<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<itemContainer xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items?output=omeka-xml&amp;page=52&amp;sort_field=Dublin+Core%2CCreator" accessDate="2026-10-04T23:36:11+00:00">
  <miscellaneousContainer>
    <pagination>
      <pageNumber>52</pageNumber>
      <perPage>50</perPage>
      <totalResults>4499</totalResults>
    </pagination>
  </miscellaneousContainer>
  <item itemId="9949" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9927">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/1297ea182195acfab197aa423c2b21fe.pdf</src>
        <authentication>7108a7a9bae7028bfd0a811973bbcab2</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118313">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3145</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118314">
                <text>1988</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118315">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2945</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118316">
                <text>"I co nam z tego zostało". Glossa do rozmowy z Piotrem Skrzyneckim / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118317">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.1-2, s.113-114</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118318">
                <text>Z. B., C. R.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118319">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118320">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118321">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118322">
                <text>„I CO NAM Z TEGO ZOSTAŁO"
GLOSSA DO ROZMOWY Z PIOTREM SKRZYNECKIM

Przedstawiony t u zapis t o f r a g m e n t r o z m o w y , jaką przepro­
wadziliśmy z P i o t r o m S k r z y n e c k i m p o d koniec m a j a 1987 r . Są

artystów

szczególnie

gorącą

owację

zgotowano

Andrzejowi

W a j d z i e . I g o r T r y b o w s k i , pełniący rolę gospodarza Pałacu S z t u k i ,

t o f r a g m e n t y większej całości i wymagają p e w n y c h wyjaśnień

wygłosił okolicznościowe przemówienie. Po c z y m goście tłumnio

i uzupełnień. „Całość" t o także ciąg wydarzeń, spotkań, okolicz­

r u s z y l i k u wejściu. W y s t a w a

ności w j a k i c h miała miejsce t a r o z m o w a . Umawialiśmy się n a

z t r u d e m mógł pomieścić ciągło napływające rzesze widzów. N a

to s p o t k a n i o dość długo, g d y t y l k o nadarzyła się okazja i P i o t r

w o l n y m s k r a w k u przestrzeni w pierwszej sali zaraz u wojścia

wrócił ze Szczawnicy okazało się, że czasu na rozmowę pozostało

trzy pary z K l u b u

niewiele. P i o t r zaaferowany

f o k s t r o t a , walca i t a n g o . Wioczorem odbył się r a u t w salonach

był p r z y g o t o w y w a n i e m

kolejnego

Tańca

została o t w a r t a . Pałac S z t u k i

Towarzyskiego

W D K odtańczyły

w y d a r z e n i a — w y s t a w y w Pałacu S z t u k i . B y ł t o o s t a t n i week-end

i n a dziedzińcu P i w n i c y , połączony z pokazem filmów o P i w n i c y ,

m a j a , tuż przed w i e l k i m świętom j a k i m była trzecia w i z y t a

oraz loterią fantową. 21 lipca miała miejsce joszczo j e d n a u r o ­

Papieża w Polsce. Pamiętam j a k P i o t r cieszył się z posiadanego

czystość —• r e c i t a l A n n y Szałapak w P i w n i c y p o d B a r a n a m i .

specjalnego

Dlatego

zaproszenia

n a uroczystą mszę św. n a W a w e l u .

zaprozentowano

rozmowy

z

Piotrem
tytułom

ważne t y l k o z d o w o d e m o s o b i s t y m , a P i o t r nio miał p r z y sobie

, , I co n a m z togo zostało?". Jesteśmy świadomi, żo f r a g m e n t y

d o w o d u tożsamości, więc służby porządkowe nio przepuściły

te w pewnej

go do K a t o d r y .

B y ć może, że atmosferę P i w n i c y i k l i m a t u w j a k i m ona jest

nasza odbywała się w piątek. Następnego d n i a

P i o t r prowadzić miał K a b a r e t , nie mogliśmy go męczyć z b y t

opatrzylibyśmy

t y m samym

Skrzyneckim

Rozmowa

chętnie

t u fragmonty

J a k się okazało później, n a W a w e l u nie był. Zaproszenie było

t y l k o mierze oddają atmosferę t y c h

wydarzeń.

odbierana przybliżą przodrukowano artykuły p o o t k i Agnieszki
Osieckiej i otnologa — L u d w i k a S t o m m y .

długo. P i o t r i t a k był już po części nieobecny, żył już wystawą,

Z.B.

i j a k wszyscy zbliżającą się wizytą J a n a Pawła I I . Spotkanie
z P i o t r e m miało przebieg niezwykły. Jechałem z W a r s z a w y pełen
n i e p o k o j u , nie zdążyliśmy wcześniej spotkać się z kolegami,
żoby porządnie przygotować i zestroić p y t a n i a . W i o d z i a l o m też,
żo nio będzie już na t o czasu. P i o t r życzył sobie, żebym spotkał
się z n i m wcześniej z a n i m siądziemy w P i w n i c y wszyscy r a z e m .
P i o t r o d początku do końca b y l reżyserem tego s p o t k a n i a i t e j
r o z m o w y . Miałom czokać n a P i o t r a w barze V i s a V i s o godz.
5 p o południu. Przyszedłem trochę wcześniej, chwilę po 5-tej
pojawił się P i o t r . Zamówiliśmy kawę i t a m rozpoczęła się roz­
m o w a . N i e miałem ze sobą kieszonkowego m a g n e t o f o n u , bo raz,
że nie wypadało, a d w a , żo umówiliśmy się z k o l e g a m i , że p r z y ­
niosą go do P i w n i c y i t a m dopiero zaczniemy nagrywać w y p o ­
w i e d z i P i o t r a . Byliśmy umówieni w P i w n i c y n a godz. 9 wieczór,
P i o t r j e d n a k postanowił zmienić t e n p l a n . Poprosił swojego
przyjaciela

rzeźbiarza, b y uprzedził

czekających

w

Piwnicy

Anię, Czesława i Z b y s z k a , że możemy się nieznacznie spóźnić.
M n i e zaś zaprosił n a kolację do swych przyjaciół. Po

drodze

kupił już nie b u k i e t a o g r o m n y stos róż d l a p a n i d o m u . W re­
zultacie nieprzewidziana k o l a c j a opóźniła nasze s p o t k a n i o o 2
g o d z i n y . Jakież było m o j e zdziwienie, g d y r o z m o w n y do t e j p o r y
P i o t r niecłiętnio i z o p o r a m i zaczął odpowiadać na pierwsze nasze
p y t a n i a . M i m o t y c h początkowych trudności r o z m o w a potoczyła
się w t e n sposób, żo w zasadzie p r e z e n t o w a n y t u j e j zapis jest
w i e r n y m o d t w o r z e n i e m tego, o c z y m rozmawialiśmy w P i w n i c y ,
a t y l k o w pewnej

mierze

został uzupełniony o wcześniejsze

i późniejszo w y p o w i e d z i P i o t r a . D o całości tego s p o t k a n i a b o w i e m

W y p o w i e d z i P i o t r a Skrzyneckiego o święcie i sposobie i s t nio k a b a r e t u „ P i w n i c a " kojarzą się z wieloma t e z a m i należącymi
do k a n o n u antropologicznego. P r z y p o m n i e n i e niektórych z n i c h
może być rekonstrukcją „piwnicznej o n t o l o g i i " , o któroj m i s t r z
P i o t r — j a k t o a r t y s t a — nio chce mówić, zbywając n a t a r ­
czywe p y t a n i a żartem l u b aneg;dotą. „ P i w n i c a " m a j e d n a k swoje
„drugie

k u l t u r o w o d n o " . Docioranie

w y s t a w y . Po c h w i l i poszliśmy kupować jabłka n a R y n k u K l e p a r s k i m , które później P i o t r położył n a słomie p o d choinką
w sali wypełnionej p r a c a m i i pamiątkami D y m n e g o . Byliśmy
świadkami j a k P i o t r usiłował targować się ze sprzedawcą, który
postawił w a r u n e k : j a k P a n , Panie P i o t r u s i u , sprzeda m i t a n i e j
b i l e t do K a b a r o t u , t o j a P a n u opuszczę na jabłkach. P i o t r opo­

„Dziś dopiero na naszych oczach, święto z a n i k a bądź też —.
jego postać o d m i e n i a się w sposób zasadniczy. Święto zawsze
najsilniejszą d l a siebie oporę znajdowało w s w o i m przeciwieństwie,
w mnóstwie niewiarygodnie nieraz ciężkich, bo zapołnionych
pracą p o n a d siły, nieraz zwyczajnych d n i ; święto było czymś
k o n i e c z n y m , niezbędnym; jeśli n i e nadawało w ogóle sonsu
l u d z k i e j egzystencji, t o ją rozświetlało i uszlachetniało... o d t o j
p o r y więc, k i e d y święto w dotychczasowej swojej formie bardzo
już oczywiście zaczęło gasnąć —• uczeni różnych d y s c y p l i n w y ­
r u s z y l i w gorączkową pogoń za świętem. Paradoksalnie — i m
bardziej t r a d y c y j n e święto gaśnie —• t y m więcej o n i m w i e m y ,
więcej jeszcze o n i m myślimy i s p e k u l u j o m y n a jego t e m a t "
(Marian Pilot)
,,W owej platońskiej i d e n t y f i k a c j i z a b a w y i świętości b y n a j ­
m n i e j świętość nio zostaje pomniejszona w s k u t e k tego, iż nazwana
zostaje zabawą, lecz zabawa podniosiona zostaje dzięki t o m u , iż
pojęcio t o uznaje się nawet w najwyższych rojonaeh ducha...
Człowiek może bawić się n a o w y m poziomie k i o d y zabawa wyraża
piękno i świętość..."
(Johan H u i z i n g a )

wiadał o w i g i l i a c h w P i w n i c y , n a których zawsze musiały być
jabłka. Po godzinie 17-tej nastąpiło uroczysto otwarcie w y s t a w y .
Otwarcie — jakiego n i o wyobrażam sobie w żadnym

innym

mioście. P i o t r stał z tubą n a stopniach u wejścia do Pałacu
S z t u k i i witał gości. P u n k t u a l n i e o 17-toj strażak odegrał hejnał
M a r i a c k i , t y m razem nie z wieży a przed wejściem do Pałacu
S z t u k i . Chór k r a k o w s k i e j Szkoły Muzycznej p o d d y r . Zbigniowa
C i u r a b y odśpiowal okolicznościową kantatę. Pośród w i t a n y c h

mimo

bądźmy ostrożni w formułowaniu k a t e g o r y c z n y c h osądów —•

Zastaliśmy P i o t r a

rano w Pałacu S z t u k i , gdzie trwały ostatnio prace p r z y montażu

„dna",

na różno sposoby.

należą również nasze r o z m o w y j a k i e miały miejsce w d n i u o t w a r ­
cia w y s t a w y , , I co n a m z tego zostało

do tego

oporów P i o t r a jest fascynującym zadaniem p o d e j m o w a n y m już

„Wszystko cokolwiek d o t y c z y s z t u k i n i e jest obce e t n o l o g o w i .
N i o może się o n t y m nie interesować, dlatego przede w s z y s t k i m ,
żo s z t u k a jest częścią k u l t u r y , alo możo także z bardzioj określo­
nego p o w o d u : s z t u k a jost w najwyższym s t o p n i u o w y m objęciom
władzy n a d naturą przez kulturę, a t e n właśnie t y p zjawisk s t u ­
diują

etnologowie..."
(Claude Levi-Strauss)

113

�,,To, żo t e a t r i święto щ ariragonistycziie, powiedział już

„Święto

nio poddaje

się

żadnej

utylitarnej

interpretacji

Rousseau w swej odpowiedzi D ' A l a m b f - r t o w i , podsuwając w t o n

(jako

sposób toma; do uic kończącej się refleksji, ki-óra i nas pożywia...

wszelkiej utylitaruości i p r a k t y c y z m u ; stanowa chwilowo wejście

odpoczynek,

odprężonio i t p . ) . Ono właśnie u w a l n i a od

Święto wygląda zupoluie inaczej, zakłada b o w i e m , że społeczeń­

w świat u t o p i j n y . Święta nio da się również sprowadzić do określo­

stwo l u b p r z y n a j m n i e j jakaś węższa wspólnota sama z siebie

nej organicznej treści ( n p . wydarzenia historycznego oznaczonego

czyni widowisko... Święto nie dzieli g r u p y looz w y w o l u j o wewnę­

przez dano święto) — wydziera się ono b o w i e m poza

t r z n y d y n a m i z m . . . k o l e k t y w n a substancja ożywia się i t w o r z y

wszelkiej ograniczonej treści. N i e da się też odorwać święta od

jedną całość, która się sobie przedstawia, sama siebie t e a t r a l i z u -

życia cielesnego, od życia z i e m i , p r z y r o d y , kosmosu. W czasio

je... Święto nie izoluje j e d n o s t k i , daje jednostce możliwość spo­

święta n a w e t i 'słońce gro n a niebie'. I s t n i e j e niejako odrębna

żywania społecznej substancji w w i e l k i m akcie spełnienia się

świąteczna

granico

pogoda..."

emocji i relacji. Jest wymianą usług, gestów, dóbr l u b słów.

(Michaił B a e h t i n )

Przyśpieszeniem relacji miedzy g r u p a m i i ludźmi. D a r o m wreszcie,
rywalizacją w d a w a n i u . . . "

(

J

e

a

n

Duvignaud)

„Panująca władza i panująca p r a w d a nie w i d z i siebie w zwier­
ciadle czasu, dlatego też nio w i d z i swego początku, granic i końca,

... „ N a w e t w najbardziej zdosakralizowanym spoleczeństwio
współczesnym większość

'niewierzących' n a d a l zachowujo

się

religijnie, chociaż nie zdaje sobie z tego sprawy. M a m y t u na
myśli nie t y l k o 'zabobony'

i ' t a b u ' wspólczosnego

nie w i d z i swej starej i śmiesznej t w a r z y , k o m i z m u swoich roszczeń
do

wioczności i nieodwołalności.

Więc przodstawiciole

władzy i starej p r a w d y z najpoważniejszą

starej

miną, w poważnej

człowieka,

t o n a c j i dogrywają swojo rolo wówczas, g d y widzowie o d d a w n a

które wszystkio mają magiczno-religijną strukturę. A l e człowiek

już się śmieją. N a d a l przomawiają poważnym, m a j e s t a t y c z n y m ,

współczesny, który uważa się za istoto nicreligijną, n a d a l za­

budzącym lęk, groźnym t o n e m władców l u b .apostołów 'wiecznych

chowujo duży zbiór z a k a m u f l o w a n y c h mitów i zdegenerowanych

p r a w d ' nie zauważając, że czas sprawił iż t o n ten s t a l się w i c h

rytuałów... O b c h o d y Nowego R o k u czy oblewanie nowego miesz­

ustach śmieszny, żo przekształcił starą władzę i starą prawdę

k a n i a , chociaż zeświecczono, umiał zachowują strukturę rytuału

w karnawałową zapustną kukłę, w śmieszno straszydło, któro I n d

odnowy.

zo śmiechem wdóczy po p l a c u . . . "

To

ximo

zjawisko można zaobsorw ow nć w zabawach

i przyjęciach... Można b y napisać cały t o i n n a t e m a t nutów
współczesnego

człowieka

i m i t o l o g i i z.o. amuflowanej

w

(Michaił B a e h t i n )

jego

u l u b i o n y c h książkach czy sztukach... N a w e t l e k t u r a posiada m i ­
tologiczną funkcję, nio t y l k o dlatego,

żo zastępuje

recytację

mitów w archaicznych społeczeństwach.,, lecz przede w s z y s t k i m
dlatego, że oddając się lekturze człowiek współczesny żywicuje
'ucieczkę z czasu' analogiczną do 'wyjścia z czasu' dokonywanego
przez m i t y . . . "

(Mircea

Eliade)

„ O d y śpiewam —• mówił I o n do Sokratesa — wychodzę z sie­

„... H u m o r jost przeciwieństwem patosu, jest t o t r i c k , za
pomocą którego wydarzenie ulega pomniejszeniu, t a k j a k byśmy
p a t r z y l i na nio przez odwróconą lnnotę... h u m o r z t r u d o m prze­
skakuje społeczno szczeble, jogo świat jost światom równości,
w t y m t k w i i s t o t a jogo ludowości i domokratyczności... wygląda
na t o j a k b y w i e l k i , wstrząsający śmiech h i s t o r i i brzmiał stało
od dołu..."
( K a r o l Capek)

b i e , płaczę, żeby i n n i płakali, boję się, żeby przyprawić o strach
słuchaczy. Lecz w głębi duszy w i o m dobrze, co robię, i w i e m
również, że później będę się śmiał, ponieważ uczciwie zarobilom
swojo pieniądze. K t ó ż więc jest a u t o r o m ' ! T e n , który płacze, czy

„ K o m i z m jost poczuciem absurdalności i wydajo się bardzioj
boznadziejny o d t r a g i z m u , k o m i z m nie daje wyjścia z s y t u a c j i . . . "
(Eugeno Ionesco)

t e n który się śmieje ? Któremu z nicłi przypisać w y k o n a n o dzieło 1
O d b i o r c a n a p o t y k a pierwszego z n i c h — zamaskowaną postać,
która g r a przowidzianą d l a niej rolę. I d z i e za nią, i t o p o w i n n o m u
wystarczyć. B o jeżeli n i e , jeżoli szuka drugiego z n i c h — a r t y s t y
w życiu p r y w a t n y m , a k t o r a p o s p e k t a k l u , rozczaruje się. Lecz

„Jeżeli świat stanął n a głowie, t y l k o fikając koziołki można
zająć

właściwą

pozycję...

jeśli wolność

staje

się

błazenadą,

błazenada staje się wolnością..."

być może w t e d y dopiero dano m u będzio poznać aż do końca

(Jan

pełny m e c h a n i z m wszolkioj twórczości..."
(Mieczysław Porębski)

Wybrał:

Kott)
CR.

P R Z Y P I S Y
Так pisał o t e j sesji J . Walc w a r t y k u l e Pieśń ujdzie cało
zamieszozonym w „ P o l i t y c e " z 2 0 . X I . 1970, n r 4 7 : „Jeżeli się n a d
t y m w s z y s t k i m poważnio zastanowić, wydaje się człowiekowi
niesamowite, żo jedną z istotniejszych uroczystości jubileuszo­
w y c h Piwniicy była sesja n a u k o w a zorganizowana w siedzibie
krakowskiego oddziału Polskiej A k a d e m i i N a u k p r z y uł. Sław­
k o w s k i e j , а w p r e z y d i u m zasiadali n i . i n . : prozes krakowskiego
oddziału P A N , p r o f . M a r i a n Mięso wieź, prezydent m . K r a k o w a
J e r z y Pękala, d y r e k t o r W y d a w n i c t w a Literackiego A n d r z e j
K u r z , doc. J a n Błoński i wreszcie A n d r z e j W a j d a , a prof. Wła­
dysław T a t a r k i e w i c z nio zdołał przybyć z Warszawy t y l k o zo
względu n a s t a n zdrowia, m i m o iż m i a l już g o t o w y referat i prze­
praszał zgromadzonych za zawód pięknym sążnistym telegramom.
N i c też dziwnego, że referaty na sesji wygłosili w y b i t n i k r a k o w s c y
uczeni r o z m a i t y c h specjalności podkreślając wa,go działalności
P i w n i c y w w i e l u aspektach. Prof. J u l i a n Aleksandrowicz rnówil
o j e j uzdrawiającym charakterze, prof. K a z i m i e r z K o w a l s k i
podkreślał rolę zabawy w procesie e w o l u c j i , zwracając, uwagę,
iż bodaj najistotniejszą różnicą, między człowiekiem a zwierzę­
ciem jest l u d z k a zdolność do zabawy rozciągająca się poza okres
dzieciństwa. Prof. K r y s t y n a Pisarkowa wskazywała, j a k prze­
łamując scliomaty naszego poznania opartogo n a poczuciu p o zaozasowości języka P i w n i c a t o poznanie pogłębia, jednocząc się
t y m s a m y m z nauką. Wspaniały referat socjologiczny wygłosił
p r o f . Stefan M o r a w s k i , o t r a d y c j i żartu w k r a k o w s k i m środowisku
profesorskim mówił p r o f . H e n r y k M a r k i e w i c z , a p r o f . Józef
M i t k o w s k i j a k o znawca dziojów zamierzchłych przypomniał,
1

114

j a k w l a t a c h 50-t.ych profesorska k o m i s j a ds. d y s c y p l i n y studiów
prowadziła zasadnicze dyskusjo zo studentem P i o t r o m Skrzy­
n e c k i m n u t e m a t p o t r z e b y s t u d i o w a n i a klasyków.
W zamykającym sesję roferacie doc. J a n Błoński nawiązał do
joj m o t t a , w y z n a n i a w i a r y p i w n i c z a n wziętego z Pascala: j e d y n a
rzecz, która nas pociesza w naszych n i e d o l a c h , t o r o z r y w k a —•
a wszelako t o jost największa z naszych n i e d o l i , ona głównie
przeszka,dza n a m myśleć o sobie i g u b i nas niepostrzeżenie. D o ­
cent Błoński stwierdził, że P i w n i c a biorąc żywy udział w swojej
współczesności i czerpiąc jednocześnie p o l n y m i garściami z h i s t o r i i
m u s i silą rzeczy łagodzić a n t y n o m i e łącząc coraz t o silniej niedolę
i pociechę.
Zauważył wreszcie Błoński, że najistotniejsza różnica między
Blaise Pascalem a P i o t r o m S k r z y n e c k i m jest t a k a , iż Pascal
n i g d y żadnej sesji n a u k o w e j nio zy/olał i na t y m —- a właściwie
n a szampanio p o d a n y m przez kolnorów o d W i e r z y n k a — n a j ­
bardziej k r a k o w s k a jaką można sobie wyobrazić uroczystość
została zakończona, choć t r u d n o t u mówić o j a k i m k o l w i e k za­
kończeniu, g d y jodna impreza g o n i drugą, g d y h i s t o r i a toczy się
nieprzerwanie".
Obszerną relację z t y c h obchodów zawarł M . Sienkiewicz
w rozmowie z J . Olczck-Ronikierową i P i o t r e m Skrzynockirn,
zob. M . Sienkiewicz, Zabawa w Jubileusz, rozmowa z J . Ołczak-Ronikierową i P. S k r z y n e c k i m , L i t e r a t u r a z 1 9 . X I I . 1 9 7 4 .
2

3

1974

M . Szybist, Jubileusz

Kraszewskiego,

Echo K r a k o w a , 2 0 . X I .

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7659" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7639">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/e7487a6faf0303f3e66a791c9b64d98f.pdf</src>
        <authentication>88a80c4d3028507e44ec2036d458ad42</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91407">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5485</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91410">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91413">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91416">
                <text>antropologia stosowana</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91419">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5101</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91421">
                <text>Wprowadzenie/ Antropologia stosowana</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91424">
                <text>Antropologia stosowana, pod red. Macieja Ząbka; s.13-440</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91427">
                <text>Ząbek, Maciej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91430">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91432">
                <text>Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="91433">
                <text>Międzynarodowe Centrum Dialogu Miedzykulturowego i Miedzyreligijnego UKSW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91435">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91437">
                <text>Maciej Ząbek

Wprowadzenie
Problemy ze stosowaniem antropologii
Cele i zadania antropologii stosowanej
Poprzez termin „antropologia stosowana” (applied anthropology) rozumie
się najczęściej rodzaj badań i działań, w których metody, wiedza i teorie antropologiczne są wykorzystywane do rozwiązywania konkretnych problemów
natury praktycznej. Stąd w użyciu także określenie „antropologia praktyczna”
(practical anthropology). Po raz pierwszy terminu tego, w tej właśnie formie,
użył w 1860 r. założyciel brytyjskiego Towarzystwa Antropologicznego James
Hunt (Eddy i Partridge 1987, s. 4). Natomiast określenie „stosowana” wprowadził Daniel Brinton w rozważaniach nad celami antropologii, która ma być
„stosowana” do poprawy „kondycji gatunku ludzkiego i rozwoju cywilizacji”
(1895).
Od tego czasu termin ten był w użyciu coraz częściej i to zasadniczo
w znaczeniu przytoczonym na początku tego tekstu, choć poszczególni autorzy
w formułowanych przez siebie definicjach akcentowali różne jego aspekty.
Radcliffe-Brown był pierwszym, który podkreślając wkład Bronisława Malinowskiego do antropologii, użył tego terminu w znaczeniu „służby publicznej”
(1931). George Foster podkreślał, że jest to określenie służące do opisu działań, których celem jest nie tyle rozwój teorii, co praktyczna zmiana ludzkich
zachowań dla przezwyciężenia różnorodnych problemów społecznych, ekonomicznych i technologicznych (1969, s. 54). Erve Chambers wyrażał nadzieję,
że antropolodzy wykorzystując swą wiedzę i umiejętności, przyczynią się do
rozwiązania ludzkich problemów i ułatwią zmiany na lepsze (1985, s. 8).
Najczęściej obecnie cytowany Jan van Willigen, podobnie jak Foster, definiuje
ją jako prace badawcze ujęte nie tyle w kategoriach rozwoju teorii dyscypliny,
co problemów, które ma ona pomóc przezwyciężyć (1993, s. 7). Z kolei Marietta Baba i Carole Hill zauważają, że praktykowanie antropologii oznacza
w zasadzie wykonywanie profesji czy też zawodu antropologa (1997, s. 2).

�14

Maciej Ząbek

Z perspektywy niniejszej publikacji warto przytoczyć jeszcze opinię
Aleksandra Posern-Zielińskiego, że mamy tu do czynienia w gruncie rzeczy
„z antropologiczną inżynierią społeczną podejmującą zadania badawcze «na
zamówienie» instytucji i agend pozanaukowych” (1987, s. 42). Antropologia
jest tu stosowana pod kątem proponowanych przez te instytucje projektów,
a wynikiem podjętych badań ma być opracowanie raportu precyzującego
możliwości wprowadzenia innowacji, określającego ich potencjalne skutki,
a także sposób pilotowania owych zmian (tamże).
Zaakcentowanie nieakademickości antropologii stosowanej jest tu o tyle
istotne, że działanie na zlecenie i konieczność przygotowania raportu z konkretnymi rekomendacjami odróżnia ją od innych blisko związanych z nią kierunków,
takich jak np. antropologia polityczna (political anthropology), ekonomiczna
(economic anthropology), rozwojowa (development anthropology), publiczna
(public anthropology), organizacji (anthropology of organizations) czy zaangażowana (engaged anthropology), które zasadniczo są antropologiami akademickimi,
choć formułują wnioski znajdujące często zastosowanie praktyczne. Podkreślić
należy, że wszystkie te subdyscypliny antropologii wchodzą w skład antropologii ogólnej i nie są zbiorami wykluczającymi się, lecz zachodzącymi na siebie,
a jednym z tych podzbiorów jest omawiana tu antropologia stosowana.
Szczególną uwagę zwróciłbym tylko na „antropologię zaangażowaną”,
zwaną również „antropologią w działaniu” czy też „antropologią oddziaływującą” (action anthropology), która jest szczególnie często mylona ze stosowaną,
a oba terminy przez niektórych badaczy mogą być traktowane nawet synonimicznie, gdyż są nieraz podobnie definiowane. W obu tych antropologiach,
mówiąc językiem Marksa, chodzi nie tylko o opisywanie świata, ale i zmienianie
go, przy czym różnica między nimi tkwi w użyciu przy tej drugiej określenia
„zaangażowana” w pewnym szczególnym sensie tego słowa. Nie chodzi tu
o zwykłe zaangażowanie, co jest rzeczą oczywistą w każdej dobrej antropologii,
ale – jak wskazują na to przykłady tekstów autorów identyfikujących się z tą
antropologią – o zaangażowanie ideowe, mające na celu zmianę społeczną,
stawiające istotne pytania dotyczące m.in. przemocy, władzy i sprawiedliwości,
a przy tym wszystkim szukające dróg poprawy czy naprawy świata. To właśnie
ten rodzaj zaangażowania, swego rodzaju aktywizmu społecznego i ideowości,
który nie jest koniecznie związany z wykonywaniem prac na zlecenie (choć go
wcale nie wyklucza, zwłaszcza jeśli chodzi o zlecenia ze strony samych grup
wykluczonych czy marginalizowanych), odróżnia antropologię zaangażowaną od
stosowanej, z gruntu bardziej powściągliwej i nie unikającej wykonywania prac
także w interesie grup dominujących, instytucji państwa, biznesu czy przemysłu,
gdzie podobne zaangażowanie ideologiczne niekoniecznie jest wskazane.

�Wprowadzenie. Problemy ze stosowaniem antropologii

15

Niniejszy tom został poświęcony przede wszystkim antropologii stosowanej i z tej perspektywy termin ten będzie tu rozumiany: po pierwsze jako
prace badawcze, z których robi się użytek inny niż tylko zdobywanie kolejnych
tytułów naukowych; po drugie jako działalność badawcza podejmowana na
zamówienie instytucji pozanaukowych; po trzecie jako praktyka skoncentrowana na wykorzystaniu metod etnograficznych, wiedzy dotyczącej konkretnych
obszarów kulturowych i ustaleń teoretycznych antropologii do sterowania
procesami społecznymi.
Do zadań tak rozumianej antropologii stosowanej należą ekspertyzy sytuacyjne potrzebne do realizacji projektów modernizacyjnych, jak i bezpośrednie
projektowanie takich programów lub ich konsultowanie (Posern-Zieliński 1987,
s. 42). Zakłada ona czynny udział antropologów we wprowadzaniu różnego typu
innowacji w zakresie szeroko rozumianej służby publicznej, działalności pozarządowej, biznesu, przemysłu, takich dziedzin wiedzy jak np. medycyna i edukacja,
czy profesji tego typu co np. dziennikarstwo. Obejmuje także tradycyjne zajęcia
związane z wykonywaniem zawodu etnografa i animatora w muzeach czy instytucjach kulturalno-oświatowych, ale też szkolenie tzw. agentów zmiany (np.
misjonarzy, wojskowych, pracowników różnych urzędów czy organizacji pozarządowych) w celu przygotowania ich do pracy w nowym środowisku kulturowym,
a niekiedy też podejmowanie bezpośrednich obowiązków administracyjnych
mających związek z wyspecjalizowanymi dziedzinami w granicach antropologii
(np. w studiach nad mniejszościami czy problematyką migracyjną).
Warto podkreślić, że aktywne praktykowanie antropologii stosowanej nie
dotyczy sytuacji, w której absolwenci etnologii i antropologii kulturowej są po
prostu zatrudniani przez różne instytucje pozaakademickie bez szczególnego
związku z ich wykształceniem. Zakłada natomiast, że wchodzą oni w świadomy
układ z instytucjami państwowymi, pozarządowymi lub firmami zajmującymi
się działalnością gospodarczą, dla osiągnięcia określonego celu. Nie muszą być
pracownikami naukowymi zatrudnianymi przez instytucje typu akademickiego,
natomiast z pewnością powinni być profesjonalistami wykonującymi „zawód
antropologa/etnografa”, który stanowi źródło ich dochodów. Antropologia
stosowana jest więc próbą uzawodowienia antropologii, która jako taka nie
jest oczywiście zawodem ani nawet profesją, lecz stanowi zaledwie pewien
rodzaj wiedzy, która może być stosowana.
Antropologia stosowana traktowana jest niekiedy jako subdyscyplina
antropologii, co o tyle nie jest ścisłe, że nie wyróżnia jej ani podejmowana tematyka (nieograniczona pod żadnym względem), ani metody badawcze, które
ogólnie rzecz biorąc nie różnią się niczym od metod antropologii akademickiej.
W niektórych badaniach na zlecenie istnieją co najwyżej pewne preferencje

�16

Maciej Ząbek

do stosowania pewnego typu technik, jak np. tzw. interwencji uczestniczącej,
badań opartych o współpracę i uczestnictwo badaczy i badanych, stosowanie
tzw. obserwacji ukrytej, zogniskowanego wywiadu grupowego, badań w przestrzeni wirtualnej lub z wykorzystaniem filmu. Techniki te same w sobie nie
są jednak czymś właściwym wyłącznie dla antropologii stosowanej, a celem
większości z nich jest zazwyczaj tylko przyspieszenie procesu zbierania danych,
co jest uwarunkowane ściśle określonym kalendarzem działań związanym
z charakterem ich finansowania.
Tym, co odróżnia antropologię stosowaną od antropologii zorientowanej
teoretycznie, jest ściśle określona celowość wykonywanych badań i jasno
sprecyzowane cele praktyczne. Jest to także potrzeba uzyskania precyzyjnych
wyników w celu stworzenia raportów, rekomendacji czy publikacji wpływających
na opinię publiczną, dostarczenia instytucji zamawiającej jasno postawionych
wniosków, co wiąże się siłą rzeczy często z ich uproszczeniem i koniecznością
omijania w raportach np. kontekstów nie związanych bezpośrednio z tematem. Badania stosowane zawsze jednak czemuś służą, niezależnie od tego czy
będzie to np. reforma polityki migracyjnej, projekt nowego wyrobu lub tylko
zwiększenie jego sprzedaży.

Z historii zastosowań antropologii
Prekursorzy
Praktyki wykorzystujące wiedzę o kulturze w celach politycznych lub
religijnych, mające na celu oddziaływanie na procesy kulturowe, są częścią
historii całej ludzkości i znacznie wyprzedzają powstanie samej antropologii
jako dyscypliny naukowej. Już Herodot miał gromadzić wiedzę o sąsiadach
Grecji na Morzu Śródziemnym i dostarczać te wiadomości swym przełożonym,
a powodzenie w budowie większości imperiów świata starożytnego zawdzięczano także zebranej wcześniej wiedzy na temat kultury podbijanych społeczeństw.
Dobrym przykładem są też dzieje misji religijnych Kościoła, w ramach którego
od początków niemal jego dziejów pojawiali się stratedzy, którzy wykorzystywali kulturę w celu ewangelizacyjnym. Dość przytoczyć przykład św. Pawła
z Tarsu, któremu zawdzięczamy dostosowanie pierwotnego chrześcijaństwa
do rzymskiej i helleńskiej kultury. Doświadczenia te wykorzystywano później
i na innych kontynentach, jak np. w okresie podboju i kolonizacji obu Ameryk, gdzie starano się rozpoznać tubylczy kontekst kulturowy, aby opracować
skuteczne programy eliminacji dawnych wierzeń i umocnić wpływy chrześcijaństwa (Posern-Zieliński 1987, s. 43). Jednym z wielu tylko przykładów może
być dzieło o kulturze Irokezów stworzone przez o. Josepha Lafitau, wydane

�Wprowadzenie. Problemy ze stosowaniem antropologii

17

w 1724 r., będące nieocenionym źródłem wiedzy na temat obyczajowości tej
grupy etnicznej i doświadczeń misjonarskich na tym terenie1.
Nie powinno budzić też zaskoczenia, że myśl o sterowaniu procesami
kulturowymi towarzyszyła od początków powstania antropologii, zarówno
w kontekście odkryć geograficznych, pytań o człowieczeństwo nowo odkrywanych społeczeństw, jak i europejskich etnografów i folklorystów zajmujących się poszukiwaniami początków narodów i biorących udział w tworzeniu
ich mitologii. Dodać jednak należy, że nie zawsze były to działania na czyjeś
zamówienie, a nawet większość z nich wynikała z własnych pasji badawczych ówczesnych uczonych. Dlatego, jak pisze Aleksander Posern-Zieliński,
współczesna idea antropologii stosowanej narodziła się dopiero w połowie
XIX stulecia, wśród antropologów brytyjskich i związana była z ekspansją
kolonialną ich państwa (tamże, s. 43).
*

*

*

Antropologia kolonialna
Powstanie imperium wymagało odpowiednio przygotowanej kadry administracyjnej, dlatego od 1905 r. zaczęto rozwijać w Wielkiej Brytanii tzw. nauki
kolonialne (colonial science), w ramach których urzędnicy wyjeżdżający na
placówki kolonialne przechodzili kursy z zakresu prawa, nauk przyrodniczych,
medycyny tropikalnej oraz antropologii fizycznej i kulturowej. Początkowo
wykłady na ten temat prowadzono na Uniwersytecie w Oxfordzie, a następnie
w założonym w 1926 r. w Londynie Międzynarodowym Instytucie Języków
i Kultur Afrykańskich2.
Edward Tylor jako jeden z pierwszych postulował stosowanie antropologii
w polityce, w celu, jak mówił, „poprawy kondycji ludzkiej” (Sills 1968, s. 337).
Oczekiwano dość powszechnie, że badania terenowe nie tylko przyniosą szereg
użytecznych informacji na temat podbitych ludów, ale odpowiedzą na pytanie,
jak nimi rządzić i jak ich pozyskiwać dla własnych interesów (Dohnal 2001,
s. 107). Dlatego państwo zaczęło w końcu zatrudniać antropologów. Pierwszym
był prawdopodobnie Francis Buchanan, który już w 1807 r. został zatrudniony
w Bengalu przez East India Company. Dopiero jednak w okresie wprowadzania
tzw. rządów pośrednich jako praktyki kolonialnego administrowania, kiedy
wzrosło zapotrzebowanie ze strony władz na pozyskiwanie wiedzy o kulturze
1
Joseph-François L a f i t a u, francuski jezuita, misjonarz, etnolog i przyrodnik znany
jako prekursor zastosowania metody porównawczej w antropologii. Najbardziej znana praca
wydana w 1724 r., to Customs of the American Indians compared with the customs of primitive
times (1974).
2
 Obecnie Międzynarodowy Instytut Afrykanistyczny.

�18

Maciej Ząbek

ludów, których jednostki polityczne miały wejść do struktur politycznych imperium, praktyki te weszły naprawdę w życie. W związku z nimi powoływano
fundacje sponsorujące prace terenowe lub bezpośrednio zatrudniano antropologów w administracji kolonialnej. W Afryce pionierem był Thomas Northcote,
zatrudniony w 1908 r w charakterze antropologa rządowego w Nigerii przez
ówczesnego gubernatora tego kraju Sir Fredericka Lugarda (Northcote 1914;
Foster 1969, s. 187). Oczekiwano od antropologów przede wszystkim, że ich
badania przyniosą wiedzę o tubylczych organizacjach politycznych i systemach
sprawowania władzy (Foster, 1969). Wprawdzie ich prace rozczarowywały
często urzędników kolonialnych, ale zapotrzebowanie to umożliwiło wielu
badaczom badania terenowe, a antropologii – stanie się nauką stosowaną.
To z kolei przyczyniło się do zdobycia przez nią silnej pozycji akademickiej
w Wielkiej Brytanii. Umożliwiło także instytucjonalny awans całej dyscypliny,
owocując od lat czterdziestych XX w. serią znakomitych monografii takich
klasyków, jak: Fortes, Evans-Pritchard, Radcliffe-Brown, Daryll Forde i innych,
którzy wszyscy przeszli przez praktyczną szkołę antropologii stosowanej.
Praktykowanie antropologii promował przede wszystkim sam ojciec brytyjskiej antropologii funkcjonalnej Bronisław Malinowski, wyrażając nadzieję,
że dzięki niej możliwe będzie rozwiązanie wielu problemów, z jakimi borykała
się administracja. Postulował on zatrudnianie antropologów w charakterze
tłumaczy i adwokatów tubylców oraz konieczność badań zmian w ich kulturze. Znane jest jego zaangażowanie w tej sprawie i szereg publikacji na ten
temat (Malinowski 1926a; 1926b; 1927; 1929; 1938). Malinowski nie unikał
też polityki, uważając ją nie tylko za arenę stosowania wiedzy naukowej, ale
i teren kontrolowanego eksperymentu, na którym to teorie społeczne mogą
być testowane (1945, s. 7).
W praktyce, jak wskazują krytycy, władze kolonialne często wcale nie były
zainteresowane wykorzystaniem danych dostarczanych przez antropologów,
gdyż nie odpowiadały one zwykle ich celom. Raporty antropologów zawierały
z reguły zbyt wiele kwestii ubocznych, traktowanych przez urzędników jako
nazbyt teoretyczne lub nie na temat. W dodatku antropolodzy nieraz wyrażali
dezaprobatę wobec polityki kolonialnej i występowali w obronie tubylców.
Ponadto większość z nich była konserwatywnymi funkcjonalistami i nie miała bynajmniej ochoty przyczyniać się do faktycznych zmian w opisywanych
przez siebie społeczeństwach. Cała więc argumentacja Malinowskiego i jego
uczniów na rzecz wysokiej stosowalności antropologii była, jak oceniają to po
latach krytycy, tylko wybiegiem służącym pozyskiwaniu funduszy na badania
(Kuper 1983, s. 116). Dopiero wraz ze zmianą polityki kolonialnej, w okresie
po II wojnie światowej, administracja kolonialna w pewnym sensie dojrzała

�Wprowadzenie. Problemy ze stosowaniem antropologii

19

do stosowania wiedzy antropologicznej, ale wiązało się to już z dekonstrukcją samego systemu kolonialnego, tym samym jego potępieniem, co w końcu
dotknęło również samą antropologię stosowaną.
O flirt z kolonializmem i korzystanie z państwowego mecenatu oskarżono
antropologów brytyjskich, zarzucając im przyczynienie się do zwiększenia
zakresu władzy imperialistów i współuczestnictwo w kolonialnym ucisku.
Krytyka ta mocno osłabiła tę specjalizację na długie lata. Podsumowaniem jej
stał się dopiero tom pod redakcją Talala Asada, Anthropology and the Colonial
Encounter (Asad 1973, za Barth 2007, s. 64). Nawet jednak dziś argument
„antropologii kolonialnej” jest chętnie wysuwany przez jej krytyków. Tymczasem
oskarżenia te były w dużym stopniu niesprawiedliwe, gdyż to brytyjscy funkcjonaliści byli jednymi z pierwszych, którzy odcinali się od rasizmu obecnego
w pracach ewolucjonistów czy dyfuzjonistów oraz promowali relatywizm,
podkreślając kontekstowość zjawisk kulturowych. Co więcej, jak pisze Fredrik
Barth, obwinianie Malinowskiego i jego uczniów, w większości cudzoziemców,
nie należących do brytyjskiego establishmentu, o sojusz z imperium jest tezą
mocno niewiarygodną. Tym bardziej, że taka współpraca wpływałaby destrukcyjnie na ich własne badania terenowe (2007, s. 66). Niemniej antropologia
kolonialna, ogólnie rzecz biorąc, została zrecenzowana negatywnie, co zaowocowało zarówno reorientacją w refleksji teoretycznej, jak i powstrzymaniem
się antropologów na długie lata od działań na zlecenie państwa.
Dostrzec trzeba także, że poza Wielką Brytanią w kolonialistyczną odmianę antropologii stosowanej zaangażowanych było również wielu badaczy
niemieckich, jak Gustav Nachtigal, Adolf Bastian, Leo Frobenius i wielu innych
dyfuzjonistów, przedstawicieli szkoły kulturowo-historycznej oraz antropologów fizycznych. Generalnie byli oni przychylni idei kolonialnej. Przykładem
badań na zlecenie państwa może być choćby słynna wyprawa, zorganizowana
przez księcia Meklemburgii Adolfa Fryderyka w Międzyrzeczu Nilu i Konga,
z udziałem polskiego antropologa i etnografa Jana Czekanowskiego. Podobnie było we Francji. W Paryżu, tak jak w Londynie, powstała École Coloniale,
gdzie zajęcia dla urzędników kolonialnych prowadził m.in. znany badacz
Afryki Zachodniej Maurice Delafosse i wielu innych francuskich antropologów. Znaczącą postacią na tym polu był we Francji Léopold Sabatier, który na
potrzeby administrowania ludami na terenie Indochin przygotowywał relacje
o obyczajach poszczególnych grup etnicznych. Studia tego typu kontynuowali
później jego następcy, w praktyce do końca panowania francuskiego na tym
obszarze. Rządowymi antropologami byli również Henri Labouret – badacz
ludu Lobi w Górnej Wolcie (dziś Burkina Faso) i Louis Tauxier prowadzący
badania na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Niemniej i oni, podobnie jak funkcjo-

�Maciej Ząbek

20

naliści brytyjscy, reprezentowali podejście raczej relatywistyczne, dalekie od
poglądów francuskich plantatorów i urzędników (Parkin 2007, s. 228). Dzięki
nim w okresie powojennej krytyki kolonializmu dawne studia kolonialne powoli
przekształcały się w studia nad rozwojem i antropologią rozwoju – nową gałąź
antropologii stosowanej. Zaczęły powstawać instytuty, gdzie w roli słuchaczy
państwowych urzędników coraz częściej zastępowali członkowie organizacji
pomocowych – przyszli eksperci od rozwoju. We Francji pionierem antropologii
rozwoju był Georges Balandier, założyciel Centre d’Études Africaines.
*

*

*

Na koniec tego podrozdziału należy także dodać, że od początku rozwoju
antropologii widziano jeszcze inne możliwości praktycznego jej zastosowania niż
tylko w celach podtrzymywania rządów kolonialnych, choć niekoniecznie oznaczało to pracę na zlecenie. Najbardziej wyrazistym przykładem może być Émile
Durkheim, mogący uchodzić za pioniera antropologii zaangażowanej i inżynierii
społecznej. Intelektualista, socjolog, a zarazem antropolog, mocno angażujący się
politycznie po stronie republikanizmu i socjalizmu. Zwolennik stosowania praw
i zasad socjologii w życiu społecznym, gdyż człowiek, zgodnie z jego przekonaniem, powinien być wychowywany, a społeczeństwo zorganizowane. Socjologia
zgodnie z jego wizją miała być nie tylko nauką, lecz i programem politycznym
dostarczającym podstaw dla działalności republikańskiego państwa (Parkin,
s. 194). Z drugiej strony politycznej barykady, na gruncie niemieckojęzycznym
antropologia stosowana ma najwięcej do zawdzięczenia werbiście Wilhelmowi
Schmidtowi – twórcy antropologii misyjnej, będącej specyficzną odmianą antropologii stosowanej na użytek Kościoła3. Uczony ten starał się wykazać z jednej
strony, że przygotowanie etnologiczne jest użyteczne w rzetelnym podejściu do
misji (pogląd wówczas rewolucyjny), a z drugiej, że tego typu misjonarze mogą
być lepsi od antropologów akademickich (gdyż znają język, dłużej przebywają
w terenie, zyskują zaufanie krajowców) i to oni mogą wnieść większy wkład
w zrozumienie przez człowieka swojego człowieczeństwa.
*

*

*

Antropolodzy w służbie państw totalitarnych
W drugiej dekadzie XX wieku prace antropologiczne cieszyły się w Niemczech dużą popularnością, przy czym fascynacja egzotyką łączyła się z silnym
przeświadczeniem o wyższości Europejczyków. Wielu niemieckich antropologów,
jak już wspomniałem, było przychylnych kolonializmowi i wyrażało opinie rasi3

 Patrz rozdział 4: J. R ó ż a ń s k i, Działalność misyjna a antropologia.

�Wprowadzenie. Problemy ze stosowaniem antropologii

21

stowskie, co stanowiło dobrą podstawę do ich późniejszej akcesji do hitlerowskiej
partii narodowosocjalistycznej4. W większości zabiegali oni gorliwie o wsparcie
ze strony reżimu, czego symbolicznym wyrazem była deklaracja lojalności
w postaci listu, jaki czołowi ich przedstawiciele wysłali do Hitlera w październiku
1933 roku, w którym podkreślali zdolność i gotowość niemieckiej antropologii
(zarówno fizycznej, jak i kulturowej) do wcielania jego idei w czyn.
Znamienna dla tego okresu była ewolucja coraz większego stapiania się
antropologii fizycznej i kulturowej oraz aberracyjne dyskusje między zwolennikami funkcjonalizmu i dyfuzjonizmu historycznego, dotyczące pytania,
który z tych nurtów jest bardziej proniemiecki. Karierę robili ci, którzy łączyli
problematykę rasową z kulturową i opowiadali się raczej za funkcjonalizmem,
a przy tym wszystkim byli jeszcze członkami NSDAP. Naukowców tych podzielić
można jednak na kilka grup. Część angażowała się tylko w oficjalną propagandę, głosząc antysemityzm i wyższość rasy germańskiej, inni odpowiadali
za cenzurowanie prac antropologicznych i dopuszczanie ich do publikacji.
Byli wśród nich zarówno ci, którzy uprawiali tę działalność z przekonania, jak
i z oportunizmu, podążając za tym, co uchodziło za modne. Część kontynuowała
swoje już wcześniejsze zainteresowania kolonialne. Niemcy hitlerowskie mając
w swych dalekosiężnych planach ponowne ustanowienie kolonii w Afryce, raczej
na nich nie oszczędzały. Wśród osób zaangażowanych w te projekty wymienić
można takich uczonych, jak Dominik Wölfel, autor szeregu elaboratów o „Białej” i „Czarnej” Afryce, Günter Wagner badający zastosowania funkcjonalizmu
w praktyce politycznej na terytorium Afryki oraz Richard Thurnwald i Hermann
Baumann, którzy prowadzili ambitne badania kolonialne. Na szczęście przebieg
wojny uniemożliwił ich praktyczne zastosowanie, a niektórym z wymienionych
tu naukowców, jak np. Baumannowi, który choć prowadził w swoim czasie
wykłady w mundurze członka NSDAP, udało się po wojnie odzyskać nadwątloną reputację akademicką5. Konsekwencji tych badań nie da się porównać
4
 Warto zauważyć, że jak pisze Andre Gingrich, proces wchłaniania akademickiej antropologii
przez Trzecią Rzeszę przebiegał stosunkowo gładko, co było rezultatem popularności tych prac.
Sam Adolf Hitler inspirował się nie tylko tezami antropologii fizycznej, ale i przejął kluczowe
pojęcia Friedricha Ratzla: „ubóstwa umysłowego” i „przestrzeni życiowej”, które dzięki temu
znalazły się w Mein Kampf (Gingrich 2007, s. 130).
5
 Hermann B a u m a n n uchodzi za jednego z klasyków etnografii afrykanistycznej dzięki
opublikowanemu po francusku, już po wojnie, dziełu pt. Les peuples et les civilisations d’Afrique
(1948). Krytykowany z uwagi na poprawność polityczną za stanie na stanowisku tzw. teorii
chamickiej uchodzącej obecnie za rasistowską, zgodnie z którą siłą napędową w historii kontynentu były grupy jasnoskórych pasterzy. Niemniej praca Baumanna stanowi najlepszą syntezę
ówczesnych badań antropologicznych w Afryce, a teoria chamicka nadal jest podzielana przez
część antropologów zajmujących się Afryką.

�22

Maciej Ząbek

z trzecią grupą, która bezpośrednio uczestniczyła w ocenach rasowych i była
bezpośrednio zaangażowana w zbrodnie wojenne. Wymienić tu można szereg
nazwisk, jak np.: Eva Justin, Eugen Fisher, Adolf Plügel, Ingeborg Sydow czy
Wilhelm Mühlmann. Pierwsza badaczka z tej listy napisała swój doktorat na
podstawie rozmów z Cyganami przeznaczonymi do deportacji, dowodząc w nim,
że w przypadku tej grupy czynniki rasowe odgrywają tak istotną rolę, że ich
oddziaływania nie są w stanie zrównoważyć wpływy społeczne i środowiskowe
(Gingrich 2007, s. 141). Fisher był współtwórcą norymberskich ustaw rasowych,
czołowym recenzentem prac poświęconych problematyce rasowej i zbrodniczym
biurokratą współpracującym z osławionym doktorem Mengele. Plügel i Sydow
zaangażowani byli w projekt stworzenia „nowego ładu europejskiego”, który
zawierał propozycję „gettoizacji” mającej stanowić „podstawę ostatecznego
rozwiązania kwestii żydowskiej” (tamże, s. 150). Natomiast Mühlmann, uchodzący dziś za czołowego ideologa Holocaustu wśród antropologów, był jednym
z bardziej gorliwych rzeczników stosowania norymberskich ustaw rasowych
i mieszania się ras (tamże, s. 154). Po wojnie, jak pisze Andre Gingrich, większość z nich nie tylko przetrwała, ale wyrobiła sobie na nowo pozycję naukową
w niemieckim środowisku akademickim. Nawet jeśli niektórzy dawni zwolennicy
nazizmu byli zmuszeni do wycofania się na drugorzędne stanowiska, to jednak
w niemieckiej antropologii została zachowana ciągłość zarówno personalna,
jak i intelektualna (tamże, s. 157). Niepowetowane szkody, znacznie większe
niż w przypadku brytyjskiej antropologii kolonialnej, poniosła natomiast sama
idea stosowania antropologii, co było kolejną przyczyną jej zaniku na długie
lata w państwach europejskich.
*

*

*

Uwikłanie antropologów czy, jak mówiono, etnografów (termin etnologia uważany był za związany z nauką burżuazyjną, a pojęcie antropologii
ograniczano wyłącznie do antropologii fizycznej), w obowiązującą ideologię
i jej propagandę był również znamienny dla Związku Sowieckiego, a później,
choć już w znacznie mniejszym stopniu, dla uzależnionego od niego tzw.
„obozu państw socjalistycznych”, w tym Polski. Miało ono jednak tam nieco
inny, mniej może destruktywny i zbrodniczy, charakter niż w III Rzeszy, choć
trwało bez porównania dłużej.
Etnografia sowiecka oparta była na pracach Marksa i Engelsa, inspirowanych darwinowskim ewolucjonizmem. Prace te stały się obowiązującym
kanonem wraz z innymi klasykami ideologii komunistycznej. Dla etnografów
kluczową rolę odgrywała w nim praca Engelsa Pochodzenie rodziny, własności
prywatnej i państwa (1891), będąca w zasadzie tylko popularną wersją dzieła

�Wprowadzenie. Problemy ze stosowaniem antropologii

23

Morgana6 i własnych przemyśleń autora na temat przewidywanego rozpadu
wymienionych w tytule instytucji. Ogólnie rzecz biorąc obowiązywała szkoła
XIX-wiecznego ewolucjonizmu, a badania wśród miejscowych etnosów prowadzono pod kątem ich pochodzenia i poszukiwań wśród nich elementów
komunizmu. Rozważano też ich miejsce w drabinie ewolucyjnej i możliwości
dostosowywania się danej społeczności do nowej polityki partii.
Z punktu widzenia praktycznego stosowania etnografii władze budujące
„ustrój powszechnej szczęśliwości” od początku swego istnienia stawiały oczywiście przed miejscowymi etnografami, jak i innymi grupami zawodowymi,
wymóg czynnego wzięcia udziału w tym dziele. Neutralnych ideowo, a tym
bardziej opozycjonistów bezwzględnie zwalczano, stąd ci, którzy chcieli być zawodowymi etnografami, musieli być zaangażowani przynajmniej formalnie. Pod
tym względem, zwłaszcza w okresie stalinowskim, sytuacja tamtejszych badaczy
wyglądała podobnie jak w Trzeciej Rzeszy. Były jednak także i tam różnice między
tymi naukowcami. Część z nich, jak np. religioznawca Iosif Aronovich Kryvelev
czy R.K. Urazmanova, badaczka obrzędów wśród Tatarów, z przekonania lub
z oportunizmu wykonywała ochoczo odgórne zalecenia władz, wchodząc w rolę
propagandystów, cenzorów lub bezdusznych funkcjonariuszy państwowych,
gotowych do denuncjowania swoich kolegów. Z kolei inni badacze rosyjscy, jak
np. Gleb Pavlovich Snesarev, Nina Lobacheva czy Alexander Sukharev byli raczej
romantykami, idealizującymi kulturę ludową, autentycznie zafascynowanymi
różnorodnością, choć przynajmniej oficjalnie na zewnątrz reprezentowali zawsze
słuszny marksistowsko-leninowski „światopogląd naukowy”, stojąc na gruncie
materializmu i ewolucjonizmu, kierując się zasadami obowiązkowego ateizmu
i internacjonalizmu (Sadomskaya 1990, s. 245–255).
Pamiętać jednak przy tym trzeba, że etnografia w ZSRR i innych krajach
komunistycznych pełniła rolę nauki pomocniczej historii, odgrywając w tym
systemie dość podrzędną rolę. Większość etnografów pracowała w muzeach
i poza obowiązkowym uczestnictwem w świętach i ceremoniach partyjnopaństwowych nie brała czynnego udziału w życiu politycznym. Dlatego nie
należy też przeceniać ich znaczenia. Pod tym względem nie ma porównania
z rolą, jaką niektórzy niemieccy antropologowie pełnili w Trzeciej Rzeszy.
Niemniej komuniści – opierając się z jednej strony na idei tzw. prawa narodów do samostanowienia, a z drugiej podejmując walkę z ich nacjonalizmem
– potrzebowali etnografów jako specjalistów od folkloru i kultury ludowej,
której podtrzymywanie i rozwój w pewnych granicach uważali za korzystne dla
tej polityki, gdyż łagodzono przy ich pomocy wspomniane sprzeczności. Me6

Chodzi oczywiście o Społeczeństwo pierwotne... (1887).

�24

Maciej Ząbek

todą, jaką tu stosowano, było tworzenie tzw. „nowej obrzędowości” i „nowego
synkretyzmu”, co było swego rodzaju kompromisem, zgodnym z założeniem,
że kultura sowiecka ma być narodowa w formie, lecz socjalistyczna w treści.
Oznaczało to, że tak długo, jak ta treść będzie ujednolicona i poprawna, różne
„nacje” mogą korzystać z atrakcyjnych form kultur lokalnych. Innymi słowy
możemy powiedzieć, że była to polityka asymilacji (zakładająca dojście do
wspólnej tożsamości sowieckiej), ale bez akulturacji (etnosy miały możliwości zachowania części swoich zwyczajów kulturowych), co w gruncie rzeczy
było bardzo zbliżone do współczesnych zachodnich polityk integracyjnych
stosowanych np. wobec imigrantów.
W ten sposób partia komunistyczna tworząc warunki dla tzw. „internacjonalistycznej”, sowieckiej tożsamości, sprowadzającej się zwykle do rusyfikacji, wykorzystywała etnografów w polityce etnicznej i językowej czy ogólnie
rzecz biorąc kulturowej. Przytoczyć tu można udział etnografów w walce
z religią i dostarczaniem materiału do manipulacji związanych z używaniem
nierosyjskich alfabetów (arabskiego i staromongolskiego), języka literackiego
czy granicami poszczególnych republik. Były to zapewne, poza praktykami
donosicielstwa na kolegów i działalnością cenzorską, działania szkodliwe,
w których niektórzy etnografowie sowieccy uczestniczyli dość aktywnie (patrz
rozdz. 3, Beliaeva-Saczuk).
Nie zawsze jednak przynosiło to oczekiwane przez władze sowieckie
rezultaty. Przykładem może być ich udział w walce z religią, w ramach której
istniała polityka zastępowania nie tylko świąt kościelnych przez państwowe,
ale i obrzędów rodzinnych świeckimi, co z natury rzeczy sprawiało ideologom
duże trudności. Etnografowie sowieccy starali się tego dokonać stosując inkluzję do tworzonej przez siebie „nowej obrzędowości” jak najwięcej dawnych
tradycyjnych treści poprzez wykazanie ich pogańskości, ludowości, a w każdym
razie braku związku z religiami, dzięki czemu mimo woli ocalili część z nich od
zniszczenia i zapomnienia (więcej na ten temat w rozdziale 3, Beliaeva-Saczuk).
Prowadząc badania, uciekali się do tzw. „strategii cenzorskiej”, polegającej
na tym, że rejestrowano zanikające już zwyczaje ludowe, przy jednoczesnym
pomijaniu współczesnych, żywych praktyk religijnych. Zadaniem ich była co
najwyżej demistyfikacja istniejących kultów lub odkrycie źródeł obecnej religijności i ich opis z materialistycznego punktu widzenia (Sadomskaya 1990,
s. 247). W swoim warsztacie naukowym posługiwali się takimi kategoriami,
jak „pożyteczne” bądź „szkodliwe”. I tak do pierwszej kategorii zaliczali np.
wszelkie pozostałości rytuałów związanych z tzw. animizmem, np. kultem słońca
czy totemistycznymi wierzeniami kultur łowieckich. Do szkodliwych natomiast
zaliczali wszelkie święta i obrzędy naznaczone religijnie (niezależnie od tego

�Wprowadzenie. Problemy ze stosowaniem antropologii

25

czy chodziło o święta buddyjskie, chrześcijańskie czy też muzułmańskie). Przy
czym nawet ich opisy były niedozwolone w jakichkolwiek publikacjach. Zdarzały się jednak wyjątki, gdy odkrywano, że miały one przedchrześcijańskie,
przedislamskie lub przedlamaistyczne korzenie, jak w przypadku świąt Iwana
Kupały czy łotewskiego Ligo, obchodzonego przez szyitów święta Navruz czy
mongolskiego święta Tsagaldan (tamże, s. 249).
W rezultacie osiągnięto uprawomocnienie obchodów dorocznych świąt
ludowych, jednakże na sposób świecki, otrzymały one przy tym nowe nazwy,
np. „Rosyjska Zima” zamiast Boże Narodzenie, czy „Powitanie Wiosny” zamiast
Wielkanocy. W podobny sposób zalegalizowano ukraińskie koliadki, Maslenice
czy choinkę nazwaną drzewkiem noworocznym. Podobnie rzecz się miała
z obrzędowością rodzinną, ślubami, pogrzebami czy chrztami.
Praktyki etnografów sowieckich związane z próbami łączenia pogańskich
kultów z ideologią socjalistyczną Natalya Sadomskaya nazwała „małżeństwem
z wyrachowania”, które miało na celu zaspokoić ambicje władzy, jak i duchowe potrzeby ludności wieloetnicznego imperium (1990, s. 252). Oczywiście
„nowe rytuały” nie całkiem zdawały egzamin. Bardziej udanymi projektami
w dziedzinie synkretyzmu religijnego były wspomniane wyżej działania chrześcijańskich misjonarzy, czy z drugiej strony muzułmanów. W rzeczywistości
sowieckiej synkretyzm nie był owocem długotrwałego procesu historycznego,
lecz dość sztuczną próbą połączenia dawno zapomnianych form obrzędowości
z nowym sztywnym instruktażem oficjalnej ideologii, przy całkowitym pominięciu przyjętych tradycji religijnych. Niemniej, w sytuacji państwa totalitarnego praktyki te miały pewnie swoje racjonalne uzasadnienie, gdyż łagodziły
wcielane w życie postanowienia komunistycznego „betonu”. Upaństwowiona
antropologia (etnografia) w ZSRR poniosła jednak niepowetowane straty na
swym wizerunku i z tego powodu, mimo znacznego dorobku w różnych innych obszarach, do dziś jest stereotypizowana na Zachodzie, jako archaiczny
ewolucjonizm, nie wnoszący niczego nowego do antropologii ogólnej.
*

*

*

O wiele mniej jest natomiast do powiedzenia o uwikłaniu ideologicznym
etnografii w tzw. Polsce Ludowej, gdyż jak zgodnie twierdzą świadkowie tamtych
czasów, choć do jej nauczania wprowadzono teorię Morgana z uzupełnieniami
Fryderyka Engelsa, to opisane wyżej praktyki z ZSRR zasadniczo nie miały w niej
miejsca. Nie oznacza to, że etnolodzy w Polsce byli całkiem wolni od wpływu
ideologii komunistycznej, zwłaszcza jeśli już przed wojną mieli poglądy lewicowe. Podobnie jak w ZSRR, w latach pięćdziesiątych zdarzały się donosy na
kolegów, którzy ulegali wpływom „burżuazyjnego funkcjonalizmu”. Przykładem

�26

Maciej Ząbek

może być oskarżenie przez Józefa Chałasińskiego Kazimiery Zawistowicz-Adamskiej i odebranie jej praw do kształcenia studentów (Kutrzeba-Pojnarowa 1995,
s. 411). Wielu ówczesnych studentów, w tym przyszli etnografowie, jak pisze
Zofia Sokolewicz, dało się także porwać ideologii komunistycznej i wierzyło
w społeczny program partii: „Uwiedzeni zostali wizją państwa, które wie lepiej,
które gotowe jest zdjąć z nas troskę o wychowanie dzieci, o wybór miejsca
zamieszkania, o pracę, o kierunek studiów” (Sokolewicz 2005). Członkowie
ZMP (wśród których byli studenci etnografii) jeździli na wieś w celu agitacji
za spółdzielniami rolniczymi i z przekonaniem dowodzili, że dzieci lepiej są
wychowywane przez fachowy personel w domach dziecka niż w domu (Sokolewicz 2012, s. 7–8). Innym, znacznie częstszym, rodzajem ulegania wszechmocy
państwa totalitarnego było zaniechanie działania – np. brak reakcji na „Akcję
Wisła”, przymusowe zakładanie spółdzielni produkcyjnych czy osiedlanie
Cyganów. Wiązało się to oczywiście, jak wspomina Zofia Sokolewicz, „z obezwładniającym lękiem przed przesłuchaniami i uwięzieniem” (Sokolewicz 2005).
Na szczęście od stosowania założeń etnografii radzieckiej, jak pisze Zbigniew
Jasiewicz, odstręczał jednak brak wartościowych wzorów jej wykorzystania,
prezentowanie jej jako dogmatu i administracyjne jej narzucanie. Obawy budziła
również odpowiedzialność polityczna związana ze stosowaniem jej metod czy
choćby ich interpretowaniem. Żaden też z profesorów etnografii nie podjął się
roli „komisarza politycznego” w swoim środowisku, choć oczywiście niektórzy
z nich zabiegali o wzmocnienie swej pozycji również przy pomocy środków
ideologicznych czy politycznych (Jasiewicz 2004, s. 7). Prawdopodobnie było
tak dlatego, że zmarginalizowany charakter rozwijającej się dopiero polskiej
etnografii i brak wśród niewielkiego grona profesorskiego członków partii
komunistycznej poniekąd chronił tę dyscyplinę przed wykorzystywaniem jej
przez państwo, umieszczając w bezpiecznej niszy między historią a archeologią
(Sokolewicz 2005). W powojennych latach 1945–1947 na zlecenie ówczesnego
Ministerstwa Kultury wzięto tylko udział w poszukiwaniach polskich zabytków
na tzw. Ziemiach Odzyskanych w ramach szerszego planu polskich rewindykacji.
Z inicjatywy natomiast krakowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego podjęto badania nad Słowińcami i Kaszubami. Etnografowie zaś
z Poznania i Wrocławia rozpoczęli studia nad adaptacją przesiedleńców na tzw.
Ziemiach Odzyskanych. Wbrew pozorom nie były to jednak prace wykonywane
na zlecenie państwa i wynikały z zainteresowań tych środowisk.
O udziale etnografów w tworzeniu „nowej obrzędowości” na wzór praktyk
w ZSRR, jak twierdzi Zofia Sokolewicz, tylko się mówiło. Absolwentów studiów
etnograficznych, zgodnie z założeniem planu 6-letniego, przeznaczano do pracy
w muzeach regionalnych (których miało powstać ok. sześciuset), zajmujących

�Wprowadzenie. Problemy ze stosowaniem antropologii

27

się kompleksowo archeologią, sztuką i kulturą materialną (Mróz, Sokolewicz,
s. 85). Program ten nie został jednak zrealizowany, podobnie jak dużo późniejszy Międzyresortowy program „Wisła” z lat siedemdziesiątych, w którym
mieli wziąć udział również etnografowie. Podsumowując ten okres, można
wyrazić opinię, że choć marksizm-leninizm miał w Polsce swoich gorących
zwolenników, a reszta środowiska zachowywała się biernie, to jednocześnie,
może dzięki słabej pozycji, jaką etnografia zajmowała w naszym kraju, większości etnografów udało się uniknąć najgorszego, czyli stosowania etnografii
w imię ideologii komunistycznej.
Praktyczne jej wykorzystanie do końca PRL ograniczało się do muzealnictwa etnograficznego, w tym szczególnie tego związanego z budową skansenów,
poza tym doradztwa folklorystycznego dla instytucji typu domy kultury i Cepelia7. Były to podstawowe, poza instytucjami akademickimi, miejsca pracy dla
etnografów i stosowania etnografii. Działania na innych polach były niewielkie,
np. udział w modernizacji rolnictwa w krajach arabskich krakowskiego etnologa
Leszka Dzięgla czy ogólne kształcenie specjalistów wyjeżdżających do pracy
w krajach rozwijających się odgrywał dość marginalną rolę, choć powołane
w tym ostatnim celu interdyscyplinarne Studium Afrykanistyczne w Warszawie
(późniejszy Instytut Krajów Rozwijających się) miało w planach odgrywać rolę
podobną jak tzw. nauki kolonialne na uniwersytetach zachodnich.
*

*

*

Początki antropologii stosowanej w Ameryce
Uwikłania antropologii w kolonializm i służbę dla państw totalitarnych
sprawiły, że idea jej praktycznego stosowania na długo zniknęła wśród antropologów europejskich. Zaczęto zajmować się natomiast nią na kontynencie
amerykańskim, przede wszystkim w USA i w Meksyku. Od samego początku
uwaga tamtejszych antropologów skupiona była przede wszystkim na problemie
adaptacji Indian do życia w rezerwatach w warunkach polityczno-ekonomicznej
marginalizacji, będącej wynikiem zastosowania przemocy i zdominowania.
Z wykonywaniem przez antropologów stałych prac na zlecenie rządowego
Biura do Spraw Indian mamy jednak do czynienia dopiero po wydaniu tzw.
ustawy indiańskiej w 1934 r., w ramach polityki reform tzw. Nowego Ładu.
Deklarowanym jej celem było poprawienie sytuacji amerykańskich tubylców,
choć tak naprawdę chodziło o politykę asymilacyjną (Foster 1969, s. 200).
7
Cepelia, akronim nazwy Centrala Przemysłu Ludowego i Artystycznego (CPLiA), związek
upaństwowionych spółdzielni tzw. rękodzieła ludowego, jedna z największych instytucji w PRL
oferująca miejsca pracy dla etnografów.

�28

Maciej Ząbek

W Meksyku jej pionierem był Manuel Gamio, który pod wpływem Boasa,
wykorzystywał metody i teorię antropologii do rozwiązywania problemów
społecznych w Dolinie Teotihuacan (Nahmad i Weaver 1991). Na tym terenie
jednym z pierwszych jej popularyzatorów był również Bronisław Malinowski, który na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych wykładał na kilku
amerykańskich uniwersytetach i prowadził krótkie badania terenowe wśród
Indian Yaqui, Hopi i Navaho w Arizonie oraz Zapoteków w Oaxaca w Meksyku
(Malinowski i de la Fuente 1982).
Niemniej nie tylko Indianie stanowili środowisko praktycznego działania antropologów. Już od lat dwudziestych zaczęli oni prowadzić badania
w przemyśle (m.in. na zlecenie Western Electric Company) nad czynnikami
wpływającymi na wydajność pracy i zbyt dużą rotację pracowników, nad
relacjami między robotnikami a kierownictwem zakładów oraz problemem
powtarzających się strajków (Baba 2005).
Prawdziwa kariera antropologii stosowanej w Ameryce zaczęła się jednak
dopiero w trakcie II wojny światowej. Początkowo antropologów wykorzystano
do badań problemów w obozach internowania dla Japończyków w związku
z widzianą przez wojskowych koniecznością ich przesiedlenia z Zachodniego
Wybrzeża Stanów Zjednoczonych (Foster 1969, s. 203; Starn 1986, s. 700–720).
Następnie zaś, na zlecenie biur Strategic Services i War Information, do badań
zachowań Japończyków i Mikronezyjczyków w sytuacji spodziewanej amerykańskiej okupacji tych krajów. Przed antropologami postawiono konkretne
pytania: czego należy oczekiwać ze strony japońskich jeńców wojennych, jak
ich skłonić, aby nie walczyli do ostatniego żołnierza i jak utrzymać ład i spokój na terenach okupowanych. Do historii antropologii przeszły słynne studia
Ruth Benedict, która podjęła się, na zlecenie Office of War Information, zadania
opracowania podstawowych wzorów kultury japońskiej (1946).
Sukcesy na tym polu sprawiły, że antropologom powierzono również wyjaśnienie różnic kulturowych, jakie dostrzegano w Europie i Związku Sowieckim.
W latach pięćdziesiątych popularne stały się szczególnie badania nad tzw. charakterem narodowym narodów Europy Wschodniej (patrz: Gorer 1949). Były to
badania, które napotkały szereg trudności natury metodologicznej i technicznej
(przede wszystkim poprzez brak dostępu do terenu) oraz rozmaite przeciwności
natury emocjonalnej czy politycznej. Ostatecznie ich rezultaty są (zwłaszcza
dziś) mocno dyskusyjne. Niemniej przyczyniły się do wzrostu popularności
antropologii w Stanach Zjednoczonych i wzrostu rangi tej nauki.
Rozwojowi antropologii stosowanej, także w Ameryce, od początku towarzyszyła ostra krytyka i zwykłe uprzedzenia ze strony środowisk akademickich związanych z Amerykańskim Towarzystwem Antropologicznym (Fiske

�Wprowadzenie. Problemy ze stosowaniem antropologii

29

i Chambers 1997, s. 283). Stąd wzięła się potrzeba konsolidacji antropologów
z tego nurtu i utworzenia w 1941 r. przez badaczy takich, jak Margaret Mead,
Eliot Chapple i Fred Richardson Towarzystwa Antropologii Stosowanej, którego
organem było do 1949 r., czasopismo „Applied Anthropology”, a następnie
„Human Organization”. Natomiast w Meksyku powstała placówka pod nazwą
Instituto Indigenista Interamericano, koordynująca rozmaite działania związane
z praktycznym stosowaniem teorii kultury do kształtowania współczesnych form
życia ludności indiańskiej i zrzeszająca tego typu placówki z obu Ameryk.
Badacze zrzeszeni w tych instytucjach od lat pięćdziesiątych podejmowali zagadnienia akulturacji, ekologii czy kwestie związane z polityką etniczną, społeczną i kulturową w krajach Ameryki Łacińskiej. Włączali się także
w reformowanie programów edukacyjnych, postulując jednocześnie wzięcie
odpowiedzialności za skutki swoich zaleceń i przyczyniając się do wypracowania pewnych zasad etycznych obowiązujących przy stosowaniu antropologii
(Mead, Chapple, Brown, vol. 8, 1949, s. 20; van Willigen 1993, s. 32).
W czasach szybkiego rozwoju antropologii w latach pięćdziesiątych
absolwenci studiów trzeciego stopnia początkowo bez problemu znajdywali
zatrudnienie w jednostkach akademickich. Jednak już pod koniec lat sześćdziesiątych rynek akademicki w Stanach Zjednoczonych coraz trudniej wchłaniał
nowo wypromowanych doktorów. Dlatego wielu z nich zaczęło z konieczności
szukać zatrudnienia w sektorze samorządowym czy pozarządowym (Fiske
i Chambers 1997, s. 284). Jednocześnie pojawiły się liczne projekty ze strony
organizacji humanitarnych, rozwojowych i instytucji publicznych, szczególnie w zakresie pomocy międzynarodowej i polityki zagranicznej, do których
zaczęto poszukiwać pracowników wykazujących się wiedzą i umiejętnościami
charakterystycznymi dla antropologów (Foster 1969, s. 205). W latach siedemdziesiątych, przy nadal kurczącym się rynku pracy w sektorze akademickim,
pojawia się jednak coraz więcej możliwości zatrudnienia poza instytucjami
naukowymi. Organizacje samorządowe i pozarządowe, a w końcu i firmy
prywatne coraz częściej zaczęły dostrzegać potrzebę włączania antropologów
do projektów mających związek z ogólnie rzecz biorąc „pilnymi potrzebami
człowieka”, przede wszystkim w dziedzinie ochrony zdrowia, edukacji, a także
marketingu i projektowania nowych technologii.
W ten sposób powstał w Stanach Zjednoczonych współczesny silny sektor
antropologii stosowanej, w ramach którego większość absolwentów antropologii
znajduje dziś pracę poza środowiskiem akademickim – w licznych organizacjach samorządowych, międzynarodowych, instytucjach państwowych, ale
także firmach prywatnych (Fiske i Chambers 1997, s. 285). Są to już nie tylko
tradycyjne przestrzenie antropologii stosowanej dotyczące edukacji i zdrowia,

�30

Maciej Ząbek

ale także nowe obszary związane np. z planowaniem infrastrukturalnym,
polityką energetyczną czy budownictwem mieszkaniowym. Antropolodzy
ekologiczni znajdują zatrudnienie w parkach narodowych lub państwowych
agencjach rybołówstwa. Antropolodzy fizyczni są poszukiwani przez laboratoria
kryminalistyczne. Antropolodzy lingwistyczni uczestniczą przy projektowaniu
dwujęzycznych programów edukacyjnych. Antropolodzy medyczni starają się
odpowiedzieć na pytanie, jak kultura wpływa na sposób, w jaki ludzie szukają opieki zdrowotnej. Antropolodzy społeczni koncentrują się na kulturze
korporacyjnej pracy oraz relacji pomiędzy wydajnością a polityką zarządzania albo na wpływie pomocy zagranicznej na lokalne społeczności. Ogólnie
rzecz biorąc, najczęściej podejmowanym przez antropologów zawodem jest
nadal zawód badacza, ale podkreślić trzeba, że podejmują się coraz częściej
także roli mediatorów, koordynatorów, motywatorów czy realizatorów danych
przedsięwzięć o charakterze kulturalnym, gospodarczym czy politycznym (van
Willigen 1993, s. 4–5; Baba i Hill 1997, s. 90).
Według Jana van Willigena istnieją dwa główne zakresy współczesnych
zastosowań antropologii w praktyce. Po pierwsze są to antropologiczne
interwencje (action research), po drugie – prace badawcze. Pierwsze łączą
się z antropologią oddziaływującą (action anthropology), mającą na uwadze
wartości i częste występowanie przez antropologa w imieniu grupy badanej,
łączące kulturalne pośrednictwo, udział w negocjacjach i marketing społeczny
w celu pomocy dokonania zmian zachowań w określonych grupach na bardziej
korzystne. Drugie natomiast łączą metody jakościowe służące ocenie społecznej
z wykorzystaniem ich następnie w planowaniu rozwoju, w tym modernizacji
dotyczących także nowych technologii (van Willigen 1993, s. 157–207).
*

*

*

Kończąc należy stwierdzić, że współczesna antropologia stosowana rozwinęła się przede wszystkim na gruncie amerykańskim, skąd ponownie
promieniuje na inne obszary świata zachodniego. W Stanach Zjednoczonych
funkcjonuje jednak zarówno w sferze nauczania akademickiego, jak i w setkach
lokalnych i narodowych organizacji zatrudniających absolwentów antropologii,
gdzie pracują oni w pełnym wymiarze godzin poza instytucjami akademickimi.
Obejmuje ona swym zakresem przede wszystkim tzw. antropologię publiczną
(public anthropology) i antropologię biznesu lub przemysłu (business or industrial anthropology). W ramach tej pierwszej absolwenci antropologii znajdują pracę np. w zarządzaniu zasobami kultury, w instytucjach zajmujących
się integracją imigrantów, ochroną środowiska czy problemami etnicznymi.
Szczególnie wiele miejsc pracy dla antropologów otworzyło się od lat osiem-

�Wprowadzenie. Problemy ze stosowaniem antropologii

31

dziesiątych w tzw. przemyśle rozwojowym, który tworzy obecnie kompleks
organizacji i przedsiębiorstw na czele z agendami ONZ, a ich celem ogólnie
rzecz biorąc jest działanie na rzecz rozwoju w skali międzynarodowej. Dodatkowo po antropologów w latach dziewięćdziesiątych ponownie sięgnęła armia
w celu wykorzystania ich do dostarczania informacji o charakterze społecznym i kulturowym w ramach prowadzonej wojny z terroryzmem. W biznesie
natomiast antropologowie okazali się także cenionymi pracownikami firm
marketingowych lub zajmujących się projektowaniem nowych produktów czy
też usług dla konsumentów i przedsiębiorców.
W związku z powyższym wydaje się, że dla przekładania wiedzy antropologicznej na praktykę nie ma dziś granic. Wszędzie etnograficzna umiejętność
obserwacji i właściwego zadawania ludziom pytań, jak również sprawne
analizowanie ich odpowiedzi i formułowanie teorii typu antropologicznego
może przełożyć się na działania praktyczne. Inna sprawa, że tak jak na początku, tak i dziś nie milknie krytyka wobec stosowania antropologii i to ze
strony przede wszystkim samych antropologów, którzy czują i dostrzegają, że
dyskurs modernizacyjny nadal zręcznie maskuje element dominacji zawarty
w większości praktyk podejmowanych w imię pomocy i postępu.

Krytyka i obrona antropologii stosowanej
Krytyka stosowania antropologii wynika w dużym stopniu z jej dotychczasowej historii. Jej uwikłanie w służbę państw totalitarnych jest nie do obrony.
Doświadczenia z okresu PRL-u też do niej nie zachęcają. Antropologię kolonialną
czy współczesny udział niektórych amerykańskich antropologów w tzw. wojnie
z terroryzmem można co prawda próbować usprawiedliwiać, ale w gruncie
rzeczy dla większości z nas to też nie są dobre przykłady do naśladowania.
Międzynarodowe projekty rozwojowe, choć mają swoich obrońców, to coraz
częściej są jednak spostrzegane jako w gruncie rzeczy forma neokolonializmu,
w którym niektórzy antropolodzy, jak wiek wcześniej, mają niestety swój udział.
Dostrzega się bowiem, że projekty te zawierają pierwiastek obłudy, polegający
na ukrywaniu celów ekonomiczno-politycznych pod retoryką działania dla
dobra społeczeństw rozwijających się (dawniej ludów niecywilizowanych).
Można też zaobserwować, że w działaniach, niekiedy skrzętnie ukrywanych,
instytucji proponujących zmiany, chodzi często nie o interesy tzw. beneficjentów, lecz właśnie donatorów i ich wykonawców z organizacji humanitarnych.
Poprawność polityczna dyskursu rozwoju dokonała co prawda pewnego przestawienia pojęć, ale nie wyeliminowała postaw protekcjonistycznych, a dawnych
„dzikich” zastąpili obecnie „beneficjenci pomocy rozwojowej”.

�32

Maciej Ząbek

Nic więc dziwnego, że zwłaszcza w przypadku wielu antropologów europejskich o lewicowych poglądach, niechęć do takiej współpracy z państwem
już nieraz przełożyła się na unikanie jakichkolwiek zadań podejmowanych
w jego interesie, a przy okazji także powiązanego z nim kapitalistycznego
świata wielkich korporacji, który, zdaniem części etnologów z tej grupy, należy
raczej niszczyć niż go poznawać czy też z nim współpracować.
Pojawienie się antropologii zaangażowanej spostrzeganej często jako
„czystszej etycznie”, gdyż nastawionej przede wszystkim na pomoc danej
grupie, a nie tylko na przeprowadzenie badań dla zlecenie i pobranie za
to wynagrodzenia, jest traktowane przez wielu jako właściwszy kierunek
rozwoju naszej dyscypliny. Niestety i on nie zawsze jest gwarancją zmian
na lepsze. Oczywiście nie chodzi tu o te przypadki zaangażowania i interwencji etnologa dokonywane w interesie krzywdzonej grupy, którą etnolog
bada (jak np. doświadczenia pomocy Cyganom, które opisuje w niniejszym
tomie Lech Mróz), co raczej sytuacje, w których łatwo o przemianę badacza
w aktywistę społecznego, kierującego się ideologią. Tym bardziej, że uleganie
jej bierze się dziś często nie tylko z wiary w słuszność danych postulatów
mających naprawić świat, ale także z przekonania o braku obiektywności
i neutralności tradycyjnej nauki. Przypominać to może niestety zaangażowanie ideologiczne wielu intelektualistów, które już znamy z niedawnej
przeszłości.
Ogólnie rzecz biorąc, przeciwnicy czy choćby tylko sceptycy stosowania
czy nawet zaangażowania antropologii widzą dość jasno, że ryzykujemy, jak
pisze Michael Herzfeld, wplątanie się w rozstrzygnięcia niezgodne z wieloma
założeniami antropologii oraz uwikłanie się w różne formalne zależności od
instytucji finansujących i w konsekwencji przyjmowanie punktu widzenia
swoich sponsorów. Z drugiej jednak strony, jak dodaje ten sam uczony, nie
angażując się, sami się wykluczamy z możliwości wpływu na sprawy, na które i tak mamy wpływ bardzo ograniczony (2004, s. 211). Niestety, na nasze
narzędzia badawcze nie mamy monopolu. Inni nie będący etnologami już je
wykorzystują i zabierają głos za nas.
Oczywiście badacze uprawiający antropologię stosowaną mogą nie mieć
osobistego powodu do prowadzenia określonych badań, kierować się karierą
zawodową, chęcią zarobku lub może przyświecać im cel polityczny i zapewne
wówczas, jak mówi Herzfeld, ich postępowanie powinno być dokładnie przeanalizowane (2006, s. 6). Czy jednak antropolodzy akademiccy zawsze kierują
się tylko pasją badawczą, czy chęć kariery naukowej i finanse nie odgrywają
w ich postępowaniu żadnej roli? Czy nie składają wniosków o granty, kierując
się naukowymi modami? Obiektywnie rzecz biorąc wydaje się, że badacze

�Wprowadzenie. Problemy ze stosowaniem antropologii

33

akademiccy nie mają żadnego prawa, aby się wywyższać w tym względzie
nad swoimi kolegami spoza instytucji naukowych.
Poza tym dostrzec trzeba także pewne korzyści, jakie z antropologii stosowanej wynosi sama antropologia akademicka. Po pierwsze cokolwiek by nie
mówić złego o zaangażowaniu antropologów w służbę publiczną, przyznać
jednak trzeba, że antropologia nigdy nie uzyskałaby tej rangi w świecie nauki
w Wielkiej Brytanii, a potem w Stanach Zjednoczonych, gdyby była zupełnie niestosowana. Zauważyć trzeba, że także w Polsce dla finansujących ją
decydentów, niezależnie od tego, kto to będzie, liczy się przede wszystkim
możliwość zastosowania jej wyników w praktyce. I jest tak nawet w przypadku budżetu państwowego, teoretycznie zobowiązanego do finansowania
nauk podstawowych. W praktyce jednak dla nauk zupełnie niestosowanych
pozostają z niego tylko skromne resztki8.
Po drugie, stosując antropologię, stwarza się pewne, niemal laboratoryjne
warunki obserwacji zmiany i poddaje testowi dotychczasowe ustalenia. Nie
mam tu na myśli tylko eksperymentów na żywej tkance społecznej dokonywanych w dużej skali, gdyż te są argumentem właśnie przeciwko stosowaniu
antropologii. Można bowiem mieć uzasadnione wątpliwości czy konieczne
było zastosowanie teorii modernizacji Rostova, aby przekonać się, że nie
zadziała ona w Lesotho (przypadek badań Jamesa Fergusona, wymieniony
w artykule A. Malewskiej-Szałygin) czy Skinnerowskiego behawioryzmu przy
organizacji domów dla sierot w USA (o którym wspomina Zofia Sokolewicz
w tekście dla „(op.cit.,)” 2005). Niestety, nie jest tak, że dzięki temu, że jesteśmy antropologami, zawsze mamy rację. Dlatego robiąc badania dla kogoś,
w jakimś konkretnym celu, musimy w praktyce postarać się o wiele bardziej,
aby wykazać słuszność naszych metod i teorii. Ktoś to sprawdzi i oceni, nie
mając w dodatku żadnego poszanowania dla naszych stopni, tytułów i zobowiązań koleżeńskich. Ciężar odpowiedzialności za to, co się głosi i robi, staje
się w końcu całkiem konkretny.
Po trzecie, nie powinno ujść uwadze, że antropologia stosowana wskazuje
także nowe problemy i pola badawcze z korzyścią także dla nauki akademickiej.
Wbrew pozorom nie ogranicza się tylko do sprzedaży narzędzi badawczych,
ale umożliwia, zwłaszcza we współpracy z biznesem, dostęp do terenów dotąd
8
 Warto wspomnieć, że na projekty stosowane rządy nie tylko w Polsce przeznaczają większość środków budżetowych. Na przykład budżet tylko jednego, uruchomionego właśnie przez
Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) odpowiedzialnego za wspieranie badań stosowanych, programu prac badawczych nad eksploatacją gazu łupkowego wynosi ponad miliard
złotych. Dla porównania jest to więcej niż cały tegoroczny budżet Narodowego Centrum Nauki
(NCN) przeznaczony na finansowanie badań podstawowych.

�34

Maciej Ząbek

nierozpoznanych i naprawdę egzotycznych. W pracy zaś dla samorządów czy
organizacji pozarządowych umożliwia także tym, którzy tego pragną, zmienianie świata dla wspólnego dobra. Doskonali także metody badań terenowych,
gdyż wymusza to choćby konieczność większej dyscypliny i terminowego
wywiązywania się z powierzonych zadań, jak i stanowi inspirację dla teorii
antropologicznej i ogólnej refleksji o kulturze poprzez zderzenie się z problemami dotąd niespotykanymi.
Wreszcie, last but not least, najważniejsi są studenci, kolejne ciągle dość
liczne szeregi absolwentów studiów pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia,
z których wielu chce i mogłoby prowadzić z powodzeniem prace badawcze.
Niestety, w obecnej sytuacji nie mogą nawet marzyć o pracy na uniwersytecie.
Czy jest rzeczą odpowiedzialną traktowanie ich tylko jako naszych klientów,
którym sprzedajemy jakąś wiedzę, ale co z nią zrobią, to już nas nie obchodzi?
Tymczasem antropologia stosowana, czyli badania prowadzone na zlecenie
instytucji pozanaukowych, jest jakimś w końcu rozwiązaniem ich problemów.
Pozwala zachować kontakt z nauką, zrobić nawet stopnie naukowe i stać się
satysfakcjonującą alternatywą dla zatrudnienia dla uczelni.

Konkluzje
Biorąc pod uwagę wszystkie argumenty za i przeciw robienia użytku
praktycznego z antropologii, znajduję jednak więcej argumentów za. Nie
oznacza to, że nie podzielam obaw, że państwo, a także współczesny biznes
może w złym celu wykorzystywać naszą wiedzę o kulturze i społeczeństwie.
Sam tego doświadczam, gdy w ramach Komisji przy Rzeczniku Praw Obywatelskich muszę tłumaczyć się, iż moje wyjaśnienia dotyczące np. tego, dlaczego
Afrykanie nie chcą, aby ich określać Murzynami, nie oznaczają bynajmniej,
że jestem za pociąganiem do odpowiedzialności karnej za każde użycie tego
słowa w imię walki z „mową nienawiści”. Dotyczy to także setek innych spraw,
którymi się zajmujemy, a które „ci, którzy wiedzą lepiej” mogą wykorzystać
wbrew naszym intencjom. W tego typu sytuacjach Zofia Sokolewicz ma rację,
mówiąc, że „lepiej, żeby państwo nie wiedziało o społeczeństwie tego, co
wiedzą etnologowie, bo manipulacje mogłyby być znacznie głębsze” (2005).
Jest to na pewno jeden z poważniejszych argumentów przeciw stosowaniu
antropologii.
Z drugiej jednak strony współczesna antropologia stosowana jest wieloaspektowa, dotyczy całej gamy problemów i tematów. Wyniki jej badań na tych
polach i konkretne zastosowania też są bardzo zróżnicowane. Negatywne, ale
i pozytywne. Nikt, kto ma o nich wiedzę, nie będzie potępiał w czambuł całej

�Wprowadzenie. Problemy ze stosowaniem antropologii

35

antropologii stosowanej. Unikanie jej w całości nie byłoby też postępowaniem
rozsądnym i korzystnym dla samej antropologii akademickiej.
Powinniśmy w końcu wyjść z bezpiecznej niszy między historią a archeologią, jeśli chcemy, aby ranga naszej nauki wzrosła. Jest to zresztą konieczne,
aby mieć nowych studentów i doktorantów i aby w ogóle przetrwać. Nowy
system nauki, w który wchodzimy, wyraźnie do tego zachęca. Natomiast
przed złym wykorzystaniem naszych narzędzi i teorii, także przez nas samych,
trzeba się oczywiście bronić. Zgadzam się, że zorientowana na praktykę antropologia powinna być, tak jak radził Herzfeld, także krytyką praktyczności
(2004, s. 36).

Literatura
Asad T.
1973 – Anthropology and the Colonial Encounter, Antlantic Heights, NJ.
Baba M.L., Hill C.E. (eds.)
1997 – The Global Practice of Anthropology, Williamsburg, VA: Studies in Third
World Societies.
Barth F.
2007 – Wielka Brytania i kraje Commonwealthu, w: Ch. Hann, Antropologia. Jedna
dyscyplina, cztery tradycje: brytyjska, niemiecka, francuska i amerykańska,
Kraków.
Baumann H.
1948 – Les peuples et les civilisations d’Afrique, Payot, Paris.
Benedict R.
2003 [1946] – Chryzantema i miecz. Wzory kultury japońskiej, tłum. E. Klekot,
Warszawa.
Brinton D.G.
1895 – The Aims of Anthropology, „Science”, Aug 30, 2(35), s. 241–252.
Chambers E.
1985 – Applied Anthropology: A Practical Guide, Englewood Cliffs, NJ.
Červinková H., Gołębniak B.
2010 – Badania w działaniu: Pedagogika i antropologia zaangażowane, Wrocław.
Dohnal W.
2001 – Antropologiczne koncepcje plemienia. Studium z historii antropologii brytyjskiej, Poznań.

�36

Maciej Ząbek

Eddy E.M., Partridge W.L. (eds.)
1987 – Applied Anthropology in America, New York.
Fiske S.J., Chambers E.
1997 – „Status and Trends: Practice and Anthropology in the United State” in The
Global Practice of Anthropology, Studies in Third World Societies, Williamsburg, VA.
Foster G.M.
1969 – Applied Anthropology, Boston.
Gingrich A.
2007 – Kraje niemieckojęzyczne, w: Ch. Hann, Antropologia. Jedna dyscyplina,
cztery tradycje: brytyjska, niemiecka, francuska i amerykańska, Kraków.
Gorer G.
1949 – Some Aspects of the Psychology of the People of Great Russia, „American
Slavic and East European Review”, 8(3).
Herzfeld M.
2004 – Antropologia, Praktykowanie teorii w kulturze i społeczeństwie, Kraków.
2006 – Dlaczego Grecy? Wywiad z prof. Michaelem Herzfeldem, tłum. H. Patzer,
„(op.cit.)”, nr 28(1).
Jasiewicz Z.
1979 – Funkcje społeczne antropologii, „Etnografia”, t. II, Poznań.
2004 – Etnologia Polska przed rokiem 1956 i jej reakcja na wprowadzanie wzorów
radzieckich, „Etnografia Polska”, t. XLVIII, z. 1–2.
Kuper A.
1983 – Anthropology and Anthropologists: The Modern British School, Revised
edition, London.
Kutrzeba-Pojnarowa A.
1995 – „Etnologia jest zawsze jakby in statu nascendi...”. Odpowiedzi na pytania
Zbigniewa Jasiewicza, „Lud”, t. 78, s. 396–427.
Lafitau J.-F.
1974 – Customs of the American Indians compared with the customs of primitive
times, Champlain Society, Toronto.
Lutyński J.
1950 – O radzieckiej etnografii, „Wiedza i Życie”, nr 1, s. 80–87.
1951 – Problemy i metody etnografii radzieckiej, „Przegląd Nauk Historycznych
i Społecznych”, t. 1, s. 298–327.

�Wprowadzenie. Problemy ze stosowaniem antropologii

37

1956 – Ewolucjonizm w etnologii anglosaskiej a etnografia radziecka, Łódź.
1990 – Nauka i polskie problemy. Komentarz socjologa, Warszawa.
Luzbetak L.J.
1998 – Kościół a Kultury. Nowe perspektywy w antropologii misyjnej, Warszawa.
Malinowski B.
1926a – Anthropology and Administration (letter to the editor), „Nature”, 128,
s. 768.
1926b – Address on Anthropology and Social Hygiene, London, s. 54–84.
1927 – Useful and Useless Anthropology (review of Race and History by E. Pittard),
„The New Republic”, 1(6410), s. 109–111.
1929 – Practical Anthropology, „Africa” 2(1), s. 22–38.
1938 – The Anthropology of Changing African Cultures. In Methods and Study of
Culture Contact in Africa, L.P. Mair (ed.) International Institute of African
Languages and Cultures, Memorandum XV, Oxford.
1945 – The Dynamics of Culture Change: An Inquiry into Race Relations in Africa,
New Haven.
Malinowski B., de la Fuente J.
1982 – Malinowski in Mexico: The Economics of a Mexican Market System, S. Drucker-Brown (ed.), London (Paperback edition 1985).
Mead M., Chapple E.D., Brown G.G.
1949 – Report of the Committee on Ethics, „Human Organization”, 8 (2), s. 20–
21.
Mróz L., Sokolewicz Z.
2012 – Etnografia, etnologia, antropologia kulturowa w Uniwersytecie Warszawskim
od 1935 roku do dziś, „Nauka Polska – jej potrzeby organizacja i rozwój”,
t. XIV(XXXIX), s. 77–111.
Nahmad S.S., Weaver T.
1991 – Manuel Gamio, El Primer Antropologo Aplicado y sus Conexiones con Antropologos Norte Americanos, „America Indigena” 4, s. 292–321.
Northcote T.
1914 – Anthropological Report on the Ibo-speaking peoples of Nigeria, London.
Parkin R.
2007 – Kraje francuskojęzyczne, w: Ch. Hann, Antropologia. Jedna dyscyplina,
cztery tradycje: brytyjska, niemiecka, francuska i amerykańska, Kraków.
Podolefsky A., Brown P.J.
1997 – Applying Cultural Anthropology: An Introductory Reader, Mountain View,
CA.

�38

Maciej Ząbek

Posern-Zieliński A.
1987 –	Hasło: Antropologia stosowana, w: Z. Staszczak (red.) Słownik Etnologiczny.
Terminy ogólne, Warszawa – Poznań, s. 42–44.
2005 – Pytania Profesora Zbigniewa Jasiewicza do Pani Profesor Zofii Sokolewicz,
Nauka Polska. Jej potrzeby, organizacja i rozwój, t. XIV.
Radcliffe-Brown A.R.
1931 – Applied Anthropology. Australian and New Zealand Association for the
Advancement of Science, Report 20, s. 267–280.
Sadomskaya N.
1990 – Soviet Anthropology and Contemporary Rituals, „Cahiers du monde russe
et sovietique”, XXXI (2–3), s. 245–255.
Schafft G.E.
2006 – Od rasizmu do ludobójstwa. Antropologia w Trzeciej Rzeszy, Kraków.
Sills D.L. (ed.)
1968 – International encyclopedia of social sciences, Macmillan Company and Free
Press, New York, t. 1.
Sokolewicz Z.
2005 – Bardzo delikatna materia, „(op.cit.)”, nr 23(2).
Spicer E.H. (ed.)
1952 – Human Problems in Technological Change, New York.
Tian R., Lillis M., van Marrewijk A.
2010 – General Business Anthropology, North American Business Press.
van Willigen J.
1980 – Anthropology In Use: A Bibliographic Chronology Of the Development of
Applied Anthropology, Pleasantville, NY.
1991 – Anthropology in Use: A Source Book on Anthropological Practice, Boulder.
1993 – Applied Anthropology: An Introduction, Westport.
van Willigen J., Rylko-Bauer B., McElroy A. (eds.)
1989 – Making Our Research Useful: Case Studies in the Utilization of Anthropological Knowledge, Boulder.
Wróblewski F., Sochacki Ł., Steblik J.
2010 – Antropologia zaangażowana, Kraków.
Wulff R.M., Fiske S.J. (eds.)
1987 – Anthropological Praxis: Translating Knowledge Into Action, Boulder.

�I

��</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7662" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7642">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d655f9ee647c44b38113bb744579b77e.pdf</src>
        <authentication>d24b836b6d6d6dcc88f99b5da5851b0d</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91449">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5484</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91452">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91454">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91457">
                <text>antropologia stosowana - podręczniki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91459">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5100</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91461">
                <text>Słowo wstępne / Antropologia stosowana</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91464">
                <text>Antropologia stosowana, pod red. Macieja Ząbka; s.7-12</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91466">
                <text>Ząbek, Maciej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91467">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91468">
                <text>Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="91469">
                <text>Międzynarodowe Centrum Dialogu Miedzykulturowego i Miedzyreligijnego UKSW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91470">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91472">
                <text>Słowo wstępne
Książka, którą oddajemy do rąk Czytelników, powstała w związku z kilkuletnim doświadczeniem prowadzenia w Instytucie Etnologii i Antropologii
Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego przedmiotu o nazwie „antropologia
stosowana”. Kiedy w 2009 r. dyrektor Instytutu prof. Lech Mróz w związku
z wprowadzeniem tzw. minimów programowych przez Ministerstwo Nauki
i Szkolnictwa Wyższego, powierzył mi obowiązek koordynowania tego przedmiotu, niewielu było chętnych do jego wykładania. Traktowano wpisanie go do
planu studiów II stopnia poniekąd jako konieczną do odrobienia pańszczyznę
na rzecz ministerialnej biurokracji, a nie interesujące wyzwanie o charakterze
zarówno merytorycznym, jak i dydaktycznym.
Nie bez racji, wychodzono z założenia, że studia etnologiczne są typowo
akademickimi i nie należą oraz nigdy nie będą należeć do tzw. praktycznych.
W związku z tym twierdzono, że nie powinniśmy za wszelką cenę dążyć do
dostosowania się do rynku pracy, gdyż po pierwsze sami nie jesteśmy praktykami, a po drugie siłą naszych studiów jest uczenie raczej pewnego sposobu
myślenia i dawanie szlifów intelektualnych niż konkretnego zawodu. Nasi
absolwenci – jak słusznie zauważano – powinni uzyskiwać po studiach maksimum erudycji i oczytania oraz umiejętność pisania tekstów, a wtedy tak czy
inaczej z tym wyposażeniem znajdą w końcu interesującą ich pracę.
Niestety, w ciągu ostatnich dekad na rynku pracy w Polsce zaszły zmiany
wymagające niemal od początku znacznej profesjonalizacji, a przynajmniej
pewnego rozeznania się w ewentualnych możliwościach zatrudnienia osób
z umiejętnościami typowymi dla antropologów. Pojawiła się potrzeba umiejętnego przekonania do siebie potencjalnych pracodawców, którzy często nie
wiedzą jeszcze, do czego może im się przydać absolwent etnologii. Wykazania, że etnolodzy są właśnie tymi, którzy przynajmniej w pewnym zakresie
mogą pomóc rozwiązywać trudne problemy społeczne, dotyczące przemysłu,
medycyny czy pomocy zagranicznej. Wielu naszych absolwentów miało przy
tym nadzieję, że kierunek, który wybrali, oferuje umiejętności, które będzie
można praktycznie wykorzystać. Pytało jednak często „co można robić po
tych studiach, zakładając, że nie będzie się kontynuowało kariery naukowej”?

�8

Maciej Ząbek

Z rozmów z nimi wynikało, że pomoc w odpowiedzi na to pytanie uważaliby
za wskazaną.
Spełnienie tych oczekiwań ze strony pracowników Instytutu, choćby z uwagi na wspomniany wcześniej fakt, że nie jesteśmy przecież praktykami, którzy
mogliby uczyć konkretnego zawodu, nie było rzeczą prostą. Postanowiliśmy
jednak kontynuować zajęcia z antropologii stosowanej. Pozyskaliśmy środki
z tzw. Funduszu Innowacji Dydaktycznych UW, za które mogliśmy przeprowadzić nie tylko wykłady na tematy praktycznego wykorzystania antropologii, ale także przygotować studentów w ramach ćwiczeń do jej faktycznego
stosowania, przynajmniej w wybranych dziedzinach. Otworzyliśmy ścieżki
specjalizacyjne obejmujące konwersatoria i warsztaty z tematów takich jak:
nowoczesne muzealnictwo, public relations w instytucjach kultury, współpraca z organizacjami międzynarodowymi i pozarządowymi, antropologia
medyczna oraz dziennikarstwo. Dzięki nawiązaniu współpracy z instytucjami
takimi jak np. Park Kultury Ludowej w Kuligowie, UNHCR, Fundacja Polskie
Forum Migracyjne, Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, studenci
mieli możliwość przeprowadzenia badań na zlecenie wymienionych instytucji
oraz nauczenia się pisania tekstów o formie i stylistyce innej niż eseje i rozprawy naukowe, np. przygotowania typowego raportu z rekomendacjami
charakterystycznego dla badań prowadzonych na zlecenie czy też reportażu
etnograficznego.
W końcu przystąpiliśmy do przygotowania niniejszego opracowania,
wychodząc z przekonania, że nauczanie antropologii stosowanej wymaga
także polskiego podręcznika, gdyż amerykańskie, choć cenne, są jednak często
zbyt abstrakcyjne dla polskiego studenta, nie mówiąc już o ograniczonej do
nich dostępności. Zaznaczyć trzeba, że nie było dotąd tego typu publikacji
w Polsce. Dotychczas ukazały się dwa tomy będące zbiorem tekstów dotyczących tzw. antropologii zaangażowanej, zbliżonej tylko w pewnym zakresie do
stosowanej. Pierwszy pod redakcją Filipa Wróblewskiego, Łukasza Sochackiego i Jakuba Steblika, Antropologia zaangażowana (Kraków, 2010) oraz
Hany Červinkovej i Bogusławy Gołębniak, Badania w działaniu: Pedagogika
i antropologia zaangażowane (Wrocław, 2010). Ponadto na krótko przed wydaniem niniejszego tomu ukazała się praca zbiorowa studentów z etnologii
poznańskiej pt. Etnolog na rynku pracy, pod redakcją Karoliny Baraniak, Anny
Weroniki Brzezińskiej i Bartosza Wiśniewskiego (Wielichowo 2013). Unika ona
jednak wchodzenia głębiej w problematykę stosowania antropologii, mając
być w zamierzeniu autorów przede wszystkim informatorem i poradnikiem
dla studentów i pracodawców, przedstawiając historie z poszukiwań pracy
i karier zawodowych absolwentów ze środowiska poznańskiej etnologii.

�Słowo wstępne

9

Wszystkie wymienione jednak publikacje, choć nie pokrywające się tematycznie, w pewnym sensie uzupełniają się nawzajem, świadcząc o wzrastającym
zainteresowaniu środowiska etnologicznego w Polsce tematyką praktycznego
stosowania antropologii.
*

*

*

Niniejszy tom to dzieło zbiorowe, której autorami są etnolodzy i antropolodzy reprezentujący różne zainteresowania i podejście metodologiczne, stąd
jej poszczególne rozdziały charakteryzują się z konieczności różnym stylem
i podejściem do tematu. Przyjęto tylko wspólną strukturę tych tekstów podzielonych na rozdziały i podrozdziały zakończone obowiązkowymi konkluzjami.
Podział książki na trzy części, choć nie ma charakteru ściśle przedmiotowego, nie jest całkiem przypadkowy. W pierwszej części znalazły się teksty
wychodzące od niełatwej przeszłości stosowania antropologii i jej uwikłań
we współpracę z państwem, choć nawiązujące do teraźniejszości. Otwiera go
sceptyczny pod tym względem artykuł Anny Malewskiej-Szałygin stojącej na
stanowisku, że lepiej jest, jeśli wiedza antropologiczna będzie wytwarzana
jednak dla celów poznawczych, bez nastawienia celowego na jakieś konkretne
wykorzystanie, choć oczywiście może być ona również w konkretnych sytuacjach
„za-stosowana”. Za takim podejściem przemawia fakt, że nie zawsze można
powiedzieć z góry, co nadaje się do za-stosowania i jakie etyczne motywacje
stoją za wykorzystaniem tej wiedzy. W praktyce właśnie tego typu badania
mające dobre perspektywy zastosowań, choć z uwagi na motywacje wykonywane często tylko z czystej ciekawości, są dominującą formą uprawiania
antropologii.
Kolejne teksty w tej części podkreślają trafność sceptycyzmu Anny Malewskiej-Szałygin, odnoszą się bowiem w dużej części do historycznych przykładów
instrumentalnego wykorzystania antropologów przez państwa totalitarne.
Ofiarą ich, jak wskazuje Karol Piasecki, padła m.in. antropologia biologiczna
sztucznie oddzielona od antropologii ogólnej. Tymczasem powrót do klasycznego traktowania człowieka jako całości, który zdaniem Autora, jeszcze
nastąpi, umożliwi dopiero należyte wykorzystanie wiedzy antropologicznej
choćby w medycynie czy kryminalistyce. Z kolei Veronika Beliaeva-Saczuk,
poza rozszerzeniem naszej wiedzy historycznej dotyczącej historii etnografii
w ZSRR, jednocześnie ostrzega przed zaangażowaniem się antropologów
w ideologie – niezależnie od tego, czy chodzi o walkę z religią, politykę wobec
mniejszości czy tworzenie narodów. Natomiast Jarosław Różański pokazuje
początki naszej dyscypliny wiążące się z pracami misjonarzy, których wkładu
w rozwój antropologii ogólnej i stosowanej nie sposób przecenić. Ich działa-

�10

Maciej Ząbek

nia inkulturacyjne, oparte obecnie na dialogu i konieczności wyrażania wiary
w kategoriach kultury własnej, są o wiele mniej inwazyjne i etnocentryczne
niż np. praktyki głosicieli islamu, czy też zachodnich organizacji pozarządowych, które pod pozorem pomocy humanitarnej i rozwojowej, są najczęściej
neokolonialną formą świeckich misji propagujących współczesną zachodnią
ideologię liberalną. Stąd dość częste oskarżenia o imperializm kulturowy
pod adresem misjonarzy powinny być kierowane raczej w inną stronę. Część
pierwsza tomu kończy się tekstem Katarzyny Waszczyńskiej, która koncentruje
się wokół opisu działań, które mogą podjąć i podejmują absolwenci etnologii
w ramach muzealnictwa. Autorka dostarcza tu przykładu, że ta tradycyjna
dla etnologów branża nadal stwarza pewne możliwości satysfakcjonującego
zatrudnienia i co więcej może być idealną bazą do prowadzenia badań lub
szeroko rozumianej działalności związanej z animacją kultury, zwłaszcza
w placówkach nowoczesnych o charakterze interaktywnym, których coraz
więcej powstaje w naszym kraju.
Część druga poświęcona jest antropologii w szeroko rozumianej służbie
publicznej, w tym samorządowej i pozarządowej. Po wprowadzeniu, pokazującym szereg przykładów jej stosowania, artykuł Lecha Mroza przedstawia unikalne na polskim gruncie doświadczenia z działań podejmowanych w imieniu
i na zamówienie reprezentantów grupy etnicznej, którą Autor zajmował się
przez całe życie, a mianowicie polskich Romów. Tego typu za-stosowanie czy
zaangażowanie antropologa, wychodzące poza dotychczasowe definicje, Autor
proponuje nazwać antropologią współpracującą. Celem jej jest poprawa sytuacji i statusu tych, na rzecz których antropolog wychodzi ze swojego gabinetu
i podejmuje działania w sferze publicznej. Krzysztof Braun zajmuje się z kolei
przydatnością etnologa w pracy w instytucjach samorządu terytorialnego,
dochodząc wbrew pozorom do bardzo pozytywnych w tym temacie wniosków.
Ryszard Vorbrich natomiast w tekście typowym r aczej dla „działalności zbliżonej
do antropologii stosowanej” niż będącym nią samą, konfrontuje funkcjonujący dyskurs rozwojowy z praktyką i na znakomicie dobranych przykładach
pokazuje, że zarówno donatorzy, jak i beneficjenci wchodzą w sieć powiązań,
których zakres jest o wiele szerszy niż mogliby się spodziewać, co oczywiście
ma również praktyczne konsekwencje. Podobną pracą, opartą na badaniach
mających dobre perspektywy zastosowania, choć napisaną z pozycji badacza
akademickiego, jest artykuł Andrzeja Perzanowskiego poświęcony kontekstom
postulowanej przez antropologa deinstytucjonalizacji opieki nad chorymi psychicznie czy upośledzonymi intelektualnie. Ostatnim w drugiej części książki
jest artykuł Magdaleny Grabowskiej i Agnieszki Kościańskiej, poświęcony roli
antropologii stosowanej i zaangażowanej w badaniach feministycznych, dzięki

�Słowo wstępne

11

czemu ich tekst w niniejszym podręczniku pokazuje przy okazji różnicę między
obiema tymi subdyscyplinami we współczesnej antropologii.
Część trzecia i ostatnia proponuje zestaw tekstów, które być może powinny najbardziej kojarzyć się ze współczesną antropologią stosowaną. Otwiera
go wprowadzenie do antropologii biznesu, omawiające udział antropologów
w badaniach zarówno marketingowych, jak i w projektowaniu przedmiotów
i usług wychodzących naprzeciw potrzebom badanych oraz samych organizacji, celem usprawnienia ich funkcjonowania i tworzenia strumieni innowacji. Następnie Kacper Świerk przedstawia wykorzystanie badań o profilu
etnobotanicznym czy też etnomedycznym w Ameryce Łacińskiej przez firmy
farmaceutyczne zajmujące się tzw. bioprospekcją oraz problemy prawne
i etyczne, jakie towarzyszą tej działalności. Kolejne zaś teksty autorstwa
Huberta Wiercińskiego i Tomasza Rakowskiego poświęcone są antropologii
medycznej zyskującej sobie coraz większe uznanie także w naszym kraju, nie
tylko wśród lekarzy, ale i antropologów akademickich. Artykułem kończącym
tom jest tekst Marka Arpada-Kowalskiego porównującego pracę dziennikarza z pracą antropologa, dając tym samym wskazówki tym ostatnim, jakich
błędów należy unikać, podejmując pracę w zawodzie dość atrakcyjnym dla
wielu etnologów.
*

*

*

Z uwagi na ograniczoną pojemność podręcznika, termin wydania i środki
przeznaczone na ten cel, nie mogliśmy zaprosić do współpracy zbyt wielu
autorów. W tworzeniu niniejszego tomu wzięli udział pracownicy naukowi,
głównie z etnologii warszawskiej i szczecińskiej, z którymi mam przyjemność
współpracować w ostatnich latach, także przy organizacji zajęć z tego przedmiotu. Autorzy ci, są jednocześnie tymi, którzy zetknęli się w swojej działalności zawodowej ze stosowaniem antropologii pozostając jednak badaczami
akademickimi, co przekłada się oczywiście na reprezentowane tu punkty
widzenia. Mimo to „Antropologia stosowana”, którą oddajemy do rąk czytelników, pod względem treści obejmuje i tak dość szerokie spektrum problemów
i różnice światopoglądowe miedzy poszczególnymi autorami. Pokrywa się też
w dużym stopniu z programem dotychczasowych wykładów z „antropologii
stosowanej” prowadzonych w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej
UW i w Katedrze Etnologii i Antropologii Kulturowej US. Obejmuje zarówno
kwestie definicyjne, metodologiczne, zarys historii rozwoju tej subdyscypliny
antropologii, jak i wybrane przykłady jej współczesnego zastosowania. Przedstawia także kontrowersje i aspekty etyczne związane z jej praktykowaniem.
Pozostaje wyrazić nadzieję, że przy kolejnych wydaniach tego podręcznika,

�12

Maciej Ząbek

uda się włączyć do współpracy jeszcze większe grono badaczy, w tym także
tych, którzy znaleźli stałe zatrudnienie poza instytucjami akademickimi.
Dziękuję Instytutowi Etnologii i Antropologii Kulturowej UW oraz współwydawcy ze strony Międzynarodowego Centrum Dialogu Międzyreligijnego
i Międzykulturowego UKSW, że zdecydowały się własnym sumptem wydać
ten podręcznik
Maciej Ząbek

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7676" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7657">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d8fc302a263f6567200c5b00ebc49915.pdf</src>
        <authentication>c3e6dfbb60af2317d53abd1f13cec40c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91618">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5491</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91620">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91622">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91624">
                <text>antropologia stosowana - podręczniki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91627">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5107</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91630">
                <text>Antropolog w służbie publicznej / Antropologia stosowana</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91633">
                <text>Antropologia stosowana, pod red. Macieja Ząbka; s.163-196</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91636">
                <text>Ząbek, Maciej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91639">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91642">
                <text>Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="91644">
                <text>Międzynarodowe Centrum Dialogu Miedzykulturowego i Miedzyreligijnego UKSW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91646">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="91648">
                <text>6
Maciej Ząbek

Antropolog w służbie publicznej
Pojęcie służby publicznej rozumiem tu szeroko, nie zawężając go do
służby cywilnej czy wąsko pojętego aparatu państwowego. Służba publiczna
to nie tylko praca w organizacjach publicznych, resortach i agendach rządowych, samorządach terytorialnych, edukacji, administracji, wojsku, policji
czy służbie zdrowia, ale także w fundacjach i stowarzyszeniach na szerokim
polu pozarządowym1. Organizacje pozarządowe (NGO2) zazwyczaj nie są
do niej zaliczane, gdyż należą do tzw. trzeciego sektora, często są tworzone
przez podmioty prywatne, jak fundacje, ale z założenia niezorientowane na
zysk i mające misję pomocową: humanitarną, rozwojową, prawo-człowieczą
lub polityczną, choć oczywiście nie należą do jawnych organizacji politycznych, takich jak partie polityczne. Niemniej to organizacje pozarządowe są
najważniejszymi partnerami społecznymi państwa w realizacji wielu jego
zadań. Powinny z nim współpracować, wypełniać luki lub monitorować jego
działania. Nie mówiąc już o tym, że wiele z tych organizacji, zwłaszcza większych, faktycznie finansowanych jest całkowicie lub częściowo przez rządy,
a zatem są pod ich kontrolą. Innymi słowy przez służbę publiczną rozumiem
pojęcie odwołujące się do troski o własne państwo, o dobro zbiorowości, której
jesteśmy częścią albo wobec której widzimy potrzebę naszego działania, przywołującej etos służby czy misji w interesie pro publico bono, ogólnie pojętego
dobra wspólnego i poprawy jakości życia.

 Organizacji pozarządowych, które mają powiązania międzynarodowe, jest na świecie
ok. 40 tys. Liczby w poszczególnych krajach są zwykle dużo większe. Najwięcej jest w Indiach,
gdzie szacuje się ich liczbę na ponad 3 mln. W Polsce według stanu na dzień 31 grudnia 2009 r.
w rejestrze REGON zarejestrowanych było 136 829 podmiotów, w tym 81 967 stowarzyszeń
i 10 451 fundacji, 14 113 jednostek organizacyjnych Kościoła katolickiego, 1462 jednostki innych
kościołów i związków wyznaniowych, 3782 organizacje społeczne oddzielnie nie wymienione,
18 800 związków zawodowych, 5678 organizacji samorządu gospodarczego i zawodowego,
236 partii politycznych oraz 340 organizacji pracodawców.
2
Non-governmental organization.
1

�164

Maciej Ząbek

Dla absolwentów etnologii i antropologii kulturowej liczne organizacje
wchodzące do tak rozumianej służby publicznej od dawna stanowią potencjalne miejsce pracy. Nie kuszą wysokimi zarobkami, ale często dają nadzieję,
że zdobyta na studiach etnologicznych wiedza może znaleźć tu przynajmniej
częściowe zastosowanie, nawet jeśli zatrudniający nie biorą tego aspektu
w ogóle pod uwagę. Dla ciekawych świata etnologów tego typu instytucje
oferują szansę zdobycia rozległego doświadczenia, interesujących szkoleń,
możliwość ustawicznego kształcenia, wyjazdów i pracy w terenie. Sektor
publiczny gwarantuje ponadto względną stabilność zatrudnienia, co na niepewnym rynku pracy jest zaletą nie do przecenienia. Można wynegocjować
niekiedy nawet elastyczny czas zatrudnienia, pracę w niepełnym wymiarze,
co istotne jest zwłaszcza dla osób podejmujących studia doktoranckie lub
wychowujących dzieci. Dodatkowo, co dla wielu młodych etnologów z poczuciem misji najważniejsze, stosowanie antropologii nie musi tu wykluczać
jej zaangażowania w sprawy społeczne i kwestie lokalnie wrażliwe, a nawet
może do tego zachęcać, choć oczywiście w konkretnych sytuacjach nie musi
to wyglądać aż tak optymistycznie.
Pracę w administracji czy w dużych organizacjach pozarządowych można
także potraktować, jak robi to wielu, jako swego rodzaju przygotowanie do
pracy we własnym biznesie czy do założenia fundacji. Daje ona bowiem szansę
zdobycia, bez większego ryzyka, niezbędnego doświadczenia choćby w zakresie
uporządkowania wiedzy w niektórych kwestiach prawnych. Zazwyczaj osoby
prowadzące z sukcesem własne organizacje pozarządowe dysponowały właśnie
takim doświadczeniem. Dla zainteresowanych możliwe jest też przejście ze
szczebla administracji do polityki, co z perspektywy funkcjonowania państwa
jest bardzo dobrą praktyką.
Do negatywów, obok niskich zarobków, można zaliczyć także ograniczone
szanse na awans. Nie jest on możliwy tak szybko, jak w biznesie. Wymaga
cierpliwości i strategicznego podejścia do własnej kariery, podobnie zresztą,
jak i w świecie akademickim. Praca w administracji często zniechęca młodych
także swoimi procedurami, hierarchicznością i wszystkim tym, co wiąże się
z biurokracją i skostnieniem. Zauważyć jednak trzeba, że bywają w jej ramach
departamenty i biura odbiegające od stereotypu, dynamiczne i nowatorskie.
Ogólnie rzecz biorąc, w sektorze publicznym stale rośnie zapotrzebowanie na analityków i badaczy charakteryzujących się pewną niezależnością
myślenia, umiejętnością zarządzania i interpretowania ludzkich zachowań.
Urzędy, fundacje czy stowarzyszenia coraz częściej poszukują osób z konkretnym wykształceniem i określonymi kompetencjami, zwłaszcza w zakresie tzw.
umiejętności miękkich. Antropolodzy posiadają te zalety, choć zwykle wymagają

�Antropolog w służbie publicznej

165

oni jeszcze dodatkowego przeszkolenia w zakresie niektórych dziedzin wiedzy.
Praca ta wymaga bowiem posiadania pewnej znajomości prawa, ekonomii czy
umiejętności menedżerskich.
Antropologia tzw. publiczna (public anthropology), o której wspomniałem
już we wstępie, przygotowująca studentów do podjęcia kariery w szeroko rozumianej służbie publicznej, jest w niektórych krajach oddzielnym kierunkiem
studiów. Obok klasycznego programu z etnologii dodatkowe wykłady z zakresu
prawa, zarządzania, negocjacji, rozwoju międzynarodowego, ćwiczeniowe projekty badawcze i praktyki pozwalają studentom zdobyć konieczne umiejętności
nie tylko w zakresie krytycznych dociekań, ale i rozwiązywania praktycznych
problemów w komunikacji publicznej, by potem móc pracować w takich
dziedzinach jak np. zarządzanie zasobami kultury, integracja uchodźców,
ochrona środowiska czy problemy etniczne. Uruchomienie takich studiów lub
wzbogacenie dotychczasowych będzie wskazane i w Polsce, jeśli chcemy, aby
nasi absolwenci mieli lepsze możliwości wykorzystywania antropologicznych
metod i teorii w zakresie praktycznego uczestnictwa w zmianie społecznej
i podejmowania bardzo złożonych i strategicznych problemów związanych
ze specyfiką sektora publicznego.

Zadania podejmowane przez antropologów
w służbie publicznej, w tym doświadczenia własne
Przypomnijmy jednak raz jeszcze, że z antropologią stosowaną mamy
do czynienia nie wtedy, kiedy nasz absolwent zostanie zatrudniony w jakiejś
organizacji, jako po prostu osoba z wyższym wykształceniem, ale w sytuacji,
kiedy dana instytucja zatrudnia właśnie antropologa, by lepiej realizować
swoje cele.
Antropolog może zostać zatrudniony do realizacji różnych zadań, zarówno
na stałe, jak i czasowo, do jednego tylko zagadnienia. W administracji państwowej lub samorządowej, a także w organizacjach pozarządowych może on
pracować np. jako specjalista od spraw mniejszości religijnych lub etnicznych,
konkretnych obszarów kulturowych, migrantów czy innych grup zagrożonych
wykluczeniem. Osobiście przez wiele lat byłem zatrudniony w Urzędzie ds.
Cudzoziemców przede wszystkim jako specjalista od Afryki i rozpoznawania
przypadków z tamtego obszaru. Była to praca bardzo ciekawa, znacznie rozszerzająca moją dotychczasową wiedzę, często o kwestie unikalne i trudne
do zdobycia w innym trybie, choć konieczność przestrzegania określonych
procedur i poddania się temu, co nazywane jest kulturą danej organizacji,
z pewnością stanowiła cenę tej wiedzy.

�166

Maciej Ząbek

W podobnym charakterze, czyli np. jako specjalista od świata islamu czy
regionu Kaukazu, antropolog może zostać zatrudniony do przeprowadzenia
szkoleń z określonej tematyki. Wielokrotnie prowadziłem takie szkolenia dla
pracowników Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, realizującego programy
integracji uchodźców, oraz dla Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej
w Gliwicach, uczestniczącego w polskich misjach wojskowych za granicą. Tego
typu szkolenie, zwłaszcza dla zawodowego wykładowcy, nie stanowi większego
problemu, niemniej w przeciwieństwie do sytuacji, gdy słuchaczami są tylko
studenci, oczekiwana jest tu od antropologa przede wszystkim umiejętność
przełożenia wykładanych treści na praktykę, jak w całej antropologii stosowanej. Nie wystarczy więc powiedzieć o roli życia rodzinnego i klanowości
struktur społecznych w kulturze Czeczenów, ale trzeba odpowiedzieć na
pytanie, jak przełożyć to na konkretne działania wśród imigrantów tej grupy
narodowościowej. Można próbować trzymać się zasady, postulowanej m.in.
przez Monikę Kosterę, że nie udzielamy praktykom porad co mają robić,
tylko najwyżej służymy im refleksją, inspirując ich poprzez problematyzację
określonego zagadnienia (2005, s. 23), ale i tak nie unikniemy konkretnych
pytań o praktyczne zarządzanie problemem.
Dana organizacja może zatrudnić antropologa także jako konsultanta
w trakcie projektowania programów, eksperta w ramach zespołu negocjacyjnego w konflikcie z daną społecznością lokalną lub grupą mniejszościową czy też jako fachowca do przeprowadzenia ekspertyzy sytuacyjnej
przy realizacji określonego projektu lub badań ewaluacyjnych już po jego
wykonaniu. Osobiście nie miałem w tym zakresie głębszych doświadczeń,
choć w trakcie moich badań terenowych na obszarze Dar Hamid w Sudanie
w 1991 roku, fińska organizacja pomocowa, realizująca w tym terenie program „walki z pustynnieniem”, zleciła mi przeprowadzenie takich badań.
Program tej organizacji zakładał sadzenie drzew i budowę studni w tym rejonie Sahelu, ale miał on też jak zwykle ukrytą misję społeczną, czyli innymi
słowy eksport współczesnej zachodniej ideologii. Była nią zaprojektowana
próba podniesienia statusu miejscowych kobiet, silnie dyskryminowanych
zwłaszcza w sferze publicznej, poprzez uaktywnienie ich przy pracy nad tym
programem. Warunkiem finansowania programu był udział w nim kobiet,
bezpośrednia ich praca przy budowie studni i przy opiece nad sadzonkami,
co powinno później przełożyć się na zwiększenie ich roli w ramach wiejskich komitetów. Zakładano bowiem, że kobiety będą chciały mieć władzę
przynajmniej nad tym, co same wykonały. Badania jednak szybko wykazały,
że dodatkowa praca kobiet wcale nie przekłada się na wzrost ich roli w sferze publicznej. Nie doceniono choćby roli religii w utrwaleniu się pewnych

�Antropolog w służbie publicznej

167

ról społecznych. Władza w komitetach pozostała i tak w rękach mężczyzn.
W związku z powyższym raport mój zawierał konkluzję, że dokładanie pracy
kobietom w sytuacji i tak dużego ich obciążenia obowiązkami domowymi
nie jest drogą do ich społecznej aktywizacji. Do pracy tej podszedłem sumiennie, poświęcając jej wiele starań i czasu, stąd byłem też zainteresowany,
jaki będzie odbiór mego raportu. Tym większe było moje zaskoczenie, gdy
okazało się, że nie został on nawet przeczytany. Jego treść nie miała żadnego
znaczenia, chodziło tylko o sam fakt przeprowadzenia badań ewaluacyjnych
i wydanie na ten cel pieniędzy, rozliczenie się wobec donatorów, co było
obowiązkiem wykonawców programu. Został powierzony akurat mi, gdyż
byłem na miejscu, a sprowadzenie kogoś tylko w tym celu z Europy byłoby
zapewne kosztowniejsze.
Tego typu potraktowanie wyników badań antropologa przez organizację
humanitarną nie należy do rzadkości. Krytycy organizacji pozarządowych przytaczają wiele tego typu przykładów pokazujących, że nie można zmienić świata,
zwłaszcza wtedy, gdy się go nie rozumie. Oczywiście nie można wszystkiego
uogólniać. Znane są studia w ramach antropologii rozwojowej (development
anthropology), które cieszą się dużym zainteresowaniem ze strony niektórych
praktyków. Przykładowo można tu wymienić choćby porównawcze badania
z Bośni i Konga Mary Anderson, Do no harm. Haw aid can support peace – or
war (1999), czy Południowego Sudanu, Rwandy i Angoli pod redakcją Sary
Pantuliano, Uncharted territory. Land, conflict and humanitarian action (2009).
Krytyczne studia nad pomocą, wyciągające wnioski z katastrof i konfliktów,
próbujące odpowiadać na pytanie, jakiego typu interwencje mają sens, a jakie są jego pozbawione, uwrażliwiające środowiska humanitarne na to, żeby
przede wszystkim nie szkodzić i uwzględniać w swych programach tzw. miękkie komponenty tych projektów, pisane przez antropologów mających często
długoletnią praktykę przy ich wprowadzaniu w życie, nie są odrzucane przez
humanitariuszy, o ile tylko nie negują one samej idei pomocy.
Antropolog najczęściej potrzebny jest, aby dowiedzieć się czy funkcjonowanie danej organizacji jest skuteczne na terenie jej działania albo rzadziej
w niej samej. Zwłaszcza w przypadku badań eksplorujących, rozpoznania
zjawisk ukrytych lub o których niewiele wiadomo. W tym względzie etnograficzne badania jakościowe są nie do zastąpienia. Zdarzało się wprawdzie,
że organizacje chcąc zaoszczędzić, próbowały wykonać je samodzielnie, ale
z reguły kończyło się to niepowodzeniem. Do nieco innego typu należą badania
poddające analizie funkcjonowanie całej organizacji lub jej wybranej części
w kontekście instytucjonalnym, mające na celu poprawienie efektywności jej
działania. Rozwijane są one w ramach tzw. antropologii organizacji, które

�168

Maciej Ząbek

są nową subdyscypliną w ramach antropologii3. Jest ona raczej działalnością zbliżoną do antropologii stosowanej niż rodzajem właściwych badań na
zlecenie. Organizacje bowiem, zwłaszcza z sektora publicznego, raczej nie
ryzykują poddania się badaniu, gdyż niejako ze swej natury niełatwo poddają
się zmianie.
Trzeba pamiętać także, że prowadząc badania nawet na innym polu niż
sama organizacja, ale w końcu na terenie jej działalności, współpraca między
antropologiem a zlecającą te badania instytucją może różnie się układać.
Czasami jest bardzo dobra, gdyż niektóre z organizacji są otwarte i faktycznie
nastawione na zwiększenie efektywności swojej działalności, zwłaszcza w sferze
pomocowej. Przyjmują one z reguły wyniki badań ewaluacyjnych ze wszystkimi
ich konsekwencjami. Przykładem pozytywnym z mojego doświadczenia były
badania na zlecenie Polskiej Akcji Humanitarnej z funduszu europejskiego
programu Equal, dotyczące integracji społecznej i zawodowej cudzoziemców,
obejmujące m.in. tzw. działania preintegracyjne, prowadzone przez PAH
w ośrodkach dla uchodźców. Mimo że raport sceptycznie ustosunkowywał się
do tego programu, przyjęty został pozytywnie. Nie stwarzają zwykle większych
problemów także badania, które mają dopiero dany problem w określonym
terenie rozpoznać i nie dotyczą bezpośrednio działalności samej organizacji.
Zdarza się jednak, że antropolog krytykuje metody i skutki danej działalności, ujawnia błędy popełnione przez pracowników organizacji albo, co
gorsza, same jej cele. Może więc spotkać się z niezadowoleniem, zwłaszcza
że organizacje, których byt, a nawet legitymizacja zależy od różnego rodzaju
sponsorów i donatorów, są szczególnie czułe na punkcie swojego wizerunku
publicznego. Stąd często boją się „wtykających nos w nie swoje sprawy” antropologów. A przecież celem tych badań nie jest chęć zaszkodzenia danej
organizacji, lecz tylko zrozumienie dlaczego np. dany projekt poniósł porażkę,
znalezienie odpowiedzi na pytanie, jak go poprawić i uniknąć podobnych
błędów w przyszłości.
Antropolog pracujący na zlecenie uzależniony jest jednak od funduszy
danej organizacji, a co gorsza często także od możliwości dostępu do danego
terenu i ma niewielkie szanse przeciwstawienia się temu. Może dojść do sytuacji, że nie uwzględnia się wyników badań, a samego antropologa zwalnia
bądź naciska na niego, by zmodyfikował swoje podejście. Z moich doświad3
 W Polsce antropologia organizacji rozwijana jest przede wszystkim przez prof. Monikę
Kosterę z Wydziału Zarządzania UW. Dla czytelników zainteresowanych tym tematem godne polecenia są jej książki: Postmodernizm w zarządzaniu (1996), Antropologia organizacji. Metodologia
badań terenowych (2005) czy Kultura organizacji. Badania etnograficzne polskich firm (2007).

�Antropolog w służbie publicznej

169

czeń mogę przytoczyć zajście, które miało miejsce, gdy podczas wizyty we
Władykaukazie na zaproszenie tamtejszego oddziału UNHCR mój referat
krytykujący koncepcję integracji w obozach dla uchodźców, przetłumaczony
na angielski, został umieszczony na wewnętrznych stronach tej organizacji. Już
następnego dnia miałem telefon z krajowego oddziału UNHCR ze stanowczą
prośbą napisania natychmiastowego wyjaśnienia, że moje badania w ośrodkach w Polsce były prowadzone kilka lat temu i od tego czasu sytuacja tam
diametralnie się zmieniła. Chcąc współpracować dalej z tą organizacją, nie
miałem wyjścia i musiałem spełnić ich prośbę, choć według mojego rozpoznania zmiany w ośrodkach, które faktycznie od tego czasu zaszły, nie dotyczyły
istoty zagadnienia poruszonego w tym tekście.
Podsumowując tą część wywodów, trzeba ponownie zauważyć, że w Polsce,
w przeciwieństwie do wielu innych krajów zachodnich, zatrudnianie absolwentów etnologii i antropologii kulturowej przez organizacje wchodzące do
szeroko rozumianej służby publicznej nie jest jeszcze powszechne. Tego typu
badania są często u nas wykonywane przez socjologów. Wielu zlecających ma
przekonanie o większej wiarygodności badań ilościowych, panuje mit „twardych
danych”, których symbolem są liczby, tabele, wykresy. Tymczasem obiektywizm
liczb jest często złudzeniem. Nawet w przypadku wspomnianych wyżej badań
na zlecenie PAH poproszono mnie o przeprowadzenie ich razem z socjologiem,
gdyż wyniki powinny zawierać „twarde dane”. Brak jest w dalszym ciągu szerszego zrozumienia, że badania ilościowe i jakościowe mają zupełnie inne cele.
O ile te pierwsze służą do testowania hipotez i uogólniania wyników na całą
populację, to te drugie poszukują zrozumienia badanych zjawisk, odpowiedzi
na pytania dlaczego, odkrycia tego, co na co dzień niewidoczne, a na tego
typu pytania organizacje często poszukują odpowiedzi. Stąd jest tylko kwestią
czasu, kiedy wiedza ta będzie w Polsce powszechniejsza.
Inną kwestią obecną w całej antropologii stosowanej jest za każdym
razem problem przekładania wyników badań na konkretne rekomendacje.
Zakładają one z góry uproszczenie pewnych kwestii, co prowadzi do konfliktu
z rozumieniem tych spraw na gruncie antropologii. Przykładem może być tu
kwestia integracji cudzoziemców albo ostatnio dyskutowana kwestia tzw. mowy
nienawiści na forum Komisji Ekspertów ds. Migrantów przy rzeczniku Praw
Obywatelskich. Praktycy oczekują tu prostych zaleceń, co np. bezwzględnie
zakazać, co można tolerować, a w jakich sprawach należy cudzoziemcom wyjść
naprzeciw. Nie rozumieją zwykle, że kultura nie jest zbiorem rzeczy, którą
można mechanicznie zmieniać. Coś dodawać lub odejmować i do tego w trybie
administracyjnym. Antropolog nie chcąc praktykom doradzać co mają robić,
powinien ich umiejętnie inspirować, aby określone rozwiązania padły raczej

�170

Maciej Ząbek

z ich ust niż ze strony antropologa. Nie może jednak bez przerwy określonej
kwestii problematyzować, gdyż wówczas sama obecność antropologa w tego
typu gremiach staje się problematyczna.

Antropologia stosowana w wojsku i na wojnie
Formą zaangażowania antropologów w sprawy publiczne, budzącą zaciekawienie, ale wywołującą też wiele emocji i kontrowersji, jest ich praca
dla wojska, policji czy wywiadu. Nie potrzeba tu już chyba tłumaczyć, że
antropolog nauczony wnikania w rozmaite środowiska tubylcze, potrafiący
odkrywać to, co ukryte, może być osobą w tych służbach bardzo pożądaną.
Z drugiej jednak strony jego kodeks zawodowy nie pozwala na wykorzystywanie
tych umiejętności przeciw swoim własnym rozmówcom. Nic więc dziwnego,
że od początku tego typu zastosowanie antropologii zostało potępione przez
autorytety antropologiczne. Franz Boas już w 1919 roku w artykule Scientists
as spies (2005) potępił czterech antropologów, którzy pod pozorem badań terenowych prowadzili w czasie I wojny światowej działalność wywiadowczą na
terenie Ameryki Środkowej. Wyraził wówczas zdanie, podzielane do dziś przez
część antropologów, że wykorzystywanie antropologii do celów politycznych
to zdrada nauki i narażenie wiarygodności badań terenowych. Amerykańskie Towarzystwo Antropologiczne odparło wówczas ten atak twierdząc, że
w używaniu antropologii w służbie własnemu krajowi z pobudek patriotycznych nie widzi nic niestosownego, a sam Boas został usunięty nawet z rady
Towarzystwa (Price 2000).
Do czasów II wojny światowej zaangażowanie antropologów w armii nie
było jednak szerzej znane. Dopiero w jej trakcie wykorzystano zarówno patriotyzm, jak i konkretne ich umiejętności. Prawie 300 amerykańskich antropologów uczestniczyło w ten lub inny sposób w wysiłku wojennym swej ojczyzny
(Kluckhohn 1949, s. 168–195; Mead 1977, s. 149). Do ich grona należała
także Ruth Benedict, której słynna książka The Chrysanthemum and the Sword:
Patterns of Japanese Culture (1946, wyd. pol. 1999) także została napisana na
zlecenie armii. Uznanie dla ich ekspertyz sprawiło, że wzrosło zapotrzebowanie
na antropologów ze strony samego państwa i jego instytucji, a nauka ta zyskała
sobie w Stanach Zjednoczonych dużą popularność i rangę.
Udział antropologów w zbiorowym wysiłku podjętym przez państwo przeciwko totalitaryzmowi i rasizmowi ucieleśnianemu przez niemiecki nazizm
i japoński militaryzm nie budził w tym czasie niczyich obiekcji. W przypadku akcji militarnych USA w okresie zimnowojennym i współczesnej wojnie
z terroryzmem było już inaczej. Niemniej antropologów amerykańskich do

�Antropolog w służbie publicznej

171

celów militarnych wykorzystywano jeszcze niejednokrotnie. W Wietnamie
w ramach programu Phoenix włączano ich do specjalnych plutonów piechoty
morskiej, które zamieszkiwały w wietnamskich wioskach (Price 2007). Antropolodzy nawiązywali realny kontakt z miejscową ludnością i prowadzili
taktyczne rozpoznanie. Dostarczali informacji na temat osób podejrzanych
o kontakty z siłami komunistycznymi w celu ich późniejszej „neutralizacji”.
W latach sześćdziesiątych przygotowywano, ostatecznie zarzucony, projekt
Camelot w celu zbierania informacji w krajach Trzeciego Świata o mogących
pojawić się konfliktach etnicznych i społecznych oraz określeniu ich przyczyn.
Dopiero w czasie wojny w Iraku i Afganistanie w 2005 r. Pentagon ponownie
sięgnął po antropologów. Antropolożki Montgomery McFate i Andrea Jackson
przyczyniły się do stworzenia programu pod nazwą Human Terrain System
(HTS), którego zadaniem było zniwelowanie braków świadomości kulturowej
na poziomie taktycznym przez dostarczenie dowódcom brygad pomocy przy
podejmowaniu decyzji operacyjnych adekwatnych do warunków kulturowych
i środowiskowych na danym obszarze. Założeniem Systemu było, że drużyny
HTS nie biorą udziału w walce ani nie zbierają informacji wywiadowczych typu
wojskowego. W praktyce antropolodzy mieli po prostu rozmawiać z ludźmi,
rozpoznając problemy, do których rozpoznania wojskowi nie byli szkoleni.
System zdawał egzamin. Niewielkim sześcioosobowym oddziałom, w skład
w których wchodził antropolog, docierającym do irackich i afgańskich wiosek
udawało się nawiązać znacznie głębszy kontakt z lokalną ludnością niż było to
do tej pory. Antropolodzy zauważyli np., że ludność niektórych wiosek wcale
nie zawsze popiera talibów, ale potrzebują oni wsparcia, aby się im oprzeć
albo dodatkowych źródeł zarobkowania, aby żołd w oddziałach Talibanu nie
był czynnikiem zachęcającym młodych do wstąpienia w ich szeregi. Niekiedy, jak to odkryły drużyny HTS, wystarczyło porozmawiać z miejscowymi
mułłami, zorganizować częstsze patrole, szkolenia zawodowe albo nawet
podarować siatkę do gry w siatkówkę, aby starszyzna danej wioski przestała
talibów wspierać4.
Obecność antropologów w oddziałach wojskowych w Afganistanie okazała się mieć, podobnie jak wcześniej w czasie II wojny światowej i wojny
w Wietnamie, wymierne efekty. Odnotowano spadek misji typowo bojowych,
w poszczególnych przypadkach nawet o 60–70%5. Nic więc dziwnego, że posta4
 Liczba publikacji internetowych dotyczących HTS jest ogromna. Patrz m.in.: http://humanterrainsystem.army.mil/impacts.html (lipiec 2011).
5
 Więcej na stronie: www.openanthropology.wordpress.com, gdzie zamieszczono liczne
artykuły dotyczące HTS.

�172

Maciej Ząbek

nowiono rozszerzyć program, włączając antropologów do każdej z 26 brygad
stacjonujących w Afganistanie.
Ryzyko związane z wojną (w ciągu 4 pierwszych lat działania Systemu
zginęło trzech antropologów) i wysokie, przynajmniej z założenia, wymagania
sprawiają jednak, że antropolodzy, mimo dobrych zarobków nie palą się do tej
pracy. Wymagane jest obywatelstwo amerykańskie, znajomość języka regionu,
możliwość wyjazdu na 6–9 miesięcy i wysoka sprawność fizyczna (zdolność
do pracy przy małej ilości snu, noszenie obciążenia do 22 kg, mała wrażliwość
na warunki pogodowe i nie posiadanie więcej niż 40% tłuszczu w ogólnej
masie ciała). W praktyce, jak można dowiedzieć się z blogów, nie wszystkie
te kryteria są szczegółowo sprawdzane (Ephron, Spring 2008).
Ministerstwo Obrony Stanów Zjednoczonych przystąpiło zatem do realizacji projektu Minerva, zakładającego kształcenie wysoko kwalifikowanych
specjalistów w zakresie bezpieczeństwa na obszarach wysokiego ryzyka. Pod
uwagę wzięte zostały przede wszystkim kraje muzułmańskie i Chiny. Przystąpiono także z udziałem antropologów do tworzenia baz danych znaczących
osób w danych regionach, lokalnych struktur społecznych, nieformalnych
powiązań między klanami, funkcjonowania lokalnej gospodarki czy transportu
publicznego.
Interesujące jest jednak, że mimo docenienia przez amerykańskich wojskowych przydatności antropologów w działaniach militarnych, nie byli oni przez
armię wykorzystywani na szczeblu wyższym niż taktyczny. Decyzja inwazji na
Irak czy Afganistan nie była poprzedzona odpowiednimi badaniami (McFate
2011). Nie są znane przykłady, aby korzystano z ich ekspertyz przy podejmowaniu decyzji strategicznych. Być może to jest przyczyną, że choć armia
amerykańska wygrywa prawie wszystkie bitwy, to jednak przegrywa wojny.
Gdyby pytano antropologów, być może do niektórych wojen by nie doszło,
a jeśli już, to wiedziano by może, jak je wygrać. Tym bardziej, że w tekstach
typowo akademickich o wojnie w Afganistanie nie brakuje interesujących
pomysłów. Przykładowo psycholog kulturowy Karl Slaikeu (2009), pracujący
w Afganistanie jako mediator, proponuje działania polegające na opanowywaniu
każdej wioski z osobna i zapewnianiu jej mieszkańcom 100% bezpieczeństwa,
w tym wyraźną poprawę ich dobrobytu. Przy czym to mieszkańcy mieliby
decydować, co ma ulec poprawie (higiena, zdrowie, edukacja czy utrzymanie
rodziny). Nowe, odmienione wioski byłyby dla sąsiadów przykładem tego, jak
Afganistan może wyglądać po wygranej wojnie z talibami. Z kolei antropolog
wojny, badacz radykalnego islamu Ronald Holt (2009) proponuje, aby żołnierze
mieszkali z wieśniakami pod jednym dachem, pomagając miejscowej ludności swymi umiejętnościami, w ten sposób przekształcając ich w sojuszników.

�Antropolog w służbie publicznej

173

Inną propozycją jest, aby szkolić, uzbrajać i opłacać wiejskie milicje, a dolary
wsparte rozpoznaniem antropologicznym powinny wygrać z dżihadem. Wbrew
pozorom rozwiązanie takie byłoby tańsze i przede wszystkim nawiązujące
poniekąd do sprawdzonych brytyjskich rozwiązań sprzed 100 lat.
Inną kwestią jest fakt, że projekty typu HTS czy Minerva budzą od samego
początku krytykę ze strony samych antropologów. Amerykańskie Towarzystwo
Antropologiczne po II wojnie światowej wycofało się ze swojego wcześniejszego
stanowiska i przyznało rację tezom Boasa. Kodeks etyczny, które przyjęło w 1971
roku, zakłada odpowiedzialność antropologa wobec badanych, stawianie ich
interesów na pierwszym miejscu w trakcie konfliktu, ochronę rozmówców oraz
szanowanie ich godności i prywatności. W 2007 roku Towarzystwo oficjalnie
potępiło udział antropologów w HTS, podkreślając, że obowiązkiem ich jest
przede wszystkim nie szkodzić osobom badanym i wyjaśnić kim się jest i w jakim
celu zbiera się informacje. Organizacja ta podkreśla, że antropolog w żadnym
wypadku nie powinien angażować się w pracę niejawną, naruszającą zaufanie
rozmówców, mogącą przyczynić się do krzywdy innych ludzi.
Antropolożka McFate stara się odpierać ataki na HTS, dowodząc, że
wspomniane drużyny działają jawnie, a pracujący w Systemie antropolodzy
przestrzegają podstawowych zasad etycznych. Nikt poza tym nie jest zmuszony do rozmawiania z przedstawicielami HTS. Wymiernym zaś rezultatem
„antropologizacji armii” jest spadek operacji ze skutkiem śmiertelnym. Wiedza
zaś z zakresu społeczno-kulturowych uwarunkowań może przyczynić się do
ograniczenia niepotrzebnej przemocy (McFate 2011).
Niemniej dylematy moralne, mimo tych argumentów, pozostaną, a każdy
z antropologów musi sam je rozstrzygać we własnym sumieniu. Musi odpowiedzieć sobie przede wszystkim, na ile działanie w służbie swojego państwa
i dla jego obrony są jego obywatelskim obowiązkiem, tak jak w czasie II wojny
światowej, a na ile wyłącznie realizacją imperialnych interesów i ukrytych
tendencji neokolonialnych. Na ile antropolog ma bronić zachowań tubylców
niezależnie od tego, co właściwie oni robią, a na ile uczestniczyć w próbie
ich zmiany. Pytania te nie dotyczą tylko dzisiejszej walki z terroryzmem, ale
i starych tematów tego typu, jak np. okaleczenia genitalne. Działać na rzecz
zmiany czy tylko tłumaczyć punkt widzenia tubylców. To są dylematy z zakresu
relatywizmu kulturowego, znane co najmniej od czasów Boasa.
Kończąc, można tylko stwierdzić, że polski antropolog nie będzie musiał
takich dylematów jeszcze rozstrzygać, ponieważ polska armia w przypadku
wyjazdu żołnierzy na misje stabilizacyjne ogranicza się tylko do zorganizowania im wykładów dotyczących sytuacji w regionie i wynajęcia tłumaczy.
Tymczasem udział antropologa w armii jest nie tylko przydatny w działaniach

�174

Maciej Ząbek

typowo militarnych, ale także w misjach stabilizacyjnych czy pokojowych,
w których polscy żołnierze w ciągu ostatnich dwóch dekad służyli dość masowo. Na potrzebę badań antropologicznych w tym kontekście zwracał uwagę
m.in. Amitav Ghosh (1994).
W Polsce powstało jak do tej pory kilka prac magisterskich dotyczących
wojska. Z ostatnich wymienić tu można studia w bazie Babilon w Iraku Anety
Baranowskiej (2009) czy w Kosowie Anny Janickiej (2003). Niestety na razie
nie była to jeszcze antropologia zastosowana. Temat wojny i wojska pozostaje jednak ciągle interesujący zarówno dla antropologii akademickiej, jak
i stosowanej, a armia, nawet polska, to ciągle potencjalny dla antropologów
pracodawca. Pozostaje mieć nadzieję, że polscy dowódcy nauczą się czegoś od
swych amerykańskich kolegów i będą chcieli wykorzystać ich pomysły także
we własnej armii.

Rozwiązywanie konfliktów.
Negocjacje z udziałem antropologa
Nie ma zbiorowości ludzkich wolnych od konfliktów. Ludzie wykazują
głęboką skłonność do tworzenia grup wewnętrznych i zewnętrznych, a tam,
gdzie są takie grupy, dochodzi do napięć i problemów, gdyż jako istoty społeczne
instynktownie opowiadamy się zawsze po jednej lub drugiej stronie. Całkowite
ich wyeliminowanie nie jest możliwe ani nawet pożądane. Obok negatywnych
skutków konflikty przyczyniają się niejednokrotnie do wzrostu motywacji, innowacyjności albo stanowią sygnał o złym funkcjonowaniu i dysfunkcjonalności
określonych systemów i obszarów. Przedłużające się i nierozwiązane konflikty
powodują jednak napięcia i niepokoje, obniżają efektywne osiąganie celów,
dezorganizują pracę, prowadzą niejednokrotnie do jawnej agresji zarówno na
poziomie grup, jak poszczególnych jednostek.
Podejmowane często tradycyjne strategie wobec konfliktów poprzez ich
ignorowanie, deprecjonowanie, separację, reorientację, czyli wskazanie tzw.
kozła ofiarnego i odwrócenie uwagi od istoty problemu, aż po otwartą walkę,
której wynikiem są wojny i konflikty zbrojne nie są uważane za metody efektywne. Za takie uchodzą natomiast negocjacje mające za zadanie rozpoznanie
sytuacji konfliktowych i podjęcie rokowań w celu osiągnięcia porozumienia,
zawarcia transakcji lub rozwiązania problemu między stronami konfliktu
(Sikorski 2005; Kamiński 2004).
We wszystkich negocjacjach jest jedna podstawowa zasada. Ten, kto wie
najwięcej – wygrywa. Dlatego zdiagnozowanie danej sytuacji, określenie
źródeł konfliktu, jego dynamiki i charakteru, poznanie historii związków mię-

�Antropolog w służbie publicznej

175

dzy stronami i zrozumienie potrzeb drugiej strony należą do podstawowych
elementów przygotowania się do negocjacji. Kluczową kwestią odniesienia
sukcesu jest przy tym tzw. BATNA (Best Alternative to Negotiated Agreement),
czyli najlepsza alternatywa negocjowanego porozumienia, a innymi słowy
w miarę dokładne określenie zarówno swoich interesów, jak i przede wszystkim
interesów drugiej strony, leżących u podstaw sporu. Realna siła negocjacyjna
stron zależy przede wszystkim od tego, na ile atrakcyjne dla każdej z nich jest
lub nie jest osiągnięcie porozumienia (Fisher, Ury, Patton 2009, s. 148).
Absolwenci etnologii i antropologii kulturowej będąc wyczuleni na zrozumienie drugiego człowieka, dysponując szeroką wiedzą faktograficzną o różnych
grupach społecznych i kulturowych oraz mając umiejętność bezpośredniego
kontaktu z ludźmi, umiejąc słuchać i zadawać pytania, są potencjalnie dobrze
przygotowani do prowadzenia negocjacji, zwłaszcza typu międzykulturowego. Może brakować im tylko wiedzy i ćwiczeń z zakresu samych technik
negocjacyjnych.
Negocjacje dzielą się zazwyczaj na tzw. negocjacje pozycyjne – polegające na przetargu o stanowiska i integracyjne – będące procesem budowania
porozumienia na podstawie analizy interesów stron. Można je prowadzić
samodzielnie albo w zespole. W skład zespołu, poza szefem podejmującym
decyzje, wchodzi bardzo często ekspert w zakresie danego tematu lub analityk (tudzież doradca czy obserwator), którym może zostać oczywiście antropolog. Może on zostać także doproszony (zwłaszcza gdy negocjacje utkną
w martwym punkcie) również w charakterze mediatora6. Jeśli występuje jako
strona w konflikcie, może dostać zlecenie przeprowadzenia badań dotyczących
strony przeciwnej.
W negocjacjach pozycyjnych celem jest dojście do punktu docelowego czyli
punktu oporu drugiej strony. Na początku mamy zwykle do czynienia z tzw.
pierwszą ofertą, ale przystępując do negocjacji zakładamy, że strona gotowa
jest pójść na ustępstwa. Nie podejmuje negocjacji ten, kto nie chce ustępować.
Różnica między pierwszą ofertą a punktem oporu to właśnie obszar negocjacyjnego porozumienia. Można jednak próbować zmienić ten punkt oporu,
w najgorszym razie trzeba zawsze próbować się do niego zbliżyć. Dobrze jest
jednak wcześniej znać możliwy obszar negocjacyjnego porozumienia, a więc
poznać swojego rozmówcę, w tym celu etnograficzne ekspertyzy mogą być
wręcz niezastąpione.
6
Mediator to osoba trzecia, z założenia neutralna i bezstronna, której zadaniem jest
w bardziej poufny sposób dochodzenie do rozwiązania sporu i zawarcia satysfakcjonującego
obie strony porozumienia.

�176

Maciej Ząbek

Przykładem klasycznych negocjacji pozycyjnych są oczywiście negocjacje
cenowe, a te, do których dochodzi na arabskim targowisku, mogą być wręcz
wzorcem tego typu negocjacji. Arabowie uwielbiają negocjować, umiejętność
targowania się jest częścią ich kultury. Mają dobrze wystudiowane czynienie
ustępstw i taktyk w rodzaju podpuszczania czy ociągania się z podjęciem
decyzji. Negocjują też do samego końca, nawet wówczas, gdy wydaje się, że
transakcja została już zawarta. Nic więc dziwnego, że arabski kupiec europejskiemu turyście jest w stanie zazwyczaj sprzedać dużo więcej niż on miał
zamiar kupić i to za cenę wyższą niż ten był gotów początkowo zapłacić.
Pamiętać jednak trzeba, że negocjacje mogą dotyczyć różnych kwestii
konfliktowych nie tylko z zakresu kupna i sprzedaży czy ogólnie rzecz biorąc
kwestii biznesowych. W zasadzie zdarzają się we wszystkich aspektach życia,
a pracując w szeroko rozumianej służbie publicznej, będąc przedstawicielem
administracji, policji czy organizacji pozarządowej ma się z nimi do czynienia
wręcz na co dzień. Najczęściej dotyczą kwestii banalnych, np. terminu wydania
decyzji administracyjnej, czy zakresu udzielenia świadczeń społecznych. Błędem negocjacyjnym jest tu zwykle wykazanie niezrozumienia drugiej strony
i ograniczenie się do wyjaśnień formalnych. Prowadzi to zwykle do zaognienia
konfliktu. Obietnica przyspieszenia procedury, wykazanie zrozumienia, empatii i współczucia jest tu strategią o wiele bardziej pożądaną, prowadzącą
do rozładowania konfliktu, nawet jeśli z praktycznego punktu widzenia nie
zmienia to sytuacji petenta.
Poważniejsze negocjacje dotyczą jednak konfliktów będących już w stanie
znacznego zaawansowania, jak protesty czy strajki różnych grup lokalnych,
zawodowych, etnicznych czy religijnych, gdzie żądania nie dotyczą tylko postulatów płacowych, ale np. zachowania różnych przywilejów czy równego
traktowania. Mogą dotyczyć też takich kwestii konfliktowych, jak np. zgoda
lokalnej społeczności na budowę autostrady, zapory wodnej czy rozszerzenia
obszaru parku narodowego oraz poziomu ewentualnych rekompensat z tego
tytułu. Przykładem znanym mi z własnego doświadczenia może być strajk
osób ubiegających się o status uchodźcy, mieszkających w ośrodku pobytowym
w Polsce. Postulatem protestujących było zezwolenie na legalne opuszczenie
przez nich Polski i możliwość ubiegania się o status uchodźcy w innych krajach
Unii Europejskiej. Przedstawiciele Urzędu ds. Cudzoziemców, po rozpoznaniu
sprawy założyli, że ubiegający się dobrze zdają sobie sprawę, że władze nie
przyjmą tego typu żądań, chociażby z powodu obowiązującej konwencji dublińskiej. Trzymając się więc swego stanowiska, zaproponowali protestującym
tylko nieznaczną poprawę warunków w ośrodku. Usłyszeli wówczas listę żądań dotyczących kwestii związanych zarówno z zarządzaniem ośrodkiem, jak

�Antropolog w służbie publicznej

177

i szybszego wydawania decyzji statusowych. W tym przypadku po miesiącu
przetargów udało się zakończyć protest niezobowiązującą obietnicą ze strony
Urzędu przyspieszenia procedur i przeniesienia na inne stanowisko nielubianego kierownika ośrodka. Niemniej nie jest to najlepszy sposób rozwiązywania
sporów. Nie prowadzi on bowiem do trwałego porozumienia, ale co najwyżej
do przesunięcia rozwiązania konfliktu aż do następnego strajku.
Strony nie zawsze chcą ustępować w tak prosty sposób, a chcąc zwiększyć
szanse na porozumienie korzystne dla siebie, stosują klasyczne taktyki opóźniania rozmów, obstrukcjonizm, straszenie odejściem od stołu, czy klasyczną
grę w tak zwanego dobrego lub złego policjanta i inne podobne posunięcia.
Co więcej, gdy negocjatorzy targują się wokół stanowisk, zazwyczaj zamykają
się w nich. Jest to widoczne zwłaszcza ze strony przedstawicieli administracji
rządowej, którzy nie chcąc stracić twarzy i w trakcie negocjacji zwykle coraz
bardziej identyfikują się ze swoim stanowiskiem. Sprawia to, że efektywne
rozwiązanie sporu, czyli takie, gdzie osiąga się pogodzenie interesów obu
stron, jest właściwie niemożliwe (Fisher, Urry, Patton 2009, s. 35).
Antropolog będący ekspertem w takim sporze, niezależnie od tego czy
pracuje dla Urzędu czy został wynajęty przez którąś z organizacji pozarządowych do pomocy uchodźcom, będzie miał, jak na wojnie, dylematy etyczne,
jeśli jest zaangażowany w interesie tylko jednej ze stron. Dlatego powinien on
dążyć do zmiany formuły negocjacji na negocjacje typu integracyjnego, polegające na dokładnej analizie rzeczywistych potrzeb stron, gdzie tym bardziej
jego kompetencje mogą zostać docenione.
Podręcznikowym, udanym przykładem odejścia od przetargu pozycyjnego
były negocjacje pokojowe między Egiptem i Izraelem w Camp David. Egipt
pragnął odzyskać utracone terytoria na Synaju, a Izrael nie chciał utraty bezpieczeństwa. Konieczne było znalezienie takiego rozwiązania, które zapewniłoby realizację żądań obu stron konfliktu. Znaleziono ją w formule integracji
terytorialnej Egiptu w zamian za bezpieczeństwo Izraela. Egipt odzyskał
Półwysep Synaj, ale za cenę jego demilitaryzacji.
W przypadku konfliktu służb migracyjnych z poszukiwaczami azylu,
potrzeby tych pierwszych są zogniskowane na przestrzeganiu prawa, umów
międzynarodowych i przyjętych procedur. Natomiast prawdziwy interes ubiegających się o azyl polega na tym, aby wyrwać się z niekończącej się wegetacji
w ośrodku i rozpocząć prawdziwe życie. Pozostaje więc wiele miejsca dla
negocjacyjnego porozumienia. Dzięki wewnętrznej restrukturyzacji urzędu
można skrócić procedury statusowe do ustawowego minimum, a w przypadku przedłużającego się oczekiwania dać ubiegającym się prawo do pracy, jak
również prawo mieszkania poza ośrodkiem, nie naruszając przy tym obowią-

�178

Maciej Ząbek

zującego prawa. Postulaty te po latach częściowo zostały zrealizowane, co
znacząco zredukowało liczbę strajków w ośrodkach. Możliwe jest więc osiąganie
mądrych porozumień, które umożliwiają realizację uzasadnionych interesów
stron w maksymalnym stopniu w zakresie tego co możliwe i względnie trwale
rozwiązują konflikt interesów. Należy jednak zmierzać nie tyle do zwycięstwa,
ile do obustronnej satysfakcji. W przypadkach naprawdę trudnych trzeba wyjść
do drugiej strony z atrakcyjną propozycją, zbudować dla niej „złoty most”, jak
zalecał Sun Tzu, aby mogła się wycofać, wciągnąć w tworzenie porozumienia
i pomóc w zachowaniu twarzy (Ury 2009, s. 122–176). Przy rozwiązywaniu
konfliktów zarówno na gruncie biznesowym, jak i tym bardziej w sferze publicznej tylko tego typu negocjacje mogą być naprawdę efektywne.
Antropolog, jeśli zostanie zatrudniony w charakterze negocjatora, to jednak
przede wszystkim z uwagi na to, że jest uznany za specjalistę od stosunków
międzykulturowych. Znaczenie różnic kulturowych przy podejmowaniu negocjacji, zwłaszcza z obcokrajowcami, dostrzegają niemal wszyscy autorzy
podręczników na ten temat. Podkreślają oni coraz częściej bariery, jakie wynikają z faktu z odmienności stylów i celów negocjacji, które uwarunkowane
są kulturowo oraz kosztów, jakie z tego tytułu muszą ponosić. Próbują jednak
uporać się z tematem samodzielnie, czego skutki są podobne, jak w przypadku
tych organizacji, które próbują samodzielnie przeprowadzić badania jakościowe. Amerykańska specjalistka od konfliktów, polityki publicznej i negocjacji
antropolożka Jayne Docherty przyrównuje to do próby nauczenia się angielskiego przez wkuwanie słówek ze słownika bez znajomości gramatyki (2004,
s. 711). Sposób rozumienia kultury w popularnych książkach o negocjacjach
jest daleki od antropologicznego, zawierając szereg błędnych założeń na ten
temat. Ich autorzy widzą zwykle to, co na powierzchni, nie uwzględniając przy
tym dynamiki i zmienności kultury. Powstają w ten sposób pewne katalogi
nakazów, zakazów i uwag, o których negocjator powinien pamiętać, w stylu:
naucz się podstawowych zwrotów i poszukaj informacji w Internecie, szanuj
różnice kulturowe, zwracaj uwagę na mowę ciała, pamiętaj, że Hiszpanie mają
skłonność do czynienia obietnic, a Francuzi do stosowania gróźb, Niemcy są
konkretni, a Rosjanie nie uznają kompromisów, jeśli spotkasz Japończyka, to
ukłoń się głęboko, a w przypadku Araba uważaj przy zapraszaniu go na obiad.
W ramach tych katalogów sporządza się też oddzielnie zbiór wskazówek dotyczących rozmawiania z płcią przeciwną7.
7
Dobrym przykładem tego typu zaleceń są np. książki Michaela Donaldsona, Negocjacje
dla bystrzaków (2008), Magdaleny Kendik, Negocjacje międzynarodowe (2009) czy też Grażyny
Rosa, Komunikacja i negocjacje w biznesie (2009).

�Antropolog w służbie publicznej

179

Bardziej wyrafinowane podejście do kultury w podręcznikach do negocjacji
polega na przedstawianiu listy cech dychotomicznych kultur, które dzielą je na
wysoko i nisko kontekstowe, indywidualistyczne i kolektywistyczne, egalitarne
i hierarchiczne, protransakcyjne i propartnerskie, o długim i krótkim horyzoncie czasowym8. I dopiero w tym kontekście opisywane są ich cechy przydatne
z punktu widzenia negocjatorów. Tłumaczą one zainteresowanym czytelnikom, dlaczego przedstawiciel kultury wysokiego kontekstu, np. Chińczyk, nie
oczekuje zapisania w umowie wszystkich wynegocjowanych szczegółów, gdyż
opiera się często na komunikacji pośredniej, np. poprzez niewerbalne gesty,
w przeciwieństwie do Amerykanina, przedstawiciela kultury niskiego kontekstu, dla którego umowa to rodzaj instrukcji obsługi danego przedsięwzięcia,
w której wszystko musi być dokładnie wyszczególnione. Przedstawiciele z kolei
kultur egalitarnych są mniej wrażliwi na kwestie rangi i przywileje niż kultur
hierarchicznych. Reprezentantów kultury indywidualistycznej może z kolei
mniej martwić odchodzące od konwenansu zachowanie strony przeciwnej
niż negocjatorów z kultury kolektywistycznej. Ci pierwsi w przeciwieństwie
do drugich nastawieni są na zawarcie jednorazowej transakcji, nie mają potrzeby trwałych kontaktów, słabo są zainteresowani rezultatem drugiej strony.
Przedstawiciele kultur protransakcyjnych, jak np. Skandynawowie, są zwykle
skupieni na zadaniach, a propartnerskich, jak kultury arabskie czy latynoamerykańskie – na ludziach, na ustanowieniu dobrych relacji między nimi. Stąd
niejednokrotnie zdarzało się, że negocjatorzy arabscy zrywali uzgodniony już
kontrakt, jeśli do jego podpisania wysyłano osobę, która tego z nimi nie negocjowała, a więc nie była z nimi wcześniej zaprzyjaźniona. W tym wszystkim
zauważa się także niezmiernie istotne różnice, jeśli idzie o percepcję czasu.
Istnieją kultury, jak np. chińska, o długim horyzoncie czasowym i krótkim,
jak np. amerykańska. Podejście do czasu mierzone jest nawet tzw. wskaźnikiem LTO (long term orientation), który dla tych pierwszych wynosi 118,
a dla tych drugich tylko 29, co obrazuje różnice w podejściu do negocjacji,
ale też i w przestrzeganiu terminów. Przykładem tego typu różnic może być
historyczny fakt zupełnie innego podejścia do negocjacji pokojowych między
Wietnamem a Stanami Zjednoczonymi. Amerykanie przyjeżdżając do Paryża
wynajęli hotel na tydzień, Wietnamczycy zaś na 2,5 roku.
Zdaniem Jayne Docherty ten sposób jest o tyle lepszy, że nie tylko
zwiększa zdolność ze zdawania sobie sprawy ze znaczenia kultury w negocjacjach, ale przede wszystkim uświadamia stronom konfliktu, że oni sami
 Podziały te oparte są zwykle na koncepcjach Edwarda Halla (1959, 1966) i Geerta Hofstede (1997).
8

�180

Maciej Ząbek

także posiadają kulturę (2004, s. 715). Doświadczamy jej bowiem zwykle
dopiero wtedy, gdy jesteśmy zmuszeni uznać, że nie wszyscy myślą w ten
sam sposób co my. Autorka przytacza przykład konfliktu we Francji na tle
noszenia symboli religijnych w szkole, kiedy to negocjacje wydają się w zasadzie niemożliwe, gdyż każda ze stron w trakcie rozmów stoi na gruncie
swojej kultury. Dla muzułmańskich uczniów i ich rodziców nakrycia głowy dla
dziewcząt są kwestią nienegocjowalną. Z drugiej strony francuscy urzędnicy
odmawiają imamom posiadania autorytetu i prawa do włączenia się w proces
negocjacji. Jak wówczas negocjować? Możemy się wówczas skupić, twierdzi
badaczka, na tym, co druga strona robi źle wobec nas. Postuluje raz jeszcze
przede wszystkim uczenie kultury negocjatorów w taki sposób, aby podnieść
u nich świadomość własnej kultury, a także uznania tego, że kultury nie
muszą odnosić się wyłącznie do etnosów, ale także do grup zawodowych,
organizacji i innych lokalnych grup. Nawet spotkanie dwóch osób może być
wielokulturowe, gdyż po pierwsze każda z nich może należeć do wielu grup.
Po drugie ważne jest, aby w procesie negocjacji pomóc zrozumieć uczestnikom mechanizmy, które przekazują kulturę i po trzecie – prawie nigdy dana
kultura nie jest w całości podzielana przez wszystkich członków danej grupy.
Jednostki mają zdolność selektywnego jej przyjmowania i dostosowywania
się do wielu kultur. Stąd nie można zakładać, że każda osoba z kultury X zrobi y. Dlatego każde międzykulturowe spotkanie, jakim są często posiedzenia
negocjacyjne, wymaga dużej dozy improwizacji, doświadczenia i po prostu
„zdrowego rozsądku”. A także pamiętania, że żadnej z kultur nie są obce
konflikty, choć nie wszystkie te same problemy spostrzegają jako konflikt
lub mają te same założenia, jak ludzie powinni na nie reagować. Autorka,
której misją jest, jak sama pisze, wykorzystać pozytywną energię konfliktu,
jednocześnie minimalizując jej destrukcyjny potencjał, twierdzi, że wszyscy
mimo wszystko należymy do jednej kultury ogólnoludzkiej, dlatego mimo
różnic możliwe jest rozwiązywanie konfliktów i strategiczne budowanie
pokoju (Docherty 2004, s. 711–722).
Kończąc ten podrozdział, należy zauważyć, że udział antropologów
w zespołach negocjacyjnych nie stał się jeszcze normą ani na gruncie międzynarodowym, ani tym bardziej krajowym. Niemniej od dawna uczestniczą oni
często w charakterze mediatorów między różnymi społecznościami tubylczymi a władzą państwową, samorządową, organizacjami pozarządowymi lub
firmami prywatnymi, np. firmami turystycznymi, ale też wszelkiego rodzaju
inwestorami.
Wspomnieć można jeszcze, że antropolożka Hazel Weidman (1976) rozwinęła koncepcję pośrednictwa kulturowego (cultural brokerage) w odniesieniu

�Antropolog w służbie publicznej

181

do instytucji pomocy społecznej i ochrony zdrowia. Stwierdziła ona istnienie
różnych, konkurujących ze sobą systemów w obrębie kultury zdrowotnej,
zależnej od etniczności i zaplecza kulturowego jednostek w nią zaangażowanych. Stwierdzenie to pozwoliło jej na stworzenie projektu interwencyjnego,
którego celem była zmiana relacji pomiędzy koegzystującymi systemami,
a w konsekwencji dostosowanie publicznej opieki zdrowotnej do potrzeb grup
mniejszościowych. Wykreowała w ramach programu zdrowotnego Departamentu Psychiatrii Uniwersytetu w Miami zawód tzw. brokera kulturowego,
czyli osoby, która ułatwia ludziom przekraczanie granic z jednej kultury do
drugiej. Brokerami kulturowymi powinny zostawać osoby znające obie kultury,
ale niekoniecznie bikulturowe, doświadczające pewnego dystansu wobec ich
obu, czyli np. socjolodzy lub antropolodzy (Willingen 2002).
Należy mieć nadzieję, że dzięki wzrostowi świadomości roli czynników
kulturowych, zwłaszcza w międzynarodowych negocjacjach, a także przy
postępującej globalizacji biznesu i nieumiejętności radzenia sobie z kulturą
przez dotychczasowych ekspertów, będzie to potencjalnie duży rynek pracy
dla antropologów.

Od szkół po wioski tematyczne.
Inne przykłady zastosowań antropologii w służbie publicznej
Możliwych zastosowań antropologii, poza murami instytucji naukowych,
jest jeszcze wiele. Poniżej przedstawiam przykłady tylko kilku z nich, podejmowanych na zlecenie resortów rządowych lub instytucji samorządowych.
Edukacja
Pierwszym z nich mogą być przykłady zastosowań antropologii w edukacji, realizowane w Stanach Zjednoczonych. Ten kierunek wykorzystania
praktycznego antropologii poza medycyną i rolnictwem należy zresztą w tym
kraju do najczęstszych. Ma on poza tym długą tradycję, której początki można
datować od artykułu Niny Vandewalker opublikowanego w The American Journal of Sociology w 1898 r., postulującego konieczność połączenia pedagogiki
i studiów nad kulturą (Greenman 2005, s. 266). Ważną rolę w tej sprawie
odegrała książka Margaret Mead Coming of Age in Samoa (1928), wywierając
z czasem ogromny wpływ na pedagogikę na Zachodzie. Trwały związek natomiast między nią a antropologią datuje się w USA od konferencji w Carmel
Valley w 1954 r., z udziałem pedagogów i antropologów, gdzie po raz pierwszy wyraźnie stwierdzono, że antropologia może przyczynić się do poprawy
nauczania (Spindler 2000).

�182

Maciej Ząbek

Antropolodzy w swym podejściu do edukacji od początku zwracali uwagę
przede wszystkim na środowisko pozaszkolne, edukację nieformalną i enkulturację, czyli po prostu w jaki sposób dzieci uczą się kultury (Greenman
2005, s. 263). Te badania otworzyły później drogę do dalszych szczegółowych
pytań: Jak i gdzie uczą się dzieci? Kim są nauczyciele? W jaki sposób zachodzą
zmiany w edukacji? Co się dzieje, gdy otrzymują one sprzeczne przekazy? Jak
powinna wyglądać edukacja w środowisku wielokulturowym?
Współcześni badacze zwracają szczególną uwagę na konteksty, które
mogą mieć wpływ na naukę i wychowanie dzieci, na znaczenie wpływu
rodziców i rodziny, miejsca zamieszkania i szeroko pojętego środowiska
pozaszkolnego. Antropolożka Nancy Greenman postuluje, aby kwestię nabywania kultury i rozpoznania całego środowiska edukacyjnego uczynić
zadaniem najważniejszym i dopiero z tej perspektywy podjąć się projektowania i realizacji programów, które przyczynią się do poprawy nauczania
(2005, s. 280).
Do podstawowych metod badawczych należą oczywiście rozmowy i obserwacja uczestnicząca, ale też i wywiady grupowe. Korzysta się też z materiałów
zastanych, tworzy filmy i dokumentację fotograficzną, wykorzystywaną później
w dyskusjach nad tematem. Badania mogą mieć miejsce zarówno w klasie
podczas zajęć szkolnych, na boisku, w trakcie wycieczek, jak i w czasie wolnym, nie tylko wśród uczniów, ale i ich rodziców czy konkretnej społeczności,
do której należą badane dzieci.
Obecnie działa w USA kilkaset placówek zajmujących się stosowaniem
antropologii w edukacji, m.in. Rada ds. Antropologii i Edukacji przy Amerykańskim Towarzystwie Antropologicznym z licznymi komisjami koordynującymi
projekty zgodnie ze swoim profilem. Otrzymują one szereg zleceń na tego typu
badania zarówno od konkretnych szkół, jak i agencji rządowych, organizacji
pozarządowych czy muzeów. Specjalnością ich są oczywiście badania etnograficzne prowadzone w szkołach, do których uczęszczają dzieci z mniejszości
etnicznych, w rezerwatach indiańskich, w obozach dla uchodźców czy w ogóle
wśród mniejszości imigranckich.
Przykładem takiej antropologii stosowanej w dziedzinie edukacji wielokulturowej mogą być badania Jerry’ego Lipka wśród Eskimosów Yup’ik i Theresy
McCarty wśród Indian Navajo, które miały za cel wypracować kompromis
pomiędzy ich kulturami i ich sposobami uczenia się a państwowym ustawodawstwem obowiązującym w edukacji (Lipka 1998, McCarty 2002). Były też
badania Nancy Greenman nad problemem dlaczego dziewczęta pochodzenia
latynoskiego i afrykańskiego nie odnosiły znaczących sukcesów w nauce,
zwłaszcza w przedmiotach ścisłych (2005) czy projekty prowadzone np. przez

�Antropolog w służbie publicznej

183

Biuro Stosowanych Badań w Antropologii9 dotyczące tego, jak młodzież latynoamerykańska doświadcza różnych form nierówności w szkole albo w jaki
sposób dzieci uchodźców z Somalii przystosowują się do amerykańskiej szkoły
i co ona może zrobić, aby ułatwić im adaptację.
Wyniki tych i innych badań wprowadza się w życie. Mają one przede
wszystkim na celu stworzenie przyjaźniejszego i efektywniejszego środowiska
sprzyjającego nauczaniu. Należy jednak podkreślić, że podobnie jak w innych
projektach antropologii stosowanej, nie wszystkie miały pozytywne konsekwencje. Badacze i ich sponsorzy też mają kulturę i to ona wpływa często na
wybory, których dokonują. Na te same kwestie różni antropolodzy mogą patrzeć z różnych perspektyw, tym bardziej, że w badanych społecznościach też
występują różne, często skrajnie odmienne głosy. Jedni popierają np. edukację
dwujęzyczną, inni tylko w zakresie języka rodzimego, a jeszcze inni opowiadają
się za nauką języka dominującego. Skutki mogą być różne, wzbudzające często
kontrowersje, stąd badacze zajmujący się antropologią stosowaną w edukacji
powinni mieć świadomość ich istnienia.
Na amerykańskim tle zaangażowanie polskich antropologów w edukację
prawie nie istnieje, choć wiadomo, że nasi absolwenci dość często podejmują
pracę w szkołach. Zazwyczaj jednak są tylko nauczycielami niektórych przedmiotów humanistycznych lub języków obcych, choć należy się spodziewać, że
używają również swojej wiedzy etnologicznej przynajmniej tak często, jak mają
ku temu okazję. Zapewne też wyjaśnianie zagadnień kulturowych przez nich
jest dużo bardziej profesjonalne niż innych nauczycieli. Najlepiej, jak trafiają
do gimnazjów i liceów niepaństwowych, gdzie istnieje nieco większa szansa
samodzielnego kształtowania programu, a nawet dołączenia do niego jakiegoś
wstępu do antropologii czy zajęć o mniejszościach etnicznych lub etnografii
regionu. Jest to oczywiście też pewien rodzaj stosowania antropologii, ale
niestety bardzo nieformalny.
Pewną szansę na zatrudnienie antropologów stwarzają także programy
związane z koniecznością przeprowadzenia badań w zakresie edukacji specjalistycznej, np. na temat społecznego kontekstu żywienia niemowląt w związku
z dość jednostronnym potraktowaniem tego tematu przez szkoły rodzenia.
Jedna z absolwentek etnologii warszawskiej wystąpiła z projektem tego typu
badań do Urzędu Miasta. Tego typu inicjatywy mają dużą szansę realizacji,
jeśli wniosek zostanie odpowiednio przedstawiony i uzasadniony. Jest to jednak jednocześnie przykład, że antropolog w Polsce sam musi wyjść z pewną
inicjatywą, musi przeszukiwać także strony internetowe różnych organizacji,
9

Bureau of Applied Research in Anthropology (BARA) założone w 1952 r. w Arizonie.

�Maciej Ząbek

184

żeby dowiedzieć się o ogłaszanych konkursach na tego typu badania, a nie
tylko oczekiwać, że dana instytucja zgłosi się do niego sama z odpowiednim
zleceniem. Dotyczy to oczywiście nie tylko projektów z zakresu edukacji.
W ramach nowej podstawy programowej przewidziano wprowadzenie
obowiązkowej dla uczniów edukacji regionalnej w celu, jak napisano: „kształtowania trwałych więzi z małą ojczyzną, świadomości własnych korzeni,
odnajdywania w kulturze źródeł najistotniejszych wartości, zaangażowania
do aktywnego działania na rzecz środowiska” (Ministerstwo..., 2009). Może
to stanowić także pewne wyzwanie i szanse dla absolwentów etnologii, ale
zapytać można, dlaczego MEN nie zaangażował antropologów do współpracy
nad nową podstawą programową, aby sprawdzić choćby, jakie są społeczne
(lokalne) oczekiwania i potrzeby wobec proponowanych zajęć? Badań tego
typu jak amerykańskie, o ile mi wiadomo, nie prowadzi się jeszcze w Polsce,
choć niektórzy studenci i absolwenci robili już takie badania w ramach wolontariatu na zlecenie organizacji pozarządowych. Dotyczyły one przeważnie
problemów adaptacji cudzoziemców w szkole czy też źródeł powstawania
konfliktów międzykulturowych. Przykładem tych ostatnich mogą być badania
w ramach prowadzonych przez mnie warsztatów z antropologii stosowanej, na
zlecenie Fundacji Polskie Forum Migracyjne, w szkole w warszawskiej dzielnicy Targówek, do której uczęszczają dzieci czeczeńskie z pobliskiego ośrodka
dla uchodźców. Istnieje więc pewna szansa, że kiedyś staną się one normalną
praktyką, zwłaszcza w sytuacjach problemów kulturowych w szkole. W ramach
obowiązujących do niedawna minimów kształcenia na pedagogice przewidywano również wprowadzenie antropologii. Niestety, osobiście miałem okazję
zaobserwować, że wydziały pedagogiki przeznaczały na nie niewystarczającą
liczbę godzin albo w ogóle z nich rezygnowały. Podsumowując, trzeba stwierdzić,
że kontakt między antropologami i pedagogami jak dotychczas jest w Polsce
zbyt wątły i aby coś się zmieniło, trzeba go przede wszystkim rozszerzyć.
Rybołówstwo
Zupełnie innym przykładem na wykorzystanie antropologicznych badań
społeczno-kulturowych mogą być badania nad rybołówstwem na zlecenie
Departamentu Gospodarki Stanów Zjednoczonych10. Miały na celu z jednej
strony zaradzenie ubytkowi zasobów rybnych w oceanach, a z drugiej pomoc
w przetrwaniu lokalnych społeczności rybackich. Podjęcie tych badań wiązało
się z zakazem połowu mieczników na Hawajach, zagrażających populacji żółwi
Dokładnie przez jednostkę wchodzącą w jego skład zajmującą się łowiskami morskimi
i rybołówstwem (National Marine Fisheries Service http://www.nmfs.noaa.gov/).
10

�Antropolog w służbie publicznej

185

morskich. Konsekwencją tego było jednak bankructwo lub zubożenie społeczności rybaków wyspecjalizowanych w połowach mieczników. Nie pomogły
dotacje rządowe i próba ich przejścia na połowy tuńczyków, gdyż pieniądze
z dotacji okazały się niewystarczające, a zmiana specjalizacji wymagała czasu,
aby nauczyć się nowych technik połowu (Allen, Gough 2006). Początkowo
nie uznawano tego za problem, ale po przegraniu kilku procesów sądowych
postanowiono jednak zbadać podłoże tego zjawiska, zlecając badania antropologom (Abbott-Jamieson, Clay, Colburn, 2006).
Badania nad rybołówstwem różnych grup tubylczych zawsze interesowały wielu antropologów, stąd i tym razem nie było problemu ze znalezieniem
chętnych, zwłaszcza gdy pojawiły się środki przeznaczone na ten cel. Zadali
oni podstawowe pytania o to, jak są zorganizowane społeczności rybackie?
Dlaczego rybacy podejmują się tego zawodu? Jak klasyfikują obszary swoich
połowów i ich faunę? Jak wygląda ich życie w różnych grupach etnicznych?
Jaki wpływ mają na nich działania rynkowe w skali globalnej?
W przypadku wspomnianych rybaków z Hawajów pochodzenia wietnamskiego pokazano, jak jedna decyzja administracyjna potrafi rozbić silnie dotąd
zintegrowaną społeczność rybacką, doprowadzić do kłótni wewnątrz rodzin,
zmusić kobiety do podjęcia pracy zarobkowej, wpłynąć negatywnie na wychowanie dzieci. Badania pokazały też dużą zdolność adaptacyjną badanej grupy,
ale za cenę zmiany miejsca zamieszkania (emigracji do Kalifornii) i obniżenia
dotychczasowego poziomu życia (Allen, Gough 2006). Porównawcze badania
przeprowadzone z kolei na Puerto Rico pokazały natomiast, jak wiedza lokalna
na temat środowiska morskiego może przyczynić się do wzbogacenia wiedzy
akademickiej w tym temacie. Ze studiów podjętych na tym terenie przez
antropologa Carlosa Garìa-Quijano wynika, że rybacy portorykańscy rozpoznają zadziwiająco dużą liczbę gatunków żyjących w wodach przybrzeżnych
i klasyfikują je według miejsca występowania i typów podwodnych środowisk.
Przyjęli też inną strategię niż rybacy z Hawajów, nie koncentrując się na
jednym gatunku, lecz na odławianiu różnych ryb i skorupiaków i utrzymując
się na rynku poprzez dostarczanie świeżych owoców morza wysokiej jakości
(Garìa-Quijano 2007).
Badania tego rodzaju pokazały, że specjalizacja w połowie określonego
gatunku staje się coraz bardziej ryzykowna, przyczynia się do naruszenia
równowagi w środowisku, a w rezultacie grozi utratą dotychczasowych łowisk. Strategia rybaków portorykańskich jest natomiast pewnym sposobem
zapobiegnięcia temu. Antropolodzy pokazali tu raz jeszcze, że są świetnymi
„tłumaczami” między społecznościami lokalnymi a naukowcami od ochrony
środowiska i administracją państwową. Dzięki dużej wartości danych zdo-

�186

Maciej Ząbek

bytych dzięki tym badaniom, amerykańskie agencje rządowe obecnie stale
przyznają środki na prowadzenie badań nad rybołówstwem, które stają się
coraz popularniejsze wśród tamtejszych antropologów.
W Polsce niestety nikt nie zlecił antropologom przeprowadzenia badań
jakościowych na ten temat, choć akurat w kwestii rybołówstwa byłyby one
niesłychanie potrzebne i naglące, gdyż sytuacja polskich rybaków po wprowadzeniu przez Unię Europejską, w ramach tzw. Wspólnej Polityki Rybackiej,
kwot połowowych zbliżona jest do tych z Hawajów. Na etnologii warszawskiej
i szczecińskiej studenci podjęli badania tylko w ramach przygotowywanych
prac magisterskich. Niestety, pisane są na użytek wyłącznie akademicki, a nie
z uwagi na możliwość ich zastosowania11.
Domy spokojnej starości w Danii
Praktyczne stosowania antropologii nie ograniczają się tylko do obszaru
Stanów Zjednoczonych. Przykładem badań stosowanych w Europie mogą być
badania duńskich antropologów Jensa Kofoda i Anny Birkemose w domach
spokojnej starości (2004). Wykonane zostały one na zlecenie duńskiego Ministerstwa Zdrowia z uwagi na zaskakujący fakt stwierdzenia u pensjonariuszy
tych domów niedożywienia. Było to tym bardziej bulwersujące, że mamy tu
do czynienia z taką sytuacją nie w ubogim państwie Trzeciego Świata, lecz
w Danii, gdzie w tego typu domach panują wręcz doskonałe warunki i jest
oczywiście pod dostatkiem jedzenia. Każdy z lokatorów ma własny pokój, balkon
i ogródek, a kuchnia przygotowuje posiłki przynajmniej w dwóch zestawach.
Są organizowane zajęcia gimnastyczne, wycieczki, wieczorki taneczne i inne
imprezy okolicznościowe. A jednak u jednej trzeciej pensjonariuszy stwierdzono
niebezpieczny dla zdrowia spadek wagi ciała.
Władze próbowały się z tym problemem początkowo uporać same, tworząc
specjalne domy eksperymentalne, w których starano się włączyć pensjonariuszy do wspólnych zajęć, także przy gotowaniu, gdzie mieli się oni poczuć jak
we własnym domu. Dopiero gdy okazało się, że niechętnie włączają się oni
w takie zajęcia, a indeks ich masy ciała nie wzrósł znacząco, dopiero wówczas
rozwiązanie zagadki powierzono antropologom.
Antropolodzy na przykładzie czterech wybranych domów przeprowadzili
z ich mieszkańcami typowe badania etnograficzne na temat ich postrzegania
11
 Na etnologii warszawskiej jedna z tych prac została już obroniona: N. P u c i a t o, Jastanicy, przedsiębiorcy, ekolodzy i ryby – debata na temat zmian w rybołówstwie związanych
z wprowadzeniem Wspólnej Polityki Rybackiej, pod kierunkiem prof. UW, dr hab. A. MalewskiejSzałygin (archiwum IEiAK, UW).

�Antropolog w służbie publicznej

187

życia w takich domach, relacji z innymi mieszkańcami i oczywiście ich opinii
na temat przygotowywanych tam posiłków.
Wyniki może były do przewidzenia, choć niekoniecznie w Danii, gdzie
tego typu domy opieki na seniorami stały się już czymś zupełnie naturalnym.
Rodzina oddająca swoich bliskich nie musi obawiać się krytyki otoczenia,
posądzenia o egoizm i brak troski, jak może zdarzyć się to jeszcze w Polsce.
Pozornie ludzie starsi też są zadowoleni z takiego rozwiązania. Rozmówcy
antropologów mówili im, że sami podjęli decyzję o przeprowadzce, gdyż nie
chcieli być dla nikogo ciężarem. Okazało się jednak, że był to wybór ich rodzin. To one planowały przeprowadzkę, wynajdywały odpowiednią placówkę
i załatwiały formalności. Tymczasem taka zmiana wiązała się z zawieszeniem
dotychczasowej roli społecznej i staniem się uzależnionym od personelu i regulaminów ośrodka pensjonariuszem. Dlatego podejmowali walkę o utrzymanie
odrobiny niezależności. Odmawiali uczestniczenia w różnych programach,
ponieważ traktowali je jak zamach na swoją niezależność. Najbardziej jednak
manifestowała się ona podczas posiłków, tym bardziej, że przy tej okazji byli
często na siłę wyciągani ze swoich pokojów albo karmieni przez personel.
Niejedzenie było więc jedną z nielicznych możliwych do zastosowania przez
nich form buntu i zachowania swojej autonomiczności. Mimo że personel
ciągle podkreślał, że w ośrodku panuje atmosfera domowa, to trudno było ją
za taką uznać w sytuacji, gdy stosunek do nich był paternalistyczny, jak do
małych dzieci. Istotne było także, że, jak pisze Kofod, nie tylko jedzenie jest
ważne, ale także z kim się je. A musieli oni jeść z ludźmi, z którymi z reguły
nie mieli nic wspólnego (2006).
Wniosek antropologów z tych badań był taki, że problemu niedożywienia
nie można rozpatrywać jedynie w kontekście medycznym lub kulinarnym.
W tym przypadku ważna była podmiotowość badanych, trudna czy wręcz
niemożliwa do zachowania w „instytucji typu totalnego”12. Pensjonariusze, nie
znajdując innego wyjścia z sytuacji, wybierali bierny opór, unikanie wszelkich
kontaktów i niejedzenie.
Podsumowując, antropolodzy wywiązali się z powierzonego im zadania
i odpowiedzieli na pytanie, dlaczego pensjonariusze domów spokojnej starości
chudną. Odpowiedzi na pytanie, jak temu zaradzić, zlecenie już nie przewidywało. Można podejrzewać tylko, że zleceniodawca, jak w innych tego typu
przypadkach, nie byłby z odpowiedzi zadowolony, jeśli wybiegałaby ona poza
12
 Nawiązanie do koncepcji E. Goffmana, który to „instytucjami totalnymi” nazywa wszystkie
te miejsca zamieszkania i pracy, gdzie większość przebywających tam osób prowadzi wspólnie
zamknięty i formalnie administrowany tryb życia (1961/1991).

�188

Maciej Ząbek

dotychczasowy przyjęty i społecznie aprobowany system w postaci istnienia
instytucji domów spokojnej starości.
Wioski tematyczne
Ostatni z przytoczonych tu przykładów zastosowań antropologii dotyczy polskiej wsi i zarazem interwencji w jej życie kulturalne. Koncepcja „wsi
tematycznych” to idea ożywienia gospodarczego, polegająca na uczynieniu
danej miejscowości atrakcyjną dla ruchu turystycznego i swego rodzaju pomysł na zarabianie pieniędzy poprzez wykorzystanie specyfiki dziedzictwa
kulturowego i kapitału społecznego mieszkańców z określonych miejscowości
wiejskich. Polega głównie na wykorzystaniu popularności agroturystyki, ale
wobec terenów, na których pozornie nie ma nic szczególnie interesującego,
gdzie bez specjalnych zabiegów nie mogłaby się ona rozwijać. Zaletą tej
koncepcji rozwoju są niskie, przynajmniej na początku, nakłady finansowe
potrzebne na uruchomienie takich projektów i objęcie nim praktycznie całej
społeczności wiejskiej.
Idea wsi tematycznych, w której aktywnie uczestniczą antropolodzy, nie
jest nowa. Praktykowana jest już od dawna na terenie Stanów Zjednoczonych,
Francji, Niemiec czy Austrii. W Polsce pojawiła się dopiero od niedawna. Rozwija
się ona w odpowiedzi na kryzys lub wręcz upadek tradycyjnego rolnictwa, tam
gdzie lokalna społeczność nie była w stanie z różnych przyczyn dostosować
się do współczesnych zmian w tym sektorze.
W Polsce inicjatorem i koordynatorem projektu „Wioski tematyczne”
został Wacław Idziak13, który wraz z organizacjami pozarządowymi (Biurem
Partnerstwa „Razem”, Fundacją Wspomagania Wsi, Koszalińskim Towarzystwem Społeczno-Kulturalnym i innymi) pozyskał środki unijne z programu
operacyjnego EQUAL, Europejskiego Funduszu Społecznego do wprowadzenia
tej idei w życie.
Pierwszym etapem jest poznanie wspomnianego dziedzictwa kulturowego i ukrytego potencjału społecznego, istniejącego w danej społeczności
lokalnej oraz analiza potencjału zasobów lokalnych i sprawdzenie możliwości
ich wykorzystania. Następnym jest przeprowadzenie badań etnograficznych
i w razie potrzeby archiwalnych. Stąd współpraca realizatorów programu
z naukowcami i studentami antropologii. W trakcie badań, w których uczest13
 Wacław Idziak, naukowiec i działacz społeczny, zainteresowany kulturą wsi, wykładowca
socjologii i takich przedmiotów, jak zachowania organizacyjne czy zarządzanie rozwojem lokalnym na Politechnice Koszalińskiej i Wydziale Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu
Szczecińskiego.

�Antropolog w służbie publicznej

189

niczą mieszkańcy wsi, dokonuje się wymiana wiedzy między badaczami
a badaną społecznością, w wyniku czego pojawia się oczekiwany efekt
sprzężenia zwrotnego i powstają w końcu pomysły na specjalizację danej
wsi. Największą trudnością są tu, jak pisze Wacław Idziak, bariery związane
z myśleniem, obawą narażenia się na śmieszność, jeśli się nie uda (2005).
Antropolog musi tu także wejść w rolę negocjatora, umiejętnie przekonywującego do danego pomysłu.
Przykładem tego typu projektów może być jeden z nich pod tytułem
„Iwięcino – wieś z końca świata”. Wykorzystano tu obraz „końca świata”
z miejscowego kościoła, który pozwolił uruchomić wśród badanej społeczności różne interpretacje związane z tym zagadnieniem, np. końca świata
przyrodniczego, historycznego czy dziecięcego. Na tej podstawie mieszkańcy
Iwięcina, dawnej wsi cysterskiej, stworzyli produkt w postaci zajęć o tematyce
historycznej, astronomicznej i różnicach kulturowych, a wspólnie z antropologami udało im się odnaleźć w przestrzeni społeczno-kulturowej wsi swoiste
ślady owego tytułowego „końca świata”. Powstała w ten sposób ścieżka dydaktyczna o nazwie „Końce świata w Iwięcinie”, po której wędrując można
obejrzeć obelisk, kościół, cmentarz i grodzisko w lesie. Uzupełnieniem tego
pomysłu stał się targ cysterski oraz warsztaty regionalne na temat tradycji
bożonarodzeniowej (krucha tajemnica bombek choinkowych) i wielkanocnej
(malowanie i kraszenie pisanek, zabawy z jajem). Dla dzieci przygotowano
program pod nazwą „Misiowa kraina na końcu świata”. Z czasem wymyślono
nowe imprezy, np. nocne zwiedzanie kościoła pt. „Nocą daj poprowadzić się
aniołom”, a dzięki temu, że przez wieś przebiega fragment nadmorskiego szlaku
kolarskiego, otworzono przy szkole podstawowej schronisko młodzieżowe im.
Kazimierza Nowaka, podróżnika, któremu jeszcze w latach trzydziestych udało
się objechać na rowerze Afrykę. Zorganizowano nawet konferencję naukową
pt. „Pomorskie końce świata”. Dopiero tego typu program pozwolił rozwijać
we wsi dochodową agroturystykę. Przy okazji udało się mieszkańcom Iwięcina
pozyskać pieniądze na renowację zabytkowej ambony, chrzcielnicy i tablicy
inskrypcyjnej oraz nowej remizy strażackiej służącej za świetlicę wiejską.
Powstało też monograficzne opracowanie historii Iwięcina.
Idea „wsi tematycznych”, bazująca na własnych pomysłach mieszkańców,
stała się szansą szczególnie atrakcyjną dla miejscowości pozbawionych atrakcji turystycznych, jak np. typowe wsie popegeerowskie na Pomorzu. Tak np.
w Sierakowie Sławieńskim zainspirowano się Tolkienem, budując bajkowe
domki z gliny i słomy, organizując jarmarki hobbickie, warsztaty z pamiątkarstwa i rękodzieła, gry terenowe, liczne imprezy okazjonalne, jak majówka
w wiosce hobbitów, a przy okazji serwując jadło hobbickie i oferując noclegi.

�190

Maciej Ząbek

W Paprotach inspiracją do pomysłu okazały się okoliczne źródła i liczne poplątane ścieżki między gospodarstwami. I tak Paproty stały się „wioską labiryntów i źródeł”, gdzie odbywają się liczne gry i zabawy. Dąbrowa, w której
zachowała się znajomość zielarstwa, stała się natomiast „wioską zdrowego
życia” z własnym ogrodem medytacyjnym, ścieżką zdrowia i zdrową kuchniąb a zwłaszcza produkowanymi tam wyrobami wędliniarskimi, miodami,
syropami i oczywiście ziołami.
Idea się przyjęła i obecnie w całej Polsce można już spotkać wioski, które
reklamują się jako np. Kraina Bajek i Rowerów, Królestwo Żab, Biegun Zimna
i Sera itp. Poza pomysłem na powiększenie swych dochodów poprzez przejście z niedochodowego rolnictwa do sektora usług, zaletą tego typu programów okazało się przede wszystkim to, że mieszkańcy tych wsi nauczyli się
współpracować i wierzyć, że potrafią sami realizować swoje marzenia. Dla
antropologów natomiast programy tego typu stały się miejscem dodatkowego
zatrudnienia, gdyż wymagają one kogoś, kto potrafi wejść w system społeczny
wsi i wprowadzić jej mieszkańców w obszar gospodarki opartej na wiedzy.

Konkluzje
Szeroko rozumiana służba publiczna, do której wchodzą instytucje i organizacje międzynarodowe, rządowe, samorządowe i pozarządowe, jest
potencjalnie dużym i względnie atrakcyjnym rynkiem pracy dla absolwentów etnologii i antropologii kulturowej. Projektują one i wdrażają corocznie
szeroką gamę programów w niemal wszystkich dziedzinach życia zarówno
w kraju, jak i za granicą. Programy te stwarzają wiele unikalnych możliwości
zastosowania wiedzy antropologicznej i etnograficznych badań jakościowych.
W przeciwieństwie do zastosowań wyłącznie biznesowych mają szersze cele,
przeniknięte nierzadko ideologią mającą na uwadze aktywne zmienianie świata
dla wspólnego dobra. Poza tym często pozwalają etnologom i antropologom
kontynuować zainteresowania badawcze poza murami uczelni, z korzyścią
także dla nauki akademickiej.
Prawdą jest, że w warunkach polskich tego typu organizacje nadal zbyt
rzadko mają świadomość praktycznych możliwości wykorzystywania antropologii. Należy jednak przypomnieć, że zdarza się to nadal także w Stanach
Zjednoczonych i innych krajach zachodnich. Przykładem może być opisana
wyżej decyzja administracyjna w sprawie połowów mieczników. Nie zawsze
jest to tylko kwestia niewiedzy lub chęci zaoszczędzenia środków na badania
antropologiczne. Jest to także często problem arogancji władzy w ogóle lub
poszczególnych organizacji, które są skłonne wdrażać swoje pomysły bez szer-

�Antropolog w służbie publicznej

191

szych konsultacji czy mediacji z grupami lokalnymi, nie patrząc na możliwe
skutki ich interwencji w delikatną materię życia społecznego.
Przykładem mogą być konflikty między inwestorami (prywatnymi, ale
także publicznymi), którzy dokonują dajmy na to wyburzeń lub budowy czy
modyfikacji pewnych obiektów, a społecznością lokalną lub urzędem. Dochodzi
do tego często już po zakończeniu realizacji danej inwestycji bez wcześniejszej
konsultacji i partycypacji społecznej. W Polsce zbyt często dopuszcza się do otwartej konfrontacji w takich sytuacjach. W analogicznej sytuacji np. w Hiszpanii,
kiedy pojawił się problem zagospodarowania byłego więzienia z czasów Franko,
które to miejsce było przez wiele lat pustostanem, a jednocześnie miejscem
kultowym dla graficiarzy, władze dzielnicy Carabanchel w Madrycie, na którego terenie znajdował się ten pustostan, zamówiły u antropologów badania
jakościowe na ten temat14. W rezultacie przeprowadzono inwentaryzację
obiektu, nakręcono film o historii i obecnym stanie więzienia, pokazano go
mieszkańcom dzielnicy, potem przeprowadzono z nimi wywiady na temat ich
stosunku do obiektu, ale także i ich pomysłów, co z nim zrobić. Kiedy okazało
się, że większość z nich opowiedziała się za budową szpitala w tym miejscu
i ewentualnie stworzenia w nim niewielkiej izby pamięci, dopiero wówczas
ruszyły prace rozbiórkowe. Uniknięto w ten sposób większych protestów, co
niestety w Polsce jest na porządku dziennym w tego typu sytuacjach.
Należy tu podkreślić, że zastosowaniu antropologii w sferze publicznej
sprzyja rozwój instytucji i przestrzegania praw społeczeństwa obywatelskiego. Przykłady jej niestosowania, zwłaszcza przez samorząd terytorialny, są
zawsze dowodem na niedorozwój tych instytucji i brak poszanowania reguł
demokracji.
Inną kwestią jest, że antropolodzy chcący zatrudnić się w służbie publicznej muszą wykazać się pewną własną inicjatywą w tym zakresie, a nie
po prostu oczekiwać na propozycje, tym bardziej, że w Polsce brak tego typu
stowarzyszeń, jak w USA, które mogłyby pełnić funkcje swego rodzaju pośrednictwa pracy dla antropologów. Powinni też pamiętać o uzupełnianiu swojego
wykształcenia, szczególnie w zakresie znajomości prawa, ekonomii, technik
negocjacyjnych czy umiejętności menedżerskich. Muszą też nauczyć się pracować w pewnych określonych limitach czasowych, do których zobowiązują
programy realizowane przez organizacje. Poza tym powinni umieć przekładać
wyniki swych badań na praktykę, mieć umiejętność pisania skondensowanych
raportów i rekomendacji, a nie tylko rozpraw i esejów naukowych, pamię Informacje na ten temat otrzymałem z relacji absolwenta etnologii Gawła Walczaka,
który pracował jako mediator kulturowy właśnie w tej dzielnicy.
14

�192

Maciej Ząbek

tając przy tym, że też nie są z natury obiektywni, też mają kulturę i mogą
popełniać błędy.

Literatura
Abbott-Jamieson S., Clay P., Colburn L.L.
2006 – Anthropological Applications in the Management of Federally Managed
Fisheries: Context Institutional and Prospectus, „Human Organization”,
Washington, vol. 65, s. 231–240.
Allen S.D., Gough A.
2006 – Monitoring Environmental Justice Impacts: Vietnamese-American Longline
Fishermen Adapt to the Hawaii Swordfish Fishery Closure, „Human Organization”, Washington, vol. 65, nr 3, s. 319–329.
Anderson M.
1999 – Do no harm. Haw aid can support peace – or war, London.
Baranowska A.
2009 – Proces kształtowania się tożsamości w instytucji totalnej na przykładzie
żołnierzy obozu Babilon w Iraku, w: J. Maciejowski, W. Nowosielski (red.),
Tożsamość społeczna grup dyspozycyjnych, Wrocław.
Bednarek S.
1998 – Czym jest regionalizm?, Wrocław – Ciechanów.
Benedict R.
2003 [1946] – Chryzantema i miecz. Wzory kultury japońskiej, tłum. E. Klekot,
Warszawa.
Birkemose A., Kofod J.
2004 – Meals in nursing homes, Scand J Caring Sci, 18, s. 128–134.
Boas F.
2005 [1919] – Scientists as Spies, „Anthropology Today”, June, vol. 21, p. 27.
Docherty J.S.
2004 – Culture and negotiation: Symmetrical anthropology for negotiators, „Marquette Law Review”, 87(4), 711–722.
Donaldson M.C.
2008 – Negocjacje dla bystrzaków, Gliwice.
Dul R.A.
2009 – I cóż to za zawód, ten antropolog?, „Etnografia Nowa”, nr 1, s. 155–157.

�Antropolog w służbie publicznej

193

Dżurak E.
2010 – Antropolog z karabinem na ramieniu, „(op.cit.)”, nr 41.
Ephron D., Spring S.
2008 – A gun in one hand, a pen in the other, „Newsweek Magazine”, Apr 12.
Ervin A.M.
2005 – Applied Anthropology: Tools and perspectives for contemporary practice,
Boston.
Fisher R., Urry W., Patton B.
2009 – Dochodząc do tak. Negocjowanie bez poddawania się, Warszawa.
Garìa-Quijano C.
2007 – Fishers’ Knowledge of Marine Species Assemblages: Bridging Between Scientific
and Local Ecological Knowledge in Southeastern Puerto Rico, „American
Anthropologist” Washington, vol. 109, s. 529–537.
Goffman E.
1961 [1991] – Asylums: Essays on the social situation of mental patiens and other
inmates, London.
Gonzales R.J.
2007 – Phoenix Reborn?, „Anthropology Today”, Dec., vol. 23, s. 21–22.
Greenman N.P.
2005 – Anthropology Applied to Education, w: Applied Anthropology: Domains of Application, S. Kedia, J. Willingen (eds.), Westport and London, s. 262–306.
Griffith D.
2006 – Editor’s Foreword: The Puertoricanization of North American Fisheries
Research, „Human Organization”, Washington, vol. 65, s. 229–231.
Hall E.T.
1987 [1959] – Bezgłośny język, Warszawa.
1978 [1966] – Ukryty wymiar, Warszawa.
Holt R.L.
2009 – Afghan Village Militia: A People-Centric Strategy to Win, www.samllwarsjournal.com (maj 2012).
Hofstede G.
2000 [1997] – Kultury i organizacje. Zaprogramowanie umysłu, Warszawa.
Idziak W.
2005 – Wieś tematyczna, www.witrynawiejska.pl/strona.php?p=455/ (lipiec 2012).

�194

Maciej Ząbek

Janicka A.
2003 – Doświadczenie miejsca misji pokojowej przez polskich żołnierzy Kosovo Force,
(niepublikowana praca magisterska, archiwum IEiAK UW, Warszawa).
Kamiński J.
2004 – Negocjowanie. Techniki rozwiązywania konfliktów, Warszawa.
Kedia S., van Willingen J. (eds.)
2005 – Applied Anthropology: Domains of application, Westport and London,
s. 262–306.
Kendik M.
2009 – Negocjacje międzynarodowe, Warszawa.
Kofod J.
2006 – Waiting to go into a Danish Nursing Home, Generation Review, vol. 16,
nr 2.
Kluckhohn C.
1949 – Mirror for Man: The Relation of Anthropology to Modern Life, New York
– Toronto.
Kukuczka J.
2010 – Antropologia na wojennej ścieżce. Wojny i konflikty jako wyzwanie dla
współczesnego etnologa, w: F. Wróblewski, Ł. Sochacki, J. Steblik (red.),
Antropologia Zaangażowana, „Prace Etnograficzne”, z. 38., s. 75–83.
Lipka J. (ed.)
1998 – Transforming the culture of schools: Yup’ik Eskimo examples, Mahwah.
Mead M.
1928 – Coming of Age in Samoa, New York.
1977 – Applied Anthropology: The State of the Art, w: E.M. Eddy, W.L. Partrige
(eds.), Applied Anthropology in America, New York, s. 425–437.
Ministerstwo...
2009 – Ministerstwo Edukacji Narodowej, rozporządzenie z dnia 15 lutego 1999
roku, /Dz.U. 1999 Nr 14, poz. 129/ o „Edukacji regionalnej”.
McCarty T.
2002 – A place to be navajo: Rough Rock and the struggle for self-determination in
indigenous schooling, Malwah.
McFate M., Fondacaro S.
2008 – Cultural Knowledge and Common Sense, „Anthropology Today”, Feb.,
vol. 24, s. 27.

�Antropolog w służbie publicznej

195

2011 – Reflections on the First 4 Years of the Human Terrain System, „Prism. Journal, National Defense”, vol. 2, no 4.
Pantuliano S.
2009 – Uncharted territory. Land, conflict and humanitarian action, Warwickshire.
Price D.
2000 – Anthropology as Spies, „The Nation”, November, 20. http://www.thenation.
com/issue/november-20-2000 (lipiec 2012).
2007 – Anthropology, Counterinsurgency, the Kill Chain, and Plagiarism, http://
zeroanthropology.net/2007/10/31/david-price-anthropology-counterinsurgency-the-kill-chain-and-plagiarism/ (lipiec 2012).
Puciato N.
2012 – Jastanicy, przedsiębiorcy, ekolodzy i ryby – debata na temat zmian w rybołówstwie związanych z wprowadzeniem Wspólnej Polityki Rybackiej, praca
magisterska pod kierunkiem prof. UW, dr hab. A. Malewskiej Szałygin
(archiwum IEiAK, UW).
Rosa G.
2009 – Komunikacja i negocjacje w biznesie, Szczecin.
Satish Kedia and John van Willigen (eds.)
2005 – Applied Anthropology: Domains of Application, Westport, Connecticut.
Sikorski C.
2005 – Język konfliktu. Kultura komunikacji społecznej w organizacji, Warszawa.
Slaikeu K.
2009 – Winning the War in Afghanistan: An Oil Spot Plus Strategy for Coalition
Forces, www.samllwarsjournal.com (maj 2012).
Słaboń A.
2008 – Konflikt społeczny i negocjacje, Kraków.
Spindler G. (ed.)
2000 – Fifty Years of Anthropology and Education 1950–2000, Mahwah.
Weidman H.
1976 – On getting from „here to there”, „Medical Anthropology Newsletter”, vol.
8,1, s. 2–7.
Winch A. i S.
2010 – Negocjacje. Jednostka, organizacja, kultura, Warszawa.

�196

Maciej Ząbek

Willingen J. van
2002 – Applied anthropology: an introduction, Greenwood Publishing Group.
Ury W.
2009 – Odchodząc od nie. Negocjowanie od konfrontacji do kooperacji, Warszawa.
Vandewalker N.C.
1898 – Some Demands of Education upon Anthropology, „American Journal of
Sociology”, 4,69.

Netografia (maj – czerwiec 2012):
American Anthropological Association: www.aanet.org.
Alliance for Applied Research in Educational Anthropology: http://antropology.usf.
edu/aarea/.
Bureau of Applied Research in Anthropology: http://bara.arizona.edu/index.htm
Council on Anthropology and Education: www.aanetorg./section/cae/.
Human Terrain System: www.humanterrainsystem.army.mil.
Ministerstwo Obrony USA: www.defenselink.mil.
National Association for the Practice of Anthropology: www.practicinganthropology.
org/.
National Marine Fisheries Service: http://www.nmfs.noaa.go.
Partycypacja społeczna: www.abc.com.pl/problem/1500/4/.
Wioski tematyczne: www.wioskitematyczne.org.pl/.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="8099" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="8079">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2d97a54de267167c84e191f02f2dd70c.pdf</src>
        <authentication>6954bdcf94b934c6dcaa885c38c69279</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96748">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5507</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96749">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96752">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96754">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5122</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96756">
                <text>Wprowadzenie/ Obywatelstwo na progu XXI wieku: konteksty prawne i kulturowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96757">
                <text>Obywatelstwo na progu XXI wieku: konteksty prawne i kulturowe, pod red.Macieja Ząbka, s.9-16</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96758">
                <text>Ząbek, Maciej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96759">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96760">
                <text>Biuro Krajowe UHCR</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="96761">
                <text>Miedzynarodowe Centrum Dialogu Międzykulturowego i Międzyreligijnego UKSW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96762">
                <text>Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96763">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96765">
                <text>MACIEJ ZĄBEK

WPROWADZENIE
Kategoria obywatelstwa będąca jako taka instytucją prawną, swym znaczeniem wybiega poza obszar samego prawa. Ma charakter wielowymiarowy
i wielowątkowy, wpływający na życie milionów ludzi, co więcej nieustannie
ewoluujący we współczesnym świecie. Temat ten wydaje się tak szeroki, że
mimo wydania, choćby tylko w ostatnich latach, bardzo wielu publikacji, daleko
jeszcze do jego wyczerpania1. Jego popularność i aktualność wiąże się w dużym
stopniu z faktem niedostatecznego zagospodarowania tej kategorii prawnej
w ramach Unii Europejskiej, a ponadto próbami rozmontowania dotychczasowego państwa narodowego i dekonstrukcji samego pojęcia, zwłaszcza pod
wpływem masowych migracji, powiększającej się liczby apatrydów i podejmowanych działań mających na celu zapobieganie zjawisku bezpaństwowości.
Mając to wszystko na uwadze, a także dyskusje na temat możliwości
przystąpienia Polski do Konwencji o statusie bezpaństwowców z 1954 r.
i Konwencji o ograniczaniu bezpaństwowości z1961 r., podjęliśmy decyzję
wydania niniejszego tomu, którego celem była próba zgłębienia problematyki
obywatelstwa z perspektywy nie tylko prawnej czy historycznej, ale i społeczno-kulturowej. Przedstawienia jego różnego rozumienia zarówno z punktu
widzenia jego europejskich twórców i późniejszych interpretatorów, jak i jego
percepcji oraz zastosowań na gruncie lokalnym w różnych, nie tylko europejskich zakątkach świata.
Z uwagi na ich ogromną liczbę przytoczę tu tylko wybrane publikacje niektórych autorów
niniejszego tomu, jak np.: J. R a c i b o r s k i, Obywatelstwo w perspektywie socjologicznej, Warszawa 2011; J. J a g i e l s k i, Status obywatela i cudzoziemca w orzecznictwie, Warszawa 2001;
Z. S o k o l e w i c z, Obywatelstwo a narodowość. Uwagi w związku z ustanowieniem obywatelstwa
Unii Europejskiej, „Studia Europejskie”, nr 1, 1997. Warto zauważyć też, że temat ten w krajach
zachodnich coraz częściej poruszany jest z perspektyw zupełnie dotąd nie branych pod uwagę.
Patrz np.: W. K y m l i c k a, Politics in the Vernacular: Nationalism, Multiculturalism, and Citizenship, Oxford University Press 2006; Woman and Citizenship, ed. M. Friedman, Oxford University
Press 2001; D.B. H e a t e r, A Brief History of Citizenship, Edinburgh University Press 2004; czy
R. B r u b a k e r, Citizenship and Nationhood in France and Germany, Harvard University Press 1992.
1

�10

Maciej Ząbek

Tom został podzielony na trzy części. Autorzy pierwszej z nich analizują
kategorię obywatelstwa jako taką, z punktu widzenia prawa, socjologii i antropologii. Natomiast część druga poświęcona jest przedstawieniu tej problematyki
na gruncie lokalnym w różnych miejscach świata, od polskiego Podhala po
afrykański Sudan. Trzecia część podaje przykłady silnych związków między
problematyką uchodźstwa a obywatelstwa.
Nie będę tu streszczał poszczególnych tekstów, które zawiera ta książka,
natomiast tytułem wprowadzenia pragnę zasygnalizować niektóre problemy,
które zostały w niej poruszone. Na wstępie należy zauważyć, że „obywatelstwo”
przez wielu ludzi we współczesnym świecie kojarzone jest zwykle z przynależnością jednostki do określonego państwa, z naturalnym statusem prawnym
potwierdzonym posiadaniem odpowiednich dokumentów tożsamości, na
podstawie których można choćby zawrzeć związek małżeński, zarejestrować
urodzenie dziecka lub pochować zmarłego. Status obywatela daje poczucie
przynależności do społeczeństwa kraju zamieszkania, możliwość uczestniczenia
w jego życiu politycznym i prawo do pracy. Umożliwia także wyjazd z państwa
i powrót oraz nieograniczone prawo przebywania. Zapewnia też nierzadko
dostęp do różnych dodatkowych przywilejów, jak prawo do edukacji czy opieki
medycznej. Prawa te i przywileje łączone są oczywiście z różnymi obowiązkami
wobec państwa, jak obowiązek jego obrony, przestrzegania prawa i płacenia
danin na rzecz wspólnego dobra, niemniej zapewnia podstawową równość
i wolność dla tych wszystkich osób, które zamieszkują określone terytorium
polityczne. Mogłoby się wydawać, że każdy człowiek, w świecie podzielonym
na państwa, musi koniecznie posiadać obywatelstwo tego lub innego tworu
politycznego, ponieważ każdy jest jakoś umiejscowiony i związany z jakimś
państwem, a realizacja jego podstawowych praw powinna mu być umożliwiona.
Tymczasem tak nie jest i nigdy nie było, chociażby z tego względu, że
podział polityczny świata nie jest stanem stałym. Zachodzące wciąż zmiany
granic międzynarodowych i masowe migracje tworzą wciąż sytuacje tzw. spornego obywatelstwa, będące najczęstszą przyczyną tego, że pewne grupy ludzi
tracą dotychczasowe obywatelstwo, nie nabywając przy tym żadnego innego.
Wykluczeniom tym podlegają niekiedy całe grupy etniczne. Przykładem,
jednym z najbardziej wymownych na progu XXI w., był milion muzułmanów
z indyjskiego państwa Bihar, nie mogących przez wiele dziesięcioleci uzyskać
obywatelstwa w Bangladeszu ani w Pakistanie, czy też tysiące Rohingów, wydalonych z Birmy do Bangladeszu i ponownie do Birmy. W podobnej sytuacji
znaleźli się tzw. Biduni z Kuwejtu, czy też Kurdowie z Syrii, nie mówiąc już
o wielu obywatelach byłego ZSRR czy Jugosławii, z których wielu z uwagi na
rozpad tych państw nie znalazło uznania swego obywatelstwa u władz państw

�Wprowadzenie. Problemy ze stosowaniem antropologii

11

sukcesorów. Ostatnio zaś bezpaństwowością zagrożone są miliony osób z Południowego Sudanu2. Dokładna liczba osób bez obywatelstwa nie jest znana,
gdyż państwa na ogół nie prowadzą ich rejestracji. Szacunki mówią o skali
dochodzącej nawet do 12 milionów3. W każdym razie jest to problem całego
świata i żaden jego region nie jest od niego wolny.
Na skutek braku obywatelstwa apatrydzi są pozbawieni wszystkich wyżej wymienionych praw, a więc najbardziej podstawowych, umożliwiających
godne życie, pracę i swobodę przemieszczania się, nie mówiąc o realizacji
szerszych planów życiowych. Tymczasem ich trudna sytuacja jest w dalszym
ciągu często lekceważona. W dużym stopniu przypomina sytuację uchodźców,
którzy nawet jeśli posiadają formalne obywatelstwo, to znajdują się w podobnej
sytuacji jak osoby bez obywatelstwa. Są tzw. bezpaństwowcami de facto, gdyż
obywatelstwo, które posiadają, jest nieskuteczne, ponieważ nie chcą korzystać
z ochrony państwa swego obywatelstwa.
Związki obywatelstwa z uchodźstwem są zresztą znacznie głębsze. Wystarczy przypomnieć, że choć zjawisko to jako takie znane jest od początku dziejów,
to konieczność wynalezienia dla uchodźców specjalnego statusu pojawiła się
dopiero w państwach nowoczesnych, w których instytucja obywatelstwa już
funkcjonowała i wykluczała z niego cudzoziemców. Masowy napływ po pierwszej wojnie światowej uchodźców z byłego Cesarstwa Rosyjskiego i Imperium
Osmańskiego do państw zachodnich wymusił niejako na władzach tych ostatnich stworzenie dla nich swego rodzaju „quasi-obywatelstwa”, zbliżającego
– pod względem uprawnień i obowiązków – do statusu prawnego obywatela,
innymi słowy mówiąc statusu uchodźcy4. W przeciwnym bowiem razie, wobec
niemożności ich wydalenia, skazano by ich na trwałą marginalizację poprzez
pozbawienie uprawnień przysługujących tylko obywatelom.
Dla większości współczesnych uchodźców i imigrantów otrzymanie obywatelstwa kraju przyjmującego jest wartością niezmiernie cenioną i faktycznie
ostatnim etapem ich integracji. Spotykamy jednak przypadki, kiedy przypisanie
do danego państwa poprzez obywatelstwo jest odbierane jako ograniczenie
ich prawa do swobodnej mobilności lub powrotu do kraju pochodzenia. Takie spostrzeganie instytucji obywatelstwa znajdujemy nie tylko u niektórych
afrykańskich tradycyjnych nomadycznych społeczności transgranicznych,
ale i w zachodnich społeczeństwach, gdzie zjawisko tzw. transnacjonalizmu
Patrz: art. Maciej Z ą b e k, Naród i obywatelstwo w podzielonym Sudanie.
Zagadnienia obywatelstwa na progu XXI wieku (niepublikowane materiały konferencyjne
z 20 stycznia 2011 r., Biuro Krajowe UNHCR w Polsce, Instytut Prawa Międzynarodowego UW,
Departament Obywatelstwa i Repatriacji MSWiA, 2011).
4
Patrz: art. Jacek J a g i e l s k i, Obywatelstwo w wymiarze prawnym.
2
3

�12

Maciej Ząbek

stało się już dość powszechne. Znane są też przypadki grup uchodźczych (np.
Palestyńczycy w krajach arabskich czy Tybetańczycy w Indiach), które odmawiają przyjęcia obywatelstwa kraju przyjmującego, chroniąc w ten sposób
swą tożsamość i wierność pierwotnej ojczyźnie, do której zamierzają wrócić5.
Obserwowany w ostatnich latach rozpad szeregu państw, zmiany terytorialne, migracje ludności, rozwój ideologii praw człowieka czy też dyskurs
na temat kryzysu państwa narodowego pociągają za sobą zmiany także na
płaszczyźnie prawnej w obrębie instytucji obywatelstwa, idąc często w kierunku
jego deterytorializacji, możliwości posiadania „obywatelstwa wielokrotnego”
czy „ponadnarodowego” lub odwrotnie obywatelstwa na szczeblu regionów6.
Mówi się też o kulturowym czy też płynnym obywatelstwie, obywatelstwie
w ramach korporacji i instytucji, czy jak w Kościele katolickim prymacie
tożsamości duchowej nad jurydyczną7. Tendencje do tych zmian podkreśla
większość autorów niniejszego tomu.
Podkreślana jest jednak również trwałość tej instytucji i jej wybiórczy charakter, który w przeszłości był zawsze łączony z przywilejami i obowiązkami dla
wybranej grupy osób, wyróżnianej ze względu na pochodzenie, stan społeczny
i własność. Rozciągnięcie go przez polityków nowoczesności na wszystkich
mieszkańców danego państwa (stworzenie narodu politycznego) miało być
fundamentem jedności państwa nowożytnego. Tymczasem jednak nawet tzw.
rdzenne społeczeństwa państw europejskich (nie wspominając o imigrantach)
nie są jednorodne, dzielą je poważne nieraz różnice wartości, które mogą prowadzić do konfliktów8. Natomiast w wielu państwach pozaeuropejskich od lat
są już one faktem. Zaszczepiona tam koncepcja społeczeństwa obywatelskiego i narodu państwowego w praktyce, w sytuacji znacznego zróżnicowania
etnicznego, wcale nie musi oznaczać równości wszystkich obywateli. Dość
często zdarza się, że całkiem formalnie obok bezpaństwowców istnieją także
kategorie obywateli „swoich” i „obcych”, co w sytuacji upolitycznienia tych
różnic prowadzi często do poważnych napięć i kryzysów9.
5
Patrz: art. Natalia B l o c h, Wyobrażony status uchodźcy i niechciane obywatelstwo. Dekonstrukcja naturalizacji jako zwieńczenia integracji na przykładzie diaspory tybetańskiej w Indiach.
6
Patrz: art. Jacek R a c i b o r s k i, Obywatelstwo jako tożsamość jednostki i jako wezwanie
do partycypacji oraz Jacek J a g i e l s k i, Obywatelstwo w wymiarze prawnym.
7
Patrz: art. Jarosław R ó ż a ń s k i, Być „obywatelem” w Kościele katolickim. Priorytet tożsamości duchowej nad jurydyczną.
8
Patrz: art. Zofia S o k o l e w i c z, Paradoksy obywatelstwa: wolność wobec równości i tożsamości.
9
Patrz: art. Mustafa S w i t a t, Kwestia obywatelstwa i przypadki bezpaństwowości w krajach
Rady Współpracy Zatoki Arabskiej/Perskiej oraz Ryszard Vo r b r i c h, Kwestia tubylcza a status
obywatela w Kamerunie.

�Wprowadzenie. Problemy ze stosowaniem antropologii

13

Podsumowując, można stwierdzić, że obywatelstwo miało być skuteczną
realizacją oświeceniowych idei wolności i równości. Problem w tym, że prawo do równości, które ono gwarantuje, jest sprzeczne często z prawem do
różnicy, czyli m.in. do własnej tożsamości, stanowiąc poważny dylemat dla
idei obywatelstwa. Stąd nie tylko w Europie – jak napisała Zofia Sokolewicz
– toczy się gra o wybór tożsamości przed równością lub przełożenie równości
nad tożsamość10.
Z. S o k o l e w i c z, Kultura w procesie integracji europejskiej, w: Integracja europejska,
wybrane problemy, red. D. Milczarek, A.Z. Nowak, Warszawa 2003, s. 433–458.
10

��CZĘŚĆ I

WYMIARY OBYWATELSTWA
WE WSPÓŁCZESNYM ŚWIECIE

��</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="8408" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="8388">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/15b4038228a19c3bbd4651b2be1c3cbb.pdf</src>
        <authentication>0678732bf0dbb728b13a874c39e8b2f2</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100490">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1549</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100491">
                <text>1994</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100493">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1433</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100495">
                <text>Psychoterapia w kultach zaar w Sudanie / ETNOGRAFIA POLSKA 1994 t.38</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100497">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1994 t.38, s.161-186</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100499">
                <text>Ząbek, Maciej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100501">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100503">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100505">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="100507">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="100512">
                <text>„Etnografia Polska", t. XXXVIII: 1994, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861

M A C I E J ZĄBEK
(Instytut Krajów Rozwijających Się, WGiSR UW, Warszawa)

PSYCHOTERAPIA W KULTACH ZAAR W SUDANIE

W Afryce północno-wschodniej, zarówno w społecznościach muzułmań­
skich jak i chrześcijańskich, spotykamy się z wierzeniami w tzw. duchy zaar.
Są one przedmiotem zorganizowanego kultu noszącego tę samą nazwę.
Duchy te uważa się za przyczynę chorób o charakterze psychicznym. Przy­
pisuje się im jednocześnie zdolności do ich leczenia dzięki opętaniom, do
których są w ramach organizowanych obrzędów prowokowane przez zna­
chora noszącego tytuł szejcha. Adept do bractwa kultowego musi przejść
chorobę i zostać z niej wyleczony podczas zorganizowanej przez niego
ceremonii, która jest jednocześnie jego inicjacją na czciciela duchów zaar.
Celem tego artykułu jest przedstawienie zasad organizacji kultu i opis
obrzędów stanowiących jego element, wraz ze wskazaniem najbardziej widocz­
nych funkcji terapeutycznych. Nie jest natomiast moim celem szersze wyjaś­
nianie zjawiska, choć wierzenia te można by zapewne opisać w szerszym
kontekście magii i szamanizmu. Przyjęte ograniczenia są spowodowane ciągle
niedostatecznym stanem badań na ten temat. Opis tu zamieszczony opiera się
natomiast na moich własnych obserwacjach z miejscowości Umm Keredim
w Sudanie, w prowincji Kordofan i dotyczy tylko jednego z wielu typów
obrzędów. Skorzystałem także z materiałów zebranych przez pana Bakriego
Mirghani któremu, zawdzięczam wprowadzenie w tę tematykę . Prace innych
autorów badających zaar mają, moim zdaniem, również charakter powierz­
chowny . Być może jedną z przyczyn są trudności w obserwacji kultu przez
osoby z zewnątrz. Udział w ceremonii wymaga zazwyczaj wprowadzenia przez
osobę zaprzyjaźnioną ze znachorem, lub zdobycia jego wcześniejszego zaufa­
nia a istotne momenty leczenia mają miejsce tylko między szęjchem i chorym.
Szejchowie zaar są obecnie z reguły nieufni w stosunku do obcych, nie dlatego
aby obrzędy te otaczano szczególną tajemnicą, ale ze względu na wzrost
1

2

1

W 1988 r. obronił on pracę doktorską pt. „Obrzędy Zár w północno-wschodnim Suda­
nie", napisaną pod kierunkiem prof. Z. Sokolewicz; Archiwum Katedry Etnologii i Antro­
pologii Kulturowej, Warszawa.
Na końcu zamieszczam listę najważniejszych publikacji dotyczących kultów zaar.
2

�162

MACIEJ ZĄBEK

nastrojów fundamentalistycznych we współczesnym Sudanie. Obawiają się, że
wkrótce zostaną one zakazane przez prawo, a zwiększająca się ilość nieprzy­
chylnych tym kultom artykułów w prasie świadczy, że ich obawy mogą okazać
się zasadne. Potępia się je zarówno z powodu samej dogmatyki (wiary w ten
rodzaj duchów), jak i praktyk obrzędowych (np. „nieprzyzwoitych" tańców
kobiet, zabijania ofiary nie w imieniu Boga, picia krwi i alkoholu) niezgodnych
z regułami islamu. Dochodzą do tego jeszcze nawoływania „postępowych
racjonalistów" wskazujących na wysokie koszty, jakie muszą ponosić najbied­
niejsze warstwy społeczeństwa przy organizaqi tych obrzędów i zagrożenia dla
zdrowia, jakie stwarza leczenie nieprofesjonalnych znachorów. Stosunkowo
łatwiej niż w mieście obcy może wziąć udział w tych obrzędach na wsiach. Ale
i tam, jak już wspomniałem, niezbędne jest uzyskanie zaufania szejcha.
Osobiście miałem możność wielokrotnie rozmawiać z różnymi szejchami zaar
na terenie moich badań w Dar Hamid w Kordofanie. Osoby, które były moimi
przewodnikami w terenie (najczęściej nauczyciele lokaných szkół) nie cieszyły się
jednak, jak sądzę, zbytnim zaufaniem uzdrowicieli zaar. Ponadto osoby te, ze
względu na opinie w środowisku, nigdy nie chciały wziąć udziału w obserwaqi
samych obrzędów. Tak więc właściwie mogłem uczestniczyć tylko w jednej
ceremonii. Niemożliwe okazywało się uzyskanie informacji o czasie i miejscu
następnych. Z drugiej strony na wyrażaną z mojej strony chęć ujrzenia zaar,
proponowano mi odpłatnie zorganizowanie tańców specjalnie dla mnie. To
oczywiście też nie wchodziło w rachubę. Innym razem w miejscowości Tayba
uroczystość, którą obserwowałem przerwała policja pod pozorem zakłócania
ciszy nocnej. Jedynie w Umm Keredim miałem możliwość obserwacji całego
cyklu obrzędów. Było to możliwe, gdyż w miejscowości tej przebywałem kilka
razy przez długie okresy podczas całego mojego blisko dwuletniego pobytu
w Sudanie. Z miejscową szejchą i jej córką miałem wielokrotnie wcześniej
kontakt przy okazji wywiadów na różne tematy i wydaje się, że zostałem przez
nią zaakceptowany. Jednak brak tłumacza (który nie chciał w tym uczestniczyć)
i niedostateczna znajomość przeze mnie arabskiego uniemożliwiła mi zrozumie­
nie wszystkich wypowiadanych tam kwestii. Nagranie magnetofonowe (dostęp­
ne w archiwum autora) okazało się także trudne do tłumaczenia ze względu na
miejscowy dialekt, jak i używanie tam słów przedarabskiego, zapomnianego już
języka określanego w Sudanie mianem rotana.
Mimo tych ograniczeń, uważam za celowe podjęcie tego tematu. Zjednej
strony ze względu na niewystarczającą, jak sądzę, znajomość przez polskich
badaczy istotnej roli jaką spełniają kulty zaar w muzułmańskich społeczno­
ściach, a z drugiej - z powodu braku poważniejszych polskich publikacji na
ten temat. W kulturze islamu bowiem nie jest to zjawisko marginalne. Choć
występuje ono głównie wśród kobiet z niższych warstw społecznych to
jednak spełnia tyle istotnych funkcji, że trudno pomijać je milczeniem.
Niemal we wszystkich wioskach i miastach Sudanu mieszkają szejchowie
zaar i chyba prawie wszyscy Sudańczycy słyszeli bądź uczestniczyli choćby
biernie w tych obrzędach.

