<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<itemContainer xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items?output=omeka-xml&amp;page=39&amp;sort_field=Dublin+Core%2CCreator" accessDate="2026-09-30T17:45:29+00:00">
  <miscellaneousContainer>
    <pagination>
      <pageNumber>39</pageNumber>
      <perPage>50</perPage>
      <totalResults>4499</totalResults>
    </pagination>
  </miscellaneousContainer>
  <item itemId="10392" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10370">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b17263327c71c141dff3cc4628a642f1.pdf</src>
        <authentication>32fff71d16600b181ae6b075f895c7e7</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123586">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4464</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123587">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123588">
                <text>sztuka ludowa - teoria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123589">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4153</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123590">
                <text>Uwagi o zagadnieniu tak zwanej sztuki ludowej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123591">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.3 ; s.131-132</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123592">
                <text>Piwocki, Ksawery</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123593">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123594">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123595">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123596">
                <text>Ksawery Piwocki
UWAGI O ZAGADNIENIU TAK ZWANEJ WSPÓŁCZESNEJ SZTUKI LUDOWEJ
P o n i ż s z e u w a g i razić m o g ą a u t o r y t a t y w n o ś c i ą : w y n i k a

f o r m w y r a z u . Jeszcze w y r a ź n i e j w p ł y w z m i a n y k l i e n t e l i odbił

o n a j e d n a k z konieczności u n i k a n i a o b s z e r n y c h uzasadnień

się n a twórczości K u d ł y , k t ó r y s t o i j u ż w y r a ź n i e p o z a t r a d y ­

(któro znaleźć m o ż n a w o p u b l i k o w a n y c h d o t ą d m y c h p r a ­

c y j n y m kręgiem s n y c e r z y l u d o w y c h X I X w . M o ż n a p o w i e ­

c a c h , n a które się n i e k i e d y p o w o ł u j ę ) .

dzieć, że g ł ó w n y m r y s e m charakteryzującym z m i a n y w s z t u ­

D r u g i m ograniczeniem m y c h wywodów jest skoncentro­

ce t e g o t y p u a r t y s t ó w , w c i ą ż jeszcze b l i s k i c h w
i

n i m i i i n n y m i gałęziami s z t u k i zachodzą l i c z n e r e l a c j e i a n a ­

s i l n a i n d y w i d u a l i z a c j a f o r m y i j e j cech w y r a z o w y c h . O d w r ó ­

l o g i e — więc u w a g i t e m o g ą przyczynić się d o z o b a c z e n i a i c h

cenie się t r a d y c y j n e g o o d b i o r c y w i e j s k i e g o o d własnych t w ó r ­

również w e w ł a ś c i w y m świetle.

mentalności t w ó r c o m

wyrazie

w a n i e się n a z j a w i s k a c h p l a s t y k i . M y ś l ę j e d n a k , że m i ę d z y

l u d o w y m ubiegłego w i e k u — b y ł a

ców — umożliwia i m f o l g o w a n i e

i n d y w i d u a l n y m upodoba­

G ł ó w n y m założeniem m o i c h r o z w a ż a ń j e s t r o z p a t r y w a ­

n i o m w f o r m i e i treści dzieł, n i e k o r y g o w a n y c h opinią włas­

n i e z j a w i s k a s z t u k i l u d o w e j , którą n a n a s z y m g r u n c i e p o z w a ­

n e g o środowiska i j e g o n a w y k ó w . P o d o b n e z j a w i s k a m o ż n u

ze sztuką chłopską i d l a chłop­

spostrzec w sztuce b a r d z i e j d e k o r a c y j n e j , a więc z p o z o r u

stwa — w kategoriach historycznych, jako zjawiska histo­

m n i e j narażonej n a z m i a n y i n d y w i d u a l n e . M a m t u n a m y ś l i

rycznego.

pracach:

n p . „ d y w a n y d w u o s n o w o w e " , z których Plutyńska była t a k

W r o c ł a w 1953

d u m n a i które w j e j o p i n i i b y ł y w s k r z e s z e n i e m i kontynuacją

l a m sobie i d e n t y f i k o w a ć
Uzasadnienie

0 historycznej
1 Niektóre

genezie

zagadnienia

m o ż n a znaleźć w m y c h

polskiej
teorii

sztuki
sztuki

ludowej,

ludowej

(„Studia estetycz­

n e " , t . I I I , 1966). O odrębnej sztuce w s i p o l s k i e j , a n a l f a b e ­

sztuki tradycyjnej i „odwiecznej". Przy zachowaniu

„pra­

s t a r e j " t e c h n i k i wdzierają się t u n o w o w ą t k i i k o n o g r a f i c z n e

t y c z n e j , można mówić dopiero o d X V I w . , g d y o d s k o k p o ­

i

z i o m u k u l t u r y m a s chłopskich w y r a ź n i e począł się różnić o d

W z b o g a c a t o n i e j e d n o k r o t n i e wartość a r t y s t y c z n ą

coraz

większa

ilość

indywidualnych i c h interpretacji.

t z w . w y ż s z y c h stanów. N a j w y r a ź n i e j s z e r y s y treściowe i s t y ­

styczną i ekspresyjną) t y c h dzieł, a l e w y z w a l a j e coraz w y ­

l i s t y c z n e t e j s z t u k i występują w X I X w . — k i e d y , j a k m y ś l ę ,

raźniej z o k o w ó w krępującej t r a d y c j i .

(kolory­

nastąpiła w procesie h i s t o r y c z n y m s w o i s t a postać s a m o w i e -

Z m i a n y , j a k i e zaszły wśród w i e j s k i c h odbiorców „ d z i e ł

d z y k l a s o w e j chłopstwa i równocześnie w s k u t e k o c z y n s z o w a -

s z t u k i " p o d w p ł y w e m naleciałości z k r ę g ó w s z t u k i m a s o w o -

n i a i uwłaszczenia zmieniła się b a z a m a t e r i a l n a j e g o k u l t u r y .

-przemysłowej — świetnie i l u s t r u j e c h y b a o s t a t n i a ż y w a d o

R o z k w i t t e n nastąpił j e d n a k w czasie wystąpienia

pierwszej

n i e d a w n a gałąź „ p r a w d z i w e j " s z t u k i l u d o w e j , t o j e s t t w o ­

r e w o l u c j i p r z e m y s ł o w e j , poczynającej dostarczać p r o d u k t ó w

r z o n e j z myślą o w i e j s k i m o d b i o r c y i t y l k o d l a n i e g o . Z p r z y ­

zaspokajających również p o t r z e b y „ e s t e t y c z n e " coraz szer-

c z y n , które s t a r a m się wyjaśnić w a r t y k u l e Polnisohe

szyoh mas ludzkich.

Volksteppiche

w Festschrift

fur

Robert

gemalte
z

Wildhaber

roku

W s z t u c e l u d o w e j X I X w . p r z e t r w a ł y oczywiście p r z e ­

1972 — r o z p r z e s t r z e n i a się o n a w c a ł y m k r a j u w l a t a c h p o ­

ż y t k i - e p o k d a w n i e j s z y c h , co pozwalało r o m a n t y k o m n a s z u ­

w o j e n n y c h . E x d e f i n i t i o n e jest t o n a p e w n o „sztuka l u d o ­

k a n i e w n i e j „ p r a s ł o w i a ń s k i c h " elementów i stworzyło ż y w ą

w a " , b o d l a chłopa p r z e z n a c z o n a

d o t ą d w i a r ę w niezmienność i ahistoryczność t e j s z t u k i . P r z e ­

p r z e z w i e j s k i e środowisko. A l e w o a l e n i e dostrzeżemy a n i
tematyce,

i b a r d z o szeroko

a n i n a w e t w i s t o t n y c h ceohach

przyjęta

ż y t k i t a k i e , ale j u ż o p a r t e w p i e r w s z y m rzędzie n a osiągnię­

w

c i a c h s z t u k i l u d o w e j X I X w . , ciągną się w głąb naszego s t u l e -

wpływu t r a d y c j i klasycznej sztuki ludowej. Poza p e w n y m i

formalnych

o i a , t r w a j ą d o dziś i p o t ę g o w a n e są fałszywą oceną wynikającą

t e c h n i c z n y m i p r o c e d e r a m i i l a s t n o t least s p o s o b a m i j e j p r o ­

w n i e m n i e j s z e j m i e r z e z p o d w y ż s z e n i a przeciętnego w i e k u

d u k c j i i sprzedaży n i c właściwie n i e łączy j e j z d a w n ą sztuką

d z i s i e j s z y c h mieszkańców w s i , które są dziś s i e d l i s k i e m l u d z i

ludową. J e s t t o s z t u k a j u ż w y r a ź n i e j a r m a r c z n a , choć n i e ­

s t a r y c h , s t a r y c h „ k o n o p i e l k ó w " . W ś r ó d n i c h obracają się

k i e d y a r t y s t y c z n i e interesująca. N a p e w n o zaś b a r d z o i n t e ­

w dużej m i e r z e działacze „ p o d t r z y m u j ą c y " t r a d y c j e d a w n e j

resująca j a k o z j a w i s k o społeczno-artystyczne.

s z t u k i l u d o w e j . W c a l e liczne zastępy „ t w ó r c ó w l u d o w y c h " ,

W y p a d e k o p i s a n y j e s t b a r d z o pouczający i r z u c a j a s k r a ­

wciąż n a n o w o o d k r y w a n y c h p r z e z entuzjastów i p r z e z s z u ­

w e światło n a d o t y c h c z a s o w e

kające „ t o w a r u " p l a c ó w k i C e p e l i i , n i e pracują j e d n a k w c a l e

cyjną sztuką ludową. W o k r e s i e m i ę d z y w o j e n n y m i d e o l o g i a

metody „opieki" n a dtrady­

d l a s w o i c h środowisk, lecz „ d l a m i a s t " , d l a k l i e n t e l i zupełnie

i m e t o d y k a t a k i e j o p i e k i została o p r a c o w a n a najpełniej i n a j -

różnej niż w X I X w . , c o oczywiście m u s i mieć i m a p r z e ­

logiczniej przez Związek P o p i e r a n i a Przemysłu

m o ż n y w p ł y w n a wspomnianą produkcję. R o z u m i a ł a t o z n a ­

z siedzibą w W i l n i e . J e g o i d e o l o g a m i b y l i : Bronisław L i c h t a -

k o m i c i e E . P l u t y ń s k a — g d y n a Zjeździe T o w a r z y s t w a P o ­

rowicz,

p i e r a n i a P r z e m y s ł u L u d o w e g o w W i l n i e w r o k u 1937 żądała

Schrarnmówna. C e l e m t y c h z a b i e g ó w — o b o k usiłowań e k o ­

zabronienia w p r o w a d z a n i a r a d i a n a w s i , które „ p s u ł o " t r a ­

n o m i c z n e j p o m o c y d l a z a n i e d b a n y c h Kresów — było ocalenie

Eleonora

Plutyńska

i przede

Ludowego

wszystkim

Helena

d y c y j n ą kulturę ludową i odcinało w i e j s k i c h odbiorców o d

„ c z y s t e j " , t r a d y c y j n e j s z t u k i l u d o w e j , t a k i e j , j a k a istniała

„ludowej p r o d u k c j i " .

w X I X w . P r z e z s t w o r z e n i e możliwości z b y t u j e j t w o r ó w p o ­

B r a k odbiorców w obrębie własnego kręgu k u l t u r a l n e g o

p r z e z t z w . B a z a r y P r z e m y s ł u L u d o w e g o — usiłowano zastą­

odbił się i musiał się odbić n a c h a r a k t e r z e n i e t y l e f o r m a l n y m ,

pić wygasających

co t r e ś c i o w y m i i d e o w y m t e j s z t u k i , n a w e t u a r t y s t ó w o b r a ­

p r z e z m i e j s k i c h . W i a r a w p o z a h i s t o r y c z n e wartości t e j s z t u k i ,

nabywców

wiejskich dla tej produkcji,

cających się wciąż w kręgu t r a d y c y j n y c h t e m a t ó w i sche­

j e j głęboką mądrość i wartość a r t y s t y c z n ą w y n i k ł a z t r a d y c j i

m a t ó w s z t u k i l u d o w e j X I X w . P r z y k ł a d ó w m o ż e dostarczyć

zakopiańskiej działalności W i t k i e w i c z a , P o l s k i e j S z t u k i S t o ­

s z t u k a międzywojennych mistrzów, j a k W o w r o ,

Kosiarski

sowanej

Warchałowskiego

oraz

Krakowskich

Jastrzębowskiego

t r a d y c y j n y c h „indywidualne" odmiany i interpretacje, p o d

międzywojennym przez warszawski Ł a d . Prace t y c h T o w a ­

w p ł y w e m Zegadłowicza p r ó b y t w o r z e n i a

r z y s t w cieszyły się społecznym p o p a r c i e m i m i a ł y

drzeworytniczych

i Buszka,

Warsztatów

c z y P a s t u s z k i e w i c z . U W o w r y pojawiają się w s c h e m a t a c h

kontynuowanych w

okresie
znaczne

„pieczątek". Iłżeccy garncarze: K o s i a r s k i i Pastuszkiewicz

s u k c e s y , o c z y m w i e m , j a k o jakiś czas P r e z e s t y c h T o w a ­

przechodzą całkowicie l u b n i e m a l całkowicie d o twórczości

r z y s t w c z y raczej i c h Związku. P o l s k a międzywojenna, a już

przedstawiającej: d r o b n y c h f i g u r e k c e r a m i c z n y c h o t r a d y ­

szczególnie j e j K r e s y W s c h o d n i e — b y ł a j e d n a k c z y m ś z u ­

c y j n y m t e m a c i e . Już t o samo wskazuje n a tęsknotę w poszu­

pełnie i n n y m niż o b e c n a . P r z e n i e s i e n i e i d e o l o g i i t y c h T o w a ­

„czyste"

r z y s t w n a g r u n t p o w o j e n n y ( p r z e z Z o f i ę Czasznioką, w s p ó ł ­

g a r n c a r s t w o . Równocześnie można w analizie i c h prac d o ­

pracownicę P l u t y ń s k i e j , stojącą n a czele o d p o w i e d n i e j k o ­

strzec c o r a z więcej e l e m e n t ó w i n d y w i d u a l n e g o p o s z u k i w a n i a

mórki M i n i s t e r s t w a K u l t u r y i S z t u k i w l a t a c h powojennych)

kiwaniu

tematów

bardziej

i n d y w i d u a l n y c h niż

1.31

�zapoczątkowało

„współczesną o p i e k ę " n a d ludową

sztuką

i g ł ó w n i e u jego schyłku p o j a w i a się n o w a „ g a ł ą ź " s z t u k i :

i przeniosło na nią dawną j e j m e t o d y k ę i ideologię. Z t y c h

sztuka

usiłowań zrodziła się C e p e l i a j a k o p r a k t y c z n e ramię o p i e k i ,

w ó w " i j a k ją t a m różnie n a z y w a j ą . U p r a w i a j ą ją urzędnicy,

zastępujące d a w n e B a z a r y . W l a t a c h 5 0 - t y c h n a c i s k i d e o l o ­

j a k R o u s s e a u c z y u n a s Płaskociński, l e k a r z e —

gów zorganizowanej

i a n o n i m o w y „ d e r M a l e r P a p s " , chłopi, j a k Generalić, rze­

unifikującej

„ s p ó ł d z i e l c z o ś c i " ( Z w i ą z k u Spółdzielni),

schematy organizacyjne

amatorów,

dyletantów,

„współczesnych

prymity­
Głowacka

spółdzielni i kładącej

mieślnicy, j a k u n a s Skrętowicz i t d . J e s t t o s z t u k a już w y ­

n a c i s k n a opłacalność p r o d u k c j i — d o p r o w a d z i ł d o w y p a c z e ­

raźnie i n d y w i d u a l n a i n i e a d r o s o w a n a d o żadnego k o n k r e t ­

n i a p i e r w o t n y c h założeń. N a j b a r d z i e j s m u t n y m p r z y k ł a d e m

nego o d b i o r c y , u p r a w i a n a d o r y w c z o l u b t a k ż e z a w o d o w o , j a k

m o ż e b y ć t u p r o d u k c j a iłżeckiej spółdzielni,

u n a s p r z e z M a r i ę K o r s a k i w i e l u i n n y c h . Są t o l u d z i e n i e

„ w z o r y " Kosiarskiego
niczny i masowy.

i Pastuszkiewicza

powielającej

w sposób

mecha­

Z a t a r c i e różnic m i ę d z y produkcją

chcący się pogodzić z bierną konsumpcją w y t w o r ó w

pla­

spół­

s t y c z n y c h , k t ó r z y choą i muszą w z i ą ć udział w p r z e k a z y w a n i u

dzielczą i „ l u d o w ą " m o ż n a śledzić w m a s o w y m w y r o b i e s n y ­

i n n y m s w y c h przożyć c z y przemyśleń, chcą p o z o s t a w i ć p o

c e r k i „zakopiańskiej", dywanów wiązanych z Czorsztyna i t d .

sobie t r w a ł y ślad. Są wśród n i c h l i c z n i — j a k t o n a z y w a j ą

N a w e t t a k u t a l e n t o w a n i ludzie, j a k Konopkówna z T a t a r ,

w Nałęczowie —

ulegając konieczności „ w i e r n e g o " p o w i e l a n i a „ d o b r y c h w z o ­

n i e d o s t a t k i f i z y c z n e c z y p s y c h i c z n e w y r z u c e n i za społeczną

r ó w l u d o w y c h " , tracą n i e m a l w s z e l k i o s o b i s t y w k ł a d w swą

burtę, j a k N i k i f o r c z y H e r ó d o k , ale t a k ż e zupełnie

produkcję w y c i n a n e k , p o d o b n i e j a k m a l a r k i z Z a l i p i a . P r z y ­

m a l n i " , j a k Ociepka czy R y b k o w s k i , j a k hafciarka M i c k i o -

niespołniacy, l u d z i e w y a l i e n o w a n i , p r z e z
„nor­

kłady n a „sztukę l u d o w ą " prawdziwą i „ p o w i e l a n ą " można

w i c z o w a . I c h s z t u k a n i e m a z dawną ludową właściwie n i c

b y m n o ż y ć w nieskończoność i k a ż d y s k l e p C e p e l i i m o ż e d o ­

wspólnego, choć n i e r a z n a z y w a się i c h t w ó r c a m i l u d o w y m i .

starczyć t u a r g u m e n t ó w . Okazało się b o w i e m , że p i l n o w a n i e

W c a ł y m świecie i s t n i e j e dziś m o d a n a i c h sztukę, co często

, , c z y s t e j " f o r m y l u d o w e j j e s t niemożliwo w
w a n i u

masowej

p i e l ę g n o ­

p o d a ż y d l a r y n k ó w m i e j s k i c h i musiało

doprowadzić „twórczość l u d o w ą " do bezdusznej
nej k a r y k a t u r y . Liczne k o n k u r s y prowadzone

p r o w a d z i d o k a t a s t r o f y , podobnej j a k „ w sztuce

ludowej"

t y p u C e p e l i i . M a s o w y p o p y t n i s z s z y jakość i szczerość t y c h

i bezmyśl­

w y p o w i e d z i ; n i e obmyślono d o t ą d właściwych f o r m „ o p i e k i " .

p o d hasłom

M o ż e o n e w ogóle n i e są p o t r z e b n e ? C e p e l i a i D e s a w z i ę ł y

„kontynuacji" d a w n y c h t r a d y c j i i technik, d a w n y c h f o r m

w o b r o t y w i e l u spośród t y c h t w ó r c ó w . I j a k t o b y w a — p o ­

i

magają i m i równocześnie i c h niszczą.

procederów — b y w a j ą

n i e r a z interesujące, ale n i e m o g ą

wskrzesić umarłoj s z t u k i : umarłej d l a s a m e g o „ l u d u " , o ż y ­
wianej

sztuczną p o ż y w k ą

masowego miejskiego

odbiorcy.

C o r a z większe m a s y w y t w ó r c ó w „ s z t u k i l u d o w e j " próbuje
się o b e c n i e zorganizować p o p r z e z w y d a w a n i e d y p l o m ó w a r t y ­
s t o m ( l u b i c h p o w i e l a c z o m ) , k t ó r y c h jedną z c e c h i s t o t n y c h
był b r a k dyplomów.

M o d a n a twórczość „ n a i w n y c h " powstała n a t l e s y t u a c j i
w całej s z t u c e współczesnej. M a m t u n a m y ś l i t e j s z t u k i n i e zrozumiałość, społeczną nieprzydatność, j e j pracę d l a wąs­
k i c h kręgów „wtajemniczonych", d l a k r y t y k ó w i muzeolog ó w . Twórczość p r y m i t y w ó w j e s t d o s t a t e c z n i e „ w s p ó ł c z e s n a "
i t a j e m n i c z a , b y zadowolić s n o b i z m y l u d z i idących z m o d ą ,

Z g r y ź l i w e t e u w a g i n i e przeoczają f a k t u , że z a h a m o w a ­

a równocześnie d o s t a t e c z n i e ł a t w a , b y b y ć z r o z u m i a ł ą i d o ­

nie tego r u c h u nie t y l k o jest p r a k t y c z n i e n i e w y k o n a l n e , ale

stępną, j a k o że o p e r u j e najczęściej p o w s z e c h n y m i

b y ł o b y n i e d o b r e , g d y ż n i e w i a d o m o co m i a ł o b y zastąpić j e g o

p a m i s y m b o l i c z n y m i i — m i m o częstej f a n t a s t y k i —

archety­

p r o d u k t y . P o d o b n e starcie masowej p r o d u k c j i z tradycyjną

dekoracyjną i „ s t r a w n ą " , ł a t w o przyswajalną. J a k już w s p o ­

sztuką ludową m o ż e m y zresztą zaobserwować w e w s z y s t k i c h

m n i a ł e m , m o d a t a g r o z i autentyczności t e j s z t u k i : już są

k r a j a c h środkowej i w s c h o d n i e j E u r o p y o r a z n a Bałkanach

w c a l e n i e n a i w n i „ z a w o d o w i " artyści p o d nią się p o d s z y w a ­

formą

i t o z p o d o b n y m i r e z u l t a t a m i : chęć u t r z y m a n i a i k o n t y n u o ­

j ą c y , a i sprzedający za g r u b e pieniądze s w e dzieła „ w i e l c y

w a n i a t r a d y c j i k o l i d u j e z masowością o d b i o r u , f o r m y s z t u k i

n a i w n i " — muszą stracić n a swej „ n a i w n o ś c i " . M y ś l ę w i ę c ,

o b l i c z o n e j n a k l i e n t ó w z własnej „ p a r a f i i " z m a s o w y m o d ­

że m o d a n a t ę gałąź s z t u k i p r z e m i n i e t a k ż e w h i s t o r y c z n y m

biorcą, m i e s z k a j ą c y m w m i a s t a c h , s z t u k i a u t e n t y c z n e j z p o ­

czasie — zależnie z a p e w n e o d dalszego r o z b o j u

wielaną w e d ł u g określonych w z o r c ó w .

s z t u k i , j e j społecznych k o n t a k t ó w

Nie

można

jednak

zakończyć

t y c h rozważań

takim

„uczonej"

i ewentualnie

podjęcia

z n o w u społecznej swej f u n k c j i . M y ś l ę j e d n a k równocześnie,

j e d n o s t r o n n y m i p e s y m i s t y c z n y m a k c e n t e m . Wspomniałem

że odrzucając obecną tendencję d o w y s u w a n i a t e j s z t u k i ,

n a wstępie, że w s z e l k i e t y p y s z t u k i , w t y m t a k ż e s z t u k a l u ­

j a k o n i b y ludowej — przeciw „internacjonalnej" i z b u n t o ­

d o w a — muszą b y ć rozważane w k a t e g o r i a c h h i s t o r y c z n y c h .

w a n e j s z t u c e „ u c z o n e j " — w a r t o i należy myśleć o o r g a n i z o ­

Jednakże d o tego r o d z a j u s t w i e r d z e n i a trzeba wprowadzić

w a n i u l u d z i parających się plastyczną w y p o w i e d z i ą , o śle­

t a k ż e p l a s t y c z n a , a więc r o ­

d z e n i u i c h twórczości, j e j d o k u m e n t o w a n i u i g r o m a d z e n i u .

dząca k o n k r e t n e p r z e d m i o t y — j e s t trwałą, j a k m y ś l ę , cechą

M y ś l ę , że t a k i c h „ a m a t o r ó w " i „ n a i w n y c h " c z y „ p r y m i t y w ­

istotną p o p r a w k ę . S z t u k a —

l u d z k i e j a k t y w n o ś c i n a w s z y s t k i c h szczeblach

historycznej

n y c h " laików będzie c o r a z w i ę c e j . M y ś l ę , że w y b i t n e t a l e n t y

i k l a s o w o zróżnicowanej k u l t u r y . Z w r ó c i ł n a t o uwagę m . i n .

w

M a r k s , g d y rozważał „ t r w a ł e w a r t o ś c i " s z t u k i . W społeczeń­

a opiekować się społecznie t y l k o t y m i

tej plejadzie

s t w a c h p r z e d pierwszą rewolucją przemysłową w X I X w .

o d c i ę t y m i p r z e z swój l u d z k i „ s t a t u s " o d społeczeństwa.

k a ż d y n i e m a l człowiek miał bezpośrednio l u b pośrednio d o
czynienia

z jakąś formą m a n u a l n e j twórczości —

nawet

wśród k r ó l ó w i m o ż n o w ł a d c ó w szerzyło się a m a t o r s k i e u p r a ­

należy

traktować

jak

innych

artystów,

„niewydarzonymi",

M y ś l ę , że C e p e l i a m o ż e n a d a l produkować u p r a g n i o n e
wciąż n a m i a s t k i s z t u k i „ l u d o w e j " , choćby m a s z y n o w o

od­

bijając w z o r y w y c i n a n e k — t a k długo j a k n a t e n a m i a s t k i

w i a n i e s z t u k i : Z y g m u n t I I I n i e b y ł t u w y j ą t k i e m , a Kościusz­

i s t n i e j e p o p y t w społeczeństwie n i e p r z y g o t o w a n y m d o o d ­

k o c z y Stanisław K o s t k a P o t o c k i u n i k a t o m . Szczególnie zaś

b i o r u i n n e j s z t u k i . M y ś l ę t a k ż e , że n a i n n y c h z a s a d a c h z o r g a ­

k o b i e t y ze w s z y s t k i c h w a r s t w społecznych brały udział w t e j

nizowana

„twórczości". Zamknięte w s w y m k u l t u r a l n y m i ekonomicz­

z o w a n e s k l e p y D e s y ) w i n n a się zająć sztuką ,,współczeenych

n y m g e t c i e społeczeństwo chłopskie korzystało

p r y m i t y w ó w " , póki o n a istnieje

z dobrodziejstw p r a c y m a n u a l n e j . Mówię

powszechnie

„dobrodziejstw",

instytucja

(może

BWA

czy

wyspecjali­

i pełni w a ż n e f u n k c j e d l a

odbiorców i s a m y c h twórców.

b o wierzę ( j a k J u n g ) w j e j „ o c z y s z c z a j ą c e " wartości. K a ż d y

Z d a j ę sobie sprawę, że m o j e w n i o s k i są j a ł o w e i „lese-

n i e m a l coś w y t w a r z a ł , nadawał czemuś kształt, n i e k i e d y —

f e r n e " . N i e u m i e m podać i n n y c h — być m o ż e d l a t e g o , że d o ­

i c h y b a w c a l e n i e t a k r z a d k o — o trwałej wartości e s t e t y c z ­

świadczenie nauczyło m n i e nieufności d o w s z e l k i c h z b y t d a ­

n e j . P r z e m y s ł p r z e r y w a t ę działalność, w y s y c h a więc j e d n o

leko

każdym

razie

z g ł ó w n y c h źródeł l u d z k i e j t w ó r c z e j s a t y s f a k c j i . S e t k i i t y ­

należy — i t o w g r o n i e e t n o g r a f ó w n a d e w s z y s t k o —

zdać

idących i n g e r e n c j i w ż y c i e s z t u k i . W

siące l u d z i pogodziło się z t a k i m k a l e c t w e m , ale n i e w s z y s c y .

sobie sprawę z c h a r a k t e r u „współczesnej

I z n ó w , już w k a t e g o r i i h i s t o r y c z n e j , właśnie w X I X w i e k u

i z t e g o , co w p r a s i e i h a n d l u t a k się n a z y w a .

132

sztuki

ludowej"

�U . 1. H e l e n a S z c z y p a w k a - P t a s z y i ' i s k a , M a l u s z y n , g m . S z c z u t o w o ,

w o j . płockie.

Aleksander Jackowski
SZTUKA LUDOWA — RELIKT CZY WARTOŚĆ ŻYWA
świąt, r o c z n i c , „ o k r ą g ł y c h d a t " s t w a r z a

rają d o s z e r o k i c h rzesz odbiorców, n a w e t d o w i e l u k r a j ó w ,

s w o i s t y k a l e n d a r z każdej k u l t u r y , społeczności, r o d z i n y , j e d ­

Obchodzenie

j a k t o m a miejsce z o b c h o d a m i rocznic, którym p a t r o n u j e

n o s t k i . W y n i k a z r y t m u życia, z r y t m u b i o l o g i c z n e g o , z n i e ­

U N E S C O . W t e n sposób stają się o n e i s t o t n y m e l e m e n t e m

u s t a n n e g o p r z e c i w s t a w i e n i a sobie działania i o d p o c z y n k u ,

w y c h o w a n i a , kształtowania z a s o b u wspólnej w i e d z y

r u c h u i p a u z . Z p o t r z e b y o r g a n i z o w a n i a czasu, o r g a n i z o w a n i a

mięci społeczeństw.

z b i o r o w e j pamięci. K a l e n d a r z , n a w e t t e n z w y k ł y , c o d z i e n n y ,
n a r z u c a w s p ó l n y r y t m działań społecznych, w y z n a c z a

i pa­

Istnienie w k u l t u r z e f a k t u cyklicznego wspominania czy

dnie

myślenia o p e w n y c h treściach b y ł o i j e s t w y k o r z y s t y w a n e

świąt i p r a c y , d n i e — w k t ó r y c h członkowie d a n e j społecz­

przoz w s z y s t k i e s y s t e m y . T o oczywiste. A l e p o t r z e b a r e f l e k s j i

ności wspólnie p r z e ż y w a j ą

( w m y ś l i c z y określonym d z i a ­

spojrzenia wstecz, k o n f r o n t a c j i — istnieje i w nas s a m y c h .

łaniu) pamięć w y d a r z e ń w a ż n y c h w h i s t o r i i r e l i g i i , n a r o d u ,

W ciągłej z a d y s z c e , pogrążeni w kłopotach c o d z i e n n e g o d n i a ,

g r u p y społecznej, r o d z i n y . Są t o d n i e , w k t ó r y c h i s t n i e j e

ciągle w b i e g u , p r a c y — o d c z u w a m y p o t r z e b ę p r z e r w y , ogar­

p r e s j a pamięci o r o c z n i c a c h , t e m a t a c h . K a l e n d a r z r e l i g i j n y

nięcia myślą o b s z a r u m i n i o n e g o c z a s u , z a s t a n o w i e n i a się n a d

w y z n a c z a całoroczny t o k w s p o m i n a n i a i w s p ó l n e g o przeży­

sytuacją, n a d n a s z y m w n i e j m i e j s c e m .

w a n i a treści ukształtowanych p r z e z kościół. K a l e n d a r z pań­
stwowy

akcentuje

podstawowe

fakty

z historii

narodu,

Trzydziestolecie

p o w o j e n n e s t a n o w i o d c i n e k czasu d o ­

s t a t e c z n i e długi, a b y pokusić się o p r ó b ę s p o j r z e n i a w s t e c z ,

k t ó r y c h pamięć w i n n a konsolidować społeczeństwo n a o k r e ­

o konfrontację

ślonej płaszczyźnie i d o o l o g i c z n e j . 8 m a r c a m y ś l i m y o k o b i e ­

w y c h z rzeczywistością, która nas o t a c z a . „ O k r ą g ł a d a t a " —

t a c h , n i e d a w n o przecież w p r o w a d z o n y rytuał t e g o d n i a każe

j e s t t u n i e j a k o p r e t e k s t e m , w i e l u z n a s , k t ó r z y zajmują się

naszych

dotychczasowych

sądów

obiego­

obdarowywać k o b i e t y k w i a t a m i c z y d r o b n y m i p o d a r k a m i .

sztuką ludową, coraz w y r a ź n i e j d o s t r z e g a p o t r z e b ę r z e c z o ­

W

w e j a n a l i z y obecnej

d n i u zmarłych, n i e j a k o p o d presją społeczną w r a c a m y

sytuacji. Wyrazem

tego jest p o s t u l o ­

pamięcią d o najbliższych, s t r o i m y g r o b y , n a które n i e m a m y

wana. prz-3z różne o s o b y

często czasu iść w ciągu r o k u . U k r e s u żniw

świętujemy

0 s t a n i e s z t u k i l u d o w e j . Sądzę, że zarówno p u b l i k a c j e , j a k

wojewódz­

1 w y s t a w y , które m i e l i ś m y w o s t a t n i m o k r e s i e , zwłaszcza

Święta, r o c z n i c e , „ o k r ą g i o d a t y " u r o d z i n c z y śmierci

stępujących p r z e m i a n , w y z n a c z y ć p o l e rozważań i d y s k u s j i .

w i e l k i c h l u d z i — dzięki środkom m a s o w e g o p r z e k a z u docie­

W ł a ś n i e d y s k u s j i — g d y ż n i e stać n a s c h y b a jeszcze n a

t r a d y c y j n e d o ż y n k i — niegdyś l o k a l n e , obecnie
k i e , ogólnopaństwowe.

i instytucje potrzeba

„raportu"

7, o k a z j i Х Х Х - l e c i a P R L , pozwalają zauważyć k i e r u n k i n a ­

133

�a u t o r y t a t y w n ą ocenę, n i e stać t a k ż e d l a t e g o , że z m i e n i a się

w z n i k o m y m t y l k o s t o p n i u m o g ł a korzystać z działalnośoi

ciągle j e j p r z e d m i o t , z m i e n i a s y t u a c j a — a pozostają u t a r t e ,

w y k w a l i f i k o w a n y c h rzemiosł, z droższych t o w a r ó w i m p o r t o ­

n a w y k o w o s t o s o w a n e określenia, które w r ó ż n y c h s y t u a c j a c h

w a n y c h . Zmuszona była d o gospodarki

m o g ą znaczyć coś zupełnie i n n e g o . D l a t e g o

w

w a r t o spojrzeć

n a n i e z p e r s p e k t y w y doświadczeń m i n i o n e g o

trzydziesto­

dużym

i tanie p r o d u k t y p r a c y — wiejskiego

lecia.

samowystarczalnej,

s t o p n i u n a t u r a l n e j , kupując t y l k o

podstawowe

i małomiasteczkowego

rzemiosła. P o w o d o w a ł o t o w z a k r e s i e z a s p o k o j e n i a
estetycznych,

Czym była dawna sztuka ludowa?

a częściowo i m a t e r i a l n y c h —

potrzeb

wytwarzanie

w i e l u f o r m z a s t ę p c z y c h , tańszych i p r o s t s z y c h niż w i d z i a n e
w e d w o r z e , w mieście c z y n a p l e b a n i i .

K o n s t a t a c j a w y j ś c i o w a . S z t u k a l u d o w a b y ł a formą w y ­

K u l t u r a w s i opierała się p r z y t y m w n i e w i e l k i m t y l k o

r a z u k u l t u r y l u d o w e j , p r o d u k t e m t e j k u l t u r y , w y n i k i e m róż­
n y c h p o t r z e b i n a w y k ó w e s t e t y c z n y c h , k t ó r e określały o d ­

s t o p n i u n a p o d z i a l e p r a c y , k t ó r y z a p e w n i a ł r o z w ó j i postęp

rębność r e g i o n a l n e j g r u p y , a z a r a z e m j e j łączność z i n n y m i

umiejętności t e c h n i c z n y c h , n a u k i , s z t u k i .
S y t u a c j a p o l i t y c z n a , zwłaszcza w okresie p r z e d uwłasz­

p o k r e w n y m i g r u p a m i społeczności w i e j s k i e j .
t r z e b a w i ę c zacząć o d

c z e n i e m , sprzyjała n a r a s t a n i u świadomości odrębnych i n t e ­

p r z y p o m n i e n i a , c z y m b y ł a k u l t u r a l u d o w a . N i e wdając się

resów społecznych, k l a s o w y c h , odrębności k u l t u r o w y c h (co

w d e f i n i c j e (a j e s t i c h m n o g o ś ć ) , m o ż n a p o w i e d z i e ć , że s t a ­

w y r a ż a ł o się zresztą w r ó ż n y c h p o s t a w a c h ) . P r o w a d z i ł o t o

nowiła o n a swoistą sumę w a r t o ś c i , n a p o w s t a n i e

d o w z r o s t u w i ę z i społecznych, m i ę d z y l u d z k i c h , d o kształto­

Rozważania

o sztuce l u d o w e j

których

z ł o ż y ł y się p r z y c z y n y wynikające p r z e d e w s z y s t k i m z s y t u a ­

wania

cji w s i .

w p ł y w zarówno n a kształtowanie się treści k u l t u r y l u d o w e j ,

1

się w s p ó l n o t y .

Sytuacja

polityczna

wywarła

więc

K a ż d a k u l t u r a powstaje b o w i e m z co n a j m n i e j dwóch

j a k i n a różnicowanie się i k o n k r e t y z o w a n i e f o r m s t y l o w y c h

z a s a d n i c z y c h przesłanek: z p o t r z e b y określenia i z a c h o w a n i a

poszczególnych g r u p r e g i o n a l n y c h . O d g r y w a ł a b o w i e m i s t o t ­

tożsamości g r u p y , k t ó r a t ę kulturę s t w a r z a — i z p r z e c i w ­

ną rolę w f o r m o w a n i u się s t r u k t u r y w y s t ę p u j ą c y c h w określo­

s t a w i e n i a się k u l t u r z e otaczającej. P o w o d e m odrębności w s i ,

n y m czasie f u n k c j i , w a k c e n t o w a n i u c z y n n i k a

a w rezultacie i jej k u l t u r y , były: — sytuacja

i

ekonomiczna,

s y t u a c j a p o l i t y c z n a , b r a k dostępu d o w i e d z y . O m ó w m y p o ­

prestiżowego

reprezentacyjnego.
N a c h a r a k t e r z e k u l t u r y a r t y s t y c z n e j l u d u z a w a ż y ł y też

krótce t e c z y n n i k i .

t a k i e p r z y c z y n y , j a k b r a k dostępu d o w i e d z y i a n a l f a b e t y z m .
W s z y s t k o t o w p ł y n ę ł o n a stabilizację p e w n e g o z a s o b u f o r m

N i e t r u d n o z a u w a ż y ć , że u p o d s t a w odrębności l u d o w e j
( w i e j s k i e j ) k u l t u r y leżało upośledzenie w s i . T a k w i ę c b o d ź c e

stylowych, przekazywanych

o

z a t a r c i e d y s t a n s u m i ę d z y t w ó r c ą a odbiorcą, n a a k c e n t o ­

2

„znaku u j e m n y m " sprowokowały powstanie w d o r o b k u

w pokolenie, n a

w a n i e r o l i t r a d y c j i i pamięciowego — bezpośredniego

naszego n a r o d u wartości t a k i c h , j a k f o l k l o r i s z t u k a l u d o w a .

spo­

s o b u p r z e j m o w a n i a d o r o b k u i umiejętności p o p r z e d n i c h p o ­

U p o ś l e d z e n i e e k o n o m i c z n e w s i w porównaniu z sytuacją

koleń.

i n n y c h w a r s t w społecznych n i e w y m a g a k o m e n t a r z a . W i e ś

. 3. K a t a r z y n a Gaweł, Z i e l o n k i , g m . Z i e l o n k i , w o j . k r a k o w s k i e

U . 2. W a c ł a w S u s k a , B u d z i s k a , g m . A d a m ó w , w o j . siedleckie.

3

134

z pokolenia

�135

�W r e z u l t a c i e k u l t u r a l u d o w a kształtowała się j a k o s t o ­
sunkowo

spoista

artystycznego,

suma

n o r m , zwyczajów

i form

wyrazu

p r z y c z y m opierała się n a t r a d y c j i , n a p o ­

c z u c i u wewnętrznej w i ę z i g r u p y , n a s z a c u n k u d l a z b i o r o ­

m o d y f i k a c j i d o powszechnie akceptowanego w z o r u l u b też —
r z a d z i e j — t w o r z e n i e f o r m z g o d n y c h z ogólną „ g r a m a t y k ą " ,
które zaakceptowane,

s t a n o w i ł y z k o l e i p u n k t wyjścia d l a

n o w y c h wariantów.

wości, która b y ł a s y g n a t a r i u s z e m p o c z y n a ń j e d n o s t k i .

P o r ó w n u j ą c t ę sytuację z istniojącą o b e c n i e w k u l t u r z e

D l a t e g o s z t u k a l u d o w a stanowiła emanację świadomości

artystycznej, dostrzegamy

i s t o t n e różnice. W naszej współ­

i podświadomości k u l t u r o w e j g r u p y , w y r a z p o t r z e b i u p o d o ­

czesnej s z t u c e i s t n i e j o równolegle w i e l e r ó ż n y c h k o n w e n o j i

bań całej społeczności, a w n i e w i e l k i m t y l k o s t o p n i u i n d y ­

a rozwój o d b y w a

widualności tworzącej j e d n o s t k i . Sztukę t ę cechowała p r z y

coraz t o i n n y c h p r o p o z y c j i a r t y s t y c z n y c h . W k u l t u r z e l u d o ­

tym

wej wzorzec s z t u k i był w zasadzie jeden, a krystalizacja tego

większa

niż

w

k u l t u r z o oświeconej

więź

człowieka

w z o r c a następowała p o p r z e z i n d y w i d u a l n e w a r i a n t y . W i d o c z ­

z ziemią, p r z y r o d ą , zajęciem, t w o r z y w e m , narzędzim.
Kultura
w

się

ne t o b y ł o zwłaszcza w r ę k o d z i e l e : t k a c t w i e , h a f c i a r s t w i e ,

niej

z d o b n i c t w i e , w rzeźbie c z y m a l a r s t w i e określonego ośrodka.

l u d o w a , o której t u m ó w i m y , zmieniała

czasie, zmieniała

się s t r u k t u r a

występujących

się w d r o d z e l i c y t a c j i m ó d , w y m y ś l a n i a

w

f u n k c j i , n i e m n i e j p ó k i istniała — stanowiła m o d e l , c z y m o ż e

W

a r t y s t y c z n y m rękodziele l u d o w y m m a m y

więc d o

l e p i e j powiedzieć — m a c i e r z , w r a m a c h której mieściło się

c z y n i e n i a w z a s a d z i e n i e z formą i n d y w i d u a l n ą , a z sumą

ż y c i e człowieka.

wariantów. N i e m a jednej „najlepszej" w y c i n a n k i czy t k a ­

K u l t u r a t a m o g ł a się przekształcać, p ó k i trwała j a k o

n i n y , jest t y l k o suma wariantów tego t e m a t u , z których

określona całość „ m o d e l o w a " , p ó k i miała w sobio m o c k r y ­

k a ż d y m o ż e b y ć r ó w n o u p r a w n i o n y , jeśli mieści się w r a m a c h

s t a l i z a c j i , d o p ó k i s a m a stanowiła a t r a k c y j n y w z o r z e c życia.

„wiązki".

L u d z i e urodzeni i żyjący w r a m a c h tej k u l t u r y nie m i e l i

s k r a j n y c h p r z y p a d k ó w — s t a n o w i swoistą sumę m o ż l i w o ś c i

dużej s w o b o d y w y b o r u . Przynależność d o g r u p y d e t e r m i n o ­

d a n e g o „ t e m a t u " , a więc określonego r o d z a j u t k a n i n y , de­

wała i c h psychikę.

koracji malarskiej mebla, ornamentu, stroju, haftu.

W t e j s y t u a c j i s z t u k a była w y r a z e m p o t r z e b i nawyków
a r t y s t y c z n y c h ukształtowanych w r a m a c h l u d o w e j

kultury

Właśnie

t a wiązka

wariantów,

po

odrzuceniu

I n d y w i d u a l n o ś ć a r t y s t y c z n ą w k u l t u r z e oświeconej p r z y ­
w y k l i ś m y ( n i e zawsze słusznie) rozumieć właśnie w k a t e g o r i i

i opierała się n a p o d s t a w o w y c h z a s a d a c h myślenia p l a s t y c z ­

opozycji wobec zastanej k o n w e n c j i . W t r a d y c y j n e j k u l t u r z e

n e g o , u t r w a l o n y c h w świadomości z b i o r o w e j . D z i ę k i t e m u

l u d o w e j , w i e j s k i e j — indywidualność, zwłaszcza w

miała o n a m o c a s y m i l a c j i r ó ż n y c h w z o r ó w przejętych z z e -

rzemiosł i z d o b n i c t w a ( t z n . s z t u k i u ż y t k o w e j ) w y r a ż a ł a się

w n ą t r z.

w t w o r z e n i u w a r i a n t ó w istniejącego s c h e m a t u , realizowała się

A

skoro

t r a d y c j a własna g r u p y

b y ł a szkołą

gustów

zakresio

więc w r a m a c h „ w i ą z k i " — sytuując się bliżej j e j s t a t y s t y c z ­

i s i t e m , w k t ó r y m ostać się m o g ł y j e d y n i e t e f o r m y , które

nego s k r a j u .

były zgodne z ogólnym c h a r a k t e r e m s z t u k i l u d o w e j i z istnie­

upodobań g r u p y , n i e z g o d n a

jącymi w d a n y m czasie n a w y k a m i p e r c e p c y j n y m i , t o zrozu­

ferencji estetycznych

miałe b y ł o , że k s z t a ł t o w a ł y

w a ł a się p r z y p a d k i e m j e d n o s t k o w y m , n i e „ t y p o w y m " . Jeśli

się w

sztuce

ludowej

pewno

reguły a r t y s t y c z n e , s t y l c h a r a k t e r y s t y c z n y d l a d a n e j

dzie­

O ile wykraczała
—

poza granice

pozostawała n a m a r g i n e s i e ,

j e d n a k inwencja j e d n o s t k i zgodna

w z ó r , k t ó r y w d a n y m m o m e n c i e stawał się a t r a k c y j n y , p r z y ­

zauważalną

cechę

sztuki ludowej,

regionów. N i c więc d z i w n e g o ,
i

badaczy

s z t u k i poszczególnych

że d l a w i e l u

k u l t u r y artystycznej

c e c h s t y l i s t y c z n y c h stała się w i d o m y m z n a k i e m

pewnych

rozpoznaw­

czym tej sztuki.

stanowił s t a t y s t y c z n ą oś k r y s t a l i z a c j i n o w o

twórczość

powstających

wariantów.
T a k w i ę c w d a w n e j k u l t u r z e l u d o w e j istniała z a r ó w n o
twórczość a k c e p t o w a n a p r z e z g r u p ę , j a k też i „ i n n a " , w y ­
odrębniająca się, n i e znajdująca p o d t r z y m a n i a i k o n t y n u a c j i
w

Zespołowa, a więc w z a s a d z i e a n o n i m o w a ,

„modę",

n a j m n i e j d l a p e w n e j części społeczności, i w k r ó t k i m czasie

obserwatorów

l u d u , wspólnota

t o tworzyła

prze­

jący stosunkowo powolnej ewolucji.
stanowiła ł a t w o

grupy,

b y ł a z tendencją

kształceń

t y p ó w e k s p r e s j i , s t y l i z a c j i , uproszczeń —

upodobaniach

sta­

d z i n y i g r u p y ( r e g i o n u ) i w o g ó l n y c h s w y c h zrębach u l e g a ­
W s p ó l n o t a f o r m , m o t y w ó w , zestawień k o l o r y s t y c z n y c h ,

w

istniejących

z a k t u a l n y m k i e r u n k i e m pre­

danej

społeczności. B y ł a t o twórczość l u d z i m a r g i n e s u ,

wiejskich

dziwaków,

kalek,

niemrawców.

Marginesowość

w i e j s k a opierała się o n a w y k i e s t e t y c z n e organizujące w y ­

z j a w i s k a n i e oznaczała j e d n a k j e g o w y j ą t k o w o ś c i .

obraźnię a r t y s t y c z n ą j e d n o s t k i . W s p ó l n o t a k r y t e r i ó w

równolegle, t o w a r z y s z y ł o s z t u c e l u d o w e j , s p r a w n e j , m o d n e j ,

ocen

p r o w a d z i ł a d o t e g o , że w t o k u z b i o r o w e g o p r o c e s u t w ó r c z e g o
o d p a d a ł y i n n o w a c j e p r z y p a d k o w e , a f o r m a ulegała d o s k o n a ­
l e n i u . Z a c h o d z i ł t u p r o c e s p o d o b n y d o t e g o , k t ó r y sprawił,

Istniało

typowej.
Wielu

badaczy

(np. Grabowski)

rezerwowało

jednak

określenie „ s z t u k a l u d o w a " t y l k o d l a t e j części twórczości

że w pieśni c z y m u z y c e l u d o w e j następowało d o s k o n a l e n i e się,

a r t y s t y c z n e j w s i , która miała społeczny a k c e p t środowiska,

szlifowanie wariantów}.

charakterystyczne cechy stylistyczne.

Analogiczne
sprecyzowany

zjawisko

obserwujemy

t a m , g d z i e istniał

k a n o n piękna, g r a m a t y k a f o r m

powszechnie

z n a n a i obowiązująca. K a n o n stanowił p o d s t a w ę
łości

s z t u k i egipskiej,

greckiej,

bizantyjskiej.

umożliwiający ogólny w y s o k i p o z i o m —

doskona­

Kanon

—

P o z a obrębem zainteresowania i d o k u m e n t a c j i pozosta­
w a ł y więc z j a w i s k a i n d y w i d u a l n e , s p o r a d y c z n e ,

odbiegające

zarówno o d k o n w e n c j i „ l u d o w e j " , j a k i o d wzorów
czości w a r s t w oświeconych. W

t a k i m ograniczeniu

twór­
pojęcia

niwelował j e d n a k

„ s z t u k i l u d o w e j " n i e b y ł o b y n i c złego, g d y b y n i e s m u t n a

k i e r u n k i s p o n t a n i c z n e j i n w e n c j i a r t y s t y c z n e j , określał k i e ­

właściwość l u d z k i e j n a t u r y , skłonnej d o n i e d o s t r z e g a n i a t e g o ,

r u n e k i n n o w a c j i ; s f o r m a l i z o w a n y — prowadził d o stagnacji,

co n i e n a z w a n e , n i e u c u k r o w a n e i o d p o w i e d n i o

do b u n t u przeciw m a r t w y m k o n w e n c j o m .

w a n e . D l a t e g o u w a g i obserwatorów w y m y k a ł y się z j a w i s k a

S z t u k a l u d o w a n i e opierała się o k a n o n

przestrzegany

przez a u t o r y t e t y g r u p y i jednoznacznie z d e f i n i o w a n y . Zespo-

ciekawe,

sklasyfiko­

ale n i e mieszczące się w zakreślonych p r z e z n i c h

samych granicach obserwacji.

łowość p r o c e s u t w ó r c z e g o n i e l i k w i d o w a ł a r o l i i n w e n c j i j e d ­

Pojęcie „sztuki l u d o w e j " stworzono z zewnątrz, zgodnie

n o s t k i , mód i wpływów, ale podporządkowywała j e podsta­

z t y m co uważano za w y t w ó r t a k i e j s z t u k i , z g o d n i e z k r y ­

wowym

t e r i a m i ocen w y p r a c o w a n y m i w r a m a c h k u l t u r y a r t y s t y c z n e j

regułom

percepcyjnym

(stosunkowo

stabilnym)

i możliwościom

g r u p y . Stąd w sztuce l u d o w e j rozwój

form

w a r s t w oświeconych w końcu X I X w . i n a początku X X w . ,

następował n i e p r z e z z d e r z e n i e coraz t o i n n y c h p r o p o z y c j i

a więc akcentując wartości z d o b n i c z e , s t y l o w e . P o j ę c i e zaś

( j a k t o się d z i e j e n p . współcześnie), a l e p o p r z e z

ewolucyjny

rozwój wariantów.
Ambicją twórczą j e d n o s t e k było w p r o w a d z e n i e

136

raz stworzone i u f o r m o w a n e u z n a n o za o d p o w i e d n i k rzeczy­
wistości t a k , że zaczęło

własnej

o n o ograniczać

S z u k a n o więc t y l k o t e g o , co s p o d z i e w a n o

pole

obserwacji.

się znaleźć. S t w o -

�rzono

pewien

stereotyp

s z t u k i l u d o w e j , którego

i r o z s z e r z e n i e w c a l e nie b y ł o ł a t w e . W e f e k c i e

rozbicie

pominięto

zastygłe w d a w n y m kształcie. Z a c z ę t o w i ę c badać t o , c o
wykraczało

poza

model

s z t u k i profesjonalnej,

twórczość

w opisie i d o k u m e n t a c j i m u z e a l n e j t a k i e z j a w i s k a , j a k twór­

z a r ó w n o w s i , j a k i środowisk r o b o t n i c z y c h , górniczych, m i e j ­

czość p o g r a n i c z a

s k i c h przedmieść.

wiejsko-miejskiego,

malowane

karuzele,

dekorację s t r z e l n i c , e k r a n y u l i c z n y c h f o t o g r a f ó w , p r o d u k t y
sztuki jarmarcznej
a

znakomicie

(wyroby

zorganizowane

z c u k r u , ciasta), n i e zdobione
plastycznie

formy

narzędzi,

p r z e d m i o t ó w g o s p o d a r s k i c h , pełne w y r a z u i g r o t e s k o w e g o
h u m o r u s t r a c h y n a w r ó b l e c z y n a d z i k i , ekspresje
wych i zwyczajowych

obrzędo­

Świadomość ograniczoń d a w n y c h d e f i n i c j i s z t u k i l u d o ­
w e j zaczęła się p o t ę g o w a ć z a r ó w n o n a s k u t e k pogłębiania
i przyjęcia m e t o d o l o g i i

marksistow­

s k i e j , j a k też n a s k u t o k n a p o r u n o w y c h zjawisk twórczych,
n i e mieszczących się w d o t y c h c z a s o w e j

—

d o r e w i z j i pojęcia „ s z t u k a l u d o w a " w w a r u n k a c h współ­
czesnych, d o rozszerzenia

s z t u k i . Doświadczenia

p l a s t y k i współartystycz­

n e g o , а1э i naszą w r a ż l i w o ś ć . D a w n a formuła s z t u k i l u d o w e j
ukształtowana była w kręgu d w ó c h p o j ę ć :

dokoracyjności

i funkcjonalności, którą r o z u m i a n o p r z e d e w s z y s t k i m j a k o
zgodność f o r m y z funkcją, t w o r z y w e m

i narzędziem . A l e
4

f o r m i z m , k o n s t r u k t y w i z m , ekspresjonizm,

abstrakcja

geo­

t e g o określenia n a twórczość

m a s pracujących ( „ s z k o ł a ś l ą s k a " — B a z i e l i c h , F l o r e n s k a ) , n a twórczość w y c h o d z ą c ą p o z a „ t y p o w o ś ć " r e g i o n u .

Czy istnieje dziś sztuka ludowa
w tradycyjnym rozumieniu tego pojęcia?

t y p s t y l u , j a k toż i n a s k u t e k p r z e m i a n , j a k i e nastąpiły w n a ­
pojmowaniu

dwie

d o k o r y g o w a n i a , rozszerzania d a w n y c h d e f i n i c j i s z t u k i
l u d o w e j , o b e j m o w a n i a kręgiem zainteresowań z j a w i s k
dotychczas niedocenianych;

klasyfikacji. Zmie­

czosnej r o z s z e r z y ł y n i e t y l k o s a m o pojęcie f a k t u

są w y r a ź n i e

—

niły się k r y t e r i a ocen z a r ó w n o n a s k u t e k wyjścia p o z a sterooszym

ostatnich l a t widoczne

tendencje:

ceremonii, „zdarzeń" o charakterze

b l i s k i m współczesnym h a p p e n i n g o m ( n p . h e r o d y ) .

postaw teoretycznych

T a k więc zarówno w l i t e r a t u r z e n a u k o w e j , j a k i p r a k t y c e
dokumentacyjnej

N a t o p y t a n i e o d p o w i a d a l i ś m y p o w o j n i e n a o g ó ł bez
w a h a n i a — t a k . D z i ś coraz częściej k w e s t i o n u j e się w o g ó l e
f a k t i s t n i e n i a a u t e n t y c z n e j s z t u k i l u d o w o j ( P i w o c k i ) l u b też
o g r a n i c z a się t o pojęcie t y l k o d o n i e k t ó r y c h z j a w i s k .
Różnice stanowisk n i e wynikają j e d n a k z o d m i e n n y c h
o b s e r w a c j i , p r z e c i w n i e — w s z y s c y g o t o w i jesteśmy się z g o ­

m e t r y c z n a , p o p - a r t , a n a w e t h a p p e n i n g i , pozwoliły n a m do­

dzić n a o p i s s t a n u f a k t y c z n e g o . Rzecz t y l k o w t y m с o b ę ­

strzec

dziemy

dawniej

n i e zauważane wartości, ekspresję

r z e ź b y , więź b u d o w n i c t w a z k r a j o b r a z o m ,

dawnej

r o z u m i e l i p r z e z pojęcie s z t u k i l u d o w o j w e w s p ó ł ­

aluzyjność f o r m

czesnych w a r u n k a c h i czy będziemy p a t r z y l i n a s t a n obecny

n a t u r a l n y c h (gałęzi, k o r z e n i ) , s t r a c h y n a wróble, j a r m a r c z n e

z p e r s p e k t y w y zachodzących p r z e m i a n , c z y toż s t a t y c z n i e .

c u k r y , m a k a t y , bibułkowe k w i a t y , o p - a r t o w s k i e

działanie

w z o r ó w n a białostockich c z y m a z u r s k i c h t k a n i n a c h .
Z

k o l e i u h i s t o r y c z n i e n i o podejścia

do sztuki

p o z w o l i ł o spojrzeć n a nią j a k o n a z j a w i s k o

Jeśli p o w i e m y , ż e s z t u k a l u d o w a j e s t p l a s t y c z n y m w y ­
r a z e m różnorodnych p o t r z e b l u d z k i c h powstałych i f u n k c j o ­

ludowej

zmienno, nie

nujących w r a m a c h k u l t u r y l u d o w e j ( n a t y l e s p o i s t e j i a u t e n ­
t y c z n e j , że dającej się w y r a ź n i e odróżnić o d n u r t u

kultury

I I . 6. W ł a d y s ł a w Chajec, K a m i e n i c a Górna, g m . Jasło, w o j . krośnieńskie. I I . 7. I z y d o r L i p i e c , Garbacz-Skała, g m . W a ś n i ó w ,
w o j . kieleckie.

137

�w a r s t w oświeconych, k u l t u r y r e p r e z e n t a c y j n e j )

— t o oczy­

d o w z o r ó w p o w s z e c h n i e występujących, a s t r e f a odrębności,

w i s t e j e s t , że t a k i e j „ a u t e n t y c z n e j " s z t u k i już n i e m a . N i e

d a w n i e j b a r d z o rozległa, dziś k u r c z y się d o r o z m i a r u m a r ­

m a b o w i e m k u l t u r y l u d o w o j odrębnej j a k o całość, różniącej

g i n e s u , wspólnego zresztą d l a p e w n y c h środowisk w i e j s k i c h

się n i e t y l k o s p o s o b a m i p r z o k a z u , ale i trościami. W y s t ę p u j ą

i m i e j s k i c h (co m o ż n a d o s t r z e c n p . w d e k o r a c j i w n ę t r z ) .

jedynie —

ale już w r a m a c h k u l t u r y ogólnonarodowej

—

T r a d y c j a , w z o r y własnej d a w n e j k u l t u r y istnieją o c z y ­

różne r e l i k t o w e f o r m y o w e j d a w n e j k u l t u r y , określone t r a ­

wiście

d y c j o , n a w y k i , m n i e j c z y b a r d z i e j świadomie k o n t y n u o w a n e .

l u d z i e s t a r s i , kontynuują t r a d y c j e , w k t ó r y c h w y r o ś l i . Są t o

Zmieniła się b a z a , n a g r u n c i e której powstała i istniała

j e d n a k coraz m n i e j l i c z n e e n k l a w y , w k t ó r y c h zachowała się

i obecnie.

Wciąż

jeszcze

część mieszkańców w s i ,

nega­

jeszcze d a w n a k u l t u r a , d o k t ó r y c h „ n o w e " n i e m a l n i e d o ­

t y w n e , separujące d a w n i e j tę kulturę o d oświeconej. Znikł

c i e r a , g d z i e stanął czas. A l e z a c h w y t j a k i o g a r n i a , g d y się

w

odrębna k u l t u r a

l u d o w a . Przestały

działać bodźce

choć

spotyka p o d Łowiczem czy n a Podhalu starych ludzi w daw­

wciąż niższa niż w m i a s t a c h , zbliża wieś d o k u l t u r y p o ­

n y m s t r o j u , idących n a sumę d o kościoła — j e s t z a c h w y t e m

wszechnej.

mieszczucha zaskoczonego egzotyką w s i j a k b y żywcem w y ­

zasadzie a n a l f a b e t y z m ,

a średnia wykształcenia,

Zmienił się zespół l a n s o w a n y c h w z o r ó w p o s t a w ,

zmienił sposób p r z e k a z u , n a b y w a n i a umiejętności. W y r ó ż ­

jętej z K o l b e r g a

n i o n y przez Antoninę Kłoskowską „układ k u l t u r y l u d o w e j "

r e l i k t o w e , skazane n a n i e u c h r o n n y i s z y b k i z a n i k , świadczące

3

czy obrazów T e t m a j e r a . Jest t o

r e j e s t r u j e sytuację już w zasadzie ginącą i m a wartość t e o r e ­

tylko

t y c z n e g o m o d e l u a n i e o d b i c i a rzeczywistości

istniejącej.

k t ó r y c h części k r a j u .

Na

„lud"

działają

równolegle

wzorce

innych

o niedoinwestowaniu

i zacofaniu

zjawisko

k u l t u r o w y m nie­

środowisk,

R ó w n o c z e ś n i e d l a większości mieszkańców w s i k u l t u r a

docierające dzięki k o n t a k t o m bezpośrednim, j a k też i środ­

o j c ó w s t a j e się coraz b a r d z i e j d a l e k a , a w z o r e m a t r a k c y j n y m

k o m masowego przekazu.

s t a j e się k u l t u r a m i e j s k a , m a s o w a , p o p u l a r n a . N i e z n a c z y t o ,

W z o r y obco w d a w n e j

s y t u a c j i zostawały wchłonięte,

że n a g l e o d r z u c a się w s z y s t k o . W y r a ź n e ślady w i ę z i z t r a ­

zasymilowane. Przyjmowane

bez z m i a n — g d y o d p o w i a d a ł y

dycją rodzimą widoczne

potrzebom

społeczności,

upodobaniom,

modzie;

adapto­

w a n e — g d y inspirowały n o w e rozwiązania. B y ł o t o m o ż l i w e ,

t o w y m , bądź związane ze

ponieważ t r a d y c j a i p o c z u c i e odrębności g r u p y stanowiły oś

wartości.

krj^stalizacji.

są w z a c h o w a n i u , myśleniu, o d ­

c z u w a n i u . Są t o j e d n a k p r o c e s y b ą d ź o c h a r a k t e r z e

Stan obecny

ś w i a d o m y m

m a wszelkie

cechy

relik­

w y b o r e m

s t a n u przejściowego,

Z a n i k c z y n n i k ó w spajających, konstytuujących odręb­

g d y i s t n i e j e jeszcze w y r a ź n e p o c z u c i e odrębności w s i , pamięć

ność w i e j s k i e j społeczności, spowodował j e d n a k , że t r a d y c j a

przeszłości, r e l i k t y w myśleniu c z y o d c z u w a n i u , zespół z a ­

przestała mieć m o c o s w a j a n i a n o w e g o . Z a n i k a

wspomniana

chowań, sądów wartościujących i ż y w y c h t r a d y c j i ,

odczu­

w y ż e j „ o ś k r y s t a l i z a c j i " . T o n i e wieś a d a p t u j e „ n o w e " d o

w a n y c h p r z e z daną grupę j a k o „ i c h " . A l e p o z i o m s t r u k t u r a -

s w o i c h p o t r z e b , ale o d w r o t n i e , t o o n a s a m a p r z y s t o s o w u j e się

l i z a c j i t y c h k o m p o n e n t ó w j e s t już n a t y l e słaby, a w i ę ź

138

�z kulturą powszechną n a t y l e s i l n a , że t r u d n o j e nazwać dziś

N i e z n a o z y t o , że s z t u k i l u d o w e j dziś n i e m a , że n i k n i e bez

odrębną ludową kulturą. J e s t t o r a c z e j s t a n d o k o m p o z y c j i ,

śladu l u d o w y n u r t twórczości. S y t u a c j a j e s t j e d n a k i n n a niż

r o z t a p i a n i a t r a d y c j i własnych w k u l t u r z e p o w s z e c h n e j , n a ­

d a w n i e j i z n a c z n i e b a r d z i e j złożona. S z t u k a l u d o w a p r z e s t a j e

rodowej .

b y ć j e d y n ą formą w y r a z u t w ó r c z e g o w s i , s t a j e się n a t o m i a s t

W t e j zaś k u l t u r z e ogólnonarodowej następujo w y r a ź n a
i n t e n s y f i k a c j a różnych j e j w a r s t w , w z r a s t a więc zasięg o d ­
działywania k u l t u r y

ambitnej, elitarnoj, bo

intensywność

oddziaływania

narodowej.

wymagającej

w y ż s z e g o s t o p n i a p r z y g o t o w a n i a , ale z a r a z o m w z r a s t a zasięg
oraz

wartością c o r a z b t r d z i o j autonomiczną w naszej k u l t u r z o

kultury

Sytuację obecną c h a r a k t e r y z u j e więc n i e i s t n i e n i e j e d n e j
jakiejś formuły „ s z t u k i l u d o w o j " , a l o :

powszechnoj,

1 — p o c z u c i e w i ę z i z dawną kulturą

ludową

wśród

zwłaszcza

mniej

ż y w a pamięć wśród szerszej g r u p y l u d z i

wywo­

o p a r t e j o p e w n e m i n i m u m w i o d z y ogólnej, zwłaszcza k u l t u r y

części

p o p u l a r n e j i m a s o w e j , której s y n o n i m e m s t a j e się r o z r y w k a

rozwinięte r e g i o n y

łatwa i p r z y j e m n a . W i d o c z n e są, t e ż w z o r c e

funkcjonujące

w różnych s u b k u l t u r a c h t a k g r u p z a w o d o w y c h ,

j a k mło­

dzieży c z y g r u p ukształtowanych p r z e z specyficzną sytuację

ludzi

2 —

starszych

kraju;

dzących się ze w s i d a w n y c h umiojętności i f o r m , zwłaszcza
w z a k r e s i e rękodzieła ( t k a c t w o , h a f t ) i z d o b n i c t w a ;

( n p . środowisk i z o l o w a n y c h , przostępczych).

3 — występowanie

W r ó ć m y j e d n a k do k u l t u r y ludowej i joj

dzisiojszych

zamieszkujących

tradycyjnych

schematów

sztuki

l u d o w e j p o z a bazą własnej ( l u d o w e j ) k u l t u r y ;

reliktów. P ó k i istnioją odrębne w a r u n k i życia i p r a c y n a w s i ,

4 — i s t n i e n i e p e w n y c h n a w y k ó w e s t e t y c z n y c h w świa­

p ó k i ż y w a j e s t świadomość własnych t r a d y c j i — m o ż e się

domości z a r ó w n o mieszkańców w s i , j a k i m i e j s k i e j ludności

o n a przejawić w w y b o r z o określonych w z o r ó w e s t o t y c z n y c h .

pochodzenia

W i d a ć t o w l o k a l n y c h m o d a c h n a urządzenie

mieszkania,

n a z d o b n i c t w o d e t a l u a r c h i t e k t o n i c z n e g o , p a r k a n ó w i ścian

5 —

wiejskiego;

twórczość s p o n t a n i c z n a , kształtująca się p o z a za­

sięgiem oddziaływania w z o r ó w k u l t u r y e l i t a r n e j .

n p . m o z a i k i z l u s t e r e k i szkiełek, m a l o w a n i e s i a t e k m e t a l o ­
w y c h , o r n a m e n t y k o w a l s k i e ) . W i d a ć t o w różnych m o d a c h

Co nazywamy dziś sztuką ludową?

r e g i o n a l n y c h i środowiskowych. I n a c z e j u b i e r a się młodzież,
i n a c z e j l u d z i o s t a r z y , występują też m o d y l o k a l n o , n p . n a
Podhalu itd.

6

N i e są t o j e d n a k p r z e m i a n y

poszczególnych

elementów w r a m a c h s y s t e m u spójnego, dążącego d o k r y s t a ­

P o j ę c i e twórczości l u d o w e j (a więc i „ s z t u k i

środowisk

uznawanych

w

danym

momencie

za

atrakcyjne.
w t r a d y c y j n y m r o z u m i e n i u t e g o pojęcia? —

wiemy,

że

a d 1 : Najbliższa t r a d y c y j n e m u pojęciu s z t u k i l u d o w e j
j e s t twórczość p i e r w s z e j g r u p y . Twórczość t a k a „ w d a w n y m
s t y l u " wciąż i s t n i e j e , z n a m y ośrodki k a m i e n n e j r z e ź b y n a ­

T a k więc n a p y t a n i e — c z y i s t n i e j e jeszcze s z t u k a l u ­
dowa

wyżej

grup.

l i z a c j i , ale ślady d a w n y c h upodobań z d e r z o n e ze w z o r a m i
kultury

ludowej")

o d n o s i się w p r a k t y c e d o w s z y s t k i c h w y m i e n i o n y c h

istnieje,

ale j a k o

zjawisko

reliktowe,

odpo­
ginące,

a więc mało i s t o t n e w c h a r a k t e r y s t y c e współczesnej k u l t u r y .

grobkowej

wykonywanej

d l a miejscowej

ludności, n i e m a l

zupełnie t a k j a k p r z e d kilkudziesięciu l a t y ( n p . w Myślenickiem). Wciąż

jeszcze n a M a z o w s z u ,

w Białostockiem, n a

Kielecczyźnie wicie k o b i e t w y r a b i a n a krosnach

potrzebne

I I . 8. J ó z e f B i g o s , B u k o w i n a T a t r z . , w o j . nowosądeckie. I I . 9. Stanisława Bakułowa, Strzałki, g m . K a d z i d ł o , w o j . ostrołęckie
I I . 10. F r a n c i s z k a Burzyńska, B ł ę d ó w , g m . Chąśno, w o j . s k i o r n i e w i c k i e .
9

10

139

�sobie t k a n i n y , ale p r z y z n a m — n i e n a p a w a m n i e t e n f a k t

p o d te fabryczne

a n i u c z u c i e m d u m y , a n i radości. Ś w i a d c z y b o w i e m n i e t y l e

„ l u d o w y m " . O t ó ż w t y m rzecz, że w j e d n y m i w d r u g i m

o żywej i świadomie k u l t y w o w a n e j t r a d y c j i , alo o zacofaniu

przypadku

gospodarczym

Wielu

r e g i o n u , o n i e l i c z e n i u w budżecio

domowym

kapy i wzory,

n a sprzedaż —

są o n e „ p r a w d z i w e " .

„twórców"

ludowych

Nio tylko

(jeśli

nie

w

stylu

zresztą

ono.

większość)

umie

własnego czasu i p r a c y , w r e f z c i o o złej d y s t r y b u c j i t o w a r ó w

i może w y p o w i a d a ć się równocześnie w co n a j m n i e j d w ó c h

przemysłowych

k o n w e n c j a c h f o r m a l n y c h ( s t y l i s t y c z n y c h ) , i t o właśnie j e s t

i o i c h niższym w a l o r z e

konkurencyjnym

( w y g l ą d , c e n a , j a k o ś ć ) . J e s t t o , j a k b y n a rzecz n i e patrzeć,

dziś n a t u r a l n e , a d z i w n e

zjawisko reliktowe.

różnych wzorów

ad 2 : O ile jednak s z t u k a l u d o w a . . r e l i k t o w a " w y t w a ­
r z a n a j e s t z p o t r z e b własnych, t o twórczość „ w

b y było, g d y b y

wobec n a p o r u

i bodźców e s t e t y c z n y c h ,

pozostawali

na

nie nieczuli.

dawnym

W

dawnej

kulturzo ludowej

świadomość

estetyczna

s t y l u " , jaką o b s e r w u j e m y w s k l e p a c h C e p o l i i , j e s t w y n i k i e m

b y ł a n i e j a k o d a n a . N i o istniał w y b ó r p o s t a w , w z o r ó w , k o n ­

k o n i u n k t u r y i różnych z a b i e g ó w i n s t y t u c j i opiekujących się

w e n c j i . S y t u a c j a społeczno-kulturowa określała u p o d o b a n i a ,

sztuką ludową. O p i e r a się o n a p r z e d e w s z y s t k i m n a umiejęt­

twórczość. O b e c n i e n a t o m i a s t w y p o w i e d ź t w ó r c z a j e s t s p r a ­

nościach l u d z i w w i e k u średnim i p o d e s z ł y m , n a ż y w y c h

wą decyzji,

jeszcze t r a d y c j a c h , które coraz m n i e j użyteczno własnemu

artystycznej.

środowisku

stają się p o ż ą d a n y m t o w a r e m e k s p o r t o w y m

—

d o m i a s t w k r a j u i za granicą.
Twórczość t a k a b a z u j e

n a pamięci w z o r ó w t r a d y c y j ­

n y c h , alo o d e r w a n a j e s t już o d środowiska własnego, w r a ­

Przy

świadomego w y b o r u t e j c z y i n n e j

jednej

konwencji

mogą

dziś

konwencji

pozostać

jodynie

l u d z i e wciąż joszczo głęboko związani z tradycją

ludową,

z k u l t e m przeszłości, a u t o r y t e t e m rodziców, l u d z i e
w

enklawach

zacofania,

od

komunikacyjnych,

wzorów.

ników

nadzoru

artystycznego

propozycje

przez f a c h o w y c h

pracow­

etnograficznego

Cepelii,

i

ośrodów

żyjący
szlaków

P o z a kręgiem b o d ź c ó w z e w n ę t r z n y c h t w o r z ą toż c i , k t ó r y c h

Toteż wszelkie z m i a n y , m o d y f i k a c j e , nowe

miasteczek,

z dala

m a c h k t ó r e g o przebiegał p r o c e s przekształcania się d a w n y c h

i n s p i r o w a n e są l u b k o r y g o w a n e

od

n a przykład

wczasowych.

izoluje o d otoczenia bariera psychiczna.
Obserwacje
przygotowań

Antoniego

K r o ha

poczynione

d o k o n k u r s u n a rzeźbę

w

karpacką

trakcie
wyraźnie

a p o t e m z a t w i o r d z a n e p r z e z o d p o w i e d n i e k o m i s j e . W y d a j e się

wskazują n a t o , że współcześni chłopscy rzeźbiarze

t o p a r a d o k s o m , ale m a s w o j e u z a s a d n i e n i e , j a k o że k o m i s j a

sobie sprawę z t e g o , że o d b i o r c a o c z e k u j e

rzeczoznawców w i e „ l e p i e j " , co j e s t l u b n i e j e s t

n e g o w z o r c a r z e ź b y . Z a p y t u j ą , j a k mają robić — „ n a l u d o ­

ludowe,

a w k a ż d y m r a z i e co C e p e l i a za t a k i e uważa. K o m i s j a w y ­

zdają

o d n i c h określo­

9

wo"

c z y w i n n y m s t y l u . S a m spotkałem się w i e l o k r o t n i e

c h o d z i b o w i e m o d znajomości t r a d y c j i i t ą właśnie t r a d y c j ą

z t a k i m p y t a n i o m , n p . odwiedzając r z e ź b i a r z y l u b e l s k i c h .

weryfikuje

W i ę k s z o ś ć w y d a j e się n a w e t w y r a ź n i e zmęczona i z n u d z o n a

każdy

nowy

pomysł

t z w . twórca.

Sam

zaś

t w ó r c a , chociaż z n a jeszcze d a w n e t r a d y c y j n e f o r m y i t e c h ­

robieniem

n i k i , n i e zawszo j e s t i m w i e r n y . P r z e c i w n i e — w i e l u współ­

c z a s e m już t y l k o z i l u s t r a c j i w książce c z y „ P o l s k i e j

czesnych t w ó r c ó w l u d o w y c h w y z n a j e

L u d o w e j " , a l e często i c h p r a w d z i w e a s p i r a c j e n i e n a g i n a n e

równolegle d w i e este­

„na

ludowo".

Znają

o n i konwencję

„ludową"
Sztuce

t y k i . Jedną — n a u ż y t e k własny, drugą — g d y z jakiegoś

p r z e z zamówienia i różne s y t u a c j e — w i o d ą i c h w k i e r u n k u

p o w o d u m a wrócić d o f o r m t r a d y c y j n y c h .

wzorców s z t u k i realistycznej

Obserwujemy

t o o d p r z y n a j m n i e j 50 l a t . N i e d o s t r z e ­

gając t y c h „ d w ó c h d u s z " l u d o w e g o

twórcy, t r u d n o zrozu­

mieć sens działań t a k i c h opiekunów l u d o w e j

sztuki, jak

p r o f . A n t o n i Buszek czy p r o f . Eleonora Plutyńska.

Wielo-

k r o t n i o p i s a n o , że p r o f . P l u t y ń s k a współpracująca z t k a c z ­
k a m i białostockimi, doprowadziła t o n ośrodok d o z n a k o m i ­
t e g o p o z i o m u . Oburzyło t o b a r d z o a u t o r a reportażu w biało­
stockich „Kontrastach"'. J a k t o ? — pytał z

sarkazmem.

T o k t o j e s t w końcu t w ó r c ą l u d o w y m ' ? K t o t ę sztukę l u d o w ą
d o p r o w a d z i ł d o świetności ? O t ó ż w t y m właśnie rzecz, żo
wraz

z dostępem w i e d z y

światową upadać d a w n e
tradycyjnej

zaczęły

jeszcze p r z e d

znakomite

o r n a m e n t y k i wchodziła

tradycje,
nowa.

I

na

Urok

-naiwno-dekoraeyjnej.
ich

rzeźby

czy jarmarcznej,

„nieludowe" wcale

t a k bardzo

n i e różnią

te
się

o d „ l u d o w y c h " . N i e różnią się z m o j e g o p u n k t u o b s e r w a c j i ,
ale n i e i c h — p r a c o w i t y c h w y t w ó r c ó w f i g u r e k . B o o n i c h t u
mówię, a nio o w y b i t n y c h twórcach wypowiadających

się

w sposób i m t y l k o właściwy, t w o r z ą c y c h z własnej p o t r z e b y ,
z w i e l k i e j chęci, a n i e t y l k o z myślą o s p r z e d a n i u s w y c h p r a c .
T o są p o p r o s t u t w ó r c y , artyści —
Leon

Wincenty

Krajewski,

K u d ł a , J a n L a m ę c k i , J ó z e f P i ł a t , J ó z e f S o b o t a ...
Chciałbym b y ć z r o z u m i a n y właściwie. W c a l e n i e u w a ­

wojną

żam, żo w y p o w i e d ź w „ s t y l u l u d o w y m " j e s t dziś p r z e ż y t -

iniejsco

k i o m c z y fałszom. J e s t o n a j e d n a k w coraz w i ę k s z y m s t o p n i u

k a p fa­

sprawą ś w i a d o m e j

d e c y z j i ,

sprawą w y b o r u , k t ó r y

b r y c z n y c h przesłonił doskonałość s t a r y c h w z o r ó w . W t o d y t o

może być d y k t o w a n y

l u d z i e t a c y j a k p r o f . P l u t y ń s k a zaczęli oczyszczać w y o b r a ź ­

bądź sytuacją r y n k o w ą , koniunkturą.

nię s w y c h p o d o p i e c z n y c h ,

groteskowo-

I n n a rzecz, że w rzeczywistości

p r z e k o n y w a ć i c h o sensie t w ó r ­

czości z g o d n e j z d a w n y m i z a s a d a m i , z p o r z ą d k i o m n a r z u c o ­

Twórca

bądź r z e c z y w i s t y m i

tradycyjnych

form

upodobaniami,

n i e zawsze

wyznaje

na

własny u ż y t e k dawną ludową e s t e t y k ę . P r z e w a ż n i e u b i e r a się

n y m p r z e z technikę warsztatową. W i d z i e l i nadciągające zło,

p o m i e j s k u , chce mieszkać w d o m u —

wpływy

w p o k o j u — n i e i z b i e . M a t e l e w i z o r , r a d i o , pralkę, m a s z y n ę

miasta, cywilizacji, wszystko

co burzyło

spokój

a n i e w chałupie,

zaścianka, niszczyło t r a d y c y j n ą tkankę życia. B u s z o k n i c

d o s z y c i a , c z y t a g a z e t y , i n t e r e s u j e się p o d b o j e m

n i o powiedział r o b o t n i c o m , z k t ó r y m i pracował, że i c h b a t i k i

p o l i t y k ą . A p r z y t y m z całą świadomością i p r z e k o n a n i e m

dostały z ł o t y m e d a l n a p a r y s k i e j w y s t a w i e

bywa

cyjnej

w

sztuki dokora-

1925 r . P l u t y ń s k a starała się uchronić

„swoje"

propagatorem

kosmosu,

d a w n y c h t r a d y c j i , osiągnięć

ludowej

k u l t u r y . T a k b y ł o z H e l e n ą R o j - K o z ł o w s k ą , Felicją C y r u -

t k a c z k i n a w e t o d umiejętności c z y t a n i a i p i s a n i a , n i e m ó w i ą c

łową. T a k j e s t z Czesławą K o n o p k ó w n ą , J a n e m

już o t y m , że b y ł a p r z e c i w

k i o m , Władysławem W a l c z a k i e m , Eweliną Pęksową. Ropre-

r a d i o f o n i z a c j i w s i , upatrując

Kawulo-

w t y m c z y n n i k rozkładu t r a d y c y j n e j k u l t u r y . D z i ś t e za­

zontują o n i sztukę swego r e g i o n u w t e l e w i z j i , n a r ó ż n y c h

b i e g i w y d a j ą się n a i w n e i śmieszne, ale w kontekście t a m ­

targach

t y c h czasów i w y p o w i a d a n y c h p o g l ą d ó w stają się zrozumiałe.

wkładają

P l u t y ń s k i e j zresztą udało się ośrodek s o k o l s k i d o p r o w a d z i ć

P ę k s o w a m i e s z k a w d o m u świadomie s t y l i z o w a n y m n a l u ­

d o p o z i o m u doskonałego, lepszego o d s t a n u s p r z e d
na

wzory

fabryczne .
8

Dowodem

—

tkaniny

i festiwalach,
odświętny

za granicą.

strój,

Oczywiście

—

t a k i c h fotografują,

wtedy
filmują.

mody

d o w o . N a ścianach wiszą o b r a z y n a szkle p r z e z nią m a l o ­

Scholastyki

w a n e — ale i k o p i e b i z a n t y j s k i c h i k o n , które w y k o n a ł a n a

K r u p o w i c z , F r a n c i s z k i R y b k o . F e l i c j i i O l i m p i i Jaroszewicz

podstawie

czy

one

P ę k s o w a w s t r o j u l u d o w y m , m ó w i gwarą (choć n a co dzień

nowemu",

j e j n i o u ż y w a ) — d z i e c i w y c h o w a ł a n a inteligentów świado-

Sabiny

Masełbas. A l o ... i n n e t k a n i n y w y r a b i a j ą

d l a siebie, i n n e d l a m i a s t a . D l a siebio już „ p o

240

radzieckich

albumów.

Kiedy

trzeba,

chodzi

�И. 1 1 . J a n Bilewicz, p i o r n i k a r z , Żywiec, w o j . bielskie.

z w i ą z a n y c h z kulturą góralską,

w i e l c y t w ó r c y naszej n a r o d o w e j k u l t u r y , o n też dziś określa

umiejących i g o n t y wystrugać, i co t r z e b a w d o m u zrobić.

m y c h swego p o c h o d z e n i a ,

s p e c y f i c z n y k o l o r y t w i e l u przejawów naszej k u l t u r y m a s o w e j .

Sama

czyta

dobrą literaturę, j e s t p o p r o s t u inteligentną

góralką, j a k i c h t e r a z c o r a z więcej n a P o d h a l u ...
Mówiąc

więc

widzieć zasadnicze

o współczesnej

sztuce

Poprzez liczne i skuteczne f o r m y o p i e k i i zachęty do
k u l t y w o w a n i a d a w n y c h zwyczajów

ludowej,

i procederów udało się

trzeba

zahamować z a n i k t r a d y c y j n y c h f o r m s z t u k i l u d o w e j . O t o ­

z m i a n y , j a k i e nastąpiły. Rosnącą świa­

c z o n o j ą opieką, zdając sobie sprawę z t e g o , że j e s t t o już

domość w a g i l u d o w y c h t r a d y c j i i nawiązania d o n i c h z w y ­

zweryfikowany historycznio i artystycznie dorobek ludowej

b o r u . T w o r z e n i e w s t y l u l u d o w y m , p r z y jednoczesnej

kultury,

umie­

który

chcomy

utrwalić

jętności w y p o w i a d a n i a się w r ó ż n y c h k o n w e n c j a c h . T w o r z e ­

w stanie żywym —

n i e a l b o n a s k u t e k chęci i d e n t y f i k o w a n i a się z

dowej k u l t u r y artystycznej.

najbliższą

s o b i e formą w y p o w i o d z i , a l b o n a s k u t o k u l e g a n i a b o d ź c o m
komercyjnym.
Sprawa

twórczości różni z d o c y d o w a n i e
wych

dzisiejszych

stylu

swej

zachować
naro­

P o p i e r a m y — proszę zwrócić n a t o uwagę — n i o każdą
czy

świadomości w y b o r u i określonia

i p ó k i się d a

j a k o w a ż n ą k o m p o n e n t ę naszej

jakąkolwiek

( n i o wartościuję

t u ) twórczość

w s i — a l o t ę , która k o n t y n u u j o d a w n e z a s a d y ,

ludzi na

tradycyjne

twórców l u d o ­

f o r m y , d o p r o w a d z o n o d o p e r f e k c j i p r z e z d o r o b o k zospołowy

o d d a w n y c h . T a m c i p o p r o s t u n i o w i e d z i e l i , że są

pokoloń. J o s t t o u z a s a d n i o n e , g d y ż c h o d z i n a m w t y m w y ­

żo

p a d k u n i e „ w o g ó l e " o aktywność kulturową (a więc i t w ó r ­

m o g ą b y ć i n n i niż są, rzeźbili, m a l o w a l i , cięli w y c i n a n k i —

,.twórcami l u d o w y m i " , n a myśl i m n i e przychodziło,

czą) człowieka, a l e o a m o r t y z o w a n i e p r o c o s u z a n i k u d a w ­

t a k j a k u m i e l i , w z g o d z i e ze sobą, środowiskiom, t r a d y c y j ­

n y c h umiejętności i upodobań e s t e t y c z n y c h , o u t r z y m a n i e

nymi

w ż y w y m o b i e g u k u l t u r y (zwłaszcza m a s o w e j ,

n o r m a m i , mocno

Autentyzm

zakorzenionymi

w

świadomości.

i c h twórczości polegał n a t y m , że b y ł a o n a

a b s o l u t n i e z g o d n a z i c h n a w y k a m i , dążeniami e s t e t y c z n y m i
i możliwościami p s y c h o - f i z y c z n y m i .
są, i t a k n p . M a r c i s z p r z y b i j a n a k a ż d y m ze

rzeźbionych

ptaków

sztancowanym
cisz

metalową

napisom „Twórca

tabliczkę

z

swych

równiuteńko

l u d o w y , Stanisław

Mar­

„ T w ó r c a " t e n n i e r z e ź b i już d l a w s i , ale i chętnego

k l i e n t a z m i a s t a też n i e obsłuży, a odeśle d o
n i e c h sobie k u p i za d o l a r y w B i u r z e H a n d l u

Warszawy,

Zagranicznego

„Desa".
przecież

przez

Coraz częściej s p o t y k a m y się z t y m , że w „ l u d o w e j " f o r m u l e
w y p o w i a d a j ą się l u d z i e już bezpośrednio ze wsią n i e związani,
wykształceni. Z j a w i s k o t a k i o p r o f . B u r s z t a nazwał u n a s
f o l k l o r y z m e m . O b o j m u j o o n o w s z y s t k i e p r z e j a w y nawiązania
d o l u d o w e j e s t e t y k i , f o r m y . O d t w o r z e n i a pastiszów
n a szkle P e k s o w e j ,

Walczaka,

(obrazy

Słowińskiego) aż p o

daleko

idące p r z e t w o r z o n i a l u d o w y c h i n s p i r a c j i ( W ł a d y s ł a w H a s i o r ,
J o r z y Bereś).

N i e m a m pretensji do Marcisza i s t u j e m u p o d o b n y c h ,
są

B y ł o b y j e d n a k d z i w n o , g d y b y chęć k o n t y n u o w a n i a t e j
t r a d y c j i została o g r a n i c z o n a t y l k o d o środowiska w i o j s k i e g o .

D z i s i e j s i zaś rzeźbiarze c z y m a l a r z e doskonało w i e d z ą
kim

powszechnej)

f o r m wykształconych przez l u d .

produktem

„miasto"

sztuki

istniejącej
ludowej,

W

ludowym stylu wypowiada

się o b e c n i o w i e l u a m a ­

sytuacji,

windowania

t o r ó w ( r z e ź b y , w y c i n a n k i , h a f t y ) , podkształconych p i a s t y -

zapewniania

„twórcom"

k ó w - d y l e t a n t ó w , inteligentów, r o b o t n i k ó w , uczniów. J e d n i

z b y t u i przywilejów — stypendiów, zapomóg, w y s o k i c h eme­

robią t o d l a z a r o b k u , w y k o r z y s t u j ą c w y s o k ą falę

rytur.

k t u r y , i n n i z w e w n ę t r z n e j p o t r z e b y , z umiłowania. W ś r ó d

a d 3: O c z y w i ś c i e , f a k t i s t n i e n i a twórczości kontynuują­
cej z d a w n a w y p r a c o w a n e f o r m y a r t y s t y c z n e j o s t w y n i k i e m
t e g o , że nastąpiła a u t o n o m i z a c j a t y c h f o r m , oder­
w a n i e i c h o d g l e b y l u d o w e j k u l t u r y . Sztukę ludową zaczęto
pojmować w k a t e g o r i i s t y l u . D o tego s t y l u nawiązywali

takich

ludzi spotyka

tożsamości, świadomoj

koniun­

się chęć j a k b y podkreślenia
w i ę z i z kulturą

ojców, z

swojej
kulturą,

w której się w y c h o w a l i , z którą czują się z w i ą z a n i .
Zjawisko
turze n u r t u

t o w y s t ę p u j e szczogólnie w y r a ź n i e w
ludowego,

w

twórczości p i s a r z y

litera­

pochodzenia

141

�chłopskiego, k t ó r z y świadomie wracają d o źródeł i doświad­

do

czeń l a t młodości.

w konsekwencji rzutujo ujomnie na poziom

Obojętne

czy ludzi t y c h nazwiemy

„twórcami

ludo­

Copolia zmuszona

związani z dawną l u d o w ą tradycją, z ż y c i e m w s i niż k o n i u n ­

zaciekłości

niektórych

działaczy

i

przedmiotów, a t o
współczesnej

na maszynową,

seryjną

produkcję „ g a l a n t e r i i " o cecłiach l u d o w y c h . J a k o

będzio przejść

„sztuka

l u d o w a " p r e z e n t o w a n e będą w ó w c z a s n i e t y l k o p r a c e a u t e n ­

trzeba

t y c z n y c h twórców, ale i stereotypowe

otaczać i c h t ą samą opieką, z a i n t e r e s o w a n i e m . N i e u m i e m
zrozumieć

napływających

twórczości l u d o w o j . M o ż n a p r z e w i d y w a ć , że za l a t k i l k a

w y m i " , c z y n i e . I t a k są o n i często o w i e l e s i l n i e j , p r a w d z i w i e j
k t u r a l n i w y r o b n i c y cepoliowskich wzorów. Dlatego

obniżenia p o z i o m u

wzory

„w ludowym

stylu".

teoretyków

Uniwersalizacja k u l t u r narodowych na poziomie

w tępieniu t a k i c h p r z e j a w ó w k o n t y n u a c j i l u d o w e j t r a d y c j i .

wiedzy

Sądzę, że s k o r o z g a d z a m y się w s z y s c y , że niemożliwe i a b s u r ­

t e c h n i c z n e j , d o r o b k u c y w i l i z a c y j n e g o w i ą ż e się z c o r a z w y ­

dalne byłyby próby „cofania" w s i , separowania od k u l t u r y ,

raźniej obecnie odczuwaną potrzebą określenia własnej t o ż ­

d o r o b k u c y w i l i z a c y j n e g o , a b y utrzymać błogi p r y m i t y w i z m

samości k u l t u r o w e j . N a j p r o s t s z y m , n a j b a r d z i e j

i autentyczną w i ę ź z dawną kulturą, t o t r z e b a przyjąć z a

n y m z n a k i e m t e j odrębności j e s t dziś f o l k l o r , s z t u k a l u d o w a .

rzecz

naturalną,

iż dziś, a jeszcze

bardziej

elementar­

Zarówno s z t u k a a u t e n t y c z n a , j a k i s t y l i z o w a n a . W

jutro,

postaci

twórczość w y w o d z ą c a się z l u d o w y c h źródeł będzie r o z w i j a n a

dzieł z g r o m a d z o n y c h w m u z o a c h i n a k a r t a c h a l b u m ó w

i p o d t r z y m y w a n a przez l u d z i

i w p o s t a c i pamiątek, w y r o b ó w c e p e l i o w s k i c h , g r a f i k i u ż y t ­

ś w i a d o m i e

do niej n a ­

wiązujących, l u d z i z r ó ż n y c h środowisk i o r ó ż n y m p o z i o m i e

kowej o wzorach ludowych.

w i e d z y 10.

T ę produkcję p o w s z e c h n i e n a z y w a się również „ s z t u k ą

N a s t ę p u j e proces a u t o n o m i z a c j i i d e p e r s o n i f i k a c j i l u d o ­
w y c h wyrobów, oderwanie
Potęguje

—

t o wzrastająca

p r z e d m i o t u o d osoby

fala międzynarodowej

twórcy.
turystyki

l u d o w ą " , w y c h o d z ą c p r z y t y m określeniu o d źródła, o d s t y l u
z j a k i e g o się w y w o d z i . Określenie „ s z t u k a l u d o w a "

znaczy

w t y m w y p a d k u t y l k o t y l e , że d a n y p r z e d m i o t m a p e w n e

regio-

c e c h y s t y l i s t y c z n e b l i s k i e d a w n e j s z t u c e l u d o w e j . Słusznioj

pamiątek

byłoby wówczas mówić o w y r o b a c h w s t y l u l u d o w y m , w y ­

spełniają p r z e d e w s z y s t k i m w y r o b y o c e c h a c h f o l k l o r y s t y c z ­

r o b a c h o cechach f o l k l o r y s t y c z n y c h , wykorzystujących l u ­

n y c h . R z u t u j e t o n a działalność C e p e l i i , k t ó r a , a b y u t r z y m a ć

d o w e m o t y w y i t d . — a l e m o ż n a obawiać się, że w p r a s i e

i związana z t y m p o t r z e b a p a m i ą t e k o c h a r a k t e r z e
nalno-narodowym.

Zrozumiałe,

że

rolę

takich

p r z y ż y c i u twórczość ludową, z a b i e g a o d l a t o r o z s z e r z e n i e

i

r y n k u z b y t u , o p o w s t a n i e m o d y n a w y r o b y l u d o w e . Dziś

r e s p e k t o w a n e . Zresztą c z y m j e zastąpić 1

p o p y t n a t e w y r o b y , „ręcznie w y k o n a n e " , przekracza podaż,
co z m u s z a d o w y d ł u ż a n i a z a m a w i a n y c h s e r i i u w y t w ó r c ó w ,

142

mowie

potocznej

uściślenia

t e długo

jeszcze

n i o będą

a d 4 : Sztuką ludową n a z y w a się równioż w y r o b y j a r ­
marczne,

twórczość

bazarową,

peryferyjną.

Czynią

tak

�n a w e t e t n o g r a f o w i e , dodając
ludowa"

przymiotnik

c z a s e m d o okroślenia „sztuka

„autentyczna".

Mam

wątpliwości,

dawnyoh n o r m estetyoznych,

a nie tworzenia

się w s p ó ł ­

czesnego „ s t y l u " .

c z y j e s t t o słuszne, chociaż d o s t r z e g a m w i ę ź łączącą e s t e t y k ę

Następstwem

s y t u a c j i obocnej

n i e jest

więc

formo­

t y c h wytworów z p e w n y m i cechami dawnej sztuki ludowej.

w a n i e się m o d e l u n o w e j s z t u k i l u d o w e j , ale s t o p n i o w e za­

Wytwory

cieranie

peryferyjno-jarmarczne

funkcjonują

zresztą

i wśród w a r s t w w y w o d z ą c y c h się z l u d u , w c h o d z ą n a m i e j s c e
dawnej

s z t u k i l u d o w e j , zaspokajająo

potrzeby

środowisk,

d o k t ó r y c h n a s z a współczesna k u l t u r a p l a s t y c z n a
w

ograniczonej

mierze. M a k a t k i , gipsy,

dociera

sztuczne

t a n d e t n a g a l a n t e r i a ze szkiełek i p l a s t i k u —

kwiaty,

wydają

się

różnic m i ę d z y

wzorami

kultury

popularnej, po­

wszechnej a d a w n y m i n a w y k a m i e s t e t y c z n y m i .
Ogólna t e n d e n c j a n i e z m i e n i a j o d n a k f a k t u , że wciąż
istnieją —

a b y ć m o ż e w przyszłości będą

jeszcze w y r a ź n i e j —
młodzieży

s p r y m i t y w i z o w a n ą i schyłkową wersją n i e t y l e s z t u k i l u d o ­

i

w e j , co w z o r ó w d a w n e j k u l t u r y mieszczańskiej, t y c h róż­

dotyozą

miejskiej,

arohitektów,

inteligencji

górników,

n p . sposobu

występowały

m o d y środowiskowe, l o k a l n e . W ś r ó d
technicznej,

marynarzy

zdobienia

plastyków

i t d . Lokalne

domów

(m.in.

mody

snycerka,

n y c h serwantek z p o r c e l a n o w y m i f i g u r k a m i , p l u s z y i aksa­

d e k o r a c j a l i s t w , nadokienników i g a n k ó w ) , k o l o r y s t y k i i o r ­

m i t ó w , h a f t o w a n y c h s e r w e t e k , s z k l a n y c h k u l , oleodruków,

n a m e n t y k i parkanów, z d o b n i c t w a w m e t a l u ( k r a t y , b r a m y ,

p o d u s z e k , p i e r r o t ó w , l a l e k i k o t k ó w — zdobiącyoh k a n a p ę .
Czy

jeat t o nasza s z t u k a l u d o w a ?

Obrońcy t e j t e z y

m ó w i ą , że i d a w n i e j wieś asymilowała zapożyczone

wzory,

b a l u s t r a d y balkonów), w betonie (ornamentowane

N i e k t ó r e m o d y kształtują się zresztą s a m o r z u t n i e i o g a r ­

że t r z e b a t y l k o czasu, a b y się z t y o h zapożyczeń rozwinęła

niają z n a c z n e o b s z a r y k r a j u — n p . z d o b i e n i e

n o w a s z t u k a . Oczywiście, ale p o d w a r u n k i e m , że istniałaby

wiozącyoh

k u l t u r a środowiska, atrakcyjność własnej odrębności, p r z e ­

k w i a t ó w w wieńcach c m e n t a r n y c h i t p .

c i w s t a w i e n i a się n a p o r o w i l a n s o w a n y c h w z o r ó w . T a k j e d n a k
nie

jest.

bazarowa

Środowiska,

które

n i e są i z o l o w a n e ,

zaspokaja

obecnie

estetyka

i c h s t a t u s społeczny n i e j e s t

pustaki,

s ł u p y ) , s z k l e ( z d o b i e n i e ścian stłuczką szklaną, l u s t e r k a m i ) .

nowożeńców

do

ślubu,

użycie

samochodów
plastikowych

Twórozość t e g o r o d z a j u należy badać i d o k u m e n t o w a ć
jako

przejaw

zmian

i n i c j a t y w y estetycznej

w

upodobaniach,

jako

świadectwo

społeczeństwa i j e g o r ó ż n y c h g r u p .

t r w a ł y , n i e t e ż istnieją żadne dążenia d o zamknięcia się

P r z e z t o właśnie, a n i e p r z e z w y s o k i e osiągnięcia a r t y s t y c z n e ,

w swej g r u p i e .

j e s t o n a interesująca i ważna d l a naszej k u l t u r y n a r o d o w e j .

T r z e b a więc n a obeoną sytuację spojrzeć z p e r s p e k t y w y

W twórczości t e j n a uwagę zasługuje s a m m e c h a n i z m

zachodzących z m i a n . C z y m i n n y m j e s t b o w i e m pozostałość

p o w s t a w a n i a „ m ó d " i c y z e l o w a n i a się f o r m . J e s t o n a n a l o ­

d a w n y c h upodobań, a c z y m i n n y m kształtowanie się s t y l u ,

giczny

s z l i f o w a n i e f o r m y w procesie z b i o r o w e g o p o w t a r z a n i a p e w ­

w i e m j e d n a k , czy jest t o dostateczny powód, a b y samo z i a -

n e g o s c h e m a t u . N i e j e s t obojętne c z y w o d a z a m a r z a ,

prze­

w i s k o uznać za „ a u t e n t y c z n i e l u d o w e " . T e n s a m m e c h a n i z m

mieniając się w l ó d , c z y lód t o p n i e j e , zamieniając się w w o d ę .

o b s e r w u j e m y zresztą i w p o w s t a n i u centrów l u d o w e j r z e ź b y

do tego, który występował w sztuce l u d o w o j . N i e

identyczny, inny m a

( Ł ę c z y o k i e , Z a w i d z k i e , K ą t y R y b a c k i e , Szczecińskie), n a i w ­

sens, g d y go w i d z i m y w ujęciu d y n a m i c z n y m , w t e n d e n c j i

nego m a l a r s t w a ( n p . H l e b i n e w J u g o s ł a w i i ) c z y w k o n k u r ­

S t a n pośredni, a c z k o l w i e k

pozornie

rozwojowej. Obserwowane przez nas przejawy e s t e t y k i k r a ­

sach n a s z o p k i k r a k o w s k i e , które wyrabiają zarówno ucz­

m a r s k i e j , b a z a r o w e j , b r u k o w e j są p r z y k ł a d e m d e k o m p o z y c j i

niowie, j a k i inteligenci — emeryci.

I I . 1 2 . Zdzisław D u d z i k , K r a k ó w .

I I . 13. E w e l i n a P ę k s o w a , Z a k o p a n e , w o j . nowosądeckie. I I . 14. W ł a d y s ł a w
Zakopane.
13

Walczak

14

143

�I
Jeśli n i e c h c i a ł b y m nazwać t e j s z t u k i p e r y f e r y j n e j

—

z a c h o w a j m y t ę n a z w ę d l a s z t u k i , która m a w y r a ź n y r o d o w ó d

„ l u d o w ą " , t o jeszcze z j e d n e g o p o w o d u . N o s i c i e l i c z y t e ż

t r a d y c y j n y i ł ą c z y się bezpośrednio z o b s z a r e m

odbiorców

dawnej sztuki ludowej.

tej

sztuki

nie identyfikuję

z

ludem.

Pojęcie

„ l u d " m a u n a s swoją rangę historyczną. O z n a c z a j m y

więc

stylowym

N i e j e s t więc „ l u d o w y " O c i e p k a c z y N i k i f o r , n i e j e s t

n i m — m ó w i ą c o przeszłości — w a r s t w y nieoświecone, p r a ­

Sutor

cujące f i z y c z n i e , c z y l i j a k c z y t a m y w Wielkiej

rzeźbiący w w ę g l u . N i e j e s t t y m b a r d z i e j przeciętny a m a t o r ;

Powszechnej:

„ . . . ogół ludności pracującej

Encyklopedii

przeciwstawionej

brak

a n i Paweł
bowiem

Wróbel

czy

wykształcenia

inny

górnik

malujący

zawodowego i

lub

artystycznogo

w a r s t w o m u p r z y w i l e j o w a n y m " , względnie, w węższym za­

n i e k w a l i f i k u j e jeszcze d o m i a n a „ t w ó r c y l u d o w e g o " .

k r e s i e — „ludność w i e j s k ą " ; m ó w i ą c zaś o współczesności —

szerzanie k a t e g o r i i „ s z t u k i l u d o w e j " n a działalność a m a t o ­

n i e c h „ l u d " z n a c z y t y l e co naród świadom swego k l a s o w e g o

r ó w , n i e w y d a j e się więc słuszne.

r o d o w o d u . T a k przecież r o z u m i o m y w j ę z y k u c e r e m o n i a l n o -administracyjnym

pojęcie

„lud

p o l s k i " , „Polska

Rzecz­

pospolita L u d o w a " .
Nie

z plastiku
ludowej

czy pluszowe

sztuki.

B y ć m o ż e t y m , k t ó r z y t o czynią, c h o d z i o t o , a b y p o d ­
kreślić, że dzieło w y s z ł o z rąk r o b o t n i k a , górnika c z y chłopa,
a n i e u c z n i a , s t u d e n t a , i n t e l i g e n t a . Jeśli t a k —

sądzę też, a b y m a k a t y , g i p s y i b a z a r o w e k w i a t y
były

„spadkobiercami"

Istnienie nowych

przecież

powiedzieć

n p . praca

amatorów

wystarczy

górników.

j e d n a k j e s t t o t a k i s t o t n e dziś, g d y p o c h o d z e n i e

Czy

i wykony­

kolorystycz­

w a n a p r a c a n i e świadczą już a u t o m a t y c z n i e o k u l t u r o w e j

n y c h , t e m a t y c z n y c h , skłonność d o s y m o t r y c z n y c h układów

przynależności człowieka ? R o b o t n i k - t e c h n i k G r z e g o r z Stań­

i

więź

c z y k r e p r e z e n t u j e w s w y c h r y s u n k a c h i t e m p e r a c h wartości

z j a w i s k a z dawną sztuką ludową, a l e n i e j e s t kontynuacją

t y p o w e dziś d l a s z t u k i e l i t a r n e j , a n i o j o d e n l e k a r z , a d w o k a t

dekoracyjnych

upodobań

dawnej

Roz­

rozwiązań w s k a z u j e

n a genetyczną

jej głównego n u r t u .

czy nauczyciel — powielane p r y m i t y w n e s t e r e o t y p y k u l t u r y

Niezależnie j e d n a k o d tego, czy p r z y m i o t n i k „ludowy^

masowej.

u z n a m y z a w ł a ś c i w y d l a określenia w y t w o r ó w s z t u k i p e r y ­
feryjnej

—

funkcjonuje o n w obiegu powszechnym

także

w t y m znaczeniu.

J e s t t o z j a w i s k o szersze i g o d n e u w a g i . D o t y c z y r e l a c j i
m i ę d z y k u l t u r a m i . D a w n i e j s t r a t y f i k a c j a przebiegała
nowo",

„pio­

dziś j e s t „ p o z i o m a " . W z o r c e e s t e t y c z n e kształto­

ludowej

w a ł y się b o w i e m d a w n i e j w r a m a c h p o d z i a ł u wieś — m i a s t o ,

j e s t p o w s z e c h n y , m a s o w y r u c h twórczości p l a s t y c z n e j , k o m ­

k u l t u r a oświecona — k u l t u r a l u d o w a , i n t e l i g e n c j a — p r o l e ­

a d 5: P r a w d z i w y m

spadkobiercą

p o n o w a n i a swego o t o c z e n i a ,

twórczości

a k t y w n y stosunek do sztuki,

t a r i a t w i e j s k i i m i e j s k i . D z i ś , w d o b i e u n i f i k a c j i treści i f o r m

p r z y k t ó r y m zacierają się o s t r e g r a n i c e m i ę d z y t w ó r c ą a o d ­

docierających

biorcą. A l o n a z w a n i e t e j twórczości m i a n e m „ s z t u k i l u d o ­

p r z e k a z u , wyróżniają się w p r z e k r o j u całego społeczeństwa

w e j " n i e m a sensu w naszej s y t u a c j i . W p r o w a d z i l i b y ś m y

w a r s t w y różniące się w y k s z t a ł c e n i e m , a s p i r a c j a m i k u l t u r o ­

t y l k o z a m ę t , zwłazscza że wciąż jeszcze m a m y

w y m i , zasięgiem p e r c e p c j i określonych treści.

twórczość

z d u c h a swogo a u t e n t y c z n i e ludową. Chociaż więc z p u n k t u
w i d z e n i a r o l i j e d n o s t k i w k u l t u r z e twórczość
nalna

144

jest

najbardziej

„ludowa"

(czytaj

nieprofesjo­

„powszechna"),

wszędzie p r z y

pomocy

środków

masowego

W t a k i m właśnie układzie „ p o z i o m y m " w y s t ę p u j e dziś
z j a w i s k o twórczości p o w s z e c h n e j , którą s p o t y k a m y w róż­
nych

środowiskach.

Ale

cechy

środowiskowe

występują

�I I . 15. H e l e n a R o j - K o z ł o w s k a p r o w a d z i k u r s m a l o w a n i a n a szkle. Z a k o p a n e . O k . 1950 г. I I . 16. H e n r y k Zegadło, rzeźbiarz,
obecnie R a b k a , w o j . nowosądeckie. I ł . 17. S e w e r y n O d r z y w o l s k i , m a l a r z . K r a s n y s t a w , w o j . chełmskie.

tu

tylko

wśród

amatorów w i e j s k i c h . Dominują wzorce powszechnie

rzadko,

są t r u d n o u c h w y t n e , właściwie

spoty­

s t y l o w y c h , a l e t a k się m a j ą c y d o a u t e n t y c z n e g o w z o r c a j a k

profesjo­

w n a j l e p s z y m r a z i e k o p i a d o oryginału. W i n n y m p r z y p a d k u

nalną, j a k i amatorską, z t y m żo w z o r y p r o f e s j o n a l n e n i e są

m a m y d o c z y n i e n i a ze sztuką pseudo-ludową, z f a l s y f i k a ­

ani

t a m i , z twórczością epigońską „ w s t y l u " .

k a n o , w y w o d z ą c e się z i n s p i r a c j i zarówno sztuką
bliskiej

daty,

a n i n i e dotyczą

poszukiwań

bardziej

świadomą kontynuacją, a t r z e c i — n a w i ą z a n i e m d o c e c h

ambitnych i elitarnych.
Oczywiście t r u d n o w t y m m a s o w y m r u c h u a m a t o r s t w a
plastycznego

o w y s o k i e osiągnięcia a r t y s t y c z n e . N i e o n i o

zresztą c h o d z i . I s t o t n ą b o w i o m

cechą t e g o z j a w i s k a

jest

f o r m a a k t y w n e g o u c z e s t n i c t w a . I w t y m właśnie — j a k p o ­
w i e d z i e l i ś m y n a wstępie — j e s t o n o spadkobiercą t r a d y c y j n e j

zostały w y k o n a n e w r a m a c h ż y w e j jeszcze

d y c j i s z t u k i l u d o w o j przez l u d z i związanych
sposobem

odczuwania,

tra­

wychowaniom

patrzonia

n a świat,

z dawną kulturą ludową — a l b o ;
b — zostały

świadomie

wykonane

w

duchu

(stylu)

d a w n e j l u d o w e j s z t u k i p r z e z l u d z i w y w o d z ą c y c h się ze w s i
i związanych emocjonalnie

rozpadu

—
-

twórczości w „ d a w n y m s t y l u "
twórczości i n d y w i d u a l n e j , s p o n t a n i c z n e j ,

wykraczającej

n a j b a r d z i e j prężna j e s t p i e r w s z a , r z a d k a — t r z e c i a , a d r u g a ,

P o d s u m u j m y więc d o t y c h c z a s o w o r o z w a ż a n i a . P r z e z
określenie „ s z t u k a l u d o w a " rozumieć można współcześnie
dzieła, k t ó r e :

emocjami,

okresie

poza k r q g f o r m t r a d y c y j n y c h

*

i

t e ż p a m i ę t a ć , że w o b e c n y m

— przejmowanie wzorów obcych

_

kultury ludowej.

a

Warto

k u l t u r y l u d o w e j spośród t r z e c h g ł ó w n y c h p o s t a w :

z wiejską kulturą, a w p r o w a ­

d z o n e i n n o w a c j e n i e przekreśliły zasad myślenia

plastycz­

nego właściwych l u d o w e j s z t u c e ;
r

a b y istnieć, w y m a g a p o m o c y , świadomej p o l i t y k i , o p i e k i .

O strefowym charakterze granic w kulturze
W

k u l t u r z e granice

pojęciami

składających się n a pojęcie z d e c y d o w a n i e

n i e są o s t r e .

d o m i n u j e i łatwo

wyznaczyć granice. Przeważnie j e d n a k m a m y do czynienia
z sytuacjami mniej czy bardziej
zdajemy

m i e s z a n y m i . Często n i e

sobie z t e g o s p r a w y i d ą ż y m y d o „ p r e c y z y j n e j "

o d p o w i e d z i — co j e s t c o . A w t e d y cięcie, j a k i e g o m u s i m y
dokonać, z a p r z e c z a właśnie
Pokutuje

с — stanowią replikę c z y adaptację twórczości l u d o w e j .

między

T y l k o w p r z y p a d k a c h s k r a j n y c h , m o d e l o w y o h , zespół c e c h

u nas bowiem

t e j pożądanej

precyzyjności.

pojęcie g r a n i c y u f o r m o w a n e n a

przykładach zaczerpniętych z g e o g r a f i i c z y g e o m e t r i i . A l e t o ,

należy

co m o ż l i w e w g e o g r a f i i p o l i t y c z n e j , n i e j e s t m o ż l i w e w o d ­

stosować j e d y n i e w p i e r w s z y m p r z y p a d k u . D r u g i — j e s t już

n i e s i e n i u d o pojęć złożonych, k s z t a ł t o w a n y c h h i s t o r y c z n i e .

Oczywiście

określenie

„autentyczna"

sztuka

145

�N i e z a w s z e j e d n a k w y c i ą g a m y z t a k i e j s y t u a c j i właściwe
w n i o s k i . P r z e s z k a d z a t e m u skłonność naszego umysłu d o
„ s z u f l a d k o w a n i a " pojęć, w y n i k ł a zresztą z dążenia d o o p a ­
n o w a n i a i uporządkowania f a k t ó w , z k t ó r y m i się s t y k a m y .
Porządkując

je, trzeba

jednak

widzieć

zjawisko

w

jego

r z e c z y w i s t y m kształcie, w e w z a j e m n y c h powiązaniach. P a ­
miętać, ż e „ c z y s t e " p o d z i a ł y występują w s y t u a c j a c h s k r a j ­
nych, modelowych.
Ż y c i e j e s t złożone, m y w p r o w a d z a m y d o niego nasz
porządek, nasz s y s t e m o c e n , n o r m , n a z w — źle j o s t j e d n a k ,
g d y s t w o r z o n y m o d e l ciąży n a n a s z y m w i d z e n i u , g d y p o ­
w o d u j e o d r z u c e n i e t e g o , co się w n i m n i e mieści.
Źle j e s t , g d y doskonały skądinąd e t n o g r a f - m u z e a l n i k
p o w i a d a o s z o p k a c h k r a k o w s k i c h -— t o n a s n i e i n t e r e s u j e ,
t o przecież n i e j e s t już s z t u k a l u d o w a ... Ź l e , g d y z k o n k u r ­
sów u s u w a się r z e ź b y w y b i t n i e interesujące, d l a t e g o że n i e
pasują d o u t a r t y o h schematów.

Strefy pograniczne we współczesnej sztuce ludowej
O i l e w rzemiośle a r t y s t y c z n y m i rękodziele nastąpiło
s p o t r y f i k o w a n i e f o r m , a z m i a n y wynikają z p o t r z e b a d a p t a ­
cyjnych,

t o w plastyce

przystaje

pojęcie

f i g u r a l n e j , d o której

twórczości, najłatwiej

najbardziej

zauważyć

zacho­

dzące p r z e m i a n y . W ł a ś n i e rzeźba j o s t dziedziną, w której
najpełniej

dostrzegamy

rozpiętość p o s t a w

i bogactwo t a ­

lentów, swobodę i n w e n c j i , w z r o s t a s p i r a c j i t w ó r c ó w ,

roz­

szerzenie się kręgu i c h zainteresowań.
G d y b y dzieła współczesnych rzeźbiarzy ustawić w j e d ­
nym
I I . 18. I z a j a s z R z o p a , R e d a , g m . W e j h e r o w o ,

w o j . gdańskie.

szeregu,

grupując j e o d f o r m

najbardziej

prostych,

w d o b r y m sensie t e g o słowa — p r y m i t y w n y c h — d o d z i e l
najbardziej

sprawnych

warsztatowo,

to „dolną"

granicę

w y z n a c z y ł y b y p r a c o H e r ó d k a , P t a s z y ń s k i e j , Siemińskiego,
Hołdy,
G r a n i c e w k u l t u r z e mają c h a r a k t e r p a s m a ,
w

której

następuje

stopniowe

zagęszczenie

strefy,

coch

aż d o

s y t u a c j i , w której układ r z e c z y w i s t y z b l i ż y się d o s y t u a c j i
m o d e l o w e j . T a k i m i są p r z y k ł a d y s k r a j n e , „ c z y s t o " . M i ę d z y
zaś t y m i m o d e l o w y m i s y t u a c j a m i rozciąga się -•- dziś już
b a r d z o szeroka — s t r o f a p o g r a n i c z a . Z nią właśnie m a m y
przeważnie d o c z y n i e n i a , zajmując
ludową. Sztuką — d o d a j m y
dziełem

artystycznym

się współczesną sztuką

zdominowane

są

tradycją

Oleksego

- ludzi

żyjących

n a marginesk

mało zróżnicowano, a d e k w a t n e d o i c h możliwości p s y c h i c z ­
n y c h i f i z y c z n y c h . „ G ó r n ą " granicę stanowiłaby n a t o m i a s t
twórczość P a l k i , W i e r z c h o w s k i e g o ,

Toborowicza,

Honryka

Zogadło, w d u ż y m już s t o p n i u świadoma, s p r a w n a , nawiązu­
jąca d o określonych wartości s z t u k i l u d o w o j

oraz

sztuki

p r o f e s j o n a l n e j , i n s p i r o w a n e j ludowością.
P i e r w s z e p r a c e — są „ a u t e n t y c z n e " w t y m sensie, że

— a n i e rzemiosłom i ręko­

(które

Miki.

w i e j s k i e j społeczności, rzeźbiących z m o z o ł e m f i g u r y p r o s t e ,

f o r m a i c h s t a n o w i jodyną i m o ż l i w ą d l a a u t o r a . D a r e m n o

i w k t ó r y c h i n w e n c j a t w ó r c y d o c h o d z i d o głosu w słabym

b y ł o b y prosić Sobotę, Muchę, Ptaszyńską, H o ł d ę c z y O l e k ­

s t o p n i u ) , sztuką, a więc p r z e d e w s z y s t k i m rzeźbą i m a l a r ­

sego, b y w y r z e ź b i l i coś i n a c z e j . F o r m a w y r a z u j e s t t u n i e

stwem.

t y l k o w y p r a c o w a n a , a l e i „ d a n a " rzeźbiarzowi,

Próba wyraźnego oddzielenia n p . d a w n o j s z t u k i l u d o w e j
o d współczesnej, t e j zaś o d n a i w n e j i o d s z t u k i
o s o b i s t e j ( r o z u m i a n e j w sensie L'art

brut)

Twórcy

ekspresji

— skazuje nas n a

z

drugiego,

„dojrzałego",

bieguna

pracują

z o w i o l e większą świadomością i skalą możliwości

a r b i t r a l n e o c e n y , często p o d p o r z ą d k o w a n e c o l o m , d l a k t ó ­

wych.

r y c h d o k o n u j e m y k l a s y f i k a c j i . W i e l o współczesnych

rzeźbienie

rzeźb

wyznaczona

d y s p o z y c j a m i i c e c h a m i osobowości.

Palkę. Toborowicza
w

innej

czy Wierzchowskiego

k o n w e n c j i . Piorwszo

rzeźby

wyrazo­
stać n a
są więc

l u d o w y c h może być w y s t a w i a n y c h p o d szyldem

zarówno

. . l u d o w o " , ponieważ n i o m o g ą b y ć i n n o , d r u g i e

„ludowym",

Zegadlo,

nikają z p o s t a w y a u t o r a , z uświadomienia sobie s w y c h możli­

j a k „naiwnym".

Kudła,

Lamęcki,

S o b o t a c z y Chajec należą d o o b u k a t e g o r i i . M u c h a c z y H e -

wości.

ródek m o g ą b y ć r o z p a t r y w a n i w równej m i e r z e j a k o p r o ­
d u k t k u l t u r y ludowej i jako
Wierzchowski

zjawisko ekspresji

i P a l k a z k o l e i przekraczają

l u d o w e j , b l i s c y współczesnej

osobistej.

granicę

rzeźbie s t y l i z o w a n e j

lx» w y ­

M a m y t u więc d o c z y n i e n i a w p i e r w s z y m p r z y p a d k u
z pograniczem

p r y m i t y w n o - l u d o w y m (przez „ l u d o w e " r o ­

sztuki

z u m i e m w t y m w y p a d k u twórczość z w e r y f i k o w a n ą spoleez-

„na l u ­

n i o ) , a czasem i p o g r a n i c z e m ze sztuką psychopatologiczną,'

d o w o " . Z a k r e s y c e c h zachodzą, n a siebie, twórczość dużego

co j e s t z r o z u m i a l e , g d y sobie p r z y p o i m i i m y , j a k często l u d z i e

p r o c e n t u współczosnych rzeźbiarzy c z y m a l a r z y „ l u d o w y c h "

wiejskiego

jest

odrębności p s y c h i c z n e j , n i e d o r o z w o j u c z y k a l e c t w a . W d r u ­

jednocześnie

charakterystyczna

d l a pewnej

grapy

amatorów.

gim

K l a s y f i k a c j a , j a k i e j d o k o n u j e m y , o p a r t a więc j o s t n a
w y b o r z e c o c h , któro ląc/.ą się jednocześnie z c e c h a m i w c h o ­
d z ą c y m i w s y n d r o m i n n e g o pojęcia. S z t u k a l u d o w a zwłasz­
cza

w okresie

rozpadu

tradycyjnej

swej

liazy

szczególnie s i l n i e i często w związki z i n n y m i
twórczości a r t y s t y c z n e j .

146

m a r g i n e s u znajdują się n a n i m w s k u t e k

natomiast

przypadku

twórczość

swojej

świadomie-ludowa

g r a n i c z y z a m o t o r s t w o m , a n a w e t ze sztuką profesjonalną.
Prześledźmy przykładowo

sytuację H e r ó d k a .

Rzeźbił

d l a siebie, z p o t r z e b y o t a c z a n i a się aniołami, świętymi p o ­

wstępuje

s t a c i a m i , które ustawiał n i e r a z n a k a m i e n i a c h o m y w a n y c h

modelami

w o d ą p o t o k u . R z e ź b y H e r ó d k a n i e są „ l u d o w e " z p u n k t u
widzenia

stylu,

są j a k najoezywiściej

prymitywne. Ale

�szczególna f o r m a
równo

t e g o p r y m i t y w i z m u - j e s t r e z u l t a t e m za­

ograniczonych

możliwości

manualno-psychicznych

(przecież H e r ó d e k n i e b y ł w s t a n i e n a w e t w y r z e ź b i ć r ą k ! ) ,
j a k i stworzonej przet niego f o r m y ekspresji.
T o , co n a m się u k a z u j e j a k o „ n a i w n o ś ć " , w y n i k a z n i e współmierności z a m i e r z e n i a d o s p o s o b u j e g o r e a l i z a c j i , i c o
ważniejsze —

z p o e t y k i , nigdzie n i e podpatrzonej,

jącej n a j b a r d z i e j
wiedzieć

operu­

prostymi, czytelnymi znakami. J a k po­

o rzeczach

najważniejszych,

o

świętych,

Marii,

aniołach, g d y z t r u d e m b u d u j e się słowo. I l e napięcia m u s i
b y ć w l e d w i e a r t y k u ł o w a n y m d ź w i ę k u , b y przekazał sens
t e g o , co się chce w y r a z i ć ... Z n a k rzeźbiarski m u s i donieść
wielką

prawdę, znak

najprostszy

—

z

trudem

żłobiony

r y s u n e k o c z u , u s t . I t a u f n a w i a r a , że s t a r c z y t y c h parę
e l e m e n t ó w , a b y k r z y w o p r z y c i ę t y p i e n i e k , chlapnięty białą,
czorwoną i zieloną l u b niebieską farbą — w zależności o d
t e g o czyją m a postać przedstawiać — p r z e m ó w i ł d o w i d z a ,
stał się w i z e r u n k i e m ś w i ę t y m .
W i e d z a H e r ó d k o o n a t u r z e i pamięć w i d z i a n e g o
(a m i a ł r e p r o d u k c j e z p i s m , m . i n . Trójcę

Rublowa)

wzoru
zostały

z r e d u k o w a n e d o a t r y b u t ó w n a j p r o s t s z y c h . „ P o e t y k a " rzoźb
w y n i k a t u ze z n a l e z i e n i a

sobie t y l k o właściwych

znaków,

z i c h nośności i p r o s t e j — a doskonałej o r g a n i z a c j i . N i e m o ż ­
ność sięgnięcia d o r e a l i s t y c z n y c h rozwiązań j e s t t u zastą­
p i o n a umownością, ekspresją z l a k u , s y m b o l u , p l a m y b a r w roj.
Odrębność H e r ó d k a w y n i k a więc n i e ze świadomej g r y
w y o b r a ź n i , n i e z w y s t u d i o w a n y c h p o m y s ł ó w , ale z k o n i e c z ­
ności

zbudowania

—

niejako

o d początku

—

własnego

a l f a b e t u f o r m . J e s t t o s z t u k a przejmująca, p o d o b n i e j a k
m a l a r s t w o N i k i f o r a . A l e c z y d a się zmieścić bez r e s z t y d o
jakiejś „ s z u f l a d k i " ? D o j a k i e j ? L u d o w y ?
ponadczasowych

C h y b a w sensie

I I . 19. A d a m

z a s a d myślenia, w i ę z i z religijnością i k u l ­

turą d a w n e j w s i . P r y m i t y w n y ?

Zegadło (ojciec H e n r y k a , i l . 16), K r z y ż k a ,
g m . Suchedniów, w o j . k i e l e c k i e .

N a p e w n o , ale c z y t y l k o ?

Błogosławiony t o p r y m i t y w i z m — dający t a k s i l n y i własny
t o n w s z t u c e . N a i w n y ? Z g o d a , jeśli naiwność znaczyć będzie
podejmowanie

zadań,

przekraczających

konwencjonalne

bliskich

tradycyjnym

wzorom,

na obecnym

etapie

swej

s p o s o b y rozwiązań. „ I n n y " ? Oczywiście, i n n y o d o t o c z e n i a ,

twórczości s t o i już n a p r z e d p o l u p l a s t y k i

p s y c h o l o g m o ż e określić t u i l o r a z i n t e l i g e n c j i , stopień izo­

kładąc n a c i s k p r z e d e w s z y s t k i m n a ekspresję f o r m i b a r w ,

l a c j i , ale c z y t o tłumaczy, d l a c z e g o H e r ó d e k m a c u d o w n y

której w z o r e m

świat w e w n ę t r z n y ?

Rouault'a.

T r u d n o o precyzję k l a s y f i k a c j i w rzeźbie, zwłaszcza t e j
naprawdę t w ó r c z e j . W ł a ś n i e d l a t e g o ,

że w y r a ż a

ona nie

świadomość zbiorową, ale człowieka, a r t y s t ę .
Równio

trudne

jest

sprawiedliwe

wyważenie

granic

pojęć w z a k r e s i e m a l a r s t w a n a s z k l e . M a m y t u b o w i e m d o
czynienia

już t y l k o z r e a n i m o w a n i e m

dawnych tradycji,

stąd toż p u n k t e m wyjścia d l a w i e l u u z n a n y c h dziś m a l a r z y
b y ł y k o p i e i n i e d a l e k o idące przekształcenia w z o r ó w m u z e a l ­
nych

obrazów.

Od kopii

i

kursów

malowania

zaczynał

J a c h i m i a k , Roj-Kozłowska, Pęksowa, W a l c z a k . A l e Helena
R o j - K o z ł o w s k a już w p i e r w s z e j

fazie malowała

„naiwnie"

własno t e m a t y , a b y p o l a t a c h odejść o d t r a d y c y j n y c h sche­
matów ( „ l u d o w y c h " ) i tworzyć o b i a z k i narracyjne, o t e m a ­
tyce

zwyczajowo-obrzędowej

mieszczące się b a r d z i e j

i

legendarne-historycznej,

w kategorii plastyki amatorskiej.

T a k i e też o b r a z k i , które n a dobrą sprawę można b y malować
i temperą n a p a p i e r z e , powstają o b e c n i e i n a K a s z u b a o h ,

profesjonalnej,

j e s t już n i e t y l e góralska s z t u k a co

obrazy

T a k w r z e ź b i e , j a k i m a l a r s t w i e p o j a w i a j ą się

formy

c o r a z już d a l s z e o d l u d o w e j t r a d y c j i , w y d a j e się, że w k r a ­
c z a m y w e t a p , k i e d y t r u d n o b ę d z i e ciąć s k a l p e l e m d e f i n i c j i
p o ż y w e j t k a n c e t w ó r c z o ś o i . W o s t a t n i c h d w ó c h —• t r z e c h
l a t a c h p o d n a c i s k i e m ż y c i a (a n i e s u g e s t i i a d m i n i s t r a c y j ­
nych

czy

płynących

z

rozważań

teoretycznych) — na

k i l k u już k o n k u r s a c h i w y s t a w a c h u m i e s z c z o n o
nie prace j e s z c z e

ludowe i j u ż

jednocześ­

a m a t o r s k i e , słusznie

oddzielając j e w m i a r ę m o ż n o ś c i o d s i e b i e . C i s a m i a u t o r z y
p o j a w i a j ą się zresztą i n a p r z e g l ą d a c h a m a t o r ó w , i n a w y ­
stawach sztuki ludowej — n p . Zagajewski,

Mucha,

Tobo-

r o w i o z , M i c h a l s k i , K o ł a c z . C i s a m i reprezentują za granicą
naszą

sztukę

„naiwną"

czy

„inną"

(spontaniczną)

—

a k i e d y i n d z i e j l u d o w ą ( L a m ę c k i , K u d ł a , A . Z e g a d ł o , Skrę towicz,

Zagajewski).

W n i o s k i ? T a m gdzie jest

„ludowe".

Ale

wyuczony

p a m i ę t a j ą c , że w p ł y w środowiska i k u l t u r y m a s o w e j

nie­

malowania

n a szkle,

w

swej

rzeźbę

czy

malarstwo

dostrzegalne,

trzeba

t e c h n i k i i zasad

wydzielać

t o wyraźnie

i o d dwóch l a t w Koszalińskiem. J a c h i m i a k — m ł o d y góral,
twórczości sięgnął p o p o d p a t r z o n e w z o r y s z t u k i n o w o c z e s n e j ,

sie i m p u l s y , k t ó r y c h e f e k t e m

przyswojone

s y f i k o w a ć k r y t e r i a m i , k t ó r e z w y k l i ś m y stosować w

i n t u i c y j n i e , zewnętrznie, bez w n i k a n i a w sens

są dzieła n i e dające się k l a ­
sztuce

d e f o r m a c j i , z doskonałym j e d n a k w y c z u c i e m k o l o r u . O i l e

l u d o w e j . P u n k t e m w y j ś c i a d l a o c e n y m u s i b y ć s a m o dzieło

p r z y poprzednio

lub jego konwencja, a nie m i a r a u m o w n e j „sztuki l u d o w e j "

o

zbliżaniu

w y m i e n i o n y c h n a z w i s k a c h można

się d o g r a n i c y

amatorstwa

mówić

plastycznego,

to

Cechą a u t e n t y c z n e j

twórczości jest b o w i e m

t o , że

prze­

J a c h i m i a k p r z y w o d z i n a m n a myśl początkowo m a l a r s t w o

kracza ona granice.

dzieci, p o t e m m a l a r s t w o amatorów z wyraźnymi inspirac­

A b y znaleźć prawidłową płaszczyznę o c e n y , t r z e b a
t e ż w i e d z i e ć — co i d l a c z e g o p o w i n n o się p o p i e r a ć , o t a c z a ć
opieką.

j a m i sztuką z a w o d o w ą . K r z y s z t o f Okoń zaś, m u z y k p o c h o ­
dzący z P o d h a l a ,

zaczynając o d o b r a z k ó w b a r d z o

jeszcze

147

�Miejsce sztuki ludowej we współczesnej kulturze
S z t u k a l u d o w a t w o r z o n a współcześnio j e s t z j a w i s k i e m
z w i ą z a n y m s w y m i k o r z e n i a m i z historią. P a t r z ą c n a n i ą
o d t e j s t r o n y m o ż e m y w n i e j w i d z i o ć ż y w y jeszcze
przeszłości,
bardzo

ożywioną

trad3'cję.

i s t o t n y obraz

naszej

Dopełnia

kultury,

ona w

będąc

ślad

sposób

jednym

ze

źródeł świadomości n a r o d o w e j
W

s z t u c e l u d o w e j s i l n i e j niż w j a k i e j k o l w i e k i n n o j

odczuwamy

w i ę ź z przoszlością, ciągłość k u l t u r y . W p o ­

t o c z n y m o d c z u c i u o n a właśnie j e s t n a j b a r d z i e j

,,polska",

n i c t e ż d z i w n e g o , że w o k r e s i e s i l n i e postępującoj u n i w o r s a l i zacji

kultur

i

eksplozji

s z t u k a l u d o w a staje

międzynarodowej

się w y r ó ż n i k i e m

turystyki —

zwiedzanego

j e d n ą z w i ę k s z y c h j e g o a t r a k c j i . R o ś n i e więc

kraju

zapotrzebo­

w a n i e n a i m p r e z y f o l k l o r y s t y c z n e , n a sztukę l u d o w ą j a k o
pamiątkę. Wiąże

się t o , n i e s t e t y ,

z komercjalizacją

sztuki, z jej masowym funkcjonowaniem. S z t u k a
w z n i o s ł y m z n a c z e n i u t e g o słowa) z a m i e n i a się w

tej
(we

I I . 2 0 . D o m w e w s i B i e l , g m . Małkinia, w o j . ostrołęckie.

s t o r o o-

typB u d z i t o zrozumiały s m u t e k u l u d z i , których

fascy­

nowała j a k o s z t u k a , którzy o d k r y w a l i w t e j p r o s t e j , n i o uczonej

twórczości m o c i n s p i r o w a n i a s z t u k i

analogie

d o poszukiwań a w a n g a r d y

stulecia.

Chcieliby,

a przykładem

„wysokiej",

artystycznej

naszego

zamieszczony

w tym

numerze p i s m a artykuł p r o f . Ksawerego Piwockiogo,
uszanować

wysoką

którą poświadczały

rangę

tej sztuki,

rangę

znakomite wystawy

aby

artystyczną,

dawnoj

rzeźby,

m a l a r s t w a i d r z e w o r y t u , zorganizowane po wojnie w Paryżu
Brukseli, Londynie, w wielu miastach Polski.
Schillera, Andrzeja S t o p k i , Andrzeja
szków, J a n a

Szczepkowskiego,

D l a Leona

i Zbigniowa

d l a profesorów:

Starzyńskiego, Michała W a l i c k i o g o , K s a w e r e g o
czy

Tadeusza

wielką

Seworyna — sztuka

ludowa

Piwockiego

była

D o s t r z e g a l i w n i e j doskonałość f o r m y , ekspresję,

siłę

%

emo­
II.

P r o c o s y zachodzące współczośnie w k u l t u r z e p r z e s u ­
n ę ł y w w i d o c z n y sposób sztukę ludową ze s t r e f y z j a w i s k
a r t y s t y c z n y c h w o b r ę b k u l t u r y m a s o w e j . Obniżaniu r a n ­
g i a r t y s t y c z n e j s p r z y j a zresztą i m a s o w a twórczość współ­
czesna, o d e r w a n a o d środowiska, a p o b u d z a n a głównie róż­
n y m i a k c j a m i , k o n k u r s a m i , f e s t i w a l a m i , a przede w s z y s t k i m
działalnością C e p e l i i . Twórczość t a u t r z y m u j e dzięki Cepe­
l i i s t o s u n k o w o w y s o k i p o z i o m , chociaż ogólna s y t u a c j a s p r z y ­
j a j e j k o m e r c j a l i z a c j i i s p r o w a d z e n i u d o r a m pamiątkarstwa.
A l e właśnie t o życie s z t u k i l u d o w e j w k u l t u r z e m a s o w e j ,
n a nią, p r o f u z j a

-*4sH

*\-T&amp;*%£* *7мг~

kultury.

działania, więź z tradycją.

rosnące z a p o t r z e b o w a n i e

эa

trwałą,

i wciąż ż y w ą wartością d o r o b k u naszej

cjonalnego

Prona­
Juliusza

audycji folklo­

2 1 . P a r k a n , słupki b e t o n o w e z t ł o c z o n y m
wzorem,
K o m o r o w o , g m . Rząśnik, w o j . ostrołęckio.
Sądzę, że w a r t o spojrzeć n a sprawę t r z e ź w o , bez l u d o -

mańskich sentymentów, bez f r a z e o l o g i i . Współczesna s z t u k a
l u d o w a b y w a różna, zła i d o b r a . T o , że b y w a gdzieś słaba,
nio jest k a m i e n i o m obrazy

d l a naszego l u d u . G o r z e j g d y

słabą rzeźbę i przeciętne h a f t y a d a p t o w a n o

n a serwetki

d e m o n s t r u j e się z s z u m o m j a k o osiągnięcie k u l t u r y jakiegoś
r e g i o n u . T a k się właśnie d e p r o c j o n u j o tę sztukę n i e p r z e m y ­
ślanymi w y s t a w a m i , p o k a z y w a n i e m p o d s z y l d e m s z t u k i l u ­
d o w e j złych rzeźb, k i c z o w a t y c h o b r a z k ó w

niewydarzonych

r y s t y c z n y c h w r a d i o i t e l e w i z j i , sukcesy „ M a z o w s z a " czy

a m a t o r ó w . P r z y k ł a d ó w można b y p r z y t o c z y ć w i o l e , c h o ć b y

„Śląska", a nawet bezkrytyczne n o t a t k i w pismach, chwa­

z K r a k o w s k i c h Targów S z t u k i Ludowej i z

lące p o n a d miarę w y r o b n i k ó w l u d o w o - p o d o b n y c h f i g u r e k —

D o m u Chłopa.

wszystko

t o odegrało b a r d z o

pozytywną

rolę w

zmianie

s t o s u n k u w s i d o swego d o r o b k u k u l t u r a l n e g o .
Nie

można b o w i e m

warszawskiego

S z t u k a l u d o w a słusznio uważana j e s t z a

legitymację

a r t y s t y c z n y c h uzdolnień l u d u , a l e c z a s o m o d n o s i się w r a ż e ­

zapominać, że w i n d o w a n i e

rangi

n i e , że n i e d o c e n i a m y r o l i naszej współczosnej s z t u k i , n a ­

l u d o w e j s z t u k i p r z e z z n a w c ó w o d b y w a ł o się w s y t u a c j i , g d y

s z y c h w y k s z t a ł c o n y c h t w ó r c ó w . C h w a l i się chłopa c z y r o b o t ­

wieś zaczęła się w s t y d z i ć własnoj k u l t u r y i s z t u k i — wiążąc ją

n i k a , p ó k i n i o u c z o n y , p ó k i naśladuje d a w n e w z o r y i s t r u g a

e m o c j o n a l n i o z czasem n ę d z y i poniżenia. D o p i e r o

prymitywne

opieka

rzeźbki, ale w y s t a r c z y

w k u l t u r z e m i e j s k i e j , w środkach m a s o w e g o p r z e k a z u , s p r a ­

s k o ń c z y ł y ! W a r t o pamiętać, że obecnie s a m s z y l d „ l u d o w o "

wiła, że wieś przestała

n i e przesądza jeszcze o wartości, i często f i r m u j e smętne

swego

d o r o b k u . Co

więcej — strój l u d o w y nabrał c e c h r e p r e z e n t a c y j n y c h , a l u ­
dową

„ d e k o r a c j ę "

Podnoszenie,

umacnianie

J e s t p e w n e m i n i m u m p o z i o m u , poniżej którogo

wysokiej

s t y c z n e j s z t u k i l u d o w e j (zwłaszcza d a w n e j ! )

rangi

arty­

p r z e z książki,

d o b r e w y s t a w y i t d . , a z d r u g i e j s t r o n y dążenie d o u t r z y m a n i a

Tym

b a r d z i e j , że wciąż m a m y rękodzieło a r t y s t y c z n e n a

w y s o k i m p o z i o m i e i można s p o k o j n i e wybierać t o , co n a j ­
lepsze.
Popierając

możliwie dobrego p o z i o m u w imprezach m a s o w y c h , w h a n ­

możliwe

d l u , pamiątkarstwie.

ludowej

748

scho­

dzić n i e należy, a b y n i e czynić k r z y w d y właśnie „ l u d o w i " .