�PSYCHOTERAPIA W K U L T A C H ZAAR

163

P O C H O D Z E N I E KULTÓW ZAAR

Istnieje wiele mitów na temat powstania duchów zaar. Jeden z nich
(pochodzenia etiopskiego) mówi: „Ewa miała trzydzieścioro dzieci. Pewnego
razu Bóg zapragnął je zobaczyć. Ewa jednak, obawiając się uroku, po­
stanowiła ukryć najładniejsze z nich. Obraziła tym zachowaniem Boga,
który za karę uczynił schowane dzieci niewidzialnymi. Odtąd nazywano je
dziećmi nocy i one to właśnie są tymi duchami zaar, które mogą się wcielać
w ludzi wywołując u nich choroby. Sami zaś ludzie są potomkami tych
brzydszych dzieci Ewy" (Messing 1958 s. 1120-1125).
Mit ten znany jest również w Sudanie, choć częste są tam opowieści
o przyniesieniu obrzędów zaar z zagranicy. Jedna z nich powiada że, roz­
powszechniła go żona tureckiego dostojnika w okresie okupacji tego kraju
przez Turcję. Kobieta była przez dłuższy czas chora i nikt nie mógł jej
pomóc, aż przybył pewien obcy, który śpiewał dla niej różne pieśni. Gdy ich
słuchała - zdrowie powróciło. Obcy wówczas wyjaśnił, że został wysłany do
niej przez duchy zaar z Nigerii. Potem duchy już same przychodziły do niej
w snach, ucząc ją śpiewu i sztuki władania nimi, aż sama zaczęła leczyć
chorych. Wielu też szejchów zaar twierdzi, że ich ojciec lub dziadek przybył
z Etiopii lub z Egiptu i stamtąd przyniósł swą wiedzę na temat zaar, którą
upowszechnił w Sudanie. Być może stąd liczne wśród niektórych badaczy
teorie o etiopskim lub egipskim pochodzeniu tych wierzeń (Messing 1958,
s. 1120-1125).
Niejasna jest również geneza samej nazwy zaar. Niektórzy badacze poda­
ją mało prawdopodobne hipotezy pochodzenia tego słowa od nazwy miasta
Zara w północnym Iranie lub arabskiej wsi Zar we wschodnim Jemenie
(Walker 1935). Na większą uwagę zasługuje przypuszczenie, że nazwa ta
wywodzi się od arabskiego słowa zaara lub zaar (odwiedzać), co może być
interpretowane jako odwiedziny przez duchy (Fakhouri 1968 s. 111-117).
Ale i ta hipoteza wydaje się myląca, gdyż słowo to w Sudanie (zwłaszcza na
wsiach) nie jest używane . Po drugie słowo zaar jest czasownikiem, gdyż
rzeczownik brzmi ziyaara (wizyta). Najbardziej prawdopodobne jest, że
słowo to pochodzi z amharskiego i oznacza złe duchy (Trimingham 1965
S.174; do tej hipotezy skłania się większość badaczy). Nie oznacza to jednak
etiopskiego rodowodu samego kultu, który występował w Sudanie już
w okresie starożytności (Bakri 1988). Popularna dziś nazwa zaar może
pochodzić z Etiopii, ale dawniej prawdopodobnie używano innnego słowa
dla tych obrzędów. Być może było to będące do dzisiaj w użyciu słowo
dastur*, również trudne do zinterpretowania. Ponadto czciciele duchów zaar
nie uważają za stosowne nazywać ich po imieniu. Mówiąc o nich używają
sformułowania aasyaad (panowie). Jest w zwyczaju nie wymawiać imion
3

3

4

Częściej zamiast niego używa się słowa jazuur.
Dastur dosłownie znaczy konstytucja, forma lub struktura.

�164

MACIEJ ZĄBEK

vzzczy i osób, przed którymi należy czuć respekt lub się ich obawiać. Na
przykład żona nie wymienia imienia swego męża, nazywając go tylko abw
al-awlad (ojciec dzieci) lub al-hadż (pielgrzym).
Jakby nie było, kulty zaar mieszczą się w systemie afrykańskich wierzeń
rodzimych. Cechuje je m.in. wiara w magiczne siły i moce, które czarownicy
potrafią sobie zjednać i posługiwać się nimi dla własnych celów. Moce te są
jednocześnie czymś bardzo konkretnym, tak samo rzeczywistym jak świat
materialny. Tak też rozumiany jest zaar przez swoich wyznawców, którzy
mówią o nim jako o sile wcielającej się w człowieka i czyniącej sobie z niego
niewolnika, czego zewnętrznym przejawem jest choroba. Arabskie słowo
duch - ruh lub dżinn nie jest używane w stosunku do zaar. Stosowane tu
przeze mnie określenie z braku innego, lepszego ułatwia tylko mówienie
o tym zjawisku.
Kulty noszące nazwę zaar występują w Etiopii, Sudanie, Egipcie i na
półwyspie Arabskim. Jednak kulty tego typu pod pod innymi imionami są
obecne w całej Afryce (np. w Somalii - sar, w Nigerii - bori, w Senegalu
- holej). Także kulty synkretyczne znane m.in. z terenów Ameryki Łacińskiej
takie jak np. voodu lub umbandyzm mają tą samą strukturę i cele jak wyżej
wymienione obrzędy afrykańskie (Kowalak 1986).
Być może więc, w sudańskich mitach mówiących o pochodzeniu nie­
których szejchów zaar z innych krajów, jest przysłowiowe ziarno prawdy.
Jedną z cech afrykańskiej religijności jest łączenie różnych idei religijnych,
które mogą przenikać z jednej grupy do drugiej na znacznych nieraz ob­
szarach (Piłaszewicz 1992, s.14). Obok bowiem etnocentrycznego charakteru
większości wierzeń występuje duża tolerancja umożliwiająca przekraczanie
granic grup etnicznych poszczególnym ideom i instytuqom. Dotyczy to na
pewno kultów zaar, w których udział przedstawicieli różnych grup etnicz­
nych, zwłaszcza w miastach, jest wręcz normą, przyczyniając się do integraqi wieloetnicznych społeczności. Syntezą elementów wielu kultur są np.
pieśni i tańce stanowiące element obrzędów zaar.
Obecność tych kultów w społecznościach muzułmańskich nie powinna
dziwić, jeśli uwzględniamy - zjednej strony - fakt pierwotnej elastyczności
islamu, a z drugiej - dużą zdolność Afrykańczyków do przyswajania nowych
zjawisk religijnych. Umożliwiło to stosunkowo bezkonfliktową islamizację
części ludności afrykańskiej bez naruszania wielu rodzimych praktyk ma­
gicznych i religijnych. Z kolei występowanie obrzędów zaar w krajach na
Półwyspie Arabskim jest rezultatem przeniesienia ich przez niewolników
afrykańskich (Bakri 1988).
5

5

6

Ruh - duch, w znaczeniu duszy człowieka.
Diinny - według arabskich wierzeń istoty niewidzialne, stworzone przez Boga przed
ludźmi, znajdujące się pod władzą proroka Salomona. Mają szereg cech ludzkich, mogą być
dobre i złe, sprzyjają człowiekowi lub mu szkodzą. W muzułmańskiej „czarnej" Afryce liczba
dżinnów została rozszerzona o rodzime bóstwa i duchy afrykańskie.
6

�165

PSYCHOTERAPIA W K U L T A C H ZAAR

Kulty zaar nie są jedynymi przedislamskimi wierzeniami wśród zislamizowanej ludności. Należy tu wspomnieć o muzułmańskich świętych awliya
lub fugara*, obdarzonych nadprzyrodzoną mocą baraka jako o głównych
postaciach afroislamskiego synkretyzmu. Obok szejchów zaar są oni naj­
ważniejszymi specjalistami od nieprofesjonalnych praktyk medycznych.
Ich metody leczenia są bardziej dostosowane do muzułmańskiej formuły
i mają szerszy zakres. Szejchów zaar traktują jako konkurencję. Z drugiej
jednak strony zachowują wobec nich tolerancję, uznając ich kompetencje
w przeciwieństwie do ortodoksów i fundamentalistów muzułmańskich, któ­
rzy negują w ogóle istnienie duchów zaar. Fugara uważają go za jeszcze
jeden rodzaj muzułmańskich dżinnów, obok Qarin i Umm-assubjan , na­
zywając zaar - rich ahmar (czerwony wiatr). Sądzą tylko, że choroby, które
wywołuje powinny być leczone przez nich samych słowami Koranu. Jednak
zwykli ludzie w razie choroby zgłaszają się zarówno do jednych, jak i do
drugich. Również różnego rodzaju znachorzy zazwyczaj najpierw usiłują
leczyć sami, dopiero gdy ich terapia nie skutkuje - odsyłają pacjentów, do
innych znachorów, a także do profesjonalnych lekarzy.

1

9

10

T Y P Y DUCHÓW

11

ZAAR

Obrzędy zaar mogą występować w wielu wariantach. W Sudanie spoty­
kamy kilka ich odmian. Jednak podstawowe elementy struktury kultu są
wszędzie takie same. Najważniejsze z nich to:
1. Wiara w szczególnego rodzaju duchy (siły), mogące wcielać się w czło­
wieka i wywołujące u niego choroby;
2. Wiara w możliwość wyleczenia przez „uspokojenie" duchów krwawy­
mi ofiarami, muzyką, perfumami i kadzidłem;
3. Konieczność pośrednika, mediatora między duchem, a chorym;
I

Wali (lm. awliya) - w Koranie strażnicy, przyjaciele lub sprzymierzeńcy Boga, w popular­
nym sensie od I X w. jako „najbliżsi Bogu" - święci. Ludzie uhonorowani przez Boga przywi­
lejem baraki - specjalnej siły dającej możliwość sprawiania cudów. Mianem tym określani są
również sufi - mistycy muzułmańscy, tworzący tzw. bractwa sufickie. W Sudanie nie należy ich
jednak mylić ze sobą gdyż sufízm rozwijany był przez ortodoksów, kult awliya zaś powstał
wokół pojedynczych szejchów religijnych na gruncie religijności ludowej.
Faki (hn. fugara) - pierwotnie prawodawcy. W Sudanie termin ogólnikowy, dla uczonych
muzułmańskich, mistyków, nieprofesjonalnych kapłanów, uzdrowicieli, choć ostatnio próbuje
się wrócić do pierwotnego znaczenia. Religijność ludowa niektórym z nich, najczęściej po
śmierci, przypisuje moc baraki, zostają wtedy uznani za awliya.
Baraka - łaska, świętość. Błogosławieństwo od Boga za zasługi. W „czarnym" islamie
identyfikowana z wiarą w cudowne siły.
Qarin (ż. carina) - dosłownie towarzysz. Dżinn, powodujący niemożność zawarcia
związku małżeńskiego przez człowieka, którego opętał.
Umm-assubjan - dosłownie matka dzieci. Dżinn brzydkich kobiet, powodujących poro­
nienie i choroby dzieci.
8

9

1 0

II

�166

MACIEJ ZĄBEK

4. Obrzędy ku czci duchów, będące terapią i zarazem inicjacją na człon­
ka bractwa kultowego, obejmujące:
a) specjalną symbolikę reprezentującą różne postacie duchów, określone
ofiary, stroje i rekwizyty, napoje, i potrawy,
b) śpiewy, grę na bębnach i tańce prowadzące do transu,
c) rozmowy z duchem za pośrednictwem opętanej osoby;
5. Obowiązek stałego uczestnictwa w obrzędach zaar z chwilą wy­
leczenia.
Znane mi są dwa typy obrzędów zaar w Sudanie, tzw. zaar bore
i zaar tumbura, choć tylko pierwszy z nich mogłem obserwować w całości.
Zaar tumbura jest o wiele rzadszy i uczestniczą w nim głównie mężczyźni,
w bore natomiast biorą udział prawie same kobiety. Obrzędy tumbura
odbywają się zawsze w domu szejcha, co nie jest konieczne w bore. Tumbura
jest trudniejszy do obserwacji, gdyż nowicjusze podczas ceremonii są od­
separowani od pozostałych uczestników. W bore mogą oni brać udział
we wszystkich rytuałach.
Oprócz wymienionych typów obrzędów występują ponadto określone
postacie duchów. Są one zwykle przedstawiane jako osoby pochodzące
z różnych grup etnicznych, religijnych lub zawodowych. Jest ich wiele,
można je jednak podzielić na kilka podstawowych grup. Wszystkie, które tu
wymieniam znane były w Umm Keredim.
1. Habaszi, czyli zaar etiopski
W grupie tej znajdują się takie postacie jak: Sułtan al Habasz, Sułtan
Kasa, Nas Rumni i Baszir.
Uważa się, że duchy etiopskie lubią czerwony kolor, picie kawy oraz
napojów alkoholowych. Dlatego ich symbolem jest czerwona narzutka,
kawa, merissa (piwo z prosa) i aragi (wódka z daktyli). Ofiarę należy
zabić w niedzielę, a powinien nią być „czerwony" (tzn. brunatny) baran.
Duchy „etiopskie" należą do najbardziej popularnych w Sudanie. Przyczyna
tej popularności kryje się prawdopodobnie w tym, że mężczyźni w Sudanie
lubią korzystać z usług prostytutek, przeważnie etiopskiego pochodzenia.
Co więcej, z powodu tzw. obrzezania „faraońskiego" (tahur faraoni)
preferują je niekiedy bardziej niż własne kobiety. Wydaje się, że Sudanki
opętane przez „etiopskie" duchy uważają się za nie dość atrakcyjne dla
swych mężów.
12

2. Zuruk lub Abid, tzw. „czarny" zaar
Są to postacie Murzynów - niewolników. Do grupy tej należą: Szakir
Manzu, Nakiri, Kamtir, Kulita, Abu Dżandara, Sirkin Bardża i Fellata.
1 2

Zabieg chirurgiczny polegający na usunięciu łechtaczki, warg sromowych mniejszych
i większych oraz^częściowym zaszyciu pochwy do ujścia cewki moczowej. Powszechnie prak­
tykowany na obszarze południowego Egiptu i północnego Sudanu.

�PSYCHOTERAPIA W K U L T A C H ZAAR

167

Uważa się ich za przyczynę wielu groźnych i szczególnie złośliwych chorób,
np. ślepoty. Ten rodzaj duchów symbolizują tanie ubrania, włócznie i piwo
z prosa. Ofiarę dla nich zabija się w sobotę i jest nią czarny kozioł.
3. 'Arab, rozumiany najczęściej jako koczownik
W grupie tej są m.in.: Dżazar Mekka (Rzeźnik z Mekki), Nimir al-Chala
(Tygrys pustyni) i Nimir al-Kindu. Poza nimi do tej grupy można zaliczyć
innych zaar-koczowników pochodzących z plemion Bedża, takich jak: Suliman al-Bedawi, Ahmed al-Beszir al:Hadendawy, Dar Sollili i inni. Ich
symbolem jest biała dżalabija , bat, turban i miecz. Ofiarą - biały baran
zabijany w sobotę.
13

4. Chawadzia lub Nasrani (Nazareńczyk) - potocznie Europejczyk lub
chrześcijanin
Grupę tę reprezentuje m.in.: Nazir al-Zira (inspektor rolny) i Ali bej Hakimbaszi (ordynator). Symbolem tych postaci są części europejskiego ubrania,
np. kapelusz, spodnie, skarpety, ponadto papierosy, piwo lub whisky, kon­
serwy, np. sardynki w puszce. Ofiarą powinien być biały indyk lub biały
baran zabity w niedzielę. Europejczyk uchodzi za bogatego, jego duchy
biorą więc w posiadanie przede wszystkim osoby mające poważne kłopoty
finansowe lub pragnące mieć więcej pieniędzy.
5. Banaat zaar dziewczęcy
Są to przeważnie ideały pięknych młodych dziewcząt, pochodzących
z różnych krajów np. z Etiopii (Lolija, Mariam, Tibri), Sudanu (Nari,
Amuna) i „czarnej" Afryki (Sirura, Miruda, Sabah). Symbolami tych du­
chów są elementy stroju panny młodej, henna, perfumy i inne kosmetyki,
a wszystkie te rzeczy mają swoją erotyczną implikację. Kobieta opętana
przez te duchy potrzebuje tych rzeczy, aby wyglądać ładnie i pociągająco
dla swego męża. Na ofiarę dla duchów zabija się w niedzielę czerwonego
koguta.
Są jeszcze duchy starych kobiet jak haboba Arzagi, która jest przyczyną
wzdęcia żołądka i haboba al-Sabur, sprawiająca, że człowiek jest zawsze
zmęczony i śpiący.

U C Z E S T N I C Y KULTÓW

ZAAR

Jak już wspomniałem, uczestnikami zaar typu bore są przede wszystkim
kobiety. Nie jest jednak zabroniony udział w nich mężczyzn. Co więcej,
mężczyzna stale uczestniczący w ceremoniach przeważnie zostaje szejchem.
Równie często można spotkać mężczyzn, którzy są szejchami zaar, jak
1 3

Dżalabija - biała koszula długa po kostki. Narodowy strój mężczyzn w Sudanie.

�168

MACIEJ ZĄBEK

kobiety, mimo że jako zwykłych uczestników obrzędu widzi się ich niezmier­
nie rzadko. Mężczyzna opętany przez zaar uważany jest powszechnie za
niemęskiego. Ponadto mężczyźni są o wiele bardziej niż kobiety związani
z oficjalnymi praktykami muzułmańskimi, сю nie sprzyja ich udziałowi
w kultach potępianych przez ortodoksyjny iskim.
Bractwo kultowe zaar jest zorganizowane hierarchicznie i zgodnie z tą
hierarchią przedstawiam poniżej wszystkich uczestników kultu.
14

1. Szejch lub szejcha zaar
Jest to osoba pełniąca rolę pośrednika między duchami, a pacjentami,
stojąca na czele całego kultu i będąca jego organizatorem. Podobnie jak
wszyscy czciciele zaar musi być ona powołana przez duchy, tzn. zachorować
na chorobę przez nie wywołaną, następnie - zostać wyleczoną i przez długi
okres brać udział w praktykach zaar. Aby jednak awansować w hierarchi
zaar należy spełnić kilka innych warunków. Trzeba być osobą budzącą
zaufanie, umiejącą wczuwać się w sytuację innych, inteligentną, wykazującą
umiejętność kierowania ludźmi. W dodatku - posiadać pewną wiedzę
z zakresu medycyny ludowej, a także mieć dobry słuch i głos. Na koniec
kandydat na szejcha musi zdać rodzaj egzaminu przed kilkoma znanymi
szejchami zaar, którzy oglądają jak kieruje ceremonią i ewentualnie potem
dają mu swoje błogosławieństwo. Często zdarza się, że tytuł szejcha przecho­
dzi np. z matki na córkę, nie oznacza to jednak, że staje się automatycznie
dziedziczny. Wszyscy kandydaci podlegają tym samym warunkom.
Szejcha zaar w Umm Keredim była 50-letnia kobieta o imieniu Nastura.
Wyszła ona za mąż za swojego kuzyna w wieku 19 lat. Była jego drugą
z kolei małżonką i musiała zamieszkać z pierwszą żoną w tej samej za­
grodzie, co jest praktyką rzadko spotykaną. Stało się to oczywiście powo­
dem licznych kłótni między obiema kobietami. Po urodzeniu drugiego dziec­
ka Nasturę opanowała długotrwała depresja, bez żadnego powodu zanosiła
się płaczem. Zaprowadzono ją na początku do faki, lecz poprawa samopo­
czucia nie następowała. Wówczas matka postanowiła zaprowadzić córkę do
szejchy zaar, u której sama była nagibą (pomocnicą). Mąż zgodził się i dał
pieniądze na ceremonię. Nastura wyzdrowiała, ale po dwóch miesiącach
zachorowała znowu. Skończyło się to rozwodem i zamieszkaniem u matki.
Odtąd już stale brała udział w obrzędach u swej matki, która tym czasem
awansowała na szejchę. Potem sama została jej pierwszą asystentką, a po
15 latach szejcha. Obecnie jedna z jej córek Fatma także bierze udział
w ceremoniach zaar i jest jej pierwszą nagibą.
1 4

Szejch (ż. szejcha) - pochodzi od słowa szach - stary. Tytuł nadawany starszym ludziom,
przede wszystkim tym ogólnie szanowanym, cieszącym sie autorytetem, wybitnym nauczycie­
lom i liderom grup politycznych i religijnych. W stosunku do kobiet rzadko używany, instytu­
cja zaar jest tu wyjątkiem. Na określenie szejchów zaar używa się również terminów ummija,
kudija lub usta.

�PSYCHOTERAPIA W K U L T A C H ZAAR

169

2. Nagiby (pomocnice)
Nagiby są następnymi osobami po szejchu co do ważności sprawowa­
nych funkcji w obrzędzie zaar. W zależności od funkcji, które pełnią są także
hierarchicznie podzielone. Awans na nagibę zależy od czasu praktykowania,
ale przede wszystkim od osobistych predyspozycji do tego zajęcia. Nagiba
musi mieć cechy charakteru podobne do szejchy, poza tym nie może być
obciążona obowiązkami rodzinnymi, gdyż stałe uczestnictwo wymaga duże­
go zaangażowania. Jest to właśnie powód częstszego awansowania mężczyzn
w hierarchi zaar. Przeważnie jednak nagibami są starsze kobiety mające
dorosłe dzieci, lub kobiety samotne, rozwiedzione, w tym również prosty­
tutki. Muszą one posiadać własne źródło utrzymania gdyż ich praca w zaar,
w przeciwieństwie do szejcha, nie jest wynagradzana, w Umm Keredim
nagibami były kobiety, które prowadziły na targowisku restauracje gahwa.
Najważnieszą funkcją nagib jest zbieranie informacji dla szejcha dotyczą­
cych chorych osób, ich sytuacji rodzinnej i majątkowej. To zwykle za ich
pośrednictwem chorzy kontaktują się z szejchem. Te nagiby, które przynoszą
najcenniejsze informacje mają najszybszą możliwość awansu. Poza tym wy­
konują polecenia szejcha dotyczące organizacji obrzędu.
W Umm Keredim szejcha miała do dyspozycji trzy nagiby, których
historie przedstawiam poniżej:
- Fatma - córka szejchy, ok. 28 lat, rozwiedziona
W wieku 23 lat wyszła za mąż za kupca z Umm Keredim. Jej mąż
wyjeżdżał na długie okresy i zostawiał ją samą. Pewnej nocy miała sen,
w którym zobaczyła się w intymnej sytuacji z mężczyzną. Później nękały ją
nieustępujące bóle głowy. Matka zinterpretowała to jako nawiedzenie przez
zaar. Zdecydowała się na leczenie. Mąż jednak tego nie zaakceptował i roz­
wiódł się z nią. Odtąd stale uczestniczy w obrzędach, a niedawno awan­
sowała na nagibę swe] matki.
- Amuna - ok. 40 lat
Kiedy zmarła jej matka, zgodnie ze zwyczajem założyła tanie, proste
ubranie ze zgrzebnej bawełny jako znak żałoby. Wkrótce jednak na całym jej
ciele pojawiła się piekąca wysypka. Była u lekarza w El Obejd i zaczęła
używać maść, którą jej przepisał. Nic to jednak nie pomogło. Faki, do
którego też poszła, poradził jej aby udała się do szejchy zaar. Po inhalacji
kadzidłem wpadła w obłąkanie. W tym stanie duch powiedział jej, że ta
odzież jest dla niej zabroniona. Zorganizowała więc ceremonię i wysypka
zniknęła. Odtąd, już od około dziesięciu lat stale uczestniczy w obrzędach.
- Asza - ok. 60 lat, wdowa
Kilka lat temu jej mąż i matka zmarli nagle w tym samym tygodniu.
Spowodowało to u niej silny szok. Popadła w długotrwałą depresję, a w do­
datku pojawiły się silne bóle brzucha. Jej krewni zaprowadzili ją do znanej

�170

MACIEJ ZĄBEK

im szejchy z Saaty (wieś w Dar Hamid). Podczas obrzędu nie wpadła ona
jednak w trans i jej stan jeszcze się pogorszył. Dopiero gdy poszła do szejchy
Nastury, rozmawiała z duchem. Wyzdrowiała i zaczęła regularnie brać
udział w obrzędach.
3. Mudify
Mudifą zostaje każda osoba powołana przez duchy i wyleczona w ra­
mach obrzędu zaar, a przez to zobowiązana do stałego uczestnictwa w kul­
cie. Musi ońa przejść przez cały obrzęd, który jest dostępny tylko dla
mężatek i wziąć udział w jego sfinansowaniu. Większość uczestników kultu
to przede wszystkim mudify. Teoretycznie wszystkie mogą zostać nagibami
lecz z powodów rodzinnych są przeważnie niezbyt zaangażowane i rzadko
awansują.
Niektóre z mudif w Umm Keredim:
- Zahra, ok. 30 lat, rozwiedziona, troje dzieci
Zmuszona była wyjść za mąż za kuzyna wbrew swej woli. Ten zabronił
jej wychodzenia do swych przyjaciółek. Kłócili się bez przerwy aż w końcu
zachorowała, popadając w depresję i przygnębienie. Matka zaprowadziła ją
do szejchy, a po ceremonii samopoczucie się jej poprawiło, z mężem się
jednak rozwiodła. Obecnie dość często uczestniczy w obrzędach.
- Zainab 28 lat, mężatka, troje dzieci
W Dar Hamid jest obca, gdyż pochodzi z plemienia Szajgija. Do Umm
Keredim przyjechała z mężem, który jest policjantem. Początkowo miesz­
kała ze swoją teściową, z którą stosunki układały się fatalnie. Przez trzy lata
cierpiała na nienormalne bicie serca i depresje. Lekarz, u którego była
niczego nie stwierdził. Faki odkrył w niej złego ducha i próbował egzorcyzmów, także bez rezultatów. Dopiero jej krewna poradziła aby spróbowała
zaar. Sekretnie konsultowała się z szejcha, gdyż mąż jako policjant nie
mógłby jej pozwolić na udział zaar. Po ceremonii jej samopoczucie się
poprawiło, ale depresja od czasu do czasu wraca. Obwinia o to teściową,
która wtrąca się w jej prywatne życie.
- Naffisa, 39 lat, od niedawna zamężna
Przez długi czas była zaręczona ze swym kuzynem, który wielokrotnie
odwlekał małżeństwo z mało ważnych przyczyn. Stawała się coraz starsza,
a ciągle nie była zamężna. Zaczęły dokuczać jej bóle głowy. Lekarz nic jej na
to nie mógł poradzić. Dopiero szejcha, do której poszła uznała, że posiadł
ją jeden z duchów i powinna spełnić jego żądania. Po inhalacji kadzidłem
duch nakazał jej zainteresować się jednym z mężczyzn z sąsiedztwa. Zrobiła
to, a sąsiad zaproponował jej małżeństwo i przyrzekł sfinansować ceremonię
zaar. W trzy miesiące po ślubie zorganizowała ceremonię i obecnie stale
uczestniczy w obrzędach.

�PSYCHOTERAPIA W K U L T A C H ZAAR

171

- Katiera, 25 lat, rozwiedziona
Opuściła męża za zgodą swego ojca, gdyż ten nie był w stanie jej
utrzymać. Próbowała zarabiać sprzedając kawę i herbatę, ale zachorowała
popadając w stan stałego przemęczenia, apatii, skarżąc się przy tym również
na bóle brzucha. Matka zaprowadziła ją do szejchy. Mimo braku pieniędzy
obiecała, że jeżeli córka wyzdrowieje zapłaci za ceremonię. Po leczeniu
kadzidłem Katiera wyzdrowiała i zorganizowała ceremonię. Z czasem zarę­
czyła się z innym mężczyzną.
- Mariam, 38 lat, mężatka
Po ślubie najstarszej z córek dostała skurczu i drżenia rąk, a potem
częściowego paraliżu. Zawieziono ją do szpitala w El Obejd. Po leczeniu
w szpitalu jej kondyqa fizyczna trochę się poprawiła, ale depresja pozo­
stała. Siostry zaprowadziły ją do szejchy i po ceremonni poczuła się lepiej.
Jednak po kilku miesiącach znowu miała atak jak poprzednio. Szejcha
poradziła jej aby poszła do foki, gdyż przyczyną może być zauroczenie.
Jednocześnie jednak nadal kazała jej brać udział w obrzędach. Stan kobiety
poprawił się.
4. Inni uczestnicy obrzędów
Jak już napisałem, mudifą nie może zostać kobieta, która nie była
zamężna. Nie oznacza to jednak, że leczenie ich jest całkowicie wykluczone.
Mogą one brać udział w niektórych ceremoniach i biernie uczestniczyć
w obrzędzie.
Poniżej przedstawiam przykład osoby, dla której zorganizowano opisaną
dalej ceremonię leczniczą oraz innych osób, mających również swoje pro­
blemy, które jednak nie przeszły jeszcze przez pełną ceremonię leczenia, tzn.
nie były inicjowane na członków bractwa kultowego zaar.
- Amna, ok. 38 lat, zamężna, troje dzieci
Mężem jej jest biedny zawodowy pasterz, spędzający cały okres pory
suchej daleko od domu. W dodatku był już raz żonaty i ma z poprzedniego
małżeństwa córkę, która mieszka razem z Amną. Amna miała z tego powo­
du wiele kłopotów, ale najwięcej cierpi z powodu braku środków do życia.
Po urodzeniu ostatniego dziecka poważnie zachorowała. Objawiało się
to uczuciem prześladowania, obojętnością i unikaniem towarzystwa ludzi,
nawet własnych dzieci. Rodzina zaprowadziła ją do szejcha religijnego,
który próbował (bez rezultatu) egzorcyzmów. Po miesiącu jednak krewne
namówiły jej męża, aby mogła udać się do szejchy zaar i zorganizować
obrzęd. Zgodził się i zapłacił za ceremonię. Szejcha Nastura stwierdziła, że
opętał ją zaar chawadzia. W zorganizowanej ceremonii przywoływano więc
przede wszystkim tego ducha. Po zakończeniu obrzędów już jej nie widzia­
łem, słyszałem jednak, że jej stan się poprawił.

�172

MACIEJ ZĄBEK

- Sajda, 35 lat, mężatka, sześcioro dzieci
Mieszka w zagrodzie swego męża razem z jego rodzicami. Gdy zmarła jej
matka, Sajda zaczęła się skarżyć na kłopoty żołądkowe i złe sny. Faki polecił
jej szejchę zaar. Mąż jednak nie zgodził się zapłacić za ceremonię. Obecnie
Sajda skarży się na bóle głowy i przychodzi do szejchy na inhalacje kadzi­
dłem. Stale kłóci się ze swoją teściową i sądzi, że ten konflikt jest przyczyną
jej złego samopoczucia.
- Amal, 30 lat, zamężna
Mimo że od dawna jest mężatką ciągle nie ma dzieci i cierpi psychicznie
z tego powodu. Jej mąż stara się o nową żonę. Poza tym drażni ją i wy­
śmiewa. Amal popadła w depresję i stany lękowe. Ludzie poradzili jej, aby
spróbowała zaar. Poszła do szejchy i obiecała zorganizować ceremonię jeżeli
będzie miała dzieci.
- Sarnia, 17 lat, panna
Sarnia chodziła jeszcze do szkoły. Na miesiąc przed końcem roku szkol­
nego zaczęła się czuć przemęczona, nie miała apetytu i motywaqi do nauki,
czasami wpadała w histeryczny płacz bez powodu. W tym czasie przyjechały
do niej kuzynki z El Obejd. Przy nich czuła się upokorzona, gdyż dziew­
czynki mieszkały w lepszych warunkach, miały telewizję, nosiły ładniejsze
ubrania. Została zaprowadzona przez matkę do szejchy, która znalazła
w niej znaki zaar i przeprowadziła częściowe leczenie (odpowiednie dla
niezamężnych dziewcząt). Zaczęła się czuć lepiej i wróciła do szkoły.
Ponadto w zaar biorą również udział małe dziewczynki, które śpiewają
i klaszczą w ręce oraz pewna grupa tworząca publiczność. Osoby te nie są
jeszcze zdecydowane na stałe uczestnictwo w obrzędach. Przychodzą ze
względu na ogólną atmosferę relaksu i zabawy. Są jednak mile widziane
przez szejcha, gdyż stanowią pewną bazę rekrutacyjną dla instytucji zaar.

P R Z Y G O T O W A N I A D O OBRZĘDU

1. Fath el-'elba („otwarcie pudełek")
Tak nazywa się spotkanie szejcha z pacjentką, na którym dochodzi do
postawienia diagnozy. Nazwa pochodzi od otwarcia pudełek z kadzidłem,
które spełnia główną rolę w diagnozowaniu choroby. Każdy rodzaj kadzidła
jest przechowywany w oddzielnym pudełku, gdyż nie wolno dopuścić do
ich pomieszania. Otwarcie pudełek jest znakiem rozpoczęcia praktyk zaar.
„Zamknięcie pudełek" (golf el-'elba) znakiem zakazu ich praktykowania np,
w okresie Ramadanu. Zasadnicze znaczenie ma odpowiedź na pytanie czy
przyczyną choroby jest zaar. Niekiedy też szejch stara się ustalić, w jakich
częściach ciała ulokował się duch. Daje on pacjentowi specjalnie przygoto­
wane kadzidło (bahur), którego dym wciąga on głęboko do płuc. Pacjent

�PSYCHOTERAPIA W K U L T A C H ZAAR

173

płaci za nie dowolną sumę pieniędzy, tzw. bajaad (białość). Nazwa bierze
się stąd, że pieniądze powinny być dane dobrowolnie, hojnie, bez żalu,
„z białego", tzn. ze szczerego serca. Tylko wtedy badanie może być skutecz­
ne. Diagnoza zależy od reakcji pacjenta na atmosferę stworzoną przez
kadzidło i odpowiedzi na pytania. Jeżeli szejch stwierdzi, że nie zaar jest
przyczyną choroby, wówczas radzi pacjentowi, aby udał się do faki lub
lekarza (hakim). Może też zabrać jedną z osobistych rzeczy pacjenta tzw.
'alak i spać z nią pod głową przez noc. We śnie przychodzi do niego zaar
i rano można powiedzieć chorej, jaki rodzaj ducha ją posiadł.
2. Wadżbat al-gahwa (danie kawowe)
Jest to rodzaj zebrań szejcha ze swoimi pomocnicami, organizowanymi
systematycznie co jakiś czas, zwłaszcza przed mającą nastąpić ceremonią.
Na spotkaniach tych nagiby zdają sprawozdanie z wykonanych poprzednio
poleceń i przekazują opinie o chorej osobie, przeprowadzając wcześniej coś
w rodzaju wywiadu środowiskowego. Ustalają też daty spotkań i ceremonii
oraz dzielą między siebie związane z nimi prace: przygotowanie pożywienia
oraz odpowiednich strojów i rekwizytów. Spotkanie to ma także swoją
oprawę ceremonialną. Odbywa się zawsze w domu szejcha, po śniadaniu ok.
godziny 11.00. Przed wejściem do pomieszczenia, w którym ma miejsce
zebranie ustawia się glinianą kadzielnicę (mubhar) z kadzidłem i filiżankę na
kawę. Każda z osób uczestniczących w spotkaniu dostaje najpierw od szej­
cha do powąchania kadzidło, a potem perfumy do natarcia twarzy i rąk. Po
zakończeniu tej części ceremonii jedna z nagib podaje szejchowi dzbanek
z kawą. W momencie podawania napoju całują oboje swoje własne dłonie,
szejch rozlewa kawę do filiżanek, a nagiba rozdaje ją innym zebranym.
Kawę pije się w milczeniu, powoli, z namaszczeniem aż do ostatniej kropli.
Po wypiciu napoju oczyszczają palcami filiżanki z fusów i nacierają nimi
swoje twarze. Szejch wstaje i błogosławi obecnych. Dopiero wtedy wszyscy
mogą swobodnie rozmawiać na tematy, z powodów których się zebrano.
Kadzidło i kawa są materialnym symbolem duchów zaar, dowodem ich
obecności na zebraniu. Tak więc, całowanie rąk trzymających dzbanek kawy
jest wyrazem hołdu dla zaar. Wdychanie zaś dymu kadzidlanego, picie kawy
i natarcie twarzy jej fusami to czynności, dzięki którym przechodzi na
człowieka baraka, czyli część tajemniczej siły zaar.
3. Osobiste przygotowania kobiet
Mężczyźni, jeżeli nawet uczestniczą w zaar, nie są zobowiązani do niżej
opisanych zabiegów. Co więcej, poza sytuacjami, gdy są one stosowane
w celach leczniczych, udział w nich przynosi mężczyznom wstyd i jest
w zasadzie zabroniony. Kobiety uczestniczące w ceremoniach zaar powinny
być natomiast atrakcyjne, odpowiednio do wzorów piękności obowiązują­
cych w tej kulturze. Zabiegi kosmetyczne, które w tym celu stosują, związa­
ne są także z rozpoczęciem życia seksualnego. To z tego powodu aktywny

�174

MACIEJ ZĄBEK

udział we wszystkich ceremoniach jest dozwolony wyłącznie mężatkom,
gdyż tylko one mogą wykonywać te zabiegi. Kobiety, które nie były jeszcze
zamężne mogą być leczone, ale inhalacją kadzidłem lub namaszczeniem
krwią z ofiary tzw. tasfirą i są biernymi obserwatorami obrzędu.
Pierwszy z tych zabiegów to depilacja włosów z całego ciała. Nazywa się
on halowa (dosłownie: cukierki), gdyż polega na przygotowaniu gęstego
syropu z cukru z dodatkiem soku cytrynowego, który w postaci plastrów
nakłada się na skórę porośniętą włosami, a następnie - gdy już zastygnie
- zrywa się, usuwając wraz z nim włosy.
Drugi z nich to rodzaj sauny dymnej zwanej duhan (dym). Rozebrana
kobieta kuca nad dołkiem wypełnionym kawałkami drewna sandałowego,
skropionego wodą, który paląc się wydziela dużo dymu o przyjemnym
zapachu. Okryta jest dookoła aż po szyję tzw. szamlą (rodzaj koca z wełny
wielbłądziej) i pozwala, aby ciało nasączyło się tym dymem. Gorący dym
powoduje pocenie się i przenika przez pory skóry dając bardzo trwały
zapach. Jest on znakiem przychylności seksualnej kobiety dla mężczyzny.
Zabieg ten praktykowany jest przez kobiety nie tylko przed ceremonią zaar,
ale przed prawie każdym stosunkiem seksualnym. Przez mężczyzn - tylko
w celu leczniczym.
Po duhan obowiązuje tzw. dylka, czyli masaż ciała kulkami ciasta z mąki
prosa nasączonego dymem kadzidlanym. Jedna z kobiet macza te kulki
w oleju sezamowym i naciera nimi drugą. W ten sposób przyjemny zapach
zostaje jeszcze wzmocniony.
Następny etap to barwienie palców oraz wewnętrznych części dłoni i stóp
henną. Do proszku z henny dodaje się trochę wody i w postaci pasty
nakłada na wcześniej posmarowane oliwą ręce i stopy, po czym czeka się aż
pasta wyschnie. Po kilku godzinach usuwa się hennę, a w miejscach gdzie
była położona, skóra zostaje zabarwiona na kolor pomarańczowoczerwony.
W celu wzmocnienia koloru, aż do czarnego, najbardziej cenionego, należy
te czynności powtórzyć kilkakrotnie. Dawniej zabarwiano na czarno całe
powierzchnie dłoni i stóp. Obecnie coraz częściej barwi się dłonie i nogi, aż
po kolana, w różnorodne wzory, przeważnie o motywach kwiatowych lub
geometrycznych. Na wcześniejszy rysunek na skórze nakłada się pastę z hen­
ny, wyciskając ją z tubki papieru lub jednorazowej strzykawki. Kobiety
zamężne używają henny dość często przed wszystkimi większymi uroczysto­
ściami. Chłopcy i mężczyźni - tylko z okazji ceremonii obrzezania i wesela,
a także w celu leczniczym.
Ostatni z zabiegów to ułożenie tradycyjnej fryzury zwanej muszat. Polega
ono na zapleceniu dużej ilości cienkich warkoczyków (im są cieńsze tym
fryzura będzie ładniejsza). Warkoczyki układa się na głowie w różny sposób
w zależności od regionalnych lub plemiennych tradycji. Można je np. roz­
dzielić przedziałkiem do połowy głowy, tak aby z przodu swobodnie spa­
dały, z tyłu zaś były podniesione do góry i rozstawione w kształcie wachlarza
lub ustawić pionowo na całej powierzchni w kształcie „antének". Wzory

�PSYCHOTERAPIA W K U L T A C H ZAAR

175

piękności przywiązują także dużą wagę do długości włosów, z tego też
względu przedłuża się je czasami za pomocą zakupionych włosów natural­
nych lub sztucznych.
Kobieta idąca na ceremonię zaar powinna założyć odpowiednie ubranie.
Od czasów Mahdiego obowiązującym strojem dla kobiet w Sudanie jest tzw.
tob. Jest to jeden kawałek materiału, długości czterech i szerokości dwóch
metrów, najczęściej kolorowy. Kobiety zarzucają jeden z jego rogów na lewe
ramię, a resztą owijają plecy, przesuwając materiał najpierw pod prawą
pachą, potem w poprzek lewego ramienia, podnosząc do góry ponad głowę
i spuszczając w poprzek piersi. Ten prosty ubiór ma wiele odmian, a sposób
jego noszenia nie jest jednakowy. Idąc na zaar kobiety wkładają najład­
niejszy, najlepiej nowy tob, za pomocą którego eksponują swój wdzięk, np.
poprzez ścisłe naciągnięcie pierwszego zawinięcia poniżej pośladków, tak
aby je wraz z biodrami uwydatnić. Pod spodem noszą fustán - prostą
sukienkę za kolana, z otworem wokół szyi i krótkimi rękawami, gdyż
podczas szybkich tańców toby czasami z nich spadają. Ponadto często
wkładają na siebie swoją złotą biżuterię, w tym kolczyki na nos (zuman)
i bransolety na ręce (ghuwaiszat).
Wszystkie te upiększające zabiegi są wymagane przez szejcha. Celem ich
jest stworzenie atmosfery święta podczas obrzędów - odpowiednie uhonoro­
wanie zaar. Daje to również satysfakcję mężowi, a wówczas łatwiej kobiecie
zdobyć środki na tego rodzaju wydatki.

OPIS C E R E M O N I I

Ceremonie mają na ogół miejsce w zagrodzie chorej osoby. Wyjątkiem
od tej reguły są sytuacje, gdy nie ma ona odpowiednich środków finan­
sowych lub praktycznych możliwości przyjęcia wielu gości. Wówczas ob­
rzędy odbywają się w domu szejcha. Raz do roku 27 ragab (7 miesiąc
kalendarza muzułmańskiego) odbywają się ponadto obrzędy w domu szej­
cha poświęcone nie leczeniu konkretnej osoby, ale uhonorowaniu samego
szejcha i oddaniu czci wszystkim duchom zaar.
Czas, w którym się mają odbyć jest ustanawiany poniekąd przez zaar,
gdyż określone duchy mają wyznaczony dzień składania dla nich ofiar.
W dzień ten wypada kulminaqa obrzędów i musi być on zsynchronizowany
z dniem ich rozpoczęcia. Mogą się one obywać w ciągu całego roku, z wyjąt­
kiem Ramadanu, aby uniknąć konfliktów z muzułmańskim stylem życia
obowiązującym w tym miesiącu .
15

1 3

Według wierzeń muzułmanów, w świętym miesiącu Ramadan znikają szatany, złe duchy,
itp. Nie ma więc miejsca i na zaar. Poza tym sam styl życia ludzi w tym miesiącu (wzrost
żarliwości religijnej, ścisły post, przygotowania do wieczornego posiłku) uniemożliwia or­
ganizację obrzędu.

�176

MACIEJ ZĄBEK

Kolejność zdarzeń w różnych odmianach zaar bywa rozmaita, ponadto
niektóre elementy występujące w jednym rodzaju ceremonii, nie występują
w drugim. Obrzęd, który obserwowałem w Umm Keredim składał się
z 6 oddzielnych ceremonii, trwających od 2 do 3 godzin w ciągu 4 dni.
Ceremonie odbywały się w zagrodzie chorej osoby dwa razy w ciągu
dnia - w południe pod wiatą ze słomy (w tzw. rakubie) oraz wieczorem
na środku zagrody (hoszu). Tańczono zawsze na rozłożonym dywanie,
przed którym na poduszkach siedziała szejcha wraz z nagibami, grając
na bębnach zwanych deluka. Wokół dywanu siedziały inne kobiety i dziew­
czynki śpiewając, klaszcząc w ręce i potrząsając grzechotkami. Dalej
stała lub siedziała publiczność. Wszystkie ceremonie były w swej zasadniczej
formie podobne do siebie. Zaczynały się intonacją pieśni do określonej
postaci ducha zaar oraz grą na deluce, którą podejmowała szejcha. Kobiety
opętane przez ducha, którego wzywano w pieśniach wydawały z siebie
jęki i przeciągłe okrzyki i nagle wypadały na środek dywanu, tańcząc
jeden z bardzo szybkich tańców. Kulminacją większości tańców był trans.
Potem przyłączały się następne, ale zawsze większość kobiet pozostawała
na miejscu.
Celem pieśni jest przywołanie określonego ducha. Zaczynają się one
zwykle wolno, a kończą szybko, słowa powtarzają się w celu utrzymania
szybkiego rytmu. Tańce zaar w początkowej fazie najczęściej nawiązują do
ludowych tańców plemiennych, niekiedy z elementami pantonimicznymi.
Wyrażają one za pomocą gestu charakterystyczne czynności i cechy ludzi
z określonych grup, np. pracę na roli, żebractwo, ostentacyjne bogactwo,
urodę i przebiegłość - symbolizując określone postacie duchów. Niezależnie
od rodzaju tańca w pewnych momentach wykonawcy gwałtownie przyspie­
szają, aż do osiągnięcia transu. W Umm Keredim tańczono kilka rodzajów
tańców. Dwa z nich, które najczęściej się powtarzały, spróbuję tu opisać.
Pierwszy taniec zaczynał się wolno. Kobiety stały w jednym miejscu
i poruszały ciałem, zgodnie z rytmem melodii. Następnie, gdy muzyka stała
się szybsza, zarzucały na głowy swoje toby, poruszając coraz szybciej rękami
zgiętymi w łokciach, tak jakby naśladowały trzepot skrzydeł ptaka. W tym
samym czasie pochylały głowę na dół, uginając nogi w kolanach.
Drugi z tańców wykonywany jest także podczas innych świąt i uroczy­
stości. Nazywa się tańcem gołębia i jest w Sudanie bardzo popularny.
Nazwa pochodzi stąd, że wykonawcy naśladują taniec godowy gołębi. Ko­
biety trzymają dłońmi końce topu, i szeroko rozpościerają ręce na kształt
ptasich skrzydeł. Ciało od pasa w górę przechylają natomiast możliwie
najbardziej do tyłu, tak że włosy niemal dotykają ziemi. Głowę również
mocno odchyloną do tyłu, trzymają sztywno, obracając nią powoli w obie
strony. W tym czasie, na lekko ugiętych nogach, przesuwają się w rytm
muzyki powoli do przodu nie odrywając stóp od podłoża.
W momencie transu kobiety padają na kolana z wyciągniętymi do przo­
du rękami, gwałtownie bijąc o ziemię pokłony, niemal podskakując na

�PSYCHOTERAPIA W K U L T A C H ZAAR

177

klęczkach. Potem zawsze następuje krótka przerwa, w czasie której kobiety
zastygają w nieruchomych pozach, leżąc na dywanie lub wracają na swoje
miejsca. Każda jednak ceremonia charakteryzuje się właściwymi tylko dla
siebie wydarzeniami. Poniżej opisuję w skrócie te, których byłem świadkiem.
Ceremonia pierwsza, po godzinie 18:00
Ceremonia rozpoczęła się od wprowadzenia chorej Amny na środek
dywanu, nakrycia jej tobem i podania kadzielnicy z kadzidłem w celu in­
halacji. W tym czasie szejcha przywołała zaar dodając: „Ty przebaczasz
i akceptujesz, panie!" Matka chorej podeszła wówczas do szejchy i zapłaciła
jej bajaad. Szejcha spojrzała, czy tzw. kursi jest przygotowane. Kursi znaczy
dosłownie krzesło, ale w obrzędzie zaar chodzi raczej o tron, albo ołtarz, po
prostu o uhonorowanie ducha symbolizującymi go ofiarami. Na ofiary
przeznacza się zwykle jakiś rodzaj pożywienia, który kładzie się na stoliku.
Symbolizują one określonego ducha na cześć, którego odbywa się ceremo­
nia. W tym wypadku na tacy stojącej obok szejchy leżały orzeszki ziemne,
daktyle, pestki arbuza, perfumy oraz papierosy. Rzeczy te przykryte były
kawałkiem białego materiału. Szejcha odsłoniła je, pytając obecnych czy
kursi jest kompletne, czy nie, na co wszyscy odpowiedzieli chórem.: „tak".
Wtedy uderzyła dłonią w bęben i rozpoczęły się tańce.
Pierwszego dnia tańczyły tylko te osoby, które miały już własną ceremo­
nię zaar i które przyszły z obowiązku towarzyszenia chorej lub dla zabawy.
Był wtedy obecny także jeden z mężczyzn. Gdy trans mijał, wszystkie
kobiety wydawały z siebie chrapliwe krzyki i starały się zwymiotować, jakby
chciały z siebie coś wyrzucić.
Ceremonia druga, następnego dnia o godzinie 13:00
Rozpoczęto ją od wypicia kawy przygotowanej przez nagiby. Potem
szejcha zapaliła papierosa i uderzyła w delukę. Na początku było niewiele
kobiet, zaczęły się one schodzić dopiero na odgłos bębnów. W pewnym
momencie niektóre kobiety wyskoczyły z przeraźliwym krzykiem na środek
dywanu, tańcząc jak oszalałe. Wkrótce upadły na kolana i wpadły w trans.
W tym czasie chora początkowo leżała na macie, kaszląc i jęcząc. Po chwili
zaczęła wywijać rękoma nad sobą, wreszcie wstała i w rytm muzyki przestępowała powoli z nogi na nogę. Obserwujące to kobiety wydały z siebie
dźwięki zagharit . Chora jednak zrezygnowała z tańca, usiadła obok szejchy
wyciągając ręce, jakby się przeciągała. Szejcha powiedziała jej: „to nic, że nie
masz pieniędzy, wszystko to nic", więc znów zaczęła tańczyć, przestępując
wolno z nogi na nogę i podnosząc rękę do czoła, jakby salutowała. Kobiety
wzniosły na ten widok ręce do abszir i znów wydały z siebie głośne
16

11

1 6

Zaghruta (lm. zagharit) - przeciągłe dźwięki modulowane językiem wydawane przez
kobiety w chwilach podniosłych lub w dowód czyjegoś uznania.
Abszir - pstryknięcia palcami, także w dowód czyjegoś uznania.
17

�178

MACIEJ ZĄBEK

zagharit. Zaczęto wówczas śpiewać do zaar Nimir (tygrysa). Amna jednak
przewróciła się i zaczęła jęczeć, a potem wymiotować. Nagiba podała jej do
picia piwo z prosa (merissę), po którym zwymiotowała ponownie, położyła
się i jęczała. Szejcha natarła ją mocnymi perfumami richa, a nagiba przysy­
pała piaskiem wymiociny i wyniosła je z rakuby. Tańce transowe innych
kobiet trwały nadal, aż do końca. Śpiewano pieśni do zaar hakim baszy
(szefa doktorów), powtarzając słowa: „razem, razem z hakim baszą".
Ceremonia trzecia, tego samego dnia o godzinie 20:00
Wraz z uderzeniem deluki kobiety natychmiast przystąpiły do tańców.
Zaczęła się schodzić publiczność. Nagiby wzywały w pieśniach kolejne du­
chy. Po krótkiej przerwie szejcha razem z kobietami, które nie tańczyły
zaśpiewała pieśń o nazareńczyku. W przerwach między tańcami kobiety
kładły się na dywanie wydając z siebie syczące dźwięki. Po pewnym czasie
nastąpiła dłuższa przerwa, a szejcha poszła do rakuby aby - jak się potem
okazało, przebrać się w strój Europejczyka (chawadzia). Wyszła jednak
owinięta w swój normalny tob i zaintonowała pieśń o nazareńczyku (jest on
także odpowiednikiem chawadzi - Europejczyka-chrześcijanina). W pew­
nym momencie spadł z niej tob i pojawił się „wcielony w nią" chawadzia.
Szejcha ubrana była w koszulę, spodnie, na nosie miała okulary, a na głowie
słomkowy kapelusz i papierosa w ustach. Wcielony w nią duch chrapliwym
głosem powiedział: „dzień dobry" po angielsku. Następnie szejcha chawa­
dzia usiadła na przygotowanym dla niej krześle, zapaliła kolejnego papiero­
sa, a osoby, które w przeszłości były opętane przez tego ducha podchodziły
do niej i rozmawiały już po arabsku. Niestety, tego już nie słyszałem. Gdy
skończyli - jedna z nagib uderzyła w bęben, szejcha nałożyła na siebie
z powrotem tob i kobiety przez jakiś czas znowu tańczyły. Przerwano nagle,
szejcha powiedziała: ,,koniec, wystarczy!" Bębny zamilkły i wszyscy zaczęli
się rozchodzić, choć kobiety, które wcześniej tańczyły nadal leżały na dywa­
nie i zwijając się jęczały.
Ceremonia czwarta, następnego dnia o godzinie 12:00
W tym dniu miał miejsce ważny rytuał zwany dżertig. Występuje on
także podczas innych obrzędów przejścia takich jak: wesele, obrzezanie
i narodzenie dziecka. Wydaje się być ich symbolem, ponadto oznacza czys­
tość i cnotliwość. Chora przyszła na uroczystość już z zabarwionymi henną
na czarno dłońmi i stopami. Dżertig bowiem musi poprzedzać ten i inne
zabiegi kosmetyczne opisane wyżej. Na przegubie ręki chorej szejcha zawią­
zała harir - pęk z jedwabnych czerwonych nici, a na głowę założyła jej
mindil - czerwoną opaskę z trzema przyszytymi muszelkami wedia. Następ­
nie przygotowała tzw, dariire * z mielonego drz;ewa sandałowego nasączone1

18

Dariira - dosłownie przesiewanie, odzielenie ziarna od plew. Symbol czystości w ob­
rzędach przejścia.

�PSYCHOTERAPIA W K U L T A C H ZAAR

179

19

go tradycyjnymi perfumami humra i tą mocno pachnącą papką posmaro­
wała jej wierzch głowy.
Śpiew szejchy przywołujący niektóre z duchów zaar rozpoczął ceremonię.
Gdy uderzono w bębny kobiety natychmiast zaczęły tańczyć. Nagiby w tym
czasie podały piwo. Chora wstała dopiero po przerwie. Była ubrana w białą
sukienkę. Tańczyła powoli podnosząc co jakiś czas rękę do czoła. Zaczęła
jęczeć. Kobiety mówiły, że odezwał się w niej wreszcie duch, który ją
dręczył. W chwilę potem rozmawiała po cichu z szejcha, która następnie
podała jej do powąchania kadzidło. Znów zaczęła tańczyć z rękami sple­
cionymi na czole, tym razem bardziej raptownie, po chwili padła na ziemię
i uderzając rękoma o nią wprowadziła się w trans. W tym czasie inne
kobiety dołączyły do tańców. Jedna z nich również wpadła w trans, a szej­
cha później podała jej kadzidło. Kobiety tańczyły, aż szejcha dała znać,
że już koniec.
Ceremonia piąta, o godzinie 20:00
Rozpoczęła się ona jak poprzednia. Kobiety wraz z uderzeniem w bębny
przystępowały kolejno do tańców. W przerwach wszystkie podchodziły
do szejchy, aby inhalować się kadzidlanym dymem. Pochylały głowy nad
kadzielnicą, okrywały się górną częścią tobu aby skupić wokół siebie
dym i mocno wciągały go do płuc. Potem znów tańczyły jak oszalałe,
wpadając w trans na klęcząco. Chora także wstała i zaczęła tańczyć,
lecz szybko przestała. Szejcha, uderzając w bęben tkwiący między nogami,
śpiewając, jednocześnie spacerowała wśród tańczących. Wyskoczył także
na dywan jeden z mężczyzn, który tańczył bardzo szybko aż do końca
ceremonii. Po jej zakończeniu kobiety przez długi czas leżały nieruchomo
w zastygłych pozach.
Ceremonia szósta, następnego dnia o godzinie 11:00
Na początku szejcha zagotowała wodę z liśćmi z drzewa nim, którą
następnie obmyła chorą, po czym zaintonowała pieśń na cześć ofiary (karamy). Mąż chorej wprowadził barana przykrytego białym workiem do raku­
by. Szejcha najpierw przepłukała starannie usta, wstała, wzięła za rękę chorą
i powiedziała uroczyście: „Niech ta ofiara przyniesie nam pokój, szczęście
i błogosławieństwo. Wzywam Ali bej hakimbaszi aby przebaczył wszystkim
tu obecnym i wiedząc jaka jest nasza sytuacja przestał dręczyć Amnę.
Amen." Wszyscy obecni wstali i powtórzyli po niej te słowa. Teraz akcja
potoczyła się błyskawicznie. Nagle wyprowadzono barana przed rakubę,
mężowi chorej zawiązano usta szmatą (aby nie mógł powiedzieć zgodnie
z nakazem religii, że zabija go w imię Boga, gdyż słowo to przestraszyłoby
duchy i chora nie zostałaby wyleczona) i ten jednym ruchem poderżnął
1 9

Humra - miejscowe perfumy z proszku drzewa sandałowego z dodatkiem kwiatów
goździka i śluzu tchórza jako utrwalacza, gotowane z olejem o bardzo mocnym zapachu.

�180

MACIEJ ZĄBEK

baranowi gardło. Gdy krew chlusnęła, szejcha nabrała jej szybko do miski.
Następnie nalała do filiżanki i wycisnęła trochę soku z cytryny, po czym
wzięła chorą za rękę i chodząc z nią w kółko tłumaczyła jej coś po cichu. Na
koniec podała jej filiżankę z krwią mówiąc dobitnie: „wyzdrowiejesz!"
Chora wypiła krew powoli, z namaszczeniem, w absolutnej ciszy i nagle
zaczęła szybko tańczyć. Wówczas przyłączyły się do niej inne kobiety.
Szejcha zaś rzuciła między obecnych orzeszki ziemne, które każdy łapał
i zjadał. Nagiba natomiast posmarowała wszystkim obecnym czoła i policzki
pozostałą krwią barana. Była to tasfira stanowiąca fundament ceremonii
leczniczej w zaar. Z kolej druga nagiba posmarowała humrą wszystkich pod
nosem i na czole. W tym czasie oprawiano barana. Szejcha wyszła tylko na
chwilę po flaki, które starannie nałożyła chorej na głowę jako znak, że
ofiara została zabita. Chora tymczasem założyła skarpety i buty jako
symbol ducha chawadzi i zaczęła tańczyć. Szejcha zaś zrzuciła tob i zmieniła
się w jednej chwili w chawadzię tak jak poprzednim razem. Jako chawadzia
ujęła chorą za rękę i wyprowadziła ją z rakuby, obeszła wokół jej własną
zagrodę, bez przerwy coś do niej mówiąc. Następnie wprowadziła ją do jej
chaty {gotiji) i długo rozmawiała z nią sam na sam. Po wyjściu rozmawiała
jeszcze z jej mężem. W tym czasie bez przerwy trwała muzyka i taniec części
kobiet. Inne natomiast smażyły mięso z barana. Po powrocie do rakuby
chora siadła na specjalnie dla niej przygotowanym fotelu, a kobiety,
wspólnie z szejcha w roli chawadzi, tańczyły. Kiedy mięso było już gotowe,
szejcha wraz z chorą powróciły do swych normalnych strojów i rozpoczęła
się uczta, na której spożywano smażone mięso ofiarnego barana z chlebem
i warzywami.
Na tym ceremonia została zakończona i - jak mówiono potem - chora
wyzdrowiała.

PRÓBA OKREŚLENIA P S Y C H O T E R E P E U T Y C Z N T C H F U N K C J I OBRZĘDÓW

Kulty zaar mają wiele aspektów i omówienie ich wszystkich nie jest tu
możliwe. Wymagałoby to zarówno większej ilości materiałów źródłowych
jak też studiów specjalistów z różnych dziedzin, nie tylko antropologów, lecz
również arabistów, religioznawców, psychiatrów i psychologów. Zwrócę
więc uwagę tylko na niektóre najbardziej widoczne sprawy.
Według miejscowych wierzeń, znakiem wcielenia się zaar w człowieka
jest choroba. W ten sposób duchy biorą go w posiadanie, czyniąc z niego
swego niewolnika. Jedynym sposobem wyleczenia jest „uspokojenie" zaar,
m.in. za pomocą krwi z ofiary, kadzidła, perfum, muzyki i tańca. Mimo
wyleczenia zaar zostaje jednak w człowieku na zawsze i aby zachować
zdrowie nie wystarczy organizacja jednej ceremonii, ale trzeba w nich brać
udział przynajmniej co jakiś czas. W ten sposób duchy zmuszają ludzi do
stałej organizacji kultu na ich cześć. Osoby, które miały już raz swą własną

�PSYCHOTERAPIA W K U L T A C H ZAAR

181

ceremonię, nadal czują się zobowiązane do brania w nich udziału. Innymi
słowy, poprzez chorobę są inicjowane na czcicieli zaar i wchodzą do hierar­
chicznego bractwa kultowego pod przywództwem szejcha.
Tak więc choroba i jej leczenie są głównymi aspektami kultów zaar. Dla
znachora najważniejsze znaczenie ma tylko to czy choroba jest spowodowa­
na przez duchy, czy też nie. Odpowiada to z grubsza przyjętemu w medycy­
nie naukowej podziałowi na choroby psychiczne i somatyczne. Podział ten
nie jest przy tym ostry, gdyż niektóre z chorób leczonych w ten sposób
lekarze może uznaliby za somatyczne. Z drugiej strony wiadomo już, że
wiele chorób cielesnych ma wyraźnie charakter psychosomatyczny, tzn.
w ich etiologii znaczną rolę odgrywają powtarzające się stany napięcia
emocjonalnego. Do takich schorzeń powszechnie zalicza się wrzody żołądka,
nadciśnienie, astmę (Fraczek, Kofta 1976, s. 667).
Przytoczone tu przypadki chorób są dobrze znane jako reakcje na przed­
łużający się stres. Wynika z tego, że terapia - o ile miałaby być skuteczna,
powinna przebiegać podobnie zarówno w gabinetach psychiatrycznych, jak
i podczas obrzędów u szejchów zaar. I jest tak w istocie, gdyż techniki
terapii są na całym świecie zbliżone, a porównując psychiatrów i czarow­
ników więcej stwierdzamy podobieństw niż różnic (Torrey 1981, s. 107).
Obserwacja obrzędów zaar tylko to potwierdza.
Współcześnie do leczenia nerwic, psychoz, zaburzeń psychoseksualnych
i innych zachowań uznanych za odstępstwo od normy, wykorzystuje się
uznaną za najbardziej racjonalną i efektywną psychoterapię grupową.
Są to sposoby oddziaływania psychologicznego, stosowane w grupach
od 7-15 osób, polegające na podnoszeniu wiary pacjenta we własne siły za
pomocą różnych technik, uspokajaniu go i wywoływaniu w nim nadziei
na możliwość skutecznego leczenia (Mala Encyklopedia Medycyny 1988,
s. 1026-1027).
Odpowiednie techniki są wykorzystywane na wszystkich etapach obrzę­
du zaar. Większość technik psychospołecznych rozpoczyna się od wywiadu.
Przeprowadzenie go już samo w sobie jest zabiegiem o działaniu leczniczym.
Fakt, że pacjent może się wypowiedzieć, a terapeuta potrafi go wysłuchać,
często prowadzi do ustąpienia symptomów. Szejcha podczas Fath al-elba
wypytuje paqenta o jego zachowanie i sny, z odpowiedzi zaś wnioskuje czy
choroba jest na tyle poważna, iż wymaga pełnej ceremonii leczniczej. Wia­
domo też, że interpretacja marzeń sennych to podstawowa technika psycho­
analizy. Ponadto już podczas samego obrzędu dochodzi do czegoś w rodzaju
spowiedzi, kiedy to duch przemawia ustami kobiety wyznając wszystkie jej
złe uczynki. Skuteczność spowiedzi w usuwaniu symptomów psychiatrycz­
nych jest powszechnie znana. Ma ona miejsce również podczas terapii gru­
powej, gdzie jej zalety się zwiększają. Celem jest tu zmniejszenie poczucia
winy i lęku.
Następną z form terapii psychospołecznej jest sugestia. Jej efekt może
być wzmocniony przez inne równolegle działające czynniki, jak np. fizyczne

�182

MACIEJ ZĄBEK

wyczerpanie tańcami. Może też ona przybierać rozmaite formy, m.in. bez­
pośredniego nakazu, pod postacią zapewnienia: „wyzdrowiejesz!", lub zba­
gatelizowania kłopotów, z których chora nie widzi wyjścia: „to nic, że
nie masz pieniędzy, wszystko to nic". Sugestia może mieć także postać
symboliczną np. przez rytualne mycie - oczyszczenie chorej i zabicie ofiary
podczas ostatniej ceremonii. Innym sposobem oczyszczania jest wywołanie
torsji i wymiotów. Formą sugestii związaną z wiarą pacjenta w skuteczność
leczenia jest też użycie placebo - substancji pozbawionych jakiegokolwiek
działania farmakologicznego, lecz podawanych w charakterze lekarstw.
Środki te działają, gdyż ludzie tego działania oczekują. W zaar środkami
tymi są różnego rodzaju kadzidła, perfumy, pomazanie krwią, picie krwi
ofiary jak również szereg ziół używanych również przez szejchów. Niektóre
z ziół mają właściwości lecznicze, ale większość; to tylko placebo.
Kolejną techniką stosowaną w grupach psychoterapeutycznych i cere­
moniach zaar jest „odegranie". Pozwala ono w sposób społecznie usan­
kcjonowany, przedstawić zachowania, które inaczej byłyby nieakceptowane.
Temu wydaje się służyć zgoła teatralne wcielanie się uczestników zaar w po­
stacie z różnych grup etnicznych i zawodowych. Towarzyszy temu picie
alkoholu i palenie papierosów, lub manifestowanie pewnych oczekiwań
seksualnych poprzez zabiegi kosmetyczne i pieśni. Łączy się z tym także
odreagowanie, czyli powtórne przeżycie jakiegoś emocjonalnego doświad­
czenia. Ma to miejsce w tańcu, podczas którego następuje wyrzucenie tych
emocji z siebie w postaci przeraźliwych krzyków.
W terapii tego typu wykorzystuje się ponadto w znacznie większym
stopniu niż w psychiatrii oficjalnej manipulacje czynnikami środowiskowymi
i procesami społecznej integracji. Szejch jest zwykle dobrze zorientowany
w sytuacji rodzinnej pacjenta, nie tylko dzięki bezpośredniej rozmowie z nim
i jego rodziną, lecz także dzięki informacjom uzyskanym od swych pomoc­
nic. Pozwala mu to wpływać skutecznie także na bezpośrednie środowisko
chorej. Napomina np. męża i innych członków rodziny, aby zachowywali się
wobec siebie poprawnie i życzliwie. Zalecone zachowanie obłożone jest
sankcją - groźbą ponownego ataku duchów, które mogą zaatakować także
innych członków rodziny. Angażując rodzinę w proces terapeutyczny osiąga
się bardzo wiele. Rodzina, a mąż w szczególności, musi ponosić koszty
leczenia, co zwiększa prawdopodobieństwo jego współdziałania z terapeutą.
Często nawet sąsiedzi partycypują w ceremoniach. Najbliżsi przyjaciele peł­
nią podobną rolę. Jeżeli mężczyzna jest przeciwny organizacji ceremonii,
oficjalnie z powodów religijnych, a w rzeczywistości raczej z uwagi na
koszty, to starają się go przekonać i obiecują udział w wydatkach imprezy.
Zwykle jednak mężowie kapitulują gdy teściowa rozłości się i powie, że duch
weźmie w posiadanie także innych członków rodziny.
Wyjaśnienia wymaga także fakt niemal wyłącznego uczestnictwa kobiet
w tych obrzędach. Wydaje się, że przyczyny leżą tu w kulturowej dominacji
mężczyzn nad kobietami. Sytuacja, gdy kobiety są zamknięte w domu, zajęte

�PSYCHOTERAPIA W K U L T A C H ZAAR

183

wyłącznie gotowaniem i opieką nad dziećmi jest na dłuższą metę wystar­
czająco stresująca. Mężczyzna jest bardziej ruchliwy, ma większe szansę na
zróżnicowaną aktywność i jeżeli nawet jego obowiązki i zadania są trudniej­
sze to również ma większe możliwości przezwyciężania sytuacji stresowych.
W przypadku kobiet dochodzą ponadto inne kłopoty, które są przyczynami
tego typu chorób, takie jak: sytuacja, gdy mąż bierze sobie drugą żonę, albo
kiedy muszą dzielić dom z drugą kobietą, bezdzietność, lub kłopoty we
współżyciu płciowym, co zdarza się często z powodu zabiegu obrzezania,
jakiemu zostały poddane w dzieciństwie.
Kulty zaar w Sudanie są więc główną, choć nie jedyną formą rekompen­
saty niższej pozycji kobiet. Uczestnicząc w grupie kultowej mają one
możliwość przełamania izolacji, szanse na społeczną aktywność oraz rozryw­
kę, okazje do zabawy: tańców, śpiewów i plotkowania, co oczywiście także
ma właściwości terapeutyczne. Pomiędzy kobietami powstają przyjaźnie,
szczególnie między tymi, które są w posiadaniu tego samego ducha.
Uczestnicząc w ceremonii, zwłaszcza po raz pierwszy, czują się ważne, cała
uwaga bliskich skupiona jest na nich. Mają też możliwość zaspokojenia
swoich materialnych potrzeb. Z okazji obrzędów muszą dostać od męża
nową sukienkę i kosmetyki. Nierzadko duch może żądać złotej biżuterii
i innych podobnych rzeczy. Na to wszystko mąż musi się zgodzić, gdyż żona
zaspokaja tylko życzenia swego ducha. Trudno powiedzieć, do jakiego
stopnia kobiety wykorzystują tę sytuacje, gdy chcą dostać np. nową
sukienkę. Faktem jest jednak, że koszty obrzędów zaar mogą doprowadzić
męża do takich wydatków, że ten zrezygnuje np. z zamiaru ożenienia się
z drugą kobietą. Może także osiągnąć zmianę postępowania swojego męża
w stosunku do żony, gdyż szejch przekona go, że to właśnie po kłótniach
z nim duch ją niepokoi. Mąż wychowany w tej samej kulturze wierzy w to
i na ogół ustępuje. W innym wypadku szejch może doprowadzić do
społecznie aprobowanego rozwodu, co także bywa dla kobiety dobrym
wyjściem z sytuacji.
Tak więc kulty zaar, oprócz funkcji psychoterapeutycznych są także
jednym z ważniejszych czynników zachowania równowagi między płciami.
Ich wielka popularność w Sudanie bierze się stąd, że zaspokajają potrzeby
i rozwiązują problemy, których nie można rozwiązać w inny sposób. W Su­
danie jest tylko jeden szpital i jedna klinika psychiatryczna w Chartumie,
a więc w gruncie rzeczy profesjonalne leczenie chorób psychicznych na
terenie tego olbrzymiego kraju jest nieznane. Lukę tę doskonale wypełniają
kulty zaar. Ponadto terapia może być tylko wtedy skuteczna gdy pacjent
i terapeuta „mówią tym samym językiem", czyli mają ten sam obraz świata
albo - inaczej mówiąc - zachodzi między nimi zgodność w sferze poznawczej
(Torrey 1981, s. 63-64). Psychiatra wykształcony w Europie niewiele miałby
do powiedzenia prostej kobiecie z Kordofanu. Znacznie skuteczniejszy od
niego jest tu szejch zaar, na którego sugestie jest ona podatna, gdyż wspólna
jest im wiara w przyczyny choroby.

�184

MACIEJ ZĄBEK
LITERATURA

A b b a s A. M o h m o d
1969
Al-Rih al Ahmer, Khartoum.
Bashar Taha
1967
Al-Zar, Khartoum.
Behman Francine
1953
The Zar Cult in Egypt, Cairo.
Boddy J.
1989
Wombs and alien spirits; women, men and the zar cult in northren Sudan, Wisconsin.
Falkhouri Hanni
1968
The Zar Cult in an Egyptian village, „Anthropological Quarter", vol.41, no 2,
s. 111-117.
F a t i m a A. I b r a h i m
1963
Das tur ya Asyady, Khartoum.
F r a c z e k A., K o f t a M .
1976
Frustracja i stres psychologiczny, [w:] Psychologia, T.Tomaszewski (red.), War­
szawa.
Hamer T.I.
1977
Spirit possesion and its Sociopsychological implications among the Sidamo of
Southwest Etiopia, in David Landy Culture, „Studies in medical Anthropology".
K e n n e d y J.
1977
Nubian Zar Ceremonies as Fpsyhotherapy in David Land, New York.
K o w a l a k S.
1986
Umbandyzm. Nowa religia w Brazylii. Z zagadnień etnologii i religioznawstwa,
Warszawa.
L e i r i s M.
1958
La possession et ses aspects theatraux chez les Ethiopiens de Gondar, Paris.
1988
Opętanie w kulcie zar, tłum. M . Mazurkiewicz, „Dialog", nr 2, s. 131.
L e w i s I.
1971
Extatic Religion, „An Anthropological study of spirit possession and shama­
nism".
Mala Encyklopedia Medycyny
1988
Hasło: Psychoterapia grupowa, Warszawa, s. 1026-1027.
Messing D.S.
1958
Group Therapy and social status in the Zar cult of Etiopia, „Afričan Anthro­
pologist", vol. 60, s. 1120-1125.
Mussa Issa
1962
Al-Zar, Khartoum.
P i ł a s z e w i c z S.
1992
Religie Afryki, Warszawa.
Sarnia E l N a g a r
1977
Al-Zar, Khartoum.
Tayyash Fahd
1987
On the Relationship between the Zar songs and the Samiri dances, an appreciation
of the recreation aspect, Doha - Qatar.
Torrey E.F.
1981
Czarownicy i psychiatrzy, Warszawa.
T r i m i n g h a m J.S.
1965
Islam in the Sudan, London.
Walker J.
1935
Folk Medicine in Modern Egypt, London.

�185

PSYCHOTERAPIA W K U L T A C H ZAAR
MACIEJ ZĄBEK
P S Y C H O T H E R A P Y I N T H E ZÁR C U L T S I N S U D A N
Summary

The article presents the principles of organization of a cult worshipping certain spirits and
supernatural beings together with the description of the ceremonies and rituals belonging to it.
The spirits called Zár are worshipped in the organized cult of the same name in Sudan as
well as in all North-Eastern Africa. Causing psychic ans psychosomatic illnesses is attributed
to the Zar spirits, but, at the same time they are believed to be able to cure them in the states
of possession provoked by witch-doctors (called Zár sheikhs) during special rituals.
The author's description concerns one ceremony witnessed by him personally in the place
Umm Keredim, the province of Kordofan, Sudan.
In the first part probable origins of the cult are considered. Then the author presents
essential elements of it and main categories of spirits which, according to native classifications
are defined as coming from different ethnic, religious and occupational groups.
Participants of the ceremonies, case studies of particular persons whose treatment was
observed by the author are presented in the next part of the study.
Concluding, the author tries to explain real psychotherapeutics function of the ritual. The
Zar rituals are focused on treatment of mental and psychosommatic illnesses. All the cases
connected with the Zar cult could have been defined as response to prolonged psychological
stress. Therefore, assuming that the therapy is efficient, it must be comparable to those
performed by psychiatrists and analysts in European culture. Hawing compared respective
elements of both psychiatric methods the author proves that in their essence they are of the
same kind.
The importance and popularity of the Zar cult in Sudan result from the fact that it fulfills
real needs solving successfully the medical problems which could not be solved in any other
way. Official European psychiatry is almost absent in Sudan as well as in other countries of
North-Eastern Africa.
Translated by Anna

Kuczyńska-Skrzypek

�Podobnie jak Siva-Nataradża, człowiek jest
owym „tańczącym centrum" emisji ruchu a zarazem punktem odniesienia,
wobec którego ruch jest waloryzowany
JOLANTA KOWALSKA
TREE OF LIFE DANCE
CULTURAL UNIVERSALS I N MOTION
Biblioteka Etnografii Polskiej nr 46
Letter Quality, Warszawa 1991
Polska wersja książki Jolanty Kowalskiej
zatytułowana
TANIEC DRZEWA ŻYCIA.
UNIWERSALIA KULTUROWE W TAŃCU
ukazała się
w Serii Monografii Instytutu Archeologii i Etnografii PAN

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9975" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9953">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/83e4898cd0bded6e13949796797df74d.pdf</src>
        <authentication>8e00800095f6e7d0fe44927187570bf4</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118677">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6137</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118678">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118679">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118680">
                <text>obozy dla uchodźców</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="118681">
                <text>uchodźcy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118682">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5723</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118683">
                <text>"Narody na wygnaniu" / LUD 2009 t.93</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118684">
                <text>LUD 2009 t.93 s.49-68</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118685">
                <text>Ząbek, Maciej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118686">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118687">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118688">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118689">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118690">
                <text>Lud, t. 93, 2009

MACIEJ ZĄBEK
Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej
Uniwersytet Warszawski

„NARODY NA WYGNANIU”. ROLA OBOZÓW DLA UCHODŹCÓW
W KSZTAŁTOWANIU SIĘ NOW EJ TOŻSAMOŚCI
ICH MIESZKAŃCÓW

Zdaniem badaczy europejskich, proces przyjmowania i integracji imigrantów
wymaga „pracy”, wysiłku, czasu i wsparcia ze strony instytucji państwa przyj­
mującego (Grzymała-Kazłowska 2008: 245). Szczególnie dotyczy to tych, któ­
rych określa się mianem azylantów lub uchodźców. Co prawda, za najlepsze roz­
wiązanie problemów migracji przymusowych uważa się zazwyczaj dobrowolną
repatriację uchodźców do ich kraju pochodzenia. W rzeczywistości jednak bar­
dzo rzadko jest ona możliwa w stosunkowo krótkim czasie. Lokalna integracja
wydaje się w tej sytuacji rozwiązaniem najbardziej pożądanym. Nasuwa się jed­
nak pytanie, czy wysiłek ten należy podejmować już w trakcie pobytu uchodź­
ców w miejscach czasowej koncentracji, zwanych obozami lub ośrodkami dla
uchodźców1, gdzie zainteresowani oczekują na repatriację lub decyzję odnośnie
do ich statusu? Przedstawiciele administracji państw przyjmujących, jak rów­
nież organizacji pozarządowych uważają często, że dzięki kontroli i skupieniu
uchodźców w jednym miejscu nie tylko zostanie im zapewniona lepsza ochrona,
ale także łatwiejsze będzie wprowadzanie programów integracyjnych. Obserwa­
cje prowadzone wśród uchodźców przebywających w obozach tego jednak nie
potwierdzają.
W niniejszym artykule, opierając się na ustaleniach takich antropologów, jak
Ann-Belinda Steen (1993), Aristide Zolberg (Zolberg, Suhrke, Aguayo 1989)*i

1
Nie ma jednoznacznej definicji „obozu” (Cutts, red., 2000: 118). Mogą to być zarówno osiedla
namiotowe, jak względnie trwałe osady o charakterze wiejskim lub miejskim, różniące się wielkością
i jakością wybudowanych tam domostw. Czasem określa się tą nazwą nawet pojedyncze zabudowania,
pozostałe np. po byłych koszarach lub hotelach. Użycie terminu „obóz” sugeruje zawsze tymczasowość
takiej placówki, a niekiedy także zamknięty i dyscyplinujący jej charakter. W rzeczywistości większość
obozów nie znika tak szybko, jak powstaje. Średni czas ich trwania to 10-15 lat. Sąjednak wyjątki, jak
obozy palestyńskie na Zachodnim Brzegu, które istniejąjuż od 60 lat. Z reguły w obozach obowiązują
pewne rygory w zakresie kontroli wejść i wyjść, choć w zasadzie mają one charakter otwarty.

�50

Maciej Ząbek

i Liisa Malkki (1995b) oraz własnych obserwacjach2, staram się pokazać, że miej­
sca masowej koncentracji uchodźców raczej nie sprzyjają integracji. Dla przyję­
cia tej tezy największe znaczenie miały wnioski z badań Malkki nad uchodźcami
Hutu z Burundi w Tanzanii3. Wymieniona autorka, porównując ze sobą dwa śro­
dowiska przymusowych przesiedleńców przebywających w obozie w Mishamo
i mieście Kigoma, pokazała bowiem, jak doświadczenia uciekinierów przebywa­
jących na emigracji, w zależności od sytuacji, w jakiej się znaleźli, wpłynęły na
zmiany ich dotychczasowej tożsamości. Obóz, w którym uchodźcy znajdowali
się pod opieką i ochroną organizacji międzynarodowych stał się dogodnym miej­
scem dla ukształtowania się ich tożsamości „narodu na wygnaniu”. Miasto nato­
miast, w którym byli pozostawieni samym sobie, zmuszało ich do wykazania się
zaradnością i przedsiębiorczością, co sprzyjało integracji, a nawet asymilacji ze
społecznością przyjmuj ącą.
Wnioski Malkki mają, moim zdaniem, charakter uniwersalny, odnoszący się
do większości skupisk uchodźców na całym świecie.
W moim artykule, sięgając do genezy współczesnych problemów z uchodźca­
mi, ukazuję rolę obozów w kształtowaniu się nowej tożsamości i kultury uchodź­
czej, będącej rodzajem „kultury oporu” ludzi pokrzywdzonych, ale jednocześnie
niebezpiecznych, gdyż gotowych do przemocy.

Państwa narodowe, kontrola granic a geneza międzynarodowej
ochrony uchodźców
Uchodźcy, do których potocznie zalicza się wszystkich wypędzonych, prze­
siedleńców, a przede wszystkim uciekinierów przed wojną i prześladowaniami,
istnieli oczywiście od niepamiętnych czasów. Instytucja azylu, jako taka, też nie
jest wynalazkiem współczesnym. Zawsze też było tak, że wygnańców czasami
przyjmowano, udzielając im prawa pobytu, innym razem bez skrupułów wypę­
dzano. W czasach współczesnych mamy jednak przeświadczenie o szczególnym
znaczeniu problematyki związanej z uchodźstwem. Wydaje się, że nigdy uchodź­
ców nie było tak dużo, jak obecnie i nigdy nie sprawiali aż tylu problemów.

2 Zajmuję się uchodźcami od 1995 r. — na początku w ramach pracy administracyjnej w MSWiA,
później jako badacz akademicki. W latach 2004-2006 wraz z zespołem prowadziłem badania wśród
uchodźców przebywających w polskich ośrodkach detencyjnych, w ramach programu operacyjnego
EQUAL, którego celem było zwiększenie szans na integrację społeczno-zawodową osób ubiegają­
cych się o nadanie statusu uchodźcy. Ich rezultaty zostały opublikowane w 2008 r. w pracy: M. Ząbek,
S. Łodziński, Uchodźcy w Polsce. Próba spojrzenia antropologicznego. Poza tym wizytowałem lub pro­
wadziłem badania w skupiskach dla uchodźców w Niemczech, Sudanie, Kenii, Turcji, Gruzji, Armenii
i na Terytoriach Palestyńskich.
3 Po stłumieniu powstania, które wybuchło w Burundi 19 kwietnia 1972 r., sprawujący tam władzę
Tutsi wymordowali ok. 100 tys. Hutu. W rezultacie tych wydarzeń ok. 150 tys. członków tej grupy
uciekło do sąsiedniej Tanzanii (Kay 1987).

�,Narody na wygnaniu”. Rola obozów dla uchodźców w kształtowaniu się nowej...

51

Wrażenie to jest o tyle uzasadnione, że faktycznie w ubiegłym wieku w Eu­
ropie i na świecie zaszły zmiany, które wymusiły inne sposoby rozwiązywania
kłopotów z napływem „migrantów przymusowych”, tworząc jednak przy tym
nowe problemy. Powstawanie państw narodowych, rozwój biurokracji i wpro­
wadzenie nieznanej przedtem ścisłej kontroli granic państwowych, wymusiło
zmianę postaw wobec niekontrolowanych dotąd ruchów migracyjnych, w tym
i wobec różnych kategorii uchodźców. Stało się tak dlatego, że w obliczu na­
pięć społecznych, związanych z rozwojem gospodarki rynkowej w takich kra­
jach, jak Francja czy Niemcy, sposobu ich rozładowania pod koniec XIX wieku
coraz częściej szukano we wzmocnieniu tożsamości i solidarności narodowej.
Pociągnąć to musiało za sobą nasilenie dyskryminacji mniejszości narodowych,
jak i niechęć do przyjmowania obcych etnicznie i narodowo imigrantów, których
postrzegano jako intruzów zabierających rdzennym mieszkańcom miejsca pracy.
W systemie powstających państw narodowych, traktowanych jako pewne byty
naturalne, etnicznie homogenne, zaczęło utrwalać się przekonanie, że obcy nie
powinni takiego państwa „zanieczyszczać”. Nie tylko reprezentanci mniejszości
narodowych, ale każdy osiedlający się w takim państwie cudzoziemiec stawał się
zagrożeniem dla istniejącego w nim ładu. Doprowadziło to do upolitycznienia
zjawiska uchodźstwa na skalę nieznaną w przeszłości.
Pierwszy kryzys migracyjny w Europie, po pierwszej wojnie światowej, kie­
dy to liczba uciekinierów i wypędzonych wyniosła 9,5 miliona, a ich powrót do
krajów pochodzenia stał się w zasadzie niemożliwy, wymusił na rządach niektó­
rych państw wprowadzenie pewnej korekty do ich narodowych polityk migracyj­
nych. Państwa, w których uciekinierzy przebywali, kierując się humanitarnymi
przesłankami, zdecydowały o legalizacji ich pobytu. Po raz pierwszy w dziejach,
w ramach powstałej Ligi Narodów, upolityczniono przymusowych imigrantów,
nadając im specjalny status prawny, zwany odtąd „statusem uchodźcy”. W ten
sposób przynajmniej część z nich objęto ochroną prawną, umożliwiając tym sa­
mym osiedlenie się na stałe i znalezienie zatrudnienia. Akcja ta miała być wyjąt­
kiem w obowiązującym narodowym porządku rzeczy i po zrealizowaniu zadania
przez powołany w tym celu urząd Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców Rosyj­
skich w Europie (rozszerzony później na uchodźców greckich i ormiańskich),
instytucję tę w 1930 roku rozwiązano4.
4
Działalność urzędu Wysokiego Komisarza wznowiono jeszcze na krótko w 1933 r., po dojściu
Hitlera do władzy i rozpoczęciu w Niemczech wypędzeń ludności pochodzenia żydowskiego. Liga
Narodów, z uwagi na relacje z III Rzeszą, szybko jednak odcięła się od Wysokiego Komisarza, którego
działalność już w 1935 r. na stałe zawieszono. W 1938 r. także Związek Radziecki sprzeciwił się jakiej­
kolwiek ingerencji Ligi w sprawy uchodźców z tego kraju. Niepowodzeniem zakończyła się również
zwołana wtedy konferencja w Evian, rozpatrująca ewentualne wzięcie pod ochronę międzynarodową
Żydów wysiedlonych z Niemiec. W Europie zwyciężyło wówczas stanowisko, że relacje między danym
państwem a jego obywatelami są jego wewnętrzną sprawą (Vemant 1953: 56). Stąd, zarówno przed, jak
i w trakcie II wojny światowej Żydzi i inne osoby prześladowane przez nazistów nie były objęte ochroną
międzynarodową.

�Maciej Ząbek

52

Druga wojna światowa i kolejny kryzys uchodźczy spowodowały, że po jej
zakończeniu 11 milionów ludzi wciąż przebywało poza granicami swoich kra­
jów. Sytuacja ta wymusiła powrót do rozwiązań z okresu Ligi Narodów. Nie stało
się to od razu. W czasie wojny i bezpośrednio po jej zakończeniu uchodźcy byli
postrzegani przez aliantów jako problem typu wojskowego, a nie humanitarne­
go. W tym czasie jedyną instytucją, która się nimi zajmowała, było Biuro Osób
Przesiedlonych Naczelnego Dowództwa Ekspedycyjnych Sił Sprzymierzonych
(SHAEF5). Miało ono zadanie przeciwdziałać grabieży i ogólnemu chaosowi,
którym groziła obecność tłumów bezdomnych uciekinierów i przesiedlonych.
Później rozwiązanie problemu powierzono organizacji o nazwie Administracja
Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy i Odbudowy (UNRRA6), która skupiła
swoją działalność na repatriacji uchodźców do kraju pochodzenia, nawet wtedy,
gdy zainteresowani sobie tego nie życzyli. Dopiero informacje o tym, że repa­
trianci do ZSRR trafiają do obozów pracy na Syberii, wymusiły zmiany bardziej
zgodne ze współczesnymi standardami. W 1947 roku powołano Międzynarodo­
wą Organizację ds. Uchodźców (IRO7), która w większym stopniu zajmowała się
przesiedleniami uchodźców do krajów trzecich (USA, Kanada, Izrael, Australia)
niż repatriacjami. Dopiero po uchwaleniu w 1951 roku Konwencji Genewskiej,
dotyczącej statusu uchodźcy, powołano wielozadaniową agendę o nazwie Urząd
Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR8), na­
wiązującą nie tylko w nazwie, ale i programie do rozwiązań z okresu między­
wojennego. Podobnie jak przed wojną urząd miał istnieć do czasu „rozwiązania
problemu”. Powstanie na Węgrzech w 1956 roku, utrzymujący się stan zimnej
wojny, konflikty w tak zwanym Trzecim Swiecie po rozpoczęciu procesu dekolonizacji spowodowały, że kiedy jedne fale przymusowych imigrantów kończyły
się, na ich miejsce pojawiały się nowe. UNHCR był zaś jedyną organizacją mię­
dzynarodową przygotowaną do natychmiastowego działania. Dzięki temu insty­
tucja ta istnieje do dnia dzisiejszego.
W ten sposób powstały zręby zinstytucjonalizowanego, silnie upolitycznio­
nego, międzynarodowego systemu ochrony, ale i panowania nad uchodźcami,
zwanego „międzynarodowym reżimem uchodźczym” (International Refugee
Regime). Ten system instytucji powstał w oparciu o przesłanki humanitarne,
ale w rzeczywistości był wynikiem wprowadzenia kontroli granic i powsta­
nia bloku rywalizujących z Zachodem państw komunistycznych, z których
uchodźcy stanowili doskonały argument w prowadzonej przez obie strony woj­
nie propagandowej. Od tego czasu system ewoluował i objął swym zasięgiem
niemal cały świat, koncentrując się głównie na uchodźcach z krajów postkolo-

5 SHAEF: Supreme Headquarters Allied Expeditionary Force.
6 UNRRA: United Nations Relief and Rehabilitation Administration.
7 IRO: International Refugee Organization.
8 UNHCR: United Nations High Commissioner for Refugees.

�,Narody na wygnaniu”. Rola obozów dla uchodźców w kształtowaniu się nowej...

53

nialnych. Nadal jednak, w tym kształcie, w jakim istnieje obecnie, należy on
do wynalazków XX-wiecznego świata zachodniego, nie mających precedensu
w przeszłości.

Kim są uchodźcy? Próby zdefiniowania zjawiska
Od początku istnienia upolitycznionego systemu ochrony uchodźców pojawił
się problem właściwego zdefiniowania tego zjawiska. W roku 1936 genewski
Instytut Prawa Międzynarodowego określił uchodźcę jako „każdą osobę, która
ze względu na wydarzenia polityczne w swoim kraju opuściła jego terytorium
z własnej woli bądź pod przymusem” (Vemant 1953: 6). Następnie definicję
tę rozwinięto, dodając stwierdzenie, że „uchodźca różni się od imigranta tym,
że opuścił on kraj pochodzenia ze względu na wydarzenia polityczne, a nie ze
względu na stan gospodarki czy zainteresowanie innym krajem” (Zolberg, Suhrke, Aguayo 1989: 21). Kluczową sprawą było jednak określenie, co oznacza
stwierdzenie „wydarzenia polityczne”, gdyż w krajach autorytarnych większość
ich mieszkańców można było określić jako ofiary wydarzeń politycznych, a takie
postawienie sprawy budziło protesty urzędników. Definicję poprawiono dopiero
w 1951 roku, określając w Konwencji Genewskiej uchodźcę jako
każdą osobę, która na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniami z po­
wodu swojej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grapy spo­
łecznej lub z powodu przekonań politycznych przebywa poza granicami państwa,
którego jest obywatelem, i nie może lub nie chce z powodu tych obaw korzystać
z ochrony tego państwa, albo która nie m a żadnego obywatelstwa i znajdując się
poza państwem swojego dawnego stałego zamieszkania (...), nie może lub nie chce
z powodu tych obaw powrócić do tego państwa9.

Powstała prawna i politologiczna definicja, mająca w założeniu charakter
uniwersalny, uznawana dziś przez większość państw świata. Ustanowiła ona
powszechny system walki z problemem uchodźstwa. Dzięki niej rozróżnienie
uchodźcy, który zmienia miejsce pobytu wbrew własnej woli, od imigranta, któ­
ry przemieszcza się dobrowolnie, wydawało się na początku łatwe i niebudzące
kontrowersji. Leżąca u podstaw tego międzynarodowego konsensusu zasada za­
kładała współodpowiedzialność w kwestii podstawowych praw człowieka, gdy
prawa te nie będą respektowane przez któreś z państw. Szybko jednak okazało
się, że w rzeczywistości bardzo zawęża ona pojęcie „uchodźców”, którzy we­
dług Konwencji są faktycznie tylko pewną podgrupą szerszej kategorii „osób
wysiedlonych”. Przez wzgląd na poszanowanie suwerenności państwowej wyłą­
czone zostały z definicji uchodźcy między innymi osoby, które nie przekroczyły
Artykuł lAust. 2 Konwencji Genewskiej z 1951 r., Dz. U. z 1991 r. nr 119, poz. 515 i 517.

�54

Maciej Ząbek

granic swojego kraju, czyli tak zwani uchodźcy wewnętrzni lub „wewnętrznie
przesiedleni” (Internally Displaced Persons). Podobnie statusu uchodźcy nie
otrzymują osoby, którym zagraża tylko dyskryminacja, a nie prześladowanie
oraz uciekinierzy przed wojną, a nie przed indywidualnymi prześladowaniami101.
Z punktu widzenia wymienionej Konwencji każdy wniosek o azyl powinien być
rozpatrywany indywidualnie, w kontekście osobistego zagrożenia prześladowa­
niami, które rozumiane są jako możliwość utraty życia, zdrowia lub wolności
przez daną jednostkę. Pojawiły się jednak regionalne uregulowania będące wy­
łomem w dotychczasowym prawodawstwie. Należy do nich Konwencja Krajów
Jedności Afrykańskiej z 1967 roku oraz Deklaracja z Kartageny z 1994 roku,
które to dokumenty ze względu na szczególną sytuację uciekinierów wojennych
w krajach Afryki i Ameryki Łacińskiej rozszerzają na nich pojęcie uchodźcy.
W dodatku przyjmują zasadę domniemania (prima facie), bez indywidualnego
badania sprawy. Uregulowania te nie obejmują jednak swym zasięgiem krajów
zachodnich. Jest to zgodne z pewną logiką systemu, który od początku dzielił
uchodźców na regiony, tak aby konsekwencje uchodźstwa pozaeuropejskiego
nie dotknęły zbytnio Europy i USA. Przykładem jest choćby fakt powołania dla
uchodźców palestyńskich i koreańskich oddzielnych organizacji11. Podobnie też
spośród zbiegów z Chin komunistycznych za uchodźców uznano tylko nielicz­
nych. Po podziale zaś subkontynentu indyjskiego miliony wypędzonych z obu
powstałych tam państw w ogóle nie zostały zakwalifikowane jako uchodźcy.
Z biegiem lat prosta odpowiedź, że uchodźcą jest ten, kto spełnia warunki de­
finicji zawartej w Konwencji Genewskiej, stawała się coraz bardziej problema­
tyczna. Wśród tłumów bezdomnych ubiegających się o azyl w krajach Zachodu
coraz więcej było osób mających faktycznie złożone motywacje, w których czyn­
nik polityczny mieszał się z ekonomicznym. W okresie zimnej wojny, szczególnie
w tak zwanym złotym okresie uchodźstwa (od 1951 r. do początku lat 70. XX w.),
większość osób uciekających przed komunizmem, z uwagi na interes polityczny
i gospodarczy krajów przyjmujących, uznawano jednak za „uchodźców”. Gorzej
było, jeśli chodziło o osoby uciekające wprawdzie spod reżimów autorytarnych,

10Wspomniana Konwencja nie obejmuje osób narażonych na dyskryminację w znaczeniu gorszego,
nierównego traktowania, chyba że zachodzi sytuacja tzw. kumulacji czynników (czyli, gdy różne formy
dyskryminacji połączone z innymi negatywnymi czynnikami, jak np. ogólną atmosferą braku bezpie­
czeństwa w kraju, mogą razem wzięte wytworzyć w umyśle osoby ubiegającej się o status uchodźcy
stan uzasadniający obawę przed prześladowaniem). Nie dotyczy ona „uciekinierów wojennych”, jeśli
nie zachodzą przesłanki zagrożenia indywidualnymi prześladowaniami, wyklucza także osoby, które
uciekły ze względu na niechęć do służby wojskowej lub obawę przed walką.
11Uchodźcami koreańskimi zajęła się Organizacja ds. Odbudowy Korei (UNKRA), zaś palestyński­
mi — Agencja ONZ ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA). W ostat­
nim przypadku uczyniono to na prośbę krajów arabskich, które obawiały się, że przyjęcie definicji
z Konwencji Genewskiej, określającej uchodźcę jako pojedynczą osobę, może osłabić w przyszłości
pozycję Palestyńczyków w prawie do powrotu grupowego. Inna sprawa, że kraje zachodnie nie miały
bynajmniej zamiaru przyjmować do siebie tysięcy uchodźców z Bliskiego Wschodu.

�,Narody na wygnaniu”. Rola obozów dla uchodźców w kształtowaniu się nowej...

55

ale współpracujących z krajami zachodnimi12. Przesłanki pozahumanitame wielo­
krotnie decydowały w różnych krajach o przyjęciu uchodźców13. Istotne sąrównież
dziś, gdy większość potencjalnych azylantów wywodzi się z biednych, odmien­
nych kulturowo i rasowo krajów Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej. Można jednak
zapytać, czy to znaczy, że nazwanie ich uchodźcami będzie zawsze bezzasadne?
Definicja uchodźcy zawarta w Konwencji Genewskiej z 1951 roku nie przy­
nosi na to pytanie zadowalającej odpowiedzi. Z tego też względu Szwecja i Dania
od lat 60. zapoczątkowały przyznawanie azylu z powodów humanitarnych — tak
zwanej ochrony uzupełniającej, określając ją mianem statusu B, de facto lub po
prostu humanitarnego. Praktyka ta, powszechna dziś w Europie, wprowadziła
jednak dodatkowe zamieszanie w kwestii, kim naprawdę są uchodźcy.
Antropolodzy, którzy od początku lat 80. coraz częściej podejmowali studia
nad uchodźcami, z reguły wyrażali daleko idący dystans wobec definicji zawartej
we wspomnianej Konwencji. Zdaniem niektórych, nie powinno się jej akcepto­
wać i tym samym legitymizować procedur opartych na tej definicji. Dowodzili,
choćby na przykładzie Irlandczyków z okresu Wielkiego Głodu (lata 40. XIX w.)
czy migracji Żydów ze Związku Radzieckiego (lata 80. XX w.), że w wielu przy­
padkach czynnika ekonomicznego nie można rozdzielić od politycznego (Zolberg, Suhrke, Aguayo 1989: 30). Podobnie ofiary głodu z Etiopii czy Sudanu z lat
80. ubiegłego wieku faktycznie były ofiarami prześladowań politycznych, a nie
po prostu klęski nieurodzaju czy suszy. Zatem, według tych badaczy, powinno
się unikać prostej opozycji „uchodźca — nie uchodźca”, gdyż rzeczywistość jest
bardziej skomplikowana. W określonej sytuacji status uchodźcy powinien przy­
sługiwać nie tylko aktywistom politycznym, osobom prześladowanym i dyskry­
minowanym ze względu na przynależność do różnych grup mniejszościowych,
ale i przypadkowym ofiarom przemocy, w tym ofiarom głodu z obszarów wojen
i konfliktów zbrojnych. Wszystko zależy od rzeczywistego nasilenia przemo­
cy i niemożliwości udzielenia poszkodowanym pomocy na miejscu. Definicja
powinna mieć charakter pewnego continuum, gdzie uchodźcą jest się tym bar­
dziej, im większe jest nasilenie przemocy i im mniej można pomóc danej osobie
na miejscu (Zolberg, Suhrke, Aguayo 1989: 33).
Pojawiły się też jeszcze bardziej charakterystyczne dla antropologii próby
zdefiniowania zjawiska uchodźstwa, inspirowane koncepcją obrzędów przejścia
Arnolda van Gennepa (2006). Według tej koncepcji, uchodźcy to osoby, które po
traumatycznym wykluczeniu z dotychczasowego społeczeństwa (prześladowa­
nia w kraju pochodzenia), przechodzą przez bolesną fazę liminalną (ucieczka,
12 Przykładem może być polityka uchodźcza w USA, gdzie w latach 80. przyjmowano np. uchodź­
ców kubańskich, a potem nikaraguańskich, ale odmawiano azylu uchodźcom haitańskim czy gwate­
malskim.
13 Przyjęcie uchodźców mogło być wyrazem poparcia politycznego dla jakiejś sprawy, znakiem
sprzeciwu lub gestem solidarności wobec uchodźców o zbliżonej kulturze. Dotyczy to także krajów
pozaeuropejskich, np. przyjmowania Palestyńczyków w krajach arabskich, Tybetańczyków w Indiach
albo uchodźców z RPA w okresie apartheidu w niepodległych krajach afrykańskich.

�56

Maciej Ząbek

wejście w administracyjne procedury uchodźcze i pobyt w obozie dla uchodź­
ców), a następnie zostają na powrót włączone, ale już do innego społeczeństwa
(integracja ze społeczeństwem przyjmującym). Zamiennie możliwa jest jeszcze
repatriacja czy powrót do kraju pochodzenia. Niemniej, po wielu latach pobytu
poza ojczyzną, taki powrót także wymaga reintegracji. Uchodźcy, z tego punktu
widzenia, to różni ludzie, znajdujący się jednak w podobnej sytuacji prawnej
i społecznej, dzielący to samo doświadczenie, zwane „doświadczeniem uchodź­
czym”. Czyni ich ono członkami osobnej grupy. Zyskują dzięki niemu określoną
tożsamość, kulturę, charakterystyczną „naturę”. Stają się jeszcze jednym etno­
graficznym „plemieniem” i dlatego można ich badać metodami typowymi dla
antropologii (Keller 1978; Stein 2001).
Wielu innych antropologów wskazywało jednak, że konstrukt „doświadczenia
uchodźczego” może prowadzić do zbyt daleko idących generalizacji (Zetter 1988;
Marx 1990; Malkki 1995a). Szczególnie przypisywanie uchodźcom swoistego
typu psychologicznego czy kultury mogło świadczyć o niedostrzeganiu faktu, że
uchodźcy mają różne charaktery, a każdy z nich ma swoje własne indywidualnie
problemy i potrzeby. Nie tworzą też nowej kultury, są przede wszystkim przedsta­
wicielami swoich własnych grup etnicznych i narodowych. Dlatego, jak twierdził
James Clifford (1986: 10), uchodźców nie można opisać całościowo, bo nie utrzy­
mują stale tego samego wizerunku. Metody charakterystyczne dla „normalnej”
monografii etnograficznej w studiach nad uchodźcami są mało użyteczne. Uchodź­
com brakuje struktury, jednej kultury, jednego języka, jednej grupy, charaktery­
stycznych dla „starych etniczności”. Reprezentują coś zupełnie nowego, co opiera
się ostatecznemu podsumowaniu (Clifford 1986: 16). Nie można ich badać tak, jak
badano „tradycyjne etniczności”, nie da się „wybrać ulubionego informatora, roz­
mawiać ze starszymi z wioski lub wymyślić funkcjonalizmu strukturalnego” (Steen
1993: 196). W studiach nad uchodźcami kultura zostaje zakwestionowana: „Nie
ma żadnych uprzywilejowanych pozycji, żadnej perspektywy absolutnej, żadnego
ostatecznego rozrachunku” (Rabinów, Sullivan 1979: 6).
W opiniach wymienionych antropologów znajdujemy oczywiście sporo racji,
niemniej wydaje się, że odrzucenie konstruktu „doświadczenia uchodźczego” jest
za daleko idące. Poza tym wiadomo, że także w tradycyjnej sytuacji badawczej
dane bynajmniej nie „czekają jak dojrzałe owoce na zerwanie” (Bruner 1986:
141). Natomiast odpowiedź na pytanie: „Czy istnieje kultura uchodźców?” za­
leży od tego, jakich uchodźców właściwie mamy na myśli, no i oczywiście, jak
definiujemy pojęcie kultury.

Uchodźcy „miejscy” i „obozowi”
Obrazy uchodźców w mediach przedstawiają ich najczęściej jako nędzarzy
w łachmanach, na tle środowiska typowego dla slumsów w krajach rozwijają­

�,Narody na wygnaniu”. Rola obozów dla uchodźców w kształtowaniu się nowej...

57

cych się, w tymczasowych osadach zabudowanych prymitywnymi schronienia­
mi, zwanych obozami, gdzie zaspokajaniem ich potrzeb zajmują się organizacje
humanitarne. Obrazy tych, którzy dotarli do krajów zachodnich, sąjuż nieco inne,
ale i ich umiejscawia się zwykle na terenie tak zwanych ośrodków detencyjnych
(także niekiedy nazywanych obozami) jako właściwych miejsc przebywania
uchodźców. Poza „obozami” uchodźcy raczej nie istnieją w szerszej świadomo­
ści społecznej. Tymczasem wielu z nich mieszka poza zorganizowanymi oboza­
mi, nie korzystając z pomocy humanitarnej i niekoniecznie będąc zupełnymi nę­
dzarzami. Określa się ich mianem uchodźców „spontanicznie osiedlających się”
lub korzystających z praktykowanego w niektórych państwach „wspomaganego
samodzielnego osiedlania się” (Crisp, red., 1998: 58-59). W pierwszym przy­
padku najczęściej należą do kategorii licznych „uchodźców miejskich” (urban
refugees), zajmujących się handlem lub pracą najemną14. W drugim, otrzymują
zazwyczaj gospodarstwa na wsi i są również samowystarczalni. Jedni i drudzy,
z tego względu, że nie potrzebują pomocy, często nie są w ogóle postrzegani jako
uchodźcy.
Z etykietą uchodźcy wiąże się tylko obraz „uchodźcy obozowego”, będące­
go poniekąd konsekwencją istnienia światowego systemu ochrony uchodźców.
Geneza obozów sięga końca drugiej wojny światowej, kiedy to wspomniany wy­
żej SHAEF poszukiwał najtańszych form zapewnienia społeczeństwom bezpie­
czeństwa w obliczu pojawienia się milionów „bezdomnych włóczęgów”. Wtedy
wprowadzono praktykę przestrzennej ich koncentracji. Na początku wykorzysty­
wano do tego celu poniemieckie obozy koncentracyjne i jenieckie, potem zwal­
niane koszary wojskowe. Placówki te pozwalały na zminimalizowanie kosztów
kwaterowania uchodźców, a jednocześnie zapewniały nadzór nad nimi, zbieranie
danych, kontrolę poruszania się, umożliwiały prowadzenie szkoleń i programów
rehabilitacyjnych. Uchodziły za dobre rozwiązanie, w praktyce nadal stosowane
w różnych miejscach na świecie. Wiele współczesnych ośrodków detencyjnych
w Europie powstaje właśnie w byłych koszarach wojskowych, położonych w lesie, w pewnym oddaleniu od osiedli mieszkaniowych. W przypadkach koniecz­
ności budowania nowych, zakłada się je często nadal na wzór jednostek wojsko­
wych, tworzonych w taki sposób, aby można było utrzymać nadzór i dyscyplinę.
Do podobnych celów dostosowuje się (a przynajmniej takie istnieją formalne
wymogi) hotele czy ośrodki wczasowe, jeśli istnieje konieczność zakwaterowa­
nia w nich uchodźców (Ząbek, Łodziński 2008: 194-195).
W przypadku biednych krajów Południa obozy powstają zwykle spontanicz­
nie na miejscu pierwotnych obozowisk namiotowych położonych w stosunkowo
14
„Uchodźcy miejscy” (urban refugees) to osobna kategoria uchodźców, charakterystyczna zwłasz­
cza dla krajów afrykańskich. Są to osoby migrujące zazwyczaj indywidualnie i tylko sporadycznie
korzystające z pomocy międzynarodowej. Często myleni są z imigrantami ekonomicznymi i nie uzna­
wani za uchodźców. W statystykach UNHCR, jeśli są w ogóle zarejestrowani, to występują zawsze
w oddzielnych spisach.

�58

Maciej Ząbek

niewielkiej odległości od granicy. Z biegiem lat przekształcają się one w osady,
złożone z prymitywnych schronień zbudowanych z wykorzystaniem drewna, gli­
ny, szmat, worków czy blachy, choć — o ile to możliwe — nawiązujące nieraz do
lokalnego budownictwa. Obozy te są zazwyczaj wielokrotnie większe niż wszel­
kie centra uchodźcze w Europie. Skupiają niekiedy dziesiątki tysięcy mieszkań­
ców, i mimo ubóstwa i niewyobrażalnych trudności z zaopatrzeniem w wodę
pitną, żywność i opał oraz zachowaniem kontroli sanitarnej, próbuje się w nich
prowadzić „prawdziwe życie”. Są miejscem działalności gospodarczej, kultural­
nej, edukacyjnej i sportowej. Mają targowiska, sklepy, bary, warsztaty, szkoły,
szpitale, świątynie. Na głównych placach i ulicach takich obozów panuje, jak
w prawdziwych miastach, stały ruch i harmider, choć, z drugiej strony, głównym
sensem egzystencji dla większości ich mieszkańców jest czekanie na żywność
rozdawaną w ramach pomocy humanitarnej (Ząbek 2003: 118). Z europejskimi
ośrodkami dla uchodźców łączy je odgórna kontrola i sprawowanie nadzoru nad
ich mieszkańcami. Obozy pod ochroną UNHCR są bowiem zwykle otoczone
ogrodzeniem, podzielone na sektory i strzeżone, a obcy, bez specjalnych zezwo­
leń, nie mają prawa się tam pojawić.
Wspomniana na początku Liisa Malkki pokazała na przykładzie sytuacji
w Mishamo, że obóz stał się dla burundyjskich Hutu dogodnym miejscem do
tworzenia na nowo swej mito-historii „narodu na wygnaniu”. Starali się oni pod­
kreślić swój status autochtonów i prawowitych mieszkańców Burundi. Tutsi,
określani w tych narracjach jako „Chamici”, byli podstępnymi najeźdźcami, któ­
rzy przybyli „zaledwie 400 lat temu”, przejmując władzę nad ich krajem. Od tego
momentu zaczęło się, według historii tworzonej przez Hutu, ich prześladowanie,
którego kulminacyjnym momentem stało się ludobójstwo, dokonane przez zdo­
minowaną przez Tutsi armię. Pamięć o tej apokaliptycznej przemocy z 1972 roku
była stale żywa w obozie, wciąż podsycana, stając się jeszcze jednym z czynni­
ków mobilizujących tożsamość Hutu jako narodu (Malkki 1995b: 52-103).
Dla mieszkańców Mishamo status uchodźcy był pozytywnym aspektem ich
tożsamości. Trudności materialne i cierpienia postrzegali jako pozytywny i nie­
zbędny czynnik nabywania wiedzy i siły moralnej uprawniających ich w dalszej
perspektywie do odzyskania własnej ojczyzny. „Uchodźca nowicjusz” stawał
się „prawdziwym” czy też „dojrzałym” uchodźcą dopiero po nabyciu tej wie­
dzy i osobistym zanurzeniu się w historii. Miejscem zaś najlepiej nadającym
się do zdobycia takiego doświadczenia był oczywiście obóz. W tym kontekście
„uchodźcy miejscy”, dążący do polepszenia swojej sytuacji życiowej, sprzenie­
wierzali się samej idei „narodu na wygnaniu”, który w przyszłości powróci do
ojczyzny. Dorabianie się na handlu czy zawieranie małżeństw mieszanych przez
„uchodźców miejskich” traktowano jako próbę zakorzenienia się w „tu i teraz”,
wiązaną z niebezpieczeństwem integracji, wyrzeczenia się własnej tożsamości
oraz wrastania w „obcą” rzeczywistość. To wszystko dla uchodźców z obozu
oznaczało zdradę i utratę „czystości” (Malkki 1996).

�,Narody na wygnaniu”. Rola obozów dla uchodźców w kształtowaniu się nowej...

59

W przeciwieństwie do obozu miasto Kigoma nad Jeziorem Tanganika, za­
mieszkałe przez dziesiątki zmieszanych ze sobą grup etnicznych, wyraźnie sprzy­
jało integracji, kosmopolityzmowi, tendencji do roztopienia się wśród ogółu jego
mieszkańców, zniechęcając do pielęgnowania etniczności, narodowości i statusu
uchodźcy. Większość uchodźców miejskich przestawała z czasem określać się
jako „Hutu”, niektórzy w celu zatarcia swej poprzedniej tożsamości przyjmowali
popularne w Tanzanii imiona arabskie, a wielu zaczęło nazywać się Tanzańczykami. Wszyscy woleli uchodzić za niewidocznych i nie zwracać na siebie uwagi.
Najbardziej uderzającą różnicą między tymi dwiema grupami było jednak samo
postrzeganie uchodźstwa. W przeciwieństwie do Hutu z obozów, heroizujących
swój status konstytuujący ich wspólną tożsamość, Hutu z miasta widzieli swoją
sytuację uchodźczą raczej jako ciężar. Malkki niejednokrotnie słyszała od nich,
że nie lubią określenia „uchodźca”, odbieranego przez nich jako rodzaj negatyw­
nego stygmatu, a nawet, że nienawidzą uchodźców, i jeśli ktoś ich pomyłkowo
tak określi, czują się upokorzeni. Sam obóz postrzegali jako miejsce bezsilności,
uwięzienia i izolacji (Malkki 1996).

Czy istnieje kultura uchodźców?
Na powyższe pytanie Liisa Malkki odpowiada zdecydowanie negatywnie. Jej
zdaniem do uchodźców trzeba podchodzić indywidualnie, gdyż ich doświadcze­
nia i potrzeby są różne. Porównując uchodźców miejskich i obozowych, doszła
do wniosku, że nie mają oni ani jednej tożsamości, ani jednej kultury. Uchodźcy
z Kigomy dowodzą, według niej, że przekształcenie prawnego statusu uchodźcy
w status społeczny czy nawet określoną kondycję moralną nie zachodzi automa­
tycznie. Nawet ci ludzie, których doświadczenia, historie i powody wygnania
z kraju były podobne, swoją sytuację definiowali inaczej — zależnie od okolicz­
ności życia na uchodźstwie.
Zdaniem cytowanej antropolożki, uchodźcy nie mają wspólnego doświadcze­
nia, gdyż dla tych z miasta i dla tych z obozów było ono diametralnie różne.
Z tego punktu widzenia krytykuje ona organizacje pozarządowe, dokonujące dehistoryzacji i depolityzacji uchodźców w imię materialistycznego humanitary­
zmu. Według niej, przedstawiciele tych organizacji widzą w nich tylko ludzi do
nakarmienia, ubrania i wyleczenia, są natomiast ślepi na bagaż ich doświadczeń,
aktualną sytuację osobistą i problemy narodów, do których należą. Dla pomocodawców uchodźcy to ofiary, którym należy dostarczyć żywności, lekarstw i da­
chu nad głową. Nie zwracając uwagi na tło wydarzeń, które doprowadziły tysiące
ludzi do ucieczki z kraju, organizacje pomocowe realizująjedynie własnąpolitykę. Tym samym odbierają uchodźcom możliwość mówienia o swych potrzebach.
W tej masie obsługiwanych ludzi — jak pisze Malkki — ginie jednostka, jej
osobista historia i problemy (Malkki 1996: 386-388).

�60

Maciej Ząbek

Podobnie, według tej badaczki, czynią media powielające unifikujący obraz
problemów uchodźczych i pozbawiające jednostkę prawa do mówienia o sobie.
Na zdjęciach w prasie i telewizji widzimy zwykle masę półnagich, wychudzo­
nych ludzi. Nie ma tam jednostek, nie ma indywidualnych twarzy, nie ma cech
charakterystycznych. Jest morze czarnych głów, czysta symbolika ludzkiego nie­
szczęścia (Malkki 1996: 387).
Ukierunkowanie spojrzenia na jednostkę prowadzi autorkę do krytyki także
tych antropologów, którzy, jak Keller czy Stein, byli zwolennikami konstruktu
„uniwersalnego doświadczenia uchodźczego”, a nawet swoistej natury i kultury
uchodźczej. Według badaczki, uchodźcy zawsze reprezentują kulturę etnosów,
z których pochodzą. Zawsze będzie to kultura Burundyjczyków, Somalijczyków
albo Czeczenów, a nie jakaś abstrakcyjna kultura ludzi, których łączy jedynie
pewien status administracyjny. Uchodźcy jako tacy nie mają przecież wspólne­
go języka, religii, przeszłości historycznej czy solidarności grupowej. Mówie­
nie o kulturze uchodźców nie ma zatem więcej sensu niż mówienie na przykład
o kulturze bezdomnych czy niepełnosprawnych15.
Malkki, słusznie zwracając uwagę na indywidualne losy i problemy uchodź­
ców, zbyt pochopnie jednak odrzuca konstrukt „doświadczenia uchodźczego”.
Tym bardziej, że w końcu i ona pokazuje jego uniwersalny charakter, gdyż za­
równo uchodźcy miejscy, jak i ci z obozu przechodzą przez wspomniany okres
liminalny. Natomiast zupełnie inną sprawą jest, że w przypadku tych z miasta
liminalność prowadzi poszczególne jednostki do wyrwania się z narodowych ka­
tegoryzacji i stosunkowo szybkiego wyjścia z okresu izolacji, znalezienia pracy,
usamodzielnienia się i integracji z mieszkańcami.
W obozie natomiast stan braku przypisania przedłuża się, nie prowadząc do
integracji ze społecznością przyjmującą. Przeciwnie, obóz kontroluje, aby jego
mieszkańcy nie byli przypadkową mieszanką indywiduów, ale ściśle określoną
zbiorowością, posiadającą własną tożsamość, swoją historię i kulturę, jak inne
narody. Liminalność w obozie jest rodzajem kwarantanny, w trakcie której jego
mieszkańcy oczyszczają się z „obcości”, uświadamiając sobie, bardziej niż kie­
dykolwiek wcześniej, że są właśnie Hutu, Czeczenami bądź Palestyńczykami.
Malkki ma rację, że w tym sensie nie ma kultury uchodźczej, a uchodźcy jako
tacy nie są żadnym nowym etnograficznym „plemieniem”.
15
Moim zdaniem, bezdomni i niepełnosprawni mogą być jednak porównywani z uchodźcami, gdyż
reprezentują podobne cechy strukturalne. Uchodźcy, podobnie jak bezdomni, nie m ają jak pisze Mo­
nika Oliwa-Ciesielska, swojego własnego, prywatnego schronienia, które mogliby nazwać domem, nie
mają także pracy, wystarczających środków do godnego życia. Często łączy ich z bezdomnymi popadnięcie w długi, rozłąka z rodziną cierpienie, stres i choroby (Oliwa-Ciesielska 2004: 19-25). Są także
w pewnym sensie inwalidami społecznymi i tak jak niepełnosprawni mają problemy z poruszaniem się
w otaczającej ich przestrzeni. Nie wiedzą jak się poprawnie zachować, do kogo się zwrócić o pomoc,
jak załatwić coś w urzędzie, kiedy potraktować coś poważnie, a kiedy nie. Tak też postrzegani są przez
postronnych obserwatorów — jako gorsi, wyróżniający się wyglądem zewnętrznym. Skupiają na sobie
wzrok gapiów, budzą ciekawość, zdziwienie lub lęk. Wskutek tego doświadczają podobnie jak niepeł­
nosprawni, głęboko zakorzenionej opresji społecznej (Bames, Mercer 2008).

�,Narody na wygnaniu”. Rola obozów dla uchodźców w kształtowaniu się nowej...

61

Biorąc jednak pod uwagę, że doświadczenie pobytu w obozie musi wpływać
na postawy i sposób myślenia uchodźców, trzeba uznać, że „obozowa kultura”
czy też raczej kultury uchodźców, przynależne oczywiście do szerszych wspól­
not etnicznych, jak najbardziej istnieją16. Wiążą się one ze specyficzną postawą
moralną i kodem zachowań ich przedstawicieli. Spoiwem jest tu poczucie poli­
tycznej wspólnoty tożsamości i interesów, które odróżniają ich od ludzi mieszka­
jących poza obozem, „pełnosprawnych kulturowo” i posiadających prawdziwe
domy. Ich odmienność i niezadowalająca sytuacja ekonomiczna i społeczna nie
jest dla nich samych przyczyną wstydu. Zamiast tego, utwierdza ona ich solidar­
ność, brak zaufania do obcych i pozytywną samoidentyfikację, będącą źródłem
siły. Uchodźcy obozowi, w przeciwieństwie do miejskich, są nawet dumni ze
swej odmienności i bycia ofiarami. Poza tym kultury uchodźców, wbrew wątpią­
cym, stają się faktycznie historycznymi i językowymi wspólnotami, które tworzą
się przez ich zaangażowanie w problemy polityczne.
Specyfiką kultury uchodźców obozowych jest jednak to, że kształtuje się ona
w wyniku oporu wobec urzędników sprawujących tam władzę, a opór ten po­
wstaje w odpowiedzi na uprzedmiotowienie i traktowanie uchodźców jako prob­
lemu, który trzeba rozwiązać. Paternalistyczne praktyki degradacji i poniżenia
prowadzą do nieprzystosowania oraz unikania przez pensjonariuszy obozów od­
powiedzialności, tworząc z nich prawdziwych społecznych inwalidów.
Niemniej, jak pokazał Erving Goffman, mieszkańcy podobnych placówek po­
trafią się organizować, przeciwstawiać władzy i narzuconym odgórnie regulami­
nom, tworząc swoje własne „światy podziemne” (Goffman 1991: 265)17.
Uchodźcy obozowi, w przeciwieństwie do miejskich, tworzą więc swoistą
kulturę należącą do kategorii „kultur oporu”, będącą rodzajem przeciwwładzy,
zawsze gotowej się ujawnić tam, gdzie owa władza szczególnie silnie się ma­
nifestuje (Lemert, Gillan: 1999). Na przykładzie Hutu z Mishamo widzimy, jak
mniejszość tanzańskich pracowników obozu, kontrolująca życie ekonomiczne
i społeczne uchodźców, zajmuje miejsce Tutsi w ich świadomości. To w wyniku
takiej sytuacji i z powodu niemożności powrotu do kraju, obóz staje się płod­
nym gruntem dla tworzenia wspomnianej mito-historii i podtrzymywania przez
elity Hutu narracji na temat swego zniewolenia. Tym samym, jest również śro­
dowiskiem sprzyjającym powstaniu tożsamości „narodu na wygnaniu” (Malkki
1995b: 233).
W europejskich ośrodkach dla uchodźców, w których mieszka zazwyczaj tyl­
ko do kilkuset osób, owe „narody na wygnaniu” teoretycznie nie mają prawa
16Rozumiem tu kulturę jako pewien sposób myślenia warunkujący nasze postawy (Cohen 1985).
17 Gofiman (1991) nazywa instytucje tego typu, jak obozy dla uchodźców (np. domy dziecka, star­
ców, schroniska dla bezdomnych, szpitale, szkoły z internatem itp.), totalitarnymi, gdyż mimo róż­
nic między nimi rządzą się one podobnymi zasadami — personel próbuje zapanować nad wszystkimi
aspektami życia ich mieszkańców. Zawsze są też oni przez dłuższy czas mniej lub bardziej odcięci od
szerszego społeczeństwa, prowadząc zamknięty, odgórnie administrowany tryb życia.

�62

Maciej Ząbek

powstać. Należy jednak zauważyć, że i tu są oni uprzedmiotowieni, a ich rela­
cje z personelem są podobne. W polskich ośrodkach „uchodźcza kultura oporu”
przejawia się w powtarzających się strajkach, protestach, odmowie przyjmowa­
nia podawanego jedzenia lub wykonywania poleceń, a przede wszystkim per­
manentnym niszczeniu urządzeń technicznych tych placówek (Ząbek, Łodziński
2008: 193-273). Na większą skalę opór może pojawić się też poza formalnymi
centrami dla uchodźców. Przykład Francji (zamieszki z listopada 2005 r. w podparyskich dzielnicach dla imigrantów z Maghrebu) pokazuje, że podobne warun­
ki mogą zaistnieć nawet w miastach, jeśli dochodzi w nich do powstania gett, któ­
re pod pewnymi względami (bezrobocie, poczucie wyobcowania, stygmatyzacja
ich mieszkańców) mogą przypominać obozy dla uchodźców. Fakt, że standardy
mieszkaniowe i poziom życia mieszkańców tych dzielnic jest nieporównywalnie
wyższy niż w obozach w Afryce, nie ma tu takiego znaczenia, jak ich subiektyw­
ne poczucie wykluczenia ze społeczeństwa.
Aristide Zolberg nazwał takich uchodźców „nowymi Palestyńczykami”, gdyż
reprezentują oni bardzo świadome społeczności uchodźcze, z natury rzeczy nie­
skłonne integrować się z żadną społecznością przyjmującą (Zolberg, Suhrke,
Aguayo 1989: 275).
„Nowi Palestyńczycy” i inne „narody na wygnaniu”, tworzące swą tożsamość
i kulturę uchodźczą, nastawione na powrót, „odbicie” swej ojczyzny, posiadają
często własną polityczną strukturę przywódczą i uzbrojonych ochotników wciąg­
niętych do wojny dla celów politycznych, podobnie jak prawdziwi Palestyńczycy.
Wśród uchodźców afrykańskich takie struktury „narodów na wygnaniu” tworzyli
swego czasu Zimbabwańczycy w Mozambiku, Saharyjczycy z Frontu Polisario
w Algierii, Namibijczycy ze SWAPO w Angoli, Rwandyjczycy (w większości
Tutsi) z Patriotycznego Frontu Rwandy w Ugandzie czy tak zwani Nowi Sudańczycy z Sudanu Południowego w Kenii. To właśnie w obozach wszyscy oni
stawali się narodami, utożsamiając się silnie z państwem, do którego mieli wró­
cić lub które mieli dopiero stworzyć. Procesy te dostarczają antropologom inte­
resującego materiału, pokazującego, jak „narody” mogą powstawać bez udziału
aparatu państwowego i bazy terytorialnej.
Najlepszym przykładem są oczywiście Palestyńczycy. Wygnani z terytorium
zajętego przez Izrael, nie uznani za obywateli innych państw arabskich, skazani
na wegetację w obozach, wbrew wszelkim przewidywaniom nie integrują się
nawet z miejscowymi Palestyńczykami na Zachodnim Brzegu, tworząc do dziś
nierozwiązywalny problem.
„Nowi Palestyńczycy” pojawiająsię przede wszystkim w dużych, istniejących
od wielu lat osadach uchodźczych, zamieszkałych przez względnie jednorodną
etnicznie grupę uciekinierów żyjących w trudnych warunkach ekonomicznych,
przy utrzymującym się stale napięciu politycznym, i tylko wówczas, gdy możli­
wości powrotu, integracji na miejscu lub migracji do krajów trzecich są faktycz­
nie niemożliwe bądź poważnie utrudnione. W takich warunkach powstają grupy,

�,Narody na wygnaniu”. Rola obozów dla uchodźców w kształtowaniu się nowej...

63

które Zolberg, aby podkreślić ich naturę jako nie tylko zależnych „przedmiotów”,
ale i „aktorów”, nazywa społecznościami „uchodźców-wojowników” (Zolberg,
Suhrke, Aguayo 1989: 275). To oni tworzą radykalne organizacje, jak Harnaś,
i marzą, żeby — jak w przypadku Patriotycznego Frontu Rwandy — wrócić kie­
dyś do ojczyzny choćby na drodze tak zwanej zbrojnej repatriacji18.
Wspomniane kultury, społeczności „uchodźców-wojowników” nie sąoczywiście charakterystyczne dla wszystkich uciekinierów i wysiedlonych. Nie powstają
wśród samodzielnie osiedlających się uchodźców, o ile tylko nie tworzą oni gett.
Ogólnie rzecz biorąc, nie ma warunków do ich powstawania w krótkotrwale ist­
niejących i względnie małych oraz silnie zróżnicowanych grupach uchodźczych.
Kultura oporu nie powstaje też tam, gdzie uchodźcy mają stosunkowo dużo swo­
body, gdzie mogą decydować o sobie i samodzielnie się utrzymać, i gdzie wiodą
po prostu lepsze życie.

Warunki integracji uchodźców
W kontekście badań nad uchodźcami termin „integracja”, pozostając wielo­
znacznym, jest na ogół rozumiany jako proces włączania się jednostek lub grup
imigranckich w społeczeństwo przyjmujące, w którym uczestniczą one w róż­
nych obszarach jego życia (Grzymała-Kazłowska 2008: 248). Uczestnictwo to
nie wymaga całkowitej asymilacji i akulturacji, pozwalając na zachowanie więk­
szości zwyczajów i przekonań religijnych. Wymaga jednak, przy założeniu dwustronności relacji, pewnego otwarcia na społeczeństwo przyjmujące, dostosowa­
nia się do niego i unikania konfliktów. Na płaszczyźnie politycznej zaś udana
integracja oznacza na pewno identyfikację z państwem i tym samym z narodem
przyjmującym. Poza tym, jak podkreślają badacze, integracja ma kilka wymia­
rów: ekonomiczny, przestrzenny, społeczny i prawno-instytucjonalny (Grzyma­
ła-Kazłowska 2008: 248-250).
Z powyższego punktu widzenia pobyt uchodźców w strzeżonych skupiskach
zwanych obozami czy ośrodkami dla uchodźców, zarówno w krajach rozwijają­
cych się, jak i uprzemysłowionych, nie może sprzyjać integracji. Między pen­
sjonariuszami a personelem obozu trudno o symetrię relacji, gdyż są to relacje
między władzą a poddanymi. Prawno-instytucjonalny wymiar integracji też nie
18
Antropolog amerykański, Mahmood Mamdani, terminem „zbrojna repatriacja” określił wojnę
(1990-1994) wydaną II Republice Rwandy Habyarimany przez Patriotyczny Front Rwandy (Rwanda
Patriotic Front - RPF) złożony głównie z uchodźców Tutsi, wypędzonych do Ugandy po rewolucji
z 1959 roku. Autor ten jednocześnie podkreśla, że zarówno Rwanda, jak i Uganda nie chciały widzieć
uchodźców Tutsi u siebie jako pełnoprawnych obywateli. W obu krajach, zgodnie z „narodowym po­
rządkiem rzeczy”, byli oni postrzegani i traktowani jak cudzoziemcy. W tej sytuacji mogli być jedynie
bezpaństwowcami wegetującymi w obozach dla uchodźców. Zbrojna repatriacja była dla nich jedynym
wyjściem. Dla rządzących w Rwandzie Hutu nadchodząca klęska w wojnie z RPF stała się jednak pre­
tekstem do rozpoczęcia w 1994 r. masowego ludobójstwa Tutsi (Mamdani 2001: 159-184).

�64

Maciej Ząbek

istnieje, gdyż uchodźcy przebywający w obozach nie mają z reguły prawa do
osiedlenia się w danym kraju na stałe, a ich status prawny często nie jest jesz­
cze określony. Z ekonomicznego punktu widzenia pobyt w obozie uniemożliwia
najczęściej pracę zawodową i nie daje zbyt wielu szans na decydowanie o sobie.
W wymiarze zaś przestrzennym i społecznym obóz izoluje uchodźców od reszty
społeczeństwa oraz ogranicza dostęp do różnorodnych zasobów i instytucji kra­
ju przyjmującego. Natomiast powstawanie opisanego wyżej zjawiska swoistej
„kultury obozowej” uchodźców ostatecznie uniemożliwia integrację, gdyż jest to
kultura oporu wobec społeczeństwa przyjmującego, która wzmacnia dotychcza­
sową tożsamość narodową albo wręcz tworzy ją n a nowo.
Możemy jednak zapytać, dlaczego urzędnicy zarówno UNHCR, jak i państw
przyjmujących oraz wielu działaczy organizacji humanitarnych broni idei po­
wstawania obozów, a tak zwane wspomagane samodzielne osiedlanie się dopusz­
cza tylko wyjątkowo. Przedstawiciele tych instytucji argumentują zazwyczaj, że
obozy ułatwiają zapewnienie uchodźcom bezpieczeństwa, świadczenie pomocy
i repatriację, a twierdzenia o lepszych warunkach życia poza nimi nie zostały
w sposób wystarczający poparte badaniami empirycznymi. Ponadto osiedlają­
cy się spontanicznie to uchodźcy przeważnie lepiej wykształceni, szczególnie
przedsiębiorczy lub obdarzeni talentem do handlu, niekiedy pochodzący z grup
etnicznych zwyczajowo zajmujących się handlem lub mających stare tradycje
migracyjne. Stąd dla wielu uchodźców nieposiadających tych cech to właśnie
obóz stanowi bezpieczniejsze i materialnie lepsze rozwiązanie niż samodzielne
osiedlanie się. Zdaniem zwolenników obozów, niezgodne z prawdą jest też prze­
konanie krytyków, że gdyby uchodźcy mieli wybór, to nigdy nie osiedliliby się
w obozie. Dowodem na to ma być fakt, że uchodźcy niekiedy sami spontanicznie
tworzą osady przypominające obozy, zanim UNHCR i organizacje humanitarne
zaczną realizować swe programy (Cutts, red., 2000: 118).
Z powyższymi argumentami można się nawet zgodzić, pozostaje jednak py­
tanie, co powinno być nadrzędnym celem polityki wobec uchodźców: doraźne
zapewnienie im bezpieczeństwa i opieki, jak najszybsza repatriacja do kraju po­
chodzenia, czy integracja w nowym miejscu osiedlenia? W przypadku preferencji
dla dwóch pierwszych celów obozy są być może rzeczywiście dobrym rozwiąza­
niem, w przypadku jednak trzeciego, na pewno jednym z najgorszych.
Integracja ze społeczeństwem przyjmującym jest, w ramach konstruktu „do­
świadczenia uchodźczego”, w zasadzie ostatnim etapem bolesnych obrzędów
przejścia. Warto podkreślić, że integracja, jeśli ma być autentyczna, musi być
dość bolesnym doświadczeniem. Oznacza bowiem zmianę sposobu myślenia,
stanie się poniekąd innym człowiekiem. Kultura nie jest rzeczą, którą można me­
chanicznie i bezboleśnie zmienić. Nie wystarczy, wbrew temu, co sądzi wielu
pomocodawców, z tej „rzeczy” coś odjąć i trochę czegoś do niej dodać, aby dany
podmiot zaadaptował się do otoczenia. Dlatego uchodźcy, by się zintegrować,
muszą — jak każdy imigrant — przejść przez to doświadczenie. Obóz tymcza-

�,Narody na wygnaniu”. Rola obozów dla uchodźców w kształtowaniu się nowej...

65

sem jest dodatkowym miejscem azylu, który chroni nie tylko przed prześladowa­
niami ze strony kraju pochodzenia uchodźców, ale również przed bolesną próbą
ich integracji z otoczeniem. Nic dziwnego, że wielu uchodźców szuka w nim
własnego środowiska kulturowego, swej „bańki środowiskowej”, chcąc uniknąć,
jak wielu imigrantów, podjęcia wysiłku integracji i skutków „szoku kulturowe­
go”. Przedstawiciele UNHCR mająrację, że uchodźcy nieraz sami tworzą osady
przypominające obozy, gdyż są one jak getta. Pozwalają przetrwać, zachować
własną kulturę, a może nawet ją unarodowić. Nie jest to jednak, powtórzmy,
droga prowadząca do integracji.
Nadanie repatriacji pierwszeństwa w polityce UNHCR wobec uchodźców
miałoby oczywiście pewien sens, gdyby faktycznie chodziło o ich krótki pobyt
na emigracji. W wielu przypadkach tak się jednak nie dzieje. W obozach rodzą
się i dojrzewają całe pokolenia, które nie miały szansy na samodzielne życie poza
obozem, a wielu uchodźców nigdy już nie wraca do swej ojczyzny.
W tej sytuacji zauważyć trzeba, że w istocie wspomniane organizacje argu­
mentacją na rzecz utrzymywania obozów uzasadniają tylko swoje istnienie, gdyż
to one pomagająukonstytuować uchodźców jako przedmiot ich wiedzy i kontroli.
Podobnie władze krajów-gospodarzy nie są zainteresowane integracją, woląc, by
agendy międzynarodowe dostarczały bezterminowo wsparcia dla wysiedlonej
ludności znajdującej się na ich terytorium. Skomentować to można krótko, za po­
mocą słów Michela Foucault: „Władza sama produkuje swoje domeny i rytuały
prawdy” (Foucault 1979: 194). Innymi słowy, nie tylko reżimy kraj ów pochodze­
nia uchodźców mają udział w ich tworzeniu, ale i władze krajów przyjmujących
oraz organizacji międzynarodowych. To one także przyczyniają się ostatecznie
do uczynienia z nich niebezpiecznych nacjonalistów.
*

*

*

Podsumowując, współczesne problemy związane z uchodźcami są w dużej
mierze skutkiem istnienia państw o charakterze narodowym oraz światowego sy­
stemu pomocy i panowania nad tą kategorią ludzi, zwanego „międzynarodowym
reżimem uchodźczym”.
Państwa demokratyczne Zachodu oraz do pewnego stopnia ich naśladowcy
w Azji i Afryce, choć przyjmują na siebie obowiązek ochrony uchodźców, to
jednak z powodu swojego narodowego charakteru bronią się przed przyjmowa­
niem na stałe imigrantów. Jest to główna przyczyna, dla której ich repatriację
traktują priorytetowo. Tę zaś można przeprowadzić tylko pod warunkiem pobytu
uchodźców w sprawnie zarządzanych obozach, których pensjonariusze nie inte­
grują się i nie mieszają z otoczeniem. Poza tym obozy, których nędza jest dobrze
widoczna dla obserwatorów zewnętrznych, są dobrym argumentem w zabieganiu
o pomoc międzynarodową. Staranie się o nią ułatwia istnienie międzynarodo­
wego systemu International Refugee Regime, który jest w stanie wyżywić tłumy

�Maciej Ząbek

66

bezdomnych i bezrobotnych przesiedleńców przez wiele lat i niejako przy okazji
utrzymać także te wszystkie organizacje, które wchodzą w jego skład. Dlatego
zarówno urzędnicy państwowi, jak i pomocodawcy z organizacji międzynarodo­
wych niechętnie patrzą na samodzielne osiedlanie się uchodźców, nie biorąc pod
uwagę skutków długotrwałego ich przebywania w obozach. Tymczasem to właś­
nie w takich miejscach rodzą się radykalne organizacje i tożsamości „uchodźców-wojowników”, którzy mogą stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeń­
stwa zarówno krajów przyjmujących, jak i całych regionów.
Słowa kluczowe: uchodźcy, obozy dla uchodźców, uchodźstwo, integracja, tożsamość

B IB L IO G R A FIA
Bam es C., M ercer G.
2008
Niepełnosprawność, przeł. R Morawski, Warszawa: Wydawnictwo Sic.
Bruner E.M.
1986
Ethnography as Narrative, w: VW. Turner, E.M. Bruner (eds.), The Anthropo­
logy o f Experience, Urbana, Chicago: University o f Illinois Press, s. 139-158.
Clifford J.
1986
Introduction: Partial Truths, w: J. Clifford, G.E. Marcus (eds.), Writing Cul­
ture. The Poetics and Politics o f Ethnography, Berkeley: University o f Cali­
fornia Press, s. 1-26.
Cohen A.P
1985
The Symbolic Construction o f Community, Chichester, London: E. Horwood, Tavistock.
Crisp J. (red.)
1998
Uchodźcy świata 1997-1998. Wyzwania humanitarne, przeł. S. Kasperec,
W. Niewiadomski, T. Olifierko, Warszawa: UNHCR, Wydawnictwo N au­
kowe PWN.
Cutts M. (red.)
2000
Uchodźcy świata. 50 lat pom ocy humanitarnej, przeł. K. Dragan, Warsza­
wa: UNHCR.
Foucault M.
1979
Discipline and Punish: The Birth o f the Prison, New York: Vintage.
Gennep A. van
2006
Obrzędy przejścia, przeł. B. Biały, Warszawa: Państwowy Instytut Wy­
li 909]
dawniczy.
Goffman E.
1991
Asylums: Essays on the Social Situation o f M ental Patients and Other
[1961]
Inmates, London: Penguin.
Grzymala-Kazlowska A.
2008
Zakończenie, w: A. Grzymala-Kazlowska, S. Łodziński (red.), Problemy in­
tegracji imigrantów. Koncepcje, badania, polityki, Warszawa: Wydawnic­
tw a Uniwersytetu Warszawskiego, s. 245-252.

�,Narody na wygnaniu”. Rola obozów dla uchodźców w kształtowaniu się nowej...
K ayR .
1987
Keller S.L.
1978

67

Burundi since the Genocide, London: Minority Rights Group.

Uprooting and Social Change: The Role o f Refugees in Development, Delhi:
Manohar Book Service.
Lemert Ch., Gillan G.
1999
M ichel Foucault: teoria społeczna i transgresja, tłum. D. Leszczyński,
L. Rasiński, Warszawa, Wrocław: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Malkki L.H.
1995a
Refugee and Exile: From „Refugee Studies” to National Order o f Things,
„Annual Review o f Anthropology” 24, s. 495-523.
1995b
Purity and Exile. Violence, Memory, and National Cosmology among Hutu
Refugees in Tanzania, Chicago, London: The University o f Chicago Press.
1996
Speechless Emissaries: Refugees, Humanitarianism, and Dehistoricization, „Cultural Anthropology” 11: 3, s. 377-404.
Mamdani M.
2001
When Victims Become Killers. Colonialism, Nativism, and the Genocide
in Rwanda, Princeton: Princeton University Press.
Marx E.
1990
The Social World o f Refugees: A Conceptual Framework, „Journal
ofR efugee Studies” 3: 3, s. 198-203.
Oliwa-Ciesielska M.
2004
Piętno nieprzypisania. Studium o wyizolowaniu społecznym bezdomnych,
Poznań: Wydawnictwo Naukowe UAM.
Rabinów P , Sullivan W.M.
1979
The Interpretive Tum: Emergence o f an Approach, w. P. Rabinów, W.M. Sulli­
van (eds.), Interpretive Social Science. A Reader, Berkeley: University
o f California Press, s. 1-32.
Steen A.-B.
1993
Varieties o f the Tamil Refugee Experience in Denmark and England,
Copenhagen: Minority Studies o f Copenhagen, The Danish Center for Human
Rights.
Stein B.N.
2001
The Refugee Experience: Defining the Parameters o f a F ield o f Study,
„International Migration Review” 15: 1, s. 320-330.
Vemant J.
1953
The Refugee in the Post-War World, London: Allen &amp; Unwin.
Ząbek M.
2003
Obozowy ,, inny św ia t”. Spostrzeżenia z pobytu w obozach dla uchodźców
w Kenii, „Afryka, Azja, Ameryka Łacińska. Studia i materiały” 80, s. 115-131.
Ząbek M„ Łodziński S.
2008
Uchodźcy w Polsce. Próba spojrzenia antropologicznego, Warszawa: Ofi­
cyna Wydawnicza ASPRA-JR.
Zetter R.
1988
Refugees and Refugee Studies — a Label and an Agenda, „Journal ofR efu ­
gee Studies” 1: 2, s. 1-6.

�Maciej Ząbek

68

Zolberg R.A., Suhrke A., Aguayo S.
1989
Escape from Violence. Conflict and the Refugee Crisis in the Developing
World, Oxford: Oxford University Press.

Maciej Ząbek
„PEOPLES IN EXILE”. THE ROLE OF REFUGEE CAMPS
IN THE CREATION OF A NEW IDENTITY OF THEIR INHABITANTS
(Summary)
The article shows the role that the so-called refugee camps or refugee centres play
in the development o f the identity and culture o f refugee groups.
In organised refugee camps their inhabitants can be controlled, distribution o f aid
is facilitated and repatriation programme is easier to carry out. Therefore refugee camps
are considered, both by the authorities o f refugee receiving countries and UNHCR and
humanitarian organisations, as the m ost effective and cheapest form o f their protection.
However, such camps are not conducive to the integration o f the refugees with the host
society, which would be desired in a situation when a quick return to their home country
is not possible. A long stay in camps and manifestation o f power over refugees by camp
staff create grounds for the development o f a new identity o f refugees. This identity is
associated w ith the specific moral attitude and behaviour code, which is manifested as the
„culture o f resistance”. W hat binds such groups o f refugees is the political community
o f identity and interests, and a feeling o f enslavement o f the „people in exile”, which
differentiates refugees from people living outside the camp. The author emphasises that
nation-forming processes can take place without the involvement o f the state apparatus
and territory. Keeping refugees in camps for a long time can have serious consequences.
In conclusion the author describes the reasons for this state o f affairs — on the one hand
it is the national character o f modem states, which defend themselves against the inflow o f
immigrants, and, on the other — the international system o f their protection, which main­
tains a large number o f unemployed refugees in emigration for many years. This system
paradoxically strengthens the problem o f refugees and creates new difficulties.

Key words: refugees, refugee camps, exile, integration, identity

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10976" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10954">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/fa4b657b461914f5dcb5daa970aa982d.pdf</src>
        <authentication>f6da19f8c45930424da50f5fdf3c7ba2</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130836">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5497</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130837">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130838">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130839">
                <text>antropologia stosowana</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="130840">
                <text>antropologia i biznes</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="130841">
                <text>antropologia i przemysł</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130842">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5113</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130843">
                <text>Antropologia w biznesie i przemyśle / Antropologia stosowana</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130844">
                <text>Antropologia stosowana, pod red. Macieja Ząbka; s.293- 322</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130845">
                <text>Ząbek, Maciej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130846">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130847">
                <text>Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="130848">
                <text>Międzynarodowe Centrum Dialogu Miedzykulturowego i Miedzyreligijnego UKSW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130849">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130850">
                <text>12
Maciej Ząbek

Antropologia w biznesie i przemyśle
Biznes i przemysł to dwa podstawowe sposoby organizowania działalności gospodarczej człowieka w celu zaspokojenia jego podstawowych potrzeb
w nowoczesnych społeczeństwach rynkowych. Pierwszy odnosi się przede
wszystkim do handlu, sprzedaży i kupowania towarów oraz usług na rynku,
a drugi do zorganizowanej ich produkcji na dużą skalę. Wielu może zapytać:
Gdzie w tym świecie miejsce na antropologię? Na początku przypomnieć można, że wiejskie targowiska, odpustowe stoiska, czy tradycyjna wytwórczość
rzemieślnicza, skąd wyrasta współczesny rynek i przemysł, od dawna były
w promieniu zainteresowań antropologów. Ciekawość ta ograniczała się jednak
przez długi czas do ich zanikających form z okresu przedkapitalistycznego.
Zapewne dlatego spośród wielu potencjalnych miejsc, w których antropolog
mógłby podjąć pracę, rzadko które wzbudza nadal jeszcze tyle zaskoczenia,
co sugestia, że mogłaby to być firma biznesowa albo zakład przemysłowy.
Obraz antropologa jako romantycznego ludoznawcy i folklorysty albo kogoś
w stylu Indiany Jonesa nadal ciąży na potocznym wizerunku naszej dyscypliny.
Tymczasem umiejętność wchodzenia w obce światy, kiedy nie zna się nawet
miejscowego języka ani zasad poruszania się w tym świecie, konieczność nauki tego wszystkiego, poznania miejscowych struktur, kodów i tabu okazuje
się przydatna do poznania także „plemion” ze współczesnego korporacyjnego
buszu. Działanie na ich zamówienie to także znana antropologom sytuacja,
gdy występowali w interesie „swoich tubylców” lub podejmowali się mediacji.
Dotyczące biznesu tematy także tak naprawdę nie są nowe. To ciągle ta sama
próba odpowiedzi na pytanie, jaki jest człowiek i dlaczego robi to, co robi,
podejmowana tylko w nieco innym kontekście niż dawniej.
Na szczęście wbrew temu, co wyżej zostało powiedziane, rola antropologa
w organizacjach zajmujących się działalnością gospodarczą jest już zauważalna
i wcale nie tak egzotyczna, jakby mogło się wydawać. W różnych szkołach
biznesu oraz na kierunkach zarządzania i ekonomii, wykłady coraz częściej prowadzą antropolodzy. Powstają specjalistyczne periodyki poświęcone wyłącznie

�Maciej Ząbek

294

temu zagadnieniu1, w których można przeczytać o zjawisku „antropologizacji
biznesu”. Sami antropolodzy wchodzą zaś w rolę cenionych konsultantów,
badaczy, analityków i menedżerów w najpoważniejszych światowych koncernach typu: Boening, Microsoft, Hallmark, Intel, Kodak, Nokia, Motorola, Walt
Disney i wielu innych (patrz: Guang Tian i van Marrewijk 2010).
W ostatnich latach także w Polsce pojawiły się takie firmy, jak np. Tomo
Group, Izmałkowa Consulting, 4P Research Mix, ARC Rynek i Opinia, Dom
Badawczy Maison, czy ABM, które zajmując się badaniami rynku, posługują się
technikami etnograficznymi, stwarzając absolwentom etnologii i antropologii
kulturowej szanse na miejsce pracy.
Dlaczego zatrudniają tam antropologów? Otóż dostrzeżono, że źródłem
wielu niepowodzeń w świecie biznesu był brak zrozumienia i dostosowania się
do innego rodzaju myślenia i działania obecnego w grupach ludzkich innych
niż nasza własna, czyli brak uwzględnienia w swym działaniu kontekstów
kulturowych.
Z doświadczeń stosowania etnografii w badaniach marketingowych także na rodzimym gruncie, np. Julii Izmałkowej, można odnaleźć wiele na to
dowodów. Na przykład pewna firma sprzedająca kostki toaletowe w Polsce
zauważyła, że kupują je jedynie mieszkańcy miast a nie wsi. Chcąc zwiększyć
sprzedaż, firma postanowiła dowiedzieć się dlaczego tak jest. Dopiero po
badaniach etnograficznych okazało się, że przyczyną jest przeświadczenie
ludzi, że służy ona do likwidowania przykrych zapachów, a ponieważ łazienki
w domach poza miastem mają zwykle okno, to ich właścicielom wydawała się
ona rzeczą zbędną. Dzięki tej wiedzy firma mogła nawiązać do tych wyobrażeń
i pokazać, że rola kostki toaletowej jest o wiele większa i dopiero wówczas
odnieść sukces. Inna firma z kolei próbowała wprowadzić na rynek nowy
rodzaj dżemu różanego. Wcześniej wszystko dokładnie sprawdziła zgodnie
z klasyczną sztuką marketingu. Rynek został rozpoznany, smaki przetestowane,
kosztowna kampania reklamowa uruchomiona. Tymczasem choć pierwsza
partia towaru rozeszła się błyskawicznie, drugiej już prawie nikt nie kupił.
Dopiero antropolog odkrył, że w trakcie badań wstępnych podawano badanym
próbki chleba z dżemem cienko rozsmarowanym na pieczywie. Tymczasem
w domu ludzie byli przyzwyczajeni do nakładania grubej warstwy, co sprawiało, że produkt stawał się za słodki i niesmaczny. A tego typu przyzwyczajeń
nie da się łatwo zmienić, czego firma w swej kampanii promocyjnej w ogóle
nie uwzględniła.
 Przykładem może być np. pismo „International Journal of Business Anthropology”
(2010).
1

�Antropologia w biznesie i przemyśle

295

Obecnie wielkie korporacje zrozumiały, że jeśli chcą odnosić sukcesy, to
muszą uwzględniać i rozumieć tego typu różnice zarówno na gruncie krajowym,
jak tym bardziej na rynku globalnym, w dodatku w szybko zmieniającym się
świecie. Antropolodzy natomiast wydają się być, jak dotąd, najlepiej przygotowaną grupą zawodową w odkrywaniu i wyjaśnianiu rozmaitych wzorów
zachowań, które mają wpływ na podejmowane przez korporacje strategie
i taktyki w biznesie i produkcji. Są oni szkoleni w zakresie komunikowania
się we współczesnym świecie, unikania uprzedzeń i podejmowania wysiłku
zrozumienia ludzi z różnych grup kulturowych, patrzenia na rzeczy całościowo, a przede wszystkim w opanowaniu etnograficznych metod jakościowego
gromadzenia i przetwarzania danych.
Te ostatnie w przeciwieństwie do metod ilościowych (socjologicznych)
mają nie tyle dostarczyć informacji o ilości i wynikach sprzedaży, co służą np.
do odkrywania opinii, sądów, motywów zachowań i postaw konsumenckich.
Pozwalają na dotarcie do często nieujawnianych w sposób bezpośredni motywów zachowań. Pozwalają rozpoznać zjawiska znajdujące się pod powierzchnią zjawisk rynkowych i wykorzystać je w praktyce marketingowej. Dlatego
etnografia polegająca na umiejętności obserwacji, przeprowadzania rozmów,
ich dokumentacji i analizy jest dziś najlepszą techniką ułatwiającą zrozumienie
mechanizmów działania ludzi zarówno w badaniu kultur egzotycznych, jak
i np. segmentów kultury związanych z konsumpcją czy produkcją.
Ilustracją powyższych stwierdzeń może być wiele konkretnych, choć
drobnych przykładów, ale dużo mówiących o tym, w jak szerokim zakresie te
badania mogą być stosowane. To dzięki badaniom antropolożki Susan Squires
zauważono, że dzieci lubią spożywać jogurt podczas zabawy, w ruchu, na
wycieczkach i na podstawie wniosków z tej właśnie obserwacji amerykańska
firma General Mills wprowadziła na rynek nowy produkt, jogurty dla dzieci
Go-Gurt, wyciskane bezpośrednio z tuby do ust, bez użycia łyżeczki. Dzięki
tej innowacji wygenerowała pomimo ograniczonej dystrybucji 37 milionów
dolarów już w pierwszym roku sprzedaży (Squires 2002).
Podobnie Disneya uratowało przed spadkiem oglądalności stworzenie
nowego kanału telewizyjnego Disney XD w wyniku wyciągnięcia wniosków
z obserwacji uczestniczącej etnografów, wskazujących na potrzebę stworzenia programów uwzględniających także zainteresowania chłopców w wieku
6–14 lat. Znany natomiast wszystkim obsługującym maszyny do kopiowania
duży zielony przycisk pojawił się na nich, gdy antropolożka Lucy Suchman,
prowadząca badania na zlecenie firmy Xerox, odkryła, że najwięcej problemów
przy włączaniu sprzętu sprawia niedoświadczonym użytkownikom poszukiwanie tego właśnie przycisku.

�296

Maciej Ząbek

Podejście holistyczne charakterystyczne dla antropologii umożliwia zrozumienie, w jaki sposób globalne zmiany mogą mieć wpływ na lokalne
społeczności i jak najlepiej dostosować się do tych zmian. O ile inżynierowie
potrafią stwarzać nowe technologie, to antropolodzy potrafią się przyglądać,
jak ludzie w rzeczywistości ich używają. Badacze pracujący np. w 1996 r. dla
Motoroli na wsi chińskiej nad wykorzystaniem pagerów odkryli, że młodzież
używa ich nie tylko do kontaktów między sobą, ale też jako swego rodzaju
akcesoriów mody. Łącząc wiedzę inżynierską z danymi etnograficznymi projektanci mogli dzięki temu opracować modne, dobrze sprzedające się pagery
kolorowe (Hafner 1999).
Antropolodzy potrafią wytłumaczyć subtelności życia codziennego w różnych kulturach, tak aby były zrozumiałe dla szerokiej publiczności. Nie mają
uprzedzeń i odrzucają myślenie europocentryczne, które często jest powodem
niepowodzeń w kampaniach marketingowych. Dlatego np. Bank Światowy zatrudnia antropologów do realizacji programów dotyczących m.in. nawadniania
i zadrzewiania w Afryce, ale tak by nie powodować jednocześnie konfliktów
ze społecznościami lokalnymi.
W jednym z krajów arabskich prowadzono kampanię proszku do prania.
Słusznie założono, że adresatkami przekazu będą przeważnie niepiśmienne
gospodynie domowe. W związku z czym zdecydowano się na proste plakaty
z rysunkami przedstawiającymi: brudną koszulę, proszek, czystą koszulę.
Arabki odebrały jednak ten przekaz, że ów proszek zmienia czystą koszulę
w brudną. Dlaczego? Nie wzięto pod uwagę, że w krajach arabskich czyta się
tekst z prawa do lewa.
Firma Intel, znany producent układów scalonych oraz twórca mikroprocesorów, rozwijająca się od 1965 r. bardzo dynamicznie, podwajając m.in. liczbę
tranzystorów na układzie scalonym co dwa lata, w latach dziewięćdziesiątych
doszła jednak „do ściany”, kiedy to jej inżynierowie stwierdzili, że niemożliwy
jest już dalszy wzrost mocy obliczeniowej starymi metodami. Zdecydowano
się wówczas na zatrudnienie antropolożki Genevieve Bell (2006, 2011), która
zwróciła uwagę firmy na potrzeby potencjalnych indywidualnych odbiorców
z różnych grup: kobiet czy użytkowników komputerów w różnych rejonach
świata. Szeroko zakrojony projekt badawczy, obejmujący Indie, Chiny, Chile
i Węgry, który podjęła Bell, pozwolił odkryć, że nawet niebogaci ludzie są gotowi
na zakup komputera, jeśli nabiorą przekonania, że zwiększy to szanse życiowe
ich dzieci. Odkrycie to Intel wykorzystał przede wszystkim na rynku chińskim,
wypuszczając we współpracy z lokalnym producentem serię „komputerów
do nauki”. Te i wiele innych tego typu późniejszych badań antropologów dla
firmy Intel i zastosowań płynących z nich wniosków sprawiły, że korporacja

�Antropologia w biznesie i przemyśle

297

ponownie nabrała „wiatru w żagle”. Przy okazji, także dzięki antropologom,
polepszyła swój wizerunek w społeczeństwie, podejmując działania chroniące
środowisko, zmniejszając jego zanieczyszczanie przy jednoczesnym wzroście
wydajności technologicznej.
Absolwenci etnologii i antropologii kulturowej skutecznie umieją się też
komunikować z ludźmi z różnych miejsc, kultur i środowisk, poczynając od
imigrantów po prezesów międzynarodowych korporacji. Dostarczają tym
ostatnim np. danych, jak rzeczy przez nich produkowane będą odbierane za
granicą, szczególnie w innych kręgach kulturowych. Potrafią także przeprowadzić ewaluację danego projektu i ocenę jego ryzyka, a także wykonać w razie
potrzeby badania wewnątrz danej firmy w celu restrukturyzacji i poprawienia jej efektywności. Wreszcie mogą przydać się przy pozyskiwaniu różnego
rodzaju dotacji budżetowych czy unijnych, gdyż jeszcze na studiach uczą się
pisać wnioski w celu pozyskiwania środków na badania.
Na gruncie akademickim w USA badania antropologów zorientowane na
zastosowanie ich wyników w handlu i produkcji zostały nazwane w latach
osiemdziesiątych „antropologią biznesu lub przemysłu” (business or industrial
anthropology). Zdefiniowano ją także jako antropologię ekonomiczną, której
teorie i praktyki dostosowane są do potrzeb organizacji sektora prywatnego,
a zwłaszcza firm przemysłowych (Bailey 2009). Obecnie ta subdyscyplina
antropologii dzieli się na trzy główne obszary działań: 1) Badania dotyczące
procesu wytwarzania dóbr i usług oraz samych organizacji, w których produkcja
się odbywa; 2) Badania marketingowe i zachowań konsumenckich na rynku,
w tym również międzynarodowym; oraz 3) Działania związane z zarządzaniem
wiedzą, komunikacją międzykulturową i projektowaniem nowych produktów,
usług i systemów dla konsumentów i przedsiębiorców.
We wcześniejszej historii antropologii stosowanej także znajdziemy przykłady tego typu praktyk, określane niekiedy mianem „antropologii pracy”
(anthropology of work), bądź „antropologii stosowanej w przemyśle” (applied
anthropology in industry). Niemniej były one rzadkie lub ograniczające się
do studiów typowo akademickich (Baba 2006, s. 83). Dopiero po 1980 r.
nastąpiła zmiana. Spowodował ją wzrost popytu na etnografię ze strony firm
biznesowych, dążących do lepszego zrozumienia kontekstów kulturowych,
jako narzędzia zapewniającego innowacje i przewagę konkurencyjną. Na
uniwersytetach natomiast zderzono się z presją zbyt dużej liczby osób po doktoracie w stosunku do realnych możliwości zatrudnienia ich na stanowiskach
akademickich, co w konsekwencji wymusiło przewartościowanie postaw wielu
absolwentów antropologii wobec możliwości pracy w przemyśle czy biznesie,
gdzie wcześniej nie chciano pracować, powołując się często na etykę i kodeks

�298

Maciej Ząbek

zawodowy antropologa. Zmusiło to także Amerykańskie Towarzystwo Antropologiczne do zmiany stanowiska, które próbowało nawet zakazać badań
w celach komercyjnych (Bailey 2009).
Kończąc ten wstęp, można zauważyć, że relacje między polską antropologią
a biznesem i przemysłem, znajdują się obecnie na podobnym etapie co w USA
20 lat temu, a sytuacja na rynku wymusza ewolucję w tym samym kierunku,
czyli konieczność nawiązania znacznie bliższych stosunków niż kiedykolwiek
dotąd. Związek ten wydaje się już nieuchronny i nie należy się go bać, gdyż
umożliwia postęp zarówno w zakresie wiedzy, jak i praktyki. Włączenie do
nowego ładu gospodarczego Azji i innych części świata nazywanego rozwijającym się stwarza globalną platformę produkcji i konsumpcji, gdzie udział
antropologa w charakterze badacza, tłumacza i mediatora będzie dla biznesu
coraz bardziej niezbędny. Antropologom natomiast poszukującym zawsze
nieznanego bynajmniej nie odbiera misji dyscyplinarnej, a wręcz przeciwnie
– dostarcza nowych inspiracji dla niej, nie mówiąc już o tym, że stwarza to
dla nich niezwykle obiecujący rynek pracy.

Badania marketingowe i konsumenckie
Etnografia w badaniach rynku
Badania rynku związane są z systematycznym gromadzeniem, analizą
i interpretacją informacji związanych z decyzjami marketingowymi w celu
udoskonalenia procesów decyzyjnych podejmowanych przez określone przedsiębiorstwa. Chodzi nie tylko o zebranie i przetworzenie informacji o rynku
konsumpcji, ale także o działaniach konkurencji.
W przeciwieństwie do metod ilościowych (charakterystycznych dla badań
socjologicznych) przynoszących informacje o ilości i wynikach sprzedaży,
wykorzystanie technik etnograficznych (charakterystycznych dla antropologii i etnologii) służy do poszukiwania opinii, sądów, motywów zachowań
i przejawiających się postaw konsumenckich. Główną ideą większości firm
jest zasada: dowiedz się, czego ludzie pragną i daj im to. A w ich imieniu
najlepiej mogą zrobić to antropolodzy, gdyż etnografia jest najlepszą metodą
ułatwiającą zrozumienie ludzi i mechanizmów ich działania. Sprawdziła się
nie tylko w badaniu egzotycznych kultur, ale i tych segmentów kultury, które
są związane z konsumpcją. Interesujące wnioski dla praktyki marketingowej
wymagają zadania ciekawych pytań, a etnografia pomaga sformułować te
pytania. Może także pomóc we właściwym przygotowaniu badań ilościowych,
służyć sprawdzeniu hipotez i dostarczeniu cennych informacji o konkretnych
grupach ludzi. Poza tym pozwala na dotarcie do nieujawnionych w sposób

�Antropologia w biznesie i przemyśle

299

bezpośredni motywów zachowań i rozpoznawania zjawisk znajdujących się
pod powierzchnią zjawisk rynkowych.
Ogólnie rzecz biorąc, etnograficzne metody jakościowe są wykorzystywane
w odkrywaniu tzw. tubylczego punktu widzenia, czy badania z perspektywy konsumentów. Przydatne są szczególnie w badaniu nowych grup konsumenckich,
zbieraniu opinii o danych markach, testowaniu nowych produktów i technologii,
ocenie pozycji danego produktu bądź marki na rynku, oddziaływaniu reklam
na podejmowane decyzje i szukaniu nisz dla nowych produktów.
Podstawowe techniki etnografii to badania łączące „obserwację uczestniczącą” w środowisku badanych, w tym tzw. technikę cienia, z wywiadami
pogłębionymi bądź po prostu rozmowami na ten temat oraz zapis wizualny
z tekstowym. Obserwacji zachowań konsumenckich, które mogą trwać dzień
lub nawet miesiąc, dokonuje się zarówno w mieszkaniu badanego, jak i poza
jego domem. W Polsce do takich firm wykorzystujących technikę cienia
należy m.in. firma Izmałkowa Consulting. Badania tego typu dostarczają
wiedzy niemożliwej do uzyskania w inny sposób. Są to obserwacje, dzięki
którym firma może dowiedzieć się, jak ludzie w praktyce wykorzystują jej
produkty. Etnograf uczestniczy w codziennych rutynowych czynnościach
konsumenta. Obserwuje sprzątanie mieszkania, przygotowanie posiłków,
czynności związane z higieną czy prace w ogródku. Interesuje go nie tylko
przebieg tych czynności, ale także ich kontekst (powierzchnia mieszkania,
wyposażenie kuchni i łazienki, dostęp do wody, elektryczności czy komunikacji). Odnotowuje, jakie produkty znajdują się w mieszkaniu badanego,
jakie wyrzuca on do śmieci, czyli dowiaduje się, jak w praktyce funkcjonują
różne marki. Bierze udział w degustacji przygotowywanego posiłku albo
w ocenie wyników prania, analizując skutki czynności konsumenta. Na bieżąco natomiast robi nie tylko notatki, ale posiłkuje się nowoczesnymi technikami dokumentacyjnymi, wykorzystując fotografię i film. Po zakończeniu
obserwacji rozmawia z konsumentem, a także z innymi członkami rodziny,
które to rozmowy pomogą mu w interpretacji jego zachowań lub decyzji.
Podobnych obserwacji etnograf dokonuje poza domem badanego. Interesuje go, w jaki sposób dociera na miejsce sprzedaży, jakie miejsca i dlaczego
wybiera, jak dokonuje zakupów, jak wygląda proces wyboru produktów,
oczywiście tak jak poprzednio dokonując zapisu, w tym także wizualnego,
tych wszystkich czynności.
Powyższe techniki, wykorzystywane od dawna w etnografii, są obecnie
wzbogacane metodami przyspieszającymi proces badania. Należą do nich
tzw. badania fokusowe stosowane często w socjologii. Polegają na zebraniu
w jednym miejscu wybranego kilkuosobowego grona konsumentów, których

�300

Maciej Ząbek

moderator (badacz) zadając pytania stara się sprowokować do dyskusji i sporów
między sobą. Zazwyczaj tematyka spotkania dotyczy jednego z produktów
lub usługi, np. proszku do prania danej marki bądź np. audycji danej stacji
radiowej. Oczywiście grupa dobierana jest według pewnego klucza, aby
z jednej strony była reprezentacyjna, a z drugiej jej uczestnicy mieli coś do
powiedzenia na dany temat. Technika ta pozwala badaczom na bardzo szybkie
rozpoznanie preferencji i postaw tej grupy konsumentów wobec określonego
produktu.
Jeszcze inną techniką są badania w przestrzeni wirtualnej. Internet odgrywa coraz większą rolę w życiu ludzi. Obserwacja zachowań badanych,
szczególnie na serwisach społecznościowych typu „Facebook”, czy „Nasza
Klasa” i innych forach i czatach, dostarcza wielu informacji niedostępnych
z innych poziomów komunikacji. Dotarcie do nich staje się kluczowe z punktu widzenia wielu producentów. Na gruncie polskim w tego typu badaniach
w Internecie specjalizuje się firma prowadzona przez jednego z absolwentów warszawskiej etnologii, pana Tomoho Umeda, wykorzystując przy tym
z powodzeniem techniki hipersegmentacji tekstu i analizy semiotycznej. Mają
one jeszcze tą zaletę, że pozwalają prowadzić badania stosunkowo szybko
i na dużych grupach konsumenckich, co jest rzeczą niemożliwą w przypadku
tradycyjnej etnografii.
Celem tych wszystkich metod jest poznanie całokształtu aktywności konsumenckiej badanej grupy. Badacz stara się poznać ich zachowanie i próbuje
odpowiedzieć podczas analizy danych, jakie jest miejsce i znaczenie różnych
dóbr i usług w ich życiu, odkryć ewentualnie także ich nowe potrzeby konsumpcyjne. Ludzie często nie uświadamiają sobie swoich potrzeb, dopiero
w trakcie tego typu badań są w stanie wyartykułować co ich irytuje, drażni,
co sprawia im problem. Etnograf poznaje w ten sposób ich system wartości
i preferencje, którymi się kierują. W efekcie informacje te wykorzystuje się
w celu dostarczenia na rynek nowych produktów bądź ulepszenia starych, czy
też poprawy standardu usług świadczonych klientom przez daną firmę.
W dzisiejszym świecie nowoczesne galerie handlowe i supermarkety
wypierają tradycyjne bazary. Ludzie otaczają się różnymi przedmiotami,
określonymi markami i przypisują im konkretne znaczenie. Ich odkrycie jest
zadaniem dla antropologa nie tylko na użytek określonych firm badających
rynek, ale także z motywacji czysto naukowych.
Etnograf w roli tajemniczego klienta
Zachodnie firmy, także w Polsce, w celu zbadania możliwości poprawy
świadczonych usług lub też zorientowania się w ofercie i jakości obsługi

�Antropologia w biznesie i przemyśle

301

u konkurencji, od dawna już zlecają przeprowadzenie badań agencjom badawczym, zatrudniającym etnografów do technik badawczych określanych
mianem audytów MS, czyli rewizji dokonywanej przez „tajemniczego czy
też tajnego klienta” (mystery shopper). Jest to rodzaj badania, w którym na
zlecenie firmy przeszkolony obserwator wciela się w rolę zwykłego klienta,
aby zebrać w niejawny, a przez to skuteczny sposób prawdziwe informacje
dotyczące świadczonych usług (Maison, Noga-Bogomilski 2007, s. 221). Jego
zadaniem jest sprawdzić czy podejście pracowników obsługujących klientów
jest profesjonalne, uprzejme, czy stosują oni w praktyce znaną zasadę „klient
nasz pan”, a jednocześnie czy są lojalni wobec firmy.
Celem stosowania tego typu audytów przez firmy jest osiągnięcie oczywiście wyższych zysków, ale w tym typie badań rynkowych ma to nastąpić
przede wszystkim na drodze poprawy obsługi klienta, w sytuacji gdy głównym
czynnikiem decydującym o wyborach konsumenckich jest nie sam produkt
czy usługa (gdyż te nie różnią się zbytnio od siebie), lecz jakość obsługi. Stąd
badanie to proponowane jest głównie firmom o charakterze usługowym,
mającym bezpośrednią styczność z klientem, szczególnie takim jak centra
handlowe, różne sklepy, księgarnie, restauracje, stacje benzynowe, hotele,
biura turystyczne, banki czy agencje ubezpieczeniowe. Decydują się one na to
zazwyczaj z uwagi na niepokojące sygnały dotyczące np. obniżenia się wyników
sprzedaży, narastające skargi od klientów, w reakcji na działania konkurencji,
z chęci ulepszenia standardów obsługi czy też zmiany wizerunku marki. Np.
sieć stacji benzynowych CPN w okresie transformacji w Orlen wydawała ponad
1 milion złotych rocznie na projekty typu mystery shopper.
W ramach tej techniki wyróżniamy kilka jej typów: badania bezpośrednie,
indywidualne, biznesowe lub eksperckie. Mogą być jakościowe (próby ograniczające się do 10–20 wizyt), ale też ilościowe (200–1000 wizyt). Opierają
się zwykle na kontaktach bezpośrednich, choć są również audyty telefoniczne, e-mailowe oraz prowadzone on-line. Rola tych ostatnich zapewne będzie
wzrastać proporcjonalnie do liczby usług i sprzedaży przenoszonych do świata
wirtualnego. Audyty, aby były skuteczne, muszą być regularnie ponawiane jako
element szerszych standardów. Na przykład firmy amerykańskie w Polsce są
zobowiązane do regularnego przeprowadzania audytów MS.
Antropolog zatrudniony przez firmę prowadzącą tego typu badania zaczyna
swą pracę zwykle na stanowisku audytora, czyli swego rodzaju detektywa bądź
agenta do bezpośredniego kontaktu ze sprzedawcami. W tej roli zatrudnia się
nie tylko antropologów, choć oczywiście znając metody etnograficzne potrafią
dostrzegać i odnotowywać istotne aspekty zachowania sprzedawcy lepiej niż
inni kandydaci. Na dalszym etapie kariery antropolog może zająć już stano-

�302

Maciej Ząbek

wisko badacza w firmie, czyli kogoś, kto w sposób adekwatny będzie mógł
interpretować i analizować często sprzeczne i wieloznaczne dane i przekazywać
je w przystępny sposób w formie wniosków osobom, które nie przebywały
w terenie. Poza tym, dzięki umiejętności komunikacji interpersonalnej nawet
w najbardziej ekstremalnych warunkach, jest najlepszym kandydatem na
cierpliwego i skutecznego organizatora warsztatów, które są zwieńczeniem
każdego z projektów mystery shopper.
Audytorzy w roli tajnych obserwatorów powinni znać się dobrze na
branży, w której zamierzają robić badania, mieć dopracowaną w szczegółach
swoją „historię życia” pasującą do klienta, którego rolę odgrywają i nie być
rozpoznawani w środowisku, w którym mają prowadzić badania. Inną osobę
wysyła się do salonu samochodowego, a inną po kredyty do banku. Pamiętać
należy, że sprzedawca może zacząć zadawać pytania i audytor zamierzający kupić samochód rodzinny, powinien wiedzieć, ile dzieci posiada i gdzie
zamierza je wozić. Jeszcze inną osobę wysyła się do salonu odnowy biologicznej czy też do luksusowego hotelu. Powinien to być ktoś, kto wygląda,
że korzysta z takich przybytków na co dzień. W każdym przypadku audytor
udający klienta nie powinien być kimś zwracającym uwagę, dążącym do spięć
czy też wytykającym obsłudze błędy. Przede wszystkim powinien być jednak
dobrym obserwatorem. Z tego też względu absolwent etnologii i antropologii kulturowej, zwłaszcza po zapoznaniu się z daną branżą, na pewno się do
takiej pracy nadaje, aczkolwiek rola audytora, przede wszystkim z uwagi na
niejawność prowadzonych badań i możliwość zaszkodzenia badanym, może
być niekoniecznie zgodna z jego postawą etyczną. Co prawda etnografia zna
technikę prowadzenia „ukrytej obserwacji uczestniczącej” w sytuacji, gdy nie
ma innego dostępu do badanej grupy, lecz nawet wówczas spotyka się ona
z krytyką części środowiska antropologicznego, które podkreśla, że przypomina ona wówczas infiltrację danego środowiska przez szpiegów (Hammersley,
Atkinson 2000, s. 83–88, 268–291). Tym bardziej metoda mystery shopper,
kojarzona z inwigilacją i donosicielstwem, jest tu często spostrzegana jako
typowa dla „bezwzględnego odhumanizowanego kapitalizmu”, od którego
antropolodzy powinni się zdystansować.
W przypadku jednak badań dotyczących jakości obsługi, informowanie
usługodawców i sprzedawców bezpośrednio przed badaniem o tym, że mają
być poddani obserwacji, mijałoby się oczywiście z celem samego badania.
Można jednak postawić pytanie, czy to etnograf powinien bezpośrednio wpływać na decyzje szefa danej firmy, dotyczące np. udzielenia komuś nagany,
zastosowania kary finansowej, czy też dalszego zatrudnienia pracownika nie
wywiązującego się ze swych obowiązków?

�Antropologia w biznesie i przemyśle

303

W tym przypadku antropolodzy biznesu z Europejskiego Towarzystwa
Badania Rynku i Opinii (ESOMAR2) proponują często drogę pośrednią. Badacz
po pierwsze powinien spowodować, aby pracodawca poinformował jednak
pracowników, że wezmą nieświadomie udział w badaniu w danym roku, czyli
na dużo wcześniej nim faktycznie do niego dojdzie. Po drugie nie powinien
udzielać żadnych informacji pozwalających na zidentyfikowanie konkretnych
pracowników. W takim postępowaniu także z punktu widzenia interesów
firmy można upatrywać korzyści, gdyż pracownicy nie stracą zaufania do
szefa, a jakość obsługi klienta na pewno się polepszy. Sama zapowiedź jej
stosowania działa już bowiem jak „samospełniające się proroctwo”. Ponadto
kierownictwo firmy powinno zorganizować szkolenia, w których poruszono by
wszystkie problemy wyłapane przez tajnego klienta i zaproponować zmiany na
lepsze. Stanowi skuteczne narzędzie zwłaszcza przy wprowadzaniu do przedsiębiorstwa nowych pracowników. Skuteczną metodą jest również budowanie
systemu motywacji i nagradzania tych pracowników, u których audytor nie
doszukał się uchybień. W praktyce oczywiście są różni pracodawcy i zdarzają
się przypadki, że szukają oni tych pracowników, którzy „nie zdali egzaminu”,
tym bardziej że w wielu sytuacjach istnieje możliwość ich zidentyfikowania,
nawet bez podawania dokładnych informacji. Rolą antropologa powinno być
uświadomienie jednak szefom firm, że metoda zwolnień powinna być ostateczną, gdyż na ich miejsce przychodzą osoby również nie przygotowane,
które mogą mieć podobne problemy i nie jest to najlepsza droga (zwłaszcza
stosowana mechanicznie) do poprawienia wyników sprzedaży. Przestrzeganie
tych zasad sprawi, że wykorzystywanie techniki mystery shopper wcale nie
będzie naruszaniem standardów etycznych antropologii.
Antropologia zmysłów w marketingu sensorycznym
„Antropologia zmysłów” (sensous anthropology) jest podejściem badawczym
skupionym na odkrywaniu znaczenia zmysłów jako środków do zrozumienia
interakcji między człowiekiem a tym, co go otacza (Howes 2003). Rozwija się
od niedawna w ramach antropologii kulturowej, gdzie towarzyszy jej myśl,
jak pisze Michael Herzfeld, że percepcja zmysłowa posiada nie tylko wymiar
fizyczny, ale jest również aktem kulturowym (2004, s. 332). To ona często
wyznacza granice społeczne – nie tylko dlatego, że np. niektóre wonie są dla
nas nieprzyjemne, lecz ze względu na fakt ich kulturowego konstytuowania
(tamże). W tej dziedzinie nie można oczywiście nie wziąć pod uwagę, o czym
wspomina w swoim rozdziale niniejszej książki Karol Piasecki, że jest to sfe2

ESOMAR – European Society for Opinion and Marketing Research.

�304

Maciej Ząbek

ra przede wszystkim biologiczna, a bodźce np. zapachowe są percypowane
głównie podprogowo, bez udziału świadomości, będąc przedmiotem badań
antropologii fizycznej. Wiedzę o tym wykorzystuje się już od pewnego czasu
w handlu, a ta umiejętność nosi nazwę marketingu zmysłów lub marketingu
sensorycznego.
Ten typ marketingu jest użytecznym narzędziem pozwalającym na rozpoznanie emocjonalnych decyzji konsumenta. Wypełnia lukę w tradycyjnym
podejściu do technik sprzedaży, które zakładają, że decyzje konsumentów
są zawsze całkowicie racjonalne (Rieunier, Daucé 2002). Tymczasem wiele
obserwacji wskazuje, że działamy często pod wpływem emocji czy impulsów,
a nie rozumu. Stąd marketing zmysłów przykłada wagę do konieczności obserwacji i analizy uczuć oraz roli fizycznego otoczenia konsumentów w procesie
projektowania oraz promocji produktów (Lindstrom 2005, s. 84–87), kreowania głębszego i bardziej zindywidualizowanego związku z klientem poprzez
stworzenie odpowiedniej atmosfery, na którą składają się czynniki wizualne
(kolory), dźwiękowe (muzyka), zapachowe (zapachy naturalne i sztuczne)
czy dotykowe (materiały).
Dobrym przykładem udanego zastosowania marketingu sensorycznego
i budowania atmosfery w celu wzmocnienia swej marki, była kampania firmy
Starbucks w latach osiemdziesiątych. Wizyta w kawiarni Starbucksa miała
być, według jej autorów, wydarzeniem angażującym „umysł i serce”. Miała
zapewnić wygodne miejsce do czytania książki i rozmowy ze znajomymi.
Zastosowanie zielonych i żółtych kolorów, dobrze dobranej muzyki, zapachu
i smaku świeżo przyrządzonej kawy, wraz z przyjemnym oświetleniem miało
stworzyć przestrzeń pozwalającą gościom się odprężyć.
Starbucks stworzył w ten sposób „sensoryczny wizerunek swej marki”,
który przyniósł mu sukces. Pozostaje pytanie, na jakiej podstawie on powstał.
Otóż badanie tak delikatnego i trudnego tematu, jak wpływ określonych bodźców na zmysły człowieka i powiązanie go z wpływem na postawy i decyzje
konsumenckie, wymaga etnograficznych badań jakościowych. Są one w tej
dziedzinie niezastąpione, gdyż to one pozwalają zebrać pełniejsze informacje
na temat uczuć, postaw, wartości i motywacji konsumenckich (Mattar 1996).
Krytycznie jednak trzeba przyznać, że mają one swoje ograniczenia, przede
wszystkim techniczne, utrudniające utrwalanie oraz rejestrowanie zapachów
i smaków i z pewnością też skutecznie hamujące postępy w tej dziedzinie
(Herzfeld 2004, s. 331). Nie wystarczy wyjść w teren, obserwować ludzi
i zadawać im pytania, gdyż zmysłowe doświadczenia są raczej trudne do zwerbalizowania. Są to doświadczane przeżywane subiektywnie, przez co trudne
do obserwacji bezpośredniej. W tym sensie klasyczna etnografia zdaje się

�Antropologia w biznesie i przemyśle

305

zawodzić i wymaga technik wspomagających: fotografii, filmu i nagrań audio.
Austriacka antropolożka Mădălina Diaconu proponuje gęsty opis zmysłowego
doświadczenia, których autorami powinni być nie tylko badacze, ale również
rozmówcy (2002). Przydatne może być także wykorzystanie interpretacji
fenomenologicznej, niektórych wniosków płynących z antropologii genderowej, ciała czy jedzenia, ale również uwzględnienie dorobku w tej dziedzinie
antropologii biologicznej.
Podsumowując, przykład strategii marketingowej sieci kawiarni Starbucks
pokazuje, że metody etnograficzne mogą mieć na nią, mimo wspomnianych
ograniczeń, duży wpływ. Rola antropologa w badaniu marketingowym jest
też doceniana przez ludzi z branży, którzy zauważają, że dla wielu konsumentów większe znaczenie niż cena produktu ma jego postrzeganie. Stąd
firmy kreują już nie tylko jego atrakcyjny wygląd, ale dbają o odpowiednią
atmosferę, która wokół niego panuje. Dana rzecz ma odpowiadać potrzebom
konsumenta, ale także – a nawet przede wszystkim – „być w jego stylu”,
pomagać mu „wyrażać siebie”. W sytuacji, gdy wiele rzeczy jest podobnych
do siebie, chodzi o to, aby to dana marka mogła się wyróżnić. Jak zauważa
słusznie Naomi Klein, we współczesnym świecie nie sprzedaje się rzeczy, ale
marki (2000). Ale aby dana marka mogła się wyróżnić, potrzebne są sposoby
angażujące wszystkie pięć zmysłów klienta (wzrok, słuch, smak, zapach, dotyk), angażując ich pamięć i wywołując emocje, a postrzeganie ich może być
badane przez antropologów.

Pomoc w generowaniu pomysłów
i zarządzania ukrytą wiedzą
Antropologia stosowana w biznesie, a zwłaszcza w przemyśle nie służy
wyłącznie do badań marketingowych, które sprowadzają się, jak przedstawiłem
to wyżej, do pytania „co zrobić, aby klienci kupili wybrane dobra i usługi”,
ale stawia sobie też cele bardziej ambitne. Pragnie umożliwić projektantom
przemysłowym zrozumienie roli poszczególnych produktów w byciu człowiekiem. Antropolog pyta, co to znaczy być człowiekiem i uświadamia sobie
i innym, że ludzie są nie tylko konsumentami i użytkownikami, ale osobami
z własnym bogatym życiem, do których dany produkt pasuje lub nie (Tunstall
2012). Pomaga projektować przedmioty i usługi odpowiadające potrzebom
badanych. Mówiąc inaczej, antropolodzy pozwalają projektantom dostrzec
w „użytkownikach” – ludzi i przy okazji pozwalają na lepsze zrozumienie
znaczenia badanych produktów i usług w ich życiu. Na końcu zaś tej drogi są
praktyczne pomysły związane z ich udoskonaleniem (Squires &amp; Byrne 2002,

�306

Maciej Ząbek

s. 14). Ten kierunek w antropologii biznesu i przemysłu określano mianem
„antropologii w projektowaniu”.
Antropologia w projektowaniu (design anthropology)
Jest dziedziną, w której metoda etnograficzna i antropologicznie zorientowana analiza wykorzystywana jest do generowania innowacyjnych pomysłów
w celu tworzenia nowych, doskonalszych produktów i usług. Pojawiają się
one dzięki wyciąganiu wniosków z bezpośredniej obserwacji etnograficznej
ludzkich zachowań w ich codziennym otoczeniu. Niezależnie od tego czy
etnograf obserwuje dzieci spożywające jogurt czy użytkowników kopiarki,
umożliwia to zdobycie informacji na poziomie, który nie znajduje odzwierciedlenia w ankietach czy ustrukturalizowanych wywiadach, gdzie ludzie są
raczej skłonni do idealizacji swego zachowania.
Przykładem mogą być badania na zlecenie firmy produkującej instrumenty
chirurgiczne, która chciała się dowiedzieć, jak lekarze w rzeczywistości używają
swych narzędzi. Na podstawie wywiadów przed badaniami antropologicznymi
wiedziano, że lekarze podkreślali, że zależy im szczególnie na ich dokładności,
ale menedżerowie firmy podejrzewali, że tak naprawdę nie o to chodzi. I tak
rzeczywiście było. Antropolodzy po przeprowadzeniu bezpośredniej obserwacji
na sali operacyjnej odkryli, że w rzeczywistości to możliwość ich szybkiego
użycia była ważniejsza niż ich dokładność. Lekarze woleli po prostu takie
narzędzia, które pozwolą im działać szybko. Wnioski z tych badań pozwoliły
później zaprojektować firmie nowe instrumenty chirurgiczne, które pomogły
zdecydowanie zwiększyć jej udział na rynku, a lekarzom ułatwiły pracę (Baba
1998).
Stosowanie antropologii w projektowaniu jest ostatecznym odejściem od
ery fordyzmu3 w gospodarce, gdy konsument nie miał wyboru oraz spojrzenia
na biznes i produkt z punktu widzenia jego potrzeb. W USA jest już powszechnie przyjętą praktyką, zwłaszcza w przodujących technologicznie firmach, że
etnografia została zaprzęgnięta do projektowania produktów, technologii lub
usprawnienia sposobu ich produkcji. Menedżerowie zatrudniając antropologa
mają nadzieję, że pomoże im on lepiej zrozumieć zarówno swoich pracowników, jak i klientów, a dzięki temu ułatwi projektowanie produktów, które będą
lepiej odzwierciedlały pojawiające się trendy kulturowe. Pozwoli odkryć tym
3
Mowa o epoce, w której przemysł nie brał pod uwagę wielu specyficznych potrzeb swoich
klientów, tylko narzucał im z góry swoje rozwiązania. Charakteryzowały ją najlepiej słynne słowa
wypowiedziane przez Henry’ego Forda, że klient „może otrzymać samochód w każdym kolorze,
pod warunkiem, że będzie to kolor czarny”.

�Antropologia w biznesie i przemyśle

307

samym nowe sposoby osiągnięcia przewagi konkurencyjnej, odpowiedzieć na
pytanie jak urządzić przestrzeń biurową, aby zachęcała do współpracy lub jak
zaprojektować strony internetowe, aby najlepiej pasowały do sposobu myślenia i wykorzystywania ich przez określone grupy odbiorców (McDonough
i Braungart 2002).
Tak np. amerykański gigant telekomunikacyjny Nynex zatrudnił antropolożkę Patrycję Sachs, kiedy okazało się, że jego pracownicy nie zareagowali
zgodnie z oczekiwaniami po wprowadzeniu nowego specjalistycznego oprogramowania swoich komputerów, mającego ułatwić zarządzanie czynnościami
konserwacyjnymi. Sachs postawiła hipotezę, że być może problem nie leży
po stronie systemu komputerowego, lecz dotychczasowego systemu pracy,
który należałoby zrozumieć. Analiza, przeprowadzona przez antropolożkę na
podstawie obserwacji uczestniczącej, faktycznie wykazała, że ma on kluczowe
znaczenie i nowy system informacyjny zakłócił pewien naturalny sposób pracy,
a przez to proces rozwiązywania problemów stał się o wiele mniej skuteczny
niż był wcześniej. Wyciągnięto wnioski z tych obserwacji i dzięki antropolożce
stworzono oprogramowanie lepiej dostosowane do organizacji pracy w tej
firmie (Sachs 1995).
Z kolei firmy Apple i AT&amp;T skorzystały z usług antropolożki Bonnie
Nardi, aby dowiedzieć się, w jaki sposób ludzie korzystają z ich technologii
w swoich domach i biurach. Na podstawie jej badań okazało się np., że nie
satysfakcjonował ich zbyt wolny system wyszukiwania tekstu na komputerach
Macintosh albo mieli problemy z wyszukiwaniem plików, gdy zapomnieli ich
nazwy i woleliby, aby po wciśnięciu przycisku find, system był na tyle inteligentny, aby na podstawie tylko części zapamiętanej nazwy sam go znalazł.
Te i wiele innych tego typu szczegółowych obserwacji pomogły inżynierom
wymienionych firm na opracowanie inteligentnych systemów wyszukiwania
i archiwizacji danych.
Badania w ramach „antropologii projektowania” wykorzystują głównie
metodę obserwacji uczestniczącej, jednak w przypadku badań na zlecenie
trudno ją stosować w klasycznym znaczeniu w postaci długotrwałych badań
terenowych. Dlatego tak często wyniki badań komercyjnych są lekceważone
przez antropologów akademickich. W biznesie trzeba mieć jednak na uwadze
ograniczone fundusze i krótkie terminy realizacji projektów, toteż antropolodzy zmuszani są do ich maksymalnego skracania, choć zdają sobie sprawę, że
dobrze byłoby nie robić tego kosztem ilości i jakości pozyskiwanych danych.
Antropologowie biznesu, m.in. Sperschneider i Bagger (2003) poszukiwali
w związku z tym rozwiązań pozwalających pogodzić te sprzeczne wymagania.
W oparciu o zasadę „współpracy” i „uczestnictwa” użytkowników i antropo-

�308

Maciej Ząbek

logów, stworzyli metodę pozwalającą na tzw. projektowanie w kontekście
(design-in-context). Polega ona na przeprowadzaniu spotkań w środowisku
użytkowników w oparciu o stworzony przez nich scenariusz. Przejmują oni
wówczas kontrolę nad procesem, wprowadzając badacza w przestrzeń swojej
pracy, tworząc scenariusze sytuacji, w których dany produkt jest używany.
Następnie biorą udział w warsztatach, podczas których robią nagrania wideo,
przedstawiające możliwe sposoby użytkowania nowych produktów, pobudzając
się w ten sposób do współpracy w procesie projektowania.
Ogólnie rzecz biorąc tego typu metody, jak pisze Katarzyna Wala (2010),
są jedną z bardziej popularnych perspektyw w antropologii projektowania.
Wymagają od badaczy rozwinięcia empatii i zrozumienia użytkowników oraz
dostarczenia im bodźców do samodzielnego projektowania. Można to osiągnąć
także wykorzystując np. metodę konkursu, jak zrobiono to w trakcie projektu
badań dla Nokii (patrz niżej: Badania dla Nokia). Antropolog nie przyjmuje
tu punktu widzenia użytkowników ani projektantów, ale stara się łączyć obie
perspektywy. Daje mu to możliwość oglądu problemu z trzeciej, tzw. podwójnej,
perspektywy i szybszego uzyskania potrzebnych danych (Pink 2007, s. 93).
Badania dla Nokia
Dobrym przykładem zastosowania antropologii do projektowania nowych
produktów, w oparciu o uczestnictwo i współpracę antropologów z użytkownikami, były badania Younghee Junga i Jana Chipchase, podjęte w 2007 r. dla
korporacji Nokia (2008). Przypadek ten warto opisać tu dokładniej, tym bardziej, że pokazuje on zarówno mocne, jak i słabe strony tego typu badań.
W ramach projektu pod nazwą Open Studio wymienieni antropolodzy mieli
przeprowadzić badania warsztatowe w trzech różnych miejscach na świecie,
dzielnicach ubóstwa wielkich miast tzw. trzeciego świata – Dharavi (Bombaj,
Indie), Favela Jacarezinho (Rio de Janeiro, Brazylia) i Camp Buduburam (Accra,
Ghana). Dobrani losowo ich mieszkańcy mieli zaprojektować „idealny telefon
komórkowy”. Spotkania były połączone z konkursem i nagrodami na najlepszy
projekt. Tą metodą zachęcono użytkowników do samodzielnego projektowania, oddając im głos – tak aby mogli samodzielnie znaleźć związek między
technologią a własnym życiem i wyartykułować swoje potrzeby względem
telefonów, przedstawiając najlepsze dla siebie rozwiązania.
Badacze z uwagi na czas (mieli na każde miejsce po dwa tygodnie), brak
znajomości krajów, w których mieli prowadzić badania oraz ich lokalnych
języków, musieli na początku w każdej lokalizacji powołać dwudziestoosobowe grupy miejscowych współpracowników, mających pewne doświadczenie
np. w socjologii lub dziennikarstwie, przy pomocy których podczas badania

�Antropologia w biznesie i przemyśle

309

sondażowego, prowadzonego na ulicy wśród przechodniów, werbowano
uczestników warsztatu. Starano się, choć nie do końca skutecznie, przestrzegać parytetu płci i nie werbować analfabetów z uwagi na konieczność (w celu
zminimalizowania trudności logistycznych) wypełnienia specjalnego formularza, na którym mieli opisać i narysować swój idealny model telefonu. Ponadto
musieli oni podpisać zgodę na udział w badaniu, które nie przewidywało
wynagrodzeń w przypadku ewentualnej realizacji któregoś z ich pomysłów
w praktyce. W przypadku udziału niepełnoletnich wymagany był podpis rodzica. W ten sposób starano się zabezpieczyć przed ewentualnymi procesami
związanymi z wykorzystaniem własności intelektualnej. Zgoda ta była nieodłączną częścią wspomnianego formularza, podpisywana dopiero wówczas, gdy
ją wypełniono, aby dać uczestnikom badania większą świadomość tego, co
podpisują. W razie konieczności mieli im pomagać powołani lokalni asystenci.
Poza tym większość uczestników badania, z wyjątkiem mieszkańców Accry,
była już właścicielami telefonów komórkowych, a w każdym razie wiedzieli,
do czego one służą.
Motywacje skłaniające badanych do uczestnictwa w projekcie były zróżnicowane. Poza szansą wygrania nagród we wspomnianym konkursie, przeważała ciekawość, chęć podniesienia prestiżu w swojej grupie poprzez kontakt
z przedstawicielami światowej sławy korporacji, a także, jak w przypadku
Brazylijczyków – chęć zabawy, a Ghańczyków – wypełnienia wolnego czasu
i zabicia nudy. Na koniec jednak dominowało poczucie dumy z udziału w tym
badaniu i z możliwości przedstawienia swoich pomysłów, które mogą zostać
wprowadzone w życie.
Trzeba dodać, że badaniom towarzyszyła kampania informacyjna, podczas
której lokalni artyści tworzyli piosenki (emitowane potem w radiu), obrazy,
zdjęcia i logo, które pojawiło się na koszulkach promocyjnych – co oczywiście
miało na celu ocieplenie i oswojenie wizerunku marki Nokia.
Wspomniane badania pozwoliły odkryć antropologom specyficzne potrzeby użytkowników telefonów w różnych częściach świata, dotyczące zarówno
ewentualnego kształtu aparatu, jego funkcji, jak i innych – często zupełnie
nieoczekiwanych – zastosowań, bez jakichkolwiek odniesień technicznych
lub znaczenia dla komunikacji. Pojawił się np. projekt telefonu w kształcie
butelki, która mogłaby unosić się na wodzie w czasie powodzi, a przy okazji
zawierać wodę pitną, zgłoszony przez uczestnika z Bombaju. Inny mieszkaniec
tego miasta, zmuszony do ciągłej naprawy swego roweru, pragnął, aby telefon
obejmował także narzędzie do jego naprawy. Jeden z Brazylijczyków marzył
o magicznym „telefonie pokoju”, emitującym fale dźwiękowe zdolne zakończyć
każdy konflikt na świecie, a drugi o „telefonie ekologicznym”, pokazującym na

�310

Maciej Ząbek

ekranie stan środowiska naturalnego w danym miejscu. Autor tego ostatniego
projektu, pochodzący także z Rio de Janeiro, upatrywał w nim nadzieję na
podniesienie stanu świadomości ekologicznej społeczeństwa.
Proponowane kształty aparatów miały natomiast w symboliczny sposób
podkreślać zainteresowania, tożsamość, marzenia lub zawód jego właściciela. Chłopak z Brazylii proponował komórkę w kształcie małej piłki nożnej,
a dziewczyna z tego kraju pragnęła, aby telefon był wyposażony w mały
przybornik, tak aby chodząc na tańce nie musiała ze sobą zabierać torebki.
Indus chciał mieć aparat telefoniczny w kształcie paletki do krykieta, a Afrykańczyk w formie stopy.
Większość pomysłów obracała się jednak wokół idei tworzenia atrakcyjnych kombinacji znanych już funkcji mogących faktycznie mieć zastosowanie
praktyczne. Tak np. w Indiach silnie podkreślano potrzebę zamontowania
w telefonach dobrych głośników, aby rozmowy mogły być prowadzone przez
większą liczbę osób (np. podczas spotkań rodzinnych), poza tym telefon
powinien być wodoodporny (z uwagi na tamtejszy klimat zwłaszcza w porze monsunów) oraz odporny na uderzenia (najlepiej w obudowie z gumy),
gdyż ludzi nie stać na częste zmiany telefonów, a te nabyte muszą im służyć
przez długi czas. Poza tym dobrze byłoby, aby podawały one informacje
o nadzwyczajnych wydarzeniach (pomysł spowodowany wybuchami bomb
w Bombaju) czy też sygnalizowały zmianę pogody (pomysł wynikający z tego,
że mieszkańcy dzielnic nędzy nie kupują gazet ani zazwyczaj nie słuchają radia). W Brazylii wyrażano pragnienie, aby komórka stanowiła jeden połączony
system rozrywki zawierający gry, muzykę i możliwość oglądania telewizji,
a także możliwość noszenia jej przy bikini. Matka trojga dzieci z tego kraju,
pozostawiająca je często bez opieki, pragnęła natomiast aparatu, który by
wyświetlał jej dzieciom informację, gdzie się w danej chwili znajduje i w ten
sposób dawał im poczucie jej bliskości. W Ghanie natomiast, gdzie z uwagi
na brak elektryczności ludzie nie mają zwykle komputerów w domu, ani często nawet nie słyszeli o Internecie, proponowano, aby telefon jednocześnie
pełnił funkcję pendrive’a, służącego do ściągania danych przy okazji pobytu
w kafejce internetowej. Proponowano także wyposażyć go w baterie słoneczne, jako tani i dostępny wszędzie sposób jego naładowania, a także, by miał
połączenie z Internetem i był zaopatrzony w funkcję translatora tłumaczącego
różne języki plemienne tego kraju.
Dla ubogich mieszkańców wspomnianych krajów bardzo istotne było, aby
telefon komórkowy pełnił wiele funkcji, gdyż umożliwiłoby to oszczędzenie
wydatków na inne rzeczy. Na przykład w Indiach wyrażano chęć, żeby można
go było nosić jak zegarek, co mogłoby też zmniejszyć ryzyko jego zgubienia

�Antropologia w biznesie i przemyśle

311

czy kradzieży, a w Ghanie – żeby obsługiwał jednocześnie kilka kart SIM, co
ułatwiłoby jego używanie tym, którzy korzystają z usług kilku operatorów
albo tam, gdzie z jednego telefonu korzysta kilka osób.
Na koniec warto podkreślić, że nie oczekiwano po badaniach, że pomogą one odkryć nowe technologie, a jedynie przybliżą projektantom potrzeby
ludzi z różnych miejsc na świecie i konteksty użycia telefonu, co pozwoli na
wprowadzenie innowacji. Metody etnograficzne zastosowane przez Younghee
Junga i Jana Chipchase okazały się skuteczne w odkrywaniu emocjonalnych
więzi między technologią a człowiekiem, zachęciły do refleksji i spełniły
wspomniane oczekiwania.
Podsumowując, choć większości tu przytoczonych pomysłów nie wcielono
jeszcze w życie, to jednak ich przedstawienie pozwoliło antropologom zrozumieć problemy osób zaangażowanych do badań, dostrzegając te kwestie,
których wcześniej w Nokii nie dostrzegano, co w przyszłości zapewne ułatwi
jej projektantom stworzenie takich telefonów, które będą lepiej dostosowane
do realnego świata i prawdziwych ludzi.

Badania organizacji
Współczesne badania dotyczące kreowania innowacji i wiedzy w przedsiębiorstwach coraz częściej sięgają po metody jakościowe. Na uwagę zasługuje
tu zwłaszcza tzw. antropologia organizacji. Jest to subdyscyplina w antropologii stosująca techniki etnograficzne w celu badań organizacji, czyli grupy
osób zjednoczonych wspólnym programem działania, w tym przedsiębiorstw
handlowych lub przemysłowych. Przedmiotem zainteresowania są ludzie
i relacje między nimi, wewnątrz i na zewnątrz danej organizacji, relacje między
pracownikami a dostawcami i klientami, stosunki między kadrą kierowniczą
a pracownikami, a wszystko to pod kątem tworzenia strumieni innowacji.
Etnografię wykorzystuje się w tych badaniach stosunkowo od niedawna,
zastępuje jednak ona coraz częściej badania ilościowe, które nie są w stanie
uchwycić tej całej dynamiki procesów społecznych zachodzących w organizacjach (Krogh, Roos, Slocum 1994). Etnografia natomiast pozwala badaczowi
obserwować, co ludzie robią na co dzień, prowadzić rozmowy twarzą w twarz
z samymi pracownikami, aby w końcu zrozumieć ich zachowanie i rozpoznać w nich pewne wzory postępowania związane również z przekonaniami
i wartościami. Innymi słowy, odkryć kulturę danej organizacji. Etnografia, jak
piszą socjolożki Anna Mazur i Lidia Zys, wydaje się szczególnie przydatna do
uchwycenia dynamiki powiązań wewnątrz organizacji i wykraczających poza
organizację, co uważa się za szczególnie istotne, gdyż to z tego typu relacji

�312

Maciej Ząbek

wyłaniają się innowacje (2005). Pozwala to odkrywać zjawiska powtarzalne i obserwować relacje zwrotne między nimi, a w końcu tworzyć ogólne
modele za pomocą teorii wyjaśniających, co się wydarzyło w konkretnym
przypadku. Metoda etnograficzna nie oddziela jednak teorii od praktyki
w taki sposób, jak robią to teorie zarządzania, coraz bardziej odbiegające od
praktyki gospodarczej. W zasadzie mamy tu tylko do czynienia z pewnymi
faktami terenowymi, zebranymi przez badacza i pojęciami używanymi przez
niego, służącymi do wyjaśnienia ich i uporządkowania. Metoda ta pozwala
na identyfikację zachowań i postaw pracowników oraz ich emocjonalnego
stosunku do danej organizacji. Pozwala odpowiedzieć na pytania, czy misja
przedsiębiorstwa promuje innowacje, czy zdefiniowana jest strategia innowacyjna przedsiębiorstwa, ale także zorientować się w obyczajach i klimacie
codziennej pracy, sposobach nawiązywania kontaktów przez pracowników,
codziennych praktykach i sposobach działania.
Badania tego typu można prowadzić na całej lub tylko na konkretnej
podgrupie pracowników, wewnątrz, jak i na zewnątrz organizacji. Celem może
być np. określenie dlaczego jedne mechanizmy działają zbyt silnie, a inne nie
działają wcale, co przyczynić się może do podjęcia decyzji o zmianie metod
zarządzania organizacją, w celu podniesienia jej wydajności. Antropologia
organizacji, jako akademicka subdyscyplina antropologii, nie ma sobie jednak
ambicji, aby radzić, a tym bardziej zastępować praktyków w organizowaniu
i zarządzaniu. Zarządzać oni potrafią sami, jak pisze Monika Kostera, ale
mogą potrzebować antropologów, aby pokazali im coś nowego lub dostarczyli
im inspiracji (2005, s. 23). Nie kwestionując słuszności tych słów, stosowana
antropologia organizacji, wykonywana na zlecenie, musi mieć jednak efekty
praktyczne. Zazwyczaj chodzi o opracowanie na podstawie wyników badań,
metod oceny procesów innowacji w zakresie np. transferu technologii, wymiany
i łączenia wiedzy czy organizowania strumienia innowacji. Analiza struktury
sieci relacji pozwala np. określić, kto z kim wchodzi w relacje, wskazać pozycje określonych jednostek w tej strukturze i wyłaniać liderów. Wiedza zaś na
ten temat może wydatnie przyczynić się do lepszego zarządzania procesami
kreowania innowacji (Mazur, Zys 2005).
Zarządzanie wiedzą ukrytą
Wiedza ukryta lub też milcząca (inside knowledge, tacit knowledge), jest
to wiedza, którą trudną przekazać w formie bezpośredniej komunikacji. Jest
przeciwieństwem wiedzy formalnej, dostępnej i łatwo wyrażalnej. Na przykład
doświadczony pracownik fabryki zapewne zna całą logistykę swojego zakładu,
w którym pracuje. Może mieć w głowie mentalną mapę dróg przemieszcza-

�Antropologia w biznesie i przemyśle

313

nia się surowców i półproduktów, wie co dzieje się na halach produkcyjnych
dokładniej niż jest to wyrażone na schematycznych rysunkach i podręcznikowych opisach procesu produkcyjnego, nie umie jednak się tą wiedzą podzielić,
wyartykułować jej lub skodyfikować, jak określany jest proces przekształcania
wiedzy ukrytej w wiedzę jawną. Tymczasem, jest to o tyle ważne, że wiedza
ukryta jest często uważana za cenniejszą od formalnej. Wynika z długoletniego doświadczenia danego pracownika, jest wiedzą o tych kontekstach
organizacji produkcji, których specjalistyczne podręczniki, z powodów wyżej
wymienionych, już nie opisują. Dotyczy to zresztą wszystkich zawodów. Co
więcej, ludzie często nie są świadomi tej wiedzy, jaką posiadają, jak i nie zdają
sobie sprawy, jak cenna może być ona dla innych. Niemniej praktykantowi, czy
nowo zatrudnionemu po szkole zawodowej, nawet najlepiej wykształconemu
w swej dziedzinie, nie powierza się samodzielnego stanowiska. Musi z reguły
długo praktykować pod okiem swego mistrza, kogoś bardziej doświadczonego,
właśnie z powodu braku tej wiedzy, którą trudno się z kimś drugim podzielić.
Wymaga to zwykle dłuższego osobistego kontaktu i zaufania.
Antropologowie wyspecjalizowani w odkrywaniu tego co ukryte, mogą
znacząco przyczynić się do wydobycia wiedzy, którą trudno przekazać pozostałym członkom organizacji, gdyż często zna ją tylko jedna osoba, niczym ostatni
ze starców jakiegoś egzotycznego plemienia, który jest skarbnicą dawnych
tradycji. Tymczasem jej ujawnienie może pomóc w poprawieniu wydajności
pracy w danej firmie i tym samym przyczynić się do zwiększenia jej zysków. Ta
umiejętność nazywa się zarządzaniem wiedzą milczącą. Antropologowie byli
zawsze, w kontekście badanych przez nich różnych grup kulturowych, zainteresowani, jak jest ona tworzona, wykorzystywana i zarządzana. W pewnym
też sensie posiadają do jej otwarcia klucz. Na gruncie organizacji biznesowych
mogą pomóc zwiększyć tę wiedzę w ogóle, jednocześnie tworząc nowe formy
jej organizacji. Jest to szczególnie ważne w sytuacji szybkich zmian, procesu
globalizacji, problemów z różnicami kulturowymi i dekonstrukcji tradycyjnych
tożsamości. Wydobycie jej nie musi dokonywać się tylko w wyniku długoletniej
praktyki u doświadczonego „mistrza”, ale np. poprzez zorganizowanie rozmów
z nowymi pracownikami o historii i tradycji danej korporacji. Uświadomienie
sobie tego faktu zawdzięczamy przede wszystkim antropolożce Patrycji Burke,
będącej założycielem i dyrektorem Workspace International, która obserwując swoich pracowników odkryła, że wiedza ukryta jest częścią danej kultury
i składa się z pewnych nawyków, których ludzie sami zwykle nie rozpoznają
(Burke 1988; Laabs 2003; Gwynne 2003).
Wielkie korporacje i inne organizacje biznesowe posiadają zwykle olbrzymie bazy danych zawierających historie ich transakcji z klientami, jednak to,

�314

Maciej Ząbek

co nazywamy wiedzą ukrytą, trudno jest zapisać czy przekształcić w składnik
majątku intelektualnego firmy. Poza tym tradycyjne przetwarzanie danych
polega zwykle na procesie łączenia lub rekonfiguracji do nowych wzorców
i struktur, tymczasem wiedza milcząca, jeśli ma być czymś więcej niż katalogiem faktów lub oświadczeń, wymaga raczej refleksji i dialogu, czyli czegoś,
co jest trudne do zaplanowania w ramach codziennej pracy. Jest też zawsze
kwestia kosztów jej uprzedmiotowienia czy utowarowienia w porównaniu
do ewentualnych korzyści, jakie można z tego wyciągnąć. Wreszcie, jest to
zawsze wiedza bardzo osobista i indywidualna, nie przechowywana w bazach
danych. Z jednej strony stwarza to konieczność oddzielenia jej użytecznej części
od tej, która nie ma tego charakteru i ociera się być może o fałsz. Z drugiej
strony, jeśli któraś z kluczowych osób opuści organizację, to choć mówi się,
że nie ma ludzi niezastąpionych, jednak będzie to strata, gdyż jej wiedza nie
pozostanie w organizacji.
Podejście antropologiczne, polegające na przeprowadzeniu tzw. obserwacji
uczestniczącej i zdobyciu dogłębnej wiedzy na temat badanej grupy, jest tu
szczególnie użyteczne, gdyż może wnieść znaczący wkład do tematu zarządzania wiedzą. Stałe dążenie do klasyfikacji w antropologii także umożliwia
otworzenie ukrytej metalogiki systemu oraz idei i wartości łączących organizację
w całość, innymi słowy kultury danej organizacji. Przekonanie zaś, że kultura
tworzy wzorce zachowań, prowadzi z kolei do założenia, że zachowanie jest
przeważnie efektem uwarunkowań społecznych, co prowadzi do tworzenia
jego modeli na podstawie szczegółowej obserwacji wielu zachowań w podobnych sytuacjach. Zawierają one wiedzę na temat kluczowych zmiennych oraz
reguł decyzyjnych i w postaci pewnych szablonów czy planów mogą zostać
upowszechnione dla potrzeb organizacji w określonych sytuacjach. Tak więc
zastosowanie modeli jest techniką, która może przyspieszyć analizę otoczenia
biznesowego i identyfikację kluczowych aktywów wiedzy ukrytej. Oczywiście,
jak w innych obszarach zarządzania, o ile mają one być skuteczne, wymagają
namysłu i starannego planowania.
Przykładowo Patrycja Burke (1988), proponuje model nazwany przez nią
zarządzaniem przestrzenią wiedzy, obejmujący cztery główne obszary: wiedzę
osobistą, kapitał intelektualny, możliwości trwałych korzyści oraz rozwoju
w przestrzeni pracy. Każdy z tych obszarów należy, jej zdaniem, dokładnie
zbadać. W przypadku pierwszego chodzi o dowiedzenie się, jaki rodzaj wiedzy osobistej pracowników jest wykorzystywany przy podejmowaniu decyzji
i wykonywaniu zadań zawodowych. Jak zdobyli tę wiedzę? Czy pochodzi ona
spoza organizacji czy została nabyta w wyniku współpracy z kolegami i co by
się stało, gdyby przestała być dostępna? W drugim należy zbadać, jaki rodzaj

�Antropologia w biznesie i przemyśle

315

kapitału intelektualnego istnieje już w organizacji, a jaki może być jeszcze
stworzony w przyszłości? Kim są jego właściciele? Jak jest chroniony i w jaki
sposób udostępniany innym osobom z organizacji? Następnie należy rozpoznać, w jaki sposób wiedza osobista i kapitał intelektualny może przyczynić się
do zapewnienia trwałej przewagi danej organizacji. Jak można ten potencjał
wykorzystać bardziej efektywnie i w sposób uniemożliwiający przejęcie go
przez konkurencję? Wreszcie trzeba odpowiedzieć na pytanie czy organizacja
ma kulturę wspierającą rozwój i czy stosuje tę wiedzę w sposób efektywny.
Inaczej, czy jest rozpowszechniana w całej organizacji, czy wszyscy muszą
mieć dostęp do tych samych informacji, jakie umiejętności są ważne i jakie
są systemy wynagradzania z tym związane.
Na koniec badaczka podkreśla, że kluczowe są powiązania między tymi
składnikami, wiążące się ze sposobami przechowywania tej wiedzy, własności
i zarządzania informacją, tworzące przestrzeń, w ramach której pojawiają
się innowacje dające przewagę konkurencyjną. Techniki zaś zaczerpnięte
z antropologii dają pewną przewagę nad metodami konwencjonalnymi i mogą
wesprzeć innowacyjność i kreatywność pracowników danej organizacji (Burke
1988).

Skansen i agroturystyka.
Pomysł na „etnograficzny” biznes
Na zakończenie wróćmy do jednego ze stereotypowych wyobrażeń etnologa jako specjalisty od folkloru i skansenów. Niewątpliwie niektórzy
z naszych absolwentów również nimi zostają, mimo że obecnie studentów
zainteresowanych tradycyjną architekturą drewnianą, czy w ogóle tzw. kulturą
materialną, a nawet tzw. antropologią rzeczy, nie jest zbyt wielu. Niemniej
istnieją i może ich nie interesować żadna z powyższych propozycji pracy
w biznesie, a jednocześnie szukają rozsądnej alternatywy zatrudnienia poza
muzeum państwowym. Taką alternatywą może być własny komercyjny skansen,
zwykle w połączeniu z agroturystyką i gastronomią. Połączenie to wydaje się
niezbędne, gdyż z biletów wstępu do samego muzeum trudno byłoby nawet je
utrzymać, nie mówiąc już o jakichkolwiek satysfakcjonujących dochodach. Jak
wynika z doświadczeń osób, które podjęły się tego typu działalności, skansen
czy innego typu muzeum tworzy raczej markę dla pensjonatu czy karczmy
przyciągającej turystów, przyczyniając się do wzrostu obrotów.
Większość tego typu inicjatyw ma status gospodarstwa agroturystycznego,
oferującego noclegi, wyżywienie, organizację okolicznościowych biesiad plus
sprzedaż upominków i produktów żywnościowych własnej produkcji. Przy czym

�Maciej Ząbek

316

najpewniejszym źródłem dochodów jest właśnie to ostatnie, czyli najlepiej
karczma lub choćby skromna jadłodajnia. Sprzyja temu moda na produkty
regionalne, zdrową, ekologiczną żywność i ruchu slow food4.
Przykładem takiej działalności może być skansen maszyn rolniczych przy
gospodarstwie agroturystycznym Romana Gorka z opolskiego, gdzie serwuje
się potrawy według tradycyjnych przepisów, np. ser żółty z Lewandówki, czy
pierogi postne5. Albo gospodarstwo Anny i Stanisława Jachymków z zamojskiego, zapraszające na podpłomyki, kaszę z soczewicą, kartofle w łupinach
z masłem czosnkowym, zupę z młodych pokrzyw, smażone borowiki oraz rosół z grzybów z kaszą gryczaną. Przy okazji zaś można poznać bogate zbiory
etnograficzne i geologiczne oraz historię regionu6.
Biznes tego typu ma szansę powodzenia, jeśli znajduje się w miejscu już
odwiedzanym przez turystów, np. w bliskości parku narodowego, jak wspomniane gospodarstwo Jachymków, czy sanktuarium maryjnego, jak Muzeum
Sprzętu Gospodarstwa Domowego Mariana Garncarskiego w Wambierzycach7,
a profil jego ekspozycji jest ściśle powiązany z terenem. Istotna jest reklama,
jaką mogą zrobić takiej placówce autorzy przewodników czy pracownicy biur
turystycznych.
Nie ma co ukrywać, że jest to dość kapitałochłonna inwestycja i decydują
się na nią zwykle ci, którym wcześniej udało się zgromadzić interesującą kolekcję, mają kawałek ziemi i dom mogący uchodzić za zabytkowy. W ten sposób
rozpoczął swą działalność np. pasjonat historii pan Klemens Leman z Piaszna,
budując skansen pod nazwą „osady Gotów”8, czy Jan Solarz, który uratował
siedem łużyckich chat, adaptując je na hotel, a przy nich otwierając gospodę
łużycką, muzeum i mały ogród zoologiczny9. Być może dlatego przeważają
w tej branży raczej folkloryści-pasjonaci, kolekcjonerzy rozmaitych zawodów,
rolnicy-wizjonerzy, artyści, a nawet emerytowani górnicy czy wojskowi niż
profesjonalni etnolodzy. Ci ostatni z reguły bywają ich konsultantami lub
podejmują się prac porządkowo-inwentaryzacyjnych na zlecenie, co niekiedy
prowadzi do tego, jak napisała Katarzyna Waszczyńska w swoim rozdziale tej
 Ruch Slow food, przeciwieństwo fast food, ruch sztuki życia bez pośpiechu, dotyczący
przede wszystkim jedzenia. Popularyzujący spowolnienie, lokalność i zmysłowość, ogólnie
zdrowy tryb życia „zgodny z naturą”.
5
 Patrz m.in.: http://www.odnowawsi.eu/serwis/index.php?id=491/ (czerwiec 2012).
6
 Patrz: http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/3930,guciow-lupcie-w-guciowie.html/
(czerwiec 2012).
7
 Patrz: http://www.eholiday.pl/noclegi-pn8541.html/ (czerwiec 2012).
8
 Patrz: http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/13857,piaszno-wioska-gotow-i-czarownic.html/ (czerwiec 2012).
9
 Patrz: http://podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,331050.html/ (czerwiec 2012).
4

�Antropologia w biznesie i przemyśle

317

książki, że sami stają się zbieraczami, kolekcjonując doświadczenia, które tej
pracy towarzyszą.
Etnolodzy, dysponując przede wszystkim kapitałem wiedzy, mogą mieć
zresztą na tym rynku dużą szansę, jeśli zostanie ona połączony z przedsiębiorczością i umiejętnością prowadzenia biznesu. To, co jest bowiem przedmiotem
ich wiedzy, tzw. tradycja w połączeniu z krajobrazem, staje się w coraz większym
stopniu po prostu „produktem rynkowym”. W krajach zachodniej Europy jest to
„produkt” znany już zresztą od dawna i nieźle się sprzedający, w Polsce dopiero
wraz z pewnym wzrostem zamożności społeczeństwa zaczyna się rozwijać. Nie
jest to zapewne sposób na zdobycie majątku (dochody pojawiają się dopiero po
2–3 latach), niemniej jest to sposób pozwalający zarabiać na życie, jakie się lubi,
co dla wielu absolwentów etnologii może być interesujące (Łyś 2006).

Konkluzje
Sfera bezpośredniej działalności gospodarczej człowieka może stanowić
bodajże największy i najbardziej rozwojowy rynek pracy dla przyszłych absolwentów etnologii i antropologii kulturowej. Są oni w tej sferze użyteczni,
należą bowiem do najlepiej przygotowanych specjalistów w zakresie stosowania
metod etnograficznych i antropologicznej refleksji teoretycznej.
Na dzień dzisiejszy, jeśli chodzi o Polskę, istnieje potrzeba szerszego
jeszcze uświadomienia ludzi biznesu w zakresie tego, jakie korzyści mogą
odnieść, zatrudniając naszych absolwentów. Mimo opóźnień w tym zakresie
w stosunku do najbardziej rozwiniętych krajów Zachodu, ten proces właśnie
się rozpoczął. Coraz więcej także rodzimych biznesmenów, mających zwłaszcza
kontakty z Zachodem, zdaje sobie sprawę, że tzw. antropologizacja biznesu
daje niezwykłą szansę na przyspieszenie procesów innowacji zarówno w zakresie produkcji, jak i zarządzania. Jest to zmiana porównywalna z przejściem
z telewizji czarno-białej na kolorową. W świecie globalnej konkurencji nie ma
powrotu do czasów, kiedy „każdy ford musiał być w kolorze czarnym”, a klient
nie miał innego wyjścia, jak tylko to zaakceptować. Dzisiaj uwzględnienie potrzeb i opinii konsumentów, których rozpoznaniem zajmują się antropolodzy,
staje się niezbędne, aby odnieść sukces na rynku.
Natomiast praca w biznesie nie odbiera bynajmniej antropologom misji
typowo poznawczej i wbrew pozorom nie ogranicza się tylko do sprzedaży
wyłącznie swych technicznych umiejętności zbierania i analizy danych. Wręcz
przeciwnie, współpraca z biznesem umożliwia dostęp do terenów dotąd nierozpoznanych, a zatem równie egzotycznych, jakie mieli dawniej klasycy tych
studiów. Może dostarczyć inspiracji dla rozwoju zarówno technik etnograficz-

�318

Maciej Ząbek

nych, co wymusza choćby konieczność większej dyscypliny i terminowego
wywiązywania się z powierzonych zadań, jak i dla teorii antropologicznej
i ogólnej refleksji o kulturze poprzez zderzenie się z problemami dotąd niespotykanymi. Stąd specjalizacja w ramach antropologii biznesu może być ciekawą
alternatywą, w tym także dla osób kończących studia trzeciego stopnia, a nie
mających możliwości pracy w instytucjach naukowych.
Na koniec warto także podkreślić, że praca antropologa w biznesie nie
musi wiązać się z naruszaniem podstawowych standardów etycznych antropologii, związanych z zasadą nie szkodzenia swoim badanym. Choć oczywiście
niektóre z postulowanych przez środowisko propozycji etycznych, jak zasada
informowania zawsze swych rozmówców o tym, że podlegają badaniu, czy
też niewykorzystywania zgromadzonych o nich danych na użytek komercyjny,
stworzone na gruncie czysto akademickim, wymagają tu korekty, gdyż uniemożliwiłyby w ogóle badanie. Należy przy tym zauważyć, że nawet w studiach
typowo akademickich były one często naruszane. Poza tym w biznesie, aby
osiągnąć sukces w produkcji i sprzedaży różnorodnych produktów i usług,
trzeba stale uwzględniać zmieniające się potrzeby człowieka, a nie działać
przeciw niemu. Dlatego można powiedzieć, że tak, jak zasada nie szkodzenia
swoim rozmówcom obowiązuje na gruncie antropologii, tak zasada nie szkodzenia swoim klientom (a przecież są to te same osoby) powinna obowiązywać
również na gruncie każdego biznesu pragnącego odnosić sukces.
Oczywiście w świecie biznesu nie zawsze tak się dzieje, nie ma jak wiadomo
rzeczy doskonałych, ale jest to właśnie jeszcze jeden argument za antropologizacją tej dziedziny życia, mogącej przynieść tu pewną poprawę, w interesie
zarówno człowieka, jak i samego biznesu.

Literatura
Baba M.
2006 – Anthropology and Business, w: H. James Birx (red.), Encyclopedia of
Anthropology, Thousand Oaks, s. 83–117.
Babbie E.
2003 – Badania społeczne w praktyce, Warszawa.
Bailey G., Peoples J.
2009 – Essentials of Cultural Anthropology, Wadsworth.
Bell G.
2006 – The Age of the Thumb. A Cultural Reading of Mobile Technologies from Asia,
„Knowledge, Technology and Policy”, vol. 19 (2), s. 41–57.

�Antropologia w biznesie i przemyśle

319

2011 – Intel anthropologist. Fieldwork with the silicon tribe, „New Scientist. Culture
Lab”, www.newscientist.com/blogs/culturelab/ (listopad 2011).
Buderi R.
1998 – Fieldwork in the Tribal Office, „Technology Review”, May/June.
Burke P.
1998 – Anthropological Approach, „Inside Knowledge”, 2 (1), s. 3–12.
Diaconu M.
2002 – Phänomenologie Als Speläologie Oder Prolegomena Zu Einer Philosophie
des Essens, „Studia Phaenomenologica”, 2 (3–4), s. 65–85.
Grudzewski W., Hejduk I.
2000 – Wspieranie innowacyjności przedsiębiorstw, „Organizacja i zarządzanie”,
nr 3 (101).
Gwynne M.A.
2003 – Applied Anthropology: A Career-Oriented Approach, Boston.
Hafner K.
1999 – Coming of Age in Palo Alto, „New York Times”, June 10.
Hammersley M., Atkinson P.
2000 – Metody badań terenowych, Poznań.
Hercfeld M.
2004 – Antropologia. Praktykowanie teorii w kulturze i społeczeństwie, Kraków.
Howes D.
2003 – Sensual Relations: Engaging the Senses in Culture and Social Theory, Michigan.
Jung Y., Chipchase J.
2008 – Nokia Open Studio: Engaging Communities, 1http://younghee.com/wp/
wp-content/uploads/2008/10/nokiaopenstudio_final_20081030.pdf/
(lipiec 2012).
Kersey J.C.
2007 – Design Anthropology, w: G.C. Stanczak (red.), Visual Research Methods:
Image, Society, and Representation, Denton, Texas.
Klein N.
2000 – No Logo: Taking aim at the brand bullies, Toronto.
Kostera M.
2005 – Antropologia organizacji. Metodologia badań terenowych, Warszawa.

�320

Maciej Ząbek

Kostera M. (red.)
2007 – Kultura organizacji. Badania etnograficzne polskich firm, Gdańsk.
Krogh G., von Roos J., Slocum K.
1994 – En Essay on Corporate Epistemology, „Strategic Management Journal”,
vol. 15.
Laabs, J.
1992 – Profile of an Anthropologist. Corporate Anthropologists, w: A. Podolefsky, P.J. Brown (red.), Applying Anthropology. An Introductory Reader,
s. 138–143.
Lindstrom M.
2005 – Broad sensory branding, „Journal of Product &amp; Brand Management”, vol.
14, Iss: 2, s. 84–87.
Łyś G.
2006 – Rynek pod strzechą, „Rzeczpospolita”, wyd. 620/17 (7311).
Maison D., Noga-Bomilski A. (red.)
2007 – Badania marketingowe. Od teorii do praktyki, Gdańsk.
Maison D.
2010 – Jakościowe metody badań marketingowych. Jak zrozumieć konsumenta,
Warszawa.
Makarenko V.
2008 – Tajne służby kapitalizmu. Skąd firmy tyle o nas wiedzą?, Kraków.
Mattar F.N.
1996 – Pesquisa de marketing: edição compacta, São Paulo.
Mazur A., Jaksa M.
2004 – Organizacja jako strumień wiedzy, „Zeszyty naukowe Politechniki Łódzkiej”,
z. 41.
Mazur A., Zys L.
2005 – Ocena procesów innowacji wpływających na sukces małych i średnich,
przedsiębiorstw – projekt badań, http://autopojetycznawiedza.republika.
pl/materialy/polskie/ocena_procesow/oc.doc/ (lipiec 2012).
McDonough W., Braungart M.
2002 – Cradle to Cradle. Remaking the Way We Make Things, New York.
Nikodemska-Wołowik A.M.
1999 – Jakościowe badania marketingowe, Warszawa.

�Antropologia w biznesie i przemyśle

321

Olszewski A.
2009 – Quo vadis, branżo?, „Katalog Polskiego Towarzystwa Badaczy Rynku
i Opinii”, s. 28–32.
Pink S. (red.)
2007 – Visual Interventions. Applied Visual Anthropology, „Studies in Applied
Anthropology”, vol. 4, Berghahn.
Rieunier S., Daucé B.
2002 – Le marketing sensoriel du point de vente, „Recherche et Applications en
Marketing”, 17, 4.
Sachs P.
1995 – Transforming Work: Collaboration, Learning, and Design, „Communications
of the ACM”, vol. 38, nr 9, s. 36–44.
Sperschneider W., Bagger K.
2003 – Ethnographic Fieldwork Under Industrial Constraints. Toward Design-in
Context, „International Journal of Human-Computer Interaction”, 15,
(1), s. 41–50.
Squires S.
2002 – American breakfast &amp; the mother-in-law: How an anthropologist created
Go-Gurt. National Association for the Practice of Anthropology. Retrieved
from http://practicinganthropology.org/stories/2002/american-breakfastthe-mother-in-law-how-an-anthropologist-created-go-gurt/
Squires S. &amp; Byrne B.
2002 – Creating Breakthrough Ideas: The Collaboration of Anthropologists and
Designers in the Product Development Industry, Westport.
Tunstall D.
2012 – Dori’s Moblog. Design Anthropology, http://dori3.typepad.com/my_weblog/design_anthropology/ (lipiec 2012).
Wala K.
2010 – Antropologia za_stosowana, http://stosowana.wordpress.com/2010/10
		 /07/1079/ (lipiec 2012).
Wódkowski A.
2007 – Mystery Shoping – badanie jakości usług, w: D. Maison, A. Noga-Bomilski
(red.), Badania marketingowe. Od teorii do praktyki, Gdańsk.
2010 – Mystery Shoping – wprowadzenie do metody (materiały szkoleniowe Szkoły
Badaczy Rynku PTBRiO), Warszawa.

��</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10983" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10961">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7160ed51afde1834e8f3f8d1853ee77a.pdf</src>
        <authentication>8d82833e9f35c96b54127d650ddf3471</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130939">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5502</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130940">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130941">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130942">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5118</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130943">
                <text>Posłowie / Antropologia stosowana</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130944">
                <text>Antropologia stosowana, pod red. Macieja Ząbka; s.397-398</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130945">
                <text>Ząbek, Maciej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130946">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130947">
                <text>Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="130948">
                <text>Międzynarodowe Centrum Dialogu Miedzykulturowego i Miedzyreligijnego UKSW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130949">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130950">
                <text>posłowie
Celem niniejszej książki było przedstawienie studentom etnologii i antropologii kulturowej, jak również wszystkim innym zainteresowanym osobom,
czym była i jest antropologia stosowana, a także naszkicowanie mapy tego
targowiska potencjalnych zajęć zawodowych dla antropologa, które z uwagi
na swój ogrom wymaga pewnego przewodnika. Poszczególni autorzy nie
ukrywali zagrożeń, jakie antropologia stosowana z sobą niesie, ale pokazali
także jej plusy i szanse, jakie stwarza dla kolejnych pokoleń antropologów.
Na koniec można jeszcze odnieść ten dział antropologii do generalnej
typologii badań naukowych, w których podział na nauki podstawowe i stosowane należy do najbardziej fundamentalnych. Te pierwsze rozwijane są dzięki
ludzkiej ciekawości świata, zmierzając do odkrycia praw naukowych, drugie
stawiają sobie za cel rozwiązywanie konkretnych problemów i wykorzystania
w praktyce wyników badań podstawowych.
Dyskusje – niemal od starożytności toczone na temat, które z tych nauk są
ważniejsze i którym w związku z tym przyznawać większe środki na badania
– są nieporozumieniem. Podobnie zresztą jak założenie, że badania podstawowe prowadzą do badań stosowanych, a te dopiero prowadzą dopiero do
rozmaitych zastosowań. Prawdą jest bowiem zarówno to, że jak to zauważył
Terence Kealey1, rewolucję przemysłową w Anglii zapoczątkowało wynalezienie maszyny parowej, która nie zawdzięczała nic mechanice Newtona, jak
i stwierdzenie George’a Smoota2, że „gdyby ludzie prowadzili tylko badania
stosowane, to nadal wytwarzalibyśmy wyłącznie coraz lepsze dzidy”.
Nieraz trudno z góry przewidzieć, co zostanie zastosowane, a jak wykazała
historia, wzajemne oddziaływanie „nauki czystej” i „techniki” jest tak silne, że
nie można ich rozdzielić i rozróżnić – są one częścią jednej spójnej całości. Po1
 George Evelyn Terence Kealey, biochemik z Uniwersytetu w Cambridge. Znany zwolennik
nauk stosowanych i przeciwnik publicznego finansowania nauki. W swej książce The Economic
Laws of Scientific Research (1996), dowodzi, że mitem jest przekonanie, że rządy powinny
finansować naukę.
2
 George Fitzgerald Smoot, amerykański astrofizyk, laureat Nagrody Nobla, zwolennik
rozwoju nauk podstawowych i zasady finansowania ich przez państwo.

�398

Posłowie

dział nauk na podstawowe i stosowane, tak jak i inne typologie, ma oczywiście
swój sens, pozwalając na pewną orientację w tym świecie. Nie należy jednak
zapominać, że tak naprawdę nauka jest jedna i w rzeczywistości liczy się tylko
jej doskonałość i zdolność do przetwarzania wyników w innowacje. Z grubsza
każde badanie naukowe rozpoczyna się od ustalenia problemu naukowego,
opanowania literatury przedmiotu, sprecyzowania problemu, dobrania metody
i wykonania badań. Te ostatnie kończy się, gdy nowe informacje nie wnoszą
już nic innego, a wyniki się powtarzają. Wtedy przechodzi się do opracowania
materiałów i określenia wyników. Nie inaczej powinno być i w omawianej tu
przez nas antropologii stosowanej i tylko wówczas zasługuje ona na krytykę,
jeśli wykonywana jest nierzetelnie, omija wspomniane etapy postępowania
badawczego, a wyniki próbuje dostosować na siłę do wcześniej postawionych
tez, określonej ideologii lub innych interesów zleceniodawcy. Tak naprawdę
problem z jej stosowaniem nie wynikał nigdy z tego, że określone badania
zamawiało państwo czy inne organizacje, ale zawsze wtedy, gdy narzucano
antropologom, jakie mają być wyniki, a ci z lojalności wobec pracodawcy,
z przekonania, bądź z oportunizmu dawali się wykorzystać.
Zachętę do rozwoju antropologii stosowanej w naszym kraju, także na
gruncie akademickim, rozumiemy więc jako po pierwsze ułatwienie naszym
absolwentom wyboru zawodu, po drugie zainteresowania antropologią instytucji i organizacji pozanaukowych, a po trzecie wzbogacenie antropologii
podstawowej i akademickiej o nowe pola badawcze i metody. Postulat ten
to jednocześnie wyjście naprzeciw obecnym reformom minister Barbary Kudryckiej, obiecującej rozsądnie wspierać obie nogi jednej nauki w celu naszej
wspólnej lepszej przyszłości.
Maciej Ząbek

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11117" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11095">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8fef8a650fe8982bfaa784a7ec9e317f.pdf</src>
        <authentication>2736fec4ba3293e50cbfa7623c24add3</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132565">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5524</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132566">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132567">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132568">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5139</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132569">
                <text>Posłowie / Obywatelstwo na progu XXI wieku: konteksty prawne i kulturowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132570">
                <text>Obywatelstwo na progu XXI wieku: konteksty prawne i kulturowe, pod red.Macieja Ząbka, s.255- 256</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132571">
                <text>Ząbek, Maciej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132572">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132573">
                <text>Biuro Krajowe UHCR</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="132574">
                <text>Miedzynarodowe Centrum Dialogu Międzykulturowego i Międzyreligijnego UKSW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132575">
                <text>Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132576">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132577">
                <text>POSŁOWIE
Książka niniejsza jest zbiorem tekstów, które powstały na podstawie
referatów wygłoszonych na konferencji pt. „Zagadnienia obywatelstwa na
progu XXI wieku”, która odbyła się 17 stycznia 2013 r. w Instytucie Historii
PAN w Warszawie. Jej głównym organizatorem było Biuro Krajowe UNHCR
w Polsce, które w związku z debatą na temat perspektyw przystąpienia Polski
do konwencji o statusie bezpaństwowców z 1954 r. i konwencji o ograniczaniu
bezpaństwowości z 1961 r., zainicjowało wśród badaczy reprezentujących różne
kierunki naukowe dyskusję nad ideą obywatelstwa. W gronie jej współorganizatorów i zarazem uczestników znaleźli się przedstawiciele takich placówek
naukowych jak: Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej oraz Instytut
Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, Instytut Historii Polskiej Akademii
Nauk, Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu i Międzynarodowe Centrum Dialogu Międzykulturowego
i Międzyreligijnego Uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Przedstawione tu teksty poruszyły rozmaite konteksty i wymiary obywatelstwa, choć oczywiście nie wszystkie. Na pewno szkoda, że nie było więcej
tekstów akcentujących i analizujących związki, jakie istnieją pomiędzy obywatelstwem a uchodźstwem. Autorzy tego zbioru byli również nad wyraz
ostrożni w wyrażaniu ostatecznych wniosków, przewidywaniu kierunku zmian
instytucji obywatelstwa czy udzielaniu tych czy innych rekomendacji. Zgadzano
się co do jednego, że współcześnie istnieje tendencja do daleko nieraz idącego
przekształcenia kategorii obywatelstwa, rozciągnięcia lub przeciwnie zawężenia jego znaczenia. Zauważono także, że wpływ na to ma w dużej mierze
rozwój systemu praw człowieka, co w konsekwencji może spowodować, że
zasada przynależności osoby do państwa i związany z tym zestaw uprawnień
i obowiązków będzie tracił na znaczeniu. Szczególnie antropologowie, wychodząc od kontekstów lokalnych, podkreślali niedoskonałość obecnych praktyk
i rozwiązań, postulując całościowe widzenie tego zagadnienia. Podkreślali
znaczenie opinii wszystkich zainteresowanych, zarówno tych, którzy formalnie
posiadają ten status, ale go sobie nie uświadamiają, tych, którym go bardzo
brakuje, jak i tych, dla których jest on niewygodny i ograniczający. Zachęcali

�Posłowie

256

do zauważenia także kontekstów pozaeuropejskich i skupienia uwagi nie tylko
na normach prawnych, ale przede wszystkim na opiniach i zachowaniach zwykłych ludzi. Natomiast inni (szczególnie prawnicy) akcentowali, że mimo faktu
istnienia pewnego „fermentu koncepcyjnego” w tym temacie, nie ma problemu
zmierzchu obywatelstwa, a kategoria ta nadal jest podstawowym kryterium
odróżniania „swojego” od „obcego”1. Faktycznie, obserwując zwłaszcza niepowodzenia nad wypracowaniem spójnej wewnętrznie koncepcji obywatelstwa
europejskiego i jej kształtu prawnego w ramach Unii Europejskiej, wydaje
się, że mają rację. Koncepcja obywatelstwa i państwa narodowego trzyma się
z tej perspektywy bardzo dobrze. Ponadto z wprowadzenia proponowanych
zmian wcale nie musiałoby wynikać coś lepszego. Nie oznacza to oczywiście,
że trzeba przymknąć oczy na rzeczywiste problemy, jakie niesie istnienie tej
instytucji w obecnym jej kształcie oraz fakt, że ludzie nie są i nigdy nie byli tak
ściśle związani z terytoriami państw, w których przyszło im żyć. Obywatelstwo
wcale też nie musi być celem, do którego dążą wszyscy uchodźcy i imigranci.
Dlatego nie można nie brać pod uwagę możliwości wypracowania jeszcze
innych form obywatelstwa.
Maciej Ząbek
1

Patrz: art. Jacek Jagielski, Obywatelstwo w wymiarze prawnym.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11120" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11098">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/89ab1a27098818bfa5b00b45eb83725c.pdf</src>
        <authentication>8bf158f8ac94e02f537f72d132e8ddc0</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132607">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5519</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132608">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132609">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132610">
                <text>obywatelstwo - aspekt antropologiczny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="132611">
                <text>Sudan</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132612">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5134</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132613">
                <text>Naród i obywatelstwo w podzielonym Sudanie / Obywatelstwo na progu XXI wieku: konteksty prawne i kulturowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132614">
                <text>Obywatelstwo na progu XXI wieku: konteksty prawne i kulturowe, pod red.Macieja Ząbka, s.187-198</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132615">
                <text>Ząbek, Maciej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132616">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132617">
                <text>Biuro Krajowe UHCR</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="132618">
                <text>Miedzynarodowe Centrum Dialogu Międzykulturowego i Międzyreligijnego UKSW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132619">
                <text>Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132620">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132621">
                <text>13

MACIEJ ZĄBEK
Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej
Uniwersytet Warszawski

NARÓD I OBYWATELSTWO
W PODZIELONYM SUDANIE
W styczniu 2011 r., po przeszło 20 latach wojny domowej i 6-letnim
rozejmie, doszło w Sudanie do referendum, w wyniku którego ponad 98%
głosujących oficjalnie opowiedziało się za oddzieleniem i niepodległością południowej części tego kraju. Sześć miesięcy później, 9 lipca 2011 r., ogłoszono
oficjalnie powstanie Republiki Południowego Sudanu (RPS).
Nowe państwo zamieszkałe jest przez ponad osiem milionów ludzi należących do ponad 60 grup etnicznych. Liczba ludności tego kraju obecnie
szybko się zwiększa w wyniku możliwego powrotu (jak się szacuje) blisko
dwóch milionów tzw. uchodźców wewnętrznych z północy Sudanu oraz
tysięcy uchodźców z innych państw (Kenii, Etiopii, Konga, a nawet Europy
i Stanów Zjednoczonych), będących schronieniem dla Sudańczyków w czasie
wojny domowej. Powroty te uznawane są za jeden z największych ruchów
ludnościowych od czasów drugiej wojny światowej.
W ich kontekście w obu państwach sudańskich natychmiast pojawił się
problem z obywatelstwem powracających, który w dzisiejszym świecie państw
narodowych rozumiany jest nie tylko jako kwestia formalno-prawna, ale też jako
wyraz lojalności i przynależności do narodu-państwa, którego obywatelstwo
się przyjmuje. Pytanie – kogo uznać za przedstawiciela narodu sudańskiego,
a kogo południowosudańskiego – stało się dla władz tych państw jednym
z ważniejszych do rozstrzygnięcia.
Problem nie dotyczy tylko Sudańczyków. W sumie około piętnastu milionów ludzi na całym świecie jest pozbawionych obywatelstwa, a około
dwu milionom nigdy go nie nadano. Znany jest współcześnie choćby z byłej
Jugosławii czy ZSRR, gdzie doszło do rozpadu dotychczasowego państwa lub
secesji różnych terytoriów. Ściśle też jest związany z problematyką uchodźstwa,
kiedy to dochodzi często w praktyce do podwójnego wykluczenia – z obywatelstwa zarówno kraju pochodzenia, jak i kraju przyjmującego, a w przypadku

�Maciej Ząbek

188

secesji i uchodźców wewnętrznych – pozbawienia obywatelstwa zarówno
państwa-poprzednika, jak i państwa-sukcesora.
W świecie podzielonym na państwa wywołuje to wiele problemów. Bez
obywatelstwa ludzie często nie tylko nie mają możliwości głosowania, ale
pozbawieni są skutecznej ochrony prawnej. Bezpaństwowość osłabia ich zdolność do funkcjonowania w ramach danego społeczeństwa. Mają ograniczony
dostęp do możliwości podpisywania umów, prawa do edukacji, własności,
zatrudnienia, korzystania z publicznych placówek zdrowia, opieki społecznej,
możliwości małżeństwa oraz rejestracji urodzeń i zgonów.
Zgromadzenie Ogólne ONZ w Paryżu w 1948 r., wychodząc naprzeciw
tym problemom, przyjęło w artykule 15 w punkcie pierwszym Powszechnej
Deklaracji Praw Człowieka, że „każdy człowiek ma prawo do posiadania
obywatelstwa” i w punkcie drugim, że „nie wolno nikogo pozbawiać samowolnie obywatelstwa ani nikomu odmawiać prawa do zmiany obywatelstwa”.
Nie podaje jednak w jakich sytuacjach i okolicznościach państwa powinny
go udzielać. Poniekąd lukę tę wypełnia Konwencja Genewska dotycząca
statusu uchodźców z 28 lipca 1951 r., zobowiązująca państwa do ochrony
nie-obywateli przebywających w ramach ich granic i później przyjęte: Konwencja o statusie bezpaństwowców z 1954 r. oraz Konwencja o ograniczaniu
bezpaństwowości z 1961 roku. Dokumenty te dają dobre podstawy prawne
do ograniczenia bezpaństwowości i rozstrzygania przypadków spornego
obywatelstwa na zasadzie indywidualnej. Nie wszystkie państwa są jednak
ich stronami, szczególnie w przypadku tych dwóch ostatnich konwencji.
Dotyczy to także Republiki Sudanu. Kraj ten nie podpisał też Konwencji Unii
Afrykańskiej z 23 października 2000 r. z Kampali w sprawie ochrony i pomocy
uchodźcom wewnętrznym w Afryce.
*

*

*

Rada Bezpieczeństwa ONZ wydała rezolucję1 zobowiązującą oba rządy
państw sudańskich do dokładania starań, aby chronić obywateli obu krajów
w zakresie tzw. czterech swobód, tj. prawa do przemieszczania się, pobytu,
własności i zatrudnienia. Władze Republiki Sudanu powinny według niej
zapewnić wszystkim Południowcom prawo do swobodnego określenia się, na
podstawie indywidualnego przesłuchania i wyboru państwa swego obywatelstwa. Natomiast rząd Republiki Południowego Sudanu powinien po pierwsze
uznawać dokumenty podróży wydane przez swe przedstawicielstwa za granicą, a po drugie zwiększyć swą zdolność do identyfikacji obywateli poprzez
1

Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2046 (z 2 maja 2012 r.).

�Naród i obywatelstwo w podzielonym Sudanie

189

zwiększenie zatrudnienia przeszkolonych funkcjonariuszy państwowych
upoważnionych do sprawdzenia i zatwierdzenia świadectwa obywatelstwa
i wydawania dowodów osobistych.
Władze Republiki Sudanu formalnie zaakceptowały ustalenia Rady Bezpieczeństwa. Prezydent Omar al-Baszir jeszcze w styczniu 2011 r. zapewniał
uczestników referendum, że ich prawa do „czterech swobód” będą chronione.
W praktyce jednak już w sierpniu 2011 r. zwolnił z pracy wszystkich urzędników pochodzących z Południa i zmienił ustawę o obywatelstwie w taki
sposób, aby wykluczyć możliwość zachowania podwójnego obywatelstwa
przez osoby przyjmujące obywatelstwo Sudanu Południowego. Poprawka
wprowadzona do ustawy z 1994 r. zakłada, że każda osoba, która de iure lub
de facto nabywa obywatelstwo Południa, automatycznie je traci na Północy.
Poprawka ta jest niezgodna z Tymczasową Konstytucją Sudanu z 2005 r.,
przyznającą prawo do obywatelstwa każdemu, kto urodził się w Sudanie
i kogo chociaż jeden z rodziców był Sudańczykiem. Jest też dyskryminująca,
gdyż wyklucza z podwójnego obywatelstwa tylko obywateli Sudanu Południowego, a nie innych państw2. Zakwestionowane zostało w ten sposób prawo
wszystkich obywateli Sudanu Południowego, którzy mieszkają na Północy,
do obywatelstwa Republiki Sudanu. Osobom tym dano zaledwie 9 miesięcy,
do dnia 8 kwietnia 2012 r., na uregulowanie statusu pod groźbą deportacji.
Po upływie tej daty mieli być traktowani jak wszyscy inni cudzoziemcy przebywający w Sudanie nielegalnie.
Termin ten już minął. Do tego czasu zdążyło wrócić na Południe zaledwie
ok. 350 tys. ludzi, a tymczasem, jak się szacuje, co najmniej 500–700 tysięcy
osób chcących uzyskać obywatelstwo Sudanu Południowego nadal zamieszkuje Republikę Sudanu, będąc de facto już bez jego obywatelstwa. Zostały go
pozbawione bez prawa kwestionowania tej decyzji. Wśród najbardziej narażonych na dyskryminację jest 127 tysięcy mieszkańców Chartumu i okolicy,
którzy zarejestrowali swój zamiar powrotu na Południe. Zostali oni wysiedleni
z dotychczas zajmowanych domostw i wywiezieni na obrzeża Chartumu, gdzie
oczekują na transport w tymczasowych obozach (way-station), w których panują
wyjątkowo trudne warunki. Ludzie ci mieszkają nieraz miesiące przez długie
w byle jak skleconych namiotach wykonanych z plandek i worków, wraz ze
swoim skromnych dobytkiem, który chcą zabrać na Południe.
2
Ustawa z 1994 r. usuwała zakaz podwójnego obywatelstwa i obniżała w przypadku naturalizacji obowiązek zamieszkiwania w Sudanie z 10 do 5 lat. Przepisy te zostały wprowadzone
przez ówczesnego Przewodniczącego Parlamentu dra Hassana at-Turabiego, zachęcającego wielu
zagranicznych działaczy organizacji islamskich do osiedlania się w Sudanie i prowadzenia w nim
działalności gospodarczej.

�Maciej Ząbek

190

Mimo dodatkowych porozumień zawartych w lutym i marcu 2012 r.3
między oboma państwami w kwestii „dobrowolnych powrotów” i szanowania
zasad dotyczących „czterech wolności”, ustalenia te nie weszły w życie z uwagi
na konsekwentny brak woli politycznej władz w Chartumie, aby rozwiązać
problem statusu osób mających związki zarówno z Sudanem, jak i Sudanem
Południowym. Ludzie ci narażeni są na ryzyko aresztowań, kar finansowych
i wydalenia z kraju jako nielegalni imigranci. Tymczasem jest wielce prawdopodobne, że wielu z nich nie znajdzie uznania swego obywatelstwa w żadnym
państwie, pozostając bezpaństwowcami. Wielu z nich nie jest bowiem w stanie
udowodnić swego urodzenia ani w Sudanie Północnym, ani Południowym czy
też powiązań rodzinnych z tymi krajami.
*

*

*

W Republice Południowego Sudanu w kwestii przyznawania i uznawania
obywatelstwa jest tylko pozornie lepiej. Do lipca 2011 r. z ponad ośmiu milionów mieszkańców tego kraju jedynie ok. 40 tys. miało wydane certyfikaty
potwierdzające ich obywatelstwo, a ok. 12 tys. dysponowało „dokumentami
podróży”, wydanymi przez przedstawicielstwa władz tego kraju za granicą.
Te ostatnie nie są jednak traktowane jako dowód ostateczny, gdyż były wydane na podstawie uproszczonej procedury. Przyjęta ustawa o obywatelstwie
Republiki Południowego Sudanu4 teoretycznie spełnia podstawowe standardy.
Nawiązuje do kryteriów przyjętych w referendum i wymaga jedynie, aby osoba
ubiegająca się o nadanie obywatelstwa przedstawiła świadectwo urodzenia
lub ocenę wieku oraz zaświadczenie ze swego „plemienia”, które może być
dowodem pochodzenia aplikanta. Definicja „obywatela południowosudańskiego” znajdująca się w tym akcie prawnym zawiera jednak stwierdzenie, że jest
nim osoba wywodząca się z „rdzennych społeczności” Sudanu Południowego,
której przynajmniej jeden z rodziców, dziadków lub pradziadków urodził się
w Południowym Sudanie, lub też ta, której rodzice lub dziadkowie byli mieszkańcami Sudanu Południowego od 1956 roku5. To oczywiście wyklucza wielu
z tych, którzy nie są w stanie udowodnić swego pochodzenia od tzw. rdzennych
etnosów południowosudańskich ani wykazać, że ich przodkowie mieszkali
12 lutego 2012 r. rządy Republiki Sudanu i Republiki Południowego Sudanu podpisały
Memorandum w sprawie powrotu obywateli Południowego Sudanu, w którym zgodzono się
na tzw. Kartę dobrowolnego powrotu pod warunkiem, że powrót Południowców zamieszkałych
na terytorium Republiki Sudanu będzie odbywać się z własnej woli i w oparciu o odpowiednią
wiedzę na temat okoliczności i warunków panujących w miejscu, do którego wracają.
4
South Sudan Nationality Act wszedł w życie 9 lipca 2011 r.
5
Data ogłoszenia niepodległości Sudanu.
3

�Naród i obywatelstwo w podzielonym Sudanie

191

w tym kraju od 1956 roku. Poza tym sam termin „rdzenne społeczności” jest
co najmniej dyskusyjny. Prawo to zezwala jednak na podwójne obywatelstwo,
w tym Sudanu (Północnego). Zapewnia równe prawa dla kobiet i mężczyzn,
jeśli chodzi o możliwość przekazywania swego obywatelstwa dzieciom lub
współmałżonkom. Zawiera też prawo zaskarżenia decyzji wydanej przez Urząd
Imigracyjny6 do sądu. Innymi słowy formalnie jest dość elastyczne i teoretycznie powinno skutkować wysokimi wskaźnikami poświadczania obywatelstwa
i skutecznie służyć zapobieganiu bezpaństwowości.
Niestety, na skutek praktyk dyskryminacyjnych urzędników i podejmowanych przez nich arbitralnych decyzji tak się nie dzieje, a ryzyko masowego
zagrożenia bezpaństwowością w Południowym Sudanie stale wzrasta. Pomijając
fakt konieczności stania ubiegających się o potwierdzenie swego obywatelstwa
w długich, całodziennych kolejkach, wielu z nich nie jest w stanie udowodnić,
że są Południowosudańczykami. Dotyczy to zwłaszcza osób nieznanego rodzicielstwa, ludzi oddzielonych przez wojnę od swoich rodzin, kobiet i dzieci,
które zostały uprowadzone. Czasem jednak pomimo dostarczenia zaświadczeń
od lokalnych władz i przyprowadzenia świadków, którzy wcześniej nabyli
świadectwo obywatelstwa, niektórzy urzędnicy żądają dodatkowych dowodów.
Wymagają np. dostarczenia wyników badania krwi, choć nie jest ona wykazywana w dowodach osobistych. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy kolor
skóry aplikanta nie jest dostatecznie czarny. Urzędnicy zakładają wówczas, że
pochodzi on spoza Południowego Sudanu, nawet jeśli wszystkie inne wymogi
są spełnione. Jest to postępowanie arbitralne, gdyż były jednocześnie przypadki
nadania obywatelstwa nawet bez konieczności przedstawienia świadectwa
urodzenia. Nie ma ono oczywiście żadnego umocowania w prawie, opierając
się wyłącznie na indywidualnej percepcji danego urzędnika działającego jak
widać bez jakiegokolwiek nadzoru i odpowiedzialności.
Wszystko to sprawia, że procedura nadawania obywatelstwa w Południowym Sudanie jest wyjątkowo uciążliwa i czasochłonna i zniechęca tysiące ludzi
do dalszego ubiegania się o nie. Tym bardziej, że prawo do odwołania do sądu
jest nieskuteczne, gdyż wnioski tych nielicznych, którzy się na to decydują, są
często odrzucane. Decyzja negatywna wystawiona przez Urząd stanowi więc
de facto ostateczną odmowę, bez prawa do odwołania.
*

*

*

Szacuje się, że problem bezpaństwowości w obu Sudanach może dotknąć
de iure lub de facto nawet do dwóch milionów uchodźców wewnętrznych i imi6

Directorate of Nationality, Passports and Immigration.

�192

Maciej Ząbek

grantów, a poza tym wielu innych jeszcze przedstawicieli transgranicznych
populacji7, koczowniczych pasterzy, uchodźców powracających z Czadu i osób
z mieszanych małżeństw.
Przykładem mogą być członkowie pasterskich plemion arabskich, jak
Rufa’a, od dawna zamieszkujących prowincję Górnego Nilu należącą do Republiki Południowego Sudanu. Ich prawo do udziału w referendum zostało
odrzucone, tym samym nie mają oni zapewne szans na obywatelstwo Republiki Południowego Sudanu. Niewyjaśniona jest też w dalszym ciągu sytuacja
mieszkańców spornej strefy Abyei, zamieszkałej przez Dinka Ngok i Arabów
Misseriya. Gdyby strefa miała należeć do Północy, to tamtejsi Dinka jako
przedstawiciele dominującej grupy etnicznej Południa zapewne utraciliby
obywatelstwo Republiki Sudanu. W przeciwnym przypadku spotkałoby to
zapewne członków plemienia Misseriya.
Podział Sudanu i nowe prawo o obywatelstwie stwarza także niebezpieczeństwo jego utraty nawet dla grup dawnych imigrantów przybyłych do
Sudanu przed stu laty i więcej. Przykładem mogą tu być imigranci z Afryki
Zachodniej, określani w Sudanie zbiorowo jako Fellata, w tym szczególnie
nomadyczni pasterze Mbororo (znani też jako Fulbe), przybyli do Sudanu
Południowego z terenów Republiki Środkowoafrykańskiej lub Czadu. Mimo
że wiele ich grup od dawna zamieszkuje południowosudańską prowincję Bahr
al-Ghazal, są traktowani przez tamtejsze władze jako „obcy” lub co więcej
jako muzułmanie i sprzymierzeńcy władz w Chartumie. Dla tych ostatnich
jednak też nie są oni Sudańczykami, co stwarza klasyczną sytuację spornego
obywatelstwa grożącą bezpaństwowością.
*

*

*

Należy tu zaznaczyć, że problemy związane z obywatelstwem i bezpaństwowością mają także państwa zachodnie, z których historii i kultury koncepcja
obywatelstwa się wywodzi. Biorąc pod uwagę słabość państw afrykańskich
i fakt, że samo pojęcie i cała filozofia związana z rozumieniem obywatelskości
jest na gruncie ich kultury dość nowa, powinniśmy patrzeć na ich problemy
z nieco większą wyrozumiałością.
W świecie islamu słowo „obywatel” zostało po raz pierwszy użyte w Imperium Osmańskim dopiero w 1839 roku8. Warto dodać, że w języku arab7
Na pograniczu Sudanu i Sudanu Południowego istnieją grupy etniczne mieszkające po
obu stronach granicy, np. Kresh, Kara, Yulu, Frogai i Bigna.
8
H. O b e i d a t, Obywatelskość w myśli islamskiej, w: Nowoczesność, Europa, islam. Religia
a dylematy obywatelstwa i wykluczenia, red. S. Czazbijewicz, M. Turowski, K. Skarbek, Wrocław
2012, s. 160.

�Naród i obywatelstwo w podzielonym Sudanie

193

skim brzmi ono muwatin i wywodzi się od ojczyzny (watan). Implikuje to
jego rozumienie w sensie przynależności do kraju i wspólnoty, zakorzenienia
w pewnej tradycji i podzielanych wspólnie wartości, co nawiązuje do pojęcia
tradycyjnej ummy (wspólnoty muzułmańskiej)9. Stąd niechęć tamtejszych elit
do objęcia tym pojęciem tych, którzy do takiej wspólnoty się nie poczuwają.
Na Południu sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana, gdyż wśród
tamtejszych 60 grup etnicznych brak jakichkolwiek wspólnych tradycji państwowych i tym samym wspólnej tożsamości. Oznacza to brak głębiej zakorzenionej idei obywatelstwa. Dla tamtejszych przedstawicieli tradycyjnych
wspólnot państwo w postaci wojska, policji i urzędników, z którymi mają coraz
częściej do czynienia, jest raczej symbolem prześladowań, niż czymś, z czym
chcieliby się utożsamiać. Szczególnie jest to widoczne wśród tamtejszych
transgranicznych społeczności. Przypisanie przymusowo np. koczowników
plemienia Ateker (z grupy etnicznej Turkana), przemieszczających się ciągle
swobodnie na pograniczu Sudanu Południowego, Etiopii, Kenii i Ugandy, do
jednego z czterech wymienionych państw byłoby z ich perspektywy zamachem
na ich wolność i tożsamość. Stąd wolą, póki co, jak pisze ich wykształcony
przedstawiciel Ekuru Aukot, być bezpaństwowcami10. Dlatego w rozważaniach nad bezpaństwowością trzeba uwzględniać również punkt widzenia
tych, którzy obywatelami być nie chcą, unikając przypisania im tego statusu
jak ognia, którzy słowo to prędzej skojarzą z poddaństwem państwowym niż
z egalitarystycznymi ideami oświecenia.
Władze Republiki Sudanu Południowego pod wpływem organizacji międzynarodowych przystąpiły obecnie do projektu budowy narodu obywatelskiego, traktując to zadanie priorytetowo. Trzeba zauważyć, że nawet dla
państw mających ku temu lepsze warunki byłoby ono wyjątkowo trudne.
Tym trudniejsze jest dla państwa z nieuregulowaną do końca kwestią granic
zewnętrznych i niemocą władz w zagwarantowaniu bezpieczeństwa na terytorium całego kraju oraz społeczeństwem, które poza pewną dozą nienawiści
do Arabów niewiele tak naprawdę łączy. Nic więc dziwnego, że tzw. rdzenne
pochodzenie i mający o tym świadczyć kolor skóry jest dla jego urzędników
imigracyjnych często jedynym (choć pozaprawnym) przekonującym ich dowodem południowosudańskości aplikantów ubiegających się o obywatelstwo.
9
Pojawiło się już wprawdzie w krajach arabskich także pojęcie społeczeństwa obywatelskiego – mudżtama’ madani (od miasta madiny), które w tym kontekście nawiązuje do zachodniego citizen (od city). Niemniej zachodnie liberalne wizje obywatelstwa, jako ogółu wolnych
i autonomicznych jednostek zaangażowanych w sprawy publiczne, są tu prawie nieobecne.
10
E. A u k o t, Am I stateless because I am nomad, „Forced Migration Review”, 2009, nr 32,
s. 18.

�194

Maciej Ząbek

*

*

*

Kończąc, podsumujmy powyższe rozważania uwagą, że obecnie istnienie
państwa i należących doń obywateli jest traktowane jako pewna uniwersalna
„normalność”. Tymczasem ludzkość przez większość swojej historii tego typu
form przynależności nie znała. Niekoniecznie musiało być wówczas lepiej,
ale trzeba pamiętać także, że to właśnie tzw. państwo narodowe w pewien
sposób produkuje uchodźców i bezpaństwowców. Dlatego do zachodniej idei
obywatelstwa trzeba podchodzić bardziej ostrożnie. Trzeba brać pod uwagę
możliwość wypracowania innych jej form. W szczególności zasada jednego
obywatelstwa nie musi być normą. Pamiętajmy jednak, że nie tylko kraje
afrykańskie mają z tym kłopot11. Imigranci, uchodźcy, przymusowo wysiedleni, koczownicy czy transgraniczne społeczności są często problemem dla
konwencjonalnych definicji obywatelstwa, grupy te walcząc jednak o swe
prawa, mogą wpłynąć na ich zmianę12.
11
Podwójne obywatelstwo jest także poważnym problemem politycznym w Wielkiej Brytanii czy Niemczech.
12
L. M e h t a, R. N a p i e r- M o o r e, Citizenship and Displacement, „Working Paper”, vol.
2010, nr 354.

�CZĘŚĆ III

OBYWATELSTWO
A STATUS UCHODŹCY

��</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11218" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11196">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9746119605852717baf677df464f0dcb.pdf</src>
        <authentication>84a4d07bcdb14c7527ffcb7c297415d2</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133690">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1539</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133691">
                <text>1993</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133692">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1424</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133693">
                <text>Zwyczaje kulinarne i wzory konsumpcji pożywienia w tradycyjnej kulturze Sudańczyków / ETNOGRAFIA POLSKA 1993 t.37 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133694">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1993 t.37 z.2, s.95-120</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133695">
                <text>Ząbek, Maciej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133696">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133697">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133698">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="133699">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133700">
                <text>„Etnografia Polska", t. XXXVII: 1993, z. 2
PL ISSN 0071-1861

M A C I E J ZĄBEK
(Instytut Krajów Rozwijających Się,
WGiSR UW, Warszawa)

ZWYCZAJE K U L I N A R N E I WZORY
KONSUMPCJI P O Ż Y W I E N I A
W TRADYCYJNEJ K U L T U R Z E SUDAŃCZYKÓW

W 7 tomie „Etnografii Polskiej" zmarły w 1992 roku prof. Tadeusz
Lewicki, zamieścił interesujący tekst na temat pożywienia w Zachodniej
Afryce, oparty na średniowiecznych źródłach arabskich. Warto przypomnieć
tę znakomitą i wyczerpująca pracę, która jest cennym drogowskazem źród­
łowym do badań nad pożywieniem afrykańskim. Niniejszy tekst można
potraktować jako częściowe uzupełnienie tej pracy o współczesny materiał
etnograficzny dotyczący pożywienia afrykańskiego, a zwłaszcza jego roli
kulturowej. Uzupełnienie to jest niestety tylko fragmentaryczne, gdyż mate­
riał, na jakim się opieram dotyczy nieco innego obszaru Afryki, a mianowicie
Sudanu (dawnego kondominium brytyjsko-egipskiego). Dane na temat po­
żywienia zebrałem podczas badań terenowych nad plemionami Dar Hamid
w północnym Kordofanie i uzupełniłem o obserwacje z centralnej i wschod­
niej części Sudanu. Pożywienie w całej strefie afrykańskiego Sahelu wykazuje
jednak duże podobieństwa, choćby ze względu na uwarunkowania geografi­
czne (ten sam rodzaj uprawianych roślin i hodowanych zwierząt) oraz kul­
turowe (silne wpływy religii muzułmańskiej i kultury arabskiej). Informacje
0 wielu wymienionych przez prof. Т. Lewickiego potrawach znajdziemy więc
również w tym artykule. Fakt zaś, że źródła, na których się on opierał
pochodzą ze średniowiecza świadczy dobitnie o niezmienności zasadniczych
wzorów konsumpcyjnych w tej strefie Afryki.
M o i m celem jest przedstawienie sposobów przygotowania pożywienia,
a zwłaszcza generalnych wzorów konsumpcji w kontekście sudańskiej tradycji kulturowej. Istnieją co prawda regionalne różnice w zwyczajach kulinar­
nych, mimo to jednak możemy mówić o afroarabskim wzorze kulturowym
1 zwyczajach żywieniowych dominujących na całym obszarze Sudanu. Dla­
tego też nie uwzględniam tu prawie regionalnej specyfiki.

�96

MACIEJ ZĄBEK
I. SPOSOBY P R Z Y G O T O W A N I A POŻYWIENIA

1. Dania zbożowe oraz sosy
Podstawowe pożywienie ogromnej większości Sudańczyków oparte jest
przede wszystkim na produktach mącznych, uzyskiwanych z dwóch pod­
stawowych zbóż uprawianych w Sudanie, a mianowicie: sorga (Sorghum
vulgare), nazywanego po arabsku dura i prosa afrykańskiego (Pennisetum
typhoideum), nazywanego duchun. Potrawy z nich przygotowywane są do­
brym przykładem trwałości tradycji kulturowych znane już bowiem były
w czasach starożytnego Meroe (Shinnie 1986, s. 257).
Bardzo ważnymi składnikami pożywienia Sudańczyków są produkty po­
chodzenia zwierzęcego, głównie mięso i mleko. Występują one przede wszyst­
kim, choć nie tylko, wśród plemion pasterskich i na co dzień spożywane są
przeważnie w formie dodatków do sosów, z którymi jada się produkty
mączne. Jako dania główne zaś pojawiają się tylko odświętnie.
Produkty mączne spożywa się najczęściej na dwa sposoby w postaci tzw.
asiidy lub kisry. Obie potrawy można przygotowywać zarówno z mąki sorga
jak i prosa (proso jest bardziej preferowane, gdyż uważa się je za smaczniej­
sze i posiadające większą wartość odżywczą). Tradycyjnie ziarna zbóż mie­
lone są na kamiennych żarnach (murhaka). Obecnie w większych wsiach
znajdują się już małe młyny na silniki spalinowe.
Aby przygotować kisrę lub asiidę zazwyczaj do mąki dodaje się wcześniej
trochę wody, miesza się i odstawia na około 6 godzin aż do lekkiego
sfermentowania, które przebiega samorzutnie. To kwaśne ciasto nazywa się
adżin. Stopniowo dodaje się je później do gotującej wody, przez cały czas
mieszając aż do uzyskania stałej konsystencji. W ten sposób przygotowuje
się asiidę, inaczej zwaną lugmą. Kładzie się ją do dużej miski i jada z różnymi
rodzajami sosów (mulah). W przypadku kisry rozrzedzone ciasto, przygoto­
wane w ten sam sposób, przecedza się przez sito aby oddzielić wszelkie
grudy. Następnie nad paleniskiem na gorącą metalową blachę, z niewielką
ilością płynnego masła lub oleju, wylewa się trochę tego ciasta i szybko się
je na niej rozsmarowuje. Po około 15-30 sekundach za pomocą kawałka
blachy odrywa się płaty kisry podobne nieco do naszych naleśników i od­
kłada na bok. Gdy ostygną składa się je zwykle w kostkę. Kisra jadana jest
również z różnymi rodzajami sosów.
Asiida i kisra przygotowane w ten sposób mają lekko kwaśny smak,
dlatego niektórzy ludzie, zwłaszcza cierpiący na nadkwasotę, przygotowują
je z nie sfermentowanego ciasta, nazywanego fatir. Często też, zwłaszcza
w miastach, fatir przygotowuje się z mąki pszennej albo kukurydzianej.
Jak już wspomniałem, potrawy te jada się z różnymi rodzajami sosów
(mulah). Są ich trzy rodzaje: warzywny, z kwaśnego mleka i z mięsa. Najbar­
dziej popularny jest mulah warzywny przygotowywany głównie ze świeżej
lub suszonej okry (bamia; okra suszona nazywana jest weka). Warzywo tnie

�ZWYCZAJE KULINARNE W K U L T U R Z E SUDAŃCZYKÓW

97

się na drobne kawałki, dodaje ostrej papryki (szatty), pokrojonej cebuli i soli,
następnie wszystko razem ubija się i gotuje przez około pół godziny. Sos ten
nazywany jest mulah mafruka. Inną jego odmianą jest tzw. sabarug. Dodaje
się do niego także liści okry i fasoli (Vigna sinensis) nazywanej luubija,
a także sody (atrun). Taki sam sos jest przygotowywany z suszonej okry
(weka). Oprócz wspomnianych warzyw używa się także do mulah pomido­
rów. Trafiły one do Sudanu na krótko przed powstaniem Mahdiego i stały
się popularne dopiero w okresie kolonialnym (Abdulla Al-Tayb 1957, s. 21).
Inny rodzaj sosu warzywnego to mulah luubija. Jego głównym składnikiem
jest wspomniana wyżej luubija. Fasolę rozciera się najpierw w żarnach
lub tłucze w moździerzu, a potem wsypuje do gotującej się wody z pokro­
joną cebulą, kawałkami suchego jelita cienkiego (musraań) i sodą, gotując
wszystko jeszcze przez pół godziny. Na zakończenie dodaje się trochę suszo­
nej okry i przypraw. Popularne powiedzenie głosi że „mulah luubija jest
jedzeniem dla mężczyzny jak byk", co ma oznaczać, że uważa się je za
pożywienie o szczególnie dużej wartości odżywczej.
Bardzo popularne są sosy mleczne mulah el hurra. Robi się je zarówno
z mleka zsiadłego (laban rajb) jak i maślanki (roob) uzyskiwanej po
zebraniu masła. Masło używa się tylko w stanie płynnym jako szczególnie
ceniony tłuszcz (semen). Uzyskuje się je poprzez potrząsanie, przez około
dwie godziny, przegotowanego już mleka w skórzanym naczyniu, nazywa­
nym buchsa. Niekiedy dwa takie naczynia, zawieszone na drzewie, uderzane
są o siebie. Wytrącony tłuszcz zbiera się z powierzchni, a pozostała część to
właśnie roob. D o roob czy też laban rajb dodaje się trochę pokrojonej
cebuli, skruszonych orzeszków arachidowych, suchej okry i wzbogaca
niekiedy płynnym masłem lub zagęszcza mąką. Tę mieszaninę gotuje się
potem przez chwilę.
Najbardziej cenione są jednak sosy mięsne. Mięso nazywane jest często
„panem jedzenia" ale w zwykłe dni spożywa się je tylko z sosami. Jest to
przeważnie mięso suszone, najczęściej wołowina lub kozina, rzadziej ba­
ranina, cięte w paski i wieszane aż do zupełnego wyschnięcia, zwane szarmut.
Mulah szarmut przygotowuje się dodając do gorącej wody pokruszone
w moździerzu suche mięso, olej, pokrojoną cebulę i sól. Wszystko gotuje się
około pół godziny, a następnie, po dodaniu suchej okry, jeszcze pięć minut.
Innym rodzajem sosu jest mulah tegelija. Używa się do niego większej
ilości pokrojonej cebuli, którą najpierw smaży się na patelni z olejem, potem
rozciera, dodaje trochę wody i zmielonego w moździerzu suszonego mięsa,
suszonych pomidorów, okry i soli. To wszystko razem gotuje się przez parę
minut. Rzadziej spotyka się sos ze świeżego mięsa nazywany mulah dam*a.
Pokrojoną cebulę smaży się na oliwie, rozciera a potem kładzie do naczynia
z wodą, pokrojonym mięsem, pomidorami i okrą.
W większości przypadków zwraca uwagę używanie okry do przyrządza­
nia sosów, nadaje im ona bowiem ulubioną przez Sudańczyków zawiesistą,
śluzowatą konsystencję. Sosy podaje się, jak już wspomniałem z asiidą

�98

MACIEJ ZĄBEK

i kisrą. D o naczynia z asiidą wlewa się od razu gorący sos, kisrę zaś podaje
się oddzielnie na tacy, dopiero przy samym jedzeniu wkłada się ją do
miski z sosem.
Jest to podstawowe pożywienie większości Sudańczyków. W niektórych
rodzinach, zwłaszcza tych biedniejszych, stanowi ono jedyny pokarm, spo­
żywany z rzadkimi wyjątkami, niemal przez cały rok, dwa razy dziennie.
Można tylko zaznaczyć, że asiida jest bardziej popularna w zachodniej części
Sudanu, kisra zaś w dolinie Nilu i miastach. Sudańczycy są dumni zwłaszcza
z asiidy, podkreślając zarówno jej walory smakowe jak i odżywcze, dające
siły i zdrowie.
Inne potrawy zbożowe nie mają już takiego znaczenia jak kisra i asiida.
Spośród nich można wymienić, jadaną głównie przez pasterzy z Kordofanu,
dufane. Jest to rodzaj ciasta, które ugniata się z mlekiem na mące z sorga
(dury). Potem, rozsuwa się popiół w prawie już wygasłym ognisku i na
środku rozkłada ciasto, przykrywając je gorącym popiołem i piaskiem. Po
5 minutach ciasto przewraca się na drugą stronę. Po dalszych 10-15 minu­
tach dufana jest już gotowa. Przypomina to zakalcowaty chleb, który czyści
się z popiołu, łamie na drobne kawałki i wrzuca do naczynia z mlekiem, a po
ugnieceniu spożywa.
Inna potrawa ze sfermentowanego ciasta z prosa nazywana jest atrun
madiida. Podobnie jak w przypadku asiidy wlewa się ciasto do gotującej
wody i miesza przez około pół godziny, potem dodaje kawałek sody (atrun)
i dalej miesza. Na koniec ciasto wykłada się do miski dodając mleko, płynne
masło i cukier.
Chleb (ejsz lub raghif) w formie okrągłych placków, jest pochodzenia
egipskiego i powszechnie jada się go tylko w miastach. Ciasto robi się z mąki
pszennej (gemeh) i jęczmiennej (szair) z dodatkim otrąb i soli oraz drożdży
(hamira). Gdy wyrośnie - na specjalnej szufli wsadza się je do pieca. Po kilku
minutach chleb jest gotowy. Spożywa się go z różnymi dodatkami - najczęś­
ciej z bobem.
Bardzo popularnym daniem, jest tzw. fatta. Klasyczna fatta składa się
z układanego warstwowo chleba, kisry, ryżu i mięsa, a wszystko to razem
zalewa się rosołem (umm rigajga) i przed rozpoczęciem jedzenia miesza się
i ugniata. Fattą nazywa się również różne sosy wymieszane i ugniecione
z kisrą lub z chlebem.
2. Dania z roślin strączkowych
D o potraw znanych w całym Sudanie, aczkolwiek nie wszędzie jednako­
wo popularnych, trzeba zaliczyć dania przygotowywane z różnych rodzajów
roślin strączkowych: bobu, fasoli, grochu i soczewicy. Najczęściej jadane
są one przez ludność z doliny Nilu i miast. M i m o znacznej popularności
nie są to oryginalne, narodowe potrawy sudańskie; prawdopodobnie prawie
wszystkie przybyły do Sudanu z Egiptu.

�ZWYCZAJE KULINARNE W K U L T U R Z E SUDAŃCZYKÓW

99

W miastach wśród pracowników wszystkich szczebli i w szkołach są
one stałymi daniami śniadaniowymi. Rzadziej spożywa się je na kolacje.
Na zachodzie Sudanu natomiast są one jadane tylko w lokalnych re­
stauracjach, tzw. gahwa i w miejscach postojów ciężarówek na szlakach
komunikacyjnych.
Najbardziej rozpowszechniony jest b ó b znany jako ful masri (bób egip­
ski). Bób w Sudanie jada się przez cały rok, dojrzały i suszony. Suchy b ó b
trzeba długo gotować, najczęściej w specjalnych naczyniach metalowych
(el gidra) pod hermetycznym przykryciem. Podaje się go w misce razem
z wodą, do której wsypuje się pokrojoną cebulę i zalewa olejem sezamowym.
Często wzbogaca się go dodając pokrojone pomidory, pokruszone gotowane
jajka, ser lub taamije (o niej dalej). Wszystko to ugniata się aż do wy­
tworzenia prawie jednorodnej masy. Bób przyrządzony w ten sposób jada się
z chlebem. Wartości odżywcze bobu są bardzo cenione. Mówią o tym
przysłowia: „Zjedz bób, a otworzy ci się zamknięta głowa" lub: „Jedząc bób
z el gidry będziesz miał dużo sił". Przyczyną małej popularności tej potrawy
w wioskach zachodniego Sudanu jest brak chleba (piecze się go tylko dla
szkół i w niewielkiej ilości sprzedaje na targach). Istnieje zaś tradycyjne
przeświadczenie, że bobu nie można jeść bez chleba.
Taamija, o której wspomniałem, to rodzaj niewielkich kotlecików z mie­
lonego grochu (kabkabe) z dodatkiem przypraw, cebuli i szczypioru. Ciasto
z tej mieszaniny zostawia się najeden dzień do fermentacji, a potem formuje
kotleciki i smaży na oleju. Jada się je oddzielnie, z chlebem lub jako dodatek
do innych potraw, jak w przypadku bobu.
Danie popularne wśród ludzi pracujących na polu podczas żniw w dolinie
Nilu nazywa się umm taktulni. Potrawę tą przygotowuje się z gotowanego
grochu (kabkabe) i tłuczonego w moździerzu sezamu. Miękki groch miesza
się potem z sezamową substancją i dodaje soli. W tej formie danie jest
gotowe do konsumpcji. Z innego rodzaju grochu gorzkiego w smaku przy­
gotowuje się potrawę zwaną turmus. Groch gotuje się i pozostawia do
fermentacji, a później miesza z pokruszonymi gotowanymi daktylami i po­
daje. Z pokruszonej w moździerzu i gotowanej soczewicy (Ervum lens)
zwanej adas przygotowuje się rodzaj gęstej zupy. Jest ona jadana z chlebem
lub stanowi rodzaj sosu do kisry. Danie to najczęściej podaje się na śniadanie
uczniom w szkołach.
3. Dania mięsne i tłuszcze
Na spożywanie mięsa w istotny sposób wpływają zasady religii muzuł­
mańskiej, według której Bóg zabronił spożywania mięsa zwierząt nie za­
rżniętych rytualnie, zarżniętych w imieniu innego Boga, mięsa zwierząt
padłych a także mięsa wieprzowego, psów, mułów, osłów, koni, mięsa gadów
i płazów, zwierząt drapieżnych oraz jakiejkolwiek krwi. Najistotniejsze z tych
zaleceń zapisane zostały bezpośrednio w Koranie;

�100

MACIEJ ZĄBEK

„Ja nie znajduję
w tym, co mi zostało objawione,
niczego zakazanego dla człowieka w jego pożywieniu
z wyjątkiem tego, co jest martwe,
albo rozlanej krwi,
albo mięsa świni
- bo to jest obrzydliwe albo tego, co zostało złożone na ofiarę
czemuś innemu niż Bogu." (Koran 1986, 6:145).

Oczywiście zakazy te nie dotyczą licznych ludów niemuzułmańskich
z południa Sudanu, którymi się tutaj nie zajmuję. Wśród nich bowiem, jak
np. u plemion Nuba z południowego Kordofanu, hodowla świń jest bardzo
popularna, a z kolei u plemion nilotyckich picie krwi bydlęcej jest częścią
codziennej diety. Jeżeli chodzi o picie krwi, to zachowało się ono na północy
Sudanu w formie rytualnej podczas ceremonii Zaar . Osoba chora pije
wówczas krew z ofiary zabitej dla „duchów" Zaar, zmieszaną często z al­
koholem lub sokiem cytrynowym.
Muzułmanie z północy spożywają jednak mięso z wielu innych zwierząt.
Za najlepsze uważane jest mięso wielbłądów oraz baranina i wołowina. Na
dalszym miejscu sytuuje się mięso kóz i drobiu. Nad Nilem ważnym
uzupełnieniem pożywienia są także ryby nilowe buri (Mugicephaus). Ryb nie
jadają tylko plemiona Bedża ze wschodniego Sudanu. D o niedawna jeszcze
uzupełnienie pożywienia wielu plemion pasterskich stanowiła dziczyzna,
głównie antylopy i żyrafy. Dziś, m.in. na skutek suszy oraz przetrzebienia
zwierząt, poluje się tylko na dzikie króliki i ptactwo, z wyjątkiem drapież­
nego. Spośród ptactwa za przysmak uchodzą gołębie, zarówno dzikie jak
i hodowlane.
Szczególnym przysmakiem jest także jeden z gatunków szarańczy żerują­
cej na uprawach zbożowych. Spożywa się ją na surowo, jak i pieczoną. Łowi
się także myszy polne, które są m.in. przetapiane na tłuszcz.
Mięso, zwłaszcza to najbardziej cenione, a więc z wielbłądów, owiec
i krów, jak już wspomniałem - nie jest konsumowane na co dzień, a tylko
jako karama, czyli ofiara z okazji świąt religijnych lub rodzinnych. Pozostałe,
głównie kozinę i kurczaki, jada się częściej, zwykle w piątki lub dni targowe.
Za najsmaczniejsze części zwierząt uważane są wszelkie podroby, zwłaszcza
wątroba, a także nerki, serce, trzustka i jelito cienkie. Jadają je głównie
mężczyźni i tylko trzustka zostawiana jest kobietom. Pokrojona wątroba
i jelita (flaczki) spożywane są często na surowo jako przystawka do głów­
nego dania. Macza się je tylko w sproszkowanej papryce rozrobionej sokiem
cytrynowym. Flaczki (marara) jada się także gotowane, a potem smażone
z cebulą, pieprzem, papryką z dodatkiem flaczków suszonych (atti). Pasterze
1

1

Zaar - duchy, będące głównym przedmiotem kultu noszącego tę samą nazwę, uważane
za przyczynę chorób, a zarazem władne leczyć.

�ZWYCZAJE KULINARNE W K U L T U R Z E SUDAŃCZYKÓW

101

niekiedy zawiązują kozie jelita cienkie z nie strawioną jeszcze do końca
paszą. W ten sposób otrzymują kiełbaski zwane abugazi, gotują je, a następ­
nie zawartość wysysają.
Najpopularniejszym daniem mięsnym jest lahm mahammar. Równo po­
krojone razem z kośćmi kawałki mięsa są najpierw gotowane, a potem
smażone na oleju z cebulą. Rosół zwany umm rigajga miesza się z suchą okrą
i podaje w oddzielnej misce, do której wkłada się kisrę. Rzadziej piecze się
mięso na rusztach. Baraninę pokrojoną w paski kładzie się na rusztach lub
gorących kamieniach. Potrawa nazywana jest sziaja; jada się j ą z okazji
wielkich świąt, często jednak również po wypiciu alkoholu (dlatego niektórzy
nazywają ją „jedzeniem pijaków").
Z okazji święta „Id al Adha" piecze się czasami całego barana. Nieraz
dodatkowo nadziewa się go dużym kurczakiem, do kurczaka wsadza się
gołębia, a do gołębia jajko i wszystko razem się piecze. Taka pieczeń nosi
nazwę harufbel furun. Znany jest również rodzaj gulaszu (tabich). Przyrządza
się go z mieszaniny mięsa, cebuli, tłuszczu, pomidorów i czasami innych
warzyw. Potrawa ta trafiła do Sudanu z Egiptu i spożywana jest, podobnie
jak bób, głównie w lokalnych restauracjach (gahwa).
Pochodzenia śródziemnomorskiego jest też danie mięsno-warzywne, spo­
żywane głównie w miastach przypominające polskie „gołąbki". Mielonym
mięsem oraz ryżem nadziewa się pomidory, duże papryki lub ogórki, a na­
stępnie gotuje. Danie to nazywa się mahszi.
Nie jada się, ani też nie używa do gotowania tłuszczów zwierzęcych,
z wyjątkiem tłuszczu wyciągniętego z kości zwierząt zwanego zeit el maz, lub
gdy mięso piecze się we własnym tłuszczu jak np. w przypadku barana.
Tłuszczów zwierzęcych używa się tylko do celów kosmetycznych. Najważ­
niejszym tradycyjnie spożywanym tłusz;czem w Sudanie było płynne masło
(semen) przygotowywane w opisany już wyżej sposób. Dodawano je do wielu
potraw, choć z mięsem konsumowano rzadko. Masło uważane było za
skuteczny środek medyczny na wiele dolegliwości takich, jak: kłopoty żołąd­
kowe, sercowe, niestrawność. Rozpuszczone w wodzie podawano je również
dzieciom. Taki napój nazywano ghubasza. Zamożni mężczyźni zawsze posia­
dają trochę płynnego masła zmieszanego z miodem. Potrawa ta uważana jest
za bardzo skuteczny afrodyzjak.
Dziś najpowszechniej używane są jednak tłuszcze pochodzenia roślin­
nego, przede wszystkim olej sezamowy; ma on także własności lecznicze.
Inne oleje (arachidowy, kokosowy i bawełniany) używane są sporadycznie,
z wyjątkiem może tego ostatniego, który choć gorszy ale jednocześnie tańszy
służy do gotowania na równi z olejem sezamowym.
4. Spożywanie surowych warzyw i owoców
Spożywanie warzyw i owoców na większą skalę ma miejsce tylko na
terenach ich uprawy, a więc w dolinie Nilu lub oazach oraz w miastach.

�102

MACIEJ ZĄBEK

W wioskach położonych na innych obszarach nie jada się ich prawie wcale
lub tylko okazjonalnie w dni targowe lub święta.
Spożycie owoców na obszarach suchych jest dodatkowo ograniczone
z powodu wysokich cen. Uboga ludność, dla której nie są one podstawowym
produktem żywnościowym, zazwyczaj z nich rezygnuje.
Warzywa dodaje się zwykle do d a ń mięsnych jako rodzaj sałat. Są to
przeważnie pokrojone w kostkę pomidory i ogórki posypane solą, odzielnie
kładzie się zieloną ostrą paprykę i białą rzodkiew jadaną razem z liśćmi.
Spośród owoców powszechne są tylko tylko daktyle (beleh), arbuzy
(battich) i owoce drzew dziko rosnących jujuby (Zizyphus spina Christi)
nazywane nabak, hidżlidż (Balanites aegyptiaca), palmy dom (Hyphaene thebaica) i owoce baobabu (Adansoria digiiata) nazywane gongolez. Owoce
drzew dziko rosnących w sawannie niczym nie przypominają naszych owo­
ców. Są one bowiem suche, o niewielkiej zawartości miąższu z dużą pestką.
Najczęściej pasterze zbierają je i żują podczas wypasu zwierząt, podobnie też
żują kwaskową żywicę z akacji. Świeże daktyle jada się tylko w okresie
zbiorów. Spożywa się także mango, a sok z małych cytrynek jest powszech­
nie używany jako przyprawa do mięs. Pomarańcze, grejpfruty, banany jada­
ne są tylko w dolinie Nilu i wielkich miastach, a w wioskach zachodniego
Sudanu nie pojawiają się prawie w ogóle.
Powszechnie między zasadniczymi posiłkami są tam natomiast jadane
białe arbuzy. Owoc rozłupuje się na dwie części i wybiera miąższ dłonią,
wyciskając przy tym wodę do skorupy. Wodę wypija się, skorupy zaś daje
się wielbłądom lub osłom.
Rolnicy jadają także na śniadanie gotowaną potrawę z arbuzów, zwaną
szagrati. Na początku ubija się w moździerzu ziarno sezamowe z dodatkiem
wody do momentu gdy pojawi się olej. Potem obiera się małe niedojrzałe
arbuzy zwane sabli i gotuje aż staną się miękkie. Wówczas miesza się mięki
arbuz z substancją sezamową, dodając sól i przyprawy.

5. Dania na słodko i inne przekąski
Tradycyjnymi słodyczami w Sudanie są miód i daktyle. Miód pochodzi
najczęściej od dzikich pszczół i obecnie jest trudniej dostępny niż kiedyś.
Używa się go głównie w celach medycznych, a niekiedy okazjonalnie,
mieszany z wodą, podaje jako napój. Gdy chce się powiedzieć, że jedzenie
jest niezwykle dobre określa się je jako: „smaczne jak miód". Zanim
upowszechnił się cukier zastępowano go głównie podawanymi w różnej
formie daktylami. Jeszcze dziś do wielu potraw dodaje się daktyli. Na
przykład madida el tamur, podawana najczęściej z okazji narodzin dziecka,
przygotowana jest z pokruszonych daktyli wymieszanych z pszenną mąka,
którą stopniowo dodaje się do gotującej się wody stale mieszając. Jest to
rodzaj słodkiej asiidy.

�ZWYCZAJE KULINARNE W K U L T U R Z E SUDAŃCZYKÓW

103

Z pszennej mąki robi się jeszcze trzy rodzaje słodkich potraw: ligajma,
kďak i gurrasa. Ligajma to ulubiona słodycz na wielkie święta i z okazji
specjalnych ofiar. Ciasto z mąki pszennej zostawia się najpierw do lekkiego
sfermentowania, potem miesza się je z pokruszonymi daktylami, dzieli na
małe kawałki i smaży na oleju sezamowym. Kďak robi się w ten sam sposób.
Formuje się tylko ciasto w kształcie półksiężyca, dodaje więcej daktyli
i smaży na płynnym maśle. Gurrase przyrządza się z nie sfermentowanej
mąki pszennej, tak samo jak kisrę. Jest ona jednak nieco grubsza, mieszana
z pokruszonymi daktylami i smażona na płynnym maśle. Gurrase podaje się
najczęściej polaną masłem i posypaną cukrem, choć jadana jest także z róż­
nymi rodzajami sosów (mula/i).
Na różne świąteczne okazje przygotowuje się madide. Jest to rodzaj
powideł z gotowanych daktyli, przed spożyciem polanych płynnym masłem
(semen).
Świeżo zebrane ziarna sorga praży się na blasze, podobnie jak w Europie
kukurydzę. Jest to rodzaj suchego pożywienia, zwany farik. Czasem farik jest
dodatkowo gotowany, mieszany z cukrem i polany masłem. Zbliżoną po­
trawą, przygotowywaną głównie na śniadanie ramadanowe, jest balila.
Potrawa ta podobna jest do litewskiej kutii. Używa się do niej ziaren sorga,
a także pszenicy, kukurydzy lub grochu. Niekiedy dodaje się nasion arbuza.
Ziarna gotuje się w wodzie aż staną się miękkie, potem podaje się polane
masłem i posypane cukrem.
Cukier i masło dodaje się także do makaronu typu: „nitki". Dawniej
robiono go ręcznie, dziś najczęściej kupuje się w sklepach. Nazywa się on
szairija i jest podawany przede wszystkim podczas ceremonii weselnej.
Z cukrem spożywany jest również gotowany ryż. Uważa się go za jedną
z lepszych potraw, choć rozpowszechnił się dopiero w okresie kolonialnym.
W czasie ciąży i połogu kobiety często jadają danie z kozieradki (helby)
podobne do budyniu. Zmielone na mąkę ziarna kozieradki gotowane są
z mlekiem i cukrem.
Słodkim daniem, jadanym czasami na śniadanie jako dodatek do chleba,
jest także chałwa (tahnija).
Na koniec można wymienić pestki z arbuzów (tassali), które skubie się
powszechnie w wolnych chwilach (najczęściej podczas podróży) wydo­
bywając z nich miąższ. Podobnie jada się orzeszki ziemne (ful sudani), choć
robi się to rzadziej ze względu na ich wyższą cenę. Nie zawsze orzeszki są
solone; zwyczaj ich solenia został przyniesiony do Sudanu przez imigrantów
z Nigerii. W ten sam sposób jada się także wspomniany już groch turmus
i kabkabe, gotowany i posolony. Podczas jedzenia trzeba wypluwać gorzkie
skórki z turmus. W związku z tym powstał wierszyk: „Turmus, turmus,
kabkabe, daj Chawadzi kabkabe, będziem się z niego śmiać". (Chawadzia
zjada razem ze skórkami i mówi, że jest niedobre).
2

2

Chawadzia - potoczne określenie Europejczyka.

�104

MACIEJ ZĄBEK

6. Napoje i używki
Nie można pominąć niektórych napojów, towarzyszących pożywieniu lub
czasami zastępujących je i stanowiących integralną część sudańskiej kultury.
D o gaszenia pragnienia służy w zasadzie wyłącznie czysta woda, przecho­
wywana w wielkich glinianych dzbanach zwanych ziir lub małych gula, albo
- jak u koczowników - w skórzanych jukach girba. Woda trzymana w ziir
i girbach po jakimś czasie staje się chłodniejsza i smaczniejsza, z tym tylko,
że woda z girb nabiera smaku i zapachu skóry.
Podstawowym napojem koczowników jest też mleko krowie, kozie lub
- najbardziej cenione - wielbłądzie. Jest ono składnikiem wielu potraw, pija
się je też na surowo.
Pozostałe napoje spożywane są tylko w święta i inne uroczystości, albo
mają one charakter używek jak herbata, kawa i piwo.
Szczególnie interesująca wydaje się rola piwa z sorga (dury) nazywanego
merissą. Piwo tego typu jest znane w całej Czarnej Afryce (Akinrele 1970,
s. 619-625). W Sudanie znano je już w czasach Meroe o czym informuje
Strabon; (Shinnie 1986, s. 15) Mimo wpływów islamu merissa była aż do
1983 r. integralną częścią kultury sudańskiej, kiedy to wprowadzono prawo
muzułmańskie i zlikwidowano oficjalny handel napojami alkoholowymi.
Wyrazem tego były wszechobecne indajas, które pełniły rolę sudańskich
pubów piwnych. Stały się one klubami, w których koncentrowało się życie
towarzyskie mężczyzn obsługiwanych przez kobiety. (El-Tayb 1974). Nie­
rzadko indajas towarzyszyły domy publiczae. Merissa była także nieodłącz­
nym elementem wiejskich targów. Picie merissy łączono często ze śpiewaniem
i recytacją poezji. Ważne było aby pić merissę w pogodnym nastroju, dobrze
usposobionym do innych. Powiada się „Nie dawaj mi kas ze wzgardą, podaj
mi ten kas z godnością". Dziś indajas znikły już z sudańskiego krajobrazu,
ale wydaje się, że konsumpcja merissy nie zmalała. Nadal większość zbiorów
sorga przeznaczana jest do produkcji merissy. Piją ją nawet niedorośli jeszcze
chłopcy, a także kobiety, choć skrzętnie to ukrywają. Trzeba jednak
zaznaczyć, że na wschodzie Sudanu, w miastach i wśród koczowników
konsumpcja merissy jest znikoma. Spożywają ją przede wszystkim rolnicy,
zarówno podczas pracy na polach, jak i w domu, podczas świąt oraz w dni
powszechne. Piwo zastępuje i m czasami pożywienie. Ten niskoprocentowy
napój alkoholowy uważany jest za bardzo pożywny, dodający sił, przypisuje
mu się także własności lecznicze.
Produkcja merissy jest sztuką, nie każdemu znaną w tym samym stopniu.
Zajmują się nią tylko kobiety z niższych warstw społecznych i dlatego trudno
jest zdobyć informacje na ten temat. Już samo wspomnienie słowa merissa
budzi wśród Sudańczyków śmiech i ochotę do żartów. Dzieciom mówi się,
że kobiety robią merisse z psich odchodów lub, że stare kobiety mieszają
3

Kas - naczynie z tykwy do picia merissy.

�ZWYCZAJE KULINARNE W K U L T U R Z E SUDAŃCZYKÓW

105

z nią brud ze swoich stóp. Zapewne chodzi o to, aby jak najdłużej obrzydzić
im ten napój, z niewielkim zresztą skutkiem, bo jak mówi sudańskie przy­
słowie: „Zakazano mu pić merissy to napił się aragi" (araga jest wysoko­
procentowym napojem alkoholowym, rodzajem naszego bimbru).
Pierwszym etapem wyrobu merissy jest produkcja słodu (zurreia). Ziarna
zboża poddawane są kiełkowaniu w celu wytworzenia w nim enzymów.
Ziarna sorga moczy się na początku w wodzie przez całą noc a potem
rozkłada na workach i przykrywa innymi mokrymi workami, które od
czasu do czasu trzeba spryskiwać wodą. Zamiast nich używa się czasem
szerokich liści krzewów uszer (Calotropis procera). Na workach kładzie
się niekiedy nóż, albo węgiel drzewny, co ma chronić przed czarami.
Po dwóch dniach kiełki mają już około 1 - 3 cm długości, wówczas rozsypuje
się je na matach i pozostawia na słońcu aby wyschły. Wysuszony słód
jest mielony, a następnie - w postaci grubej mąki używany w procesie
fermentacji piwa. Następnie miele się ziarno sorga na mąkę i dzieli ją
na dwie części. Jedną część moczy się w wodzie i pozostawia na dwa
dni do fermentacji.. Sfermentowany produkt nazywa się adżin, jest on
bardzo kwaśny. Adżin smaży się następnie na blasze bez dodawania wody
aż nabierze ciemnobrązowego koloru, potem dodaje się nieco wody aby
zapobiec spaleniu i dalej smaży. Po zakończeniu odstawia się go do osty­
gnięcia, przyśpieszając ten proces poprzez spryskanie go wodą. Ten produkt
nazywa się sooridż. Po ochłodzeniu miesza się go z niewielką ilością mąki
słodowej i przenosi do naczynia z wodą, pozostawiając na około 5 godzin
do fermentacji. Sfermentowany sooridż nazywa się deboba. Jest on ciemny,
gęsty, kwaśny, trochę gorzki i nadal fermentujący.
Pozostałą część mąki z sorga dzieli się jeszcze na dwie części. Jedną
wsypuje się do wody i dokładnie miesza, a następnie gotuje. Mieszanie trwa
aż do uformowania się szarawego ciasta, wtedy znów dodaje się wody i nadal
miesza. Nie dogotowany produkt rozkłada się na matach, by przestygnął.
Pozostałą mąkę tak samo wsypuje się do wody i miesza, ale gotuje się ją
do końca. Ciasto ugotowane miesza się z nie dogotowanym i pozostawia
aż ostygnie. Tą mieszaninę nazywa się futtara.
W ostatnim etapie produkcji merissy, zimną futtara miesza się z niewielką
ilością mąki słodowej, a następnie przenosi do naczynia z deboba. Futtare
układa się jako stałą masę pod powierzchnią roztworu deboby nie mieszając
ich razem. Fermentaqa trwa jeszcze około 7 godzin po czym można produkt
przecedzić przez sito lub przez worek. Przecedzony produkt nosi nazwę
merissa. I jest on gotowy do konsumpcji. Pozostałość, nazywana muszuk,
wykorzystywana jest jako bardzo dobra pasza dla zwierząt.
Tak postępuje się przygotowując merissę na użytek domowy. Na sprze­
daż przecedza się czy raczej filtruje muszuk, kilkakrotnie dodając do niego
wody. Merissa z pierwszej filtracji nazywa się dagga. Przechowuje się ją
w osobnym naczyniu i sprzedaje drożej. Pozostała, rozcieńczona, nazywa się
mahoudż i jest dwa razy słabsza niż dagga. Filtrowanie merissy rozpoczyna

�106

MACIEJ ZĄBEK

się zwykle przed świtem, aby na rano była gotowa. Dawniej, jak już wspom­
niałem, merissę pijano przede wszystkim w indaja lub na wiejskich targach.
Dziś pija się j ą bardziej dyskretnie, najczęściej również w dzień targowy
i w pobliżu targu, zależnie od jego usytuowania, albo w którejś z pobliskich
zagród, gdzie kobiety zajmują się jej produkcją, w krzakach lub na polu,
gdzie ją donoszą. Pije się merissę od rana do wczesnego wieczora, później nie
nadaje się ona do picia, gdyż kwaśnieje. Taką merissę destyluje się jednak,
aby uzyskać aragę - wysokoprocentowy napój alkoholowy.
Trzeba zaznaczyć, że różne kobiety z tych samych składników i przy tej
samej procedurze uzyskują merissę o różnym smaku. Zależy to w dużym
stopniu od indywidualnego wyczucia podczas przygotowywania odpowied­
niej jakości słodu, sooridż i futtara. Dlatego przygotowanie dobrej merissy
jest prawdziwą sztuką. Merissa przygotowywana w powyższy sposób nie jest
w Sudanie jedynym napojem alkoholowym. Nazwą merissa objęte są niekie­
dy także inne rodzaje nisko procentowych napoi alkoholowych. Mogą one
jednak nosić własne nazwy, takie jak: szarbot z sorga lecz o mniejszej
zawartości alkoholu, asselija lub ary zona z daktyli czy kanimor z sezamu.
Najpopularniejsza i - według powszechnej opinii - najlepsza jest jednak
merissa z sorga (dury).
Jak już wyżej wspomniałem merissa może służyć po dalszej fermentacji
i destylacji do produkcji aragi. Za najlepszą uważana jest araga z daktyli.
Produkcją jej zajmują się przeważnie kobiety, choć biorą w tym udział także
mężczyźni. W odróżnieniu od merissy po aragę chodzi się po zapadnięciu
zmierzchu, najczęściej z własną butelką. Na klaśnięcie dłońmi gospodarz
zaprasza do środka i nalewa kupującemu pół szklaneczki aragi, którą on
wypija w celu wypróbowania. Jeżeli ma właściwą moc to płaci się i wychodzi.
Aragę pija się najczęściej we własnym domu w nielicznym towarzystwie, na
czczo bez zakąski i popijania czymkolwiek. Jada się dopiero po zakoń­
czonym piciu.
Araga nie odgrywa takiej roli jak merissa, choć w niektórych grupach
społecznych jej spożycie jest równie duże, Nie ma na ten temat żadnych
danych, ale prawdopodobnie konsumpcja, aragi po wprowadzeniu szariji
wzrosła, choćby ze względu na brak innych alkoholi.
Innym napojem o charakterze używki, spełniającej równie doniosłą rolę
w kulturze sudańskiej, jest kawa (gahwa lub dżabana). Mogą ją przygotowy­
wać zarówno kobiety jak i mężczyźni. W niektórych plemionach sudańskich,
jak np. u Bedża, kawę pije się kilka razy dziennie. Szczególną rolę odgrywa
kawa w kultach Zaar gdzie ceremonia picia tego napoju ma charakter
magiczny. Przyrządzanie kawy to rytuał. Na początku zielone ziarna (bun)
są prażone na patelni (muglaja). Następnym etapem jest mielenie kawy
w moździeżu (funduk). Robi się to w takt muzyki, uderzając na przemian
4

4

Kawę pije się w czasie wstępnej ceremonii zwanej wadibat el gahwa, podczas której
następuje rozpoznanie choroby.

�ZWYCZAJE KULINARNE W K U L T U R Z E SUDAŃCZYKÓW

107

rytmicznie tłuczkiem to w dno, to w boki moździerza. Potem wsypuje się ją
do rondla (szeragrag), nalewa wody i gotuje. Często dodaje się różnych
przypraw, jak: cynamon (girfa), kardamon (habahań), imbir (dżendżebir)
a niekiedy, ale już po zakończeniu gotowania, płynne masło (semen).
Gotową kawę wlewa się do dzbanka (dżabana)', dawniej wykonywano
dzbanki z wypalonej gliny obecnie najczęściej robi się je z blachy po
konserwach. Dziobek dzbanka zatyka się włóknami z palmy daktylowej
(Ufa). Służą one jako filtr. Dawniej, ale także podczas mojego pobytu, gdy
były trudności z cukrem, kawę popijało się przegryzając daktylami. Gdy
jednak cukru nie brakuje, wsypuje się go wcześniej do małych chińskich
filiżanek (fundżan) do połowy ich pojemności, wlewa potem do nich
stopniowo kawę z dzbanka i nie miesza już przed piciem. Wszystkie
czynności związane z przygotowaniem kawy odbywają się w obecności
pijących. Wąchanie bowiem ostrego dymu przy paleniu ziaren kawowych,
a potem łagodnego zapachu kawy podczas jej mielenia, wreszcie - picie,
traktowane jest jako jedna ceremonia, dająca możliwość kontemplacji
i odprężenia.
Ostatnim z powszechnie konsumowanych napojów jest herbata (sziaj).
Stała się ona popularna dopiero w okresie kolonialnym. Dziś jednak pije się
ją częściej niż kawę. Gotuje się ją w czajniku razem z wodą i wlewa do
małych szklanek najczęściej razem z mlekiem i dużą ilością cukru. Jest
to tzw. sziaj be laban. Dawniej, gdy mleka było pod dostatkiem, zaparzano
ją podobno wyłącznie na mleku bez dodawania wody. Można pić również
herbatę bez mleka, bardzo mocną tzw. sziaj sada, w tym wypadku jednak
dodaje się często przypraw, takich jak cynamon lub kardamon.
Pisząc o używkach można wspomnieć na marginesie o tytoniu i nar­
kotykach. Palenie papierosów jest w Sudanie stosunkowo mało popularne,
a przyczyną tego jest głównie ich wysoka cena, a niekiedy - trudny dostęp
do nich. Zastępuje je jednak doskonale zażywanie tzw. tombaku. Jest to
sproszkowany tytoń lokalnej produkcji, głównie z Dar Furu, przypominają­
cy tabakę. Do suchego tombaku dodaje się trochę wody z sodą (atruń)
i uciera rękami. Jeżeli tytoń ma być naprawdę mocny to musi poleżeć parę
godzin aż zajdą procesy fermentacyjne. Z takiego tombaku lepi się małe
kulki, tzw. safa, które wsadza się najczęściej za dolną wargę, czasem za górną
lub do nosa, trzymając je tam przez jakiś czas, a później wyjmuje. Nikotyna
dostaje się do krwi przez delikatną skórę, dając ten sam efekt co palenie
tytoniu. Tombak trzymany jest w foliowych torebkach lub metalowych
pudełkach i zażywany przez większość mężczyzn a niekiedy także przez
starsze kobiety.
Jeśli chodzi o narkotyki to w miastach spotkałem się tylko ze zwyczajem
palenia lokalnej odmiany haszyszu z Dar Furu lub Dar Fundż zwanego
bango. Robi się z niego skręty do palenia zwane gamszia. Kulturowo nie
odgrywają one jednak większej roli, choć palone są podczas obrzędów
niektórych odmian kultów Zaar.

�108

MACIEJ ZĄBEK

Są jeszcze inne rodzaje napojów bezalkoholowych i nie mające charak­
teru używek. Spożywa się je przeważnie z okazji świąt lub podaje gościom.
Niektóre z nich można czasem kupić także na targach. Powszechnie jednak
pija się je na początku posiłku spożywanego po zachodzie słońca w okresie
postu ramadanowego.
Najbardziej popularne napoje to: woda z sokiem cytrynowym (lemun),
i zaparzane, suche kwiaty hibiscusa (karkade), (napar ten pije się zarówno
na zimno jak i na gorąco) oraz napój z owoców baobabu zwanych
gongolez. Pestki z owocu baobabu zalewa się wodą i pozostawia na noc.
Rano napój się słodzi i podaje do picia. Wszystkie napoje są obficie
słodzone. Herbatę zastępuje czasem żółty napój z zaparzanych ziaren
kozieradki (helby).
Tylko w okresie ramadanu pije się gorzkosłodkawy napój, przypomina­
jący kwas chlebowy, nazywany abree. Przygotowuje się go, podobnie jak
w przypadku merissy, ze słodu (zurreia), z ziarna sorga lub prosa. Potem
miele na żarnach, a wytworzoną mąkę słodową miesza się z mąką sorga,
zalewa wodą, czasami dodaje karkade i zostawia do sfermentowania najeden
dzień. Na końcu abree gotuje się jeszcze przez jakiś czas i pozostawia do
ostygnięcia. Podaje się zwykle na zimno.
Kobiety w ciąży i połogu aby przybrać na wadze piją gęste napoje zwane
nesza i mossa. Nesza jest to asiida rozrobiona z wodą z dodatkiem cukru,
imbiru i cynamonu. Mossa przypomina merissę bez alkoholu i jest przygo­
towywana z rozrobionej kisry w wodzie z dodatkiem cukru.

I I . P O W S Z E C H N E W Z O R Y K O N S U M P C J I POŻYWIENIA W S U D A N I E

1. Rozkład posiłków w ciągu dnia
- Herbata (sziaj) od 6:00 do 7:30 rano
Pierwszą rzeczą po przebudzeniu, rytualnych ablucjach i modlitwie jest
picie herbaty, samej lub z mlekiem. Rano nie jada się żadnych posiłków.
Niektórzy piją również kawę. Potem mężczyźni zwykle zażywają tombak.
- Śniadanie (fatur) od 9:30 do 10: 30 rano
Rolnicy pracujący w polu spożywają śniadanie wcześniej, czasami nawet
o 8:00 rano. Najczęściej na śniadanie, w domu i na polu jadana jest asiida
z różnymi rodzajami sosów. Poza domem, w pracy, na targu itp. - od­
powiednio przyrządzony bób. Po śniadaniu obowiązkowo pije się herbatę
lub kawę.
- Obiad (ghada) od 1: 30 do 2: 30 po południu
W większości rodzin sudańskich na obiad podawana jest asiida albo kisra
z sosami. Jednak w zamożniejszych rodzinach, zwłaszcza w dni targowe,

�ZWYCZAJE K U L I N A R N E W K U L T U R Z E SUDAŃCZYKÓW

109

podaje się obok kisry świeże mięso i sałatę z warzyw. Mięso (zazwyczaj
kozina albo kurczak) jest najczęściej smażony. Niekiedy też podaje się do
mięsa gurrase z sosami. Na zakończenie obiadu znowu podaje się herbatę,
a potem jeszcze niekiedy kawę. Po obiedzie ludzie zaprzestają wszelkiej
pracy, udając się na spoczynek.
- K o l a q a Cisza) od 8: 30 do 10:00 wieczorem
W przeciwieństwie do wcześniejszych posiłków kolacja nie jest daniem
obowiązkowym. Przyrządza się ją tylko w rodzinach zamożniejszych. Na
kolacje bowiem zazwyczaj jada się to, co zostało ze śniadania, a więc asiidę.
Okazjonalnie przygotowuje się gurrase na słodko, czasami b ó b albo gotowa­
ne jajka. Wiele rodzin jednak pije tylko małą szklaneczkę herbaty z mlekiem
jako całe wieczorne pożywienie. Natomiast w okresie świąt, specjalnych
ofiar, wizyty gości lub gdy jest szczególnie zimno, albo gdy przedtem piło się
aragę, na kolację przygotowuje się pieczone mięso (sziaje).
- Jedzenie i napoje między posiłkami
W okresach między posiłkami pije się najczęściej herbatę lub kawę. Na
wsiach wśród niektórych grup rolników - merissę, rzadziej inne napoje,
jak lemon i karkade. W sezonie, między posiłkami często też jadane są arbuzy
oraz dzikie owoce nabak, ardeeb, laloob i gongolez. Przez cały rok jada się
pestki z arbuzów i orzeszki ziemne. Nałogowi miłośnicy tytoniu bez przerwy
zażywają tombak.
2. Sezonowe różnice w konsumpcji
Chariif - ciepły okres pory deszczowej od początku lipca do końca
października
Pierwsza połowa chariif to czas bezpośrednio poprzedzający zbiory. K o ń ­
czą się wówczas zapasy zbóż z roku poprzedniego i w przypadkach skrajnych
może być to okres głodu. Jeżeli jednak zbóż wystarcza to asiidę i kisrę
przyrządza się przede wszystkim z prosa, rzadziej - z sorga. Uważa się
bowiem że proso jest bardziej pożywne i daje więcej sił do pracy w polu.
Jeżeli nie ma klęski suszy, to zwierzęta w tym okresie znajdują się
w stanie intensywnej laktacji i dają dużo mleka. Wzrasta więc spożycie tego
napoju, a także jego przetworów: płynnego masła, maślanki i zsiadłego
mleka. Mięsa natomiast prawie się w tym okresie nie konsumuje. Wyjąt­
kiem są święta i ofiary. Zazwyczaj nie: zabija się w tym czasie zwierząt,
Większość rodzin jest też zbyt biedna aby kupować je na targu. Stosun­
kowo najwięcej spożywa się wówczas świeżych warzyw, zwłaszcza na
terenach ich uprawy.
Druga połowa chariif nazywa się darat. Jest to okres zbiorów, rozpoczy­
nający się w połowie września a kończący na początku listopada. Żywności
w tym okresie jest już pod dostatkiem. Wtedy najczęściej organizuje się

�по

MACIEJ ZĄBEK

wielkie uroczystości rodzinne jak wesela i obrzezania. Jada się wówczas
świeże proso zebrane z pól, czasami jeszcze nie do końca dojrzałe. Sorgo
zachowuje się na później, przeznaczając je tylko na merissę, której w tym
sezonie pija się najwięcej. Łatwiej jest już o pieniądze, wzrasta więc także
spożycie mięsa.
Szita - chłodny suchy okres od listopada do końca lutego
W sezonie tym jada się stosunkowo najwięcej mięsa. Spichlerze są
wtedy jeszcze pełne, a ludzie uważają, że w czasie chłodów powinni się
lepiej odżywiać. Asiidę фъугъааъъ, się nadal z prosa, sorgo przeznaczając
na merissę.
Siif - gorąca pora sucha od marca do lipca
W porze tej mięsa jada się bardzo mało, a asiidę przyrządza się częściej
z sorga niż prosa. Ludzie chcą bowiem zaoszczędzić proso na okres prac
w polu, a ponadto uważają, że w gorące dni nie należy odżywiać się zbyt
obficie. Proso, ich zdaniem, jest wtedy „za ciężkie w żołądku".
W drugiej połowie siif'w maju i czerwcu mogą już padać pierwsze deszcze.
Okres ten nazywa się raszaasr, w tym czasie przygotowuje się pola pod
uprawy. Wzrasta wówczas spożycie mleka i warzyw.
3. Posiłki przygotowywane na specjalne okazje
Ramadan - miesiąc postu
Podczas ramadanu panuje całkowity zakaz spożywania jakichkolwiek
potraw, napojów i używek od wschodu do zachodu słońca. Po zachodzie
słońca organizuje się jednak uroczyste zbiorowe posiłki zwane śniadaniem
(słowo fatur - śniadanie oznacza w języku arabskim przerwanie postu).
Tradycyjnie jest ono spożywane przed domem, aby - jak mówią: „Każdy
przechodzeń znalazł pożywienie do jedzenia." Zwykle też każdy z żonatych
mężczyzn przynosi miskę z określonym pożywieniem na wspólną tacę, dzięki
czemu zestaw d a ń jest bardzo urozmaicony. Dziś jednak częściej zaprasza się
znajomych do własnego domu. Dania najbardziej charakterystyczne dla
śniadania ramadanowego to: daktyle, madida i balila oraz napoje lemon,
karkade, gongolez i abree, od których rozpoczyna się posiłek.
Id el fitr - święto końca postu
Na uroczyste śniadanie, na które zaprasza się wszystkich sąsiadów, po­
daje się asiidę z mulah roob. Asiida jest daniem codziennym, ale jednocześnie
uświęconym, w rodzaju naszego „chleba powszedniego", co podkreślone jest
symbolicznie przez podanie jej jako pierwszego dania po okresie postu.
Jedzenie posyła się także do meczetu dla biednych. Obiad może się składać
z różnych dań, w tym - mięsa. Najwięcej spożywa się jednak w tym dniu
słodyczy i daktyli.

�ZWYCZAJE KULINARNE W K U L T U R Z E SUDAŃCZYKÓW

111

Maulid an Nabi - urodziny Proroka Muhammeda
W tym dniu nie ma wystawnych potraw. Podaje się dużo słodyczy, m.in.
cukierki, daktyle, ciastka.
Id el Adha albo Id el Qurban - święto ofiary
Jest to święto na pamiątkę ofiary Abrahama. W tym dniu każdy ojciec
rodziny musi własnoręcznie zabić barana. Tak więc głównym daniem, poda­
wanym już na śniadanie, jest tego dnia mięso smażone i pieczone. Część tego
mięsa ofiarnego powinna zostać obowiązkowo rozdana biednym.
Karama - ofiara
W tradycji muzułmańskiej karama oznacza pożywienie, które przygoto­
wuje dla Boga w podzięce za szczęśliwe zdarzenie lub dla ochrony przed
nieszczęściami. Karama może być zjedzona przez samego ofiarodawcę, ale
w uczcie muszą uczestniczyć krewni lub znajomi; część potrawy oddaje się
biednym. Karamę można zrobić w każdy dzień tygodnia, ale za najlepszy
uważa się piątek. W tym dniu pod meczetem przebywa dużo biednych,
którym rozdaje się pożywienie. Czynność tę uważa się za równoznaczną
z oddawaniem jedzenia Bogu. W związku z karamą używa się dwóch od­
dzielnych pojęć: mówi się „zrobić кагате" i „zabić karamę". „Zabicie
кагату" polega na własnoręcznym uśmierceniu jakiegoś zwierzęcia, koniecz­
nie samca i bez żadnej skazy, oraz przygotowaniu z niego dania. „Zabija się
karamę" na takie okazje jak: wesele, narodziny, obrzezanie, święta religijne,
wyruszenie i powrót z pielgrzymki do Mekki, odwiedziny ważnych gości,
sukcesy osobiste i wiele innych, w zależności od zamożności i hojności
ofiarodawcy. „Robienie kar amy polega natomiast na przygotowaniu poży­
wienia bezmięsnego, przede wszystkim balily', fatty\ ryżu z mlekiem, różnych
rodzajów ciastek. Tego typu karamę robi się w przypadku wydarzeń mniej­
szej rangi, jak: niegroźna choroba, zmiany astronomiczne, postrzyżyny,
wypadanie zębów mlecznych, większe zakupy itp.
Zaar - kult duchów, a zarazem obrzęd leczniczy
Pożywienie, które przygotowuje się na okres obrzędów Zaar jest zwykle
bardzo obfite i różnorodne, podobnie jak w wypadku wesela czy obrzezania.
Pija się również wówczas alkohole i używa halucynogenów. Obok zwykłych
dań występuje tu pożywienie symbolizujące określone duchy przedstawicieli
różnych grup etnicznych. Zabija się też karamę poświęconą określonemu
Zaar. „ D u c h ó w " Zaar jest wiele. Należą do nich np. Zaar Habaszi (duch
Etiopczyka) - na ofiarę zabija się „czerwonego" barana, podaje się migdały,
orzeszki ziemne, pistacje, chleb świętojański, cukierki karmelowe i merissę.
Inny przykład to Zaar Chawadzia (duch Europejczyka) - na ofiarę zabija się
białego barana lub indyka, podaje się sardynki z konserwy, gotowane jajka,
ser, owoce konserwowane, zimne napoje np. coca-colę, oraz mocny alkohol
i koniecznie papierosy.

�112

MACIEJ ZĄBEK

Zikir - (dosłownie - wspominanie). Religijna ceremonia organizowana
przez bractwa sufickie (mistyków muzułmańskich)
Podawana jest tylko herbata i kisra z wodą.
Madih - recytacja poematów poświęconych Bogu i Prorokowi
Na madih ludzie zbierają się w piątki, z okazji powrotu pielgrzymów
i innych uroczystości religijnych. Osobno gromadzą się kobiety, a osobno
mężczyźni. Dla mężczyzn podawana jest tylko fatta, dla kobiet zaś kisra,
mahszi, ryż, sałata i słodycze.
Hurraara i simaja - narodzenie dziecka i nadanie mu imienia
Po urodzeniu dziecka ojciec zabija, barana, kobiety zaś przygotowują
następnie pożywienie z baraniny. Po siedmiu dniach, gdy dziecko ma otrzy­
mać imię, zabija się następnego barana. Na przyjęciu z tej okazji oprócz
mięsa podaje się również daktyle i słodycze. Część pożywienia otrzymuje
w darze akuszerka.
Kobieta, która urodziła dziecko otrzymuje dodatkowe pożywienie w po­
staci mleka (około pół litra dziennie), neszy, mossy i madidy. Dostarcza się
jej dużo żywności aby szybko utyła, co jest znakiem piękności i dobrobytu.
Tahur - obrzezanie
Ceremonia obrzezania nazywana bywa „małym weselem". Z tej okazji
przygotowuje się mięso z barana zabitego na ofiarę oraz gurrase na słodko
i ligemat (rodzaj pączków).
Agid i sufah - przyjęcie po ceremonii legalizującej małżeństwo
W domu ojca narzeczonego, po spisaniu kontraktu, najczęściej podaje się
obecnym mężczyznom zimne napoje i daktyle, w miastach także ciastka.
Iris - wesele
W czasie wesela organizuje się największe przyjęcia i podaje wiele potraw.
Dominuje mięso, gdyż zabija się wówczas niejednego barana, a często nawet
wielbłąda. D o bardziej charakterystycznych dań weselnych należy: makaron
na słodko (szairija) i dżem jabłkowy (jabłka niedostępne w Sudanie uchodzą
za najsmaczniejszy owoc).
El mot i el hadaad - śmierć i żałoba
Po pogrzebie mężczyźni zbierają się przed domem, w zbudowanej spe­
cjalnie do tego celu wiacie (sewan) gdzie przebywają co najmniej trzy dni. Jest
to miejsce żałoby, w którym składa się kondolencje (dar el azaa). Kobiety
zbierają się wewnątrz zagrody przed chatą pełniącą rolę kuchni. Nie ma
specjalnych potraw żałobnych. Podawana jest asiida i kisra z sosami, męż­
czyźni czasem jedzą mięso, pije się dużo kawy i herbaty. Kobiety zwykle
jedzą mniej, najczęściej tylko kisrę z sosami.

�ZWYCZAJE KULINARNE W K U L T U R Z E SUDAŃCZYKÓW

113

Specjalne przepisy dotyczą sposobu zachowywania się wdowy po mężu.
Powinna ona przez cztery miesiące jadać tylko po zapadnięciu zmroku,
jeden rodzaj pożywienia i w takiej ilości, aby tylko nie umarła z głodu.
Wyraźne schudnięcie wdowy jest dowodem jej lojalności w stosunku do
zmarłego męża.
W niektórych plemionach występuje zwyczaj pozostawiania pożywienia
na grobie jako ofiary dla zmarłych. Przeważnie jednak po 40 dniach od
śmierci członka rodziny w pobliżu grobów zostawia się tylko kości z ofiary
- na znak, że karama została zabita.
Nafir - praca zbiorowa wykonywana w atmosferze święta
D o ciężkich prac wymagających zaangażowania wielu ludzi takich jak:
żniwa, budowa domu, kopanie studni itp., zaprasza się do pomocy sąsiadów
i znajomych. Praca wykonywana jest ze śpiewami, w atmosferze święta.
Organizujący nafir ma jednak obowiązek ugoszczenia uczestników asiida
z prosa razem z mulah szarmut, smażoną koziną, kawą, herbatą i nierzadko
dużą ilością merissy.
Zijaara - wizyta gościa
Po wejściu gościa podaje mu się przede wszystkim kubek wody i czasami
daktyle jako symbol szczęścia. Jeżeli gość jest spodziewany, to czekają
na niego także inne zimne napoje, takie jak karkade i lemon. Potem zabija
się dla niego jakieś zwierzę, w zależności od rangi osoby może być to nawet
wielbłąd.
Wśród wiejskiej ludności Sudanu przetrwały jeszcze tradycje staroarabskiej gościnności; jest ona obowiązkiem i gościowi oddaje się wszystko co
najlepsze. Na przyjęcia przygotowuje się więcej pożywienia niż go faktycznie
potrzeba, dopuszczając raczej możliwość zmarnowania jego części niż sytuaq ę , w której mogłoby go zabraknąć. Rodzina przyjmująca mogłaby zostać
posądzona o skąpstwo, to zaś uważane jest za hańbę.
4. Podawanie i spożywanie posiłków oraz ich symboliczne znaczenie w życiu
rodzinnym i społecznym
W sudańskich społecznościach tradycyjnych pożywienia jest symbolem
stosunków społecznych, relacji między młodszymi a starszymi, a zwłaszcza
między kobietą i mężczyzną. Zwyczaje związane z jedzeniem są dobrym
przykładem męskiej dominacji, choć należy pamiętać, że kultura nigdy nie
pozwala na skrajne naruszenie równowagi i tworzy instytuqe, które umoż­
liwiają kobietom rekompensatę ich niższej pozycji.
Wszystkie sprawy domowe, a więc również gotowanie, należą do obo­
wiązków kobiet. Mężczyzna pełni rolę opiekuna, do jego obowiązków należy
m.in. dostarczenie żywności do domu, tzn. wyprodukowanie jej samemu
lub zarobienie pieniędzy i dokonanie zakupów. Nie znaczy to jednak, że

�114

MACIEJ ZĄBEK

mężczyźni nie umieją gotować. Uczą się tego od swych matek w dzieciństwie
i radzą sobie, gdy są sami, np. kiedy pilnują stad zwierząt. Zazwyczaj jednak
żona gotuje mężowi według jego gustu i podaje mu pierwszemu. Sama zaś
jada wówczas kiedy on skończy. Jest hańbą dla kobiety gdy mąż poprosi
o więcej, a jedzenia już nie ma ponieważ żonaje zjadła. Posiłek należy podać
mężowi przyzwoicie tzn. każde danie na osobnym talerzu. Talerze powinny
leżeć na dużej okrągłej tacy (senija), przykryte specjalną pokrywką (tabak),
wyplecioną z barwionych liści palmowych. Nawet wtedy, gdy jest tylko jedno
danie, przykrywa się je małym tabak.
Mężczyźni jadają w męskiej części zagrody i kobiety same nie przynoszą
im jedzenia. Pośredniczą w tym mali chłopcy lub służący. W czynnościach
poprzedzających jedzenie, takich jak rozłożenie maty, przestawienie łóżka,
przyniesienie jedzenia i podanie wody widać wyraźnie hierarchię jaka panuje
w tej społeczności. Młodzież i osoby o niższej pozycji społecznej (często byli
niewolnicy) pełnią tu rolę służących wykonując wszystkie te czynności.
Tradycyjnie Sudańczycy jedzą na macie (birisź) plecionej z liści pal­
mowych, na środku której kładzie się tacę z jedzeniem. Od niedawna popu­
larne stały się niskie metalowe stoliki, na których stawia się tacę. Krzeseł się
nie używa. D o siedzenia służą taborety (bamber) albo łóżka (angreb). Bardzo
rzadko mężczyzna jada samotnie, zwykle w wielkich rodzinach w posiłkach
uczestniczą dziadkowie i starsi synowie, albo najbliżsi sąsiedzi. Przed jedze­
niem obmywa się prawą dłoń, służącą do nabierania jadła. Osoba usługująca
wylewa z małej konewki (ibrik) strumień wody na prawą dłoń. Dopiero
potem można przystąpić do jedzenia. Lewą dłonią nie wolno jeść w towarzy­
stwie, utożsamia się ją bowiem z szatanem. Służy ona ponadto do ablucji po
załatwieniu potrzeb fizjologicznych.
Wokół tacy, obok siebie siadają mężczyźni, gdy ludzi jest więcej przynosi
się drugą tacę. Można zająć dowolną pozycję, nie wolno tylko pokazy­
wać stóp, gdyż uważane jest to za bardzo brzydkie zachowanie. Każdy
kto rozpoczyna jedzenie mówi bismillah (w imię Boga), gdy kończy, mówi:
Al hamdu Lillah (dziękujemy Bogu).
Jedzenie rozpoczyna się od najlepszych potraw, najczęściej surowej
wątróbki i flaczków, potem przechodzi się do mięsa i sałaty, na końcu zaś je
się kisrę z sosami czy asiidę. Chociaż poszczególne potrawy są ułożone
odzielnie, to Sudańczycy lubią niektóre z nich łączyć i ugniatać w jednorodną
masę. Wkładają kisrę lub chleb do sosów, często wrzucając tam jeszcze
taamije, pokrojone pomidory i sałatę, wszystko to ugniatając rękami. Talerze
są wspólne, a pożywienie wkłada się do ust palcami prawej ręki. Najczęściej
jedzenie, takie jak np. asiida, nabiera się czterema palcami dłoni jak łopatką,
wkłada do ust i na końcu oblizuje kciuk. Dlatego asiida bywa nazywana
lugma - garstka. Jedzenie bez pomocy sztućców Sudańczycy uważają za
smaczniejsze. Tylko w nielicznych przypadkach podaje się do jedzenia łyżki,
np. do ryżu na słodko lub niektórych zup wtedy gdy nie ma kisry, którą
można by j ą z nimi zmieszać. Po jedzeniu pije się wodę ze wspólnego kubka

�ZWYCZAJE KULINARNE W K U L T U R Z E SUDAŃCZYKÓW

115

i wydaje charakterystyczne odgłosy pod wpływem gazów idących z żołądka,
mówiąc po nich za każdym razem: „Al hamdu Lillah". Następnie wstaje się
i na boku myje ręce, czekając na herbatę lub kawę. Napoje pije się małym
łykami, siorbiąc w trakcie picia.
Kobiety nie jedzą razem z mężczyznami ani się temu nawet nie przy­
glądają. Trzeba jednak zarazem pamiętać, że od każdej zasady kulturowej są
wyjątki, gdyż życie jest z reguły bogatsze od zasad. W zagrodach położonych
z dala od innych domów m ą ż często je ze swoją żoną, gdy nie ma obcych.
Również wtedy gdy wśród podróżujących przez wiele dni mężczyzn znajduje
się jedna kobieta (córka, żona lub krewna jednego z nich), nie przygotowuje
się dla niej odzielnych posiłków, tylko zaprasza do wspólnego jedzenia razem
z mężczyznami. Innym przykładem mogą być kochankowie, którzy w tajem­
nicy przed okiem społeczności jedzą ze sobą, wkładając sobie nawzajem do
ust najlepsze kęsy pożywienia.
Kobiecy sposób jedzenia zazwyczaj kontrastuje z męskim. Kobiety jedzą
w kuchni z garnka bez używania talerzy. Tylko wtedy, gdy goszczą inne
kobiety, podają im jedzenie tak jak mężczyznom, tzn. komplet wszystkich
potraw, na tacy pod przykryciem. Dzieci jedzą razem z matką. Chłopcy
powyżej dziesięciu lat mogą być już zapraszani do jedzenia razem z mężczyz­
nami. Od tego momentu zabrania im się przebywać w kuchni mówiąc, że
jeżeli będą jedli z garnka w kuchni, to w dzień ich wesela będzie burza, która
zepsuje ceremonię.
Dla dzieci nie przygotowuje się innego pożywienia, jedzą to samo, co
dorośli. Niemowlęta są karmione piersią, nieraz aż do drugiego roku życia,
a w późniejszym okresie dostają kisrę z mlekiem. Matki zwykle dają do
ssania niemowlętom tylko jedną pierś podczas każdego karmienia. Nie ma
ustalonych godzin karmienia, dzieci jedzą wtedy kiedy chcą.
Uważa się, że mężczyzna potrafi lepiej ocenić jakość pożywienia niż
kobieta, dlatego żona gotuje to, co lubi jej mąż, dostosowując się z dziećmi
do niego. Surowe flaczki i wątroba przygotowywane są tylko dla mężczyzn,
a z innych potraw mięsnych kobiety mogą zjeść tylko to, co zostawią
mężczyźni. Kiedy m ą ż jest nieobecny w domu, a dzieci są małe, kobieta nie
kłopocze się gotowaniem odpowiednich posiłków, zadawalając się zwykle
kisrą z mlekiem lub gotowanym grochem.
Sposób jedzenia także mocno podkreśla męskość i kobiecość. Jedząc
mężczyzna demonstruje swą śmiałość, a kobieta - brak zaradności. Mężczyz­
na je szybko, napełniając jadłem całe usta, kobieta powoli, wkładając do ust
małe kęsy. Dziewczyna jedząca w pośpiechu jest krytykowana przez matkę,
która mówi, że je ona jak chciwy chłopiec.
Podczas żałoby kobieta okazuje swój smutek poprzez brak chęci do
jedzenia. Gdyby natomiast mężczyzna unikał jedzenia w żałobie, zostałby
skrytykowany przez krewnych, że zachowuje się jak kobieta.
Wyraźnie widać różnicę między kobietami a mężczyznami w sposobie
jedzenia podczas wielkich przyjęć. Gości jest wówczas tak dużo, że nie

�116

MACIEJ ZĄBEK

wystarcza tac, aby wszystkich nakarmić w tym samym czasie. Jest w zwycza­
ju, że kiedy jedna grupa gości skończy jeść, następna może dopiero roz­
począć posiłek. Mężczyźni szybko zajmują miejsca przy tacach przyniesio­
nych przez służących i od razu zabierają się do jedzenia. Gdy skończą
- odchodzą. Słudzy zabierają wtedy tace z resztkami i przynoszą nowe dania,
a kolejna grupa gości pospiesznie zajmuje przy nich miejsca. Zdarza się,
że ktoś nie zdąży zająć miejsca przy tacy albo najeść się do syta, gdyż inni
go w tym ubiegli. Nazywają go wówczas kobietą i śmieją się z niego.
Kobiety ucztują w części zagrody lub domu przeznaczonym dla nich.
Zachowanie ich jest całkiem odmienne. Ociągają się z przystąpieniem do
jedzenia, a gospodyni długo musi je namawiać. Dopiero na zaproszenie
w imię Boga i Proroka kobiety siadają przy tacy i powoli zaczynają jeść. D o
każdej z tac musi ponadto przysiąść się któraś z kobiet z rodziny organizu­
jącej przyjęcie aby pilnować żeby zjadły do końca. Każda bowiem z kobiet
chce skończyć pierwsza, a „opiekunka" musi j ą powstrzymać. Inaczej naraża
rodzinę na plotki i pomówienia, że w domu zabrakło jedzenia.
Jedzenia dla gości nigdy nie może zabraknąć, gdyż jest to sprawa honoru
gospodarza. Tak więc podczas wszelkiego rodzaju przyjęć, zarówno dla
kobiet jak i mężczyzn, przygotowuje się więcej pożywienia niż go w rzeczy­
wistości potrzeba, nawet gdyby jego część miała ulec zmarnowaniu.
Uwagę zwraca jeszcze fakt, że w przeciwieństwie do zwyczajów europej­
skich, gdzie jedzeniu podczas przyjęć towarzyszą zwykle rozmowy, które
wydają się być ich głównym celem - tu nie mają one miejsca. Życie towarzy­
skie rozpoczyna się dopiero po jedzeniu, z chwilą podania kawy lub herbaty.
Mężczyźni, w przeciwieństwie do kobiet, mogą jeść także poza domem
- w klubach i restauracjach (gahwa). Wyjątkiem wśród mężczyzn są ci,
którzy cieszą się szczególnym prestiżem: przywódcy plemion, szejchowie. Nie
jadają oni w gahwa, przynajmniej na swoim terenie, lub tam gdzie są znani.
Naraziliby się wówczas na plotki, że im żona nie chce gotować albo, że nikt
ich nie chce zaprosić, co podważyło by ich autorytet. Zwyczaj ten jest
szczególnie uciążliwy dla kobiet odbywających podróże miejscowymi auto­
busami i ciężarówkami. Są one bardzo niewygodne, a podróż trwać może
nawet kilka dni. Pojazdy zatrzymują się oczywiście na postoje kilka razy
dziennie w czasie modlitwy. Mężczyźni od razu z nich wychodzą, a po
załatwieniu potrzeb fizjologicznych, ablucjach i modlitwie, kupują coś do
jedzenia. Najczęściej jest to potrawa z bobu, którą spożywa się wspólnie
w grupach. Kobiety nie mogą się tak zachować. Siedzą w autobusie i czekają,
aż dzieci przyniosą im jedzenie, które tam spożywają. Dopiero gdy zapadnie
noc, ukradkiem wychodzą, by załatwić potrzeby fizjologiczne i idą do osob­
nej restauracji, ale tak aby nie rzucać się w oczy mężczyznom. Nocują także
w autobusach, podczas gdy mężczyźni wygodnie wyciągają się na łóżkach.
Mężczyzna jest jednak odpowiedzialny za opiekę nad kobietą i ma obo­
wiązek zapewnienia jej wyżywienia. Niespełnienie tej powinności może być
powodem zażądania rozwodu przez ojca kobiety.

�ZWYCZAJE KULINARNE W K U L T U R Z E SUDAŃCZYKÓW

117

Jak już wspomniałem, jest wiele możliwości rekompensujących kobietom
codzienną męską dominację. Jedną z nich jest zwyczaj robienia żonom
prezentów z dodatkowej żywności, zwany tausia. Jest to przeważnie mięso,
mąka, owoce, które mąż daje żonie do jej całkowitej dyspozycji. Ż o n a może
dzielić się tausia ze swoimi zamężnymi córkami lub sąsiadkami. W ten sposób
pokazuje otoczeniu, że jej mąż jest sprawiedliwy, dobry i dobrze mu się
materialnie powodzi. Mężczyzna wówczas zyskuje dobrą opinię, co wywołuje
rywalizację, gdyż każdy mężczyzna chce uchodzić za dobrego męża zgodnie
z religijnymi i społecznymi wartościami. To wywołuje oczywiście następne tausia
i w rezultacie kobiety mogą liczyć zawsze na dodatkową żywność.
W życiu kobiet są także okresy, w których cieszą się one szczególnymi
przywilejami. Ich oznaką są m.in. dodatkowe racje pożywienia. Pierwszym
z tych okresów jest „miesiąc miodowy" po ślubie (siadziar el asal) trwający
40 dni. W tym czasie żona nie pracuje, a matka, siostry lub krewne przygotowu­
ją jej najlepsze pożywienie dostarczone przez męża, tak aby jak najprędzej utyła.
Drugim z takich okresów jest każda ciąża (himil). W tym okresie kobieta
otoczona jest specjalną opieką. Zwalniana jest też z wykonywania codziennej
pracy, a inne kobiety z rodziny przygotowują dla niej specjalne posiłki, aby
mogła wszystkiego spróbować. M a to :związek z wierzeniami, że jeżeli nie
poczęstuje się ciężarnej jedzeniem, na które ona spojrzy, to dziecko urodzi
się ułomne.
W siódmym miesiącu ciąży odbywa się ceremonia zwana dżertig lub
rubat, w której uczestniczą tylko kobiety. Przygotowują one specjalne śnia­
danie składające się z asiidy, lugmy i mulah roob. Po jedzeniu kobiety
wcierają resztki asiidy i mulah roob w brzuch ciężarnej, życząc jej bezpiecz­
nego porodu. Głównym daniem obiadowym jest baranina (po nim kobiety
powtarzają życzenia dla ciężarnej). Jedzeniem tym częstuje się także męż­
czyzn, ale zasadniczo przygotowywane jest ono dla kobiet. Dostarczenie
produktów na tą uroczystość należy do obowiązków męża, który musi się
z nich wywiązać nawet gdyby miał popaść w długi. W ten symboliczny
sposób uznaje dziecko za swoje, pokazując, że cieszy się z ciąży żony.
Czterdzieści dni połogu to następny okres, w których kobieta dostaje
specjalne jedzenie, jak: mleko, nasze, mosse i madide, aby jak najszybciej
utyła. W ostatnim dniu połogu kobiety urządzają przyjęcie zwane nufajd.
M ą ż musi wtedy dać żonie dar składający się z daktyli, słodyczy i mąki
pszennej na gurasse.
Inną instytucją, która umożliwia kobiecie odreagowanie spotykanych ją
na co dzień upokorzeń, daje możliwość relaksu i uzyskania od męża potrzeb­
nych jej rzeczy, jest uczestnictwo w obrzędach Zaar. Uczty urządzane w trak­
cie tych obrzędów czasami nawet dorównują weselnym, a głównym daniem
na nich jest mięso. Kobiety w czasie tych obrzędów mogą robić wiele rzeczy
niedozwolonych na co dzień, jak picie alkoholu lub palenie tytoniu.
Podczas wesela organizuje się uczty dla obu płci, ale przedtem odbywają
się przyjęcia tylko dla kobiet. Pierwsze z nich urządza się na tydzień przed

�118

MACIEJ ZĄBEK

weselem. Jest to dzień czesania panny młodej (gaawod). Matka panny młodej
zaprasza krewne i sąsiadki, a jej brat przynosi im dary, m.in. worek sorga
i barana. Zaproszone kobiety przygotowują dania w atmosferze święta, przez
cały czas śpiewając. W tym czasie fryzjerka czesze pannę młodą. Potem
podawany jest obiad. Składa się on ze smażonej baraniny, gulaszu, mahszi,
sałaty, kisry, chleba i owoców.
Drugie przyjęcie organizują kobiety z okazji nauki tańca panny młodej
(talima). Pod wieczór do domu panny młodej przychodzą młode mężatki,
które pokazują jej jak się tańczy. Biorą w tym także udział młode dziewczęta,
które grają na bębnach, klaszczą i śpiewają. Na zakończenie uroczystości na
kolacje podawany jest bób, taamija, gurrasa i chleb.
Podsumuwując można powiedzieć że, pożywienie jako symbol material­
nej stabilizacji rodziny podkreśla jednocześnie rolę męża i oczekiwania żony
w stosunku do niego.
Na co dzień męska dominacja wyrażona jest przez podawanie mężowi
jedzenia lepszej jakości i w pierwszej kolejności. W sytuacjach odświętnych,
zwłaszcza związanych z religią muzułmańską, mężczyźni jedzą na ogół bar­
dzo skromnie. Kobiety zaś wykorzystują te sytuacje, aby zrekompensować
sobie codzienne upokorzenia i najeść się do syta. Przykładem może być
opozycja między męską, religijną ceremonią Zikir a kobiecym, nie związa­
nym z religią obrzędem Zaar. Podobna opozycja zachodzi między religijną
ceremonią podpisania kontraktu małżeńskiego, a świeckimi ceremoniami
czesania i nauki tańca panny młodej. Innym przykładem jest recytacja
Madih, która dla mężczyzn jest wyrazem pobożności i jak mówią: „Nie jest
potrzebne wystawne przyjęcie, gdyż samo słuchanie jest już wystarczającą
przyjemnością". D l a kobiet zaś jest to rodzaj przedstawienia teatralnego.
Mówią one że, ,jest to robione bardziej na pokaz niż dla pobożności"
i przygotowują dla siebie atrakcyjne pożywienie.
Kobiety, które na co dzień jadają mniej i gorzej, wykorzystują religijny
i społeczny obowiązek opieki mężczyzn nad nimi, wymagając dowodów ich
odpowiedzialności w postaci darów tausia i specjalnego traktowania wraz
z zapewnieniem odpowiedniego podczas miesiąca miodowego, a później
w długich powtarzających się okresach ciąż i połogów. Niespełnienie tych
obowiązków może zakończyć się rozwodem. Kobieta znajduje tu poparcie
całej społeczności, a męża okrywa niesławą. Mężczyźni więc z reguły, aby nie
dopuścić do plotek na temat braku odpowiedzialności, zawczasu zaopatrują
kobiety w wystarczającą ilość jedzenia.
Pomijając jednak różnice między mężczyznami a kobietami widoczne
w sposobie spożywania posiłków, trzeba stwierdzić, że przejadanie się nie jest
dobrze widziane. Wyjątkiem od tego są tylko te okresy, w których kobiety
powinny przybywać na wadze. Zazwyczaj osoby uczestniczące we wspólnym
posiłku starają się odejść od tacy zanim jedzenie się skończy. Poza tym nawet
w czasie przyjęć, mimo pozornie bogato zastawionych tac, na osobę a wypa­
da o wiele mniej pożywienia niż na przykład podczas świątecznej konsumpcji

�ZWYCZAJE KULINARNE W K U L T U R Z E SUDAŃCZYKÓW

119

w tradycyjnych polskich rodzinach. Nie ma to w tym wypadku związku
z zamożnością, gdyż dzieje się tak nawet w bogatych rodzinach sudańskich.
Na zwyczaj ten wpływa religia. Mówi o tym jeden z Hadisów:
„Człowiek nie powinien przepełniać tego wstrętnego naczynia, jakim jest jego
brzuch. Winno mu wystarczyć tyle by się utrzymać przy życiu. A jeśli człowiek już
je, to niechajjedną trzecią żołądka wypełni jedzeniem, jedną trzecią piciem, a jedną
trzecią zostawia pustą, by miał czym oddychać." (Mahomet 1993, s. 101).
t

LITERATURA
A k i n r e l e J.A.
1970
Fermentation studies on maize during the preparation of traditional African starchcake
food, „Journal Scientific Food Agriculture", vol. 21, s. 619-625.
Koran
1986
Koran, tłum. J. Bielawski Warszawa.
L e w i c k i Т.
1963
Pożywienie ludności Zachodniej Afryki w średniowieczu według źródeł arabskich,
„Etnografia Polska", t. 7.
Mahomet
1993
Mahomet. Mądrości Proroka (Hadisy), tłum. J. Danecki, Warszawa,
al T a y b , A b d u l l a
1964
The Changing Customs of the Riverain Sudan, „Sudan Notes and Records", vol. 45,
s. 12-28.
al T a y b M . E .
1974
Al-Indaya Dar Ettibaa, Khartoum.
Shinnie P.L.
1986
Meroe. Cywilizacja starożytnego Sudanu. Warszawa.

MACIEJ ZĄBEK
C U L I N A R Y CUSTOMS AND PATTERNS O F FOOD CONSUMPTION
IN T H E SUDANESE TRADICIONAL C U L T U R E
Summary
This study deals with food consumption in the Sudanese tradicional culture. It is based on
the field research conducted by the author between 1989-91 in Northen Kordofan Province.
The first part is concentrated on food product, the variety and the methods of their preparing,
with a special focus on the dealing with sorghum crop products such as kisra and asiida. Which
are the main local bread for the majority of the Sudanese people. The second point describes
the methods of preparing drinks. The most interesting of this drinks is the role oí merissa - local
beer brewed from sorghum. The second part of the paper presents the role of food in the cocial
life, general consumption patterns of households, identifying meal times and the common types
of food eaten during the day. Also seasonal differences in consumption and food consumed
during special occasions. At the and the study discusses the consumption of food within the
one family and symbolic meaning of food actmties (cooking, service, consumption and
distribution) in relation to specific social roles. The conclusion which to be gained of this study,
emphasis the great role of food in distinguishing between men and women relationship in
a traditional society.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6241" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6221">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/0ae008f22a45e06fbe38f3c8f71e77de.pdf</src>
        <authentication>1f5b62293fd10781f106fd3bbeea3bc8</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74304">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6650</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74305">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74306">
                <text>2015</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74307">
                <text>Afryka Subsaharyjska - rozwój zrównoważony</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74308">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6218</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74309">
                <text>Sustainable development in Sub-Saharan Africa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74310">
                <text>210 s., il.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74311">
                <text>Ząbek, Maciej (ed.)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74312">
                <text>ang</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74313">
                <text>University of Iringa (Tanzania)</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="74314">
                <text>Institute of Ethnology and Cultural Anthropology University of Warsaw</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74315">
                <text>książka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74316">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74317">
                <text>edited by

Maciej Ząbek

SUSTAINABLE
DEVELOPMENT

in Sub-Saharan Africa

�Sustainable development
in Sub-Saharan Africa

��Sustainable development
in Sub-Saharan Africa

edited by
Maciej Ząbek

University of Iringa (Tanzania)
&amp;
Institute of Ethnology and Cultural Anthropology
University of Warsaw
Iringa – Warsaw 2015

�© Copyright by Maciej Ząbek 2015

Reviewers:
Prof. Nicholas T.A. Bangu
Prof. Wojciech Kluj

Proofreading by
Iwona Handzelewicz

Cover design by
Grzegorz Sztandera

Photo on the fourth page of the cover
Participants of the conference at the University of Iringa

ISBN 978-83-7401-515-8

Printed in Poland
WDR, Włocławek

�CONTENTS
Introduction – Maciej Ząbek .....................................................     7
EVELYN PARABOY KANEY &amp; KATHARINE N. FARRELL
Mobility as a Pastoralists’ Survival Technique . ....................   25
MACIEJ ZĄBEK
Refugee camps in Africa: Sustainable Existence
or Sustainable Development . ..............................................   49
SOSTHENES RUHEZA, Z.A. MATTEE, E.E. CHINGONIKAYA,
E.E. &amp; Z. KILUGWE
Indigenous Knowledge system (IKS) and biodiversity
conservation in South Nguru Mountain Forest Reserve, Tanzania:
Often neglected Partner for sustainable management
and use of Biodiversity .........................................................   65
JERZY GILAROWSKI
Environmental Change and adjustments in agriculture
in Tanzania . ........................................................................   97
FLORA O. KASUMBA &amp; ROBERT LUKELO
Sustainable Development and Graduate Unemployment
in Tanzania . ........................................................................ 121
JAROSŁAW RÓŻAŃSKI
Missions in northern Cameroon and development
of local cultures ................................................................... 139

�6

Spis treści

RYSZARD PIASECKI &amp; JANUSZ GUDOWSKI
The potential role of foreign capital in development
of Sub-Saharan Africa ......................................................... 155
IZABELA ŁĘCKA
Small and medium-sized Enterprises (SMEs)
from the Perspective of the Economist Intelligence Unit.
Education as a chance for the development
of the creative sector in Africa .............................................. 169
KENNEDY JAIRO KIBONA &amp; B. SHILLA
A Role of Saving in Solving the Problem of Capital
among SMEs. A case Study of SMEs in Iringa Municipality . . 189
Conclusions – Maciej Ząbek ...................................................... 203

�INTRODUCTION
The Tanzanian-Polish conference held at the private University
in Iringa, Tanzania, in February 2015, served as an inspiration for
this publication. Its leading theme was the idea of „sustainable
development”.
This term was firstly used in 1713 in the Treatise on the management of forests by the German scholar Hans Carl von Carlowitz1, who proved that people should cut only as many trees as the
number which could grow in the same place in a similar period
of time so that the forests would never vanish.
“Not by accident this „cutting-edge” consideration appeared
when there had already occurred an acute scarcity of timber for
the local extractive industry because trees had been clear-cut in
the neighbouring forest areas.
This is a very natural way of thinking as people resort to the idea
of „sustainable” usually in times of disasters, calamities, deficits
or ecological imbalance. Only faced with such crises do people
wonder how they could have been prevented.
In the 20th century the need to take into consideration the
principles of sustainable development was firstly emphasized by
U Thant, the Secretary-General of the United Nations, in 1969.
Finally, (first and foremost under the influence of the report of
the Club of Rome of 1972 warning about unlimited exploitation
of natural resources), the search for alternative models of devel1

H.C. von Carlowitz, Sylvicultura oeconomica..., Freiberg 1713.

�8

Introduction

opment started. They became an inspiration for the birth of the
above-mentioned term introduced to the global political debate.
In 1983, the United Nations established the so-called Brundtland
Commission (named after Gro Harlem Brundtland, the chairman
of the Commission)2, which coined and defined the meaning of
the term “sustainable development” and contributed to convene
the so called Earth Summit in Rio de Janeiro3, in 1992.
Leaders from majority world countries, major United Nations
agencies and pro-ecological organizations and movements participated in this summit. They compiled a set of rules for sustainable
development, i.e. the so called Rio Declaration on Environment
and Development, and the United Nations Framework Convention
on Climate Change and Biological Biodiversity, in an attempt to
enforce this idea.
The Brundtand Commission defined the concept of „sustainable”
as „development which satisfies the needs of contemporary times,
without violating the ability of the future generations to satisfy
their own needs”. Furthermore, in the Polish translation the word
„sustainable” implicates „stability”, „renewability”, „rationality”,
„adaptation”, „temperance”, „mildness” and ”peacefulness”. In
fact, the very definition „development” is still understood as the
process of growth or development to a more and more complicated form, more intense, and more excellent. Yet, it has already
been made clear that „development” understood as the economic
growth does not translate itself automatically into the betterment
2
Its full name is as follows: World Commission on Environment and Development.
3
The next Summit was held in Johannesburg, in 2002. During the summit
principles and recommendations developed in Rio were confirmed. See: U. Grober,
From Freiberg to Rio – Hans Carl von Carlowitz “Sylvicultura Oeconomica” and
career of the term “sustainability”, in: U. Grober, Sustainability – A cultural history, Totnes, UK, 2012.

�Introduction

9

of living conditions and security. Thus, it has been assumed that
in order to be secure the „development” should be „sustainable”.
Such an assumption became to be commonly perceived as not only
proper, but also natural. It is evident that no one wants to live in
a degraded, exploited and polluted environment. This philosophy
quickly crossed the frames of the sheer environmental protection.
Its core is considerably constituted by social welfare and the so
called human rights4. A lot of emphasis is placed on minimizing
“external costs” generated by economy and the co called social
justice. The problem, however, is very particular, as it is not obvious how to develop oneself and simultaneously avoid negative
effects resulting therefrom. In fact, it is sometimes very hard to
recognize potential threats on a day-to-day basis. Generally, only
after a certain period of time are we able to evaluate the real influence of defined technologies on both the environment and the
human being. Such obstacles may be exemplified by new varieties
of medicines currently coming into the market, food containing
GMOs, or any other inventions which cannot be immediately classified as safe or unsafe. A similar situation occurs in case of many
development projects executed in Africa. The root of uncertainty
as to the final results of various programmes may be also found
in scientific research conducted under the influence or commissioned by groups representing miscellaneous financial, political
or ideological interests.
In reality, academic researchers, expressing distinct opinions
on generally favoured development projects, are often subject to
political pressure. In their close environs they are frequently deIn 2002, The United Nations developed a set of challenges to be faced by
humanity in XXI century, defined as Millennium Development Goals (MDGs).
They include among others halving extreme poverty and famine, promoting gender equality, improvement of health care, environmental protection and global
partnership for development purposes.
4

�10

Introduction

rided and calumniated. They are separated from the main sources
of financing and consequently, at universities where freedom of
speech should be guaranteed, a lot of scholars are forced to stay
silent. On the other hand, however, one should remember that the
very scholars are not innocent, which is nowadays highly stressed
by reflective anthropology. In fact, they hold specific political views,
they are consumed by obsessions and they mix up knowledge with
opinions. Additionally, the results of their research presented as
objective, are in fact ideologically or business-biased. This type of
controversy may be exemplified by heavily political discourse on
the so called global warming. In fact, despite climate fluctuations
being constantly documented in the whole world, according to
sceptics it is still hard to categorically define the direction of the
on-going climate changes (warming or cooling) and their significance, not to mention to prove their anthropogenic character. No
wonder that the measures undertaken with the aim to fight with
the above-mentioned global warming may cause more concern
than hope for the positive change in a situation when we face
a rather ostensible consensus enforced by political groups, which
in reality is far from unanimity5.
The idea of „sustainable development”, in view of slogans opting
for the shift in economy from competitiveness to greater solidarity,
An example of the lack of this unanimity was the so called Heidelberg
Appeal, announced before the Earth Summit in Rio in 1992, signed by 4000
scholars from all over the world including several dozens of Nobel Prize winners,
discouraging the governments from taking decisions based on pseudo-scientific
arguments or false data; see: http://www.sepp.org/heidelberg_appeal.html. The
so called ecologists found it a deceit prepared by industrial concerns. Still, since
then a lot of statements, publications and reports undermining arrangements of
the International Panel on Climate Change) have been published and the debate
on this topic between mainstream scientists and sceptics has been continued
until now. See C. Parkinson, Coming Climate Crisis? Consider the Past, Beware
the Big Fix, Plymouth UK 2010.
5

�Introduction

11

cooperation and levelling inequality, was spread, as commonly
known, by the left wing. This, in turn, entails the programme of
economy requiring state and international organisations’ intervention, pro-ecologic fiscal and legal regulations, and finally the
establishment of the world government. Supporters of such changes
argue that only then is there a chance to stop the global destructive rivalry, struggles for raw materials and toxic industrial waste
export to the poor countries. Only then will the introduction of
fair trade and eradiation of the above-mentioned anthropogenic
reasons of global warming, along with the implementation of the
ideal of „sustainable development” seem plausible.
However, numerous questions which might be asked here still
lack good answers, e.g. “Who could establish such world government?” or “Whose business would this government represent?”,
“Is not the idea of „sustainable development”, by chance, used by
the West to maintain their world dominant position by lowering
economic growth in the poorer countries?”, “What does fair trade
mean?”, or “May subsidies and protectionism assumed by fair trade
be called fair?”. Many experts on sustainable development do not
ask such questions but meanwhile, countries like Poland and Tanzania, with extensive socialist experience should certainly make
the researchers of both these countries take a cautious approach
to adopting and realising unverified ideas, even so correct in their
general objectives as the idea of „sustainable development”.
Authors of this book do not relate to the above-mentioned
general problems, though in their detailed studies of certain cases
they tackle the questions provoking disputes and controversies.
Thus, I have decided to view them in a wider context so as to better comprehend their meaning. One example of such texts, falling
both into the context of struggle for ecological balance and the
above-mentioned social justice, is a paper written by a young researcher Evelyn Paraboy Kaney and her friend Katharine Farrell. It

�12

Introduction

examines the Maasai in Tanzania who face problems with access to
pastureland and water for their cattle in the context of fast expansion of agriculture, which according to the authors, poses a threat
to their survival. The Maasai are forced to resign from the mobility of livestock in favour of ranch farming. The Maasai, however,
as the researchers underline, do not approve of such solutions as
mobility of livestock (connected with migratory cattle breeding) is
the key element of their identity. Hence, the authors representing
their interests put forward solutions allowing the possibility of legal
changes and state support aimed at conservation of pastureland of
the Maasai and access to water for their cattle, and even at establishment of pastoral reserves resembling national parks.
On one hand, critical analysis of this exceptionally interesting
paper allows for the ascertainment, as already proved, that migratory cattle breeding is one of the most ecological ways of using
pastureland and to a certain extent fits in the idea of sustainable
development6. On the other hand, however, it is not true that it constitutes the necessary prerequisite to maintain the Maasai identity.
The authors are not the first researchers to herald fast extinction
of the Maasai7, whereas the Maasai people set a good example of
extraordinary well-developing ethnic group. In fact, other clusters,
influenced either by western-like globalisation or Islam, faster lose
their identity in Tanzania, often to the benefit of the Maasai by
adopting their identifying patterns8. It may be also observed that
6
Numerous studies on pastoral communities confirm this fact. See, e.g.:
A.B. Smith, Pastoralism in Africa: origins and development ecology, London –
Ohio – Johanesburg 1992.
7
Amin, Mohamed, Duncan, Willetts and John, Eames, The last of the Maasai,
London, Bodley Head, 1987.
8
Examples are set by ethnic groups of the East Africa such as: Mukogodo,
Sonjo, Saleita, Lanat, Turkana, Rendille and Akie. See Lee Cronk, From Mukogodo
to Maasai. Ethnicity and Cultural Change in Kenya. Harvard, Westview Press, 2004.

�Introduction

13

a lot of Maasai people no longer breed cattle for a living. They shift
to the widely understood sphere of services not only in tourism, but
also in administration and education, like Evelyn Paraboy Kaney.
Thus, neither extensive cattle breeding in its existing form nor life
in a reserve seems to be a dream of all the Maasai people. However,
in the context of confrontation with farmers and in view of scarcity
of traditional open-access resources it seems right to ask a question
whether pastoralists should continue defending their practices or
they would rather find more modern methods to defend their business? Neither nationalisation of the common-property resources,
tried during Tanzanian socialism, nor privatisation of pastureland
and ranch farming, postulated nowadays, seem to be appropriate
solutions. A better solution embracing tradition and modernity,
nomads and farmers would be the implementation of the idea of
collective society and governing the common-property resources
by local communities, pursuant to the theory of Elinor Ostrom9?
Next, in my article, I examine consequences resulting from the
inflow of refugees to certain African countries and their stay in
special refugee camps. In regions where such settlements are set
up, numerous conflicts between the newcomers and the indigenous
people occur. Such places set a good example of emergency when
different types of deficit, devastation or ecological imbalance appear and form the basis for discourse on the sustainable development. In this context a question arises what should be done so
that the host countries could on one hand protect refugees and
on the other hand resist the negative impacts of their influx on
the whole environment, which usually happens in the regions not
prepared for welcoming such a great number of people. In other
words, how to stay loyal and faithful to the postulate of defending
Elinor, Ostrom, Governing the Commons: The Evolution of Institutions for
Collective Action, Cambridge, 2009.
9

�14

Introduction

human rights and at the same time not to cause disasters violating these rights? To answer the above questions I would like to
present the thesis endorsed by UNHCR stating that the inflow of
refugees does not deepen the poverty of the host countries but
brings them benefits. Thanks to this phenomenon local economy
starts to thrive in neglected regions and the very refugee camps
become suitable areas to test new ecological technologies promoting sustainable development. Are not these arguments, however,
given mainly because of the interests of the aid organisations
whose main objective is to bring the refugees together? It seems
fairly obvious that such camps, similar to shantytowns, contradict
the idea of „sustainable”. Negative reactions of some conference
participants (who already knew this problem) to these proposals suggest that their doubts are not groundless. The authorities
of the host countries should, in line with the idea of sustainable
development, not only object to the attempt of introducing development projects (including even those pro-ecological ones) in the
vicinity of refugee camps, but not allow for setting up the camps.
This approach does not mean opposing the idea of welcoming
refugees but abandoning the idea of creating big clusters. A more
pro “sustainable” idea would be to scatter them by promoting the
so called autonomous settlement in rural and urban areas (where
refugees melt into the local communities), like in e.g. Cameroon
or Uganda. Unfortunately, UNHCR and authorities of the host
countries usually do not approve of this idea.
The mainstream anthropological studies also embrace issues
connected with the use of the so called indigenous knowledge10
The term, in the above-discussed meaning, was popularized by D. M. Warren in the 1970-s.; D.M.Warren, Comments to Paul Sillitoe’s „The Development of
Indigenous Knowledge: A new Applied Anthropology”, “Current Anthropology”,
39(2), 1998, pp. 244–245. The terms: local knowledge and folk knowledge are
synonymous.
10

�Introduction

15

for the idea of sustainable development. It is defined as local or
folk knowledge on unique technologies, characteristics of various
organisms and general knowledge on environmental issues and dependence relationships, including religious beliefs. These questions
were examined in the study by Sosthenes Ruheza, who along with
his colleagues (Z.A. Mattee, E.E. Chingonikaya and Z. Kilugwe)
from the Agricultural University Sokoine from the city of Morogoro,
conducted exceptionally interesting ethno-botanic studies on the
significance of indigenous knowledge system in sustainable management and the use of forests in the Nguru Mountains. Majority
of the Nguru Mountains inhabitants, according to the authors,
believe in sacred nature of the environment they live in. Moreover,
in line with cultural heritage of these tribes, traditional customs
and beliefs help to protect nature. They include, among others,
prohibitions on intensive farming and destroying „sacred forests”
inhabited by the deceased ancestors or possessing supernatural
forces affecting people living in the close vicinity. It is a great taboo to pick up certain wild plant species or cut „sacred trees”, as
this could lead to curse, disease or death. Bans embrace killing
and eating meat of certain rare or harmless animals, which are
perceived as sacred. The researchers concluded that when people
working in local reserves have no ability to efficiently protect the
environment, religious beliefs of indigenous people should not
only be taken into consideration but also practically used in the
sustainable management of the local natural resources. Indigenous
people believe that God created all living creatures and a man does
owe him due respect. It raises hope that thanks to their faith it is
possible to save the biodiversity of the local environment. Recommending this article I wish the authors had extended their studies
and included additional presentations on bio-prospecting, i.e. the
use of local wild plants. Nowadays, bio-prospecting belongs to the
leading faculties of the applied anthropology covering studies of

�16

Introduction

indigenous knowledge system in search of useful components of
living organisms to be used in pharmaceutical industry11.
Already mentioned controversies over global climate changes
constitute the central theme of the next article, written by Jerzy
Gilarowski. It is one of the most crucial subjects in the studies of
„sustainable development”, whose most enthusiastic supporters
have since long favoured the reduction of carbon dioxide emission and decarbonisation of economies as the main drivers of
global warming. The author refers to this theory and analyses the
increase of average temperatures over the last 150 years, without
overcomplicating, however, anthropogenic nature of the reasons.
Instead, he highlights the scope of global warming symptoms occurring in the natural environment, asking the question whether,
as many scholars argue, global warming is in fact lower in equatorial regions than in temperate and polar climates. Research which
he conducted aimed to explain this issue at least in the context of
Tanzania, located in equatorial region. Students, their parents and
grandparents were to answer a set of questions regarding changes
taking place in their closest environment over the last 30 years.
The results confirmed the author’s doubts as ¾ of respondents
actually observed negative changes in their environs, mainly with
regard to climate and soil fertility. According to the author, environmental changes are likely to occur in the future so he warns that
Tanzania will have to adjust to them its agriculture and system of
water management. Commenting on the above theses it should
be stressed that research regarding memory and evaluation of the
past, although very interesting indeed, should always be analysed
with some margin of error. Human memory is selective and the
See, inter alia, J.M. Finger &amp; P. Schuler, Poor People’s Knowledge: Promoting
Intellectual Property in Developing Countries, Washington 2004; D.A. Posey, (Re)
Discorvering the Wealth of Biodiversity, Genetic Resources, and the Native Peoples
of Latin America, „Anales Nueva Epoka”, 2002, (5), pp. 37–60.
11

�Introduction

17

process of recollecting the past is accompanied by emotions and
lack of distance, which results in a tendency to idealise it, in line
with the philosophy that ”life was much better in the past”. Still,
the number of respondents (250 people) and the study having been
conducted twice, prove its credibility. Obviously, as I have already
mentioned, it should be remembered that the recorded changes in
certain natural environments of Tanzania do not demonstrate that
the main reason is e.g. the emission of carbon dioxide.
The leading theme of the next article, written by Flora O. Kasumba and Robert Lukelo, is „overproduction” of higher education
graduates in Tanzania. The problem highlighted by the authors,
present in majority of the developed countries12, was until recently
hardly recognizable in the developing ones. The fact that it proceeded so fast in countries like Poland and Tanzania may come as
a surprise. It mainly stems from over-evaluation of higher general
education and underestimating the significance of various technical skills; sublimating a high school diploma as the only path to
individual career and a better life, and the same as a driver of the
country’s development. In the past it was common knowledge that
graduating from university guaranteed a highly desirable stable job
with a state employer. Nevertheless, various high schools diplomas
have become so commonplace that nowadays majority of employers opt for concrete vocational experience and qualifications rather
than general education, not to mention humanistic or economic
specialisation. The country’s development naturally depends on
highly qualified experts but they do not necessarily include thousands of graduates, who except having excessive ambitions, are
not specialists in any concrete professions. Unfortunately, in the
field of education even the slightest lack of temperance and raGermany is an exception in Europe as it develops technical faculties according to plan and intentionally limits the access of youth to higher education.
12

�18

Introduction

tionality leads to crisis calling for the the philosophy of sustainable
development. In this context, the authors show the situation in
Tanzania where, similarly to Poland after liberalisation of higher
education in the 1990-s, the number of high schools and their
graduates have been on the increase. The alumni, however, have
problems in finding the desirable job. Flora O. Kasumba and Robert
Lukelo blame cultural factors and mismatch of school curriculums
to the job market requirements. Alumni do not want to be selfemployed mainly because they lack the required qualifications, not
to mention financial capacities. Thus, they strive to find positions
in state-owned companies. Symbolic expression of their lot is the
photo presenting 10 000 alumni gathered at the state stadium
in Dar es-Salam in search of 70 vacancies. The authors wonder
what they should do in this situation. What goals are achievable
for them and how can they be reached? They raise an issue of
social threats caused by millions of unemployed young people.
They pinpoint the need of changes in the higher education sector
and its sustainable development directed at introduction of new
faculties and specialised skills (foreign languages, technical skills,
team-work, problem solution, creativity and innovativeness). They
also underline the possibilities of self-employment of alumni in
agriculture, fishery, tourism and the use of other natural resources
that Tanzania abounds in. Additionally, they highlight unused business potential in Tanzania mainly in the production of local goods
and show how to accomplish these ideas by the alumni, with the
help of their families and the state.
Next article raises the issue of development assistance extended
by the Catholic Church to the marginalized inhabitants of the
Northern Cameroon in the context of their evangelization. The
author, Fr. Jarosław Różański, does not refer, like the others in
this volume, to the idea of „sustainable development”. Instead,
he indicates the term of „human promotion” already recalled by

�Introduction

19

the Pope Paul VI and referred to in the documents of the Second Vatican Council emphasizing that the term “human promotion”, which like the “secular” sustainable development is much
broader than “progress” generally understood as technological or
economic13. This concept entails Christian development which
does not only aim to achieve higher economic growth but implies
integral development of humanity, raising the standard of living
and improving the overall human condition, not to the detriment
of our environment.
This standpoint, in line with the leading idea of this volume,
was particularly emphasised by the Pope Francis in this year
encyclical Laudato Sii’ („Praise be to you”)14, which thus far was
the loudest attempt to attract attention to the problem of the
degradation of environment caused, among others, by energetics
of hard coal. Fr. Jarosław Różański underlines concrete development and charitable activities of the missionaries in the Northern
Cameroon. Development aid encompasses the introduction of
new crops, raising the living standards, building latrines, acquiring skills of housekeeping and money management, reforestation
and prevention of desertification. Charity embraces: taking care
of the poor families, “street children”, the displaced, the physically
and mentally disabled and help in natural disasters. Moreover,
integrity of development with evangelization assumes supporting local cultures by codification of grammatical rules of the local
13
Pope Paul VI expressed his opinion on this topic in apostolic exhortation
Evangelii nuntiandii. The term refers to the higher theological argumentation
presenting a man as chosen by God and affirming his special role in the creation
and assumption that evangelization and human promotion, i.e. development
and liberation are interlinked. See: J. Różański, Misje a promocja ludzka, Warsaw
2001, p. 25.
14
The name of the Encyclical refers to the prayer by the Saint Francis of Assisi
Canticle of the Sun or the Praise of the Creatures, Cracow 2005, p. 348.

�20

Introduction

languages, implementation of the alphabet and publications in the
local languages along with establishing reputable catholic schools.
The last three articles are devoted to the economic context of the
discussed issue. They directly or indirectly regard the so called “sustainable business” or “corporate social responsibility”. The terms
embrace a certain philosophy being a response to challenges of the
idea of sustainable development15. It is also defined as responsible
entrepreneurship searching for synergy among people, earth and
profits; business, which in a long run, apart from environmental
and social benefits, is to guarantee a long-term increase in the value
of enterprises. It is assumed that taking the lead by entrepreneurs
in sustainable business will contribute to growing attractiveness,
competitiveness and credibility of their businesses. On the whole,
the main goal is to enhance the business performance, i.e. undertake voluntary commitments in favour of natural environment and
local communities, and reduce negative phenomena. Whereas, in
reality the so called small and medium-sized enterprises (SMEs),
referred to in above-mentioned articles, can boast about better
performance than big business organizations as far as principles
of sustainable business are concerned.
One of the final papers, written by Ryszard Piasecki and Janusz
Gudowski, commences with the elaboration of the theory of the
so called Foreign Direct Investment (FDI) from the most advanced
economies in Sub-Saharan Africa, assuming that such investments
constitute the domain of the most powerful companies in the
world. Competitive advantage of these multinational enterprises
in the technical and organisational fields allows for their active
business operations in the chosen countries. Meanwhile, we can
observe an increasing investment activity of small and mediumOECD, Corporate Social Responsibility. Partners for Progress, Organization
for Economic Co-operation and Development, Paris, 2001
15

�Introduction

21

sized enterprises from the so called emerging economies from Asia,
South America and Eastern Europe. It contradicts the theory and
puzzles the economists dealing with these issues. Authors do not
completely solve the mystery, postulating further research. They
present, however, determinants and tendencies regarding the inflow
of direct foreign investment to Sub-Saharan Africa (signalizing
favourable factors and arising threats), and also list examples of
Polish investments which have taken place in these markets until
now. It seems that small and medium-sized enterprises, coming
from emerging economies such as Poland, Turkey or India, are
likely to enjoy a better future than multinational enterprises. In
fact, they run a more sustainable business and generate lower
costs. Moreover, they are better adjusted to African conditions
(also in understanding poverty), more actively engage themselves
in everyday life of local communities, know them better and are
able to act in favour of them.
In the penultimate article by Izabella Łęcka, from the perspective of reports of Economist Intelligence Unit16, the topic of small
and medium-sized enterprises (SMEs) has been enriched by educational context. Admitting that SMEs play an essential role in the
development of global economy mainly because they create most of
new workplace all over the world, the author states that nowadays
they face greater difficulties in globalised business environment.
Thus, she attempts to answer the question of how enterprises from
African countries can handle the international competition and
expansion. According to Izabella Łęcka, it may be only achieved
through the development of education and science, which has an
Economist Intelligence Unit (EIU) is a research and analysis division of
the Economist Group (international media enterprise with its registered seat in
London, specialising in providing information on international economic activity,
forecasts and offering advisory services, preparing analysis, reports and economic
forecasts). See the website of Economist Intelligence Unit, “Who we are”.
16

�22

Introduction

indirect relationship with the increase of economic innovativeness.
Nonetheless, the key factor of growth is the development of human
capital and investment in science, which can be best exemplified
by Asian countries which Africa should follow. In conclusions, the
author underlines that there is an absolute necessity to develop
small and medium-sized enterprises in African countries taking
into consideration the increasing number of youth entering reproductive age. These nations should make every effort to create not
only the most friendly business environment but also enhance the
educational level of young citizens. This latest postulate stressing
the importance of quantitative over qualitative factor seems to be
of great significance as it harmonizes with the idea of sustainable
development and theses already enunciated by Flora Kasumba
and Robert Lukelo on overproduction of alumni in Tanzania, who
neither create nor find jobs there.
The volume ends with an interesting article by Kennedy Kibona
and Benedict Shilla who conducted the study in Iringa Municipality
aiming to assess the importance of saving as one of capital sources
for SMEs in Tanzania. The researchers focused on the saving possibilities of owners and managers of such enterprises as these
very savings constitute the main source of financing their further
business activity. Their study showed that in Tanzania people aged
between 26–31 years have accumulated the greatest amounts
of savings. These people live in cities and have not set up their
families yet or their families are very small (3–4 members). Such
entrepreneurs are able to save daily the amount ranging from 10 to
20 thousand shillings (i.e. from 20 to 40 Polish zloty), which in
local conditions constitutes the most in the group of SMEs owners.
Age, place of living and a number of dependent family members
are of key importance. It occurs that education does not play here
a major role (most of these entrepreneurs do not have higher education). Similarly, gender, ethnicity and religion (although majority

�Introduction

23

are Christians) do not matter. The authors prove, however, that
crucial in further development of SMEs in Tanzania will be the
access to seed capital and educational development. Thus, they
postulate to follow the American pattern based on cheap crediting
which should be supported by state. It means that the influence
of global model of free market American capitalism is more and
more commonplace in certain social processes, which leads to the
dissolution of traditional family even so strong as the African one.
It is tantamount to the following appeal: borrow money from the
bank, insure yourself, break relations with your family and have
fewer children. Only then will you be „happier”. Following this path
will certainly result in a lower birth rate. Yet, is it still sustainable?
To sum up, I would like to stress that the presented topics encompass only symbolic fragments of a vast array of issues regarding
the idea of sustainable development. Its diversity, exemplified by
this volume, proves the complexity and extent of the subject matter. Please note that as an editor I neither changed nor interfered
with the forms and structures of the published papers. I presented
them in a specific order, in line with the subject area outlined in
this introductory section.
Maciej Ząbek

��Evelyn P. Kaney and Katharine N. Farrell

MOBILITY AS A PASTORALISTS’
SURVIVAL TECHNIQUE
Abstract
This paper reports the preliminary results of an empirical study of
farmers-pastoralists conflicts in Mbarali District in the Southern Highlands
of Tanzania. The results are based on a combination of literature review
and semi-structured interviews conducted with pastoralists in the villages
of Matebete and Mwanavala. Studies of farmers-pastoralists conflicts are
usually presented from the farmers’ perspective. In this study I explore
the conflict from the pastoralists’ perspective, with the aim of finding
ways to reduce conflicts among the farmers and pastoralists in the two
case study villages of Matebete and Mwanavala, and to provide examples
of how it may be possible to make laws for Tanzania that will allow the
two groups to live in peace and harmony while sharing scarce resources.
Conflict in Mbarali District has been increasing at an alarming rate over
the past ten years with acts of violence against pastoralists and their
Evelyn Paraboy Kaney – Master of Business Administration (MBA)
in Management at the University of Mary in Fargo, North Dakota, United
States of America. She is currently working for the Henry Jackson Foundation Medical Research International/Walter Reed Program as an Office
Manager at Mbeya, Tanzania. Her research interests are economics of
pastoralists and impact on the lives of pastoralists and others who are
living in the rural areas of Tanzania.
Katharine Nora Farrell – PhD is an Ecological Economist and
Political Theorist. Senior Researcher and Assistant Lecturer, Chair of
Resource Economics, Humboldt University of Berlin.

�26

Evelyn P. Kaney and Katharine N. Farrell

cattle becoming increasingly common. At first glance, this appears to be
caused mainly by a scarcity of water associated with the drying up of the
Great Ruaha River and Chimala River. However, we hypothesize, that
a combination of increased rice farming activities and associated policies
restricting the mobility of livestock are also contributing to the conflict.
Where earlier practices included loose rules for informal shared land
use, today, each village in the region is expected to have enough land
and other resources to sustain its own livestock. Movement of livestock
between villages is prohibited. In my study I explore how prohibiting the
pastoralists to graze as they did before may be increasing the negative
impacts that arise for both farmers and pastoralists and ask what land
use rights would be fair and correct from the pastoralists’ perspective.
Pastoralists started to settle in Mbarali District in 1952 and lived in the
region for many years without conflict. My results suggest that progressive increases in the amount of land being used for rice cultivation, with
the Kapunga Rice Project, Mbarali Estate and Madibira Rice Estates
have changed the relationship between pastoralists and farmers. Before
expansion, livestock drank water from the same rivers and crossed the
same villages without conflicts. Today, many farms are found along the
way to the river and pastoralists are charged both to take their cattle to
feed on the residue of these farms and to access the river. Bringing cattle to feed on farm residue was previously viewed as a service. Today’s
changed land use obliges pastoralists to move their livestock across these
farms to access water.
Key words: Maasai, pastoralists, farmers, cattle, access to water,
mobility, conflict

Introduction
In recent years there has been great fear among the village
pastoralists of the Mbarali District in Mbeya Region of Tanzania
over government policies that do not favour pastoralists, which led
to the eviction of pastoralists in the Mbarali District in 2006 and
2007. Both, the pastoralist inhabitants of Matebete and Mwanavala
villages see these recent evictions as a threat to existence of pas-

�MOBILITY AS A PASTORALISTS’ SURVIVAL TECHNIQUE

27

toralism in the district. The evictions have come along with other
changes that are being observed by pastoralists, such as massive
increases in the farmed area in Mbarali District, expansion of the
boundaries of the Ruaha National Park and prolonged droughts
that have affected wet areas of Malenga Makali, Mapangala and
Msanga. The use of grazing land in Msanga, Malenga Makali and
Mapangala is more traditional, with the wet land being used for
dry season pasture. Once pasture from these wards is exhausted,
cattle are forced to move to the neighbouring villages to search for
pasture and water. Pastoralists are obliged to pay farmers for the
use of this land and there are violent conflicts occurring regularly
as pastoralists try to use land without paying, and farmers try to
demand payment for the use of land that was traditionally used
by the pastoralists. Conflict is increasing in the region between
pastoralists and farmers, the livelihood of Matebete village is
threatened and Mwanavala will be threatened soon too.
The study presented here aims to gain insight into what is
causing the conflict and to identify ways in which the situation
might be changed, in order for the pastoralists to continue living
in the region in peace. The primary research was conducted by
the first author in 2013 and 2014 in Mbarali, Mbeya. Structured
and semi-structured interviews were carried out with pastoralists
still living in the region, following the 2006 evictions and lands
in the region were viewed. All interviews were conducted in Maa
or Swahili. The decision to interview only pastoralists, not farmers, was made in an effort to shed light on this underrepresented
perspective on the conflict. We agree that farmers have rights
too and are not trying to be unfair. The economy of the farmers
is well understood but that of the pastoralists is not. In addition,
this is active violent conflict, in which pastoralists are treated as
second class citizens and for her own safety the first author, who
is Maasai, cannot go around asking these questions to the farmers

�28

Evelyn P. Kaney and Katharine N. Farrell

and officials. Had the environment been a peaceful one, we would
have asked all three groups the same questions.
In an effort to develop a better understanding of the pastoralist perspective on these conflicts, this study compares how the
Mbarali evictions, the other changes and the current conflict are
being experienced by pastoralists in the two villages of Matebete
and Mwanavala. While they are similar in many ways, the people
of Matebete have a title deed to the land of their village, whereas
the people of Mwanavala do not. By focusing on the pastoralist
perspective in these two villages, the study provides insight into the
role and importance of possessing a title deed for the pastoralists.
Matebete pastoralists were given a title deed for them to have
permanent settlements and have a place for them to graze their
cattle. It is crucial to point out that pastoralists had water for the
cattle that flowed on the Msanga River until late September. Pastoralists’ survival was possible because of mobility. Grazing beyond
the ranch during dry season was previously possible. Livestock
moved to open lands outside the ranch. Over the past 20 years in
the ranch and the lands around it many things have happened; open
lands that were used by the pastoralists have been converted to rice
farms piece by piece since the 1990-s. Many cattle are living in the
ranch; the number is estimated to be more than 4,000 livestock.
Conflict in Mbarali District has been increasing at an alarming
rate over the past ten years with acts of violence against pastoralists
and their cattle becoming increasingly common. At first glance,
this appears to be caused mainly by a scarcity of water associated
with the drying up of the Great Ruaha River and Chimala River.
However, I hypothesize that a combination of increased rice farming
activities and associated policies restricting the mobility of livestock are also contributing to the conflict. Movement of livestock
between villages in Mbeya is prohibited. In my study I explore
how prohibiting the pastoralists to graze, as they did before, may

�MOBILITY AS A PASTORALISTS’ SURVIVAL TECHNIQUE

29

be increasing the negative impacts that arise for both farmers and
pastoralists and ask what land use rights would be fair and correct
from the pastoralists’ perspective.

Background of the Case
Pastoralists started to settle in Mbarali District in 1952 and
lived in the region for many years without conflict.
Matebete pastoralists are currently facing conflicts with the
farmers. The farmers grow rice during the rainy season. During
the dry season they plant gardens along the Chimala River, a major
source of water in the area. Different crops are planted such as
tomatoes, vegetables and corn. Small irrigation channels are built
for watering such gardens. When the livestock crosses the irrigation
channels or steps into the gardens, farmers demand payments for
destroying infrastructure (irrigation channels) or crops. The introduction of large irrigation channels for intensive rice production
has created an opportunity for farmers to take water from these
large channels into small channels that they can use to cultivate
land in the dry season.
During the field research for this study, a key difference between Mwanavala village and Matebete village was observed:
farmers near Matebete village, Igumbilo, Ihahi and Kibaoni
villages farm throughout the year near the river. Currently,
there is no farming in Mwanavala village during the dry season.
However, there is an irrigation channel that is being built under
a joint venture with the government and the citizens of Rujewa,
Ubaruku and Mwanavala itself. The irrigation channel is being
built to solve the water problems affecting farmers in the area
especially since the investor is not giving water to small farmers anymore. The government will contribute 80%, while the
citizens will contribute 20%. I passed through their office called

�30

Evelyn P. Kaney and Katharine N. Farrell

Mwenda Mtitu Irrigation Cooperative. The irrigation project is
called Mwenda Mtitu. After the completion of Mwenda Mtitu
project, all farms that are not farmed will be farmed when there
is water. Mwanavala pastoralists will also be in frequent clashes
with the farmers in the area as gardens will be all over the place
in the dry season. One thing that we know for sure is that livestock would never feed on dry grass or farm residue, while they
can see green crops from a distance.
In Mwanavala most of the conflicts are with the rangers at
the Ruaha National Park. A similar problem will be evolving in
Mwanavala once the irrigation scheme is built and fully operating.
Farming throughout the year will be also carried out in Mwanavala.
As a result, pastoralists in Mwanavala will face the same problem
that pastoralists in Matebete village are facing.
Where earlier practices included loose rules for informal shared
land use, today each village in the region is expected to have
enough land and other resources to sustain its own livestock. In
Mbeya, Matebete is the only pastoralists’ village with its own title
deed. There are three big rice farms, one owned by small scale
farmers, second by an investor in a district and the third largest
farm is co-owned by South African and Indian investors. These
farms are located in a place where Maasai used to take cattle in the
dry season and if they are caught there now, they must pay a heavy
fine. In the surrounding areas small holding farmers are also growing rice in the wet season and vegetable in the dry season. These
lands are also suitable for grazing but are now used for agriculture
in the dry season thanks to irrigation. In 2006 government passed
national livestock policy intending to get Maasai to settle down.
But in dry season people have to move. If they move out to get
water for cattle, then farmers demand money. But elsewhere in the
northern parts like Arusha there have been many evictions going
on, due to land being set aside for different investors.

�MOBILITY AS A PASTORALISTS’ SURVIVAL TECHNIQUE

31

1. Mbeya Region, Tanzania, Ihefu: Photo:Adam Mwarabu

Fig. 1: Africa Map and the Villages of Matebete and Mwanavala – Google Earth
2013

�32

Evelyn P. Kaney and Katharine N. Farrell

Fig. 2: The map of Mbeya – credit to Howard Stein in 2014

There are many changes that are affecting pastoralists now.
In the past, pastoralists who were living in Matebete village used to
take their cattle to Kapunga where the rice project is now located
in plains like Lwanjili and many others. All those places have now
been turned into agricultural land leaving little room for their cattle.
The neighbouring villages, where we are taking our cattle for
grazing now, were used for 1 or 2 months, a few months prior to
the beginning of the rain season.
The village of Matebete is in conflict with 1, 400 farmers who
filed a case, case No. 17 of 2008, against pastoralists at the High
Court Land Division in Mbeya. The farmers are claiming that they
have rights to Matebete land. The case is still heard in the high court
and is being conducted in Kiswahili and most of the documentation
of the hearing is done in English. The Maasai could not follow.

�MOBILITY AS A PASTORALISTS’ SURVIVAL TECHNIQUE

33

Therefore, they decided to hire a lawyer. The farmers’ big interest
in Matebete village is timber, firewood and land for growing corn.
Originally, in areas surrounding Matebete pastoralists have agreed
to exchange resources during dry season; farmers were allowed to
collect dry firewood in Matebete area and pastoralists graze their
livestock on fields in neighbouring farmers’ villages.
Lupindu 2007 pointed out that the future of pastoralists in Mbeya
District is uncertain. We agree with Lupindu that many factors are
contributing to the decline in Mbarali and to an overall decline
of pastoralism: for example, the decline of open lands to graze
animals. Furthermore, Fratikin 2008 argued that pastoralists’ way
of life is threatened by population growth, loss of herding land,
ranches, national parks and urban growth. The lives are severely
affected because of pressure from international development
programmes. The programmes encourage privatization and individuation of land that was communally held. I agree with Fratikin
that 50% of Mbarali District is now part of the Ruaha National
Park. Tanzania National Parks in particular have brought sufferings to pastoralists. One key factor is clear that the total amount
of land available for direct human use, for farming or pastoralism,
is now substantially reduced. At the same time, the population of
the region is increasing. The logic of the context is clear – more
people, less land, increased competition. However, even after the
loss of land to parks, which has happened again and again for
many years, there was a time when conflicts were less frequent
and now the conflicts have increased significantly. When the land,
titled and open, was sufficient for livestock and now it is not; when
informal use was allowed but now must be paid. The research
aims to shed light on these new conflicts and how they may be
resolved by asking what has changed around the pastoralists and
also within the pastoralists, to give rise to these changes. Trying
not to pay and have conflict instead of cooperation with farmers

�34

Evelyn P. Kaney and Katharine N. Farrell

and park officials, the research aims to ask, what changes in the
situation could make it possible for the Maasai not to feel like they
have to do these things.

Methodology and Data
In order to explore the conflicts from the pastoralists’ perspective, literature review, the research questions and semi structured
interviews with sixteen pastoralists were undertaken. The interviews were designed to encourage deep conversation and to give
pastoralists a chance to give details of their encounters with the
farmers and how they have handled those conflicts.
First, semi structured interviews were conducted in Matebete
village and then they were carried out in Mwanavala village.
The data collected was mainly about payment to farmers,
whether agreements existed for those payments, the distance
that farmers had to cover to get water for their animals in the dry
season, right of pastoralists to access land, water and farm residue
during the dry season.
We chose to collect data by reading first what other scholars,
who have researched and written about pastoral-farmers conflicts,
had to say. While reading, I realized that the pastoral voice was
actually missing in all the literature. That is the reason why the
focus was given to the pastoralists only. They were the ones who
were interviewed.
Pastoralists are good at telling stories as theirs is an oral culture, so we kept the interview format as open as possible to create
space for them to tell us about their experiences relating to grazing and the payments they are required to make to the farmers.
Based on a combination of the original semi-structured interview
questions, which are included in Appendix A, and the responses
that were received during the interviewing sessions, six interview

�MOBILITY AS A PASTORALISTS’ SURVIVAL TECHNIQUE

35

topic Areas were identified, which have been used to code and
process the interview data:
Terms of grazing use agreements
1. When pastoralists cross their land and enter into other villages
to graze their livestock, there are payments that farmers demand
especially during the dry season
2. Pastoralists and farmers also enter into informal agreements
at the beginning of the dry season for pastoralists to graze on
farmers’ land
3. Title deed – it is a form of grazing use agreement that ensures
rights to graze on the land for which the pastoralists holds a title
Reciprocity – Fairness
1. Refers to how the society exchanged natural resources such as
firewood, crop residue and fertilizers
2. Mutual benefits between the pastoralists and farmer communities
Access to water
1. In the dry season pastoralists are forced to move from their
land to Chimala and Ruaha rivers for livestock to drink water
2. There are streams and seasonal rivers allowing pastoralists to
have water in their communities
3. Wells at Mwanavala – the wells are used by Sukuma and Sangu
pastoralists. The pastoralists at Mwanavala, whose livestock is
currently using the Ruaha river, are afraid that one day they
will also find themselves in the same situation
Land use change
1. Rice farming is increasing at a rapid pace in Mbarali District.
Land that was formerly used for grazing is now used for rice
farming leaving little room for pastoralists’ livestock to graze.
Apparently, both villages are close to the heavily irrigated rice

�36

Evelyn P. Kaney and Katharine N. Farrell

farms. Matebete village is approximately 14 kilometres from the
Kapunga rice farm while Mwanavala village is approximately
20 kilometres from Mbarali Estate rice farm.
2. National Parks expansion has been also expanded into pastoral lands by the United Republic of Tanzania under Tanzania
national parks umbrella
Mobility
1. Mobility is central to pastoralism; if there is no mobility the pastoralists’ ways of life is also under threat and will likely disappear
2. Pastoralists have used mobility as a technique to preserve the
environment and take advantage of the dry lands
Identity and politics
1. There is an argument at the national level that pastoralists destroy the environment with their herds by causing overgrazing
and improper water falls to the great Ruaha River
2. Pastoralists identify themselves with herds of cattle. Cattle act
as investment, security and a symbol of status in the society
Table 1: Summary of General Profile of Interview Respondents
(Some households were without a male head. 8 people were interviewed in Matebete village)
Overview of Respondents
female respondents
male respondents
household headed by a husband or brother
household headed by a son

3
5
7
1

Matabete
1
7
6
2

Mwanavala

average # of children
modal # of wives
average # cows
average # cows per person in household

5
(6 of the 8) 1
77
10

5
(7 of the 8) 1
67
10

�MOBILITY AS A PASTORALISTS’ SURVIVAL TECHNIQUE

37

Although the number of wives in the interview group is almost
always 1, this is not the Maasai tradition. In many cases these
one wife households had a second wife before but she had left.
Maasai family has several wives, traditionally, and in the old days
a man did not simply let a wife leave, but at the moment, if the
man cannot support the woman and her children, he must let her
leave if she can find a better place to live. The very low number
of wives per household in these two villages is a clear indication
that the communities are under survival threat.

Results
Currently Matebete village has 2 dams that were constructed
for livestock to use during the dry season but none of them has
ever worked.

2. One of the dams at Matebete village. Photo: Evelyn P. Kaney

�38

Evelyn P. Kaney and Katharine N. Farrell

3. Wells used as a source of water for livestock and human beings at Mwanavala
village. Photo: Evelyn P. Kaney

The responses from the pastoralists interviewed in the two villages can be analysed as follows:
Table 2: Analysis of Interview Responses. Selection of Typical Comments
from Matebete Terms of Grazing Use Agreements
Interview
Topic Areas

# and force Respondents’ # and force of Respondents’
Concern – Matebete
Concern – Mwanavala

Terms of Grazing 6 out of 8
Use Agreements (61 statements)
46% of total
Reciprocity
4 out of 8
– Fairness
(19 statements)
14% of total
Access to Water 6 out of 8
(13 statements)
10% of total

6 out of 9
(7 statements)
9% of total
8 out of 9
(26 statements)
34% of total
8 out of 9
(17 statements)
22% of total

�MOBILITY AS A PASTORALISTS’ SURVIVAL TECHNIQUE
Land Use Change 8 out of 8
(14 statements)
10% of total
Mobility
4 out of 8
(12 statements)
9% of total
Identity
6 out of 8
and Politics
(15 statements)
11% of total

39

5 out of 9
(10 statements)
13% of total
2 out of 9
(2 statements)
3% of total
7 out of 9
(14 statements)
18% of total

We had not paid anything to the farmers until we chased the
farmers away in our land. When they were chased away they were
growing maize and groundnuts in our land. That was the time when
they decided to turn us into a project that generates income. We
decided that each group should stay on its land. That was also the
time when the language of paying for using others’ land emerged.
Access to Water
We need reliable water dams in our area now so that we do
not fight with farmers.
Land Use Change
There are many changes that are affecting pastoralist now. In
the past, we used to take our cattle to the Kapunga where the rice
project now is located and in plains like Lwanjili and many others. All those places have now been turned into agricultural land
leaving little room for our cattle.
Pastoralists pay farmers for using the land now. They make
agreements with farmers and pay them a certain amount that both
sides agree on. Payments differ from one pastoralist to another.
Ideally, all payments depend on the agreements between them
and farmers. There are no permanent agreements, only seasonal
ones; for example from July to November.
The interviewed pastoralists know the importance of the title.
For example, Matebete pastoralists realize that the title that they
have protected them from the Ihefu operation in 2006/2007 and

�40

Evelyn P. Kaney and Katharine N. Farrell

from Storm Evictions planned that took place from October 3 to
November, 2013. Although the pastoralists in Mwanavala do not
have a title deed, they understand benefits of the title very well.
It protected pastoralists against evictions that have been going
on in Mbarali District. Although the title deed acted as a shield
to pastoralists against evictions, the titled area does not have the
entire infrastructure to support the livestock so they do not cross
borders. The title deed, as it was pointed out by people interviewed
in Matebete, is a shield for the pastoralists against eviction. The
operation that took place in Ihefu within the same district of
Mbarali could have also affected the pastoralists in Matebete if
they had not had a title.
Respondents stated that they believe livestock should have
access to feed on the farm waste because then livestock becomes
healthy, grows and multiplies.
Lack of the right to use the land will cause movements from one
area to another, lack of permanent settlement, lack of education
and important social needs.
The advantage for pastoralists to have a right to use the land
is that it gives them profits when they sell the livestock or crops.
Pastoralists can also build houses, schools, worship centres and
other important infrastructure such as the dams. Having a right
to use land makes pastoralists economically well-off.
One respondent said “I blame the government for dividing us.
Boundaries have been placed between us, our product is livestock.
When they say you should not go here, then it is difficult. The
government is causing a fight because the farm does not move.
The farmer was the first one to settle on water sources and on
farms.” The farmers have farms on dry lands as they grow gardens
during the dry season and have farms during the rainy season.
If the pastoralists had land and plenty of water, they would not
be fighting with their neighbours. Interviewees reported that in

�MOBILITY AS A PASTORALISTS’ SURVIVAL TECHNIQUE

41

October 2013, during a traditional ceremony when young boys
were circumcised, and cows are usually slaughtered, it occurred
that cattle large intestine was actually black. They believe this is
because the animals were feeding themselves on the remaining
burned residues.
The farmers in villages surrounding Matebete came up with
a language from the district that animals from one village should
not be crossing over to other villages without permission. In October
2013, a few days following my interviews in Matebete, pastoralists who were living with their cattle in Igumbilo had to vacate
Igumbilo immediately as there was an operation from the district.
In Mwanavala we asked the people whether some farmers burn
the residue after harvesting. The response was that very few farmers burn the farm residue.
Progressive increases in the amount of land being used for rice
cultivation, with the Kapunga Rice Project, Mbarali Estate and
Madibira Rice Estates, have changed the relationship between
pastoralists and farmers. I toured the Mbarali Estate in February
2013, with a group of researchers from the U.S, Denmark and
Tanzania. My role was to only assist with language interpretation. I saw firsthand projects carried at Mbarali Estate. There was
a chicken project, dairy project, a bakery, bottled underground
water called Ihefu water and a store.
The Mbarali Estate owner has prevented any water from going
to any village or farmers around his farm. The relationship with
the community that he lives in is seriously compromised. On Friday, December 6 on my way from Mwanavala village I saw a Land
Cruiser that had full lights during day light. The car was speeding
too. Perhaps, it was going 120 kilometres per hour. At first glance,
I thought it was an ambulance going to pick up a sick person. But
there were no sirens on the vehicle. I asked the taxi driver who was
driving us what was wrong with the vehicle and what was happen-

�42

Evelyn P. Kaney and Katharine N. Farrell

ing? He told me that the vehicle belonged to Mbarali estate Chief
Executive Officer. The driver pointed out that perhaps he went to
pray at a Mosque in Rujewa town. He used to attend a mosque in
Ubaruku town, the township near the farm. The driver went on to
say he can no longer go to that mosque, nor pass along that route.
I became more curious as to why he cannot set his foot in Ubaruku
anymore. The driver mentioned that when the young CEO closed all
water so that it does not go to the farms around him, the citizens of
Ubaruku organized themselves and took their anger to the streets
and eventually to the estate. They vandalized the buildings and
distributed chickens that the investor was raising.
The main reason for over-speeding and avoiding to set his foot
in Ubaruku town is fear. He fears that his car will be stoned or logs
and nails might be placed on his way. The driver went on to say
that sometimes when the conflict gets intense, the investor gets
on the helicopter and goes to Dar and comes back when things
are cooler. The police were called to respond to the unrest at the
Mbarali Estate.
4 out of 16 people interviewed in both Matebete and Mwanavala
agreed to reduce the herd size if they were guaranteed the right to
use land. Only men agreed to reduce the cattle, not women. The
larger the herd, the more status one has in the pastoral society. Livestock serves many functions. It is used to pay dowry for the bride,
to settle down payments such as when someone kills somebody.
One pays cattle according to the identified body joints. Livestock
is also used to treat sicknesses and when women give birth.
Pastoralists in Matebete village worked for 5–7 kilometres for
livestock to drink water while the pastoralists in Mwanavala village
worked their animals for 8.5 kilometres. They work that distance
due to lack of water and grass.
Before expansion, livestock drank water from the same rivers
and crossed the same villages without conflicts. Today, many farms

�MOBILITY AS A PASTORALISTS’ SURVIVAL TECHNIQUE

43

are found along the way to the river and pastoralists are charged
both to take their cattle to feed on the residue of these farms and
to access the river. Bringing cattle to feed on farm residue was
previously viewed as a service. Today’s changed land use obliges
pastoralists to move their livestock across these farms to access
water. This fosters mistrust, resentment and conflict. Our interview
results show a strong degree of frustration among pastoralists that
the current situation is not properly recognised as one of mutual
benefit – that there is no fairness and no reciprocity in the demands
for payments. Instead, farmers and rangers are taking advantage
of the opportunity to demand exploitative rent for use of the land,
even just to cross the land to reach the water, or to use the water
from the river, with pastoralists paying up to 250, 000 Tanzanian
Shillings, equivalent to 156 United States dollars, for access to the
river and farm residues and fines of up to 12,000,000 Tanzanian
Shillings to rangers for crossing into the national park across
boundaries that have not been made public.

Discussion
The research reported upon here has been guided by a set
of eight specific research questions, which are used to structure
the following discussion. These questions were developed based
on a combination of reference to literature concerning relations
between pastoralists and settled communities in east Africa, the
author’s familiarity with the particular details of the Mbarali District conflict, and a series of preliminary field studies designed
to help specify the research questions for this particular study of
the conflict.
1. How is prohibiting the pastoralists to graze, as they did before
the expansion of rice farms settlements, increasing the negative
impacts that arise from pastoralists’ grazing?

�44

Evelyn P. Kaney and Katharine N. Farrell

– This is a tool that is being used to completely destroy the
traditional way of grazing cattle
– Pastoralists are now seen as a rebellious group, hence more
tension with the farmers
2. What are land rights that would be fair and correct, that would
allow the pastoralists to continue to live in Mbeya without
conflicts?
– Allowing them to graze in the farms after harvest free of
charge, crop residue is important for the animals especially
during the dry season
– Payments to use the land and access water in the dry season
should be abolished
3. How would making clear the needs of the pastoralists help in
the process of achieving peace between them and the farmers?
– Pastoralists like any other Tanzanians need land for grazing
as they depend on livestock for survival. Land should be set
aside in each village that pastoralists reside. The land should
have clear boundaries. It should not be an open land which
can be easily taken by the village government or entered by
farmers for agriculture
– The United Republic of Tanzania has set aside 40.5% of its
land for wild animals and other conservations, it should also
set aside land for pastoralists
4. Why do the Maasai pay farmers for access to land?
– Pastoralists pay farmers for access to land so that their livestock can survive. At the moment this is the only survival
technique as it is difficult to watch the animals die if they
stay in the Matebete-Madungulu ranch where it is very dry
and there is no water
– The orders from above, central government, require each
village to have livestock that it can handle. The farmers are
standing on those orders; if such orders were not from there,

�MOBILITY AS A PASTORALISTS’ SURVIVAL TECHNIQUE

45

pastoralists would not have cared for them, either. In a way,
they are afraid to break the law.
5. What are the costs and benefits to the pastoralists of these
payments?
– The costs are many to the pastoralists since there is no
single place that they can recover the costs associated
with paying farmers. The costs add up quickly for a year.
A pastoralist might find himself paying up to 5,000,000
million per year
– The benefit is that at least cattle are not left alone to die
in the dry season. Although many pastoralists would not
consider this a benefit. They would describe this as a means
of putting ones head above the water so that they do not
drown in dangerous waters
6. What are the costs and benefits to the farmers?
– Farmers earn money that eventually helps them in the next
farming season
– The infrastructure such as the irrigation channels are repaired
by pastoralists. Sometimes the farmers ask pastoralists to
contribute for classrooms, building materials such as cement,
sand etc.
– The only cost to the farmers is that the resources are not
shared equally. That is, most farmers do not get a share of
the pastoralists’ contributions for using the land. These are
only the leaders in the farming community who benefit the
most, unless the farmers land is directly consumed
7. Could the pastoralists meet their mobility needs without using
this land?
– Currently, the pastoralists could not meet their mobility
needs without using this land
– The only way to meet their mobility needs without using
this land would be proper infrastructure such as the dams at

�46

Evelyn P. Kaney and Katharine N. Farrell

the Matebete-Madunguru ranch for livestock to use during
the dry season
8. What kind of law will be required to ensure that the pastoralists
have the mobility they need?
– A law that allows for mobility between villages in the dry
season
– Laws that are friendlier to the pastoralists are required and
should be in the national constitution. Laws that recognize
pastoralists as economic way of life for the pastoralists are
required

Conclusions
Our research suggests that conflict in the region could be reduced if the prohibition on livestock mobility between villages was
to be replaced by regulation that included fair and formal pricing
of the services that this movement provides to both pastoralists
and farmers.
Previously, the farmers farmed only in the dry season. The
situation changed cash opportunity as they can farm in the dry
season. They have access to cheap fertilizers from the pastoralists’
livestock and cheap water. The cost of letting the pastoralists graze
on farmers land has increased. The situation has turned pastoralists into the cash machine under the current system.
Farmers have a good economic reason for demanding payments.
Pastoralists cannot use land in the estates since it is private, cannot
use farmers’ land either without paying. There is opportunity cost
for the farmers at the local level. They have something to lose,
vegetables and other crops, if pastoralists were to put their animals
on the farms during the dry season. This is clearly acknowledged
that pastoralists no longer have the land to graze on. There is no
end to conflicts between farmers and pastoralists in Mbarali District.

�MOBILITY AS A PASTORALISTS’ SURVIVAL TECHNIQUE

47

The pastoralists need to have land of their own with proper
infrastructure in place to sustain their livelihood.
References
Askew K.F., Maganga F. and Odgaard R. (2013), Of land and Legitimacy:
A Tale of Two Lawsuits, “Africa”, 83 (01), pp. 120–141.
Charnley, S. (1996), Pastoralism and demise of communal property in
Tanzania: A case from Usangu plains of Tanzania, “Cultural Survival”, 20 (1), pp. 41–44.
Fratkin, E., (2001), East African Pastoralism in Transition: Maasai, Boran,
and Rendille Cases, “African Studies Review”, vol 44, pp. 1–25.
Kachika, T., (2009). Land Grabbing in Africa: A Review of the Impacts and
the possible Policy Responses, Tanzania-Senegal.
Lupindu, A., (2007), Pastoralists in Mbeya District of Tanzania and their
perception of the national livestock policy, MSc thesis, Wageningen
University.
Moritz, M., (2002), The Demise of the Nomadic Contract: Arrangements
and Rangelands under Pressure in the Far North Cameroon: “Nomadic Peoples”,vol. 6 Issue 1.
Msuya, A.J., (2009), Analysis of Pastoralists and Farmers in Northern part
of Tanzania form land Administration perspective, bmw.
Ndaskoi, N., (2009), Pastoralism on the horns of a dilemma. A case study
of Tanzania, A Report of Consultancy Commissioned by PINGOSForum, Draft August 2009.
Shettima, A., &amp; Tar U., (2008). Farmer-Pastoralist Conflict in West Africa:
Exploring the Causes and Consequences, “Information, Society and
Justice”, vol. 1.2, June 2008.

��Maciej Ząbek

REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE
EXISTENCE OR SUSTAINABLE DEVELOPMENT
Abstract
Refugees impose a variety of economic, environmental and security
burdens on host countries, but also embody a significant flow of resources
in the form of international humanitarian assistance, economic assets and
human capital. This article explores the challenges and opportunities for
African local communities arising from the double impact of refugees –
generated resources and security problems. It argues that the potential
benefits for the local people go beyond the burdens imposed by a mass
influx. Moreover, refugee camps become a field of competition for various developmental projects because many aid organizations work there.
It encourages the use of innovative tools and new technologies including projects supporting the idea of sustainable development. Refugee
resources and security threats potentially provide long-term gains, and,
by compelling the state to strengthen its grip on border areas, enable the
state to “harden” its presence there. However, for host states to realize
the potential of refugee resources and continue hosting refugees, they
must be assisted by appropriate humanitarian programmes.
Key words: Refugee camps, developmental projects, international
humanitarian assistance.
Maciej Ząbek – Professor, PhD in ethnology, Head of Ethnology
and Transcultural Studies at the Institute of Ethnology and Cultural
Anthropology, University of Warsaw. His fields of research are: political
anthropology and Refugee Studies. The areas of interest are: Africa and
the Middle East.

�50

Maciej Ząbek

1. Kakuma camp. Kenya. Photo M. Ząbek

* * *
Refugee camps in Africa resemble great villages of provisional,
primitive habitations. They are located far from the cities, intentionally isolated and not easily accessible for strangers, like leprosaria
in the past. The sight of them does not arouse associations with
development and much less with sustainable development. The
striking poverty of them causes a common belief that refugees
even deepen economic problems of the countries they enter, not
to mention the threat for the local environment. On the other
hand, however, according to the international discourse, there
are arguments supporting the statement that refugee camps1 may
constitute the source of benefits for the local communities, like in
1

K. Jacobson, The Economic Life of Refugees, Kumarian Press, Boston 2005.

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

51

the works of Karen Jacobson, an American researcher of refugees.
They emphasize that the settlement of refugees in rural areas
brings benefits to the local economy as it may boost it especially
in the neglected or less urbanized areas. Actually, such examples
may be found in the wealthier countries. Whether this is the case
of the poor countries remains a problematic issue. However, such
a question should be asked because, following Robert Chambers,
the British expert on the developmental problems, all literature
concerning humanitarian aid is refugee-centred. The vast majority of refugee-related research concentrates only on them. Almost
nobody focuses on the problems which refugees constitute for
the host countries. Refugees are mentioned only in the context of
their integration with the communities in the target countries2.
Thus, the purpose of this thesis is to show the importance of
the refugee influx for the economy of the host communities and
answer the question about the resulting profit and loss balance3.
* * *
Refugee camps in Africa are created within the international
humanitarian aid in order to ensure protection and maintain lives
of refugees from the neighbouring countries, usually hit by the
armed conflicts, as well as exiles fleeing from bombings, pogroms,
massacres, famine, violence and rape.
The above mentioned aid includes two basic types: the first
type means provision of food and medicine, whereas the second
one means provision of materials and human resources necessary
2
Robert Chambers, Hidden Losers? The impact of rural refugees and refugee
programs on poorer hosts, “International Migration Review”, 1986, 20, 2: 245–63.
3
I mainly refer to the works of Robert Chambers (1989) and Karen Jacobson
(2002), devoted to the defence of opposing theses on the economic influence of
refugee camps on host communities, and my own research studies carried out
in Kenya, in Kakuma and Dedaab.

�52

Maciej Ząbek

to render medical, educational and safety services. Aid is provided
by in three ways: bilaterally – on the basis of international agreements, through international organizations (mainly by the High
Commissioner on Refugees of the United Nations – UNHCR) and
through the non-governmental organizations (NGOs). There are
two ways of providing such aid: the first one includes material
aid (provision of goods, specialists and services), the second one
means financial aid (provision of necessary funds for the purchase
of the above goods). Generally speaking, more than five hundred
different NGOs all over the world, acting in cooperation with and
on commission of UNHCR, are devoted to humanitarian assistance
for refugees. Refugee camps may be of different size, ranging from
2 thousand people like the Mauritanians in Senegal, to 100 thousand people or more like the camps of Sudanese in Kenya. In
practice, the huddles of refugees may be even larger because they
sometimes form clusters of camps around one humanitarian base,
like the camps around Goma in Congo which gave shelter to about
750 thousand of refugees during the 1990-s.
Shelters are typically temporary and makeshift. Almost everything in camps is unsteady. In spite of this, they may sometimes
exist 20 years or even more. Long-term wars in their home countries
prevent refugees from returning home. Even if the conflicts stop,
they have often nowhere to return to. One may also suspect that
NGOs have their vested interest in the camps’ long-term existence.
Humanitarian crises which lead to the creation of them require
prompt action. However, it may be later observed that further action slows down, as a result of which the camps continue to exist
in a state of a perpetual stopgap. The solution to the problem of
refugees is first and foremost seen in their repatriation and finally
in their resettlement to the third countries (i.e. west immigrant
countries), not in their integration, as it is not the intention of the
host countries. Thus, living conditions in the camps are not im-

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

53

proved above the necessary minimum equivalent to mere survival
and prevention of epidemic outbreaks.
UNHCR, established in the form of the international refugee
regime, is responsible for the camps administration, logistics,
searching for sponsors and coordination of aid-connected activities. The organization cooperates with the host departments of
internal affairs to maintain safety of the refugees. The NGOs,
including also church organizations, are directly responsible for
executing aid operations.
A camp is created in such a way that firstly an unoccupied site
is fenced (e.g. 2–3 hectares) by means of thorny trees and barbed
wire. Then, the area is equally divided into the so called blocks
for several hundred refugees. The sections are also fenced with
thorny branches, equipped with latrines and partitioned with internal roads for the police cars, medical ambulances or transport.
After being registered, each refugee receives about 10 meters of
foil, a pole, a metal bed with a mattress and a square in size of
4 square meters where they may settle and build their shelters.
The above-mentioned shelters are constructed in various styles
typical of the residing cultures, mainly with the use of sheet metal,
old clothes and UNHCR bags. In Kenya, the Somalians erect light
constructions in the form of domed huts which are covered with
foil and UNHCR bags, while the Ethiopians form their habitations
out of clay. Such shelters are equipped with metal beds and mattresses, two pots and some old clothes. In front of the entrance
there is a fireplace to cook the dishes.
In these refugee-like “cities” people try to lead normal lives despite great difficulties. A camp becomes a place of business, cultural,
educational and sport activity. People conclude trade transactions
and cultivate craft (such as weaving, tailoring, carpentry, sheetmetal work, and shoemaking). There are stalls, marketplaces,
restaurants and bars, whore houses, workshops, slaughterhouses,

�54

Maciej Ząbek

schools, sports fields, hospitals, temples of various Christian denominations, mosques and pagan holy places.
All these institutions work regularly although their economic
profitability is highly uncertain. It mainly depends on the inflow
of funds from the outside, from NGOs which employ and remunerate refugees. Thanks to this income, they are able to build their
shelters out of better materials and employ other refugees. They
can also invest in small stalls with vegetables in the market, the
tailor’s shop, the hairdresser’s or the photographic studios.
Additionally, NGOs set up special programmes called “operations
generating profits”. Primarily, they include workshops producing
regional goods which may be sold to e.g. UN representatives visiting refugee camps.
Obviously, it is not a real market. The main point is to keep
up appearances of work or maintain the sense of social usefulness among refugees. A more substantial profit is generated by
neighbours of refugee camps. Inhabitants of those close or remote
cities come to such a camp like to the city where they can buy
products and services they cannot purchase in their home areas.
Camps also attract relatively wealthy, as for the local conditions,
professional traders, dealers and owners of big herds of livestock,
and clan chiefs who can make deals there. Still, only thanks to
such an international “cash injection” this primitive camp economy
for refugees may thrive and each decision related to them, taken
even so far away as in New York, Geneva or Nairobi, has a direct
impact on it.
Refugee camps are often compared to cities4, mainly in the
meaning of a big collective of people forming a complex social
and economic structure on a relatively small territory. On the other
hand, however, they only resemble the so called “cities” being
4

M. Agier, Aux Bords du monde, les réfugiés, Flammarion, Paris 2002, s. 112.

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

55

potential places where basic institutions, typical of standard cities,
perform on a primitive level, undeveloped and temporary. To that
effect, these cities contradict the common connotation of solid and
indestructible places offering facilities unavailable outside the city.
Tumult and constant movement prevail in the main streets and
marketplaces. A camp like a city has its arteries for people and
goods, its pulse and its “heartbeat”. It may be observed that people
living there show a certain kind of entrepreneurship, activity and
inclination to work. Unfortunately, for majority of camp inhabitants there is no opportunity to work. Once one enters a particular
block in the camp, one may notice that most refugees have nothing
to do. Their poverty seems to be not only of economic but also of
social and psychological nature. The great extent of their poverty
results mainly from isolation and almost entire lack of social and
professional activity.
Waiting for food occupies most of refugees’ time. Food is sometimes the only sense of existence, like a currency convertible into
everything, is the sole topic of conversations, the cause of fights
and life-and-death struggles. Food is also a source of conflicts
between refugees and locals, as refugees sometimes arrive during periods of food scarcity. In a reverse situation, however, when
there is plenty of food, it may become a perfect integration tool
between local and new communities.
* * *
Locals hardly ever perceive refugee camps in their neighbourhood as greatly beneficial. They are usually in minority as compared
with the population of refugees and often suffer greater poverty
than refugees themselves. Their only contact is during shopping
in marketplaces and main streets of the camps. They have to compete with the newcomers about work, food, place of living and
money. They are often exposed to: the threat of epidemic (prosti-

�56

Maciej Ząbek

tution spreads in camps which may directly result in the epidemic
of AIDS), the risk of influx of rebels together with refugees and
potential outbreak of riots on their territories. Cases of murders
occurring through the fault of both sides fuel mutual conflicts.
Serious troubles are caused to the locals mainly by unprotected
camps (or badly protected ones) located in border regions. They
often fall victims to plunderers and various gangs, like on the Kenya
– Somalia border. Organised crime and rebels are often recruited
from young and bored men staying in camps. Moreover, together
with refugees there also come economic emigrants who try to gain
humanitarian aid appropriated for refugees. Great difficulties in
differentiating between refugees and people who personate them
cause that criminals and rebels often end up together in refugee
camps. It sometimes happens that rebels or criminal gangs take
control over the whole camp as it took place in the camps of the
Rwanda refugees in Congo. Additionally, host countries face problems with refugees who run away from camps and after entering
the cities of host countries start begging in the streets, stealing in
order to survive or arms trafficking.
Furthermore, refugees distract the local authorities’ attention from
local affairs and problems. These authorities, just as UNHCR and
NGOs often focus only on refugees. On the one hand, this seems to
be the correct approach because refugees suffer most and it is hard
not to concentrate on them and not to pay them special attention
which they certainly deserve. However, natives also demonstrate
their own needs and expectations which often go unnoticed. Officials visiting local leaders always mention the need to give refugees
a warm welcome, ignoring problems of the local community.
It also happens that locals leave the camp environs in despair
as it often comes to open tensions between one group of the poor
receiving supplies and another group of the disadvantaged who
do not. The sense of injustice among the local tribes is expressed

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

57

in hostile attitude towards refugees growing in the course of time.
Besides, natural environment becomes greatly devastated around
camps. Local infrastructure is strained, mainly owing to excessive
use of roads, airports and hospitals, especially in the first period
of the camp existence.
The presence of refugees also exerts an indirect impact on the
social relations among the locals. Youth and people with initiative,
who decided to start their own business operations, become richer
and gain significantly higher status than the older generations.
Family relations between husbands and wives worsen, especially
because of flourishing prostitution and trade being taken over from
women as a more lucrative business than in the past. Accordingly,
the dominant5 thesis prevails that local communities, especially
the poorest groups, considerably lose because of the influx of the
refugees.
* * *
On the other hand, as I mentioned in the beginning, there
are arguments that international aid organized for the refugees
staying in camps helps to develop local infrastructure and finally
not only levels undesirable phenomena but also constitutes the
source of development for the local communities. Even if it does
not occur immediately after the camp ceases to exist, the infrastructure becomes accessible to the locals. Despite the fact that
majority of camp outbuilding is of temporary character, it is to
be noticed that new houses, schools and hospitals of bricks are
sprouting up in places where they have not existed before. The
level of education and medical care are on the increase and new
agricultural projects start there. Refugee camps become a field
of competition for various developmental projects because many
5

R. Chambers, op.cit.

�58

Maciej Ząbek

aid organizations work there. It encourages the use of innovative
tools and new technologies including projects supporting the idea
of sustainable development. It mainly refers to renewable energy,
installation of solar panels to light particular sections as well as the
whole camp, tapping water from the wells or cookers. There are
also recorded examples of the use of wind energy in Ethiopia and
biogas. Biogas in the form of ethanol is made from confectionary
industry waste. Filters for river water purification are also built
near some camps. In Sudan, for example, one of the refugees had
even come up with an idea how to use scrap and waste to make
a radio, TV or solar energy device.
Thus, it may be strongly supposed that in the long term locals
will gain more benefits from the stay of refugees on their territories
than they will suffer losses.6

2. Batalimo. Central African Republic. Economic activity in the camp. Photo M. Ząbek
K. Jacobsen, Can Refugees Benefit the State? Refugee Resources and African
Statebuilding, “The Journal of Modern African Studies”, Cambridge University
Press, Vol. 40, No. 4 (Dec., 2002), pp: 577–596.
6

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

59

It should be admitted that refugee camps become in fact a trigger
point for development and succession of changes to take place in
the region. Various products and items provided to camps within humanitarian aid, often find their way to local marketplaces through
commercial exchange. In order to diversify their food, refugees buy
fruit and vegetables from locals, selling them in exchange cleaning staff, plates or clothes received from humanitarian aid. Most
of all, crowds of several hundred thousand generally poor people
constitute quite a large market for goods sold in Kenya. Besides,
not all refugees are completely poor and economically passive.
Some of them have raised funds they can invest in setting up cafes, workshops or agricultural farms. There are also people who
were already well-educated with defined qualifications, thanks to
which they can offer their skills to local community. In Ghana, for
example, well-educated and enterprising Liberian refugees noticed
numerous needs of the locals and started their own small businesses
on the basis of them. By contrast, many uneducated refugees are
often abused by locals as a cheap workforce. In Tanzania, refugees
located among the locals aroused their big dissatisfaction when they
suddenly decided to leave and settle autonomously in another place
mainly because hosts were forced to do works earlier performed
by refugees. So, despite common reluctance between refugees and
locals they sometimes get together and integrate themselves. There
are even some cases of marriages between refugees and locals. In
previous years, farmers in Tanzania, Sudan or Guinea welcomed
refugees with open arms. It happened so not only for the reason of
untrustworthy hospitality or altruistic approach of local Africans
but because refugees constituted for them the source of profits. In
Sudan, an owner of a big agricultural farm near Gedaref, employing
250 workers, praised their work by saying that before they came
he had been forced to spend long hours recruiting workers and
paying them high wages. Since refugees from Erytrei flew, he has

�60

Maciej Ząbek

been in a position to pay them less, while at the same time they
are more flexible as they have no other alternative to find a better
job. However, using refugees as a cheap workforce depends on
the situation. When the demand for farm workers is high, local
people object to refugees leaving their territories. Nevertheless,
in periods of drought and famine refugees are made redundant.
In reverse situations, a refugee camp may become a place of work
for the locals. It is well illustrated in Kakuma, in Kenya where local people living in considerably worse conditions than refugees
were employed in a camp to carry water or collect firewood so
as to improve their standard of living. Thus, refugee camps may
constitute for locals both the source of a cheap workforce as well as
an additional source of income, like in the case of Kenyan Turkana.
* * *
Providing long-term help to refugee camps requires from international organizations investments in infrastructure: construction of
roads and bridges, airport buildings and development of thorough
logistics. Furthermore, UNHCR, leading the policy aiming to mitigate conflicts with the locals, deliberately invests in the region in
the construction of new water supplies and new schools not only
for refugees, but also for the hosts. Hospitals, clinics and medical
care developed in refugee camps are also available to indigenous
people. Moreover, the quality of medical care and education in
refugee camps is often on a higher level than local one and thus
hosts try to enter camps and benefit therefrom. In reality, in the
first months and years of the refugee inflow both pharmaceuticals
and places at schools in the territories around camps remain usually
scarce. Local people have to share everything with refugees until
new schools and wells are built. In such situations neither part
gains. With time, however, new facilities, roads and wells appear
mainly because these types of investments prove to be the easiest

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

61

to verify and sponsors eagerly allocate money on them. Besides,
they are treated as one element of the integration policy between
locals and refugees. If there were no refugees, nobody would even
think of investing in such facilities in border or poor regions of these
countries. In the long run, local people gain from such investments
because, thanks to refugees, external sponsors spend money on
them. In Uganda, Kibanda region, circa 40% of humanitarian aid
was granted to local people in order to mitigate conflicts between
host people and refugees. Similarly, in Tanzania, Kigoma region,
a special investment programme was launched to improve infrastructure of the region. This would not have happened but for the
refugees. Investments, initially channeled for refugees, after their
repatriation to the third countries, remain and are entirely taken
over by local communities. In 1995, for example, UNHCR gave to
the Malawi government schools, hospitals and vehicles worth about
35 million dollars whereas additional 78 million was transferred
for the purpose of removing environmental damages which took
place at the time of refugee camps’ existence.
In fact, in the beginning, refugees use resources such as water
or firewood “free of charge” from the local natural environment,
which leads to impoverishment and imbalance of the natural resources economics. The role of the international organizations is
to reduce such degradation through the development of proper
infrastructure and higher crop quality thanks to which the local
standard of living will also increase. Land cleaning and recovery
of natural environment are usually sponsored by international
agencies in close cooperation with the local governments. Additionally, help is provided to farmers whose crops were destroyed
by refugee camps.
Next advantage in the list of benefits for the local people is
a numerous staff of foreign organizations. To cater for the needs
of the wealthy clients new shops, hotels, bars and restaurants are

�62

Maciej Ząbek

opened in the neighborhood. Job vacancies await the qualified
medical care, education or accounting staff. Local drivers and
security guards will also find a job in refugee camps.
* * *
Nevertheless, even the greatest optimists realize that positive
effects of refugee camps are not always unambiguous. During
refugee camps’ close-down the infrastructure is often destroyed.
It is often an intentional step so that refugees quickly return to
their home countries. Thus, local people inherit hardly anything
from the refugee camps. Besides, stay of refugees may at one time
lead to the increase in food prices in the closest areas of refugee
camps or decrease in food prices another time. Everything depends
on various factors: good or poor harvest, season of the year, or
the extent to which refugees are used by local farmers as a cheap
workforce. Price increase leads to the situation where the poorest
local people cannot afford to buy food whereas decrease in prices
results in a dramatic drop in income of those farmers who dedicate
production surplus to the market. Anyway, local people always put
the blame for this situation on refugees. Besides, refugee camps
are always, as I already mentioned, source of problems related to
safety and reluctance of the local governments and local people.
* * *
To conclude, major threats resulting from refugee camps include,
on the one hand, higher expectations towards bureaucracy of the
host countries visible in their management of local environment
resources being within the range of refugees and securing them
for the local people. On the other hand, they include growing
requirements towards security agencies connected with potential
rise in the crime rate of the region. Problematic issues are also
deepened by ubiquitous corruption prevailing among local admin-

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

63

istration staff trying to use international aid so as to meet their
own needs. Generally speaking, economic effects of the refugees’
stay on a given territory are sometimes greatly diversified and
hardly predictable in advance. It remains hard to prove whether
the final balance is positive or negative, especially in the context
of the discourse on sustainable development. In the short term,
there seem to be usually more negative adverse effects (including, as I already mentioned threats connected with security and
destabilization of local economy). However, at the time of camp
existence, there are numerous advantages to be noticed mainly
for the host communities which to a certain extent level negative
consequences of the refugee camps. The most significant include
better school education and higher standard of medical care. They
are mainly connected with the influx of new specialists and the
possibility of developing local economy thanks to a cheap workforce and entrepreneurship of some refugees, as well as access to
previously unavailable products. It should be noted that results of
the cheap workforce are volatile. On the one hand, work of refugees may support local people in generating higher income, but
on the other hand, not all host countries may employ refugees as
a cheap workforce. This in turn entails competition between the
locals and refugees about the place in the local economy. In this
case a lot depends on good or poor harvest. Except that, refugees
as a cheap workforce may replace women at work, leaving them
redundant. Additionally, women are at a disadvantage because
all social help is channeled not to them, but to refugees. Benefits
from infrastructure in refugee camps are not available in the very
beginning but after camps cease to exist they become open to a local community. It manly depends on careful accomplishment of
the project. Obviously, positive effects after the camp close-down
are no longer ambiguous. They result from the infrastructure
being taken over by the locals. Profit and loss account is heavily

�64

Maciej Ząbek

reliant on the international aid operations indispensable in this
situation. Delays in providing humanitarian aid, along with insufficient quantity of funds, lead to the situation where refugees are
treated as a heavy burden to the host communities which in turn
entails hostile atmosphere. Nevertheless, it seems possible to avoid
serious conflicts between refugees and host communities on the
condition that international help and cooperation of all parties
concerned are effective and act for one good cause.
References
Agier, M. (2002), Aux Bords du monde, les réfugiés, Paris.
Chambers, R. (1986), Hidden Losers? The impact of rural refugees and
refugee programs on poorer hosts, “International Migration Review”, 1986, 20, 2, pp. 245–63.
Jacobsen, K. (2005), The Economic Life of Refugees, Boston.
Jacobsen, K. (2002), Can Refugees Benefit the State? Refugee Resources and
African Statebuilding, “The Journal of Modern African Studies”,
Cambridge, Vol. 40, No. 4 (Dec., 2002), pp. 577–596.
Landau, L.B. (2003), Beyond the Losers: Governmental Practice in Refugee –
Affected Tanzania, Journal of Refugee Studies, vol. 16, no 1, 2003
Ząbek, M. (2003), Obozowy „inny świat” spostrzeżenia z pobytu w obozach dla uchodźców w Kenii, „Afryka, Azja, Ameryka Łacińska”
t. 80, Warszawa.

�Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya,
E.E. and Kilugwe, Z.

INDIGENOUS KNOWLEDGE SYSTEM (IKS) AND
BIODIVERSITY CONSERVATION IN SOUTH NGURU
MOUNTAIN FOREST RESERVE, TANZANIA:
Often neglected partner for sustainable
management and use of biodiversity
Abstract
This study examines the significance of indigenous knowledge system
(IKS) in sustainable management and use of biodiversity in South Nguru
Sosthenes Ruheza – Dr., Lecturer, Researcher and Consultant at
Development and Conservation Studies, University of Iringa (UoI). He
holds Masters Degree in Rural Development at University College Dublin
(UCD) and PhD in Development Studies of Sokoine University of Agriculture. His research interests concern conservation of natural resources particularly conservation of biodiversity and indigenous knowledge system.
Z.A. Mattee – Department of Agricultural Education and Extension,
Sokoine University of Agriculture (SUA), Morogoro, Tanzania.
Emanuel E. Chingonikaya – Dr., Senior Lecturer, Development
Studies Institute, Sokoine University of Agriculture, Morogoro. He holds
a PhD in Development Studies. He has attended several professional
courses such as interdisciplinary scientific research skills; concepts and
theories of developments, poverty and policy analysis, participatory
research methodology for researching with children, etc).
Zuena Kilugwe – affiliated with the School of Public Administration
and Management, Mzumbe University, Morogoro, Tanzania.

�66

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

mountain forest reserve. Semi-structured and key-informant interviews,
field observations and focus group discussions (FGDs) were used for data
collection. This study observed that indigenous people had a bundle of
IKS that significantly contributed to the management of biodiversity.
The study also observed that neither the IKS nor the biodiversity conservation methods can sustainably manage and use biodiversity: their
combination would achieve more than either in their separation. The
study recommends: official recognition of IKS; active participation of
potential actors; motivation and capacity building of indigenous social
structures from which the IKS evolved, is enhanced and sustained, the
cornerstone for a wide use and application of the knowledge system and
to its integration into biodiversity conservation methods.
Keywords: Indigenous knowledge system, Biodiversity, Biodiversity
conservation, Sustainable management and use, South Nguru Mountain
Forest Reserve, Tanzania.

Introduction
Biodiversity is at the heart of sustainable development and life
insurance in itself (Mc Neil and Shei, 2002 cited by Sajise, 2005),
whereas overexploitation of biodiversity results in reduced capacity
to support present and future generations. The South Nguru Mountain Forest Reserve is not excluded from the increasing worldwide
problem of biodiversity decline, a problem that poses the greatest
challenge to human survival and development (TFCG, 2007). The
Mountains harbour one species which is critically endangered,
eight endangered, ten vulnerable, two near-threatened and twenty
vulnerable plant species based on IUCN threat classification (ibid).
Despite IKS being widely known for its roles in the conservation of
natural resources, indigenous people are often considered backward
and antithetical to conservation objectives. In lighting of the similar
view, McGregor (2004); Sobrevilla (2008) and Kajembe et al. (2010)
argue that many global environmental problems such as the decline

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

67

of biodiversity have been attributed to the failure of most biodiversity
conservation initiatives to efficiently use IKS. Quite recently, there have
been several calls for the integration of IKS into biodiversity conservation methods, to take complementary advantage of their strengths
and weaknesses, as their combination may achieve what neither
would achieve alone (Stevenson, 2005; Nganje, 2009; Fitzgerald
and Stronza 2009; Kajembe et al., 2010; Cobb, 2011 and Das Gupta,
2011). Moreover, their integration would create a mechanism of
dialogue between indigenous people and scientists (Nyong, Adesina
and Elasha, 2007), leading to less serious conflicts among actors.
In this study, IKS refers to a body of knowledge that has been
generated, tested, improved overtime through human interactions
with their supporting ecosystem, enhanced and safeguarded by
norms, values, taboos, rituals and sacredness that is interwoven
into local politics, spiritual and socio-economic characteristics
of the people concerned. Wilfred et al. (2007) refer biodiversity
as a variety of life forms (animals, plants and micro-organisms),
ecosystems and the ecological process in which these components
are interacting, and the spiritual consciousness of the people concerned on such a relationship (Kimmerer, 2002). This implies that
for indigenous people, biodiversity is synonymous to a scientific
view of ecosystem with spiritual value attached to it. It is from the
above argumentation, this study perceived biodiversity as abundance and number of different species of wild species of plants
and animals and the non-living organisms in a given geographic
area, living in spiritual and reciprocal relationships between the
living and the non-living things, whereas humans are perceived
as being part and parcel of the supporting ecosystem.
According to Charnley, Fischer and Jones (2007) biodiversity
conservation methods refer to conservation initiatives that are
driven by theoretical models that are governed by testing of hypotheses and not necessarily utilitarian, often generalizable and

�68

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

not always location-specific. In this study, biodiversity conservation
methods refer to all forms of rules and regulations that are derived
from scientifically derived approaches, and that perceive human
beings as managers and part of the broader ecosystem. McGregor
(2004) observed that the indigenous people in their own language
(Ojibway language) had no single word to describe sustainable
management and use of biodiversity. People simply believe that
there should be a mutual taking and giving back to nature for the
benefit of all components of the supporting ecosystem, and such
duty is for the tiniest animals up to the powerful sun and spirits.
This study refers to sustainable management and use of biodiversity
as the management of humans’ interactions with wild species of
plants and animals and non-living things in a supporting ecosystem,
to ensure a reciprocal taking and giving back to nature so as to
meet the needs and aspirations of present and future generations
of all creations, and their spiritual values herein.
It is against this background, using South Nguru Mountain
Forest Reserve as a case study, that this research explores IKS and
management and use of biodiversity. Integration of this knowledge
system into biodiversity conservation initiatives, may improve
biodiversity conservation outcomes.

Methodology
Study Area
The South Nguru Mountain Forest Reserve (Figure 1) is situated roughly at the centre of the Eastern Arc Mountain chain of
Tanzania, lying between S 05° 53´ S – S 06° 17´ and E 037° 27´– E
037° 45´ in Mvomero District, Morogoro Region. The Mountain
covers an area of 184 square kilometers (DIIS, 2007), with an
altitude ranging between 760 and 2400 meters above sea level
(Menegon, Doggart and Owen, 2008).

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

Figure 1: A map showing location of the study villages

69

�70

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

Research design, sampling procedures,
data collection and analysis
In this study, an exploratory cross-sectional research design
was used. According to De Vaus (2002), a cross-sectional research
design involves the collection of information from representative
population sample in one time duration at a single point. The
choice of this research design is grounded on the fact that it is more
flexible to provide opportunity for considering different aspects of
a problem under study (Kothari, 2004).
A purposive sampling was used to select 4 villages out of 25 villages bordering South Nguru Mountain Forest Reserve, each representing one ward within the landscape. Four villages were purposively selected, one village from the Northern, Southern, Eastern
and Western parts of the mountain landscape, representing different
socio-economic characteristics of the study population. The study
village included Pemba (north), Mndela (south), Maskati (west)
and Kwelikwiji (east) of the South Nguru Mountain Forest Reserve.
Based on the criteria of being an indigenous person, as being a
person who has lived in an area for not less 20; a sampling list was
created using the 2005 voting list. A sample of 60 interviewees was
randomly selected from each of the four village’s sampling list, making a total of 240 interviewees. Semi-structured and key-informant
interviews, field observations and Focus Group Discussions were
used for data collection. Four Focus Groups Discussions (FGD),
(one in each of the four selected villages), that included walukolo,
members of village environmental committees and the village
chairperson, and/or the Village Executive Officer (VEO) were held
to complement the information collected through interviews and
field observations. Data collected in phase one was analyzed using
both qualitative and quantitative methods. The Statistical Package
for Social Sciences (SPSS) was used to analyze the quantitative data
whereas content analysis was used to analyze the qualitative data.

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

71

Results and Discussion
Respondents’ views on the origin of biodiversity
in the South Nguru montane forest
The results (Table 1) showed that most respondents (90.0%)
believe that biodiversity was created by God/gods, while only
10.0% of the respondents did not know the origin of biodiversity.
Based on these findings, it is apparent that there is a spiritual belief
amongst most of the respondents that biodiversity is God’s/god’s
creation. Similarly, Anis (1994) cited by Mokuku and Mokuku
(2004), added that most indigenous people believe that all living
organisms share a creator and the creative process, and therefore
they relate to one another, and such spiritual relationship has been
determining human relations with other living things.
However, in his study Mapara (2009) reported that the indigenous teaching among the Shona ethnic group of the present day
Zimbabwe was normally through proverbs, starting with the words
“Vakuru vedu vanoti”... or “Vakulu vedu vaiti” (“our elders used to
say “...” or “our elders said “...”), whereas Vakuru implies either the
dead or the elders who are knowledgeable/or were knowledgeable
on IKS, indicating existence of a spiritual belief among indigenous
people on existences of connectivity with their ancestors.
Arguing on the significance of spiritual beliefs on conservation,
Ylhäisi (2006) puts it that spiritual reasons have played a significant
role in the management and use of biodiversity, as they determine
human-biodiversity interactions of a particular ethnic group (Berkes
2008, Turbull 2007 and IIRR 1996b cited by Tanyanyiwa and Chikwanha 2011, Cobb 2011) and less labour and more cost effective
as compared to biodiversity conservation methods (Kideghesho,
2009). Moreover, management and use of biodiversity and the
degree of adoption of new innovation, rests on the spiritual beliefs
of a particular group of people about nature (IIRR, 1996a cited by

�72

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

Tanyanyiwa and Chikwanha 2011). This suggests that appreciation
and consideration of spiritual values attached to biodiversity by
indigenous people might reduce conflicts among actors, promote
and enhance the knowledge system and significantly contribute
to sustainable management and use of biodiversity.
Table 1: The respondents’ views on the origin of biodiversity in the South
Nguru Mountain Forest Reserve
Response Item

Frequency Percentage
(n=240)

Respondents’ views on the origin of biodiversity
Created by God/gods
I don’t know

216
24

90.0
10.0

Total

240

100

The presence of, status and custodians of sacred groves/places
Results (Table 2) show that most (93.3%) of the respondents
appreciate the presence of sacred groves/place(s) in their communities, while 6.3% of the respondents said there were no sacred
groves/places in their community and only 0.4% of the respondents expressed their ignorance on the presence of sacred groves
in their village. This implies that most of the respondents were
appreciating the existence of sacred groves/places in their respective village. This study observed several sacred groves/places in all
the villages, and the respondents who claimed that there were no
sacred groves/places in their village might have been influenced
by other factors: sacred groves/places were obvious, though they
were increasingly less respected.
According to Dash (2005) cited by Jaryan et al. (2010), sacred groves refer to patches of forests conserved through human’s
spiritual beliefs and faith, whereas Ylhäisi (2006) refers to sacred
forests/groves as being those forests/groves which are conserved
by pre-colonial indigenous institutions and spiritual structures, and

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

73

believed to be inhabited by supernatural powers which influence
the life of the people living in the area, and where ritual practices
take place to strengthen the harmony between living people and
supernatural powers, acting on behalf of the dead ancestors on the
one hand and the unity among the people themselves, on the other
hand. Their destruction has been prohibited to avoid destruction of
the harmony of people livelihoods and the home of their ancestors
(Ylhäisi, 2006). Arguing on the distribution of sacred groves, Jaryan
et al. (2010) claimed that sacred are not restricted to any particular
place or community and are well distributed across the globe and
vary in sizes. Unfortunately, many are fast disappearing as a result of
the influence of rapid socio-economic transformation, materialistic
attitudes of the people that lead to the overutilization of resources.
Table 2: Respondents’ views on the presence, status of and custodians
of the sacred groves
Presence of sacred groves/places in the village

Frequency Percentage
(n = 240)
224
93.3
15
6.2
1
0.4
240
100

Yes
No
I don’t know
Total
Custodian(s) of sacred grove/place (n= 224)
173
77.0
walukolo
The village government
7
3.0
42
19.0
walukolo and village government
None
2
1.0
Total
224
100
Status and density of the sacred groves as of the past 20 years (224)
Are of the same size(s)
59
26.0
Have decreased
98
44.0
Almost extinct
66
29.6
I don’t know
1
0.4
Total
224
100

�74

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

(Table 2) shows that most (77.0%) of the respondents claimed
that sacred grove(s) were under the management of walukolo
(indigenous leaders, elders in most cases), while 19.0% of the
respondents said that sacred groves/places were managed by both
walukolo and the village’s government officials. Results further
show that 3.0% claimed that sacred groves were managed by their
village government and only 1.0% of the respondents said sacred
groves/places are under the management of no one. According
to PEMA (2006), conservation of sacred groves and/places has
been historical practice of the Nguu ethnic group, mostly under
the custodian of heads of the clan (mlukolo in Nguu language,
meaning a head of people sharing common norms, values and
practices). In lighting of the presence of the lukolo, Kajembe et
al. (2010) and Shemdoe (2003) contend that all over Tanzania
there are indigenous leaders responsible for the formulation and
enforcement of taboos, norms and rules which, among others,
determine humans-biodiversity interactions. For example, Steiner
et al. (2004) cited by Hens (2006) argue that despite the fact
that sacred groves have been biodiversity reservoirs, they were
ignored by governments, conservation agencies and policies, so,
their survival depends on the indigenous people (walukolo in
such a case).
According to PEMA (2006) sacred groves/places have been
devoted to worship, rituals, tribal ceremonies and cemeteries.
Grave forests in Ghana are protected to respect the dead as it is
believed that the ancestral spirits live there, and entrance to those
places is limited to certain members of the community such as the
royal family members, village leaders and clan heads during burial
purposes. Collection of products from grave places is an invitation
of evil spirits and may instigate calamities such as famine, floods
or death, resulting in conservation of biodiversity in such places
(Ntiamou-Baidu 1995 cited by Mbwambo 2000).

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

75

1. A sacred grove in public land in Maskati village of the South Nguru Mountain
Forest Reserve: Photo Ruheza S. Mattee

Reporting on the status of sacred grove(s)/place(s) for the past
20 years (Table 2), the majority of the respondents (44.0%) claim
that the size of scared groves has decreased and almost 29.6% of
the respondents said that sacred groves were almost extinct. Of
all respondents, 26.0% said that size of sacred grove(s)/place(s)
had remained the same, as of the past 20 years, and only 0.4% of
the respondents said they did not know. It was further observed
that some pieces of lands, which were previously restricted from
farming, called ng’alimwa in Nguu language (meaning places that
should not be farmed), have been converted to farmlands. Similarly,
a study by Ylhäisi (2006) in the Usambara Montane Forests found
that sacred groves were encroached on for agricultural purposes,

�76

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

fetching of fuel wood and valuable timber trees species had led to
a decrease in their taxonomic diversity, size and densities of most
sacred groves and of biodiversity.
The Nguu ethnic groups and sacred groves and/or places
The results of different Nguu ethnic groups and their respective
sacred groves/or places are presented in Table 3. This study revealed
the existence of sacred groves/places with a total estimated area
of 47.5 ha, managed mostly by 9 Nguu clans. The largest sacred
grove is 4.8 ha, while the smallest grove is 0.05 ha, with a mean
area of 1.8 ha.
In Maskati village there are seven sacred groves with an estimated size of 10.45 ha, managed by three clans: Wanyagatwa
(9.2 ha), Waganaza (1.2 ha) and Gombero (0.05ha). The Mndela
village is dominated by a single clan, Wasongo, which manages
a total of three sacred groves, totaling 4 ha. Results also show that
in Pemba village there are a total of sixteen sacred groves managed
by six clans: Wasongo (8.2 ha), Wanyasa (11.2 ha) and Kilangulu
(6.4 ha). Others include Wakwigina (4.4 ha), Waluhanga (2.8 ha)
and Waruwi (1.2 ha). Table 3 shows that Kwelikwiji village is also
dominated by a single clan, having a single sacred place referred
to as Luamba ritual site with an estimated size of 0.05 ha that is
under the custodian of Wanyagatwa. The study further disclosed
that some of the clans are dominating more than one village, and
therefore, the indigenous territories are not conforming to government village demarcations.
The study further reveals that the Maasai, like the Nguu ethnic
group, have sacred groves/or places, probably because of their
forest-livestock relationships in this particular area. Furthermore,
traditionally the Maasai do not hunt or consume wild meat and
are less involved with forest clearing for agricultural purposes.
Moreover, the Maasai perform annual rituals, aiming for health

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

77

and wishes, though currently they are no longer practiced, as most
of them prefer to sell their cattle rather than to offer sacrifices for
rituals. This finding is supported by a study by Shemdoe (2003)
in Lake Manyara National Park which reveals that Maasai spiritual
leaders, referred to as laiguinan, who were acquainted with their
clan culture, are respected in terms of their decisions, rules and
regulations on the management and use of biodiversity, among
others.
A study by Ylhäisi (2006) finds great variation in size and density of sacred groves among different lukolos within and between
villages, as a result of differences in the degree of social solidarity exercised by a particular clan and on the presence/absence of
the responsible head of a clan (mlukolo in Nguu tribe) to manage
the use of the clan’s sacred grove(s)/place(s). Similarly, studies
by Kweka (2004), Msuya and Kideghesho (2009) also observed
that dominance of a certain ethnic group in a particular area
determines their strengths in the emphasis of their indigenous
knowledge for the management and use of biodiversity, and sacred
grove(s) being part of it. It is worth noting that the Nguu and Zigua
ethnic groups are closely related in their culture, norms, values
and language. A study by Ylhäisi (2006) revealed that the Zigua,
the first clan to settle in an area, established a clan (a lukolo in
both Zigua and Nguu languages), and a mlukolo is responsible
for the conservation of the sacred groves, ritual practices and
enforcement of the IKS, among other duties (Ylhäisi, 2006). The
lukolo is mainly based on having a common ritual place, and not
necessarily being a blood relation (Oppen, 1992 cited by Ylhäisi,
2006). It is from the study findings and literature that this study
argues that sustainability of sacred groves and/places that have
been widely reported to conserve biodiversity mostly rests on the
walukolo, in a context of increased external and internal pressure
for their encroachment.

�78

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

Table 3: The Nguu ethnic groups’ sacred groves/places in the study area
Name
of the village

Name of the sacred
grove/place

Estimated
size (Ha)

Custodian
clan

Maskati
Mpeele (Kwentingu)

4.0

Wanyagatwa

Magole

2.0

Wanyagatwa

Manyasa

1.6

Wanyagatwa

Disalaza

0.8

Wanyagatwa

Mazinde

0.8

Wanyagatwa

Pangai

1.2

Sub total

9.2
Gombero

Total

0.05

Waganaza
Wafati

10.45

Mndela
Kochamazi

0.8

Wasongo

Kwedimongo

1.2

Wasongo

2.0

Wasongo

Mlima Mteke
Total

4.0

Pemba
Finta

Wasongo

Nyanyiunga

1.8

Wasongo

Mkunvuru

2.4

Wasongo

Sub total

8.2
Kwevirango

4.4

Wanyasa

Heviziwa

4.8

Wanyasa

Mgoroka

2.0

Wanyasa

Sub total

Sub total

4.0

11.2
Khwarike

1.2

Waruwi

Msente

0.4

Waluhanga

Kwevilulu

0.8

Waluhanga

Kikangazi

1.6

Waluhanga

2.8

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...
Mheza

2.8

Kilangulu

Rwinyi

1.2

Kilangulu

Kimwege

2.4

Kilangulu

Sub total

79

6.4
Vikinga

1.6

Gereza

1.6

Wakwigina

Mapalamba

1.2

Wakwigina

Sub total

Wakwigina

4.4

Total

33.0

Kwelikwiji
Luamba
Grand Total

0.05

Wanyagatwa

47.5

Presence of sacred wild plant species
and reasons for their sacredness
Most of Nguu people are aware of the existence of sacred wild
tree species in their village. Table 4 demonstrates that most of the
respondents (81.0%) agreed on the presence of sacred wild tree
species, while only 19.0% of the respondents expressed their ignorance of the presence of sacred tree species in their village. The
study further disclosed that Mvumo (Ficus inges, F. scassellatii) were
mentioned by most of the respondents (53.0%) as a sacred tree
species, while 27.0% of the respondents mentioned Mkuyu (Ficus
altissima) and only 8.0% of the respondents claimed that Mdala
(Euclea divinorum) was sacred. Of all the respondents, only 7.0%
and 5.0% of the respondents mentioned any big tree/very old trees
and Mnyasa (Newtonia buchananii) as sacred trees, respectively.
Results (Table 4) have further shown that majority (47.0%) of
the respondents claim that tree species that are sacred are believed
to inhabit ancestral spirits and/or used for traditional ceremonies,
while 27.0% of respondents say those trees improve soil fertility
and conserve moisture, and 18.0% of respondents say that sacred

�80

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

trees are believed to cause curse, sickness and death to a person or
a close relative, if destroyed. Results further show that 5.0% of the
respondents believe that all edible wild fruit trees are sacred and
only 3.0% of the respondents claim that medicinal trees are sacred.
Scattered wild tree species on public lands are also considered
sacred, varying in size from very big and probably very old trees to
small ones. It was revealed that in case it is deemed necessary to cut
down such very big/very old trees, some rituals have to be performed
as a way of appeasing ancestral spirits. For example, according to
the Maasai, trunks of cut sacred trees have to be covered by fresh
leaves as a way of appeasing ancestral spirits for cutting such a tree.
Tanyanyiwa and Chikwanha (2011) also found that very big/very old
wild trees were perceived among the Shona/Ndebele ethnic group
as inhabiting ancestral spirits and capable of rainmaking. They are
normally used for shade and traditional ceremonies, and therefore
have been considered sacred and were protected from any malpractices that threaten their survival. Ancestral spirits are believed to use
such tree species to reach people. It is from the above findings and
literature review that this study argues that beliefs in sacred trees
have significantly contributed to management of biodiversity. Sacred
attachment to flora species is varied within different ethnic groups,
probably because of their socio-economic characteristics and perceived
contribution of such species to their livelihood and spiritual beliefs.
Table 4: Respondents’ views on the presence of sacred wild plants and
their reason(s) for their sacredness. Sacred wild animals and
reason(s) for their sacredness
Presence of sacred wild species

Frequency Percentage
(n = 240)

Yes

195

81.0

No

45

19.0

240

100

Total

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

81

Name of sacred tree species (n = 195)
124

53.0

Mnyasa (Newtonia buchananii)

11

5.0

Mdala (Euclea divinorum)

19

8.0

Mkuyu (Ficus altissima)

63

27.0

Any big tree

16

7.0

218

47.0

Mvumo (Ficus inges, F. Scassellatii)

Reasons for sacred wild plants (n = 195)
Harbors evil spirits and used for traditional practices
Medicinal plants
Improve soil fertility and conserve water

14

3.0

126

27.0

Provide wild fruits

21

5.0

Can lead to curse, sickness and death

82

18.0

The sanctity of wild animals is another aspect of the linkage between IKS and biodiversity conservation. Table 5 shows
that most of the respondents (75.0%) agreed on the presence
of sacred wild animals in their community, while 23.0% of the
respondents said there were no sacred wild animals and 2.0% of
the respondents said they did not know. Mbega (Colubus angelensis) is mentioned by most of the respondents (74.2%) as being
sacred and 13.4% of the respondents mention Gwalangwa (millipede) being sacred (Table 4). Of the respondents, 7.4% claim
that Kunguru (Corvus albus, C. albicollis) is a sacred animal while
only 5.0% of the respondents mentioned Dondoro (Cephalophus
harveyi) as a sacred wild animal. Despite Dondoro (C. harveyi)
being mentioned as a sacred animal, the study and literature
show that duikers are some of the most hunted wild animals
for bush meat and can rarely be seen nowadays. Arguably, it is
possible that the animals are mentioned as sacred either because
they are illegally hunted inside the forests, a practice that has
been restricted by the forest officers, or as a way of trying to hide
activities as facts on the ground.

�82

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

Most of the respondents (86.0%) express that wild animal species are neither destructive, harmless, nor consumable and those
which contribute to people’s livelihood strategies are normally
considered sacred, and killing such animals has been perceived
as a taboo, as such action goes against the God’s reasons for creation and management and use of biodiversity. About 11.0% of
the respondents say that they do not know why some wild animal
species are perceived as sacred, though they believed killing such
animals can lead to curse and/or death of an offender or a close
relative, and only 3.0% of the respondents said that harmless
animals such as Galangwa (millipede) were sacred.
Table 5: Respondents’ views on the presence of sacred wild animal
Presence of sacred animal(s)

Frequency
(n = 240)

Percentage

Yes

179

75.0

No

56

23.0

5

2.0

240

100

150

74.3

I don’t know
Total
Name of sacred species (n = 179)
Mbega (Colubus angelensis)
Gwalangwa (millepede)

27

13.4

Dondoro (Cephalophus harveyi)

10

5.0

Kunguru (Corvus albus, C. albicollis)

15

7.4

187

86.0

Reason(s) for sacredness (n = 179)
Non-destructive and not consumable
Harmless
Killing can lead to curse and death

7

3.0

23

11.0

Mokuku and Mokuku (2004) contend that some animal species are perceived as being sacred as they have powers to cause
certain awesome consequences for humans and communicate

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

83

with humans, once seen or encountered, suggesting the existence
of complex interactions between physical and spiritual beings of
indigenous people into other species. For example, an owl’s call
is believed to warn about or cause death in the family (Mokuku
and Mokuku, 2004; Kweka, 2004). Mokuku and Mokuku (2004)
also found that the pied-crows (C. albus) are believed to bring
good luck, such as one may get money, and therefore favour their
conservation. In summing up the discussion on sacred animals
and management, and use of biodiversity, Mokuku and Mokuku
(2004) put it that association of some organisms with fearsome
consequences if destroyed and providence seen or encountered
shrouds them with spiritual powers, sacredness and awe, creating
a basis for their respect and therefore their conservation. Mapara
(2009) also reported that in pre-colonial Shona society, taboos were
used to discourage people from transgressing norms on totemic
species, and there were several fines for the transgressor of those
norms, resulting in conservation of the species of concern.
What needs to be done to revive the IKS for
management and use of biodiversity
Results (Table 6) show that half of the respondents (51.0%)
say that the youth must be formally taught on the significance of
the IKS for management and use of biodiversity to ensure sustainability of the knowledge system, while 27.0% of the respondents
proposed official recognition of and capacity building for the custodians of the knowledge system. Of the respondents, 7.0% said
that integration of IKS into village bylaws will enhance and sustain
a wide use application of the knowledge system, while 15.0% of
the respondents express their ignorance of what should be done
to revive the knowledge system.
Arguing on the lack of the official recognition of IKS, Kideghesho
(2009) states that there is a minimal official recognition of this

�84

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

knowledge system in conservation policies despite the government
being a signatory of the CBD of 1992 which emphasized, among
others, on the wide use an application and integration of the IKS.
In lighting of the similar view, Mattee (2007) argues that policies
in Tanzania are formulated through a centralized system of public
interest resulting in failure of such policies: the process of policies
formulation has ignored power relationships and roles among
potential stakeholders making them being almost irrelevant and
leading to conflicts among actors interested in management and
use of biodiversity.
Table 6: Strategies to revive the indigenous knowledge system
A strategy

Frequency Percentage
(n = 240)

There should be more teaching on the significance
of IKS

199

51.0

Official recognition and capacity building of IKS

105

27.0

Integration of IKS into village bylaws

30

7.0

I don’t know

58

15.0

Respondents’ views on the significance of the IKS/
biodiversity conservation methods on management
and use of biodiversity
The respondents’ views on the significance of the IKS and biodiversity conservation methods in their separation on management
and use of biodiversity are shown in Table 7. Result show that
most of the respondents (97.0%) express their view that the IKS
alone cannot effectively conserve biodiversity, with only 3.0% of
the respondents claiming that the knowledge system alone can
effectively and sustainably conserve biodiversity.
Results also show that of the respondents who claim that the
IKS cannot sustainably manage and use biodiversity, almost 80.3%

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

85

said that lack of legitimacy and power of IKS to deal with offenders of the system has limited its effectiveness on management and
use of biodiversity, while 9.1% of the respondents said that labeling the IKS as out-dated has limited its effectiveness, and almost
6.6% of the respondents said that as not all areas are under the
custodians of the IKS, its effectiveness on management and use of
biodiversity is thus limited. Results further reveal that almost 2.6%
of the respondents say that the knowledge system can effectively
and sustainably manage and use biodiversity since the system
is still respected by most people, while 1.4% of the respondents
claim that the knowledge system alone cannot sustainably manage and use biodiversity, unless otherwise, poverty is dealt with.
Poverty has compelled people to abuse their knowledge system
just to make a living.
Arguing on the lack of legitimacy amongst the custodians of
the IKS, Ylhäisi (2006) states that regardless of the significance
of the walukolo on management and use of biodiversity through
enforcing the IKS, their roles have increasingly been eclipsed by
national legislation, government institutions and village administration, with most of the duties of the forestry officers being
limited inside boundaries of the forest reserves, with the exception of some exported plant species such as Mninga and Mvule.
Through key-informant interview, it was disclosed that limited
budget and staff were the reasons why the forestry officers have
limited effectiveness inside the forest reserves. In furtherance of
the discussion on the exclusion of the indigenous people in the
realm of biodiversity conservation, Ylhäisi (2006) further added
that, despite the Tanzanian government being a signatory of
the CBD of 1992 and the Forest Act of 2002 emphasizing active
participation of the indigenous people, most forest officers still
consider indigenous people as harmful to biodiversity, rather than
potential partners in management and use of biodiversity. In light

�86

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

of this, several studies have pointed out that both colonial and
post-colonial government policies and regulations marginalized the
IKS, triggering a struggle for legitimacy between the knowledge
systems (Mutta, et al., 2009, Kideghesho, 2009 and Ossai, 2010).
Results (Table 7) have shown that most of the respondents
(97.5%) claimed that biodiversity conservation methods alone
cannot effectively and sustainably conserve biodiversity, while only
2.5% of the respondents expressed that biodiversity conservation
methods alone can effectively and sustainably conserve biodiversity.
Results also indicate that half of the respondents (50.2%) claim
that limited resources hampered the effectiveness of biodiversity
conservation methods, while 24.3% of respondents mention lack
of spiritual connectedness amongst forestry officers and other
practitioners of sustainable management, which reduces their seriousness on management and use of the same. Of the respondents,
18.4% said that biodiversity conservation methods alone could not
effectively conserve biodiversity in the absence of a complementary partner, the IKS, while only 7.1% of the respondents said that
biodiversity conservation methods could not effectively conserve
biodiversity as they are less known to most people.
Table 7: Respondent’s views on the effectiveness of the IKS/ biodiversity
conservation methods on management and use of biodiversity
Effectiveness of the indigenous knowledge
system alone on conserve biodiversity

Frequency Percentage
(n = 240)

Yes

7

3.0

No

233

97.0

Total

240

100

Reasons for the effectiveness status of IKS (n = 240)
220
IKS has no legitimacy and legal power to deal with
offenders
Indigenous knowledge system is perceived as outdated
25
Not all areas are under indigenous knowledge system

18

80.3
9.1
6.6

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

87

People still respect IKS

7

2.6

Income poverty has to be dealt

4

1.4

Effectiveness of biodiversity methods alone
on conservation of biodiversity
Yes

6

2.5

No

234

97.5

Total

240

100

65

24.3

134

50.2

Reason for the effectiveness status of biodiversity
conservation methods (n = 240)
The government officials lack spiritual connectedness
to biodiversity
The government has limited resources for meaningful
conservation
Biodiversity conservation methods are less known
Indigenous knowledge system is an ignored
complementing partner

19

7.1

49

18.4

Through a key-informant interview, it was reported that conservation initiatives of the forestry reserve were limited by funding
and field forestry officers. For example, in the last financial year
(2011–2012), the allocated funds were only 60.0% of the requested
budget, with a shortage of seven field forestry officers needed for
conservation of the South Nguru Montane Forest Reserve as per
the Mkingu Nature Reserve Forest strategic plan. According to
FBD (2005); Kideghesho (2009) limited budgets and inadequate
workforces which have limited the capacity of most governments
in enforcement of the biodiversity conservation methods. Similarly,
Sabuni (1998) cited by Mbwambo (2000) and Burgess et al. (2007)
also noted that insufficient funds limited effective management
and use of biodiversity in the Eastern Arc Mountains Forests.
PEMA (2006) also found that poor enforcement of poorly understood government rules and regulations for the management
and use of biodiversity has limited their effectiveness. Arguably,
limited resources have hampered the capacity of the government

�88

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

on the management and use of biodiversity. Moreover, through
interviews, it was found that negligence of the spiritual aspects
attached to biodiversity amongst the government officials has also
limited the effectiveness of biodiversity conservation methods.
Similarly, citing Gibson et al. (1999), Kweka (2004) also put it that
a meaningful participation of primary beneficiaries could do much
better for the management and use of biodiversity. It would address
the problem of limited government staff for the enforcement of the
rules and regulations, by increasing indigenous people’s sense of
ownership of the biodiversity to be conserved, enhance peoples’
attitude towards conservation and the forestry staff and increase
mutual trust between forestry staff, and the indigenous people.
For example, a study by Ylhäisi (2006) observed that in Simbomu and Vuchama Ngofi villages of Mwanga district, village
by-laws were supporting protected indigenous forests, whilst the
caretakers of the indigenous forests (walukolo, in the case of this
study) are officially recognized and continue to protect their forests
using their IKS. In cases where a caretaker of a certain sacred grove
converted into either Christianity or Islam, the management of the
sacred groves would become the responsibility of the respective
village government (Ylhäisi, 2006). Moreover, village governments
have been responsible for all cases of destruction of the protected
indigenous forests instead of the care takers of these forests, who
in most cases are elders, unable to meet the costs and all other
bureaucracy associated with dealing with the offenders (ibid). Citing the Simbomu and Vuchama Ngofi examples of the integration
of IKS and biodiversity conservation methods, Idd (2002) cited by
Ylhäisi (2006) argues that such an integration of the knowledge
systems was a very important strategy and a good example to the
whole of Tanzania, as it resulted in recovery and improvement of
the sacred groves in Simbomu village. This suggests that integration of IKS and biodiversity conservation methods would achieve

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

89

more on sustainable management and use of biodiversity than
either in their separation.
In summing up the discussion of the effectiveness of the IKS and
biodiversity conservation methods in their separation on sustainable
management and use of biodiversity, Ylhäisi (2006) puts it that
bylaws, laws and the IKS in their separation have less influence
in preventing people from using forest land as most people prefer
and follow the unwritten policies that enable them to survive,
despite being aware of the fact that by doing so they are destroying their most important partner in their survival (Mvungi, 1998
cited by Ylhäisi, 2006). In furtherance of this view, citing Guyer
and Richard (1996), Korhonen (2009) argued that the western
idea of separating humans and nature is a strange idea in some
cultures, yet perceiving indigenous people as having lived in harmony with biodiversity is also not true. This suggests that both
the IKS and biodiversity conservation methods are perceived as
not being effective in sustainable management and use, and thus
it has been widely argued for their integration. Sadly, the IKS has
been excluded from the management and use of biodiversity as
it has been perceived as being primitive, barbaric and backward,
just a few to name.

Conclusions
Biodiversity is a cornerstone for sustainable development, and
the IKS has a great role to play in attainment of the same. It is
from the findings and the literature the following conclusions are
drawn by the study. First, in the South Nguru Mountain Forest
Reserve, local people possess a wealth of IKS that determined
humans-biodiversity. The knowledge system was interwoven into
people’s indigenous social structure and politics, whereas the
social structure links humans, the land in which ancestors were

�90

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

buried and the ancestral spirits, with the latter being believed to
affect the lives of the people. The knowledge system included but
not limited to sacred groves and places, globally known for their
biodiversity richness and sacred species of both, flora and fauna.
The study also revealed that most of the indigenous people
believed that all the living and the non-living things were the
God/or gods’ creation and deserved upmost respect, so they had
to be used in a reciprocal relationship among themselves, whereas
restrictions in forms of taboo, sacredness, totemic, just to list a few
attached to favour their conservation. Sadly, despite the significance
of the IKS on management and use of biodiversity being extensively documented, most of biodiversity conservations initiatives
relied on the western view of conservation with written rules and
regulations excluding the IKS. Conclusively, the integration of
the IKS on its own ways of knowing and doing, and biodiversity
conservation methods and for sustainable management and use
of biodiversity is a cornerstone for the achievement of the same,
as the knowledge systems are complementing each other on their
weaknesses and strengths.

Recommendations
– To the government and non-governmental organizations, official recognition, motivation, capacity building and promotion
of indigenous social structures from which IKS relevant for
management and use of biodiversity gets evolved, enhanced
and sustained is a corner for cherishment, sustainability and
integration of IKS into biodiversity conservation methods for
management and use of biodiversity. The IKS should be used
based on its own ways of knowing, teaching and learning.
– Last but not least, an in-depth study on biodiversity richness
and taxonomic diversity of the sacred groves and places in the

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

91

South Nguru Mountain Forest Reserve and elsewhere, by the
government and biodiversity conservation practitioners, is of
paramount importance as sacred groves and places are globally
acknowledged for being the habitat of endangered and nearly
extinct species of both flora and fauna.

Acknowledgement
First and foremost, a credit should go to the local communities for their devoted time, kindness and cooperation during our
research, and to the village government leaders, we are thankful
for their cooperation, organization and support during our stay in
the study villages. We are also thankful to Morogoro Catchment
Officers for their support and information during field work.
References
Burgess, N.D.; Butynski, T.M.; Cordeiro, N.J., Doggart, N.H., Fjelda,
J. Howell, K.M., Kilahama, F.B., Loader, S.P., Lovett, J.C.,
Mbilinyi, B.; Menegon, M., Moyer, D.C., Nashada, E., Perkin,
A., Rovero, F., Stanley, W. T. and Stuart, S.N. (2007), Biological
Importance of the Eastern Arc Mountains of Tanzania and Kenya,
“Journal of Biological Conservation” 134, pp. 209–231.
Charnley, S., Fischer, P.A. and Jones, T.E. (2007), Integrating traditional
and local ecological knowledge into forest biodiversity conservation
in the Pacific Northwest, “Forest Ecology and Management” 246,
pp. 14–28.
Cobb, A. (2011), Incorporating indigenous knowledge systems into climate
change discourse. Colorado conference on earth system governance, Crossing Boundaries and Building Bridges, p. 21.
Doggart, N. and Loserian, D. (Ed.), TFCG (2007). South Nguru Mountains: Description of the biosphere landscape, “Tanzania Forestry

�92

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

Conservation Group Technical Paper” No. 11. (Tanzania Forest
Conservation Group, Dar es Salaam, p. 70.
FBD (2005), Forest condition assessment of the Eastern Arc Mountains
Forests of Tanzania. Compiled by Maddofe, S.S and Munishi,
P.K.T for Conservation and Management of the Eastern Arc
Mountains Forests, Forestry and Beekeeping Division. Dar es
Salaam, p. 127.
Fitzgerald, A.L. and Stronza, L.A., (2009), Applied Biodiversity Science:
Bridging Ecology, Culture and Governance for Effective Conservation, “Interciencia” 34 (8): 563–570.
Gupta, A.D. (2011), Does indigenous knowledge have anything to deal
with sustainable development?, “Journal of Anthropology” 7(1),
pp. 57–64.
Hens, L. (2006), Indigenous knowledge and biodiversity conservation and
management in Ghana, “Journal of Human Ecology” 20 (1): 21–30.
Jaryan, V., Uniyal, K.S., Singh, D.R.G., Kumar, A. and Sharma, V.
(2010), Role of traditional conservation practices: highlighting the
importance of sacred grove in biodiversity conservation, “Environmentalist” 30, pp. 101–110.
Kajembe, G.C., Mbwambo, J.S., Mwakalobo, A.B., Kimaro, D. N. and
Njana, M.A. (2010), The role of Environmental Day under the
theme Africa Resilience to Climate Change: Protecting Biodiversity
Loss and indigenous knowledge in climate change adaptation and
mitigation: Prospects and challenges, A paper presented at 2010
“Africa Enhancing Traditional Knowledge, Arusha International
Conference Centre” (AICC), 3–4 March 2010, Arusha, Tanzania.
Kideghesho, R.J. (2009), The potentials of traditional African cultural
practices in mitigating overexploitation of wildlife species and habitat
loss: experience of Tanzania, “International Journal of Biodiversity
Science and Management” 5 (2): 83–94.
Kimmerer, W.R. (2002), Weaving traditional ecological knowledge into
biological education: A call for action; “Bioscience” 52 (5) 432–438.