Co robić ? W y d a j e się w s k a z a n e działanie w dwóch k i e ­
runkach.

i p o c h w a ł y się

resztki dawnej sztuki regionu.

s p o t y k a m y p r z y różnych świętach

i uroczystościach p a ń s t w o w y c h .

a b y zainteresowanie

wyższą

uczelnię

się w s t y d z i ć

plastyczną,

b y ukończył

n a d współczesną sztuką i masowość w y s t ę p o w a n i a t e j s z t u k i

wysiłki

jednak

t o rękodzieło,

dla podtrzymania

czyniąc

wszystkie

autentycznej

i j e j k o n t y n u a c j i współczesnej

sztuki

— p r o d u k u j e się

�jednocześnie (ręcznie c z y m a s z y n o w o ) w y r o b y w l u d o w y m

i s t o t n y c h wartości t r a d y c y j n y c h , j a k śladów z e w n ę t r z n y c h ,

s t y l u , c h a r a k t e r z e . M i m o w z a j e m n y c h p o w i ą z a ń , są t o d w a

M ó w i ą c najogólniej i w d u ż y m skrócie — człowiek w s p ó ł ­
c z e s n y , zwłaszcza w mieście, narażony j e s t n a l i c z n e s t r e s y ,

różne z a g a d n i e n i a .
P i e r w s z o d o t y c z y twórczości p o d t r z y m u j ą c e j

tradycję,

a więc u n i k a t o w e j s z t u k i i a r t y s t y c z n e g o rękodzieła, d r u g i e
z a c h o w a n i a n a r y n k u m a s o w e j p r o d u k c j i ( m . i n . pamiątkar­
skiej) o charaktorze l u d o w y m , f o l k l o r y s t y c z n y m . Ideałem
byłoby, g d y b y
potrzeby

dało się o b y ć bez t e j masówki i

wszelkie

zaspokajać w y t w o r a m i rękodzieła ludow ego, n i e
T

w y d a j o się t o j e d n a k m o ż l i w e , ponieważ p o p y t

przekracza

p o d a ż , a jednocześnie j e s t c h y b a pożądane, a b y
o

cechach

ludowej

sztuki

urozmaicały

naszą

wyroby

produkcję

tekstylną, pamiątkarską, galanteryjną.

często c z u j e się w y o b c o w a n y ,

o s a m o t n i o n y w tłumie, p o ­

zbawiony

bezpieczeństwa.

poczucia

spokoju,

Bombardo­

w a n y n a d m i a r e m informacji, p o d d a n y przyspieszeniu m i e j ­
s k i e g o życia, o d c z u w a ze w z m o ż o n ą siłą p o t r z e b ę f o r m s t a b i l ­
n y c h , z n a n y c h , w i ą ż ą c y c h się ze w s p o m n i e n i e m dzieciństwa,
ze świadomością więzi społecznej, k u l t u r o w e j .

Sztuka l u ­

d o w a odczuwana jest przez w i e l u l u d z i j a k o swojska, b l i s k a
emocjonalnie.

Zaspokaja

ładu, u m i a r u ,

barwności. T k a n i n y o s u b t e l n e j

przy

t y m potrzebę

równowagi,
i

bogatej

k o l o r y s t y c e , g a r n k i p r o s t e i s z l a c h e t n e mają w sobie d o s k o ­
nałość kształtu o s z l i f o w a n e g o w procesie z b i o r o w e j i długiej

R e g u ł a postępowania m u s i t u być j e d n a : p ó k i można —

twórczości. G d y więc n i e s t a n i e l u d z i z d o l n y c h f o r m y

te

opierać się n a twórczości ż y w e j , g d y j e d n a k z a n i k n i e o n a ,

k o n t y n u o w a ć , c e l o w e m o ż e okazać się p o w i e l a n i e

bądź

granicy,

s z y c h w z o r ó w , n a w e t m e c h a n i c z n i e . Zwłaszcza ż e , j a k już

maszy­

m ó w i l i ś m y , f o l k l o r i pamiątka o l u d o w y m c h a r a k t e r z e p o ­

poziom

jej

spadnie

poniżej

dopuszczalnej

t r z o b a przejść n a produkcję seryjną

(ręczną bądź

n o w ą ) , alo zachowującą w y s o k i p o z i o m w z o r n i c t w a .

trzebne

Są t u z n ó w d w a z a g a d n i e n i a , które n i e zawsze dadzą się
traktować

łącznie. J o d n o ,

t o twórczy

rozwój

są d l a z a s p o k o j e n i a

potrzeb

masowej

najlep­

turystyki,

zwłaszcza z a g r a n i c z n e j .

człowieka,

Odrębną n a t o m i a s t sprawą, której n i e m o ż e m y n a t y m

d r u g i o — zachowanie w obiegu wyrobów o cechach l u d o w e j

m i e j s c u omawiać, j e s t kształtowanie m a s o w e g o r u c h u t w ó r ­

sztuki.

czości a m a t o r s k i e j , s t w o r z e n i e j a k największej l i c z b i e u z d o l ­

C z y t r z e b a dążyć d o t e g o , a b y w n a s z y m życiu zachować
żywą

pamięć

charakterystycznych

cech

ludowej

sztuki?

n i o n y c h l u d z i warunków d l a twórczego u c z e s t n i c t w a w k u l ­
turze.
*

N a pewno — g d y mowa o muzeach, publikacjach, f i l m a c h ,
w y s t a w a c h , a więc o u t r w a l e n i u i p o p u l a r y z a c j i d o r o b k u
ludowej
przystrój

sztuki. C h y b a . . . — g d y
wnętrz,

pamiątkę

c h o d z i o t z w . masówkę,

regionalną.

Piwocki

był

tu

R a n g ę „ o f i c j a l n ą " s z t u k i wyznaczają i n s t y t u c j e , k t ó r e
w świadomości społecznej są d o t e g o p o w o ł a n e . D o b r z e w i ę c ,

co p r a w d a i n n e g o z d a n i a , m n i e j e d n a k w y d a j e się, że p r z y

że s z t u k a l u d o w a o b f i c i e

obecnoj

środkach m a s o w e g o p r z e k a z u , że s p o t y k a m y ją n a różnych

1 1

u n i w e r s a l i z a c j i k u l t u r w a ż n e j e s t u t r z y m a n i e róż­

n y c h z n a m i o n odrębności n a r o d o w e j

—

t a k dotyczących

reprezentowana

jest w

naszych

w y s t a w a c h , festiwalach, Cepeliadach, J a r m a r k a c h D o m i n i -

I I . 2 2 . B r a m a m e t a l o w a , D a l e k i e , g m . W ą s e w o , w o j . ostrołęckie.

Ш11

149

r

�Do czego dążymy?

kańskich, T a r g a c h K r a k o w s k i c h c z y Tatrzańskiej J e s i e n i ...
a l e p r z y c h o d z i z a p y t a ć , c z e m u s z t u k a t a , która

odegrała

t a k wielką rolę w naszej k u l t u r z e , n i e f i g u r u j e w większości
n a s z y c h m u z e ó w n a r o d o w y c h ? C z e m u z a m y k a się ją w opłotk a o h e t n o g r a f i c z n y c h m u z e ó w , g d z i e p o k a z u j e się j ą j a k o
część życia

wsi, obok

przedmiotów

kultury

materialnej.

J e s t t o oczywiście w a ż n y , ale t y l k o j e d e n a s p e k t f u n k c j o n o ­
w a n i a t e j s z t u k i , która wniosła przecież d o d o r o b k u a r t y ­
stycznego k u l t u r y n a r o d o w e j poważny wkład, t a k w p o s t a c i
f o r m i dzieł m i s t r z o w s k i c h (zwłaszcza r z e ź b y , d r z e w o r y t u ) ,
j a k i i n s p i r a c j i , które t a k s i l n i e z a w a ż y ł y n a kształcie naszej
s z t u k i X X w i e k u . Dlaczego w łódzkim M u z e u m S z t u k i nie
m a p r z y f o r m i s t a c h a n i j e d n e g o przykładu r z e ź b y c z y m a ­
l a r s t w a n a s z k l e , k t ó r e t a k s i l n i e z a w a ż y ł y n a rzeźbach
Zbigniewa

Pronaszki

(Pieta!),

obrazach

Tytusa

Czyżew­

skiego czy Władysława Wąsowicza? N i e w y m a g a t o n a w e t
r e w o l u o j i w myśleniu, d r o g a j e s t p r z e t a r t a . Formiści umieścili
d e m o n s t r a c y j n i e o b r a z y l u d o w e n a szkle n a s w o j e j

pierwszej

w y s t a w i e , właśnie p o t o , a b y pokazać źródło s w y c h i n s p i ­
racji.

Gest

t e n powtórzył

Janusz

Bogucki na

R o z d z i e l i ł b y m t u d w i e s p r a w y . Opiekę doraźną, s p r a ­
w o w a n ą o b e c n i e p r z e z odpowiednią k o m ó r k ę M i n i s t e r s t w a
K u l t u r y i S z t u k i , p r z e z Cepelię ( F u n d u s z R o z w o j u
czości) i S t o w a r z y s z e n i e

Twór­

T w ó r c ó w L u d o w y c h — oraz s t r a ­

tegię działania n a przyszłość. O p i e k a n i e b u d z i w ą t p l i w o ś c i ,
j e s t c e l o w a , przemyślana, z a p e w n i a l u d z i o m
nym

jako

„twórcy"

stypendia,

zasiłki,

zweryfikowa­

ulgi

podatkowe,

e m e r y t u r y , z b y t w y r o b ó w , udział w l i c z n y c h w y s t a w a c h ,
konkursach, festiwalach.
A l e w a r t o zastanowić się, d o czego p o w i n n i ś m y d ą ż y ć .
D o jakiego m o d e l u k u l t u r y . Czy do takiego, w którym
u p o w s z e c h n i a
się t w o r z o n e już w jakiejś g r u p i e w a r ­
tości, c z y też d o t a k i e g o , w k t ó r y m s t a w i a się n a a k t y w ­
ne
u c z e s t n i c t w o
społeczeństwa. O p o w i a d a j ą c się
z a tą drugą koncepcją, zacząć t r z e b a o d t e g o , że d o t y c z y o n a
w ogóle p o s t a w y człowieka, a n i e t y l k o j e g o t w ó r c z o ś c i
artystycznej.

wystawie

M o ż n a p r z e w i d y w a ć zresztą, że w przyszłośoi z m n i e j s z y

formistów w g a l e r i i M i ę d z y n a r o d o w e g o K l u b u P r a s y i K s i ą ż ­

się d y s t a n s m i ę d z y sztuką a n i e - s z t u k ą . C h o d z i t y l k o o t o ,

k i w W a r s z a w i e . L u d o w e a u t e n t y k i znaleźć można w z n a k o ­

a b y d o k o n a ł o się t o n a płaszczyźnie zwiększonej a k t y w n o ś c i

micie

twórczej, a n i e biernego o d b i o r u .

przemyślanej

ekspozycji

Muzeum

Kandinsky'ego

w M o n a c h i u m . Dlaczego w warszawskim M u z e u m

Narodo­

w y m można oglądać trzeciorzędne n i o r a z o b r a z y z i n n y c h
krajów,

a nie dojrzymy

ludowej

z XVIII

a n i jednej

czy X I X

wieku?

mistrzowskiej
Zapytajmy

rzeźby

dalej

—

dlaczego s z t u k a l u d o w a z a j m u j e t a k z n i k o m e miejsce w p r o ­
g r a m a c h studiów e t n o g r a f i c z n y c h , d l a c z e g o n i e s p o t y k a się
j e j w c a l e n a h i s t o r i i s z t u k i , d l a c z e g o n i e stykają się z t ą
sztuką w ogóle s t u d e n c i u c z e l n i p l a s t y c z n y c h ?

twórcza

istnieć b o w i e m m o ż e w s o c j a l i z m i e t y l k o p r z e z z a a n g a ż o ­
w a n i e człowieka w swoją pracę, w ż y c i e . W z o r e m m o ż e b y ć
d l a nas d a w n a k u l t u r a wsi, z c h a r a k t e r y s t y c z n y m b r a k i e m
podziału n a czas p r a c y i czas o d p o c z y n k u , z p e ł n y m z a a n g a ­
ż o w a n i e m w e w s z y s t k i e czynności, n a r o l i i w

gospodarce.

A l e w w a r u n k a c h społeczeństwa i n d u s t r i a l n e g o p a t r i a r c h a l n e

C z y t o , iż s z t u k a l u d o w a utraciła dziś m o c p r o g r a m o ­
w e g o i n s p i r o w a n i a , oznacza,

A k t y w n o u c z e s t n i c t w o nieodłącznie w i ą ż e się z d a l e k o
posuniętą d e m o k r a t y z a c j ą ż y c i a i p r a c y . P o s t a w a

że j e s t o n a d l a dzisiejszego

w z o r y m o g ą się okazać inspirujące, g d y z n a j d z i e się d l a n i c h
nową motywację. D l a t e g o

m o w a o zaangażowaniu

takim,

c z y h i s t o r y k a s z t u k i zupełnie n i e p r z y d a t n a , n i e ­

j a k i e g o p r z y k ł a d y znaleźć m o ż n a z a r ó w n o w k o p a l n i a c h o z y

w a ż n a ? C h y b a t a k n i e j e s t , choć oczywiście z a k r e s i s k a l a

f a b r y k a c h — j a k i w środowiskach t w ó r c z y c h , w w o l n y c h

tych

zawodach.

artysty

inspiracji bardzo

się z m i e n i ł y . D a w n i e j

bowiem

—

Racjonalizator

zaangażowany w

rozwiązywany

jeszcze w o k r e s i e d w u d z i e s t o l e c i a m i ę d z y w o j e n n e g o — k o r e ­

p r o b l e m , n a u k o w i e c , a r c h i t e k t , a r t y s t a n i e pracują: „ o d —

spondowała o n a z tv, ó r c z y m i p o s z u k i w a n i a m i a r t y s t ó w - p l a ­

d o " . N i e dzielą czasu n a „ p r a c ę " i „ o d p o c z y n e k " . P r a c a n i e

s t y k ó w , dziś b y w a z a l e d w i e w p e w n y c h m o m e n t a c h i m p u l ­

jest

s e m d l a a r t y s t y , k t ó r y s w o b o d n i e c z e r p i e z różnych t r a d y c j i ,

satysfakcją. C z y są szanse n a t o , że w p o d o b n y m k i e r u n k u

dla nich

dopustem

a n i koniecznością.

Jest

twórczą

r ó ż n y c h w z o r ó w . J e d y n i e A d a m R z ą s a w rzeźbie i A d a m

r o z w i n i e się k u l t u r a p r a c y w przyszłości? Są, z m i e r z a k u

K i l i a n w s c e n o g r a f i i p o z o s t a l i w kręgu l u d o w y c h f o r m . I n n i

t e m u h u m a n i z a c j a p r o c e s u p r a c y , zwiększenie czasu

t y l k o w określonych s y t u a c j a c h nawiązują w g r a f i c e , sceno­

n e g o , s z e r o k o już w p r o w a d z o n y n a Z a c h o d z i e i w Z w i ą z k u

g r a f i i c z y p l a k a c i e d o jakiegoś w z o r u l u d o w e g o , n i e czynią

R a d z i e c k i m r u c h o m y czas zajęć, z a l o ż n y o d w o l i p r a c o w n i k a ,

t e g o j e d n a k p r o g r a m o w o . R o z s z e r z a się krąg i n s p i r a c j i —

a

ze s z t u k i n a kulturę ludową, n a pierwotność, m a g i ę , o b y c z a j ,

czynności p r z y taśmie n a rzecz k o m p l e k s o w e g o

ceremonię,

k t ó r e w p r o w a d z i ł a n p . f a b r y k a samochodów

narzędzia,

dziwny,

fascynujący

świat,

coraz

b a r d z i e j e g z o t y c z n y . S z t u k a l u d o w a p r z e s t a j e korcić artystę,
b y w z i ą ł j ą i podniósł ,,do n a r o d o w e g o " .

Inaczej

dziś p a ­

t r z y m y n a t ę sztukę, m o ż e g ł ę b i e j , p e ł n i e j . W i d z i m y ją n i e
jako

z i a r n o , k t ó r e m o ż e zakiełkować,

ale j a k o

dojrzały,

w pełni u f o r m o w a n y kształt, k t ó r y n i e w y m a g a już żadnej
obróbki.
Sztuka

wreszcie

stała

się n a t o m i a s t istotną

podporą

o d bezmyślnego

wykonywania

jednej

działania,

,,Volvo".

W k u l t u r z e l u d o w e j n i e istniał o s t r y p o d z i a ł n a t w ó r c ó w
i

odbiorców. W y d a j e

się, ż e w

k u l t u r z e czasu

wolnego

i właśnie p r z y a k t y w n y m u c z e s t n i c t w i e w s z t u c e j e s t szansa
zmniejszenia

d y s t a n s u , k t ó r y dziś i s t n i e j e m i ę d z y

twórcą

a b i e r n y m odbiorcą.
W

ludowa

odwrót

wol­

k u l t u r z e l u d o w e j istniała zawsze świadomość w a r ­

tości nadrzędnych. M a ł a s t a b i l i z a c j a n i e stawała się c e l e m .

w i e l u a m a t o r ó w , szczególnie r z e ź b i a r z y . Sięgają p o l u d o w e

W

w z o r y , ponieważ z a p e w n i a i m t o z b y t , sięgają też d o sche­

s w o i s t e f i l o z o f o w a n i e . K a l e n d a r z życia przeznaczał czas n a

m a t u ludowego

pracę i święta, n a m o d l i t w ę i ż y c i e t o w a r z y s k i e .

s t y l u , ponieważ w n i m z d o l n i są n a j l e p i e j

się p o k a z a ć . P r o s t ą ludowo-podobną figurkę n i e t r u d n o w y ­
r z e ź b i ć , o ileż łatwiej niż k o m p o z y c j ę w y m a g a j ą c ą

studiów

n a t u r y , znajomości anatomii.-Rozumieją k r y t e r i a t e j s z t u k i ,
i sądzą, że m o g ą i m sprostać.

k i e r a c i e c o d z i e n n y c h zajęć istniał czas n a r e f l e k s j e , n a

C z y m b ę d z i e k u l t u r a przyszłości ? C z y s t a n i e się t a k ,
że właśnie s z t u k a r e f l e k s y j n a zastąpi m i e j s c e r e l i g i i ? W i t k a c y
przewidywał,

że w

twórczości

artystycznej

wyładują

się

różne działania, a m b i c j e i m a r z e n i a . Obserwując współczesne

S z t u k a l u d o w a — w p o s t a c i różnych j e j r e m i n i s c e n c j i

z j a w i s k a w k u l t u r z e , n i e d z i w i ł b y m się, g d y b y najbliższy już

c z y o r n a m e n t y k i — weszła też w nasze ż y c i e : d o r e k l a m y ,

o k r e s przyniósł p r z y p ł y w zainteresowań, n a z w i j m y j o ogól­

d e k o r a c j i , m o d y k o b i e c e j , k o s t i u m u scenicznego,

n i e — filozoficznych,

do foto­

światopoglądowych, a n a w e t

„meta­

g r a f i i w czasopismach, występów f o l k l o r y s t y c z n y c h . Oder­

f i z y c z n y c h " , zresztą już d z i s i a j j o s t t o w i d o c z n e , d o w o d e m

w a n a już o d źródeł własnej k u l t u r y w i e j s k i e j stała się p o

popularność książki i f i l m u D a n i k e n a , a r t y k u ł ó w o p s y c h o ­

p r o s t u składową częścią naszego życia, c z y m ś , co
j e m y j a k o n a t u r a l n e i zwyczajne.

150

traktu­

tronice,

zainteresowanie

filozofią

Aurobindo,

w A u r e v i l l e , myślą T e i l h a r d de C h a r d i n ' a i t d .

—

ośrodkiem

�Dość n i e o c z e k i w a n i e

wróciła p r o b l e m a t y k a

oschatalo-

i inni). J e d n y m z powodów ogromnego w z r o s t u r u c h u ama­

g i c z n a , k o n i o c świata z b i b l i j n e j przypowiości stał się realną

torskiego

g r o ź b ą l u d z k i e j działalności. Ż y c i e z d e r z a nas z m y ś l a m i ,

więzi, p r z e z z a i n t e r e s o w a n i e , ż y c z l i w ą u w a g ę , p r z e z możność

k t ó r y c h n i e l u b i m y d o siebie dopuszczać. Zagrożenie n a t u r y ,

s a m o r e a l i z a c j i , p o t w i e r d z e n i a się.

świadomość w y c z o r p y w a n i a się t r a d y c y j n y c h b o g a c t w

natu­

r a l n y c h — s t a w i a nas z n ó w o k o w o k o z p r z y r o d ą , z k o n i e c z ­
nością myślenia, k a t e g o r i a m i ogólnoludzkimi, a n i e s w o j e g o
zaścianka.

j e s t właśnio p o t r z e b a

wspólnych,

autentycznych

Czy widzę miejsce d l a s z t u k i l u d o w o j ? Oczywiście, alo
ograniczone,

stokroć ważniejszo

jest

bowiom,

żeby

wieś,

ż e b y k i d z i e , k t ó r z y już p o z b y l i się d a w n o j s z t u k i — a k t y w n i e
u c z e s t n i c z y l i w naszej k u l t u r z o . W i ę k s z ą rolę odegrać t u

K i l k a l a t t o m u w y d a w a ł o się, że i n d u s t r i a l i z a c j a w r a z

m o ż e nawiązanie d o p e w n y c h

t r a d y c j i zarówno

folklory­

z całą machiną środków m a s o w e g o p r z e k a z u s z y b k o z n i s z c z y

stycznych,

w s z o l k i e pozostałości t r a d y c y j n e j k u l t u r y l u d o w o j . D z i ś r y ­

l u b a l s k i o c z y myślenickie „ t u r n i e j e g m i n " , w y z w a l a j ą c e siły

s u j e się szansa, w y b o r u p e w n y c h wartości, nawiązania d o

społeczne, inicjatywę, integrujące społeczeństwo, ś w i a d o m i e

postaw,

któro

można

„wypreparować"

w

toj kulturze.

B y ć m o ż e u d a n a m się zachować z t o j k u l t u r y
więzi

międzyludzkich,

któro

jodnak

trzeba

świadomość
budować

na

j a k l u d y c z n y c l i . Przykładem

już nawiązujące d o t r a d y c j i m i o j s c o w o g o

—

białostockie,

folkloru. Alo naj­

ważniejsze j e s t c h y b a t o , że n a w y k i , p o s t a w y ukształtowano
i ż y w o n a wsi a częściowo i wśród l u d z i w y w o d z ą c y c h się

zupełnie i n n y m g r u n c i e , j a k o że na. d a w n o j w s i o g r a n i c z o n e

zc w s i m o g ą i m pozwolić s z y b c i e j

b y ł y p r z e d e w s z y s t k i m d o r o d z i n y ( w i e l k i e j r o d z i n y ••- p o d ­

s o c j a l i s t y c z n y m o d o l k u l t u r y , wnieść d o t o j k u l t u r y w a r t o ś c i

czas g d y t e r a z w miościo w i d a ć redukcję d o małej

i łatwiej wejść w

nowy,

rodziny,

ukształtowano o d pokoleń — rzetelność i s z a c u n e k d l a s w o j e j

l i n i i ) , d o sąsiadów, n a k t ó r y c h

p r a c y , godność, lączonio i n t e r e s u własnogo z i n t o r o s o m spo­

się b y ł o „ s k a z a n y m " . I n a c z o j toż w y g l ą d a o b e c n i o s t o s u n e k

ł e c z n y m , p e w n o c e c h y obyczajowości, świadomość z w i ą z k u

pokrewioństwa w p i e r w s z e j

m i ę d z y jednostką a grupą, m n i o j s z o j e s t ciśnionio a u t o r y t o t u

człowieka z przyrodą, -ze spolocznością, tradycją, z kulturą,

s t a r s z y c h , r o d z i c ó w , ciśnionio o p i n i i p u b l i c z n e j , w z o r c a z a ­

która w y c h o w u j e i k t ó r ą się w s p ó ł t w o r z y .

c h o w a ń . S p r a w y t y c h w i ę z i n i o można przeceniać. „ S a m o t ­
ność w t ł u m i e " j e s t źródłem f r u s t r a c j i , załamań, p r o w a d z i
d o s c h o r z o u naszej c y w i l i z a c j i , d o ekscesów, w z r o s t u p o s t a w
agresywnych,

d o t w o r z o n i a się g r u p m ł o d z l o ż o w y c h ,

prze­

stępczych.

W

p o r s p t k t y w i o p r z e m i a n , j a k i o zachodzą,

l u d z k i c h , k u l t u r y . W a ż n a j e s t aktywność t w ó r c z a i t o różna
na każdym p o l u . W a ż n o jest stwarzanie k l i m a t u i warunków
dla autontycznogo

W i e m . że t o co piszę, z a b r z m i n a i w n i e i f i l a n t r o p i j n i e ,
alo w i e r z ę , żo j e d n y m z r e m e d i ó w n a t o n s t a n r z o c z y j e s t
u c z o s t n i c t w o w k u l t u r z e , istnienie płaszczyzny

istotnym

p r o b l e m e m całogo k r a j u s t a j e się p r z y s z ł y m o d o l stosunków

zaangażowania, d l a świadomości, że się

j e s t p o t r z e b n y m , żo się j o s t czymś więcej niż

ziarenkiem

piasku, j e d n y m z m i l i o n a ziaronok.

wspólnego

Z p e r s p e k t y w y dalszej właśnie t o się staje w a ż n e , a n i e

p r z e ż y w a n i a różnych treści, w t y m i s z t u k i , d y s k u t o w a n i a

f a k t , że dzięki k o n k u r s o m „ u j a w n i " się jeszcze pięćdziesięciu

o

rzeźbiarzy.

teatrze,

wania

szukania

wzajemnego

zrozumienia

się w k o n t a k c i e z d r u g i m człowiokiom

I I . 23. F r o n t

i

odnajdy­
(Grotowski

Chcę

być

właściwio

zrozumiany,

doceniam

w pełni d o t y c h c z a s o w o f o r m y o p i e k i n a d l u d o w y m i t w ó r c a m i ,

d o m u w D r o g i s z k a c h , g m . N i e d ź b ó r z , w o j . c i e c h a n o w s k i e . I I . 2 4 . B r a m a ze z d o b i e n i a m i , Godzisze W i e l k i e ,
g m . Godzisze W i e l k i e , w o j . k a l i s k i e .

151

�ale
i

uważam,

p r z e d e

że już

teraz

trzeba

się zająć

ców d l a a k t y w n e g o u c z e s t n i c t w a w k u l t u r z e m o ż l i w i e n a j ­
większej ilości l u d z i t a k n a w s i , j a k i w m i a s t a c h .
W h i e r a r c h i i zadań j e s t t o p r o b l e m e m w ę z ł o w y m naszej
k u l t u r y . O d t o g o zależy n a s z a przyszłość, potencjał
zdolność m a n e w r u w e k o n o m i c e ,

wiedzy,

d o s t a t e k . Sądzę, że m y ,

z a j m u j ą c y się kulturą ludową, również m o ż e m y wnieść d o
t e g o z a g a d n i e n i a swój w k ł a d .
Myślenie „ s k a l ą w a r t o ś c i " j e s t niezbędne p r z y rozwiązy­
w a n i u t r u d n y c h i b o l e s n y c h d l a nas p r o b l e m ó w . Z a k i l k a l a t
znikną s t r z e c h y , z n i k n i e d a w n a wieś, z m i e n i się pejzaż. O c z y ­
wiście t r z e b a co n a j c e n n i e j s z e ocalić, zabezpieczyć, przenieść
d o skansenów, zamienić w g o s p o d y

c z y ośrodki

kultury,

d o m y r e g i o n a l n e j pamięci. A l e s p r a w a p o d s t a w o w a o d której
n i k t nas, etnografów czy historyków s z t u k i , nie z w o l n i
t o kształt n a s z y c h n o w y c h w s i , t r o s k a o nową
p r z y r o d y 7 b u d o w n i c t w e m . O b a w i a m się, że

—

harmonię

przegrywamy

coś ważniejszego niż w i d o k k i l k u s e t chałup w zaśmieconym
pejzażu.
W r a c a j ą c n a z i e m i ę — j a s n e , że w i d z ą c co n a p r a w d ę
w a ż n e i w c z y m nasz udział j e s t maleńki, t r z e b a robić t o co
m o ż n a , ocalać r e s z t k i z a b y t k ó w w i e j s k i e g o

budownictwa,

s t r z e c h y tępione z u p o r e m m a n i a k a , p o m a g a ć t w ó r c o m . A l e
pomagając, t r z e b a zdawać sobie sprawę, że p r o b l e m w y ­
k r a c z a p o z a „ l u d o w y c h " , że o b o w i ą z k i e m n a s z y m j e s t p o d ­
jąć właściwą p o l i t y k ę w o b o c całego m c h u p l a s t y k i a m a t o r ­
skiej,

zapewnić p r z y n a j m n i e j

najbardziej

utalentowanym

możliwość z a k u p u f a r b i pędzli (!!!). M a r t w i , że wciąż o r g a ­
n i z u j e się dęte, e f e k t o w n e

i puste imprezy, a nie stwarza

d o s t a t e c z n y c h w a r u n k ó w d l a t o g o co naprawdę w a ż n e
rozwoju g r u p

z a i n t e r e s o w a ń

—

w szkołach i placów­

kach k u l t u r a l n y c h ; grup nie sformalizowanych, nie wylicza­
j ą c y c h się z a k c j i , n i e działających w myśl

PRZYPISY

również

w s z y s t k i m s t w o r z e n i e m w a r u n k ó w i bodź­

drobiazgowych

w y t y c z n y c h z g ó r y . G r u p c z y kół, w k t ó r y c h l u d z i e będą
m y ś l e l i s a m o d z i e l n i e . O książkach, f i l m a c h , o b r a z a c h , p r o ­
b l e m a c h , o t y m co i c h p a s j o n u j e . O s z t u c e l u d o w e j też.

Ogólna d e f i n i c j a k u l t u r y H . R i c k e r t a w y r ó ż n i a
z p r z y r o d y sferę działań człowieka. „ K u l t u r a j e s t t y m
w s z y s t k i m , co s a m o p r z e z się n i e w y r a s t a z p r z y r o d y , lecz
p o w s t a j e dzięki p r a c y człowieka, co j e s t w y t w o r e m r e f l e k s j i
i działalności l u d z k i e j " . D l a badań n a d kulturą g r u p y spo­
łecznej n a j b a r d z i e j p r z y d a t n a w y d a j e m i się d e f i n i c j a A .
P r z y ł u b i c k i e j . R o z p a t r u j e o n a kulturę j a k o „ s y s t e m c z y
zospół systemów reguł technologiczno-użytkowych oraz i n ­
t e r p r e t a c y j n y c h danej g r u p y k u l t u r o w e j , w r a z z charakte­
r y s t y c z n y m i d l a n i e j p o r z ą d k a m i w a r t o ś c i " (O dwóch poję­
ciach kultury,
„ N u r t " , 1972, n r 9 ( 8 5 ) .
1

Z k o l o i rozwój s z t u k i l u d o w e j m o ż l i w y b y ł d o p i e r o
w w a r u n k a c h względnej s w o b o d y , n i c więc d z i w n e g o , że
„ z ł o t y o k r e s " t e j s z t u k i p r z y p a d ł u nas n a l a t a p o uwłaszcze­
n i u w s i , n a o k r e s s z y b k i e g o w z r o s t u zamożności w s i , a zwła­
szcza g o s p o d a r z y . T a d e u s z S e w e r y n podkreśla jeszcze rolę
czasu w o l n e g o w twórczości. „ J u h a s — pisze — mający
błękit n a d sobą, a zieleń p o d sobą, w o l n y o d pośpiechu życia
w n i z i n a c h miał lepsze w a r u n k i k o n t e m p l a c j i niż r o b o t n i k
m i e j s k i , więcej s w o b o d y i w o l n e g o czasu oraz większe zwę­
żenie t r o s k ż y c i a " (Rozdroża sztuki ludowej, W a r s z a w a 1948,
s. 8 ) .
2

S z l i f o w a n i e się pieśni i w ogóle f o r m s z t u k i miało
m i e j s c e wszędzie t a m , g d z i e w y s t ę p o w a ł y m n i e j c z y b a r d z i e j
u s t a l o n e k a n o n y piękna. J u l i a n P r z y b o ś , zastanawiając się
n a d poezją starogrecką i łacińską, pisał: „ T e m a t y b y ł y za­
d a n e p r z e z anonimową twórczość n a r o d u , p r z e z m i t y , c h o ­
dziło o c o r a z d o s k o n a l s z e i c h o p r a c o w a n i e . P o e t a o d p o e t y
p r z e j m o w a ł p o m y s ł y , brał całe sceny i f i g u r y , a j e g o ambicją
b y ł o , ż e b y każdemu o b r a z o w i i z d a n i u już u ż y t e m u p r z e z
p o p r z e d n i k ó w — dać l e p s z y o d p o p r z e d n i e g o w y r a z słowny.
T a k szlifował się j ę z y k , ze zdań r o b i o n o coraz d o s k o n a l e j
t o c z o n e b r y l a n t y , ideałem b y ł o osiągnięcie formuły e p i g r a m a t y c z n e j , z d a n i a g o d n e g o w y r y c i a n a p o m n i k u " (Próba
przybliżenia.
O zawodzie
poety
i malarza,
„Twórczość",
R . X I V , 1958, n r 1 1 , s. 7 2 — 7 7 ) . T e n s a m proces zachodził
w twórczości l u d o w e j .
3

H e l e n a S c h r a m m ó w n a w swej p o d s t a w o w e j k s i ą ż c e :
Sztuka ludowa i jej znaczenie dla kultury artystycznej,
Wilno
1939 — podkreśla w s z t u c e l u d o w e j p r z e d e w s z y s t k i m
związek k o m p o z y c j i z t w o r z y w e m (s. 7) i rolę narzędzi, k t ó ­
r y m i posługuje się t w ó r c a , a b y nadać materiałowi o d p o w i e d ­
nią formę (s. 5 ) .
4

I I . 2 5 . O z d o b y m e t a l o w e n a d furtką, w y k . Bronisław B i e d r o ń , P r z y s z o w a , g m . Ł u k o w i c a ,
w o j . nowosądeckie.

152

�I I . 26. P r z e d w o j e n n e r e p r e z e n t a c y j n e d o ż y n k i k r a k o w s k i e .

I I . 2 7 . D o ż y n k i C e n t r a l n e w W a r s z a w i e n a S t a d i o n i e X - l e e i a w 1969

�I I . 2 8 . P r o f . E l e o n o r a P l u t y ń s k a wśród t k a c z e k z J a n o w a , g m . Janów, w o j . białostockie.

' A n t o n i n a K ł o s k o w s k a , Społeczne
ramy
kultury,
W a r s z a w a 1972.
Interesujące p r z y k ł a d y p o d a j e A n t o n i K r o h w a r t .
Aktualny
stan stroju podhalańskiego,
„ P o l . S z t . L u d . " , 1972,
n r 1, s. 3 — 1 0 . O s t a t n i o n a n o w e „ m o d y " w i e j s k i e zwrócił
uwagę W ł a d y s ł a w H a s i o r : „ D z i s i a j n a P o d h a l u d o s t r z e g a m . . .
z j a w i s k o , mające swe źródło w A m e r y c e , k r a j u c h e m i i . P r o ­
d u k u j e się t a m m a s o w o f i r a n k i n y l o n o w e , które w iszą dziś
w c h a t a c h góralskich. W t a k i e j ilości, że ktoś n i e z o r i e n t o ­
w a n y , iż n i e b y ł o t e g o trzydzieści l a t t e m u , o d b i e r a t e n f a k t
j a k o stały e l e m e n t d e k o r a c y j n y . P o p r o s t u j e s t t o b a r d z o
n a t u r a l n y proces p r z e i s t a c z a n i a się środowiska... Sądzę, iż
za łat pięćdziesiąt dzisiejsze n o w a l i j k i n a w s i góralskiej c z y
m a z o w i e c k i e j t a k się c u d o w n i e zestarzeją, że znów będą
m i a ł y formę zgrzebności l u d o w e g o przemysłu.
(Niepokój
w pracowni.
Z Władysławem Hasiorem
rozmawia
Piotr Roguski,
„ R e g i o n y " 1975, n r 1)
D i o n i z y S i d o r s k i , Jak Pani Plutyńska na
Podlasiu
folklor
uczyniła,
„ K o n t r a s t y " , 1974, n r 9. A r t y k u ł r a z
jeszcze d o w o d z i , j a k t r u d n o j e s t uzyskać w p r z y p a d k o w y m
reportażu p r a w d z i w y osąd z j a w i s k a c z y o s o b y i j a k łatwo
skrzywdzić pamięć człowieka, gromadząc p r z e c i w n i e m u
zasłyszane pomówienia. S z k o d a , że a u t o r n i e uznał za s t o ­
s o w n e j e z w e r y f i k o w a ć , zapoznać się z m e c h a n i z m o m p o ­
w s t a w a n i a s z t u k i l u d o w e j i p r o b l e m e m i n s p i r a c j i — zwłasz­
cza w fazie z a n i k a n i a f o r m t r a d y c y j n y c h .
I n n a rzecz, że i n g e r e n c j a p l a s t y k a sięgnęła t u d a l e k o

i n a p e w n o w a r t o zastanowić się — c z y i w j a k i e j m i e r z e j e s t
t o uzasadnione.

6

T

7

8

Fet.:

M . Pokropek

-

i l . 1 , 3 , 5, 6, 1 7 , 1 9 ; K . A . W .
dowski

-

II. 7 ; J . Świderski

-

i i . 12, 2 7 ; H .
-

A n t o n i K r o h , Rzeźba ludowa czyli
„Miesięcznik L i t e r a c k i " , 1972, n r 12.
9

i° Zupełnie i n n e , ale przemyślano i k o n s e k w e n t n e s t a ­
n o w i s k o r e p r e z e n t u j e T a d e u s z S t a i c h w a r t . Prawda
i fałsz
u- literaturze
gwarowej
(„Biuletyn I n f o r m a c y j n y Stowarzy­
szenia T w ó r c ó w L u d o w y c h " , L u b l i n , 1974, n r 7 — 8 , s. 3 9 —
4 1 ) : „ P o z o s t a j e z a t e m d o rozstrzygnięcia, k o g o z piszących
gwarą należy uznać za górali, a więc za m a j ą c y c h b e z s p o r n e
p r a w o posługiwania się t y m j ę z y k o w y m i n s t r u m e n t o m " .
S t a i c h b a r d z o w n i k l i w i e a n a l i z u j e t e m a t , podkreśla i ż :
..Gwara, j o s t n i o p r z y c z y n ą , lecz s k u t k i e m chłopskiego p i s a ­
n i a . P r o c e s p i s a n i a w g w a r z e z a c z y n a się t a m , g d z i e z a c z y n a
się góralszczyzna, j e s t u w a r u n k o w a n y góralskim r o z u m o ­
w a n i e m i myśleniem w ogóle. T o zaś — u w a r u n k o w a n e j e s t
s p o s o b e m życia, w y w o d z ą c y m się z h i s t o r y c z n e j b a z y p a ­
s t e r s k i e j " . G o t ó w b y ł b y m zgodzić się ze S t a i c h e m , że t a m
g d z i e jeszcze występuje t o n t y p więzi z przyrodą, zajęciom,
tradycją —• co na P o d h a l u , j e s t sons o d d z i e l e n i a „ a u t e n ­
t y c z n y c h " o d „ n i e a u t e n t y c z n y c h " . A l e przyjmując t o k r y ­
t e r i a , n i e z m i e r n i e o g r a n i c z a m y z a k r e s współczesnej s z t u k i
l u d o w e j . D l a t e g o zajmuję i n n e o d S t a i c h a s t a n o w i s k o .
K s a w e r y P i w o c k i . W y p o w i e d ź w d y s k u s j i p t . : Co
zrobić ze sztuką ludową, „ K u l t u r a " , R . X I , n r 3 1 , 6 . V I I I . 1 9 7 3 .
1 1

Olędzka

i l . 9, 16, 18, 20

neoprymiływizm,

-

25; H .

i i . 2; Z.

Kamykowski

Świątkowski

•- i l . 1 0 ;

H.

i ] , S, 1 5 , J . Jarosińska
Wójcik

-

i l . 11

i l . 28: J .

Śla­

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10532" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10510">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/701c7cda2d8d735e2db2673c20f568a8.pdf</src>
        <authentication>3a7e5e41b10fda7741dfebfa8e88755d</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125397">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4429</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125398">
                <text>1976</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125399">
                <text>rzeźba ludowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125400">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4120</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125401">
                <text>Rzeźba ludowa / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1976 t.30 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125402">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1976 t.30 z.3-4; s.131-150</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125403">
                <text>Piwocki, Ksawery</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125404">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125405">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125406">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125407">
                <text>I I . 1. K r z y ż r z e ź b i o n y , D r o s z e w , g m . N o w e S k a l m i e r z y c e , w o j . k a l i s k i e . W y k . P a w e ł B r y l i ń s k i . U f u n d o w a ł M a r c i n S z y m c z a k w 1865
I I . 2. K a p l i c z k a s ł u p o w a , w y s . o k . 3 m , K ą p i e l e W i e l k i e , g m . W o l b r o m , w o j . k a t o w i c k i e , 2 . p o ł . X I X w .

r.,

Ksawery Piwocki

RZEŹBA LUDOWA
2. W

1. R z o ź b a w d r z e w i e t w o r z y w p u ś c i ź n i o a r t y s t y c z n e j P o l s k i
ogromny k o n t y n e n t nie
kolwiek k s i ą ż k i i do

do

ujęoia

pokazania

w

w

jednym

rozdziale

kilkudziesięciu

jakiej­

ilustracjach.

Należało więc d o k o n a ć w y b o r u . O d r z u c o n o t u p o l s k ą ,

szczególnie

krakowską szkolę r z o ź b y gotyckiej X V w i e k u , r z e ź b ę

ołtarzową

X I V i X V wieku na

K o r o n y Czeskiej), na
wy)

i

głównie

gotycka,

w

której

Śląsku

Małopolsce
szczyt

—

oznaczał

rozwinęła

rzeźba
ołtarz

W jej o b r ę b i e r o z w i n ę ł y się

baroko­

różne

pejzażu

kościoły

artystycznym Polski

i

i d e k o r a c y j n a z a r a z e m , z r o z u m i a ł a d l a s z e r o k i o h rzesz

sztuka

ta

odgrywa

niemałą

rolę

p o c h l u b i ć się szeregiem z n a k o m i t y c h d z i e ł i m i s t r z ó w , t o
spleciona

jest

wyraźnie

z

innymi

krajami

Europy,

może
jednak

tworząo

i

bogato

wej, s z c z e g ó l n i e w X V I I I w i e k u . J a k k o l w i o k b o w i e m w

kościółki

całej

warsztaty,
Polski.

których

Była

to

prace

sztuka

w

świadomości

nie

tylko

warstw

wykształoonych,

p o j ę t y c h — l u d o w y c h i s t a ć się niejako w z o r c e m dla

m i a ł swe s z c z y t y . W

rozwoju.

poszukiwaniu najbardziej rodzimych

war­
odbić

zapełniły

ekspresyjna
ludzkich.

Jej f o r m a , s y m b o l i k a , jej w y m o w a m i a ł y na stale z a g n i e ź d z i ć się

peryferie s z t u k i n a s z e g o k o n t y n e n t u , k t ó r o j m a s y w g d z i o i n d z i e j

tości, najbardziej s p e c y f i c z n y c h d l a P o l a k ó w i i c h h i s t o r i i

do

Krzyżo­

ogromny

d o b y renesansu X V I w i e k u , i m p o n u j ą c y r o z k w i t r z e ź b y

i

odmiany

się

niewątpliwie

Mariaoki W i t a Stwosza w Krakowie.
lokalne

(należącym wówczas

P o m o r z u ( p o d b i t y m przez Z a k o n

ale

Coraz szerzej rozsiane w a r s z t a t y m i s t r z ó w

obsługujące

p o t r z e b y coraz dalej o d

centrów kraju

szeroko

późniejszego
gotyckioh,
położonyoh

w twórczości plastycznej, z w r ó c i l i ś m y się w i ę c do r z e ź b y f i g u r a l ­

m i e j s c o w o ś c i — n a w e t d r o b n y c h miasteczek i osiedli — s t w o r z y ł y

nej

k a d r y w p r a w n y c h snycerzy, u m i e j ą c y c h

ludowej,

na

której

niezwykłe

walory

zwrócono

uwagę i to t a k ż e poza g r a n i c a m i naszego k r a j u .

od

Jest

prezentacja n a p e w n o j o d n o s t r o n n a , ale

podnosząca

interesująco i o d r ę b n e d z i o d z i n y naszej

sztuki.

dawna
to

więc

szczególnie

pytania,

kiedy

rozwinęła

się

ta

gałąź

naszej

sztuki i dlaczego, gdzie s p o t k a ć j ą m o ż n a , k i m b y l i t w ó r c y
dziol, j a k a b y ł a i c h t e m a t y k a i j a k i e s e n s y c z y
zawierają.

świdrem

posługiwać

się

dłutem

snycerskim.

Rozkwit

ten

został

w

pewnym

sensie z a h a m o w a n y

przez

r e n e s a n s , p r z e n i e s i o n y d o P o l s k i o k o ł o 1500 r o k u . B y ł a t o w s z a k

W dalszych k r ó t k i c h u s t ę p a c h b ę d z i e m y s t a r a l i się o d p o w i e ­
dzieć kolejno n a

i

tych

idee p r a c e

te

sztuka

„uczona",

pozostająca

na

usługaoh

dworu,

najpierw

k r ó l e w s k i e g o w K r a k o w i e , p o t e m m a g n a t ó w i coraz powszechniej
w y k s z t a ł c o n e j szlachty, bogatego m i e s z o z a ń s t w a . D r o b n e warsz­
t a t y snycerskie rozrzucone po kraju, w y r a ź n i e rzemieślnioze,
m i a ł y ż a d n y c h n i e m a l szans, b y k o n k u r o w a ć z t ą f a l ą ,

nie

preferującą

131

�— i dostarczały

k a m i e ń i jego t r u d n ą o b r ó b k ę , n i o s ą c ą u c z o n ą i wysoce l i t e r a c k ą

panteonu zakorzenionej już tradycji

nową alegorykę w

n a l n y m w a r s z t a t o m n o w y c h , b l i s k i c h i m w z » r c ó w . S t ą d w naszej

treściach.

Silą rzeczy więc z wolna

snycerze

ci s z u k a l i d l a siebie o d b i o r c ó w p o z a k r ę g i e m u c z o n y c h i w y k s z t a ł ­
conych „sfer w y ż s z y c h "

i coraz w i ę c e j z w r a c a l i się do

sztuce ludowej

wieku"

jej

kultury,

tj. w

zachodnich

i

X V I wieku.

południowych

W

przeciwieństwie

sąsiadów

—

do

reformacja

o b j ę ł a raczej szczyty s p o ł e c z n o : s z l a c h t ę i m i e s z c z a ń s t w o .

Mimo

więc szlachetnych niekiedy idei d e m o k r a t y c z n y c h (np. arian)
była

odczuwana przez c h ł o p s t w o

jako „pański

s a m y m j a k o coś obcego i wrogiego. W
reformacji

sytuacja

propagatorów,

ta

była

zręcznie

wymysł"

okresie wczesnej
wykorzystana

i

—
tym

kontr­

przez

szczególnie jezuitów, k t ó r z y wówczas to

polski katolicyzm charakterystycznymi elementami

jej

nasycili

„ludowymi",

kultem świętyoh opiekunów codziennych spraw ludzkich,

obroń­

ców od najbardziej przyziemnych plag, a t a k ż e akcją propagando­
wych

pierwotnie

pańszczyźnianym

pielgrzymek
chłopom

do

miejsc

dawały możność

cudownych,
oderwania się

które
choć

chwilowo od jarzma codzienności, przeżycia z ł u d y wolnej wędrów­
ki.

Kult

cudownych

w kształtowaniu

obrazów

się r z e ź b y

Od połowy X V I I
wszystkim

wieku,

szlacheckie

wyszło

przez szwedzkich i n n o w i e r c ó w
katolicyzmu

i rzeźb

(i w
gdy
z

miał

odegrać wielką

ogóle sztuki)

wojen

rozpętanych

p o w r ó c i ł y już ostatecznie na

— nastała inna sytuacja: kler przestał

łono

kokietować

„ l u d " , p r z e s z e d ł do o b o z u jego ciemiężycieli. K o ś c i o ł y b a r o k o w e ,
bogato
dewocji

132

wyposażone

w

kontynuowały

rzeźbę
jednak

drewnianą
niektóre

form

i

przedstawień.

Druga

połowa

X V I I I

wieku,

tak

tragiczna

w

dziejach

naszego k o n t y n e n t u , d o c h o d z i do w y r a ź n e g o
klasowego

chłopstwa,

o

którego

krajach

samouświadomienia

przyczynach

nie

tu

miejsce

m ó w i ć . N o w a „ u c z o n a " sztuka doby klasycyzmu z n ó w wyraźnie
oddala
Na

się

tym

od

tle

chłopskiego

—

wyczucia

sprzeczności między

jako

rzemiosła.

o b u d z e n i e m się

sztuki

—

odrębności

klasowej i obcości wobec „ p a ń s k i e j " i uczonej sztuki — rozkwita
w

niebywały

sposób

sztuka chłopska

i dla

chłopów

tworzona,

w s p a r t a ekonomicznie przez r o s n ą c ą w c i ą g u X I X wieku
f i n a n s o w ą niezależność n i e k t ó r y c h w a r s t w wiejskich.

także

Przychodzi

„ z ł o t y w i e k " r z e ź b y l u d o w e j , k t ó r a w y s u w a się na czoło osiągnięć
a r t y s t y c z n y c h k u l t u r y w s i polskiej, a s k u p i a j ą c e j w sobie tradycje
i e l e m e n t y f o r m y i t r e ś c i n a r o s ł e w p r z e d s t a w i o n y m r o z w o j u histo­
rycznym.
Jest

rzeczą

znamienną,

że

w

przeciwieństwie

do

naszych

s ł o w i a ń s k i c h b r a c i ze w s c h o d u i p o ł u d n i a

— ozdobna snycerka

nie

polskiego

jest

najmocniejszą

stroną

twórczości

r z e ź b a a r c h i t e k t o n i c z n a , a n i z d o b n i c t w o s p r z ę t ó w nie
takiego

poziomu

i bogactwa

form

Snycerka ogranicza się właściwie

jak

w

krajach

ludu.

Ani

osiągnęły
sąsiednich.

(wykonywana z reguły

przez

m ę ż c z y z n ) d o s t a t k ó w o f i a r o w y w a n y c h k o b i e t o m w czasie u r z ą ­

typie

dzania dla nich d o m u po ś l u b i e : zdobiono więo przęślice i koło­

„ludowego"

w r o t k i , wrzeciona i krosna, k i j a n k i , łyżniki, solniozki i w niektó-

ołtarzową,
cechy

barokowyoh

Polski, przynosi n o w ą sytuację. Podobnie jak w innych

rolę

ludowej.

m a s y mieszczańskie i przede
„potopu"

nalot

„ludu".

S p r z y j a ł a t e m u s z c z e g ó l n a sytuacja P o l s k i w okresie „ z ł o t e g o

naszych

obfity

prowincjo­

w

�133

��II

11 G m

Szczurowa, w o j . t a r n o w s k i e . F i g . w y k . J a n K ł o s i e ń s k i . 1820 r . I I . 12. O k o l i c e D ą b r o w y Z i e l . , w o j . c z ę s t o c h o w s k i e
II.

13. K r o s n o .

1863.

135

�r y o h okolicach p o s a ż n e skrzynie. Bogaciej w okolicach o gospodar­

D a w a ł o m u t o w p r z e s z ł o ś c i n a p e w n o siłę n i e z w y k ł ą w przeciw,

ce p a s t e r s k i e j , n p . n a P o d h a l u , a l e d a l e k o i m w ł a ś c i w i e d o r o z w i ­

nościach dziejowych. Materiału, jaki prezentujemy,

niętej snycerki dekoracyjnej u sąsiadów p o ł u d n i o w y c h i wschod-

toż wodlo geograficznych

nio-karpackich.

mało

O d 2. ć w i e r c i X X w i e k u n a s t ę p u j e w y r a ź n y z m i e r z c h f i g u r a l ­
nej r z e ź b y ludowej, opartej n a w y r o b i o n y c h t r a d y c j a c h :
się

wprawdzie

zwani wciąż
pod

liczni

i

coraz

liczniejsi

„ l u d o w y m i " , ale s z t u k a

rzeźbiarze

i

zjawiają

charakteru

bądź

bądź

czytolne.
W y d a j e się natomiast

r z e c z ą o w i e l e c i e k a w s z ą i dla zrozu­

mienia r z e ź b y ważniejszą zastanowienie

s i ę , g d z i e w ł a ś c i w i e nale­

ż a ł o j e j s z u k a ć w p o s z c z e g ó l n y c h o s i e d l a c h . M o ż n a p o w i e d z i e ć , żo

tradycją

dzieli się ona p o d t y m k ą t o m w i d z e n i a n a d w i e g r u p y : pierwsza —

i c h , z r y w a j ą c a ,z

to sztuki amatorskiej,

—

sztucznio

niejako kontynuuje p r o d u k c j ę dawnych wzorów, z któroj

ulotnił

to r z e ź b y zawieszano w domach,
wymiarów

i z przewagą,

często ciekawsza

w chatach, najczęściej

tematyczną

i bardziej

krucyfiksów

monumentalna:

s i ę sens p i e r w o t n y , p i e r w o t n a w i a r a w w a g ę p r z e d s t a w i e ń i i c h

z kapliczkami lub

niekiedy

wolno stojące

rolę w życiu wsi.

Kapliczki...

one

Polski

hitlerowski
3. J e s t r z e c z ą d o p r a w d y z d u m i e w a j ą c ą ,
wana

jest

różnych

kultura

przecież

i sztuka
dziejów

ludowa

jak mało

naszego

poszczególnych

kraju,

od wieków, a od X V I I I

zróżnico­
mimo

regionów

kiedy Śląsk i kraje n a d b a ł t y c k i e b y ł y oderwano

tak

Polski

—

od p a ń s t w a

już

w. na trupie Polski zaborcy

wykreślili

nowe granice p a ń s t w o w e . Specjaliści oczywiście w y r ó ż n i a j ą
r e g i o n ó w , ale granice i c h s ą m o c n o c h w i e j n e , a cechy

szorog

charakterys­

tyczne najczęściej

nieliczne. Poza pasem g ó r na p o ł u d n i u

pasterską kulturą

— kraj b y ł wszak geograficznie i gospodarczo

mało

zróżnicowany,

przejścia

łatwe.

W

odróżnieniu

z ich

więc

— co

za

t y m idzie

—

także

w

swej

kulturzo

niu

pola

Były

dla

to figury
pod

małych
i

druga,

związano

gołym

niobom.

charakterystyczne,

żo

o k u p a n t r o z m y ś l n i e j e n i s z c z y ł , z m y ś l ą o oczyszcze­
dla

nieprzebrane

przyszłego
mnóstwo

„Lebensraumu"

i dotąd

jest

Niemiec.

jeszcze sporo.

Było

ich

Strzogą

wsi

u w y l o t ó w d r ó g do niej w i o d ą c y c h , s t o j ą n a c e n t r a l n y m miejscu
osiedli,

przed

kościołem,

prywatno skarby

przed

fundatorów,

poszczególnymi

wybiegają

daleko

domami

jako

poza domy

na

s k r z y ż o w a n i e d r ó g (gdzio d i a b ł y k r ę c ą p i a s k i e m ) , n a d b r o d y rzek
i strug, p i l n u j ą c bezpiecznego przejazdu l u b d z i u r a w y c h mostów,
strzegą
i

spokoju

ówdzie jakieś

zmarłych

wokół

w a ż n e lokalne

cmentarzy,

upamiętniają

tu

zdarzenia.

artystycznej.

J e s t t y c h z n a k ó w k i l k a t y p ó w : s ą z w y k ł e krzyże,

najczęściej

wysokie i z dala widoczne, i takież k r z y ż e zdobione rzeźbą, jak

•I' J
1 •.,

ME

136

tak

—

od

naszych s ą s i a d ó w , n a r ó d nasz jest n i e z w y k l e j e d n o l i t y k u l t u r a l n i e
i

dzielimy

dla obcych

snycerze,

wpływem rewolucyjnych przemian w świadomości ludu

nabiera

nie

podziałów, różnice byłyby

�I I . 14, 15. K a p l i c z k i d o m o w e , o l t a r z y k o w o , z M a t k ą B o s k ą S k ę p s k ą . Z n a l e z i o n e : O s t r o w i t e , w o j . w ł o c ł a w s k i e o r a z o k o l i c e P ł o c k a .
I I . 16. J ę d r z e j W a w r o , G o r z e ń D o l n y , g m . W a d o w i c e , w o j . b i e l s k i e . Św. Emil,
d r e w n o p o l i c h r o m . , w y s . 43 c m . I I . 17. K a p l i c z k a p r z y ­
drożna, drewniana. B u ś n o , gm. Białopole, woj. c h e ł m s k i e

cmontarny w Droszewio, o r o z g a d a n y m , w i e l o f i g u r o w y m
(ił. 1), bardzo c z ę s t o s ł u p y - k o l u m n y ,

o słabym

trzonie

podziale

archi­

w ciężkich chwilach życia, kiedy m ó g ł zawieść oficjalny
z parafialnego

tektonicznym, j a k r e p r o d u k o w a n y z K ą p i e l i W i e l k i c h , z r o z b u d o ­
w a n y m i scenami w i e l o f i g u r o w y m i
przedstawieniem
Xi

św.

trzon k o l u m n y

Trójcy),

szczytu

(w

chronionymi

wybiegają

zdobią głowy, j a k b y

u

niekiedy

wypadku

daszkiem

roślinne

(il.

wici,

kapitele

—

dźwierzami,

rozrastały

z Muzeum

się

wiszące

czasem

Etnograficznego

w

nad

do

łóżkami,

formy

stołami i

stojącej

—

ła­

jak

Warszawie, a pochodzący

ten

z

Ma­

może

stoi M a t k a

motywom

boży,

r o z ł o g a c h tej p r o w i n c j i ) w otoczeniu l i c h t a r z y i j a k i c h ś

osłaniająca

pod

dwu-

lub

u

wami

t u l ą się do s ł u p a a p o s t o ł o w i e c z y ś w i ę c i . N a j p o s p o l i t s z y m
na, słupie

a

niekiedy nad

z o w s z a ( i l . 14), g d z i e p o d a ż u r e m d e k o r a c y j n i e r o z w i ą z a n e j p a s j i

umieszozona

średniowiecznych,

2).

Nieprzeliczone k r z y ż e zawieszane w domaoh, w ich w n ę t r z a c h
i

bazy

jest

reminiscencjo

tym

pośrednik

kościoła.

kapliczka-domok

czterospadowym

daszkiem

latarenka,

dalokio

echo

barokowych

miniatu­

r z y k a , umieszczonogo na

rozwiązań

(il.

3).

głębiej

kto

z lorzeźbioną głowicą, j a k

w

jono

Wierzbicy

dziwaczny

pod

pioniek

Olkuszom

( i l . 5),

ten

małych

rzeźb

dostarczał

społeczności

zadajemy
tych

stole (por.

także

żo wobec t y c h

i jakie

Istniała

północnych
pomniej­

zajmował

ongiś

ołta­

i l . 15).

tysięoy

sobio p y t a n i e , k i m

figur

wiejskiej.

czczona na

s p o s ó b rodzaj domowego

małym

4. J e s t r z e c z ą n a t u r a l n ą ,
i

często

(szczególnie

szych świętych. Powstaje w

Drewniana k o l u m n a , w m i a r ę p r ó c h n i e n i a o d d o ł u , j e s t z r e g u ł y
wkopywana i pozostaje

Skępska

„święto"

figury, rzeźbiono l u b m a l o w a n e , a n a d d a s z k i e m s t e r c z y
rowa

Boska

większych

byli ich
miejsco

romantyczna

autorzy,
w

ciasnej

logenda,

żo

przykrytą dla ochrony d a s z k i e m i u b r a n ą w l a t a r n i ę z

krzyżom.

t w ó r c a m i tej s z t u k i b y ł „ s a m l u d " , żo niejako sama p r z y n a l e ż n o ś ć

Często slup r e d u k o w a n y j e s t o d r a z u d o r o l i w s p o r n i k a

kapliczki

do

klasy chłopskiej

pasowała

każdogo

dziedzica jej

prastarych

(il. (i), czasom t r ó j k ą t n e j , w k t ó r e j r o z p i e r a s i ę z t r u d o m U k r z y ż o -

tradycji

wany, j a k w K r o ś n i o ( i l . 13) ł u b w D o m i n i k o w i c a c h p o d

ś r o d o w i s k u ludzie t w o r z ą c y spontanicznie, j a k b y „ s a m i z siebie",

(ił. 6), gdzio d a s z o k d ź w i g a p o t ę ż n y
liczno k a p l i c z k i

sensu

stricto,

krzyż. Istnieją

ledwo

otwarte z jednej s t r o n y s k r z y n k i ,

w

Gorlicami
też

odstało

od

których

wnętrzu

bardzo

ziemi,

postacio C h r y s t u s a , M a r i i z D z i e c i ą t k i e m l u b k t ó r y ś zo

jakby
goszczą

świętych

na

strugający
dzieci,

twórcę.

kozikiom

lalki

eldopców.

Po

dla

Oczywiście

laski,

czasem

dziewczynek

upadku

zawsze zdarzali się w

jakieś

oraz

chlopskiogo

„święte" w naszym wieku

figurki,

ruchomych

każdym

zabawki

dla

„traczy"

zapotrzebowania

— z tych spontanicznych

na

dla

figury

majsterków

(il. 7, 8, 1 1 , 12). B y w a ł y t e ż k a p l i c z k i s t a n o w i ą c e o d r ę b n e b u d o w l o

i s n y c e r z y w y w o d z ą się dzisiejsi „ t w ó r c y l u d o w i " . D o s p r a w y

architektoniczne,

jeszcze p o w r ó c i m y .

jak

np.

w

Buśnie,

niedaleko

Hrubieszowa

( i l . 17). K a p l i c z k i w y k o n y w a n o z m i ę k k i e g o d r z e w a

(najczęściej

sosny), w y s o k i e k r z y ż e c i o s a n o n i e k i e d y z m o c n e g o d ę b u ,

figury

rzeźbiono z podatnej l i p y l u b j a w o r u . S ł u p y to i k a p l i c z k i

pełniły

wieloraką rolę: n i o k i e d y z n a k ó w g r a n i c z n y c h czy
w bezmiarze c h ł o p s k i c h
0

zagonów,

alo

orientacyjnych

najczęściej

były

clirony życia i mienia wsi, p r z e d m i o t e m nieoficjalnej

próbą
dewocji

sprawa

„świętej

powierzać
na

tak

rękom

Jednakże

figury"
byle

była

jakim,

dla

chłopa

zbyt

XVIII

ważna,

amatorom.

by

i X I X
można

Toteż

w

było

ją

odpowiedzi

szorokie zapotrzebowanie, jakio z a r y s o w a l i ś m y w y ż e j

musiała powstać

tej

wieku

—

klasa l u d z i z a w o d o w o t r u d n i ą c a się

rzezaniem

t3'ch figur dla d o m ó w i kapliczek, n i e k i e d y n a w e t dla

odległych

wiejskich

kościółków. B y l i to zawodowi majstrzy,

spadkobiercy

137

�138

�wiodzy, s p o s o b ó w , s c h e m a t ó w — d a w n y c h m a j s t r ó w

cechowych.

Uozyli się swego r z e m i o s ł a w w a r s z t a t a c h p o p r z e d n i k ó w ,
dy — j a k n p . z m a r ł y o k o ł o 1920 r . A n d r z e j K a c z y ń s k i ,
na K u r p i a c h ,

nawet w

trzoetwa. Z a w o d o w i

Warszawie,

gdzie

uczył

niekie­

dzia'ający

się

organmis-

ci r z e ź b i a r z e nie b y l i o s i a d ł y m i

kmieciami,

leoz c z ę s t o w ę d r u j ą c , z m i e n i a l i m i e j s c e z a m i e s z k a n i a . C i e s z y l i
na ogól s p o r y m c h y b a p o w a ż a n i e m , j a k o w t a j e m n i c z e n i w
zawód r z e m i e ś l n i c y ,

często

zmieniali

nawet

nazwiska,

„szlacheckie" „ s k i " do d a w n y c h a l b o p r z y j m u j ą c
jak

właśnie

wspomniany

Kaczyński,

się N i e d ź w i e d ź . S z c z e g ó ł t e n
ich p r e s t i ż w w i e j s k i m

który

W

dodając

całkiem

podobno

w y d a j e się w a ż n y , j a k o

środowisku.

nowe,

nazywał
ilustrujący

czasie s w y c h

wędrówek

s t y k a l i się z i n n y m i w a r s z t a t a m i , k s i ę ż m i o d n a w i a j ą c y m i
ołtarze, z b u d o w n i c z y m i
sażonych.

Zdobywali

kościołów
swoisty

nowo

zasób

się
swój

wznoszonych i

doświadczoń,

różno
wypo­

wzorców,

wiadomości. Pozostawali j e d n a k w c i ą ż r z e m i e ś l n i k a m i o m e n t a l ­
ności z b l i ż o n e j do i c h c h ł o p s k i c h o d b i o r c ó w i u p a r c i e
w kręgu t r a d y c y j n y c h t e c h n i k i r o z w i ą z a ń

tkwiącymi

formalnych.

D ł u g i czas s z t u k ę l u d o w y c h r z e ź b i a r z y u w a ż a n o za a n o n i m o ­
wi). stąd rodził się m i t o p o w s z e c h n e j z d o l n o ś c i l u d u

w

nicznej t w ó r c z o ś c i . D z i ś w i e m y c o r a z w i ę c e j o t w ó r c a c h
ich ż y c i u i i c h p r a c y . N i e

sposób

tu

szerzej

zajmować

stroną zagadnienia. P r z y t o c z y m y p r z y k ł a d o w o
nych. J e d n y m z n a j w c z e ś n i e j s z y c h

z Grabonoga, c z y n n y o d o s t a t n i c h l a t X V I I I
on w s z e r o k i m p r o m i o n i u

tylko

świątkarz
wieku.

się

kilka

a r t y s t ó w tej g r u p y ,

nam z n a z w i s k a i t w ó r c z o ś c i b y l w i e l k o p o l s k i

sponta­

ludowych,

znanych
Walonty

Pozostawił

w o k ó ł G o s t y n i a o g r o m n e , cale

bione k r z y ż e , o b o g a t e j i k o n o g r a f i i ,

tą
da­

zarzeź-

lecz s t a ł o o s c y l u j ą c e j
Miał

nych n a s t ę p c ó w w p o ł u d n i o w o - w s c h o d n i e j

Poznańskiego,

połaci

j a k P a w o l B r y l i ń s k i ( i l . 1) i F r a n o i s z e k N o w a k . N a

on

wokół

plaskorzoźbionej postaci C h r y s t u s a F r a s o b l i w e g o .

licz­

Kujawach,

I I . 2 1 . Ukrzyżowany
( f r a g m . ) , d r e w n o . P ł o s k i n i a , W a r m i a . I I . 2 2 . Chrystus
upadający
pod krzyżem
(fragm.), drewno polichrom., M a ł o ­
polska. I I . 23. Chrystus
niosący
krzyż,
z kapliczki drewnianej, s ł u p o w e j . Wierzbica, w o j . c h e ł m s k i e . AVyk. W a w r z y n i e c Szwej.

22

23

�24

25

Chrystus
Frasobliwy,
r z e ź b y w d r e w n i e p o l i c h r o m . I I . 2 4 . W y s . 31,S c m . W i ś n i c z , w o j . t a r n o w s k i e . I I . 2 5 . ( F r a g m . ) . W i e l k o p o l s k a .
I I . 26. W y s . 29 c m . O k o l i c e M a k o w a , w o j . b i e l s k i e . I I . 27. W y s . 4 1 c m . Z o k o l i c B o c h n i . I I . 28. W y s . 52 c m . P a n t a l o w i c e , g m . K a ń c z u ­
ga, w o j . p r z e m y s k i e .

w Nieszawie b y ł z n a n y z nazwiska ostatni ś w i ą t k a r z
typu,

Feliks Blaszczyk, na

Kurpiach

—

na Mazowszu — W i n c e n t y Krajewski.
nym

majsterkiem

rzeźbiarz,
i

stolarz

kościołów.

nazwiska.

Krąg
Łączą

był

w

Małopolsce

i „wynalazca",

Jan

ludzi:

Zawidzu

Wszechstronnie uzdolnio­
Jan

Nastaj

pracujący

z

Goruszowa,

także

ten m o ż n a by rozbudować,
tych

dawnego

Sęk. W

dla

ale

dworów

wystarczą

r u c h l i w o ś ć

te

bylebym
pełnił
figury.

mu

rolę

dostarczył
„abrysu",

Mieli

oni

wzoru,

który

dla

podstawowego

naturalną

skłonność

tak

(świątkarze

opracowujący

rzemieślników
wykonywanej

do

nych s c h e m a t ó w ikonograficznych, np.
wciąż

tych

projektu

powtarzania

Centkowski i

schemat postaci M a t k i

poszukiwany w

ich

Boskiej

określo­

Błaszczyk,
Skępskiej,

środowisku.

G d y w okresie m i ę d z y w o j e n n y m o s ł a b ł o z a p o t r z e b o w a n i e na

wielkopolscy p r a c o w a l i za k o r d o n e m p r u s k o - r o s y j s k i m w K o n g r e ­

świątki

chłopi,

objęci

sówce, zahaczali o austriacki w ó w c z a s K r a k ó w ) w

powszechnym kształceniem, porzucali tradycyjne nawyki

wiary

p r a c y i obfitego z b y t u swej p r o d u k c j i ,
gdzie z d o b y w s z y

pod

koniec

życia

poszukiwaniu

dłuższe postoje po
środki

materialne,

wnikali

bytowaniu

— pojawiają

„naiwni",

pracujący

piach),

warsztacie p o p r z e d n i k ó w

p r a k t y k a
osobiście

w

Franciszek

Krzeszowiak

(np.

ze

Kur­
znany

Stryszawy

w Ż y w i e c k i e m , u r o d z o n y w r o k u 1885, k t ó r y u c z y ł s i ę u o j c a ,
wyposażał w rzeźby kościółek K a r m e l i t ó w

w

Zawoi pod

moc

magiczną

drewnianych
od

strony

postawa), tak

ważnych

kloców
ich

dla

i

polan.

tradycyjnych

Same

odbiorców chłopskich.

140

się coraz liczniej

w

codziennym

utalentowani

spontanicznie

„dla

twórcy
własnej
miejs­

k t ó r a o d k o ń c a X I X w i e k u o d k r y ł a artys­

p o s ł u g u j ą się jeszcze s t a r y m i „ s p o s o b a m i " w s w y c h w a r s z t a t a c h :

wzor­

były

(atrybuty,

Wspomniany

Krzeszowiak zapewnił mnie, że potrafi wyrzeźbić ż ą d a n ą

„pomocy"

t y c z n e w a l o r y i c h s z t u k i . P i e r w s i z n a n i n a m r z e ź b i a r z e tego t y p u

trójwymia­
wzory

znaczeń

ich

gdy

k s i ą ż k i do

bryły

potrzebę

mierze

Babią

niepiśmienny

komentowane

większej

początkowo

kich, dla inteligencji,

o b r ó b k i d r e w n a , ale u c z y l i się k o r z y s t a n i a z t r a d y c y j n y c h

rowe

figur,

coraz

s a t y s f a k c j i " , p o t e m b a r d z o c z ę s t o d l a o d b i o r c ó w , ale j u ż

G ó r ą ) . W warsztacie t a k i m p o z n a w a l i nie t y l k o sposoby fachowej

c ó w graficznych, przenoszenia niejako t y c h w z o r ó w w

w

w

(nawet wychrzta Czerwiński na

jeszoze

gdy

wsiach,

w miejscowe społeczności

mi

i. f i g u r y ,

figurę,

Jędrzej

Wawro

nabożeństwa,

(1864—1937)

szukając

kupuje

ilustrowane

ikonograficznych

schematów,

k t ó r o j e d n a k u b i e r a i w z b o g a c a w coraz w i ę k s z e j m i e r z e i coraz
dowolniej

w

twory

własnej

fantazji,

dodając

postaciom

„świę­

t y m " p o e t y c k i e d r z e \ v k a z p t a s z k a m i ( i l . 1 6 ) , L e o n K u d ł a (1879 —
1964)

posiadał

wśród

swych

„pomocy

warsztatowych"

teczki

n i e t y l k o ze „ ś w i ę t y m i o b r a z k a m i " , a l e w y c i n k i i l u s t r a c j i z czaso-

�pism. B y l t o c z ł o w i e k b y w a ł y , b r a ł u d z i a ł j a k o c a r s k i
w wojnie j a p o ń s k i e j

1905

roku,

potem pracował

w

żołnierz

Warszawie

jako listonosz, n a s t a r o ś ć o s i a d ł w r o d z i n n e j N o w e j W s i w P u s z c z y
Kozionickiej p o d R a d o m i e m , p r o d u k u j ą c

swe

r z e ź b y dla

miejs­

kich n a b y w c ó w . J e g o t e m a t y k a k o ś c i e l n a n a b i e r a c o r a z t o
wych a k c e n t ó w i w a r i a c j i w s t o s u n k u d o t r a d y o y j n y c h
np. w Ucieczce

do Egiptu

( i l . 43)

kusi

się o stworzenie

„świeckich", r o z m a i t y c h p t a k ó w , saren, j e l e n i ,

lisów,

figurek

wiewiórek,

chłopskich postaoi z otoozenia. O d r y w a n i e s i ę o d s c h e m a t ó w
dycyjnych

jest

ceohą

współozesnych

rzoźbiarzy „ l u d o w y c h " ,

a

właściwie

i

to

już

no­

wzorców,

tra­

najwybitniejszych

twórców

pracujących

dla pozaludowego ś r o d o w i s k a . D z i a ł a c z l u d o w y I g n a c y K a m i ń s k i ,
poseł na

Sejm

z

tematyki świeckie

Łęczyoy
legendy

z Zachodniej U k r a i n y
płaskorzeźbach

—

świadomie

miejscowe,

Zygmunt

okropności

wprowadza

przybyły

Skrętowicz

oświęcimskiego

do

na

ilustruje
obozu.

swej

Pomorze
w

swych

Przykładów

można dać więcej, j a k o że p r a c u j ą dziś s e t k i snycerzy,

zbywając

swój t o w a r p o p r z e z o d p o w i e d n i e s p ó ł d z i e l n i e w m i a s t a c h , w y s t a ­
wiając

swe

praoe

na

speojalnie

organizowanych

w k r a j u i za g r a n i c ą . S ą w ś r ó d n i c h
ale ioh s z t u k a n i e

ma

już

ludzie wysoce

właściwie

nio

wspólnego

wystawach
uzdolnieni,
zo

ludową, której r o z w ó j p r ó b o w a l i ś m y p r z e d s t a w i ć w t y m
Jak

wszystko n a

tej

ziemi

— sztuka ludowa

zjawiskiem h i s t o r y c z n y m , z r o d z o n a
spolecznyoh i p o l i t y c z n y o h ,
zamrzeć, u l e g a j ą c
w

puściźnie

coraz

naszemu

to

i w innych
nowym

narodowi

szozególnie w y r a ź n e w r z e ź b i e w

27

w

tradycyjna

określonych

niezwykłe

była

warunkach

okolicznościach

przemianom.

drzewie.

sztuką
ustępie.

musiała

Pozostawiła

wartości,

właśnie

�142

�I I . 32. Matka Boska z Dzieciątkiem,
p ł a s k o r z e ź b a , d r e w n o p o l i o h r o m . , 4 5 , 5 x 3 6 e m . L a s e k , g m . N o w y T a r g . I I . 3 3 . Matka
datkiem ( f r a g m . ) , d r e w n o m a l o w a n e , B r z o z o w y K ą t , g m . C z a r n i a , w o j . o s t r o ł ę c k i e . I I . 3 4 . Matka
Boska
Skępska,

fi. B y j e p o z n a ć , t r z e b a r o z p a t r z y ć j e n a

tle ich

tematyki,

gdyż forma w y r a z o w a t e j s z t u k i ł ą c z y s i ę w y r a ź n i e z j e j

ideolo-

giozną f u n k o j ą .

s a m y m schemacie i t y c h

nościach

walki

samych u każdego mistrza

z materiałem

—

różność

osiągniętych

trud­

efektów,

różność wyrazowa, sposób korzystania z polichromii dla podbicia

Ogromna w i ę k s z o ś ć l u d o w y c h
chrystologiczną.

tym

Boska
z
Bziedrewno.

Przede

świątków

wszystkim

wiszący w k a ż d e j t r a d y c y j n e j

posiada

oczywiście

chłopskiej

tematykę

Ukrzyżowany,

izbie, r o z p i n a j ą c y

ramiona na p r z y d r o ż n y c h k r z y ż a c h , s k r y t y w p u d ł a c h

swe

kapliczek.

ostrości
w

wymowy

głowie

nawet s k ł o n g ł o w y n a p r a w e r a m i ę b y ł n i e m a l z a w s z e p r z e s t r z e ­

usiłowania

gany. B y ł u ś w i ę o o n y

głowy

nieprzekraczalny.

Widać

to

wyraźnie
krucyfiksie

z Muzeum w O l s z t y n i e ( i i . 2 1 ) . J e d n a k ż e w p r z e c i w i e ń s t w i e
o b r a z ó w na p ł ó t n i e i s z k l e , z n a n y c h

w

naszej sztuce

do

ludowej,

pewno już

zamierzonej.

z Muzeum

Widać

Olsztyńskiego

i n n y sens, n i ż b a r d z i e j

to

( i l . 19).

poprawnie

w y r z e ź b i o n e poprzedniej pasji. A u t o r p o d h a l a ń s k i e j pasji z Muze­
um

i

na

Jego nieco s k o ś n e oczy m a j ą

Odwieozny s c h e m a t b y ł t u d a n y — m o ż n a r z e c — b e z a p e l a c y j n i e :

w swoistej „ p o p r a w n o ś c i " w p r o p o r c j a c h c i a ł a , n p . w

dzieła,

Chrystusa również

Etnograficznego

w

modelunku

Chrystusowej.

oczu, p o z i o m y m

Krakowie
torsu:

Kilku

zarysom

mękę,

zacierającą

rzeźby

ludowej

cały

porzuca

wysiłek

skupia

zacięciami,

ust

rysów.

się m i ę d z y

po

wyrazić

Istota

prostu

na

opuszczeniem

i nosa usiłuje

wyrazistość

rozwija

( i l . 18)

wyrazie
skośnych
nieludzką

wartości

polskiej

b i e g u n a m i u s t a l o n e g o sche­

których

m a t u , u ś w i ę c o n e g o od w i e k ó w przez kościół i powszechny n a w y k ,

można było w z ó r i k o n o g r a f i c z n y g r a f i k i d e w o c y j n e j o d b i ć w p r o s t

a p r ó b a m i narzucenia m u w ł a s n e j w i z j i , w ł a s n e j ekspresji, włas­

mechanicznie

nego zobaczenia sensu

i do w s p a n i a ł y c h

polskich

przez

drzeworytów

odpowiedni

ludowych,

przerys

—

w

rzeźbiarz

musiał

bardziej s a m o d z i e l n i e p a r a ć s i ę z p r z e n i e s i e n i e m w z o r c a n a

swój

klocek. „ P o p r a w n e "

było

łatwe, a

materiał

rozmieszczenie w

nie

detale

formy. S t ą d z a p e w n e p o c h o d z ą p o w s z e c h n i e s p o t y k a n e w

rzeźbie

do

duży

proporcji

opór ręce kształtującej

ludowoj n a w y k i

stawiał

nim

rytmicznego

powtarzania

splotów

włosów,

fałd p o r i z o n i u m , z a r y s ó w ż e b e r . . . S t ą d g e o m e t r y z a c j a u p r o s z c z o ­
nych k s z t a ł t ó w p e r i z o n i u m , b u d o w y k l a t k i p i e r s i o w e j .
m y te oeohy d z i ś j a k o s z c z e g ó l n e w a r t o ś c i f o r m y o d u ż e j
ekspresyjnej. C z y

Odczuwa­
nośności

słusznie?

Reprezentuję p o g l ą d , że tak.

Częsty

wśród

upadającego
z

pod

barokowych'

Krakowem
Pozostaje

dzieła.

świątkarzy

małopolskich

krzyżem, ukształtowany

rzeźb

kapliczek

schemat

pod

Kalwarii

Chrystusa

wpływem

pod

— b y w a też najrozmaiciej rozumiany i traktowany.
odrażająca

w

swym

upodleniu

człowioka

c z o ł g a j ą c e g o się Chrystusa (jak zwierzęoia) p o d c i ę ż a r o m
Twórca figurki z Muzeum w Bytomiu
prześwit

jednej

Zebrzydowskiej

między

korpusem

pełznącego

( i l . 20), w y c i n a w
na

czworakach

postawa
krzyża.
klocku
Jezusa

a „ z i e m i ą " , ale g ł o w ę z w y s u n i ę t ą w p r z ó d b r o d ą u m i e s z c z a n a
Świadczy o t y m

— przy

wciąż

osi

ciała, j a k b y t k n i ę t ą p a r a l i ż e m , n i e m o c ą jej poruszenia. R y t m i c z n e

143

�I I . 35. Piela,

d r e w n o , w y s . 57 e m . K l e w k i , g m . O l s z t y n . I I . 3 6 . P a w e ł B i e ń , Pieta,
tarnobrzeskie.

n a c i ę c i a ozy z a g ł ę b i e n i a s z a t y s u g e r u j ą

— c h y b a celowo — r a n y .

C h r y s t u s z M u z e u m D i e c e z j a l n e g o w T a r n o w i e (ił. 22) j e s t
dziej p a t o t y e z n y i w y r a ź n i e
Odwraca
wzmóc

głowę

spod

niebywale

zwracający

ciężaru

ekspresję

się do

krzyża,

a

w i d z a , do

polichromia

wytrzeszczonych

oczu.

widać wyraźnie napięcie między

surowością

indywidualnej jego interpretacji.

Podobny patos

zwrotu

głowy" k u widzowi

bar­

I

ludu.

Czy

Do

rozważań

nad

dla

„retorycznego
krzyż,

ten

w

Jak

późnym

rzeźby

on

ludowej

schematu, przekazywanie m u

wiadomo, narodził

gotyku

apokryficzny

na

się t o n

terenie Niemiec.

motyw
Jest

przez
Fraso­

twarz

F r a s o b l i w y c h m a m y w Polsce setki, jeśli nie t y s i ą c e ,
podobnej

pozycji,

i jakby zrywają

boku.

Archo-

i

kultury

c h r z e ś c i j a ń s k i e j , ale z a t r z y m a n i e a k c j i p a s j i Z b a w i c i e l a w

momen­

brały

w

tym

czasie n o w e g o

wykorzystuje

wkrótce

robotnika,

Diirer

a

w

ten

sensu.

schemat

znanej

Rzeźbiarz
dla

rycinie

Umęczonego
weneoki,

pokazania
umieszcza

z siedziska, i n n i p r z e r a ż e n i w y t r z e s z c z a j ą

na­

Ricci,

umęczonego
Frasobliwego

królewskie

Zbydniowa
zdaje

się

wistości.

jabłko,

Wolno

o

zwykłe

ujście,

wbrew

ficznej opowieści. W
nie

rażący,

ale

wzorców:

celowe

ekspresję.

Ważniejsze

powszechne z a d o m o w i e n i e F r a s o b l i w e g o w naszej sztuce l u d o w e j

oczy,

najeżoną

świątkarzy,
w

Rabce

jak

u

( i l . 26).

zwycięstwa,

zdaje

że

oczy na

dalekich

sprawy

od

tego

straszliwej

charakterystyczny

stają

dla

się

ikonograficznemu

odskok

Spłukanie

od

wszelkie

płynnego już

zdają
w

świata
rzeczy­

Polaków

z n a l a z ł w t y m t e m a c i e nie­

schematowi

sprawy

mimo

Frasobliwy,

t y c h w a r u n k a c h w y d a j e się n a m

konieczny

tematowi
tak

przymyka

sprawach

mniemać,

chłopskiej

r ó ż n e sensy i ż e nie jest n i c z y m d o w o l n y m p r z y p u s z c z e n i e , ż e

przyszłego

niougięty i niesforny indywidualizm

(1525). D o w o d z i

to, że już w ó w c z a s nadawano t e m u

znak

(¡1. 3 0 ) , a z n ó w j e s z c z e i n n y

( i l . 29),

dumać

na szczycie p o m n i k a p o ś w i ę c o n e g o straszliwej w o j n i e

144

każdy
kolano,

s i ę z g o ł a n i e f r a s o b l i w i e u ś m i e c h a ć , d o m o n s t r u j ą o w i d z o w i w lewej

ze

kręgu

zadumy

o

zeum w Bochni, o skroniach ściśniętych żelazną koroną

t y p i c z n y gest „ z a d u m a n e g o " w s p a r c i a g ł o w y n a r ę k u b y ł p r a w d o ­

i nagiej

łokciem

g w o ź d z i a m i ( i l . 27). Jest t a k i F r a s o b l i w y z K r o s n a , k t ó r y

podobnie znany już

chwilowego w y p o c z y n k u

wspartą

j a k t e n spod P r z e w o r s k a ( i l . 28), s i e d z ą o g ł u p i a l i , j a k ten z M u ­

chwilowego upodlenia

cie

ręką

wieku,

na

w

z

p o d t r z y m u j ą c g ł o w ę , a k a ż d y n i e m a l j e s t i n n y : j e d n i b u n t u j ą się

ręce

tylko

przerażeniu

( i l . 24).

motyw
Krzyżo­

nią

„ c h ł o p s k i e g o m y ś l i c i e l a " z P o z n a ń s k i e g o ( i l . 25) o t w a r z y skupio­

gdy Jezus m i a l usiąść p o z o s t a w i o n y c h w i l o w o

nie

Polski,

— zaduma nad

nej l u b u F r a s o b l i w e g o z W i ś n i c z a , z a s ł a n i a j ą c e g o w

w e j a l b o s p o c z y n k u w czasie w k o p y w a n i a p r z e z o p r a w c ó w k r z y ż a ,

i to

„chłopski".
Wprawdzie

X V

— o d p o c z y n k u C h r y s t u s a w czasie D r o g i

wcześniej

specjalnie
i przemocą.

chyba

w

to

temat
złością

b y ł a s z c z e g ó l n i e p o p u l a r n a i g ł ę b o k o p r z e ż y w a n a , j a k n p . u tego

pomysł

t o coraz n o w y c h z n a c z e ń — n a d a j e się s z c z e g ó l n i e m o t y w
bliwego.

nad

dola p a ń s z c z y ź n i a n a nie b y ł a c h a r a k t e r y s t y c z n a t y l k o dla

siedzi w

charakterystyczną

jako

świata,

n y c h , k t ó r y c h w i r y c z ę s t o r o d z i ł y się u nas

więc
chęcią

t y l k o d e k o r a c y j n y sens ?

polskiej „ i n d y w i d u a l i z a c j ą "

złem

tu

schematu a

dziwny

interpretowane

nad

ale w o l n o s ą d z i e , ż e w okresio r u c h ó w p o w s t a ń c z y c h i rewolucyj­

ze s z c z y t u k a p l i c z k i w W i e r z b i c y p o d O l k u s z e m ( i ł . 2 3 ) . S t ą p a

ma

być

Zaduma

pozwala

cechuje Chrystusa n i o s ą c e g o

po listkach r o z w i n i ę t e g o j a k b y k w i a t u .

może

d r e w n o , w y s . 90 o m . Ł a z o r y , g m . H a r a s i u k i , w o j ,

jałowej

ważyć

świecie t w ó r c y

rzeźby

apokry­
nie

tylko

„poprawności"

„deformacje"
się

i

potęgujące

na

deoyzjaeh

Frasobliwego

p r z e z deszcze i w i a t r y ,

na

�I I . 37. I'ielá,

d r e w n o , w y s . 38 c m . Ś l ą s k . I I . 3 8 . M i k o ł a j G o m i e l a , Orantka,

jakio b y ł a o n g i ś n a r a ż o n a w s w e j k a p l i o z o e — p o d k r e ś l i ł o
doskonale

czytelny,

abstrakcyjny

kształt

szukanej

tylko

ekspresji

drewno, wys.

62 e m . H u t a K r z e s z o w s k a , g m .

Harasiuki.

ś w i a t „ s a c r u m " zostaje o d d a l o n y o d o p o w i e ś c i epickiej o zdarze­
niu, jak

formy.

to b y w a ł o

ongiś we

wczesnośredniowiecznych

tworach.

Częstsze jednak i chyba bardziej poszukiwane b y ł y

Tematyka m a r y j n a jest n i e m a l r ó w n i e p o p u l a r n a j a k
sowa. Część f i g u r ł ą c z y s i ę z p r z e d s t a w i e n i a m i M a r i i

w

jezu­

licznych

mniej

ezoteryczne

kiego. B y ł y

to

tematy

jej s a n k t u a r i a c h w P o l s c e . S z c z e g ó l n i e o b f i c i e n a t e r e n i e M a z o w ­

przestrzenione w

sza b y ł a

gotyku.

reprezentowana

Od wcale p o p r a w n y c h

figurka
jej

cudownej Madonny

„kopii"

—

interpretacje

fantazyjnych f o r m i u p r o s z c z e ń , j a k t e j
nego w Ł o d z i (ił. 3 4 ) : z d u m i e w a j ą c y

Skępskiej.
jej

z Muzeum

sięgają

Etnograficz­

zestaw k o n t r a s t u j ą c y c h

ze

i bardziej

do

Matki

Karmiąca

Egiptu)

z ołtarzowych

piedestałów

Autor

rzeźby,

mimo

zbliżonych

do

zredukowane do z n a k u n i o m a l a b s t r a k c y j n e g o . M a d o n n a z D z i e c -

licom

Marii

chłopskiego

kiom na r ę k u , p o c h o d z ą c a z L a s k u p o d N o w y m T a r g i e m , t r z y m a ­

dziele

jakby

rodzaj

j ą c a s/kaplerz i f l a n k o w a n a

majstra.

budowana jest

prymitywizm warsztatu snycerza niszczy o b o w i ą z u j ą c y
wdzięk

wymagany

wprost

możliwość

od

togo

aprobaty

przez ś r o d o w i s k o i w s k a z u j e
w odczuciu

odbiorców

rodzaju
tego

przedstawień.

rodzaju

— jak sądzę

wbrew

utartym

przeoież

Zdumiewa

postaci
— na

po­

Nieporadny

„świętyoh"

wagę

ekspresji

szablonom

„smaku".

równie

Inny

już

niemal

p o z i o m u jej

roalizmu

proporcji

oharakteru.

portretu
był

stosunek

popularnej

w

do

Polsce

przedstawienia łączy bliskość ludzkiej
dystans

do

codzienności,

jako

b y ł a mniej codzienna, niż w

że

waha

modelki
w

jak

z

obu

nego

przedstawienia

i

równie

indywidualnie

z

wzorce ludowych

w

Marii

r y t m i z a c j i f o r m , j a k w Zaśnięciu

Marii

Dzieckiem

dekoracyjnej

z M u z e u m we

Włocławku

nasuwająca

przemyślane

tycznej „ k u b i z a c j i "

jak

te

pewien

b a r d z i e j z ł o ż o n e t r e ś c i ideowe. S t ą d dalsze o d r e a l i z m u potocz­

w grupie Frasobliwych. W p ł y w miały t u niewątpliwie

i detalów,

Piety,
Oba

wypadkach
i

charakterys­

brył

tym

otoczenia

rozpaczy, a t a k ż e
w

nadać

w

tematyoe

wypadku Karmiącej

kształ­

się

Frasobliwy.

sytuacja

Marii

czcicieli.

widzieć

Walka z o p o r n y m m a t e r i a ł e m p r o w a d z i ł a c z ę s t o d o

z Brzozowego K ą t a p o d O s t r o ł ę k ą ( i l . 3 3 ) — l u b d o

(fragment

nadawania

nie

Marii

roz­

późnego

ściągnięcia

Można

określonej

dobie

chłopskich

—

wiejs­

i Piety,

Olsztynie

przykładem

wprawy w umiejętności

tom

„drzewkami",

do

tematy

środowiska

Karmiącej

z Muzeum w

jest d o b r y m

sobą b r y ł g o o m e t r y c z n y c h , g d z i e p i e r w o t n e p r z e d s t a w i e n i e z o s t a j e

dobnie — z p r o s t y c h f o r m g o o m e t r y c z n y c h ( i l . 3 2 ) .

Boskiej

dla

Polsco w r a z z F r a s o b l i w y m w

Madonna

Ucieczki

zrozumiało

jak

pierwotne

snycerzy: gotycki, w w y p a d k u Piety z Muzeum

N a r o d o w e g o w e W r o c ł a w i u ( i l . 37), b ę d ą c e j d a l e k i m e c h e m dzieł
piętnastowiecznych,

gdzie

Matka

zdaje

się

świadoma

sensu

sposób rzeczywistości

iłustro-

w y m a g a n e j o d niej o f i a r y l u b tej z M u z e u m w O l s z t y n i e ( i l . 35),

wanogo z d a r z e n i a e w a n g e l i c z n e g o — p o z o s t a j ą j u ż t y l k o

właści­

bardziej ludzkiej

(il. 31). Z u p o r z ą d k o w a n e j

wie f o r m y - z n a k i :

ciało

w ten

Marii

zamienione w

pasy

obłoki n a d N i ą w s y s t e m p ó ł k o l i , g ł o w y a p o s t o ł ó w

fałdów

szat,

(indywidualnie

jednak z r ó ż n i o o w a n y c h ) z o s t a j ą o d e r w a n e o d c i a ł , k t ó r e
zują jono s ł a b e z n a k i , z ł o ż o n y o h m o d l i t e w n i e d ł o n i . W t e n

w wyrazie uozuć macierzyńskiej

rozpaczy

nad

o i a ł e m s y n a . Ż y j ą c y w 2. p o l . X I X w i e k u , w z a n u r z o n y c h w l a s a c h
wsiach biłgorajskich,

Paweł Bień

— jeszcze inaozej u j m u j e

ten

symboli­

t e m a t : d z i a ł a nie poprzez r o z b u d o w ę g e s t y k i ozy p r ó b y o ż y w i e n i a

sposób

b ó l e m w y r a z u t w a r z y , lecz z m a s o w a n ą r z e ź b i a r s k ą b r y ł ą ( i l . 36).

145

�Odwieczny m i t bolejącej M a t k i otrzymuje niezmienną
talność

geometrycznej

zwartości.

Współczesny

mu

monumen­

wodą;

św.

działający

strzegł

wsio p r z ó d

i

Florian,

czczony
pożarem;

szczególnie
św.

Otylia

na

południu

opędzała

w t y m s a m y m regionie Mikołaj Gomiela ś w i a d o m i e c h y b a przeciw­

szczurów; Agata i Barbara strzegły życia i mienia od

stawia p ł a s k i e m u pejzażowi s w ą „ O r a n t k ę "

Ambroży

(ił. 3 8 ) : s ł u p l e d w i e

r o z c z ł o n o w a n y , j a k kręgiel, p o g r ą ż o n y w ciszy
form

wiecznotrwałych

geometrycznych.
Z t y m ostatnim przedstawieniem

był

patronem

pszczelarzy;

do

tematyki figur świętych patronów, świętych opiekunów

obfitej
codzien­

Roch

od

piorunów;

bronił

zarazą; Antoni — przed złodziejami i bywał pomocny w
niu zguby cennych przedmiotów,

przechodzimy

św.

kraju,

spichrze

przed

odszuka­

p o m a g a ł m u św. Jacek,

wróg

z ł o d z i e i . Ś w . M i k o ł a j o p ę d z a ł p o d r ó ż n y c h p r z e d w i l k a m i i szcze­
gólnie

był

łaskawy

nego b y t o w a n i a c h ł o p a . Jest i c h r ó w n i e ż nieprzeliczone

mnóstwo,

Apolonia

była

a k a ż d y p o s i a d a ł w y z n a c z o n ą sobie o k r e ś l o n ą r o l ę : J a n

Nepomu­

Wspomożyciele

dla

litościwa
ci byli

sierot
dla

błagających
osób

oczywiście

o

znani

na

i wzywani

cen s t r z e g ł b r o d ó w i m o s t ó w , d u m a ł n a d s t r u g a m i w ó d b i e ż ą c y c h

w

Polsce, w s p ó l n i b y l i d l a w s z y s t k i c h k r a j ó w

i s t a w ó w , a t a k ż e u s t a w i o n y w ś r ó d ł a n ó w m i a ł d b a ć o i c h zroszenie

w

religijności

polskiej szczególnie

opiekę,

ciorpiących

a

ból

znów
zębów.

nie

katolickich,

tylko
choć

zakorzenieni.

I I . 3 9 . Św. Onufry,
d r e w n o , w y s . 9 0 c m . Ż o k o l i c D ą b r o w y T a r n o w s k i e j . B . 4 9 . Św. Antoni,
d r e w n o , w y s . 52 o m . B a ż y n y , g r a . O r n e t a ,
w o j . e l b l ą s k i e . I I . 4 1 . Św. Jan Nepomucen
( f r a g m . ) , d r e w n o p o l i c h r o m . Z o k o l i c L i m a n o w e j . I I . 4 2 . Św. Florian,
drewno poliohrom.,
w y s . 110 c m . Z a w a d a , g m . N o w y W i ś n i c z , w o j . t a r n o w s k i e . I ł . 4 3 . L e o n K u d ł a , Ucieczka
do Egiptu,
d r e w n o p o l i c h r o m . , w y s . 33 e n .
1947.

146

�42

�Jest nadto rzeczą ciekawą, żo nawet na ziemiach j u ż w
niowieczu oderwanych od Polski — w ś r ó d ulubionych
można

znaleźć postacie ś w . K a z i m i e r z a , S t a n i s ł a w a ,

śred­

patronów
oczywiście

św. J a d w i g i Śląskiej, rzadziej św. Wojciecha. S ą to jakieś

ślady

częściej
kolan

w

skupionej

modlitwie,

z

imponującą

( i l . 11, 39), a z n ó w Św. F l o r i a n

brodą

u swych s t ó p przedstawiany b y ł w formie bardziej
i ruohliwej,

czerpanej

sięgająoą

gaszący płomienie

z barokowej tradycji

domu

dynamicznej

( i l . 42).

o p o r u g e r m a n i z o w a n e j l u d n o ś c i . Z n a l a z ł o t o t e ż odbicie w naszej
rzeźbie ludowej.

W

każdej wsi i przy wszystkich drogaoh

całego

6. W y d a j e s i ę r z e c z ą c h a r a k t e r y s t y c z n ą w o b r a z i e t o j

kraju m o ż n a więo s p o t k a ć św. Jana Nepomucena w

kapliczkach

że

(il.

określonego

w

typu

12)

i jako

wolno

stojąco

ikonograficznych

figury.

przedstawień

Mimo
—

ściśle

świątkarze

ludowi

n a d a w a l i m u ooraz t o i n n y w y r a z , w y k o r z y s t u j ą c b a r o k o w e
c z ę ś c i e j w z o r c e , ale o p r a c o w u j ą c z u p e ł n i e s a m o d z i e l n i e
twarzy i ruohu, jak

w

figurze

w Polsce k l a s z t o r y B r a c i

jego z P o d h a l a

Mniejszych różnej

kult św. Antoniego, trzymającego
c i ą t k o Jezus ( i l . 40).

najczęściej

Oracz św. Onufry

( i l . 41).

obediencji

naj­

okspresję
Liczne
szerzyły

w objęciach

przedstawiany był

Dzie­
naj-

święci

patroni

zapędzeni

do

pełnionia

żyoiu codziennym wsi, odróżniani

sztuki,

określonych

stereotypowymi

funkcji

atrybuta­

m i — pozostawiali mnioj pola dla indywidualnej ich reprezentacji,
n i ż bardziej a b s t r a k c y j n e w swoj istocie sensy p r z e d s t a w i e ń

np.

Frasobliwego i Piety. Obracając

nie

sposób

opędzić

się

poczuciu

się w k o l e t y c h w y o b r a ż e ń ,

szukania

przez

tych

skromnych

i przecież p r z e w a ż n i e a n o n i m o w y c h t w ó r c ó w — pola dla
alnych przemyśleń

formy

turze

redukowanie

przedmiotu

gromadzkich

społeczności

dualny tych
tyczny

pęd

0

artystów,

ich

wiejskich

który

—

wydaje

się

ten

oni

ma

funkcji

niejako

większe

rzeźby

w

z

znaczenie

życiu

odbiorców,

jak

potrzeb

wkład

indywi­

charakterys­

b o w i e m na

tradycyjnych

dla

ich
i

w

mojej

ekspresji,

wyłączenia

odlewów
wiejską

—
od

wymowy

z

potoku

w

tym
wagi

sensie o d e j ś c i e
tych

tworów,

w

kapliczkach miejsce po

sprzedanych

jeszcze w m a j u

dawnych

ich

na

codzien­

gipsowych

przez

społeczność

spospolitowanie

i ich roli w ż y c i u wsi. R ó ż n e gipsowe

zajmujące
czy

oznacza

przez

spotęgowania

dzieł przez f a b r y c z n ą t a n d e t ę

rozumienia

wiedza

opinii, wskazuje

świątków

że

dostrzegalne

to, że b y ł y niejako ś w i a d o m i e w y k o r z y s t y w a n e dla
określonych

niż

łatwo

figur. Aprobata ich zarówno

samych artystów,

ności. Zastąpienie tych

to,

sohematów,

odbioru,

niż

litera­

dla

tak

Wygląda

chłopstwa

nieporadności w formowaniu

pomija

się n a m

okowów

indywidu­

dzieł. Częste w

interpretacji

dla ludowej r z e ź b y polskiej.

wyrwali
i

i treści swych

ich

„Niepokalane",

zaginionych,

mieszkańcach

skradzionych
—

otrzymują

k w i a t y , p o d z i w i a się i c h g ł a d k ą i s ł o d k ą

„pięk­

n o ś ć " , ale s ą n a p e w n o o b o ą i j a k b y n i e s w o j s k ą n a r o ś l ą

importo­

waną

wiernych

z

innego

świata.

Nie

powstawały

na

oczach

1 w o k ó ł n i c h nie t o c z y ł y się dyskusje k r y t y c z n e , j a k i e zanotowali
b a d a c z e t e r e n o w i z w y p o w i e d z i l u d z i p a m i ę t a j ą o y c h d a w n e czasy.
S ą j a k u b r a n i a k u p i o n e w m i e ś c i e , „ p i ę k n e " i p r a k t y c z n e , tanie
i

poręczne,

7. J a k
wieku

w

w

zuniformizowano,

innych

1855

o

pozbawione

krajach Europy, w

Polsce z w r ó c o n o

Wprawdzie
w r.

ale

wielkich

baczną

uwagę

walorach

indywidualności.

ostatniej ćwierci
na

ludową

artystycznych

wiolki poeta Cyprian K a m i l Norwid,

Kraszewski w

wydanej

o b c e j ę z y k i Sztuce
przełamał

jej

u

w

roku

Słowian

1860

jej

mówił

a Józef

i tłumaczonej

— pierwszy w

XIX

plastykę.

wkrótce

skali

już

Ignacy
na

europejskiej

powszechne lekceważenie, dopiero w k o ń c u

wioku

S t a n i s ł a w W i t k i e w i c z , m a l a r z i k r y t y k sztuki, pisarz i ideolog —
u z a s a d n i ł w p e ł n i t k w i ą c e w sztuce l u d o w e j w a r t o ś c i i p r ó b o w a ł
p r z e n i e ś ć je do „ w i e l k i e j s z t u k i " ,

tworząo w budownictwie

„styl

od

zakopiański".

Działające

pierwszego

różne grupy a r t y s t ó w („Polska Sztuka Stosowana",
Krakowskie",

potem

posiedli p e ł n ą
że

trzeba

w

o

zgodności

o

chodziło

zgodności

tu

wierzą,

że

matorialu,

artystycznej

bynajmniej

i rzeźbio

„stylów

artystycznej

do

prawidłami

jego

i

te

ludowi
formy,

zaginione

o ż a d n e pastisze psoudonaśladownictwa

historycznych"

—

„stylem

„ d o b r e g o r z e m i o s ł a " , do

wypowiedzi

S z c z e p k o w s k i (1878 — 1964)

„Warsztaty

art3'ści

funkcji

dziewiętnastowiecznego

— lecz o p o w r ó t

odwiecznymi

i inne)

świadomości

zastąpienie

budownictwie

ludowym"

z

wiedzę

przywróoić

wartości. Nie
ludowe,

„Ład"

swój

dziesięciolecia

z

charakterem

poprawnej

pełnej

tworzywa,

obróbki.

Np.

interpretuje ludowe wzorce

Jan
(Święta)

w d u c h u d e k o r a c y j n y c h i nieco k u b i z u j ą c y c h f o r m l'art nouveau
(il. 44). K ł a d z i o n o b o w i e m w ó w c z a s nacisk w ł a ś n i e n a te w a r t o ś c i ,
n

ieobce ludowej
Istniejąca

szkoła

od

snycerska

sztuce.
ostatniej
dla

ćwierci

szczególnie

w

X I X
tym

w

Zakopanem

kierunku

wioku

uzdolnionej

młodzieży góralskiej odegrała t u wielką rolę i odgrywa ją
44

tradycje tego r o d z a j u p o s z u k i w a ń p r z e k a z a ł wielu

148

dotąd.

K i e r u j ą c y n i ą j u ż p o o s t a t n i e j w o j n i e A n t o n i K e n a r ( 1 9 0 8 — 1959)
wspólczosnym

�11. 44. J a n S z c z e p k o w s k i , Święta,
p ł a s k o r z e ź b a , d r e w n o . I I . 4 5 . S t a n i s ł a w S ł o n i n a , Anatol
France,
d r e w n o , w y s . 90 c m . I I . 4 6 . J e r z y
B e r e ś , Zwid
II,
d r e w n o . 1 9 6 0 . I I . 4 7 . A n t o n i K e n a r , Kobiecość,
d r e w n o , w y s . 70 c m .
1956,

rzeźbiarzom, k t ó r z y się zbiegali d o ń z c a ł e j P o l s k i . Z b e z p o ś r e d n i e j
inspiracji

tematycznej

niewiele

tu

już

pozostało:

Konara t r ą c a j e d y n i e o n i e o k r e ś l o n e a l u z j e d o f o r m

Kobiecość

tradycyjnych

(il. 47). Jego u c z e ń A n t o n i R z ą s a ( u r . 1 9 1 9 ) w c a ł e j s w e j t w ó r c z o ś c i
albo S t a n i s ł a w K u l o n ( u r . 1 9 3 0 )
(il. 48) — w y r a ź n i e

żyją

w

— w p r a c a c h t a k i c h , j a k Na

atmosferze

tradycji

ludowej,

targ
choć

coraz bardziej o d d a l a j ą s i ę o d j e j f o r m a l n y c h i i k o n o g r a f i c z n y c h
schematów. V

Stanisława

i l . 45) p o z o s t a ł a

Słoniny

umiejętność

(Portret

obróbki

Anatola

drewna,

France

zwartość

niefrasobliwa s w o b o d a o p e r o w a n i a a t r y b u t e m ( p i s m o n a
Jerzy B e r e ś ( u r . r ó w n i e ż w r . 1 9 3 0 )
bardziej a b s t r a k c y j n e j f o r m y ,

odszedł najdalej w

c h o ć p o z o s t a ł u niego,

8. T a k

więc

tradycji
tradycja

tradycyjne ś w i ą t k a r s t w o
zarówno

w

sztuce

(Zwid

I I

ludowej

przeszło

„oficjalnej"

—

rzeźby

już
i

ił.

do

szczególnie

w

drzewie

„uczonej",

jak

nasza

twórczość

—

rzeźbiarska

choć

— żyje
i

w

Jest w a ż n y m

nikiem a r t y s t y c z n e j ś w i a d o m o ś c i P o l a k ó w i bez j e j
także współczesna

słownego

46).

historii

amatorów i „współczesnych p r y m i t y w ó w " .

twarzy).
kierunku

iv pierwszej fazie t w ó r c z o ś c i , n i e u c h w y t n y i t r u d n y d o
określenia n a s t r ó j

—
bryły,

wciąż

pracach
skład­

uwzględnienia
nie

może

w pełni odczuta i z r o z u m i a ł a . J o s t w c i ą ż z d u m i o w a j ą c ą

być

47

legity-

149

�m a c j ą zdolności P o l a k ó w w zakresie p o w o ł y w a n i a do ż y c i a
rzeźbiarskich,

tworząc

świadomie

lub

podświadomie

form
punkt

odniesienia, j a k i gdzio indziej s p e ł n i a tak z w a n a „ w i e l k a s z t u k a " .
W

ten sposób b y w a j e d n y m z w y r ó ż n i k ó w polskiego w k ł a d u

sztuki

Publikując

tekst

prof.

dr.

Ksawerego

Piwockiego,

jedon

z ostatnich, k t ó r y w y s z e d ł spod jego p i ó r a , w i n n i j e s t e ś m y
telnikom
cyjne

wyjaśnienie.

ekspertów

Otóż

w

maju

„Programu

rzyło prof. dr. Juliuszowi

1972

r. zebranie

słowiańskiego"

Starzyńskiemu

z

słowiańskich.

Z

projektowanych

w architekturze

inicjatywy
albumów

i rzeźbie

prof.

powie­

koordynatora
o sztuce

Starzyńskiego

poświęcono

krajów

Zc

kra­

pierwszy

tematowi:

słowiańskich.

czy­

konsulta­

UNESCO

funkcję

„ P r o g r a m u " dla opracowania i w y d a n i a a l b u m ó w
jów

do

światowej.

Drewno

strony

polskiej

przewidziano dwa teksty — o architekturze drewnianej i rzeźbie.
Napisanie tekstu o architekturze zaproponowano

dr.

Tadeuszo­

w i Chrzanowskiemu, a o rzeźbio — prof. dr. K s a w e r e m u
kiemu.

Tekst ten

wiosnę

1974

p o w s t a ł na

został

przełomie

przedstawiony

zorganizowanym w Rylskim

na

1973

i 1974

posiedzeniu

Monastyrze w

Andrzej

Piwocki

Redakcję

prof. Juliusza S t a r z y ń s k i e g o — prof.

dr

Ryszkiewicz.

Sądzimy,
znany

śmierci

na

naradzie.

A l b u m U N E S C O u k a ż e się w j ę z y k u f r a n c u s k i m .
jego p r z o j ą l po

a

roboczym,

Sofii. Prof.

z p o w o d u operacji nie m ó g ł w z i ą ć u d z i a ł u w tej

Piwoc-

roku,

w

że tokst prof.

Polsce;

jest

Piwockiego powinien

bowiem

najlepszą — jaką

być

tezą polskiej r z e ź b y .ludowej. Dlatego też p u b l i k u j e m y
ginalnej, polskiej

szeroko

mamy —

syn­

go w

ory­

wersji.

D z i ę k u j e m y na t y m miejscu Polskiemu K o m i t e t o w i U N E S C O ,
a

zwłaszcza

zgody na
życzliwą

prof.

tę

dr. Andrzejowi

publikację

pomoc,

którą

Ryszkiewiczowi

oraz dr. J a n u s z o w i
nam

za

wyrażenie

Michałowskiemu

za

okazał.
Redakcja

O b i e k t y p o c h o d z ą ze z b i o r ó w : M u z . w L u b l i n i o — i ł . 7 ;
Muz. Etn.
il.

15, 3 4 ;

w W a r s z a w i e — ił. 14, 3 0 , 4 3 ; M u z . E t n .
Doc.

A n n a K o w a l s k a - L e w i e k a — ił. 1 6 ;

w K r a k o w i e — i l . 18, 2 4 , 3 3 , 3 9 ; M u z . M a z u r s k i e w

Państw.

w Lodzi
Muz.

Olsztynie

i l . 19. 2 1 , 3 5 ; M u z . G ó r n o ś l ą s k i e w B y t o m i u — i l . 2 0 ; M u z .
cezjalne,

T a r n ó w — i l . 22;

-Muz.

Narodowo.

M u z . i m . O r k a n a , R a b k a — i l . 2 6 , 32
27,

29;

Muz.

Wrocław — i l .
— i l . 40;

Muz.

Kujawskie
37;

Muz.

Sztuki,

we

Poznań—

Nowy

Die­

il.

25;

41; Muz. w Bochni—

ii.

Włocławku — il. 31;
Sącz — il.

Ł ó d ź — il.

—

Etn.

38;

Jan

Muz.

Etn..

Swiderski

46
11. 4 8 .

Stanisław

Kulon.

Na

targ,

drewno.

1960.

F o t : E . Ciotek — il. 48; S. Deptuszeiyski — il. 22, 23, 33, 43; J . Grabowski — il. 13, 33, 32; E . K o s t o w s k ł - T o a i c z y k — il. 48; A. Kunozyuska-Irask.i — il. 23
Oz. Olszewski — U. 44; Ł. Perz, F . Maćkowiak — il. i ; 3. Swldaraki — il. 2 - 7 , 9, 1(1, 12, 14—21, 31, 27-.-2.&gt;, 31, 93—35, 37—42, 15 (rapr.); K'. Zakrzewska
— 11. 47

150

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10915" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10893">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6153f23696f65b2548dbb88d3ae27c9f.pdf</src>
        <authentication>71e8020232d9d781822035094baf6e0e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130164">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4497</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130165">
                <text>1962</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130166">
                <text>recenzje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130167">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4182</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130168">
                <text>Recenzje/ Polska Sztuka Ludowa 1962 t.16 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130169">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1962 t.16 z.3, s. 185-186</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130170">
                <text>Piwocki, Ksawery</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="130171">
                <text>Przeździecka, Maria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130172">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130173">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130174">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130175">
                <text>Woźniak

Jamneński

Maria,

obyczaj

weselny.

Wróblewski
morza

„Życie i K u l t u r a " 1995, n r 39
Woźniak
polskiej.
Woźniak
ty

Maria,

jamneńskie.

Woźniak

ornament

w

Zatrybówna
i

Wesele

w

Jamnie.

Tygodnia"

—

Po­
nasza

zabytków

„Glos T y g o d n i a "

dod. tyg. „Dziennika

„Głos T y g o d n i a "

słowiń­

1953, n r 40

Bałtyckiego"

— dod. tyg. „Głosu

Koszalińskiego"

..Życie i K u l t u r a " — dod. tyg. „Głosu Szczecińskiego"

Pomorskie

Maria,

—

Wśród

Alicja,

przeszłości.

„Rejsy"

„Literatura

1959, n r 1—2

Woźniak

skiej

haf­

„Życie i K u l t u r a " 1955, n r 46

zarys

„Pomorze Z a c h o d n i e

z i e m i a o j c z y s t a " . Poznań 1960

sztuce

Koronki

Sieja Stefan,

Maria,

Ludowa"
Glos

O pomorski

Maria,

„Życie i K u l t u r a " 1959, n r 22

Etnograficzny

Tadeusz,

Zachodniego.

malarstwo.

„I^rny

„7-my Głos T y g o d n i a "

—

niedzielne wydanie

„Głosu

Szczecińskiego'*

1958, n r 12

N
Wilhelm

Gaerte,

VOLKSGLAUBE

UND

BRAUCHTUM

Holzner-Verlag,

OSTFREUSSENS,

Würzburg

1956, s. 128, i L 34.
dawnych

Pru­

w Królewcu, p u b l i k u j e sporo n i e z n a n y c h d o t y c h c z a s

Wilhelm

G a e r t e , były w i e l o l e t n i d y r e k t o r

sów c z y L i t w i n ó w są już rzadsze, n a t o m i a s t do

zwy­

materiałów

czajów

z zakresu

zwyczajów

w y c h , które — o p r a c o w a n e

zycje

o

zajmuje

V

(obejmującej

niedwuznacznym

Autor

i obrzędów

dorocznych

m e d y c z n e j , demonologii

tom s e r i i

„Mar-

politycznym).

zagadnieniami
i rodzinnych,

i magii pisma, zabawy

ca, a także sądownictwa. O m a w i a n e

Włoch;

W

do­

magii
i tań­

prowincjach

analiza w s z e l k i c h z n a n y c h autorowi
nych stwarza

Zjawisk

możliwość wyłowienia

szeroka

stach dotyczących i n n y c h tematów szeregu

tek­

ciekawych

d l a n a s wiadomości porównawczych, n p . o „maikach"
wiosennych

i ogólnie

o

kulcie

p a s t e r s k i c h , żniwnych, o m a g i i
W

licznych

wywody

przypisach

materiałami

drzew,
urodzaju

autor

o

obrzędach

i

płodności.

potwierdza

historycznymi i

swoje

literaturą,

przeważnie z e źródeł n i e m i e c k i c h , n a t o m i a s t

ale

o źród­

łach p o l s k i c h — z wyjątkiem Długosza — n i e w s p o ­
mina
bardzo

w

ogóle. W

rezultacie omawiane

pieczołowicie

mieckimi,

a nawet

powiązane

dalszymi

—

z

zjawiska

analogiami

są
nie­

z e S k a n d y n a w i i czy

zupełnie

przypadkowe.
miano­

jest

słowiańskiego

a

rosemaka"

n i e były z n a n e w

w

przypisie

innych

podaje,

że n a

j e „raz m ó k j " (s. 23 i 26);

2) o z w y c z a j u g a l i c y j s k i c h Żydów, którzy
upadku

pokrew­

również w

Niemiec,

Kurpiach nazywano

aby

Ale

—

poza P r u s a m i W s c h o d n i m i

(s. 66);

i pogrzebowe.

Polski

1) o t y m , że słowo „rosemak"

mi

weselne

obrzędowości

całej książce są t y l k o c z t e r y w z m i a n k i , a

dów, z wyjątkiem n i e l i c z n y c h , j a k l a s k i z brzękadłac z y korony

ludności

do

pochodzenia; o b o k s t w i e r d z a , że „gonitwy

t e m a t y przeważ­

n i e n i e znajdują analogii wśród z n a n y c h u n a s obrzę­

nawiązania

wicie:

m . i n . także p o ­

zabarwieniu

się w y b r a n y m i

tyczącymi obrzędów

ludo­

drobiazgowo i n a szerokim

tle 'porównawczym — wypełniają
burger Ostforschungen"

muzeum

uchronić

3)
XX

dziecka

o

polewali

dziecko

polonezie,

wodą

od

i

t a m nóż,

złych

demonów

wpływu

którym

miejsce

wbijali

„jeszcze

w

początkach

w i e k u r o z p o c z y n a n o w Ostródzie i w ogóle w c a ­

łych P r u s a c h W s c h o d n i c h
ną l u b d o m o w ą "

każdą

uroczystość

oficjal­

(s. 114);

4) p r z y o m a w i a n i u z a b a w y chłopców, z w a n e j

„posz-

k e " , a u t o r p r z y p u s z c z a , że n a z w a t a j e s t zapożyczona
od Polaków i przyszła z południa (s. 120).
Tego

rodzaju

siedztwa
pozory

potraktowanie

omawianego

znajdującej

Pomimo

tego

południowego

terytorium

stwarza

są­

fałszywe

się t a m p u s t k i .
poważnego

s t a n o w i cenną pozycję

mankamentu,

książka

naukową.
Maria

Przeździecka

R o m a n R e i n f u s s i J a n S w i d e r s k i , S Z T U K A L U D O W A W P O L S C E , W y d a w n i c t w o L i t e r a c k i e , K r a k ó w 1960,
s t r o n 176, i l u s t r a c j i n u m e r o w a n y c h
216 i 15 n i e n u m e r o w a n y c h , c a l o s t r o n i c o w y c h .
Piękna 'książka o p o l s k i e j s z t u c e l u d o w e j , w y d a n a
w r. 1960 w K r a k o w i e , n i e doczekała się dotąd omó­
w i e n i a . C o p r a w d a podziela o n a tę „zmowę m i l c z e ­
n i a " z i n n y m i , l i c z n y m i dziełami dotyczącymi s z t u k i
ludowej i nieludowej. Istnieje bowiem u n a s zakorze­
niony od d a w n a zwyczaj niepisania recenzji, by nie
narażać się a u t o r o m , a l b o p i s a n i a i c h z wyraźnym
c e l e m pogrążenia w r o g a . Krótkie m o j e u w a g i
na
t e m a t tej książki są skromną
próbą
przełamania
wspomnianej
zmowy.
Książka m a dwóch autorów: etnografa,
zajmują­
cego się o d l a t już ludową twórczością, i fotografa —
j e s t b o w i e m pomyślana j a k o a l b u m pięknych zdjęć
z towarzyszącym,
popularnie
napisanym
tekstem.

N a j p i e r w więc k i l k a słów o s t r o n i e w i z u a l n e j w y ­
d a w n i c t w a . Już o d d a w n a w i a d o m o , że u n a s j e d y n i e
K r a k ó w , a w szczególności D r u k a r n i a N a r o d o w a —
umieją dorównać w budowie, d r u k u i poziomie o d ­
b i t e k i l u s t r a c y j n y c h dziełom w y d a w a n y m z a granicą.
„Sztuka l u d o w a w P o l s c e " należy do
najbardziej
u d a n y c h e d y t o r s k o książek ostatniej doby. N i e p o d a n o
n a z w i s k a autora makiety, ale jest on na pewno
współtwórcą równorzędnym z a u t o r a m i
wymienio­
n y m i n a okładce. C o p r a w d a miał o n z a d a n i e ułat­
w i o n e p r z e z z n a k o m i t y dobór zdjęć i i c h w y s o k i p o ­
ziom. W całej książce n i e z n a j d z i e się i l u s t r a c j i sła­
bej. Ujęcie p r z e z S w i d e r s k i e g o każdego p r z e d m i o t u
j e s t z a w s z e n i e o m y l n i e celowe, c h a r a k t e r y s t y k a m a 185

�terii dzieł d o p r o w a d z o n a
do niezwykłej wrażliwości
(proszę sprawdzić choćby n a t a b l i c y oznaczonej cyfrą
V ) , dobór tła podkreśla z a w s z e w a l o r y p l a s t y c z n e
obiektu ( w y s t a r c z y popatrzeć n a pejzaż k a p l i c z k i —
i l . 20 l u b n a kompozycję tła żelaznego p t a s z k a —
i l . 139). T a k t r u d n e i często p r z y p a d k o w e
„kadro­
w a n i e " zdjęć —• j e s t w o m a w i a n e j książce z reguły
głęboko przemyślane i służy d o p r o w a d z e n i u
..treści"
zdjęcia i j e j u w y p u k l e n i u
(zbliżenie malowań n a
c h a c i e łowickiej — i l . 8 a l b o kąt c h a t y spod R a w y —
i l . 23). M a j s t e r s z t y k i e m fotograficznym
jest tablica
V I I I — równocześnie charakteryzująca nastrój t a r g u
i z a b a w k i n a l a d z i e p r z e k u p n i a . Rozmaitości t w o r z y ­
w a i gałęzi s z t u k i l u d o w e j
t o w a r z y s z y rozmaitość
aranżowania s a m y c h zdjęć i użycia i c h w e w n ą t r z
układu graficznego. P ó ł k a n a s t r o n i e 26 w y b i e g a n i e ­
spodzianie, j a k b y inicjał, w
tekst; w y c i n a n k i n a
płaszczyźnie s t r o n y 39 układają się w e f r y z ; rzeźby n a
rozkładzie s t r o n 144 i 145 flankują j a k b y portal w i o ­
dący w głąb gęsto zapisanego t e k s t u . Dość już c h y b a
przykładów świadczących o p o z i o m i e s a m y c h i l u s t r a ­
c j i i rozwiązania graficznego książki.
Wdzięczne, a l e i niełatwe miał z a d a n i e prof. R e i n fuss tworząc p o p u l a r n e W p r o w a d z e n i e c z y t e l n i k a w
l a b i r y n t l u d o w e j twórczości. Wdzięczne, bo s z t u k a t a
zdobyła i Wciąż z d o b y w a w n a s z y m społeczeństwie
coraz l i c z n i e j s z y c h w i e l b i c i e l i , choć jej z a k r e s i i s t o t ­
ne w a l o r y wciąż jeszcze n i e są dostatecznie z n a n e .
Niełatwe, b o w s z e l k a p o p u l a r y z a j a może grozić spły­
c e n i e m z a g a d n i e n i a i ściągnąć n a się gromy „akade­
m i c k i c h " z n a w c ó w p r z e d m i o t u . Z a d a n i e to u t r u d n i !
sobie j e s z c z e a u t o r wprowadzając d o tekstu e l e m e n t y
a k t u a l n e j , p o l e m i c z n e j o c e n y niektórych z j a w i s k a k c j i
p o p i e r a n i a s z t u k i l u d o w e j , a także z a c h o w a n i a j e j
zabytków.
Z trudności t y c h wybrnął — trzeba to
stwierdzić — zwycięsko. T e k s t n a p i s a n y jest j a s n o
i gładko, w t a j e m n i c z a c z y t e l n i k a w e w s z y s t k i e n a j ­
ważniejsze
zagadnienia
potrzebne
do
zrozumienia
s z t u k i l u d o w e j zarówno o d s t r o n y j e j w a r s z t a t u , j a k
i danych historycznych. Nie pomija
zróżnicowania
regionalnego
a n i związków
'poszczególnych
gałęzi
twórczości z i n n y m i działami k u l t u r y l u d o w e j , i to
z a w s z e w rozsądnie w y w a ż o n y m z a k r e s i e , właśnie p o ­
trzebnym d l a zrozumienia jej problematyki.
N a wstępie a u t o r krótko próbuje definiować w spo­
sób przystępny pojęcie s z t u k i l u d o w e j (która jego
z d a n i e m j e s t twórczością artystyczną l u d u ) i z w r a c a
uwagę n a h i s t o r y c z n y a s p e k t j e j r o z w o j u i zróżni­
cowań. P o t e m o m a w i a architekturę ludową, p o c z y ­
nając o d b r y ł y i p l a n u chaty. P r z e c h o d z i następnie
do z d o b n i c t w a a r c h i t e k t o n i c z n e g o o r a z do b u d o w n i ­
ctwa
sakralnego,
przemysłowego i
gospodarczego.
Z kolei o m a w i a architekturę wnętrza chaty, a więc
sprzęty, m a l o w a n i a i w y c i n a n k i . W d a l s z y m ciągu
z a t r z y m u j e się n a d o p i s e m s t r o j u l u d o w e g o różnych
stron k r a j u , łącząc go z z a g a d n i e n i e m h a f t u i k o ­
r o n k i , biżuterii i z d o b n i c t w a skórzanych części s t r o j u .
T k a c t w o , ujęte s t o s u n k o w o z b y t zwięźle, p o z n a j e m y
po opisie s t r o j u , b y wkroczyć w dziedzinę z d o b n i c t w a
w d r z e w i e i bogato eksponowanego g a r n c a r s t w a . K o ­
w a l s t w o z jego c i e k a w i e opowiedzianą historią poprze­
d z a zafoawkarstwo, które z n o w u jest wstępem d o
przedmiotów związanych z o b y c z a j e m i d o rzeźby
l u d o w e j . H i s t o r i a i a n a l i z a grafiki i obraźnictwa l u ­
dowego kończy tekst książki. W każdym w y p a d k u
autor w sposób treściwy, a l e wyczerpujący, z w r a c a
u w a g ę n a d z i e j e d a n e j gałęzi s z t u k i l u d o w e j , j e j
powiązania z o b y c z a j a m i i w i e r z e n i a m i , umiejętnie
tłumaczy specyfikę techniczną i z d r a d z a w a r s z t a t o w e
k u l i s y s z t u k i , dostatecznie o b s z e r n i e potrąca sprawę
twórców l u d o w y c h
różnych d z i e d z i n ,
wymieniając
n a z w i s k a n a j w y b i t n i e j s z y c h spośród n i c h . W ten s p o ­
sób c z y t e l n i k o t r z y m u j e rzetelną i możliwie pełną
informację. Równocześnie — j a k wspomniałem
—
186

a u t o r k i l k a k r o t n i e p r z e s t r z e g a p r z e d tandetą p o d s z y ­
wającą się p o d s z y l d s z t u k i l u d o w e j i u c z y p o s z a n o ­
w a n i a d l a w i e l k i c h wartości tkwiących w t r a d y c y j ­
nej twórczości polskiej w s i . T a k więc spełnia —
j a k sądzę — w s z y s t k i e z a d a n i a , j a k i e stają p r z e d p o ­
p u l a r y z a t o r e m . Książka z a t e m w pełni o d p o w i a d a
c e l o m j e j twórców.
Oczywiście m a m p e w n e p r e t e n s j e do a u t o r a t e k s t u
i pragnę dać i m t u w y r a z . Dotyczą o n e p r z e d e w s z y s t ­
k i m kolejności o m a w i a n i a poszczególnych gałęzi s z t u ­
k i l u d o w e j . J e s t e m w pełni świadom, że w s z e l k i układ
m a s w o j e n i e d o s t a t k i i nielogiczności i n a p e w n o
można znaleźć a r g u m e n t y przemawiające z a porząd­
k i e m , przyjętym p r z e z R e i n f u s s a . Rozdziały n i e są
ujawnione
w tekście, p r a w d o p o d o b n i e dlatego,
że
nieprzerwany nurt opowiadania m a niejako symbo­
lizować płynność podziału s z t u k i l u d o w e j n a posz­
czególne d z i e d z i n y i gałęzie. N i e m n i e j w y d a j e m i się,
że n p . wepchnięcie s n y c e r k i między t k a c t w o i g a r n ­
c a r s t w o , omówienie t k a c t w a p o o p i s a c h s t r o j u —
n i e d a się l o g i c z n i e uzasadnić. Można polemizować,
czy pomieszczenie problemu w y c i n a n k i w rozdziale
traktującym o a r c h i t e k t u r z e wnętrz, g d y w w y c z u c i u
dzisiejszego o d b i o r c y oderwała się o n a d a w n o o d
s w o i c h p i e r w o t n y c h przeznaczeń, j e s t u z a s a d n i o n e .
W y d a j e m i się j e d n a k , że tutaj a u t o r słusznie pod^
kreślą d a w n e z n a c z e n i e tej gałęzi s z t u k i , a l e w t a ­
k i m r a z i e p i e c i k a f e l należało c h y b a oddzielić od
właściwego g a r n c a r s t w a ? N i e chcę mnożyć t y c h w ą t ­
pliwości, choć może znalazłoby się i c h Więcej. O s t a ­
tecznie d o p o w i e d z e n i a t e k s t u pozwalają c z y t e l n i k o w i
zorientować się w e w z a j e m n y c h powiązaniach p o r o z ­
r y w a n y c h układem gałęzi n a s z e j sztuki l u d o w e j .
D a l s z e p r e t e n s j e dotyczą p e w n y c h opuszczeń w p o ­
kazanym materiale. W architekturze przykro uderza
w i l u s t r a c j a c h b r a k w i a t r a k ó w i młynów, choć są
to o b i e k t y d l a c z y t e l n i k a n a p e w n o c i e k a w e i c h a ­
r a k t e r y s t y c z n e . W tekście także b u d o w l e przemysło­
w e zostały n i e c o p o m a c o s z e m u p o t r a k t o w a n e
w
przeciwieństwie do z a j a z d u , który otrzymał o b s z e r n y
opis, a l e n i e został u j a w n i o n y w i l u s t r a c j i . N i e w i e m
także, c z y słusznie pominięto w b u d o w n i c t w i e a r c h i ­
tekturę miałomiastecżkową,
która n i e r a z
ujawnia
starsze t y p y polskiego sposobu b u d o w a n i a . Jeśli o m a ­
w i a się kościoły d r e w n i a n e , s t a w i a n e r a c z e j p r z e z
cieśli małomiasteczkowych i n a z l e c e n i e d w o r s k i c h
fundatorów — to Czy n i e należało wspomnieć o p l e ­
baniach, spichrzach dworskich i swironkach? Este­
t y c z n a wartość t y c h obiektów j e s t często n i e m n i e j s z a
niż kościołów i k a p l i c . Z przykrością n i e znalazłem
w tekście a n i w zdjęciach — budynków gospodar­
c z y c h , poza krótką wzmianką i j e d y n y m zdjęciem
n r 2. C h a t y d z i s i a j giną s z y b c i e j , a piękne bryły b u ­
dynków gospodarczych j e s z c z e można spotkać n a w e t
w o k o l i c a c h doszczętnie z u r b a n i z o w a n y c h .
D b opuszczeń — m o i m z d a n i e m n i e u s p r a w i e d l i ­
w i o n y c h — należy także b r a k p l e c i o n k a r s t w a . Z łyka,
w i c i i słomy powstawały i j e s z c z e powstają p r z e d ­
mioty o w y s o k i m poziomie oddziaływania e s t e t y c z ­
nego. W a r t o było zwrócić n a n i e u w a g ę c z y t e l n i k a i
N a k o n i e c j e s z c z e j e d n a , ostatnia, u w a g a . Książka
m a zainteresować c z y t e l n i k a sztuką ludową. C z y n i e
w a r t o było podsunąć m u n i e c o b i b l i o g r a f i i ? D l a t y c h ,
którzy — zachęceni pięknym dziełem i j e g o treścią —
c h c i e l i b y sięgnąć d o dzieł b a r d z i e j
szczegółowych.
C z y n i e należałoby p r z y n a j m n i e j pokrótce powiedzieć
o d z i e j a c h zainteresowań sztuką ludową, które p r z e ­
cież n i e zaczynają się o d formistów (s. 128)?
Oczywiście u w a g i t e n i e podważają w c a l e m o j e j
o p i n i i wyrażonej n a wstępie. Książka jest d o b r a i n a
p e w n o d o b r z e spełni s w o j e z a d a n i e : zbliży sztukę
ludową i j e j wartości d o człowieka współczesnego,
n a u c z y szanować ją i rozumieć.
Ksawery

Piwocki

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10944" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10922">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/90ca7ba8420f369d87c9b65a12c728ef.pdf</src>
        <authentication>bedf260c15be082fa7d325055de7ed7b</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130479">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4282</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130480">
                <text>1951</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130481">
                <text>sztuka ludowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="130482">
                <text>sztuka narodowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130483">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3987</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130484">
                <text>Sztuka ludowa i narodowa / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1951 t.5 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130485">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1951 t.5, z.3; s.70-75</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130486">
                <text>Piwocki, Ksawery</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130487">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130488">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130489">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="130490">
                <text>SZTUKA

L U D O W A

I

NARODOWA)

1{SA WER 1 PIWO CHI

Ujmowanie sztuki ludowej w jej historycz­
nym rozwoju napotykało i парь łyka na znacz­
ne trudności. Wypływają one z dwóch zasad­
niczych przyczyn, nad którymi na wstępie pra­
gnę się zatrzymać.
Każdemu badaczowi sztuki ludowej rzuca się
przede wszystkim w oczy jej konserwatyzm,
przywiązanie do form i procederów technicz­
nych, przechodzących tradycyjnie z pokolenia
w pokolenie. Wszyscy uczeni, aż do ostatnich
czasów, wysuwali na czoło swych rozważań
właśnie zachowawczość tej sztuki, uważając ją
za najważniejszą jej cechę. Już od zarania zaję­
cia się przez uczonych folklorem pojawiła się w
nauce tendencja, by przy pomocy niezmiennych

Лус. / .

Radecznica

— pjw.

zamojski,

woj.

jakoby i niejako wiecznotrwałych cech sztuki
ludowej rekonstruować zaginione ogniwa naszej
przeszłości artystycznej. Spośród niezliczonej
ilości podobnych wypowiedzi przypomnę tu je­
dynie charakterystyczne zdanie Lucjana Siemieńskiego z г. 1847 ) o kościołach modrzewio­
wych ,,które wydała lesista Polska, a które sta­
wiał cieśla wiejski, opierając się na tradycjach
zaczerpniętych jeszcze w starożytności pogań­
skiej". I mimo iż późniejsze, bardziej szczegóło­
we badania rozwiewały raz po raz złudzenia,
co do dawności wielu elementów sztuki ludo­
wej — chęć wyszukania w naszej kulturze l u ­
dowej czcigodnych reliktów z zamierzchłych
czasów jest jedną z decydujących podniet

lubelskie.

nardyńskiego

2

Kapliczka

w wirgdarzu

klasztoru

pob^r-

�Rye.

2.

Miedzierza,

row.

konecki

woj.
w

Ryc. 3. Przyrów
prezbiterium.

— pow.

częstochowski

woj.

łódzkie.

roku

kieleckie

Kościół

drewniany,

zbudowany

1621.

Kościół

św.

Mikołaja

widok

ogólny
Fot.

od
J.

strony
Bułhak.

�Rgc.

5.

Bąlhowo

— powiat

ciechanowski

woj.

warszawskie.

Spichrz.

Repr.

z fol.

Bogackiego

�Ąyc

6

Warka

- u oj.

u aristvil.ie.

lóinita

dteuriar.a.

w podejmowaniu badań nad sztuką ludową.
Jest oczywiście rzeczą niezaprzeczalną, że tegc
rodzaju relikty istnieją, jednakże skierowanie
uwagi badaczy na tradycyjność sztuki ludo­
wej, przesłoniło nam niewątpliwie zrozumie­
nie faktu, że — jak wszystko inne w zjawi­
skach społecznych — rozwija się ona, zmienia,
usycha w niektórych swoich gałęziach, że po
prostu jest ona kategorią historyczną i przede
wszystkim historyczną.
Dla zilustrowania zmian szybko następu­
jących np. w budownictwie wiejskim wspom­
nę już na wstępie o faktach podanych
w pracy Moszyńskiego o budownictwie ludo­
wym Zamojszczyzny ), albo o znanych po­
wszechnie dziejach powstania i rozwoju wyci­
nanki łowickiej lub malowanek w Zalipiu.
Pozorna wiec w gruncie rzeczy niezmien­
ność form sztuki ludowej, jej rzekoma ahistoryczność, kusiła nas do formułowania ogólnych
prawideł twórczości ludowej i — co za tym
idzie — do zacieśniania zagadnienia tej twór­
czości do zjawisk najuporczywiej trwałych,
prymitywnych i reliktowych ) . Tendencje te­
go rodzaju eliminują z zakresu badań ogrom­
ne działy polskiej przeszłości artystycznej,
których związek z życiem ludu był najbardziej
3

4

I

нт.сгггс —

pclichrcmia

na

żaglu

kopuły.

ścisły, a którymi nie zajęia się także oficjal­
na historia sztuki, piętnując je mianem sztu­
ki prowincjonalnej lub właśnie ludowej.
Jeszcze ważniejszą trudnością w traktowa­
niu sztuki ludowej w aspekcie historycznym jest
brak materiału zabytkowego sięgającego głę­
biej niż w wiek X V I I . Dotyczy to oczywiście
twórczolci ludowej pojętej jako sztuka chłop­
ska lub bezpośrednio z chłopem związana.
Przyczyn tego stanu rzeczy można wymienić
kilka: przede wszystkim brak poszukiwań sy­
stematycznych zarówno typu archeologiczne­
go, jak Bawet ikonograficznego w tym zakresie.
Drugą ważką przyczyną jest prawdopodobnie
nietrwałość materiałów, w których pracowali
artyści ludowi i ich łatwa zniszczalność. Sądzę
jednak, że istotny powód braku zabytków sztu­
k i ludowej t k w i w czym innym: w ustroju fe­
udalnym i pańszczyźnianym, który praktycznie
utrudniał masom chłopskim wypowiadanie się
w bardziej trwałych formach sztuki plastycz­
nej. Przy rosnącym w sposób zastraszający,
przynajmniej od końca X V w., wykorzystywa­
niu pracy pańszczyźnianej, kiedy chłop tylko
ukradkiem, często jedynie w niedzielę, mógł
pracować na własnym, wydzielonym sobie
skrawku gruntu, kiedy ręce chłopskie i ich trud

71

�йус.

7.

Żebro

sklepienne

z

I pol.

fot.

Ewa

XVII

wieku.

Piotrków.

Dominikanie.

Kozłowska

były całkowicie oddane we władanie pana —
jedynie, chyba pastuchy (którzy zresztą w sztu­
ce ludowej odgrywają rzeczywiście poważną
rolę) mieli czas i chęć zająć się jakąś swobod­
niejszą twórczością. Dlatego też — zdaje mi
się — łiistorycy literatury ludowej są o tyle
w lepszym od nas położeniu; pieśń i poezja nie
były zależne od trudu rąk, pracujących dla pa­
na, a nawet silnie się z nim splatały, wyrastały
zeń — to też dawnych pieśni ludowych zacho­
wało się więcej. Podobne zjawisko zaniku twór­
czości plastycznej można chyba także obserwo­
wać wśród narastających mas proletariatu w w.
X I X , szczególnie w okresie wielogodzinnych
dni pracy. Chłop był ubogi, nędznie odziany,
jak to widzimy na nielicznych jego wizerun­
kach od X I V w. poprzez X V , X V I i X V I I ) .
Żadnych ozdób, wyszywań — o ile wiem — nie
można na nich zauważyć, kurne, drewniane
chaty lub lepianki nie nęciły też do wykształ­
cenia bardziej wyraźnych form zdobniczych.
Nawet jeśli znalazł się wśród ludu ktoś zamoż­
niejszy to wolał ukrywać się z tym z obawy
przed okiem łapczywego pana ). W tych wa­
runkach o żadnym rozkwicie plastyki chłop­
skiej nie mogło być chyba mowy. Żyło na wsi,
częściowo zresztą również na usługach dworu,
tkactwo, zapewne pisankarstwo, prymitywna
wiedza ciesielska z najprostszą, tradycyjną or­
namentyką w drzewie, garncarstwo było chyba
wyjątkowo uprawiane przez jednostki.

rowość ludzka, w której by sztuka zamarła. I w
epoce więc feudalnej sztuka — nawet ludowa
w znaczeniu sztuki wiejskiej — istniała, nale­
ży jej szukać jednak nie tylko wśród chłopów
uprawiających pańszczyznę. Jest rzeczą jasną,
że sam ustrój pańszczyźniany, zatrudniający
jednostronnie większość ogromną społeczeństwa
w przymusowej pracy rolniczej — musiał dla
swych własnych potrzeb i dla obsługi samego
rolnictwa wprowadzić specjalizację w pracy,
ażeby przez fachową pracę jednostek odciążyć
od niej ręce wielu. Każdy dwór posiadał mniej­
szą lub większą ekipę własnych rzemieślników:
kowali, ślusarzy, młynarzy, wśród których czę­
sto spotykamy cieśli itd. ). Większe latyfundia
zatrudniają już całe rzesze pracowników coraz
wyżej kwalifikowanych aż po nadwornych ar­
chitektów i malarzy. Konieczność obsługi rze­
mieślniczej dla potrzeb gospodarki skłaniała
często niektórych dziedziców do zamienienia
jednej ze swych wsi na miasteczko, nęcące rze­
mieślników niektórymi przywilejami samorzą­
du. Osiedla te z reguły zachowały charakter na
poły wiejski, tym bardziej, że ubóstwo kliente­
li nie pozwalało osiadłym tam stolarzom, szew­
com, krawcom, cieślom czy garncarzom utrzy­
mywać się jedynie ze swego rzemiosła. Stąd tak
typowy dla naszego pejzażu charakter tych
miasteczek, nie wiele różniących się od wsi,
jak np. Czarny Dunajec, zwany aż po dziś dzień
miastem gazdów ) .