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

93

Korhonen, K. (2009), The Rocky Road of Social Sustainability: The Impact
of Integrated Biodiversity Conservation and Development on the Local Realities in Ranomafana National Park, Madagascar, A Thesis
for Award of Degree of Doctor of Philosophy at University of
Helsinki, Finland, p. 84.
Kothari, C.R. (2003), Research Methodology: Methods and Techniques (2nd
ed.), “New Age International Publishers”, Delhi, India, p. 401.
Kweka, D. (2004), The Role of local knowledge and institutions in conservation of forestry resources in the Eastern Usambara, A research
report submitted to United Nations Education, Scientific and
Cultural Organization, Man and Biodiversity Young Scientist
Programme, p. 55.
Mapara, J. (2009), Indigenous knowledge systems in Zimbabwe: Juxtaposing postcolonial theory, “Journal of Pan African Studies” 3 (1):
139–154.
Mattee, A.Z. (2007), Study on option for pastoralists to secure their
livelihoods: Current policy making processes in Tanzania, Report
submitted to CORDS, p. 20.
Mbwambo, J.S. (2000), Role of indigenous knowledge and organizations in
sustainable Conservation of biodiversity. A case study of Udzungwa
Mountains, Tanzania, A Dissertation for Award of M.Sc. Degree
at Sokoine University of Agriculture, Morogoro, Tanzania, p. 118.
McGregor, D. (2004), Traditional ecological and sustainable development:
Towards Co-existence. In: The way of development: Indigenous
people, civil society and the environment (Edited by Blaster, M.,
Feit, H.A., Harris-Jones, P., McRae, G and Menzies, C.R.) Zed
books New York, pp. 72–91.
Menegon, M., Doggart, N. and Owen, N. (2008), The Nguru Mountains
of Tanzania, an outstanding hotspot of herpetofauna diversity, “Acta
Herpetological” 3 (2):107–127.
Mokuku, T. and Mokuku, C. (2004), Role of indigenous knowledge in
biodiversity conservation in Lesotho highlands: Exploring indig-

�94

Ruheza S. Mattee, Z.A., Chingonikaya, E.E. and Kilugwe, Z.

enous epistemology, “Southern African Journal of Environmental
Education” 21, pp. 37–49.
Msuya, T.S. and Kideghesho, R.J. (2009), The Role of traditional management practices in enhancing sustainable use and conservation of
medicinal plants in West Usambara Mountains, Tanzania, “Tropical
Conservation Science” 2(1): 88–105.
Mutta, D., Chagala-Odera, E., Wairungu, S. and Nassoro, S. (2009),
Traditional knowledge systems for management of Kaya forests in
Coast Region of Kenya. Traditional forest-related knowledge and
sustainable forest management in Africa, “International Union of
Forest Research Organization World Series” 23: 122–129.
Nganje, M. (2009), Harnessing Traditional Ecological Knowledge for
Conservation of Forestry and Biodiversity, XVII World Forestry
Congress, Buenos Aires, Argentina 18–23 October 2009, p. 11.
Nyong, A., Adesina, F and Elasha, B.O. (2007), The Value of indigenous
knowledge in climate mitigation and adaptation strategies in the
African Sahel, “Springer” 12:787–797
Ossai, B.N. (2010), African indigenous system, “Symbiosis” 7(2): 1–13.
PEMA, (2006), People and the Forests of the South Nguru Landscape, Participatory Environmental Management Implementation Report. p. 34.
Raben K., Nyingi J., Akello Z. &amp; Kidoido M., (2007), Local Stakeholders’
use of forest reserves in Kasyoha-Kitomi forest landscape, Uganda
and Nguru South forest landscape, Tanzania, Danish Institute for
International Studies, Working Paper 1, p. 46.
Sajise, E.P. (2005), Biodiversity research for sustainable development:
Can it be achieved?, “Journal of Agricultural and Development”
2 (1 and 2): 1–14.
Shemdoe, S.R. (2003), The role of local institutions in the management
of biodiversity: A Case of Lake Manyara National Park Tanzania,
A research report submitted to United Nations Education, Scientific and Cultural Organization. Man and Biodiversity Young
Scientist Programme, p. 35.

�REFUGEE CAMPS IN AFRICA: SUSTAINABLE EXISTENCE...

95

Sobrevilla, C. (2008), The Role of Indigenous People in Biodiversity Conservation: The Natural but Often forgotten partners, The World
Bank, Washington D.C., p. 102.
Stevenson, M. (2005), Traditional knowledge and sustainable forest Management, “Sustainable Forest Management Network”, Edmonton,
Alberta, p. 18.
Tanyanyiwa, I.V. and Chikwanha, M. (2011), The role of indigenous
knowledge systems in the management of forest resources in Mugabe
area, Masvingo, Zimbabwe, “Journal of Sustainable Development
in Africa” 13(3): pp. 132–149.
Wilfred, P., Madoffe, S.S. and Luoga, E.J. (2007), Role of institutions in
biodiversity in Northern Uluguru Mountains, Morogoro, Tanzania:
The villagers’ perspective, “Discovery Innovation” 19 (1 and 2):
15–23.
Vaus, D. de (2002). Surveys in Social Research. 5th ed. Allen and Unwin,
Australia, p. 379.
Ylhäisi, J. (2006), Traditional Protected Forests and Sacred Forests of Zigua
and Gweno Ethnic Groups in Tanzania. Institute of Geography,
University of Helsinki A 139. 29 pp.

��Jerzy Gilarowski

Environmental change and adjustments
in agriculture in Tanzania
Abstract
The most common definition of climate change is an alteration in
the variables of the climate system over long periods of time. The main
factors of the natural climate change are: variations in solar radiation,
orbital variations of the Earth, variations in the albedo or reflectivity of
the continents and oceans, volcanism and continental drift. However, in
the last 150 years, the most significant agents of climate variation were
human activities. Of most concern in human influences is the increase
in carbon dioxide levels due to emissions from fossil fuel burning. The
fastest changes in climatic variables, especially in temperature patterns,
occur in temperate and polar zones. Many scientists agree that the pace
of global warming is much slower in the intertropical belt, but despite
these common views, my research, which I did in 2010 and 2013, with
the help of my geography students, shows, that climate and environmental changes are much faster than the scientists write. Within the last
30 years the biggest changes took place in temperature and precipitation
patterns and in soil fertility. As the changes are likely to continue in the
future, Tanzania will have to adapt to them its agriculture – change the
structure of production, methods of cultivation, and first of all create,
together with neighboring countries, deeply thought-out system of water
management.
Jerzy Gilarowski – PhD in Geography, Professor at the Faculty of
Science and Education, Department of Education, University of Iringa.
His main research interests are: Man and Environment relationship in
Sub Saharan Africa.

�98

Jerzy Gilarowski

Key words: Environmental change, Tanzania, Adjustments in agriculture, Water management.

* * *
Natural climate change is an ongoing process, but in the last
150 years the average temperature of the Earth’s lower part of
the atmosphere was growing as a result of the greenhouse effect
(caused mostly by an addition of carbon dioxide to the atmosphere
from burning fossil fuels). The observed climate anomalies occur,
however, especially in temperate and polar climate.
Many scientists agree that global warming refers, to a lesser
extent, to equatorial regions (for example Tanzania). According
to them, due to global warming, the air temperature rises quickly
in the area of polar and temperate climates (for example: in Europe,
USA, Canada, and Russia). Is it really so? Does Tanzania experience
lesser climate change? My research shows that it does not – climate
and environmental changes in Tanzania (according to Tanzanian
residents) are much faster than the scientists write.
The study of the environmental change in Tanzania (made
through questionnaires) involved 140 students of the Faculty of
Arts and Social Sciences from the University of Dodoma. All students were attending my lecture on Climatology. The study took
place in 2010, and 2013 in the middle of second semester, during
the Easter break. Before the break, just before students’ leaving
to their homes for holidays, I discussed with them in details the
content of the questionnaire. Students were asked to interview
their parents and grandparents in terms of the questions contained
in the questionnaire. Each questionnaire contained 6 questions
that focused on possible changes in the environment that have
occurred (or not) in the last 30 years in their places of residences
and – more generally – in their administrative regions. Responding to a question (on a basis of received answers from relatives

�Environmental change and adjustments...

99

and on a basis of their own observations) students had a choice
of selecting one of three options: Yes – changes have taken place,
No – changes have not taken place or I don’t know – if there was
no information available (or lack of self-knowledge). Students
were informed that it is better (for my research) to select the
last option, if the person questioned by them was not sure if the
changes took or did not take place in fact. I wanted, in this way,
to get the material for the specific/real changes that have occurred
in a particular place, rather than general knowledge of students
about the ongoing climate change and its consequences.
Students were told, that if they choose/select a positive answer
(Yes – changes have taken place) they will have to describe shortly
these changes – giving concrete examples. Six questions, included
in questionnaire, were as follows:
1. Do you think (or your parents/grandparents have told you) that
forest surfaces have decreased or some forests have disappeared?
2. Have you observed or your parents/grandparents have told
you about any changes in the water levels in lakes?
3. Have you observed or your parents have told you about any
changes in water flows in local rivers/streams?
4. Have you observed or your parents have told you about any
climate changes (for example: precipitations, temperatures, and
the span of wet/dry season?)
5. Do the peasants think that the fertility of soils has decreased
in your region?
6. Have you observed (or your parents have told you) that
some animals in your region have disappeared/or became extinct?
Students came from all administrative regions of Tanzania, but
most of the questionnaires were fulfilled in the regions of: Iringa,
Kagera, Kilimanjaro (respectively 21, 16, and 14 questionnaires),
the least in the regions of: Lindi, Mtwara, and Tabora (only one
questionnaire fulfilled).

�100

Jerzy Gilarowski

Questionnaires filled out by students provided 840 responses
(140 students/questionnaires x 6 questions). Considering all regions
of the country and all of the above six categories of environmental
change, 575 responses were positive (Yes, the changes have taken
place), which is 68.5% of all responses, 101 negative (12%), while
164 responses (19.5%) were neutral (the responders did not have
any knowledge on a given subject).
Taking into consideration the whole country (all regions) – the
first question (regarding changes in forest area) was positively answered by 70% of respondents, the second (the changes in the level
of water in lakes) was positively answered by 62.9% of respondents,
the third (changes in the flow of water in rivers) – 72.9%, the fourth
(changes in climate elements) – 85.7%, the fifth (changes in soil
fertility) – 77.1%, the sixth (the wildlife population) – by 42.1%
of respondents. The table below shows all responses.
To the first question, regarding changes in forest areas, respondents who ticked positive response, wrote mostly as a commentary,
that the forests round their villages disappear because people cut
down trees for firewood, charcoal production (which covers up to
90% of energy needs among Tanzanians) and in order to obtain
more arable land, and pasture for their herds (which is evidenced
by FAO reports1). Over 80% of respondents answered this question positively (Yes – changes have taken place) in regions such
as: Dodoma, Kagera, Kigoma, Lindi, Manyara, Mbeya, Morogoro,
Mtwara, Shinyanga, Singida and Tabora2. While the lowest percentage of positive responses to this question were in: Tanga, Dar
es Salaam/Pwani and Arusha (relatively: 25, 37.5 i 44.5%).
The low response rate in these regions is easy to explain. The
questionnaire shows that students who came from the region of
http://www.fao.org/forestry/country/57478/en/tza/ [23.04.2013].
Although it should be noted, that in Lindi, Mtwara and Tabora only one
questionnaire has been filled.
1
2

�Y
4
3
3
13
13
6
9
1
3
4
11
6
1
6
1
2
4
4
1
1
2
98

N
2
4
0
4
2
0
1
0
0
1
0
0
0
3
1
0
0
1
0
3
0
22

1
?
3
1
0
4
1
1
4
0
0
1
1
0
0
3
0
0
0
0
0
0
1
20

Y
4
1
1
12
14
5
9
0
3
6
7
3
1
11
2
0
4
1
1
3
0
88

N
3
7
0
1
0
0
1
1
0
0
2
2
0
0
0
2
0
2
0
1
1
23

2
?
2
0
2
8
2
2
4
0
0
0
3
1
0
1
0
0
0
2
0
0
2
29

Y
N ?
Y
6
1 2
7
4
2 2
4
2
1 0
3
17 1 3 17
14 0 2 12
6
0 1
7
12 0 2 13
1
0 0
0
3
0 0
3
5
1 0
6
10 0 2 11
6
0 0
6
1
0 0
1
3
4 5 10
1
1 0
2
2
0 0
2
2
2 0
4
3
0 2
5
1
0 0
1
2
2 0
3
1
0 2
3
102 15 23 120

3
N ?
0 2
3 1
0 0
2 2
1 3
0 0
1 0
0 1
0 0
0 0
0 1
0 0
0 0
1 1
0 0
0 0
0 0
0 0
0 0
1 0
0 0
9 11

4
Y
N ?
6
1 2
4
3 1
2
1 0
16 2 3
15 0 1
4
1 2
13 1 0
1
0 0
2
0 1
5
1 0
11 0 1
4
1 1
1
0 0
6
2 4
2
0 0
2
0 0
4
0 0
4
1 0
1
0 0
4
0 0
1
1 1
108 15 17

5

Number of responses to individual questions

Y
3
4
1
7
7
4
3
0
3
3
8
1
1
1
1
2
2
4
1
2
1
59

N
1
2
0
2
0
0
1
1
0
2
2
4
0
1
0
0
0
0
0
1
0
17

6

Source: Students’ field studies, 2010

(9) – the number of completed questionnaires in the region
Y – Yes, changes have taken place; N – No, changes haven’t taken place; ? – I don’t know
Tot – the number of questions asked in the region (number of completed questionnaires x 6 questions)

Arusha (9)
Dar es Salaam + Pwani (8)
Dodoma (3)
Iringa (21)
Kagera (16)
Kigoma (7)
Kilimanjaro (14)
Lindi (1)
Manyara (3)
Mara (6)
Mbeya (12)
Morogoro (6)
Mtwara (1)
Mwanza (12)
Rukwa (2)
Shinyanga (2)
Singida (4)
Ruvuma (5)
Tabora (1)
Tanga 4
Zanzibar + Pemba (3)
Tanzania (140)

Region

?
5
2
2
12
9
3
10
0
0
1
2
1
0
10
1
0
2
1
0
1
2
64

The total number
of responses for
the region and for
the whole country
Tot Y N
?
54 30 8 16
48 20 21 7
18 12 2
4
126 82 12 32
96 75 3 18
42 32 1
9
84 59 5 20
6
3 2
1
18 17 0
1
36 29 5
2
72 58 4 10
36 26 7
3
6
6 0
0
72 37 11 24
12
9 2
1
0
12 10 2
24 20 2
2
30 21 4
5
6
6 0
0
24 15 8
1
18
8 2
8
840 575 101 164

Tab. 1. Comparison of responses to asked questions by administrative regions of Tanzania

Environmental change and adjustments...

101

�102

Jerzy Gilarowski

Dar es Salaam lived within the city or in the suburban districts
where the forests disappeared over thirty years ago (that now
there is nothing to deforest). In turn, in the region of Tanga forests occur on the high slopes of the Usambara Mountains, where
agriculture is sporadic (and therefore there is no deforestation),
while in Arusha, which is one of the driest regions of the country,
the predominant formation of the plant is dry savanna. Forests are
there only high in the mountains – on the slopes of Mount Meru
and the Ngorongoro crater, or in the vicinity of Lake Manyara (all
of these areas are protected as national parks).
It should be emphasized that deforestation (at least theoretically)
takes place mainly in areas not covered by the statutory protection,
which in Tanzania covers approximately 62% of the total area of​​
the country. In the most of aforementioned regions – Dodoma,
Lindi, Manyara, Morogoro, Mtwara, Shinyanga, Singida and Tabora
(according to surveys – some of the most vulnerable to deforestation), forest areas are largely outside protected areas. In these eight
regions, 100% of respondents noted a decrease in forest areas. It
should be emphasized that the perception of intensive deforestation
in Tanzania, obtained through the surveys, has its reflection in the
official FAO statistics (see table below). According to Global Forest
Resources Assessment, the deforestation rate in Tanzania in the
period 1990–2000 and 2000–2005 was 1% and 1.1%, respectively
(FAO, 2006, Global Forest Resources Assessment).
Tab. 2. Changes in forest area in Tanzania in the period 1990–2005
(in thousand hectares)
Category of wooded area according to FAO classification 1990

2000

2005

Forest

41 441 37 318 35 257

Other wooded land (woodland)

22 374 10 629 4 756

Forest + woodland

63 815 47 947 40 013

Source: http://www.fao.org/forestry/country/32185/en/tza/ (23.04.2013)

�Environmental change and adjustments...

103

To the second question, regarding the changes of the levels of
water in lakes, the most positive responses (over 80%) were in
the following regions: Kagera, Manyara, Mara, Mwanza, Rukwa,
Singida and Tabora. No positive response was noted in the regions:
Lindi, Shinyanga, and Zanzibar, which resulted from the simple
fact that in these regions, or better say in the districts inhabited
by responders, there are no lakes (which was emphasized by respondents in the comment).
Those who positively responded to this question (Yes, changes
have taken place) mainly emphasized the fact that as a result of
intensive irrigations (catching the water from rivers) less water
flows in rivers and streams and as a result less water enters into
the lakes. Some also pointed out that it may be due to the decrease
of precipitations (rainfall) in the last 30 years (according to the
information received from their parents and grandparents). Most
respondents gave examples of decreased level of water not only
in small bodies of water (such as Lake Babati in Arusha region,
Lake Ikimba in Kagera region, Lake Jipo in Kilimanjaro region, the
artificial water dam Mtera in Iringa region), but also in a large-area
lakes such as: Victoria, Tanganyika, Malawi, Rukwa, Manyara.
In Kagera region, 10 respondents (out of 16) noticed a marked
reduction of water in Victoria Lake, while in Mara region – 2 respondents (out of 6) noticed the same phenomenon. Respondents,
in accordance, wrote that the former lake level is clearly marked
on the shore, especially in the quays of the port cities – in Bukoba
and Mwanza. A similar situation occurred in the Lake Tanganyika.
Former water level is marked on the quays in ports in Kigoma and
Ujiji. Several respondents wrote that on the Lake Tanganyika, near
the town of Kibirizi, at present one can see some rocks above the
surface of the water, where 20–30 years ago you could not see
them, and on the Lake Victoria, in the Sengerema district, some
offshore islands joined the mainland.

�104

Jerzy Gilarowski

To the question concerning changes of water flow in rivers,
more than 80% of positive answers were in the following regions
(12): Iringa, Kagera, Kigoma, Kilimanjaro, Lindi, Manyara, Mara,
Mbeya, Morogoro, Mtwara, Shinyanga and Tabora. On the other
hand, only in the regions of Mwanza and Zanzibar response rate
was less than 50 (25 and 33%, respectively). It is worth noting
that the latter two regions plus the region of Dar es Salaam (together with Pwani)3 and Lindi were rated by the respondents as
the least changed of all4.
Like as in the case of lakes, respondents gave examples of decreasing water flow in small and big rivers. The main reasons for
the decrease in water flow in rivers are irrigations and deforestation. A spectacular example of the decreasing amount of water is
The Great Ruaha River. I have had the opportunity to personally
observe this phenomenon for several years. Not only does this
river carry less water, but it also dries up the swamps in its basin.
One of the consequences of the decrease in the flow of water
(and drying of smaller streams) is the lowering of the groundwater
level. This phenomenon is especially present in the dry central part
of the country (the respondents wrote about the lowering of the
water level in wells in Dodoma and its surroundings).
Tab. 3. Rivers and streams in which the respondents observed
a change in water flow
Region
Arusha
Dar es Salaam + Pwani
Dodoma
Iringa

River/stream
Rau, and streams near Karatu
Mbezi, Msimbazi, Tegeta
Streams in vicinity of Dodoma
Great Ruaha

Previously Dar es Salaam and Pwani were considered as Coastal region.
Taking into account all environmental changes – they received from 42 to
52% of positive answers.
3
4

�Environmental change and adjustments...

105

Kagera
Kigoma
Kilimanjaro

Kagera, Ngono, Kabalobi
Muhanga, Mtunguruzi, Kumwambu
Kikafu, Mwanjo, and streams flowing down the slopes
of Kilimanjaro

Lindi
Manyara
Morogoro
Mwanza
Rukwa
Shinyanga
Ruvuma

Rondo
Bubu, streams in districts Babati and Kondoa
Kilombero, Ruhembe
Mwongo
Nzovwe, Kisa, Mtovisa
Homs
Ruvuma

Source: Students’ field studies, 2010

The fourth question, regarding the observed climate change,
received the most positive responses from all the questions (85.7%
answers were positive – Yes, changes have taken place). In most regions, the positive responses accounted for over 90% of all responses.
However, in the region of Dar es Salaam, there were only 50% of
positive answers. In Lindi region, where only one questionnaire was
filled, the respondent pointed out the answer – I do not know. It is
worth emphasizing that in almost all regions respondents stressed
the following facts: precipitation decreased, air temperature rose and
the length of the rainy season shortened. The temperature increase
is observed especially in the higher altitude areas, which have been
told so far to be “cool” – for example, Iringa, and Mbeya. Respondents wrote that nowadays winter is not as cold as it used to be, and
one of the consequences is an increase of mosquitoes, and thus the
increased incidence of malaria. The increase in the occurrence of
malaria was also observed in the regions of Kigoma and Manyara.
The increase of temperature has been registered by weather
stations. According to Intergovernmental Panel on Climate Change
(2007), the temperature in Africa within XX century rose by
1.0°C. According to the same source, in the period between 1970

�106

Jerzy Gilarowski

and 2004, in the eastern, central, and north-eastern part of Tanzania the increase in temperature was 0.2–1.0°C and in western,
south-western and southern Tanzania between 1.0 and 2.0°C5.
Projections for 2030 indicate that the region will get more rain but
become drier as temperatures rise6. For Tanzania, the predicted
increase in temperature is between 2.5°C and 4.0°C.7 Parts of the
country are projected to receive more rainfall, while the rest of
the country – including the drought-prone southern areas – will
receive less. Owing to that, the maize productivity is projected to
fall in Tanzania in some simulations by 33%8.
According to the respondents, the visible consequences of the
decrease in precipitation so far are: decline of yields (Singida),
single maize harvest during the year instead of two harvests (once
in Rungwe), replacement of maize, which requires a bigger amount
of water by other, less water demanding crops (Songea).
A spectacular consequence of climate change is the gradual
melting of the snows on Mount Kilimanjaro and, as mentioned
earlier, the reduction of water flow in rivers and streams flowing
down its slopes.
Several respondents highlighted the fact that the climate is becoming more unstable and unpredictable – for example droughts
Intergovernmental Panel on Climate Change, 2007, Synthesis Report, Valencia, Spain, 12–17 November 2007
6
According to the respondents, there was a rainfall decrease during the last
30 years, but according to meteorological data, the precipitation remained the
same (in general, taking under consideration the whole territory of the country). Higher temperatures, however, intensified the evapotranspiration, and as
a consequence less water was available. That is why, in opinion of respondents,
there was a rainfall decrease.
7
Murray L., Orindi V., 2005, Adapting to Climate Change in East Africa: A Strategic Approach, Gatekeeper Series 117, International Institute for Environment
and Development, London.
8
Ibidem
5

�Environmental change and adjustments...

107

(Iringa, Kagera) and floods (Iringa, Morogoro) are more frequent.
Despite the fact that the amount of rainfall (per year) in some
places remains the same, the shorter rain season causes more
torrential rains, which leads to frequent floods.
The fifth question (about soil changes), also in the whole country,
achieved a high rate of positive responses (77.1). More than 90% of
positive responses were noted in 10 regions: Kagera, Kilimanjaro,
Lindi, Mbeya, Mtwara, Rukwa, Shinyanga, Singida, Tabora and
Tanga. In other regions, the positive responses constituted 50 percent
or more. Only for Zanzibar and Pemba each of the three respondents
indicated three different answers – Yes, No, I do not know.
Respondents mostly wrote that the decline in soil fertility expresses a significant reduction in crop yields. According to them, the
deterioration of the soil quality was mainly caused by its overexploitation (population growth → increase in the intensity of cultivation/
pasture overgrazing → decline in soil fertility) in the conditions of
simultaneous unpredictable pattern in the rainfall schedule.
Most of the respondents wrote that today, without the use of
chemical fertilizers, they cannot obtain such high yield as in the
past. However, the use of chemical fertilizers or – as part of the
respondents wrote – incompetent use of them, causes the deterioration of soil fertility (students gave several examples from the
regions of Dar es Salaam, Iringa, Kagera, Kigoma, Kilimanjaro).
All this means that in order to produce enough food for increasing
demands (because of population growth), the peasants have to
get new land for cultivation. The only way to achieve it is cutting
down the natural vegetation in the vicinity.
The sixth question related to possible changes in wildlife population. In a positive way (Yes – changes have taken place) less than
half of the respondents (42%) answered this question. It is worth
noting that only to this question (out of six) positive responses do
not constitute a majority. At the same time, it is worth noting the

�108

Jerzy Gilarowski

fact that the negative responses (No – changes have not taken place)
accounted for an even smaller percentage (only 12%). Most of the
respondents have indicated the answer – I do not know (46%). This
was, unfortunately, largely due to the fact that a significant proportion of respondents took into account changes in the population of
wild animals before, when writing a comment to the second question, relating to the depletion of forests (deforestation entails the
disappearance of some animal species). Therefore, answering the
question number six, significant proportion of respondents indicated
neutral response – I do not know (to avoid a kind of repetition, as
I was informed later in the classroom). In this case the responses
to this question have given quite a distorted picture of the changes
in wildlife. It seems that in this case only taking under consideration the number of positive responses (59) and negative ones (17),
except for neutral responses (64), will give a more reliable picture
of the perception of the change in wildlife.
As the comments to this question, respondents stressed that
generally outside of protected areas there are less and less wild
animals. In six regions respondents noted the disappearance of
lions, and in three regions disappearance of elephants, antelopes
and hyenas. In individual regions respondents noted the disappearance of buffaloes, giraffes, cheetahs, gazelles, wild pigs, rabbits,
hares, and many species of birds. Most of respondents indicated
that the main factor in the extinction of animals in certain areas,
or moving to other areas, was and is the deforestation.
The following table shows the share of positives answers (Yes –
changes have taken place) to the three asked questions (Yes, No, I do
not know) in different regions. For the reasons mentioned above, with
respect to the sixth question only, the column – Wildlife – shows the
share of positive responses to the sum of positive and negative ones.
The above table shows that in Tanzania 76.2% of all questions
about the observed environmental changes were answered posi-

�Source: Students’ field studies, 2010

Region
(the number between the brackets
indicates the number of respondents/
1.
questionnaires per region)
Forests
Arusha (9)
44,4
Dar es Salaam + Pwani (8)
37,5
Dodoma (3)
100,0
Iringa (21)
61,9
Kagera (16)
81,2
Kigoma (7)
85,7
Kilimanjaro (14)
64,3
Lindi (1)
100,0
Manyara (3)
100,0
Mara (6)
66,7
Mbeya (12)
91,7
Morogoro (6)
100,0
Mtwara (1)
100,0
Mwanza (12)
50,0
Rukwa (2)
50,0
Shinyanga (2)
100,0
Singida (4)
100,0
Ruvuma (5)
80,0
Tabora (1)
100,0
Tanga 4
25,0
Zanzibar + Pemba (3)
66,7
Tanzania (140)
70,0
2.
Lakes
44,4
12,5
33,3
57,1
87,5
71,4
64,3
0,0
100,0
100,0
58,3
50,0
100,0
91,7
100,0
0,0
100,0
20,0
100,0
75,0
0,0
62,9

3.
Rivers
66,7
50,0
66,7
81,0
87,5
85,7
85,7
100,0
100,0
83,3
83,3
100,0
100,0
25,0
50,0
100,0
50,0
60,0
100,0
50,0
33,3
72,9

4.
Climate
77,8
50,0
100,0
81,0
75,0
100,0
92,9
0,0
100,0
100,0
91,7
100,0
100,0
83,3
100,0
100,0
100,0
100,0
100,0
75,0
100,0
85,7

5.
Soils
66,7
50,0
66,7
76,2
93,7
57,1
92,9
100,0
66,7
83,3
91,7
66,7
100,0
50,0
100,0
100,0
100,0
80,0
100,0
100,0
33,3
77,1

Categories of environmental change

Tab. 4. The percentage of positive answers by administrative regions
The percentage of
positive answers to all
questions (an average
6.
of 6 questions)
Wildlife
75,0
62,5
66,7
44,4
100,0
77,8
77,8
72,5
100,0
87,5
100,0
83,3
75,0
79,2
0,0
50,0
100,0
94,4
60,0
82,2
80,0
82,8
20,0
72,8
100,0
100,0
50,0
58,3
100,0
83,3
100,0
83,3
100,0
91,7
100,0
73,3
100,0
100,0
66,7
65,3
100,0
55,6
77,6
76,2

Environmental change and adjustments...

109

�110

Jerzy Gilarowski

tively. As can be seen from the table, the most altered regions in
terms of environmental change (taking into account the percentage
of positive answers – Yes, changes have taken place) are: Mtwara,
Tabora (100% of positive answers)9, Manyara, Singida (over 90%)
and Kagera, Kigoma, Rukwa, Shinyanga, Mara and Mbeya (80%).
The regions of the slightest environmental changes are: Dar es
Salaam + Pwani (44.4%), Lindi (50.0%), Pemba, Zanzibar +
(55.6), Mwanza (58.3% of positive answers).
According to the survey, among 6 categories of environmental change, the changes in the elements of climate were mostly
noticed (85.7% of positive answers). It should be emphasized,
that the symptoms of climate change in Tanzania presented by
respondents reflect the global climate change patterns. Globally
and locally, the irregular rains decrease amounts of accessible
water. Global warming will produce significant changes in evaporation and precipitation, and, as a result the hydrological cycle,
will be more unpredictable. Higher air temperatures will increase
evaporation from the oceans, and evaporation from land, so less
water will be available in soils, lakes and rivers. These changes
will modify rainfall patterns and will produce more extreme
weather events, including floods and droughts (what is taking
place in Tanzania, and what has been described by respondents
in questionnaires).
The decreasing amount of accessible water is a phenomenon
that the whole world is facing. It is also connected with the increase
of population, which is taking place mainly in poor countries,
and lack of investments in irrigation, and water infrastructure in
general (Tanzania is an example). The decrease in the amount of
accessible water in the World is presented on the following graph.
It should be noted, however, that in these regions only one questionnaire
was filled.
9

�Environmental change and adjustments...

111

Fig. 1. Decrease in the amount of accessible
water per person in the group of the chosen
countries in the years 1950–2000
Source: UNDP, 2006, Human Development Report. Beyond
Scarcity: Power, poverty and the global water crisis, New York.

Human Development Report (2006) foreshadows that the
amount of population facing water scarcity will be growing above
all in the poorest regions of the world. For instance, in 1990, in
Sub-Saharan Africa 100 million people lived under conditions of
water shortage. In 2005, this amount rose to 300 million but it is
estimated that in 2025 it will come to 750 million people.
How, and at which degree will this water shortage influence
development in the world’s poorest countries? In African countries
with subequatorial climate there is a close relationship between
rainfall amount and Gross Domestic Product. It mainly results
from the dependence of those countries’ economies (which mostly
rely on agriculture) on water supply, which due to the lack of
retention depends on rainfall regime. In Sub-Saharan Africa only
3% of land under cultivation is irrigated and in Tanzania about

�112

Jerzy Gilarowski

Fig. 2. GDP mirrors rainfall regime in Ethiopia
Source: UNDP, 2006, Human Development Report, op. cit.

5–10%10. The remaining 90–95% of farmland depends merely on
climatic conditions. The figure below illustrates the dependence of
Sub-Saharan Africa’s agriculture (national economy in general) on
the rainfall regime. The figure presents the situation in Ethiopia,
but the same situation and the same mechanism can be observed
in other countries of this region.
The figure below presents the relationship between climate
change and cereal productivity in Africa. As it can be seen on the
map, the most significant fall in productivity in Tanzania, in the
period 2000–2080, will be partially in Tanga, Iringa, Ndjombe and
Mtwara regions. The productivity will decrease also in south-east,
west and north-west of the country. As it was mentioned before,
because of the decrease of the available water for crop production, the maize productivity is projected to fall in Tanzania up to
10

UNDP, 2006. Human Development Report, op. cit.

�Environmental change and adjustments...

113

Fig. 3. Climate change and cereal productivity in Africa
Source: Fisher and others, 2005, in: UNDP, Human Development Report, 2006

2030 by 33%11. Taking these facts into consideration, the following question arises – what Tanzania should do to face the consequences of climate change (or more specifically – the decrease
in productivity, and finally – a shortage of food)? In my opinion
a set of actions should be undertaken, and should work in concert.
11

Murray, L., Orindi, V., 2005, op. cit.

�114

Jerzy Gilarowski

The main of them are: to change/adjust the existing structure of
crop production to climatic changes, to improve the techniques of
cultivation, to build well studied irrigation systems, and finally to
create functional system of food storage.
Adaptation of the structure of production to climate change
should take place mainly in these areas, in which, for various reasons, the irrigation systems will not be built (for example, adverse
topographical and geological conditions). Plants with less water
and soil requirements should replace these with higher requirements (for example, sorghum instead of corn or cassava instead of
potatoes). Appropriate/optimal choice of crops should be carried
out with the help of extension officers.
With the change of cultivated plants, production techniques will
also change. The most important change will aim to reduce evapotranspiration and retain water in the soil. There are many ways
of doing that. The simplest and a very effective one is a complete
coverage of the field during the growing season by unused parts of
crops from the previous harvest (leaves, stems) and increasing the
amount of humus in soil (humus is an excellent water absorbent).
The biggest challenge, however, puts the construction of irrigation
systems and water retention. All water projects must be coordinated
with one another to avoid situations in which one system is running
against another – for example depriving it of water. This will require
not only carrying out the specialized research/surveys (for example
geomorphological and hydrological), but it must also take into account the existing technical infrastructure and functioning economic
linkages. Also, demographic situation must be analyzed so that the
implementation of the projects did not lead to the social conflicts.
A deficiency of any good always creates conflicts at the local,
regional, national or international level. Solving conflicts within the
country is the responsibility of the government and local authorities. However, the greatest threat to peace creates the claim to the

�Environmental change and adjustments...

115

same natural resource by several countries. In the case of East and
North-East Africa, climate change, and thus a reduction in access to
water, can lead to conflict between the countries lying in this region.
The potential and very real conflict is connected with the access
to water from the Nile and may involve 9 African countries situated
on its shores. The tensions over water among these countries are
becoming more and more apparent and show the significant role
played by that river in economy and politics of those countries. So
far, the rules concerning the Nile water consumption were based,
to a wide extent, on a colonial agreement dating back to 1929,
signed by Great Britain (that controlled a vast part of the Nile basin), independent Egypt and Sudan that was under control of Great
Britain and Egypt. As a result of this agreement, Egypt was allowed
to consume annually 48 billion cubic meters of the Nile water, while
Sudan 4 billion cubic meters. Furthermore, Egypt obtained the
right to monitor the Nile water flow in the countries located in the
upper part of the basin, as well as to hinder there any investments
involving the Nile water intake (if such investments could reduce
the river level). As a result, any commission of irrigation system or
dams on the Nile and its tributaries required Egyptian agreement.
In 1959 the governments of Egypt and independent Sudan signed
another agreement which stated that both countries had the right
to 90% of the Nile water consumption (80% for Egypt and 10% for
Sudan). The remaining countries situated at the river basin, which
were not asked for any approval (they were still European colonies),
were left with only 10%. Such division was based on the signatories’ assumption that rainfall rates in the southern countries are big
enough so that they do not need to consume the Nile water, while
Egypt and Sudan depend entirely on the river. Egypt was entitled
to veto any investment on the Nile and its tributaries.
After all the countries in the Nile basin gained independence,
they started suggesting that the water division is unjust. Already in

�116

Jerzy Gilarowski

1961, in the independence year, the president of Tanzania, Julius
Nyerere announced that agreements between Egypt and Sudan
do not apply to Tanzania. At the same time he stressed the fact
that his country is ready for negotiations with regard to a new,
just water division12. Since then other countries in the Nile basin
have also been making similar statements, however, due to the
lack of funds for water investments these were only temporary
expressions of discontent. On the other hand, the growing problem of more and more common droughts in the region, especially
severe in Ethiopia, has led in recent years to widespread criticism
of Egyptian-Sudanese agreement. In May 2009, seven countries
of the Nile basin: Burundi, Democratic Republic of the Congo,
Ethiopia, Kenya, Rwanda, Tanzania and Uganda accepted a new
agreement that entitled them to wider water consumption in the
Nile and its tributaries. However, the governments of Egypt and
Sudan do not want to discuss any changes in the already existing
agreement. They do not want to accept any reduction in the Nile
water consumption.
The relations between Egypt and Sudan and the other countries
of the Nile basin are very tense and finding a solution certainly
will not be easy. On the one hand, Egypt and Sudan are almost
completely dependent on water from the Nile. On the other hand,
other countries faced more and more often with drought problems
(which are connected with global warming) demand the right to
investments without Egyptian consent. It is difficult to explain to
them why they cannot build irrigation systems without Egyptian
permission and consequently eliminate the spectre of hunger. Fields’
irrigation is a priority for Ethiopia with its 80-million population,
with half of Ethiopians living in the Nile basin. It is also particularly
The Citizen, What’s next in row on Nile Waters, Wednesday, 26 May 2010,
Dar es Salaam.
12

�Environmental change and adjustments...

117

important for the drier, north-eastern part of Tanzania, as well as
for eastern Rwanda and Burundi.
It is hard to disagree with arguments presented by both sides
of the conflict. There are requests for more benefits and there are
some threats too. Subsequent presidents of Egypt threatened with
military intervention in case of reduction in water flow in the Nile
caused by any country situated in the basin. The Prime Minister of
Ethiopia, Meles Zenawi, has even announced that if Egypt tried to
prohibit his country the Nile water consumption, then it would have
to occupy Ethiopia. He also said that Egypt, which is covered with
desert, has troops of soldiers trained for fighting in a jungle, which
probably means that they are prepared for battles in jungles of East
African countries13. It seems that no one is going to retreat as it is
the matter of “to be or not to be”. And it is probably high time the
United Nations and the African Union dealt with this serious issue.
* * *
In 2013, I repeated the same survey using the same questionnaires, but this time at the University of Iringa. The study involved
90 students of the Faculty of Science and Education. As in the
case of Dodoma, students were attending my lecture on Climatology, and the study took place during the Easter break. In the
meantime Tanzania changed the administrative division of the
country – a couple of new regions have been created due to the
division of some pre-existing ones. The new regions were taken
into consideration. On the other hand, because there were no
students from Tabora and Zanzibar this time, we cannot compare
the results of 2010 and 2013 surveys in these regions. The results
of 2013 survey show the two tables below.
The Citizen, The Nile: Is a big water war looming?, Saturday, 29 May, 2010,
Dar es Salaam.
13

�Y
10
2
2
1
9
3
2
7
1
1
3
22
3
1
4
3
1
4
2
1
7
89

1
N
0
0
0
0
0
0
0
0
0
0
0
0
0
0
0
0
0
1
0
0
0
1

? Y N ?
0 3 1 6
1 1 1 1
0 1 0 1
0 1 0 0
0 3 4 2
0 1 0 2
0 2 0 0
1 4 2 2
0 0 1 0
0 1 0 0
0 3 0 0
0 13 6 3
0 1 1 1
0 1 0 0
0 3 1 0
0 1 0 2
0 1 0 0
0 3 2 0
0 0 1 1
0 0 0 1
0 4 0 3
2 47 20 25

2
Y
7
3
0
1
5
1
2
7
1
1
1
18
3
1
4
3
1
3
0
0
7
69

N
3
0
0
0
0
0
0
0
0
0
0
1
0
0
0
0
0
2
0
1
0
7

3
?
0
0
2
0
4
2
0
1
0
0
2
3
0
0
0
0
0
0
2
0
0
16

Y
8
2
2
1
5
2
1
7
1
1
3
18
3
1
3
2
1
4
2
0
6
73

N
1
0
0
0
3
0
0
1
0
0
0
2
0
0
1
0
0
1
0
1
1
11

4
? Y N
1 9 0
1 3 0
0 1 0
0 1 0
1 8 1
1 3 0
1 1 0
0 7 1
0 0 1
0 1 0
0 3 0
2 20 2
0 3 0
0 0 1
0 3 1
1 3 0
0 1 0
0 5 0
0 2 0
0 1 0
0 5 1
8 80 8

5

6
? Y N ?
1 9 1 0
0 2 0 1
1 0 0 2
0 1 0 0
0 5 2 2
0 3 0 0
1 2 0 0
0 4 3 1
0 1 0 0
0 1 0 0
0 3 0 0
0 14 6 2
0 3 0 0
0 1 0 0
0 2 1 1
0 2 0 1
0 1 0 0
0 3 2 0
0 0 1 1
0 1 0 0
1 3 2 2
4 61 18 13

Number of responses to individual questions

Source: Students’ field studies, 2013

(10) – the number of completed questionnaires in the region
Y – Yes, changes have taken place; N – No, changes haven’t taken place; ? – I don’t know
Tot – the number of questions asked in the region (number of completed questionnaires x 6 questions)

Arusha (10)
Dar es Salaam + Pwani (3)
Dodoma (2)
Geita (1)
Iringa (9)
Kagera (3)
Kigoma (2)
Kilimanjaro (8)
Lindi (1)
Manyara (1)
Mara (3)
Mbeya (22)
Morogoro (3)
Mtwara (1)
Mwanza (4)
Nyombe (3)
Rukwa (1)
Ruvuma (5)
Shinyanga (2)
Singida (1)
Tanga (7)
Tanzania (92)

Region

The total number
of responses for the
region and for the
whole country
Tot
Y
N
?
60
46
6
8
18
13
1
4
12
6
0
6
6
6
0
0
54
35
10
9
18
13
0
5
12
10
0
2
48
36
7
5
6
4
2
0
6
6
0
0
18
16
0
2
132 105 17
10
18
16
1
1
6
5
1
0
24
19
4
1
0
4
18
14
6
6
0
0
30
22
8
0
12
6
2
4
6
3
2
1
42
32
4
6
552 419 65
68

Tab. 5. Comparison of responses to asked questions by administrative regions of Tanzania (respondents/
students from the University of Iringa)

118
Jerzy Gilarowski

�Source: Students’ field studies, 2013

Region
(the number between the brackets
indicates the number of respondents/
questionnaires per region)
Arusha (10)
Dar es Salaam + Pwani (3)
Dodoma (2)
Geita (1)
Iringa (9)
Kagera (3)
Kigoma (2)
Kilimanjaro (8)
Lindi (1)
Manyara (1)
Mara (3)
Mbeya (22)
Morogoro (3)
Mtwara (1)
Mwanza (4)
Nyombe (3)
Rukwa (1)
Ruvuma (5)
Shinyanga (2)
Singida (1)
Tanga (7)
Tanzania (92)
1.
Forests
100,0
66,7
100,0
100,0
100,0
100,0
100,0
87,5
100,0
100,0
100,0
100,0
100,0
100,0
100,0
100,0
100,0
80,0
100,0
100,0
100,0
96,7

2.
Lakes
30,0
33,3
50,0
100,0
33,3
33,3
100,0
50,0
0,0
100,0
100,0
59,1
33,3
100,0
75,0
33,3
100,0
60,0
0,0
0,0
57,1
51,1

3.
Rivers
70,0
100,0
0,0
100,0
55,6
33,3
0,0
87,5
100,0
33,3
33,3
81,8
100,0
100,0
100,0
100,0
100,0
60,0
0,0
0,0
100,0
75,0

4.
Climate
80,0
66,7
100,0
100,0
55,6
66,7
50,0
87,5
100,0
100,0
100,0
81,8
100,0
100,0
75,0
66,7
100,0
80,0
100,0
0,0
85,7
80,7

5.
Soils
90,0
100,0
50,0
100,0
88,9
100,0
50,0
87,5
0,0
100,0
100,0
90,9
100,0
0,0
75,0
100,0
100,0
100,0
100,0
100,0
71,4
81,1

Categories of environmental change

The percentage of
positive answers to all
6.
questions (an average
Wildlife
of 6 questions)
90,0
76,7
66,7
72,3
0,0
50,0
100,0
100,0
55,6
64,8
100,0
72,2
100,0
66,7
50,0
75,0
100,0
66,7
100,0
88,9
100,0
88,9
63,6
79,6
100,0
88,9
100,0
83,3
50,0
79,2
66,7
77,8
100,0
100,0
60,0
73,3
0,0
50,0
100,0
50,0
42,9
76,2
73,6
76,4

Tab. 6. The percentage of positive answers by administrative regions (respondents/students from
the University of Iringa)

Environmental change and adjustments...

119

�120

Jerzy Gilarowski

References
Intergovernmental Panel on Climate Change, (2007), Synthesis Report,
Valencia, Spain, 12–17 November, 2007.
Murray L., Orindi V., (2005), Adapting to Climate Change in East Africa:
A Strategic Approach, Gatekeeper Series 117, International Institute for Environment and Development, London.
“The Citizen”, What’s next in row on Nile Waters, Wednesday, 26 May
2010, Dar es Salaam.
“The Citizen”, The Nile: Is a big water war looming?, Saturday, 29 May,
2010, Dar es Salaam.
UNDP, 2006, Human Development Report. Beyond Scarcity: Power, poverty and the global water crisis, New York, http://www.fao.org/
forestry/country/32185/en/tza/ (February 2015).

�Flora O. Kasumba &amp; Mr. Robert Lukelo

SUSTAINABLE DEVELOPMENT
AND GRADUATE UNEMPLOYMENT IN TANZANIA
Abstract
In Tanzania, following the liberalization of higher education from the
mid-1990-s, the number of graduates has been growing each year. This
has resulted in the creation of a growing number of job-seeking alumni. If
the motive behind cost sharing is to cut down enrollment and ultimately
reduce the unemployment rate among graduates, then it will take time for
the results of this measure to be visible. At institutional level, there have
been initiatives such as reviewing academic programmes to make them
more marketable and advocating for education which aims at educating
job creators and not job seekers.
Notwithstanding this backdrop, employment opportunities for graduates are limited. Currently, many higher education graduates are facing
a dilemma as to whether they should continue with the job search or go
for further studies. However, none of these options is readily accessible
to many of these graduates.
Flora O. Kasumba – PhD, Dean of Faculty of Social Sciences, currently teaching at University of Iringa (UoI) Tanzania, Faculty of Education and Social Sciences. Her research concerns teaching and learning in
higher education. She contributed a chapter on Sustainable Development
and Youth Employment in Tanzania.
Robert Lukelo – Master’s degree in Community Development and
Project Management at UoI. Together with other two Iringa University
College alumni he owns an Animation and Visual Effects company which
is based in Dar es Salaam Tanzania. He is a co-author of a chapter on
Sustainable Development and Youth Employment in Tanzania.

�122

Flora O. Kasumba &amp; Mr. Robert Lukelo

Successful implementation of a plan that addresses graduates’ unemployment problem in Tanzania requires the presence of graduates’
knowledge, skills, and a supportive environment. It is in the light of this,
that this paper discusses sustainable development as one of the avenues
for employment opportunities whereby a larger proportion of these
graduates will not join the job searching band, but given their knowledge
and skills they will use available resources to improve their well-being
without compromising the needs of the next generation.
This paper attempts to answer the following questions: What do
graduates choose or wish to have? What has been available? How can
their goals be realized?

Background of Sustainable Development
At the global level, the term ‘Sustainable Development” can be
traced back to the United Nations Conference on human environment, held in Stockholm in 1972. It is used to refer to development
which meets the needs of the current generation without compromising the ability of future generations to meet their needs (UN,
1989). Twenty years after the Stockholm conference, in 1992, the
term became prominent in the discussions that made the global
environment a matter of priority. The United Nations World Summit (2005) affirmed the concept of sustainability, economic, social
and environmental factors that need to be taken into consideration and their cultural context. Further Sustainable Development
philosophy has evolved to show how individuals and communities
behave and interact with the earth.
At the level of education, sustainable development has been
defined as the process of equipping students with knowledge and
understanding, skills and attributes needed to work and live in
a way that safeguards environmental, social and economic wellbeing, both in the present and for future generations (UN, 2005). In
essence, sustainable development in education entails an enabling

�SUSTAINABLE DEVELOPMENT AND GRADUATE...

123

environment in which student factors including their age, gender,
background and the teaching context interact to facilitate learning
that promotes self-regulated learning, critical thinking, creativity
and commitment to the well-being of self and others.
The assumption is that the education system would enable
students to acquire these skills and attributes so that they are able
to find employment. However, there is a growing global outcry for
skills mismatch among young people (ILO, 2014). The report also
shows that youth employment rate and projections by regions of
the world is on an upward trend.
This paper reflects key issues in the national policies and
practice in the provision of higher education in Tanzania along
the lines of Sustainable Development. It also highlights the provision of higher education in the country and the general outcry
for graduate employment in the country. Although this paper
addresses higher education, graduate reference is also made to
youth employment status and occasionally the term is used to
refer to both.
Sustainable development is not a new concept in the policies
that have governed the provision of education in Tanzania. The
baseline has been the provision of education which is relevant
to society. The purpose of Education for Self Reliance (ESR),
for example, was to impart values of cooperation, sharing and
service to the community. It also directed the curriculum to integrate theoretical and practical skills. In essence, ESR had the
potential for the development of attributes and skills such as
team spirit, problem solving skills and commitment. These attributes closely match global goals for sustainable development
in education.
In practice, the concept of Sustainable Development in Tanzania has been articulated through both the Higher Education
Policy (1999) and the National Strategic Development Plan

�124

Flora O. Kasumba &amp; Mr. Robert Lukelo

(2010). The Tanzania National Higher Education Policy (1999),
for example, points out the need for changing higher education
sector through:
– Need for specialized skills;
– Need for new emerging areas of science and technology e.g.
biotechnology, environmental science, genetic engineering,
microelectronics and informatics;
– Need for entrepreneurship;
– Need for globalization and international competitiveness;
– Need for sustainability of higher education by resource
reallocation;
– Need for social democracy and good governance.
However, the realization of these needs has been complicated
by increased enrollment and dwindling resources allocation. From
this understanding this paper reviews the provision of higher
education and graduate unemployment in Tanzania within the
context of sustainable development.

Higher education development in Tanzania
Since independence in 1961, Tanzania has been guided by
the Manpower Requirement Approach (MRA) in its expansion
of higher education. As a result of limited government resources
allocation, higher education expansion was difficult to achieve.
This explains why for more than three decades there has been only
one higher education institution in the country, the University of
Dar es Salaam.
From 1961, when the first university was established in Tanzania, to the early 1990-s, higher education provision was solely
controlled by the government. In an attempt to expand opportunities for higher education, many of the private institutions were established after 1996 (TCU, 2007). In spite of this, higher education

�SUSTAINABLE DEVELOPMENT AND GRADUATE...

125

attendance in Tanzania has been low compared to other countries
in East and Central Africa. Table 1 shows higher education enrollment trends in Tanzania over a fifty-year period.
Table 1: Higher education enrollment over a fifty-year period
Year

1961

1981

2001

2011

Number of university graduates

14

2,586

14,568

135,367

Source: Basic Education Statistics in Tanzania: Various Years.

It should be also understood that higher education in Tanzania
has been characterized by two contending variables. The first is
the social demand for higher education. Although the government placed restrictions on higher education expansion, there
was a growing demand for this level of education particularly
due to expansion of primary education especially through the
Universal Primary Education (UPE) programme between 1974
and 1978, and the subsequent expansion of secondary school
education. The second is the limited available higher education
opportunities whereby over the years efforts to expand higher
education could not match the needs of students who qualified
for public universities.
Following the liberalization of higher education from the mid1990-s, the number of graduates has been growing each year.
This trend is to be traced back to 1980-s when Tanzania embarked
upon the structural adjustment programmes that included the
privatization of education and other services. Thus, from the mid1990-s, Tanzania started to witness the expansion of the higher
education sector through the establishment of higher education
learning institutions and emergence of diverse programmes in
both public and private sectors of higher education. Table 2 shows
higher education enrollment trends in Tanzania over some years.

�126

Flora O. Kasumba &amp; Mr. Robert Lukelo

Table 2: Students enrollment in higher education from 2006/2007
to 2010/2011
Year

2006/2007 2007/2008 2008/2009 2009/2010 2010/2011
82,529
101,222
123,434
135,367
No. of students 49,967
enrolled
Source: TCU, (2013).

According to the Tanzania Commission for Universities’ (TCU,
2007), the annual enrollment of fresh graduates in Tanzania in
both public and private universities and university colleges in the
year 2006/07 was about 49,967 students.
Traditionally, university education or formal education has generally been considered to be the passport to the paid employment
and the government was the main employer. However, following
the liberalization of higher education from the mid-1990-s, the
number of graduates has been growing each year. This has resulted
in the creation of a growing number of job seeking alumni.
The introduction of Government Students Loans in the
2005/2006 academic year has provided opportunities for a large
number of Tanzanians to get admission to university. Notwithstanding the growing number of graduates, those who are employed
constitute only a small fraction of those who graduate from higher
education institutions. A larger proportion of those who do not
get into employment is high. For example, every year less than
ten percent of school and college graduates in Tanzania find employment in the formal sector (World Bank, 2014). According to
the report, this group of youth consists of college graduates from
almost more than 25 accredited higher education institutions. It
has also been reported that there were 324,597 higher education
graduates in Tanzania in 2012 (URT, 2015).
The growing number of unemployed graduates shows that job
vacancies available are not enough to absorb the graduates. The

�SUSTAINABLE DEVELOPMENT AND GRADUATE...

127

system and education acquired at the universities have little effect
on promoting the unemployed youth to create their own jobs. This
has resulted in the creation of a growing number of job seeking
alumni. As a result of cultural attitudes, graduates are unwilling
to get into self-employment because of lack of knowledge, skills
and financial capability, and lack of right social attitudes (Youth
Research Foundation in Tanzania, 2014). As a result, there is an
endless job hunting phenomenon.
The ILO 2007–2017 report projections show that in most regions
of the world youth unemployment rate is on an upward trend. It
is even more so in the Sub-Saharan region. Comparatively, figures
for youth unemployment in Tanzania appear to be lower. However,
the state of unemployment among youth has reached proportions
that are difficult to control. Lack of the required skills is one of the
factors that impinge on youth employment. The major problem
has been that of skills mismatch and it has tended to be more
prevalent among young women than men (ILO, 2013). This may
explain why youth tends to work in irregular jobs, or go for jobs
that are lower compared to their educational level or keep moving
from one job to another. The ILO report further projects a longterm impact of the employment crisis and poor quality, informal,
subsistence job in developing countries.
Studies show that Tanzania has more than 24-million-labour
force capable of getting involved in production, however most
graduates believe that formal employment is the best option for
employment. The number of vacancies announced cannot be compared to the number of graduates who seek employment, Young
Researchers Foundation Tanzania (YRFT), (2014).
Figure 1 shows the multitude of job seeking alumni, assembled
at the national stadium in Dar es Salaam, and taking part in the
preliminary exercise of filling forms for a job interview. Out of this
entire crowd only 70 job vacancies were available.

�128

Flora O. Kasumba &amp; Mr. Robert Lukelo

1. In June 2014, more than 10,000 graduates were called for a job interview in Dar es
Salaam for 70 job positions which were announced by the Ministry of Home Affairs
Source: Mathias, J. (2014, September 9) Mwananchi. Retrived from http://www.mwananchi.
co.tz/Makala/Ugumu-wa-kupata-ajira-kwa-wahitimu-wa-Kitanzania/-/1597592/2446678//3ce5cyz/-/index.html.

With the increase of higher education institutions in the country,
graduates output has been growing tremendously. While only a few
of them have been absorbed in government and private employment,
a larger proportion of university alumni are unemployed or tend to
shift from one employment to another because they are not satisfied
with the job conditions or they came to terms with the demands of
the world of employment. Out of desperation, as the report by ILO
(2013) shows, youth are more likely to land low quality jobs in the
informal economy than in jobs paying decent wages.
The discrepancy between education skills and the labour market
requirement in Tanzania has greatly contributed to graduate unemployment. The higher education system has not been updated

�SUSTAINABLE DEVELOPMENT AND GRADUATE...

129

to match the changes in formal and informal economy that are
happening fast. For example, a great number of universities enroll
a high number of students in courses such as business. In the real
sense, business students are taught a lot of theory without practice
related to the real life settings. The education system does not
provide enough room for students to acquire skills that would help
them to get accommodated in the dynamic world of employment.
As a result, students graduate with the theoretical basis of business rather than with the experiential studies of real business life. In
the end they fail to secure a job in the labour market and they also
fail to employ themselves. Due to such discrepancies half skilled
graduates end up in indecent work in order to make ends meet. They
get into indecent work such as cybercrimes, corn artists, stealing of
public properties and hacking as well as being used by gangs and
rebels. However, indecent work is not sustainable work. Decent
work is the one that promotes an individual’s well-being. It is also
a form of work that is a source of personal dignity, family stability,
and peace in the community (ILO, 2013). On these grounds, what
may appear to youth as fast money making business undertakings
undermines the whole concept of sustainable development.
Tanzania education discrepancies can be traced in its early stages
whereby it fails to identify and nurture special skills and abilities that
students have had ever since they were young. From the primary
school level, secondary school levels there are no efforts to assist
students who are good at art, sports or science. The education system
is theoretical and emphasis is placed on getting good grades and
passing examinations instead of focusing on practical knowledge
that students could use in the future. In some schools art and sports
are banned, students are forced to study either business or science.
As a result, students talented in arts do not perform well in science
subjects or business subjects and they also lack that opportunity to
nurture what they are good at. Those who are fortunate perform

�130

Flora O. Kasumba &amp; Mr. Robert Lukelo

average and get their way to college with lost dreams. At college
they end up studying any course in order to get a degree and enter
the world of work to get a job that does not match their in-built ability and skills. Such kind of graduates find themselves doing works
they have never dreamed of doing, they just work to earn their living. Some would move from one job to another or sometimes even
quit a job as they find it boring or hard because they do not have
the passion for such work. In some cases such graduates have been
reported to be less innovative, none hard workers, incompetent and
unable to work with others.
Higher education institutions have taken this as a challenge
and as a result they have embarked on diversifying programmes or
initiating new programmes, or reviewing curriculum or courses that
would make the students more marketable in the world of work.
These constant reviews are an indication that Higher education
institutions are aware of the ever changing demands of consumers
for their products.
Studies at the University of Dar es Salaam (Mkude &amp; Ishumi,
2004) found out that the institutions had lecturers, but there was
a shortage of materials, equipment and space. Graduates reported
to have learnt useful skills but wished for more. Employers were
less impressed by limited English proficiency, low communication
skills, problem solving ability, innovativeness and creativity as well
as negative attitudes towards other workers and unwillingness to
learn. It is clear from such studies that there is a need to review
curriculum and monitor academic programmes.
It is important that the provided education meets global standards. The shift in the demand for non-cognitive jobs cannot be
overlooked. It is imperative that in addition to cognitive skills
students need to acquire skills in areas of entrepreneurship, such
as problem solving, interpersonal communication, conflict resolution, negotiation, and team working.

�SUSTAINABLE DEVELOPMENT AND GRADUATE...

131

At the national level, the government has also formulated policies such as the National Youth Development Policy (1996; 2007).
In addition, the names of ministries that are associated with the
youth and employment have been changing to reflect the challenging nature of youth employment. For example, the Ministry
of Labour and Employment 2012 was formally the Ministry of
Information, Youth Culture and Sports 2006. However, policies that
are in place or nomenclature may not solve the problem of graduate unemployment if they are not accompanied by consideration
of social and environmental factors that are found in the country.
However, inequality and corruption mar the government’s efforts in
addressing unemployment among graduates and youth in general.
As the rate of unemployment grows, the private sector has not
been growing fast enough to absorb higher education graduates.
The challenges that the private sector faces in Tanzania include:
financial incapability, lack of job security, lack of entrepreneurial
skills and social attitudes towards self-employment. Individuals
have tended to prefer government employment because of the job
security it offers and the longevity of employment. For example,
the promise of 700,000 job vacancies for youth in the country is
one of such government initiatives (URT, 2014). These jobs would
be created from the implementation of various development projects in the public sector, youth employment through the Tanzania
Investment Center (TIC) and Export Processing Zones Authority
(EPZA). However, such efforts need to be continuous if sustainable
development is to be achieved.

What has been available?
Natural resources
Tanzania has been endowed with vast resources which have
not been exploited. Sustainable use of such resources could enable

�132

Flora O. Kasumba &amp; Mr. Robert Lukelo

graduates to create their own employment as well as enable the
future generation to create more self-employment through the same
resources. This will in a long run reduce the number of unemployed
graduates who are constantly looking forward to be employed in
the formal sector. Such resources include: land, water, minerals,
natural gas and forests. For example, Tanzania has been endowed
with fertile land to support cultivation of different types of crops,
fruits and flowers, which could offer self-employment for graduates. Tanzanian land comes along with the tourism industry, which
could be beneficial for graduates to create self-employment. Water
resources have a lot to offer, such as fishing; the fishing industry
is mostly done by local fishermen who have no training on how
to make the business generate income and create employment for
countless members of the society. If graduates were involved in
the fishing industry, it would be more thriving than it is nowadays.
Apparently, graduates are unable to make effective use of the
available resources due to a number of factors. When it comes to
investing in minerals, natural foreign investors are given priority
over local investors. Illegal activities such as poaching are also
deteriorating the tourism sector, which would also offer a platform
for graduates to employ themselves. Generally, there has been an
ineffective management of all natural resources, which could be
the source of employment for Tanzanian graduates.
Policies on sustainable development
and graduate employment
A number of policies, programmes and plans on sustainable
development still exist as well as the policies to support the selfemployment for graduates. However, such policies are not implemented accordingly (Business Times, 2012). Examples of these
policies are The National Youth Employment Policy, National Environmental Policy, (1979), Agricultural Marketing Policy (1992),

�SUSTAINABLE DEVELOPMENT AND GRADUATE...

133

National Strategy for Growth and Poverty Reduction, (2005–2010),
Property and Business Formalization Programme, (2007). These
plans could be avenues for creating job opportunities for graduates and in the country. However, success in the implementation
of these policies is hampered by poor follow up and corruption.

Unexploited business opportunities
The Tanzania economy still depends on the importation of
goods from outside the country. However, the available labour
force within the country has the ability to produce different types
of goods. However, areas like science and technology have not
been exploited as scientific and technological inventions are not
promoted as they should be.
Following the liberalization of the economy in the 1980-s, the
Tanzania market is still dominated by imported foreign goods. Imported products are normally cheaper and of better quality, hence
they end up waging an unbalanced competition against locally
produced versions. In the long run the goods have outdrawn local
graduate entrepreneurs from producing similar products within the
country. However, with the changes in lifestyle, Tanzania graduates are still in a better position to produce goods of African origin
which cannot be easily produced abroad. They could still be still in
high demand to both locals and foreigners. These include African
outfits, medicine and herbs, African ornaments, tools of labour,
art, packaging of African foods and spices, and architecture for
recreation. All these have not been exploited as they should but
could offer greater self-employment opportunities for graduates.
In Tanzania, the habit of taking a heart of self-employing is
not likely to be as fast as one desires, because of the number of
factors including the preparations made through the education
curriculum, lack of right social attitudes as the societies bank

�134

Flora O. Kasumba &amp; Mr. Robert Lukelo

their beliefs in searching for jobs. In addition, inadequate financial
capability is one of the major aspects hampering youth initiatives
for self-employment.
In some cases, graduates from well-to-do families can have
access to capital so they start their business. But in most cases
such business fail and the founders join other graduates in looking for employment in government or other offices. An interview,
conducted for the purpose of this paper with some graduates who
had capital and intended to launch an Information Technology
consultancy company which failed in the end, revealed that despite having capital to run the business the graduates did not have
enough skills and knowledge needed to run the business. Their
business went bankrupt hence they had to part ways and look for
employment in the government sector just like other graduates
who had no access to capital.

How can their goals be realized?
In a survey by YRFT (2014), it was found that a number of
graduates had big dreams before joining the labour market as they
hoped to use their education to improve their lives. In turn, the
situation was different. However, their dreams could not be realized.
As the labour market conditions do not seem to accommodate
majority of graduates, therefore there is a need to review the
curriculum so that it is more practical. Such education will open
students’ minds into the real world of work and expose them to
all its challenges and what it takes to be a successful entrepreneur.
Apart from that, practical education will enable graduates to
become more confident in undertaking projects as well as realize
their capabilities instead, of ending up jobless.
Education for sustainable development should be integrated into
the higher education system within universities. Students should

�SUSTAINABLE DEVELOPMENT AND GRADUATE...

135

be taught how to protect the environment and resources as well
as make use of them in a way that will be more productive and at
the same time not depreciating such resources so that they can be
reused to sustain a living as well as make the resources available
for the future generation.
Government policies should aim at creating conducive environment for graduates who want to employ themselves. More emphasis should be placed on issues such as loans: the government
should specify the conditions for graduates to obtain loans and
grants especially when they intend to employ themselves. Also,
the investment environment should not favor foreigners only, but
locals as well. This will instill the spirit of patriotism in Tanzanians.
It is also the responsibility of parents to support graduates
financially so that they become entrepreneurs. Apparently, most
graduates wish to become entrepreneurs but they have no access
to loans which are offered by the government and other financial
institutions. Parents need to change the mentality that formal
employment is the only source of stable income their children
can have, but with the rising trend of unemployment they need
to understand that graduates need to be self-employed instead
of wasting a lot of time looking for employment without success.
Moreover, families and community need to start pulling resources
together so as to invest in economic activities that are sustainable
instead of wasteful spending of money in social functions such as
expensive weddings, kitchen parties, and many social functions
which have become the order of the day in our society.
Recently, the University of Iringa has started raising awareness
about entrepreneurship among staff and students. This involves
changing the methods of teaching and learning to reflect entrepreneurial teaching and learning, and also encouraging students
to start and run businesses and establishing strategic UniversityIndustry linkages.

�136

Flora O. Kasumba &amp; Mr. Robert Lukelo

There is a need to formalize entertainment activities so that
they also become formal employment opportunities to graduates.
These include sports, music and performing arts. Other measures
should include controlling indecent work like prostitution, drug
abuse, counterfeit and cyber-crimes.
There is a need to invest in agriculture because there is a lot
of arable land, but youth are reluctant to invest in agriculture for
two reasons. Firstly, graduates lack capital to invest in this sector
of agriculture. Secondly, in the society mindset, agriculture is for
the uneducated. This calls for a need to commercialize agriculture.
Finally, it is apparent that the aspirations of many Tanzanians
are to see a growing number of university graduates enter into
one form of employment or another. However, it is important that
Sustainable Development continues to be a top agenda in the
education system as well as in the policies that govern resources
deployment in the country.
References
“Business Times”, (2011). Tanzania: unemployment rate drops by
1 per cent in five years, http://www.businesstimes.co.tz/index.
php?option=com_content&amp;id=1597:-tanzania-unemploymentrate-drops-by-1-per-ce (February 2015).http://www.businesstimes.co.tz/index.php?option=com_content&amp;id=1597:-tanzaniaunemployment-rate-drops-by-1-per-cent-in-five-years&amp;Itemid=57
ILO, (2014), Decent work agenda: promoting decent work for all, “http://
www.ilo.org/global/about-the-ilo/decent-work (February 2015).
Longhurst J. (2014), Education for sustainable development: Guidance
for UK higher education providers, Higher Education Academy,
http://www.qaa.ac.uk/en/Publications/Documents/Educationsustainable-development-Guidance-June-14.pdf, (January, 2015).
Mathias, J. (2014 September 9), Ugumu wa kupata ajira kwa wahitimu wa Kitanzania. Mwananchi, http://www.mwananchi.co.tz/

�SUSTAINABLE DEVELOPMENT AND GRADUATE...

137

Makala/Ugumu-wa-kupata-ajira-kwa-wahitimu-wa-Kitanzania//1597592/2446678/-/3ce5cyz/-/index.html, (February 2015).
Mkude, J. D. &amp; Ishumi, A.G. (2004), Tracer studies in a quest for academic
improvement. Dar es Salaam: Dar es Salaam University Press.
Tanzania Commission for Universities (TCU), (2007), http//: www.
tcu.go.tz/images/pdf/Enrollment trend.pdf, (February 2015).
TCU, (2013),: http//: www.tcu.go.tz/images/pdf/Enrollment trend.pdf,
(February 2015).
TCU, (2007), http//:Enrollment trend in Universities and University
Colleges Retrieved from: http//: ww.tcu.go.tz/images/pdf/Enrollment trend.pdf, (February 2015).
UNDP (1999), United Nations, (UN), (1987). Our common future. Oxford:
University Oxford Press.
UN, (2005), 2005 World Summit Outcome, http://www.who.int/hiv/
universalaccess2010/worldsummit.pdf.
United Republic of Tanzania (URT), (2014), National Higher Education Policy. Ministry of Science, Technology and Higher Education.
University of Iringa, (2014), Tumaini University. Development Strategic
Plan 2014\8 2019\20.
URT, (2014), Formal Sector Employment and Earning Survey, National
Bureau of Statistics. Ministry of Finance.
URT, (2010), National Strategy for Growth and Reduction of Poverty II,
Ministry of Finance and Economic Affairs
URT, (2014), Formal Sector Employment and Earnings Survey. National
Bureau of Statistics. Dar es Salaam. Ministry of Finance
URT, (2015), Literacy and Education Monograph: 2012 Population and
Housing Census. National Bureau of Statistics.
World Bank, (2014), Final report. Washington, DC: World Bank Group. http://
documents.worldbank.org/curated/en/2014/09/20182306/tanzania-productive-jobs-wanted-vol-2-2-final-report, (February 2015).

�138

Flora O. Kasumba &amp; Mr. Robert Lukelo

Young Researchers Foundation Tanzania (YRFT), (2014), Employment
Situation for Graduates after College, http://researchersfoundation.org/downloads/AN%20ARTICLE2.pdf, (February 2015).
UNDP, (2014), Human Development, Sustaining Human Progress: Reducing Vulnerabilities and Building Resilience; http://hdr.undp.org/
en/2014-report/ (February 2015).

�Jarosław Różański OMI

MISSIONS IN NORTHERN CAMEROON
AND DEVELOPMENT OF LOCAL CULTURES
Abstract
Regular missionary activity in Northern Cameroon began late (in
1946). The beginning initiatives in development assistance undertaken by
missionaries in Cameroon involved local mission stations. They included
various aspects of everyday life, mainly schooling, health care, agricultural development, and charitable activities. With the passage of time
and the development of Church structures this development assistance
has taken on diocesan structures and has broadened its field of activity.
Key words: North Cameroon, Missions of the Oblates of Mary Immaculate, missions in Cameroon, assistance for development, schooling
in Cameroon, training in Cameroon, health care in Cameroon.

* * *
Northern Cameroon differs substantially from the southern lands
of Cameroon geographically, climatically, and ethnically. It even has
its own distinct history, especially of pre-colonial times. It has always
been perceived, by the inhabitants of the south, and previously by the
colonial rulers, and even by the first travelers and anthropologists,

Jarosław Różański OMI – Professor, Head of Institute of the
Dialogue of Cultures and Religion. His research interests are: missiology,
missiological anthropology, missions in Africa, cultures of Central Sudan
and inculturation.

�140

Jarosław Różański OMI

as a more backward part of the country, and completely Islamified.
The majority of ethnic groups of northern Cameroon however keep
to their cultural traditions and beliefs, not surrendering to Islamicization. These peoples call themselves the „Kirdi.”
The name „Kirdi” was given to them by Islamic invaders and has
been more or less universally accepted in European literature. After
Cameroon gained independence there began an interesting process
of the birth of a new Kirdi awareness, which crossed ethnic divisions. Traditional African religions fulfill for the Kirdi an important
function of integrating and sanctioning the organization of societies
based on blood ties, as well as societies based on inhabited territory.
The significance of these religions stems also from the particular
role that religion plays in general in a culture, permeating its various segments. In Kirdi cultures its role was notably confined to the
boundaries set by the concrete tribal society and village.
Systematic evangelization among the Kirdi began in November
of 1946 with the arrival of 16 French Missionary Oblates of Mary
Immaculate. In less than 70 years of work these missionaries accomplished great evangelical endeavors in an area encompassing
almost 1/3 of the entire territory of Cameroon. Their work included
not only proclaiming the Gospel, but also aiding the development
of the Kirdi. Evangelization and the aiding of development are two
aspects of the one mission of the Church. The two complete and
permeate each other. The road to salvation passes through this
world, through its conditions, societal life, its economic structures,
and so on. The pastoral constitution on the Church in the modern
world of Vatican II, Gaudium et Spes, speaks many times of “human
promotion,” and “progress,” emphasizing that the term “human
promotion” is a concept broader than a “progress” generally understood as technological, economic, or a raising of the standard
of living, improving the overall human condition. (GS, n. 35). Aid
to development was given much space in the Decree on mission-

�MISSIONS IN NORTHERN CAMEROON AND DEVELOPMENT...

141

ary activity, Ad Gentes. We read in it, for example, “Just as Christ,
then, went about all the towns and villages, curing every kind of
disease and infirmity as a sign that the kingdom of God had come,
so also the Church, through her children, is one with men of every
condition, but especially with the poor and the afflicted. For them,
she gladly spends and is spent [...] Let Christians labor and collaborate with others in rightly regulating the affairs of social and
economic life.” (AG, n. 12)
The beginning initiatives for aiding development were undertaken
by the missionaries on the grounds of their missionary stations. They
included various aspects of farm life as well as attention to schooling
and health care. As time went on and Church structures developed,
diocesan structures also took on aid in development. The first Comité
Diocésain de Développement (CDD-Diocesan Development Committee) came into existence in the Diocese of Maroua-Mokolo (1976).
In 1980 a similar development committee was established in the
Archdiocese of Garoua. In the Dioceses of Ngaoundéré and Yagoua
CODAS-CARITAS (Comité Diocésain des Activités Socio-Caritatives)
was brought into being, whose task it was to be concerned in material
and social development, as well as in spreading the social teachings
of the Church, and in charitable activities.

Animating villages and Agricultural Training Centers
Missionary animation of farming also began in northern Cameroon in the 1960’s. It did not however have a broad or formal nature.
In the beginning, the best-known initiative was the work of Fr. Louis
Chauvat of the Fignolé mission in the Archdiocese of Garoua, where
he established the Center for Agricultural Formation. This Center not
only equipped people with the newest methods for cultivation but
also taught them how to use new agricultural tools, that is, mainly,
the plow and coulter. It also fostered the use of draft animal power

�142

Jarosław Różański OMI

and with time brought the first tractors to the northern part of the
country. In 1963 a missionary from Fignolé was named a member
of the Council for Development for the North Province [known as
North Region as of 2008] and invited to develop a five-year economic plan for that region1. Similar, although on a smaller scale,
initiatives were conducted in missions at, among others, Touboro,
Djinglia, Djohong and Karna. An Agricultural Center was established
in Touboro in 1965. Lay missionary Dominique Fichot worked there
for the first three years of its existence. The main task of the center
was to spread new cultivation and new farming techniques among
the inhabitants of the surrounding villages, as well as educating the
local farmers in self-sufficiency. A whole village founded in Djinglia
as a model of increased effectiveness in local farming through the
use of new techniques and cultivation2. Fr. Louis Blaire led a similar
undertaking among the Mafa3.
Besides the organizing of agricultural education centers, what
also played a major role in the animation of villages was short-term
schooling, exam sessions, and meetings conducted by members of
the Christian communities or by animators trained for the purpose.
In the schooling and exams emphasis is usually placed not on big
development projects but on a change in mentality through slow
changes in everyday life and habits. For example, it would be
proposed that windows be put into the walls of a house, and the
door enlarged, that the walls be plastered, the kitchen partitioned
1
Cf. E. de Loizy, La maison Rurale de Fignolé, un exemple de formation
d’exploitations agricoles, Nord Cameroun, Agi-Service-Afrique (1968) nr 3, pp.
12–17.
2
Cf. J. Boisseau, Quand on implante une mission dans un milieu humain,
Missions OMI (1970) vol. 332, pp. 125–134; L. Blaire, Equipes rurales, Pôle et
Tropiques (1964) nr 7–8, pp. 184–185; P.H. Doublier, En équipe avez Dourous
pour la promotion du village, Pôle et Tropiques (1974) nr 7–8, pp. 174–184.
3
Cf. L. Blaire, Equipes rurales, op. cit.., pp. 184–185.

�MISSIONS IN NORTHERN CAMEROON AND DEVELOPMENT...

143

off into its own separate room, that care be taken of household
equipment such as kerosene. In regards to work in the fields: to
use oxen, to do the sowing in long straight lines, to plant fruit
trees, to grow vegetables. Guidelines were also given regarding
children, the relationship between husband and wife, activities on
the level of the territorial community, etc.4
Similar simple directives and guidelines were published in local animators textbooks, brochures, and periodicals dedicated to
development5.

Improvement of living conditions
and development level
An important element of training was the obtaining of skills
for farm-management and cash turnover. Not knowing how to
use money, together with its attractiveness, was causing many
farmers to sell their products immediately after the harvest, for
very low prices, only to then buy them back in the leaner periods
between harvests, for much higher prices. This is a neglect of the
past custom of storing reserves in granaries and at the same time
a falling into perpetual debt. It had a negative effect on the life of
the whole family, sinking it into ever-deepening poverty. Therefore
Cf. meeting dedicated to the problem of village development in Mokolo,
November 1972 r.: Evagélisation et développement, [MS Maroua, publication
date not given].
5
In the development bulletin En Avant, published in Maroua in so-called
„simplified French,” various types of procedures and questions connected with
farm and societal life are clarified. Some examples: information on the conditions
and circumstances for making a new ID card (April 2001), weeding crops (June
2001), raising sheep and goats (May 2001), conditions for registering to vote
(January 2001), planting garlic (December 2000), innoculating goats (September
2000), basic information about cholera (August 2000), feed for two donkeys
(August 1999), chicken coops and raising chickens (April 1999).
4

�144

Jarosław Różański OMI

there was training in foreseeing costs and in keeping a ledger of
income and expenses.
Another big problem was the lack of insurance in case of
drought, fire, accident, or illness. As a rule, children as well as
youth remained outside of all stipend or scholarship systems. For
this reason many missions also began to practice the cultivation
of so-called „Christian community fields”, the income of which
served as their own insurance fund as well as being a source from
which the community drew for operational costs6.
Another form of rational money management was putting it
into a common fund and then attaching it to the mission’s account.
The mission account was then connected to the diocese’s account
in the national bank where it would be possible to earn greater
interest. Separate, subjective accounts, even for individuals, were
set up in the villages; they existed only in the ledgers of those
responsible for them. This taught individual saving and rational
money management.
An idea known as Savings-Credit Clubs (CEC – Club d’Épargne
et de Crédit) also spread in many villages in the diocese of MarouaMokolo. It spread the practice of saving in accounts set up in banks.
The zone of what is called the Sudan Climate, and most of all
the Sahelu zone, is a region given to drought and consequently to
famine or malnutrition. That this area is undergoing desertification
is born witness to by the fact that the Sahara Desert is increasing by
A pioneer of this system was Fr. Franciszek Chrószcz, who founded the
Guider mission in the Koina sector, an experimental agricultural cooperative.
The Christian community received fields for cultivation. Qualifying grain and
farming equipment were purchased which caused a significant increase in yield
per hectare. Everyone worked in the community field. Cf. A. Kurek, O. Franciszek
Chrószcz OMI, Niepokalana (1977) nr 3, p. 92. At the Lam mission, where the
present author did his missionary training from 1991–1993, there existed seven
„co-op farms” of this type. They were located in the villages of Lam, Dahal,
Kongkong, Djiougi, Mbrousum, Bali and Badia.
6

�MISSIONS IN NORTHERN CAMEROON AND DEVELOPMENT...

145

about 1.5 million hectares per year. The noticeable lack of water,
especially in the dry season, was the cause of many diseases, and
more than once, also of migrations. In order to obtain healthy water
missionaries collected funds for digging wells and also taught the
technique for this to the local peoples. The missions run by the Polish
Oblates in the Guider area became known, among others, for this
kind of activity; using traditional methods they dug, or drilled into
rock, about 150 wells. In the Diocese of Maroua-Mokolo in 1995
the Diocesan Committee for Development established a legally
recognized association for the purpose of building wells and canals
(GOIP – Groupe des Organismes Intervenants dans les Puits et les Biefs),
made up of specialists trained in building wells and canals. Improved
living conditions in the mountains of Mandara became also a goal
of the Mandara Mountains Regional Development Project (PDRM –
Projet de Développement de la Région des Monts Mandara), financed
by the European Union. The Project was implemented in 1996. It
anticipated the building of schools, granaries, wells, and canals7.
Afforestation initiatives were promoted and conducted by a good
number of missions as another attempt against the desertification of the Sahelu area. These were developed especially in the
territories of the Dioceses of Pala, of Maroua-Mokolo, and the
Archdiocese of Garoua.
The cultivation of sorghum improved living conditions; it is
known as berbéré in Chad and in northern Cameroon as muskuwari.
Cf. L. Robin, Du pain sur la planche et de l’eau dans le puits, Pôle et Tropiques
(1982) nr 5, pp. 103–104; J. Lavoie, O. Filion, P. Marcheterre, Echos du Cameroun, Pôle et Tropiques (1986) nr 7–8, p. 117; Y. Schaller, Problèmes d’eau,
Pôle et Tropiques (1990) nr 7–8, pp. 20–21; B. Noyer, Un peuple se leve Pôle et
Tropiques (1997) nr 3, p. 15. This initiative also found an echo in a campaign
organized by the Institute of Ethnology and Anthropology and the Poznan division of the Polish African Society under the title of Woda i zadrzewianie strefy
Sahelu – Water and Refforestation for Sahel – WARS. Dr hab. Ryszard Vorbrich
coordinated this campaign.
7

�146

Jarosław Różański OMI

It is sown in clayish soil recovered with the floods of SeptemberOctober, when the clay held a sufficient amount of water after
the dry season. Seedbeds are installed. Seedlings are transplanted
after 30–40 days in holes made with sticks and are watered. The
harvest would take place in December or January8.
Mission hospitals, health-care centers, and pharmacies
When the first Missionary Oblates arrived in northern Cameroon in 1947, there was no organized medical care at all in the
whole vast region9. The situation improved somewhat during the
1950’s. Besides taking into consideration a house for the missionary, the building projects for the majority of missions also included
a church, school, home for religious sisters, and buildings set aside
for a mission health-care center. In the year 1970 there were existing in northern Cameroon 32 Catholic health-care centers; in the
year 2000 there were 41 of them.
An example that witnesses to the significance and influence of
local Church health-care and its influence in changing mentalities is the transformation of one of the better – known hospitals,
founded in 1959 by Swiss Dr. Maggi in the village of Tokombéré
in the Mandara Mountains. Today it has 120 beds. Working there
are one doctor and 15 nurses as well as visiting specialist doctors.
Since every year saw an increase in illnesses and deaths due to
epidemics, significant changes were made in modes of action and
the „Center for Health Promotion” was built next to the hospital.
Its purpose was to reach out beyond the hospital walls to the vil8
A full description of cultivation methods and terrain in: Ch. Raimond,
Évolution des terres repiquées en sorgho au sud du lac Tchad (Tchad). Mémoire de
DEA, Paris 1993.
9
Cf. Y. Plumey, Mission Tchad-Cameroun. Documents, souvenirs, visages.
L’annonce de l’Evangile au Nord-Cameroun et au Mayo Kebbi 1946–1986, Rome
1990, p. 513; J. Boisseau, Quand on implante une mission dans un milieu humain,
Missions OMI (1970) t. 332, pp. 125–134, p. 128.

�MISSIONS IN NORTHERN CAMEROON AND DEVELOPMENT...

147

lages, and there form people and train them how to fight the most
widespread, basic diseases which, it had been confirmed, in about
60% of cases can be treated on-site, without need for hospitalization. Every year different awareness campaigns are begun: year
of the latrine, year of malaria, year against child mortality, etc.
This plan was not formed behind a desk but worked out during
meetings and discussions with villagers. It is one of the tasks of
the Village Healthcare Committee10.

Charitable activities
Abject poverty creates a situation unworthy of the human person.
Institutionalized government and social forms of aid are not capable
of completely preventing it. Therefore today missionary activity is
accompanied by the works of mercy. The Vatican II Decree on the
apostolate of the laity, Apostolicam Actuositatem, speaks of their
necessity, recalling that, „Wherever there are people in need of food
and drink, clothing, housing, medicine, employment, education;
wherever men lack the facilities necessary for living a truly human
life or are afflicted with serious distress or illness or suffer exile or
imprisonment, there Christian charity should seek them out and
find them, console them with great solicitude, and help them with
appropriate relief.” (AA 8) The works of mercy include, among
other things: bringing help in time of natural disasters; taking care
of poor families, displaced persons, the sick and mentally disturbed,
of the mentally and physically handicapped, homeless children, etc.
The diocesan development committees were responsible for the
works of mercy. At the parish level they were most often attended
Cf. Ch. Aurenche, H. Vulliez, Tokombéré, au pays des Grands Prêtres. Religions africaines et Évangile peuvent-ils inventer l’avenir?, Paris 1996, op.cit.,
pp. 68–70.
10

�148

Jarosław Różański OMI

to by specialized groups of lay people, sometimes associated with
a movement set up for one of the works of mercy, as for example
the Hearth of Charity (Foyer de Charité), or the Association of
Women of Mercy.
Although the phenomenon of abandoned orphans had been
virtually unknown in traditional societies in this part of Africa,
contact with the European economic system has contributed significantly to the emergence and exacerbation of this phenomenon,
particularly in the big cities. One of the first orphanage-boarding
schools was founded by Fr. Alexis Atangana OMI in Guider in
1958. In Figuil and Mandama orphanages and boarding schools
for girls were founded by the Polish Sister Servants of Mary
Most Holy.
A new phenomenon which came much into focus in the 1990’s is
that of „street children,” deprived of family, home, education, and
means of support. They begin their day by begging11, rummaging
through garbage, performing small services or petty trade. At the
end of the day they go to sleep on sidewalks, vestibules, under
the marketplace roofs, or in abandoned cars.
It is estimated that in Garoua, northern Cameroon, about 35%
of children are to a greater or lesser degree, „street children.” The
majority of them come from the nothern provinces of Cameroon
(about 85%), 6% from Chad, 4.5%, from Nigeria, 2–3% from
southern Cameroon, and 2% of unknown origin12. By the year
1987 in Garoua the Center for Social-Sanitary Promotion (CPSS)
had been begun and was working with the Diocese of Milan’s
Centro Orientamento Educativo. The Center’s work concentrated
It is sometimes difficult to distinguish these children from the pupils of the
Koran schools, who beg for the expenses of their teachers. This is a permanent
element of their extracurricular activities.
12
Cf. M. Zeitcheu, Les enjeux de la nouvelle évangélisation dans l’archidiocèse
de Garoua. Mémoire de fin de cycle de theologie, [MS] Maroua 2000, pp. 24–26.
11

�MISSIONS IN NORTHERN CAMEROON AND DEVELOPMENT...

149

on the most neglected social environments, providing them with,
among other things, a doctor’s clinic in Garoua, a Youth Center,
and a program called „Street Children.” In 1997 in Garoua was
opened the Piccola Casa for „street children” which is a project
of Italian missionaries. Such children are also included in care
in Maroua.
Another group of people in need was immigrants. One reason
for migration was war in Chad and the Sudan. Refugees from
Chad sought refuge in the territories of Cameroon and the Central
African Republic. The best-known wave of refugees appeared in
the end of the 1970’s in the Cameroon town of Kousseri, situated
across from Ndżameny. It is estimated that between 80–100.000
exiles sought refuge in Kousseri at that time.
The missions also took care of migrants in whom could be seen
a lack of stability and a conviction that they would not be settling
in the new territory „forever” but only temporarily. They were
prepared at all times to change villages. They also had a feeling
of „foreignness,” seeing themselves as aliens. Connected with this
was negligence in self-development, wasting money, and a lack of
solidarity. It was very difficult to form a community with migrants
arriving from various regions because of language, customs, and so
on. Missionary work and aid for development among migrants was
undertaken first of all by missionaries in Bibémi, Lagdo, Ngong,
Pitoa, Tcholliré, Madingrin and Touboro.
The tragic situation of sanitation in African prisons was the
reason not only for organizing a dynamic prison ministry but
also an extensive nutritional and medical aid plan. Prisoners are
under guard in, among others, prisons in northern Cameroon and
prisons at Garoua and Tcholliré where prisoners under sentence
of death are sent. In the Tcholliré prison Polish male and female
missionaries undertake ministry and humanitarian activity, along
with lay co-workers.

�150

Jarosław Różański OMI

Reputable Catholic schools
In establishing Catholic schools much emphasis was placed on
general-education schools. However, due to lack of trade schools,
missionaries were concerned with setting up schools of this type
as well as with other forms of training craftsmen. They also developed original teaching forms and literacy programs for local
village populations.
The best-known secondary school in northern Cameroon was the
de Mazenod College in Ngaoundéré – the first secondary school in
that part of the country. Bishop Yves Plumey invited the Christian
Brothers of Canada to conduct this College.
Among the state secondary schools to be found in northern
Cameroon, for a long time there was not one trade school or center
for apprenticeship. For this reason it was an unusually valuable
initiative when in 1969 the Oblates founded in Meignanga the
Paul VI Center for Technical Training13, where auto mechanics
could be trained. In 1992, 52 pupils were studying at the school.
In 1991 in Garoua, at the initiative of Christiana Tumi, the Saint
Therese College was opened.
An original initiative was undertaken in the year 2000 in Maroua, when the Jacques de Bernon College was established. In its
founding the college undertook the formation of youth in both the
humanities and in technical courses, encouraging in this way the
creating of small and medium-sized businesses. In this the school
was open most of all to youth coming from poorer areas, mainly
the Mandara Mountains.
A separate chapter in mission teaching is informal, out-of-school,
teaching. This includes for example the training of craftsmen by
religious brothers. The fast pace of the development of the missions,
The school later changed its name to Le Collège d’Enseignement Technique
Industriel Paul VI. It goes everywhere by the abbreviation CETIP.
13

�MISSIONS IN NORTHERN CAMEROON AND DEVELOPMENT...

151

Catholic schools, clinics, etc., demanded numerous buildings and
this in turn was connected to a need for a professional labor force.
The buildings were most often produced by religious brothers. Their
full, dedicated work had in this way an aspect at once formational
and instructional. Almost everyone had local co-workers whom
they were training, making for a practical professional school. The
Africans working with them changed often, so that the percent of
people trained in the profession was considerable. It was similar
for the workshops of auto mechanics and carpenters existing near
the missions, where religious brothers taught the local youth. The
best-known „school” of this type was the workshop at the Maroua
mission, which was run in the beginning by Br. Pierre Petard, and
after him by Br. Garbriel Tessier. Br. Gabriel Tessier was honored
by the Premier of Cameroon for his education work14.
Another similar initiative also developing in the 1970’s and 80’s
in northern Cameroon and Chad was known as „school under the
trees.” Classes were held in various places, depending on need.
Theory was usually taught under a tree, and practice lessons in
the fields, in the garden, by the well, and so on. It was a school of
teaching the basics of farming, effective cultivation, hygiene, but
also counting and often reading and writing as well15.
Many youth ministry centers filled to a great degree a teaching aid function, even if only by creating a library and providing
a room with electricity.
14
Cf. N. Leca, L’école d’apprentissage de Maroua, interview de frère Gabriel
Tessier, Pôle et Tropiques (1958) nr 8–9, pp. 20–22; Promotion de l’homme par
le changement de metier, [w:] Devant les aspirations des hommes que nous rencontrons, les chrétiens s’interrogent. Stage de Pastorale, Sarh (Tchad) 24 juin–10 juillet
1975, [Sarh 1975], pp. 24–28.
15
Cf. O. Arnaude, M.L. Merceron, Mindjil, un village en pays Moundang qui
bouge, Pôle et Tropiques (1979) nr 7–8, pp. 189–190; L. Blaire, Ecole de brousse
en pays M’Boum, Pôle et Tropiques (1949) nr 12, p. 159.

�152

Jarosław Różański OMI

Linguistic work and appreciation of local culture
Evangelization demands knowledge of local languages. As
arule not only evangelization progress but also the survival and
development of a culture depended on the introduction of an
alphabet, codification of rules of grammar, and publishing in
the given language. When missionaries began their work in the
mid-twentieth century the local languages did not have a written
form or standard rules of grammar. Work on the local languages
was decidedly hampered by the lack of preparation in linguistics in the missionaries. But numerous unpublished dictionaries
and grammars quickly began to appear. Among these were also
to be found limited editions of grammar books for the Gidar
language, compiled by Polish missionary W. Kozioła and local
teacher J. Maingle16. Also published were a grammar and dictionary of Gbaya as well as grammatical elements of Uldeme17. An
unquestionably noteworthy linguistic achievement is the work
of Dominique Noye on the Fulfulde language, which filled the
role of a vehicular language18.
A greatly richer set of publications in local languages are translated
works. Most often they were done locally on duplicating machines.
Editions were done in the languages of, among others, Matakam,
Podokwo, Kapsiki, Mafa, Mofu, Gisiga, Bana, Djimi, Uldeme, Mada,
Daba, Gidar, Tupuri, Namtchi, Pere, Gbaya, Mbum, Massa, Ngambay, Sar, Mbai. For Christian liturgies, and especially para-liturgies,
many local symbolic elements were imported when Judeo-Christian
W. Kozioł, J. Maingle, Grammaire guidar, Figuil 1993.
P. Bodénés, Grammaire Gbaya élémentaire, [MS] Meiganga 1954; Y. Blanchard, Ph. Noss, Dictionnaire gbaya-francais: dialecte yaayuwee, Meiganga 1982;
D.P. Provoost, S.P. Koulifa, Essai sur la langue uldeme, Tervuren 1987.
18
D. Noyé, Dialecte peul du Diamaré, Paris 1974; ibid., Dictionnaire FoulfouldéFrançais (dialecte peul du Diamaré, Nord-Cameroun), Paris 1989.
16
17

�MISSIONS IN NORTHERN CAMEROON AND DEVELOPMENT...

153

or European Christian symbolism would be poorly understood or
even intelligible. Along with the expansion of Christianity came
also the spread of indigenous Christian creativity. It used a wealth
of local dance and song, singing accompanied by various types of
instruments. These songs, at first copied singly or a few at a time,
were memorized, and with time popularized in various songbooks.
Alongside translated works and indigenous Christian creativity
is also education in reading and writing in these languages. As
J.M.Ela stated, „an illiterate African is not necessarily one who does
not know French or English, but above all one who is not able to
express himself orally or in writing in his own language”19. In the
Diocese of Maroua-Mokolo, particularly in the Mandara Mountains,
missionaries organized 25-person groups of youth aged 14–26
to meet during the dry season, from January to April, four times
per week, for four hours each meeting. There was provision for
a very thorough, three-year training in literacy. They also set up
so-called „local language committees” which endeavored to develop an alphabet for the language and produce rules for writing
it. These committees co-operated with the National Association
of Language Committees in Cameroon (ANACLAC – Association
Nationale des Comités de Langues au Cameroun). In 1988 a legally
recognized association emerged from these committees, acting
on behalf of the local languages and human promotion through
literacy (ALPHA – Association pour les Langues et la Promotion
Humaine par l’Alphabetisation).
Appreciation of local culture began to clearly change the consciousness of the younger generation which as a rule is fascinated
with new things coming from the outside world. Even among
youth attending school and recent graduates, an increasing awareness grew that to speak French or English, and not to know one’s
19

J.M. Ela, La plume et la pioche, Yaoundé 1971, p. 14.

�154

Jarosław Różański OMI

own language, is another form of illiteracy. In many places there
was a renewed discovering of, and getting to know, tradition.
An example of this can be the Youth Home in Tokombéré in the
Mandara Mountains. In 1990 the Baba Simon College was added
to the mission with the help of parents and of young people, and
the settlement around it managed and kept up by youth who in
that way learned self-organization, mutual aid, and working to
maintain oneself. The „Sare Youth” of Tokombéré have their own
library and video-library. The youth have been inflamed with, for
example, an interest in their own culture, that is, the culture of
various ethnic groups. They have begun collecting proverbs, folk
tales, sayings, histories of particular tribes, and traditional religions....first in the Mujang language, and later other languages
as well. This experiment proved so successful that the pupils of
Tokombéré continued it at the university in Yaoundé, the youth
coming from the Mandara Mountains concentrating on similar
guidelines for communal life and working together20.
There are many studies of a popular rather than scientific nature.
In publications in French21, German22, and Polish23, missionaries
repeatedly presented various aspects of the local cultures, popularizing them among European readers. It is not possible here to
overlook the papers and theses written by indigenous clerics in
the major seminaries of Maroua, Bakara, Sarh, and Bangi. Many
of them take on the attempt to describe various aspects of local
culture.
20
Cf. Ch. Aurenche, H. Vulliez, Tokombéré, au pays des Grands Prêtres. Religions
africaines et Évangile peuvent-ils inventer l’avenir?, op. cit., pp. 87–94. Published
on the initiative of youth in.: Vingt contes des Monts Mandaras, Nord Cameroun,
Champigny-sur-Marne 2000.
21
Mainly Pôle et Tropiques.
22
Der Weiberg; Immaculata.
23
Mainly Misyjne Drogi.

�Ryszard Piasecki, Janusz Gudowski

The potential role of foreign
capital in development
of Sub-Saharan Africa
Abstract
Foreign Direct Investment (FDI) is mostly channeled by leading
economies and is located in arising economies (China, Latin American
states, Eastern Europe). Sub-Saharan Africa made an exception to
this trend recently. It is a subject of FDI interest from China and India
as well as from some advanced economies. In case of FDI from other
arising economies (like East European ones), in SSA the situation is,
however, different. First, the scale of an action is limited. Even so, the
competitiveness of FDI is worth considering. Arising economies offer
cheaper projects due to less expensive staff, and next, they are closer
to substantial sectors of economy. This is why their potential role in
supporting the level of life in benefiting countries seems to be important. They encourage cooperation with small scale sector, which offers
services and outsourcing activities. One may call this phenomenon
indirect local development. Another problem deals with sustainable
development. An institutional support seems to be essential for achievRyszard Piasecki – Professor, PhD in economics, University of
Lodz; former Consul General of Poland in Brazil and Polish Ambassador
in Chile; author of numerous publications on globalization, economic
development and European Union identity and integration process.
Janusz Gudowski – Professor, PhD in economics, Technical University of Warsaw and Copper Region Vocational College in Lublin, author
of numerous papers on development and rural development.

�156

Ryszard Piasecki, Janusz Gudowski

ing expected effects (as it is seen now in European Union), while its
lack may postpone it.
Key words: foreign direct investments; arising economies; Sub-Saharan
Africa

Introduction
Less advanced economies were the hosts of foreign direct investment (FDI) for quite a long period. At the beginning it was
overwhelmed by investments by multi-nationals, mostly in China,
due to its cheap labor resources and vast internal market. In the
course of time that activity extended to other countries and other
companies. The late phenomenon is an increasing investment
activity from the emerging economies of the middle-income countries. In case of Poland there is an important direct investment
completed recently in copper industry in Chile, as well as some
less successful investments in Sub-Saharan Africa, in China and
India. Due to the investments in less competitive branches and
due to the lower costs, FDI from emerging economies is likely to
occur on much larger scale in the coming years.

Determinants of foreign direct investment (FDI)
in less developed economies by the companies
coming from arising economies
From the past experience of FDI by multinational enterprises
in the poorer countries in transition the following conclusions
can be drawn:
1) Multinational enterprises (MEs) can be a very important
source of capital, technology and skill training. It is well known
fact that the countries in transition consider the MEs as one of
the main vehicles to achieve the transformation of the productive

�The potential role of foreign capital in development...

157

capabilities in their economies. However, the task to attract them
is not easy.
2) MEs are selective in their areas of entry: the most important factors are “location specific” attractions to encourage such
investments (resource attractions or market opportunities). Low
wages do not necessarily attract labour-intensive investment activities. While cheap labour and cheap qualified manpower may
attract offshore production activities, the real determinant is the
unexploited potential of the home markets of these countries.
In fact, labour costs in all these countries are very low, but this
is not a decisive factor in location and nor are tax breaks and
special incentives. Investment has to be attractive itself. Usually
the main motive is the market potential and the importance of
getting a stake in that market. So, it explains why the macroeconomic stability and low wages are not in themselves a sufficient attraction to foreign capital.
3) The importance of the “institutional framework” of markets
(e.g. property rights, banks, specialist suppliers etc.) should not
be ignored.
4) The presence of highly trained technical manpower will
not in itself attract high tech businesses, but may attract offshore
processing activities (e.g. software)
5) The key determinant of the FDI of multinational firms in the
long run is the growth of their home markets.
(a) Poverty as an obstacle to FDI
The problems of less developed economies are very complex
and much linked to the poverty, which has a very serious impact
on the economic situation of these countries. The war on poverty
is not a struggle simply to support people, to make them dependent
on generosity of others. It is a struggle to give people a chance. It is
an effort to allow them to develop and use their capacities.

�158

Ryszard Piasecki, Janusz Gudowski

In advanced economies public policy toward poverty has always
been plagued by a persistent dilemma. Should we provide poor
people with enough income to buy “adequate” nutrition, housing
and clothing? Or should we instead provide them with improved
opportunities to earn their own incomes? In other words, should
we offer welfare or work to low-income families? The answer is not
easy because the two policy options often conflict. Generally speaking, the availability of welfare benefits reduces the need to work.
To be counted as a poor, an individual or family must be unable
to provide for the essential needs of food, shelter and clothing according to standards of a given country. Naturally, it is not going
to be universal agreement about how little is not enough.
There is empirical evidence that the market mechanism and
economic liberalism are the most effective ways to improve productivity and competitiveness of a given country. They help to
achieve higher economic growth and economic development. Better
economic development means less poverty. In the market economy
the state has a very important task to fulfill – the distributional
function. The state can use the following instruments:
1) Fiscal system (taxes, tax reductions and so on)
2) Public spending (health care, education, „welfare benefits” etc.)
3) Intervention through the price mechanism (it is rather negative
from the point of view of effective allocation of resources):
– the policy of minimal wages
– the control of house rents etc.
– food price subsidies
Encouraging poor people to work is a generally acceptable
policy option (but the price of work factor cannot be undervalued
as it used to happen in non-market economies). There are limits,
however, to the effectiveness of this approach. Many poor people
are too old or sick to participate in the labour market. It is true
that even labour – force participants remain poor because of their

�The potential role of foreign capital in development...

159

inadequate human capital (it is the bundle of skills and abilities
that a person carries into the labour market).
Obviously, any kind of discrimination can preclude full use of
human capital. Race, sex and class discrimination could have significant impact on both the distribution and the extent of poverty.
The most effective way to attack poverty is to attack unemployment, not the symptoms of it. So, what should be done?
It seems that the most important tasks are: developing human
capital, training programs, dismantling discrimination barriers
and improving the flow of information about job vacancies and
work opportunities. Can FDI from highly developed countries
fulfill this function?
For some observers, the provision of education, training, and
even jobs seems to be too expensive and too uncertain, and entails
too much government intervention. What about „welfare benefits”?
Welfare benefits can help a lot the poor people but they can also
perpetuate dependence (in the USA there are whole generations
of „welfare” people especially in black districts), since they do not
increase human capital and job opportunities. Welfare benefits
can even worsen the poverty problem by discouraging recipients
from working.
In developing countries, and especially in Africa, the problem is
more complex. The common denominator of all these countries is
low income. Even in rich DCs important segments of the population
live in extreme poverty. Statistics of per capita income are a fundamental measure of a country’s economic development, but the reality
of these countries is reflected in statistics on life expectancy, literacy
and social conditions (like lack of food, health care, safe water etc.).
There are many serious barriers to the economic growth in Africa:
1) Growing population with relatively little fertile land and capital
available (high fertility rates and too large families)
2) Wide-spread open and disguised unemployment

�160

Ryszard Piasecki, Janusz Gudowski

3) Severe shortages of skilled labour and managers
4) Lack of capital resources (and not enough local savings)
Poor African nations are chronically short of skilled labour,
management, capital and technology. External financing is usually required. Foreign investment, loans and aid are all sources of
vital external financing. So, introducing market reforms, opening
up economies, inviting foreign direct investment and foreign aid
(in the field of technology, education and so on) can significantly
reduce the poverty of a given country. \
(b) What FDI and from where?
The crucial question is what kind of FDI and from which countries? The presence of Chinese companies is understandable because
they seem to be best adapted to the African conditions. Chinese
companies understand poverty very well and they are highly experienced in small scale businesses and appropriate technologies.
Here is the huge opportunity for the FDI from emerging countries.
What motivates a company to go beyond exporting or licensing?
What benefits does the multinational enterprise expect to achieve
by establishing a physical productive subsidiary in other countries?
These are the questions that the theory of foreign direct investment
has sought to answer for decades. As with trade theory, the questions have remained largely the same over time while the answers
have changed. With hundreds of countries, thousands of companies,
and millions of products and services, there is no doubt that the
answer to such an enormous question will satisfy everybody. The
theme is a global business environment that continues to attempt
to satisfy increasingly sophisticated consumer demands, while the
means of production, resources, skills, and technology needed to
become more complex and competitive. There is no question that
much of the initial FDI was the result of firms seeking valuable
natural resources for their products. The twentieth century has

�The potential role of foreign capital in development...

161

the expansion of this activity combined with a number of other
objectives sought by multinationals.
The resources needed for production are often combined with
other advantages that may be inherent in the FDI receiving country. What is used as the source of international competitiveness
in labour-intensive products according to factor proportions trade
theory provides incentives for firms to move production to countries
possessing those factor advantages. And, consistent with the principles of Vernon’s product cycle, the same companies may move their
own production to locations of factor advantages as the products
and markets mature. Companies may attempt to acquire firms in
other countries for the technical or competitive skills. Finally, firms
may seek markets. The ability to gain access to markets is a key to
multinational firms. The need to grow beyond the domestic market
is central to all of global trade and business theory. As governments
have become more intertwined in the business affairs of their constituents, multinational firms have often been forced to position
themselves against the potential loss of market access by establishing permanent physical presence. The reaction of North American
and East Asian firms to the single European market pushed forward
in 2002 was to increase their level of investment in the European
Union to ensure that they would not fall victim of the protectionism.
So far, theoretical interest in the FDI, service and trade expansion
to less developed economies exhibit the role of business potentates,
or large international corporations as well as large-scale capital.
Approach to this issue has significantly changed over the past
decades, from the criticism aimed at the root element of ideology
(in Poland in the 1970-s it was called “neo-colonialism”), to praise
the new manifestations of economic freedom (FDI in countries
adjusting to the requirements of market economy), interspersed
with statements about the long-term benefits of globalization,
where multinational companies play a fundamental role.

�162

Ryszard Piasecki, Janusz Gudowski

The theory of FDI has so far paid only limited attention to multinational companies coming from the emerging markets (e.g. Poland, Brazil, Chile) to other less developed countries (including
the poorest African countries). Only to some extent the theory
dealt with an issue of a great importance for medium developed
economy, namely whether – and in what areas the capital coming
from the very economy may invest in underdeveloped markets? This
lack was mostly due to a small amount of this type of companies
coming from medium developed countries. Only the increasing
amount of direct investment from such countries as Brazil, Chile,
Mexico, China, India, etc. caused that scientists began to closely
examine the determinants of FDI from these countries. The most
recent example of this type is a huge direct investment of the Polish
company KGHM in Chile (4 billion USD) and ORLEN in Lithuania.
This lack in theoretical literature is especially visible today,
when a completely new phenomenon appeared: significant amount
of FDI from emerging economies is invested in less developed
countries. In Poland, the first complex study on the activities of
Polish companies investing abroad was conducted in 2004 at the
Nicolaus Copernicus University in Toruń [Karaszewski, 2013]. The
authors showed that in the period 2008–2012 Polish FDI doubled.
Growing investments of Polish companies encourage the need for
further research in this area.
Traditional theory of FDI assumed that crucial element for this
type of investments is to achieve by the company competitive advantage that will provide long-term benefits. This type of investment
enables the control over the manufacturing and sale of products or
services of a relatively innovative nature. In case of manufacturing,
the aim of FDI was to secure a stable and cheap supply of raw materials for production processes. However, today, when completely
new forms of production are being developed (e.g. sub-contracts,
manufacturing products of the highest technological generation in

�The potential role of foreign capital in development...

163

poor countries) the theory of foreign direct investment should be
further modified. FDI became a method of increasing the effectiveness of capital and the companies’ value. In the era of globalization,
this does not apply only to capital coming from the richest countries.

Trends in FDI coming to Sub-Saharan Africa
According to J. H. Dunning, there is a relationship between the
level of economic development and the volume of FDI [J.H. Dunning 2002]. It is evaluated by the so called NOI parameter, which
means net outward/outflow investment per capita compared to
the level of invested funds. Dunning recognized four stages of economic advancement due to the level of NOI. African states which
are attractive to foreign capital represent the 2nd stage, where NOI
per capita is much less 0 due to the heavy inflow of FDI and no
outflow of domestic capital.
Foreign investment has a long story in independent Africa. Soon
after nationalization in many new independent states has been
completed, the lack of foreign capital assistance was revealed. It
was mostly in the 1970-s when multinationals started to penetrate
Africa. It was the era of the Cold War, so the Eastern Block blamed
this action as neocolonial dominance over less developed economies.
Other developing countries did not stay lazy. Thus, an open door
policy was implemented by a number of less developed states. It
aimed at advancing of abandoned areas, reducing unemployment,
etc. Implementing IMF adjustment programs in the 1980-s and later
made a number of African countries attractive as potential clients to
external capital. Today, most of less advanced economies, especially
those with stabilized political situation, are the host countries to FDI.
Current international opinion is very enthusiastic about the
chances of FDI in Sub-Saharan Africa. The reason is that a number
of African countries got high economic growth in recent years. Some

�164

Ryszard Piasecki, Janusz Gudowski

of them are even the leaders of the fast growth. This is the case
of some the least developed economies in the world like Mozambique, Ethiopia and Zambia. Other African countries with a very
high economic growth in recent years are: Tanzania, Congo and
Nigeria. Surely, high international prices of copper, gold and coal
played an important role in case of African exporters, but the list
is longer. Processed goods as well as services started to be much
more visible in African export. As a result, some indicators of the
level of social development like extent of poverty, food consumption or enrollment to schools have been improved. Some opinions
also say that the middle class extends in some African states and
growing salaries push the demand up. Is it an impulse to local
producers and suppliers? It is a very good question since experience of other countries proves that this kind of demand increase
is mostly directed to imported goods.
There are three possible ways to encourage FDI to the host country. The first one is to enable the purchase of an existing company,
which is called brownfield investment. Usually this action is done
either after an announcement by the host government the offer
to sell a public company, or on the stock exchange. It mostly deals
with some large scale public companies that may be restructured
and improved due to FDI.
The next possible way to FDI is creating a new company just
from the grass root level, which is called greenfield investment.
Greenfield investments are often met in case of mining with associated processing and mostly represent large scale FDI.
The last way to FDI is relevant for a medium scale FDI as well,
but even then it requires good experience in international cooperation as well as some support from the country sender. This is
making joint venture with the partner from benefiting country.
There are two main obstacles to FDI in case of Sub-Saharan
Africa. One is political turmoil while the other is natural disaster,

�The potential role of foreign capital in development...

165

like long-lasting draught or Ebola epidemics. Both are or were
mostly faced in West Africa in recent years. Interesting is that
“traditional” say barriers, like political system, corruption risk, etc.
are not often met in international press, as it used to be. Did the
situation improve or perhaps foreign investors stopped bothering
about it – is a good question.
In 2010–2013 the top recipients of FDI in Sub-Saharan Africa
were Nigeria, Mozambique, South Africa, Democratic Republic of
Congo and Ghana, with yearly inflow of FDI between 1 to 9 billion
US $. However, one may observe irregular inflow dropping visibly
or suddenly growing in subsequent year. For example, Ebola risk
slowed down FDI in West Africa, including one of the Polish leading FDI in mining and fertilizers’ manufacturing. Political events
in Nigeria decreased FDI, as well. On the contrary, Central Africa
maintained good trends in FDI, based mostly on copper-cobalt
deposits in Congo. East Africa proves the same trend due to FDI
in Mozambique, Tanzania and Uganda, while South Africa reveals
heavy drop in FDI for a couple of years after 2010 [World Investment
Report 2013]. Nearly half of all FDI coming to Africa (the whole
continent) in 2014 is to be concentrated in few recipients (Egypt,
Nigeria, South Africa), as “The Wall Street Journal” informed on
May, 19, 2014. The top investing countries are U.S., the U.K. and
France, which represents more than 50% of FDI value in particular
years. The others are China followed by Brazil, Russia and India.

Polish investments in Sub-Saharan Africa
Poland is one of bigger European economies (considering overall GDP), preceded only by Germany, France, Great Britain, Italy,
Spain, Holland and Sweden. Polish achievements, first in adjusting
economy to the requirements of market economy, next in fulfilling
EU requirements, are highly appreciated. Furthermore, it came

�166

Ryszard Piasecki, Janusz Gudowski

over last economic crisis in the world quite successfully, keeping
relatively high economic growth, though situation in some areas,
especially if underemployment and increasing income disparities
are considered, cannot satisfy?
For the last two decades Poland was one of the biggest European beneficiaries of foreign direct investments. New situation
appeared after Polish companies started to be visible abroad. The
biggest Polish foreign investments (greenfield investments plus
joint venture) were so far situated in Lithuania (energy sector) and
only recently in Chile Republic (copper industry). These two deals
engaged together around 4 billion US $. Even if the overall Polish
FDI (including capital investments) is relatively low (estimates by
the Polish National Bank say it was only 30 billion Euro, mostly
invested in other European economies), increasing activity of the
Polish companies abroad is a fact. Furthermore, this trend is politically supported by the highest authorities including the President
and the Prime Minister. As a result, the new idea of creating central
fund supporting companies to start activities abroad appeared and
was implemented at the end of 2014.
Polish investments in Sub-Saharan Africa are still low, anyway.
According to the National Bank of Poland till the end of 2012 it was
a total of 172 million Euros only, which represented merely 0.4%
of all Polish FDI. The deals were located mostly in Liberia, Senegal
and Angola [National Bank of Poland 2014]. Polish companies
represent mostly mining sector (copper, aluminum, coal &amp; petrol)
as well as accompanying manufacturing. This list might be easily
enlarged by agricultural and food processing sector, machinery
and tools, furniture and the others.
Polish enterprises are interested in implementing their activities
on new markets due to two reasons:
– The scale of many potential host markets attracts FDI, especially the internal market grows visibly as well as the growth

�The potential role of foreign capital in development...

167

of GDP over there is high (China, Latin American countries,
some African countries),
– Low costs of labour in host countries makes higher competitiveness of a final product.

Conclusions
Foreign direct investment is a real chance for less developed
economies to break some vulnerabilities of underdevelopment.
One may assume, basing on so far experiences that FDI locates
mostly in the best or the most promising sectors of economy.
Thus, in future, the state control over the very sectors is limited
and is granted by the tax inflow plus direct advantages, like an
increased employment (decreased unemployment) and higher
local demand. FDI, in course of time, influences positively local development of associated services, which again supports
budget revenues, employment and the demand. The critics,
however, show that national macroeconomic structure may lose
an own industry, if any. It might be the temporary phenomenon,
however, until the native capital capacities become competitive
enough to start its own expansion, perhaps outside the country,
too.
References
Broadman H.G. (2008), China and India go to Africa: New Deal in the
Developing World, “Foreign Affairs” no 2.
Dunning J.H. (2002), Theories and paradigms of international business
activity (vol. I), Edgar Elgar Publ. Ltd, UK.
Gudowski J. (2010), Selected topics of socio-economic transformation [in:]
A. Bąkiewicz, U. Żuławska (ed.), The development of a globalizing
world, PWE, Warsaw.

�168

Ryszard Piasecki, Janusz Gudowski

Kaplinsky R., mcCormick D., Morris M. (2007), The impact of China
on Sub-Saharan Africa, “Working Paper” no 291, IDS Brighton.
Karaszewski W. (ed.) (2013), The investment activity of Polish companies
abroad – factors and effects, PWE, Warsaw.
National Bank of Poland (2014), Polish international investment in 2012,
Warsaw.
Piasecki R. (ed.) (2011), Economics of development (2nd ed.), PWE,
Warsaw.
Piasecki T. (2009), Globalization – the European Union – Poland. Poland
and European Integration, “Studies and monographs” No. 23, The
Academy of Entrepreneurship and Management, Lodz.
Piasecki R. (2012), The future of Brazilian megaspace key challenges
[in:] P. Artymowska, A. Kuklinski, P. Zuber, Reconfiguration of
the Global Scene and the Megaspaces of the XXI Century, Ministry
of Regional Development, Warsaw.
UNCTAD (2012), World Investment Report 2012. Towards a New Generation of Investment Policies, United Nations, New York – Geneva.
UNCTAD (2013/026) Press Release.
World Investment Report 2013 (2014), Global Value Chains: Investment
and Trade for Development. The World Bank.

�Izabella Łęcka

Small and medium-sized enterprises
(SMEs) from the perspective
of the Economist Intelligence Unit
Education as a chance for the development
of the creative sector in Africa
Abstract
Small and medium enterprises (SMEs) play an important role in
global economic development mostly because small companies provide
majority of employment opportunities worldwide. But nowadays, SMEs
are facing the same macroeconomic pressures as bigger businesses, and
are struggling to find their niche within a rapidly globalised business
environment. They have to think about the world as a whole, and engage
a range of clients, suppliers, and contractors in multiple countries to
survive if they like to expand internationally. SMEs represent big spectrum of businesses, from financial services to retail. They face a number
of obstacles as they plan their international trade strategies, including
unreliable infrastructure, prohibitive set-up costs and unstable politics.
Economist Intelligence Unit reports are strives to identify the key issues
that small and medium enterprises (SMEs) cope with as they expand
internationally and to outline how companies have successfully resolved
these challenges. They discuss how high growth small and mid-sized
enterprises (SMEs) are scaling their organisations to provide resources
Izabela Łęcka – Professor. PhD in Geography, Institute for Regional
and Global Studies, University of Warsaw. Her research concerns global
problems in the contemporary world and medical geography. The areas
of interest are North Africa and Middle East.

�170

Izabella Łęcka

for growth whilst ensuring flexibility to respond quickly to changes in
market conditions; the role of technology in scaling SMEs; and success
factors in scaling headcount. Most of the information is obtained in Delphi methods which is not a very comfortable source of information in
African businesses. It is interesting to analyze some of the key findings
from the report in context of African business challenges:
1) The majority of SMEs see international trade as vital for their survival,
despite the risks and costs associated with expansion. While 40 percent of respondents currently earned zero revenue from international
operations, a clear majority expect to derive between 11 and 50 percent of their revenues internationally in five years’ time. Majority
of all respondents agreed that international trade was vital to their
survival, with broader client bases and stronger revenue topping the
list of trade benefits.
2) Companies see growth opportunities internationally – but the challenges of entering
new markets are a bigger concern.
3) The vast majority of SMEs expand into markets that are similar to
their own. Given the risks of expansion, most SMEs with international
operations have those operations in markets that resemble their own.
4) Tapping into established local networks is a good way to limit the
costs of expansion.
5) As far as developing markets go, China is the most attractive whereas
Africa is the least alluring.
What can we do with such an opinion? Can we identify any solutions?
Any indications?
Key words: Small and medium enterprises, global economic, African
business, Sub-Saharan Africa

* * *
Small and medium-sized enterprises (SMEs) have a crucial
role in development of world economy, mainly because small
firms ensure the majority of jobs in the whole world. Nowadays,
SMEs face the same macroeconomic problems as big companies
and have to fight for finding a niche in globalized business envi-

�Small and medium-sized enterprises (SMEs)...

171

ronment. They have to treat the world as one entity, and engage
number of clients, retailers and workers in many countries if they
want to survive and be competitive. SMEs are the big groups of
firms, engaging in finance services as well as e.g. selling. Their
existence is threatened by a number of problems, including questions about planning international strategy of development (the
infrastructure as well), enormous costs of restructuring and lack
of stability in the countries, which they want to cooperate with
(Scaling SMEs...2013).
Reports of the Economist Intelligence Unit describe the key
problems, which are faced by SMEs when they try to compete on
the global market. The majority of the data has been obtained by
the Delphi method, which unfortunately is a complicated tool to
be used, nor is it a credible source of information about African
enterprises. However, as the development of African entrepreneurship is indispensable, it is interesting to analyze the chosen key
conclusions of the report, in the context of business challenges in
Africa (Breaking borders...2014):
1. In the opinion of the majority researched SMEs, international
trade is important for them to survive, despite risk and costs caused
by the expansion. In the situation when 40 percent of respondents
calculated their current revenues connected with international activity as zero, the vast majority estimates to obtain 11–50 percent
of their income in next 5 years.
2. The majority of SMEs plan the expansion on the markets
similar to their own. Taking into consideration a risk related to
the expansion, the majority of SMEs think that they have a bigger
chance on markets reminding their own.
3. SMEs favor to develop their business in the location with
existing infrastructure, especially in telecommunication sector.
4. Good idea to limit the costs of expansion is to use the functioning local network.

�172

Izabella Łęcka

5. The most important factors which diversified costs of developing European and American business on the developing markets,
despite the corruption level, are the skills and competence of local
people.
6. China is the most attractive market of developing countries,
while Africa is the least.
What should be done with such an opinion? Can we draw any
conclusion for expansion of the African business on the international markets? Can Africa adapt ideas from China or other Asian
countries, which have undergone an economic boom during the
last 20 years?
The key condition is high quality of human capital, in the meaning of education and professional qualifications, which have an
impact on the creativity of economic sector. Well-educated people
are more innovative and open to high technologies and tools used
in every-day life.
The human capital, better known as human resources, plays an
important role in economic development. Human resources are
most often understood as the sources of knowledge, skills, health
and vital energy existing in every human and society. These sources
describe the human ability to work and to adapt to the changes
around, as well as to motivate to create new ideas. According to
the economists, the human capital is the most important factor
to develop technologies, services and innovation. It should be
supported by social capital, which is defined as the network of
connections and cultural capital, which includes knowledge and
skills of single human or society (Czerny A., Czerny M., 2006,
p. 284; Kuciński K., 1999, p. 53).
The following part of the article concerns the level of the education of the future African creative sector, i.e. the access of high- and
middle-educated people to the labor market, their international
cooperation in research and their effectiveness measured in the

�Small and medium-sized enterprises (SMEs)...

173

number of registered patents. The comparison with Asian countries, which are the example of success in international business,
provides the broader perspective.
More than 50 years ago, almost half of the world citizens
(43–50%) were illiterate, and the majority of them originated from
the so-called developing countries. Africa was the most affected
continent, where ca. 80–86 percent of people did not participate
in scholar education at all. Relatively high rates of literacy were
observed only in Democratic Republic of Congo which was a Belgium colony, where 35–40 percent of the society was able to read,
following Madagascar (30–35 percent) and Egypt (26 percent)
(Kaczmarek T., 1998, p.285).
Accordingly, in the half of the nineties of the 20th century, level
of literacy remained low in two main areas: Africa and Asia.
In Africa, indicators concerning the level of education in SubSaharan states are still the lowest in the world. In the beginning of
21st century only two third of men and one third of women were
able to read (World Education Report, 2000).
The second area of illiteracy is Asia, particularly South Asia.
Even in the late fifties and the sixties of 20th century in most
countries of Middle East, South Asia and Indochina, the illiteracy rate reached 80 percent, but in several countries of these
regions this indicator was even higher. 30 years later, in majority
of Middle East states, 75 percent of adult citizens were able to
read and write. The highest rate of literacy was noted in Israel
and the so-called Asian Tigers (90 percent and more), where
development of education system was accompanied by dynamic
economic growth in the seventies and eighties of 20th century
(Kaczmarek T., 1998, p. 284).
Besides the literacy indicator, effective method to examine the
education quality is to measure an average time of scholar education. People living in high developed countries spend at school

�174

Izabella Łęcka

more than 10 years. In turn, in Africa (e.g. in Burkina Faso, Nigeria,
Chad, Somalia) and in less developed Asian countries (Afghanistan,
Bhutan) the average education time is under 1 year. This indicator
well illustrates a social-economic gap between the richest and the
poorest countries (Kuciński K., 1999, p. 283).
In most economies (especially in developed ones), innovations in
50 percent cases stemmed from the company staff so they depend
on education of people who work in the enterprise. Thus, the appropriate quality of education and science research are the main
factors of innovative economy growth. Relation between education
and innovation is a long term process of indirect character. The
scientific results are helpful to make the education more modern,
yet well-educated human has more chances to be innovative. It
could be said that the education system has a bigger influence
on innovation level of economy even than system of scientific research. Although in contemporary world new technology markets
are dominated by huge international corporations, high speed of
new technology development creates new niches of specific technological chances, available for less developed countries as well
(Wierzbicki A., 1995).
It should be noted, that the biggest potential of people of 20–24
years, who are able to finish studies and work using high technologies and know-how, live in China. However, it will be surpassed by
India soon and then by African countries (all together) (Science
&amp; Engineering Indicators, 2004, p. 34).
The number of graduated young people living in Sub-Saharan
Africa (Burkina Faso, Ethiopia, Mozambique) has varied from
1 percent in the beginning of new millennium to few percent in
2005. In 2010 the average rate of youngsters who finished the
high school was higher and reached 40 percent (Global Education
Digest, 2012). Unfortunately, students rarely choose technical or
engineering studies (World Education Indicators 2005).

�Small and medium-sized enterprises (SMEs)...

175

Several Asian states, especially those politically unstable, still
have a huge problem with education on the third level.
Top 10 African universities (4 International Colleges &amp; Universities, 2013) are universities from South Africa (the University of
Cape Town, the University of Pretoria, Universiteit Stellenbosch, the
University of the Witwatersrand, the University of South Africa),
four Egyptian universities (The American University in Cairo, the
Cairo University, the Mansoura University, the Alexandria University), as well as the University of Dar es Salaam in Tanzania.
Simultaneously, in the last decade the universities of East,
South-East and South Asia (even without Japan) have made much
bigger progress in the quality of education. On the list of the best
world universities (QS Top World Universities, 2014/2015), in top
100 there are 12 Asian schools (excluding Japan) meanwhile the
University of Cape Town has been ranked on 171 place and the
University of the Witwatersrand on 318 place.
Among the best world universities there are schools from Hong
Kong, China, South Korea and Singapore. Thus, this is not surprising that these states are able to create innovation and added value
in relation to actual knowledge. It is well visible in the number of
scientific articles, inventions, as well as rising export and a growing number of scientists and engineers (Science and Technology
..., 2007).
Since the nineties of 20th century, the number of people in Asia
obtaining a doctoral degree in science and engineering (S&amp;E)
faculties has risen, reaching 24.9 thousands in 2001 (Table 1).
Similar level was noted in the United States (26–27 thousands in
2001–2003) and it was nearly doubled in European Union (40–42
thousands in 2001–2003). 45 percent of Asians, who are doctors
in science and engineering faculties, have a Doctor of Engineering
degree (EngD), twice more than in EU or the US. (Asia’s rising...,
2007, p. 4).

�176

Izabella Łęcka

Table 1. The number of doctorates in science and engineering (SE)
in Asian countries
Field/The year
of reaching doctoral degree
All disciplines
(Science&amp;Engineering) (S&amp;E)

Asia

China

India

South
Korea

Taiwan

1995

15, 192

3, 417

4,000

1,920

650

2000

23,584

7,304

5,395

2,865

931

2001

24,874

8,153

5,394

2,956

970

2002

NA

9,523

5,527

3,225

1,069

2003

NA

12,238

6,318

3,192

1,167

1995

6,096

1,659

335

938

373

2000

11,163

4,484

723

1,654

502

2001

11,242

4,341

778

1,638

521

2002

NA

5,252

734

1,899

587

2003

NA

6,573

779

1,868

656

Doctorates on engineering

NA (not available). According to International Standards Classification of Education (ISCED 97), S&amp;E
contains the following fields: education, humanities and arts, social sciences, business and law, business and administration, science, engineering, manufacturing and construction, agriculture, health
and welfare, as well as services (www.uis.unesco.org/TEMPLATE/pdf/isced/ISCED_A.pdf, pp: 39–45).
Source: Asia’s rising science and technology strength, 2007, p. 5; changed.

China visibly leads the „production” of Doctors of Engineering
ahead of other states in the region. It is also well observed that
in India the number of EngD is relatively small, only two times
bigger than in South Korea, which population is definitely smaller
(Table 1).
Moreover, a lot of young people decided to prepare their doctorates in well-developed states. It means that the real number of
doctors with Asian origin is much higher.
Many students from Third World were graduated not only in
the United States (pic. 1), but also in the Great Britain, France,
Canada and Japan. Annually, at the turn of 20th and 21st centuries,

�Small and medium-sized enterprises (SMEs)...

177

37 percent of doctorates on S&amp;E in the Great Britain were prepared
by foreign students. Half of that number concerned engineering.
In France more than 20 percent of doctorates were written by foreigners (20 percent of this number on engineering), in Germany
– 9 percent, in Japan – 14 percent. 44 percent of doctors on mathematics and IT in the Great Britain and 29 percent in France were
foreigners. Persons with doctoral degree who decided to return to
the country of the origin have had a huge impact on development
of science and research, as well as on building economic power of
their countries (Science &amp; Engineering..., 2004, p. 40).
Pic. 1. Regions of origin of foreign EngD in United States in 1990 and 2000.

Source: own work based on: Asia’s rising science and technology strength, 2007, p. 12.

In last couple of years the signs of success of Asian „Tigers” have
been visible primarily in science. Since 1991 Chinese scientists
have been the largest group of doctors of science and engineering
among Asian and EU citizens (from 1.5 thousand to 3.1 thousand
of Chinese doctors per year). From the middle of the nineties of
20th century there have been 3 times more Chinese doctors than

�178

Izabella Łęcka

Indians and 2.5 times more than Korean (having regard to the difference between demographic potential of these states). Moreover,
in last few years the number of publications written by Asian S&amp;E
scientists has significantly risen.
There is a small number of African students on American
universities in spite of the fact that United Nations led program
(USAID) which already 30 years ago envisaged support for the
development of science and technology in Africa. However, it was
interrupted in the beginning of the eighties of 20th century. Private
foundations made the similar decision. Nevertheless, for few years
the American and African cooperation on education and science
has been growing. A consortium of Ford, Rockefeller, Carnegie
and McArthur Foundations has renewed the investments in many
African universities. The consortium is planned to be supported
by other organizations. The cooperation will concern students’
exchange, training, science research and improvement of skills in
fields of health, agriculture, environment and private sector. The
main goal is to create the African leaders of entrepreneurship and
technology. (Lake A., Whitman Ch. T., 2006, p.122).
In years 1988–2001 in Sub-Saharan Africa, the number of articles published in ISI Citation Index fell, which is evidently related
to the shrinking science activity in this region. That was caused by
dramatically small activity of scientists in Nigeria and RSA, after
political changes in the nineties (Regional and ..., 2004). Nevertheless, these two countries accompanied by Kenya and Zimbabwe
are still on top list of places in Africa, where significant group of
scientists publish in prestigious world magazines. Excluding those
countries, publishing scientists become also from Cameroon,
Ethiopia, Senegal, Tanzania and Uganda. Science is much more
developed in North African countries and in the Middle East.
Although the science market is dominated by Western experts
(according to Zegeye and Vambe, 2006), the number of scientists

�Small and medium-sized enterprises (SMEs)...

179

with African roots has been growing dynamically. As authors suggest, „science production” is not free from the influence of political ideologies, thus governments should ensure the best conditions for science development. Although the number of publications
is growing each year in all African regions, the role of Africa in
global „scientific production” is still really insignificant. (pic. 2).
Pic. 2. The growth of number of working people with at least secondary
education in the world, years 1990–2000

Source: Barrow R.J., Lee J J., 2000, International Data on Educational Attainment, CID Working
Paper, 42, Center for International Development; quoted from: Asia’s rising science and technology
strength, 2007, p. 9.

For many countries spending on research and development
(R&amp;D) is a key factor of economic growth and prosperity. The
amount of R&amp;D spending is treated as an indicator of country’s
potential to implement technological innovations.
In poorer states spending on development of R&amp;D sector is really
crucial, because it shows political and economic will to connect
country with processes of global development and permanent
modernization of public life.

�180

Izabella Łęcka

Due to diverse level of economic development in Asia and Africa,
the scale of public spending on R&amp;D is different. The majority of
African countries and several poorer Asian states do not invest in
R&amp;D at all or they allocate only a little amount of money (Table 2).
In 2005–2012 spendings in Sub-Saharan Africa were the lowest
in the world (0.58 percent of region’s GDP), whereas in the same
period the East Asian countries spent 2 percent of GDP (World
Development Indicators: Science and technology, 2015).
Table 2. Spendings on R&amp;D in 2005–2012 in African countries (official
data only)
No.
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24

Country
Algeria
Botswana
Burkina Faso
ex Republic of Congo
Egypt
Ethiopia
Gabon
Gambia
Ghana
Kenya
Lesotho
Madagascar
Mali
Morocco
Mauritius
Mozambique
Namibia
Nigeria
RSA
Senegal
Tanzania
Uganda
Cape Verde
Zambia

R&amp;D spendings
(% GDP) 2000–2005
0,16
0,39
0,18
—
0,19
0,20
—
—
—
—
0,06
0,16
—
—
0,38
0,52
—
—
0,87
0,09
—
1,25
—
0,03

Source: own work based on World Development Indicators 2008, 2015.

R&amp;D spendings
(% GDP) 2005–2012
0,07
0,53
0,20
0,13
0,43
0,25
0,58
0,13
0,38
0,98
0,01
0,11
0,66
0,73
0,37
0,46
0,14
0,22
0,76
0,54
0,52
0,56
0,07
0,34

�Small and medium-sized enterprises (SMEs)...

181

The R&amp;D funds flow from a state budget (GERD – Government
Expenditure on R&amp;D), economy (BERD – Business Expenditure on
R&amp;D) and in much smaller scale from private non-profit institutions,
e.g. foundations (PERD – Private Expenditure on R&amp;D). The base
for deeper analysis of the modernization and innovation of states’
economies should be built on indicators concerning the structure
of spending and job creation in R&amp;D sector. Unfortunately it is
not possible due to lack of data in many African and Middle East
countries, as well as in less developed Asian states.
Investments on R&amp;D are simultaneously the reason but also
the consequence of economic development. Invested funds do
not come entirely from state budget. Part of money comes from
foreign investments of high developed countries on research in
dynamic developing countries. In American research prepared
by Kauffman Foundation (Hatzichronoglou T., 2008, p. 69–70),
international corporations marked the most important issues for
choosing the localization of R&amp;D investment in developing countries: the potential of growth, the quality of scientific staff, lower
cost of research, chances of cooperation with universities and
support in product sale. The most crucial differences concern the
role of intellectual properties and possibilities of preserving them
in developed and developing countries. It means that despite the
importance of preserving intellectual properties on the raising
markets and potential danger of steeling them, they do not seem
to be vital reasons to obey the law.
The amount of GERD shows the importance of political support
for development. The amount of BERD is the factor of interest of
business for development. The share of public spending on R&amp;D in
GDP depends on economy structure and export of a given country.
Bigger share of processing industry in export (particularly hi-tech)
means bigger investments related to R&amp;D.
The amount and structure of investment also depend on:

�182

Izabella Łęcka

– pro-export industry orientation, because the production located
on foreign markets has to maintain high and permanent innovation to be competitive (higher value of BERD);
– type of state technology policy. If the state supports only existing knowledge and assumes that import or wide use of foreign
technologies (particularly advanced technologies) gives better
results than own R&amp;D actions (what is characteristic for developing countries), GERD indicator will be relatively lower;
– high rate of depreciation of the results of R&amp;D and related capital
investments (buildings, equipment). It causes investment’s growth,
because it increases the costs and thus reduces the tax base;
– tax breaks for R&amp;D enterprises. When this kind of instruments
promoting R&amp;D is introduced to fiscal system, it evidences the
pro-investment state policy;
– higher investments on research and development are conducive
to the high share of large companies in the overall industrial
structure (higher value of BERD).
However, according to Maciej Grabski (2006), not GERD, but
the value of BERD is the most crucial indicator of innovation and
economic stimulator. Low value of BERD, ca. 30 percent, is characteristic for low-innovated economies.
It is impossible to say that African countries have important
contribution in modern entrepreneurship and high technologies. At
the same time Asian countries are deeply engaged in global hi-tech
market, products and services, as well as they spend a lot of money
investing in their own R&amp;D projects (Asia’s rising ..., 2007). It is not
known, what was the real beginning of this spectacular development.
According to Easterly (2008, p. 293–4), this process supposedly has
not been started due to the support of World Bank (as it is emphasized in World Bank publications), but thanks to young, creative
entrepreneurs. A good example is National Institute of Information
Technology (NITT), private IT school established in India by Rajendra

�Small and medium-sized enterprises (SMEs)...

183

Pawar i Vijay Thadani in the beginning of ‘80. They have quickly
decided to expand their activity, giving concessions for new schools
in the cities and countryside, where there was a demand for it. NITT
preserved its trademark very carefully by unified classes, teachers’
training and controls the standards of teaching. The project became
perspective and profitable. Similarly, India has reached a spectacular
success in providing IT services for American companies. The most
expensive firm on the Indian stock exchange ensures services to 138
enterprises ranked in Fortune 1000 and Global 500. The founder,
Mr Azim Premji graduated from the Stanford University.
In developing countries, most companies doing business in the
R&amp;D sector are foreign. Only 237 of 1250 biggest R&amp;D corporations
have huge budget and turnover about 130 million dollars per year.
Two third of them are American. 65 percent of them act in the IT
sector (including software) and 25 percent in biotechnology and
pharmacy (Hatzichronoglou T., 2008, p. 48).
Table 3. Research and development in Africa and the Middle East financed
by international corporations, with 50 percent share of United
States in 2004 (millions of US dollars)
Region/country
Africa
Egypt
Nigeria
RSA
others
Middle East
Israel
Saudi Arabia
Emirates
Others
South America and Caribbean

2004
28
2
D
23
0
875
872
D
2
0
726

D – secret data
Source: U.S. Direct Investment Abroad: Financial and operating data for U.S. Multinational Companies,
2004.

�184

Izabella Łęcka

The amount of spending on R&amp;D is an indicator which determines the growth of the number of registered patents or trademarks, as well as rising of export of new technology and technical
services. The patent’s activity is very often perceived as a measure
of country’s innovation. However, it is difficult to compare the
values of this indicator measured in different countries, due to
diversity of patent regulation. What helps to make it more useful
is an annual list of patents in USA, containing data of inventors’
nationalities (Table 4).
Table 4. Patents obtained in United States by individual inventors and
organizations from different parts of the world* in 2008. Source: own work based on: Patent statistics report available for
viewing, 2008; different schedules.
Region/
country/
territory
China
Hong Kong
India
South Korea
Singapore
Taiwan
Thailand
Malaysia
Philippines
Kenya
RSA

2004

2008

individual organizations’ ∑
patents**
patents

individual organizations’ ∑
patents
patents

83
59
16
262
12
1860
6
13
1
3
36

121
59
25
196
17
1065
3
1
0
1
19

200
139
278
3802
365
3423
0
43
17
3
14

283
198
294
4064
377
5283
6
56
18
6
50

Change
in years
2004–2008[%]
822
145
495
6977
296
4658
1
121
9
0
19

943
204
520
7173
313
5723
4
122
9
1
38

233
3
93
76,5
–17
8
–33
118
50
–500
–24

* The patent is included to the heritage of this country, from which came the first inventor on the list.
** The list of patents registered for a given country by the origin of the main inventor includes only
these organizations, which in 2004–2008 obtained at least 5 patents. The overall number of patents
could be larger.

Among the African countries, Egypt, Kenya and the RSA have
the larger number of patents, although the role of the RSA in the

�Small and medium-sized enterprises (SMEs)...

185

world science has been unfortunately falling down since the middle of the nineties of 20th century.

Conclusions
The development of SMEs in Africa is really vital, not only
because of expected incomes, but also regarding new jobs creation for the rising number of young people, who have just started
their professional carriers. It should be remembered that the economic success of Asian states was involved with the cooperation
with foreign companies, which chose Asia for expansion mainly
because of human capital. African countries have to try their best
to create the most friendly and flexible business environment. The
infrastructure gap will be reduced steadily, but it takes time and
capital, which is lacking in many countries’ budgets. Relatively the
most promising seems the plan for improvement of education of
young Africans. Thanks to educational investments Asian countries
have reached a spectacular economic success in 20 years. Such
a strategy should be repeated in Africa. If not, none international
aid will resolve the economic problems of Africa.
References
4 International Colleges &amp; Universities (2013), http://www.4icu.org/
topAfrica/, (access 15.04.2015).
Asia’s Rising Science and Technology Strength. Comparative Indicators for
Asia, the European Union and the United States, (2007), National
Science Foundation, Division of Science Resources Statistics, NSF
07-319, Arlington, VA, http://www.nsf.gov/statistics/nsf07319/
pdf/nsf07319.pdf,(accessible 15.04.2015).
Breaking borders: From Canada to China, barriers overshadow growth for
expanding SMEs, (2014), A report from The Economist Intelligence

�186

Izabella Łęcka

Unit Ltd., http://www.economistinsights.com/countries-tradeinvestment/analysis/breaking-borders, (accessible 11.01.2015).
Czerny A., Czerny M., (2006), Czerny A., Czerny M. red., 2006, Encyklopedia Szkolna WSiP, Warszawa.
Easterly W., 2008, Brzemię białego człowieka, Warszawa.
Global Education Digest (2012), Opportunities lost: The impact of grade
repetition and early school leaving, http://www.uis.unesco.org/
Education/Documents/ged-2012-en.pdf, (accessible 20.03.2015).
Grabski M.W., (2006), Między rządem i nauką – źródła konfliktu, „Nauka”, 4.
http://www.portalwiedzy.pan.pl/images/stories/pliki/publikacje/
nauka/2006/04/N_406_03_Grabski.pdf, (accessible 6.12.2009).
Hatzichronoglou T., (2008), Recent trends in the internationalisation
of R&amp;D in the enterprise sector special session on globalisation,
Directorate For Science, Technology And Industry Committee on
Industry, Innovation and Entrepreneurship, Working paper in statistics, DSTI/EAS/IND/SWP(2006)1/FINAL, OECD, http://www.
oecd.org/dataoecd/27/59/40280783.pdf, (accessible 2.12.2009).
Kaczmarek T., (1998), Ludność świata, in: Kostrzewski A., Koralewski
T., Matykowski R., red., Wielka encyklopedia geografii świata, t.12,
Wydawnictwo KURPISZ, Poznań.
Kuciński K., (1999), Gospodarka współczesnego świata, in: Kostrzewski A.,
red., Wielka encyklopedia geografii świata, vol. 16, Wydawnictwo
KURPISZ, Poznań.
Lake A., Whitman Ch.T., red., (2006), More than humanitarianism:
a strategic US approach toward Africa, Report of an Independent
Task Force, 56, Sponsor: Council on Foreign Relations, New York,
http://www.scribd.com/doc/292543/CFR-Africa-Task-ForceWeb?autodown=pdf, (15.04.2015).
Patent statistics report available for viewing. Reports breakouts by geographic origin, (2008), United States Patent and Trademark Office, http://www.uspto.gov/web/offices/ac/ido/oeip/taf/asgstc/
regions.htm, (9.12.2009).

�Small and medium-sized enterprises (SMEs)...

187

QS World University Rankings (2014/15), http://www.topuniversities.
com/university-rankings/world-university-rankings/2014#sor
ting=rank+region=6+country=+faculty=+stars=false+sear
ch= (9.12.2009).
Scaling SMEs: Building a flexible platform for growth, (2013), A report by
the Economist Intelligence Unit Ltd., http://www.techrepublic.
com/resource-library/whitepapers/the-economist-report-scaling-smes-building-a-flexible-platform-for-growth/, (accessible
12.01.2015).
Science and Engineering Indicators (2004), vol.1, National Science Foundation, Division of Science Resources Statistics, NSB 04-1, Arlington, VA, http://www.nsf.gov/statistics/seind04/pdfstart.htm,
(accessible 19.04.2015).
Science and Technology Investments Strengthen Asia’s Economic Future, (2007), Future Press Release 2 August, National Science
Foundation, http://www.nsf.gov/news/news_summ.jsp?cntn_
id=109747, (19.04.2015).
U.S. Direct Investment Abroad: Financial and operating data for U.S.
Multinational Companies, (2004), U.S. Department of Commerce,
Bureau of Economic Analysis, http://www.bea.gov/international/
pdf/usdia_2004/Table III Group/IIItables-j1_j10.pdf, (8.12.2009).
Wierzbicki A., red., (1995), Nauka i technologia, Komitet Badan Naukowych, Urząd Rady Ministrów – Biuro Pełnomocnika Rządu
ds. Integracji Europejskiej oraz Pomocy Zagranicznej, Warszawa.
World Development Indicators (2009). Reshaping Economic Geography,
2008, World Bank, Washington.D.C., http://siteresources.worldbank.org/INTWDR2009/Resources/4231006-1225840759068/
WDR09_22_SWDIweb.pdf, (accessible 19.04.2015).
World Development Indicators: Science and technology, (2015), http://
wdi.worldbank.org/table/5.13, (accessible 19.04.2015).
World Education Indicators (2005), Education trends in perspective,
UNESCO Institute for Statistics, OECD, Paris.

�188

Izabella Łęcka

World Education Report (2000), The right to education, UNESCO, Paris.
Zegeye A., Vambe M., (2006), Knowledge production and publishing in
Africa, Development Southern Africa, 23 (3, Sept.): 333–349.

�Kibona, K. and Shilla, B.

A Role of Saving in Solving
the Problem of Capital among SMEs
A case Study of SMEs in Iringa Municipality
Abstract
The study aimed at assessing the role of saving in solving the problem
of capital among SMEs in Iringa Municipality. The research was guided by
three objectives: to determine the sources of fund among SMEs, to compare
between the contributions of saving and other sources of finance to capital
structure among SMEs, and to examine factors affecting the level of saving
among SMEs owners. The research was guided by three research questions:
What are the sources of fund among SMEs, to what extent does saving
contribute to capital structure among SMEs, as compared to other sources
of finance, and what are the factors affecting the level of saving among
business owners? Cross sectional survey research design was employed to
collect data from SMEs owners in Iringa Municipality, who were selected
randomly. Data analysis was done using a Statistical Package of Social
Science (SPSS). Descriptive results were presented using frequency tables.
Linear regression model was used to assess the factors affecting the level
of saving. The findings revealed that the level of initial capital, number of
dependents and level of profit had significant effect on the level of saving.
Key words: SMEs, Savings, Source of Capital

Introduction
The small and medium scale industry is seen as the key to
Tanzania’s economic growth, alleviation of poverty and unemploy-

�190

Kibona, K. and Shilla, B.

ment in the country. Available data shows that SMEs contribute
about 40% to the country’s Gross Domestic Product (Tamara,
2006). SMEs are said to be 80% of registered businesses, each
employing between 5 and 99 people (Tamara, 2006). Promotion
of such enterprises is therefore of paramount importance since it
brings about a great distribution of income and wealth, economic
self-dependence, entrepreneurial development employment and
a host of other positive, economic uplifting factors.
According to the EU Survey report (2011), 74.8% of companies
used debt financing. Unsurprisingly, the use of debt financing increased with enterprise size class. Debt financing was used by 66.3%
of all micro-enterprises, 79.3% of all small enterprises, and 85% of
medium-sized enterprises. The difficulty of using own savings in
solving the problem of capital affects both developed and developing
countries, though mostly affects developing ones. Debt access among
emerging entrepreneurs has been a problem especially to youth who
lack collaterals as required by most of financial institutions.
Background of the Problem
Most of the African Small-Medium Enterprises struggle to
raise capital to establish and expand their businesses. According
to Kauffmann (2005), “Africa’s SMEs have little access to finance,
which thus hampers their emergence and eventual growth. Their
main sources of capital are their retained earnings and informal
savings, and loan associations, which are unpredictable, not very
secure and have little scope for risk sharing because of their regional or sectorial focus.
Over the past fifteen years, Tanzania has marked as one of the
developing countries on an ambitious and long process of economic,
social, and political reforms to improve the business environment
and to increase economic growth and reduce poverty. The Government approved the SME Development Policy in 2003. The policy

�A Role of Saving in Solving the Problem of Capital...

191

examines the contributions of the SMEs in the economic, social
and political reforms embarked by Tanzania for the past years, as
stipulated in the (FYDP); 2011/12-2015/16; “to improve the business environment so as to increase economic growth and finally
reduce the prevalent poverty level”.
Research Objectives
General Objectives
The main objective of the research was to assess the role of
savings in solving the problem of capital to the SMEs.
Specific Objectives of the Study
Researcher studied the problem by focusing on the following
specific objectives
1) To determine the sources of fund among SMEs.
2) To compare between the contributions of saving and other
sources of finance to capital structure among SMEs.
3) To examine factors affecting the level of saving among SMEs owners.
Research Questions
1) What are the sources of fund among SMEs?
2) To what extent does saving contribute to capital structure among
SMEs as compared to other sources of finance?
3) What are the factors affecting the level of saving among business owners?
Significance of the Study
The study is significant to SMEs owners and Government. To
SME’s, the results of this study will help them to work out various methods of accessing saving in raising and expanding capital
structure of their business. Suggestions and recommendations

�192

Kibona, K. and Shilla, B.

arising from this research are helpful to them in overcoming the
problems of financing their businesses. To the Government, the
study will compliment on the efforts of Government in promoting
development of SME’s. The results will create awareness on the
problems hindering SME’s level of saving for financing business
and hence recommendation on their solutions will give Government an opportunity to support SMEs in Tanzania.
Literature Review
Review of Relevant Theory: Pecking Order Theory
Myers (1984) argued that firms prefer internal finance to external one and, if resort to external finance becomes necessary,
debt finance is preferred to equity finance. If internal funds are
not enough to finance investment opportunities, firms may or may
not acquire external financing, and if they do, they will choose
among the different external finance sources in such a way as to
minimize additional costs of asymmetric information.
Conceptual Framework

�A Role of Saving in Solving the Problem of Capital...

193

Empirical Literature Review
Due to difficulties in accessing finances, many SMEs start with
personal savings, or finances borrowed from family and friends.
Okraku and Croffie (1997) argued that SMEs rely primarily on
personal savings of owners, business profits, family members or
friends for their financial needs (they have little or no access to
external credit). This is caused by high cost of borrowing which
leads SMEs to prefer mostly personal saving to loan. Having noted
that saving rates in Africa are generally estimated to be low and
stagnant, most of SMEs in Africa have earn low profit and have
large family size which lead to more consumption than saving.
Due to low profit, SMEs use that money for family purpose, which
reduces the level of saving for improving the business.
According to Nesta (2009), debt financing is the most widely
used form of finance as it is generally one of the least expensive
ways to raise finance. It is most suitable for established lower risk
businesses, with a stable cash flow to repay the debt. Lack of access
to finance has been cited as problem for SMEs, while information
on the financial performance and capital structure of SMEs is
generally unavailable. Within the access to finance category, credit
conditions relating primarily to interest rate, maturity, collateral
requirements and lending procedures were perceived to be the
most important limiting factors.

Methodology
Research Design, sampling and data collection
The study used cross-section survey design, the method was chosen as it is non-resource intensive in terms of time and money, but it
is capable of exploring the required data. The study was conducted
in Iringa Municipality, the areas with large number of SMEs varying
in characteristics. The targeted population specified by the researcher

�194

Kibona, K. and Shilla, B.

was the owners of small and medium enterprises located in Iringa
Municipality. The researcher used probability sampling method.
Data Analysis
Descriptive data were presented by using frequencies tables and
cross tabs which used responses from respondents and were analyzed by reflecting the objectives and goals. The answers provided
by the respondents were analyzed with descriptive statistics and
frequencies measures found on SPSS. Those kind of measures used
depend on the required analysis needed by researcher. Frequency
distribution table was used to present results of descriptive data.
To assess factor affecting level of saving, linear regression model
has been used. The linear regression used in this study is,
LoS = β0 + β1Age+ β2Sex + β3 Dependants
+ β4Profit + β6Capital + β7Education
Where LoS represents Level of Saving

Research Findings and Discussion
Respondent Background Information
Sex of Respondents
The finding shows that 32 (64%) of the respondents were male
and 18 (36%) were female, as shown in the table 1. It seems that
most of the businesses were owned by men. There is a need to
encourage women to get involved in entrepreneurship issues so
as to improve economy and welfare of their families.
Religion of the Respondents
Data show that, 36 (72%) of the respondents were Christian
while Muslim were 13 (26%) and Hindu were 1 (2%) of the re-

�A Role of Saving in Solving the Problem of Capital...

195

spondents. This variation occurred because researcher obtained
the respondents by using random probability sampling; though in
areas were the research was conducted Muslims and Christians
dominated rather than other religions such as Hindu. Religion has
a little impact on establishing businesses especially in this region,
unlike other places where religions have some sort of hindering
the involvement of some of the people in business.
Age of the Respondents
Data show that 26 (52%) were aged between 26–31 years,
followed by 8 (16%) percent of respondents aged 20–25 years.
The results therefore reveal that majority of the respondents, who
participated in the study were aged around 26–31 years, meaning
that youth have awaken on self-employment instead of waiting or
depending on working for the institutions/organization.
Education Level
Majority of the participants in this study were primary school
leavers, occupying 19 (38%) of the participants in the study. This
was followed by secondary school leavers by difference of 2 respondents having 17 (34%) of respondents. Then, respondents
who held diploma were only 6 (12%), followed by Certificate and
Degree holders occupying 4 (8%) each.
The results reflect that most of the owners of small and medium businesses were the ones who have low level of education
because 72% of respondents have primary and secondary education, while 28% of respondents have above secondary education.
The human capital theory postulates that the more educated and
experienced the individual, the higher the degree of success in
economic activities, so we expect to find a positive relationship
between human capital variables and business performance
(Chirwa, 2008).

�196

Kibona, K. and Shilla, B.

Location of the Business
Location of the business is another variable which contributes
a lot in the performance of the business, especially in the issues of
increasing capital in the business. The results show, that 16 (32%)
of the SMEs were located around schools and colleges, followed
by respondents located at roadside/footpath and commercial in
which each location has own 13 (26%) of the respondents in the
study. 7 (14%) of the SMEs were located in the market place and
1 (2%) of the respondents used mobile market.
3.1.6 Number of Dependents
Number of dependents is considered as the important variable in
this study. The study assumes that even the number of dependents
affects the increase of capital to the business. The results from findings show that majority of the respondents have 3–4 dependents
with having 20 (40%) of the total respondents, followed by 0–2
dependents and 5–6 dependents where both have 12 (24%) each.
And respondents who have more than 7 dependents cover only 6
(12%) of the respondents.
Level of Saving
The study wanted to explore the average level of saving per
day, where the researcher assumes that the level of saving has
a positive relationship with the access to own saving. Majority of
the respondents save 0–5,000 per day, which occupies 27 (54%)
of the respondents, followed by those who save between 5,001
and 10,000 by 13 (26%). Then, 4 (8%) of the respondents save
more than 20,000. Respondents who save 10,001–15,000 and
15,001–20,000 occupy 3 (6%) of the respondents. This means
that the majority of the SMEs have a low level of saving which
can lead to little access to own saving because researcher believes,
that saving determines the accessibility of own saving.

�A Role of Saving in Solving the Problem of Capital...

197

Table 1: Distribution of Respondents According to Daily Average Saving
Daily Average Saving
0–5,000
5,001–10,000
10,001–15,000
15,001–20,000
20,001+
Total

Frequency
27
13
3
3
4
50

Percent
54
26
6
6
8
100

Level of Profit
Findings show that 21 (42%) of the respondents make profit between 10,001 and 20,000 per day, followed by respondents who earn
a profit between 0 and 10,000 per day by having 18 (36%). 9 (18%)
of respondents making profit of 30,001+ per day and 2 (4%) of respondents make a profit between 20,001 and 30,000 per day. This
means that the majority of the respondents earn a low profit per day
whereby this can be caused by the small size of their businesses. This
may hinder not only accessibility of their own saving but even other
sources of finance which lead to difficulties on increasing capital.
Contribution Saving to Capital Structure
From the findings it results that saving contributes by 69.49%
on average and another source of finance contributes by 30.51%
on average to the capital structure of the SMEs. This means SMEs
have more access on saving from the level of starting their business
and lead to operate under little pressure which can help them to
make profit instead of focusing on the debt finance, which can
lead them to get low profit or to operate under loss.
Results of Linear Regression
Table 2: Model Summary
Model

R
.821

R Square
.674

Adjusted R Square
.629

�Kibona, K. and Shilla, B.

198

Based on our model, the correlation is 82.1%, which indicates
a good level of prediction. Independent variables explain 62.9%
of the variability of level of saving which indicated through R2
value which is a relative strong association between independent
variables and dependent variables.
Table 3: Linear Regression
Model

Unstandardized
Coefficients
B

(Constant)
Gender
Initial Capital
Education
Age
Number of Dependants
Level of Profit

.206
–.043
1.162
.132
.132
.332
.980

Std. Error
.395
.252
.358
.304
.395
.160
.245

Standardized
Coefficients

t

Sig.

.520
-.170
3.249
.435
.334
2.082
4.007

.606
.866
.002
.666
.740
.043
.000

Beta
–.016
.420
.048
.042
.254
.389

Results of Linear Regression
The results in Table 3 show that capital, level of profit and
dependents are all statistically significant to the level of saving,
which means their p-value is less than 0.05, while other variables
including age, education and gender are statistically insignificant
to the level of saving (p&gt;0.05).
Predictors of the level of saving with Capital (b=1.162, p=0.002);
capital coefficient is positive, which means SMEs with high capital
have predicted to save more than the ones who have used low capital
in their business and the results mean, that if the capital increases to
the business in one unit, the level of saving is predicted to increase
by 1.162, too. Level of profit (b=0.98, p=0.000), which means SMEs
which earn more profit per day have a chance of having a higher
level of saving than ones who have earned low profit per day: this
indicates, that as the level of profit increases by 1 TSH, the level of

�A Role of Saving in Solving the Problem of Capital...

199

saving will increase by 0.98 TSH. Dependants (b=0.332, p=0.043),
this means as dependents change by 1, the level of saving is also
going to change by 0.332 TSH.
Ambrose J. (2012), in his study tests factors for saving mobilization in which one of the variables was dependency level, shows
that the dependence level was statistically significant to saving
mobilization. The results show that the number of dependents
and the savings for growth show very significant variation at 0.01
level of significance (F = 4.99, df = 3), p = 0.002) showing that
the dependency level is a factor with an immense influence on
savings mobilization for growth of woman enterprises.
From the results the researcher concludes that capital, profit
and dependents related to the level of saving of the SMEs, as these
variables change, lead to the change of the level of saving of the
SMEs. SMEs should improve capital of their business, which may
lead to increase the profit and their level of saving.

Conclusion and Recommendations
Conclusion
First question wanted to know sources of fund among SMEs
and sources considered in this objective were: savings, profit, loan
and friends/family. Findings show that SMEs mostly use their own
saving in the processes of increasing capital to their business.
Saving is a loan taken to increase capital which represents other
sources of finance. Second question wanted to know the contribution on own saving and other sources of finance on to capital structure among SMEs. The findings show that own saving contributes
a lot to the SMEs capital structure, whereby own saving occupies
69.49% on the capital structure of the SMEs while other sources
of finance have only 30.51% in the capital structure of the SMEs.
This data valuated from the start-up capital of the respondents.

�200

Kibona, K. and Shilla, B.

Third question wanted to examine factors for accessibility of own
saving. Through various literature reviews which deal with the accessibility of capital, researcher formulates different independent
variables whereby researcher thinks that they contribute to the
accessibility of own saving.
Researcher uses the following variables gender including
age, sex, dependents, capital, level of saving and level of profit.
Through the linear regression test, it shows that capita, profit
and dependents are statistically significant to the dependent
variable, which means that only this variable can determine
the accessibility of own saving to the SMEs or increasing their
capital to the business. Even if other variables show that they are
insignificant in determining the accessibility of own saving but
the researcher thinks that some of them clearly have impact on
the accessibility of own saving because on the analysis, which
use cross tabs, some of them show that they have impact on the
accessibility of their own saving.

Recommendations
The study recommends the following: SMEs should put more
efforts on using own saving in establishing and expanding their
business. This will help them to increase their level of profit. When
they use more loans on establishment and expanding businesses
even the level of profit and saving will decline because they should
repay the loans provided.
References
Ambrose, J. (2012). Savings mobilization for growth of women-owned
entrepreneurial ventures in Kenya. “International Journal of Business and Social Science” Vol. 3 No. 15.

�A Role of Saving in Solving the Problem of Capital...

201

European Union (2011). SMEs access to finance, Ipsos Mori.
Myers, S. (1984). Finance Theory and Finance Strategy. Institute of
management sciences.
NESTA (2009). “Reshaping the UK Economy”. The Role of Public Investment
in Financing Growth. Business Economics and Skills.
Kauffmann, C. (2005). “Financing SMEs in Africa”. Policy insights No. 7.
Africa Development Bank.
Kamara, H., (2013). European Small Business Finance Outlook, “Research
&amp; Market Analysis”, Luxembourg.

��conclusions
The conference held at the University of Iringa was an exceptional opportunity for the Polish and Tanzanian researchers to
meet regardless of physical distance separating these faraway
countries. In fact, they share not only similar experiences of the
socialist system but also common problems of the contemporary
world. The meeting broadened our general knowledge by adding
a wide variety of both theoretical and empirical approaches and
also paved the way for publication of this volume. Unfortunately,
some of the authors who had participated in the conference did
not manage to send their papers. Nevertheless, we do hope that
the collected texts will suffice to acquaint the potential readers
with multifaceted aspects of sustainable development. Contemporary times confront us with increasingly demanding tasks to
better ourselves, to improve our scientific and didactic work, and
to enhance the surrounding world. However, we can face these
civilizational challenges only once we realize the necessity of sustainable development and timely avert all negative phenomena
caused by ourselves. We believe that this book will trigger reflection and inspire discourse both among scientists and students. We
also hope that the Tanzanian-Polish conferences will be held in
the future on a cyclical basis, as suggested by Prof. Nicholas Bang,
the chancellor of the University of Iringa.
Maciej Ząbek

���</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6473" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6453">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/db85b2bd1a05046f74758d32d28398f3.pdf</src>
        <authentication>21f16f8ec6dd74ff6096a93b1a56374e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77052">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:708</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77053">
                <text>1970</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77054">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:652</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77055">
                <text>Nowa dziedzina deficytowa - etnografia Europy / ETNOGRAFIA POLSKA 1970 t.14 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77056">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1970 t.14 z.2, s.207-214</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77057">
                <text>Zadrożyńska-Barącz, Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77058">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77059">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77060">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77061">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77062">
                <text>.Etnografia P o l s k a " , t. X I V z. 2

A N N A

Z A D R O Z Y N S K A - B A J R Ą C Z

NOWA DZIEDZINA DEFICYTOWA

— ETNOGRAFIA

EUROPY

1

K u l t u r ę ludową poszczególnych krajów europejskich przyzwycza­
iliśmy się rozważać najczęściej w powiązaniu tylko z ich historią, pro­
blemami gospodarki czy przemianami społecznymi. Rzadko umieszczamy
je na szerszym tle. I tak na przykład w etnograficznych rozważaniach
nad Polską w najlepszym wypadku nawiązujemy do Słowiańszczyzny
(pojęcia, którego realność już niejednokrotnie kwestionowano) czy do
terytoriów geograficznie sąsiednich. Nigdy prawie nie prowadzi się
rozważań nadających problematyce szczegółowej charakteru egzemplifikacji procesów dziejących się na całym terytorium Europy i zrozumia­
łych tylko w ujęciu całościowym, tłumaczących jednocześnie prawidło­
wości jak i wyjątkowe wypadki w kulturze Europy.
Przyczyny takiego traktowania zjawisk europejskiej kultury ludowej
tkwią w genezie i historii etnografii. Przyczyny te uwarunkowane nie­
zwykle skomplikowanymi w Europie procesami politycznymi, gospo­
darczymi, społecznymi i kulturalnymi doprowadziły po pierwsze do
różnic zainteresowań pomiędzy Europą zachodnią a środkową i wschod­
nią i preferowania innych badań. Następnie doprowadziły do wyodręb­
nienia się w ramach zainteresowań europejską kulturą ludową do tego,
co G. de Rohan-Csermak nazywa „szkołami narodowymi".
Kraje Europy zachodniej w związku z rozwijającym się kapitali2

1

N i e s ą d z ę , by t e n k o m u n i k a t m ó g ł w y c z e r p a ć c a ł o ś ć p r o b l e m a t y k i d o t y c z ą c e j
etnografii E u r o p y . P o w i n i e n j e d y n i e j ą n a s z k i c o w a ć i z a s u g e r o w a ć k i e r u n k i r o z ­
w a ż a ń i s y t u a c j i w s p ó ł c z e s n y c h b a d a ń w tej d z i e d z i n i e . N a z w i s k a u c z o n y c h spo­
tykane w t e k ś c i e są n a z w i s k a m i n a j c z ę ś c i e j doskonale z n a n y m i w n a s z y m ś r o d o ­
w i s k u . Dlatego t e ż n i e s t a r a m s i ę p o d a w a ć a n i d o k ł a d n y c h b i b l i o g r a f i i p r a c w y ­
mienianych badaczy, ani c h a r a k t e r y z o w a ć ich postaw teoretycznych. T y m r ó w n i e ż
tłumaczę małą ilość przypisów.
2

G . d e R o h a n - C s e r m a k , L e s écoles
ethnographiques
nationales
et
L'eth­
nologie européene,
[ w . ] Vie
Congres
Internationale
des Sciences
Anthropologiques
et Ethnologiques,
P a r i s 30 j u i l l e t — 6 a o û t 19(60, M u s é e de l ' H o m m e , P a r i s 1963,
s. 237-243.

�208

ANNA

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

stycznym systemem produkcji zmuszone zostały do rozszerzania swych
rynków zbytu drogą ekspansji kolonialnej. Ekspansja ta przybiera na
sile szczególnie w wieku X I X , kiedy to bardzo wyraźnie polityka kra­
jów Europy zachodniej kieruje się prawie wyłącznie na zdobywanie
nowych kolonii i utrzymanie wpływów na terytoriach już posiadanych.
Wiąże się to w sposób oczywisty z koniecznością rozwoju zainteresowań
badawczych w krajach kolonialnych w celu właściwego nimi zarządzania
i eksploatacji. Jednocześnie na plan dalszy przesunięto badania nad
własną kulturą ludową, t y m bardziej że bodźców do tego typu badań
w postaci na przykład ograniczenia samodzielności politycznej kra­
je te nie posiadały. Dlatego to w Europie zachodniej wyodrębnia się
dość wcześnie antropologia kulturalna czy społeczna jako dziedzina
zajmująca się teorią i metodologią badań nad społecznościami „pier­
wotnymi", lecz nie uwzględniająca prawidłowości rozwoju i przemian
kultury w społecznościach europejskich. Badaniami tego typu zajmują
się geografia i ekonomia.
3

Kraje Europy środkowej i wschodniej, zamieszkane przeważnie przez
Słowian, o niskim w porównaniu z Zachodem poziomie gospodarki,
o skomplikowanej historii i konfliktach politycznych, musiały szukać
uzasadnień swych dążności separatystycznych w stosunku do, krajów
nad nimi dominujących. Walki narodowowyzwoleńcze, u których podłoża
leżały przede wszystkim trudności natury ekonomiczno-społecznej, wska­
zywały na konieczność zasadniczych reform ustrojów gospodarczych,
a te z kolei wymagały samodzielności politycznej. Ideologie ruchów
narodowowyzwoleńczych podkreślają więc wady ekonomii i ucisk na­
rodu. Nawołują do wystąpienia społeczeństwa przeciw zaborcom w imię
własnej historii, tradycji, kultury. W kulturze natomiast poszukują
pierwiastków autentycznych, rodzimych, wyróżniających ją od kultury
zaborców. Za nurt najbardziej trwały i rodzimy uznana zostaje kultura
ludowa i ona staje się t y m elementem, na którym ideologie tego typu
ruchów w Europie środkowej i wschodniej opierają uzasadnienia dążeń
do samodzielności politycznej, i za pomocą którego odbywa się mobili­
zacja najszerszych kręgów narodu. Badaniami własnej kultury ludowej
zajęła się etnografia, włączając do swych rozważań poza rekonstruk­
cjami kultury ludowej próby opracowań teorii dotyczącej prawidłowości,
rozwoju i przemian tej kultury oraz jej stosunku do kultury zwanej
niekiedy elitarną.
Ten podział zainteresowań badawczych pomiędzy Europą zachodnią
a środkową i wschodnią należy wiązać ponadto z dużo wcześniej rozpo­
czętymi procesami ekonomicznymi obydwu tych części. Otóż w wieku
X I X obserwujemy już tylko efekty kilkuwiekowych tendencji różnicuG e o g r a p h i e h u m a i n e , é c o n o m i q u e et

sociale.

�ETNOGRAFIA EUROPY

jących. Z a c h ó d przechodzi bardzo w c z e ś n i e na gospodarkę typu kapita­
listycznego z oczywistym p o ł o ż e n i e m nacisku na rozwój p r z e m y s ł u .
W s c h ó d natomiast od okresu gospodarki folwarcznej k r o c z y ł prawie
w y ł ą c z n i e po linii produkcji rolnej . I o ile słuszne będzie charaktery­
zowanie gospodarki Zachodu jako gospodarki p r z e m y s ł o w e j z zapleczem
m o d e r n i z u j ą c e g o s i ę rolnictwa, o tyle gospodarka wschodu jest przede
wszystkim oparta na rolnictwie z bardzo słabo r o z w i n i ę t y m p r z e m y s ł e m .
Dlatego też warstwa związana z produkcją rolną a uznana za tę, która
przechowuje treści kultury określane jako najdawniejsze i charaktery­
styczne dla narodu, w krajach Europy środkowej i wschodniej jest
w a r s t w ą liczebnie najsilniejszą, s t a n o w i ą c ą j e d n o c z e ś n i e n a j w i ę k s z y
problem gospodarczy i kulturowy tej części kontynentu. O d w o ł y w a n i e
się w i ę c do niej, zainteresowanie jej ż y c i e m jest uzasadnione w wypadku
konieczności określenia narodu, kiedy n a l e ż y w y k a z a ć różnice z naro­
dem kraju zaborczego i p o d o b i e ń s t w a z narodami r ó w n i e ż w a l c z ą c y m i
0 w o l n o ś ć . K r a j e Europy ś r o d k o w e j i wschodniej nie m i a ł y w i ę c warun­
k ó w do rozwoju innych z a i n t e r e s o w a ń poza w ł a s n ą kulturą. Co w i ę c e j
nie m i a ł y potrzeby rozwijania tych zainteresowań, podczas gdy zainte­
resowanie w ł a s n ą kulturą i w ł a s n y m narodem s t a n o w i ł o najistotniejszą
k o n i e c z n o ś ć w dążeniu do samodzielności politycznej.
Badania w i ę c nad teorią kultury i k u l t u r ą w obydwu tych częściach
Europy przebiegają odmiennie i posiadają o d m i e n n ą egzemplifikację.
Istnieje wiele teorii kultury wypracowanych w badaniach nad s p o ł e ­
c z e ń s t w a m i plemiennymi. Teorie kultury ludowej rzadko n a w i ą z u j ą do
ich ustaleń i bazy p o j ę c i o w e j .
Znacznie później n i ż w badaniach nad s p o ł e c z e ń s t w a m i plemiennymi,
pod koniec wieku X I X , odnajdujemy w badaniach nad Europą n a w i ą ­
zania do o g ó l n y c h r o z w a ż a ń nad formami życia i kultury c z ł o w i e k a .
Wiąże się to z opracowaniem i zastosowaniem metody geograficznej
1 rozważań typu historycznego. N a l e ż y tu w y m i e n i ć przede wszystkim
nazwiska F . Ratzla, J . Brunhes'a, Vidal de la Blache'a, S. Passarge'a,
V . Jacoby'ego, A. Meitzena czy p ó ź n i e j s z e nieco r o z w a ż a n i a R. G r a d manna.
Zainteresowania w ł a s n ą kulturą l u d o w ą w krajach europejskich da­
tują s i ę na koniec wieku X V I I I i początek X I X , czyli wiążą s i ę z okre­
sem romantyzmu p o s z u k u j ą c e g o p i ę k n a w poezji ludowej i ludowej
literaturze ustnej. Wtedy to prawie we wszystkich krajach w y c h o d z ą
zbiory o p o w i a d a ń ludowych i pieśni, opisy o b y c z a j ó w itd. W Anglii
4

5

4

A . M ą c z a k , U źródeł
nowoczesnej
gospodarki
europejskiej,
O m e g a n r 81-82,
W a r s z a w a 1967.
O p i e r a m s i ę tu g ł ó w n i e n a a r t y k u ł a c h z a w a r t y c h w „ E t h n o l o g i a Europaea",
n r 1:1967 z. 1-2, o r a z n a a r t y k u l e R o h a n - C s e r r n a k ,
op. cit.
5

14 — Etnografia Polska, t. X I V , z. 2

�210

ANNA ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

wydaje je Th. Percy, w Niemczech — J. G. Herder, bracia Grimm,
w Rosji — Czułkow, w Szwecji — S. G. Geler i A. A . Afzelius, na
Węgrzech — G. Gaal, w Finlandii — E. Lännrot,, w Bułgarii — bracia
Miładinow, w Serbii — V. Karażić i t d . Stopniowo opisy te przeradzają
się w systematyczne badania i stają się odrębną gałęzią nauki — folklo­
rystyką. Ten drugi etap znaczą nazwiska Finów — A . Aarna i K . K r o h na, Niemców — J, Meiera i J. Boltego, Czecha — J. Polivki, Anglika —
S. Thompsona, Szweda- — C. W. von Sydowa, Węgrów — S. Solymossyego i J. Hontiego, Francuzów — A. van Gennepa i A. Sebillota, Estoń­
czyka — W. Andersona, Norwega — R. Chrystiansena, Holendra —
J. de Vriesa, Flamandczyka — M . de Meyera, Irlandczyka — S. O. D u i learga, Hiszpana — A. Espinosy czy Rosjanina — J. Sokołowa. Prace
opierają się o wypracowaną już metodologię zastosowaną konsekwent­
nie. Prace C. Brailoiu, B. Bartoka, V. Stoina, A. C. Väisänena, W. D a n
kerta czy E. Pittarda poszerzają zainteresowania folklorystów o sferę
twórczości muzycznej i prowadzą do zainteresowań sztuką ludową
w ogóle. Z tego samego okresu datują się zbiory strojów, rzeźby w drze­
wie, ceramiki, sprzętów oraz początkowe zainteresowania budownictwem
ludowym. Jest to w zasadzie początek europejskiej etnomuzeologii da­
jącej pierwsze materiały do późniejszych studiów nad kulturą mate­
rialną, prowadzone w oparciu o wszelkiego typu kolekcje i muzea.
Rozpoczynają się studia analityczne i porównawcze. Tu należy wymie­
nić nazwiska takich badaczy, jak H . Th. Bossert, J. Heierli, G. Palotay,
A. Spamer, A. Tzigara-Samurcas, J. Vydra, S. Erixon, L . de Hayos Sainz
itd. Jest to już zdecydowane wyjście poza etap opisu w etnografii. Ze­
brane materiały służą do opracowań pod kątem określonych teorii, naj­
częściej nawiązujących do nurtu historycznego w etnografii oraz zwią­
zanych z metodą geograficzną zapoczątkowaną przez Ratzla.
T

Jednocześnie ruchy narodowowyzwoleńcze dają bodziec do badań
etnogenetycznych. Najznakomitsze prace tego nurtu (cały czas świado­
mie pomijam historię etnografii polskiej) to gigantyczne monografie
dotyczące rozważań pochodzenia europejskich ugro-finów, nawiązujące
do migracji ludów Azji na tereny Europy. Trzeba t u wymienić znane
monografie U . T. Sireliusa i J. Jako.
Innym nurtem są badania dotyczące najdawniejszych dziejów euro­
pejskiej kultury materialnej, które szczególnie rozwinęły się w krajach
skandynawskich , co jednak nie wyklucza badaczy z reszty kontynentu.
Są to między innymi: Szwed A . Oldeberg, Norweg G. Gjessing, D u ń 6

6

K r a j e s k a n d y n a w s k i e n a s k u t e k specyficznego u t o ż s a m i e n i a k u l t u r y n a r o d o ­
wej z l u d o w ą 'bardzo w c z e ś n i e r o z p o c z ę ł y s y s t e m a t y c z n e z b i e r a n i e z a b y t k ó w k u l ­
t u r y l u d o w e j . N a j w c z e ś n i e j t e ż r o z w i n ę ł y u siebie m u z e a l n i c t w o etnograficzne.

�ETNOGRAFIA EUROPY

211

czycy A. Steensberg, P. V. Glob, G. Hatt, Finowie T. Itkonen, S. Pälsi,
Estończyk R. Indreko, Niemcy O. Paret, H . Reinarth, Francuz A. Varagnac, Szwajcarzy L . Rütimeyer i H . G. Waćkernagel, Anglik J. G. D.
Clark czy E. C. Curwen. Metodykę tych prac można już wiązać z me­
todami wypracowanymi nad społeczeństwami pierwotnymi. Z t y m też
nurtem należy wiązać badania nad technologią prowadzone we Francji
już współcześnie przez A. Leroi-Gourhana, włączającego materiał z te­
renów Europy w ogólne rozważania nad technologią, a prowadzące do
ustaleń teoretycznych dotyczących zachowań się człowieka w określo­
nym środowisku i dysponującego określonym wyposażeniem technicz­
nym. Następstwem tych prac. mogą być prace A. Bielensteina czy
P. Scheuermeyera. Badania tego typu oraz tradycja korzystania z me­
tody geograficznej doprowadziły do rozpoczęcia pracy nad atlasami
etnograficznymi w prawie każdym z krajów europejskich.
Innym jeszcze nurtem w badaniach kultury europejskiej są prace
francuskiej géographie humaine, économique i sociale. Badaniami t y m i
zajmują się tacy uczeni, jak P. George czy M . Bloch, interesujący się
osadnictwem wiejskim, gospodarką i związaną z nimi kulturą w per­
spektywie całego świata ze stopniowym zawężaniem do Europy i Fran­
cji. Nie odrywając Europy od innych kontynentów klasyfikują zjawiska
tu spotykane względem zjawisk analogicznych w reszcie ekumeny.
Nie sposób również nie wspomnieć o badaniach typu etno-socjologicznego nad instytucjami społecznymi, zwracających uwagę na wielopłaszczyznowość powiązań zjawisk społecznych, i to nie wyłącznie na
gruncie europejskim. Tu należy wymienić nazwiska A. Bacha, A. Spa­
mera, V. von Geramba, W. Presslera, R. Weissa, D. Gustiego, J. Caro
Baroja, J. de Vriesa, R. Corsa, A. Nesheima czy K . R. V. Wikmana. Uzu­
pełniające te zagadnienia badania nad prawem z punktu widzenia etno­
logii prowadzą K . Taganyi, R. Maunier, F. Kiinsberg, E. A. Virtanen.
W zasadzie rozwój dziedziny, którą chcielibyśmy nazwać etnografią
Europy, datuje się na początek naszego stulecia. Jednak przez jego
pierwsze ćwierćwiecze prace poszczególnych uczonych i badaczy były
izolowane w granicach własnych krajów i koncepcji. Niemniej narastała
wciąż konieczność porozumienia i wymiany doświadczeń. Stan wiedzy
i coraz większa liczba zajmujących się t y m tematem uczonych wyma­
gały już nie tylko porozumienia, ale również podjęcia pierwszych prób
zbiorowych opracowań czy nawet syntez. W roku 1925 wychodzi Atlas
der Völkerkunde
R. Karutza, a w 1926 — praca Illustrierte
Völkerkunde
G. Buscharia, gdzie między innymi znajdują się rozważania M . i A. Haberlandtów nad pojęciem etniki europejskiej oraz przegląd ludów po­
chodzenia indoeuropejskiego. Wreszcie w roku 1928 w Pradze odbywa
się Kongres Sztuk Ludowych, na którym spotykają się po raz pierwszy

�212

ANNA ZADROŻYŃSKA-BARĄCZ

najznamienitsi przedstawiciele badań nad Europą. Zasadniczym tema­
tem obrad stało się ujednolicenie używanej terminologii. Pojęcia wyko­
rzystywane w publikowanych pracach odzwierciedlały stanowiska teo­
retyczne poszczególnych uczonych. Ujednolicenie więc terminologii,
a t y m samym w pewnym stopniu ujednolicenie stanowisk teoretycznych
okazało się jednak niemożliwe. Przede wszystkim same koncepcje doty­
czące rozwoju kultury europejskiej nie zostały jeszcze dokładnie w y ­
pracowane. Nie istniała zatem możliwość ustępstw czy wyjaśnień. Ten
brak chociażby jednej zwartej koncepcji dotyczącej kultury Europy
skazał etnografię Europy na nurt boczny w stosunku do badań i teorii
wypracowanych w odniesieniu do społeczeństw plemiennych.
Niemniej stale postępująca potrzeba międzynarodowej współpracy
w tej dziedzinie doprowadziła do ponownego spotkania na kongresie
w Paryżu w 1937 r. W tym też roku wychodzi pierwszy numer czaso­
pisma „Folk-Liv" pod redakcją i duchowym patronatem Sigurda E r i xona. Po I I wojnie światowej uczeni i badacze problemów Europy zna­
leźli możliwości współpracy w ramach organizacji międzynarodowych
kongresów nauk antropologicznych i etnologicznych.
Obecnie mamy wiele dziedzin i prac badawczych, które składają się
na etnografię Europy. Każdy kraj posiada w tej dziedzinie pewne osiąg­
nięcia. Każdy kraj prowadzi u siebie prace badawcze typu monografii,
atlasów czy nawet prób syntez etnografii własnego kraju. Nadal jednak
problem stanowi regularna wymiana doświadczeń i konfrontacja włas­
nych osiągnięć z osiągnięciami innych. Nadal podstawową trudnością
jest widzenie całościowe procesu rozwoju i przemian w kulturze Europy,
niepanowanie nad procesami przebiegającymi w makrostrukturze i od­
biciem ich w tym, co zwiemy mikrostrukturą. Biorąc ponadto pod
uwagę podstawowe pojęcia, którymi posługiwaliśmy się do tej pory:
kultura ludowa, narodowa, elitarna, naród, lud, wieś czy miasto —
stajemy przed koniecznością zdania sobie sprawy, że zmieniły one dawno
już swoją treść, że znaczą dziś co innego i że stosowanie ich nadal w tra­
dycyjnym rozumieniu prowadzić może do nowych nieporozumień za­
miast wyjaśniać stare.
Nie znaczy to, że chcę proponować zupełnie inną terminologię, czy
tę uważam za zupełnie bezużyteczną. Uważam tylko, że jest niewystar­
czająca przy analizie procesów w społeczeństwach europejskich. Pro­
cesów, które już dawno przekroczyły granice państw i narodów. Nato­
miast zmiany treści wymienionych pojęć są wynikiem procesów gospo­
darczych typu industrializacji, przynoszących zmiany społeczne typu
urbanizacji. I obydwa te procesy znajdują odbicie w kulturze, którą
coraz częściej zaczynamy nazywać masową, w braku lepszego, bardziej
różnicującego terminu.

�213

ETNOGRAFIA EUROPY

Dlatego też synteza etnografii Europy nie może przebiegać po l i n i i
syntez kultury poszczególnych narodów czy krajów. Nie może obierać
d o w o l n e g o stanowiska teoretycznego, nie może być zbiorem d owolnych
monografii czy opisem krajoznawczym poszczególnych
części Europy. Musi iść po linii uzgodnienia stanowisk teoretycznych,
musi wieloaspektowo ujmować obraz kultury Europy współczesnej.
Rozpoczęta współpraca uczonych w tej dziedzinie na kongresie w Pa­
ryżu trwa nadal. W roku 1967 rozpoczęto wydawanie międzynarodowego
pisma „Ethnologia Europaea", którego założycielem ponownie stał się
S. Erixon i zespół skupiony wokół jego osoby. Komitet Redakcyjny tego
świetnie zapowiadającego się i rokującego olbrzymie nadzieje półrocznika stanowią uczeni ze wszystkich zainteresowanych krajów. Zestaw
artykułów w dwu pierwszych zeszytach tego pisma budzi zrozumiałe
zainteresowanie. Piszą S. Erixon, G. de Rohan-Csermak, A. Varagnac,
A. Hultkranz i inni znani badacze problemów Europy. Z inicjatywy
również S. Erixona odbywają się corocznie kongresy poświęcone Euro­
pie i regularnie publikuje się z nich sprawozdania w „Ethnologia Euro­
paea". Należy więc żałować, że zeszyty tego pisma dostajemy nieregu­
larnie i że Polska nie ma możliwości korzystania z wymiany doświad­
czeń podczas wspomnianych kongresów, których nie przerwała śmierć
ich założyciela. Jedynym przedstawicielem Polski na ostatnim (w 1968 r.)
kongresie w Lizbonie był prof. dr W. Dynowski.
W Polsce badania nad etnografią Europy ograniczają się do rozważań
prowadzonych w kilku ośrodkach uniwersyteckich. Stroną teoretyczną
problemów europejskich zajmuje się prof. W. Dynowski, zagadnieniami
szczegółowymi i powiązaniami z teorią kultury wypracowaną na spo­
łeczeństwach pierwotnych — doc. doc. A. Waligórski i Z. Sokolewicz,
zagadnieniami dotyczącymi pogranicza słówiańsko-germańskiego — doc.
T. Wróblewski. Należy tu również włączyć wszystkich badaczy Sło­
wiańszczyzny i Polski, którzy wnieśli wkład do badań nad Europą. Do tej
pory największym osiągnięciem w dziedzinie syntezy Europy jest program
wykładów z etnografii Europy dla studentów I I I i I V roku etnografii.
Program ten został zasadniczo opracowany przez warszawski ośrodek
uniwersytecki, lecz konsultowany był wiele razy ze wszystkimi innymi
ośrodkami uniwersyteckimi w Polsce, a ponadto z prof. Tokariewem
ze Związku Radzieckiego. Program ten zawiera część dotyczącą możli­
wości zastosowania dotychczas już istniejących teorii do rozważań i tłu­
maczenia procesów europejskich. Zawiera część omawiającą zasadnicze
typy makro- i mikrostruktur Europy oraz podstawowe procesy mające
7

' Pozostałe

zeszyty

„Ethnologia Europaea" są prawie nieosiągalne

bliotekach z niewiadomych przyczyn.

nawet

w

bi­

�214

ANNA

ZADROZYŃSKA-BARĄCZ

wpływ na ukształtowanie się obecnego obrazu Europy — etnicznego,
językowego, kulturowego. Obejmuje więc całość problematyki tak
z punktu widzenia historii, jak i przestrzennego tłumaczenia zjawisk
na terytorium Europy. Trudność w jego realizacji polega na tym, że
nie ma specjalisty mogącego pokusić się o ujęcie całości tej problema­
t y k i nawet przy dowolnej egzemplifikacji każdego zagadnienia.
Przedstawiona sytuacja badań nad etnografią Europy wykazuje, że
obecnie s t a n o w i ona dziedzinę chyba najbardziej deficytową polskiej
etnografii, by użyć terminu zapożyczonego z artykułu prof. Dynowskiego . Jest to dziedzina deficytowa ze względu na stronę teoretyczną,
materiałową, kadrę zajmującą się t y m i problemami (najczęściej i tak
ubocznie, dodatkowo), wymianę międzynarodową w dziedzinie informa­
cji, nie mówiąc już o możliwościach badań i zdobywania oryginalnych
materiałów.
Przez okres pięciu lat egzotyka •— w 1964 r. dziedzina jeszcze defi­
cytowa — odnalazła wielkie możliwości dzięki badaniom prowadzonym
przez ekspedycję mongolską, możliwości dokonania podsumowań dzięki
publikacjom książkowym, artykułom czy tomom studiów mongolskich.
I chociaż w wyniku współpracy z Bułgarską i Mongolską Akademią
Nauk zaplanowano w warszawskim I H K M P A N studia porównawcze
nad współczesnymi przemianami kultury oparte na materiałach zebra­
nych podczas badań w tych krajach i posiadanych materiałach z terenu
Polski, to jednak Europa — kontynent najbliższy, pozostaje nadal nie­
znana. Kontynent nie do zbadania i nie do zrozumienia.
8

8

t. 7:

W. D y n o w s k i ,
1964.

Z

dziedzin

deficytowych

etnografii,

„Etnografia

Polska",

J

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6474" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6454">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/03b10a2679314e72674c05de93842eba.pdf</src>
        <authentication>c43ce1c64acec4b7ab13d8c7e1318728</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77063">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:707</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77064">
                <text>1970</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77065">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:651</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77066">
                <text>Irlandia - dwa państwa, dwa narody / ETNOGRAFIA POLSKA 1970 t.14 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77067">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1970 t.14 z.2, s.197-206</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77068">
                <text>Zadrożyńska-Barącz, Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77069">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77070">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77071">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77072">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77073">
                <text>Cząść

II

„Etnografia Polska", t. X I V z. 2

ANNA

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

I R L A N D I A — D W A PAŃSTWA, DWA NARODY
Jeżeli w poprzednich rozważaniach na temat Irlandii konsekwentnie
pomijałam północną część wyspy, zwaną Ułsterem, płynęło to z koniecz­
ności wstępnego wyeliminowania zagadnień nie bezpośrednio związa­
nych z postawionym na początku problemem i uznanym przez nas za
najistotniejszy. Podyktowane było to również i tym, że właśnie Saorstat
Eire uważać można za końcowy efekt dążności narodu irlandzkiego do
samostanowienia politycznego, końcowy efekt procesów narodowotwórczych tej grupy ludności, którą wiąże się z najstarszym osadnictwem
Y P y i która stanowiła w porównaniu z innymi zamieszkałymi tam
grupami osadniczymi grupę autochtoniczną o bogatych tradycjach wła­
snej kultury i języka. I dlatego, wydaje się, procesy przebiegające na
terytorium Irlandii Południowej stanowią nurt zasadniczy i charaktery­
styczny w procesie tak kształtowania się narodu, jak przemian jego
kultury. Nurtem bocznym, uzupełniającym i przyczynowo związanym
z t y m nurtem zasadniczym, jest wyodrębnienie się z całości Ulsteru
i jego stosunki z Republiką. Krótkie chociażby ich omówienie staje się
więc koniecznym uzupełnieniem rozważanych do tej pory procesów ja­
ko efektu specyficznej sytuacji wytworzonej w trakcie historii całej
wyspy. Bez ich uwzględnienia zarys problemu byłby niepełny.
W t y m artykule chciałabym się zastanowić nad przyczynami poli­
tycznego wyodrębnienia się Ulsteru od reszty wyspy. Może w wypadku
Irlandii mamy do czynienia z istnieniem dwu narodów? Faktycznie
przecież istnieją dwa państwa. Chciałabym również, aby za pomocą
przytoczonej argumentacji można było wyjaśnić ostatnie wydarzenia
w Ulsterze .
w

s

l

1

wie

O wydarzeniach tych p i s a ł a prasa codzienna
kilka

ligijnej"
lików,

w

spośród
Ulster,

znanych

mi

artykułów:

i periodyki. P r z y t o c z ę t u

K. M a ł c u ż y ń s k i ,

Tło

„wojny

„ T r y b u n a L u d u " z 11 I 1969, n r 10(7200); H . Z d a n ,

„ P o l i t y k a " z 3 V 1969, n r 18(035); M . Z., Relikty

cie" z 23 I I 11969, n r 4(335).

średniowiecza,

Bunt

zaled­
re­
kato­

„Prawo i Ży­

�198

ANNA

ZADR02YŃSKA-BARĄCZ

Nie sugeruję na razie żadnej odpowiedzi na postawione pytanie o ist­
nienie dwu narodów. Wiele wskazuje, że być może tak właśnie jest,
mimo że obydwa państwa geograficznie stanowią jedność, że w obydwu
zamieszkuje ludność (wprawdzie różny jest jej procent) o tradycji tej
samej kultury i języka oraz świadomości odrębności w stosunku do
Wielkiej Brytanii. Niemniej istnieją w tym układzie dwu państw róż­
nice dość istotne i im właśnie chcę poświęcić trochę uwagi.
Na pewno wypowiedzenie się Ulsteru przeciwko zjednoczeniu z Re­
publiką Irlandii było wyrazem świadomości i poczucia wspólnoty części
północnej, o ile nie poczucia odrębności w stosunku do Eire. Oczywiście
grały tu rolę przede wszystkim względy polityczne, religijne. Jednak są
one wynikiem działania czynników nieco innej natury i wskaźnikiem
głębokich konfliktów wewnętrznych Irlandii uzasadnionych procesem
historii i warunkami ekonomiczno-społecznymi. Zespół tych czynników
tak silnie kształtował poprzez wieki poczucie świadomości z jednej stro­
ny wspólnoty, z drugiej — odrębności, że wypowiedzenie się w 1920 r.
U M e r u za pozostaniem w ramach Zjednoczonego Królestwa było możli­
we do przewidzenia.
Wyjaśniając to posunięcie Irlandii Północnej należy odwołać się do
historii osadnictwa wyspy i polityki Wielkiej Brytanii w stosunku do
tych terenów. Należy więc cofnąć się co najmniej do końca X V I wie­
ku, kiedy to po serii niepowodzeń Wielka Brytania zaczyna systematycz­
ną kolonizację prowincji Irlandii, zwanej Ulstrem. Leży ona najbliżej
jej wybrzeży i chociażby tylko z tego względu najlepiej do zaplanowa­
nej kolonizacji się nadaje. Plan polega na konfiskacie majątków irlandz­
kich rodów walczących przeciwko Anglikom oraz rozdzieleniu ich czy
wydzierżawieniu osadnikom uzależnionym od K r ó l e s t w a . Wtedy to
właśnie do Ulsteru napływają koloniści angielscy i szkoccy. Błędem
jednak jest mniemanie, że byli oni osadnikami dobrowolnymi. Przeciw­
nie, rekrutowali się z warstw określanych jako m ę t y społeczne i na
pewno nie marzyli o służbie dla Królestwa. Zostali jednak przez K r ó ­
lestwo postawieni w sytuacji bez wyboru — albo Irlandia, albo więzie­
nie za dokonane przestępstwa czy włóczęgostwo. Faktem jest jednak
bezspornym, że b y l i oni przeważnie protestantami, że zgodnie z projek­
tem kolonizacji otrzymali ziemię i stali się jej właścicielami, a w w y ­
padku dzierżawy płacili najniższe czynsze. W t y m też okresie kształ­
tuje się zasadniczy podział mieszkańców wyspy, z przez wieki prze­
t r w a ł y m utożsamieniem: Irlandczyk — to znaczy katolik, i obcy — to
znaczy protestant. Na dalsze losy Irlandii (z ULsterem) niemały wpływ
2

2

Dokładnie

Warszawa

1955.

tę

sprawę

omawia

T.

A.

Jackson,

Walka

Irlandii

o

wolność,

�199

I R L A N D I A — DWA PAŃSTWA

3

wywarła wojna pomiędzy Stuartami i dynastią O r a ń s k ą . Następnie
niezwykle krwawy najazd Cromwella i przywrócenie monarchii pozo­
stawiły niezatarte piętno w Irlandii w postaci długo obowiązującego
kodeksu karnego, który jawnie wprowadzał dyskryminację katolików .
Pogłębia to jeszcze bardziej istniejący już konflikt wewnętrzny pomię­
dzy celtyckimi i katolickimi Irlandczykami a „obcymi" protestantami
ekzekwującymi prawo w imieniu Korony. Lecz przeniesienie tego kon­
fliktu na płaszczyznę religii ukrywa jedynie narastające konflikty eko­
nomiczne, społeczne i narodowe.
Konflikty te nadal pogłębia polityka Wielkiej Brytanii, która wobec
przemian swej rewolucji przemysłowej potrzebowała przede wszystkim
rozszerzenia rynków zbytu i zapewnienia sobie zaplecza konsumpcyj­
nego . Takiej też polityce gospodarczej podlegała Irlandia. Nie została
natomiast przewidziana nawet w najdalszych projektach jako teren do­
godny do rozwoju przemysłu. Nieliczne inwestycje przemysłowe mogły
tu dotyczyć tylko terenów położonych najbliżej Królestwa, stosunkowo
pewnych politycznie i lojalnych wobec Korony. W t y m wypadku jedy­
nym regionem spełniającym takie warunki mógł być Ulster, i dlatego
tylko tu rozwinął się przemysł, i to nie na wielką skalę.
Jednocześnie religia, będąc od dawna podstawowym wskaźnikiem
przynależności narodowej, staje się dla katolickich Irlandczyków hasłem
niezależności i wyzwolenia narodowego, dla protestantów — poszuki­
wania rozwiązania w ramach Królestwa z obawy przed dyskryminacją
w wypadku zwycięstwa katolików. Jest to oczywiście schemat nieco
uproszczony. Pojęcia „katolik" i „protestant" można zastąpić terminami
oznaczającymi odrębne klasy społeczne, a wywodzące się z dwu różnych
i skłóconych narodów i reprezentujące odmienne interesy gospodarcze:
Irlandczycy-katolicy — drobni dzierżawcy ziemi, albo robotnicy czy
bezrobotni i Anglicy bądź Szkoci-protestanci — właściciele lub bogaci
dzierżawcy ziemi albo przemysłowcy.
4

5

Sześć hrabstw Ulsteru: Fermanagh, Tyron, Armagh, Down, A n t r i m
i Derry, wyłączonych z Republiki Irlandii zamieszkuje około 1 370 900
osób (w pozostałej części Irlandii mieszka ok. 3 mil.). W tym ludność
katolicka stanowi zaledwie 34% (podczas gdy w Eire — 95%). Najważ­
niejszymi miastami są Belfast (ok. 452 000 mieszkańców) i Londonderry
(około 51 000 mieszkańców) .
8

8

J a c k s o n , op. cit.
J a c k s o n , op. cit.
N p . A . M ą c z a k, U źródeł
81-82, W a r s z a w a 1967.
• C . B o u r n i q u e 1, Irlande,
4

5

nowoczesnej
P a r i s 1955,

gospodarki
s.

190.

europejskiej,

Omega

nr

�200

ANNA

ZADROŻYŃSKA-BARĄCZ

W obydwu tych miastach skupia się prawie cały przemysł Ulsteru.
I tak w Londonderry (dawne Derry) znajdują się huty żelaza i tartaki,
doki budowy i naprawy okrętów, fabryki drożdży, opakowań, biszkop­
tów i konserw m i ę s n y c h . Belfast natomiast jest przede wszystkim
ośrodkiem przemysłu włókienniczego. Pomimo nieźle rozwiniętego
przemysłu (w porównaniu z resztą Irlandii) rolnictwo również i w U l sterze odgrywa olbrzymią rolę. Na przykład w roku 1956 wartość pło­
dów rolnych wyniosła 93 m i l . funtów. Przewyższało to znacznie dochód
płynący z przemysłu okrętowego i tekstylnego wziętych łącznie .Obec­
nie rolnictwo przechodzi na'nowoczesny system upraw poprzez mecha­
nizację i rozwój gospodarki hodowlanej .
Najbardziej znanym na świecie irlandzkim produktem przemysło­
wym jest wysokogatunkowe płótno wyrabiane w Ulsterze. Dawna pro­
dukcja była rękodzielnicza. Rozwój wielkich fabryk tekstylnych głównie
w Belfaście wymagał coraz większej ilości surowca. Doprowadziło to do
powstania fabrycznej produkcji płótna i położyło kres rękodzielnictwu.
W latach 1950-1956 cech irlandzkich wytwórców płótna wydawał na
reklamę swoich wyrobów rocznie milion funtów szterlingów i reklamę
tę prowadził na całym świecie .
Podstawowy surowiec dla tej gałęzi przemysłu — len — uprawia
się w całej Irlandii od bardzo dawna. Natomiast wysokogatunkowe płót­
no zaczęto w Irlandii produkować pod koniec X V I I I wieku. Wtedy to
Francuz Crommwelin opracował udoskonalony system produkcji płótna
irlandzkiego. Unowocześnił przede wszystkim narzędzia poprzez sprowa­
dzenie najnowszego typu krosien. Wtedy to rozpoczęła się ekspansja i r ­
landzkich wyrobów płóciennych do wielu krajów Europy i poza konty­
nent. Prawie wszyscy mieszkańcy Ulsteru byli związani z produkcją
płótna — uprawiano len, przędzono, tkano. Rozwój produkcji płótna w tej
części kraju uzasadniały przede wszystkim niezwykle sprzyjające wa­
runki klimatyczne wymagane do poszczególnych części procesu tech­
nologicznego: bielenia, farbowania czy wykańczania .
Znanym na świecie wyrobem produkowanym w Ulsterze jest rów­
nież porcelana z Beleek (hrabstwo Fermanagh). Wyrób tej porcelany,
jej kształty i ornament wymagają pracy rąk człowieka i być może dla­
tego pozostanie ona zawsze wyrobem manufakturowym. Maszynowo od­
bywa się w Beleek jedynie mieszanie glinki z innymi surowcami.
7

8

9

10

11

'G.
8

9

, 0

1 1

Bi dwell,

B i d w e 11, op.
B i d w e l l , op.
B i d w e l l , op.
B i d w e l l , op.

Szmaragdowa

wyspa

cit, s. 331.
cit., s. 331, 33«, 340.
cit., s. 354.
cit., s. 354-355.

elfów,

Warszawa

1958,

s.

308.

�201

I R L A N D I A — DWA PAŃSTWA

Ze względu na podobne warunki geograficzne, podobne możliwości
produkcyjne, wspólną właściwie tradycję podstawowych zajęć i prac,
Irlandia Południowa i Ulster nie powinny wykazywać zasadniczych
różnic w kulturze ludowej. Natomiast odrębnie się kształtujące układy
społeczne w całości społeczeństwa powinny wprowadzić zasadnicze od­
rębności w całości kultury. A układy społeczne wynikają, jak wspo­
mniałam, w t y m wypadku z różnic związanych z osadnictwem i odmien­
nym rozwojem ekonomicznym obydwu części, znajdującym wyraz w nie­
co innych proporcjach pomiędzy przemysłem i rolnictwem.
Po osadzeniu kolonistów Ulster uzyskał od A n g l i i większe niż reszta
Irlandii swobody. Swobody te przyznano oczywiście dzierżawcom, prze­
ważnie imigrantom, nie-Irlandczykom. Przywileje te, jak np. prawo u czestniczenia w życiu politycznym Królestwa, stopniowo dały w efek­
cie pewną stabilność. Biorąc również pod uwagę rozwijający się tu
przemysł, można zaryzykować twierdzenie, że Ulster stał się prowincją
0 wyższej niż w pozostałej części wyspy, stopie życiowej. Tu również,
w przeciwieństwie do reszty terenów, wykształciła się klasa średnia,
może nie tak liczna, jak w Wielkiej Brytanii, lecz o dużym znaczeniu
dla gospodarki kraju. Klasa ta, prężna i przedsiębiorcza, była wynikiem
1 warunkiem zarazem istnienia i rozwoju przemysłu. Rozwój przemysłu
spowodował również powstanie klasy robotniczej i doprowadził do po­
wstania zorganizowanego ruchu robotniczego, związanego z angielskim
ruchem tego typu. I oto mamy dwie podstawowe różnice pomiędzy oma­
wianymi częściami Irlandii. Na południu nie istnieje prawie żaden prze­
mysł, w każdym razie trudno pod to miano podciągnąć produkcję bro­
warów i gorzelni, cementowni czy spożywczych fabryk przetwórczych.
Nie istnieje też klasa średnia burżuazji przemysłowej czy rolniczej .
Rolę wiodącą w narodzie przejmuje t y m samym stosunkowo nieliczna
inteligencja pochodząca z warstwy drobnych dzierżawców i rolników.
Inteligencja ta nie posiada zaplecza innej liczebnie i ekonomicznie sil­
niejszej klasy społecznej do przeprowadzania projektowanych reform
czy programu odrodzenia kulturalnego. Warstwa producentów rolnych
i niezwykle liczna grupa bezrobotnych, nie posiadając organizacji zabez­
pieczającej jej prawa, a t y m bardziej własnego programu zmian, emi­
gruje poza Irlandię. Naród więc w chwili powstania samodzielnego p a ń ­
stwa posiada w zasadzie strukturę społeczną nietypową dla społeczeństw
kapitalistycznych, jest ponadto niesamodzielny ekonomicznie, mało
zróżnicowany społecznie, nie posiada własnej grupy ludzi, zainteresowa­
nych w inwestowaniu w rozwój rodzimej gospodarki.
12

n

A. Z a d r o ż y ń s k a - B a r ą c z ,
Podłoże
dii, „ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. 13: 1969, z. 2, s. 97.

separatyzmu

kulturowego

w

Irlan­

�202

ANNA

ZADROŹYNSKA-BARĄCZ

Ulster przeciwnie — posiada, jakkolwiek niezbyt rozwinięty, prze­
mysł. Posiada klasę średnią, dążącą z jednej strony do podtrzymania,
a nawet rozwoju istniejącego przemysłu w oparciu o dofinansowanie ze
strony Anglii. Niemniej są to inwestycje dokonywane we własnym
kraju, podczas gdy w Irlandii Południowej cały kapitał uzyskiwany
przez irlandzkich właścicieli ziemi czy właścicieli drobnych przedsię­
biorstw, jest inwestowany w przedsięwzięcia za granicą. W Ulster ze
ponadto jako przeciwieństwo klasy średniej istnieje klasa robotnicza.
Wydaje się, że podkreślenie na razie chociażby tylko tych różnic daje
możność rozważania na temat istnienia dwu narodów irlandzkich.
Wróćmy i teraz do definicji L e n i n a . Biorąc jej elementy za zasad­
nicze warunki istnienia narodu, postawmy wstępną tezę (niekoniecznie
prawdziwą), że w Irlandii mamy do czynienia z jednym tylko narodem:
1. Musi tu istnieć etnicznie zintegrowana wspólnota ludzi kształ­
tująca się historycznie od ustroju wspólnoty pierwotnej. W tym w y ­
padku sprawa nie jest zupełnie prosta. Ulster i Irlandia Południowa po­
siadają oczywiście duży procent ludności pochodzenia niegdyś celtyc­
kiego. Procent ten jest o wiele większy w Eire niż w Ulster ze. Nie możina jednak chyba mówić o wspólnocie etnicznej obydwu tych części, gdyż
przedstawione w poprzednich częściach tego artykułu fakty zaprzecza­
ją takiemu stwierdzeniu i , wręcz przeciwnie, podkreślają istniejące po­
czucie odrębności wywodzące się z niejednakowości osadnictwa w oby­
dwu rozpatrywanych częściach wyspy. Nie zaprzecza to jednak jeszcze
istnieniu integracji etnicznej ludności i istnieniu jednego narodu. Czy
jednak integracja taka zaszła — na to powinna odpowiedzieć analiza
następnych elementów definicji.
2. Wspólnota ta powinna wykształcić się na gruncie związków eko­
nomicznych, politycznych, kulturowych i językowych, powinna też zna­
leźć odzwierciedlenie w świadomości członków grupy, którą chcemy
nazwać narodem.
Przede wszystkim więc po poprzednim przedstawieniu różnic ekonomiczno-społecznych w obydwu częściach Irlandii twierdzić można, że po­
między nimi nie została wytworzona właśnie wspólnota e k o n o m i c zn a. Było to wynikiem oczywiście polityki metropolii, niemniej dało
w efekcie odrębny rozwój gospodarczy północy i południa pomimo niema­
łych między nimi zależności (np. fabryki tekstylne Ulsteru korzystają
z bazy surowcowej Eire. Lecz surowce te przesyłane do fabryk Północy
poprzez Anglię zwiększają koszty i dystans gospodarczy pomiędzy oby­
dwu częściami wyspy). Taki system gospodarczy oraz specyfika grup
religijnych (związana z polityką Anglii wobec Irlandii na przestrzeni
13

1 3

Definicję tę c y t u j ę w w y m i e n i o n y m
w „ E t n o g r a f i i [Polskiej", t. 13: 1969; z. 2, s. 97.

poprzednio

artykule,

zamieszczonym

�203

I R L A N D I A — DWA PAŃSTWA

wieków i powiązana z osadnictwem angielsko-szkockim od wieku X V I )
uniemożliwiły również proces integracji p o l i t y c z n e j kraju. Pod­
kreślając przede wszystkim obawę przed dominacją którejkolwiek z grup
religijnych doprowadzono do oderwania się Ulisteru od Eire. Argument
z pozoru dotyczący wyłącznie spraw wyznania, jednak w rzeczywistości
mający korzenie dużo głębiej w strukturze ekonomiczno-społeczno-narodowej. Jeżeli przypomnimy sobie sytuację i znaczenie Kościoła kato­
lickiego w Saorstat Eire , obawy protestantów Ulsteru przed represja­
mi, w wypadku gdyby doszło do połączenia, są chyba uzasadnione. Dla­
tego Ulster i protestanci wypowiedzieli się w 1920 r. przeciwko pano­
waniu katolickiej większości i zdecydowali się na pozostanie w silnym
układzie zależności od Wielkiej Brytanii. Połączenie z Republiką ozna­
czałoby dla nich dominację i przejęcie przez katolików zasadniczych
gałęzi produkcji przemysłowej, ingerencję w zarządzanie przemysłem
Północy oraz zmianę panujących tam dotychczas stosunków społecznych,
gdzie linia podziału pomiędzy klasami antagonistycznymi przebiega za­
sadniczo zgodnie z podziałem wyznaniowym i narodowym. Skrajną for­
mą działania w wypadku przejęcia władzy w całej Irlandii przez więk­
szość katolicką mogłaby być (a sądząc z dążeń kościoła irlandzkiego jest
to bardzo prawdopodobne) dyskryminacja protestantów, analogiczna do
tej, jaką obecnie stosuje się w Ulsterze w stosunku do katolików. Jed­
nak nie chodzi tu tylko o katolików. Jest to również ukrycie konfliktu
klasowego. Bo na przykład prawo wyborcze w Ulsterze posiadają w y ­
łącznie właściciele mieszkań; zgodnie, z tym kryterium jeden człowiek
może dysponować wieloma głosami, podczas gdy ogromna większość nie
posiada prawa ani jednego głosu. Ponieważ właśnie katolicy w t y m
rejonie kraju nie tylko należą do ludności najbiedniejszej, ale stanowią
jej największy procent, nie posiadają z zasady prawa wyborczego do
parlamentu ulisterskiego. Prawa tego również nie posiadają protestanccy
bezrobotni i biedota. Dlatego też można twierdzić bez ryzyka, że roz­
ruchy w Ulsterze nie dotyczyły spraw religii, lecz zagadnień ekonomiczno-społecznych, które wystąpiły w tej ukrytej formie. Wszyscy
pozbawieni prawa wyborczego domagali się od Królestwa traktowania
ich jako pełnoprawnych mieszkańców brytyjskich kolonii, na równi
z ludnością kolorową .
14

1S

W wyniku krótkiej analizy tego zagadnienia można uznać, że na
pewno Ulster i Eire nie stanowią ani wspólnoty politycznej, ani ekono­
micznej, że nie stanowiły jej nawet przed podziałem i mało jest praw1 4

kających
1 5

A.

Z a d r o ż y ń s k a - B a r ą c z ,
Irlandzka
kultura
treści,
„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. 14: 1970, z. 1.
M . Z . , Relikty
średniowiecza.

narodowa:

zespól

zani­

�204

ANNA

ZADHOŻYŃSKA-BAHĄCZ

dopodobne, by taką wspólnotą się stały, gdyż obecnie ponadto dzieli je
już prawie 50 lat osobnej polityki.
Zostały również zachwiane związki kulturowe. Problem rodzimej
kultury Irlandii został dość dokładnie przedstawiony w poprzednich
artykułach . Wiemy, na jakie trudności i problemy natrafiała polityka
Eire w tej dziedzinie. Uznaliśmy tę kulturę za zespół treści wymierają­
cych, zastępowanych elementami obcymi. Ogólnie biorąc całość kultury
Irlandii podlegała stałemu wielowiekowemu procesowi anglicyzacji.
0 ile jednak Eire stara się oficjalnie podkreślać swoją odrębność od po­
zostałych narodów anglojęzycznych, pomimo zaadoptowania języka an­
gielskiego na użytek codzienny i do literatury, o tyle w Ulterze, wydaje
się, że taki problem w ogóle nie istnieje. Nie spotkałam w pracach do­
tyczących Irlandii, by w wypadku Ulsteru podkreślano tendencje do
odrodzenia narodowego czy rzucano hasła w a l k i o własną k u l t u r ę .
Pozostaje więc teraz rozważenie ostatniego elementu definicji — świa­
domości wspólnoty narodu i odrębności od innych. Według wielu auto­
rów
Ulster nosi piętno anglicyzacji w dużo większym stopniu niż
Eire, niewiele różni się od terenów Anglii. Biorąc, pod uwagę zagadnienia
przedstawione na poprzednich stronach, sytuacja taka jest w pełni uza­
sadniona. Jeżeli ponadto dodamy, że Wypowiedzenie się Ulsteru prze­
ciwko wspólnocie politycznej z Republiką było przejawem właśnie świa­
domości narodowej i poczucia odrębności, głównie interesów ekonomicz­
nych, w stosunku do pozostałej części Irlandii możemy uznać, że posta­
wiona wstępnie teza o jedności narodu irlandzkiego została zanegowana
we wszystkich punktach. Skłania to do sformułowania twierdzenia od­
wrotnego. W wypadku Irlandii, mając do czynienia z dwoma państwa­
mi, mamy również do czynienia z dwoma narodami o odmiennej struk­
turze gospodarczej i społecznej, gdzie katolicy — w jednym wypadku,
a w drugim protestanci stanowią mniejszości nie tylko religijne, ale
1 narodowe. Sytuację tę potwierdzają jeszcze obserwacje poczynione
wśród emigrantów irlandzkich z terenów Kanady czy Stanów Zjedno­
czonych , gdzie świadomość odrębności i konfliktów obydwu grup I r ­
landczyków •— katolików i protestantów — doprowadza np. z okazji
uroczystości religijnych do zaburzeń, w które musi ingerować policja.
Te informacje o Irlandii uważam za część ostatnią w omawianiu
skomplikowanego problemu irlandzkiego. Ilustruje ona może najlepiej
16

17

1 8

19

1 6

A. Z a d r o ż y ń s k a - B a r ą c z ,
„Etnografii Polskiej".

artykuły

1 7

A . iK i m b a 11, G . A r e n s b e r g ,
P. B 1 a n s h a r d, The Irish and Catholic
don 1954; B i d w e l l , op. cit.
1 8

op.

Kimball,
cit.

1 9

Arensberg,

B 1 a n s h a r d, op. cit,

s.

op.
171.

cit.;

w

(pap-rzednich

dwóch

zeszytach

The
Irish
Countrymen,
New York
Power. An American
Interpretation,
B l an shard,

op.

cit;

1969;
Lon­

Bourniquel,

�205

I R L A N D I A — DWA P A Ń S T W A

efekty, jakie może dać kilkuwiekowy proces kolonialnej ingerencji
w sprawy gospodarcze, społeczne i religijne narodu. Ilustruje, że nawet
na najmniejszym terytorium zasiedlonym przez w zasadzie jednolitą
etnicznie grupę mogą w toku określonych wydarzeń powstać dwa na­
rody pozostające ze sobą w konflikcie. Narody o wspólnym dorobku
kulturowym, rozbite przez politykę z zewnątrz.
I tak w wyniku tej polityki każde z państw irlandzkich otrzymało
niezwykle trudne do rozwiązania problemy.
Ulster: 1) zdecydowany i ostry konflikt wewnętrzny dotyczący prze­
de wszystkim kwestii gospodarczo-społecznych; 2) niewyjaśnione, często
sporne, niekorzystne stosunki z Wielką Brytanią obejmujące zagadnie­
nia inwestycji przemysłowych i podziału budżetu; 3) w zasadzie konflik­
towe stosunki z Republiką Irlandii, dotyczące zagadnień zaplecza surow­
cowego i politycznej przyszłości obydwu części tej niewielkiej wyspy.
Republika Irlandii: 1) wysuwający się na czoło problem inwestycji
przemysłowych na swoim terenie (werbowanie 'w t y m celu firm zagra­
nicznych — z Anglii i kontynentu); 2) stosunki z Wielką Brytanią obej­
mujące zagadnienia eksportu i ceł; 3) konfliktowe stosunki z Ulsterem
i dążenie do przyłączenia tej prowincji.
Porównując zasadnicze problemy obydwu części wyspy zauważamy,
że zjednoczenie polityczne utworzyłoby wprawdzie jednostkę słabą eko­
nomicznie, niemniej przy doinwestowaniu z zewnątrz o pewnych możli­
wościach rozwoju przemysłu. Wyjaśniłoby może ponadto stosunki oby­
dwu państw z Wielką Brytanią. Wpłynęłoby może na ograniczenie wła^
dzy Kościoła w Republice. Zjednoczenie to jest jednak sprawą niezwykle
odległą, jeżeli nie niewykonalną.

Anna

Zadrozyriska-Baracz

IRELAND — TWO STATES, TWO NATIONS

S u m m a r y

T h i s is the last of the series of I r i s h discussions i n this j o u r n a l . I t deals w i t h
p o l i t i c a l a n d socio-economic relations in U l s t e r a n d in the S a o r s t e t E i r e . T h e m a i n
p r o b l e m , f o r m u l a t e d i n the title, is w h e t h e r i n the t w o I r i s h states l i v e t w o n a ­
tions, or one. D a t a e m p l o y e d i n the present a n a l y s i s say two. S u c h situation is a r e ­
sult of the h i s t o r i c a l l y evolved, p e c u l i a r social, economic a n d p o l i t i c a l relations i n
both p a r t s of I r e l a n d . T h e t w o - n a t i o n s hypotheses s e e m s also to a c c o u n t for the
recent eruption of v i o l e n c e i n U l s t e r .
T h e p a p e r thus points to another
w a r d s its neighbour possession.

aspect

of the c o l o n i a l p o l i c y

of B r i t a i n

to­

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7391" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7371">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/284342f1d508cb1b5104403229d22f81.pdf</src>
        <authentication>1c721f89c0020c08723f3bc4598d0483</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="88185">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:623</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="88188">
                <text>1968</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="88191">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:571</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="88193">
                <text>Fenomenologiczna koncepcja historii i kultury. Zastosowanie w polskich badaniach etnograficznych / ETNOGRAFIA POLSKA 1968 t.12</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="88196">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1968 t.12, s.15-28</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="88198">
                <text>Zadrożyńska-Barącz, Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="88201">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="88202">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="88203">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="88204">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="88206">
                <text>Cząść I
A

R

ANNA

T

Y

K

U

Ł

Y

ZADROZYNSKA-BARĄCZ

FENOMENOLOGICZNA KONCEPCJA HISTORII I K U L T U R Y .
ZASTOSOWANIE W POLSKICH B A D A N I A C H ETNOGRAFICZNYCH
Fenomenologia wniosła do filozofii X I X w. wiele nowatorskich
myśli, stanowiła zwartą koncepcję w teorii poznania, ponadto postulo­
wała specyficzne podejście do zjawisk, przez co nie utraciła swego
znaczenia do dziś w badaniach nad rzeczywistością mających na celu
odnalezienie prawdy w jej najszerszym sensie.
Prowadzone współcześnie badania, rozważania i weryfikacje w na­
ukach humanistycznych dysponują zespołem postaw teoretycznych i me­
tod, nie zawsze jasnym z punktu widzenia swej genezy, co w kon­
sekwencji prowadzi do automatycznego ich stosowania. Celem tego
artykułu nie będzie krytyka współczesnej metodologii i współczesnych
teorii w naukach humanistycznych. Ma on tylko przyczynić się do
lepszego ich zrozumienia. Ma wyjaśnić poprzez założenia jednego z kie­
runków filozoficznych dzisiejsze spojrzenie na k u l t u r ę . Być może
właśnie fenomenologia posiada dla zrozumienia współczesnych teorii
i metod badawczych większe znaczenie, niż do tej pory jej przypisywano.
Być może jest najwłaściwszym kluczem do ich zrozumienia. Być może
droga do strukturalnej analizy wytworów kultury Levi-Straussa zaczyna
się w fenomenologicznej koncepcji świata, historii i kultury.
Celem tego artykułu nie jest również omawianie zasad fenomenologii
w całej ich różnorodności i powiązaniach. Dla nas najważniejszą rzeczą
jest ta część koncepcji, która wiąże się w sposób oczywisty z przedmio­
tem naszych badań, więc z k u l t u r ą i historią. Niemniej nie można
uniknąć powtórzenia pokrótce podstawowych elementów charaktery­
zujących tę filozofię.
Wielokrotnie zwracano uwagę, że fenomenologia jako termin w filo­
zofii, któremu nadawano różne znaczenia, był często używany przez
wielu myślicieli . Formę zwartej koncepcji nadał jej jednak dopiero
1

1

Termin ten spotykamy również u Kanta, Hegla, Hamiltona. Hartmanna.
Podkreślają to podręczniki historii filozofii oraz słowniki filozoficzne. Patrz np.

�16

ANNA

ZADROZYNSKA-BARĄCZ

Edmund Husserl, rozbudowując stopniowo zasady fenomenologicznego
punktu widzenia rzeczywistości w dziedzinie teorii poznania, która
zawierała sugestie dotyczące zjawisk czasowych w działalności człowieka,
a więc historii i kultury.
Jako kierunek będący przede wszystkim reakcją na minimalizm filo­
zofii drugiej połowy X I X w., zawierała fenomenologia po pierwsze k r y ­
tykę dotychczasowych postaw i koncepcji, a ponadto dawała pozytywną
propozycję nowej nauki. Ta nowa nauka, w historii filozofii znamy
wiele takich prób, która miała powstać jako zaprzeczenie psychologizmu,
empiryzmu, naturalizmu etc, powinna wypływać z prawd oczywistych,
wnioskowanie indukcyjne nie powinno być podstawą do tworzenia kon­
strukcji myślowych. Fenomenologia więc ma na celu stworzenie pod­
staw tej niezawodnej nauce. By nadać jasne kontury swej koncepcji
określa Husserl kategorię pojęć, uściśla je i w ich ramach rozważa naj­
istotniejsze problemy. Krótko więc omówimy tę kategorię pojęć nie
zatrzymując się dłużej nad ich wyjaśnianiem. Przedmiotem badań feno­
menologii jest ś w i a t zawierający „cały horyzont możliwych b a d a ń " .
Elementy tego świata są przez nas odbierane za pomocą n a t u r a l ­
nego
doświadczenia,
które jest
postrzeganiem
ze­
w n ę t r z n y m , gdy chodzi o elementy fizyczne tego świata, natomiast
w wypadku źródłowego doświadczania „nas samych i naszych stanów
świadomości" — p o s t r z e g a n i e m
w e w n ę t r z n y m . Świat sta­
nowi przedmiot badań zarówno dla nauk przyrodniczych, jak humani­
stycznych, a więc, jak je nazywa Husserl, nauk doświadczalnych. Nauki
doświadczalne są naukami o f a k t a c h . Fakt podlega poznaniu w swej
realności, w określonym punkcie czasowym i określonym trwaniu. Lecz
ta właśnie realność faktu i jego i s t o t a pozwalają sądzić, że przedmiot
ten mógłby znajdować się w innym czasie i innym miejscu, posiadać
inną postać, podczas gdy faktycznie jest przecież niezmienny. Więc
„indywidualny byt każdego rodzaju jest — mówiąc całkiem ogólnie —
przypadkowy" . Istnieją określone prawa przyrody pozwalające wnio­
skować i tłumaczyć fakty, lecz są to tylko prawidłowości, które w za­
sadzie dotyczą i s t o t y przedmiotów, a nie ich form zewnętrznych czy
szczegółów ich funkcjonowania. „[...] do sensu wszystkiego, co przy­
padkowe, należy to, iż właśnie posiada ono istotę, a t y m samym pewne
2

3

4

W. T a t a r k i e w i c z , Historia filozofii, t. 3, Warszawa 1968, czy
Vocabulaire
technique et critique de la philosophie, w oprac. A. L a l a n d e , t. 3: Nouveau
supplément,
Paris 1932. Każdy jednak z tych filozofów u ż y w a terminu „fenomeno­
logia" czy „fenomen" w innym znaczeniu, niż przyjął to Husserl.
E . H u s s e r l , Idee czystej fenomenologii i fenomenologicznej filozofii, War­
szawa 1967, s. 15.
Tamże, s. 17.
Tamże, s. 18.
2

3

i

�FENOMENOLOGICZNA

KONCEPCJA HISTORII K U L T U R Y

17

dające się w swej czystości ująć ejdos, to zaś podpada pod dotyczące
istot prawdy różnego stopnia ogólności" . Stąd następne stwierdzenie,
że jeśli odkrywamy istotę jednego faktu, to tę samą istotę posiadać może
inny fakt: stopniowo odkrywamy cechy, które pozwolą nam wydzielić
spośród postrzeganych faktów ich dziedziny czy kategorie, zależne od
stopnia uchwycenia istoty faktów zawartych w t y m zbiorze. Kategorię
najwyższą stanowi ejdos — istota. I tą właśnie istotą zajmuje się feno­
menologia „nie jako nauka o faktach, lecz jako nauka o istocie (jako
„ejdetyczna" nauka); jako nauka, która chce ustalać wyłącznie „poznania
dotyczące istoty", a bynajmniej nie „fakty" . W t y m celu fenomenologia
dysponuje redukcją ejdetyczna, a więc „myśleniem wyrażającym się
w sądach od faktycznej (empirycznej) ogólności do ogólności charakte­
rystycznej dla istot" . W związku z t y m rozgraniczeniem mamy nauki
związane z istotą i nauki o faktach. Pierwsze z nich, jak czysta logika,
czysta matematyka, czysta teoria czasu, teoria przestrzeni, kinematyka
i t d . , charakteryzują się tym, że doświadczenie w tych naukach nie
pełni roli uzasadnienia, w przeciwieństwie do nauk o faktach, gdzie
doświadczenie staje się aktem uzasadniającym . Z tego wynika wniosek,
że „sens ejdetycznej nauki zasadniczo wyklucza jakiekolwiek włączanie
wyników poznawczych nauk empirycznych, podczas gdy przeciwnie, „nie
istnieje żadna tego rodzaju nauka, która jako nauka w pełni rozwinięta
mogłaby być wolna od ejdetycznych poznań i t y m samym niezależna
od nauk ejdetycznych" .
Podstawowym pojęciem — przedmiotem badań fenomenologii — jest
świat. Pojęcie to posiada między innymi i aspekt czasowy, posiada poza
teraźniejszością „dwustronnie nieograniczony horyzont czasowy, swą
znaną i nieznaną, bezpośrednio żywą i nieżywą przeszłość i przyszłość" .
Poprzez doświadczenie postrzegamy związki otaczającej nas rzeczywi­
stości i w stosunku właśnie do tego świata odnoszą się nasze akty świa­
domości. A k t y te są więc świadomością czegoś, są aktami i n t e n c j o ­
n a l n y m i . „W samej istocie przeżycia t k w i nie tylko to, że jest ona
świadomością, ale też, czego jest świadomością i w jakim — określonym
albo nieokreślonym —• sensie jest nią" . Postrzeganie intencjonalne
najczęściej jest ponadto postrzeganiem wartościującym, zawiera więc
5

6

7

8

9

10

11

12

5

6

7

8

9

10

11

12

Tamże,
Tamże,
Tamże,
Tamże,
Tamże,
Tamże,
Tamże,
Tamże,

s. 19.
s. 7—8.
s. 8.
s. 33.
s. 34.
s. 36.
s. 88.
s. 112.

2 — Etnografia Polska, t. X I I

/•„
\

',
£g

,
*

., •

�A N N A ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

18

określoną postawę wobec rzeczy. Przeżycie, jakim jest postrzeganie,
może być i m m a n e n t n e lub t r a n s c e n d e n t n e . W pierwszym
wypadku przedmiot intencjonalny należy do tego samego strumienia
przeżyć, co akt postrzegania, jest skierowany do tego samego Ja. W dru­
gim wypadku akt postrzegania odnosi się do innego Ja lub do rzeczy
czy realności w ogóle . I o ile postrzeganie rzeczy czy realności w ogóle
nie wymaga szczególnego wyjaśnienia, o tyle postrzeganie immanentne
jest uchwytne wyłącznie poprzez mnogość spostrzeżeń w określony spo­
sób uporządkowanych, ale nigdy nie zakończonych. Mnogość ta jednak
tworzy pewną jedność „zgodnie prezentującej świadomości" , o cha­
rakterze przestrzennym. Właśnie z postrzeganiem wiąże się jeden z pod­
stawowych błędów w rozumieniu fenomenologii: należy uświadomić
sobie różnicę pomiędzy aktem intencjonalnym, jakim jest postrzeganie,
a obrazowo lub znakowo symbolicznymi przedstawieniami tego spo­
strzeżenia. Wnioskiem i następnym odróżnieniem powinno być rozdziele­
nie pomiędzy treścią a przedmiotem aktu. Treść stanowi sens postrzega­
nego przedmiotu. Ostatnie stwierdzenie nasuwa powiązania z filozofią
Brentany, od którego myśli wyszedł przecież Husserl.
Do omówienia pozostaje jeszcze część dla nas najważniejsza: fenome­
nologiczna koncepcja historii i kultury.
Może wydawać się nieporozumieniem, że fenomenologia, która dekla­
rowała się jako antypsychologizm w równej mierze jak i antyhistoryzm,
proponuje jakieś rozwiązanie historii. Jest to tylko paradoks. Chodzi
o nadanie historii nieco innego znaczenia. Wspomniałam o husserlowskiej
koncepcji rozumienia treści postrzeganego przedmiotu jako jego sensu.
Otóż historia w takim ujęciu staje się po prostu procesem kształtowania
się tego sensu, jego genezą.
13

14

„Geneza jest prawdą — pisze Husserl — rozważaną i interpretowaną na
zupełnie innym gruncie niż geneza empiryczna, która traktowała świadomość
jako wynik [...], geneza transcendentalna mogła [...] proponować siebie jako zada­
nie ukazania stopniowego ustanawiania samego siebie, odnalezienia refleksji
o swych warunkach zewnętrznych. Każda warstwa przed tą refleksją, warstwa
będąca jedynie syntezą bierną, stanowi dla analizy transcendentalnej jedynie
drugi plan, jakiś horyzont refleksji historycznej" .
15

Myśl tę rozwija Husserl w wielu pracach, poświęcając jej dużo
miejsca w Kryzysie
nauk europejskich i Początkach
geometrii .
Do16

13

Tamże, s. 118.
Tamże, s. 135.
L . K e l k e l , R. S c h e r e r , Husserl, sa vie, son oeuvre avec un exposé
de sa philosophie, Paris 1964, s. 67—81 (rozdz. pt. La phénoménologie
husserlienne
et l'histoire).
E . H u s s e r l , Die Krisis der europäischen
Wissenschaften
und die trans14

m

1 6

�19

FENOMENOLOGICZNA KONCEPCJA HISTORII K U L T U R Y

świadczenie początkowe jest w istocie swojej fenomenem czasowym,
tworzącym w efekcie formy idealne będące jego odzwierciedleniem, sta­
nowiące jego osądy, formy posiadające walor wszechczasowy, w których
oczywistość jest reaktywowana przez ś w i a d o m o ś ć . W takim ujęciu
historię ujmujemy jako nieprzerwaną tradycję i jej przekazywanie,
stopniowe kształtowanie się sensu, znaczenia, a nie jako empiryczne
następstwo faktów. Poznanie historii to odkrycie jej istoty, którą jest
„jądro pierwotnego znaczenia"
oraz kształtowanie i osadzenie się tego
znaczenia. Geneza — to po prostu akt, za pomocą którego wydarzenie
może wejść do historii i stać się punktem wyjścia jakiejś tradycji. To
właśnie tradycja, transhistoryczność wydarzeń, prowadzi do rozumienia
historii. W ramach fenomenów transhistorycznych istnieją zawsze układy
idealne (język, geometria), posiadające własną, określoną strukturę aprio­
ryczną, dzięki której i poprzez którą uchwytny i zrozumiały może stać
się sens fenomenu, w którym jest zawarty sens h i s t o r i i .
Historia jest jednak nierozerwalnie związana z człowiekiem poprzez
widoczne, uchwytne i postrzegalne jej efekty, które zwiemy kulturą.
Jednocześnie kultura stanowi cechę wyróżniającą człowieka spośród
świata przyrody. Człowiek o tyle należy do historii — pisze E. Fink —
0 ile jest twórcą kultury. W ten sposób fenomen, jakim jest kultura,
stanowi zbiór faktów, poprzez który można starać się o uchwycenie
1 wyjaśnienie historii. Istnienie zespołu, k t ó r y m jest kultura współ­
czesna, zawiera w sobie konieczność istnienia jakiegoś zespołu kultury
w przeszłości, nieograniczonego w swej wszechstronności, lecz ograniczo­
nego strukturalnie, implikuje kontynuację przeszłości, stając się w każ­
dym momencie czasem teraźniejszym kultury przeszłości. Struktura tego
zespołu jest właśnie t y m elementem, jaki jesteśmy w stanie badać i po­
znać począwszy od teraźniejszości, w której odnajdujemy formę już
ukształtowaną, najwyższą, stanowiącą rozbudowany zespół elementów
składowych . Praktycznie więc chodzi o to, by w każdym zespole kultury,
każdej cywilizacji odnaleźć formułę jakiegoś możliwie jedynego spo­
sobu zachowania się wobec innych ludzi, wobec czasu, śmierci, jakiegoś
17

1 8

19

2 0

21

zendentale Philosophie, cz. I , I I , Gettingen 1936; t e n ż e , L'origine de la geometrie,
Paris 1951.
K e 1 k e 1, S c h é r e r, op. cit., s. 75.
M . M e r l e a u - P o n t y , Phénoménologie
de la perception, Paris 1945.
K e 1 k e 1, S c h é r e r, op. cit., s. 79.
E . F i n k , Monde et histoire, [w:] Husserl et la Pensée Moderne.
Phaenomenologica. Collection publiée
sous la patronage des Centres
d'Archives-Husserl,
t. 2, L a Haye 1959, s. 162.
H u s s e r l , L'origine de la géométrie,
s. 201—203, oraz streszczenie [w:]
K e 1 k e 1, S c h é r e r, op. cit. (L'histoire comme genèse du sens).
1 7

1 8

1 9

2 0

2 1

�ANNA

20

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

możliwie jedynego sposobu kształtowania świata. Wszystkie wyjątki,
przypadki w postępowaniu ludzi i w faktach tracą znaczenie, wzajemnie
się anulują, wyłania się jedynie sprecyzowany kontur, struktura w y ­
darzeń. Historia więc odsłania nam s t r u k t u r ę bytu .
Na gruncie polskim propagowaniem myśli fenomenologicznej zajął
się prof. Kazimierz Twardowski. Nie była to ściśle koncepcja Husserla,
Twardowski był uczniem Brentany i samodzielnie doszedł do pewnych
ustaleń. Rozważania jego dotyczą szerokiego wachlarza zagadnień i cho­
ciaż w szczegółach różnią się od myśli Husserla, w całości koncepcja
jego jest zgodna z zasadami fenomenologii. Należy teraz prześledzić
możliwości i drogę, którą miała przejść fenomenologiczna koncepcja
kultury, by zostać przyjęta do praktycznych badań tego właśnie feno­
menu. W logice polskiej propagował ją, jak wspomniałam, K . Twardow­
ski , w dziedzinie estetyki rozwija ją R. Ingarden , w językoznawstwie
wykorzystał może nie w pełni rówieśnik Twardowskiego, Jan Baudouin de Courtenay , do badań i analizy etnograficznej jako jedyna
w Polsce przyjęła ją Cezaria Baudouin de Courtenay-Jędrzejewiczowa.
Naszym więc zadaniem będzie spojrzenie na sylwetkę C. Jędrzejewiczowej od strony możliwości w p ł y w u wspomnianych uczonych oraz w y ­
jaśnienie, na czym polega fenomenologia w konkretnych badaniach nad
kulturą, tak jak je widziała C. Jędrzejewiczowa.
Szczególną rolę, jaką dla polskiej filozofii odegrał K . Twardowski,
podkreślano już niejednokrotnie. Twardowski tworzy we Lwowie krąg,
szkołę filozoficzną. Sposób analizy pojęć i zjawisk propagowany przez
niego przede wszystkim na wykładach (wykładał bez przerwy w latach
1895—1935) zdobywa sobie zrozumienie i popularność. Ze szkoły tej
wychodzą tacy uczeni, jak W. Tatarkiewicz, K . Ajdukiewicz, T. Kotar­
biński czy T. Czeżowski. Możemy sądzić, że zasady analizy Twardow­
skiego znane były również Cezarii Jędrzejewiczowej dzięki jej licznym
kontaktom z przedstawicielami umysłowej elity Polski. Możemy tez
przyjąć, że wyznaczając główne rysy koncepcji Twardowskiego zwią22

23

24

25

2 2

M e r l e a u - P o n t y , op. cit.
T. K o t a r b i ń s k i , Styl pracy Kazimierza Twardowskiego,
[w:] Odczyty
wygłoszone
w czasie Akademii urządzonej
przez Polskie Towarzystwo
Filozoficzne
w Warszawie 11 lutego 1959 w dwudziestolecie śmierci Kazimierza
Twardowskiego
(odbitka z „Ruchu Filozoficznego", t. 19:1959 z. 1—2, s. 1—4); T. C z e ż o w s k i ,
Wkład Kazimierza Twardowskiego
do teorii nauki, tamże, s. 4—9; K . T w a r ­
d o w s k i , Wybrane pisma filozoficzne, Warszawa 1965.
R. I n g a r d e n , Przeżycie,
dzieło, wartość,
K r a k ó w 1966.
J . B a u d o u i n d e C o u r t e n a y , Szkice językoznawcze,
t. 1, Warszawa
1904; t e n ż e , Próba uzasadnienia samoistności
zjawisk psychicznych
na podstawie
faktów językowych,
odbitka z „Rozpraw Wydziału Filologicznego Akademii Umie­
jętności w Krakowie", t. 9:1904.
2 3

2 4

2 5

�•

FENOMENOLOGICZNA

KONCEPCJA HISTORII K U L T U R Y

21

zanej z postawą najpierw Brentany, później zgodnej z myślą Husserla,
a dotyczącej kultury, zbliżamy się do zrozumienia stanowiska C. Jędrzejewiczowej.
Twardowski idzie po l i n i i podkreślenia przede wszystkim rozróżnie­
nia w procesie badawczym treści aktów intelektualnych od ich przed­
miotu, wyobrażeń od pojęć, czynności od wytworów. Zasady te odnoszą
się również do badań nad kulturą. Zadaniem nauk humanistycznych
jest badanie trwałych wytworów psychofizycznych dostępnych nam jako
wytwory kultury. Określenie: psychofizyczne, zawiera w sobie element
dotyczący zarówno twórcy, jak i przedmiotu. Wytwory kultury są
psychofizyczne: primo jako w y n i k i czynności psychicznych i fizycznych
ich twórcy, a secundo, gdyż na każdy w y t w ó r składa się jego zewnętrzna
postać i utrwalona w niej jako znaczenie, sens wytworu, treść psy­
chiczna, Opis i badanie humanistyczne muszą uwzględniać obydwa
aspekty, poprzez postać fizyczną dotrzeć do treści wytworu, to znaczy
do jego sensu, znaczenia, co prowadzi drogą zrozumienia wytworu jako
takiego. W tego typu badaniach ważną rolę spełniają analizy języko­
znawcze .
Zasady filozofii, a głównie analizy Twardowskiego, są doskonałym
uzupełnieniem dla specyficznego patrzenia na rzeczywistość, który
z pewnością przejęła C. Jędrzejewiczowa od ojca, językoznawcy Jana
Baudouin de Courtenay. W badaniach swych zajmował się stosunkiem
języka do myśli i sposobem odzwierciedlenia się tej zależności w struk­
turze języka. Dlatego może postuluje przede wszystkim badania nad
językami żywymi i dostępnymi obserwacji . Język stanowi pewną
strukturę idealną; to co jesteśmy w stanie uchwycić, zbadać i zrozu­
mieć, stanowić „zwykle tylko cząstki idealnych całości, gdy psyhicznie istnieją ideały [...] całości. Psychiczna zaś forma istnienia,
zwana językiem, przechowuje się poza światem zachowania energii" .
Fragmenty te może nie dają dokładnego i całkowitego obrazu koncepcji
wspomnianych uczonych, niemniej ilustrują pewne ich myśli, które
odnajdujemy w badaniach nad k u l t u r ą w takim ujęciu, jakie reprezen­
tuje Cezaria Jędrzejewiczowa. Filozofia Twardowskiego i badania języ­
koznawcze Jana Baudouin de Courtenay wiążą się z husserlowską po­
stawą wobec zjawisk. Obejmują analizę aktów intencjonalnych realizo­
wanych w trakcie historii jako wytwory kulturowe, szukają kształto­
wania się ich znaczenia, sensu, poprzez idealną strukturę języka.
A więc przechodząc do rozpatrywania poglądów na kulturę Cezarii
2S

21

28

2 6

2 7

2 8

Pisze o tym C z e ż o w s k i , op. cit.
B a u d o u i n d e C o u r t e n a y , Szkice językoznawcze,
s. 7.
B a u d o u i n d e C o u r t e n a y , Próba uzasadnienia..., s. 7.

�ANNA

22

ZADROZYNSKA-BARĄCZ

Jędrzejewiczowej za punkt wyjścia przyjmujemy propozycje Kazimierza
Twardowskiego i Jana Baudouin de Courtenay jako bezpośrednich po­
przedników jej myśli. Szczegółowa analiza prac C. Jędrzejewiczowej
wykazałaby z pewnością wiele innych wpływów i powiązań myślo­
w y c h ; w t y m artykule chodzi wyłącznie o pokazanie, na czym polega
praktyczne zastosowanie spojrzenia z pozycji fenomenologii w badaniach
nad k u l t u r ą ludową, a co za t y m idzie, wykazania, na czym ono polega
w pracach C. Jędrzejewiczowej. W t y m celu należy zastanowić się nad
przedmiotem badań etnologii tak, jak rozumie go autorka, rozpatrzyć
metody, które proponuje do badań nad t y m przedmiotem, by stał się
jasny i uchwytny, oraz do jakiego celu powinno doprowadzić badanie
tego przedmiotu.
Odpowiedzi na te pytania odnajdujemy w pracach C. Jędrzejewi­
czowej. „Przedmiotem badań danej nauki są przedmioty lub ich kom­
pleksy, stanowiące obiektywnie materiał naukowy wielu dziedzin, który
dopiero poprzez zastosowanie określonych zasad klasyfikacyjnych wła­
ściwych danej nauce oraz poprzez nawiązanie do nich problemów jej
swoistych staje się przedmiotem badań tej n a u k i " . Natomiast ma­
teriał naukowy etnologii stanowią te „wykładniki twórczego stosunku
społeczeństw ludzkich do życia, które nazywamy wytworami kultury" .
Czas, teren i środowisko — wyznaczające cechy tych wytworów — są
materiałem naukowym jednocześnie dla wielu gałęzi nauki. By sprecy­
zować użyty termin — przedmiot naukowy etnologii — należy wybrać
adekwatne kryterium klasyfikujące materiał. Podstawowym kryterium
wyboru dla C. Jędrzejewiczowej jest tradycja. Więc przedmiotem nauko­
w y m etnologii są te wytwory kultury, które rozpowszechniają się i po­
zostają w społeczeństwie drogą t r a d y c j i .
29

30

31

32

„Materiał naukowy etnologii odnajdujemy wśród zespołów ludzkich, żyjących
w chwili, gdy dany w y t w ó r dostaje się na pole obserwacji" ' . „Każdy w y t w ó r
kultury, który należy do zakresu badań etnologicznych, jest tylko ostatnim ogni­
wem poprzedzającego go szeregu form, przekazywanych przez tradycję, ostatnim
w y k ł a d n i k i e m tej tradycji. Nie są nam znane formy go poprzedzające, jak r ó w ­
nież i jego pochodzenie na danym terytorium i w danym s p o ł e c z e ń s t w i e " .
M

34

2 9

Można zauważyć też w p ł y w y socjologicznej szkoły Durkheima czy
wo-historycznej Poniatowskiego, Czekanowskiego oraz wiele innych.
*^°C. B a u d o u i n de
Courtenay-Ehrenkreutz-Jędrzeje
w a, Materiał
naukowy i przedmiot etnologii, odbitka z „Ludu", seria
1923—1924, s. 2—3.
Tamże, s. 3 (cytat za S. P o n i a t o w s k i m , Zadania i przedmiot
W a r s z a w a — L w ó w 1922, s. 10).
Tamże, s. 3.
Tamże, s. 4.
Tamże, s. 8.
3 1

3 2

3 3

34

kulturowiczoI I , t. 2:
etnologii,

�FENOMENOLOGICZNA KONCEPCJA HISTORII K U L T U R Y

23

Z przytoczonych fragmentów wynika jasno, że rozdzielenie materiału
naukowego od przedmiotu naukowego jest tylko konsekwencją rozróż­
nienia zgodnego z zasadami fenomenologii, rozróżnienia między przed­
miotem i aktem postrzegania tego przedmiotu. Natomiast ostrożność,
z jaką traktuje C. Jędrzejewiczowa wszystkie formy wcześniejsze w y ­
tworu zachowane w tradycji czy hipotezy jego pochodzenia, są prak­
tycznym zastosowaniem wskazań Husserla i innych fenomenologów, by
uznawać za prawdę tylko to, co w faktach jest oczywiste, a oczywiste
jest to, na co wskazuje nam nasza intuicja. W tradycji natomiast odnajdu­
jemy wyobrażenie faktu jako efekt postrzegania faktu rzeczywistego
przetworzonego za pomocą przeżycia.
W zasadzie obecnie dysponujemy tylko dwoma pracami materiało­
w y m i C. J ę d r z e j e w i c z o w e j , na których podstawie można wskazać,
czym jest przedmiot etnologii widziany oczami fenomenologa. Przed­
miotem badań w wypadku św. Cecylii jest zachowana w tradycji
legenda o świętej, jej dwa różne współistniejące wątki. Nie historyczne
uzasadnienie legendy, lecz jej kształtowanie się, „osadzanie się pier­
wotnego sensu", jak by określił to Husserl . W wypadku drugiej pracy
przedmiotem stały się obrzędy weselne, współczesna ich forma jako
„zewnętrzny przejaw kształtowania się form ustrojowych współżycia
ludzkości" . W obydwu wypadkach autorka traktuje wytwór kultury,
jakim jest legenda o św. Cecylii czy forma obrzędu weselnego, jako
w y n i k i określonych aktów intencjonalnych: istnieje jakiś fakt rzeczy­
wisty, w stosunku do którego skierowany jest akt intencjonalny, warto­
ściujący, i wreszcie mamy do czynienia z ukształtowaną i przekazaną
przez tradycję formą, która jest uzewnętrznieniem zaistniałego aktu
postrzegania w przeszłości.
Materiał naukowy etnologii powinien być rozpatrywany metodą
porównawczą opierającą się na badaniu form wytworów zróżnicowa­
nych przede wszystkim przez teren, a nie przez czas, ponieważ mamy
do czynienia z ostatnim „ogniwem procesu rozpowszechniania się w y ­
tworu, lecz nie mamy historycznych poprzedników znanego nam kształtu
wytworu" . W t y m właśnie t k w i specyfika materiału naukowego etno35

36

37

3 8

3 5

C . J ę d r z e j e w i c z o w a , Święta
Cecylia (przyczynek do genezy apokry­
fów), L w ó w 1922, odbitka z „Ludu", seria I I , t. 1:1922; t e n ż e , Ze studiów
nad
obrzędami
weselnymi
ludu polskiego, cz. I : Forma dramatyczna
obrzędowości
weselnej, „Rozprawy i Materiały Wydziału I Towarzystwa Przyjaciół Nauk w W i l ­
nie", t. 2:1923 z. 3. Praca o ś w i ę t y m Jerzym, którą C . Jędrzejewiczowa uważała
za pracę swego życia, nie jest niestety dostępna. Znajduje się prawdopodobnie
w rękopisie u wykonawcy testamentu w Londynie.
H u s s e r l , L'origine de la géométrie,
s. 203.
J ę d r z e j e w i c z o w a , Ze studiów
nad obrzędami
weselnymi..., s. 2.
Tamże, s. 6.
3 6

3 7

3 8

�24

ANNA

ZADROZYNSKA-BARĄCZ

logii. Historia kultury może badać materiał z góry wyznaczony pod
względem czasu, źródła historyczne dają podstawę do chronologicznej
klasyfikacji wytworów. Etnologia bada wytwory uchwytne współcześnie
na różnych terenach i wśród różnych zespołów faktów i ludzi, dlatego
może je szeregować wyłącznie „według terenu lub innych uwarunko­
wań zespalających wytwory w pewne kompleksy. Metodą wypływającą
z takiego ujmowania zjawisk będzie p o r ó w n a n i e " . Niemniej jednak
stosowanie wyłącznie metody porównawczej i potraktowanie porównania
jako jedynego celu etnologii zawęziłoby i zafałszowało rzeczywisty cel
tej nauki, nie pozwoliłoby wyjaśniać dostrzeganych zjawisk. Należy
więc poza porównaniem dążyć do „opisu konstrukcji technicznej i funkcyjno-ideologicznej przedmiotu" , zwracać szczególną uwagę na ter­
minologię związaną z wytworami kultury, głównie zaś na stosunki,
jakie zachodzą między geografią przedmiotu a geografią n a z w y .
C. Jędrzejewiczowa stosuje konsekwentnie te założenia w swoich pra­
cach. Legenda o św. Cecylii występuje w określonym środowisku, na
określonym terenie. Jest badana współcześnie z uwzględnieniem etymo­
logicznych związków między rolą, jaką odgrywa postać świętej, a jej
imieniem. Jednym z najważniejszych problemów staje się konstrukcja
legendy, struktura jej wątków, które różnią się zasadniczo między sobą
szczegółami formy, lecz forma ta oparta jest o tę samą konstrukcję.
Analiza natomiast form dramatycznych obrzędów weselnych zasadza się
również na porównaniu określonych form w aspekcie geograficznym.
Traktując je jako tworzywo dramatyczne autorka dąży do ustalenia ich
stosunku do całokształtu struktury inscenizacyjnej.
Badania nad określonymi wytworami kultury ludowej, kultury —
jak zwie ją C. Jędrzejewiczowa — analfabetycznej , przekazywanej
drogą tradycji ustnej, mają prowadzić w swym najdalszym celu do zba­
dania morfologii kultury w ogóle . Natomiast celem najbliższym byłoby
poznanie kultury i jej poszczególnych elementów jako „obiektu nauko­
wego badania, który może być badany sam w sobie, i w swej całości,
i w swych poszczególnych składnikach. Zarówno kultura każdego śro­
dowiska, jak i jej najmniejszy element, najmniej pozorny dla oka niespecjalisty, mają swój własny sens i jego uzasadnienie, jako też historię
39

40

41

42

43

39

Tamże, s. 6, przyp. 1.
C. J ę d r z e j e w i c z o w a , Zakład Etnologii Uniwersytetu Stefana Batorego
w Wilnie, Wilno 1926, s. 7.
Tamże, s. 9.
C. J ę d r z e j e w i c z o w a , Dwie kultury i dwie nauki, Warszawa 1936,
odbitka ze „Zrębu", nr 1 (25):1937, s. 9.
J ę d r z e j e w i c z o w a , Zakład Etnologii..., s. 22.
4 0

4 1

4 2

4 3

�FENOMENOLOGICZNA KONCEPCJA HISTORII K U L T U R Y

25

4 4

swego stawania się i kształtowania" . Nie chodzi więc w badaniu i ana­
lizie kultury, więc i kultury ludowej również, o
„ u c h w y c e n i e c z y n n i k ó w historycznych czy socjologicznych działających w gru­
pach ludzkich, które przejawiają się w wytworach kultury. Chodzi o specjalny
rodzaj typologii etnograficznej, uwzględniającej stosunki zachodzące między two­
rzywem, techniką w y t w ó r c z ą , kształtem i funkcją ideologiczną przedmiotów, po­
siadające również s w ą w ł a s n ą historię, historię łańcucha przemian strukturalnych,
w ł a s n e dzieje tworzenia się filiacji typów, narastanie nowych i ginięcie starych
wartości. Zarówno sens morfologiczny składników kultury, jak i przemiany w ich
ustosunkowaniu należy badać i w y j a ś n i a ć na podstawie poznawania przede
wszystkim ich samych" .
45

Podstawowym więc pytaniem etnologii staje się zapytanie o grupę
ludzką i czas, kiedy badany w y t w ó r został przekazany znanemu nam
w chwili obecnej środowisku ludzkiemu. Odpowiedzią będzie „rekon­
strukcja przeszłości w teraźniejszości, rekonstrukcja form poprzedzają­
cych w czasie formę dzisiejszą wytworu oraz odtworzenie tej jednostki
etniczno-socjalnej, przez którą dany w y t w ó r został przekazany do chwili
obecnej" .
Otrzymaliśmy więc prace będące wynikiem omówionej przed chwilą
postawy teoretycznej. Święta Cecylia jest uzasadnieniem powstania
wątku, w zasadzie niezgodnego z prawdą historyczną, i spopularyzowania
się tego typu literackiego legendy, który nie znajduje potwierdzenia
w badaniach nad przekazami z epoki, kiedy domniemana święta mogła
żyć. Wątek ten przechowany został przez określone środowisko, którego
Cecylia stała się patronką. Dochodzimy już do podsumowania rozważań
nad legendą o św. Cecylii. Istnieją więc, jak wspominałam, dwa wątki:
oficjalny, który przechowuje tradycja kościelna, gdzie święta jest rzym­
ską patrycjuszką, pochodzącą z możnego rodu Cecyliuszów Metellów
i gdzie wyraźnie istnieją powiązania między imieniem świętej a rodem,
z którego miała pochodzić, i płynącym stąd wątkiem jej arystokratyzmu. Druga wersja, zachowana w tradycji ustnej, przechowała się
w określonym środowisku i jest zdecydowanie popularniejsza. Imię
świętej i tu również staje się źródłem wątku. Ludowa etymologizacja
ujęła je w powiązaniu: caecilis, e i caecus, a, um (ślepy). Stąd poprzez
proste podobieństwo dźwiękowe nasunął się związek między muzykal­
nością, ślepotą i imieniem świętej. Ludowa tradycja przypisuje więc
Cecylii dwie charakterystyczne cechy: ślepotę i muzykalność. Cecylia
staje się patronką niewidomych i właśnie w t y m środowisku legenda
o niej zostaje zachowana w wersji drugiej jako bardziej komunikatyw­
nej i charakterystycznej od poprzedniego wątku.
4 6

4 4

4 5

4 6

Tamże, s. 24.
Tamże, s. 35.
Jędrzejewiczowa,

Materiał

naukowy...,

s. 8.

�26

ANNA

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

Praca Ze studiów nad obrzędami weselnymi ludu polskiego, jak
wspominałam, jest analizą form obrzędowości weselnej na terenach
P o l s k i . Autorkę interesują głównie formy, gdyż zwyczaje weselne
będąc „wytworem kultury społecznej są jednocześnie [...] wynikiem
dążeń artystycznych szeregu pokoleń" . Powstanie tych zewnętrznych
wyrazów zarówno obrzędów, jak i innych kategorii związanych np.
z formalistyką prawną, należy zawsze wiązać ze źródłami kształtowania
się różnych form ustrojowych współżycia ludzkości. W miarę krystali­
zowania się tych ostatnich jako wytworów zbiorowego bytowania ludzi
„zaczęły się równolegle urabiać i formy uwidaczniające działanie różno­
rodnych instytucji w sposób dla danych środowisk zrozumiały, a zara­
zem stwierdzające podporządkowanie się i m jednostek lub całych grup" .
Gdy mamy do czynienia z pierwszymi organizacjami związanymi z k u l ­
tami zbiorowymi, jednocześnie widzimy, że wypowiadają się one w okre­
ślonych formach zewnętrznych, gdzie przy pomocy znaków plastycznych
i języka obrzędowego stają się uchwytne tak treść tych kultów, jak
i stosunek do nich ich w y z n a w c ó w . Jednym z takich obrzędów, jak
twierdzi C. Jędrzejewiczowa, są obrzędy związane z zawarciem m a ł ­
żeństwa, a ich wykładnikiem dla etnologii — ludowe obrzędy weselne.
Społeczeństwo pewne związki międzyludzkie akceptuje, toleruje lub
potępia. Stosunek ten musiał znaleźć swoje uzewnętrznienie w określo­
nych formach, wyrażających akceptację lub potępienie. Formy mówiące
0 t y m stosunku wykazują duże zróżnicowanie terytorialne, etniczne, są
związane ponadto z ustrojem gospodarczym danej grupy. Zależą również
od całości kultury, w której występują, zależą od znaków plastycznych
1 zasobów językowych, jakimi dysponuje społeczeństwo. Istotą jednak
ich jest to, że przede wszystkim sankcjonują pewne związki między
ludźmi odmiennej płci, uznane jako związki małżeńskie. A więc formy
zawarcia małżeństwa przejawiające się w formie obrzędowości weselnej
są przetworzeniem pewnych faktów, są ich przeżyciem uzewnętrznio­
nym w określony przez tradycję sposób i ukształtowany przez szeregi
pokoleń. Badanie ich może więc dać odpowiedź na pytanie o kształto­
wanie się form ustrojowych współżycia grup ludzkich.
Kończąc uwagi na temat zastosowania metod fenomenologii w pol­
skich badaniach etnograficznych należy jeszcze raz podkreślić, że nie
chodzi w nich o poszukiwania historycznej zgodności faktów rozumia­
nych jako wytwory kulturowe. C. Jędrzejewiczowa pisze:
47

48

49

50

4 7

4 8

4 9

5 0

W granicach sprzed 1939 r.
J ę d r z e j e w i c z o w a , Ze studiów
Tamże, s. 3.
Tamże, s. 3.

nad

obrzędami

weselnymi...,

s. 2.

�FENOMENOLOGICZNA

27

KONCEPCJA HISTORII K U L T U R Y

„[...] nie chodzi mi o p r a w d ę h i s t o r y c z n ą , ukrytą w legendzie. »Prawda«
jako f a k t h i s t o r y c z n y interesuje mnie tylko drugorzędnie. Natomiast na
plan pierwszy wysuwa się dążenie do odnalezienia tych nasion, z których wyrósł
»mit« [...], choćby one nic w s p ó l n e g o nie miały z życiem realnym. N i e p r a w d a
bowiem świata realnego staje się nieraz w wyobraźni ludzkiej p r a w d ą o na­
pięciu o wiele silniejszym niż wszelkie prawdy niezbite i oczywiste, ale nie
zapładniające twórczo fantazji" .
51

Prawda poszukiwana przez C. Jędrzejewiczową jest p r a w d ą o istnie­
niu legendy, konstrukcji tej legendy, jako zewnętrznej formy przeżycia
określonych wydarzeń bez względu na to, jaki miały one przebieg. Jest
wytworem kulturowym określonej grupy ludzkiej, która go przechowuje
i przekazuje, jest reakcją tej grupy na szereg bodźców i wydarzeń
zaistniałych w przeszłości. Jest wreszcie poszukiwaniem tego, co naj­
istotniejsze w danym zjawisku, próbą dotarcia do elementu powtarzają­
cego się w szeregu wytworów, jeśli zredukujemy do minimum elementy
zmienne zjawisk, próbą dotarcia do struktury faktów dostępnych nam
jako wytwory kultury ludowej.
Analiza prac C. Jędrzejewiczowej podsuwa myśl o możliwości w y ­
korzystania fenomenologicznej postawy teoretycznej w dzisiejszych
badaniach nad kulturą. Fenomenologiczne spojrzenie na wytwory k u l t u ­
rowe mogłoby stać się weryfikacją otrzymanych już wyników. Mogłoby
stać się uzupełnieniem stosowanych obecnie metod badawczych. Mo­
głoby doprowadzić poprzez postulowane przez fenomenologię poszu­
kiwanie „istoty rzeczy", rozumienie historii jako kształtowania się sensu
i znaczenia, wreszcie poprzez założenie strukturalnej determinacji k u l ­
tury do właściwego zrozumienia i zastosowania metod współczesnego
strukturalizmu. Fenomenologia bowiem jako nauka rozwinięta przez
logików może wyjaśnić nam sens poszukiwań owej formuły logicznomatematycznej Lévi-Straussa, dzięki której odwzorowanie faktu w róż­
nych układach odniesienia daje różne formalnie i treściowo postacie,
a której rozszyfrowanie może odsłonić zasadniczą strukturę faktu od­
wzorowywanego.
Anna Zadrożyńska-Barącz
P H E N O M E N O L O G I C A L C O N C E P T I O N O F T H E HI S T O R Y A N D C U L T U R E .
ITS APPLICATION IN POLISH ETHNOGRAPHICAL R E S E A R C H
S ummary
t h

The paper deals with one of the trends of philosophy of the X I X
century,
which originated the modern theoretical attitudes in the humanities — with
Husserl's philosophy called phenomenology. As cohérent conception concerned
Jędrzejewiczową,

Święta

Cecylia,

s. 4.

�28

ANNA ZADROŻYŃSKA-BARĄCZ

first of all with the theory of knowledge, phenomenology dealt also with under­
standing of the world and of History.
Humanities which in the phenomenological classification of sciences are
among sciences studying facts, are expected to study phenomena accessible to
research as products of human culture. The time aspect consists in connection
of products of various cultures of the past, the present and the future. The
product of culture is a visualization of some facts which came into existence
in the past and have been transformed by a group of men. The process of
culture is therefore a process of stabilization of sense and of conferring signifi­
cation. History and culture comprised in such a way become an object of studies
for various branches of the humanities, among others for ethnography.
In Poland the principles of phenomenology and the phenomenological analysis
were propagated by Prof. Kazimierz Twardowski. Linguistic studies from the
point of view of phenomenological assumptions were led by Jan Baudouin de
Courtenay. These assumptions were applied in aestethics by Roman Ingarden and
in ethnography by one scientist only — Prof. Cezaria Baudouin de Courtenay-Jędrzejewicz, author of numerous works on the^ theory of study of the popular
culture; analysis shows their almost perfect concordance with Husserl's and
Twardowski's postulates. We have in hand two works of Mrs. Cezaria Jędrzejewicz — Święta
Cecylia. Przyczynek
do genezy apokrytów
(Saint Cecilia. Con­
tribution to the Genezis of Apocrypha) and Ze studiów nad obrzędami
weselnymi
ludu polskiego. Forma dramatyczna obrzędowości
weselnej (Studies on the wed­
ding rites of Polish countryfolk. Dramatic form of the wedding ceremonies). I n
both cases the Author is not so much in search of historical truth as of the
expression the products of culture become with time, legends as well as de­
termined forms of contracting marriage, the expression which is a transforma­
tion, a manifestatioin of some experience of the past. The analysis of forms is
a search of coming into being of the contemporary shape, accessible nowadays,
the search of "stabilization of the primary sense, of the signification".
The phenomenological conception of culture and history is an introduction
into the modern attitudes of the theoretical research methods applied in h u m a n i
ties. Connection between Husserl's considerations, put in practice by Mrs. Cezaria
Jędrzejewicz, and the research postulates of structuralism is obvious.
7

Translated

by Halina

Gołębiowska

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10223" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10201">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/44532be14bfae9c1d726da99d50b43a3.pdf</src>
        <authentication>8a9ef53d40815b64a85a063a6d00e8b0</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121540">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:676</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121541">
                <text>1969</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121542">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:622</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121543">
                <text>Podłoże separatyzmu kulturowego w Irlandii / ETNOGRAFIA POLSKA 1969 t.13 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121544">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1969 t.13 z.2, s.97-114</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121545">
                <text>Zadrożyńska-Barącz, Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121546">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121547">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121548">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="121549">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="121550">
                <text>Część
A

R

T

Y

K

II
U

„Etnografia

ANNA

Ł

Y

P o l s k a " , t. X I I I :

1969 z. 2

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

PODŁOŻE S E P A R A T Y Z M U K U L T U R O W E G O W

IRLANDII

Wydawać się może, że p r o b l e m jest n i e z w y k l e prosty. Posiadamy
obecnie wystarczający dystans czasu, zasób materiałów i teorii, b y móc
pokusić się o ocenę p r z y c z y n , przebiegu i rezultatów dążeń separaty­
stycznych narodów europejskich. N a pewno jest to proces kończący się
większą l u b mniejszą samodzielnością polityczną. Zawsze jednak u jego
podłoża leżą p r z y c z y n y ekonomiczno-społeczne. Dlatego też próby ana­
l i z y t z w . ruchów narodowowyzwoleńczych szły po l i n i i rozważań bądź
s y t u a c j i p o l i t y c z n e j , bądź gospodarczej, z naciskiem na społeczny aspekt
zagadnienia. A n a l i z y te zawierają wiele słusznych spostrzeżeń i naświe­
tlają p r o b l e m poprzez m o m e n t y najistotniejsze. Jednak w ideologiach
w s z y s t k i c h ruchów narodowowyzwoleńczych, w ostatniej fazie w a l k i
0 niezależność polityczną s p o t y k a m y się niezmiennie z propagowaniem
haseł dotyczących k u l t u r y , zwanej narodową. N a przykładzie tej zależno­
ści można spróbować określić cechy charakterystyczne owej fazy oraz
wyznaczyć w a r u n k i bezpośrednio umożliwiające realizację idei samo­
stanowienia politycznego. Jednocześnie również umożliwia n a m to prze­
śledzenie r o l i , jaką w t y m procesie pełnią wspomniane hasła dotyczące
k u l t u r y narodowej, jaką posiadają treść i czemu służą. Hasła te spo­
t y k a n e wyłącznie na określonym etapie procesu narodotwórczego
w miarę jego dalszego r o z w o j u stopniowo tracą znaczenie, co jest oczy­
wiście zrozumiałe, skoro weźmiemy pod uwagę rolę, jaką pełni nauka
1 k u l t u r a w stosunku do sił wytwórczych i e l e m e n t a r n y c h procesów
ekonomiczno-społecznych na d a n y m etapie. D e f i n i o w a n i e pojęcia k u l ­
t u r y narodowej nie jest do niniejszych rozważań konieczne.
P o d s t a w o w y m pojęciem podlegającym analizie staje się w t e n sposób
naród. D l a ścisłości powtórzmy t u znaną definicję n a r o d u podaną przez
Lenina
A więc za naród będziemy uważali zintegrowaną etnicznie
1

W. I . L e n i n, O prawie

s z a w a 1951.
7 — E t n o g r a f i a P o l s k a t. X I I I / 2

narodów

do samostanowienia,

[...] Dzieła,

t. 20, W a r ­

�98

ANNA

ZADROŻYŃSKA-BARĄCZ

wspólnotę ludzi, kształtującą się historycznie począwszy o d u s t r o j u wspól­
n o t y p l e m i e n n e j , na gruncie związków ekonomicznych, p o l i t y c z n y c h ,
k u l t u r o w y c h i językowych, znajdującą odzwierciedlenie w świadomości
j e j członków. Naród s t a n o w i dojrzałą postać tej wspólnoty. W Europie
formę tę s p o t y k a m y w r a z z r o z w o j e m kapitalistycznego sposobu p r o ­
d u k c j i , a więc najwcześniej od X V I I w .
W i d z i m y więc, że w rozważaniach n a d narodem i etapem jego roz­
w o j u niezbędne staje się określenie: 1) etapu politycznego, na którym
znajduje się wspólnota; 2) etapu ekonomicznego, t j . c h a r a k t e r u , sposobu
i stosunków p r o d u k c j i w r o l n i c t w i e i przemyśle oraz k o n s u m p c j i i h a n ­
d l u ; 3) stopnia i n t e g r a c j i etnicznej wspólnoty, t j . k u l t u r y , języka i świa­
domości narodowej. Wszystkie te t r z y wyodrębnione z d e f i n i c j i p u n k t y
są nierozerwalnie ze sobą powiązane i współzależne. Działają j a k t r z y
zmienne jednego układu równań. Dlatego chcąc rozpatrywać p u n k t 3,
trzecią zmienną, należy określić d w i e pozostałe. I t a k idea niezależności
i samostanowienia politycznego wiąże się z poziomem świadomości n a r o ­
d o w e j , ta z k o l e i jest wykładnikiem warunków materialno-ekonomiczn y c h poszczególnych klas społecznych na d a n y m etapie. Dążenie do w y ­
zwolenia narodowego wiąże się z r e f o r m a m i , ze zmianą systemów go­
spodarczych, lecz nie stanowi i c h p r z y c z y n y . Przeciwnie, p r z e m i a n y
ekonomiczne j a k o w y r a z zaistniałych już n o w y c h warunków b y t u
wymagają niezależności państwa . Wzrost świadomości, w t y m szczegól­
n y m w y p a d k u świadomości narodowej, s t a n o w i m o m e n t sprzyjający dla
wszelkiego t y p u a k c j i narodowowyzwoleńczych, m o b i l i z u j e do w a l k i
szerokie rzesze n a r o d u . W t y m też celu przywódcy t y c h w a l k , a więc
najczęściej g r u p a najlepiej uświadomiona, reprezentująca warstwę p o ­
tencjalnie najsilniejszą, a jednocześnie pozbawioną możliwości pełnego
uczestniczenia w polityce gospodarczej, wysuwają liczne hasła mające
tę świadomość rozbudzić. Z jednej s t r o n y będą to hasła jedności i w a r ­
tości n a r o d o w y c h : jedności języka, k u l t u r y , będące w y r a z e m p a t r i o t y ­
z m u ; z d r u g i e j hasła odrębności i wartościowania w stosunku do sąsia­
dów, z którymi stanowią narazie wspólny o r g a n i z m państwowy, odrębno­
ści i wartościowania, nawet wrogości w stosunku do i c h k u l t u r y , języka.
S t a n o w i to p r z e j a w nacjonalizmu.
2

Ogromne nasilenie w s p o m n i a n y c h procesów o b s e r w u j e m y w Europie
od połowy X I X do połowy X X w . Rozpatrzmy więc gospodarczy i p o l i ­
t y c z n y stan E u r o p y w t y m okresie, b y móc potem przejść do omówienia
na w y b r a n y m przykładzie działania zauważonych t a m ogólnych tendencji.
2

L . K r z y w i c k i , Idea

nowożytnej

narodowości,

Materialistyczne
s. 169.

[w:]

pojmowanie

a życie,
Idea
dziejów

Warszawa

a życie,

1957, s . 245—300; t e n ż e ,

Warszawa

ludzkości,

[w:]

1957, s. 300—310;

Dzieła,

Geneza
tenże,

t. 2, W a r s z a w a 1958,

�PODŁOŻE

SEPARATYZMU

KULTUROWEGO

W

IRLANDII

99

Przykładem i p o l e m analizy będzie dla nas I r l a n d i a . Wybór t e n nie jest
p r z y p a d k o w y ; k w e s t i a i r l a n d z k a długo pozostawała w Europie palącym
i nie rozwiązanym p r o b l e m e m . Jednocześnie reprezentowała jedną
z najbardziej c h a r a k t e r y s t y c z n y c h s y t u a c j i n a r o d o w y c h tego okresu.
Okres tego jednego stulecia jest w dziejach nowożytnej E u r o p y
okresem największych p r z e m i a n w każdej dziedzinie.
Politycznie
w E u r o p i e 2 połowy X I X w . m a m y do czynienia z potęgą cesarstwa
W i l h e l m a I , wzmożoną penetracją Niemiec w A f r y c e i s t o p n i o w y m
w z r o s t e m znaczenia i stanu zagrożenia przez to państwo dla w s z y s t k i c h
krajów europejskich. D r u g i m mocarstwem, równym co do siły, jest
W i e l k a B r y t a n i a , posiadająca liczne kolonie i rywalizująca z Cesarstwem
tak na r y n k a c h europejskich, j a k i poza Europą. Państwami, które w t e d y
odgrywają również znaczną rolę, są jeszcze Francja w okresie I I Ce­
sarstwa i I I I R e p u b l i k i oraz Rosja. Osobno stoją państwa skandynawskie:
Szwecja i Norwegia, połączone do 1905 r. unią, oraz Dania. Ostatnie
dziesięciolecia X I X w . i pierwsze w i e k u X X są okresem p o w s t a w a n i a
państw n a r o d o w y c h w Europie Środkowej i Wschodniej. W 1861 r.
następuje zjednoczenie Włoch, na kongresie berlińskim w 1878 r. n i e ­
podległość uzyskuje R u m u n i a i Bułgaria. Polska oraz d w a wielonarodowe
państwa: Czechosłowacja i Jugosławia stają się samodzielne dopiero po
I w o j n i e światowej. I r l a n d i a uzyskuje autonomię w r a m a c h B r y t y j s k i e j
Wspólnoty Narodów dopiero w 1921 г., konstytucję w 1937 г., a zupełną
samodzielność dopiero po wystąpieniu z Common W e a l t h u w 1949 r.
Ogólnie biorąc t a k kształtowała się sytuacja polityczna E u r o p y na prze­
łomie d w u wieków.
Gospodarczo jest to okres n i e z w y k l e szybkiego r o z w o j u bazy tech­
nicznej w przemyśle i związanego z t y m w z r o s t u p r o d u k c j i . Następ­
s t w e m t y c h procesów jest konieczność rozszerzenia rynków z b y t u , włą­
czenia również r o l n i c t w a w krąg europejskich i pozaeuropejskich za­
leżności r y n k o w y c h . W t y m właśnie czasie nabierają znaczenia koncepcje
t z w . w s z e c h a m e r y k i i w s z e c h e u r o p y dotyczące podziałów r y n k u świa­
towego, stref gospodarczych i m i l i t a r n y c h świata. W r a z ze w z r o s t e m
p r o d u k c j i rośnie znaczenie klasy robotniczej i coraz k o n k r e t n i e j s z y c h
kształtów nabiera zorganizowany n a r o d o w y i międzynarodowy r u c h
robotniczy. W w a r u n k a c h n i e z w y k l e szybko postępującego r o z w o j u prze­
mysłu, w z r o s t u h a n d l u i rozszerzania rynków małe n a r o d y — nie posia­
dające samodzielności p o l i t y c z n e j , która zagwarantowałaby i m właściwy
i możliwie najkorzystniejszy rozwój gospodarczy, swobodną wymianę,
3

L . K r z y w i c k i , „Wszecheuropa",
[w:] Dzieła, t. 6, W a r s z a w a 1962, s. 1 1 6 —
— 1 1 8 ; t e n ż e , Wszecřiameryka i wszecheuropa,
[w:] Dzieła, t. 5, W a r s z a w a 1961,
s. 285—289.
3

�100

ANNA

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

eksport, właściwą politykę celną oraz umożliwiła swobodny napływ n a ­
j e m n e j siły roboczej — podlegają d y s k r y m i n a c j i przede w s z y s t k i m
właśnie gospodarczej ze s t r o n y rządów większych organizmów państwo­
w y c h , które j e wchłonęły. Muszą narastać tendencje separatystyczne,
szermujące w p r a w d z i e hasłami p a t r i o t y z m u , k u l t u r y , języka, a w rze­
czywistości zrodzone przez konieczności ekonomiczne i społeczne. Teorie
r o z w o j u ekonomicznego i społecznego wchodzą przeważnie do ideologii
ruchów robotniczych, rzadko narodowowyzwoleńczych. Z jednej więc
s t r o n y o b s e r w u j e m y budzenie się świadomości narodowej, powrót do
h i s t o r i i swego n a r o d u , romantyczne sięganie do treści l u d o w y c h w l i t e r a ­
t u r z e i sztuce, z d r u g i e j natomiast budzenie się świadomości społecznej,
klasowej i narastanie bezkompromisowej w a l k i klas. O b y d w a te n u r t y
są j e d n a k w rzeczywistości p r z e j a w a m i tego samego procesu ciągłego
r o z w o j u gospodarczego wspieranego bezustannie przez w y n a l a z k i i o d ­
k r y c i a . W i e k i X I X i X X przynoszą szereg powstań narodowowyzwoleń­
czych i szereg r e w o l u c j i s k i e r o w a n y c h przeciwko istniejącemu syste­
m o w i gospodarczemu i społecznemu. Wszystkie te m o m e n t y mieszczą się
w naszkicowanej koncepcji europejskiego r o z w o j u gospodarczego, p o ­
twierdzają ją i poprzez nią j e d y n i e stają się zrozumiałe, jednocześnie
wyjaśniając teraźniejszość i pozwalając przewidzieć analogiczne zja­
wiska w przyszłości.
4

Nakreślone poprzednio, w p r a w d z i e niezbyt precyzyjnie, r a m y cza­
sowe interesującego nas procesu okazują się uzasadnione w w y p a d k u
I r l a n d i i . N i e m n i e j należy t u wprowadzić małe uściślenie: gwałtowne
narastanie świadomości narodowej i rzeczywiste odrodzenie narodowe
następuje w I r l a n d i i dopiero na przełomie wieków. Spowodowane i p r z y ­
gotowane zostało j e d n a k przez szereg wcześniejszych wystąpień, akcji,
powstań od początku X I X w., ściślej, od stłumienia powstania 1798 r.
i zawarcia z Anglią u n i i . Dlatego też nie bez p r z y c z y n y należy nakreślić
główne cechy i wydarzenia właśnie okresu wcześniejszego.
Wszystkie sytuacje k o n f l i k t o w e w I r l a n d i i od końca w i e k u X V I I I
zawierają d w a zasadnicze n u r t y : 1) otwartą walkę polityczną p r z e c i w k o
u n i i z Anglią, prowadzoną najczęściej drogą parlamentarną, i 2) ukrytą
walkę polityczną p r z e c i w k o A n g l i i , przejawiającą się w k o n f l i k t a c h
pomiędzy l a n d l o r d a m i a dzierżawcami oraz między p r o t e s t a n t a m i a k a ­
t o l i k a m i (w I r l a n d i i l i n i a podziału w a r s t w o w e g o jest p r a w i e zgodna
z linią podziału wyznaniowego i narodowego: ludność najbiedniejsza oraz
f a r m e r z y i inteligencja b y l i najczęściej obrządku katolickiego i n a j ­
częściej w y w o d z i l i się z ludności c e l t y c k i e j , podczas g d y protestanci
5

4

T e o r i e F e u r b a c h a , M a r k s a , E n g e l s a , I K a u t s k i e g o , Plechanojwa, L e n i n a ,

5

T . A . J а с к s o n , Walka

Irlandii

o wolność, W a r s z a w a 1955.

�PODŁOŻE

SEPARATYZMU

KULTUROWEGO

W

101

IRLANDII

r e k r u t o w a l i się z osadników i należeli najczęściej do posiadających zie­
mię ) , prowadzoną zarówno poprzez parlament, j a k i m e t o d a m i w a l k i
z b r o j n e j . Dlatego właśnie powstanie 1798 r. można było interpretować
j a k o wojnę religijną, m i m o że u. jego podłoża leżała w a l k a o zjednoczenie
I r l a n d i i , a p o d s t a w o w y m hasłem była jedność protestantów, dysydentów
i katolików, rzeczywiście istniejąca w momencie w y b u c h u powstania.
Sedno s p r a w y leży w t y m , że pod koniec X V I I I w . w I r l a n d i i naród stał
się już rzeczywistością historyczną, podczas gdy samodzielność polityczna
była jeszcze f a k t e m odległym ze względu na układy gospodarcze.
6

Pierwszą organizacją o charakterze w y b i t n i e n a r o d o w y m była o r g a n i ­
zacja założona przez T h . W. Tone'a w 1791 r. w Belfaście i nosząca nazwę
T o w a r z y s t w a Zjednoczonych Irlandczyków (Society of U n i t e d I r i s h m e n ) .
Wraz ze śmiercią przywódcy i u p a d k i e m powstania upadło również
Towarzystwo.
O ile do m o m e n t u u n i i ( t j . do 1 I 1800 r.) w a l k a n a r o d u irlandzkiego
kierowała się p r z e c i w k o własnej a d m i n i s t r a c j i i p a r l a m e n t o w i , o t y l e
po u n i i ostrze o p o r u k i e r u j e się przeciw A n g l i i , a t y m s a m y m p r z y b i e r a
coraz wyraźniej f o r m y w a l k i narodowowyzwoleńczej. U n i a z Anglią
pozornie jednoczyła d w a narody, w rzeczywistości pogłębiała t y l k o
sprzeczności między n i m i . Pozwalała natomiast angielskiej klasie p a n u ­
jącej kierować r o z w o j e m gospodarczym I r l a n d i i w n a j k o r z y s t n i e j s z y m
dla siebie k i e r u n k u . Ponadto została nawiązana nić politycznego p o r o z u ­
m i e n i a z irlandzką szlachtą i arystokracją gwarantująca t y m o s t a t n i m
pewne p r z y w i l e j e w r a m a c h nowego układu. Dzięki u n i i rząd angielski
wziął p o d kontrolę irlandzką działalność republikańską, potencjalnie za­
grażającą jego własnemu statusowi, odsunął możliwość i n w a z j i F r a n c j i
oraz możliwość k o n k u r e n c j i gospodarczej ze s t r o n y I r l a n d i i . Jednocze­
śnie wejście przedstawicieli i r l a n d z k i e j w i e l k i e j własności ziemskiej do
p a r l a m e n t u angielskiego (102 protestantów) zapewniało w t y m p a r l a m e n ­
cie n i e z w y k l e korzystną sytuację a k t u a l n e m u rządowi.
7

Pierwsza połowa X I X w . jest k u l m i n a c y j n y m m o m e n t e m w angiel­
skiej r e w o l u c j i przemysłowej. A n g l i a uzyskuje niezaprzeczalną hegemo­
nię na r y n k a c h światowych. Przemysł i r l a n d z k i i i r l a n d z k a burżuazja
nie bierze w t y c h zyskach żadnego udziału. Składają się na to następu­
jące p r z y c z y n y : 1) I r l a n d i a nie posiada i n s t y t u c j i państwowej, p a r l a ­
m e n t u , która broniłaby j e j r y n k u wewnętrznego; 2) nie posiada dosta­
tecznych zasobów złóż m i n e r a l n y c h , przede Wszystkim węgla i żelaza;
3) nie posiada żadnych kapitałów i n w e s t y c y j n y c h , gdyż dochody z r o l s

S. C z a r n o w s k i ,

Literatury

celtyckie,

[w:]

Dzieła,

t. 3, W a r s z a w a

1956,

s. 24.
7

Towarzystwo

Z j e d n o c z o n y c h Irlandczyków dążyło do w y z w o l e n i a

drogą p o r o z u m i e n i a z (Francją, planowało j e j pomoc zbrojną

narodowego

dla p o w s t a n i a

1798 r.

�102

ANNA

ZADROZYNSKA-BARĄCZ

n i c t w a irlandzkiego szły wyłącznie na cele k o n s u m p c y j n e l u b inwesto­
wane były na terenie A n g l i i . W t e n sposób i r l a n d z k i przemysł pozosta­
wał coraz bardziej w t y l e za przemysłem angielskim, a A n g l i a z k o l e i
dzięki zapleczu k o n s u m p c y j n e m u mogła utrzymać swoją przewagę prze­
mysłową na r y n k a c h świata. I r l a n d i a dostarcza surowców, żywności
i taniej siły roboczej oraz kapitału inwestycyjnego, na który składają
się czynsze i dziesięciny płacone przez dzierżawców. Jednocześnie j e d n a k
p r z y wzroście z a t r u d n i e n i a w r o l n i c t w i e m e t o d y i poziom w y t w a r z a n i a
nie ulegają p o p r a w i e ze względu na ubóstwo dzierżawców i niezainteresowanie właścicieli. Zrozumiałe staje się, że i r l a n d z k a działalność n a r o ­
dowowyzwoleńcza dążyć będzie do samodzielności gospodarczej poprzez
zniesienie u n i i i uzyskanie a u t o n o m i i (home r u l e ) p o l i t y c z n e j .
L a t a dwudzieste i trzydzieste X I X w . stanowią okres wzmożonej
w a l k i prowadzonej w d w u k i e r u n k a c h : o równouprawnienie katolików
oraz o ustabilizowanie p r o b l e m u dzierżaw i czynszów. Charakterystyczną
postacią tego okresu staje się O'Connel,. rzecznik równouprawnienia
katolików. S p r a w a ta, poprzez dopuszczenie katolików do p a r l a m e n t u
uzyskuje p o z y t y w n e zakończenie w 1829 r. P r o b l e m dzierżaw i c z y n ­
szów nie osiąga t a k szybkiego rozwiązania, co więcej, uporządkowanie
go w myśl interesów dzierżawców nie leży w interesie landlordów.
L a t a czterdzieste można b y scharakteryzować j a k o lata wzmożonego
r u c h u p r z e c i w k o u n i i . W 1841 r. powstaje Związek W a l k i o Zniesienie
U n i i założony przez O'Connella. W październiku 1842 r . w y c h o d z i p i e r w ­
szy n u m e r pisma „ N a r ó d " redagowany przez zespół w składzie K a r o l
Gavan D u f f y , J o h n Blake D i l l o n i Tomasz Osborne Davis. Wszyscy o n i
b y l i członkami Związku W a l k i o Zniesienie U n i i . Wszyscy b y l i zwo­
l e n n i k a m i O'Connella. Pismo propaguje p r o g r a m Związku, jednocześnie
w części poetyckiej d r u k u j e u t w o r y l i t e r a c k i e w s t y l u l u d o w y c h ballad,
tematyką nawiązujące do h i s t o r i i I r l a n d i i , opiewające w y d a r z e n i a n a ­
rodowe. „ N a r ó d " m a na celu rozbudzenie i r l a n d z k i e j d u m y narodowej
i narodowej świadomości. Można przyjąć, że od m o m e n t u ukazania się
pierwszego n u m e r u „Narodu" w dziejach I r l a n d i i rozpoczyna się n o w y
etap w a l k i o w y z w o l e n i e . Grupę „Narodu", t z n . zespół r e d a k c y j n y zło­
żony przeważnie z i n t e l i g e n c j i i r l a n d z k i e j oraz sympatyków i współ­
pracowników (do których należało w i e l u farmerów i robotników), zaczęto
nazywać Młodą Irlandią. N i e pozostanie to bez znaczenia, jeśli p r z y ­
p o m n i m y sobie rolę, jaką odegrały w r u c h u narodowowyzwoleńczym
organizacje o analogicznych nazwach, zakładane w Europie w latach
trzydziestych X I X w . , a ogólnie znanych pod nazwą Młodej E u r o p y .
8

8

Np. Młode N i e m c y H e i n e g o

P o l s k a L e l e w e l a (1(834—il8&lt;39).

(1832—1849), Młode Włochy M a z z i n i e g o c z y Młoda

�PODŁOŻE

SEPARATYZMU

KULTUROWEGO

W

103

IRLANDII

O d r o k u 1843 O'Connel rozpoczyna swoją wielką akcję wiecową mającą
na celu rozegranie k a m p a n i i o uzyskanie a u t o n o m i i przy" pomocy całego
narodu. A k c j a została zaprojektowana i zorganizowana na wielką skalę.
Rozpoczęła się w i e c a m i p r z e p r o w a d z a n y m i w każdej p a r a f i i , stopniowo
rozszerzając swoje kręgi na miasta, hrabstwa, aż do m o m e n t u w i e l k i e g o
w i e c u całego n a r o d u , którego miejscem miało być pole b i t w y w C l o n t a r f .
P r o g r a m y wieców kładły nacisk na systematyczne uświadamianie l u d ­
ności o celu i metodzie w a l k i bez b r o n i o „dobry rząd albo zniesienie
u n i i " . Toczono wielogodzinne dyskusje. O'Connellowi zależało, b y nie
dopuścić do starcia z armią. Dlatego w momencie decydującym, g d y
rząd na miejsce ostatniego w i e c u wysłał oddziały zbrojne, O'Connell
wiec odwołał. Był to doskonały m o m e n t do rozpoczęcia r e w o l u c j i , gdyż
świadomość zgromadzonych w C l o n t a r f doszła do m o m e n t u rozumienia
konieczności właśnie w a l k i zbrojnej, a nie metod p a r l a m e n t a r n y c h .
O'Connell zaprzepaścił szansę zwycięstwa. Aresztowano przywódców,
wytoczono procesy i n t e l e k t u a l n y m o p i e k u n o m a k c j i . W stan oskarżenia
postawiona została g r u p a „Narodu" oraz r e d a k t o r z y i n n y c h p i s m .
Zarzucano i m , j a k określa to a k t oskarżenia, uczestniczenie w wiecach,
wygłaszanie przemówień, słuchanie — określanych j a k o buntownicze —
przemówień O'Connella, d r u k o w a n i e sprawozdań z wieców i zebrań, a r ­
tykułów budzących nastroje buntownicze. D o t y c h artykułów zaliczono
list jednego z korespondentów zawierający propozycję z m i a n y współ­
czesnych nazw miejscowości w I r l a n d i i na stare celtyckie. W tej s y t u a c j i
rozpoczęta praca wychowawcza n a d świadomością n a r o d u zostaje p o ­
nownie przerwana, m i m o usiłowań pozostałych na wolności działaczy.
9

10

n

Gospodarczo lata czterdzieste stanowią okres zachwiania w y t w o r z o n e j
poprzednio względnej równowagi. A m e r y k a zalewa r y n k i światowe t a ­
n i m i p r o d u k t a m i r o l n y m i , obniżając t y m ceny na p r o d u k t y europejskie.
Powoduje to spadek cen na zboże, a t y m s a m y m konieczność zwiększenia
p r o d u k c j i dla wyrównania strat. Dalej, wiąże się z t y m konieczność
zwiększenia areałów u p r a w l u b przejście na gospodarkę intensywną.
W w y p a d k u I r l a n d i i możliwy w y d a j e się j e d y n i e ekstensywny system
u p r a w bez konieczności unowocześniania narzędzi i m e t o d . W efekcie
p r o w a d z i to do eksmisji dzierżawców. G d y b y I r l a n d i a posiadała r o z w i ­
nięty przemysł, pozbawieni ziemi r o l n i c y powiększyliby liczebnie p r o ­
l e t a r i a t . Sytuacja t u wygląda j e d n a k inaczej. E k s m i t o w a n i dzierżawcy
zapełniają szeregi bezrobotnych w A n g l i i , stanowiąc jednocześnie tanią
9

B i t w a pod C l o n t a r f odbyła się w ¡1014 r. B r i a n B o r u zadał w t e d y

decydującą

klęskę D a n i i wyzwalając t y m Irlandię.
10

á l'Etat
11

B y ł to p r o g r a m O ' C o n n e l l a , p a t r z E . J o y n t, Histoire
Libre,

de l'Irlande

N o u v e l l e s E d i t i o n s B r e t o n n e s , b.m. 1935, s. 134.

M. i n . „Dziennik W o l n e g o Człoiwieka".

de

Origines

�104

ANNA

ZADROZYNSKA-BARĄCZ

siłę roboczą. W tej s y t u a c j i , g d y i r l a n d z k a klasa robotnicza liczebnie
i pod względem uświadomienia nie stanowi klasy najsilniejszej w spo­
łeczeństwie, a nawet w momencie szczytu swego r u c h u skupia się w y ­
łącznie w dużych miastach, t a k i c h j a k Belfast, D u b l i n czy Cork, pomię­
dzy w a r s t w a m i najuboższymi nie zostaje w y t w o r z o n a więź wspólnego
interesu i wspólnej k r z y w d y . Dlatego wszystkie wystąpienia przeciw
zarządzeniom dotyczącym czy to powiększania f a r m , a t y m s a m y m r u g o ­
wania dzierżawców, czy poprzedniej w a l k i o zniesienie dziesięciny
mają charakter wystąpień p r z e c i w k o a d m i n i s t r a c j i angielskiej, prze­
c i w k o bezpośrednio krzywdzącym zarządzeniom. Z d r u g i e j s t r o n y ster
w a l k i t a k ekonomicznej, j a k narodowowyzwoleńczej przechodzi a u t o ­
matycznie w ręce k l a s y średniej i zgodnie z j e j interesami zostają w y ­
suwane p o s t u l a t y i żądania.
12

W l i p c u 1849 r. wchodzi w życie ustawa o zadłużonych majątkach
zezwalająca właścicielom na rugowanie, szybką sprzedaż z i e m i i n i c z y m
nie uregulowane ściąganie czynszów. Biorąc pod uwagę również i to, że od
1846 r. panuje w I r l a n d i i t z w . w i e l k i głód, powodujący wielką śmiertel­
ność i emigrację , r o z u m i e m y , że sytuacja ekonomiczna k r a j u stała się
nadzwyczaj t r u d n a . A n g l i a ze swej s t r o n y nie jest w stanie zaradzić
tej klęsce, j e j zapotrzebowanie
na p r o d u k t y rolno-hodowlane wciąż
wzrasta, doraźna pomoc natomiast niczego nie rozwiązuje. Oto w j a k i
sposób w liście do M a r k s a opisuje Irlandię z r o k u 1856 F r y d e r y k
Engles:
13

14

„Podczas
wybrzeża
dalej

do S h a n n o n ,

Razem
Z

w y c i e c z k i po I r l a n d i i przejechaliśmy

zachodniego,

stąd 20 m i l n a północ w

do T a r b e r t ,

do T r a l e e , K i l l a r n e y

około 500 m i l a n g i e l s k i c h . Zobaczyliśmy

wyjątkiem

seldorfu

z Dublina

w

i z powrotem

t e n sposób

D u b l i n a , którego porównanie z L o n d y n e m

do B e r l i n a , a który

nasuwa

Dublina.
2/3 k r a j u .

porównanie

Dus­

n a wzór a n g i e l s k i , cały k r a j , a p r z e d e w s z y s t k i m m i a s t a , dokładnie

przypominają

Italię [...]

Rząd

wtrąca

się d o w s z y s t k i e g o , po t z w . s a m o ­

rządzie n i e m a śladu. I r l a n d i a może być uważana
i

to za jedną

12

Walka

z tych

k o l o n i i , których

o z n i e s i e n i e dziesięciny

bliskość

toczyła

małej

do

prawie

wybudowanej

l u b północną

charakter

wzdłuż

do L i m e r i c k ,

stolicy

Francję

m a zupełnie

do G a l v a y

głąb k r a j u , p o t e m

z a pierwszą

położenia

się w

kolonię

angielską,

geograficznego

pozwala

l a t a c h t r z y d z i e s t y c h X I X w.

Dotyczyła z n i e s i e n i a dziesięciny płaconej p r z e z katolicką większość n a r z e c z kościoła
protestanckiego.

Zakończyła się

uchwaleniem

przez

parlament

w

1837 r.

ustawy

zmniejszającej j e j wielkość o 2 5 % .
13

Irlandzka emigracja

czała 200 tysięcy
t. 5, W a r s z a w a
14

List

do A m e r y k i i K a n a d y w l a t a c h c z t e r d z i e s t y c h p r z e k r a ­

osób r o c z n i e . D a n e

te p o d a j e

t e n nosi

datę: M a n c h e s t e r ,

Ireland

A

encyklopedia

23 m a j 1856 r. J e s t

angielskiego, który p u b l i k u j e N. M a n s e r g h ,
Revolution.

Wielka

powszechna,

1964, w haśle „Irlandia".

Commentary

1840—1921,

on

Anglo-Irish

L o n d o n 1940, s, 6¡8,

Ireland

Relations

to tłumaczenie

in the Age
and

on

tekstu

of R e f o r m a n d

Political Forcer

in

�PODŁOŻE

nią zarządzać

dokładnie w e d ł u g

wolność o b y w a t e l i
kraju
jonej

w karabiny,

zdewastowane,
cicieli,

starego

bagnety

W

Można

105

IRLANDII

t u zaobserwować, że t z w .

a wyobrażenie

do p e r f e k c j i

wśród

j e s z c z e z X V i X V I w., późniejsze

Obrazu

prawników,
tego

jakimkolwiek

pijanego

miejscowej

żandarma

policji

i k a j d a n k i . C h a r a k t e r y s t y c z n e d l a tego k r a j u

a wśród r u i n s p o t y k a m y

przeważnie

biedakami.

wzoru.

t a k i e j l i c z b y żandarmów,

t u zostało d o p r o w a d z o n e

ruiny, najstarsze

KULTUROWEGO

a n g i e l s k i c h opiera się n a u c i s k u k o l o n i i . N i g d y , w

n i e widziałem

pruskiego

SEPARATYZMU

którzy

dopełniają

z X I X w . [...]

uzbro­
są jego

Całe w s i e są

sławne p a r k i należące do d r o b n y c h
zamieszkując

głód, e m i g r a c j a

te tereny

stali

i wzajemne

się

właś­
prawie

porachunki.

N a p o l a c h n i e widać n a w e t pasącego się bydła. [...] L u d z i e tego k r a j u n a b r a l i
bliwego charakteru

[...], a cała wściekłość i r l a n d z k i c h nacjonalistów

dzić stąd, że n a w e t

w e własnym

kraju

n i e czują

może

[•••]
oso­

pocho­

się u siebie. T u r e a l i z u j e się

hasło: I r l a n d i a d l a Saksonów! i każdy I r l a n d c z y k w i e , że n i e m a co w s p ó ł z a w o d ­
niczyć

z Anglikiem,

któremu w każdej

s y t u a c j i należy się największy

szacunek;

e m i g r a c j a trwać będzie r a z e m z t y m z j a w i s k i e m , ludność wyłącznie celtycką można
chyba
sjom,
się

spotkać t y l k o w s z u l e r n i . [...]
naród

przykryła

dla Anglii,

Ameryki,

robotników, rajfurów,
Tę

zdemoralizowaną

wszędzie i n d z i e j

Dzięki t y m k o n s e k w e n t n i e

s z t u c z n a powłoka
Australii

całkowitej

przyjęła

s t a l i się klasą

i obecnie

itd. dostarczycielami prostytutek,

złodziei, oszustów, żebraków i w s z e l k i e g o
postawę

stosowanym

demoralizacji

również

burżuazji,

arystokracja.

tu są k o m p l e t n i e

pre­
stali

najgorszych

rodzaju

motłochu.

Posiadacze,

którzy

zdemoralizowani. I c h

posiadłości leżą wśród o g r o m n y c h w s p a n i a l e pięknych parków, l e c z są to p u s t k o w i a ,
gdzie być może z a i n w e s t o w a n o

jakieś pieniądze, l e c z zupełnie tego n i e w i d a ć [•••]"

Jest to tragiczny obraz u p a d k u gospodarczego i moralnego n a r o d u .
W t e j s y t u a c j i o b s e r w u j e m y narastanie następnej f a l i r u c h u o c h a r a k ­
terze w a l k i ekonomicznej, który już bezpośrednio doprowadzi do ożywie­
nia k u l t u r y narodowej i do w a l k i narodowowyzwoleńczej w p r o w a d z i
interesujące nas hasła.
Dzierżawcy wysuwają więc żądania, b y u m o w y użytkowania ziemi
zawierane z j e j właścicielami były u m o w a m i długoterminowymi ( f i x i t y
of tenure); b y ustalić w y m i a r czynszu, który nie będzie rujnował g o ­
spodarstwa (fair r e n t ) , oraz b y przyznać i m p r a w a do poczynionych
w gospodarstwie i n w e s t y c j i , p r a w a do z w r o t u zainwestowanych t a m s u m
(freedom of sale). Są t o żądania t z w . „trzech F " , podstawowe p o s t u l a t y
w a l k i agrarnej tego okresu . W a l k a toczy się znów dwoma t o r a m i : m e t o ­
dę t e r r o r y s t y c z n y c h a k c j i stosuje Stowarzyszenie W s t ą ż k i , metodę legal­
nej w a l k i p r z y pomocy utworzonego w t y m celu związku za pośrednic­
t w e m p a r l a m e n t u poprowadził Gavan D u f f y (dawny współpracownik
„Narodu"). Akcję nowo założonej L i g i O b r o n y Dzierżawców propaguje
w z n o w i o n y „ N a r ó d " . S k o m p l i k o w a n a sytuacja w układzie sił w p a r 15

le

11

15

J a c k s o n , op. cit., od s. 189.

S t o w a r z y s z e n i e Wstążki było kontynuacją Białych Chłopców — o r g a n i z a c j i
t e r r o s y s t y c z n e j , działającej oczywiście p o t a j e m n i e w obronie p r a w dzierżawców.
16

„Naród"
Duffyego,
1 1

ukazuje

się p o n o w n i e

od 1850 r. w

dalszym

ciągu

pod redakcją

�106

ANNA

ZADROZYNSKA-BARĄCZ

lamencie b r y t y j s k i m doprowadza do przegrania całej a k c j i . Od tego
okresu (lata 1855—1856) w I r l a n d i i rozpoczyna się r u c h o nieco i n n y m
charakterze. N a arenę w a l k i p o l i t y c z n e j występują F e n i a n i e
— Ir­
landzkie B r a c t w o Republikańskie (Lub, j a k podają niektóre p u b l i k a c j e ,
I r l a n d z k i e B r a c t w o Rewolucyjne), znane pod skrótem I . R. B . B r a c t w o
Fenian nawiązuje k o n t a k t y z irlandzką emigracją z terenów A m e r y k i
i , podkreślając tę więź na bazie wspólnoty pochodzenia, p r o w a d z i walkę
1 8

1S

0 autonomię polityczną k r a j u . Wychodzono z założenia, że zwycięstwo
Stanów Północnych w w o j n i e amerykańskiej (1861—1865) m u s i dopro­
wadzić z k o l e i do wystąpienia zbrojnego A n g l i i przeciw zwycięzcom.
Wszyscy więc I r l a n d c z y c y p o w i n n i poprzeć Północ i wziąć udział w w o j ­
nie. Pod j e j koniec rozpoczęto intensywną agitację na rzecz powstania
zbrojnego w k r a j u . Prowadziła ją gazeta „Lud I r l a n d z k i " wychodząca
od 29 I X 1863 r. w D u b l i n i e . W y d a w c a m i b y l i : Tomasz Clarke L u b y
1 J o h n O'Leary,
a stałymi współpracownikami działacze feniańscy:
O'Donovan, Stephenson i Aleksander S u l i v a n . Była to k o n t y n u a c j a daw­
nego p r o g r a m u Zjednoczonych Irlandczyków i Młodej I r l a n d i i . Po za­
kończeniu w o j n y amerykańskiej planowano w y b u c h powstania w I r ­
l a n d i i , j e d n a k postawa przywódców i strona organizacyjna zupełnie
zawiodły. Rok 1867 należy uważać za f a k t y c z n y koniec w i e l k i e j dzia­
łalności Fenian, która spełniła swoją rolę j a k o organizacja podziemna,
tajna, lecz nie udało się j e j doprowadzić do końca rozpoczętego dzieła.
Ruch feniański upadł, lecz wiele a k c j i w przyszłości nawiązywało do
tej organizacji, a być może była ona k o n t y n u o w a n a potajemnie jeszcze
przez wiele l a t . Należy również dodać, że r u c h Fenian wzbudził zainte­
resowanie przywódców i działaczy Międzynarodowego Stowarzyszenia
Robotników (1864—1876), każąc m u wystąpić z żądaniem a m n e s t i i rzą­
dowej dla uczestników w a l k powstańczych. Oczywiście decydującą rolę
odegrało t u stanowisko M a r k s a i Engelsa.
Dalsze lata są wzmożoną walką o samostanowienie i p r a w a gospo­
darcze. O d 1870 r. coraz bardziej pogłębia się upadek gospodarczy.
Wiąże się to z przechodzeniem od r o l n i c t w a do gospodarki h o d o w l a n e j .
Niewspółmiernie do w z r o s t u areału łąk i pastwisk obniża się areał u p r a w
pszenicy i owsa. S t a t y s t y k i ukazują oczywiście jednoczesny wzrost ży­
wego i n w e n t a r z a na korzyść bydła, owiec, świń i d r o b i u . Wiąże się to
z koniecznością zwiększenia eksportu żywności, szczególnie mięsa, d l a
rozwijającej się A n g l i i , gdzie nie wystarczyło już t y l k o eksportować,
20

F e n i a n i e , F i a n n a — n a z w a nawiązująca do i m i e n i a l e g e n d a r n e g o
bohatera F i n n a Mac C u m h a l l a .
" J a c k s o n , op. cit., s. 192.
18

А. В i r n i e, An Economic
History of the British
L o n d o n 1955; J a c k s o n , op. cit., od s. 210.
20

Isles,

islandzkiego

University Paperbacks,

�PODŁOŻE

SEPARATYZMU

KULTUROWEGO

W IRLANDII

107

gdyż k o n k u r e n c j a w t y m zakresie była ogromna. P r z y zwiększającym
się eksporcie mięsa i ograniczeniu u p r a w I r l a n d i a nie m a szans na w y ­
równanie swego budżetu produkcją przemysłową i nie może w p r o w a ­
dzić ceł o c h r o n n y c h na swoje t o w a r y . P r a k t y c z n i e biorąc, a k u m u l a c j a
kapitału w I r l a n d i i została ograniczona do m i n i m u m , gdyż nadal właści­
ciele ziemscy inwestują w przedsiębiorstwa n a terenie A n g l i i . Stopa
życiowa, szczególnie na wsiach i r l a n d z k i c h , gwałtownie się obniża,
jednocześnie angielski r y n e k pracy przestał być t a k chłonny, j a k w p o ­
p r z e d n i c h latach. Pozostaje więc albo emigracja, albo n i e z w y k l e n i s k i
standard życiowy, j a k i może zapewnić n i e w i e l k a działka ziemi. W t e j
s y t u a c j i nędza stała się z j a w i s k i e m stałym. B y wybrnąć z tego impasu
należało powrócić do w a l k i o autonomię. W parlamencie a n g i e l s k i m p o ­
wstaje i r l a n d z k a p a r t i a autonomistów pod p r z e w o d n i c t w e m K a r o l a Ste­
w a r t a Parnella. P o n o w n y głód w 1879 r. i r a p t o w n i e pogarszająca się
sytuacja m a t e r i a l n a ludności spowodowały wzrost niezadowolenia, a t y m
s a m y m i wzrost t e n d e n c j i r e w o l u c y j n y c h . W 1877 r. jako w y n i k t y c h
tendencji zostaje założona L i g a Rolna pod p r z e w o d n i c t w e m P a r n e l l a
i Michała D a v i t t a , mająca na celu połączenie w a l k i p a r l a m e n t a r n e j
0 p r a w a narodowe z walką о ziemię i p r a w a gospodarcze. Rzucono hasło
„ziemia i r l a n d z k a dla Irlandczyków!" nie rezygnując z wystąpień r e w o ­
l u c y j n y c h . W tej s y t u a c j i , w 1881 r. rząd u c h w a l a ustawę rolną w za­
sadzie akceptującą żądania „trzech F " . W p r a k t y c e ustawa jest p r a w i e
nie do zastosowania, P a r n e l l porusza tę sprawę na f o r u m p a r l a m e n t u
1 w wystąpieniach p u b l i c z n y c h . Uznany zostaje za przywódcę w r o g i e j
g r u p y , sabotującej ustawę państwową. Aresztowanie P a r n e l l a zwiększyło
liczbę aktów t e r r o r u i zmusiło rząd do rozpoczęcia p e r t r a k t a c j i . W a ­
r u n k i P a r n e l l a zawierały żądanie wypuszczenia na wolność w s z y s t k i c h
więźniów p o l i t y c z n y c h oraz udzielenia f a r m e r o m pomocy przez państwo,
b y zlikwidować zaległości uniemożliwiające dzierżawcom korzystanie
z u s t a w y 1881 r . Rząd przyjął te w a r u n k i . W t y m momencie można b y
przerwać omawianie k o l e j n y c h w a l k o uzyskanie a u t o n o m i i , gdyż w c h o ­
dzi ona na t o r y , gdzie niezbędna staje się mobilizacja całego n a r o d u ,
a rolę c z y n n i k a mobilizującego spełnić mają hasła ożywienia k u l t u r a l ­
nego. O d tej c h w i l i szermowanie hasłami k u l t u r y narodowej i w a l k a
o j e j u t r z y m a n i e staje się sprawą palącą i nie cierpiącą zwłoki. Po­
wtórzmy więc, na j a k i m etapie gospodarczym, społecznym i p o l i t y c z n y m
znajduje się I r l a n d i a w latach osiemdziesiątych X I X w., gdy na czoło
w y s u w a się w a l k a o kulturę narodową. Otóż gospodarczo jest to m o m e n t
gwałtownie postępującego spadku stopy życiowej ludności, przechodze­
nia od r o l n i c t w a do h o d o w l i , a t y m s a m y m zmniejszania areałów u p r a w .
Nie m a na razie szans na rozwój przemysłu (z wyjątkiem rozwiniętych
p r z e d t e m ośrodków m i e j s k i c h , t a k i c h j a k n p . Belfast). Wzrasta e m i -

�108

ANNA

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

gracja, p r o l e t a r i a t w miastach nie s t a n o w i najistotniejszej siły w r u c h u
wolnościowym, p u n k t ciężkości w a l k nadal dotyczy a u t o n o m i i i spraw
a g r a r n y c h . T y m s a m y m najsilniejsza jest klasa średnia. N i e m a stałego
porozumienia i współdziałania pomiędzy f a r m e r a m i i klasą robotniczą,
a interesy, przede w s z y s t k i m własne i farmerów, reprezentują w p a r ­
lamencie a n g i e l s k i m k l a s y średnie.
Można więc przyjąć, że w i e m y , w j a k i m momencie wkracza na
arenę w a l k i o w y z w o l e n i e polityczne i rozwój gospodarczy w a l k a o k u l ­
turę narodową. Rozpatrzmy teraz stan t e j k u l t u r y .
Wspaniała k u l t u r a i r l a n d z k a , scharakteryzowana przez Stefana Czar­
nowskiego na przykładzie d o r o b k u l i t e r a t u r y , święci okres swego
r o z k w i t u aż do połowy w i e k u X V I . W i e k X V I I jest jeszcze okresem,
k i e d y język i r l a n d z k i
jest używany na codzień. Lecz od t r a k t a t u
w L i m e r i c k , g d y A n g l i a nie d o t r z y m u j e warunków i skazuje na w y ­
gnanie szlachtę i przywódców p o l i t y c z n y c h n a r o d u , rozpoczyna się
regres k u l t u r y i języka. I r l a n d z k i staje się językiem w a r s t w najuboż­
szych , pamięć sag n a r o d o w y c h i bohaterów przetrwała wyłącznie
w opowiadaniach w i e j s k i c h bajarzy, przekazywana dziedzicznie drogą
t r a d y c j i z pokolenia na pokolenie. P o m i m o r e p r e s j i ze s t r o n y a d m i n i ­
stracji angielskiej język nie zaginął, można o n i m mówić aż do X I X w .
W zasadzie o gwałtownym jego z a n i k u mówi się dopiero po w i e l k i m
głodzie l a t czterdziestych i w p r o w a d z e n i u szkół „narodowych". P r z y ­
czyną oczywistą r u i n y języka jest klęska głodu: dotyczy ona n a j b i e d ­
niejszych, więc właśnie t y c h , którzy go kultywują. I c h wyniszczenie
czy e m i g r a c j a , p r z e r y w a kontynuację kulturową i j ę z y k o w ą . Pozostała
ludność i r l a n d z k a podlega ponadto od t e j p o r y usilnej a k c j i anglicyzacji
życia i języka. A k c j a ta natrafiała w I r l a n d i i na wyjątkowo sprzyjającą
sytuację. Dotyczyła głównie nauczania — od podstawowego do wyższego.
2 1

2 2

2 3

24

23

Jak już wspomniano, I r l a n d c z y c y w przeważającej większości b y l i
k a t o l i k a m i . Przed unią z Anglią, k i e d y I r l a n d i a posiadała w zasadzie
autonomię (parlament), a w rzeczywistości podlegała angielskiej p o l i ­
tyce gospodarczej łącznie z silną kolonizacją na swoje tereny, w a r s t w y
wyższe s t a n o w i l i właściwie A n g l i c y (oczywiście nie wyłącznie) obrządku

tej

21

C z a r n o w s k i , op. c i i .

2 2

Język i r l a n d z k i należy

samej

XVIII

grupy

do grupy

należą: w a l i j s k i

goidelskiej

celtyckiej grupy

( k i m r y c k i ) , kórnicki

(używany

w

językowej. D o
K o r n w a l i i do

w.), bretońisko-armorykański, g a e l s k i s z k o c k i (erśki) i m a n c k i ( w y s p a

Klasyfikację tę podaje C z a r n o w s k i , Literatury

celtyckie,

23

J a c k s o n , op. cit, s. 53; J о у n t, op. cit, s. 133

24

P a t r z p r z y p i s 6 i 21.

Man).

s. 22.

Z a g a d n i e n i e m klęsk e l e m e n t a r n y c h w p r o c e s i e ciągłości k u l t u r o w e j i i c h
z n a c z e n i e m w b a d a n i a c h h i s t o r i i gospodarczej p a t r z m . i n . W. K u l a , P r o b l e m y
i metody historii gospodarczej,
W a r s z a w a 1965, s. 639, 660.
2 5

�P O D Ł O Ż E

S E P A R A T Y Z M U

K U L T U R O W E G O

W

I R L A N D I I

109

protestanckiego. W t a k i e j s y t u a c j i rząd I r l a n d i i nie mógł zajmować się
nauczaniem Irlandczyków (katolików), gdyż warstwą mającą dostęp do
rządów, k u l t u r y i nauczania była w a r s t w a silnie zanglicyzowana (prote­
stanci). I t a k od początku w i e k u X V I I I istnieją n p . protestanckie Charter
Schools, przeznaczone dla dzieci osadników. Obowiązujące t a m reguły
protestanckie wykluczają udział Irlandczyków. Po r o k u 1829 (uzyska­
nie równouprawnienia katolików w parlamencie b r y t y j s k i m ) , k i e d y
okazało się, że akcja nawracania katolików na a n g l i k a n i z m nie dała
żadnych rezultatów, rząd postanowił udostępnić nauczanie w s z y s t k i m
mieszkańcom w y s p y . W r o k u 1831- rozpoczęto zakładanie t z w . szkół
n a r o d o w y c h . Akcją tą zajęła się specjalna k o m i s j a (National Board),
której członkowie niewiele m i e l i wspólnego z Irlandią. Nauczanie dzieci
i r l a n d z k i c h szło w k i e r u n k u dokładnej e l i m i n a c j i z t r a d y c j i i pamięci
wszystkiego, co mogłoby mieć związek z przeszłością, kulturą i historią
I r l a n d i i . W t e n sposób w y e l i m i n o w a n o z p r o g r a m u nauczania język
i historię irlandzką. Używanie irlandzkiego chociażby w rozmowach
w kręgu r o d z i n n y m było r y g o r y s t y c z n i e zabronione. Uczono dzieci wza­
jemnego szpiegowania się i donosicielstwa. Winowajców mówiących po
i r l a n d z k u karano, a na znak niesubordynacji zawieszano i m na szyi k a ­
wałek wygiętego p a t y k a (analogiczne piętnowanie dzieci za używanie
ojczystego języka znane było i w B r e t a n i i . Zwało się t a m zawieszeniem
„symbolu"). Wszystko to miało doprowadzić do u n i f i k a c j i dwóch, złą­
czonych już unią narodów. Natomiast język, którego uczono w szkołach
„narodowych", był gwarą języka angielskiego, nie miał wiele wspólnego
z językiem l i t e r a c k i m , pełen był naleciałości c e l t y c k i c h , t a k w w y m o w i e ,
j a k w słownictwie, co wzbudzało pośmiewisko wśród Anglików.
A d m i n i s t r a c j i angielskiej zależało na demoralizacji postaw ludzi,
w t e j s y t u a c j i łatwiejsze staje się zarządzanie w myśl własnych i n t e r e ­
sów k r a j e m , gdzie można liczyć na zdradę, donosicielstwo i pogardę
własnej k u l t u r y , gdzie wpojone zostaje przekonanie o wyższości k u l t u r y
silniejszych. Tego rodzaju w y c h o w a n i e musiało doprowadzić do za­
chwiania się systemów wartości i ocen, niszczenia własnej k u l t u r y i t r a ­
d y c j i , nie przynosząc w zamian nic pozytywnego. Dlatego demoralizacja,
którą podkreśla Engels w p r z y t o c z o n y m liście, była t a k przerażająca,
uczyniła z n a r o d u posiadającego wspaniały dorobek w dziedzinie l i t e ­
r a t u r y i k u l t u r y , znanego niegdyś z i n t e l i g e n c j i , naród pijaków, igno­
rantów, na całym świecie w y k o r z y s t y w a n y do najgorzej płatnej pracy
i stanowiący światowy l u m p e n p r o l e t a r i a t . Więcej, t z w . Paddy z I r l a n d i i
stał się symboliczną postacią błazeńską dla całego Zjednoczonego Króle­
stwa W i e l k i e j B r y t a n i i , a co gorsze wydaje się, że nawet sami I r l a n d ­
czycy cieszyli się z t e j r o l i . A n g l i c y p r z y w y k l i nazywać i c h „brudnymi
I r l a n d c z y k a m i " . Niszczenie języka irlandzkiego i postępującą a n g l i c y -

�110

ANNA

ZADROŻYŃSKA-BARĄCZ

zację przyśpieszało jeszcze i to, że przywódcy n a r o d u , tacy j a k n p .
O'Connell, posługiwali się w przemówieniach i dyskusjach wyłącznie
językiem angielskim, nawet jeśli sami b y l i pochodzenia
celtyckiego.
Podobnie r u c h Młodych Irlandczyków, chociaż podkreślał wartość języka
narodowego, wyrażał to w języku angielskim. N i e sądzono b o w i e m , b y
mógł o n ponownie stać się językiem a d m i n i s t r a c j i państwowej i naucza­
nia w szkołach. A n g i e l s k i , poza użytecznością (parlament był przecież
p a r l a m e n t e m b r y t y j s k i m ) , był językiem m o d n y m , co wiązało się z w y ­
r o b i o n y m już w I r l a n d i i k o m p l e k s e m niższości własnej k u l t u r y i języka.
Ponadto był językiem używanym przez wszystkich reprezentantów
w a r s t w wyższych i i n t e l i g e n c j i : biskupów, księży, pastorów, urzędników
m i e j s k i c h , inspektorów p o l i c j i , lekarzy czy mieszczan, więc t y c h , którzy
cieszyli się popularnością i u z n a n i e m wśród farmerów, biedoty i r o b o t ­
ników. Dzięki t e m u i r l a n d z k i zniknął w przeważającej części k r a j u
z niebywałą szybkością. W r o k u 1861 mówiło n i m jeszcze 1 105 500 osób,
a według spisu z 1892 r. liczba ta zmniejszyła się do 680 240 o s ó b .
20

Poza wysiłkami jednostek nie starano się ocalić od zagłady ginących
skarbów l i t e r a t u r y narodowej. W odosobnieniu pracują nad w y d a n i e m
i ocaleniem ostatnich utworów c e l t y c k i c h K a r o l O'Connor, r e d a k t o r
„Annales de T i g h a r n a c h " , Standish O'Grady,
autor Silva
Gadelica
i w i e l u i n n y c h prac n a u k o w y c h poświęconych k u l t u r z e c e l t y c k i e j , Joseph
O'Longan, zwany o s t a t n i m z pisarzy i r l a n d z k i c h , Eugeniusz O ' C u r r y
czy J o h n O'Donovan, r e d a k t o r „Roczników Królestwa I r l a n d i i " („Annála
Rioghachta E i r e a n n " ) , monumentalnego dzieła t z w . Czterech Mistrzów,
zakonników k l a s z t o r u franciszkańskiego z Donegal z 1632 r. O'Donovan
w y d a j e swoje dzieło w 1851 r. Oprócz wysiłków jednostek istniały k l u b y
czy t o w a r z y s t w a (np. Ossianic Society), które zwracały uwagę na w a r ­
tości i piękno l i t e r a t u r y c e l t y c k i e j . Żadne j e d n a k z n i c h nie dążyło do
odrodzenia irlandzkiego języka mówionego. J e d n y m ze w s p o m n i a n y c h
t o w a r z y s t w było założone w 1876 r. T o w a r z y s t w o O c h r o n y Języka I r ­
landzkiego. T o w a r z y s t w o rozpoczęło swoją działalność w odsuniętych o d
stolicy przybrzeżnych rejonach k r a j u . Rozpoczęło tę działalność od p u ­
b l i k o w a n i a tekstów w języku i r l a n d z k i m i podstawowej g r a m a t y k i tego
języka. Postulowało też wprowadzenie n a u k i irlandzkiego jako języka
f a k u l t a t y w n e g o do p r o g r a m u szkół p o d s t a w o w y c h i średnich. Władze
wydały zezwolenie na taką zmianę p r o g r a m u . Uznane to zostało za
zwycięstwo. Jednak rząd b r y t y j s k i , chcąc uniknąć j a k i e j k o l w i e k p r o p a ­
gandy narodowej, co mogło i rzeczywiście doprowadziło do w z n o w i e n i a
w a l k i narodowowyzwoleńczej, zakazał używania słowa „irlandzki". Za­
stąpiono je więc pojęciem szerszym: „celtycki". Stąd bardzo w i e l e m y l 21

2 6

Joynt,

2 7

Joynt,

op. cit.,
op. cit.,

od s. 134.
s. 137.

�P O D Ł O Ż E

S E P A R A T Y Z M U

K U L T U R O W E G O

W

I R L A N D I I

111

n y c h koncepcji, których źródłem stał się wyłącznie t e r m i n . W dążeniach
narodowowyzwoleńczych I r l a n d i i n i e ma śladu po tendencji, którą można
b y nazwać w którymkolwiek momencie panceltycką. Są to po p r o s t u
p r o g r a m y odrodzenia narodowego p r z y powołaniu się na odrębność j ę ­
zyka i k u l t u r y j e d y n i e w stosunku do Anglików, odrębności w stosunku
do i n n e j silniejszej g r u p y czy państwa, a nie jedności i solidarności
z i n n y m i g r u p a m i o t y m s a m y m c e l t y c k i m pochodzeniu. Jednakże T o ­
w a r z y s t w o O c h r o n y Języka I r l a n d z k i e g o nie dokonało niczego więcej,
nie posiadało jasno sprecyzowanego celu i przywódców, którzy wpłynęli­
b y na wyobraźnię szerszych rzesz narodu. N i e m n i e j narodziła się po­
trzeba dalszej p r a c y w e w s k a z a n y m k i e r u n k u . Jako odpowiedź na to
zapotrzebowanie społeczno-narodowe w l i p c u 1893 r. powstaje nowa o r ­
ganizacja tego t y p u nosząca nazwę L i g i C e l t y c k i e j (Connradh na Gaedhilge). Organizacja, której p i e r w s z y m przewodniczącym był Douglas
Hyde, zakłada sobie n i e z w y k l e a m b i t n y p r o g r a m uporządkowania s p r a w
języka w I r l a n d i i , doprowadzenia w sposób p r a k t y c z n y do odrodzenia
języka literackiego, pobudzenia powszechnego zainteresowania sprawą
r e h a b i l i t a c j i i przywrócenia szacunku językowi n a r o d o w e m u . Początkowo
L i g a skupia w swoich szeregach grupę młodych entuzjastów, i n t e l e k ­
tualistów propagujących ideę „języka i duszy n a r o d u " . Krąg t e n jednak
bardzo szybko się rozszerza. Powstają sekcje L i g i w D u b l i n i e , Belfaście
i C o r k u . W 1897 r. jest to już silna organizacja mogąca wystąpić w m a j u
tego r o k u z zainicjowaniem w i e l k i e g o święta w D u b l i n i e . Był to f e s t y n
l i t e r a t u r y i m u z y k i podobny do analogicznych świąt ga lijs k ic h, z w a n y c h
Eiseddfod.
W I r l a n d i i zwało się ono Oireachtas
i przeszło do corocznej
t r a d y c j i , w której zaczęli uczestniczyć przedstawiciele c e l t y c k i e j Szkocji
i Walii.
W p i e r w s z y c h l a t a c h X X w . dzięki Lidze C e l t y c k i e j r u c h odrodzenia
k u l t u r o w e g o nosił c h a r a k t e r powszechny i zorganizowany. Powstawały
coraz liczniejsze sekcje L i g i i coraz bardziej rozszerzały i doskonaliły
się j e j p l a n y . L i c z n i emisariusze i entuzjaści t e j a k c j i wędrowali po
k r a j u głosząc hasła „intelektualnej niepodległości I r l a n d i i " , pochodzące
od jednego z najczynniej pracujących członków L i g i — Pádraig Mac
Piaraisa, znanego w h i s t o r i i j a k o Patrice Pearce. Zainteresowanie języ­
k i e m i kulturą przejawiało się w powszechnej chęci nauczenia się ojczy­
stego języka. Zimą, w pomieszczeniach szkół czy świetlic, uczono się
i mówiono po i r l a n d z k u , l a t e m uczestniczono w l u d o w y m święcie, zwa­
n y m Feiseanna,
podczas którego przeprowadzano k o n k u r s y języka,
pieśni, m u z y k i i tańców c e l t y c k i c h . Był to r u c h o charakterze naprawdę
m a s o w y m . Działalność L i g i wpłynęła również na zorganizowanie naucza­
nia publicznego. L i g a uzyskuje zezwolenie odpowiedniego M i n i s t e r s t w a
na zajęcie się tą sprawą. Zostaje u s t a n o w i o n y dwujęzyczny system n a -

�112

ANNA

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

uczania. N a t i o n a l B o a r d — acz bardzo niechętnie — zgadza się na
zastosowanie n o w y c h metod nauczania, zatrzymujących proces w y n a r a ­
dawiania i anglicyzacji młodzieży i r l a n d z k i e j . Z r e w i d o w a n o
ponadto
nauczanie języka irlandzkiego również w szkołach średnich i uzyskano
zgodę władz na założenie w 1909 r. U n i w e r s y t e t u N a r o d o w e g o , na
który p r z y egzaminach wstępnych p r z e d m i o t e m obowiązkowym stał się
język i r l a n d z k i . W ten sposób L i g a Celtycka zwróciła uwagę na własne
wartości narodowe, których p i e r w s z y m elementem stał się język. N i e
znaczy to jednak, że j e j działalność uratowała całkowicie język i r l a n d z k i .
Doprowadziła jedynie do opóźnienia jego u p a d k u , do odrodzenia treści
i wartości m o r a l n y c h w mentalności narodu, pozwoliła na odrodzenie
l i t e r a t u r y , która później w p r a w d z i e stała się anglo-irlandzką, n i e m n i e j
opierała się na wątkach i f o r m a c h n a r o d o w y c h .
28

Pozostaje jeszcze prześledzić, j a k i w p ł y w na dalsze losy I r l a n d i i
posiadała działalność L i g i . L i g a była w s w y m założeniu organizacją
mającą na celu wyłącznie renesans językowy i wskrzeszenie t r a d y c j i .
Hyde
powiedział: „To właśnie nasza celtycka przeszłość, której n a m
przyznać n i e chciano, c h r o n i nas przed staniem się o b y w a t e l a m i K r ó ­
lestwa i stanowi najgłębszą prawdę i r l a n d z k i c h serc". N i e miała więc
na celu o t w a r t e j działalności politycznej czy r e l i g i j n e j , n i e m n i e j stano­
wiła n i e z w y k l e s i l n y c z y n n i k pobudzający uczucia separatystyczne w sto­
s u n k u do A n g l i i i poczucie wspólnoty n a r o d o w e j . Bezpośrednio z j e j sze­
regów wywodzą się późniejsi działacze S i n n F e i n , i r l a n d z k i e j o r g a n i ­
zacji nacjonalistycznej. Nie na próżno Pearce zapytywał: „Może kiedyś
historia uzna Ligę Celtycką za organizację o najbardziej r e w o l u c y j n y m
wpływie na dzieje I r l a n d i i " . T e n r u c h ożywienia k u l t u r o w e g o nie
niepokoił A n g l i i . Wręcz przeciwnie, uważała j e za p o z y t y w n e odwróce­
nie u w a g i Irlandczyków od spraw wyzwoleńczych i gospodarczych.
E f e k t y j e d n a k można było przewidzieć, p o m i m o pozornego spokoju aż
do 1906 r. Było to j e d n a k t y l k o w e r y f i k o w a n i e dotychczasowych postaw
i metod w a l k i . Stopniowo u t r w a l o n o w narodzie przekonanie, że losy
k r a j u nie zależą nieodwołalnie od p a r l a m e n t u b r y t y j s k i e g o , że losy I r ­
l a n d i i zależą od Irlandczyków. W pierwszych latach X X w . wokół t y 2 9

3 0

3 1

28

I r l a n d i a posiadała

wyznaniowe.
lege,
w

cieszył

wprawdzie

dwa

Jeden z nich, Uniwersytet
się

wielką

światową

uniwersytety,

lecz były

to

uniwersytety

Dubliński, z n a n y pod nazwą T r i n i t y C o l ­
królową

Elżbietę

1593 r. kształcił elitę europejską: profesorów, p r a w o d a w c ó w , w y s o k i c h

sławą.

Ufundowany

przez

urzędni­

k ó w państwowych, sędziów i urzędników wyższej a d m i n i s t r a c j i państwowej
krajów

E u r o p y . Dominował

tam jednak

popularnością wśród katolików. P a t r z J o y n t, op cit., od s. 144
23

Mansergh,

30

S i n n F e i n — M y S a m i , n a z w a wyrażająca

op. c i t . , s. 2116.

31

Mansergh,

op. c i i . , s. 218.

wielu

p r o t e s t a n t y z m , dlatego n i e cieszył się on

zaufanie

w e własne

siły.

�PODŁOŻE S E P A R A T Y Z M U

KULTUROWEGO

W

IRLANDII

113

godnika „The U n i t e d I r i s h m e n " skupia się grono l u d z i , którym przewodzi
jego r e d a k t o r naczelny A r t h u r G r i f f i t h . Tworzą organizację S i n n F e i n .
P r o g r a m proponuje przejęcie za pomocą r a d m i e j s k i c h , r e g i o n a l n y c h
i w i e j s k i c h k i e r o w n i c t w a nad nauczaniem, czyniąc obowiązkowym n a ­
uczanie języka i h i s t o r i i narodowej, u c h y l e n i e się od uznania władzy
p a r l a m e n t u b r y t y j s k i e g o , b o j k o t Anglików, i c h wyrobów, h a n d l u , z w y ­
czajów, p o l i c j i , a r m i i , a zwłaszcza p o l i t y k i . ' P r o g r a m nacjonalistyczny
S i n n F e i n stopniowo zyskuje sobie popularność, t a k że w momencie
najstosowniejszym t y l k o ta organizacja jest w stanie przejąć władzę
administracyjną w swoje ręce. Doszliśmy t u do m o m e n t u , k i e d y staje
się jasne, że z odrodzenia k u l t u r y i języka wypływa spoistość więzów
wspólnoty narodowej, ta z k o l e i p r o w a d z i do włączenia całego n a r o d u
do w a l k i o w y z w o l e n i e polityczne, jednocześnie przesądzając o m o d e l u
przyszłego państwa, w którym władza będzie spoczywać w rękach g r u p y
prowadzącej walkę i posiadającej w niej przywództwo.' W w y p a d k u
I r l a n d i i była to klasa średnia nacjonalistycznej i n t e l i g e n c j i z Pearcem
i G r i f f i t h e m na czele. N i e będziemy dalej śledzili losów S i n n Fein, gdyż
to n i e należy już do postawionego na początku p y t a n i a . Spróbujmy teraz
odpowiedzieć na nie. Chodziło o określenie warunków występowania
w r u c h u narodowowyzwoleńczym haseł dotyczących k u l t u r y narodowej
i ożywienia narodowego.
Prześledzenie procesu irlandzkiego nie upoważnia do generalizacji,
p o m i m o w i e l k i c h podobieństw do analogicznych okresów Polski czy
Węgier. Natomiast na pewno upoważnia do wyciągnięcia wniosków w y ­
pływających z syntezy opisanych wydarzeń. Otóż:
1) politycznie k r a j (Irlandia) zależny jest od większego i potężniej­
szego o r g a n i z m u państwowego ( W i e l k i e j B r y t a n i i ) ;
2) gospodarcza p o l i t y k a m e t r o p o l i i w stosunku do k r a j u podległego
jest polityką rujnującą jego możliwości gospodarcze. P r o d u k t y rolnicze
są eksportowane do m e t r o p o l i i po cenach najniższych, co p r o w a d z i do
przechodzenia na gospodarkę ekstensywną z jednej strony, a z d r u g i e j —
do h o d o w l i . Rozwój przemysłu uniemożliwia obawa m e t r o p o l i i przed
utratą zaplecza konsumpcyjnego i obawa k o n k u r e n c j i oraz n i e w i e l k i e
zasoby surowcowe posiadane przez k r a j zależny. P r o w a d z i to do coraz
szybszego u p a d k u gospodarczego k r a j u i zubożenia ludności, j e j w z r a ­
stającej śmiertelności i e m i g r a c j i ;
3) społecznie taka sytuacja n i e w y t w a r z a trwałej więzi t y p u wspól­
n o t y interesów (jak r u c h robotniczy). Żądania i wystąpienia farmerów
są a k c j a m i o charakterze sporadycznych protestów przeciw zarządzeniom
władz;
4) n a w e t najlepiej zorganizowany r u c h w y z w o l e n i a narodowego nie
w y t w a r z a świadomości trwałej więzi pomiędzy jego u c z e s t n i k a m i ;
8 — E t n o g r a f i a P o l s k a t. ХШ/2

�114

ANNA

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

5) dla w y t w o r z e n i a t a k i e j właśnie więzi rzucane są hasła wspólnego,
odrębnego języka, k u l t u r y , d u m y narodowej. D l a k u l t u r y spełniają one
n i e z w y k l e pożyteczną rolę, jednocześnie wprowadzając złudzenia waż­
ności więzi ponadekonomicznej. I to stanowi i c h cel i s t o t n y . Z odrodzenia
narodowego rodzi się r u c h nacjonalistyczny, pełniący na o s t a t n i m etapie
w a l k i o samostanowienie polityczne i p i e r w s z y m etapie niepodległości
rolę kierowniczą. Najczęściej podporę tego r u c h u stanowią g r u p y l u d z i
nie mających wpływu na całość p o l i t y k i ekonomicznej, a t y m s a m y m n i e
uczestniczących w zyskach w p o p r z e d n i m układzie ekonomiczno-polityczn y m . Społecznie są to w a r s t w y średnie.
W t e n sposób w y t w o r z o n a została sytuacja umożliwiająca realizację
i d e i w y z w o l e n i a narodowego, co należy rozumieć j a k o dążność do za­
spokojenia interesów ekonomicznych a k t u a l n i e najsilniejszej, a n i e m a ­
jącej swobody działania klasy, a działalność w imię haseł odrodzenia
k u l t u r y narodowej stanowi t y l k o f r a g m e n t ogromnego procesu kształto­
w a n i a świadomości narodowej.
Anna

Zadrożyńska-Barącz
THE BACKGROUND

OF C U L T U R A L SEPARATISM IN

IRELAND

S u m m a r y
The

author

reflects

on

the

links

between

political,

economic

processes, a n d t h e r e b i r t h of a n a t i o n a l c u l t u r e a n d language,
of

a

national

c o n s c i o u s n e s s . T h e a i m of

cultureslogans play
field

at a g i v e n

stage

a g a i n s t w h i c h this p r o b l e m

the paper

of a m o v e m e n t

is to

and

i n the

social

emergence

determine

what

role

for n a t i o n a l l i b e r a t i o n . T h e

is e x a m i n e d i s I r e l a n d , w h e r e

t h e struggle

for

n a t i o n a l i n d e p e n d e n c e w a s one of t h e m o s t c h a r a c t e r i s t i c e x a m p l e s of t h i s p r o c e s s
in E u r o p e . T h e e v e n t s of t h e 19th c e n t u r y a n d t h e b e g i n n i n g

of t h e 20th p r o v i d e

t h e b a c k g r o u n d for the a u t h o r ' s r e f l e c t i o n s . S h e comes to t h e f o l l o w i n g
1. I n I r e l a n d , p o l i t i c a l dependence
economic
suffered
Great

r u i n . I n d u s t r y could
from

severe

Britain with

l e d to e c o n o m i c

not -develop,

competition, e v e n

food,

dependence

and exports

on t h e B r i t i s h

and at the same

conclusions:
a n d . to utter

of a g r i c u l t u r a l

products

market. Ireland

supplied

time provided

cheap

manpower

for

British industry;
2. I n t h i s s i t u a t i o n , i t w a s t h e m i d d l e c l a s s t h a t l e d t h e s t r u g g l e for p o l i t i c a l
l i b e r a t i o n (the p r o l e t a r i a t w a s not s t r o n g enough

to l e a d t h i s m o v e m e n t ) , a n d i n

d o i n g so i t k e p t a n e y e on its o w n i n t e r e s t s ;
3.
support

B u t a n y fully

organized

a n d p a r t i c i p a t i o n of

struggle

the whole

for

national

liberation

nation. T h e people

must

have

taking part

the

i n this

struggle m u s t h a v e a feeling of s o l i d a r i t y a n d of being l i n k e d together p e r m a n e n t l y .
I n t h e l a s t period
ence, slogans
the

of the s t r u g g l e

for n a t i o n a l l i b e r a t i o n a n d e c o n o m i c

c a l l i n g for p r o p a g a t i o n

national language

These are, however,

fulfilled

only

this role

a fragment

independ­

of t h e n a t i o n a l c u l t u r e a n d for r e v i v a l of
of

mobilizing

and welding

of t h e p r o c e s s w h e r e b y

the nation.

national conscious­

n e s s e m e r g e s , a n d t h e y c a n o n l y be r e g a r d e d as s u c h .
Translated

by Krystyna

Kozłowska

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10503" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10481">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a23e55d4d5e6f0dfe79e4cd24ea359ae.pdf</src>
        <authentication>d68605fa19c4e8f1de562608efa1b206</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125065">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:690</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125066">
                <text>1970</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125067">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:635</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125068">
                <text>Irlandzka kultura narodowa: zespół zanikających treści / ETNOGRAFIA POLSKA 1970 t.14 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125069">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1970 t.14 z.1, s.123-138</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125070">
                <text>Zadrożyńska-Barącz, Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125071">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125072">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125073">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="125074">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125075">
                <text>„Etnografia P o l s k a " , t. X I V : 1970 z. 1

ANNA

ZADROZYNSKA-BARĄCZ

IRLANDZKA
KULTURA
NARODOWA:
Z E S P Ó Ł Z A N I K A J Ą C Y C H TREŚCI
Rozważania poprzedniego artykułu dotyczyły r o l i haseł w a l k i o k u l ­
turę narodową w r u c h u wyzwoleńczym I r l a n d i i . N a określonym etapie
tego r u c h u nabierają one zasadniczego znaczenia, stają się hasłami
n a c z e l n y m i . Dzieje się to w ostatniej fazie w a l k i o w y z w o l e n i e , która
bezpośrednio doprowadziła do osiągnięcia a u t o n o m i i p o l i t y c z n e j k r a j u .
Dziś, g d y o d przeszło czterdziestu już l a t
m a m y do czynienia
z teoretycznie samodzielnym państwem i r l a n d z k i m , dobrze byłoby
przyjrzeć się konsekwencjom, j a k i e pociągnęły za sobą rzucone w X I X w .
hasła. Chcielibyśmy teraz ujmować tę kulturę j a k o świadomie w y k s z ­
tałcony zespół z h a r m o n i z o w a n y c h treści. Jesteśmy w stanie obserwować
określony system i n s t y t u c j i mających ją rozwijać, propagować i chronić.
Możemy poznać j e j obraz poprzez p r z e j a w y życia naukowego, poprzez
publicystykę, literaturę czy sztukę. Czasami też d o w i a d u j e m y się o za­
chodzących t a m w y d a r z e n i a c h .
1

2

3

W dziejach narodów europejskich I r l a n d i a jest przykładem bez p r e ­
cedensu. Jako j e d y n y k r a j E u r o p y zachodniej była ona kolonią a proces
w y n a r a d a w i a n i a postępował t a m n i e z w y k l e szybko. R u c h n a r o d o w o ­
wyzwoleńczy, propagując hasła w a l k i o kulturę, dążył do rozbudzenia
świadomości, a t y m s a m y m chciał zagwarantować włączenie się do w a l k i
całego n a r o d u . Świadomość wspólnoty k u l t u r y miała spowodować o k r e ­
śloną działalność, miała być środkiem do osiągnięcia celu politycznego.
L i g a C e l t y c k a i j e j w a l k a o edukację i kulturę narodową miała służyć
w y z w o l e n i u i osiągnięciu samodzielności p o l i t y c z n e j . Lecz hasła te
1

A.

Zadrożyńska-Barącz,

Podłoże

kulturowe

separatyzmu

w

Irlandii,

„Etnografia P o l s k a " , t. 13: 1969 z. 2.
2

3

mniej

Liczę od c h w i l i p r o k l a m o w a n i a R e p u b l i k i .
Informacje

dotyczące I r l a n d i i w p o l s k i e j p r a s i e i w y d a w n i c t w a c h

niewystarczające.

Natomiast

stosunkowo

g i e l s k i e i f r a n c u s k i e . (Artykuł t e n oddano

łatwo

dostępne

są co n a j ­

są p u b l i k a c j e

do R e d a k c j i w m a r c u 1969 г.).

an­

�124

ANNA

ZADKOŻYNSKA-BARĄCZ

i zorganizowana i c h realizacja p o w i n n y stać się ponadto i m p u l s e m
do niezależnego działania tego właśnie zespołu treści, który poprzednio
miał być t y l k o środkiem: zespołu treści k u l t u r y narodowej. I m p u l s t e n
p o w i n i e n był pobudzić do działania wewnętrzny mechanizm k u l t u r y ,
aby mogła ona funkcjonować inaczej, samodzielnie. D o c h w i l i rozpo­
częcia owej a k c j i obserwowaliśmy świadome, uparte i zorganizowane
wyniszczanie przez Wielką Brytanię i r l a n d z k i e j k u l t u r y
narodowej.
Bodziec p o l i t y c z n y w postaci wysiłków n a rzecz ożywienia rodzimej
k u l t u r y wprowadzić p o w i n i e n zasadniczą zmianę w tej s y t u a c j i . P o w i n ­
na przez to zostać u r u c h o m i o n a twórcza k o n t y n u a c j a k u l t u r y n a r o ­
d o w e j , która otrzymała do w y k o r z y s t a n i a nowe elementy w postaci
s t a r y c h treści i f o r m . K i e r u n e k prowadzący niegdyś do k o m p l e t n e j
anglicyzacji k u l t u r y i r l a n d z k i e j p o w i n i e n zacząć p o w o l i zmierzać do
stworzenia oryginalnego zespołu treści służących i odpowiadających n a ­
r o d o w i . N i e znaczy to, że należy spodziewać się odrodzenia k u l t u r y
celtyckiej i włączenia się w t e n n u r t całego n a r o d u . Można b y n a t o ­
miast sądzić, że w w o l n e j I r l a n d i i k u l t u r a znajdzie podstawowe w a ­
r u n k i dla dalszego swego r o z w o j u w oparciu o elementy
rodzime.
P r z y j r z y j m y się więc t y m w a r u n k o m .
Będziemy t u operować nadal pojęciem k u l t u r y narodowej, r o z u m i e ­
jąc j e zgodnie z definicją J . S. B y s t r o n i a . Postaram się prześledzić
treści, które zdołałam wychwycić z l i t e r a t u r y oraz f a k t y powtarzające
się w w i e l u p u b l i k a c j a c h . W y d a j e się, że będą to treści c h a r a k t e r y s ­
tyczne d l a przebiegającego procesu. Jednak w sytuacji, g d y b r a k jest
w y d a w n i c t w o p a r t y c h na systematycznych badaniach czy p u b l i k a c j i
źródeł, w n i o s k i — być może — okażą się niezupełnie poprawne.
Za jeden z zasadniczych czynników mających wpływ n a kulturę
p r z y j m u j e m y poziom gospodarczy k r a j u .
P o d s t a w o w y m p r o b l e m e m i r l a n d z k i e j e k o n o m i k i jest b r a k r o z w i ­
niętego przemysłu. Dysproporcja pomiędzy produkcją opartą na h o ­
d o w l i , u p r a w i e ziemi i rybołówstwie a produkcją przemysłową jest
kolosalna. Świadczy o t y m Chociażby w y k o r z y s t a n i e ziemi: 6 8 % p o ­
w i e r z c h n i I r l a n d i i zajmują pastwiska i 16*/o ziemia
wykorzystywana
pod u p r a w y zbóż (dane d l a 1954 r|.) . Lecz przeważają gospodarstwa
4

5

6

4

J . S . В у s tг o ń, Kultura

5

M a m t u n a myśli W o l n ą Republikę I r l a n d i i , S a o r s t a t E i r e a n n , w

ludowa,

Warszawa

1947, s. 444.

s t w i e do U l s t e r u ( d a w n y podział I r l a n d i i obejmował c z t e r y p r o w i n c j e :

przeciwień­
południowo-

-zachodnią — M u n s t e r , południowo-wschodnią — L e i n s t e r , zachodnią —
i północno-wschodnią — U l s t e r ) . P a t r z
Warszawa
6

F.

Ireland,

G . В i d w e 11, Szmaragdowa

Connaught

wyspa

elfów,

1958, s. 118.
Gallagher,

The

L o n d o n 1957, s. 275.

Indivisible

Island.

The

History

of

the Partition

of

�IRLANDZKA

KULTURA

125

NARODOWA

0 n i e w i e l k i m areale. Oto zestawienie wielkości gospodarstw d l a l a t
pięćdziesiątych : na ogólną liczbę 317 840 gospodarstw 1 8 , 1 % p r z y ­
pada na gospodarstwa posiadające 1-10 akrów, 9 , 6 % na gospodarstwa
o d 10 do 15 akrów, 2 7 , 4 % na 15-30 akrów, 19,6% na 30-50 akrów,
16,2% na 50-100 akrów, 6,8% n a 100-200 akrów i 2 , 3 % na gospodarstwa
powyżej 200 akrów.
Przemysł, głównie o p a r t y na przetwórstwie produktów r o l n y c h
1 h o d o w l a n y c h , r o z w i j a się w n i e l i c z n y c h w I r l a n d i i , n i e w i e l k i c h m i a ­
stach. Najważniejsze z n i c h to D u b l i n (535 t y s . mieszkańców), C o r k
(78 tys.) i L i m e r i c k (51 t y s . ) . Znajdują się t a m d o k i , h u t y żelaza, f a ­
b r y k i traktorów, f a b r y k i t e k s t y l n e i nawozów sztucznych (Cork) oraz
młyny, wytwórnie wędlin, m l e k a w proszku ( L i m e r i c k ) i — t a k j a k
p r a w i e w e w s z y s t k i c h miastach i miasteczkach I r l a n d i i — b r o w a r y
i g a r b a r n i e . Ponadto po I I w o j n i e światowej w i e l e krajów E u r o p y
zachodniej zainwestowało kapitały w przemysł i r l a n d z k i . D o t y c z y t o
przede w s z y s t k i m U l s t e r u , chociaż i n a terenach I r l a n d i i Północnej spo­
t y k a się wiele obcych przedsiębiorstw. D o t a k i c h należą na przykład
zakłady przetwórcze agaru (wodorosty morskie) w Connemarze (hrabstwo
Galway), należące do f i r m y niemieckiej i zatrudniające n i e m i e c k i c h
specjalistów, czy zakłady montażu Forda i Volkswagena oraz h o l e n ­
derskie f a b r y k i maszyn do liczenia w C o r k u . E k s p o r t I r l a n d i i obej­
m u j e przeważnie p r o d u k t y r o l n e i hodowlane, a d o t y c z y głównie W i e l ­
k i e j B r y t a n i i i U l s t e r u . W l a t a c h pięćdziesiątych wywóz t y c h produktów
stanowił 7 8 , 2 % całego i r l a n d z k i e g o eksportu (podczas g d y eksport w y ­
robów przemysłowych wynosił 9 , 6 % ) . Spoza k r a j u sprowadza się
maszyny i urządzenia przemysłowe oraz podstawowe surowce d l a i s t n i e ­
jących h u t i f a b r y k (tzn. przede w s z y s t k i m węgiel i żelazo). Ponadto
poza zasadniczą produkcją rolną, hodowlaną i przemysłową na południo­
w y c h i zachodnich wybrzeżach I r l a n d i i oraz na przybrzeżnych wyspach
ludność t r u d n i się rybołówstwem, połowem homarów, langust, wodo­
rostów . W tej części W y s p y n i e z w y k l e ważne zajęcie stanowi również
7

8

9

1 0

11

12

7

Ibidem,

8

С. В o u г n i q u e 1, Irelande,

P a r i s 1965, s. 190.

9

Można

fabryki

s. 273.
by j e s z c z e wymienić

cementu

(np. w

Droghedzie

w

pobliżu

D u b l i n u ) , t e k s t y l n e , t a r t a k i , młyny.
10

J . G i t l i n , Wyspa

11

Gallagher,

12

Informacje

ciach
Family

ludności

w

te r o z r z u c o n e
hrabstwie

and Community

níquel,

Celtów,

Warszawa

są po w i e l u p r a c a c h . Dokładnych

Clare

in Ireland,

dostarcza
Harvard

op. cit.; S . M a c G i o l l a r n á t h ,

op. cit.; В i d w e l l ,

1961, s. 110, 139.

op. cit., s. 276.

op. cit.;

C.

Arensberg,

d a n y c h o zaję­
S.

K i m b a l l ,

U n i v e r s i t y P r e s s 1940; dalej
Conamara,

G i t l i n , op. cit.

Dublin

1954;

В o u r-

Gallagher,

�126

ANNA

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

kopanie, suszenie, t r a n s p o r t podstawowego materiału opałowego, j a k i m
jest t o r f .
Taka s t r u k t u r a gospodarcza wiąże się z określonym układem spo­
łecznym. Zasadnicza l i n i a podziału przebiega pomiędzy m i a s t e m a wsią.
Czasami spotyka się określenie, że jest to k r a j bez k l a s , gdyż
i r l a n d z k a inteligencja, tworząca elitę społeczną, w y w o d z i się bezpo­
średnio z pozostałych „niższych" klas i nadal jest z n i m i powiązana.
Jest to pokolenie, które dopiero w w o l n e j I r l a n d i i uzyskało możliwość
ukończenia studiów i dostęp do pełnienia f u n k c j i państwowych. Ludność
w s i natomiast jest zróżnicowana na dzierżawców, n a j e m n y c h r o b o t n i ­
ków r o l n y c h i posiadaczy w i e l k i c h f a r m .
Podane t u zróżnicowanie społeczne nie p o w i n n o powodować więc
i n n y c h konfliktów niż te, które wynikają z samego procesu p r o d u k c j i ,
w y m i a n y i k o n s u m p c j i . Byłyby to zależności o charakterze wyłącznie
e k o n o m i c z n y m i właściwe d l a w s z y s t k i c h społeczeństw o podobnej
s t r u k t u r z e gospodarczej.
Natomiast elementem komplikującym i najbardziej w I r l a n d i i cha­
r a k t e r y s t y c z n y m , a mającym decydujące znaczenie p r z y i t a k n i e z w y k l e
t r u d n e j s y t u a c j i gospodarczej, jest kościół. Nie będziemy o m a w i a l i t u
konfliktów pomiędzy k a t o l i k a m i a p r o t e s t a n t a m i . Nie będziemy również
i n t e r e s o w a l i się zajściami ze stycznia 1969 г., które miały miejsce
w Ulsterze . W w y p a d k u jednak, g d y m a m y prześledzić w a r u n k i i s t n i e ­
nia i współzależności treści współczesnej k u l t u r y u z n a n y c h przez nas
za charakterystyczne, niezbędne jest rozważenie zależności pomiędzy
państwem i kościołem, gdyż rzutują one na w y t w o r z e n i e się r a m k u l ­
turę tę ograniczających. Jednocześnie przez t o samo wywołują one
reakcje p r z e c i w k o tego t y p u ograniczeniom.
1 3

u

15

W p ł y w kościoła r z y m s k o k a t o l i c k i e g o w I r l a n d i i n a s p r a w y p o l i t y k i ,
tak wewnętrznej, j a k zewnętrznej państwa, porównuje się często do
wpływu t e j i n s t y t u c j i w H i s z p a n i i czy P o r t u g a l i i . Układ j e d n a k i r ­
l a n d z k i n i e jest t y p o w y . W w y m i e n i o n y c h k r a j a c h istnieją oficjalne
k o n k o r d a t y pomiędzy władzą świecką i władzami kościelnymi. Dopełnie­
nie warunków t y c h konkordatów s t a n o w i osobne zagadnienie. Ważne
jest to, że stosunki, zostały t a m ujęte w oficjalne r a m y układów p r a w ­
n y c h . W I r l a n d i i natomiast żadna tego t y p u u m o w a nie istnieje. Władza
kościelna jest drugą władzą w państwie, właściwie zupełnie nieoficjalną,
i dlatego być może silniejsza. Posiada w p ł y w n a wszelkie zarządzenia,
Bourniquel,

13

1

4

Arensberg,

is W y d a r z e n i a
religijnej"

op. cit., s. 3 - 61.

te komentowała

w Ulster,

średniowiecza,

op. cit., s. 105.
K i m b a l l ,

prasa.

Np.

„Trybuna L u d u " , z d n i a

K.

Tło

„wojny

M . Ż.,

Relikty

Małcużyński,

11 I 1969; również

„ P r a w o i Życie", n r 4 (335), z d n i a 23 I I 1969.

�IRLANDZKA

KULTURA

127

NARODOWA

w y d a w a n i e ustaw,, działalność P a r l a m e n t u , szkolnictwo, prasę, w y d a w n i ­
c t w a , sztukę. Posiada nieoficjalnie wpływ, który wszyscy akceptują,
p r z e c i w k o któremu buntują się światlejsi działacze k u l t u r y i sztuki.
Ingerencja kościoła p r z e j a w i a się, j a k powiedziałam, w e w s z y s t k i c h
dziedzinach życia. B i s k u p F u l t o n J . Sheen powiedział: „Irlandia jest
o s t a t n i m bastionem c y w i l i z a c j i chrześcijańskiej w E u r o p i e zachodniej" ,
natomiast były r e k t o r U n i w e r s y t e t u w F o r d h a m , j e z u i t a Robert I . G a n ­
n o n dodał: „Irlandia jest lekcją p r a w d z i w e j d e m o k r a c j i " . Taka szcze­
gólna pozycja kościoła znajduje na p e w n o uzasadnienie w h i s t o r i i
i r l a n d z k i e g o państwa i irlandzkiego kościoła. Podkreślmy t u chociażby
następujący aspekt tego zagadnienia.
l e

17

I r l a n d i a była i jest j e d y n y m k r a j e m k a t o l i c k i m w świecie angloję­
zycznym. W walce o niepodległość k a t o l i c y z m był sztandarem odrębno­
ści narodowej
zawsze i d e n t y f i k o w a n y m z wolnością. W c h w i l i więc
uzyskania samodzielności politycznej kościół otrzymał społeczną akce­
ptację i równouprawnienie z władzą świecką. W t a k i e j s y t u a c j i żaden
o f i c j a l n y układ nie był potrzebny. Co więcej, żaden układ nie byłby
w stanie niczego t u zmienić. K o n s t y t u c j a z, 1937 r o k u w a r t y k u l e 44
uznaje więc „Święty Kościół A p o s t o l s k i i R z y m s k i j a k o kościół p a n u ­
jący ze względu na w y z n a n i e większości o b y w a t e l i " . Doprowadziło
to do f u n k c j o n o w a n i a w państwie nieoficjalnego „drugiego p a r l a m e n ­
t u " , nieoficjalnej d r u g i e j c e n z u r y i t p .
Szczególnie drastyczna sytuacja
powstała d l a prasy, l i t e r a t u r y i s z t u k i j a k o t y c h elementów k u l t u r y ,
które wyrażają i kształtują opinię n a r o d u . Cenzura państwa i kościoła
wprowadziła w I r l a n d i i dokładną listę zabronionych autorów, i książek.
Na liście t e j znajdują się nazwiska C a l d w e l l a , Capote'a, Dreisera,
Havelock Ellisa, F a u l k n e r a , Freuda, Gorkiego, H e m i n g w a y a , Tomasza
M a n n a , w i e l u znanych pisarzy i r l a n d z k i c h , m . i n . "Jamesa Joyce'a,
K a t e O ' B r i e n , Sean O'Caseya, F r a n k O'Connora, Sean O'Faolaina, L i a m
O'Flaherty'ego, Johna O ' H a r y . N a liście t e j znajdują się również Proust,
Remarque, B e r t r a n d Russel, Saroyan, Satre, Steinbeck oraz Westermarek.
W y r a z e m goryczy na ograniczenia cenzurą l i t e r a t u r y i s z t u k i w I r l a n d i i
niech będą słowa wypowiedziane podczas debaty w senacie przez jednego
z najznakomitszych poetów świata anglosaskiego, I r l a n d c z y k a W i l l i a m a
18

19

2 0

1 6

Cytują

Interpretation,

za

Р.

В 1 a n s h a r d,

The

Irish

and Catholic

Power.

An

American

L o n d y n 1954, s. 27.

17

Ibidem,

1,8

Nie

s. 27.

znaczy

to

jednak,

że

kościół

Brytanii.
19

В 1 a n s h a r d, op. cit., s. 71.

20

Ibidem,

s. 8 5 - 1 2 1 .

występował

zawsze

przeciwko

Wielkiej

�128

ANNA

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

B u t l e r a Yeatsa: „Myślę, że możecie pozostawić sztukę, j e j doskonałość
czy niedoskonałość, ogólnemu s u m i e n i u ludzkości". Z a odpowiedź na
te słowa rozgoryczenia poety można uznać wypowiedź j e z u i t y , ojca
Stephena J . B r o w n a : „Racje s z t u k i i l i t e r a t u r y nie są r a c j a m i wobec
B o g a " 21.
Ścisłej i n g e r e n c j i kościoła podlega również szkolnictwo, propagujące
specyficzne, dziewiętnastowieczne i k a t o l i c k i e zasady życia o b y w a t e l ­
skiego i społecznego, gdzie p o d s t a w o w y m k r y t e r i u m w y b o r u wartości
pozostaje k r y t e r i u m zgodności z. w y t y c z n y m i kościoła. „Register" — k a ­
t o l i c k i e czasopismo amerykańskie, wychodzące w Denverze — zamie­
ściło w 1951 r . artykuł, gdzie m . i n . znajduje się stwierdzenie: „Systemy
szkolnictwa w I r l a n d i i , H o l a n d i i i Szkocji są przykładami, w j a k i sposób
państwo i kościół łączą swoje wysiłki, b y wychować: po pierwsze
d o b r y c h l u d z i , po d r u g i e — d o b r y c h o b y w a t e l i " . Sąd t e n wydałby się
może godny zastanowienia i rozważenia, g d y b y nie opinia byłego i r ­
landzkiego m i n i s t r a szkolnictwa, k a t o l i k a , Seana Moaylana w y p o w i e ­
dziana w r o k u następnym: „Nie sądzę, b y w t y m k r a j u z nauczania
była j a k a k o l w i e k korzyść" .
22

Następną, n i e z w y k l e ważną dziedzinę i n g e r e n c j i kościoła, s t a n o w i
rodzina i u t r z y m a n i e tzw. moralności k a t o l i c k i e j . P o m i m o p r ó b
pro­
wadzących do z m i a n y s y t u a c j i r o d z i n n e j , p o p r a w i e n i a j e j stanu zdro­
wotnego, uświadomienia młodzieży, zniesienia n i e a k t u a l n y c h w e współ­
czesnym świecie t a b u zabraniających na u l i c y , plaży, w kościele
kontaktów pomiędzy k o b i e t a m i i mężczyznami, jednocześnie p o m i m o
istnienia niezwykłej ilości nieślubnych d z i e c i , szerzenia się p r o s t y ­
t u c j i i chorób w e n e r y c z n y c h — oficjalnie kościół nie w y p o w i a d a w t e j
sprawie swego zdania. Działa natomiast r a d y k a l n i e przeciwko w s z y ­
s t k i m próbom p r z e m i a n i n a p r a w y . Istnieją k a t o l i c k i e organizacje mające
to działanie na celu. Są to stowarzyszenia „Rycerzy C o l u m b a n u s a "
i „Maria D u c e " .
2 3

24

25

Celom propagowania ocen i kształtowania o p i n i i służy aparat prasy
k a t o l i c k i e j , t z n . p r a w i e całej prasy wychodzącej w I r l a n d i i . Prasę tę
czyta przeszło 9 0 % mieszkańców. W p r a w d z i e istnieje również j e d y n y ,
z w a n y niezależnym, d z i e n n i k ,,Irish T i m e s " , wychodzący w D u b l i n i e ,
lecz ukazujący się w, nakładzie 40 t y s . egzemplarzy (podczas g d y t y l k o
d w a k a t o l i c k i e d z i e n n i k i dublińskie: ,,Irish I n d e p e n d e n t " i ,, I r i s h

21

Ibidem,

22

Ibidem,

s. 89.
s. 147.

23

Ibidem,

s. 73 - 83.

24

Ibidem,

s. 159.

25

Ibidem,

s. 174 - 204.

�IRLANDZKA

KULTURA

129

NARODOWA

Press" posiadają nakład 400 t y s . S k u p i a o n wokół siebie najbardziej
postępowe kręgi społeczeństwa, chociaż w założeniu s w y m m a służyć
obronie p r a w protestantów .
Kościół s t a n o w i więc a u t o r y t e t w e w s z y s t k i c h sprawach. A u t o r y t e t
t e n g w a r a n t u j e u t r z y m a n i e najwygodniejszego d l a kościoła układu i n s t y ­
t u c j i , p r a w , zwyczajów. N i e dopuszcza do zasadniczych z m i a n . W k o n ­
s e k w e n c j i zarówno presja gospodarcza, j a k i ograniczenia kościoła, dające
w efekcie niemożność p r z e m i a n y w j a k i e j k o l w i e k dziedzinie, n i e w p ł y ­
wają hamująco n a stałą emigrację ludności.
W p o p r z e d n i m a r t y k u l e podkreślałam n i e z w y k l e liczną emigrację
Irlandczyków db A m e r y k i , K a n a d y , A n g i n . Rozpoczęła się ona bezpo­
średnio p o okresach w i e l k i c h głodów w w i e k u X I X i o d t e j p o r y stała
się p e r m a n e n t n y m z j a w i s k i e m . Pomiędzy r o k i e m 1946 a 1951 średnio
rocznie opuszczało Wyspę około 3 0 % ludności . E m i g r a c j a powojenna
a szczególnie o s t a t n i c h l a t jest skierowana przeważnie db A n g l i i .
Irlandię opuszczają ludzie zarówno wykształceni, j a k i r o b o t n i c y . W t e n
sposób k r a j t r a c i zarówno ręce db pracy, j a k umysły, gdyż e m i g r a n c i
rzadko wracają z p o w r o t e m . N i e n a próżno główny p o r t e m i g r a c y j n y
Cobh (hrabstwo C o r k ) zwie się P o r t e m Płaczących Irlandczyków. E m i ­
gracja jest z j a w i s k i e m m a s o w y m , a p r z y c z y n j e j należy szukać głównie
w źle funkcjonującej ekonomice k r a j u . Ta jednakże pozostaje element
t e m systemu szerszego i podlega w i e l u c z y n n i k o m nadrzędnym.
2e

27

P r o b l e m e m i g r a c j i współwystępuje (będąc zależnym i uzależnia­
jąc) z p r o b l e m e m bezrobocia ( I r l a n d i a posiada najwyższy z krajów
k a p i t a l i s t y c z n y c h E u r o p y zachodniej procent bezrobotnych), z p r o b l e ­
m e m d e m o g r a f i c z n y m (spada liczba ludności, e m i g r u j e z k r a j u głównie
młodzież, zmniejsza się liczba z a w i e r a n y c h małżeństw: 1 n a 100 osób)
i coraz częściej zawiera się j e w późnym w i e k u (mężczyźni 35 l a t ,
k o b i e t y 29) .
28

Możemy uznać, że o d c h w i l i uzyskania niepodległości k u l t u r a i r ­
landzka stała się funkcją w układzie trzech współrzędnych: gospo­
d a r k i , stosunków społecznych i i n g e r e n c j i kościoła. Co więcej, w s z y ­
stkie te t r z y współrzędne są współzależne, a zależność t a n i e zawiera
w sobie dodatniego współczynnika z m i a n y . Regulują one wzajemnie
swe wartości i dlatego w zasadzie posiadają wartość stałą. W t e n
sposób k u l t u r a , będąc płaszczyzną wyznaczoną przez te p a r a m e t r y ,
również n i e może wykazywać d o d a t n i c h zmian, które oznaczałyby
rozwój.
op. cit,

s. 162.

2 6

G i 11 i n ,

2 7

В o u r n i q u e 1, op. c i i . , s. 109.

2 8

В l a n shard,

op.

cit,

op. c i t . , s. 149 - 152.
9 — Etnografia

P o l s k a , t. X I V z. 1

s.

159;

Bor

ni quel,

op.

cit,

s.

112;

В id

well,

�130

ANNA

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

W rozważaniach n a d współczesną kulturą narodową I r l a n d i i można
wydzielić n u r t o f i c j a l n i e istniejącej o p i e k i i i n s p i r a c j i ze s t r o n y państwa,
który dotyczy p e w n y c h określonych dziedzin oraz istniejący niejako
na uboczu, lecz autentycznie funkcjonujący odłam t e j k u l t u r y , który
przywykliśmy nazywać kulturą ludową. I o ile rozbudzanie języka
i r l a n d z k i e g o (Erse) było procesem sztucznym, o t y l e n u r t k u l t u r y
l u d o w e j zachował się w sposób n a t u r a l n y . P r z y j r z y j m y się o b y d w u
t y m płaszczyznom:
Wszystkie prace historyków, ekonomistów, eseje, p u b l i c y s t k a czy
n a w e t f o l d e r y dotyczące I r l a n d i i zwracają uwagę n a współczesny język,
j a k i m mówi ludność Saorstat E i r e a n n (Wolnej R e p u b l i k i I r l a n d i i ) .
Jest to w zasadzie język angielski, który zaadoptował i d i o m y i i n t o ­
nację dawnego języka celtyckiego p r z y pełnym zastosowaniu słownictwa
angielskiego. Omawiałam już historię w a l k i o odrodzenie Erse w p o ­
p r z e d n i m a r t y k u l e . Teraz p r z y j r z y j m y się j a k i e osiągnięto efekty.
Otóż p l a n wskrzeszenia języka, o i l e był konieczny, o t y l e n i e z w y k l e
t r u d n y dó przeprowadzenia. I r l a n d z k i m mówiono j e d y n i e w odległych
zakątkach południa i zachodu, przede w s z y s t k i m w Connamarze i na
w y s p i e Blasket. Ciągłość języka została f a k t y c z n i e p r z e r w a n a , i p r z y ­
wrócić ją znaczyło odnaleźć i stworzyć nowe słowa ekspresji wyrażające
rzeczywistość k i l k u w i e k o w e j p r z e r w y i współczesności. W i e l u działaczy
L i g i C e l t y c k i e j (¡np. Т. Moore) było p r z e c i w n i k a m i przywrócenia i r l a n ­
dzkiego j a k o języka s p r a w codziennych. Oto co pisze w swej autobio­
g r a f i i Moore: „Język t e n wydawał m i się o d p o w i e d n i t y l k o do celów
jakiegoś starożytnego celtyckiego obrzędu; był j e d n a k z b y t odległy
od potrzeb nowożytności..."
A n g i e l s k i stał się już językiem, którym
mówili wszyscy, lecz i r l a n d z k i miał wskazywać n a odrębność i samo­
dzielność n a r o d u . Szukano rozwiązań połowicznych. Ze względów p r a ­
k t y c z n y c h angielski p o w i n i e n pozostać w użyciu, ze względów j e d n a k
n a r o d o w y c h p o w i n i e n być t o język różny o d języka, którego używa
się w
i n n y c h k r a j a c h anglosaskich. P o w i n i e n
być
stylistycznie
różny — p o w i n i e n mieć zabarwienie celtyckie, i r l a n d z k i e . Po t e j właśnie
l i n i i operowania językiem poszli n a j w y b i t n i e j s i twórcy l i t e r a t u r y anglo- i r l a n d z k i e j , do których należeli t a k Moore, j a k i Yeats. Natomiast
l i t e r a t u r a w języku i r l a n d z k i m nie osiągnęła n i g d y t a k i e j doskonałości.
D a v i d M o r t o n w r o k u 1929 pisał:
2 9

„Zródłem

energii

Milczał on w p r a w d z i e
jeden

2 9

język,

T.

literackiej

a równocześnie

w

G r z e b i e n i o w s k i ,

W a r s z a w a 1935, s. 30.

za

naszych

d n i był

oryginalny

duch

celtycki.

p r z e z c z a s p e w i e n : było to w o k r e s i e , g d y I r l a n d i a traciła
wolnym

tempie

przyswajała

Irlandia

współczesna,

sobie

drugi.

T o co

polityka-kultura-literatura,

�1S1

I R L A N D Z K A K U L T U R A NARODOWA
nazywamy

odrodzeniem

owego uśpionego d u c h a

i r l a n d z k i m n i c z y m i n n y m n i e było, j a k t y l k o
i przyodzianiem

I r l a n d i a nauczyła się już mówić. [...]

go w

wyzwoleniem

szatę języka a n g i e l s k i e g o ,

Przesadny

którym

p a t r i o t y z m , który dążył do

odro­

d z e n i a języka i r l a n d z k i e g o do celów twórczości l i t e r a c k i e j , był r u c h e m n a t u r a l n y m ,
l e c z n a ogół bezpłodnym. P r ą d y

l i t e r a c k i e mają

tę właściwość, że w y m y k a j ą

spod d y k t a n d a , a b y s w o b o d n i e nurtować. T a k i w y p a d e k
Podczas gdy wszelkiego

rodzaju

s t o w a r z y s z e n i a i j e d n o s t k i trudziły się n a d „spra­

w ą językową", z i n n e j s t r o n y s p o n t a n i c z n i e rozwijała się poezja
angielskim

o

dziwnym

się

zaszedł właśnie w I r l a n d i i .

irlandzkim

posmaku.

[...]

Można

pisana w

r z e c , że

duch

wionął n a język obcy, przenosząc nań p e w n e niezbędne r o d z i m e sposoby

języku
celtycki

myślenia

i c z u c i a " *&gt;.

Podobne stanowisko reprezentuje O'Donovan: „Zapytujecie, czy język
i r l a n d z k i stanie Się k i e d y k o l w i e k czymś więcej aniżeli s e n t y m e n t a l n y m
balastem i kosztowną zabawką jednego rządu p o d r u g i m . O t w a r c i e
mówiąc, n i e wyobrażam sobie, j a k b y t o można zrobić, o ile nasz l u d
nie z m i e n i swego s t a n o w i s k a " .
Pierwsza k o n s t y t u c j a mocą artykułu I V uznawała c e l t y c k i za język
n a r o d o w y . N a m o c y dołączonej k l a u z u l i angielski był d r u g i m językiem
o f i c j a l n y m . Stało się to koniecznością, gdyż n a w e t nie wszyscy człon­
k o w i e rządu z n a l i i r l a n d z k i i n i e zawsze z n a l i go na t y l e , b y móc się
swobodnie n i m posługiwać. K o n s t y t u c j a umożliwiła rozpoczęcie syste­
matycznego nauczania języka, zapewniła nauczycielom płatne i stałe
stanowiska w szkolnictwie. I r l a n d z k i j e d n a k pozostał rodzajem „orna­
m e n t u powszechnie używanej angielszczyzny l u b raczej środkiem słu­
żącym do Ok^icmościowego d e m o n s t r o w a n i a odrębności językowej" .
O d w p r o w a d z e n i a k o n s t y t u c j i w życie wszelkie d o k u m e n t y państwowe,
r e k l a m o w e są dwujęzyczne: a n g i e l s k i m a znaczenie p r a k t y c z n e , i r l a n ­
d z k i — patriotyczne. Wprowadzono też szczególne o d z n a k i — złote kółko
w butonierce — d l a „władających mową celtycką" .
31

32

33

N a t o m i a s t językiem i r l a n d z k i m stosunkowo mało skażonym a n g i e l ­
szczyzną mówi ludność odległych zakątków k r a j u . Ostatnie relacje
z podróży po I r l a n d i i Jana G i t l i n a potwierdzają tę wiadomość . Języ­
k i e m t y m mówi ludność przede w s z y s t k i m w h r a b s t w a c h K e r r y , Clare
i G a l w a y (Connemara), spotyka się go n a w y s p a c h A r a n . Z dawnego
c e n t r u m najwspanialszego
najczystszego języka irlandzkiego, j a k i m
była w y s p a Blasket (hrabstwo K e r r y ) , dokąd na początku tego w i e k u
przyjeżdżali lingwiści, b y usłyszeć nieskażony język c e l t y c k i , wyjechał
w 1953 r. o s t a t n i mieszkaniec posługujący się r o d z i m y m j ę z y k i e m .
34

3S

30

Cytuję z a G r z e b i e n i o w s k i m ,

op. cit., s. 31.

31

Cytuję z a G r z e b i e n i o w s k i m ,

op. cit, s. 32.

32

Cytuję z a G r z e b i e n i o w s k i m ,

op. cit., s. 34.

3 3

Cytuję z a G r z e b i e n i o w s k i m ,

op. cit., s. 34.

34

G i 11 i n , op. cit., s. 102, 214.

35

В i d w e 11, op. cit., s. 227.

�132

ANNA

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

Okazało się p o w i e l u w i e k a c h , że A n g l i c y n i e zdołali zniszczyć k u l ­
t u r y c e l t y c k i e j . A l e okazało się również, że n i e d a się już zniszczyć
elementów napływowych angielskich, t a k i c h j a k język, organizacja
a d m i n i s t r a c j i czy n a w y k i życia codziennego. N a przykładzie procesu
zastępowania języka irlandzkiego a n g i e l s k i m o b s e r w u j e m y
zmianę
zespołu treści k u l t u r y (o i l e język za taką treść u z n a m y ) . Z m i a n a t a
d o k o n u j e się p r z y dzałaniu a u t o r y t e t u władzy p o l i t y c z n e j , lecz u z y s ­
k u j e akceptację społeczną, t a k j a k u z y s k u j e ją m o d e l życia u z n a n y
za lepszy odl własnego. Znalazła t u ponadto p o t w i e r d z e n i e teza, że
z m i a n y k u l t u r y t o dążność do u t w o r z e n i a zespołu treści wolnego o d
sprzeczności wewnętrznych „ujmującego możliwie szeroko całokształt
życia w f o r m a c h dostosowanych d o potrzeb g r u p y " , choć w w i ę ­
kszości wypadków złożona z elementów różnego pochodzenia.
3 e

W I r l a n d i i działalność n a rzecz renesansu języka przebiegała na
dwóch płaszczyznach: jedna — to dążenie do wskrzeszenia i ponownego
w p r o w a d z e n i a irlandzkiego j a k o języka mówionego, potocznie używa­
nego; d r u g a — skupiająca i n i c j a t y w y n a rzecz u t r w a l e n i a i z a t r z y ­
m a n i a jego najistotniejszych wartości, zachowania i r e k o n s t r u k c j i n a j ­
wspanialszych jego treści i f o r m . Zasadniczo, j a k wspomniałam, dążenia
z zakresu pierwszej płaszczyzny n i e w i e l e miały szans powodzenia).
N a t o m i a s t d r u g a płaszczyzna stała się domeną badaczy folklorystów
i dzięki t e m u można było zabezpieczyć dziś możliwe jeszcze do zre­
k o n s t r u o w a n i a s k a r b y niepowtarzalnego f o l k l o r u irlandzkiego. Wątki
spotykane w w i e l u l i t e r a t u r a c h l u d o w y c h E u r o p y uzyskały t u n i e ­
zwykłe bogactwo wątków i rozbudowaną formę. N i e posiadamy j e d n a k
dokładnych i n f o r m a c j i o organizacji badań n a d f o l k l o r e m w I r l a n d i i .
Wiadomo, że zajmuje się t y m Państwowa K o m i s j a F o l k l o r u prowadzona
przez profesora D e l a r g y . Systematyczne badania prowadzone są właści­
w i e dopiero o d r o k u 1926, k i e d y t o założono I r l a n d z k i e T o w a r z y s t w o
F o l k l o r u , wydające w l a t a c h t r z y d z i e s t y c h półrocznik „ B é a l o i d e a s " .
T o w a r z y s t w o t o , o d 1935 r. noszące nazwę Państwowej K o m i s j i F o l k l o r u ,
współpracuje z równocześnie utworzoną p r z y U n i w e r s y t e c i e w D u b l i n i e
Katedrą F o l k l o r u . Z b i o r y K o m i s j i są znaczne. W 1956 r . a r c h i w a j e j
zawierały 23 t y s . bajek dłuższych i około 100 t y s . krótszych. Włączając
z b i o r y badaczy dziewiętnastowiecznych, K o m i s j a zabezpiecza łącznie
1595 tomów opowiadań, 10 t y s . sztuk i l u s t r a c j i , 1500 taśm z n a g r a n i a m i
bajek i m u z y k i l u d o w e j . Z b i o r y t e są więc wcale znaczne, ale też
37

38

op. cit.,

36

В у s t r o ń,

3 7

Półrocznik t e n z a w i e r a

1936, 1937, 1938, które

są

s. 443.
głównie t e k s t y w

m i dostępne

a n g i e l s k i m . Dotyczą one rozważań n a d f o l k l o r e m
38

I n f o r m a c j e t e pochodzą z p r a c y

języku i r l a n d z k i m . W

zamieszczono

kilka

artykułów

rocznikach
w

języku

o r a z t e k s t y zaklęć i baśni.

G i 11 i n a, op. cit.,

s. 222 - 223.

�IRLANDZKA

KULTURA

133

NARODOWA

i bogactwo baśni, podań, legend, zaklęć jest t u n i e spotykane. Fantazja
Irlandczyków nadała m i e j s c o m czy zdarzeniom inną treść, czyniąc j e
często s m u t n y m i , a n a w e t p o n u r y m i opowieściami. Niezwykła skłonność
do baśniowego u j m o w a n i a rzeczywistości odnalazła w i r l a n d z k i m f o l ­
k l o r z e przykład e k s t r e m a l n y . N i e n a próżno z w i e się Irlandię „Szma­
ragdową Wyspą Elfów". N a w e t i r l a n d z k a t o p o n o m a s t y k a posiada ó w
szczególny poetycko-baśniowy r y s . O t o k i l k a nazw: B a l l i n h o e — M i a s t o
Mgły, B a c l o u g h a d a l l a — M i a s t o Jeziora Dwóch Łabędzi, B r e a g h e y — W y ­
żyna Wilków, B e n n a n r i l l a — D a l e k i e Gniazdo Orła, C a h i r n m a l l g h t —
T w i e r d z a Przekleństwa, Caherapheepa—Siedziba
Śpiewających Elfów,
Mallyree—Wrzosowe
Góry, Slieve M i s h — W j i d m o w y W i e r c h , I n c h i c r o n a n — W y s p a Kołysanek. A jeśli ktoś chce powiedzieć, że coś znajduje
się w prostej o d niego l i n i i , mówi: „prosto j a k elf l e c i . . . "
Baśni
i legendy opowiada się wszędzie: n a specjalnych czy p r z y p a d k o w y c h
spotkaniach, w gospodach, t a m , gdzie p i j e się p a t i n ę
czy herbatę
i t a m gdzie małymi łykami p o p i j a się stout . Coraz częściej opowiada
się j e d n a k mieszaniną anglo-drlandzką, trudną do zrozumienia d l a obcego
słuchacza. Dzieje się t o n a w e t t a m , gdzie najdłużej przetrwał r o d z i m y
język.
3 9

40

41

Język i f o l k l o r — t o dziedzina k u l t u r y I r l a n d i i podlegająca ochronie.
Doczekała się ona o p i e k i i eksponuje się ją j a k o s k a r b n a r o d o w y . Jest
j e d n a k w t y m p r o b l e m i e d r u g i n u r t , i n n a część k u l t u r y narodowej —
k u l t u r a l u d o w a , która t r w a i n i e będzie r y z y k i e m powiedzenie, że t r w a
bez zmian, m i m o że to właśnie ona p o w i n n a ulegać najdonioślejszym
p r z e m i a n o m , g d y b y proces r o z w o j u państwa postępował analogicznie
do i n n y c h państwi europejskich. K u l t u r a l u d o w a j a k o zespół treści
właściwy w przeważającej części mieszkańcom w s i zawiera w sobie ele­
m e n t y i c h codziennego życia. N i e ulegają one zmianie, gdyż n i e zmie­
niają się w a r u n k i podstawowe, które niegdyś je wytworzyły i które
pozwoliły i m przetrwać.
Materiały, które posłużą n a m d o z i l u s t r o w a n i a tego zagadnienia,
pochodzą zasadniczo z terenów południowo-zachodńich I r l a n d i i . O b e j ­
mują h r a b s t w a K e r r y , C l a r e i Galway, a t u dotyczą zasadniczo Connem a r y , gdzie u t w o r z o n o t z w . r e z e r w a t k u l t u r y c e l t y c k i e j , Gaeltacht.
G i t l i n , w c y t o w a n e j już pracy, przytacza słowa mieszkańców tego r e ­
j o n u : „Connemarę stworzył bóg i o n i e j zapomniał, Gaeltacht stworzył
rząd i też, o n i m zapomniał" . R e j o n t e n chociażby ze wględu n a n i e 4 2

43

3 9

В i d w e 11, op. c i i . , s. 118, 215, 239.

4 0

Potina —

4 1

Stout — porter w y r a b i a n y przez b r o w a r y

m o c n y t r u n e k ze s f e r m e n t o w a n e g o

słodu i jęczmienia.

Guinessa. Patrz

Gitlin,

s. 22 - 24.
1 2

Hrabstwa

«Gitlin,

C l a r e dotyczy p r a c a
op. cit, s. 114.

Arensberg,

K i m b a l l ,

op. cit.

op.

cit,

�134

ANNA

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

z w y k l e t r u d n e w a r u n k i n a t u r a l n e należy do n a j m n i e j rozwiniętych
gospodarczo części ekonomicznie zacofanej I r l a n d i i .
W Connemarze, gdzie są maleńkie p o l a grodzone k a m i e n i a m i i przez
nie zabezpieczone, „orka" z konieczności o d b y w a się p r z y pomocy ło­
p a t y . Pola n a w o z i się trawą morską — świeżą, suszoną l u b sproszko­
waną — a u p r a w i a się głównie z i e m n i a k i . Po wczesnych ziemniakach
sieje sdę owies l u b jęczmień. P l o n y najczęściej nie przekraczają ilości
wysianego ziarna, a zboża u p r a w i a się głównie d l a słomy, używanej
na poszycia dachów . R o l n i c t w o n i e stanowi j e d n a k t u podstawowego
źródła u t r z y m a n i a . Bazę s t a n o w i h o d o w l a owiec i krów, j a k zresztą
w większej części I r l a n d i i . Ponadto położenie n a wybrzeżu oceanu
pozwala mieszkańcom tego r e j o n u i sąsiednich w y s p zajmować się
rybołówstwem. T u właśnie do połowu r y b i i c h t r a n s p o r t u służyły
niegdyś długie łodzie ze smołowanego płótna, zwane c u r r a c h , spoty­
kane jeszcze do dziś. W y r o b e m i c h t r u d n i l i się (i trudnią) mężczyźni
z w y s p A r a n i Connemary. Dodatkowe zajęcie s t a n o w i połów wodorostów
i przyrządzanie z n i c h t z w . kelpu. W t y m celu w o d o r o s t y ułożone w sto­
g i prażą się w pogodne d n i w piecach z rozpalonych k a m i e n i przez 12
do 24 godzin. W t e n sposób o t r z y m u j e się bardzo twardą substancję,
którą mieszkańcy sprzedają j a k o surowiec do w y r o b u j o d y n y . Z a ­
równo w Connemarze, j a k i reszcie r e j o n u południowo-zachodniego,
z wełny h o d o w a n y c h owiec t k a się samodziały, r o b i d y w a n y i k a r d i gany, których eksport i zbyt zapewnia państwowa agencja G a e l t a r r a .
B a r w i się j e b a r w n i k a m i roślinnymi, które umiały podobno p r o d u k o ­
wać k o b i e t y z C o n n e m a r y . W h r a b s t w i e K e r r y uzupełnieniem budżetu
jest połów langust i homarów. D o t e j p o r y do i c h połowu służą o w a l n e
kosze, podobne do beczułek, zrobione z c i e n k i c h , rzadko r o z s t a w i o n y c h
listewek, u m o c o w a n y c h na w i k l i n o w y c h obręczach i obciążone grudką
cementu. Jako przynętę stosuje się śledzie, m a k r e l e czy wątrobę z r e ­
k i n a . Znęcona zapachem przynęty langusta, p o m i m o wielkości, wciska
się do kosza przez stosunkowo n i e w i e l k i otwór.
44

i s

4e

I r l a n d i a , szczególnie t r z y wspomniane h r a b s t w a , s t a n o w i n a p e w n o
a t r a k c y j n y teren d l a badaczy k u l t u r y i poszukiwaczy przeżytków. N a m
j e d n a k chodzi o zastanowienie się n a d związkami w procesie z m i a n
pomiędzy kulturą a i n n y m i e l e m e n t a m i życia oraz nad s k u t k a m i d o ­
konującego się w I r l a n d i i specyficznego procesu t y c h p r z e m i a n .
Ogólne tendencje gospodarcze pozostałych państw europejskich w y ­
kazują dążność do podniesienia p o z i o m u ekonomicznego k r a j u , u n o -

44

Ibidem,

45

В i d w e 11, op. cit, s. 264 - 265.

46

S . M a c G i o 1 a r n a t h, op. cit., s. 54; G i 11 i n, op. cit, s. 117.

s. 115.

�IRLANDZKA

KULTURA

NARODOWA

135

wocześnienia sposobów p r o d u k c j i , maksymalnego w y k o r z y s t a n i a i s t n i e ­
jących już możliwości poszczególnych rejonów. Osiąga się to poprzez
znaczne czasami inwestycje. I właśnie dlatego, że w I r l a n d i i n i e sposób
zaobserwować podobnego procesu, można uznać, że zacofanie, chociażby
t y l k o rejonów południowo-zachodnich, jest przede w s z y s t k i m w y n i k i e m
w a d e k o n o m i k i i r l a n d z k i e j . Jest m . i n . dowodem źle funkcjonującego
systemu gospodarczego. Możemy obserwować i gdzie indziej systemy,
gdzie m a m y do czynienia z p r y m i t y w n y m i u p r a w a m i , sposobami h o ­
d o w l i , rybołówstwa. Lecz w t e d y sposoby te zapewniają ludności z n i c h
korzystającej u t r z y m a n i e chociażby średniego s t a n d a r d u życia, a w p r z y ­
szłości realną szansę na przejście do ulepszonych systemów p r o d u k c j i
dziejki odpowiedniej i autonomicznej organizacji gospodarczej. M a m y
w t e d y do czynienia z okresem przejściowym. W I r l a n d i i natomiast
o b s e r w u j e m y n i e z w y k l e n i s k i p o z i o m gospodarki w całym k r a j u , cha­
rakteryzujący się małym uprzemysłowieniem, m i m o znacznych nakładów
kapitału obcego, p r y m i t y w n e g o r o l n i c t w a , hodowlą, i t p . eksportem s u ­
rowców k o n s u m p c y j n y c h żywnościowych i i m p o r t e m artykułów spo­
żywczych, ogromną w efekcie emigracją i bezrobociem, n i e k o r z y s t n y m
stanem d e m o g r a f i c z n y m . Jednocześnie n i e próbowano odnaleźć zależ­
ności pomiędzy poziomem i procesem gospodarczym a poziomem
i z m i a n a m i k u l t u r y . Więcej, n i e uświadomiono sobie, że k u l t u r a n a ­
r o d o w a m u s i zawierać najrozmaitsze treści, rodzime i obce, a układ
i c h w każdym momencie h i s t o r i i może być i n n y . Proces h i s t o r i i w y ­
kształca natomiast pomiędzy treściami określone zależności. Obserwując
obecnie Irlandię s t w i e r d z a m y , że sprawdza się i w t y m w y p a d k u p r a ­
widłowość możliwa do przewidzenia, że k u l t u r a stanowiąc w y r a z i o d ­
powiedź na istniejące w a r u n k i gospodarczo-społeczno-polityczne nie leży
w sferze bezpośredniego zarządzania administracyjnego. Chcąc uzyskać
pożądane z m i a n y k u l t u r y należy t a k pokierować w a r u n k a m i mającymi
na nią w p ł y w , b y wywołać pozytywną reakcję. Oczywiście I r l a n d i a o d
początku miała trudną sytuację, p o m i m o uzyskania f o r m a l n e j politycznej
niezależności, obarczona była przede w s z y s t k i m wielowiekową d y s k r y ­
minacją gospodarczą w r a m a c h C o m m o n w e a l t h u . To właśnie d o p r o ­
wadziło do w s p o m n i a n y c h d y s p r o p o r c j i pomiędzy p o d s t a w o w y m i skła­
d o w y m i e k o n o m i k i : przemysłem a produkcją rolno-hodowlaną. I r l a n d i a
nadal j e d n a k pozostaje w układzie r y n k u Wielkiej B r y t a n i i , uzależnia­
jąc o d niego produkcję, eksport i i m p o r t . Ponadto ukształtował się
wyjątkowo n i e k o r z y s t n y układ zależności pomiędzy polityką państwa
a polityką kościoła i ingerencją tego ostatniego w e w s z y s t k i e dziedziny
życia. I r l a n d z k i zastój gospodarczy wobec światowych postępów w tej
dziedzinie oznacza stały regres ekonomiczny i stałe uzależnianie się
o d obcego kapitału. Regres t e n wiąże się z regresem k u l t u r y , bo n i e -

�136

ANNA

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

możność stanowienia o r o z w o j u i zmianie systemu gospodarczego p o ­
ciąga za sobą, w r a m a c h niemożliwego d o zmienienia s y s t e m u społecz­
nego, narastanie konfliktów, a t o n i e wiąże się z p o z y t y w n y m i z m i a n a m i
k u l t u r y . S t a n t e n , powodując bezustanną emigrację ludności, p r z e r y w a
po prostu* k o n t i n u u m k u l t u r y . J e d n o s t k i twórcze, elita umysłowa, o d
której należałoby oczekiwać i n i c j a t y w w r e a l i z o w a n i u zmian w k r a j u ,
m u s i emigrować, chcąc znaleźć możliwości w y p o w i e d z e n i a się i p r o ­
testu. Dorobek w y b i t n y c h Irlandczyków staje się d o r o b k i e m całego
świata anglojęzycznego, a zacofanie k r a j u pozostawia czasami u pisarzy
( w w y p a d k u Shawa czy Wilde'a) wielką do niego niechęć. Doskonale
stosunek t e n chrakteryzują słowa Joyce'a: „Pragnę c i powiedzieć co
chcę i czego n i e chcę robić. N i e chcę służyć t e m u czemu n i e u f a m
zupełnie, co zwie się mój d o m , m o j a ojczyzna i mój kościół. Pragnę
wyrazić się w j a k i e j k o l w i e k f o r m i e istnienia, może s z t u k i , t a k swo­
bodnie i t a k całkowicie, j a k t y l k o t o jest możliwe, używając dó swej
o b r o n y t y l k o oręża, d o którego noszenia s a m się upoważniam: milczenia,
w y g n a n i a , przebiegłości" . Doskonale również sytuację beznadziejnego
oczekiwania n a zmianę i niemożliwości p r z e r w a n i a tego stanu przedstawił
Samuel Beckett w „Czekając n a Godota".
47

W obecnej c h w i l i n i e istnieje już t y l k o zagadnienie ocalenia c e l ­
t y c k i c h elementów k u l t u r y i r l a n d z k i e j j a k o elementów najbardziej c h a ­
r a k t e r y s t y c z n y c h d l a n i e j . P r o b l e m jest o w i e l e bardziej s k o m p l i k o w a n y .
C h o d z i przecież o w y t w o r z e n i e o d p o w i e d n i c h warunków, b y k u l t u r a
przestała być wyłącznie r e l i k t e m . Naszkicowany t u j e d y n i e s y s t e m
n i e zapewnia ludności nawet m i n i m u m warunków do życia. Dlatego
proces, który o b s e r w u j e m y w k u l t u r z e , nie jest p r o s t y m procesem
zmiany, modernizacji, zastępowania czy w y p i e r a n i a j e d n y c h elementów
przez d r u g i e , wyrosłe z t r a d y c j i i spełniające tę samą rolę w społecz­
ności, która je akceptuje. 'Natomiast proces t e n można b y nazwać ginię­
c i e m treści, traceniem możliwości r o z w o j u , gdyż nośniki t y c h treści
i p o t e n c j a l n i twórcy t e j k u l t u r y — ludzie, emigrują, włączając się
w i n n e społeczności, w inne zespoły treści k u l t u r o w y c h .
Z l u d o w y c h legend I r l a n d i i w i o n i e s m u t e k i t r a g i z m . Współczesna
l i t e r a t u r a i r l a n d z k a zawiera b i e r n y protest p r z e c i w k o beznadziejności.
T o o I r l a n d i i napisał C h e s t e r t o n :
Wspaniali irlandzcy Celtowie
L u d z i e , których bóg stworzył szaleńcami,
B o w s z y s t k i e i c h w o j n y są r a d o s n e
A w s z y s t k i e pieśni, s m u t n y m i pieśniami...

48

В o u r n i q u e 1, op. cit., s. 139.

4 7

Cytuję w e własnym przekładzie z a

48

Cytuję w e własnym przekładzie z a B o u r n i q u e l ,

op. cit., s. 16.

�IRLANDZKA

Anna

KULTURA

137

NARODOWA

Zadrożyńska-Barącz
THE VANISHING

NATIONAL CULTURE

OF

IRELAND

S u m m a r y
T h e n a t i o n a l c u l t u r e of I r e l a n d today is t h e s u b j e c t of t h i s
Beginning
of

the

same

with
type

the

time

were

when

giving

a u t h o r looks for t h e factors

the

Irish

Celtic

culture

determining

League

its

main

and

paper.
other

stimulus

to

organizations
revival,

t h e l e v e l of I r i s h c u l t u r e today,

the

as

well

as t h e c h a n g e s t a k i n g p l a c e i n it. A m o n g these, e c o n o m i c conditions a r e t h e m a i n
factor,

followed

Church

and

by

State,

social
which

relationships,
is

specific

to

as

well

as

Ireland.

the

Irish

relation,

culture

ship

between

functions

within

these t h r e e v e c t o r s .
T h e S t a t e for its p a r t fought a c a m p a i g n for t h e r e v i v a l of t h e C e l t i c l a n g u a g e ,
and encouraged

r e s e a r c h on I r i s h folklore.

to r e v i v e

Erse

since the

has been

replaced

by

a k i n d of

h a n d , t h e r e are a l r e a d y
Commission,

which

continuity
imposing

have

been

F o l k l o r e D e p a r t m e n t of D u b l i n
Peasant

culture

c u l t u r e is f o u n d

is

a

author's

B u t it is a n e x t r e m e l y

language has been

English. With

regard

difficult

interrupted,

to f o l k l o r e ,

on

matter

and

Irish

the

other

collections i n t h e a r c h i v e s of t h e S t a t e F o l k l o r e

b r o u g h t together

through

the co-operation

of

the

University.

separate

branch

of

the

national

culture.

The

peasant

m a i n l y a m o n g t h e i n h a b i t a n t s of t h e r u r a l a r e a s , a n d s h o w s l i t t l e

signs of g r o w t h , s i n c e conditions a r e
The

of

unfavourable.

m a i n c o n c l u s i o n is t h a t

in Ireland

o w i n g to t h e poor l e v e l

the economy, t h e s p e c i f i c c h a r a c t e r of t h e C h u r c h i n e v e r y s p h e r e of life,
to c o n s t a n t e m i g r a t i o n

and unhealthy demographic

of

leading

conditions, t h e n a t i o n a l c u l t u r e

of I r e l a n d is l o s i n g m u c h of its b a s i c c h a r a c t e r , a n d h a s l i t t l e c h a n c e of

growing

m o r e v i g o r o u s s i n c e t h e p e o p l e w h o p a s s on t h i s c u l t u r e a n d w h o a r e t h e p o t e n t i a l
c r e a t o r s of c u l t u r e a r e

emigrating.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10740" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10718">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/f5c005ba6f7744e7264ad6b8ca39b003.pdf</src>
        <authentication>bcf31795f785b8f1842d2da6be7739aa</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128017">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5707</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128018">
                <text>PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128019">
                <text>1996</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128020">
                <text>cham</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128021">
                <text>chamstwo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128022">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5306</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128023">
                <text>Szkic o chamstwie/ ETNOGRAFIA POLSKA 1996 t.40</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128024">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1996 t.40, s.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128025">
                <text>Zadrożyńska-Barącz, Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128026">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128027">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128028">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128029">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128030">
                <text>„Etnografia Polska", t. XL: 1996, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861

ANNA ZADROŻYŃSKA
Katedra Etnologii i Antropologii Kulturowej U W , Warszawa

K R Ó T K I SZKIC O C H A M S T W I E

Tytuł sugeruje, że będzie to tekst, w którym badaniu poddane zostanie
zjawisko chamstwa. Czym jest kultura, dyskutowano już wielokrotnie w nau­
kach humanistycznych. Czym jest chamstwo - z tego punktu widzenia, nie
mieliśmy chyba odwagi sobie odpowiedzieć. Współczesna sytuacja wyzwolenia
i wolności, także wyzwolenia wszelkiego rodzaju agresji, nie tylko usprawiedli­
wia, lecz nawet zmusza do zastanowienia się nad odmienną dziś sytuacją
kulturową. Teorie i metody współczesnych nauk społecznych i humanistycznych
(szczególnie filozofii, antropologii i socjologii) nadal poszukują ładu w przed­
miocie swoich badań, mimo dostrzeżenia i uznania nieładu, wieloznaczności
poczynań ludzi (Bauman 1994, 1995, 1996; Derrida 1993; Jawłowska, Kempny,
Tarkowska, red., 1993; Mokrzycki, red., 1992; Schulze 1994). W tej sytuacji
problem chamstwa, nieokreślony i rozległy, doskonale się nadaje do pokazania
rozważań o nie do końca zdefiniowanym przedmiocie. Ujawnia także, jak mi
się zdaje, trudności i sedno problemu definicyjnego.
Kultura i chamstwo są pojęciami, których definicyjne pola należą do ładu
nauki. Rzeczywistość końca X X wieku (nie tylko w Polsce) ładem jednak,
w dotychczasowym znaczeniu, nie jest. Poszukiwanie i przedstawianie naukowej
„pożywki" zastanowień nad współczesnością powinno być zatem w miarę
uporządkowaną relacją owego nieuporządkowania. Być może uda się wyłowić
istotne cechy, atrybuty i relacje tego zbioru, który niegdyś zwano chamstwem
i przeciwstawiano go kulturze ( w jej wąskim sensie).
Obiegowe i popularne charakterystyki chamstwa były i są przedmio­
tem wielu artykułów w prasie codziennej i tygodniowej (np. „Polityka"
nr 42:1995; lub cotygodniowe felietony A . Osęki, w „Gazecie Wyborczej"
z 1996 r.). Wyrażają one na ogół przerażenie i zgrozę wobec stanu dzisiejszej
kultury dnia codziennego, jej schamienia, wyzwolonej agresji, nieobyczajności. Kultura i chamstwo bywają sobie na ogół przeciwstawiane. Można
sądzić zatem, że obydwa te pojęcia składają się na jeden rodzaj pewnego
systemu kultury (w jej szerokim sensie).
W zamierzchłych czasach, gdy w połowie wieku X Ibrahim Ibn Jakub
(1971, t. 1, s. 4-5) podróżował po krajach słowiańskich, z zadziwieniem

�20

ANNA ZADROŻYŃSKA

relacjonował obyczaje Słowian (chociaż nie Polaków, bo do Polski prawdo­
podobnie nie dotarł), ich gwałtowny charakter, niezgodność szczepów, prymitywność urządzeń służących higienie. Prawie siedem wieków później
Jean de Laboureur (1971, t. 1, s. 238-257), towarzyszący Renacie hrabinie
de Guebriant, pani ambasador Francji w Polsce przy dworze Ludwiki Marii,
żony Władysława I V , opisywał przyjazd królowej do Polski. Zachwycił go
przepych powitania w mijanych miastach, wspaniałość uczt i podarunków oraz
kurtuazja obyczajów. Po niespełna dwustu latach z zachwytem się czyta
„Przypomnienia z podróży" do Anglii i Szkocji autorstwa Krystyna Lacha-Szyrmy (1981), porównujące obyczaje Brytyjczyków i Polaków. To tylko trzy
dzieła z różnych epok, do dziś interesujące czytających, dzięki swym spostrzeże­
niom, analogiom, wytworności stylu. A jest ich nieprzeliczalnie wiele, gdyż cała
literatura - źródłowa, naukowa i piękna - opiera się w konsekwencji na takim
właśnie porównaniu z innymi, próbami porządkującego zrozumienia, oceniania
względem własnych zwyczajów, nawyków, umiejętności. Na dobrą sprawę
etnografia w ogóle (i nauki z niej korzystające) wyrosła z zadziwienia „niekultur ą " - niekiedy z jej dezaprobaty i ze zgorszenia, kiedy indziej z idealizacji
i z aplauzu. W Europie tych innych, odkrywanych na zdobywanych kontynen­
tach, zwano już w X V I I I w. „dzikimi" (sauvage). Potem badacze skierowali swe
„szkiełka i oczy" na własne narody i tam także odkryli inność, „dzikość",
„warstwy niższe". Temu odkryciu towarzyszyło również zadziwienie i zachwy­
cenie, choć niekiedy pełne zgrozy. Wtedy właśnie pojawiać się zaczęły terminy
charakteryzujące stan kultury „ludu". Na ogół określały one „podły stan"
i „ g r u b e " obyczaje. Język francuski proponował terminy: rustaud (prostak,
nieokrzesaniec, prymityw), rustre (gbur, cham, chłop), manant (chłop, cham,
gbur), goujat (grubianin, ciura, cham) i butor (bydlę, cham). Angielski podsunął:
churl (nisko urodzony, źle wychowany, cham), boor (gbur, prostak, chłop), cad
(ordynus, łobuz, cham), mucker (cham, robociarz). Język macedoński posługuje
się „prostakiem" i „grubianinem", podobnie jak rosyjski i polski, gdzie można
także wcale nierzadko napotkać gbura i prymitywa. Są to terminy o wyraźnie
pejoratywnym zabarwieniu, niekiedy jawnie dyskwalifikujące, kiedy indziej
nawet obelżywe. Na uwagę zasługuje jednak termin „cham", spotykany-jak
mi się zdaje - tylko w języku rosyjskim i polskim, a będący synonimiczną
syntezą poprzednich.
Można sądzić, że polsko-rosyjski obelżywy termin „ c h a m " ma jakiś
związek z biblijnym Chamem, synem Noego (Genezis, 9, 18-27). Zamierzchła
ta tradycja przekazała opowieść o niegodnym zachowaniu się Chama, który
nie uszanował ani słabości ojca (upojonego winem i śpiącego), ani jego
golizny, gdy wezwał braci, by przyszli popatrzeć na obnażonego rodzica.
Przypowieść biblijna przeciwstawia moralnie naganne zachowanie Chama
kulturalnej reakq'i jego braci, którzy okryli płaszczem śpiącego, nie odważyw­
szy się nawet na niego spojrzeć. Cham więc popisał się reakcją godną
symbolicznego uwiecznienia po wsze czasy. Można sądzić też, że biblijna
sytuacja była także nabrzmiała od symboli. O cóż zatem chodziło?

�KRÓTKI SZKIC O CHAMSTWIE

21

Przede wszystkim w owej „chamskiej" sytuacji wzięli udział synowie
i ojciec. A byli oni jedynymi ludźmi ocalałymi z boskiego kataklizmu,
niszczącego życie. Zatem Noe był najwyższym (bo jedynym) patriarchą
wśród ludzi. Był stary (przekroczył wówczas sześćset lat), co w kulturowej
symbolice oznacza, że był także mądry. Mądrość predestynowała go do
roli władcy i autorytetu. Był też głównym żywicielem swego potomstwa
- rolnikiem i hodowcą winnej latorośli. T o z nim zawarł Bóg przymierze
przed potopem i po wyschnięciu wód. Noe stawał się tym samym gwarantem
godziwego życia. I tak się stało, że upojony winem, obnażony zasnął w swo­
im namiocie, chcąc zachować, jak się zdaje, prawo do prywatności. Prywat­
ność, to niezaistnienie w społeczeństwie. Niezaistnienie realizuje się wtedy,
gdy nikt intymnej sytuacji nie ogląda, gdy nikt o niej nie mówi.
Cham zobaczył ojca, pogwałcił jego prywatność. To pierwsze przestęp­
stwo wobec kultury. Ponadto Cham patrzył na ojca w sytuacji, gdy ten
pijany i obnażony spał. Trzy elementy: najwyższy w hierarchii, nieobecny
w świecie ludzi (śpi oszołomiony), nie respektuje norm człowieczego porząd­
ku (jest goły) zostały poddane ludzkiej ocenie. Co więcej, jego syn, który nie
ma prawa na niego podnieść oczu, przygląda mu się krytycznie. Nie ma
prawa, gdyż patrzenie jest oznaką braku szacunku, bezczelnością, agresją.
Cham zatem, to ktoś agresywny i wkraczający w cudzą intymność, także nie
szanujący hierarchii społecznej i dobrych obyczajów.
Cham nadto opowiedział o tej sytuacji braciom, co oznacza, że wyjawił
tajemnicę całemu światu. Opowiedzenie staje się społeczną kreacją wydarze­
nia, zaistnieniem, które powinno spotkać się z jakąś sankcją. Ta jednak
zostaje odłożona do chwili obudzenia się patriarchy. Przedtem jednak Jafet
i Sem (bracia Chama) stosują proste remedium: biorą szatę ojca, kładą j ą
sobie na ramiona (skrywają siebie), podchodzą do śpiącego tyłem (żeby nie
spojrzeć), przykrywają jego nagość (niwelują niezgodność stanów), cały czas
mają odwrócone twarze, nie widzą więc ojca.
Sytuacja wraca do normy. Po obudzenia jednak Noe przeklina, wcale
jednak nie Chama, lecz Kanaana, jego syna, życząc mu by się stał najniż­
szym ze sług swych braci i Boga. Degraduje więc potomstwo niekulturalnego
syna, być może właśnie w ten sposób uruchomiając tradycję chamstwa.
Cham więc S P O J R Z A Ł (bracia nie patrzyli) na najwyżej w hierachii
postawionego człowieka: starego, mądrego, w dodatku ojca i to w sytuacji
bezbronności. Spojrzenie to było A T A K I E M , agresją, nierespektowaniem
reguł natury, nakazujących odstąpienie od ataku wobec bezbronności prze­
ciwnika. Co więcej, wobec przeciwnika-współrodowca wyżej postawionego
w hierarchii społecznej (Hall 1976, 1984; Lorenz 1975, 1986). W kodeksie
kultury była to profanacja.
M o ż n a powiedzieć, że Cham dopuścił się „grzechu nieświadomości,
niewiedzy lub zaniechania". Była to raczej bierność wobec wydarzeń, niż
aktywna agresja. Zaraz też wywołała interwencję braci, to znaczy spo­
łeczności bezpośrednio zainteresowanej w funkcjonowaniu reguł spokojnego

�22

ANNA ZADROŻYŃSKA

współżycia. Cham respektował (jak się zdaje, gdyż o innej jego reakcji nie
ma w Biblii wiadomości) nałożone na niego sankcje i tym samym powrócił
na łono rodu. Jednakże czynem swoim zaprzeczył na chwilę swej do niego
przynależności, zdystansował się od społeczności. Naśmiewając się z ojca
i opowiadając braciom o jego stanie, sygnalizował swoją obcość. Jest to
potencjalność agresywności, możliwość nie opanowania wrogości, zagroże­
nie rodu. Społeczność więc ani na chwilę go nie porzuciła, wymusiła
natomiast powrót na tory poprawnych zachowań.
Współczesne społeczeństwa są konstrukcjami w żaden sposób nie przy­
pominającymi choćby najrozleglejszej rodziny Noego. Dziś m o ż n a uznać
biblijną historię za mityczny model reguł moralnych, wprawdzie anachro­
niczny, lecz nadal rzutujący na oceny postaw otaczających ludzi. Ludzie ci
są osobnikami bez rodów, bez rodzin, bez społeczeństw. Są po prostu
anonimowi, gdyż jedną z najistotniejszych cech współczesności jest otwarcie
się społeczeństw na cały świat. Otwarcie to oznacza przede wszystkim roz­
mycie się ich granic i dostępność informacyjną, k t ó r a każdemu przybliża
nawet najdalsze zakątki Ziemi, najmniej prawdopodobne przygody w Kos­
mosie, doznania najbardziej intymne. W każdej sytuacji człowiek może uciec
od siebie, od swego imienia, nazwiska, zawodu. M o ż e się skryć w tłumie,
udawać kogoś innego lub nie udawać nikogo, być nikim.To znaczy może nie
odpowiadać za swoje czyny.
Kultura i chamstwo należą do odległego już, jak się zdaje, systemu wartości
i ocen charakteryzujących społeczeństwa oparte na rodzinach, sąsiedztwie,
narodach, religii. Było w nich miejsce na odpowiedzialność za ludzkie zachowa­
nia, to znaczy istniały tam grupy, w których jednostka mogła odnaleźć swe
miejsce, z którymi udawało się jakoś identyfikować. Trzonem reguł egzystencji
tych społeczeństw okazywały się normy rozładowujące naturalną agresję,
pozwalające zażegnywać swary, kłótnie, nawet wojny. Warunkiem jednak była
nieanonimość skłóconych, jasność ich przynależności etnicznej, rodowej,
religijnej, gdyż z nimi się wiązała odpowiedzialność i możliwość zastosowania
przewidzianych sankcji. To społeczeństwa kształtujące swoją kulturę określały
marginesy tolerowanych zachowań, oceniały gesty, słowa i czyny jako grubiańskie, gburowate, nieprzystojne, chamskie. Te jednak w innym środowisku wcale
za takie nie musiały być uznawane, gdyż gorszące okazywały się zgoła
odmienne zachowania. Potwierdza to określanie niestosownych (niekiedy
śmieszących, kiedy indziej nagannych) zachowań mianami na ogół wywodzący­
mi się z nazwań grup społecznych: „pany z miasta", „chłopy", „ęteligencja",
gbury, prostaki itd. Jednocześnie też owe dyskwalifikujące nazwania przylegały
do tych właśnie grup, stanowiąc specyficzną hierarchię w społeczeństwie.
„Chama i chamstwo" można zaliczyć do mian tego rodzaju, chociaż wykraczają
one poza społeczne podziały. Być może właśnie dlatego zrobiły taką karierę.
Ujmują raczej treść zachowań niż ich społeczną przynależność. Jeżeli jednak
człowiek zostaje porzucony przez społeczeństwo, wyalienowany j u ż we
wczesnym dzieciństwie wbrew swej woli, jeżeli musi potem poszukiwać najdziw-

�KRÓTKI SZKIC O CHAMSTWIE

23

niejszych grup, z którymi choćby okazjonalnie się identyfikuje - to nie ma
szansy na wiedzę o kulturze, na świadomość, że w ogóle jacyś inni istnieją.
W ankiecie „Polityki" prof. Aleksander Gieysztor (1995, s. 6) przypomniał taką
oto definicję chamstwa: „ jest to niezdolność do zdawnia sobie sprawy, że
drugiemu człowiekowi wyrządza się przykrość. Chamstwo to cecha głęboko
aspołeczna, w istocie rzeczy nawet amoralna. [...] świadectwem dobrego
wychowania człowieka jest absolutna pewność jego otoczenia co do tego, jak się
zachowa w każdej sytuacji. Chodzi o dochowanie wierności zwyczajowym
normom współżycia i kultury. K t o czyni przeciwko nim wybryki, ten daje
dowody chamstwa."
Zwyczajowe normy współżycia i kultury powiązane są więc nierozerwal­
nie z jakimś społeczeństwem. W sytuacji jego otwarcia, rozmywają się w do­
wolności egoistycznych zachowań jednostek. Obserwować dziś można dwa
zasadnicze nurty poszukiwania kulturowej i społecznej równowagi. Pierw­
szym z nich jest powstawanie okazjonalnych, niekiedy krótkotrwałych
i zmiennych grup, skupiających ludzi identyfikujących się z jakimiś „pro­
gramami na życie". Są to np. rozmaite stowarzyszenia religijne czy towarzy­
stwa, np. p a ń z wyższym wykształceniem, albo autorów dzieł naukowych
(które tkwią korzeniami, być może, w nieco anachronicznej polskiej trady­
cji). Są to także np. związki grubych, łysych, wysokich, niskich, grupy
„fanów" (jakichś zespołów czy solistów), młodzieżowe bandy towarzyskie
lub łobuzerskie, „gangi" dorosłych bandytów, ale również towarzystwa
np. gier fantastycznych czy „fani" informatycznych programów Internetu.
Te ostatnie są przykładem stowarzyszeń wręcz nieludzkich, gdzie osoby są
konfiguragami symboli literowych i cyfrowych, informaq'ami, inteligencja­
mi. Nie mają jednak twarzy, a ich moralność ogranicza się do przestrzegania
reguł międzynarodowego systemu komputerowego. Jako L U D Z I E mogą
robić wszystko, gdyż to nie podważa systemu.
Drugim nurtem poszukiwania kulturowej równowagi jest bezspołeczeństwo. T o sytuacja, która zmusza jednostki do skupienia się na sobie. Stają się
one jedynymi wyznacznikami ocen zachowań własnych i otoczenia. Stają się
jedynymi wyznacznikami celów działania. D o mniej więcej lat sześćdziesiątych
tego wieku podstawowym traktatem o szczęściu było dzieło Władysława
Tatarkiewicza (1947). N i k t nie kwestionował społecznego aspektu szczęścia,
społecznego współdziałania i dawania innym, jako nieodzownego warunku
zbliżenia się do niego. Współcześnie rozbudowuje się ideologia egoizmu.
W swej naukowej postaci pojawiła się ona w postmodernizmie, jako dowar­
tościowanie badacza-humanisty, dręczonego kompleksem niewiedzy o bada­
nym przedmiocie (np. Wyka 1993). W filozofii osobowości religijnej - jako
postawa porzucenia innych, poznania siebie i dzięki temu poszanowania
niezależności bliźnich (np. de Mello 1995). Te wersje propagujące finezyjną
myśl humanistyczną, przeznaczone są dla wybranych, których alienacja od
społeczeństwa stała się warunkiem twórczych działań i poszukiwań sensu
wszechświata.

�24

ANNA ZADROŻYŃSKA

Wersje popularne usankcjonowania egoizmu stają się natomiast ideo­
logią społecznego rozbicia. D o takich należy np. pochwała aktywności,
umiejętności, bogactwa, siły. Same w sobie pochwalają tylko działanie i jego
cel. W praktyce sankcjonują bezkompromisowość, stawiając działającą jed­
nostkę w centrum świata, usuwając resztę ludzi na jego margines.
Dwa wymienione nurty tworzą jednak wspólny strumień zachowań. Nie
są sobie ani przeciwstawne, ani konkurencyjne. N a przeciw nich staje dawny
system kultury, którego normy określają je mianem chamstwa, rodzajem
egoistycznej i agresywnej entropii. Sądzę, że pierwsze symptomy współcze­
snego nieuporządkowania pojawiły się bardzo dawno, może już w okresie
Rewolucji Francuskiej - chamstwo w kulturze europejskiej było marginesem
i to marginesem dopuszczalnym, niekiedy pełniącym funkcję swoistego wen­
tyla bezpieczeństwa. Społeczeństwo bowiem nie godząc się na łamanie n o r m
„dobrego wychowania" czy „przyzwoitości", przewidywało sankcje mające
moc przywracania normalnego porządku. Normalny porządek oznaczał
respektowanie zasad klasyfikacji wszechświata (na rzeczywisty i domniema­
ny), czasu (na zwykły ludzki i niezwykły świąteczny), przestrzeni (na własną,
cudzą i sakralną). Oznaczał też uznawanie podziałów ludzi według płci,
wieku, doświadczenia, wiedzy, urodzenia. Uwzględniając taki porządek,
społeczeństwa (nie tylko europejskie) wypracowały normy ich strzegące
a pozwalające ludziom na dopełnianie zasadniczych wymogów natury:
schronienia, wyżywienia się, prokreacji, opanowania agresji. Nieprzestrzega­
nie więc norm religii (porządku wszechświata), hierarchii (uchybienie wład­
cy, starszemu, kobiecie), własności, moralności (osłanianie ciała, intymność
związków serdecznych, ukrywanie czynności fizjologicznych, itd.) i niedopeł­
nienie obowiązku jak najczęstszego demonstrowania nieagresji wobec oto­
czenia, spotykały się (lub przynajmniej powinny) z negatywnymi ocenami
społecznymi i rozmaitego rodzaju sankcjami. Taki model kultury (w szero­
kim znaczeniu) daje się zastosować do dziewiętnastowiecznych społeczeństw
europejskich i społeczeństwa polskiego. Jest to jednocześnie okres, gdy
jeszcze wzorem była kultura „warstw wyższych". Dlatego można powie­
dzieć, że wówczas zjawisko, które tu nazywam chamstwem, było tylko
marginesem. Wzorzec „kulturalnego" życia był jeszcze dla owych nieokrze­
sanych wystarczająco pociągający, by nie wzbudzać przerażenia ogółu spo­
łeczeństwa. Zawsze jednak chamstwo było postawą informującą lub nawet
demonstrującą obcość (społeczną, kulturową, etniczną, religijną nawet),
wyzwalającą w pewien sposób agresywność do otoczenia lub otoczenia.
Zachowania te mieszczą się w kulturowym kodzie i spotykają się z reakcją
przewidzianą przez kulturę. U podłoża tej agresywności leży pogarda, lekce­
ważenie lub niedostrzeganie innych. Zdaję sobie sprawę, że popularne wizje
chama (np. u Elizy Orzeszkowej) usentymentalniły rzeczywistość. Rzadko
jednak problem wyglądał tak jak w polskiej literaturze XDC w.
Po ostatniej wojnie światowej społeczna sytuacja Europy, a Europy
wschodniej szczególnie, uległa rzeczywiście rewolucyjnej przemianie. Prze-

�KRÓTKI SZKIC O CHAMSTWIE

25

stały bowiem mieć sens dawne normy i moralność. Wojna - anonimowość
jej śmierci i anonimowe zabijanie - podważyła wizję wszechświata, hierar­
chię społeczeństw, świętość narodzin, posłannictwo kobiet, rycerskość męż­
czyzn, intymność ludzkich więzi, wstydliwość ciała i jego czynności, skutecz­
ność gestów nieagresji. Podważyła więc całą kulturę. Stała się znakomitą
pożywką odczłowieczenia. Na niej się usadowiły wschodnio-europejskie „de­
m o k r a t ę ludowe", realny socjalizm, komunizm. Nimi też (choć nie maso­
wo) zafascynował się „zachód", gdzie obfitość dóbr cywilizacyjnych separo­
wała ludzi od siebie, stwarzając im pozory niezależności, samostanowienia,
odrębności. Normy współżycia stawały się coraz mniej potrzebne, reduko­
wano je więc do niezbędnych minimów, sygnalizując tylko formalnymi
symbolami. W krajach realnego socjalizmu pozornie niekonfliktowe współ­
istnienie społeczeństwa zostało zapewnione dzięki hierarchii partyjnej i jej
administracji, realizującej dokładnie określane wytyczne. Tłumiona agresyw­
ność coraz bardziej rozsadzała kulturowe „wentyle bezpieczeństwa". Gdy
wybuchły, dostarczyły energii od razu do realizacji przemian, odwetu
i tchnięcia życia w Lewiatana chamstwa o rozmiarach nie napotkanych
dotąd w polskiej historii.
Historia Polski miała jednak w tym swój niemały udział. Tradycja społe­
czeństwa szlacheckiego - poza pozytywami, podkreślanymi przez history­
ków i narodowe mity - obfitowała w dowody samowoli, sobiepaństwa,
niesubordynacji w najtrudniejszych chwilach narodowych epopei, buty, warcholstwa (Tazbir 1986). Cechowała je drażliwość na temat suwerenności
osobistej i rodowej, która w sytuacjach zagrożenia przybierała dość często
formę troski o naród i państwo. Na drugim biegunie polskiego społeczeń­
stwa szlacheckiego stał pańszczyźniany chłop, prezentujący postawę zniewo­
lonego, niewykształconego neurastenika, naśladującego (w miarę możliwo­
ści) zewnętrzne na ogół formy wzorów, proponowanych przez „warstwy
wyższe". Na co dzień jednak zbyt zatroskany o własny byt, baczył jedynie
swego interesu, nie zajmując się sprawami ogółu. Zdaję sobie sprawę, że taki
obraz jest uproszczeniem. Niuanse sytuacji uległy jednak odsianiu po drugiej
wojnie światowej, pozostawiając tylko najgrubsze ziarna dawnych struktur.
Po drugiej wojnie światowej została wprowadzona w Polsce bolszewicka
dyktatatura proletariatu. Używam umyślnie tego schematycznego określe­
nia, żeby podkreślić tragizm tamtej sytuacji i jej chamstwogenne możliwości.
Skonstruowano bowiem wówczas powojenny proletariat, który niewiele (lub
nic) miał wspólnego z klasą robotniczą przedwojennego polskiego prze­
mysłu. Proletariat powojenny wywiódł się (głównie) spośród bezrolnych
mieszkańców zrujnowanych wiosek o tradycjach kultury pańszczyźnianych
folwarków szlacheckich. Była to ludność niewykształcona, nieświadoma wy­
darzeń i procesów, której obce były więzi grup proletariackich. Była to też
ludność, której obiecano dostatek, władzę i stanowienie praw, które za­
gwarantują jej bezpieczeństwo i bezkarność. Ludzie ci właśnie stali się ostoją
proletariackiej dyktatury. Tym samym dawali prymat prywacie, pazerności,

�26

ANNA ZADROZYŃSKA

chamstwu, gdyż innego stylu nie znali. Powoli więc narastał proces uni­
cestwiania społeczeństwa i w chwili radykalnego przełomu lat dziewięćdzie­
siątych stał się faktem dokonanym.
Faktem dokonanym jest zatem powszechność chamstwa w bezspołeczeństwie (nie potrafię na razie skonstruować innego terminu) polskim. Nie jest już
ono marginesem kultury, gdyż podstawowe jej kategorie zostały podważone.
Nie ma już sensu dawna wizja wszechświata, gdyż nauka udostępniła dokładne
dane na temat chemicznego składu nieba, Ziemi i jej wnętrza oraz bytów, które
tam można napotkać. Nie ma też sensu dawna konstrukcja wyobrażeń o czasie
i przestrzeni, gdyż nie tylko loty kosmiczne ukazały je w innym zupełnie świeUe,
lecz także telefonie światowe pozwalają każdemu odnaleźć miniony lub dogonić
przyszły czas na innym kontynencie. Także społeczne hierachie rządzą się
wyznacznikami innymi niż dotychczasowe. Sfery życia nie są rozdzielone
pomiędzy płci, prestiż i władza nie są atrybutami wieku. Przeciwnie, zależą one
od młodości i możliwości nowoczesnej wiedzy, której dostojni starcy nie są
w stanie posiąść. Kryterium społecznego znaczenia wiąże się z „siłą przebicia",
młodością, wiedzą. Tym samym ceniony jest jawny egoizm jednostek, który się
stał warunkiem realizacji zamierzeń.
Bezspołeczeństwo charakteryzuje się kompozycją nietrwałych a zmien­
nych grup, stowarzyszeń, lobbies, w których hierarchię wyznaczają szczegól­
ne kompetencje do pragmatycznych działań i one stanowią o atrakcyjności
przywódców. Przywódcy ci są ponadto profesjonalistami w zarządzaniu. Nie
wspierają się już na tradycyjnych instytucjach rodzinnych, kościołach, samo­
rządach. Przeciwnie wkraczają na ich tereny, uszczuplając pola ich oddziały­
wania. T y m samym powstaje niestabilna sieć funkcjonalnych powiązań do
zaspokajania potrzeb nie tylko materialnych, lecz także „wyższych" ambicji
i dążeń (wierzeniowych, ideowych, naukowych, emocjonalnych).
A zatem sytuacja, którą tu nazwałam bezspoleczeństwem, to nowa jakość,
której składniki wywodzą się z marginesu kultury dawnego społeczeństwa,
niegdyś nazywanego chamstwem. W tej nowej jakości są one dominujące. Ich
powszechność, rozległość i intensywność podnosi je do rangi wzorca społecz­
nych zachowań. Kultura - w jej dawnym, wąskim znaczeniu - okazuje się ich
peryferią. Więcej, ta nowa jakość nie charakteryzuje dziś tylko jednej grupy
społecznej, lecz przede wszystkim określa wzorce, które realizuje może społecz­
na większość? może prawie wszyscy? może wszyscy? Realizacje wzorca
przebiegają dwoma zasadniczymi torami. Jednym z nich jest jednoznaczny
„ c h a m " , demontrujący otoczeniu egoizm, lekceważenie, agresję, brutalność,
pazerność w stosunku do dóbr materialnych i władzy, wulgarny język, „grube"
maniery. Pojawia się wszędzie, jest łatwy do dostrzeżenia i rozszyfrowania.
Drugi tor realizacji wzorca jest groźniejszy w skutkach. Prezentują go ludzie
ogładzeni w myśl anachronicznych wzorców dawnej kultury, lecz z całą
bezwzględnością ignorujący normy i prawa społeczeństwa, własności, kompe­
tencji. To właśnie oni okazują się autorami bezprawia prawo stanowiąc,
umiejętnie obwiniając innych o zbrodnie i chamstwo.

�KRÓTKI S Z K I C O CHAMSTWIE

27

Zmienność współczesnych ludzkich reakcji, gestów i rekwizytów świad­
czy o niesystemowej formacji rzeczywistości, którą dawniej można by na­
zwać rzeczywistością kulturową. Przenikają się tu, łączą i wymieniają roz­
maite składniki różnych systemów historycznych, czasowych, przestrzen­
nych, kulturowych, społecznych. Nauki humanistyczne nie są jeszcze w sta­
nie zrelacjonować tego procesu, gdyż brak im po temu adekwatnych pojęć
i teorii. Historia kultur świata pokazuje jednak, że najtragiczniejsze wyda­
rzenia, nie rokujące żadnych korzystnych dla ludzi rozwiązań, stawały się
źródłem nurtów najwznioślejszych myśli, zaczynem dzieł najwspanialszych.
Świat współczesny prezentuje stan burzenia przyciasnych konstrukcji, nisz­
czenia anachronicznych choć pięknych budowli nauki, sztuki, bezinteresow­
ności. Nie ma sensu nie wierzyć, że wyłoni się z tego jakiś inny dynamiczny
ład, kreator nowego porządku.

LITERATURA
B a u m a n Z.
1994
Dwa szkice o moralności ponowoczesnej. Warszawa, Instytut Kultury.
1995
Wieloznaczność nowoczesna, nowoczesność wieloznaczna. Warszawa, Wydawni­
ctwo Naukowe P W N .
1996
Socjologia, Warszawa, „Alfa".
D e r r i d a J.
1993
Pismo filozofii, Kraków, „inter esse".
G i e y s z t o r A.
1995
Wywiad, „Polityka", nr 42 (2007), 21.10, s. 6.
Hall E.
1976
Ukryty wymiar, Warszawa, PIW.
1984
Poza kulturą, Warszawa, PWN.
Ibrahim Ibn Jakub
1971

Relacja z podróży do krajów słowiańskich, [w]: Cudzoziemcy o Polsce, t. 1, s. 3-6,
Kraków, Wydawnictwo Literackie.
J a w ł o w s k a A., K e m p n y M . , T a r k o w s k a E . (red.)
1993
Kulturowy wymiar przemian społecznych. Warszawa, IFiS P A N .
Lach-Szyrma K.
1981
Anglia i Szkocja. Przypomnienia z podróży roku 1820-1824 odbytej. Warszawa, PIW.
de L a b o u r e u r J .
1971
Relacja z podróży królowej polskiej, [w]: Cudzoziemcy o Polsce, t. 1, s. 238-257.
L e d e r A.
1995
Wyścig szczurów, „Polityka", nr 42 (2007), s. 8.
Lorenz K.
1975
Tak zwane zlo. Warszawa, PIW.
1986
Regres człowieczeństwa, Warszawa, PIW,
de M e l l o A. S J
1995
Wezwane do miłości, Kraków, Wydawnictwo W A M - Księża Jezuici.
M o k r z y c k i E . (red.)
1992
Racjonalność i styl myślenia. Warszawa, IFiS P A N .
O s i e c k a A.
1995
Brzydkie słowo na Jfc", „Polityka", nr 42 (2007), 21.10, s. 4.

�28

ANNA ZADROŻYŃSKA

P i e s z c z a c h o w i c z J.
1995
Mit wielkiego chama, „Kultura" („Polityka"), nr 4 (42), kwiecień, s. I , TV.
P i e t r a s i k Z.
1995
Nowy cham w nowych czasach, „Polityka", nr 42 (2007), 21.10, s. 3-8.
Schulze G.
1994
Metamorfozy rzeczywistości społecznej. Warszawa, Goetheinstitut.
T a t a r k i e w i c z W.
1947
O szczęściu. Warszawa.
T a z b i r J.
1986
Kultura szlachecka w Polsce, Warszawa.
W y k a A.

1993

Badacz społeczny

wobec doświadczenia,

Warszawa, I F i S P A N .

ANNA ZADROŻYŃSKA
S H O R T E S S A Y ON C A D D I S H N E S S
Summary
Contemporary culture arouses much concern and emotion not only among social .scien­
tists. It is the situation when the prevailing character of interpersonal relations is commonly
defined with the Polish term "chamstwo" - caddishness. The phenomenon hasn't been in­
cluded as a particular research concept by social sciences (especially cultural anthropology) till
now. This article is concerned with attempts at defining the phenomenon in terms of anthro­
pology by analysing its main characteristics and defining the areas of its manifestations.
The Polish (and Russian too) term for "cad" - "cham" needs some explanation.
The author points at its derivation from the Biblical name of Cham, son of Noah. She
emphasizes the moral aspect of the term. Cham's inappropriate behaviour towards his father
violated the cultural norms of their society and that not only called for redressing the evil
but also for punishment. The punishment was meted out by the father. The father's curse
was aimed at all the descendants of Cham's sons. In fact all the human race seems to be his
heirs affected with it.
The modern human society by no means resembles the Biblical descent group. All-embrac­
ing, still growing flow of information (satellite, T V , radio, telephones, computer networks) as
well as opening social boundaries of continents, states, nations, relgious communities and
kinship groups have brought about the necessity of changing conceptual schemes of social and
cultural anthropology. The concept of culture in the narrow sense, i.e. refinement and its
opposite - caddishness used to belong to traditional social constructs connected to each other.
The definition of ..culture" provided the criteria for recognizing "caddishness" and all these
criteria always came from common experiences of particular societies. Open and anonymous
contemporary societies have given up the role of guardians of their own cultural norms. They
gave way to the influx of material goods from all over the world. Along with them people are
no more able to distinguish behaviour as appropriate or "caddish". In Poland historical events
of the world scale as well as those making up national history have contributed to the
development of such situation. It resulted in disarrey in rules of behaviour and the dominance
of uncontrollable aggression. Aggression replaced the previous system of norms defined as
culture in the narrow sense, i.e. proper behaviour. Egoism is suggested insteald of cooperation
and vielence instead of courtesy. Such situation may be supposed as a starting point for the
creation of some other cultural order, difficult to predict at present.
Translated by Anna

Kuczyńska-Skrzypek

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10869" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10847">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7fac988a2b8f9a4e0de9f37804226b22.pdf</src>
        <authentication>e0715d8c250f739338fd37cab443ca49</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129592">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:616</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129593">
                <text>1967</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129594">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:565</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129595">
                <text>Materiały do studiów nad genezą teatru / ETNOGRAFIA POLSKA 1967 t.11</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129596">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1967 t.11, s.396-410</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129597">
                <text>Zadrożyńska-Barącz, Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129598">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129599">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129600">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="129601">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129602">
                <text>ANNA

ZADROŻYŃSKA-BARĄCZ

M A T E R I A Ł Y DO STUDIÓW N A D GENEZĄ
Przegląd

hipotez.

Koncepcja

TEATRU

A. D. Awdiejewa

1

W i d o w i s k o teatralne, element k u l t u r y o d n a j d o w a n y u w s z y s t k i c h
ludów na w s z y s t k i c h szerokościach geograficznych z i e m i , stanowił i sta­
n o w i jeden z najbardziej a t r a k c y j n y c h tematów badań d l a naukowców
w i e l u dziedzin. Jak każde zjawisko o n i e z w y k l e bogatej t r a d y c j i , różno­
rodności f o r m i treści, m u s i podlegać analizie z różnych punktów w i ­
dzenia, ocenie według w i e l u kryteriów, dzięki czemu możliwe staje się
zrozumienie go w jego w i e l o w a r s t w o w y c h powiązaniach. Zadaniem etno­
g r a f i i w t e j dziedzinie p o w i n n o być dostarczenie j a k najobszerniejszego
materiału pozwalającego odpowiedzieć na szereg pytań zadawanych so­
bie przez badaczy o d k i l k u wieków. Czy jednak te p y t a n i a : od k i e d y
można mówić o w i d o w i s k u t e a t r a l n y m ? j a k i e są początkowe jego f o r m y ?
jaka jest jego f u n k c j a w społeczeństwie, w którym powstaje, a więc,
jakie w a r u n k i gospodarczo-społeczne, można określić jako wystarczające
(i konieczne?) do powstania teatru? czy elementy w i d o w i s k o w e obrzę­
dów, m a g i i , gier należy również zaliczyć do teatru? j a k a jest f u n k c j a
t e a t r u ludowego w społeczeństwie w y s o k o zorganizowanym? j a k a jest
funkcja t e a t r u w społeczeństwach t z w . p r y m i t y w n y c h żyjących współ­
cześnie? nie prowadzą w k o n s e k w e n c j i d o jasnego zdania sobie s p r a w y
z tego, czym jest teatr?
A b y zrozumieć o g r o m możliwości, właściwie ustawić p r o b l e m i o d ­
powiedzieć na postawione p y t a n i a , należy rozpocząć badania o d próby
d e f i n i c j i t e a t r u . D e f i n i c j a t a natomiast, jeśli prześledzić ją w l i t e r a t u r z e ,
była zazwyczaj
sprawą i n t u i c j i badaczy i zwyczajowo
przyjętych
określeń.
Historię t e a t r u r o z p a t r y w a n o najczęściej zaczynając od d r a m a t u grec­
kiego, a więc traktując teatr jako zorganizowany system r e k r e a c y j n y ,
Zob. A . D . A w d i e j e w , P r o i s c h o z d i e n i j e tieatra. Elemienty
tieatra w pierwoobszczinnom
stroje, L e n i n g r a d — M o s k w a 1959. P r a c a ta p r a w d o p o d o b n i e z o s t a n i e
przetłumaczona n a język p o l s k i .
1

�397

STUDIA NAD GENEZĄ T E A T R U

gdzie i s t n i e j e scena i w i d o w n i a . Natomiast d l a badacza, dysponującego
materiałem e t n o g r a f i c z n y m , zagadnienie zaczyna się komplikować w m o ­
mencie porównywania analogicznych z j a w i s k k u l t u r y ludów z w a n y c h
p r y m i t y w n y m i i społeczeństw wysoko zorganizowanych. Które e l e m e n t y
w dziedzinie t e a t r u należy traktować jako analogiczne? P y t a n i e to p r o ­
wadzić m u s i do szukania elementów stałych, n i e z m i e n n y c h w i d o w i s k a
teatralnego i genezy zjawiska.
P r o b l e m genezy t e a t r u wypłynął w X I X w . w związku z n a g r o m a ­
dzeniem się o g r o m n e j ilości faktów i materiałów etnograficznych z róż­
n y c h terenów. Powstała konieczność i c h uporządkowania, analizy i p i e r w ­
szych wniosków. W n i o s k i natomiast wyciągano zgodnie z ogólnym prą­
d e m n a u k i — ewolucjonizmem. Poszukiwano więc początkowych f o r m
t e a t r u wśród opisów tańców m i m i c z n y c h p r z y p i s y w a n y c h już najwcześ­
n i e j s z y m etapom k u l t u r y człowieka. W r o k u 1881 E. T y l o r pisze: „Na
n i s k i c h poziomach c y w i l i z a c j i tańce i w i d o w i s k a t e a t r a l n e stanowią oczy­
wiście jedność [•••] Za czasów klasycznych sztuka aktorska dzieliła się
na wiele gałęzi. P a n t o m i m a zachowała formę najdawniejszą" . K i l k a ­
dziesiąt l a t później reprezentant szkoły n i e m i e c k i e j , s u m i e n n y badacz
0 dużej i n t u i c j i n a u k o w e j i o r y g i n a l n y m podejściu d o r o z p a t r y w a n y c h
zagadnień, H . S c h u r t z sugeruje myśl podobną. Rozwija ją i dowodzi
w i e l o m a przykładami: „ W dziedzinie poezji d r a m a t y c z n e j można o d ­
naleźć u narodów p r y m i t y w n y c h j e d y n i e nieliczne z a b y t k i i chyba t y l k o
związane z tańcami m i m i c z n y m i . Jest t o bardzo i s t o t n y m spostrzeżeniem,
gdyż d r a m a t r o z w i j a się zawsze z tego źródła" . P r a w i e równocześnie
z pracą Schurtza ukazuje się opracowanie R. Wallaschka , czeskiego m u ­
zykologa, poświęcone genezie m u z y k i . N a p o t y k a m y t a m również p o d ­
kreślenie ścisłych związków między muzyką, tańcem i przedstawieniem
p a n t o m i m i c z n y m u ludów t z w . p i e r w o t n y c h : „[...] na n i s k i c h etapach
k u l t u r y taniec jest t a k ściśle związany z p r z e d s t a w i e n i a m i p a n t o m i m i c z n y m i , że t r u d n o przeprowadzić granicę [...] P a n t o m i m a ta, t a k samo j a k
1 p r y m i t y w n y taniec, są w istocie p r y m i t y w n y m d r a m a t e m " . W d o w o ­
dach swych twierdzeń autor opiera się przede w s z y s t k i m na m a t e r i a l e
e t n o g r a f i c z n y m i co więcej wyciąga śmiałe i nie pozbawione chyba
słuszności w n i o s k i dotyczące przedstawień t e a t r a l n y c h u społeczeństw
p i e r w o t n y c h : istotą więc przedstawień d r a m a t y c z n y c h są gesty m i m i c z n e ,
słowa odgrywają rolę drugorzędną, m u z y k a i d r a m a t są w y t w o r a m i
o wspólnej genezie.
2

3

4

5

2

E . B. T y l o r ,

Antropologia.

Wstęp do b a d a n i a człowieka i cywilizacji,

s z a w a 1902, s. 303—304.
3

H.

S c h u r t z , istorija pierioobytnoj

4

R. W a l l a s c h e k ,

5

W a 11 a s с h e к,

Anfange

op. cit,

kultury,

der Tonkunst,

s. 240.

Pietierburg

L e i p z i g 1903.

1907, s. 541.

War­

�ANNA

398

ZADROŻYNSKA-BARĄCZ

Poprzez w s p o m n i a n e prace zaczyna zapełniać się l u k a w l i t e r a t u r z e
dotyczącej kształtowania się i r o z w o j u w i d o w i s k a teatralnego okresu
przedgreckiego, proces nabiera k o n k r e t n y c h f o r m , zostają połączone ze
sobą d w a odrębne do t e j p o r y światy: wysoko rozwiniętej c y w i l i z a c j i
o tradycjach t e a t r u greckiego i c y w i l i z a c j i ludów z w a n y c h p r y m i t y w ­
n y m i o tradycjach spektakli mimicznych.
Możliwość w y k o r z y s t a n i a źródeł etnograficznych b u d z i zrozumiałe
zainteresowanie wśród specjalistów teatrologów. J e d n y m z najbardziej
znanych historyków t e a t r u antycznego był W. Ridgeway, autor dwóch
obszernych prac: Origin
of Tragedy
i The Dramas
and Dramatic
Dan­
ces . W pierwszej z w y m i e n i o n y c h prac R i d g e w a y stara się dowieść tezy
0 pochodzeniu t r a g e d i i starogreckiej. D r u g i e s t u d i u m zawiera rozsze­
rzoną argumentację poprzedniej tezy. I t a k , opierając się na doskonałej
znajomości dotychczasowej l i t e r a t u r y p r z e d m i o t u , dysponując o l b r z y m i m
materiałem e t n o g r a f i c z n y m porównawczym, dotyczącym p r y m i t y w n y c h
f o r m t e a t r u z terenów całego świata, Ridgeway w y s u w a hipotezę, że k o ­
r z e n i t r a g e d i i greckiej należy szukać na długo przed przeniknięciem t a m
k u l t u Dionizosa, z którym do t e j p o r y wiązano genezę d r a m a t u grec­
kiego, a m i a n o w i c i e może być ona kontynuacją k u l t u zmarłych wodzów
1 bohaterów. K u l t y te charakteryzowały się przede w s z y s t k i m obecnością
tańców m i m i c z n y c h i chórów (znanych później w t r a g e d i i greckiej) w y ­
k o n y w a n y c h p r z y grobach i świątyniach poświęconych bohaterom . K o n ­
cepcja t a nie jest odosobniona. Podobnie i J . G. Frazer chce wywieść w i ­
d o w i s k o dramatyczne od p e w n y c h szczególnych wydarzeń w życiu czło­
w i e k a . Lecz podczas g d y R i d g e w a y dochodzi do w n i o s k u , że u większości
ludów świata tragedia j a k o f o r m a dramatyczna wyrosła na analogicz­
n y m do greckiego podłożu ceremonii pogrzebowych i k u l t u zmarłych,
Frazer wiąże j e j genezę z dramatyzacją przez człowieka p r y m i t y w n e g o
z m i a n pór r o k u .
6

1

8

9

Pierwsze dwudziestolecie naszego w i e k u o b f i t u j e w liczne prace
tykuły
wiążące się bezpośrednio l u b pośrednio z genezą t e a t r u .
k a w y m w y d a r z e n i e m na t y m t l e staje się artykuł W. N . C h a r u z i n y
b l i k o w a n y w r o k u 1927 przez radzieckie czasopismo „Etnografia"
10

W. R i d g e w a y , Origin of tragedy, C a m b r i g d e 1910.
W. R i d g e w a y , The dramas and dramatic
dances of non-european
in special reference
to the origin of greek tragedy, C a m b r i d g e 1915.

i ar­
Cie­
opu­
pod

6

7

8

Ridgeway,

3

J . G . F r a z e r, Adonis;

races

op. cit., s. 11.

Attis,

Osiris,

L o n d o n 1914, s. 3.

lo Przytoczą t u chociażby n a z w i s k a G e v e m a y e r a i J e w r e i n o w a , których l i c z n e
p r a c e ukazują się w l a t a c h d w u d z i e s t y c h . P r a c e te j e d n a k n i e wnoszą n i c istot­
nego w d z i e d z i n i e k o n c e p c j i genezy t e a t r u .

�STUDIA

NAD

GENEZĄ

399

TEATRU

tytułem Prymitywne
formy sztuki dramatycznej
. Z e względu na za­
w a r t e w n i m koncepcje i sposób wykładu postaram się krótko go omó­
wić. Składa się on z dwóch części. Pierwszą stanowi to, co można b y
nazwać p r o g r a m e m badawczym. C h a r u z i n a stara się określić przede
w s z y s t k i m p r z e d m i o t s w y c h rozważań. Pisze: „badanie w i d o w i s k d r a m a ­
t y c z n y c h [...] jest najwłaściwsze, g d y bierzemy p o d uwagę i c h cechy
c h a r a k t e r y s t y c z n e " . I dalej proponuje w „prymitywnych w i d o w i s k a c h
d r a m a t y c z n y c h [...] odróżnić d w a aspekty: wewnętrzną myśl s p e k t a k l u
od sposobu wyrażania j e j n a zewnątrz" ; jest to więc propozycja o d ­
dzielenia f o r m y od treści. Konsekwencją tego mechanicznego podziału
będzie osobna analiza każdego z w y m i e n i o n y c h elementów s p e k t a k l u ,
a s p e k t a k l a m i t e a t r a l n y m i określa C h a r u z i n a zjawiska charakteryzujące
się następującymi cechami: m u s i istnieć w y k o n a w c a i w i d z , reżyser,
miejsce w y k o n a n i a , k o s t i u m i r e k w i z y t y . Praca C h a r u z i n y stawiała po
raz pierwszy jasno d w a powiązane ze sobą zagadnienia
teoretyczne:
określenie cech c h a r a k t e r y s t y c z n y c h w i d o w i s k a dramatycznego i syste­
matyzację t y c h w i d o w i s k zawartą w d r u g i e j części pracy.
W r o k u 1928 J . L i p s opracowuje d l a niemieckiego T o w a r z y s t w a A n ­
tropologicznego referat na temat pochodzenia t e a t r u u ludów p r y m i t y w ­
n y c h , który jako jeden z rozdziałów wszedł do późniejszej jego pracy
V źródeł cywilizacji .
A u t o r nawiązując do genezy d w u kierunków roz­
w o j u późniejszego t e a t r u : t r a g e d i i i k o m e d i i , sugeruje, że teatr jako w i ­
dowisko powstał u społeczeństw t z w . p r y m i t y w n y c h . „Jedynie studia
nad t e a t r e m ludów p i e r w o t n y c h mogą dać odpowiedź"
na p y t a n i e o tę
genezę. Jest to p r o g r a m badawczy. S p o t y k a m y u Lipsa również d e f i ­
nicję t e a t r u : „[...] elementy w i d o w i s k a teatralnego ludów p i e r w o t n y c h :
taniec, maski, m u z y k a i a k c j a "
oraz podstawowe założenia m e t o d y b a ­
dań: „podstawowe pojęcia t e a t r u , jego środki w y r a z u oraz sama istota
d r a m a t u p r a w i e się nie zmieniły. Wszystkie najistotniejsze cechy n o w o ­
czesnej sceny można p r z y n a j m n i e j w zarodku odnaleźć w teatrze ludów
p i e r w o t n y c h " '. Pod t y m też kątem c y t u j e L i p s przykłady w i d o w i s k
t e a t r a l n y c h , szuka w n i c h elementów d r a m a t u współczesnego, n i e z w r a ­
cając u w a g i na i c h treść i funkcję, jaką spełniały owe w i d o w i s k a w o r ­
ganizacji społeczeństwa p r y m i t y w n e g o i jaką spełniają w wysoko zor­
ganizowanej c y w i l i z a c j i współczesnej.
n

12

13

14

15

16

17

J . N. C h a r u z i n a , Primitiwnyje
g r a f i j a " , 1927 n r 1, 2: 1928 n r 1, 2.
11

12

13

14

15

l c

17

formy

dramaticzeskogo

C h a r u z i n a , op. cit., „Etnografija", 1927 n r 1, s. 58.
C h a r u z i n a , l.c
J . E . L i p s, TJ źródeł cywilizacji.
L i p s , op. cit., s. 307.
L i p s , op. cit., s. 305.
L i p s , op. cit., s. 306.

W a r s z a w a 1957.

iskusstwa,

„Etno-

�400

ANNA

ZADR02YŃSKA-BARĄCZ

Na materiałach etnograficznych oparta jest również analiza zjawiska
t e a t r u przeprowadzona przez K . T h . Preussa , która szczególnie p o d ­
kreśla ścisły związek tańca i w i d o w i s k a dramatycznego u ludów p r y m i ­
t y w n y c h . Idzie j e d n a k jeszcze o k r o k dalej niż jego poprzednicy: stara
się oddzielić od siebie o b y d w a te rodzaje s z t u k i . Zauważa, że w i d o w i s k o
teatralne łączy się zazwyczaj z występowaniem k o s t i u m u , a głównie
m a s k i : „Tylko m n i e j l u b więcej pełna kostiumologia, a w szczególności
zakrycie t w a r z y maską, może wskazać badaczowi, że w d a n y m w y p a d k u
ma o n do czynienia ze sceną dramatyczną" . W przeobrażeniu się czło­
w i e k a w inną istotę w i d z i najbardziej charakterystyczną d l a t e a t r u
cechę. Więcej, rozgranicza bezwzględnie zabawy od w i d o w i s k d r a m a ­
t y c z n y c h , a t e ostatnie uznaje za pierwotną formę t e a t r u . Dalsze k o n ­
cepcje Preussa wiążą się z analizą f o r m w i d o w i s k o w y c h w różnych spo­
łecznościach w zależności od f o r m gospodarki. W t y m w y p a d k u w y d a j e
się d l a nas m n i e j ważne, że podział systemów gospodarczych, który p r z y ­
jął Preuss, był n i e r e a l n y , najbardziej istotne jest to, że dostrzegł różnicę
f o r m y w i d o w i s k a teatralnego w zależności od układu gospodarczego spo­
łeczeństwa. W dalszych więc studiach n a d t e a t r e m należałoby ustalić
rzeczywisty schemat systemów gospodarczych, przeanalizować funkcję
w i d o w i s k t e a t r a l n y c h w związku z i c h formą zależną o d gospodarki spo­
łeczeństwa, w którym występują. Preuss zasygnalizował j e d y n i e k i e ­
r u n k i r o z w o j u badań.
18

19

Przedstawiony, zapewne niepełny, zarys kształtowania się i dojrze­
w a n i a określonych k o n c e p c j i w dziedzinie genezy t e a t r u miał na celu
pokazanie, że po pierwsze większość błędów oraz skrajne rozwiązania
zagadnienia powstać mogły w związku z b r a k i e m jednoznacznego zdefi­
n i o w a n i a zjawiska oraz, po d r u g i e , rozwiązanie p r o b l e m u genezy i h i ­
s t o r i i t e a t r u n i e leży wyłącznie w kompetencjach teatrologów, p r z e c i w ­
nie, podstawą badań p o w i n n y stać się przede w s z y s t k i m materiały e t n o ­
graficzne.
Pracą, którą można uznać za podsumowującą i porządkującą d o t y c h ­
czasowy dorobek w t e j dziedzinie, jest niewątpliwie Pochodzenie
teatru
A. D . A w d i e j e w a . A u t o r , h i s t o r y k , teatrolog i etnograf radziecki, p i e r w ­
szą wersję opracowania ukończył jeszcze w latach t r z y d z i e s t y c h . Książka,
w y d a n a po w i e l u latach studiów i badań, zawiera dogłębnie przemyślaną
koncepcję i konsekwentną motywację t e o r i i . Celem j e j jest rozpatrzyć
„historię t e a t r u j a k o proces historycznego r o z w o j u od najwcześniejszych

1 8

K . T h . P r e u s s , Der

b u r g " , t. 7: 1927/1928.
1 3

P r e u s s , op. cit., s. 5.

Unterbau

des Dramas,

„Vortráge d e r B i b l i o t h e k

War­

�STUDIA

NAD

GENEZĄ

401

TEATRU

f o r m e l e m e n t a r n y c h do f o r m złożonych, wyższych [...]" . I dalej autor
pisze: „[...] o c z y w i s t y m jest, że historię t e a t r u należy zacząć n i e od h i ­
s t o r i i t e a t r u antycznego, t z n . t e a t r u w społeczeństwie n i e w o l n i c z y m , lecz
od rozpatrzenia elementów t e a t r u w u s t r o j u wspólnoty p i e r w o t n e j oraz
od ustawienia p r o b l e m u pochodzenia t e a t r u jako jednej z f o r m świado­
mości społecznej, jeżeli oczywiście powstanie t e a t r u wiąże się z u s t r o ­
j e m wspólnoty p i e r w o t n e j [...] Natomiast w t y m właśnie celu należy
przede w s z y s t k i m jasno zdawać sobie sprawę, co r o z u m i e m y pod poję­
ciem t e a t r u , którego początki spodziewamy się odkryć w u s t r o j u wspól­
n o t y p i e r w o t n e j , j a k a jest jego specyfika?" . O d tego też zagadnienia
rozpoczął pracę A w d i e j e w .
Uważa on przede w s z y s t k i m t e a t r za przejaw sztuki, za określony
i odrębny j e j rodzaj. W t y c h też kategoriach r o z p a t r u j e jego specyfikę
wychodząc z założenia, że każdy gatunek s z t u k i poza e l e m e n t a m i wspól­
n y m i , j a k obrazowe odtwarzanie rzeczywistości, posiada cechy i n d y w i ­
dualne a t y m i są sposoby i f o r m y k o n s t r u o w a n i a owego obrazu rzeczy­
wistości. „Obraz t e a t r a l n y l u b sceniczny, powstaje w t e d y , g d y a k t o r
o t r z y m a w s z y [...] rolę, zrozumiawszy ją p r z y pomocy swoich warunków
psycho-fizycznych [...] zmienia się, przeistacza w inną nową istotę (rola +
a k t o r = obraz s c e n i c z n y ) " . A k t o r jest więc w a r u n k i e m k o n i e c z n y m
s p e k t a k l u . Jednakże samo przeistoczenie się a k t o r a w inną istotę n i e
t w o r z y jeszcze t e a t r u . Zaczyna się on dopiero w momencie, g d y m a m y
do czynienia z odbioreą-widzem „[...] przeistoczenie aktora w inną istotę,
odtworzenie zachowania się t e j ostatniej oraz wypadków z nią związa­
nych, n a koniec percepcja tego działania przez w i d z a — oto co t w o r z y
sztukę teatralną" . M a m y więc podstawowe k r y t e r i a oceny zjawisk i za­
szeregowania i c h bądź w dziedzinę t e a t r u , bądź odrzucenie i c h do i n n y c h
k a t e g o r i i . A w d i e j e w omawia g r y , zabawy, inscenizację pieśni, obrzędy
j a k o f o r m y , które często uważano, bez j a k i e j k o l w i e k a n a l i z y , za w i ­
d o w i s k a teatralne. N i e przeczy, że spotyka się wśród nich często bogatą
inscenizację teatralną, lecz n i e jest t o teatr — w teatrze aktor staje
się kimś i n n y m i konsekwentnie poddaje się akcji, natomiast g r y , za­
bawy, inscenizacje bajek czy pieśni posiadają i n n y cel, przyjmują j e d y ­
nie pewne f o r m y w i d o w i s k a i ekspresji, podczas g d y same n i e tworzą
s p e k t a k l u . Obrzędy należy ponadto zaliczyć do zupełnie i n n e j k a t e g o r i i
zjawisk. N i e można na pewno zaprzeczyć, że odegrały one niemałą rolę
20

21

22

23

24

20

Awdiejew,

op. cit.

21

Awdiejew,

op. cit., s. 25.

2 2

Awdiejew,

op. cit., s. 28.

23

Awdiejew,

op. cit., s. 30.

2 4

С а г u z i n a, op. cit.

26 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t . X I

�402

ANNA

ZADROZYNSKA-BARĄCZ

w kształtowaniu się t e a t r u , lecz wiele z nich należy absolutnie w y k l u ­
czyć p r z y rozważaniach n a d t e a t r e m . Przede w s z y s t k i m w sferę zainte­
resowań n i e mogą wejść t z w . obrzędy zamawiania a n i obrzędy w e ­
selne — główne postacie w i d o w i s k a n i e zmieniają swej osobowości i nie
odgrywają a k c j i n i e z n i m i związanej. Można analizować poszczególne
obrzędy w bogactwie i c h f o r m i stopniowo klasyfikować i c h przynależ­
ność, nie t o jednak jest zamierzeniem A w d i e j e w a . Twierdząc, że cechą
zasadniczą, specyfiką t e a t r u jest przeobrażenie człowieka-aktora w inną
istotę, bada A w d i e j e w w a r u n k i , które mogły spowodować powstanie t a ­
kiego zjawiska w działalności człowieka. N i e szuka więc w k u l t u r z e
społeczności d z i k i c h w pełni ukształtowanego zjawiska t e a t r u , lecz j e ­
d y n i e śladów cechy, którą uznał za charakterystyczną również i d l a póź­
niejszych w i d o w i s k t e a t r a l n y c h . Zagadnienie wygląda inaczej niż u p o ­
przednich badaczy. N i e poszukuje się f o r m zjawiska skomplikowanego l u b
chociażby jego pojedynczych elementów a n i ukształtowanej w pełni po­
staci na początkowych etapach r o z w o j u c y w i l i z a c j i , lecz warunków, które
mogły zmusić człowieka do u d a w a n i a i n n e j i s t o t y uważając t o za n a j ­
istotniejszy m o m e n t badanego procesu prowadzącego do powstania w i ­
d o w i s k a sensu stricto teatralnego. Przebieranie się i maskowanie są w e ­
dług A w d i e j e w a p i e r w s z y m i p r z e j a w a m i późniejszego t e a t r u . P r z y c z y n y
takiego zachowania się człowieka są możliwe do określenia n a podstawie
i n t e r p r e t a c j i materiałów archeologicznych i etnograficznych, wypływają
bezpośrednio z warunków gospodarczo-społecznych ówczesnego człowie­
ka. Poprzez określenie najistotniejszej cechy zjawiska zwanego t e a t r e m ,
w y e l i m i n o w a n i e aspektów ubocznych, rozpraszających k o n t u r y zagad­
nienia, otrzymał A w d i e j e w stosunkowo prostą, rozwikłaną postać p r o ­
b l e m u . Pozostaje więc teraz omówić ów schemat r o z w o j u w i d o w i s k a
teatralnego t a k , j a k podaje go autor, kładąc nacisk na w a r u n k i ekonomiczno-społeczne j a k o na podstawową determinantę r o z w o j u .
A u t o r przyjął następujący podział dla swoich rozważań: 1) elementy
s z t u k i t e a t r u na wczesnych etapach u s t r o j u wspólnoty p i e r w o t n e j ; 2) ele­
m e n t y s z t u k i t e a t r u w rozwiniętym u s t r o j u wspólnoty p i e r w o t n e j ; 3) ele­
m e n t y s z t u k i t e a t r u w okresie rozpadu wspólnoty r o d o w e j ; 4) elementy
s z t u k i t e a t r u w okresie przejścia do społeczeństwa klasowego.
N i e mówiąc o „teatrze", lecz o „elementach s z t u k i t e a t r u " stoi autor
na s t a n o w i s k u k o n s e k w e n t n y m w stosunku do omówionych wyżej za­
łożeń badawczych. Oto w skrócie koncepcja A w d i e j e w a dotycząca p o ­
chodzenia i r o z w o j u f o r m s z t u k i t e a t r u .
Elementy
sztuki
teatru
na wczesnych
etapach
u s t r o j u w s p ó l n o t y p i e r w o t n e j . Ustrój wspólnoty p i e r w o t n e j
uznano teoretycznie za pierwszą formację gospodarczo-społeczną społe­
czeństwa ludzkiego. A w d i e j e w sugeruje, że pojawienie się elementów

�STUDIA

NAD

GENEZĄ

403

TEATRU

s z t u k i t e a t r u wiąże się z najwcześniejszymi m o m e n t a m i f u n k c j o n o w a n i a
tego społeczeństwa. N i e jest to myśl b y n a j m n i e j nowatorska, gdyż tego
rodzaju poglądy s p o t y k a m y w f i l o z o f i i s z t u k i już na przestrzeni k i l k u
wieków — o r y g i n a l n e w p r a c y A w d i e j e w a jest — podkreślam to jesz­
cze raz — ustawienie p r o b l e m u . „ K i e d y i p r z y j a k i c h w a r u n k a c h powsta­
je w u s t r o j u wspólnoty p i e r w o t n e j dążność i potrzeba przeobrażania się
człowieka w inną istotę, t o znaczy jego przebieranie się?" .
Początkowe etapy r o z w o j u społeczeństwa ludzkiego zawierają już
w sobie p i e r w s z y podstawowy podział pracy między kobietę i mężczyznę:
k o b i e t y zajmują się zbieractwem, mężczyźni łowami i p o l o w a n i e m . T k w i
t u najprawdopodobniej sedno zagadnienia. W a r u n k i e m b y t u są efekty
zbieractwa i łowów. Z b i e r a c t w o n i e w y m a g a specjalnych narzędzi, łowy
natomiast absorbują twórczą wyobraźnię człowieka w k i e r u n k u stopnio­
wego udoskonalania narzędzi i sposobów polowania. Początkowo człowiek
nie dysponuje dużymi możliwościami zwycięstwa n a d zwierzętami poza
użyciem n a j p r y m i t y w n i e j s z y c h narzędzi. Zmuszony zostaje do m a s k o w a ­
nia się i przebierania, udawania i s t o t y n i e - l u d z k i e j , b y zwierzę zbliżyło
się n a odległość dostępną d l a jego b r o n i . Dlatego myśliwskie maskowanie
się i przebieranie uznaje A w d i e j e w za pierwszą próbę przeobrażenia czło­
w i e k a w inną istotę. D o w o d a m i takiego zachowania się człowieka są m a ­
lowidła znane z grot F r a n c j i , Hiszpanii czy A f r y k i , zawierające sceny p o ­
lowań, przebrane za zwierzęta postacie myśliwych oraz Sposoby p o l o w a ­
nia znane z materiałów etnograficznych współczesnych l u b d a w n y c h
z terenów A f r y k i , A m e r y k i czy A u s t r a l i i . Przebranie to polega na zasło­
nięciu głowy l u b całej postaci maską l u b skórą zwierzęcia n i e budzącego
strachu w zwierzętach, na które się poluje.
Występują t u d w a elementy s p o t y k a n e później we w s z y s t k i c h f o r ­
mach w i d o w i s k a teatralnego: maska — j a k o pierwszy sposób przebrania
się człowieka, a t y m s a m y m przejaw jego usiłowania przeobrażenia się
w inną istotę, oraz d r u g i element — f a k t , że przebierającymi są wyłącz­
nie mężczyźni, myśliwi: do mężczyzn b o w i e m p r a w i e wyłącznie należał
teatr jeszcze w epoce szekspirowskiej, gdzie g r a l i o n i wszystkie role,
z k o b i e c y m i włącznie. Te d w i e cechy: maska oraz aktor-mężczyzna, spo­
t y k a n e są zarówno w teatrach Wschodu, E u r o p y , j a k i w w i d o w i s k a c h
teatralnych u plemion zwanych p r y m i t y w n y m i .
25

Przebranie myśliwego w maskę l u b skórę zwierzęcia jest j e d n a k
w u s t r o j u wspólnoty p i e r w o t n e j t y l k o rodzajem narzędzia p r a c y — t r a k ­
tując j e j a k o określony element późniejszej s z t u k i t e a t r u A w d i e j e w myśli
przede w s z y s t k i m o tkwiących t u możliwościach wykształcenia się z d o l ­
ności naśladowczych. Takie zdolności w f o r m i e doprowadzonej p r a w i e do
A w d i e j e w ,

op. cit., s. 39.

�404

ANNA

ZADROŻYŃSKA-BARĄCZ

p e r f e k c j i w i d z i autor w tańcach myśliwskich, w i e r n i e kopiujących spo­
soby poruszania się i zachowania niektórych zwierząt. Tańce myśliwskie
uważa za bezsprzeczne ogniwo w łańcuchu prowadzącym do w i d o w i s k
t e a t r a l n y c h . Następnym o g n i w e m w t y m łańcuchu były, według A w ­
diejewa, tańce totemiczne.
Elementy
sztuki
teatru
w rozwiniętym
ustroju
wspólnoty rodowej.
Wraz z r o z w o j e m i w z r o s t e m wspólnoty
rodowej rozwijają się sposoby p r o d u k c j i , pojawiają się nowe narzędzia
i n o w e sposoby p r a c y . Myślistwo, a t y m bardziej zbieractwo n i e zapew­
niają już b y t u . Należy zdobyć sposób regularnego i systematycznego d o ­
starczania pożywienia, n i e zdawać się j e d y n i e na przypadek. W efekcie
t y c h potrzeb wykształca się p r y m i t y w n e r o l n i c t w o zdobywające sobie
stopniowo coraz większe znaczenie w gospodarce. Wiąże się ono ze zmia­
ną ekonomicznych f u n k c j i k o b i e t y i mężczyzny w rodzinie: mężczyzna
zajmuje się k a r c z o w a n i e m i w y p a l a n i e m lasów, k o b i e t y spulchniają gle­
bę, sieją i zbierają p l o n y . Z m i a n y b y t u znajdują odzwierciedlenie w ide­
ologii — zmienia się r o l a zwierząt w gospodarce człowieka, naśladowanie
ich zwyczajów, przebieranie się w i c h skóry do taneczno-mimicznego
s p e k t a k l u muszą zostać włączone w system rolniczej p r o d u k c j i j a k o d o ­
minującej n a d polowaniem. Poszczególne więc etapy u p r a w y r o l i świę­
cono tańcem naśladującym jeszcze zwierzęta. K u l t ziemi jednak w p r o ­
wadza nowe wątki do w i d o w i s k , znaczenia nabiera idea płodności, coraz
częściej s p o t y k a się elementy falliczne w ceremoniach. W k u l c i e zwierzę­
ta ustępują p o w o l i miejsca postaci człowieka. Wyobrażenie przodka i j e ­
go k u l t zyskują sobie tę samą rangę, którą do tej p o r y posiadały j e d y n i e
zwierzęta totemowe. Rozpowszechnia się k u l t przodków. Początkowo ce­
remonie k u l t o w e odnoszą się do bezpośrednich przodków, stopniowo j e d ­
nak t e n o b i e k t k u l t u oddala się w przeszłość, b y na etapie rozpadu wspól­
n o t y p i e r w o t n e j stać się sławionym przez m i t y i legendy antenatem.
K u l t zmarłych p r z y b i e r a różne f o r m y aż po formę w i d o w i s k a , które­
go centralną postacią jest zmarły, jego działalność, czyny, odgrywane
przed z g r o m a d z o n y m i w i d z a m i . Ściśle z k u l t e m przodków wiążą się cere­
monie pogrzebowe oraz uroczystości związane z pamięcią zmarłych. O j ­
ciec plemienia, w i e l k i przodek, jest również centralną postacią obrzędów
i n i c j a c y j n y c h . W t a j e m n i c z a n i zaznajamiają się z historią społeczności,
której mają stać się pełnoprawnymi członkami, poprzez oglądanie insce­
n i z o w a n y c h mitów p l e m i e n i a sławiących wodza-założyciela, ojca wszyst­
k i c h współplemieńców, przodka-bohatera, wyjaśniających zasady p o k r e ­
wieństwa. Inscenizacje te mają postać czasami tańców m i m i c z n y c h l u b
rozbudowanego w i d o w i s k a j e d n a k o określonej i zawsze stałej tematyce.
E l e m e n t y s z t u k i t e a t r u w okresie rozpadu wspól­
n o t y r o d o w e j . W dziedzinie gospodarki Okres t e n c h a r a k t e r y z u j e

�STUDIA

NAD

GENEZĄ

TEATRU

405

się s t o p n i o w y m wejściem w użycie narzędzi m e t a l o w y c h , s z y b k i m r o z ­
w o j e m r o l n i c t w a , h o d o w l i i rzemiosł. Pod względem społecznym jest to
początek rozpadu wspólnoty r o d o w e j . W w y t w a r z a n i u dóbr m a t e r i a l ­
n y c h można mówić już o i s t n i e n i u p r o d u k t u dodatkowego, który umożli­
w i a wymianę międzyplemienną i indywidualną. W związku z r o z w o j e m
rzemiosł i h o d o w l i wzrasta społeczna r o l a mężczyzny. Od niego zależy
teraz b y t g r u p y : rodzina p r z y b i e r a cechy patriarchálně.
Elementarne f o r m y s z t u k i teatralnej nabierają w t y m okresie cech
specjalnych. Początki artystycznej i n t e r p r e t a c j i w inscenizowaniu mitów,
j a k i e o d n a j d u j e m y już w p o p r z e d n i m okresie, zyskują k o r z y s t n e w a r u n ­
k i r o z w o j u na obecnym etapie stosunków gospodarczo-społecznych, gdzie
k o l e k t y w p o w o l i t r a c i poprzednie znaczenie, jednostka natomiast zdoby­
w a sobie czołową pozycję j a k o indywidualność twórcza w każdej dziedzi­
nie. Stopniowo w i d o w i s k a noszące charakter obrzędów czy c e r e m o n i i roz­
budowane zostają pod względem a r t y s t y c z n y m i w końcu stają się dome­
ną f a n t a z j i p i e r w o t n e g o a r t y s t y .
Pojawia się również nowa f o r m a światopoglądu związanego z prze­
m i a n a m i gospodarczo-społecznymi — jest nią a n i m i z m , który stwarza
liczne nowe możliwości i n t e r p r e t a c j i zjawisk świata p r z y r o d y . T o z k o l e i
nie pozostaje bez wpływu na formę i treść e l e m e n t a r n y c h w i d o w i s k t e a t ­
r a l n y c h . Spektakle zaczynają być p r z y g o t o w y w a n e , co wiąże się z p o ­
w s t a n i e m organizacji specjalistów i znawców w dziedzinie mitów, l e ­
gend, d a t obrzędów i uroczystości oraz w y k o n a w s t w a . Organizacje te
najczęściej przybierają formę t a j n y c h stowarzyszeń, które wprowadzają
kandydatów w sekrety i arkana sztuki w y k o n a w c z e j związanej z o d t w a ­
r z a n i e m określonych ról w ceremoniach. Wraz z a n i m i z m e m t e a t r p i e r ­
w o t n y zyskuje nowe postacie w spektaklach: są t o wyobrażenia duchów
i i c h nadprzyrodzona, i r r a c j o n a l n a działalność w świecie p r z y r o d y i l u ­
d z i . Integracja duchów w świat człowieka odbywa się p r z y pomocy spe­
cjalnie w t a j e m n i c z o n y c h jednostek — szamanów.
Występy członków t a j n y c h stowarzyszeń, a jeszcze bardziej seanse
szamańskie, noszą cechy zorganizowanych w i d o w i s k t e a t r a l n y c h . M i s ­
trzostwo w y k o n a n i a , twórcze uczestnictwo widzów, atmosfera emocji,
k o n t a k t wykonawców z w i d z a m i , czysto estetyczna ocena występu przez
widownię w t y m w y p a d k u pozwalają już mówić o teatrze.
W dalszym ciągu pracy omawia autor f o r m y w i d o w i s k w okresie p o ­
przedzającym bezpośrednio teatr grecki, a więc m i s t e r i a poświęcone
zwierzętom, analizę przedstawiania zwierząt w teatrze, opisy bohaterów
w i d o w i s k oraz misteria, w których udział biorą półbogowie. P r o w a d z i to
w dalszym ciągu pracy do r o z p a t r y w a n i a k o n k r e t n y c h f o r m t e a t r u , m i a ­
nowicie d r a m a t u starogreckiego, t z w . d r a m a t u satyrów, jawajskiego t o -

�406

ANNA

ZADHOŻYNSKA-BAHĄCZ

peng-dalangu
oraz japońskiego t e a t r u N o
pod kątem i c h genezy,
i p r z e t r w a n i a w teatrze społeczeństw k l a s o w y c h elementów starych,
ukształtowanych n a dużo wcześniejszych etapach r o z w o j u tego społeczeń­
stwa. W y m i e n i o n e f o r m y t e a t r u są w pełni z o r g a n i z o w a n y m i systemami
w i d o w i s k związanymi ze społeczeństwem k l a s o w y m — d r a m a t s t a r o grecki i d r a m a t satyrów kształtują się w społeczeństwie n i e w o l n i c z y m ,
j a w a j s k i topeng-delang i teatr No stanowią f o r m y związane ze społe­
czeństwem f e u d a l n y m . A w d i e j e w uważa, że m i m o niepowiązania ze sobą
t y c h f o r m t e a t r u , zarówno w czasie j a k i w przestrzeni, posiadają one
dużo cech wspólnych, którymi są elementy włączone i przetrwałe od
okresu wspólnoty p i e r w o t n e j . „Daje to n a m podstawę do sądzenia, że
historię t e j f o r m y t e a t r u , która u danego n a r o d u przedstawia sobą postać
najdawniejszą s z t u k i t e a t r u , należy zaczynać o d studiów nad elementami
tej s z t u k i związanymi jeszcze z u s t r o j e m wspólnoty p i e r w o t n e j . A n a l i z a
t y c h elementów pozwala ustalić i zrozumieć prawdziwą historię p o w s t a ­
n i a i kształtowania się danego k o n k r e t n e g o układu teatralnego z jednej
strony, a z d r u g i e j — dobitnie w y k a z u j e jedność procesu r o z w o j u h i s t o ­
rycznego s z t u k i t e a t r u niezależnie od właściwości l o k a l n y c h , wariantów
i oryginalności n a r o d o w y c h " .
Koncepcja A w d i e j e w a zbudowana jest konsekwentnie w stosunku do
założeń postawionych na początku pracy. Z a w i e r a ponadto o l b r z y m i m a ­
teriał d o w o d o w y z dziedziny archeologii, doskonały materiał etnogra­
ficzny z terenów całego świata, szczegółową analizę treści i f o r m w i e l u
s p e k t a k l i t e a t r a l n y c h — wszystko t o c z y n i w sumie tę książkę n i e z m i e r 26

2 7

28

A w d i e j e w, op. c i i . , s. 227—233. T e a t r j a w a j s k i t o p e n g - d a l a n g

26

ny

j e s t już p r z e z

-maska),

nosił

się najczęściej
był b a r d z o
raty

jawajskie

wyraźny

dworskiej.

feudała, w ogrodzie

Przedstawienia

lub jednej

utwory

do opowieści o n a r o d o w y c h

m u z y c z n e , tańce,

w y m i intermediami dalanga

sceny

j a w a j s k i c h bohaterach.

pantomiczne

(topengodbywały

z sal zamku. Repertuar

s z e r o k i od s c e n ze z n a n y c h i n d y j s k i c h poematów e p i c k i c h

czy R a m a j a n y

wano

charakter rozrywki

n a dworze

wspomina­

k r o n i k i z X I w . n.e. B y l to t e a t r m a s e k

przerywane

często

MahabhaWykony­
komedio­

— błazna, który jednocześnie był k i e r o w n i k i e m całe­

go zespołu.
A w d i e j e w, op. cit., s. 234—250. Japoński t e a t r N o

2 7

kazów

ikonografii

tradycja

Wschodu

kontynuowana

grany

jest w

był

jeszcze w

znany z wielu

Japonii w

dzisiejszym narodowym

roku

prze­

1958, a

jego

teatrze Japonii. T e a t r t e n

zawierał w sobie c e c h y s h i e r a r c h i z o w a n e g o układu społecznego: b r a l i w n i m udział
tzw.
a

aktorzy

każdy

prawa

główni,

z nich

wyjść.

potem

miał

ściśle

aktorzy

drugorzędni,

określone

miejsce

D o i c h r o l i należało j e d y n i e

dalej

na

ich pomocnicy

s c e n i e , poza

powtarzanie

jako

które

echo

fraz

logów aktorów głównych. P r z e d s t a w i e n i e odbywało się n a k w a d r a t o w y m
z dachem podpartym

i

słudzy,

n i e miał
i

mono­

pomoście

c z t e r e m a słupami — do p o m o s t u przylegał p l a c d l a o r k i e s t r y ,

d l a chóru oraz długi k r y t y pomost,

częściej

g a l e r i a , którą w c h o d z i l i i w y c h o d z i l i

a k t o r z y i m u z y k a n c i . S c e n a n i e posiadała k u r t y n y , n i e było też z m i a n d e k o r a c j i .
28

Awdiejew,

op. cit., s. 250.