Wiemy jednak z historii wszystkich społe­
czeństw, że nie może praktycznie istnieć zbio­

Jest rzeczą zrozumiałą, że w opisanych wa­
runkach twórczość —• także artystyczna —

5

6

7

8

�tych rzemieślników posiada charakter wyraź­
nie ludowy i ona to zastępowała społeczności
wiejskiej jej własną sztukę. Co więcej — póź­
ny feudalizm rzeczypospolitej szlacheckiej w
jego walce ekonomicznej z mieszczaństwem
doprowadza już w X V I I w. do upadku nawet
miast królewskich, z których mniejsze rychło
upodabniają się do miasteczek prywatnych.
Wystarczy wspomnieć wśród dziesiątków przy­
kładów taki Żarnów, ongiś kasztelański, albo
nawet Kazimierz nad Wisłą. Liczne przyczyny
zmuszały rzemieślników i artystów osiadłych w
dużych nawet miastach do liczenia się z klien­
telą szerokich mas ludowych i wyjścia naprze­
ciw ich potrzebom i gustom. Niezdatna już dla
celów propagandy dworskiej i wielkiej polity­
k i kościelnej sztuka cechowa we wszystkich
gałęziach zaczyna od X V I w. służyć potrzebom
coraz niższych warstw społecznych i coraz w y ­
raźniej przekształca się na sztukę ludową. Roz­
wojowi temu poświęcić należałoby jednak osob­
ne studium.
Wspomnę jeszcze i jednym ważkim czynni­
ku, który umożliwiał sztuce miejskiej i nawet
szlacheckiej t j . służącej dziedzicowi jednowioskowemu — wyrażanie poniekąd potrzeb, a cza­
sem nawet nastrojów masy ludowej. Mieszcza­
nin, żyjący z pracy rąk własnych, bardzo czę­
sto parający się także rolnictwem, był z wsi.?
związany nie tylko wspólnymi interesami, ale
także kulturą, tradycją obyczajową i wierzenia­
mi, szczególnie od czasu zupełnei polonizacii
miast. Szlachcic wychowywany przez niańki
chłopskie, siedzący całe lata zdała od więk­
szych ośrodków na zapadłych wioskach, DO
krótkim okresie studiów no konwiktach lub
przecierania sie w młodości no dworach mag­
nackich — często chłopiał obyczaiowo i kultu­
ralnie. Łączność drobnei schłopiałei szlachtv 7
ludem D o s i a d a i e s z c z e ° w o i e tradvcie średnio­
wieczne, tradvcie e n o k i iednorodnej niemal
analfabetycznej kulturv p ł a c h t y i chłopstwa —
wspólne w wielu rvsach obu erunom snoleovnvm. T o samo. w jeszcze wiekszvm m o ż e s + o ^ dotyczyło niższego k W u . rubiacepo się PO
drobnych parafach i prebendach.
Widzimy więc, że ogromne połacie naszej
spuścizny artystycznej dawnych wieków mo­
żemy uważać za nurt ludowy w sztuce polskiej.
Czy można go jednak nazwać narodowym?
Wedle klasycznego sformułowania Lenina w
każdym społeczeństwie klasowym płyną dwa
równoległe nurty kultury, jeden służący inte­
resom klas posiadających, drugi wyrażający
potrzeby mas ludowych. P r ą d y te w ciągu dzie­

jów niejednokrotnie się ze sobą splatają i krzy­
żują, gdyż niezorganizowana, ale żywiołowa si­
ła tych mas odgrywa w życiu każdego społe­
czeństwa decydującą rolę. Odnosi się to także
oczywiście do zjawisk artystycznych. Stąd pier­
wiastki ludowe przenikają z reguły do najbar­
dziej nawet zdawałoby się ekskluzywnej sztu­
ki, służącej potrzebom najwyższej elity społe­
czeństwa klasowego ). Tak należy — jak są­
dzę — rozumieć dialektyczną jedność kultury—
mimo istnienia w niej dwóch antagonistycznych
nurtów. Wspólnota kultury jest przecież obok
języka, terytorium, życia ekonomicznego i ukła­
du psychicznego — jedną z cech narodu w ro­
zumieniu znanej definicji Stalina. Wspólnota
układu psychicznego i kultury objawiają się w
sztuce plastycznej poprzez narodową formę
sztuki, mającej w stosunku do szybko zmienia­
jących się jej treści ideologicznych, służących
każdorazowej nadbudowie — charakter bar­
dziej statyczny, wyrażający się w pewnych tra­
dycyjnych nawykach przedstawiania rzeczy­
wistości, jej widzenia i odbijania. W t y m sen­
sie nurt ludowy sztuki polskiej, którego cechą
jest przecież kształtowanie obrazu plastyczne­
go w oparciu o tradycyjną formę, jest równo9

Ryc.

д.

Biecz
Kromera,

— pow.
wnętrze,

gorlicki

woj. rzeszowskie

dekoracja

XVI

wiek.

Dom

�j's'.ic. 'J. Hończa

pow.

krasnostawski
ciele

и о / , lubelskie
św.

cześnie nurtem narodowym. Stąd waga badań
nad sztuką ludową dzisiaj, gdy mamy praktycz­
nie budować nową, bezklasową jednolitą k u l ­
turę, narodową w formie, o nowej socjalistycz­
nej treści.
Niestety badania te nie są właściwie nawet
jeszcze rozpoczęte. Uczeni zajmujący się sztuką
ludową ograniczyli się w praktyce niemal wy­
łącznie do twórczości X I X w., z rzadka cofając
się w wiek poprzedni. Historycy sztuki usiłują­
cy dotąd dać przede wszystkim ,.iluzję indywi­
dualistycznego pojmowania dziejów sztuki" w
Polsce ) windowali mozolnie odnalezione w
aktach indywidualności artystyczne (najczęściej
twórców importowanych) i ich dzieła na piede­
stał ,,europejskiej sztuki". Ideałem przyświe­
cającym tym badaniom było stwierdzenie, że
10

Dzwonnica

przy.

koś­

Stanisława

nasza kultura była łacińska, a sztukę naszą po­
równywano do bukietu kwiatów zrywanych na
cudzych łąkach. Ekletyczny wybór miał właś­
nie charakteryzować naszą przeszłość arty­
styczną.
Wartościowanie sztuki oparte o obce wzor­
ce nie pozwoliło naszym uczonym na zwrócenie
uwagi na niezmierne bogactwo polskiej tzw
„prowincjonalnej" sztuki oraz na jej cechy wy­
różniające ją od współczesnych dzieł na zacho­
dzie Europy. Pozorna zresztą bezimienność tej
sztuki, decydującej przecież o pejzażu zabytko­
wym naszego kraju, odstręczała badaczy, a jej
odrębne od wzorców, swoiste formy piętnowa­
ne były nazwą barbaryzmów. Dlatego też, roz­
poczynając prace w tym kierunku, zmuszony
byłem onrzeć się na bardzo nielicznych prze-

�Rye. 10.

Krzemienicą

woj.

Warszewskie.

kazach drukowanych, a z ogromu materiału,
zupełnie nieopracowanego, wybrać przykłado­
wo i nieco chaotycznie zabytki, które wydają

PRZYPISY
1)

Wstęp

referatu

sztuce p o l s k i e j " ,

dnia

14.V 1951 r. w

pt.

Lud.

„Nurt

wygłoszonego

ludowo-narodowy
na

konferencji

1947.

2)

Lucjan

7) J e r z y

Jadwisinie.

3)
w

4)

5)

Ksawery
nr

O

sztuce

chrześcijańskiej.

8)

Moszyński.

Budownictwo.

Zamościa.

Zamość

Piwocki.

Pojęcie

ludowe

1920.
sztuki

9)

Warszawa

ludowej.

PSL

i

diekusji.
10)

Seweryn.

Ikonografia

s.

staropolska.

1948.

s.

zabytków.

etnograficzna.

w

Józef

Zeszyt

1950

narodowe
r. n r

Realizm

specjalny

Dutkiewicz.

Polsce. B H S K .

1937.

O
s. 8.

Powiat

16.

Cechy

Arch'tektura
zbiorowa.

167.

Inwentarz

Adamczewska.

Praca

.Encyklopedia

w

3 —

polskiego
4. s.

1950.

96.

narodowych

d y c j a c h p o l s k i e j u r b a n i s t y k i etc. M a t e r i a ł y do

1/2.

Tadeusz

H.

Szabłowski.

miasteczka.

Kazimierz

okolicach

1947.

Siemieński.

Brueekner
167.

6) A l . B r u e c k n c r . 1. c.

PIS

1847.

Al.

162 —

żywiecki.
Kraków

przydrożna

mi się na obecnym etapie poszukiwań mniej
lub więcej typowe dla poszczególnych stadiów
rozwoju w ludowym nurcie naszej sztuki.

Т. I , s.
w

Kapliczka

s.

metodę

tra­

studiów

6'7.
badań

historii

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11055" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11033">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/664be836f86af7c3f2ddb782ee93ff20.pdf</src>
        <authentication>25df7a4be901dc62990e6158a83a6271</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131832">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4781</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131833">
                <text>1964</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131834">
                <text>sztuka ludowa - badania</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="131835">
                <text>rzeźba ludowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="131836">
                <text>grafika ludowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="131837">
                <text>malarstwo ludowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131838">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4438</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131839">
                <text>Stan badań nad grafiką, malarstwem i rzeźbą/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1964 t.18 z.4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131840">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1964 t.18, z.4; s.201-206</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131841">
                <text>Piwocki, Ksawery</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131842">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131843">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131844">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="131845">
                <text>4 4

Np. J. Burszta, Od osady słowiańskiej
do wsi
współczesnej,
„ B i b l i o t e k a Popularna P T L " , t. I , Wroc­
ł a w 1958.
4 5

D z i a ł a l n o ś ć tego O ś r o d k a o m ó w i o n a została
w y ż e j , p o n i e w a ż f u n k c j o n o w a ł on przy Katedrze P l a ­
nowania i A r c h i t e k t u r y Wsi P o ł i t e c h n . Warsz.
46 p r ó c z prac wymienionych j u ż uprzednio należy
t u jeszcze p o d a ć : A . Dobrowolska, Ludowe
budow­
nictwo mieszkalne Pomorza Zachodniego,
„Ochrona
Z a b y t k ó w " , 1952, nr 4, s. 229—239; K . Wolski, Domy
podcieniowe w Pruchniku, t a m ż e , 1953, n r 4, s. 206—210;
F. K o t u l a , Słupowe
chałupy w Rzeszowskiem, t a m ż e ,
1953, nr 4, s. 211—217; I . Tłoczek, Z a b y t k i architek­
t u r y ludowej, t a m ż e , 1955, nr 2, s. 77—88; A . D o b r o ­
wolska, Dom podcieniowy na Pomorzu
Zachodnim,
t a m ż e , 1957, nr 1, s. 34—42; J. iMatuszczak, Uwagi
o budownictwie drewnianym w powiecie
pszczyńskim,
t a m ż e , 1957, nr 1, s. 43—47; I . Tłoczek, W sprawie ba­
dań nad architekturą
ludową, t a m ż e , 1958, nr 1—2,
s. 19—34; F. K o t u l a , Typy wiejskich drewnianych bu­
dynków
na Podgórzu
w województwie
rzeszowskim,
t a m ż e , 1958, nr 1—2, is. 35—57; M . Benko, Uwagi o za­
bytkach budownictwa drewnianego na Mazowszu po­
łudniowo-wschodnim,
t a m ż e , 1958, nr 1—2, s. 69—94;
F. K o t u l a , Chłopskie
warownie z XVII
w. w
Hyżnym i Kasinie, t a m ż e , 1959, nr 2, s. 101—112; J. Stan­
kiewicz, Zagroda w Samlinie, t a m ż e , 1959, nr 3—4,
s. 232—248.
" Informacje o tych badaniach publikowano w
„Kroniice" „ O c h r o n y Z a b y t k ó w " . P r ó c z tego istnieje
szeroka l i t e r a t u r a , d o t y c z ą c a m u z e ó w skansenow­
skich, z k t ó r e j w y m i e n i a m : K . Piwocki, Muzea w
plenerze, Katedra A r c h i t e k t u r y i Planowania Wsi
P o ł i t e c h n . Warsz., maszynopis powiel.; K . Zawistowicz-Adamska, Park etnograficzny — muzeum pod
otwartym niebem, „ Ł ó d z k i e Studia Etnograficzne",
I , 1959, s. 7—9; tejże, Łódzki - park
etnograficzny,
t a m ż e , VII, 1964, s. 35—52 oraz N . Czechowiczowa,

Z dziejów
skansenu w Polsce, „ M u z e a l n i c t w o " , 1957,
nr 6, s. 10—24, k t ó r a podaje stan b a d a ń do 1957 r.
48 w Muzeum t y m zebrano m a t e r i a ł y do 5 000
o b i e k t ó w . Wg danych O ś r o d k a Informacyjnego do
spraw Inwentaryzacji A r c h i t e k t u r y L u d o w e j w 1958 r.
Muzeum to w y k o n a ł o o k o ł o 100 p o m i a r ó w częścio­
w y c h i p e ł n y c h o b i e k t ó w b u d o w n i c t w a ludowego.
M . i n . w y m i e n i ć t u m o ż n a prace: J. O p t o ł o w i c z ,
Budownictwo
wiejskie
w pow.
lubelskim,
„Studia
i M a t e r i a ł y Lubelskie", Muzeum w L u b l i n i e , E t n o ­
grafia I , L u b l i n 1962; W. Jostowa, Prace
Muzeum
Tatrzańskiego
w Zakopanem
nad
inwentaryzacją
podhalańskiego
budownictwa, „ P o l s k a Sztuka L u d o ­
wa", 1960, nr 2, s. 124; M . Fryczowa, Tradycyjne
bu­
downictwo ludowe Kujaw, M u z e u m Etnograficzne,
T o r u ń 1961.
Poza p r a c ą F. A . Klonowskiego o P a r k u E t n o ­
graficznym w Olsztynku i F. K o t u l i o M u z e u m w
Rzeszowie opublikowano t a k ż e liczne popularyzacyjne
a r t y k u ł y w czasopismach k u l t u r a l n y c h i literackich,
k t ó r e t u pomijam.
J. Zachwatowicz, Architektura
polska do po­
łowy XIX wieku, Warszawa 1956 (recenzje R. Reinfussa u k a z a ł y się w „Polskiej Sztuce Ludowej", 1953,
nr 3, s. 187^189 i 1957, n r 1, s. 63^64); J. A . M i ł o będzki, Zarys dziejów
architektury w Polsce, W a r ­
szawa 1953; R. Reinfuss, J. Swiderski, Sztuka ludowa
w Polsce, K r a k ó w 1960 (recenzja K . Piwockiego
u k a z a ł a się w „ P o l s k i e j Sztuce L u d o w e j , 1962, nr 3,
s. 185—186) i i n .
O. Ć z e r n e r , Chałupa
w Domaslawicach,
wyd.
cyt., J. Stankiewicz, Zagroda w Samlinie, w y d . cyt.
Przede wszystkim n a l e ż y t u w y m i e n i ć cytowa­
ne już prace J. Burszty, T. L a l i k a i W. Krassowskiego.
W. K a l i n o w s k i , Problemy ochrony i konser­
wacji budownictwa drewnianego w Polsce, „ O c h r o n a
Z a b y t k ó w " , 1964, nr 3.
K . P i w o c k i , O historycznej
genezie
polskiej
sztuki ludowej, „ S t u d i a z H i s t o r i i Sztuki Polskiej",
PIS, t. I , W r o c ł a w 1953.
4 9

5 0

5 1

5 2

5 3

5 4

55

Ksawery Piwocki

STAN

BADAŃ

NAD

G R A F I K Ą,

Gdy Mickiewicz uczył się — s ł u c h a j ą c b i a ł o r u s k i c h
pieśni i ballad — romantycznego „czucia" i r o m a n ­
tycznej „ w i a r y " , gdy m ł o d z i u t k i Chopin chłonął tony
mazurskich skrzypiec — akademickie n a w y k i ó w ­
czesnej estetyki nie p o z w a l a ł y nawet r o m a n t y k o m
dostrzec p i ę k n a ludowej sztuki. Gdy Kraszewski f o r ­
m u ł o w a ł program b a d a ń s ł o w i a ń s k i e j sztuki, m y ś l a ł
przede wszystkim o r e l i k t a c h s t a r o ż y t n o ś c i , choć już
d e c y d o w a ł się, podobnie j a k nieco w c z e ś n i e j K i e l e siński, na zbieranie „ b o h o m a z ó w " i „ p o k r a c z n y c h " f i ­
gur, r z e ź b i o n y c h n i e u c z o n ą r ę k ą . Ale jeszcze przecież
Kolberg, Gloger, jeszcze nawet Witkiewicz przecho­
d z i l i o b o j ę t n i e obok dzieł malarstwa, r z e ź b y czy gra­
f i k i ludowej. Z a c z ę t o się już i n t e r e s o w a ć budownic­
twem, s n y c e r k ą ,
ornamentyką
pisanek i h a f t ó w ,
b a r w n o ś c i ą stroju i przedmiotami o b r z ę d o w y m i , k t ó r e
w s p ó ł g r a ł y z folklorem, a z d a w a ł y się o d k r y w a ć p r a ­
stare złoża rodzimej k u l t u r y . Trzeba było wielkiego
antyakademickiego i anitynaturalistycznego p r z e ł o m u
lat 90-ych ub. w i e k u , by oko artysty czy m i ł o ś n i k a
sztuki zobaczyło u r o d ę drzeworytu, obrazka czy p r z y -

MALARSTWEM

I

RZEŹBĄ

d r o ż n e j rzeźby. Jeszcze w 1910 r. Kazimierz Lubecki,
pisząc w księdze p a m i ą t k o w e j k u czci Maurycego
Straszewskiego o Estetyce ludowej,
niedwuznacznie
u r ą g a jej dziwacznym
pojęciom
piękna,
jeszcze
Erazm M a j e w s k i , d o n o s z ą c w „ W i ś l e " z 1900 r. o od­
k r y c i u k l o c k ó w drzeworytniczych w P ł a z o w i e , nie i n ­
teresuje się ich a r t y s t y c z n ą w y m o w ą .
Dopiero nieoceniony „ojciec" polskiej historii sztu­
k i , M a r i a n S o k o ł o w s k i , rozpatruje Drzeworyty
ludo­
we n i e u l ę k ł y m i nieuprzedzonym okiem, trafnie do­
s t r z e g a j ą c w nich walory podobne do tych, jakie ma­
ją i n k u n a b u ł y ksylograficzne X V w . M n i e m a m ,
że j e m u w ł a ś n i e , a dopiero w d r u g i m niejako rzucie
odkryciom, jakie d o p r o w a d z i ł y w r o k u 1921 do w y ­
dania T e k i Zygmunta Ł a z a r s k i e g o i Jerzego Kieszkowskiego jej Zwięzłego
katalogu,
zawdzięcza Sko­
czylas swoje zachwyty nad drzeworytem l u d o w y m ,
a grafika polska swój n i e b y w a ł y r o z k w i t w X X w .
Malarstwo ludowe zobaczono p ó ź n i e j , p ó ź n i e j nawet
niż w y c i n a n k ę . N a j p i e r w zaczęto g r o m a d z i ć obrazy
na szkle na P o d h a l u , bohomazy na p ł ó t n i e i papie1

2

3

4

5

6

201

�rze odkryto dopiero właściwie w latach dwudziestych.
Mokłowski i Matlakowski interesowali się głównie
snycerskim zdobnictwem, rzeźbie figuralnej poświę­
cano jedynie drobne wzmianki. Tak więc sztuką l u ­
dową „przedstawiającą" zajęto się właściwie na do­
bre w okresie międzywojennym, ale za to start był
z miejsca imponujący.
Rozpoczyna go krótka, ale gruntowna rozprawka
Jana Sit. Bystronia Polskie drzeworyty ludowe. Jest
to pierwsza praca omawiająca ludową sztukę przed­
stawiającą „dla niej samej" — Sokołowski uważał
swój artykuł jedynie za wstęp do książki o historii
polskiego drzeworytu. Jakkolwiek materiał, na któ­
rym Bystroń oparł swoje wywody, był jeszcze bardzo
szczupły — zarysował trafnie historię tej gałęzi sztuki
ludowej, jej powiązania społeczne i jej tajniki tech­
niczne. Dzięki odszukaniu w zbiorach lwowskich
Pawlikowskich dużej grupy dzieł ksylograficznych,
mógł Władysław Skoczylas we wstępie do swego
albumu Drzeworyt ludowy w Polsce" oprzeć swoje
sądy o wartościach artystycznych i złożoności tech­
niki ludowego drzeworytu na znacznie obszerniejszej
znajomości zabytków. Spora monografia podpisane­
go, dając przegląd blisko 500 zachowanych drzewo­
rytów z X V I I , X V I I I i X I X w. zgrupowała rozproszo­
ne dotąd wiadomości o warsztatach ksylograficznych,
o autorach i ich pochodzeniu i próbowała określić
wartości artystyczne grafiki ludowej.
Również dział malarstwa doczekał się wówczas
podstawowych opracowań: mam tu na myśli oczy­
wiście kapitalne prace Tadeusza Seweryna. Jeszcze
wcześniej rozszerzył on naszą wiedzę o malowidłach
na odwrociu szkła przez opublikowanie Kaszubskich
obrazów na szkle.
W pracach tych rozwiał on bała­
mutne dotąd mniemania o stronie technicznej tego
malarstwa, wskazał na główne ogniska tej sztuki,
podał sporo Wiadomości o artystach i podkreślił nie­
które walory artystyczne obrazów. Ważne przyczynki
do rozszerzenia materiału badawczego dał Józef Gra­
bowski.
Zarysowano w ten sposób obraz obu
wspomnianych gałęzi sztuki przedstawiającej pol­
skiego ludu, ustalono chronologię ich rozkwitu, ogni­
ska ich występowania i powiązania ze sztuką „ofi­
cjalną". Wszelkie dalsze prace w tym zakresie uzys­
kały trwałą bazę podstawowych ustaleń.
7

8

10

11

11

O wiele skromniejszy był plon badawczy w dzie­
dzinie rzeźby. Poza, siłą rzeczy, bardzo lakonicznie
ujętymi ustępami w syntetycznych opracowaniach
sztuki ludowej Eugeniusza Frankowskiego i ama­
torską raczej książką Karola Iwanickiego — jedy­
nie praca Tadeusza Dobrowolskiego Śląska
rzeźba
ludowa
na szczupłym materiale eksponatów Mu­
zeum Śląskiego w Katowicach usiłowała ukazać war­
tości artystyczne ludowej rzeźby. Jej walory zabłysły
natomiast w całej krasie na wielkiej wystawie pol­
skiej sztuki ludowej w Instytucie Propagandy Sztuki,
w Warszawie w 1935 r.
Jak widzimy, badania „czystej" sztuki ludowej
zapoczątkowali i w dużej mierze prowadzili dalej
przeważnie historycy sztuki, być może powołani w
pierwszym rzędzie do określenia jej urody i znacze­
nia. Próbowano też na marginesie tych badań wy­
13

14

15

202

pracować pewne zarysy ich metody. Pisał o tym
Ksawery Piwocki
oraz prowadzono dyskusję na
temat istotnych wartości ludowej plastyki. Tadeusz
Dobrowolski podkreślał nieuświadomione i instynk­
towne popędy oraz brak wiedzy technicznej i błędy
obserwacji, które sumują się w określeniu formy
stylowej rzeźby ludowej, natomiast Ksawery Piwoc­
ki — podobnie, jak w swej książce o drzeworycie
ludowym i — kładł nacisk nie na błędy i prymitywizm
obserwacji rzeczywistości, ale na odrębną u artystów
ludowych postawę twórczą, albo używając terminu
Leona Chwistka: inną i odrębną rzeczywistość, w ja­
kiej oni tworzą i żyją.
Znaczenie poszczególnych dziedzin sztuki ludowej,
takich jak malarstwo, rzeźba, grafika i ich bezpo­
średnie pochodne, a więc te, które w sztuce oficjal­
nej nazywano ongiś „sztuką czystą", jest także po
dzień dzisiejszy w moim przekonaniu specjalnie wiel­
kie. Dla uzasadnienia tej tezy można przytoczyć co
najmniej kilka argumentów:
Po pierwsze — są to oczywiście gałęzie sztuki
ludowej, które nie tylko można, ale należy oceniać
przede wszystkim pod kątem ich artystycznych war­
tości. Innymi słowy, należą do sztuki bez żadnych
marginesów i dodatkowych omówień czy uzasadnień.
Po drugie — dzieła malarstwa, grafiki i rzeźby
podlegały i podlegają jak najwyraźniej kontaktom
ze sztuką niełludową. Dotyczy to Zarówno ich sche­
matów ikonograficznych, jak i formalnych, użytych
technik i materiałów. Pozwala to na śledzenie dzie­
jów tych gałęzi sztuki na dłuższych odcinkach cza­
su, w oparciu o analogie „nieludowe", na interesują­
ce z punktu widzenia „estetyki" ludowej badania odskoku formy ludowej od nieludowych wzorów i
wreszcie — na frapujące, pod względem psychologii
twórczości i jej socjologii, szukanie odpowiedzi na
pytanie, dlaczego to w swej genezie „najmniej ludo­
we" gałęzie sztuki ludowej należą do najbardziej od­
pornych na zmiany — spośród innych, bardziej i —
zdawałoby się *— tradycyjnych jej działów.
16

17

18

Po trzecie — łączy się z tym niezmiernie doniosłe
społecznie zagadnienie sztuki amatorskiej i współ­
czesnych prymitywów, wzajemnych powiązań i za­
leżności. Tematu tego jednak nie będę omawiał w
tym sprawozdaniu.
Po czwarte — nigdzie tak wyraźnie, jak w tych
działach „sztuki czystej" nie występuje problem in­
dywiduum twórczego, długi przecież czas nie docenia­
ny w badaniach ludowej sztuki. Stąd znaczenie prac
biograficznych i dokumentacyjnych, dających rów­
nocześnie możliwość ewentualnego śledzenia indywi­
dualnego rozwoju sztuki poszczególnych artystów.
Trzeba jednak chyba od razu powiedzieć, że nie
wszystkie zarysowane tutaj problemy znalazły swoje
odbicie w naszej nauce w dobie współczesnej, i w
bardzo nierównomiernym stopniu. Prawdopodobnie
dlatego, że tak niewielu teoretyków sztuki i estetyków
interesuje się sztuką ludową. W przeciwieństwie bo­
wiem do okresu międzywojennego udział procentowy
(gdy nie będziemy liczyć „starej gwardii") badaczy
etnografów wzrósł ogromnie, a spadł — historyków
sztuki. Pociągnęło to za sobą pewne zmiany w kie-

�r u n k a c h z a i n t e r e s o w a ń , położenie silniejszego nacisku
na sprawy dokumentacyjne niż interpretacyjne, na
zagadnienia z w i ą z k ó w społecznych sztuki ze ś r o d o ­
wiskiem, s p o w o d o w a ł o częste pomijanie b a d a ń nad
s a m ą t w ó r c z o ś c i ą , jej psychologią czy wreszcie f o r m ą
dzieła — na rzecz jego a s p e k t ó w technicznych i ge­
netyki funkcjonalnej.
T y m niemniej wydaje m i się rzeczą r o z s ą d n ą roz­
począć r e l a c j ę o o s i ą g n i ę c i a c h b a d a ń sztuki ludowej
ostatniego, powojennego dwudziestolecia od t y c h za­
g a d n i e ń o g ó l n y c h i — j a k m y ś l ę szczególnie w a ż ­
nych. Do najszerzej dyskutowanych należy sprawa de­
f i n i c j i sztuki ludowej, jej o d r ę b n o ś c i i genezy jej
formy. Działy „ p r z e d s t a w i a j ą c e " sztuki ludowej na­
dają ,się szczególnie do tego rodzaju r o z w a ż a ń , ponie­
w a ż w malarstwie, grafice i rzeźbie, w k t ó r y c h te­
matyka religijna i t y m samym „ o f i c j a l n e " wzorce
najbardziej r z u c a j ą się w oozy — m o ż n a n a j ł a t w i e j
i
najjaśniej
przeprowadzić
analizę
formalnych,
warsztatowych i ideowych różnic, dzielących ludowe
od nieludowego. Z a r y s o w a ł y się t u dwa skrajne sta­
nowiska oraz k i l k a p o ś r e d n i c h . Od strony przede
wszystkim f o r m y (stylu) p r ó b o w a l i znaleźć o d p o w i e d ź
na te zagadnienia Józef G r a b o w s k i
i podpisany.
P r ó b o w a ł e m t a k ż e w n a s t ę p n y c h latach w r a c a ć do
bardziej ścisłego definiowania p o j ę ć : Próba
definicji
kilku p o j ę ć , A la limite de l'art populaire et non-populaire
oraz Folk Artists and their
Inspiration.
Grabowski u s i ł o w a ł znaleźć f o r m u ł y o k r e ś l a j ą c e f o r ­
m ę dzieł ludowych, niezależnie od ich z e s t a w i e ń ze
s z t u k ą n i e l u d o w ą . P i w o c k i bazuje w ł a ś n i e na p r ó b a c h
z e s t a w i e ń ze s z t u k ą n i e l u d o w ą , poprzez a n a l i z ę r ó ż n i c
stara się u c h w y c i ć f o r m u ł ę ludowej sztuki, o p i s a ć jej
s t r u k t u r ę i p s y c h o l o g i c z n ą p o d s t a w ę jej powstawania.
Od strony f u n k c j i s z u k a ł definicji i podstawy w a r ­
t o ś c i o w a n i a Tadeusz S e w e r y n . K ł a d z i e o n o c z y w i ś ­
cie nacisk na d z i a ł y „ n i e p r z e d s t a w i a j ą c e " t w ó r c z o ś c i
ludowej. Z l e k t u r y jego dzieł p o ś w i ę c o n y c h t y m dzia­
ł o m w y n i k a , że nie m o ż e on jednak u n i k n ą ć p o r ó w ­
n a ń z wzorcami nieludowyimi. Podstawowy dla roz­
graniczenia sztuki ludowej od naiwnej i amatorskiej
a r t y k u ł ogłosił Aleksander J a c k o w s k i . W a ż n e ele­
menty do dyskusji wnieśli m. i n . W i t o l d D y n o W s k i
oraz Aleksander W o j c i e c h o w s k i .
19

20

2 1

2 2

23

24

25

28

27

J u ż w m i ę d z y w o j e n n e j dyskusji m i ę d z y Tadeuszem
D o b r o w o l s k i m i K s a w e r y m P i w o o k i m zastanawiano
się nad psychologią ludowego t w ó r c y . Obecnie zajął
się t y m problemem Tadeusz S e w e r y n .
Omawiając
m a l o w i d ł a na pewnej szafie z Orawy, p r ó b u j e on
s c h a r a k t e r y z o w a ć w y o b r a ź n i ę ich t w ó r c y poprzez ana­
lizę artystycznej jakości i ikonograficznej t r e ś c i t y c h
p r z e d s t a w i e ń . Polemizuje z n i m g o r ą c o P i w o c k i w
m a j ą c e j się w k r ó t c e u k a z a ć k s i ę d z e p a m i ą t k o w e j k u
czci prof. M i c h a ł a Walickiego. Ten sam temat pasjo­
nuje Seweryna w jego monografii J ę d r z e j a W a w r y .
28

2 8

Pewne aspekty historyczne sztuki ludowej p o r u ­
szył w swej książce O historycznej oenezie polskiej
sztuki ludowej
podpisany. W y w o ł a ł a ona g w a ł t o w n ą
d y s k u s j ę w o k ó ł pojęcia sztuki ludowej, l u d o w o ś c i tej
sztuki i jej z w i ą z k ó w ze s z t u k ą p r a p o l s k ą . Z o s t a ł a ona
na ogół źle p r z y j ę t a z a r ó w n o przez h i s t o r y k ó w sztu­
k i , jak i e t n o g r a f ó w czy a r c h e o l o g ó w . Wydaje m i
3 0

się jednak, że k r y t y k a p o s z ł a nieco w bok od istot­
nych moich tez. Chodziło bowiem g ł ó w n i e o s t w i e r ­
dzenie, że sztuka l u d o w a w d z i a ł a c h p r z e d s t a w i a j ą ­
cych splata się b e z w z g l ę d n i e z rozwojem w a r s z t a t ó w
cechowych i i c h upadkiem w miastach, że w o m a w i a ­
nych d z i a ł a c h jest p r a w ą s p a d k o b i e r c z y n i ą t r a d y c j i
ś r e d n i o w i e c z a , jego w i e l k i e j sztuki i jego solidnej
wiedzy technicznej. Seweryn, w o j u j ą c y n a m i ę t n i e o
p e ł n ą ^ s a m o d z i e l n o ś ć " l u d o w e j sztuki — o k a z a ł się
jednak zwolennikiem szukania jej ź r ó d e ł i t r e ś c i w
sztuce m i e s z c z a ń s k i e j O d r o d z e n i a , a w k s i ą ż c e Sta­
ropolska grafika ludowa
nie t y l k o zaliczył do sztuki
ludowej p o k a ź n ą ilość k l o c k ó w drzeworytniczych k r a ­
kowskich oficyn d r u k a r s k i c h X V I w., ale w ł a ś n i e te
prace u z n a ł za „ b a r d z i e j l u d o w e " od r y c i n drzewo­
rytniczych X V I I , X V I I I i X I X w . o tematyce k o ś c i e l ­
nej, u w a ż a n y c h d o t ą d za typowe dla l u d o w e j t w ó r ­
czości. S t a ł o s i ę to m o ż l i w e dzięki w y s u n i ę c i u na p l a n
pierwszy n i e w ł a ś c i w y c h o k r e ś l e ń w ą s k o p o j ę t y c h za­
g a d n i e ń tematycznych: t r e ś c i ś w i e c k i e — ludowe,
kościelne — narzucone z z e w n ą t r z . Pomija przy t y m
w a ż n e zagadnienie o d b i o r c ó w tej produkcji, k t ó r y c h
n a l e ż a ł o b y s z u k a ć na pewno pora w s i ą i miastecz­
kiem.
31

32

I n t e r e s u j ą c y proces przechodzenia malarzy
cer
k i e w n y c h Rzeszowszczyziny od f o r m t r a d y c y j n e j i k o ­
ny do o b r a ź n i c t w a coraz w y r a ź n i e j ludowego prze­
śledziła Janina Nowacka w pracy o „ s z k o l e " w R y botyczach, M a r i a P r z e ź d z i e c k a (zwłaszcza w oddanej
do d r u k u k s i ą ż c e o malarzach cerkiewnych Ł e m kowszczyzny w X I X w.) oraz Jerzy P i e t r u s i ń s k i . **
Jest to zagadnienie kapitalne i w a ż n e w ogóle dla
historii l u d o w e j sztuki p r z e d s t a w i a j ą c e j . W m a ł o p o l ­
skim ś r o d o w i s k u c e r k i e w n y m b o w i e m d o k o n y w a ł się
ten proces bardzo stosunkowo niedawno i dzięki te­
m u jest jeszcze do uchwycenia w badaniach — j a k o ż e
z X V I I I i X I X w . d o c h o w a ł o się nieco d o k u m e n t ó w
archiwalnych i po prostu w s p o m n i e ń , m o ż l i w y c h do
zrekonstruowania. Badania te p o t w i e r d z a j ą — j a k
m y ś l ę — zasadnicze tezy mojej pracy o genezie tych
gałęzi sztuki ludowej, poprzez w y r a ź n e analogie do
procesu, k t ó r y na i n n y c h terenach o d b y ł się co naj­
mniej o w i e k w c z e ś n i e j .
;

W zakończeniu ustępu omawiającego osiągnięcia
ostatniego dwudziestolecia w badaniu o g ó l n y c h z a ł o ­
żeń ludowej rzeźby, d r z e w o r y t u i m a l a r s t w a — nie
m o ż n a p o m i n ą ć Seweryna w s t ę p u do katalogu w y s t a ­
w y polskiej sztuki ludowej w K r a k o w i e w 1948 r .
Z e s t a w i a j ą c w a r t o ś c i artystyczne sztuki ludowej z
o s i ą g n i ę c i a m i i zdobyczami sztuki k o ń c a X I X i
X X w. — d a ł on w l a p i d a r n y m k s z t a ł c i e i w nie­
zwykle jasnych i p r z e k o n y w a j ą c y c h o k r e ś l e n i a c h naj­
lepszą d o t ą d w naszej literaturze p r ó b ę o k r e ś l e n i a
t y c h w a r t o ś c i . W a r t o też z a n o t o w a ć tutaj ciekawe w y ­
powiedzi a r t y s t ó w : Eugeniusza Eibischa, Jerzego Fedkowicza, Kacpra Pochwalskiego, Zbigniewa Pronasz­
k i i C z e s ł a w a R z e p i ń s k i e g o — na temat t e j ż e w y s t a ­
w y na ł a m a c h „ P o l s k i e j Sztuki L u d o w e j " w roczniku
1948.
W k s i ą ż k a c h , o m a w i a j ą c y c h syntetycznie p o l s k ą
s z t u k ę l u d o w ą we wszystkich jej aspektach — oma­
w i a n y m jej d z i a ł o m p o ś w i ę c o n o sporo miejsca. M a m
3 4

203

�35

tu na myśli opracowanie Ireny Czarneckiej i Ro­
mana Reinf ussa. Na szerszym niż Seweryn w okre­
sie międzywojennym materiale omawia ten ostatni
Malarstwo ludowe.
Ten szerszy materiał mamy do zawdzięczenia oczy­
wiście działalności Pracowni Badania Sztuki Ludo­
wej, stanowiącej dzisiaj oddział Instytutu Sztuki
Polskiej Akademii Nauk. Systematyczne „zdjęcie" te­
renu całej niemal Polski, dokonane w ostatnim dwu­
dziestoleciu pod kierownictwem Romana Reinf ussa, ze
względów zrozumiałych nie dotyczyło jedynie intere­
sujących nas tutaj gałęzi tej sztuki. Tym niemniej
przyniosło ono sporo nowego materiału, wychwytało
wiele nowych nazwisk artystów żyjących, rozszerzyło
badania na tereny dotąd nie znane. Plon tych badań
wyraził się w istnej powodzi artykułów, dokumentu­
jących odkrycia i mnożących naszą wiedzę o ludowej
sztuce. Zanim je ogólnie scharakteryzuję w ustępach
poświęconych badaniom regionów i monografiom
artystów — zatrzymam się jeszcze przy tak modnych
dziś w historii sztuki badaniach ikonograficznych.
Najbardziej pasjonował badaczy „Chrystus Fra­
sobliwy" i jego ludowe interpretacje. Jeszcze w
1926 r. pisał o nim Tadeusz Seweryn, a w 1933 r.
Karol Iwanicki w omawianej już książce. Do te­
matu tego wraca Michał Walicki, wskazując na
możliwość „świeckiej" jego genezy. Zajęła się nim
później Anna Kunczyńska, w oparciu o szerokie
studia na ten temat w sztuce europejskiej Zygmunta
Kruszeiniokiego. O pewnej grupie tych przedstawień
pisała Halina Olędzka. Tematyka świecka janosikowych obrazów przyciągała też uwagę badaczy ta­
kich jak: Grabowski i Reinf uss, przy czym wska­
zali oni na słowackie źródła graficzne tego przedsta­
wienia. Świeckiej — tak rzadkiej w twórczości ludo­
wej tematyce — poświęcili też swą uwagę René
Saulnier i Henri Van der Z é e oraz Piwocki. Cho­
dzi tu zarówno o wykrycie tematów wędrownych w
grafke europejskiej, jak przede wszystkim o polską
i ludową ich interpretację. Te ikonograficzne przy­
czynki uzupełniają artykuły: Stefami Krzysztofowicz
i Ewy Snieżyńskiej, Józefa Grabowskiego i Jana
Piotra Dekowsklego. Nie mamy dotąd opracowania
tak licznych przedstawień Madonny Skępskiej, a na­
wet upadającego Chrystusa czy Madonny Częstochow­
skiej. Warto by zwrócić też uwagę na Obrazy wotyw­
ne i przedstawienia cudów, która to tematyka inte­
resuje ostatnio bardzo szeroko badaczy sztuki ludowej
niemieckiej, szwajcarskiej i austriackiej.
36

37

38

39

40

41

43

43

44

45

47

46

48

49

Dzięki wspomnianym, w szerokim zakresie przez
Instytut prowadzonym, badaniom zespołowym naj­
liczniejsze są prace typu dokumentacyjnego i biogra­
ficznego. Marginesem tej działalności są dane do
analizy twórczości indywidualnej artystów ludowych
oraz do socjologii ich artystycznej działalności. Tym
niemniej zebrany w ten sposób materiał nie tylko
uzmysłowił wagę tego rodzaju dociekań, ale umożli­
wił na przyszłość bardziej dogłębne rozważania,
oparte już nie na intuicji i interpretacji k i l k u wy­
branych dzieł, ale na pokaźnej dokumentacji. Dość
wspomnieć, że głównie na łamach „Polskiej Sztuki
Ludowej" można znaleźć informacje o rzeźbiarzach:
204

Dymitrze
Bilińskim, Feliksie Błaszczyku, Józefie
Brychcym, Władysławie Chajecu, Wincentym Flaku,
Marcinie Gąsiorze, Janie Gładyszu, Janie Golisie,
Teofilu Kożuchowskim, Ignacym Kamińiskim, Andrze­
j u Majchrzaku, Józefie Markowskim, Janie Lamęckim, Janie Rudawskim, Wincentym Stępniu, Antonim
Twardowskim, Józefie Zagórskim, Wincentym Murawickim i in. oraz zabaWkarzaeh-rzeźbiarzach: Józefie
Minorze i Wincentym Jaskrze. Ponadto wiele naz­
wisk rozsypanych jest wśród sprawozdań z bieżących
wystaw sztuki ludowej. Z malarzy doczekali się
opracowań — Jan Jachimiak i Karol Oskwarek. W
publikacjach tych należy wyróżnić prace bardziej
wszechstronne, nie tylko informujące, ale formułu­
jące zarysy prawdziwych monografii biograficznych.
Mam tu na myśli przede wszystkim piękną rozprawę
Tadeusza Seweryna, Anny Kuinczyńskiej, Anny
Kowaiskiej-Lewickiej
i Edyty Starek. Jeśli tę
listę uzupełnimy artykułami, ogłoszonymi jeszcze
przed wojną: Tadeusza Seweryna, Rajnolda Cygan­
k a i Jana Sunderlanda — to otrzymamy pokaźny
zestaw wiadomości o autentycznych twórcach ludo­
wych żyjących i nieżyjących. Te dane o ludowych
malarzach i rzeźbiarzach, o ich tak różnorodnej
twórczości, dziwnych niekiedy losach ich życia, inte­
resujących czasem wypowiedziach na temat sztuki —
przełamują przestarzały pogląd na sztukę ludową,
jako anonimową. Według obowiązującej definicji sztu­
ki ludowej, anonimowość jest jej charakterystycznym
atrybutem, różniącym ją od sztuki nieludowej. Po­
gląd ten jest szczególnie silnie zakorzeniony wśród
uczonych niemiedkich — powtarza go np. ostatnio tak
znakomity uczony, jak Arnold Hauser we wstępie
do V rozdziału swej książki Philosophie der Kunst­
geschichte.
Polskie badania, prowadzone w kraju,
gdzie autentyczna twórczość ludowa jeszcze żyje, do­
wodzą, że każda sztuka jest dziełem twórczego indy­
widuum, inny jest tylko stopień uwarunkowania for­
my przez tradycję w rozmaitych czasach i środowi­
skach społecznych. Każdy artysta tworzy w określo­
nych warunkach czasowych i społecznych, tak jak
każdy uczony buduje swoje teorie w oparciu o po­
przedników, a nie o bezpośrednią obserwację fak­
tów, jak twierdzi Karl R. Popper. W określonych
tradycją i środowiskiem czy czasem schematach for­
malnych obracają się wszyscy artyści, różni ich typ
tych schematów i ich względna trwałość. Rozwój
twórczości jest historią przełamywania zastanych
schematów, a proces ten możemy śledzić równie dob­
rze w produkcji warsztatów średniowiecznych i l u ­
dowych, jak w atelier Cezanne'a czy Bonnarda.
50

51

52

53

54

55

58

57

58

Może dalej zaawansowane w procesie badawczym
są prace obejmujące pewne większe zespoły zjawisk,
jak np. rozprawa Józefa Grabowskiego, omawiająca
wielką wystawę rzeźby, malarstwa i grafiki ludowej
w Krakowie, która zawiera przekazaną w zwartej
formie charakterystykę tych gałęzi sztuki ludowej.
Wydaje mi się konieczne podkreślenie niezwykłego
znaczenia takich rozpraw, jak Stanisława Błaszczy­
k a i Janusza Świeżego, które nie tylko odsłoniły
przed nami spory szmat dziejów rzeźby regionalnej,
ale udowodniły, że sumienny badacz potrafi zmusić
58

6 0

61

�do m ó w i e n i a anonimowe pozornie zabytki, .potrafi za­
r y s o w a ć sylwety dawno z m a r ł y c h t w ó r c ó w i u j a w n i ć
mechanizm i c h pracy, a niekiedy i z s u m o w a ć jej w a ­
l o r y artystyczne. Podobne znaczenie m a
artykuł
J ó z e f a Grabowskiego „Szkoła krośnieńska"
w
rzeźbie
ludowej
i tegoż Sztuka ludowa Mazur i Warmii, 63
M a r i i Z n a m i e r o w s k i e j - P r u f f e r o w e j Rzeźbiarze
ludowi
na Kujawach,
Józefa Grabowskiego Obrazy na
szkle z Jeleśni,
H i e r o n i m a Skurpskiego
Warmińska
plastyka ludowa," a r t y k u ł S t a n i s ł a w a B ł a s z c z y k a w
Kulturze ludowej Wielkopolski,"
tegoż Wielkopolskie
obrazki na szkle,
Kazimierza Pietkiewicza Malarstwo
ludowe na Podlasiu,
Romana Reinfussa Rzeźba
figu­
ralna Łemków, "
J ó z e f a Grabowskiego Lubelskie
obrazy ludowe na szkle malowane.
Podobnie j a k
a r t y k u ł y monograficzno-foiograficzne — prace te p r z y ­
noszą moc w i a d o m o ś c i o artystach licznych r e g i o n ó w ,
k t ó r y c h d o t ą d n i k t nie b a d a ł , z a r y s o w u j ą obraz r e ­
gionalnych r ó ż n i c f o r m y i w a r u n k ó w twórczości, specyficzne^związki ze s z t u k ą n i e l u d o w ą . Wszystko to s ą
bezcenne m a t e r i a ł y dla syntetycznej pracy o polskiej
sztuce ludowej, o m a w i a j ą c e j malarstwo, g r a f i k ę i
r z e ź b ę f i g u r a l n ą , pracy k t ó r e j n i k t jeszcze nie na­
pisał.
82

64

es

6

68

69

1

71

Osobno c h c i a ł b y m zwrócić u w a g ę na dwie rozpra­
w y o szczególnej m o i m zdaniem w a r t o ś c i . P r a w d z i w ą
e n c y k l o p e d i ą w s p ó ł c z e s n e j s z t u k i ludowej jest A l e k ­
sandra Jackowskiego W s p ó ł c z e s n a rzeźba
ludowa,™
a a r t y k u ł Franciszka K o t u l i „Dywany"
— współczes­
ne malarstwo ludowe wsi rzeszowskich
ukazuje
chwycone i n statu nascendi rodzenie się nowego tylpu
malowanek l u d o w y c h , r o z p r z e s t r z e n i a j ą c y c h się po
całej Polsce. Ukazuje o n i c h „ u r o k i i k l ę s k i " , ujawnia
ź r ó d ł a i mechanizm i c h powstawania. Rzecz jest t y m
ciekawsza, że „ d y w a n y " te (obrazy dekoracyjne na
p ł ó t n i e często z figurami) p o w s t a w a ł y i p o w s t a j ą poza
w s z e l k ą i n g e r e n c j ą p a ń s t w o w e g o czy muzealnego m e ­
cenatu, niejako spontanicznie, i d o w o d z ą , że ź r ó d ł a
ludowej sztuki, tworzonej dla l u d u , jeszcze u nas nie
w y s c h ł y . M o ż n a ł a m a ć r ę c e nad rozpaczliwym nie­
kiedy poziomem artystycznym tych „dzieł", choć w
dobie P o p - A r t czynić tego j u ż chyba nie wypada,
73

zwłaszcza że p o s i a d a j ą wiele swoistej urody. Nie 'da
się jednak zaprzeczyć, że na naszych oczach powstaje
nowa odmiana sztuki ludowej, r o d z ą się nowe j e j
schematy i nowe tradycje, p o w i ą z a n e j u ż nie z w z o r ­
cami prowincjonalnej sztuki k o ś c i e l n e j , ale z gustami
miejskiej sztuki masowej. O rezultatach artystycz­
nych — j a k zawsze — decyduje nie schemat i c h o ć b y
najobskuirniejszy „wzorzec", ale m o ż l i w o ś c i samego
artysty. A te i na dzisiejszej w s i s ą nadal nieogra­
niczone.
Z d a j ę sobie s p r a w ę , że talka sucha, w y l i c z a j ą c a
bibliografia nie m o ż e d a ć jasnego obrazu
badań
w s p ó ł c z e s n y c h . T r u d n o jednak nie p o d a w a ć t y t u ­
ł ó w i a u t o r ó w i nie e n u m e r o w a ć , choćby sumarycznie,
z a g a d n i e ń w nich poruszanych. R ó w n o c z e ś n i e jednak
s t a r a ł e m się zwrócić u w a g ę na rzeczy — m o i m zda­
niem — najciekawsze i n a j w a r t o ś c i o w s z e . W s p ó l n y m
w y s i ł k i e m dużego j u ż dziś zespołu badaczy przeora­
no ogromny m a t e r i a ł , leżący d o t ą d ugorem. Wszystkie
w i ę c w z m i a n k i p o s i a d a j ą n i e o c e n i o n ą w a r t o ś ć . Dla
podtpiEanego, k t ó r y „ p r z e d s t a w i a j ą c ą " s z t u k ą l u d o w ą
interesuje s i ę niemal od zarania drugiej Rzeczypospo­
l i t e j , a w i ę c od lat blisko 40, odkrycia lat ostatnich i
m a t e r i a ł y nagromadzone — szczególnie na kartach
„Polskiej Sztuki L u d o w e j " — n a s u w a j ą k o n i e c z n o ś ć
p o r ó w n a n i a z okresem m i ę d z y w o j e n n y m , kiedy to
nieliczni badacze s t ą p a l i niemal ipo omacku, opierali
swe s ą d y na nielicznych faktach i p e ł n y m l u k m a ­
teriale. Dziś m o ż n a j u ż i należy p r z y s t ą p i ć do f o r m u ­
ł o w a n i a s ą d ó w syntetycznych, daleko bardziej uzasad­
nionych i udokumentowanych, m o ż n a s i ę też p o k u s i ć
o o d p o w i e d ź na pytania i problemy zarysowane w
moich uwagach w s t ę p n y c h . W a g ę takich p r z e d s i ę w z i ę ć
badawczych m o ż n a sobie u z m y s ł o w i ć , gdy skonsta­
tujemy ile — często bez w i d o m y c h s u k c e s ó w — w y ­
s i ł k ó w kosztuje wprowadzenie do powszechnej, o g ó l ­
n o ś w i a t o w e j skarbnicy s z t u k i nawet najlepszych, n a j ­
w i ę k s z y c h naszych a r t y s t ó w . A w M u s é e Imaginaire
A n d r é M a l r a u x f i g u r u j ą przecież obok Rembrandt ó w i M i c h a ł ó w A n i o ł ó w w ł a ś n i e skromne ś w i ą t k i z
p r z y d r o ż n y c h kapliczek Podhala czy Mazowsza.

PRZYPISY
1

K . Lubecki, Estetyka ludowa, w : Szkice filozo­
ficzne, K r a k ó w 1910, s. 121—128.
E. Majewski, Drzeworyty z Płazowa,
„Wisła",
R. 14, 1900, s. 437—438.
M . S o k o ł o w s k i , Drzeworytnictwo
u nas, Cz. I ,
Drzeworyty ludowe, „ S p r a w o z d . K o m i s j i do Bad. Hast.
Szt. w Polsce", 1902, t . 7, z. 3.
Z. Ł a z a r s k i , Teka drzeworytów
ludowych daw­
nych, Warszawa 1921.
J. Kieszkowski, Zwięzły
katalog wystawy daw­
nych drzeworytów
ludowych zebranych i wydanych
przez Zygmunta Łazarskiego,
Warszawa 1921.
K . Stecki, Obrazy ludowe na szkle z okolic pod­
tatrzańskich,
„Rocznik P o d h a l a ń s k i " , 1921, nr 1;
L . Lepszy, Obrazy ludowe na szkle malowane, „ P r z e ­
m y s ł i R z e m i o s ł o " , R. 1, 1921, s. 23—35.
J. St. B y s t r o ń , Polskie drzeworyty
ludowe,
„Sztuki P i ę k n e " , R. 5, 1929, s. 1—27.
Wł. Skoczylas, Drzeworyt
ludowy w
Polsce,
Warszawa 1933.
2

3

4

5

6

7

8

,

8

K . Piwocki, Drzeworyt ludowy w Polsce, W a r ­
szawa 1934.
T. Seweryn, Technika
malowania
ludowych
obrazów
na szkle, „ L u d " , R. 30, 1931, s. 145—186;
t e n ż e , Polskie malarstwo ludowe, K r a k ó w 1937.
T e n ż e , Kaszubskie obrazy na szkle, „ I l u s t r o w a ­
ny K u r y e r Codzienny", 1929, n r 149.
J. Grabowski, Malarstwo
ludowe na szkle w
Polsce środkowej,
„ A r k a d y " , R. 4, 1938, s. 323—328;
t e n ż e , „Huculskie"
malarstwo ludowe na szkle, t a m ­
że, s. 55—63.
E. F r a n k o w s k i , Sztuka ludu polskiego, Warsza­
wa 1928; t e n ż e , Sztuka ludowa w : Wiedza o Polsce,
Warszawa 1932, t. 3, s. 345—416.
K . I w a n i c k i , Figura Chrystusa
Frasobliwego,
Warszawa 1933.
T. Dobrowolski, Śląska rzeźba ludowa w drze­
wie w świetle zbiorów Muzeum Śląskiego
w Katowi­
cach, Katowice 1930.
10

1 1

1 2

1 3

1 4

15

205

�18

K. Piwocki, Zagadnienie metody w badaniach
nad sztuką ludową, Lwów 1931.
T. Dobrowolski, Kilka uwag o rzeźbie ludowej.
Na marginesie twórczości śląskiego rzeźbiarza Jana
Kulisza, „Zaranie Śląskie", t. 11, 1935, s. 239—245;
tenże, Popęd twórczy i technika artystyczna jako pod­
stawy ludowej sztuki, „Przegląd Współczesny", t. 60,
1937, nr 3.
K. Piwocki, Z badań nad powstawaniem stylu
ludowego, „Przegląd Współczesny", t. 58, 1936, nr 7.
ludowego,
J. Grabowski, Zagadnienie stylu
PSL, 1947, nr 1—2; 1948, nr 2, 3—10.
K. Piwocki, Pojęcie sztuki ludowej, PSL, 1947,
nr 1—2.
K. Piwocki, Próba definicji kilku pojęć, PSL,
1953, nr 6.
Tenże, A la limite de l'art populaire et non-populaire, „Zeszyty Etnograf. Muz. Kult. i Szt. Lud.
w Warszawie", t. 1, 1960.
Tenże, Folk Artists and their Inspiration, „The
British Journal of Aesthetics", T. 3, 1963, nr 2.
T. Seweryn, Zakres przedmiotowy sztuki ludo­
wej, PSL, 1954, nr 5.
A l . Jackowski, Z problematyki
współczesnej
amatorskiej twórczości plastycznej, PSL, 1955, nr 5.
W. Dynowski, Historycyzm w sztuce ludowej,
PSL, 1948, nr 9—10, 11—12, 1949, nr 1—2, 3—4, 5, 7—8.
A l . Wojciechowski, Z dyskusji nad pojęciami
„sztuka ludowa" i „ludowość w sztuce", PSL, 1953,
nr 2.
T. Seweryn, Orawski Orbis Pictus, PSL, 1960,
nr 2.
powsinoga, Kraków
T. Seweryn, Swiątkarz
1963.
K. Piwocki, O historycznej genezie polskiej
sztuki ludowej, Wrocław 1953.
T. Seweryn, Kultura ludowa Odrodzenia, PSL,
1954, nr 4.
Tenże, Staropolska grafika ludowa, Warszawa
1956.
J. Nowacka, Malarski warsztat ikonowy w Rybotyczach, PSL, 1962, nr 1; J. Pietrusiński, Małopol­
skie bohomazy, PSL, 1960, nr 3.
T. Seweryn, Sztuka ludowa w Polsce. Malar­
stwo, rzeźba, grafika. Katalog wystawy w Tow. Przy­
jaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, Kraków 1948.
I . Czarnecka, Polska sztuka ludowa, Warszawa
1958.
R. Reinfuss, J. Swiderski, Sztuka ludowa w
Polsce, Kraków 1960.
R. Reinfuss, Malarstwo ludowe, Kraków 1962.
T. Seweryn, O Chrystusie Frasobliwym.
Figur­
ki, legendy, świątkar^e, Kraków 1926.
K. Iwanidki, op. cit. (ipor. przyp. 14).
M. Walicki, O nową interpretację
pojęcia
„Chrystusa Frasobliwego", PSL, 1954, nr 2.
A. Kunczyńska, Chrystus Frasobliwy w polskiej
rzeźbie ludowej, PSL, 1960, nr 4.
H. Olędzka, L'ancienne
sculpture du Christ
Affligé des districts de Jasło, Krosno et Sanok dans
les collections du Musée des Traditions et des Arts
Populaires à Varsovie, „Zeszyty Etnograf. Muz Kult.
i Szt. Lud. w Warszawie", t. 1, 1960.
J. Grabowski, Obrazy zbójnickie na szkle, PSL,
1947, nr 1—2.
17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

2 7

28

29

30

31

32

33

34

3 5

38

37

38

39

40

4 1

42

43

44

R. Reinfuss, Przyczynek do ikonografii obrazów
Janosikowych na szkle malowanych, PSL, 1949, nr 5.
R. Saulnier, H. Van der Zée, La mort de Crédit.
Image populaire, ses sources politiques et économiques, „Dawna Sztuka", t. 2, 1939, s. 195—218.
K . Piwocki, Sługa Wierny, „Biuletyn Historii
Sztuki", 1953, nr 3—4.
S. Krzysztofowicz, E. Snieżyńska,
Ikonografia
ludowych obrazów Matki Boskiej Saletyńskiej,
PSL,
1964, nr 1.
wyobrażeniem
J. Grabowski, Zespoły rzeźb z
Bożego Grobu, PSL, 1948, nr 2.
J. P. Dekowski, Rzeźby demonologiczne Igna­
cego Kamińskiego, „Studia Etnograficzne", t. 2, Łódź
1960.
T. Seweryn, Żywot i dzieło powsinogi beskidz­
kiego Jędrzeja Wawry, PSL, 1956, nr 3; tenże (por.
przyp. 29).
A. Kunczyńska, Rzeźby Jana
Centkowskiego,
PSL, 1956, nr 1.
A. Kowalska-Lewkka, Józef Janos, rzeźbiarz
ludowy z Dębna, PSL, 1954, nr 3.
Roj-Kozłowskiej,
E. Starek, Twórczość Heleny
PSL, 1952, nr 1.
T. Seweryn, Twórczość chłopa
pańszczyźniane­
go, „Przegląd Socjologiczny", 1938.
R. Cyganek, Ludwik Pyka, snycerz ligocki,
„Orli Lot", t. 12, 1931, s. 130—131.
J. Sunderland, Świątki bukowińskie, „Arkady",
t. 3, 1937, s. 274—275.
A. Hauser, Philosophie
der
Kunstgeschichte,
Miinchen 1958.
R. Popper, Conjectures and Réfutations, London
1963 (cyt. za fragmentami drukowanymi w „Znaku"
1963, nr 7—8).
J. Grabowski, Wystawa krakowska rzeźby, ma­
larstwa i grafiki ludowej, PSL, 1948, nr 6—8.
St. Błaszczyk, Rzeźbiarze ludowi
południowej
Wielkopolski, PSL, 1958, nr 1.
J. Świeży, Swiątkarze
biłgorajscy, PSL, 1947,
nr 1—2.
J. Grabowski, „Szkoła krośnieńska" w rzeźbie
ludowej, PSL, 1948, nr 3.
J. Grabowski, Sztuka ludowa Mazur i Warmii,
PSL, 1948, nr 4—5.
M . Znamierowska-Prufferowa, Rzeźbiarze ludo­
wi na Kujawach, PSL, 1949, nr 11—12.
J. Grabowski, Obrazy na szkle z Jeleśni, PSL,
1948, nr 9—10.
H. Skurpski, Warmińska
plastyka
ludowa,
„Prace i Materiały Etnograficzne", t. 19, 1960, s.
139—154.
St. Błaszczyk, Plastyka
w: Kultura
ludowa
Wielkopolski, Poznań 1960.
Tenże, Wielkopolskie obrazki na szkle, „Zie­
mia", 1958, nr 5.
K. Pietkiewicz, Malarstwo ludowe na Podlasiu,
„Lud", 1952.
R. Reinfuss, Rzeźba figuralna Łemków,
PSL,
1963, nr 3—4.
J. Grabowski, Lubelskie obrazy ludowe na
szkle malowane, „Zdrój", 1945, nr 2.
A l . Jackowski, Współczesna
rzeźba
ludowa,
PSL, 1964, nr 1.
F. Kotula, „Dywany" — współczesne malarstwo
ludowe wsi rzeszowskich, PSL, 1963, nr 3—4.
45

48

47

48

49

50

51

52

53

5 4

55

58

57

58

59

80

8 1

62

83

84

85

66

87

68

69

70

71

72

73

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11232" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11210">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ee4d10cd5c7760b971f9c3e1af6a7c34.pdf</src>
        <authentication>c9b48f0545f12112da94a718844bd90c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133846">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4970</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133847">
                <text>1967</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133848">
                <text>sztuka ludowa - teoria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133849">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4609</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133850">
                <text>Pojęcie sztuki ludowej/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1967 t.21 z.4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133851">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1967 t.21 z.4; s.192</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133852">
                <text>Piwocki, Ksawery</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133853">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133854">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133855">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133856">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="133857">
                <text>KSAWERY PIWOCKI
G d y b y ś m y p o t r a f i l i o d p o w i e d z i e ć na wszystkie d w a ­
n a ś c i e p y t a ń , jakie o t r z y m a l i ś m y , to b y ł a b y to zapewne
rzecz w a g i ś w i a t o w e j dla n a u k i . Nie czuję się na siłach
s p r o s t a ć tak w i e l k i m zadaniom. Dlatego b ę d ę mógł od­
p o w i e d z i e ć t y l k o na n i e k t ó r e , i to m o ż e nie n a j w a ż n i e j ­
sze. Podejrzewam, że do z w o ł a n i a dzisiejszej narady
p r z y c z y n i ł się m ó j a r t y k u ł : Niektóre
zagadnienia teorii
sztuki ludowej opublikowany w „ S t u d i a c h Estetycznych .
Poruszam tam rzeczywiście sprawy, k t ó r e m o g ł y b y stać
się p o d s t a w ą dyskusji nad n i e k t ó r y m i w s p o m n i a n y m i
p y t a n i a m i . K ł o p o t y z ustaleniem zakresu pojęcia k u l t u r y
ludowej, a t y m samym oczywiście i sztuki ludowej oraz
jej genezy, ma przecież cała dzisiejsza etnografia euro­
pejska. Dowodem m o ż e b y ć problematyka pierwszego
n u m e r u nowego pisma „ E t h n o l o g i a Europaea", j a k i nie­
dawno się u k a z a ł , a gdzie w sposób bardzo i n t e r e s u j ą c y
m ó w i się o s f o r m u ł o w a n i u teoretycznych podstaw w s p ó ł ­
czesnej etnografii, etnografii naszego kontynentu. W s p ó ł ­
czesna anglosaska antropologia społeczna w A n g l i i i k u l ­
turalna w Ameryce w y w r ó c i ł y dokumentnie wszelkie
dotychczasowe podziały, n a w y k i i metody b a d a ń etno­
graficznych. J e ś l i dodamy do tego francuski s t r u k turalizm Levy-Straussa z jego próbą
przedstawiania
w symbolach matematycznych r o d z a j ó w i ilości stosun­
k ó w s p o ł e c z n y c h w i ą ż ą c y c h c z ł o n k ó w danej grupy ba­
danej, dla uzyskania zgeneralizowanych i zmatematyzo­
w a n y c h f o r m u ł t y c h ż e r e l a c j i — to musi to r z u t o ­
w a ć t a k ż e na badania e t n o g r a f ó w Europy, choć tamte
n a u k i i metody w y r o s ł y na tle p r o b l e m a t y k i tzw. etno­
logii czy też etnografii pozaeuropejskiej, etnografii l u ­
d ó w ż y j ą c y c h w w a r u n k a c h k u l t u r plemiennych. Wszyst­
kie te nowe p r ą d y w naukach o k u l t u r z e w mniejszym
lub w i ę k s z y m stopniu dążą do zintegrowania w o b r ę b i e
swych z a i n t e r e s o w a ń wszystkich a s p e k t ó w bytowania
c z ł o w i e k a na Z i e m i , od biologii aż po instytucje spo­
łeczne i s z t u k ę , przy czym akcent przesuwa się coraz
w y r a ź n i e j z ulubionych w dawnej etnografii europej­
skiej b a d a ń k u l t u r y t z w . materialnej na zagadnienia
k u l t u r y najszerzej p o j ę t e j . Musi to i n t e r e s o w a ć w i ę c
szczególnie ludzi i n t e r e s u j ą c y c h się n a s z ą s k r o m n ą sztu­
ką ludową.
!

2

3

4

A l b e r t o C i r e s e słusznie, j a k m i się wydaje, zwraca
u w a g ę , że wzorce metodyczne czerpane z antropologii
k u l t u r a l n e j , o p e r u j ą c e j przede w s z y s t k i m m a t e r i a ł e m
„ e g z o t y c z n y m " , nie o d p o w i a d a j ą w p e ł n i potrzebom na­
szej wiedzy o tzw. europejskiej k u l t u r z e ludowej. R ó ż ­
nica g ł ó w n a leży w niezaprzeczalnym fakcie, iż wszel­
k i e u s i ł o w a n i a „ u h i s t o r y c z n i e n i a " antropologii k u l t u ­
ralnej, podejmowane np. przez szkołę Boasa, napoty­
k a j ą w w a r u n k a c h w i ę k s z o ś c i k u l t u r pozaeuropejskich
niepokonalne niemal t r u d n o ś c i w y n i k a j ą c e z b r a k u ź r ó ­
deł historycznych. Tymczasem nasza wiedza o ludach
europejskich jest przede w s z y s t k i m w i e d z ą h i s t o r y c z n ą
i to musi r z u t o w a ć na nasze p o d e j ś c i e do f a k t ó w etno­
graficznych, a t y m bardziej na s a m ą definicję t y c h ż e
f a k t ó w . Z w r a c a ł j u ż na to u w a g ę Antonio ' Gramsci
w Osservazioni sul folklore. C z y t a j ą c Gramsciego, m y ś l a ­
ł e m o k i l k u swoich a r t y k u ł a c h teoretycznych i o Histo­
rycznej genezie polskiej
sztuki ludowej, k t ó r a swego
PRZYPISY

1 K s a w e r y Piwocki, Niektóre zagadnienia teorii sztu­
ki ludowej. „ S t u d i a Estetyczne" T. 3: 1966.
2 A l b e r t o Cirese, Alterite et denivellement
culturels
dans societes dites superieures.
„ E t h n o l o g i a Europaea",
I , 1, 1967 s. 12.
3 E.R. Leach, Rethinking Anthropology, London 1961,
4 A . Cirese, op. cit.

192

czasu b y ł a tak ostro zwalczana przez e t n o g r a f ó w . Dziś
nie t y l k o — po oczywistym oczyszczeniu z p o m y ł e k —
b y ł b y m s k ł o n n y p o d t r z y m a ć swoje s p o s t r z e ż e n i a , ale
uczynić jeszcze k r o k dalszy. Zagadnieniem k l u c z o w y m
jest naturalnie pojęcie „ l u d u " . J e ś l i k t o ś zajmuje się
s z t u k ą l u d o w ą , to ma do czynienia z dwoma s ł o w a m i
o niesprecyzowanej treści semantycznej. Nie bardzo w i e ­
my, co to jest sztuka, i t a k ż e , co to jest l u d . To ostat­
nie słowo zrodziło się w k l i m a c i e idei J.J. Rousseau
jeszcze w X V I I I w., ale jego sens, nadany m u w cza­
sach r o m a n t y z m u i romantycznego nacjonalizmu, t k w i
w nas wszystkich, u wszystkich z a j m u j ą c y c h się k u l ­
t u r ą i s z t u k ą l u d o w ą . L u d był podmiotem w a l k i z feudalizmem i g ł ó w n y m o ś r o d k i e m r o d z ą c e g o się w s p ó ł c z e s ­
nego pojęcia narodu. Miał on być w i e c z n o t r w a ł y m pod­
łożem k a ż d e g o narodu Europy, jego niezniszczalnym
z r ę b e m , wiecznie ż y j ą c y m . P o j ę c i e to jest w i ę c w y r a ź ­
nie p o j ę c i e m metahistorycznym. L u d •— t a k ż e j a k o
t w ó r c a sztuki — to jeszcze dzisiaj w o p i n i i w i e l u ba­
daczy pewna hipostaza obdarzona w i e c z n o t r w a ł y m i w a ­
l o r a m i m o r a l n y m i , szczególnymi z d o l n o ś c i a m i artystycz­
n y m i , u j a w n i a j ą c y m i się spontanicznie, dziedziczonymi
tradycyjnie od „czasów n i e p a m i ę t n y c h " . I s t n i e j ą więc
dzieła ludowe „ s a m e przez s i ę " czy „ s a m e w sobie" —
s t r u k t u r a l n i e niejako r ó ż n e od innych, nieludowych.
Pozytywistyczne poczynania szkoły Tylora, gdy zaczęsto z d a w a ć sobie s p r a w ę z n i e p r a w d z i w o ś c i tezy r o ­
mantycznej, szły w k i e r u n k u szukania ..survivals", prze­
ż y t k ó w , k o n t y n u a c j i w k u l t u r z e i sztuce ludowej t a k ż e
w s p ó ł c z e s n e j . P r ó b o w a n o w ten sposób p r z e k s z t a ł c i ć
niejako e t n o g r a f i ę e u r o p e j s k ą w „ e t n o l o g i ę " o g ó l n o ­
ś w i a t o w ą , w s k a z u j ą c na zbieżności t y c h ż e „ p r z e ż y t k ó w "
z d a n y m i m a t e r i a ł ó w p o r ó w n y w a l n y c h z k r ę g ó w poza­
europejskiej i przedhistorycznej k u l t u r y . Te ciągoty obok
romantycznych są w c i ą ż jeszcze ż y w e i zapewne nauko­
w o niekiedy n a p r a w d ę i n t e r e s u j ą c e czy zgoła r e w e l a c y j ­
ne. Wydaje m i się, że ulega i m nawet np. Levy-Strauss,
k t ó r y swój ahistoryzm p o k r y w a niekiedy marksistow­
skimi p r z e s ł o n a m i słów. Te t y l o r o w s k i e r e l i k t y poczęły
w ę d r o w a ć od z a m i e r z c h ł y c h czasów poprzez kraje, ludy,
l ą d y i morza — t w o r z ą c całe ł a ń c u c h y f o r m k u l t u r y m a ­
terialnej i duchowej, p o w i ą z a n y c h najczęściej ich f u n k ­
cją życiową, g o s p o d a r c z ą czy społeczną. S t a ł y się chyba
g ł ó w n y m przedmiotem b a d a ń t a k ż e k u l t u r y ludowej
europejskiej, gdyż ich „ r e l i k t o w o ś ć " z d a w a ł a się nie­
rozerwalnie z w i ą z a n a z pojęciem ludu jako s p o ł e c z n y m
p o d ł o ż e m możliwości „ z a i s t n i e n i a " tego rodzaju prze­
żytków.
Czterdzieści lat t e m u p i s a ł e m s w ą p r a c ę o drzewo­
rycie l u d o w y m i w ó w c z a s j u ż — choć oczywiście p o s ł u ­
g i w a ł e m się t r a d y c y j n y m pojęciem ludu — z w r a c a ł e m
u w a g ę na to, że wydobycie różnic dzielących s z t u k ę
l u d o w ą danego czasu od sztuki nieludowej jest m o ż l i w e
t y l k o d r o g ą p o r ó w n y w a n i a j e j dzieł ze s z t u k ą i n n ą niż
ludowa. Dziś w i d z ę jeszcze j a ś n i e j , ż e metoda ta odnosi
się chyba do wszystkich f a k t ó w k u l t u r o w y c h . Gramsci
powiada, ż e pojęcie l u d u jest zmienne, r ó ż n e w r ó ż n y c h
systemach s p o ł e c z n y c h . Np. dla uczonych b e n e d y k t y n ó w
w Polsce X I w i e k u „ b a r o n e s " o t a c z a j ą c y księcia byli
zapewne t a k i m i s a m y m i b a r b a r z y ń c a m i j a k kmiecie czy
w ł a d y c y . Wietor czy Baryczka, a nawet t a k i r z e m i e ś l n i k
j a k Santi Gucci mogliby zaliczyć ś m i a ł o do l u d u (gdyby
takie pojęcie w ó w c z a s istniało) s z l a c h e t k ę z Mazowsza,
choć nie m i e l i jego społecznych prerogatyw. Jeśli p o j ę ­
cie l u d u — wedle Gramsciego — jest zmienne, to nie
m o ż e ono d a ć ż a d n e g o solidnego oparcia dla badacza
5

5 Ksawery Piwocki,
Warszawa 1934.

Drzeworyt

ludowy

w

Polsce,

�k u l t u r y tegoż ludu. Może by s p r ó b o w a ć o d r z u c i ć w ogóle
pojęcie „ l u d u " ? Co by się wtedy stało? S p o ł e c z e ń s t w a
europejskie o tak bogatej, zmiennej i historycznie „ w y ­
m i e r n e j " przeszłości p o s i a d a j ą obecnie i p o s i a d a ł y daw­
niej k u l t u r ę n i e j e d n o l i t ą , r o z w a r s t w i o n ą . Chodzi t u nie
t y l k o o rozwarstwienie klasowe, m a j ą t k o w e i różnice
p o z i o m ó w k u l t u r a l n y c h (choć te o d g r y w a j ą oczywiście
rolę n a j w a ż n i e j s z ą ) . I s t n i a ł y i i s t n i e j ą w tych s p o ł e c z e ń ­
stwach liczne grupy, k t ó r e z najrozmaitszych p o w o d ó w :
geograficznych, gospodarczych, religijnych, zawodowych,
psychicznych itd., żyły i żyją w swoistej izolacji. K a ż d a
z takich grup jest potencjalnym nosicielem specyficz­
nych dla siebie możliwości tworzenia o d r ę b n e j k u l t u r y
czy przynajmneij n i e k t ó r y c h e l e m e n t ó w takiej k u l t u r y .
M a m t u na m y ś l i nie t y l k o takie znane w y o d r ę b n i o n e
grupy j a k getta Ż y d ó w czy s t a r o w i e r ó w , ale r ó w n i e ż
np. sitarzy b i ł g o r a j s k i c h , o c h w e ś n i k ó w skulskich, m a ­
larzy c z ę s t o c h o w s k i c h (że pozostaniemy w zakresie t w ó r ­
ców sztuki i rzemiosła). J a k a ż to jest kultura? Inna,
odmienna od k u l t u r y otoczenia dla grup mniejszych,
a dla grup s p o ł e c z n y c h w i ę k s z y c h inna od standartu,
p r z y j ę t e g o jako reprezentatywny dla elity społecznej
czy r z ą d z ą c e j .
W y n i k a z tego, że etnografia europejska powinna
z a j m o w a ć się wszystkimi i n n y m i g r u p a m i społecznymi
niż nosiciele k u l t u r oficjalnych w danym czasie i miejscu.
Zdarza się wszak często, że modele k u l t u r y p r z e c h o d z ą
od jednej w a r s t w y społecznej do innej i elementy k u l ­
t u r y oficjalnej danego czasu stają się „ l u d o w e " w innej.
A w i ę c nie lud, jako pojęcie metahistoryczne i t y m sa­
m y m abstrakcyjne, ale grupy społeczne r ó ż n e w r ó ż ­
nych okresach dziejowych i miejscach są nosicielami
innych s t r u k t u r k u l t u r o w y c h i one to m o g ą i p o w i n n y
być przedmiotem b a d a ń , k t ó r e m o ż e m y tradycyjnie nazy­
w a ć etnograficznymi. W y c i ą g a m s t ą d wniosek, że w ł a ś ­
ciwą m e t o d ą tych b a d a ń jest ciągłe p o r ó w n y w a n i e w y ­
t w o r ó w tych wszystkich grup ze w s p ó ł c z e s n y m i m standartem k u l t u r o w y m p a n u j ą c y m „oficjalnie" w danej
epoce i danym k r a j u . Nie w i e c z n o t r w a ł e w i ę c cechy
i w a r t o ś c i ani nie odwieczne r e l i k t y dają w ł a ś c i w y ma­
t e r i a ł dla b a d a ń t a k ż e sztuki ludowej, ale ciągła k o n ­
frontacja z faktami k u l t u r o w y m i i artystycznymi innych
„ p r z o d u j ą c y c h " czy „ p o w s z e c h n i e uznanych" grup spo­
łecznych.
To, o czym t u m ó w i ę , nie jest oczywiście do k o ń c a
p r z e m y ś l a n e . A l e już dzisiaj inaczej niż przed d w u ­
dziestu l a t y o d p o w i e d z i a ł b y m na pytanie: co to jest styl
ludowy? Pytanie to bowiem m o ż e b y ć sensowne t y l k o
dla f a k t ó w czy ich zespołu w o k r e ś l o n y m czasie, miejscu
i dla o k r e ś l o n y c h t w o r ó w .
S u m u j ą c , jestem s k ł o n n y t w i e r d z i ć , że różnice m i e ­
dzy e t n o g r a f i ą e u r o p e j s k ą a „ a n t r o p o l o g i ą " czy etnolo­
gią innych k r ę g ó w cywilizacyjnych polegają nie tyle
na r ó ż n i c a c h morfologicznych czy nawet s t r u k t u r a l n y c h
r ó ż n y c h f a k t ó w k u l t u r o w y c h , ale na s k o m p l i k o w a n y m
u nas u k ł a d z i e p o z i o m ó w k u l t u r a l n y c h . Nasza tzw. k u l ­
t u r a ludowa jest i b y ł a już od dawna poddana zjawisku
bikulturalizmu,
a może multokulturalizmu,
że w i ę c
s t r u k t u r y k u l t u r o w e u nas dalekie są i b y ł y od dawna
od tego zintegrowania, p r z y k ł a d ó w d o s t a r c z a j ą nam ba­
dacze k u l t u r plemiennych. Co w i ę c e j , m y ś l ę , że w b r e w
powszechnym p o g l ą d o m r ó ż n i c e j u ż co prawda nie po­
z i o m ó w k u l t u r y , ale ich jakości nie t y l k o nie b ę d ą się
zmniejszać, ale r o s n ą ć . Wszyscy stajemy bezradni wobec
zasobu w i a d o m o ś c i i d o ś w i a d c z e ń z t y m z w i ą z a n y c h j e d ­
nych ludzi, p r a k t y k i życiowej i zawodowej drugich,
p r o b l e m ó w ż y c i o w y c h t r a p i ą c y c h znów innych. M a l u j ą
nas ś r o d k i tzw, k u l t u r y masowej na jeden kolor, coraz

bardziej j e d n o l i t y i pospolity, ale pod n i m , pod tą
w a r s t w ą , n a r a s t a j ą różnice coraz w z r a s t a j ą c y c h d o ś w i a d ­
czeń: pilot i buchalter m o g ą s ł u c h a ć jednego p r o g r a m u
telewizyjnego, ale t r e ś ć ich życia w e w n ę t r z n e g o , a w i ę c
i t r e ś ć ich k u l t u r y są z u p e ł n i e czy niemal z u p e ł n i e
r ó ż n e . Pod w a r s t w ą jednolitej farby rodzi się z u p e ł n i e
różny materiał ludzki.
W n o s z ę stąd, że etnografia, jako nauka p o r ó w n u j ą c a
r ó ż n e poziomy i „ s u b s t a n c j e " k u l t u r o w e , b ę d z i e istnieć
nadal. Standart oficjalny ma tendencje u n i f i k u j ą c e , ale
r ó ż n i c e r o s n ą , co na odcinku mnie i n t e r e s u j ą c y m , od­
cinku twórczości plastycznej, uwidacznia się zapewne
m . i n . t a k ż e coraz szerszym rozprzestrzenianiem się sztu­
k i nieoficjalnej, zwanej najczęściej a m a t o r s k ą czy s z t u k ą
w s p ó ł c z e s n y c h p r y m i t y w ó w . Odpowiadam tu g ł ó w n i e
na pytanie d o t y c z ą c e tego, j a k i e są determinanty powsta­
wania zjawiska o k r e ś l a n e g o jako sztuka ludowa.
A . J a c k o w s k i : A j a k Pan Profesor w i d z i problem
sztuki ludowej, ustawia wobec siebie takie zjawiska j a k
malarstwo ludowe i malarstwo cechowe?
Jeśli o d n o ś n i e do X V I w i e k u nie m a m y ż a d n y c h
p r z e k a z ó w , ż a d n y c h z a b y t k ó w „ s z t u k i l u d o w e j " z za­
kresu m a l a r s t w a czy rzeźby, to znaczy prac, k t ó r e t w o ­
rzył „ l u d w i e j s k i " — to wedle mojej o p i n i i nie w y n i k a
z tego wcale, że do zakresu b a d a ń w ł a ś n i e etnograficz­
nych nie p o w i n n y w e j ś ć zainteresowania s z t u k ą i n n ą
niż standartowa owego czasu. M a m na m y ś l i s z t u k ę
c e c h o w ą , a raczej s z t u k ę n i e k t ó r y c h o ś r o d k ó w tej sztuki.
Przy sposobności z w r ó c ę u w a g ę , że nasza sztuka o f i c j a l ­
na np. d w o r u k r ó l e w s k i e g o tego czasu — rozpatrywana
w p o r ó w n a n i u np. ze s z t u k ą d w o r s k ą W ł o c h — robi w r a ­
ż e n i e n i e m a l „ l u d o w e j " . Podobny odskok m o ż n a dostrzec
m i ę d z y p r o d u k c j ą c e c h ó w k r a k o w s k i c h czy l w o w s k i c h
a obrazami z dalekich k o ś c i ó ł k ó w wiejskich. W y d a w a ł o
m i się zawsze i wydaje dotąd, że gdy z a i s t n i a ł y ekono­
miczne i psychiczne w a r u n k i dla odbioru o b r a z ó w w f o r ­
mie masowej przez chłopa w X I X w i e k u — d o ś w i a d ­
czenia tego „ o d s k o k u " p o z i o m ó w — b y ł y g ł ó w n ą k o m ­
p o n e n t ą nie t y l k o p r o c e d e r ó w technicznych, ale i stylu
„ l u d o w y c h o b r a z ó w " . D l a k a ż d e g o w i ę c p r z e k r o j u dzie­
jowego trzeba b u d o w a ć r ó ż n e w a r s t w y p o z i o m ó w sztuki,
co nota bene nie ma nic w s p ó l n e g o z ich w a r t o ś c i ą a r t y ­
s t y c z n ą , j a k to j u ż gdzie indziej wielokrotnie p o d k r e ś l a ­
łem.

ZOFIA SZYFELBE.IN-SOKOLEWICZ
Zespół p y t a ń przedstawionych przez R e d a k c j ę został
w r ę c z prowokacyjnie w y b r a n y i nie c h c i a ł a m dać się
s p r o w o k o w a ć aż do momentu wypowiedzi prof. Piwockiego. Pan profesor d o t k n ą ł sprawy, k t ó r a w etnografii
jest n i e s ł y c h a n i e w a ż n a , i to z a r ó w n o od strony teore­
tycznej, jak i od strony b a d a ń k o n k r e t n i e historycznych,
b a d a ń empirycznych; chodzi tu o m o ż l i w o ś ć cbjęcia
j e d n ą a p a r a t u r ą p o j ę c i o w ą i w y c i ą g a n i e w n i o s k ó w z ba­
d a ń nad tzw. s p o ł e c z e ń s t w a m i p i e r w o t n y m i i k u l t u r a m i
europejskimi łącznie. To, co nazywamy s p o ł e c z e ń s t w a m i
p i e r w o t n y m i , stanowi całość bardzo r ó ż n o r o d n ą , w ob­
r ę b i e k t ó r e j m o ż e m y o d n a l e ź ć tzw. k u l t u r y c h ł o p s k i e .
Na p r z y k ł a d prace d o t y c z ą c e części A m e r y k i P o ł u d n i o w e j
to w ł a ś n i e prace d o t y c z ą c e s t r u k t u r agrarnych. H i s t o ­
rycy i e k o n o m i ś c i toczą d ł u g i e dyskusje, czy te s p o ł e ­
c z e ń s t w a kopieniacze m o ż n a n a z w a ć c h ł o p s k i m i . W tej
c h w i l i przewaga jest po stronie tych, k t ó r z y sądzą, że
są to k u l t u i y t y p u chłopskiego. W z w i ą z k u z t y m w y ­
daje m i się, że podobnie j a k w badaniach nad podsta-

193

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11337" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11315">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/49a097e9e202cbca133d6d69adf3003d.pdf</src>
        <authentication>cc73503a76369e1dece7710f8e6f48d2</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135083">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4957</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135084">
                <text>1967</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135085">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4596</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135086">
                <text>Recenzje/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1967 t.21 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135087">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1967 t.21 z.2; s.117-118</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135088">
                <text>Piwocki, Ksawery</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135089">
                <text>Czajkowski, Jerzy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135090">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135091">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135092">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135093">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135094">
                <text>N
Roman Reinfuss: LUDOWE KAFLE MALOWANE, Kraków, 1966, Wyd. Llł.
Cenię bardzo książki, które na dłuższy czas „załatwia­
ją" jakieś zagadnienie w danej dziedzinie nauki. Muszą
one operować możliwie pełnym materiałem heurystycz­
n y m , muszą być najczęściej w p e w n v m stopniu p r z y ­
gotowane przez monografie czy bodaj artykuły pisane
na dany temat przez k i l k u poprzedników, na koniec
autor musi umieć dokonać poprawnej i pełnej analizy
i interpretacji materiału. Powstała praca nabiera w ó w ­
czas charakteru monumentalnego pracy kapitalnej czy
podstawowej. Do tego t y p u dzieł zaliczam właśnie
Ludowe
kafle malowane
Romana Reinfussa. Spełnia
ona w sposób niemal idealnv wspomniane w y m o g i :
autor opiera się na dużym i już chyba t y l k o w drobiaz­
gach możliwym do uzupełnienia materiale zabytkowym
k a f l i malowanych z całej Polski. Rozgryzł i zwięźle, ale
wyczerpująco, przedstawił dzieje tego rodzaju kaflarstwa
w k u l t u r z e europejskiej. Przeanalizował dokumentnie
technikę w y k o n a n i a i zdobienia naszych malowanvch
k a f l i ludowych, a także tematyko malarska występującą
w t e j gałęzi sztuki ludowej, omówił wystarczająco do­
kładnie dla celów porównawczych podobne kafle z k r a ­
jów sąsiadujących z Polską i wreszcie we wszystkich
rozdziałach rozsądnie i z umiarem interpretuje zebrane
dane. T w o r z y w ten sposób zamkniętą całość, dla
recenzenta aż niemal irytującą swoją pełnością, nie ma
się bowiem czego „czepić",
Dla podpisanego książka ta ma specjalne znaczenie,
bo tworzy j a k b y ilustrację dla dwóch tez, które często
w y s u w a m przy omawianiu sztuki l u d o w e j : j e j związki
w k i l k u podstawowych dziedzinach z rzemiosłem cechow v m oraz czerpanie w zakresie motywów f i g u r a l n y c h ,
ale także w dużej mierze i zdobniczych z wzorców,
będących wspólnym dobrem całej sztuki europejskiej.
Reinfuss trafnie opisuje przejście z tego rodzaju podniet
zewnętrznych do twórczości, którą już możemy nazwać

ludową, uzupełniając słusznie moje spostrzeżenia różni­
cowaniem tych przejść zależnie od oddziaływania środo­
wiska społecznego, gdy omawia różnice między twór­
czością Oksitowicza i pracującymi dla w s i k a f l a r z a m i
mazurskimi.
Z drobiazgów, które można by inaczej interpretować,
mogę wymienić jedynie k i l k a : ułan reprodukowany na
rycinie 78 nie musi być polski, bo armia pruska miała
także regimenty ułanów, których strój wzorowany był
na polskim. Rycina 121 chyba nie przedstawia koniecz­
nie chłopów podleżajskich," bo — j a k m i się zdaje —
trzymają obie jej postaci kartusz z jakimś napisem,
a więc jest to chyba ludowa „parafraza" jakiejś ryciny
może a p i t a r v i n e i 'w stvln l a t 40-vrh X I X w
Infantyl­
n a " grupa k a f l i mazurskich też chyba oparta jest o wzot v
Р Г Я Н Г 7 П Р
t v l k n stonrpń i e i n d ^ k n k i i " ipqt stosunkowo
znaczniei" większy niż w pozostałychГ kaflach teeo reeionu
Wydaie m sie że stonieó
r e a l i z m u " Do4c/eeolnvch
Zitrtl^vJiL
i ^ t rhvha Z Tłńwn^ m W V e S
y
od
^nm*
гД^тп" ™
я
TrtWn
inności"
niema na materiale zebranym przez a u t o r a , ^ wy¬
dająca m i się dosc prawdopodobnym w y m k i e m ogólnej
sytuacji k u l t u r a l n o - p o l i t y c z n e j dawnej
G a l i c j i , byc
może Oksitowicz czerpał z Bachmmskiego po jego
sukcesach z lat 80-ych X I X w., ale może tez było o d ­
wrotnie. Malarze m a n u f a k t u r wschodniogalicyjskich,
których mozuwe inspiracje w majohce pokuckiej jakże
trafnie podnosi Reifuss, m o g l i byc powiązani z cechem
k r a k o w s k i m jeszcze u schyłku X V I I I w., kierunek
bowiem i n f i l t r a c j i majstrów tej epoki szedł na wschód,
gdy Kraków tego czasu stawał się coraz m n i e j a t r a k c y j ­
n y m środowiskiem dla rzemiosła artystycznego.
Ksawery

Piwocłci

Fragm.
pieca,
Wierzawicc vow. Leżajsk. Fot.
Jan
Swiderski

�Tóth Janos: NEPi TESZETUNG HAGYOMANYI (Tradycje naszej ludowej architektury), wyd. Muszakl kfinyvkiado,
Budapeszt, 1 9 6 1 , s. 239, ilustr. 362

L u d o w e budownictwo węgierskie, któremu poświęcono
już wiele prac etnograficznych, doczekało się nowego,
tym razem syntetycznego opracowania w książce pod
wyżej w y m i e n i o n y m tytułem. Pozycja ta jest t y m b a r ­
dziej interesująca, że autor — Tóth Janos uwzględnił
dane a r c h e o l O E i c z ń e i historyczne rzutuiace na znaiomość najstarszych f o r m mieszkalnych, a ponadto u w i daczniaiace sieiróżniee r e e i o n a l n e w s y s t e m i e i soosohie

budowy łączył stale z podłożom.ekonomicznym V

spo-

Krążka dzieli się na trzy główne rozdziały. W p i e r w ­
szym autor analizuje rozwój osadnictwa i budownictwa
ludowego w średniowieczu i czasach nowożytnych. Dużo
uwagi poświęca epoce tzw. arpadvjskiej, trwającei od
X do końca X I I I w., w której l u d węgierski ze'stadium
półkoczowniczego przechodzi do systematycznej uprawy
r o l i i ogrodnictwa.
5 e

Wykopaliska z pierwszego w i e k u epoki arpadyjskiej
dowodzą, że już wówczas na terenie Węgier były domy
dwuwnętrzne. Późniejsze cięższe w a r u n k i gospodarcze
ludności, powodowane nieustabilizowaną sytuacja p o l i ­
tyczną, byłv często przyczyną r e d u k c j i b u d y n k u 'miesz­
kalnego do" jednego t y l k o pomieszczenia. Już w t y m
iednak czasie dążenia artystyczne budowniczych l u d o ­
w y c h były b a r d ? 0 s i l n e a najpiękniejszymi m o t y w a m i
dekoracyjnymi z tej epoki są palmety sasanidzkie. za­
chowane w zdobnictwie l u d o w y m do czasów dzisiej­
szych.
Rozwój budownictwa ludowego na Węgrzech hamo­
wany był w dużym stopniu przez najazdy Turków,
którzy na początku X V I w. opanowali znaczną część
środkowych Węgier na przeciąg przeszło półtora w i e k u .
W t v m czasie j a k wykazują badania archeologiczne,
miszkalno b u d y n k i chłopskie miały dwa, a nawet trzy
pomieszczenia. Można przy t y m zaobserwować wędrówkę,
jaką odbyło ognisko ze środka izby domu jednownetrzneeo nod ścianę działowa z sienią w budynkach d w u wnętrznych. Jednocześnie następował rozwój a r c h i t e k ­
tonicznysamveh urządzeń ogniowych Zachowane obiekty
z X V I I I stulecia świadczą że rozwói domów w prze­
szłości i w t v m czasieГ nastenowal orzede wszystkim
przez dodawanie zewnętrznych przybudówek.
L i k w i d a c j a okupacji tureckiej (koniec X V I I w.) jest
początkiem nowego okresu w ewolucji węgierskiego
budownictwa ludowego, którego najbardziej charak­
terystyczną cechą jest klasycvzm. Pryncvpalna zasadą
tego stylu jest koncentracja zdobnictwa architektonicz­
nego, a j e j rezultatem b y w a np. rząd domów wzdłuż
ulicy, posiadających jednakowe podcienia l u b ganki,
co autor określa mianem „estetvcznv w i d o k u l i c v " .
Charakterystyczne dla tego budownictwa podcienia mają
różnorakie formv. Biegną one wzdłuż f r o n t u całego
b u d y n k u , wzdłuż" fasadv szczytowe! i maią różna głębo­
kość. Są też podcienia' wgłębione (wnęki), narożne l u b
ganki. Ponadto silnie zróżnicowana jest ich kolumnada,
występująca badź w postaci sładkich kamiennych f i l a ­
rów oodtr/vmuiacych horyzontalny oulao m d c i e n i a
filarów z dekoracja reliefowa badź k o l u m n połączonych
łukami, rzeźbionych słupów drewnianych i t d .
W klasvcvstvcznvm budownictwie l u d o w y m znalazła
zastosowanie również dekoracja sgrafittowa, częstokroć
o motywach k w i a t o w y c h i roślinnych, która spotvkamv
na fasadach szczvtowych domów. Technika ta przeszła
do a r c h i t e k t u r y ludowej ze zdobnictwa kościelnego,
a rozpowszechnienie j e j wiązało się z ogolnvm odrodze­
niem narodowym po wypędzeniu Turków." Niezależnie
od wpływów rożnych stylów własnym w y t w o r e m w ę ­
gierskiej a r c h i t e k t u r y ludowej jest dom z dachem

nadwieszonym nad ścianą szczytową skierowaną do
ulicy. Obserwuje się t u rośne formy. W jednych w y ­
padkach wysunięta część dachu ma'kształt półokrągły,
rozszerzający się k u dołowi. K i e d y indziej m a m y do
czynienia z dachem naczółkowym i pionowo szalowaną
dolną jego partią l u b dachem o silnie skróconej płasz­
czyźnie połaci szczytowej i szalunku biegnącym ukośnie
od brzegów strzechy do górnej krawędzi ściany. Szalo­
wana płaszczyzna b y w a zdobiona profilowaniem brzegów
desek oraz bogata' dekoracja malarska z m o t y w a m i
roślinnymi geometrycznymi
a nawet zoomorficznymi
Domy takie często znajdujemy w zachodnich Węgrzech
W rozdziale d r u g i m autor syntetyzuje dotychczasowe
cudze i własne w y n i k i badań nad l u d o w y m budownic­
t w e m Węgier i wyznacza cześć podstawowych jego
typów wiążących się z regionami, a mianowicie: t y p
wschodniowęgierski ze zbliżonym doń siedmiogrodzkim,
północnowęgierski zachodniowęgierski z centralną g r u ­
pą zadunaiska nołudniowoweeierski środkowowęeierski
tzw. alfóldski dom, i północno-wschodniowęgierski nad
górna Cisa T v o v te różnią sie miedzv soba nie t v l k o
drugorzędnymi cechami architektonicznymi ale też
w kwestiach zasadniczych, t a k i c h j a k podział mieszkania
i 7aburinwa аочппг!ягг7Я ' G o d n y uwa^i iest f a k t
УР
kucnnia iakn Domies7r7enie mieszkalne ro7w^rneła sie na
Dółnoo у i I S m r l T i l
таś sień
nełn i а Л
я n aloeir zna
funkcie
пя УяЛЛХ
! rmtuH ń i u
kra i u c o w y n i k a
z. odmiennych cech kTimatybny^ch
v/ушка
W trzeciej części pracy, w oparciu o czynniki fizjo­
graficzne, autor zwraca uwagę na sytuację społeczną
i ekonomiczną, mającą wyraźny w p l v w na wiejskie
budownictwo. Dalej zaś konstatuje, że l u d węgierski,
mimo iż czerpał wzorv z budownictwa niemieckiego
czy południowosłowiańskiego, realizował ie według włas­
nych koncepcji architektonicznych. Podobnie też prze­
twarzał na własny użytek elementy brane z różnych
stylów oraz e p o k ' i zachował je w ' w i e l u o k o l i c a c h ' d o
czasów n a m współczesnych I t a k stvl romański u t r z y ­
muje sie w podcieniach z poprzecznymi sklepieniami
w domach nad brzegiem Balatonu, styl gotycki widocz­
n y jest w kompozycji bryły drewnianych dzwonnic,
zaś na i c h izbicach Dozostawił ślad renesans który często
obserwujemy
również w szczytowych
zwieńczeniach
architektury" mieszkalne! i b r a m zamvkaiaevch r&gt;oszczególne gospodarstwa oraz w malowidłach na szczy­
tach domów,
zastosowanie na fasa­
dach szczytowych i f r o n t o w y c h zarówno w kształtowaniu
oodcieni iak dekoracii П ! Я Ч 7 Г 7 У 7 П У (nr&gt; m n t v w nłnńrał
W nodcieniach dominuie iednak klasycyzm Natomiast
z romantZu
b u d o S T d o O T
elementów z d o b n i c r v r t
m o w a n c Ь У Ь ze Т П Я Г ^ П У Г П ^ onóźnieniem Tvnowa
lik
cecha weeierskiei a r c h i t e k t u r y l u d o w e
r l p s t e nr/e
mieszane w s c z ^
Praca T . Janosa oparta została' na dobrze p r z y ­
gotowanej dokumentacji naukowej, o czym świadczy
duża ilość zamieszczonych ilustracji. Składają się na
nie fotografie, r y c i n y czarne i kolorowe, a przede
wszystkim plany domów i zagród oraz detale a r c h i t e k ­
toniczne. D l a celów porównawczych wprowadzono p r z y ­
kładowe ilustracje z terenu R u m u n i i i Czechosłowacji.
Pracę zamyka bogaty zestaw l i t e r a t u r y naukowej, w y ­
korzystanej przez autora, oraz resume w języku f r a n ­
cuskim.
W a r t o podkreślić, że zarówno przygotowanie naukowe
książki, j a k i j e j wysokie w a l o r y techniczne (kredowy
papier, d r u k i in.) mogą stanowić wzór dla tego rodzaju
wydawnictw.
Jerzy Czajkowski

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10827" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10805">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/33141deaf914342a93d85fc42e1bb463.pdf</src>
        <authentication>bd60eb63b26e6bd53ba651bb8988e990</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="10">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="136967">
                  <text>Barbarzyńca </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138652">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138653">
                  <text>umowa licencyjna z Wydawcą</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138654">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="138655">
                  <text>czasopismo nieregularne</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129040">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5566</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129041">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129042">
                <text>2005</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129043">
                <text>Holokaust - aspekt antropologiczny</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129044">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5176</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129045">
                <text>Dzieci Holocaustu/ Barbarzyńca 2005 nr 10</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129046">
                <text>Barbarzyńca - pismo antropologiczne, 2005 nr (10), s.56-58</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129047">
                <text>Podolec, Katarzyna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129048">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129049">
                <text>Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury”</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129050">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="129051">
                <text>Katarzyna Podolec!

D Z I E C I H O L O C A U S T U . U T R A T A TOŻSAMOŚCI
I PRÓBY O D N A L E Z I E N I A S I E B I E
Wy co płakaliście przez 2 tysiące lat
jeden umierał trzy dni i trzy noce
jakie łzy będziecie wylewać
po tych, co umierali
dłużej niż trzysta nocy i o wiele
więcej niż trzysta dni
ilu
zapłacze
po tych co umierali tyle razy
i byli niezliczeni
nie wierzyli w wieczne zmartwychwstanie
I wiedzieli, że nie zapłaczecie nad nimi.
1

Wesoła Zosia - bohaterka opowiadania Idy Fink - nie zna
daty i miejsca swoich urodzin, nie wie, kim byli jej rodzice.
Wszystko zapomniała. Przetrwała wojnę, ukrywając się dwa
lata pod dachem w stodole. Objawia niechęć do mowy i chęć
do śmiechu. Zosia wspomina:
Najlepiej pamiętam to milczenie - Ale o milczeniu nie
można opowiadać słowami. Milczenie jest przeciwień­
stwem głosu, a słowa są głosem. [...] Ile to się inni na­
cierpieli... a mnie nikt nie bił, nie męczył... Niemca na
oczy nie widziałam... Ale jest tak, jakby mnie zabili. Bo
nie jestem ta sama. Imię, nazwisko, data urodzenia - nie
moje. Doktór mówił: szok. Nie wiem, co było przedtem
i jaka byłam. Więc jest tak, jakby mnie nie było.
2

Każda historia dziecka ocalałego z Holocaustu jest nie­
powtarzalna i nieprawdopodobna. Ci, którzy przeżyli, noszą
ze sobą własny bagaż pytań, które pozostają bez odpowie­
dzi: kim jestem? jak wyglądali moi rodzice i bliscy? gdzie
jest moje miejsce, z którego pochodzę? Pytania te nieustan­

nie powracają. Ocalałe dzieci bez własnej historii dryfują na
morzu swojego życia w wiklinowej łódeczce (podobnie jak
Mojżesz), nie wiedząc, gdzie się ukryć, w jakiej przystani
zatrzymać i schronić przed burzą, niebezpieczeństwem
Tożsamość człowieka kształtuje przede wszystkim dzie
ciństwo, miejsce urodzenia. To korzenie naszego pochodzę
nia stają się fundamentem tego, kim jesteśmy. Jednak dla
wielu dzieci ocalałych z Holocaustu, pozbawionych dziecin
stwa i ciepła rodzinnego, walka o siebie samych trwa przez
całe ich dorosłe życie. Na potrzeby tej pracy kategoria toż­
samości rozumiana jest (za Ch. Taylorem) jako samoświa­
domość własnej odrębności i indywidualności. Tożsamość
stanowi o stabilizacji człowieka, daje mu poczucie bezpie­
czeństwa, które umożliwia zderzenie ze światem zewnętrz­
nym. Owo samookreślenie, rozwijające się w dzieciństwie,
umieszcza istotę ludzką w konkretnym miejscu i czasie, gdzie
ważną rolę odgrywają więzi historyczne. W tożsamości czło
wieka osadza się jego poczucie moralności, to co jest dla
niego ważne i istotne. Utrata tożsamości przez dzieci ocala­
łe z Holocaustu, objawiająca się jako brak odniesienia oraz
wewnętrzna pustka, sprawia, że tworzenie własnej osoby
odbywa się każdego dnia, w każdej fazie ich życia.
Nie sposób opisać determinacji żydowskich rodziców,
którzy podejmowali próby ratowania własnych dzieci. Z na­
rażeniem życia i niepojętym uporem „przemycano" dzieci
w walizkach, ukrywano je w skrzyniach na węgiel z podwój­
nym dnem, w grobowcach; zdarzały się przypadki, że chłop
ców przebierano za dziewczynki, ponieważ byli obrzezani
Jest wiele historii ukazujących losy dzieci żydowskich odda­
nych w opiekę rodzinom polskim. Jedna z nich dotyczy Ro­
mualda Jakuba Wekslera - Waszkinela.
Weksler urodził się prawdopodobnie 28 lutego 1943 r.
w getcie w miejscowości Stare Święciany koło Wilna. Jego
przybranymi rodzicami byli Piotr i Emilia Waszkinel. Wycho­
wywany w cieple i miłości rodzinnej bardzo często zadawał
sobie pytania, do kogo jest podobny; wiele razy przeglądał
stare fotografie. Od momentu, gdy został nazwany żydów- \
skim bajstrukiem (podrzutkiem), pojawił się w nim lęk, który
nie opuszczał go przez wiele lat. Ten niepokój prześladował!
Wekslera. Miał nadzieję, że tę niepewność rozwieje jego

Numer 10/2005

�matka. Pewnego dnia, stając przed lustrem, zapytał: „Mamo,
zobacz jestem podobny do tatusia, prawda?" Nie otrzymu­
jąc żadnej odpowiedzi, wykrzyknął: „Bo jak jestem Żydem,
to zobaczycie, co ze sobą zrobię!" To oświadczenie kilku­
letniego dziecka, poszukującego identyfikacji z rodziną, wy­
warło ogromny wpływ zarówno na niego samego, jak i na
rodziców. Owa przestroga i jednocześnie groźba sprawiły,
że temat Żydów nie był poruszany w rodzinie Waszkinelów.
Jak wspomina Weksler, miłość jego rodziców była najlep­
szym „balsamem", który łagodził ból. W klasie maturalnej
Weksler postanowił, że pójdzie do seminarium duchowne­
go. Ojciec nie był z tej decyzji zadowolony. Jego chłodna
postawa wręcz „rozgrzewała" Wekslera. We wrześniu 1960
roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Olsz­
tynie. W czasie rutynowej rozmowy z rektorem powstał pro­
blem dotyczący chrztu Wekslera. Jednak cała sprawa uci­
chała, gdy pojawiała się matka chrzestna. Tak oto Weksler
wspomina okres swoich studiów:
3

W samej rzeczy byłem wówczas - i dziś jestem - zako­
chany w Żydzie: Jezusie z Nazaretu! Kiedy więc zdałem
sobie sprawę, że mam zostać Jego wybranym uczniem kapłanem, wobec faktu powracających wciąż podejrzeń
o żydowskie pochodzenie, pomyślałem: byłoby cudow­
nie, gdybym naprawdę był Żydem...(WW, s. 152)
Jak pisze Weksler, pytanie - czy jestem Żydem? - powoli
wydobywało się z jego świadomości; pozbawione lęków
z dzieciństwa, sprawiało, że możliwość twierdzącej o d p o ­
wiedzi nie była dla Wekslera już tak przerażająca. Jego dzie­
cięcy strach i niepokój opuściły go.
Szybko się zorientowałem, że już nie tylko nie bałem się
Żydów, ale i ich kochałem. Kochałem ich z wielu powo­
dów, między innymi dlatego, że byli przez wieki narodem
szczególnie poddanym cierpieniu; od strony religijnej:
wszystko to, co było - i jest - najcenniejsze w chrześci­
jaństwie, ma żydowskie korzenie (WW, s. 153).
(Zastanawiające jest to, że tak wielu chrześcijan nie zda­
je sobie z tego sprawy).
Weksler już bez obaw p o d e j m o w a ł temat Holocaustu
w czasie rozmów z matką. Pewnego dnia przy kolacji zapytał:
Weksler: - Mamo, a Żydzi? Znałaś w Święcianach Żydów?
Matka: - miałeś wspaniałych Rodziców, i bardzo ciebie
kochali - byli Żydami; zostali zamordowani. Ja tylko rato­
wałam cię od śmierci (WW, s. 154).

Historia Romualda J. Wekslera - Waszkinela ukazuje, że
poszukiwania siebie samego przepełnione są lękiem i bar­
dzo często przerażeniem. W takiej sytuacji małe dziecko nie
wie, kim naprawdę jest. Groźba małego Wekslera, wypowie­
dziana przed lustrem, sprawiała, że jego matka bała się wy­
jawić mu prawdę. Jednak odkrycie własnych korzeni nie przy­
czyniło się do wewnętrznego rozdarcia, wręcz przeciwnie świadomość Wekslera, że jest Żydem, dopełniła duchowo
jego kapłaństwo, sprawiła, że jego życie wzbogaciło się
o żydowską tożsamość.
Jednak nie wszystkie losy dzieci ocalałych z Holocaustu
tak szczęśliwie się kończą. Wielu ocalonych posiada tożsa­
mość rozdartą miedzy przeszłością a teraźniejszością. Ma­
ria Leszczyńska Ejzen pisze:
... zastanawiam się czasem, jak mogę śmiać się i cało­
wać, gadać głupstwa i płakać z głupich powodów! - Je­
stem cała z tamtego świata, wstałam z grobu pełnego
trupów i żyję jak inni ludzie. Czy mogę?
4

Pytania: czy mogę żyć? dlaczego udało mi się przeżyć
to całe piekło, a moim bliskim nie? bardzo często pojawiają
się w wypowiedziach osób, które przetrwały Zagładę. Na ich
ramiona spada odpowiedzialność i zobowiązanie wobec tych,
którzy nie powrócili. Ocaleni, stając się świadkami tamtych
wydarzeń, nie potrafią odnaleźć się w rzeczywistości. Do­
datkowo teraźniejszość, życie codzienne, przeplata się ze
wspomnieniami d o m u rodzinnego. Pamięć tego utraconego
świata bardzo często stawała się dla nich tarczą ochronną,
dodawała sił, aby przetrwać nie tylko okres wojny.

Ta chwila, wypowiedziana ze wzruszeniem i łzami praw­
da, sprawiła, że wszelkie niepewności skrywane od najmłod­
szych lat rozpłynęły się. Pytanie - kim jestem? - odnalazło
swoją odpowiedź. Weksler nieświadomie zrealizował również
to, co mówiła jego rodzona matka: „Niech pani ratuje ży­
dowskie niemowlę w imię tego Żyda, w którego pani wierzy.
[...] Jak to maleństwo wyrośnie, zobaczy pani, on zostanie
księdzem, będzie nauczał ludzi" (WW, s. 154). Od tego mo­
mentu Weksler rozpoczął poszukiwania śladów swojej ro­
dziny. Po dziesięciu latach odnalazł rodowe nazwiska i imio­
na rodziców. Jego ojciec to Jakub Weksler, a matka - Batia
z domu Waiskońska (Waiszkuńska).

Maria Leszczyńska Ejzen w książce Jestem cała z tamte­
go świata przedstawia historie dzieci Holocaustu; losy tych,
którzy podobnie jak ona próbują ułożyć swoją tożsamość
z połamanych kawałków przeszłości.
Jedna z takich opowieści dotyczy Gizy i bardzo przypo­
mina biblijną historię o Mojżeszu. Giza urodziła się w obozie
17 kwietnia 1943 r. Jej rodzice - Szymon i Zofia - postanowili
za wszelką cenę uratować swoje dziecko. Dziewczynkę wło­
żono do koszyka na chleb. Z obozu wyniósł ją Niemiec polskiego pochodzenia - W. Laxander. Koszyk zawiesił na
klamce posterunku Gestapo. Jednak nikt się nim nie intere­
sował, więc dziecko trafiło z powrotem do swojego wybawi­
ciela. Rodzice Gizy dwa miesiące później zostali rozstrzela­
ni. Pozostał jedynie list ojca:

Mnie pozostał przepalony samowar i ręczna waga (naj­
większe skarby, otrzymane w posagu) - milczący świad­
kowie tamtych okropnych nocy i dni. Nie tylko. Dziś wiem,
że pozostały ze mną oczy mojej Matki, dłonie mojego
Ojca, lęk i łzy mojego Brata... Noszę w sobie miłość mo­
ich rodziców - żydowskich i polskich! (WW, s. 157-158)

Powoli umieram, choć jestem zupełnie zdrów i silny, tak
bardzo rwący się do życia, umierający z każdą śmiercią
bliskiego, z fatalizmem czekam na pewną śmierć. [...]
Zaopiekujcie się moją biedną kochaną dziewczynką, któ­
rą kocham jak nikogo na świecie, a której nic prócz bied­
nego życia dać nie mogłem (MLE, s. 24).

BAWZ^CA
PISMO ANTROPOLOGICZNE

�Katarzyna Podolec
Giza obecnie jest nauczycielką i mieszka w Polsce.
Nasza historia, zaczęta gdzieś w getcie, obozie, bunkrze,
skrytce po aryjskiej stronie, nie skończyła się w 1945 roku.
Nigdy się nie skończy, bo już nigdy nie wróciliśmy do
normalnego świata. [...] Pewnego dnia... Były to różne
dni, różne zdarzenia, czasami przypadkowe, jak list zna­
leziony po śmierci matki, z którego wynikało jasno, że nie
jestem tym, kim byłam przez 40 lat, że Mama to nie moja
Mama, Tata to nie Tata, moje imię to nie moje imię, nazwi­
sko, miejsce urodzenia też nie jest moje; jestem po pro­
stu znikąd. Nie wiem, kim jestem! (MLE, s. 25-26)
Maria Leszczyńska Ejzen, pisząc o ocalałych dzieciach,
zastanawia się, dlaczego nie otrzymały one od rodziców
choćby imienia, zdjęcia czy pamiątki rodzinnej; cząstki swych
przodków, którą mogłyby pielęgnować w swym życiu.

swe pochodzenie, a drugi za swój wiek. Wiele ocalałych ko­
biet świadomie decyduje się na samotność.
Nie zniosłabym myśli, że moje dziecko mogłoby być na­
rażone na zgubę. Nie rodząc go, ochronię je przed świa­
tem. To moja największa ofiara jako matki, że nią nie je­
stem (MLE, s. 43).
Przeplatająca się teraźniejszość z przeszłością, wspomi
nania i koszmary, nieustannie powracające pytania bez od
powiedzi, poczucie osamotnienia - stanowią fragmentarycz­
ną i skomplikowaną tożsamość dzieci ocalałych z Holocau­
stu. Dla nich nie ma wyraźnej granicy między historią a ży­
ciem współczesnym. Dźwigając bagaż swego losu, próbują
żyć „normalnie". Dla wielu z nich próbą odnalezienia siebie
staje się świadomość, że nie są jedynymi, którzy ocaleli. Sto­
warzyszenia „Dzieci Holocaustu" sprawiają, że każde z nich
może opowiedzieć swoje losy, ze łzami wypowiedzieć praw­
dziwe imię i historię przetrwania.
Te penetracje planety Zagłady nie były radosne, kompli­
kowały ledwo sklecone życie, nerwicowały jeszcze bar­
dziej. Zawieszeni między swoją wygładzoną, często
szczęśliwą codziennością, a mroczną przeszłością czuli
jakby na nowo swoje straszne sieroctwo. Płakali nie wsty­
dząc się łez i przyrzekali sobie, że powiedzą, nareszcie
powiedzą swoim żonom, mężom, przyjaciołom, dzie­
ciom, a nawet wnukom, że są Żydami, że ocaleli z Za­
głady (MLE, s. 27).
Wielu Żydów odnalazło swój wewnętrzny spokój z chwi­
lą odmówienia modlitwy nad grobem swych bliskich. Tak było
w przypadku Henryka Grynberga, gdy odnalazł miejsce po­
chówku swego ojca.

To chyba poczucie ostatecznej zagłady kazało im znik­
nąć w niebycie, wykreślić siebie do końca, odciąć te dzieci
od żydowskiego losu. Może idąc na śmierć, stracili ostat­
nią nadzieję, że będzie można nazywać się Rachela, Miriam, Aaron? (MLE, s. 36)
Jednak nie wszyscy rodzice zginęli. Ci, co przetrwali,
powracają po wojnie, aby odzyskać swoje potomstwo. I tu­
taj rozgrywa się dramat dziecka żydowskiego. Wychowywa­
ne w miłości i cieple rodzinnym dowiaduje się, że jego rodzi­
ce nie są tymi prawdziwymi. Cały świat, który dziecko budo­
wało na zaufaniu w o b e c swych opiekunów, z dnia na dzień
rozpada się w gruzy. Dzieci te, zmieniając rodzinę, religię,
często krajobraz i obyczaje, muszą pogrzebać żywych - przy­
branych rodziców, aby móc pokochać prawdziwych, pogrze­
banych za życia. Takie dzieci, tracąc poczucie bezpieczeń­
stwa, swoją tożsamość, bardzo często nie potrafią już niko­
go pokochać. Zagubione i samotne wędrują przez życie nie
mogąc odnaleźć bezpiecznego schronienia.
Wiele dzieci ocalałych z Holocaustu pielęgnuje w sobie
poczucie winy. Żyją ze świadomością, że ich rodzice mieliby
większe szanse na przeżycie, gdyby nie one. W czasie Za­
głady to dziecko było podwójnie skazane na śmierć: raz za

Patrzyłem w jego twarz, trzymając jego czaszkę w dło­
niach w tym brudnym grobie nasiąkniętym naszą wspól­
ną krwią i miałem przyjemne uczucie, jakiego doznaje się
przy spotkaniu kogoś bardzo bliskiego, a nikogo tak bli­
skiego już dawno nie spotkałem.
5

Wśród ocalałych dzieci są i te, które nic nie mają - ani
imienia ani nazwiska - podobnie jak wesoła Zośka. Nie mają
fotografii rodziców, pamiątki rodzinnej; nie zapłaczą nad gro­
bem swych ojców, matek, rodzeństwa i bliskich. Wielu z nich
z pustym życiorysem niestrudzenie poszukuje śladów swej
tożsamości, próbując odnaleźć odpowiedź na pytanie - kim
jestem?
' Ch. Delbo, Żaden z nas nie powróci, przeł. K. Malczewska - Giovanetti, Oświęcim 2002, s. 22.
2

1 . Fink, Skrawek czasu, Londyn 1987, s. 93.

3

R. J. Weksler - Waszkinel, Błogosławiony Bóg Izraela, Lublin 2000,
s. 148. Cytaty pochodzące z tego wydania oznaczone będą w nawiasie
skrótem WW i numerem strony.
4

M. Leszczyńska Ejzen, Jestem cała z tamtego świata, Łódź 1999,
s. 14-15. Wszystkie cytaty z tego wydania oznaczone będą w nawiasie
skrótem MLE i numerem strony.
5

H. Grynberg, Dziedzictwo,

Numer 10/2005

Londyn 1993, s. 89.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6489" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6469">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/018cd7ec7ffcf6e408167404104f4b90.pdf</src>
        <authentication>fe3b4079f2038d2f5714d89ee05b820d</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77213">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6048</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77214">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77215">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77216">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77217">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77218">
                <text>kobieta ciężarna- zakazy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77219">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5639</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77220">
                <text>Dotykanie i/ lub patrzenie na zwłoki oraz na padłe zwierzęta przez kobietę ciężarną/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77221">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.41</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77222">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77223">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77224">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77225">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77226">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77227">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77228">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77229">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77230">
                <text>Objaśnienia znaków:

Kobieta ciężarna nie mogła dotykać i /lub patrzeć: 1 - na zwłoki, 2 - na padłe zwierzęta, 3 - oba
zakazy współwystępowały, 4 - inne odpowiedzi (zob. komentarz), 5 - brak tradycji, 6 - brak odpo­
wiedzi.
Uwagi:

1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku
przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje od ludności napływowej (przesiedleńcy
z Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).
4. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek:

I. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w okresie ciąży
1. Zakazy i nakazy obowiązujące ciężarną. Treść zakazów i nakazów. Zakazy:
l) dotykania zwłok,
ł) dotykania nieżywych zwierząt.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6490" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6470">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/fede073fed644da47682bdf0cd6e0e03.pdf</src>
        <authentication>45f8921f3a837d4f444fd3304149b707</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77231">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6047</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77232">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77233">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77234">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77235">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77236">
                <text>chrzest dziecka - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77237">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5638</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77238">
                <text>Trzymanie dziecka do chrztu i drużbowanie przez kobietę ciężarną / Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77239">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.37</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77240">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77241">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77242">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77243">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77244">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77245">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77246">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77247">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77248">
                <text>Objaśnienia znaków:
Kobieta ciężarna nie mogła: 1 - trzymać dziecka do chrztu, 2 - drużbować, 3 - oba zakazy współwystępowały, 4 - brak tradycji,
5 - brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku przez Pracownię Polskiego
Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje od ludności napływowej (przesiedleńcy z Kresów Wschodnich i osadnicy
z różnych stron Polski),
4. Na mapie zaznaczono również dane dodatkowe pochodzące z mapy pt. Zakaz zapraszania ciężarnych i dziewcząt
z dzieckiem w kumy (oprać. P. Kopp), źródło: T. Kopp, A. Pieńczak: Rodzice chrzestni. W: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia
związane z narodzeniem i wychowaniem dziecka, „Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego”, t. 9, Zwyczaje, obrzędy
i wierzenia urodzinowe, cz. 1, red. Z. Kłodnicki, A. Pieńczak, Cieszyn-Wrocław 2010, s. 281.
5. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy
i wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek:
I. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w okresie ciąży
1. Zakazy i nakazy obowiązujące ciężarną. Treść zakazów i nakazów. Zakazy:
j) drużbowania,
k) trzymania dziecka do chrztu.
X. Kum, kuma, kumostwo, kumowanie w ludowych zwyczajach urodzinowych
52. Czy istnieją zakazy względnie przeciwwskazania zapraszania w kumy jakiś kategorii ludzi, np.: ciężarnej kobiety, osób
w żałobie, osób, które pełniły jakąś junkcję w niedawnym pogrzebie, pijaków, osoby uważane za “pechowe” itp.:
c) dziewczyn z dzieckiem, ciężarnych kobiet.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6491" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6471">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9053309972609db1976ab0beaf912574.pdf</src>
        <authentication>97ce3c2881171cc580d6887b41f8a90e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77249">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6042</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77250">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77251">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77252">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77253">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77254">
                <text>kultura społeczna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77255">
                <text>kobieta ciężarna- zakazy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77256">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5633</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77257">
                <text>Konsekwencje złamania zakazu zawiązywania przez kobietę ciężarną/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77258">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.16</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77259">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77260">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77261">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77262">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77263">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77264">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77265">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77266">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77267">
                <text>Objaśnienia znaków:

Gdy kobieta ciężarna zawiązywała coś: 1 - dziecko mogło urodzić się z pępowiną okręconą wokół
szyi, 2 - mogły wystąpić komplikacje podczas porodu; 3 - „dziecku zawiąże się rozum” (będzie
opóźnione umysłowo), 4 - zakaz był znany, brak jednak jego uzasadnienia, 5 - inne odpowiedzi
(zob. komentarz), 6 - brak tradycji, 7 - brak odpowiedzi.
Uwagi:

1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku
przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje od ludności napływowej (przesiedleńcy z
Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).
4. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek:

I. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w okresie ciąży:
1. Zakazy i nakazy obowiązujące ciężarną. Treść zakazów i nakazów. Zakazy:
c) zawiązywania.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6492" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6472">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/002885c4c1f084a49b24db2dfbe62034.pdf</src>
        <authentication>44e590be5506a33e72e760cd6dd4a92a</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77268">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6041</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77269">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77270">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77271">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77272">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77273">
                <text>kobieta ciężarna- zakazy</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77274">
                <text>kultura spoleczna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77275">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5632</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77276">
                <text>Konsekwencje złamania zakazu plecenia przez kobietę ciężarną/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77277">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.13</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77278">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77279">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77280">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77281">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77282">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77283">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77284">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77285">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77286">
                <text>Objaśnienie znaków:
Gdy kobieta ciężarna plotła coś: 1 - dziecko mogło urodzić się z pępowiną okręconą wokół szyi,
2 - mogły wystąpić utrudnienia podczas porodu, 3 - dziecko mogły dotknąć problemy życiowe lub
trudności rozwojowe, 4 - zakaz był znany, brak jednak jego uzasadnienia, 5 - inne odpowiedzi (zob.
komentarz), 6 - brak tradycji, 7 - brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku
przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludności napływowej
(przesiedleńcy z Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).
4. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek:

I. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w okresie ciąży:
1. Zakazy i nakazy obowiązujące ciężarną. Treść zakazów i nakazów. Zakazy:
b) plecenia.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6493" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6473">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/eee436c15b52edd731501c643d79874c.pdf</src>
        <authentication>e40a231368c8d40774f3035ee2d4586b</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77287">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6040</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77288">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77289">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77290">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77291">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77292">
                <text>kultura społeczna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77293">
                <text>kobieta ciężarna - zakazy</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77294">
                <text>narodziny - wierzenia</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77295">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5631</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77296">
                <text>Szycie przez kobietę ciężarną/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77297">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.10</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77298">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77299">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77300">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77301">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77302">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77303">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77304">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77305">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77306">
                <text>Objaśnienia znaków:

Kobieta ciężarna nie mogła: 1 - szyć (ogólnie), 2 - szyć w określone dni, 3 - szyć na sobie, 4 - szyć
pod pewnymi warunkami (zob. komentarz), 5 - zakładać nici na szyję podczas szycia, 6 - inne
odpowiedzi (zob. komentarz), 7 - brak tradycji, 8 - brak odpowiedzi.
Uwagi:

1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku
przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje od ludności napływowej (przesiedleńcy z
Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).
4. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek:

I. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w okresie ciąży:
1. Zakazy i nakazy obowiązujące ciężarną. Treść zakazów i nakazów. Zakazy:
a) szycia.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6495" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6475">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b176aac7c2d68d2e979c7fdc75504584.pdf</src>
        <authentication>e87ebedace82b663e45d4f4280edf2e7</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77324">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6046</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77325">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77326">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77327">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77328">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77329">
                <text>kobieta ciężarna- zakazy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77330">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5637</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77331">
                <text>Zakazy i nakazy związane z pożyczaniem przez kobietę ciężarną/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77332">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.30</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77333">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77334">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77335">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77336">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77337">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77338">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77339">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77340">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77341">
                <text>Objaśnienia znaków:
Znany był: 1 - zakaz pożyczania przez kobietę ciężarną jakichkolwiek przedmiotów, 2 - zakaz pożyczania przez nią określonych
przedmiotów, 3 - nakaz pożyczania przez ciężarną, 4 - nakaz pożyczania ciężarnej, 5 - brak tradycji, 6 - brak odpowiedzi.

Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku przez Pracownię Polskiego
Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje od ludności napływowej (przesiedleńcy z Kresów Wschodnich i osadnicy
z różnych stron Polski).
4. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.

Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy i
wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek:
I. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w okresie ciąży
1. Zakazy i nakazy obowiązujące ciężarną. Treść zakazów i nakazów. Zakazy:
h) pożyczania czegokolwiek,
i) pożyczania określonych przedmiotów /wymienić je/.
II. Zakazy i nakazy obowiązujące inne osoby stykające się z ciężarną
2. Zakazy odmawiania ciężarnej pożyczki:
1) w ogóle,
2) zapałek,
3) pieniędzy,
4) naczyń na mleko,
5) wymienić inne przedmioty objęte zakazem.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6496" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6476">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/686765a65dc10ceff9b357c100725feb.pdf</src>
        <authentication>f08727382d94ad29127118705d51f753</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77342">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6045</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77343">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77344">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77345">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77346">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77347">
                <text>kobieta cieżarna - zakazy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77348">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5636</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77349">
                <text>Spoglądanie na księżyc i słońce przez osobę ciężarną/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77350">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.28</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77351">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77352">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77353">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77354">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77355">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77356">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77357">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77358">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77359">
                <text>Objaśnienie znaków:

Kobieta ciężarna nie mogła spoglądać na: 1 - księżyc, 2 - słońce, 3 - zarówno na księżyc, jak i na
słońce, 4 - inne odpowiedzi (zob. komentarz), 5 - brak tradycji, 6 - brak odpowiedzi.
Uwagi:

1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku
przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludnos'ci napływowej
(przesiedleńcy z Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).
4. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek:

I. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w okresie ciąży:
1. Zakazy i nakazy obowiązujące ciężarną. Treść zakazów i nakazów. Zakazy:
f) nie spoglądania na księżyc,
g) nie spoglądania na słońce.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6497" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6477">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/12b43deea1556fa38ad98be88c88c889.pdf</src>
        <authentication>5efad04244d50f90af9e9ad0b48d6e9f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77360">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6044</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77361">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77362">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77363">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77364">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77365">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5635</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77366">
                <text>Kobieta ciężarna u studni/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77367">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.22</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77368">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77369">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77370">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77371">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77372">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77373">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77374">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77375">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77376">
                <text>Objaśnienia znaków:

Kobieta ciężarna nie mogła: 1 - pić wody ze studni, 2 - ulewać/dolewać wody z naczynia, pod­
czas pobierania jej ze studni, 3 - inne odpowiedzi (zob. komentarz), 4 - brak tradycji, 5 - brak
odpowiedzi.
Uwagi:

1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku
przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje od ludności napływowej (przesiedleńcy z
Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).
4. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek:

I. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w okresie ciąży:
1. Zakazy i nakazy obowiązujące ciężarną. Treść zakazów i nakazów. Zakazy:
e) picia wody ze studni.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6498" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6478">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7195d244044c078a6d09021fe0a95b2f.pdf</src>
        <authentication>ea08e7340dc34f49cebc9bbada4b7cd4</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77377">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6043</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77378">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77379">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77380">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77381">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77382">
                <text>kobieta ciężarna - zakazy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77383">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5634</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77384">
                <text>Konsekwencje złamania zakazu kąpieli kobiety ciężarnej/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77385">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.19</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77386">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77387">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77388">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77389">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77390">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="77391">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77392">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77393">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="77394">
                <text>Objaśnienia znaków:
Gdy kobieta ciężarna kąpała się: 1 - mogła poronić, 2 - kończyło się to jakąś' „szkodą” dla niej i/ lub
jej dziecka, 3 - dziecko mogło się utopić, 4 - zakaz znano, brak jednak jego uzasadnienia, 5 - znany
jest nakaz lub zalecenie kąpieli kobiety ciężarnej, 6 - inne odpowiedzi (zob. komentarz), 7 - brak
tradycji, 8 - brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku
przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludnos'ci napływowej
(przesiedleńcy z Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).
4. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek:

1. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w okresie ciąży.
1. Zakazy i nakazy obowiązujące ciężarną. Treść zakazów i nakazów. Zakazy:
d) kąpania się.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10095" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10073">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/07f725e24c6517bfda518da247b00aeb.pdf</src>
        <authentication>5d9395ff95cb0b4e3b579f1b95cd47df</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120093">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6051</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120094">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120095">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120096">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120097">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120098">
                <text>kobieta - zakazy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120099">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5642</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120100">
                <text>Konsekwencje złamania zakazu przechodzenia przez pole lub rolę przez kobietę ciężarną / Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120101">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.53</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120102">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120103">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120104">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120105">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120106">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120107">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120108">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120109">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120110">
                <text>Objaśnienia znaków:
Jeżeli kobieta ciężarna przeszła przez pole lub rolę to mogła: 1 - zaszkodzić dziecku, 2 - spowodo­
wać różne komplikacje podczas ciąży i porodu, 3 - wywołać różne szkody w uprawie lub gospodar­
stwie, 4 - zakaz był znany, brak jednak jego uzasadnienia, 5 - inne odpowiedzi (zob. komentarz),
6 - brak tradycji, 7 - brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku
przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje od ludnos'ci napływowej (przesiedleńcy z
Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).
4. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek:

I. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w okresie ciąży
1. Zakazy i nakazy obowiązujące ciężarną. Treść zakazów i nakazów. Zakazy:
n) przechodzenia przez pole, rolę.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10096" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10074">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/094039fefc79f6668da23460bdf93763.pdf</src>
        <authentication>87e430695bfa8070bc56ccbfe69075fe</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120111">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6052</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120112">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120113">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120114">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120115">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120116">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5643</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120117">
                <text>Konsekwencje złamania zakazu udawaia się na rozstajne drogi przez kobietę ciężarną/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120118">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.57</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120119">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120120">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120121">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120122">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120123">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120124">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120125">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120126">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120127">
                <text>Objaśnienia znaków:

Jeżeli kobieta ciężarna udawała się na rozstajne drogi, to mogła: 1 - zaszkodzić dziecku, 2 - spo­
wodować różne komplikacje podczas ciąży i porodu, 3 - zaszkodzić sobie, 4 - zakaz był znany,
brak jednak jego uzasadnienia, 5 - inne odpowiedzi (zob. komentarz), 6 - brak tradycji,7 - brak
odpowiedzi.
Uwagi:

1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku
przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje od ludnos'ci napływowej (przesiedleńcy z
Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).
4. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek:

I. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w okresie ciąży
1. Zakazy i nakazy obowiązujące ciężarną. Treść zakazów i nakazów. Zakazy:
o) chodzenia na rozstajne drogi.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10097" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10075">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3af9ce715896f870899763c8ab916b9a.pdf</src>
        <authentication>08763a188c7618d8d1a4d32c36de59e5</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120128">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6049</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120129">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120130">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120131">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120132">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120133">
                <text>kobieta ciężarna- zakazy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120134">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5640</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120135">
                <text>Udawanie się na cmentarz i uczestnictwo kobiety ciężarnej w pogrzebie/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120136">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.46</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120137">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120138">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120139">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120140">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120141">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120142">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120143">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120144">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120145">
                <text>Objaśnienia znaków:
Kobieta ciężarna: 1- nie udawała się w ogóle na cmentarz, 2 - uczestniczyła wyłącznie w pogrzebie,
3 - udawała się na cmentarz pod pewnymi warunkami, 4 - inne odpowiedzi (zob. komentarz), 5 brak tradycji, 6 - brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku
przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje od ludnos'ci napływowej (przesiedleńcy z
Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).
4. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek:

1. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w okresie ciąży
1. Zakazy i nakazy obowiązujące ciężarną. Treść zakazów i nakazów. Zakazy:
m) chodzenia na cmentarz.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10098" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10076">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d143557cea53861459febd7b37405554.pdf</src>
        <authentication>fcd1f80320d1a7cdd5e1af3ae46d77b7</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120146">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6050</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120147">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120148">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120149">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120150">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120151">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5641</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120152">
                <text>Konsekwencje rozniecania ognia i wpatrywania się w jego płomień przez kobietę ciężarna/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120153">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.50</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120154">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120155">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120156">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120157">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120158">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120159">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120160">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120161">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120162">
                <text>Objaśnienia znaków:
Jeżeli kobieta ciężarna rozniecała ogień i wpatrywała się w jego płomień: 1 - dziecko mogło mieć
znamię, 2 - sama mogła mieć znamię, 3 - dziecko mogło zostać piromanem, 4 - dziecko mogły spo­
tkać inne niekorzystne konsekwencje, 5 - zakaz był znany, brak jednak jego uzasadnienia, 6 - inne
odpowiedzi (zob. komentarz), 7 - brak tradycji, 8 - brak odpowiedzi
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku
przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje od ludności napływowej (przesiedleńcy z
Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).
4. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek:
I. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w okresie ciąży
1. Zakazy i nakazy obowiązujące ciężarną. Treść zakazów i nakazów. Zakazy:
s) niecenia ognia, zapalania zapałek, przeczyszczania paleniska.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10100" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10078">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a3d495e2b34deeaf2329afdca99e8bec.pdf</src>
        <authentication>ec3f87fe78db574f970a667271148502</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120174">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6053</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120175">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120176">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120177">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120178">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120179">
                <text>kobieta - zakazy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120180">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5644</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120181">
                <text>Przekraczanie "granicy" i leżącego człowieka przez kobietę ciężarną / Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120182">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.59</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120183">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120184">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120185">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120186">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120187">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120188">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120189">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120190">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120191">
                <text>Objaśnienia znaków:
Kobieta ciężarna nie mogła przekraczać: 1 - „granicy” (np. progu, płota, dyszla, sznura), 2 - leżące­
go człowieka, 3 - inne odpowiedzi (zob. komentarz), 4 - brak tradycji, 5 - brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku
przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje od ludności napływowej (przesiedleńcy z
Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).
4. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.
Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu PAE nr 7,
Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek:

I. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w okresie ciąży
1. Zakazy i nakazy obowiązujące ciężarną. Treść zakazów i nakazów. Zakazy:
p) przekraczania „granicy" np. progu, płotu, pola itp.
r) przekraczania leżącego człowieka.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10101" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10079">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3fb594ed545a3c8ad3c8e3b7a1398194.pdf</src>
        <authentication>1c4362ac9d7ea7775b8575d783397ef4</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120192">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6054</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120193">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120194">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120195">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120196">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120197">
                <text>kobieta - zakazy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120198">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5645</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120199">
                <text>Inne zakazy zwiążane z ciężarną / Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120200">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.II: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z matką i dzieckiem pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.63</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120201">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-realted customs, rituals and beliefs part II Customs, rites and beliefs associated with mother and child</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120202">
                <text>Podżorski, Kamil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120203">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120204">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120205">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="120206">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120207">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120208">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="120209">
                <text>Objaśnienia znaków:
Kobieta ciężarna nie mogła: 1 - patrzeć przez dziurkę od klucza, 2 - patrzeć przez szparę, 3 - doić krów, poży­
czać mleka ani naczyń na mleko [krowa je straci lub stanie się ono niesmaczne], 4 - niczego kraść z ogródka
sąsiada (np. owoców czy pietruszki) [dziecko zostanie złodziejem], 5 - nosić jajek, jabłek, ziemniaków czy
innych okrągłych produktów spożywczych w fartuchu [dziecko będzie miało na ciele wrzody lub wysypkę], 6 zabijać czy patrzeć na zabijanie zwierząt [dziecko będzie ułomne], 7 - inne, rzadsze odpowiedzi [ 1 - przechodzić
na zagonie przez ogórki z długimi pędami (dziecko urodzi się owinięte w pępowinę), 2 - kisić kapusty, robić
przetworów (ulegną zepsuciu)], 8 - brak odpowiedzi.

Uwagi:
1. Mapę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. XX wieku przez Pracownię
Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa dotyczy stanu zjawiska w latach 70. XX wieku.
3. Punkty z pionową kreską oznaczają informacje od ludności napływowej (przesiedleńcy z Kresów
Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).
4. Na mapie zaznaczono również dane dodatkowe pochodzące z mapy pt. Zakazy związane z wykonywaniem
innych czynności przez kobietę ciężarną (oprać. A. Pieńczak), źródło: A. Pieńczak: Rola i znaczenie
pożywienia w życiu kobiety ciężarnej (na podstawie badań Polskiego Atlasu Etnograficznego). W: Historie
kuchenne. Rola i znaczenie pożywienia w kulturze. „Bibliotheca Ethnologiae Europae Centralis”, t. 2, red. R.
Stolićna, A. Drożdż, Cieszyn-Katowice-Bmo 2010, s. 225.
5. Na mapie obok głównych rzek zaznaczono również większe miasta - małymi pustymi kółkami.

Mapę opracowano na podstawie odpowiedzi spontanicznych na pytania zawarte w kwestionariuszu
PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprać. Józef Gajek.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7792" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7772">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/f89d5cdfb63811122615b9fcd45d6f6c.pdf</src>
        <authentication>57063f5b67370ab7b2c46d00e1ffa559</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="93043">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2005</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="93046">
                <text>2001</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="93049">
                <text>monastery - wyobrażenia ludowe</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="93051">
                <text>Macedonia- legendy ludowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="93053">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1860</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="93055">
                <text>Elementy wyobrażenia monasteru jako "świętego miejsca" / LUD 2001 t.85</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="93058">
                <text>LUD 2001 t.85, s.107-118</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="93060">
                <text>Pokropek, Agnieszka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="93062">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="93064">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="93066">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="93067">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="93069">
                <text>Lud, t. 85, 2001

AGNIESZKA POKROPEK
Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej
Uniwersyt Warszawski

ELEMENTY WYOBRAŻENIA MONASTERU JAKO
"ŚWIĘTEGO MIEJSCA". NA PRZYKŁADZIE
MACEDOŃSKICH LEGEND LOKALNYCH

Zjawisko monastycyzmu od dawna budziło zainteresowanie badaczy (historyków religii i kultury, socjologów, antropologów kultury), którzy podkreślali
różnorodne jego aspekty - historyczny, ekonomiczno-socjologiczny
czy też
kulturotwórczy. Materią szczególnie ciekawą dla badacza-etnologa jest monastycyzm wschodni osadzony w korzeniach bogatej symbolicznie kultury bizantyńsko-prawosławnej, który wchodzi w różnorodne układy z kulturą tradycyjną, dostarczając przede wszystkim specyficznych wzorców świętości i wzbogacając doświadczanie sacrum charakterystyczne dla tej kultury. Niniejszy
artykuł stanowi analizę jednego z wielu zagadnień odnoszących się do wzajemnych związków kultury monastycznej i tradycyjnej, mianowicie do pojęcia
sakralności miejsca - monasteru w macedońskich ludowych legendach lokalnych.
Materiał źródłowy, w oparciu o który została dokonana analiza, pochodzi
z terenu Republiki Macedonii - z jednej strony obszaru o głębokich korzeniach monastycznych i związkach z centrum monastycyzmu wschodniego, jakim jest Góra Athos, z drugiej zaś o ciągle żywych tradycjach kultury ludowej.
W trakcie moich wielokrotnych pobytów na tamtym terenie spotykałam się ze
zjawiskiem osobliwego traktowania monasterów jako miejsc szczególnie świętych, do których ludzie pielgrzymują, w których uczestniczą w charakterystycznych obrzędach, za które w końcu czują się odpowiedzialni, służąc opieką
i pomocą. Charakterystyczne było również to, że miejsca te niekoniecznie musiały być zamieszkane przez mnichów, aby być uważane za monastery. Badania na temat zachowań i wyobrażeń ludzi dotyczących tego typu świętej przestrzeni ze względu na swoją specyfikę nie były prowadzone tylko w jednym
regionie, lecz ogniskowały się wokół prawosławnych monasterów rozproszonych na terenie całej Republiki Macedonii.
Podstawę artykułu stanowi przede wszystkim zebrany przeze mnie materiał
terenowy - wywiady oraz obserwacje uczestniczące. Korzystałam również
z bazy źródłowej dotyczącej obszaru Macedonii, dostępnej w języku serbskim
i macedońskim. Wymienić tu należy przede wszystkim XIX-wieczną twórczość

�108
religijno-moralizatorską
mnichów Joakima Krcovskiego i Kirila Pejcinovića
oraz zbiory ludowych pieśni, legend, podań, przysłów, a także opisy obyczajów i obrzędów zgromadzone przez XIX- i XX-wiecznych zbieraczy folkloru
macedońskiego (zbiór braci Miladinov, Vasila Ikonomova, Antona Stoilova,
Kuzmana Sapkareva i inne). Na przykładzie zgromadzonych legend lokalnych,
a także innego typu materiału terenowego Uak na przykład indywidualnych
deklaracji informatorów) pokażę elementy konstruujące osobliwą świętość
i inność monasteru, elementy, które decydują o powiązaniu tych miejsc z określonymi czynnościami kultowo-obrzędowymi
dokonywanymi przez społeczność.
Prawosławny teolog P. Evdokimov pisze, że "to, co sakralne i święte, nie
jest nim nigdy dzięki swojej właściwej naturze czy swojej istocie, ale jedynie
dzięki uczestnictwu". Miejsce jest zatem święte przez obecność Boga, bowiem
"akt, który czyni coś sakralnym, odrywa rzecz lub jakąś istotę od warunków
empirycznych i stawia w bezpośrednim stosunku ze sferą noumenalną" (Evdokimov, 1964, s. 225).
Jednym z pierwszych elementów stanowiących o świętości monasteru jest
decyzja o jego budowie, wiążąca się również z wyborem właściwego miejsca
pod budowę. W macedońskich przekazach ludowych jest to wybór dokonany
przez siłę wyższą. Motyw ten expresis verbis wyrażony jest w pieśni "Bogurodzica buduje monaster Treskavec", pochodzącej ze zbioru Vasila Ikonomova
(Penuslinski, 1968, s. 203). Jest w niej mowa o tym, jak sama Matka Boska
pojawiła się na szczycie Zlatovrv, aby przy pomocy świętych zbudować chrześcijański monaster na miejscu starej, pogańskiej świątyni. Po skończeniu budowy Treskavca Bogurodzica rozsyła siedemdziesięciu świętych, by pobudowali cerkwie i monastery w pobliskim mieście - Prilepie oraz na Świętej Górze
Athos.
Z reguły jednak decyzja o budowie monasteru jest w macedońskich wierzeniach przekazywana przez siłę wyższąjakiemuś człowiekowi we śnie. Kobieta
opiekująca się monasterem sv. Bogorodica - Treskavec koło Prilepu w ten
sposób wypowiada się o budowie świątyni: "Święci objawiają to ludziom. Ten
święty objawi to komuś. I ten musi budować", o samym zaś monasterze Treskavec mówi: "Bo ktoś miał sen, żeby zbudować Bogorodicę"( 1)1. Podobnego
typu wypowiedź otrzymałam z ust kobiety pomagającej w monasterze sv. Bogorodica Precista koło Kiceva. Opowiedziała ona historię pewnego człowieka
żyjącego w czasach tureckich, któremu przyśniła się Matka Boska. Kazała mu
ona wybudować monaster. Ponieważ człowiek ten nie mógł podjąć budowy ze
względu na brak pozwolenia ze strony władz tureckich, sen ten nękał go tak
długo, aż w końcu, po wielu staraniach, człowiek ten uzyskał pozwolenie na
budowę (2).
I

Zob. wykaz materiałów terenowych -

s. 115.