�STUDIA

NAD

GENEZĄ

407

TEATRU

nie wartościową, choć n i e sposób n i e zastanawiać się n a d niektórymi
tezami autora. T a k i e refleksje b u d z i przede w s z y s t k i m zastosowany p o ­
dział na epoki ekonomiczno-społeczne j a k o podstawowe i właściwie j e ­
dyne k r y t e r i u m analizy i oceny f o r m t e a t r u . Schematyczne podporządko­
w a n i e Określonemu s y s t e m o w i gospodarki jednego systemu społecznego
i światopoglądowego, operowanie pojęciami: m a t r i a r c h a t , p a t r i a r c h a t ,
t o t e m i z m , a n i m i z m , bez uwzględnienia wieloaspektowości t y c h pojęć, m u s i
wytworzyć w c z y t e l n i k u postawę krytyczną. N i e chcę powtarzać znanych
argumentów pro i contra e w o l u c j o n i z m o w i , którego o c z y w i s t y m i k o n ­
s e k w e n t n y m r e p r e z e n t a n t e m jest A w d i e j e w , a odnoszących się również
do podziału h i s t o r i i n a formacje gospodarczo-społeczne i związane z n i m i
f o r m y k u l t u r y człowieka, nie m a sensu również powtarzanie d y s k u s j i
na temat słuszności, r e k o n s t r u k c j i ciągów e w o l u c y j n y c h wytworów k u l ­
t u r y . W tej c h w i l i chodzi o podkreślenie w ys ok ie j wartości pracy A . D .
A w d i e j e w a w dziedzinie usystematyzowania w i e d z y o przejawach d z i a ­
łalności człowieka, które mogły doprowadzić do p o w s t a n i a t e a t r u . Po­
nadto praca ta jest n o w y m p u n k t e m oparcia d l a t y c h , którzy zechcą
dalej poświęcać się s t u d i o m nad teatrem.
Po t y m ogólnym przeglądzie d o r o b k u n a u k i w dziedzinie t e a t r u sta­
j e m y przed zagadnieniem współczesnych potrzeb, możliwości i wymogów
w badaniach n a d t e a t r e m i r o l i specjalisty, j a k i m jest h i s t o r y k - e t n o g r a f
w tej dziedzinie. Chciałabym poruszyć k i l k a możliwości rozważając n a d a l
książkę A w d i e j e w a , biorąc ją za p u n k t odniesienia i oparcia, p r z e d m i o t
k r y t y k i i podstawowy element przykładowy.
N i e ulega dziś wątpliwości, że badając zjawiska i w y t w o r y k u l t u r y
l u d z k i e j nie można i c h analizować poza układem f o r m a c j i gospodarczo-społecznych. Z j a w i s k a te b o w i e m posiadają ściśle określone f u n k c j e
i treści społeczne zależne od stosunków ekonomicznych. Oto co pisze
W i t o l d K u l a na t e n temat: ,,Z tezy t e j ( t j . tezy d i a l e k t y k i m a r k s i s t o w ­
skiej o wszechzwiązku) w y n i k a , że analogiczne zjawiska społeczne mogą
odgrywać zupełnie inną rolę społeczną, mieć zupełnie inną treść społecz­
ną i funkcję w r o z w o j u społecznym w zależności od tego, w skład j a k i e ­
go szerszego k o n t e k s t u społecznego wchodzą" . Tego właśnie m o m e n t u
nie uwzględnia A w d i e j e w w swojej pracy, p o m i m o podkreśleń różnorod­
ności i zależności zjawiska od układu gospodarczo-społecznego i p o m i m o
zawężenia t e m a t u d o analizy elementu wspólnego w s z y s t k i m f o r m a c j o m .
29

D r u g i m p o d s t a w o w y m p r o b l e m e m nurtującym współczesną naukę,
a głównie n a u k i historyczne, stał się p r o b l e m j e d n o - i w i e l o k i e r u n k o wości r o z w o j u k u l t u r y l u d z k i e j . Ściśle biorąc zagadnienia, o których n a ­
leży jeszcze chociaż krótko wspomnieć — zagadnienie warunków i możW. K u l a , Problemy

i metody

historii

gospodarczej,

Warszawa

1963, s. 684.

�408

ANNA

ZADHOZYNSKA-BAHĄCZ

ności stosowania metody porównawczej w studiach n a d historią k u l t u r y
wiążące się z n i m zagadnienie długości t z w . fazy czasowej
badanego
zjawiska oraz poruszane już zagadnienie f o r m a c j i gospodarczo-społecz­
nej sprowadzają się w istocie do p r o b l e m u j e d n o - i wielókierunkowości
rozwoju k u l t u r y ludzkiej.
30

Pozycja n a u k o w a przyjmująca j e d n o k i e r u n k o w y rozwój c y w i l i z a c j i
l u d z k i e j (praca A w d i e j e w a skonstruowana jest pod t y m kątem), sugeruje
i właściwie uznaje cywilizację europejską za najwyższy szczebel r o z w o ­
j o w y , właściwy społeczeństwu i n d u s t r i a l n e m u . Podobnie sprawa wyglą­
da w pracy A w d i e j e w a , gdzie wszystkie rozgałęzione d r o g i w i d o w i s k
t e a t r a l n y c h schodzą się w jeden szeroki gościniec w momencie powstania
d r a m a t u starogreckiego, a późniejsze różnice lokalne w swojej najgłęb­
szej istocie stanowią już t y l k o elementy, w p r a w d z i e o dużej różnorod­
ności, lecz jednego k i e r u n k u r o z w o j u tego samego w y t w o r u . T y m sa­
m y m inaczej zorganizowane f o r m y w i d o w i s k u ludów o i n n e j s t r u k t u r z e
ekonomiezno-społecznej, zwanych p r y m i t y w n y m i , uznane zostają za niż­
sze etapy w ogólnym procesie r o z w o j o w y m .
Przeciwne stanowisko, zakładające wielokierunkowość r o z w o j u k u l ­
t u r świata, zawierać w sobie p o w i n n o głęboko humanistyczną myśl o i c h
równowartości i równouprawnieniu. Myśl ta w istocie jest zawarta
w pismach D u r k h e i m a , Malinowskiego, Czarnowskiego czy Levi-Straussa.
W t y m w y p a d k u , przyjmując tezy takiego myślenia, abstrahującego od
genezy i etapów r o z w o j u zjawiska, należałoby w dziedzinie t e a t r u p o k a ­
zać cały w a c h l a r z właśnie różnorodności w i d o w i s k , i c h lokalne w a r i a n t y ,
rozbudowane i c h f u n k c j e społeezno-ekonomiezne, które nie uprawniają
w żadnym w y p a d k u do stawiania t y c h s p e k t a k l i w rzędzie niższych eta­
pów r o z w o j o w y c h . Wydaje się, że tą drogą otrzymalibyśmy n i e z w y k l e
ciekawy, bogaty obraz określonej dziedziny k u l t u r y l u d z k i e j , która
w k o m p o n o w a n a w k o n k r e t n y układ ekonomiczno-społeczny spełnia w n i m
określoną rolę, zmieniającą się w czasie w r a z ze zmianą określonego ukła­
d u społeczno-gospodarczego, oraz różną w przestrzeni.
W o b y d w u założeniach w s p o m n i a n y c h badawczych tkwią możliwości
i niebezpieczeństwa s k r a j n y c h ujęć, prowadzących do absurdu oraz m o ­
m e n t y k o n s t r u k t y w n e i koncepcje humanistyczne.
P r z y założeniu j e d n o k i e r u n k o w e g o r o z w o j u k u l t u r y zagadnieniem d u ­
żej w a g i staje się zagadnienie fazy czasowej, t j . okresu, który chcemy
objąć b a d a n i a m i . Jeżeli m a m y badać z b y t długi okres r o z w o j u danego zja­
w i s k a k u l t u r o w e g o , powstaje trudność związana z odnalezieniem elemen­
tów wspólnych d l a poszczególnych jego etapów r o z w o j u historycznego.
Konieczność zmusza do ograniczenia analizy do n i e w i e l u cech, j a k n p .
3 0

K u l a ,

op. cit., s. 681 n.

�STUDIA

NAD

GENEZĄ

409

TEATRU

w w y p a d k u p r a c y A w d i e j e w a . Badanie jednoczesne w i e l u faz r o z w o j o ­
w y c h rozległych czasowo daje duże możliwości analizy zjawiska p r z y
jednoczesnym zwiększeniu się możliwości błędnego w n i o s k o w a n i a , w y ­
pływających ze zmniejszania się w czasie jednorodności badanego zja­
w i s k a jego r o z w i j a n i a się w k i e r u n k u różnorodności f o r m . T y m s a m y m
wkroczyliśmy w problematykę dotyczącą możności i warunków p r z y
stosowaniu w h i s t o r i i ( i w s z y s t k i c h j e j specjalnych dziedzinach) m e t o d y
porównawczej. Spór na ten temat t r w a już wystarczająco długo, b y p o ­
wiadomić badacza, że w t e j dziedzinie porównań należy poruszać się
wyjątkowo ostrożnie. Porównania wytworów k u l t u r o w y c h w przestrzeni
oraz omówione zagadnienie i c h porównań w czasie stanowią do dziś n i e
ustalony jednoznacznie moment metodologiczny. F a k t e m jest jednak, że
koniecznością stało się posługiwanie się w h i s t o r i i i n a u k a c h społecznych
tą metodą, a stosowana z odpowiednią ostrożnością, intuicją i konsek­
wencją oraz k o r y g o w a n a przez inne m e t o d y daje e f e k t y w dziedzinie
ocen przeszłości, teraźniejszości oraz prognoz na przyszłość.
Z k o l e i założenie w i e l o k i e r u n k o w e g o r o z w o j u k u l t u r y p r o w a d z i czę­
sto poprzez błędne tezy pomocnicze (zakładając n p . statykę zespołu
w momencie badań oraz jego izolację) do wyników niezgodnych z rze­
czywistością. Oto j a k u j m u j e rozważaną alternatywę stanowisk c y t o w a n y
już W. K u l a : „Jeżeli f u n d a m e n t a l n y m zagadnieniem naszych czasów jest
u n i f i k a c j a świata w ramach c y w i l i z a c j i przemysłowej — to może właś­
nie zadaniem n a u k i historycznej naszych czasów jest spojrzenie na prze­
szłość pod kątem tego, co do tej jedności prowadzi? Z d r u g i e j s t r o n y m a ­
m y teorie w i e l o k i e r u n k o w e , jednocześnie pociągające u r o k i e m n a u k o ­
w y m i jednocześnie prowadzące do a b d y k a c j i n a u k o w e j , j a k b o w i e m
zbadać obce n a m cywilizacje, skoro być może sami n i e jesteśmy w sta­
nie i c h zrozumieć, skoro w p e w n y c h dziedzinach nasza m i a r k a jest być
może »za krótka« b y i c h osiągnięcia zmierzyć?" .
R a c j o n a l n y m w n i o s k i e m z t y c h u w a g p o w i n n a być postawa pośrednia,
zależna od t e m a t u badań i i c h celu, uwzględniająca rozwój i n d y w i d u a l ­
n y i ogólny, uwzględniająca k o n t a k t y gospodarczo-kulturowe, których
w y n i k i e m są p r z e m i a n y i rozwój k u l t u r y .
Z uwag powyższych można wyciągnąć dalsze w n i o s k i dotyczące k o n ­
k r e t n i e jednego t e m a t u badań n a d t e a t r e m . A więc po pierwsze, bez
względu na stanowisko i założenie „nie możemy t e a t r u rozpatrywać j a k o
k a t e g o r i i bezwzględnej, ponadspołecznej i ponadczasowej" . Po d r u ­
gie — zakładając jednokierunkowość r o z w o j u k u l t u r y l u d z k i e j możemy
szukać genezy zjawiska j e d y n i e w sposób, w j a k i uczynił to A w d i e j e w ,
31

32

31

32

К u-1 a, op. cit., s. 610.
A . H e r t z , Zagadnienia

socjologii

teatru,

Lwów

(przed

1816), s. 59.

�410

ANNA

ZADROZYŃSKA-BARĄCZ

i w p o d o b n y sposób rekonstruować rozwój zjawiska. Po trzecie — biorąc
pod uwagę możliwości p r z y założeniu wielokierunkowości r o z w o j u k u l ­
t u r y czy n i e należałoby pokazać różnorodności ról i f u n k c j i społecznych
spełnianych przez teatr w różnych społeczeństwach o różnej s t r u k t u r z e
gospodarczej, z uwzględnieniem wpływów i powiązań k u l t u r o w y c h , spo­
łecznych i gospodarczych z i n n y m i grupami?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6138" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6118">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ec0da857dc5b6dcfc89f98382822a1e3.pdf</src>
        <authentication>23c89735a7bffb796ec02f5a450442d1</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73201">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1105</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73202">
                <text>1983</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73203">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1015</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73204">
                <text>Homo faber i homo ludens. Próba modelowego ujęcia kultur tradycyjnej i współczesnej / ETNOGRAFIA POLSKA 1983 t.27 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73205">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1983 t.27 z.2, s.151-166</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73206">
                <text>Zadrożyńska, Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73207">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73208">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73209">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="73210">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="73211">
                <text>„Etnografia Polska", t. X X V I I , z. 2
P L I S S N 0071-1861

A N N A ZADROŻYNSKA

HOMO FABER I HOMO LUDENS.
PRÓBA MODELOWEGO UJĘCIA KULTUR TRADYCYJNEJ
I WSPÓŁCZESNEJ i
Szkic ten jest rzeczywiście tylko próbą (przede wszystkim próbą
dla samej siebie) uporządkowania zebranych materiałów i refleksji nad
kulturą współczesną, jej korzeniami i sensem. Jest to więc głównie pro­
pozycja rozumowania i interpretacji. W żadnym natomiast wypadku nie
może być traktowany jako definitywne rozstrzygnięcie niezwykle prze­
cież złożonych problemów, z jakimi spotyka się badacz-etnolog. Więcej
bowiem z tej próby uporządkowania wynika pytań niż jednoznacznych
odpowiedzi, więcej niepokojów niż odczuć ładu wyjaśnianych spraw,
więcej konieczności głębszego badania niż satysfakcji z dotychczas ze­
branych materiałów.
Proponuję, by modele, które mają stanowić trzon klasyfikacji mate­
riałów, nazwane zostały tytułami książek szczególnie dla mnie inte­
resujących i w pewnym stopniu oddających podstawową ideę studiów
nad kulturą współczesną. Niemniej są to jedynie nazwania modeli do­
pełniających się wzajemnie i nie istniejących rozłącznie. U podstaw
zabiegu rozgraniczającego systemowy obraz kultury na modele homo
jaber i homo ludens leży przekonanie o dualizmie obiektywnych koniecz­
ności zmuszających człowieka do działań, którymi stają się serie roz­
wiązań zwanych kulturowymi. Z konieczności tych wynikają, jak się
wydaje, szczegółowe poczynania ludzkie zgodne wprawdzie z genetycz­
nym kodem gatunku, lecz możliwe do zrealizowania tylko przez kul­
turę.
Modele homo jaber i homo ludens daje się wyróżnić na podstawie
dość prostego kryterium klasyfikacji działań człowieka. Jest to praca.
2

1

Artykuł jest streszczeniem wydanej przez P a ń s t w o w e Wydawnictwo Nauko­
we książki mojego autorstwa pt. Homo jaber i homo ludens. Etnologiczny
szkic
o pracy w kulturach tradycyjnej i współczesnej,
Warszawa 1983.
M. F r i s с h, Homo jaber, Warszawa 1973, oraz J . H u i z i n g a, Homo ludens.
Zabawa jako erodio kultury. Warszawa 1967.
2

�152

ANNA ZADROŻYNSKA

Jako jej opozycję proponuję pojęcie nie-pracy, które jednak w naszym
języku jest mało powszechne. Kryterium to rozgranicza system kultu­
rowych zachowań człowieka na codzienność i niecodzienność. Wtedy
seria kulturowych rozwiązań modelu homo jdber staje się pochodną pra­
cy i wyznacza sferę codzienności, podczas gdy seria kulturowych roz­
wiązań modelu homo ludens wynika z nie-pracy i wyznacza sferę nie­
codzienności.
Kryterium pracy (w dalszej części szkicu postaram się uściślić to po­
jęcie) okazuje się użyteczne przy analizie materiałów ilustrujących tak
kulturę tradycyjną, jak współczesną (do tych terminów również po­
wrócę). Muszę jednak dodać, że użyteczność ta przejawia się wtedy,
gdy pracę traktuje się jako znak, a tym samym odkrywa się jej sens
kulturowego wyróżnika. Prowadzi to do poszukiwania reguł codzien­
ności. Prowadzi również do poszukiwania pojęciowej opozycji pracy peł­
niącej analogiczną funkcję dla reguł niecodzienności. Zaproponowane po­
jęcie nie-pracy jest dyskusyjne. Dość powszechnie bowiem uznano, że
opozycją pracy jest czas wolny. Wydaje się to mało zasadne. Świadczą
o tym chociażby tylko badania socjologów . Można z nich wnioskować,
że kategoria czasu wolnego nie daje się zastosować jako kryterium kla­
syfikacji faktów kulturowych mieszkańców nie tylko tradycyjnych wsi,
lecz również tych, którzy stamtąd przywędrowali do miast. Jeżeli moż­
na by uściślić opozycję praca—czas wolny, proponowałabym przyjęcie
pojęć czas pracy i czas wolny. Wtedy jednak byłaby ona zasadna, gdy­
by analizowana kultura zawierała w sobie możliwości wydzielenia oby­
dwu tych rodzajów czasu. W społecznościach zwanych tradycyjnymi (czy
w kulturze tradycyjnej) mamy wprawdzie do czynienia z czasem pracy,
lecz nigdy nie nie bywał on zależny od zegara. Natomiast wydzielenie
czasu wolnego jest prawie niemożliwością. Można co najwyżej mówić
o czasie poza pracą. Ten jednak nigdy nie bywał czasem wolnym, za­
wsze wypełniały go przeróżne treści. Czas wolny pojawia się dopiero
wtedy, gdy praca zostaje ujęta w ramy tarczy zegarowej, gdy czas
po pracy staje się prywatną własnością jednostki. Opozycja więc czas
pracy—czas wolny może być sensowna tylko przy analizach materiałów
odnoszących się do kultury ludności miejskiej.
Zastanawiając się nad materiałami zebranymi w trakcie badań wśród
mieszkańców wsi i robotników miejskich można sądzić, że użyteczniejsze jest przyjęcie takich pojęć opozycyjnych, które pełniłyby funkcję
kryterium klasyfikacyjnego w stosunku do całości materiału. Dlatego
zaproponowałam na wstępie opozycję czysto logiczną praca — nie-praca,
3

' P r z y t o c z ę tylko przykłady: J . D a n e c k i , Problemy czasu wolnego w wa­
runkach miejskich, „Studia Socjologiczne", nr 2: 1964; K . Ł a p i ń s k a , „Czas wol­
ny" w świadomości
społecznej
mieszkańców
wsi, „Etnografia Polska", t. 12: 1968»
s. 67-85; J . P i e p e r , Leisure, the basis of culture, London 1952, B. R o w n t r e e ,
C. R. L a v e r s, English life and Leisure, London 1951.

�163

HOMO F A B E R I HOMO L U D E N S

która jest wnioskiem wynikającym z dość oczywistych przesłanek: 1. Pra­
ca (w rozumieniu konkretnej działalności wytwórczej) jest w kulturze
tradycyjnej i współczesnej istotnym działaniem o znaczeniu ekonomicz­
nym, społecznym, psychologicznym, światopoglądowym; 2. Praca, szcze­
gólnie w kulturze tradycyjnej, organizowała dzień powszedni; 3. Praca
w kulturze tradycyjnej nie miała wyznaczonego czasu dla wykonywania
poszczególnych czynności w ciągu dnia; 4. Czas pracy w kulturze tra­
dycyjnej przerywany był czasem nie-pracy, gdy dopuszczalne były za­
bawa i odpoczynek; 5. W kulturze tradycyjnej czas nie-pracy bywał
wypełniony odmiennymi czynnościami niż czas pracy. Obydwa te ro­
dzaje działań podlegały regułom wynikającym z tradycji; 6. W kulturze
tradycyjnej nie istniał więc czas wolny; 7. W kulturze tradycyjnej czasy
pracy i nie-pracy były wartościami sobie równorzędnymi. Takimi sa­
mymi wartościami były praca i nie-praca; 8. W kulturze tradycyjnej
czas nie-pracy nazwać można niecodziennością, której jednym z przeja­
wów było święto; 9. W modelu kultury tradycyjnej niecodzienność, świę­
to i wypełniające je elementy ludyczne tworzą charakterystyczną konfi­
gurację o cechach przeciwstawnych codzienności; 10. W modelu kultury
tradycyjnej opozycja znaków praca — nie-praca tworzy specyficzny sy­
stem znaczeniowy.
Wyodrębnienie dwu modeli (homo jaber i homo ludens) implikuje
założenie, że kultura jest systemem. Znaczy to, że tworzy ona całość
dającą się wyodrębnić spośród innych całości. System kultury jest two­
rem człowieka. Musi więc składać się ten system z co najmniej dwóch
sfer: jednej, ujmującej elementy rzeczywiste, drugiej — ujmującej ele­
menty wyobrażalne, jako że co najmniej dwie te sfery właściwe są
istocie jego twórcy. Tworem człowieka jest więc systemowy obraz świa­
ta, to znaczy taki, który wiąże w całość wszystkie jego elementy. Ele­
menty te doznają wyjaśnienia i usprawiedliwienia w systemie kultury.
To natomiast odbywać się musi przy zastosowaniu reguł całego systemu.
System kultury musi więc określać reguły łączenia sfer rzeczywistości
postrzeganej i niepostrzeganej, podstawowych kategorii rzeczywistości
i nierzeczywistości, znanego z nieznanym. O regułach systemu infor­
mują znaki. Za taki znak można uznać pracę.
Innymi słowy, traktując pracę jako znak w kulturze można by
określić teorię codzienności. Nie została ona do tej pory sformułowana
explicite, choć próby jej określenia pojawiały się w nauce wielokrot­
nie i zawsze tam, gdzie mówiono w ogóle o pracy człowieka. Wynika
z tego, że teoria codzienności odnosi się do tej sfery życia i kultury,
która wiąże się przede wszystkim z pracą. Praca może więc być uznana
za znak codzienności.
Znane teorie święta M. Eliadego czy R. Caillois wydobywają jed4

4

5

M. E 1 i a d e, Sacrum, mit, historia, Warszawa 1970.
• R. C a i l l o i s , Żywioł i ład, Warszawa 1976, rozdział „Człowiek i sacrum".

�154

A N N A ZADROŻYNSKA

nak pewne elementy teorii codzienności. Są one uzasadnieniem ich za­
łożeń, a jednocześnie wskazują na nierozłączność dwu tych sfer życia.
W teoriach święta występuje dualizm pojęciowy. Można więc przyjąć,
że jeżeli wszystko to, co wiąże się ze świętem, określane jest przez
pojęcie sacrum, to wszystko to, co wiąże się z codziennością, może no­
sić miano profanum. Jeżeli wszystko, co odnosi się do sacrum, wiąże
się z nie-pracą, to wszystko, co wiąże się z pracą, odnosić się będzie do
profanum. Jeżeli wszystko, co wiąże się z zabawą (jak proponuje jej
teoretyk J. Huizinga ), określa się mianem swobodnej działalności, to
wszystko, co wiąże się z koniecznością i przymusem, niech zwie się
pracą. Jeżeli w teorii święta następuje utożsamienie go z czasem śmier­
ci, to w teorii codzienności powinno nastąpić utożsamienie jej z czasem
życia. Podobne założenia oparte na opozycyjności treści mogą być for­
mułowane w odniesieniu do wszystkich tez teorii święta. Wskazuje to
przede wszystkim na fakt, że teoria codzienności nie istnieje bez jej
przeciwstawienia. Tak samo, jak realne zachowania czy działania czło­
wieka nie mogą być zaklasyfikowane do któregoś ze zbiorów — codzien­
ności czy niecodzienności — bez dokładnego określenia ich opozycji.
Jedną z form nie-pracy w kulturach tradycyjnych była zabawa. Mo­
gła ona wyrażać różnorakie treści, nie zawsze powiązane tylko z odprę­
żeniem i wesołością, lecz mające dla człowieka również istotne znacze­
nie symbolicznej re-kreacji życia. Ta zaś stanowiła sens święta. Zależ­
nie od sytuacji włączano w nie bogów i duchy opiekuńcze poszczegól­
nych, konkretnych działań człowieka. One to miały ustanawiać i sank­
cjonować nowy porządek, gdy stary stawał się niepewny. Duchy i bo­
gowie wykorzystywani podczas święta byli więc patronami życia, słoń­
ca, urodzaju, deszczu itp. Były to „instytucje" nadrzędne w stosunku do
codzienności. Sfera nie-pracy i święta była „ośrodkiem dyspozycji"
pracy i powszedniości. Jednocześnie też była to ta część działalności
•człowieka, która wyraźnie nosiła cechy zabawy.
Jedną z wielu teorii zabawy sformułował J. Huizinga . Jego homo
ludens jest przede wszystkim tworem biologiczno-zwierzęcym o rozwi­
niętym instynkcie zabawy. Pierwotność tego instynktu, miała niezwykłe
znaczenie dla tworzonej przez człowieka kultury, która — według Huizingi — przejawiała się głównie poprzez i w zabawie. Ta zaś posiada
kilka cech charakterystycznych. Przede wszystkim zawsze wymaga wy­
znaczenia odrębnej przestrzeni i przebiega w specjalnie dla niej prze­
znaczonym czasie. Ponadto sama w sobie jest ładem realizowanym poza
światem rzeczywistym według określonych a umownych reguł. Ucze­
stniczenie w niej tworzy specyficzne więzi między uczestnikami wyróż- .
niając ich spośród pozostałych ludzi. W tych sformułowaniach można
doszukać się dość wyraźnych powiązań czy nawet analogii ze świętem..
6

7

"Huizinga,
Ibidem.
7

op.

cit.

�HOMO F A B E R I HOMO L U D E N S

165

Zabawa przecież nigdy nie należała do codziennych działań człowieka.
Nie była też z pewnością żadnym rodzajem pracy. Stanowiła wyraźną
jej opozycję. Była więc rodzajem nie-pracy. Należała do niecodzien­
ności. Może też być uznana za jej znak.
Wśród współczesnych teoretyków zabawy dość interesujące stano­
wisko prezentuje R. Caillois . Wyróżnił on cztery podstawowe postawy
charakterystyczne dla zabawy: agon (rywalizacja), alea (zdanie się na
los), illinx (oszołomienie) i mimicry (udawanie kogoś lub coś innego).
Określił jednocześnie sześć cech pozwalających charakteryzować zaba­
wy. Byłyby to: dobrowolność, wyodrębnienie czasowo-przestrzenne, nie­
pewność wyników, bezproduktywność, specyficzne i czasowo tylko obo­
wiązujące reguły oraz fikcyjność działania. Cechy te pozwalają klasy­
fikować zachowania. Nie można jednak na ich podstawie klasyfikować
wielu opisanych w materiałach etnologicznych przypadków. Kulturowa
bowiem rzeczywistość wymyka się tym uproszczeniom. Jest bardziej
skomplikowana. Caillois przyznaje, że wszystkie cztery postawy charak­
terystyczne dla zabaw występują w rzeczywistych zachowaniach ludzi
w rozmaitych konfiguracjach. Przyznaje też, że wymienione przez niego
cechy zabaw nie zawsze występują w komplecie. Zwraca też uwagę, że
mimicry i illinx tylko przeważnie występują w zachowaniach ludzi pod­
czas święta, a agon i alea tylko przede wszystkim należą do niecodzien­
ności. Wynika z tego, że jakaś bliżej nie określona ich część przyna­
leżna jest czasowi codzienności.
Czy możliwe jest więc, by tak zasadnicze działanie człowieka, jakim
jest zabawa, wyraźny znak nie-pracy, należała jednocześnie do opozycyj­
nej sfery modelu znaczonej pracą? Przypuszczam, że jest ona łączni­
kiem pomiędzy znakami pracy i nie-pracy, pomiędzy codziennością i nie­
codziennością. Zasada funkcjonowania tego łącznika w modelu znajduje
się poza samą formą zabawy. Prawdopodobnie wiąże się ona z regułami
światopoglądu człowieka w kulturze tradycyjnej, a więc pojmowaniem
przez niego tych szczególnych jakości, które składają się na święto i co­
dzienność. Próby poszukiwania odpowiedzi na to pytanie uświadamiają
przede wszystkim, że analizy i interpretacje materiałów trzeba odnieść
do reguł całości systemu kultury. Dość oczywiste bowiem dzisiaj jest,
że: 1. Kultura rządzi się nie tylko prawami ekonomiczno-społecznymi,
choć w pewnych płaszczyznach uogólnień właśnie one dają wyraźnie
znać o sobie; 2. Psychologia, psychiatria i medycyna odkryły, że umysł
ludzki specyficznie wartościuje czas i przestrzeń (co także dość wyraź­
nie odbija się w materiałach etnologicznych); 3. Wartościowanie to,
szczególnie w kulturach tradycyjnych, częściowo tylko wiązało się z uży­
tecznością czy znaczeniem produkcyjnym, ekonomicznym; 4. Można też
sądzić, że to właśnie stopień użyteczności ekonomicznej wyznaczany
bywał na podstawie kryteriów w stosunku do niego zewnętrznych a nad8

8

С a i 11 o i s, op. cit., rozdział „Ludzie a gry i zabawy".

�156

ANNA ZADROŽYNSKA

rzędnych; 5. Wartościowanie czasu i przestrzeni w sposób niezaprzeczal­
ny łączyło się z całością zorganizowania kultury; 6. Było ono wyrażane
symbolicznie; 7. Istniały co najmniej dwie jakości kulturowe: czas
i przestrzeń święta (niecodzienności) oraz czas i przestrzeń codzienności;
8. Były one nierozdzielne.
Tym samym zaproponowane modele homo jaber i homo ludens w za­
sadniczych ramach obejmować mogą całość relacji kultury. Myśl bo­
wiem o skonstruowaniu szczegółowego modelu całości kultury jest uto­
pią. Proponuję więc skupienie się na zainteresowaniu kulturą trady­
cyjną i kulturą współczesną. Obydwa te pojęcia mają charakter modeli
i wymagają dokładniejszego omówienia. Założenie, że kultura jest zbio­
rem możliwym do wyodrębnienia spośród innych jej równorzędnych po­
zwala traktować obydwa wymienione tu pojęcia jako nazwy jej pod­
zbiorów. Te jednak dość powszechnie wyznacza się na podstawie od­
rębnych dla każdego z nich kryteriów klasyfikacyjnych. Jednak nawet
tak wyróżnione mogą wskazywać na istotne między sobą powiązania.
Podstawowym modelem, którym posługuje się etnologia, jest kultu­
ra tradycyjna. W literaturze naukowej najczęściej przeciwstawia się ją
kulturze współczesnej choć niekiedy spotkać można inne terminy okre­
ślające kulturę charakterystyczną dla współczesności. W pewnym sensie
zestawienie opozycyjne kultury tradycyjnej i współczesnej może być
słuszne. Postaram się to wyjaśnić.
Termin kultura tradycyjna jest dla mnie nazwaniem modelu tej
części kultury, która daje się wyodrębnić z całości na podstawie jed­
nego zasadniczego kryterium, jakim jest tradycja. Rozumie się przez
tó pojęcie swoistość zarówno faktów egzystujących w tej kulturze, jak
reguł ich wzajemnych powiązań. Swoistość ta, jak dość powszechnie się
to stwierdza, polega na względnej trwałości w czasie niektórych faktów
kulturowych, co wiąże się z bezpośrednim sposobem ich międzypokoleniowego przekazywania. Reguły natomiast powiązań między tymi fak­
tami wynikają z podstawowego systemu wartościowania, który jako je­
den z istotnych faktów kulturowych społeczności tradycyjnych szczegól­
nie pieczołowicie bywał przekazywany przez kolejne pokolenia. Ten sy­
stem wartościowania wynikał z pojmowania wszechświata. Prawdopo­
dobnie był też systemem, w którym każdy szczegółowy przejaw istnie­
nia świata, rzeczy i ludzi mógł zostać wyjaśniony.
Tradycyjny przekaz kultury wymagał jednak silnych więzi między
pokoleniami w rodzinie i szerszej społeczności. Etnologiczne badania
nad tradycją najczęściej dotyczyły społeczności wioskowych jako grup
rodzinnych i sąsiedzkich powiązanych ze sobą wspólnie zamieszkiwanym
terytorium. Podobne cechy miały dawne społeczności plemienne, jak
również niektóre grupy określane mianem warstw niższych w nowo­
czesnym zurbanizowanym społeczeństwie. Wynika z tego, że mimo do­
tychczasowych zainteresowań etnografii i etnologii społeczeństwami prze-

�HOMO F A B E R I HOMO L U D E N S

157

de wszystkim plemiennymi czy społecznościami wioskowymi, poszuki­
wanie elementów kultury tradycyjnej w nowoczesnych strukturach miej­
skich może być możliwe i uzasadnione.
W studiach nad kulturą tradycyjną można brać pod uwagę jej trwa­
nie, continuum, konfigurację jej elementów, warianty i marginesy struk­
turalne. Z badania tego może wyłonić się obraz kulturowych charak­
terystyk społeczności oraz dopuszczalne zakresy zmienności kulturo­
wych szczegółów i powiązań między nimi. Pomimo że kulturę trady­
cyjną uważa się za system czy zbiór historycznie zmienny, to w przy­
padku poszukiwania podstawowych reguł modelowych, czas nie może
stanowić najistotniejszej ramy rozważań. Kultury tradycyjne istnieć mo­
gły i mogą w różnych epokach i społecznościach. Rządzą się raczej pra­
wami długiego trwania. Również i dziś można posługiwać się modelem
kultury tradycyjnej w badaniach nad współczesnym obrazem kultury.
Jedynie materiał faktograficzny w tym modelu porządkowany jest przez
czas, reguły zaś związków pomiędzy zdarzeniami, ich sens i interpretacja
znajdują się poza nim. Kultura tradycyjna nie jest więc epoką histo­
ryczną wyznaczaną ramami tylko czasu.
Modelowe rozumienie pojęcia kultury współczesnej jest jakościowo
różne od poprzedniego, chociaż nie jest jednoznacznie opozycyjne w sto­
sunku do niego. W badaniach etnograficznych czy socjologicznych ter­
minem kultury tradycyjnej określa się najczęściej model kultury w prze­
szłości. W takim rozumieniu tego pojęcia kultura współczesna, z braku
lepszego terminu, charakteryzować ma współżycie i życie ludzi naszych
czasów. Ten więc zbiór faktów i jego model zostają wyodrębnione na
podstawie kryterium czasu.
Dziejąca się dziś kultura jest rzeczywiście kulturą nam współczesną.
Stąd wniosek, że każda epoka charakteryzowana bywa przez kulturę
współczesną jej badaczowi, żyjącemu w czasie epokę tę wyznaczającym.
Współczesność jest więc cechą przede wszystkim relacji między pod­
miotem a przedmiotem badania, nie zaś samego przedmiotu badanego.
Dlatego też używane przez nas pojęcie kultury współczesnej jest nie­
ostre. Może mimo to stać się użyteczne w studiach nad kulturą pod
warunkiem świadomego przyjęcia względnych ram czasowych dla roz­
patrywania zbioru faktów i uwzględnienia tych ograniczeń przy kon­
strukcji modelu. Może też umożliwić odnajdywanie związków z ostrzej
zdefiniowanymi zbiorami.
Wydaje się, że posługując się tu dwoma różnymi konstrukcjami mo­
deli kultury nie mam prawa korzystać w równym stopniu z ich możli­
wości interpretacyjnych. Są one przecież jakościowo różne. Nie są
w stosunku do siebie opozycyjne. Nie są też wzajemnie się dopełnia­
jące. Nie można powiedzieć, że kultura tradycyjna nie należy do zbioru
kultury współczesnej, bo pojawia się natychmiast niepokojące podej­
rzenie, że właśnie zbiór kultury współczesnej opiera się na włączeniu

�158

ANNA ZADROZYÑSKA

części (mniejszej lub większej) kultury tradycyjnej. W ten sposób oka­
zuje się, że kultura współczesna jest po prostu odpowiednikiem takich,
pojęć, jak np. „kultura IX w." itp. Wymaga ono uzupełnienia wskazu­
jącego bliższe ramy przestrzenne, etniczne, narodowe itd. Również i ter­
min „kultura współczesna" takich uzupełnień wymaga. Uzasadnia to
sformułowane wyżej podejrzenie, że może ona zawierać rozmaite treści
i reguły ich powiązań, charakterystyczne również dla kultury trady­
cyjnej.
Pojęcia „kultura współczesna" jako nazwy modelu, używam przede
wszystkim dlatego, że przypisuję mu szczególny związek z modelem kul­
tury tradycyjnej, nad którym etnologia pracowała ponad 100 lat. Prze­
konana jestem, że tworząc skalę zmienności kultury naszego narodumogę z całą pewnością tylko na jednym jej krańcu usytuować model
sensu stricto. Będzie to właśnie model kultury tradycyjnej. Drugi jej
kraniec jest niepewny. Wstępnie i umownie niech znajdzie się tam po­
jęcie kultury współczesnej, pozorujące również modelowy zbiór kultu­
rowych treści i reguł ich powiązań. Pomiędzy dwoma tymi krańcami
mieścić się będzie gama zmienności wynikająca z faktu istnienia modelu
kultury tradycyjnej, zmiennego nasilenia tradycji, dających w efekcie
serie transpozycji i konfiguracji historycznych. W ten sposób pojęcie
kultury współczesnej staje się tylko oznaczeniem na współrzędnej czasu
punktu umownego zatrzymania procesu zmian w celu przeanalizowania
i interpretacji kultury dzisiejszych ludzi. Tym samym kultura współ­
czesna musi być traktowana jako konsekwencja istnienia kultury trady­
cyjnej czy jej transpozycja. Od zasadniczego modelu może różnić sięprzede wszystkim stopniem nasilenia zachowanych reguł przekazu swych.
treści. Oznacza to również, że inne procesy dziejące się w innych ska­
lach pomiaru, a należące np. do współrzędnych ekonomiczno-społecznych,
powinny tworzyć systemy wzajemnych współzależności. Analiza skali
kultury jest więc tylko jedną z wielu możliwych, a wykorzystanie po­
jęcia kultury współczesnej, w takim jak tu zaproponowałam rozumie­
niu, pozwala na posługiwanie się modelem kultury tradycyjnej jako
podstawowym układem odniesienia przy interpretacji współczesnych
zjawisk kultury.
Zakładam więc, że wyodrębnione dwa modele podzbiorów kultury,,
nazwane tu modelami homo jaber i homo ludens, ułatwić mogą ocenę
faktów tak w kulturze tradycyjnej, jak współczesnej. Muszę tu nato­
miast powtórzyć, że zasadniczym kryterium ich skonstruowania stała
się praca (i oczywiście jej opozycja nie-praca). Wymaga to teraz do­
kładniejszego komentarza i bardziej szczegółowej egzemplifikacji.
W kulturze tradycyjnej praca należała do rzędu oczywistości real­
nego życia człowieka obok innych oczywistości biologicznych, takich jak
sen, oddychanie, jedzenie itp., które nigdy i nigdzie nie wymagały nad­
ziemskich patronów. Należały bowiem do natury życia samego w sobie.

�169

HOMO F A B E R I HOMO LTJDENS

W kulturze natomiast mogły stawać się znakami wykorzystywanymi
w obrzędach, rytuałach, świętach. Praca także jako swoisty element
natury wymagała istnienia specyficznych norm w kulturze. Jedno­
cześnie miała (i ma) dla tej kultury szczególne znaczenie.
Etnologia zajmowała się i zajmuje pracą ludzką w dość charaktery­
styczny dla nauk humanistycznych sposób. Pracę analizuje się tu po­
przez efekty kulturowe, dzieła człowieka rozumiane w najszerszym tego
słowa znaczeniu: od narzędzi i technologii, poprzez wytwory materialne,
po skomplikowany system instytucji, wreszcie mity, wierzenia, świato­
poglądy. Pojęcie pracy sensu stricto rzadko jest w etnologii wykorzy­
stywane, pomimo że wszystkie przecież analizy i syntezy opierają się
na założeniu jej istnienia.
Różne kierunki w historii etnologii bardziej lub mniej otwarcie na­
wiązywały do kulturotwórczej roli pracy. Na przykład ewolucjonizm
traktował każdy pozostawiony w dziejach ślad (przedmiot czy instytucję)
jako przejaw działania człowieka, doskonalenia formy . Uznawano je
za dzieła umysłu i rąk człowieka. Jakość zaś tego umysłu, jednakowa
dla wszystkich osobników gatunku, uznana została za podstawę konwergencyjności wynalazków. Wynalazki te, stające się początkiem przemian
ewolucyjnych poszczególnych wytworów, można było zestawiać i po­
równywać. Miało to prowadzić do określenia obrazu przemian społeczeń­
stwa ludzkiego i jego kultury. Morganowskie kryterium wynalazku, po­
zwalające wydzielać etapy ewolucji, w swej istocie stanowiło wyraz
uświadomienia sobie znaczenia pracy demonstrowanej w dziejach czło­
wieka przez kolejne odkrycia. Na przykład koncepcja K. Moszyńskiego
w ogólnym zarysie nawiązuje do klasycznego ewolucjonizmu, lecz roz­
wija treść podstawowego pojęcia analityczno-teoretycznego, jakim stał
się wytwór kulturowy. Tu rozumiany jest on jako efekt procesu roz­
wiązywania szczególnego zadania stawianego w trakcie dziejów przed
człowiekiem przez środowisko naturalne. Efekt ten realizowany był
stopniowo, a składały się nań osiągnięcia poprzednich pokoleń i aktual­
ne wynalazki czy udoskonalenia pokoleń następnych . Takie rozumie­
nie zawiera w sobie rozważanie wielowiekowego wkładu pracy ludzkiej
analizowanej jako proces tworzenia i wytwarzania, oparty i korzystający
z tradycji.
Do koncepcji klasycznego ewolucjonizmu nawiązuje również niezbyt
9

10

11

8

O biologicznym charakterze pracy mówią książki psychologów takich, jak
np. A. K ę p i ń s k i ,
Rytm życia, Kraków 1978, rozdział „O biologiczny model
w myśleniu psychiatrycznym", czy lekarzy jak np. H . S e l y e , Stres
okiełznany,
Warszawa 1978.
Na przykład M. J . H e r s к o v i t s, Man and his work, New York 1948;
A. L e r o i - G o u r h a n , Milieu et techniques, Paris 1945; К. M o s z y ń s k i , K u l ­
tura ludowa Słowian, Warszawa 1967 czy przedstawiciel ewolucjonizmu klasyczne­
go L . M o r g a n , Społeczeństwo
pierwotne, Warszawa 1887.
M o s z y ń s k i , op. cit.
13

1 1

�160

ANNA ZADROZYÑSKA

12

nam odległa w czasie propozycja L. White'a . Proponuje on pomiar
stopnia rozwoju kultury wyrażający się zależnością ilości produkowanej
energii na jednego członka rozważanej społeczności od warunków śro­
dowiska naturalnego i stanu technologii. Ta ostatnia jakość wynika z hi­
storycznego procesu wykształcania się umiejętności i wykorzystywania
dostępnych człowiekowi możliwości.
Do podobnego nurtu refleksji można by zaliczyć studia A. Leroi-Gourhan'a nad związkiem technologii i ewolucji. Zastanowienia zaś
A. G. van Melsena nad technologią wkraczają w sferę filozofii. „Py­
tanie o istotę technologii — pisze van Melsen — jest pytaniem o istotę
człowieka" .
Odrębnym nurtem w etnologii są koncepcje starające się powiązać
kulturę ze środowiskiem naturalnym. Począwszy od antropogeografii aż
do współczesnych prac amerykańskich i europejskich antropologów trwa
refleksja nad materią aktywności człowieka. Wnioski z niej płynące
starają się ustalać związki pomiędzy wytworami, organizacjami i for­
mami kultury a grupami ludzkimi żyjącymi w rozmaitych środowiskach
naturalnych. Teza o geograficznym determinizmie kultury (rozumianym
w bardzo różny sposób, od skrajności uwarunkowań po ich wykorzy­
stanie w rozsądnych proporcjach) umożliwiała porządkowanie prac czy
cykli produkcyjnych charakterystycznych dla poszczególnych stref kli­
matycznych. Próbowano również pójść dalej i połączyć rodzaje produk­
cji (związane ze środowiskiem naturalnym) z występowaniem specyficz­
nych typów instytucji społecznych, wierzeń religijnych, mitów.
Skrótowe te uwagi wskazują nad rozległość możliwości analiz i syn­
tez oraz wielowarstwowość problemu pracy rozważanej z punktu widze­
nia etnologii. Można też spróbować spojrzeć nań z innego niż dotych­
czas stanowiska. Być może zaproponowane tu wcześniej rozumienie pra­
cy jako znaku wskaże na możliwości interpretacyjne.
Podstawowym materiałem, który poddałam analizie przy pomocy
wymienionych tu pojęć grupujących fakty w zbiory będące podstawą
modeli (homo faber i homo ludens) były informacje zaczerpnięte z lite­
ratury i badań terenowych. Nie sposób przekazać tu spisu wyczerpu­
jącej bibliografii, gdzie odnajdywałam interesujące dane. Zajęłaby ona
wiele stron, gdyż praktycznie każde dzieło, opis, źródło przekazują ja­
kieś fragmenty użytecznej mi wiedzy. Badania terenowe prowadzone
były w ramach kolejnych naukowych planów badawczych Katedry Etno­
grafii Uniwersytetu Warszawskiego. Można je podzielić na dwa etapy.
Pierwszy z nich zakończono pod koniec lat sześćdziesiątych. Obejmował
on badania nad zmianami w systemie wartościowania w modelu kultury
13

1 4

15

1 2

1 3

1 4

1 6

L . A. W h i t e , The evolution of culture, New York 1959.
L e r o i - G o u r h a n, op. cit.
A. G . v a n M e l s e n , Nauka i technologia a kultura, Warszawa 1069.
Tamże, s. 277.

�161

HOMO F A B E R I HOMO L U D E N S

tradycyjnej i kultury współczesnej". Drugi zaś był konsekwencją po­
przedniego. Wynikał z kilku zasadniczych pytań powstałych z uogólnień
i interpretacji materiałów pierwszego etapu. Pytania te można sformu­
łować następująco: czym jest praca w modelu kultury tradycyjnej
i współczesnej? Jaki jest związek, a jaka różnica między pojęciem czasu
pracy a pojęciem czasu święta? Jaki jest związek między pracą, świę­
tem i zabawą a regułami kultury ujmującymi rzeczywistość w systemy
znaków i znaczeń? Drugi etap badań terenowych mający rozwiązać te
problemy został rozpoczęty w 1974 r. Zakończył się w 1978 r. O ile po­
przednie materiały terenowe zbierane były głównie we wsiach pod­
laskich (model kultury tradycyjnej) i jednym z koszalińskich państwo­
wych gospodarstw rolnych (model kultury współczesnej), o tyle
ostatnie lata dostarczyły przede wszystkim informacji z kręgu pracow­
ników jednej z wielkich warszawskich fabryk, mieszkających lub tylko
urodzonych i wychowanych na wsi. Jednocześnie też kontynuowane by­
ły w koniecznych rozmiarach badania we wsiach podlaskich i w kosza­
lińskich państwowych gospodarstwach rolnych przebadanych poprzednio.
Ten wybór terenów badań dawał nadzieję na uzyskanie szczegóło­
wych materiałów egzemplifikujących kultury tradycyjną i współczesną,
zarówno w zakresie modelu řiomo faber, jak řiomo ludens. Jednocześnie
też badania te nasunęły przypuszczenie, że kultura mieszkańców pań­
stwowych gospodarstw rolnych woj. koszalińskiego stanowi specyficzny
wariant pośredni między tradycyjnym a współczesnym modelem* kul­
tury. Zasada wyboru takiego terenu do badań wynikała przede wszyst­
kim z przekonania, że w każdym z tych przypadków mamy do czynie­
nia z continuum kultury" tradycyjnej, choć każdy z przypadków prezen­
tował inny jego rodzaj. Przekonanie to wynikało głównie z faktu, że
wszyscy rozmówcy związani byli ze wsią swym pochodzeniem.
Opis, klasyfikacja, analiza i interpretacja tak zebranych materiałów
oparte zostały na kilku założeniach wiążących ze sobą podstawowe oma­
wiane tu pojęcia: 1) poznawanie kultury, to znaczy odkrywanie reguł
tego systemu, polega na budowaniu, porównywaniu i określaniu związ­
ków między poszczególnymi modelami, wyodrębnionymi na podstawie
istotnych a użytecznych kryteriów; 2) modele te muszą grupować ele­
menty w różnych, lecz zawsze określonych płaszczyznach ogólności;
3) model kultury (tradycyjnej i współczesnej) należy do serii modeli
systemu kultury; 4) proponowane modele homo faber i homo ludens są
składowymi w modelu kultury; 5) kryterium ich wydzielenia jest opo­
zycja „praca -=Ł nie-praca"; 6) modele homo faber i homo ludens ujmują
codzienność i niecodzienność.
Założenia te, jak się wydaje, mogą posłużyć tłumaczeniu szczegóło­
wych przejawów kultury. Mogą też wyjaśniać powiązania elementów
1 4

A. Z a d r o ż y ń s k a ,
nia, Warszawa Г974.
11 — Etnografia Polska, X X V I I / 2

Zawarcie

małżeństwa.

Analiza

systemu

wartościowa­

�162

ANNA Z A D R O Z Y N S K A

kulturowych nie uchwytne przy stosowaniu innych założeń i pojęć. Stąd
też wynika możliwość dość szerokiego porównywania faktów odnajdy­
wanych w kulturach nawet bardzo od siebie odległych. Porównywanie
to jest jednak uzasadnione dopiero wtedy, gdy fakty spełniają podsta­
wowy wymóg klasyfikacji znaczeniowej w modelu kultury, do której
należą. O ile w przypadku kultur tradycyjnych sprawa jest stosunkowo
prosta, o tyle w przypadku kultury współczesnej analiza informacji
o kulturze staje się problemem samym w sobie. By jednak opracowane
modele można było porównywać i poszukiwać ich wzajemnych zależ­
ności, muszą one wykazywać zasadnicze odpowiedniości. Zebrane mate­
riały i wstępne założenia pozwoliły na zastosowanie w odniesieniu do
analizy i interpretacji trzech podstawowych zbiorów klasyfikujących
dane. Informacje pogrupowane zostały na kategoryzujące czas, prze­
strzeń oraz ludzi i byty z nimi związane. Rodzaje schematycznych re­
lacji między tymi zbiorami stały się podstawowym kierunkiem poszuwań analizy i interpretacji.
Kategoryzacja wspomianych trzech unwiersalnych w kulturze jako­
ści bardzo wyraźnie przejawiała się w kulturze tradycyjnej. Jej model
okazuje się być zwartym systemem przyznającym każdemu ze swych
elementów powiązania z pozostałymi. Proponuje ogólną koncepcję
wszechświata, umożliwiającą nie kończącą się kontynuację relacji wszyst­
kich składników. Dzieli, lecz również łączy, to, co rzeczywiste, z tym,
co domniemane. Krańcowymi jego „węzłami" są zabawy i święto. Jed­
nocześnie są to graniczne kanały przechodzenia od pracy do nie-pracy
oraz od życia do śmierci. Tylko w tych punktach modelu może następo­
wać odczuwanie granic „tego" i „tamtego" świata. Tu wyjaśniają się
ich związki, a więc i możliwości przenikania ze strony świata ludzi ku
strefie śmierci i z powrotem. To przenikanie było jednak w kulturze
tradycyjnej obwarowane ścisłymi regułami. Obydwie bowiem strefy
dostępne były istotom o cechach tylko tam wymaganych. „Ten" świat
zamieszkiwali ludzie, „tamten" — pozaludzkie byty. Kryterium tej kla­
syfikacji stanowił najprostszy znak życia, jakim była praca i jej opo­
zycja nie-praca, będąca zasadniczym znakiem śmierci. By można było
przekraczać w miarę bezpiecznie granice sfer istnienia, konieczna była
przede wszystkim przemiana czasu. On to dyktował konieczność uzna­
nia dominacji „tego" lub „tamtego" świata, jego reguł i zależności. Na­
stępowała konwersja znaków.
Opracowany na podstawie materiałów schemat modelowych zależno­
ści dla kultury tradycyjnej tworzy łańcuch związków implikacyjnycb
Każde z jego pojęć ma dwie cechy: jest znakiem pojęcia następnego
i treścią znaczoną poprzedniego. Daje to możliwość stopniowego, czę­
ściowego odczytywania treści znaczonych i znaków. Jeżeli więc dwi,
najbardziej ogólne w tym schemacie pojęcia: życie i śmierć, znalazły się
na jego krańcach, znaczy to, że są to zbiory treści najobszerniejsze,.
Jeżeli ponadto istnieje pomiędzy nimi przejście przez „kanał", bardzo

�HOMO F A B E R I HOMO L U D E N S

163

I. Schemat do modelu kultury tradycyjnej
praca

,SW0J

• przestrzeń .
zwykfa

ildnx
mimicry E

czas _
zwykfy

zycie
de-kreacja
• życia „

agon
alea

nie-praca

re-kreacja
życia
„obcy"

• przestrzert
niezwykła

niezwykry

śmierć

istotny dla reguł kultury — to jest nim tylko święto, sytuacyjna ko­
nieczność dająca możliwość powrotów. Należało więc do dwóch sfer
istnienia, dwóch czasów, dwóch rodzajów przestrzeni. Człowiek wstę­
pował w e ń tylko pod warunkiem odstąpienia od swego człowieczeń­
stwa, by ponownie móc w nie powrócić. Sygnalizował to znakami de-kreacyjnymi. Powrót do życia następował przy pomocy znaków re-kreacyjnych. Poświąteczne więc wkraczanie w życie stawało się jedno­
znaczne z wyraźnym zademonstrowaniem podstawowej sekwencji jego
znaków, zaczynającej się pracą. Cykl rozpoczynał się od nowa.
Wymiana znaków pracy i nie-pracy (więc przechodzenie ze sfery
codzienności homo faber do sfery niecodzienności, homo ludens) mogła
następować również poprzez zabawę. Wydaje się, że i tu można by wpro­
wadzić (choć z dużym zastrzeżeniem), rozgraniczenie na poczynania
(formy za­
de- i re-kreujące życie. I tak na przykład iílinx J. mimicry
bawy) mogłyby być potraktowane jako zachowania de-kreacyjne, agou
prowadzić mógł do re-kreacji, podczas gdy alea byłaby formą pozwala­
jącą na działania mediatorów przekazujących wieści z „tamtego" na
„ten" świat. Nie jest to jednak ścisła klasyfikacja znaczeń, gdyż w każ­
dej z form zabawy odnaleźć można równocześnie wiele innych informa­
cji. Zabawa więc należała, podobnie jak święto, do dwóch sfer. Stawała
się znakiem święta, mogła być też jedną z jego form. Mogła też być zna­
kiem powrotu do codzienności (szczególnie agon). Pozwalała jednak prze­
kraczać granice dwóch sfer istnienia, gdzie obowiązywały odrębne, swo­
iste i opozycyjne reguły działania.
Obydwa opracowane do modeli schematy próbujące wyjaśnić kul­
turę współczesną wskazują na inność związków pomiędzy podstawowymi
pojęciami modelu kultury tradycyjnej. Każdy z nich demonstruje to
w nieco inny sposób.
Schemat implikacji egzemplifikowany materiałami jednego z kosza­
lińskich państwowych gospodarstw rolnych, który nazwałam schematem
pośrednim, wydaje się okrojonym modelem kultury tradycyjnej. Operu­
je wyłącznie pojęciami ze sfery rzeczywistego istnienia. Eliminuje świat
domniemany. Wszystko, co mogłoby być tylko wyobrażalne, nie znalazło
tu miejsca. Początkiem jego jest sekwencja znaków odnoszących się do

�A N N A ZADROZYÑSKA

II. Sihermt do modelu kultury współczesnej (1. wariant przejściowy)

-praca

ludzi. Zakończeniem — symetria życia i śmierci, pojmowanej jako defi­
nitywny kres istnienia. „Węzeł" początkowy, realnie najbardziej zna­
czący, zawiera jedynie możliwość przechodzenia z grupy ludzi „swo­
ich" do „obcych" i odwrotnie. Zależności te w szczególny sposób nawią­
zują do modelu kultury tradycyjnej: tam również to przejście odbywało
się poprzez różne formy zabawy. Tu jednak okrojone zostało do świata
ludzi, gdy jedynie uczestniczenie w oszołomieniu (illinx) staje się zna­
kiem „swojskości", wstąpienie zaś na drogę rywalizacji (agon) powoduje
wyznaczenie grupy „obcych". Obydwa te rodzaje zabawy (które we
współczesnym życiu niewiele z zabawą mają już wspólnego) powoływać
mogą różne grupy zaprzyjaźnione lub walczące. Są one zmienne, za­
leżne od sytuacji. Na uwagę w tym schemacie zasługuje również czas
jako znak pracy, święta i nie-pracy. Pojęcia te nie są tu pojęciami wza­
jemnie się wykluczającymi, tak jak było to w modelu kultury trady­
cyjnej. Ponadto zarówno praca, jak jej opozycja, nie-praca, należą teraz
do tej samej sfery zachowań rzeczywistych i niesymbolicznych. W każ­
dym razie nie są znakami ani święta, ani codzienności. Przeciwnie, tó
święto może być znakiem obydwu tych treści, tak jak codzienność może
nałożyć się na czas dawniej niezwykły. Utworzył się więc schemat zna­
czeń wskazujących tylko na relatywność kategorii życia. Mimo że daje
się dostrzec pewne związki implikacyjne, to znaki te są przede wszyst­
kim względem siebie komplementarne. Pozwala to sądzić, że przy ja­
kiejkolwiek zmianie warunków zewnętrznych, również ów schemat może
ulec nawet radykalnej zmianie. Każdy jego punkt wskazuje na chwiejność postaw. Niemniej początkowy i końcowy „węzeł" dość istotnie
informują o charakterze okrojonego światopoglądu. Schemat ten jest
przede wszystkim przynależny zbiorowi homo jaber.
Trzeci schemat, który egzemplifikowany był materiałami z jednej
z warszawskich fabryk, zasadniczo odrzuca implikacje naszkicowane
w stosunku do kultury tradycyjnej. Ponieważ wiąże się on ze stosun­
kowo stabilną sytuacją ludzi, można w tym wypadku mówić już o pew­
nego rodzaju utrwalonym lub utrwalającym się widzeniu świata.
Wszystkie jego elementy: ludzie, czas, przestrzeń, zabawa i święto, sta­
ły się znakami pracy i nie-pracy. Te zaś zajęły miejsca pojęć najbar­
dziej ogólnych w modelu kultury tradycyjnej. I tu, jak w schemacie

�HOMO FABER. I HOMO L U D E N S

165

II. Schemat do modelu kultury współczesnej (2)
„swej"

ludzie •

• życie

• czas —
zwykty

• przestrzeń
zwykto.

praca

illinx

rekreacja
re-kreacja

agon
..obcy"

nie-ludzie —»smiere •

&gt; czas —
niezwykły

»przestrzeń
niezwykta

1

nie-praca
czas wolny"

p r z e j ś c i o w y m , wszystkie zależności implikacyjne zaczynają s i ę od ludzi.
R ó w n i e ż i tu istnieje m o ż l i w o ś ć przejść p o m i ę d z y p o j ę c i a m i k r a ń c o w y ­
mi, co w y r a ź n i e jest n a w i ą z a n i e m do schematu r e g u ł kultury t r a d y c y j ­
nej. W p o c z ą t k o w y m „ w ę ź l e " pojawiają s i ę mianowicie przybysze z i n ­
nych planet. Otwiera s i ę w i ę c droga do n i e z w y k ł e g o istnienia, k s z t a ł t o ­
wana fragmentarycznymi informacjami przekazywanymi przez tele­
w i z j ę , prasę, rzadziej radio. Odkryto m o ż l i w o ś ć istnienia i n n y c h c y w i l i ­
zacji. Jest to f a s c y n u j ą c e . „Inni" z kosmosu powinni b y ć podobni do
ludzi. L u d ź m i jednak nie są. Można w i ę c im przypisać cechy t r a d y c y j ­
n y c h b y t ó w z zaświata. T e człekopodobne istoty k o n t y n u o w a ć dziś m o g ą
tradycje mitycznych b y t ó w . Stają s i ę znakami zagłady, śmierci. Jedno­
c z e ś n i e w ł a ś n i e to echo tradycji zapowiada konieczność w y p e ł n i e n i a po­
w s t a ł e j dziś l u k i w widzeniu w s z e c h ś w i a t a .
P r z e j ś c i e m m i ę d z y kategoriami „ s w o i c h " i „ o b c y c h " w ś r ó d ludzi po­
zostaje dziś illinx, dawna forma zabawy. Implikuje ona (lub d o k ł a d n i e j :
i m p l i k o w a ć powinna) wkroczenie w s p e c y f i c z n ą p r z e s t r z e ń w ł a ś c i w ą t y l ­
ko zabawie. T a k jednak s i ę nie dzieje. Co w i ę c e j , dziś p o z o s t a ł e formy
zabawy r ó w n i e ż nie w y m a g a j ą n i e z w y k ł e j przestrzeni. Takie r o z w i ą z a ­
nie prowadzi do paradoksu k o ń c o w e g o „ w ę z ł a " schematu, gdzie w dziw­
ny s p o s ó b połączone z o s t a ł y ze s o b ą opozycyjne pojęcia pracy i nie-pracy. I tu, jak w poprzednim schemacie, one to u z y s k a ł y walor n a j ­
bardziej uniwersalnych pojęć. P r z e j ś c i e m i ę d z y nimi m o ż n a by n a z w a ć
s z c z e g ó l n y m rodzajem ś w i ę t o w a n i a , s k ł a d a j ą c y m s i ę ze ś w i ę t a i czegoś,
co jest n i m tylko w p o ł o w i e . Znakami tego s z c z e g ó l n e g o systemu pracy,
nie-pracy, ś w i ę t a i p ó ł ś w i ę t a s t a ł y się ż y c i e i śmierć. T a ostatnia zaś
dziś bywa rozumiana dość często jako ostateczny koniec istnienia w ogóle.
I jeżeli schemat tych implikacji r o z p a t r y w a ć trzeba by b y ł o od punk­
tu, w k t ó r y m n a s t ę p u j e koniec życia, to powstaje dość s z c z e g ó l n y z w i ą ­
zek: ż y c i e jest b e z p o ś r e d n i m znakiem śmierci, ta z kolei p o ś r e d n i m zna­
kiem nie-pracy, która znaczona jest ś w i ę t e m , nie n a l e ż ą c e wcale do czasu
n i e z w y k ł e g o , lecz w całości do czasu zwyczajnego. Nie pojawia s i ę tu
w s p ó ł z a l e ż n o ś ć śmierci i ś w i ę t a . Istnieje natomiast m o ż l i w o ś ć (tylko
m o ż l i w o ś ć ) p o w i ą z a n i a tych d w ó c h kategorii lub oddzielenia ich od sie­
bie. To w ł a ś n i e staje s i ę miejscem wkraczania tak zwanej o b r z ę d o w o ś c i
świeckiej.

�166

ANNA ZADROZYÑSKA

Na uwagę również w schemacie związanym z kulturą współczesną
zasługuje oddzielenie od siebie treści re-kreacyjnych i rekreacyjnych.
Pierwsze z nich, w kulturze tradycyjnej, stanowiły o istocie obrzędów,
przejść między sferami istnienia. Drugie, charakterystyczne dla współ­
czesności, wynikają bezpośrednio z form zabawy i nawiązują bardziej
do wypoczynku regenerującego siły człowieka niż do rytualnej symbo­
liki.
Jeżeli obydwa schematy odnoszące się do kultury nam współczesnej
zaczynają się podstawowymi sekwencjami znaków kategoryzujących lu­
dzi, to sądzę, że przede wszystkim na to należałoby zwrócić uwagę
w dalszych badaniach nad kulturą współczesną. Być może właśnie one
to informują o ważnym problemie ludzkiej rzeczywistości.

Anna Zadrożyńska

HOMO F A B E R , HOMO L U D E N S
A MODEL CONCEPTION O F T R A D I T I O N A L AND CONTEMPORARY C U L T U R E
Summary
The results of studies on contemporary culture, presented here, require
a special scientific workshop and an interperative-analytical conception to facili­
tate a comparison with traditional culture. Such a comparison is feasible. There
is, however, a qualitative difference between traditional and contemporary culture.
The criterion for designating the former is tradition. For the latter, on the other
hand, the criterion is time, which for the scholar is contemporaneity. Hence,
comparison of both sets of designations calls for several premises:
1. culture is a system,
2. construction of a model of traditional culture is possible,
3. the conception of contemporary culture is presumably defined by a set which
can also be presented as a model, and
4. both conceptions are defined by sub-sets (sub-systems) of culture.
Consequently the terms homo faber, homo ludens, must also be treated as
models, synthesizing two different, opposing spheres of human activity in both
traditional and contemporary culture. The sets of cultural facts exemplifying
these models (homo faber and homo ludens) were divided according to the basic
criterion distinguishing the arding (homo faber model) from the extraordinary
(homo ludens model). This criterion is work and its opposite non-work, and in
the construction of the proposed model denote the different statuses of the
opposing spheres of values.
Material from literature and personal field studies were used in constructing
the sketch. Studies were conducted in Podlasie villages, in one of the State Agri­
cultural Farms in Koszalin province and in one of the large factories in Warsaw.
I n every case the answers to the questionnaires were supplied by ruralites, though
some of the factory-workers in Warsaw had been living there for some years.
Fiele material was classified in categories of time, space and people, existence;
This facilitated illustration of the models and an outline of the diagrams (Figs.
I, II.1, II.2).

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7879" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7858">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2861e890594b4b02711b3eba52b53507.pdf</src>
        <authentication>d791d1963c4490849d8f628add5323c7</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="94279">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1389</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="94281">
                <text>1991</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="94283">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1283</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="94285">
                <text>Antropologiczne problemy kultury współczesnej / ETNOGRAFIA POLSKA 1991 t.35 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="94287">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1991 t.35 z.1, s.21-30</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="94289">
                <text>Zadrożyńska, Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="94292">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="94295">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="94298">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="94301">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="94309">
                <text>„Etnografia Polska", t. X X X V : 1991, z. 1
PL ISSN 0071-1861

Anna Zadrożyńska
(KEIAK, UW, W-wa)

Antropologiczne problemy kultury współczesnej

1

Jednym z niełatwych do rozstrzygnięcia, choć zapewne ogromnie cieka­
wych, antropologicznych problemów kultury współczesnej jest klasyfikacja
i interpretacja zjawisk kulturowych. Należą one przecież nie tylko do natural­
nego otoczenia badacza lecz ponadto o ich skomplikowaniu stanowią niezli­
czone przetworzenia form i przemieszanie treści. Złożoność owa i brak dystan­
su utrudniają wyodrębnienie ich strukturalnego obrazu, tzn. ogólnych reguł
rządzących współwystępowaniem i komplementarnością form i treści kultury.
A jednak obraz ten można naszkicować. Można też wstępnie określić zasady
powiązań między z pozoru chaotycznymi przejawami kultury. Wyjaśnianie ich
natomiast za pomocą analogii do faktów jeszcze niedawno charakteryzujących
kulturę ludową prowadzi zazwyczaj do uproszczeń. Należy zatem pójść w in­
nym kierunku.
Współcześnie kulturowe treści przenikają przez wiele środowisk społecz­
nych. Wynika z tego, że bezpośredni ich przekaz, ta szczególna cecha, którą
charakteryzowano do niedawna właśnie kulturę ludową, znakomicie może
funkcjonować w obrębie kultury mieszkańców miast, jak również mieszkań­
ców wiosek, osad, miasteczek i osiedli. A więc wszędzie mogą się tworzyć
zmienne, choć nie dowolne, konfiguracje kulturowych rozstrzygnięć. Zatem
wszędzie można się spodziewać ich występowania, a każde zjawisko życia
współczesnego - już upowszechnione czy jeszcze wyjątkowe - staje się tym
samym przedmiotem antropologicznej refleksji.Każde bowiem zjawisko życia
współczesnego wynika z norm i zasad utrwalonych wprawdzie w jednostko­
wych systemach wartościowań lecz wywodzących się ze społecznego doświad­
czenia wartościującego.
Polska codzienność oferuje wiele doskonałych przykładów wymagających
stosowania zróżnicowanych układów interpretacyjnych. Wymaga to także każ­
dorazowego formułowania wykorzystywanych zasad teoretycznych. Zastana­
wiałam się do tej pory nad dwoma przypadkami, wystarczająco już powszech­
nymi, aby ich obraz uznać za kształt kulturowo wyraźny i uchwytny. Pierwszym
z nich jest umownie nazwane zjawisko „codzienności kolejki", drugim zjawi­
sko „skalanych murów". Każdy z tych przypadków wymaga przywołania inne­
go rodzaju założeń i teoretycznych związków. „Codzienność kolejki", to przede
wszystkim materiał do antropologicznych analiz kultury (w jej algebraicznie

Artykuł został złożony do druku na początku 1989 r. Niestety, z niezależnych od nas przyczyn nie mógł być opublikowany
wcześniej. Zmiany zachodzące w Polsce sprawiły, że dziśodbieramy go miejscami jak zapis historii, rejestrujący odłegłe fakty z naszej
rzeczywistości. Innym świadectwem historycznych już wydarzeń jest, korespondującą z tym tekstem, otwarta w czerwcu l'i°l r. w
warszawskim Muzeum Niepodległości (al. Solidarności 62) wystawa ukazująca „Sztukę ulicznych szablonów". Autorzy: .huoslaw
Kolczyński (scenariusz)i Krzysztof Sabak (zdjęcia). Jest ona „próbą udokumentowania zjawiska rodzącego się i ginącego na naszrch
oczach. Bardzo prawdopodobne, że okaże się nawet symbolicznym progiem jej przechodzenia z teraźniejszości do przeszłości"
(z„Katalogu" Wystawy) - przyp. Redakcji.

�22

ANNA ZADROŻYŃSKA

bezwzględnym pojmowaniu) jako zbioru reguł nałożonych na naturę. „Skalane
mury", to głównie obszar jakby wnętrza samej kultury, jej własnych relacji
uruchomiających składniki światopoglądów, takie jak skalanie, sacrum, chaos,
rekreowanie itd.
Antropologia kolejki wymaga odwołania się do podstawowych założeń
związanych z naturą człowieka. Zasadnicza a użyteczna tu teoria może mieć
w zarysie następującą postać:
- człowiek jest nie tylko zwierzęciem terytorialnym lecz także zwierzęciem
społecznym;
z natury rzeczy wszystkie zwierzęta społeczne muszą ustalać w grupie
hierarchię, która stanowi podstawę ich organizacji określającej prawa i obo­
wiązki każdego osobnika; tym samym hierarchia ta ustanawia porządek społe­
czny i umożliwia psychologiczny ład; żadna społeczność terytorialna zwierząt
społecznych nie rządzi się całkowitą równością społeczną.
Wnioskiem płynącym z tych przesłanek, przy dodatkowym uwzględnieniu
przesłanki, że po drugiej wojnie światowej w Polsce oficjalnie, teoretycznie
i ideologicznie hierarchia społeczna została zniesiona, staje się oczywista ko­
nieczność kreowania w takim społeczeństwie innych hierarchii. Będą one za­
tem zmienne, okazjonalne, arbitralne, oparte na przypadkowych lub niejedno­
rodnych kryteriach. Sama natomiast hierarchia okaże się tworem w najwy­
ższym stopniu nietrwałym.
A więc podstawowym założeniem w antropologicznym rozważaniu takiego
tworu współczesnej kultury, jakim jest sklepowa kolejka, staje się założenie
ojej hierarchicznej konstrukcji. Jest to jednak zorganizowanie dość specyficz­
ne. Cóż bowiem się dzieje w kolejce? Oto na długo przed otwarciem sklepu
(gdy chodzi o sklepy spożywcze - kolejki bywają tworami kilkugodzinnymi,
w przypadku jednak sklepów z towarami przemysłowymi zdarza się, że społe­
czność kolejkowa stanowi organizację wielotygodniową a nawet wielomiesię­
czną) schodzą się ludzie i ustawiając się w kolejności przybycia zyskują swe
miejsce w tworzącej się społeczności. Miejsce to określa prawo do nabycia
niezbędnych lub tylko potrzebnych dóbr. Wszystkie w zasadzie kolejki wyka­
zują ten sam schemat organizacyjny. Dlatego wydaje się, że można posłużyć
się jednym z ich rodzajów w celu jaśniejszej analizy. Z obserwacji wynika, że
najbardziej dynamiczna, jednocześnie też najbardziej efemeryczna, jest kolejka
powstająca pod sklepami mięsnymi - gdyż tu akcja rozstrzyga się niekiedy
błyskawicznie, efemeryczna - gdyż jej rozpadanie się staje się często zacząt­
kiem nowego formowania. Tu bowiem towar dostarczany jest dwa razy dzien­
nie (z wyjątkiem sobót, gdy te zwyczajne reguły podlegają modyfikacji), dwa
razy dziennie więc porządkuje się grupa konsumentów, klientów, oczekujących.
A zatem główną, z pozoru podstawową hierarchię, wyznacza kolejność
przybycia pod sklep. Jednak od czoła kolejki z czasem zaczynają się pojawiać
początkowo nieliczne symptomy zakłócenia takiego porządku. Przybywają
bowiem różni „uprzywilejowani": zwykli staruszkowie, zwykli inwalidzi,
szczególny rodzaj kalekich staruszków (kombatanci), kobiety z małymi dzieć­
mi, kobiety brzemienne, opiekunowie społeczni inwalidów, staruszków i kom-

�ANTROPOLOGICZNE PROBLEMY KULTURY WSPÓŁCZESNEJ

23

batantów itd. Im godzina otwarcia sklepu bliższa, tym ów organizacyjny szum
znaczniejszy. Są to więc dwie kolejki, uformowane według odmiennych kryte­
riów, choć w obydwu obowiązuje również zasada kolejności przybycia. Są to
także grupy względem siebie wielce antagoniczne, potencjalni przeciwnicy
w walce o pokarm. Potencja ta ujawnia się jednak trochę później. Natomiast nie
znamy wypadku, aby owa wstępna utajona jeszcze agresja dała się rozładować.
Nawet usilne próby jakiegoś pacyfisty, tłumaczenia, zręczne i finezyjne żarty
doświadczonego socjologa kierującego agresję ku istocie problemu nie były
w stanie rozładować narastającego wybuchu, zahamować kłótni, obezwładnić
przeciwników. W najlepszym razie pozostawały już tylko dotkliwe złośliwości
obydwu stron. Należy więc uznać, że w tym przypadku emocje jednostek
stymulowane obecnością otoczenia i warunkami tego szczególnego polowania
znajdują ujście wyłącznie w objawach agresji, w obnażaniu kłów w trakcie
zbliżania się do celu.
Można by zatem uznać, że taki układ jest również pewnego rodzaju upo­
rządkowaniem, dychotomiczną organizacją, w której „zwyczajni" zostali prze­
ciwstawieni „uprzywilejowanym". Nie jest to jednak uporządkowanie, gdyż
ładu nie tworzy. O tym świadczy chaos, zdenerwowanie ludzi, kłótnie już przy
zakupie. Psychologowie określają tę sytuację mianem konfliktogennej, frustru­
jącej, stresującej. Jej bowiem efektem jest przede wszystkim agresja. Czym
więc jest ten nieład?
Przywołane powyżej przesłanki pozwalają na wstępną antropologiczną
interpretację. Potrzeba jednak jeszcze kilku informacji, by takie wyjaśnienie
miało podstawy. Apogeum wydarzeń następuje z chwilą przystąpienia do sprze­
daży, gdy okazuje się, że dostarczonych dóbr jest o wiele za mało, by wszy­
stkich oczekujących można usatysfakcjonować. Zatem trzeba to nienasycenie
ograniczyć. I tak ograniczają je zasady kartkowej reglamentacji. Pozornie więc
wszyscy zyskali te same prawa, pozornie społeczna równość w podziale dóbr
może być zachowana. Pozornie - gdyż w obydwu grupach znajdują się posia­
dacze rozmaitych kartek, jedni zachłannie wykupują całe przydziały, inni
ograniczają się do części kontyngentu, jedni mogą kupować „dobre" mięsa
(chorzy na cukrzyce czy niewydolności wchłaniania), innym pozostaje cokol­
wiek. A więc z chwilą rozpoczęcia sprzedaży dochodzą dogłosu przynajmniej
trzy elementy owej szczególnej sytuacji: równość lecz także ograniczenie przy
silnej świadomości własnego albo cudzego uprzywilejowania. To uprzywilejo­
wanie ma za podstawę zarówno elementy jakościowe sytuacji ludzi, jak ele­
menty ilościowe zakupów. Nie rozdziela ono zatem całej grupy oczekujących
w dwu kolejkach na wyraźne społeczności, lecz tworzy różne zbiorowiska,
których racją bytu (czasową) są odmienne zasady. Niemniej „uprzywilejowani"
czują się uprzywilejowani, czują prawo do przywileju. Tym samym wyraźnie
się przeciwstawiając całej reszcie zwyczajnych kolejkowiczów. Ci bowiem
swych praw do zakupu upatrują wyłącznie w zajmowanej kolejności. Powstaje
w konsekwencji jeszcze inna zasada, regulująca prawa „zwyczajnych"
i „uprzywilejowanych": np. na pięciu „zwykłych" jeden „uprzywilejowany"
ma prawo dokonać zakupu. Wyrównana zostaje jakość przywileju ilością zwy-

�24

ANNA ZADROZYŃSKA

kłości. To jednak nie są elementy jednego zbioru, dlatego ich ekwiwalentność
jest wyłącznie pozorna. A o tym świadczy finał tak zorganizowanego hadlowego wydarzenia.
Im mniej towaru na ladzie, półkach czy w skrzyniach, tym dosadniejsze
słowne rekompensaty odbieranych praw. Okazuje się, że wtłoczeni w tę hierar­
chiczną klasyfikację ludzie w ogóle nie cenią kombatantów zasłużonych na
frontach ostatniej wojny, niedołężnych staruszków, szczególnie inwalidów
pierwszej grupy, ludzi upośledzonych umysłowo itd. Objawia się nagle zwy­
rodnienie rodzaju ludzkiego charakteryzujące się całkowitą obojętnością na
sytuację innych, zapomnieniem wieków cywilizacji, osiągnięć nauki. Znika
moralność. Celem staje się kęs mięsa (albo inne dobro).
Jane Goodall, badając szympanse żyjące na wolności stwierdziła, że egoizm
pożądania pokarmu stanowi cechę odróżniającą zwierzęta od ludzi. Jeżeli
jednak obserwujemy ją także u ludzi, jakie warunki są w stanie ją wydobyć i co
jest w stanie ją zniwelować? Pytania te prowadzą ku kulturze.
Jeżeli ze względów biologicznych gatunkowi ludzkiemu właściwa jest
hierarchia społeczna, to jej administracyjne zniesienie powoła inne mechani­
zmy zmierzające do każdorazowego porządkowania się ludzkich grup, gdy
zaistnieją. We współczesnych społeczeństwach grupy tworzą się z tak różno­
rodnych powodów, że i kryteria ich zorganizowań muszą być rozmaite. Są to
jednak, jak się zdaje, tylko różnice szczegółów. Zasady, choć rozchwiane,
zmierzają do pewnej charakterystycznej konsekwencji, wyraźniejszej może
w przeszłości lecz i teraz uchwytnej. Najogólniej - tą zasadą porządkującą są
normy strzegące porządku biologicznego: człowieka, płci, dynastii, wieku,
grupy społecznej, narodu, rasy. Ponieważ nie dało się utrzymać tak oczywiście
naturalnych kryteriów społecznej klasyfikacji, zastąpiono ją w Polsce, w myśl
ideologii równości, kryteriami znaczenia człowieka dla społeczeństwa. Te
jednak, jak wiadomo, nie są oczywiste. Natomiast są subiektywne i często
arbitralne. I oto nie ma w Polsce sklepów (by powrócić do problemu kolejek)
wyłącznie dla Polaków, tylko dla Cyganów, jedynie dla Żydów, wyłącznie dla
brzemiennych kobiet. Są natomiast sklepy, gdzie mają prawo kupna tylko
posiadacze specjalnych legitymacji, instytucje, wojskowi, gdzie kupuje się za
niepolskie pieniądze itd. A zatem są to właśnie kryteria hierarchizacji, klasyfi­
kacji, uprzywilejowania. Tę także cechę wykazuje kolejka.
Kolejka bowiem korzysta z kryteriów społecznych, które wcale nie są
oczywiste jako kryteria porządkujące. Sama sytuacja zdobywania pożywienia
należy do biologii. Sposób zaś zaspokojenia tej potrzeby wymaga już w społe­
czeństwach ludzi rozstrzygnięć kulturowych. Zatem w społeczeństwach trady­
cyjnych, wioskowych, plemiennych na wyraźne cechy biologiczne (płeć, wiek,
kolor skóry) nałożono normy kulturowe jasno określające prawa i obowiązki.
Pozycja społeczna, jako efekt funkcjonujących norm, była także w sposób
nierozerwalny powiązana z wyróżnikami biologicznymi. Współczesna klasyfi­
kacja ludzi, ich hierachia, a zatem także prawa i obowiązki jednostek określane
są według norm stanowionych arbitralnie przez grupę rządzących. Z pozoru
brany jest pod uwagę wiek, stan zdrowia czy płeć (więc cechy biologii).

�ANTROPOLOGICZNE PROBLEMY KULTURY WSPÓŁCZESNEJ

25

W rzeczywistości obowiązuje społeczna ocena wartości człowieka, jego za­
sług, praw i obowiązków. O tym decyduje legitymacja. Legitymację wydaje
urząd. A zatem te normy nie zostały nałożone na naturę. Są dowolnie ustano­
wione w społeczeństwie przez tych, którzy nim rządzą. Konsekwencją tych
reguł, tych kryteriów hierarchizacji staje się chaos, gdyż w zależności od
przewidywanych zysków można się powoływać na najbardziej odmienne, naj­
bardziej sprzeczne zasady, mogące dać prawo uprzywilejowania. Powstaje
sytuacja permanentnej dezorganizacji ogólnej, chociaż przewijają się w niej
fragmentaryczne wątki jakieś zorganizowań.
A zatem kolejka - to biologiczna sytuacja zdobywania pożywienia. Zagro­
żenie (niekoniecznie głodem, psychologiczna świadomość braku wystarczy)
niszczy normy kultury, które do niedawna regulowały życie społeczeństwa. Ale
do głosu wcale nie dochodzą reguły natury, chociaż słowne obelgi i gesty by to
sugerowały. Pojawiają się administrowane odgórnie anty-zasady. A więc ten
chaos - to antyzorganizowanie, to antykultura.
Tu dominuje jednak prawo człowieka, zaprzeczenie kultury. Podważa się
słowami zasługi kombatantów, ordynarnie obraża brzemienne kobiety, starych
ludzi, kaleki, wykrzykuje informacje o zasługach własnych. Egoistyczny in­
stynkt pożądania pożywienia niszczy hamulce kultury, wizja zaś niczym nie­
ograniczonej obfitości dóbr staje się tożsama z życiem i jej realizacja warta jest
nawet największych nakładów energii.
Owa antykultura to opozycja kultury. Nie biologia. Ta stoi u podstawy
obydwu tych krańcowych punktów przeciwstawienia. Z antropologicznego
punktu widzenia antykultura jest nową jakością. To już nie wizualizacja straussowskiej opozycji natury i kultury, to biologiczna podstawa opozycji kultury
i antykultury. Biologia realizuje się w dwu formułach społecznego istnienia,
w dwu przeciwstawnych sposobach rozstrzygania podziału dóbr, w dwu nor­
matywnie równoważnych (i akceptowanych) koncepcjach zachowań rywalizacyjnych. System natomiast jest tylko jeden.
1

Drugi przypadek - „skalane ściany" - należy do odmiennego rodzaju zja­
wisk kulturowych. Może ściślej: wstępne rozważania wymagają odwołania się
do innych przesłanek teoretycznych. Jest to zjawisko nowe w swej treści, lecz
nic w formie. Od paleolitycznych rysunków naskalnych po wizualny wyraz
społecznych emocji Rewolucji Francuskiej - to prawdopodobnie ciąg tradycji
współczesnej magii inskrypcji naściennych. Pojawiają się one głównie na
murach miast, choć i wiejskie płoty nie są od nich wolne. Materiałem tych
zastanowień jest to, co obserwuję w Warszawie. A zapisywane i zarysowywane
przestrzenie są wystarczająco różne, by wstępnie je uporządkować.
Bezpośrednim powodem włączenia lego materiału do naukowych, antropo­
logicznych zastanowień są wydarzenia z ostatnich miesięcy przed czerwcowy­
mi wyborami 1989 r. Wtedy to na świeżo odnowionych murach miast (szcze­
gólnie warszawskiej Starówki i całego Traktu Królewskiego pojawiły się napi­
sy, znaki i rysunki, które protestowały przeciwko aktualnej rzeczywistości
politycznej, społecznej, gospodarczej, moralnej. Nie hamowała ich burza spo-

�26

ANNA ZADROZYŃSKA

tecznej dezaprobaty, pojawiały się każdego dnia coraz to nowe inskrypcje.
Z chwilą wydrukowania wyborczych plakatów, zjawisko nieco straciło na sile,
jakby znajdując wyraz w lawinie zaklęć wyborczych. Jest to zapewne problem
ekonomiczny - zniszczenie nowo odmalowanych ścian reprezentacyjnego szla­
ku miasta. Jest to także problem estetyczny - zeszpecenie elewacji. Jest to
również problem psychologiczny - siła bodźców nakazujących lekceważenie
zarówno wagi gospodarczej, jak i walorów estetycznych. Tymi jednak proble­
mami zajmą się odpowiedni profesjonaliści. Natomiast antropologię może
interesować ludzki, kulturowy wymiar zjawiska. Określiłabym go jako pewien
rodzaj zachowań obrzędowych kategoryzujących przestrzeń a będących znaka­
mi czasu.
W tym wypadku analiza wymaga nie teoretycznych założeń interpretują­
cych semantykę społecznych zachowań. Tu chodzi o pewne ukryte sensy zna­
ków, wyrażające przekonania i wartościujące nawyki kategoryzacji czasu
i przestrzeni. Obydwie te jakości oceniane są za pomocą społecznej intuicji,
sygnalizowane za pośrednictwem znaków-symboli zrozumiałych w kontekście
zarówno historii, jak aktualnych wydarzeń.
A zatem mogę wydzielić trzy główne rodzaje przestrzeni, które pociągają
naściennych skrybów. Pierwszą z nich jest przestrzeń usankcjonowana trady­
cją, istniejąca jakby od zawsze, spokojnie kanalizująca wszelkie symptomy
wyczerpywania się czasu (by użyć tego eliadowskiego sfromułowania). Znaki
ją pokrywające informowały o następowaniu lub kreacji chaosu w cyklu życio­
wym jednostek i społeczności. Do tego rodzaju przestrzeni zaliczyłabym wszy­
stkie inskrypcje pojawiające się na płotach, na ścianach miejsc intymnych (np.
więziennych cel, miejskich szaletów itd.), na obserwowanych przeze mnie od
lat, dwustu czterdziestu słupach wspornikowych północnej warszawskiej Wi­
słostrady. Tu pojawia się warstwami społeczny wyraz emocjonalnych reakcji.
Można je podzielić na kilka grup. Jedną z nich są wszelkiego rodzaju seksualia:
napisy, rysunki, symbole. Zawierają one przede wszystkim podstawową infor­
mację o bolesnym dojrzewaniu i kłopotach nie do pokonania z zaspokojeniu
seksualnych potrzeb. Są one niekiedy wybujałe, bo młodzieńcze. Niekiedy
jednak przeciwstawiają się im społeczne normy, przeciwko którym protestują
napisy. Tu także znajdują wyraz seksualne odchylenia i perwersyjne tęsknoty
ludzi wcale nieprymitywnych. Efektem tych ostatnich jest kilka doskonałych
fraszek.
Drugim rodzajem słupowej twórczości są inskrypcje informujące o polity­
cznym życiu Polaków. Ten gatunek obejmuje opinie (wypowiadane w krótkich,
twardych słowach) o umysłowym poziomie, moralnej ruinie, urodzie i jej man­
kamentach dostojników kolejnych rządów, przedstawicieli urzędów central­
nych, rządzącej partii. Można też tu znaleźć świetne w pomyśle inskrypcje
- rysunki, (np. AVE LENIN, gdzie V powstało z dwu palców dłoni uniesionych
na znak Viktorii), łączące i syntetyzujące wydarzenia historii, sytuację obecną
i polityczny protest. Rozległość semantycznego pola tej właśnie inskrypcji jest
znacznie głębsza niż słowa je opisujące. To symbol, jednoczący wieloraką treść
uświadamianą i nieuświadomioną. Są także napisy wyrażające wielkie marze-

�ANTROPOLOGICZNE PROBLEMY KULTURY WSPÓŁCZESNEJ

27

nia i wielkie rozczarowania co do ludzkości (пр.: Ludzie, dlaczego wy jesteście
tacy pojebani?!), stosunek do aktualnego problemu aborcji (пр.: Nie zabijaj
nienarodzonego, lepiej oddaj do adopcji!), absurdalne przepowiednie (пр.:
Miesiączkuje woźna, będzie zima mroźna). Anonimowi autorzy zapisują to
w lesie betonów słupów, gdzie panuje mrok i wilgoć, gdzie przychodzą tylko
nieliczni, gdzie pojawiają się spacerowicze wyłącznie w pogodne ranki sobot­
nie i świąteczne. A więc byłaby to prawie naturalna miejska przestrzeń niezwy­
kła, bezludzka, nieludzka. Istnieje poza ludzkimi osiedlami, jest nieuporządko­
wana, systematycznie zaśmiecana, gdzie „strach chodzić". Przez nikogo nie
widziani autorzy inskrypcji, pisarze naścienni i rysownicy przychodzą tu
wczesnym rankiem lub późnym wieczorem, gdy milknie miasto, gdy pustka
pozwala im zachować anonimowość. Kreują na słupach tę swoją rzeczywistość
niespełnioną i nie do spełnienia.
Innym rodzajem pokrywanej inskrypcjami przestrzeni są ściany nowo od­
malowanych domów Śródmieścia Warszawy. Czyste ściany, których nikt
w zwyczajnym czasie by nie tknął. A jednak jakiś społeczny (bo przecież nie
jednostkowy) impuls zmusił do ich zeszpecenia. Ich czystość okazała się
prowokacją. W tym wypadku pojawiły się również wszystkie rodzaje napisów
z „betonowego lasu". Seksualia okazały się nie najważniejsze. Jedynie seksu­
alne określenia posłużyły jako wyraz politycznych deklaracji. Są one ostre,
obrażające, dyskwalifikują, poniżają rząd, ludzi, władze. Ten rodzaj manifesta­
cji - napisy w miejscach publicznych - pojawia się tylko wówczas, gdy na­
brzmiewa czas społecznego protestu. Jest to, jak wykazała historia, zapowiedź
wybuchu, rewolucji, kataklizmu. Wszystkie ostre protesty społeczne i polity­
czne ostatniego ćwierćwiecza w Europie i poza nią znajdowały takie właśnie
wizualne realizacje, tak właśnie informowały o nadchodzących wydarzeniach.
A więc jest to znak wyczerpującego się, kończącego się czasu. Znak chaosu,
znak również kreowania, przyszłości, nadchodzącego nowego uporządkowa­
nia. Czytość i ład, dotychczasowe normy zostają przekreślone, pogwałcone,
zniszczone. Informacja o tym atakuje przechodniów spokojnego dotychczas
miasta. „Inskrypcje ścienne" w środku miasta, to komunikat o niezwykłym
czasie, który swą obecnością naznacza przestrzenie. Należy go traktować
poważnie
Trzecią przestrzenią, wynikającą z bezczeszczącej działalności w śródmie­
ściu są tablice-ekrany, które powinny na sobie skupić uwagę profanatorów. Nie
wywołują one jednak tak autentycznych emocji, pokrywające je napisy i rysun­
ki nie mają prawdziwej drapieżności i rozmachu tak treściwego, jak formalne­
go. Napisy są tu jakby z grzeczności nieco nieprzyzwoite, jakby miały usaty­
sfakcjonować tych, którzy tablice postawili. To możliwość zastępcza, pośred­
nia, uzupełniająca.
A zatem betonowe słupy - to naturalna niezwykła przestrzeń istniejąca
w niezwykłym czasie. Jest przestrzenią stałą, sygnalizuje zmienność ludzkiego
czasu istniejącego poza nią, konieczną w każdej egzystencji. Gdy czas ludzki
się wyczerpuje, gdy nadchodzi czas niezwykły - w betonowym lesie Wisłostra­
dy pojawiają się jego znaki. Nowy czas niezwykły pojawia się nie tylko jako

�28

ANNA ZADROZYŃSKA

wynik normalnych cykli życia jednostek czy zwykłego rytmu przyrody. On się
powoli wyłania z umierającej rzeczywistości, z wyczerpywania się zwykłych
ludzkich norm współżycia i organizacji. W tej sytuacji ów chaos nieuchronnie
zapowiada zmianę, kreację nowego życia, nowego cyklu istnienia. Jest to
bezsprzecznie eliadowska koncepcja czasu i przestrzeni. Wyjaśnianie jednak
tymi kategoriami zjawisk współczesnej kultury, z pozoru banalnych, płytkich,
fragmentarycznych jest pewnym nowum. Ta jednak interpretacja opiera się na
szczególnej przesłance.
Otóż czas i przestrzeń, to tylko współrzędne napisów, rysunków, znaków.
To one stanowią szczególną rzeczywistość, same w sobie są swoistymi rzeczywistościami. Błogosławieństwa, przekleństwa, życzenia, zamawianie, ale także
listy, karty z pozdrowieniami i życzeniami, depesze - to sfery dobrej albo
szkodzącej magii. Do niej także trzeba zaliczyć owe współczesne znaki, rysunki
i inskrypcje znajdywane niegdyś w tej właśnie formie jako obowiązujące czyn­
ności i rytuały podczas świąt, uroczystości, obrzędów, także zabaw. Laicyzacja
kultury, to także laicyzacja obrzędowych celów. Bywa, że są one wyrażane
słowami, napisami towarzyszącymi współczesnemu świętowaniu. Niekiedy
ograniczają się tylko do opisania rzeczywistości zaistniałej. Wówczas sens
święta jest jedynie relacją o tym co człowiecze. Jest to zresztą dość częsty
przypadek we współczesnych uroczystościach. Gdy jednak starają się kreować
inną, nie istniejącą jeszcze realność, wtedy zyskują walor pozaludzki. Zdarza
się także w polskiej praktyce współczesnego świętowania, że owa kreatorska
funkcja napisów i obrazów uzupełnia funkcję relacjonującą. W ten sposób
można interpretować np. popularne hasła, deklaracje na majowych transparen­
tach, życzeniowe manifesty na bramach zakładów przemysłowych. Wówczas
słowo pisane czy obraz zastępują pożądaną lecz nie istniejącą realność. Gdyby
zaistniała, napisy utraciłyby wszelki sens obrzędowego kreowania, magicznego
zaklęcia. A zatem napisy w „betonowym lesie", na ścianach i witrynach śród­
miejskich domów można traktować jako kreację, magiczne wyobrażenie nie
zaistniałej jeszcze rzeczywistości.
Taka kreacja, zgodnie z tradycyjnym światopoglądem (najczęściej przecież
nieuświadomionym), musi się odbywać wyłącznie w czasie niezwykłym i musi
powołać specjalny rodzaj niezwykłej prestrzeni. Staje się nią oczywista doty­
chczas przestrzeń ludzi, centrum miasta, nowo pomalowane ściany domów.
Znaki chaosu i kreacji nowej rzeczywistości czynią ją niezwykłą, więc sakral­
ną. Jest to przeto niszczenie porządku człowieka, bezczeszczenie i skalanie
w celu kreacji nowego ładu. Jest to jednak jakby skalanie a rebour. Skalanie
obecnością napisanego słowa, obscenicznego rysunku, wulgarnego znaku czy­
stej przestrzeni zwykłości. A więc tym, co nieludzkie rzeczywistości człowie­
ka. A jednak jest to skalanie w tym rozumieniu, że następuje tu niedopuszczalne
połączenie dwu wykluczających się rzeczywistości: zwyczajnej i niezwykłej,
ludzkiej i nieludzkiej, profanicznej i sakralnej. Kultury zwane tradycjami obfi­
tują w tego rodzaju profanacyjne sytuacje. Są one zawsze składnikami obrzę­
dów. Więcej, wiele rytualnych wypraw, poroży, inicjacji itp. zawiera reguły
wymagające skalania myślą, mową czy uczynkiem. Wówczas właśnie nakazy-

�ANTROPOLOGICZNE PROBLEMY KULTURY WSPÓŁCZESNEJ

29

wane były akty kazirodztwa, seksualnych odstępstw od zwyczajnych norm,
sodomii. Dziś zastępuje się je słowami, znakami, rysunkami. I tak można
traktować owe obsceniczne wyrazy protestu. Takie jednak wykroczenia prze­
ciwko normom mają ważkie usprawiedliwienie. Jest to usprawiedliwienie ob­
rzędowo jedyne. To kreacja rzeczywistości.

Anna Zadrożyńska

Anthropological problems of modern culture
Summary
The problems of classification and interpretation belong to the most important in the studies
on modern culture. The cultural phenomena included there are the components of the cultural
environment of the researcher himself and therefore it is difficult to observe them from a distance
allowing for unbiassed study. Moreover, they appear in numerous transformations of forms and
mixed contents. All this blurs their structural image, i. e. general principles ruling their
coexistence and complementarity of both forms and contents (meanings). Yet the image is
possible to be reconstructed.
The traits of modern culture penetrate different social groups. Then the face-to-face cultural
transmission (witch has been until recently attributed to folk culture only) can functions among
the residents of cities, big and small towns and housing estates as well as in villages and hamlets.
In all those places various, but by no means casual cultural configurations emerge. I think that
anthropological interpretations are suitable for explaining them. True enough, each of the
modern cultural phenomena issues from individual norms and value systems still they are all
derived from the collective values and experiences.
The phenomena of Polish everyday life afford us interesting subjects for anthropological
interpretations. Yet every such study requires defined criteria of classifications and theoretical
assumptions. In the paper two of such phenomena are presented. The first of them I called „The
commonplace experience of a queue", the other one - „defilement of walls". The former is
a subject for an anthropological analysis of culture (in an algebraic absolute meaning) as a set
of rules imposed upon nature. The latter - the image of culture itself, its internal relations
initiating conceptual categories such as: sacrum and defilement, chaos, re-creation etc.
The ..anthropology of a queue" refers to everday observation of conflicts arising among
people standing in line in the shops. The conflicts appear because of shortage of goods and
system of ration-cards and regulations providing priviledges for some categories of customers.
Classification of the facts and their interpretation call for the basic assumptions concerning
human nature:
- man is not only a territorial but a social as well,
- all social animals living in groups establish hierarchies underlying their organization and
defining each individual's rights and duties. The organization sets up both social and psycholo­
gical order. There is no group of social and territorial animals ruled by absolute equality,
- the hierarchical structure must apper inevitably in Polish society too, in spite of the official
equality of the citizens.
A hierarchical organization appears in every task-oriented group. A queue in the shop
responds to biological situation of procuring food. The danger (not necessarily of starvation, the
seanse of shortage is enough) destroys common rules of social interaction, the cultural norms.
It does not mean, hawever, that the order of nature appears instead. The cultural counter-norms
emerge, a kind of counter-culture. It is an opposite of existing culture, it is not nature. From

�30

ANNA ZADROZYŃSKA

anthropological point of view it is a new quality. Biology lies under two contradictory forms of
social existence: culture and anti-culture, two contradictory ways of distributing goods, two
normatively equivalent (and socially accepted) ideas of competitive behaviour. They bothbelong
to the same culture system.
The ..anthropology of defiled walls" refers to the data concerning various forms of graffiti,
pictures and inscriptions covering the walls; pilars supporting the higway and boards placed in
the streets so that graffiti could be written on them, not on walls (all the material collected in
Warsaw). The analysis of that material refers to theoretical framework of the interpretation of
the semantics of social behaviour, meanings of signs expressing attitudes and evaluating the
categorization of time and space. The latter basic categories are evaluated by social intuition
and expressed with signs-symbols possible to decode in the context of past and present historical
events. The actual data allow for conceiving time and space as the essential coordinates which
situate graffiti in the context of national life and culture. The inscriptions themselves are the
reality burdened with important meanings. Blessings, wishes, curses and magic formulas - are
the spheres of magic in which signs, pictures and words make the created reality. According to
traditional world-view such a creation must occur in an extraordinary time and mark the space
with the quality of extraordinari ness, the space which appears the place of magical acts. The
places of magical inscriptions point at destroying the commaon human order, at desecrating and
defilement of the norms so that a new order could be created.
Translated by Anna

Ktuzyńska-Skrzypek

Z WITRYNY W Y D A W N I C Z E !
I N S T Y T U T U HISTORII K U L T U R Y MATERIALNEJ
PAN

R E D A K C J A NAUKOWA
BIBLIOTEK! ETNOGRAFII
POLSKIEJ
zawiadamia z przyjemnością
że w roku 1991, w ramach naszej serii ukazały sic następujące pozycje:
MIROSŁAWA SDROZD-PIASECKA
Ziemia w społeczności ftijejskiej.
Studium wsi południowo-wschodniego Mazowsza
(Koniec X I X i X X wiek)
IWONA KABZINSKA-STAWARZ
Games of Mongolian Shepherds
JOLANTA K O W A L S K A
Free of Life Dance.
Cultural Universals in Molion

*
DANUTA T Y L K O W A [red
Górale Beskidu Żywieckiego.
Wybrane dziedziny kultury ludowej

Wszystkie do nabycia
w Bibliotece Instytutu Historii Kultury Materialnej PAN
00-140 Warszawa, Al. Solidarności 105, tel. 20-28-81

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9603" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9581">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c6efb4431da4571326b9c9bc6ca60fef.pdf</src>
        <authentication>c9b1bca8780c7b856a5b40db16a0c2e4</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114342">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1094</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114343">
                <text>1983</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114344">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1005</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114345">
                <text>Zasady eskimoskiego systemu klasyfikacji ludzi / ETNOGRAFIA POLSKA 1983 t.27 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114346">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1983 t.27 z.1, s.235-252</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114347">
                <text>Zadrożyńska, Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114348">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114349">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114350">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="114351">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114352">
                <text>„Etnografia

Polska",

t.

XXVII,

z. 1

I S S N 0071-1861

ANNA

ZADROŻYŃSKA

ZASADY ESKIMOSKIEGO

SYSTEMU KLASYFIKACJI

LUDZI

Eskimosi zamieszkiwali północne t e r e n y (wraz z w y s p a m i ) A m e r y ­
k i Północnej, Grenlandię i Półwysep Czukocki K Eskimosi amerykańscy
z a j m o w a l i k r a i n y rozciągające się tuż za północną granicą lasów na
t y m kontynencie, obejmujące ziemie n a zachód i północ od Z a t o k i H u d sona, północną Alaskę oraz wybrzeża G r e n l a n d i i . G r u p o m koczującym
po Alasce, B a r r e n L a n d i G r e n l a n d i i poświęcono w i e l e u w a g i , badań
i opracowań w l i t e r a t u r z e etnologicznej
Natomiast Eskimosi z B a r r e n
Plains okazali się enklawą p r a w i e n i k o m u nie znaną. K o n t a k t z n i m i
b o w i e m utrudniały wyjątkowo, n a w e t j a k n a Arktykę, o k r u t n e w a r u n ­
k i k l i m a t y c z n e . I n n e g r u p y miały więc więcej szczęścia ( l u b nieszczę­
ścia) do kontaktów z Białymi. Dlatego wiedza o n i c h jest dziś niepo­
równanie większa. Dlatego też, jeżeli chodzi o k o n t y n e n t amerykań­
ski, p r o b l e m Eskimosów najczęściej sprowadzany zostawał do zasta­
nowień n a d s t o p n i e m i c h wyniszczenia biologicznego i nieprzystosowa­
nia do c y w i l i z a c j i . G r e n l a n d i a zaś i Półwysep Czukocki, gdzie historia
potoczyła się inaczej, prezentują d w a różne sposoby rozwiązań współ­
istnienia i kontaktów odmiennych g r u p l u d z k i c h i k u l t u r .
2

3

4

1

W

t y m a r t y k u l e n i e korzystałam z materiałów

odnoszących się do E s k i m o -

mosów a z j a t y c k i c h .
2

Opracowań i e d y c j i materiałów dostępnych w P o l s c e jest k i l k a s e t . D l a p r z y ­

kładu przytoczę k i l k a :
of

a North

Eskimo.

Six Annual

t e n ż e , The
Museum
gical
of

of

Results

American

1936;

Eskimo
National

of

Land

Barrow

I. M . K a m i ń s k i ,

Kaladlit-Greenlanders,

of

and Hudson
York

Expedition,

1887-1888;
The

1959; N.

Ginące

of a Second

the B u r e a u

X V , .1, N e w

North

K.

voyage

American
Bay,

Central

1884-1885;

B u l l e t t i n of t h e A m e r i c a n
Ethnolo­

1901; J . M u r d o c h ,

Eskimo.

of the Eskimos,

discovery

The

Ethnology,

Report

B i r k e t - S m i t h, The
The

of

1824; F . B o a s ,

I X Annual

Alaskan

A. C h a n c e ,

1966; P . F r e u c h e n , Book

'F.Mowat,
4

History,

Ethnology,

Journal

1821, 1822, 1823, L o n d o n

of Baffin

of the Point

Washington

E. iParry,

Report

R. F . S p e n c e r ,

Society,
York

W.

West Passage,

A

Eskimo

Study

of the B u r e a u

Eskimo,
in

of North

London

Ecology

and

Alaska,

New

C l e v e l a n d a n d N e w Y o r k 1957.

plemię, W a r s z a w a 1972.
Minority

as Majority:

Changes

" E t h n o l o g i a P o l o n a " , v o l . 6: 1980.

in Status.

The

Case

of

�ANNA

236

ZADROŻYŃSKA

Eskimosi, j a k podkreślają to wszyscy n i e m a l badacze« i autorzy
wykorzystujący wiedzę o i c h k u l t u r z e do teoretycznych r o z p r a w , na
całym z a m i e s z k i w a n y m przez siebie obszarze s t a n o w i l i zasadniczo mało
zróżnicowaną grupę antropologiczną, językową, kulturową. N i e w i e l k i e
a drugorzędne różnice w i c h k u l t u r z e w zależności od szlaków wędrówek
(wybrzeża l u b t e r e n y w głębi lądu) były w a r i a n t a m i , p r z e t w o r z e n i a m i
zasadniczego podstawowego sposobu życia i przystosowania do środo­
w i s k a naturalnego. Środowisko to zaś należało i należy do n a j s u r o w ­
szych na świecie n i e t y l k o dla człowieka. Jednocześnie j e d n a k otacza­
ło l u d z i s w y m n i e p o w t a r z a l n y m pięknem, można b y rzec, s t r u k t u r a l n e j
czystości l i n i i i b a r w y , mąconych t y l k o przez k i l k a d n i w r o k u w y b u ­
chem rozkwitającej roślinności. Czystość t a zawiera się w n a t u r a l n y m
powiązaniu b i e l i i czerni, śniegu i nieba, kontraście jałowej z i e m i i n i e ­
p r z e b r a n y c h stad k a r i b u przewalających się przez j e j martwotę, dnia
i nocy, lata i z i m y , życia i śmierci .
6

7

A r k t y k a j e d n a k nie była p u s t k o w i e m . Żyły t a m zwierzęta i rośli­
n y . Żyli t a m I n u i t , ludzie z w a n i przez i n n y c h Eskimosami». Z i m a t r w a
t u przez przeważającą część r o k u , a w t e d y przez k i l k a miesięcy słońce
nie pojawia się na niebie. L a t o arktyczne w y b u c h a nagle i nagle odcho­
dzi. Niskie porosty kwitną jeden dzień. P o t e m p r z y r o d a cichnie. P r z e ­
miana t a wyznaczała życie zwierząt i l u d z i . Wraz z l a t e m pojawiały się
zwierzęta, szansa życia d l a l u d z i . Nastawał dzień. W r a z z zimą jeszcze
raz przychodziły w i e l k i e stada k a r i b u , a na wybrzeżach pojawiały się
w i e l o r y b y . Lecz dzień odchodził i człowiek szukał miejsca n a zimowe
przetrwanie. R y t m p r z y r o d y wyznaczał r y t m życia I n u i t . Było to p r z y ­
stosowanie się do warunków, n i g d y zaś nie była to w a l k a z n i m i . Czło­
w i e k nie miał t u szans na walkę.
9

D l a człowieka istniał wyraźny podział na s p r a w y l a t a i s p r a w y z i ­
m y . Z i m o w e życie skupiało się w osadach, gdzie okresowo zamieszki­
wało k i l k a (rzadziej kilkanaście) r o d z i n " , w solidnie w y b u d o w a n y c h ,
nierzadko k a m i e n n y c h domach, mogących pomieścić k i l k a rodzin. Po­
wszechność z i m o w y c h domów w y d a j e się być wystarczająco p o t w i e r d z o ­
na na całym t e r y t o r i u m z a j m o w a n y m niegdyś przez Eskimosów. Rów5 P a t r z p r z y p i s 2.
•Np.

studium

Eskimosów.

Studium

M.

M a u s s,

z morfołogii

Szkic

o

j

s z a w a 1973, s. 567-704; R . C a i l l o i s , Teoria

!'

1973, s. 73-120; t e n ż e , Teoria

|

' R . B u l i a r d , Misje

i

op. cit,

sezonowych

społecznej,

[w:]

przemianach

Socjologia

zakazów,

społeczeństw

i antropołogia,

[w:] Żywioł

i ład,

War-

Warszawa

święta, tamże, s. 121-159.

na krańcu świata, W a r s z a w a

1974, s. 33-37; F r e u c h e n ,

s. 17 n.; M o w a t , op. cit, s. 5-6.

8 Miano

Eskimosów

nadali

I n u i t podobno sąsiadujący

z n i m i Indianie.

Eski-

m e o w z n a c z y t y l e , co " Z j a d a c z s u r o w e g o mięsa",
i

8

i

1 0

j|.

i:

iii
II!

M a u s s, op. cit., S p e n c e r , op. cit, s. 13-23.
M a u s s, op. cit;

Land...

B o a s, The Central

Eskimo

... oraz The

Eskimo

of

Baffin

�ZASADY

ESKIMOSKIEGO SYSTEMU KLASYFIKACJI

LUDZI

237

nocześnie też budowano podczas wędrówek po śnieżystej p u s t y n i i g l u .
Jako zimowe d o m y rozpowszechniły się one dopiero w t e d y , gdy za­
brakło bardziej trwałego budulca. M a r t w o t a z i m y stawała się porą za­
cieśnienia więzi pomiędzy ludźmi. Konieczność czasowego sąsiedztwa
wprowadzała wspólnotę jedzenia, spania, obrzędów, m a g i i . W t e d y też
opowiadano baśnie, legendy, m i t y . Z d r u g i e j jednak s t r o n y ta bliskość
l u d z i , i c h skupienie w obrębie osady czy nawet jednego d o m u , można
traktować j a k o konieczność przełamywania l u d z k i e j samotności i o t a ­
czającego m r o k u prowadzące do odczuwania i n n y c h wokół siebie. G d y
świat stawał się coraz bardziej nieprzyjazny, poczucie wspólnego i s t n i e ­
n i a przynosiły obrzędy, opowiadane m i t y i życie i n n y c h I n u i t . Również
z tej bliskości wynikać mogły n a t u r a l n e w t y c h w a r u n k a c h agresywne
rekacje mieszkańców osady, d o m u , i g l u . G d y więc pojawiały się
pierwsze s y m p t o m y w i o s n y - l a t a , Eskimosi rozpoczynali n a t y c h m i a s t
p r z y g o t o w a n i a do wędrówki, polowań i bardziej p r y w a t n e g o niż zimą
życia. L a t e m każda rodzina mogła wędrować osobno. Jednak g d y n a ­
p o t y k a n o n a s z l a k u n a m i o t y i n n y c h I n u i t , w i c h pobliżu rozbijano
własne n a m i o t y .
1 1

Eskimosi j a d a l i przede w s z y s t k i m mięso. Rośliny i g l o n y m o r s k i e
(znajdowane przede w s z y s t k i m w żołądkach u p o l o w a n y c h zwierząt) spo­
żywali rzadko i okazjonalnie. Podstawą wyżywienia były więc zwie­
rzęta: i c h mięso i tłuszcz. One też dostarczały p o d s t a w o w y c h surowców
do w y k o n a n i a wszystkiego, co człowiekowi było potrzebne do życia: n a ­
miotów, sprzętów, b r o n i , sań, łodzi, ubrań, okryć, zabawek i t p . Oprócz
wielorybów na wybrzeżach i k a r i b u na lądzie
polowano na f o k i , w i l ­
k i , rosomaki, polarne niedźwiedzie i g r i z z l i , lisy polarne, białe w i e l o r y ­
by (bieługi), o r k i , a r k t y c z n e p t a k i ( p a r d w y , k a c z k i itp.) i r y b y . Te os­
t a t n i e j e d n a k były t y l k o d o d a t k i e m do mięsa, n i g d y nie stanowiły pod­
s t a w y pożywienia Eskimosów.
W w a r u n k a c h a r k t y c z n y c h ludzie przystosowali się do p r z y r o d y b a r ­
dziej niż n a i n n y c h k o n t y n e n t a c h . I c h życie w ciągu r o k u dzieliło się
na d w a podstawowe sposoby egzystencji: z i m o w y i l e t n i , odmienne o d
siebie t a k , j a k różne były w t e d y w a r u n k i otaczające I n u i t . D w i e części
r o k u , d w a sposoby życia w r a m a c h jego jedności, stanowiły części sobie
przeciwstawne, lecz uzupełniające. Człowiek jednak dalej kategoryzo­
wał dostrzegalny i r e a l n y świat. Był o n znany l u b nieznany. L u d z i e
natomiast t w o r z y l i grono b l i s k i c h l u b odległych, zaprzyjaźnionych l u b
w r o g i c h . O c z y w i s t y również był podział w zależności od płci. Cztery
więc zasadnicze cechy: znane i nieznane, żeńskie i męskie wyznaczały
1 2

1 1

F r e u c h e n, op. cit., s. 161-182; C h a n c e , op. cit., s. 77-78.

1 8

L u d z i e , których

b y l i nuunamiut
kie

ssaki

(ludem

morskie,

a

życie koncentrowało

się wokół

polowań n a k a r i b u ,

zwani

ziemi). C i zaś, którzy p r z e d e w s z y s t k i m p o l o w a l i n a w i e l ­
głównie

S p e n c e r , op. cit, s. 14.

wieloryby,

zwani

byli

tareumiut

(ludem

morza),

�ANNA

238

ZADROZYŃSKA

podstawy eskimoskiej k l a s y f i k a c j i l u d z i . W i c h obrębie przebiegało ży­
cie człowieka. Cechy te, j a k k o l w i e k w y k o r z y s t y w a n e w kategoryzacjach
człowieka i świata w n i e m a l w s z y s t k i c h k u l t u r a c h , t u w szczególny
sposób zostały zrealizowane. Życie b o w i e m Eskimosów zależało przede
w s z y s t k i m od współdziałania z i n n y m i . Było ono w a r u n k i e m sine quo,
non zarówno w okresie z i m y , j a k lata (choć w każdej z t y c h pór o d ­
miennie). W y d a j e się, że działania I n u i t i reguły i c h k u l t u r y najwyraź­
n i e j przejawiały się w trzech głównych k i e r u n k a c h i c h aktywności:
zdobywania pożywienia, posiadania i w y c h o w y w a n i a dzieci oraz rozsze­
rzania kręgu l u d z i bliskich. W t e d y zasady k l a s y f i k a c j i świata i l u d z i
przybierały szczególne znaczenie dając szanse przeżycia, niespotykania
śmierci.
K O B I E T A I MĘŻCZYZNA

W społeczności Eskimosów przysługiwały i m zgoła odmienne s t a t u ­
sy. Podróżnicy, misjonarze i badacze podkreślali rzucającą się w oczy
nierówność p r a w mężczyzn i kobiet. Była to j e d n a k nierówność pozorna
zrozumiała wyłącznie d l a t y c h , którzy c o k o l w i e k pojęli z zasad k u l t u r y
I n u i t i " . W istocie nie może być nierówności t a m , gdzie życie człowieka
zależy przede w s z y s t k i m od współpracy, a w a r u n k i k l i m a t y c z n e w y ­
magają stałego p a r t n e r s t w a , poświęcenia, szacunku d l a w i e d z y d r u g i e ­
go człowieka, umiejętności korzystania z n i e j , wzajemnej dbałości.
W A r k t y c e samotny mężczyzna, nawet p o m i m o doskonałego opano­
w a n i a s z t u k i polowań, potrzebował kobiety. Bez n i e j nie miał go­
towanego mięsa, w y p r a w i o n y c h skór, uszytego ubrania, wysuszo­
n y c h butów, odzieży, rękawic. N i e miał zapasów suszonego mięsa
n a podróże. N i e miał potomstwa, które na starość zabezpieczałoby m u
pożywienie, mięso i tłuszcz. N i e miał więc przyszłości. Samotna zaś
kobieta skazana była na mieszkanie i podróżowanie ze s w y m i k r e w n y ­
m i , a w okresach głodu n a niechybną śmierć. Mężczyzna był t y m , któ­
r y dostarczał pożywienia, skór i tłuszczu; kobieta tą, która p r z e t w a r z a ­
ła przywiezione z polowania dobra, przygotowywała zapasy. Każde z n i c h
miało w d o m o w y m gospodarstwie swe własne rzeczy zwązane z w y k o ­
n y w a n y m i pracami. Wszystkie narzędzia łowieckie, szczególnie zaś ło­
dzie do połowu wielorybów (umiaki), osobiste ubrania, b u t y , rękawice
i t p . należały do mężczyzny. Kobieta, poza odzieżą, miała sprzęty do go­
towania, narzędzia do obróbki skór, lampę tłuszczową do oświetlania do­
m u czy i g l u . Pozostałe rzeczy, j a k k a j a k i , sanie czy psy z zaprzęgu, n a ­
leżały do n i c h wspólnie, choć przede w s z y s t k i m troszczył się o nie
mężczyzna. Nie łamano zasad rozdzielności osobistych rzeczy i wyłącz­
ności i c h używania przez właściciela. Byłoby to niegodne, j a k niegodne
|;
j\\

i,
li­
ii

1 1

Np.

Y o r k 1927.

M o w a t, op. cit;

K.

R a s s m u s s e n, Across

Arctic

America,

New

�ZASADY

ESKIMOSKIEGO SYSTEMU KLASYFIKACJI

LUDZI

239

na przykład mężczyzny byłoby wspominanie swojej żony podczas wspól­
nego z i n n y m i polowania czy dopuszczanie do głosu swej k o b i e t y w m i e j s ­
cu p u b l i c z n y m . F o r m y te pokrywały często zwykłą ludzką czułość i ser­
deczność, a n a w e t szacunek dla kobiety, której zdanie zawsze brał p o d
uwagę mężczyzna, g d y musiano rozstrzygać o ważnych problemach.
F o r m y te również wprowadzały ład i w miarę b e z k o n f l i k t o w e działania
w e wspólnym gospodarowaniu. Dlatego też bezwzględnie zabronione
było w y k o n y w a n i e przez k o b i e t y prac mężczyzn. Szczególne zaś t a b u
nałożone było na polowania na w i e l o r y b y i sprzęt do tego służący. R ó w ­
nież t o w a r z y s k i e spotkania stawały się głównie domeną mężczyzn.
W niektórych rejonach k o b i e t y nie uczestniczyły na przykład w p r a w i e
r y t u a l n y m jedzeniu przez mężczyzn gotowanego mięsa. Gdzie indziej
natomiast n i e obowiązywał i c h t e n z a k a z . Jeżeli brały udział w e
wspólnych posiedzeniach, to tworzyły raczej tło t o w a r z y s k i e j k o n w e r ­
sacji mężczyzn.
14

Wśród Eskimosów daje się wyróżnić d w a rodzaje kontaktów między
k o b i e t a m i i mężczyznami. P i e r w s z y m z n i c h i najwyraźniejszym było
małżeństwo. D r u g i m — różnorakiego rodzaju więzi oparte na stosunkach
seksualnych. T a k i e rozróżnienie może wydać się paradoksalne. Należy
jednak pamiętać, że codzienne życie r o d z i n y , więc p a r y małżeńskiej,
opierało się przede w s z y s t k i m n a wspólnym działaniu o charakterze
e k o n o m i c z n y m . Związek zaś seksualny n i e bywał t r a k t o w a n y j a k o z a ­
czątek r o d z i n y , jeżeli kobieta i mężczyzna nie m i e s z k a l i razem, n i e p o d ­
kreślali wspólnych p r a w do upolowanej z w i e r z y n y , do wzajemnej o sie­
bie dbałości, podziału p r a c y w e wspólnym gospodarstwie. Wszystkie te
gesty demonstrowane były publicznie zgodnie ze z n a n y m i n n y m sce­
nariuszem. G d y starający się o dziewczynę chłopak uzyskał już zgodę
na zawarcie małżeństwa od j e j ojca (po uprzedniej, najczęściej szczegó­
łowej naradzie dwóch zainteresowanych matek, p o t e m rodziców d z i e w ­
czyny), darowywał j e j skórę k a r i b u , rosomaka czy lisa, b y ją w y p r a w i ­
ła. G d y dziewczyna siadała na p r o g u swego d o m u czy u wejścia do
n a m i o t u , b y wykonać tę pracę d l a t y c h , którzy ją w i d z i e l i (a w i d z i e l i
ją wszyscy sąsiedzi), stawało się oczywiste, że w przyszłości c i dwoje
staną się małżeństwem . Z chwilą przeniesienia się dziewczyny do
n a m i o t u rodziców chłopca (najczęściej) l u b ustawienia przez młodych
wspólnego n a m i o t u w pobliżu siedziby którejś z rodzin, uznawano m a ł ­
żeństwo za zawarte. Zdarzało się, że jeszcze przez długi n a w e t czas p r o ­
w a d z i l i młodzi wspólne gospodarstwo z rodzicami. Uzbieranie skór n a
urządzenie własnego schronienia, zdobycie potrzebnego sprzętu myśliw­
skiego i domowego wymagały pracy, szczęścia i czasu.
15

G d y n i e następowały k a t a k l i z m y w przyrodzie, stada zwierząt w ę -

op. cit,

1 4

F r e u c h e n ,

15

Tamże, s. 79-121.

s. 135-186.

i .

�5

ANNA

240

ZADROŻYŃSKA

i
S
\
|
li
|
|
|
j
l
j
!
i
i
I
f
i
1
f
j
f
|
I
'j

i
\ j

drowały w p r z e w i d z i a n y c h porach, małżeństwo mogło zagwarantować
wyżywienie sobie i n a r o d z o n y m dzieciom. Często j e d n a k zdarzało się,
że zwierzęta, których coroczne wędrówki zapewniały pożywienie L u ­
dziom K a r i b u czy Morza, nie przychodziły na czas. W t e d y następował
głód. Zaczynał się już od wczesnej z i m y . Żadna współpraca n i e była
w stanie przełamać śmierci. W t y c h sytuacjach Eskimosi p o d d a w a l i się
w y r o c z n i losu regulując jedynie kolejność odchodzenia do k r a i n y p r z o d ków poszczególnych członków rodziny. K i e d y głód wymagał śmierci,
którejś nocy w m r o k odchodził najstarszy człowiek z d o m u czy i g l u .
Chociaż wyjście w śniegową pustkę nie odbierało całkowicie nadziei na
życie, s t a r y człowiek n i g d y n i e wracał. Odejście jego p r z y j m o w a n o m i l ¬
czeniem, n i e k i e d y pożegnalnym gestem należnym zmarłym. G d y zwierzęta nadal się n i e pojawiały, z n a m i o t u odchodziło najmłodsze dziecko,
potem kolejno starsze, p o t e m i c h m a t k a . Mężczyzna odchodził na
końcu .
O k r u t n e p r a w o p r z y r o d y wymagało, b y przede w s z y s t k i m odchod z i l i ci, którzy porzuceni przez i n n y c h m u s i e l i b y i t a k umrzeć: starzec,
dzieci bez rodziców, kobieta bez mężczyzny... Zdarzało się, że któreś
z małżonków umierało przedwcześnie. W t e d y pozostałe p r z y życiu m u ¬
siało znaleźć wsparcie w powtórnym małżeństwie, b y zapewnić życie
dzieciom. Można też było oddać je i n n e j rodzinie, chociaż w t y m w y p a d k u adopcja nie była wcale prosta « .
Eskimosi znali zwyczaj (rzeczywiście było to zupełnie zwyczajne)
zabijania niemowląt w p e w n y c h szczególnych okolicznościach. P r a k t y ­
k i te oburzały Europejczyków. W t y m j e d n a k w y p a d k u trzeba przede
w s z y s t k i m brać pod uwagę to, że zabijano t y l k o te dzieci, które miały
niewielką szansę na przeżycie l u b n i e miały j e j wcale. Zabijano przede
wszystkim dziewczynki
" z a n i m rodzice zdołali się do n i c h przywiązać", więc tuż po urodzeniu. Obawiano się, że n a d m i a r dziewcząt spowoduje i c h samotność przez całe życie, że nie znajdą mężczyzny, który
będzie dla n i c h polował. Oznaczało to śmierć albo d o d a t k o w y wysiłek
rodziców, b y żywić ją do końca swego życia. Jeśli j e d n a k n a w e t zna¬
lazłaby męża, to i t a k odejdzie od rodziców, pozostawiając i c h na łasce
synów. W przyszłości więc byłaby mało przydatna. Ponadto nowo n a rodzona "blokowała" następną ciążę swej m a t k i (Eskmoski karmiły przez
k i l k a l a t dzieci piersią, co uniemożliwiało i m w t y m czasie zajście
w ciążę), która może pozwoliłaby urodzić j e j syna. Najdogodniejszym
rozwiązaniem w p r z y p a d k u narodzenia się d z i e w c z y n k i byłaby u m o w a
z przyjacielem rodziców, że w przyszłości zostanie żoną i c h syna. Można
16

1 8

;

;
'
!
)
|
i
|
'i
J

ł
I |
Il
l i

:l

18

S p e n c e r , op. cit., s. 152-153.

17

Piszę o t y m w dalszej części artykułu.

18

Freuchen,

op. cit., s. 97-98. Zdarzało się też, że t a k i

niemowlę-chłopca podczas głodu, tamże, s. 102.

s a m los spotykał

�ZASADY

ESKIMOSKIEGO SYSTEMU KLASYFIKACJI LUDZI

241

|

i
też było oddać ją i n n e j rodzinie, jeżeli znaleźliby się chętni do j e j adoptowania. W p r z e c i w n y m razie czekała ją t y l k o śmierć.
W społecznościach eskimoskich najczęściej istniał n a d m i a r mężczyzn.
K o b i e t y więc p r a w i e zawsze po śmierci jednego męża miały szansę na
powtórne wyjście za mąż. Natomiast samotny mężczyzna był w stanie
dać sobie radę, choć wymagało to ogromnego wysiłku. Zawsze j e d n a k
mógł liczyć na to, że któryś z przyjaciół pożyczy m u swą żonę n a okres
wędrówki albo, że w y p r a w a odbędzie się wspólnie. Ta f o r m a współ­
działania i współpracy w y m a g a jednak szerszego omówienia.
Wykluczając małżeństwo w k u l t u r z e Eskimosów można odnaleźć pięć
rodzajów kontaktów seksualnych.
1. Zwyczajne współżycie (poza zwązkiem małżeńskim) seksualne k o ­
biet i mężczyzn, którym społecznie takie prawo przysługiwało. E s k i m o ­
si sprawy płci t r a k t o w a l i w sposób n a t u r a l n y . Młodzież przed małżeń­
stwem nie zachowywała żadnych ograniczeń w t e j dziedzinie. Lecz nic
bardziej mylącego j a k przypuszczenie, że dozwolony bywał każdy k o n ­
t a k t fizyczny. Krąg r o d z i n y czuwał, by nie zostały przekroczone zasa­
dy egzogamii, ściśle obowiązujące p r z y z a w i e r a n i u małżeństw, a n a j ­
częściej eliminujące z grona potencjalnych współmałżonków mieszkań­
ców t y c h samych osad (najprawdopodobniej, j a k się sądzi, osady za­
mieszkiwały g r u p y k r e w n y c h ) . Krąg r o d z i n n y również czuwał, b y n a
przykład w razie waśni między r o d z i n a m i koniecznie nastąpił seksual­
ny k o n t a k t między i c h przedstawicielami. F a k t t e n pozwalał zażegnać
kłótnię, nie prowadził jednak do t r w a l s z y c h związków czy zobowiązań
ekonomicznych.
W dalszym dorosłym życiu kobieta miewała k o n t a k t y seksualne ze
s w o i m mężem albo z i n n y m i mężczyznami, lecz zawsze wynikało to z i n i ­
c j a t y w y j e j męża. K o n t a k t bez takiego przyzwolenia l u b chociażby t y l ­
ko wejście obcego mężczyzny do n a m i o t u k o b i e t y podczas nieobecności
jej męża mogły być uznane za naruszenie p r a w małżeńskich i bywało
surowo karane: mężczyzna bił publicznie kobietę (nawet jeżeli nie było
w t y m j e j w i n y ) , a niedoszły kochanek mógł nawet zostać zabity przez
obrażonego męża « .
2. Pożyczanie żon między zaprzyjaźnionymi mężczyznami, k i e d y j e ­
den z n i c h wybierał się " n a szlak", a nie miał własnej żony *&gt;. Kobieta,
żona przyjaciela l u b któregoś z partnerów ^ (nigdy zaś k r e w n y c h ) , z i n i ­
c j a t y w y swego męża towarzyszyć mogła podczas d r o g i mężczyźnie, p r o ­
wadząc jego sanie, dbając o jedzenie i odzież, dostarczając ciepła
w m r o c z n y m chłodzie nocy. Po powrocie wszystko powracało do dawne-

16

1

19

F r e u c h e n , op. cit., s. 95 n.

80

Tamże, s. 79-100; S p e n c e r, op. cit., s. 83-84.

2 1

Wyjaśniam to w dalszej części artykułu.

Etnografia Polska

XXVII/!

P
f

|
j
j

�'i
ANNA

242

I]
I
j
j
1
|
I
1
]
j
|
I
j
1
'l
i

ZADROŻYNSKA

go s t a n u . Z tą formą przyjaźni spotykało się na Alasce czy G r e n l a n d i i
w i e l u Białych przyjaźniących się z I n u i t .
3. Zwyczaj zwany wymianą żon wymagał już ściślejszych związków
i współpracy między mężczyznami. Powodował o n specyficzne konseksekwencje. Obejmował t y l k o mężczyzn żonatych, których przyjaźń
l u b p a r t n e r s t w o zostały wcześniej potwierdzone wymianą darów, wspóln y m podróżowaniem i p o l o w a n i a m i . W y m i a n a żon między n i m i mogła
być długoterminowa l u b jednonocna. Zawsze j e d n a k d o k o n y w a n o j e j
z i n i c j a t y w y mężczyzn. Żony wymieniać m o g l i mężczyźni nie spokrewnien i a n i nie spowinowaceni ze sobą. O s w o i m planie dokonania zamiany
kobiet nie zawsze i n f o r m o w a n o żony. Zdarzało się, że któraś z n i c h n i e
zechciała przyjąć w s w o i m namiocie przyjaciela m ę ż a . Następnego
r a n k a p r a w o w i t y mąż karał ją publicznie. G d y następnej nocy również
n i e chciała wykonać polecenia męża, groziło to dyshonorem d l a mężczyzny, jego przyjaciela, a nawet waśnią między r o d z i n a m i .
W konsekwencji w y m i a n y żon zacieśniała się współpraca między
mężczyznami. Powstawała również f o r m a półpokrewieństwa pomiędzy
i c h p o t o m s t w e m * zobowiązująca wszystkie i c h dzieci do współpracy
i pomocy w przyszłości.
4. R y t u a l n a w y m i a n a k o b i e t " , którą odprawiano podczas obrzędów
wiosennych, gdy niespokojnie oczekiwane zwierzęta n i e przychodziły
na swoje doroczne szlaki. Przywódca polowań (często bywał o n jednocześnie szamanem) zwoływał w s z y s t k i c h dorosłych mieszkańców osady. W niektórych eskimoskich osadach zebranie to obejmowało t y l k o
zamężne k o b i e t y i żonatych mężczyzn, gdzie indziej uczestniczyli w n i m
wszyscy dorośli i w pełni sił ludzie. Szaman w s k u p i e n i u oddawał się
k o n t e m p l a c j i i wreszcie ogłaszał i m i o n a t y c h , którzy czasowo m i e l i ze
sobą współżyć seksualnie. Konieczna jest t u uwaga odnosząca się do
znaczenia i m i o n w społecznościach eskimoskich. Imię nadawano dziecku
po ostatnio zmarłym w osadzie członku r o d z i n y wierząc, że jego życie
t r w a nadal, g d y żyje człowiek o t y m s a m y m i m i e n i u . Każda zaś r o d z i ­
na, a być może osada, miała swe własne pule i m i o n cyklicznie p o w t a ­
rzanych i nieprzerwanie k o n t y n u o w a n y c h poprzez pokolenia. Jeżeli więc
szaman dobierał podczas obrzędu p a r y i m i o n , prawdopodobnie odwoły­
wał się do przeszłości. Określał znaną sobie, domniemaną l u b r y t u a l n i e
najkorzystniejszą i c h konfigurację, b y powtórzyć dawniejszą początko­
wą sytuację, która pozwoliła zaistnieć l u d z i o m . K o n f i g u r a c j a t a m u ­
siała niegdyś być dobra, bo I n u i t trwają. W t e d y też na pewno szlaki
obfitowały w k a r i b u , a Ocean pełen był w i e l k i c h m o r s k i c h ssaków. W s y 2 2

23

2

5
i
j
|
|

i
|

F r e u c h e n , op. cit., s. 82-90.
*» Tamże.
n

M

8 5

Piszę o t y m d a l e j .
F r e u c h e n , op. cit., s. 90 n . ; M u r d o c h, op. cit, s. 413.

�ZASADY ESKIMOSKIEGO SYSTEMU KLASYFIKACJI

LUDZI

243

t u a c j i zagrożenia t y l k o właściwa a odzwierciedlająca m i t y c z n y t e n p o ­
czątek sytuacja człowieka dawały gwarancję p r z y b y c i a zwierząt i za­
żegnania głodu. G d y pierwsza k o n f i g u r a c j a i m i o n a nie przyniosła s k u t ­
k u szaman zarządzał następną zamianę seksualnych partnerów. Teore­
tycznie mogłoby dojść do wyczerpania w s z y s t k i c h możliwych zestawów
par P r a k t y c z n i e jednak bardziej prawdopodobne było nadejście oczeki­
w a n y c h zwierząt ( l u b odnalezienie i c h w bardziej odległych zakątkach
eskimoskiej k r a i n y ) .
5. Zabawa "gaszenie płomyka" 26 opisywana czasami jako przykład
zadziwiającej amoralności l u d z i A r k t y k i . Praktykowało się ją wyłącz­
nie zimą, podczas ciągnącej się w nieskończoność ciemności, zawiei,
a często głodu. L u d z i e w t e d y z pewnością pragnęli nawzajem swego
towarzystwa, b y poczuć się bezpieczniej. Jednocześnie j e d n a k s k a z y w a ­
l i się n a ciągłe przebywanie w c i a s n y m d o m u czy i g l u , oczekując n a
zmianę pogody, na wyjście na świat. Stawać się m u s i e l i coraz bardziej
agresywni, ponurzy, złośliwi l u b , b y wszystko to ukryć, coraz bardziej
milczący. W t e d y ktoś z obecnych w i g l u gasił lampę.
Trzeba pamiętać, że szczelnie o t u l e n i w swe p a r k i , p o r t k i , rękawice
i buty, z a k u t a n i w f u t r a Eskimosi b y w a l i t y l k o na śniegowej przestrze­
n i . W i g l u czy d o m u przychodził czas n a oddech, suszenie ubrań, ręka­
wic i butów, w ogóle całej odzieży, t a k że p r a k t y c z n i e w j a k i m k o l w i e k
wnętrzu m i e s z k a l n y m ludzie p r z e b y w a l i całkiem nadzy, przyzwyczaje­
n i do swojej i cudzej nagości.
G d y więc gaszono płomyk tłuszczowej l a m p y , nadzy ludzie wycią­
gali ręce i s t a r a l i się d o t y k i e m rozpoznać kogoś, kogo zdołali objąć.
Po c h w i l i zapalano płomyk l a m p y , a rozprężeni ludzie ze śmiechem opo­
w i a d a l i kogo rozpoznali. W opisach tej zabawy wspominano o następują­
c y m po zgaszeniu l a m p y rozpasaniu seksualnym. P r z y p i s y w a n o też j e j
ustalony t e r m i n przypadający na okres przesilenia słonecznego w zimie.
Można b y z tego wnioskować, że zabawa ta była niegdyś elementem
obrzędu zaklinającego życie, będącego p o w r o t e m do niego. Taka i n t e r ­
pretacja n i e w y k l u c z a przecież wtórnych j e j f u n k c j i , które można b y
określić jako psychoterapeutyczne.
W y m i e n i o n e rodzaje kontaktów seksualnych grupują się w t r z y
cykle. Pierwszy o charakterze wyraźnie ekonomiczno-społecznym (1-3),
d r u g i o charakterze magiczno-świątecznym (4, 5) i trzeci noszący zna­
miona psychologiczno-wypoczynkowe
( 5 ) . Podstawą w s z y s t k i c h jest
ciało człowieka j a k o t w o r z y w o s y m b o l i k i gestów właściwych l u d z i o m
z r a c j i i c h istnienia biologicznego ™. Zasadniczym gestem oswajania l u ­
dzi, zrozumiałym dla w s z y s t k i c h I n u i t , był bez wątpienia a k t seksual27

"

F r e u c h e n , op. cit., s. 92.

N i e d o s t a t e k materiałów n i e p o z w a l a n a inną interpretację.
88
W. W i e k i e r , Czy jesteśmy grzesznikami?,
W a r s z a w a 1974, s. 274, 322.

1 7

�244

ANNA

ZADROŻYŃSKA

ny, który zawsze informował o gotowości do przyjaźni. Jednocześnie
też nawiązywał do życia, stanowił jego s y m b o l . Dlatego też wszędzie
t a m , gdzie zależało człowiekowi na u t r z y m a n i u serdecznych więzi z i n ­
n y m i , w z m o c n i e n i u i c h czy rozładowaniu uczuć n i e p r z y j a z n y c h , w y ­
k o r z y s t y w a n o gesty i zachowania seksualne. Również t a m , gdzie magia
miała wpłynąć na płodność p r z y r o d y , w y k o r z y s t y w a n o symbole seksual­
ne jednocześnie nawiązujące do życia.
LUDZIE BLISCY I ODLEGLI

Świat Eskimosów wyraźnie dzielił się na przestrzenie znane (szlaki
wędrówek, miejsca zimowania, łowiska, t e r e n y polowań) i nieznane
(inne szlaki, inne zwierzęta, jeziora, wzgórza, morza). L u d z i e również
b y w a l i znani l u b nieznani. C i nieznani nie b y l i to po p r o s t u " o b c y "
w stosunku do " s w o i c h " , więc znanych. Sprawa byłaby zbyt prosta.
T a k j a k nieznani d z i e l i l i się na różne kategorie na s k a l i rozciągającej
się od inności do wrogości, t a k też z n a n y m p r z y p i s y w a n o zróżnicowanie
zaczynające się najściślejszą bliskością, a zakończone nikłym t y l k o stop­
n i e m poznania b l i s k i m uczuciu obojętności. Skale te wynikały z do­
świadczeń rzeczywistych kontaktów, t r a d y c j i , wyobrażeń. Ludzie n i e ­
znani zawsze s t a n o w i l i potencjalne zagrożenie. Z n a n i , bez względu na
umiejscowienie na skali poznania, s t a w a l i się szansą dalszego zbliżenia.
Krąg najbliższych stanowiła rodzina w ścisłym tego słowa znaczeniu
(zwana ketuuneraareic).
B y l i to ludzie połączeni r e a l n y m i więzami p o ­
krewieństwa, wspólnie mieszkający i polujący, wymieniający d a r y i n a ­
zywający siebie t e r m i n a m i pokrewieństwa . W z i m o w y c h osadach
mieszkali zazwyczaj razem w dużym d o m u czy i g l u . L a t e m , podczas w ę ­
drówek i koczowania, r o z b i j a l i obok siebie n a m i o t y . D o r o d z i n y m o g l i
należeć rodzice i i c h dzieci (wraz z dziećmi a d o p t o w a n y m i ) . M o g l i to
być też k r e w n i (na przykład bracia) ze s w y m p o t o m s t w e m i t p . P o ­
wszechną zasadą określającą miejsce zamieszkiwania była u E s k i m o ­
sów patrylokalność. Nie znaczy to jednak, że w szczególnych p r z y p a d ­
kach przeniesienie się mężczyzny do d o m u rodziców żony czy wspólne
z n i m i koczowanie było wykluczone, niewskazane czy zabronione. To
mężczyzna wybierał miejsce zamieszkania i ściślejsze więzi rodzinne
dla swej zakładanej rodziny. Zdarzało się, że kobieta pochodziła z b i e d ­
nej rodziny, to znaczy t a k i e j , gdzie były t y l k o córki, a b r a k silnego
mężczyzny-myśliwego n i e zapewniał dostatecznej
ilości pożywienia.
W t e d y mężczyzna, mąż jednej z córek, mógł zdecydować się na współ­
działanie z rodziną swej żony. Natomiast gdy chłopak był j e d y n y m
opiekunem s w y c h s t a r y c h rodziców, zawsze kobieta przeprowadzała się
do i c h i g l u , n a m i o t u czy domu. Te rozwiązania wskazują na b i l a t e r a l 29

«

S p e n c e r , op. cit,

s. 63, 64.

�ZASADY

ESKIMOSKIEGO SYSTEMU KLASYFIKACJI

LUDZI

245,

ność możliwości. W istocie, ta dwoistość odnosiła się do w s z y s t k i c h spo­
sobów określania się człowieka w otoczeniu l u d z i sobie znanych. E s k i ­
mosi w y w o d z i l i swe pochodzenie zarówno w l i n i i m a t k i j a k ojca, swo­
bodnie posługując się genealogiami w obrębie trzech pokoleń . Zasady
te i znajomość lineaży miały t u szczególne znaczenie, wykraczające zna­
cznie poza teoretyczną znajomość swego rodu.
Krąg k r e w n y c h i p o w i n o w a t y c h ze s t r o n y ojca i m a t k i tworzył dla
człowieka grupę rodzinną (zwaną iilyagiic).
Składali się na nią wszyscy
k r e w n i a k t u a l n i e żyjący. W przeciwieństwie do podobnych organizacji
tego rodzaju znanych z i n n y c h społeczności, u Eskimosów g r u p a r o ­
dzinna nie stanowiła sformalizowanej i n s t y t u c j i o przynależnej j e j h i e ­
r a r c h i i wewnętrznej, której przywodziłby specjalny wódz. N i e m n i e j
każda z osad miała swego przywódcę. Osada jednak składać się mogła
z k i l k u n a w e t g r u p k r e w n i a c z o - p o w i n o w a t y c h , a j e j przywódcą stawał
się mężczyzna najsilniejszy, najsprawniejszy w polowaniach i połowach,
który miał najwięcej łowieckiego szczęścia, właściciel łodzi, t e n , "który
jeden myśli dla każdego, decyduje, gdzie i k i e d y osada ma wyruszyć
w drogę, na jaką zapolować z w i e r z y n ę " . Często przywódca (umealią
l u b umialią) miał zdolności czarownika i szamana. W t y m w y p a d k u j e ­
go dyspozycje czy r a d y wspierały się na nadprzyrodzonych mocach,
były cenniejsze i t y m bardziej i c h słuchano. Rzadko zdarzyć się mogło,
b y dwóch l u d z i o t y c h szczególnych cechach c h a r a k t e r u , które p r e d y s t y nowałyby i c h do wodzostwa, znalazło się w tej samej osadzie czy wspól­
nie polowało. G d y b y jednak przydarzyła się taka sytuacja, jeden % n i c h
wraz ze swoją rodziną p o w i n i e n odejść. W p r z e c i w n y m razie prowadzić
to musiało do j a w n e j r y w a l i z a c j i i k o n f l i k t u , często kończącego się m o r ­
derstwem . Przywództwo było więc organizacją nie w obrębie r o d z i ­
n y , lecz przede w s z y s t k i m w społeczności zimowej osady, załogi w i e l o rybniczej łodzi czy g r u p y wspólnie polujących na k a r i b u czy inne zwie­
rzęta mężczyzn.
30

31

32

K r e w n y c h i p o w i n o w a t y c h w l i n i i k o b i e t y i mężczyzny, j a k rów­
nież współuczestników polowania obowiązywała wzajemna współpraca
i odpowiedzialność za życie i n n y c h j e j członków . W p r a k t y c e więc
każda upolowana zwierzyna bywała dzielona na w s z y s t k i c h członków
aktualnie współpracującej społeczności. Ta zaś, czego nie można w y k l u ­
czyć, składała się być może w przeważającej liczbie z członków najsze­
rzej pojmowanej rodziny. M o g l i też w j e j skład wchodzić i n n i bliscy
ludzie, w s t o s u n k u do których obowiązywały również zasady współ­
odpowiedzialności. Stwarzało to wrażenie swoistego rodzaju wspólnoty
ekonomicznej. W rzeczywistości zaś było w y n i k i e m s k r u p u l a t n i e prze33

30

Tamże,

81

Tamże, s. 65; oraz F r e u c h e n , op. c i t , s. 152.

82

F r e u c h e n , op. cit,

s. 153.

8 3

S p e n c e r , op. cit.,

s. 71-75.

s

. 62, 66-68.

L

�ANNA

246

!
*

|
I
j
|
.
I

1
!
!
|
|

I

I

ZADROŻYŃSKA

strzeganych zasad wzajemności i odpowiedzialności
(realizowanych
w podziałach u p o l o w a n y c h zwierząt, darach i wspólnych ucztach). Zła¬
manie t y c h reguł było niedopuszczalne. Powodowało sankcje najwyższej
r a n g i , do j a k i c h należało w y k l u c z e n i e ze społeczności, skazanie człowiek a na samotność. W w a r u n k a c h a r k t y c z n y c h było to równoważne w y ­
r o k o w i śmierci.
O d najmłodszych więc l a t uczono małego Eskimosa i m i o n jego k r e w ­
n y c h i p o w i n o w a t y c h , różnic między i c h obowiązkami, miejsc i c h pobytów i szlaków wędrówek. Tworzyło to bezpieczny świat l u d z i bliskich.
Wszyscy o n i , k r e w n i i p o w i n o w a c i , szerokie g r u p y rodzinne zobowiązan e były w s t o s u n k u do siebie do wzajemnej pomocy. B y ł y też odpo­
wiedzialne za postępowanie każdego ze s w y c h członków. Chociaż
I n u i t n i e m i e l i w o j e n n y c h t r a d y c j i , zdarzały się przecież waśnie, długo¬
trwałe n a w e t k o n f l i k t y wywołane rywalizacją czy zabójstwem p r z y p o minające reguły włoskiej y e n d e t t y o ściśle przestrzeganych zasadach
k r w a w e j zemsty. Działania t y l k o całej r o d z i n y mogły położyć i m kres
przez odnalezienie j a k i e j k o l w i e k s y t u a c j i mediacyjnej. Taką stwarzał
na przykład człowiek należący, na zasadzie s k o m p l i k o w a n y c h powiązań
społecznych, do o b y d w u zwaśnionych g r u p r o d z i n n y c h , który podejmował
się j e pogodzić. Taką też sytuacją stawał się czasami p r z y p a d k o w y związek seksualny k o b i e t y i mężczyzny należących d o d w u skłóconych r o dzin. Każde zakończenie groźnego k o n f l i k t u bywało p r z y j m o w a n e z ulgą.
Umożliwiało to powrót do n o r m a l n e j współpracy i odsuwało w i d m o
śmierci zbytecznie zadawanej.
Rzeczywisty system pokrewieństwa n i e był j e d n a k wystarczającym
dla I n u i t zabezpieczeniem życia. Kręgi znanych a b l i s k i c h l u d z i m u s i a ­
ły być rozszerzone. Z n a l i więc Eskimosi co n a j m n i e j t r z y sposoby oswa­
jania innych ludzi.
A. Adopcja d z i e c i * wśród społeczności eskimoskich była powszech­
nie znana. Dzieci t a k i e miały identyczne p r a w a w rodzinie, j a k p o t o m ­
stwo n a t u r a l n e . Czasami też zdarzało się, że były bardziej przez adopcyj­
n y c h rodziców kochane.
W zasadzie każde małżeństwo posiadające już dzieci l u b bezdzietne
mogło podjąć się adopcji. Uważano jednak, że rodzice mający swoje
dzieci m i e l i do tego większe prawa, gdyż z p u n k t u w i d z e n i a społeczne­
go, ekonomicznego i uczuciowego zostali sprawdzeni. Ponadto i c h własne
dzieci, stając się rodzeństwem adoptowanego przybysza, stawały się dlań
kręgiem najbliższych k r e w n y c h , najcenniejszą zdobyczą dla każdego
I n u i t . Równie dobrze m o g l i podjąć się adopcji ludzie, którym dzieci
zmarły, lecz nie było w t y m i c h w i n y . Natomiast t y m , którym zmarły
dzieci, gdyż nie dopełnili w s z y s t k i c h możliwych warunków o p i e k i nad
n i m i , odmawiano p r a w a do adoptowania. Było to z b y t w i e l k i e r y z y k o .
3

8 4

Tamże, s. 87-92.

�ZASADY

ESKIMOSKIEGO SYSTEMU KLASYFIKACJI

LUDZI

247

Rzadko adoptowano sieroty. W y d a j e się, że miało to głębszy sens.
P r z y p i s y w a n i e Eskimosom w t y m w y p a d k u bezduszności niczego nie w y ­
jaśnia. Oczywiste jest, że w a r k t y c z n y c h w a r u n k a c h małe dziecko pozba­
wione rodziców skazane było na niechybną śmierć. Mogło przeżyć t y l k o
p r z y p a d k i e m l u b dzięki własnym staraniom, jeżeli śmierć rodziców osie­
rociła je w wystarczająco dorosłym w i e k u . W t e d y j e d n a k było za duże,
by k t o k o l w i e k podjął się adopcji. Sierota była człowiekiem n i c z y i m : bez
rodziców, k r e w n y c h , których nie znała i m i o n , bez przyjaciół ojca, bez
przodków, bez duchów opiekuńczych. Była n i k i m i n i k t zań nie g w a ­
rantował. Mogła się tułać po n a m i o t a c h najbliższych k r e w n y c h , którzy
m o g l i j e j pomagać w zamian za pracę. Dziecko bez rodziców nie sta­
wało się j e d n a k b l i s k i m dla i n n y c h , dopóki j a k o dorosłe nie nawiązało
więzów p a r t n e r s t w a i przyjaźni l u b , jeżeli był to chłopak, n i e ożeniło
się i zostało przyjęte do r o d z i n y żony. Prawdopodobnie t a k i e t r a k t o w a ­
nie sierot nie jest możliwe do wyjaśnienia wyłącznie w pojęciach syste­
m u społecznego. Dużo istotniejsze znaczenie mogą t u mieć tłumacze­
nia wynikające ze światopoglądu.
Adopcja bardzo często obejmowała dzieci w obrębie g r u p y k r e w n i a czej. Oddawano dziecko, g d y w rodzinie było już k i l k o r o dzieci l u b
gdy następne rodziło się „nie w porę" i skazywane było na śmierć. W t e ­
d y któreś ze s p o k r e w n i o n y c h małżeństw zabierało dziecko do siebie.
Można było zaadoptować również dziecko r o d z i n y zaprzyjaźnionej l u b
nawet obcej. Czasami też omawiano tę sprawę wcześniej, przed n a r o ­
dzeniem się dziecka. Zdarzało się też, że zupełnie podrośnięte dziecko sa­
mo zmieniało sobie rodzinę. P r z y j m o w a n o to jako f a k t zwyczajny, rów­
noważny adopcji.
Adopcja była nieodwracalna. N a w e t zgoda n a powrót dziecka do
rodziców n a t u r a l n y c h wyraźnie d e k l a r o w a n a zarówno przez rodziców
adopcyjnych j a k r z e c z y w i s t y c h n i e wystarczała, b y społecznie zostało
to uznane za możliwe i słuszne. Wskazuje to na f a k t , że zadzieżgnięte
więzy przez przejęcie pod wspólny dach, oddanie do dyspozycji dziecka
i n f o r m a c j i o rodzinie, k r e w n y c h , p o w i n o w a t y c h , przyjaciołach i p a r t n e ­
rach były nierozerwalne. One to ustalały nowe zależności między ludź­
m i pozwalające realizować reguły między i n n y m i egzogamii, d o k o n y ­
wać obrzędów. Były t o więc zależności głębsze niż t y l k o u t r z y m y w a n i e
dziecka p r z y b i o l o g i c z n y m i s t n i e n i u , bo odwołujące się do reguł n i e
t y l k o świata człowieka. W w y m i a r z e społeczno-ekonomicznym adopcja
zapewniała bezpieczeństwo przysposobionemu dziecku przez oddanie do
przyszłej jego dyspozycji grona l u d z i b l i s k i c h i znanych przestrzeni
łowisk. Jednocześnie też wymagała o d niego dopełnienia zabowiązań
przynależnych m u z r a c j i wejścia do nowej rodziny, a szczególnie obo­
wiązków w s t o s u n k u do adopcyjnych rodziców i rodzeństwa. Rodzice n a ­
t u r a l n i t r a c i l i na ogół k o n t a k t z o d d a n y m dzieckiem, chociaż zdarzyć
się mogło, że w razie potrzeby n o w i rodzice m o g l i zwrócić się do n i c h

L

�ANNA

248

ZADROŻYŃSKA

0 pomoc. Odmówienie j e j było surowo potępiane przez społeczność.
Adopcja tworzyła więzi równoważne n a t u r a l n e m u pokrewieństwu.
Małżeństwa więc między a d o p c y j n y m rodzeństwem były w y k l u c z o n e .
Stając się członkami nowej g r u p y rodzinnej nie traciły jednak p r a w
w swojej dawnej rodzinie. Miały też nadal w stosunku do n i e j zobowią­
zania. Zdarzało się, że dwie r o d z i n y człowieka adoptowanego, n a t u r a l n a
1 adopcyjna, popadały w k o n f l i k t . W t e d y ważniejsza społecznie p o w i n n a
stać się rodzina n a t u r a l n a i człowiek musiał stanąć po stronie s w y c h n a ­
t u r a l n y c h k r e w n y c h . Najczęściej jednak właśnie t a k i człowiek miał p r a ­
w o stać się m e d i a t o r e m s t r o n w zaistniałym k o n f l i k c i e .
B. W y m i a n a żon, opisywana poprzednio, tworzyła specyficzne więzi
swojskości pomiędzy uczestniczącymi w niej ludźmi i i c h p o t o m s t w e m .
Sama w y m i a n a wynikała z istniejącego już wcześniej p a r t n e r s t w a czy
przyjaźni między mężczyznami, a tworzyła ąuasi-pokrewieństwo między
i c h dziećmi. D l a Europejczyków byłoby to oczywiste, g d y b y t e n rodzaj
pokrewieństwa powstawał t y l k o między dziećmi n a r o d z o n y m i bezpo­
średnio z nowo u t w o r z o n y c h związków. Eskimoskie ąuasi-pokrewieństwo
obejmowało jednak wszystkie dzieci o b y d w u małżeństw, t a k urodzone
przed, j a k i po w y m i a n i e żon.
Okazuje się więc, że każdy sposób prowadzący do rozszerzenia gro­
na l u d z i bliskich, potwierdzenia zażyłości, podjęcia zobowiązań pomocy
i wzajemności został w y k o r z y s t a n y przez I n u i t . Więź między ludźmi
n i e s p o k r e w n i o n y m i powstająca z f a k t u w y m i a n y żon przez mężczyzn
dawała początek ąatanuutugiit,
pojęciu oznaczającym o w i e l e bardziej
ścisłą współpracę niż europejski jego odpowiednik "rodzeństwa p r z y r o d ­
niego" 35. T y m też t e r m i n e m określało się wszystkie dzieci k o b i e t y i ' męż­
czyzny z poprzednich i c h związków, jeżeli z a w a r l i ze sobą kolejne mał­
żeństwo. W y n i k a z tego, że dla eskimoskiego dziecka wszystkie osoby,
z którymi ojciec i m a t k a m i e l i , mają l u b będą m i e l i stosunki seksualne,
stawały się p r a w i e k r e w n y m i zobowiązanymi do przyjaźni, wzajemnej
pomocy i współpracy. Między ąatanuutigiit nie w y k l u c z a n o możliwości
małżeństwa. Nie w o l n o było go t y l k o zawierać w p r z y p a d k u , g d y rodzice
ąatanuutigiit się p o b r a l i . Miano ąatanun, którym z w a l i siebie q u a s i - k r e w n i , nie należy do eskimoskiej t e r m i n o l o g i i pokrewieństwa. Niemalże od
urodzenia człowiek musiał poznawać i m i o n a ąatanuutigiit s w y c h r o d z i ­
ców, swoich własnych i swoich k r e w n y c h . To zabezpieczyć go miało pod­
czas dalszego życia, w czasie wędrówek po szlaku i polowań. Pozorna
więc swoboda seksualna prowadziła do coraz bardziej rozszerzającej się
sieci zapewniającej człowiekowi bezpieczeństwo wśród oswojonych l u d z i .
C. P a r t n e r s t w o nie należy a n i do systemu pokrewieństwa, a n i p o w i ­
nowactwa. Były to więzi p o d t r z y m y w a n e i konieczne w e współpracy
ekonomicznej. U t r z y m y w a l i je przede w s z y s t k i m Eskimosi z różnych eko85

ł

Tamże, s. 81-87.

�ZASADY

ESKIMOSKIEGO SYSTEMU KLASYFIKACJI

LUDZI

249

logicznie rejonów k r a j u , choć wiązały również l u d z i polujących w t y m
s a m y m regionie. P a r t n e r s t w o handlowe « (związane z wymianą p r z e d ­
miotów w stacji handlowej czy w j a k i m k o l w i e k i n n y m miejscu handlu)
często z a w i e r a l i między sobą n u u a a m i u t o w i e i t a r e u m i u t o w i e w celu
wzajemnego uzupełniania swoich zasobów i pewności stałego p a r t n e r a .
P a r t n e r s t w o mogło wiązać t a k mężczyzn, j a k kobiety, chociaż wśród t y c h
ostatnich było one rzadziej spotykane. N i g d y zaś p a r t n e r s t w o n i e mogło
związać mężczyzny i kobiety- Zawierano j e przez coroczne przychodzenie
do t e j samej stacji h a n d l o w e j i wymianę przedmiotów z t y m s a m y m czło­
w i e k i e m . Po k i l k u latach (trzech l u b czterech) ludzie tacy p r o p o n o w a l i
sobie p a r t n e r s t w o . W y m i e n i a n o w t e d y dary. Były t o p r z e d m i o t y posia­
dające szczególną wartość i specjalnie piękne z u w a g i na i c h niezwykłe
przeznaczenie. Mogła t o być znakomicie w y p r a w i o n a skóra k a r i b u , lisa
czy rosomaka. P a r t n e r s t w o bywało u t r w a l a n e przez wymianę żon i ozna­
czało, że dwaj mężczyźni polujący na różnych szlakach rozpoczęli współ­
pracę, wzajemnie g w a r a n t o w a l i sobie bezpieczeństwo ze s t r o n y swoich
rodzin, k r e w n y c h , ąuatanuutigiit
i i n n y c h partnerów. Przesyłano sobie
wiadomości o swoich miejscach p o b y t u , dary, p l o t k i i t p . Odwiedzano się
wzajemnie, ucztowano wspólnie, a czasem wspólnie głodowano.
I n n y m rodzajem p a r t n e r s t w a było p a r t n e r s t w o zabawy czy p i e ś n i " .
Różne rodzaje t y c h więzi nie wykluczały się nawzajem, lecz przede
w s z y s t k i m uzupełniały. Była t o f o r m a przyjaźni, która określała p r a w a
i obowiązki w różnych dziedzinach życia spotykających się ludzi.
Wszystko t o , co do t e j p o r y zostało powiedziane, t w o r z y obraz spo­
łeczności o wielowątkowych powiązaniach międzyludzkich. Ustabilizowana
na okres z i m y g r u p a Eskimosów składała się z różnego rodzaju k r e w n y c h ,
ich przyjaciół, partnerów, ąatanuutigiit i t p . N i c też dziwnego, że stwa­
rzało t o pozory ścisłych powiązań, które dla Europejczyków prezentować
m o g l i t y l k o k r e w n i . Wszystkie te powiązania musiały być brane p o d
uwagę w p r z y p a d k u zawierania małżeństwa, a t y m s a m y m wybór t o ­
warzysza czy t o w a r z y s z k i życia bywał dość znacznie ograniczony. Z d r u ­
giej jednak s t r o n y ograniczenie t o oraz swoiste podejście do problemów
płci pozwoliły Eskimosom dość łatwo dobierać sobie życiowych p a r t n e ­
rów spośród grona zdecydowanie obcych l u d z i (na przykład I n d i a n czy
Europejczyków. To rozszerzało jeszcze bardziej grona bliskich.
U Eskimosów ekspansja więzi międzyludzkich, zabezpieczenie siebie
na wszelkie możliwe sposoby, b y nie zabrakło t y c h , którzy kiedyś mogą
pomóc, odbywało się w sposób n i e z w y k l e prosty p r z y użyciu znaków
podstawowego k o d u zawartego w możliwościach ciała człowieka oraz
uniwersalnego s y m b o l u przyjaźni, j a k i m jest dar.
I n u i t r e a l i z o w a l i po p r o s t u o d k r y w a n y przez w i e k i system wartoś3

8 8

Tamże, s. 167-172.

8 7

Tamże, s. 172-177.

�'250

ANNA

ZADROZYŃSKA

ciowania nakazujący cenić ponad wszystko życie. Wartość ta nie ozna­
czała t y l k o życia jednego człowieka. Rozciągała się na życie r o d z i n y już
istniejącej i mających narodzić się kiedyś dzieci. Ze względu na t a k ie
rozumienie życia ustalono kolejność śmierci w p r z y p a d k a c h n a j t r u d n i e j ­
szych. Było to samotne odchodzenie w śniegową pustynię, oddawanie j e j
najmłodszych, potem starszych, a czasem w s z y s t k i c h dzieci, b y wreszcie
p o d przemożnym naporem głodu ulec całkowicie l u b zachować chociażby
tego, który może na nowo dać życie i n n y m . B y móc się n i e poddać
Eskimosi m u s i e l i utrzymywać k o n t a k t y z i n n y m i sobie p o d o b n y m i . M u ­
s i e l i wspólnie ocalać gasnące płomyki poszczególnych istnień. Dlatego
najważniejsza stawała się więź między ludźmi przezwyciężająca waśnie,
ambicje i chęć posiadania. B y istniało życie, potrzebna była współpraca.
Ona t o dawała możliwość zdobycia umiejętności łowieckich, t r o p i c i e l s k i c h
i w y k o r z y s t a n i a wszystkiego, co dawała przyroda. T y l k o t e n rozgałę­
ziony na w i e l k i e połacie śnieżnych pustyń system w z a j e m n y c h powiązań
i zabezpieczeń pozwalał człowiekowi mieć nadzieję. T y l k o dzieci, z t r u ­
dem u t r z y m y w a n e p r z y życiu (a zabijane, g d y o t y m życiu nie mogło
być m o w y , po to, b y mogły narodzić się inne w lepszej d l a człowieka sy­
tuacji) pozwalały dorosłym mieć szansę p r z e t r w a n i a do późnej starości.
Skupiano więc wszystkie siły, b y utworzyć t e n niezbędny krąg b l i s k i c h ,
zaprzyjaźnionych, spowinowaconych s p o k r e w n i o n y c h l u d z i
Przedstawiłam t u j e d y n i e pierwsze, najbardziej podstawowe zasady
rzeczywistej k l a s y f i k a c j i l u d z i wśród I n u i t . Miały one ścisły związek
z i c h systemem wartościowania odnoszącym się do dostrzegalnego świa­
ta. T e n jednak system był nierozerwalną częścią w całości światopoglądu
ujmującego wyobrażalny i przeczuwany w y m i a r wszechświata. Trzeba
sądzić, że świat r e a l n y został podporządkowany regułom wynikającym
z k o n s t r u k c j i wyobrażeń o domniemanej całości istnienia. Jeżeli docie­
r a m y czasem do znaków tajemnego języka m a g i i czy mitów, zobowiązuje
to nas do poszukiwań reguł łączących zapewne k i l k a wymiarów myśli
człowieka. Przyroda stworzyła m u t y l k o realną siatkę możliwości i ogra­
niczeń, w której musiał utworzyć s u b i e k t y w n y układ k l a s y f i k a c j i otocze­
nia, ale również i wszechświata, którego się domyślał. W p r z y p a d k u
Eskimosów można domniemywać, że dwuczłonowy podział r o k u w p r o w a ­
dzający d w a sposoby współistnienia l u d z i znajdzie swój o d p o w i e d n i k
w k l a s y f i k a c j i bytów świata ponadzmysłowego. I n n e podstawowe kategorie
podziałów (subiektywne i obiektywne) p o w i n n y również mieć odzwier­
ciedlenie w k l a s y f i k a c j i poszczególnych systemów światopoglądu l u d z i
z arktycznej k r a i n y . Ta jednak sfera k u l t u r y w y m a g a szczególnie p r e ­
c y z y j n y c h studiów, choć nie zawsze synteza zachwyca wyobraźnię b a ­
dacza.

�ZASADY

Anna

ESKIMOSKIEGO SYSTEMU KLASYFIKACJI

251

LUDZI

Zadrozynska

I

•

PRINCIPLES OF THE SYSTEM
OF CLASSIFYING PEOPLE AMONG THE ESKIMOS
S u m m a r y
D e s p i t e some differences

the c u l t u r e of v a r i o u s E s k i m o groups c a n be

treated

as one. O n the basis of a v a i l a b l e m a t e r i a l , it is possible to i l l u s t r a t e r o u g h l y
.their

c u l t u r e reflects

along

the

ways

of

binary

a isystem at

categorization:

"winning

people"

and

classyfing
friendly

bringing

reasons of m u t u a l s e c u r i t y a n d better
This
between

is d o n e b y

properly

people a c c o r d i n g

—

alien.

them

The

c l o s e r to

to t h e i r

Eskimos know
oneself

—

several

a l l this

operating

the m a i n

d i v i s i o n i n a society, i. e. t h a t

the s o c i e t y b u t

at t h e s a m e

time

it

makes

it a w h o l e

as both groups c o m p l e m e n t e a c h other. I t b r i n g s a b o u t m a r r i a g e

tracts

non-marital

particularly

important

sexual

relations

in the A r c t i c

people w h o r e m a i n i n c o n t a c t a n d
Sex
—

based

principle

of

maining

under

the

forming

control

of

special

sience t h e y

help

bonds.

to

The

enlarge

con-

latter

the

are

circle

of

cooperation.

c r e a t i n g closeness

n o n - m a r i t a l s e x u a l relations(

for

work.

the s e x e s . I t differentiates

and

how

closeness

is r e a l i z e d i n t h e following

especially between
families

of

the

those e n t i t l e d by

couple

concerned

forms:

custom,

and

re-

mediating

conflicts b e t w e e n t h e f a m i l i e s ;
— a

practice

between

befriended

men

to

share

wives,

expecially

when

it

friendship

fostered

is

a m a t t e r of s u r v i v a l d u r i n g difficult or long j o u r n e y s ;
— exchange

of

wives

between

men

of

a long

established

by

partnership;
— ritual exchange
— games

of

of

"putting

women
out of

during

the shaman-led

the l i g h t " ,

rites of

r e - c r e a t i o n of

psychotherapeutic i n character

and

life;
sup-

posedly o r i g i n a t i n g f r o m c o m m o n rites m e a n t to r e - c r e a t e life.
A

second

s y s t e m of c r e a t i n g f r i e n d l i n e s s m a k e s

use of

a broadly

understood

kinship:
— p r o p e r k i n s h i p a n d a f f i n i t y ties;
— adoption of c h i l d r e n ;
— a quasi-kindship

resulting from

the e x c h a n g e

of

wives

and bringing

children

of both f a m i l i e s i n t o a s p e c i a l r e l a t i o n s h i p .
Another

system

is b a s e d

on the e x c h a n g e

of

gifts

and

includes

partnership

in w o r k , v a r i o u s e x c h a n g e s , festivities a n d r i t e s . I t is c o n s i d e r e d to be a s p e c i f i c
E s k i m o sign

of

friendship

and

cooperation

a n d meetings o v e r a p e r i o d of y e a r s .

w h i c h is b u i l t

up

through

exchanges

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10772" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10750">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/80cfc8e3e54e63ec09ae28061a6f41b2.pdf</src>
        <authentication>f0a6a90585a21c87e32d0492aec4e6fb</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128371">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1194</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128372">
                <text>1985</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128373">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1100</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128374">
                <text>Założenie badań nad mitologią narodową / ETNOGRAFIA POLSKA 1985 t.29 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128375">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1985 t.29 z.1, s.41-44</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128376">
                <text>Zadrożyńska, Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128377">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128378">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128379">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="128380">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="128381">
                <text>„Etnografia

P o l s k a " , t.

XXIX:

1985,

z. 1

P L I S S N 0071-1861

ANNA

ZADROŻYNSKA

(Uniwersytet Warszawski)
ZAŁOŻENIE BADAŃ N A D MITOLOGIĄ NARODOWĄ
Badania nad mitologią narodową zostały podjęte w Katedrze Etno­
logii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego w roku
1982. Dotychczasowe studia nad tak zwanym myśleniem mitycznym,
stworzyły podstawę do podjęcia tego problemu.
Publikowane do tej pory w y n i k i badań nad mitami społeczności tra­
dycyjnych wydają się proste w porównaniu z podjętym tematem. Wszy­
stkie te analizy i interpretacje (np. C. Lévi-Straussa czy R. Barthes'a)
opierają się na mniej więcej pełnych tekstach,samych mitów. W stosun­
ku do mitologii narodowej takie właśnie teksty nie istnieją, a co więcej,
w takiej pełnej formie są one nie do odtworzenia, a być może w ogóle
nie istnieją w zwerbalizowanej formie podań mitycznych. M i t jednak
jest szczególnego rodzaju komunikatem; tekstem znaczącym, gdzie liczą
się tak znaki i znaczenia, jak treści znaczone. W t y m sensie badanie
mitologii narodowej w Polsce jest możliwe.
Proponowany cykl badań nad polską mitologią narodową odnosi się
głównie do kultury współczesnej, w której — jak się wydaje — demon­
strują się niezwykle ważne zmitologizowane treści. Chodzi więc o to,,
by je odkryć i zanotować, by w miarę możności na ich podstawie doko­
nać rekonstrukcji zbioru mitów narodowych. Będzie to jednak tylko
część zadania. W założeniu projektowanych badań jest analiza i wyjaś­
nienie zrekonstruowanych mitów. To zaś odbywać się musi na co naj­
mniej dwu płaszczyznach refleksji naukowej: formułowaniu teorii mitologii narodowej oraz, przy jej pomocy, odczytywaniu z kulturowej rze­
czywistości tekstów poszczególnych mitów odnoszących się do narodu
polskiego.
Formułowanie teorii mitologii narodowej. Określenie: mitologia naro­
dowa, jest dwuznaczne. Znaczyć może ono tyle, co nauka o mitach na­
rodu. Oznaczać to może zbiór mitów tego narodu o nim samym. Oby­
dwa te rozumienia są użyteczne i zostaną wykorzystane w trakcie studiów
nad tym problemem. Całość prowadzonych badań, analiz, interpretacji
i refleksji może zostać nazwana proponowanym terminem w jego pierw-

�42

ANNA ZADHOZYÑSKA

szym rozumieniu. Końcowym jednak efektem każdego etapu poszukiwań
będzie pewien zbiór narodowych mitów, co koresponduje z drugim zna­
czeniem tego określenia.
W antropologii kulturowej znane są analizy mitologii plemiennych,
które — jak uznano — stały się podstawą biologicznego i kulturowego
trwania społeczności, jaka je wytworzyła. Na podstawie tych analiz,
materiałów i interpretacji możliwe jest dziś opracowanie modelu struk­
tury takich mitów, które utrzymywały społeczności w jedności, podtrzy­
m y w a ł y ' wewnętrzne więzy, narzucały normy współżycia, uzasadniały
odmienności wewnętrzne i zewnętrzne, stymulowały agresję wewnątrz
i na zewnątrz grupy itd. Model taki powinien ustalać podstawowe „węz­
ł y " struktury i relacje między nimi.
Pierwszym więc założeniem rozpoczętych już badań jest twierdzenie,
że możliwe jest opracowanie na użytek prowadzonych studiów wzorco­
wego modelu mitologii społeczności będącej uzasadnieniem jej istnienia,
trwania, jedności, odmienności.
Wzorcowy ten model powinien pozwolić na wstępną klasyfikację zbie­
ranych materiałów. Uniwersalne kategorie badawcze: czas, przestrzeń
i ludzie, powinny uzyskiwać w nim szczególne konotacje. Czas mitycz­
ny, rozumiany jako czas kreacji, działań wielkich przodków, początku
i założenia wspólnoty może zostać przetłumaczony w mitologii narodo­
wej jako czas powstania narodu, czas jego wielkiej historii, działań bo­
haterów, powstania jedności narodu. Przestrzeń mityczna, rozumiana
jako miejsce naznaczone przez sacrum, środek świata cży przestrzeń
wyznaczona w czasie mitycznym może zostać przetłumaczona jako sac­
rum ojczyzny, szczególność i sakralność miejsc wyjątkowo znaczących
w polskiej historii (stolice, miejsca kultowe itp.), a także jako swoiste
sacrum państwa, świętość jego granic itp. Ludzie, rozumiani jako boha­
terowie mitu, założyciele wspólnoty w mitycznym czasie i na mitycznej
przestrzeni oraz ich potomkowie, mogą zostać przetłumaczeni jako bo­
haterowie narodowi, a cały naród jako należący do „plemienia" bohate­
rów. W stosunku do nich wyróżnia się wtedy „obcych" z innych prze­
strzeni. Ci mogą w mitologii narodowej być tłumaczeni jako przedstawi­
ciele innych narodów, innych grup etnicznych w państwie czy w ogóle
„innych" w zależności od wydarzeń historycznych.
Drugim więc założeniem badań jest twierdzenie, że istnieje możli­
wość przetłumaczenia wzorcowego modelu mitologii społeczności na ję­
zyk kultury współczesnej, gdzie podstawowym pojęciem staje się naród.
W historii polskiego narodu poszczególne te modelowe kategorie uzys­
kiwały różne treści i przybierały różne znaczenia. Także ich wzajemne
usytuowania w strukturze zmieniały się wraz z dziejącymi się wydarze­
niami. W okresie pierwszej połowy X I X w. kategorie te nabierają szcze­
gólnego znaczenia, krystalizują się ich treści i zostają w swoisty sposób
połączone i rozpropagowane przez literaturę, sztukę, naukę. Tworzy się

�M I T O L O G I A NARODOWA — ZAŁOŻENIA B A D A N

43

wtedy wzór postawy Polaka-patrioty, syntetyzujący elementy narodo­
wego mitu. Kultura okresu polskiego Romantyzmu prezentuje podsta­
wowy materiał egzemplifikujący wzorcowy model, który można by naz­
w a ć modelem mitologii narodu polskiego. Na tej podstawie powinno być
możliwe opracowanie następnego, bardziej szczegółowego w stosunku do
poprzedniej propozycji, modelu współczesnej mitologii polskiego narodu.
Trzecim więc założeniem na użytek tych badań jest twierdzenie,
że model polskiej mitologii narodowej uzyskuje swą najpełniejszą w y ­
powiedź w kulturze polskiego Romantyzmu, w następnych zaś latach aż
po współczesność demonstrują się jego warianty.
Współczesna kultura Polaków i tkwiąca w niej mitologia narodowa
byłaby w ten sposób jednym z wariantów modelu romantycznego. Jako
zbiór mitów narodu o nim samym, mitologia ta powinna wyjaśniać czas
(historię i genezę), przestrzeń (ojczyznę, państwo) i ludzi (współziom­
ków i obcych). Doszukać się w mej chyba można kilku par przeciw­
stawień. Byłyby to: naród—ojczyzna, naród—państwo, naród—władza,
naród—Kościół, naród—inne narody. Istnieje też kilka wariantów zasad­
niczych wymienionych t u przeciwstawień. Byłyby to na przykład: oj­
czyzna—państwo, ojczyzna—Kościół, ojczyzna—władza itd. Każda z tych
par w modelu romantycznym i we współczesności bywa wartościowana,
a wartościowanie to ma szczególny walor wyjaśniający strukturę naro­
dowych mitów.
Czwartym więc założeniem badań jest twierdzenie, że mitologia na­
rodowa demonstruje w swych mitach przeciwstawienia pojęciowe o cha­
rakterze opozycji (które w logicznym sensie opozycjami nie są; są nimi
natomiast w sensie mitycznym, co stanowi o istocie mitycznego komu­
nikatu) oraz ich wyjaśnienia. Wynika z tego, że one to stanowią osnowę
narodowego mitu.
Odczytywanie z kulturowej rzeczywistości tekstów poszczególnych
mitów. Obrzęd, jak pisze C. Lévi-Strauss, jest mitem w akcji. Wynika
z tego, że przede wszystkim w obrzędzie trzeba poszukiwać treści zmitologizowanych i starać się powiązać je w mniej więcej całościowy
mityczny komunikat. Przedmiotem więc badania, także mitologii narodo­
wej, muszą stać się obrzędy.
Pojęcie to jednak powinno być rozumiane możliwie jak najszerzej,
jeżeli ma być przydatne do badań nad kulturą współczesną. Obrzęd więc
może być pojmowany jako szereg zrytualizowanych zachowań dokony­
wanych w szczególnym czasie (niecodzienności) życia narodu. Mają one
na celu rekreowanie ludzkiej rzeczywistości przez odwołanie się do
działań przynależnych wielkiemu czasowi riiitycznego początku. Obrzę­
dowi towarzyszą próby przewidywania przyszłości, powołanie się na
wielkie dokonania bohaterów, a także świąteczna kreacja przestrzeni
i uczestniczenie tylko wtajemniczonych. Szczególną jego cechą i zara­
zem wskazówką do badań jest niezwykłość czy szczególność czasu, od-

�ANNA ZADROZYÑSKA

miennego od czasu codzienności. Ten to czas, jego odczuwanie przez
ludzi, pozwoli na wyodrębnienie zachowań mających podlegać studiom,
umożliwiające wyodrębnienie słów i gestów, odczytywanie komuniko­
wanego znaczenia. Pojęcie czasu szczególnego odnosi się do wszystkich
niecodziennych sytuacji we współczesnych dziejach narodu, zarówno
tych związanych z kalendarzem, jak tych, które okazjonalnie, na skutek
rozmaitych wydarzeń, pojawiają się w naszym życiu. Badania więc
obejmują obrzędy sensu stricto i święta (kościelne i państwowe) oraz
zrytualizowane zachowania ludzi podczas szczególnych wydarzeń sytua­
cyjnych, gdy spodziewamy się, że zademonstrują się mniej lub bardziej
całościowo mity uzasadniające istnienie narodu, jego trwanie, cechy
szczególne, a wyróżniające.
W pierwszym etapie, już rozpoczętym, istnieje możliwość zebrania
materiałów do rekonstrukcji mitów w zakresie mitologii istnienia i trwa­
nia narodu, jego przeszłości i przyszłości, mitologii władzy i szczególnych
cech narodu. Jednocześnie też prowadzone będą prace nad naszkicowa­
niem dwu rodzajów omówionych t u modeli.
Podstawę stanowić będą badania terenowe (w środowiskach miej­
skich i wiejskich) na podstawie opracowanych dyspozycji i kwestiona­
riuszy. Równolegle do tych prac planowane są analizy wybranych au­
dycji radiowych i telewizyjnych, niektórych czasopism i gazet oraz jak
najszersze studia nad dostępną literaturą teoretyczną i materiałową w y ­
dawaną w Polsce i za granicą.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7513" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7494">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/39031384214c276443b5998370ea43b5.pdf</src>
        <authentication>769be5810502b44b096e003ad5c67cd7</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89707">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1213</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89708">
                <text>1985</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89710">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1119</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89712">
                <text>Katedra Etnografii Słowian Uniwersytetu Jagiellońskiego / ETNOGRAFIA POLSKA 1985 t.29 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89716">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1985 t.29 z.1, s.184-188</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89719">
                <text>Zambrzycka-Kunachowicz, Anna; Robotycki, Czesław</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89722">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89725">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89728">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="89730">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89734">
                <text>KATEDRA ETNOGRAFII SŁOWIAN
UNIWERSYTETU JAGIELLOŃSKIEGO
Na aktualnych zainteresowaniach badawczych Katedry Etnografii
Słowian UJ odcisnęły piętno trzy nurty badawcze o różnych orienta­
cjach metodologicznych: ewolucjonizm krytyczny, socjo-historyzm z me­
todą integralną i funkcjonalizm. Teoretyczne osiągnięcia w ramach tych
nurtów zdominowały sposób wyjaśniania i interpretacji kultury ludo­
wej. Ich wpływ pozostał widoczny u wielu etnografów wywodzących się
ze środowiska krakowskiego, w tym także wśród pracowników Katedry.
Oddziaływanie ich, trudne dzisiaj do jednoznacznego określenia, utrzy­
muje się w atmosferze naukowej Katedry nawet wtedy, gdy zaczęto po­
szukiwać nowych sposobów widzenia etnografii. Dowodem na to może
być zainteresowanie ewolucjonizmem krytycznym, a co za tym idzie —
przypominanie i interpretacja jego dorobku teoretycznego. W przypadku
socjo-historyzmu istotną wykładnią rozumienia procesu zmiany k u l t u ­
rowej pozostała dla etnografów sformułowana w nim kategoria „ k u l t u ­
ry tradycyjnej" i sposób ujmowania rzeczywistości.
Poszukiwania skupiające się na przystosowaniu klasycznej teorii
funkcjonalizmu dla potrzeb badań nad społeczeństwem polskim uczyni­
ły go użytecznym i stosowanym sposobem wyjaśniania.
Zachodzące różnicowanie się postaw badawczych w etnografii, odpo­
wiadające wzrostowi wiedzy o kulturze, wynikało z faktu, że w dyscypli­
nach humanistycznych dzielących z etnografią wspólny przedmiot ba­
dań — kulturę — rozwinęły się analizy typu antropologicznego. To
różnicowanie się i poszukiwanie nowych punktów widzenia, wspomaga-ne przez ogólnohumanistyczne dyskusje metodologiczne wywołane tzw.
przełomem antypozytywistycznym, zmieniło też optykę zainteresowań
części z pracowników Katedry.
Zasadniczo nowe inspiracje znajdują oni w propozycjach semiologii,
strukturalizmu i fenomenologii, ale także wraca się do wybranych prob­
lemów postawionych po raz pierwszy przez francuską szkołę antropo­
logii, socjologii i folklorystyki. Stąd zainteresowanie się w Katedrze te­
zami Maussa, A. van Gennepa i tymi partiami dorobku J. S. Bystronia,
które poświęcone są kwestiom obyczajowości. Wynika z tego także i za­
kres pola badawczego, które stanowi to, co nazywa się zwyczajowo
w etnografii kulturą duchową i społeczną czy dziedziną kultury, j a k ą

�K A T E D R A E T N O G R A F I I SŁOWIAN U J

185

zajmuje SÍQ W równej mierze folklorystyka i etnografia. Kontynuuje się
również linię zainteresowań przeobrażeniami społecznymi, co mieści się
w nurcie polskiej myśli socjologicznej i etnograficznej.
Tak zakreślone zainteresowania stanowią w Katedrze swoisty kom­
pleks badawczy, który bardziej szczegółowo został przedstawiony w dru­
giej części niniejszej informacji referującej indywidualne zainteresowa­
nia pracowników.
Uprzedzając wrażenia czytelnika warto zasygnalizować, że o ile
wcześniej można było mówić o dość jednolitym ukierunkowaniu meto­
dologicznym, o tyle obecnie podstawy badawcze pracowników Katedry
są raczej ciążeniem w pewnym kierunku epistemologicznym. Wykorzy­
stywanie w analizach różnych punktów widzenia zgodne jest z tendencją
powszechnie obecnie panującą w humanistyce.
1. M e c h a n i z m y m y ś l e n i a t y p u l u d o w e g o . Rzeczywis­
tość kulturową Polski tworzą trzy dopełniające i przenikające się sfery
kultury. Kultura „wysoka", „kultura popularna" oraz elementy kultu­
ry ludowej. Wszystkie te trzy sfery ulegają silnemu naciskowi mecha­
nizmów działania kultury masowej. Znane z modelowych socjologicz­
nych opisów sposoby funkcjonowania kultury masowej nie wyczerpują
problemu. Możliwe są etnologiczne interpretacje kulturowej rzeczywistoś­
ci Polski, jeżeli uzna się, że etnologia wskazuje na to, co w kulturze sym­
bolicznej ma charakter utrwalony i trudno zmienny. Odkrywa się w ó w ­
czas mechanizmy folkloryzacji, mitologizacji i petryfikacji zjawisk k u l ­
turowych i poszukuje się matryc strukturalizujących ludzkie myślenie.
Przedmiotem analizy są w tym przypadku następujące zjawiska o l u ­
dowym pochodzeniu wyliczone tu przykładowo: formy pobożności ludo­
wej, ludowe apokryfy, zagadnienia tzw. „hagiografii świeckiej" i mito­
logii narodowej, kicz i sztuka, relacje i plotki o zdarzeniach niecodzien­
nych, popularne teksty profetyczne.
Ramy metodologiczne interpretacji takich zjawisk wyznaczają w spo­
sób dopełniający osiągnięcia koncepcji semiotyczno-strukturalnych i fe­
nomenologiczne metody badań nad kulturą.
Badania nad wymienioną wyżej problematyką prowadzą w Kated­
rze dr Czesław Robotycki i mgr Zbigniew Fijak. W latach 1980-1982
zgromadzono materiał zebrany w czasie badań terenowych oraz przepro­
wadzono kwerendę archiwalną. Materiał ten będzie podstawą pracy
doktorskiej mgr Zbigniewa Fijaka i habilitacyjnej dr C z e s ł a w a Robotyckiego, które zostaną ukończone w 1986 r.
2. K u l t u r o w y w y r a z w i ę z i s p o ł e с z n e j."Myślą przewod­
nią w podjętej pracy jest teza, iż środowisko mieszkalne członków zbio­
rowości terytorialnej jest zamieszkiwana przez nich — zorganizowana
społecznie i kulturowo — przestrzeń, współmieszkańcy, z którymi łączą
każdego z nich różnorodne styczności społeczne, oraz właściwe tej zbio­
rowości symboliczne wyznaczniki jej przestrzennej i społecznej tożsa­
mości. Więź z własną wsią realizuje się na dwóch poziomach. Najbliż-

�186

ANNA Z A M B R Z Y C K A - K U N A C H O W I C Z , CZESŁAW R O B O T Y C K I

sze otoczenie doświadczane jest w dniu codziennym, w bezpośrednich,
osobistych kontaktach twarzą w twarz. Więź z całą zbiorowością opiera
się na pewnych wyobrażeniach wspólnoty i przeświadczeniach o przy­
należności do niej razem z innymi współmieszkańcami.
Temat realizowany jest przez dr Teresę Dobrowolską od 1976 r. w ra­
mach problemu węzłowego 11.1 „Kultura narodowa, jej rozwój i per­
cepcja". Ukończenie pracy przewidzianej jako rozprawa habilitacyjna
zaplanowano na 1984 r.
Podstawę źródłową stanowią materiały zebrane w trakcie badań
•etnograficznych prowadzonych we wsiach Beskidu Śląskiego: Koniako­
wie, Jaworzynce i Istebnej ze szczególnym uwzględnieniem tej ostat­
niej.
3. S y m b o l i c z n y a s p e k t k u l t u r y
ludowej.
Kultu­
r o w a f u n k c j a d a r u . Podjętym rozważaniom towarzyszy przeko­
nanie, iż uniwersalnym atrybutem życia ludzkiego jest wręczanie darów.
Dar włączony w różne systemy kulturowe trwa w historii i jest obecny
hez względu na terytorium i czas. Uniwersalność „darzenia się" wielo­
krotnie stwierdzana przez etnologów skłania do poszukiwania istoty tego
zjawiska. Ustalenie owego znaczenia może nastąpić poprzez określenie
waloru symbolicznego daru. Spośród wszystkich możliwych sytuacji,
w których następuje darzenie się, wybrano do analizy sytuacje obrzę­
dowe, gdyż szczególnie wtedy czynności ludzkie nabierają wartości symholu. Obrzęd bowiem traktować można jako sposób komunikowania treś­
ci światopoglądowych o szczególnej randze społecznej.
Temat realizowany jest przez zespół: doc. dr hab. Annę Zambrzyck:ą-Kunachowicz, dr Małgorzatę Maj i mgr Różę Godulę w ramach prob­
lemu węzłowego 11.1 „Polska kultura narodowa, jej rozwój i percepcja".
Prace rozpoczęto w 1982 г., ukończenie przewidziane jest w 1987 r.
W' 1982 r. przygotowana została przez dr Małgorzatę Maj rozprawa
doktorska poświęcona znaczeniu daru w obrzędzie przejścia, jakim jest
wesele. Dar odgrywa w jego strukturze naczelną rolę, gdyż jest podsta­
wowym działaniem porządkującym i scalającym sprzeczności powstałe
przy zmianie stanu społecznego.
W przygotowaniu pozostaje opracowanie poświęcone znaczeniu „da­
rzenia się" w obrzędach towarzyszących zimowemu przesileniu dnia z no­
cą oraz starego i nowego roku. Autorką pracy, ukończonej w 1984 г.,
jest mgr Róża Godula. Dr Małgorzata Maj z kolei poddaje analizie zna­
czenie daru w obrzędach cyklu wiosennego.
Na rok 1987 przewidziane jest przygotowanie rozprawy poświęconej
obrzędowej wymianie darów w polskiej kulturze ludowej. Podstawę
źródłową stanowią informacje zawarte w publikacjach etnograficznych
oraz materiały uzyskane w trakcie prowadzonych badań terenowych.
4. G o s p o d a r o w a n i e
w społecznościach
wiejskich.
Typy
ethosu
gospodarczego.
Przedmiotem zainteresowania
ł typy ethosu gospodarczego na wsi polskiej w X I X i X X w. Autor zaS£

�K A T E D R A E T N O G R A F I I SŁOWIAN U J

187

kładą, iż nie istnieje odrębna klasa faktów ekonomicznych. Proces gospo­
darczy to efekt nie tylko&gt; zbiorowej świadomości, ale i nieświadomości.
Nie da się więc wyjaśnić wyłącznie przez zastosowanie kryteriów racjo­
nalności, jakie oferuje ekonomia polityczna. Na gospodarowanie składa­
ją się aspekty różnorakich zachowań kulturowych. Ethos gospodarczy,
będący integralną częścią kultury, współokreśla w nader istotnym stop­
niu cały ethos, sposób życia, a więc szeroki zakres zjawisk kulturo­
wych.
Temat realizowany jest przez dr Zbigniewa Białego. Ukończenie
pracy — 1984 r.
Podstawę opracowania stanowią dane zawarte w literaturze etnograJicznej oraz materiały zebrane w czasie badań terenowych prowadzonych
przez autora i studentów Katedry Etnografii Słowian UJ.
5. M o d e l ś w i a t a j a k o w i z j a r z e c z y w i s t o ś c i i z b i ó r
programów
dla k o l e k t y w ó w
i j e d n o s t e k . Centralnym
zagadnieniem w podjętych rozważaniach są składowe modelu świata
i ich funkcjonowanie. Przyjęto rozpatrywanie szeroko pojętego świato­
poglądu, powiązanych z nim systemów wartości oraz zbiór programów
zachowań, które wchodzą następnie w fazę realizacji. Dynamika modelu
polega na sprzężeniach zwrotnych między wymienionymi blokami. Rea­
lizacji podlegają wybrane programy zachowań. Opracowanie to trakto­
wane jest jako pierwszy krok ku zbudowaniu modelu adekwatnego
w stosunku do rzeczywistości kulturowej.
Temat realizowany jest przez dr Zbigniewa Białego oraz dwu pra­
cowników Instytutu Filozofii UJ. Ukończenie pracy — 1983 r.
Problem kultury
l u d y c z n e j na p r z y k ł a d z i e
za­
b a w e k l u d o w y c h . Celem rozprawy jest określenie istoty ludyzmu, a poprzez nią odkrycie znaczenia i miejsca zabawki w kulturze. Dla
rozwiązania tego zagadnienia uwzględnione zostaną różne punkty w i ­
dzenia, jak np. historyczny czy funkcjonalny, które w dalszych rozwa­
żaniach pozwala na sformułowanie wniosków syntetycznych. Analizą
° b j ę t y zostanie europejski krąg kulturowy ze szczególnym uwzględnie­
niem Polski.
Temat powyższy realizuje w ramach przewodu habilitacyjnego dr Jan
Bujak. Termin ukończenia pracy — 1984 r.
Bazę źródłową stanowią informacje uzyskane z literatury przedmio­
t u (w skali europejskiej), poprzez kwerendę polskich archiwów, zbio­
rów muzealnych oraz badania terenowe.
7. I d e n t y f i k a c j a k u l t u r o w a g r u p e t n i c z n y c h . G r u ­
p a C y g a n ó w p o l s k i c h . Założeniem podjętej pracy jest sformuło­
wanie zespołu twierdzeń i ich weryfikacji dotyczących relacji zachodzą­
cych między kulturą mniejszości etnicznych a kulturą społeczeństwa,
którego stanowią one część. Sformułowane sądy zostaną zweryfikowane
na drodze analizy faktów dotyczących wybranej grupy etnicznej, jaką
stanowią Cyganie.

�188

ANNA Z A M B H Z Y C K A - K U N A C H O W I C Z , CZESŁAW R O B O T Y C K I

Szczególnym przedmiotem zainteresowania będą formy przejawiania
się dystansów etnicznych w postaci stereotypizacji własnej i obcej k u l ­
tury, stopnia asymilacji Cyganów ze społeczeństwem polskim.
Temat podjęty został w 1982 r. przez mgr Andrzeja Mirgę pozosta­
jącego w kontaktach z dr. Lechem Mrozem z Uniwersytetu Warszaw­
skiego, a ukończony zostanie w 1990 r.
Przedmiotem zainteresowania autora są Cyganie mieszkający w K r a ­
kowie i wsiach karpackich. W tym środowisku prowadzone są badania.
Ponadto wykorzystane zostaną materiały archiwalne.
8. A t l a s K u l t u r y L u d o w e j K a r p a t . W przygotowywa­
nym atlasie przyjęto często formułowaną tezę, że teren Karpat ze wzglę­
du na swoją odrębność geograficzną, przeszłość osadniczą, kontakty
kulturowe, sposób gospodarowania stanowi region wyróżniający się swoi­
stym zespołem elementów kulturowych. W kartogramach ujęte zostaną
wybrane elementy kultury społecznej i duchowej, które pozwolą na
ukazanie, jakie spośród nich spotykane są na terenie całej Polski, k t ó r e
są specyficzne dla Karpat, oraz tých, które wskazują na istnienie podregionów.
W opracowaniu, którego część stanowić będą kartogramy, przedsta­
wiona zostanie analiza zawierająca ocenę czynników sprawiających, iż
Karpaty można określić jako region wyróżniający się swoistymi cecha-*
mi kultury ludowej.
Prace nad przygotowaniem atlasu, którymi kieruje prof, dr Jadwiga
Klimaszewska, prowadzone były w latach 1961-1965, 1977-1979 oraz
w 1983 r. Zostaną one ukończone w 1986 r.
8. P r o c e s z m i a n k u l t u r o w y c h w s p o ł e c z e ń s t w a c h
m u z u ł m a ń s k i c h . Celem realizowanych prac jest określenie zmian
następujących w świecie muzułmańskim pod wpływem kontaktów k u l ­
turowych następujących zarówno w okresie polityki kolonialnej, jak
i współczesnych. Odchodzenie od tradycyjnych wzorów kulturowych,
kierunki tego typu przemian analizowane będą na przykładzie sposo­
bów gospodarowania i życia codziennego wsi i miast muzułmańskich.
Problematykę tę realizuje doc. dr hab. Leszek Dzięgiel, który w roku
1981 opublikował pracę habilitacyjną poświęconą tematowi: Wieś współ­
czesnego Kurdystanu irackiego u progu modernizacji.
Mgr Andrzej Romanowski w 1982 r. podjął rozważania nad sposo­
bami wartościowania i organizacji przestrzeni mieszkalnej w środowisku
miejskim Iraku. Praca doktorska na ten temat zostanie ukończona
w 1986 r.
Bazę źródłową stanowią informacje zaczerpnięte z publikowanych
prac oraz materiały zebrane w trakcie badań prowadzonych w Iraku
przez zespół ,,Miastoprojektu" z Krakowa.
Opracowali: Anna Zambrzycka-Kunachowicz

i Czesław

Robotycki

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9685" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9663">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/be3216cd81e4ef48d1fa265cab22e259.pdf</src>
        <authentication>ccf94a63d3dbddaa8a5c365a3d2582aa</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="10">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="136967">
                  <text>Barbarzyńca </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138652">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138653">
                  <text>umowa licencyjna z Wydawcą</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138654">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138655">
                  <text>czasopismo nieregularne</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115224">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5623</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115225">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115226">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115227">
                <text>Teatr japoński</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="115228">
                <text>Taniec</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115229">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5227</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115230">
                <text>Neozakorzenianie/Barbarzyńca 2009 nr 3-4 (16-17)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115231">
                <text>Barbarzyńca - pismo antropologiczne, 2009 nr 3-4 (16-17)s.84-90</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115232">
                <text>Zamorska, Magdalena</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115233">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115234">
                <text>Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury”</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115235">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115236">
                <text>Neozakorzenianie
Buto jako ponowoczesna
strategia

W buto porusza się i tańczy
„cos"', a nie „ktoś"' (...)•. Lu­
dzie często nazywają ten pełen
obietnic moment „harmonią ",
„ekstazą", „prawdą",
„miło­
ścią" i „tańcem". Choć tech­
nikę t? określa się słowami
takjmi, jak „bycie niczym",
w rzeczywistości
stan, w ja­
kim znajduje się wykonaw­
ca, łepiej oddawałyby
słowa
„bycie
pełnym" .
1

— Nakajima Natsu, japońska
tancerka buto

o
—\
o

�M

z a
a

g

m

d

Absolwentka w r o c ł a w s k i e g o kulturoznawstwa, od 2006 roku doktorantka studium
doktoranckiego nauk o kulturze na UWr. W roku 2005 o b r o n i ł a pracę magisterską
zatytułowaną Tybetański Monlam. Rola praktyk cudotwórczych w kształtowaniu
tożsamości, opartą na badaniach przeprowadzonych w latach 2002-2003 podczas
wyprawy do Indii i Nepalu. Od 2007 roku prowadzi zajęcia z wiedzy o teatrze.
Interesują ją techniki pracy z ciałem oraz performans, w szczególności religijny
i terapeutyczny. Przygotowuje pracę doktorską na temat polskiej sceny tańca buto.

:': i
n

k

,oniższy artykuł jest wstępnym szkicem,
zawierającym garść refleksji, jakie mogą
się nasunąć, gdy spojrzymy na buto jako
ponowoczesną strategię.
W podsumowaniu artykułu diagnozującego
sytuację człowieka w świecie ponowoczesnym
Zygmunt Bauman pisze: „Marzy się świat prost­
szy, bardziej jednoznaczny, dający się ogarnąć
jednym spojrzeniem i wymierzyć jedną miarką
(...). Można powiedzieć, że symplifikacja jest
najbardziej dotkliwą psychozą czasów ponowoczesnych, przyrodzoną i nagminną dolegliwo­
ścią ponowoczesnego trybu życia" . Człowiek
ponowoczesny dąży więc do stworzenia „formuł
wszechobowiązujących i wytrychów uniwersal­
nych" .

P

2

3

sytuacji okazało się skuteczne, głębi zaś nie spo­
sób się doszukać, bo gdy wszystko chce znaczyć,
nie znaczy nic, a wewnątrz czai się próżnia zna­
czeniowa .
To nowoczesność postawiła przed człowie­
kiem nowe wyzwanie: dotarcie do własnej tożsa­
mości. Rozwijające się miasta zaludnił anonimo­
wy, ruchliwy tłum, w którym trudno jest znaleźć
własne miejsce, nie sposób się zakorzenić.
Ale równocześnie człowiek zyskał anonimowość,
możliwość zwielokrotniania własnego ja. „Czło­
wiek jawił się drugim ludziom tylko fragmentem
własnej osoby, tylko fragmenty owych drugich
znając z oglądu;
(_Q gors z 3. od zdarzenia do zda­
rzenia jedni »drudzy« zastępowali innych »drueich«" Pojawił sie wspomniany postulat- odkryć/
skonstruować tożsamość. Bowiem tożsamość była
w czasach nowożytnych analizowana dwojako:
albo iako ukryta jakość która należy odkryć (Kar
teziusz Kant francuska filozofia oświeceniowa)
albo jako istota człowieka którą należy w ramach
nroiekni żvcioweor&gt; stworzyć od zera (Nietzsche
Hede^er Sartref" Z^oda dotyczyła teto ze t o ż '
samość nie jest człowiekowi dana z góry trzeba
4

5

Tożsamość pielgrzymia
Człowiek nowoczesny mówił o prawdzie,
głębi, istocie zjawisk. Filozofie nowożytne odwo­
ływały się do takich pojęć, jak wrażenie i praw­
da, powierzchnia i głębia. Natomiast filozofia
ponowoczesną kładzie nacisk na konieczność
wypracowywania wielu równoległych strategii
bycia w świecie. Wspomniane podziały tracą
rację bytu, gdyż prawda okazuje się kategorią
proceduralną - to jest prawdziwe, co w danej

1

N . Nakajima, Butoh-pomiędzy

teatrem a

tańcem,

„Opcje" 3 (22) 1998, s. 49.
2

Z. Bauman, Ponowoczesne wzory osobowe, „Studia

socjologiczne" 2 (129) 1993, s. 31.
3

Ibid.

3 - 3 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

BARBARZYŃCA

iei szukać i nrnces żvcinwv iest właśnie nasmem
nwvch nnsz.fkiwań L c e s e m w tok,, J L o n do

( lb

)

T

t

t

4

Por. Z. Bauman, Ponowoczesne...,op. cit., s. 16.

5

Ibid., s.Z.

6

Por. ibid., s. 9.

7

Ibid.

1

�Magdalena Zamorska

86

do którego dążyczłowiekwswojej pielgrzymce przez
życie. Czyni to, by nie dopuścić do „patologicznej
radykalizacji »normalnej« tożsamościowej niepew­
ności" , której wyrazem może być schizofrenia.
8

Tożsamość n i e d o m a g a j ą c a
Według baumanowskiej diagnozy strategia
pielgrzyma nie może być skuteczna w czasach

nieuporządkowanych, symultanicznie przyda­
rzających się epizodów. Reguły są adekwatne
jedynie chwilowo i zmieniają się w zależności od
kontekstu. W wyniku tego granice rzeczywistości
rozmywają się, cele są doraźne, a nowożytna idea
„prawdy" traci rację bytu.
Podobnie tożsamość - rozmywa się w wielorakości i braku spójności zadań życiowych,
w pankontekstualizmie, w doraźności, która jest
jej podstawowym wymiarem,
i w końcu w niemożności
ustanowienia jakichkolwiek
długofalowych celów; na­
tomiast w kontekście relacji
międzyludzkich, w koniecz­
ności tworzenia za k a ż d y m
razem nowej persony , ade­
kwatnej do danej sytuacji.
9

FOT.

ANDRZEJ

JANIKOWSKI

HTTP://WWW.BUT0H.GETPH0T0.PL

ponowoczesnych. Metaforyczny pielgrzym żyje
w świecie uporządkowanym, opiera się na zna­
jomości reguł rządzących rzeczywistością o wy­
raźnych konturach, kształtem jego istnienia
zawiaduje poczucie celowości. Jego życie jest
spójnym projektem, a tożsamość postulatem,
którego realizacja znajduje się w zasięgu ręki.
Świat ponowoczesny jest natomiast światem

8

9

Kontekst ponowożytny forytuie wiec rzec można brak
ściśle określonei tożsamościi m mniej dokładnie tozsamość jest zdefiniowana tym
leniei dla iei nosiadacza ( )
Osobowość iście ponowoC7esna wyróżnia sie brakiem
tożsamości"'" Nieco inacze,
nostrzeaa kwestie tożsamość
Pianni Vattimo L r o w a d z a
i,c noiecie

^

^

^

^

^

^

P

]

S

r

d m l 0 t U

C

Z

^

^

d

h

Ibid.

Janiszewska (red.), Problemy

Z.W Dudek, Podstawy psychologii Junga, Eneteia,

kultury. Wokół koncepcji Wolfganga Welscha.

Warszawa 2006, s. 275.

1

ją , l
"
T
P°
' l
P ° ™
nie do końca ukształtowanego, pękniętego, od­
powiadającego na potrzeby spluralizowanej rze­
czywistości . odobnie postępuje Kichard Korty,
czyniąc podmiot „tkanką przygodnych relacji,
siecią, która rozciąga się w obie strony poprzez
przeszłość i przyszłość . lozsamosc staje się
zatem albo świadomością własnej niekoherencji,

ponowoczesnejpluralizacji
Części,

Wydawnictwo Fundacji Humaniora, Poznań 1998, s. 45.

10

Z. Bauman, Ponowoczesne..., op. cit., s. 14.

12

11

Por. M . Bakke, Podmiot i noc, [w:] A. Zeidler-

W Popowski, Spacja, Warszawa 1996, s. 69.

R. Rorty, Przygodność,

ironia, solidarność,

BARBARZYŃCA

dum.

3 - 1 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

�Neozakorzenianie. Buto jako ponowoczesna strategia
wewnętrznej wielorodności, albo świadomością
niesubstancjalności, zdolnością do postrzegania
siebie jako żywej tkanki, której sposobem bycia
jest ciągły przepływ. Z kolei Wolfgang Welsch
mówi o tożsamości jako „zdolności do łączenia
różnych cech, do wiązania różnych rodzajów
tożsamości, o rysach zarówno wspólnych, jak
i odmiennych, ale tak, aby żadna z tych tożsa­
mości nie obejmowała pozostałych" . Według
niego jaźń ewoluuje w procesach kontyngentnych podczas rozmaitych interakcji w różnych
kontekstach i zawsze „pozostaje otwarta na mo¬
dyfikacje które przynajmniej częściowo pocho¬
dzą z zewnątrz i są przygodne""
13

Jak wynika z powyższych stwierdzeń, toż­
samość w czasach p o n o w o ż y t n y c h została
pozbawiona twardego rdzenia. W rezultacie
zamazania się ram społecznych i kulturowych
budowanie tożsamości stało się strategią doraź­
ną. Zmiana kontekstu pociąga za sobą upłynnie­
nie się przygodnie ukształtowanej i tymczasowo
zdefiniowanej tożsamości. Z zastrzeżeniem, że
W razie konieczności zawsze można do tych
doraźnych konstruktów powrócić - Bauman
nazywa tę cechę ponowoczesnej rzeczywistości
„nieostatecznością przemij ania" .
15

Człowieka ponowoczesnego najtrafniej moż­
na opisać jako nomadę - cechą charakterystycz­
ną jego stylu bycia jest ruchliwość. Ale jest to
ruchliwość wielokierunkowa, trudno mu za­
planować trajektorię własnych przemieszczeń.
Neonomada jest przez Baumana opisywany za
pomocą czterech metafor: spacerowicza, włó­
częgi, turysty oraz gracza . Przedstawiają one
sposób funkcjonowania człowieka w rzeczy¬
wistości jego stosunek do niej a także sposób
wykorzystywania jej i ogrywania. Żaden z tych
16

13

W Welsch, Tożsamość

w epoce

globalizacji-perspektywa

87

typów nie oddaje wszystkich cech niespójnego
ponowoczesnego bytu. „Zamiast jednego, trze­
ba nastawić się w przypadku ponowoczesności na kilka wzorów - nie jednak w tym celu,
by oddać rozmaitość sposobów życia obiera­
nych odpowiednio do preferencji osobistych czy
grupowych, ale po to, aby ukazać niespójność
wewnętrzną sposobu, jaki jest w warunkach
ponowoczesnych u d z i a ł e m wszystkich ludzi
i każdego człowieka z osobna" . Każdy z tych
wzorów m o ż n a scharakteryzować, wskazując
na cel, którym kieruje się człowiek uwikła­
ny w określona procedurę obrabiania danych
pochodzących z rzeczywistości Spacerowicz
bedac urodzonym obserwatorem Dramie - kolekcionuiac w r a ż e n i a i czerpiąc zadowolenie
z wystawianych na pokaz obrazów - nasycić
sie estetycznie W ł ó c z e ń z kolei bedac zawsze
niezadowolonym z własnej sytuacji, nigdzie me
rznie sie iak u siebie w domu i bezustannie no
17

szukme odmiany Turysta zna,ar swoi, w a r t o V
dystansuie sie wohec innv'ch i stale stawiaiar im

nowe warnnki nróbnie za wszelka eene i z b o
I Z J Z Z Z I Z Z Z Z 7 Z Z Z Z Z Z Z Z

gacie swojsKarPiecwrazemiNatomiast gracz wie,
co j S m u w Z n q c h w i l i p o S n e !

Oczywiście j u ż w czasach n o w o ż y t n y c h
wszystkie te strategie poj awiały się - były jednak­
że w kontekście nowoczesnego pielgrzymowania
czymś marginalnym, a wybór mniej popularnego
modelu wiązał się przeważnie z koniecznością
(albo możliwością) wynikającą ze stratyfikacji
społecznej. Ponowoczesność wprowadziła pew­
nego rodzaju egalitaryzm - każdy jest uwikłany
w sieć współistniejących wzorów, często nie
zdając sobie sprawy z tego, że stale próbuje rów­
nocześnie spełnić wymogi kilku niekompatybil-

16

Por. Ibid.; idem, Ponowoczesnośćja^

źródło

cierpień,

transkulturowa, [w:] K. Wilkoszewska (red.), Estetyka

Sic!, Warszawa 2000, s. 133-155; idem, Globalizacja. I co

transkulturowa, Kraków 2004, s. 23.

z tego dla ludzi wynika, PIW, Warszawa 2000, s. 92-121.

14

Ibid., s. 21.

15

Z. Bauman, Ponowoczesne..., op. cit., s. 15.

3 - 3 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

17

BARBARZYŃCA

Z. Bauman, Ponowoczesne..., op. cit., s. 18.

�Magdalena Zamorska

88

nych modeli. Wspomniane wzory nie są na tyle
wyraźne, by można było świadomie między nimi
wybierać, a epizody, które przygodnie napotykamy,
w każdej chwili mogą wpłynąć na zmianę strategii
życiowej. „Rozpad »projektu życiowego« na kalej­
doskop samoistnych epizodów, niepowiązanych
ani przyczynowo ani logicznie, rezonuje z równie
kalejdoskopową ponowoczesną kulturą nieusta­
jącego karnawału«, która
zastępuje kanon kulturo¬
wy korowodem krótko­
trwałych mód" .
18

Brak obowiązujące­
go kanonu, sprzeczne
sygnały, niewspółbieżne
wymagania i wzajemnie
wykluczające się reguły
doprowadzają do tego,
że pomimo pozornego
poczucia wolności czło­
wiek epoki ponowożytnej czuje się zdezorien­
towany i w e w n ę t r z n i e
rozdarty. Szuka więc le­
karstwa na tę chroniczna^ przypadłość.

Taką strategię chciałabym nazwać neozakorzenianiem (piszę bez myślnika, zaznaczając
w ten sposób powinowactwo z Baumanowskim
terminem neonomadyzm). Termin neozakorzenianie obejmowałby zatem świadomie po­
dejmowane działania, mające na celu wyzbycie
się tożsamości: odżegnywanie się zarówno od
definiowania sani ego siebie jako całości spój­
nej i zachowującej we¬
wnętrzną ciągłość, jak
również konstytuowa­
nia siebie w relacji do
innych iako całości
odrębnej.
Jak zatem miałoby
się postulowane pono­
woczesne neozakorzenianie do stanu zako­
rzenienia i z w i ą z a n e j
z nim kwestii tożsamo­
ści społecznej? Termin
zakorzenienie jest osa¬
dzony w filozofii no­
wożytnej która opisuie
rzeczywistość bazuiac
na binarności będącej
składowa i ej ukrytego
dyskursu Gdy mówimy
o zakorzenieniu, auto-

Uzdrawianie
ponowoczesne

matvcznie D o i a w i a

sie

obraz wykorzenienia
N i e m o ż n o ś ć zdefi­
C 7 V braku korzeni Po
niowania własnej tożsa­
FOT. ANDRZEJ JANIKOWSKI HTTP://WWW.BUT0H.CETPH0T0.PL
nowożytne społeczeń¬
mości, a nawet rozpozna­
stwo
onisvwane
nrzez
Baumana
iest natomiast
nie jej zbędności, może lec u podłoża świadomie
stosowanej strategii, która pozwoli człowiekowi
uporać się (choć być może pozornie) z typowym
dla epoki ponowoczesnej wewnętrznym poczu­
ciem braku „głównego ogniwa", „głębinowej
struktury" czy „wzoru dominującego", spajają­
cego różne aspekty rzeczywistości.

18

snołerzeństwem w rucnu.
rnrhir wvniiszrza
korzenie
społeczeństwem
wypuszcza Korzenie
iedvnie doraźnie bardziei nrzvnomina rnrhoma
r z ^ w o d ^

Metaforycznie zakorzenienie jest związane
z zadomowieniem. Silne i głębokie korzenie
pozwalają przetrwać w najbardziej niesprzyja-

Ibid., s. 15.

BARBARZYŃCA

3 - 1 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

�Neozakorzenianie. Buto jako ponowoczesna strategia
jących warunkach; podobnie dom będący me­
taforą bezpieczeństwa, więzi i bliskości daje
schronienie wtedy, gdy rzeczywistość dezorien­
tuje nas i napełnia lękiem. Zakorzenienie to stan
pewności, że istnieje jakieś spajające ogniwo, to
świadomość istnienia punktu orientacyjnego.
Zakorzenienie wiąże się z posiadaniem czegoś metaforyczne korzenie lub dom „się ma". Zado­
mowienie, zakorzenienie czy też wykorzenienie
lub wygnanie to pewne stany, do których się dąży
lub których się unika.
Natomiast neozakorzenianie byłoby proce­
sem, stale powtarzanym aktem performatywnym. Byłoby procesem odnajdywania główne­
go ogniwa skrojonym na m i a r ę swoich czasów
- tym ogniwem byłby... jego brak. Cechami
ponowoczesności są rozproszenie, brak domi­
nującego wzoru, wzajemnie sprzeczne reguły
- trudno w tej sytuacji odkrywać czy konstru­
ować własną tożsamość. Jak j u ż wspominałam,
w świecie ponowożytnym preferuje się słaby
podmiot (Vattimo), j a ź ń otwartą na wszelkie
modyfikacje (Welsch), podmiot rozumiany
jako tkanka przygodnych relacji (Rorty) czy
wręcz brak określonej tożsamości (Bauman).
„Stąd zapotrzebowanie na »główne ogniwa« mianowniki, do jakich dałoby się sprowadzić
wszystkie ułamkowe cierpienia i strachy; na
jasne, nie p o z o s t a w i a j ą c e wątpliwości dro­
gowskazy przejrzyste mapy i jednoznaczne
wskazówki (...). Są więc nastroje sekciarskie,
plemienne manichejskie tak samo cecha nie­
odłączna świata ponowoczesnego iak wolność
wyboru i autonomia osobowa iaka ten świat
oferuie" lak twierdzi Bauman tożsamość
19

bedaca nodnora i falochronem leni sie wciaz
na nowo
^P ?
^
t

a

l

o

c

n

r

19

Ibid., s. 31.

2 0

S.J. Cohen [red.),International

o

n

e

m

1

S1

W C 1

Z

Encyclopedia of Dance,

89

Neozakorzenianie byłoby wrastaniem w rze­
czywistość, które nie wymaga wypuszczania
korzeni. Strategią, której rdzeniem jest proces
pozbywania się tożsamości. Pozbywać się, opróż­
niać, zamiast czerpać, nabierać i dookreślać - oto
jej podstawowy postulat. Stać się pustym.
Hijikata Tatsumi i Ono Kazuo stworzyli
w końcu lat pięćdziesiątych taniec buto ( U l ® ) .
Międzynarodowa
encyklopedia tańca definiuje go
jako „współczesną formę, która wywodzi się za­
równo z tradycji zachodnich, jak i rodzimych" .
Taniec buto jest dzieckiem burzliwych czasów
- powstał w Japonii wstrząsanej falą demon­
stracji skierowanych przeciwko amerykańskiej
dominacji. W ciągu półwiecza rozprzestrzenił
się na cały świat, bezustannie zmieniając swoje
oblicze i tworząc nowe hybrydyczne kształty.
20

Podstawową techniką tej formy jest wła­
śnie „bycie niczym" czy inaczej „stan pustki".
Tancerz pozwala, by jego ciało „było porusza­
ne", „pozbywa się swojej społecznej tożsamości
i koncentruje na ciele jako takim. (...) Technika
jest niewidoczna. Choć może to brzmieć prosto,
w rzeczywistości technika ta jest bardzo trud­
na" . Z zewnątrz przypomina to tradycyjny ja­
poński sposób rytualno-scenicznego poruszania
się, charakterystyczny dla teatru rytualnego no,
na który składają się „krok zwany suriashi (ruch
posuwisty bez odrywania stóp od podłoża) oraz
pozycja^«OT«ć? (z obniżonym środkiem ciężkości
1 W lekkim pochyleniu całego ciała w przód)" .
W buto rezygnuje się z wszelkich kodów formal­
nych na których może bazować ruch scenicz­
ny Ważny iest sam akt transformacii tancerz
całkowicie staie sie tym co (7 nunktu widzenia
obserwatora) przedstawia. „Pustka" pojawiająca
21

22

-

21

N . Nakajima, op. cit., s. 49.

22

Informacja dotycząca warsztatów: Teatr nó -

Oxford University Press, Oxford 2004; cyt. za: http://

tradycja i dialog, maj 2006, http://soto.waw.pl/modules.

butohdance.blogspot.com/2008/04/but-in-international-

php?name = News&amp;file = article&amp;sid=39, 16.11.2009

encyclopedia-of html, 06.04.2008.

3 - 1 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

BARBARZVMCA

�Magdalena Zamorska

90

się w wyniku odrzucenia własnej tożsamości zo­
staje wypełniona konkretnymi wyobrażeniami.
Można powiedzieć, że świat zewnętrzny za po­
mocą obrazów zostaje wprowadzony do wnętrza
opróżnionego ciała. Wyobrażenie lub emocje
zostają w tańcu dosłownie ucieleśnione.
Tancerz buto zwraca się ku własnemu ciału,
„ponieważ to ciało jest naszym ostatnim jedno­
litym centrum. Kiedy się traci jedność, można ją
odzyskać wewnątrz ciała" . W ponowożytnym
23

FOT.

ANDRZEJ

JANIKOWSKI

świecie stale zmieniających się reguł procedury
pozbywania się społecznej tożsamości pozwalają
zwrócić się w kierunku cielesności „przeźroczy­
stej" - ciało jest tu wszakże pustym naczyniem
wypełnianym przez rozmaite treści. Jest przytuł­
kiem, a nie domem.
Neozakorzenianie to nie kończący się nigdy
proces, którego źródłem są impulsy zewnętrzne.
To strategia leczenia pokawałkowanego ja, niemogącego stworzyć spójnej tożsamości ani jej
odnaleźć. Ale jest to uzdra¬
wianie ponowoczesne: do­
raźne i skuteczne jedynie
przy określonej konstelacji
wpływów zewnętrznych.
Pozbywając się tożsamo­
ści m o ż n a organolep­
tycznie poznać rzeczywi­
stość - strumień epizodów
przestaje być czymś wobec
nas z e w n ę t r z n y m prze¬
pływa przez nasze ciała
Ito on właśnie jest gliną
7 którei wciąż iesteśmy le
pieni na nowo.

HTTP://WWW.BUTOH.GETPHOTO.PL

Neoenrooting as a Postmodern Strategy
A modern man used to look for his identity understood as the truth about himself Now, in the postmodern
world, that idea had become devalued. To know your own identity means to be conscious of your inner
hybridization, to be able to see yourself as a living tissue the nature of which is to flow ceaselessly. Postmodern
man should be described most properly as a neonomad - mobility is a distinctive feature of his lifestyle.
I suggest to use the neologism neoenrooting {neozakprzemame) for the postmodern strategy which helps
to deal with the lack of the frames of reference. This term includes all conscious efforts to get rid of all the
hints of identity. To empty oneself and let the world in are the main demands of the strategy. To attain inner
emptiness is the essential technique in the butoh dance. Emptiness rising from the act of abandoning the
identity is filled with images and the all-changing world is brought into the emptyfied interior of the body.
23

N . Nakajima, op. cit., s. 51.

BARBARZYŃCA

3 - 3 ( 1 3 - 1 1 ) 3DD3

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11108" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11086">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/fdd297149b7c27b6c8cb230ac914350b.pdf</src>
        <authentication>a758959594914946d22e071092f891fb</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="10">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="136967">
                  <text>Barbarzyńca </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138652">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138653">
                  <text>umowa licencyjna z Wydawcą</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138654">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138655">
                  <text>czasopismo nieregularne</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132464">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5685</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132465">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132466">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132467">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5285</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132468">
                <text>Trudno pisać banały / Barbarzyńca 2014 nr 1(19)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132469">
                <text>Barbarzyńca - pismo antropologiczne 2014 nr 1(19) s.4-5</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132470">
                <text>Zborek, Maciej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132471">
                <text>Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury”</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132472">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="132473">
                <text>Wspomnienie o profesorze

4

Trudno pisać banały
oznałem, a raczej spotkałem prof. Czesława Robotyckiego, kilkukrotnie. Pierwszym razem
zaskoczył mnie swoim opanowaniem i realną oceną studenckiej braci, gdy do czterdziestu
pierwszoroczniaków zwrócił się słowami: „Studenci dzielą się na samouków i nieuków".
Wręczył nam indeksy i wyszedł z sali wykładowej, a działo się to w pierwszym dniu nowego roku
akademickiego.
Drugie spotkanie miało kilka pośrednich etapów, które były zgodne z programem nauczenia
w Instytucie Etnologii. Dopiero na drugim lub trzecim roku zrozumiałem, kim był Profesor. Przy­
znam, że zawsze miałem wrażenie, że doskonale zdaje On sobie sprawę z mojej (nie)wiedzy i tylko
przez grzeczność nie zawstydził mnie w trakcie trwania egzaminu.
Trzecie zetknięcie z „Robotem", jak zwykł go nazywać niemal każdy niedogotowany etnolog, miało
miejsce w 2011 i 2012 roku. Zaproponowałem rozmowę, która miała być rejestrowana za pomocą
kamery. Profesor zaakceptował mój pomysł, a ja pomyślałem, że wpadłem we własne sidła. Spędziłem
około dziesięciu godzin na rozmowie i mam pewność, że był to zaledwie początek, bo też nadal mnó­
stwo myśli pojawia się w związku z tymi nagraniami. Wszystko, co mogłem dopowiedzieć, znalazło
się w filmie Pamięć Uniwersytetu. Nieoczywisty antropolog, rzecz o prof. Czesławie Robotyckim .
1

Nadal nie potrafię pozbyć się wrażenia, że ubierane w słowa impresje ze spotkań z Profesorem
wydają się być banalne, bo inne być nie mogą. Dziękuję za czas, który mi poświęcił.
Maciej Zborek

1

Za: https://www.youtube.com/watch?v=suQZrvZlrbI, 12.06.2014.

BARBARZYŃCA

1 (19) P 0 1 9

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6217" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6197">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/fa6de17ae7eb22865812b917cc36e51d.pdf</src>
        <authentication>a160511440e4106feb612344d6c0badd</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="10">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="136967">
                  <text>Barbarzyńca </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138652">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138653">
                  <text>umowa licencyjna z Wydawcą</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138654">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138655">
                  <text>czasopismo nieregularne</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74024">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5635</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74025">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74026">
                <text>2012</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74027">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5238</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74028">
                <text>Na progu świętości: trickster i kapłan/ Barbarzyńca 2012 nr 18</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74029">
                <text>Barbarzyńca - pismo antropologiczne, 2012 nr 1 (18), s.15-26</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74030">
                <text>Zielińska, Ewa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74031">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74032">
                <text>Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury”</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74033">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74034">
                <text>Na progu
trickster

�ciętości:
i kapłan

�Ur. w 1986 r. w Warszawie. Absolwentka socjologii w Instytucie Stosowanych
Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz studentka cywilizacji
śródziemnomorskiej w Instytucie Badań Interdyscyplinarnych „Artes Liberales".
Swoje zainteresowania badawcze koncentruje wokół zagadnień związanych
z dialogiem społecznym, tak w wymiarze filozoficznym, jak i praktycznym.Wciela
je w życie propagując idee konsultacji społecznych i mediacji.

W

kręgu moich rozważań nie znajduje się bezpośrednio ani trickster, ani tym bardziej kapłan. Wiele miejsca nie poświęcam
też postaciom mającym z powyższymi rozmaite konotacje, jak
trefniś, błazen, jurodiwy z jednej strony, czy szaman, czarnoksiężnik, mistrz
duchowy z drugiej. Zainteresowanych tematem odsyłam do obszernej
publikacji Jacka Sieradzana Szaleństwo w religiach świata , w której znajdą
oni imponujący katalog tego rodzaju typów osobowych. W moim wywodzie
postaram się natomiast spojrzeć na kapłana i trickstera jedynie pod kątem
ich uczestnictwa we wspólnocie ludzkiej. Jakie cechy przypisuje im grupa
społeczna, z której pochodzą? Jakie wnioski dotyczące ich społecznej roli
wynikają z analizy nadanego im przez wspólnotę statusu? I wreszcie, jaką
pozycję względem nich przyjmuje człowiek jako członek społeczności?
1

Wymiar boski w człowieku
Wykraczanie człowieka poza samego siebie, poszukiwanie sacrum, istoty
najwyższej wzbogacającej życie o wymiar sakralny, bez którego według
Maksa Schelera ludzie jako byty wyrastające ponad bestiarium dei nie
istnieją, a pozostaje tylko homo fab er, zwierzę ponadprzeciętnie wykształ­
cone w używaniu narzędzi. „Zapał, pasja wychodzenia poza samego siebie
— czy cel nazwie się »nadczłowiekiem«, czy »Bogiem« — jest to jego jedyne
prawdziwe »człowieczeństwo«" . Zgodnie z takim punktem widzenia nie
ma w historii gatunku homo sapiens sytuacji, gdy skierowanie ku abso­
lutowi nie zachodziłoby wcale. Jednym z doświadczeń potwierdzających
powyższą tezę jest obserwacja indywidualisty, który degraduje wierzących
jako ludzi poszukujących opieki, autorytetu i magii, jednocześnie zaś
bierze udział w kulcie idoli świeckich. Podobnie miarodajne jest rosnące
2

1

J . Sieradzan, Szaleństwo

2

w religiach świata,

M . Scheler, Pisma z antropologii filozoficznej i teorii wiedzy, tłum. S. Czerniak,

A. Węgrzecki, P W N , Warszawa 1987, s. 41.

Inter esse Wyd. Wanda, Kraków 2007.

�Ewa Zielińska

16

na popularności zainteresowanie ruchami klasy­
fikowanymi (co z pewnością jest uproszczeniem)
jako New Age. Według ich uczestników i propaga­
torów osiągnięcie absolutu wiąże się z refleksją nad
własną jaźnią, której teleologię wyznacza dążenie do
nierozerwalnej (pierwotnej i ostatecznej) jedności
z całym wszechświatem.
W czymkolwiek doszukiwać się źródeł wiary
w bożyszcza, konstatacja jest jedna: dla przecięt­
nego członka ludzkiej wspólnoty one po prostu ist­
nieją, a zastanawianie się nad ich początkiem trąci
świętokradztwem.