�109
Teren pod budowę monasteru również powinien być wybrany w sposób
nadprzyrodzony; zbudowanie na tym a nie innym miejscu monasterskiej świątyni ma się wiązać z jakimiś cudownymi wydarzeniami. Często pojawiającym
się motywem w przekazach ludowych jest opowieść o tajemniczym przenoszeniu materiałów budowlanych z terenu budowy na jakieś inne miejsce. W trakcie badań terenowych w Macedonii w 1995 roku jeden z moich rozmówców,
w czasie naszej wspólnej wędrówki do położonego wysoko w górach monasteru Treskavec, pokazał mi w pewnym momencie miejsce zwane przez okoliczną ludność crkviste (od korzenia crkva czyli "cerkiew"), gdzie widoczne były
nawet ślady fundamentów jakiejś budowli. Opowiedział mi przy tej okazji historię, że według przekazów starych ludzi, na tym właśnie miejscu miała stać
monasterska cerkiew. Rozpoczęto nawet budowę, ale w ciągu nocy jakaś tajemnicza siła przenosiła materiały i narzędzia budowlane wyżej w góry, na
miejsce, gdzie obecnie stoi monaster. Gdy zapytałam o tę historię starszą kobietę mieszkającą w Treskavcu i opiekującą się nim, odpowiedziała mi tymi
słowy: "Bogurodzica nie chciała tam dalej ... Tam majstrzy murowali już monaster. Zaczęli już budować monaster Bogorodica, komuś zostało powiedziane, żeby budować. No i oni zaczęli budować na równym miejscu, nisko - tam
nie było tak wysoko jak tutaj. I pracowali majstrzy. Bo ktoś miał sen, żeby
zbudować Bogorodicę. Ale ci budowali w ciągu dnia i kiedy przychodzili rano
- nie mogli znaleźć materiałów, młotków ... a znajdowali je tutaj - z równego
terenu Bogurodzica tutaj je przenosiła. Za trzecim razem, chcąc nie chcąc, zaczęli
tutaj budować monaster. I tutaj go wybudowali" (3). Istnieją również tego typu
legendy, o niemalże identycznej strukturze treściowej, dotyczące innych macedońskich monasterów. Na innym miejscu niż pierwotnie zaplanowano był też,
według słów mieszkanki osady Varos-Prilep, zbudowany pobliski monaster sv.
Arhangel Mihail (3), jak również monaster sv. Bogorodica Precista koło Kiceva.
W przypadku tej ostatniej opowieści, opowiedzianej przez mieszkankę położonego niedaleko monasteru Kiceva, interesujący jest motyw hierofanicznego
płomienia, który wskazuje majstrom poszukującym swoich materiałów i narzędzi owe przedmioty i zarazem właściwe miejsce pod budowę świątyni (4).
O wyborze odpowiedniego miejsca pod budowę monasteru może zadecydować również pojawienie się na danym terenie jakiegoś atrybutu lub symbolu
"miejsca świętego". Co może być takim atrybutem? Kobieta z Berova, ze
wschodniej Macedonii, kiedy opowiada o powstaniu cerkwi sv. Bogorodica
mówi w ten sposób: "Święte jest tam miejsce. I tam, jak mówili, była krowa
i ryczała, ryczała, ryczała. Na tę samą datę, każdego roku ryczała tam i umarła
tam. I to było na św. Bogurodzicę (28 VIII - Wniebowzięcie Najświętszej
Marii Panny - przyp. A. P.). I kiedy rozkopali, znaleźli tam ikonę i serce od
dzwonu. I takźe można było usłyszeć jakieś pieśni na tym miejscu" (5). Ciekawym wątkiem jest w tej opowieści owa rycząca krowa, która dla miejscowej
ludności będzie stanowiła przyczynę i uzasadnienie składania Bogurodzicy

�110
krwawej ofiary - tzn. kurbanu w dniu Jej święta. Zwróćmy jednak uwagę na
przedmioty, które wskazały ludziom miejsce budowy cerkwi - serce od dzwonu
i ikonę.
Dzwonnica, jak pisze Jean Hani (1994, s. 72-23), jest częścią świątyni, początkiem drogi, którą wierny przechodzi od sfery profanum do sacrum, jako
wieżajest także "symbolem specjalnym, symbolem wznoszenia się". Sam dzwon
ma również sakralny charakter, sygnalizuje obecność sacrum, przyzywa błogosławieństwo Boże, przywołuje na modlitwy i dzwoni w ważnych momentach
życia. Jeden z moich rozmówców w ten sposób podkreśla znaczenie dzwonu
w miejscu świętym: "W monasterze jest przykazane, że dzwonnica powinna
być wyższa od cerkwi. (...) Kiedyś ludzie pracowali według dzwonów. Dzwon
na przykład w Krusevie, dzwon w Yaros, dzwon w Zrze. I się słuchało i ludzie
tak się umawiali, według dzwonów, że na przykład dziś jest święto"(6).
Jeśli zaś chodzi o ikonę jako o symbol świętości miejsca, podobnąjej funkcję znajdziemy w opowieści zapisanej przeze mnie w monasterze sv. Jovan
Bigorski w zachodniej Macedonii, dotyczącej tegoż właśnie monasteru: "A tam
tę ikonę, w cerkwi co jest na górze - to jest ikona św. Jana - to ją zabierali
stąd do wsi, żeby tam zrobić cerkiew. W ciągu dnia ją zabierali, a ona nocą
znów wracała tutaj (tzn. do monasteru - przyp. A. P.) (7). Ikona w teologii
prawosławnej posiada szczególne znaczenie, daje bowiem poczucie "namacalnej obecności" Boga. Chrystus, Bogurodzica lub święci żyją jakby na ziemi
w swoich ikonach. Ikona dla prawosławnego nie jest fetyszem, lecz miejscem
obecności świętego. Jak pisze Nicolas Zernov (1967, s. 211), dla prawosławnego chrześcijanina to ,Jakby okna, przez które spogląda na świat poza czasem
i przestrzenią", stają się one, według słów Evdokimova (1964, s. 249), "promieniowaniem obecności". Ikona zatem, ponieważ jest miejscem pełnej łaski
obecności Chrystusa lub świętych, ma jakby prawo do "decydowania" w imieniu danego świętego na przykład o świętości lub nie miejsca przeznaczonego
pod budowę monasteru. Motyw ten pojawi się również w lokalnej legendzie
dotyczącej wspomnianego już monasteru sv. Bogorodica PreCista koło Kiceva.
Ze zburzonego przez Turków monasteru Kneiino pozostaje jedynie ikona Bogurodzicy, która sama wybiera sobie miejsce do zbudowania kolejnej świątyni,
tym razem koło wsi Krzino. Po kolejnym tureckim pogromie ponownie ostaje
się tylko ta ikona, która cudowną mocą przenosi się na miejsce, na którym
obecnie stoi wspomniany monaster (8).
Wybór dobrego, świętego miejsca pod budowę monasteru może być związany z postacią mnicha (częstokroć późniejszego świętego) - założyciela danego monasteru. W przypadku lokalnej legendy o powstaniu monasteru
sv. Gavril Lesnovski koło Probistipu mamy do czynienia z cudowną działalnością mnicha pustelnika - św. Gavrila (Gabriela). Był on jednym z trzech braci
z Rilskiego monasteru (w Bułgarii), którym przyśniło się, że mają się rozejść
na trzy strony świata. W ten sposób każdy z nich trafił na miejsce swojej przy-

�111
szłej siedziby (mowa o monasterach sv. Joakim Osogovski, sv. Prohor Pcinjski
i sv. Gavril Lesnovski). Święty Gavril był pierwotnie pustelnikiem, żył w pieczarze. Ludzie zaś chcieli go sprowadzić do wsi. Możliwe to było jedynie przy
pomocy dwóch bliźniaczych wołów, które ponadto nie mogły wrócić z pustelni
tą samą drogą, którą tam dotarły. Droga do pustelni Gavrila była niedostępna
i zarośnięta, ale kiedy szły nią woły-bliźniaki - wszystko się rozstępowało,
droga się oczyściła, stała się łatwiejsza i św. Gavrila można było już bez kłopotu sprowadzić do wsi. Według człowieka opowiadającego mi tę legendę, dlatego teraz pobliska wieś nazywa się Lesnovo ("lesno" po macedońsku oznacza
"lekko", "łatwo") (9). Oprócz obecności świętego mnicha-pustelnika
ciekawym elementem wydaje się tu motyw dwóch bliźniaczych wołów, które
w cudowny sposób sprowadzają pustelnika do wioski, na miejsce przyszłego
monasteru. Woły w kulturach ludowych Bałkanów otacza się wielkim poważaniem. W Bułgarii, jak podaje Moszyński (1967, s. 559), używa się w stosunku
do nich określenia "aniołowie", w Macedonii i w Bułgarii właśnie woły, obok
jagniąt, można składać w świętej ofierze dla patrona wsi, cerkwi lub monasteru. Jak podaje słownik Bułgarska mitołogija (1994, s. 310) u sąsiadujących
z Macedończykami Bułgarów przy pomocy wołów-bliźniaków
i zrobionego
z bliźniaczego drzewa radła oborywano wieś, chroniąc ją w ten sposób od dżumy, wampirów i demonów. Woły-bliźniaki, które sprowadziły św. Gavrila do
wioski, aby tam założył monaster, mogą się zatem jawić jako element obdarzony nadprzyrodzoną, świętą mocą. Para wołów-bliźniaków występuje również
w legendzie o św. Naumie - założycielu monasteru nad Jeziorem Ochrydzkim. Na zaorany przez te woły, podarowane św. Naumowi, monasterski majątek nigdy nie spada grad (Risteski, 1990, s. 65).
Właściwe miejsce pod budowę monasteru wskazuje również św. Joakim
Osogovski, drugi z wyżej wspomnianych braci-pustelników. Osiemdziesiąt lat
po swojej śmierci objawia się on we śnie pewnemu duchownemu, wskazując
miejsce, na którym został pochowany - jednocześnie miejsce, na którym ma
stanąć monaster jego imienia (Vrazinovski, 1986, s. 183-185).
Z cudowną działalnością mnicha związane jest również powstanie monasteru sv. Naum nad Jeziorem Ochrydzkim. Według wielu ludowych przekazów,
niejednokrotnie też zilustrowanych w postaci fresków w grobowej kaplicy przechowującej szczątki św. Nauma - słowiańskiego świętego, monaster został
wybudowany na miejscu, o które poprosił św. Naum po uzdrowieniu łysej córki cara, feudała bądź według innych przekazów tureckiego bega. Miejsce pod
budowę monasteru wyznaczone zostaje w bardzo charakterystyczny sposób:
wdzięczny świętemu ojciec uzdrowionej córki musi zabić wołu i z jego skóry
zrobić sznur. Tyle, ile obejmie on z przestrzeni wzgórza - tyle ziemi będzie
należało do monasteru (Risteski, 1990, s. 49, 50, 53, 55).
Monaster - ze swej definicji inny rodzaj świętego miejsca niż zwykła cerkiew, zamieszkały przez swoistą społeczność mniszą, jawi się w wyobrażeniach

�112
ludowych jako obszar "oderwany od świata". Według informatorów monastery
nie powinny znajdować się w mieście, lecz raczej w miejscach trudno dostępnych, w górach. Jak mówi jedna z moich rozmówczyń: "to musi być duchowe:
bo w mieście są wszelkiego rodzaju ludzie, a to przeszkadza mnichowi. Oni cały
czas trwają na modlitwie, a tutaj chodzą i chuligani" (3). Do świętego miejsca
może prowadzić specjalna droga, w określony sposób znaczona i przypominająca o zbliżaniu się do przestrzeni świętej. Dzieje się tak szczególnie w przypadku
monasteru Treskavec, do którego droga przez góry oznaczona jest freskami namalowanymi na skałach, przedstawiającymi - jako że monaster jest pod Jej
wezwaniem - Bogurodzicę. Jedna z moich rozmówczyń tak się o tym wypowiada: "A to jest po to, żeby było wiadomo, którą drogą dojść do monasteru
Treskavec. Tam są freski Bogurodzicy - żeby znaleźć drogę do monasteru" (10).
Monastery mają więc znajdować się w pewnej odległości od miejsc zamieszkałych "jakby na pustyni" (10). Niektórzy informatorzy wypowiadali się, że
powinny znajdować się w górach, tak "żeby nie były na równym" (1). Człowiek opowiadający mi wspomnianą już wcześniej historię o cudownym przenoszeniu materiałów do budowy monasteru Treskavec mówi o tym zdarzeniu,
że stało się tak, ponieważ "Bogurodzica chciała być wysoko w górach, (...)
chciała być jak najwyżej" (11). Zauważmy, że mamy do czynienia z dwoma
bardzo ważnymi dla symboliki religijnej, w szczególności chrześcijańskiej, elementami: motywem góry i pustyni.
Góra jest obrazem, który, jakby powiedział Eliade, odnosi nas do axis mundi - wszechświatowej kolumny umożliwiającej łączność między poziomami
góry i dołu, jest miejscem transcendencji, doświadczania Boga, obszarem
o najwyższym stopniu świętości (Eliade, 1974, s. 61-62). W tradycji chrześcijańskiej to właśnie góra - Golgota stanowi centrum świata, dokonują się na
niej ważne dla historii zbawienia wydarzenia. Z kolei góra Tabor staje się miejscem Przemienienia Pańskiego, tak ważnego dla wschodniego monastycyzmu
mistycznego spotkania z Boską energią - światłem Taboru (mowa tu o hezychastycznej tradycji modlitewnej związanej z postacią athoskiego XIV-wiecznego mnicha - św. Grzegorza Palamasa).
Pustynia zaś jako obszar dosłownie i symbolicznie nie zamieszkany jest terenem próby, oderwania się od świata, ale równocześnie miejscem najwyższego doświadczania Boga, osiągnięcia transcendencji. To właśnie o "odejściu na
pustynię" mówi się w odniesieniu do przejawów życia anachoretyczno-monastycznego. Obraz ten mogą uzupełnić nam południowosłowiańskie
legendy
o anachoretach, między innymi o trzech świętych pustelnikach czczonych
w Macedonii - Joakimie Osogovskim, Prohorze Pcinjskim i Gavrilu Lesnovskim. Schemat tych legend wiąże powstanie i rozwój istniejących po dzień
dzisiejszy monasterów z postaciami wspomnianych pustelników, rezygnujących
z bogactw oraz życia małżeńskiego i udających się "na pustynię" - czyli samotne życie w górach lub lasach (SIankamenac, 1925).

�113
Miejsce święte, jakim jest monaster, jest zatem "oderwane od świata", ale
nie tylko przez swoje położenie (zazwyczaj wysoko w górach), lecz również
przez rozplanowanie przestrzeni wewnątrz monasteru. Przestrzeń ta otoczona
jest murem z bramą wejściową, na której widnieje zwykle wizerunek patrona
monasteru. Ogrodzenie to wyznacza granice między przestrzenią świecką
a sakralną. Centralnym punktem przestrzeni wewnętrznej jest oczywiście świątynia, do której przylega z reguły cmentarz, na którym spoczywają zmarli mnisi.
Nieodłącznym elementem jest również tak zwany konak, którego część stanowią cele mnisze, pozostałe zaś części pełnią funkcję różnorodnych pomieszczeń gospodarczych oraz pokoi gościnnych dla pielgrzymów. Owa obecność
zarówno cmentarza, jak i domu gościnnego pokazuje, według Evdokimova,
,jedność żywych i umarłych zgromadzonych w jednej przestrzeni sakralnej"
(1964, s. 240). Dlatego też chyba tak ważnym elementem sakralności monasteru będą znajdujące się w świątyni ikony. Jedna z informatorek tak mówi
o monasterze sv. Arhangel koło Prilepu: "Tutaj są wszystkie ikony, boskie ikony wszystkie tutaj są: i św. Jerzy, i św. Jan Chrzciciel, i św. Mikołaj, św. Dymitr, wszyscy święci. (...) My ze świętymi żyjemy i idziemy do cerkwi" (12).
Ikony przypominają rzeczywistość świętego Kościoła, Bosko-ludzkiej jedności, wspólnoty żywych i umarłych.
Elementem sakralizacji miejsca może stać się również grób świętego. Jak
pisze J. S. Bystroń, "dość powszechnym zjawiskiem jest budowanie świątyń
na miejscach, gdzie pochowano zwłoki wybitnych ludzi, zwłaszcza świętych"
(1980, s. 233). Dzieje się tak również w przypadku macedońskich monasterów, a zwłaszcza monasteru sv. Naum położonego nad Jeziorem Ochrydzkim.
Znajduje się tam grób słowiańskiego świętego - św. Nauma - założyciela
monasteru. Jak mówi o nim jedna z ludowych opowieści, kiedy zmarł i przyszedł przed oblicze Boga, Bóg osądził, że święty ten powinien być w wiecznym raju. Ponieważ w niebiańskim raju nie było dostatecznie ładnego, godnego św. Nauma miejsca, Bóg pokazał mu ręką założony przez Nauma monaster,
mówiąc, że to będzie jego raj i święty zostanie w nim na wieki (Risteski, 1990,
s. 49). Monaster ten jest zatem jakby cząstką raju, w pełni usankcjonowaną,
nawet przez samą siłę wyższą, świętą przestrzenią. Staje się on obszarem cudów i uzdrowień. Do dziś dnia nawiedzający monaster udają się do kaplicy
grobowej św. Nauma i ofiarowując drobne pieniądze, przykładają prawe ucho
do grobowca - jak mówią - "na szczęście"; mówi się też, że w ten sposób
można usłyszeć bijące do tej pory serce św. Nauma (Risteski 1990, s. 89).
Swoistym atrybutem "świętego miejsca" jest woda - element ożywiający,
oczyszczający, składnik chrześcijańskich sakramentów i czynności sakramentalnych. Woda staje się nieodzownym elementem, który musi być w pobliżu
monasteru - czy to w postaci źródła, studni czy też strumienia. Nazywana jest
przez społeczność "świętą wodą". Jak mówi jeden z informatorów: "Święta
woda jest na każdym świętym miejscu, musi być. Monaster nie może być bez

�114
wody" (5). Bogurodzica, która według legendy o monasterze sv. Bogorodica
Precista koło Kiceva ukazała się we śnie pewnemu człowiekowi z poleceniem
wybudowania jej monasteru, kazała wybudować go w miejscu, gdzie znajdowało się źródełko. Obecnie źródełko jest obudowane i znajduje się wewnątrz
cerkwi (2). Interesującą informację dotyczącą znaczenia i funkcji wody dla
"miejsca świętego" usłyszałam również w czasie mojego pobytu w monasterze
Veljusa koło Strumicy, we wschodniej Macedonii. Monaster ten przez długie
lata nie funkcjonował jako ośrodek mniszego życia. Odrodzenie nastąpiło stosunkowo niedawno i było związane z działalnością ojca Nauma - obecnie
władyki (czyli biskupa), a wcześniej athoskiego mnicha z dziewięcioletnim
stażem na Świętej Górze. Ojciec Naum po powrocie ze Świętej Góry założył
dwie wspólnoty mnisze - żeńską w monasterze Veljusa i męską w monasterze Vodoca. Jedna z dziewcząt zwanych po macedońsku "iskuszeniczkami" czyli nowicjuszkmi przechodzącymi czas próby życia w monasterze, pokazała
mi źródełko znajdujące się powyżej monasteru i opowiedziała historię, że zanim monaster ponownie, po bardzo długiej przerwie, został zasiedlony przez
wspólnotę mniszą, źródło było wyschnięte. Kiedy przybył tu ojciec Naum pobłogosławił źródło i woda znów zaczęła w nim płynąć. Woda, zgodnie
z tym wyobrażeniem, stała się zatem jakby elementem ponownego uświęcenia
monasteru, ponownej sakralizacji miejsca.
Szczególnego wymiaru nabiera obecność wody w monasterze sv. Jovan Bigorski, którego patronem jest św. Jan Chrzciciel. Wodę zauważymy w samym
kompleksie monasterskim - w postaci obudowanego źródła, z napisem pochodzącym z końca XIX wieku, które po odnowie źródła przekazane zostało
do korzystania "braciom chrześcijanom, aby pili zimną i słodką wodę dla ochłody ich spragnionej duszy". Po wodę chodzi się również do małej pustelni paraklisu u podnóża monasteru. Woda obecna jest również w postaci przepływającej obok rzeki Radiki, która ze względu na patrona monasteru - św. Jana
Chrzciciela - jest jakby symbolicznym Jordanem, w którym dokonał się chrzest
Chrystusa. Tę jej funkcję może potwierdzić fakt bardzo uroczystego obchodzenia w tym miejscu święta Epifanii, czyli Jordanu, zwanego w Macedonii
Vodojordanie lub Vodici (Atanasovska, Bocev, 1992).
Świętość monasterskiej wody ujawnia się zazwyczaj w jej cudownym działaniu. Ludzie przychodzą do źródła, obmywają się wodą, piją ją - wszystko
to czynią "na zdrowie", a także "od uroku, od przestrachu" (7). Informatorka
z Prilepu tak mówi o źródełku znajdującym się przy monasterze Treskavec:
"To jest święta woda. Jak na przykład przyjdzie we śnie, na przykładjajestem
chora i nie mogę znaleźć leku, modlę się do Boga. I jak mi przyjdzie we śnie,
że na tym a na tym miejscu jest święta woda - idź, umyj się i wyzdrowiejesz!" (3).
W opowieści dotyczącej świętego źródła w monasterze sv. Naum podkreślone jest cudowne pochodzenie tej wody. Św. Naum, kiedy przychodzili do

�115
niego ludzie z prośbą o pomoc, modlił się do Boga, żeby dał mu jakiś lek do
leczenia wszystkich chorób. Bóg wysłuchał jego modlitwy i u podnóża monasteru wytrysnęło źródło z uzdrawiającą wodą (Risteski, 1990, s. 65).
Monaster w ludowych wyobrażeniach i przekazach z terenu Macedonii jawi
się zatem jako miejsce święte. Nasuwa się tu kolejny problem, a mianowicie,
jak się ma do świętości miejsca obecność członków innej wspólnoty religijnej.
Problem ten trudno jest jednoznacznie rozstrzygnąć, zwłaszcza że mamy do
czynienia z obszarem tak długiego już współistnienia na tym terenie dwóch
wiar - prawosławnego chrześcijaństwa i islamu. Liczne opowieści o profanacji przez Turków świątyń chrześcijańskich (Sbornik ... 1891, cz. 2, s. 363-367;
Vrazinovski 1986) nasuwają myśl, że islam jest kojarzony raczej z elementem
nieczystym i antagonistycznym. Istnieje jednak szereg opowieści, w których
obie religie jawią się jako nie aż tak do końca antagonistyczne, jakby się mogło wydawać. Znak półksiężyca, według lokalnej legendy, umieszczony obok
krzyża na monasterskiej cerkwi w Lesnowie nie jest bynajmniej profanacją tej
świątyni, lecz ochroną przedsięwziętą przez tureckiego zarządcę, któremu przyśnił się św. Gavril Lesnovski i zakazał burzenia monasteru (9). Monaster może
też być miejscem świętym nie tylko dla chrześcijan, lecz również dla muzułmanów, jak to się dzieje w przypadku monasteru sv. Bogorodica Precista koło
Kiceva. Według słów jednego z rozmówców, ziemia, na której w dawnych
czasach miał być zbudowany monaster, należała do Turków. Pozwolenie na
jego budowę uzyskano pod jednym warunkiem: część cerkwi miała być przeznaczona dla muzułmanów. I tak się stało. Do tej pory przychodzą modlić się
do monasteru muzułmanie - dlatego też tylna część cerkwi nie jest ozdobiona
chrześcijańskimi freskami; stoją tu naczynia z wodą, w których muzułmanie
obmywają nogi (2). Podobnie rzecz się ma w przypadku monasteru sv. Naum,
który otaczany jest kultem także przez muzułmanów, Cyganów i Albańczyków,
częstokroć składających słowiańskiemu świętemu dary dziękczynne (Risteski,
1990, s. 32,68-71).
Prawosławny monaster jako miejsce święte jest zatem określony szeregiem
nadprzyrodzonych funkcji i elementów. W sposób święty wybrane, wyznaczone, wypełnione, miejsce to stanowi teren różnorodnych działań obrzędowych
i zachowań człowieka.
Wykaz materiałów terenowych
i zapisy informacji):

wykorzystanych

w artykule (wywiady

(1) Kiro Taleski - 45 lat, zam. Prilep;
(2) Zapis opowieści usłyszanej od kobiety pomagającej w monasterze sv. Bogorodica
koło Kićeva;
(3) Draga Temelkoska - 63 lata, zam. Prilep;
(4) Snezana Bogdaboska - 25 lat, zam. Kicevo;

�116
(5)
(6)
(7)
(8)

Pavlina Dujovska - 65 lat, Giorgi Dujovski - 75 lat, zam. Berovo;
Dimko Naseski - 50 lat, zam. Prilep;
Ljuba Novkovska - ok. 65 lat, zam. Skopje;
Zapis opowieści dotyczącej monasteru sv. Bogorodica koło Kićeva usłyszanej
od Sance Gesoskiego - 90 lat;
(9) Zapis obserwacji w dniu święta Mala Bogorodica (21 IX) w monasterze
sv. Gavril Lesnovski;

(lO) Lena Velkovska - 71 lat, zam. Prilep;
(11) Cane Kojnarec - 60 lat, zam. Prilep;
(12) Velika Kirilova - 63 lata, zam. Prilep.

BIBLIOGRAFIA

Atanasovska E, Bocev V.
1992
Nekoi magiski elemnti vo izveduvanieto na obićajot Vodici vo seloto Bituśe,
"Etnolog" t. 1, Skopje, s. 98-107.
Bulgarska mitologija ...
1993
Bulgarska mitologija. Enciklopedićen rećnik, red. A. Stojnev, Sofija.
Bystroń J. S.
1980
Tematy, które mi odradzano, Warszawa.
Cepenkov M.
1959
Makedonski narodni prikazni, Skopje.
1980
Narodni prikazni: legendi, Skopje.
Eliade M.
1966
Traktat o historii religii, Warszawa.
1974
Sacrum, mit, historia, Warszawa.
1992
Próba labiryntu. Rozmowy z Claude-Henri Rocquetem, Warszawa.
Evdokimov P.
1964
Prawosławie, Warszawa.
Hani J.
1993
Symbolika świątyni chrześcijańskiej, Warszawa.
Moszyński K.
1967
Kultura ludowa Słowian, t. 1-2, Warszawa.
Pejćinović K.
1956
Słovo za praznicite, Skopje.
Risteski S.
1990
Legendi i predanija za sveti Naum, Skopje.
Slankamenac P.
1925
Legende ojuźnosłovenskim anahoretima, "Glasnik skopskog naucnog drustva"
t. 1, z. 1, Skopje.
Sbornik ...
1891
Sbornik ot bułgarski narodni umotvorenija, red. K. Sapkarev, Sofija.
Vrazinovski T.
1986
Makedonski narodni predanija, Skopje.

�117
Agnieszka Pokropek
A MONASTERY AS A "HOLY PLACE"
IN MACEDONIAN LEGENDS
(Summary)
The author discusses one ofthe problems ofreciprocallinks between monastic and folk
cultures - the concept of sacral character of a place, a monastery, in Macedonian local
legends. The discussion is based on field materials collected in the Republic ofMacedonia,
as well as religious and ethnographic literature and moral plays, including collections of
folk songs, legends, parables and proverbs and descriptions of customs and rituals, recorded in the 19th and 20th centuries. The aim of the article is to present the elements which
contribute to the special holy character and difference of the monastery and decide about
the links of the places where monasteries have been built with specific cult and ritualistic
activities. The author mentions and analyses decisions about the construction of a monastery and selection ofits location, made with the assistance ofthe supernatural power. She also
analyses the features of the location - a monastery should be built "away from places of
abode, 'as if in the desert', in the mountains, near sources of water". The selection of the
location was often connected with a monk who lived in the monastery and where his tomb
was located. The monasteries in Macedonia, which are the places of worship for both Christians and Muslims, are particularly interesting.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9999" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9977">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a92e121b8b9ef3f9f3de86a0669047a2.pdf</src>
        <authentication>f12d84b2d2d7a6fb07d96e86c10c70a2</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118955">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3596</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118956">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118957">
                <text>1993</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118958">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3373</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118959">
                <text>Sen - brat śmierci / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1993 t.47 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118960">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1993 t.47 z.3-4, s.110-112</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118961">
                <text>Pokropek, Agnieszka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118962">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118963">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118964">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118965">
                <text>1

Sen - brat śmierci
Agnieszka Pokropek

Śmierć j a k o opuszczenie ciała przez d u s z ę , przeniesienie
się na „tamten ś w i a t " , bywa w r ó ż n o r a k i s p o s ó b kojarzona
ze snem. W Biblii, w Księdze Jeremiasza, we fragmencie,
w k t ó r y m Bóg p o p r z y s i ę g a odwet za zburzenie Jerozolimy,
w odniesieniu d o przyszłej zagłady B a b i l o ń c z y k ó w użyte jest
określenie: „ Z a s n ą wiecznym snem, by się j u ż nie przebu­
d z i ć " (Jr 5 1 , 39). Wiara w sen z m a r ł y c h obecna jest
w średniowiecznych legendach, czy też w sztuce sepulkralnej.
Philippe Aries za Jakubem de V o r á g i n e podaje p r z y k ł a d
legendy o 7 śpiących z Efezu, zgodnie z k t ó r ą B ó g , by
Doanebić h e r e t y k ó w obudził 7 m ę c z e n n i k ó w spoczywają­
cych w grocie kilkaset lat W e d ł u g słów legendy- święci
powstali i pozdrowili się przekonani ze p r z e s p a l i ' t y l k o
jedna noc" (Aries 1989 s 37) W inskrypcjach nagrobnych
ak podaje Aries- często c z y t a m y śpi spoczywa - hic
pausa, hic reauiesch hic dormit \ V (Aries 1989 s 36)
W a r t o również zwrócić u w a g ę na ikonografie sztuki sepulk­
ralne! - na przedstawienie z m a r ł y c h na nagrobkach i sark o f S a c h C ^ ^ ^ o ^ ^ ^ ^
^ ^ á ^ s
klęczących postaci spotykamy c z ę s t o p r z e d sta wiciela zmar
r y ^ ^ w n o z y c ü leżach

w uśnienh^

Sen

hyl

'^^S^T^¡^^Z\

w r n b o l e m Z^^^^
n i e T e n m r i o í ^

Tsen

^ S á e r á - U l S

14, 2 3 ^

^

określenie.

" Zacznijmy od znanej i powtarzanej na wsi opowieści
0 Zaśnięciu i W n i e b o w s t ą p i e n i u M a t k i Boskiej. W opowia­
daniu t y m śmierć M a r y i jest wydarzeniem szczególnym. Nie
d o ś ć , że M a t k a Boska zostaje wzięta do nieba z d u s z ą
1 ciałem, w dodatku nie tyle umiera, co właśnie zasypia.
Przytoczmy fragment wypowiedzi jednej z informatorek:
„ O n a nie u m a r ł a , ona była zasnewszy. M n i e tak opowiadali
i j a z pisania czytała, że to M a t k a Boska w zaśnięciu b y ł a "
(1). Zaśnięcie M a r i i , j a k o forma przeniesienia się na „ t a m t e n
ś w i a t " , jest uznane za lepszą, łagodniejszą formę umierania.
D o podobnego wniosku dochodzimy również p o r ó w n u j ą c
ikonografię śmierci z w y k ł e g o człowieka i zaśnięcia M a t k i
Boskiei O t o bowiem w ś r e d n i o w i e c z n y c h w y o b r a ż e n i a c h
u c h o d z ą c ą z ust duszę człowieka zabierają b ą d ź a n i o ł o w i e ,
b ą d ź też szatani, duszę M a t k i Boskiej natomiast przyjmuje
sam Chrystus.
M a t k a Boska została w związku z tym obdarzona w trady­
cyjnych wierzeniach funkcją patronki dobrej śmierci, opie­
kunki dusz. W dniu Wniebowzięcia dobrze jest u m i e r a ć , bo
j a k m ó w i ą : „ T o ż wtedy M a t k a Boska d o nieba idzie. T o też
dobrze u m i e r a ć , bo to j u ż M a t k a Boska ta dusza bierze d o
nieba" (2). R ó w n i e ż inne święta M a t k i Boskiej, w t y m sobota
- dzień Maryjny, to potencjalne daty szczęśliwej śmierci.
Świadczy o t y m w y p o w i e d ź : „ S o b o t a t o jest szczęśliwa
śmierć. Ż e M a t k a Boska w niedzielę dusze prowadzi d o
nieba"(3). Maryja lituje się nad grzesznymi duszami. M ó w i
o t y m fragment śpiewanej na wiejskich pogrzebach pieśni
Wyszła
wyszła dusza z ciałaDobre stali zaśpiewali
a grzesznicy zapłakali. M a t k a usłyszała, d o Jezusa z a w o ł a ł a :

110

O m ó j Jezu, m ó j kochany, ulituj się nad duszami" ( i
Najświętsza Panna wyprowadza r ó w n i e ż dusze z czyśćca
Przytoczmy fragment jednej z r o z m ó w : „ A m i się też śniło
taka dolina, r ó w n i n a taka wielka. 1 na tej r ó w n i n i e bardzo
d u ż o o s ó b stało [...]. Słyszę - j a k a ś niewiasta stanęła na moje
ramiona z tylu. [...] I ona nachyla się i bierze po jednym
z nich. I daje w y ż e j " . Na pytanie o znaczenie tego snu
informatorka odpowiada: „ N o czyściec. Zatrzymanych tam
b y ł o ludzi. 1 to M a t k a Boska była co ich w y c i ą g a ł a " (4),
W a r t o t a k ż e z a u w a ż y ć , że przy k o n a j ą c y m człowieku stawia
sie gromnice świecona właśnie w święto maryjne (2 lutego na
Ofiarowanie M a t k i Boskiej), z m a r ł e m u z a ś kładzie się do
poduszki ziele świecone w dniu W n i e b o w z i ę c i a Najświętsza
Marii Panny
G d y człowiek umrze to te kwiaty trawy
kladnie się do trumny pod głowę Dla'tego z m a r ł e g o \ 11
już z dawna to Bo to znaczy jeszcze jak b y ł a m m a k
w dziectwie ksiądz o p o w i a d a ł że jak M a t k a Boska wsteS
w a ł a do nieba [...] 1 tam, gdzie ona leżała, gdzie była zmarłszy
w t y m miejscu byli k w i a t y " (5). D o M a t k i Boskiej
kierowane są również p r o ś b y o szczęśliwy zgon. Przykładem
tego jest modiitewka Sen Maiki Boskiej, odmawiana zwykle
• na co w a r t o zwrócić u w a g ę przed snem. P r o ś b a o spokoj­
ny sen występuje łącznie z p r o ś b ą o lekkie skonanie.
W z a k o ń c z e n i u tekstu modlitewki czytamy: „ s a m BÓG miły,
p o k ą d my żywe, zbaw nas czuwających a strzeż nas zasypia­
j ą c y c h , a b y ś m y czuwali, przez Chrystusa wieczny pokój

�powiedział, że zmartwychwstanie jak ten kogut z p ó ł m i s k a
wstanie i zaśpiewa, aż tu kogut z miski hop! i zaśpiewał.
A Judasz wtedy chodu i uciekł" (11). Zatem kogut, k t ó r e g o
pianie budzi zwykle ze snu, zapowiada jednocześnie zmart­
wychwstanie Chrystusa, powstanie z martwych.
O z w i ą z k u snu i śmierci świadczy r ó w n i e ż fakt, ż e
w tradycyjnych wierzeniach oba te stany interpretowane są
j a k o opuszczenie ciała przez duszę: „[...] M ó w i ą , że człowiek
jak umiera, to dusza wychodzi. D o 40 d n i dusza jeszcze nie
odchodzi tam nic. U nas msza po 30 dniach bywa. Wtedy j u ż
dusza idzie do swego miejsca, tam gdzie ona j u ż będzie [ . . , ] "
(10). Podobnie m ó w i się o śnie: „ P a n i zaśnie - wyjdzie dusza.
T y l k o śni pani, a dusza idzie gdzie to w świat. Jak człowiek
śpi, to dusza wychodzi i człowiek śni to. A potem odetchnie
sie i znowu żvie T o wychodzi dusza a później wróci sie
nazad i człowiek wstaje" (12). Inna r o z m ó w c z y n i stwierdza
N o tak opowiadali że kiedy człowiek zasypia że to dusza
opuska że to k a ż d a dusza wychodzi - t y l k o nie odchodzi
z d o m u " (13). Między snem a śmiercią nie ma zatem
wvraźnei srranicy C z ę s t o n o d k r e ś l a sie w r ę c z śmiertelny
charakter snu- Legenda laka test że ,ak c z ł o l i e k śot to iuz

DółmartwT^^n«T^h^^^S^oZ
śmiertelność t y l k o pierwszej fazie H H » T X ] K * r w ^ y
S
- martwy sen. Człowiek jak śpi i on m a r t w y , i on, bywa.
z m a r t w y m i rozmawia [...] a drugi sen to j u ż nie. pierwszy sen
to godzina j a k z a ś n i e s z " (15).

otrzymali, przy zgonie życia by przvbyta Najświętsza Maryja
na godzinę śmierci ze swoim Synem Panem Jezusem i z J ó z e ­
fem, wszystkimi a n i o ł a m i , żeby zawsze była z n a m i " (5).
Podobne w ą t k i znajdziemy w tekstach modlitewek zapisa­
nych przez F. K o t u l ę na terenie Rzeszowszczyzny. Teksty te.
odmawiane przed zaśnięciem, k o ń c z o n e są f o r m u ł ą w rodza­
ju: „Czego Cię p o ż ą d a m miły Panie? Ż e b y ś m i d a ł szczęśliwe
spanie od p ó l n o c k a do ś w i t a n i a . Jezu m ó j p r z y b ą d ź do
skonania!" ( K o t u l a 1976. s. 112).
Na p o k r e w i e ń s t w o snu'i śmierci m o ż e w s k a z y w a ć również
powszechny zwyczaj budzenia śpiących w czasie czyjegoś
konania. W e d ł u g słów i n f o r m a t o r k i należy b u d z i ć śpiących,
-bo jak śpią, a człowiek umiera, to wtedy oni b ę d ą mieli taka
śpiączka. I idąc on będzie s p a ć [...] Bo ten, k t ó r y śpi, to potem
nieszczęśliwy całe życie. Będzie s p a ć i s p a ć " (7). Inny
rozmówca stwierdza, że czyni się tak „[...] żeby ten, co śpi. nie
był taki ociężały" (8). Podobnym znaczeniem nacechowany
jest także zwyczaj budzenia pszczół DO śmierci gospodarza-1 pszczoły obudzaja żeby ożyli żeby nie byli m a r t w e " (9)
Według innej wersji należy także o b u d z i ć wszystkie zwierzęta
domowe: Ż y w i o ł k a czy pszczółki jakie jest to trzeba
Pobudzić [ 1 N o żeby nie z m a r ł , Żeby nie było upadku
skaciny" (10).
, Budzenie ze snu j a k o p o w r ó t do życia, zrywanie więzów
Wierci, obecne jest w symbolice chrześcijańskiej. D . Forstpowołując się na interpretację koguta j a k o Chrystusa
- budziciela dusz, z a w a r t ą w hymnie l a u d e s ó w w t o r k o w y c h ,
zauważa że sen jest symbolem śmierci i grzesznego uśpienia,
* którego budzi nas Chrystus - ptak zwiastujący światło
orstner 1990, s. 235). Na p o d o b n ą s y m b o l i k ę natrafiamy
* udowej opowieści o Judaszu: Kiedy Chrystus był na
L g o c i e . Judasz przyszedł wtenczas do domu i ż o n a p o d a ł a
J e ś ć . Podała jemu jeść kure z a r ą b a ł a że to pieluch On je
Poczęła na niego narzekać- Ty. taki człowiek był, ludzi
^"bu podejmował, dlaczegoś ty go wydał! A on: Tak O n też
&lt;h

mu

W tym miejscu warto o d w o ł a ć się do demonologii. M o t y w
opuszczania ciała przez duszę oraz w ę d r ó w e k duszy pojawia
się w opisie upiora. W e d ł u g informacji podanych przez
Kolberga, upiory „ s ą to ludzie mający w sobie d w ó c h
d u c h ó w : dobrego i z ł e g o " ( K o l b e r g 1967. s. 270). Jedna
z dusz, czy też jedno serce upiora, wędruje po jego śmierci
(Kolberg 1974, s. 31). Inny natomiast demon, zmora, j a k o
moment swojego działania często ś m i e r c i o n o ś n e g o , wybiera
sen. W e d ł u g jednego z r o z m ó w c ó w zmora to c o ś takiego że
na człowieka we śnie nachodzi ciężar taki c o ś jego jakby
dusi d ł a w i " (16) Poza t y m w przypadku zmory t a k ż e mamy
do czynienia z opuszczeniem ciała przez dusze M o s z y ń s k i
podaje że zmory to przedzierzgaiace się w ' p r z e d m i o t lub
zwierzę dusze ludzi, k t ó r y c h ciało tymczasem leży u ś p i o n e we
własnej chacie.
Sen i śmierć są r ó w n i e ż f o r m a m i k o n t a k t u z „ t a m t y m
ś w i a t e m " . Po śmierci dusza przenosi się na „ t a m t e n ś w i a t " ,
podlega S ą d o w i B o ż e m u , kierowana jest na p o t ę p i e n i e do
piekła, b ą d ź na oczyszczenie d o czyśćca lub też do nieba
W innych wersjach dusze czekają w o t c h ł a n i aż do chwili
S ą d u Ostatecznego. Zwykle u w a ż a się, że przed pójściem
w zaświaty dusza przebywa jeszcze j a k i ś czas przy d o m u :
„[...] póki pójdzie tam na S ą d Boży, ona w swoim otoczeniu
tam przy d o m u , w d o m u k r ą ż y " (1). Jedna z r o z m ó w c z y ń
w ten s p o s ó b opisuje p o ś m i e r t n e dzieje duszy: „ N o to po
śmierci p r o w a d z ą d u s z ę , w j e d n y m miejscu widzi ona p o k ó j ,
gdzie m o d l ą się, a w d r u g i m gra muzyka, t a ń c z ą tam,
i prowadzi anioł, czy tam k t o , i m ó w i : Gdzie chcesz? A on
patrzy się: tu m o d l ą się, a tam t a ń c z ą , s k a c z ą . Tutaj lepiej, tu,
gdzie t a ń c z ą . A anioł: Tu? N o to do smoły go!" (17). W czasie
snu człowiek również wędruje po z a ś w i a t a c h , ale w nieco
innej formie: „ J a k człowiek śpi, to dusza wychodzi i człowiek
śni t o " (12).
W tym miejscu n a l e ż a ł o b y w s p o m n i e ć o zjawisku p o ś r e d ­
nim między snem a śmiercią, a mianowicie o tzw. letargu,
nazywanym na wsi t a k ż e „ z a c h w y c e n i e m " . Powszechne są
opowieści o ludziach, którzy b ę d ą c j a k i ś czas w letargu,
p o w r a c a j ą do życia i o p o w i a d a j ą swoje, otoczone a u r ą
tajemnicy, przygody na „ t a m t y m świecie": „[...] czasem
człowiek jest w letargu. Ż e dusza spaceruje. U nas był taki

111

�stary człowiek [...]. O n z a p a d ł w letarg. Trzy d n i on nie
p a m i ę t a ł nic. W y g l ą d a ł tak j a k nieboszczyk. 1 byliby go j u ż
pochowali, ale czekali trzy d n i . Tymczasem okazuje się, że on
wziął i o b u d z i ł się. [...] I on widział takie c o ś , że c h o d z i ł t a m
i p r o w a d z a ł go tam j a k i ś m ę ż c z y z n a " (18). N i e k t ó r z y
„ w ę d r u j ą c y " po z a ś w i a t a c h w letargu o p o w i a d a j ą d o k ł a d n i e
swoie przygody - p r z e k a z u j ą otrzymane w ó w c z a s przepo­
wiednie Dowiadujemy się na p r z y k ł a d o człowieku k t ó r y
z a p a d ł w letarg z polecenia" M a t k i Boskiej P r z y n i ó s ł on
z z a ś w i a t ó w tajemnice ale- [ 1 wszystko mu potem było
pozwolono p o w i e d z i e ć , a trzy rzeczy [nie w o l n o - A . P . ]
Hwie t v l k n mrlznnei matce a trzecia w o s ó l e n i k o m u f 1
A i Dowiedzieli mu tam że ożeni sie ze starsza kobieta o d
s i e b i e i : ż w teie umraJ M I tak D o t e r r b y ł o r C " (13)
snem a ś m S d ą
*
o c i e r a n i a s.ę granicy m . ę a z y
P

K o l e j n y m aspektem z w i ą z k u tych d w u s t a n ó w jest ich
stosunek do innej rzeczywistości czasowej, do czasu za­
ś w i a t ó w . Czas „ t a m t e g o ś w i a t a " płynie inaczej niż czas
ziemski: „ J e d e n o p o w i a d a ł , że był na t a m t y m świecie trzy
d n i . A t o było trzysta l a t " (19). Znana jest o p o w i e ś ć
0 człowieku, k t ó r y zaprosił na swoje wesele l u d z k ą kostecz­
kę, po czym zjawił się u niego nieznajomy, tajemniczy gość
1 o d w z a j e m n i ł m u się zaproszeniem do siebie. Kiedy j u ż pan
m ł o d y , zażywszy gościny, chciał p o w r ó c i ć do d o m u , o k a z a ł o
się, że z a s t a ł z u p e ł n i e inny świat. Podczas jego p o b y t u
w z a ś w i a t a c h na ziemi m i n ę ł o kilkaset lat. M ó w i się bowiem,
że „ t u dzień to tam tysiąc l a t " (1). Czas „ t a m t e g o ś w i a t a " to
bezruch, bezczas. W e d ł u g Jerzego S. Wasilewskiego, ten stan
symbolizują r ó ż n o r o d n e formy o b r z ę d o w e g o „ u n i e r u c h o ­
m i a n i a " , jak na p r z y k ł a d zwyczaj zatrzymywania zegara
Drży u m i e r a j ą c y m Jak Disze Wasilewski- Bezruch to bezczas a zatem śmierć" (1989 s 265) Sen również m o ż e b y ć
rozpatrywany w k o n t e k ś c i e k o n t a k t u z innym czasem.
W

tvm iednik

nrzvnadku na nlan nierws7v wvsuwa sie

w r ó ż e b n y i wizjonerski charakter snu k t ó r y p r z e n o s z ą c
człowieka w ¡ ^ 1 ^ * 1 8 1 0 « czasowa doTtarcS
S rnaciic^przyszłości Przeoow ad^wydarzeniaożyciaczłowie
^
śmierĆ zama^

noiawTa S S ^ ^ r r S 3 f ^ T n v 3 T i * « E
1
W d n i u sw
/Z^TK^^^fnL^S
nSn£ » r i knpnz-iśni
Ttefnll n«* « S S » 3 8 "
RAwnlp
n 7 ™

, 1

J l l

nf, Z ! w
ń ™ o ś ć

zl ™ v r z 3 v m
1 1 , T »

wrAż^mi

tiTlZJ^nZ

ez. Jezel ł o z k o p i ę k n e sn.sz p o s ł a n e to niedobrze A jezel.
takie n i e ł a d n e - to dobrze (21). Sen bardzo c z ę s t o wrozy
rychłą smierc: „ C z a s a m i sen m o ż n a p r z y ś n i e , bywa tak. Jak
juz m ą z m i a ł u m r z e ć to j a trzy razy stuła ze on ode mnie
o d s z e d ł w ta strona, gdzie cmentarz (22). Sen j a k o wizja
przyszłość, pojawia s.ę r ó w n i e ż we wspomnianej j u z m o d l.tewce o sme M a t k i Bosk.ej. Tresc tego tekstu dotyczy wizji,
j a k ą miała M a t k a Boska „ z a s n e w s z y na G ó r z e Ol.wnej .
Przyśniła ona bowiem m ę k ę swego Syna. M o w . ą o t y m słowa
modhtewkr. „ Z a s n e w s z y była Panna Maryja na g ó r z e Bet­

lejem. Przyszedł do niej miły Pan Jezus i z a p y t a ł : M a t k o moja
miła, czy śpisz, czy o czym myślisz? Zasnewszy b y ł a m , mój
Synku, ale we śnie w i d z i a ł a m sen straszliwy, gdy Cię
w O g r ó j c u pojmano, poprowadzono z w i ą z a n e g o do Kaj.
fasza, do Heroda poprowadzono, a ręce, nogi rozbite, krew
płynie j a k woda i ciecze j a k moje łzy p a d a ł y . R z e k ł Syn miły
że to jest sen sprawiedliwy" (6).
K o l e j n ą c e c h ą u p o d a b n i a j ą c ą sen do śmierci jest kontakt
ze z m a r ł y m i . Przed śmiercią zmarli p r z y c h o d z ą do domu
u m i e r a j ą c e g o człowieka, aby go z a b r a ć na „ t a m t e n ś w i a t "
do siebie. C z ę s t o p o w t a r z a ł y się wypowiedzi t y p u : „ N o , jak
j u ż człowiek p r ę d k o ma u m r z e ć , p r z y c h o d z ą zmarłszy z rr&gt;
dżiny. P r z y c h o d z ą i m ó w i ą : I d ź m y ! " (1). Inny zaś rozmówca
stwierdza: „ J a słyszałem, że staruszek t a k i , co za niedługo już
z m a r ł s z y , m ó w i : Chyba j u ż koniec, b ę d ę u m i e r a ć . Oni
m ó w i ą : Dlaczego? J u ż p r z y c h o d z i ł a moja mama i wołała
mnie: C h o d ź do mnie, c h o d ź ! T o j u ż czas p r z y s z e d ł " (14)
Z m a r l i p r z y c h o d z ą r ó w n i e ż we śnie. Pojawiają się, aby
p o p r o s i ć o pomoc w postaci m o d l i t w y czy zakupionej mszy
p o k a z u j ą się też dusze p o t ę p i o n e , na p r z y k ł a d wisielcy
Kiedy człowiek śpi, „ w t y m momencie m o ż e r o z m a w i a ć a
z m a r ł y m i " (14). „ N o m ó w i ą tak: Że j a k d u ż o ś n i się, znaczy
że czegoś potrzebuje. T o trzeba m o d l i ć się, na m s z ę świętą
d a w a ć , żeby ta dusza była spokojna i zadowolona" (5).
U k a z u j ą się r ó w n i e ż bliscy zmarli, służący r a d ą i pomocą
żyjącym krewnym. Jedna z r o z m ó w c z y ń o p o w i a d a ł a o swej
nieżyjącej matce, k t ó r a we śnie d a w a ł a jej rady i polecenia:
„ M i mamusia przez długi czas p r z e d s k a z y w a ł a " (5). Zmarli
r e w a n ż u j ą się p o m o c ą za p a m i ę ć i m o d l i t w ę : „ J a k idziesz
i msza zakupisz, i zapłacisz, i ludzi p o m o d l ą się. tam obiad
[...] t o m ó w i ą , że duszy bardzo l e k k o i wtedy j u ż dla tego
d o m u będzie c o ś k o l w i e k dobrze z tego ś w i a t a " (10).
Z a r ó w n o poprzez sen, j a k i śmierć możliwy jest kontakt
z osobami nadprzyrodzonymi. T o właśnie po śmierci, jak
opowiada pogrzebowa pieśń Wyszła, wyszła dusza z ciała,
dusza spotyka Pana Boga, Św. Piotra s t r z e g ą c e g o bram raju,
anioły, Św. M i c h a ł a , M a t k ę B o s k ą . Osoby nadprzyrodzone
m o g ą u k a z a ć się t a k ż e we śnie. W tekstach r o z m ó w często
pojawiają się opisy w ę d r ó w e k w czasie snu po zaświatach: po
piekle l u b czyśćcu, gdzie zwykle „ z w i e d z a j ą c e g o " oprowa­
dza a n i o ł . Pan Jezus lub inna istota nadprzyrodzona.
Przytoczmy j e d n ą z wypowiedzi: „ P i e k ł o to j a we śnie
widziała [...]. Jakim sposobem j a j u ż do piekła, to j a me wiem,
t y l k o że dziewczynka mnie s p o t k a ł a m a l u t k a , dziewczynki
w białej sukience i r ó ż o w ą w s t ą ż e c z k ą przepasawszy %
mnie za liewa r ę k a wzięła i szedła do p i e k ł a . " Na pytanie kun
była ta dziewczynka, r o z m ó w c z y n i odpowiada: „ N o anioł.
A n i o ł mnie p r o w a d z i ł " (19). We śnie m o ż e się również
objawić M a t k a Boska czy też u k a z a ć się diabeł.
Skojarzenie snu ze śmiercią występuje zatem w tradycyj-1
nych wierzeniach w wielu aspektach. Z a r ó w n o poprze
śmierć, j a k i sen nawiązuje sie kontakt v „ t a m t y m światem'
ze z m a r ł y m i , z istotami nadprzyrodzonymi, z inną rzeczywis­
tością c z a s o w ą . Sen jest r ó w n i e ż łagodniejszą, pokrewi*
formą śmierci. Wszystko to sprawia, ze m o ż e m y mów*
o płynnej granicy m i ę d z y t y m i d w o m a stanami.

L I T E R A T U R A

Aries P.
19X9

Człowiek

i śmierć.

Warszawa

Forstner D .
1990

Świat symboliki chrześcijańskiej.

ml™Iliada

Wrocław

^lowskie-Rzeszowskie,
ław

112

Warszawa

(w:) Dzieła

wszystkie, , 48, Wroc¬

1974 Sanockie-Krośnieńskie,
(w:) Dzieła wszystkie, t. 49. Wroctt* |
Kopaliński W .
1985 Słownik mitów i tradycji kultury. Warszawa
Kotula F .
1976 Znaki przeszłości.
Warszawa
Smoleń W.
1987 Ilustracje świat kościelnych w sztuce. Lublin
Wasilewski J.S.
1989
Tabu a paradygmaty etnologii. Warszawa

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="7507" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="7487">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/299da0bcb76b18483d69da3a54d8bb10.pdf</src>
        <authentication>ab80f19dea3c1946117c415a5e3cbb0c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89639">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4514</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89640">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89641">
                <text>1974</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89642">
                <text>rzeźba ludowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="89643">
                <text>Sobota, Józef - rzeźbiarz ludowy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89644">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4198</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89645">
                <text>Życie i twórczość rzeźbiarska Józefa Soboty / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1974 t.28 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89646">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1974 t.28 z.2; s.105-116</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89647">
                <text>Pokropek, Marian</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89650">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89653">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89656">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="89668">
                <text>Marian Pokropek

ŻYCIE I TWÓRCZOŚĆ RZEŹBIARSKA JÓZEFA SOBOTY

Józef Sobota, rzeźbiarz z Regut, wsi w pow. otwockim,
leżącej w pobliżu przystanku kolejowogo Kołbiel i drogi
biognącej z Góry K a l w a r i i do Mińska Mazowieckiego, ma
dziś 80 lat. Rzeźbić zaczął niedawno — jak m ó w i : „ t r z y
zimy minęło jakiem zaczon r z e ź b i ć " . Nie należy do t y c h
rzeźbiarzy ludowych, k t ó r z y to już w dzieciństwie pasając
krowy wycinali kozikiem ptaszki i różne figurki. „ N a takie
zabawy nie było czasu. Rodzice b y ł y bidne, nio b y ł o tak
jak dzisiaj, żoby tak dobrze ludziom było. Ojciec pędził do
roboty. B y ł o m najstarszym z czterech dzieci, a i ojciec b y ł
chorowity, to m u s i a ł e m m u p o m a g a ć od n a j m ł o d s z y c h lat.
Nie było t y j zimi dużo, ś t y r y morgi, tak j a k dzisiaj liczą
niecałe dwa hektary i to jeszcze piaszczysto zimi. Jak m i
17 rok sedł a i młodsze dzieci podrosły, żo mogły w domu
p o m a g a ć , ojcioc nio mioł tyle zdolności utrzymania nas
wszystkich i oddal mnie na służbę wo wsi. D w a miosiąco

służyłem u gospodarza, potom poszetem do pikarza na
pomocnika do piekarni. Prawie pięć miesięcy t a m b y ł o m .
Jak m i 18 rok szodł ojcioc mnie z a b r a ł do domu, bo nie miał
zdrowia dobrego. Skoro mnie z a b r a ł do domu, to nie wytrwa­
ło trzy miesiące j a k odumar .
(...) W t e d y nijaki pan Orzechowski k u p i ł od hrabiego
takie sosny, maciory zwane. W lesie w y r a b i a ł z nich spały,
t o znaczy kolejowe brusy, takio pod szyny i to zwozili do
Celestynowa do stacji. Więc j a m i a ł e m czas, bo ludzie jak
mieli większe gospodarstwo nie mioli czasu tam chodzić.
W d f.nu m a ł e gospodarstwo było, to jeździłem do tego lasu.
Ale n i k t nie chciał ze m ю robić, bo mówili, żo dzieciak jost
m ł o d y i nie bendziem p r a c o w a ć na niego. A jeśli m i pomagali
to tak, byle jakiegoś drzewa n a k ł a ś ć na fure i niech wiezie.
D a ł e m sum s p o k ó j . T a k i sposób sum se k ł a t e m i jeszcze
najsampierw przyjechałem na ten kierunek, gdzie k w i t y
1

П. 1. Kapliczka z fotografią autora, 3 4 x 1 0 cm.

105

�J . Sobota. I I . 2—4. Kapliczka „ s ł u p e k " , drewno, wys. 61 cm. Całość i fragmenty. I I . 5. Kapliczka, drewno, 37x20,5 cm

wydawali. Ale cóż z tygo. Z tygo dźwigania co klotem, to
w k u ń c u ociemniałem. Ciemnia spadła na mnie i ociemniałem,
że człowieka nie widziałem. Nie b y ł o t a k d o c h t o r ó w j a k
dzisiaj, bo t o b y ł o za ruskich czasów, za cara, to jest z daw­
nych lat. B y ł a t y l k o kobito staro we wsi u nas, c h t ó r a to
ciemnie podnosiła. To b y ł a nawot stryjno naso. Matka
poszli ze mno do tej k o b i t y i ta stryjno m i to ciemnio podno­
siła, podnosiła i podniosła.
(...) Osiemnasty rok m i sedł i to drzewo się skończyło.
Poszetem na kolej. R o b i ł e m w Warszawie na kowelskioj
stacji, j a k to k i e d y ś za ruskich czasów nazywali. Trzeba
było 12 spał dziennie w y m i e n i ć . Ale starszy roboczy, Polak,
n a z y w a ł się n i j a k i Z m o r z a ń s k i , u n mnie wzion troche pod
u w a g ę , że jestem m ł o d y chłopak i tak mnie zawsze troche
uchronioł, na p o s y ł k a c h mnie mioł, aby ten dzień tak zszedł,
a inni musieli to robić. Ale t a m robota so skończyła. Przyszetem do domu. 18 lat sie skończyło, 19 rok m i zaczon iść.
N o , co t u robić. Dziadek powiedział, że nie ma na utrzymanie,
ale jest u nas we wsi taka pani, c h t ó r a m i a ł a wietrak,
wietrzny m ł y n znaczy sie. Pogadali t a m z nami. Ta pani
mówi do dziadka — j a k b y u n chciał, to by sie mógł ożenić
z m o j ą w y c h o w a n i c ą i n a u c z y ł się tego zawodu m ł y n a r z a .
D ł a mnie nie b y ł o t o nic strasznego, bo m i a ł o m pojęcie do
wszystkiego. A b y ł czeladnik i u n miał mnie p o u c z a ć .
Jak zaczun mnie pouczać, to nie dał m i wejść na wiatrak,
bo bojał sie, że jego w y d a l ą jak mnie nauczy. Ożeniliśmy się
w karnawale, ale do jesieni, do grudnia wypędziła nas t a
pani, bo dlatego że trafił się drugi czeladnik, t a k i c h t ó r y
m i a ł swoje dzieci, c h ł o p a k ó w takich i wdowiec b y ł . P o w ą c h a l i
106

sobie i żenić sie. D l a nas nie było spania w mieszkaniu
t y l k o w stodole. Ale mnio t a k n a t c h n ą ł Pan B ó g , żeby
z a m k n ą ć wierzeje, a iść podsłuchać co uni se m ó w i ą . I zaczy­
nają rozmawiać o ożenieniu. Ale ta m a t k a : — no tak to tak
panie Piotrowski, ale co zrobić z niemi. A u n m ó w i t a k :
najzwyczajni wypędzić, w y p ę d z i ć i skończyło się. I tak
zrobiła. N a drugi dzień wstaje rano i p r z y c h o d z ę i mówię,
że tak i tak j a k b y m b y ł z n i m i i słyszał to wszystko, m ó w i ę
że mata nas w y p e n d z i ć , bo sie mata żenić z tem Piotrowskim.
A una wrzeszczy, od wielkich cholerów n a w y m y ś l a ł a , że
k ł a m i e , że tak nie było, a przecież słyszałem t o na w ł a s n e
uszy. I wypędziła nas na zime. Mieliśmy dwa złote, groszy
dwadzieścia pieniendzy rosyjskich, to znaczy tygo na
dzisiojszy czas pół l i t r a w ó d k i . 1 zł i 10 gr kosztowało pół
l i t r a wódki, a 10 gr na zbycie. No jakeż to życie. Pośliśmy do
swojej m a t k i , ale m a t k a przecież tak samo b y ł o bidna, nic
nie m i a ł a . T a k ż e ś m y t a m b y l i przez dwa lata. P ó ź n i e j
chciałem swoje bude zrobić. Troche moja matka m i dali
drzewa, troche sie u k r a d ł o , bo t u kiedyś b y ł y dworskie lasy.
I tak sie zgrodziło to swoje c h a ł u p ę . "
J ó z e f Sobota nie mniej barwnie opowiada dalsze dzieje
swojego życia. Postawiwszy dom i b u d y n k i gospodarcze
d o k u p o w a ł po k a w a ł k u ziemię, bo chciał b y ć t a k i m samym
gospodarzem j a k i n n i we wsi. Tymczasem m u s i a ł zajmować
się r ó ż n y m i pracami zarobkowymi.
„ Z a j o n e m się t r a c z k ą — m ó w i . — Przez dwadzieścia
lat r ż o n e m t r a c z k ę , bo to b y ł zarobek na tej traczce dobry.
Ludzie dali jeść i tak się żyło. Ale b y ł tedy t a k i człowiek,
c h t ó r y mioł t u 6 m o r g ó w ziemi, a mieszkał w K ą t a c h .

�U n chciał sprzedać to ziemie. Jak t o m t r a c z k ę żełem zarobiło
się pare złotych. B y ł t u Trzeciok Franek i m ó w i , ż e b y m
ten grunt k u p i ł , ale ja powiedziałem, że nie k u p i m y tego
g r u n t u , bo bendzie chciał d u ż o piniendzy. Ale u n m ó w i ,
że k u p i m y . Ja p y t a m ile u n teraz bendzie chcioł. Wiencej
nie bendzie chcioł j a k dwa m i l i o n y , bo t u j u ż na m a r k i było.
A j a m ó w i ę : — Franek, jak k u p i m y za trzy, to pół miliona
fakturnego dostaniesz. Poszliśmy do niego w sobotni dzień.
Nawet 25 tys. jego piniendzy wzionem. Zachodzimy do jego
swoka, k i e d y ś dawno b y l i swoki a dziś wuje. Swoku, m ó w i ,
niejchciejcio tyle, t y l k o tyle ile macie wzionć. A u n m ó w i
tak. Franek t y kup, m i pieniondze niepotrzebne, zobaczys,
że ci sie przydo. A u n m ó w i . Swoku, m y momy tyle ziemi,
że nie ma chto robić. Ja tak, on tak. U n mioł takie przy­
słowie. Jucha. Jak jucha, m ó w i , nie weźmie trzech milionów
to i d ź t a do domu. Co bende g a d a ł . Te trzy miliony zgodziłem
sie d a ć . "
Miał więc Sobota wraz z ojcowizną 10 m ó r g ziemi,
dwie k r o w y , konia, stadko owiec i k i l k a świń. W społecz­
ności wiejskiej zaczęto u w a ż a ć go za dobrego gospodarza.
Ale chciał mieć joszczo większe gospodarstwo.
Po sonsiedzku był las. To tak m i zawsze duch mówił, żeby ten
las j a k i m ś prawom k u p i ć . Posotem do dziedzica, m ó w i ę ,
panie dziedzicu tak i tak, m o ż e b y m t o kupił. Mówi, że
sprzedo. Ale nio miołem pieniendzy, t y l k o takie c h a ł u p ę
chciałem sprzedać, a znowu so p o b u d o w a ć jakieś inne.
Ale mówi, żo za pieniondze u n nie sprzedo, t y l k o p y t a sie
m i co ja mogę robić. On chciał, ż e b y n a r ż n o ć sztachetki do
grodzonia. A ja mówię, że właśnie ja się t y m trudnie, panie
dziedzicu, t y l k o z tego żyje. No i zgodził się na taki odrobek."
W ten sposób gospodarstwo powiększyło się o dalsze
б m ó r g . Sobota sezonowo zajmował się w dalszym ciągu
t r a c z k ą . Mając czterdzieści k i l k a lat w czasie pracy uległ

wypadkowi.
Zleciołem przez drugiego człowieka z war­
sztatu i s t r z ą c h n e ł e m nogi. Bez pół roku nie mogem zupełnie
chodzić, bo d o s t a ł e m skrzepu k r w i w nodze. Można było
sikiero r ą b a ć , a krew nie szła i t a k się człowiek m o r d o w a ł .
Nogę chcieli m i u p i ł o w a ć , nie d a ł e m jej upiłować t y l k o
mnie Pan Bóg n a t c h n o ł , żeby stawić p i j a w k i . Nie chcieli
m i bardzo d a w a ć t y c h pijawek, bo mówili że zgłupieje,
ale j a k już śmierć groziła, 12 t y g o d n i leżałem w łóżku już
przez życia, t y l k o śmierci w y g l ą d a ć , t a k że wreszcie za­
częliśmy te p i j a w k i stawiać. Zaczęliśmy s t a w i a ć od św. Sta­
nisława bez trzy tygodnie co dzień, wiele t y l k o się przypiło
i pomalutku, pomalutku zaczona ta krew chodzić i chodziła
i o d z y s k a ł e m swoje nogę, ale zawsze m i a ł e m t a k ą nie swoj ą (...)
(...) Dzisiaj to ludzie bardzo m a ł o Boga w s p o m i n a j ą ,
ale wtedy kiedy mnie ten ból m o r d o w a ł zawsze m ó w i ł e m ,
żeby mnie jeszcze Pan B ó g pomógł, ż e b y m mógł c h o d z i ć . "
Na t ę intencję Józef Sobota p o s t a w i ł k i l k a lat temu
swój pierwszy w o t y w n y k r z y ż .
P o s t a w i ł e m krzyż na
drodze, przy tej trasie, ale to nic nie d a w a ł o . P o s t a w i ł e m ,
ale tak j a k mnie bolało, tak zostało. Nazot nie mokiem
chodzić, ale mokiem jeszcze robić. Nareszcie złożyło mnie
tak, że zupełnie nie mokiem chodzić, t y l k o siedzieć. Na­
reszcie zrobiłem б kapliczek takich ( i l . 17), rozwiesiłem ich
po lesie, a zawsze prosiłem Boga, żeby m i Pan Bóg j a k o ś
tam jeszcze d o p o m ó g ł . Nareszcie, drugo zime przyśniło m i
sie we śnie, żeby zrobić jeszcze pienć, ale nie powiedziane
b y ł o , żeby zrobić pienć, a już noga ustanie bolić. To j a
zrobiłem t y c h pienć i rozwiesiłem ich t u po lesie, przy dro­
gach. Nareszcie m y ś l mnie n a p a d ł a taka, żeby zrobić t a k ą
kapliczkę do kościoła, t a k ą k t ó r a t u stoi przy wjeździe
do wsi przy głównej drodze ( i l . 20). T u b y ł ksiondz, taki
przyjezdny, na religiu przyszedł, obejrzał t o i powiedział
107

�7

8

J . Sobota. Kapliczki. П. 6. Drewno malowane olejno, tło białe, figury srebrne, wys. 23,5 cm. I I . 7. Drewno mai. s r e b r n ą farbą,
wys. 29 cm. 11. 8. Drewno, wys. 33 cm.

tak, że kościół tyho nio przyjmie. Ale powiedział: niech pan
robi, może sio uda. Zrobiłem i postawiłem t u t a j . P o s t a w i ł e m
t u , j a k i om t a m mógł t a k i om postawił, ale zawsze prosiłem
0 to, żeby m i jakoś Pan B ó g dopomógł, ż e b y m jeszcze cho­
dził. Nareszcie przyjeżdzoł pan t a k i z Warsiawy, nie wiem
chto, zainterosował się t ą kapliczką, p y t a ł się k t o to zrobił
1 powiedzieli m u , że jest t n t a k i , nawet ze strachem ludzie
powiedzieli, bo tak było. I przyszedł i mówił, żeby to robić
i pieniendzy d a ł m i na utrzymanie do tygo życia i dochtora
m i swojego przywieźli i dużo m i pomogli."
Sobota, rozwieszając i stawiając przy drogach wykonane
przez siebie kapliczki spełniał wolę bożą, p r z e k a z a n ą m u
we śnie. Wierzył, żo p r o ś b y jego z o s t a n ą w y s ł u c h a n e , że
wróci m u władza w nogach. I rzeczywiście, latem 1973 г.,
po pierwszych wizytach specjalnie sprowadzonego lekarza,
Sobota zaczął chodzić, podpierając się j u ż t y l k o j e d n ą
laską, a nio j a k dawniej dwiema. Mógł ponadto chodzić
więcej, nio męcząc się tak szybko.
Uwierzył więc w skuteczność swych wcześniejszych
p o c z y n a ń . Zaczął przecież rzeźbić z bożego natchnienia i do­
czekał się nagrody. Sam nawet nie śmiał tego oczekiwać.
Wiele razy podkreśla w rozmowie, że we śnie słyszał t y l k o ,
że ma w y k o n a ć kapliczki i porozwieszać je przy drogach.
U c z y n i ł to, a w k r ó t c e potem kapliczkami zainteresowali się
ludzie z Warszawy, sprowadzili m u lekarza, a ten udzielił
widocznej pomocy. Wszyscy, k t ó r z y d o t ą d u niego b y l i
pomagali m u , jakżeż więc m i a ł b y nie wierzyć, iż jest to
nagroda za spełnienie polecenia, k t ó r e usłyszał we śnie.
„ O d k r y c i e " Soboty przez ludzi z z e w n ą t r z zmieniło
stosunek własnego środowiska do r z e ź b i a r z a ; w y w a r ł o
też znaczny w p ł y w na niego samego.
Początkowo
108

I

nie znajdował

ani uznania,

ani zrozu-

mienia wśród ludzi zo wsi. Nawet żona, starsza od niego
i od wielu miesięcy obłożnie chora, z lekceważeniem odzy­
wała się o rzeźbieniu męża. Gdy p r z y g o t o w y w e ł kapliczkę,
przeznaczoną na g r ó b , p o w i e d z i a ł a : — „ J a k krowa zdechnie,
to się jej t ą kapliczkę postawi, a nie na naszych grobach".
Ale gdy do Soboty zaczęto przyjeżdżać, z szacunkiem oglą­
d a ć jego rzeźby, k u p o w a ć je — gdy t y l k o mogła w s t a ć
z łóżka, szła do kapliczki, postawionej przy drodze do wsi,
i stroiła j ą k w i a t a m i zerwanymi z pól i z własnego ogródka.
Zainteresowanie ludzi z miasta S o b o t ą zmieniło w w i ­
doczny sposób stosunek środowiska do rzeźbiarza. Kapliczki
jego m u s z ą mioć j a k ą ś w a r t o ś ć , skoro specjalnie z Warszawy
p r z y w o ż ą Sobocie lekarza, zagraniczne leki, skoro biorą
jego rzeźby.
Sam Sobota też zaczął inaczej p a t r z e ć na swoje kapliczki,
t r a k t o w a ć je nie t y l k o jako dzieła z mocy snu należno
Bogu, ale jako rzeźby cieszące się uznaniem, potrzebne
ludziom, chwalone, zamawiane.
„ O d k r y c i e " Soboty sprawiło, żo poczuł się on rzeźbia­
rzem, i poczynając od wiosny 1973 r. w kapliczkach jego
widoczna jest d u ż a ewolucja, w y r a ź n y rozwój.
Pierwszy postawiony przez Józefa Sobotę krzyż wo­
t y w n y nie wyróżniał się niczym specjalnym. B y ł to prosty,
drewniany krzyż niewielkich rozmiarów, nie posiadający
zdobień, ani rzeźb.
Dopiero w późniejszych kapliczkach, z 1971 г., wprowa­
dził Sobota płaskorzeźby. K a p l i c z k i te m i a ł y dość p r o s t ą
k o n s t r u k c j ę s k r z y n k o w ą , zbite b y ł y z grubych, p r o s t o k ą t ­
nych desek. W n i e k t ó r y c h kapliczkach boczne doski b y ł y
szersze u dołu ( i l . 17). Właściwe zdobienie znajdowało się
w p r o s t o k ą t n e j desce, tworzącej główną ściankę kapliczki.

�Od wykonania tej deski rozpoczynał Sobota
kapliczką.

pracę

nad

W kapliczkach t y c h powtarza się prawie jednakowy
m o t y w ikonograficzny: centralna p o s t a ć , zajmująca g ó r n ą
część deski, to Chrystus U k r z y ż o w a n y w otoczeniu dwóch
klęczących aniołów ze złożonymi do m o d l i t w y r ę k a m i .
W dolnej części deski znajduje się p o s t a ć M a t k i Boskiej
wkomponowana b ą d ź w p r o s t o k ą t n ą r a m ę , b ą d ź w wydłu­
żoną a r k a d ę , w s p a r t ą u dołu o dwie klęczące i m o d l ą c e się
postacie, prawie analogiczne do postaci g ó r n y c h i bocznych.
Tworzył się w ton sposób jak gdyby piramidalny u k ł a d
p o d k r e ś l o n y nieznacznie zwężającą się k u górze d e s k ą
z t r ó j k ą t n y m ścięciem no, daszek i s a m ą k o m p o z y c j ą płasko­
rzeźb. G ó r n y t r ó j k ą t z a j m o w a ł y ramiona k r z y ż a , pod k t ó r y m
rzeźbiarz umieszczał symetrycznie po obu stronach klęczące
postacie, a pod n i m i dwie n a s t ę p n e , ale usytuowane bardziej
na, z e w n ą t r z w stosunku do centralnie umieszczonego wize­
r u n k u M a t k i Boskiej.
Pierwsze kapliczki wykonane b y ł y z „ o s y " , czyli
drzewa osikowego, b ą d ź z „ s o k o r y " , czyli topoli oraz z desek
sosnowych. Do rzeźbienia ich Sobota posłużył się naj­
prostszymi narzędziami — k u p i o n y m w sklepie scyzorykiem,
własnoręcznie w y k o n a n y m nożom z szerokiej, grubej blachy
oraz kilkoma d ł u t a m i zrobionymi z grubych p r ę t ó w metalo­
wych, spłaszczonych i zaostrzonych na k o ń c a c h . Sobota
w y k o n a ł t a k ż e zo z ł a m a n y c h wideł specjalny szpikulec do
oznaczania oczu. Do pierwszej o b r ó b k i drewna u ż y w a ł
małej siokiory i piłki.
Naj wcześniejszo kapliczki zawsze m a l o w a ł . U ż y w a ł
w t y m celu farb emaliowanych i nitro — białej i srebrnej.
Białą „ m a ł ą " , czyli farbą, z a m a l o w y w a ł całą powierzchnię
kapliczki, a n a s t ę p n i e srebrom p o k r y w a ł wszystkie postacie:
Chrystusa, M a t k ę B o s k ą , Św. Józefa, aniołki i t p .

Bogatsze rozwiązanie konstrukcyjne i kompozycyjne
m i a ł a kapliczka słupowa, postawiona przy drodze wiodącej
do wsi ( i l . 20). B y ł a ona znacznie większa i skonstruowana
z trzech desek zbitych w kształcie litery H . Środkowa deska
zdobiona b y ł a p ł a s k o r z e ź b a m i z obu stron, natomiast dwie
skrajne deski, przybite pod k ą t e m prostym do środkowej,
zdobione b y ł y t y l k o na zewnętrznej płaszczyźnie. W ś r ó d
płaskorzeźb powtarza się m o t y w Krucyfiksu z a d o r u j ą c y m i
aniołkami, M a t k i Boskiej również w otoczeniu dwóch
aniołków oraz Św. Rodziny z Bogiem Ojcem i Duchem Św.
N i e k t ó r e aniołki b y ł y wycięte osobno, a n a s t ę p n i e przybite
do deski. Później Sobota od razu k o m p o n o w a ł w desce
całość płaskorzeźby. K a p l i c z k ę u m o c o w a ł na slupie ponad
metrowej wysokości i n a k r y ł d u ż y m dwuspadowym daszkiem
wykonanym z d w ó c h k a w a ł k ó w starego falistego eternitu.
Całość ogrodził czworobocznym p ł o t k i e m sztachetko w y m .
Kapliczki skrzynkowe zawieszał Sobota na p r z y d r o ż n y c h
drzewach. Było m u ciężko, n i k t z sąsiadów nie chciał w t y m
b r a ć udziału, czasem t y l k o pomogło m u jakieś dziecko.
Kapliczki te wiszą w okolicy wsi, na dalsze wędrówki b r a k ł o
Sobocie s ł. T y l k o jedn-. kapliczka wisi poza wsią, w Starej
Wsi koło Kołbieli. J a d ą e kiedyś wozem na targ do Kołbieli
zauważył, żo w stojącoj przy s k r z y ż o w a n i u d r ó g kapliczce
nie ma żadnego obrazka ani figury. P o s t a n o w i ł więc umieścić
t a m swoją kapliczkę. Schował j ą w papierowy worek po
cemencie, uprosił jakiegoś t r a k t o r z y s t ę , aby z a b r a ł go do
Kołbieli i nic n i k o m u nie m ó w i ą c — pojechał i zawiesił swą
kapliczkę. Po powrocie na o d k r y t y m traktorze czy to z wra­
żenia, czy z zimna i w s t r z ą s ó w zaniemógł i przez k i l k a d n i
nie mógł mówić.
W n i e k t ó r y c h kapliczkach umieszczał w p r o s t o k ą t n y c h
ramkach, za szkłem, obrazki z wizerunkami ś w i ę t y c h czy
M a t k ę B o s k ą . W jednej z kapliczek obrazek t a k i umieścił na

J. Sobota. I I . 9. Kapliczka z szopką, drewno pokostowane, 32,5 X 14,5 cm. I I . 10. Kapliczki, drewno,
wys. 33 i 41,5 cm.

109

1

�za szkłem oraz g ó r n e j , k t ó r ą wieńczył k r z y ż z figurą Chrystu­
sa i klęczącymi postaciami po obu stronach jego podstawy
(aniołki lub M a t k a Boska i św. Józef). W n i e k t ó r y c h kaplicz­
kach, zamiast k r z y ż a , nad fotografią umieszczał płaskorzeźbę
p r z e d s t a w i a j ą c ą krucyfiks z a n i o ł k a m i . Górna część m i a ł a
wówczas k s z t a ł t trapezu.
Zetknięcie z miejskim odbiorcą spowodowało, że Sobota
zaczął d o s t o s o w y w a ć swe kapliczki do nowych funkcji.
Proszono go, aby w y k o n a ł kapliczki, ale bez bocznej skrzyn­
kowej obudowy i daszka. P o c z ą t k o w o w z b r a n i a ł się, tłu­
m a c z ą c , że kapliczka zawieszona na drzewie musi mieć
ścianki i daszek, ż e b y święte figury chronić przez zimnem
i deszczem, przed szybkim zniszczeniem. Ale gdy m u w y ­
j a ś n i o n o , że kapliczki te b ę d ą zawieszone w mieszkaniu —
zgodził się pozostawić t y l k o deskę z p ł a s k o r z e ź b i o n y m
przedstawieniem ( i l . 5).
W k r ó t c e jednak w p a d ł na nowe rozwiązanie konstrukcyjno-kompozycyjne kapliczki przeznaczonej do mieszkal­
nego w n ę t r z a . Miała ona k s z t a ł t czworoboku zwężającego
się k u górze i zakończonego k r z y ż e m ( i l . 2). Wzorem b y ł a
t u zapewne kapliczka słupowa stojąca u wjazdu do wsi.
Sobota w y k o n a ł kilkanaście takich słupów-kapliczek, różnej
wielkości (od 20 do 110 cm wysokości"), o podstawie prosto­
k ą t n e j l u b — rzadziej — kwadratowej (o boku od 5 do
30 cm). Ale nawet w t y c h ostatnich — zawsze wyróżniał
dwa ujęcia główne (front i t y ł traktowany równorzędnie)
i dwa b o k i . Zresztą wszystkie pokryte p ł a s k o r z e ź b ą . Płasz­
czyzny główne, „ f r o n t a l n e " , o bardziej rozbudowanej kom­
pozycji ikonograficznej, wieńczą krzyże z p o s t a c i ą Chrystusa.

J.

Sobota. I I . 11. Kapliczki „.słupki", drewno
pokostowane, wys. 88,5, 80, 65 cm.

figurze M a t k i Boskiej wyrzeźbionej w desce. Zapytany, po co
w y c i n a ł figurę skoro j ą zasłania obrazkiem, wyjaśnił, iż
zawsze k t o ś zły m o ż e szkiełko zbić, a wtedy choć obrazek
wypadnie, pozostanie rzeźba.
P ó ź n i e j , po zetknięciu się z l u d ź m i przyjeżdżającymi do
niego i z a m a w i a j ą c y m i r z e ź b y , Sobota zaczął w y k o n y w a ć
swe kapliczki już nie t y l k o do zawieszenia w lesie czy przy
drodze, ale i dla siebie, rodziny i przyjezdnych. Zawiesił
w swoim pokoju k i l k a „ k a p l i c z e k " , zbliżonych w typie do
t y c h z wizerunkami ś w i ę t y m i za szkłem, tyle że zamiast
litografii religijnej umieścił zdjęcia rodzinne. Kapliczka taka
pełniła p o d o b n ą rolę, jak p a m i ą t k i z pierwszej k o m u n i i ,
fotografie ślubne czy z okresu służby w wojsku.
K a p l i c z k i takie rozdał również rodzinie. W t y m to
czasie o t r z y m a ł od autora tego tekstu kilkanaście fotografii
z w ł a s n y m wizerunkiem, zaczął więc w p r a w i a ć je za szkło
do kapliczek, k t ó r e ofiarował „ n a p a m i ą t k ę " paru odwiedza­
j ą c y m go osobom. Spośród posiadanych zdjęć wybierał takie,
na k t ó r y c h sfotografowany b y ł razem ze swymi rzeźbami
(il. 1). Oczywiście w kapliczkach t y c h pod fotografią nie
m o g ł y znajdować się płaskorzeźby z wizerunkami świętych,
bo nie b y ł o b y to „ g o d n e " . Kapliczka składała się więc
z dwóch części: dolnej z fotografią, 6 x 12 cm, umieszczoną
110

Tematyka płaskorzeźb jest m a ł o zróżnicowana. Cen­
t r a l n y m i postaciami s ą Chrystus na K r z y ż u , Matka Boska
oraz Święta Rodzina z Bogiem Ojcem i Duchem Ś w i ę t y m .
U z u p e ł n i a j ą je postacie klęczące i m o d l ą c e się, niewiele się
od siebie różniące, k t ó r e rzeźbiarz określa jako M a t k a Boska
i ś w . Józef (gdy w y s t ę p u j ą przy krzyżu) l u b anioły (przy
figurze M a t k i Boskiej). Pojawia się też, w później wykona­
nych kapliczkach, Serce Jezusa, Ucieczka do E g i p t u , postacie
ś w i ę t y c h : Franciszka, Antoniego, a zwłaszcza patrona
rzeźbiarza — św. Józefa b ą d ź samego, b ą d ź przy stolarskim
warsztacie z m a ł y m Jezusem.
Przedstawienie M a t k i Boskiej zawsze w y s t ę p u j e w pro­
s t o k ą t n y c h l u b owalnych ramkach zdobionych karbami.
Wszystkie postacie zaznaczone s ą konturowo i dość
schematycznie. Twarze wykonane s ą w formie płaskiego
owalu z dwoma dziurkami w y o b r a ż a j ą c y m i oczy, nos — to
lekko w y p u k ł a kreska, usta — poziome wycięcie. Jedynie
postacie klęczące m a j ą twarze modelowane z profilu.
W k i l k u , kolejno rzeźbionych kapliczkach, pojawia się
p o s t a ć samego Soboty, siedzącego na s t o ł k u ze sparaliżowa­
n y m i nogami i — ozdrowionego, stojącego przy pomocy
lasek. Stanowi to zapewne wyraz podzięki za uzdrowienie,
a może i prośbę o zdrowie.
W e wszystkich kapliczkach, z a r ó w n o skrzynkowych,
j a k i słupowych, tematy w y s t ę p u j ą w układzie p i ę t r o w y m .
P o c z ą t k o w o b y ł y to dwie lub t r z y strefy, później — zwłasz­
cza w rzeźbionych s ł u p a c h — cztery do sześciu.
W nowszych kapliczkach widoczna jest bogatsza deko­
racja, karbowane krawędzie, karby zdobiące r a m k i , gwiazdki
rytmicznie wypełniające wolne t ł o .
K a p l i c z k i Sobota p o c z ą t k o w o malował białą i s r e b r n ą
farbą, potem gdy nie m i a ł „ s r e b r a " , p r ó b o w a ł postacie po­
k r y w a ć zielenią, żółcią i czerwienią. Obecnie wszystkie
rzeźby przeznaczone „ d o miasta" pozostawia nie malowane,
ale drewno pokostuje, tak że przybiera ono żółto-brązowy
odcień. Pokostuje zwłaszcza rzeźby z osiki, l i p y i topoli,
aby zabezpieczyć je i u t r w a l i ć . R z e ź b i również w gruszy
i j a b ł o n i , ale wówczas zostawia często rzeźby w stanie nie
malowanym.

�Sobota. I I . 12. Różaniec, drewno.
13. K r z y ż y k , drewno, wys. 8 cm.
1

�Po serii kapliczek słupowych, na jesieni 1973 roku,
w y k o n a ł Sobota p i ę k n ą kapliczkę p r z e z n a c z o n ą do posta­
wienia na słupie i n a k r y t ą blaszanym daszkiem (il. 19). S k ł a d a
się ona z trzech grubych desek zbitych w kształcie litery H ,
podobnie j a k pierwsza kapliczka p r z y d r o ż n a . Wszystkie
płaszczyzny, a jest ich osiem, zdobione są płaskorzeźbami
0 strefowej — j a k zawsze — kompozycji. W kapliczce tej
w y s t ę p u j ą wszystkie dotychczas wykonywano przez rzeź­
biarza postacie, scenki i m o t y w y ornamentacyjne. Kapliczek
takich zamierza w y k o n a ć jeszcze k i l k a .
Przy k o ń c u roku w y m y ś l i ł Sobota nowy temat —
szopkę ( i l . 9). Posłużył się schematem deski-kapliczki, z t y m
że w dolnej części s t w o r z y ł w n ę k ę , w k t ó r e j umieścił w lek­
k i m perspektywicznym skrócie Jezusa łożącego w żłobku,
w asyście d w ó c h osiołków i dwóch aniołków. Górę pozostawił
t a k ą j a k w kapliczkach — z postaciami M a t k i Boskiej,
świętych i aniołów. Oczywiście w szopkach nie pojawia się
motyw ukrzyżowania.
W k r ó t c e potom rzeźbił Sobota nowy temat — nazywa
go „ c h o i n k ą " ( i l . 18). Jest to spora, lekko w y p u k ł a deska,
zwężająca się i zaokrąglająca k u górze. Co najmniej 3/4 jej,
to m o t y w „ j o d e ł k i " p r z e d s t a w i a j ą c y świerk. W dolnej
części oddzielonej w ą s k i m paskiem, zdobionym 7 gwiazdka­
m i , wyrzeźbił Sobota legendę o Św. Rodzinie i ludożercy.
Święta Rodzina występuje t u jodnak nie z Bogiem Ojcem
1 Duchem Ś w i ę t y m , ale z ludożercą (zbójom) po prawej

112

stronie. A b y nie b y ł o żadnej wątpliwości, ludożerca ma gruby
k i j w lewej ręco, natomiast święte postacie m a j ą obok głów
ośmioramienne gwiazdki, oznaczające ich świętość. Ludo­
żerca, jako „ m n i e j g o d n y " jest mniejszy od figur M a t k i
Boskiej i św. Józefa. A b y jednak m a ł y Jezus nie stał niżej od
zbója, rzeźbiarz umieścił go ... w y ż e j , t a k że sprawia on
wrażenie j a k b y unosił się w powietrzu.
Przedstawienie Św. Rodziny w y s t ę p u j e u Soboty
dwukrotnie. Raz w wersji zapożyczonej z barwnej litografii
wiszącej nad łóżkiem, drugi raz w wersji
plastycznej
interpretującej legendę.
N a litografii B ó g przedstawiony jest • jako starzec
z rozłożonymi r ę k o m a , z k t ó r y c h zwisa płaszcz, na tle
którego stoi Święta Rodzina. N a d głową zaś małego Jezusa
przedstawiony jest w postaci gołębia D u c h Święty. U Soboty
Bóg Ojciec przedstawiony jest w uproszczonej wersji —
jako głowa z rozłożonymi r ę k o m a , D u c h Święty przeisto­
czył się z gołębia w k r z y ż y k . Oczywiście schematycznie
potraktowane są i postacie — M a t k a Boska i m a ł y Jezus
w sukieneczkach, Św. J ó z e f w spodniach. Wszyscy m a j ą
podobny u k ł a d r ą k , t y l k o M a t k a Boska ma ręce do d o ł u ,
złożone j a k b y do m o d l i t w y .
Druga wersja Św. Rodziny stanowi s c h e m a t y c z n ą
t r a w e s t a c j ę legendy, k t ó r ą przytaczam t u dosłownie za
Sobotą.
R z e ź b i a r z barwnie opowiada t ę historię, i n t e r p r e t u j ą c

�k a ż d y w y r z e ź b i o n y na desco szczegół. „ K i e d y Pan Jezus
urodził się w Betleem, to tam król Herod wydał rozkaz
w y r ż n ą ć wszystkie dzieci do lat trzech, bo powiedzieli, żo się
narodził K r ó l . K r ó l Herod się bojał, żo nastanie inny K r ó l ,
i żo on nie będzie królom. W t e d y Matka Boska uciekała
z Betleem do E g i p t u . Uciekali do E g i p t u , zastała ich noc.
Z a s t a ł a ich noc w łosio i skręcili pod świrok. Tam chcieli
nocować. Alo w losie mieszkał ludożerca, k t ó r y t y l k o żył
ludźmi i kogo złapał do swojej jaskini wzion i już tam nikogo
nie wypuścił. L u d o ż e r c a przechodził drogą i widzi jakieś tam
ludzie pod świrkiem stoją. Ten świrok był tok u p i ę k n i o u y
zlotem i różnościami, że się wszystko świeciło, bo takie bo­
gactwo silno było na t y m świrku. Zobaczył to złoto i skręcił.
Patrzy, a pod świrkiem stoją ludzie i zabrał ich do j a s k i ń .
Zostawił ich tam, a sam poszedł szukać togo świrku, żeby
to bogactwo z a b r a ć . Poszodł i cułą noc chodził i nie znolozl.
A miał synka owrzodzialego takiego, strupy na n i m b y ł y .
K i e d y Matka Boska zobaczyła ostrupiałogo dziocioka, k a z a ł a
wody zgotować i k a z a ł a go w y k u m p a ć . Ol.u-npała go i w y j ona
go czystego. A do tej wody kazała włożyć własne swojo dzieciontko. L u d o ż e r c z y m nie d a w a ł a włożyć w t a k ą b r u d n ą
w o d ę , alo Matka Boska włożyła i wyjona. T ą wodę kazała
wlać w trzy naczynia i postawić. Powiedziała jej tak. K i e d y
nio będzie miała z czego żyć, to żeby wyniosła to na targ
i sprzedała. K i e d y ludożerca wrócił do jaskini una wyloeiala
do niogo i powiedziała, żo dziocioka wykumpali i wyzdrowili.
Jak un zobaczył, że to tok. to i m życie darował i wypuścił
1

J. Sobota. 11. 11,15. Kapliczka, drewno. Całość i frag­
ment. 11. 10. Pomnik Pana. Иода, drew no, wys. 37 f i n .
I I . 17. Kapliczka do zawieszania na drzewie, mai. olejno.

J. Sobota. I I . 18. Św. Rodzina i zbójca w lesie, drewno, wys.
38 cm.

ich i doł i m osiołka do przejazdu. K i o d y ludożerczym wlała
wodę do n a c z y ń zrobiła się m a ś ć . K i e d y ludożerca u m a r ł ,
a ostała się sama w d o w ą i nio m i a ł a z czygo żyć, i kiedy
Pana Jezusa zamordowali Żydzi i do grobu włożyli, to te
trzy Maryje niosły maśoie, bo chciały Chrystusa n a m a ś c i ć ,
ale mieli t y l k o j e d n ą , t ą k u p i o n ą , k t ó r ą una przyniosła,
a p y t a j ą ij czy więcej nio ma. A una m ó w i , że jeszcze dwie
ma. Poleciała i nadawali jej d u ż o piniondzy i d o ż y w a ł a za
to".
Przytoczona prawie dosłownie opowieść ma p o d w ó j n a
znaczenie: jako dokument folklorystyczny z nowymi, prze­
tworzonymi przez rzeźbiarza szczegółami oraz jako powna
analogia do jego życia. R z e ź b i a r z p o w t ó r z y ł t u w ą t e k
poddania się woli bożej, ozdrowienia i z a p ł a t y .
Godnym podkreślenia jest to, żo i inno wyrzeźbione
scenki i postacie oraz przedmioty m a j ą swoją b a r w n ą
113

�J . Sobota. I I . 19. Kapliczka, drewno pokostowane, wys. 82 cm. I I . 20.
Kapliczka przy wjeździe do wsi Regut.

i ciekawą interpretację t w ó r c y , często z a c z e r p n i ę t ą wprost
z własnego życia. I tak np. Sobota w y k o n a ł k i l k a różańców,
a później k i l k a sznurów korali. Pierwszy różaniec p o w s t a ł
na skutek takiego oto zdarzenia. Poszedł na targ i zobaczył
leżące na ziemi 50 gr. P o m y ś l a ł — szkoda, że się pieniądze
walają po ziemi i chciał je podnieść. Ale nie mógł się schylić,
bo m i a ł chore nogi i m u s i a ł k l ę k n ą ć . W t e d y przechodził
obok niego j a k i ś drugi starszy człowiek i powiedział: —
A wypada to klęczeć przed 50 groszami, chyba żeście nie­
wierzący. Sobota zapewniał, że jest wierzący. A na to tamten.
To p o k a ż c i e medalik lub różaniec i rozpiął ubranie, żeby
sprawdzić. Rzeźbiarz nie m i a ł a n i medalika, ani r ó ż a ń c a
i bardzo się z a w s t y d z i ł , więc zaraz po powrocie do domu
w y k o n a ł różaniec z drzewa, z k t ó r y m p o c z ą t k o w o nigdy
się nie rozstawał, nawet w nocy. Żona, słuchając j a k Sobota
to opowiada, nie bez złośliwości d o d a ł a : „później to j u ż nie
n a k ł a d a ł różańca na noc, bo spać m u b y ł o niewygodnie".

Podobne r ó ż a ń c e w y k o n a ł dla żony i dla k i l k u innych
osób.
K i e d y zaś Sobotę odwiedzili goście z miasta, rzeźbiarz
p o k a z a ł przez siebie wykonane różańce, a spotkawszy się
z zainteresowaniem obiecał, że wykona coś podobnego, ale
bez k r z y ż a „ b o w y w mieście to chyba w s t y d z i l i b y ś t a się
chodzić z r ó ż a ń c e m na wierzchu". I t a k powstał sznur
drewnianych „ k o r a l i " .
P a m i ę t a j ą c o scenie z targu, rzeźbiarz w y k o n a ł t a k ż e
medalik w formie maleńkiej skrzyneczki drzwiczkowej
z umieszczoną w ś r o d k u m a l e ń k ą figurką Św. Antoniego
przywiezioną m u przez kogoś z rodziny z pobliskiego od­
pustu.
J ó z e f Sobota rzeźbi drugi rok, ale j u ż na p o c z ą t k u
swej drogi artystycznej jest i n d y w i d u a l n o ś c i ą skrystalizo­
w a n ą i bardzo ciekawą. W a r t o więc obserwować jego dalszy
rozwój, charakter zmian w y s t ę p u j ą c y c h w rzeźbach.

r o t . : autor — II. 14, 15, 17, 13, 20; J a n Swiderski — il. 1—13, 18, 18.
Własność: L . Zlmmerer — il. 1—8, 10; Muzeum Etnograficzne w Warszawie — U. 11, 14, 15, 18, 20.

Ш

1

�SCULPTOR JÓZEF SOBOTA, HIS L I F E AND WORK

A monograph of Józef Sobota (80), a sculptor from the
village of Reguty, Otwock district. Sobota was "discovered"
by the author of the article during his regional research in
1973.

Sobota comes of a poor peasant family and spent his
youth working very hard in the local sawmill. He wanted to
earn enough money to buy land and acquire status and
prestige in his village. He achieved his purpose when he was
about 40 but fell ill soon afterwards. In result of an accident
he was paralysed, then he was able to walk for some time

before he fell ill again. His tragedy made him turn to religion
and when he was already an old man he began carving
votive shrines and crosses under the influence of his religious
experiences.
He made his first carvings in 1970. The author describes
the most important forms of Sobota's carvings and the
techniques he is using. The article closes with a very interest­
ing record of the sculptor's tale explaining his bas-relief of the
Holy Family and a cannibal. The tale is an excellent example
of Sobota's naive and sensitive imagination.

Ж И З Н Ь И ТВОРЧЕСТВО СКУЛЬПТОРА
ЮЗЕФА СОБОТЫ

Монографическая
статья, посвященная
80-лет­
нему Ю з е ф у Соботе, с к у л ь п т о р у и з д е р е в н и Регуть;,
Отвоцкого п о в я т а .
Ю з е ф Собота р о д и л с я в бедной к р е с т ь я н с к о й с е ­
мье. В с е м о л о д ы е г о д ы он б ы л р а б о ч и м лееопильнюго
завода, р а б о т а я не п о к л а д а я р у к , ч т о б ы п р и о б р е с т и
собственное х о з я й с т в о и з а в о е в а т ь
таким
образом
д о л ж н ы й п р е с т и ж в о к р у ж а ю щ е й среде. Своей з а в е т ­
ной ц е л и Собота добился почти в с о р о к а л е т н е м в о з ­
р а с т е , н о в с к о р е его постигла беда — т я ж е л а я болезнь.
Он п р о л е ж а л н е с к о л ь к о лет, не в л а д е я ногами. С п у ­
стя н е к о т о р о е в р е м я состояние его у л у ч ш и л о с ь ; но
в с к о р е б о л е з н ь п о в т о р и л а с ь . П о т р я с е н н ы й своим н е ­

дугом Собота с т а л и с к а т ь у т е ш е н и я в р е л и г и и , а п а
с т а р о с т и л е т под в л и я н и е м р е л и г и о з н ы х н а с т р о е н и й
начал мастерить кресты и часовенки, предназначен­
ные на дары и приношения.
П е р в ы е р а б о т ы Соботы д а т и р у ю т с я 1970 г. А в ­
тор с т а т ь и о п и с ы в а е т в а ж н е й ш и е ф о р м ы его п р о и з ­
ведений, подробно о с т а н а в л и в а я с ь на т е х н и к е и х в ы ­
полнения. Статья завершается
интересной записью
р а с с к а з а с к у л ь п т о р а об и к о н о г р а ф и ч е с к о м с о д е р ж а ­
н и и его б а р е л ь е ф а , и з о б р а ж а ю щ е г о св. Семейство и
людоеда.
Б а р е л ь е ф этот п р е к р а с н о
иллюстрирует
в п е ч а т л и т е л ь н о с т ь и н а и в н о с т ь в о о б р а ж е н и я Соботы.

115

��</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9741" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9719">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7dfd40262ba01d6779a5c0150c1d4c4f.pdf</src>
        <authentication>51fc69430bb17f57d27632c6e51b3225</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115843">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:404</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115844">
                <text>1959</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115845">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:365</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115846">
                <text>Budownictwo ludowe na obszarze Kurpiowskiej Puszczy Zielonej / ETNOGRAFIA POLSKA 1959 t.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115847">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1958 t.2, s.260-267</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115848">
                <text>Pokropek, Marian</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115849">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115850">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115851">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="115852">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="115853">
                <text>MARIAN

POKROPEK

BUDOWNICTWO LUDOWE
NA OBSZARZE KURPIOWSKIEJ PUSZCZY

ZIELONEJ

od połowy X I X w i e k u do c h w i l i obecnej
W dotychczasowej l i t e r a t u r z e utrwalił się t e r m i n „budownictwo k u r ­
p i o w s k i e " . T e r m i n t e n sugeruje n a m , że na obszarze kurpiowszczyzny
występuje jeden charakterystyczny t y p b u d o w n i c t w a , przejawiający się
w rozplanowaniu, k o n s t r u k c j i , w materiale, zdobnictwie i t p . , i że t y p
ten różni się w zasadniczym zrębie od b u d o w n i c t w a sąsiednich regionów.
Przy t a k i m u j m o w a n i u zagadnienia popełniamy d w a błędy: 1) na bada­
n y m terenie r o z p a t r u j e m y t y l k o f o r m y b u d o w n i c t w a uznane za t y p o w e ,
pomijając cały zespół f o r m o d m i e n n y c h ; 2) w y b r a n y charakterystyczny
j e d e n t y p budynków r o z p a t r u j e m y na z góry wyznaczonym terenie bez
zwrócenia u w a g i na fakt, że taka sama f o r m a może występować również
w dużym nasileniu poza n i m . W celu uniknięcia podobnych sformułowań
w t y t u l e pracy celowo rozgraniczam d w a pcfjęcia, j a k i m i są b u d o w n i c t w o
ludowe oraz obszar Zielonej Puszczy K u r p i o w s k i e j . W pracy tej n i e
rozpatruję „budownictwa k u r p i o w s k i e g o " , lecz b u d o w n i c t w o ltSdowe z t e ­
r e n u Zielonej Puszczy K u r p i o w s k i e j .
Chcąc przedstawić możliwie wszechstronnie d r o g i r o z w o j u ludowego
b u d o w n i c t w a na t y m terenie, przyjmuję j a k o dolną granicę czasową
koniec pierwszego półwiecza X I X w. Górna cezura czasowa p o k r y w a się
z okresem współczesnym. To ograniczenie czasowe podyktowane zostało
c h a r a k t e r e m zebranych przeze mnie źródeł. Są t o : a) źródła rękopiśmien­
ne oraz zawarte w l i t e r a t u r z e p r z e d m i o t u , b) zachowane w terenie za­
b y t k i architektoniczne, c) wiadomości źródłowe uzyskane w oparciu
o zachowaną w terenie tradycję ustną. Przegląd l i t e r a t u r y poświęconej
l u d o w e m u b u d o w n i c t w u t y c h terenów należy rozpocząć od scharaktery- '
zowania X V I I - w i e c z n e j w z m i a n k i ks. Ł. Kościeszy-Załuskiego \ b y n a ­
stępnie przejść do omówienia prac późniejszych, z X I X i X X w .
1

I. B a r a n o w s k i ,

1911, s. 278—279.

iii

Najstarszy

opis

Puszczy

Kurpiowskiej,

„Ziemia",

R. 2:

�BUDOWNICTWO

LUDOWE

NA

KURPIOWSZCZYZNIE

^61

Materiał pisany i ikonograficzny do b u d o w n i c t w a ludowego zebrany
w X I X w i e k u jest mało różnorodny zarówno pod względem tematów, j a k
i sposobu opracowania. Przede w s z y s t k i m opisywano chatę. Opisy są
często identyczne, ponieważ każdy następny badacz bezkrytycznie w y ­
korzystywał wiadomości swych poprzedników. Na pewno na sposobie
opisu u niektórych badaczy zaciążyła jedna z pierwszych prac porusza­
jąca temat b u d o w n i c t w a , praca Gawareckiego . Podobne wiadomości po­
daje później W ó j c i c k i i C z a j e w s k i . I n n i badacze, tego okresu, j a k m . i n .
Połujański', Grochowski«, P o l , K o l b e r g , Brykczyński», M a l i n o w s k i ,
w swych pracach o K u r p i a c h również wzmiankują o chatach k u r p i o w ­
skich. Duże znaczenie na ukształtowanie się wyobrażenia i wiedzy o b u ­
d o w n i c t w i e k u r p i o w s k i m wywarł niewątpliwie r y s u n e k z n a t u r y chaty
k u r p i o w s k i e j , w y k o n a n y przez Wojciecha G e r s o n a . Bardziej dokładnie
i z większą samodzielnością o b u d o w n i c t w i e pisze A d a m Z a k r z e w s k i ,
który j a k o pierwszy uważa, pod wpływem pracy o chacie polskiej Jana
Karłowicza , że chata k u r p i o w s k a odpowiada w s z y s t k i m cechem chaty
polskiej. Tę samą myśl k o n t y n u u j e A d a m Chętnik.' W licznych pracach,
a szczególnie w pracy Chata kurpiowska,
daje opis wyglądu p i e r w o t n y c h
siedzib k u r p i o w s k i c h , d a w n y c h i dzisiejszych chat, budulca i sposobu
budowy, zdobnictwa i t p . Pod względem ilości zebranych materiałów
Chętnik przewyższa wszystkich swych poprzedników, daje dużą ilość
rysunków, fotografii, w opisie zestawia wiele n o w y c h szczegółów. Celem
pracy jest m . i n . stwierdzenie, że chata k u r p i o w s k a jest formą rodzimą,
2

3

4

7

8

, H

11

12

l:J

W. H . G a w a r e c k i ,
Kurpiami

zwanych,

Wiadomość

o Puszczy

Myszynieckiej

i jej

mieszkańcach

„Pamiętnik H i s t o r y c z n y Płocki", t. 2: 1830, s. 56—76.

s

K . W. W ó j c i c k i ,

K u r p i e Gocie, [w:]

Zarysy

4

W.

Kurpie,

Bibliograficzno-Archeologiczny",'

Czajewski,

„Przegląd

domowe,

t. 3, W a r s z a w a 1842.
t.

1:

1881, s. 561—567.
• A. P o ł u j a ń s k i ,
byte,

Wędrówki

po guberni

augustowskiej

w celu

naukowym

od­

W a r s z a w a 1859.
0

W.

Grochowski,

Kurpie,

„Tygodnik

Ilustrowany",

S e r . 2,

t.

6: 1870,

s. 40—42.
7

W. P o l , Puszczaki

Mazowsza,

[w:]

Obrazy

z życia i natury,

S e r . 2, K r a k ó w

1869, s. 237—273.
s

O.

Kolberg,

Mazowsze.

Obraz

etnograficzny,

t. 4: M a z o w s z e

Stare,

Kra­

ków 1888.
"A.

Brykczyński

ks., Wycieczka

na Kurpie,

„Biesiada

L i t e r a c k a " , t. 33:

1892 n r 6, s. 75; n r 7, s. 103; n r 8, s. 116—117.
"» M.
s

Malinowski,

Z

Puszczy

Myszynieckiej,

„Zorza",

R.

37: 1902 n r 3,

50—53.
11

R y s u n e k ten zamieszczony

jest w „Tygodniku

1881, s. 176, w związku z artykułem
12

A.

Zakrzewski,

Z

puszczy

Ilustrowanym",

S e r . 2, t. 12:

Czajewskiego.
Zielonej.

Materiały

do

etnografii

polskiej,

„Wisła", t. 1: 1887; s. 80—111, 143—158; t. 2: 18'88, s. 589—603.
13

J. Karłowicz,

Chata

polska,

„Pamiętnik

Fizjograficzny",

t. 4: 1884.

�2g2

MARIAN P O K R O P E K

tzn. powstałą na t y c h terenach, dawną, jedyną i nieskażoną, posiadającą
cechy, które nie znane są gdzie indziej . I n n y charakter ma praca F r a n ­
ciszka Piaścika . Zagadnienia, które autor porusza w swej pracy, wiążą
się z rozplanowaniem w s i w nawiązaniu do sprawy ustrojów g r u n t o w y c h ,
co bezpośrednio wpłynęło na układ zagród oraz na rozplanowanie domu
mieszkalnego i zabudowań gospodarskich wewnątrz nich. Praca posiada
bogaty materiał i l u s t r a c y j n y . Szerokie podsumowanie dziewiętnasto­
wiecznego stanu badań dał również Z y g m u n t Gloger .
Opracowując zagadnienie ludowego b u d o w n i c t w a starałem się zgro­
madzić większą ilość materiałów, niż u c z y n i l i to dotychczasowi badacze.
Dążyłem do uzupełnienia dotychczasowego stanu wiedzy poprzez gro­
madzenie n o w y c h faktów, w y k r y w a n i e n o w y c h problemów i i c h uzasa­
dnienie. N o w e materiały etnograficzne gromadziłem przede w s z y s t k i m
na drodze badań terenowych, które przeprowadziłem w pow. ostrołęckim,
przasnyskim i kolneńskim , ogółem w 36 wsiach, w okresie około 30 d n i
w latach 1955 i 1956 Celem badań było zdobycie materiałów do trzech
podstawowych zagadnień z dziedziny b u d o w n i c t w a ludowego:
14

1S

w

11

1. P l a n y zagród i wzajemny i c h układ we w s i , a więc pośrednio plany
całej w s i z próbą uchwycenia zachodzących w czasie przemian oraz
czynników wpływających na te przemiany;
2. Przebadanie poszczególnych zabudowań w zagrodzie, zarówno
d o m u mieszkalnego, j a k i zabudowań gospodarskich, z p u n k t u widzenia
i c h układu przestrzennego i f u n k c j i gospodarczej oraz zachodzących
w t y m zakresie zmian w czasie i zróżnicowań w obrębie w s i związanych
z j e j strukturą klasową i zawodową;
3. Przebadanie t e c h n i k i b u d o w y oraz związanej z nią organizacji
pracy i rzemiosła.
Te t r z y podstawowe zagadnienia zakreśliły r a m y tematyczne szcze­
gółowego kwestionariusza, opracowanego w celu ułatwienia i meto"
pie,

A . C h ę t n i k , Chata
Województwo

[w:]

Kraków

Zielonej

Puszczy,

zabytki,

Kurpiowska,

na pograniczu

1915; t e n ż e , Chata

Warszawa

przeszłość,

1924; t e n ż e , Puszcza

gospodarczo-kulturalne
Z

kurpiowska,

białostockie,

Białystok

Warszawa

kurpiowska,

1929; t e n ż e ,

1913; t e n ż e ,

kurpiowsko-mazurskim,

Kur­

Warunki

Łomża 1927; t e n ż e ,

„Ziemia", R. 5: 1914—1919, s. 3—11 i i n .

15

F . P i a ś c i k, Osadnictwo

16

Z. G l o g e r ,

w Puszczy

Budownictwo

drzewne

Kurpiowskiej,
i wyroby

Warszawa

z drzewa

w

1939.

dawnej

Polsce,

W a r s z a w a 1907.
17

P o w . P r z a s n y s z : W y s z e l , Budnę Sowięta, B a r a n o w o ,

łęka: O l s z e w k a , G l e b a , D u r l a s y , D y l e w o ,
Swidwiborek,

I

Łączki.

Kąt,

Białusny L a s e k , Z d u n e k , W a c h , Kadzidło, S z k w a , Płoszyce, D ą b r ó w k a ,

Jazgarka, Wolkowe, K r y s i a k i .
Charubin,

Oborczyska. Pow. O s t r o ­

Kierzek, Zawady, Czarnia, Brzozowy

Pupkowizna,

P o w . K o l n o : Dębniki, Zbójna, T a r t a k , L i p n i k i , Łyse,

Cieloszka,

Turośl,

Leman,

Popiołki,

Dudy

Puszczańskie,

�BUDOWNICTWO

LUDOWE

NA

KURPIOWSZCZYZNIE

263

dycznego przeprowadzenia badań terenowych. Podczas prowadzenia ba­
dań terenowych stosowałem obserwację bezpośrednią, w y w i a d i n d y ­
w i d u a l n y i zbiorowy. Zgromadziłem bogaty materiał i l u s t r a c y j n y . W y ­
zyskuję również materiały terenowe zebrane w czasie Międzyuczelnia­
n y c h Obozów Etnograficznych w Ostrołęce .
Na badanym terenie występuje k i l k a różnych typów zagród. Starałem
się określić ich przypuszczalny czas powstania, c z y n n i k i , które na to
wpłynęły, powszechność występowania, terenowe rozprzestrzenienie oraz
związek z ogólnym planem w s i . Przy wyodrębnianiu typów zagród nie
ograniczyłem się do analizy formalnej polegającej na k l a s y f i k a c j i p l a ­
nów pod względem kształtu geometrycznego, ale uwzględniłem również
m o m e n t y społeczno-gospodarcze i osadnicze. Wyodrębniłem t r z y zasadni­
cze najczęstsze t y p y siedlisk. Do pierwszego t y p u zaliczyłem siedliska
o n i e r e g u l a r n y m układzie zabudowań, wynikającym z ogólnego nieregu­
larnego układu w s i (wieś Turośl, Oborczyska i in.). Wszystkie zagrody
o kształcie wydłużonego prostokąta, skupione blisko siebie i tworzące
zwartą regularną wieś, zaliczyłem do drugiego t y p u zagród. Ze względu
na pewne różnice wynikające z odmiennych warunków historycznoosadniczych w ramach tego t y p u wydzieliłem t r z y mniejsze g r u p y od18

18

A.

K u t r z e b a - P o j n a r o w a ,

Kurpiowszczyźnie
1952—1954,

uniwersyteckiego

„Kwartalnik

Międzyuczelniane

Studium

Historii

Obozy

Kultury

Historii Kultury Materialnej",

Etnograficzne

Materialnej

w

na
latach

t. 3: 1955 z. 1, s. 224—236.

�264

MARIAN P O K R O P E K

R y c . 2. L e m a n , pow. K o l n o . S i e d l i s k o Antoniego

Kulisa
Fot.

M.

Pokropek

powiadające t r z e m różnym rodzajom w s i . Do pierwszej zaliczyłem wsie
o zwartej zabudowie z zachowanym szachownicowym układem pól (wieś
Dębniki). D o d r u g i e j włączyłem wsie o obustronnej zabudowie i o r e ­
g u l a r n y m układzie pól (wieś Wolkowe). Trzecią grupę stanowią wsie
powstałe w końcu X I X w. w w y n i k u przeprowadzonych komasacji na
zasadzie t z w . włók pasowych (wieś Dąbrówka, Szkwa). Trzeci t y p zagród
reprezentują wszystkie zagrody pojedyncze, , samotnicze, powstałe na
przestrzeni od końca X I X i w początkach X X w. w w y n i k u przeprowa­
dzonych komasacji gruntów na zasadzie tzw. włók krzyżowych (wsie
Wach, Popiołki, P u p k o w i z n a i in.). Niezależnie od omówionych po­
przednio trzech typów zagród występują jeszcze, m n i e j już częste, s i e d l i ­
ska z j e d n y m d o m e m m i e s z k a l n y m i d w o m a zespołami budynków gospo­
darczych, t j . zagrody d w u r o d z i n n e (wieś Oborczyska, Brzozowy Kąt,
Leman).
Również rozplanowanie wewnętrzne d o m u mieszkalnego, zwanego
izbą, chałupą, domem, na terenie b a d a n y m jest w obecnej c h w i l i dość
zróżnicowane. Do najstarszych f o r m zaliczam d o m o r o z p l a n o w a n i u w e ­
wnętrznym na sień, dużą jedną izbę z zapieckiem i d w i e m a małymi k o ­
m o r a m i (dom z r. 1805 w Baranowie, t a k i sam w Białusnym L a s k u ,
z r. 1864). Również do starszych f o r m , dziś już całkowicie zanikających,
należą d o m y t z w . dwójki oraz d o m y jednoizbowe z w y d z i e l o n y m i izdeb­
k a m i (wieś Brzozowy Kąt).
Najbardziej rozpowszechniona, a zarazem bardzo zróżnicowana jest
f o r m a d o m u o podziale czwórdzielnym, uznawana w dotychczasowej l i t e ­
raturze j a k o f o r m a t y p o w o k u r p i o w s k a . Wydzielić t u należy d o m y :
a) o podziale wewnętrznym na sień, komorę, izbę i alkierz (forma t y p o w a
dla X I X w., dziś już całkowicie zanikająca); b) o podziale wewnętrznym
na sień, alkierz, dużą izbę i małą izbę; c) d o m y posiadające sień, komorę,

1

�BUDOWNICTWO

LUDOWE

NA

KURPIOWSZCZY2NIE

265

dużą i małą izbę (kuchnię). D w i e ostatnie f o r m y domów są obecnie n a j ­
bardziej rozpowszechnione na terenie Puszczy K u r p i o w s k i e j . Po p i e r w ­
szej w o j n i e światowej rozpowszechniał się t y p d o m u o trójdzielnym po­
dziale. F o r m a ta jest w y n i k i e m połączenia k o m o r y l u b małej izby z a l ­
kierzem, dzięki czemu powstaje długa izba. W ostatnich latach szczegól­
nie staje się powszechny t y p domu małomiasteczkowego z podziałem
na t r z y pokoje, kuchnię i sień.
W y n i k i badań t e r e n o w y c h wraz z porównaniem i c h z literaturą prócz
t y p o l o g i i i czasu występowania poszczególnych f o r m dały przybliżone
zestawienia ilościowe występujących typów oraz i c h rozprzestrzenienie
w terenie. Badania terenowe dały także wyjaśnienie p r z y c z y n występo­
wania różnych typów. Uchwycono m . i n . rolę czynnika ekonomicznok u l t u r a l n e g o , odbicie s t r u k t u r y społeczno-zawodowej. Zaobserwowałem
ścisłe powiązanie rozplanowania domów z systemem ogrzewania oraz
f o r m y użytkowania poszczególnych pomieszczeń. Z chwilą w p r o w a d z e ­
nia pod koniec ubiegłego w i e k u t z w . k u c h n i angielskich zmienił się sy­
stem ogrzewania, a także i rozplanowania domów. Z k o m o r y znikają
w i e l k i e k o m i n y , a na i c h miejsce budują d r u g i e palenisko, przeznacza­
jąc pomieszczenie na małą izbę. Przeobrażenia w r o z p l a n o w a n i u w e ­
wnętrznym d o m u wpłynęły na zmienność k o n s t r u k c j i niektórych ele­
mentów w b u d o w n i c t w i e . N p . całkowicie zanikają t z w . tramy, t j . b e l k i
podtrzymujące sufit w dużej izbie.
W porównaniu z p l a n a m i domów mieszkalnych wszystkie inne pozo­
stałe zabudowania w siedlisku charakteryzują się bardzo p r o s t y m ukła­
d e m p o z i o m y m i wykazują dużą między sobą zgodność. Wszystkie zabu­
dowania gospodarskie podzieliłem na d w i e zasadnicze g r u p y : w p i e r w ­
szej omówiłem pomieszczenia dla zwierząt: stajnie, c h l e w y i t p . , do d r u ­
giej g r u p y budynków gospodarskich zaliczyłem pomieszczenia do przecho­
w y w a n i a narzędzi i płodów r o l n y c h , j a k stodoły, spichlerze, szopy i t p .
Jeśli chodzi o zabudowania gospodarskie, l i t e r a t u r a nie daje dokład­
n y c h i wyczerpujących opracowań, ponieważ p u n k t e m zainteresowań
wszystkich poprzednich badaczy była prawie wyłącznie chata. Z a k r z e w ­
ski opisuje t y l k o plan stodoły, zaś Chętnik w y m i e n i a ogólnie zabudowa­
nia gospodarskie występujące w siedlisku. Na uwagę zasługuje nie p u ­
b l i k o w a n a praca M . Piłatówny, dotycząca b u d o w n i c t w a gospodarczego
w s i Łyse, w y k o n a n a w Zakładzie E t n o g r a f i i U . W. w 1955 r. Badania t e ­
renowe miały przynieść nowe i pełne opisy d l a z i l u s t r o w a n i a tego p r o ­
b l e m u . W y n i k i e m badań jest zaobserwowanie występowania współza­
leżności między ilością i jakością budynków w zagrodzie z w a r u n k a m i
ekonomiczno-społecznymi oraz zaobserwowanie zmienności f o r m k o n ­
s t r u k c j i i rozplanowania, a nawet zmienności f u n k c j i poszczególnych
budynków gospodarczych. Np. występowanie spichrzy, tzw. świronkóio,

�2(j(J

MARIAN

POKROPEK

jest w y r a z e m zamożności gospodarstwa. Na obszarze K u r p i o w s k i e j P u ­
szczy Zielonej, charakteryzującym się złym g a t u n k i e m ziemi i słabą
kulturą rolną, świronki nie stały się powszechnym i przez wszystkich
używanym b u d y n k i e m w gospodarstwie. Obecnie spichlerze spotyka
się we wsiach D y l e w o , Wolkowe, L i p n i k i , c z y l i w t y c h wsiach, które
od dawna były bardziej zamożne. W gospodarstwach mniej zamożnych
za spichrz służyła komora, sień l u b poddasze. Okres wzmożonej h o d o w l i
(koniec u b . w i e k u ) miał swoje odbicie w większej ilości t z w . chliwów,
pomieszczeń dla inwentarza. W zabudowaniach gospodarskich najbar­
dziej t y p o w y m przykładem zmienności i przystosowania do nowych*
potrzeb są stodoły. Na b a d a n y m terenie występują równolegle d w a t y p y
stodół: zrębowe, określane przez informatorów j a k o stare, będące w za­
n i k u , i łątkowe, stawiane powszechnie dopiero po pierwszej wojnie świa­
t o w e j . W y p i e r a n i e stodół zrębowych przez stodoły łątkowe tłumaczy
się koniecznością zwiększenia objętości stodoły, b r a k i e m odpowiedniej
ilości i jakości drzewa, oszczędnością tego surowca, zwiększeniem u p r a ­
w y zbóż; spowodowane jest także zmianą systemu u p r a w y i wprowadze­
n i e m n o w y c h narzędzi.
P o d s t a w o w y m materiałem b u d o w l a n y m na t y m terenie do okresu
międzywojennego p r a w i e wyłącznie było drzewo. Możność łatwego zdo­
bycia drzewa i jego powszechne zastosowanie, dochodzące do r o z r z u t n o ­
ści, było jedną z cech. na którą powoływali się dotychczasowi badacze
piszący o b u d o w n i c t w i e k u r p i o w s k i m . Badania terenowe wykazały, że
na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu l a t w b u d o w n i c t w i e k u r p i o w ­
s k i m zaznacza się oszczędność budulca wywołana zniszczeniami w o j e n ­
n y m i , w y t r z e b i e n i e m lasów i b r a k i e m odpowiedniego budulca oraz ogra­
niczeniem eksploatacji lasów przez państwo. D o w o d e m tego jest m . i n .
wprowadzenie k o n s t r u k c j i łątkowej zamiast zrębowej w stodołach i w do­
mach mieszkalnych i zastępowanie drzewa n o w y m materiałem b u d o w l a ­
n y m , j a k i m jest cegła.

11
fi

" Proces urbanizacji wsi k u r p i o w s k i e j , szczególnie niektórych w s i pa­
r a f i a l n y c h — a więc w s i dużych, bogatszych, leżących przy drogach łą­
czących większe miasta - - zaznaczył się wyraźnie po drugiej w o j n i e
światowej. C z y n n i k a m i sprzyjającymi zachodzącym zmianom jest. zarów­
no postępujący proces kapitalizacji, związany z rozwijającą się gospo­
darką rolną i przemysłem, j a k i możność w y k o r z y s t a n i a miejscowego m a ­
teriału. W w i e l u wsiach znajdują się duże pokłady g l i n y . Już w . X V I I I
i X I X w. w y k o r z y s t y w a n o ją do w y r o b u cegieł przy budowie miejsco­
w y c h kościołów. Nieliczne cegielnie we wsiach Dębniki, L i p n i k i , Dą­
b r o w a i i n n y c h także w okresie międzywojennym i w pierwszych l a ­
tach po d r u g i e j w o j n i e światowej produkowały cegłę na miejscowe po­
trzeby. I n n y m źródłem zdobycia nowego materiału budowlanego bezpo-

�BUDOWNICTWO

LUDOWE

NA

K U R P I O W S Z C Z YŻNIE

267

średnio po d r u g i e j w o j n i e stały się M a z u r y . Wraz z w p r o w a d z e n i e m
cegły do b u d o w y domów i budynków gospodarskich rozpowszechnia się
pokrycie dachu dachówką, przede w s z y s t k i m cementową, produkowaną
na m i e j s c u . Przeważającym jednak materiałem do pokrycia dachów
jest w dalszym ciągu słoma. W t r a d y c j i zachowały się w z m i a n k i o uży­
w a n i u w b u d o w n i c t w i e r u d y żelaznej (darniowej) i cegły suszonej na
słońcu, t z w . kotów, w y k o n a n y c h z g l i n y i słomy.
Za cechę charakterystyczną tego obszaru (podobnie j a k duża ilość
d r e w n a i jego łatwość zdobycia) uważa się również częste występowanie
zawodów rzemieślniczych, związanych z obróbką d r z e w a . . Powszechne
były zawody d r w a l a , tracza, cieśli i stolarza. Badania terenowe p o t w i e r ­
dziły, uaktualniły i niejednokrotnie uzupełniły bogate pod t y m wzglę­
dem dane A. Chętnika, a jednocześnie zwróciły uwagę na rzemieślników
wędrownych (strycharze, tracze pruscy) i osiedlających się t u p r z y b y ­
szów z i n n y c h terenów (stolarze żydowscy) oraz na i c h rolę w powstawa­
n i u i kształtowaniu się n o w y c h elementów w b u d o w n i c t w i e w i e j s k i m .
Zaobserwowano również oddziaływanie rzemieślników k u r p i o w s k i c h na
tereny sąsiednie, o bardziej rozwiniętej k u l t u r z e r o l n e j , m . i n . na teren
tzw. szlachty zagrodowej.
1 9

Zebrane materiały terenowe zawierają ponadto sporo n o w y c h d a ­
n y c h dotyczących technicznej strony budowy, p r z y g o t o w y w a n i a budulca,
postępu w zakresie używanych narzędzi pracy, j a k również różnych r o ­
dzajów k o n s t r u k c j i poszczególnych części b u d y n k u , użytych elementów
zdobniczych, wreszcie także zwyczajów związanych z budową. I w t y m
zakresie starano się uchwycić różnice zachodzące w czasie, gospodarcze
podłoże zmian oraz społeczny aspekt t y c h zagadnień.

I{|

t
\

i
19

N o t a t k a o Spółce B u d o w l a n e j

z a m i e s z c z o n a w gazecie K '

czański", R . 1: 1919 nr 1—2, s. 15—16.

\

\

I

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9935" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9913">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9f85b6cc9c10c49c847549864b5c0be7.pdf</src>
        <authentication>5700c4b9410b1919782d8f92d7c6b680</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118170">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:718</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118171">
                <text>1971</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118172">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:661</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118173">
                <text>Układ przestrzenny i budownictwo wsi Gramada / ETNOGRAFIA POLSKA 1971 t.15 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118174">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1971 t.15 z.1, s.163-194</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118175">
                <text>Pokropek, Marian</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118176">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118177">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118178">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="118179">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118180">
                <text>„Etnografia

MARIAN

P o l s k a " , t. X V z. 1

POKROPEK

UKŁAD PRZESTRZENNY I BUDOWNICTWO

WSI G R A M A D A *

Współczesny układ przestrzenny wsi Gramada jest wynikiem regu­
lacji zapoczątkowanej w latach 1925-1928. Wykonano wówczas pierwszy
pomiar wsi wytyczając nową sieć drożną, centrum administracyjno-handlowe oraz określono kształt, wielkość i stosunki własnościowe w istnie­
jących kwartałach, czyli działkach siedliskowych.
Przyjęto istniejący już od dawna podział na cztery dzielnice, tzw.
machały. Były to: Tabaszka, Mareńska, Brankowska i Nowa. Tabaszka
i Mareńska machała oddzielone są od dwóch pozostałych części wsi głę­
bokim parowem, którego dnem płynie meandrami niewielki potok z kie­
runku południowo-zachodniego na północ. Południowo-wschodni płasko­
wyż zajmują machały: Tabaszka i Mareńska, północno-zachodni Bran­
kowska i Nowa. Dzielnice te połączone są jedną drogą przelotową łą­
czącą wieś z miastami wojewódzkimi i powiatowymi: Widinem, Kułą,
Beogradczykiem i in. Droga ta dzieli wieś w poprzek w stosunku do
jaru w ten sposób, że po stronie południowej znajdują się dzielnice:
Tabaszka i Brankowska, natomiast po stronie północnej Mareńska i No­
wa. Centrum wsi wyodrębniło się w Tabaszkiej máchale, jednakże blisko
jaru, głównej drogi i tuż przy sąsiedniej máchale Mareńskiej. Było ono
zlokalizowane mniej więcej po środku wsi i początkowo obejmowało
trzy kwartały, w obrębie których znajdowały się: cerkiew, szkoła, budy­
nek administracji państwowej i sklepy.
Istotne zmiany w układzie i zabudowie centrum nastąpiły w okresie
kolektywizacji wsi. W 1959 r. wysiedlono kilka rodzin z kwartałów przy­
legających do dawnego centrum, tworząc obszerny plac, wokół którego
wkrótce usytuowane zostały liczne budynki administracji państwowej
i spółdzielczej oraz budynki o charakterze handlowo-usługowym i k u l turalno-oświatowym. Na placu urządzono skwer z klombami kwiatowymi
i fontanną, po środku placu ustawiono pomnik miejscowego działacza

* Artykuł

oparty

W 1&amp;61 i

1969

serdecznie

dziękuję

na

r. i przez

badaniach
Andrzeja

za pomoc i

terenowych
Woźniaka

współpracę.

w

przeprowadzonych
1968

r. K o l e d z e

A.

przez

autora

Wożniakowi

�164

M A R I A N POKROPEK

ruchu robotniczego Miko Ninowa Mikowa (1921-1944). Drogi i ulice do­
jazdowe do placu, a także sam plac pokryto nawierzchnią asfaltową
i betonowymi chodnikami. Plac stał się rzeczywistym centrum wsi speł­
niającym nie tylko rolę ośrodka administracyjnego i handlowo-usługo­
wego, ale także rolę reprezentacyjną. Tu bowiem odbywały się państwo­
we i lokalne święta, niekiedy także nowe świeckie obrzędy, jak np.
wesela, chrzciny lub też obrzęd pożegnania wojników (rekrutów). Obok
głównego centrum zlokalizowanego między Tabaszką i Mareńską ma­
chała tworzy się drugi punkt o znaczeniu lokalnym pomiędzy Brankowską i Nową machała. Punkt ten powstaje wokół sklepu i baru oraz
przystanku autobusowego obsługującego ludność tych dzielnic.

R y e . 1. O g ó l n y w i d o k B r a n k o w s k i e j

�U K Ł A D PRZESTRZENNY I B U D O W N I C T W O W S I G R A M A D A

165

Kolektywizacja wsi przeprowadzona po 1948 r. przyczyniła się do
drugiej nie mniej istotnej zmiany w układzie i rozplanowaniu prze­
strzennym Gramady. Na peryferiach wszystkich czterech machał zlo­
kalizowano nowe dzielnice o charakterze gospodarczym: rolniczo-hodowlanym oraz rzemjeślniczo-przemysłowym dostosowane do potrzeb roz­
wijającej się gospodarki socjalistycznej. W dzielnicach rolniczo-hodowlanych należących do TKZS (Trudowo-Kooperatiwno Zemědělsko Stopanstwo — Spółdzielnia Produkcyjna) znajdują się budynki gospodarcze,
jak chlewy, obory, stajnie, szopy, koliby dla owiec i wszelkiego rodzaju
budynki spełniające rolę magazynów. W Gramadzie są cztery takie sku­
piska budynków rolniczo-hodowlanych należące do TKZS. Dwa w raa-

i Nowej machały
Fot. M . Pokropek

�166

M A R I A N POKROPEK

R y e . 2. O g ó l n y w i d o k koliby
Fot. M . Pokropek

chale Tabaszkiej i po jednej w Mareńskiej i Brankowskiej. Obok bu­
dynków rolniczo-hodowlanych istnieją budynki należące do MTS (Maszinno-Traktorna Stancja — Stacja Maszynowo-Traktorowa) i do bazy
remontowej sprzętu mechanicznego (traktorów, samochodów, maszyn
rolniczych itp.). MTS i baza remontowa pełnią tu rolę usługową dla

R y c . 3. W s p ó ł c z e ś n i e c z y n n a koliba

TKZS
Fot. M . Pokropek

�U K Ł A D PRZESTRZENNY I B U D O W N I C T W O W S I G R A M A D A

167

TKZS. Niezależnie od zabudowy związanej ze spółdzielczą gospodarką
rolniczo-hodowlaną w Gramadzie zlokalizowano warsztaty rzemieślnicze
z produkcją przemysłową: TPK (Trudowo-Proizwoditelna Kooperacija —
Spółdzielnia Pracy). Mieści się ona w południowej części Tabaszkiej ma­
chały. Obok TPK zlokalizowano również tzw. Pazar, czyli targowisko,
plac, na którym raz do roku we wrześniu odbywają się kilkudniowe
targi, tzw. panairy, połączone z lokalnym wiejskim świętem.

R y c . 4. O g ó l n y w i d o k kaszty z p r z e ł o m u X I X / X X w . ( r o z e b r a n a w 1969 r.)
Kaszta p o s i a d a ł a odżak,
krewe i d w i e soby
Fot. M . Pokropek

Rozbudowa na peryferiach wsi- dzielnic rolniczo-hodowlanych nale­
żących do TKZS oraz dzielnic rzemieślniczo-przemysłowych należących
do MTS i TPK przyczyniała się do likwidacji w obrębie zwartej zabu­
dowy mieszkalnej części budynków gospodarczych oraz prywatnych
warsztatów rzemieślniczych.
We współczesnym układzie wsi Gramada utrwalił się podział na trzy
części — każda o innym charakterze przystosowana do odmiennych
funkcji: 1) centrum administracyjne, handlowo-usługowe i kultural­
no-oświatowe, 2) dzielnice gospodarczo-hodowlane i rzemieślniczo-przemysłowe oraz 3) dzielnice mieszkalne. Centrum oraz dzielnice TKZS,

�M A R I A N POKROPEK

168

PLAN
WOJ.

WSI

GRAMADA

WIDIN — B U L G A R I A

Tab. I. Plan wsi Gramada
Rys. M . Pokropek
I — SONS: I I — Dom K u l t u r y ; Ш — ł a ź n i a ; I V — przedszkole; V — ż ł o b e k ; V I — Zankoop —
Spółdzielnia R z e m i e ś l n i c z a ; V I I — sklep; V I I I — m í y n ; I X — sklep ż e l a z n y ; X — apteka;
X l - poczta;. X I I — Selkoop — Wiejski Dom T o w a r o w y i restauracja; Х Ш — sklep z pie­
czywem ; X I V — straż p o ż a r n a : X V — X V I — b u d y n k i dla TKZS i SONS (w budowie) ; X V I I k s i ę g a r n i a : X V I I I - piekarnia; X I X - sklep s p o ż y w c z o - p r z e m y s l o w y ; X X — Selkoop: 1—129 —
numeracja k w a r t a ł ó w zwartej zabudowy,
C5£) — cerkiew; ++t+í* — cmentarze:
» pomnik:
ЩШШ nagrody zinwentaryzowane

�169

U K Ł A D PRZESTRZENNY I B U D O W N I C T Л'О W S I G R A M A D A

MTS i TPK lokowano na działkach upańs' .mówionych lub spółdzielczych.
Własnością p r y w a t n ą pozostawały jedynie kwartały z zabudową miesz­
kalną.
Obecnie wieś Gramada we wszystkich machałach posiada ponad 120
kwartałów z zabudową mieszkalną. W każdym kwartale znajduje się
od kilku do kilkunastu siedlisk, każde w granicach 1000-2500 m (10-25
arów). Według danych statystycznych aktualnych dla 1966 r. we wsi
było 1117 rodzin (4200 mieszkańców). Przyjmując, że każda rodzina po­
siada własną zagrodę, na jeden kwartał przypadałoby około 9 zagród.
Liczby te będą nieco inne przy obliczeniach ilości domów, których było
ogółem ponad 1600, czyli na 1 kwartał przeciętnie przypadałoby około 13.
Różnica między ilością domów i rodzin wynika stąd, że w wielu siedli­
skach należących do jednej rodziny stoją dwa domy: jeden nowy, mu­
rowany, drugi pajantowy. Oczywiście, stopień zagęszczenia budynkami
w poszczególnych kwartałach był znacznie większy, ponieważ każda
zagroda oprócz budynku mieszkalnego posiadała jeden lub dwa inne
2

R y c . 5. Kaszta w z a g r o d z i e A n t o C z a n k o w a K a r a d ż o w a w M a r e ń s k i e j
m á c h a l e ( K w . 64). Kaszta
b u d o w a n a w 1910 r . i z a m i e s z k a n a do
1960 r. z ł o ż o n a z odżaku,
kreive, d u ż e j soby p o p r a w e j s t r o m e o d ż a k u
i d w ó c h m a ł y c h izb po strome l e w e j
Fot. M . Pokropel?

�170

M A R I A N POKROPEK

R y e . 6. Kaszta w zagrodzie T o d o r k i L i t o w e j C h a d ż i j s k i e j w T a b a s z k i e j m á c h a l e ( K w . 91). Kaszta w k s z t a ł c i e l i t e r y L z ł o ż o n a z
odżaka,
krewe, d w ó c h staij i kilera
Fot. M . Pokropek

budynki: jachyr, chambar, a niekiedy także kurnik, szopy itp. W od­
różnieniu od centrum i dzielnic gospodarczo-rzemieślniczych, powsta­
łych w wyniku zaplanowanych akcji władz państwowych i spółdzielczych,
rozwój kwartałów siedliskowych następował bardziej żywiołowo. Wpraw­
dzie w czasie pierwszego pomiaru wsi w latach 1925-1928 wyodrębnione
zostały działki należące do zarządu wsi, tzw. działki z obsztińskiej
mery,
to jednak dzięki nadaniom i sprzedaży ich właścicielom prywatnym tra­
ciły wkrótce swą odrębność w stosunku do dawniej istniejących siedlisk.
Działki z obsztińskiej
mery charakteryzowały się regularnymi kształta­
mi w formie kwadratów lub prostokątów o ujednoliconych rozmiarach
sięgających około 1000-1500 m . Regularność ta była bezpośrednio uwa­
runkowana regularnością nowych kwartałów wydzielanych na krańcach
starej zabudowy, na nieużytkach okalających wieś i oddzielających ją
od pól uprawnych. Pas nieużytków okalających wieś jest jeszcze na tyle
szeroki, że na wiele lat zabezpiecza rozbudowę wsi. O ciągłej rozbu­
dowie wsi niech świadczy fakt, że nowe zagrody w Nowej máchale
zaczęto lokować blisko cmentarza z końca X I X w., który kiedyś był
oddalony o kilkaset metrów od zwartej zabudowy. Na miejsce starego
cmentarza powstał nowy, obecnie używany, znów oddalony od granic
współczesnej zabudowy o dalsze kilkaset metrów.
2

�U K Ł A D PRZESTRZENNY I B U D O W N I C T W O W S I G R A M A D A

171

Największe nasilenie rozbudowy wsi przypada na okres międzywo­
jenny i po 1948 r. O ile w pierwszym okresie rozbudowa wsi związana
byla z rozpadem wielkich rodzin, to po 1948 r. proces ten spowodowany
był głównie czynnikami ekonomiczno-społecznymi, przede wszystkim
wprowadzeniem na wieś kolektywizacji. Procesy zmian i skutki tych
zmian w obu przypadkach były różne.
Początki rozpadu wielkich wspólnot rodzinnych przypadają na ko­
niec X I X stulecia, jednakże największe zmiany w tym zakresie nastą­
piły dopiero po I wojnie światowej. Rozpad gospodarstw wielkorodzinnych spowodował daleko idące zmiany w kilku dziedzinach, w tym także
w osadnictwie i budownictwie wsi. Zmiany te polegały na dzieleniu
siedlisk należących do jednej dużej rodziny na kilka mniejszych części
i na usamodzielnianiu się gospodarczym nowych właścicieli. Wraz z po-

R y c . 7. Kaszta w zagrodzie M i k o M i k o w a Spaskiego. P r z y k ł a d kaszty
budowanej przez S e r b ó w
Fot. M . Pokropek

działem siedlisk następował podział istniejących budynków i jednocześ­
nie budowa k i l k u nowych obiektów celem zabezpieczenia osobnego
mieszkania każdej usamodzielniającej się rodzinie. Podziału siedlisk do­
konywano w rozmaity sposób. W początkowym okresie przy podziale
siedlisk nie przeprowadzano dokładnych pomiarów określających wiel­
kości nadziału. Dane siedlisko pozostawało do celów podatkowych ca­
łością niepodzielną, chociaż w obrębie siedliska powstawało kilka no-

�172

M A R I A N POKROPEK

Rye.

8.

Budowa

domu

parterowego

przyziemiem. M a r e ń s k a m a c h a ł a

z

mieszkalno-gospodarczym

( K w . 50) S ł a w c z o P e t r o w W o ł c z e w
Fot. M . Pokropek

wych zabudowań stanowiących zaczątek samodzielnych
gospodarstw.
Wkrótce jednak względy praktyczne, a także rozporządzenia odgórne
ujednoliciły zasady podziału polegające przede wszystkim na wyzna­
czaniu granic nowo utworzonych siedlisk. Rozpad wielkiej rodziny nie
tylko powodował podział starych siedlisk, ale także przyczynił się do
powstawania zupełnie nowych zagród sytuowanych w innych kwarta­
łach. Dokonywało się to wówczas, kiedy na starym siedlisku pozosta­
wały jedna lub dwie rodziny, reszta natomiast wyprowadzała się za­
gospodarowując nowe kwartały. Uzależnione to było bądź od wielkości
siedlisk, bądź też od liczebności wielkiej rodziny, jej zamożności i możli­
wości kupna nowych działek siedliskowych.
W poszczególnych dzielnicach Gramady zamieszkuje dotychczas od
k i l k u do kilkunastu rodzin pochodzących ze wspólnot rodzinnych. Mimo
że rodziny te w chwili obecnej prowadzą samodzielne gospodarstwa do­
mowe, to jednak tradycja wspólnoty jest jeszcze bardzo świeża i łatwa
do uchwycenia. Przykładu dostarczyć może kilka rodzin np. Chadżij­
skich, Pałujków i in. W Mareńskiej máchale w kwartale' 59 pod koniec
X I X w. zamieszkiwały trzy rodziny: Kurdaskich, Mitowa i Chadżijskich,
zwana wówczas Chadżijata. Rodzina Chadżijskich posiadała największe
siedlisko liczące ponad 4 dekary (4000 m ). Po środku siedliska stała
2

�U K Ł A D PRZESTRZENNY

I B U D O W N I C T W O WSI G R A M A D A

T a b l . I I . P l a n siedlisk r o d z i n y C h a d ż i j s k i c h

(rekonstrukcja)
Rys. M . Pokropek

173

��U K Ł A D PRZESTRZENNY I BUDOWNICTWO W S I G R A M A D A

175

kaszta (stary dom) budowany jeszcze za czasów tureckich (przed 1876)
złożony z dwóch pomieszczeń: odżaka i soby. Obok kaszty stał jachyr.
W latach 1909-1911 przed starą kasztą dziad Jonczo Czołow Chadżijata
wybudował w rzędzie trzy nowe kaszty dla trzech synów: Tosza, Atanasa i Mika. Nowe kyszty były większe od starej i posiadały inny układ
oraz większą liczbę pomieszczeń. W 1912-1913, a więc po wybudowaniu
nowych domów nastąpił formalny podział siedliska między synów.
W wyniku tego podziału siedlisko podzielono na trzy części. Każdy z sy­
nów otrzymał V3 siedliska i nowy dom. Ponadto każdy z synów otrzymał
drugi budynek: Toszo — kolibę, Atañas — stary dom, k t ó r y od 1911
do 1934 r. (do chwili rozebrania) zamieniony był na jachyr, natomiast
Miko — stary jachyr. Dalszy podział siedliska nastąpił przed I I wojną
światową i tylko w części środkowej należącej do Atanasa. Wydzielono
tu bowiem dwie nowe części, które otrzymali synowie Atanasa: Toszo
Atanasow i Baj K r u m Chadżijski. Siedliska Toszo Jonczewa i Miko
Jonczewa nie były dzielone i w całości przeszły na synów: Miko Toszowa i Kruma Mikowa. W 1963 r. siedlisko Tosza Atanasowa Chadżijskiego zostało sprzedane innej rodzinie Naczowych. Tak więc na prze­
strzeni niespełna 50 lat na siedlisku rodziny Chadżijskich powstały cztery
nowe zagrody z trzema nowymi domami i ośmioma budynkami gospo­
darczymi. Ponadto, co należy szczególnie podkreślić, siedlisko nie zo­
stało utrzymane w rękach jednej rodziny.
Podobnie, choć może mniej skomplikowanie, dokonał się podział
siedliska rodziny Pałujkowych w kwartale nr 60. Tu rozpad wielkiej ro­
dziny nastąpił w 1925 r. Wówczas podzielono siedlisko na dwie części
i wybudowano kosztem całej rodziny drugi dom dla jednego z braci.
Dalsza rodzina wyprowadziła się do innych kwartałów.
Ostateczny rozpad wspólnot rodzinnych i uformowanie się siedlisk
jednorodzinnych dokonało się w latach 1948-1956, w okresie kolektywi­
zacji wsi. Procesowi temu sprzyjały czynniki państwowo-administracyjne,
które zabezpieczały wstępującym do Spółdzielni Produkcyjnej rodzinom
działkę siedliskową i ułatwiały zagospodarowanie jej w wypadku, gdy
rodzina ta nie miała odpowiednich warunków na starym siedlisku.
W okresie kolektywizacji obserwuje się tendencję do pozostawiania jednej
rodzinie całego siedliska i do tworzenia nowych siedlisk w innych kwar­
tałach dla pozostałych członków rodziny. Jest to spowodowane chęcią
utrzymania większego placu, który oprócz funkcji placu budowlanego
staje się także rolniczo-warzywną i ogrodową działką przyzagrodową,
niejednokrotnie jedyną, jaka pozostawała przy rodzinie po przystąpieniu
do Spółdzielni Produkcyjnej.
Powstawanie nowych siedlisk związane było także z likwidacją kolib.
Przed kolektywizacją większość rodzin posiadała dwie zagrody. Jedną

�T a b l . I V . P l a n siedliska rodziny P a ł u j k ó w
Rys. M . Pokropek

�U K Ł A D PRZESTRZENNY I B U D O W N I C T W O W S I G R A M A D A

177

w obrębie wsi, drugą tzw. kolibę, w pobliżu pól uprawnych i terenów
wypasowych. Istnienie kolib zabezpieczało mieszkanie dla większej ilości
członków rodziny w obrębie jednego gospodarstwa. Po likwidacji kolib
następowała konieczność zabezpieczenia mieszkania dla tych członków
rodziny, którzy poprzednio pracowali i mieszkali na kolibach.

Tabl. V. Plany

kolib
¡Rys. M . Pokropek

Nie bez znaczenia jest fakt, że po 1948-1956 r. zmieniły się wymogi
ludności w zakresie mieszkaniowo-bytowym i że dzięki korzystnym wa­
runkom, jakie zostały stworzone na wsi bułgarskiej, mogły one być reali­
zowane.
Jeszcze pod koniec ub. stulecia najbardziej powszechną formą domu
w Gramadzie był dom pajantowy, dwuczęściowy złożony z tzw. odżaka
i soby. Odżak pełnił funkcje kuchni, tu bowiem przy ścianie dzielącej
odżak od soby stał komin z otwartym paleniskiem. Niektóre kaszty, bo
tak nazywano takie domy, posiadały ponadto przed odżakiem wnęki, ro12 — Etnografia Polska, t . X V , z. 1

�178

M A R I A N POKROPEK

.Tl

J—l_J
П

^

3

4

C

10

i

12

u

u.t
ч

U
'

L_:.tl_J
Tabl. V I . Plany d o m ó w pajantowych
Rys. M . Pokropek

�U K Ł A D PRZESTRZENNY I B U D O W N I C T W O W S I G R A M A D A

179

dzaj podcieni zwane krewe. Wymiary takich kaszt wahały się w grani­
cach 5-6 m szerokości i 8-9 m długości (40-54 m ). Były one zamieszkałe
przez wielką rodzinę liczącą do kilkunastu ludzi (12-15), a nawet więcej.
Byli to zazwyczaj dziadkowie, ich dzieci z rodzicami oraz wnuczki, często
także już z własnymi żonami i mężami. Niekiedy pod wspólnym da­
chem z dziadkami mieszkali także ich bracia i siostry. Wszyscy członko­
wie wielkiej rodziny zamieszkiwali w kaszcie jedynie w ciągu zimy.
2

0

T a b l . V I I . P l a n kaszty

3m

i koliby

Miko M i k o w a Spaskiego
Rys. M . Pokropek

�180

M A R I A N POKROPEK

Od wczesnej wiosny do późnej jesieni część domowników głównie mło­
dych mężczyzn przenosiła się do koliby. Kolibę stawiano na wzór kaszty,
tyle tylko, że była mniejsza i nie tak starannie wykonana. Składała się
również z odżaka z otwartym paleniskiem i jednej soby, a niekiedy
i z podcienia, czyli krewe. Wymiary kolib wahały się w granicach
5-8 m długości i 4-5 m szerokości (20-40 m ). W obrębie zagrody w y ­
korzystywano także na czasowe letnie mieszkanie budynki gospodarcze.
W jachyrze, w górnej części, gdzie przechowywano słomę, łęty kuku­
rydziane i siano, spała młodzież. Tam też lokowano zazwyczaj robotni­
ków sezonowych, głównie robotników budowlanych.
Na przełomie X I X i X X w. następują zmiany w układzie kaszt. Przy
zachowaniu dawnych wymiarów zwiększa się ilość pomieszczeń, po­
czątkowo o jedno, później o dwa, a nawet o trzy. Nowe pomieszczenia
uzyskiwano kosztem odżaka, które po prostu dzielono na połowę. Nowe
pomieszczenia nazywano drugą sobą, staiczką lub killerem. Było ono prze­
znaczone na mieszkanie dla dziadków lub dla młodych. Jednocześnie peł­
niło ono funkcję komory. Wydzieloną z odżaka drugą sobę wkrótce po­
nownie dzielono, tworząc dwie małe izby. W ostatniej kolejności podziało­
w i ulegała właściwa soba. Wówczas kaszta nie zyskując na powierzchni
użytkowej, a nawet nieco jej tracąc, wzbogacała się o 2-3 nowe pomiesz2

R y c . 9. D o m m u r o w a n y , j e d n o p i ę t r o w y w zagrodzie M i k o M i k o w a
Spaskiego
Fot. M . Pokropek

�U K Ł A D PRZESTRZENNY I B U D O W N I C T W O W S I G R A M A D A

181

czenia, które zajmowali żonaci synowie, zaczątek nowych rodzin. Zazwy­
czaj oni byli pierwszymi, którzy opuszczali stare siedlisko i budowali nowe
domy w innych kwartałach. Rozwój planu kaszt polegał nie tylko na
dzieleniu, ale także na dobudowywaniu nowych pomieszczeń. Efekt był
podobny — zwiększona ilość pomieszczeń, chociaż w tym drugim przy­
padku niejednokrotnie zmieniały się rozmiary i bryła samego budynku.
Nowe pomieszczenia dobudowywano do ściany szczytowej od strony
odżaka. Często zajmowały one większą powierzchnię niż szerokość pier­
wotnego budynku, dzięki czemu tworzył się z tyłu lub z przodu kyszty
występ. Dom przybierał wówczas kształt litery L . W taki sposób powstał
dom Iwana Gergowa Baiłkowa w Mareńskiej máchale. Początkowo dom
składał się z odżaka, soby i krewe. W latach 40-tych przybudowano do
starego domu dwie soby z cegły. Przed przebudową domu mieszkało
5 osób: gospodarz, jego żona i troje dzieci (dwóch synów i córka). W do­
budowanych dwóch sobach zamieszkali później żonaci synowie.
Na rozprzestrzenienie się nowych typów kaszt w Gramadzie duży
wpływ w y w a r l i również zamiejscowi rzemieślnicy budowlani, głównie
Serbowie. Do I wojny światowej granica między Bułgarią a Serbią była
otwarta i dzięki temu liczne grupy Serbów przychodziły do Bułgarii
w poszukiwaniu pracy, której nie mogły znaleźć u siebie. Otrzymywali
ją przede wszystkim przy budowie. Bułgarzy chętnie zlecali Serbom bu­
dowę nowych domów, dlatego że Serbowie robili to szybko, dobrze i sto­
sunkowo tanio, a Bułgarzy usamodzielniwszy się gospodarczo przestali
zajmować się dodatkowymi zajęciami, skierowywując całą uwagę na
podniesienie poziomu i wydajności gospodarki rolniczo-hodowlanej.
Grupy rzemieślników Serbskich liczyły od 8 do 20 ludzi. Gospodarz,
który zamawiał u nich dom, nie określał dokładnie jego planu, mówił
jedynie, jakie mają być wymiary i umawiał się co do ceny. Czas bu­
dowy trwał do k i l k u tygodni. Serbowie wykonywali całość robót, łącz­
nie z pokryciem dachu dachówką i stolarką budowlaną. Budowano prze­
ważnie kaszty pajantowe, chociaż już wówczas zaczęto stosować także
cegłę wypalaną w polowych cegielniach. Majster i jego pomocnicy byli
na całkowitym utrzymaniu gospodarza. Dostawali całodzienne wyży­
wienie i nocleg. Po zakończeniu budowy byli ponadto obdarowywani
różnymi przedmiotami, jak ręczniki, skarpety, koszule itp., i goszczeni
w czasie uroczystości kończącej budowę, zwanej fetem lub
zajetém.
Serbowie w zasadzie nie budowali kászt o dwu pomieszczeniach złożo­
nych z odżaka i soby. Stawiali oni od razu kaszty większe składające
się z 4 i więcej pomieszczeń. Najczęściej stawiano kaszty złożone z cen­
tralnie usytuowanego odżaka oraz jednej dużej soby z jednej strony,
i dwóch małych z drugiej strony odżaka. Odżak przed wejściem miał
podcień (krewe) z jednym lub kilkoma słupkami zakończonymi arka-

�M A R I A N POKROPEK

R y c . 10—11. P r z y k ł a d y d o m ó w m u r o w a n y c h o o d m i e n n y m w y s t r o j u
architektonicznym
Fot. M . Pokropek

�183

U K Ł A D PRZESTRZENNY I B U D O W N I C T W O WSI G R A M A D A
•

R y c . 12. Ś c i a n a
zamieszkanej)

s z c z y t o w a kaszty
z

widoczną

z o k r e s u t u r e c k i e g o (obecnie

pajantową

konstrukcją

ściany.

*

nie

Nowa

machała
Fot. M . Pokropek

darni. Ten typ o różnych drobnych odmianach jest dla domów pajantowych z lat 1900-1930 najbardziej powszechny. Pod koniec okresu mię­
dzywojennego zaprzestano budować domy pajantowe o tradycyjnym
układzie. Coraz częściej stosowana jest cegła, a rozplanowanie staje się
bardziej skomplikowane, często już oparte na projektach architekto­
nicznych. W zasadzie już od 1928 r. w Gramadzie należało przy wznosze­
niu nowych budynków uzyskiwać zezwolenia i plany w Wydziale Archi­
tektury w Widinie. Do końca I I wojny światowej nie przestrzegano jednak
tego zarządzenia. Dopiero po 1948 r. unormowano przepisy budowlane,
które wcielone w życie przyczyniły się do wyjątkowo szybkiej przebu­
dowy wsi i zmiany oblicza architektonicznego.
Przepisy te dotyczyły obowiązku uzyskiwania zezwolenia na budowę,
lokalizacji i zatwierdzenia planu przyszłego budynku. Okręgowy W y ­
dział Architektury w Widinie przygotował kilka planów domów parte­
rowych i jednopiętrowych o różnych rozwiązaniach funkcjonalnych.
Rodzina pragnąca budować nowy dom wybierała któryś z gotowych
planów lub zamawiała nowy, zazwyczaj różniący się od planów typowych
jedynie drugorzędnymi elementami. We wszystkich układach powtarza

�184

M A R I A N POKROPEK
4

Tabl.

VIII.

Plany

i

elewacje

domów

murowanych:

I —

projekty

architektoniczne; I I — plany d o m ó w pobudowanych we w s i
Rys. M . Pokropek

�U K Ł A D PRZESTRZENNY I B U D O W N I C T W O W S I G R A M A D A

185-

się podobne rozwiązanie. Dom jest sytuowany na planie kwadratu lub
prostokąta zbliżonego do kwadratu o bokach 8-10 m. Podzielony jest na
cztery części. Trzy części zajmują trzy izby, w części czwartej mieści
się przedpokój lub tzw. holi, spiżarnia bądź łazienka, a w domach jedno­
piętrowych także klatka schodowa.
Szczególnie w pierwszym okresie pomiędzy planami opracowanymi
przez architektów a gotowymi budynkami zachodziły dość istotne róż­
nice. Dotyczyły one głównie odżaków i magazynów-spiżarni, zw. maze.
Architekci w planach nowych domów nie uwzględniali odżaków, czyli
kuchni z otwartymi paleniskami przy odkrytym kominie. Natomiast
w pierwszych domach murowanych takie odżaki istnieją, z t y m że są
one sytuowane w przyziemiu razem z maze i jedną lub dwoma izbami.

R y c . 13. Koliba

o konstrukcji pajantowej
Fot. M . Pokropek

Tworzyło się wówczas gospodarczo-mieszkalne przyziemie, natomiast
nieco podwyższony parter stawał się reprezentacyjną częścią domu. Oczy­
wiście odżak w domach murowanych nie pełnił tej samej funkcji, co
w dawnych domach pajantowych. Miał on sporadyczne zastosowanie
przy wędzeniu mięs, wyrobie serów i wina, przetworów owocowych itp.
Tworzenie części gospodarczo-mieszkalnej w przyziemiach budynków
parterowych stało się dość powszechne we wsi i zostało zaakceptowane
przez władze architektoniczne, jakkolwiek w dalszym ciągu bez odżaka.
Zresztą odżak w latach późniejszych coraz częściej jest zupełnie pomi-

�186

M A R I A N POKROPEK

R y c . 14. K o n s t r u k c j a d a c h u z w i d o c z n y m odżakiem.
rozbiórki. Tabaszka m a c h a ł a

Dom w

czasie

Fot. M . Pokropek

jany. Funkcję jego przejmują z powodzeniem zamknięte kuchnie
kaflowe.
W nowych domach parterowych z mieszkalnym przyziemiem za­
mieszkanym przez rodziny trzypokoleniowe utrwala się nowy zwyczaj
polegający na tym, że starzy rodzice zamieszkują dół, a syn lub córka
z rodziną zajmuje górę, z t y m że na dole w dalszym ciągu przygotowywuje się dla wszystkich jedzenie i tu spędza się większość dnia ro­
boczego. W ostatnich latach dość często powstają domy jednopiętrowe,
ale już bez mieszkalnego przyziemia. Parter jest sytuowany równo z zie­
mią lub nawet jest nieco wgłębiony w ziemię i spełnia tę samą funkcję,
co mieszkalne przyziemie.
Z innych różnic pomiędzy planami a gotowymi budynkami wymie­
nić należy brak w istniejących domach ubikacji i bardzo często łazie­
nek, mimo że każdy plan przewidywał pomieszczenia na urządzenia sani­
tarne. Ubikacje są zawsze stawiane oddzielnie poza obrębem domu, na-

�U K Ł A D PRZESTRZENNY I BUDOWNICTWO W S I G R A M A D A

187

tomiast łazienki zamieniane są na jedno z pomieszczeń użytkowych:
mieszkanie, spiżarnia itp. W nielicznych tylko przypadkach łazienka speł­
nia swą właściwą funkcję.
Inne zmiany są już mniej istotne i dotyczą nieco innego ustawienia
okien lub drzwi w ścianach, innego wystroju zewnętrznego. Te drobne
zmiany w wystroju (schody, balkony, kolumny czy filary balkonowe"),
a także różnorodne w kolorze i fakturze tynki czynią, że domy, mimo
iż budowane według kilku ujednoliconych planów, są do siebie nie po­
dobne. Każdy obiekt nabiera cech indywidualnych, zatraca szablonowość i monotonię standardowych projektów.
W porównaniu z domami pajantowymi domy murowane z reguły
są większe i posiadają większą ilość pomieszczeń. Domy pajantowe
najczęściej miały 3-4 pomieszczenia, podczas gdy nowe domy parterowe
z mieszkalnym przyziemiem i domy jednopiętrowe mogą posiadać do
8 izb. Zwiększenie ilości izb i powierzchni użytkowej w nowych do­
mach było nieproporcjonalne do ilości mieszkańców. W nowych do­
mach przeciętnie mieszka 3-5 osób, a przecież kilkadziesiąt lat wcześ­
niej w domach, niekiedy tylko dwuczęściowych mieszkało do 20 osób.
Bardzo często współczesny program użytkowy w nowych domach mu-

R y c . 15. P o k r y c i e s ł o m i a n e

koliby
Fot. M . Pokropek

�188

M A R I A N POKROPEK

R y c . 16. B u d y n e k gospodarczy. N o w a m a c h a ł a
Fot. M . Pokropek

rowanych nie jest uzasadniony aktualnymi potrzebami rodziny. We wsi
zdarzają się dość często wypadki, że na jednego mieszkańca nowego
domu przypadają 2-3 mieszkania, z których tylko część jest zamie­
szkana na stałe. Mimo takiego stanu nie buduje się mniejszych domów,
a wprost przeciwnie, każda rodzina stara się pobudować dom jak naj­
bardziej okazały. Jest to więc sprawa mody i prestiżu, ale nie tylko.
Jest to także lokata kapitału. Po kolektywizacji dochód rodzin prze­
znaczany jest w większości na konsumpcję, do której zaliczyć należy
także budowę domu i jego wyposażenie. Po drugie powstaje znaczna
nadwyżka wolnego czasu, który w pierwszym rzędzie przeznaczany
jest na zajęcia przy budowie i przy utrzymaniu siedliska. Właśnie
obecnie rozpowszechnił się w budownictwie system gospodarczy po­
legający na tym, że większość robót przy budowie wykonuje sama
rodzina. Nie jest to oczywiście regułą, bo we wsi działają także spół­
dzielcze brygady rzemieślnicze wykonujące wszelkie prace przy budo­
wie. Należy również odnotować nową formę współpracy sąsiedzkiej
stosowaną przez członków jednej brygady.
Ruch budowlany w Gramadzie w ostatnich latach jest bardzo duży.

�U K Ł A D PRZESTRZENNY I BUDOWNICTWO W S I G R A M A D A

R y c . 18. Chambar-spichrz

na kukurydzę
Fot. M . Pokropek

�190

M A R I A N POKROPEK

Według danych statystycznych w 1963 г. zburzono 9 starych domów
pajantowych, na miejsce których postawiono tyle samo domów muro­
wanych. W 1964 r. zburzono 7, a w 1965 r. 11 domów pajantowych.
W t y m okresie postawiono około 20 nowych domów murowanych. Tak
duże postępy budowlane mogą być realizowane tylko dzięki stworze­
niu odpowiedniej bazy materiałowej. Na wieś dostarcza się każdej
potrzebnej ilości materiałów budowlanych jak również gotowe elementy
(znormalizowane drzwi, okna, balustrady, schody, a także części więźby dachowej, dachówkę itp.). Ponadto wykorzystuje się miejscowe re­
zerwy materiałowe, a przede wszystkim kamień, piasek i glinę, z której
każdy może wykonać, jeżeli tylko zechce i ma czas, potrzebną mu
ilość cegieł. Wyrobem cegieł i wypalaniem jej w polowych cegielniach
w Gramadzie zajmowali się przeważnie Cyganie.
We współczesnym budownictwie mieszkalnym przeważa jednak ma­
teriał zakupiony bezpośrednio w cegielniach lub w składach z materia­
łami budowlanymi. Zupełnie inaczej zdobywano materiał budowlany

Ryc.

19.

Budynek

gospodarczy

—

jachyr.

Czeków

Mareńska

machała

( K w . 45).

Gano

Łukanow
Fot. M . Pokropek

�U K Ł A D PRZESTRZENNY I B U D O W N I C T W O W S I G R A M A D A

191

kilkadziesiąt lat wcześniej. W przeważającym stopniu był to materiał
pochodzenia miejscowego zdobywany systemem gospodarczym. W bu­
downictwie z przełomu X I X i X X w. i w pierwszym ćwierćwieczu
X X w. cegła nie odgrywała zbyt dużej roli. Tzw. domy pajantowe
budowano z drewna, plecionki i gliny. Na podwalinach zwanych temel
leżących bezpośrednio na ziemi lub na kamiennym fundamencie usta­
wiano pionowe słupy, tzw. igli, które wzmacniano dodatkowo skośnie
biegnącymi pojancami. U góry i g l i wiązano dwoma parami belek, zw.
posłankami,
ułożonych wzdłuż i wszerz ścian. Na postrankach (rodzaj
opasi) układano gredy — belki, na których ustawiano konstrukcję dachową
i umocowywano pułap. Ramowatą konstrukcję ścian wypełniano czakma_, czyli plecionką, którą oblepiano z obu stron gliną. Zamiast plecionki
z chrustu stosowano także plecionkę słomianą. W późniejszych latach
zaczęto stosować pecki z gliny zmieszanej ze słomą, suszoną na słońcu
cegłę i wreszcie cegłę wypalaną. Z czakmy oblepianej gliną wykony­
wano pułapy, a także kominy. Konstrukcja dachu wymagała dużego

R y c . 20. B u d y n e k g o s p o d a r c z y —

jachyr
Fot. M . Pokropek

�192

M A R I A N POKROPEK

zużycia drewna, bo mimo że dachy nie były zbyt wysokie, szkielet ich
musiał być mocny ze względu na wyjątkowo duży ciężar ceramicznego
pokrycia. Na gredy, czyli belki pułapowe, nakładano tzw. poklopce,
w które wpasowywano pionowe słupki, zwane popami. Jeżeli były
tylko dwa słupki — popy, wówczas ustawiano je po środku budynku;
na wierzch nakładano poziomą belkę — bilo, na której dopiero opierano
krokwie. Bardzo często krokwie podpierano jeszcze w połowie długości
podobną konstrukcją do wyżej opisanej tyle tylko, że o połowę niższą.
Stosowano także tzw. stolicą — rodzaj konstrukcji stolcowej. Dachy
były czterospadowe; narożne krokwie zwano maijami, tak samo jak
dawniej nazywano narożne dachówki. Dachy domów kryto dachówkami,
chociaż wielu mieszkańców wsi pamięta, że dawniej kryto także słomą.
Pokrycie słomiane obecnie spotkać można jedynie na nielicznych bu­
dynkach gospodarczych oraz na niektórych zachowanych jeszcze, choć
już nie używanych kolibach. W budownictwie wiejskim w Gramadzie
występują trzy rodzaje dachówek. Pierwszy rodzaj to dachówki pół­
okrągłe nakładane na przemian, jedna na drugą. Zwą ją piturą lub
turską keremidą. Była ona najbardziej rozpowszechniona na przełomie
X I X i X X w. Do dziś zachowała się jedynie na najstarszych domach
pajantowych. W 1 ćwierćwieczu naszego stulecia na krótko pojawiła
się dachówka podobna kształtem do karpiówki, ale układana pojedyn­
czo. Zwano ją ploczkami. Około 1908 r. rozpowszechniła się, a obecnie
występuje wyłącznie dachówka felcówka, zwana w Gramadzie marsilską. O ile dachówkę półokrągłą wykonywali kiedyś sami mieszkańcy
wsi, to obecnie dachówkę zakupuje się wyłącznie w cegielniach lub
w składach budowlanych.
Drewno wykorzystywane do budowy domów pochodziło przeważnie
z prywatnych lasów. Przed kolektywizacją wielu gospodarzy posiadało
po kilka dekarów własnego lasu. Przeważnie były to drzewa liściaste:
dęby, buki, akacje, klony itp. Potrzebne drzewo iglaste na okna, drzwi,
podłogi sprowadzano z Bałkanu, dokąd jeżdżono w kilku gospodarzy
tworzących spółkę transportową, zwaną zaredą.
We współczesnym budownictwie mieszkalnym właściwie nie zacho­
wały się tradycyjne materiały i techniki b u d o w l a n e . Jak już wspo­
mniano, z chwilą wprowadzenia nowych przepisów budowlanych oraz
planów od razu zabezpieczono ich realizację, dzięki czemu uchroniono
się przed tymczasowymi i prymitywnymi sposobami budowy. Trady­
cyjne materiały i techniki budowlane zachowały się natomiast w bu­
downictwie gospodarczym, gdzie można prześledzić formy bardzo pry­
mitywne, chociaż i tutaj zauważyć można coraz więcej elementów
budownictwa nowoczesnego.

�193

U K Ł A D PRZESTRZENNY I B U D O W N I C T W O W S I G R A M A D A

MARIAN

POKROPEK

SPATIAL

PATTERN

AND ARCHITECTURE OF

GRAMADA

S u m m a r y

The
begun

contemporary
i n 1925—1928,

Measurements
of

were

administration

ihe

reshaped

ledged,

spatial

taken,

and

the

a

new

trade

settlement

called

pattern

of

Gramada

is

a

result

of

a

regulation

a n d of a r e b u i l d p r o g r a m d u r i n g c o l l e c t i v i z a t i o n
was

lots.

Makhals

and

Makhals, performing

and

i n d u s t r i a l installations),

of

roads

was

build, and property

The

old

division

named

Nova. After collectivization, new
four

network

were

functions

adjusted

to

relations
four

Tabashka,

sections

economic

into

traced,

a

new

were

sections

Marenska,

established

after

defined

was

needs

of

Brankovska,

on the fringes

the

in

acknow­

( a g r i c u l t u r a l , or h o u s i n g

the

1948.
centre

and

of

the

craftsmen

developing

socialist

economy.
At

p r e s e n t , the v i l l a g e is f a i r l y c l e a r l y d i v i d e d into t h r e e p a r t s w i t h

functions:
2)

1) the

districts

quarters.

of

c e n t r e of a d m i n i s t r a t i o n , t r a d e , s e r v i c e s , c u l t u r e a n d
agriculture,

There

is

about

husbandry,
120

the

quarters

crafts

with

and

dwelling

industry;
houses.

3)

In

different

education;
the

each

living
quarter

t h e r e is a v a r i o u s n u m b e r of i n d i v i d u a l lots c o v e r i n g f r o m 1000 to 2500

square

meters.

village.

The

In

1966

number
The

wars
social

1948. I n the

or

4200

inhabitants

in

been

going

the

joint-

families,

collectivization

different

in each

on

i n the

expansion
while
were

village
was

after

1948,

decisive.

between

the

erected

can

old b u i l d i n g s
each

have

been

case.

The

s e r v e as a n e x a m p l e
At

the

Gramada
At

in
end

was

of

a

the b r e a k of

interior

was

Immigrant
types

of

the

payant
the

of the
19th

and

changes

and

The

a d i v i s i o n of lots

into

kásta.

more

Before

often

tions h a v e b e e n
of t h e

a

most
of

common

two

accepted
of

buildings

family

them

smaller
the

form

parts, called
the

rooms,

or

plan.

of

house
and

was

changed.

rooms

were

The

build.

s p r e a d of

houses

in

soba.

new

S e r b s , c o n t r i b u t e d to t h e

have

new
been

become

b y a r c h i t e c t s . A f t e r 1948 u n i f o r m b u i l d i n g r e g u l a ­
of its

architectonic image.

District

Architect's

typical projects w h i c h have been

13 — Etnografia Polska, t . X V , z. 1

a

odjak

c o m m o n b y t h e n , a n d p l a n s of houses h a v e

a change

The

has

settlement

kdstas

W a r I I , t r a d i t i o n a l payant

a n o f f i c i a l p e r m i s s i o n to b u i l d on a definite

number

of n e w

Khadjiyski

i n t r o d u c e d , w h i c h h a v e c o n t r i b u t e d to v e r y r a p i d

v i l l a g e , a n d to

required
an

designed

the

a r r a n g e m e n t of
of

World

abandoned. B r i c k has become
more complex,

the

consisting

c e n t u r i e s the

divided

of

into

independence.

process.

century,

house

craftsmen, among

the

divided, and a number
division

the

economic

case.

d i s i n t e g r a t i o n of j o i n t - f a m i l y f a r m s b r o u g h t about

Also

the

related with

s m a l l e r p a r t s , as n u c l e a r f a m i l i e s h a v e b e e n g a i n i n g t h e i r e c o n o m i c
been

the

1600.
have

with

were

families,

f o r m e r p e r i o d , the

of

connected

their consequences
The

works

disintegration

factors

1117

exceeded

intensive

a n d after
of

were

of houses

most

process

there

Office

reconstruction

The new

regulations

place and according w i t h
at

generally

Vidina
used

by

has
the

prepared
villagers.

�M A R I A N POKROPEK

194
Since

the

enactment

of

the

new

building

regulations

by

supplying

n e c e s s a r y b u i l d i n g m a t e r i a l s to the v i l l a g e . T r a d i t i o n a l m a t e r i a l s a n d
are

still

even

employed

there

After
h a v e been

modern

in i n d i v i d u a l a u x i l i a r y buildings
elements

are becoming

(yakhyra,

ambara

all

the

techniques
etc.),

but

common.

1948 the k o l i b a s , i.e. s e a s o n a l s u m m e r p e n s n e a r the fields a n d p a s t u r e s
abandoned.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10331" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10309">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3c721089e52acf2ae67413618731a997.pdf</src>
        <authentication>98165fa69e3fe5d9ac373decb2d298e6</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122854">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:284</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122855">
                <text>1966</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122856">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:253</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122857">
                <text>Niektóre tradycje historyczne a współczesne przeobrażenia kultury wsi północno-wschodnich terenów Polski / LUD 1964-65 t.50</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122858">
                <text>LUD 1964-65 t.50, s.568-584</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122859">
                <text>Pokropek, Marian</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122860">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122861">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122862">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122863">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122864">
                <text>569

MARIAN

POKROPEK

NIEKTORE· TRADYCJE HISTORYCZNE A WSPOŁCZESNE
PRZEOBRAZENIA KULTURY WSI POŁNOCNO- WSCHODNICH
TERENOW POLSKI
Ziemie północno-wschodniej Polski przedstawiają pod względem
etnograficznym dość zróżnicowany obraz. Jest on wynikiem późnego włączenia tych ziem w proces historycznego rozwoju państwa polskiego oraz ścierania się na tych terenach wielorakich
elementów kulturowych.
Podlasie i obszary sąsiednie prawie do XVI wieku były terenami
pogranicZ'nymi oddzielającymi ziemie Rzeczypospolitej od terenów Wielkiego Księstwa Litewskiego i Rusi. Stąd do ziem tych
pretendowali nie tylko królowie polscy ale także książęta litewscy i ruscy. Zwierzchnictwo Polski nad tymi ziemiami ostatecznie
utrwaliło się z chwilą utworzenia województwa podlaskiego
w 1520 r. i przyłączenia go w całości do Rzeczypospolitej w 1569 r.
mocą Unii Lubelskiej. Zgłaszanie pretensji do tych ziem przez
trzy różne państwa miało uzasadnienie we wcześniejszym osadnictwie tych obszarów przez element polski, litewski i ruski.
Zetknięcie się różnych fal osadniczych powodowało wytworzenie
się specyficznej kultury w której obok elementów przeniesionych i wzajemnie na siebie oddziaływujących powstawały elementy nowe. W procesie ścierania się kultur przeniesionych przez
poszczególne fale osadników, pozostawały żywotne niektóre z nich
wypierając inne które w mniejszym stopniu zdołały przystosować
się do nowych warunków i otoczenia.
We współczesnej kulturze ludowej tych obszarów możetuy
jeszcze dostrzec ślady wcześniejszych
warstw kulturowych,
jednakże są one bardzo nikłe przede wszystkim dlatego, że póź-

mejsza działalność polityczno-społeczna i gospodarcza państwa
polskiego a od końca XVIII w. państw zaborczych szła w kierunku ujednolicenia·i unifikacji, oraz stworzenia dogodnego' dla
własnych potrzeb wzorca kulturowego.
Planową i świadomą działalność na rzecz stworzenia określonej kultury realizują na swój sposób wszystkie grupy społeczne
i państwa od momentu ich wyodrębnrenia się i powstania.
W świetle tego stwierdzenia wydaje się rzeczą konieczną przy
ocenie współczesnej kultury ludowej sięgnąć do ókresów wcześniejs·zych po to by uchwycić zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne czynniki kt.óre zadecydowały o jej ukszta~towaniu.
Jednym z pierwszych aktów regulujących na długie lata sto.:..
sunki osadnicze i ekonomiczno-społeczne na omawianym terenie
była niewątpliwie reforma rolna i osadnicza, tzw. pomiara włóczna. Przed wprowadzeniem w życie pomiary włócznej znane były
już na tym terenie inne formy osadnictwa oraz systemy gospodarowania. Przeważało osadnictwo samorzutne i trzebież lasów
z gospodarką wypaleniskową. Znano także na tych terenach formy
osadnictwa wypracowane przez kolonizację na prawie niemieckim
lub chełmińskim, lecz nie były one w powszechnym zastosowaniu
i ograniczały się do miasteczek, rzadziej wsi leżących na północnym Mazowszu i Podlasiu. Poza tym dodatkowym czynnikiem
wpływającym na wprowadzanie różnych form osadnictwa był odmienny skład narodowościowo-społeczny osadników. Wspomniano
już o elemencie polskim przybyłym głównie z Mazowsza, oraz litewskim i ruskim. Wewnątrz tych grup narodowościowych należałoby wyróżnić osadników rekrutujących się z chłopów, drobnej
szlachty polskiej oraz bojarów czyli drobnej szlachty ruskiej.
W rezultacie żywiołowego i różnorodnego osadnictwa wyodrębnHy
się na terenie Mazowsza i Podlasia zespoły różnych form osiedli
i systemów gospodarowania, związanych zróżnicowaniem stosunków ekonomiczno-społecznych. W związku z tym różne były także
świadczenia na rzecz skarbu państwa. Część wsi była oczy,nszowana, inne obowiązane były do dawania świadczeń w naturze lub do
odrabiania pańszczyzny na nowo tworzonych folwarkach. Świadczenia te w jakiej by nie były one formie, nie mogły być ściągane

�570
z rzeczywistej ilości posiadanej ziemi, ponieważ nie było oficjalnych jej pomiarów. Poza tym uprawiane ziemie zazwyczaj składały się z kilkunastu kawałków położonych w różnych miejscach
w zależności od tego jak postępowała trzebież lasów. Myślą przewodnią ustawy włócznej było uregulowanie i ujednolicenie systemu fiskalnego. W konsekwencji jednak ustawa przyniosła znacznie istdtniejsze zmiany w całym systemie gospodarowania oraz
w formach osadnictwa. Ustawa włóczna polegała na łączeniu
uprawianych ziem i wydzielaniu z nich nowych nadziałów w ilości
od 30 do 33 morgów w zależności od gatunku ziemi. Nadział taki
nazywano włóką, którą obdzie'lano jedno gospodarstwo. Oprócz
nadziału włók dla chłopów rozdawano ziemię sołtysom czyli wójtom w ilości dwóch włók, folwarkom, plebaniom i klasztorom oraz
wszelkiego rodzaju służbie i rzemieślnikom jak młynarzom, leśniczym, kowalom itp. Pomiary na włóki przeprowadzano nie tylko
w osadach już zamieszkałych ale także na nowiznach i w lasach
przeznaczonych na trzebież przygotowywując w ten sposób zupełnie nowe osady. Pomiar a włóczna nie ograniczyła się zatem tylko
do regulacji uprawianej już ziemi, ale znacznie wyprzedziła faktyczne zapotrzebowanie na ziemię w XVI wieku. Świadczy o tym
fakt, że przez pierwsze stulecie od ogłoszenia ustawy nie' wszystkie włóki były jeszcze osadzone.
Nadziały ziemi czyli włóki dzielone były na trzy pola. Taki
przestrzenny układ pól podyktowany został wprowadzeniem nowej formy gospodarki czyli trójpolówki zbiorowej. Miała ona zastąpić dwupolówkę lub odłogowy i odłogowo-żarowy system gospodarowania i niewątpliwie była na owe czasy znacznym osiągnięciem i postępem.
Pomiara włóczna regulowała także układ przestrzenny samej
wsi.. Ziemię pod zabudowania wydzielano z ogólnego areału i dzielono ją na tyle pasów ile ta wieś posiadała włók i osadników.
Działki pod zabudowaniami miały kształt wydłużonego prostokąta
opartego jednym bokiem o główną drogę. Na działce budynki położone były w ten sposób, że blisko drogi znajdowały się: dom i zabudowania gospodarcze dla inwentarza czyli chlewy, natomiast
stodoły, czasem i spichrze oddalone były a 80-150 m od drogi.

571
Przestrzeń między stodołami a budynkami mieszkalnymi zajmowały tzw. ogrody czyli pola, na którym sadzono i uprawiano warzywa. Pomiara włóczna w decydujący sposób przyczyniła się
także do uregulowania sieci dróg głównych i zagumiennych, czyli
biegnących za rzędami stodół oraz dróg dojazdowych.
Pomiarę na włóki przeprowadzano początkowo tylko w dobrach
królewskich, z czasem rozszerzyła się ona na zi.emie należące do
szlachty. Rozpoczęto ją w pierwszych latach XVI w. a zakończono
dopiero w drugiej połowie tegoż stulecia. Najważniejsza z ustaw
wydana została w roku 1557.
System osadniczy i gospodarczy stworzony przez pomiarę
włóczną prawie w niezmienionej postaci dotrwał na niektórych
terenach do dnia dzisiejszego. Znajduje to wyraz w spotykanych
do dziś formach wsi tzw. szeregówkach oraz w długim zachowaniu
na tych terenach trójpolowego systemu gospodarowania, przez
który rozumiemy zarówno pierwotny układ pól jak i system zmianowania upraw z występowaniem ugorów. Dzisiejsze wsie posiadają obok trójpolówki także szachownicowy układ gruntów. Omawiając 'ten ostatni system podziału ziemi należy zwrócić uwagę na
stosunki prawno-własnościowe panujące w róŻinych kategoriach
wsi, ponieważ one decydowały o tym w jakim kierunku i natężeniu postępował podział. We wsiach szlacheckich nie było żadnych
przepisów ograniczających dzielenie ziemi. Panowało tu zwyczajowe prawo polskie polegające na tym, że cały majątek dzielono
między synów, przyjmując zasadę, że każdy spadkobierca winien
otrzymać po kawałku ziemi z każdego zagonu, działu czy pola.
Rygorystyczne realizowanie prawa spadkowego doprowadziło do
wprost niewiarygodnego rozdrobnienia ziemi tak, że dalsze .dzielenie stawało się już niemożliwe. Oczywiście, rozdrobnienie ziemi
uniemożliwiło nie tylko wprowadzenie racjonalnej gospodarki
rolnej, ale stawało się wprost uciążliwe nawe!t dla rolnictwa opartego na tradycyjnych systemach gospodarowania czyli na trójpolówce. Wsie chłopskie nie uległy tak daleko posuniętemu rozdrobnieniu, tylko dlatego że proces dzielenia ziemi rozpoczął się
w nich znacznie później tzn. od połowy XIX wieku, czyli od
chwili przeprowadzenia uwłaszczenia.

�573

572
Na ornawianych terenach wydanym przez władze zwierzchnie
aktem prawnym, który wywarł decydujący wpływ na rozwój kultury ludowej był ukaz uwłaszczeniowy czyli akt zniesienia pańszczyzny i nadania chłopom na własność ziemi. Nastąpiło to w roku 1864 rozporządzeniem ,,0 urządzaniu włościan" i ,,0 urządzaniu gmin wiejskich" wydanym przez rząd Rosji carskiej. Jeden
z artykułów rozporządzenia głosił że: "Prawo własności nadaje
się wszystkim wogóle włościanom, pósiadającym osady (tj. kolonistom, rolnikom, półrolnikom, ogrodnikom, chałupnikom i innym)
niezależnie od tego, na jakiej zasadzie posiadają ziemią i jakie
spełniają powinności". Akt uwłaszczeniowy wydany przez Rosję
poprzedził dekret o uwłaszczeniu włościan wydany w czasie Powstania Styczniowego przez Rząd Narodowy pod datą 22 stycznia
1863 r. Artykuł pierwszy tego dekretu brzmiał: "Wszelka własność ziemska, jaką każdy gospodarz dotąd' tytułem pańszczyzny
lub innym tytułem posiada, wraz z należnymi do niej zabudowaniami mieszkalnymi i gospodarczymi, tudzież prawami i przywilejami do nich przywiązanymi - od daty niniejszego dekretu staje
się wyłączną i dziedziczną dotychcżasowego posiadacza własnością
bez żadnych jakichkolwiek bądź obowiązków lub czynszóW, danin
lub pańszczyzny, z warunkiem jedynie opłacania przypadających
z niej podatków i odbywania należnej służby krajowej". Mimo że
Dekret Powstańczego Rządu Narodowego nie mógł być zrealizowany z powodu upadku powstania zaważył na treści i czasie ogłoszenia wspomnianego wyżej ukazu uwłaszczeniowego.
Chłop otrzymując ziemię na własność stawał się faktycznie jej
samodzielnym użytkownikiem i musiał od tego momentu sam decydować prawie we wszystkich poczynaniach gospodarczych gdy
w okresie przed uwłaszczeniem działalność chłopa zdeterminowana była przez pańszczyźniano-feudalne stosunki prawne, przez
prawo zwyczajowe i tradycję oraz nawyki. To długotrwałe ograniczenie możliwości samodzielnego działania spowodowało, że kultura chłopska zmieniała się w bardzo powolnym tempie i zachowywała wiele elementów kultury tradycyjnej epok wcześniejszych. Postęp tej kultury wyznaczały niekiedy odgórne dekrety,
ustawy i instrukcje. Niejednokrotnie w okresie rozwoju folwarku

Ryc. 1. Zwarty szereg zabudowań gospodarczych z wydzielonymi
Wieś Dubiny, pow. Hajnówka. Fot. autor, 1961 r.

Ryc. 2. Zwarta
Domy z XVIII

ogrodami.

zabudowa w Nowym Dworze, pow. Dąbrowa Białostocka.
i XIX w., o jednakowym
planie i konstrukcji.
Fot. autor,
1962 r.

�575

574
pańszczyźnianego narzucały one wsi określone i jednolite wzorce
kulturowe.
W badaniach nad budownictwem ludowym terenów wschodniej
Polski uderza często badacza identyczność rozplanowania, konstrukcji i plastyki budynków. Ilość budynków i ich rozmiary regulowały niejednokrotnie określone przydziały drzewa z lasów rządowych czy folwarcznych. Wystarczyło ono często na postawienie
chałupy złożonej tylko z sieni, izby i komory. Budynki takie mogli
budować cieśle folwarczni, którzy kierowali się wytycznymi instrukcji otrzymanych od dworu. Przykładem takich instrukcji
wydawanych przez wielkich właścicieli ziemskich są m. in. wydane w 1783-1785 r. "Ustawy powszechne dla dóbr moich rządców" księżnej Anny Jabłonowskiej, która właśnie na Podlasiu
miała największe po królu majątki ziemskie.
Oczywiście to nie tłumaczy faktu istnienia zróżnicowania regionalnego w budownictwie ludowym na tych terenach, ponieważ
współcześnie występujące typy budownictwa na Podlasiu nie są
wyłącznie wynikiem rozwoju form budowlanych po okresie uwłaszczenia chłopów. Przed tym okresem istniały na Podlasiu conajmniej trzy typy domów: a) typ domu reprezentatywny
dla
szlachty mazowiecko-podlaskiej i dla wsi zachodniego Podlasia,
b) typ domu reprezentatywny dla obszarów zamieszkałych przez
element litewski na północno-wschodnich krańcach Polski oraz
c) domy występujące na obszarach wschodinich zamieszkałych
przez element ruski i białoruski. Poszczególne typy domów charaktery;zowały się odmiennym układem wewnętrznym. I tak: domy, umownie nazwane "domami szlachty mazowiecko-podlaskiej"
posiadały sień, izbę, kuchnię, alkierz i komorę lub dwie komory
w układzie dwutraktowym z centralnym systemem ogniowym.
W typie "litewskim" sień i kuchnia były usytuowar.e pośrodku
budynku a po ich bokach leżała izba oraz komory. Natomiast typ
"białoruski" miał układ jednotraktowy z charakterystycznym tzw.
ruskim piecem. Poszczególne pomieszczenia jak "pristienoki",
izby, sienie, komory oraz chlewy następowały jedne po drugich
tworząc wąskie i długie budynki. To zróżnicowanie form nóleży
łączyć z odmiennym żywiołem osadniczym napływającym tu od

XIV do XVIII wieku. Podlascy właściciele ziemscy wydając własne ustawy opierali się niejednokrotnie na zastanych i wypracowanych już formach budowlanych, co najwyżej doskonalili je i zatwierdzali jako obowiązujące. Np. wydane w XIX w. "Wzory do
budowli włościańskich" zalecają budowanie domów o planie
czwórdzielnym z centralnym systemem ogniowym, takie same
TABL.1.

II

Q

TYPY DOMOW NA PODLASIU

III

II

Ul

IV

-9=J-

IV

V

a
b

E

I
II

IV

V

VI

VI1

~
_lo

c
c. Typ reprezentatywny
dla szlachty mazowif'cko-podlaskiej
i wsi zachodniego Podlasia
(o układzie dwutraktowym
z centralnie
usytuowanym systemem ogniowym). Wieś Kolnica, pow. Augustów. I - sień, II kuchnia, III - alkierz, IV - izba. Rys. autor, 1962 r. b. Typ reprezentatywny dla obszarów zamieszkałych przez ludność litewską. Wieś Oszkinie,
pow. Sejny. I - sień, II - kuchnia, III - komora IV - izba, V - izba.
Rys. autor, 1962 r. c. Typ z obszarów wschodnich,
zamieszkały
przez
ludność ruską i białoruską.
Wieś Nowo Berezowo, pow. Hajnówka.
I p;'istienok, II - izdebka, III - izba, IV - sień, V - komora, VI - chlew,
VII - chlew. Rys. autor, 1960 r.

�576
jakie widzimy we wsiach szlachty mazowiecko-podlaskiej i na zachodnim Podlasiu.
Ukaz uwłaszczeniowy dał chłopom ziemię, ale nie zlikwidował
starych systemów gospodarowania, które w zestawieniu z gospodarką rolną rozwijającą się na innych terenach pod wpływem stosunków kapitalistycznych ocenić trzeba jako prymitywne i zacofane. Ukaz uwłaszczeniowy nie likwidował szachownicy pól mimo
że zrobił to podobny akt uwłaszczeniowy wydany pół wieku
wcześniej w zachodniej części kraju, w Poznailskiem znajdującym
się wówczas pod zaborem pruskim. Ukaz uwłaszczeniowy
z 1864 r. przekształcający w zasadniczy sposób układ.y_społecznogospodarcze nie zmienił w przeciwieilstwie do wspomnianej poprzednio ustawy włócznej obrazu osadJnictwa terenów Mazowsza
i Podlasia-, i nie zerwał z wprowadzonymi przez tę ustawę systemami gospodarowania opartego powszechnie o trójpolówkę. Nie
należy jednocześnie zapominać, że pomiara włóczna utwierdziła
system pailszczyźniany tworząc jedynie ramy, w których mógł
się obracać chłop pańszczyźniany, ukaz uwłaszczeniowy natomiast
był aktem stwarzającym możliwość wprowadzenia stosunków kapitalistycznych na wsi. Obserwując obraz współczesnej kultury
ludowej możemy w pewnym stopniu zorientować się w nasileniu
procesu przemian wsi podlaskiej.
Chłop po uwłaszczeniu stał się odrazu producentem i sprzedawcą plonów swej pracy, musiał też być nakładcą i inwestorem. Powodzenie jego gospodarki uzależnione było od własnej inicjatywy
i umiejętności wykorzystywania nowych zdobyczy agrarno-technicznych i przystosowania się do nowych warunków społecznych.
Oczywiście musiały istnieć pewne bodźce ekonomiczne, które by
kierowały go ku intensyfikacji własnego gospodarstwa rolnego.
Bodźce te mogła tworzyć gospodarka państwowa. Niestety chłop
podlaski skrępowany był w dalszym ciągu nie uregulowanymi
stosunkami ekonomiczno-społecznymi. Należy również przypomnieć, że po uwłaszczeniu chłop podlaski mimo że otrzymał ziemię
nie uzyskał wolności narodowej. Rząd Rosji carskiej nie był zainteresowany w polepszeniu warunków życia chłopa polskiego.
Bezpośrednim powodem zahamowania procesu kapitalizacji wsi

577

Ryc. 3. Zagroda

po komasacji

Ryc. 4_ Chlew z atykiem.
Czajewszczyzna,

samorzutnej. Wieś Pokomosze,
Fot. autor. 1962 r.

pow. Suwałki.

Fundame:it
kamiermy,
ściany
z niny.
pow. Suwałki. Fot. autor, 1962 r.

Wieś

�578
podlaskiej była szachownica gruntów i wszelkiego rodzaju senvituty pastwiskowe, leśne, wodne itp. Mimo trudności w bardziej
uświadomionych wsiach przeprowadzono w XIX w. komasację
samorzutnie. Polegała ona na tym, że wszyscy mieszkańcy wsi do-

579
czy trzech kawałkach. Mógł on na nowo otrzymaną działkę zwaną
kolonią przenieść swoje budynki tworząc w ten sposób rodzaj osady jednodworcznej czyli osadę fermową. W wypadku gdy wszyscy
gospodarze przenieśli swoje budynki na kolonie, wówczas stara
wieś znikała a na jej miejsce powstawały rozrzucone pojedyncze
zagrody. Komasacja nie zawsze musiała likwidować starą wieś.
W ostatnich latach istniała tendencja, by tworzyć no\ve kolonie
bez przenoszenia budynków po to by nie likwidować wsi, która
w swoich tradycyjnych formach osady skupionej lepiej odpowiadała wymaganiom życia zbiorowego. Oprócz zmiany w osadnictwie
i układzie pól scalanie gruntów przyśpieszyło także wprowadzenie nowych systemów gospodarowania takich jak trójpolówka
indywidualna, czwórpolówka i płodozmian.
Ostatnie stulecie charakteryzuje
się istotnymi zmianami tak::e
w dziedzinie budownictwa ludowego. Przy powstawaniu nowych

Ryc. 5. Fragment
zagrody A. Morza. Wieś Nowa Wieś, pow. Suwałki.
Ryc. 6. Spichrz świreń o dachu slegowym. Wieś Michnowce, pow. Sejny.
Fot. autor, 1962 r.

browolnie godzili się na połączenie gruntów leżących w szachownicy i wydzieleniu nowych kolonii, sami finansując jednocześnie
koszty pomiarów. Komasacje samorzutne przeprowadzono w niektórych wsiach szlacheckich a dość powszechnie w Augustowskiem i Suwalskiem. Niezależnie od komasacji samorzutnej już
pod koniec XIX \"l. zaczęto przeprowadzać komasacje urzędowe.
Główne nasilenie prac przy scalaniu gruntów następuje dopiero
w pierwszym ćwierćwieczu naszego stulecia. Przeciągają się te
prace na okres dwudziestolecia międzywojennego
i do chwili
obecnej nie zostały ostntecznie zakOllczone.
Komasacja gruntów stworzyła nową formę osadniczą i ułatwiła
\vprowadzenie nowych systemów gospodarowania. W wyniku komasacji chłop otrzymywał ziemię w jednym, najwyżej w dwóch

Ryc. 7. Spichrz,

świreń

w zagrodzie Br. Lipca. Wieś Romanowce,
Sejny. Fot. autor, 1962 r.

pow.

�581

580
osiedli zagród i budynków nie trzymano się ściśle tradycyjnych
wzorów, ale dążono do jak najodpowiedniejszego przystosowania
ich do aktualnych potrzeb gospodarstwa. Przede wszystkim zwiększała się ilość budynków i wzajemne ich usytuowanie w zagrodzie. Zagrcdy kolonijne zbudowane były w regularny prostDkąt,
natomiast zagrody leżące we wsiach jeszcze nie skomasowanych
wydłużały się zarówno przez dostawianie w jednym szeregu do
istniejących budynków budynków nowych, jak i przez dzielenie
wzdłużne samego siedliska. Zmienia i różnicuje się także wewnętrzny układ domu. Formą zanikającą są domy jednotraktowe,
natomiast rozpowszechniają się domy o układzie dwutraktowym
z centralnym systemem ogniowym o wielu lokalnych odmianach.
Nie małą rolę odegrała zmiana materiałów i technik budowlanych.
Spośród zmian jakie zostały wprowadzone w budownictwie lu-

Ryc. 9. Szczyt domu J. Dawidowskiego.
Dom budowany
przez Rosjan staroobrzędowców
około 1920 r. Wieś 2yliny, pow. Suwałki. Fot. autor,
1962 r.

Ryc. 8. Dom a układzie czwór dzielnym (sień, kuchnia,
Wysoka Góra, pow. Suwałki. Fot. autor,

izba, alkierz).
1962 r.

Wieś

dowym nie wszystkie można tłumaczyć względami utylitarnymi.
Niektóre z nich wynikały z potrzeb estetycznych i prestiżowych.
Na podstawie omówionych powyżej materiałów historycznych
i współczesnych potraktowanych
wyrywkowo, starano się wykazać, że osadnictwo i budownictwo ludowe w takiej formie jaką
rejestrujemy obecnie na terenach wschodnio-północnej Polski jest
wynikiem długiego procesu rozwoju i że na wykształcenie się
istniejących dziś różnych typów osadnictwa i budownictwa 'ludowego decydujący wpływ wywarły: a) odgórne (państwowe) zarządzenia, ustawy i działalność gospodarcza, b) zróżnicowanie
etniczne ludności (Polacy, ludność ruska, Litwini), c) zróżnicowanie społeczne (szlachta zagrodowa, bojarzy, chłopi pańszczyźniani. i inni), d) zróżnicowanie ekonomiczne i zawodowe, e) różne modele życia stwarzane przez poszczególne pokolenia.

�583
MARIAN

POKROPEK

SO:.v1E HISTORICAL
TRADITIONS
IN COMPARISON
WITH MODERN
CULTURAL
CHANGES
IN VILLAGES
OF NORTH-EASTERN
TERRITORIES
OF POLAND
Summary
The ethnographic
differentiation
of NorthEastern
territories
of Poland
is the result of collision of different
cultural
systems represented
by three
ethnic
elements:
the Polish,
the Lithuanian
and the Russian
ones, as
well as by various social elements:
peasants,
Masovian
gentry and Russian
gentry
called boyars.
The contact
of various
waves of colonists
caused
a development
of specific
culture
in which
beside
elements
recently
brought
and interacting
new elements
came into being.
The pOllitical, social and economic domination
of the Polish Commonwealth
in progress
since the XV century
on that
area helped
to an
unification
of settlement,
economic and social relations
which can be now
historically
traced.
In 1557 a law called pomiaru włóczna was promulgated
for those provinces marking
the dawn of new colonization
and economic systems functioning in some of those territories
up to now, Above pom'iara włóczna
has been regulating
the spatial make up of the villages,
contributing
to
the unification
of the farming
systems, introducing
a common three-field
system of agriculture
and reforming
ownership
and other legal relations.
In the period of the manorial
bonaage follOWIng the above pomiara włóczna decree
a gradual
development
of the folk culture
had been taking
place regulated
by decrees,
ordonances
and instructions
aiming to force
upon the villages a priori determined
and uniform
culture standards.
The
charter
which exerted
a decisive influence
upon the development
of folk
culture
was a law promulgated
not before 1864, by which legal act the
bondage
had been abolished
and the peasants
given the earth for their
prosperity.
Although
that ordonance
did not directly
liquidate
the old
settlement
forms and farming
systems, yet it had created convenient
conditions for an introduction
of new social and economic relations.
Against
the background
of above mentioned
historical
facts we can
more thoroughly
describe the development
of folk colonization
and architecture
on the territory
oi North-Eastern
Poland and give an explanation
of the origin of particular
forms. Up to now, on the above territory
o:Je
can find the described
forms which are the result
of ordonances
and
instructions
proclamed.
Still lasting
are also characteristic
forms, being
the result of ethnic and social differences:
gentry and peasants
from the

provinces of Mazovia and Podlasia, Lithuanian
and Russian - Byelorussian
elements.
An important
element
in the development
of new settlement
forms
of folk architecture
was the integration
of the grounds carried out in some
territories
by the end of the XIX th and in the XX th centuries.
The
integration
changed
the configuration
of the grounds evoking changes in
the configuration
of the villages and farms. An important
role was also
played by the late application
of materials
and architecturel
technique
as well as by the change of aesthetic
inclinations.

MAPbHH

IIOKPOII3K

HEKOTOPhIE J1CTOPJ1QECKJ1E TPA,IJ;J1IJ;J1J1
J1 COBPEMEHHhIE IIPEOEPA2KEHJ1H KYJIbTYPhI
,IJ;EPEBEHh HA CEBEPOBOCT01{HhIX 3EMJIHX IIOJIbIIIJiI

3THorpa&lt;pHqeCKaF! ):IHcPcPepeHll;J1al..\J1R3eMeJIb ceBepO-BOCTO··lHOH:!IOJIblIlH RBJIfleTCF! pe3YJIbTaTOM CTOJIKHOBeHJ1F!pa3HOpO):lHblX KyJIbTypHblX
CHCTeM, Ilpe):lCTaBJ1TeJIRMHKOTOpblX F!BJIRIOTCRTpJ1 3THJ1qeCKHX 3JIeMeHTa:
IlOJIbCKJ1H:,JI:VITOBCKJ1H:,
PYCCKJ1H:J1 TpH COl..\J1aJIbHbIX3JIeMeHTa: KpeCTbRHe,
Ma30Bel..\Koe ):IBOpRHCTBOJ1 pyccKoe il;BoprrHcTBo', TaK Ha3bIBaeMble 50Rpe.
CTOJIKHOBeHJ1e Tpex pa3HblX IlOCeJIeHQeCIUlX BOJIH Bbl3BaJIO nORBJIeHH(
CIlel..\HcPHQecKOH:KyJIbTypbl, B KOTOpOH:HapR):IY c HaHOCHbIMJ18JIeMeHT2.MJ1.
B33J1MHOHa ce6R BJIJ1RIOIl.\J1MJ1,
B03HHKJIJ1 HOBbie 3JIeMeHTbI.
TIpoAomKaIOll.\eeCR ell.\e c XV BeKa nOJIJ1TJ1QeCKo-C0l..\HaJIbHOeJ1 3KOHOMHQeCKOe rOCYAapCTBO PeQJ1 IIOCIlOJIHTOH:cIloc06cTBOBaJIO YHJ1cPl1K3Il;HJ1
IlOCeJIeH'-IeCK:VIXH 3KOHOMH'-IeCKO-COIl;HaJIbHbIX
OTHoIlieHHM, KOTopble MO)KHO cerOAHR y'-IeCTb c J1CTOpl1QeCKOH:TO&lt;IKl1 3peHl1R. B 1957 rOAY H3AaH
6blJI AJlF! 3THX 3eMeJIb 3aKOH, TaK Ha3bIBaeMaF! "IlOMRpa BJlYQHa", KOTOpbll"1 c03AaJl HOBbie nOCeJIeHQeCKi1e :VI3KOHOMl1QeCIUleCJ1CTeMbl, &lt;PYHKIl;HOHJ1PYIOll..\HeHa HCKOTOpblX TeppJ1TOpllJRX ):lO ceroAHHlIlHero ;:lHB. YnOMRHYTbI(1 3aKoH pery.'lHpOBaJI IlpOCTpaHcTBeHHyIO cHcTeMy .~epeBeHb, yHlIJqHII.\HpOBaJl CJ1CTeMYX03fl(ICTBa, BBOAF!KOJlJIeKTHBHYIOTpeXIlo.TIbHyIO ClIJCTe~IY J1 pecPopMHpYF! COOCTBeHHlIJQeCKl1eH IOpHAHQeCKlIJe OTHOllleHHF!.
B W.lCTYIlllJBlIlellI naCJle 3aKOHa "noMHpa BJlY'-IHa" IlepJ10Ae KpenOCTHHCleCKO';:1
ycaAb6bl H&lt;lQaJIOCbMeAJIeHHOe pa3Bl1THe Hap0;:\HOM Ky.rJbTyphl npe;'\oITpe.~e.'lBeMOe AeKpeTulIIH, 3aKOHaMJ1 H HHCTpyKIl;HHMH,3a,L\aQeM KOTOpblX
ÓbI.'lO HaBF!3aTb ,lIepeBHRM onpeAeJleHHble
l1 OAHOpoAHble l;:yJlbTypHble

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11355" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11333">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c3f300eb52c4a054adf5513036716c16.pdf</src>
        <authentication>26f0d2111568ad35e1ee20185cdd1a23</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135293">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:979</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135294">
                <text>1979</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135295">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:900</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135296">
                <text>Zróżnicowanie kulturowe na pograniczu etnoczno-językowym i jego odbicie w świadomości mieszkańców na przykładzie pogranicza polsko-litewsko-białoruskiego w północno-wschodniej Polsce / ETNOGRAFIA POLSKA 1979 t.23 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135297">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1979 t.23 z.2, s.127-156</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135298">
                <text>Pokropek, Marian</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135299">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135300">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135301">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135302">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135303">
                <text>„Etnografia Polska", t. X X I I I
I S S N 0071-1861

MARIAN

z. 2

POKROPEK

ZRÓŻNICOWANIE KULTUROWE
NA POGRANICZU ETNICZNO-JĘZYKOWYM
I JEGO ODBICIE W ŚWIADOMOŚCI MIESZKAŃCÓW
NA PRZYKŁADZIE POGRANICZA
POLSKO-LITEWSKO-BIAŁORUSKIEGO
W PÓŁNOCNO-WSCHODNIEJ POLSCE»
Na podstawie badań historyczno-językoznawczych i etnograficznych
w i e m y , że na terenie północno-wschodniej Polski znajduje się pogra­
nicze etniczno-językowe: polskie, litewskie i białoruskie, formowane
od X V I do X I X w., ale uświadomione i określone dopiero na przełomie
X I X i X X stulecia. Granica etniczno-językowa między ludnością polską
a litewską, przebiegająca przez północno-zachodnie tereny Sejneńszczyzny
i Suwalszczyzny, oraz granica etniczno-językowąjniędzy ludnością l i ­
tewską a białoruską, przebiegająca równoleżnikowo na linii od ujścia
Czarnej Hańczy do Niemna, są równocześnie granicami między dwoma
grupami językowymi: małtycką (język litewski) i słowiańską (język polski
i białoruski). Granice etniczno-językowe nie pokrywały się w przeszłości
z granicami administracyjno-państwowymi. Wynikało to ze specyficz­
nych procesów historyczno-osadniczych, jakie dokonywały się na tych
2

1

W artykule wykorzystano fragmenty referatu wygłoszonego podczas I I K o n ­
ferencji Nauk Historycznych w Białymstoku w 1975 r. oraz badania terenowe prze­
prowadzone w latach 1976-1978 w ramach prac naukowo-badawczych problemu
w ę z ł o w e g o „Polska kultura narodowa. Jej tendencje rozwojowe i percepcja", temat
IV: „Mechanizm pozostawania i przekazu tradycji wspólnoty etnicznej. Odrębność
kulturowa na terenach zróżnicowanych etnicznie".
Osadnictwu ziem północno-wschodnich Polski poświęcone są cztery szczegó­
łowe opracowania J . W i ś n i e w s k i e g o , Dzieje osadnictwa w powiecie
sejneń­
skim od XV do XIX wieku, [w:] Materiały
do dziejów Ziemi Sejneńskiej,
Białystok
1963, s. 9-222; Dzieje osadnictwa w powiecie suwalskim od XV do połowy
XVII
wieku, [w:] Studia i materiały
do dziejów Suwalszczyzny,
Białystok 1965, s. 51-138;
Dzieje osadnictwa w powiecie augustowskim od X V do końca X V I I I wieku, [w:]
Studia i materiały
do dziejów Pojezierza Augustowskiego,
Białystok 1967, s. 13-294;
Dzieje osadnictwa w powiecie grajewskim
do połowy
XVI w., [w:] Studia i ma­
teriały do dziejów
powiatu grajewskiego, t. 1, Warszawa 1975, s. 9-252.
2

�128

MARIAN

POKROPEK

terenach od X V do początków X X w. Przypomnieć należy, że tereny
północno-wschodniej Polski do X I I I w. były zamieszkane przez Jaćwingów i że od X V w. stały się przedmiotem sporów terytorialnych między
państwem krzyżackim a Litwą i Polską. Najwcześniej, bo już w I poł.
X V w., ustalona została na mocy układu meleńskiego (1422 r.) granica
państwowa między państwem krzyżackim a Litwą. Granica ta okazała
się jedną z najbardziej długotrwałych granic administracyjno-państwowych na tych terenach, przetrwała bowiem do 1939 r. oddzielając ów­
czesne Prusy Wschodnie od Polski i L i t w y . Tereny pojaćwieskie przy­
padające Litwie zostały włączone do województwa trockiego. W okresie
poprzedzającym stałe osadnictwo tereny te podzielono na tzw. Puszcze:
Perstuńską (lub Grodzieńską), Przełomską i Merecką należące do g r o d ó w
książęcych leżących wzdłuż Niemna: Grodna, Perstunia (dwór książęcy
leżący niedaleko Sopoćkiń), Przełomu (dwór leżący nad Niemnem w po­
bliżu ujścia Czarnej Hańczy) i Merecza (gród leżący przy ujęciu rzeki
Mereczanki do Niemna — dzisiejsza nazwa litewska — Merkine). Do
1566 г., czyli do nowego podziału administracyjnego Wielkiego Księstwa
Litewskiego, tak wyznaczone Puszcze utożsamiane były z powiatami.
Puszcza Perstuńską należała do powiatu grodzieńskiego, Przełomską do
powiatu przełomskiego, Merecka do powiatu mereckiego. W wyniku

Rye.

1. Zwarta

zabudowa wsli typowa dla wsi uregulowanych w czasie pomiary
włócznej
Fot. M . Pokropek

�ZRÓŻNICOWANIE

KULTUROWE

NA

POGRANICZU

ETNICZNO-JĘZYKOWYM

129

nowego podziału administracyjnego powstał powiat grodzieński, do k t ó ­
rego włączono Puszczę Przełomską i Pestuńską, i powiat trocki, do k t ó ­
rego włączono Puszczę Przełomską i Perstuńską, i powiat trocki, do k t ó Dla dziejów osadnictwa tego terenu nie bez znaczenia pozostawała
granica między Wielkim Księstwem Litewskim z jednej strony a Ma­
zowszem i Podlasiem z drugiej. Po Unii Lubelskiej (1569 r.) nowo w y ­
tyczone województwo podlaskie ostatecznie weszło w skład Polski oddzie­
lając wąskim klinem Mazowsze od reszty ziem Wielkiego Księstwa L i ­
tewskiego. Tak uformowane w X V i X V I w. granice państwowe
przetrwały do I I I rozbioru Polski (1795 г.).
Ustanowienie granic administracyjno-państwowych właściwie nie sta­
nowiło w przeszłości żadnej przeszkody w przenikaniu na te tereny
różnych grup narodowościowych. Od strony Merecza i Olity, grodów
nadniemeńskich, posuwała się k u zachodowi ludność litewska, która
w następnej fazie osadnictwa, przypadającego na pierwszą połowę
X V I I I w. po znacznym opustoszeniu tych terenów na skutek wojen
szwedzkich (1668-1679} i wojny północnej (1708-1710) oraz zarazy mo­
rowej (1710-1711) ostatecznie zajęła obszar, k t ó r y zachował się z nie­
wielkimi zmianami do chwili obecnej. Osadnictwo litewskie w ostatnich
dwóch stuleciach wykazywało znaczną stabilność i stosunkowo dużą
zwartość. Według pierwszego polskiego powszechnego spisu ludności
z 1921 r. ludność litewska w zwartej masie zamieszkiwała gminy Puńsk,
Widugiery i Jodeliszki, a częściowo także K l e j w y i Ogrodniki. Wzdłuż
tego zwartego osadnictwa litewskiego istniały też wsie mieszane z mniej­
szością litewską. Tenże spis wymieniał kilka wsi z ludnością polską,
leżących na terenie zwartego osadnictwa litewskiego.
Również od strony Niemna, ale z terenów leżących bardziej na po­
łudnie od ujścia Czarnej Hańczy do Niemna, czyli z terenów leżących
wokół grodów i dworów książęcych: Przełomu, Perstunia, a przede
wszystkim Grodna, na tereny pojaćwieskie przenikała ludność ruska
(białoruska). Ludność ta, w przeciwieństwie do ludności litewskiej, nie
stworzyła na północ od Biebrzy jakichś zwartych językowo obszarów, k t ó ­
re zachowałyby się do dziś. Ludność ruska (białoruska), przechodząc przez
szeroki pas Puszczy Augustowskiej (dawniej Perstuńskiej), zatracała kon­
takt z terenami macierzystymi i ulegała szybciej polonizacji, rzadziej
lituanizacji. Na obszarze dziesiejszego Pojezierza Suwalskiego pozosta­
wiła ślad swej bytności, o czym świadczą materiały toponomastyczne
i onomastyczne oraz morfologia miejscowych gwar .
Najliczniejszą kategorią ludności zaludniającą omawiane tereny byli
3

8

Por. prace językoznawcze: K . N i t s c h , Dialekty języka
polskiego,
Wybór
pism polonistycznych,
t. I V , Pisma dialektologiczne, Wrocław 1958; T . Z d a n c e w i с z, Gwary ludowe powiatu augustowskiego jako wynik procesów
osadniczych,
[w:] Studia i materiały
do dziejów
Pojezierza Augustowskiego,
s. 295-325.
9 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X X I I I ,

z. 2

�130

MARIAN

POKROPEK

Polacy. Przenikali oni z Mazowsza wąskim korytarzem rajgrodzko-augustowskim i rozprzestrzeniali się na całym obszarze Pojezierza Suwal­
skiego, nadając ostatecznie polski charakter t y m ziemiom. Nawet zwarte
osadnictwo litewskie na linii Puńsk-Sejny-Żegary nie stanowiło bariery
dla ekspansji żywiołu mazowieckiego w głąb Wielkiego Księstwa Litew­
skiego. Sprzyjały temu ówczesne układy polityczno-społeczne i ekono­
miczne. Należy wspomnieć, że także granica pruska nie stanowiła jakichś
barier, których nie można byłoby przekroczyć. Przez granicę tę przeni­
kała obustronnie ludność pochodzenia polskiego, w mniejszym stopniu
ludność litewska i białoruska oraz mazurska lub niemiecka.
Oprócz osadników pochodzenia polskiego, litewskiego i ruskiego (bia­
łoruskiego), od drugiej połowy X V I I I w. na terenach północno-wschod­
niej Polski pojawiają się inne grupy etniczno-językowe: Wielkorusini
(Staroobrzędowcy) oraz Ż y d z i .
Po I I I rozbiorze Polski w dotychczasowym podziale administracyjno-państwowym ziem północno-wschodniej Polski ustanowionym w X V I w.
następowały dość częste zmiany. Krótkotrwałe rządy pruskie (1795-1807)
całkowicie zburzyły stary porządek administracyjny i prawno-własnościowy. Podobne zmiany administracyjne były przeprowadzone także
w czasie Księstwa Warszawskiego oraz Królestwa Polskiego. Od początku
X I X w. aż do I wojny światowej ziemie te, pozostające pod zaborem
rosyjskim, zostały przedzielone granicą państwową przebiegającą wzdłuż
Biebrzy, a dzielącą Królestwo Polskie z gubernią augustowską (później
przemianowaną na gubernię suwalską) od Imperium Rosyjskiego z gu­
bernią grodzieńską. W skład guberni suwalskiej weszły ziemie aż do
Niemna, począwszy od ujścia Czarnej Hańczy poprzez Merecz, Olitę
i Kowno do ujścia Szeszupy na północy.
Zmiany granic administracyjno-państwowych i zmiany stosunków
ekonomiczno-społecznych, które dokonały się na przełomie X V I I I / X I X w.
oraz w X I X stuleciu, spowodowały wytworzenie się nowej sytuacji etniczno-kulturowej. W t y m czasie po raz pierwszy wystąpił z całą ostroś­
cią problem narodowościowy, k t ó r y zresztą nie był ruchem lokalnym, ale
objął niemal całą Europę i związany był z ruchami narodowowyzwoleń­
czymi.
Problem narodowościowy w takiej formie, w jakiej występuje od
drugiej połowy X I X stulecia, nie istniał jeszcze w X V I I I w., a t y m
bardziej we wcześniejszych stuleciach. Interesującym zajwiskiem jest
to, że do końca X V I I I w. ówczesne materiały statystyczne nie uwzględ­
niają zróżnicowania narodowościowego, gdyż dla administracji państwo4

4

E . I w a n i e c, Osadnictwo Staroobrzędowców
w powiecie augustowskim, [w:]
Studia i materiały
do dziejów
Pojezierza Augustowskiego,
s. 401-428; t e n ż e ,
Staroobrzędowcy
i ich tradycje kulturalne w Sejneńskiem,
[w:] Materiały
do dzie­
jów Ziemi Sejneńskiej,
t. 2, Warszawa 1975, s. 393-429; t e n ż e , Z dziejów
Staro­
obrzędowców
na ziemiach polskich XVII-XX
w., Warszawa 1977.

�ZRÓŻNICOWANIE

KULTUROWE

NA

POGRANICZU

ETNICZNO-JĘZYKOWYM

131

i.

Ryc. 2. Zagroda wydłużona składająca się z budynku mieszkalnego połączonego
w s p ó l n y m dachem z budynkami inwentarskimi, typowa dla wsi rzędówek
Fot.

M. Pokropek

we i , duchownej, jak i prywatnej nie miało to większego znaczenia. Po­
dział ludności przebiegał w kategoriach społecznych. W grupie właścicieli
ziemskich znajdowała się zarówno szlachta polska, jak również bojarzy
ruscy i litewscy. W grupie chłopskiej była różnorodna ludność, tak pod
względem narodowościowo-językowym, jak i wyznaniowym. Należy
pamiętać, że zarówno królowie polscy, jak i książęta litewscy oraz
szlachta i wyższe duchowieństwo, późniejsi właściciele tych ziem, za­
biegali o zaludnienie ich różnorodną ludnością. W doborze osadników
nie kierowano się względami narodowościowymi, ale przede wszystkim
społeczno-ekonomicznymi. Było to t y m łatwiej uczynić, ponieważ wielcy
właściciele ziemscy posiadali swoje dobra rozrzucone na znacznych te­
renach rdzennej Polski, L i t w y , Białorusi, a nawet Ukrainy, i skłaniali
ludność tam zamieszkałą do przenoszenia się na inne tereny. W poję­
ciu ówczesnych warstw panujących nie było wyraźnych rozgraniczeń
między pańszczyźnianym chłopem polskim, litewskim czy ruskim. Każdy
osadnik, bez względu na narodowość, mógł otrzymać ziemię w zamian
za wypełnianie określonych świadczeń i obowiązków służebnych na
rzecz tego, od kogo tę ziemię otrzymał. Przy osadnictwie szlacheckim
narodowość odgrywała już większą rolę, a to ze względu na obowiązki
wojskowe, polityczne i ekonomiczne, które szlachta ta podejmowała się
wypełniać. Wśród ludności chłopskiej do końca X V I I I w., a na niektó-

�132

MARIAN

POKROPEK

rych terenach nawet w X I X w., nie było jeszcze ustalonego poczucia
narodowościowego. Wśród tej ludności podstawowym i niekiedy je­
dynym wyznacznikiem była przynależność do określonej klasy społecz­
nej — do chłopów, przeciwstawianych warstwie szlacheckiej. Interesu­
jący jest przekaz Adama Bućkiewicza (1810-1895), drobnego szlachcica
z okolic Sokółki, który po studiach na Uniwersytecie Wileńskim
w 1831 r. dobrowolnie pracował przez rok jako parobek u białorus­
kich chłopów pańszczyźnianych. Dzięki poczynionym wówczas obser­
wacjom oraz dzięki późniejszym badaniom naukowym napisał dwie
prace: Książka dla rolników i Obrazki stanu włościan litewskich do ich
usamowolnienia, obie pozostające w rękopisach. Mówiąc o chłopach l i ­
tewskich autor ma na myśli ludność białoruską Wielkiego Księstwa
Litewskiego. Bućkiewicz pisze:
położenie poddanego włościanina zro­
biło charakter jego skrytym, podejrzliwym i chytrym. Że zaś kajdany
skuwały wszystkich w jednym natężeniu, wszystkich, którzy nosili sier­
mięgi i odbywali pańszczyznę, więc też wyrodziła się między nimi so-

Ryc. 3. Stodoła z plewnikiem i szopą m a n e ż o w ą we wsi litewskiej
Fot. M . Pokropek

lidarność. Potrzeba ich nagliła do obrony wspólnej od wspólnych wrogów.
Stąd można było widzieć, jak matka i ojciec pracowali nad swoimi
dziećmi, aby ich zrobić skrytymi przed każdym, co chodzi w szlacheckim
odzieniu". A w innym miejscu: „Pospolicie wszyscy, jedną familiję
(chłopską) składający, łącznie ze sługami siadają do wspólnego stołu.
Nawet niektóre odzienie mają wspólne dla siebie i dla sług swoich. Ta
okoliczność czyni każdego włościanina chętniej szym za mierną cenę być

�ZRÓŻNICOWANIE

KULTUROWE

NA

POGRANICZU

ETNICZNO-JĘZYKOWYM

133

w służbie u podobnych sobie jak iść do dworu, chociażby tu i większe
były nagrody i mniejsza praca" .
Na przełomie X V I I I / X I X w. oraz w pierwszych latach X I X w. wraz
z burzliwymi przemianami polityczno-społecznymi z całą ostrością w y ­
stąpił problem narodowościowy. Tworzenie się nowych imperiów euro­
pejskich pociągnęło za sobą ruchy narodowowyzwoleńcze, a głoszone
wówczas hasła społeczne i dokonująca się rewolucja przemysłowa rady­
kalnie zmieniała s t r u k t u r ę społeczną w państwach europejskich.
Ruchy narodowowyzwoleńcze ze szczególnym natężeniem wystąpiły
w Polsce. Po utracie bytu państwowego, Polska popadła pod bezpośred­
nią zależność p a ń s t w zaborczych, z których Prusy i Rosja najbardziej
jaskrawo realizowały na zajętych terenach własny program narodowoś­
ciowy. Polegał on m. in. na skierowaniu na zajęte tereny własnej lud­
ności, głównie warstw posiadających, by przez nią rozpocząć wynarada­
wianie ludności polskiej. Jednocześnie celowo wykorzystywano różnice
językowe, wyznaniowe oraz różnice społeczne występujące w Polsce,
głównie na terenach wielonarodowościowych i pogranicznych dla poróż­
nienia różnych grup narodowościowych, religijnych i społecznych.
Tereny północno-wschodniej Polski, ostatecznie podporządkowane
Rosji, najboleśniej doświadczyły rusyfikacji. Już po powstaniu listopa­
dowym odebrano wiele majątków polskiej szlachcie, rozdając je urzęd­
nikom i wysłużonym oficerom rosyjskim. Popierano osadnictwo chłopów
wielkoruskich i białoruskich. Tych ostatnich z racji przynależności ich
do cerkwi prawosławnej traktowano jako ludzi ruskich, mimo że lud­
ność ta jeszcze wówczas nie miała wyrobionego własnego poczucia na­
rodowościowego. Określała siebie jako ludzi tutejszych, mówiących języ­
kiem tutejszym, językiem „po prostu".
Nasilenie rusyfikacji* następuje w drugiej połowie X I X w., a głównie
po powstaniu styczniowym. Z tego okresu pochodzą pierwsze rosyjskie
opracowania statystyczne i atlasy narodowościowo-językowe i wyzna­
niowe będące wyrazem oficjalnej polityki Rosji w sprawach narodowoś­
ciowych. Oczywiście, w ówczesnych warunkach politycznych mogły po­
wstawać jedynie „oficjalne" statystyki i atlasy rosyjskie. Narodowość za­
częto utożsamiać z językiem i religią. Ludność mówiącą językiem ruskim
(białoruskim) i wyznającą prawosławie zaliczano do narodowości rosyj­
skiej. Wydawane „oficjalne statystyki" i atlasy narodowościowo-językowe
i wyznaniowe miały na celu wykazanie, że na obszarze północno-wschodniej Polski, włączonym do Rosji i zwanym od drugiej połowy
X I X w. siewiero-zapadnym krajem, zamieszkuje ludność rosyjska i bia­
łoruska wyznania prawosławnego i dlatego Rosja do tych terenów ma
5

5

Cytują za: L . О к s i ń s к ą, Wychowanie dzieci chłopów
pańszczyźnianych
w świetle
prac Adama Bućkiewicza,
„Przegląd Historyczno-Oświatowy", R. 13:
1970, nr 4, s. 599-605.

�134

MARIAN

POKROPEK

Rye. 5. Spichrz szerokofrontowy podcieniowy
Fot. M . P o k r o p e k

�ZRÓŻNICOWANIE

KULTUROWE

NA

POGRANICZU

ETNICZNO-JĘZYKOWYM

136

prawo. W przedmowie do jednej z map Rittich pisał: „Zbudowany na
prawdziwych danych atlas wyznań (chodzi t u o oficjalne dane zebrane
przez rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych) służyć ma przeciw
wypowiedziom naszych wrogów o narodowościowo-wyznaniowym składzie
siewiero-zapadnego krają, który pod względem religijnym, plemiennym
i historycznym ściśle powiązany jest z Rosją" . Widać z tego wyraźnie,
jak ruski (białoruski) element osadniczy, zamieszkujący wschodnie te­
reny Rzeczypospolitej, w tym także tereny dawnego województwa troc­
kiego i podlaskiego, posłużył Rosji carskiej do usprawiedliwienia prze­
prowadzonych wcześniej rozbiorów i kontynuowania akcji tzw. jedno­
czenia tych ziem z Imperium, wyrażającego się m. in. tłumieniem pols­
kich ruchów narodowościowych.
Rosyjskie ХГХ-wieczne materiały statystyczne i atlasy narodowościowo-językowe i wyznaniowe powstawały w różnych okresach i dla
różnych terytoriów i dlatego są trudne do porównywania między sobą,
jak również z materiałami statystycznymi i atlasami powstałymi
w pierwszym ćwierćwieczu naszego stulecia. Ponadto dane te wyma­
gają daleko posuniętej ostrożności, ze względu na świadome działanie
rosyjskiej administracji do podwyższania liczby ludności rosyjskiej
i białoruskiej poprzez utożsamianie z t y m i narodowościami wszystkich,
którzy b y l i prawosławnymi lub posługiwali się językiem rosyjskim
i białoruskim, w t y m także językiem „po prostu". Ale nawet z rosyj­
skich danych statystycznych wynikało, że na terenach Pojezierza Suwal­
skiego ludności rosyjskiej i białoruskiej była niewielka ilość.
Według Woltera (Spisok nasielonnych miest gubernii suwalskoj —
oparty na spisach z 1888 i 1895 r.) na ogólną liczbę ludności w ówczes­
nych powiatach
6

suwalskim (101 460)
było:
Wielkorusinów
1 757
Białorusinów
732
Litwinów
15 301
Polaków
52 458

i sejneńskim

(95 108)
3 387
56
56 615
17 031

Stosunkowo mała liczba ludności polskiej w stosunku do ludności
litewskiej w ówczesnym powiecie sejneńskim wynikała z tego, że po­
wiat ten na przełomie X I X / X X w. obejmował tereny aż po Niemen,
które po I wojnie śwatowej pozostały w granicach L i t w y .
Dla porównania warto przytoczyć dane statystyczne ze spisu
z 1921 г., mimo że wobec zmienionych granic państwowych i adminis­
tracyjnych dane te nie obejmują dokładnie tych samych t e r e n ó w .
7

e

Cytuję za: A. N. R y p i n , Istorija russkoi etnografii, t. 4: Belorussijo i Sibir,
S. Peterburg 1892.
E . M a l i s z e w s k i , Ludność litewska w państwie
polskim, „Sprawy Naro­
dowościowe", t. 1: 1927, nr i , s. 10-14.
7

/

�136

MARIAN

POKROPEK

W powiecie suwalskim (złożonym z dawnych powiatów: suwalskiego
i sejneńskiego) było: Polaków 75 195, Litwinów 5 761; natomiast w po­
wiecie augustowskim: Polaków 58 896, Litwinów 11, Białorusinów 92;
a w powiecie grodzieńskim: Polaków 83 419, Litwinów 976, Białorusinów
39 511.

Ryc. 6. „Bryczka litewska"
Fot. M.

Pokropek

Wydarzenia I wojny światowej ponownie ożywiły problematykę na­
rodowościową na terenach pogranicznych etniczno-językowych w pół­
nocno-wschodniej Polsce. Ale wówczas przy zmienionych układach po­
litycznych powstał konflikt polsko-litewski właśnie na tle wytyczenia
granicy państwowej, która miała być oparta na kryteriach etniczno-ję­
zykowych. Stworzony sztucznie przez XIX-wieczną administrację i pro­
pagandę rosyjską problem narodowościowy polsko-rosyjski i litewsko-rosyjski na tych terenach po uzyskaniu przez Polskę i Litwę niepod­
ległości przestał istnieć.
Ustalenie nowych granic państwowych między Polską a Litwą na
terenach, gdzie nigdy takich granic nie było, nie należało do przed­
sięwzięć łatwych. W myśl ustaw plebiscytowych podstawowymi k r y ­
teriami przy ustalaniu granic stały się kryteria językowe i etniczne
w rozumieniu uświadomionej przynależności do jednej z grup narodo­
wościowych: polskiej lub litewskiej. Trudność polegała jednak na tym,
że na obszarach pogranicznych nie było wyraźnych granic między jedną
a drugą grupą językowo-etniczną.

�ZRÓŻNICOWANIE

KULTUROWE

NA P O G R A N I C Z U

ETNICZNO-JĘZYKOWYM

137

Jeszcze bardziej skomplikowane okazało się wykreślenie pogranicza
językowo-etnicznego na obszarach na południe od rzeki Czarna Hańcza,
a więc na obszarach nadbiebrzańskich i nadniemeńskich. W odróżnieniu
od ludności litewskiej, która w X I X w. potrafiła samookreślić się na­
rodowościowo, głównie dzięki odrębności języka, ludność białoruska za­
mieszkująca północno-zachodnie tereny dawnej guberni grodzieńskiej
jeszcze na przełomie X I X / X X w. takiego uświadomienia narodowościo­
wego nie miała, nazywając siebie „ludźmi tutejszymi", „swojakami"
i posługując się językiem zwanym „po prostu". Głównym kryterium od­
rębności etnicznej stawała się t u religia p r a w o s ł a w n a . Po I wojnie
światowej tereny dawnej guberni grodzieńskiej weszły w skład Polski,
a zatem na terenach tych nie było potrzeby tworzenia granic językowo-etnicznych, które miałyby służyć do wytyczania granic państwo­
wych. Istotne zmiany zaszły natomiast po 1945 r. z chwilą wyznaczenia
granicy państwowej między PRL a Białoruską SSR.
Dzisiejszy obraz etniczny w północno-wschodniej Polsce jest znacznie
mniej zróżnicowany niż w X I X w. i pierwszych dziesięcioleciach na­
szego stulecia. W czasie I i I I wojny światowej wyemigrowała do ZSRR
znaczna ilość Staroobrzędowców (Wielkorusinów). W w y n i k u ekstermi­
nacyjnej polityki niemieckiej zniszczono w czasie I I wojny światowej
całą ludność żydowską, tak niegdyś licznie zamieszkującą osady i mia­
sta Pojezierza Suwalskiego. Należy podkreślić, że według rosyjskich
obliczeń na przełomie X I X / X X w. ludności żydowskiej było w powiecie
sejneńskim 17 530, a w suwalskim 18 574.
W chwili obecnej na północno-wschodnim skrawku Polski istnieje
zatem pogranicze językowo-etniczne polsko-litewskie i w mniejszym
stopniu pogranicze polsko-białoruskie. Oczywiście, pogranicze polsko-białoruskie obejmuje większy teren, ale na Pojezierzu Suwalskim
i przylegających doń terenach nadbiebrzańskich zatraciło swą ostrość.
Nie dysponujemy dziś oficjalnymi danymi statystycznymi ilustrują­
cymi współczesne zróżnicowanie etniczno-językowe tego terenu. Jedy­
nie dla ludności litewskiej możemy wykorzystać dane szacunkowe L i ­
tewskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego w Sejnach. Według
tych danych liczba mieszkańców narodowości litewskiej na omawianym
terenie wynosi około 5000. W 52 wsiach z ludnością litewską jedynie
12 wsi jest całkowicie lub prawie całkowicie litewskich. W 26 wsiach
jest przewaga ludności litewskiej, w pozostałych wsiach ludność litew­
ska stanowi mniejszość.
W obrębie litewskiej grupy językowej zamieszkującej północno-wschodnie rubieże Polski istnieje zróżnicowanie dialektologiczne na
grupy językowe Dżuków i Kapsai. Granica między obu gwarami litew­
skimi przebiega w pobliżu Puńska. Południowy obszar zajmują Dżuki,
8

8

Por. Statisticzeskij

Atlas

Grodnenskoj

Guberni,

Grodno 1881.

�138

MARIAN POKROPEK

Rye. 8. Sanie używane przez Staroobrzędowców
Fot. M . Pokropek

�ZRÓŻNICOWANIE

KULTUROWE

NA P O G R A N I C Z U

ETNICZNO-JĘZYKOWYM

139

którzy w podstawowej masie zajmują tereny na wschód od granicy pol­
sko-litewskiej w kierunku Niemna. Na północ od Lubawy i Wiżajn
w kierunku Kalwarii i Mariampola zamieszkuje grupa Kapsai. Obszar
ten w litewskiej literaturze etnograficznej nazywany jest także Suvalkieciu, ale w znaczeniu obszaru geograficzno-historycznego (administra­
cyjnego), a nie językowo-kultur owego, chociaż nazwą Suvalkieciu okre­
śla się czasem odrębny strój i inne elementy miejscowej tradycyjnej
kultury ludowej .
Do zachodniej granicy litewskich gwar Dżuków i Kapsai przylega
wąski, dochodzący do 20 k m szerokości pas, na k t ó r y m występują pol­
skie gwary niemazurzące. Oddzielają one gwary litewskie od polskich
gwar mazurzących, których właściwy zasięg obejmuje całą środkową
i środkowo-południową część Polski. Językoznawcy K . Nitsch , Z. Stie­
ber
a ostatnio Knut Olof F a l k i T. Zdancewicz uważają, że na
wykształcenie się gwar niemazurzących wpływ wywarło językowe pod­
łoże białoruskie. Według Nitscha „przeszłość okolic Augustowa i Suwałk
przeważnie była białoruska". Natomiast Zdancewicz w artykule o gwa­
rach powiatu sejneńskiego na tle procesów osadniczych pisał: „Analiza
cech wspólnych i różnic pomiędzy gwarami niemazurzącymi i mazurzą­
cymi wskazała wyraźnie na dość silne podłoże białoruskie na terenie
polskich gwar powiatu. Kolonizacja mazurska nie trafiła na tereny
puste, lecz nakładała się na rzadką warstwę osadnictwa białoruskiego. Do­
wodzi tego znaczna ilość cech białoruskich także w gwarach mazurzą­
cych. Przewaga cech białoruskich nad mazowieckimi w gwarach nie­
mazurzących wskazuje, że w starym osadnictwie przeważał żywioł bia­
łoruski, w nowszym mazurski". W innym miejscu Zdancewicz pisze:
„polszczenie się ludności białoruskiej z okolic Sejn było świadome i do­
browolne", podobnie jak przyjmuje to Z. Stieber dla spolszczonych
gwar białoruskich nad Kanałem Augustowskim, a K . Nitsch dla gwar
polskich na Wileńszczyźnie „... Tutaj także z jakichś względów uważano
język polski za lepszy i przyjmowano go świadomie. Ta świadomość
żyje w gwarze do dzisiaj. Obecnie gwara w dalszym ciągu wyzbywa się
pewnych cech białoruskich, które sobie uświadamia i uważa za nie­
zgodne z poprawną polszczyzną".
9

10

1 2

9

13

Por. Lietuviu Liaudies Menas: Drabuziai, Wilno 1974.
N i t s c h , op. cit.
Z. S t i e b e r , Z pogranicza językowego
polsko-białoruskiego,
Sprawozdania
Towarzystwa Naukowego we Lwowie, t. X V I I I : 1938.
K . O. F a l k, Wody wigierskie i ruciańskie,
Studium toponomastyczne, Up­
psala 1941.
T. Z d a n c e w i c z , Gwary powiatu sejneńskiego
na tle procesów
osadni­
czych, [w:] Materiały
do dziejów
Ziemi Sejneńskiej,
s. 231-266; t e n ż e ,
Wpływy
litewskie i wschodniosłowiańskie
w polskich gwarach pod Sejnami, „Acta Baltico-Slavica", t. 1: 1964, s. 227-246.
1 0

1 1

1 2

1 3

�140

MARIAN

POKROPEK

Jak już wspomniano, wyznaczenie współczesnej granicy etniczno-językowej polsko-białoruskiej w północno-wschodniej Polsce, w odróż­
nieniu od pogranicza polsko-litewskiego jest niezmiernie trudne. Wynika
to z braku współczesnych danych statystycznych, a ponadto z dużego
przemieszania ludności obu narodowości czy raczej ludności posługu­
jącej się różnymi narzeczami języka polskiego i białoruskiego, które —
jak wiadomo — są do siebie bardzo zbliżone i nie mogą, jak w przy­
padku całkowicie odrębnego języka litewskiego, wyznaczać wyraźnej

Ryc. 9. Kosze — beczki słomiane do zboża typowe dla
terenów północno-wschodniej Polski
Fot.

M. Pokropek

granicy. Orientacyjnie można tylko podać, że pogranicze polsko-biało­
ruskie na południe od Puszczy Augustowskiej obejmuje szeroki pas
wzdłuż współczesnej granicy między Polską i Białoruską SSR i Niem­
nem.
Oprócz mniej lub bardziej wyraźnie rysujących się granic pomiędzy
różnymi grupami etniczno-narodowościowymi i językowymi na omawia­
nym terenie wytworzyły się w obrębie owych grup mniejsze grupy te­
rytorialne na skutek bądź specyficznego podłoża geograficznego, bądź

�ZRÓŻNICOWANIE

KULTUROWE

NA

POGRANICZU

ETNICZNO-JĘZYKOWYM

141

też odrębnych cech kulturowych zauważalnych przez sąsiadów. Tak np.
w obrębie polskich grup niemazurzących i na pograniczu tych gwar
z gwarami mazurzącymi wyodrębniły się dwie grupy: Borowiaków —
mieszkańców Puszczy Augustowskiej i Zapolaków — mieszkańców czę­
ści rolniczej Pojezierza Suwalskiego. Borowiakami lub Puszczakami była
także nazywana ludność mieszkająca na południowym pobrzeżu Puszczy
Augustowskiej przez ich sąsiadów zza rzeki Biebrzy. Z kolei Puszczacy
ludność zza rzeki nazywali Rusakami, Chachłakami, i to obojętnie, czy
b y l i to rzeczywiście Białorusini, czy ludność polska. Były t u używane
także takie nazwy, jak L i t w i n i u k i , Mazury, Podlasiacy, bądź nazwy
wskazujące na przynależność społeczną lub na odrębności kulturowe,
niekiedy ograniczone do jakiejś pojedynczej cechy; zewnętrznego w y ­
glądu, wykonywanych zajęć, praktykowanych zwyczajów i t p .
11

Ryc. 10. Korzina — kosz wykony­
wany we wsiach Puszczy Augus­
towskiej
Fot. M . P o k r o p e k

Przedstawiona historia osadnictwa ziem północno-wschodniej Polski
wskazuje, że tereny te na przestrzeni k i l k u stuleci, czyli od X V I do
X X w., były zaludniane różną pod względem etniczno-językowym lud­
nością napływającą z obszarów sąsiednich, czyli z Mazowsza, L i t w y i Bia­
łorusi. Ostateczny obraz etniczno-językowy, k t ó r y przetrwał z małymi
zmianami do chwili obecnej, ukształtował się dopiero w początkach
X V I I I w. W t y m procesie osadniczym podstawową rolę odegrały trzy
grupy etniczno-językowe: Polacy (Mazowszanie), L i t w i n i i Białorusini,
z których ci ostatni, straciwszy bezpośrednią łączność z terenami macie­
rzystymi, zagubili najwięcej własnych cech etniczno-językowych. Inne
grupy etniczno-językowe, bardzo liczne w X V I I I - X I X w., jak np. W i e l -

�142

MARIAN

POKROPEK

korusini (Staroobrzędowcy) i Żydzi, nie przetrwały na tych terenach do
chwili obecnej. W odniesieniu do tych grup nie można mówić o istnie­
niu jakiegokolwiek pogranicza między t y m i grupami a ludnością polską,
litewską czy białoruską, ponieważ grupy te pozostawały w rozprószeniu
i nie miały bezpośredniej łączności z własnymi macierzystymi terenami.
Również występujące na omawianym terenie inne mniej liczne obce
grupy (Niemcy, Tatarzy) nie stworzyły odrębnych terytoriów kulturo­
wych, aby można było mówić o istnieniu lub zachowaniu jakichś po­
granicz.
Znajomość dziejów osadnictwa ma pierwszorzędne znaczenie dla i n ­
terpretacji dawnych i współczesnych zróżnicowań kulturowych tego te­
renu. Podstawowe pytanie badawcze dotyczy relacji między grupami
etniczno-językowymi zamieszkującymi określone terytoria a wytworzo­
ną na tych terenach kulturą. Czy owa kultura ma cechy etniczne, czy

jest ich pozbawiona, jeżeli je ma, w czym się one manifestują, jaka jest
chronologia tych zjawisk i wiele innych podobnych pytań dotyczących
zarówno funkcjonowania ich w zespole etniczno-językowym, jak r ó w ­
nież wpływu środowiska naturalnego, wpływów w a r u n k ó w politycznych
i ekonomiczno-społecznych na wytworzenie się obszarów kulturowych
nie związanych ściśle z jakąś określoną grupą etniczno-językową w w y ­
padku, gdy w kulturze tej nie można dostrzec jednorodnych cech etnicz­
nych. W badaniach nad pograniczami etniczno-kulturowymi można w y ­
różnić dwa sposoby interpretacji faktów kulturowych. Pierwszy jest
sposobem „encyklopedycznym", który można scharakteryzować jako spoj­
rzenie z zewnątrz. Badający dokonuje niejako arbitralnego wyboru ele-

�ZRÓŻNICOWANIE

KULTUROWE

NA

POGRANICZU

ETNICZNO-JĘZYKOWYM

mentów bądź zespołu elementów kultury i poprzez zestawienie materia­
łów zebranych w poszczególnych grupach terytorialnych i językowo-etnicznych (narodowościowych) zmierza do uchwycenia cech charak­
terystycznych dla poszczególnych grup i różnicujących je względem
siebie. Podejście takie, analogiczne jak w badaniach nad problematyką
narodowościową, wspiera się na uwzględnieniu kryteriów obiektywnych.
Tak jak przy problematyce narodowościowej poprzez encyklopedyczne
skumulowanie informacji dotyczących obiektywnych kryteriów: antropo­
logicznych, lingwistycznych, etnograficznych, historycznych i geograficz­
nych można zdefiniować ściśle i obiektywnie właściwości i odrębności
narodowe różnych grup terytorialnych, podobnie w przypadku proble­
matyki zróżnicowania kulturowego przez analogiczne skumulowanie i n ­
formacji dotyczących poszczególnych działów kultury uzyskać możemy
syntetyczny obraz specyfiki kulturowej grup badanych.
Drugi sposób określić by można jako spojrzenie od wewnątrz. Zmie­
rza ono do uchwycenia tych elementów kultury, które w opinii obserwa­
torów badanych grup uważane są za różnicujące. Spojrzenie takie opiera
się na kryteriach intersubiektywnych, charakterystycznych dla poszcze­
gólnych grup i sformułowanych w ich obrębie. Drugi sposób zmierza do
badania świadomości odrębności grupowej i śledzi te elementy kultury,
na których wspiera się to poczucie w postaci wizerunku grupy własnej
i obcej .
Te dwa wazejmnie uzupełniające się spojrzenia badawcze będą przed­
miotem dalszych rozważań.
Na podstawie dotychczasowych badań etnograficznych, a w szczegól­
ności na podstawie wyników Polskiego atlasu etnograficznego ,
oraz
wieloletnich badań autora
wynika, że przez obszar północno-wschod­
niej Polski przebiegają co najmniej trzy zespoły zasięgów wytworów
materialnej kultury ludowej, dzielące ten obszar w układzie pionowym
i poziomym na strefy północno-zachodnią i południowo-wschodnią oraz
północno-wschodnią i południowo-wschodnią. Pierwsza z nich począwszy
od północy biegnie mniej więcej wzdłuż dawnej granicy pruskiej m i ę ­
dzy Ełkiem a Augustowem i Rajgrodem, między Piszem a Szczuczynem
i dalej przez Kurpiowszczyznę, Ziemię Płocką, Łowickie i Sieradzkie
w kierunku południowego Śląska. Linia ta dzieli Pomorze i Mazury od
Mazowsza, Podlasia i Suwalszczyzny. Wynika z tego, że w strefie k u l ­
turowej północno-wschodniej znajduje się zarówno Suwalszczyzna, jak
14

15

1 6

1 4

J . O b r ę b s k i , Problem grup etnicznych w etnologii i jego
socjologiczne
„Przegląd Socjologiczny", t. 4: 1936, z. 1-2, s. 177-195.
Polski atlas etnograficzny, z. 1-4, Wrocław—Warszawa 1964-1972.
M. P o k r o p e k , Niektóre
tradycje historyczne a współczesne
przeobrażenia
kultury wsi północno-wschodnich
terenów
Polski, „Lud", t. 50: 1966, s. 568-584;
t e n ż e , Ziemia Sejneńska
pod względem
etnograficznym,
[w:] Materiały
do dzie­
jów Ziemi Sejneńskiej,
t. 2, s. 73-250.
ujęcie,
15

1 8

�144

MARIAN

POKROPEK

Rye. 12. Płaskorzeźba z szafki na ręczniki z symboliką patriotyczną: Pogonie l i ­
tewskie, Orzeł, Krzyże Jagiellońskie, wieża zamku Gedymina
Fot.

M.

Pokropek

również Podlasie, część Mazowsza i tereny leżące na wschód od Pod­
lasia w kierunku Niemna. Wyznacznikami tej rubieży są następujące
wytwory materialnej kultury ludowej. Po stronie północno-wschodniej
występowało radło rylcowe, socha dwupolicowa i wyspowo (jako prze­
niesienie) socha łopatkowa, brony laskowe, włóki krokwiowe lekkie słu­
żące do transportu narzędzi rolniczych w pole, ugorowanie zbiorowe
i indywidualne w systemie gospodarki trójpolowej, sierpy ząbkowane,
obginane rączki przy kosiskach u kos, jarzma kulowe, występowanie
spichrzy, przechowywanie ziarna w drewnianych kadłubach i koszach
słomianych, rezginie, przewaga budownictwa drewnianego zrębowego,
występowanie stodół drewnianych zrębowych, występowanie chałup
z niebieloną komorą, występowanie brogów.
W obrębie tej strefy kulturowej przebiega częściowo, określona w l i ­
teraturze etnograficznej okresu międzywojennego tzw. rubież etnogeograficzna północno-wschodnia, czyli bałtyjsko-słowiańska . Wyznaczni17

1 7

Por. J . C z e k a n o w s k i , Zróżnicowanie
etnograficzne Polski w
świetle
przeszłości,
fw:] Sprawozdania Polskiej Akademii Umiejętności,
t. 40, K r a k ó w
1935, s. 64-67; t e n ż e , Wstęp do historii Słowian,
wyd. 2, Poznań 1957; K . M os z у ń s к i, Niektóre
przyczyny zróżnicowania
kultury ludowej w Polsce, „Lud
Słowiański", t. 4: 1938, z. 1, s. 65-117; J . G a j e k, Znaczenie kartografii etnogra-

�ZRÓŻNICOWANIE

KULTUROWE

NA

POGRANICZU

ETNICZNO-JĘZYKOWYM

145

Ryc. 13. Strój ludowy z okolic Suwałk, w e d ł u g obrazu W. Gersona
Fot. M . Pokropek

kami owej rubieży etnogeograficznej północno-wschodniej były: socha
dwupolicowa, brona laskowa, cepy gązewkowe, przęślica łopatkowa, k i ­
janki ciężkie, jarzmo kulowe, stępa kielichowata, chomąto i duha, ozdo­
by szczytowe w budynkach mieszkalnych i konstrukcje dachowe. Rubież
ficznej dla slawistyki w świetle prac nad „Polskim
Atlasem Etnograficznym", [w:]
Z polskich studiów
slawistycznych,
Warszawa 1958, s. 217-232; J . G a j e k , Etno­
graficzne zróżnicowanie
obszaru Polski, [w:] Etnografia Polski. Przemiany
kultury
ludowej, t. 1, Wrocław 1976, s. 143-177.
10 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X X I I I ,

z. 2

�146

MARIAN

POKROPEK

Rye. 14. Strój ludowy z okolic Augustowa, w e d ł u g obrazu W. Gersona
Fot. M . Pokropek

ta obejmowała północno-wschodnie tereny Polski, a więc część Mazur
i Suwalszczyznę, Podlasie i znaczną część Mazowsza prawobrzeżnego
i północną część Lubelskiego. Wynika stąd, że rubież ta obejmowała
trochę mniejsze tereny niż omawiana wyżej strefa północno-wschodnia,
ale na terenach nas interesujących miała podobny przebieg. Oczywiście
należy pamiętać, że omówione wyżej rubieże etnograficzne obejmowały
różnej szerokości pas, od kilkunastu do kilkudziesięciu kilometrów, na
k t ó r y m krzyżowały się i przebiegały poszczególne zasięgi.

�ZRÓŻNICOWANIE

KULTUROWE

NA

POGRANICZU

ETNICZNO-JĘZYKOWYM

147

Trzecia wiązka zasięgów dzieli północno-wschodnią Polskę w ukła­
dzie równoleżnikowym. W ogólnych zarysach biegnie ona od ujścia
Czarnej Hańczy do Niemna, południowym pobrzeżem Puszczy Augus­
towskiej i Biebrzą w kierunku granicy mazowiecko-pruskiej. Dzieli
więc północno-wschodnią Polskę na strefę północną, do której wchodzi
Pojezierze Suwalskie i Mazury i na strefę południową, w której znaj­
dują się obszary na południe od Puszczy Augustowskiej i Biebrzy,
a więc tereny należące w X I X w. do guberni grodzieńskiej, a po no­
w y m podziale administracyjnym ustanowionym po I wojnie światowej,
do powiatu Sokółka. Na terenach północnych występowały bądź jeszcze
występują następujące wytwory, których brak na terenach zabiebrzańskich lub które na tych terenach nie były w przeszłości typowe i po­
wszechne: cepy kapicowe z kabłączkiem, nosidła nieckowate, spichrze
prostokątne wąsko- i szerokofrontowe, jedno- i dwukomorowe z dachami
dwuspadowymi, konstrukcja slegowa dachu i konstrukcja slegowo-krokwiowa, sypialna i obrzędowa funkcja spichrzy, szleje i puszory oraz
dyszle w zaprzęgu końskim, piwnice pod budynkami mieszkalnymi, szo­
py maneżowe, szerokofrontowe, dwutraktowe, asymetryczne i symetrycz­
ne rozplanowanie domów, plewniki — małe przybudówki z tyłu stodół,
klumpie, szerokie kominy, piece kaflowe, ule słomiane, dwuspadowe da­
chy dekowane, suszenie lnu w łaźniach lub w specjalnych suszarniach,
przęślice łopatkowe profilowane, sochy żelazne, brony beleczkowe poprzeczno-słupkowe, skrzynkowe wieszaki do ręczników, bryczki „litew­
skie", korziny — kosze wyplatane z łubu drewnianego, haft biały
dziureczkowy, czarne fartuchy haftowane, tkaniny-sejpaki i in. Po
stronie południowej znajdowały się następujące wytwory materialnej
kultury ludowej typowe dla tego terenu: cepy gązewkowe, nosidła drąż­
kowe, czyli koromysła, spichrze jednokomorowe, kwadratowe przeważ­
nie z dachami czterospadowymi, chomąto rozpinane, tzw. chomąto rus­
kie z duhą, ołoble, wolno stojące piwnice, domy o jednotraktowym,
symetrycznym rozplanowaniu wnętrza, połączenie budynków gospodar­
czych (chlewów) z domem, wydłużony układ siedlisk, łapcie, tzw. ruski
piec i zachowana tradycja gotowania na otwartym palenisku, przewaga
dachów czterospadowych i pokrewnych: półszczytowych i dymnikowych,
zachowanie sierpów ząbkowanych do podbierania zboża, przechowywa­
nie wymłóconego zboża w stodołach, uprawa prosa, spożywanie kaszy
jaglanej, tradycja przechowywania bydła w chałupach, wsie szeregówk i , suszenie lnu w wądołach, kołacze — pieczywo obrzędowe, koszule
tzw. rubaszki, taradajki, czyli wózki do transportu sochy w pole i in.
Wyszczególnione tu wytwory nie wyczerpują pełnego zespołu ele­
mentów różnicujących k u l t u r ą ludową terenów północno-wschodniej
Polski. Ograniczono się głównie do wytworów kultury materialnej i do
ich cech pierwszoplanowych, funkcjonalno-technologicznych. Należy bo­
wiem pamiętać, że każdy wytwór kulturowy ma kilka różnych cech,

�148

MARIAN

POKROPEK

Rye. 15. Radzáuszka — tkanina typowa dla północno-wschodniej Polski
Fot. M . Pokropek

z których jedne w określonych warunkach i sytuacjach pełnią rolę
pierwszoplanową, inne drugo- i dalszorzędne. Te same wytwory k u l t u ­
rowe mogą mieć różnorodne zasięgi w wypadku, gdy uwzględni się
drugo- i dalszorzędne cechy. Tak np. w zakresie budownictwa cały
obszar północno-wschodniej Polski charakteryzuje się występowaniem
spichrzy, ale jednocześnie ten sam teren podzielony jest na mniejsze
obszary charakteryzujące się innym rozplanowaniem budynków, inną
konstrukcją, różnorodnością funkcji, zdobnictwem, detalami architekto­
nicznymi, np. podcieniami, nazewnictwem itp. Inny przykład można za­
czerpnąć z tkactwa, gdzie przy znajomości tej samej techniki tkackiej,
tych samych rodzajów tkanin istnieje różnorodna ornamentyka i kolo­
rystyka, typowa tylko dla jakiegoś mniejszego terytorium i wyróżnia­
jąca ten teren od terenów sąsiednich. Gdybyśmy próbowali wyodrębnić
owe dalszorzędne cechy poszczególnych wytworów, wówczas uzyskali­
byśmy jeszcze mniejsze strefy kulturowe. Stopień szczegółowości b ę ­
dzie t u proporcjonalny do wielkości terytorium. Oczywiście, daleko po­
sunięta drobiazgowość może nie przynieść oczekiwanych rezultatów.

�ZHOŽNICOWANIE

KULTUROWE

NA

POGRANICZU

ETNICZNO-JĘZYKOWYM

149

Wyodrębnienie małych zespołów kulturowych może być co najwyżej
świadectwem specyficznych warunków lokalnych, tak przyrodniczych,
jak i gospodarczo-społecznych, czy oddziaływaniem jakichś ośrodków
dyspozycyjno-kulturowych, jak dwór, parafia, szkoła, organizacja, ośro­
dek rzemieślniczo-handlowy itp.
Natomiast istotne znaczenie ma chronologia wytworów kulturowych.
Chociażby w obrębie wyszczególnionych wyżej wytworów wyznaczają­
cych poszczególne strefy nie wszystkie pochodzą z tego samego czasu
i nie wszystkie charakteryzują jeden okres. Najczęściej spotykamy się
ze zjawiskami reliktowymi zachowującymi się na jakimś terenie, a zna­
nymi w przeszłości na znacznie większych obszarach i ze zjawiskami
nowymi dopiero powstającymi, które nie zdążyły rozprzestrzenić się na
większych terytoriach. Ciekawego przykładu dostarczyć mogą układy
wsi, zagród, systemy rolnicze i związana z nimi organizacja pracy stwo­
rzone w czasie pomiary włócznej. Wiadomo przecież, że pomiara włóczna miała bardzo szeroki zasięg i że była przeprowadzona na terenie
północno-wschodniej Polski, na Litwie i Białorusi. Wszędzie wytworzy-

Ryc. 16. Dywan litewski — sejpak
Fot. M. Pokropek

�150

MARIAN POKROPEK

ła podobny system gospodarczy (trójpolówkę zbiorową z wspólnym wy­
pasem) oraz wsie szeregówki z charakterystycznymi wydłużonymi za­
grodami. W X I X w. na niektórych terenach następują radykalne zmia­
ny w osadnictwie. W tym czasie niemal wszystkie wsie Pojezierza Su­
walskiego zostały przebudowane. W okresie czynszowania (1 poł.
X I X w.) powstały wsie rzędówki, a w drugiej połowie tegoż stulecia
wszystkie stare i nowe wsie przekształciły się w tzw. kolonie, dziś tak
bardzo charakterystyczne dla tego terenu. Kolonie to nie tylko rozpro­
szona zabudowa poszczególnych zagród, to nie tylko inny układ bu­
dynków w zagrodzie, ale również zanik starych systemów gospodarowa­
nia, szybsze rozpowszechnianie się nowych narzędzi i technik uprawy
ziemi, ale jednocześnie zanik tradycyjnych więzi społecznych, tradycyj­
nej obrzędowości itp. Jedna zmiana powoduje przeobrażenie szeregu i n ­
nych zjawisk kulturowych. Na terenach, gdzie takiej zmiany nie było,
funkcjonują poprzednie systemy gospodarczo-społeczne z tradycyjną
formą osadnictwa, z tradycyjnymi systemami rolniczymi, narzędziami,
organizacją pracy w obrębie rodziny i wsi, obrzędami itp. Takim obsza­
rem, o wolniejszej dynamice przemian w stosunku do Pojezierza Suwal­
skiego, był właśnie obszar zabiebrzański. Tam zachowały się niemal do
chwili obecnej starsze składniki kultury, które, jak już wspomniałem,
w X I X w. zostały zarzucone na północy. Oczywiście, kultura ludowa
tych terenów zabiebrzańskich również ulegała zmianom. Zachodziły one
z innym natężeniem, często w innym czasie i dawały nowe, czasem zu­
pełnie inne efekty. Niemniej jednak dziś, gdy porównujemy te obszary,
dostrzegamy wyraźne różnice kulturowe, które pod względem chrono­
logii znajdują się na innych płaszczyznach. W wypadku zmian zachodzą­
cych w kulturze ludowej na przełomie X I X i X X w. i obecnie możemy
wykryć je i dość dokładnie scharakteryzować, trudniej uczynić to
z faktami powstałymi w dalekiej przeszłości. Pozostaje jedynie przy­
puszczenie, że w jakimś czasie na skutek określonych czynników mo­
gły powstać i rozpowszechnić się nowe wytwory różnicujące większe
terytoria kulturowe. Czym dalej w przeszłość, t y m okresy owych zmian
stają się dłuższe, czynniki sprawcze bardziej zgeneralizowane. Często
mówimy o dyfuzji faktów kulturowych zachodnioeuropejskich za po­
średnictwem niemieckim na tereny północno-wschodniej Polski. Obszar
Pojezierza Suwalskiego ulegał t y m wpływom, o czym może świadczyć
występowanie takich wytworów, jak cep kapicowy, szle, nosidła nieckowate i inne, charakterystyczne dla zespołu kulturowego północno-za­
chodniej Europy. Na tereny Pojezierza Suwalskiego i dalej na Żmudź
przenikanie tych elementów niewątpliwie z terenu Prus mogło dokony­
wać się albo już w X V I w., albo w następnych stuleciach.
Jak już wspomniano, są też zjawiska nowe, dopiero powstające i roz­
powszechniające się, które również mogą i najczęściej różnicują jakieś
dawne obszary kulturowe. Takim nowym zjawiskiem są np. w dziedzi\

�ZRÓŻNICOWANIE

KULTUROWE

Ryc.

NA P O G R A N I C Z U

ETNICZNO-JĘZYKOWYM

151

17. Dywan romboidalno-promienisty
Fot.

M. Pokropek

nie tkactwa dywany pasiasto-romboidalne, nazywane niekiedy dywana­
mi lub kilimami małoruskimi. Moda na te dywany w południowej Pol­
sce datuje się na pierwsze lata X X w. i na okres międzywojenny. Po
I I wojnie światowej dywany te pojawiają się na obszarach północnej
Lubelszczyzny i południowo-wschodniego Mazowsza. W latach 50-tych
przenikają do północno-wschodniej Polski, ale t u nie rozprzestrzeniają
się na całym obszarze. Dziś są one typowe jedynie we wsiach zabiebrzańskich i sporadycznie we wsiach polskich w Puszczy Augustowskiej,
natomiast prawie nie znane we wsiach litewskich i na północnej Suwalszczyźnie. Można byłoby wymienić wiele innych nowych faktów k u l t u ­
rowych, które na jednym terenie rozpowszechniły się, a na innym, s ą -

�152

MARIAN

POKROPEK

siednim obszarze są jeszcze nie znane i oczywiście mogą służyć za
wyróżnik odrębności kulturowej tego regionu.
Obiektywnie istniejące zróżnicowanie kulturowe na jakimś terenie
często nie jest w pełni uświadomione wśród miejscowej ludności. Oczy­
wiście, istnieje pewna ilość elementów kultury, które w opinii jakiejś
grupy ludności uważane są za różnicujące t ę grupę od grup sąsiednich.
Z reguły są to elementy kultury raczej drugorzędne, nie zawsze naj­
bardziej istotne. Podstawowy zrąb kultury ludowej mimo istnienia róż­
nych grup etniczno-językowych jest tu podobny i został wytworzony
dzięki istnieniu w przeszłości podobnego zespołu czynników spraw­
czych.
Stopień uświadomienia zróżnicowania kulturowego jest u poszczę-

шЛ

PER A H &amp; №
/
i
CAR5ÍHEA*
№AUK l£tt(¡NT£J|f

¡%S.' D A K B A I 5
' I
ISGABSESUS,
1
's, H U S K A H I M H
CÍEMELE С1|1||Ш
rKBAHKi

Lífflie

[£ДОАВАМ|1н
Rye.

18. Współczesna tkanina litewska z tekstem
„dajnos" (pieśni litewskiej) i Pogonią
" Fot. M . Pokropek

�ZRÓŻNICOWANIE

KULTUROWE

NA

POGRANICZU

ETNICZNO-JĘZYKOWYM

153

gólnych jednostek dość różnorodny i uzależniony od wielu czynników.
Niekiedy owo uświadomienie oparte jest na k i l k u prostych obserwa­
cjach — stwierdzeniach bądź na większej ilości takich stwierdzeń
z tym, że każde z nich ma inną wartość poznawczą. Najczęściej wymie­
niane są te cechy różnicujące, które są najłatwiej dostrzegalne i mają
odpowiedniki we własnej kulturze. Nie przypadkiem wśród tych cech
znajdują się (czy znajdowały się w przeszłości) elementy stroju i trans­
portu, które spośród innych wytworów kultury miały największą łat­
wość przenikania na tereny sąsiednie. Targi, odpusty, pielgrzymki i i n ­
ne formy obrzędowości ludowej pozwalały zaprezentować odrębność
stroju i własnego ekwipażu, nie mówiąc już o języku, formach zacho­
wania itp. W X I X w. Aleksander Połujański w książce Wędrówki
po
guberni augustowskiej w celu naukowym odbyte pisze: „Jazda w hołoblach i dudze o jednym koniu jest właściwą Rusinom, bo dróżki leśne
są za wąskie do jazdy parokonnej, a przy tem zwyczaj pradziadów zo­
staje u nich w poszanowaniu" . I dzisiaj ludność po północnej stronie
Biebrzy zaprzęg w chomąto z duhą nazywa zaprzęgiem ruskim „ruskie
chomąto", „ruska duha". Ludność białoruska natomiast zaprzęg w szleje
nazywa najczęściej zaprzęgiem polskim lub litewskim. Takim samym
wyznacznikiem były np. koszule (krój, sposób noszenia, hafty itp.), obu­
wie (łapcie, klumpie, buty z cholewami), nakrycia głowy, wierzchnie
sukmany — siermięgi i sporo innych, najczęściej drugorzędnych ele­
mentów stroju. Tak np. Oskar Kolberg pisał: „Pod Suwałkami włościa­
nie noszą sukmanę białą sukienną, przy niej wypustki obszyte tasiemką
czerwoną lub ciemnoszarą", a dalej — „Około Sopoćkin w lasach od
Sejn począwszy noszą włościanie sukmany białe obszyte tasiemkami
wełnianymi [...] Przed i za Serejami k u Niemnowi, ten sam strój tylko
szarego, a czasem burego koloru" .
Wyodrębnienie różnych cech, w t y m cech drugorzędnych w poszcze­
gólnych wytworach kulturowych, tak bardzo istotne przy wykreślaniu
terytoriów etnograficznych i rubieży kulturowych oraz przy samookreśleniu się ludności, ma jeszcze inną wartość poznawczą, a mianowicie
wyjaśnia, na jakim obszarze pod względem wielkości terytorialnej i gę­
stości zaludnienia mogą one powstawać i funkcjonować. Odpowiedź nie
będzie t u jednak jednoznaczna. Różne elementy kultury mogą być w y ­
tworzone i mogą funkcjonować w bardzo różnych ilościowo grupach
i na różnych co do wielkości terytoriach. Może to być obszar wykreślo­
ny zasięgiem pokrewieństwa, kontaktów sąsiedzkich, może obejmować
jakiś obszar administracyjny: wieś, parafię, gminę, obszar należący
w przeszłości do określonych dóbr czy folwarków, powiązany z jakimś
18

l e

1 8

A. P o ł u j a ń s k i , Wędrówki
po guberni augustowskiej w celu naukowym
odbyte, Warszawa 1859.
O. K o l b e r g , Dzieła wszystkie, t. 28: Mazowsze. Obraz etnograficzny, t. 5,
Wrocław 1964.
19

�154

MARIAN POKROPEK

centrum rzemieślniczo-handlowym lub obszar geograficzny (mikroregion
puszczański, nadrzeczny itp.).
Istnieje pewna optymalna wielkość grupy i terytorium, gdzie mogą
powstawać i funkcjonować odrębne cechy kulturowe. Wykorzystując np.
stwierdzenia Kolberga i innych badaczy, piszących o poszczególnych
wytworach kultury ludowej na tych obszarach, widzimy, że przeciętnie
co 20-30 k m zmieniają się różne elementy tych wytworów. Posługując
się innymi przykładami z własnych badań autora, dotyczących np. orna­
mentyki tkanin, zdobnictwa architektonicznego, meblarstwa itp., zasięgi
poszczególnych elementów będą miały od k i l k u do kilkunastu kilo­
metrów.
Zdolność wytwarzania identycznych lub podobnych elementów k u l t u ­
rowych mają różne co do wielkości grupy społeczne, zamieszkujące
w k i l k u — kilkunastu wsiach skupionych wokół gminy, parafii, miasta,
a więc grupy liczące nie więcej jak 5-6 tys. osób. Oczywiście, te hipo­
tetyczne obliczenia mogą mieć zastosowanie przede wszystkim przy
drugo- i dalszorzędnych cechach wytworów kulturowych, ponieważ, na
co już zwracano uwagę w innym miejscu, cechy podstawowe mogą być
reprezentowane na większych obszarach. Uświadomienie różnic, zacho­
dzących między własną k u l t u r ą poszczególnych jednostek i większych
zespołów społeczno-terytorialnych a k u l t u r ą innych ludzi, wsi, grup za­
wodowych i społecznych, może nie stwarzać żadnych konsekwencji i nie
spełniać żadnych funkcji. Ale owo uświadomienie zróżnicowania k u l t u ­
rowego może być wykorzystane także do samookreślenia się grupy, ze
wszelkimi konsekwencjami płynącymi z tegoż samookreślenia. Owo samookreślenie grup najczęściej dokonuje się w okresach zagrożenia, kon­
fliktów, zmian politycznych i społeczno-gospodarczych.
Samookreślenie się grupy może być wynikiem działania sił w e w n ę ­
trznych, częściej jednak jest ono rezultatem działania jakichś ośrodków
dyspozycyjnych w rodzaju organizacji, kościoła, szkoły, administracji,
czy też znanych i wybitnych autorytetów. W przypadku działalności
zewnętrznych ośrodków dyspozycyjnych musi istnieć jakaś ideologia,
którą można byłoby przekazać za pomocą określonego wytworu kulturo­
wego z właściwą symboliką. Na przykład we współczesnym tkactwie
litewskim występują symbole Pogoni, krzyży jagiellońskich, wież zam­
ków książąt litewskich, tekstów dajnos, czyli pieśni itp. Samookreślenie
się grupy pociąga za sobą intensywność kulturową w rozumieniu po­
wstawania takich wytworów, które nie spełniałyby wyłącznie funkcji
użytkowych, ale byłyby także wyrazem ideologii.
Przy samookreśleniu się grupy istnieją większe bariery kulturowe.
Do własnego inwentarza kulturowego nie przyjmuje się obcych wytwo­
rów lub stopień ich wchłaniania jest mniejszy i powolniejszy, przy czym
przy przejmowaniu obcych wytworów istnieje większa kontrola środo­
wiska.

�ZRÓŻNICOWANIE

KULTUROWE

NA

POGRANICZU

ETNICZNO-JĘZYKOWYM

155

Istnieje wyraźna zależność między samookreśleniem a stopniem roz­
woju kulturowego w rozumieniu bogatego inwentarza kulturowego.
Grupy uboższe kulturowo, a także nie posiadające silnej ideologii, małoliczebne, pozostające w rozproszeniu itp. zazwyczaj są wchłaniane
przez grupy większe, silniejsze i jednolite kulturowo.
W rozważaniach nad zróżnicowaniem kulturowym północno-wschod­
niej Polski i samookreśleniem się grup terytorialnych pominięte zostały
dwa istotne zagadnienia: język wraz ze zróżnicowaniem gwarowym oraz
elementy k u l t u r y duchowej i społecznej. Należy przypuszczać, że w obu
przypadkach materiały te dałyby nieco inne w y n i k i . Oczywiście, przy
samookreśleniu jakiejś grupy terytorialno-kulturowej jednym z podsta­
wowych wyznaczników jest język i gwara, ale równocześnie należy pa­
miętać, że zasięgi języków i gwar nie muszą pokrywać się z zasięgami
wytworów kulturowych. Ponadto język nie stanowi bariery przy prze­
noszeniu się i adaptacji nowych i obcych wytworów kulturowych.
Pominięcie k u l t u r y duchowej i społecznej, całej sfery obrzędowo- wierzeniowej, niewątpliwie zubożyło rozważania na temat świadomości
zróżnicowania kulturowego na terenach pogranicznych etniczno-języ­
kowych, ale jednocześnie uchroniło owe rozważania od ocen subiektyw­
nych, wyobrażeń, opinii, stereotypów, które przecież nie są wiernym od­
biciem rzeczywistości.

Marian Pokropek
CULTURAL

DIFFERENTIATION A T T H E ETHNO-LINGUAL BOUNDARY
AND I T S R E F L E C T I O N I N T H E C O N S C I O U S N E S S
OF PEOPLE IN T H E E X A M P L E
OF T H E POLISH-BYELORUSSIAN-LITHUANIAN BORDERLANDS
IN NORTH-EASTERN POLAND
Summary

Based on historical, linguistic and ethnographic studies it is known that in
north-eastern Poland ihere exists an ethno-lingual, Polish-Lithuanian and Byelo­
russian boundary zone formed between 16-th and 19-th centuries whose existence,
however, was not consciously realized and determined until the turn of 19th
century. In the past, the ethno-lingual boundaries did not coincide with the poli­
tical and administrative lines of demarcation. The situation was the result of
specific historical processes and settlement policies which operated in these terri­
tories over a period of several centuries.
The familiarity with the history of settlement is of paramount significance in
the interpretation of the past and of the contemporary cultural differentiation in
the region under study. The fundamental question of inquiry concerns the rela­
tionship between the ethno-lingual groups inhabiting a given territory and the
indigenous culture. Does the culture bear an ethnic imprint and, if so, how does
it manifest itself or, is it ethnically featureless? In studies of the ethno-lingual
and cultural border zones two methods of interpretation of the cultural pheno-

�156

MARIAN

POKROPEK

mena may be distinguished. The first relies on a compilation of cultural facts
which are characteristic of the particular territorial and ethno-lingual groups and
the other, the uncovering of those elements of culture which, i n the opinion of
the relevant groups, are considered to differentiate their own culture from others.
Based on ethnographic studies including those by the author and, particularly, on
the information contained i n Polish Ethnographic Atlas, it appears that in north-eastern Poland there are, at least, three zones of spread of the products of m a ­
terial folk culture which divide the territory, vertically and horizontally, into
north-western and south-eastern, north-eastern and south-eastern regions.
On comparing the spread of the ethno-lingual groups with that of the cultural
products, it was concluded that the two, in most cases, do not coincide. The
ethno-lingual and cultural regions are different in size and dependent on the
geographic, historical, socio-economic etc. conditions. The products of culture po­
ssess various characteristics of primary and lower order of importance and, in
the border zones where a clear-cut cultural segregation does not exist, the secon­
dary and lower-importance characteristics serve the purpose of cultural identifica­
tion. The degree of the awareness of cultural differentiation varies from group to
group and may lead to self-identification. The process of self-identification takes
place most quickly in the situations of threat or of conflict which may result
from internal upheavals but, more frequently, are produced by external forces.
The self-identification of a group is associated with intensity of cultural activity
and also with the creation of cultural barriers. Groups which are, relatively, cul­
turally poorer, numerically weak and dispersed and without a strong ideology of
their own, are frequently absorbed by larger and more vigorous groups.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9815" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9793">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/e3d896dd04f390c7c74d8236ade0e3b9.pdf</src>
        <authentication>9d9cf4c7076a42be597466e1680dadb8</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116775">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6495</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116776">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116777">
                <text>2005</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116778">
                <text>streszczenie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116779">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6068</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116780">
                <text>Noty o autorach/ Summaries/ Contents/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2005 t.59 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116781">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty t.59 z.2, s.142-151</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116782">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty-redakcja</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116783">
                <text>pol., ang.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116784">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116785">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116786">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="116787">
                <text>Noty o autorach

Hartmann mógł wyjechać do Monachium na studia
dyrygenckie (1908-1912) u Felixa Mottla, ucznia
i przyjaciela Richarda Wagnera. Spotkanie z Gurdżije­
wem w 1916 roku w St. Petersburgu stanowiło punkt
zwrotny w jego życiu. Przez następnych dwanaście lat
de Hartmann i jego żona Olga pracowali blisko z Gur­
dżijewem. W latach 1922-1929 mieszkali w instytucie
Gurdżijewa we Francji, gdzie skomponowanych zosta­
ła większość utworów. W końcu lat czterdziestych i na
początku pięćdziesiątych Jeanne de Salzmann zaprosi­
ła go na koncerty muzyki, którą skomponował z Gurdżijewem. W tym okresie de Hartmann nadzorował
proces wydawania zapisów nutowych oraz skompono¬
wał nowe utwory do ruchów i świętych tańców Gurdżijewa.

NOTY BIOGRAFICZNE AUTORÓW
BLOKU O GURDŻIJEWIE:
Peter Brook (ur. 1925) jest dyrektorem Międzynaro­
dowego Ośrodka Twórczości Teatralnej w Paryżu.
Wcześniej pracował jako reżyser i dyrektor w The
Royal Shakespeare Company w Wielkiej Brytanii.
Wystawił wiele przełomowych przedstawień teatral­
nych, do których należą: Marat/Sade, Sen nocy letniej
i Mahabharata. We współpracy z Jeanne de Salzmann
wyreżyserował film Meetings with Remarkable Men
(Spotkania z wybitnymi ludźmi). Jego książka The Emp¬
ty Space (Pusta przestrzeń), podejmująca problematykę
istoty i roli teatru, należy do najważniejszych publika­
cji o teatrze XX wieku.

Henriette Lannes (1899-1980) była londyńską wysłanniczką Jeanne de Salzmann. Dzięki niej Praca
w Anglii posiada tak silne podstawy. Przez ponad trzy
dziesięciolecia pracowała w Londynie, przyjmując na
siebie dodatkowo odpowiedzialność za prowadzenie
pracy w Lyonie. Była gwarantem etosu, dynamiki
i ukierunkowania Pracy.
James Moore jest autorem biografii Gurdżijewa
(1991) oraz książki Gurdjieff and Mansfield (1980).
Pracuje w Londonie w Gurdjieff Studies Group.

Pauline de Dampierre, pracowała jako adwokat
i dziennikarka. Spotkała Gurdżijewa w 1942 roku i do
swej niedawnej śmierci była jedną z głównych prowa¬
dzących pracę w Paryżu. Rozmowy z nią na temat na¬
uczania Gurdżijewa ukazały się w czasopismach „Para­
bola" i „Material for Thought".

Fritz Peters jest autorem dwóch tomów wspomnień
0 Gurdżijewie: Boyhood with Gurdjieff (1964) oraz
Gurdjieff Remembered (1965).

Joanna Haggarty była członkinią The Gurdjieff Socie¬
ty of London i została wprowadzona w Pracę przez mat­
kę, uczennicę Piotra D. Uspieńskiego. Uczestniczyła
w ostatnim wykładzie Uspieńskiego w 1947 roku
w Londynie, a następnie dołączyła do grupy prowa­
dzonej przez Kennetha Walkera. Gurdżijewa spotkała
na krótko w 1949 roku, po czym, w tym samym roku
rozpoczęła naukę ruchów z Alfredem Etievantem.
Brała udział w dwóch filmach dokumentujących Ru¬
chy oraz w filmie Petera Brooka Spotkania z wybitnymi
ludźmi. Przez wiele lat była jedną z głównych nauczy¬
cielek Ruchów w Londynie i w Norwegii. Zmarła
w 1994 roku.

Laurence Rosenthal jest kompozytorem, pianistą
1 dyrygentem. W jego dorobku znajdują się kompozy¬
cje do wielu filmów i realizacji telewizyjnych. Dokonał
aranżacji i orkiestracji muzyki do filmu Spotkania z wy­
bitnymi ludźmi Petera Brooka, na którą składały się
liczne fragmenty skomponowane przez Gurdżijewa
i Thomasa de Hartmanna. Razem z Lindą Daniel¬
-Spitz i Charlesem Ketchamem opracował wydanie
krytyczne Music for the Piano Gurdżijewa i de Hart­
manna (Wergo/Schott Recordings).

Thomas de Hartmann (1885-1956) był kompozyto¬
rem i pianistą, który współpracował bezpośrednio
z Georgijem I . Gurdżijewem w latach 20. XX wieku.
Po uzyskaniu dyplomu konserwatorium w St. Peters¬
burgu (1903) rozpoczął karierę baletem Szkarłatny
kwiat, wystawionym w petersburskim Teatrze Marińskim z Anną P. Pawłową, Tamarą P. Karsawiną, Micha¬
iłem M . Fokinem i Wacławem Niżyńskim w obsadzie.
W uznaniu dla tego przedstawienia car Mikołaj I I
zwolnił go z czynnej służby wojskowej, aby umożliwić
mu całkowite poświęcenie się muzyce. Dzięki temu de
142

Jeanne de Salzmann (1889-1990), córka Julesa Allemanda, znanego szwajcarskiego architekta, studiowa¬
ła muzykę (fortepian, kompozycję i dyrygenturę)
w konserwatorium w Genewie. Była tancerką i na¬
uczycielką rytmiki oraz uczennicą Emile'a Jaques-Dalcroze'a, z którym pracowała w Hellerau w Niemczech,
w awangardowym instytucie sztuki, tańca i teatru.
Spotkała tam malarza i scenografa, Alexandra de Sal¬
zmanna, którego poślubiła w 1917 roku. Podczas re¬
wolucji w Rosji mieszkała z mężem w Tiflisie w Gruzji,
gdzie otworzyła szkołę tańca i muzyki. W 1919 roku
kompozytor Thomas de Hartmann przedstawił mał¬
żeństwo de Salzmannów Gurdżijewowi. Spotkanie to
miało decydujące dla nich znaczenie. Z upływem lat

�NOTY O AUTORACH

Jeanne de Salzmann stała się najbardziej zaufaną asy­
stentką Gurdżijewa, który pod koniec życia wyznaczył
ją na kontynuatorkę swej pracy. Pod jej kierownic­
twem nauczanie Gurdżijewa rozwinęło się i poszerzyło.
Doprowadziła ona do połączenia wielu grup pracują­
cych w odosobnieniu. Nadzorowała publikacje i tłu­
maczenia książek Gurdżijewa. Przez ponad czterdzieści
lat pracowała z uczniami, by zachować i przekazać da­
lej ćwiczenia i tańce opracowane przez Gurdżijewa.
Wyjątkowy cykl filmów dokumentalnych zatytułowa­
ny Sacred Dances daje świadectwo jej pracy i stanowi
niezrównaną dokumentację nauczania Gurdżijewa.

cudownego), tomu opublikowanego w języku angiel­
skim dwa lata po jego śmierci, a następnie w przekła­
dach na wiele języków pod tytułem Fragments of an
Unknown Teaching (Fragmenty nieznanego nauczania).
Dzieło to stanowi najbardziej klarowną wykładnię idei
Gurdżijewa i jest jedną z przyczyn wzrostu ich oddzia­
ływania. Spotkanie z Gurdżijewem w Moskwie w 1915
roku stanowiło punkt zwrotny w jego życiu. Odtąd za
swój główny cel Uspieński uznał studiowanie i stoso¬
wanie w praktyce idei przekazywanych przez niego.
Rozstał się jednak z Gurdżijewem w 1918 roku na
Kaukazie, gdzie pracował z nim przez prawie rok, a na­
stępnie przez Konstantynopol dotarł do Londynu
(1921). Wygłaszał tam wykłady i organizował prywat­
ne spotkania. Po raz ostatni spotkał Gurdżijewa w Pa­
ryżu w 1930 roku. Lata I I wojny światowej spędził
w Stanach Zjednoczonych, wygłaszając wykłady
w Nowym Jorku. Na początku 1947 roku powrócił do
Londynu, gdzie zmarł.

Michel de Salzmann (1923-2001) był odpowiedzial­
ny za prowadzenie grup w Paryżu, w Holandii oraz
w Genewie, a także podczas letnich spotkań w Alpach
Szwajcarskich, w trakcie których zbierali się członko¬
wie różnych grup z całego świata. O d 1990 roku do
śmierci w sierpniu 2001 doktor de Salzmann kierował
siecią fundacji, towarzystw i instytutów Gurdżijewa na
świecie. Jego przyjaciele oddają mu cześć jako jednej
z największych postaci duchowych XX wieku.