Przestrzeń uświęcona: kosmos,
dom i świątynia
Istnienie bóstw pociąga za sobą konieczność
ustanowienia miejsca świętego. Za boskie uznawane
są wszystkie te miejsca i przedmioty, które charakte­
ryzują się czymś szczególnym, bądź to przejmujące
niewyjaśnionym uczuciem, bądź też niezrozumiałe.
Wyobraźmy sobie zatem sytuację społeczeństwa
pierwotnego, zasiedlającego nowy obszar. Według
Eliadego , każda taka lokalizacja wiąże się z poczu­
ciem obecności w tym miejscu bóstwa, a zawłasz­
czenie obszaru, który ma zostać światem danej
wspólnoty ludzkiej, winno być powtórzeniem
kosmoeonii jak bóg stworzył kosmos z chaosu
tak teraz nowi osadnicy wyznaczają teren swojego
gospodarstwa Nadając mu znaczenie wyrywają
go światu obcemu i niebezpiecznemu- przestrzeń
mityczna [jako wyodrębniona z całości - E.Z.] (...)
iest ( ) składnikiem światopoglądu koncepcja
okal zacii wartości w której obrebie'ludzie pro
wadzą swoie zwvkłe działań a ( ) Świaronoglad
ro mniei lub bardzie! svsremarvczna nróha nadania
3

i harmonijne porównania" . Sam dom, jako prze­
strzeń życia rodziny, oikos , rozumiany również
jako ognisko domowe', będzie wiązał się teraz
ze sferą życia prywatnego , zaś egzystencja jego
mieszkańców będzie podporządkowana zarządzaniu
głowy rodziny - czyli oikonomia*. Termin ten został
w teologii odniesiony do dziedziny bytu najwyż­
szego - do ekonomii zbawienia. To nic innego,
jak przejawy boga w jego ziemskiej ingerencji; na
przykład w tradycji chrześcijańskiej przyjęło się
konotować działalność Chrystusa, między innymi,
z uświęcającą mocą sakramentów jeśli porównamy
to z ludzkim działaniem, prowadzącym do urze¬
czywistnienia sacrum na ziemi widzimy wyraźnie
przenikanie sie świata boskiego i ludzkiego Dom
ma prawo stać się mikro-kosmosem, zbudowanym
na kształt świata stworzonego przez bvt naiwvższv
a bóg ma prawo „zarządzać'na wzór człowieka.
5

6

7

9

Od tej pory dom będzie odzwierciedlał wszech­
świat; jak zauważył Wojciech Jóźwiak: „wszędzie
w świecie starano się budować domostwa na planie
prostokąta lub koła i orientować je według stron
świata", by w swoim otoczeniu urzeczywistnić
mandalę . Dlatego szczególnie wyróżniono - do
czego jeszcze powrócimy - próg domostwa, który
stał się miejscem połączenia, gdzie przestrzeń
oswojona zbiega się z przestrzenią obcą, pełną
niebezpieczeństw.
10

4

naturze i Lłeczeństwie
żebv
sensu otoczeniu
OLOczemu. W
w naiurze
spoieczensiwie, zeuy
można było w nich żyć trzeba odnaleźć porządek

5

6

4

Ibid.,s.

58.

oikos - gr. dom, mieszkanie, ale też plemię, ród,

posiadłość, majątek, [za:] R. Popowski, Słownik greckopolski Nowego Testamentu, Oficyna Wydawnicza „Vocatio",
Warszawa 1999, s. 226.
7

Por.: H . Arendt, Kondycja łudzka, tłum. A. Łagodzka,

Aletheia, Warszawa 2000, s. 19, 29.
8

Oikonomia - gr. zarządzanie, plan, program, też dbałość

o dom, [za:] R. Popowski, op. cit., s. 226.
9

M . Eliade, Sacrum aprofanum, tłum. B. Baran,
Wyd. Aletheia, Warszawa 2008, s. 27-35.
3

Y i - F u Tuan, Przestrzeń i miejsce, tłum. A . Morawińska,

PIW, Warszawa 1987, s. 114-117.

Katechizm Kościoła Katolickiego, Pallottinum, Poznań 2002,

s. 273.
1 0

W. Jóźwiak, Głupiec i magik-w

poszukiwaniu Trickstera

w tarocie, „Albo-Albo", 4 1998, s. 61.

BARBARZVHCA

1(18)

PD1P

�Na progu świętości: trickster i kapłan

Wznoszenie świątyni przedstawia się podobnie
jak budowa mieszkania. Pamiętając o bogu, który
stwarzając świat, umieścił w nim ludzi, człowiek,
wiedziony potrzebą ustanowienia sacrum, wyznacza
w swoim kosmosie miejsce największej świętości.
W przestrzeni, którą zajął jako teren życia wspól­
noty, lokuje świątynię. Jej obecność symbolizować
ma środek świata, miejsce będące połączeniem
nieba, ziemi i krainy podziemia . Jak pisze Eliade:
„Stolica władców chińskich znajduje się w środku
świata; tam w dzień przesilenia letniego wskazówka
zegara słonecznego nie może rzucać cienia. Podobna
symbolika wiązała sie ze świątynia jerozolimskaskała na któTei ia zbudowano była »pepkiem
świat'a«" Przypomnijmy iż Pytia w wyroczni
delfickiei zasiadała na omphalos - kamieniu symbo
lizuiacym pępek świata ustanowionym w mieiscu
pdz e iak Z i legenda' orzyoadkowy oasterz odu'
L n v wwiewami wdobvwaiacepo sie stamtąd
Paz» zarżał wvnowiadac meTtoznmiałe słowa TePO
zachowanie sZarzono z obecnością sacrum dlatepo
na rerenie tvm Lbndowano ś w i a t L e noświecona
A n n l l n n n w i - nTLnnwi w W n n l t J P v t i
™li
Apollonowi pat onowt wizjonerstwa, lytia, czyli
kobieta pełniąca mnkcję wieszczki pod wpływem
środków odurzających przekazywała boskie pro­
roctwa kapłanom, ich zadaniem było tak stormułowacjej nieartykułowaną, zagmatwaną wypowiedz,
aby wrozba była jak najbardziej wieloznaczna i, tym
samym, aby j ej ewentualne niedopełnienie można
było wiązać z błędną interpretacją odbiorcy, a me
z pomyłką wieszczki. Natrafiamy tu na siad postaci
kapłana, lecz pozostaniemy jeszcze przy symbolice
świątyni.
W wielu kulturach konstrukcja
templum orientowana jest na koncentrowanie
w jej wnętrzu całości wszechświata, przykładem
może być świątynia bizantyńska, w której przód
z ołtarzem zwrócone ku wschodowi symbolizują
raj, część zachodnia wiąże się z obszarem mroku
i śmierci, środkowa to ziemia, wrota świątynne
11

12

a

17

natomiast stanowią moment połączenia, otwarcia
na świat i ludzi, na całośćprofanum \ Nas najbar­
dziej interesuje ostatni z wymienionych elementów.
x

Magiczny wymiar progu
Wspominałam już o symbolice progu w gospo­
darstwie domowym. Jest on, jak zaznaczyłam, połą­
czeniem obszaru „własnego" i „obcego", i tym samym
zyskuje wymiar metaforyczny. Niektóre z obrzędów
inicjacyjnych wymagają względem niego szczegól­
nego zachowania: w euro-amerykańskim kręgu kul­
turowym przeniesienie panny młodej przez próg
ma ją uchronić przed potknięciem, jednoznacznym
z nieszczęściem sprowadzonym na całe małżeńskie
pożycie. Próg i drzwi oddzielają mieszkańców od
ludzi spoza własnego mikrokosmosu, tę samą funkcję
pełni brama miasta. W świątyni, choć rzecz się ma.
podobnie znaczenie proeu przenosi nas w wymiar
pozaludzki- próe świątynny oddziela to co boskie
rajskie dobre niebiańskie od teeo co ludzkie ziem­
skie, grzeszne,'złe, a nawet diabelskie lub demoniczne.
Przekroczenie propu symbolizuje też zmianę pokony
wanie życiowvch zakrętów iak w soektaklu EuPenio
Rarbv KaoJL,
Rvtuał drLi
H 9 9 ^ w krórvm
w e d ł L I eszka Kolankiewicza reżver nrzedsrTwił
nieodwracalność pizeuiouzema
nrzerhodzema w Fnronie
„meouwidcamosc
cuiopie od rra
dvrvinvrh kultur lokalnwh do knlmrv masowei"
nnst.ć k . f k n w s L r L h n l i J i m m . l m i

, T
7 ! T
/
iiminainym
charakterze relacji między tożsamością a wyobcowa­
niem . rogami nazywane są również ludzkie zaha­
mowania, których przezwyciężenie wymaga inten­
sywnej pracy nad własną jaźnią. W zgodzie z naszymi
wcześniejszymi rozważaniami prawomocne jest
P

1 3

M . Eliade, op. cit., s. 35.

12

Ibid., s. 39.

1 (18) PD1P

m

H . Sedlmayr, Die Entstehung der Kathedrale, Zurych 1950,

s. 119, [za:] ibid.,*. 63-64.
1 4

E . Barba, Teatr. Samotność, rzemiosło, bunt, tłum.

G . Godlewski, I. Kurz, M . Litwinowicz-Drozdziel, Instytut
Kultury Polskiej U W , Warszawa 2003, s. 374.
1 5

1 1

r

L . Kolankiewicz, Barba: życie przez teatr, http://

lartstudio.krakow.pl/web/index.php?option=com_
content&amp;task=view&amp;id=186&amp;Itemid=2, 11.04.2010.

BARBARZ?IICA

�Ewa Zielińska

18

nazwanie progu miejscem, gdzie kończy się kosmos,
zaczyna chaos, a podział na dobrych, złych, swoich
i obcych, silnych i słabych staje się widoczny Spełnia
on zatem role konsolidatora i strażnika, w przestrzeni
poza nim istnieje wszystko to, co zagraża istnieniu
jednostki oraz wspólnoty - czy to rodzinnej, czy
boskiej. Pozostanie za progiem domostwa wiązać się
może z degradacją lub ze szczególną rolą względem
społeczności. Pies-dozorca pilnuje obejścia przed
nieproszonymi gośćmi, którzy pozostają za drzwiami.
Święty Aleksy, według legendy, szesnaście lat spę­
dził nierozpoznany pod schodami własnego domu
dosłownie „pod wschodem leżał" bowiem został
16

17

uznany za żebraka- Maryja z Józefem nie dostali sie
do JsPody toteż Jezus narodził sie Poza omiskiem
domowym, w grocie wśród
zwierząt.

Podobny charakter jest nadawany rozstajom
dróg, są one „obszarami wyjątkowo obciążonymi
znaczeniem. Tu dokonuje się wyborów, mieszają
się fakty i lęki, po raz pierwszy ukazuje się oblicze
obcego" . Toteż nie bez powodu hermy, posążki
ku czci Hermesa, pośrednika „w kontaktach z wro­
gami i obcymi" , ustawiane były w starożytności
na każdym skrzyżowaniu. Jego odpowiednikowi
w kulturze afrykańskich Jorubów, bóstwu Edszu
(zwanemu też Eszu, Elegba, Elegbara ), buduje
się „domy" ; analogicznie u Fonów - sanktuaria
boskiego oszusta Legby spotyka sie u wejścia do
wiosek czy też do domostw, na rynkach, skrzyżo¬
waniach dróg" .
18

19

20

21

22

1 6

Trickster- demon czy przechera?
Wszystkie wymienione wyżej postacie wiążą się
z motywem trickstera, 'tego, kto robi sztuczki' ,
ale obejmuje również osobników i siły zdolne
ingerować w zastany porządek, chociaż nie zawsze
bezpośrednio pozytywnie. Niemniej jednak wokół
postaci trickstera wyrosło wiele nieporozumień.
Pojęciem tym określa się zarówno „obcych", jako
osoby całkowicie z zewnątrz, na przykład cyganki-wróżbitki , ucieleśnienia wszelkiego zła, takie
jak szatan lub demony w znaczeniu stricte pejora­
tywnym kozły ofiarne jak również wędrowców
kojarzonych raczej z molywem pielgrzyma niż prze­
chery czy też heretyków odstepców i szaleńców
Uzasadnionym wydaje sie zdecydowanie ograniczyć
zakres poiecia trickster (wszystko jedno czy będzie to
trefniś paiac klown błazen iurodiwv czy bóstwo
kłamca) do postaci'wywodzącej sie ze wspólnotyludzkie) lub boskiei lecz nie przvnależacei iuż do
reiże w s p ó l n o t Szczególnie ambiwalentni sto
sulek do tricksrera zhndowanv iesr bowiem na
iecro nochodzeniir zazwvczai 7 zanomnianecro iuż
23

24

25

26

powodu został odsunktl od powszedniego życia
n
7n
• 1T 7
n7 V 7 r
ł
m l
społeczności,
stan ten zaakceptował, a mysi
o próbie wkupienia się w jej laski albo przyjmuje
z pogardą, albo traktuje absurdalnym humorem,
laka obojętność wobec możliwości powrotu do
wspólnoty rodzi szacunek i świadczy o swoistej,
„Nigdy
trudnej do zlekceważenia wyjątkow-&gt;sn- Ni&lt;yHv
2 3

J . Sieradzan, op. cit., s. 95.

2 4

W. Jóźwiak, Głupiec..., op. cit., s. 62.

W. Jóźwiak, Głupiec..., op. cit., s. 62.

Brakuje im jednak rysu właściwego trefnisiom przewrotności; to, co robią i mówią, wynika z potrzeby
Historyczna, http://www.historial .terramail.pl/zrodla/
zaznaczenia własnego zwrotu i błędów grupy do której
legenda_o_aleksym.html, 11.04.2010.
należeli. Jeśli zaś chodzi o trickstera, błędy obnaża on niejako
E. Davis, TechGnoza. Mit, magia + mistycyzm w wieku informacji, przypadkiem, bardziej dla udanego trick, niż uzdrowienia grupy.
tłum. J . Kierul, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2002, s. 27.
Szaleniec co prawda burzy porządek społeczny podważa
J . Sieradzan,^, cit., s. 151.
normy wspólnoty, ale robi to nieświadomie, często w amoku.
Nie posiada też wyrazistej cechy trickstera - skłonności do
S. Piłaszewicz, Religie Afryki, W U W , Warszawa 2000, s. 67.
oszustw; „prawda" błazna to kłamstwo, wyolbrzymienie,
Ibid.
absurd, natomiast „prawda" szaleńca rzeczywiście nią jest
2 5

17

Legenda o świętym Aleksym, Internetowa Biblioteka

1 8

2 6

1 9

2 0

21

22

Ibid, s. 69.

w świecie jego fantazji.

B A RB A R ZV H C A

1(18)

PD1P

�Na progu świętości: trickster i kapłan

śród bogów gromady takiegom kpiarza nie widział,
ani wśród ludzi, choć wielu na ziemi jest różnych
oszustów" .
Nie bez powodu trickster zostaje oddelegowany
na pozycję graniczną: „błazen musi być na zewnątrz
dobrego towarzystwa, oglądać je z boku, aby wykryć
nie-oczywistość jego oczywistości i nie-ostateczność
jego ostateczności; zarazem musi w dobrym towa­
rzystwie się obracać, aby znać jego świętości i aby
mieć okazję do mówienia mu impertynencji" .
Zło kojarzone z tricksterem ma tylko symbo­
liczny wymiar. Często jego przewiny są trudne do
moralnego osądu, a demoniczne cechy są związane
raczej z jego wyglądem (jak w przypadku karła) niż
ze „stanem ducha". Nie mniej ważny jest fakt, iż
szczęście jednych buduje on na nieszczęściu innych,
podobnie jak robi to bóg Eszu: „Misjonarze nie­
słusznie identyfikowali go z diabłem. W myśleniu
Jorubów nie istnieje jednak dualizm dobro - zło.
Pojęcia te są immanentnie ze sobą związane. Eszu
chroni swych wyznawców i dba o ich dobro, co
często oznacza, że musi naruszać interesy ich wro­
gów" Gdyby postać trefnisia naprawdę zagrażała
wspólnocie przebywanie w iego pobliżu słuchanie
jego blagierskich rad albo śmianie się z jego żartów
sztuczek tylko nielicznym przychodziłoby z łatwo
ścia A przecież postać przewrotnego kawalarza przy
ciąga wielu Nawet definicja słownikowa hero trick
ster dopuszcza traktowanie ludowego przecherę
27

28

19

światło'. Nie łatwo zdefiniować tę postać, jednak
powtarzające się wątki „życiorysów" wskazują na
jej moralną niejednoznaczność: wygnanie z nieba
(do piekła lub „bezczasoprzestrzeni") wskutek kon­
fliktu z Bogiem, pomoc ludziom (jak Prometeusz),
patronowanie jutrzence, wschodowi słońca. Warto
w tym miejscu dodać, co nie pozostaje bez zna­
czenia dla dalszego wywodu, iż także inne ambi­
walentne bóstwa kojarzone są ze wchodem (Edszu
„twarz zawsze zwraca, na wschód" ), słońcem
(u Azteków Słońce „było wyrazem ofiary. Był to bóg
podobny do człowieka Stał sie słońcem rzucając
sie w płomienie ogniska" ) księżycem' (Hermes
Trismegistos) lub ogniem ( Niektórzy twierdza że
w górach można znaleźć jaskinie w której płonie
wieczny ogień Edszu tam przebywa" ) natomiast
demonom i bóstwom negatywnym przypisuje sie
sferę mroku oraz ciemności. Jeśli w tricksterze
znaiduienw zło ro rvlko nod nosracia złośliwości
ihnlrasrwa a ńie nikczemności- Nie ma warnli
wościcodo'tego,że Edszu był oszustem ale boskim
oszustem"
31

32

33

35

29

diabła nółsvmnatvcznep-o oszukiwanego osznsra
iako trefni J
ale L n i ! szatana^ T r a d L i n i e za

trickstera uważa się zresztą Lucyfera, niosącego

Oznaki statusu
Trickster jest zatem ze swej natury postacią
środka, odsyłającą do przebywania na granicy
dwóch światów, pomiędzy swojskością a obcością,
dobrem a złem oraz między boskością a człowie­
czeństwem. Nawet w nazewnictwie dni tygodnia
w niektórych językach zachowane zostało tradycyjne
3 1

Z . Sokolewicz, Mitologia Czarnej Afryki, Wydawnictwa

artystyczne i filmowe, Warszawa 1986, s. 215.
Apollo o Hermesie na sądzie przed Zeusem. Homerycki
hymn do Hermesa, tłum. W. Appel, „Meander" 1 1982, s. 14.

2 7

2 8

L . Kołakowski, Kapłan i błazen (Rozważania

o teologicznym

dziedzictwie współczesnego myślenia), [w:] idem, Pochwała
niekonsekwencji 2. Pisma rozproszone z łat 1955-1968, Nowa,
Warszawa 1989, s. 178.
2 9

S. Piłaszewicz, op. cit., s. 67.

3 0

Z . Poniatowski (red.), Mały słownik religioznawczy, Wiedza

Powszechna, Warszawa 1969, s. 159.

1 (18) PD1P

BARBARZYACA

G . Bataille, Cześć przeklęta,
2002, s. 54.

3 2

3 3

tłum. K. Jarosz, K R , Warszawa

Z . Sokolewicz, op. cit., s. 217.

Prawdopodobnie degradacji przez chrześcijaństwo
pogańskich bóstw słonecznych i patronów ognia można
przypisać kojarzenie płomieni z szatanem i piekłem. Ogień
początkowo należy do sfery sacrum, jest symbolem słońca,
odradzania, wiecznego życia, ofiary poświęconej bogu.
3 4

3 5

Z . Sokolewicz, op. cit.,s. 218.

�20

przypisywanie środy Hermesowi (zgodnie z legendą,
iż tego dnia się urodził), jak chociażby we włoskiej
nazwie mercoledi, opartym na wywodzącej się od
rzymskiego odpowiednika Hermesa - Merkurego.
Jeśli trefniś usuwany jest poza domostwo, to pozwala
mu się czuwać na progu, w granicach gospodar­
stwa, nie wypędza się go zupełnie; traktowany jest
dystansem, rezerwą, ale też na wszelki wypadek
przynajmniej z minimum pokory. Symbolika
i sposób przedstawiania trickstera-trefnisia opiera
się na motywach związanych z ruchem, zmianą
lub połączeniem przeciwieństw. Indyjski Siwa
bóg sprzeczności i paradoksu, zasiada na Kajlasie
- świętej górze czyli w miejscu stykania sie nieba
i ziemi Znakami rozpoznawczymi Hermesa sąlaska opleciona dwoma wężami i zwieńczona skrzy
dełkami późniejszy symbol herolda królewskiego
posłańca a z czasem atrvbut błazna' oraz s a n d a ł
króre pożwalaia niosącemu pomoc ludziom posłań
nikowi bogów szybko przemierzać duże odległości.
Jak czytamy w Iliadzie'
36

37

Wiec głosi [Zeus] Hermesowi wyrok swojej woli:
„Synu, wszak w tobie ludzi największa otucha,
Ty na ich prośby chętnie nadstawujesz ucha:
Spiesz na ziemię, Pryjama nie odstępuj krokiem,
Tak prowadź, by go żaden Grek nie dostrzegł okiem,
Póki pod Achillesa namiotem nie stanie".
Zlecił, a Hermes pełni ojca rozkazanie.
Zaraz do nóg przy wiązał skrzydła złot&lt;?\ wieczne,
Na których ziemi, morza krańce ostateczne
Równy wiatrom przelata, (...p

Nie mniej ważną cechą symboliki trickstera jest przenikanie się motywów cielesnych

3 6

Keksa

- „sanskrycka nazwa świętej góry w Himalajach",

FOT. P. S Z U

i transcendentnych, wskazujące immanentny związek
libido, jak nazwałby to Freud , i siły duchowej,
zamiast ich dualizmu, będącego zresztą wytworem
filozofii chrześcijańskiej. Tę pierwotną jedność
zaprezentował zespół „Gardzienice" w spektaklu
40

Metamorfozy albo Zloty Osiol \ gdzie figura Jezusa
4

i Dionizosa przeplatają się ze sobą, a krzyż na ramio­
nach pierwszego zmienia się w przyrodzenie boga
winorośli. Jedność ta nie jest wymysłem ruchów
Nowej Ery, dążących do szczególnego traktowania
człowieka - jako niepodzielnego związku psychiki
i ciała, sprzężonych ze sobą oraz zależnych od siebie

[za:] Z . Poniatowski (red.), op. cit, s. 205.
3 7

Por. M . Eliade, op. cit., s. 37-39.

,,[W] oryginale tylko sandały" - przypis Tadeusza Sinki, [za:]
Homer, Iliada, tłum. F.K. Dmochowski, Zakład Narodowy
im. Ossolińskich, Wrocław 1968, s. 419.

3 8

3 9

Ibid.

4 0

Z . Freud, Wstęp do psychoanalizy, tłum. s. Kempnerówna,

W. Zaniewicki, P W N , Warszawa 2006, s. 293.
4 1

Metamorfozy albo Zloty Osioł, na podstawie powieści

Apulejusza, reż. W. Staniewski, Ośrodek Praktyk Teatralnych
„Gardzienice", 1997.

BARBARZYŃCA

1(18)

PD1P

�i wszechświata . Już zagadkowa Pieśń nad pieśniami
ze Starego Testamentu przedstawia Boga jako oblu­
bieńca (Chrystusa) oczekiwanego przez oblubienicę
(Kościół, wspólnotę wiernych) . Hinduski Siwa
„łączy w sobie piękno i brzydotę oraz seks i celibat.
Jako taki uosabia sacrum, które jest ambiwalentne
i zagadkowe" . Przedstawienia Hermesa - hermy,
umieszczane, jak pisałam, ku czci boga na skrzyżo­
waniach dróg, opatrzone są wydatnymi genitaliami.
Tak samo rzecz ma się z jorubiańskim Edszu, jako
42

43

44

4 2

Por. A. Kubiak, Jednak New Age, Jacek Santorski &amp; C o

Agencja Wydawnicza, Warszawa 2005, s. 31; K. Wilber,
Niepodziehne.

Wschodnie i zachodnie teorie rozwoju

osobowości,

tłum. T. Bieroń, Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 1996, s. 23.
4 3

Pnp 2,8-14, Biblia

tysiąclecia,

J . Sieradzan, op. cit, s. 362-363.

1 (18) PD1P

45

46

Wyd. Pallotinum, Poznań

1971, s. 751.
4 4

bogiem płodności oraz z Legbą u Fonów: niekiedy
usypanym dla niego pagórkom „nadaje się ludzki
kształt o głowach zaopatrzonych w rogi i z długim,
rzucającym się w oczy fallusem" . Takie połączenie
symbolizuje ciągłość między tym, co ludzkie, śmier­
telne, związane z cyklem życia i śmierci a tym, co
boskie, wieczne i nieśmiertelne.
Jednoznaczne nawiązanie do pośrednictwa między
bogami a ludźmi znajdujemy w kolejnym atrybucie
boskiego oszusta - znajomości pisma. Jest ona o tyle
istotna, iż przyczynia się do wzniesienia komuni­
kacyjnych mostów między człowiekiem a człowie­
kiem lub między ludźmi a bytami nadprzyrodzo­
nymi. Paradoksalnie może się też stać narzędziem
burzącym porozumienie, prowadzić do manipulacji

BARBARZYŃCA

4 5

S. Piłaszewicz, op. cit., s. 67.

4 6

Ibid,

s. 69.

�Ewa Zielińska

22

i oszustwa, tym większych, i m mniej ludzi posługuje
się pismem. Rola pisma, umiejętnego składania zdań
i ich interpretacji unaoczni się szczególnie w związku
z funkcją kapłana, zostanę jednak jeszcze chwilę przy
tricksterze. Zatem boskim trefnisiom przypisuje się
wynalezienie pisma i liczb - tak jest w przypadku
Hermesa lub Siwy. Poza tym Hermes i Edszu uwa­
żani są za pośredników i mediatorów między bogami
i ludźmi, za interpretatorów, którzy obwieszczają
ludziom boską w o l ę . Legba „jest tłumaczem bogów
i tylko on zna. mowę swoich rodziców [Mawu i Lisy
- EZl"
uważany jest też za pośrednika miedzy
ludźmi a bytami nadprzyrodzonymi" Jezus wprost
nazywany jest Słowem" spełnieniem proroctw na
ziemi i najważniejszym punktem styczności z abso¬
lutem. Bogowie C i łączą również ludzi ze :światem
zmarłych Psvchopompos przewodnik dusz" to
jeden z orzydomków Hermesa Te^o orzedstawienia
czasem w o b r a ż a i a c z ł o w i e k a n i o s a L o baranka a ro
47

48

4 9

50

51

52

odsvła Z
wizerunku

do z a k o r z e n i o n e ^ w k n l r n r z e e n r o n e k k i e i
Chrvsrnsa

nasrerza l u d z k o ś c i

r o w a r z v s z e m 1 , 1 s v m b o l e m iesr

króreJ

właśnie'baranek

r b r v s r n s , , w a * a n v iesr r e s t a L t e . n k r o n n d w a ^ ł
7

7

r
r mTr
Z * n T r
R
starotestamentowe wyobrażenie karzącego Boga,
a naukami i sposobem działania sprowadzi! na siebie
gniew wspólnoty żydowskiej, czego konsekwencją
była smierc na krzyżu oraz, co isotne, ostateczne
ubóstwienie, często znamienne dla losu trickstera.

Przeciwieństwo trefnisia?
Po tym przydługim opisie boskiego kawalarza
p r z e j d ź m y do p o r ó w n a n i a go z figurą kapłana.
Narzucająca się zbieżność obu postaci może być

4 7

Z . Poniatowski (red.), op. cit., s. 159.

4 8

J . Sieradzan, op. cit., s. 151; s. Piłaszewicz, op. cit., s. 67.

4 9

S. Piłaszewicz, op. cit., s. 69.

50

Ibid.

myląca i wieść do bezkrytycznego szukania analogii.
Niech podstawą podobieństw będzie więc tylko fakt
przebywania na granicy sacrum i profanum. Jednak
zdecydowane odrzucenie zgodności również może
doprowadzić do błędu; jak się za chwilę okaże,
kapłana i trickstera czasem różnią przyczyny zmargi­
nalizowania oraz sposoby i cele działania, zaś skutki
postępowania pozostają podobne.
Kapłan, tak jak trickster, jest ulokowany na gra­
nicy światów. Ten pierwszy został jednakże wyróż­
niony, zajmuje miejsce honorowe, ma prawo strzec
świętości i bezpośrednio kontaktować się z sacrum,
trickster zaś został zdegradowany przez w s p ó l ­
notę ludzką, ewentualnie boską, z powodu jego
nieprzystosowania, ułomności lub trudnej natury
(Hermes „za kradzież p i o r u n ó w Zeusa został wypę¬
dzony z Olimpu" ). Degradacja pozorna, bowiem
jego niejednoznaczność moralna bywa przyjmo­
wana z większym nabożeństwem niż nieskazitelność
kapłana- aztecki bóe-słońce powstał dzięki ofierze
Nanauatzina, buboso, mało znaczącego
trędowatego
boga, który zgodził się spłonąć, by n astepnie zajaśnieć
jako słońce dla dobra
ogółu .
53

H

Kapłan jest strażnikiem ołtarza, miejsca tra­
dycyjnie skierowanego k u wschodowi i często
poświęconego właśnie boskiemu tricksterowi; dba
o wieczny płomień przed tabernakulum, nadzo­
ruje składanie ofiar lub, jako szaman, posługuje
się ogniem jako narzędziem kontaktu z absolutem:
„Kapłani zabijali ofiary na szczytach piramid.
Rozciągali je na kamiennym ołtarzu, aby obsydianowym nożem rozpłatać klatkę piersiową. Wyrywali
z niej bijące jeszcze serce i wznosili je k u słońcu" .
55

Teleologią trickstera nie jest co prawda kon­
takt z bogami, jednak rolę taką musiał przyjąć
z racji liminalnego charakteru p r z y p o r z ą d k o ­
wanej m u siedziby. Kapłan zaś obejmuje stano­
wisko na w e j ś c i u do ś w i ą t y n i „z urzędu", jest
Wprawdzie później tam powrócił, by stać się posłańcem
Zeusa. Z . Poniatowski (red.), op. cit., s. 159.
5 3

5 1

J 1, 1-14, Biblia..., op. cit., s. 1216.

5 4

G . Bataille, op. cit., s. 55-56.

5 2

J . Sieradzan,^, cit., s. 151.

55

Ibid, s. 57.

BARBARZYŃCA

1(18)

PD1P

�Na progu świętości: trickster i kapłan

strażnikiem najwyższego sacrum, zajmuje centrum,
pępek świata; dla trickstera mieszkaniem są tego
świata obrzeża. Jest to oczywiście miejsce umowne;
w momencie, gdy trickster doznaje deifikacji, jego
posągi m o ż n a znaleźć również w świątyni, lecz jak
p r z e k o n a l i ś m y się wcześniej, zazwyczaj zamiesz­
kuje rozstaje dróg lub wejścia do miast i domostw;
jest tym, k t ó r y łączy swojskość z obcością, bezpie­
czeństwo z zagrożeniem.
Kapłan to interpretator boskich przekazów,
jak kapłani towarzyszący Pytii, k t ó r y c h zadaniem,
0 czym w s p o m i n a ł a m , było u k ł a d a n i e przepo­
wiedni wieszczki w dwuznaczne heksametry. Jako
łącznik m i ę d z y sferą profanum a sacrum staje się
nauczycielem boskich znaków, na wzór hierofanta,
który, będąc „ k i e r o w n i k i e m misteriów", wpro­
wadza „adeptów w tajemnice kultu misteryjnego
1 ukazuje wtajemniczonym święte symbole pod­
czas dramatu misteryjnego" . Teraz to właśnie
kapłan staje się zwodzicielem; co prawda służy
dobrej sprawie, ale jego postępowanie zmierza do
p o d p o r z ą d k o w a n i a sobie dobrodziejstw zesłanego
przez b o g ó w pisma i umiejętności komunikacji.
Za p o m o c ą ich odrealnienia i zawoalowania może
sprawić, iż k a ż d y jego przekaz będzie u w a ż a n y za
prawdziwy, a t y m samym u p r a w o m o c n i a j ą c y dla
zajmowanej przez niego wysokiej pozycji względem
społeczności. Posługuje się narzędziami trickstera
dla uzyskania większego prestiżu.
56

Żart i rytuał
Dlaczego jednak kapłan dąży do objęcia najwyż­
szych szczebli wspólnotowej hierarchii? Ponieważ,
tak jak boski błazen, jest duszpasterzem, przewod­
nikiem ku świętości. Trickster nie musi się martwić
o grono wyznawców, pociąga je za sobą siłą swej
niejednoznaczności i przewrotności. By nie szukać
odległych przykładów: kawiarniany trickster, Witold

23

Gombrowicz, przyciągał do swojego stolika literacką
elitę. Mimo, iż „robił teatr", poddawał próbie swoich
rozmówców, by demaskować ich „słabości i praw­
dziwe oblicza" , ponieważ ludzie, wbrew pozorom,
z dwuznacznym mrowieniem zaciekawienia i lęku,
chcą usłyszeć o sobie prawdę, nawet jeśli później
mieliby się jej wstydzić. A najlepszym z trików kawa­
larza, jego numerem jeden, jest udawanie samego
kapłana, „wpadanie w styl kaznodziejski", gdy jedno­
cześnie taka „apostolska persona" podszyta jest „chochlikowatym, mefistofelejskim diabełkiem, duchem
przekory, ironii i nagłych wolt". Tak jak Grotowski,
57

0 którym Jacek Dobrowolski pisze: „Był w nim kapłan
1 błazen, a właściwie kpiarz w stylu Gombrowicza.
Lubił robić wrażenie, że zna wszystkie odpowiedzi na
pytania egzystencjalne, stąd wielu ludziom jawił się
jako mędrzec, mag, mistyk, prorok. Wykorzystywał to
niemiłosiernie, często nimi się bawił" . Doprowadzał
swoich aktorów do granic wytrzymałości; jak praw­
dziwy trickster, nie liczył się z kosztami, byleby prze­
mycić „oszustwo": „Trening i praca w Laboratorium
były mordercze i eksploatujące, często po całych
nocach. Jerzy mówił im, że potrafi nie spać w nocy
i przez tydzień. Nie dodawał natomiast, że odsypiał
to za dnia co sie kiedyś wydało" Wykrycie podstępu
nie jest dla trickstera zabójcze' wręcz przeciwnie
nadaiemuwłaśnietenkaśliwymktóryprzyciaeanie
tylko abneeatów ale również wrażliwców rozumieją­
cych, iż nawet mistrz ma prawo do słabości.
58

59

Natomiast k a p ł a n , w zamian za w i e r n o ś ć
w y z n a w c ó w , musi u d o w o d n i ć swoją siłę. Taką
legitymizacją mocy jest wprowadzenie wiernych
w r y t u a ł . Rytuał konsoliduje wspólnotę; dekla­
ratywnie sprowadza ją na drogę do boskości, de
facto jednak umacnia jej w e w n ę t r z n ą spójność.
Umiejętność odprawiania rytuałów odróżnia spo­
łeczność od grup obcych, a osobą, która naucza, jak tę

5 7

5 8

5 6

Gr. heros - święty ifanai - pokazywać. Z . Poniatowski

(red.), op. eit.,s. 161.

1 (18) PD1P

J . Dobrowolski, Wspomnienie o Grotowskim, „Res Publica

Nowa", 3 2005, s. 77.
59

BARBARZYACA

J . Siedlecka, Jaśnie panicz. O Witoldzie Gombrowiczu,

Prószyński i S-ka, Warszawa 2003, s. 140.

Ibid, s. 83.

�Ewa Zielińska

24

odrębność podkreślić, jest właśnie kierownik rytuału
- kapłan. Rytuał nie musi być u p o r z ą d k o w a n y
w potocznym rozumieniu tego słowa. U Azteków
na przykład składanie ofiar było „gorączką, w której
odnajdują intymność ci, którzy tworzą system wspól­
nego działania". Niemniej jednak przemoc, jaka się
z nią wiązała, „stanowiła zasadę rytu ofiarnego",
którego „działanie ograniczone jest w czasie i prze­
strzeni; p o d p o r z ą d k o w a n e jest trosce zespolenia
i zachowania rzeczy wspólnej. Jednostki ulegają rozpasaniu, lecz rozpasanie, które stapia je i jednoczy
z bliźnimi przyczynia sie także do okiełznania ich
w działalności właściwej dla czasu świeckiego" .
Chaos zostaie uiety w pewne ramy a iako taki prze¬
staje być chaosem w całym znaczeniu tego słowa.

ładem. Jako konstruktor i strażnik tego porządku,
„który utrzymuje kult dla ostateczności i oczywi­
stości uznanych i zawartych w tradycji" , dba on
przede wszystkim o przekazanie zasad stworzonego
przez siebie status quo wspólnocie; buduje konstrukt, którego trwałość musi być przypieczętowana
pieczołowitością uczestników rytuału.
64

Natomiast trickster, którego cel, czyli nauczanie
ludzkości d o ś w i a d c z a n i a absolutu, pokrywa się
z zadaniem kapłana, działa na drugim krańcu kon­
tinuum. Jak boski Hermes „podkreśla, że w takiej
doskonałej architekturze zawsze znajdą się jakieś
pęknięcia i szczeliny; inteligencja może się posuwać
naprzód, tylko zachowując czujność, otwierając się
wciąż na świat, który jest nieuładzony, nieprzewi­
Nie miał racji Wojciech Jóźwiak, pisząc, iż „droga dywalny i daleki od równowagi" . Jego rola jest
do boskości wiedzie poprzez strefę płodnego, cha­ doniosła, ponieważ jednym z najgorszych wrogów
otycznego pomieszania" , stwierdzenie to trzeba na drodze do poznania jest pozorne oświecenie.
bowiem opatrzyć indeksem: chaotyczne pomie­ Kapłan może wyznaczyć kierunek w drodze ku ilu­
szanie to tylko jedna ze ścieżek dojścia do świętości, minacji może uczyć jak ia osiaenać ale to trickster
równoległą jest u p o r z ą d k o w a n y ceremoniał. Na jest falsyfikatorem obrane ścieżki Dlateeo Don luan
straży pierwszej stoi trickster, inicjator uzdrawia­ przestrzeea Castanede przed obojętnością jaka rodzi
jasność umysłu"- Zmusza ona człowieka żeby
jącego ś m i e c h u , kontrolę nad drugą z nich
n
wuje kapłan, spiritus movens obrzędu. Dlatego - jak L ł y w siebie nie wątpił Obdarza eo pewnością że
pisze Leszek Kołakowski - „w niektórych okresach nie ma dla nie^o rzeczv niemożliwych « ł v ż potrafi
konflikt między filozofią błazna i filozofią kapłana wszvsrko przeniknąć" Taki człowiek do końca żvcia
przypomina ścieranie się nieznośnych cech wieku zachowa swoia przenikliwość ale nićze.o sie h / n i e
dojrzewania z nieznośnymi cechami starczej demen- nauczy ani niczego nie będzie żarliwie pragnął" .
60

65

61

62

66

cii"
Buntowniczy entuzjazm walczy z postawa
zachowawcza Zresztą kilkanaście w i e k ó w temu
mam na myśli na przykład misteria eleuzyńskie!
konflikt taki w opole nie miałbv mieisca chaos
i porządek koe zvstowałvbv ze soba iako przeplata
iace sie dro,owskazv w drodze do poznania Irrum
Od momenrn w krórvm nasranił ich rozdział'
w interesie kapłana leży obstawanie za ustalonym
63

P

6 0

G . Bataille, op. cit., s. 68.

6 1

W. Jóźwiak, Cyrk-świątynia

Por. H . Bergson, Esej o komizmie, tłum. s. Cichowicz, W L ,

Warszawa 1977, s. 229.
6 3

Kapłan instruuje jak kontaktować się z abso­
lutem, trickster podważa jego działania, uświada­
miając, że wiedza nie jest równoznaczna z poznaniem
i prawdziwym doświadczaniem. Walczy on z ludzką
tendencją „do mylenia delikatności z ceną życia, jego
spokojnego trwania z właściwym m u poetyckim

Trickstera, „Albo-Albo",

4 1998, s. 65-70.
6 2

Czwarta droga

L . Kołakowski, op. cit., s. 179.

64

Ibid., s. 178.

6 5

E . Davis, op. cit, s. 27.

6 6

C . Castañeda, Nauki Don Juana, tłum. A . Szostkiewicz,

Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2000, s. 94-95.

B A RB A R ZV H C A

1(18)

PD1P

�Na progu świętości: trickster i kapłan

25

dynamizmem" . Próbuje człowiekowi uświadomić,
iż „dokładna znajomość rzeczy, jaką na ogół posiada,
nie może stać się pełną wiedzą o sobie. To, co uważa
za pełną ludzkość, wprowadza [go] (...) w błąd: jest
to ludzkość pracująca, która żyje, aby pracować, nie
ciesząc się swobodnie z owoców swojej pracy" .
Jednak starania trickstera ulatywałyby w próżnię,
gdyby nie fundament budowany przez kapłana;
oni ze sobą nierozerwalnie związani, mimo pozornego
konfliktu zawdzięczają sobie istnienie. Kapłan daje
nadzieję dojścia do boskości, w tricksterze znajdują
zaś ujście resentymenty związane z niemożliwością
j j
osiągnięcia. Są oni zobrazowaniem doświadczeń
ludzkości związanych z różnorako rozumianym abso¬
lutem - kapłan symbolizuje sferę pozytywna moż­
liwości poznania wiedze- trickster zaś kumuluje
w sobie L e k t y negatywne reprezentuje ułomności
ale też intuicvinv w l a d w sedno rzeczv Umożliwia
on o d p o w i e d ź n a piranie d l a c z e . o mimo o.rom
nego potencjału człowieka wszystkie jego starania

siły i słabości, intuicji i wiedzy, swojskości i obcości
- a jego strażnikami, czego dowodziłam powyżej, są
reprezentanci dwóch krańców sfery poznania: kapłan
i trickster - usytuowani w tym miejscu przez samego
c z ł o w i e k a . Czy właśnie przekraczanie bariery
p o m i ę d z y tricksterem i kapłanem miał na myśli
Piotr Demianowicz Uspienski, pisząc o czterech
drogach poznania wskazanych przez Gurdżijewa?
Trzy z nich są drogami kapłana — praca nad ciałem
(wolą), emocjami i umysłem, wymaga przestrzegania
rygorów i , w przypadku dwóch ostatnich, pokory
wobec nauczyciela Istnieje również czwarta drogadroga człowieka przebiegłego" Wbrew pozorom
nie jest to droga trickstera Działanie tricksterskie
polega jedynie na osłabieniu roli pierwszych trzech
dróg Ale' istota wyboru czwartej drogi jest inna
Podażą nia człowiek który sam wie czego potrze'
buie Nie napotvka on iuż przeszkód w P o s t a c i

obracaia sie w n i e h v r

osiągnięcia samoświadomości która będzie prowa
dzić go w nieustającym procesie poznawania siebie
i świata.

67

68

e

I robi ro z w ł a ś c i w a sobie

n r z e w r o t n o ś c i a - d o i ś c i e d o n a i w v ż s z e i n r a w d v iest
nienWliwe

nnniei*

Hrn.a I Z l . i e n L

Z l

-

o n l ó w p o n i e w a ż i c h s t r a ż n i k ó w - k a p ł a n a i rrick
srera

p o k o n a ł w czasie swei w ę d r ó w k i

6 9

Człowiek

raki n o r z n c a p o r r z e b e p o z n a n i a a b s o l n r n n a rzecz

memoznwe, pomewaz arogawteazie przez prog
P. Uspienski, Fragmenty nieznanego nauczania.
W poszukiwaniu cudownego, tłum. M . Złotowska, Wyd. Pusty
Obłok, Warszawa 1991, s. 69-73.

6 9
6 7

G . Bataille, op. cit., s. 54.

68

Ibid.

O n the Verge of Holiness: Trickster and Priest
Tricksters and priests have long been the subject o f interest for anthropologists and philosophers alike.
As watchers o f sacred areas and the family hearth, o f homeliness and foreignness, they have been
attributed with both positive and negative characteristics. Despite all apparent differences, both figures
are linked by the role they play in human societies, which is to bring the human being to the divinity.
A priest achieves this through the initiation into the ritual, while a trickster challenges an apparent
Illumination with the use o f his jokes and tricks. Both ways are indispensable to touch the Absolute, but
it is only by departing from them that a man can reach self-awareness. Overcoming the trickster and the
priest becomes a real challenge which a man should undertake.

1 (18) PD1P

BARBARZYflCA

��</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10529" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10507">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/1b62eb0b8f69146d267b471e26a7ec8a.pdf</src>
        <authentication>d4e69e5602d357e57379742b11d60c7b</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125364">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4434</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125365">
                <text>1976</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125366">
                <text>kult świętych</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="125367">
                <text>Św.Michal Archanioł</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="125368">
                <text>Chajec, Władysław - rzeźbiarz ludowy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125369">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4125</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125370">
                <text>Rozważania w obliczu Św.Michała Archanioła, wyrzeźbionego w 1971 roku przez Władysława Chajca z Kamienicy Górnej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1976 t.30 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125371">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1976 t.30 z.3-4; s.225-242</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125372">
                <text>Zimmerer, Ludwig</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125373">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125374">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125375">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125376">
                <text>udwig Zimmerer

ROZWAŻANIA W OBLICZU ŚWIĘTEGO

MICHAŁA

ARCHANIOŁA,

WYRZEŹBIONEGO W 1971 ROKU PRZEZ WŁADYSŁAWA CHAJCA Z KAMIENICY GÓRNEJ
Jak z samego tytułu wynika, praca ta ma być luźnym zbio­
rem dociekań, przypuszczeń i impresji, a nie rozprawą naukową.
Chciałbym to podkreślić nie dla uzyskania taryfy ulgowej, ale
aby zwrócić uwftgę na to, że amator, który nio jest przypadkiem
również uczonym speojalistą w dziedzinie swego zamiłowania, musi
sobie wypracować własny sposób, ażeby pomalutku pojąć to, co
mu jest drogie.
Istnieją w języku niemieckim trudno przetłumaczalne zwro­
ty związane z niewinnym słówkiem „dahinter". Powiedzenie
„Da steckt etwas dahinter" oznacza po prostu, że za samym feno­
menem kryje się jeszcze ooś, bez poznania czego nie można zro­
zumieć istoty zjawiska, coś, co trzeba wyśledzić, do czego trzeba
dojść, krótko mówiąc, „dahinterkommen".
Próbując wyśledzić, co tkwi w takiej figurze jak Śiv. Michał
Chajoa, usiłując wytropić świat wyobrażeń i wierzeń, którego
Wyrazem jest ta rzeźba, wiem dobrzo, iż ta moja próba pozostaje
kompletnie dyletancka, iż ta moja podróż w górę rzoki, ku źród­
łom, jest przedsięwzięciem z dość przypadkowym ekwipunkiem.
A l ) właśnie jako amator, jako „dilletante", nie mogę nie podej­
mować tej próby. Mam przy t y m woale nieskromną nadzieję, że
mimo wszystko właśnie takim sposobem da się ewentualnie wy­
kryć to. co łatwo ujdzie uwagi speojalisty.
I
Władysław Chajec {ur. 1904), wyrosły w niewiarygodnej galisyjskiej biedzie, wątły chłop bez roli, jak też za młodu bez szans
snalozienia stałej pracy u zamożniejszych gospodarzy, mężczyzna
bez powodzenia również w życiu osobistym, predestynowany,
udawałoby się, do tego, aby być piątym kołem u wozu, wyrzeźbił,
;dy dobiegał już siedemdziesiątki, św. Michała Archanioła walsząoego ze smokiem
Figura ta sprzeczna jest nie tylko ze znaną chrześcijańską
konografią, lecz i z życiowymi doświadczeniami rzeźbiarza. Św.
klichał Chajoa (ił. 2) jest człowiekiem wiejskim (ciekawe, że nie
viadomo—mężczyzną czy kobietą); ma skrzydła, lecz odziany jest
ylko w krótką koszulę i nie posiada żadnej broni. Siedząc okra­
kiem na smoku, lucyperze, wcieleniu zła, bez żadnych ceregieli
inieszkodliwia potwora gołymi rękami.
Archanioł, jakiego Kościół od stuleci ukazuje ludowi, jest
stotą zupołnio inną — jest silnym, nieugiętym bohaterem, wielim panem, wodzom niebieskich zastępów, rycerzem w kosztownej
broi (il. 1). Oficjalny Św. Michał wydaje się żołnierzem, rycerzem,
ficerem z zawodu i z zamiłowania. Gdy zwycięża smoka, wygląda
i k gdyby pozował u fotografa; rozkoszuje się walką, w której
rzeciwnik nie ma żadnych szans, i trochę ją przeciąga. Jest on
niewalającym niebieskim pięknisiem, który upaja się t y m , że
zięki świętej wojnie, dzięki walce z ciemnością t y m łatwiej
loże pokazać się w najlopszym świetle.
Św. Michał Władysława Chajoa nie posiada tego wątpliwego
owabu; nie jest żołnierzem — ani szeregowcem, ani generałem
- jest cywilem. Nie ma w sobie niczego z bohatera, nie odgrywa
idnej roli, załatwia co ma do załatwienia jak najprędzej, aby
lóc powrócić do swych zwykłych zajęć. Na czym mogą ono poleać? Raczej nie na śpiewaniu „hosanna" i wystawaniu obok bo3go tronu. Ten anioł nie jest dworakiem. Może ma pracę w polu,
racę nie znoszącą zwłoki i jedynie na krótko przerwaną, aby
rzepędzić zło ?
Oficjalnego świętego Michała można wykorzystać ideologicz16 w rozmaity, lecz zawsze* jednoznaczny sposób. Wódz niebiesioh zastępów, zajmujący jako archanioł, jako rodzaj księcia,

określone, wysokie stanowisko w drobiazgowo ustalonej hierar­
chii niebios, ukazuje małemu człowiekowi, że również w niebie
jest „góra" i „dół", aby ten nie skarżył się na nierówność istnie­
jącą na ziemi, aby nio myślał, że ziemska nierówność, która go
wścieka, sprzeczna jest z porządkiom bożym. Kościelny św. M i ­
chał ukazuje biednemu, jakim to trzeba być mężem, bohaterem
i panem, aby zwyciężyć smoka. Ten Św. Michał wyjaśnia malucz­
kim, że byliby zgubieni, gdyby niebieski książę nie stoczył za nioh
walki, tak samo jak byliby zgubieni, gdyby ziemski pan, rycerz,
nie wziął ich w opiekę przód złymi siłami, zbójami i hordami nie­
wiernych—i, jeśli to konieczne, przed złem w nioh samych, przed
duchem buntu i nieposłuszeństwa.
Wojowniczy anioł da się również wykorzystać przez różne
wojownicze ideologie. Identyfikująo wroga, którego pragnie się
pokonać, ze złym duchem, przeciwnika z ciemnością, staje się
automatycznie po stronie światła, można wówczas walkę we włas­
nych interesach przyrównać do walki ze smokiem i wybrać sobie za
patrona św. Michała .
1

Tę pańską ideologię Chajec demaskuje i odrzuca w sposób
zupełnie spokojny, mimochodem, można powiedzieć — nagimi
dłońmi, bez bitewnego krzyku i bicia w bębny. Tym, który po­
konuje smoka, jest zwyczajny człowiek, który jako dzieoko (syn)
Boga posiada skrzydła i , aby zwyciężyć zło, nie potrzebuje spe­
cjalnej broni ani t y m bardziej specjalnych pośredników. Rzeźbą
swoją Chajec pokazuje, że niepotrzebni mu panowie ani rycerze
ozy to niebiańscy, czy ziemscy, że sam jest dostatecznie pański
i męski, aby poradzić sobie ze smokiem. Takie przedstawienie
odpowiada poglądowi, w którym zaufanie do Boga wyraża się
zaufaniem do siebie.
Panująca ideologia zostaje odrzucona, lecz nie zastąpiona
przez inną ideologię, przez przeciwstawny system. Nie należy
tego wieśniaczego Michała rozumieć jako polemiki z Michałem
panów. Wywodzi się on z innego, pierwotniejszego świata wyo­
brażeń. Przy całej swojej oryginalnośoi św. Michał Chajca nie jest
bynajmniej odosobnionym odkryciem uzdolnionego świeckiego
teologa, lecz sąsiaduje z wszystkimi tymi (nie tylko polskimi)
ludowymi bajkami, w których chłop nie lęka się diabła, okazuje się
silniejszy od zła, nie robi sobie ceregieli z piekielnym pomiotem,
oszukuje szatana i wystrychuje go na dudka. Zgodnie z t y m krę­
giem wyobrażeń diabeł porywa pana, lecz nie chłopa.

II
Dzieła w rodzaju Św. Michała Władysława Chajoa nie są
częste w polskiej sztuoe ludowej. Niekiedy jednak trafiają się
tu prace, które, wydaje mi się, wywodzą się z podobnego ducha.
Taki np. Bartosz Głowacki Wincentego Krajewskiego, ukazany
w momencie zdobywania nieprzyjacielskiej armaty (il. 4). Praoa
pochodzi z 1963 r., powstała więc przed wejściem w modę kon­
kursów o tematyce historycznej. Możliwe, że Krajewski zna no­
welę Sienkiewicza, ale dla mnie ważne jest, że ten właśnie bohater -antybohater przypadł mu do gustu.
Bartosz Krajewskiego opanowuje armatę w taki sam sposób,
w jaki św. Michał Chajca przemaga diabła. Zło, niosące nieszczęście
i śmierć, smok i armata, przychodzące z zewnątrz i zagrażające
małemu, wiejskiemu światu, zostają pokonane, unieszkodliwione
gołymi rękami. Również ten drugi poskromiciel Złego nie jest żoł­
nierzem, lecz chłopem, który jak św. Miohał Chajoa występuje
przeciwko wrogowi środkami niekonwencjonalnymi, ohociaż sku­
tecznymi. Obydwie figury przypominają m i owego trzeciego brata

225

�z

licznych

ludowych

dwóch mądrych

baśni:

pewien

ojciec

i dzielnych a trzeciego —

miał

trzech

synów,

p o z o r n i e niewydarzo-

nego p r o s t a c z k a . L e c z w i e l k i c z y n , n i e m a l n i e m o ż l i w e wyzwolenie
k s i ę ż n i c z k i , n i e u d a j e s i ę d z i e l n y m i z r ę c z n y m ; d o k o n u j e t e g o ten
nie-bohaterski,
i n i e m a l bez

Dalej

można

gadly. Ten
wzoru,
kiem,

wieśniaczy

trzeci

syn

niesposobnymi

środkami

trudu.

tu

wymienić

Św.

Jerzego,

rzeźbę

święty również, w przeciwieństwie

do

Adama

n i e jest o p a n c e r z o n y m r y c e r z e m , lecz z w y k ł y m
wyposażonym

sporządził.

Odważnie

w

lancę, wyglądającą
jedzie

na

swym

Zo-

powszechnego

jakby

człowie­

sam

j ą sobie

nieustraszonym

przeciw otwartej paszczy straszliwego p o t w o r a (il. na

koniku

str.

tytu­

łowej).
W i e j s c y r z e ź b i a r z e c z ę s t o m y l ą ś w i ę t y c h Jerzego i Michała,
Sam

C h a j o c , t a k o b e z n a n y w t y c h s p r a w a c h , w y k o n a ł k i e d y ś św

J e r z e g o , d o d a j ą c m u s k r z y d ł a a n i o ł a . T a k i e p o m y ł k i nie s ą istotne
b o w i e m z a r ó w n o u J e r z e g o , j a k i u M i c h a ł a w a ż n a j e s t w a l k a ze
złym

smokiem.

Zegadły,

Obie

figury,

„Michał"

Chajea,

są j a k b y same przedstawieniem t y c h

jak

i

„Jerzy'

rzeźbiarzy.

Róż

n i c a p o l e g a n a t y m , ż e u C h a j c a c h o d z i o w y z n a n i e w i a r y , o auto
portret duchowy, u Zogadły natomiast —

o fragment

ziomskiej

autobiografii.
Św. Jerzy Zegadły

dosiada konia p r z y p o m i n a j ą c e g o

drew­

n i a n ą z a b a w k ę . Z a r z u t , i ż a r t y s t a n i e p o t r a f i ł b y w y r z e ź b i ć innego
konia,
i,

nie

gdyby

jest

tego

uzasadniony.

chciał,

Zegadło

potrafiłby

ma

wyrzeźbić

bujną

wyobraźnię

potężnego

rumaka,

s t w o r a m i t y c z n e g o , b ę d ą c e g o p r z e c i w w a g ą p o t w o r a . Lecz prosty

�Człowiek siedzi na nie w z b u d z a j ą c e j

s t r a c h u szkapie. J e ź d z i e c

i k o ń p a s u j ą do siebie. O n i , maluczcy, niewojowniczy, d a d z ą sobie
r a d ę ze z ł y m p o t w o r o m . Podobnie j a k u Chajca, lecz w s p o s ó b
ś w i e c k i , przejawia się t u pewna d i a l e k t y k a l u d o w a , wedle k t ó r e j
m a ł e m o ż e s t a ć się w i e l k i m , z a ś p o t ę ż n e o k a z a ć się nagle*strachem
lub papierowym tygrysem.
N i e m o g ę p o z b y ć się w r a ż e n i a , że t u t a j jedzie na swoim kon i k u - h o b b y sam Z e g a d ł o , z y s k u j ą o w ten s p o s ó b siły dla p o k o n a n i a
g r o ź n e g o p o t w o r a , k t ó r y o g l ą d a n y z s i o d ł a takiego pegaza, oka­
zał się nagle z w y k ł y m s t r a s z y d ł e m , z d o l n y m w y s t ę p o w a ć j a k o
p o ż e r a j ą c y l u d z i domon t y l k o t a k d ł u g o , d o p ó k i s p o g l ą d a się n a ń
o k r ą g ł y m i ze strachu oczami.
Dawniej, kiedy był biedny i lekceważony, strugał Zegadło
drewniane z a b a w k i , przede w s z y s t k i m dziecinne k o n i k i , na w i e j ­
skie i m a ł o m i a s t e c z k o w e j a r m a r k i .

T e n d u ż y , silny

mężczyzna

b y ł dziwnie l ę k l i w y . Zawsze g d y j e c h a ł n o c ą do lasu, b y k r a ś ć
drzewo, b y ł p o d s z y t y strachem. Drzewa w y d a w a ł y m u się w ó w ­
czas p o t w o r a m i , ś w i a t ł o k s i ę ż y c a — blaskiem l a t a r k i

leśnego

s t r a ż n i k a , a w ł ó c z ą o y się pies — s a m y m d i a b ł e m .
G d y s y t u a c j a na r y n k u z a c z ę ł a się z m i e n i a ć , g d y miejscowy
z b y t coraz bardziej się k u r c z y ł , n a t o m i a s t w w i o l k i c h miastach,
a przede w s z y s t k i m za g r a n i c ą p o w s t a ł a k o n i u n k t u r a na s z t u k ę
l u d o w ą , Z e g a d ł o p r z e s t a w i ł się z c h a ł u p n i c z e j d ł u b a n i n y na t w ó r ­
czość a r t y s t y c z n ą . R z e ź b i e n i e , p o c z ą t k o w o w y n i k a j ą c e z koniecz­
ności m a t e r i a l n o j , s t a ł o się d l a ń w e w n ę t r z n ą p o t r z e b ą . J a d ą c na
swoim k o n i k u , Z e g a d ł o o s i ą g n ą ł sukces. Dzisiaj jest szanowanym
o z ł o w i e k i e m , k t ó r y nie t y l k o nie m u s i k r a ś ć drzewa, lecz w ogóle
nie m a się czego o b a w i a ć .
3

I I . 1. Św. Michał Archanioł, ol./pł., pochodzi z p ł d . - w s c h . Polski. X V I I I / X I X w. I I . 2. W ł a d y s ł a w Chajec, K a m i e n i c a G ó r n a , g m . Brzostek,
w o j . tarnowskie. Św. Michał, drewno p o l i c h r o m . , 29,5 x 34 c m . Ok. 1972 r. I I . 3. Chrystus Pantokrator, m o z a i k a w katedrze, Monreale
X I I w . I I . 4. W i n c e n t y K r a j e w s k i , Zawidz K o ś c i o l n y , w o j . p ł o c k i e . Bartosz Głowacki, drewno p o l i c h r o m . , wys. 26 c m . O k . 1965 r. I I . 5
W ł a d y s ł a w Chajec, Frasobliwy, drewno p o l i c h r o m . , wys. 62 c m . O k . 1971 r.
i
'
,
i

227

�6

ii. 6. W ł a d y s ł a w C h a j e o , Upadek
pod
Lutomia, woj. wałbrzyskie,
Upadek

krzyżem,
d r e w n o p o l i e h r o m . d ł . 3 1 c m . ; O k . 1972 r . : ił. 7 J ó z e f L u r k a , B y s t r z y c a G ó r n a , gm.
pod krzyżem,
d r e w n o p o l i e h r o m . . d ł . 42 c m . N a p i s : „ M i ł o ś ć C h r y s t u s o w a p r z y c i s k a mnie,
a b y m w y t r w a ł do k o ń c a " .

W y d a j e m i s i ę , ż e za t ą h i s t o r i ą k r y j e się jeszcze i n n a rzeczy­
wistość.

Zegadle

unieszkodliwić

przy

p o m o c y sztuki u d a ł o się

wszystko

t o , co d a w n i e j

przezwyciężyć,

napawało

go

strachem

u d a ł o m u się złowić a n i jednej

d u s z y c z k i , p o t ę g i n i e b i e s k i e nie

m u s z ą s t a c z a ć w i e l k i c h b i t e w . B i e d n y d i a b e ł K o r p y , jego diabeł
frasobliwy, m a r t w i się, p o n i e w a ż nie zdołał w y p e ł n i ć

wyznaczonej

— co w i ę c e j , j a k p r a w d z i w y c z a r o w n i k z d o ł a ł z m u s i ć do s ł u ż e n i a

m u p r z e z p l a n p i e k i e l n y k w o t y d o s t a w . D i a b e ł t e n b u d z i n i e strach,

sobie w s z y s t k i e d u c h y , k t ó r e p r z e d t e m

lecz w s p ó ł c z u c i e .

groziły pokonaniem

go,

Podobnie

które

z

ponurą

ma

się rzecz

twarzą

z diabłami

a wszystkie te diabelskie strachy przekształcił w z a b a w ę , w rodzaj

Zegadły,

teatru, k t ó r e g o d y r e k t o r e m i w s z e c h w ł a d n y m p a n e m jest on sam,

uprowadzają

A d a m Zegadło.

— i znudzone oczekują na koniec sabatu, na

c h ę t n e zakonnice,

wypełniają

figlują

z

dyżurnymi

swoje

obowiązki,

nagimi hrabinami —
fajrant.

*

III

Johannes Gerson, w i e r n y K o ś c i o ł o w i reformator z p r z e ł o m u
średniowiecza i czasów nowożytnych, człowiek o umyśle

otwar­

Chajec,

któremu

czytanie i pisanie

sprawia

ogromne

trud­

n o ś c i , t r z y k r o t n i e , o i l e m i w i a d o m o , n a p i s a ł o b s z e r n i e s w ó j życio­

t y m , u w a ż a n y n a w e t za p o s t ę p o w e g o , b y ł z d a n i a , ż e l u d z i e w y s o k o

rys.

urodzeni

Kto

o sztuce, m i m o iż r z e ź b i ć z a c z ą ł w c z e ś n i e i u p r a w i a ł t o z namięt­

Pros­

n o ś c i ą . W a u t o b i o g r a f i a c h t y c h , w k t ó r y c h c i ą g l e pisze o głodzie,

cha­

r z a d k o p o j a w i a s i ę B ó g , K o ś c i ó ł , r e l i g i a . A l e w p e w n y m miejscu

rakter takiej religii. P r z y p a d k o w o ś ć biologiezno-społecznych uro­

w s p o m i n a o sposobie, w j a k i uczono go r e l i g i i : j a k o chłopiec mu­

dostają

szczególnie

potężnych

aniołów

stróżów.

jest k i m ś l e p s z y m , o t r z y m u j e k t ó r e g o ś z lepszych a n i o ł ó w .
t a k musi się zadowolić

aniołkiem.

posiada

świata

t u znaczenie metafizyczne.

dochodzi hierarchizacja

nieba;

Do

zhierarchizowania

więcej, niebo

do w i a d o m o ś c i p o r z ą d e k ś w i a t a i dostosowuje
W
Piotr

przyjmuje

się do niego.

swoich „ Ż y w o t a c h ś w i ę t y c h " na dzień św. Aniołów
Skarga

o organizacji niebieskiego

samej j a k organizacja

dwóch

znanych

m i wersjach

chłodzie, trudzie życia i ciężarach,

Z n i e z w y k ł ą w y r a z i s t o ś c i ą u j a w n i a się t u ideologiczny

dzin

W

d w o r u na ziemi.

dworu, zupełnie

siał

chodzić

ośnieżoną

drogą

do

Chajec

ledwo

wspomina

j a k i e s p a d ł y n a jego

odległej

parafialnej

n a u k ę przed Pierwszą K o m u n i ą — po to tylko, „ a b y

barki,

wioski

na

dowiedzieć

się, j a k w y g l ą d a p i e k ł o " . Ocena z w i ę z ł a i m i a ż d ż ą c a . Absurdal­
pisze

takiej

T a m , t a k samo j a k t u ,

ność owych nauk, k t ó r e zamiast prastarych r y t ó w
miały

młodzieńca

j e d n y m zaledwie

wtajemniczać

w m i s t e r i a , Chajec

inicjacyjnych
sygnalizuje

zdaniem.

są wysoko i nisko postawieni, wielkie, bliskie Boga anioły i skrom­
ne

aniołki, pełniące

funkcję

posłańców,

przekazujące

dalej

to,

co z a l e c ą i m z n a j d u j ą c e się b l i s k o B o g a i p r z e s ł a n i a j ą c e go a n i o ł y .
Dworowi

niebieskiemu

odpowiada

z kolei

dwór

piekielny,

z hierarchią szarż i stopni, z diabłami i diabełkami. Biednemu, po
którego prawicy stoi niedużo potrafiący

aniołek-stróż,

towarzy­

szy po l e w i c y j e d y n i e d i a b e ł e k o b y l e jakiej m o c y , z k t ó r y m
c z ł o w i e k zawsze sobie

szary

poradzi

wszystkie

Z takim

zabiedzonym

skraju drogi

228

diabły,

jakie rzeźbił,

to

diabły

nieboraki.)

stworzeniem, żałośnie p r z y c u p n i ę t y m

i o b a w i a j ą c y m się wrócić

nie przychodzi na

myśl

lamentować

po

drobno-

jeszcze raz p o ś m i e r c i . Chajec n i o j e s t z a r o z u m i a ł y i b e z k r y t y c z n y
w o b e c s i e b i e ; c z u j e s i ę b i e d n y m g r z e s z n i k i e m , k t ó r y z n a j d u j e się
w ł a s c e B o g a i m a p o p r o s t u w r a ż e n i e , ż e p i e k ł o n i e jest stworzone
dla niego.
B a ś n i e l u d o w e s t a l e p o d k r e ś l a j ą n i e k o m p e t e n o j ę d i a b l a wobec

Takiego biednego d i a b ł a w y r z e ź b i ł S t a n i s ł a w K o r p a . (Ściślej
mówiąc,

Chajcowi

m i e s z c z a ń s k u , ż e m a j ą c j u ż z a ż y c i a p i e k ł o , n i e z a s ł u g u j e n a nie

do p i e k ł a , bo z n o w u

szarego c z ł o w i e k a . W a ł ę s a j ą c e s i ę p o z i e m i d i a b ł y niższego rzędu
m a j ą za z a d a n i e z a j m o w a ć się p a n a m i , k u s i ć i p o w o l i przygoto­

na

w y w a ć i c h d l a p i e k ł a . D i a b e ł n i s k i e j r a n g i , k t ó r y p o ż a r ł biednemu

nie

c h ł o p u ś n i a d a n i e , z o s t a j e u k a r a n y p r z e z p i e k i e l n e g o k s i ę c i a , musi

�:owi s ł u ż y ć p r z e z l a t a j a k o p a r o b e k .
r

ch

odbijają

się raczej

życzenia

Oczywiście w baś-

szarego c z ł o w i e k a ,

niż

W

każdym

b ą d ź razie b ę d z i e m u s i a ł s t w i e r d z i ć , że siła

szatana

jest niezmierzona. I w ł a ś n i e nasz b o g a t y , dobrze ż y j ą c y

biskup

iowe d o ś w i a d c z e n i a . L e c z i t o d o ś w i a d c z e n i e , g d y c h o d z i

z konieczności b ę d z i e w i e l k i m p e s y m i s t ą i — ś w i a d o m i e czy nie

3t z u p e ł n i e i n n e n i ż d o ś w i a d c z e n i e

—

Jle c h r z e ś c i j a ń s k i e g o
Stwierdzając

przekazu,

to, kaznodzieje

bogacza.

panem

tego

oczywiście

świata

jest

zapominają,

że

&gt;zie w i d z ą ś w i a t z u p e ł n i e i n a c z e j o d t y c h s p o d w o z u . Z ł o ,

wyznawcą

pewnego

Naszemu

d u a l i z m u teologioznego.

b i e d n e m u c h ł o p u t a k i p o g l ą d do niczego nie jest

p r z y d a t n y . Owoce z n a j d u j ą c e się w jego zasięgu s ą t a k
że nawot nie m o g ą posiadać u r o k u

skromne,

zakazanych.

n musi się ścierać c h ł o p , nie jest p o t ę ż n y m s m o k i e m , w ę 3yperem. P a n

tego ś w i a t a w s w o i m blasku, w i e l k i

otumaniający

dusze,

babilońska

nierządnica

liającoj p i ę k n o ś c i , u k t ó r e j s t ó p l e ż ą p o t ę ż n i —

w

swej

wszystkie

icie s ą m u o b c e . W r o g i e m w i e ś n i a k a j o s t p a n t e g o

Dobra,

Anty-

świata

radosna

nowina,

którą

Kościół

miał

zwiastować

maluczkim, mocno ucierpiała pod w p ł y w e m problematyki, w któ­
rej

żyła warstwa

rządząca

Kościołem;

z konieczności

zagubiła

się r a d o ś ć , i coraz więcej b y ł o m o w y o s ą d z i e i w i e c z n y c h karach.

i władca biedy, nieurodzaju i niepowodzenia. Jest to zła

W y s t a r c z y p o m y ś l e ć o roli g ł o d u w życiu biednego, a b y

}ra p o w o d u j e w a r z e n i e s i ę m l e k a , i p l u j e c h ł o p u d o z u p y .

ze z d z i w i e n i e m n a o g r o m n e z n a c z e n i e p o s t ó w i w s t r z e m i ę ź l i w o ś c i

w r ó g siedzi m u na k a r k u , d r ę c z y go, m o ż e go d o p r o w a d z i ć
laczy, n i e s t a j e s i ę j e d n a k p r z e z t o w s p a n i a ł y i k u s i e i e l s k i .
50 ż a ł o s n e g o , n ę d z n e g o ś w i a t a p o z o s t a j e

żałosnym i nędz-

w

nakazach

kościelnych.

Widocznie

rzecznikom

Kościoła

nie

p r z y s z ł o do g ł o w y , że nie przystoi w y m a g a ć postu o d głodującego,
że n ę d z a r z nie potrzebuje

ćwiczeń ascetycznych

i że

niezbędne

i m s a m y m lekarstwo w n i c z y m nie p o m o ż e w i e r n e m u ludowi.

mem.
sięciu K o ś c i o ł a

z czasów, gdy ukształtowały

się wyobra-

Umartwienie potrzebno było bogatym, wysoko postawionym,

którymi się t u z a j m u j e m y , sprawa p r z e d s t a w i a ł a się zgoła

aby dzięki największym wysiłkom mogli osiągnąć stan

: najpiękniojsze

w j a k i m biedny i t a k się z n a j d o w a ł ,

.ajbardziej

spojrzeć

owoce tego ś w i a t a wiszą w zasięgu

apetyczne

kobietki

czekają

na

jego

skinienie,

lanialsza k a r i e r a s t o i d l a n i e g o o t w a r t a , j e ż e l i b ę d z i e
1 bezwzględny. M a on wielkie, prawie wszelkie

jego

dosta-

możliwości

jo, że w ś w i e t l e f u n k c j i p e ł n i o n e j przez niego i n a u k i przez
głoszonej, n i e m a l wszystkie z w p y c h a j ą c y c h m u się do ust
w są dla niego

owocami zakazanymi.

Musiałby

on

mieć

wanie

cierpiącego

Chrystusa,

niezwykle uciążliwym

i wręcz

obnażenia,

slmitatio Christk,

będące

dla

bogacza

naślado­

twardym,

wyrafinowanym ćwiczeniem,

dla

b i e d a k a s t a n o w i ł o j e g o » c o n d i t i o h u m a n a « , b y ł o l o s e m , k t ó r y zos­
tał m u

przeznaczony.

Ponieważ

prosty l u d nie m a

do

czynienia z

szatanem, jego s p i r y t u a l n o ś ć m o ż e b y ć bardziej

przemożnym

optymistyczna,

zko s i l n ą w o l ę , a b y i c h n i e s k o s z t o w a ć . J e ś l i n i e j e s t z u p o ł -

ale t e ż i b a r d z i e j z m y s ł o w a n i ż p o b o ż n o ś ć m o ż n y c h i w y k s z t a ł c o ­

lynikiem, m u s i o d czasu do czasu p r z y n a j m n i e j

n y c h . W y c h u d ł y asceta, j a k t e ż dobrze o d ż y w i o n y K s i ą ż ę

spróbować

ić s w o j e p o s t ę p o w a n i e , u c i e c o d ś w i a t a , z a c z ą ć n o w e ż y c i e .

Koś­

cioła m u s z ą składać na szalę złego o wiele więcej wartości ziem-

229

�2S

°

�skich a n i ż e l i w i e ś n i a k . Z m y s ł o w a p i ę k n o ś ć , d l a t a m t y c h m a j ą c a

Okazuje się w t e n s p o s ó b , ż e p r z e l e w a j ą c e się rogi obfitości

w sobie zarodek pokusy, s k ł a n i a j ą c a i c h do grzechu, d l a biedaka,

starożytnych,

dla c z ł o w i e k a na s k r a j u rozpaczy staje się p o m o c ą do

usacre d u p r i n t e m p s « w tej ludowej k a t o l i c k i e j

wiary

kulty

urodzaju

ludów

pierwotnych,

pogańskie

p o b o ż n o ś c i cał­

k i e m s ą jeszcze ż y w e . W t y c h obrazach stara p o g a r i s k o ś ć jest

w bożą dobroć.

r ó w n i e n a i w n i e , j a k i ś m i a ł o t ł u m a c z o n a na j ę z y k c h r z e ś c i j a ń s k i .
W p r z e c i w i e ń s t w i e do l ę k l i w y c h p r ó b analogicznego

IV
W

przetwarza­

nia, p o d e j m o w a n y c h przez K o ś c i ó ł , z m y s ł o w o ś ć w tej c h ł o p s k i e j

twórczości Rozalii Barańskiej-Dzięciolowskiej

przejawia

s p i r y t u a l n o ś c i zostaje ocalona.

się z m y s ł o w o ś ć , o p t y m i z m , w i t a l n o ś ć i r a d o ś ć tej ludowej religij­

W s z y s t k o to nie w y p ł y w a z j a k i e j ś osobistej filozofii Rozalii

ności. Rozalia B a r a ń s k a , urodzona w 1909 r. w Z a l i p i u , j a k o dzie­

B a r a ń s k i e j . Chrzestnymi r o d z i c a m i jej k w i e t n y c h orgii s ą polne

w c z y n a m a l o w a ł a k w i a t y , t a k samo j a k j e j r ó w i e ś n i c e we w s i .

o ł t a r z e , n a k t ó r y c h k r z y ż n i e m a l tonie w m o r z u k w i a t ó w , s t a j ą c

B y ł zwyczaj, ż e kupione ś w i ę t e obrazy, z w y k l e o l e o d r u k i , w ł a s n o ­

się drzewem Ż y c i a i s y m b o l e m u r o d z a j u .

podaje

W tej k w i t n ą c e j s e n s u a l n o ś c i grzech p i e r w o r o d n y , upadek

Tadeusz Seweryn, podczas p o r z ą d k ó w przed ś w i ę t a m i W i e l k a n o c ­

i n ę d z a c z ł o w i e k a s c h o d z ą na dalszy p l a n . N a s t ę p u j e t u , zdaje się,

n y m i r a m y te odnawiano. T a k więc o k a z a ł o się pewnego razu, ż e

coś j a k b y zniesienie czasu; jest b o w i e m wspomnienie o r a j u

i same obrazy b y ł y j u ż zniszczone przez d y m i m u c h y . P o n i e w a ż

i uprzedzenie Nowego N i e b a i N o w e j Z i e m i , a j e d n o c z e ś n i e , g d y

w d o m u b r a k ł o p i e n i ę d z y na k u p n o n o w y c h , w i ę c Rozalia zdecy­

chodzi o t e r a ź n i e j s z o ś ć , twierdzenie, że zbawienie j u ż się d o k o n a ł o ,

r ę c z n i e ozdabiano r a m a m i z m a l o w a n y c h k w i a t ó w . J a k

d o w a ł a się n a m a l o w a ć nie t y l k o r a m y , lecz i same obrazy. T e n po­

że P a n r z e c z y w i ś c i e z m a r t w y o h w s t a ł , i przez to n a s t a ł a nieusta­

c z ą t e k jest i s t o t n y , bo m a l a r k a u w a ż a ł a od p o c z ą t k u , i u w a ż a do

j ą c a wiosna. W » h o r t u s conclusus«

tej p o r y , że sam obraz nie m o ż e b y ć jej p o m y s ł e m , lecz p o w i n i e n

z czasem z o s t a ł zniesiony p o d z i a ł m i ę d z y t y m a t a m t y m ś w i a t e m .

tej wiejskiej m a l a r k i wraz

w m i a r ę m o ż n o ś c i do z ł u d z e n i a p r z y p o m i n a ć „ p r a w d z i w e " , k u p n e

Owe ogrody na obrazaoh s ą p r a w d z i w y m i c h ł o p s k i m i ogrodami,

ś w i ę t e obrazy ( i l . 17). W y o b r a ź n i a m a l a r k i w y ł a d o w u j e się w cią­

a j e d n o c z e ś n i e o d n o s z ą się do wieczności. R e l i g i j n o ś ć staje się t u t a j

gle n o w y c h , i n n y c h , coraz bogaciej m a l o w a n y c h k w i e t n y c h ra­

wyrazem

mach. Ł a d n i e , lecz konwencjonalnie malowane obrazy, przede

tego ś w i a t a i zatraca s w ó j charakter pociechy na p r z y s z ł o ś ć p o ś ­

w s z y s t k i m r ó ż n e postacie ś w i ę t y c h , w p r o s t g i n ą w tej o r g i i k w i a t ó w ,

m i e r t n ą , k t ó r a to pociecha s ł u s z n i e u w a ż a n a jest za rodzaj o p i u m .

niepodzielnej

zmysłowo-duchowej

radości

w

środku

w tej u p o r z ą d k o w a n e j d ż u n g l i , w t y m w y b u j a ł y m r a j s k i m o g r ó d k u .
K w i e t n a r a m a staje się t u » h o r t u s c o n c l u s u s « , p r a s t a r y m

sym­

bolem p ł o d n o ś c i dziewiczego ł o n a , a j e d n o c z e ś n i e a u r e o l ą otacza­
jącą i spowijającą

ś w i ę t y c h . Ciekawe, że wcześniejsze

s p r a w i a j ą jeszcze w r a ż e n i e , że święci z n a j d u j ą

obrazy

się na ł ą c e l u b

w p r a w d z i w y m ogrodzie, a element spowijania nasilił się w obra­
zach z ostatnioh l a t .

11

P r z y o g l ą d a n i u Sio. Michała,

w y r z e ź b i o n e g o przez

stale p r z y c h o d z i m i na m y ś l niestosowne

Chajca,

t u , m o g ł o b y się z d a w a ć ,

powiedzenie: „ D o i t y o u r s e l f " . Chajec w y r a ż a s w o j ą r z e ź b ą (ce.
Iowo, czy toż m i m o w o l i ) , że nie o d s t ą p i zadania u n i e s z k o d l i w i ę ,
nia Złego specjaliście, zawodowemu

smokobójoy.

12

231

�P o j a w i a się t u c h y b a , j a k w obrazach p a n i B a r a ń s k i e j , p o d ­
ś w i a d o m o ś ć , dla k t ó r e j grzech p i e r w o r o d n y nie gra
roli,

podświadomość

sięgająca

wstecz,

do

sprzed p o d z i a ł u prac i f u n k c j i , znaczy do

decydującej

stanu

pierwotnego

czasu, g d y

nie

istniał

wiek,

który

w

odosobnieniu od

wiejskiej

s p o ł e c z n o ś c i staje się

c o r a z b a r d z i e j j e d n o s t k ą ( i p r z e z t o , c h o c i a ż p ó ł a n a l f a b e t a , coraz
bardziej
źródeł

człowiekiem

sięga

nowoczesnym), w

poszukiwaniu

znacznie dalej wstecz, o wiele głębiej

własnych

w

zbiorową

jeszcze p o d z i a ł s p o ł e c z e ń s t w a n a p a n a i p o d d a n e g o , k a p ł a n a i p r o ­

p o d ś w i a d o m o ś ć , n i ż n o r m a l n i , n i e o s a m o t n i e n i c z ł o n k o w i e wiej­

fana, a r t y s t ę i filistra, m ę d r c a i g ł u p c a . W z w i ą z k u z t y m należało­

s k i e j w s p ó l n o t y . T a k o t o p o w s t a j e o s o b l i w y p a r a d o k s , ż e właśnie

by, b y ć m o ż e , w s p o m n i e ć o obojnaczym charakterze

samotnik

anioła.

Czyż

w

licznych

mitach

nie

nawiązuje

się

ehajcowego
do

dawnego

stanu, gdy na p o c z ą t k u b y ł człowiek, k t ó r y dopiero później
rozdzielony na m ę ż c z y z n ę i k o b i e t ę ? W

został

k a ż d y m razie m o g l i ś m y

j u ż s t w i e r d z i ć , że ś w . M i c h a ł s p r e p a r o w a n y dla p o t r z e b ideologicz­

jest najlepszym

i odczuć. Więc —

wyrazicielem

pradawnych

nastrojów

s p i r y t u a l n o ś ć l u d o w ą w y r a ź n i e j w i d a ć w twór­

c z o ś c i C h a j c a , n i ż w p r a c a c h t r a d y c y j n e g o r z e ź b i a r z a s p r z e d 70
ozy

80 l a t , m i m o i ż w m i ę d z y c z a s i e w r z e c z y w i s t o ś c i

ność

ta

uległa

szybko

postępującym

procesom

spirytual­

rozpadowym.

n y c h stracił swój l u d z k i charakter i s t a ł się k i m ś w r o d z a j u super­

M o ż n a n a w e t p o w i e d z i e ć , ż e d o p i e r o d z i ś , d z i ę k i w i e l k i m rzeźbia­

mana.

r z o m t e g o „ b a b i e g o l a t a " s z t u k i l u d o w e j , t a z n a j d u j ą c a s i ę w sta­

Oddolne r u c h y religijne, o b o j ę t n e czy dochodzi do o t w a r t e g o
konfliktu,

czy

ofiojalnego
Kościół

t e ż nie,

kościoła.

jest

zawsze m a j ą

Rzecz

akurat

nie

znowu

mnóstwo

zarzutów

polega w y ł ą c z n i e

skorumpowany

w i n s t y t u c j ę p a ń s k ą . T o , ż© o f i c j a l n y

i

na

wobec

tym,

czy

przekształcony

n i e z a n i k a n i a m i s t y c z n a r e l i g i j n o ś ć s t a j e s i ę w p e w n y m stopniu
dostępna

dla ludzi z i n n y c h k r ę g ó w k u l t u r o w y c h ,

dawniej,

prawie

uchodziła

uwagi

K o ś c i ó ł ulega degeneracji,

nie

przenikając

zajmujących

na

zewnątrz,

się k u l t u r ą

ludową.

ten

zgodny

z duchem

ludowym

święty,

mógł

stwarza dla tej religijności j e d y n i e p o ż ą d a n ą o k a z j ę do a t a k o w a n i a

w

momencie

takiego

sięgnięcia

wstecz,

w

s a m y c h zasad. Przez te r u c h y p o d w a ż o n e z o s t a j ą

w

mentalności

życia duchowego i twierdzenie, że biedny, chcąc b y ć w
swojego

Zbawiciela,

potrzebuje

pośrednictwa

bliskości

funkcjonariuszy

gdy

zupełnie

J e ś l i c h o d z i o n a s z e g o Ś w . M i c h a ł a , t o m o ż n a p o w i e d z i e ć , iż

ż e j a w n i e p o s t ę p u j e sprzecznie z g ł o s z o n y m przez siebie s ł o w e m ,

hierarchizacja

podczas

niemal

wieśniaczej

stracił

już

powstać

którym

znaczenie.

dopiero

sam

anioł

Ponieważ

nie

b y ł o w s z t u o e l u d o w e j s p e c j a l n e g o , o d b i e g a j ą c e g o o d n o r m y wy­
obrażenia

św.

Michała,

każdy

z

tradycjonalnych

świątkarzy,

k o ś c i e l n y c h . B u n t s k i e r o w a n y jest p r z e c i w t e m u , że K o ś c i ó ł chce

gdyby

biednemu B o ż e m u dziecku o d e b r a ć bezpośredniość wobec Boga,

f i g u r ę ś w . Michała., w z i ą ł b y za w z ó r

ż e t r a k t u j e go j a k o n i e k o m p e t e n t n e g o , n i e p e ł n o l e t n i e g o ,

— n a c o a n i o n , a n i k t o k o l w i e k i n n y n i e z w r ó c i ł b y u w a g i — Św.

b u j ą c e g o p r o w a d z e n i a za
Podając

w

potrze­

rączkę.

wątpliwość

Michała

słuszność

podziału

na

nierówności

społeczeństwa

klasowego.

i przez to

symbo­

Uświadomiwszy

to

sobie, ł a t w o m o ż n a d o s t r z e c n o s t a l g i ę za s p o ł e c z e ń s t w e m

ludzkim

i

mówiąc,

braterskim

ich utopijny

tych

ruchów

religijno-ludowych,

inaczej

komunizm.

oficjalnego, a t y m

gami,

czasem

zaś

zaledwie

charakterystyczny

jego p r a c ę od t y p o w y c h w z o r ó w l u d o w y c h . W
krzyżem

można

z łatwością rozpoznać,

pod

powstała w

M a ł o p o l s c e . Co d o t e g o w z o r u , m o ż n a , j a k m i s i ę z d a j e , rozróżnić
podstawowe

typy:

wytwornego

i

Chrystusa upadłego

jednocześnie
pod

niezwykle

ciężarom

krzyża

załamania,

czworakach pozostaje k r ó l e m

na

Chrystusa,

i najwyższym

ka­

rarchizacji K o ś c i o ł a znajduje najbardziej p r z e k o n y w a j ą c y i prze­

j u ż s i ł , a b y i ś ć d a l e j . C h a j e c r z e ź b i t e n d r u g i t y p ; p r z y c z y m po­

m y ś l a n y w y r a z w r z e ź b i e d r w a l a J ó z e f a L u r k i (ur. 1927). Ciekawe

s u w a się jeszcze o d r o b i n ę

b y ł o b y w y ś l e d z e n i e z m i a n w zakresie religijności ludowej

czonego do

Lurki.

Uprzedzając

dzieć,

że

i

w

tych

równocześnie

nych.

Chajca

wynik

takich

zmianach

rozkładu

i

o

jedno

rozważań,

przejawia

starych

Stare, ogólnie p r z y j ę t e ,

ale

pokolenie

się

dałoby
proces

zbiorowych

się

ta

p ł a n e m — o r a z p r a w d z i w i e z a ł a m a n e g o Z b a w i c i e l a , k t ó r y n i e ma

twórczości

sprzeciwianie

dzieli

hie­

porównanie

ich

drobiazg

j e g o Upadku

iż f i g u r a

k o l a n a , ale m i m o tego nie z d r a d z a j ą c e g o

warstw,

na

samym

C h a j e c j e s t t w ó r c z y . C z a s e m c h o d z i z u p e ł n i e w ł a s n y m i dro­

k t ó r y nawet na
niższych

zamówienie

W p r z e c i w i e ń s t w i e do r z e ź b i a r z y t r a d y c y j n y c h , ikonograficz­
nie

dwa
VI

gospodarza

panów.

ornamentacyjnego

Spirytualność

proboszcza lub

*

kapłań­

stwa. P o d z i a ł na k a p ł a n a i l a i k a w zakresie religii jest z j a w i s k i e m
t o w a r z y s z ą c y m podziałowi na pana i sługę —

od

kapłanów

i z w y k ł y c h w i e r n y c h , religijność ta zmierza do o g ó l n e g o

lem

otrzymał

przez

(i przez t o

zbiorowej).

Tradycyjny

przypłasz­
znokauto­

koresponduje z t y m i miejscami autobiografii, w k t ó r y c h

powie­

nastrojów

religij­
prze­

indywidualnością,

świątkarz

ukazując

się

dojrzewania

trzymał

się,

Chrystusa

przegranego

(i).

6).

Figura

ta

najwyraźniej
Chajec

o p i s u j e , j a k z b y t d ł u g o m u s i a ł d ź w i g a ć w i e l k i c i ę ż a r i z a ł a m a ł się
pod

nim.

Figura św. Michała przedstawia archanioła

i również

Chajoa, silnego w swojej w ł a s n e j s ł a b o ś c i c z ł o w i e k a . U p a d ł y
k r z y ż e m C h r y s t u s p a t r z y z b ó l e m i r o z p a c z ą , a l e i ze
ciem na

a b y m o ż n a go b y ł o jeszcze w p e ł n i z a s z e r e g o w a ć do s z t u k i l u d o ­
wej

dalej,

wany,

często mgliste poglądy

j u ż Chajec jest z b y t w i e l k ą

upadłego,

Chrystusa, k t ó r y został wyliczony,

młodszego

k s z t a ł c a j ą się w coraz bardziej osobiste p r z e k o n a n i a i w y z n a n i a .
Przy t y m —

ziemi

rówtiież u p a d ł e g o

pod

współczu­

brata.

K i e d y i n d z i e j o p r a c o w a ł C h a j e c z u p e ł n i e n o w y t e m a t . Pewne­
go

dnia

rozmyślał

nad

słowami

Ewangelii:

„Lisy

mają

norę,

jeżeli chodzi o ikonografię, ściśle w z o r ó w z n a n y c h w s w o i m śro­

p t a k i z a ś g n i a z d o ; l e c z s y n c z ł o w i e c z y n i e m a g d z i e g ł o w y schro­

dowisku

nić".

(identycznym

z

jego

rynkiem

zbytu)

—

natomiast

Chajec j u ż o d p o c z ą t k u nie p r a c u j e d l a swojej wsi, k t ó r a ,

jeśli

Potem

wyrzeźbił

odpoczywającego

Chrystusa.

Dla

pod­

k r e ś l e n i a , ż e J e z u s r z e c z y w i s c i e ^ h i e m a , g d z i e z ł o ż y ć g ł o w y , Cha­

w ogóle i n t e r e s o w a ł a b y się jego s z t u k ą , ż ą d a ł a b y od niego n o r m a l ­

jec

nego ś w . M i c h a ł a , takiego jakiego zna z k s i ą ż e k i k o ś c i o ł ó w . Cha­

ramion, na

szczególnie

wyraźnie

zaznaczył

k t ó r y c h Zbawiciel

oparł

horyzontalną

limę

przed­

głowę.

jec t w o r z y d l a m u z e ó w i z b i e r a c z y , k t ó r z y n i e t r z y m a j ą się r y g o ­
r ó w i k a n o n ó w społeczeństwa wiejskiego, a przeciwnie —
cają

rzeźbiarza

do

rozwijania

własnych

Po

świątkarz.

Jako chłop —

(Dwadzieścia lat młodszy L u r k a

rzeźbiarz

z e m M u z e u m O ś w i ę c i m s k i e . C z ę s t o c h o w a n i e z n a l a z ł a odzwiercie­
d l e n i a w j e g o s z t u c e . M a t k ę B o ż ą z a w s z e p r z e d s t a w i a j a k o po­

całkiem

szukanie
świado­

mie, a nawet programowo twierdzi: „ T r z e b a b y ć s o b ą " . ) W
procesie i n d y w i d u a l i z a c j i

Chajec d w i e wielkie p o d r ó ż e . Obie miały

zdziwieniem,

z n a l a z ł się on w odosobnieniu i jest przez to skazany na
własnej drogi.

r. p o d j ą ł

c h a r a k t e r p i e l g r z y m e k . O d w i o d z i ł C z ę s t o c h o w ę , a z a d r u g i m ra­

nie-chłop, jako

f i g u r p r z y j m o w a n y c h p r z e z w i e j s k ą s p o ł e c z n o ś ć ze

1945

kiedyś

Chajec s ł a b i e j t k w i W s w o i m w i e j s k i m ś r o d o w i s k u n i ż
tradycyjny

zachę­

pomysłów.

tym

p r z e j a w i a się z n o w u to zniesienie czasu,

s t a ć ze s t a j e n k i , p o d k r z y ż e m a l b o j a k o P i e t ę . M a d o n n a z Dzie­
c i ą t k i e m j e s t m u d z i w n i e o b c a . N a t o m i a s t O ś w i ę c i m b y ł d l a niego
wstrząsem. W

czasie k i e d y nie b y ł o jeszcze p o ś w i ę c o n y c h

temu

t e m a t o w i k o n k u r s ó w , p o w s t a ł y z togo liczne k o m p o z y c j o , w któ­

jakie znaleźliśmy w obrazach p a n i B a r a ń s k i e j ; to zmieszanie się

r y c h p r z e t w o r z y ł d r ę c z ą c e go w r a ż e n i a . M i ę d z y i n n y m i

zamierzchłej

k r e m a t o r i u m , k t ó r e z a o p a t r z y ł w b l a s z a n ą t a b l i c z k ę z wytłoczo­

przeszłości

z

teraźniejszością

i

z

pełnym

nadziei

oczekiwaniom na n i to z i e m s k ą , n i to n i e b i a ń s k ą przyszłość. Czło­

232

nym

na

niej

przez

siebie n a p i s e m :

„dziej

i Noc

wykonał

palili

Ludzi

�I I . 13. J. Lurka, Chrystus ukrzyżowany

na drzewie życia, płaskorzeźba,

wym. 34x23,5 cm. Ok. 1975 r.
w Krematoriom". Następnie — monumentalne, jakby wykuto
w kamieniu, mimo iż zaledwie o wysokości 29 cm, postacie dwóch
nagich więźniów, z których jeden obejmuje ramieniem drugiego,
upadającego z wycieńczenia. W czasie gdy jeszcze nio znał his­
torii ojca Kolbego, wyraził kształtem właśnie tę podstawową za­
sadę: słabemu podaje dłoń człowiek sam potrzebujący pomocy .
2

Dokładnie w ten sam sposób i Lurka przedstawia prawdę
tej ludzkiej i zbawiennej solidarności między cierpiącymi. W ma­
łym jakby pomniku, wykonanym przezeń na cześć Brata Alberta,
słaby i ułomny człowiek o kuli obejmuje wspierając bezsilnego
kalekę. Uczcił on Adama Chmielowskiego, ciężko kulejącego po
zranieniu w Powstaniu Styczniowym krakowskiego malarza,
który w środku życia doznał pewnego rodzaju nawrócenia i stop­
niowo rezygnując z malarstwa, poświęcił się biednym i opuszczo­
nym starcom.
Chajec przedstawia obraz mówiący sam za siebie. Lurka
natomiast daje wraz z nim dokładnie sformułowaną historię albo
ideę. Chajec ma pewne trudności w wyrażaniu swoich pomysłów
inaczej niż w drzewie. Dla Lurki nawet rzeźbienie jest czymś
w rodzaju kazania. Sens swojej pracy artystycznej określa pre­
cyzyjnie — jako „głoszenie Dobrej Nowiny w drzewie".
Chajec daje migawkowe ujęcia (jak swojego św. Miohała)&gt;
formułuje czasem niezwykle zwięzłe i celne opinie (jak cytowane
zdanie o bezsensownej nauce przed Komunią); równocześnie zda­
ny jest na zastaną, odziedziczoną, wpojoną mu do głowy religij­
ność, od której próbuje się zdystansować, ale z którą jest mimo
wszystko zrośnięty. W 1974 r., gby był chory i czuł się zbyt słaby,
aby rzeźbić, wykonał dla mnie szereg rysunków, a wśród nich wielki
arkusz ukazujący sposoby karania grzeszników i nagradzania
sprawiedliwych. Rysunkom towarzyszył obszerny tekst. Czytamy

tam między innymi: „kto używał Ankocholu Djabły leją zezbana
do ust siarkę i kwas solny". Jeden z rysunków przedstawia, jak
grzesznik na łożu śmierci doznaje takiej kary. Po opisie jednego
z dalszych podobnych rysunków następuje uwaga: „Tak mówiono
i nauczano zaczasów Ałstryjackich, Juzefa Franoiszka I , się­
gało ta nauka dosanacji". W ten sposób Chajec nie wypowiadając
własnego zdania, okazuje swoją rezerwę wobec takich wierzeń.
Lecz kilka wierszy dalej, po opisie błogosławionej śmierci spra­
wiedliwego, czytamy: „A taki ktury Bluźni przeciw Bogu i nauczy­
cielom Religii chociasz Ksiądz, jedzie to on Grześnik umze niedoczeka Księdza, tom zaopserwowal nawłasne oczy". Wręczająo
mi te rysunki, Chajec był w okropnym nastroju. Powiedział, że
nie chciałby wykonywać jeszcze raz takiej pracy, że jest nie­
wykształcony, na niczym się nie zna, nie bywał w świecie, niczego
nie widział i dlatego nie ma co rysować. Gdy rzeźbi, przedstawia
to, oo odczuwa; natomiast gdy pisze lub rysuje, zawsze ma wra­
żenie — tak było, gdy pisał pierwsze dwio ze swoich autobiografii
— że żąda się odeń sprawozdań dla etnologów o zwyczajach i wie­
rzeniach ludowych. Chajec zaczyna taką pracę z pewną dumą,
bo rzeczywiście jest dobrym kronikarzem, mającym wspaniałą
pamięć; ale nagle uświadamia sobie przerażony, że wcale nie wie,
gdzie kończy się to, co tylko zasłyszane i ogólnie bezmyślnie przy­
jęte, a gdzie zaczynają się jego własne przekonania. Dużo dał mi
do myślenia głęboki niesmak Chajca wobec nieładu w swoich wie­
rzeniach, wobec już nigdy nierozwiązalnego zmieszania się włas­
nych rozpoznań, własnej instynktownej wiedzy z prefabrykowa­
nymi z góry bajkami dla prostego ludu.
Lurka natomiast jest już definitywnie emanoypowany, wie
dokładnie, w co wierzy, a w co nie. Wykonał na przykład płaskrzoźbę, która pokazuje jak stworzenie Nowego Nieba i Nowej
Ziemi w wiecznej wiośnie następuje przez ostateozne zmartwyoh-

233

�wstanie

Chrystusa.

W

popękanym

grobie,

z

którego

wyrasta

Chrystus, pozostaje t r u p i a czaszka, k r z y ż i m a r t w y , t y m r a z e m
raz n a zawsze z w y c i ę ż o n y

diabeł. L u r k a

twierdzi, że w

świata, b y ł y b y zupełnie nio na miejscu. Diabeł, m ó w i L u r k a ,
w

nicość,

wiecznego ż y w o t a

piekło

przestanie

nie jest

istnieć.

po­

Przeciwieństwem

t u wieczno p o t ę p i e n i e

i męka,

lecz

wyjaśnił,

iż u c z y n i ł

to umyślnie,

ciągle zdradzającą

bo

właśnie

Chrystusa.

W k w e s t i a c h i k o n o g r a f i c z n y c h Chajec jest w y j ą t k o w o

samo­

d z i e l n y . P r z y t y m jego o d k r y c i a nie r o b i ą w r a ż e n i a czegoś wy­
dumanego.

Wyrzeźbiony

przezeń

odpoczywający

C h r y s t u s , nie

m a j ą c y g d z i e s c h r o n i ć g ł o w y , w y g l ą d a n a m o t y w z n a n y o d dawna,
z okresu w i e l k i c h r u c h ó w r e l i g i j n y c h w X V w i e k u . L u r k a w tych

da­

s p r a w a c h p o s m v a s i ę jeszcze dalej — u n i k a p o w t a r z a n i a w z o r ó w

wie­

i k o n o g r a f i c z n y c h od d a w n a s p o w s z e d n i a ł y c h , k t ó r e nie wywołują

wieczna, ostateczna ś m i e r ć . T r u d n o sobie w y o b r a z i ć , c i ą g n i e
lej, a b y wieczysta szczęśliwość b y ł a pomniejszana w i d o k i e m

moje pytanie

K o ś c i ó ł jest i n s t y t u c j ą

nowym

świecie krzyż, śmierć i diabeł, j a k o r e k w i z y t y minionego p o r z ą d k u

padnie

Na

j u ż w p a t r z ą c y c h n a n i o ż a d n y c h d o z n a ń . P r z e t w a r z a p o swojemu

czystych m ą k piekielnych.
C ł m j e c u k a z u j e , iż z p o m o c ą B o g a m o ż n a , n a g i m i d ł o ń m i po­

znr n i t e m a t y t a k , a b y m o g ł y d z i a ł a ć n a p a t r z ą c e g o j a k nowina,

k o n a ć d i a b l a , i u w a ż a za z u p e ł n i e n i o n a m i e j s c u , g d y grozi się

a b y m o g ł y w s t r z ą s a ć i wzruszać. T a k samo j a k nowe formy

biedakowi s t w o r z o n y m nio dla niego p i e k ł e m . L u r k a

graficzno Chajca n i g d y nie s p r a w i a j ą w r a ż e n i a czegoś wydumane­

idzie

krok

d a l e j : w caloj jego bogatej t w ó r c z o ś c i nie znajdzie się d i a b ł a p r ó c z

go, t a k i z a s k a k u j ą c e , a r c y o r y g i n a l n e k o m p o z y c j e L u r k i

tego jednego, j u ż wspomnianego, m a r t w e g o . (Nie trzeba p o d k r e ś ­

tylko

lać,

że

martwego,

pogrzebanego

diabła

ikonografia

w ogólo nie zna.) O b a j , Chajec i n s t y n k t o w n i e a L u r k a
ś w i a d o m o ś c i ą , znacznie niżej oceniają
znaczenie

kościelna

zaś z pełną

p o t ę g ę z ł a (a t y m s a m y m

doktryny i

ukazują

spirytualności.

L u r k a n i e l u b i n i e u s t a n n i e p o w i e l a n e g o w i z e r u n k u Chrystusa
Frasobliwego. N i e porusza
gdy

o n tego t e m a t u , a przecież

r z e ź b i starego w i e ś n i a k a w pozycji

porusza,

F r a s o b l i w e g o . N i e pro­

Chajec

d u k u j e o n ż a d n y c h k r u c y f i k s ó w . A m i m o t e g o k r z y ż z n a j d u j e się
w c e n t r u m jego t w ó r c z o ś c i . C i ą g l e n a n o w o o p r a c o w u j e i przerabia

o l b r z y m i a p o t ę g ę zła, a b y t y m ła.twiej m ó c biednego t r z y m a ć

za

ten

Kościołem

po

Chajec

w y c z u w a , że b y ł y

konszachty

Kościół.

chrześcijańskiej

daje do z r o z u m i e n i a , a L u r k a t o w y r a ż a w p r o s t , że K o ś c i ó ł w y ­

uzdę.

grzechu pierworodnego), niż to robi

i s t o t ę starej

ikono­

między

sam symbol. Oto
prostu

olbrzymią

Upadek
belką,

pod

krzyżem;

ale k r z y ż jest tutaj

ogromnym ciężarem

przygniatają­

a P a n a m i ; L u r k a z a ś o ś w i a d c z a celnie, bez w a h a n i a , ale t e ż i bez

cym

f a n a t y z m u , iż d l a K o ś c i o ł a n a j w i ę k s z y m n i e s z o z ę ś c i e m b y ł o u z n a ­

przedstawienie

nie

k t ó r e L u r c e n i e b y ł o z n a n e . W i n n e j p r a c y , r ó w n i e ż Upadku

przez

Konstantyna

chrześcijaństwa

za

roligię

państwową

i przez t o p r z e m i a n a religii p r z e ś l a d o w a n y c h w roligię r z ą d z ą c y c h .
Chajec

unika

krytykowania

Kościoła.

Kto

wie, może

to

p r a w d a , iż t e n k t o b l u ź n i p r z e c i w „ n a u c z y c i e l o m r e l i g i i " , s k a z a n y
jest

na

śmierć

bez

pociechy

sakramentu.

w płaskorzeźbie przedstawiającej

pocałunek

wielkiego

skrycie

kapłana

żydowskiego,

Natomiast
Judasza

Lurka

przyodział

wciskającego

w

dłoń

z d r a j c y w o r e c z e k ze s r e b r n i k a m i , w m i t r ę b i s k u p a k a t o l i c k i e g o .

U . 1 4 . J . L u r k a , Chleb życia,
w y s . 33 c m .

krzyżem,

do

Chrystusa

Chrystus

dźwiga jak swój

ziemi

( i l . 7). U j ę c i e

p r z y p o m i n a gotyckie

w

tłoczni,

załamuje

mistycznej

się p o d

ciężarem

wyobrażenie,

ludzkości,

pod
którą

krzyż.

K i e d y i n d z i e j z n o w u z n a k k r z y ż a s t a j e s i ę d l a L u r k i drogo­
wskazem. Z a p ł a k a n e j , zrozpaczonej M a r i i Magdalenie,

obejmują­

cej k r z y ż i u c z e p i o n e j d o n i e g o , U k r z y ż o w a n y w s k a z u j e

wyoiąg-

n i ę t y m r a m i e n i e m , i ż n i e t u t a j j e s t j e j m i e j s c e , ż e n i e n a ł o ż y teraz
rozpaczać,

ale iść i n i e ś ć m i ł o ś ć

w

świat,

aby

dać

świadectwo

d r e w n o p o l i c h r o m . , w y s . 33 c m . O k . 1 9 7 5 r . I I . 1 5 . E d w a r d K o ł a c z , S z c z e c i n . Chleb, d r e w n o p o k o s t o w a n e ,
1 9 7 4 r . U . 16. W ł . C h a j e c , Syn
człowieczy,
d r e w n o p o l i c h r o m . , w y s . 20 c m . O k . 1974 r .

14

234

Chrystusa

�t e m u , co p o z n a ł a ( i l . 10). I n n y m razem, c h c ą c p r z e d s t a w i ć b i b l i j ­
n y werset „ J e s t e m w i n n y m drzewem, a w y l a t o r o ś l a m i " , w p a d ł
na z u p e ł n i e m u nie znany, ale c z ę s t o w y k o r z y s t y w a n y w ś r e d n i o ­
wieczu

m o t y w Chrystusa

ukrzyżowanego

na

drzewie

żyoia.

Podobne w y o b r a ż e n i e w y b r a ł , g d y c h c i a ł p o k a z a ć , iż Chrystus
jest p o t ę ż n ą o s t o j ą b r o n i ą c ą l u d z i przed u p a d k i e m w o t c h ł a ń .
Z n o w u jest t u Chrystus u k r z y ż o w a n y n a drzewie ż y c i a , k t ó r e g o
gałęzi t r z y m a się l u d z k o ś ć ( i l . 13). T o , że d ź w i g a n i e k r z y ż a nie
jost wydarzeniem j e d n o r a z o w y m , że s ą r ó ż n e rodzaje
przedstawia

Lurka

w rzeźbio ukazującej

krzyża,

Zbawiciela n i o s ą c e g o

k r z y ż , k r o c z ą c e g o n a czelo u t r u d z o n y c h l u d z i , k t ó r z y

dźwigają

różne oiężary życia ( i l . 8).
W y d a j e m i s i ę , iż n a j w a ż n i e j s z a przemiana m o t y w u k r z y ż a
zachodzi u L u r k i t a m , gdzie p r z e n i k a j ą się nawzajem

symbole

k r z y ż a i kielicha. T a k samo j a k k r z y ż — kielich jost w c h r z e ś c i j a ń ­
s k i m p o j ę c i u s y m b o l e m cierpienia i zbawienia. T o k w ł a ś n i e w y rzoźbił L u r k a Upadek pod krzyżem,

w k t ó r y m Chrystus pada p o d

z b y t c i ę ż k i m k i e l i c h e m cierpienia ( i l . 11). Z u p e ł n i e nowego sensu
nabiera u L u r k i scena n a G ó r z e O l i w n o j . M o d l i t w a Jezusa, a b y
Ojciec, jeśli to m o ż l i w e , o d d a l i ł od niego „ t o n k i e l i c h " , nie z o s t a ł a
w y s ł u c h a n a . U L u r k i Jezus wziął j u ż na siebie o g r o m n y kielich
cierpienia i w y o i ą g a r ę k ę k u ś p i ą c y m uczniom, w z y w a j ą c darem­
nie ich pomocy.
W związku z t y m na uwagę zasługuje fakt, że w średniowie­
czu, g d y p o w s t a ł y r u c h y d ą ż ą c e do zniesienia hierarchicznych
r ó ż n i c m i ę d z y k l e r o m a l a i k a m i i ż ą d a j ą c e k o m u n i i p o d obiema
postaciami, „ w z i ę c i e k i e l i c h a " s t a ł o się s y n o n i m e m b u n t u przeciw
kościołowi

papieskiomu, o d m a w i a j ą c e m u

ludowi

bożemu

doj­

rzałości. L u r k a nie z n a ł tej h i s t o r i i a n i togo o k r e ś l e n i a , m u s i a ł y
one j e d n a k od samego p o c z ą t k u z n a j d o w a ć się w jego p o d ś w i a d o ­
m o ś c i . J u ż od pierwszych prac kielich zajmuje w jego t w ó r c z o ś c i
w a ż n e miejsce j a k o s y m b o l cierpienia i zbawienia, lecz r ó w n i e ż
j a k o t o , co Chrystus chce p r z e k a z a ć k a ż d e m u
aby

ów, wspóldźwigając,

partnerem

współzbawiając,

chrześcijaninowi,

stał

się

Boga. J e d n a z pierwszych prac L u r k i

dojrzałym
przedstawia
16

bardzo smutnego Chrystusa t r z y m a j ą c e g o o l b r z y m i k i e l i c h . Czy
nio p o z o s t a ł on sam z t y m kielichom, bo c h r z e ś c i j a n i e , zadowala­
j ą c się t y m , co K o ś c i ó ł i m ł a s k a w i e daje, nie chcieli „ w z i ą ć kielioha" ?
O c z y w i ś c i e kielich

jest d l a L u r k i t a k ż e

przypomnieniem

E u c h a r y s t i i , znakiem biesiadnej w s p ó l n o t y z Panom i przez to
stwierdzeniem s e n s u a l n o ś c i p o b o ż n y c h u c z u ć . N o r m a l n ą k o ś c i e l n ą

S p o s ó b , w j a k i kościół ukazuje z w y k ł e m u człowiekowi jego

p r a k t y k ę k o m u n i i L u r k a u w a ż a za g o r s z ą c ą . M d ł a , prawie ama-

Zbawiciela, nie m o ż e go z a d o w o l i ć . Z b y t w i o t k a i pozazmyslowa

terialna hostia gniewa tego c z ł o w i e k a l u b i ą c e g o posilny chleb

jost d l a ń o b e c n o ś ć Jezusa w Sakramencie na o ł t a r z u , niewystar­

i g a s z ą c y pragnienie n a p ó j . W i e l k i szacunek L u r k i dla rzeczy

c z a j ą c e p r z y p o m n i e n i e o ziemskiej w ę d r ó w c e Chrystusa, dokona­

materialnych, będących symbolami prawd duchowych, świadczy,

nej n i e w y o b r a ż a l n i e dawno, n i e w y s t a r c z a j ą c e r ó w n i e ż ukazywanie

iż w p r z e c i w i e ń s t w i e do o p i n i i k o ś c i e l n e j , u w a r u n k o w a n e j przez

nieba, w k t ó r y m , jeśli b ę d z i e ż y ł godziwie, znajdzie n a g r o d ę za

ż y j ą c y o h w colibacio m ę ż c z y z n , najnormalniejsza z m y s ł o w o ś ć nie

swojo ziemskie t r u d y . K o ś c i ó ł p r z e d s t a w i a j ą c niebo j a k o calko-

musi się z n a l e ź ć w s p r z e c z n o ś c i ze s p i r y t u a l n o ś c i ą

mistyczną.

wicio nieziemski t a m t e n ś w i a t , nie z a ś j a k o wspaniale k r ó l e s t w o

P o u c z a j ą o e b y ł o b y t u p o r ó w n a n i e ś w . Teresy Berniniego, u k t ó r e j

b o ż e , czyni wszystko, aby p r z o k s z t a ł c i ć je w ideę m o ż l i w i e naj­

m i s t y c z n a ekstaza jest p e ł n a daremnie p r z y t ł u m i o n e j i s k r y t e j

mniej a t r a k c y j n ą dla normalnego c z ł o w i e k a . Z p e w n o ś c i ą zgadza

s e k s u a l n o ś c i , z c z ę s t o p r z e d s t a w i a n ą przez L u r k ę ś w i ę t ą grzesz­

się z powszechniejszym odczuciem t o , co m i p o w i e d z i a ł (z l o k k i m

n i c ą M a r i ą M a g d a l e n ą , k t ó r a po p r o s t u kocha Pana Jezusa j a k o

u ś m i e c h e m k p i n y ) A d a m Zegadlo, że m a n a d z i e j ę , iż w p o ś m i e r t ­

kobiota — c i a ł e m , sercom i d u s z ą .

n y m ż y c i u zostanie d i a b ł e m . Obiecuje sobie po t y m p r z y n a j m n i e j
mniej n u d y . N i o odpowiada m u wioczne ś p i o w a n i e w niobiosach.

VII

W legendach uwidacznia się, j a k sobie l u d w y o b r a ż a d a l s z ą

Ciekawo b y ł o b y m ó c p r z e ś l e d z i ć wstecz gniow L u r k i przeciw­

o b e c n o ś ć Zbawiciela na ziemi. Najczęściej Jezus ( p r z e w a ż n i e ze

ko u r z ę d o w e m u K o ś c i o ł o w i , poprzez Chajca, a ż do starej polskiej

ś w . P i o t r e m l u b „Św. P i o t r i p a w ł e m " ) w ę d r u j e jeszczo po świe­

religijności ludowej. W polskich b a ś n i a c h l u d o w y c h klecha d o ś ć

c i e W opowiadaniach t y c h staje się jednak c z ę s t o z Pana i M i s t r z a

c z ę s t o jest p o s t a c i ą n e g a t y w n ą . W r a z z dziedzicem i ż a n d a r m e m

— w ł ó c z ę g ą , ż e b r a k i e m i „ d z i a d o m " . Bw. P i o t r , k t ó r e m u nio po­

s t a n o w i ą oni t r ó j c ę w ł a d z y . N a tło ludowej z m y s ł o w o ś c i pozbawio­

m o g ł o t o , żo jest czczony j a k o piorwszy p a p i o ż , że spoczywa na

nej k o m p l e k s ó w i nie p o t r z e b u j ą c e j s u b l i m a c j i — celibat u w a ż a n y

n i m c a ł y a u t o r y t e t u r z ę d o w e g o K o ś c i o ł a , p o j a w i a się w

jest raczej za s k a z ę i p o w ó d do d o w c i p ó w , n i ż za r e k o m e n d a c j ę .

h i s t o r y j k a c h j a k o człowiek m a ł e j w i a r y , egoistyczny, ż a r ł o c z n y ,

tych

Proboszcz jest k o ś c i e l n y m funkcjonariuszem, k t ó r y za odpowied­

m ś c i w y . N a t o m i a s t Zbawiciel

n i ą o p ł a t ą (najczęściej o d c z u w a n ą za w y g ó r o w a n ą ) udziela ko­

i r o z s ą d e k w y ż s z o g o rodzaju. N i e k i e d y jednak, j a k c h o ć b y w le-

niecznych s a k r a m e n t ó w . W i e r n y l u d b y n a j m n i e j nie w n i m w i d z i

gendzie o zamienionej w k u k u ł k ę córce strzolca, w y s t ę p u j e on

B o ż e g o c z ł o w i e k a , p r z e w o d n i k a w misteriach, Zbawiciela w ę d r u j ą ­

j a k o demon m s z c z ą c y się na t y c h , k t ó r z y nie o d d a j ą m u czci.

ucieleśnia zasadę

sprawiedliwości

cego dalej po ziemi, s z u k a j ą c o g o s o l i d a r n o ś c i i s o l i d a r n o ś ć prze­

Kiedy

k a z u j ą c e g o , ale w p i e l g r z y m i e i dziadzie.

k t ó r e g o p a n d o m u zaprasza do s t o ł u i ugaszcza z szacunkiem

indziej z n o w u jost zabiedzonym, c u c h n ą c y m

żebrakiem,

23.5

�— o n z a ś p ó ź n i e j r e w a n ż u j e się za t o , z a p r a s z a j ą c swojego
darza

na

wspaniały

obiad

w

raju.

Solidarność

skromnym, szarym człowiekiem ledwo uwidoczniona w
w legendzie zostaje m o c n o

gospo­

Zbawiciela

VIII

ze
Średniowieczna

kościele,

wyjaśnia

podkreślona.

*
rezerwie ludowej p o b o ż n o ś c i wobec oficjalnego

i jego ideologii t k w i ą ,

co m o ż n a

Kościoła

spostrzec w t w ó r c z o ś c i

Lurki,

zarodki wszystkich wielkich heretyckich r u c h ó w ludowych. W y ­
daje m i się ciekawe, ż e w Polsce t e r u c h y n i g d y się nie, r o z w i n ę ł y ,
m i m o iż b y ł y k u t e m u p r z e s ł a n k i . M o r d e r c z a d i a l e k t y k a t y c h r u ohów, które

wychodząc

od żądania

kapłaństwa,

prowadziły

w

bratorstwa

bezlitosnym

i

powszechnego

z

kościołem

sporze

ze

swojej s t r o n y r ó w n i e ż do f a n a t y z m u i nietolerancji, z o s t a ł a Polsce
i w ł a ś c i w i e t y l k o Polsce o s z c z ę d z o n a . ( R u c h y te i s t n i a ł y w

Rosji,

a t a k ż e w Czechach, N i e m c z e c h , A n g l i i , F r a n c j i , I t a l i i , H i s z p a n i i ) .
Może

właśnie

dlatego

duch

buntowniczy pozostał

w

rzeźbach

L u r k i t a k ś w i e ż y , n a i w n y i a k t u a l n y , p o n i e w a ż w Polsce n i g d y się
nie s k o m p r o m i t o w a ł , nie d o s z e d ł do zaprzeczenia
nym

jest c z y m ś

stworzenie

i

w rodzaju

historię

katechizmu,

człowieka,

dzieło

z b a w i e n i a , i s t o t ę Ś w . T r ó j c y , b o ż y p o r z ą d e k w n i e b i e i n a ziemi.
Dominującym

W

katedra

kosmogonię,

s w y m pierwot­

obrazem

w

Monreale koło

Palermo

(koniec X I I

w i e k u ) j e s t w y o b r a ż o n y n a a b s y d z i e o g r o m n y P a n t o k r a t o r ( i l . 3).
Pod

n i m widnieje o wiele mniejsza

Madonna

z

Dzieciątkiem,

1

z a n i o ł a m i i ś w i ę t y m i . Z a ł o ż e n i e k a t e d r y p o d k r e ś l a z a r ó w n o nie­
b i a ń s k ą , j a k i z i e m s k ą hierarchię. M a r m u r o w a bariera

oddziela

k o ś c i ó ł l a i k ó w o d k o ś c i o ł a k l e r u . Z e w z g l ę d u n a t o , ż e k l e r jest
w y ż e j p o s t a w i o n y o d zwyczajnego l u d u , o d n a w y do prezbiterium
p r o w a d z i k i l k a s t o p n i . T a h i e r a r c h i a j e s t p o d k r o ś l o n a p r z e z spo­
sób,

w

jaki

są

umieszczone

mozaiki wyobrażające

wędrówkę.

Chrystusa po ziemi. Przedstawienia wielkich misterii,

Przemienie­

nia Pańskiego, Ostatniej Wieczerzy, W n i e b o w s t ą p i e n i a ,

znajdują

s i ę w p r e z b i t e r i u m — n i e d o s t ę p n e d l a p r o f a n a . Z w y k ł y l u d musi
z a d o w o l i ć s i ę p r o s t s z y m i c u d a m i , t a k i m i j a k u z d r o w i e n i e parali­
t y k ó w i ślepców.

hasłom.
W
Na

pierwszy rzut oka m o ż e

wydać

się p r z e s a d ą

mówienie

0 aktualności takich e l e m e n t ó w b u n t u , jako że w w y n i k u
niałych po drugiej wojnie światowej

przekształceń

k t ó r y w ostatnich

p r e z b i t e r i u m p i ę ć d a l s z y c h s t o p n i w i e d z i e d o t r o n u bis­
po

prawej

stronie, k t ó r a

znajdując

się po lewicy

Panto-

zaist­

k r a t o r a , jest s t r o n ą g o r s z ą . P o s t r o n i e lepszej s t o i t r o n k r ó l a , ku

społecznych,

k t ó r e m u p r o w a d z i r ó w n i e ż p i ę ć s t o p n i . T o , ż e z a p a n o w a n i a Nor­

Kościół po prostu utracił możliwość bycia Kościołem
J e d n a k ż e K o ś c i ó ł w Polsce,

kupa

możnych.

dziesięcioleciach

m a n ó w n a Sycylii, k r ó l t a k ż e w hierarchii kościelnej m i a ł wyższą
rangę

od

biskupa,

zostało

wyrażone

w

wyrafinowany

sposób:

stracił resztki świeckiej w ł a d z y , t y m bardziej p r ó b u j e — j a k się

l i c z b a s t o p n i j e s t t a k a s a m a , lecz s t o p n i e w i o d ą c e d o t r o n u króla

zdaje — z a c h o w a ć w ł a d z ę we w ł a s n y m d o m u . Z tego w y n i k ł o ,

s ą w y ż s z e , t a k iż siedzi o n w y ż e j n i ż b i s k u p . N a d t r o n e m królew­

ku

zdziwieniu w i e l u k a t o l i k ó w z Z a c h o d u , ż e w okresie w i e l k i c h re­

s k i m w i d n i e j e m o z a i k a p r z e d s t a w i a j ą c a k o r o n a c j ę przez Chrystu­

form kościelnych — polski katolicyzm b y ł wyraźnie

sa

zachowawczy

1 p r z y w i ą z y w a ł wielkie znaczenie do u t r z y m a n i a ścisłego r o z d z i a ł u
Kościoła k a p ł a ń s k i e g o i laickiego. Wiejski'proboszcz,

odmawiają­

króla

Normanów

Wilhelma

I I , założyciela

katedry.

w a n i e cesarzy i k r ó l ó w b e z p o ś r e d n i o przez Chrystusa
od

X

wieku

dosyć

często

w

sztuce

Korono­
występuje

wschodniochrześcijańskiej.

cy Lurce p r a w a do posiadania w ł a s n e g o zdania w kwestiach życia

W y m o w a tego jest o c z y w i s t a — z w i e r z c h n o ś ć jest przez

duchowego,

n i e t y l k o t o l e r o w a n a , lecz u s t a n o w i o n a ; za k r ó l e m s t o i Chrystus.

występuje

zgodnie

z linią generalną

Kościoła

tego

kraju.

Katedra

*
Dopiero gdy

Chajec

stał

w

Monreale jest

i d e a l n y m o d p o w i e d n i k i e m ziem­

skiego ś w i a t a . Ś w i a t n i e b i a ń s k i wzoruje się n a w i d z i a l n y m ,

się bardzo

znanym

rzeźbiarzem,

niezaprzeczalnym

uzasadnieniem

istnienia

na

ziemi

g d y m u z e a w Polsce i za g r a n i c ą z a c z ę ł y sobie w y d z i e r a ć j e g o p r a ­

i „ d o ł u " . P a n t o k r a t o r nie jest Z b a w i c i e l e m z N o w e g o

ce, g d y w j e g o c h a c i e p o j a w i l i s i ę z b i e r a c z e

wzywającym

i okipy telewizyjno,

dopiero w ó w c z a s jego s ł a w a w t a r g n ę ł a , o k r ę ż n ą d r o g ą przoz A m e ­

projekcją

r y k ę , a ż do własnej parafialnej wioski. W ó w c z a s dopiero, m i m o

rym

iż o d boz m a ł a t r z y d z i e s t u l a t r z e ź b i ! n i e m a l w y ł ą c z n i e
u z y s k a ł Chajec

pierwsze zlecenie o d proboszcza

stajenki betlejemskiej. T a k przeto
s t a ł się Chajec

artystą

ludowym

d o w i s k a . I co w a ż n i e j s z e ,

żadne

Chrystusa

dobiegając
pracującym

i n n e zlecenie

—

—

ziemskiego

utrudzonych

panowania,

odzwierciedla się ziemski

Testamentu,

i uciemiężonych;

kwintesencją

jest

władcy,

on

w któ­

król.

wyrzeźbienie

k r e s u swej

drogi,

dla własnego

śro­

nie sprawiło

mu

powiedział

sobie

świątki,

tyle r a d o ś c i , ż a d n e g o innego nie t r a k t o w a ł z t a k ą p o w a g ą .
już od dawna b ę d ę leżał w grobie

ku

jest

„góry"

mi

„Gdy

—

c o ś ze

mnie będzie przecież żyło w mojej w s i . " D l a niego liczy się

ślad

Byłoby
wikłane
i

Kościoła

się

to bardzo

i splątane

cierpiącego

prześledzić

dziego

c i e k a w e , g d y b y s i ę u d a ł o o d t w o r z y ć za-

dzieje

drogę

ludzkich

dwóch

razem
od

uczynków

z

nurtów:
ludem

niedostępnego
—

Frasobliwego, nie królującego

Kościoła
bożym;
i

Pantokratora

tronującego

gdyby

udało

bezwzględnego
—

do

sę­

Chrystusa

j u ż , lecz s i e d z ą c e g o n a

twardym

własnego życia i twórczości t u , w rodzinnej wsi i parafii, a nie byle

k a m i e n i u n a p r z e c i w s z a r e g o c z ł o w i e k a , w g e ś c i e f r a s u n k u i soli­

gdzie n a

darności z t y m właśnie

świecie.

L u r k a daremnie

czeka n a t a k i e zlecenie. A m o ż e n a w e t

nie czeka. W s k a z u j ą c

na biskupią m i t r ę wielkiego k a p ł a n a

czającego zapłatę Judaszowi, powiedział m i , że w gruncie
nie m o ż e

wymagać

od kościoła, aby

w swoich r z e ź b a c h t a k niestosowno

popierał

rzeczy

go, p ó k i

wyraża

poglądy.

D l a obserwatora z z e w n ą t r z zakrawa na paradoks, że w t y m
socjalistycznym kraju

wielkie teologiczne t a l e n t y w ś r ó d

rzy, t w ó r c y l u d o w e j s z t u k i sakralnej nie spotykanej
Polską

s ą przez

Kościół

ignorowani bądź

rzeźbia­

nigdzie

nie uznawani,

a

p a r c i a d o z n a j ą j e d y n i e ze s t r o n y ś w i e c k i e g o , a t e i s t y c z n o g o
stwa,

które

umie

uszanować

nieprzemijające

wartości

rzeczy

złożyło

się n a

to, że wstąpiwszy

do

niebios,

Zbawiciel

jeszcze r a z b y ł p o t r z e b n y n a z i e m i i m u s i a ł j a k b y p o w r ó c i ć . Wed­
ług katolickiej

w i a r y , h i s t o r i a z b a w i e n i a o d b y w a s i ę w konkret-

nyrn

jako rzeczywista historia. Jedyny

czasie —

się ciałem, w określonej
ukrzyżowany

s y n B o g a stal

chwili został zrodzony z Panny

pod Poncjuszem

Piłatem

i pogrzebany

p i e k i e ł , t r z e c i e g o d n i a z m a r t w y c h w s t a ł , w s t ą p i ł d o n i e b i o s , siedzi

po­

p o p r a w i c y B o g a O j c a , s t a m t ą d p r z y j d z i e s ą d z i ć ż y w y c h i umar­

pań­

poza

łych. Lecz w t y m ciągu w y d a r z e ń coś się zacięło.
Gmina

chrześcijańska

nastawiona

była

na

rychły

p o k o j ą c y s p o s ó b . G m i n i e , a przede w s z y s t k i m szaremu

oddzielić

kowi,

humanistycznych

od

religijnych.

Poglądy

-— t a k j a k i r z e ź b y — z j e d n e j s ą b r y ł y . S p i r y t u a l n o ś ć
cały

jego

dorobek,

jest

jego

jego

przenika

nierozdzielnym składnikiem.

Ale

powrót

C h r y s t u s a , a t y m c z a s e m j e g o p o b y t w n i e b i e p r z e d ł u ż a ł s i ę w nie­

w ą s k o p o j ę t e r a m y religijności. Z r e s z t ą w rzeźbie L u r k i nie da się
treści

Marii,

z s t ą p i ł do

poza

zawarte

w symbolach c h r z e ś c i j a ń s k i c h , k t ó r y c h znaczenie w y k r a c z a

Ł a d z M o n r e a l e n a d ł u ż s z ą m e t ę n i e b y ł d o u t r z y m a n i a . Wiele

już
wrę­

człowiekiem.

zdanemu

na

skąpą,

przydzieloną

mu

strawę

człowie­
duchową,

o d s u n i ę t e m u o d u c z e s t n i c t w a w w i e l k i c h m i s t e r i a c h , czas z a c z ą ł
się d ł u ż y ć . Z a c z ą ł się o n r o z g l ą d a ć za z n i k n i o n y m

s w o i m Zbawi­

s p i r y t u a l n o ś ć t a , n a co s t a r a ł e m s i ę z w r ó c i ć u w a g ę , n i e j e s t o d b i e ­

c i e l e m , z a c z ą ł o p u s z c z a ć w y z n a c z o n e m u m i e j s c e n a s a m y m dole

g a j ą c ą o d spraw tego ś w i a t a p o b o ż n o ś c i ą , nie jest p o c i e c h ą — nar­

k o ś c i o ł a i u s u w a ć b a r i e r ę o d d z i e l a j ą c ą K o ś c i ó ł k l e r u o d Kościoła

kozą.

l a i k ó w . W t y m s a m y m czasie k i e d y z o s t a ł o w z n i e s i o n e Monreale,

236

�I I . 17. R o z a l i a B a r a ń s k a - D z i ę c i o ł o w s k a , G r ę b o s z ó w , w o j . t a r n o w s k i e . Św. Kinga
w falach
morza,
X 5 0 c m . 1 9 3 7 r. I I . 1 8 . M a r i a W i ś n i o s , R a t a j e , g m . W ą c h o c k , w o j . k i e l e c k i e . Przebicie

f a r b a k l e j o w a n a p a p i e r z e , w y m . 65 X
boku, a k w a r e l a , 1 0 0 x 7 4 , 5 c m .

:

Piotr W a l d o , b y ł y b o g a t y k u p i e c L y o n u , zlecił p r z e k ł a d b i b l i i n a

t a k i t u w y o b r a ż e n i e wyrosłe z rozmaitych, czystych jak i też

język l u d o w y .

pogmatwanych

.

. "

ź r ó d e ł jest

dopasowane do konkretnej

potrzeby

p o b y t w niebie i nie z j a w i a się

d u c h o w e j . K o ś c i ó ł j u ż p o d koniec X V w i e k u z a b r o n i ł przedstawia­

w swojej w s p a n i a ł o ś c i , a b y nareszcie d o k o ń c z y ć d z i e ł a z b a w i e n i a

n i a tego t e m a t u , k t ó r y w ś r o d k o w y c h N i e m c z e c h przez k i l k a po­

i założyć, t a k j a k obiecał, k r ó l e s t w o b o ż e , zostaje

przednich

Chrystus,

który

na z i e m i ę , a b y
uzewnętrznia

przeciąga

znowu cierpiał. Zmiana,

się

w

sposobie

jaka

tu

przedstawienia

Wedle w c z e s n o ś r e d n i o w i e c z n e g o

sprowadzony
się

dokonuje,

Ukrzyżowanego.

ujęcia, ofiara j u ż się

Cierpienie,

strach

i

śmierć

zostały

i ukazywanie ich j u ż nie było potrzebne.
krzyżu

romańskim

nie

był

umierającym,

lecz

0 dzikim, nieokiełznanym

się o g r o m n ą

się p o c h o d z ą c e

popularnością.

ze W s o h o d u

Za

podanie

jednorożcu, którego schwytać

można

j e d y n i e w ó w c z a s , g d y n a t r a f i n a d z i e w i c ę i o s w o j o n y j u ż schowa

znakiem

swój r ó g w jej łonie. Wcześniej widziano w jednorożcu z dziewicą

przezwyciężone

Chrystus

cieszył

t y m kryje

dokonała;

krzyż tego o k r e s u n i e b y ł p r z e c i e ż k r z y ż e m m ę k i , lecz
zbawienia.

dziesięcioleci

wyobrażeniem

wiszący

na

tryumfatorem

symbol

Chrystusa

z Maryją.

chyba sformułował

D o m n i e m a n i e t o po raz

pierwszy

A l b e r t M a g n u s ; „ Ó w j e d n o r o ż e c jest

Chrys­

t u s e m , k t ó r e g o w ł a d z y , w y o b r a ż o n e j j a k o r ó g , n i k t się nie oprze...
za

i władcą. D o p i e r o w sztuce g o t y k u jego m ę k a i opuszczenie z o s t a ł y

Jednorożec

reaktualizowane i uwiecznione.

s a m ą m y ś l o w y w y ż s z e n i u s i ę s t r ą c i ł L u c y p e r a z n i e b i o s i za u g r y ­

ten

wydawał

się d z i k i m

i nieokiełznanym,

zienie j a b ł k a w y p ę d z i ł A d a m a z R a j u . P i e r w o t n y ś w i a t
potopem,

I X

Sodomitów

gdy

zniszczył

zaś piekielnym ogniem i siarką. Tak

sro-

ż y ł s i ę j e d n o r o ż e c w n i e b i e i n a z i e m i , a ż go p e ł n a c h w a ł y dziewica,
Po w s t ą p i e n i u do nieba, Chrystus ł a t w o rozwiewa się w ideę,
coraz b a r d z i e j t r a c i c i e l e s n o ś ć i o d d a l a s i ę o d s z a r e g o

człowieka

g d y w s z e d ł d o j e j z a m k u , p r z y j ę ł a d o s w e g o ł o n a i u c i e l e ś n i ł a go.
D z i ę k i t e m u , wedle boskiego postanowienia,

nieuchwytny

mógł

— a czystą ideę ł a t w o m o ż n a przerabiać na ideologię. T y m i , któ­

z o s t a ć s c h w y t a n y przez m y ś l i w y c h , to znaczy przez pogan i ż y d ó w '

rzy g o d a r e m n i e w y c z e k u j ą , s ą m a l u c z c y , s p r a w i e d l i w i i p o b o ż n i ,

1 zgodził się u m r z e ć

czyli c i , k t ó r y c h
Natomiast

dotyczą

panowie,

błogosławieństwa

książęta

Kościoła

Kazania

i świata

na

Górze.

(przedstawieni

w wizerunkach S ą d u Ostatecznego najczęściej w ś r ó d p o t ę p i o n y c h ,
podczas g d y n i e m a t a m b i e d a k ó w )
przebywa n a razie w niebiosach

są zadowoleni, że

Chrystus

i nie przeszkadza i m w

doglą­

B i e d a k , k t ó r e g o w i a r a n i e jest ś l e p a , lecz p r z y c a ł e j

poboż­

daniu w ł a s n y c h

ności z l e k k ą

interesów.

podszytą

wać, że Zbawicielowi
brał o n p a ń s k o ś c i

nieufnością,

musi pomalutku

podejrze­

dobrze się w niebie powodzi, że m o ż e

i z a p o m n i a ł o biedzie, k t ó r ą z o s t a w i ł za

podania,

się c z ł o w i e k i e m

krzyżu."
Syn

Boży

wcale

nie

miał

i cierpieć j a k człowiek. Trzeba

go

b y ł o dopiero s k ł o n i ć , ba, p o d e j ś ć , p r z e c h y t r z y ć , a b y d a ł się schwy­
tać i zabić. W t y m prawie
występuje

jako

pewnego

bluźnierczym
rodzaju

wyobrażeniu

przynęta,

która

dziewica

doprowadza

mysł

został wyrażony

z naiwną

bezpośredniością.

sobą.
ochoty

W takim nastroju mogło powstać wyobrażenie o mistycznym
Jak

ł y c h w N i e m c z e c h w ś r e d n i o w i e c z u w i e r s z y n i e s ł y c h a n y t e n po­

na­

przyjść na ś w i a t ?

jednorożca.

ochoty stać

dobrowolnie na

tajemniczego

j e d n o r o ż c a do tego, ż e zasypia w jej łonie. W j e d n y m z powsta­

Być m o ż e ó w Z b a w i c i e l j u ż za p i e r w s z y m r a z e m nie m i a ł

polowaniu na

Wedle

często w wierzeniach ludowych,

Sfa piersi matki zaśnięty
Ten, co przez świat niepojęty.
Pobożną myślą przejęty
Matczynym ionem objęty
Został jednoróg ujęty.

237

�II.

Plastyozne
część

tej

jednorożec
Jednakże

zostaje

a

Chrystus

w areszcie,

wyobrażają

trzynastowiecznych

tylko

rzeźbach

p r z e b i t y przez m y ś l i w e g o n a łonie dziewicy.

kogo

w

przeważnie

francuskioh

te

nie

wyjaśniają,

dziewica i m y ś l i w y .

turyńskie

pozostawiają
go

We

przedstawienia

wyraźniejsze

pujący

przedstawienia

idei.

jednorożec,
wszystkim

19. W ł a d y s ł a w C h a j e c ,

swoj

polowania na
wymowie,

kogo

przede

z X V wieku

lecz k w e s t i ę ś m i e r c i

są

jednorożca

o t w a r t ą . M y ś l i w y m jest s a m B ó g Ojciec l u b z a s t ę ­
Archanioł

Gabriel.

Jednorożec

znalazł

schronienie

u dziewicy w »hortus conclusus«. Przed ogrodem Archanioł
brojony we włócznię

i wiodący

Zarówno jedną, jak i d r u g ą figurę
aresztowanym"

na s m y c z y p s y daje

na

uz­

trąbce

Chajec

nazywa

„Chrystusem

( i l . 1 9 ) . D l a o b u s p o r z ą d z a w ł a s n o r ę c z n i e i sta­

rannie łańcuch, z a m y k a n y niekiedy d o k ł a d n ą imitacją

wyobraża

Niemieckie, a

jednorożca

d r e w n o p o l i e h r o m . , w y m . 1 8 x 2 6 e m . 1971 r.

Nie warto by o t y m wspominać,
majsterkowiczów,
sztuczkach
dziwy

którzy

lubują

(np. „ G o l g o t a "

rzeźbiarz,

nie

g d y b y Chajec

się w t r u d n y c h do

w butelce). J e d n a k ż e

zajmuje

się

takimi

kłódki.
należał

do

wykonania

Chajec,

fidrygałkami,

z jednego k l o c a całe sceny, n p . s t a j e n k ę b e t l e j e m s k ą ,

praw­
rzeźbi

eliminując

w s z y s t k o , co n i e jest d l a niogo i s t o t n e . J e ż e l i u w a ż a , ż e w żaden
s p o s ó b nie m o ż o z r e z y g n o w a ć z obcego m a t e r i a ł u j a k o dodatku,
czyni

t o bez serca, a n a w e t w p r o s t n i o c h l u j n i o .

I t a k z jednego

t r a d y c y j n y s y g n a ł , że z w i e r z y n a jest osaczona. N i e jego

zadaniem

kawałka

jest u d e r z y ć . W t y m p r z e d s t a w i e n i u , o d p o w i a d a j ą c y m

Zwiasto­

w y k r o i ł c z e r w o n ą c h o r ą g i e w z w y c i ę s t w a dla swojego Z m a r t w y c h ­

w a n i u , j e d n o r o ż e c jest j u ż j a k b y

pokonany.

czerwonego

plastiku, który

wpadł

mu

kiedyś

w

ręce,

wstającego, strumień krwi wypływający z boku Ukrzyżowanogo,
chwytany

X

przez

anioła

do

kielicha oraz

czerwony

krawat

dla

swojego L e n i n a ; i p r z y b i ł j e bez s k r u p u ł ó w g w o ź d z i a m i — Chrys­
N i e w a ż n e , że w polskiej sztuce l u d o w e j m i s t y c z n e ł o w y
j e d n o r o ż c a nie s ą znane. W s p o m n i a ł e m o nich, p o n i e w a ż

dość rozpowszechniono w y o b r a ż e n i e — chociaż w s p o s ó b
w y i sięgający do ludowej p o d ś w i a d o m o ś c i

pragnienie

zmuszenia

nie chcącogo

nadejść

pozostania ? Czy

naprawdę

taka

pobożność

ludo­

Zbawiciela

p r z y b y c i a , a l b o , co n a j e d n o w y c h o d z i , c h c ą c o g o

odejść

nieco

—

cego g ł o w ę k u p a t r z ą o e m u — oraz d r u g ą f i g u r ę , nie
ikonografii

sztuki ludowej,
jednak

puszczalnie w więziennoj
—

nie na

tej

Chrystusa

występującą

siodzącego

k a m i e n i u , lecz n a

tradycji

zwracają­

w

pozycji

ziemi,

celi. J e d n ą n o g ę p o d k u r c z y ł ,

przy­

aby m ó c

w geście Chrystusa Frasobliwego — oprzeć na kolanie łokieć,

a na dłoni głowę, d r u g ą m a w y p r o s t o w a n ą i p r z y k u t ą do

238

k r a w a t do

brzucha.

blaszano t a b l i c z k i z w y t ł o c z o n y m i n a p i s a m i . U s t a l a j ą one
figury, a czasami o p a t r u j ą
Rzeźbiarzy
trudności

ją krótkim

nazwę

komentarzem.

i malarzy będących analfabetami

lub

mających

w c z y t a n i u i p i s a n i u c z ę s t o w y r ó ż n i a i n t e n s y w n y sto­

sunek do s ł o w a pisanego, z w ł a s z c z a d r u k o w a n e g o ; p r a g n ą
co p r z e d s t a w i a j ą ,

d a ć możliwie ścisłą n a z w ę . N a p r z y k ł a d

temu
pan

W i ś n i o s , u w a ż a n i e m a l k a ż d ą k s i ą ż k ę za c z a r o d z i e j s k ą l u b ś w i ę t ą

Chajec c z ę s t o r z e ź b i ł „ C h r y s t u s a p r z y s ł u p i e " wedle

„Frasobliwego",

do

obca'!

małopolskiej, Chrystusa przykutego do s ł u p a i żałośnie

w

k r w i do b o k u , a L e n i n o w i

I n n y c h a r a k t e r m a j ą w y k o n a n e przez Chajca d l a w i e l u rzeźb

do

gwałtowna,

n i e u b ł a g a n a i n i e p o z b a w i o n a pew-nego o k r u c i e ń s t w a b y ł a b y
spirytualności zupełnie

tusowi strumień

jaskra­

przedchrześcijańskiej.

Czy n a p r a w d ę nie z n a l a z ł o b y się w polskiej s p i r y t u a l n o ś c i
wej

na

wyrażają

słupa.

o b j a w i a j ą c ą t o , co d l a g ł u p c a pozostaje
czegoś wymyślonego,
rzyło
czarno

się rzeczywiście.
na

malowaniu

białym,

Żywoty

rozumie

zmienić

u k r y t e . N i e maluje nigdj

t y l k o t o , co w e d l e j e j p r z e k o n a n i a
świętych,

spisano

w

d o s ł o w n i e ; nie o d w a ż y ł a b y

najmniejszego

szczegółu.

Uważa

T o samo odnosi się do blaszanych

się przj

o b r a z y Zf

niegotowo, d o p ó k i joj syn nie wypisze u dołu w i e l k i m i
co p r z e d s t a w i a j ą .

wyda

książkaoł

literami
tabliczeł

w y k o n a n y c h p r z o z C h a j c a z w i e l k i m s t a r a n i e m i t r u d e m . N i e sf

�one dodatkiem do rzeźby, lecz kropką nad „ i " . W odczuciu Chajca,
dopiero one czynią figurę dokumentem.
Podobnie ma się chyba sprawa z łańcuchami, które Chajec
wykonuje z największą dokładnością. Ich symbolika jest równie
prosta jak zdumiewająca. To sam Chajec zakuwa swojego Chrys­
tusa we własnoręcznie wykuty łańcuch. Zakucie to oznajmia:
nie dzieje się nam dobrzo; nie skończyła się Twoja męka, dopóki
nam powodzi się tak źle; musisz więc pozostać z nami jako cier­
piący wśród cierpiąoych; rozumiemy, że odpowiadałoby Ci wstą­
pienie na niebiosa i odsunięcie się od wszystkiego, ale nie uwol­
nimy Cię, nie zadowolimy się obietnicą przysłania nam na po­
ciechę Duoha Świętego, który i tak nie będzie do nas dopusz­
czony.
Podobna myśl zdaje się wyrażać opisany już „Upadek pod
krzyżem". Upadły Chrystus wyraża solidarność z nie mogącym
się podnieść biedakiem. Ale chodzi t u jeszcze o coś więcej — w kon­
templacji Chrystusa, którego przedstawił jako godnego pożało­
wania ziemskiego robaka, własna nędza nabiera dla Chajca sensu,
zostaje uświęcona i podniesiona do rangi naśladowania Chrystusa.
Lecz warunkiom tego, że Chajec może się podnieść ze swego upad­
ku, jest to, iż z taką stanowczością związał syna bożego z prochem
ziemi .
3

Wspomnijmy t u jeszcze o starej przydrożnej kapliczce
w Przytkowioach (Małopolska). Figura przedstawiająca Upadek
pod krzyżem, umieszczona jest w jak gdyby sklepionej niszy,
przypominającej loch. Chrystus i tak nie mogący już iść, został
dodatkowo zamknięty masywną kratą. Wyjaśnienie, iż stało się to
dla zabezpieczenia figury przed kradzieżą, jest nieprzekonujące.
Krata pochodzi z czasów, gdy kradzieże ludowych rzeźb jeszcze
nie weszły w modę. A może, gdy już o kradzieży mowa, krata ta
oznacza, że szary człowiek nie pozwoli na odebranie mu jego
biednego Chrystusa ? Rabunek taki grozi mu od czasów Konstan­
tyna. Również Pantokrator z Monreale jest jednym z wielu ukra­
dzionych ludowi i przerobionych Chrystusów.

I I . 20. Jarosław Furgała, O. Kolbe, techn. mieszana. 1974 r.

XI
Chajec zatrzymał swojego,,Chrystusa aresztowanego" w sta­
nie cierpienia; ludowe legendy o trwająoej wędrówce Zbawiciela
po ziemi ukazują go jako osobliwe połączenie wszechmocy i biedy.
Niekiedy wyrządzone Chrystusowi cierpienia i rany odmalowane
są ze szczególnym pietyzmem, z pedantyczną, jeżeli nie lubieżną
dokładnością. Czy nie kryje się za t y m wyobrażenie, iż męka
i krew Jezusa są naszym zbawieniem, lecz że ów Jezus chyba
jeszcze nie dość cierpiał, że dalej musi przelewać swą krew, póki
do naszego prawdziwego zbawienia tyle jeszoze brakuje ?

A gdy mnie na sąd rano prowadzili
Tam gdzie się sędzię byli zgromadzili
Świadki fałszywe kupili
B y mnie na śmierć potępili
Srodze osądzili.

A tam mnie w kącie jednym postawili
I oczy moje szmatą zasłonili
Twarz moją spollczkowali
Pięściami poszyjkowaii
Zbili i zdeptali.

Przy t y m trzeba uwzględnić jeszcze inną rzecz, ubogi lud
nie tylko żył w nędzy, nie tylko był lekceważony i eksploatowany,
ale nadto dręczony. Dyby były przeznaczone dla maluczkich, nie
dla dobrze urodzonych panów, zaś czarownice, które tak ochoczo
palono, najczęściej wywodziły się z niższych warstw. Gdy przy­
równywano krzywdę i nikczemność wyrządzoną Zbawicielowi
z krzywdą i nikczemnością odczutą czy to osobiście, czy jako kla­
sa na własnym ciele, znowu powstawała solidarność, zrównanie
biednego chudziny i boskiego męczennika. Jednocześnie dawano
też do zrozumienia panującym, iż uważa się ich nie tylko za
łupieżców biedoty, lecz i za morderców Boga.

Jedni żyłami wołowymi bili
Drudzy z morskiego ciernia rózgi mieli
Okrutnie mnie biczowali
Ciało me sztukami rwali
Srodze katowali.

Przedstawienia tego rodzaju często były w niemieckim i ni­
derlandzkim malarstwie tuż przed reformacją i trwały aż do wo­
jen chłopskich. Większość owych malarzy była zaangażowana
po stronie roformacji, a liczni z nich sympatyzowali otwarcie ze
zbuntowanymi chłopami. Po stłumieniu powstań chłopskich
obrazy te wyszły z mody w oficjalnej sztuce i jako „upadłe dobro
kulturalne" przeszły do kręgu kultury ludowej.

Tam ludzi cztery miliony było
Miłosiernego żadnego nie było
Który by mnie pożałował
W mojej męce poratował
Żadnego nie było.

Jedna z pieśni, śpiewana od końca 17. stulecia przez pielgrzy­
mów na drodze krzyżowej w Kalwarii Zebrzydowskiej, brzmi:

Trzeci łańcuszki żelaznymi bili
A tak mnie nimi okrutnie zranili
Bili mnie aże do kości
Nie było żadnej litości
Człowiecze dla ciebie.

Jedni mi biotem oczy zarzucali
Drudzy mnie bijąc, na twarz moją plwall
I nogami mnie deptali
Jfa obie strony szarpali
Srodze wyrządzili.

239

�T a stara pieśń jest d o k ł a d n i e p a s u j ą c y m
obrazów

m a l o w a n y c h przez

Marię

Wiśnios

tekstem do

(ur. w

roku

wielu

g d y t r a d y c y j n y ś w i a t l u d o w y c h w y o b r a ż e ń z a c z ą ł z a n i k a ć i wie­

1912).

l u r z e ź b i a r z o m nie b y ł znany. A ż e b y s t w o r z y ć coś „ l u d o w e g o " ,

M i m o iż w i e l o k r o t n i e p r z e d s t a w i a ł a j u ż t e n t e m a t , s t a ł o p o w r a c a

muszą

do M ę k i P a ń s k i e j , do Chrystusa n a G ó r z e O l i w n e j , do

(co

Upadają­

oni albo tępo

nie daje

naśladować

żadnego

t o , co i n n i p r z e d

zadowolenia), albo z a n u r z y ć

nimi

robili

się w

sobie,

cego p o d k r z y ż e m , d o C h r y s t u s a s t a r a n n i e p r z y b i t e g o d o k r z y ż a ,

a b y w y c i ą g n ą ć z p o d ś w i a d o m o ś c i o b r a z y j a k b y l u d o w e . M o ż e się

a przede w s z y s t k i m do Chrystusa z p o b o ż n y m w p r o s t s a d y z m e m

w t e d y o k a z a ć , że ta p o d ś w i a d o m o ś ć sięga do okresu przedchrześ­

m ę c z o n e g o w izbie t o r t u r ( i l . 18). P a n i W i ś n i o s m a l u j e

cijańskiego i znalezione t a m w y o b r a ż e n i a w y w o d z ą

świętych

ze

szczególnym

zamiłowaniem

dla

ich

żywoty

męczeństwa.

rych

się z prasta­

mitów.

M o ż n a b y z a d a ć p y t a n i e — s k ą d się bierze t a k a ż ą d n ą k r w i reli­
g i j n o ś ć , ale w y d a j e m i s i ę , ż e b y ł o b y t o p y t a n i e

X I I

sformułowane

fałszywie.
Gdy

J e ś l i P a n t o k r a t o r zostaje
m o w a o sztuce l u d o w e j , m i m o w o l i roztacza się p r z e d

oczami gigantyczna
się przedstawienie

„Cepeliada",

„Mazowsza",

rapsodia

barw, nie

wzruszające

świątki

znowu zmieniony na cierpiącego, to kryje

kończące
i

przemiłe

z p o w r o t e m s p r o w a d z o n y n a zie­

m i ę i , j a k g d y b y w karze za swe d ł u g i e p r z e b y w a n i e w

oddali,

się w t y m b u n t uciś­

nionych, niezadowolenio m a l u c z k i c h , k t ó r z y podczas mistycznej

Chrystusiki. Ł a t w o uchodzi uwagi, że k u l t u r a l u d o w a — k u l t u r a

biesiady

zawsze z r e s z t ą w y k r a c z a j ą c a

czysto etnicznie p o j m o w a n y

Jest t o j e d n a k t y l k o j e d n a strona. O d w r o t n a s t r o n a tego samego

l u d — m a o g r o m n ą rozpiętość. R o z c i ą g a się ona o d n i e w i n n y c h

p r o c e s u n o s i c e c h y d z i a ł a n i a s a m e g o K o ś c i o ł a . K o ś c i ó ł zdaje się

ziemsko-rajskich

b y ć g o t o w y w y d a ć l u d o w i tego Chrystusa, k t ó r e g o m u

w

poza

o g r o d ó w p a n i B a r a ń s k i e j a ż do, t k w i ą c e j daleko

przedchrześcijańskiej

mentalności,

mistyki

krwawych

wysoko

postawionych, nigdy

odpowiada elitarnej i przede

chologii.
być

i

A l e t e ż do

„patologiczne",

Kościół

niedbale

i na

uboczu.

niegdyś

Ofiarowuje l u d o w i Chrystusa Boleśeiwego j a k o boskiego ekshibi­

P o g l ą d , iż wielkie o t c h ł a n i e o t w i e r a j ą się j e d y n i e w

ludzi,

przez

zabrał, sprawuje jednak n a d n i m w dalszym ciągu ścisłą kontrolę.

ofiar

w obrazach pani Wiśnios.

wykształconych

nakarmieni byli

zaś

podchodzić

z

wielką

który

uparcie

p o m i n a , co w y c i e r p i a ł

zwykłych

pokazuje

swe r a n y , nieustannie

i , wyliczając

wiernemu ludowi

przy­

wszystko

psy­

co d l a n i e g o z r o b i ł , p r ó b u j e g o z m u s i ć , a b y o k a z y w a ł t a k i e p o s ł u ­

muszą

s z e ń s t w o , p o k o r ę i o f i a r n o ś ć , j a k i e c e c h o w a ł y jego samego. Chrys­

ostrożnością.

t u s t e n s p e ł n i a w g r u n c i e rzeczy t ę s a m ą r o l ę co P a n t o k r a t o r . G d y

wszystkim niemądrej

przypuszczenia, że takie p r z y p a d k i
należy

cjonistę,

duszach

P a n i W i ś n i o s , p r z y całej swej p r o s t o c i e , m a w sobie c o ś r o z m a ­

P a n t o k r a t o r t r z y m a p r o s t y l u d z d a l a o d siebie i a u t o r y t a t y w n i e

r z o n e g o : j e s t o n a za p a n b r a t ze ś w i a t e m n a d z m y s ł o w y m i d u c h a ­

nakazuje m u trwanie na w y z n a c z o n y m miejscu, Chrystus Boleś-

mi zmarłych.

Zapewne

dlatego, a przede

swojego m a l a r s t w a (w jej okolicy

c i w y brata się z m a l u c z k i m i — i zwiastuje i m to samo.

wszystkim z powodu

wieśniaczki nie m a l u j ą ) ,

Jednakże

m i m o wszystko ó w Chrystus B o l e ś c i w y jest p o m y s ł e m

spo­

dwuznacz­

łeczność wiejska jej nie akceptuje. W m i n i o n y c h stuleciach b y ł a b y

nym.

z niej idealna czarownica, sprawia z r e s z t ą w r a ż e n i e j a k b y p o d ­

u r z ą d z o n y , n a t o m i a s t przez c i e r p i ą c e g o

ś w i a d o m i e w i e d z i a ł a o procesach c z a r o w n i c i z d a w a ł a sobie spra­

światem włada niesprawiedliwość — a ponieważ w t y m władaniu

w ę z tego, ż e w i n n y c h czasach p o t r a k t o w a n o b y j ą z t y m s a m y m

sam

rzeczowym

świetle.

i pedantycznym

okrucieństwem

—

jak Zbawiciela

Przez P a n t o k r a t o r a K o ś c i ó ł twierdzi, ż e ś w i a t jest

bierze

udział,

ukazuje

samego

dobrze

C h r y s t u s a p r z y z n a j e , iż

siebie

w

dość

wątpliwym

i m ę c z e n n i k ó w na jej obrazach.
Pierwotna

religijność

w

swej

mroczności,

X I I I

przypominającej

W y d a n e g o m u , ale t r z y m a n e g o dalej p o d k o n t r o l ą

świat b a ś n i braci G r i m m , przejawia się nie t y l k o w dziełach p a n i
Wiśnios. M a m w swoich zbiorach — aby wymienić
j e d e n p r z y k ł a d — Zamordowanie

Abla

Ryszarda

zna

Sęka.

Rzeźbiarz

a z opowiadań biblijnych

ten

przez

jeszcze

Kaina,

figurę

dłuta

mało

scen,

zdumiewająco

nografii

chrześcijańskiej,

ujęcie: mord

runek Męża Boleśeiwego albo też »Imago
cierpiącego

znalazł

i A b e l p o d o b n i są do

tak

przyjść

siebie

przed n i m i b ł a g a j ą c e g o o życie A b l a — albo raczej, K a i n

mistyczne i w

się jako

iż b ł a g a n i e

widać

wyraźnie,

widzia­

nadludzkiej
Abla

oglądającego

jest

n a w e t nie powinno

A l e t e n przez K o ś c i ó ł u s t a l o n y dystans m i ę d z y
Chrystusem

ny z perspektywy klęczącego, przedstawia

że dla

Wize­

przedstawia

do g ł o w y , iż m o ż e m u b y ć p o d o b n y .

j a k bliźniacy, z t y m , że K a i n jest o wiele w i ę k s z y o d k l ę c z ą c e g o

miary mocarz. Z rzeźby

osobliwej postaci,

cierpiącemu w podobny sposób j a k Chrystus

iko­

z u p e ł n i e archaiczne, p r a t y p o w e

r y t u a l n y . Jego K a i n

w

Pietatis«

prawie niemożliwe u t o ż s a m i ć się z t a k i m Chrystusem. Biedakowi

i z ż y w o t ó w ś w i ę t y c h prawie nic nie

jest m u znane. N i e z n a j ą c t r a d y c y j n e g o u j ę c i a tego t e m a t u w

kościelną,

c i e r p i ą c e g o C h r y s t u s a l u d sobie p o m a l u t k u p r z y w ł a s z c z a ł .

choćby

i cierpiącym

l u d e m zostaje

czasie r e f o r m a c j i

przez

wyobrażenia

n y c h a r t y s t ó w . N a r y s u n k u z 1522 r o k u

jest

cierpiącym

zniesiony przez

ruchy

poszczegól­

przedstawił

starzejący

się D i i r e r samego siebie z b i c z e m i r ó z g ą w r ę c e j a k o c z ł o w i e k a

bezowocne, g d y ż K a i n ( w p r z e c i w i e ń s t w i e d o t e k s t u B i b l i i ) z ca­

dręczonego

ł y m spokojem, a nie w afekcie w z n i ó s ł n a d n i m swój miecz i jest

a u t o p o r t r e t o w i t y t u ł : Mąż

najwidoczniej przekonany, że zabicie A b l a jest jogo o b o w i ą z k i e m .

t a k i e u t o ż s a m i e n i a s i ę z z a s m u c o n y m C h r y s t u s e m n a l e ż ą w sztuce

Sąsiad

Sęka,

konkurować

pod

szechnionych

Bolesław

Suska, k t ó r y

względem

nieznajomości

i tradycyjnych religijnych

mógłby

śmiało

najbardziej

nione w polskiej sztuce l u d o w e j .
ka

wydumał

jeszcze o s o b l i w s z ą i k o n o g r a f i c z n i e f i g u r ę . C h o d z i t u o d o ś ć

w pobożnym

Boleściwy.

zuchwalstwie

W późniejszych

w

Podgrodziu, człowieka

nych m i podbródków,

duży

G d y o d w i e d z a m starego Buźnia-

posiadającego

największy

nowych

na, u dołu zaś, w znacznym odstępie, grupa ludzi

w y r z u t e m l u b z n o w u po p r o s t u smutnie i bezradnie

część obrazu p r z e d s t a w i a j ą c e g o

Suski nie m a

chcieliby poehwj'eić
na

załamywania

w chmurach Mis­

rąk z tęsknoty.

Świętą Rodzinę, uciekającą

z w y k ł y m ośle, ale j a k b y w

b y ć dolna

W n i e b o w s t ą p i e n i e , gdzie ucznio­

wie z r o z p a c z ą w y c i ą g a j ą ręce do z n i k a j ą c e g o
trza. U

wyciągająca

W z o r e m dla tej g r u p y m u s i a ł a

balonie. D o k ł a d n i e

tak

objaśnił m i Suska s w o j ą p r a c ę : źli ludzie chcieli zgładzić

nie

Frasobliwych, którzy

niezmierny podbródek.

Diirer

wego, k t ó r a
„zmartwiony

a P a n B ó g p o s t a n o w i ł w z i ą ć j ą d o siebie, do nieba. B o l e s ł a w Suska

i

pomyśleć

nad

tymi

oskarżycielskim

Chrystusów

wystawiają
jest uformo­

o

ile m i w i a d o m o , jest

pierwszym,

dla Diirera
wieśniak"

z kołka,

jost t a k ż e
na

Wielki

który

faski

w y r a z e m m e l a n c h o l i i , siedzi

s a m y m szczycie w ą t ł e j
do

garnka — przebity od tyłu

masła,

miski,

nadnaturalnej

i niepewnej

koszyka,

dzbanka

wielkości

mieczem

( i l . 2 2 ) . R y s u n e k z n a j d u j e s i ę w p o c h o d z ą c e j z 1 5 2 5 r . Nauce
przykładami.

rynek na dzieła polskiej r z e ź b y ludowej o t w o r z y ł się w momencie,

240

również,

małego

konstrukcji

byłoby

z tych

światu, z

s k o j a r z y ł Frasobliwego z c h ł o p e m . W pozycji Chrystusa Frasobli­

Jezusa, g d y p r z y s z o d ł n a ś w i a t ; Ś w i ę t a R o d z i n a m u s i a ł a u c i e k a ć ,

Warto

Każdy

grożąc

tałych.

właśnie

z Budzisk odtrąbił historię zbawienia.

zna­

w a n y n a p o d o b i e ń s t w o s w e g o t w ó r c y i k a ż d y r ó ż n i s i ę o d pozos­

Ci ludzie

t y m razem

ze

zawsze w i d z ę u niego d w ó c h a l b o trzech

kloc z dwiema scenami: w górnej części o d l a t u j ą c a Święta Rodzi­

ręce k u u l a t u j ą c y m .

stuleciach

uczonej do r z a d k o ś c i — ale a ż p o dziś d z i e ń s ą one rozpowszech­

z nim

rozpow­

wyobrażoń,

i melancholijnego, dając

rzenia

cyrklem

i poziomicą

Diirera

mie­

i jest i r o n i c z n y m piojektem

pomnika k u pamięci pokonania buntowniczych chłopów

(którycli

�II.

tysiące właśnie w o w y m

21. J.

roku wymordowali

Lurka,

książęcy

Pocałunek

żołnierze).

Judasza,

w

fragment.

sztuce ludowej.

N i e m o ż e jej s y m b o l i z o w a ć ż a d n a

maszkara,

Nad znaczeniem r y s u n k u snuto wiele d o m y s ł ó w . D z i ś p r z y j m u j e

ż a d n a paszcza piekielna. M o ż e j ą u j a w n i ć

się za p e w n i k , i ż D i i r e r ,

kto owej nicości s p o g l ą d a w oczy — Chrystus Frasobliwy. Stwa­

który

nie b y ł przyjacielem

rewolucji,

wyraził w s w y m szkicu p o m n i k a żal z p o w o d u doznanych
chłopów niegodziwości

przez

i gorzkio szyderstwo z takiego nad

nimi

Chrystusa

F r a s o b l i w e g o , Chajec

przezwyciężyć

w ł a s n ą r o z p a c z . C h r y s t u s F r a s o b l i w y , B ó g bez B o g a , j e s t w a r u n ­

uszlachetnią, t u

postać

smutnego

chłopa,

ukazując

lecz t u i d z i ś .
Te sprawy są mistyczne i równie

go w p o s t a w i e z g o d n e j z a r ó w n o z p o s ę p n y m a u t o p o r t r e t e m z r o ­
k u 1492, j a k i z j e g o M e l a n c h o l i ą , a t a k ż e z C h r y s t u s e m F r a s o b l i ­

—

wym Małej

znakiem

Pasji. O n i wszyscy —

chłop,

wielki artysta

i

Syn

przedstawiony przez

cennym

rozmyślaniach o d a r e m n o ś c i wszelkich usiłowań, już nie

potrafią

ludzi, ich k o m u n i ą

się b r o n i ć p r z e d r o z p a c z ą . C h r y s t u s F r a s o b l i w y j e s t t o

Chrystus

wydany melancholii i rozpaczy, pozostawiony śmierci,

opuszczo­

ny przez O j c a i t y m s a m y m j a k b y bez B o g a . W t y m b e z g r a n i c z ­

należy

darem,

składnikiem

świeckich ? W

naga

nicość

nie

da

się

przedstawić

(ił. 14), u

między

j a k chleb

Lurki

wskazują

jest

Kołacza

zaś

obojgiem starych

t u jakiejkolwiek

na jednorodną

rzeczywistość,

nie zna p o d z i a ł u

k i e , doczesne i transcendentalne,

—

chleb

(ił. 15). C z y j e d n a z t y c h

zasadzie nie w i d z ę

Obie figury

Jednakże

U

figur
spraw

różnicy,

i t a m chodzi o chleb j a k o ż y w y p o k a r m , a zarazem chleb

z n a jeszcze, c z y j u ż m o ż e

człowiek.

Chrystusa
komunii

ze ś w i a t e m

Chrystus a t e i s t y c z n y . W

się biedny, u d r ę ­

konkretne

i Lurkę.

do sztuki sakralnej, a druga odnosi się t y l k o do

n y m s m u t k u niebo przestaje d l a niego istnieć, jest t o w t y m ujęciu
tej sytuacji znajduje

Kołacza

eucharystii, ciałem

Boży są w y s t a w i e n i na t ę s a m ą p o k u s ę . Zatopieni w p o n u r y c h

czony

próbuje

tylko,

k i e m boskiej g o d n o ś c i człowieka — i t o nie w dalekiej przyszłości,

zwycięstwa.
Diirer

rzając

i pokazać ten

która

na sakralne

tu

życia.
nie

i świec­

naturalne i nadprzyrodzone.

242

�c h ę t n i e o k r e ś l a ł a z a r ó w n o s o c j a l i s t ó w , j a k i k l e c h ó w j a k o ludzi
nio z n a j ą c y c h ojczyzny.
Z a s k a k u j ą c a jest p o p u l a r n o ś ć postaci ojca Kolbego w ś r ó d
p o l s k i c h r z e ź b i a r z y w okresie coraz w i ę k s z e g o regresu t r a d y c y j ­
nego k u l t u ś w i ę t y c h . W konkursie „ W i e l c y Polacy, ich życie
i d z i e ł a w r z e ź b i e l u d o w e j " , zorganizowanym przez M u z e u m E t n o ­
graficzne w T,oruniu w 1974 r., prac p r z e d s t a w i a j ą c y c h o. K o l ­
bego — b y ł o 72, podczas g d y K o ś c i u s z k ę r z e ź b i o n o 65 razy,
M i c k i e w i c z a — 42, C u r i e - S k ł o d o w s k ą — 34.
W a ż n i e j s z e j e d n a k od ilości r z e ź b jest t o , że p o s t a ć ojca
K o l b e g o jest, j a k się zdaje, bardzo bliska r z e ź b i a r z o m , dzięki
czemu p o t r a f i ą j ą p r z e d s t a w i ć w s p o s ó b osobisty i świeży. Ja­
r o s ł a w F u r g a ł a na p r z y k ł a d u m i e ś c i ł ojca K o l b e g o , o d m a w i a j ą ­
cego r ó ż a n i e c , w pewnego rodzaju klatce z d r u t u kolczastego,
s y m b o l i z u j ą c e j o b ó z a j e d n o c z e ś n i e p r z y p o m i n a j ą c e j taberna­
k u l u m ( i l . 20). U B o l e s ł a w a A d a m i a k a p o s t a ć K o l b e g o znajduje
się na tle w y o b r a ż a j ą c y m obozowe ogrodzenie, lecz r ó w n i e ż
p r z y p o m i n a j ą c y m s k r z y d ł a lub o t w a r t e d r z w i c z k i t a b e r n a k u l u m ,
( i l . 59, s. 223)
Te n i e m a l na c h y b i ł t r a f i ł w z i ę t e p r z y k ł a d y jasno u k a z u j ą ,
j a k ą n i e z w y k ł ą ż y w o t n o ś ć m a , w b r e w wszelkim przypuszczeniom,
s p i r y t u a l n o ś ć l u d o w a w Polsce. O ojcu K o l b e nio trzeba d ł u g o opo­
w i a d a ć , zasada jego c z y n u , jego ś w i ę t o ś c i jest r z e ź b i a r z o m bliska.
W m i ł o s i e r n y m o j c u K o l b e u c i e l e ś n i a się na nowo idea Chrystusa
Frasobliwego. J e d n o c z e ś n i e p r z y k ł a d ten w y r a ź n i e ilustruje t o ,
co c h c i a ł e m w t y c h r o z w a ż a n i a c h w y k a z a ć : s p i r y t u a l n o ś ć ludo­
w a nie jest p o b o ż n o ś c i ą s k i e r o w a n ą w y ł ą c z n i e k u n i e b u , lecz
s i ę g a do samego sedna h u m a n i s t y c z n e j k u l t u r y .
W obawie, czy nie p o s u n ą ł e m się za daleko w m o i c h do­
m y s ł a c h , o d w i e d z i ł e m z n ó w Chajca w sierpniu 1976 r. B y ł w nie­
dobrym nastroju, smutny i mało komunikatywny. Przygłuchł
jeszcze bardziej i n a r z e k a ł na zdrowie. N i e m i a ł ochoty na roz­
m o w y o Michale Archaniele, ale w s p o m n i a ł o Michelangelo i o
t y m , że j a k i ś w a r i a t u s i ł o w a ł z n i s z c z y ć jego P i e t ę . W k o ń c u
j e d n a k p o w i e d z i a ł , ż e c h ę t n i e pokazuje d i a b ł a j a k o „ o b r z y d l i ­
wego gada", bo „ d i a b e ł , k t ó r y się b u n t o w a ł przeciwko P a n u B o g u
nie z a s ł u g u j e na lepsze przedstawienie". Mówił dalej, że tego św.
M i c h a ł a , k t ó r y pokonuje d i a b ł a g o ł y m i r ę k a m i , sam w y m y ś l i ł .
M o ż n a t u w i e r z y ć Chajcowi na s ł o w o , skoro w i n n y c h w y p a d k a c h
bez w a h a n i a przyznaje się do tego, że t ę albo i n n ą r z e ź b ę w y k o ­
n a ł w e d ł u g w z o r u widzianego w kościele czy k s i ą ż c e . D o d a ł jesz­
cze, że nie wie, po co ś w . M i c h a ł o w i miecz i pancerz. „ P a n B ó g
jest wszechmocny, j a k on c i pomaga, to i t a k wszystko p o t r a f i s z " .
M a l a k o m u n i k a t y w n o ś ć Chajca m i a ł a tego dnia swojo po­
w o d y . S p o t k a ł e m się z n i m pierwszy raz po u k a z a n i u się a r t y k u ł u ,
w k t ó r y m a u t o r nie bardzo p a m i ę t a j ą c , co m u o p o w i a d a ł e m i nie
z a d a j ą c sobie t r u d u sprawdzenia, n a p i s a ł o niedawno z m a r ł y m
W ł a d y s ł a w i e Chajcu. M i m o m o i c h t ł u m a c z e ń , Chajec w dalszym
c i ą g u m i a ł w r a ż e n i e , że j a sam u w a ż a ł e m go w t e d y za z m a r ł e g o .
I jeszcze coś, o d w i e d z a j ą c y go razem ze m n ą m i ł o ś n i k chajcowej
s z t u k i koniecznie c h c i a ł k u p i ć j a k ą ś r z e ź b ę , a Chajec za skarby
ś w i a t a nie c h c i a ł m u niczego s p r z e d a ć , p r ó c z w y j ą t k o w o m a ł e j
f i g u r k i Frasobliwego. G n i e w a ł a go nawet sama r o z m o w a na te­
m a t s p r z e d a ż y . Coraz bardziej chce o n m i e ć swoje r z e ź b y d o k o ł a ,
a ż e b y m ó c p o k a z a ć coś g o ś c i o m , k t ó r z y go o d w i e d z a j ą . Z r e s z t ą
g o ś ć m i , o k t ó r y c h w t y m k o n t e k ś c i e najczęściej wspomina, są
p r z e w a ż n i e dzieci, k t ó r y m l u b i o p o w i a d a ć p r z y p o m o c y swych
r z e ź b święto i ziemskie historie.
W p r z e c i ą g u l a t naszej z n a j o m o ś c i Chajec bardzo się z m i e n i ł
p o d t y m w z g l ę d e m . K i l k a l a t t e m u r z e ź b y swoje c h ę t n i e sprzeda­
w a ł , a ceny, k t ó r e u s t a l i ł , b y ł y bardzo skromne. Cieszyło go po­
wodzenie jego r z e ź b . D w a l a t a t e m u pierwszy raz m i p o w i e d z i a ł :
„ S p r z e d a ć to idzie szybko, ale robienie t o t r w a " . I coraz t r u d n i e j
m u r z e ź b i ć , m a 72 l a t a — ale m ó w i , że m a 73 — i p r ó b u j e zatrzy­
m a ć p r z y sobie t o , co s t w o r z y ł , co jest k a w a ł k i e m jego ż y c i a .
Może dlatego w y d a ł o m i się, że n i e c h ę t n i e p a t r z y na gości, bo
n i e m a l zawsze coś c h c ą m u z a b r a ć . Coraz bardzioj się boi, żt w szystko m u się r o z p ł y n i e m i ę d z y p a l c a m i . Z a p y t a ł mnie w czasie na­
szej ostatniej r o z m o w y , czy j a t e ż m a m w r a ż e n i e , że czas biegnie
teraz o wiele szybciej n i ż przed w o j n ą . S t w i e r d z i ł , że lata, p o r y
r o k u , t y g o d n i e i d n i są coraz k r ó t s z e , a słońce ledwie wzojdzio
— zaraz zachodzi i r o b i się w i e c z ó r . Chajec b y ł p o g r ą ż o n y w swoich
problemach, w swoim s m u t k u . N i e m i a ł o m odwagi r o z m a w i a ć
z n i m o P a n t o k r a t o r z e . Z a u w a ż y ł e m t y l k o , że m i a ł zrobionych
p i ę ć n o w y c h , n o r m a l n y c h na pierwszy r z u t oka F r a s o b l i w y c h .
Dopiero gdy z b l i ż y ł e m się do n i c h , z a u w a ż y ł e m , że k a ż d y z nich
b y ł u w i ą z a n y na ł a ń c u c h u , p r z y m o c o w a n y do s ł u p a i z a m k n i ę t y
za p o m o c ą k ł ó d k i . D u m n i e p o t w i e r d z i ł Chajec, że ł a ń c u c h y i kłód­
k i własnoręcznie wykonuje.
2

3

I I . 22. A l b r e c h t D ü r e r . P r o j e k t p o m n i k a . 1525

r.

PRZYPISY
1

B y ć m o ż e nie z w r ó c i ł b y m t a k i e j u w a g i na Św.
Michała
Chajca, g d y b y m nie p o c h o d z i ł z k r a j u , w k t ó r y m w a r s t w a r z ą d z ą c a
w y k o r z y s t a ł a s z c z e g ó l n i e bezwstydnie A r c h a n i o ł a . Tendencja
zniemczenia Św. M i c h a ł a , p r z e k s z t a ł c e n i a go w g e r m a ń s k i e g o wo­
jownika i führera, w niebiańskiego Zygfryda, ma swoją tradycję.
G d y m i a n u j e się wojowniczego a n i o ł a p a t r o n e m n a r o d u , t o
w y m a g a się od niego, b y p r z e w o d z i ł w o j n o m p o d e j m o w a n y m przez
ó w n a r ó d . W t e d y a n i o ł zostaje ś w i ę t y m z n a k i e m f i r m o w y m dla
dośó b r u d n y c h i n t e r e s ó w .
Cesarz W i l h e l m I I w ł a s n o r ę c z n i e w y k o n a ł szkic, na k t ó r y m
Św. M i c h a ł z o g n i s t y m mieczom w z y w a n a r o d y E u r o p y — przed­
stawione j a k o g r u p a opancerzonych bab ( „ L u d y E u r o p y — b r o ń ­
cie waszych n a j ś w i ę t s z y c h d ó b r ! " ) — do w a l k i z n i e w i e r n y m i
b a r b a r z y ń c a m i ; p r z y c z y m cesarzowi szło po p r o s t u o i n t e r w e n c j ę
W Chinach.
W ( k a t o l i c k i m ) „ L e x i k o n fuer Theologie u n d K i r c h e " , k t ó ­
rego 10 t o m ó w u k a z a ł o się w l a t a c h 1930—1938, na ilustracjach
obok h a s ł a „ M i c h a ł " widnieje a r c h a n i o ł z u p e ł n i e p o d o b n y do
j a k i e g o ś w o d z a g e r m a ń s k i e g o , a w d o d a t k u , j a k to w ł a ś n i e w ó w ­
czas w e s z ł o w m o d ę , wznosi on p r a w ą d ł o ń w p o z d r o w i e n i u . I n n y
św. M i c h a ł , o f a l u j ą c y c h b l o n d w ł o s a c h , niósł p o l e g ł e g o ż o ł n i e r z a
przed t r o n b o ż y — z a ł a t w i a j ą c m u , j a k z tego jasno w y n i k a , prze­
p u s t k ę do r a j u bez k o l e j k i i s ą d u .
B y ł y t o ż e n u j ą c e p r ó b y przypochlebienia się ś w i e c k i m
w ł a d z o m , p r ó b y udowodnienia, że n i e m i e c k i k a t o l i c y z m jest
r ó w n i e narodowo n a s t a w i o n y j a k nazistowska k o n k u r e n c j a , k t ó r a

Kolekcja L . Zimmerera — il. 2, 4, 5—&amp;, 10—16, 18—21; Muzeum Etnograficzne w Krakowie — il. 17
Fot.: W . K o g a l i ń s k i — ii. 1, 3 (repr.), 6, 10, 15, 16, 22 (repr.); J . Sobolewski — il. 7, 8, 12, 14, 21; .1. Świderski — il. 2, 4, 5, 9, 11, 13, 17—20

242

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11220" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11198">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/26309607b6951d5a40cef5fb181474da.pdf</src>
        <authentication>8f3117db98815c0ec991491de21b328b</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133711">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1507</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133712">
                <text>1976</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133713">
                <text>wierzenia ludowe</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="133714">
                <text>zaklinanie deszczu</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="133715">
                <text>Afryka - zabiegi magiczne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133716">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1394</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133717">
                <text>Zaklinacze deszczu i ceremonie sprowadzania deszczu na wyspie Bukerebe w Tanzanii / LUD 1976 t.60</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133718">
                <text>LUD 1976 t.60, s.189-216</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133719">
                <text>Zimoń, Henryk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133720">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133721">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133722">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="133723">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133724">
                <text>Lud, t. 60, 1976

HENRYK ZIMOŃ

ZAKLINACZE

DESZCZU I CEREMONIE SPROWADZANIA
NA WYSPIE BUKEREBE W TANZANII

(NA PODSTAWIE

ETNOGRAFICZNYCH
W 1%8 ROKU)

DESZCZU

BADAŃ TERENOWYCH

WSTĘP

Spośród różnych 'kultów agrarnych, czyli obrzędów związanych z sezonowymi pracami rolnymi, ceremonie sprowadzania deszczu mogą być
uważane za podstawowe i reprezentatywne
dla ogólnej problematyki
afrykańskich obrzędów agrarnych. Doroczny cykl opadów wyznacza początek zasiewów i innych prac polowych. Dla klimatu wyspy Bukerebe
i całej Afryki Wschodniej charakterystyczną cechą jest duża nieregularność opadów a:tmosferycznych zarówno pod względem rozkładu, jak
i ilości w odpowiednich porach roku. Przy prawie całkowitym braku
systemów irygacyjnych 1, ta nieregularność opadów i występujące okresowo susze dają się ludności tych terenów dotkliwie we znaki 2. Ten
fakt tłumaczy rytualne i społeczne znaczenie "zaklinacza deszczu" 3 w tra1 Jedynym
ludem 'W Afryce Wschodniej, którego rolnictwo przy małych opadach
całkowicie uzależnione jest od systemu nawadniającego,
są prawdopodobnie
80ndżcwie w północnej
Tanzanii
R. F. Gray, The Sonja oj Tanganyika.
An
Anthropological
SWdy oj an Irrigation-based
Society, London
1963, s. 1.
2 Od ;) lat
trwająca susza w krajach Sahelu (Czad, Niger, Górna Wolta. Nigeria, Mali, Mauretania,
Senegal) jest straszną katastrofą
dla tamtejszej
ludności
rolniczej. Równid
ludność Rodezji, a ostatnio również Etiopii, Kenii i północnej
Ugandy zagrożona jest posuchą i klęską głodu.
3 Ponieważ
w języku polskim brak utartego terminu
fachowego, odpo\\"iadającego angielskiemu
rainmaker,
francuskiemu
jaiseur
de pluie, niemieckiemu - Regcnmacher, będę się posługiwał
znanym w literaturze
polskiej terminem "zaklinacz deszczu", który oznaczając specjalistę
rytualnego
pomagającego
społeczności rozumiany jest w sensie pozytywnym.

�Ino

HENRYK

ZIMOŃ

dycyjnej społeczności afrykańskiej, przeprowadzającego obrzędy mające
na celu sprowadzenie życiodajnego deszczu. Ceremonie religijno-magiczne były dla ludności rolniczej tak samo ważne jak zabiegi agrotechniczne 4. A. Schimmel tłumaczy to następująco: "W strefie, w której deszcz
decyduje ożyciu i urodzajności~ oczekiwanie na chmury, od których ta
urodzajność zależy, staje się sprawą religijną" 5.
W niniejszym artykule opieram się na materiałach, które zebrałem
w czasie sześciomiesięcznych badań etnograficznych, przeprowadzonych
od 1 czerwca do 30 listopada 1968 roku na wyspie Bukerebe w Tanzanii
(Afryka Wschodnia). W czasie badań terenowych studiowałem historię
rodu 'królewskiego Siranga oraz ceremonie sprowadzania deszczu. Ramy
artykułu nie pozwalają na szczegółowy opis i wyczerpującą analizę tych
ceremonii oraz innych funkcji zaklinaczy deszczu w kontekście gospodarczym, społeczno-politycznym i religijnym 6.

1. WPROWADZENIE

GEOG RAFICZNO-ETNOG RAFICZNE

Wyspa Bukerebe (w jęz. kiswahili Ukerewe), o powierzchni
580 km2, leżąca na południe od równika (2° szer. geogr. płd. i 3:3° dl.
geogr. wsch. przecinają się na wyspie) na wysokości 1134 m n.p.m., jest
największą wyspą położoną na jeziorze Wiktorii w jego południowo-wschodniej części. Wyspa oddzielona jest od kontynentu wąskim kanałem Rugezi. Sąsiedni półwysep Mwibara w przeszłości należał etnicznie
i politycznie do wyspy Bukerebe. Klimat wyspy i obszarów jeziora Wiktorii uzależniony jest pTzede wszystkim od sumy opadów atmosferycznych, na które wpływają takie procesy fizyczne, jak: promieniowanie
słoneczne, obieg wilgoci, ciśnienie powietrza, cyrkulacja atmosfery, a te
z kolei uwarunkowane są położeniem geograficznym na wyżynie wschodnioafrykańskiej, ukształtowaniem terenu i powierzchnią wodną jeziora
Naturvol-ker,
[w:] L. Adam - H. TrimStuttgart
1958, s. 225-228;
D. Westermann,
The African
Today and Tomorrow,
London 1939 (I wyd. 1934), s. 64 n .. 188.
s A. Schimmel, De?" Regen als Symbol in der Religionsgeschichtc,
[w:] R. Thomas (red.), Religion und Religionen.
Festschrift
f UT Gusta1-· M(;nsching zu seinem
65. Geburtstag
dargebracht
von Freunden
und KoUegen, Bonn 1967, s. 179.
6 Temat
ten opracowany
jest przeze mme szczegółowo w publikowanej
rozprawie doktorskiej
pt. Regenriten
auf der Insel
13ukerebe (Tanzania),
Freiburg
Schweiz 1974 (odtąd skrót: Regenriten ...; zob. również H. Zimoń, Geschichte des
Herrscher-Klans
AbasiTanga
auf der Insel Bukerebe
(Tanzania)
bis 181]5. "Anthropas" 1971, t. 66, s. 321-372, 719-752 (odtąd Geschichte ...). O celu i metodach badań
por. tenże, Badania
etnologiczne
na wyspie
Ukereu:e
w Ta71:::anii. ,.Collectanea
Theologica" 1970, t. 40, z. 1, s. 140-145.
4

born

Por. K. Dittmer,
(red.), LehTbuch

Die

Wirrschaft

deT VOlkeTkunde,

der

�Zaklinacze

dcs'Zc,'!u i ce1'emonie sprowadzania

de~zczu

l!H

WIktorii (68,8 tys. km2). Wyspa Bukerebe wraz z południowo-wschodnim
oh'czarem jeziora Wiktorii należy do strefy klimatu równikowego
z jedną
pOTą suchą w ciągu roku. O ile średnia temperatura
miesięczna i roczna
jeó;~ równomierna
na całej wyspie i wynosi około 23° C, to średnia roczm'.1 sumy opadów
atmosferycznych
wykazuje
poważne różnice wahając
SJf. od 1800 mm (obszar
płn.-zach.) do 1000 mm (obszar płd.-wsch.).
Dla
e:m'podarki rolnej decydujące
znaczenie ma nie tyle średnia suma opadó\v. ile ich równomierny
rozkład w ciągu roku. Nadzwyczaj
ważne)
sr'l &lt;twą są opady pojawiające się w odpowiednim
czasie (np. po zasiewachl. Pora sucha na wyspie trwa mniej więcej od maja do paździerml,a. Pora deszczowa wykazuje
dwa okresy nasilenia,
pierwszy
od połowy listopada do połowy stycznia, drugi od marca do maja, potocznie
mówi się więc o porze "krótkich" i "długich" deszczów.
--------------------,-

330

'UKARA --

Irugwa

MAOŻITA

MWI BARA

M, __
5

10

15

=,
20

." spa Bukercbc

"

,~JEZIORO

WIKTORIA--

km
w południowo-wschodniej

części Jeziora

Wiktoria

(Tanzania)

\Varunki klimatyczne,
duży potencjał
wodny jeziora Wiktorii i stoslmi;.owo dohra gleba są przyczyną gęstego zaludnienia
wyspy. W porównaL:U ze średni&lt;l gęstością zaludnienia
Tanzanii
(13,9 mieszkańców
na
l ].;,n2), Pukerebe
należy do naj gęściej zaludnionych
terenów kraju. Wedłuf:- danych statystycznych
z sierpnia
1967 r. okręg
Bukerebe
liczy
10(; :::"i7 mieszkańców,
co odpowiada liczbie 170,7 mieszkańców
na 1 km2•
Wyspe, Bukerebe
zamieszkują
następujące
grupy
etniczne:
Kerebe,
DZlta, Kara. Ruri, Sukuma. Języki tych szczepów należą do grupy językov: bantu. Uderza fakt, że Kerebe nie stanowią
większości
ludności,

�HENRYK

ZIMO~

mimo to z wodzem plemienia (omukama) 7 z rodu Siranga, należącego do
Kerebów, panowali na wyspie.
W życiu gospodarczym mieszkańców wyspy decydujące znaczenie ma
gospodarka kopieniacza typu samowystarczalnego, połączona z hodowlą
bydła na małą skalę. Ważną rolę odgrywa również rybołó\;vstwo.
Najmniejszą grupę społeczną stanowi rodzina, któ,a występuje tu
w formie monogamicznej i poligynicznej. Pochodzenie, następstwo i dziedziczenie są regulowane według zasady patrylinearnej. Każdaierlnostka
należy do określonego rodu patrylinearnego (oruganda), którego czbnkowie wywodzą się od wspólnego przodka (isenkuru). Na wyspi&lt;' spotykamy przeszło 30 rodów, 'które tworzyły dawniej pewne centra rodowe.
Dzisiaj ludność wyspy jest w dużej mierze przemieszana.
Wierzenia i praktyki religijno-magiczne złączone są w jedność organiczną z życiem gospodarczo-społecznym. Kerebowie uznają trzy kategorie istot nadnaturalnych: engasani, mizimu i abagurusi. Engasani (etym.
od kugasa = być pożytecznym, korzystnym) jest ogólnym określeniem dla
wi'zystkich dobrych duchów, które pomagają człowiekowi i strzegą go
przed złem. Cztery duchy są wzywane imiennie i czczone jako bó:,twa,
są to: Namuhanga, Karungu (zwany również Ljangombe), Mugasa i Rugaba. Namuhanga (etym. od kuhanga = stworzyć) jest Istotą Najwyższą.
władcą i stwórcą wszystkich stworzeń. Kojarzy się go ze słońcem i dlatego nazywany jest nieraz Izoba (= słońce) albo Kalyoba (prawdopodobnie od rdzenia w jęz. bantu *yuba albo *juba = słońce) 8. Nie ma jednak
specjalnego kultu oddawanego Istocie Najwyższej. Karungu jest patronem myśliwych i stróżem lasów, Mugasa duchem opiekuńczym jeziora
i rybaków, a Rugaba opiekunem zwierząt domowych.
Kerebowie przyjmują istnienie złych duchów (mizimu, l.p. muzimu),
które szkodzą człowiekowi przynosząc nieszczęście czy chorobę (np. malarię). Kerebowie wierzą, że można się przed nimi chronić, nosząc amulety czy używając specjalnych "leków". W życiu religijnym ważną rolę
O ile inaczej nie zaznaczono, używam określeń w języku kikerebc.
B. Millroth,
Lyuba.
Traditional
ReLigion
of the Suku'YIw,
Uppsala
1965,
s. 19 z notą 16. Kalyoba jest albo nazwą archaiczną, albo zapożyczoną z południa. Njamwezi
nazywają
Boga Lyuba (także w transkrypcji
Lyuva), Kazyoba,
Likazyoba; Sukumowie również Lyuba, co oznacza słońce - B. Millroth. ')/1. cit.,
s. 19, 51, 95; F. Bosch, Les Banyamwezi:
peuple de I'Afrique
orientale,
Munster
i. W. 1930, s. 26 n.; W. Blohm, Die Nyamwezi,
t. 2, Gesell.~t'haft lind H·el.thiLd,
Hamburg
1933, s. 140 n.; F. Spellig, Die Wanjamwesi.
Ein Beitrag
2m V6LkeTkunde O:;tafrikas.
"Zeitschrift flir Ethnologie" 1927, t. 59, s. 226; P. Schonl·::ik:,,~r.
Names for "God"
known
and used by the Wanyamwezi.
"Anthropos"
1961. t. 56,
s. 948. E. Hurel mówi o Namuhandze:
"On Ie confond volontiers avec Ie solei!.
Le solei! c'est Namuhanga
et Namuhanga
c'est Ie soleiI" - Religion et Ph' domesti.que des Balcerewe. "Anthropos"
1911, t. 6, s. 78.
7

8

�ZUJ..:till([(',:e

(;cs:c:'u

i cc.renl0r,ic s]J(ol(}ac7::..ania

c!es:c;:,/L

~~,
1

.)

;i')

spełnia kult przodków (kwetangereza
abagurusi).
Przodkowie
nazy\\"ani
abagurusi albo abakuru razem z Namuhangą są wzywani przy okazji l'ÓŻnych obrzędów religijno-magicznych
(jak np. w ceremoniach
sprowadzania deszczu). Specjalną rolę w tych obrzędach spełnia znachor (omufumu) 9, określając
formę rytuału
czy też wyznaczając
określoną
ofiare;,
którą trzeba złożyć w danym wypadku (np. w wypadku choroby, niepłodności).
Kultura plemienna
od dawna znajduje
się w stałym procesie akulturacji. Migracja ludności na kontynencie
afrykańskim,
niosąca ze sobą
nowe elementy kulturowe, miała już w przeszłości wpływ na kształtowanie się kultury plemiennej. Kontakty z Arabami i Europejczykami,
sięgające XIX w., rozpoczęły nową, ważną fazę przemian kulturowych,
które
trwają do dnia dzisiejszego. Obecnie w niepodległych
państwach
Afryki
budzi się świadomość narodowa i coraz większe zrozumienie dla tradycji
i spuścizny kulturowej ludności afrykańskiej.

2. OSOBA, WYSZKOLENIE

I POZYCJA
DESZCZU

SPOŁECZNA

ZAKLINACZA

Przeprowadzenie
ceremonii obrzędowych
sprowadzania
deszczu jest
na wyspie Bukerebe zadaniem zaklinaczy deszczu. Z 18 zaklinaczy
(l.p.
omuglmba, omwlga, l. mn. a'bagimba, abega), z którymi przeprowadzałem
dłuższe i częstsze rozmowy, 12 należy do plemienia Kerebe, 4 jest członkami plemienia Kara, a 2 Dżita. Biorąc pod uwagę faktyczny stan zaludnienia wyspy, uderza stosunkowo duża liczba zaklinaczy deszczu z plemienia Kerebe w porównaniu
z liczbą tych specjalistów
z plemienia
Dżita, które pod względem liczby ludności zajmuje pierwsze
miejsce.
Stan ten jest częściowo uzasadniony
historycznie.
Kerebowie
z naczelnikiem plemienia z rodu Siranga panowali na wyspie i sąsiednim półwyspie Mwibara. Wobec tego jedynie zaklinacze
deszczu należący
do
plemienia Kerebe, głównie z rodów Czuma i Gana, w okresie
suszy
przychodzili
z pomocą władcy jako najwyższemu
zaklinaczawi
deszczu
na wyspie, który jako taki był odpowiedzialny
za opady. Gdy deszcze
zaczynały sie opóźniać i przez dłuższy czas (dwa lub trzy miesiące) nie
nadchodziły, król pod naciskiem poddanych wzywał najbardziej
znanych
zaklinaczy, pochodzących
z dwu wspomnianych
rodów (czasem również

9 Na wyspie
Bukerebe omufumu jest nie tylko lekarzem, leczącym ludzi i rozpoznającym przyczyny ich chorób, lecz spełnia on również pewne funkcje rytualne. Wyraz polski: znachor nie odpowiada więc adekwatnie
terminovii
cmufumu
w języku kikerebe.

13 -

Lud, lam I,X

�Inl

z iYłnych kla:lów), do królewskiej rezydencji (bukindo), gdzie pod jego
nadzorem przeprowadzali oni ceremonie sprowadzania deszczu. Sława
zaklinaczy deszczu z plemienia Kerebe była \vięc uwarunkowana ich sytiJRCją polityczną. Zaklinacze należący do podpOl'z~!dkowanych politycznie i społecznie Dżitów i Karów wykonywali obrzęd sprowadza:lia deszuu raczej lakalnie, na życzenie członków plemienia lub mieszkańców .vsi
zamieszkałych przez nich.
"Zawód" ten nie ogranicza się do ściśle określonych rodów -- owych
18 zaklinaczy reprezentuje bowiem 14 klanów. Najsławniejszymi zaklinaczami deszczu są Kerebowie należący do rodu Czuma (bracia Makene.
i'.Ipanda) i Gana (Sabaj i jego siostra Muzub\va). Jedyną kobietą na
w::spie pełniącą funkcje zaklinacza deszczu jest Muzubwa. Jako najstc:rsze dziecko odziedziczyła ona po ojcu władzę sprowadzania deszczu
i odpowiednie do tej funkcji przedmioty magiczne, jak garnki gliniane
(ebigcmero) i "kamienie deszczowe". Z reguły dziedziczyli tę władzę
pctomkmvie męscy, z tym że ojciec decydowal, który z synów zasłużył
na tę godność 10.
Dla dziedziczenia funkcji decydujące są więzy pokrewieństwa (przede
wszystkim pochodzenie). Wiadomości o rytuale przekazywane są w kręgu
hlisldch krewnych i w ten sposób zachowany jest ezoteryczny charakter
tego "zawodu". W tej sytuacji jest rzeczą zrozumiałą, iż dokładniejsze
informacje o rytuale, przedmiotach rytualnych i częściach składowych
magicznych "leków deszczowych" można otrzymać jedynie od samych
zaklinaczy i ich najbliższych krewnych. Oprócz członków najbliższej
rodziny teoretycznie każdy Kerebe mógłby być uczniem zaklinacza
deszczu i za wynagrodzeniem, odpowiadającym np. wartości jednego byka
czy dwóch krów, być wprowadzonym w tajniki "zawodu" 11. Warto jednak zauważyć, że żaden ze znanych mi zaklinaczy nie został w ten sposób
przyuczony do spełniania funkcji rytualnych.
Na wyspie Bukerebe nie ma zinstytucjonalizowanej formy kształcenia
przyszłych zaklinaczy deszczu. Młodzi adepci nabywają potrzebne wiadomości przez obserwację i bezpośredni udział w ceremoniach, które odbywają się w zagrodzie ojca. W nieformalnych pouczeniach tłumaczy on
poszczególne czynności obrzędowe i znaczenie używanych przedmiotów
rytualnych. Istotną rzeczą w tym szkołeniu jest znajomość quasi-leków,
lU U niektórych
ludów Afryki Wschodniej i Południowej
w funkcji zaklinacza
óeszczu spotykamy równie:.!: kobiety, choć zgodnie z literaturą
etnograficzną
zaklinaczami byli przeważnie mężczyźni.
1l Często
dawano mi do zrozumienia,
że muszę tyle i tyle zapłacić, np. sumę
odpowiadającą
wartości jednego byka, dwu kró"v itd., aby stać się prawdziwym
uczniem zaklinacza i poznać części składowe magicznych leb·)\\· używanych w rytuale sprowadzania
deszczu.

�Zaklinacze

(leszczu

i cCl'cTnonie sprowadzania

desze,:.'/.[

\,,- &lt;;dad których wchodzą zioła oraz części roślin drzewiastych (liście,
ku::zenie, kora). Skład tych "leków" zależy od zaklinacza, stanowiąc jego
nc..'większą t&amp;jcmnicę zawodową. Wszystkim tym substancjom przypisyć.)';, jest siła magiczna odgrywająca
ważną rolę w rytuale sprowadzania
d, 'zczu.
Do wykształcenia każdego zaklinacza deszczu należy także znajomość
pewnych zjawisk meteorologicznych, które nabywa od swojego mistrza,
a którą później doskonali przez wieloletnią obserwację zjawisk naturaljak słońca, księżyca, kierunku wiatrów, chmur na niebie. Nagłe
c:J:c:zaniesię owadów (isami) na wyspie czy też zachowanie ptaków (np.
pta;~a mutuku) wskazują na zbliżający się deszcz. Wiadomości te pozwa1e::&lt;, mu z pewną dokładnością przewidzieć początek pory deszczowej.
Ry7'Jał sprowadzania deszczu przeprowadza się często w ostatnim mon;",ncie, bezpośrednio przed rozpoczęciem pory deszczowej, aby uniknąć
r;;fpcJ\vodzenia. Żadnemu zaklinaczowi deszczu nie przyszłoby na myśl,
sr!owadzać deszcz w porze suchej. W tym czasie bowiem nikt nie oczedeszczu.
Okres szkolenia kończy ceremonia inicjacyjna
(kutema obuganga),
pc.l,::'gającana podwójnym zadraśnięciu skóry w różnych miejscach ciała
małym nożykiem -- np. na głowie, czole, karku, piersiach, plecach, łokciach, palcach ręki i nogi, kolanach. Ceremonię przeprowadza zaklinacz
de,c'zczu,którym jest najczęściej ojciec. W każde zadraśnięcie wciera on
zmieszany z masłem czarny proszek (obuganga bumwiraguzu), sporządzon&gt;' z kory, innych kawałków drewna, korzeni i ziół. Po tej ceremonii młod:; uczeń staje się zaklinaczem deszczu. Razem z ojcem lub z jego polEcenia może teraz przeprowadzać obrzędy deszczowe.
Zaklinacz staje się samodzielnym specjalistą dopiero po śmierci ojca
(kilka miesięcy, rok, a nawet później), tj. z chwilą gdy po przeprowadzeniu specjalnego rytuału (kunabya enzula y'ese = dosłownie: obmycie kamienia deszczowego ojca) odziedziczy jego garnki gliniane i deszczowe
kamienie. Rytuał ten, w którym używa się tych samych przedmiotów
rytualnych (garnki, kamienie) i leków, bardzo przypomina opisane niżej
ceremonie sprowadzania deszczu. Można nawet przyjąć, że - przynajmniej w przypadku kilku zaklinaczy - rytuał ten przeprowadzany na
początku pory deszczowej traktowany był równocześnie jako właściwy
rytuał sprowadzania deszczu.
Specjaliści rytualni, jak znachor (omufumu) i zaklinacz deszczu cieszyli się dawniej, a także i obecnie, dużym poważaniem i szacunkiem
tradycyjnego społeczeństwa Kerebów. O ile znachor jeszcze dzisiaj w wypadkach choroby, a także przy innych okazjach rytualnych często jest
konsultowany, o tyle zaklinacz deszczu stracił dużo na swym znaczeniu
w społeczeństwie. Decydującą przyczyną był powolny zanik tradycyjnej
l'

�19(;

HENRYK

ZIMOŃ

władzy króla, zapoczątkowany jeszcze w okresie kolonialnym i zupeb.e
zniesienie politycznej organizacji plemiennej po uzyskaniu niepodległości
kraju. Król na wyspie Bukerebe był uważany powszechnie za naj\'v'yż3zego zaklinacza deszczu, który był odpowiedzialny za pomyślność swojego
ludu w zakresie materialnym i duchowym t2. Długotrwała susza miała
więc równocześnie gospodarcze i polityczne następstwa, gdyż mogła być
przyczyną wypędzenia króla przez mieszkańców wyspy. Los taki spotkał
w XIX wieku króla Ibandy. Długotrwałe nieszczęścia nawiedzające ludność były w przekonaniu ludu wyraźnym znakiem braku kwalifikacji
na władcę t3. Wzajemne relacje i współpraca króla z zaklinaczami deszczu
w decydujący sposób podnosiły ich autorytet.
Ludność nie była zobowiązana do specjalnych prac na rzecz zaklinacza, np. 'w polu czy w jego zagrodzie. Musiano mu natomiast dostarczyć
wszystkiego, co było potrzebne do obrzędu i odpowiednio wynagrodzić.
Władca wioski (omukungu, omugerezi) i starszyzna byli odpowiedzialni
za dostarczenie czarnego kozła ofiarnego oraz bananów i prosa potrzebnych do przygotowania wspólnej biesiady rytualnej. Czasem dawano zaklinaczowi nieco pieniędzy. Jako wynagrodzenie otrzymywał on po żniwach 'znaczną ilość prosa (10 lub 20 dużych koszy). W czasie świąt
i uroczystości plemiennych zaklinacz deszczu był mile widziany i częstowany obficie jedzeniem i piwem.
Działalność misyjna Kościoła katolickiego (od 1895 r.) i wprowadzenie szkolnictwa w znacznym stopniu zmieniły tradycyjny obraz kultury.
Tradycyjne wierzenia i struktury społeczne zostały stopniowo zapomniane, inne uległy zmianie dostosowując się do nowych warunków.
Mimo to i dzisiaj ludzie wierzą w specjalną władzę zaklinaczy nad
desz'czem. Sami specjaliści są również przekonani o swojej władzy. Wyraźnie jednak twierdzą, iż sprowadzają deszcz nie z własnej mocy, ale
z pomocą Najwyższej Istoty Namuhangi, a przede wszystkim przodków.

12 Uzależnieni~
władzy plemiennej
od mocy sprowadzania
deszczu byłe z!a I.':iskiem powszechnie
znanym w Afryce Wschodniej
i Południowej.
Władza nad
deszczem w znacznym stopniu pomogła przodkom
rodu królewskiego
Siran~a
w założeniu i ugruntowaniu
panowania na wyspie Bukerebe. Kankombja,
przodek
rodu Siranga, zgodnie z ustną tradycją pochodził z Isenji, leżącej na południowy
wschód od jeziora Wiktorii. Z Isenji wywędrował
przez Sukuma i Zinza do Haja
na zachodnim wybrzeżu jeziora Wiktorii, a stamtąd, prawdopodobnie
w połowic
XVII w., z członkami plemienia Haja przedostał
się na wysp~ Bukcrebe. Szczegółowo o pochodzeniu i wędrówce przodków rodu Siranga, ich osiedleniu na 'vvy5pie Bukerebe, początkach
panowania
Katobahy,
syna Kankombji
oraz jego następcach zeb. H. Zimoń, Geschichte ..., s. 342-370; por. również tegoż, Regenri:c71 ... ,
s. 118-124.
IS Odnośnie
do detronizacji
Ibandy zob. H. Zimoń, Geschichte ..., s. 368 n.

�Zaklinacze

deszczu i cere'lnonie sprowadzania

deszczu

Hl7

Autorytet zaklinacza opiera się na przekonaniu, że dzięki specjalnej
wladz:', z pomocą sił nadprzyrodzonych może on mieć wpływ na zjawiska
atmosferyczne, jak deszcz, błyskawica, wiatr i grad wykorzystywany dla
dobra społeczności.
Sława i autorytet zaklinaczy deszczu z plemienia Kerebe znane były
dawniej poza granicami wyspy. Pod względem opadów atmosferycznych
znajduje się ona w korzystniejszej sytuacji niż np. obszary położone na
wschodnim wybrzeżu jeziora Wiktorii. Jak już wspomniałem, średnia
roczna suma opadów kształtuje się na Bukerebe od 1000 mm (obszar
płd.-wsch.) do 1800 mm (obszar płn.-zach.), gdy na wybrzeżu wschodnim - między 800 a 1000 mm, a koło Nassy nawet poniżej 800 mm 14.
Interesujące jest, że u niektórych ludów Afryki Wschodniej i Południowej zaklinacze deszczu z terenów charakteryzujących się obfitymi opadami uważani są za bardzo dobrych specjalistów. Właśnie ich szczególnym zdolnościom przypisuje się tę obfitość opadów. Niektórzy Kerebowie
mówią: "Mamy dużo deszczu, ponieważ mamy sławnych zaklinaczy".
Ludy sąsiednie, z terenów o mniejszych opadach, w okresie suszy w latach pięćdziesiątych i wcześniej zwracały się wielokrotnie o pomoc do
specjalistów z Bukerebe. Zaklinacze z plemienia Kerebe prowadzili ceremenie deszczowe na półwyspie Mwibara, w Nassie, Madżita, Buzanaki,
Bmuri, Sukurna 15. Również ze względów psychologicznych obcy zaklinacze deszczu, jak zresztą i inni specjaliści rytualni, cieszą się często
większym poważaniem i szacunkiem niż członkowie własnego plemienia.
To samo odnosi się do przedmiotów rytualnych pochodzących z obcych
terenów, jak np. kamieni deszczowych, czy dzid używanych w trakcie
rytuału sprowadzania deszczu 16.
Streszczając możemy powiedzieć, że zawodowi zaklinacze deszczu cieszy]j się dawniej wśród ludności wyspy dużym poważaniem i autorytetem ... Szanujemy ich, ponieważ -- jak wyraził się jeden z krajowców troszczą się a naszą ziemię". Pominąwszy dawnych władców jako zaklinaczy deszczu, nie mieli oni w zasadzie władzy politycznej: żaden z 18
znanych mi zaklinaczy nie był przywódcą klanu ani wioski.

14 H. D. Ludwig,
Ukara ein SonderfaU
tropischer
Bodennutzung
im Raum
des Vetoria-Sees,
Munchen 1967, s. 39.
J:, Zob, H. Zimoń,
Regenriten ..., s. 40--42.
oC Par.
np. T. J. Larson, The Significance
of Rainmaking
for the Mbukushu.
"Bc.'1tu Studies" 1966, r. 25, s. 32, 35; I. Schapera, Rainmaking
Rites Of Tswana
Tricn',
Leiden,
Cambridge, 1971 s. 44, 117, 134 z notą 34; F. Spire, Rainmaking
in ':.c,
toriaL Africa.
"Journal of the African Society" 1905, R. 5, s. 20; P. GulliVE'I P. H. Gulliver, The CentraL NiLo-Hamites,
London 1968 (I wyd. 1953), s. 91;
E. E. Evans-Pritchard,
Witchcraft,
OracLes, and Magic among the Azande, Oxford
1965 ;= wyd. 1937), s. 477.

�19t1

HENRYK

zmor'&lt;

3. CEREMONIE SPROWADZANIA

DESZCZU

Najważniejszym zadaniem zaklinaczy deszczu jest bez wątpienia spc".)wadzenie deszczu. Ceremonie sprowadzania deszczu nie odbywają się &gt;-gularnie, np. raz w roku przed rozpoczęciem pory deszczowej (na \vy-;tJie
przypada ona mniej więcej między połową października a początki'ó;:n
listopada), lecz tylko wtedy, gdy nadejście pory deszczowej się opóźnia
przez dłuższy czas. Gdy w grudniu brak deszczu, ludzie zaczynają się
niepokoić i dyskutować a tej sprawie. Takie dyskusje odbywały się ::U~gdyś w czasie zebrania wszystkich mieszkańców wioski z ich przywódcą
na czele. Na zlecenie zgromadzenia, czy poszczególnych mieszkańców,
przywódca wioski i starszyzna prosili specjalistę rytualnego o deszcz.
W wyniku przemian społeczno-politycznych ceremonii deszczowych dzisiaj nie odprawia się oficjalnie w imieniu całej społeczności, jedynie prywatnie, na indywidualne prośby poszczególnych mieszkańców, czy mniejszych grup. Zaklinacze deszczu skarżą się często, że ludzie nie wierzą
obecnie w ich władzę i nie poważają ich jak dawniej. Jeden z nich wyraził się: "Ludzie wiedzą, że deszcz pochodzi od Boga. Dlatego nie proszą
mnie o deszcz i nie dają mi podarunków". Stary niechrześcijanin Kuzaga
dodaje: "Ludzie oczekują dzi'Siaj deszczu od przodków i Boga Namuhangi,
a nie od zaklinaczy deszczu".
Powyższe wypowiedzi są wyrazem przemian społecznych i religijnych,
które wpływają na zmianę nastawienia ludności afrykańskiej do tradycyjnych form i obrzędów religijnych. Mimo to i dzisiaj zaklinacze deszczu nadal przeprowa;dzają ceremonie de'szczowe. Każdy z nich posiada
odpowiednie miejsce kultowe, w którym przechowuje garnki gliniane
i znajdujące się w nich kamienie oraz inne przedmioty służące do kultu,
jak rogi antylopy lub czarnego byka, wypełnione ziołami i innymi "lekami". W miejscu tym odbywają się również ceremonie. Prawdopodobnie
i dzisiaj wielu Afrykanów, nie wyłączając chrześcijan, w wypadku dług lej
suszy zwróciłoby się do zaklinaczy deszczu o pomoc.
Zanim omówimy przebieg ceremonii deszczowych chciałbym krótko
opisać przedmioty rytualne i "leki deszczowe" używane w tych i innych
ceremoniach odprawianych przez zaklinaczy deszczu 17. Najczęściej używane przedmioty rytualne to: garnki, kamienie deszczowe, rogi, dzidy
i małe drewniane kołki.
Garnki (1.p. ekigemero, 1.mn. ebigemero) i znajdujące się w nich kamienie przechowywane są w specjalnym miejscu. Zaklinacze z rodu Czuma i inni, zależni od nich (jak Muziba z rodu Guza i Muziba z rodu
.Tango), przechowują garnki w domu, mianowicie w sypialni, gdyż tam
17

Szerzej

zostały

one omówione

w: H. Zimoń,

Regenriten

..., s. 43-64.

�Zaldinac:!e

Ryc. 1. Garnki

(Jes:c:"u i ceremonie

sp1'ott:adzania deszczu

z&lt;1klinacza deszczu z rodu Czuma, wystawione
(wszystkie
zdj~'cia autora, wyk. w 1968 r.)

przed

jego

domem

są najlepiej ukryte przed obcymi. W czasie rytuału wynosi się je wraz
z zawartością na podwórze (por. ryc. 1). Większość zaklinaczy przechowuje jednak garnki na dworze, najczęściej w specjalnym ogrodzeniu
z krzewów amagobole, przypominającym kształtem chatkę (enzu y'ebigemera), a znajdującym się poza zagrodą albo w jej obrębie. Wszyscy zaklinacze zważają na to, aby garnki znajdowały się w 'cieniu. Garnki wystawione na słońce oznaczałyby zamiar rozpędzenia chmur deszczowych.
Wszyscy znani zaklinacze posiadają garnki przechowywane we wspomnianym miejscu kultowym. Są to garnki gliniane różnej wielkości, podobne do zwykłych garnków kuchennych, wyrabiane przez kobiety z plemion Dżita i Sukuma wyłącznie do celów rytualnych i nigdy przedtem
nie używane w gospodarstwie domowym 18. Dekoracja ieh jest prosta
i składa się z poprzecznych lekko pochyłych, przerywanych lub ciągłych
18 Garncarstwo
jest wyłącznie
domeną
kobiet.
Godne uwagi jest, że kobie;"
z plemienia
Kerebe
niC' zajmują
5ię tym rzemiosłem.
Tabu zabrania
im dotykać
sil; gliny, z której wyrabiane
są garnki, oraz wstępować
na miejsce,
skąd si~ ją
wydobywa.
Panujący
dawniej
Kerebowie
uważają
garncarstwo
za rzemiosło
:::i.szej rangi, które wykonywane
jest jedynie przez inne ludy mieszkające
na BL1:~"'rebe, jak Dżita, ~ukum;, i Kara.

�HENRYK

Ryc. 2. Garnek

ZIMO N

z kamieniami

deszczowymi

linii długości do 3-8 cm, które wyryte w górnej części garnka tworzą
poziomy pas od 2 do 6 cm szerokości (ryc. 2). Ten sposób dekoracji stosują Dżitowie. Kobiety z plemienia Sukurna natomiast uwydatniają ten
pas wyraźnie rytymi liniami i powtarzają go jeszcze raz niżej w formie
łuku (ryc. 3).
Ilość garnków jest różna i nie ma istotnego znaczenia. U Karów widziałem zawsze dwa garnki i wydaje się, że liczba ta jest dla nich obowiązująca. Zaklinacze z plemienia Dżita posiadali po dwa lub cztery garnki. U Kerebów liczba ta wynosi najczęściej 2 do 8, poza tym spotkałem
14 tMakene), 19 (Sabaj), a nawet 60 garnków. W ostatnim wypadku
garnki są własnością rodów Guza i Gembe i znajdują się w małym gaiku
w \yiosce Buguza. Mulambo, członek klanu Guza, jest oficjalnym stróżem
(omugabiro) tego miejsca kultowego. Samym garnkom nie przypisuje się
specjalnej mocy magicznej. Ważne są one jedynie jako naczynia służące
do przechowywania kamieni, wody, leków roślinnych i jako takie mają
zastosowanie w rytuale.
Prawie we wszystkich garnkach znajdują się jeden lub więcej kamieni deszczO\vych (1.p. ibale ly'enzula, 1.mn. amabiUe g'enzula). Ich
liczba nie jest ważna, zwykle 2 albo 3 znajdują się w każdym garnku.
TE kilkucentymetrcwej
długości i grubości palca (choć nieraz zdarzają się

�ZaklinaC'.ze

Hyc, :3. Garnki

c1es::czu i cerem,onie

z dekoracją

należące

sprowadzania

deszczu

~Ol

do rodów Guza i Gembe

i "Większe) kamienie są w kolorach białym, czarnym, czerwonawym,
niebie-,'kim i pstrym (ryc. 2). Zwykle są to okazy o uderzającym
połysku
i kc,]orze, które znajduje się przypadkowo
w korytach rzek, w buszu, na
wz¥.orzach i ścieżkach.
!\ajczęściej spotykany
czarny i biały kolor kamieni symbolizuje
zdanif:rn zaklinaczy, czarne chmury deszczowe i "biały" deszcz. Same kamieni", nie mogą "sprowadzić"
deszczu. Są one skuteczne jedynie w rytuale
ra:z.un z innymi przedmiotami
rytualnymi
i dzięki zastosowaniu
leków
mc.&amp;:cznych.
Spośród kamieni deszczowych specjalne znaczenie przypisuje
się biał~·m. kryształowym
kamieniom kwarcowym,
zwanym enzula (= deszcz).
Spc.:\-ka się je rzadko i tylko niektórzy zaklinacze posiadają jeden, dwa,
a :?iko jeden z nich - trzy egzemplarze.
Puste rogi (1. p. ihembe, 1. mn. amahembe),
w których znajdują
się
różLC' substancje
magiczne, są często używane
w praktykach
religijno-magicznych wyspiarzy. Również zaklinacze deszczu przechowują
w nich
sF':':,zkowane
leki. Są to najczęściej
rogi antylopy,
krowy, byka i bawelu.
YrażniejszC' dla zaklinaczy
jest używanie
rogu jako tzw. kihandżo
k·J',t'mbe. W rogu tym znajduje się kihandżo (= rurka lub kawałek drutu

�IIENHYK

ZIMOŃ

miedzianego) i rozne substancje lecznicze. Róg zawierajc\cy te substaL/=
"vypełniony jest małymi drewnianymi kołkami przygotowanymi ze ŚC:,l..:
określonych rodzajów krzewów i drzew, ponad które wystaje kihanJżo
na 1 lub 2 cm. Niektórzy zaklin2.cze twierdzą, iż róg musi być lmniec: _;.'.,.:
z czarnego byka. Czarny kolor przypomina bowiem czerń chmur. E:_)~.
jako najwyższy zaklinacz deszczu, miał posiadać kilka takich kiha!·..~~)
k'ihembe. Kihandżo k'ihembe używany jest na zakończenie rytuału d-.E:czowego. Po przegotowaniu w garnku określonych leków, wkłada siej.)
niego róg, aby w ten sposób skuteczniej "przywołać" deszcz. Róg zrl&lt;-'wiony na słońcu ma również "przywołać" chmury deszczowe.
W praktykach kultowych (np. w czasie ofiar składanych przodk,:·tlJ.l
używa się czasem dzidy (iczumu). Dzidę z metalowym końcem skrE;cOi;-.--:n
w dolnej części w formie spirali nazywa się iczumu ly'obuhotora .'ld
obuhotora = spirala). Gdy np. z powodu choroby składa się ofiarę z kl)~~l.
ojciec rodziny przed jego zabiciem trzyma iczumu ly'obuhotora w pra\-·&lt;L
a kozła przytrzymuje lewą ręką. W modlitwie do przodków i Boga Na~~'-'1.hangi ofiaruje im kozła i prosi o zdrowie dla chorej osoby. Podobnie
zaklinacze deszczu z rodu Czuma w tej samej pozycji, zwróceni twa:'q
do wschodzącego słońca, modlą się do przodków prosząc o deszcz. Ker'~bowie nie znają dzid "deszczowych", które u innych ludów (np. u lv.iIl
Lango w Ugandzie) 19 używane są jedynie w tych obrzędach i któr::,11
przypisuje się w kulcie szczególne znaczenie.
W ceremoniach oczyszczających po uderzeniu pioruna i przy inn:,::~
okazjach (gdy np. stłuczony garnek musi być wymieniony) wbija ,ilt:
w ziemię małe drewniane kołki (l.p. olumambo, l. mn. emambo). Uważane
są one za środki ochronne przeciYv błyskawicy. Są to kołki zaostrzone ela
jednym końcu od 5 do 15 cm długości, które sporządzone są z różny.:h
rodzajów drzew i krzewów w zależności od specjalisty, jak np. z enta,-'lma, omugobole, omuczwerambogo, omuzungute, omusahwa, omuhunda.
ekituruka, omuguruka, omukunu, omulumba. Aby inni nie mogli pozn;}Ć
gatunków używanego drewna, smaruje się je sadzą i zwykle parami, mi.eszając różne gatunki, np. entarama, omugobole, wbija do ziemi.
Używanie kołków i leków z roślin jest uzasadnione sposobem mag~':'::nego myślenia. Przyjmuje się bO\viem, że pewne siły są utajone w ok:-~ślonych roślinach, które zna jedynie wtajemniczony zaklinacz des z : :'l
i które zastosowane przez niego są w stanie chronić ludzi przed złem ~;).::)
"sprowadzać" deszcz 20.
W obrzędach sprowadzania deszczu i innych ceremoniach przepro',\ Jdzanych przez zaklinaczy deszczu decydują'cym elementem są tzw, "l-:k:
19

J. H, Driberg,

20

E. E. Evans-Pritchard,

The

Lango:

a Nilotic

op. cit., s. 448.

Tri/Je

of U(landa,

London

1923, s. 2.•:

�Zaklinac,z;c

([es:c:u

i ccrc1nonic sprowad,,'Z'ania des::c:zu

deszczowe" (L p. omuti gw'enzula, 1.mn. emiti zy'enzula). Ich znajomosc
jest nieodzowna dla każdego specjalisty. Skład leków jest tajemnicą zawodową, którą zaklinacz przekazuje jedynie swoim dzieciom i ewentualnie, za odpowiednim wynagrodzeniem, uczniowi. Składniki są różne w za·leżności od specjalisty, choć pewne rodzaje traw, drzew i krzewów są
używane przez wielu zaklinaczy w tych samych ceremoniach. Zdaniem
zaklinaczy nie tyle przedmioty rytualne, ile raczej te leki z pomocą Istoty Najv,;yższej i przodków sprowadzają deszcz. Leki składają się zasadniczo z produktów roślinnych: traw, liści, korzeni, kory z różnych drzew
i krzewów oraz - rzadziej - z substancji zwierzęcych. Na pytanie dlaczego używa sie tych, a nie innych rodzajów roślin, nie było jednoznacznEj i wić~żć1cejodpowiedzi. Najczęściej tłumaczono się starą tradycją
przekazywaną z ojca na syna. Z małymi wyjątkami, jak np. ptaki wodne,
które gotowane i spalane razem z innymi elementami były częściami
składowymi leków w formie proszku, nie można było stwierdzić symbolicznego czy realnego powiązania poszczególnych elementów roślinnych
i zwierzęcych z deszczem.
Ponieważ skład leków jest tajemnicą zawodową, początkowo było bardzo trudno otrzymać jakiekolwiek informacje. Dopiero po dłuższej znajomości specjaliści skłonni byli pokazać mi używane rośliny na wspólnych
wycieczkach po polach i do buszu 21.
Rozróżnia się dwa rodzaje leków deszczowych: roztarte leki roślinne
pochodzące z określonych traw, liści drzew i krzewów, korzeni i kory,
które wkłada się do garnków, oraz leki w formie czarnego proszku (zwane obuganga bumwiraguzu albo obulagazya), w skład których wchodzą
również określone gatunki traw, liście, korzenie, kora oraz substancje
zwierzęce, jak kości i inne części zwierząt 22. Po spaleniu wszystkich tych
elementów powstały proszek jest dokładnie tarty kamieniem i przechowywany całe lata w rogach, tykwach, buteleczkach czy w pustych łodygach rośliny isahunga. Proszek ten jest bardzo ceniony i zawsze używany
w ceremoniach deszczowych, oczyszczających i leczniczych przeprowadzanych przez zaklinaczy deszczu.
21 Zbierałem
wskazane
rośliny i notowałem
ich nazwy w języku kikerebe.
W sumie posiadam
spisy roślin używanych
jako elementów
składowych
leków
deszczowych, pochodzące od 11 zaklinaczy. Oczywiście nie można było dokładnie
skontrolować
czy wskazane rośliny rzeczywiście by ły używane jako leki deszczowe, aczkolwiek wiele roślin powtarza się u różnych zaklinaczy.
22 Szczegółowy
opis części składowych
12ków deszczowych
znajduje
się w:
H. Zimoń, Regenriten ..., s. 56-62. Same części skład\owe nie są jeszcze lekami magicznymi. Dopiero po ich przygotowaniu
i użyciu stają się one skutecznymi
lekami. Siła magiczna utajona w jakiejś roślinie zależy od człowieka, który ją wyzwala używając jej jako części składowej leków; por. E. E. Evans-Pritchard,
op.
cit .. s. 448.

�~O-l

HIDNRYK ZIlVION

Ceremonie sprowadzania
deszczu przeprowadzał
sam specjalista
rytualny, przy czym wszyscy mężczyźni i kobiety mogli brać w nich udział.
Byli oni jak najbardziej
zainteresowani
w powodzeniu ceremonii i chętnie brali udział we wspólnej uczcie na jej zakończenie.
PRZEBIEG

CEREMONII

Opis ceremonii opiera się na informacjach
zebranych od zaklinaczy
deszczu. W czasie pobytu na wyspie od czerwca do listopada nie miałem
bO\viem okazji do bezpośredniej
obserwacji
rytuału.
Na moją prośbę

Ryc. 4. Zaklinacz

de5zczu odcina
gutc

korę

z drzewa

omuzun-

�Zakli.naczc

(/cs::czu

i cennnonie sprowadzania

deszczu

trzech zaklin2czy przeprowadziło
pokazowe ceremonie, w których jednak
nie składano w ofierze czarnego 'kozła na znak, że nie chodziło o autentyczne obrzędy. Zresztą w porze suchej na ten czas przypadał
mój
pobyt w Afryce - nie przeprowadza
się i tak żadnych ceremonii deszczowych.
Ceremonie
pokazowe,
których
byłem
świadkiem,
jedynie
w pewnych szczegółach różnią się od poniższego opisu 23. Najważniejsze
czynności rytualne
odbywają się w miejscu kultowym
albo w jego najbliższym otoczeniu, tj. tam, gdzie znajdują się naczynia gliniane z kamieniami deszczowymi.
Kolejność czynności rytualnych
nie jest "przepisana", gdyż nie ona decyduje o ważności ceremonii. Zależy ona od logiki
rytuału i spontanicznej
decyzji specjalisty.
Obrzędy sprowadzania
deszczu składają się z następujących
czynności
rytualnych
(ryc. 4-7):
1. Zaklinacze
deszczu z rodu Czuma (Makene, Mpanda) i Muziba
z rodu Guza, ubrani w czarną skórę z kozła, trzymając
dzidę w prawej,
a czarnego kozła ofiarnego przytrzymując
lewą ręką, zwracają się twarzą
do wschodzącego
słońca i modlą się do przodków
ofiarując
im kozła
i prosząc o deszcz:
Przodkowie, to jest wasz kozioł,
prosimy: niech spadnie deszcz dla ludzi
i sprawcie, by nasza rodzina była zdrowa
od czasu do czasu.

nie chorowała

2. Wcześnie rano zaklinacz deszczu sam z synem szuka na polu
i w buszu znanych tylko jemu roślin, tj. traw, liści i korzeni z różnych
drzew i krzaków. Siekierką
(zwaną embezo) odcina po kilka kawałków
kory z pewnych drzew. W domu rozciera zebrane rośliny za pomocą
małych kamieni na dużej płycie kamiennej
(orukiri), a korę tnie na małe
kawałki (ryc. 4-5).
3. Wszystkie naczynia gliniane opróżnia i myje wodą, a następnie
smaruje
je od wewnątrz
czarnym proszkiem
zmieszanym
z masłem
(ryc. 6). Czynnościom
tym towarzyszy
następująca
modlitwa:
Przodkowie
i Boże Kalyoba Namugaba 24, pomóżcie.
Umyliśmy wasze garnki.
Namuhanga i wszyscy engasani 2ii, pomóżcie.

Zob. opis ceremonii pokazowych w: H. Zimoń, Regenriten ..., s. 84-90.
Kalyoba Namugaba są obok Izoba (~ słońce) często używanymi
nazwami
Namuhangi, Istoty Najwyższej
Kerebów. Namugaba
oznacza "dający"
(od kugaba ., dać); por. również S. Bjerke, The High God among the Zinza of Northwestern Tanzania. "Numen"
1969, t. 16, s. 189. Kalyoba
znaczy prawdopodobnie
słońce - por. wyżej s. 3 z notą 8.
25 Kerebcwie
na oznaczenie bóstw i duchów niższej rangi posługują się terminem: er.g3sani.
e3

2~

�Ryc. 5. Przy rozcieraniu

leków roślinnych

4. W każdy garnek, od najwi~kszego począwszy, wkłada po kilka kawałków kory, a na nie nieco roztartych roślin (ryc. 7).
5. Następnie obmywa wodą kamienie deszczowe, smaruje je czarnym
proszkiem i wkłada po kilka do każdego garnka (ryc. 2).
6. Zaklinacz deszczu składa w ofierze czarnego kozła, dusząc go rękami. Po czym nożem przecina mu gardło, tak by krew tryskała bezpośrednio do garnków. Zdarza się, że kolejność czynności rytualnych jest
nieco inna i wobec tego leżące na ziemi rośliny przed włożeniem ich d~
naczyń spryskuje się krwią kozła. Czasem mocz kozła i zawartość żołądka
miesza się z roślinami. Maść kozła koniecznie musi być czarna, gdyż kolor
ten według zasad magii analogicznej kojarzy się z czernią chmur przynoszących deszcz. Z ofiarą połączona jest modlitwa skierowana do przodków:
Przodkowie, przy.icźcic,
to .jest mięso przeznaczone dla w~s.
Spoźywajcie je, bądźcie zadowoleni
i ześlijcie nam deszcz.

7. Po złożeniu ofiary z kozła specjalista rytualny napełnia wodą garnki aż po 'brzegi, "aby obficie padało". Następnie sypie do nich nieco
czarnego proszku (obuganga bumwiraguzu). W czterech wypadkach spot-

�Z{[/~litlac:c

(!e:~ :('~ll

i ("('rel/!onie

s]JI"CHCa(!?:an;a

r/CE:.tc.'!li.

S~··
.~

""

Ryc. 6. Mycie garnków

w zagrodzie

zaklinacza

l;óiem się z tym, że specjalista dmucha w wodę przez wydrąźoną łodygę
z rośliny omusekeseke. W ten sposób powstaje piana przelewająca się na
z;u1ię, która ma symbolicznie sprowadzić deszcz.
3. Wielu zaklinaczy deszczu używa podczas rytuału
rogu czarnego
byi;a wypełnionego lekami (kihandżo k'ihembe). Smarują go czarnym
vcszkiem zmieszanym z masłem i pozostawiają na słońcu na dachu
c:haty albo na kamieniu na cały dzień, by "przywołał" chmury deszczowe.
Wieczorem kładą go do najwię'kszego, najważniejszego garnka (ekigemero
ki~~uru).
9. Na zakończenie rytuału odbywa się wspólna uczta, w której biorą
uaział wszyscy obecni, a perspektywa uczestnictwa w biesiadzie i piciu
P h'; a przyciąga wielu ludzi.
Wyżej opisane ceremonie są poszukiwaniem pomocy świata nadprzyredzonego w zaspokajaniu konkretnych potrzeb. W modlitwach, które
tov,-arzyszą wszystkim tym czynnościom rytualnym, zaklinacz deszczu
prosi o deszcz Istotę Najwyższą - Namuhangę lub częściej przodków.
Momenty religijne przemieszane są z elementami magicznymi. Zaklinacz deszczu nosi w czasie ceremonii czarną skórę z kozła. Kozioł ofiarny
musi być również, jak wspomniano, koloru czarnego. Na Bukerebe, jak
zresztą i u wielu innych ludów Afryki Wschodniej i Południowej, czerń

�HE'lRYK

Ryc. 7. Liście

z drzewa

omuczwerambogo

ZIMON

i rozcięte

kawałki

kory

w garnku

uważa się za kolor chmur, deszczu oraz przodków 26. Wybór tych, a me
innych "leków" uwarunkowany jest poglądami magicznymi. Symboliczne
znaczenie ma także duża ilość wody, chodzi bowiem o to, aby mieć dużo
deszczu. Różne czynności, jak wylewanie, pryskanie i wypluwanie wody,
polewanie i mycie wodą kamieni deszczowych, dmuchanie przez wydrażoną łodygę roślinną powodujące pienienie i kipienie wody w garnku aż
do przelania na ziemię piany, bez wątpienia przedstawiają w sposób
symboliczny opady. Często tym czynnościom przypisuje się siłę magiczną
ściągającą deszcz. Należy jednak dodać, że nie poszczególnym czynnościom, ale całemu obrzędowi przypisuje się znaczenie i skuteczność.
Oprócz zasadniczego, opisanego wyżej rytuału zaklinacze deszczu znają jeszcze dodatkowe ceremonie i praktyki, które również sprowadzają
deszcz. Nie są one jednak absolutnie konieczne i odgrywają raczej drugo~
rzędną rolę.
Powodzenie ceremonii zależy jednak ostatecznie od woli sił wyższych.
a nie od zabiegów specjalisty rytualnego. Dlatego też istnieje możliwość
Na temat wartości symbolicznej koloru czarnego por. H. Zimoń. Regcnri148-150; H. Straube, Gedanken
zur FarbensymboUk
in
afrikanischcn
Eingeborenen-Kulturen.
"Studium Generale" 1960, t. 13, s. 405-409, 416.
26

ten ..., s.