Grzegorz Ziółkowski (ur. 1970) pracuje w Zakładzie
Dramatu i Teatru Uniwersytetu Adama Mickiewicza
w Poznaniu oraz jako Dyrektor Programowy Ośrodka
Tchesslav Tchechovitch (Czesław Czechowicz) spo­
Grotowskiego we Wrocławiu. Jest autorem monografii
tkał Gurdżijewa w Konstantynopolu w 1921 roku
Teatr Bezpośredni Petera Brooka (2000). Razem z Ewą
i tam podjął z nim pracę, którą kontynuował w Prieuré
Guderian-Czaplińską przetłumaczył na język polski
i w Paryżu aż do śmierci Gurdżijewa w 1949 roku. Tom
książkę Petera Brooka Ruchomy punkt (2004). Współ­
jego wspomnień Tu l'aimeras — Souvenirs sur G. I. Gur- redagował dwa zeszyty specjalne „Pamiętnika Teatral­
djieff został opublikowany w lutym 2005 roku. Angiel¬
nego" poświęcone Jerzemu Grotowskiemu (2000,
skie tłumaczenie tej książki ukaże się drukiem w koń¬
2001). Razem z Paulem Allainem zredagował zeszyt
cu 2005 roku.
specjalny „Contemporary Theatre Review" na temat
teatru polskiego po 1989 roku. Z Jarosławem Fretem
Henri Tracol był dziennikarzem i fotografem, który
zorganizował czternastą sesję Międzynarodowej Szko¬
obserwował hiszpańską wojnę domową jako dyrektor
ły Antropologii Teatru Eugenia Barby (2005).
agencji prasowej republikanów. Pracował następnie
w Musée de l'Homme w Paryżu i został rzeźbiarzem.
Przez dziesięć lat był bliskim uczniem Gurdżijewa. Ja¬
ko czołowy przedstawiciel nauczania został prezyden¬
tem Instytutu Gurdżijewa we Francji i razem z Jeanne NOTY O POZOSTAŁYCH A U T O R A C H :
de Salzmann zredagował francuskie wydanie Opowie­
ści Belzebuba.
Eugenio Barba urodził się w 1936 r. we Włoszech, do­
rastał we wsi Gallipoli. Po ukończeniu akademii woj­
Tilo Ulbricht jest emerytowanym naukowcem, który
skowej w Neapolu zrezygnował z kontynuowania woj­
prowadził badania w różnych dziedzinach, takich jak:
skowej kariery śladami swojego ojca i rozpoczął studia
kwasy nukleinowe, pochodzenie życia, środowisko na¬
nad francuską i norweską literaturą oraz historią reli­
turalne, dieta i zdrowie. Pracował także w krajach roz¬
gii na Uniwersytecie w Oslo.
wijających się, zarządzając badaniami w rolnictwie. Je¬
W 1961 r. Barba przyjechał do Warszawy aby stu­
go nauczycielami w Pracy byli najbliżsi uczniowie Gurdiować reżyserię teatralną w Państwowej Wyższej
dżijewa. Jest członkiem rady The Gurdjieff Society of
Szkole Teatralnej. Po roku dołączył do Jerzego Gro­
London.
towskiego, wówczas stojącego na czele Teatru 13 Rzę­
dów, w którym Barba spędził następne trzy lata. Jego
pierwsza książka poświęcona Grotowskiemu: In Search
Piotr Demianowicz Uspieński (1878-1947), rosyjski
autor, myśliciel i mistyk. Książka Tertium Organum,
of a Lost Theatre (W poszukiwaniu teatru straconego)
którą napisał w 1911 roku, ukazała się w Nowym Jor¬
została opublikowana w 1965 r. we Włoszech i na Wę¬
ku w 1922 roku, przynosząc mu międzynarodową sła¬
grzech. W ciągu ostatnich 36 lat Barba wyreżyserował
wę. Zostanie jednak zapamiętany przede wszystkim ja­
23 przedstawienia, niektóre wymagające prawie dwu­
ko autor In Search of the Miraculous (W poszukiwaniu
letnich przygotowań. Do najbardziej znanych należą
143

�NOTY O

Ferai (1969), Min Fars Hus (Dom mego ojca, 1972),
Brecht's Ashes (Popioły Brechta, 1980), The Gospel
According to Oxyrhincus (Ewangelia z Oxyrhynchos,
1985), Talabot (1988), Kaosmos (1993) oraz Mythos
(1998).
W 1979 r. Barba założył Międzynarodową Szkołę
Antropologii Teatru ISTA. Jest członkiem rad redak­
cyjnych takich periodyków jak „The Drama Review",
„Performance Research", „New Theatre Quarterly"
oraz „Teatro e Storia". Wśród jego ostatnich publika­
cji, przetłumaczonych na wiele języków, wyróżnić war­
to: The Paper Canoe (wyd. Routledge), Theatre: Solitu­
de, Craft, Revolt (wyd. Black Mountain Press), Land of
Ashes and Diamonds. My Apprenticeship in Poland, fol­
lowed by 26 letters from Jerzy Grotowski to Eugenio Bar¬
ba (wyd. Black Mountain Press) oraz The Secret Art of
the Performer, napisany we współpracy z Nicolą Savaresem (wyd. Centre for Performance Research/ Routledge). Eugenio Barba otrzymał doktorat honoris
causa uniwersytetów w Àrhus, Ayacucho, Bolonii,
Hawanie, oraz Warszawie, jak również odznaczenie
„Reconnaissance de mérite scientifique" Uniwersyte­
tu w Montrealu. Przyznano mu m.in. Nagrodę Duń­
skiej Akademii, Nagrodę Meksykańskich Krytyków
Teatralnych, nagrodę Diego Fabbri, Miedzynarodową
Nagrodę Pirandello oraz Nagrodę Sonning Uniwersy¬
tetu w Kopenhadze.
Zbigniew Benedyktowicz - antropolog kultury, re¬
daktor naczelny kwartalnika „Konteksty. Polska Sztu¬
ka Ludowa". Członek redakcji „Kwartalnika Filmowe­
go". Kierownik Pracowni Antropologii Kultury, Filmu
i Sztuki Audiowizualnej Polskiej Akademii Nauk. Au¬
tor prac z zakresu wyobraźni symbolicznej i antropolo­
gii współczesnej. Współautor książki Dom w tradycji lu­
dowej (1993). Autor pracy Portrety „obcego" (2000).
Roberta Carreri urodziła się w 1953 r. w Mediolanie
(Włochy). W 1974 r. dołączyła do Odin Teatret pod¬
czas pobytu grupy we włoskiej miejscowości Carpignano. Jej teatralne doświadczenia zostały opisane w The
Actors Way, pod redakcją Erika Exe Christoffsena.
Carrieri prowadzi warsztaty dla aktorów z całego świa¬
ta, oraz demonstrację pracy, zawodową autobiografię
zatytułowaną Traces in the Snow (Slady we śniegu).
Dwa razy do roku kieruje imprezą Odin Week (Ty¬
dzień Odin) organizowaną w Holstebro.
Henryk Jurkowski - teatrolog, profesor w Akademii
Teatralnej w Warszawie. Teoretyk i historyk teatru
lalek. Również autor prac z zakresu folklorystyki, semiologii, antropologii. Krytyk teatralny publikujący
swe prace w czasopismach „Scena", „Teatr", „Dialog"
i inne. Dramaturg i tłumacz. Do najważniejszych
prac historycznych należą: trzytomowe Dzieje teatru
lalek (PIW 1970-1984); do prac teoretycznych: Szki­
ce z teorii teatru lalek (POLUNIMA-Łódź), do dzieł

dramatycznych Tryptyk staropolski wystawiony w Te­
atrze Lubelskim (1972). Szeroka działalność zagra­
niczna w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Teatrów
Lalek U N I M A (sekretarz generalny, prezydent, pre­
zydent honorowy). Stała współpraca ze szkołami te­
atralnymi (w charakterze profesora gościnnego)
w Londynie, Stuttgarcie, Charleville-Mezieres i Pra­
dze czeskiej.
Ostatnio opublikował: Antologia
Klasycznych Tekstów Teatru Lalek - Barok - Roman­
tyzm. PWST Wrocław 1999; Antologia Klasycznych
Tekstów Teatru Lalek, Modernizm, PWST Wrocław
2001; Antologia Klasycznych Tekstów Teatru Lalek.
W kręgu polskich tradycji. PWST Wrocław 2003;
Metamorfozy Teatru Lalek w XX Wieku, Errata, War¬
szawa 2002.
Tage Larsen urodził sie w 1949 r. w Randers (Da­
nia). Choć pracę w Odin Teatret rozpoczął w 1971
r. jako „złota rączka", szybko zdobył pierwsze aktor­
skie doświadczenia. Zmęczony życiem w teatrze od¬
szedł w 1974 r. powróciwszy prawie natychmiast,
w Odin Teatret pozostał do 1987 r., gdy zainauguro­
wał działalność własnej grupy teatralnej, Yorick Teatret. Larsen również nauczał w Nordkisk Teater
Skole w Ârhus. W 1997 r. ponownie dołączył do
Odin Teatret.
Iben Nagel Rasmussen urodziła się w 1945 r. w Ko¬
penhadze (Dania). Pierwszy członek grupy, który do¬
łączył do teatru po jego przyjeździe do Holstebro
w 1966 r. Historia jej pracy aktorskiej została opisana
w The Actor's Way, pod redakcją Erika Exe Christoffersena. Podstawowym projektem pedagogicznym Rasmussen są coroczne spotkanie aktorskie, które służą
wymianie artystycznych doświadczeń oraz tworzeniu
spektaklu, którego nazwa pochodzi od grupy „Vindenes Bro" (Most Wiatrów).
Mirella Schino wykłada historię teatru i spektaklu na
uniwersytecie dell'Aquila. Współredaktor „Teatro
e Storia". Jej badania obejmują komedię dell'arte,
dziewiętnastowieczny teatr europejski, historię reżyse¬
rii teatralnej, oraz współczesny teatr eksperymentalny.
O d 1987 r. uczestniczy w Międzynarodowej Szkole
Antropologii Teatru ISTA. Do najważniejszych publi¬
kacji Schino należą: Il segreto delia Commedia dell'arte
(we współpracy z Nando Taviani, wyd. Casa Usher,
Florencja 1982); Il teatro di Eleonora Duse (wyd. I I
Mulino, Bolonia 1992); Il crocevia sulponte d'Era. Storie e von da una generaliom teatrale. 1974-1995 (wyd.
Bulzoni, Rzym 1996); Teorici, registi e pedagoghi vol. III,
w: Storia delteatro moderno e contemporaneo (wyd.
Einaudi, Turyn 2001); Profilo delteatro ita Kano. Dal
XV al XX secolo (wyd. Carocci, Rzym 2003); La nascita delia regia teatrale (wyd. Laterza, Rzym 2003); Racconti del Grane Attore (wyd. Citta d i Castello, Edi¬
mond 2004).

�NOTY O AUTORACH

Paweł Soszyński - doktorant w Instytucie Kultury
Polskiej UW, promotorem pracy magisterskiej „Taniec
labiryntu - hermeneutyka doświadczenia mitu" i po­
wstającego w Zakładzie Teatru i Widowisk IKP dokto¬
ratu na temat fenomenologii doświadczenia u Jerzego
Grotowskiego jest prof. Leszek Kolankiewicz. Autor
powieści.
Ferdinando Taviani - profesor historii teatru (Uniwer­
sytet dell'Aquila, Włochy). Tematyka jego badań obję­
ła komedię dell'arte, dziewiętnastowieczny teatr z naci¬
skiem na kulturę aktorów, teatr Pirandella, zwłaszcza
relacje pomiędzy praktykami scenicznymi i dramatem,
oraz - w odniesieniu do teatru XX wieku - „sztukę ak¬
torów", teatry eksperymentalne i anomalne, a takze re¬
lacje pomiędzy praktykami scenicznymi i dramatyczny¬
mi. Jeden z założycieli „Teatro e Storia" oraz Międzyna¬
rodowej Szkoły Antropologii Teatru ISTA.
Julia Varley urodziła się w 1954 r. w Londynie (Wiel­
ka Brytania). W 1976 r. zadebiutowała w Odin Teatret. Poza aktorstwem, Varley zajmowała się również

scenariopisarstwem, reżyserią oraz kwestiami organi­
zacyjnymi. Jej artykuły drukowano na łamach „Mime
Journal", „New Theatre Quarterly", „Teatro e Storia",
„Conjunto", oraz „Lapis and Mascara". Wyreżysero­
wała dwa przedstawienia dla Teatru Pumpenhaus
(Niemcy - 1992) oraz Semillas de Memoria wraz z Aną
Woolf (Argentyna - 1999).
Od 1980 r. Varley bierze udział w organizowaniu Mię­
dzynarodowej Szkoły Antropologii Teatru ISTA.
Członek Magdalena Project od chwili jego powstania
w 1986 r. Stoi na czele Transit Festival - Międzynaro­
dowego Festiwalu i Spotkań Teatralnych.
Torgeir Wethal urodził się w 1947 r. w Oslo (Norwe­
gia). Od 1964 r. bierze udział we wszystkich zespoło¬
wych występach Odin Teatret. Jego aktorskie wspo¬
mnienia zostały spisane w The Actor's Way, pod redak­
cją Erika Exe Christoffersena. Wethal kieruje produk­
cją Odin Teatret Film, jest reżyserem filmów prezentu­
jących występy grupy, jak również poswięconych pra­
cy Decroux, Cieślaka i aktorów Odin Teatret.

Gurdjieff was a „Greek-Armenian spiritual teacher
who remains an enigmatic figure and an increasingly
influential force i n the contemporary landscape of
new religious and psychological teachings. [...] He
brought to the West a comprehensive model of esote¬
ric knowledge and left behind him a school embody¬
ing a specific methodology for the development of
consciousness", Michel de Salzmann writes i n a bio¬
graphical note included i n the selection.
[More information can be found at the web-sites
of The International Association of Gurdjieff Founda­
tions (www.iagf.org) and of Gurdjieff International Re­
view (www.gurdjieff.org).]
The articles are grouped i n six sections: Recep­
tion, Towards the Essence, Teaching, Belzeebub and
Movements, Gurdjieff — the Man, and Bibliography. In
the first section, Grzegorz Ziółkowski writes about
how little Gurdjieff teaching is known i n Poland.
The situation is only now beginning to change - the
first Polish group supervised by a qualified teacher
has been recently formed. The author underlines
that i n Poland interest i n Gurdjieff is mostly (but not
exclusively) due to Jerzy Grotowski for whom Gurdjieff constituted an important reference point since
the late 1970's.

Summaries

Special Section on G . I . Gurdjieff and His Teaching
Edited by Grzegorz Ziółkowski, Consulted with Ti¬
lo Ulbricht, in Collaboration with James Moore
In his General Introduction Peter Brook explains the
motives for publishing i n „Konteksty" a section devo¬
ted to G. I . Gurdjieff and his teaching: „In November
2001, The Grotowski Centre i n Wrocław organised
a special seminar to enable Polish students and thin¬
kers to acquaint themselves with a vast subject - the
teaching of George Ivanovitch Gurdjieff. The consi¬
derable interest that the three days of meetings and
discussions aroused led to a powerful wish to under¬
stand the subject more fully and more deeply. This is¬
sue of 'Konteksty' is a first attempt to respond to this
demand. It brings together the experiences of many
who have devoted a considerable part of their lives to
following the Gurdjieff teaching".

145

�SUMMARIES

The second part is a collection of texts based on
speeches delivered at the „Towards the Essence" con¬
ference organised by the Grotowski Centre in Wro¬
cław (2001). For Peter Brook, James Moore, Lauren¬
ce Rosenthal and Tilo Ulbricht an encounter with
Gurdjieff's understanding formed a central axis of
their lives. I n their capacities as a theatre and film di¬
rector (Brook), a writer (Moore), a musician and
composer (Rosenthal), and a scientist (Ulbricht) they
present their own essential perception of what this te¬
aching means today.
The third part, Teaching, expresses the opinions of
those who worked with Gurdjieff directly and of the
„second generation" of his pupils - as in the case of Ja­
mes Moore and especially Jeanne de Salzmann; it is
on her shoulders that Gurdjieff placed responsibility
for a continuation of his work. Her guidance made it
possible to develop and expand Gurdjieff's teaching
and to draw together many of his pupils and separate
groups. She also supervised the translation and publi¬
cation of Gurdjieff's written works. Over a period of
forty years, Jeanne de Salzmann worked tirelessly with
her pupils to preserve and transmit the exercises and
dances originally taught by Gurdjieff. Her First Initia¬
tion is a pitiless critique of those human beings who in
reality 'are not what they believe to be.' Only the ac­
ceptance of this idea and observation without precon¬
ceptions can place wo/men on the path leading to¬
wards truth - Jeanne de Salzmann firmly states.
Thomas de Hartmann and P. D. Ouspensky also
belong to those who met Gurdjieff (already in pre-revolutionary Russia) and collaborated with him. The
former helped Gurdjieff to translate his musical ideas
into actual notes on paper. „De Hartmann's musical
credentials were impeccable", Rosenthal writes. „He
had studied at the Moscow Conservatory with the
well-known Taneyev, as had his contemporaries
Rachmaninov and Scriabin. He became not only Gurdjieff's lifelong disciple, but also his devoted collabo¬
rator, dedicating his deep musical sensibilities to the
realisation of Gurdjieff's musical ideas". „'Ouspensky
will be chiefly remembered for In Search of the Miracu¬
lous, published posthumously in 1949 and later in se¬
veral foreign languages under the title Fragments of an
Unknown Teaching. This work is by far the most lucid
account yet available of the teaching of G. I . Gurdjieff, and it has been a principal cause of the growing
influence of Gurdjieff's ideas", John Pentland adds in
a biographical note on the Russian philosopher and
thinker. The section contains fragments of their prin¬
cipal books: De Hartmann's Our Life with Mr Gur­
djieff, written with his wife, Olga, and Ouspensky's In
Search of the Miraculous (a selected fragment focused
on remembering oneself).
Texts by Michel de Salzmann and Henri Tracol,
which come next in this section, concentrate on dif¬
ferent aspects of the teaching. De Salzmann's article:
146

Seeing: The Endless Source of Freedom, which demon­
strates the psychological background of the author,
puts emphasis on the quality of seeing: „As one begins
to realise that the fundamental aim is to become awa¬
re of the whole of oneself, then the sacred quality of
'seeing' becomes as important as what is seen, and
a balance begins to appear „. It should be highlighted
that from 1990 until his death in August 2001, Dr. de
Salzmann directed the network of Gurdjieff founda¬
tions, societies, and institutes around the world. In his
Remembering Oneself Henri Tracol, President of the
Gurdjieff Institute in France, evokes Gurdjieff's lucid
remark: „When you remember oneself, what exactly is
it that you remember?". His text testifies to the multifaceted questioning conducted by the author.
In a chapter entitled The Revelation in Question
from the biography Gurdjieff: An Anatomy of a Myth
James Moore pauses in his narrative on Gurdjieff's li¬
fe to present his teaching as a multilevelled structure
encompassing not only the totality of human existen¬
ce but also cosmology and a vision of the entire uni¬
verse. „Gurdjieff's ideas and methods, in all their bre¬
athtaking scope, are constellated around the idea of
conscious evolution", accentuates the biographer. He
concludes his exhaustive account by declaring that „If
this man cannot be understood without his teaching,
neither can the teaching be understood without the
man".
Gurdjieff's teaching is transmitted directly by his
disciples and followers whose working tools include
the writings of their master and special gymnastics
known as Movements. A distinctive place among the
books written by Gurdjieff is reserved for Beelze­
bub's Tales to His Grandson, first published in English
in 1950, i . e. a year after Gurdjieff's death. It is, as Mi¬
chel de Salzmann notices, „an unprecedent vast and
panoramic view of man's entire life on Earth as seen
by beings from a distant world. Through a cosmic al¬
legory and under the clock of discursive anecdotes
and provocative linguistic elaborations, it conveys the
essentials of Gurdjieff's teaching". The next section
focuses on the word and the dance as the vehicles of
teaching, and includes texts by Henri Tracol (Thus
Spake Beelzebub), who together with Jeanne de Sal­
zmann worked on the French edition of Beelze­
bub's Tales to His Grandson, and by Joanna Haggarty
(Some Aspects of Movements) and Pauline de Dampier¬
re (The Role of Movements) who taught the sacred
dances for many years.
The section on Gurdjieff — the Man encompasses
a short comprehensive biographical text by Michel de
Salzmann, written for Mircea Eliade's The Encyclopa¬
edia of Religion, and three testimonies by Gurdjieff's pupils from different periods. In Boyhood with
Gurdjieff Fritz Peters, a boy when he met Gurdjieff in
Prieuré (south of Paris) during the 1920s, describes
how strongly the master emphasised incessant work

�SUMMARIES

on developing one's self. Tcheslaw Tchechovitch's vi¬
vid evocation (The Dvadsatniki) of Constantinople in
1921, when the town teemed with refugees from the
Bolshevik revolution in Russia, shows the importance
attached by Gurdjieff to the fact that those around
him were responsible human beings capable of over¬
coming obstacles created by historical turmoil. Hen¬
riette Lannes in To Recognize a Master, addressed to
Gurdjieff's pupils in 1957, on the eighth anniversary
of his death, evokes the impact of the master's force
which she experienced in direct contact with him du¬
ring the 1940s. True teaching is validated by the qu¬
ality of the teacher's presence.
The selection ends w i t h the editor's bibliography
of sources on Gurdjieff i n Polish and with text of
Michel de Salzmann. This view is further enhanced
by Michel de Salzmann in his valuable guidelines to
those readers who can easily become lost in the
abundance of Gurdjieff literature. I n the closing
section devoted to written sources De Salzmann
stresses „the awakening power emanating from his
[Gurdjieff's] presence" and points out that „All
those who approached him were marked indelibly
by the experience", adding that „A definitive cha¬
racteristic of a living teaching or 'way' is that i t can¬
not be found i n any book". He acknowledges howe¬
ver that some books can be helpful as support while
working on one's self, as well as that „testimony is
a necessity". His sober remarks on the position of
the written in understanding Gurdjieff's teaching
can be revealing especially for those who tend to
confuse definitions with the living process of trans¬
mission.

14th Session of Ista
The Wrocław session of the International School
of Theater Anthropology (ISTA) was held on 1-15
April 2005. The author of the project was Eugenio
Barba, director and head of the forty years old Odin
Teatret company, which every few years gathers in
assorted places all over the world a group of
researchers dealing with the theatre in order to
jointly delve into the secrets of the art of acting.The
prime objective and premise of the functioning of
ISTA is an extensive theoretical and practical study
of the manners of creating a theatrical spectacle.
Barba and his coworkers try to capture the essence of
the origin of that which may be described as the
phenomenon of theatrical qualities by applying
scientific research methods and so-called theatrical
quests. The articles entitled „ISTA- Wrocław 2005"
document the workshops, spectacles and lectures
which comprised this yearOs session, enhanced with
an attempt at a meta-reflection on the meaning and
premises of the Barba project in general.
147

Henryk Jurkowski
Craig in the World of Ideas
This summary of the book Swiat Edwarda Gordona
Craiga. Przyczynek do historii idei (The World of
Edward Gordon Craig. A Contribution to the History
of Ideas, in print) contains numerous statements fully
documented in the publication. The author embarked
upon a verification of many of the terms proposed by
Craig, i . e. the theatrical artist. Contrary to common¬
ly held views, Craig did not ascribe it to the director,
but had in mind an authentic artist, regardless whe¬
ther the latter fulfilled the functions of the author of
the staging, the director or merely the stage designer.
The aversion expressed by Craig in relation to re­
ady texts (e. g. Shakespeare) was the outcome of the
same premises - an „artist of the theatre" should mo¬
uld his output from the beginning to the very end.
Craig regarded the work performed by painters and
graphic artists, who decided about every detail, as
exemplary, since it involved selecting the material
over which they subsequently dominated. This appro¬
ach proved to be a source of conflicts between Craig
and genuine actors, by no means complaisant. Natu¬
rally, he appreciated outstanding actors, capable of
transforming their personality and body. Nonetheless,
he envisaged the possibility of creating a theatre
which would apply assorted means of expression. I n
1905 he planned to open the International Uber-ma¬
rionette Theatre, with a seat in Dresden. The with¬
drawal of promoters compelled Craig to focus on his
conceptions by conducting a theatrical laboratory and
school in Florence. This was the period of the origin
of his first (unpublished) texts reflecting his interest in
the theatre of the ritual and the mystery play theatre.
It was also at that time that Craig presented his famo¬
us essay The Actor and the Uber-marionette, issued in
the debuting periodical „The Mask". This was not me¬
rely an attack launched against the egoism and me¬
diocrity of the art of acting, but a manifesto in favour
of the theatre of the ritual, inspired by publications
about the primeval religious rites of India. It was also
a demonstration in favour of the plastic arts theatre,
which placed the dynamic plastic metaphor in the fo¬
refront. Craig transferred elements of this approach to
his scenarios intended for the puppet theatre. His re¬
flections on the theatre (with a predominance of ob­
jective elements over subjective ones) remained influ­
enced by Nietzsche, from whom he also probably fo¬
stered the term „uber-marionette". This was not the
only inspiration! He also borrowed animosity towards
realism and the social service of the theatre, which is
not to say that he did not support social solidarism
and even state institution benefits for the sake of...
the theatre. Neglected by the British theatrical milieu
(throughout his whole life Craig dreamed of being ap¬
pointed director of an English theatre) he valued all

�SUMMARIES

signs of recognition by fascist Italy, Soviet Russia and
even the victorious Third Reich i n occupied Paris. E.
G. Craig was a complicated man, frequently inconsistent and naive; at the same time, he remained a creator gifted with extraordinary imagination, whose im¬
pact upon the twentieth-century European theatre
appears to be still insufficiently studied.
Henryk Jurkowski
The Art of Acting as an Expression of Philosophical
Dualism
In order to resolve an inquiry into the character of
theatrical mimesis the author examined all the „mimetic" impulses which constitute either a certain con¬
text or the sources of theatrical performance. The
text starts with a reflection on the conception propo¬
sed by Huizinga, i . e. to treat playing i n general as
a source of human culture (homo ludens). This introduction is the reason for an analysis of children's ga¬
mes, whose point of departure is the activity of an in¬
fant who, deprived of the mother's breast, tries to dominate the objects which replace it.
In this manner there opens up a domain of psycho¬
logical analyses which lead to the notion of art accor¬
ding to Freud, Jung and, predominantly, Nietzsche.
A l l these authors perceived art as a phenomenon of
the objectivising „I" which, i n the opinion of Jung,
produces myths and thus parallel worlds i n a confir¬
mation of man's inclination towards mimesis, mentio¬
ned already by Aristotle. The existence of the pheno¬
menon of mimesis is also attested by contemporary
anthropological research which, following the exam¬
ple of James Frazer, acknowledges that mimesis po¬
ssesses magical and pragmatic functions.
Michael Taussig drew attention to mimesis conceived as a manner of existing with the Others, which
implies the multi-functional nature of emulation.
Otherness possesses also a specific internal dimen¬
sion, disclosed i n the use of persons deformed mental¬
ly or physically as representatives of supernatural for¬
ces. Such an attitude yielded the inveterate tradition
of the mythical jester, whose functions were subjected
to assorted transformations, and provided an example
of the presence of mimesis upon the borderline of re¬
ality and daily life.

148

A distinct issue involves the application of the
mask as a likeness of the Other, to be tamed and tau¬
ght how to establish contact. In classical tragedy the
image of the Other persisted up to the time of perti¬
nent critical reflection, as i n the case of every deple¬
ted myth. In the theatre, the mask lost its sacral func¬
tions, making way for the human actor, a fact which
evoked a new situation. As a rule, psychologists asso¬
ciate the act of creativity with echoing the divine act
of creation. The actor is deprived of such opportuni¬
ties, since he is not a substance that could exist bey¬
ond him. (The only exception is the puppeteer who
employs artificial substance). The ensuing complica¬
ted situation demands that the actor define the de¬
gree of his involvement i n creating the depicted
world.
One could say, therefore, that the actor (or the
performer as such) enjoys an extensive scale of possi¬
bilities defined by a chance for a dualistic or monistic
conception of the world. The former vision originates
from Plato, and claims that all that which we produ¬
ce is a reflection of the world of ideas. The actor's ro¬
le and his impression of a character i n a play corre¬
spond to this approach. The monistic vision based on
Fichte's idealism, which assumes that the source of all
phenomena lies i n the uniform spiritual „I", makes it
possible for the actor to regard himself to be the gate¬
way and path towards becoming acquainted with the
world.
The dualistic vision i n the actor's performance is
confirmed by the metaphors devised by Diderot, An¬
toine, Mikhail Chekhov and, naturally, Brecht. The
monistic vision springs from the deliberations of Ar¬
taud, the „Living Theatre" and Grotowski. The who¬
le issue, however, becomes even more complicated i n
a situation when the initiator of the conception of the
actor's performance is the director, and especially
when he treats the thespian as material for his own vi¬
sions (Kantor). In those cases, the dualistic visions
harboured by the director (I, the creator - they, the
actors, my material creation) does not have to concur
with the stance of the performers who find their own
justification for the situation i n which they found
themselves. These are the complications i n the exi¬
stence of mimesis which one simply cannot foresee.

�XIV S E S J A ISTA
WYBRANA DOKUMENTACJA

Program XIV sesji ISTA
Eugenia Barba: Jak doszło do powstania ISTA
Eugenio Barba: Antropologia teatru
Eugenia Barba: Improwizacja: pamięć,
nieciągłość

powtórzenie

Hfa'ra w Krzyżowej
Concertum Mundi
Ci?/oie n™ nym/ana - barter
J

•Synipo^ium „Improwizacja: pamięć, powtórzenie,
nieciągłość"
Antologia - bukiet kwiatów. Sceny z wielu tradycji
Improwizacje
Przedstawienia: Ora efe Ofe/o; Bonjour, Monsieur Decroux,
Topeng; Sen Andersena
Wykłady
Festiwal „Wschodnia Lima"
iorum Wymiany
Prezentacje
Wydawnictwa (tylko w języku polskim)
Mai Lanfeng. Mistrz opery pekińskiej, pod red. Ewy
Gudenan-Czaplinskiej i Grzegorza Ziółkowskiego
Barba Eugenio, 5avarese Nicola: Sekretna sztuka aktora.
S!ji\-r,tk antropologii teatru, red. wyd. polskiego Leszek
Kojanfcfewifcz, przełożyli Jarosław Fret i inni
Technika i kreatywność (tylko w języku polskim*
Masaiau Llufs: Technika i kreatywność. Rozmowy
z aktorami Odin Zealzet: Thorgeirem Wethalem, Iben Nage!
Hasjpusien, Robertą Carreri i Juiią Varley.(1995), pod red.
Gj^egójza Ziółkowskiego",.przełożyła Agnieszka Cieślak

Syrnposiur

' . Pres

wL

Pub lita

Met"Can fan
Master of Pe
Grzegorz Zió
Barba E
Słownik an
Dictionary
Leszek Kola
Teehniqu
Mas
With Od,
Rasmu
text ed
Cieślak

?ry pekińskiej [Mei L,
' Ewa Guderian-Cza

%

Acknowledge"
Tho Grotowski
Ośrodek Grotowskiego jest instytucją łączącą przedsięwzięcia artystyczne i badawcze, które odpowiadają na wyzwania postawione
przez praktykę artystyczną Jerzego Grotowskiego. Ośrodek istnieje od 1990 roku i działa w dawnych pomieszczeniach Teatru
Laboratorium na Rynku Starego Miasta we Wrocławiu oraz w leśnej bazie w Brzezince koło Oleśnicy. Patronat nad Ośrodkiem
sprawują Władze Miasta Wrocławia.
The Grotowski Centre is an institution which combines artistic and scholarly research projects that correspond to the challenges laid
down by Jerzy Grotowski s artistic practice, f-ounded in 1990 the Centre operates from the former Laboratory Theatre premises locat­
ed in Wroclaw's Old Market Square and from the forest base of Brzezinka near Oleśnica.
Dyrektor/ Director: Jarosław Fret

Dyrektor Programowy/ Programme Director: Grzegorz Ziółkowski

0 £ A 0 D f K GfLOTOWSPifGO/Tflf GKOTOWSfci CENTRE
Rynek-Ratusz 21, 50- 101 Wrocław (Poland)
Tel. (48) 71 34 45 320 / Fax (48) 71 34 34 267
E-mail: sekretariat@grotcenterart.pl / wwwgrotcenter.art.pl

�Polska Sztuka Ludowa

KONTEKSTY
• CULTURAL ANTHROPOLOGY • ETHNOGRAPHY • A R T *
2005 rok LX nr 2 (269). Indeks 369403. ISSN 1230-6142. Cena 15 zł
I N S T I T U T E OF A R T P O L I S H A C A D E M Y OF SCIENCES, CULTURE F O U N D A T I O N , LIBER PRO A R T E

C o n t e n t s 2 2005
ZBIGNIEW BENEDYKTOWICZ

The Puzzleman and Riddle of Mankind.
- Anthropology of Theatre
Georgiy Ivanovich Gurdjieff

Material edited by Grzegorz Ziółkowski, consultant:
Tilo Ulbricht, cooperation: James Moore, editor of translations: Grzegorz Ziółkowski
Introduction by Peter Brook
Reception
GRZEGORZ ZIÓŁKOWSKI The Reception of the Teachings of Georgiy Ivanovich
Gurdjieff in Poland
Towards Essence
PETER BROOK Introduction: " Towards Essence"
PETER BROOK Playing a Part in Life
JAMES MOORE Speech Given in Wrocław in November 2001
LAURENCE ROSENTHAL

Towards Essence

TILO ULBRICHT Introduction to Teaching about Great Laws
Teaching
THOMAS DE H A R T M A N N

Our Life with Master Gurdjieff (fragment)

PYOTR D. USPIENSKY Fragments of Unknown Teachings. In Search of the
Miraculous (fragment)
JEANNE DE SALZMANN

First Initiation

MICHEL DE SALZMANN Seeing: The Endless Source of Freedom
HENRI TRACOL

JAMES MOORE

„Remembering Oneself"

The Revelation in Question

Beelzebub and Movements
HENRI TRACOL Thus Spake Beelzebub
JOANNA HAGGARTY Some Aspects of Movements
Role of Movements - an interview with Pauline de
Dampierre
150

�Gurdjieff

M I C H E L DE SALZMANN

- the

Man

Georgiy Ivanovich Gurdjieff

FRITZ PETERS Boyhood with Gurdjieff
TCHESSLAV TCHEKHOVITCH
HENRIETTE LANES

(Czesław Czechowicz) Faithful of the Twentieth Day
Recognize a Master

Bibliography
GRZEGORZ ZIÓŁKOWSKI Bibliography of Sources in Polish on Gurdjieff
and His Teachings
MICHEL DE SALZMANN Reference to Literature on Gurdjieff
Editorial note
Expressions of gratitude
HENRYK JURKOWSKI

Craig in the World of Ideas

HENRYK JURKOWSKI

The Art of Acting as an Expression of Philosophical
Dualism

14th Session of I S T A (International School of Theatre Anthropology)
- Improvisation Memory, Repetition, Discontinuity
MACIEK RożALSKI
EUGENIO BARBA
JULIA VARLEY

A Utopia Which Managed to Come into Being
The Origin of ISTA.

Translated by Katarzyna Kasia

ISTA - Tale of Transformation. Open Letter to the
Participants and Chairpersons of the 14th ISTA

Session,

Wrocław, 2005. Translated by Maciek Rożalski
NANDO TAVIANI

Experiencing the Theatre between Improvisation and
Premeditation. Translated by Katarzyna Kasia
Improvisations by Odin Teatret Actors. Translated by
Jolanta Kossakowska

PAWEŁ SOSZYŃSKI Andersen's Dream
PAWEŁ SOSZYŃSKI

EUGENIO BARBA

Slow Motion

Children of Silence. Reflections on the Fortieth
Anniversary of Odin Teatret - To Special People — Friends
of Odin Teatret. Translated by Zofia Dworakowska

EUGENIO BARBA

Winning the Difference - Letter to a certain Historian with
an Unmanageable Autobiographical Memory.
Translated by Katarzyna Kasia
Notes on the authors of texts
Summaries of articles
Contents

151

�W następnych zeszytach Kontekstów n r 3 i 4/2005
poświęconych tematowi: Oko, wzrok, spojrzenie:
obraz w kulturze ukażą się m.in.

Françoise Frontisi-Ducroux Oko,

wzrok, spojrzenie - kilka greckich przedstawień

przełożyła Magdalena

Garncarek * Mauro Manichetti Lustro, odbicie i świat Dionisosa przełożył W. Michera, współpraca
A . Dudzińska-Facca * Krystyna Bartol Korespondencja sztuk. Simonides i inni. * Katarzyna Pietruczuk Ślepiec
i widz - Edyp w Kolonos Sofoklesa * Judith Okely Wizualizm i krajobraz: patrzeć i widzieć w Normandii przełożyła

i

Iwona Kurz * Szymon Wróbel Czarowanie reprezentacji * Jerome Baschet Inwencyjność

i seryjność

średniowiecznych przedstawień. W kierunku poszerzonej metody badania ikonografii. Przełożył Jan Mackiewicz *
Kornelia Binicewicz Najlepszy obraz świata. Ekfrazy Zmartwychwstania

Piera delia Francesca. * Wiesław

Juszczak Ekfraza imagnacyjna: eidolon Heleny. * Eleusis - dyskusja wokół książki Karla Kerenyiego z udziałem
Juszczaka, W. Lengauera, L . Kolankiewicza i K . Bielawskiego * Włodzimierz Lengauer Eleusis *
Krzysztof Bielawski Pajany delfickie - kontekst historyczny. * François Lissarrague, Alain Schnapp Imagerie des
Grecs

ou Grèce

des imagiers? Przełożyła Małgorzata Grąbczewska * Jaś Elsner Seeing and

Saying:

A Psychoanalytic Account of Ekphrasis, przełożył W. Michera * Yannis Papadopoulos Wild animals - Theatre
Gods, przełożyła Iwona Kurz * Wojciech Michera Kobieta-wąż

* Cynthia Klestinec Vesalius i kultura druku:

publiczna sekcja zwłok jako rytuał intymny, przełożyła Katarzyna Przyłuska * Jonathan Simon Invisible and
visible technology. The anatomist, the corpse and the public. Honoré Fragonard and Gunther von Hagens, przełożyła
Katarzyna Przyłuska * Łukasz Zaremba Wenecja - Kinszasa. Niewidzialne miasta * Anna Wieczorkiewicz,
Kobieta-Małpa,

Kobieta-Niedźwiedź.

Historia s pojrzenia na Julię Pastranę * Tomasz Szerszeń Warszawa - Paryż:

obrazy destrukcji * Aleksandra Melbechowska-Luty „Posąg jest przezroczem, duchowym widziadłem.
przypomnień o mitach i magii skulptury. * Janusz Barański Antropologia, między przed- a ponowoczesnością
wróżb na nowy wiek.* Stanisław Fijałkowski Kilka problevnéw

budowy obrazu w pismuach

Kilka
- garść

Wadysława

Strzemińskiego. * Aleksander Jackowski W kręgu sztuki trudnej do nazwania (Krzysztof Okoń, Rt)man Śledź,
Władysław Rząb). * Anna Niedźwiedź Sztuka czytania ikon. (Robin Cormack, „Malowanie duszy. Ikony, maski

w religijności typu ludowego. Kilka uwag na przykładzie
Częstochowskiej.

materiałów

dotyczących

wizerunku

* Anna Niedźwiedź Symbolika ran z obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej

Matki

Boskiej

w twórczości

niezależnej lat osiemdziesiątych. * Anna Krynicka Xięga i Księga - dwie przestrzenie doświadczenia (czytania), szkic
topograficzny. * Marta Steiner Opera z pachnącego
z Michałem Kokotem.

portu. * Hubert Czachowski Formy duszy. Rozmowa

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6749" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6729">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/366f4f692576a4a171ac8246ab7b45ec.pdf</src>
        <authentication>b571cf25bdce2c4112d34c5eb8b58757</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80383">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6132</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80384">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80385">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80386">
                <text>Lud - czasopismo PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80387">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5718</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80388">
                <text>Pierwsze strony / LUD 2009 t.93</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80389">
                <text>LUD 2009 t.93 s.2-3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80390">
                <text>Polskie Towarszystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80391">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80392">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80393">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80394">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80395">
                <text>L U D

ORGAN POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO
I KOMITETU NAUK ETNOLOGICZNYCH
POLSKIEJ AKADEMII NAUK

TOM XCIII ZA ROK 2009

�„LUD” is regularly indexed/abstracted in:
• IBSS — International Bibliography o f the Social Sciences
• Internationale Volkskundliche Bibliographic
• Anthropological Index Online
• „Central European Journal o f Social Sciences and Humanities”
• Bibliografia etnografii polskiej (http://www.bep.unidodz.pl)

�LUD
ORGAN POLSKIEGO TOWARZYSTWA
LUDOZNAWCZEGO
I
KOMITETU NAUK ETNOLOGICZNYCH PAN
ORGANE DE LA SOCIÉTÉ POLONAISE D ’ETHNOLOGIE
ET DU COMITÉ DES SCIENCES ETHNOLOGIQUES
ZAŁOŻONY W ROKU

1895
PRZEZ
ANTONIEGO KALINĘ
OGÓLNEGO ZBIORU

TOM XCIII
ZA ROK 2009

POLSKIE

TOWARZYSTWO

LUDOZNAWCZE

KOMITET NAUK ETNOLOGICZNYCH POLSKIEJ AKADEMII NAUK
POZNAŃ-WARSZAWA-WROCŁAW 2009

�RADA REDAKCYJNA
Michał Buchowski, Zbigniew Jasiewicz, Katarzyna Kaniowska,
Lech Mróz, Aleksander Posem-Zieliński, Czesław Robotycki

ZESPÓŁ REDAKCYJNY
Redaktor naczelny — Danuta Penkala-Gawęcka
Zastępca redaktora naczelnego — Jacek Bednarski
Redaktor, sekretarz redakcji — Roman Bąk
Redaktor techniczny — Justyna Nowaczyk
Projekt okładki — Ewa Wąsowska

Recenzenci artykułów:
Kamila Baraniecka, Irena Bukowska-Floreńska, Wojciech Dohnal, Marek Gawęcki,
Jaromir Jeszke, Katarzyna Kość, Waldemar Kuligowski, Agata Maksimowska,
Anna Malewska-Szałygin, Katarzyna Marciniak, Grzegorz Pełczyński, Ivan Peshkov,
Jacek Schmidt, Anna Szyfer, Ryszard Tomicki, Jerzy Sławomir Wasilewski, Maciej Ząbek

Tłumaczenie streszczeń:
Zbigniew Nadstoga

Copyright © by Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 2009

ISSN 0076-1435

Publikacja dofinansowana przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego
i wydana przy współpracy z Uniwersytetem Wrocławskim

POLSKIE TOWARZYSTWO LUDOZNAWCZE — WROCŁAW 2009
ADMINISTRACJA: 50-382 WROCŁAW, UL. SZCZYTNICKA 11
TEL. (71)3211610; 3211614
REDAKCJA: 61-809 POZNAŃ, UL. ŚW. MARCIN 78
TEL. (61) 8294817, FAX (61) 8294710
e-mail: danagaw@amu.edu.pl; jbed@amu.edu.pl
http://ptl.ffee.ngo.pl/lud/lud.html

DRUK: Zakład Poligraficzno-Wydawniczy M-Druk w Wągrowcu

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6750" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6730">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/bdd8403749b68ee76ff39ab925b61693.pdf</src>
        <authentication>009c8e3a78609f83e4996ebfff4e98fe</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80396">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6133</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80397">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80398">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80399">
                <text>Lud - czasopismo PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80400">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5719</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80401">
                <text>Spis treści / LUD 2009 t.93</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80402">
                <text>LUD 2009 t.93 s.5-7</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80403">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80404">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80405">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80406">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80407">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="80408">
                <text>Lud, t. 93, 2009

SPIS TREŚCI

I. ARTYKUŁY
Wojciech D o h n a l , Władza i autorytet - przywództwo polityczne w ujęciu antro­
pologicznym ...................................................................................................................
13
Ryszard V o r b r i c h , Rozwój dialogu - dialog rozwoju. Trwałość i ewolucja dyskursu
antropologii r o z w o j u ...................................................................................................
35
Maciej Z ąb e k, „Narody na wygnaniu”. Rola obozów dla uchodźców w ksztabowaniu
się nowej tożsamości ich m ieszkańców ......................................................................
49
Natalia B l o c h , Być Tybetańczykiem urodzonym w Indiach. Polityka tożsamości na
uchodźstw ie...................................................................................................................
69
Agata M a k s i m o w s k a , Władza, podmiotowość i polityka reprezentacji w Ży­
dowskim Obwodzie Autonomicznym (Birobidżan) w Rosji ...................................
93
Anna M r o z o w i c k a , Idee New Age w kreowaniu wizerunku uzdrowiciela w Rosji.
Na przykładzie Anastazji z Ałtajskiego K r a j u ............................................................. 117
Beata A r c i m o w i c z , Seksualność w judaizmie. Analiza wybranych przepisów
religijnych regulujących zachowania s e k s u a ln e .......................................................... 141
Anna T r o j a n o w s k a , Dziewiętnastowieczne koncepcje zdrowego żywienia i nie­
które dzisiejsze diety .......................................................................................................159
Katarzyna M a r c i n i a k , Człowiek u wrót nieba - rola Matki Bożej w zbawieniu. Stu­
dium oparte na pieśniach i dokumentach z wielkopolskich sanktuariów maryjnych . . 185
Anna P i e c h n i k , Uroki we współczesnej podtamowskiej w s i..........................................203
Dorota S w i t a ł a - T r y b e k , Czarna monstrancj a z Halemby - symbol wiary, oporu,
górniczego trudu .............................................................................................................217

II. POGLĄDY I OPINIE
Maja K o s t e c k a , Zwierzę nie jest rzeczą. Na marginesie polskiej ustawy o ochronie
z w ie rz ą t.............................................................................................................................229
Łukasz M. B o c h e n e k , Musée Quai Branly - peryferie w centrum. Koncepcja
muzeum antropologicznego w d ia lo g u ..........................................................................235

III. KOMUNIKATY
Maciej K u r c z , Jak przeżyć w afrykańskim mieście? Migranci wobec procesów
urbanizacyjnych w południowosudańskiej D ż u b ie ...................................................... 241
Jacek Ł a p o t t , Reaktywowanie zapomnianej afrykańskiej technologii pozyskiwania
żelaza w M a l i ................................................................................................................... 253

�6
Wojciech G ą s i e n i c a - B y r c y n , Tradycyjne sposoby polowania na świstaki
w T a tr a c h ...................................................................................................................... 261
Adam B a r t o s z , Muzeum lalek w Pilźnie - miniaturowy skansen .............................269

IV. RECENZJE I NOTY RECENZYJNE
Kirsten H a s t r u p , Droga do antropologii. Między doświadczeniem a teorią, przeł.
E. Klekot, Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego 2008 (Natalia
W eim a n n )..........................................................................................................................273
Michael W. Y o u n g , Bronisław Malinowski. Odyseja antropologa 1884-1920, przeł.
R Szymor, Warszawa: Wydawnictwo Książkowe Twój Styl 2008 {Marcin A. Kafar) . 277
Yves W i n k i n , Antropologia komunikacji. Od teorii do badań naukowych, przeł.
A. Karpowicz, wstęp W.J. Burszta, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu
Warszawskiego 2007 {Waldemar K u lig ó w s k i).............................................................281
Wiktor S t o c z k o w s k i , Ludzie, bogowie i przybysze z kosmosu, przeł. R. Wiśniewski,
Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy 2005 {Marta Ż yśko).............................284
Galina L i n d q u i s t , Conjuring Hope: Healing and Magic in Contemporary Russia,
Epistemologies of Healing, vol. 1, New York, Oxford: Berghahn Books 2006
(paperback repr. 2007) {Danuta P enkala-G aw ęcka)................................................... 288
Maria W r o ń s k a - F r i e n d , Sztuka woskiem pisana. Batik w Indonezji i w Polsce,
Warszawa: Wydawnictwo Gondwana 2008 {Anna Nadolska-Styczyńska)................ 291
Karolina B i e l e n i n - L e n c z o w s k a , Rodzina, ród, pokrewieństwo w perspektywie
lingwistyczno-antropologicznej. Analiza języka polskiego X V I wieku i elementów
słowiańskiej kultury tradycyjnej, Warszawa: Wydział Polonistyki Uniwersytetu
Warszawskiego 2008 {Anna K ije w sk a )..........................................................................294
Elizabeth C . D u n n , Prywatyzując Polskę. O bobofrutach, wielkim biznesie i re­
strukturyzacji pracy, przeł. P Sadura, Warszawa: Wydawnictwo Krytyki Politycznej
2008 {Anna M alew ska-Szałygin)................................................................................... 297
Małgorzata L i s o w s k a - M a g d z i a r z , Media powszednie. Środki komunikowania
masowego i szerokie paradygmaty medialne w życiu codziennym Polaków u progu
X X I wieku, Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego 2008 {Marcin
Hermanowski) ................................................................................................................... 300
Maria L i b i s z o w s k a - Ż ó ł t k o w s k a (red.), Tożsamości religijne w społeczeństwie
polskim. Socjologiczne studium przypadków, Warszawa: Wydawnictwo Engram
2009 {Katarzyna M ią d o w icz)..........................................................................................303
Barbara O g r o d o w s k a , Witaj dniu uroczysty. Wielkanoc w Polsce. Tradycje, obrzędy
i zwyczaje, Warszawa: Verbinum 2007 {Zdzisław K u p isiń sk i)................................... 306
Barbara O g r o d o w s k a , Radość wszelkiego stworzenia. Rzecz o Adwencie i Bożym
Narodzeniu - historia, tradycja, obyczaj polski, Warszawa: Verbinum 2008
{Zdzisław K u p isiń ski).......................................................................................................310
Irena B u k o w s k a - F l o r e ń s k a , Rodzina na Górnym Śląsku, Katowice: Wydaw­
nictwo Uniwersytetu Śląskiego 2007 {Agnieszka Chwieduk).......................................313
Zuzanna G r ę b e c k a , Słowo magiczne poddane technologii. Magia ludowa w prak­
tykach postsowieckiej kultury popularnej, Kraków: Nomos 2006 {Małgorzata
Anna C haryton)................................................................................................................ 316
Petr J a n e ć e k, Cerna sanitka a jin é désivé pfibëhy. Soucasné povësti a fâm y v Ceské
republice, Praha: Plot 2006; Petr J a n e ć e k , Cerna sanitka. Druha żeń - Pérâk,
ukradenâ ledvina a jin é povësti, Praha: Plot 2007 {Agata J a s k o i) .............................320

�7
Łukasz Ł u c z aj (red.), Dzikie rośliny jadalne - zapomniany potencjał przyrody.
Materiały zkonferencjiPrzemyśl-Bolestraszyce, 13 września 2007r., Bolestraszyce:
Arboretum i Zakład Fizjografii w Bolestraszycach 2008 (Monika Kujawska) . . . . 323
„Studia Ethnologica” t. 11-14, 2001-2008, red. M. Tomandl, Ustav etnologie,
Univerzita Karlova v Praze (Maciej K u rcz)................................................................ 327

V. KRONIKA
85. Walne Zgromadzenie Delegatów Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, Wro­
cław, 18 września 2009 {Hubert C za c h o w sk i)..........................................................329
Sprawozdanie z działalności Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Ludoznaw­
czego za okres od września 2008 do sierpnia 2009 {Jerzy A d a m czew ski).............333
Posiedzenie plenarne Komitetu Nauk Etnologicznych Polskiej Akademii Nauk,
Poznań, 13 czerwca 2008 (Ryszard Vorbrich) ..........................................................345
Posiedzenie plenarne Komitetu Nauk Etnologicznych Polskiej Akademii Nauk, Toruń,
24 października 2008 (Ryszard Vorbrich)................................................................... 347
Jubileusz Profesor Bronisławy Kopczyńskiej-Jaworskiej {Aleksandra K ru p a ).............349
53. Międzynarodowy Kongres Amerykanistów, Meksyk, 19-24 lipca 2009 {Aleksander
Posern-Zieliński).............................................................................................................352
„Studying Central Asia: In Quest for New Paths and Concepts?” - XI Konferencja
Europejskiego Stowarzyszenia do Badań Azji Środkowej (ESCAS), Budapeszt,
3-5 września 2009 {Danuta P en ka la -G a w ęcka)...................................................... 356
Konferencja „Europejska karta języków regionalnych i/lub mniejszościowych:
osiągnięcia i wyzwania”, Bilbao, 20-21 kwietnia 2009 {Katarzyna Linda) . . . . 359
Konferencja ,Antropologia polityki i polityka w antropologii”, Będlewo, 18-20
maja 2009 {Agnieszka Chwieduk - na podstawie opracowań Natalii Bloch, Anny
Weroniki Brzezińskiej, Łukasza Kaczmarka i Agnieszki Szczepaniak-Kroll) . . . . 361
Konferencja„AntropologiamedycznawPolsce-doświadczenia,polabadań, perspektywy”,
Poznań, 24 kwietnia 2009 {Danuta Penkala-Gawęcka, Marta Żyśko)............................. 366
Międzynarodowa konferencja naukowa „Łemkowie - ostatni Mohikanie Europy?”,
Krynica-Zdrój, 23-24 czerwca 2009 {Tomasz K o s ie k ) .............................................369
Konferencja „Kultura typu ludowego w czasach ponowoczesnych”, Lublin, 26 listo­
pada 2008 {Anna Weronika Brzezińska, Justyna Słom ska-Nowak)..........................372
Konferencja naukowa „Historie kuchenne. Rola i znaczenie pożywienia w kulturze”,
Cieszyn, 19-20 czerwca 2009 {Anna D rożdż).............................................................375
IV Zjazd Absolwentów Studiów Etnologicznych w Poznaniu, Poznań, 26 września
2009 {Irena Kabat, Waldemar K uligow ski)................................................................... 377
Festiwal Filmowy Astra, Poznań, 15-29 października 2008 {Natalia B lo c h )................ 380

VI. IN MEMORIAM
Anna Kowalska-Lewicka (1920-2009) {Anna Spiss, Zofia Szrom ba-Rysowa).............385
Aleksandra Wojciechowska (1930-2009) {Zbigniew T oroński)..........................................389
Noty o autorach artykułów ...................................................................................................... 391
Informacje dla a u t o r ó w ..........................................................................................................394

��</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9974" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9952">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7b7c358304e8c0f795c80b8416f257a1.pdf</src>
        <authentication>017143e7f77facd301c8430728e55000</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118664">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6134</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118665">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118666">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118667">
                <text>Lud - czasopismo PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118668">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5720</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118669">
                <text>Contens/ LUD 2009 t.93</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118670">
                <text>LUD 2009 t.93 s.8-11</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118671">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118672">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118673">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118674">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118675">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="118676">
                <text>Lud, t. 93, 2009

CONTENTS

I.

A RTICLES

Wojciech D o h n a l , Power and authority — political leadership in anthropological
perspective ...................................................................................................................
13
Ryszard V o r b r i c h , Development of a dialogue — dialogue of the development.
Durability and evolution of the development anthropology d isc o u rse ................... 35
Maciej Z ąb e k, „Peoples in exile”. The role of refugee camps in the creation of a new
identity of their in h a b ita n ts.......................................................................................... 49
Natalia B l o c h , Being a Tibetan bom in India. The politics of identity in exile . . . .
69
Agata M a k s i m o w s k a , Power, subjectivity and the politics of representation in
Birobidzhan, the Jewish Autonomous Region (R ussia)............................................. 93
Anna M r o z o w i c k a , New Age ideas in the creation of the image of a healer in
Russia. The case of Anastasia from Altai K r a i ............................................................. 117
Beata A r c i m o w i c z , Sexuality in Judaism. Analysis of selected religious rules
defining sexual b ehaviour................................................................................................ 141
Anna Tr oj a n o w s k a , 19th century concepts of healthy food and some present-day diets . 159
Katarzyna M a r c i n i a k , Man at the gates of heaven — the role of the Mother of
God in salvation. A study based on songs and documents found in St. Mary’s
sanctuaries in W ielkopolska............................................................................................. 185
Anna P i e c h n i k , Beliefs in spells in present-day villages near T a rn ó w ..........................203
Dorota S w i t a l a - T r y b e k , The black monstrance of Halemba — a symbol of faith,
resistance and miners’ effort ..........................................................................................217
II.

V IEW S A N D OPINIONS

Maja K o s t e c k a , An animal is not a thing. About the Polish Act on Animal
P ro te c tio n ..........................................................................................................................229
Łukasz M. B o c h e n e k , Musée Quai Branly — periphery in the centre. A concept of
the anthropological museum in d ia lo g u e ...................................................................... 235

III.

REPORTS

Maciej K u r c z , How to survive in an African town? Migrants in the face of urbanisation
processes in Juba (south Sudan) ................................................................................... 241
Jacek Ł ap ott, A revival of a forgotten African technology of iron production in Mali 253
Wojciech G ą s i e n i c a - B y r c y n , Traditional methods of marmot hunting in the
Tatra m o u n ta in s................................................................................................................ 261
Adam B a r t o s z , A doll museum in Pilzno — a miniature open air museum .............269

�10
IV. REVIEWS AND REVIEW NOTES
Kirsten H a s t r u p, Droga do antropologii. Między doświadczeniem a teorią [A Passage
to Anthropology: Between Experience and Theory], transi, by E. Klekot, Kraków:
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego 2008 (Natalia W eim a n n )................273
Michael W. Y o u n g , Bronisław Malinowski. Odyseja antropologa 1884-1920
[Malinowski. Odyssey o f an Anthropologist 1884-1920], transi, by R Szymor,
Warszawa: Wydawnictwo Książkowe Twój Styl 2008 (Marcin A. K a fa r ) .............277
Yves W in k in , Antropologia komunikacji. Od teorii do badań naukowych
[.Anthropologie de la communication. De la théorie au terrain], transi, by
A. Karpowicz, preface by W.J. Burszta, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu
Warszawskiego 2007 {Waldemar K u lig o w s k ï)..........................................................281
Wiktor S t o c z k o w s k i , Ludzie, bogowie i przybysze z kosmosu [Des hommes, des
dieux et des extraterrestres. Ethnologie d ’une croyance moderne], transi, by
R. Wiśniewski, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy 2005 (Marta Żyśko) 284
Galina L i n d q u i s t , Conjuring Hope: Healing and Magic in Contemporary Russia,
Epistemologies of Healing, vol. 1, New York, Oxford: Berghahn Books 2006
(paperback repr. 2007) (Danuta P enkala-G aw ęcka)................................................ 288
Maria W r o ń s k a - F r i e n d , Sztuka woskiem pisana. Batik w Indonezji i w Polsce
[Art Written in Wax. Batik in Indonesia and Poland], Warszawa: Wydawnictwo
Gondwana 2008 {Anna Nadolska-S ty c zy ń sk a )..........................................................291
Karolina B i e l e n i n - L e n c z o w s k a , Rodzina, ród, pokrewieństwo w perspektywie
lingwistyczno-antropologicznej. Analiza języka polskiego X V I wieku i elementów
słowiańskiej kultury tradycyjnej [Family, Clan and Kinship from the Linguistic and
Anthropological Perspective. Analysis of 16th c. Polish Language and Elements
of Traditional Slavic Culture], Warszawa: Wydział Polonistyki Uniwersytetu
Warszawskiego 2008 {Anna K ije w sk a )...................................................................... 294
Elizabeth C . D u n n , Prywatyzując Polskę. O bobofrutach, wielkim biznesie
i restrukturyzacji pracy [Privatizing Poland: Baby Food, Big Business, and the
Remaking of Labour], transl. by P Sadura, Warszawa: Wydawnictwo Krytyki
Politycznej 2008 {Anna M alewska-Szałygin).............................................................297
Małgorzata L i s o w s k a - M a g d z i a r z , Media powszednie. Środki komunikowania
masowego i szerokie paradygmaty medialne w życiu codziennym Polaków u progu
X X I wieku [Everyday Media. Means of Mass Communication and Broad Media
Paradigms in Everyday Life of Poles at the Beginning of the 2 1st Century], Kraków:
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego 2008 {Marcin Hermanowski) . . . . 300
Maria L i b i s z o w s k a - Ż ó ł t k o w s k a (ed.), Tożsamości religijne w społeczeństwie
polskim. Socjologiczne studium przypadków [Religious Identities in the Polish
Society. A Sociological Case Study], Warszawa: Wydawnictwo Engram 2009
{Katarzyna M ią d o w icz)................................................................................................... 303
Barbara O g r o d o w s k a , Witaj dniu uroczysty. Wielkanoc w Polsce. Tradycje, obrzędy
i zwyczaje [A Welcome to a Festive Day. Easter in Poland. Traditions, Rites and
Customs], Warszawa: Verbinum 2007 {Zdzisław K upisiński)..........................................306
Barbara O g r o d o w s k a , Radość wszelkiego stworzenia. Rzecz o Adwencie i Bożym
Narodzeniu — historia, tradycja, obyczaj polski [The Joy of All Creation. About
Advent and Christmas — History, Tradition, Polish Customs], Warszawa:
Verbinum 2008 {Zdzisław K u p is iń s k i)..........................................................................310

�11
Irena B u k o w s k a - F l o r e ń s k a , Rodzina na Górnym Śląsku [Family in Upper Silesia],
Katowice: Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego 2007 {Agnieszka Chwieduk) . . . . 313
Zuzanna G r ę b e c k a , Słowo magiczne poddane technologii. Magia ludowa
w praktykach postsowieckiej kultury popularnej [A Magic Word Modified by
Technology. Folk Magic in the Practices of Post-Soviet Popular Culture], Kraków:
Nomos 2006 {Małgorzata Anna C haryton)................................................................ 316
Petr J a n e c ek, Cerna sanitka a jine desive pfibehy. Soucasne povesti a fam y v Ceske
republice, Praha: Plot 2006; Petr J a n e ć e k , Cerna sanitka. Druha zen — Perak,
ukradena ledvina a jin e povesti, Praha: Plot 2007 {Agata Jaskot) ..........................320
Łukasz Ł u c z aj (ed.), Dzikie rośliny jadalne — zapomniany potencjał przyrody.
Materiały z konferencji Przemyśl — Bolestraszyce, 13 września 2007 r. [Wild
Edible Plants — a Forgotten Natural Potential. Proceedings of the Przemyśl
— Bolestraszyce Conference, 13 September 2007], Bolestraszyce: Arboretum
i Zakład Fizjografii w Bolestraszycach 2008 {Monika K u ja w sk a )..........................323
„Studia Etimológica” vol. 11-14, 2001-2008, ed. M. Tomandl, Ustav etnologie,
Univerzita Karlova v Praze {Maciej K u rcz)................................................................ 327

V. CHRONICLE
85th General Meeting of Delegates to the Polish Ethnological Society, Wroclaw, 18
September 2009 {Hubert C za ch o w ski)..........................................................................329
Report on the work of the Main Board of the Polish Ethnological Society for the
period from September 2008 to August 2009 {Jerzy A d a m czew ski)...................... 333
Plenary meeting of the Committee of Ethnological Sciences, Polish Academy of Sciences,
Poznan, 13 June 2008 {Ryszard Vorbrich) .......................................................................345
Plenary meeting of the Committee of Ethnological Sciences, Polish Academy of
Sciences, Toruń, 24 October 2008 {Ryszard V orbrich).............................................347
Jubilee of Professor Bronisława Kopczyńska-Jaworska {Aleksandra Krupa) ................ 349
53rdInternational Congress of Americanists, Mexico City, 19-24 July 2009 {Aleksander
Posern-Zieliński)................................................................................................................ 352
„Studying Central Asia: In Quest for New Paths and Concepts?” — 11th Conference
of the European Society for Central Asian Studies (ESCAS), Budapest, 3-5
September 2009 {Danuta Penkala-Gawęcka) .............................................................356
„European Charter for Regional or Minority Languages: Achievements and
Challenges” — a conference held in Bilbao, 20-21 April 2009 {Katarzyna Linda) 359
„Anthropology of Politics and Politics in Anthropology” — a conference held in
Będlewo, 18-20 May 2009 {Agnieszka Chwieduk — prepared on the basis of
notes submitted by Natalia Bloch, Anna Weronika Brzezińska, Łukasz Kaczmarek
and Agnieszka Szczepaniak-K roll).............................................................................361
„Medical Anthropology in Poland — Experiences, Research Areas, Prospects” —
a conference held in Poznań, 24 April 2009 {Danuta Penkala-Gawęcka, Marta Żyśko) 366
„Lemkos — the Last Mohicans of Europe?” — an international conference held in
Krynica-Zdrój, 23-24 June 2009 {TomaszK o s ie k ) ................................................... 369
„Folk-like Culture in Post-modern Times” — a conference held in Lublin, 26
November 2008 {Anna Weronika Brzezińska, Justyna Słomska-Nowak)................ 372
„Kitchen Stories. The Role and Importance of Food in Culture” — a conference held
in Cieszyn, 19-20 June 2009 {Anna D r o ż d ż ) .............................................................375

�12
4thAlumni Meeting of former students of ethnology in Poznań, Poznań, 26 September
2009 (Irena Kabat, Waldemar K uligow ski)................................................................ 377
Astra Film Festival, Poznań, 15-29 October 2008 (Natalia B lo c h ) ................................ 380

VI. IN MEMORIAM
Anna Kowalska-Lewicka (1920-2009) {Anna Spiss, Zofia Szrom ba-Rysowa).............385
Aleksandra Wojciechowska (1930-2009) {Zbigniew T oroński)...................................... 389
Notes about the authors of articles...................................................................................... 391
Information for a u t h o r s ...................................................................................................... 394

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10517" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10495">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/1a8427918977977e89da7c7cba3fbb27.pdf</src>
        <authentication>42f5c7ae243483d933a094bc77d16a20</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125226">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6108</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125227">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125228">
                <text>2008</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125229">
                <text>Lud - czasopismo PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125230">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5695</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125231">
                <text>Spis treści/ LUD 2008 t.92</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125232">
                <text>LUD 2008 t.92, s.5-7</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125233">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125234">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125235">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125236">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125237">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125238">
                <text>Lud, t. 92, 2008

SPIS TREŚCI

I . ARTYKUŁY
Aleksandra R z e p k o w s k a , Słuchając wspomnień Sybiraków. Antropolog wobec
doświadczenia zesłania
Ivan Peshkov, Zakładnicy „wyobrażonej przeszłości". Problemy tożsamości
etnicznej i kulturowej Guranów zabajkalskich w Syberii Wschodniej
Łukasz Ł u c z a j , Problemy taksonomiczne w polskich badaniach etnobotanicznych . . .
Monika K u j a w s k a , Leczenie zamawianiem wśród Polaków z Misiones w Argentynie .
Jacek Jan P a w l i k , Ciągłość i zmiana w afrykańskiej obrzędowości żałobnej.
Na przykładzie północnego Togo
Agnieszka S z c z e p a n i u k , Współczesne przemiany władzy tradycyjnej na przykładzie
Aszantów z Ghany środkowej
Anna Szyfer, Zbiorowości terytorialne jako „światy społeczne" w warunkach
wielokulturowości
Tomasz K o s i e k , O pracy i świętowaniu w pokołchozowej wsi w ukraińskich
Karpatach
Łukasz M . B o c h e n e k , Miejski dramat polityczny. Interakcje między aktorami
politycznymi w mieście powiatowym w Polsce
Kamila B a r a n i e c k a , Misteria Męki Pańskiej od kuchni. Dowcip w opowieściach
o przedstawieniach wielkanocnych
Anna D r o ż d ż , Zachowania magiczne, wróżby i prognostyki podczas wstępnych
etapów wesela wiejskiego (w oparciu o materiały Polskiego Atlasu Etno¬
graficznego)
Agnieszka P i e ń c z a k , Sposoby rozpoznawania domniemanych czarownic (w świetle
badań Polskiego Atlasu Etnograicznego)

13
27
43
65
87
109
127
137
163
187

201
215

I I . P O G L Ą D Y I OPINIE
Kinga C z e r w i ń s k a , Studia etnologiczne wobec wyzwań współczesności. Na
przykładzie ośrodka cieszyńskiego
Lech M r ó z , Cztery opowieści o lwowskim kolekcjonerze
Maciej K u r c z , Sudan północny z perspektywy antropologicznej. Uwagi na temat
badań terenowych
Zofia S z r o m b a - R y s o w a , Uwagi polemiczne do wypowiedzi dr Anny Kowalskiej-Lewickiej „Nasza współczesna antropologia społeczna i kulturowa nie powinna
odcinać się od korzeni, z których wyrosła". Odpowiedzi na pytania Zbigniewa
Jasiewicza, „Lud" 91: 2007

235
245
255

263

�6
III. KOMUNIKATY
Inga K u ź m a , Bibliografia etnografii polskiej w Internecie (uwagi po dwóch latach
funkcjonowania)
265
Tomasz L e w a n d o w s k i , Społeczna rola duszpasterza Kościoła katolickiego
w środowisku wielonarodowościowym. Przykład pogranicza polsko-litewskiego. . 273
Przemysław H i n c a , Montaż lokalności. Produkcje filmowe górali stanu Himaćal
w Indiach
283

IV. RECENZJE I N O T Y RECENZYJNE
Gender. Perspektywa antropologiczna, t. 2: Kobiecość, męskość, seksualność, red. Renata
E. H r y c i u k , Agnieszka K o ś c i a ń s k a , przeł. K. Gawlicz i in., Warszawa:
Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 2007 (Karolina Bielenin-Lenczowska) .
„Dotknąć New Age" — Massimo I n t r o v i g n e , Le New Age des origines à nos
jours. Courants, mouvements, personnalités, Paris: Editions Dervy 2000; Anna
E. K u b i a k , Jednak New Age, Warszawa: Jacek Santorski &amp; Co 2005; Dorota
H a l l , New Age w Polsce. Lokalny wymiar globalnego zjawiska, Warszawa:
Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne 2007 (Agnieszka Chwieduk)
Tomasz S i k o r a , Euoi. Studia z symbolizmu i metaforyzacji katoptrycznej, Kraków:
Nomos 2004 (Michał Buchowski)
Grażyna K u b i c a , Siostry Malinowskiego, czyli kobiety nowoczesne na początku
XXwieku, Kraków: Wydawnictwo Literackie 2006 (Michał Buchowski)
Alon C o n f i n o , Peter F r i t z s c h e , (eds.), The Work of Memory. New Directions in
the Study of German Society and Culture, Urbana &amp; Chicago: The University of
Illinois Press 2002 (Aleksandra Rzepkowska)
Marshall S a h l i n s , Wyspy historii, przeł. I . Kołbon, Kraków: Wydawnictwo
Uniwersytetu Jagiellońskiego 2006 (Karolina Kuberska)
Gananath O b e y e s e k e r e , Apoteoza kapitana Cooka. Europejskie mitotwórstwo
w rejonie Pacyfiku, przeł. W. Usakiewicz, Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu
Jagiellońskiego 2007 (Michał Buchowski)
Marshall S a h l i n s , Jak myślą „tubylcy". O kapitanie Cooku, na przykład, przeł.
W. Usakiewicz, Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego 2007
(Michał Buchowski)
H.C. U p r e t i , Indian Tribes Then and Now, Jaipur: Pointer Publishers 2007;
K.S. S i n g h , The Scheduled Tribes. Anthropological Survey of India, New Delhi:
Oxford University Press 2001 (Przemysław Hinca)
Borys M a l k i n , Odchodzący świat. Tropem kultur indiańskich i świata przyrody
Ameryki Południowej, wybór i opracowanie Iwona Stoińska-Kairska, Mariusz
Kairski, Warszawa: Akot 2007 (Tarzycjusz Buliński)
Eugeniusz K ł o s e k , Świadomość etniczna i kultura społeczności polskiej we wsiach
Bukowiny rumuńskiej, Wrocław: Katedra Etnologii i Antropologii Kulturowej
Uniwersytetu Wrocławskiego 2005 (Zbigniew Jasiewicz)
„Zesłaniec. Pismo Rady Naukowej Zarządu Głównego Związku Sybiraków", red.
nacz. Antoni Kuczyński, nr 1-31, 1996-2007 (Grzegorz Pełczyński)
Kobiety z góry Ararat (Les Femmes du Mont Ararat), reż. Erwann B r i a n d, Francja:
Flight Movie 2004 (Maciej Kurcz)

289

293
297
301

305
308

312

316

320

325

329
332
333

�7
V. K R O N I K A
84. Walne Zgromadzenie Delegatów Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, Kraków,
25 września 2008 (Małgorzata Golicka-Jabłońska)
Sprawozdanie z działalności Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego
za okres od września 2005 do sierpnia 2008 (Jerzy Adamczewski)
Posiedzenie plenarne Komitetu Nauk Etnologicznych Polskiej Akademii Nauk,
Poznań, 22 października 2007 (Ryszard Vorbrich)
Profesor Dorota Simonides Doktorem Honoris Causa Uniwersytetu Opolskiego
(Zbigniew Jasiewicz)
„Experiencing Diversity and Mutuality". Konferencja Europejskiego Stowarzyszenia
Antropologów Społecznych (EASA), Lublana, 26-30 sierpnia 2008 (Agnieszka
Kościańska, Karolina Bielenin-Lenczowska, Agnieszka Chwieduk, Anna Niedź­
wiedź, Helena Patzer, Danuta Penkala-Gawęcka, Agnieszka Poźniak)
V I I European Social Science History Conference, Lizbona, 26 lutego-1 marca 2008
(Hanna Kossak-Nowocień, Marta Petryk)
6 European Colloquium on Ethnopharmacology &amp; 20. Fachkonferenz Ethnomedizin
— „New Trends in Ethnobotany and Ethnopharmacology", Lipsk, 8-10 listopada
2007 (Danuta Penkala-Gawęcka)
The First IOV World Youth Congress, Bountiful, 6-9 sierpnia 2008 (Kinga Czerwińska) . . .
Konferencja „Cultural Clashes: Social Construction and Cultural Ecology", Poznań,
24-25 maja 2008 (Hanna Kossak-Nowocień)
Konferencja „Komunikacja i dialog kultur", Będlewo, 13-15 czerwca 2008 (Anna
Weronika Brzezińska, RafałBeszterda, Izabela Czerniejewska, Łukasz Kaczmarek) .
Ogólnopolska konferencja naukowa „Tożsamość polska w odmiennych kontekstach
i czynniki ją kształtujące", Lublin, 8-9 listopada 2007 (Agnieszka Chwieduk) . . .
Konferencja naukowa „Pejzaże tożsamości. Perspektywa interdyscyplinarna",
Zakopane, 8-9 grudnia 2007 (Mariusz Filip, Tomasz Kosiek)

335
342
355
358

361
371

th

374
379
381
. 385
394
398

VI. IN MEMORIAM
Maria Biernacka (1917-2007) (Jolanta Kowalska)
Halina Bittner-Szewczykowa (1923-2007) (Maria Zachorowska)
Ewa Fryś-Pietraszkowa (1934-2008) (Anna Spiss, Zofia Szromba-Rysowa)
Małgorzata Matusek (1922-2006) (Ewa Fryś-Pietraszkowa, Anna Spiss)
Barbara Olszewska-Dyoniziak (1937-2008) (Irena Bukowska-Floreńska)

403
408
411
416
418

Noty o autorach artykułów
Informacje dla autorów

427
430

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10518" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10496">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/14b7d82bf3ed6f3a174a669dcf290612.pdf</src>
        <authentication>bebeea2a26dca811f93b5bd0337f5087</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125239">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6107</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125240">
                <text>2008</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125241">
                <text>Lud - czasopismo PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125242">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5694</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125243">
                <text>Pierwsze strony/ LUD 2008 t.92</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125244">
                <text>LUD 2008 t.92, s.4-5</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125245">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125246">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125247">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125248">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125249">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125250">
                <text>L U D

ORGAN POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO
I KOMITETU N A U K ETNOLOGICZNYCH
POLSKIEJ AKADEMII N A U K

TOM XCII ZA ROK 2008

�„LUD" is regularly indexed/abstracted in:
• IBSS — International Bibliography of the Social Sciences
• Internationale Volkskundliche Bibliographie
• Anthropological Index Online
• „Central European Journal of Social Sciences and Humanities"
• Bibliografia etnografii polskiej (http://www.bep.uni.lodz.pl)

�L U D

ORGAN P O L S K I E G O TOWARZYSTWA
LUDOZNAWCZEGO
I
K O M I T E T U NAUK E T N O L O G I C Z N Y C H PAN
O R G A N E D E L A SOCIÉTÉ P O L O N A I S E D ' E T H N O L O G I E
E T D U COMITÉ D E S S C I E N C E S E T H N O L O G I Q U E S
ZAŁOŻONY W R O K U

1895
PRZEZ
ANTONIEGO KALINĘ
OGÓLNEGO ZBIORU

TOM X C I I
ZA ROK 2008

POLSKIE

TOWARZYSTWO

LUDOZNAWCZE

K O M I T E T NAUK E T N O L O G I C Z N Y C H P O L S K I E J AKADEMII NAUK
POZNAŃ-WARSZAWA-WROCŁAW 2008

�RADA REDAKCYJNA
Michał Buchowski, Zbigniew Jasiewicz, Katarzyna Kaniowska,
Lech Mróz, Aleksander Posern-Zieliński, Czesław Robotycki

ZESPÓŁ REDAKCYJNY
Redaktor naczelny — Danuta Penkala-Gawęcka
Zastępca redaktora naczelnego — Jacek Bednarski
Redaktor, sekretarz redakcji — Roman Bąk
Redaktor techniczny — Justyna Nowaczyk
Projekt okładki — Ewa Wąsowska
Recenzenci artykułów:
Wojciech Dohnal, Marek Figura, Marek Gawęcki, Jaromir Jeszke, Magdalena Kotarska,
Katarzyna Marciniak, Adam Paluch, Jacek J. Pawlik, Anna Szyfer, Ryszard Yorbrich

Tłumaczenie streszczeń:
Zbigniew Nadstoga

ISSN 0076-1435

Publikacja dofinansowana przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego
i wydana przy współpracy z Uniwersytetem Wrocławskim

POLSKIE TOWARZYSTWO LUDOZNAWCZE — WROCŁAW 2008
ADMINISTRACJA: 50-382 WROCŁAW, UL. SZCZYTNICKA 11
TEL. (071)321 16 10; 321 16 14
REDAKCJA: 61-809 POZNAŃ, UL. ŚW. MARCIN 78
TEL. (061) 829 48 17, FAX (061) 829 47 10
e-mail: danagaw@amu.edu.pl; jbed@amu.edu.pl
http://ptl.fiee.ngo.pl/lud/lud.html

DRUK: Zakład Poligraficzno-Wydawniczy M-Druk w Wągrowcu

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="12827" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="13375">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6637fde9665e9f09abf1633f060a513f.jpg</src>
        <authentication>e53ecd5d17299f5568e30dc8f10e4d78</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="15">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154247">
                  <text>Kolekcja fotografii z badań terenowych PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154248">
                  <text>fotografia cyfrowa; badania terenowe ; </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154249">
                  <text>Kolekcja zdjęć Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego  utworzona z okazji obchodów 6. Ogólnopolskiego Dnia Etnografii, Etnologii i Antropologii Kulturowej ( 9 lutego). W 2025 roku  przypada 130. rocznica  powstania PTL, zatem świętowanie odbyło się  w sposób szczególny, przypominając wszystkim to, co stanowi fundament dyscypliny oraz naszej pracy  i pasji. To badania terenowe – nieustanne wędrowanie, odkrywanie, poznawanie nowych ludzi, rozmawianie z nimi oraz dokumentowanie. Zachwyca nas świat i ludzie, którzy go tworzą!&#13;
&#13;
Na akcję Etno-Foto-Teren odpowiedziało   34 badaczy z całej Polski. Publikujemy kolaże stworzone na podstawie przesłanych fotografii wraz z autorskimi opisami okoliczności, w jakich zdjęcia powstały.</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154250">
                  <text>Członkinie i członkowie Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154251">
                  <text>2025</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154252">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154253">
                  <text>jpg</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154499">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154500">
                  <text>Fotografia Cyfrowa</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154322">
                <text>ETNO-FOTO-TEREN 2025 / Kolekcja fotografii z badań terenowych PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154323">
                <text>Badania terenowe, garncarstwo ;  Burkina Fasso - Afryka Zachodnia</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154324">
                <text>Tytuł: Zakup muzealiów&#13;
Opis: Zakup współczesnych naczyń na stoisku garncarki Sary Badini na targu w Ouahigouya (Burkina Faso, Afryka Zachodnia)&#13;
Okoliczności: W 2019 r. przebyłem do Burkiny Faso (1 stycznia 2019 roku wybuchła tam wojna domowa), celem ewakuacji muzeum Korom-Wonde (Pobe-Mengao) zagrożone przez terrorystów. Nie udało się dojechać do zagrożonego muzeum. Po otrzymanych telefonicznie ostrzeżeniach zostałem zmuszony do opuszczenia Ouahigouya, wcześniej dokonując zakupów na lokalnym targowisku.&#13;
Data: 19.03.2019&#13;
Wykonał: Damian Pomocka&#13;
</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154325">
                <text>Pomocka, Damian</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154326">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154327">
                <text>2025</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154328">
                <text>Buchalik, Lucjan</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154329">
                <text>LIcencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154330">
                <text>jpg</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154331">
                <text>Fotografia cyfrowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6296" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6276">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/54e606286603810094e62c2559411818.pdf</src>
        <authentication>f24e1a118aea557f4fe2ba7de4a78c5e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74956">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5123</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74957">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74958">
                <text>1946</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74959">
                <text>etnologia - metody</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74960">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4753</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74961">
                <text>Fakty etnologiczne i metody ich badań / LUD 1946 t.37</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74962">
                <text>LUD 1946 t.37, s.32-68</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74963">
                <text>Poniatowski, Stanisław</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74964">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74965">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74966">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74967">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="74968">
                <text>STANISŁAW PONIATOWSKI

FAKTY ETNOLOGICZNE

I METODY ICH BADAŃ

W p o z o s t a ł y c h maszynopismaeh w z g l ę d n i e r ę k o p i s a c h
śp. prof. St. Poniatowskiego znajdujemy k i l k a r e d a k c j i ,
u j m u j ą c y c h zagadnienie metodologii etnologicznej. Ż a d n a
jednak nie jest w y k o ń c z o n a . Umieszczona w poprzednim
numerze praca śp. Profesora m i a ł a s t a n o w i ć część w s t ę p n ą
z a k r e ś l o n e g o na d u ż ą m i a r ę dzieła etnologicznego o p o c h ó w ­
kach, « M a h a v r a t a » .
Jednak Czcigodny Autor, j a k w i d a ć z pozostawionego
schematu innego dzieła, z a m i e r z a ł w y d a ć osobno metodolo­
gię etnologii, pod t y t u ł e m «Metody etnologii)). Poniżej poda­
jemy 1° ó w szkic, i 2° pewne jego rozprowadzone
rozdziały,
k t ó r e p o z b i e r a l i ś m y w całość, w z g l ę d n i e uzupełnili w e d ł u g
notatek szkicowanych o ł ó w k i e m przez Autora. N a d a l i ś m y i m
tytuł w e d ł u g n a g ł ó w k a jednej z redakcji maszynopisu, jako
najbardziej o d p o w i a d a j ą c y treści poruszanych z a g a d n i e ń .
( E d w a r d Bulanda T. J.)

METODY ETNOLOGII
W stęp
A. potrzeba, zadanrie i podiział etnologii:
1• potrzeba:
podobnie, jak wszystkie inne nauki i , szerzej biorąc,
wszelka systematyczna praca, również i praca naukowa
etnologa musi kierować się określonymi metodami, któ­
rych

�33
2. z a d a r n i e:
prowadzić badaczy do .obiekŁywniego i w każdorazowym
stanie nauki tylko jednioznatcznego rozwiązywania zagad­
nień, dotyczących: krytyki materiałów, badania wytwo­
rów d badamiia ludów, stoisowniie do czego przyjmuję dla
metod etnologii następujący
3. p o d z i a ł:
metody krytyki materiałów (inaczej krytyki źródeł),
badania wytworów (inaczej metody etnologii
ogólnej),
,,
badania ludów (inaczej metody etnografii);
В. r o z w ó j metod etnologii:
1. Czynniki warunkujące ten rozwój:
a) rozwój nauk filozoficznych, powodujący rozwój me­
tod krytyki materiałów,
b) rozwój samej etnologii i nauk z nią sąsiadujących, po­
wodujący zmiany w poglądach na w-łasmości badanych
przedmiotów, a więc w konsekwencji
rozwój metod badania wytworów i
ludów.
2. Dotychczasowe główne etapy tego rozwoju:
a) psychologizm
1. idealistyczny,
2. materialistуczny (przyrodniczy),
3. socjologiczny,
4. freudyzm,
5. funikcjoruali zm;
b) history zm
(i. aintiropogeogiraficzny (początkowy),
7- dyfuzjoniizm angielski,
9. history z m kontynentalny;
Lud, T. X X X V I I

3

�34
с) kierunki о charakterze mieszanym przyrodniczo-histo­
rycznym
10. o l o g e n i i c z n y ,

11. statystyczny.

Wykład
1. M e t o d y k r y t y k i

1

materiałów :

A. Zbieranie materiałów w terrenie:
kwalifikacje zbieracza i jego środki pomocnicze (informa­
torzy).
B. Wartość materiałów bezpośrednich:
1.
2.
3.
4.

prawdziwość,
lokalizacja etnograficzna,
chronologizaicja,
dostateicziniość poznania.

C. Udostępnienie materiałów zebranych:
1- przechowywanie (muzealnictwo).
2. publikowanie.
D. Krytyka materiałów pośrednich (opisów):
1. krytyka kwalifikacji autora i jego stosunku do terenu,
2. krytyka tekstu.

1

P o n i e w a ż metody b a d a ń m u s z ą p r z y s t o s o w y w a ć się do w ł a s n o ­
ści badanych p r z e d m i o t ó w , więc w m i a r ę coraz lepszego poznawania
p r z e d m i o t ó w , m u s z ą się d o s k o n a l i ć metody ich badania, a s t ą d w y n i k a
k o n i e c z n o ś ć rozwoju metod etnologii wraz z r o z w o j e m samej etnologii.
A w i ę c podstawowa zasada metodologiczna b r z m i : z n a j ą c p r z e d m i o t y
f. А. В. C. i z a c h o d z ą c e z n i m i zjawiska, m o ż e m y s k o n s t r u o w a ć k r y t e ­
ria, k t ó r e p o z w a l a j ą w y j a ś n i ć l u k i w naszej znajomości przedmiotu N . ,
o ile założymy, że należy on do tej samej grupy p r z e d m i o t ó w , co
I . А. В. C.

�35

II. M e t o d y b a d a n i a

wytworów:

A. Charakterystyka wytworu drogą analizy:
1. własności i odniiain
strukturalnyeh,
ustalenie składników i stopnia złożo­
funkcjonalnych,
ności wytworu;
ideo/logicznych
2. występowanie odmian
w przestrzeni i 1 ustalenie powiązań pomiędzy składw czasie
|
kami;
3. stosunku (zależności i roli) do środo wisika
kulturowego,
ustalemlie powiązań pomiędzy skład­
językowego,
nikami i odmianami a środowiskami.
rasowego,
geograficznego
B. Wyjaśnienie drogą syntezy danych, otrzymanych drogą po­
wyższej analizy:
1. rozwoju wytworu przez
takie powiązanie chro­
nologicznych i geogra­
ficznych odmian wy­
twoiru, jakie najbardziej
odpowiada stosunkowi
tych odmian do środo­
wiska i zmianom sarnie­
go środowiska

kształtowanie się odmian pod
wpływem zmian w środowiwiskach;

2- genezy wytworu przez wykazanie, jakie składniki, w ja­
kich warunkach środowiskowych, pod wpływem jakich
potrzeb, przy jakich ideologiach, uległy połączeniu, dając
genezę badanemu wytworowi, i potwierdzenie tego wy­
kazaniem roili, jaką wytwór odegrał w swym wyjściowym
środowisku, a której tio roli nie spotykamy w ininych
współczesnych środowiskach.
3*

�III. M e t o d y b a d a n i a

ludów:
7

A. Charakterystyka ludu drogą analiz} :
1. s k ł a d u j e g o
materialnie],
duchowej i
społecznej

kultury
ustalenie składników i stopnia złożo­
ności kultury;

2. o d m i a n j e g o k u l t u r y
wsp ółwys t ępu j ą cy eh
w przestrzeni i w cza­
sie (zróżnicowań we­
wnętrznych),
ustalenie powiązań pomiędzy
sąsiadujących ze sobą
w przestrzeni (zróżni­
składnikami:
cowań regionalnych),
następujących po sobie
w czasie (zróżnicowań
rozwojowych)
3. s t o s u n k u j e g o k u l t u
kulturowego,
własnego
językowego,
rasowego,
obcego
g eo'giraf ic znie g o

do środowiksa
ustalenie
powiązań
pomiędzy składnika­
mi
i
odmianami
a środowiskami;

B. Wyjaśnienie drogą syntezy:
1. r o z w o j u
l u d u przez takie
powiązanie jego odmian w cza­
sie i w przestrzeni, jakie maj le­
piej odpowiada stosunkowi tych
odmian do środowiska oraz wza- [
jemnym nia siebie oddziaływa­
niom poszczególnych
działów
kultury badanego ludu

kształtowanie się od­
mian pod wpływem
zmian w środowi­
skach :

- Chodzi 1n o zależności p o m i ę d z y r ó ż n y m i s k ł a d n i k a m i w e w n ą t r z
własnej kultury.

�37
2. g e n e z y l u d u przez wykazanie, jakie składniki kul­
turowe i w jakim środowisku (kulturowym, językowym,
rasowym i geograficznym) i w jakim czasie uległy połą­
czeniu, dając genezę badanego ludu i potwierdzenie tego
wykazaniem roli, jaką dany lud odegrał w swych wyj­
ściowych środowiskach.
Zamknięcie
A. Teoria a praktyka metodologiczna:
uproś zc z enda dopu size za Ine,
niedociągnięoia nieunikni one.
B. Ocena wyników badań oparta na znajomości:
stosunku badacza do badanych przedmiotów czyli
przygotowania naukowego i
znajomości badanych przedmiotów,
poprawności stosowanych metodC. Najważniejsze braki metodologii etnologieznej i perspektywy
dalszego jej rozwoju.
I I . FAKTY ETNOLOGICZNE I METODY ICH BADAŃ
W st ęp
Fakty

a metody ich

badań

1. Z ogólnego przebiegu rozwoju nauk realnych wynika, że
po okresie niemelodycznego gromadzenia i wyjaśniania faktów
nastąpił okres metodycznej pracy naukowej, przy czym metody
ustalania faktów, tj. ich gromadzenia i krytyki, wcześniej się roz­
winęły i szybciej się ujednostajniły, niż metody wyjaśniania fak­
tów. Na wyjaśnianie faktów silniej bowiem oddziaływa strona
subiektywna badaczy niż na gromadzenie i krytykę. ^Tak było
i w rozwoju etnologii. Aż do początków bieżącego stulecia trwał
okres początkowo zgoła niemetodycznej pracy naukowej, a potem
wyjaśniania faktów etnologicznych metodami innych nauk, przy
czym pod koniec lego okresu zabrano się do opracowania własnych

�38
metod ustalania faktów etnologicznych. Dopiero od wystąpienia na
szerszą widownię na początku bieżącego stulecia, kierunku histo­
rycznego datuje się drugi okres rozwoju etnologii, w którym za­
brano się do systematycznego opracowania odrębnych własnych
metod, potrzebnych do wyjaśniania faktów badanych przez tę
naukę. Były wprawdzie i poprzednio na swój czas cenne przyczynki
metodologiczne, dotyczące wyjaśniania faktów, jak np. praca Tylora o metodzie badań rozwoju instytucji ( i ) , ale dopiero Graebnera «Methode der Ethnologic*, 1911 (2) była pierwszym systema­
tycznym opracowaniem metod etnologii. Poszły za nią później ró­
wnie szeroko zakreślone prace van Bolcka, 1931 (3), W. Schmidta,
1937 (4), Muhlmanna, 1938 (5), oraz szereg prac metodologicznych
o węższym zakresie. Wielkie ożywienie na polu metodologii etnologicznej wyraża się też w ustawicznie rosnącej od czasu ubiegłej
wojny polemice pomiędzy przedstawicielami zwalczających się
kierunków metodologicznych, z której wyłaniają się prace więk­
sze o histoiycznym ujęciu dotychczasowych metod etnologii. Do
takich należą np. prace: Pinard de la Boullaye T. J., 1924 (6), Radina 1933 (7), Lowie'a 1937 (8) oraz cenny przyczynek Bornemanna
SVD 1938 (9).
2. Jak wykazuje Bornemann, znaczne różnice metodologiczne
pomiędzy przedstawicielami tego samego kierunku historycznego
wynikają nie tylko z niejednakowego ustosunkowania się bada­
czy do faktów, ale wprost z nadawania różnych znaczeń tym sanrym terminom. To samo zachodzi naturalnie w jeszcze silniej­
szym stopniu pomiędzy przedstawicielami różnych kierunków me­
todologicznych. Przyczyną tych różnic jest to, że metody badań
muszą ściśle odpowiadać faktom, a więc w miarę coraz innego u j ­
mowania faktów czy leż coraz ich pełniejszego poznawania mu­
szą się zmieniać i odnośne metody badań. Stąd wynika, że wyczer­
pujący system metod etnologicznych należy oprzeć na wyczerpu­
jącym usystematyzowaniu faktów etnologicznych. Widać to już
poniekąd u van Bulcka i Muhlmanna, którzy rozważania metodo­
logiczne poprzedzili obszerniejszymi wywodami, dotyczącymi fak­
tów etnologicznych. Zarówno jednak u tych dwu autorów, jak
u W. Schmidta (1937) i u Graebnera (1911) próżno byśmy szukali
7

�39

metod potrzebnych do wyjaśniania wielu faktów etnologicznych,
a to dlatego, że na fakty te nie zwracali oni większej uwagi. Należy
do nich choćby tak podstawowy fakt, jak geneza wytworu kultu­
rowego, która'w dotychczasowych pracach metodologicznych albo
jest pomijana, albo krótko i niezadawalająco zbj wana, jak gdyby
nie można jej wyjaśniać, nie wychodząc poza hypotezy. Ta i inne
luki dotyczasowej metodologii etnologicznej jasno się uwydatnią,
a dzięki temu może szybciej staną się przedmiotem zainteresowań
metodologicznych, jeżeli dotychczasowe metody etnologiczne roz­
patrzymy na tle systemu, wyczerpującego wszystkie zagadnienia
etnologiczne, opartego na uprzednim usystematyzowaniu wszyst­
kich faktów etnologicznych. Dać z a r y s y s y s t e m u f a k t ó w
i s y s t e m u m e t o d e t n o l o g i c z n y c h jest właśnie zada­
niem niniejszej pracy.
7

U w a g a w y d a w c y . Zarysy faktów, o m ó w i o n e przez Autora
s z c z e g ó ł o w o , p o d a l i ś m y л\- poprzednim numerze «Ludu». Podzielił on je
na cztery kategorie: obiekty, stosunki o b i e k t ó w do ich otoczenia ( ś r o d o ­
wisk), zmiany s t o s u n k ó w o b i e k t ó w do ich ś r o d o w i s k , i wreszcie zmiany
w samych obiektach. T u w a r t o d o d a ć jeszcze o b j a ś n i e n i e Autora co do
r o l i i funkcji. ((Kryterium o d r ó ż n i a j ą c y m r o l ę od funkcji jest c e l o w o ś ć :
funkcja jest przewidziana i celowa, rola jest nieprzewidziana i р о г а celowa».
Do tego p o d z i a ł u f a k t ó w o d n o s z ą się n a s t ę p u j ą c e

I.

Zarys

uwagi Autora.

7

systemu faktów
etnologicznych
(patrz poprzedni numer «Ludu»)
1. L'wagi

do podziału

faktom

Wydzielone przez socjologów kategorie faktów w następujący
sposób odpowiadają wyżej wydzielonym 4 kategoriom głównym
i ich poddziałom.
Podział na statykę i dynamikę społeczną:
statyka pokrywa się z kategoriami:
obiekty i stosunki obiektów do otoczenia;
dynamika pokrywa się z kategoriami:
zmiany stosunków do środowisk i zmiany w samych
obiektach.

�40
Dynamika społeczna nazywana jest przez wielu procesami
społecznymi, przy czym niektórzy autorzy niewłaściwie rozsze­
rzają termin procesy i na stosunki, na skutek nie oddzielania
dwóch zasadniczo odmiennych kategoryj: stosunki jako takie
i zmiany stosunków.
Procesy społeczne odróżniane są niekiedy od procesów kul­
turowych. Jest to słuszne, bo opiera się na zasadniczym oddziela­
niu' obiektów kulturowych od obiektów społecznych. O potrzebie
tego odróżniania mówi Stern B. J. «Concerning the distinction
between the social and the cultural» (Social Forces, 1929, 264—
271).
Znanieckiego podział faktów socjologicznych na czyny spo­
łeczne, stosunki społeczne, osobniki społeczne i grupy społeczne
pokrywa się całkowicie z moim' podziałem, po odrzuceniu z niego
obiektów kulturowych oraz włączeniu ludów do grup społecznych.
Wiesego s} stem socjologiczny posiada natomiast węższy za­
kres, bo jako «Beziehungslehre» obejmuje stosunki obiektów spo­
łecznych do ich społecznego środowiska.
Czyny społeczne wysuwane przez Znanieckiego (Social Ac­
tions, 1936), jako podstawowa kategoria faktów społecznych, są to
w moim ujęciu po prostu funkcje osobników i grup społecznych.
Jedynie na skutek bardzo pospolitego u socjologów i etnologów
zaliczania do funkcji także i ról, powstaje mniemanie, że funkcje
osobników i grup społecznych nie są równoważone z ich czynami.
Naturalnie osobniki popełniają też najrozmaitsze czyny, które,
choć warunkowane przez ich środowiska społeczne i kulturowe,
nie są jednak czynami społecznymi, lecz po prostu czynami orga­
nizmów biologicznych, ale takie czyny stanowią przedmiot zain­
teresowań biologicznych i psychologicznych, a nie socjologów i hu­
manistów. Tych ostatnich interesują tylko skutki społeczne takich
p o z as po I e с z n у с h czynów.
-

2. Wydzielenie

faktów

etnologicznych

Wiąże się ono z ograniczeniem zakresu etnologii, które fak­
tycznie zjawiło się przez rozebranie wielu obiektów kulturowych

�41

ł społecznych przez nauki humanistyczne i społeczne, jakie wcze­
śniej zaczęły się rozwijać, niż etnologia. Teoietycznie zaś wiąże się
to ograniczenie ze sposobem przekazywania obiektów kulturowych
z pokolenia na pokolenie, od czego w silnym stopniu zależy cha­
rakter obiektów społecznych.
Dwa są podstawowe sposoby przekazywania kultury: star­
szy, oparty wyłącznie na nauczaniu ustnym, a więc na tradycji,
i młodszy, oparty na wyższym piśmie, w ścisły sposób przekazu­
jącym wszelkie wiadomości w najdalsze pokolenia. Stąd podział
kultur i ludów na niecywilizowane (bez pisma) i cywilizowane
(z pismem wyższym).
Ponieważ przekazywanie kultury przy pomocy pisma po­
zwala na historyczne badanie zarówno jej wytworów, jak i ludu,
który je posiada, więc też wszystkie obiekty kulturowe i społeczne,
dla których są dokumenty pisane, muszą być inaczej badane niż
te, dla których takich dokumentów nie ma. Właśnie te drugie
obiekty są przedmiotem badań etnologicznych, podczas gdy pierw­
szymi zajęły się starsze od etnologii nauki humanistyczne i spo­
łeczne.
A więc: wyłączając takty historyczne, odnoszące się do l u ­
dów cywilizowanych i ich kultur, etnologia bada wszystkie inne
fakty, dotyczące ludów i kultur całego świata. Fakty te nazywam
etnologicznymi. Obejmują one nie tylko wszystko, co się wiąże
z ludami i kulturami niecywilizowanymi, ale również przedcywilizacyjne stadia rozwojowe ludów cywilizowanych oraz tradycyj­
nie wśród tych ludów cywilizowanych przekazywane wytwory kul­
turowe i zespoły kulturowe wraz z grupami społecznymi, będącymi
ich nosicielami. — Obszerniej o przedmiocie etnologii: Poniatów
ski, 1922(10).
3. Fakty

socjologiczne

i zakres

socjologii

Ponieważ wszystkie obiekty kulturowe i wszystkie obiekty
społeczne stanowią przedmioty badań bądź etnologii, bądź innych
nauk humanistycznych i społecznych, więc jako dziedzina badań
socjologii pozostają: cechy ogólne wspólne dla wszystkich obiek-

�12

lów kulturowych (teoria kultury s. s.), cechy ogólne wspólne dla
wszystkich obiektów społecznych (teoria grup społecznych s. s.),
a dalej tzw. procesy społeczne, do których rozmaici autorzy zali­
czają zarówno zależności obiektów od środowisk, jak również role
tych obiektów dla środowisk, a dalej zmiany w stosunkach obiek­
tów do środowisk i wreszcie zmiany w samych stosunkach. Po­
wtarzalność cech wspólnych obiektów kulturowych i społecznych
oraz powtarzalność procesów z nimi związanych umożliwia so­
cjologii poszukiwanie praw ogólnych czyli daje jej charakter nomologiezny w przeciwstawieniu do czysto idiograficziiego charak­
teru etnologii oraz innych nauk humanistycznych i społecznych.
Obszerniej o przedmiocie i zadaniach socjologii: Poniatowski.
W przeciwstawieniu do faktów etnologicznych i faktów h i ­
storycznych, dotyczących konkretnych obiektów
kulturowych
i społecznych, nazywani faktami socjologicznymi w ścisłym zna­
czeniu powtarzalne wspólności pomiędzy cechami tych obiektów
oraz procesami ich dotyczącymi. Do ustalania faktów socjologicz­
nych potrzebna jest znajomość zarówno faktów etnologicznych jak
i historycznych; wszelkie zaś jednostronne opieranie się socjolo­
gii czy to na samej etnologii czy, jak u niektórych starszych auto­
rów, na samej historii, prowadzi do wysoce szkodliwego zaciera­
nia granic pomiędzy tymi naukami. Przykładem z jednej strony
mogą być rozmaici historiozofowie, będący w gruncie rzeczy socjologizującymi historykami czy pseudohistorykami, a z drugiej
strony ci — nieraz nawet wartościowi etnologowie — którzy pe­
wne działy etnologii uważają za socjologię czy część socjologii.
Z nowszych etnologów przykłady wybitnego nierozumienia różnic
pomiędzy etnologią a socjologią daje wielokrotnie w swych pra­
cach B. Malinowski.
7

II. M e t o d y

ogólne

ustalania
g iсznусh

faktów

etnolo-

Wydzielone powyżej cztery kategorie faktów etnologicznych
bardzo niejednakowo są dostępne dla etnologa. Najłatwiej do­
stępne są obiekty etnologiczne, zwłaszcza ich struktura. Trudniej

�43

bywa ustalić funkcje obiektów, a jeszcze trudniej wnikać w ich
ideologie, bo są one nieraz zrozumiałe dopiero na tle dobrej zna­
jomości całej kultury i całego odnośnego ludu. Jeszcze trudniej­
sze bywa badanie zależności obiektów od środowisk i roli obiektów
dla środowisk. I tu bowiem potrzebna jest szeroka perspektywa
na cały lud i całą jego kulturę. Rzecz prosta, że jeden choćby i naj­
lepszy badacz nie jest w stanie wyczerpująco poznać na miejscu
współczesną mu kulturę jakiegoś ludu i wszystkie w niej zacho­
dzące procesy. Toteż osiągnięta na miejscu znajomość obiektów
i ich stosunków do otoczenia musi być następnie uzupełniania przy
wyjaśnianiu faktów. Również dopiero przy wyjaśnianiu faktów
dochodzi etnolog do poznania zmian stosunków obiektów do śro­
dowisk oraz zmian w samych obiektach, gdy tymczasem historyk
widzi te zmiany na podstawie dokumentów historycznych. Wobec
ułomności materiałów, dotyczących faktów etnologicznych, oraz
trudności rozumienia, tym większą uwagę zwracać należy na mo­
żliwie pełne i ścisłe gromadzenie oraz krytyczne roztrząsanie od­
nośnych materiałów etnologicznych, zanim posłużą one za pod­
stawę do wyjaśniania faktów etnologicznych. Zależnie od tego,
czy materiały te brane są wprost z terenu czy też z opisów, otrzy­
mujemy następujący podział: — Opierając się na przejrzystym
potraktowaniu metod ustalania faktów przez Graebnera (2), za
którym poszedł W. Schmidt (4), rozszerzam i zmieniam ten układ
w następujący sposób:

Podział metod ustalania faktów etnologicznych:
I. Krytyka materiałów bezpośrednich:
A. gromadzenie w terenie:
1. kwalifikacje badacza-terenowca:
a) cechy potrzebnie do pracy w terenie
b) przygotowanie naukowe
c) krytycyzm;

�AA

2. technika pracy terenowej:
a) poznawanie terenu,
b) teoretycznie opracowywanie wyników poznania i kon­
trolowanie wniosków nowymi badaniami terenowymi;

*

B. udostępnienie materiałów zebranych:
1. przechowywanie:
a) archiwistyka,
b) muzealnictwo;

ł
J
j

2. publikowanie:

j

i'., wartość materiałów zebranych:
1.
2.
3.
i.
5.

prawdziwość,
lokalizacja etnogeograficzna,
lokalizacja chronologiczna,
stopień indywiduailiności,
diostateczność poznania:
aj
b)
c)
d)
e!

struktury,
funkcji,
ideologii,
zależności od środowisk,
roli dla środowisk-

I I . Krytyka materiałów pośrednich (opisów):
1. krytyka autora:
a) jego kwalifikacje: cechy osobiste, przygotowanie naukowe,
b) jego stosunek do terenu: intensywność badań i roz­
ległości badań;
2. krytyka tekstu:
a) prawdziwość i niezależność od obcych wpływów,
b) poprawność opisu (niezależność od interpretacji).
Dodawanie do metod ustalania faktów osobnego działu,
zajmującego się metodami interpretacji faktów, jak to czyni
W. Schmidt (1937) za przykładem Graebnera, uważam za nie-

�45

wskazane, ponieważ taka interpretacja wynika z wyjaśniania
faktów, a więc winna być uwzględniana w metodach szczegó­
łowych, zajmujących się poszczególnymi kategoriami faktów
etnologicznych.
III. P o s z c z e g ó l n e k a t e g o r i e f a k t ó w
badania

7

i metody

ich

Rozmaite kategorie faktów etnologicznych wzbudzały bar­
dzo niejednakowe zainteresowanie w dotychczasowych badaniach
etnologicznych, co odbijało się naturalnie i na rozwoju metod,
służących do wyjaśniania faktów. Tak np. zwolennicy psychologizmu idealistycznego spekulowali na temat rozwoju ludów; zwo­
lennicy kierunku psychologiczno-ewolucjonistycznego intereso­
wali się głównie poszczególnymi wytworami kulturowymi; kie­
runek historyczny skierował swe zainteresowania na całe kultury:
zaś funkcjonaliści, idąc za poprzedzającym ich soejologizmem.
interesują sie głównie grupami społecznymi. Nic więc dziwnego,
że*kierunek historyczny interesował się przede wszystkim meto­
dami analizy kultur, a kierunek funkcjonalny metodami analizy
instytucyj, na których opierają się grupy społeczne. Przecenianie
faktów przez siebie badanych i niedocenianie innych faktów etno­
logicznych — oto główne źródło sporów i nieporozumień pomię­
dzy rywalizującymi ze sobą kierunkami metodologicznymi.
Przecenianie jednych a niedocenianie innych faktów upa­
dnie, jeżeli wziąć p*ód uwagę, że wszystkie kategorie faktów etno­
logicznych pozostają między sobą w najściślejszym związku i nie
można gruntownie poznać jednej kategorii, nie znając innych.
Graficznie:
Wytwory

kulturowe

i

Jednostki s p o ł e c z n e

t
Zespoły

\

wytw.

kulturowych

!
Kultury

* Grupy

\

społeczne

1

'

S p o ł e c z e ń s t w a 'ludy)

�46
Z powyższego wynika, że pełna metodologia etnologiczna
musi obejmować metody badania i wyjaśniania wszystkich 6 ka­
tegoryj obiektów etnologicznych. A ponieważ wyjaśniać jakiś
fakt etnologiczny można tylko na podstawie dokładnej znajomo­
ści faktów tego samego rodzaju, więc metody wyjaśniania po­
wyższych 6 kategoryj obiektów należy poprzedzić ogólnymi wia­
domościami czyli teorią każdej z tych 6 kategoryj faktów.
Każda z powyższych 6 kategoryj faktów może być klasyfi­
kowana w najrozmaitszy sposób, tak np. wytwory można klasy­
fikować:
1) na
2) ze
3) ze
4) ze
jednostek,
5) ze
nych,
6) ze

podstawie ich własności,
względu na udział ich w różnych typach zespołów ,
względu na należenie ich do różnych typów kultur,
względu na rozmaity stosunek do nich różnych typów
7

względu na stosunek do nich różnych grup społecz­
względu na stosunek do nich

różnych

społeczeństw.

Trzeba poprzestać na klasyfikacjach na dziś najważniej­
szych, pozostawiając wszelkie inne trosce przyszłych badaczy.
1. Wytwory

kulturowe

i metody

I . A. W у t w o r y

ich

badania.

kultur o we

1. D e f i n i c j a w y t w o r u : obiekt społecznego pochodze­
nia t j . zawdzięczający swe pochodzenie jednostce, grupie
lub całej społeczności (ludowi) i społecznie oddziaływu­
jący t j . oddziaływujący na jednostkę, grupę lub całe spo­
łeczeństwo (lud).
Jest to możliwie najszersza definicja, bo obejmuje
ona nawet jednorazowe wytwory jednostki, jej tylko słu­
żące np. przez siebie samego i tylko dla swojej przyjem­
ności skomponowana i tylko raz jeden zaśpiewana pio­
senka, nikomu z otoczenia nieznana.

�47
2. Podział

wytworów:

można je rozmaicie dzielić, zależnie od stanowiska- Jeden
z ważniejsizych i szeroko stosowanych podziałów opiera się na
głównych grupach potrzeb ludzkich, do zaspakajania których
służą wytwory, a mianowicie podział na wytwory:
materialne, zaspakajające potrzeby fizycznie,
duchowe, zaspakajające potrzeby duchowe,
ustrojowe, zaspakajające potrzeby współżycia z innymi
ludźmi,
językowe, zaspakajające potrzeby porozumienia się z in­
nymi.
Podział powyższy jest szczególnie przydatny dla celów me­
todologicznych, ponieważ wytwory każdej z powyższych czte­
rech kategorii inaczej się ustosunkowują do otoczenia np.
w rozmaity sposób mogą się rozchodzić, a przede wszystkim
istnieją bliższe wspólności cech pomiędzy wytworami, należą­
cymi do tej samej kategorii.
3. Cechy

wytworów:

a) S t r u k t u r a:
ogólnie biorąc wyróżniać w niej należy:
składniki (elementy) i ich układ,
modyfikacje strukturalne, przy czym w celu ustalenia
terminologii
przyjmuję:
odmiany, różniące się składnikami przy jednakowym
układzie,
typy, różniące się przede wszystkim układem, ale mo­
gące się ponadto różnić i składnikami.
Ze względów metodologicznych jest konieczne zarzucić
dotychczasowe chaotyczne stosowanie terminów: modyfikacja,,
odmiana, typ i używać ich stele tylko jednoznacznie.
s zczegóło w o trak tu j ąc:

�48

1. materialne wytwory:
elementy ich mają materiał, pochodzący ze środowiska
geograficznego, przy czyni
układ polega na powiązaniu tych elementów przez
obróbkę techniczną, rezultatem której jest forma
wytworu materialnego, a więc
modyfikacje zawdzięczają swe pochodzenie:
ilości elementów,
materiałowi elementów,
obróbce technicznej,
powiązaniu elementów (forma);
2. duchowe wytwory:
elementy ich mają za swój materiał przeżycie duchowe,
a więc opierają się na podłożu biologicznym (raso­
wym) środowiska społecznego,
układ polega na uszeregowaniu tych przeżyć w czasie
lub w przestrzeni, które jest stylem wytworu du­
chowego,
modyfikacje zawdzięczają swe pochodzenie:
ilości elementów (przeżyć),
jakości przeżyć,
stylowi.
L' w a g a . W stylu łączy się wykonanie z samym w y t w o r e m , pod­
czas gdy forma w y t w o r u materialnego jest w y n i k i e m o b r ó b k i technicz­
nej, ale nie jest z n i ą tak ściśle z w i ą z a n a .

3. społeczne wytwory:
elementy ich mają jako swój materiał stosunki pomię­
dzy jednostkami lub grupanii społecznymi, a więc
opierają się na środowisku społecznym,
układ polega na stałym lub czasowym ustosunkowaniu
do siebie tych elementów, ustosunkowanie to jest
normą społeczną,

�49

modyfikacje zawdzięczają swe pochodzenie:
ilości elementów,
ich ustosunkowaniu czyli normie wytworu.
Z powyższego widać, że wytwory społecznie słabiej ulegają
modyfikacjom niż wytwory duchowe, a te znów słabiej niż wy­
twory materialne.
b) F u n k c j a :
ogólnie biorąc, wyróżniać w niej należy:
wydajność i celowość,
modyfikacje funkcjonalne:
odmiany, różniące się wydajnością swych funkcyj,
typy, różniące się celowością swych funkcyj (to
znaczy: funkcje ich służą różnym potrzebom);
szczegółowo traktując:
w y t w w y materialne:
wydajność (sprawność): jeden z elementów względ­
nie tylko pewna część każdego wytworu mate­
rialnego pracuje czyli spełnia funkcję, podczas
gdy inne elementy względnie części odgrywają
rolę pomocniczą.
Np. w nożu: ostrze pracuje, trzonek jest
częścią pomocniczą. Powiązanie części pomoc­
niczych z częścią pracującą może być bardzo
rozmaite, a funkcja wytworu ta sama. Np. dwa
donny mogą mieć rozkład wewnętrzny, będący
jeden lustrzanym odbiciem drugiego i oba jed­
nakowo dobrze mogą spełniać swą funkcję:
Krótko mówiąc wydajność funkcji wytworu
materialnego nie zależy od jego formy.
celowość (zakres, szerokość): zależy od ilości ele­
mentów pracujących, bo tym większa, im więcej
elementów wzgl. części wytworu będą użyte
jako części pracujące. Przykładem służyć może
Lud, T . X X X V I I

i

�zużytkowanie ciachu omnibusu do przewozu na
nim bagażu;
modyfikacje: i co do wydajności i co do celowości.
Wytwory duchowe:
wydajność: zależy od intensywności wywoływanych
przez nie przeżyć duchowych, która zależy nie
tylko od składników wytworu, ale i od jego
stylu,
celowość: tym większa im różnorodniiejsze przeży­
cie może wywoływać,
modyfikacje: wydajnościowe i celów ościowe po­
krywają się ze sobą. Każda wydajnościowa jest
zarazem celow ościow ą i odwrotnie.
r

T

Wytwory społeczne:
wydajność i celowość pokrywają się w nich ze sobą;
modyfikacje: norma społeczna ich nie- zna. Są uchy­
bienia od normy, ale to nic są jej modyfikacje.
Kiedy zaś uchybienia te zaczynają być tolero­
wane obok niormy jako dopuszczalne, wówczas
właściwie stają się same normami i mamy do
czynienia już nie z modyfikacjami jednej nor­
my, ale z kilku normaimi współwystępującymi
obok siebie.
Ideologia:
ogólnie biorąc wyróżniać w niej należy:
uzasadnlieinie wytworu tj- rozumienie jego budowy
i funkcji,
wartościowanie wytworu t j . ocenia jego funkcji
wydajności i celowości),
modyfikacje ideologii:
odmiany, różnią się uzasadnieniem wytworu,
typy, różnią się wartościowaniem wytworu:

(jej

�51

szczegółowo traktując:
wytwory materialne:
uzasadnienie polega na znajomości ich struktury
i funkcji i możności jej realizowania,
wartościowanie polega na ocenie wydajności i ce­
lowości f unkc j i ;

I

modyfikacje ideologiczne:
odmian różnych, zależnie od różnicy uzasad­
nienia struktury i funkcji,
typów różnych, zależnie od różnicy oceny funkcji;

wytwory duchowe:
uzasadnienie polega na znajomości psychologii da­
nego środowiska, z którego pochodzi dane prze­
życie duchowe,
wartościowanie polega na ocenie stopnia intensyw­
ności i różnorodności przeżyć wywoływanych
przez dany wytwór duchowy,
modyfikacje ideologiczne:
odmian różnych zależnie od różnicy, uzasadnia­
jącej jakieś przeżycie duchowe,
typów różnych, zależnie od różnicy oceny czyli
wartościowania przeżycia duchowego;
wytwory ustrojowe:
uzasadnienie polega na znajomości układu stosun­
ków pomiędizy jednostkami lub grupami spo­
łecznymi,
wartościowanie polega na wydajności i celowości
danego układu stosunków, czyli normy społecz­
nej,
modyfikacje ideologiczne nie mają miejsca w nor­
mach społecznych.
4'

�52
4. Zależność

wytworów

i ich madyfikacyj

od

środowiska.

A. Od środowiska kulturowego:
1. od innych wytworów kulturowych:
które są potrzebne dla niego:
stanowią jego składniki strukturalnie, funkcjonalne,
ideologiczne (wytwory składowe),
służą do jego podtrzymania strukturalnego, funkcjo­
nalnego, ideologicznego (wytwory podtrzymujące).
którym on jest potrzebny:
stanowiąc ich składnik strukturalny, funkcjonalny
lub ideologiczny (wytwory składane),
służąc do ich utrzymania strukturalnego, funkcjonal­
nego lub ideologicznego (wytwory podtrzymane i ;
2. od zespołów kulturowych:
które go umożliwiają strukturalnie, funkcjonalnie, ideolo­
gicznie (zespoły umożliwiające),
które go potrzebują strukturalnie, funkcjonalnie, ideolo­
gicznie (zespoły potrzebujące);
3. od kultury:
jako ogół oddziaływujących na siebie wzgf. zależących od
siebie zespołów kulturowych,
kultury uzależniają od siebie wytwory, które wewnątrz
nich powstają (kultury wytwarzające),
oraz te wytwory, które przyswajają sobie do użytku od
innych kultur (kultury przyswajające).
U w a g a . Zmiany we wszystkich wyżej wymienianych katego­
r i a c h : w y t w o r y , zespoły i k u l t u r y — przez - z a c h o d z ą c e w nich zmiany
p o w o d u j ą powstawanie zmian (modyfikacyj) w p o s z c z e g ó l n y c h w y t w o ­
rach k u l t u r o w y c h z nimi z w i ą z a n y c h .

�53
В. Od środowiska społecznego:
1. od jednostek społecznych, mających do czynienia z wy­
tworami: składowymi, podtrzymującymi, składanymi
i podtrzymywanymi (jednostki zainteresowane wy­
tworem),
aktywnych w stosunku do wytworu:
ebne)
pasywnych w stosunku db wytworu:
nosicieli,
}
,
*
,
! którym wytwo
użytkowników, j
2. od grup społecznych, mających do czynienia z zespołami
umożliwiającymi i potrzebującymi (grupy zaintereso­
wane wytworem),
od grup aktywnych w stosunku do zespołów umożliwia­
jących i potrzebujących,
od grup pasywnych w stosunku do zespołów powyższych;
3. ludów nosicieli kultur wytwarzających i przyswajających
dany wytwór (ludy zainteresowane wytworem).
U w a g a. Zmiany z a i n t e r e s o w a ń w y t w o r e m ze strony jednostek,
grup i l u d ó w p o w o d u j ą zmiany (modyfikacje) w o d n o ś n y c h w y t w o r a c h
kulturowych.

C. Od środowiska rasowego, stanowiącego podłoże środowiska
społecznego, a więc oddziaływującego przez jednostki spo­
łeczne :
struktury wytworów uwarunkowane są przeważnie przerz
cechy morfologiczne i słabiej już przez cechy fizjolo­
giczne i psychiczne podłoża rasowego,
funkcje wytworów zaspakajają potrzeby fizjologiczne
i psychiczne rasowe, a więc od nich są głównie za­
leżne,
ideologie wytworów uwarunkowane są przez stronę psy­
chiczną podłoża rasowego1

7

�54
Wytwór у ma t erda 1 n e:
uwarunkowanie są głównie przez stronę fizyczną podłoża
rasowego;
Wytwory' duchowe:
uwarunkowane są zarówno przez stronę fizyczną jak
i psychiczną podłoża.
Wytwory ustrojowe:
uwarunkowane są głównie przez stronę duchową podłoża
rasowego.
U w a g a. Cechy rasowe, w a r u n k u j ą c e j a k i ś w y t w ó r k u l t u r o w y ,
o d r ó ż n i a ć trzeba od cech rasowych o b o j ę t n y c h dla w y t w o r u . Tak np.
w y s o k o ś ć ciała w a r u n k u j e w y s o k o ś ć mieszkania, ale ta ostatnia nie za­
leży od b a r w y skóry.

Modyfikacje cech rasowych warunkujących u jednostek,
aktywnie, czy pasywnie zainteresowanych wytworem,
muszą powodować powstawanie modyfikacyj w samym
wytworze.
D. Od środowiska geograficznego, które oddziaływa na jednie
wytwiory bezpośredniiiOi przez materiały, jakich dostarcza, jak
również poprzez innie wytwoiry, które są składowymi, pod­
trzymującymi, składanymi lub podtrzymywanymi dla da­
nych wytworów (zależność pośrednia).
Wytwoiry materialne zależą bezpośrednio i pośrednio od śro­
dowiska geografie znego.
Wytwory duchowe zależą bądź bezpośrednio bądź pośrednio.
Wytwory ustrojowe zależą głównie pośrednio.
Modyfikacje środowiska, a właściwie jego momentów po­
średnio lub bezpośrednio warunkujących, muszą powo­
dować powstawanie modyfikacyj w wytworach.
5. Rola wytworów
dla środowiska
(potrzeba terminów: Obiekty
«rolujące» i «rolowane», zakres «rolowania»):
A. dla środowiska kulturowego:
1. innych wytworów kulturowych:
rola pozytywna: jeden w y t w ó r pociąga za sobą potrzebę
lub możność posiadania innego wytworu np. stały dom

�55
w osiadłym trybie życia umożliwia i pociąga za sobą
umeblowanie.
Zdaje się jednak, że rola pozytywna zachodzi
wówczas, jeżeli wytwór pozytywnie skorelowany jest
składanym lub podtrzymywanym przez oddziaływu­
jący nań drugi lub gdy oba pozytywnie skorelowane
są podtrzymywane przez jeden i ten sam trzeci wy­
twór.
robi negatywna: jeden wytwór wypiera drugi lub go za­
stępujeNp. żyletka wypiera brzytwę. Zachodzi tu lepsze
spełnianie funkcji przez nowy wytwór lub wygodniej­
szy (tańszy itp.) a raczej w tym wypadku mowy jest
tylko pozornie nowy, a w gruncie rzeczy udoskonalo­
nym starym (nóż do golenia inaczej opracowany itd.).
2. dla zespołów kulturowych:
rola pozytywna: gdy wytwór podtrzymuje zespół jako
składnik jego,
rola negatywna: gdy wytwór podrywa któryś ze składni­
ków zespołu;
3. dla kultury:
rola pozytywna: gdy wzmacnia związki pomiędzy jej
składowymi wytworami i zespołami,
rola negatywna: gdy osłabia lub niszczy związki pomiędzy
składowymi wytworami i zespołami;
B. dla środowiska społecznego:
1. dla osobników społecznych:
rola pozytywna: gdy zwiększa jego możliwości życiowe,
rola negatywna: gdy je obniża;
2. dla grup społecznych:
rola pozytywna: gdy zwiększa spójność wewnętrzną grupy
i jej funkcje,
rola negatywna: w przeciwnym razie;

�56
3. dla społeczeństwa:
rola pozytywna: gdy wzmacnia łączność pomiędzy gra­
pami społecznymi,
rola negatywna: gdy tę łączność osłabia.
U w a g a . Jeden d ten sam w y t w ó r m o ż e j e d n o c z e ś n i e o d g r y w a ć
r o l ę p o z y t y w n ą dla jednych w y t w o r ó w , zespołów, o s o b n i k ó w , g r u p ,
i r o l ę n e g a t y w n ą dla innych. Ocena jego r o l i dla całej k u l t u r y wzgl.
całego s p o ł e c z e ń s t w a m o ż e w ó w c z a s n a s t r ę c z a ć d u ż e t r u d n o ś c i .

C. dla środowiska rasowego:
1. diia jednostek:
wpływ wytworu na ich zdrowie, rozwój i wydajność
pracy i płodność:
rola pozytywna,
rola negatywna;
2- dla podłoża rasowego grup społecznych i całego społe­
czeństwa przez procesy selekcyjne, powodujące zmiany
w składzie rasowym populacji;
1). dla środowiska geograficznego:
zmiany wywoływane w środowisku przez wytwór np. orogra­
ficzne przez tarasowanie zboczy górskich, hydrograficzne
przez wycinanie lasów, fliorystyezne przez wprowadzanie no­
wych roślin uprawnych, faunistyczne przez wytępiania pew­
nych gatunków itp.
U w a g a. M ó w i ą c o r o l i w y t w o r u trzeba m i e ć zawsze na uwadze
i zakres o d d z i a ł y w a n i a w y t w o r u , k t ó r y m ó w i nam o w s p ó ł w y s t ę p o w a niu w y t w o r u z i n n y m i w y t w o r a m i , zespołami, osobnikami i grupami.
"W p o w i ą z a n i u z p o w y ż s z y m i obiektami znajduje się też rozmieszcze­
nie w y t w o r u i jego modyfikacji w czasie i w przestrzeni.

6. Zmiany

w samych

wytworach:

a) geneza:
przyczyna
zamierzona: geneza celowa,
niezamierzona: geneza okazyjna.

�57
przebieg:
kombinacja:
'wewnątrzkulturowa,
mi ędzykultutro wa,
dery wac ja:
we wn ątr zkult u r owa,
międzykulturowe;
b) rozwój i upadek:
struktury:
rozwój: wzrastanie ilości składników, przystosowywa­
nia się składników, indywidualizacja układu,
upadek: wypadanie składników, rozluźnianie się
układu;
funkcji:
rozwój: zwiększenie wydajności i celowości przez zja­
wienie się funkcji dodatkowych;
upadek: obniżenie znaczenia funkcji głównej, przesu­
nięcie nacisku na dodatkowe;
ideologii:
rozwój: racjonalizacja ideologii i jej utrwalanie nau­
czaniem,
upadek: irracjonalizacja i indywidualizacja;
c) zanik jako wynik zmian w środowisku:
pozorny (częściowy): przejście wytworu na derywaty,
istotny.
7. Rozmieszczenie

w czasie i
zmian
zmian
zmian

wytworu

i jego

modyfikacyj:

w przestrzeni jako wynik współdziałania:
w zależności wwtworu od jego środowisk,
w roli wytworu dla jego środowisk i
w samym wytworze.

Przemieszczenia: kontaktowe i migracyjne;
Rozmieszczenie: ciągłe i nieciągłe (pozorne [derywaty] i isto­
tne) .

�;58
I

В. M e t o d y

badania

wу t wо гów kulturo wу e h

1. Uwagi wstępne:
Cel badania: ustalić i wyjaśnić całą statykę i dynamikę
wytworu od jego genezy do ostatnich stadiów roz­
woju.
Podstawa badania: to zwykle tylko ostatnie stadia roz­
wojowe, przy nieznajomości procesów, które do nich
doprowadziły.
Dane bezpośrednie, na których opiera się badianie, stają
się całkowicie zrozumiałe dopiero pod koniec bada­
nia, na tle całości rozwoju albo, mówiąc słowami
Graebnera, interpretacja danych jest możliwa do­
piero w ich kombinacji.
Dane pośrednie czerpać trzeba ze związków, zachodzą­
cych pomiędzy badanym wytworem a jego środowi­
skami i to zarówno z zależności wytworu od tych
środowisk jak i z roli wytworu dla tych środowisk.
2. Gromadzenie i krytyka materiałów, dotyczących za­
równo statyki jak i dynamiki wytworu (patrz Metody
ustalania faktów etnologicznych).
•3. Opracowanie materiałów:
a) charakterystyka cech i modyfikacyj wytworu (ana­
liza typologiczna):
pod względem struktury,
pod względem funkcji,
pod względem ideologii;
b) analiza zależności wytworu od środowisk na podsta­
wie występowania rozmaitych modyfikacji wytwo­
ru w odmiennych środowiskach (analiza uwarunko­
wania wytworu):
kulturowych — ustalenie zespołu wytwarzają­
cego,
społecznych — ustalenie grupy nosicieli,
rasowych — ustalenie nosicieli rasowych,

�59
geograficznych — ustalenie zależności geogra­
ficznej ;
c) analiza roli (wpływów) wytworu i jego modyfikacyj
dla środowiska:
kulturowego,
społecznego,
rasowego,
geograficznego;
d) analiza rozmieszczenia wytworu i jego modyfikacyj
w przestrzeni i w czasie na podstawie a) analizy ty­
pologicznej, b) analizy zależności, i c) analizy roli,
jako droga do wyjaśnienia rozwoju (wzgl. upadku)
wytworu, а więc ustalenie łańcucha rozwojowego
modyfikacyj.
Dotychczasowe badania ełnologiczne opero­
wały głównie analiza, typologiczną, która nie jest
wystarczająca i musi być uzupełniona równie jak
ona ważnymi: analizą uwarunkowania wytworu
i analizą roli wytworu.
e) wyjaśnienie genezy wytworu przez
ustalenie warunków środowiskowych potrzebnych
do zaistnienia najstarszego typu wytworu, pod
względem środowiska
krdłurawego,
społecznego,
rasowego,
sprawdzenie słuszności tego wyjaśnienia przez fakty
i wnioski, dotyczące innych wytworów, związanych
z hypotetycznym środowiskiem pierwotnym bada­
nego wytworu.
I I . Z с s p о I у к u 11 u r o w e i m e t o d y

ich

badania

I I . A. Zespoły kulturowe:
1. Definicja zespołu: zależności, występujące pomiędzy po­
szczególnymi wytworami kulturowymi, sprawiają, że

�60
wytwory te nie mogą występować niezależnie jedne od
drugich, ale przeciwnie występują zawsze w pewnych
kompleksach czyli zespołach kulturowych. I m bogatsza
kultura, tym więcej w niej zespołów kulturowych i tym
bardziej skomplikowane te zespoły, jak to widać np.
z porównania uprzemysłowionego folwarku z zagrodą kopieniacką albo tej ostatniej z szałasem zbieracza.
2. Podział zespołów: dookoła każdego wytworu istnieją
pewne zespoły innych wytworów, niezbędne bądź dla po­
wstawania i wytwarzania tego wytworu, bądź dla współ­
działania z tym wytworem bądź wreszcie dla jego uza­
sadniania i wartościowania. Stosownie do tego rozróż­
niam:
a) zespoły wytwarzające: zespołem wytwarzającym dla
jakiegoś wytworu nazywam ogół wytworów, nie­
zbędnych do jego wytwarzania. Tak np. rozmaite na­
rzędzia, rzemiosła i umiejętności tworzą zespół wy­
twarzający łódź. (S-truktura wytworu opiera się na
S-trukturze innych tworów);
b) zespoły współdziałające: zespołem współdziałającym
dla jakiegoś wytworu nazywam ogół wytworów, któ­
rych funkcje uzupełniają funkcję tego wytworu. Tak
np. dla pióra zespół współdziałający stanowią: papier,
atrament, kałamarz itd. (F-unkcja wytworu opiera
się na FFF-unkcjach innych wytworów-);
c) zespoły podtrzymujące: zespołem podtrzymującym ja­
kiś wytwór nazywam ogół wytworów, na których
ideologiach opiera się ideologia tego wytworu. Tak
np. ideologia świątyni opiera się na ideologiach: re­
ligijnych, artystycznych, społecznych i architektonicz­
nych. (I-deologia wytworu opiera się na III-deologiach innych wytworów).
3. Cechy zespołów:
a) każdy zespół posiada swą strukturę, funkcję i ideolo­
gię, a mianowicie:

�61
strukturę zespołu stanowią wytwory weń wchodzące
r (tutaj można mówić o centrum i periferiach ze­
społu),
funkcją zespołu jest jego niezbędność dla czegoś, a więc
bądź dla struktury, bądź dla funkcji, bądź dla ide­
ologii jakiegoś innego wytworu (cel iziespołu),
ideologię zespołu stanowi rozumienie jego celowości
i wartości przez użytkowników tego wytworu
(ocena zespołu);
7

b) z powyższych trzech cech najprostsza jest i najłat­
wiejsza do poznania struktura, bo badanie jej ograni­
cza się do wyliczenia wytwwów, wchodzących w skład
badanego zespołu, a zmienność wytworu polega bądź
na wypadaniu (tj. braku) pewnych wytworów, bądź
na zastępowaniu jednych wytworów przez drugie.
Ideologia zespołów nie wzbudzała dotąd większego
zainteresowania badaczy, a to dlatego, że wśród sze­
rokich mas brak jest przeważnie ideologii wyraźnej
zespołów, którymi te masy się posługują i tylko wy­
bitniejsze jednostki posiadają takie ideologie. — Ina­
czej rzecz się ma z funkcjami zespołów; one bowiem
stanowią najbardziej wyróżniającą cechę każdego ze­
społu. Nic wiec dziwnego, że łatwo mogła nastąpić
przesada w przecenianiu funkcji zespołów, pociągagająca za sobą niedocenianie innych zagadnień etno­
logicznych, co widzimy właśnie u przedstawicieli funkcjonalizmu etnologicznego.
Zależność zespołów od środowisk i jej zmienność:
a) od środowiska kulturowego:
1. poszczególnych wytworów, wchodzących
w skład zespołu,
2. innych zespołów kulturowych,
3. kultur, jako całości,
własnej kultury,
obcych kultur, przejmujących dany zespół;

�b) od środowiska społecznego:
1. osobników
twórców i przetwórców (producentów),
nosicieli i użytkowników;
2. grup
grupy nosicielki centrum danego zespołu,
innych grup nosicielek peryferyj zespołu;
3- ludów
własnego ludu,
innych ludów, przejmujących badany zespół;
c) od środowiska rasowego; — 1) osobników, 2) grup
3) ludów — patrz pod b);
d) od środowiska geograficznego:
miejsca powstania zespołu,
miejsca migracji zespołu;
7

Rola zespołów i jej zmiany w stosunku do:
a) środowiska kulturowego:
1. wytworów
wewnątrz danego zespołu,
poza zespołem;
2. zespołów
sąsiednich (tj. takich, dla których elementy z
społu są centrami zespołowymi),
dalszych;
3. kultur:
własnej,
obcych;
7

b) środowiska społecznego:
1. osobników :
aktywnych:
twórców,
wytwórców;
pasywnych:
nosicieli,
użytkowników ;
7

7

�63
j 2. grup (według podziału grup — patrz 4. b), 2);
3. ludów
własnego ludu, noszącego zespół,
obcych, przejmujących zespół;
c) środowiska rasowego: (według podziału I . A. 5. c) —
przy poszczególnych wytworach);
d) środowiska geograficznego: (Ib. d)6. Zmiany w samych zespołach:
a) geneza,
]
b) rozwój i upadek \ podobnie jak I . A. 6.
c) zanik.
J
7. Rozmieszczenie zespołu i.jego mtodyfikacyj w czasie
i przestrzeni, jako wynik współdziałania potrójnego:
(patrz I . A. 7.).
I I . B. Metody badania zespołów kulturowych — (patrz I . В.).

III. K u l t u r y i m e t o d y i c h

badania

U w a g a w y d a w с у. T ę część niestety Autor jedynie naszkico­
w a ł ; szerzej r o z p r o w a d z o n ą znajdujemy tylko- k w e s t i ę zależności k u l ­
t u r y od ś r o d o w i s k a s p o ł e c z n e g o ; r o z w i ą z a n i e jej r z u c a ł A u t o r w sta­
d i u m tworzenia na r ó ż n e u r y w k i papieru; te u ł a m k i jednak jego- syntezy
są bardzo w a r t o ś c i o w e , o m a w i a j ą c zagadnienie w tej części n a j w a ż n i e j ­
sze; podajemy je bez w ł a s n e j glossy.

I I I . A. Kultury.
1. Definicja kultury:
ogół zespołów kulturowych potrzebnych do samodziel­
nego życia większego zbiorowiska ludzkiego i przeka­
zywanych w jego obrębie z pokolenia na pokolenie
•nazywam kulturą tego zbiorowiska.
2. Podział kultur:
kultury ludów,
kultury epok,

�kultury obszarów:
geograficznych,
językowych,
gosipodairczyc h,
wyznani owy с h,
politycznych itd.
Cechy kultury:
struktura — (analogicznie do struktury zespołu) sta­
nowią ją zespoły kulturowe, obejmujące, i odpo­
wiadające różnym kategoriom potrzeb samodziel­
nego' pewnego większego zbiorowiska ludzkiego;
funkcją kultury jest niezbędność jej wszystkich ze­
społów kulturowych dla zaspokojenia całokształtu
potrzeb życia samodzielnego pewnego większego
zbiorowiska ludzkiego;
ideologią kuttury jest ocena danego ogółu zespołów
kulturowych przez jej użytkowników (tu można
mówić O' pewnej predominancie w danej kulturze);
ideologia jednostki to te uzasadnienia i wartości, któ­
rymi się ona kieruje w swym postępowaniu. Oczy­
wiście ta ideologia może się zmieniać z rozwojem
jednostki od wypadku do wypadku;
ideologia grupy społecznej — to te uzasadnienia i war­
tości, jakimi się oma kieruje w swym postępowa­
niu, z tym, że poszczególni członkowie grupy roz­
maicie ją mogą ujmować. Miarodajna ideologia jest
przekazywana młodzieży, choć i tu może być
różnica między oficjalną ideologią teoretyczną
a praktyczną ideologią starszego pokolenia w gru­
pie ;
ideologia społeczeństwa (ludu, narodu, wzgl. jednostki
terytorialnej), to te uzasadnienia i wartości, któ­
rymi się kieruje dane społeczeństwo.

�65
4. Zależność kultury od środowisk i jej zmiany:
af od środowiska kulturowego t j . innych kultur;
b) od środowiska społecznego:
1. osobników: Badanie osobników społecznych jest
wzgl. winno być zupełnie analogiczne do bada­
nia wytworów kulturowych. Żeby ustalić typy
i odmiany np. pługów jakiegoś terenu, trzeba
zbadać szereg poszczególnych pługów na tym
terenie. Podobnie trzeba poznać szereg poszcze­
gólnych osobników społecznych jakiegoś ludu,
aby ustalić ich główne typy i odmiany. Klasy­
fikacja osobników społecznych nie może się
opierać na ich cechach psychicznych, bo nie
chodzi nam o typy charakterologiczne, ale musi
się opierać wyłącznie na ich stronie społecznej,
podobnie jak klasyfikacja wytworów kulturo­
wych na ich stronie kulturowej. A ponieważ
osobnik jest społecznym dzięki posiadaniu kul­
tury, więc każdemu osobnemu wytworowi kul­
turowemu odpowiadają równolegle typy jedno­
stek społecznych. A więc np. różnym typom kos
odpowiadać będą różne typy kosiarzy, różnym
typom rodzin — różne typy ojców, matek
i dzieci itd. Mylnym jest szukać typu osobnika
odpowiadającego zespołowi kulturowemu lub
kulturze, bo typowi zespołów kulturowych od­
powiadają typy grup społecznych, a typowi kul­
tur odpowiadają typy społeczeństw. Osobnik
może być połączeniem kilku typów społecznych
i jeżeli jeden dominuje, to w rezultacie typ ten
podporządkowuje sobie inne. A więc typy: wy­
raźne, z predominancją jednego:
a) działacze, kierownicy — wyraźne charak­
tery (np. typ agitatora, uczonego, utracjusza, włóczęgi, złodzieja);
Lud, T. X X X V I I

5

�b) bierni receptoorrzy, naśladowcy — masa.
Jednostki społeczne są wytwórcami, nosicie­
lami i spożywcami wszelkich wytworów kultu­
rowych, a więc całej kultury.
2. Grupy społeczne są organizacjami jednostek, (zapew­
niającymi) umożliwiającymi bądź swym członkom,
bądź nieczłonkom, wytwarzanie, podtrzymywanie
i spożywanie wytworów.
Przykład grupy wytwarzającej: rodzina, szkoła (klub)
itp. bierze się najważniejsze składniki.
Przykład grupy współdziałającej: rodzina, organiza­
cja zawodowa.
Przykład grupy podtrzymującej: kierunek naukowy,
literacki, moda.
3. Społeczeństwa są organizacjami grup społecznych,
umożliwiającymi pracę tych grup.
Stąd wynika, że należy:
jednostki badać i klasyfikować ze stanowiska ich
celu t j . ich przydatności jako wytwórców, no­
sicieli i spożywców kultury;
grupy badać i klasyfikować ze stanowiska ich celu
tj. przydatności ich organizacji jednostek spo­
łecznych, w jakim stopniu umożliwiają jednost­
kom wszystkim (swoim, nieswoim) spełnianie
ich zadań;
społeczeństwa badać i klasyfikować ze stanowiska
ich celu, t j . przydatności ich jako organizacji
grup społecznych, w jakim stopniu grupom
umożliwiają spełnianie ich zadań.
A więc nonisensem jest nazywać grupę społeczną
_ lub społeczeństwo twórcą względnie spożywcą kul­
tury! Błąd totalizmu- Tworzą i spożywają tylko jed
nostki.
L

�6/
t

Jednostki operują całą kulturą; każda osobno
pewnym zespołem wytworów kulturowych; i m ten ze­
spół większy, tym wszechstronniejszy typ jednostki.
Grupa operuje jednostkami.
Społeczeństwa operują grupami.
A więc i m lepsza organizacja jednostek w gru­
pie, tym sprawniej ona działa; im lepsza organizacja
grup, tym sprawniej działa społeczeństwo,
c) od środowiska rasowego;
b) od środowiska geograficznego.

I I I . B. Metoda badania kultur.
U w a g a w y d a w с у. Odnośnie do tej części pozostawił Autor
tylko trzy.uwagi. Postępując według schematu, jaki nakreślił dla bada­
nia wytworów i zespołów, uwagi te dotyczyłyby charakterystyki cech
jednostki społecznej pod względem struktury, funkcji i ideologii.
Zaczyna od funkcji i powiada:
«Funkcja wolna, bo kierowana u c z u c i e m
co do celowości — zmienna
co do wydajności — zależna od poczucia o b owiązku.
Ideologia — zmienna, zależna od r o z u m u,
moralne lub niemoralne, p r a w o zachowane lub
niezachowane.
Struktura — zmienna, zależnie od w o l i , kierującej
jednostką według «s u m i e n i a».
W у t w o r u za ś: struktura jest stała, zmienia się
przez zużycie,
funkcja zmienna przez zużycie i sposób stosowa­
nia przez człowieka,
ideologia zmienna przez zużycie, sposób stosowaw ania i zależnie od zmiany ideologii czło­
wieka.
T

�(58
PRZYPISY
1. T y l o r «On a Method of Investigating the Development of Institutions:
applied to Laws of Marriage)). Journ. A n t h r o p . Inst. X V I I I , 1889.
2. Graebner Fr. «Methode der Ethnologies, Heidelberg 1911.
3. Van Bulek G. S. J. «Beitrage zur Methodik der Vólkerku.nde», W i e n
1931.
4. Schmidt W . SVD. « I l a n d b u c h der Methode der kulturhistorichen
E t h n o l o g i e » , Munster 1937.
5. M i i h l m a n n W . «Methodik der V ó l k e r k u n d e » , Stuttgart 1938.
f&gt;. Pinard de la Boullaye I I . , S. J. «L'etude comparee des religions)),
Paris 1924.
7. Radin «The Method and T h e o r y of Ethnology)), N . York and L o n ­
don 1933.
8. L o w i c R. I I . «The History of Ethnological Theory)), London 1937.
9. Bornemann
SVD. «Die U r k u l t u r i n der kulturhistorischen Ethno­
logic)), Modling bei W i e n 1938.
10. Poniatowski St. « Z a d a n i e i przedmiot etnologii)), W a r s z a w a — L w ó w
1922 ( A r c h i w u m Nauk Antrop. I I . 2).

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="8031" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="8011">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/fad8e4b96471eb79ec689a97df88bdf9.pdf</src>
        <authentication>23965e21380d4cb1bac94a64b10857e5</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96011">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:267</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96012">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96013">
                <text>1966</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96014">
                <text>Poniatowski, Stanisław (1884-1945)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96015">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:236</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96016">
                <text>Dziennik wyprawy (do Kraju Goldów i Oroczonów )/ LUD 1964-65 t.50</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96017">
                <text>LUD 1964-65 t.50, s.7-120</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96018">
                <text>Poniatowski, Stanisław</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96019">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96020">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96021">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96022">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="96023">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96024">
                <text>r
,j

l

t

':.

....

r~ &gt; "Z. 1:9.)yarZJ~stwalud
, Pl~~~te.mieaię~~e li

l

lt1doz1!a\Ycze~(), odbylf! (t
1,ł(ld6w g-cogralIczny&lt;)ltna
dlli!o dQM znaeztl~H\lzbę
.t\złont.6;,/
40 os6b). Zgl'iJtrllMli:f'lde
Kri.lin:1 kt'ótką llrY-clnO\'llh w
zgromu;l,;otiyeh
zda!, RI;r:li'l'lę r,
czynuolHll Zf41'zllr~a, le;)%c Uk:(l!tH\f(Ue
)~OZI)f)01;a-ł ra.;~nie dzi:uah1o§:ć
e:¢!efu
(lzł~~k6;V i w ty.m cela p:t':t.yg.o~r#ał
pi:mn~ po polsku i po. lUi&gt;kuj k~~¥Ał¥
cznl;w r07.e~(t(ją. bęrble
1'0
zgłOllił:;, sir:. doty('hczas 80,
wy en. (~e!etn z()r~aniZo,vIUlja Ę~l1e.V'
u:a&lt;1. ll¢h)\~;.li~U kon,~(ytll()W\\61'e!'\lj(l1
~:l..rm()\~l\łj'P~;WIItIMkQwą,k.I\;i&lt;1a ". Vi
n{)t.yi:!h()~II$··· •.•·••.
11Bt~nóWi()lJ,Q
.•.•......
S()1ięj\~
jJt~oWocl{I[(~~;;.(\rm
. VrzQw., J:!XI~\;JJ;~!lq;~ll~~!t1r.,
•tusto!l\lJ:lIU..l.
·!,~Skl!ll. rg

I
1.11
I

';vą&gt;

DZIENNIK WYPRAWY
(DO KRAJU

GOLDOW

Wstępem

i OROCZONOW

zaopatrzyła

w 1914 ROKU)

B. HEIDENREICH'"

Spis rzeczy: I. Wst~p od Redakcji, życiorys, opis i zawartość
dziennika,
historia
i cele wyprawy,
kalendarz
wyprawy.
II. Dziennik
wyprawy:
1. Wstęp S. Poniatowskiego,
2. Dziennik wyprawy (od lO.V.-31.VIIL19H
r.),
3. Dodatek, II redakcja dziennika od lO.V.-16.VLl914
r., III. Słownik Goldów .

.orof;łt~

;:')1"J5f(z

ST ANISŁA W FONIATOWSKI

źpt

L Wstęp

tl~em Biege
c:':..
by wedłtl~ uJló
~'ekcY.i, kt.óh~\y tliJ' salll(Jj.
. lJ().;i..e~jZI0td'a..
/o-i
.\.7itiltQplU)Q o ilC'ty bt. dr.,
'YŚ\,Mfl·ZQ3Pyd,., t:i¢r~~o;kj'Ch~V
h1g.cil.K 1',~Y,J'l\l}jK;}rOI'

od Redakcji

.li P)·7.~IV\ .

IIw,

tit",!;!,

Redakcja "Ludu" od lat nosiła się z myślą wydania dziennika
podróży S. Poniatowskiego oraz luźnych materiałów zebranych
w terenie (a więc r.otatki, szkice rysunkowe, fotografie). Materiały
te są ściśle związane z dziennikiem - jest on w dużym stopniu
jedynym kluczem do zrozumienia rysunków i fotografii, te zaś
z kolei umożliwiają zrozumienie skrótowego tekstu dziennika. Materiał sam w sobie ze względu na autentyczność i niepowtarzalność
posiada dużą wartość naukową.
Autor przed wybuchem drugiej wojny światowej rozpoczął porządkować materbły i redagować dziennik. Między skrótowymi
zapisami w dzienniku, a tekstem opracowanym na czysto zachodzą
pewne różnice treściowe; autor w oparciu o anamnezę interpolował dziennik, czasem opuszczał fakty znajdujące się w autentycznym dzienniku. Redakcja postanowiła wydać całość autentycznego dziennika, późniejsze zaś opracowanie załączyć jako dodatek.
Opuszczenia i interpolacje S. Poniatowskiego wynikały z tego
faktu, że badania terenowe wypadły w innej epoce, a porządko-

.Ę(lha.l'tllt;f!v!,~y

~p~iwb(

1.1

!i!;91,Y'.~&gt;~nk.~·&lt;1S

'tf\i

ii+1U, ,(

tyP:(i 'ui:lp!~I'&gt;~\?l,sJnęi.ale .TL"Y{~~
eię ",ilQ~Y je'!YJ1iQ, byixJ,etodr
ic();~ri&lt;;jw Jednym dualc" ilif}
(h;ilth~}!.~dLl" \:'olli:c()~nll;
jSiri;)
);0 pO&gt;Y7di1p~d, !;ntlt~ 8iJh~a.l,
terllli«){Y;l,iJQ~lłtlist7t~~t\(ł'

'lL

syU'llh)1F ")·e.Y;llt) o1)s~etuiei
Hl'i.j~r:J.cyjH\~":Jd$~t,\r;~9zn'J:
,".":"'::""".. '," ,'.,,~
ią') k,~(\dllj z,lli"h' &lt;,wielki,," z~~h'gi. (,k,('!O

, }t.;(L')~,~,n~~t1!'7,nv~t',
~it~rtr:)1'~'Vlli{},~'~o'iTJl3,vJ'!1l',.zai&lt;l·esl~,
i

"'\"YJj!~ain,:i!!\j}'i,dr, jakisi\?
01J()&lt;}lĄjO •••D.lifJdzJ niemi
,tl.)e~'y",j:;tk ..~~,skuto,k l'd~6rz;n0ani3 tllettHlyantroplJ""
l(,,&amp;;,'~,z'nt~j,~:r'l?tio~h:.inę,~kt6r:1
mU.:~i badauit\ hil:Jt")l;r~1ZiHj ...~it.e'i'd,cldemu.·
v7Y8tu.nhali.
..,:d,~;~"y~il z~ ;"'leicka.n.iem j
pn~lo~gQt~.~n:
o...
ldaJk,tmi. ~)ye;;u:tji n&lt;\~
~)yl:~.~
-

Fragment

protokółu pierwszego posiedzenia
Towarzystwa
28 II 1895 r. (Korekta w szpalcie, Arch. PTL,

•

* Pracę wykonano
\dan

Ludoznawczego
nr inw. 496).

z dnia

we Wrocławiu

na Seminarium
pod kier. prof.

w Katedrze
J. Gajka.

Etnografii

Ogólnej

i Sło-

�8
wanie w innej. Sprawy i ludzie odpłynęli, to zaś co było ważne,
obowiązujące, stało się błar..e i nieistotne. Właśnie to przesunięcie
dwu epok widoczne jest w dwu wersjach dziennika. Materiał
ilustracyj:::y
z9.warty w "L'zie~'mik:J wypraw"
przekalkowano
i wedle oryginalr:ego wzorca oddano do druku, pomniejszając lub
powiększając rysunki. Pc prawki wprowa::lzono jedynie w tym
wypadku gdy zauważanJ błędy perspektywiczne.
Wydani::: dziennika jest dalszym ciągiem USHOWR1'l Redakcji
wydania pozostałych materiałów po S. Poniatowskim
(poza wydrukowanymi
w XXXVI, XXXVII, XXXVIII tomach Ludu). Zamierzenie to wydaje się koniecznością de wymagającą dalszego
uzasadnienia.
J. G.
Stanisław Poniatowski urodził się 6. IX. 1884 r. w Ceranowie na
Po::llasiu. W roku 1894/95 - zaczął uczęszczać do Szkoły Realnej
na Nowym Zajeździe w Warszawie. Po ukończeniu szkoły średniej
w' 1902 r. studiował nauki matematyczno-fizyczne
i techniczne na
Wydziale Mechaniczpym Politechniki Warszawskiej.
W latach 1904-1905
jako członek PPS brał czynny udział
w życiu politycznym, kierował biblioteczką dla agitatorów. Rozdawał bibułę na wiecach, oraz uczestniczył w zebraniach i wiecach
organizowanych
przez tzw. grupę "Kuźnicy".
Działalność polityczna i studiowanie literatury filozoficznej i spolecznej skierowały zainteresowania
Poniatowskiego na inne tory. Przerwawszy studia na skutek strajku szkolnego w 1905 r. wyjechał S. Poniatowski w 1906 r. do Szwajcarii, by wstąpić na Wydział Filozoficzny
uniwersytetu
Zuryskiego na studia antropologiczne.
W tym okresie zuryski ośrodek antropologiczny przeżywał okres
odrodzenia, po kryzy&lt;:ie jaki panował w tej dziedzinie nauki
w Eur~~,pie. Główna pIL:yczyna tego kryzysu leżała w metodologii,
w niemożliwości rozwiązania
zagadnienia określeni"" przynależności rasowej. Właśnie w Zurychu Rudolf Martin dał podst!lwy
pod metodologię antropologii. Martin zajmo\vał się też ctn:,'gn:iią
o czym ś,via:lczy jego dzieło Die Inlandsstamme
der Mahyisch::m
Halbim;el wyd,am: w Jenie w 1905 r. W tym właśnie okresie S. Po-

\

fi

!

;

:

"i'I.

'i

I

'l
, l
'1

~
"

l
J

niatowski rozpaczyna studia antropologiczne pod kierunkiem Martina, zaś studia etnograficzne w Katedrze Geografii, gdzie profc;sorami byli StolI i Heierlie.
Mniej więcej w tym samym okresie odbywali w Zurychu studia
J. Czekanowski, E. Loth i M. Reicher - późniejszy profesor anatomii Uniwer3ytetu
Stefana
Batorego
i Akademii
Medycznej
w Gdańsku, T. Woyno - późniejszy profewr Politechniki
Warszawskiej, W. Gondzikiewicz - późniejszy profesor Uniwersytetu
Jagiellońskiego
a później Poznańskiego oraz A. Wrzosek - późniejszy profewr Uniwersytetu Poznańsldego. W takim środowisku
studiował S. Poniatowski od 1905 r. do 1911 r., ukończył studia
stopniem doktora filozofii z najwyższym odznaczeniem.
Po powrocie do kraju pracował w latach 1912 do 1913 jako asystent Pracowni Antropologicznej
w Warszawie. W 1914 r. zakłada
Pracownię Etnologiczną przy zbiorach etnograficznych
Muzeum
Przemysłu i Rolnictwa w 'Warszawie. W maju tegoż roku wyjeżdża na wyprawę naukową do kraju Nadamurskiego.
Gdy w je~ieni 1915 r. otworzono pC'llownie Uniwersytet Wanzawski
został
mianowany dyrektorem
Biblioteki Uniwersyteckiej.
Na tym st3.nowisku pozostał do 1919 r. poczym zrezygnował z zajmowanego
stanowiska, prace bowiem bibliotekarskie
pozostawialy zbyt mało
czasu na pracę naukową.
Jeszcze w roku 1916 objął katedrę etnografii na Wolnej Wszechnicy Polskiej w Warszawie. Od 1921 1'. wydawał wspólnie z K. 8tołyhwą Archiwum Nauk AntTOpologicznych, był redaktorem działu
etnologicznego. W 1934 r. został miarnowany profesorem nadzwyczajnym etnologii i etnografii ogólnej na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu
Warszawskiego.
Wybuch II wojny światowej zastał Poniatowskiego
w Warszawie; od tej chwili z'O'częły się tragiczne losy profesora i jego rodziny. W pierwszych tygodniach wojny zginął jedyny jego syn
Andrzej, a w 1943 r. umiera żem .. Mimo tych przeżyć S. Poniatowski pro\vadził potajemnie semim,ria dla studentów aż do 10. XI.
1942 r., kiedy to został aresztowany przez Gestapo i uwięziony na
PawiGku, a nast'~r;nie przewieziony do J\Iajdanka stamtąd do Litomierzy c - oonu w Sudetach, gdzie zmarł 5. VI. 1944 r.

�10
Zmienne koleje losu przechodziły prace i materiały naukowe
profesora Poniatowskiego. Po aresztowaniu wszystkie książki i l'ękopisy uległy ni~zczycielskiej rewizji hitlerowców i tylko dzięki
prof. W. Antoniewiczowi udało się urabwać z zapieczętowanego
mieszkania prace, książki i kartoteki profesora. Uratowane materiały umieściły szwagierki profesora Poniatowskiego - panie Lubeckie w Bibliotece Uniwersyteckiej, tam przetrwały do końca
wojny.
Po wyzwoleniu uczeń rofesora - ks. dr Edward Bulanda został
powiadomiony przez panią Lubecką o życzeniu profesora, aby zajął się wydaniem pozostawionych prac. 12 listopada 1945 r. w obecnoici Zofii Lubeckiej, K. Zawistowicz i J. Świątkowskiej - uczennic profesora oraz profesora Borowego przekazano E. Bulandzie
rękopisy S. Poniatowskiego. Prace, materiały i kartoteki zostały
najpierw umie~zczone w bibliotece przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, zaś w 1946 r. przekazane Polskiemu Towarzystwu Ludoznawczemu. W przekazanej Towarzystwu spuściźnie znajduje się
"Dziennik wyprawy S. Poniatowskiego do kraju Goldów i Orocz~nów". Materiały te stanowią dotąd rękopis i znajdują się w ArchIwum Naukowym Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego we
Wrocławiu (nr inw. 293-295, patrz Aneksy).
Analizując dziennik podróży trzeba zaznaczyć, że część dziellnika, którą autor przepisał na czysto przed 1920 r. różni się od za~
pisu dokonanego w terenie, jest to różnica objętościowa, gdyz
34 stronom czystopisu odpowiada 7 stron brudnopisu.
Zostały
włączone do drugiego tekstu rysunki, których nie ma w dzienniku
terenowym. Jak z tego wynika druga wersja dziennika została
rozbudowana informacjami o celu wyprawy i jej inicjatorach,
o przygotowaniach do wyprawy, objt;ła opisy wrażeń z podróży
i opisy życia przyjaciół poznanych w Petersburgu i Chabarowsku.
Zapis dziennika prowadzony jest w formie sprawozdań i spostrzeżeń z każdego dnia wyprawy.
Dla opracowującego materiały największą trudność stanowiło
odczytanie samego tekstu, spisanego przez badacza w różnych
warunkach obozowego życia (i przy różnym oświetleniu). Zapis
dziennika sporządzony był na żywo, na kolanie, przy kolyszącej

11

I
·1
I

się łodzi, musiało się więc to odbić na jego czytelności. Większość
stron pisana jest ołówkiem, a po upływie pięćdziesięcio-Ietniego
okresu czasu i różnych kolei losu dziennika, zapis niejednokrotnie stał się nieczytelny. Odczytanie zwrotów i nazw miejscowości
zapisanych przez badacza w języku rosyjskim stanowiło dodatkową trudność. Przypisy autora umieszczone zostały pod tekstem
na danej stronie.
Ilustracje włączono w tekst tak, jak to ma miejsce w dzienniku,
w celu zachowania jak największego autentyzmu.
Niektóre nieodczytane zwroty lub wyrazy umieszczono w navIiasach klamrowych. W nawiasach kwadratowych umieszczono
uzupełnienia opisów niepełnych, w wypadku zaś stosowania przez
autora skrótowych znakówpodano całe brzmienie skrótu.
Pisownię dostosowano do wymogów obecnych.
Na wyprawę antropologiczno-etnograficzną
do kraju Nadamurskiego we Wschodniej Syberii do Goldów nad dolnym Amurem i Oroczonów nad Chungari wyjechał Stanisław Poniatowski
z ramienia Unitet States National Muzeum w Waszyngtonie z początkiem maja 1914 roku. Inicjatorem wyprawy był profesor Ales
Hrdlicka, działający z ramienia Smithsonian Institution w Waszyngtonie, która wyprawę finansowała. W 1912 r. A. Hrdlicka
udając się na wyprawę do Syberii, przebywał krótko w Warszawie i wtedy zaproponował
S. Poniatowskiemu
badania we
Wschodniej Syberii. Termin wyprawy ustalono na rok 1913, jednakże z powodu opóźnienia korespondencji z A. Hrdlicką jak
i z powodu żądania by Poniatowski udal się- do prof. Matieski
w Pradze, w celu poznania metody robienia odlewów masek -termin wyprawy uległ zmianie. Ostatecznie termin ustalono na
na wiosnę 1914 r.
Celem wyprawy do kraju Nadamurskiego miało być "odszukanie pośród tamtejszej ludności tubylczej typów fizycznych pokrewnych Indianom amerykańskim"l. Ponieważ badania przeprowadzone wśród niektórych ludów Wschodniej Syberii mianowicie
wśród Czukczów jeszcze przez W. Bogorsza w 1909 r. oraz Korial

St. Poniatowski,

Dziennik

wyprawy

II, 1914 r., s. 1.

�12
ków przez W. Jochelsona w 1906 r., a Indianami północno-zachodniej Ameryki wykazały wiele związków kulturowych, wysunięto
hipotezę o azjatyckim pochodzeniu Indian amerykańskich. Przypuszczalna jedność obu kontynentów mogła umożlhvić rozprzestrzenianie się człowieka w Ameryce, w wypadku zaś gdyby kontynenty nie miały być złączone prawdopodobieństwo żeglugi na
łodziach przez Cieśninę Beringa zdawało się możliwe.
Pierwsze wędrówki na kontynent ameryl&lt;:ański datowano na
młodszą epokę kamienną·
Jednakże same tylko związki kulturowe nie mogły być llW3ża"
ne za wystarczające poparcie powyższej hipotezy ze względu na
możliwo~ć zapożyczeń. Również i stwierdzenie pokrewieństwa fizycznego między stosunkowo blisko siebie zamieszkałymi Czukczarni i Koriakami z jednej strony a Indianami północnych wybrzeży Pacyfiku nie mogły być dość silnym argumentem wobec
możliwości (przyjmowanych przez niektórych autorów) przybycia
tych ludów do Azji z Ameryki Północnej. Natomiast bez porównania ważniejszym dla potwierdzenia powyższej hipotezy byłoby
stwierdzenie pokrewieństwa fizycznego między Indisnami amerykań~kimi a ludami syberyjskimi możliwie daleko od nich zamieszkałymi"2.
.
.
W celu wykrycia pokrewieństwa fizycznego między IndIanamI
amerykańskimi a ludami zamieszkałymi w Środkowej Syberii,
zwolennik hipotezy azjatyckiego pochodzenia Indian Ales Hrdlicka
udał się w lecie 1912 r. w podróż naukową na Syberię przy czym
dotarł do Mongolii. Ten sam cel miała wyprawa Stołyhwy nad
Jenisej.
Badania S. Poniatowskiego ograniczone co do terenu według
Smithsonian Ir:stitution w Waszyngtonie, miały objąć dalsze grupy
ludności Syberii tj. Goldów, Oroczonów, Giljaków i Olczów, w nawiązaniu do związków kulturowych pomiędzy ludami Amery:d
i Azji. Czas trwania wyprawy miał obGjmować okres od półtora do
dwóch miesięcy, na zbdani2 każdej grupy etnicznej przez'c:acZ:lno 3 tygodnie.
~ 1. c.

,
'j

I

l

J

13
10 maja 1914 r. wyjeżdża Stanisław Poniatowski z Warszawy
pociągiem do Petersburga, gdzie zatrzymuje się przez okres jednego tygodnia wypełnionego naj pilniejszymi zakupami, nawiązariem
znajomości z Sternbergiem i Piekarskim oraz czekaniem na zezwolenie na pobyt w Kraju Nadamurskim. Ostateczni2 13 maja
badacz zaopatrzony w list polecający od Sternberga do Arsenjewa
wyjeżdża z Petersburga do Chabarowska przez Wiatkę, Perm,
Czelabińsk, Omsk, Krasnojarsk, Irkuck, Władywostok i Nikolsk
Ussuryjski. Podróż w rezultacie trwała prawie dwa tygodnie. Nazajutrz po przybyciu do Chabarowska 3 czerwca 1914 r. składa
Poniatowski wizytę Arsenjewowi dyrektorowi miejscowego Muzeum im. Gro:1kowa, gdzie poznaje Łopatino. - tamtejszego nauczyciela i etnografa, który wraz z żoną będzie mu później towarzyszył i pomagał w nawiązaniu stosunków z tubylcami.
Przygotowania do badań terenowych zajęły dwa tygodnie, dopiero 15 czerwca na wypożyczonej motorówce Poniatowski wraz
z Łopatinem i jego żoną oraz trzema ich uczniami Gryszą Strzyżewskim, Kolą Delle i Zenią Woropajewem dotarli do pierwszej
osady goldzkiej - Sakaczialan. Od tej pory zaczynają się systematyczne badania trwające do 8 sierpnia 1914 r.
Badania przeprowadzono w następujących miejscowościach:
Sakaczialan
16.VI-4.VII
Niźni Mari 4.VII-9.V II
Muchu 9.VII-ll.VII
Dade 12.VII-14.VII
Dajerga 14.VII-15.VII
Najche 15.VII-17.VII
Targon 17.VII-29.VII
Troickoje 20.VII-21.VII
Barkas bo acan 21.VII

Manga 22.VII-26.VII
Chungaria
26.TI
badania
penetra2yjne
w osadach
oroczońskich
nad rzeką Chungarią
27.VII-31.VII
Wniczenskoje
l.VIII-2.VIII
Srednoje Tambowskoje
5.VIII-7.VII
Badania zakończono S.VIII.1914 r.

Wybuch I wojny światowej przerwał badania Stanisława
niatowskiego i zmusił go do powrotu do Warszawy.
Barbara

Po-

Heiden reich

�15

mE

1

MAPA

(Z objaśnieniami

I 2!:;:;':\iq:1
I
I

II

••

3

'."

(")

6_
1

1

5

7

::t:

-

b

[]]]
.

r-

:;e

~

t=:=J

---~---~

7/)C

TS

ETNOGRAFICZNA

SO

l'

C

lO"km

Mapa etnograficzna

Kraju

Ussuryjskiego.

KRAJU

USSURY.JSKIEGO

dla Stanisława

W. ARSENIEWA

Poniatowskiego

z 1906-1912 r.

w 1914 r.)

1. Giliacy. 2. Ludność mieszana: Olczy i Giliacy. 3. Olczy (Ulga) - Mandżury. 4. Tunguzi przechodzący na brzeg morza z lewego brzegu Amuru.
5. Oroczy - Gawani. Różnią się językiem od ude(he). Noszą jeden warkocz
Odzież mężczyzn bez ornamentów,
nie ma barwności.
Trochę inna konstrukcja kołyski. Morska łódż, żagiel ze skóry rybiej. Kobiety nie noszą
kolczyka w nosie. Inna forma namiotu. W zimie mieszkają w domach drewnianych. Doskonali
żeglarze morscy. Narty krótsze i szersze. Trzymają
dużo psów. Sanie pasażerskie
innej konstrukcji.
Brak burc/wnów.
Inna
ornamentacja
niż u ude(he). Na czapce nie noszą ogona bielicy. 6. Goldowie
Amurscy. 7. Ude(he) właściwi. Najliczniejsi
1110 głów. Prosto wyszywane
kostiumy. Zamiłowanie
do ornamentyki.
Kobiety noszą w nosie kolczyki.
Doskonale wyprawiają
skórę rybią. Pierścienie, bransolety. W uszach mężczyzn niekiedy kolczyki. Kostiumy z rybiej skóry. Świetni narciarze. Pływają w omoroczkach po wartkich rzekach. Mieszkają wyłącznie w namiotach. Na polowcnia wyruszają z rodzinami. Mówią po oroczońsku, po chińsku umieją tylko rachować i znają oddzielne słowa. Włosy zdobią muszelkami, guzami i paciorkami, uCzesani są w dwa warkocze. 8. Oroczoni właściwi ude(he). Ani słowa nie umieją po chińsku, mówią tylko po oroczońsku, ale znają wiele słów z języka oroczi-gawani
tak, że mogą dość dobrze
się z nimi porozumieć. Sposób życia, odzież itd. jak u Oroczonów, 9. Gołdowie Ussuryjscy. 10. Tazy mniej podlegali wpływom chińsldm. Ubiór jest
mieszaniną
odzieży chińskiej
ioroczońskiej.
Znają poszczególne
wyrazy
oroczońskie, mówią jednak po chińsku. Starcy umieją jeszcze jako tako
robić łodzie, ale pływać po rzekach (górskich) już nie potrafią. Mieszkają w fanzach. Trudnią się rolnictwem.
Noszą jeden warkocz. (Liczebność
w 1914 r. 39 głów). 11. Oroczoni - oroczi, którzy nazywają siebie ude(he).
Mają odzież narodową,
noszą dwa warkocze. Mówią po chińsku, a gdy
chcą, aby ich nie zrozumiano, mówią wówczas po oroczońsku.
W zimie
mieszkają w fanzach, w lecie w namiotach. Mają ogrody, obrabiane przez
wynajmowanych
Chińczyków. Rolnictwem się nie zajmują. Większą część
czasu zajmuje im polowanie i rybołówstwo.
Nie mają ani koni ani bydła.
(W roku 1911 niektórzy zaczynali trzymać konie). W zimie przewożą ciężary na saniach, zaprzęgają
się do nich wraz ze swymi psami. Budują
łodzie, dobre, zręcznie pływają
po rzekach. Robią narty. Robią zapasy
juko/y.
(Liczebność 301 osób około 1914). Ornamentyka
na brzoście. Magazyny palowe. Wyprawiają
skórę rybią tylko starcy. Używają samostrzałów.
Polują na sobole po oroczońsku. 12. Tazy czyli Da-czi. Są to Oracze ude(he)
zupełnie zchinizowani.
Zajmują się rolnictwem,
mówią tylko po chińsku,
mieszkają w fanzacll. Nie używają nart, nie robią łodzi i nie potrafią pływać
po górskich rzekach. Ubierają się po chińsku. Noszą jeden warkocz. Jedyna
cecha - obecność kobiet i dzieci. (Liczebność 165 głów). Chińczycy zowią
ich Cżagubaj. 13. Ludność mieszana. Wyłącznie Rosjanie, Chińczycy i Koreańczycy. Ślady pobytu tubylców w latach 1850-1870.

�16
II. DZIENNIK
1. wstęp

WYPRAWY

S. Poniatowskiegol.

Zadaniem wyprawy do Kraju Nadamurskiego było odszdmnie
rośród tamtejszej ludności tubylczej typów fizycznych, pokrewEych Indianom amerykańskim.
Nieliczne badania etnograficz.ne w północno-wschodniej Syberii,
a mianowicie Bogoraza wśród Czulegów i Jcc':elsona wśró:1. Ko,:-jaków wykazały liczne związki kulturalne między powyższymi
ludami syberyjskimi a Indianami wybrzeży Pacyfiku Ameryki
Północnej. Stąd łatwo nasuwa się wniosek, postawiony zresztą już
dawniej jako hipoteza o azjatyckim pochodzeniu Indian. Jednakże
same tylko kulturalne związki nie mogły być uważane za wystal'czające poparcie powyższej hipotezy, ze względu na możliwość
zapożyczeń. Również i stwierdzenie pokrcwienstwa
fizycznego
między stosunkowo blisko siebie zamieszkałymi Czukczami i Korjakami z jednej strony a Indi:J.nami północnych wybrzeży Pacyfiku nie mogły być dość silnymi argumentami wobec możliwo~1ci
(przyjmowanych przez niektórych autorów) przybycia tych ludóv;
do Azji z Ameryki Północnej. Natomiast bez porównania ważniejó:zym dla potwierdzenia powyższej hipotezy byłoby stwierdzenie
pokrewieństwa
fizycznego między Indianami amerykańskimi,
a ludami syberyjskimi, możliwie daleko od nich zamieszkałymi.
\'! celu zoriento\'.1ania się na terenie badań w Syberii, mogących
. zucić światło na omówione kwestie zwolennik hipotezy azjfltycbego pochodzenia Indian amerykańskich Dr. Ales Hrdlicka udał
się tam w lecie 1912 r. w podróż naukową na Syberię, przy czym
ciotarł do . . . . . . . . . . . . . . w Mongolii.
Rezultatem krótka broszura "Remains in northern Asia of the
Race that peopled America", w której wyraża swe przekonanie
a syberyjskim pochodzeniu Indian amerykańskich i o potrzebie
badań antropologicznych wśród niektórych dotąd mało poznanych
ludów syberyjskich. Po drodze na Syberię Hrdlicka zaproponował
w Warszawie Stołyhwie wyprawę do jaskiń nad Jenisejem i za
l Wstęp ten wyjęto
z drugiej redakcji dziennika. Informuje on o przygotowaniach wyprawy GO dnia 10 maja 1914. Jest to 1-4 str. 2 redakcji.

pośrednictwem Stołyhwy mnie wyprawę do Wschodniej Syberii.
Stołyhwa udał się nad Jenisej do ujścia rzeki Abakanu (kilkadziesiąt wiorst od Krasnojarska) w lecie 1913 r. Moja wyprawa uległa
zwłoce do roku następnego zarówno z powodu opóźnienia w korespondencji z Hrdlicką, który w pierwszej połowie 1913 r. był
na wyprawie w Ameryce Południowej jak i z powodu żądania
jego, bym udał się przed wyprawą do prof. Matieski w Pradze
Czeskiej w celu zapoznania się z jego metodą robienia masek
z otwartymi oczami.
W końcu grudnia wyjechałem do Krakowa, stąd po paru dniach
do Lwowa, a stamtąd via Kraków do Pragi. W Krakowie poznałem Piłsudskiego, ale skąpe wiadomości od niego otrzymane nie
na wiele się przydały.
W ciągu tygodnia pobytu w Pradze nauczyłem się robić maski.
Wróciłem stamtąd wraz z instrumentami,
przysłanymi tam dla
mnie przez HrdliCkę.
W kwietniu przysłane zostały"
", na których
mam odbyć wyprawę, a następnie $ 1 000 = 1943 rb. 63 kop., co
wraz z 25,85 pozostałymi ze 100 rb. przysłanych mi na drogę do
Pragi, dało 1969 rb. 48 kop. jako sumę ogólną na koszta wyprawy.
Sądziłem, że suma ta starczy na 1112-2 miesięcy podróży wraz
z 2 tygodniami pobytu we Władywostoku, skąd miałem wysłać
do Waszyngtonu schematy, klisze i zbiory po ich uporządkowaniu,
oraz na zbadanie 4 grup, a mianowicie Goldów, Olczów, Gilaków
i Oraczonów, rachując 3 tygodnie na każdą grupę. Plan bliższy
miał być ułożony w Petersburgu, dokąd miałem wstąpić po drodze.
W marcu rozpocząłem zakupy do wyprawy, ukończone przed
wyjazdem. Naturalnie kupionych zostało sporo rzeczy, które okazały się później nieprzydatnymi, natomiast wyekwipowanie naukowe było b. celowe.
Oprócz instrumentów antropologicznych Hrdlicki wziąłem własne instrumentaryum
martinowskie i oprócz aparatu amerykańsk·
lego 5" X 7" z
1 : 6,3 i 7 = 13 aparat z Pracowni Etnologicznej 13 X 18 cm. z Doppel
1 : 6,3
i 7 = 21,5. Klisz Agfa 40 tuzinów o rozmiarach 12 X 16,5 cm.
2

�18

19

i 13 X 18 i 3 tuziny błon Bruna. Oprócz tego chemikalia fotograficzne, ciemniec do zmiany klisz i ciemny namiot, zajmujący połowę namiotu zwykłego, nabytego w Petersburgu.
Praca organizacyjna w założonej na początku 1914 r. Pracowni Etnologicznej przy M.P. i R. oraz inne zajęcia zarówno przeszkadzały przygotować się do drogi jak i wpływały na opóźnienie
wyjazdu.
.
.
Po parokrotnych odkładaniach wyjechałem nareSZCIe 10 maja
o 5 pp. pociągiem pośpiesznym do Petersburga, dokąd przybyłem
następnego dnia w poniedziałek koło południa.
2. Dziennik wyprawy od 10.V.-31.V. 1914 r.

Wyjazd z Warszawy 10.V. o 5 pp. pospiesznym. Przyjazd do
Petersburga w poniedziałek 11. V. o 12 pp.
Petersburg od 11 do 18 maja, pokoje umeblowane "Anglia", róg
Władimirskiego i Newskiego.
Tegoż dnia (11) wieczorem byłem u Piekarskiego w mieszkaniu.
Wtorek 12.V. Z rana na pocztę, gdzie karta od Jasi, potem T.owarzystwo Geograficzne: Szokalski, po południu Wasiljew w ~uzeum
Aleksandra III. Wieczorem do sklepu Kebbego na Sadowe).
Sroda 13.V. Rano tramwajem do fabryki Kebbego, po czym do
Muzeum Etnograficznego Akademii, gdzie rozmowa z Sternbergiem, Piekarskim, Lemieszewskim.
Wieczorem w Górniczym Instytucie po adres . . . . . . . . .
Czwartek 14.V. Kupowanie map w sztabie na Newskim i książek
u Rikkera. Kupowanie książek w Towarzystwie Geograficznym,
gdzie obejrzałem mapę Amuru i wziąłem do domu Szrenka., .
Piątek 15.V. Wysyłam książki do Warszawy, byłem w MmIsterium Komunikacji, a później u Hjina po mapę. Później pojechałem
do Muzeum Etnograficznego Akademii. Oddałem broszurę Ster nbergowi i moje prace, prosiłem o przysłanie wydaw~ietw dla pracowni i wziąłem:onpoCHbIJlJ1CTKI1:
162, 163, 164. Widziałem SIę w Muzeum
z Piekarskim, Lemieszewskim, Petrim,
ten obiecał postarać się
o mapę.
Sobota 16. V. Odebranie schematów od Hrdlicki, kupno Potkanowa W Towarzystwie Geograficznym i oddanie tamże Szrenka.

Obiad, jak zawsze w kawiarni polskiej na Michajłowskiej (60 kop.
za 4 dania).
Kupno biletu na poniedziałek 18.V. Wizyta u Wasiljewa i Wołkowa. Drobne sprawunki przed wieczorem i kupno butów. Wieczór u Piekarskich: między innymi sprawa A. Szymańskiego. Piekarski opowiada swoje dzieje i życie wśród Jakutów.
Niedziela 17.V. Kościół, Ermitaż, Muzeum Aleksandra III, obiad,
pakowanie, ostrzyżenie.
Poniedziałek 18.V. Wyjazd z Petersburga a 10 rano. Wagon bez
przesiadania do Irkucka.
18, 19, 20, 21, 22, 23, 24 droga do Irkucka. Za Czelabińskiem poznaję się z A. O. rOpHaMlI,
ekspedycją norweską, oraz gleboznawcą
N.N.
25. poniedziałek 2 godziny w Irkucku, po czym dostaję przedział
wspólny z rOpHaMH
do Mandżurii.
Koło 12 spędzamy nieoczekiwanie 2 godziny nad Bajkałem
wskutek zasypania szyn.
26. V. Droga ładna doliną Ingody za Czytą.
27. V. Mandżuria: od rana step i tak 2 dni aż do Charbina. Od
Mandżurii do Nikolska Ussuryjskiego. Jadę z oficerem artylerzystą z Nikolska.
Step - pustynia - step.
Za Charbinem: sopki, urże chińskie, masa zieleni.
Piątek 29.V. Dowiaduję się w Nikolsku, 5 pp. o Gondattim i jadę do Władywostoku, dokąd przyjeżdżam o 12 w nocy i staję w hoteliku "Ermitaż" i na ,,1 morskiej".
Sobota 30. V. Zamawiam rano bilety wizytO\ve, odbieram na
poczcie list od Hrdlicki, oglądam Muzeum, gdzie dowiaduję się
a Łopatinie i robię spis zebranych przez niego "burchanów Goldów".
Popołudniu chodzę po mieście: morze.
Niedziela 31.V. Kościół katolicki i ewangelicki w 3 językach.
Obiad na stacji: krab (niech go!), chodzę po mieście, szukając
cukru.
Banany. Wieczorem choroba z rygą.
Poniedziałek

1.VI. Rano Gondatti, potem konsulat

Amerykań-

�20
ski, potem siatka od komarów u Kunsta i Albersa, gdzie spotykam
brata Stołyhwy. Odprowadza mnie do hotelu i z rana a 12 wyjeżdżam do Chabarowska.
W przedziale ze mną typ a'la . . . . ., mam podejrzenia względem niego całą noc i nie śpię, trzymając rewolwer na pogotowiu.
Nad ranem a 4 "typ" wychodzi w Ussuri i jadę do Chabarowska.
Wtorek 2.VI. Śliczna droga do Chabarowska. Wspaniałe i coraz
inne widoki; tajga raczej zapuszczony park niż las.
Wieczorem przyjeżdżam i staję w najszykowniejszym hotelu
"Esplanadzie" .
Środa 3.VI. Rano idę do kancelarii jenerał-gubernatora,
gdzie
widzę się Z BH.TarrH.M ArreKCaH,lIpOBIPleM 3aKpeBCKHM.
Potem na pocztę, nic. Potem obiad. Potem do Arsenjewa do Muzeum a 3112. Siedzę w Muzeum do 71/2 i poznaję też Dombrowskiego.
Czwartek 4.VI. O 12 idziemy z Arsenjewem i Dombrowskim kopać kości: błędne informacje, spotykamy za to Oraczów i Arsenjew zamawia ich na rano następnego dnia do Muzeum.
Potem obiad z Arsenjewem i siedzi u mnie do 5 pp., po czym jedziemy z nim do Łopatinych.
U Łopatinych 11/2-2 godzin, po czym ArsenjEw stawia kinomatograf wieczorem.
Piątek 5.VI. Z rana szukam po mieście gipsu, potem idę z instrumentami do Muzeum. Oracze nie przyszli, ale robię odlew ucznia
dla demonstracji, pokazuję następnie Arsenjewowi, Łopatinym
i Dombrowskiemu, pomiary i moje instrumenty. Po obiedzie zajmuję się pakowaniem i trochę się przeziębiam, ale maść Burgeta
i spocenie się pod grubą kołdrą w nocy pomaga.
Sobota 6.VI. Poczta: list od konsula amerykańskiego; potem
YnpaBrreHHe BO,llHbIX ITyTel1: gdzie dowiaduję się o mapę·
Potem do domu gdzie spisuję obecny dziennik od samego początku aż dotąd.
Przychodzi Arsenjew, radzi kupić kołdrę chińską za rubla, umawiamy się a 5 do Łopatinych. Idę na obiad, potem po sklepach
chińskich, ale kołder nie mają. O 6 pp. idziemy z Arsenjewem do
Łopatinych, gdzie trochę gramofonu, a potem z nimi za miasto do

21
czasowego mieszkania Arsenjewa, gdzie aż do 11 oglądamy mapy
Amuru i mapy Arsenjewa.
Kapitalne dzienniki Arsenjewa!
Niedziela 7.VI. O 101/2śniadanie, po czym jadę do kościoła: bieda, rosyjskie dzwony, procesja: Japończyk niesie baldachim, Moskale i Chińczyki na ulicy zdejmują czapki.
Obiad, potem pisanie listu do Hrdlićki aż do 71/2 wieczorem, wysyłam list, kolacja, list do Janki.
Poniedziałek 8.VI. Idę do Łopatinów, gdzie Łopatin robi odlew
Arsenjewa pod moim kierunkiem, później omawiamy wyprawę.
Obiad, po obiedzie czytam Arsenjewa: MaTepHaJIhI itd. Przychodzi
on sam i opowiada przygody ze swych podróży: Stary Dersu, purga przy ujściu Lifu, napad tygrysów, etyka mieszkańców tajgi,
wdzięczność Dersu i jego śmierć; poszukiwacz żeńszenia, 46 lat bez
ludzi na puszczy, nocleg Arsenjewa i śmierć Chińczyka; animizm
Dersu itd. itd. Kończę szyć siatkę. Herbata w domu.
Wtorek g.VI. Gwoździe w butach, próby usunięcia. a 111/2 idę
do Banku, gdzie odbieram 1 000 rb. i w tym 207 drobnymi, siedzę
w Banku do 2. Wracam do domu, telefonuje Arsenjew, że jest
Orocz.
O 3 idę do Muzeum.
Oracz z nad Onuja: suchoty, pluje krwią, już nie ma siły do ciężkiej pracy.
Opowiada: w zeszłym roku wszyscy jego wymarli na czerwone
plamy (ospa?), 6 osób: y MeRn H 6a6YIlJl&lt;a (żona) H .L\eTH Hen,. W całym
"cTorr6YIIIY" został sam z bratem.
Ubranie już obce, również włosy nie plecione, lecz puszczone
swobodnie, twarz typowa; 38 lat, bardzo miły, spokojny człowiek.
Za mierzenie He Ha,110,lIeHer Przyprowadził starego chorego na oczy.
Oglądanie Muzeum z Oraczonem.
Po obiedzie układanie ruloników z drobnymi.
Środa 10.VI. Notuję w sobotę wieczór: nie było kiedy. Rano
mierzę Oracza, robię z niego zdjęcia (nagi). Później zakupuję prowiant u Kunsta i Albersa, tamże naczynia kuchenne.
Arsenjew dostaje odmowną odpowiedź w sprawie svvej wyprawy.

�23
l

Strzyżewski jedzie ze mną kupujemy dla niego płaszcz i buty.
Po Kunscie i Albersie znów Muzeum, stamtąd wieczorem do
domu, gdzie przynoszą 3 paki z prowiantem.
Czwartek l1.VI. Rano robimy w Muzeum odlew Orocza. Kupujemy jeszcze prowiant: mleko, masło i gips (140 [funtów]) oraz latarki i łopatę.
Pakowanie. Wieczorem składam kartę u rOpHa i wizyta pożegnalna u Łopatinych.
Piątek 12.VI. List od Jasi. Kupujemy wojłok, papier, worki itd.
Pakowanie, żeby zdążyć na wieczór.
Po obiedzie przychodzi rOpHa.
Nie zdążyliśmy się zapakować, zostajemy. Strzyżewski znakomicie mi pomagał. W Muzeum zostawiłem Dombrowskiemu 15 rb.
(Brun) na wysłanie zbiorów do Warszawy.
Sobota 13.VI. Rano pakowanie. Później do Muzeum. 9 listów. Po
obiedzie strzyżenie włosów. Jadę do Arsenjewa, chlop czyta mi
wyjątki ze swych dzienników, idziemy do Łopatinych, umówić się
co do ewent[ualnegol wspólnego wyjazdu.
Wieczorem piszę dziennik i listy.
Niedziela 14.VI. Rano listy, potem 11-121/2 kościół, potem obiad
i listy. O 5 wizyta u Strzyżewskich: całkiem zruszczały Polak, żona
Rosjanka, 6 dzieci, bieda.
Chmurzy się, żeby nie było źle na jutro. Wieczorem listy do
Janki, później przyszedł Strzyżewski z wiadomością o wyjeździe
jutro i pił ze mną herbatę. Chłopak ma chęć do nauki.
Poniedziałek 15.VI. Rano deszcz. Przychodzi Grysza, nie wiemy
czy Łopatiny pojadą. Wyjeżdżamy o 21/2 na motorówce danej przez
p. P. J. DelIe. Motorówka spora (mały "KaTcp") Z kajutą.
Rzeczy mamy masę, więc cała kajutka zapchana.
Dwóch maszynistów, nas 6: Łopatin z żoną i dwoma uczniami
DelIe i Woropajew oraz ja i Grysza.
Motorówka pędzi całkiem prędko i w ciągu 4 godzin przyjeżdżamy do Sakaczialanu. Jazda Amurem pyszna. Cały czas stoję z tyłu
na burcie, trzymając się ramki przy daszku.
Rzeka wspaniała, mnóstwo zielonych wysp z zaroślami i lasami

i

,!

'.:1'

~I
.1

,

I

,
I

",
..

I

23
(uba) wprost nie do przebycia. Mijamy dziesiątki wysp, niektóre
po kilka wiorst długości i więcej. Jedziemy bądź głównym łożyskiem, bądź czasem tzw. "rrpOTOKaMIi" tj. między wyspami. Pogoda:
chmury, wiatr, chwilami deszcz, chłodno, ale powietrze czyste
i brzegi widać dobrze. Nie spotykamy statków, ni rybaków. Przegryzamy wędlinę, później suszone owoce, ogórki, rzodkiewkę. Pośpiewujemy, wszyscy w wesołych humorach, chłopcy bawią się
obchodzeniem kajutki po burcie na dziób łodzi.
Woda w Amurze brudna, miejscami spieniona, bo przybór na
fale, ale nasza motorówka nie buja i jazda ,odbywa się pomyślnie.
Po 6 spostrzegamy w oddali na prawym brzegu Sakaczialan.
Podjeżdżamy, wzywając świstami Goldów.
Motorówka siada na mieliznę, podjeżdżają Goldy, przechodzimy
na ich łódź i wychodzimy na brzeg, witamy się z Goldami. Jest
między nimi znajomy Łopatinych Gawriła, u którego mieszkali
w zeszłym roku oraz drugi znajomy Dmitrij. Idziemy do Gawriły,
ale buduje fanzę, więc u niego nie można i idziemy do Dmitrija,
u którego wybieramy miejsce koło domu i zabudowań nad zejściem
do wody.
Chłopcy jadą po rzeczy, reszta z paroma Goldami bierze si~ do
łopat i oczyszcza miejsoe, na którym staną namioty.
Przywożą w łodziach część rzeczy, resztę przywozi motorówka,
którą udało się zepchnąć z mielizny. Rzeczy nasze ciężkie i sporo
ich więc długo i z trudem odbywa się wnoszenie ich na brzeg wysoki na 30 kroków nad przystanią z łodziami.
Chłopaki bardzo silne i sami wnoszą walizy i kufry, zdarza się
jednak Gryszy wywrócić kozła i moja wielka waliza leci z góry
na łeb, na szczęście po rozmiękłym, oślizgłym, gliniastym gruncie.
Rozbijanie namiotów zabiera sporo czasu, chłopcy z Goldami
przygotowują drągi, naciągają, przywiązują do palików.
Ciemno, deszcz, robota przy latarniach.
Nareszcie pałatki gotowe. Łopatina robi nam zupę z baraniny
i herbatę, której wypijam coś 5 czy 6 szklanek.
Zapraszamy na herbatę Dmitrija i jego gościa Golda, który przyjechał go odwiedzić w jakieś kilkadziesiąt wiorst.

�Goldowie w ogóle bardzo lubią się odwiedzać i często to czynią.
Dmitrij człek lat 38, był za młodu 8 lat na służbie jako lokaj
u naczelnika powiatu, więc dobrze mówi po rosyjsku, ale nie umie
czytać. Mówi jednak, że lepiej mu się żyje między swymi niż
w mieście. Zona ty od 3 lat, żona 20 lat, dzieci nie mają. Mieszka
z nimi jego babka przeszło 80 letnia, szamanka oraz ciotka.
Ma oprócz fanzy 3 aM6ap~HKH i stajnię na konia, którego kupił
za 70 rb. w Chabarowsku przed 8 laty.
Dmitrij nosi nóż, który sam zrobił ze starego pilnika, oprawa
drewniana, pociągnięta skórą kety.
Kolacja przeciąga się do U-tej, po czym spanie.
Pada deszcz.
Całą noc nie mogę spać. Grysza wstaje o 31/2 i razem z drugimi
chłopcami jadą łodzią na polowanie.
Grysza dostał z Muzeum dubeltówkę, Kola Delle ma trójrurkę,
a Zenia Woropajew rna pancoltę.
Po wyjściu Gryszy ledwo się zdrzemnąłem, ale o 6 obudził mnie
silny deszcz. Pałatka nasza bardzo dobra, nie przecieka.
Lopatiny mają bardzo dużą pałatkę, ale cienką i przeciekającą.
Wtorek 16. VI. Wstałem, umyłem się na dworze. Wracają chłopcy, str:z;elalisporo, ale bez skutku, zabili tylko słowika do wypchania (okazał się zbyt pokiereszowany), ale za to przywieźli wiadomości o rysunkach na skałach nad rzeką niedaleko ode wsi.
Przychodzi Dmitrij, który z rana coraz to siada na łódź i przegląda swój "nepeMeTl,": sznur z wędkami na mniejsze ryby.
Pytam Dmitrija o rysunki na skałach, opowiada: dawno bardzo
kiedy jeszcze były 3 słońca na niebie, woda była bardzo gorąca
i kamienie w wodzie były tak miękkie, że ludzie mogli z nich robić
różne figury, ale nie byli to Goldowie tylko inni ludzie.
Dmitrija interesują strzelby, strzela do pala na rzece. Trafia
bardzo celnie.
Później rozpalają chłopcy ogień, gotujemy wodę na kakao, ja
piszę dziennik.
Po śniadaniu robię porządek w namiocie. Przychodzi sporo Goldów. Daję papier: rysują. Na stronie 10 i 13 rysunki 12 letniego
Szurki (Aleksandra) Onenki.

Daję im cukierki, papierosy, później oglądam splichlerz Dmitrija, próbuję kupić skrzynkę z kory brzozowej, ale 6a6yllIKa chce za
nią rubla, więc daję pokój. Widzimy tamże burchany 2 m. dachu
"solbony".
Dmitrij daje mi kilka solbonów:"solbon-buczon" z 9 gałązek, zakończony burchanami.
Szamanka kładzie choremu na głowę i zdejmuje przez nogi,
przy czym chory rozrywa łyczko, którym jest solbon przewiązany ..

Tt&gt;

~

cD

CA'
mi+1D
WJIW

Rysował

Szurki,

12 lat, był w szkole 1 dzień, "Mać nie puskała".
sander Onenko).

(Alek-

Oprócz tego podarował mi Dmitrij 2 gjazda, które używa szamanka przy komłanieniu, kładąc sobie na głowę.
Byłem u Dmitrlja w domu. Ma sporo burchanów. W domu
względnie czysto, na narach każdy ma swoje miejsce, w głowach
porządnie złożona pościel.
Obiad dyżurny Lopatin, pomocnik Woropajew.
Ucha z kasatek po tym ryż na mleku, kompot i herbata.
Po obiedzie jedziemy łodzią do kamieni z ornamentami. Znajdują się na lewym brzegu powyżej Sakaczialanu a 11/2 wiorsty.
Ogromne kamienie, dość miękkie. Ornamenty na wielu z nich,
parę rysunków zrobiłem z ornamentów w formie twarzy ludzkiej.
Pojechał z nami Dmitrij i Michajił, który sam wziął miękki kamień i zaczął rysować na skałach.

�27

26
Mówili, że kiedy były 3 słońca za dawnych czasów to kamienie
kipiały w wodzie i ludzie Goldowie (rano mówili, że nie Goldowie)
rysowali te figury kijami (fotografia).
Cokolwiek dalej ma być miejsce, gdzie tych zdobionych kamieni
jest znacznie więcej i mają być rysunki, przedstawiające zwierzęta.
Ładny był spacer na brzegu· gęste zarośla i ogromn3 trawa,
w której miejscami człowiek się prawie chował.
Chłopcy strzelali i zabili 2 mewy.
Po powrocie poszedłem rąbać pałki do namiotu i przysiadłem się
na łódkę do 3 małych Goldziąt (8-12 lat), którzy z jednym starszym (18 lat Mitrafim) pojechali zdejmować kasatki z "peremeta".
Złapali 4 kasatki, założyli świeże robaki, a później zrąbali mi malcy drążki.
Tłumaczyłem im po co mierzę Goldów.
Mitrofin skarżył się na szubrawca nauczyciela: Mitrofin chodził
3 lata do szkoły i nawet się czytać nie nauczył, choć inteligentny
chłopak.
Przyszliśmy wszyscy do namiotów.
U Łopatinych w namiocie pełno: stara Goldka opowiada bajkę,
Dmitrij tłumaczy, Łopatin zapisuje, kupa starych i młodych Goldów usiadła w kucki koło starej i ciekawie przysłuchują się.
Pod wieczór pogoda ładna, słońce, ale silny ostry wiatr.
Siadłem na deski pisać.
Dmitrij jadł z nami obiad, b[ardzo] delikatny chłop: wymawiał
się i dziękował.
Wtorek 16. VI. Zaledwie zacząłem pisać zebrało się sporo dzieci
i kilka starszych. Dałem ołówek i kajet. Trofim zrobił 2 górne rysunki na str. 14, po czym gość Dmitrija zrobił dalszy rysunek lewą
ręką w ciągu bardzo krótkiego czasu oraz niedźwiedzia na str. 15,
później rysował Nikołaj na str. 16 i 17.
W czasie rysowania inni przyglądali się, robią uwagi i śmieją się,
dają swoje rady, czym rysujący bynajmniej się nie miesza.*
Pod wieczór robi się zimno, chmurno. Ściemnia się, zapóźniliśmy

*

Dotąd przepisałem

przed

1920 r.

się z kolacją. Pomagamy wszyscy (w paltach) rozpalić ognisko. Zenia robi kluski.
Z chaty Dmitrija słyszymy uderzenia szamańskiego bębna. Rzucamy gotowanie kolacji i idziemy do fanzy.
Na narach siedzi gość - szaman z bębnem i robi tzw. "małe
kamłanienie" . Śpiewa cicho, smętnym przeciągłym tonem, od czasu do czasu bije (takt ?) to słabiej to mocniej w bęben. Skupiliśmy
się w milczeniu przy drzwiach, Goldowie leżą lub siedzą na narach,
stara szamanka leży z fajką w ustach i spluwa od czasu do czasu
w kubek.
Szamanienie trwało koło pół godziny, w celu poprawienia zdrowia jednej kobiecie chorej na rękę. Siedziała ona z boku spuściwszy głowę, przysłuchując się szamanowi. Niektórzy Goldowie słuchają w skupieniu, inni przechodzą po izbie i rozmawiają.
W końcu szamanienia głos coraz smętniejszy przechodzi w szlochanie. Wrażenie czegoś poważnego.
Po szamanieniu kolacja, po czym Łopatin idzie do fanzy, gdzie
ma dopisać do końca bajkę, a ja z Gryszą idziemy koło 101/2 spać.
Noc ciemna, błyska się silnie na zachodzie.
Zasnęliśmy dość szybko. O pierwszej w nocy obudziła nas
ogromna burza. Pioruny walą jeden za drugim coraz bliżej, w pałatkach prawie wciąż widno od błyskawic, deszcz coraz mocniejszy. Szybko kombinujemy, że niebezpiecznie zostać w naszych namiotach, rozbitych na otwartym miejscu i mających metalowe
ostrza ra drągach. Ubieramy się pośpiesznie. Deszcz wali. coraz
mocniejszy, pioruny, błyskawice bez przerwy. Zarzucam z Gryszą
komarnik na nasz namiot i razem z Łopatinami i ich chłopcami
idziemy do spichlerza Dmitrija. W fanzie Dmitrija goście i inni
domownicy, więc on z żoną śpi w spichlerzu.
Wpuszcza nas, siedzimy u niego koło 2 godzin w paltach i płaszczach deszczowych. Tymczasem burza wściekle huczy i miejscami w spichlerzu przecieka przez słomianą strzechę. Siedzimy
w milczeniu, rozmowa się nie klei.
Pytam Dmitrija a burzę. Mówi: że Goldowie mówią, że burzę
wywołuje wielka żmija (czy smok), rzucająca błyskawice.

�29

28
Dmitrij w ogóle i inni niechętnie opowiadają o swych wierzeniach, podejrzewając, że wywoła to śmiech i uwagi krytyczne.
Potem Dmitrij opowiada jak podobna burza zastała go raz na
rzece. Przystał do brzegu, przewrócił w górę dnem omoroczonkę
i przespał się pod nią.
Burza trochę przeszła, ale deszcz pada. Pałatka chłopców całkiem przemokła, u Łopatinów sucho tylko pod komarnikiem.

"Anban"

Ze swej pałatki zanosimy do "ambara" kufry, aparat i trochę
drobiazgów. Próbuję robić porządek, ale chaos u nas w pałatce szalony, Grysza przeziębiony, mnie i Łopatina bolą głowy. Po śniadaniu robię rysunki paru Goldziaków, wywołuje to ogromną wesołość. Każdy chce być portretowany. Rozdaję im papier i ołówki,

"Olgomi"

Rysował:

Dwa górne rysował Trofim, lat 19.
Onenko. W szkole był. Dwa (rysunki
- dod. red.) obok rysował lewą ręką Kaja z NIuchu .. lat 45-50.

Rysował Koja BeIda, szaman,
lat
37, starosta,
stolbiszcza
NIuchu, Pożehoj wołosti, gość
Dmitrija.

Łopatiny idą do siebie, bierzemy chłopców do nas i kładziemy
się w czwórkę, kropnąwszy porządnie rumu na rozgrzewkę, bośmy
wszyscy przeziębli.
Koło 8 budzę się, czuję że z prawej strony przecieka i kołdra
i prześcieradło porządnie zamokło.
Wstajemy. Zimno, chmurno od czasu do czasu deszcz.
Fatalna pogoda. Robimy śniadanie, po czym Łopatiny i chłopcy
przenoszą się do śpichlerza, który Dmitrij bardzo wygodnie przygotował, wynosząc swoje rzeczy i rozkładając na podłodze n'.aty,
bardzo starannie plecione.

Nikołaj

Aktenko,

17 lat, Sakaczialan
ani razu nie był.

15. VI. 1914 r., w szkole

idą robić rysunki. Później idę pisać dziennik w "ambarczyku",
Dmitrij podarowuje mi koszyczek podwójny. Szaman Koja przynosi narysowane prz:ez niego burchany, mówi że go boli głowa,
wypytuję go a zdrowie i obiecuję dać lekarstwo po obiedzie.
Łopatin z Kolą szykują obiad, deszcz idzie coraz mocniejszy. Ba
zapomniałem: zaraz po wstaniu byłem w fanzie Dmitrija "kamłaniła" stara szamanka, żeby zażegnać silny wiatr, miała też i tańczyć, ale wicher był mniejszy, więc do tego nie doszło.
Stara szamanka babka Dmitrija ma sławę bardzo wielkiej szamanki.
Jeździ na gościnne występy do odległych wsi.
Obiad robią Łopatin i Kola. Po obiedzie idę z Kolą na kaczki nad
jezioro, ale kaczek nie ma i mokro, wracamy z niczym. Czatuję na
mewy, zabijam "stryża", wielkości gołębia po czym daję razem
z Dmitrijem cały szereg pudeł.

�30
Deszcz coraz większy. Daję szamanowi aspirynę na głowę, pomaga mu.
Kolacja, idziemy koło 9 spać.
W stodole szpary w ścianach, ciągnie, komarów też wlazło.
Środa 17. VI. Dyżur mój i Gryszy. Deszcz pada cały dzier't bez
przerwy, błoto okropne, wilgoć, zimno, rzeczy nasze rozmiękły od
wilgoci zwłaszcza papiery. Wstaję a 8, po czym Grysza i ja rozpalamy ogień. Po śniadaniu oglądam czoło szamana: blizna od uderzenia siekierą, smaruję mu jodyną, również i twarz Gryszy, który
dostał f1ukcji w zęby.
Potem idę z Żenią i Gryszą po wsi. Odwiedzamy trzy fanzy,
oglądając i rozpytując a różne rzeczy. Dostaję "pacza" (pudełka
z kory) i próbkę z lipowego łyka.
U Gawriła oglądam chorą rękę i bolące oko córki.
Obiad: ciężka niemiła robota w błocie. Grysza rozpala ogień i gotuje, ja z Żenią oprawiałem
kasatki, wczoraj wieczór złowione
przez chłopców.
Po obiedzie deszcz jeszcze większy. Siedzimy w stodole, przychodzą Goldy. Młody Michaił opowiada bajkę, którą zapisuje Zenia, ja nastawiam z powodzeniem palec Gawriłowi, potem rozmawiamy sobie. Przychodzi jeszcze paru, zbiera się ich koło dziesięciu, pokazujemy parę sztuk, co ich bardzo bawi.
Po kolacji idziemy wcześnie spać i długo gadamy, śpiewamy, deklamacja, chłopcy robią sobie kawały itd.
Namioty zamykamy szczelnie na noc przed psami. Dmitrij ma
ich 4, czy 5, inni mają po więcej.
Dmitrij karmi psy co drugi dzień, inni co dwa dni, bo ryby suszonej (jukoły) zostały małe zapasy. Psy wobec tego są bardzo
głodne i zjadają co znajdą. Przed wieczorem ukradły nam rondel,
który pięknie wylizany znalazł się a kilkadziesiąt kroków na dole
poniżej naszej górki.
Po obiedzie szaman przyniósł 15 burchanów, objaśnił który na
co pomaga, dałem 40 kopiejek (Brun).
Czwartek 18. VI. Deszcz od samego rana, rzeczy nasze rozmiękły
od wilgoci, zwłaszcza papiery, dobrze, że klisze w blaszankach.

31
Myjemy się w Amurze; wygodnie stojąc na kamieniach. Po śniadaniu robimy porządek w szopie, po czym piszę dzienr.ik, karty do
domu, które Grysza ma zawieźć do Wiatskowo, jadąc tam z Goldami.
WczorajsZ€ fanzy:
Afanasij wybudował sobie dom, który obecnie wykańcza. Do budowy domów wynajmuje Chińczyków cieśli.
Afanasij zapłacił za swój 140 rb., dając swoje drzewo.
Dom Gawriła będzie droższy: 400 rb. Afanasij wykleja sufit
i ściany tapetami, jedna ściana tymczasowo wyklejona przez dzieci
papierkami od karmelków.
Chodził z nami Nikołaj, chłopiec lat 17, dobrze mówiący po rosyjsku. Pokazywał nam i objaśniał różne rzeczy. Przechodziliśmy
koło fanzy Jakowa, Nikołaj mówi, że do niego Goldy nie chodzą
i on nikogo nie odwiedza: lubi wypić i wówczas w całej wsi robi
awantury.
Goldowie bardzo lubią dzieci, Dimitrij nie mając własnych, nosi
często na rękach cudze. Wyrostki wcale się nie wstydzą bawić
z małymi chłopcami, jeżdżą z nimi na rzekę i pokazują jak łapać
ryby. Bawią się w łapanie wiązki trawy na rozczapierzone na końcach tyczki i długości 11/2-2 metrów.

Ojciec Nikołaja ma w swym domu gramofon.
W każdym domu jest fuzja tzw.:
..f''i'OHif:;a''
lub rzadziej coś
lepszego np. winchester. Idąc na polowanie biorą zawsze podpórkę
pod fuzję.

�32

33

Nikołaj pokazywał nam jak zakłada samostrzał na sobola.
W zimie noszą na spodniach drugie ze skóry "kety", takie spodnie starczą na jedną zimę, podczas gdy butów ze skóry linka wychodzi 30 par na zimę.
W fanzach sporo chińszczyzny np: kufry, ale są i szafki czysto
goldzkiej roboty z ładnymi ornamentami.
Chińczyków robotników dawniej było dużo, obecnie Moskale ich
puszczają bardzo mało i każdorazowo też z oddzielnym pozwoleniem. Tabaczniki::'=====~i

I

duże płaskie owalne pudełka na tytoń

w liściach czasem z ornamentami.
W fanzie u Dimitrija stoi "fania"
zmarłego.

pod nią ubranie

Przed "fanią", stawia się jedzenie i wtyka w nią fajkę.
Eola chciał rysować, ale zasłonili.
U Afanasija ciekawe ornamentowane drewka do podnoszenia
kotła.

Łopata

oprawiona
tyka

jako

mo-

Wi03ło zwykle

Piątek 19. VI. Przed południem przyjechał leśniczy Winogradow
po drodze z Wiatskoje.
Po obiedze zaczęło się przejaśniać niebo, zapowiadając pogodę,
tymczasem koło 6 przyjechał Kłoczko i zaszła awantura: trwała
6-8.

O 8 Żenia z Dimitrijem pojechali po motorówkę, ja z Łopatinem
zaczęliśmy się zbierać do drogi.
Sobota 20. VI. Z rana przyszła motorówka z Winogradowym.
O 12 pojechaliśmy z Łop[atinem] do Chab[arowska], dokąd przybyli o 81/2 i wieczorem byli u Arsenjewa, nie zastawszy pp. Delle
w domu.
Niedziela 21. VI. Z rana u Della, później u naczelników akcyzy,
potem przyszedł Arsenjew, potem obiad u Della, potem byłem
u roplloa potem wieczorem pisanie raportu.
Poniedziałek 22. VI. Odnosimy raport do Zakrzewskiego.
O pierws:rej w południe wyjeżdżamy na motorówce razem z rewizorem akcyzy Pawłowskim i pomocnikiem naczelnika powiatu
Machniborołowem. Przyjeżdżamy o 5, herbata i obiad, Machniborołow zapisywał zeznania Goldów.
Wtorek 23. VI. Rano: mycie brezentowej podłogi. Obiad. Przygotowanie rzeczy. Zdejmuję Dmitrija i Fi1emona. Przygotowuję
filmy do fotografii.
Środa 24. VI. Nasz dyżur. Śniadanie. Fi1emon przynosi wycinanki, piszę dziennik od 19. VI. Przed obiadem kąpiel z łódki, woda
daleko nas znosi. Dużo czasu idzie na powrót, bo woda ciągle znosi
łódkę. Obiad późno, po czym rozbijamy naszą pałatkę i urządzamy
wnętrze. Ko~o 5 nasi jadą fotografować kamienie, ja z Kolą zostajemy pisać nasze protokóły.
Robię zdjęcie dżonki na Amurze. Śpimy w pałatce, nie dają nam
spać psy, które całą noc robią piekło.
Dmitrij ma 5 psów, tanie 3-5 rubli sztuka, na Torgonie Goldowie mają psy dobre, płacą za psa po 15 rubli.
Czwartek 25. VI. Rano mierzę trzech Goldów, przyjeżdża Machniborołow utonął Chińczyk. Szukali go sieciami, ale nie znaleźli
ciała. Obiad, nieudana próba lemoniady. Zmierzyłem 8 Goldów.
Foto 1 Aleksieja Onenko (stajbiszcze Susu, Wyższe Torgana 3
wiorsty). Foto posłać obiecałem na ręce Dmitrija w Sakaczialanie.
Grupę robiłem, posłać parę foto na ręce Dmitrija. Potem jedziemy
łodzią do kamieni z ornamentami.
Długa pyszna kąpiel. Wracając przejeżdżamy się trochę. Kolacja.
Pokazuję gwiazdozbiory.

�34

Piątek 26. VI. Po śniadaniu wyjmuję klisze w namiociku: do
luftu. Przychodzi Kłoczko prosić przebaczenia,
Mierzę dzieci. Obiad spóźniony. Po obiedze zawijam \V papier
zbiory, pomaga mi mały Fiodor. Obok siedzi Łopatin i wypytuje
a zabawy dzieci. Kupka Goldziąd urządza nam demonstracje sv'1,vch
zabaw: 1. zabawa w tygrysa, 2. w skakanie dłuższym krokiem,
3. w skakanie nad obracanym sznurkiem itd.
Goldowie b[ardzo] lubią dzieci, sympatyczny stosunek starszy-ch
do małych dzieci. Dzieciaki śmiałe, nas się nie boją i przychodzą
do nas kupami.
Potem mierzę, ale słychać śpiew w fanzie i Dmitrij uprzedza, że
będą "upominki" po zmarłym.
Obok naszych namiotów rozkładają ogień, przed nim kładą mat&lt;=:.
W izbie przed "fanią" stoją rzeczy zmarłego oraz rozmaite potrawy i sm~kołyki w ładnym koszyczku. Częstują się obficie wódką,
ale w swoim kółku, sąsiadów tylko paru co byli z nami i jak my
nie biorą udziału. Nastrój dość obojętny. Wychodzą z fanzy, stawiają "fanię" przed ogniem, baby siadają, inni stoją, piją ciągle
wódkę, przed "fanią" stawiają jedzenie, potem powoli jedno za
drugim rzucają w ogień, ciastka z całym koszykiem. Rzucają też
tytoń, butelkę wódki i niektóre drobne rzeczy zmarłego. "Fanta"
pali fajkę.
O kilka kroków nasza paczka i kupka widzów. Robimy z Łopatinem zdjęcia, co uczestnikom wcale nie przeszkadza. Wieczorem
zakładanie klisz do kaset w namiocie do 11.
"Pominki" co miesiąc robią.
Sobota 27. VI. Wstajemy późno a 9--91/2, śniadanie po 10. Przyczyną tego długie siedzenie w nocy, bo trzeba czekać aż stanie się
ciemno do fotografii.
Nasz dyżur. Przed obiadem pomiary. Po obiedzie wszyscy pierzemy bieliznę do 51/2 pp., później mierzę parę dzieciaków. Wieczorem zakładam klisze. Spać a 12.
Niedziela 28. VI. Wstajemy a 9. Rano robię parę pomiarów. PÓŹniej fotografuję "ambar" Wasilja z burchanami. Burchany stoją
z tyłu "ambara". Małe leżą w pudełkach brzozowych. Niektóre na

35·

~tAVO)
/.,:/

I

~;;
i~

•

"

,-~"

. ',./

f'

l·.J,l.,'t.~..c....

.

3 ••..
71---..,-,
:Jy

r.

•...

~"

,
i'

t

~fI./

ziemi poniszczone. Wasilij daje mi kupę bur chanów za co jemu
0,50 kop.
Robię kilka zdjęć.
Wasilij buduje nowy dom, rodzice jego przenieśli się do letniku
(2 zdjęcia), on zaś z żoną i córką mieszka w szopie (zdjęcie).
Szaman polecił zrobić 2 burchany eJ' i S? (stoją na foto u dołu szopy), za co po wybudowaniu domu dostanie 1 rb. srebrem, oprócz
tego zabiją świnię i będzie uczta, na którą zaproszą i szamana.
Małe szamaństwa robią z lada powodu np. dziś szamanił jeden
stary Gold, bo mu zginęła {. . . . . . . . . .). Zarówno do burchanów jak i do szamaństw odnoszą się bez większej powagi a często
z kpinami.

�37

36
Mierzyłem Koję i robiłem z niego foto z "gjazda" i bębnem.
Burchan "Ogena" (malutki) na brzuch. Drugi "ogena" (świnia)
z gjazdą też od choroby brzucha, przyniósł je Grysza. Grysza przyniósł strzały 9 sztuk, dziecinne (laka). Szurka pokazywał jak się
strzela.
Główka strzały dość tępa (laka), ale dzieciaki zabijają nimi ptaki.
Samostrzał (marali) na chulu od szamanki dostał za niego 35 kop.
z Bruna.
Wieczorem stara robiła duże szamaństwo, tańczyła. Kobieta
z chorym dzieckiem siedziała w izbie. Stara główną część odegrała
w sieni po ciemku przy zamkniętych drzwiach. Szamaniła bardzo
długo 11/2-2 godzin, nad ranem w dalszym ciągu. Blisko 90 lat.
Poniedziałek 29. VI. Rana Żenia jeździł do Wiatskowa, dałem mu
list do Janki, list do Zakrzewskiego w sprawie Kłaczka i kartę do
Mamy. Potem poszliśmy z Gryszą na wieś.
Naprzód mierzenie rodziny Gawriła. Gawrił buduje dom. Od żony jego kupiłem worek sazana dla Bruna. Potem z St:mką dalej do
Semena i Marka. Mark pyszny typ: Indianin. Zmierzyliśmy obu
z żoną Semena.
U Semena 4 lisy w jamie w ziemi przykrytej deskami, chce za
nie wziąć w zimie 500 rb., obok lisów drzewo, na którym czaszka
niedźwiedzia, pod drzewem szopa z dużymi burchanami, obok na
ziemi masa małych starych burchanów. Semen dał mi 50 burchanów.
Obiad, potem mycie burchanów w Amurze, potem foto Semena,
Gawriła i żony tegoż z córką, potem a 71/2 jedziemy z Żenią, Gryszą i Filemonczikiem do petroglifów, odkąd płyniemy za łódką
aż do końca wsi.
Wieczorem późno kolacja, po czym do pierwszej w nocy siedzę
w ciemni. W nocy pchły, nie możemy spać, a 3 wszczyna się burza.
Nie śpimy, czekając, że trzeba będzie wychodzić z namiotu.
Śpimy do 101/2 rano.
Wtorek 30. VI. Nasz dyżur. Śniadanie a 12. Czytamy gazety,
przywiezione przez Żenię. Chmurno, wilgotno, meszki, komary kąsają, musimy ciągle palić papierosy.
Piszę dziennik.

Zdjąłem 2 małe szopy: a następnie babę z dzieckiem przed małą
fanzą z zielenią na dachu.
Po obiedzie jazda łodzią wszyscy do petroglifów, robię parę
zdjęć.
Jedziemy w stronę Małyszewskowo lewym skalistym brzegiem,
na którym pyszna tajga.

l

·1

i
"

Wracamy, Żenia z Gryszą, później i ja z Gendzu, płyniemy kawał drogi za łodzią. Woda dość zimna, a nad nią wprost gęsty śnieg
motyli {("
")}.
Sroda 1. VII. Rano idziemy z Gryszą mierzyć do domu Afanasja.
Jego nie było ale mierzymy tam staruszka Iwana, Semena (brata
Michaiła) i Leontija. Później robię zdjęcia, na filmach Semena,
Nikołaja, Michailę i 2 grupy. Namawiam Semena na odlew; ojciec
mu nie pozwala (17 lat). Michaił mówi, że do maski w Muzeum
będzie przychodził w nocy czort (amba); Michał sam już dwa razy
widział cZJorta,raz w nocy podobny był do psa, a drugi raz we
śnie. Czortów jest bardzlo dużo i pełno ich w nocy w lesie. Tygrysa ("amba") Goldowi zabijać nie wolno, bo to czort.
Po obiedzie przychodzą Goldowie, umawiamy się z dwoma starcami co do odwiezienia nas do Marina w piątek rano. Łopatiny ze
swoimi chłopakami pakują się i odjeżdżają a 7 wieczorem. Robimy
porządek w szopie Dmitrija wnosimy się do niej.
Noc zimna, wiatr, deszcz. Śpimy w komarniku.
Czwartek 2. VII. Wstaję a 9. Zimno: 12° R., ale bardzo silny
wiatr, więc całkiem zimno. Po śniadaniu piszemy dzienniki ja od
początku obecnej strony. Wczoraj rano Konstantin przyniósł mi
2 łuki i 9 strzał, dostał 30 kop. Łopatin strasznie przepłacał w zeszłym roku: bęben szamański 15 rb. pas z brzękadłem 17 rb.
Targowałem wczoraj łódź od Wasilja, ojciec jego chce 35 rb. Poszanowanie dla rodziców i starszych bardzo wielkie.
Jeden z naszych sąsiadów lat blisko 50 ma 2 żony, jedna stara
a drugą kupił za 100 rb. przed 2 laty. Młoda Orinka pracuje na
oboje. Obie żony żyją w zgodzie.
Kałym za żonę wypłacają ratami np. Filemończyk winien jeszcze
40 rb., a żonę dostają po wypłacie kałymu. Na tle kałymu różne

�38

39

~

I

{),
5a

5b

6

U

7

Burchany:
1. Caania, pomocnicy Dugdermari;
2. Dante-pukani
- kiedy
serce boli; 3. Man(g)ja - kiedy brzuch boli; 4. POkOl'i - kiedy brzuch
boli dziecko, to kładzie się go głową w ogień, bo kąsa dziecko w brzuch.
Głowa opalona; 5a i 5b. Echchenungnuni
- główny drewniany
burchan
(widok z przodu i z profilu). 2 dzieci jego wieszają mu na szyję, u rodziny
Semena są te dzieci ze srebra; 6 i 7. Kałgama: para. Na drzewo wieszają:
1 główny, 2 dzieci, innych po 9 albo po 9 X 9, "innych 9 raz 9 dełaj";
8. Odźha hazarku
człowiek z kryljami
w rodzie angieła, 9 X 9;
9. Olgia - świnia; 10. More(n) - (koń); 11. Mu(c)ha - (mucha), zwierzę
symboliczne w nocy może przejść parę tysięcy wiorst ,...; 12. Dugdermari glówny szamański burchan (dod. wy jaś. autora - u góry - oczołani, prostokąt na tułowiu - skrzydła); 13. Fuuntiłka
- jeż.

sprawy np. Arsenjew l'ozpowiada taką: żona umarła kiedy mąż
wiózł ją do domu po zapłaceniu ostatniej raty.
Filemończyk 23 lata dowcipniś, przy tym jąkała. Wielu z nich
jąka się mówiąc po rosyjsku.

l

l
!

c.~

10

20

Rurchany:
la i lb. Dante - lakani - brzuch boli, ryba łaka; 2a i 2b.
Chawa - brzuch boli (z boku i od dołu); 3a i 3b. Łaka (z boku i od dołu);
4:&gt; i 4b. Gasa (utka) - (kaczka), 9 X 9; 5. Kaila - żółw, Dante i jego rebjata;
6. Kutu - żaba (chara); 7. Naadzeni ...

Pijaństwo ogromne, zwłaszcza na weselach "nI1KJT CTHXaHHO" a potem po pijanemu bójki.
Dmitrij do spółki z drugim najęli Chińczyka, który zasadził
i uprawia małe sady przy domach, za co na jesieni otrzyma połowę
zbiorów. W ten sposób Chińczycy wprowadzają ich na wyższy stopień kultury.
Domy też budują Chińczycy. Goldowie bardzo słabi, licho ale
zręcznie zbudowani, do ciężkiej pracy nie zdolni.
Każda rodzina ma w Sakaczialanie obecnie po 15 dziesięcin ziemi.
Piątek 3. VII. Klasyfikujemy
burchany. Semen opowiada
o swym domu: raz do roku na jesieni święto: na drzewo wieszają
burchany, zabijają świnię, modlą się. Mają dużo burchanów
w skrzyni w domu ale nie wolno ich ruszać i pokazywać. Dawniej
wyrzucali burchany, zaczęli chorować, szaman kazał zrobić dwa
srebrne burchanczki, wieszają je na szyi starszemu burchanowi,
który jest "car" dla innych burchanów.
A więc dwie grupy burchanów: jedne mają znaczenie religijne,
drugie lekarskie.
Pakujemy się pogoda zła, zimno. Wieczorem odwiedzamy chorych i żonę Iwana (40 oC), matkę Iwana i ojca. Zona Gawriła bie-

�41

40
rze papier na ornamenty. Wracając do chorych rozmawiam z "batiuszką", który raz na rok wizytuje i obecnie wracając z wizytacji
wstąpił po {
}. Głupia pałka, żałuje, że nie biorą
Goldów do wojska. Stosunek do popów: poprzednik jeszcze gorszy,
odbierał bębny szamańskie, burchany itp.
Obecny spokojniejszy.
Wieczorem herbata u nas z Semenem (Gendzu = "bałownik"),
Dmitrijem i Filemończykiem. Spać a 11.
Sobota 4. VII. Rano do chorych i żegnamy się. Zona Gawriła daje
mi ornamenty do kostiumu goldzkiego, oraz skrobacz kościany do
skóry sazana, drugi kupuję dla Bruna za 20 kop.
Pakowanie, wszyscy znajomi Goldowie pomagają. Rozdajemy
podarunki, Filemończyk przynosi róg do przywoływania izjubra.
Dmitrij dostaje 5 rb., stara 0,50, Iwan 11 lat co nam pomaga 26 kop.
Wyjeżdżamy 21/4. Wiatr dobry. Dzień śliczny. Brzegi przepyszne
lasy. Do Wiatskowo a 5.
Robimy sprawunki i wysyłamy skrzynkę Nr 1. Wyjeżdżam
a 4112, piszę w łodzi dziennik. Zaczyna zbierać się na burzę· Na
rzece podnosi się fala, przelewając się od czasu do czasu przez
burty głęboko zanurzonej łodzi. Na wyspie spostrzegamy ludzi,
przystajemy do brzegu, kobieta ucieka, Gendzu idzie do nich, są
2 bałagany, na drugim brzegu, odjeżdżamy. Zagiel niesie nas bardzo prędko, bez wioseł. Mijamy ogromne stada mew, siedzących
na mieliznach. Od czasu do czasu przelatują kaczki, czaple, jastrzębie "Boenb". Próbujemy strzelać ale bez skutku. Gendzu cały
czas steruje i kieruje żaglem. Zjadam "byczki" i zgęszczone mleko. Wiatr mocniejszy chmury coraz bliżej, obawiamy się burzy,
ale wkrótce widzimy, że przeszła ona bokiem.
O 8 przyjeżdżamy do Niżnowo Mari. Wychodzi ślepy starowina,
potem drugi, dzieci i zaczyna się wyładowywanie z łodzi.
Rozbijamy namiot wewnątrz budującego się domu u braci: Sergieja, Nikołaja, Alel&lt;sandra i Timofieja Paskar.
Pałatka stoi pysznie, na ziemi słoma, spanie zapowiadało się dobrze, tymczasem straszne wycie psów a w drugiej połowie nocy
niedźwiadka nie dawała spać.

Niedziela 5. VII. Po śniadaniu oglądam chore dziecko Nikołaja,
daję leki, piszę dziennik.
Niedźwiadek (mafa) ogromnie zabawny, jest u nich już 4 miesiące. Dają mu ryby, ale psy kradną mu jego porcje. Z psami żyje
w zgodzie i bawi się z szczeniętami. Ssie dany mu palec i bardzo
to lubi.
Dali mu na obiad zająca. Goldowie lubią trzymać dzikie zwierzęta: sąsiad Dmitrija miał małego borsuka, Dmitrij (pentcha =
"n~TyxaH") miał w ostatnich dniach malutką dziką kaczkę; trzymają
też dziki i ptaki.
Zwierzęta domowe: psy, koty, (wszystkie ryże) świnie i koni.e.
Zmierzyłem przed obiadem 6, po obiedzie zaczęło się zbierać na
burzę, poszedłem spać. Lunął ogromny deszcz, podmoczyło pałatkę
mimo, że staliśmy pod dachem. Suszenie. Wieczorem zimno.
Gendzu miał 3 żony: pierwszą 11 letnią kupił mu ojciec, kiedy
Gendzu miał 14 lat. Po 2 latach wygnał ją, bo mu się nie podobała.
Drugą kupili mu za 160 rb., kiedy miał 18 lat, ale po roku i tę
wygnał. Oddali mu BO rb. Niedawno (rok temu) wybrał sobie sam
żonę, ma ona obecnie 15 lat. Gendzu zamierza kupić jeszcze drugą
żonę, bo roboty dużo, a Moskale nie pozwalają brać robotników
Chińczyków.
Gendzu opowiada skąd się wziął jego ród Aktenko: żona jednego Golda poszła do lasu i tam porwał ją tygrys, który wziął ją do
swego domu i żył z nią. Kiedy po pewnym czasie kobieta wróciła
do domu, narodził się syn i od nazwy ojca (amba = tygrys) nazwano go Aktenko.
Goldowie nie zabijają nigdy tygrysa, bo to wielki grzech. Jeśli
w nocy myśliwy weźmie tygrysa za inne zwierze i przypadkiem
zabije, to musi potem postawić różne towary i jadła i butelkę wódki w lesie w miejsce, które wskaże mu tygrys we śnie, i tygrys
przyjdzie i weźmie to sobie i wówczas już nie będzie karać Golda
za zabicie.
Zdarzyło się bardzo dawno, że myśliwy Gold usłyszał w lesie
ryk tygrysa, poszedł w to miejsce i zobaczył jak ogromny wąż
z rogami na głowie (obecnie już takich nie ma) owinął się około
.,
l

i

;i

�43

42
nóg tygrysa. Gold złapał nóż i przeciąl węża na kilka cześci. Uwolni:ny tygrys upadł przed nim na kolana, ukłonił mu si~ trzy razy
na podziękowanie i odszedł w las.
Jeżeli tygrys walczy w lesie z niedźwiedziem, Gold pomaga tygrysowi. Tygrys nigdy nie napada na Goldów, bo zna swoich ludzi.
Niegdyś bardzo dawno poszedł Gold do lasu daleko i spotkał ludzi bez głowy, mających oczy w piersiach. Zląkł się, ale oni mu
nic nie zrobili i zaprowadzili do swego miasta, gdzie WSZyscytacy
i bardzo małego wzrostu.
.
Dawniej rody Goldów ciągle ze sobą walczyły, dopiero Rosjanie
zaprowadzili porządek.
Noc zimna: "Bia" (księżyc), czyste niebo z "ose kta" (gwiazdy).
Poniedziałek 6. VII. Zakładałem klisze, wczoraj nie mogłem, bo
skaleczona ręka. Nikołaj robi ściany domu, koń kopnął świnię.
Armatnia kula na ziemi. Mafa wrzeszczy wody. Zimno. Psy kradną wszystko - jedzą świece, mydło, a nawet trzeba przed nimi
chować kalosze i płaszcz gumowy. Wczoraj skradły nam rybę, co
była kupiona za 10 kop. na kolację.
Wtorek 7. VII. Rano mierzę. Sergiej pijany daje mi "fangafu" burchan, pokazujący wszystko co daleko, mówi mi co robią znajomi w Sakaczialanie.
Wczoraj mierzyłem, leczyłem staremu oczy, robiłem zdjęcia. Jeden bardzo stary, siwe rozczochrane włosy, bardzo wygląda na
Ajna. Zdejmowałem Nikołaja, 2 starych i 1 &lt;j? [kobietę].
Dziś od rana mierzę. Sergiej pijany daje "fangafa" : nikomu tego
nie daje i nie sprzedaje.
Obiad. Ładna pogoda. Grysza zapisuje "onpocTHblli JII1CTOK"
Siedzi koło nas kupa Goldów, dzieciaki zbierają owady itd.
Po obiedzie mierzę. Wieczorem 5 zdjęć: 2 grupy i 5 foto szamana
Siergieja. Siergiej mały szaman nie ma czapki.
Wieczorem jedziemy na drugi brzeg kąpać się. Zbiera się na burzę. Zimno. Okopujemy pałatkę po kolacji. Błyska się ciągle, ale
przeszła bokiem. Nikołaj pije z nami kakao. Zaczynam notować
słownik ze słów Gendzu. Dmitrij, który dyktował Łopatinowi przyszedł z dołu, ma język zepsuty golaskim i mówi dialektem "niżowym".

Po południu uporządkowałem schematy z pomiarami. Gendzu
podyktował mi tablicę genealogiczną Aktenków. W nocy koło Ph
budzą nas krzyki, po czym Gendzu, który spał w bałaganie przychodzi, mówiąc że Sergiej z Aleksandrem i Timoszką biją się· Bójka trwa około :3/4 godziny, Gendzu siedzi w namiocie. Zapalamy
latarnię, Gendzu opowiada jak Dmitrij opowiadał ludziom, a szlwrlliwości powtórnych pomiarów i a tym, że człowiek, z którego
zdejmą maskę umiera po 2 latach.
Rozmawiamy z Gendzu, opowiadam a Indianach. Między innymi
zaprz.€cza istnienie u Goldów gościnnej prostytucji. Mówi a wielkiej wstydliwości kobiet, d' [mężczyźni] też są bardzo powściągliwi, myśliwy jadąc na parę miesięcy z domu nie utrzymuje stosunków płciowych, bo to zaszkodziłoby powodzeniu na polowaniu.
Sroda 8. VII. Rano pakujemy się. Zakładam klisze do kaset,
z czym zawsze dużo roboty. Wkładki do kaset Hrdlicki bardzo niewygodne. Obiad na prędce.
Żegnamy się. Żonie Nikołaja 1 rb., szamanowi Sergiejowi 30 kop.
za "fangafu" (Brun). Chadan za noszenie lO kop. i Chińczykowi też
10 kop., dzieciom 4 kop. i cukierki.
Odjeżdżamy a 2. Droga bardzo ładna, lekki wiatr a 71/2 przystajemy do wyspy, szukamy jaj czajek, łapiemy małe czajki (mewy) i kuliki, ale puszczamy wolno. Na wyspie około godziny. Nocujemy na pobliskiej wyspie. :Namiot na piasku 30 kroków od brzegu. Ogniska. Łódź do połowy wyciągamy na brzeg, rZECZyczęściowo do namiotu. Gotujemy kolację, Gendzu robi "lepiszki", coś
w rodzaju racuchów. Spać a 11.
Czwartek 9.VII. Gendzu i Grysza o 41/4 na polowanie, ja wstaję
a 5. Polowanie bez rezultatu. Śniadanie o 5112. Odjeżdżamy po 6.
Przyjeżdżamy do Muchu o 71/2, Stawiamy namiot bardzo wygodnie koło domu Gawriła Onenko, brata Jefy, żony Gawriła ze Sakaczialanu. Gawriła bardzo "c/ooll1peHHbllł 'JenoBeK" daje nam kupę burchanów słomianych, wyrzuconych przed dom.
W izbie Gawriła maSa tandetnych portretów cesarskiego domu
i extra komicznych w swej prymitywności obrazków w rodzaju
"OXOTa Ha KaGaHa",

"Cl.(eHa BO 3arOpO):lHOM peCTopaHe"

�45

44
Po drodze do Muchu Gawriła opowiada bajkę "Mopra 11 cTapyxa"
bajka bardzo długa, nie kończy. Opowiada pysznym językiem.
Wczoraj rano opowiadał 'podania:
1) o tym jak Gold Mandzu podbił Chiny,
2) jak przyjechali do Goldów ludzie z olbrzymimi nosami*,
którzy łapali Goldów i piekli na rożnach jak ptaki (prawdopodobnie podanie o pierwszym przybyciu Rosjan),
3) jak jego dziad ocalił tonącego Murawjewa-Amurskiego.
Oglądam chore dziecko Gawriła, zapisuję dziennik, przychodzą
Goldowie, zabieram się do pomiarów. Mierzę 3, potem obiad, po
obiedzie znów mierzę. Oglądam i daję lel{arstwa 3 olej rycynowy
w oko, liszaje, wrzody, chora baba z wrzodem w ustach, chłopak
prawdopodobnie z tyfusem, dzieciak z trądem czy coś w tym rodzaju, chłopak z wrzodem na łokciu, chłopak z liszajem na twarzy
itd.
Brud w niektórych fanzach okropny, rany utrzymują strasznie
brudno.
Za lekarstwa i rady nie dziękują, odchodzącego nie żegnają.
Wieczorem zdjęcia foto (2 grupy, 2 Abia), potem w łódkę i 3 małych bąków 10-12 lat wiezie nas na drugi brzeg do kąpieli. "Garmokła" kąsa co nie miara, więc się myję z łódki, inni i malcy lezą
w wodę. Wracamy o 9, "ucha" z kasa tek, złowionych przez Gryszę,
herbata.
Ładna księżycowa noc.
W domu Gawriła gaszą światła i wypędzają diabła z chorego
dziecka. Dużo ludzi w izbie wołają "amba parde-ani ga" czort wyłaź precz, a głównie "ga, ga". Trwa to około godziny. Gendzu idzie
pomagać drze się ile wlezie. Śmieją się przy tym i wogóle nastrój
bardzo mieszany. Czort ten był mały, więc się go nie boją.
Spać po 11.
Piątek 10.VII. Wstajemy a 8. Śniadanie. Dzień gorący. Piszę
dziennik, potem odszedłszy w krzaki spostrzegam ciekawe burchan y na sąsiednioh szopach, idę wzdłuż tyłów wsi. Masa cieka* Nanośnik do chełmów.

wych rzeczy. Bierze ochota przyjechać na dłużej dla etnografii:
wziąć a canto od paru muzeów po kilkaset blatów i gotowe.
Daję lekarstwa, sprawdzam małego Dihę z wrzodami na plecach.
Gendzu tłumaczy.
W paru domach mają dzikie gąsięta w prymitywnych klatkach.
Koło domu Gawriła w lesie o 50-40 kroków na drzewie nisko
skrzynka
"MaJleHKa", bardzo prymitywna,
otwarta, w niej obrazek chiński: Anduri z 2 pomocnikami (Gendzu). Modlą się rzadko,
raz - dwa do roku. Kupują obrazki te u Chińczyków w Chabarawsku za 2 rb., to straszne zdzierstwo, ale dla nich całkiem jasne,
że bóg musi być droższy od zwykłego obrazka.
Piszę dziennik, 11112, Grysza jedzie z malcami łowić owady, ja
piszę, Gendzu bierze się do gotowania obiadu: amur, kasza i herbata.
Wiatr, kurz zasypuje kajet i stół, komary i meszka kąsa, koło
nas wciąż pełno dzieciaków, chodzą za nami pomagają i dobrze
się bawią naszą obecnością.
Starsi przeciwnie nie zwracają na nas uwagi, z wyjątkiem pierwszych godzin po przybyciu: tak wymaga ich dobre wychowanie.
Po obiedzie mierzymy, w tym celu idziemy do domu Uan£o. Mieszka tam córka jego, wdowa Duba z 2 synami, z których starszy
Piotr chłopak 11 letni ma żonę 15 letnią Dankę (mierzona).
Duba sympatyczna kobiecina, twarz indiańska, tylko oczy bardzo chińskie.
O 10-15 kroków od domu znajduje się grób, ogl'lOdzony kratką
drewnianą, bez krzyża (jak w Sakaczialanie). Na drzewie koło grobu wiszą niektóre przedmioty zmarłego. Jeszcze prymitywniejszy
grób znajduje się przy chacie na końcu wsi za domem Duby. Na
drzewie koło grobu wisi skóra łosia, kocioł, czajnik, ubranie zmarłego, narty itd.
Później idziemy do domu Fady ("Indianka"). Baba lat 40, bardzo
wesołe cygańskie oczy, typowa Indianka, zrobiłem z niej tegoż
dnia 4 foto: 2 en face, profil i %. U Fady mierzymy jej syna, 9 jeszcze znajomych i synową Bajdę. Wracamy, robimy zdjęcia: Gawril, Duba, Fada i Fada z rodziną. Bajda nie chce zdejmować się
bez męża.

�47

46
Po kolacji odbywa się gonienie czorta w sąsiedniej fanzie, gd1.ie
chora starowina i jej syn.
Grvsz:l i Gendw idą pomagać. 'Wrzeszczą \'" niebogIosy, co 'xywołu:ie wielką wesołość u Goldów, mówią im po 1/2 godziny, że
czort już uciekł, ale potem gonią go w dalszym
ciągu, p8 ich
wyjściu.
Ładna księżycowa noc. Patrzymy
przez lunetę r.a księżyc. Gendzu widzi tam człowieka.

Sobota 11.VII. Pakujemy
się, po czym robię maskę z Abia. Pół
wsi przypatruje
się z wielką wesołością, ale żaden nie chce poddać
się tej operacji, choć Abia dostał 2 rb. Abia siedział bardzo spokojnie, wyrwałem
mu sporo włosów, wskutek
rza::lkości wąsów
i brody, oraz długich rozczochranych
włosów.
Obiad na prędce, robię zdjęcia Bajdy z jej d" [mężem] i jedziemy. Droga rękawem
dość wąskim, brzegi zarosłe, gorąco, vviatr
bardzo słaby, potem cichnie. Jedziemy parę godzin, pa drodz2 zatrzymując
się celem obejrzenia
domu opuszczonego
przez Danfu,
co teraz w Muehu. Zabieramy z szopy 3 burchany i chanie. Meszka
i komary bardzo dokucza. Pod wieczór Grysza chybia do orła, patem przejeżdżamy
koło palącej się trawy. Koło 8 widzimy "bałagan" rybacki. Podjeżdżamy,
wszyscy uciekają, co Gendzu bardzo
nie daje spokoju, i ciągle do tego wraca.
Noc w kiepskim miejscu, masa meszki i komarów. 2 ogniska, lepiszki i herbata. Siedzimy długo przy ognisku, czyste gwiaździste
niebo.
Gendzu opowiada a łajdactwach,
jakich dopuszczali się na Oraczach i Goldach dwaj bracia Onenko Sergiej i Semen, zamieszkali
w Chabarowsku.
Dobrzy Goldowie idą po śmierci "do buni", która jest w dole
(pod ziemią) i tam żyją sobie tak jak na ziemi, ale czortów już taLU
nie ma. Zli zostają zatrzymani
po drodze.
Stryjecznemu
bratu Gendzu Igorowi włożono do trumny
1000
rb. w złocie i papierkach.
Pogrzeb trwa tydzień i na ucztę prz:'chodzi nie tylko swoja wieś, ale i sąsiednie.
W nocy kąsają komary i nie dają spać.
Gendzu ma pyS'l:ny moskiewski język np.: "Jefim acta"
ojciec

Jefima,

My;KHK"
niedźwiedź samiec, ",lIonS! HnYT" ktoś idzie,
felczer itd, itd.
Niedziela
l2.VII. Nad ranem niE.: śpię, Gcndzu krzyczy przez
sen, budzę go, opowiada,
że śniło mu się, że Goldowie, którzy
uciekli przed nami, chcieli go zabić. Sen ten bardzo go przejmuj",.
Po śniadaniu droga bardzo wolna, bez wiatru, żar wściekły. Jedziemy do 11, trafiamy
na 6 bałaganów.
Przybijamy
do brzegu.
Jedni zwijają bałagan,
zdążam zmierzyć
1 d' [mężczyznę]
inni
boją się i chowają przed nami. Jeden d" [mężczyzna] :31y czas .śpi
w komarniku
(zrobiłem foto) czy też udaje, że śpi. Zal' okropny,
wychodzi nam cukier. Obiad, parę zdjęć, jazda 2 godziny dalej.
Wolno, wolno, upał szalony. Owijamy głowy ręcznikami,
które co
parę minut maczamy w wodzie. Było chyba 40° R, bo a 6 kiedy
wyjmowałem
bieliznę z walizki, na termometrze
w bieliźnie było

"cjJcpaJe;lb"

"MCABcnb

=

24° R.
Przyjeżdżamy
do Dada. Szukamy u kogo stanąć. Ludzie wyszli
na rybę zostały Q [kobiety] i dzieci. Znajdujemy
czysty ~om, gdz~e
pozwalają zostać i dają nam wygodną ~~nar, z czystyml dywamkami, po których uwija się jednak sporo francuzów. Dają na~ t~·ochę cukru, pijemy herbatę,
po czym idzi2my do 2 oroczonEklch
1:ałaganów, gdzie chore dziecko i chłopak na suchoty.
Wypakowanie,
kąpiel.

Plan sytuacyjny wnętrza "bałaganu" oroczońskiego: 1. Chory, 2. Małe ognisko.
3. Dzieciak
śpi. 4. Dziewczyna
siedzi.
5. Kaila - Słup. 6. Szamanka. 7. Ojciec
oracz. 8. Gendzu. £l. Grysza. 11). Ja. 11.
Świeca.

Potem do domu, porządki w walizach, tłukę latarkq (w Muchu
zapomnieliśmy
łopatkę), wieczór, piszę dziennik do 10, po czym
rzucam pióro, bo ryba na stole.
J eden z bałaganów
oroczońskich
zupełny wigwam z kory b:-zozowej i po części z tkanin. Wewnątrz
bardzo biednie. Po kolacji

�48

49

.~

,

idziemy do Oraczów, początkowo czekamy przed drzwiami, przez
ten czas chory chłopak zapalał chińską świeczkę i robił pokłony.
Wch,odzimy.
Szamanka śpiewa, w bałaganie ciasno, bo nie większy od naszej pałatki 3 X 3 arszyny, a jest nas 8 osób. Szamanka"kobiecina
lat 45 z bardzo dobrą sympatyczną twarzą.
Spiew trwał 30-40 minut, chory twarzą do ściany, trząsł się
w febrze, płakał, kaszlał.
Oglądając go przedtem, radziłem koniecznie jechać do miasta,
stary odpowiedział, że nie może. Dziecko też trzebaby do miasta.
Wychudłe okropnie, ślepe od urodzenia i chore. Brud większy niż
u Goldów, koło chorych stoi {
} woda. Wachlują się
ogromnymi skrzydłami orlimi, z lekka oprawionymi u dołu
w skórę.
Orocz ten przyszedł ze swoją rodziną z Oniuja i wskutek choroby
został tu, Goldowie nie robili mu żadnej opozycji, Gendzu umie
trochę po oroczsku, bo jeździł do Oroczów kupować futra z Igorem.

Dom z sienią i izbą. Ściany i sufit wyklejone
tapetami. 1. Okno. 2. Drzwi. 3. Ognisko. 4 Stół.
5. Szafka. 6. Słup.

U naszych gospodarzy dom bardzo czysty. Na ścianach masa
okropnych obrazków wielkości lI:! m2 albo i więcej.
Poniedziałek 13.VII. Wstajemy o 8. Gorąco, meszka. Piszę dziennik w izbie, przychodzi Gekta Beldy trędowata. Starowina lat 50,
rany otwarte na lewej ręce, palec wskazujący odpadł bez bólu,
rany też nie bolą. Siedzi w izbie. Zapisuję nazwisko, żeby dać znać
do gminy, mówię, żeby byli z nią ostrożni, bo choroba nieuleczalna. Smieją się, siedzi sobie obok kobiet, dzieci bawią się, łapiąc ją
za ręce, a potem drapiąc się po swych głowach z liszajami, lub raną
za uchem (jedna mała dziewczynka).

Trąd w górze rzeki. W Sakaczialanie był jeden trędowaty z domu Dmitrija, żył oddzielnie na wyspie. W Łamani jest obecnie
dwoje trędowatych, żyją we wsi. Idziemy po wsi mierzyć. Ludzi
w domach bardzo mało, niektóre domy puste, w innych kobiety,
lub starcy i dzieci. Wielu zwłaszcza kobiety nie dają się mierzyć.
Umawiam się a kupno 2 kaftanów ze skóry sazana.
Kąpiel przed obiadem. Próbuję płynąć na wyspę. Po obiedzie
znów mierzymy, kupujemy parę rzeczy: ryba, chonia, silczu itd.
Gorąco bardzo. Pod wieczór przynoszą parę rzeczy do domu na
sprzedaż
Noc pełna komarów i meszki
Wtorek 14.VII. Mierzę trzech, robię 4 zdjęcia. Zbieramy się i jedziemy. Wiatr silny niesie nas bardzo szybko. Wyjechaliśmy 12
i 112 byliśmy w Dajerga przed Ph Zatrzymujemy się przy domu
starosty, nie rożumiejącego po rosyjsku. Dom spory, ale bardzo
prymitywny.

1

2

3

4

1. Dom Wasilja Onenko w Sakaczialanie,
zburzył go przy nas. Sam dach.
2. Dom ze ścian i dachu ale bez sufitu. 3 Dom z sufitem ale dach nie ma
bocznych ścian (w szczycie - dod. red.) i przewiewny. 4. Dom z sufitem
i bocznymi ścianami do szczytu ale bez podziału wewnątrz.
5. (Brak ryc. 5. dod. red.): Dom z podziałem
na sień i izbę. przyczym ogni8ko w sieni. Ściany drewniane. 6. (bez ryciny - dod. red.). Dom
z 2 izb i rozdzielającej
ich sieni z ogniskiem. Np. u rodziców Gendzu.

�51

50
Wiatr, niebo pokryte chmurami. Niezliczone masy meszki obsiadają nas i namiot, zapisuję dziennik, Gendzu robi obiad. Dziś rano
zacząłem pisać list do mamy.
Typy domów stałych, zimowych:
Jako przykład może służyć ,,3eMJUlHKa" np. w Niżnom Mari, gdzie
mieszkał czasowo Nikołaj.
Letnie bałagany budują obecnie przeważnie tylko wówczas jeżeli osiadają w lesie na innym miejscu, żeby łowić ryby. Orocze
i zimą mieszkają w bałaganach.
Po obiedzie mierzymy w domu starosty jego, jego brata
ich

~r9C-

~?

m'~-

!

:

'f

Plan domu starosty
w Dajerga:
typ 2.
1. Okno. 2. Drzwi. 3. Barjerka.
4. Piec-kocioł. 5. Szafka. 6. Słup.

I

~
~

~IG
"

maty

~.

~

,

~
k?:'SJ

=5
5

~6

żony.

~tJ--;
~ r.

\

I

I

1__

v \ ,

Bałagan: plan (obj. wg St. Poniatowskiego
- red.).
Naprzeciw drzwi - małe ognisko. Po bokach maty.
Przy ścianie przeciwległej
drzwiom, ławka a raczej
półka

'-

Ryc. obok przedstawia
usytuowanie
pieca
(4) oraz słupa (6) z planu domu starosty(wyjaśn. red.). Słupy podtrzymują
belkę
poprzeczną; jest to zaczątek ściany, która
odgrodzi w typie wyższym sień od izby.

Szopy:

2
1. Typ prymitywniejszy
dnie i to na słupkach.

bez baniek od nafty. Niższy typ. 2. Bez nóżek na
Np. u Dmitrija. Wprost na ziemi: budowali taką
w Muchu.
Podłoga

3
Piwnice

(ładownie)

zapożyczyli

od

Rosjan,

w

Sakaczialanie

jest

kilka.

pleciona,

tylko w najwyższych
pach

2 ty-

..Starosta ~ brat typy indiańskie. Uszy u typów indiańskich praWie zupełme bez lobulus'a. Ręce i nogi bardziej mwskuliste niż
u typów chińskich.
Już na zasadzie obserwacji widać różnice w obu typach.

�52

53
Typ indiański

chiński

prosty

albo haczykowaty

wklęsły

malars

bardzo

duże

duże

ręce

mus kuliste

bardzo

wzrost

wyższy

niższy

!

włosy

dark brown lub czarne
z rdzawym odcieniem

czarne

i

(

l

oczy
i
I-b-rw-i---·I
I

lusz:r. __

I ust~ __ "
!

Typ

nos

charakter

!-----

------.-----lub

duże

I
I

prawie )'.. ~ Mi. b. nieznaczI
na lub wcale nie ma
duże

cieńsze

spokojny,

ściągnięte

I skóra

b. jasno

I włosy

cieńsze

brązowa

.-1

wargi grubsze, dolna wysuniętaj
ruchliwy,

leniwy

Abia Indianin
starosta
w Dajerga itp.

Poza przy robocie sieci (po lewej złożona pościel, po prawej tabacznik
- wyjaśn. autora).

czoło·
prostel

słabe
z lobulusem

I przykłady

I

oczy wąskie Mf. b. duże skośne

. bez lobulusa
wargi

.... _ .... - i

-------------1

czoło po- I nie ma lub b. słabe
b. słabo pochyłe lub

średnie
chyle

----

cienkie

Potem Gendzu zaczyna o 10 robić obiad, my z Gryszą idziemy
do lasu, dzieciaki z nami.
W lesie o 150-200 kroków od domu stoją liczne miao" niektóre stare leżą na ziemi. Na sąsiednich drzewach '~viszą 'kości
w koszykach. Zrobiłem foto 1 "miao", potem do domu i dziennik.

I

pracowity

Filernon
biało-płowa lub
żółtawo-płowa
grubsze

,
i

!
i

I

l

!

Od starosty idziemy z nim do sąsiedniego domu, gdzie mierzę
[mężczyznę] i ~ [kobietę], Colo i jego ~ [żonę] i kupuję koszyczek za 15 kp.
Wracamy do domu. Przenosimy się spać do fanzy.
Ó'

Zaczyna padać deszcz.
Nocujemy w fanzie, podścielają nam na maty dywany.
Pchły. Noc nie bardzo spokojna.
Sroda 15.VII. Wstajemy o 7. Herbata, potem robię zdjęcia 4 Ó'
[mężczyzn] w domu Colo, w tej liczbie ojca Colo, starca prze;:;zło
90 letniego. Trzyma się bardzo dobrze, ale męczy go kaszel. Twarz
typowa Indianina.

Proponuję staroście i jego bratu maski, ale nie chcą o tym słyszeć. Pakujemy się, robię foto brata, starca ojca Colo i wyjeżdżamy o 2.
Wiatr b[ardzo] dobry w ciągu godziny dojeżdżamy do Najche.
Najche duża wieś około 20 domów. Parę domów krytych cynkiem.
Jest szkoła misjonarska rosyjska, 2 klasy, dwóch nauczycieli,
16 pensjonariuszy, otrzymujący wszystko bezpłatnie. Tylko paru
Goldów i to w niższej klasie, reszta Korejcy, przewożący swe dzieci czasem o 500 wiorst do szkoły.
Zatrzymujemy się u Aleksandra, pośrodku wsi. Komary i meszka największa jaka kiedykolwiek bywa.
Najche i Dajerga mają pod tym względem najgorszą opinię.
Dom Aleksandra dość czysty, izba mała. Dają nam jedną ścianę,
~z~czy stawiamy przy drugiej, dla domowych zostaje tylko jedna
snana.

�55

54
W domu: matka, Aleksander lat 25 z żoną lat 8-9, żona 35 lat
brata Aleksandra (nieobecny) i tegoż troje dzieci.
Kolacja przy gramofonie, który Aleksander kupił za 16 rb.
w Troickom.
Kładziemy się spać a 11, ale słychać bęben. Gendzu i Grysza idą
naprzód, mnie się nie chce, ale później wstaję i idę na koniec wsi
na szamaństwo.
Szamani młoda kobieta (żona Andreja, któremu oglądałem plecy, dobrze mówi po ros[yjsku], Indianin).
Nieduża izba, ciemno, przed burchanami pali się chińska świeczka. Szamanka śpiewa i tańczy ale początkowo tylko na miejscu.
Chora przyjechała z mężem z Targanu, bolał ją brzuch, leżała koło
nas na narach.
Gendzu opowiada nam na drugi dzień:
Szamanka posłała swego Ajami, ażeby szukał duszy chorej, Którą porwał czort. Ajami poszedł daleko w górę rzeki i zobaczył wysoką górę, na niej były trzy drzewa, a u każdego trzy dziury nad
ziemią. Ajami bał się tam wejść i stał przy drzewach. Zobaczył jak
z jednego drzewa wychodziła dusza, ale nie chorej a innego człowieka, więc jej nie ruszał, z drugiego to samo, z trzeciego wyszła
dusza chorej i wówczas Ajami zaczął ją gonić do domu.
Szamaństwo trwało bardzo długo z przerwami, bo szamanka
karmiła dziecko. Tańczyła też na narach koło chorej i parę razy
dookoła izby.
Wróciliśmy późno do domu.
Czwartek 16.VII. Chodzimy po domach po śniadaniu.
Zbieramy statystykę i mierzymy. I jedno i drugie idzie b[ardzo]
ciężko. Boją się, rozeszła się bowiem wersja, że z pośród zmierzonych przez nas w Sakaczialanie 10 ludzi biorą do wojska.
Kupuję parę rzeczy.
Koło 1 idziemy do szkoły, gdzie bawimy koło 11h-2 godzin.
po czym obiad w domu (kasza bez cukru) i idziemy mierzyć w górę. wsi. Mierzenie idzie jeszcze gorzej niż wczoraj.
Przychodzimy do domu rodziców wczorajszej chorej. Świątecznie ubrana odprawia ona dziękczynne tańce przed 3 burchanami,
naokoło (wewnątrz) swego domu, a potem idzie do sąsiednich do-

mów. Tańczą i inni, zwłaszcza jeden d' [mężczyzna] bardzo umiejętnie.
Gendzu mówi, że kiedy tańczy duży szaman, to razem z nim
i wielu mężczyzn.
Kupujemy małą kaługę (9 [funtów] na kolację 80 kop.), po czym
gramofon z płytek z sąsiedniego domu i potem znów na szamaństwa, dalszy ciąg dziennego, ale już mało ciekawe i po 112 godziny - wracamy do domu.
Piątek 17.VII. Dwie strzały Z żelaznymi ostrzami. Gendzu': ,,cTapUKU y Hac CKa3YTb "dzabdo" a Mb! "niaro", w Targanie mówią wszyscy
"dzabdo". Jedna z tych strzał od Aleksandra.
Pakujemy się, Aleksandrowi 3 rb. przyjeżdżamy do Targanu.
Stajemy w szkole, gdzie są Łopatiny i ich uczniaki. Nauczyciel
YrrrrapMoHb MUarrOBU'lb
prosty chłop, ale niczego sobie. Dzieciak
ich 31/2 lat bardzo rozwinięty. Kąpiel. Herbat~. Jedziemv z Gendzu
do wsi, kupujemy parę rzeczy, pytamy a Oraczów i ()1czów: po
powrocie porządkujemy w kufrach, Grysza na polowanie Iwan
Aleksierin chory. Porządki długo. Śpię w komarniku, ale kiepsko.
Sobota 18.VII. Rano do obiadu kończę pakować rzeczy, potem
mierzę 2 ludzi, piszę list. Gendzu kupuje dla mnie różne drobi~zgi.
Niedziela 19.VII. Mieliśmy jechać, ale za silny wiatr, przy tym
poczta i urząd gminny (Gendzu) w Troickim zamknięte z powodu
niedzieli, więc zostajemy do jutra. Rano piszę list do Hrdlicki.
Pożyczyłem Łopatinom 25 rb., mają odesłać do Władywostoku.
Obiad, strzelanie do celu. Po obiedzie zakładam klisze i mierzę
l d' [mężczyznę]. List do Janikowskiego.
Wykaz przedmiotów posłanych w skrzynce N. l do Muzeum
w Chabarowsku dla Warszawy z Wiatskowo. Burchany:
5 koni-moren
5 gasa
2 kryłatyje ludzi
I chawa
2 małe kałgama
3 czopki
I caania

l donte z "koczki"
2 olgia

16
3
1
1

burchanów od Koja
enchenunguni
pokori
muxa

�56

57
2 małe kaila
1 duże kaila
1 duży składany dante
1 dante lakami

Inne rzeczy:
1 woreczek-potsa
1 giazda
1 pacza
Razem 51 sztuk.

Listy wieczorem Erch, Brun itd.
Poniedziałek 20.VII. Silny wiatr z dołu, decydujemy się jechać.
Bierzemy 1 łódź (podwoda), na którą część bagażu, reszta na naszej
łodzi.
Na goldzkiej łodzi 2 baby, 1 chłopak i 2 starszych mężczyzn.
Nas trzech. Wyjeżdżamy o lI. Fatalna przeprawa przez rękaw Najchiński P/2 wiorsty szeroki: fale co chwila zalewają łódkę. Semen
z Gryszą u wioseł, ja steruję. Potem prawym brzegiem Amuru
25 wiorst do Troiekiego jedziemy 6 godzin. Silny wiatr przeciwny.
Najgorsze tzw. "nepeKaTbl"
W Troiekim stajemy na tzw. "ziemskiej kwatirze", gdzie już są
dr Koppel, lekarz powiatowy Chabarowski i starszy Stancza Pristaw - felczer weterynarski, daje nam swój pokój na mieszkanie.
Dostaję dla Gendzu kartkę z Wołostnom Uprawlenii, na poczcie
telegram od Czernyszewa, potem przychodzi do mnie jego żona
z prośbą o wstawiennictwo.
Poznaję się z Kopplem i Pristawem. Koppel obiecuje dać znać
{
} i opowiada a mogile w Średni Tambowskom, Pristaw proponuje mi jechać z nimi na Gorczeń.
Przenosimy rzeczy z łodzi do szopy. Grysza z Gendzu idą do wsi
goldzkiej.
Wtorek 21.VII. Wyjeżdżamy o 10 z Troickowo, zrobiwszy zakupy. Słaby wiatr przeciwny. Jedziemy ogromnie wolno. Spiekota,
coraz to rzucamy wiosła i ster, oddając łódkę na prąd.
Gendzu źle znosi gorąco, robi mu się !).iedobrze, pomaga sobie
szczypaniem szyi. Mijamy Sławienkę. Koło 1/2 6 przyjeżdżamy do
wyspy "Barkas boacam", na której nocujemy przy wsi goldzkiej.
Stawiamy przy brzegu namiot, Goldowie przenoszą nam rzeczy,
dzieciaki pomagają.
Kupujemy ogromnego amura za 30 kop., Gendzu go czyścił i zo-

stawił przy namiocie, pies porwał
uciekł z rybą. Kupujemy 112
za 16 kop.
Dużo meszki.
Środa 22.VII. Kąpiel, śniadanie. Oglądam starą omoroczkę z kory brzozowej do pół zasypaną piaskiem. W Barkas boacam już tylko ta, w Sakaczialanie tylko jedna, wychodzą całkiem z użycia.
Waga 40-50 [funtów]. Wewnątrz z deseczek.
Oglądaliśmy wieś, b[ardzo] biedna, nie do kupienia. Droga znów
pod wiatr z dołu, gorąco. Jedziemy bardzo wolno. Obiad w Djuda
niedaleko od Małmyża. Po czym z żaglem do Małmyża, gdzie pytam czy Koppel nie zostawił czego dla mnie. Nie. Jazda dalej. Niebo zaciąga się ogromną czarną chmurą. Trudny przejazd około wysokiej skały, bo akurat silne fale od statku.
Dalej widzimy na Amurze kaczkę, gonimy, znika, ale nie może
latać, bo widać raniona. Grysza pudłuje. Kaczka w górę rzeki my
za nią, Gendzu zabija. Trzeba nocować, wiatr z dołu coraz mocniejszy, nigdzie dobrego miejsca. Przejeżdżamy na drugą stronę, bo
Gendzu boi się Moskali. Amur szeroki na 21/2-3 wiorsty, długa
przeprawa. Ściemnia się, wicher, jedziemy wzdłuż wyspy, ale nigdzie nie można przystać. Położenie zaczyna być groźne, podnoszą
się fale, ciemnieje, trzeba przystać do brzegu bo nas wywróci.
Naciągamy żagiel i w mały rękaw oddzielający dwie wyspy,
w górę. Jedziemy 1/4 wiorsty 20 minut. Gendzu wjeżdża w trawy
przy wyspie i przejeżdżamy kawałek po trawach do twardej ziemi.
Daleko od łódki stawiamy namiot. Masa meszki i komarów. Część
l"Zeczy (2 żółte kufry, gips itd.) zostaje w łódce. Gotujemy zabitą
kaczkę, a 11 spać. Budzę się o 5 słyszę ogromny deszcz. Budzę ich.
Gendzu zaciąga komarnik na namiot, po czym idziemy z nim do
łodzi i przynosimy oba żółte kufry. Przemakamy do szczętu. Trwa
to godzinę. O 6 rano zdejmujemy zupełnie mokre ubrania i bieliznę i wpakowawszy wszystkie rzeczy do namiotu kładziemy się
spać. Położenie fatalne, deszcz i wiatr silny mogą potrwać długo,
parę dni. Do ludzi 6-8 wiorst, prowiant minimalny.
Podnoszę ich a 10. Śniadanie, deszcz trochę ustał, a 1 wyjeżdżamy i wleczemy się na wiosłach contra wiatr z dołu wzdłuż wyspy,
po czym pod żaglem na drugą stronę Amuru.

�58
O 6 przejeżdżamy do Chari i do leżącej blisko (na drugim brzegu) wsi Manga, gdzie spotykamy Oraczonów.
Stajemy u Golda, rzeczy do fanzy, namiot przy niej. Obiad: herbata i kasza. Głodnym porządnie. Mierzę 2 Oraczów, ściemnia się,
siedzimy w fanzie, gramy z Oroczonami i Goldami w karty (dureń
i 66), potem piszę dziennik 9 wieczorem.
Deszcz pada od przyjazdu.
Czwartek 23.VII. Deszcz od rana. Śniadanie zając za 50 kop. Potem do fanzy, gdzie piszę list do Janki: Oracze robią dla mnie rysunki. Stary Mafa wyrzyna z kory brzozowej i obwodzi później
ołówkiem.
Oracz N 2, szaman, ma bęben ale bez rysunków. Mieszka na
Chorze, przyszedł na Chungari z wizytą. Miał młodą żonę, 25 lat,
która uciekła z młodym Oraczem lat 24. Rodzice i mąż szukali pół
roku, ale nigdzie śladu. Teraz mówią, że młodzi mieszkają koło Nikołajewska.
Na ten temat rozmowa z Gendzu a kobietach. Mówimy a poj~dynkach, praktykowanych na zachodzie. Gendzuz pogardą mówi:
"EMO

Hapo~ :no m'pe'lb! KaKJIll y6HBaTb~pyroro"

Samobójstw u Goldów nie znają.
121/2 gotujemy ryż, ryby nie ma, jeść się chce mocno, zmierzyłem jednego Orocza i dwóch Goldów.
Potem zapisuję na czysto 11 kartek dla Hrdlicki.

Wieczorem Gendzu zapytany a swe prawosławie i co wie o Chrystusie opowiada*:
A w jakim celu was chrzczą {
}
Burchany

szamana

Orocza

N 4.

II

I

III

1. Burchan szamana oroczońskiego w rodzaju ajanu u goldzkich szamanów.
Bo(H) godziani. 1. Gasa. 2. Pandzia. 3. Dzeli. 4. Ngala. 5. Pandzia (dwa).
6. Bagdi. II. Burchan Gajagdziani ~. 1. Niukta (warkocz). 2. Ngala. 3. Gaja-gasa. 4. Toga-rubaszka.
5. Amugda-brzuch.
6. Bagdi. III. Izubr (nie burchan). Ni ~. Kiania (Orocz) - boća.

Bogodziani. 1. Fui - pas szamański. 2. Gaja. 3. Je-giarda. 4. Usta 5. Amma
(kolo pyska). 6. Gilne (kołatuszka). 7. Bagdi. (Pomiędzy 3 i 4 - dili (głowa),
pomiędzy 5 i 6-untu (bęben). Nazwy oroczskie. Robota Orocza.
Gospodarz

Mieczka

* Brak rosyjskiego

opowiadania.

�60

61

Orocz też ochrzczony,
a niczym nie mają.

stary

nosi nawet

krzyżyk,

ale pojęcia

Spaliśmy w domu, bo deszcz. Pchły wściekłe, 1/2 nocy albo i dłużej nie dały mi spać. Pieski proszek nic nie pomaga. Maok dobry,
ale już się nam skończył.

,::::=o===o===o===o===o===o===o=:::~~:::

Sobota 24.VII. Deszcz od rana. Wstajemy
i herbata. Po śniadaniu zapisuję gramatykę
dzu, a potem według {

..

'cm

~-

•. _-

1

o 8112. Śniadanie: ryż
goldzką ze słów Gen}

2

O

---l
-----'--

.3Dem

IH'~
I

T10t:m

'--

~--+r-----;f1(m

1ltOcm

~

I

,-- - J
2

;&lt;1
"'cm

dno łodzi:
..
po goJcfzku:"kiconi .••

(JO oroczSku:

II

chof'll

Wiosła do aana. 1. Wiosła do wiosłowania.
Zrobili tylko dla Amuru, przybijając z boków koło z każdej strony giauukeni. 2 i 5. Pałka długości 49 cm,
szerokości po środku 5 cm, przybita dwoma gwoździami, przytrzymuje
pręcik długości 17 cm., na którym opiera się wiosło gian (po goldzku giecol).
3. Sterowane wiosło do aana - sieu. 4. Wiosło przednie.
~.------590

,m

_

I

Łódź Oroczów aana, wydłubana w całości z amigda. Każden Oracz umie ją
zrobić, kosztuje 15rb., służy na 3-4 lata. Może jechać 10-12 ludzi. 1. Prze}:rój podłużny. 3-4 ludzi robią 2112 dnia taką łódkę. Zaczynają robotę od
środka, a potem stronę zewnętrzną.
Drągi szesty, któremi się odpychają
nazywają się gan i mają 31/2 5 m długości, grubość nieduża 3-4 cm.
w średnicy. Są i większe do 6 sążni długości. 2. Spód łodzi (dod. wyjaśn.
autora: ana ch(o)oni - dno, po goldzku kieoni), aana - po goldzku bierolni.
3. Widok z góry: pręt poprzeczny ukini po goldzku solha. (Pręty) mało wystają na 1 cm, grubość prętu 3 cm. Wszystkie pałki okrągłe z wyjątkiem
ostatniej, która z ornamentem.
Najszersze miejsce zewnątrz na 85 wewnątrz 80.

I

I

Omaroczka

po oroczsku

utunge

-

po goldzku

dziai.

�62

63

Kupujemy amura za 40 kop. Gendzu gotuje obiad. Gospodarz
wraca pijany z wesela i zaczynają pić w domu. Piją spirytus zmieszany z wodą.
Przychodzi kilku Goldów, piją wszyscy, gospodarz b[bardzo)
wesoły i pijany ciągle nas zaprasza, po czym kładzie się spać, ale
wkrótce jedzie do rygi.
Po obiedzie Oracz szaman nazywa mi wycinanki (następne strony), potem idę z Gendzu po domach. Kupuję "enchenunguni" na
stołku z 4 nóżkami za 10 kop., potem mierzę oroczską "Aana" i jestem na "upominkach" od razu za 7 "fań".
Sobota 25.VII. Piątek gdzieś mi się zapodział.
Byliśmy w każdym razie u Monga. Noc ze środy na czwartek
'N pałatce, z czwartku na piątek w domu, a z piątku na sobotę znów
w pałatce.
Niedziela 26.VII. Rano wstajemy a 6, pogoda ale wiatr z dołu.
Oracze wyjeżdżają naprzód, my później. Jedziemy prawym brzegiem, po 3 godzinach przystajemy do brzegu przy ujściu "rapYHa",

Upominki,

~

I

ue

~

=r::1
CbID'

c:=J

\ o o,

plan:

\

\
\t3 /fl

I

0

l!

Q

t

o

O

-fc.n;e

~

_ uczestnicy

6

_szaman

O

wog"isi&lt;O

E?1
~

.
.
_ jedzenie

~

-ryba

c:J - u6fanie

6) /'

/

zm

wódka

/

Nastrój bardzo rozmaity, dość wesoły. Wśród widzów jeden z nich wybiera
drugiemu wszy z głowy. Piją: obchodzi i nalewa w 1 kieliszek młody chłopak (A), macza usta i podaje komuś (B), ten macza i podaje dającemu (A),
który znów macza usta i podaje temu komuś (B), ten macza i podaje któremuś z obecnych (e), który macza usta i podaje (B) i dopiero (B) wypija
od razu wówczas.

gdzie nasi Oracze momentalnie zbudowali wigwam dla żon i dzieci.
Bata nie ma żony, za to szaman jego stryj (N 4) ma 2 żony, starą
i młodą. Stara ma 2 dzieci: Burchi lat 9 b[ardzo] żywy chłopaczyr.a
(Burchatik), drugi mały 2-3 lata zezowaty, brudny, pełzający
po ziemi.
Zony i dzieci zostały w tym wigwamie. W trakcie rozpalania
przez nich ognia naprędce pomierzyłem obie kobiety i pojechaliśmy dalej ..
We wsi Chungari na chwilę do brzegu, gdzie był Orocz z żoną,
po czym dalej do Wniczenskowo. Po drodze dogonili nas nasi
Oracze.
W Wniczenskim o 2,40 idę na pocztę, 2 listy od Janki, list od
Mamy, potem do szpitala. Felczer bierze mnie za lekarza, nadzwyczajnie ujrzejmy. Pokazuje mi szpital: 2 pokoiki, 1 apteka i jego
mieszkanie. Budżet roczny 400 rb. przychodzą tylko bardzo ciężko
chorzy po to by umierać.
Leży latarnik chory na szkorbut, straszny wygląd, jęczy że chce
coprędzej umierać.
U felczera herbata, potem z nim do domu starosty, gdzie chłopak
chory ma dezynterię. Potem znów felczer, zostawiamy u niego
nasze rzeczy. Piszę kartę do domu. Kupuję prowiant u Chińczyków, a potem u Moskala. Dwa parostatki, po czym późno wieczorem podjeżdżamy na łodzi Oraczów do Chungari na kijach.
Jazda 40 minut, po drodze Moskale daj~ nam gratis jesiotra, nie
chcę darmo, daję 60 kop., dokładają drugiego.
a lO w nocy przybijamy do brzegu. Ładna noc, ognisko, herbata.
Stawiamy namiot, śpimy od 12 do 7.
Poniedziałek 27.VII. Wstajemy a 7. Sniadanie z jesiotra. Bierzemy dwie podwody (80 kop.) do ujścia Chungari. Fatalna droga
\V 3 łodzie, bo silny wiatr z góry. Łodzie zalewają fale. Ja z 2 Goldarni w najgorszej, łamie się wiosło, jedziemy a jednym i na kijach. Koło 10 jesteśmy w ujściu, przenosimy rzeczy do łodzi
Oraczów i szybka jazda na kijach. Prąd ogromnie bystry, mnóstwo
zakrętów, na których zwały drzew. Jazda około }112 godziny do
Stołbiszcze, gdzie 5 wigwamów.
Wychodzimy na brzeg, suszymy rzeczy, obiad, piszę dziennik,

�64
zgubiłem piątek 24. VII. 1914 r. i nie mogę go znaleźć.
Grysza się trzęsie.
Obiad, po czym całe popołudnie 3-81/2 mierzenie, 9 osób. Pomiary idą łatwo, płacę po 10 kop. Nastrój wesoły.
Wigwamy bardzo prymitywne. Mieszkają tu po raz pierwszy,
byli w Sakaczialanie, przyszli z góry.
Ubranie wszystko z materii kupowanych, ale znacznie więcej
ornamentów niż u Goldów, za to ornamenty prymitywniejsze. Włosy w dwa lub jeden warkocz [zaplecione].
W wigwamach tylko najpotrzebniejsze rzeczy.
Wtorek 28.VII. Pogoda zła, rano był deszcz, pochmurno. Nie śpię
od 5. Śniadanie, rachunki, dziennik.
Potem mierzę dwie kobiety i jedną małą. Komary okropne, przy
mierzeniu kąsają, a to nie można się ruszać.
Potem zaczyna się deszcz, drobny, całe niebo obłożone chmurami. Oracze mówią, że komary kończą się w początku września,
biorąc i inne rzeczy pod uwagę widać, że najlepsza pora na wyprawę: jesień - zima - wiosna; latem przeszkody:
1) wielu nie ma w domach, 2) komary, meszka i gnus, 3) deszcze,
4) komunikacja tylko po rzekach i to nie wszystkich. Zimą jazda
na psach znacznie szybsza i mniej zależna od pogody. Zimą prowiant latwiejszy, bo: 1) polowanie, 2) wszędzie duże zapasy ryby
z końca lata i jesieni. Poczta po Amurze zimą codzień, latem tylko
na parowcach co 2-3 dni. Do przeszkód letnich dołączają się:
wielu inoradców najmuje się Moskalom do sianokosu, a potem
jako robotnicy na rybałki, przy tym w końcu lata idzie ryba i sami
są zbyt zajęci, by ich badać.
Obiad, potem szybkie pakowanie i a 2 wyruszamy. Jazda b[ardzo] wolna, prąd b[ardzo] szybki, brzegi coraz to inne, są i skały
z lasem cedrowym u góry, pod wieczór wjeżdżamy w długie jeziorko. Oracze próbują łapać ryby siecią, przegradzając nią w poprzek jeziorka, ale bez powodzenia. W trawach na brzegach jeziorka wielokrotnie widzimy tzw. drogę niedźwiedzia. Bata bez
powodzenia bije ryby ostrogą.
Pogoda, ale pochmurno i zimno, podnosi się zimna mgła i staje
nad rzeczką. Przystajemy do brzegu, gdzie miliony komarów, wię-

65
cej niż w Najche. Stawiamy namiot. Kolacja: lepiszki, ryż. Herbatę trzeba pić w siatce na głowie, wprowadzając pod nią czarkę.
Noc kiepska, bo w namiocie ogromnie gorąco i pełno śpiewających
bez ustanku komarów, włażących nawet pod komarniki. Wstajemy
a 7.
Sroda 29.VII. Śniadanie, wyjazd a 8. Jedziemy przeważnie bocznymi ramionami, parę trudnych miejsc: trzy przejazdy pod zwalonymi pniami, przegradzającymi
w poprzek rzekę, w jednym
miejscu my na brzegu a Bata i Mafa sami taszczą łódkę w cieśnince
o szerokości 4 kroków przez 50-60 kroków długości, w innym
znów trzeba odrąbać gałąź zwieszającą się nad wodą·
Przyjeźdżamy do miejsca zamieszkania naszych Oroczów o 12.
Stoją tam dwa wigwamy i jeden pusty (naszego Mafy). Stawiamy
namiot, kąpiel, obiad, po czym foto Bata (3), Mafa (2), Kiła (2)
i Daniela (2) od 3 do 5. Potem mierzę dwóch mężczyzn i wcześnie
idziemy spać.
Rozmawiamy z Gendzu o położeniu kobiety u Goldów. Mąż ją
bije bo "takoj zakon".
Dziewczynki mogą się bawić z chłopcami do 10-12 lat, potem
zabawy wspólne (właściwie rozmowy wesołe, śmiech) tylko przy
starszych. Również zamężne kobiety mogą rozmawiać dla zabawy
z innymi cI' [mężczyznami] tylko przy swoich mężach.
Ciąża według Goldów trwa 10 miesięcy. Na 3 miesiąoe przed
i w czasie 3 miesięcy po porodzie coitus jest niedozwolony. Dla rodzącej kobiety robią osobny bałagan, pomagają jej inne kobiety.
Specjalistek babek nie ma. Kuwady również nie ma. Pożądani są
chłopcy, za chłopca cI' [mąż] mówi ~ [żonie] cnaclł60
(nat[uralnie]
po goldzku).
Dzieci kalekie ojciec może zabić.
Podanie o olbrzymach. W dawnych czasach po Amurze chodzili
"kalgama", mali niewidzialni dla zwykłych ludzi (sewo - duchy),
którzy rozpalali wieczorem na wyspach ogniska. Ogniska te było
widać ale samych kalgama nie. Niektórzy Goldowie chcieli ilpaKaTb
Z tymi kalgama.
Jeden odważny Gold ubrał się w mocne grube
ubranie, obwiązał wszystko u dołu rzemieniami i skórą i poszedł
wieczorem na wyspę, gdzie było ognisko. Kalgama zawołał
5

�66

67

Zaczęli się mocować. Gold kalgama nie widział,. ale czuł pod rękami. W czasie walki Gold namacał "sileczu" , złapał go, oberwał schował do kieszeni i porwał do domu. Przez trzy lata kalgama ciągle szeptał mu do ucha "oddaj
sileczu", ale Gold nie dawał. Wówczas kalgama stał się b. dużą kobietą i Gold się z nią ożenił, ale prosiła ona męża, żeby nigdy nie
zdejmował czapki, którą ciągle miała na głowie. Gold miał z nią
dwóch synów olbrzymów, każdy po 40 arszynów wysokości. Kiedy
starszy chłopak miał 10 lat pytał ojca, dlaczego matka zawsze chodzi w czapce. Ojcie powiedział, że jak zdjąć matce czapkę to umrze.
Chłopak nie uwierzył i kiedy matka zasnęła zdjął jej czapkę. Pod
czapką była w głowie duża dziura. Matka obudziła się i zaraz
zmarła.
Chłopcy wyrośli na znakomitych myśliwych. Jak wracał z polowania do domu to tak prędko, że kiedy on przyszedł w ciągu
jednego dnia, to pies przyleciał do domu dopiero po tygodniu.
Młodszego olbrzyma złapali raz ludzie na cudzołóstwie i zabili,
wówczas starszy wziął łuk i zabił od razu strzałą 7 ludzi.
Raz poszedł starszy do lasu ze sługą i kazał mu zawołać sobie
starszą żonę (miał 2). Przyszła młodsza. Stał się wypadek i zabił
ją, potem wrócił do domu, żył jeszcze długo ze starszą żoną, ale
dzieci nie mieli.
Potem Gendzu opowiada a { . . . . . . . . . .} i polowaniach na
"żywkij zwer"
Oracze: burchany = Pudanhu, robi je szaman z siana kiedy
człowiek jest chory.
Czwartek 3D.VII. Narysował Bata, który rysował w czasie zapisywania przeze mnie podania a olbrzymach.

,1J,aBaH co MHOił ,1J,paKaTb.

Rysował Bata.
Pudanhu - Ni

Pudanhu
kuti, bui
albo kuti - amba.

Przychodzi Mafa i całe audytorium. Mafa mówi a burchanach.
"Bogodziani" są to burchany szamana w rodzaju "ajami" u Goldów.
Modlą się tylko do chińskich anduri, burchanów innych oprócz
medycznych nie ma.
Poród: ¥ [kobiecie] budują odd:uielny mały wigwam, w którym
leży 10 dni, rodzi sama, tylko zaraz po urodzeniu ci' [mąż] i inni
ludzie przychodzą zobaczyć dziecko. Jeżeli ojciec nie popatrzy na
dziecko, to bedzie mu się źle żyło i nawet umrze; po porodzie kobieta leży przez 5 dni w drugim osobno w tym celu zbudowanym
wigwamie i dopiero po 15 dniach wraca do swego wigwamu.
Foto: jak mierzę. Potem mierzę Daniela i 3 ¥ [kobiety] (po
10 kop.).
Koło 1. godz. jadę na drugi brzeg, skąd robię 4 zdjęcia. Obiad,
po nim podjeżdżają 2 łodzie z dwoma rodzinami, udającymi się
w górę rzeki. Jednego mężczyznę mierzę, ale żona jego i druga
uciekają, mówiąc Gendzu, że nie dadzą się zmierzyć, choćbyśmy
ich chcieli zabić.
Robię parę zdjęć = 3 ¥ [kobiety] miejscowe, (środkowa trzyma
kołyskę z dzieckiem tej co stoi z lewej strony od siebie, od widza
z prawej), 2 razy łodzie i ludzie przy nich. Zrywa się silny wiatr.
Daję perorę Gryszy.
Jadę z Gendzu, Daniel i Chongro (10 lat) na polowanie. Daniel
na przodzie, za nim Gendzu, potem ja siedzę z wiosłem. Chongro
steruje. Jedziemy po jezior~e zabijają kijami małą kaczkę, pudłują
do dużych, szukamy zajęczych śladów na brzegu, wracamy kiedy
już ciemno po 9 do domu. Wiadomości a łosiu, Gendzu ma jechać
na niego jutro z miejscowymi mężczyznami.
Piątek 31.VII. Gendzu wstaje przed 5 i jedzie na polowanie.
My z Gryszą wstajemy a 7. Śniadanie. Strugam 4 ramki. Przyjeżdżają 4 łodzie z dołu ze starym Mafą i jego synem, szamanem
(foto) i jego bratem.
Fotografuję Mafę (78 lat) oczy kiepskie i b[ardzo] zmrużone,
prawym nie widzi, cały ogromnie pomarszczony. Następnie zdejmuję Dangdzielu - syna Mafy. (Mierzymy w Chungari 1). Potem
zakładam klisze do kaset.

�68

69

Koło 1 przyjeżdżają z polowania, szli za łosiem 1a wiorst, wczoraj ranionym przez Nikołaja, w końcu zgubili ślad. Na obiad 2
kaczki kupione za 2 [funty] cukru. Przed obiadem puszczam Gryszę z Batą i Oroczami na dalsze szukanie wczorajszego łosia. Po
obiedzie porządek w namiocie, po czym reperuję ubranie, po czym
piszę dziennik. Przychodzi Gendzu i Mafa (N 4). Zapomniałem:
wczoraj wieczorem nasz Mafa opowiadał: "dawniej było b[ardzo]
dużo Oroczów, ale była też taka wielka woda (..60JlbWoe TOnJleHl1e")
że wszystko zalała i ludzie i zwierzęta zginęli. Tylko na jednej
górze został brat z siostrą i zwierzęta. Zyli oni tam długo, ale
chcieli dowiedzieć się; czy są inni ludzie i wysłali w świat wronę
i kazali jej przyjść po 7 latach. Czekali 7 lat i 10 i dłużej, ale wrona
nie wracała, a wówczas posłali w świat kruka i znów na 7 lat.
Przeszło 7 lat i 10 i nie wracał, ale potem wrócił i powiedział, że
ludzi nigdzie nie ma i tylko w jednym miejscu leży dużo zepsutych
ciał ludzkich i poprzed1nio wysłana wrona je zjada. Widząc, że nie
znajdą ludzi i nudząc się tak żyć jak dotąd i zaczęli żyć jak mąż
z żoną i mieli syna i córkę. Dzieci te poszły na jedną rzekę i tam
mieli syna i córkę. Ta para poszła znów żyć na drugą rzekę itd.,
itd. i w ten sposób na każdej rzece powstał jeden ród Oroczów.
W obrębie jednego rodu żenić się nie można.
Siedzimy w namiocie: Gendzu, Mafa i ja. Wypytuję ich o różne
rzeczy.

rają i idą do nieba "Boa" i tam żyją razem z Anduri i karmi ich
Boa-mamani, a po pewnym czasie spuszcza ich napowrót na ziemię, gdzie stają się ludźmi lub zwierzętami lub roślinami. Źli ludzie zostają za karę świniami lub psami, głupcy suchymi pałkami.
Tygrys ma takie oczy, że w każdym zwierzęciu od razu pozna
jaki człowiek w nim żyje.
A dlaczegoż zjadacie zwierzęta, kiedy w nich siedzi człowiek?

Dagama Oroczonów.
na zewnątrz.

Pałki

poziome

Wigwam. Belka szczytowa od wewnątrz, sposób jej podparcia.

f Senge

- Mafa = And uri.
sekani setani mama = żona Anduri
Sekani setani aniga = matka.

Oracze

l

Goldy

{Boa
lBoa

Anduri
mama ni = żona Anduri

Orocze (od lVIa fy (N.4' via Genzu)).
"Buni" i u Goldów i u Oroczów znajduje się pod ziemią, lepiej
żyć na ziemi niż tam, choć jeden dzień.
W "buni" ludzie umierają
po pewnym, ale długim czasie
i wówczas idą do "jetao", gdzie żyją krócej niż w buni, tam umie-

Wyższy typ dagama. Dwie palki poziome przywiązane
są nie bezpośrednio
do 4 pałek nośnych ale leżą na widełkach, którymi kończą się 4 nóżki pianowe przywiązane
u góry do pałek narożnych.