�Znklillac::e

cles=c::u i ceremonie

S]Jrou;adzania

deszczu

niepowiedzenia się obrzędów, z czym zresztą zgadzają się sami zaklinacze. Zaklinacz odczekuje zwykle tydzień na skutek rytuału, po czym
może go powtórzyć, nawet kilkakrotnie, aż wreszcie spadnie upragniony
deszcz. W wypadku niepowodzenia radzi się wróżbity (omufumu w'ebisano), który badając układ ziarn prosa podaje przyczynę niepowodzenia.
Zwykle musi być potem złożona przodkom ofiara z 'kozła lub barana.
Godne uwagi jest, iż zaklinacze brak deszczu rzadko przypisują ludzkiej winie 27. Przyczyną niepowodzeń mogą być, ich zdaniem, czary innego zaklinacza deszczu, który z zawiści lub innych powodów osobistych,
odpędza chmury deszczowe. Najczęściej nikt nie zna tego domniemanego
konkurenta. Odnosi się wrażenie, że podany powód jest po prostu wymówką, że zaklinacz, bezskutecznie starający się a deszcz, kieruje U\Yagę
społeczności na urojonego przeciwnika. W ten sposób zyskuje on na
czasie, a możliwość powodzenia, tj. nadzieja, że życiodajny deszcz wreszcie spadnie, wzrasta 28.
4. INNE FUNKCJE

ZAKLINACZA

DESZCZU

Oprócz sprowadzania deszczu do zadań zaklinacza deszczu należy:
wstrzymywanie deszczu, przeprowadzanie różnych ceremonii oczyszczających, leczenie tzw. "choroby deszczowej" i stosowanie sankcji w wypadku kradzieży.
a. Wstrzymywanie deszczu. Na gOoi&gt;podarkęrolną wpływa negatywnie
nie tyliko brak deszczu, lecz również nadmierna ilość opadów atmosferycznych. Ogólnie mówiąc, niewystarczająca
suma opadów w strefie
równikowej sprawia ludności Afryki Wschodniej o wiele więcej kłopotów niż ich nadmiar, który zdarza się stosunkowo rzadko. Znajduje to
między innymi odbicie w fakcie, że rytuał wstrzymywania deszczu nie
jest rozbudowany i polega na indywidualnych praktykach poszczególnych

27 Wina
i przekroczenie
tabu mogą jednakże być powodem niepowodzenia
i)brzędu deszczowego, np. w wypadku
prac polowych w pierwszym
dniu opadów
(tabu surowo zabrania \v tym dniu wszelkich prac rolnych) lub kradzieży
czegoś
będac('gC' własilością zaklinacza.
~8 Choć u niektórych
ludów Afryki Wschodniej i Poludniowej,
gdy przez d:łuż.;zy czas nie padał deszcz, zawodowy zaklinacz
deszczu bywał bity, wypędzany,
C\ nawet
zabijany, to u Kerebów, jak również u Nandów (Kenia), Bongów (SUdan) niepowodzenia
nie uwłaczały
jego honorowi - G. W. B. Huntingford,
The
.'V(wdi of Kenya. Tribal
Control
in a Pastoral
Society,
London 1953, s. 48: tenże,
Nandi Witchcraft
[\\":1 .I. Middleton E. H. Winter (red.), Witchcraft
and Sorcery
in East ,1fJ'ica, London 1964 (I \vyd. 1963). s. 184 n.; E. E. Evans-Pritchard,
The
B0l1g0.
,.Sudan Notes 2nd Recorllls" 1929, t. 12, s. 23.

1-1-

Lud,

tom

LX

�::no
spfcjalistów
29. Praktyka
tym. że wbija on dzidę
o wstrzymanie
deszczu:

HENRYK

zaklinacza
w ziemię,

ZIMOŃ

z rodu
prosząc

Czuma polega na przykład na
przy tym Boga i przodków

Panie Boże i moi przodkowie,
pomóżcie mi wstrzymać deszcz,
przekazaliście
nam to zadanie.

Ktoś inny sypie nieco czarnego proszku na ziemię w zagrodzie z my·ślą o tym samym skutku. Zaklinacz z plemienia Kerebe wyjmuje z wody
wieniec zrobiony
z liści bananowych
(engata),
w którym
znajduje
się
czarny proszek 30.
Te i podobne praktyki
powinny
zgodnie z życzeniem zaklinaczy
pow~trzymać deszcz. Decydujące
wydaje się ich życzenie, ponieważ trudno
dostrzec wyraźne powiązania
między zastosowanymi
środkami
a upragnionym celem. Sami zaklinacze nie przypisują
tego znaczenia tym praktykGffi, co rytuałowi sprowadzania
deszczu.
b. Ceremonie
oczyszczające.
Zaklinacz deszczu ma władzę nad deszCZEm i nad takimi zjawiskami
atmosferycznymi,
jak piorun, grad i wiatr.
Po uderzeniu
pioruna,
gradzie lub gwałtownej
wichurze
musi przeprowadzić specjalne
ceremonie
oczyszczające,
które mają na celu oczyszczenie terenu. W przeciwnym
razie wg wierzeń Kerebów to samo nieszczęście spadnie jeszcze raz na dotknięte
nim osoby lub teren.
Kerebowie
wyobrażają
sobie błyskawicę
w postaci czerwonego ptaka,
podobnego do koguta z dużym dziobem i twardymi
jak żelazo pazurami,
mieszkającego
w chmurach 31. Istnieje wiele pod6bnych
ptaków błyskawic. dlatego też może grzmieć w różnych miejscach w tym samym czasie.
Trzech zaklinaczy z plemienia Kerebe uważa błyskawicę
za ducha (engasani) szkodzącego
ludziom i zwierzętom.
W ten sposób potwierdza
się
zdanie Hurela, według którego błyskawica
jest jednym z najzłoś1iwszych
duchów 32.
Czerwony
kogut (zwany enkokoromi
mutuku
y'enkuba
albo enkoko
y'enkuba)
symbolizuje
błyskawicę.
Prawie wszyscy zaklinacze
posiadają
~~Wstrzymywanie
deszczu, określane w języku kikerebc jako kwamura cnwla
alb: kugerura
obwire (dosłownie: 'zmniejszyć chmury') należy odróżnić od odpęd,,~'-", deszczu (kuloga enzula = zaczarować
deszcz), które jako rodzaj czarów
skieD\\'ane
przeciw dobru społeczności jest przez ludność potępiane;
por. H. Zimc,J~. Regenriten ..., s. 82 n.
Z~ Wieniec
ten wrzucił on do wody po zakończeniu
ceremonii deszczowych,
aby ..przywołać"
deszcz. Wyjęcie wieńca 7. wody ma natomiast
symbolicznie po\vs!:-zymać deszcz.
c! Podobne wyobrażenia
dotyczące błyskawicy są znane u ,,'&gt;ielu ludc,\\' Afryki
W ~.chod~iiej i Południowej.
~" E. Hurel, op. cit., s. 75. Większość zaklinaczy nic identyJikuje
jednakże bł~:slcć.,c'icy z duchem, albo nie ma co do tego sprecyzowanegc
poglądu,

�Zaklinacze.' deszcz-u

i

ceremonie

sprowarlzania

211

deszczu

\V zapadach
takiego koguta, ponieważ zgodnie z przekonaniem
obecność
jegc chI'oni przed błyskawicą.
W przeciwnym
razie błyskawica
mogłaby
zagrażać ich życiu czy mieniu. Kogut ten używany
jest czasem w ceremoniach oczyszczających.
Obrzędy oczyszczające
(zwane w kikerebe kusombe':-a enkuba, kusirika enkuba lub kuyola enkuba) muszą być przepro\&lt;:adzone wówczas, gdy piorun porazi lub zabije człowieka, gdy spali
dornczy
też zabije krowę lub inne zwierzę domowe, jak również
gdy
uderzy w banany czy jakieś drzewo znajdujące
się blisko zagrody ..
Kerebowie
przypisują
owcy funkcje
ochronne przeciw błyskawicy 33.
W wypadku zabicia przez piorun mężczyzny, musi być zabity przez uduszenie baran, a w wypadku
zabicia kobiety,
zabija
się owcę. Potem
specjalista rytualny
kładzie głowę owcy czy barana do grobu po prawej
stronie głowy zmarłego. Zwyczaj ten ma tłumaczyć łagodna natura tych
zwierząt: piorun na podobieństwo
owcy ma być odtąd spokojny, nie po'Nodawać zniszczenia,
a szczególnie
omijać zagrodę, w której spoczywa
zmarły.
Gdy piorun zabije krowę, kozę lub owcę, zaklinacz musi przeprowadzie obrzędy oczyszczające,
ponieważ w przeciwnym
razie nie można
byłoby jeść tego mięsa. Jako zapłata przysługuje
wtedy specjaliście
rytualnemu duży kawał mięsa. Jak zauważył jeden z nich, "jedynie chrześcijanie pozwalają sobie na jedzenie mięsa bez przeprowadzenia
rytuału".
21 października
1968 r. byłem świadkiem
ceremonii
oczyszczającej
prnprowadzanej
przez zaklinacza
deszczu z rodu Czuma po uderzeniu
pioruna w drzewo mangowe, znajdujące
się niedaleko jego zagrody. Oto
opis ceremonii:
]. -"iajpierw zebrał on na polu i w buszu
ściśle określone
rośliny
(kasek(l, ibuzja, kinami), liście z drzewa omuzungute
i łodygi trawy stepov.n) (orubingo).
:'. W domu z łodyg orubingo sporządził małą wiązkę. Roztarł rośliny
i włożył je do małej tykwy wypełnionej
wodą. Wsypał następnie
do niej
nieco czarnego proszku. Przygotował
i poukładał
parami małe drewniane
kołki. posmarowane
na czarno sadzą. W czasie ceremonii
pomagało
mu
dwóch chłopców, jeden trzymał tykwę, a drugi czerwonego koguta.

~ądzą ludy Afryki Wschodniej: Nkole, Ganda, Fipa, Njamwezi
Płd.) - J. Roscoe, The Northern
Bantu:
an Account
of some
Cemmi
African
Tribes of the Uganda Protectorate,
Cambridge 1915, s. 107; tenże,
Th€' Bc::andG: an Account
of their Native Customs and BeLiefs, London
1911,
~. ·LJ :'\.. Lcehaptois, Aux Rives du Tanganyika,
Alger 1913 - cyt. wg J. Zwer;&lt;3

F:c:obnie

i ZUl'-";i (Afryka

t,em;,:;,

Der

Widder

und

seine

Verbindung

zu

Sonne

und

Gewitter

in

Afrika.

1959 t. 54, s. 444; W. Blohm, op. cit., s. 179; H. Callaway, The Reli[liv;;:
E&gt;stem of the Amazulu,
Cape Town 1970 (I wyd. 1870?), s. 405; E. J. Krige,
';'i,,, ~.s::,:l System of t/te Zulus, London 1936, s. 319.
,.AntL:pos"

�212

HENRYK

ZIMOŃ

3. Dookoła drzewa mangowego wykonał następnie kolejno czynn:&gt;SCl
rytualne: trzonkiem kopaczki zrobił mały dołek, włożył do niego dwa
kołki, wbił je głębiej kamieniem, skropił wodą i lekami. Następnie przykrył kołki ziemią i skropił to miejsce wodą jeszcze raz. Przy tym ::aklinał błyskawicę słowami:
Niech ogień pozostaje
i nie przychodzi tutaj

dzisiaj z dala
jeszcze raz.

W końcu wziął trochę ziemi pazurami koguta i wrzucił ją do tykwy.
Te same ceremonie przeprowadził w zagrodzie, na progu domu i w palenisku domowym.
4. Po zakończeniu rytuału wyrzucił pozostałe jeszcze w tykwie rośli ny
do wody, umył kopaczkę, skropił koguta wodą i umył ręce.
Celem powyższej ceremonii jest z jednej strony oczyszczenie terenu,
a z drugiej strony (o 'Czym świadczą słowa zaklęć, powtarzane przy każdej czynności) powstrzymanie w przyszłości niszczącej siły pioruna z dala
od 'tego terenu. Czerwony kogut wskazuje na poglądy mieszkańców wyspy
co do postaci błyskawicy. Za przeprowadzenie ceremonii oczyszczającej
dawniej otrzymywał zaklinacz deszczu kilka kopaczek, kozę lub nawet
krowę. Dzisiaj w zależności od sytuacji materialnej "petenta" otrzymuje
od 10 do 100 szylingów 34.
c. Ceremonie lecznicze. W wypadku tzw. "choroby deszczowej" (nazywanej w języku kikerebe kuhurucza enzula, kuhigika enzula albo k'jh~·
gikira enzula) jedynie zaklinacz deszczu może chorą osobę wyleczyć. przeprowadzając ściśle określone ceremonie. Z danych etnograficznych trudno
określić istotę tej choroby, jak również znaczenie i funkcję ceremonii
leczniczych. Określenie w języku kikerebe kurwazibwa enzula albo kurwazja enzula (dosłownie: "chory na deszcz", "choroba deszczowa") wskazuje na jakieś powiązanie choroby z deszczem, albo inaczej mówiąc,
w deszczu widzi powód choroby. Nie chodzi tu wcale o jakieś ściśle
określone dolegliwości. Różne cierpienia mogą być objawami tej chol';)oy:
kurcze brzucha, obłąkanie, uczucie strachu, ślepota, impotencja, jaglica,
biegunka, gorączka, bóle żołądka i głowy. Według zaklinaczy desz·~zu
z rodu Czuma, chora osoba musi oprócz tego śnić o deszczu.
Literatura etnograficzna ludów Afryki Wschodniej zdaje się wskazywać na to, że "choroba deszczowa", spowodowana przez duchy zmarłych
przodków, jest znakiem powołania do godności zaklinacza deszczu :I'i.
34 O ceremoniach
oczyszczających
odprawianych
po gradzie i gwałtownl'
W:churze zob. H. Zimoń, Regenr'iten ..., s. 102-106.
35 Również
u Morów (Sudan) i WugusóW (zach. Kenia) powołanie do ..:·'W:)du" zaklinacza objawia się poprzez chorobę (puchnięcie ciała u Morów, .,2 ;kń-

�ZakLInaczc

dc~?:e:'lL

i cerelnonie

sprowadzania

c1eSZC.2U

21:3

Ostateczny wybór następcy zależy, jak już wspominałem, od specjalisty
rytllalnego. Ceremonia lecznicza polega między innymi na otrzymaniu
przEZ chorego własnego garnka "deszczowego" (ekigemero) i na delikatnym zadraśnięciu ciała chorego w odpowiednich miejscach, połączonego
z zaaplikowaniem leczniczego proszku (zabieg podobny do ceremonii inicjacyjnej młodego adepta zaklinacza deszczu) 36.
d. Zastosowanie sankcji przeciw złodziejom. Według wierzeń Kerebów
zaklinacz deszczu swoją władzę nad wiatrem i piorunami może vvy!korzystać jako sankcje przeciw złodziejom (omusuma). Jeszcze dzisiaj wielu
vvyspiarzy wierzy, że może on, o ile poszkodowany zwróci się do niego
w 1t:j sprawie, ukarać złodzieja za pomocą powodowania huraganu, który
może zerwać dach jego domu czy zniszczyć jego pole. O ile to nie pamwe do zmuszenia złodzieja, by oddał skradzioną rzecz, zaklinacz deszczu może zabić go przez posłanie pioruna.
Poszkodowany opowiada sąsiadom i innym mieszkańcom wioski o kradziEży. w celu zmuszenia złodzieja do oddania skradzionej rzeczy. Gdy
to nie odniesie skutku po kilku dniach bierze nieco ziemi z podwórza,
konkretnie z miejsca gdzie znalazł podejrzane ślady uważane za ślady
stóp złodzieja, albo z miejsca gdzie znajdował się skradziony przedmiot.
Z prosem udaje się do wróżbity, który z układu ziarn określa domniemanego złodzieja. Następnie poszkodowany opowiada sąsiadom o wizycie
u wróżbity grożąc, że gdy nie będzie skutku, po pewnym czasie uda się
z tą sprawą do zaklinacza deszczu. Presja moralna wywierana na złodzieja. który naj prawdopodobniej pochodzi z najbliższego sąsiedztwa,
staje się coraz większa. Musi się liczyć z tym, że jest podejrzany, albo
nawet już rozpoznany przez wróżbitę. Z tego powodu zdarza się często,
że ::,łodziej sam się zgłasza i oddaje właścicielowi skradziony przedmiot.
W przeciwnym razie poszkodowany prosi zaklinacza deszczu o ukaranie
złodzieja przez zesłanie na niego gwałtownego wiatru lub pioruna. Rytua! w obu wypadkach jest podobny. Zaklinacz chodzi w sąsiedztwie
(albo nawet po całej wiosce) od zagrody do zagrody i zbiera nieco trawy
ze wszystkich dachów. W swojej zagrodzie wkłada do jednego ze swoich
garnków deszczowych leki magiczne wymawiając następującą formułę:
Niech życie jego będzie dzisiaj w niebezpieczeństwie,
niech dach jego zostanie zniszczony
(albo: niech piorun zabije złodzieja).
st\"
bóle oczu i śmierć dzieci u Wugusów). Zdaniem Wagnera, Wugusowie wierzą· że choroby te mają być spowodowane
przez ducha zmarłego zaklinacza
G. ·Wagner, The Bantu of North Kavirondo,
t. 1, London 1949, s. 156 n.; L. F. NalGe I,ed.), A Tribal Survey of Mongalla Province, London 1937, s. 165.
J Zob.
opis rytuału w: H. Zimoń, Regenriten ..., s. 108--111.

�214

HENRYK

ZIMON"

Następnie sypie do garnka trochę ziemi pochodzącej ze śladu ::;tóp
złodzieja i trawy z dachu domu domniemanego złodzieja. Zaklinacz z plemienia Dżita mówi przy tym:
Omiń inne zagrody, ale idź prosto do zagrody tego,
kto ukradł te rzeczy, tylko do jego zagrody.
Nie zniszcz innych zagród.

Na koniec napełnia garnek wodą i czasem sypie do niego nieco czarnego proszku.
Odpowiednio do życzeń zaklinacza gwałtowny wiatr powinien zniszczyć pole złodzieja lub jego zagrodę i w ten sposób zmusić go do oddania
skradzionej rzeczy. Gdy po kilku dniach złodziej rzeczy nie odda, zaklinacz, za odpowiednim wynagrodzeniem, może go zabić przez posłanie
na niego pioruna.
Ogólnie można powiedzieć, że sankcja ta nie była stosowana za często.
Nieszczęśliwy przypadek mógł łatwo być tłumaczony przez opinię publiczną jako V\rynik interwencji zaklinacza deszczu. Prócz tego można
dodać, że wróżbita, który dkreśla złodzieja, mógł wykorzystać sytuację
i rzucić podejrzenie na osobę dla niego ze względów osobistych niewygodną. W tradycyjnej społeczności strach przed surową karą wywierał
niewątpliwie
niemały przymus moralny na potencjalnego
złodzieja
i przyczyniał się do poszanowania własności prywatnej i utrzymania porządku społecznego. Jeden z zaklinaczy deszczu porównał swoją funkcję
w tym względzie z funkcją policjanta w społeczeństwie cywilizowanym,
gdyż obaj na mocy przekazanej im władzy troszczą się o porządek i chronią własność obywateli.

ZAKO~CZENIE

Zaklinacz deszczu na wyspie Bukerebe oprócz obowiązku sprowadzenia deszczu, które było niewątpliwie jego głównym zadaniem, miał do
spełnienia jeszcze inne funkcje, do których wykorzystywał swoją władzę
nad zjawiskami atmosferycznymi. Ten logicznie zamknięty system zadań
zapewniał mu określoną, uprzywilejowaną pozycję w tradycyjnej społeczności afrykańskiej.
Na skutek przemian
społeczno-politycznych
w ostatnich dziesiątkach lat pozycja ta - jak wspomniałem - została
poważnie zachwiana. Na Bukerebe ceremonii deszczowych i innych ceremonii (np. oczyszczających) nie odprawia się już dzisiaj w imieniu całej
społeczności, lecz jedynie prywatnie, na indywidualne prośby poszczególnych mieszkańców czy mniejszych grup. U chrześcijan zanika stopniowo wiara w specjalną władzę i zdolności zaklinacza deszczu.

�Zaklinacze

c1es.?TZU

i cCl·elnollie

sprowadzania

:..&gt;1,",

des.:c::::u

Pod wpływem szkolnictwa młoda generacja Afrykanów rozumie i tłumaczy zjawiska przyrody racjonalnie, w oparciu o naukowo uzasadnione
wiadomości meteorologiczne wyjaśniające przyczynową zależność między
opadami deszczu a położeniem geograficznym, promieniowaniem słonecznym, ciśnieniem powietrza i cyrkulacją atmosfery.
Wiadomości te jednak nie są zdolne zaspokoić konkretnych potrzeb
powstałych na terenach okresowo nawiedzanych przez suszę, ani wyeliminować niepewności wynikającej z nieregularności opadów. Wymienione fakty geograficzno-klimatyczne były i są głóWnym powodem stosunkowo szerokiego rozpowszechnienia ceremonii sprowadzania deszczu na
Bukerebe i u innych ludów Afryki Wschodniej oraz ich dalszego kontynuowania, mimo zachodzących przemian.

HENRYK ZIMON

RAINMAKERS

AND RAINMAKING RITES ON THE ISLAND
TANZANIA
(based on the fieldwork carried out in 1968)
(Sum

BUKEREBE

IN

m ar y)

O;' all the single factors \vhich control agriculture,
rain is the most impor~ant
to people living in a country with uncertain rainfall and. dependent for t',eir
livelihood solely upon the yield of their fields. The ritual an d social importance
of the rainmakers in the traditional African community was conditioneci by the
economical anci climatological factors.
Although the Siranga chiefs who ruled on the Island Bukerebe were in the
past responsible for the welfare of their people, fertility of land and rainfall, in
the performance of the rainmaking
ceremonies a professional rainmaker
played
the most important part. His high authority and prestige is based on his power
of the 18 rainmarkers
known by the author uses in the rainmaking
and other
over rain and other natural phenomena such as lightning, hail and wind. Each
rites rain pots, rain stones, horns filled with medicines, spears, pegs and special
rain medicines.
Besides the rainmaking
the professional rainmaker
on the Bukerebe Island
has to fulfil the following tasks: rain stopping, purification
and protection rites
against lightning, hail and wind storm, healing ceremonies and using sanctions
against theft.
The present political and social changes in Tanzania and Bukerebe considerably influence the beliefs and ceremonies performed by the rainmakers
causing
their alteration or vanishing.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9750" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9728">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d9e953257c181daf080ebd2a51fbb9f1.pdf</src>
        <authentication>eed107822a5f051cd18d5e9a1df527f0</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115936">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2051</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115937">
                <text>1992</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115938">
                <text>etnoreligioznawstwo</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="115939">
                <text>Afryka - religie</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="115940">
                <text>Konkomba - religia</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115941">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1904</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115942">
                <text>Badania etnoreligioznawcze wśród ludu Konkomba we współczesnej Ghanie / LUD 1992 t.75</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115943">
                <text>LUD 1992 t.75, s.205-216</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115944">
                <text>Zimoń, Henryk SVD</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115945">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115946">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115947">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115948">
                <text>Lud, t. 75, 1992

KS. HENRYK ZIMOŃ SVD
Katedra Historii i Etnologii Religii
KUL, Lublin

BADANIA ETNORELIGIOZNAWCZE
W PÓŁNOCNEJ

WŚRÓD LUDU
GHANIE

KONKOMBA

Przedmiotem tego artykułu o charakterze informacyjnym są uwagi i refleksje dotyczące metody i tematyki badań etnoreligioznawczych,
które przeprowadziłem od września 1990 do sierpnia 1991 roku w północno-wschodniej
Ghanie. Przebywałem w stacji misyjnej Saboba, prowadząc badania nad
obrzędami i wierzeniami ludu Konkomba. Roczne badania etnologiczne
i religioznawcze wśród Konkombów były kontynuacją badań przeprowadzonych w czasie pierwszego pobytu w Sa bobie od lipca 1984 do stycznia 1985
roku. Badania te należą do jednego z nurtów badawczych Katedry Historii
i Etnologii Religii K UL i były finansowane przez Instytut Anthropos i Zgromadzenie Słowa Bożego. Wdzięczny jestem Instytutowi i Zgromadzeniu Słowa
Bożego oraz wszystkim, którzy pomagali mi w czasie dwukrotnych badań
terenowych wśród Konkombów.
Lud Konkomba zamieszkuje obszar sawanny lesistej w północno-wschodniej Ghanie i w północnym Togo. Główne skupiska Konkombów znajdują się
w wioskach usytuowanych w kilku kilometrowych odstępach na równinie
w dorzeczu Oti, lewobrzeżnego dopływu rzeki Wolty. Spotyka się ich również
w dystryktach zamieszkałych przez Dagombów, Nanumbów i Gondżów
w Regionie Północnym Ghany (a nawet poza nim, jak np. w Kintampo
i Kete-Krachi), gdzie mieszkają zwykle razem w małych osadach 1. Konkombowie są w Regionie Północnym drugą co do liczebności grupą etniczną,
liczącą około 130 tys. członków 2. Wraz z językami gurma, moba, basari,
kasele, dye, (mi)gangam, język konkomba należy do grupy gurma języków gur,

I Zob.
19t5IJ.Population Censl/s of Ghana. Atlas of Population Characteristics, Accra 1964,
mapa nr 9.
2 Liczba Konkombów
w byłym Złotym Wybrzeżu (Ghana od 1957 r.) w 1948 r. wynosiła
59640, a w Togo, wcdług R. Cornevin (Histoire du Togo, Paris 1959, s. 92 i n.), 18605. Natomiast
według spisu ludności z 1960 r. w Ghanie 110150 osób mówiło językiem konkomba. Zob.
M. Manoukian, Trihes ol the Northern Territories of the Gold Coast, London 1951, s. 12; D. R.
Smock, Language Policy in Ghana, w: The Search for National Integration in Africa, ed. D. R.
Smock, K. Bentsi-Enchill, New York 1975, s. 170.

�206
czyli woltyjskich 3. Konkombowie graniczą na północy z ludami Ngangan (w
Togo), Anufo (Czakosi), Komba, Moba, Mamprusi, na zachodzie i południu
z Dagombami, a na wschodzie w Togo złudami
Basari (Tobote), Kabre,
Lamba (LOSSO)4. Przez wieki Konkombowie bronili swej odrębności kulturowej i religijnej, walcząc z najazdami ludu Anufo od północy oraz sąsiadów
z zachodu - Dagombów, którzy na próżno starali się podporządkować ich
politycznie oraz narzucić im religię islamu.
W życiu gospodarczym Konkombów decydujące znaczenie ma kopieniactwo typu samowystarczalnego, połączone z hodowlą drobiu, kóz, owiec, bydła
i trzody chlewnej. Pewną rolę odgrywa również rybołówstwo. Konkombowie
stosują rotację upraw i gospodarkę odłogową, a ziemię zdobywają systemem
żarowym, przez wycinanie i palenie krzewów i traw. Uprawia się zboża: sorgo,
proso, fonio i kukurydzę na polach przyzagrodowych (/inampal assak, kinanczang) oraz jamy, maniok, ryż, orzeszki ziemne, okrę i czerwony pieprz na
polach oddalonych od zagród (kisaak).
Wśród ludu Konkomba można wyróżnić kilka plemion, które dzielą się na
patrylinearne rody, czyli klany oraz lineaże większe i mniejsze. Członkowie
rodu zamieszkują jedną lub więcej wiosek. W wiosce znajduje się od kilku do
kilkunastu zagród. W zagrodzie mieszka przeciętnie około 20-30 osób należących zwykle do kilku rodzin braci lub ich synów. Zagrody łączą się w tzw.
lineaż większy, który z kolei może dzielić się na lineaże mniejsze. W wiosce
spotykamy najczęściej dwa lub trzy lineaże. Najmniejszą grupę społeczną
stanowi rodzina, która występuje w formie monogamicznej i poligynicznej.
Pochodzenie, następstwo, dziedziczenie i miejsce zamieszkania jednostki są
regulowane według zasady patry linearnej, w której decyduje linia ojca. Każda
jednostka należy do określonego lineażu większego, którego członkowie wywodzą się od wspólnego przodka. Konkombowie są segmentarnym społeczeństwem acefalicznym, w którym władza tradycyjnie sprawowana jest nie przez
naczelnego wodza plemienia, lecz przez starszyznę wioskową z naj starszym
mieszkańcem wioski lub naj starszym członkiem rodu (uninkpel) na czele.
Jako wyznawcy tradycyjnej religii pierwotnej, Konkombowie nie są odizolowani i wolni od współczesnych przemian społeczno-religijnych jakie
dokonują się w niepodległym od 1957 roku państwie ghańskim. W tym
procesie przemian decydujące znaczenie przypada Kościołom chrześcijańskim,
a zwłaszcza katolikom, metodystom i prezbiterianom, których przeszło stuletnia systematyczna działalność misyjna w Ghanie dobrze widoczna jest w szkolnictwie, pracy charytatywnej
i organizacji kościelnej. Na 12,2 miliona
D. Westermann, M. A. Bryan, The Languages o/West Africa, 2nd cd., London 1970, s. 66 in.
Zob. Cornevin, op. cit., s. 21; Manoukian, op. cit., mapa; 196/1. Population Census orChana,
mapa nr 9; F.-C Froelich, P. Alexandre, R. Cornevin, Les populalions du Nord- Ii/yo, Paris 1963, s.
4, 6, 9, 87; Z. Filipow, Chana. Nie tylko kakao, Warszawa 1974, s. 20.
3

4

�207
mieszkańców (dane według spisu ludności z 1984 r.) katolicy stanowią około 12
procent ludności. Zdecydowana większość katolików zamieszkuje w sześciu
diecezjach na południu kraju, gdzie Kościół katolicki znajduje się w tzw.
drugim stadium ewangelizacji 5. W północnej Ghanie istnieją trzy diecezje.
Ewangelizację tych terenów rozpoczęli Ojcowie Biali, którzy w 1906 roku
dotarli do Ghany od północy, zakładając samodzielną misję w Navrongo6.
Bardzo rozległa pod względem obszaru archidiecezja Tamale ma 22 tOO
ochrzczonych. We wschodniej części archidiecezji Tamale, w dystrykcie Vendi,
dotychczas misjonowanej tylko sporadycznie, Księża Werbiści rozpoczęli
w 1960 roku systematyczną działalność misyjną. Obecnie w tym dystrykcie
istnieje siedem parafii, obsługiwanych przez Księży Werbistów i księży
diecezjalnych: Vendi, Sa boba, Bimbilla, Tatali, Kpandi, Chereponi, Cham ba
oraz ośrodek formacyjny w Sunson. Praca misjonarzy na tym terenie jest
typowym przykładem tzw. pierwszego stadium ewangelizacji. Polega on na
głoszeniu Ewangelii i zakładaniu Kościoła wśród ludów i grup plemiennych,
które jeszcze nie znają Chrystusa. Od 1965 roku istnieje w Sabobie katolicka
parafia pod wezwaniem św. Karola Lwangi, której założycielem był o. J.
Connolly. Do Kościoła katolickiego należą małe grupy ochrzczonych, głównie
młodzież i ludzie wykształceni. Według księgi chrztów w dniu 7lipca 1991 roku
parafia Saboba liczyła 529 ochrzczonych. Oprócz katolików działalność
misyjną prowadzą w mieście i w sąsiednich wioskach: Kościół ewangelicko-prezbiteriański Ghany, Kościół ewangelicki Ghany i Zgromadzenie Boże
(Assembly of God) 7.
l. Metoda badań terenowych
W literaturze afrykanistycznej lud Konkomba znany jest dzięki badaniom
brytyjskiego antropologa społecznego Davida Taita (1912-1956) oraz Jean-Claude Froelicha, francuskiego administratora w północnym Togo. Szczególnie ważne są wyniki badań Taita, studenta Uniwersytetu Londyńskiego,
a następnie pracownika naukowego University College w Legonie nad
strukturą społeczną i polityczną Konkombów w północno-wschodniej Ghanie.
Tait prowadził badania stacjonarne w rejonie Saboby od sierpnia 1950 do

5 J. Parys, Ghana. Prohlemy rozwoju spoleczneyo,
Wrocław 1983, s. 93; F. Zaplata SYD,
Rodzimy charakter KO.vciolu w Afryce i IJa Madagaskarze, Pieniężno 1980, s. 94, 99; Ghana Catholic
Diary 1985, Accra 1985, s. 115, 176 i n.
6 B. Der, Church-Slale
Relations ill Northern Ghana, 1906-1940, "Transactions
of the
Historical Society of Ghana", t. 15, 1974, s. 41; Zaplata, op. cit., s. 93; Ghana Catholic Directory
1991, Accra 1991 (dwie ostatnie strony).
7 Zob. Cawlogus Sodalium Societalis Verbi Divini ineunte anno 1991, Romae 1991, s. 388 i n.;
H. Zimoń, W.~ród Konkombów w Ghanie, "Misjonarz" 1985, nr 4, s. 9.

�208
stycznia 1952 roku 8. Z literaturą etnograficzną i lingwistyczną na temat
Konkombów i innych ludów północnej Ghany zapoznałem się w czasie
trzymiesięcznych badań w bibliotekach School of Oriental and African Studies
w Londynie (sierpień 1983) oraz Instytutu Anthropos w St. Augustin koło
Bonn (wrzesień 1983, sierpień 1989).
W wyborze Saboby jako miejsca moich badań zadecydowały: wyniki
badań brytyjskiego antropologa społecznego Davida Taita nad strukturą
społeczną i polityczną, które są bardzo pomocne w badaniach nad obrzędowością i wierzeniami Konkombów,
ważność Saboby jako centrum
badanego ludu w Ghanie oraz istnienie misji katolickiej Księży Werbistów
w tym mieście.
W czasie badań terenowych wśród Konkombów mieszkałem w misji
katolickiej w międzynarodowej
wspólnocie werbistów. Należeli do niej:
o. Michael Knight, Australijczyk, proboszcz parafii, wikarzy (Polacy) o. Józef
Mazur i o. K. Banacki oraz brat Jose A. Tozzo, Brazylijczyk, który w latach
1989-1991 przebywał na dwuletniej praktyce duszpasterskiej. Saboba jest
małym ośrodkiem miejskim, liczącym około 1500 mieszkańców. Miasteczko to
uważane jest za centrum ludu Konkomba
i jest siedzibą administracji
dystryktu Saboba/Chereponi, powstałego w 1988 roku. W Sabobie i sąsiedniej
wiosce Toma znalazłem asystentów, których pomoc była nieodzowna w prowadzeniu badań. Z panem Kayil Alabani Gideonem, asystentem-tłumaczem,
odwiedzałem codziennie na motocyklu okoliczne wioski w promieniu około 25
kilometrów. Dwóch innych Konkombów, pan James Kunji i pan Gabriel
Lasim, w wolnym czasie (mieli bowiem inne zajęcia) przepisywało z taśm
magnetofonowych nagrane wywiady, a zwłaszcza teksty rytuałów w języku
konkomba, w których uczestniczyłem, a następnie tłumaczyło je na język
angielski.
Znajomość ludzi i środowiska, wyniesiona z pierwszego siedmiomiesięcznego pobytu (1984/85), znacznie ułatwiła mi kontynuowanie badań. Tym
razem nie byłem dla respondentów
i mieszkańców wiosek człowiekiem
nieznanym. Dobrze mnie pamiętali i uważali za kogoś bliskiego, autentycznie
zainteresowanego
kulturą i religią. Świadczył o tym mój powtórny pobyt
w Sabobie. W sumie odwiedziłem 30 wiosek; w niektórych byłem bardzo
często. W odwiedzanych wioskach mieszkało pięć plemion ludu Konkomba:
Biczabob, Nakpantiib,
Binalob, Bimonkpom i Bigbem. Odwiedziłem następujące wioski zamieszkałe przez te plemiona: B i c z a b o b: Saboba, Tilangben, Bwagbaln, Nalongni, Dicheen, Kiteek, Kumwateek, Bwakul, Sobib;
N akpan tii b: Gbadagbam, Nabwa, Nakpando, Kpanjol, Lemo, Bumgbaal;
8 Zob. J. Goody,
Introduction,
w: D. Tait, The Konkomha
of Nortllem
Ghana, 2nd ed..
London 1964, s. XIV; D. Tait, The Family, Household, and Minor LinearJe of the KOl1komha,
"Africa", t. 26, 1956, s. 219; J. C. Froelich, La tribu Konkomha du Nord IiIgo, Dakar 1954, s. 12.

�209
Binalob:
Chakpong, Wayuu, N-nalog, Nasom, KukuIn; Bimonkpom:
Sambul, Kutul, Kungaani, Kungib, Kucha, Saangul; Bigbem:
Bungbaal
(Gbenja), Puo Tindaando, K~ooni, Naachang (Sobib). W dwóch wioskach (w
Nalongni w 1984 roku i w Bwagbaln 12 kwietnia 1991 roku) zostałem przyjęty
przez starszyznę na członka klanów Nalatiib i Bwagbatiib. W sumie przeprowadziłem 232 wywiady ze 144 informatorami,
którzy należeli do następujących plemion: 74 osoby - do plemienia Biczabob, 22 - Nakpantiib,20 Binalob, 13 - Bimonkpom, 8 - Bigbem. Siedmiu respondentów
było
nie-Konkombami. Z większością respondentów przeprowadziłem jeden lub
dwa wywiady, z 38 osobami miałem od trzech do ośmiu wywiadów. Najczęściej
do południa - rzadziej po południu - odwiedzałem z asystentem jednego lub
dwóch informatorów, przeprowadzając z każdym przeciętnie dwugodzinne
rozmowy. W czasie badań przejechałem na motocyklu marki Yamaha 175 cm3
4650 km po wyboistych, nieasfaltowych drogach i wąskich ścieżkach w buszu.
Ogromnie cennym uzupełnieniem wywiadów było uczestniczenie w ciągu
71 dni w różnych rytuałach w wielu wioskach. Wyrazem wzajemnego zrozumienia i zaufania były zaproszenia od starszyzny wielu wiosek, z których
zawsze chętnie korzystałem. Jako obserwator rytuałów starałem się jak
najmniej przeszkadzać. Wypowiadane podczas tych rytuałów modlitwy towarzyszące czynnościom ofiarnym nagrywane były na taśmy magnetofonowe.
Brałem udział w 12 pochówkach oraz w porze suchej od lutego do początku
maja w tzw. pogrzebach finalnych (drugich) w sześciu wioskach: Puo Tindaando, Kumwateek, Sobib, Nalongni, Lemo, Samb ul. Od lutego do maja
uczestniczyłem siedem razy w rytuałach błagalnych, związanych z duchem
ziemi. Brałem również udział w święcie nowych jamów zorganizowanym przez
przywódcę kultu Grumadi w Kiteek oraz w świętowaniu plonów sorga
w wioskach Kukuin, Nakpando, Kumwateek, Bwagbaln. Uczestniczyłem
ponadto w rytuałach oskarżania o czary i oczyszczania czarowników, wprowadzania na urząd młodych wróżbitów, w obrzędach odprawianych w przybytkach duchów opiekuńczych wiosek, w rytuale bliźniąt i w rytuale sprowadzania deszczu. Uczestnictwo w wymienionych rytuałach jest niezwykle cenne dla
poznania i zrozumienia struktury życia społecznego i systemu filozoficzno-religijnego Konkombów. Ostatnie 10 tygodni badań przeznaczyłem na
analizę tekstów rytualnych i wyjaśnienie znaczeń symbolicznych akcji, gestów
rytualnych i pewnych wyrażeń metaforycznych wypowiadanych w różnych
obrzędach.
2. Tematyka

badań

Dłuższy i powtórny pobyt umożliwił mi głębsze i pełniejsze poznanie
tematycznie określonych zwyczajów, obrzędów i wierzeń w szerszym kontekście społeczno-kulturowym.
Bogactwo kulturowe i religijne Konkombów nie
14 -

Lud t. LXXV

�210
pozwoliło na całościowe badanie wszystkich aspektów kultury i religii. Stąd też
konieczność ograniczenia się do pewnych zagadnień, które dzięki temu mogły
być pełniej i dokładniej zbadane i opracowane. W czasie pierwszego pobytu
najwięcej czasu poświęciłem obrzędom rolniczym. Są one związane z gospodarką rolną oraz sezonowymi pracami polowymi i mają decydujące znaczenie
w życiu społecznym i religijnym Konkombów, których egzystencja i pomyślność zależy od urodzajów i plonów ziemi. Z okazji pierwszych zbiorów rośliny
bulwiastej - jamów (sierpień) oraz żniw zbóż sorga i prosa (grudzień-styczeń)
odbywają się uroczystości dożynkowe9. Również w czasie drugiego pobytu
mogłem uczestniczyć w obrzędach dożynkowych w różnych wioskach. Tym
razem jednak zajmowałem się głównie dwoma tematami: zwyczajami i rytuałami pochówkowymi i pogrzebowymi oraz religijnym wymiarem ziemi, wyrażającym się w wierzeniach i obrzędach. Ponadto interesowałem się znaczeniem
społecznym i religijnym wróżbitów, a także ich praktykami wróżbiarskimi
związanymi z drugimi pogrzebami. Uzupełniłem również obszerne materiały
zebrane w okresie 1984/85 na temat wierzeń i praktyk czarowniczych.
W życiu religijnym i społecznym Konkombów niezmiernie ważną rolę
odgrywają przodkowie (jadżatiib). Jako pośrednicy między bogiem Uwumbor
a żyjącymi biorą oni aktywny udział w życiu społeczności i wpływają na losy
żyjących. Przodkowie symbolizują ciągłość struktury społecznej, sakralizują
patrylinerny porządek społeczny oparty na zasadzie pokrewieństwa i primogenitury 10 i są gwarantami respektowania i przestrzegania norm etycznych
i wszelkich przepisów prawa zwyczajowego. O ważności przodków świadczą
obrzędy pierwszego i drugiego pogrzebu, które wyrażają więź tzw. żywych
zmarłych z żyjącymi i umożliwiają zmarłym przejście do krainy przodków
(jadżatiibdo ).
Pierwszy pogrzeb składa się z pochówku, rytów oczyszczających i pożegnania z osobą zmarłą. Ze względu na warunki klimatyczne pochówek zmarłego
odbywa się w dniu śmierci lub następnego dnia, jeżeli zgon nastąpił
9 Wyniki badań
nad rytuałami agrarnymi ludu Konkomba zostały opublikowane m.in.
w artykułach: Tradycyjne święta jamu u ludu Konkomba w północnej Ghanie, "Roczniki Teologiczno-Kanoniczne", t. 32, z. 2, 1985, s. 271-291; Święta plonów sorga u ludu Konkomba w północnej
Ghanie, w: Z badań nad religią i religijnością ludową, praca zbiorowa pod red. H. Zimonia SVD,
Warszawa 1988, s. 42-58; Guinea Corn Harvest Rituałs among the Konkomba of Northern Ghana,
"Anthropos", t. 84,1989, s. 447-458; Rytuały agrarne ludu Konkomba w północnej Ghanie w procesie
współczesnych przemian, w: Religie pozachrześcijańskie w procesie przemian, praca zbiorowa pod
red. H. Zimonia SVD, Warszawa 1990, s. 119-132. W Wydawnictwie Verbinum opublikowana
została monografia H. Zimonia, Afrykańskie rytuały agrarne na przykładzie ludu Konkomba,
Warszawa 1992.
10 Primogenitura
jest to prawo pierwszeństwa w dziedziczeniu majątku i władzy, przysługujące najstarszemu synowi lub najstarszemu potomkowi męskiemu w linii prostej. Zob. A.
Zajączkowski,
Muntu dzisiaj. Studium afrykanistyczne, Warszawa 1970, s. 27; Z. Szyfelbejn-Sokolewicz, Wstęp do etnografii Afryki, Warszawa 1968, s. 57.

�211

wieczorem lub nocą. Ponieważ od lat sześćdziesiątych plemię Biczabob używa
do pochówku trumien, grób ma kształt prostokątny. Natomiast członkowie
plemion Binalob, Bimonkpom i Bigbem do dzisiaj grzebani są najczęściej bez
trumien i dlatego otwór grobu ma tradycyjny kształt okrągły. Miejsce grobu
dla najstarszego w zagrodzie mężczyzny znajduje się po prawej stronie drzwi
wejściowych prowadzących do zagrody, a dla najstarszej kobiety - po prawej
lub iewej stronie. Ludzi w średnim wieku grzebie się w większym oddaleniu od
zagrody, a dzieci jeszcze dalej, na polu przyzagrodowym. Niemowlęta grzebie
się natomiast na skrzyżowaniu dróg lub rzadziej - na granicy pól przyzagrodowych. U plemion Biczabob i Nakpantiib groby mężczyzn oznakowane są
kamieniem, a kobiet - odwróconym do góry dnem garnkiem, wystającym
nieco z ziemi. Wszystkie groby członków plemion Binalob, Bimonkpom
i Bigbem (mężczyzn i kobiet) oznaczone są dużymi pojedynczymi garnkami.
Groby niemowląt oznaczone są natomiast pojedynczymi małymi garnkami,
leżącymi na boku.
W uroczystościach pochówkowych biorą udział najbliżsi krewni lineażu,
członkowie rodu, krewni matki zmarłego, krewni ojca zmarłej oraz mieszkańcy
sąsiednich wiosek, związani ze zmarłym lub zmarłą więzami powinowactwa
i sąsiedztwa. Wszyscy inni również są mile widzianymi gośćmi. Gdy grzbie się
ludzi starszych, liczba uczestników pochówku wynosi od 200 do 500 osób. Do
przeprowadzenia obrzędów pochówkowych nieodzowna jest obecność przedstawicieli ściśle określonych rodów, związanych ze sobą relacją partnerstwa
rytualnego (mantotiib). Ludzi starych, mężczyzn i kobiety żegna się przy
akompaniamencie dużych bębnów tańcami i śpiewem, w których przez wiele
godzin bierze udział przede wszystkim młodzież, a także młodsze osoby wieku
dojrzałego obojga płci. Starszyzna i licznie zgromadzeni widzowie z przyjemnością przypatrują się tańcom, przy czym wszyscy częstowani są przez
krewnych zmarłej osoby własnej produkcji wódką z trzciny cukrowej (apeteszi).
W wypadku nieoczekiwanej, a więc przedwczesnej śmierci ludzi w sile wieku
lub dzieci nie ma tańców ani śpiewów.
Okres żałoby pierwszego pogrzebu (likpuu0 trwa zasadniczo trzy dni
w wypadku śmierci mężczyzny, a cztery - w wypadku śmierci kobiety.
W trzecim lub czwartym dniu siostra lub córka osoby zmarłej rano oczyszcza
rytualnie chatę, w której przebywały zwłoki (hi fiin kidiik). Kobiety dokonują
również rytualnego prania odzieży zmarłej osoby oraz tkanin, przyniesionych
przez partnerów rytualnych lub krewnych. Pierwszy pogrzeb kończy się
wieczorem trzeciego lub czwartego dnia obrzędem, zwanym lisaaczong. Składa
się on z następujących rytów: zabicie koguta lub kury (w wypadku śmierci
kobiety) przed chatą wyjściową z zagrody, ofiarowanie przodkom ugotowanego pokarmu z jamu i zboża w kilku czarkach glinianych lub naczyniach
metalowych (przed chatą wyjściową) oraz ofiarowanie pokarmu zmarłej osobie
na wewnętrznym dziedzińcu zagrody.

�212
Wypełnienie rytów pierwszego pogrzebu kończy fazę wyłączenia zmarłego
z widzialnego świata osób żyjących. Nie oznacza jednak zakończenia rytuału
pogrzebowego, którego dopełnienie dokonuje się w tzw. pogrzebie finalnym
(drugim), zwanym w języku konkomba likpotoor. Po raz pierwszy mogłem
uczestniczyć w porze suchej, od drugiej połowy lutego do początku maja,
w pogrzebach finalnych w sześciu wioskach: Puo Tindaando, Kumwateek,
Sobib, Nalongni, Lemo, Sambu!. Kosztowna uroczystość drugiego pogrzebu,
wymagająca dużych nakładów finansowych na żywność i piwo, odbywa się
w każdej wiosce co 3-4 lata. Drugi pogrzeb trwa od 5 do 7 dni i jest ważnym
wydarzeniem społecznym i religijnym. Dopiero po jego przeprowadzeniu
zmarły starzec (lub staruszka) osiąga godność przodka, a jego własność (ziemia,
żony, przedmioty sakralne i władza) zostaje odziedziczona i przejęta za
pośrednictwem najstarszego członka lineażu przez krewnych zmarłego w linii
prostej, a więc braci i synów, zgodnie z zasadą primogenitury. Od tego
momentu Konkombowie
wspominają w pełni zmarłego razem z innymi
przodkami w ceremoniach o charakterze rodzinnym i rodowym, odprawianych
w różnych sytuacjach życiowych. Poprzez modły i ofiary starają się pozyskać
poparcie i przychylność przodków, którzy jako pośrednicy między bogiem
Uwumbor a żyjącymi biorą aktywny udział w życiu społeczności i wpływają na
losy żyjących.
Wielostopniowy rytuał pogrzebowy zmniejsza zakłócenia powstałe w społeczności na skutek śmierci jej członków. Pozwala on jednostkom przezwyciężyć
ból po stracie najbliższych, zaakceptować nową sytuację i przejąć pozycję
społeczną zmarłego, a mianowicie jego prawa i obowiązki. Obrzędy pogrzebowe podkreślają wartość życia, które jest najwyższą wartością wszystkich
Afrykanów. Integrują one nie tylko najbliższą rodzinę zmarłego, ale wszystkich
członków grupy lineażowej i rodowej, co w konsekwencji prowadzi do
integracji plemion i całego ludu. Wreszcie obrzędy te wyrażają przez odpowiednie symbole rzeczywistość duchową, transcendentną, w której istnienie Afrykanie głęboko wierzą, i która ma decydujący wpływ na życie indywidualne
i społeczne.
Drugim tematem badań był religijny wymiar ziemi wyrażający się w wierzeniach i obrzędach. Ziemia odgrywa niezwykle ważną rolę w życiu gospodarczym, społecznym i religijnym ludu Konkomba oraz innych ludów Afryki
Zachodniej. Konkombowie wierzą, iż ziemia Kiting jest matką boga Uwumbor, który bywa utożsamiany również z niebem. Personifikowane bóstwo
ziemi Kiting jest bóstwem uniwersalnym wszystkich Konkombów. Manifestuje się ono w wielości duchów ziemi, opiekunów poszczególnych rodów czy
lineaży większych. Duchy ziemi, uobecniane w sanktuariach ziemi, mają
charakter męski lub żeński. Są one źródłem i zasadą życia, dawcą płodności
i pożywienia, gwarantem bezpieczeństwa, pokoju oraz zachowania kodeksu
moralnego i ładu społecznego. Duchy ziemi łączą członków rodu z danym

�213

terytorium
uzasadniają ich dziedziczne prawo do zamieszkania i używania
złem I.
Ziemi oddaje się cześć w zagrodach oraz w sanktuariach ziemi, których
opiekunem jest kapłan ziemi, a zarazem kapłan rodowy lub lineażowy, opiekun
sanktuarium ziemi, "właściciel" i powiernik ziemi. Nazwy "kapłan ziemi"
i "właściciel ziemi" wskazują na religijne i społeczno-prawne funkcje tego
specjalisty rytualnego, cieszącego się wielkim uznaniem i prestiżem u ludu
Konkomba i innych ludów obszaru górnej Wolty. W każdym rodzie jest na
ogół jeden kapłan ziemi, który sprawuje opiekę nad rodowym sanktuarium
ziemi. Spełnia on ściśle określone funkcje religijne i społeczne oraz cieszy się
pewnymi przywilejami.
Sanktuarium ziemi (litingbaln) jest na terytorium rodu najważniejszym
miejscem sakralnym. Wyrażając sakralną relację między członkami rodu a ich
miejscem zamieszkania, jest ono symbolem jedności i autonomii rodu. Sanktuariami ziemi są u Konkombów najczęściej baobaby usytuowane blisko
zagród oraz zagajniki oddzielające ziemię uprawną od buszu, a więc teren
żyzny, wilgotny, bezpieczny, święty od obszaru bezpłodnego, suchego, niebezpiecznego, świeckiego.
Kult ziemi łączy się u Konkombów przede wszystkim z takimi sezonowymi
pracami agrarnymi, jak sadzenie jamów lub zasiewy zbóż oraz żniwa. W porze
suchej, od stycznia do maja, przeprowadza się rytuał, zwany "składaniem
obiaty ziemi" (bi kpir kiting). Rytuał ten ma zasięg rodowy i ponad rodowy.
Uczestniczą w nim starcy lineaży większych i mniejszych danego rodu oraz
przedstawiciele rodów związanych z nim więzami rytualnymi i sąsiedzkimi.
Miejscem rytuału nie jest świątynia ziemi, lecz specjalnie oczyszczony teren
znajdujący się na podwórzu przed zagrodą kapłana ziemi lub naj starszego
mieszkańca rodu. Podobnym w swej strukturze do rytuału składania obiaty
ziemi są rytuały, które miały miejsce w sanktuariach ziemi wiosek Sobib
(14.1.1985), Bwagbaln (24.3.1991), Kiteek (6.5.1991), Gbadagbam (29.5.1991).
Ich celem jest uproszenie wszelkiej pomyślności, wystarczających opadów
deszczu i dobrych plonów.
Według 1. C. Froelicha Konkombowie obchodzą po zebraniu plonów tzw.
"pogrzeb matki boga Uwumbor" (Uwumbor aana aakpuul). Brał on udział w tym
święcie w grudniu 1946 roku i potwierdza, że święto to znane było również
w Sabobie. Wyniki moich badań wyraźnie potwierdzają istnienie tego święta
w przeszłości u Konkombów. Celem tego święta było dziękczynienie za zebrane
plony oraz prośba o deszcz, zapładniający ziemię w nowym roku agrarnym.
Wierzenia związane z ziemią i jej kult należą do zasadniczych komponentów religii ludu Konkomba i innych ludów północnej Ghany.
Zasygnalizowana w tym artykule tematyka badań będzie systematycznie
opracowywana i w miarę możliwości publikowana w artykułach i opracowaniach monograficznych.

�214
LITERATURA
Catalogus
1991
Cornevin
1959
Der B.
1974

...
Catalogus Sodalium Societatis
R.
Histoire du Togo. Paris.

Verbi Divini ineunte anno 1991, Romac.

Church-State Relations in Northern Ghana, 1906-1940, "Transactions of the Historical
Society of Ghana", t. 15, s. 41-61.
Filipow Z.
1974 Ghana. Nie tylko kakao, Warszawa.
Froelich F.-C.
1954 La tribu Konkomba du NONi Togo, Dakar.
Froelich F.-c., Alexandre P., Cornevin R.
1963 Les populations du N ord- Togo, Paris.
Ghana ...
1985 Ghana Catholic Diary, Accra.
Ghana ...
1991 Ghana Catholic Directory 1991, Accra.
Goody J.
1984 Introduction, w: D. Tait, The Konkomba of Nort/Jern GhalJa, 2nd ed., London,
s. XII1-XVII1.
Manoukian M.
1951 Tribes of the Northern Territories of the Gold Coast, London.
Parys J.
1983 Ghana. Problemy rozwoju społecznego, Wrocław.
Smock D. R.
1975 Language Policy in Ghana, w: D. K. Smock, K. Bentsi-Enchill (Eds.), The Search for
National Integrations in Africa, New York.
Szyfelbejn-Sokolewicz Z.
1968 Wstęp do etnografii Afryki, Warszawa.
Tait D.
1956 The Family, Household, and Minor Lineage ofthe Kankomba, "Africa", t. 26, s. 219-149,
332-342.
1960 Population ...
1964 1960. Population Census of Ghana. Atlas of Population Characteristics, Accra.
Westerman D., Bryan M. A.
1970 The Languages of West Africa, 2nd ed., London.
Zajączkowski A.
1970 Muntu dzisiaj. Studium afrykanistyczne, Warszawa.
Zaplata F. SVD
1980 Rodzimy charakter Kościoła w Afryce i na Madagaskarze, Pieniężno.
Zimoń H.
1985 Tradycyjne święta jamu u ludu Konkomba w północnej Ghanie, "Roczniki Teologiczno-Kanoniczne", t. 32, z. 2, s. 271-291.
1985 Wśród Konkombów w Ghanie, "Misjonarz" 1985, nr 4, s. 9-11.
1988 Święta plonów sorga u ludu Konkomba w północnej Ghanie, w: H. Zimoń SVD (red.),
Z badań nad religią i religijnością ludową, Warszawa.
1989 Guinea Corn Harvest Rituals among the Konkomba of Northern Ghana, "Anthropos",
t. 84, 1989, s. 447-458.

�215
1990 Rytuały agrarne ludu Konkomba w północnej Ghanie w procesie współczesnych przemian,
w: H. Zimoń SVD (red.), Religie pozachrześcijańskie w procesie przemian, Warszawa.
1992 Afrykańskie rytuały agrarne na przykładzie ludu Konkomba, Warszawa.

Henryk Zimoń SVD
ETHNOLOGICAL
AND RELIGIOLOGICAL
FIELDWORK
AMONG THE KONKOMBA
PEOPLE OF NORTHERN
GHANA
(Summary)
The subject of the present informative article refers to some remarks and reflections
concerning the method and topics of ethnological and religiological research which I conducted
among the Konkomba people of north-eastern Ghana between September 1990 and August 1991.
I stayed at Saboba where I held my studyon the ritual and beliefs of the Konkomba people.
The Konkomba people inhabit the area of wooded savannah in north-eastern Ghana and
northern Togo. In the Northern Region of Ghana, the Konkomba are the second largest ethnic
group numbering about 130.000. They are cultivators and cattle raisers and in the majority they
profess traditional religion. The Konkomba are a patrilinear and segmentary society where the
power traditionally is wielded by the elders with the oldest village inhabitant or the oldest member
of the clan (uninkpel) as the head.
I conducted research work among five tribes of the Konkomba people: Bichabob, Nakpantiib,
Binalob, Bimonkpom and Bigbem. Totally, I visited 30 villages and held 232 interviews with 144
informants, and with many of these I repeated my talks. What proved to be a very valuable
supplement to these interviews was my participation in a variety of rituals in many villages in the
period of 71 days. A longer and repeated stay (the first investigations were conducted in the area of
Saboba between July 1984 and January 1985) made it possible for me to get deeper and more
comprehensive knowledge about the definite customs, rituals and beliefs in a broader socio-cultural
context. I was especially concerned with the two following subjects: burial and funeral customs and
rituals, and the religious dimension of the Earth which is expressed in beliefs and rituals. Besides,
I was interested in the social and religious significance of the diviners and their practices connected
with final (second) funerals. I also supplemented the data collected between 1984 and 1985 about
the sorcery beliefs and practices.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10160" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10138">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b2dbe69f8aede05296dc38919bb299a2.pdf</src>
        <authentication>bdcb429f997d3c09574cce27afccbc14</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120848">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2115</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120849">
                <text>1995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120850">
                <text>Konkomba - wierzenia i rytuały</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120851">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1964</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120852">
                <text>Ziemia w wierzeniach i rytuałach ludu Konkomba z północnej Ghany / LUD 1995 t.78</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120853">
                <text>LUD 1995 t.78, s.255-278</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120854">
                <text>Zimoń, Henryk SVD</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120855">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120856">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120857">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120858">
                <text>Lud, t. 78, 1995

HENRYK ZIMOŃ SVD
Katedra Historii i Etnologii Religii
Katolicki Uniwersytet Lubelski

ZIEMIA

W WIERZENIACH
l RYTUAŁACH LUDU
Z PÓŁNOCNEJ
GHANY

KONKOMBA

W ponad stuletniej historii systematycznych badań afrykanistycznych
udział w poznawaniu kultur i religii ludów i narodów afrykańskich mają
również polscy podróżnicy i uczeni. Wśród nich szczególnie znani są: Ignacy
Zagiell (Egipt, Etiopia, Afryka Środkowa), Antoni Rehman (Afryka Południowa), Stefan Szolc-Rogoziński (Kamerun), Leopold Janikowski (Gabon),
Zygmunt Zaborowski (Madagaskar), Jan Czekanowski (badania antropologiczno-etnograficzne w latach 1907 - 1909 na terenie międzyrzecza Konga
i Nilu), Zygmunt SmogOl'zewski (Maghreb), Bronisław Malinowski (Afryka
Wschodnia i Południowa), Jan Stanisław Bystroń (Algieria), Roman Stopa
(badania etnograficzno-językoznawcze
w latach 1935 - 1936 wśród Hotentotów
i Buszmenów), Edward Loth (Afryka Wschodnia), Kazimierz Michałowski
(Egipt), Andrzej Waligórski (badania nad ludem Luo w Kenii w latach
1946 - 1948) 1 •
Oddział Wrocławski Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego zorganizował w dniach 9 - 11 kwietnia 1956 roku we Wrocławiu pierwsze po wojnie
seminarium afrykanistyczne 2. Na Uniwersytecie Warszawskim
powstało
w 1962 roku Studium Afrykanistyczne, a 24 września 1990 roku założono
Polskie Towarzystwo Afrykanistyczne 3. Katedra Historii i Etnologii Religii
i specjalizacja religioznawstwa KUL zorganizowały w dniach 19 - 20 listopada
1993 roku w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Lublinie sympozjum
naukowe na temat: "K ultury i religie Afryki a ewangelizacja". Było to pierwsze
ogólnopolskie spotkanie afrykanistów w KUL, którego celem było lepsze
Zob. m.in. A. Grzybowski, Roz'VlI} zaillteresmrmi Afryką w Polsce oraz polskie ośrodki hac/ml
.,Przegląd Socjologiczny" t. 19/1, 1965, s. I I i n.: Z. Szyfelbejn-Sokolewicz,
W~CI'P do ecnowalii
Aji·yki. Warszawa 1968, s. 33 i n.; Wśród hl/sZU i czarowników.
Anr%gia
po/skich relacji o ludach Afryki, wybór i komentarz A. Kuczyński, Wrocław 1990.
2 H. GorczYr1ska, Sprawozc/anie
z seminarium
poświęconego
zayadnieniol1l ajrykanislycznym.
,.Lud" t. 43, 1956, s. 497 - 500.
3 S. Strelcyn, Les ellIdes aji'icaines
ci I'Unil'ersilie de Varsovie, "Africana Bulletin" t. \, 1964,
s. 125 - 132; S. Pilaslcwicz, Polskie Towarzystwo
Afrykanisc.vczne,
"Przegląd Orientalistyczny" 199 I,
nr \.-4, s. 163 i n.
I

afrykanistycznych,

�256
zrozumienie złożonych procesów kulturowych i religijnych kontynentu afrykańskiego oraz integracja polskich afrykanistów i misjologów, z których
większość z autopsji zna problemy społeczne, kulturowe, religijne i misyjne
określonych grup etnicznych i państw4.
Po II wojnie światowej, do połowy lat pięćdziesiątych XX wieku zainteresowania naukowe w Polsce nie wykraczały zasadniczo poza tereny Maghrebu
i Etiopii. Problematyka Czarnej Afryki pojawiła się od 1955 roku najpierw
w czasopismach informacyjnych i naukowych, a następnie stała się przedmiotem systematycznych badań naukowych 5. Przegląd bada1'l etnograficznych
w Afryce zawiera książka zatytułowana Na egzotycznych szlakach, wydana pod
redakcją Leszka Dzięgla w 1987 roku we Wrocławiu przez Polskie Towarzystwo Ludoznawcze. O badaniach prowadzonych przez polskich etnologów,
antropologów, językoznawców, socjologów, orientalistów i geografów w Afryce informuje A. Kuczy1'lski w pierwszym rozdziale antologii polskich relacji
o ludach Afryki 6. Intensywne badania terenowe w ostatnich latach prowadzili:
Ryszard Vorbrich - badania etnograficzne nad tradycyjną gospodarką ludu
Daba z północnego Kamerunu 7 oraz badania wśród Tuaregów w Maroku,
ks. Antoni Kurek OMT - badania religioznawczo-misjologiczne
wśród ludu
Gidar w Kamerunie8, ks. Henryk Zimo1'l SVD - dwukrotne badania etnoreligioznawcze nad rytuałami i wierzeniami ludu Konkomba z północnej
Ghany w szerszym kontekście społeczno ..kulturowym 9.
Oceniając polską literaturę afrykanistyczną dotyczącą kultury duchowej,
można stwierdzić, iż odczuwa się brak zarówno całościowych i syntetycznych
opracowa1'l religii Afryki, jak i szczegółowych monografii religii poszczególnych
ludów, opartych na badaniach terenowych polskich etnologów i religioznawców. W pierwszym nurcie najnowszych badań ogólnych mieszczą się opracowania książkowe Stanisława Piłaszewicza 10 oraz wydana w 1994 roku książka

4

Zob.

H. Zimoń,

Uniwersytecie
5

Grzybowski,

poświęcone
kultury
głównie
6
7

presją

tenże:

Kulwry

Lubelskim,
op.

cit.,

zagadnieniom

Afryki

i religie Afryki

"Lud"

a ewangelizacja.

Sympozjum

w Katolickim

naukowe

t. 76, 1993, s. 320-323.

s.

Afryki

13·15.

Ukazały

współczesnej

(I. 23, 1969) oraz numer

się

dwa

tomy

,.Przeglądu

(t. 19/1, 1(65) i procesom

"Przeglądu

Socjologicznego"

przcobrażcń

Orientalistycznego"

tradycyjnej

(J961, nr 1) zajmujący

się

problematyką
afrykanistyczną.
W§ród buszu i czarowników,
op. cit., s. 99 - 125.
R. Vorbrich,
historii

Daba

-

i warunków

górale

8

A. Kurek,

9

H. Zim oń, Afrykwlskie
Badania

pólnocnego

ekologicznvch,

Wierzenia

i obrzfdy
rytuały

etnareligioznawcze

s. 205 - 215.
10 Afrykańska

ksima

niu krzyża

i pólksiężyca.

gie Afryki.

Ewo/ucja

rodzaju.
Rodzime

wierzeń

Gidarów,
aorarne

wśród
Mity

Kamerunu.

Wrocław

gospodarka

ludu pólnacnokameruńskiego,
na przykladzie

ludu

i legendy

Konkamha

w kontaktach

tradycyjna

w

ludów Afryki
z islamem

Warszawa

ludu Konkomha,
pólnocnej

ludów Afi"yki Zachodniej,

reliuie i ,,/ilozofia"

rodzimych

Afi"ykańska

pod

1989.

Zachodniej,

Warszawa

Ghanie,
Warszawa
Warszawa

i chrześcijwlstwem,

"Lud"

1988.
1992;
t. 75,

1978; W cie1986; Reli-

Warszawa

1992.

�257
Grzegorza J. Kaczyńskiego 11. Problematyka omawiana w niniejszym artykule
sytuuje się w nurcie szczegółowych opracowań religii poszczególnych ludów
afryb.i1skich.
Sakralność ziemi u ludu Konkomba, wyrażająca się w wierzeniach i rytuałach, była jednym z tematów dwukrotnych badań etnoreiigioznawczych, które
przeprowadziłem wśród tego ludu w rejonie Saboby, w Ghanie północno-wschodniej, od lipca 1984 do stycznia 1985 oraz do września 1990 do sierpnia
1991 roku. W czasie obu badań terenowych przebywałem w misji katolickiej
Księży Werbistów w Sabobie, centrum ludu Konkomba w Ghanie. Badania
prowadziłem wśród pięciu plemion tego ludu: Biczabob, Nakpantiib, Binalob,
Bimonkpom, Bigbem. Zamieszkują one tereny położone stosunkowo blisko
Saboby lub wokół niej. W sumie uczestniczyłem osiem razy w rytuałach
związanych z duchami ziemi 12. Z literatury przedmiotu ważne są publikacje
brytyjskiego antropologa społecznego Davida Taita (1912-1956), który prowadził badania stacjonarne w rejonie Saboby od sierpnia 1950 do stycznia
1952 roku, oraz Jean-Claude Froelicha, francuskiego administratora w północnym Togo w latach 1940 - 1948.
Wśród obrzędów związanych z ziemią, rangą i znaczeniem wyróżniają się
rytuały spełniane pod koniec pory suchej, tj. przed rozpoczęciem prac
polowych oraz nowego cyklu wegetacyjnego i gospodarczego. Rytuały te mają
charakter błagalny i przeprowadza się je w sanktuariach ziemi lub w zagrodach. W artykule niniejszym analizuję i interpretuję wierzenia Konkombów
o ziemi oraz rytuał odprawiony w sanktuarium ziemi w wiosce Bwagbaln
i rytuały zwane "składaniem obiaty ziemi" (hi kpir kiting) spełnione w wioskach
Nalogni i Kitiek. Analiza danych faktograficznych zebranych w czasie uczestnictwa w tych rytuałach została uzupełniona interpretacją fenomenologiczną,
zmierzającą do zrozumienia i wyjaśnienia ich sensu w wymiarze społecznym
i religijnym.
l. Wierzenia o ziemi
U wielu ludów północnej Ghany ziemię uważa się za żonę nieba. Według
Konkombów bóstwo ziemi Kiting jest matką boga Uwumbor13. Znane są im
również wyobrażenia dotyczące pary niebo - ziemia. Uwumbor jest synem
Czarny chrystianizm. Ze studiów nad ruchami afrochrześcijańskimi, Warszawa 1994.
Szerzej na temat metody i tematyki tych badań zob.: H. Zimoń, Etnoreligioznawcze
badania Terenowe w,vród ludu Konkomba w północno-wschodniej Ghanie, "Collectanea Theologica"
t. 56, fasc. I, 1986, s. 126-132; tenże, Badania etnoreligioznawcze ~dród ludu Konkomba, op. cit.,
s. 205-215.
13 Należy
pamiętać o różnicach dialektalnych języka konkomba. Froelich używa następujących nazw: Kelnik, Wumbor (Woumbor w pisowni francuskiej). Używamy nazw dialektu
Biczabobów okolic Saboby: Kiting, Uwumbor. Zob.: A. Langdon, M. J. Breeze, Konkomba-English
Likaln-Likpakpaln Dictionary, Tamale, b.r.w., s. 39, 87.
II
12

17 -

Lud t. LXXVIII

�258
bóstwa ziemi Kiting i boga niebiańskiego Kitalangban, który użyźnia ziemię za
pomocą deszczu. Zdaniem Froelicha bóg niebiański Kitalangban jest prawdopodobnie Istotą Najwyższą. Powołując się na Froelicha, J. Zwernemann
uważa - jeśli nie przyjmiemy wpływu religii chrześcijańskiej - iż bóg
Uwumbor albo zajął miejsce dawnego atmosferycznego boga nieba, albo idea
boga niebiańskiego uległa przemianie wskutek wpływu innych czynników 14.
Zgodnie ze współczesnymi wierzeniami Konkombów Uwumbor jest Istotą
Najwyższą, stworzycielem ziemi, nieba, duchów, ludzi i wszystkich rzeczy.
Uwumbor jest źródłem i dawcą życia oraz prawodawcą moralnym. Dusza
człowieka (mviin) pochodzi od Uwumbor i po śmierci do niego wraca. Imię
Uwumbor związane jest etymologicznie ze słowem ubor - władca. Uwumbor
bywa utożsamiany również z niebem i uważany jest za dawcę deszczu.
Przyjmuje on więc wyraźnie funkcje ojca, boga niebiańskiego Kitalangban 15.
W znaczeniu religijnym ziemia jest bóstwem, duchem, źródłem i zasadą
życia, płodności, pomyślności i bogactwa. Wyrażenie kiting kee ("ta ziemia")
oznacza w dialekcie Biczabobów określony obszar ziemi uprawnej i nieuprawnej, czyli buszu, który mieszkańcy danej wioski mają prawo użytkować, czyli
mogą go uprawiać, na nim polować i zbierać, np. owoce drzew czy opał.
W aspekcie materialnym termin kiting oznacza ponadto wioskę, miasto, osadę,
grunt, rolę, glebę 16. Bóstwo ziemi Kiting, mimo iż jest mniej lub więcej
personifikowane, to jednak, zdaniem Froelicha, nie jest boginią. R. S. Rattray
twierdzi, iż u ludów północnej Ghany ziemia jest elementem żeńskim i żoną
boga niebiańskiego. Opinii tej zaprzecza M. Fortes, który uważa, iż ziemia na
tym obszarze, a przynajmniej u ludu Tallensi, nie jest boginią, chociaż
utożsamiana jest często z zasadą żeńską 17. Z powodów lingwistycznych
J. Zwernemann wyraża wątpliwości co do interpretacji Fortesa. Na podstawie
analizy materiałów opublikowanych przez Froelicha nie zgadza się on z jego
opinią, uważając ziemię u Konkombów za boginię 18. Wyniki moich badań
14 J.-C Froelich,
La tribu Konkomba du Nord Tor/o, Dakar 1954, s. 184; J. Zwernemann,
Die Erde in Vorstel/ungswelt und Kultpraktiken del' sudanischen Volker, Berlin 1968, s. 31; tenże, us
notions du dieu-ciel chez quelques tribus voltai"qucs, ,.Bulletin de I'Institut Frani;ais d'Afrique Noire"
serie B, t. 23, 1961, s. 265.
15 J.-C Froelich, op. cit., s. 180 i n., 184 i n., 221 i n.: tenże, Les Kankomba, les Moha. les Dyl'.
w: J.-C Froelich, P. Alexandre, R. Cornevin, I..es populations du Nord-Togo, Paris 1963, s. 149 i n.,
tenże, Les Konkomha du Nard-Togo, "Bulletin de I'Institut Frani;ais d'Afrique Noire" serie B, t. II,
1949, s. 430, 432.
16 D. Tait. The Konkomba of Northern Ghana, 2nd ed., London
1964, s. 33 (autor używa
pisowni keteny ke); M. A. Langdon, M. J. Breeze, op. cit., s. 39, 78.
17 Zob.: R. S. Rattray, Tribes ar che Ashanti Hinterland, vol. 2, Oxford 1932, s. 43; M. fortes,
The dynamics of clanship among the Tal/ensi. Being the .first part of all analysis of the social strlleWie
of a Trans- Volca tribe, 3rd ed., London 1969, s. 107 przyp. I, s. 175 przyp. I.
18 Zob. J.-C Froelich, Le kinan des Konkomba du Nord-To{lo, "Notes Africaines" t. 80, 1958,
s. 104; tenże, Les Konkomba ... , op. cit., s. 150; J. Zwernemann, Die Erde ... , op. cit.. s. 31 i przyp. 1.

�259
wskazują na żeński charakter bóstwa ziemi w sensie uniwersalnym. Natomiast
lokalne duchy ziemi, uobecniane w sanktuariach ziemi, mają charakter męski
lub żeński.
Kiting jest bóstwem jednostkowym i uniwersalnym dla wszystkich Konkombów. Pojęcie tego bóstwa i jego kult w sensie uniwersalnym nie ujawnia się
obecnie wyraźnie w wierzeniach i obrzędach Konkombów rejonu Saboby.
Natomiast każdy ród, a bardzo rzadko lineaż większy, ma sanktuarium ziemi,
zwane litingbaln, które symbolizuje i uobecnia lokalnego ducha ziemi, opiekuna wszystkich mieszkańców danego rodu. Bóstwo Kiting o charakterze
uniwersalnym manifestuje się więc w wielości duchów ziemi, opiekunów
poszczególnych rodów Konkombów. Według Froelicha lokalny duch ziemi
uważany jest za "żonę" boga Uwumbor. Nie dlatego jednak, iż mają dzieci, lecz
z powodu przekazywania przez ducha ziemi bogu Uwumbor próśb wyrażanych i zanoszonych przez kapłana ziemi, a także innych starców rodu
w świątyni ziemi 19.
Z ziemią związane są określone nakazy i zakazy. Duch ziemi jest gwarantem pokoju, porządku i ładu społeczno-moralnego. Nienawidzi on wszelkich
aktów przemocy, niesprawiedliwości, łamania porządku społecznego i przekroczenia określonych zakazów, czyli tabu, które karze brakiem płodów
rolnych, głodem, bezpłodnością, suszą, chorobą. Kary ducha ziemi mogą spaść
na poszczególnych członków rodu, całą rodzinę lub wszystkich mieszkańców
wioski. Aby je powstrzymać oraz naprawić ich skutki, muszą być złożone
ofiary przebłagalne. Wylanie krwi na ziemię 20 oraz cudzołóstwo i wszelkie
stosunki seksualne w buszu i na ziemi uprawnej (a więc poza zagrodą) kalają
i obrażają ziemię21.
Duchy ziemi i przodkowie odgrywają ważną rolę w życiu społecznym
i religijnym Konkombów. Zdaniem Taita obie te kategorie istot nadnaturalnych łączą się w pojęciu Istoty Najwyższej Uwumbor22. Ziemia jest nie tylko
żywicielką i źródłem pożywienia, ale ma charakter patrymonialny, gdyż jest
ściśle związana z przodkami, którzy na niej żyli i w niej są pogrzebani 23.
Ważność przodków i duchów ziemi w życiu społecznym i religijnym Konkombów wynika z faktu, iż przodkowie gwarantują ciągłość patrylinearnej strukJ.-c. Froelich. La trihu Kallkomba ... , op. cit., s. 187.
Tamże, s. 176. Zob. również: K. Dittmer, Die Ober volta-Pro viIIZ, w: H. Baumann (Hrsg.),
Die Viiiker Afrikas ulld ihre traditionellen Kulturen, Tl. 2: Ost-, West- und Nordafrika, Wiesbaden
1979, s. 530.
21 J.-c. Froelich, La trihu Kankomba ... , op. cit., s. 113, 137 i n., 145 i n., 181, 184, 187 i n.;
tenże, Les Kankomha ... , op. cit., s. 148. Zob. również: M. Manoukian, Tribes of the Northern
Territories of the Gold Coast, London 1951, s. 84 przyp. 4; K. Dittmer, op. cit., s. 530.
22 D. Tait, The territorial pattern and lineage system of Kankomba, w: l. Middleton,
D. Tait
(Eds.), Tribes without rulers. Studies in African Seqmentary System, 4th ed., London 1970, s. 193.
23 Tamże, s. 193.
Iq

20

�260
tury społecznej i wyrażają jedność zmarłych i żyjących członków społeczności
lineażowej i rodowej. Duchy ziemi natomiast łączą członków rodu z danym
terytorium i uzasadniają ich dziedziczne prawo do zamieszkiwania i używania
zajmowanego terenu.
Sanktuarium ziemi uobecnia lokalnego personifikowanego ducha ziemi,
który różni się od duchów opiekuńczych (Uwaal, I.m. ngiwaa), którzy mają
również charakter lokalny i opiekują się poszczególnymi ludźmi, rodzinami,
lineażami i rodami. Duchy ziemi "mieszkają" w sąsiedztwie ludzi, podczas gdy
duchy opiekuńcze przebywają najczęściej w buszu, w drzewach, zagajnikach,
stawach, rzekach, kamieniach, skałach i na wzgórzach. Wszystkie te przybytki
sakralizują całą przestrzeń rodową i zapewniają jej mieszkańcom opiekę,
poczucie bezpieczeństwa oraz wsparcie w potrzebach materialnych i duchowych dnia codziennego, a także w nieoczekiwanych, kryzysowych sytuacjach
życia indywidualnego i społecznego 24.
Duchowi ziemi oddaje się cześć w zagrodach oraz w sanktuariach ziemi,
których opiekunem jest kapłan ziemi. Nazwy "kapłan ziemi" i "właściciel
ziemi" wskazują na religijne i społeczno-prawne
funkcje tego specjalisty
rytualnego, cieszącego się wielkim uznaniem i prestiżem u ludu Konkomba
i innych ludów obszaru górnej Wolty. W każdym rodzie jest na ogół jeden
kapłan ziemi, który sprawuje opiekę nad rodowym sanktuarium ziemi 25.
Władza i funkcje rytualne kapłana ziemi wypływają z faktu pochodzenia od
pierwszego mieszkańca danego terytorium rodowego oraz z "wybrania" przez
ducha ziemi. W segmentarnym społeczeństwie Konkombów władza polityczna
i religijna sprawowana jest w rodzie przez naczelnika rodu i kapłana ziemi.
Kapłan ziemi jest pośrednikiem między ludźmi a istotami nadnaturalnymi oraz
opiekunem przybytków i miejsc sakralnych rodu. Spełnia on ściśle określone
funkcje religijne i społeczne oraz cieszy się pewnymi przywilejami.
Sanktuarium
ziemi jest na terytorium rodu najważniejszym miejscem
sakralnym i głównym centrum kultu ziemi. Wyrażając sakralną relację między
członami rodu a ich miejscem zamieszkania, jest ono symbolem jedności
i autonomii rodu 26. Sanktuariami ziemi u Konkombów są najczęściej baobaby, gaje i zagajniki. Pod drzewami, w gajach i w zagajnikach znajdują się
24 Zob. m.in. M. Eliade, Traktat o historii religii, Warszawa '1966, s. 361 - 380; W. B. Kristensen, The meaning of religion. Lectures in the phenomenology of religion, 3rd printing, The Hague
1971, s. 357 -376; G. van der Leeuw, Fenomenologia religii, Warszawa 1978, s. 438-447; J. F. Thiel,
Die Bedeutung von Raum und Zeit ais religiose Dimensionen, "Verbum SVD" t. 22, 1981, s. 21,
23 - 26.
25 Zob. J.-c. Froelich,
La tribu Konkomba ... , op. cit., s. 186 i n.
26 D. Tait,
The political system of Kankomba, "Africa" t. 23, 1953, s. 214; tenże, The
Konkomba of Northern Ghana, op. cit., s. 35, 46, 73. Zob. również J. Zwernemann, Die Erde ... ,
op. cit., s. 196.

�261

kamienie ofiarne pełniące funkcję ołtarza, na którym składane są ofiary.
Sanktuaria ziemi usytuowane są zwykle blisko zagród lub na granicy ziemi
uprawnej i buszu, oddzielając teren żyzny, bezpieczny, święty od obszaru
bezpłodnego, niebezpiecznego, świeckiego.
2. Struktura

rytuałów spełnianych przed rozpoczęciem prac polowych

Kult ziemi Konkombów łączy się przede wszystkim z gospodarką rolną
i sezonowymi pracami rolniczymi. Spośród nich takie prace, jak przygotowanie
do sadzenia jamów i siewu zbóż oraz żniwa mają szczególną rangę religijną
i bogatą oprawę rytalną. Rytuały związane z ziemią odbywają się w dwóch
terminach w porze suchej: po żniwach (grudzień-styczeń) i przed rozpoczęciem
prac polowych, pod koniec pory suchej (marzec-maj). Pod względem znaczenia
rytuały, które odbywają się pod koniec pory suchej, przed rozpoczęciem prac
polowych, są ważniejsze. Mają one charakter błagalny, ponieważ prosi się
przede wszystkim o deszcz. Rytuały te przeprowadza się w świątyniach ziemi
lub w zagrodach. Rytuał spełniony w wiosce Bwagbaln należy do rytuałów
odprawianych w sanktuariach ziemi, zwanych litingbaln aatork27. Rytuały
drugiego typu zwane są rytuałami "składania obiaty ziemi" (bi kpir kiting).
Miejscem tych rytuałów nie jest świątynia ziemi, lecz specjalnie oczyszczony
teren, znajdujący się na podwórzu przed zagrodą kapłana ziemi lub najstarszego mieszkańca rodu.
W wiosce Bwagbaln mieszkają członkowie lineażu większego Bwagbatiib
z klanu Biczabob. Zgodnie z terminologią Taita klan Biczabob jest klanem
przeciwstawnym (contrapuntal
clan)28. Dzieli się na dwa lineaże większe:
Bikumbwam i Bwagnatiib, których członkowie pochodzą od dwóch różnych
przodków. Każdy z tych lineaży większych odgrywa określoną rolę w życiu
społecznym i religijnym. W klanach przeciwstawnych kapłan ziemi i naczelnik
klanu muszą pochodzić z dwóch różnych lineaży większych. Członkowie lineażu
Bikumbwam, z którego pochodzi naczelnik rodu, zwani są "ludźmi naczelnika
rodu" (uninkpeldoaniib lub uninkpeldojaab) i mieszkają w przysiółkach Kpapaab
i Gbedo w Sabobie oraz w wiosce Tilangben, położonej 1 km na południowy
wschód od Saboby, po lewej stronie drogi prowadzącej do Kiteek 29.
Członkowie lineażu większego Bwagbatiib, z którego pochodzi kapłan
ziemi, zwani są "Iudźmi kapłana ziemi" (utindaananiib lub utindaanjaab). Lineaż
27 "Ofiara
w sanktuarium
ziemi", etymologicznie od litingbaln - sanktuarium
ziemi
i kilOrk - ofiara, obiata, ofiarować. Zob.: M. A. Langdon, M. J. Breeze, op. cit., s. 39.
2M Tail
wyróżnia Irzy rodzaje klanów: klany przeciwstawne (contrapuntal clans), klany
jednorodne (unitary clans) i klany złożone (compound clans). O strukturze społeczej rodów
Konkombów zob.: Tail, The Konkomba of Northern Ghana, s. 34 i n., 45; Zimoń, Afrykańskie ryta/y
agrarne, s. I 16 i n.
29 D. Tail, The Konkomha
Northern Ghana, op. cit., s. 44 i n.

or

�262
większy dzieli się na dwa lineaże mmeJsze: Kojodo i Nayundo. Protoplastą
lineażu większego Bwagbatiib był Kubuu, który miał dwóch synów: pierworodnego Kojo i młodszego Nayun. Lineaż mniejszy Kojodo (jego przodkiem
był Kojo) liczy sześć zagród, które znajdują się w wiosce Bwagbaln, usytuowanej 2 km na wschód od Saboby i graniczącej z rzeką Oti. Lineaż mniejszy
Nayundo, wywodzący się od przodka Nayun, składa się z 12 zagród.
Członkowie tego lineażu mieszkają w przysiółku Kpaliib, w północnej części
Saboby.
Rytuał przeprowadzono 24 marca 1991 roku w godzinach rannych, w dniu
sakpa, który dla członków rodu Biczabob i niektórych innych rodów plemienia
Biczabob jest dniem świątecznym (likpaakool). W tym dniu nie wolno pracować
w polu 30.
Rytuał składał się z następujących cykli rytów:
l) ryty w przybytku żeńskiego ducha opiekuńczego,
2) ryty w przybytku męskiego ducha opiekuńczego Fukabinyu,
3) ryty na grobie Mbagra,
4) ryty w sanktuarium ziemi,
5) ryty w polu.
Rytuały składania obiaty ziemi odbyły się w wioskach Nalongni i Kiteek.
Członkowie rodu Nalatiib z plemienia Biczabob zamieszkują trzy wioski
Nalongni, Tima i Dicheen, usytuowane w najbliższym sąsiedztwie Saboby. Ród
składa się z jednego lineażu większego, który dzieli się na trzy lineaże mniejsze:
Bwarado, Kotiendo i Wajado. Członkowie lineażu Bwarado pochodzą od
przodka Bwara i mieszkają w wiosce Toma, która od zachodu graniczy
bezpośrednio z Sabobą. Członkowie lineaży Kotiendo (ich przodkiem był
Kotien) i Waj ado (pochodzą od przodka Waja) zamieszkują natomiast wioskę
Nalongni, leżącą 3 km na zachód od Saboby. Przysiółek mieszkańców lineażu
Wajado znajduje się w zachodniej części wioski Nalongni, zwanej Chachakpaab, oddzielonej strefą pól przyzagrodowych od lineażu Kotiendo. Mieszkańcy sąsiedniej wioski Dicheen (usytuowanej 2 km na południowy zachód od
Saboby) należą również do lineażu Wajado, gdyż ich przodkiem był Wasaa,
młodszy brat Waja 31.
30 Tradycyjny tydzień Konkombów
składa się z sześciu dni. Każdemu z dni odpowiada dzień
targowy w jakiejś miejscowości w sąsiedztwie. Oto nazwy kolejnych dni tygodnia w okolicach
Saboby (w nawiasie miejsce targu): kakang (Sa boba), czampu (Yendi), lamo (Sambul), sakpa
(Saangul), kpangeln lub mange (Wapuli, Garimata), biczajala (Demon). Zob. lei.: D. Tait: The
Konkomba of Northern Ghana, op. cit., s. 18.
3 [ Zob. genealogię
III rodu Nalatiib z wioski Nalongni zamieszczon,! na końcu książki
D. Taita (The Konkomba of Northern Ghana). Bwara i Kotien byli synami ojca Ipiin (Kunang)
i matki Lomok, a wnukami eponimicznego przodka Utindaaya. Waja i Wasaa byli synami
Makpada (młodszego brata Ipiina), którego ojcem był Utindaaya. Kunang i Lomok pełnią funkcję
duchów opiekuńczych rodu Nalatiib i czczeni są w dwu różnych zagajnikach, znajdujących się na
terytorium rodu.

�263
Lineaż Kotiendo w 1991 roku składał Się z 18 zagród. Najstarszym
członkiem rodu Nalatiib (uninkpel) i lineażu Kotiendo był Ubindam, niemal
około osiemdziesięcioletni starzec. Z powodu braku kapłana ziemi pełnił
równocześnie jego funkcje. Uroczystość odbyła się rano 4 maja 1991 roku.
Zgodnie z tradycyjnym sześciodniowym kalendarzem był to dzień lamo, a więc
drugi dzień po dniu targowym w Sabobie (kakang)32. W sumie 21 osób
uczestniczyło w rytuale. który rozpoczął się o godz. 9.30 w zagrodzie Tindaana,
zmarłego kapłana ziemi. Składał się on z czterech części:
I) ryty na polu przyzagrodowym,
2) modlitwy Ubindama i Yangana,
3) ryty na grobie Tindaana,
4) ryty na dziedzińcu zagrody.
Uroczystości składania obiaty ziemi w wiosce Kiteek odbyły się 5 i 6 maja
1991 roku, czyli w dniach zwanych w tradycyjnym sześciodniowym kalendarzu
Konkombów sakpa i kpangeln (lub mange), a przypadających
w trzecim
i czwartym dniu po targu w Sabobie.
Wioska Kiteek jest położona 3 km na południowy wschód od Saboby.
Zamieszkuje ją ród Binangmam z plemienia Biczabob. Ród dzieli się na dwa
przeciwstawne lineaże: Kotodo i Yachado. Mieszkańcy lineażu większego
Kotodo nazwani są "ludźmi kapłana rodowego" (utindaananiib lub utindaanjaab). Lineaż większy dzieli się na dwa lineaże mniejsze: Japulkdo i Jangando.
Przodkiem eponimicznym lineażu większego Kotodo był Koto. Lineaż mniejszy Japulkdo Uego protoplastą był Japulk33) liczył w 1991 roku dziesięć
zagród, a lineaż mniejszy Jangando (przodek Jangan) - pięć zagród. Bigrumi,
najstarszy członek lineażu większego Katodo i mieszkaniec lineażu mniejszego
Japulkdo, pełnił funkcję kapłana ziemi mającego pieczę nad sanktuarium
ducha ziemi, zwanego Waapu. Ponieważ Waapu była żoną Koto, przodka
eponimicznego lineażu większego, dlatego duch ziemi ma w Kiteek wyraźnie
charakter żeński 34. Mieszkańcy lineażu większego Yachado nazwani są
"ludźmi naj starszego mieszkańca rodu" (uninkpeldoaniib lub uninkpeldojaab).
Nazwa lineażu Yachado pochodzi od przodka eponimicznego Vacha. W 1991
roku lineaż Yachado liczył trzy zagrody.
Uroczystości składania obiaty ziemi w wiosce Kiteek miały charakter
dwuczęściowy i składały się z następujących cykli rytów:
I) rytuał na dziedzińcu zagrody (odbył się 5 maja 1991 roku),
2) obrzędy w sanktuarium Ziemi,
32 W dniach lamo i sakpa (trzeci dzień po dniu targowym
w Sabobie) odbywa się wiele
uroczystości rytualnych wśród rodu Nalatiib i innych rodów plemienia Biczabob.
33 Japulk
był najstarszym synem Koto, a Jangan był drugim z kolei synem Koto.
-'4 Sanktuarium żeńskiego ducha ziemi znajduje się w zachodniej części wioski, na skraju pól
przyzagrodowych, w niewielkim oddaleniu od zagród lineażu mniejszego Jangando,

�264
3) ryty w przybytku ducha Chain,
4) ryty w przybytku ducha Kpambul (trzy ostatnie cykle obrzędów odbyły
się 6 maja 1991 roku).
Charakterystycznym
elementem, wspólnym dla rytuałów składania obiaty
ziemi w Nalongni i Kiteek, było miejsce tych rytuałów, a mianowicie
zewnętrzny dziedziniec zagrody. W wiosce Nalongni był to dziedziniec zagrody
zmarłego kapłana ziemi, a w Kiteek - dziedziniec zagrody naj starszego
żyjącego członka lineażu większego Kotodo, który pełni funkcję kapłana ziemi.
Na dziedzińcu każdej z tych zagród odbył się zasadniczy cykl rytuału składania
obiaty ziemi. Ten cykl rytów, mimo iż miał charakter podstawowy, nie stanowił
całości rytuału.
Rytuał składania obiaty ziemi w Nalongni rozpoczął się i zakończył
w ciągu jednego dnia. W wiosce Kiteek trwał dwa dni. O ile w pierwszym dniu
miał on charakter wspólnotowy i ponad rodowy, to w drugim dniu - spełniony był prywatnie w imieniu całej wspólnoty rodowej. Odprawiono ryty
w sanktuarium ziemi ducha Waapu i w dwóch przybytkach duchów Chain
i Kpambul, duchów opiekuńczych rodu Binangmam.
3. Wymiar społeczny i religijny rytuałów
W życiu społeczności Konkombów analizowane rytuały mają doniosłe
znaczenie społeczne i religijne, które kolejno omówimy w sposób skrótowy.
Mimo ograniczonego
zasięgu stosunków społecznych i politycznych
segmentarnego społeczeństwa Konkombów, rytuały w wioskach Bwagbaln,
Nalongni i Kiteek zgromadziły znaczną liczbę starców.
Nie licząc mieszkańców
wioski Bwagbaln, w rytuale uczestniczyło
14 przedstawicieli lineaży większych i rodów z Saboby, Tilangben, Nalongni,
Kiteek, Bwakul (Ghana) oraz Yaborpu i Lagee (Togo). Było to bez wątpienia
największe zgromadzenie rytualne starców o zasięgu ponadrodowym, w którym mogłem uczestniczyć w czasie badań wśród Konkombów.
Spośród rytuałów odbywających się w sanktuariach ziemi, rytuał w Bwagbaln zajmuje w świadomości członków części plemienia Biczabob miejsce
centralne. Sanktuarium ziemi w Bwagbaln ma charakter ponad rodowy dla
pięciu rodów plemienia Biczabob, zamieszkujących Sabobę i tereny bezpośrednio z nią graniczące. Jest ono symbolem jedności i specjalnych więzi między
członkami rodów Biczabob, Nalatiib, Bumwateeb, Binangmam i Bwakutiib.
W przekonaniu członków tych rodów "świątynie ziemi są - jak wyraził to
starzec Mapula z Nalongni
- bliźniakami, z których najstarszym jest
świątynia ziemi z Bwagbaln". Wszystkie inne sanktuaria ziemi Konkombów
mają zasadniczo charakter rodowy. Odnosi się to do wszystkich innych rodów
plemienia Biczabob, mieszkających w Ghanie i Togo, oraz rodów takich
znanych mi plemion, jak Nakpantiib, Binalob, Bigbem i Bimonkpom.

�265
Lineaż Bwagbatiib jest odpowiedzialny za świątynię ziemi. Dlatego też
członkowie tego lineażu, zgodnie z porządkiem starszeństwa, odegrali najbardziej aktywną rolę w rytuale spełnionym w wiosce Bwagbaln. Byli nimi: IIabur,
Singbaan i Gmajir. Jako najstarszy członek lineażu, Ilabur pełni oficjalnie
funkcje kapłana ziemi. Ponieważ mieszka w przysiółku Kpaliib w Sabobie,
przekazał Singbaanowi, najstarszemu mieszkańcowi wioski Bwagbaln, funkcję
opiekuna sanktuarium. Gmajir jest drugim co do wieku mieszkańcem Bwagbaln i synem Mbagra, ostatniego instalowanego kapłana ziemi rodu Biczabob.
Mieszkańcy wioski Bwagbaln przekazali na cele ofiarne dziewięć sztuk
drobiu, barana i kozła oraz przeznaczyli znaczną część sorga do warzenia piwa.
IIabur z Kpaliib przesłał również pewną ilość sorga na ten cel.
Lineaż większy Bikumbwam związany jest z lineażem Bwagbatiib więzami
wspólnoty rodowej (unibuan). Jako członkowie tego samego rodu Biczabob,
przedstawiciele starszyzny z przysiółka Kpapaab z Saboby i z Tilangben już
25 lutego przysłali pewną ilość sorga do warzenia piwa. O randze więzów
rodowych świadczy obecność pięciu mężczyzn w rytuale w Bwagbaln, a mianowicie dwóch z przysiółka Kpapaab, dwóch z Tilangben i jednego z Gbedo.
W Nalongni zebrało się 14 starców i siedmiu młodszych mężczyzn,
a w Kiteek 12 starców, nie licząc kobiet, młodzieży i dzieci. Dużą liczbę
zebranych mężczyzn w Nalongni można wytłumaczyć stosunkowo dużą liczbą
zagród znajdujących się w wiosce (18 zagród w lineażu Kotiendo i pięć w lineażu Wajado). Choć liczba zebranych mężczyzn w Nalongni była większa
niż w Kiteek, to jednak rytuał w Nalongni miał ograniczony zasięg lineażowy
i rodowy. Jedynym uczestnikiem rytuału spoza rodu Nalatiib był Nakpabu
z Bwagbaln, który przyniósł kurczaka od Singbaana, naj starszego mieszkańca
wioski. Nie było przedstawiciela rodu Bumwateeb z Kumwateek 35.
W przeciwieństwie do rytuału w Nalongni rytuał w wiosce Kiteek miał
zasięg ponadrodowy, co jest rzadko spotykane w segmentarnym społeczeństwie Konkombów. Na 12 obecnych starców aż pięciu pochodziło z innych
rodów i lineaży większych. Byli to: Basuba z rodu Bikujom, Bajapuu i Chulada
z rodu Nalatiib, Jambuja z Iineażu większego Bikumbwam, Ubanyal z lineażu
większego Bwagbatiib (obaj z rodu Biczabob). Ponadrodowy charakter rytuału
w Kiteek porównywalny jest z rytuałem w wiosce Bwagbaln, w którym
uczestniczyło ponad 20 starców z rodów Biczabob, Nalatiib, Binangmam,
Bwakutiib. W obu tych rytuałach a zasięgu ponadrodowym zabrakło przedstawiciela rodu Bumwateeb z Kumwateek.
Najbardziej aktywną rolę w rytuałach składania obiaty ziemi pełnili
członkowie tych lineaży, które są odpowiedzialne za przeprowadzenie rytuałów
35 Ljn~aż większy I3wagbatiib z Bwagbaln i ród Bumwatceb
z Kumwateek łączą więzy
partnerstwa rytualnego z rodem Nalatiib. Wioska Kumwatcek jest położona 2 km na północ

od S~h()hv.

�266
w imieniu całego rodu. W wiosce Nalongni lineaż mniejszy Kotiendo pełni tę
funkcję z racji starszeństwa. Ubindam jest bowiem najstarszym członkiem rodu
Nalatiib, i z tej racji pełni równocześnie funkcję kapłana ziemi. Aż dziesięciu
gospodarzy zagród lineażu Kotiendo uczestniczyło w rytuale, nie licząc
młodszych mężczyzn. Większość z nich przyniosła po sztuce drobiu ofiarnego,
a ponadto na starszyźnie lineażu z Ubindamem na czele spoczywał obowiązek
przygotowania piwa. Zgodnie z prawem starszerlstwa rytuał rozpoczął oficjalnie Ubindam modlitwą wstępną. Ze względu na podeszły wiek, siedząc przypatrywał się innym czynnościom rytualnym, które w jego imieniu wykonywali
Weinjimi i Ujaka-udo, starcy z lineażu Kotiendo.
Zgodnie ze strukturą klanu przeciwstawnego Binangmam z Kiteek, członkowie lineażu większego Kotodo są odpowiedzialni za świątynię ziemi i obrzędy z ziemią związane. Pierwsza część rytuału odbywała się na dziedzińcu
zagrody Bigrumi, seniora lineażu większego Kotodo i lineażu mniejszego
Japulkdo. Bigrumi, będąc fizycznie bardzo sprawnym starcem, wykonywał też
wszystkie czynności rytualne. Jest rzeczą znamienną, iż uczestniczący w rytuale
Unyaan i Basuba, starsi od niego przedstawiciele lineażu większego Yachado
i rodu Bikujom, ani razu nie przemawiali w czasie rytuału. Następnego dnia
Bigrumi spełniał również wszystkie ryty w sanktuarium ziemi i w dwóch
przybytkach duchów opiekuńczych. W rytuale na dziedzińcu zagrody uczestniczyło aż siedmiu gospodarzy zagród lineażu mniejszego Japulkdo. Wszyscy
oni przynieśli na cele ofiarne po sztuce drobiu. Nieobecny z powodu choroby
starzec Mewiin także przekazał kurczaka. Mananyi i Tagar przysłali ponadto
po garnku piwa do zagrody Bigrumi. Z lineażu mniejszego Jangando w rytuale
uczestniczyli gospodarze czterech zagród. Nlembi, najstarszy członek lineażu,
przysłał garnek piwa do zagrody Bigrumi oraz przyniósł dwa kurczaki. Trzech
innych gospodarzy przyniosło po jednym kurczaku. Następnego dnia Nlengoon,
przedstawiciel lineażu mniejszego Jangando, towarzyszył Bigrumi w sanktuarium ziemi oraz w przybytkach duchów ChaIn i Kpambul.
Oprócz członków lineaży Kotiendo i Kotodo w rytuałach składania obiaty
ziemi mniej lub bardziej aktywnie uczestniczyli członkowie lineaży, których
łączą z Kotiendo i Kotodo więzy wspólnoty rodowej (unihaan). Chodzi
o członków lineaży mniejszych Bwarado i Wajado z rodu Nalatiib oraz
o członków lineażu większego Yachado z rodu Binangmam. Yangan z Oicheen,
najstarszy członek lineażu Wajado, przemówił na początku rytuału składania
obiaty ziemi jako drugi, po Ubindamie, naczelniku rodu. Kofi, senior lineażu
Wajado z Nalongni, przemówił pierwszy na polu przyzagrodowym oraz złożył
ofiary z piwa i z krwi kurczaka nad grobem Tindaana. Po modlitwach
wypowiedzianych przez Weinjimi i Ujaka-udo, którzy przemawiali w imieniu
Ubindama, na zewnętrznym dziedzińcu zagrody ofiary z piwa i krwi z 13 sztuk
drobiu złożył Kofi. On też zakończył cykl rytów modlitwą oraz rozlaniem
wody po zagrodzie. W porównaniu z główną rolą Kofiego, przedstawiciela

�267
lineażu Wajado, udział w rytuale Chulady, reprezentanta lineażu mniejszego
Bwarado z Toma, ograniczył się do biernego asystowania w rytach spełnionych
nad grobem Tindaana i na dziedzińcu zagrody. Yangan, Kofi, Ngmandar
z lineażu Wajado przynieśli po kurczaku. Z Iineażu Bwarado kogucika
przekazał Uniyaan, a Chulada zamiast kurczaka dał 100 cedis. Członkowie
Iineaży Wajado i Bwarado nie przysłali do zagrody Ubindama ani gotowego
piwa, ani też potrzebnego do jego warzenia sorga.
Gospodarze wszystkich trzech zagród lineażu większego Yachado uczestniczyli biernie w rytuale składania obiaty ziemi, na dziedzińcu zagrody
w Kiteek. Unyaan i Bidil (mieszkają w jednej zagrodzie) oraz dwaj inni
gospodarze zagród, Tagbii i Unibomo, przynieśli po kurczaku, a Unyaan
i Tagbii przysłali po jednym garnku piwa do zagrody Bigrumi. Rytuał
zakończył najmłodszy gospodarz zagrody z lineażu Yachado, Unibomo, który
wypowiedział okolicznościową modlitwę oraz rozlał wodę na dziedzińcu. W rytach odprawianych w przybytkach duchów opiekuńczych ChaIn i Kpambul
uczestniczył Ntebi, syn Unyaana z lineażu większego Yachado. Jako delegat
ojca dołączył do starców Bigrumi i N\engoon z opóźnieniem i dlatego nie
asystował im w sanktuarium ducha ziemi Waapu.
Poza więzami wspólnoty rodowej ważną rolę w życiu społecznym i religijnym Konkombów odgrywają więzy rytualne istniejące między lineażami
większymi należącymi do różnych rodów, a także między rodami (mantotiib).
Więzy te wzmacniają i stabilizują poczucie przynależności rodów do tej samej
grupy plemiennej oraz wiążą pewną liczbę rodów między sobą. Partnerstwo
rytualne spełnia więc w segmentarnym społeczeństwie Konkombów ważne
funkcje integrujące. W rytuale w Bwagbaln uczestniczyli: Balaween, przedstawiciele rodu Nalatiib z Nalongni, związanego więzami rytualnymi z lineażem większym Bwagbatiib oraz BidiI, przedstawiciellineażu większego Yachado
z Kiteek, związanego więzami rytualnymi z lineażem większym Bikumbwam.
Obaj przedstawiciele przynieśli po kurczaku jako dar od naj starszego mieszkańca rodu i lineażu większego. Przedstawiciele tych grup etnicznych modlili
się w czasie składania obiaty z piwa duchowi ziemi Naapaa. Ilabur przemawiał
w imieniu nieobecnego delegata rodu Bumwateek, związanego więzami rytualnymi z lineażem Bwagbatiib.
Delegatem Singbaana z lineażu większego Bwagbatiib był Nakpabu, który
od niego przyniósł do Nalongni kurczaka ofiarnego. W rytuale w Kiteek
uczestniczyli jako partnerzy rytualni: Basuba, starzec rodu Bikujom (partner
rytualny lineażu większego Kotodo) i Jambuja z wioski Tilangben, delegat
seniora Tibwarmo z lineażu Bikumbwam (partner rytualny lineażu większego
Yachado). Tylko Basuba przyniósł kurczaka.
Bigrumi, najstarszy członek lineażu większego Kotodo z Kiteek i pełniący
funkcję kapłana ziemi, uczestniczył w rytuale w Bwagbaln ze względu na więzy
przyjaźni istniejące między lineażem Kotodo a lineażem Bwagbatiib. Wyrazem

�268
przyjaźni był kurczak, przyllleslony przez Bigrumi. Z lineażu większego
Bwagbatiib z wioski Bwagbaln uczestniczył w rytuale składania obiaty ziemi
w Kiteek Ubanyal, syn Singbaana, seniora wioski. Był on delegatem ojca, który
przekazał przez syna kurczaka ofiarnego. Wzajemna obecność przedstawiciela
lineażu większego Bwagbatiib, który jest odpowiedzialny za sanktuarium
ducha ziemi Naapaa i przedstawiciela lineażu Kotodo, odpowiedzialnego za
sanktuarium ducha ziemi Waapu w Kiteek, jest ważna ze względu na więzy
przyjaźni (kidżonjaan
lub kidżotiik) istniejące między lineażami większymi
Bwagbatiib i Kotodo. Żeński duch ziemi Waapu z Kiteek jest uważany za
"żonę" męskiego ducha ziemi Naapaa z Bwagbaln.
Z racji więzów sąsiedzkich w rytuale w świątyni ziemi w Bwagbaln
uczestniczył Majar z Bwakul. Z powodu mniejszego znaczenia więzów sąsiedzkich, nie przyniósł on kurczaka ofiarnego. W rytuale składania obiaty ziemi
w Kiteek uczestniczyli Bajapuu (naj starszy syn Ubindama) z lineażu Kotiendo
z Nalongni i Chulada z lineażu Bwarado z Toma. Bajapuu przyniósł kurczaka
ofiarnego. Bez odpowiedzi pozostaje pytanie, dlaczego przedstawiciel wioski
Kiteek nie uczestniczył w rytuale składania obiaty ziemi w Nalongni. Bigrumi
wiedział o terminie tego rytuału, gdyż on i Balaween przybyli 2 maja na stację
misyjną w Sabobie, aby mnie zaprosić do uczestnictwa w obu rytuałach.
Analizowane rytuały sankcjonują i integrują system społeczny oparty na
pokrewieństwie oraz na więzach rodowych, rytualnych, przyjacielskich i sąsiedzkich. Rytuał w Nalongni miał zasadniczo zasięg lineażowy i rodowy.
W tym względzie jest on podobny do wielu innych rytuałów, jak np. rytuałów
dożynkowych, rytuału wprowadzenia na urząd kapłana ziemi czy niektórych
rytuałów spełnianych w sanktuariach ziemi. Ponad rodowy charakter rytuału
w świątyni ziemi w Bwagbaln i w wiosce Kiteek zasługuje na szczególne
podkreślenie. Plemię nie jest grupą rytualną. Konkombowie nie praktykują
bowiem rytuałów plemiennych, obowiązujących wszystkich członków lub
przedstawicieli wszystkich rodów danego plemienia. Rytuały podtrzymują
stabilność porządku społecznego i autorytet starszyzny. Czynności rytualne
sprawują najstarsi mieszkańcy wiosek lub ich delegaci, zgodnie z prawem
starszeństwa. Wykonywanie czynności rytualnych jest jednym ze źródeł autorytetu i prestiżu społecznego oraz wyrazem sprawowania władzy 36.
Stosunkowo duży udział w rytuałach mężczyzn ze społeczności lokalnej
i lineaży należących do jednego rodu w wiosce Nalongni oraz przedstawicieli
innych lineaży i rodów w wioskach Bwagbaln i Kiteek akcentuje i wzmacnia
solidarność grupową - lineażową, rodową i ponad rodową. Aktywny udział
starców i delegatów lineaży i rodów sąsiedzkich w rytuale w Bwagbaln wyrażał
36 Zob.: D. Tail, The political system ... , op. cit., s. 216; E. L. Mendosa.
Tile politics of
divinatioll. A processual view ofreactions to illness and del:iance amollg the Sisala o{Norlhern Ghana.
Berkeley 1982, s. 12, 166, 198, 203 i n.

�269
się w modlitwach wypowiadanych kolejno przez poszczególnych przedstawicieli w czasie składania obiaty z piwa.
Oprócz wymiaru społecznego analizowane rytuały składania obiaty
ziemi mają również znaczenie religijne. Rytuały te jako symboliczny system
znaczeń i komunikacji umożliwiają kontakt człowieka i społeczności z rzeczywistością transcendentną. Przez słowa, gesty, przedmioty i działania symboliczne rytuały składania obiaty ziemi przekazują prawdy religijne, normy i wartości, które określają zachowania ludzkie, integrują grupy rodowe i lineażowe
i są podstawą ich interakcji. Rytuały są ponadto nośnikami stanów emocjonalnych, przeżyć oraz oczekiwań jednostek i społeczności37.
Rytuały składają się z kilku grup rytów, w których wyróżniamy dwie lub
trzy fazy:
a) modlitwy połączone ze złożeniem obiaty z piwa,
b) modlitwy towarzyszące ofiarom z drobiu, kozła i barana,
c) modlitwy związane z wylaniem piwa na kamień i czarki gliniane oraz
z ofiarami z wnętrzności i wątroby drobiu.
Niektóre cykle rytów składają się tylko z dwóch faz: obiaty z piwa
i krwawych ofiar. Fakt ten świadczy o zaniku w ostatnich dziesięcioleciach
trzeciej fazy i modyfikacji samej struktury różnych rytuałów (m.in. rytuałów
żniwnych). D. Tait potwierdza istnienie rytu fazy trzeciej w początkach lat
pięćdziesiątych 3R. Wyniki drugich badań w latach 1990 - 1991 pozwalają
stwierdzić, iż zanik fazy powtórnego składania obiaty z piwa lub wody jest
częstszy u plemienia Biczabob. Plemiona Nakpantiib
i Binalob również
obecnie praktykują częściej tę fazę w różnych rytuałach.
O znaczeniu religijnym rytuałów składania obiaty ziemi świadczą adresaci
modlitw i ofiar, treść modlitw i składane ofiary. Adresatami modlitw są: bóg
Uwumbor, duchy ziemi, duchy opiekuńcze rodu, duchy buszu, duchy bliźniąt,
przodkowie.
Bóg Uwumbor nie był ani razu wspomniany podczas rytuału w Bwagbaln.
Był on natomiast trzy razy wspomniany przez starca Bigrumi z Koteek
w czasie spełniania rytuału o charakterze prywatnym w świątyni ziemi,
w przybytku ducha ChaIn oraz w przybytku ducha Kpambul. Należy dodać, iż
w czasie wspólnotowego rytuału składania obiaty ziemi w NaJongni i Kiteek
bóg Uwumbor nie był ani razu wspomniany. Analiza różnych rytuałów wy37
V. Turner, The .lurest of symbols. Aspects of Ndembu ritual, 7th printing, Ithaca 1986,
s. 29, 32; tenże, Symbolic studies, "Annual Review of Anthropology" t. 4, 1975, s. 155 i n.; H. Zimoń,
Buddyjska architektura sakralna i jej symbolika w starożytnych Indiach, w: Dni Buddyjskie.
(Materialy z sesji naukowej), pod red. E. Śliwki SVD i M. Brześcińskiego SVD, Pieniężno 1990,
s. 227 -229. Zob. również: A. Zajączkowski. Czarna Afryka wczoraj i dziś, Warszawa J 980, s. 97;
B. C. Ray, A/'rican religions. Symbol, ritual, and community, Englewood Cliffs 1976, s. 78.
3M D. Tait, The place uf lihation ill Konkomha ritual, "Bulletin de l'Institut
Franc,;ais d'Afrique
Noire" sćrie B, l. 17, 1955, s. J 69, 172.

�270
kazuje, iż bóg Uwumbor jest rzadko wspomniany w modlitwach, a jeżeli jest,
to zawsze obok innych istot nadnaturalnych 39.
Uniwersalne bóstwo Kiting manifestuje się w wielości lokalnych duchów
ziemi, opiekunów poszczególnych rodów Konkombów. Duchom ziemi płci
męskiej lub żeńskiej oddaje się cześć w sanktuariach ziemi. Duch ziemi Naapaa
w Bwagbaln i duch ziemi w wiosce Nalongni, zwany Nalotingbann (duch
sanktuarium ziemi w Nalongni), są męskie, a duch ziemi Waapu z Kiteek ma
charakter żeński 40. W poszczególnych wioskach na pierwszym miejscu wspomniano ducha ziemi danej wioski, w której odbywał się rytuał, a następnie
duchy ziemi czterech rodów usytuowanych wokół Saboby. W sumie wymieniano duchy ziemi pięciu rodów (Biczabob, Nalatiib, Binangmam, Bumwateeb,
Bwakutiib), które sanktuarium ducha ziemi Naapaa z Bwagbaln uważają za
najstarsze i najważniejsze 41.
Spełnienie rytuału w Bwagbaln poprzedza przeprowadzenie
rytuałów
związanych z ziemią w zagrodach i w świątyniach ziemi w wioskach Nalongni,
Kumwateek, Kiteek i Bwakul. Z treści modlitw wynika wyraźnie, że odprawienie rytuału w świątyni ducha ziemi Naapaa jest warunkiem rozpoczęcia
prac polowych w nowym sezonie agrarnym. Wyraźnie zaakcentował to Gmajir
w momencie zetknięcia głowy barana ofiarnego z kamieniem, mówiąc:
"Duchu ziemi Naapaa, strzeż nas, kiedy pracujemy w polu. Ofiarujemy ci tego barana. Skoro go
przyjmiesz, nic dozwól zmarnować się żadnej sadzonce jamu. Niech z jednej sadzonki będzie wiele
jamów. Chcemy szczęścia. Sprawując ten ryruał, umożliwiamy ludziom rozpoczęcie prac polowych.
Jeżeli tego nie dokonamy, to chłopi nic będą mogli rozpocząć prac polowych. Duchu opiekuńczy
Kituusaakpeng42,
chcemy rozpocząć pracę w polu".

W czasie rytuału składania obiaty ziemi w Nalongni wspomniano również
ducha ziemi rodu Binalob z N-nalog z racji więzów rytualnych, a w Kiteek ducha ziemi z wioski Dokondo z racji bliskiego sąsiedztwa 43.
Kult opiekuńczych duchów rodowych spełnia ważną rolę w życiu religijno-obrzędowym Konkombów. Łączy się on z kultem ziemi. Cykle rytów odbywają się często w przybytkach duchów rodowych przed rytuałami związanymi
bezpośrednio z ziemią i spełnianymi w santuariach ziemi czy w zagrodach lub
też po tych obrzędach.
O hogu Uwumbor zob.: H. Zimoń. Afrykańskie
ry/ualy agrarne ... , s. 47, 92 - 94, 105.
122.
40 Zob. H. Zim oń, Sanktuarium
ziemi _. cen/rum kultowe ludu Konkomha
IV pIjlnocnej Ghanie,
"Roczniki Teologiczne" t. 40, 1993, s. 26-28.
41
Tamie, s. 29.
42 Kituusaakpeng
jest drugim imieniem ducha Tutal, który jest duchem opiekuńczym rodu
Biczabob.
43 Ród
Binalob z N-nalog należy do plemienia Binalob i łączą go więzy partnerstwa
rytualnego z rodem Nalatiib. Wioskę Dokondo. usytuowaną na południowy zachód od Kiteek,
zamieszkują członkowie plemienia Nakpantiib.
39

107,

�271

Na pocz&lt;!tku rytuału w Bwagbaln odprawiono cykle rytów w przybytkach
żeńskiego ducha opiekuńczego i męskiego ducha opiekuńczego Fakabinyu.
Zgodnie z opinią starców ryty w tych dwóch przybytkach duchów opiekuńczych muszą koniecznie poprzedzać główny rytuał w świątyni ziemi. Duch
żeński jest opiekunem Iineażu większego Bikumbwam, a męski duch Fukabinyu - Iineażu większego Bwagbatiib. Ceremonie w przybytkach tych dwóch
duchów opiekuńczych podkreślają jedność wspólnoty rodu Biczabob, składającego się z dwóch Iineaży większych Bikumbwam i Bwagbatiib.
Przedłużeniem i uzupełnieniem rytuału w Bwagbaln były rytuały odprawione rano następnego dnia, 25 marca 1991 roku, w przybytkach duchów
opiekuńczych rodu Biczabob, jak: Libuye, Libukpil, Kpambo i Taloo. Wszystkie rytuały odprawione w przybytkach duchów opiekuńczych podkreślają
łączność ducha ziemi z duchami opiekuńczymi.
Podobnie jak w wiosce Bwagbaln, tak i w Kiteek przedstawiciele rodu
Binangmam spełnili następnego dnia obrzędy w sanktuarium ziemi i w dwóch
przybytkach duchów ChaIn i Kpambul, duchów opiekuó.czych rodu Binangmam.
Inną kategorią istot nadnaturalnych, które wzywa się w rytuałach składania obiaty ziemi, stanowią duchy buszu (bininkpiib lub hiponib), nie mające
stałych cech dobra i zła. Według wierzeń Konkombów jest to specyficzny
rodzaj psotnych duchów, które mieszkają w buszu i mogą szkodzić ludziom,
sprowadzając bezpłodność i różne choroby, zwłaszcza natury psychicznej.
Duchy te są płci męskiej i żeńskiej, wchodzą w związki małżeńskie i mają
dzieci. Celem pozyskania przychylności duchów buszu wzywa się je w modlitwach i składa się im ofiary44.
W rytuałach składania obiaty z piwa wzywano kilka razy duchy bliźniąt,
które są symbolizowane przez takie przedmioty, jak garnki z tykwami
służącymi jako przykrywki lub tykwy. Bliźnięta znajdują się w specjalnej relacji
do duchów płodności. Stosunek ludów afrykańskich do bliźniąt jest ambiwalentny. Wzbudzają one radość jako symbol płodności, a także obawę, gdyż
uważane są za niebezpieczne i nienormalne. Biczabobowie cieszą się z narodzin
bliźniaków. Według Froelicha z podobnym stosunkiem do bliźniąt spotykamy
się u plemienia Bimonkpom i ludu Komba. Zdaniem H. A. Blaira plemiona
Binafiab i Bimonkpom (wbrew poglądowi Froelicha) obawiają się bliźniąt,
uznając jedno z dzieci za dziecko duchów buszu45.
W rytuale spełnionym w sanktuarium ziemi w Bwagbaln nie wzywano ani
duchów buszu, ani duchów bliźniąt.
H. Zimoń, Afrykańskie rytuały agrarne ... , op. cit., s. 123 i n.
H. A. Blair. Some rrihes of the Konkomha (maszynopis, cyt. za: M. Manoukian, op. cit.,
s. 74); J.-c. Froelich, La trihu Kankomba ...• op. cil., s. 158 i n.; H. Zimoń, Afrykańskie rytuały
awarne ... , op. cit., s. 124 i przyp. 42 (s. 129 i n.).
",4

",5

�272
W modlitwach towarzyszących obiatom z piwa i krwawym ofiarom we
wszystkich trzech rytuałach wspomniano duchy przodków (jadżatiib, l.p.jadża).
Przodkowie uważani są za ciągle obecnych i żywych członków społeczności,
w której życiu biorą aktywny udział i wpływają na losy żyjących. O więzi
tzw. żywych zmarłych z żyjącymi świadczą dwustopniowe obrzędy pogrzebowe
(pochówek i pogrzeb wtórny), które umożliwiają zmarłym przejście do krainy
przodków i osiągnięcie statusu przodka. Cześć oddawana przodkom wynika
z pozycji, jaką zajmują jednocześnie na tym i na tamtym świecie. Według
wierzeń Konkombów i innych ludów północnej Ghany przodkowie mogą
ludziom również szkodzić, jeżeli zostali pochowani niewłaściwie i byli źle
traktowani przed śmiercią, oraz jeśli nie składa się im odpowiednich ofiar46.
W modlitwach towarzyszących ofiarom wspominani są prawie wyłącznie
przodkowie rodów Biczabob, Nalatiib i Binangmam. Jedyny wyjątek stanowi
przodek Tamanja z rodu Bikujom, związanego więzami partnerstwa rytualnego z rodem Binangmam. Jego wnuk, Basuba, uczestniczył w rytuale
składania obiaty ziemi na dziedzińcu zagrody w Kiteek. Ograniczony zasięg
rodowy wzywanych przodków wypływa z segmentarnej i partylinearnej
struktury społecznej Konkombów, w której pamięta się tylko własnych,
rodowych przodków, zwłaszcza męskich. Genealogie Konkombów mają zasięg
ograniczony, nie przekraczający zwykle pięciu generacji47. Pamięta się prwdków najbliższych (ojca, dziadka i ich braci) oraz praprzodków, czyli przodków
eponimicznych lineaży większych i mniejszych.
Treść modlitw obejmuje wszystkie sfery i potrzeby indywidualnego i wspólnotowego życia. Modlitwy towarzyszące składaniu obiat z piwa oraz ofiar
krwawych mają charakter błagalny, w których prosi się o deszcz, liczne
potomstwo, dostatek pożywienia, płodność, pomyślność, zamożność, obfitość
ryb, spokojny sen, szczęśliwy uśmiech, zdrowie, zgodę i jedność w wiosce,
radość, szczęście, wszelką pomyślność, moc, dobroć i przychylność ziemi,
dobro, przyjaciela, narzeczoną, powinowatego, zgodę wszystkich mieszkańców
wioski Kiteek z białym człowiekiem i pomoc dla niego, pomoc dla wróżbitów
we wróżeniu, pieniądze na zakup ciężarówek dla tych, którzy pracując
przebywają poza wioską Kiteek, wolność od różnych kłopotów, huraganu, złej
rzeczy, nieszczęść i niebezpieczeI1stw oraz obronę przed jadowitymi żmijami.
Najczęściej modlono się o potomstwo, dostatek pożywienia, wolność od
kłopotów, a zwłaszcza o deszcz. Częstym prośbom o deszcz towarzyszyły
życzenia, aby mieszkaI1cy wiosek byli wolni od wiatru i szkód powodowanych
huraganem. Rytuały sygnalizują rozpoczęcie nowego roku agrarnego, który
łączy się z początkiem pory deszczowej. Akcja kopania trzech rzędów pod
zasiew zboża i jednego kopca jamu w Bwagbaln oznaczała w sposób symboliczny rozpoczęcie prac polowych w nowym roku agrarnym. Tym samym sym46
47

H. Zimoń, Afrykańskie rytuały agrarne ... , op. cit., s. 124 i n.
D. Tait, The political system ... , op. cit., s. 222.

�273
bolicznie potwierdzona została modlitwa Gmajira w świątyni ziemi, z której wynika, iż odprawienie rytuału jest warunkiem rozpoczęcia prac polowych przez
członków pięciu rodów plemienia Biczabob. Dla rozpoczęcia prac polowych
oraz nowego cyklu wegetacyjnego i gospodarczego pierwsze opady oraz ich
dostateczna ilość i regularność w porze deszczowej są sprawą decydującą. Symboliczna czynność rozlewania piwa zmieszanego z wodą lub wody na dziedzińcu
zagrody oraz słowa modlitwy, wyprzedzające tę czynność (w wiosce Nalongni)
lub jej towarzyszące (w wiosce Kiteek), wskazują wyraźnie na główny cel
rytuałów składania obiaty ziemi, jakim jest wyproszenie życiodajnego deszczu.
Rozlewając wodę z dużej tykwy na zewnętrznym dziedzińcu zagrody w Kiteek,
Unibomo (syn Ulaa i przedstawiciel lineażu większego Yachado) mówił:
"Jeżeli duch ziemi Waapu przebywa rzeczywiście w sanktuarium ziemi, niech ześle deszcz. Jeżeli
ziemia jest rzeczywiście ziemią, niech dzisiaj spadnie deszcz. Niech duch ziemi Waapu ześle deszcz.
Duchu ziemi z Nalongni i Dicheen, duchu ziemi z Kumwateek, duchu ziemi z Bwakul, [duchu ziemi]
z Dokondo. złączcie się i ześlijcie deszcz. Jeżeli będzie padać, to niech nie będzie wtedy wiatru".

Ważnym wśród Konkombów
problemem, wspomnianym
kilkakrotnie
w rytuałach, jest czarownictwo. Przez czary (czarownictwo) rozumie się
czynności i praktyki zmierzające do sprowadzenia zła na człowieka lub
społeczność. Czarownicy powszechnie uważani są przez Konkombów za ludzi
złych i aspołecznych. Praktyki czarownicze mogą wykonywać zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Od dłuższego czasu ludzie podejrzani przez społeczność
o praktykowanie czarów są uważani za osoby żyjące na marginesie źycia
społecznego wioski. Czarownik określany jest w modlitwach jako osoba
o "podwójnym umyśle", o "czterech oczach" lub jako osoba nienawidząca,
mająca złe zamiary czy przynosząca kłopoty48.
W rytuałach ofiarowano piwo lub piwo zmieszane z wodą oraz krew
z drobiu, a w sanktuarium ziemi również z kozła i barana. W końcowej fazie
rytuału w przybytkach duchów opiekuńczych Kpamba i Taloo ofiarowano
w wiosce Bwagbaln kawałki wątroby. W obrzędach religijnych spełnionych
w Kiteek w sanktuarium ziemi oraz w przybytkach duchów opiekuńczych
składano w ofierze, w trzecim rycie, wnętrzności i kawałki wątroby kurczaków.
Wnętrzności i wątroba drobiu są symbolicznie ważne (wątroba jest siedliskiem
życia) i są uważane przez Konkombów za smakołyki. Piwo, woda, krew,
wnętrzności i kawałki wątroby pełnią funkcję daru w formie napoju czy
pokarmu przekazanego istotom nadnaturalnym
przez żyjących. Istoty te
pragną i potrzebują napoju i pokarmu. Wyraźnie potwierdzają to słowa
modlitwy starca Bigrumi towarzyszące ofiarowaniu wątroby duchowi ziemi
Waapu w jego sanktuarium: "Waapu, chcę pożywienia z pól, ty również
pragniesz pokarmu. To jest twój pokarm". Żyjący partycypują w ofiarowanych
4R Zob.: S. Zawadzki,
kol. 768 - 770.

18 -

Lud L LXXVIII

H. ZimOIi, Czary, w: Encyklopedia

Katolicka,

t. 3, Lublin

1979,

�274
darach pijąc piwo oraz w czasie rytualnej biesiady, co jest wyrazem duchowej
łączności z istotami nadnaturalnymi. Integralną częścią rytuałów w Bwagbaln,
Nalongni i Kiteek było częstowanie piwem. Sztuki drobiu zabite na dziedzińcach zagród należały do ofiarodawców. Każdy z nich zabrał swoją sztukę
drobiu do zagrody, gdzie po ugotowaniu była spożywana przez właściciela
zagrody i innych jej mieszkańców.

*

*

*

Ziemia zajmuje w wierzeniach i kulcie ludów pierwotnych miejsce szczególne. Jest fundamentem życia i podstawą wielu hierofanii. Jako urodzajna matka
i żywicielka otoczona jest szacunkiem i kultem. Analizowane i interpretowane
w niniejszym studium rytuały u ludu Konkomba z północnej Ghany podkreślają zdolność tworzenia i moc witalną ziemi, ujawniającą się w płodności
i obfitości.
Kult ziemi u ludu Konkomba łączy się przede wszystkim z gospodarką
rolną i sezonowymi pracami rolniczymi. Spośród nich takie prace, jak
przygotowanie do sadzenia jamów i siewu zbóż oraz żniwa mają szczególną
rangę religijną i bogatą oprawę rytualną. Rytuały, które odbywają się pod
koniec pory suchej, przed rozpoczęciem prac polowych, są ważniejsze pod
względem rangi i znaczenia. Mają charakter błagalny, a ich zasadniczym celem
jest wyproszenie deszczu. Wśród plemienia Biczabob rytuał w sanktuarium
ziemi w Bwagbaln ma ścisły związek z rytuałami składania obiaty ziemi, gdyż
poprzedza przeprowadzenie
rytuałów związanych z ziemią w zagrodach
i świątyniach ziemi oraz w przybytkach duchów opiekuńczych w wioskach
Nalongni, Kiteek, Kumwateek i Bwakul.
Charakterystyczny element wspólny dla rytuałów składania obiaty ziemi
w Nalongni i Kiteek stanowiło miejsce tych obrzędów, którym był zewnętrzny
dziedziniec zagrody. Cykl rytów spełnionych na dziedzińcu zagrody miał
charakter podstawowy, ale nie stanowił całości rytuału.
Rytuał w Nalongni miał zasięg lineażowy i rodowy. Rytuały w wioskach
Bwagbaln i Kiteek miały natomiast charakter ponadrodowy i uczestniczyli
w nich mieszkańcy wioski oraz przedstawiciele sąsiednich lineaży większych
i rodów, związani więzami wspólnoty rodowej (unibaan), więzami rytualnymi
(mantotiib), więzami przyjaźni i sąsiedztwa.
O znaczeniu religijnym rytuałów składania obiaty ziemi świadczą adresaci
modlitw i ofiar (bóg Uwumbor, duchy ziemi, duchy opiekuńcze rodu, duchy
buszu, duchy bliźniąt, przodkowie), treść modlitw dotyczących różnych potrzeb życia indywidualnego i wspólnotowego, a zwłaszcza prośby o deszcz,
potomstwo, dostatek pożywienia i wolność od kłopotów oraz składane ofiary
(piwo, piwo zmieszane z wodą, krew z drobiu, kozła i barana oraz wnętrzności
i wątroba z drobiu).

�275
BIBLIOGRAFIA
Blair H. A.
Some trihes or the Konkomha (maszynopis).
Dittmer K.
1979
Eliade M.
1966
Fortes M.
1969

Die Ohervolta-Provinz, w: H. Baumann (Hrsg.), Die Vokler Afrikas und ihre
traditionel/en Kulturen. Tl. 2 Ost-, West- und Nordafrika, Wiesbaden, s. 495 - 542.
Traktat o historii religii, Warszawa.

The dynamics of danship among the Tal/ensi. Being the first part of the analysis of the
social structure of a Trans- Volta, 3rd ed., London.
Froelich F.-C.
1949
Les Konkomba du Nord-Togo, "Bulletin de l'Institut Franl;ais d'Arrique", serie B,
t. II, s. 409-437.
La trihu Konkomha du Nord Togo, Dakar.
1954
1958
Le kinan des Konkomba du Nard-Togo, "Notes Africaines" t. 80, s. 103 - 104.
Les Kankomba, les Moba, les Dye, w: J.-c. Froelich, P. Alexandre, R. Cornevin,
1963
Les populations du Nord-Togo, Paris, s. 118 -157.
GorczyiJska H.
1956
Sprawozdanie z seminarium poświęconego zagadnieniom afrykanistycznym, "Lud"
t. 43. s. 497 - 500.
Grzybowski A.
1965
Rozwój zainteresowwi Afryką w Polsce oraz polskie ośrodki badań afrykanistycznych,
"Przegląd Socjologiczny" t. 19/1, s. 10 - 32.
KaczyiJski G. 1.
Czarny chrystianizm. Ze studiów nad rue/lami afrochrześcijańskimi, Warszawa.
1994
Kristensen W. B.
The meaning orrelioiotl. Lectures in the phenomenology ofreligion, 3rd ed., The Hague.
1971
Kurek A.
1988
Wierzenia i ohrzędy Gidarów, ludu północnokameruńskiego, Warszawa.
Langdon M. A.. Breeze M. J.
b.r.w.
Kotlkomha-English Likaln-Likpakpahl dictionary, Tamale.
Leeuw G. van der
1978
Fenomenologia religii, Warszawa.
Manoukian M.
1951
Tribes or the Nart/lem Territories ąf the Gold Coast, London.
Mendonsa E. L.
1982
The politics ofdivination. A processual view ofreactions to illness and deviance among
the Sisala ąf Northern Ghana, Berkeley.
Pilaszewicz S.
1978
Afrykwiska księga rodzaju. Mity i legendy ludów Afryki Zachodniej, Warszawa.
1986
W cieniu krzyża i półksiężyca. Rodzime religie i ,,filozofia" ludów Afryki Zachodniej,
Warszawa.
1991
Polskie Towarzystwo Aji'ykanistyczne, "Przegląd Orientalistyczny"
1991, nr 1-4,
s. 163 - 164.
Reli{}ie Afi·yki. Ewolucja wierzeń rodzimych w kontaktach z islamem i chrześcijań1~92
stwem, Warszawa.
Rattray R. S.
1932
Trihes or the Ashanti Hinterland, vol. 1 - 2, Oxford.

�276
Ray B. C.
1976
Streleyn S.
1964

African religions. Symbol. ritual. and community, Englewood

Clifs.

Les etudes africaines ci I'Universite de Varsovie, "Africana Bulletin" t. I, 1964,
s. 125 - 132.
Szyfelbejn-Sokolewicz Z.
1968
WsttP do etnografii Afryki, Warszawa 1968.
Tait D.
1953
The political system of Kankomba, "Africa" t. 23, s. 213-223.
1955
The place of libation in Konkomba ritual, "Bulletin de I'lnstitut Fran&lt;;ais d'Afrique
Noire", serie B, t. 17, s. 168 - 172.
1964
The Konkomba of Northern Ghana, 2nd ed., London.
1970
The territorial paltem and lineage system of Kankomha, w: .l, Middleton, D. Tait
(Eds.), Tribes without rulers. Studies in African segmentary system, 4th ed., London,
s. 167-202.
Thiel J. F.
1981
Die Bedeutung von Rawu und Zeit ais religiose Dimension, "Verbum SVD" t. 22,
s. 19 - 38.
Turner V.
1967
The forest of symbols. Aspects of Ndembu ritual, Ithaca.
1975
Symbolic studies, "Annual Review of Anthropology" t. 4, s. 145 - 161.
Vorbrich R.
1989
Daba - górale północnego Kamerunu. Afrykańska gospodarka pod pre.\jq historii
i warunków ekologicznych, Wrocław.
Wśród ...
1990
Wśród buszu i czarowników. Antologia polskich relacji a ludach Aji-yki, wybór
i komentarz A. Kuczyński, Wrocław.
Zajączkowski A.
1980
Czarna Afryka wczoraj i dziś, Warszawa.
Zawadzki S., Zimoń H.
1979
Czary, w: Encyklopedia Katolicka, t. 3, Lublin, kol. 768 -770.
Zimoń H.
1986
Etnoreligioznawcze badania terenowe w.{:ródludu Konkomha IV pólnocno-wschodniej
Ghanie, "Collectanea Theologica" t. 56, fase. l, s. 126-132.
Buddyjska architektura sakralna i jej symbolika w starożytnych Indiach, w: E. Śliwka,
1990
M. Brześciński (red.), Dni BuddJ~skie. (Materialy z se.\ji naukowej), Pieniężno,
s. 212 - 235.
1992
Afrykańskie rytuały agrarne na przykładzie ludu Konkomba, Warszawa.
1992
Badania etnoreligioznawcze wśród ludu Konkomha w północnej Ghanie, .,Lud" t. 75,
s. 205 - 215.
Kultury i religie Afryki a ewangelizacja. Sympozjum naukowe w Katolickim Uniwer1993
sytecie Lubelskim, "Lud" t. 76, s. 320 - 323.
1993
Sanktuarium ziemi - centrum kultowe ludu Konkomba w północnej Ghanie, "Roczniki
Teologiczne" t. 40, z. 2, s. 23 - 40.
Zwernemann J.
1961
Les notions du dieu-ciel chez quelques tribus voltaiques, "Bulletin de l'Institut Fran&lt;;ais
d' Afrique Noire", serie B, t. 23, s. 243 - 272.
1968
Die Erde in Vorstellungswelt und Kultpraktiken der sudanischen Viiiker, Berlin.

�Henryk Zimoń SVD

AMONG

THE EARTH IN THE BELIEFS AND RITUALS
THE KONKOMBA
PEOPLE OF NORTHERN GHANA
(Summary)

The Earth has a special place in the beliefs and cult of the primitive people. The Earth is the
foundation of life and the basis of a number of hierophanies. As a fertile mother and feeder it is held
in respect and cult. The author of the article presents the beliefs connected with the Earth and the
structure of the rituals in the villages of Bwagbaln (24 March, 1991), Nalongni (4 May, 1991) and
Kiteek (5 - 6 May, 1991) as well as their social and religious significance. The source basis was
provided above all by the author's field studies conducted among the Konkomba in the area of
Saboba in the periods from July 1984 to January 1985 and from September 1990 to August 1991.
The Earth Kiting is mother of heavenly god Uwumbor. The personified divinity of the Earth
Kiting is an universal deity of all the Konkomba. It is manifest in the multitude of Earth spirits,
protectors of particular clans. The Earth spirits are male or female and they "Iive" close to the
people. They connect the clan members with a given territory and justify their hereditary right to
inhabit and utilize the land.
The Earth cult among the Konkomba people is first of all connected with agrarian economy
and seasonal agricultural work. Among these, such jobs as preparations for yam planting, corn
sowing and harvesting are of special religious importance and they have a rich ritual setting.
Considering the rank and importance, the rituals taking place at the end of the dry season, before
the beginning of the field work, are more important. They have a propitiatory character and their
principal aim is to beg for the rain. Among the Bichabob tribe the ritual in the Earth shrine in
Bwagbaln has a close connection with the rituals of offering libation to the Earth because it
precedes the performance of rituals connected with the Earth in homesteads and Earth shrines as
well as in the shrines of protective spirits in the villages of Nalongni, Kiteek, Kumwateek and
Bwakul.
A characteristic common element of the rituals of offering libation to the Earth in Nalongni
and Kiteek was the place of those rituals, which was the outside yard of the homestead. A cycle of
rites performed in the yard had a basic character but it did not constitute the whole of the ritual.
The ritual performed in Nalongni had a lineage and c1ane range. On the other hand, the
rituals in Bwagbaln and Kitcek had a supraclan character and they comprised the village
inhabitants and the representatives of the neighbouring major lineages and clans connected by the
bonds of clan community (unihaan), ritual bonds (maantotiib), the bonds of friendship and
neighbourhood.
The religious significance of the rituals is reflected in the addresses of prayers and sacrifices
(god Uwumbor, Earth spirits, protective spirits of the clans, bush spirits, twin spirits, ancetor
spirits), the content of prayers concerning various needs of individual and community life,
especially requests for the rain, offspring, abundance of food, freedom from trouble and bringing
the offerings (beer, beer mixed with water, blood of poultry, he-goat and ram, intestines and liver of
poultry).
Trans/. Z. Nadstoga

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9878" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9856">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/bb18aac2390aca36c957ea497ae4e087.pdf</src>
        <authentication>6ac5945e89dc8c6617c26d622168f620</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117562">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:381</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117563">
                <text>1958</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117564">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:342</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117565">
                <text>Z działalności Zespołu Etnograficznego IHKM PAN w Toruniu / ETNOGRAFIA POLSKA 1958 t.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117566">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1958 t.1, s.344-347</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117567">
                <text>Znamierowska-Pruefferowa, Maria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117568">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117569">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="117570">
                <text>Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117571">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="117572">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="117573">
                <text>KUJAWY
Prace pod kierunkiem

MARIA

M.

Znamierowskiej-Priifferowej

ZNAMIEROWSKA-PRUFFEROWA

Z DZIAŁALNOŚCI ZESPOŁU ETNOGRAFICZNEGO
W TORUNIU

1HKM PAN

Głównym zamierzeniem badawczym toruńskiego Zespołu Etnograficz­
nego Instytutu Historii K u l t u r y Materialnej Polskiej Akademii Nauk
jest opracowanie monografii etnograficznej terenu Kujaw. Prace nad tą
monografią podjęto na razie na jednym odcinku tematycznym, ludowego
budownictwa. Założenia teoretyczne monografii wypracowywano już
w okresie poprzedzającym powstanie Zespołu, a więc przed rokiem 1954
względnie, jeżeli włączyć do historii współpracy ośrodka toruńskiego
z I H K M P A N wcześniejszy okres prac zespołowych nad Polskim Atla­
sem Etnograficznym podjętych przez Komisję Organizacyjną I H K M ,
planowano:
Historia
b a d a ń . Opracowywanie budownictwa ludowego na
Kujawach wynikło z prac rozpoczętych przez Oddział toruński Polskiego
Towarzystwa Ludoznawczego i Działu Etnograficznego Muzeum w To­
runiu. W 1948 r. rozpoczęto gromadzenie materiałów do kultury ludo­
wej Kujaw w celu opracowania monografii tego terenu. Na wybór terenu
badań niewątpliwie wpłynęła bliskość Kujaw od Torunia, pozwalająca na
dużą oszczędność w zakresie kosztów podróży.
Dzięki zasiłkom Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego oraz współ­
pracy z Działem Etnograficznym Muzeum w Toruniu już do 1954 r.
zebrano materiały do rybołówstwa, hodowli zwierząt, pszczelnictwa,
uprawy roślin, przygotowywania i przechowywania pokarmu, niektórych
rzemiosł i plastyki ludowej oraz stroju. Ten ostatni temat opracowany
przez H . Mikułowską, opublikowany z inicjatywy i przy zasiłku Polskiego
Towarzystwa Ludoznawczego, był przedmiotem pracy magisterskiej.
Zebrano też i opracowano, również jako pracę magisterską, materiały
dotyczące kujawskich obrzędów weselnych. Prace te wykonane były przy
katedrze etnografii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. W ra­
mach prac innych katedr opracowano mapę pralasu Kujaw. Rozpoczęte

�PRACK

ZESPOŁU

ETNOGRAFICZNEGO

W

TORUNIU

345

i kontynuowane jest do chwili obecnej opracowywanie bibliografii etno­
graficznej i historycznej Kujaw. Zgromadzono też pewne materiały
do ludowej twórczości ustnej.
Dodać należy,. iż Oddział toruński Polskiego Towarzystwa Ludo­
znawczego od początku swego istnienia usiłował koordynować prace
etnograficzne tego ośrodka. I obecnie, gdy rozpoczęte już przez Polskie
Towarzystwo Ludoznawcze badania terenowe przejął Zespół Etnograficz­
ny Instytutu Historii Kultury Materialnej Polskiej Akademii Nauk
w Toruniu, dążymy nadal do tego, aby wysiłki dotyczące badania Kujaw
skupić w jednej komórce koordynującej pracę różnych ośrodków nau­
kowych. Od szeregu lat odbywają się w Toruniu posiedzenia naukowe
o charakterze seminariów, skupiające nie tylko małą grupkę etnografów,
lecz również przedstawicieli historii, a w latach ubiegłych także socjologii.
Celem dyskusji jest właściwe postawienie p r o b l e m u b a d a ń mają­
cych doprowadzić do odtworzenia historii kultury ludowej terenu Kujaw
na szeroko zakreślonym tle środowiska naturalnego i środowiska kultu­
ralnego z uwzględnieniem historii badanego terenu i przemian zacho­
dzących aż do chwili obecnej.
Ośrodek toruński pragnie, aby badania dotyczące Kujaw objęły cało­
kształt kultury ludowej łącznie z folklorem, muzyką i tańcem ludowym.
Wprowadzeniem do tych zagadnień będzie omówienie w oddzielnym
wyczerpującym artykule materiałów archeologicznych z tego terenu
oraz przygotowanie pracy pt. Historyczne podłoże kształtowania
się kul­
tury ludowej Kujaw, uzupełnionej rozprawą szczegółową o osadnictwie
holenderskim na Kujawach.
Przeprowadzane obecnie z ramienia I H K M P A N prace w zakresie
budownictwa Kujaw są jednym z pierwszych etapów realizacji naszych
zamierzeń opartym o systematyczne badania terenowe całych Kujaw
na jednym na razie odcinku tematycznym.
Z a k r e s t e r e n o w y podjętych prac obejmuje Kujawy w ich
tradycyjnym zasięgu geograficznym i historycznym. Jest to obszar w du­
żej części żyznych, chociaż błotnistych, ziem nadnoteckich i nadwiślań­
skich otoczonych pierwotnie z południa i z północy pasem lasów, sto­
pniowo ustępujących przed karczunkiem i osadnictwem. Podobnie ustępu­
je przed osadnictwem osuszony szmat bagien (Bachorza) we wschodniej
części omawianego terytorium. Trudno dziś mówić już o wykreśleniu
na tych terenach granicy zwartego regionu geograficznego. Teren ten
nie jest również jednolity, jeśli chodzi o historyczne granice administra­
cyjne ziem, kasztelanii, następnie województw inowrocławskiego i brzes­
kiego w wieku X V po X V I I I . W okresie zaborów przecina ziemie te gra­
nica polityczna niemiecko-rosyjska.
W chwili obecnej obejmują Kujawy południową część województwa

�MARIA

34t;

ZNAM1EROWSKA-PRUFFEROWA

bydgoskiego, powiaty: włocławski, aleksandrowski i inowrocławski, częś­
ciowo również bydgoski, kolski i mogileński. W granicach tych powiatów
rozpoczęto współczesne badania terenowe. Wyniki badań pozwolą na
określenie, o ile i dla jakiego okresu czasu (jeśli chodzi o ostatnich lat
kilkadziesiąt) można mówić o etnograficznym wyodrębnieniu się regionu,
który zarówno w świadomości jego mieszkańców, jak i w literaturze
etnograficznej, nosi nazwę Kujaw.
S t u d i a p o r ó w n a w c z e na sąsiednich terenach historycznego
Mazowsza, Wielkopolski i Pomorza pozwolą na ugruntowanie wysuniętych
wniosków, dotyczących ostatnich dziesiątków lat, a prace a r c h i ­
w a l n e i b i b l i o t e c z n e będą stanowić podbudowę dla wniosków
historycznych, dotyczących genezy opisywanych współcześnie zjawisk.
Rozbudowanie prac nad monografią jest jednak możliwe tylko w wy­
padku rozszerzenia etnograficznej placówki toruńskiej I H K M PAN,
która w chwili obecnej opiera się jedynie o prace zlecone Kierownika
Zespołu.
Jeśli chodzi o inne prace prowadzone w t y m samym Zespole, wspom­
nieć można o zebraniu przez autorkę materiałów dotyczących merków
rybackich na półwyspie Hel. Obejmują one znaki zanotowane w terenie
oraz zapiski oparte o wywiady i zespołowe konferencje z rybakami.
Autorka postawiła sobie za zadanie odczytanie funkcji społecznej r y ­
backich znaków własnościowych i przedstawienie ich rozwoju w perspek­
tywie historycznej. Problem ten nabiera specjalnej wagi w nawiązaniu
do wykopanych w Gdańsku merków wczesnośredniowiecznych. J u ż
obecnie można stwierdzić, że zebrany materiał etnograficzny rzuca świa­
tło na zagadnienie ciągłości rodów rybackich na półwyspie Helu, na ich
migracje itd.
Organizacja pracy terenowej dla Polskiego Atlasu Etnograficznego
oraz opracowanie kwestionariusza do badań terenowych nad rybo­
łówstwem morskim i śródlądowym uzupełniają listę działalności Zespołu
Etnograficznego I H K M P A N w Toruniu do końca roku 1955.

3HaMepoBCKa-lIpio(j)(j)epoiîa

MapHH

H3 A E f l T E J I b l l O C T M 3 T H O r P A &lt; D M H E C K O F O
KOJIJIEKTHBA B TOPYHE
9Tiiorpa(j)HMeCKHft
B

Topyne

c 1954

nos

KOJIJICKTHB

P.YKOBOSCTBOM

HuCTHTVTa
npoij).

m.

McTopiiii

MaTepiiajibHOH

r . r p o B e j i n o s r o T O B K y 3THorpa(|)HHeCKHX MaTepiianoB n o B o n p o c y

lłaposiioii
(HaiHuan
BesemiH

KyjibTypH
c 1948

KyHB.

HaCTb

STHX

r . ) HJieHaMH T o p y n C K o r o

KyjitTypbi

3HaMepoBCKoń-IIpH)(j)(j)epoBoii

pa6oT

CMJII

(jwjinajia

nosroTOBneHa

IIojibCKoro

KQK \ i T p y &gt; K G H H K a M i i 9 T H o r p a c { ) H H e C K o r o O T s e j i a

Mysen

naHHH8H

periioHaJitHOft

yme

OömeciBa
B TopyHp.

paHbuie
Haposo-

�PRACE

ZESPOŁU

ETNOGRAFICZNEGO

W

TORUNIU

347

3 a c up a u o i n Liii cpoi; i, rpy/iaM TopyacKoro aTiiorpacjiimecKoro KOJUiewTHBa
M. H . M. K . npiiHaAJiewaT npeiiMyinecTBeHHo I I O J I G B L I P i i c c j i e . i O B a u i i H no iiapojrHOMy
ao^HecTBy Kynn. rnasuLiii namioi nojionteir GLKT :s;i;ecb na nayiieuHe (paitTopon
p y K O B O f l H i n i i x iiopeMeiiiiMii i! n o A O H i u u i i H K p e c T b H i i :m n o c n e / i n n e C T O a e T n B J I H H I I H P
O T H X nepcMen na Gojiee api-miiie Tpa^nnHw j i e c T i i o r o KpeeTbmiCKoro a o j p i e e T B a .
rio.neBbie paGoTu ne.incb M. OpbPionoii u oxuaTn.in 23 ,iepennii AjieKcauapo"c K o r o , BjioiLiiaBCKoro H HiioBpounaBCKoro y o a ^ o n .
B C B H S J H c H a y i e m i e M Monpoca ^o.MiieHiiocTM pbiGa'ibiix |&gt;O,IOB na u o J i y o c T p o i i c
Xejib u nx iiepeceneiiiccKoro p H w e n u n . P . y n o n o ^ i i T e j i e M K O J I J I C K T H B a o s H O B p e M e t i H o
Óbi.n co5pan M a T e p i i a . i i ; / l O K y w e n T a u u H : m a i ; o n . n i m i o t i c o ' C c T H o m i o c T H . T . I I . „ M e p u o n " .

Maria Znamierowska-Priifferowa
ETHNOGRAPHIC

CENTRE

A T TORUŃ

Summary
The work on the ethnographic monograph of the K u j a w y region was started
by the Toruń Section of the Polish Ethnographic Society in 1948. I n addition to it,
the Ethnographic Section of the Museum at Toruń assembled a collection of objects
of material culture. In 1954 the research was taken over by the Ethnographic Sec­
tion of the Institute of the History of Material Culture of the Polish Academy of
Sciences. I n the first stage a survey of rural housing in its historical aspect during
the past century was made by M. Fryczowa. The survey covered 23 villages in
the districts of Aleksandrów, Włocławek and Inowrocław.
Besides, much factual data on the fishing associations on the Hel Peninsula
were collected by M. Znamierowska-Priifferowa. The results' throw light on such
problems as the occupational continuity in fishermen families on the Hel Peninsula
and their migrations.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7073" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7053">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6e70dcfd6ce6589a48db12c8f7e983ed.pdf</src>
        <authentication>e6e60cff406084773cf96a1161a59390</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="84292">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4312</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="84294">
                <text>1949</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="84296">
                <text>twórcy ludowi</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="84298">
                <text>rzeźba ludowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="84300">
                <text>Kujawy - twórcy ludowi</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="84302">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4014</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="84304">
                <text>Rzeźbiarze ludowi na Kujawach / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1949 t.3 z.11-12</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="84305">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1949 t.3 z.11-12; s.337-343</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="84306">
                <text>Znamierowska-Prüfferowa, Maria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="84307">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="84308">
                <text>Państwowy Instytut Badania Sztuki Ludowej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="84309">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="84312">
                <text>m

RZEŹBIARZE

LUDOWI

NA

KUJAWACH

Ryc. 1. Matka Boska Skępsha wyk. J. Centko­
wski fot. A Czarnecki, Muzeum Miejskie
w Toruniu.

MARIA
P r a w d z i w ą rewelację w dziedzinie współ­
czesnej plastyki ludowej stanowią prace J A N A
CENTKOWSKIEGO, k t ó r y wykazuje ogromne moż­
liwości twórcze. Jan Centkowski urodzony we Wło­
cławku dn. 20.1.1913 г.,
a obecnie mieszkający
w Nieszawie jest wnukiem robotnika, pracującego
niegdyś w warzelni soli w Ciechocinku, a synem
piekarza z Włocławka. Miał ciężkie, sieroce dzie­
ciństwo. Siedem lat chodził do szkoły początko­
wej, gdzie uczono go m. in. robić
warząchwie
i inne drobne przedmioty. Pasał krowy u obcych
ludzi i kilkakrotnie zapadał na zdrowiu.
Służył w wojsku i w czasie wojny dostał się
do niewoli, był ranny, krótko był w Oświęci­
miu.
Z domu wyniósł Centkowski pamięć pracy
rzeźbiarskiej ojca, k t ó r y wyrzeźbił jedną M a t k ę
Boską Skępską. Brat artysty Leonard, wojskowy,
rysował i malował portrety.

ZNAMIEROWSKA

- PR IJFFERO

W A

Samotnik, skupiony, żyjący intensywnym ży­
ciem w e w n ę t r z n y m , Jan Centkowski zaczął rzeź­
bić dopiero, gdy miał 24 lata. O pobudkach, k t ó r e
go skłoniły do zajęcia się rzeźbą około roku 1937
mówi: „myślałem, że będzie wojna i że trzeba
będzie j a k ą ś p a m i ą t k ę zostawić po sobie". Rzeźby
jego wiążą się z przeżyciami w e w n ę t r z n y m i , z jego
wizjami i poczuciem niedoli „chciałem zrobić, żeby
to stale było — dla swojej pomocy" mówi.
W poczuciu skromności tłumaczy się: „bo nie
mam fachu, a o drzewo najłatwiej i nie mam na­
rzędzi do szewstwa, a drzewo jak się zepsuje, to
wezmę inny kawałek".
Rzeźby swoje robi Centkowski z gruszy, ja­
błoni, orzecha i lipy. Ostatnio „dla p r ó b y " użył
topoli, sądząc, że szybciej pracę wykona. Jako
narzędzia używa małego nożyka, d ł u t k a zaś od
niedawna, jedynie do wykonania korony. Uprzed­
nio rysuje ołówkiem twarz i ornament na płasz-

337

�Ryc. 2. Jan Centkowski
rowska - Prufferowa.

Fol. Maria

Znamie­

czu.
W swoim życiu wyrzeźbił zaledwie około
siedmiu postaci. Tematyka jego prac obraca się
dotychczas wyłącznie w tradycyjnym kręgu reli­
gijnym. Postaci rzeźb to przede wszystkim Matka
Boska Skępska;
raz jeden wyrzeźbił Chrystusa
Ukrzyżowanego i M a t k ę Boską Piekarską.
Wzory czerpie on z rzeźb widzianych w ko­
ściele i w kapliczkach przydrożnych, z obrazków
i innych dewocjonalii. W stosunku do J. Centkowskiego jesteśmy w tej wyjątkowej
sytuacji, że
możemy kolejno prześledzić jego twórczość po­
czynając od drugiej rzeźby, j a k ą wykonał w swoim
życiu. Jest nią Matka Boska Skępska, zrobiona
z orzecha w stożkowatej bryle i dwustopniowym
cokole (ryc. 1). Postać ta znacznie odbiega od
tradycyjnych form.
Rzeźbiarz
p o t r a k t o w a ł ją
anaturalistycznie, modelując pozbawioną włosów
głowę z w y r a ź n y m i uszami, szerokim nosem i w y ­
pukłymi oczyma, sprawiającą niesamowite wra­
żenie.

338

I

Rzeźbę tę robił Centkowski pasąc
krowę
w pobliżu wysoko na drzewie umieszczonej figury
świętego. Sam też tłumaczy t ę twarz mówiąc:
,,to jest Matka Boska Skępska robiona, ale rysy
świętego Antoniego co w t y m ogrodzie jest. Twarz
strugałem z twarzy św. Antoniego — podszedłem
bliżej i się przyglądałem".
Postać ta o frontalnym układzie symetrycznym
jest prawie pozbawiona linii ramion. Złożone dło­
nie zdające się wyrastać bezpośrednio z piersi,
wymodelowane zostały jako dwudzielna wypu­
kłość, na której palce zaznaczył artysta za pomocą
k i l k u wrębów. U dołu na płaszczu półksiężyc.

Strona dekoracyjna sprowadza się przede
wszystkim do wyżłobień i karbów
zdobiących
koronę. Zwarte modelowanie bryły zdradza rzeź­
biarskie zacięcie, zdolność do syntezy, umiejętność
wydobywania plastyki oraz zdolność
swoistego
rozwiązywania problemu uproszczeń.
Trzecia rzeźba j a k ą wykonał w swoim życiu
jest również Matka Boska Skępska z drzewa orze­
chowego, w rysach, w w y p u k ł y c h oczach na płas­
kiej twarzy zdradzająca pewne podobieństwo do
poprzedniej (ryc. 5). W rzeźbie tej przypomina­
jącej drewniane bożki, uderza dysproporcjonalna
głowa, stanowiąca wraz z koroną prawie połowę
całej postaci, a mogąca być przykładem akcentu
hiperbolicznego powszechnie znanego w ludowych
rzeźbach
słowiańskich. Nos w kształcie stożka
rozciętego wzdłużnie, szerokie usta. Głowa osa­
dzona na szerokiej szyi, włosy w Ickach zasłania­
jących skronie, spuszczają się na szyję.
Ręce
i płaszcz z półksiężycem zaznaczone podobnie, jak
w rzeźbie poprzedniej. Strona dekoracyjna wyraża
się w bogatym żłobkowaniu przedniej części w y ­
sokiej korony, przybywa t u jeszcze motyw kwiatu
o 5—8 płatkach, rozmieszczonych na ramionach
korony. K w i a t y b ł a w a t k ó w zdobią piersi. Poniżej,
z lekko wypukłego serca z krzyżem, rozchodzą
się promienie. Nowy również element dekora­
cyjny pojawia się w postaci wyrzezanej koronki,
zdobiącej kołnierz płaszcza.
Cała postać robi też niesamowite
wrażenie
kamienną powagą swego głęboko ludzkiego w y ­
razu.
Czwarta jego praca, to częściowo polichro­
mowana rzeźba Matki Boskiej Skępskiej wykonana
z jabłoni (ryc. 7). Tu po raz pierwszy zastosował
dłutko.
Rzeźbę tę cechuje duża okrągła głowa z sze­
roką twarzą i t r ó j k ą t n y m podbródkiem, z dwoma
pasmami włosów, rozdzielonych nad czołem. No­
wy element
dekoracyjny stanowią zaznaczone
żłobkowaniem, przyciemnione włosy, dalej płaszcz
spływający w fałdach, którego przód od góry do
dołu zdobi rytmicznie biegnący ornament w po­
staci płaskorzeźby z rombów i prostokątów, w y ­
stępujących również na kołnierzu płaszcza. Z tyłu
trzy fałdy, ozdobione r y t y m ornamentem falistym.
Twarz pomalowana' usta i policzki — ccglasto,
źrenice — niebiesko, b r w i — czarno.
Rzeźbę tę cechuje swobodne traktowanie b r y ­
ły, harmonia i prostota.
Piąta z kolei rzeźba to Chrystus Ukrzyżowany,
również wykonany z jabłoni. Sam przyznaje, iż
wzór do tej rzeźby wziął z pamięci Chrystusa,
widzianego w roku 1937 w katedrze we Włocław­
ku, trochę też spoglądał „na pasyjkę" aluminiowa
Rzeeba
ta
sprawiała
mu
trudności,
to

�też dolna część postaci została lepiej wymodelo­
wana oraz bardziej syntetycznie potraktowana niż
górna, z którą, jak sam przyznaje borykał się
i wielokrotnie przerabiał ,,u Chrystusa kilka razy
twarz była zestrugiwana, bo nie było tego cha­
rakteru męki Chrystusa".
Szóstą pracą był różaniec wyrzeźbiony z tar­
niny, a następną, siódmą, Matka Boska Piekarska
z drewna orzechowego (ryc. 8). Cała postać nie­
słychanie rzeźbiarska zdaje się w sposób naturalny
w y r a s t a ć z pnia drewna. Zwarta, monumentalna
bryła kloca szlachetnie wymodelowana, przemawia
potęgą syntetycznego ujęcia, jakąś k a m i e n n ą i su­
rową powagą. Stara twarz Matki Boskiej przypo­
mina postać mnicha średniowiecznego. Po raz
pierwszy wprowadza tu artysta t r u d n ą postać ma­
łego Jezusa na ręku trzymającego książkę, z dło­
nią odwróconą ku górze. Postać Jezusa znako­
micie skomponowana, doskonalą w ruchu, zdradza
nowe jeszcze możliwości kształtowania bryły.
Występuje też nowy element
dekoracyjny
w postaci dwudzielnej, dookolnym ornamentem
zdobionej korony oraz sztywnych fałdów szaty,
spływającej do stóp Jezusa, k t ó r y z profilu przy­
pomina chińską figurynkę.
Sugestywne wrażenie ogromnie potęguje zna­
komite dobranie
drewna,
którego jasne słoje
tworzą jak gdyby szal, spływający na plecy Matki
Boskiej, zaś ciemny słój na ramionach Jezusa i na
lewej części korony zamyka kompozycję, podkre­
ślając egzotyzm postaci oraz nadając jej szczególne
walory kolorystyczne.
Ósma z kolei rzeźba to znowu Matka Boska
Skępska, wybitnie różniąca się od poprzednich
(ryc. 6). Postać cała o symetrycznym układzie
skomponowana w stożku, smukła z małą kształtną
głową na cienkiej,
wyniosłej szyi,
wyrastająca
z ramion, których górna część stanowi płaską po­
wierzchnię. Owal młodej twarzy, zakończony
ostrym podbródkiem, czoło, skronie i uszy od­
słonięte, szerokie łuki b r w i nad spuszczonymi po­
wiekami.
Włosy zaznaczone rytmicznie łamaną
linią karwów, nadają tej postaci cechy współ­
czesnej sylwetki
kobiecej, do której jak sam
przyznaje, chciał upodobnić rzeźbę.
Nowy
element
dekoracyjny występuje tu
w postaci bogatej ornamentyki płaszcza, rozdzie­
lonego na wzdłużne pola, kolejno płaskie i w y ­
pukłe, gęsto wypełnione rytmicznym ornamentem
geometrycznym wklęsłym i w y p u k ł y m w postaci
okrągłych
linij
esownic,
gwiazdek,
rombów,
i prostokątów, stwarzając obraz misternego r y ­
sunku. Ażurowa koronka również jest potrakto­
wana dekoracyjnie. Cała lekka, finezyjna postać
o skupionym wyrazie twarzy, gra pełnią harmonii

T

llni^li^mHiiiL^!

P.yc. j . Matka Boska Skępska wykonał
J. Cenlkowski jo;. A. Czarnecki

339

�i

subtelności, '.przypominając
rzeźbę ł r a n c u s k ą .
Sam autor określił j ą mianem „wesoła".
Rzeźby Jana Centkowskiego omawiam nieco
dłużej, gdyż stanowią one świetny m a t e r i a ł do
studiów nad rozwojem formy, kompozycji i kształ­
towania bryły. Obserwując
jego kolejne prace
widzi się, że artysta idzie po linii największego
oporu, że stawia sobie wciąż nowe, coraz t r u d ­
niejsze problemy i zadania i rozwiązuje je coraz
lepiej, wprowadzając wciąż nowe elemetny w
kształtowaniu b r y ł y i w stronę dekoracyjną rzeźb.
To, że artysta brał za wzór postaci świętych
z obrazów, staje się dla niego jedynie punktem
wyjścia, gdyż nie naśladuje on tych wzorów, lecz
stwarza na widzianym,
lub z a p a m i ę t a n y m
tle
własną wizję, k t ó r ą kształtuje,
wydobywając
z b r y ł y rzeźbiarskiej jej wielorakie możliwości.
Rzeźby jego cechuje bogactwo i zdolność plastycz­
nego kstałtowania bryły, umiejętne wykorzystanie
tworzywa, szlachetność rysunku i formy, harmo­
nia, finezja, oryginalność, dynamika i sugestywność wyrazu. Gra świateł i cieni odsłania wciąż
ich nowe wartości plastyczne.

M i m o iż J. Centkowski obraca się w k r ę g u
niewidzialnego świata swoich wierzeń i mimo, iż
czerpie wzory z tradycyjnych przedmiotów k u l t u
religijnego, rzeźby jego cechuje dążenie do praw­
dziwego realizmu, k t ó r e m u nadaje wybitne piętno
prawdziwej poezji.
;

Artysta ten wciąż idzie po drodze pokonywa­
nia trudności w osiągnięciu nowego wyrazu swoich
koncepcji artystycznych. Każda poszczególna jego
praca, to materiał do studiów nad
wspaniałym
przejawem żywej, współczesnej plastyki ludowej.
F E L I K S BŁASZCZYK urodził się 10 maja
1870 r. w Nieszawie. Ojciec jego był czyprem na
Wiśle. W domu było siedmioro dzieci. Była bieda.
Nie posyłano go do szkół, musiał pasać gęsi i krowy.
Następnie nauczył się piwowarstwa, służył w w o j ­
sku i cztery lata był w Kiszyniowie. Po przyjeź­
dzie z Rosji w k r ó t k i m czasie powrócił do bro­
waru, gdzie pracował kilkadziesiąt lat.
Jeszcze w dzieciństwie zaczął wyrabiać i dziś
wyrabia laski o rączkach
rozwiązanych antropomorficznie, wiatraki, pułapki, solniczki, stołki,
wózki, skrzypeczki itp., a wreszcie „osóbki".
Szczególnie zajmował się tym, gdy mu się nu­
dziło przy pasieniu krów. Zachęcił go do tego w i ­
dok rzeźbiarskiej pracy ojca. Podobno w owym
czasie około 1880 r. we Włocławku było trzech
rzeźbiarzy, a w Nieszawie dwóch.

Ryc. 6. Matka Boska Skępska, wykonał J. Centkowski.
Fot A. Czarnecki

Rzeźby swoje robi F. Błaszczyk przeważnie
z lipy, a ostatnio również z „białodrzewu". Jako
narzędzie pracy służy mu zwykły nożyk, czasem
pomaga sobie toporkiem i świderkiem. Maluje swe

�rzeźby farbą olejną lub wodną, a czasem oddaje
do pomalowania malarzowi pokojowemu.
F. Błaszczyk człowiek pogodny, towarzyski,
mimo podeszłego wieku pełen sił życiowych jest
prawdziwie zamiłowany w swej pracy „nic, tylko
bym siedział i robił takie rzeczy ze szczerego ser­
ca" mówi. W życiu swym wyrzeźbił około 50
„osóbek".
Wzory
do
swych
rzeźb
czerpie
cn z obrazów i rzeźb widzianych w kościele, a tak­
że z figur przydrożnych. Cechuje je frontalny
u k ł a d postaci, uproszczenie formy i pewna jej t y ­
pizacja oraz geometryzowame bryły, co wyraźnie
występuje w postaciach M a t k i Boskiej Skępskiej,
wyrzeźbionej z kloca stożkowatego. Charaktery­
zuje je też pewna dekoratywność w traktowaniu
bryły, w rytmice żłobkowań, włosów, brody i pal­
ców, w zastosowaniu wklęsłego ornamentu na ko­
ronie, płaszczu i cokole, a także element ruchu.
Niejednokrotnie uderza w nich surowy modelunek
i pewna nieudolność.
Polichromia jego rzeźb wyraża się
głównie
w zastosowaniu barwy niebieskiej, zielonej złotej,
brunatnej, ciemno-brązowej i pomarańczowej.
W dziełach Błaszczyka wielokrotnie dadzą się
zauważyć reminiscencje rzeźby kościelnej, szcze­
gólnie w barokowym potraktowaniu św. Antoniego.
Przy pewnej nieporadności technicznej, charak­
teryzuje je też duża doza realizmu, plastyka formy
oraz ekspresia. Jego święci o sugestywnych w y ­
razach twarzy to często zatroskani lub ogarnięci
grozą i lękiem wieśniacy, przypominający czasem
pełne dynamiki postaci z teatru szekspirowskiego.
F. Błaszczyk jest w pełni swych sił i wciąż
stwarza nowe rzeźby figurek, nie wychodząc jed­
nak w tematyce poza zakres k i l k u postaci.
JACENTY
L A S K O W S K I . W Lubrańczyku,
pow. Włocławek, mieszka 60-letni rzeźbiarz Jacenty
Laskowski, ojciec jego, weteran 1863 г., bezrolny
kowal Piotr, rzeźbił ołtarzyki z M a t k ą
Boską
Skępska dla siebie i dla krewnych, przerysowy­
wał i kolorował obrazki z książek itp., a syn
o sobie mówi: ..smak żem wziął do tego widząc
że ojciec nie miał czasu".
J u ż od 10-so roku życia, Jacenty zdradzał
wybitne zainteresowania historyczne. Zbierał sta­
rożytne monetv. zabytki prehistoryczne,
czytał
książki i zaczął rzeźbić w drzewie orły polskie
według wzorów z ułańskich czapek, a następnie
postaci Matki Boskiej Skępskiej, następnie ozdoby
do mebli, ramki, laski o głowicach zoomorficznych itp. W domu była bieda. Uczył się na stel-

Byc. 3. Matka Boska Skępska wyk,
wł. Muzeum Miejski- go w Toruniu.

J.

Centkowski

Byc. 4. Matka Boska P ekarska wyk.
wł Muzeum Miejskiego w Toruniu.

J, Centkowski

�Ityc. 9. 1 el iks Blaszczyk,

Nieszawa.

lot.

Г. Jaków czy h

macha, robił wozy, drzwi, brony, stoły, półki, czer­
paki, stępy, a w wolnych chwilach rzeźbił figury
świętych.
Syn jego Bolesław zginął na wojnie. Posiadał
on zdolności i zamiłowania rzeźbiarskie. Wykonał
w drzewie Św. Franciszka i różańce, sarny, jele­
nie itp. Drugi syn Jacentego, Bogusław obecnie b ę ­
dący w wojsku również jest rzeźbiarzem.

pow. Włocławek. Karol Ziomko pochodzi ze wsi
Antonówka gm, Werba, pow. Włodzimierz. Między
innymi zajęciami rolnymi i gospodarskimi, robił
ramki i szkatułki. Tu po raz pierwszy w życiu
wyrzeźbił z wierzby przy pomocy noża i dłuta
i pomalował Chrystusa Ukrzyżowanego. Wyrzeźbił
go z pamięci, za wzór biorąc jedynie mały, me­
talowy krucyfiks.

Obecnie wnuk Jacentego, syn córki — FRA­
NEK M A T U S Z E W S K I objawia zdolności rzeźbiar­
skie, które dziadek pragnie rozwijać w tej czwar­
tej latorośli rzeźbiarzy.
Rzeźby Jacentego i jego synów obok swych
walorów, zdradzają duże skłonności do mecha­
nicznego naśladownictwa.
Młody rzeźbiarz J A N N O W A K O W S K I z L u ­
bienia, samouk, autor glinianych figurek do szopki,
idzie już w kierunku współczesnej rzeźby nie opar­
tej o tradycyjną t e m a t y k ę religijną.
K A R O L ZIOMKO. Wobec tego, że omawiamy
sztukę ludową na Kujawach, należy csobno
wspomnieć o rzeźbiarzu, k t ó r y w 1945 roku przy­
był z Wołynia do wsi Michalin, gm. Bądkowo,

Tych k i l k u wymienionych twórców zapewne
nie wyczerpuje listy rzeźbiarzy kujawskich. Sły­
szymy jeszcze tu i ówdzie o rolnikach, szewcach
i innych, którzy w swym życiu wykonali nie jedną
rzeźbę.
Zaznaczyć trzeba, iż ludową rzeźbę figuralną
spotyka się na wsi bardzo rzadko.
Obecne przekształcenia socjalne jakim ulega
wieś i miasteczko, p r ą d y jakie ogarniają społecz­
ność wiejską, uświadomienie sobie wartości w ł a s ­
nej, rodzimej kultury, posiadającej indywidualne
oblicze, niewątpliwie odbiją się na sztuce ludowej
również w zakresie rzeźb, gdyż artysta ludowy
przestaje być bezimiennym i z mroku wychodzi
ku pełni życia twórczego.

�Н А Р О Д Н Ы Й РЕПЧ11КИ K Y H B C K O i i

Iv'ai; и т. других местностях Полыни, ф и г у р ­
ная народная резьпа

is Кунпекоп земле

выра­

жается предметами религиозного культа,
ńenno же

])езьоо|"| ('кемнекой Пожией

осо-

Матери.

с м а т р и в а я па

Ill

птлПище

з а коровами, творит

свои многочисленные ф и г у р ы ,

и Инг) Цепткоп-

ского, создавшего в cnoeii ж и з н и т о л ь к о семь
произведений фигурно]"! резьбы,
цеди viv и и ii LI ii

в i;oTopi&gt;ix в ы ­

I ! произведениях о е з ы м я п п ы х народных твор-

явился

цог. неоднократно в ы я в л я е т с я п|)(ч;ра(чюе чув­

i- ними следует н а з в а т ь семью р е з ч и к о в .Мяс­

ы , им резчика.

ство г л ы о ы . Среди сот.рем(Ч1пых т в о р ц о в - р е з ч п -

ковских нз .МкПрапьчика,

ког, следует отметить проживающего г. Псшапс

да, — отца Иц(Ч1та и братьев Полеглава

80-тп.итпего Феликса П л а щ и к а , которы ii, при­

гуслава.

Наряду

влоцланекого

уези По-

LES SCULPTEURS POPULAIRE EN США VIE.
La sculpture populaire

figurative

en

Cujavic

comme aussi autre part en Polognc. apparait dans les
objcls de culte rcligieux, surtout dans les sculptures
de la Sainte Vierge de Skępno. Les oeuvres anonymes
des artistes populaires sont souvent caracterisees par
un sentiment parfait de la composition tout entiere.
Parmi les artistes contemporains, il faut mentionner
Felix Błaszczyk age de 80 ans et habitant a Nieszawa
qui en gardant les vaches, cree ses nombreuses statu­
ettes. Jean Centkowski dans sa vie n'a cree que sept
statuettes, mais qui sont empreintes d'un talent de
sculpteur remarquable. En outre, i l faut mentionner
la familie de sculpteurs Laskowski, le pere—Jacinthe
ct les deux freres — Boleslas et Boguslas, a Lubrańezyk, district dc Włocławek.
Ryc. 10.

I.aslia wykonana przez Feliksa Błaszczyka

własność

Muzeum Miejskiego w Toruniu.

FOLK SCULPURE I N THE KUJAWY DISTRICT.
The folk figural sculpture in the district of Kuja­
wy — as well as throughout Poland — takes the form
of objecs of the religious cult, and especially in sculp­
tures representing the Virgin Mary.
The works of unnamed artists from the people
are often characterised by an excellent sense of
the form. Among contemporary artists must be
mentioned the 80-year old Feliks Błaszczyk, l i ­

ving in Nieszawa, who carves numerous works
while minding the cows,, and also Jan Cent­
kowski, who, though he has so far done only se­
ven figural sculptures is revealing real outstanding
talent. Then there is the family of sculptors—the La­
skowskie, father, Jacenty and his two sons Bolesław
and Bogusław — they are from Lubrańczyk in the
Włocławek district.

343

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="8467" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="8446">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/f4e51eb35a1a4f58482cd5e32548ee8d.pdf</src>
        <authentication>41b06d434a19c0482474184355c9f700</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="101155">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4084</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="101156">
                <text>1956</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="101157">
                <text>twórcy ludowi</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="101158">
                <text>Błaszczyk, Feliks - rzeźbiarz ludowy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="101159">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3814</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="101160">
                <text>Wspomnienie o rzeźbiarzu kujawskm Feliksie Błaszczyku / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1956 t.10 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="101161">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1956 t.10 z.2; s.135-136</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="101162">
                <text>Znamierowska-Prüfferowa, Maria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="101163">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="101164">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="101165">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="101167">
                <text>Chrystus
Frasobliwy.
Rzeźba
wana. Wyk. Feliks Błaszczyk
rodowe w Poznaniu,
nr inw.

w drzewie
polichromo­
w 1947 r. Muzeum
Na­
E 89. Fot. Jan
Swiderski.

WSPOMNIENIE O RZEŹBIARZU KUJAWSKIM
FELIKSIE BŁASZCZYKU
D n i a 26 g r u d n a 1955 r. po d ł u g i e j s p o ł e c z n e m u o z m i e n i o n y m c h a r a k ­ ne z a w o d y — b u d o w a ł c h a t y , w y ­
chorobie z m a r ł w N i e s z a w i e 86-let- terze, b o w i e m r z e ź b y jego z a k u p y ­ r a b i a ł s p r z ę t y d r e w n i a n e , b y ł p i ­
ni r z e ź b i a r z l u d o w y F e l i k s B ł a s z ­ w a ł y m u z e a , w y s t a w y , a ostatnio w o w a r e m , lecz n a j b a r d z i e j k o c h a ł
s w ą p r a c ę r z e ź b i a r s k ą . Jego
tzw.
czyk, szeroko znany n a K u j a w a c h t a k ż e C P L i A .
jako t w ó r c a rzeźb w wielu kaplicz­
Rzeźbiarz
.ten
był
typowym „osóbki" — rzeźby kultowe — w
kach p r z y d r o ż n y c h , m. in. s ł y n n e j przedstawicielem
minionej
epoki, swej s u r o w e j formie p e ł n e są p r o ­
M a t k i B o s k i e j S k ę p s k i e j *.
B ł a s z ­ t k w i ł on w z n a c z n y m s t o p n i u w stoty i e k s p r e s j i . T r u d n o m u b y ł o
c z y k n a l e ż a ł do a r t y s t ó w l u d o w y c h , k r ę g u
przeszłości
i w
ludowym
którzy w powojennych latach dużo światopoglądzie magicznym. W cią­
* Zofo. a r t y k u ł w P o l s k i e j S z t u c e
tworzyli
dzięki
z a p o t r z e b o w a n i u gu d ł u g i e g o ż y c i a w y k o n y w a ł r ó ż ­ L u d o w e j , 1949, n r 11—12.

136

1

�przejść na inną t e m a t y k ę : t w o r z y ł
t r a d y c y j n e „ ś w i ą t k i ludowe", w i e l e
postaci
Matki Boskiej,
Chrystusa,
ś w . Antoniego, Św. J ó z e f a — r z e ź ­
ba ś w i e c k a b y ł a m u w y r a ź n i e obca.
Feliks Błaszczyk był człowiekiem
o rzadkich wartościach moralnych.
G ł ę b o k o w i e r z ą c y — m i a ł poczucie
sprawiedliwości i wielką życzliwość
d l a l u d z i , k t ó r ą o c e n i a ł a nie t y l k o
jego l i c z n a r o d z i n a , lecz w s z y s c y

136

\

przyjaciele i cała Nieszawa, w k t ó ­
r e j b y ł b a r d z o z n a n y . C e c h o w a ł a go
o g r o m n a prostota, r z a d k a pogoda
d u c h a i p o c z u c i e h u m o r u , co
mu
też z j e d n y w a ł o ż y c z l i w y c h .
Wielką radością i dumą napeł­
n i a ł a go ś w i a d o m o ś ć , iż j e s t w P o l ­
sce c e n i o n y i w y r ó ż n i a n y .
Odczuł
to s z c z e g ó l n i e n a Z j e ź d z i e
Twór­
ców
Ludowych
woj.
bydgoskiego
d n i a 12 g r u d n i a 1954 r. w
Byd­

goszczy, gdy z e t k n ą ł s i ę z l i c z n y m i
a r t y s t a m i l u d o w y m i i ze s z c z e r ą
s y m p a t i ą z ich strony.
Cieszył
się powszechnym
sza­
cunkiem. N a pogrzebie z p r a w d z i ­
w y m ż a l e m ż e g n a l i go d e l e g a c i M u ­
zeum i t o r u ń s k i e g o Oddziału P o l ­
skiego T o w a r z y s t w a L u d o z n a w c z e ­
go.
Maria

Znamierowska-Priifferowa

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10017" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9995">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/0e6d45a38ba44d101f7eea864d1952b1.pdf</src>
        <authentication>0e7a3b003890ddaec204b3ce41a2170f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119151">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:454</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119152">
                <text>1960</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119153">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:413</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119154">
                <text>Materiały dotyczące obrzędowości Karaimów Wileńszczyzny / ETNOGRAFIA POLSKA 1960 t.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119155">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1960 t.3, s.426-432</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119156">
                <text>Znamierowska-Prüfferowa, Maria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119157">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119158">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119159">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="119160">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119161">
                <text>MARIA ZNAMIEROWSKA-PRÜPPEROWA

MATEBIAŁY

(Toruń)

DOTYCZĄCE OBEZĘDOWOŚCI
WILEŃSZCZYZNY

KAEAIMÓW

T r a d y c y j n e o b r z ę d y i zwyczaje doroczne stosowane b y ł y przez K a ­
r a i m ó w w W i l n i e i okolicy jeszcze do 1945 r . z a r ó w n o w r o d z i n a c h r o l ­
ników", j a k r ó w n i e ż u r z ę d n i k ó w i o s ó b u p r a w i a j ą c y c h w o l n e zawody.
W polskiej l i t e r a t u r z e etnograficznej b r a k specjalnych o p r a c o w a ń
o b r z ę d ó w i z w y c z a j ó w K a r a i m ó w , s ą d z ę w i ę c , iż b ę d z i e p o ż y t e c z n y m
podanie niniejszych m a t e r i a ł ó w .
B y ć m o ż e , t a drobna n o t a t k a stanie się z a c h ę t ą do gruntownego
zebrania i opracowania t y c h n i e z w y k l e i n t e r e s u j ą c y c h f o r m o b r z ę d o ­
w o ś c i d o t ą d jeszcze ż y w y c h w ś r ó d K a r a i m ó w .
N o w y r o k . W i o s n ą na N o w y E o k , z w a n y Jil Baszy, jeśli a k u r a t
w y p a d a n ó w , n a Z w i e r z y ń c u w W i l n i e w kienesie hazszan o d p r a w i a bar­
dziej uroczyste n a b o ż e ń s t w o .
M ó w i ą u K a r a i m ó w , ż e n a N o w y E o k b o c i a n y (lelek) p r z y l a t u j ą z Je­
r o z o l i m y ze ś w i ę t y c h miejsc i p r z y n o s z ą r a d o ś ć i c i e p ł o . Dlatego t e ż bo­
ciana n a z y w a j ą Chadżi-Lelek,
c z y l i p i e l g r z y m do ś w i ę t y c h miejsc.
1

2

1

Nieliczne, rozproszone materiały publikowane b y ł y w „Roczniku Orientalistycznym", np. J . G r z e g o r z e w s k i e g o Język Łach-Karaitów,
t. 1, w k t ó r y m autor
daje opis obrzędu chrztu u Karaimów w Haliczu, dalej T . K o w a l s k i e g o
Pieśni
obrzędowe w narzeczu Karaimów
z Trok, t. 3, s. 216 — 264, i t e g o ż autora Przyczynki
do etnografii i dialektologii karaimskiej, t. 5, s. 201 — 239. Poza tym w piśmie „Karaimskaja Żizń" ukazał się artykuł traktujący o weselnych obrzędach Karaimów
krymskich. Pewne materiały do obrzędowości Karaimów łuckich znajdują się w ar­
tykule Józefa S m o l i ń s k i e g o , Karaimi i bożnica ich w Lucku, „Ziemia" 1912, nr
3 — 8; można je też spotkać rozproszone w „Myśli Karaimskiej", wychodzącej w Wilnie
przed wojną. Z a udzielenie mi większości danych, d o t y c z ą c y c h bibliografii, dziękuję
bardzo p. mgr Aleksandrowi Dubińskiemu.
Z a n o t o w a ł a m je w Wilnie z ust Hadżi Seraja Chan Szapszała w 1945 r. i raz
jeszcze składam Mu za to najgorętsze podziękowanie.
Pani Walentynie Sulimowicz dziękuję najserdeczniej za opis zwyczajów, związa­
nych z urodzinami i pogrzebem oraz za dopełnienie wiadomości d o t y c z ą c y c h obrzędu
Paschy, wyrobu tymbylu i wesela.
Panu doc. dr W . Zajączkowskiemu dziękuję bardzo za cenne uwagi.
2

�OBRZĘDOWOŚĆ KARAIMÓW

WILENSZCZYZNY

427

D n i a tego m ł o d s z e k o b i e t y z b i e r a j ą się w kienesie na g ó r z e , a m ę ż ­
c z y ź n i na dole, wraz ze starszymi k o b i e t a m i , k t ó r e z a j m u j ą miejsca
z prawej strony. E o z p o c z y n a się n a b o ż e ń s t w o i b r z m i ą p s a l m y c h ó r e m
ś p i e w a n e i p i e ś ń Kim symarlansa (Kto się w opiekę) ś p i e w a n a na n a s z ą
melodię.
P a s c h a . P i ę t n a s t e g o d n i a m i e s i ą c a Artarych, w n a s z y m k w i e t n i u ,
w y p a d a Pascha. E o z p o c z y n a się w i e l k a n o c n y t y d z i e ń , w czasie k t ó r e g o
j e d z ą u K a r a i m ó w tymbył, c z y l i b i a ł e , p r z a ś n e p l a c k i .
W wigilię pierwszego d n i a Paschy o d b y w a się uroczyste n a b o ż e ń s t w o ,
a po n i m w k a ż d e j rodzinie n a s t ę p u j e uroczysta, t r a d y c y j n a suta kolacja.
G ł o w a r o d z i n y p r z e d k o l a c j ą c z y t a m o d l i t w ę oraz o d p o w i e d n i r o z d z i a ł
B i b l i i i dzieli się z r o d z i n ą tymbylem i w i n e m — p r z y t y m jeden kieliszek
obiega u c z e s t n i k ó w k o l a c j i , k t ó r z y kolejno z niego u p i j a j ą — po c z y m
n a s t ę p u j e w ł a ś c i w a kolacja.
P r z y w y p i e k u p l a c k ó w tymbył s t o s u j ą k i l k a r o d z a j ó w ciasta przygo­
t o w a n e g o : 1) na s a m y m m l e k u , 2) na m l e k u i m a ś l e , 3) na s ł o d k i e j ś m i e ­
tanie, 4) na ś m i e t a n c e i na j a j k a c h oraz 5) na samych j a j k a c h . S p o ż y w a j ą
je z m i o d e m . I s t n i e j e specjalne n a r z ę d z i e s ł u ż ą c e do w y g n i a t a n i a tymbyłu
w postaci ł a w y z u m o c o w a n y m z jednej s t r o n y z ę b a t y m d r ą g i e m (tałky).
N a j e d n ą p o r c j ę tymbyłu, k t ó r ą t r u d n o u g n i e ś ć r ę k ą , bierze się z w y k l e
do zamieszania 8 k g m ą k i .
Tymbył piecze się w postaci k r ą ż k ó w , k t ó r y c h ś r e d n i c a w W i l n i e
i w T r o k a c h w y n o s i ł a 7—10 c m , a g r u b o ś ć 1 c m . N a K r y m i e , w Ł u c k u
i w H a l i c z u pieczono p l a c k i grube, o ś r e d n i c y 25 c m . Jedne i drugie n a k ł u ­
wano we w z o r y , a b y w piecu nie „ s p u c h ł y " (na K r y m i e k a ż d a okolica,
a czasem n a w e t rodzina, s t o s o w a ł a p r z y n a k ł u w a n i u swoje regionalne
w z o r y ) . Pieczenie tymbyłu o d b y w a ł o się w s p ó l n i e dla 2—3 r o d z i n . Pie­
czono go po k i l k a n a ś c i e k i l o g r a m ó w na r o d z i n ę . P r z y tej okazji s c h o d z i ł a
się m ł o d z i e ż . P r a c y tej t o w a r z y s z y ł y ś p i e w y , ż a r t y i ś m i e c h y .
Z i e l o n e Ś w i ę t a . W 50 d n i od wielkanocnej niedzieli, na p a m i ą t k ę
10 p r z y k a z a ń na G ó r z e Synai, w y p a d a j ą Zielone Ś w i ę t a . Czci je d ł u ż s z e
n a b o ż e ń s t w o , a w d o m a c h k a r a i m s k i c h j e d y n i e tego d n i a pieczone spe­
cjalne ciasto z j a j a m i , ze s ł o d k ą p r z e k ł a d a n k ą z sera zwane katłama,
a jeśli z r o b i ą t y c h w a r s t w a ż 7, z w ą je w ó w c z a s jedikdt.
K u r b á n . W k o ń c u l i p c a , l u b na p o c z ą t k u sierpnia, nadchodzi ś w i ę t o
kurban. Jest t o o s t a t n i d z i e ń postu, w y r a ż a j ą c e g o ż a ł o b ę i s m u t e k z p o w o d u
zburzenia ś w i ą t y n i j e r o z o l i m s k i e j , zbudowanej przez Salomona. W d n i u
t y m s k ł a d a n o ofiarę z barana.
P o s t . W m i e s i ą c u Ułahaj, w n a s z y m sierpniu, w y p a d a post, w k t ó r y m
3

8

Wg informacji doc. dr W . Zajączkowskiego nie było dopuszczalne
takiego składnika jak masło.

stosowanie

�428

M. Z N A M I E R O W S K A - P R U F F E R O W A

nie w o l n o j e ś ć m i ę s a . D o p i e r o dwudziestego d n i a , na p o d w ó r z u k o ł o
kienesy, p u b l i c z n i e r ż n ą barana, a m i ę s o d z i e l ą m i ę d z y b i e d n y c h . L e t n i
post u K a r a i m ó w obchodzony jest dla u p a m i ę t n i e n i a d ż u m y • g r a s u j ą c e j
na L i t w i e w 1710 г., k i e d y t o osiedla k a r a i m s k i e z o s t a ł y z d z i e s i ą t k o w a n e .
Wreszcie w m i e s i ą c u AjrycJisyaj, w n a s z y m p a ź d z i e r n i k u , p r z y c h o d z i
W i e l k i Post wraz z n a j w i ę k s z y m ś w i ę t e m w r o k u , z w a n y m Boszatłych
Jciuniu, c z y l i D z i e ń Odpuszczenia ( g r z e c h ó w ) . D n i a tego n a b o ż e ń s t w o
t r w a przez c a ł y d z i e ń , ludzie b ł a g a j ą Boga o przebaczenie g r z e c h ó w .
Przez 24 g o d z i n y — od zachodu s ł o ń c a do zachodu — nie w o l n o j e ś ć
ani p i ć nawet w o d y , a n i t e ż p a l i ć .
Z z a m i e r z c h ł y c h . c z a s ó w p o z o s t a ł o u K a r a i m ó w wierzenie w dobre
b ó s t w o , t z w . JJłuhata, co oznacza dobrego Ojca, i w b ó s t w o złe — zwane
Kargałata, k t ó r e z s y ł a zło i m ó r .
W W i e l k i m P o ś c i e , g d y okresami nie w o l n o j e ś ć , m a t k i wzajemnie
się p r z e c h w a l a j ą , że i c h dzieci do tej l u b t a m t e j g o d z i n y nic nie j a d ł y ,
a dla odstraszenia i c h od ł a k o m s t w a do s p i ż a r n i k ł a d ą rodzaj stracha
z w y w r ó c o n e g o k o ż u c h a , k t ó r y m a w y o b r a ż a ć owego złego ducha, Karga­
łata, p i l n u j ą c e g o jedzenia w o w y m d n i u u r o c z y s t y m .
Zdarza się jeszcze, iż p r z e s ą d n e k o b i e t y s z e p c ą po c i c h u i m i ę dobrego
b ó s t w a Ułuhata i potajemnie za coś m u d z i ę k u j ą .
A ł a c z y c h . W p a ź d z i e r n i k u ś w i ę c ą u K a r a i m ó w o b r z ę d z w a n y ałaczych,
co d o s ł o w n i e oznacza n a m i o t . D n i a tego w W i l n i e i w T r o k a c h k o ł o swej
ś w i ą t y n i r o b i ą z gałęzi j o d ł o w y c h rodzaj n a m i o t u , w k s z t a ł c i e s z a ł a s u ,
o z d a b i a j ą go i t u s k ł a d a j ą j a b ł k a i gruszki, i f a K r y m i e znoszono tego
dnia w i n o g r o n a . P r z y c h o d z i k a p ł a n k a r a i m s k i i prosi Boga, a b y r o k b y ł
szczęśliwy i o b f i t y w u r o d z a j , m o d l i się n a d t y m i owocami, a po m o d l i t w i e
rozdaje w i e r n y m pokrajane k a w a ł k i o w o c ó w , po c z y m odchodzi, a po­
z o s t a ł e owoce k o b i e t y i dzieci r o z d z i e l a j ą m i ę d z y s o b ą .
Wreszcie p r z y c h o d z i d z i e ń B i b l i i Ś w i ę t e j , c z y l i E a d o ś ć p r a w a , t z w .
Bijanczy Toranyn, d z i e ń w k t ó r y m na nowo r o z p o c z y n a j ą czytanie B i b l i i .
U r o d z i n y . M ł o d a m a t k a nie w y c h o d z i nigdzie poza o b r ę b swego do­
m o s t w a , po u r o d z e n i u syna w c i ą g u 6 t y g o d n i , a c ó r k i w c i ą g u 3 m i e s i ę c y .
P i e r w s z ą w y p r a w ę po t y m okresie r o b i na n a b o ż e ń s t w o do kienesy.
W s i ó d m y m d n i u po u r o d z e n i u dziecka o d b y w a się u r o c z y s t o ś ć z w i ą ­
zana z n a d a n i e m m u i m i e n i a . Podobnie j a k i inne n a r o d y W s c h o d u
K a r a i m i p r z e s t r z e g a j ą z w y c z a j u obrzezania. Eodzice z a p r a s z a j ą na t e n
d z i e ń jednego k u m a i dwie k u m y . ÍTa u r o c z y s t o ś ć t ę k u m y p r z y n o s z ą
w y p r a w k ę dla dziecka, a k u m specjalny p o w i j a k , k t ó r y m b a n d a ż u j ą
n o w o r o d k a przed o p e r a c j ą . K u m y b i o r ą dziecko od m a t k i , k t ó r a jest
w i n n y m p o k o j u , i o d d a j ą w r ę c e k u m a . K u m zasiada na k r z e ś l e na po­
duszce i t r z y m a dziecko odpowiednio spowite i u ł o ż o n e w b e c i k u . Ope­
r a c j i dokonuje k t o ś ze starszych m ę ż c z y z n u m i e j ą c y t o r o b i ć l u b lekarz-

�OBRZĘDOWOŚĆ

KARAIMÓW

WILEÑSZCZYZNY

429

c h i r u r g . I s t n i e j e przekonanie, ż e i m głośniej dziecko k r z y c z a ł o podczas
zabiegu, t y m b ę d z i e zdrowsze i lepiej b ę d z i e się c h o w a ć . Zabieg t r w a
bardzo k r ó t k o . Przed w ł a ś c i w y m zabiegiem d u c h o w n y c z y t a o d p o w i e d n i ą
m o d l i t w ę i nadaje c h ł o p c u i m i ę — po c z y m n a s t ę p u j e suta uczta i zabawa.
Pierwsze t o a s t y w z n o s z ą za p o m y ś l n o ś ć n o w o r o d k a i m a t k i , k t ó r a dalej
pozostaje w odosobnieniu i nie bierze u d z i a ł u w p r z y j ę c i u . N a s t ę p n i e
k u m stara się ubiec k u m y i w z n i e ś ć toast za i c h zdrowie, b o w i e m w prze­
c i w n y m razie, g d y k t ó r a ś z k u m l u b k t o ś w j e j z a s t ę p s t w i e wzniesie
toast za zdrowie k u m a , jest o n „ p r z e g r a n y " i m u s i z r e w a n ż o w a ć się
k u m o m prezentem. P o n i e w a ż n a j c z ę ś c i e j p r z e g r y w a , w i ę c j u ż z g ó r y
m a p r z y g o t o w a n y u p o m i n e k w postaci czekoladek l u b k w i a t ó w . W gospo­
d a r s k i c h r o d z i n a c h , p r ó c z tego, po uczcie k u m z a k ł a d a najlepsze konie,
zabiera do w o z u k u m y i jedzie z n i m i „co k o ń w y s k o c z y " n a p r z e j a ż d ż k ę .
J e ś l i jest z i m a , j a d ą sankami.
C h r z t u nie m a u K a r a i m ó w , jest n a t o m i a s t nadawanie i m i e n i a .
Ś l u b . Z a r ę c z y n y u K a r a i m ó w o d b y w a j ą się u r o c z y ś c i e w d z i e ń ś l u b u ,
p r z y udziale duchownego, a jeśli zdarzy się, iż ś l u b nie o d b ę d z i e się, po
z a r ę c z y n a c h t r u d n o jest u z y s k a ć r o z w ó d .
W czasie a k t u z a r ę c z y n odczytuje się specjalny d o k u m e n t — a k t
zawarcia m a ł ż e ń s t w a pisany ozdobnie n a bardziej t r w a ł y m papierze,
n p . na papierze k r e ś l a r s k i m l u b n a b r y s t o l u . D a w n i e j pisano go n a perga­
m i n i e . A k t t e n ozdobiony jest poza t y m r o ś l i n n y m o r n a m e n t e m . P o d p i ­
s u j ą go p a ń s t w o m ł o d z i , rodzice i zaproszeni goście. P r z y t y m w osobnej
k o l u m n i e p o d p i s u j ą go m ę ż a t k i i ż o n a c i , a w osobnej m ł o d z i e ż . A k t ś l u b u
o t r z y m u j e panna m ł o d a , a w czasie ceremonii ś l u b n y c h t r z y m a go swacia.
Przed ś l u b e m r o d z i n a p a n n y m ł o d e j piecze d u ż ą , o k r ą g ł ą b u ł k ę ople­
c i o n ą ciastem, n i b y warkoczem. Po b o k a c h z n a j d u j ą się r ó ż y c z k i , a w ś r o d ­
k u leży biała bułeczka. K ł a d ą t ę b u ł k ę na tacę, a pod spód pierniki,
c u k i e r k i i orzechy. N a b u ł k ę k ł a d ą w e l o n .
P r z y odpowiedniej m o d l i t w i e narzeczony bierze welon z jednej s t r o n y ,
a d u c h o w n y z d r u g i e j , i k ł a d ą go na g ł o w ę p a n n y m ł o d e j . T o ceremonialne
n a k r y w a n i e g ł o w y zwie się basz-japmách. T o w a r z y s z y m u , wraz z g r ą
n a skrzypcach, ż a ł o s n a i p r z e j m u j ą c a p i e ś ń , w k t ó r e j m ł o d a ż e g n a się
z r o d z i c a m i i k o l e ż a n k a m i . P r z e d c e r e m o n i ą basz-japmách,
która ma
n a s t ą p i ć , m ł o d ą s a d z a j ą n a o d w r ó c o n ą d z i e ż ę n a k r y t ą k o ż u c h e m i roz­
p l a t a j ą j e j w ł o s y . D r u c h n y o t a c z a j ą p a n n ę m ł o d ą k o ł e m i k o l e j n o pocie­
r a j ą po j e j w ł o s a c h o b r ą c z k ą , u m a c z a n ą w spodeczku z w o d ą . P o t e m
m ł o d z i k l ę k a j ą przed r o d z i c a m i l u b ś w i a d k a m i , c a ł u j ą i c h r ę c e i p r o s z ą
o przebaczenie w i n , z a ś rodzice p ł a c z ą n a d n i m i , b ł o g o s ł a w i ą i p o u c z a j ą
na przyszłe życie.
W czasie ceremonii, zwanej basz-japmách,
p a n n a m ł o d a siedzi n a
k r z e ś l e , a od k r z e s ł a w k i e r u n k u d r z w i u s t a w i a się w szpaler m ł o d z i e ż

�M. Z N A M I E R O W S K A - P R U F F E R O W A

430

m ę s k a . Przez t e n szpaler po „ o c z e p i n a c h " ucieka p a n m ł o d y , a koledzykawalerowie, nie s z c z ę d z ą c m u r a z ó w , b i j ą go i za z d r a d ę kawalerskiego
stanu u s u w a j ą go ze swego ś r o d o w i s k a .
Stoacia w k ł a d a s r e b r n ą m o n e t ę do z ł o ż o n e g o w k o p e r t ę a k t u m a ł ­
ż e ń s t w a i t a k ą ż m o n e t ę k ł a d ą do p a n t o f l a p a n n y m ł o d e j , a b y b y ł a za­
można.
T y m c z a s e m p a n n a m ł o d a p r z y p o m o c y d r u h e n i swaci n a k ł a d a swe
b i a ł e ś l u b n e szaty i welon, a p a n m ł o d y idzie z d r u ż b ą i k o l e g a m i , a b y
się u b r a ć i w y p i ć . G d y j u ż jest u b r a n y , k l ę k a na z a s ł a n y m sierścią do
g ó r y k o ż u c h u , a b y m u b y ł o bogato i obficie w ż y c i u . O b o k na k r z e ś l e
siedzi g ł ó w n y s w a t - m a r s z a ł e k i poucza, j a k m a p o s t ę p o w a ć w m a ł ż e ń ­
stwie. M a r s z a ł e k jest m i s t r z e m ceremonii przez c a ł y czas o b r z ą d k u .
O z n a k ą jego w ł a d z y jest w i ę k s z y n i ż u d r u ż b y b u k i e c i k m i r t u , p r z e w i ą z a n y
b i a ł ą w s t ą ż e c z k ą i w p i ę t y w k l a p ę u b r a n i a , oraz d ł u g a laska z r ó z g i w i k l i ­
nowej opleciona c z e r w o n ą w s t ą ż k ą .
M ł o d ą t y m c z a s e m s a d z a j ą na k r z e ś l e , na poduszce, a g d y wstanie,
c h w y t a j ą p i e r w s z ą l e p s z ą p a n n ę i s a d z a j ą na j e j miejscu, co w r ó ż y , iż
n a s t ę p n i e ona w y j d z i e za m ą ż .
W czasie tego o b r z ę d u m a t k i p a ń s t w a m ł o d y c h , c h c ą c p o d k r e ś l i ć ,
co t r a c ą przez t e n z w i ą z e k , m ó w i ą do siebie ż a r t e m : „ p s z e n i c ę s p r z e d a ł a m ,
a kąkol kupiłam".
P o t e m j u ż i d ą m ł o d z i do swojej ś w i ą t y n i - k i e n e s y na ś l u b , gdzie
p r z y s i ę g a j ą w i e r n o ś ć i o t r z y m u j ą p i e r ś c i o n k i . D u c h o w n y posypuje i c h
g ł o w y p o p i o ł e m i daje w i n o , k t ó r e g o p a n n a m ł o d a nieco u p i j a , r e s z t ę
z a ś z kieliszka w y p i j a p a n m ł o d y .
Orszak ś l u b n y w y g l ą d a n a s t ę p u j ą c o : o d d r z w i w k i e r u n k u o ł t a r z a
dwie starsze d r u ż k i p r o w a d z ą pana m ł o d e g o , za m m i dwaj d r u ż b o w i e
p r o w a d z ą p a n n ę m ł o d ą . T u ż przed o ł t a r z e m d r u ż b a odchodzi o d m ł o d y c h ,
a p r z y s t ę p u j ą swat ( m a r s z a ł e k ) i swacia, k t ó r z y d o p r o w a d z a j ą m ł o d y c h
do o ł t a r z a i u s t a w i a j ą r a z e m ; p ó ź n i e j n a s t ę p u j e w ł a ś c i w y ś l u b . Beszta
d r u ż b y u s t a w i a się w szpaler.
G d y w r a c a j ą do d o m u i w s t ę p u j ą na p r ó g , z n o w u p r z e d n i m i roz­
ścielają k o ż u c h i „ n a s z c z ę ś c i e " o b s y p u j ą p s z e n i c ą i j ę c z m i e n i e m , po c z y m
n a s t ę p u j e uczta, r o z m a i t e ś p i e w y , m . i n . p i e ś ń o „ k r u p n i k u " i s ł y n n y c h ,
szczególnie n p . z T r o k o d F i r k o w i c z a , p i e r o ż k a c h , z w a n y c h Tcybyn.
G d y zabawa z b l i ż a s i ę k u k o ń c o w i , n a s t ę p u j e m o m e n t z d j ę c i a w e l o n u
z g ł o w y p a n n y m ł o d e j . Siedzi ona na k r z e ś l e , a d o o k o ł a niej u s t a w i a j ą
się k o b i e t y z a m ę ż n e i nieco dalej g r o m a d z i się reszta k o b i e t . D u c h o w n y
czyta m o d l i t w ę i błogosławi na n o w ą drogę życia, j u ż jako m ę ż a t k ę .
Z d e j m u j e o n welon i odrzuca za siebie, t a k a b y , n i b y n i e c h c ą c y , t r a f i ł
4

1

Restauracja karaimska w Trokach.

�OBRZĘDOWOŚĆ KARAIMÓW

WTLENSZCZYZNY

431

na g ł o w ę k t ó r e j ś p a n n y . T a , n a k t ó r ą upadnie welon, m a w t y m r o k u
wyjśe za m ą ż . N a s t ę p n i e k o b i e t y z a m ę ż n e t w o r z ą k o r o w ó d w o k ó ł p a n n y
m ł o d e j , ś p i e w a j ą c r a d o s n ą p i e ś ń z p o w o d u p o w i ę k s z e n i a grona m ę ­
żatek.
P o g r z e b . P i e r w s z ą c z y n n o ś c i ą po zgonie jest u m y c i e c i a ł a i ubranie
nieboszczyka. Z m a r ł e g o ubiera się w suknie z u p e ł n i e nowe, n i e u ż y w a n e
za ż y c i a . K o b i e t y n i e z a m ę ż n e , m ł o d e ubiera się w s t r ó j ś l u b n y . T r u m n ę
w y ś c i e ł a się l n e m , a zamiast pierza do poduszki k ł a d ą r ó w n i e ż l e n l u b
w i ó r y . N a j b l i ż s z a r o d z i n a ż e g n a się ze z m a r ł y m , po c z y m t r u m n ę z a m y k a j ą .
U w e z g ł o w i a z a p a l a j ą świece woskowe. A ż do c h w i l i pogrzebu ( d z i e ń i noc)
stale k t o ś d y ż u r u j e k o ł o t r u m n y , c z y t a j ą c psalmy. T r u m n a ze z m a r ł y m
n a j c z ę ś c i e j do c h w i l i pogrzebu pozostaje w d o m u . D a w n i e j w s t a w i a l i
j ą do kienesy i s t a m t ą d n a s t ę p o w a ł a eksportacja. N a e k s p o r t a c j ę g r o m a d z i
się nie t y l k o r o d z i n a z m a r ł e g o , ale c a ł a g m i n a . D u c h o w n y c z y t a m o d l i t w y
i specjalnie u ł o ż o n y przez siebie psalm, Tcyna, o p i e w a j ą c y ż y c i e z m a r ł e g o
i p o d k r e ś l a j ą c y jego z a s ł u g i , po c z y m k o n d u k t rusza n a cmentarz. Z m a r ­
łego grzebie się g ł o w ą w s t r o n ę p o ł u d n i a , c z y l i w s t r o n ę J e r o z o l i m y .
Z cmentarza wszyscy w r a c a j ą do d o m u ż a ł o b y na s t y p ę . P o t r a w y
na t y m p r z y j ę c i u s ą postne, bez m i ę s a . N a K r y m i e podawano specjalnie
przyrządzoną „czarną chałwę".
Ż a ł o b a po z m a r ł y m t r w a r o k . Pierwsze 7 d n i po pogrzebie z a c h o w u j ą
szczególnie g ł ę b o k ą ż a ł o b ę . E o d z i n a z m a r ł e g o p o ś c i i , o i l e m o ż n o ś c i ,
nie opuszcza d o m u . W c i ą g u t y c h 7 d n i w d o m u z m a r ł e g o o d b y w a j ą się
n a b o ż e ń s t w a ż a ł o b n e za d u s z ę z m a r ł e g o . P r z y stole z a s ł a n y m b i a ł y m
obrusem zasiada d u c h o w n y i z a k r y s t i a n , a w o k ó ł r o d z i n a z m a r ł e g o i zna­
j o m i . E o d z i n a siedzi n a n i s k i c h s t o ł k a c h , a dawniej na z i e m i . N a stole
p r z y g o t o w a n e jest w i n o gronowe i b u ł e c z k a , s y m b o l i z u j ą c e ofiarę za d u s z ę
z m a r ł e g o . D u c h o w n y m o d l i się, a z a k r y s t i a n w o d p o w i e d n i m momencie
podaje rodzinie z m a r ł e g o kieliszek w i n a , z k t ó r e g o k a ż d y p o t r o c h u u p i j a .
N a s t ę p n i e d z i e l ą się b u ł e c z k ą . T a k i e samo n a b o ż e ń s t w o o d b y w a się po
30 dniach w T r o k a c h i W i l n i e , z a ś w Ł u c k u , H a l i c z u i n a K r y m i e po 40
dniach. P ó ź n i e j j u ż dopiero w r o c z n i c ę ś m i e r c i . W n a s t ę p n e rocznice
w d o m u z m a r ł e g o rodzi na, j a k o ofiarę, z a p a l a j ą t y l k o świecę w o s k o w ą .
Ś w i e c a m u s i sama w y p a l i ć się do k o ń c a — nie w o l n o j e j g a s i ć .
Ż n i w a . W p a ź d z i e r n i k u o d b y w a się ś w i ę t o ż n i w , Orach Toju, co
oznacza ś w i ę t o sierpa, o d p o w i a d a j ą c e s ł o w i a ń s k i m d o ż y n k o m . E o l n i c y
u w a ż a j ą j e za „ ś w i ę t o n a d ś w i ę t a m i " .
N a p o c z ą t k u ż n i w p r z y n o s z ą do kienesy pierwszy snop, z w a n y gospo­
darzem, a n a k o ń c u ż n i w , 1 d z i e ń Orach Toju, w i j ą ze z b ó ż i nasion w i a n e k
z w a n y demet i z a w i e s z a j ą go w kienesie n a d w e j ś c i o w y m i d r z w i a m i , na­
przeciwko o ł t a r z a , p o c z y m rozpoczyna się n a b o ż e ń s t w o , a n a s t ę p n i e
w e s o ł a uczta s k ł a d k o w a z t a ń c a m i .
1

�432
Maria

M. ZNAMIEROWSKA-PRÜFFEROWA

Znamierowska-Prüfferowa
MATÉРЛAUX R E L A T I F S A U X R I T E S D E S K A R A l M E S
DE L A T E R R E D E VILNA

Resume
L'auteur, ayant recueilli des matériaux concernant 1ез rites de calendrier et de
familie, pratiques par les Karaímes de la terre de Vilna, donné une description des
coutumes liées au nouvel an, á la P á q u e (Paskha), á la P e n t e c ó t e , au Careme ainsi
qu'au jour de naissance, au marriage, aux funérailles et á la moisson.
Toutes ees ceremonies rituelles et ees coutumes, rapportées par l'auteur avec
leurs denominations originales, avaient é t é observées jusqu'á oes dernieres années
par les families d'agriculteurs ainsi que par celles de fonctionnaires et de personnes
de professions libres.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7306" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7288">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/34bfacb3bb4c3becd1ed1e3c3081dfdb.pdf</src>
        <authentication>f1868117ef55187be459c4c9f5187604</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87133">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5966</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87135">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87137">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87139">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87141">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87144">
                <text>dziecko - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87147">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5558</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87150">
                <text>Funkcje pełnione przez 'babkę' podczas chrztu/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87153">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87156">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87160">
                <text>Zowada, Renata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87163">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87166">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87168">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87171">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87173">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87175">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87176">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87178">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87180">
                <text>6. Funkcje pełnione przez babkę podczas chrztu
Opracowała Renata Zowada
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Babka: 1—k ą p a ł a i ubierała dziecko do chrztu, 2—z w y k l e niosła dziecko do k o ś c i o ł a , 3
— niekiedy niosła dziecko do k o ś c i o ł a , 4—p o d a w a ł a dziecko k u m o m przed wyjazdem do
k o ś c i o ł a , 5—odbierała dziecko z rąk k u m ó w po przyjeździe od chrztu, 6—p o d a w a ł a dziec­
ko k u m o m przez okno, 7—obecna b y ł a w k o ś c i e l e przy chrzcie, 8—brak informacji.
Uwagi:
1. M a p ę opracowano na podstawie b a d a ń terenowych prowadzonych w latach 70. X X
wieku przez P r a c o w n i ę Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. X X wieku.
3. Punkty z p i o n o w ą k r e s k ą oznaczają informacje p o c h o d z ą c e od ludności n a p ł y w o w e j
(przesiedleńcy z K r e s ó w Wschodnich i osadnicy z r ó ż n y c h r e j o n ó w Polski).
M a p ę opracowano na podstawie spontanicznych wypowiedzi podczas b a d a ń wg
kwestionariusza PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. J ó z e f
Gajek.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7311" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7291">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/15c63a955174737ccabb483c5ee8b3a4.pdf</src>
        <authentication>29a757c9f86362cc0eff664c4b146787</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87188">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5967</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87190">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87193">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87196">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87199">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87202">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87205">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5559</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87207">
                <text>'Babka' trudni się odbieraniem dzieci zawodowo lub okolicznościowo/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87209">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87211">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87213">
                <text>Zowada, Renata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87216">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87218">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87220">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87221">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87222">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87224">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87225">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87226">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87227">
                <text>7. Babka trudni się odbieraniem dzieci zawodowo
lub okolicznościowo
Opracowała Renata Zowada
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Babka zajmowała się odbieraniem dzieci: 1—okolicznościowo, 2—okolicznościowo (posiadała go­
spodarstwo rolne), 3—zawodowo, 4—zawodowo (posiadała gospodarstwo rolne), 5—brak tradycji,
6—brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. X X wieku przez
Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. X X wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludności napływowej (przesie­
dleńcy z Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych rejonów Polski).
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. Józef Gajek:
VI. Położna, „babka", „babiąca", akuszerka. Ich wybór, znaczenie oraz funkcja w ludowych zwy­
czajach i obrzędach urodzinowych.
20. Czy takie wioskowe „babki" we wsi uważane były lub są za osoby trudniące się odbiorem dzieci
zawodowo? Czy czynią to tylko okolicznościowo?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7314" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7294">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/51bb6407e2e6c6cd0e68f94b73e5edcd.pdf</src>
        <authentication>800f16625176938a1c53ea97a81570ba</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87247">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5960</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87249">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87252">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87254">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87256">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87258">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87260">
                <text>praktyki magiczno-religijne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87262">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5552</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87263">
                <text>'Babka' wykonuje zabiegi magiczne związane z pierwszą kąpielą dziecka/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87264">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87265">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87267">
                <text>Zowada, Renata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87268">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87269">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87270">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87272">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87274">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87276">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87278">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87280">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87285">
                <text>13. Babka wykonuje zabiegi magiczne związane
z pierwszą kąpielą dziecka
Opracowała Renata Zowada
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Podczas pierwszej kąpieli noworodka stosowano zabiegi magiczne. Jednym z nich było zapewnienie dziecku bogactwa w życiu
W tym celu: 1—babka wrzucała pieniądze, 2—ojciec wrzucał pieniądze, 3—brak danych o osobie wrzucającej pieniądze.
Inny zabieg dotyczył zapewnienia dziecku pomyślności. W tym celu:
4—babka dawała do kąpieli mleko, 5—mąkę i sól, 6—ziarna zboża lub kawałek chleba, 7—żytnią słomę, 8—grochowiny, 9

Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku przez Pracownię Pols
Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludności napływowej (przesiedleńcy z Kresów Wschodnich i
osadnicy z różnych rejonów Polski).
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy i
nia urodzinowe, oprac. Józef Gajek:

VI. Położna, „babka", „babiąca", akuszerka. Ich wybór, znaczenie oraz funkcja w ludowych zwyczajach i obr
nowych.
27. Jakie obowiązki należały do takiej „babki":
e) Przeprowadzenie pierwszej kąpieli dziecka? Zabiegi przy kąpieli.
33. Zbadać, czy we wsi istnieje przekonanie, że wodę po pierwszej kąpieli dziecka należy wylać we właściwe mie
inne normy odnoszą się do wody
po kąpieli chłopca - inne po kąpieli dziewczynki:
a) Gdzie i w jaki sposób należy wylewać wodę po kąpieli chłopca? po kąpiełi dziewczynki?
b) Gdzie i w jaki sposób nie wolno wylewać wody po kąpieli chłopca? po kąpieli dziewczynki?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7317" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7297">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8e176ea59a39302ba717eef725997431.pdf</src>
        <authentication>8d405e432de75c17b75a8fc66ee6e0f0</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87304">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5961</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87306">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87307">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87308">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87309">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87311">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87312">
                <text>dziecko - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87313">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5553</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87314">
                <text>'Babka' lub inna osoba podaje matce dziecko do karmienia/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87315">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87316">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87317">
                <text>Zowada, Renata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87318">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87319">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87320">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87321">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87322">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87323">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87325">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87328">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87336">
                <text>1. Babka lub inna osoba podaje matce dziecko
do karmienia
Opracowała Renata Zowada
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Dziecko do karmienia matce podaje: 1—babka, 2—ktoś z rodziny, 3—brak tradycji, 4—brak odpo­
wiedzi.
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. X X wieku przez
Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. X X wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludności napływowej (przesie­
dleńcy z Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych rejonów Polski).
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. Józef Gajek:
XI. Przeżytki dawnych obrzędów recepcyjnych (przyjęcie do piersi, pokrewieństwo mleczne)
63. Czy temu pierwszemu karmieniu towarzyszą:
c) Kto jest tą osobą podającą matce dziecko lub wymawiającą jakąś formułę? Ojciec, matka matki,
„babka", babiąca, kum, kuma? Stryj tj. brat ojca, wuj tj.
rat matki? lub inna osoba. Wymienić jaka?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7320" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7300">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/030f7491505ca9509323acc7c50a2190.pdf</src>
        <authentication>1a694bef16cd87d32931a3dd51381573</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87354">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5958</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87356">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87358">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87360">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87362">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87363">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87364">
                <text>praktyki magiczno-religijne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87365">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5550</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87367">
                <text>'Babka' wylewa wodę z pierwszej kąpieli dziecka w pobliżu domu/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87368">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87369">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87370">
                <text>Zowada, Renata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87372">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87374">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87376">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87378">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87380">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87382">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87384">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87386">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87392">
                <text>11. Babka wylewa wodę z pierwszej kąpieli dziecka
w pobliżu domu
Opracowała Renata Zowada
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Babka wylewa wodę z pierwszej kąpieli dziecka: 1—pod próg domu, 2—pod okno, 3—pod ścianę, 4—w chlewie,
w szopie, pod oborę, 5—w miejsce, gdzie nikt nie chodził, 6—brak dokładniejszych danych, 7—brak tradycji,
8—brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku przez Pracownię
Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludności napływowej (przesiedleńcy z Kresów
Wschodnich i osadnicy z różnych rejonów Polski).
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7, Zwyczaje,
obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. Józef Gajek:

VI. Położna, „babka", „babiąca", akuszerka. Ich wybór, znaczenie oraz funkcja w ludowych zwyczajach i ob­
rzędach urodzinowych.
27. Jakie obowiązki należały do takiej „babki":
e) Przeprowadzenie pierwszej kąpieli dziecka? Zabiegi przy kąpieli.
33. Zbadać, czy we wsi istnieje przekonanie, że wodę po pierwszej kąpieli dziecka należy wylać we właściwe
miejsce? Przy czym inne normy odnoszą się do
wody po kąpieli chłopca - inne po kąpieli dziewczynki:
a) Gdzie i w jaki sposób należy wylewać wodę po kąpieli chłopca? po kąpieli dziewczynki?
b) Gdzie i w jaki sposób nie wolno wylewać wody po kąpieli chłopca? po kąpieli dziewczynki?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7323" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7304">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/4ed29f5eea4413feeebe9edd54dd4048.pdf</src>
        <authentication>ca426e87dd9515a1a08767092a56b1ad</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87409">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5959</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87411">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87413">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87415">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87417">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87419">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87421">
                <text>praktyki magiczno-religijne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87423">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5551</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87425">
                <text>'Babka' wylewa wodę z pierwszej kąpieli dziecka z dala od domu/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87427">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87430">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87432">
                <text>Zowada, Renata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87434">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87436">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87439">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87441">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87443">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87445">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87447">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87449">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87454">
                <text>12. Babka wylewa wodę z pierwszej kąpieli dziecka
z dala od domu
Opracowała Renata Zowada
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Babka wylewa wodę z pierwszej kąpieli dziecka: 1—w ogrodzie, 2—na kwiaty, 3—pod drzewo, 4—na trawę, 5
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku przez Pracownię
Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludności napływowej (przesiedleńcy z Kresów
Wschodnich i osadnicy z różnych rejonów Polski).
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7, Zwyczaje,
obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. Józef Gajek:

VI. Położna, „babka", „babiąca", akuszerka. Ich wybór, znaczenie oraz funkcja w ludowych zwyczajach i ob­
rzędach urodzinowych.
27. Jakie obowiązki należały do takiej „babki":
e) Przeprowadzenie pierwszej kąpieli dziecka? Zabiegi przy kąpieli.
33. Zbadać, czy we wsi istnieje przekonanie, że wodę po pierwszej kąpieli dziecka należy wylać we właściwe
miejsce? Przy czym inne normy odnoszą się do
wody po kąpieli chłopca - inne po kąpieli dziewczynki:
a) Gdzie i w jaki sposób należy wylewać wodę po kąpieli chłopca? po kąpieli dziewczynki?
b) Gdzie i w jaki sposób nie wolno wylewać wody po kąpieli chłopca? po kąpieli dziewczynki?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7327" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7309">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2cbaf1d69d186ce6cc29a4d71ec421f2.pdf</src>
        <authentication>d41c9a42756600e73e02b1bfbfd9b5cc</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87466">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5964</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87467">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87468">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87469">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87471">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87474">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87477">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5556</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87480">
                <text>Formy zwracania się 'babki' do dziecka/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87483">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87486">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87489">
                <text>Zowada, Renata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87492">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87495">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87498">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87500">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87502">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87504">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87506">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87508">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87511">
                <text>4. Formy zwracania się babki do dziecka
Opracowała Renata Zowada
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Babka zwracała się do dziecka: 1—po imieniu, 2—wnuczek, wnuczka, 3—nie stosowała spe­
cjalnej formy, 4—brak tradycji, 5—brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. X X wieku
przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. X X wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludności napływowej (prze­
siedleńcy z Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych rejonów Polski).
M a p ę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE
nr 7, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. Józef Gajek:
VI. Położna, „babka", „babiąca", akuszerka. Ich wybór, znaczenie oraz funkcja w ludowych
zwyczajach i obrzędach
urodzinowych.
26. Inne funkcje „babki" o charakterze
prawno-społecznym:
c) Jak nazywała ona rodziców dziecka? Jak dziecko? Czy utrzymywało się to i w późniejszych
latach?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7331" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7312">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9a8127efc3e5562225dfd0b30861924f.pdf</src>
        <authentication>1698b4367b83dae1b773a8c5529cf566</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87513">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5965</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87515">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87517">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87519">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87521">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87525">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87528">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5557</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87531">
                <text>'Babka' prosi 'w kumy' lub sama jest zapraszana na matkę chrzestną/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87534">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87537">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87539">
                <text>Zowada, Renata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87543">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87546">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87548">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87550">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87552">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87554">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87555">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87556">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87558">
                <text>5. Babka prosi w kumy lub sama jest zapraszana na
matkę chrzestną
Opracowała Renata Zowada
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Babka: 1—wybierała rodziców chrzestnych, 2—zwykle prosiła w kumy w imieniu rodziców, 3 —
niekiedy prosiła w kumy w imieniu rodziców, 4—pełniła rolę chrzestnej matki, 5—stwierdzono, iż
nie babka, a rodzice wybierali rodziców chrzestnych dla dziecka, 6—brak tradycji, 7—brak odpo­
wiedzi.
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. X X wieku przez
Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. X X wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludności napływowej (przesie­
dleńcy z Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych rejonów Polski).
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. Józef Gajek:
VI. Położna, „babka", „babiąca", akuszerka. Ich wybór, znaczenie oraz funkcja w ludowych zwy­
czajach i obrzędach urodzinowych.
26. Inne funkcje „babki" o charakterze prawno-społecznym:
f) Czy we wsi jest lub było przyjęte, że „babka" mogła w imieniu rodziców „prosić w kumy"?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7335" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7315">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/f4a05a1934188613eae18d795c92fdf3.pdf</src>
        <authentication>d8b4b9f15256351f76a46e5b84e19bfc</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87568">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5962</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87571">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87573">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87576">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87579">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87583">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87585">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5554</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87586">
                <text>'Babka' pełni rolę gospodyni podczas odwiedzin położnicy po połogu/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87587">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87589">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87590">
                <text>Zowada, Renata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87591">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87592">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87593">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87595">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87596">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87598">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87600">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87602">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87607">
                <text>2. Babka pełni rolę gospodyni podczas odwiedzin
położnicy po połogu
Opracowała Renata Zowada
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Babka pełniła rolę gospodyni: 1—podczas poczęstunku (powszechnie), 2—podczas poczęstunku
(wyjątkowo), 3—zapraszała na poczęstunek, 4—brak tradycji, 5—brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. X X wieku przez
Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. X X wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludności napływowej (przesie­
dleńcy z Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych rejonów Polski).
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. Józef Gajek:
VI. Położna, „babka", „babiąca", akuszerka. Ich wybór, znaczenie oraz funkcja w ludowych zwy­
czajach i obrzędach urodzinowych.
26. Inne funkcje „babki" o charakterze
prawno-społecznym:
a) czy zdarzało się, że „babka" pełniła rolę gospodyni przy poczęstunku dla odwiedzających położ­
ną? Jak to się odbywa?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7338" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7319">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/aacb738cfb35dcb64b3ef5ba73484190.pdf</src>
        <authentication>0cb32a9c8a6f81536c72d5e9b18f0b5b</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87618">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5963</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87620">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87622">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87624">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87625">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87626">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87627">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5555</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87628">
                <text>Formy zwracania się 'babki' do rodziców dziecka/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87630">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87632">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87634">
                <text>Zowada, Renata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87636">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87638">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87640">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87642">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87644">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="87646">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87647">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87648">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="87650">
                <text>3. Formy zwracania się babki do rodziców dziecka
Opracowała Renata Zowada
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Babka zwraca się do rodziców dziecka: 1—per ty, 2—per wy, 3—po imieniu, 4—po nazwisku, 5—nie
stosowała specjalnej formy, 6—brak tradycji, 7—brak odpowiedzi.
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. X X wieku przez
Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. X X wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludnos'ci napływowej (przesie­
dleńcy z Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych rejonów Polski).
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. Józef Gajek:
VI. Położna, „babka", „babiąca", akuszerka. Ich wybór, znaczenie oraz funkcja w ludowych zwy­
czajach i obrzędach urodzinowych.
26. Inne funkcje „babki" o charakterze
prawno-społecznym:
c) Jak nazywała ona rodziców dziecka? Jak dziecko? Czy utrzymywało się to i w późniejszych la­
tach?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10450" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10428">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7069d7910736473e978cae389c1c8ab3.pdf</src>
        <authentication>26a2e149a6d7164c8ebb560460b14b54</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124311">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5946</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124312">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124313">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124314">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124315">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124316">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124317">
                <text>dziecko - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124318">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5538</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124319">
                <text>Nazwy czynności odbierania dziecka przez wiejską akuszerkę/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124320">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124321">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124322">
                <text>Zowada, Renata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124323">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124324">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124325">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124326">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124327">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124328">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124329">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124330">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124331">
                <text>6. Nazwy czynności odbierania dziecka przez wiejską
akuszerkę
Opracowała Renata Zowada
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
C z y n n o ś ć odbierania dziecka przez w i e j s k ą a k u s z e r k ę zwano: 1—odbierać - odbieranie
(i nazwy podobne), 2—b a b c z y ć—babczenie ( i nazwy podobne), 3—brak tradycji, 4—brak
odpowiedzi.
Uwagi:
1. M a p ę opracowano na podstawie b a d a ń terenowych prowadzonych w latach 70. X X
wieku przez P r a c o w n i ę Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. X X wieku
3. Punkty z p i o n o w ą k r e s k ą oznaczają informacje p o c h o d z ą c e od ludności n a p ł y w o w e j
(przesiedleńcy z K r e s ó w Wschodnich i osadnicy z r ó ż n y c h r e j o n ó w Polski).
M a p ę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu
PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. J ó z e f G a j e k :
VI. Położna, „babka",
„babiąca",
akuszerka. Ich wybór, znaczenie oraz funkcja w ludo­
wych zwyczajach i obrzędach
urodzinowych.
17. Zagadnienia słownictwa.
Jakimi czasownikami lub rzeczownikami określa się, względ­
nie określano dawniej czynność odbierania dziecka? (Kiedy?) np. "Babić",
„babienie";
babczyć — babczenie; babkować — babkowanie; odbierać - odbieranie; lub inaczej - jak?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10451" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10429">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ede6507e24589a4c90334632f727738c.pdf</src>
        <authentication>48f83208d6a30a412f326355d6c7c093</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124332">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5947</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124333">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124334">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124335">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124336">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124337">
                <text>kultura społeczna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124338">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124339">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5539</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124340">
                <text>'Babka' zrywa mężczyznoom wchodzącym do izby po prorodzie czapki z głów/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124341">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124342">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124343">
                <text>Zowada, Renata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124344">
                <text>Pieńczak, Agnieszka (red.nauk.)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124345">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124346">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124347">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124348">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124349">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124350">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124351">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124352">
                <text>7. Babka zrywa mężczyznom wchodzącym do izby po
porodzie czapki z głów
Opracowała Renata Zowada
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Mężczyźni musieli wykupić się:
A. Pieniędzmi: 1—które babka bierze dla siebie (w punkcie 20.19.X babka zrywała także chustki kobietom), 2
B. Alkoholem: 4—wódką (rzadko winem, piwem), którą z reguły piją wspólnie (babka, ojciec dziecka, gość,
rzadko położnica), C. 5 - zwyczaj zrywania czapki jest znany, lecz nie pamiętają formy wykupu, 6—brak tradycji,
7—brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku przez Pracownię
Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludności napływowej (przesiedleńcy z Kresów
Wschodnich i osadnicy z różnych rejonów Polski).
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7, Zwyczaje,
obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. Józef Gajek:

VI. Położna, „babka", „babiąca", akuszerka. Ich wybór, znaczenie oraz funkcja w ludowych zwyczajach i obrzęd
urodzinowych.
21. Zbadać, czy znany jest lub był zwyczaj,że„babka " zrywała czapki z głów mężczyznom wchodzącym po połogu
chałupy; musieli się oni wykupić pieniędzmi. Forma zapłaty? Czy pieniądze te były częścią jej wynagrodzenia? cz
też miały inne przeznaczenie? (np. poczęstunek dla gości). Ten bardzo stary zwyczaj wykupu czapek może mieć ró
formy, należy więc badać wnikliwie i dokładnie zapisywać, by umożliwić wyjaśnienie sensu tego zwyczaju.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10452" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10430">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6d61efaced588600ecd5e37ab7773dae.pdf</src>
        <authentication>ebda6aba82e40d5a6eee84d4835bd4ac</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124353">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5942</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124354">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124355">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124356">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124357">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124358">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124359">
                <text>dziecko - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124360">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5534</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124361">
                <text>'Babienie' jako zajęcie dziedziczne/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124362">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124363">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124364">
                <text>Zowada, Renata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124365">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124366">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124367">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124368">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124369">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124370">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124371">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124372">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124373">
                <text>2. Babienie jako zajęcie dziedziczne
Opracowała Renata Zowada
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
C ó r k a d z i e d z i c z y ł a babienie po swojej matce: 1—zjawisko znane, 2—brak tradycji, 3 brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. M a p ę opracowano na podstawie b a d a ń terenowych prowadzonych w latach 70. X X
wieku przez P r a c o w n i ę Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. X X wieku
3. Punkty z p i o n o w ą k r e s k ą oznaczają informacje p o c h o d z ą c e od ludności n a p ł y w o w e j
(przesiedleńcy z K r e s ó w Wschodnich i osadnicy z r ó ż n y c h r e j o n ó w Polski).
M a p ę opracowano n a podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu
PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. J ó z e f G a j e k :
VI. Położna, „babka", „babiąca",
akuszerka. Ich wybór, znaczenie oraz funkcja w ludo­
wych zwyczajach i obrzędach
urodzinowych.
23. [...] Czy były to mężatki, czy stare panny? Czy córki ich, też jak matka, zajmowały
się
„babieniem"
(Nie wystarczy informacja jednej osoby - proszę podawać ich nazwiska).

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10453" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10431">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/757254d3a020305c619aa787f79aa6df.pdf</src>
        <authentication>cd19f9585006593260ee8db6921a8447</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124374">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5943</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124375">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124376">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124377">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124378">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124379">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124380">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5535</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124381">
                <text>Jawny lub skryty udział 'babki' przy porodzie/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124382">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124383">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124384">
                <text>Zowada, Renata</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124385">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124386">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124387">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124388">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124389">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="124390">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124391">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124392">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="124393">
                <text>3. Jawny lub skryty udział babki przy porodzie
Opracowała Renata Zowada
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Udział babki przy porodzie był: 1—jawny, 2—skryty, 3—brak tradycji, 4—brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. M a p ę opracowano na podstawie b a d a ń terenowych prowadzonych w latach 70. X X
wieku przez P r a c o w n i ę Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. X X wieku
3. Punkty z p i o n o w ą k r e s k ą oznaczają informacje p o c h o d z ą c e od ludności n a p ł y w o w e j
(przesiedleńcy z K r e s ó w Wschodnich i osadnicy z r ó ż n y c h r e j o n ó w Polski).
M a p ę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu
PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. J ó z e f G a j e k :
VI. Położna, „babka", „babiąca",
akuszerka. Ich wybór, znaczenie oraz funkcja w ludo­
wych zwyczajach i obrzędach
urodzinowych.
17. Czy we wsi obok egzaminowanej położnej istnieją i biorą udział przy rozwiązaniu
dawne,
niekwalifikowane ale doświadczone
kobiety? Czy udział ich jest samodzielny, jasny czy skry­
ty? czy tez są uważane za pomocnice położnej? Wszechstronnie zbadać stan rzeczy współ­
czesny, związany z istnieniem we wsi egzaminowanych akuszerek i tradycyjnych
„babek".

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
</itemContainer>