�70
3aKoH" (Ger-dzu). U Goldów też te same wierzenia. Jako potwierdzenie ich podają, że często u małych dzieci lub nowonarodzonych są znaki i z ich przeszłego życia np. u jednego chłopca
było 5 dziurek w uchu, a więc w poprzednim życiu był on Cfl [kobietą] i nosił kolczyki, inne znów dzieci mają znaki na rękach lub
ciele w miejscach, gdzie były dawniej zranione itd., itd.
7 wieczór, niebo całe pokryte chmurami, bardzo silny wiatr
z dołu. Polowanie na łosia znów było bez skutku.
Przed obiadem chodziłem do lasu, gdzie Grysza znalazł szopę

"TaKoM

71
Ruszczyzna Gendzu, próbki: "Zwer spriatiłsia".
HcrryraTb" zawsze bez "CH" np. JI CTOJIbKO HcrryraJI

"TIyraTb,

1. Płaski
chiński
kocioł używany
przez Oraczów i Goldów.

2. Łóżko z kory

2
dla małych

dzieci.

Sobota: 1. VIII. Rano deszcz, potem rysuję dagama, robię foto
Nikambu (2 osoby), 1 dzali i 1 dagoma (isolaI' (12 X 15), pakujemy
się o 12 w drogę. a 41/4 jesteśmy już o 100 kroków od Chungari.
Po drodze dowiaduję się, że zmierzyłem Kekarów (Bikin, Iman,
Char), a nie Oraczów, którzy jednak przychodzą z góry Chungari
nad Amur, ale mało ich i rzadko.

na palach tzw. "dzali", gd.ZIe dobytek jakiegoś Oracza. Dzali
z grubej kory, robota bardzo prymitywna. Zamiast baniek od
nafty są u góry umieszczone poprzednio kawałki kory.
Takie "dzali" budują zawsze w lesie w pewnej odległości od
wigwamu. Zostawionych rzeczy nikt nigdy nie ruszy, choć wejścia
otwarte i wewnątrz rzeczy dla Oracza dość cenne; strzelba, piła,
narzędzia, ubranie itd., itd.
Mafa opowiadał dziś Gendzu, że mężczyzna, który wczoraj jechał w górę i nie dał się mierzyć bardzo wymyślał Oracza, że nas
tu przywieźli i groził, że nas zabije, jeżeli sami pojedziemy w górę
rzeki.
Wczoraj wieczorem Gendzu opowiadał, gdyśmy się położyli
o polowaniach na "żykij zwer". 10 letni Czoko Onenko ze Sakaczialanu zabił niedźwiedzia, komiczna historia a tym, jak polował
na niedźwiedzia Pentcha (Dmitrij) itd., itd. ("Serc = lIJepCT, zwer
= 3Bep ale równie i ,,6Bep", "Kypa" lIJKypa).

Przyrząd

do obrabiania

skór.

Zimno, wiatr silny z dołu, pod Chungari do brzegu, bo wały na
AmuTZ€ i jechać na {. . . . . . . . . . . .} nie można. Idę z Siemionem do wsi, bierzemy dwie podwody i jedziemy do Wniczenskowo
przez 2 godziny 4 wiorsty. Droga fatalna, fale ogromne, zalewają
łodzie, moczą Goldów i bagaż.
W Wniczenskom jemy* kolację u felczera, potem z pościelą na
ziemskaju kwartiru.
* Jedzą chińskimi pałeczkami
lub z bardzo prymitywnemi.

lub własnej

roboty

z kości, bez rysunków

�72
Na ziemskoj kwartirze czytam o wojnie.
Niedziela: 2. VIII. Śniadanie, chcemy iść do cerkwi, ale zamknięta, bo pop z dziakiem wyjechali w dół. Popem jest Olcza, ojciec
Nikita, miał pierwszą żonę Rosjankę, po jej śmierci trzyma ekonomkę, młodą Rosjankę, z którą ma 3 dzieci.
Obiad u felczerów, potem piszę list, kolacja nocujemy na ziemskoj kwatirze.
Poniedziałek: 3. VIII. Mamy jechać parostatkiem
i rzucić łódkę,
ale ostatecznie decyduję się jechać dalej na niej, najmując wioślarzy. Rano starosta prosi mnie, bym zbadał jego chore dziecko,.
ano badałem.
Obiad u felczera, pakowanie, wyjeżdżamy o 2112, po 40 minutach zmieniamy wioślarzy Rosjan z 2 Goldami. Jedziemy bez wiatru na wiosłach do wsi rosyjskiej Orłowsko je (16 wiorst), po czym
zostawiamy Goldów i bierzemy Moskala z chłopcem, którzy nas
wiozą do wsi goldzkiej Choni (21 wiorst). Moskale w Wniczenskim
i Orłowskim i wielu innych wsiach tzw. staroziły mówią bardzo
dobrze po goldzku, i zawsze bardzo się korzystnie o Goldach wyrażają·
W Chanie przybywamy
po 9, stawiamy namiot, herbata, moc
komarów.
Wtorek: 4. VIII. Wstajemy późno o 81/2 czy później, po śniadaniu
z 1 Goldem do następnej wsi goldzkiej o 4 wiorsty. Jedziemy prawym brzegiem koło wzgórzy porosłych lasem tak gęstym, że z daleka zdaje się jakby trawą. Jest tam mnóstwo koników polnych,
b[ardzo] dużych, czerwonych. Tak głośno śpiewają, że już z odległości 1/4 i 1/2 wiorsty od brzegu słychać ciągły szmer.
We wsi Berandani bierzemy 2 Goldów i wiozą nas do następnej
13 wiorst, skąd korzystając z wiatru wyjeżdżamy już sami i przejeżdżamy prawym brzegiem, zostawiając Perwskoje na boku po
lewej stronie.
Jedziemy koło prawego górzystego brzegu, wiatr wkrótce słabnie, i wleczemy się dość wolno, przyjeżdżamy do Wierchne Tambowski około 7 wieczór. Odbieram listy, jedziemy dalej, ściemnia

73
się, ale noc księżycowa, decydujemy się jechać w nocy, puszczając
łódź na los prądu. Jedziemy prawym korytem, o 10 Grysza i Semen idą spać, ja siadam na sterze. 11 ~ budzę Siemiona, bo
wjeżdżamy między wyspy i trzeba zmienić kierunek, Siemion trochę wiosłuje później znów woda nas niesie. O 121/2 do brzegu na
wyspie i stawiamy namiot. Herbata.
Zaledwie zasnęliśmy Semion widzi we śnie diabła, zaczyna krzyczeć, Grysza w strach, a później pękaliśmy ze śmiechu.
Środa 5. VIII. Wstajemy o 9, śniadanie. Jedziemy wolno bez
wiatru, dopiero na parę wiorst przed Srednią Tambowską wszczyna się wiatr z góry i szybko nas niesie.
Stajemy w szkole. Nauczyciel Dmitrij Semionowicz Burin, niedawno przed 3 tygodniami
ożeniony z córką miejscowego batiuszki OTl\aI1HHoKeHTJ.llf.
Gościł u nich nauczyciel misjonarskiej
szkoły w Naanie na Goriunie Aleksander Petrowicz N. sympatyczny stary pijaczyna"HaaHCKJ.lH
l\Y,lJ:OTBOpel\"
N. stary kawaler, bo został raniony w nocy na
tureckiej wojnie przy przechodzeniu Dunaju, kilka lat chorował i
"TIOlIIeJIBHapO,IJ:"
zostawszy nauczycielem ludowym. Na Syberii bawi
od 1897 r., w którym przyjechał na Amur do swego brata politycznego zesłańca.
Drugi brat generałem w Rosji.
Poznajemy si€; z batiuszką i starowiną Potarinem, jednym z nielicznych ludzi, co mieszkają we wsi od czasu jej założenia. Wersja
Koppla o dużej mogile okazuje się mylną, radzą udać się a 3 wiorsty w górę, gdzie była niegdyś wieś goldzka i o 2 [wiorsty] w dół,
gdzie dziś stoi ". . . . . . . . . . . .".
Potarin opowiada historię wsi. Przysłali ich 50 rodzin w końcu
września. Zbudowali parę tymczasowych
domów na zimę, przy
czym do roboty zachęcano kolonistów rózgami, które co wieczór
uriadnik z żołnierzami wymierzał leniwo pracującym.
Na drugi rok zaczęli budować oddzielnie domy. Po paru latach
z 50 rodzin zostało tylko 17, inne przeszły na drugie miejsce i założyły Ni[żnoje] Tamb[owskoje]
i W[ierchnije]
Tamb[owskoje]
i Orłowsko je. W pierwszych latach siali zboże, dostawali bardzo

�74
dobre urodzaje, obecnie nikt zboża nie uprawia, wzięli się tylko
do lekkich zarobków: trzymają konie dla poczty (rząd za 4 miesiące zimowe płaci za najem 2 koni 550 rb.), dostarczają drzewo dla
opału parowozów i głównie łowią rybę jesienią.
Chłopstwo b[ardzo] zamożne, ale bardzo się rozpiło i zdemoralizowało, chuligaństwo kwitnie w najlepsze.
Przychodzi 2 Goldów z Gorima.
Nauczyciel opowiada o Gorimskich Goldach. Antropologicznie
nieciekawi, to mieszanina, etnograficznie ciekawi, ale też mieszanina.
Czwartek 6. VIII. Rano jedziemy z batiuszką i krajowcem 3
wiorsty w górę. Szukamy w lesie mogił, ale napróżno, na obiad
wracamy z powrotem. Po południu pakuję rzeczy, czytamy gazety
z wiadomościami o wojnie. Burza. Czytam książkę:
IIocce.
"opaK.
ceMHlI Ił IIIKOJla" Wiadomości nie nowe, ale książka całkiem kulturalna
i warta przekładu na polski.
Piątek 7. VIII. Kończę pakowanie. O 101/2 wyjeżdżamy przy słabym wietrze z góry. Piszę w łodzi dziennik.
Mijamy koło 2 N[iżnoje] Tambowskoje, listów nie ma. Jedziemy
dalej, zatrzymujemy się we wsi Cholsan, (cztery domy "letniki"
z kory), a później do wsi Ady, gdzie Goldy Gejhar nazywają siebie
Gilakami, aGilaków - "Gilami".
Wiatr z dołu, nocować!
Jemy o 5 obiad, stawiamy namiot, potem idę na spacer.
Sobota: 8. VIII. Sniadanie, oznajmiam powrót. Pakowanie. Silny
wiatr z dołu, wyjeżdżamy o 43/4.
Badania skończone.
Koło 6 stajemy na ziemskoj kwatirie w Niżnie Tambowskom.
Niedziela: 9. VIII. Pakowanie. Piszę pomiary. Czekamy na
statek.
Poniedziałek: 10. VIII. Pakowanie. Piszę pomiary. Czekamy na
statek.
Wtorek: 11. VIII. Noc z ID-go na 11-go na brzegu w deszcz pod
wąskim daszkiem szopy w oczekiwaniu na statek. O 3 wsiadamy
na statek, łódkę oddajemy Goldowi.

75
Podróż na statku. Poznaję się z Baloziem.
Środa 12. VIII. Przyjeżdżamy o 5 do Chabarowska, o 7 staję
w Esplanadzie, o 10 do Arsenjewa, błądzę. Znajduję go o 11, wracam przed 12.
Czwartek: 13. VIII. Telegram od .Janki. Przywożę rzeczy z przystani. Balozowi nie wolno opuszczać Chabarowska, Szukam ciemni
na próżno.
Piątek: 14. VIII. Wysyłam pieniądze, wizyta u Lopatinów, przychodzi Arsenjew. Jedziemy do Baloza, obiad u Lopatinów, kinematograf, wieczorem wywołuję 7 klisz: 2 dobre, 5 zepsutych.
Sobota 15. VIII. Wywołuję: upał i wilgoć zupełnie psują klisze.
Niedziela: 15. VIII. Kościół. Wizyta u Zakrzewskiego. Obiad; rachunki.
Dr Wacław Brun dał 275 rb. - wydałem na zakup zbiorów
27.47, zostało 247.43, które wziąłem jako dług na moje potrzeby.
Z Hrdlicki zostało 642.24.
Poniedziałek: 17. VIII., Wtorek 18, Środa 19, Czwartek 20: Pakowanie zbiorów dla Hrdlicki, porządkowanie zostawionych rzeczy u Arsenjewa, z którym układam plan badań w latach 19151916.
Piątek 21. VIII. Sobota 22. VIII: Słucham wykJadu Baloza o nowej transkrypcji fonetycznej.
Niedziela 23. VIII. Czekamy na Azadrewskiego i młodego Balcza, ale bez skutku.
Poniedziałek 24. VIII. Wyjazd z Chabarowska o 10 wieczór razem z K. K. Biełkinym.
Wtorek: 25. VIII. Wieczorem w Nikolsku Ussuryjskim.
Sroda 26. VIII. Droga.
Czwartek 27. VIII. Piątek: 28. VIII. w nocy w Mandżurii.
Sobota: 29. VIII. Droga Mandżuria - Irkuck.
Niedziela: 30. VIII. Wieczorem o 7lf2 stajemy w Irkucku czekam do 12lf2 w nocy na pociąg.
Poniedziałek: 31. VIII. Rano z Tułuna kartę do Mamy, potem
dziennik za czas od 17. VIII. [1914 r.]

�77

76
List polecający
lamy Bodijewa
spod
Ołowiannoj
do lamy Sanduja
w Petersburgu.
Jesień 1914. (Dopisek u dołu St. Poniatowskiego).

Portret
autora
dziennika. Pod nim znajduje
się następujący
dopisek
St. Poniatowskiego:
rysował p. Tadeusz
Pluciński,
architekt
z Petersburga,
z
którym
wracałem
od Uralu do
Petersburga.

3. D o d a t e k, I I r e d a k c j a d z i e n n i k a
od 10. V. - 16. VI. 1914 r.
Zostawiwszy
rzeczy na dworcu udałem się do miasta, gdzie nająłem
pokój w hotelu na rogu Newskiego
i Władimirskiego.
Sprowadziwszy
rzeczy,
udałem się tegoż dnia wieczorem
do p. Edwarda
Piekarskiego,
do którego
zwróciłem
się jeszcze w lutym czy styczniu z rekomendacji
Czekanowskiego i który zajął się przyjęciem
mnie na członka Towarzystwa
Geograficznego Petersburskiego.
Na drugi dzień z rana idę na pocztę po listy, stamtąd
do Towarzystwa
Geograficznego,
gdzie widzę się z sekretarzem
Dostojewskim
i wiceprezesem Szokalskim.
Okazuje się, że podania mego o "KoMaH,UHpoBKy"
nie otnymali i że przed wakacjami
wydać już takich KOMaH,UHpOBeK
nie mogą z powodu braku zebrań zarządu.
Szokalski
obiecuje
mi jednak
posłać list od
siebie do jenerał-gubernatora
Kraju Nadamurskiego
Gondattiego
z prośbą
o poparcie
mojej wyprawy.
Popołudniu
udaję się do W. N. Wasiljewa
w Muzeum Aleksandra
III, który daje mi dużo cennych rad i wskazówek
odnośnie do wyprawy.
Wieczorem
oglądałem
namioty
w składzie Albersa
i Kebbego na Sadowej ulicy.
We środę rano jadę na koniec miasta do fabryki Kebbego, gdzie staluję
namiot z ciemnią; stamtąd idę do Muzeum Etnograficznego
Akademii
Nauk.
Poznaję
się tam ze Sternbergiem
"starszym
etnografem",
pomocnikiem
dyrektora
Muzeum Radłowa.
Sternberg,
jako zesłaniec
polityczny,
spędził
kilka lat na Sachalinie,
gdzie zajmował
się etnografią
Gilaków. Później już
i z Muzeum wyjeżdżał
na kilkumiesięczne
badanie
do Gilaków i Goldów.
Oddałem
mu list polecający
i książki od Krzywickiego,"
dostałem
zaś od
niego list polecający
do Arsenjewa,
dyrektora
Muzeum w Chabarowsku.
Oglądałem
następnie
bogate zbiory muzealne,
przy czym poznałem eks-chemika archeologa
Lemiszewskiego
i młodego etnografa
Petriego.
Wieczorem
tegoż dnia napróżno dowiadywałem
się o adres {
} w Górniczym
Instytucie.
Następnego
dnia kupiłem
mapę, przewodnik
po Syberii
na Newskim
i parę książek w Towarzystwie
Geograficznym,
gdzie również
oglądałem
dokładną mapę Amuru i stąd wziąłem do hotelu - llipHeHKa:, 06 lIHopO'ulIax
AMYPcKoro Kpall dla wynotowania
pewnych
szczegółów z mapy.
W piątek napróżno
starałem
się wydostać
dokładną
mapę Amuru w Ministerstwie
Komunikacji,
a następnie
u I1jina, po czym udałem się do Muzeum Etnograficznego
Akademii
Nauk, gdzie widziałem
się z Sternbergiem,

" Z książek przeczytanych
przed wyjazdem
najwięcej
dały mi llipel1nep'l
ll. H. TIaw nanbHblit BOCTOKTIeTepc6yp - 1897, książka napisana
z dużym
talentem
literackim.
Autor był na wschodzie
3 lata podczas budowy kolei
\Vladywostok-Chabarowsk.

�78
Piekarskim, Lemiszewskim
i Petrim. Sternberg dał mi tzw. cnpOCHbleJlHCTKH
CH6HpCKefr
Ilo,n:KoMHc/łH.P .r.o."
W sobotę z rana odebrałem w {
} publicznej przysłane dla mnie przez Hrdlićkę schematy do badań, oddałem IllpeHKa d·o biblioteki Tow. Geogr., kupiłem tamże: "TynrYHcKllenJleMeHaCH6HpH"IloTKaHoBa,
a następnie kupiłem bilet na poniedziałek
i udałem się do Muzeum Aleksandra III., poznałem Wołkowa i widziałem się jeszcze raz z Wasiljewem.
Przed wieczorem drobne sprawunki,
po czym na wieczór do pp. Piekarskich. Bardzo miła wizyta, on opowiada swoją historię: pochodzi z Mińszczyzny, w królestwie
nigdy nie był, z I czy II kursu uniwersytetu
czy
też instytutu
weterynaryjnego
poszedł jako "Hapo,n:oBeAu/ł
06 HapOJla i został
pisarzem gminnym pod przybranym
nazwiskiem gdzieś w Tombowskiej gubernii. Stamtąd uciekł w ostatniej chwili przed swym aresztowaniem
i przez
kilka miesięcy ukrywał
się w różnych miejscach.
Aresztowany
- został
niesłusznie
posądzony
o udział w przygotowaniu
zamachu na Aleksandra III, nie mógi się zaś tłumaczyć ze swego pobytu, ażeby nie wsypać ludzi, którzy go ukrywali.
Po roku czy dłużej więzienia tego, który grozil
karą śmierci, dostał dzięki jego własnej obronie tylko dożywotne osiedlenie wśród Jakutów.
Wśród ostatnich spędził Piekarski 18 lat, dopiero w r. 1905 głównie przez
Sternberga
i Radława udało mu się wrócić do Rosji i dostać się naprzód
do Muzeum Etnograficznego
Akademii Nauk. Piekarski jest "XpaHI1TClI
IleTpOBCKO
OT,n:eJleHl1l1
do oddziału etnogr. Muzeum Aleksandra
HI a następnie
najlepszym znawcą Jakutów, zebrał olbrzymi materiał słownikowy, na zasadzie którego rozpoczął wydawanie
ogromnego
szczegółowego
słownika
Akademii Nauk. Początkowo mieszkał u Jakutów wraz z innymi zesłańcami, ale urażony docinkami Jakutów, że żyje u nich na łasce, zażądał dla
siebie ziemi i pomimo przeprosin i próśb Jakutów nie odstąpił od swego zadania. Z wielkimi trudnościami
prowadził w pierwszych latach gospodarkę
wśród Jakutów, z pośród których zwłaszcza bogacze uciskający
biednych
byli mu niechętni ze względu na branie przez Piekarskiego
w obronę tych
ostatnich. Wreszcie wyrobił sobie ogromną powagę wśród Jakutów, zaprowadził u nich sądy polubowne, pomagał im w stosunkach z wladzami administracyjnymi
itd. Zegnano go z żalem i b. owacyjnie. Z Jakutką miał syna,
o typie mongolskim, który był podczas mego pobytu na I kursie oddziału
języków wschodnich
Uniwersytetu
Petersburskiego.
Następnie
Piekarski
ożenił się z Rosjanką z Jakucka, ale dzieci z nią nie ma. W 1913 jeździł
w swe rodzinne strony, zaś w 1914 wybierał się do Warszawy, ale bodaj że
w niej nie był. Po polsku mówi b. kiepsko, a i to zawdzięcza Czekanowskiemu, który zaczął go douczać i pod którego wpływem zaprenumerował
sobie Dziennik Petersburski.
Mówiłem z nim o Sieroszewskim ,,12 lat w kraju Jakutów". Piekarski widzi tam liczl1(~ błędy, wynikające
z niedostatecz-

1

$
.~

.t

79
nego opanowania języka. Powzięliśmy projekt drugiego wydania tej książki
pod redakcją i z dodatkami Piekarskiego, o ile zgodzi się na to Sieroszewski.
Następnego
dnia w niedzielę wstąpiłem
na sumę do kościoła po czym
przeszedłem przez sale Ermitażu i Muzeum Aleksandra
III. Na zwiedzanie
zarówno tych jak innych zbiorów czasu nie było, po obiedzie pakowalem
moje b. liczne manatki: 2 kufry, 1 b. duża waliza, 1 średnia waliza, 1 mała
z aparatem, 1 torba z aparatem, 1 tłumok z namiotem i podłogą do niego,
1 paczka i pudło z wagą, 1 tłumok z pościelą i bodaj 2 jakieś mniejsze paczki.
Rzeczy w ogóle wziąłem za dużo, błędnie rachując, że na miejscu a raczej
w miastach po drodze nie będzie można wielu dostać.
W poniedziałek
18 maja wyjechałem
z Petersburga
o 1015 rano, mając
miejsce w wagonie II klasy idącym bez przesiadania
do Irkucka przez Wołogdę, Wiatkę, Perm, Czelabińsk.
Bilet do Chabarowska
z plenkartą
do
Irkucka kosztował tylko 111 rb., ogółem zaś z plenkartami
dalszymi niecałe
120 rb. za 8799 wiorst. Na drugi dzień wieczorem byłem już w Wiatce, we
środę w nocy w Permi, we czwartek w nocy w Czelabińsku. Droga przez
północną Rosję prawie cały czas idzie lasami, młodymi lub nie b. starymi.
Lasy mokre, bagniste
zwłaszcza, że był tam dopiero początek wiosny.
Wielkie rzeki, przez które przejeżdżamy
zwłaszcza Wiatka Wietługa, Kama
ogromnie rozlały, Wiatka tak bardzo, że jedziemy przeszło godzinę jakby po
grobli wśród ogromnego jeziora, którego bl:zeg~
nie widać nawet.
Za Permą zaczynają się niewysokie odnóża Uralu. Lasy rzadsze, miejscami pagórkowate,
gdzieniegdzie w zagłęb.ieniach i lasach leżą jeszcze wielkie płaty śniegu. Na stacjach zwłaszcza większych wszędzie sklepiki z wyrobami przemysłu ludowego i kamieniami uralskie mi. Ostatnie bardzo drogie.
Do Wiatki jest nas 4 w wagonie, na dole inspektor (towarzystwo)
kooperatyw, inteligentny
postępowy
Moskal, naprzeciw
niego jakiś milczący
skromny typ, który okazał się głuchawym
gleboznawcą,
jadącym do Turkiestanu, na górze naprzeciw mnie studentka petersburska
z Wiatki. Pierwszy dzień w milczeniu, na drugi towarzystwo
rozgaduje się, za Permą zostajemy we dwóch z gleboznawcą, przenoszę się na dół. Za Czelabińskiem
poznaję się z jadącym obok A,l:\oJlb$oM OC,l:\OnOBH'IeM
rOpHOM inspektorem leśników w Kraju Nadamux;skim, jadącym z żoną do Chabarowska.
Daje mi on trochę informacji dotyczących Chabarowska
i Kraju Nadamurskiego. Poznaję się też z jadącą obok ekspedycją norweską nad górny Jenisej, 4 młodych przyrodników:
Kierownik
zoolog docent umiejący trochę
po rosyjsku, botanik, geolog-student
i preparator.
Wydatki na jedzenie minimalne: mam ciągle imbryczek z herbatą
na stoliku, kupuję prowianty
na bazarach, znajdujących
się na każdej prawie stacji i zjadam od czasu
do czasu obiad w butelkach
za 75 kop. albo tamże czasem i po 2 razy
dziennie ,,{o
}" z kawałkiem
mięsa za 50 kop. Podróżuje się więc
całkiem tanio i wygodnie.

�so
Od Czelabińska prawie aż do Krasnojarska
droga idzie 2000 wiorst przez
stepy, właściwie laso-stepy,
bo wciąż rozrzucone
mniejsze lub większe
kępki niewysokich brzózek. Krajobraz bardzo jednostajny.
W sobotę w nocy jestem w Krasnojarsku.
Za Krasnojarskiem
zaczyna
się droga b. rozmaita wśród pagórkowatej
a nawet miejscami słabo górzystej okolicy. Droga idzie lasami, przy czym mnóstwo wypalonych kawałków
lasu, często las tli się po obu stronach drogi.
W poniedziałek
25 rano przyjeżdżam
do Irkucka, kupuję plenkartę
do
jednego przedziału z {
} do Mandżurii, po czym czekamy 2 godziny na pociąg. Tłok, ścisk, na stacji pełno "rrepeCe):lJIOHbIX"
których wiozą
specjalnemi pociągami z wagonów 4 klasy albo przerobionych towarowych.
Od czasu do czasu mijamy na stacjach pociągi z tymi emigrantami:.
Na
każdej stacji wywieszona wielka tablica
,,):IllliXO):laKOB"to jest dele'gatów
wysyłanych przez grupki emigrantów zwykle z jednej wsi w celu zajęcia
parcel. Tablice te pokazują właśnie ile niezajętych
parcel jest w danym
czasie w każdym z kilku obecnie kolonizowanych
okręgów. Na którejś ze
stacji naliczyłem w sumie przeszło milion tych parcel, a więc dla tych rodzin już są gotowe odmierzone działy. Naturalnie
z każdym rokiem przygotowują coraz nowe działki.
Za Irkuckiem poszła ładna droga nad Angarą do Bajkału, który objeżdżaliśmy do jakiejś 5 czy 6 pp. Bajkał, przepyszny. Po stronie wschodniej łańcuch gór w śniegu, podczas gdy na spuszczających się ku wodzie zboczach
już zielono i sporo kwiatów, miejscami aż granatowo bodaj że od rozchodników. Na samym południowym końcu jeziora, bodaj na stacyjce {
}
zatrzymują
pociąg, mówiąc, że osunęła się skała i zasypała tor. Czekamy
więc na oczyszczenie toru koło 2 godzin. Wchodzę na górę po kwiaty, potem schodzę nad wodę. Woda w Bajkale bardzo czysta i zimna. Dp.o' p,r;zy
brzegu z odłamków narzutowych
skał, oglądam je i znajduję na 'brzegu
bardzo prawidłowe owalne otoczaki drewniane. Droga dookoła Bajkału posiada na 244 wiorstach długości 40 tuneli 224 mosty, biegnie często w odległości kilku - kilkunastu
sążni wśród ciągłych zakrętów, widoki śliczne.
siedzi się więc cały czas w oknie. Za Bajkałem przyszły lasy, przeważnie
jednak wypalone, coraz częściej widać też było tlejące się lasy w pobliżu
plantu lub całkiem duże pożary na odległości paru wiorst od plantu.
Na drugi dzień we wtorek 26, jesteśmy pp. w Czycie, za którą droga'
idzie kilka godzin ładną doliną Ingody. Następnego dnia koło południa przyjeżdżamy do Mandżurii. Pokazuję moją "KoMaHAupoBKy"Anglikowi siedzącemu na chińskiej komorze więc nie oglądają mego bagażu. Dostaję przedział z jakimś oficerem artylerii z Nikolska Ussur. Wagony nowe i całkiem wygodne. Droga przez Mandżurię strasznie jednostajna:
od Mandżurii
do Charbina wciąż step lub pustynia bez żadnych krzaczków nawet. Dopiero
za Charbinem rozpoczynają się pokryte lasami "capku" (wzgórza), a na nich
i między nimi w dolinach pola uprawne i wsie chińskie. Wszędzie masa

81
świeżej zieleni, więc było to dość ładne, ale również bardzo jednostajne aż
do Nikolska Ussuryjskiego,
dokąd przyjechałem w piątek 29 koło 5 pp. Zaledwie zdążyłem kupić plankartę do Chabarowska, gdy dowiedziałem się od
Garna, że Gondatti bawi obecnie we Władywostoku. Wobec tego zostawiłem
część ręcznego bagażu na przechowalni na stacji w Nikolsku, kupiłem bilet
i plankartę
i jazda do Władywostoku.
Jechałem teraz razem z dwoma
Niemcami i młodym chłopakiem, wysłanym do Chin i Australii przez którąś szwajcarską fabrykę zegarków, i opasłym majstrem fabrycznym, jadącym do Władywostoku wprost z Frankfurtu
czy Magdeburgu.
Porządnie zmachany przyjeżdżam do Władywostoku
o 12 w nocy i staję
w jakimś bardzo lichym hotelu "Ermitaż" nr ,,1 morskoj". Na drugi dzień
sobota 30N idę na miasto. Na poczcie odbieram list od Hrdlicki, potem zamawiam bilety wizytowe, które mi przygotowują
na popołudnie. Oglądam
Muzeum miejscowe, etnografia i zoologia prowincji nadmorskiej
reprezentowane wcale nieźle, ale pierwsza słabiej niż w Chabarowsku,
w każdym
bądź razie wartoby tamte rzeczy gruntowniej
poznać. Oglądam szafkę
z burchanami Goldów, zebranych przez Łopatina i dowiaduję się od starego
woźnego kto to jest Łopatin. Woźny ten zna Piłsudskiego i żywo się o niego
dopytuje. Po południu chodzę po mieście, siedzę nad zatoką patrząc na morze. Władywostok dość brzydka mieścina, nad którą dominują gołe wzgórza w środku miasta zajęte portami. Ładny widok na zatokę Złoty Róg,
w której sporo okrętów, oraz na morze.
Niedziela 3I/V.: Rano kościół, mały drewniany,
publiczność przeważnie
żołnierze. Ewangielia w 3 językach polskim, francuskim, niemieckim. Potem
jadę na stację zjeść obiad: podają kraba, ale nie bardzo mi idzie. Po obiedzie chodzę trochę po mieście, objadam się bananami, których funt kosztuje
coś 8 czy 9 kopiejek. Wszystkie sklepy zamknięte napróżno staram się znaleźć cukier na mieście, wracam więc do domu. Choruję, odsyłając kraba
i banany do "Rygi".
Poniedziałek
INI. Idę przed 9 rano na stację do Gondaittiego, M~eszka
podczas swych przyjazdów do Władywostoku w wagonie na stacji i w tymże wagonie przyjmuje codzień rano interesantów.
Przed wagonem czekała
już kupka ludzi, ale oddawszy mój bilet nie czekałem długo i poproszono
mnie przed innymi. Gondatti skończył przyrodę w Moskwie, gdzie zajmował się antropologią u {
}, potem skończył jednak prawo
i zaczął robić karierę w administracji.
Był bodajże naczelnikiem
powiatu
na półwyspie Czukowskim przez 4 lata i posłał stamtąd {
}
sporą kolekcję czukockiego materiału antropologicznego.
Karierowicz udający wielkie sympatie dla nauki, i odgrywający rolę protektora
względem
badaczy we Wschodniej Syberii. Przyjął mnie nadzwyczajnie
uprzejmie,
rozpytywał a zamiary, udzielał małowartościowe
rady i prosił ażeby w każdej potrzebie zwracać się do niego, a on zrobi wszystko co tylko może ażeby
pomóc. Wyszedłem naturalnie bardzo zachwycony taką uprzejmością
i do-

�82
pi ero później w Chabarowsku
dowiedziałem
się, źe to w gru.ncie. rzeczy
blagier, na którego nie ma co rachować w razie potrzeby .. pO~le.waz Go~datti powiedział mi, że w kancelarii jego w Chabarowsku
Jest JUZ dla mme
gotowy tzw. {"
"}, więc zdecydowałem
się nie tracić czasu
i jechać na południe do Chabarowska. Poszedłem jeszcze do konsulatu amerykańskiego, dowiedzieć się, czy dostał konsul list od Hrdlicki, któ~ego pro:
siłem ażeby uprzedził konsula o mojej wyprawie i by mi pozwollł wysłac
zbiory na przechowanie
do konsulatu. Okazało się, że listu konsul jeszcze
nie dostał a do przechowywania
zbiorów wymawiał się brakiem suchego
pomieszcz~nia. Z konsulatu na główną ulicę Swielańską ażeby ku~ić siat.kę
od komarów. Spotykam się z Bradłymkim,
bratem Stołyhwy, ktory POJ~.chał przed rokiem ze Stołyhwą nad Jenisej, a następnie został na Sybern.
Kupuję z Bradłynskim siatkę, oglądam "iczegi" (długie buty z mi.ękkimi podeszwami, używają je w Tagórze), po czym odprowadza on mme do mego
hoteliku, zbieram manatki i na kolej. O 12 wyjeźdźam do Chabarowska.
Droga początkowo idzie nad samym brzegiem zatoki. Wido~ na morz: przepyszny, nie odrywam się od okna. Koło 6 odbieram zo~ta':'.lO.ne w ~:kolsku
rzeczy i jazda dalej. W przedziale siedzi ze mną tylko Jakls Jego~osc o. podejrzanej minie, więc całą noc nie śpię, trzymając rewol.v.:er w kle~zem na
pogotowiu. Dopiero koło 4 rano "typ" wychodzi w Ussun l trochę Slę przesypiam.
.
Wtorek 2/VI: Jest pyszny wiosenny słoneczny dzień, stoję wciąż w okme,
bo droga do Chabarowska
bardzo ładna. To jedziemy przez step z kępami
drzew, to dalej przez tajgę, ale wcale nie wyglądającą
na dziką puszczę,
ale raczej zapuszczony park.
Wieczorem staję w Chabarowsku
odbieram rzeczy i jadę do miasta odległego co najmniej 2 wiorsty od stacji i zatrzymuję się w najwytworniejszym hotelu Eksplanadzie w samym centrum miasta.
Sroda 3/VI. Ładny słoneczny dzień. 2 okna mego pokoju mają widok na
miasto, a właściwie dachy, a dalej na zakręt Amuru, na Ussuri i zniebieszczony oddaleniem łańcuch Chichcyru za Ussuri.
Idę do kancelarii generał-gubernatora,
poznaję tam zarządzającego
kancelarią. Jest to pan Witali Aleksandrowicz
Zakrewski zapewne tzw. "IIepeKIlHqIIK"bo jak mi opowiadał chodził do szkoły, a następnie
na prawo
w Warszawie i przyjaźnił się z Przybylskim
komediopisarzem,
z którym
utrzymywał
jeszcze w Rosji korespondencję.
Wypytuje mnie o Warszawę,
aktorki z Nowości itd. Jest arcyuprzejmy
ofiarowuje mi swą pracę
"CeJIbCKlIe X0311llCTBaDplIaMYPcKoro KpalI" którą wykonał jako
uczestnik tzw.
Amurskiej Ekspedycji mając zresztą wyłącznie cele praktyczne
i administracyjne na widoku. Otrzymawszy "OTKpblTblllJIllCT"idę na pocztę na końcu
głównej Muranjewo
Amurskiej
ulicy, ale nic tam jeszcze dla mnie nie
przyszło. Zjadam obiad w Esplanadzie, gdzie się też i następnie przez czas
pobytu w Chabarowsku stołowałem i idę do Muzeum. Byłem już tam przed

83
kancelarią, ale nie zastałem Arsenjewa, więc zostawiłem tylko bilet i list
polecający
od Sternberga.
W Muzeum zastaję już Arsenjewa.
Szczupły,
trochę wyżej niż średniego wzrostu lat 40 (jak sam później powiedział),
twarz o trochę surowym, ale bardzo sympatycznym
wyglądzie. Rozgadaliśmy się, przy czym od razu wytworzyła
się atmosfera jak między dobrymi znajomymi. Arsenjew oprowadza mnie po Muzeum, objaśnia, mówi
trochę o własnych badaniach.
Muzeum odnośnie do miejscowych
rzeczy
bardzo bogate. Zajmuje oddzielny dwupiętrowy budynek, postawiony przez
jednego z byłych generał-gubernatorów,
Grodekowa, którego też nosi imię.
Zawiera niewielką galerię obrazów w sali posiedzeń, przyrodę, etnografię,
i archeologię. Ostatnia głównie z badań własnych Arsenjewa. Przed Muzeum stoją stare pomniki grobowce chińskie, jeden z nich w kształcie
ogromnego żółwia (symbol nieśmiertelności)
pochodzi z Nikolska Ussuryjskiego, gdzie znaleziono go w ziemi.
W zakresie etnografii
naj bogaciej reprezentowani
Oroczonowie, w ich
dziale nadzwyczajnej
wartości posąg szamana z wszelkimi
akcesorjami,
ofiarowany Arsenjewowi z grobu szamana przez jegoż syna. Oglądam zbiory od 4 do 7112, poznaję tamże pana Wincentego Dombrowskiego.
Jest to
zrusyfikowany
Polak z Ukrainy, nie rozumiejący
już prawie po polsku,
więc muszę z nim mówić po rosyjsku. Z zawodu agronom, obecnie zaś kustosz Muzeum. Domorowski mówi, że słyszał, jakoby w pewnym miejscu
w mieście znajdują się kości przy kopaniu ziemi, umawiamy się z Arsenjewem i Dombrowskim pójść w to miejsce następnego dnia o 12 w południe,
po czym wracam do hotelu na herbatę, którą pijałem zwykle w numerze.
Czwartek 4/VI.: Idziemy o 12 z Arsenjewem i Dombrowskim
kopać rzekome kości, nic podobnego nie ma i nie było, wracając spotykamy Oroczor.ów. Arsenjew zaczepia ich, idziemy do zajazdu, właściwie szopy, w której
się zatrzymali, Arsenjew zamawia ich ażeby przyszli następnego dnia rano
do Muzeum. Zaczyna padać deszcz. Idę z Arsenjewem
na obiad, potem
siedzi u mnie do 5pp., wreszcie jedziemy do Łopatinów, którzy mieszkają
niedaleko za pocztą. Zajmowali tam coś 3 bardzo skromnie urządzone pokoje. On jakieś 26-27 lat, jasny blondyn z miną wesołego "rrplIKawllKa"Jho60B rpllropeBcKa też jasna blondynka
z długim nosem i wąskimi oczami
ale niezbyt szpetna. Wyjeżdżali oni w 1913 w lecie do Oroczonów i Goldów na Iman, ale tam nie bardzo im poszło, więc udali się potem na Amur
i byli w kilka czy nawet kilkunastu wsiach między Chabarowskiem
a Dogoszem. Zapomogę dostał na tó I1BaH AJIeKCaHAPOBUqz Władywostoku, więc
tam też oddał do Muzeum burchany, o których mówiłem wyżej. Bawimy
u Łopatinych
około 2 godzin, dają mi trochę pożądanych
wiadomości.
Okazuje się, że i w tym roku wybierają się do Goldów zaczynając od Sakaczialanu, przy czym biorą ze sobą dwóch uczniów ze szkoły realnej miejscowej, w której Łopatin jest nauczycielem przyrody. Łopatin sam z pochodzenia Sybirak, uczył się w szkole realnej w Chabarowsku a następnie skoń-

�84

85
czył przyrodę w Kazaniu, gdzie też zajmował się etnografią
u Adlera. Ponieważ Łopatinowi
wypadła
lekcja, więc Arsenjew
proponuje
jej i mnie
kino, gdzie też spędzamy wieczór na {
} nędznym programie.
Piątek 5/VI: Szukam rano gipsu zdatnego do odlewów, ale na próżno. Potem idę do Muzeum z instrumentami,
które niesie "Bajka" tragarz chińczyk, których zawsze kilku stoi przed miejscowymi
magazynami
uniwersalnymi Kunsta &amp; Albertsa, Czuryna. Są to duże, największe firmy na wschodzie, każda z nich ma wielkie magazyny uniwersalne
we wszystkich
większych miastach wschodniej
Syberii. W Muzeum oprócz Arsenjewa
i DOffibrowskiego są Łopatinowie,
natomiast Oroczani zawiedli nas, robię więc dla
pokazu odlew ucznia, a następnie
demonstruję
moje instrumenty
i martinowską technikę pomiarów. Po obiedzie pakuję, jestem trochę przeziębiony
(cały dzień deszcz), ale opijam się herbatą
z cytryną,
wysmarowuję
się
maścią Borgeta, którą wraz z innymi lekami wynotował mi przed wyjazdem
Sternberg, i na drugi dzień wstaję zdrowy.
Sobota 6/VL: Pogoda, ważne to, bo mi mówiono, że wkrótce zaczną się
parotygodniowe
deszcze, występujące
tu na początku lata. Idę na pocztę,
gdzie odbieram list od konsula amerykańskiego
z Władywostoku,
nic ważnego zresztą nie zawierający.
Potem jadę do Zarządu Komunikacji
Wodnej
po mapę szczegółową Amuru, ale nie chcą jej tam sprzedać, wracam do domu i dopiero wówczas spisałem dziennik za czas od wyjazdu z Warszawy.
Przychodzi Arsenjew, radzi kupić kołdrę chińską za rubla jako podkładkę
do spania i umawiamy się na popołudnie do Łopatinów. Idę na obiad, potem
szukam kołdry po chińskich sklepikach,
ale nie mają. O 6 popołudniu
idę
z Arsenjewem
do Łopatinów,
gdzie trochę gramofonu,
a potem z nim do
Arsenjewa.
Arsenjew
mieszkał
w tzw. oficerskiej
stobowki
za mostem
w willi swego przyjaciela
topografa,
pułkownika
Achmanietowa.
Własne
mieszkanie
przed niedawnym
czasem zwinął i wysłał żonę do swego majątku w Tombowskiej
czy Saratowskiej
gubernii, ponieważ miał jechać na
wyprawę do Oroczonów i Goldów, czekał na decyzję ostateczną Gondattiego,
który obiecywał dać mu środki już w marcu a tymczasem
wciąż zwodził
i w końcu, jak się wkrótce okazało, to nie dał, odkładając
tę wyprawę do
1916 roku.
Arsenjew syn obywatela ziemskiego, 'Skończył szkołę realną, potem ojciec
oddał go do szkoły wojskowej,
choć sam nie miał do tego ochoty i chciał
zająć się przyrodą. Skończywszy szkołę wojskową służył w Ostrołęce, a później w ciągu pary miesięcy na Powązkach
pod Warszawą. Już jako oficer
zabrał się do solidnego uczenia się przyrody z książek kursu uniwersyteckfego, zakładał sobie akwaria i {
} hodował zwierzęta, robił
zbiory itd. Inne rzeczy wcale go nie interesowały.
Służąc np. na Powązkach,
był zaledwie 2 razy w Warszawie, której naturalnie
wcale nie poznał. Zajmował się za to wówczas gorliwie pająkami, które łapał po zakątkach i hodował u siebie w domu. Mówił, że ciągle go wówczas interesowała
i bardzo

pociągała Wschodnia Syberia, przenosi się więc tam bodaj w 1900 r. i z początku na własny koszt robi ekspedycję,
a potem dostaje na nie zapomogi
od rządu. W czasie wojny japońskiej
przebywa we Władywostoku
jako "Ha'1aJlbHIIKOXOTHlIbIX
KOMaHA"po czym znów wraca do badań i wypraw.
W czasie swych wypraw poznaje jak nikt dotąd cały kraj Ussuryjski,
robi
mnóstwo
zdjęć topograficznych,
zbiera kolekcje
geologiczne,
zoologiczne.
etnograficzne,
archeologiczne.
Robi spis i plany wielkich ruin, robót ziemnych, przypuszczalnie
z czasów tzw. średniowiecznego
państwa
"Bochaj",
spisuje ogromny słownik języka Oroczonów-udihe
(przy czym nie znając
innych
transkrypcji,
obmyśla
własną
transkrypcję
fonetyczną),
wogóle
zbiera mnóstwo pierwszorzędnego
materiału
ze wszystkich
dziedzin. Udaje
mu się to z powodzeniem,
bo jak mi naiwnie mówi! z 33 wielkich podręczników kursu nauk przyrodniczych
uniwersytetów
rosyjskich
przeszedł sam
bardzo gruntownie
coś 2B czy 29 i niewątpliwie
przeszedł o wiele gruJlto"'niej od przeciętnego
studenta. Poważnych
środków do wypraw dostarczył
mu ze swego {
} funduszu dawniejszy
generał-gubernator
Unterbeizer,
solidny
Niemiec, rozumiejący
znaczenie
badań
Arsenjewa.
Srodki te były niemałe, bo jedna z ostatnich wypraw, która trwała blisko
2 lata kosztowała
14000 rubli.
Jako jeden z rezultatów
swych badań wydaje Arsenjew książkę: ,,80eHHoe
lICTOplI'1eCKHeli reorpal!&gt;lł'leCKHeO'lepTbI YCcypbIl1cKoroKpalI", gdzie
obok
geologii, geografii,
botaniki,
zoologii i etnografii
itd. niepotrzebnie
wsadził
uwagi o charakterze
strategiczno-topograficznym,
wskutek
czego książka
została wydana jako "ceKpemalI" naturalnie
dla publiczności
niedostępna.
Zaś autor dostał zaledwie jeden egzemplarz.
Obok tekstu książka ma
atlas z mnóstwem własnych map Arsenjewa
pierwszorzędnej
wartości. Kapitalniejsze
są jego dzienniki z podróży, częściowo drukowane w Chabaro\vskich dziennikach,
a które przygotowuje
obecnie do druku w formie książkowej. Siedzimy u Arsenjewa
do 11 wieczór, oglądając jego mapy, mapę
Amuru i omawiając
ewentualny
wspólny wyjazd i pobyt w Sakaczialanie.
Niedziela 7NI.: Wstaję później, o 10112 śniadanie, na 11 jadę do kościoia.
Malutki drewniany,
przed nim w ogródku z boku trzy dzwony rosyjskie na
czymś w rodzaju szubienicy. Publiczność
w znacznej części żołnierze. Procesja: Japończyk z źołnierzami niosą baldachim, przechodzący
ulicą Moskale i Chińczycy ciekawie się przyglądają
zdjąwszy czapki.
Wracam na obiad, potem wypacam angielski list do Hrdlicki aż do 7'/1
v;ieczorem, odnoszę go do skrzynki, zjadam kolację i piszę list do Janki.
Poniedziałek
BNI: Na 11 idę do Łopatinów, gdzie Lopatin robi pod moim
kierunkiem
odlew Arsenjewa, później omawiamy wyprawę. Obiad, po czym
czytam daną mi przez Arsenjewa broszurę
"MaTepHaJT!lo I1CTOplllllIKcYPhlllCKoro KpalI" .
Koło 5 przychodzi Arsenjew, gadamy sobie, opowiada mi niektóre przygody
ze swych wypraw, pochłaniam
jej z ogromnym zainteresowaniem.
Opo\via-

�87
86
da a starym Goldzie Dersu Uzała, który kiedyś w nocy przyszedł zgłodniały
do jego obozowiska w tajdze i odtąd przez kilka lat towarzyszył mu w wyprawach, dzieląc wspólne przygody i nieraz ratując życie. Opowiada a nim
z prawdziwym wzruszeniem:
"HeMary
naTb TO'iKIJ: BCnOMIJ:HaTb 06 KpIJ:CTaJlIJ:'ieCKH 'ibICTOM 'ieJlOBeKe".

Obozowali raz póżną jesienią niedaleko ujścia rzeczki Lifu do jeziora Chanka. Arsenjew zaproponował staremu, by poszli razem na kaczki. Dersu odradzał, bo było dość wietrzno i wskazywał na jakieś dalekie chmurki, ale
skoro mu Arsenjew powiedział, że sam pójdzie, poszedł z nim razem. Polowanie potrwało kilka godzin, przy czym dość się oddalili od obozowiska,
niejednokrotnie
przeskakując
małe strumyki
wpadające
do Lifu lub jej
drobne rozgałęzienia. Tymczasem pod wieczór, kiedy trzeba było pomyśleć
a powrocie, wiatr się zaczął wzmagać, coraz bliżej przeciągając czarną śniegową chmurę. Wzięli się do odwrotu, ale już było za póżno. lVlalut!de strumyki, które poprzednio przeskakiwali,
zamieniły się teraz w szerokie rzeki,
bo dmący od jeziora wiatr coraz bardziej rozlewał ich wody, Wkrótce zaczęło się robić zimno, ciemno i padać coraz gęstszy śnieg. Obaj byli lekko
ubrani i rozumieli dobrze, że straszna purga, która się właśnie rozpoczęła
i mogła potrwać ze trzy dni, może ich stąd już nie wypuścić żywych. Dersu
zwrócił się: "jeżeli nie będziesz mnie teraz słuchać, zginiemy" i zabrał się
żywo do ścinania pęków sitowia i trzciny, każąc Arsenjewowi
robić toż
samo. Pospiesznie zaczęli ścinać i zgarniać na kupę przy coraz większym
śniegu i zwiększającym się mroku. Arsenjew wkrótce zgubił nóż, Dersu kazał mu rwać sitowie rękami, ale przemoczony i zziębnięty Arsenjew nie
długo mógł to robić. Zresztą zaczynał już tracić nadzieję, by się to na co
zdało i wkrótce upadł na ziemię na pół zmarznięty. Teraz dopiero zrozumiał na co była potrzebna trzcina. Dersu zaczął go mianowicie zarzucać tą
trzciną i sitowiem, a kiedy nawalił już wielką kupę, sam się wczołgał pod
nią i położył obok niego. Śnieg zawalał ich coraz bardziej, ale leżąc koło
siebie pod kupą trzciny i sitowia, ocaleni byli od zasypania śniegiem i zaczęli się powoli rozgrzewać. Przeleżeli tak pod śniegiem całą dobę i dopiero
na drugi dzień popołudniu purga ustała, chwycił silny mróz i już po zamarzniętych strumieniach
i jeziorkach wrócili do obozowiska.
To znów opowiadał Arsenjew a różnych spotkaniach
w tajdze. Raz np.
odszedł sam daleko wieczorem na polowanie i spostrzegł w tajdze samotną
nędzną lepiankę. Wszedł do niej i zastał starego Chińczyka poszukiwacza
"żeńszenia". Stary już 46 lat mieszkał samotnie w puszczy, zupełnie nie widząc ludzi z wyjątkiem odwiedzającego go 2 razy do roku Chińczyka, przynoszącego trochę prochu, nabojów i żywności wzamian za nazbierane przez
samotnika korzenie "żeńszenia". Lepianka i jej urządzenie pokazywało ostatnią nędzę, stary był chory, leżał zgorączkowany na tapczanie nie mając sił
zapalić ognia i przygotować sobie strawy. Widząc stan gospodarza Arsenjew
został przy nim na noc, rozpalił w piecu, zrobił staremu kolację, przykrył

go ciepło i położył się spać opodal. Z przyjemnością
słyszał jak stary znacznie się uspokoił i wreszcie całkiem uciszył. Z rana nie chcąc budzić Chińczyka, cicho wstał i poszedł z lepianki, nie żegnając się z gospodarzem. Po
kilku tygodniach
zdarzyło się Arsenjenowi
przechodzić ze swymi ludżmi
koło tej samej lepianki. Zapragnął zobaczyć jak się ma przypadkowo
poznany jej gospodarz, wszedł więc do niej i z wielkim zdziwieniem zobaczył,
że wewnątrz pozostało wszystko tak samo, jak w chwili, kiedy z niej po
cichu wychodził, nie chcąc budzić gospodarza, który teraz leżał w tym samym miejscu i tak, jak go otulił Arsenjew, ale już umarly.
I mówił Arsenjew dużo jeszcze a wysokiej etyce mieszkańców puszczy,
o tabliczkach
umieszczonych
przez Chińczyków,
poszukiwaczy
żeńszenia
i myśliwych, na samotnych dróżk::lch lub przełęczach z napisami jak np.:
przechodniu
w takiej to a takiej odległości stąd znajduje się moja lepianka. Jesteś gł;dny, idż tam i weż czego Ci potrzeba" i jako podobno gościnność nigdy nie bywa nadużywana. Opowiadał a polowaniu na tygrysa lub
na jelenia, kiedy poszli z Dersu czatować w nocy koło polany, na którą
miało wyjść stado. Jelenie zawiodły, natomiast rozległ się niedaleko potężny
ryk tygrysa, co i najdzielniejszego
myśliwego zimnem przejmuje. Arsenjew
oczekując napaści, skierował lufę w stronę skąd zaczął się ryk coraz wścieklej powtarzać, ale Dersu położył strzelbę na ziemi, upadł na kolana i zwrócił się do tygrysa z przemową. Przepraszał
go, że tu przyszli, nie wiedzieli
bowiem, że to miejsce na którym tygrys poluje, tłumaczył tygrysowi, że
puszcza jest wielka, miejsca dość dla wszystkich, więc i oni zaraz pójdą
poszukać sobie innego. Arsenjew miał wielką ochotę zmierzyć się z tygrysem (zabił potem dwa jeszcze), ale przez wzgląd na Dersu zaniechał zamiaru
i odeszli stamtąd nie napastowani przez tygrysa. (Goldowie nigdy na tygrysa
nie polują, jest on bowiem wspólnego z nimi pochodzenia, vide dalej Aktanka od Amba, jest ich totemem ale już mocno bodaj wykluczonym). - I jeszcze jedna opowieść o Dersu. Po paru latach włóczęgi z Arsenjewem zdarzyło się Dersu, że spudłował kiedyś do zwierza, zmarkotniał stary i zaczął
sobie półgłosem rozważać, że to już starość idzie, a on sam na świecie
i wkrótce nie będzie miał kto polować dla niego zwierzyny lub złapać ryby.
Arsenjew wzruszył się i przypominając
staremu ile to razy ocalił mu on
życie powiedział, że za to on już go od siebie nie puści. Dersu nic nie odpo\viedział, ale kie'dy zdarzyło im się być po pewnym czasie w okolicach ujścia
Lifu, zaprowadził Arsenjewa do tajgi i wskazując na maleńką polankę po\viedział: "w to miejsce od wielu lat znosiłem znalezione przeze mnie "żeńszenie"l, weź je sobie wszystkie za to coś mi wówczas mówił" i przypomniał

1 Zeńszeń
b. rzadko
w tajdze
rosnąca
roślina,
której
korzenie
uchodzą
za ogrom"ic mocne lekarstwo
u Chińczyl&lt;6w,
dając podobnie
jak "panty"
(młode nalane
larwie rogi jelenia)
środek
silnie podniecający.
Korzeń
żeńszenia
zależnie
od wielkości
)&lt;osztuje od 100 do 300 rubli.

�88

89

swoJ chybiony strzał. Dersu przyszedł wprawdzie z Arsenjewem
do miasta,
ale nie mógł w nim długo wytrzymać, już po paru tygodniach wybrał się na
polowanie do niedalekiego
od Chabarowska
pasma Chichcyr. Niestety sam
padł tam ofiarą, zabity przez jakiegoś podmiejskiego
włóczęgę, albo i kolonistę Moskala, który mógł się obłowić zaledwie paroma rublami i dubeltówką. Zabójstwa Chińczyków lub Goldów czy Oroczonów w tajdze przez
Moskali zdarzają się, jak mówił Arsenjew coraz częściej.
Po wyjściu Arsenjewa skończyłem szyć siatkę i wypiłem herbatę.
Wtorek g/VI: Po śniadaniu robię próby usunięcia gwoździ z nowych kamaszy kupionych w Petersburgu,
ale bez powodzenia. O 11112 idę do Banku,
gdzie odbieram 1000 rb, w tej sumie 207 rb. drobnymi. Odbiór drobnych
zajmuje mi 2 godziny. Wracam do domu, telefonuje Arsenjew, że do Muzeum
przyszedł Orocz, idę więc tam o 3. Oroczon Sulendża Batani z nad Oniuja
albo Troickoj rzeczki (vide Oroczoni - udihe" N 1.) Twarz bardzo indyjska,
całość również, za to w ubraniu i wyglądzie trochę naleciałości, np. włosy
obcięte. Ma suchoty, przyszedł zasięgnąć porady lekarskiej,
gorączkuje, sił
nie ma, płuca bolą. Przyprowadził
brata starszego od siebie, któremu niedźwiedź strasznie pokiereszował
twarz i rozerwał oko. Z całego domu (2 rodzin) zostało ich tylko dwóch, rodziny obu wymarły
w zeszłym roku na
ospę. Epidemia ta grasowała z ogromną siłą, opowiadali mi później Goldowie w Sakaczialanie
jak kilku Moskali z Troickowo wybrało się potem na
Oniuj, ograbiać wymarłe "stoibizna"
Oroczonów. Arsenjew pokazuje Oroczonom Muzeum, obstalowuje
ich na jutro rano, potem wracam do domu
i układam

ruloniki

dzięki czemu, przesyłka
moich zbiorów do Chabarowska
była bezpłatna,
a z Chabarowska
znów z naklejkami
muzealnymi
zbiory miały wędrować
do Warszawy. Z muzeum wracamy z Gryszą do domu na herbatę, przynoszą
nam w tym czasie 3 duże drewniane
paki z prowiantami
od Kunsta i AIbert sa.
Czwartek 11.VI. Rano robię w Muzeum odlew Oroczona, po czym dokupuję jeszcze u Kunsta trochę prowiantu oraz biorę 140 [funtów] gipsu w dużych blaszankach.
Kupuję też latarnie do namiotu. Pakujemy
się, Grysza
pomaga.
Wieczorem składam kartę wizytową u Gornów, których nie zastaję w domu, oraz wizytę pożegnalną u Łopatinów, mamy bowiem jechać z Gryszą
w piątek wieczorem statkiem do Troickowo i stamtąd w górę łodzią do Sakaczialanu,
podczas gdy Łopatiny ze swoimi uczniami mają jechać motorówką w poniedziałek
wprost do Sakaczialanu.
Piątek 12.VI. Rano kupujemy z Gryszą wojłok do namiotu, worki na prowianty itd.
Jadę na pocztę, gdzie odbieram list od Jasi. Gorączkowo pakujemy
się,
źeby zdążyć na wieczór na statek, ale się to nie udaje, więc zostajemy. Następny statek idzie w dół dopiero w poniedziałek wieczór. Po obiedzie składa mi krótką wizytę pan Gorn.
Sobota 13.VI. Rano kończymy pakowanie, później na chwilkę do Muzeum.
Potem piszę 9 listów i kart, strzygę krótko włosy. Na wieczór jadę do Arsenjewa, który mi czyta wyjątki ze swych nadzwyczajnie
ciekawych dzienników. Potem idę z nim do Łopatinów,
z którymi umawiamy
się jechać
wspólnie w poniedziałek.
Wieczorem piszę dziennik i listy.

z bilonem.

Środa ID/VI. Rano mierzę Oroczona, robię zdjęcia z niego i ze starego
Golda Dżen (Dzian) z Torgonu, który przyszedł razem z Oroczonami. Dzian
przyjechał
również do lekarza, ale nie wziął ze sobą pieniędzy. Ni on ni
starszy Oroczon nie rozumieją
po rosyjsku, jeden tylko Batani, ale i ten
bardzo słabo. Po obiedzie zakupują prowiant u Kunsta i Albertsa; mleko zgęszczone i cukierki, kakao, masło w puszkach, konserwy mięsne, jarzyny,
kompoty, sucharki itd., ogółem blisko za 75 rb. Kupuję też trochę naczyń
kuchennych
i narzędzi obozowych (łopata, czajnik, kociołek, kubeł, kubki).
Przychodzi Strzyżewski,
uczeli 6 klasy miejscowej
szkoły realnej, który
został się umyślnie na drugi rok, ażeby towarzyszyć
Arsenjewowi
na wyprawę. Mówi mi, że Arsenjew dostał już odmowną odpowiedź od Gondattiego. Wobec tego biorę Strzyżewskiego
ze sobą. Idziemy do Czuryna, gd~ie
kupuję mu płaszcz gumowy i długie buty, po czym wstępujemy
na chwilę
do Muzeum. Grysza dostaje stamtąd dubeltówkę z warunkiem ażeby strzelał
ptaki do zbiorów muzealnych. Zostawiam Dombrowskiemu
pieniądze na koszta wysyłania do Warszawy zbiorów zakupionych
z funduszów W. Bruna.
l\Iianowicie przed wyjazdem wręczył mi Dr. Wacław Brun 275 rb. na kupno
zbiorów, które przeznaczył dla Zbiorów Etnograficznych
Muzeum Przemysłu
i Rolnictwa. Arsenjew dał mi naklejki z firmą muzeum Chabarowskiego,

",
\

Niedziela 14.VI. Rano piszę listy, potem kościół 11-121j2' potem obiad
i listy. O 500 idę do Strzyżewskich.
Ojciec koło 40, całkiem zruszczały Polak,
piekarz cukiernik, matka Rosjanka, prosta kobiecina. W domu bieda. Wieczorem piszę listy, przychodzi Grysza, pijemy razem herbatę i rozmawiamy
o jego nauce. Chłopak duży, silny, bardzo lubi nauki przyrodnicze,
uczy się
dość dobrze kolekcjonuje
owady itp. Brak mu dobrego wychowania
i dlatego musiałem mu później nieraz ostro wsiąść na kark, co za każdym razem
dobrze nań oddziaływało.
Już po południu zaczęło się zbierać na deszcz,
wróżąc kiepską pogodę na dni następne.
Poniedziałek
15.VI. Deszcze od rana. Przychodzi
Grysza, nie wiemy czy
Łopatiny jadą dziś, ale kolo 11 przychodzą
ich realiści, mówiąc, że o 200
motorówka nasza odjedzie. Zabieramy się na wóz, regulując hotel i jedziemy na tzw.
"MI1HłICTOPOBCKOro".gdzie stoi dana do naszej dyspozycji motorówka przez ojca jednego z jadących z Łopatinami uczniów p. ITeTpa 11BaHosa 1lemIe, zarządzającego
majątkami
państwowymi:
ITpl1aMYPcKoii06JlaCTl1
bardzo wysoką figurę. Syn jego, Kola, dość nieśmiały
spokojny chłop:)k
przeszedł właśnie do 5 klasy, zaś jego kolega Zenia Woropajew syn leśni-

�90
czego bardzo wesoły, silny chłopak przeszedł bodaj do 4 po długich perypetiach i siedzeniach w niższych klasach. Przyjeżdżam
na przystań, Łopatiny już czekają, nie ma tylko chłopców.
Ładujemy rzeczy na motorówkę,
przyjeżdżają
chlopcy i państwo Delle.
Ona mówi do mnie jak najlepiej po polsku, ale jak póżniej slyszałem. nie
uważa się już za Polkę, choć podobno miało to miejsce dawniej. On Łotysz,
a dzieci naturalnie
wychowane po rosyjsku i w prawosławiu.
Motorówka
rządowa dana nam przez pana Delle jest sporą łodzią z kajutą. Z prądem
idzie bardzo szybko, bo 18 wiorst na godzinę, pod prąd robi do 14 wiorst na
godzinę. Obsługuje ją palacz (motor naftowy) i sternik, szumnie nazywany
kapitanem. Kapitan ten Białorusin, katolik służył w wojsku w Królestwie,
dużo się najeżdził po Amurze i opowiadal mi różne rzeczy, gdy wypadło
raz jeszcze póżniej z nim jechać. Rzeczy mieliśmy moc, zawalona nimi cała
kajuta, nos i tył na którym skupiliśmy się w sześcioro na naszych pakat.:h
i paczkach.
Jazda bardz.o miła. Amur olbrzymia, wspaniala rzeka. Oprócz głównego
koryta szerokIego na 2-4-5 wiorst, mnóstwo bocznych odnóg
"
odd . l'
h
. k
.,npoToK
.
Zle ~Jącyc
':"'l~ sze wyspy oraz mnóstwo wysp mniejszych.
Wyspy
l .brze~l pr~ewazme porośnięte
gęstymi zaroślami wysokiej "iwy", gdzienl:gdzle zn~w ;vysoka trawa, mielizny i wyspy piaszczyste rzadkie. Jed~lemy bądz głownym łożyskiem, bądź odnogami. Niebo pochmurne, ostry
wIatr, od czasu do czasu zaczyna pokropywać.
Woda w Amurze brudna
żółta, spie.nion~, bo pr~Ybór. Czuję się doskonale, cały czas stoję na tyle:
przyglądaJąc SIę rzece l brzegom. Inni też w najlepszym nastroJ'u P
zamy
dl'
. k'
.
. rzegry
wę mę, ogar l, rzodkIewkę. Chłopcy bawią się obchodzeniem k ' 'l'
po burcie ład zi.
aJ u t {l
Jedz.iem~ nie. spotykając
ni statków ni rybaków. Mijamy tzw. "bazę"
flotylll .w~JenneJ w odległości 12 wiorst w Chabarowsku,
przed nią zaś jeszcze dzwlgary nowobudowanego
mostu na Amurze, mającego być naj dłużs~ym ~ostem w Starym Świecie, następnie mijamy wieś rosyjską Worom e.wk0.Je, po :zym brzegi zupełnie puste. Po przeszło 4 godzinach drogi nie
nuzące~, bo mImo fali motorówka nie buja, dostrzegamy na prawym brzegu
sa~acz.lalan.
Jest to spo~a wieś goldzka, bo licząca przeszło 20 domów,
k~ore Ja~ zwykle we wSIach. goldzkich (również i kolonistów rosyjskich),
c~ągną SIę. s.znure~ nad brzegIem, w niedalekiej odległości od wody. Znacz~le rzadZIeJ, a m.lan~wicie mniejsze wioski na niedużych wyspach mają
mny rOzkła? d~mow Jak ~p. w Niżni Mari, albo w Mynzen, gdzie domy rozrzu.cone dosc l1leregularme. Sakaczialan ciągnie się przeszło na 11 wiorsty
stoJąc na wys~kim .(20.-35 kroków) brzegu, przed którym ciągnie' 2Się wąsl~~
(60-~00 metrow) mS~1 pas brzegu gęsto zarosły iwą. Odległość między do~ar:ll s.tosun~owo .wl~ks~a ni.ż w innych wsiach, czasami po kilkadziesiąt
l wlęce~ krok.ow. VIs-a-VIs kazdego domu leżą na brzegu
wyciągnięte łodzie
lub stoJą UWIązane do pala.

T
i

91

Podjeżdżając
do Sakaczialanu
zaczynamy' wzywać Goldów świstaniem.
Kilku wychodzi z chat na brzeg. Motorówka zbliża się do brzegu i siada
na mieliźnie. podjeżdżają 'Goldowie przewożą nas w swej łodzi na brzeg,
a potem pomagają załodze zepchnąć motorówkę
z mielizny. Witamy się
z Goldami, mówiąc "baczkafu" i podając ręce. Jest ich kilku, twarze puste,
spokojne, uczciwe, ale wyraz dość mongolski.
Jest między nimi Gawriła, u którego Łopatinowie mieszkali zeszłego roku, obecnie zatrzymać się u niego tj. kolo jego fanzy nie możemy, bo Gawrila stawia sobie właśnie nową fanzę, przy pomocy najętych Chińczyków,
a sam z rodziną mieszka tymczasowo w szopie. Przychodzi Dymitrij Onenka
(Pentcha) i proponuje stanąć u siebie, idziemy więc do niego i decydujemy
się rozbić namioty koło jego domu. posyłamy chłopców z paroma Goldami
po motorówkę z rzeczami, tymczasem zaś oboje Łopatiny, ja, Dmitrij i jeszcze jakiś Gold bierzemy za łopaty, ażeby oczyścić ze śmieci placyk kolo
szopy, gdzie mają stanąć namioty. Zwijamy się co żywo, bo już zmierzcha.
Chłopcy przywożą rzeczy z Goldami wnoszą je na górę· Część bagażu oddajemy Dmitrijowi do schowania w szopie. Rozbijamy namioty, zabiera to
sporo czasu, ściemnia się a jednocześnie zaczyna padać deszcz. Kończymy
przy latarniach
urządzenie namiotów, po czym dobrze już późno wieczór
kolacja w namiocie Łopatinów. Zapraszamy
na nią Dmitrja i jego gościa
szamana Koja z Muchu.
Dmitrij (Pentcha) Onenka, lat 38, a wielce niemiłej fizjognomii pochodzi
z dołu rzeki, jest w Sakaczialanie przybłędą (jak mi później mówił Gendzu);
który przylgnął do rodziny starej szamanki. Służył dawniej 8 lat u naczelnika powiatu, mówi więc dobrze po rosyjsku, ale też nabył w tej służbie
i dużo wad. utrzymuje,
że lepiej mu żyć na wsi ze swymi, niż w mieście.
W domu Dmitrja mieszka stara 80 kilkuletnia
szamanka, jej córka 40 kilkuletnia jest podobno ciotką Dmitrja. Ciotka ta robi doskonałe ornamenty
i pysznie

wyszywa.
Oprócz nich mieszka Sergiej z żoną i Dmitrij z żoną. Ta ostatnia (pukcze)
ma 20 lat, od 3 lat jest żoną Dmitrja, który ją często obija, zwłaszcza po pijanemu, co mu się zdarza dość często.
Dmitrij ma przy domu 3 szopy (z tych 2 na palikach), piwnicę i stajnię
na konia, którego kupił sobie przed 8 laty w Chabarowsku
za 70 rb.
Posiadanie
konia to już duży postęp w gospodarstwie
Goldów, którym
służą za zwierzęta pociągowe wyłącznie psy. W każdym domu mają ich od
5 do 10 sztuk, przypominają
one psy owczarskie. Do polowania używane
nie są. W zimie żywią ich jako tako, bo są duże zapasy ryby, ale w lecie,
kiedy jadło jl'Ż na ukończeniu, psy dostają jeść co drugi dzień tylko. Głodne więc bestie szalenie i czyhają na około domu, żeby co ukraść.
Mieliśmy z nimi i w Sakaczialanie i potem sam miałem dużo nieprzyjemności.

�93

92
Dla psów żadnych bud nie robią, śpią gdzie mogą: pod szopami, w stertach suszących się gałęzi na opał itd.
Obok konia drugim postępem gospodarstwa
Dmitrja jest posiadanie sadu
warzywnego
i małego pola z kartoflami.
Nowości te powoli zaczynają dopiero przenikać do Goldów, którzy zresztą i jarzyny i kartofle od dawna
już podobnie jak mąkę, ryż, fasolę itd. kupują od Chińczyków lub Rosjan.
Uprawą kartofli i jarzyn zajmują się przeważnie u Goldów najmici, Koreańczycy, którzy dostają za to połowę zbiorów.
Kolacja przeciągnęła
się do 11, po czym spać do namiotu. Pada deszcz,
ale namiot doskonały nic nie przepuszcza.
Wtorek 16/VI: Pierwszej tej nocy w namiocie całej prawie spać nie mogłem. Grysza wstaje o 112 4 i jedzie z chłopcami łodzią na polowanie. Dali
mu z Muzeum dubeltówkę,
ażeby strzelał i wypychał ptactwo do zbiorów.
Kola Delle rna trój rurkę, a Żenia frankoltę.
Zdrzemnąłem
się trochę po jego wyjściu, ale już o 6 zbudził mnie silny
deszcz, więc wstałem i poszedłem się umyć. Wkrótce wrócili chłopcy, strzelali dużo, ale zabili tylko słowika, przywieźli za to wiadomości o rysunkach
na skałach nad wodą o wiorstę wyżej ode wsi. Przychodzi
z nad rzeki
Dmitrij, który to siada do łodzi i przegląda swój "premiot":
sznur z wE;'dkarni na mniejsze rybki, zarzucany na kilka godzin lub cały dzień. Pytam
go o te rysunki na skałach. Opowiada, że niegdyś były 3 słońca na niebie
na skutek czego było, że woda w rzece gotowała się, a kamienie były tak
miękkie, że ludzie palcami i patykami robili na nich rysunki. Mieli to być
jednak nie Goldowie lecz inni ludzie. Dmitrja interesują
strzelby chłopców, próbuje je i trafia bardzo celnie. Potem chłopcy zabierają się szykować
śniadanie, ja zaś piszę dziennik. Po śniadaniu robię porządek w namiocie.
Tymczasem schodzi się paru Goldów. jest wśród nich Filernon, Michał i Nikołaj Onenka, Szurka Onenka i inni, sporo też dzieciaków. Porozumiewamy
się dqść łatwo po rosyjsku, ponieważ w Sakaczialanie
spora ilość Goldów
już trochE;' zna ten język, a wśród wyrostków
i dzieci są i umiejący pisać
nawet, bądź jako wychowańcy
szkoły misyjnej
w Najche, bądź wskutek
uczęszczania do szkółki miejscowej.
Szkółka ta mieści się w domu niejakiego Andrjeja,
blisko Dmitrja, nauczycielem
jest chłop rosyjski, podczas
me·go pobytu szkółka była jednak już nie czynna z powodu wakacji.
Częstuję starszych
narysowali:
12-letni
żołnierza, marynarza,

papierosami,
dzieci cukierkami. Proponuję, żeby mi co
Szurka Onenko robi mi parę rysunków w dzienniku:
konia, dom i parowiec.

Potem oglądam szopę Dmitrija. Szopy Goldów wznoszą się na 4 okrągłych
palach wysokości o Il/2 m. Pale te mają bronić przed myszami i szczurami
(no i niewątpliwie psami), przy czym dla uniemożliwienia
szczurom wdrapywania się nakładają
na górną CZE;'Śćokrągłego pala kwadratowe
blaszanki
od nafty. Szopy zbudowane są bardzo prymitywnie:
prosta podłoga z desek,
ściany z żerdzi i desek, dach kryty słomą. Zrzadka tylko trafiają się ozdob-

ne drzwi, malowane albo z ornamentem
wyrzynanym
w drzewie. W szopach bywa skład naj rozmaitszych
rzeczy: sieci, samostrzały,
skóry ZW1~rZE;'ce, statki domowe,
rozmaite drobnostki
w pudełkach
brzozowych
na]rozmaitszych
wielkości i często pięknie ornamentowanych
itd. Chcę nabyć
jedno z pudełek brzozowych z szopy Dmitrja, okazuje siE;',że należy do jego
ciotki która chce za to rubla, więc dajE;' spokój.
Wy~zedłszy z szopy spostrzegam
na dachu domu Dmitrja
kilkanaście
szczególnych wieńców z gałązek wikliny. DowiadujE;' się, że są to tak zwane
solbon-buczon".
Każdy z nich zrobiony jest z 9 gałązek wikliny, zakoń'~zonyCh burchanami,
wyobrażającymi
głowę ludzką. "Solbon-buczon"
jest
początkowo przepasany
we środku łyczkiem, łączącym oba rami.ana .. Sz~manka kładzie choremu "solbon" na głowę i opuszczając go ku Zleml WYJmuje choremu spod nóg. Przy tym przechodzeniu
chorego przez "solbon"
łyczko zostaje zerwane, po czym "solbon" zostaje wyrzucony na dach domu. Dmitrij ściągnął mi z dachu coś z 10 takich "solbonów",
by~y .tam
i bardzo duże najmniej po l m długości i inne mniejsze zapewne d~leCll1ne
po jakiejś 50 cm. długości. Parę zużytych solbonów .wisi na ?łOCle, ~oł?
jednego spostrzegłem
coś w rodzaju wieńca z długich uszkow. DmltrlJ
objaśnia, że jest to "gjazda", przepaska
którą szamanka wkład~ na gło~ę
w czasie wypędzania
choroby (nie zawsze zresztą). Duchy: k:ore wesz~y
w chorego mają wchodzić w "gjazda" i wraz z nią wyrzu~aJą Slę po. sko~,clOnym "kamłanienju"
tj. szamanieniu. Dmitrij daje mi dWie nowe "gjazdy .
Jedna z nich (kol. Bruna. W.) ma następujące
wymiary:
.
Poszedłem następnie
do domu Dmitrja. Składa się on z sieni, w której
znajdują
się dwa ogniska kuchenne
i izby. Dookoła izby ciągną się niewysokie ale za to szerokie nary, jak zwykle w goldzkich domach, ogrzew~ne
dookoła rurami
idącymi od ogniska i wychodzącymi
za domem do oddZielnie na zewnąt;z
domu stojącego komina. Plan domu gol~zkiego. zr?biłe~
później, omówię go więc niżej. W sieni wisi trochę burchanow. W lzble dos c
czysto. Nary wyłożone matami. Każdy ma swoje miejs.ce, n~ którym. w głowie przy ścianie znajduje się w dzień pościel porządme złazona. W Jednym
miejscu stoi "fania":
Burchan przedstawiający
człowieka bez rąk i nóg na drewnianej
czworokątnej deseczce. Po śmierci każdego członka rodziny robią "fanię", k,tó.rą
stawiają na miejsce zmarłego a za nią leży zwinięta w tłumoczek p?sc~e~
zmarłego. Przed "fanią" stawiają miseczki z pokarmami,
oraz wtykają J:J
od czasu do czasu w usta zapaloną fajkę. W domu Dmitrja "fani a" wyobraza
ojca Sergieja, zmarłego przed paroma miesiącami.
"Fania" stoi zwykle w domu około roku, urządzają przed nią "pominki",
a po ostatnich pominkach
usuwają ją z domu. Dla każdego zmarłego robiona jest nowa "fania".
Wracam na obiad, zrobili go dzisiejsi dyżurni Łopatin z Żenią. Mamy
zupę z kostek, ryż na mleku, kompot i herbatę. Po obiedzie jedziemy wszy-

�95

94
scy łodzią do kamieni z ornamentami.
Znajdują
się na prawym brzegu
Amuru w odległości 11,'2 wiorsty od Sakaczialanu
niedaleko odnogi prowadzącej ze wsi rosyjskiej Małyszenskoje.
W miejscu tym podchodzą do rzeki
ciemne skały, tworząc na pewnej długości stromy brzeg. Od skał tych
poodłamywały
się duże głazy, często prawidłowej
kanciastej
formy, leżące
na piasku, na brzegu lub wystające spod wody. Na równych powierzchniach
tych głazów wyryte są niezdarnie
twarze ludzkie, zwierzc:ta, ornamenty.
Rysunki te wskutek zwietrzenia kamieni cżęstokroć słabo są już zaznaczone.
W paru miejscach tylko częściowo wystają nad ziemią, na innych znów głazach, leżących obecnie w wodzie, widoczne są tylko przy niskim poziomie
w rzece.
Na brzegu za głazami z rysunkami
gęste zarośla i bardzo bujna łąka.
Trawa miejscami sięga mi po szyję i wyżej. Chodząc pod krzakami trzeba
się mieć na baczności: siedzi na nich mnóstwo kleszczy, które przy pierwszej sposobności spadają na człowieka i wpijają się w ciało. Szczęśliwie
udało mi się uniknąć takiego wypadku na wyprawie, parę razy jednak zrzucałem kleszcze z szyi, ręki albo ubrania.
Chłopcy strzelali do mew, których sporo kręciło się koło brzegu, zabili
dwie. Po powrocie z przejażdżki
do kamieni zeszedłem do zarośli narąbać
pałek do namiotu. Widząc wchodzących do łodzi 3 małych Goldów (8-12 lat)
ze starszym chłopcem Mitrofimem
przysiadam
się do nich i odjeżdżamy
trochę od brzegu zobaczyć, czy na "pieremiocie"
nie ma kasa tek. Były 4
sztuki, malcy zdjęli je, nałożyli świeże robaki na haczyki, a potem narąbali
mi palików do namiotu. Objaśniałem
im po co się mierzy ludzi. Dzieciaki
miłe i śmiałe. Mitrofim użalał się na nauczyciela:
3 lata chodził do szkoły
i nie nauczył się nawet czytać, choć wcale inteligentny
chłopak.
Wracamy na górę z palikami, zaglądam do namiotu Łopatinów. Zebrało
się tam duże towarzystwo:
ciotka Dmitrja opowiada bajkę, Dmitrij tłumaczy
ją zapisującemu
Łopatinowi,
a dookoła na ziemi siedzą starzy i młodzi
Goldowie, mężczyźni i kobiety, ciekawie słuchając. Pod wieczór pogoda robi
się dość ładna, pokazuje się słońce, ale od rzeki idzie silny ostry wiatr,
sprzed naszych namiotów śliczny daleki widok na olbrzymią rzekę, na wyspę w wiorstowej od nas odległości, na siny brzeg przeciwległy,
na którym
na horyzoncie widać pasma górskie.
Siadam na deski pisać dziennik, ale zaraz zjawia się koło mnie sporo
dzieci i kilka starszych. Proszę by mi narysowali.
Rysują mi w dzienniku
naprzód Trofim:
Później rysuje Szaman Koja lewą ręką polowanie na jelenie i niedźwiedzia (str. 35), potem wreszcie ołówek z dziennikiem
przechodzi na Nikołaja
(str. 36). W czasie rysowania
inni przyglądają
się ciekawie, robią uwagi,
śmieją się, co zresztą wcale nie krępuje rysującego.

III. GOLDZKI

SŁOWNIK

I ETNOGRAFIA

zapisane ze słów Gendzu Aktenka ze Sakaczialan(u)l
grzmot
księżyc, miesiąc
ajgania
rok
bolo - jesień
bono - bardzo duży grad
bu(O)a
wszechświat,
również
i "bóg", jakkolwiek
jest Bóg Anduri
chadu wiatr; nie ma osobnego
słowa na "powietrze"
czemi - ranek
czemi rde wczesny ranek
dalbo - noc
dalbondole
północ
dzod - lato
germotiitf
błyskawica
inid - dzień
kure burza śnieżna; purga (ros.)
mukd
(powsz.); woda
mud (wymowa w Torgonie)
na ziemia (jako całość i część)

agdi

-

bia

-

tydzień
wiosna
spadająca
gwiazda;
p(F)atalmeni
mówią, że c! idzie
spać ze swą żoną
posek(H)ta
jutrzenka
pik(H)si
burza
salari
jeść obiad
sak(H)sa
szron
semana, śemana śnieg
sesak(H)ta
grad
śeuntoko
południe; patrz: salari
śeuntoko
laha 12 godzina w południe
sikse wieczór
silok(H)sa - rosa
siu - słońce
tewokse
chmura
toguhd obok tuó - zima
tugde deszcz
nad alta

-

niangnid
osek(H)ta

-

Anatomia
boja(O)

afi -

ciemię
aseni kobieta
bagdzi stopa, noga

-

bosok(H)to
cha(m)da

Wyjaśnienia

dotyczące

ciało
źołądek
brzuch
-

fonetyki

a) St. Poniatowskiego:
1. u = pośrednie
między
2.
3.
4.
5.
6.

h ~ pośrednie
ił = a krótkie,
pe ~ mówią
i
l = zdaje się.
t = glęboko
z

u i o.
między
k i h.
trochę
zbliżone
do e.
fataimeni
że l, podobnie
jak p = f i bodaj
gardła

k-h

i z-c

b) redakcji:
e, ó ~ SI. poniatowski
nie wyjaśnia
wymowy
tych samog!osek
n (g) ala. more (u),
jef (a) ra i in.
St. Poniatowski
nie wyjaśnia
wymowy
samoglose':
i spólglosek
ujętych
w nawias
u, k, p = zastosowano
następujący
zapis
graficzny
z powodu
braku
odpowiednich
czcionek:
u (O), k (H), P (F)
l

zapisał

st.

Poniatowski

�97

96
płuca
dłoń
chuk(H)ta
- ząb

chauta
choro

-

-

-

n(g)ala

(lac.)
palec
darma plecy
do(g)dzia
twarz
tlzala łokieć
dzele głowa
germasa kość
gia policzek
gugw wąsy
ho"ekta
paznokieć
cziczu

phallus

czuomczo

eko
ręka
nukta włosy
oforo nos
ongo tyłek (dupa)
ongasasani
anus (łac.)
poje czoło
poni(g)a. kolano
puchi kiszka
sabalu uwłosienie
sromowe
sa(O)rmckta
rzęsy
sia ucho
simuk(H)sa
tłuszcz
singak(H)ta
sierść; vulva
(łac.);
patrz katu, katu buru
sirmu
język
sok(H)sa - krew
sosha broda, podbródek
tunga pierś
ulok(H)sa
mięso

nasau

-

-

katu
buru
sierść;
(łac.); patrz też: singak(H)ta
ku2 sutka
miala serce
mojra - ramię
mango szyja
nai mężczyzna
7:asau-kumukteni
powieka

vulva

adzi

(łac.);

katu;

-

Zoologia
-

Acipenser

orientalis

ryba;

odm. jesiotra
a(E)cu duża mewa; przen. jaja
w kępie traw na gnieździe
amba - tygrys
amukta - jajo
artenica. wróbel
bocza żubr
cabdza duży wąż
chacekta jaskółka; kasatka (ros.)
chango karaś
chara - żaba; kutu - mylne określenie informatora
Domitrija
choro węgorz amurski
(Angulliformes)
chulu

2
2

-

-

k - tylnojęzykowe;
i - długie

jaskółka

dana

vel dala -

Oncorhynchus

u -

długie

keta

(łac.); keta - (ro~.) ryba rodz. łososiowatych
dilokta
mucha
do(U)gdoa skrzydło
dziadzichi

-

hropterus

(ros.)
tych
dzeli

-

ryba

Etrythroculter

ery t-

(łac.);
wierchoglad
z rodziny
karpiowa-

Salmonidae.

Hucho

(łac.); tajmeń (ros.); ryba
łososiowatych
dzeo(U) pająk
fic(z)u(O) - jastrząb

ogon
wiewiórka
chuseinda
pies
chujgu

obok keniuli
miejska, jerzyk
czoko dziób ptaka
czolcziJ tchórz
czefiako

dżdżownica;
przynęta na
zakładana na wędkę
garmakta
komar
gasa kaczka
gin kozioł; wzgl. kozica;
odm.
antylopy
gormahu
zając
guajdima
mały niedźwiedż;
murawiatnik
(ros.); śpi w dziupli
gucza szczupak
gl.lś orzeł
inda - pies; patrz też: chuseinda
isola jaszczurka
;andaku
Procyon
(łac.); zwierzę
futerkowe
- P. lotor (łac.); en ot
(ros.)
jangur
wilk
jef(a)ra
jaskółka;
przen.: dziura
w ziemi
(j)eha. krowa
ka czi - Cyprinus
carpio (łac.); odmiana karpia
ka(E)ska(E)
- kot
kajla
żółw
keca mała mewa; przen.: jajka
na piasku
keiczka szczeniak
keniuli
jerzyk; (rodz. jaskółki);
por. czefiako
fuenta

-

ryby

k(H)ari,

Abramis

chari

(łac.); leszcz
piowatych
kirJu jesiotr
kokom
motyl
ko(Li)ra

Oae.';

--

ryba

Ctenopharynljdon

amur

(ros.);

brama

z rodz. kar-

ryba

taimen

idella

z rodz.

karpiowaty'~h
sum
meta -- niedŹ\viedź
'H1.areka ~::(;bak
mare(u) _.. ko:,
mnki -- wąż n~31y, czarny
nacz7u1- -- czapla
nanui-mafCl
._. duży niedźwiedź;
śpi
v..' ziemI
nicca -- ptak
niemu
Brachymystax
lenok
(łac.);
lende (ros.); ryba z rodz. łososiowatych
n,',un(g)nia'· .- gęś
nogkta -chik
oca płetwa
ocz a suk'l
ohsara ćma (?)5
ryja
bol'.&gt;U;&lt;
olgiu sw'nia
paczki - płetwa ogonowa
pa(U)rnukta
rój muszek ewent.
mszyc
laTta -

safargi

-

SCardinus

crythrophthal-

(łac.);
krasnopiórka,
z rodziny karpiowatych
sefru gąsienica
sefa. soból
singra - my~z, szczur
sagdata ryba
solaki lis

ryba

tandzo
litrix

mo-

mus

-

Hypophtalmichthys

(łac.);
tolstolobnik
(ros.);
ryba z rodziny karpiowatych
to - łoś
umodu - wydra

Botanika

z rodz.
chabdata

-

liść

• St. Poniatowski

elgacha
wyjaśnia:

"Grube,

71 -

ńugńnia

-

kwiat

mylnie z azerb. lepiej z mong.:

11unńna"

, znak zapytania

postawiony

przez st. Poniatowskiego

-

przyp. red.

�99

98
igła sosny
iwa; ta1nik (ros.) = zarośla karłowatych
iw (wierzb) na
torfowiskach:
błotnistych
łąkach,
brzegach
rzek (przyp. red.)

piczeha
tungda

trawa
giera las
mo - drzewo
mogarani
gałąź
mojkate
korzeń
nuta grzyb

fakta

-

-

-

uprząż dla psów
wieszadło
do torebki
po si - rączka do noża, uchwyt
pośka (w Torgonie)
- narzędzie kościane do gładzenia
selwiako
drewniana
ozdobna
sprzączka,
do niej worek na tytoń
silczu mała torebka
myśliwska;
patrz orocz. fadu

kidi

-

oLgumi

-

sobgeku7

łódka
duża łyżka
umczufu
- bęben
tomcza

ujka

-

-

v.

goczi trzydzieści
goczi amu - trzydzieści

-

......
chore

-

chore

amu -

.......

da

dwadzieścia
dwadzieścia

jeden

..

etc.

, St. poniatowski
7 jak
wyżej

nie podaje

znaczenia

jeden

etc.
-

soze -

. . . . . . . etc.

duicia
amu minga
dziu(a)r

-

minga

.......

tysiąc jeden
dwa tysiące

etc.

dziesięć tysięcy
dza tuman
sto tysięcy
tuman

-

tego slowa

Materiały
z tej wyprawy
znajdują się w czterech tekach. T e k a p i e r wsza
zawiera:
l. Zeszyt w płóciennej
oprawie
zawierający
100 stronicowy
brudnopis
"Dziennika
wyprawy",
formatu
BO, całkowicie
dwustronnie
zapisany.
W dzienniku
obok dziennych
spostrzeżeń
mieszczą się również rysunki
Goldów na stronach
10, 11, 14, 15, 16 i 17, oraz szkice i rysunki Poniatowskiego.
II. 34 stronicowy
czystopis "Dziennika
podróży",
w tekturowej
teczce, pisany jednostronnie,
ręcznie, atramentem
na luźnych arkuszach gładkiego
papieru
formatu
4°. Na odwrotach
zapisanych
arkuszy
przyklejone
są
widokówki
Chabarowska,
w różnych ujęciach, 2 widokówki
krajobrazu
Nada.murskiego
oraz 2 wizytówki,
w tym jedna Arsenjewa.
Czystopis
zawiera rysunki
i szkice wykonane
lub przerysowane
przez Poniatowskiego
umieszczone
jako ilustracje
do tekstu; są to
a) "Plan sytuacyjny
wsi goldzkiej"
s. 26.
b) "Plac obozowiska
w Sakaczialanie
u Dmitrija
Onenki" s. 2B.
c) "Nóżka szopy części górnej" s. 30.
d) Burchan
"fania" s. 32.
e) Pomiary
rysunku
naskalnego
s. 33.
f) Rysunek
zwierzęcia
rysowany
przez Golda - przerysowany
przez
autora, s. 34, 35.
g) scena polowania
rysowana przez Golda - przerysowana
przez autora.
Do czystopisu
"Dziennika"
dołączona
jest mapa Kraju Nadamurskiego, obrazująca
rozmieszczenie
poszczególnych
ludów na tym obszarze,
wykonana
przez Władysława
Arsenjewa
oraz objaśnienia
do mapy pisane w jęz. rosyjskim,
na dwóch arkuszach.
III. a) Tablica ornamentów
Goldów Nadamurskich
z rybiej skóry.
b) Wycinanki
goldzkie z kory brzozowej,
naklejone
na pięciu arkuszach
kartonu:
1) wycinanki
szamana
znad Chungari.
2) wycinanki
goldzkie nad Amurem.
3) wycinanki
szamana znad Chungari .
4) wycinanki
szamana znad Chungari.
5) wycinanki
goldzkich
kieszeni - robota żony Gawriła;
\vycinanki na ucho czapki zimowej.

a

czterdzieści
pięćdziesiąt
niunguingu
sześćdziesiąt
nadaingu
- siedemdziesiąt
dzabkuingu
osiemdziesiąt
chujungu
dziewięćdziesiąt
amtangu
sto
amtangu
amu sto jeden
amtangu
dachi ela sto czterdzieści trzy
dziutangu
dwieście
elatangu
trzysta
diutangu
czterysta
toingatangu
pięćset

dachi

etc.

-

-

ANEKSY

kadaraku6

Liczebniki
jeden
dziu(a)r
dwa
eLa trzy
dui cztery
toinga - pięć
niungu
sześć
nada siedem
dzabku osiem
chuju
dziewięć
dzoa dziesięć
dzoa amu jedenaście
dza diu(a)r dwanaście
amu

nada tangu

dziućia
elecia

Varia
kaftan ze skóry
cuiro nożyk
coko szydło
chonia - mała łyżka V da,
da mała łyżka v. chonia
dzabdzo strzała
fadu (orocz); silczu - mała torebka
myśliwska
giasuposini
- kościana
oprawa noża
giesu długi nożyk
giersu - nóż używany
przez kobiety
gisH grzechotka
do wypłaszania
zwierzyny
amiri

sześćset
siedemset
dzabkatangu
osiemset
chujutangu
dziewięćset
minga - tysiąc

niungutangu

�100

101
c) 20 tablic z ornamentem
ubraniowym,
wycięte na papierze:
1) ornament Goldów,
2) ornament na "mongen" (kołnierz) robota żony Gawrila,
3) ornament na "datku" (pudełko) - Goldowie Nadamurscy,
4) rękawiczki
- robota żony Gawrila,
5) ornament na kołnierz - Goldka z Muchu 1914,
6) ehotu - robota żony Gawriła Sakaczialan
l.VII. 14,
7) ornament goldzki nad Amurem - robota Filemona,
8) ornament na rękawice,
9) ornament na poduszkę z Muchu 1914,
10) ornament - wycinał nożem Filemon,
11) ornament na opaskę na nogę w kostce,
12) Goldowie Nadamurscy,
13) robota Filemona,
14) zabawka ("falu") dziecinna, wyobrażająca
kaftan,
15) zabawka dziecinna,
16) zabawka dziecinna,
17) zabawka dziecinna,
18) zabawka dziecinna,
19) zabawka dziecinna przedstawiająca
Utesu,
20) skarpetka
- Muchu 1914,

r

d) luźne ornamenty
ubraniowe
wycięte na papierze ale nie naldejone
na tablice - 11 sztuk,
1) ornament
do kaftana,
2) ornament na kołdrę,
3) ornament luźny (zielony na białym tle),
4) fioletowy kaftan z czarną obwódką,
5) ornament
do koszuli,
6) ornament do kołnierza koszuli,
7) kieszeń,
8) pojedyńczy
ornament
z nieczytelnym
rosyjskim
objaśnieniem
9) ornament luźny,
10) wycinanki dla zabawy zrobione w Najche,
11) ornament luźny,
12) ornament na narękawnik,
e) w osobnej teczce znajdują się ornamenty przerysowane
na arkuszach
bristolu przez panią Alicję Dołęgowską i rysownika
podpisującego
się inicjałem "F" w ilości 23 sztuk. Ponadto w teczce tej są luźne
przerysowane
ornamenty
na kalce technicznej
w ilości 18 sztuk.
f) Osobną teczkę stanowią ornamenty zawarte w tzw. "Kolekcji Bruna"
w ilości 20 sztuk. Są to ornamenty rysowane tuszem na kalce technicznej i naklejone na arkusze bristolu.
Teka
druga
zawiera:
I. Teczkę zatytułowaną

"Burchany"

z rysunkami

wykonanymi

tuszem

na arkuszach bristolu różnego formatu, rysowane przez Alicję Dołęgowską ilustrujące
wyroby z drzewa, skóry i metalu.
1) Rysunek naczynia prostokątnego
z kory brzozowej 1/4 naturalnej
wielkości.
2) Rysunek spodni 1/4 naturalnej
wielkości.
3) Torebka skórzana.
4) Rysunek przedmiotu o kształcie ptaka 1/2 naturalnej
wielkości.
5) Rysunek nieokreślonego
przedmiotu.
6) Łyżka myśliwska.
7) Rama bębna szamańskiego.
8) Róg z kory do wabienia jeleni.
9) Kozubka z kory.
10) Rękawica.
11) Hebel.
12) Rysunek nieokreślonego
przedmiotu.
13) Rysunek nieokreślonego
przedmiotu.
14) Strzała.
15) Strzały.
16) Pudełko z kory brzozowej.
17) Rysunek nieokreślonego
przedmiotu.
18) Rysunek nieokreślonego
przedmiotu.
19) Kozubka z kory.
20) Rysunek nieokreślonego
przedmiotu.
21) Śmigło.
22) Rysunek nieokreślonego
przedmiotu
(2 X ten sam).
23) Rysunek nieokreślonego
przedmiotu.
24) Rysunek nieokreślonego
przedmiotu.
25) Pas szamana.
26) Ozdoby.
27) Maska z kory.
28) Torba.
29) Rysunek torby.
30) Rysunek nieokreślonego
przedmiotu..
31) Burchan.
32) Zabawka (wiatraczek).
33) Zabawka.
34) Rysunek wozu.
35) Rysunek nieokreślonego
przedmiotu.
36) Rysunek nieokreślonego
przedmiotu.
37) Rysunek nieokreślonego
przedmiotu.
38) Nauszniki zimowe.
39) Burchan "Kalgama".
40) Figurka.
41) Burchan.

�103

10~
42) Figurka świni.
43) Zabawka.
44) Burchan "Kalgama".
45) Zabawka.
46) Zabawka.
47) Ryba.
48) Zabawka.
49) Ręka.
50) Rysunek kaczki "gasa".
5l) Zabawka.
52) Ryba.
53) Zabawka.
54) Zabawka.
II. Teczkę zatytułowaną
"Rysunki Goldów":
1) 3 tablice z rysunkami oroczońskimi przerysowane
w ołówku.
2) 19 kartek różnego formatu

--.....;;::..-

tuszem z oryginału

Plan

wsi

goldzltiej;

D

domy

~ szOpy

.•••••

łodzI.

Oszalosy letnie ::: Jfojoki do suszenia ryb

z rysunkami

Goldów, rysowane

ołówkiem

Ryc. 1. Plan

wsi goldzkiej.

i kredkami.
3) 3 kartki z rysunkami Oroczonów.
4) 2 kartki zeszytowe z kopiami rysunków znajdujących
się w kamieniach i na skałach, rysowane przez St. Poniatowskiego.
5) Teczka zatytułowana
"Fotografie wyjęte z archiwum po Stanisławie
Poniatowskim
do sprawozdania
o budownictwie
i sztuce Goldów".
Teczka ta zawiera:
a) mapę sztabową przygranicznej
części Rosji, przylegających
rzek Ussuri i części Amuru od wsi Małyszewsko.
b) mapę południowej
przygranicznej
części Azjatyckiej
Rosji
cz. VIII. bis. Mikołajewski.
c) mapę części Amuru od 136° 30-130°

długości

wschodniej

do

i 49°

40-51° 20 szerokości północnej.
d) list prof. Poniatowskiego
do prof. A. Hrdlicki ze sprawozdaniem
z badań _ brudnopis niedokończony
na 2 luźnych kartkach.
e) rejestr zawartości "Gabloty z burchanami"
- 1 kartka.
f) rejestr zawartości kolekcji dr W. Bruna (Goldowie) - 2 kartki.
g) rejestr burchanów - podawał szaman Koja z Muchu - 1 kartka.
h) rejestr "Bursche"-"Burchany"
- 1 kartka.
i) 47 luźnych zdjęć w kopercie. Są to duplikaty zdjęć antropologicznych zawartych

w teczce III.

III. Teka
trzecia
zawiera:
1) 72 kartony z naklejkami
zdjęciami Goldów - formatu 11 X 15,5
2) 13 kartonów ze zdjęciami Oroczonów - format 11 X 15,5.
3) 64 kartony ze zdjęciami obrazującymi kulturę Goldów i Oroczonówformat 11 X 15,5.
IV. T e k a c z war t a z a w i e r a tablice antropometryczne,

RY~: 2. Bu~O:va goldz~iego domu w Niżnii Marii. Budowę prowadził cieśla
Chmczyk, .scIany .pl~ClO?e są z powróseł i trawy, moczonych w rozrobionej tłustej ZIemI, poczym są znów obrzucane ziemią. 1914 r.

�105

104
t,

,r

3

5

Ryc. 3. Goldzki

dom zimowy (fanza) w Sakaczialanie.
Za domem szopa
na palach. 1914 r.
Ryc. 4. Goldzkie obozowisko letnie koło Dada na wyspie Amuru. 1914 r.
Ryc. 5. Oroczoński szałas dwuspadowy
na wyspie Chungarii. Przed szałasem szaman z bębnem szamańskim.
1914 1'.

4

�107

106

9

Ryc. 6. Oroczońska szopa napalowa tzw. dzali. 1914 r.
Ryc. 7. Szaman goldzki przed swą szopą w Niżnii Marii. Ubiór rytualny:
czapka, pas na szyi, fartuch. W prawej ręce pałka do bębna, w lewej
bęben. 1914 r.
Ryc. 8. Miao - kapliczka z obrazkiem chińskim w Dajerga. Według Goldów ma to być Anduri ze swymi pomocnikami. 1914 r.
Ryc. 9. Rama bębna szamańskiego.

6

7

8

�108

109

".'~.ł"'u;,~
rl:7:

'f,(~

~t

l ki

d"r

k&amp;;f.ll'''~

,

,lclc.-

Ryc. 12. Róg z kory brzozowej

Ryc. 10. Kozuba

do wabienia

z kory brzozowej.

I.

Ryc. 11. Pudełko ornamentowane z kory brzozowej.

¥;

li.

Ryc. 13. Strzała

do łuku.

Ryc. 14. Strzały

do łuku.

I

jeleni.

�111

110

.
,

,

,

..
., . ..

Ryc. 18. Pas szamański.

,~

Ryc. 15. Ornamentowana

Ryc.

,

16. Zdobione
goldzkie.

rękawice

łyżka goldzka.

Ryc. 17. Goldzkie spodnie kobiece
z przyszytym
napierśnikiem.
Ryc. 19. Rodzaje

zakończeń

pasów szamańskich

�113

112

Ryc. 20. Ornament

Ryc. 21. Ornament

goldzki

goldzki o układzie
mon, Sakaczialan

o układzie

Ryc. 22. Ornamentacyjny

motyw

rośliny.

Ryc. 23. Ornamentacyjny

motyw

rośliny.

promienistym.

promienistym.
W~'konał nożem File23. VI. 1914 r.

Ryc. 24. Ornament

na nagolenniki.

�114
115

TABL.!.

~

••••••••••••••••••••

,

..

••
1

2

3

25

26

Ryc. 25 i 26. Wycinanki

z kory brzozowej.

6

5
Ryc. 1, 2, 3; 4, 5: Ornamenty
Wycinanka

zoomorficzne
Goldów Nadamurskich.
wykonana
z rybiej skóry

Ryc. 6.

27
Ryc. 27. Ornament

Goldów

Nadamurskich.

Kolorowy

haft

na płótnie.

�116

28

EO
Ryc. 28 i 29. Wycinanki
z kory brzozowej.
Wykonał szaman Oroczon udihe z nad Chungarii.
1914 r.
Ryc. 30. Wycinanki
z kory brzozowej.
Wykonał
szaman Oroczon-udihe
z nad Chungarii.
1914 r.

�118

119

~

/

L

32

R ye. 31, 32, 33. Rysował

lewą

ręką szaman
udihe. 1914.

Kanehoga

Kuila,

Oroezon

33

-

Ryc.
34. Dziewczynka
w stroju świątecznym.

z Muchu
1914 r.

Ryc.

35. Gold Onenko
ozdobnym kaftanie.

Sayanga
1914 r.

w

�120

...~~ .H!

,
I

FRANCISZEK

WOKROJ

LUDNOŚĆ NADAMURSKA W ŚWIETLE ANTROPOLOGICZNYCH MATERIAŁÓW STANISŁAWA PONIATOWSKIEGO

Ryc. 36. Kobieta goldzka z trzema
kolczykami
w jednym uchu i kaftanie ozdobnym.
~-,-_.".

••--~.-".-

..........•'&gt;"'~, ... -

Ryc. 37. Oroczon Konchoga Kuila
w kaftanie
ozdobnym 1914 r.

'.

Ryc. 38. Gold Beldy
uczesany
w
jeden
1914 r.

z ::\Iuchu,
warkocz.

Ryc. 39. Gold Gendzu Onenka
stroju świątecznym.

w

Rozległe przestrzenie kontynentu Azji, a zwłaszcza jego egzotyczne tereny północne i północno-wschodnie, tak stosunkowo
niedawno poznane, budziły wielkie zainteresowanie podróżników
i badaczy.
Przedostające się sporadycznie wiadomości o zamieszkałych tam
ludach, ich zwyczajach, sposobie bycia, wędrówkach, poczęły interesująco niepokoić badaczy "zachodu", w tym słowiańskich
i polskich. Wiele sensacji wzbudziła teoria, iż pierwotna ludność
Ameryki - Indianie, pochodzenie swe wywodzi z Azji a tzw.
"czerwonoskórzy", to odłam pokrewny bądź identyczny z żółtolicymi mieszkańcami wschodniej czy północno-wschodniej Azji.
Mieli oni stamtąd poprzez Aleuty i Alaskę przybyć na kontynent
Ameryki i z czasem szeroko rozpowszechnić się daleko na południe, po Ziemię Ognistą włącznie. Zawrzało wśród badaczy mających żyłkę podróżniczą tymbardziej, że wielu (w tym słowiańscy i polscy) przyjęło tę teorię za pewnik.
Postanowiono wreszcie zbadać ten fakt, organizowano coraz
liczniejsze ekspedycje. Największy w nich udział wzięli podróżnicy i badacze słowiańscy, zwłaszcza rosyjscy, docierając do najodleglejszych zakątków. Wśród nich wymienić należy: Nadarowa
1887), Schrencka (1683), (1891), Maak'a (1889), czeskiego antropologa A. Hrdlickę, z polskich zesłańców na Syberię i z kraju macierzystego: Al. Czekanowski, J. Czerski, W. Godlewski, B. Dybowski (1886-78), który był na Kamczatce (1889), A. Czcżowski
(1918-22),
J. Talko-Hryr.cewicz (1891-98),
M. WitkO\vski (1873),

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9659" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9637">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ecfb528cd3d5d86aa6790954cc655561.pdf</src>
        <authentication>421edaee6db2c7848c222360eeac9845</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114953">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5141</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114954">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114955">
                <text>1948</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114956">
                <text>paleolit</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114957">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4769</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114958">
                <text>Zagadnienie pararelizacji kultur paleolitycznych z kulturamu etnologicznymi / LUD 1948 t. 38</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114959">
                <text>LUD 1948 t.37 s.28-34</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114960">
                <text>Poniatowski, Stanisław</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114961">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114962">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114963">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114964">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114965">
                <text>!
i

i
I
i
Ч

t
1

.

I
STANISŁAW PONIATOWSKI

1

ZAGADNIENIE PARALELIZACJI KULTUR PALEO­
LITYCZNYCH Z KULTURAMI ETNOLOGICZNYMI
Określona

kultura

materialna

tworzy

z określoną kulturą duchową. U s t a l i w s z y
p r e h i s t o r i i , można

całość
podo­

materialnej w e t n o l o g i i z takąż

bieństwa całości jakiejś k u l t u r y
w

organiczna,

zatem wypadek

wnosić r o z u m n i e o podobieńslwie

kultury

d u e h o w e j i w ten sposób objaśniać z prawdopodobieństwem z j a w i s k a k u l t u r o w e p r e h i s t o r y c z n e przez

.

ekologiczne.

Pierwszą próbę takiego zestawienia p r e h i s t o r y c z n y c h i e k o ­
l o g i c z n y c h k u l l u r podjął

W . S c h m i d t . Z d a n i e m prof." P o n i a t ó w -

skiego próba W . S c h m i d t a j e s t ,za mało przekonywująca, gdyż n i e
j e s t oparła n a szczegółowej a n a l i z i e poszczególnych'kultur

t

;

prehi­

s t o r y c z n y c h , a raczej dość ogólnej. D l a t e g o p r o f . P o n i a t o w s k i o p r a ­
c o w u j e n a now o to z a g a d n i e n i e . K o r z y s t a z w y n i k ó w W . S c h m i d t a
odnośnie do szczegółowego o p i s u k u l t u r e k o l o g i c z n y c h n a j s t a r -

i

s z y c h , j a k i ziwiązkui między n i m i , a następnie z większą d o k l a d -

j

nośeią a n a l i z u j e k u l t u r y p r e h i s t o r y c z n e p a l e o l i t u starszego i młod­
szego. Z a c z y n a o d młodszego, i w n i m o m a w i a kulturę magdaleńską, oryniacką
oryniackiej

i solutrcjską.

gdaleńskiej, Cró Magnon,

paleolicie

ekologicznej

kapskicj z Alpery.

widzi

właściwy

składniki

kulturze m a ­

sobie

elementy,
solutrejska

odpowiadające
natomiast

ma

t

toteinistyo.Micj.

starszym w i d z i prof. Poniatowski

starszej e k o l o g i c z n i e

i

w

kulturze dwuklasowej;

składniki k u l t u r y
W

magdaleńskiej
rasowy

j e s t również'mieszany.* — K u l t u r a zaś

m a t e r i a l n a o r y n i a c k a posiada
ebiologicznej

W

i solutrejskiej. T y p

'

ślady n a j -

k u l t u r y p i g m e j s k i e j w malowidłach k u l t u r y
E.

Bulando

i
I

�29
Opierając
fcuropy

się

na e t n o g r a f i c z n y c h

zdołała, j a k w i a d o m o ,

analogiach,

wyjaśnić

prehistoria

dużo z a g a d k o w y c h

wy­

tworów i zwyczajów p r z e d h i s t o r y c z n y c h , których n i e u m i a n o w y ­
jaśnić n a i n n e j drodze. N i e t y l k o j e d n a k próbowano paralelizować
oddzielne fakty przedhistoryczne

z e t n o g r a f i c z n y m i , ale n a w e t cale

k u l t u r y . Sollas uważał n p . Australczyków do p e w n e g o s t o p n i a za
przedstawicieli k u l t u r y m-ustierskiej, Buszmenów za

przedstawi­

cieli kultury o r y n i a c k i e j l t d . W o b e c rozumienia przez prehistoryków w i e l k i e g o

znaczenia, j a k i e p o s i a d a d l a n i c h e t n o l o g i a ,

się należy, że p r e h i s l o r y c y n i e w y z y s k a l i dotychczas
bardzo

ważnych

wyników,

osiągniętych

przez

dziwić

d l a siebie

kierunek

histo­

r y c z n y , który coraz s i l n i e j i coraz szerzej o d 20 l a t r o z w i j a
w

Sparalelizowanie

etnologii.

wykrytych przez k i e r u n e k

ryczny w etnologii k u l t u r zasadniczych

się

histo­

z k u l t u i r a i n i p r z e d h i s li) -

t y m b a r d z i e j wskaisane, że \У miarę c o r a z lepszego
poznawania

t y c h o s t a t n i c h p r e h i s l o r y c y coraz m n i e j m ó w i ą o cią­

głości rozwojowej,
migracjom

a n a t o m i a s t coraz większe znaczenie przypisują

kultur,

ich wzajemnym

na

siebie

oddziaływaniom

i mieszaniom.
Pierwszą próbę s p a r a l e l i z o w a n i a
historycznych

z

kulturami

europejskich

najstarszymi

kultur'przed­
zrobił

etnologicznymi

P. W . S c h m i d t ( Y o l k e r imd K u l l u r e n ) , który w s t a r s z y m p a l e o l i ­
cie chce widzieć k u l t u r y : egzogaimczno-monogamiczną' tasmańską
i bumerangową,

zaś w młodszym p a l e o l i c i e

lotemistyczną i d w u k l a s o w a .
ani

szczegółowej

analizy

Schmidt

kultury

zasadnicze:

nie przeprowadza

poszczególnych

kultur

jednak

paleolitycznych,

a n i n i e uwzględnia .zwiasików, zachodzących pomiędzy tyj ni

kul­

turami.
Dla

przeprowadzenia

ściślejszej

analizy

etnologiczno-histo-

rycznej k u l t u r p r z e d h i s t o r y c z n y c h biorę p o d uwagę w p r a c y , któ­
rej w y n i k i krótko t u referuję., co następuje: l - o związki

zacho­

dzące pomiędzy poszczególnymi k u l t u r a m i p r z e d h i s t o r y c z n y m i
• 2 - 0 związki zachodzące między p r a k u l l u r a m i

i kulturami

—

zasad­

n i c z y m i — S - o r a s y p i e r w o t n e , odpowiadające według m y c h b a ­
dań k u l t u r o m z a s a d n i c z y m
Co się t y c z y

i prakulturom.

p u n k t u ; 2-o,

to opieram

się

na wynikach

P.

�*
]

50

I

S c h m i d t a , według którego z kulturą bumerangową wiąże się k u l -

1

t u r a d w u k l a s o w a , w z g l ę d e m której j e s t znów b a r d z o bliską k u l -

l

t u r a łuku. Z d r u g i e j zaś s t r o n y z kulturą tasmańską wiąże S c h m i d t

I

kulturę

5

tolemistyczną,

a

z

tą

ostatnią

kulturę

wolno-patriai-

c h a l n a . T a o s t a t n i a j a k o posługująca się m e t a l a m i p r z y p a r a l e l i -

•

z a c j i s t a r s z y c h k u l t u r p r z e d h i s t o r y c z n y c h e u r o p e j s k i oh oczywiście

;.

n i e w c h o d z i w grę. Również i k u l t u r a łuku ( w o m o - m a r i e r z y s t a )

*

z j a w i a się w E u r o p i e już w czasach p o p a l e o l i t y c z n y c h , a że i k u l -

j

t u r a pasterska p r z y b y w a l a m dość późno, j a k o t y m świadczy b r a k

j

1

właściwych tej k u l t u r z e zwierząt d o m o w y c h p r z e d n e o l i t e m , w i e c
dla

analizy

kultur paleolitycznych

mają

znaczenie głównie:

1) k u l t u r a e g z o g a m i c z n o - m o n o g a m i c z o a , której odpowiadała
j asa. p i g m e j ska,

;
j
j '

"

2) k u l t u r a egzogamiczna plciowo-totemistyczna,

której p o d -

;

stawą gospodarczą było głównie p r y m i t y w n e myślistwo,
3) k u l t u r a

cgzogainiczno-równo-prawna*

(bumerangowa),

\

w której gospodarce środki spożywcze roślinne odgrywały większą
rolę niż i p r o d u k t y mięsne i której

odpowiadała

rasa o cechach

a u s t r a l o i d a ! n o - n eander Laloi da I n у c l i ,
4 ) k u l t u r a l o t e m i s t y c z n a , której odpowiadała rasa b r a c h y c e f a l i c z n a , uprawiająca myślistwo n a w y ż s z y m p o z i o m i e ,
się głównie

;
\

a) k u l t u r a d w u k l a s o w a , której odpowiadała r a s a dolichocef a l i c z n a , zajmująca

l
(

j

kopieniactwem.

Z a c z y n a m od młodszego p a l e o l i t u , j a k o dającego więcej p u n
któw o p a r c i a d l a a n a l i z y , p r z y c z y m poprzestaję t u n a r o z p a t r y ­
waniu,

poszczególnych

pozostawiając

innym

kultur

przedhistorycznych,

szczegółową

jako

analizę'poszczególnych

mów. J a k zaznaczyłem, P. W . S c h m i d t w i d z i w m ł o d s z y m
l i c i e k u l t u r y zasadnicze,
kultura

magdaleńska

całości,
pozio­
paleo­

tolemistyczną i d w u k l a s o w a . I s t o t n i e n p .
charakteryslycz-

j

n y c h dla k u l t u r y — lolemislycznej, j a k n p . miotacz, h a r p u n , p r a w -

J

dopodobnie

posiada

obok

wylworów.

t o t e m i z m i t d . . również i w y l w o r y , właściwe k u l t u r z e

d w u k l a s o w e j , j a k n p . tańce w m a s k a c h ,

przedstawione

według

B r e u i l ' a n a r y s u n k a c h z A b r i Mćge. Z a złożonością k u l t u r y m a ­
gdaleńskiej 'z co n a j m n i e j dwóch różnych k u l t u r składowych p r z e -

i

�31
mawiają również j e j związki z j e d n e j strony z kulturą oryniacką,
a z d r u g i e j z kulturą solutrcjską. M i e s z a n e m u
t u r y magdaleńskiej dobrze

charakterowi

odpowiada mieszany

kul­

c h a r a k t e r współ­

czesnej r a s y Gró-Magnońskiej, wykazującej .pewne związki z rasą
oryniacką, a l e posiadającej

рога t y m i i n n e d o m i e s z k i

rasowe,

o c z y n i świadczy n p . w y s o k i w z r o s t tej rasy, będący o b j a w e m L u x u r a c j i , występującej właśnie u mieszańców r a s o w y c h . . J a k i m b y t
ten d r u g i "składnik rasy Cró-Magnońskiej

i czy n i e mógi o n być

n o s i c i e l e m k u l t u r y s o l u t r e j s k i e j ? P o n i e w a ż n i e z n a m y jeszcze d o ­
tąd rasy, która była nosicielką k u l t u r y
poznano

już bardzo

solutrejskiej,

jakkolwiek

w i e l e s t a n o w i s k s o l u t r e j s k i e h , więc n i e jesl

wyłączone, że szczątki n o s i c i e l i t e j k u l t u r y m o « ł y sie n i e z a c h o ­
wać u p . w s k u t e k z w y c z a j ó w pogrzebowych,
rze. T o o s l a l n i e przypuszczenie

właściwych lei kultu¬

staje się b a r d z o

prawdopodobnym,

jeżeli wziąć p o d uwagę, żc n a p o d s t a w i e
t u r y s o l u t r e j s k i e j można wnosić
k u l t u r a totemistyczna
uniemożliwiający

iż " ł o w n y m jej składnikiem b v h

w której występuje pochówek

zachowanie

sic

kości.

Widząc

nMformowy
jako

"łowny

składnik w k u l t u r z e s o l u t r e j s k i e j kulturę zasadniczą lole.uishczną.
dopatruje

się

natomiast

kultury

zasadniczej

g l o w n e - o składnika w k u l t u r z e o r y n i a c k i e j
oprócz p e w n y c h

dwukHsowej'

Przemawiają

i te t a k t y

wspólnych

jako

za t y m

żc

t - o z t r z e c h typów'rasowych, występujących w A u r i g n a c i e n ,
a

mianowicie

Cro-Magnon,

Grimaldi

i Homo

o s t a t n i ściśle się wiąże z t y p e m r a s o w y m ,

aurignacensis. len

odpowiadającym

we­

dług m y c h badań k u l t u r z e zasadniczej dwukłasowej;
2-u

z n a l e z i o n e zostały p e w n e f o r m y

Aurignacien

przejściowe

a M o u s l r i e n ( n p . w Mouslieres,

FAbri

pomiędzy

Audi,

n o n - P a i r . T u n i s i e , S y c y l i i Ud), co, biorąc p o d uwagę, że
r i e n daje się sparalelizować z kulturą bumerangową, daje

Pair-

Mousledosko­

nalą zgodność ze związkiem pomiędzy kulturą d w u k l a s o w a a b u ­
merangową. J a k o główny e l e m e n t składowy M o u s t e r i e n

otrzymuje

kulturę bumerangową zarówno n a p o d s t a w i e

rasowych,

jak

i kulturowych. W

Mousterien

są j e d n a k

związków

i całkiem już o d ­

m i e n n e d o m i e s z k i k u l t u r o w e . Biorąc p o d uwagę z n a l e z i e n i e przez
Peyrony

i

innych

obok

tzw.

« Mousterien

class ique»

również

�•i2
i

.Mouslerien

de

tradition

acheuleenne*,

co upoważniło

Ober-

n i e i e r a do t w i e r d z e n i a , że M o u s t e r i e n powstało p o d w p ł y w e m o d ­
działywania A c h c u l e e n n a P r a m o u s t e r i e n , paralelizuję właśnie tę
ostatnia kulturę z kulturą zasadniczą bumerangową, podczas g d y
kulturę Acheulską ze względu n a j e j związki z kulturą s o l u l r e j ską należy m o i m z d a n i e m paralelizować bądź z kulturą

cgzoga-

юiczno-.płciowo-tolemistyczną,

stadium

bądź

jakimś

wczesnym

t o l e m i i s l y c z n e j . T a o s t a t n i a paralelizaeja p o z w a l a

kultury

zrozu­

mieć zarówno to, skąd się wzięła brachycefalia wśród n e a n d e r t a kul­

loidów krapińskieh, j a k i t o , skąd przedostały się w y t w o r y

tury i n t e r n i s t y c z n e j do k u l t u r y o r y n i a c k i e j jeszcze przed p r z y b y ­
c i e m k u l t u r y ' s o l u t r e j s k i e j do E u r o p y z a c h o d n i e j
Paraleiizowanie

z

kultur staropalcolitycznycb
paraleiizowanie

ze w s c h o d u !

k u l t u r a m i "etaologicznymi
jest o w i e l e

.najstarszymi

t r u d n i e j s z e , niż

podobne

k u l t u r młodszego p a l e o l i t u ze względu n a to. że

d l a p r a k u l l u r b r a k n a m obecnie u s t a l o n y c h typów narzędzi k a -

j

mieniiych, które z n ó w są p r a w i e

l u b przeważającymi

j

w y t w o r a m i w szczątkach starszego p a l e o l i t u . Z tego właśnie p o -

\

w-odu

bezpodstawnym

było

jedynymi

już

1

w s t a r s z y m p a l e o l i c i e e u r o p e j s k i m występowała p r a k u l t u r a eg-zo-

przypuszczenie

Schmidta,

iż

J

gamiczno-monogamicinia. która, j a k w i a d o m o , zupełnie n i e p o s l u -

j

guje się jakimiś u s t a l o n y m i t y p a m i narzędzi kaniieomych. T o też

j

o występowaniu tej k u l t u r y w czasach p r z e d h i s t o r y c z n y c h

można

wnosić na p o d s t a w i e całkiem i n n y c h d a n y c h , nip. stwierdzając, w y ­
stępowanie odpowiadającej

tej k u l t u r z e ' r a s y pigmej skiej' w o d ­

nośnych k u l t u r a c h przedhistorycznych. Otóż śladv rasy pigmej s k i e j m a m y w E u r o p i e dopiero
wodem

choćby

w g ó r n y m p a l e o l i c i e , czego d o ­

słynne malowidła

kapskie. m A l p e r y ,

ogłoszone

przez B r e u i l ' a . N a malowidłach t y c h w i d z i m y d w i e zupełnie o d ­
mienne rasy: jedna z nich m a bardzo

n i s k i w z r o s t , silną l o r d o ­

sis i penis w p o z y c j i c h a r a k t e r y s t y c z n e j

d l a p i e r w o t n e j rasy p i g -

niejskiej,

wzrost,

w pozycji

1

n o r m a l n e j i b r a k j e j lordosis. O b i e te rasy posiadają .różne o z d o b y

|

ciała np. o d m i e n n e uczesanie i odmienną broń; mężczyźni małego

I

w z r o s t u trzymają łuki refleksyjne w z g l . polrefleksvjne,

]

druga natomiast m a wysoki

penis

«dv l v m -

czasem w y s o c y posiadają jakiś i n n y oręż; k o b i e t y w y s o k i e j

rasy-

I

�'ЛЬ
noszą długie szaty do kostek, g d y k o b i e t y niskiej rasy mają

ró

w n i e skąpą odzież j a k i c h mężczyźni.
Biorąc p o d u w a g ę z w y c z a j e p o g r z e b o w e , panujące w
rze

egzogamicmo-monoganucznej,

nie

można

się

kultu­

dziwić,

że

szczątki i b e r y j s k i c h P i g m e j ó w k a p s k i c h n i e miały szans n a p r z e ­
c h o w a n i e s i c d o n a s z y c h czasów. J e d y n i e t a m , gdzie k u l t u r a .pig­
m e j s k a mieszała się z i n n y m i

k u l t u r a m i , m o g ł y się również za­

chować i szczątki k o s t n e mieszańców o m n i e j .lub więcej

wyra­

żonych c e c h a c h p i g n i o i d a l n y c h . Z a t a k i właśnie t y p m i e s z a n y .po­
c h o d z e n i a częściowo p i g m e j s k i e g o
występujący
nych

obok

typu

uważam

długogłowego

w

typ

brachycefaliezny,

śmietniskach

kuchen­

U i r d e m i a s k i c h w Mugem ( w d o i . T a j o ) , co świadczy z a r a ­

zem, że k u l t u r a tardenuaska miała j a k o j e d e n ze s w y c h

składni­

ków kulturę egzogamiczno-monogamiczną. P o n i e w a ż k u l t u r a

tar­

d e n u a s k a była końcową kulturą kapską, więc n a t u r a l n i e g ł ó w n y m
j e j składnikiem, p o d o b n i e j a k k a p s k i e j , mogła być j e d y n i e l a sama
k u l t u r a , która stanowiła główną składową o r y n i a c k i e j , a
w i c i e k u l t u r a d w u k l a s o w a . Podłoże r a s o w e k u l t u r y
wyjaśnia, skąd się w z i ą ł

doskonale

l i c z n v obok

w Mugem

dwuklasowej

t y p d o l i choc ef a-

brachycefaliczncgo.

wyżej wymienionego

miano­

D o d a m , że

kultura egzogamiczno-monogamiczną niosła już oddziaływać i n a
kulturę oryniacką, co można wnosić zarówno z obecności •ncqroid 6 w a. właściwie p i g m o i d ó w w g r o t a c h G r i m a l d i , j a k i
py&lt;di s z e r c ™ s t a t u e t e k k o b i e c y c h
ie\vbrew

oryniackich

Zaznaczę

stealojednak

u s t a l o n e m u m n i e m a n i u steatopygii n i e u w a ż a m z a c e ­

chę właściwa c z y s t e m u

t y p o w i p i g m e j s k i e m u . ale wiąże ja w l a -

śnie z mieszańcami P i g m e j ó w z r a s a m i

wysokoroshank

Co się tyczy k u l t u r y a z y l s k i c j , to z g o d n i e z poglądami p r e historyków, widzących w n i e j e l e m e n t y zarówno późnomagdaleńskie j a k i t a r d r a i u a s k i e , p o s i a d a o n a j a k o s w e azęści składowe l e
k u l t u r y zasadnicze, które, j a k w y ż e j zaznaczyłem, weszły zarówno
w

skład k u l t u r y

magdaleńskiej

j a k i t a r d e n u a s k i e j . Poza

wszakże-występuje t u j u ż oddziaływanie k u l t u r y

nimi

wotao-macierzy-

slej, która s t a n o w i następnie j e d e n z w y r a ź n y c h składników k u l ­
t u r y M a g l e m o s c . j a k o t y m świadczą l y j i o w e d l a k u l t u r y
macierzystej
Lud.

T.

pochewki
XXXVIII

do

siekier,

występujące

w

wolno-

Maglemose
'S

�34
i m y l n i e brane m
wytwory.

s a m e s i e k i e r y , przez prehistoryków, oraz

Kultura wolno-macierzysta

odgrywa

jeszcze

inne

większą

rolę j a k o g ł ó w n y składnik k u l t u r y kampińskiej, a d a l e j staje się
j e d n y m z wcześniejszych składników w i e l u wtórnych k u l t u r n e o ­
litycznych.
Zdając sobie należycie sprawę z tego, że ostateczna

analiza

histoi-yezno-etnologiczraa n i e może być o b e c n i e d o k o n a n a zarówno
ze względu na fragmentaryczność d a n y c h p r z e d h i s t o r y c z n y c h j a k
i niewystarczającą znajomość kultuir z a s a d n i c z y c h z p r a k u l t u r a m i
i zachodzących między n i m i z w i ą z k ó w , sądzę j e d n a k , że już dziś
próba s i k a r a l e l i z o w a n i a k u l t u r p r z e d h i s t o r y c z n y c h z p r a k u l t u r a m i
i kulturami

zasadniczymi

może dać, b a r d z o

zarówno d l a p r e h i s t o r i i j a k i d l a e t n o l o g i i .

I
I

1
f,

I
I
I

interesujące

wyniki

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10628" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10606">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/10842dca4d0eb331a9eaf59c66a1906a.pdf</src>
        <authentication>77f1b4d77d168bab27d4e129adaf1a66</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126637">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1983</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126638">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126639">
                <text>1946</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126640">
                <text>etnologia - metody</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126641">
                <text>meroda kulturowo-historyczna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126642">
                <text>wytwory kulturowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126643">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1839</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126644">
                <text>Mahavharata / LUD 1939-45 t.36</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126645">
                <text>LUD 1939-45 t.46, s.107-134</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126646">
                <text>Poniatowski, Stanisław</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126647">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126648">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126649">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126650">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126651">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126652">
                <text>107
STANISŁAW PONIATOWSKI

MAHAVRATA
W 'nekrologu prof. Poniatowskiego wspomnieliśmy, że
wśród prac przygotowanych do drukn znajduje sie. opracowanie
zagadnienia metodologicznego, tak ważnego dla etnologii. Na
tym miejscu podajemy część tej pracy, którą znaleźiśmy w tecice
zupełnie (jotową. Czcigodny Autor sam objaśni w przedmowie
powyższy tyfuł i poda°ptan swego dzieła.
E. Bulanda

T. ].

Przedmowa
„Mahayrata" obejmie prace nad szeregiem wytworów kul­
turowych, obecnie nieraz bardzo od siebie odległych, lecz gene­
tycznie blisko z sobą związanych. Każda z nich stanowić będzie
całość, więc wyjdzie osobno pod własnym tytułem i z własną
paginacją, nie czekając na wykończenie innych. Każda dalsza
praca oprze się jednak na wcześniejszych, stąd połączenie wszyst­
kich w większą całość z dodatkową wspólną paginacją, co uprości
operowanie literaturą i zaoszczędzi powtarzan.
Tytuł tej większej całości wziąłem od nazwy wielkiego
indyjskiego święta, wyjaśnienie genezy którego stało się dla
mnie punktem wyjścia do badań nad genezą wielu innych w y ­
tworów kulturowych.
Badania nad genezą poszczególnych wytworów kulturowych,
pasjonujące etnologów drugiej połowy zeszłego wieku, w bieżą¬
cym stuleciu coraz bardziej spychane były na plan dalszy w miarę
tego, jak coraz lepiej rozwijały się dwa główne kierunki etnologii
współczesnej, historyczny i funkcjonalistyczny, nasuwające ba­
daczom wiele nowych i pociągających zagadnień. Dawna moda
na zagadnienie geneiy poszczególnych wytworów t y m szybciej
ustąpiła modzie na zagadnienia, wysuwane przez historyzm,i funkrjonalizm, że wskutek braku właściwej metody naukowej dawne
rozwiązywanie zagadnienia genezy wytworów nie mogły dawać

�№
zadowalających wyników. Dlale-ro zaczynam Mahavrate pracą
metodologiczną, wskazującą na doniosłość zagadnienia genezy
poszczególnych wytworów kulturowych dla innych zagadnień
etnologicznych
oraz podającą
metodę
rozwiązywania tego
zagadnienia.
W jakich odstępach czasu za niniejszą pierwszą częścią
Mahavraty zjawiać się będą dalsze jej części i czy w ogóle będę
je mógł o p r a c o w a ć - n i e sposób przewidzieć w dzisiejszym prze­
łomowym okresie dziejów. Jedno tylko przypuszczam, że jeśli
Bóg pozwoli mi na kontynuowanie mej pracy naukowej, t o po¬
toczy się ona n i e i b y t szybko, bo zapewne w równie ciężkich
warunkach jak dotychczasowe gromadzenie materiałów w ciągu
kilkunastu lat do mej Mahavraty. Nowe życie nasunie bowiem
mnóstwo doniosłych spraw bieżących, odciągających od pracy
naukowej, podczas g d y poprzednie utrudniały mi ją: brak w kraju
obcej literatury etnologicznej, tak bardzo dla mojej pracy nie­
zbędnej, i moje zawsze ciężkie położenie materialne.
A jeżeli w takich warunkach mogłem pracować, to tylko
dzięki mojej Żonie, dla której moja praca naukowa była zawsze
warta wielu trosk i poświęceń.
Mojej Żonie poświęcam więc najważniejszą pracę mego
życia, moją Mahavrate i przepraszam J ą . że to tymczasem tylko
zapowiedź tej całości, którą tak bardzo chciałbym zobaczyć
w Jej rękach.
(~) St.
Poniatowski
9.Ц.1941.

Spis
I.
II.
III.
IV.
V.-

rzeczy:

Metoda badania genezy wytworów kulturowych w etnologii.
Główne typy budownictwa a budownictwo palowe.
Główne typy pochówków a pochówek pało wy.
Techniki kar śmierci jako derywaty odpochówkowe.
Budowle odpochówkowe i odklubowe:
1. ołtarz, 2. kaplica, 3. brama kultowa, 4. świątynia,

5. karczma.

�109
VI.

VII.
VIII.
IX.

X.

Miejsca kultowe odpochówkowe:
1 . grób i cmentarz, 2. placyki, 3. rozstaje i granice, 4. gaje
i drzewa Św., 5. wzgórza, 6. most i droga w zaświaty.
Mahavrata.
Vratya (Pochówkarze i ich zróżnicowanie).
Drobne derywaty odpochówkowe, odpochówkarzowe i o d umrzykowe:
1 . hille-bille, bęben, dzwon, 2. łódź kultowa, 3. wóz k u l ­
towy (karawan), 4. fania, lalka, 5. pomniki grobowe, -6. go­
łębnik, 7. czurynga, pisanka, 8. szczudła.
Bogowie pochodzenia odpochówkowego, odpochówkarzowego i odumrzykowego.

Derywaty odpochówkowe w obrzędach dorocznych.
Derywaty odpochówkowe w kulcie i magii słonecznej
i księżycowej.
X I I I . Nazwy odpochówkowe, odpochówkarzowe i odumrzykowe:
ł . materiały, 2. wiązania, 3. warstwy językowe a warstwy
kulturowe.
X I V . Wnioski:
1. k r y t y k a kultur zasadniczych, 2. perspektywy nowego
ujęcia rozwoju kulturowego.
Indeksy.
XI
XII.

�по

Metoda badania
genezy wytworów kulturowych w etnologii
(CząSć I ..Mahavraty")

I.

W s t ę p

Zagadnienie genezy poszczególnych wytworów kulturowych
oraz zagadnienie ich rozwoja były do początków bieżącego stu­
lecia głównym tematem ogromnej większości prac z zakresu
etnologii ogólnej. Wobec jednak braku właściwych i powszechnie
stosowanych metod, potrzebnych do rozwiązywania powyższych
zagadnień, zjawiały się coraz liczniejsze i często wręcz ze sobą
sprzeczne poglądy na rozwój i genezę tego samego w y t w o ­
ru. N i c więc dziwnego, że niepowodzenia w rozwiązywaniu
powyższych zagadnień spowodowały, że w bieżącym stuleciu
rozmaici etnologowie bardzo niejednakowo się do nich ustosun­
kowali. Całkiem krańcowe stanowiska zajęli przy t y m z jednej
strony zwolennicy funkcjonalizmu, a z drugiej zwolennicy historyzmu w etnologii.
Funkcjonatizm
Wysuwając na czoło swych zainteresowań dyzagadnienie rozwoju.
\k
wewnętrzną kultur poszczególnych l u ­
dów, która ma charakteryzować te kultury jako indywidualne
całości, funkcjonaliŚci interesują się poszczególnymi wytworami
jedynie tylko jako składnikami kilku większych zespołów kultu­
rowych, zaspokajających w obrębie każdej kultury podstawowe
potfzeby biologiczne natury ludzkiej, takie jak głód, popęd płcio­
w y , bezpieczeństwo i t d . Uważając, że każdy poszczególny wy­
twór kulturowy może być należycie zrozumiany tylko na tle od­
powiedniego zespołu kulturowego, albo, jak się wyrażają tuńkcjondliści, w kontekście z odpowiednią instytucją swojej własnej
kultury, czołowy przedstawiciel funkcjonalizmu angielskiego, Bro­
nisław Malin wski, całkowicie odrzuca po'rzebq badania rozwoju
i genezy jakiegoś poszczególnego wytworu kulturowego na poda

nam

4

�Ill
stawie badania jego różnych postaci w rozmaitych kulturach.
Ironizując na temat „the antiquarian, origin-hunting and sensa­
tion-seeking spirit, which, to a large extent, had dominated the
speculations of anthropologists", Malinowski mówi, że „it is quite
necessary to realize that anthropology had to be re orientated,
and that i t is only now, and that very gradually, developing an
interest in present conditions rather than i n reconstructions of
the past: making a comparative study of cultural process and its
laws rather than of origins and concrete histories" (1930, 409).
Jakkolwiek powyższe krańcowo antyhistoryczne stanowisko Ma­
linowskiego nie jest podzielane przez większość funkcjonalistów —
przykładem choćby jeden z twórców funkcjonalizmn, A . R, Radcliffe Brown (1935, 401)
to jednak angielscy i amerykańscy
funkcjonaliści nie interesują się w swych pracach zagadnieniem
genezy poszczególnych wytworów kulturowych Nie intere uje się
zagadnieniem bliżej ze stanowiska metodologicznego i nie­
miecki zwolennnik funkcjonalizrou Muhlmann który wią''?c funkcjonalizm z pewnym swoiście pojmowanym historyzmem poru^z*^
w swej
Methodik der V o l k e r k u n d ^ " zagadnienie rozwoju
(1538 175)
c

Hisionzm
Zupełnie inaczej ustosunkowali się dozagad¬
a zagadnienie fozwoiu.
i i a genezy i rozwoju poszc/etromy ch w y
tworów kulturowych niemieccy p r z e d s t a w i c i e l e ^ runku historycz­
nego w etnologii. Uznając doniosłość tych zagadnień, zdawali oni
sobie sprawę z trudności h h rozwiązania i dlatego rozumieli po­
trzebę opracowania metod do rozwiązywania tych zagadnień.
Nawet punktem wyjścia kierunku historycznego było, jak wia­
domo, sformułowane przez Ralzel'a (1587) kryfcrinm formalne,
obalające dawną aprioryczną hipotezę o niezależnych od siebie
genezach jednego i tego samego w , two, u w różnych miejscach
na ziemi, opartą na Bastiana koncepcji „Ekłneislargedauken".
Skoro przy рошосу kryteiium formy udaje tic powiążą;: ze sob&lt;i
rozmaite postaci tego S S I I ł 6 ^ 0 W y t w o r u S Z ^ f G ^ О Г''.)У^Г/"1*conc p o
całym świecie, to oczywista, że wyjaśnienie g&lt;-nozy tego wytworu
musi być poprzedzone ustaleniem jego najstarszej postaci a więc
uprzednim w y j lśnieniem rozwoju tegoż wytw&gt;'»
To
kieru­
nek historyczny zajął się przede wszys'kim metodologiczny'""
n

e n

�112
opracowaniem zagadnienia rozwoju, odsuwając niejako na plan
dalszy zagadnienia genezy. Dlatego w trzech dotychczasowych
podręcznikach metodologii etnologicznej, napisanych przez przed­
stawicieli kierunku historycznego, a mianowicie Graebner'a (1911),
V a n Bulck'a (1931) i W . Schmidt'a (1937), zagadnienie genezy
traktowane jest całkiem ubocznie i niezadowalająco. Nie może
nas to dziwić, jeż.ełi weźmiemy pod uwagę, że Graebner wraz
z uzupełniającym go W . Schmidt'em i w słabszym stopniu V a n
Bulek zaczęli właściwie kłaść fundamenty p o d metodologię swego
kierunku i że dopiero w 27 lat od wydania Graebner'a „Methode der Ethnologie" (1911) wyszła Mtthlmann'a „Methodik der
Volkerkunde (1938), będąca pierwszą próbą metodologii ze
stanowiska
przeciwstawiającego się historyzmowi Graebner'a
i W . Schmidta.
zacnie
Przypuszczać należy, że w swym dalszym rozwoju
ntotejszej prac,, metodologia etnologiczna nie będzie mogła pomi­
nąć gruntownego potraktowania zagadnienia genezy poszczegól­
nych wytworów kulturowych. Przyspieszyć to może taka racjo­
nalna rozbudowa metod etnologicznych, aby mogły one obsłużyć
wszystkie główne działy etnologii, podczas g d y dotychczasowe
prace metodologiczne dotyczą w gruncie rzeczy tylko działów
bliżej interesujących ten czy inny kierunek etnologiczny. By
przyczynić się do takiej rozbudowy metod, a jednocześnie p o d ­
kreślić
zagadnienia genezy poszczególnych wytworów k u l turowychj poruszę naprzód . sprawę podziału zakresu etnologii
i wzajemnego stosunku jej głównych działów, co ułatwi zorien­
towanie się w lukach dotychczasowej metodologii etnologicznej.
Do zapełnienia, jeżeli nie całkowitego t o przynajmniej częścio­
wego, jednej z tych luk służyć będą następnie własne rozważania
metodologiczne, dotyczące zagadnienia
poszczególnych
wytworów kulturowych.
II. P o d z i a ł

faktów

etnologicznych

Pod koniec zeszłego stulecia rozpowszechnił się podział
etnologii na etnologię ogólną i etnografię, przy czym etnologię
ogólną dzielono na trzy główne działy, badające kulturę ma­
terialną, duchową i ustrój społeczny, zaś etnografię dzielono naj-

�113
częściej bądź według geograficznego, bądź według lingwistycz­
nego ugrupowania ludów. Już w pierwszym dziesięcioleciu bie­
żącego stulecia ramy powyższego podziału okazały się za ciasne,
gdy to młody podówczas kierunek historyczny wprowadził do etno­
logii kultury zasadnicze, a jednocześnie Boas (Lowie 1937, 134)
i W . Schmidt (1906, 608-, 950-) wykazali potrzebę rozszerzenia
badań etnologicznych na poszczególne jednostki ludzkie, jako
twórców i nosicieli kultur. Za wąskie okazały się powyższe ramy
i dla f u n k c j o n a ł mu. który interesuje się przede wszystkim zeSDołami kulturowymi, przekraczającymi szranki samej tylko kultury
materialnej, czy samej kultury duchowej, czy samego ustroju
społecznego.
Stat,)..
I dynamika,

W

przeciwieństwie
.

.

.

.

do

problematyki, której
,

,

..

roz-

,

_ woj jest nieograniczony, zaxres etnoiog.ii a a s&lt;ę wyraź­
n i e ograniczyć na tlę ogólnego zakresu wszelkich faktów badadanycn przez nauki humanistyczne w najszerszym ich ujęciu,
a więc z włączeniem do nich 11 nauk społecznych. U t o z wszyst¬
kie takty badane przez te nauki pod względem najogólniejszego
swego charakteru mogą być podzielone na
fakty statyczne:
obiekty,
stosunki obiektów do swych środowisk,
fakty dynamiczne:
zmiany w obiektach,
zmiany w stosunkach

obiektów

do swych Środowisk.

W niektórych kierunkach socjologicznych występuje często
przecenianie faktów dynamicznych w porównaniu ze statycznymi.
Zachodzi to i u funkejonalistów, wysuwających na plan pierwszy
dynamikę dlatero, że statyka jest uważana przez nich tylko za
rezultat dynamiki. Zapominają oni jednak, że wszelka dynamika
staje się widoczna i zrozumiała dopiero przez zestawienie i po­
równywanie rozmaitych po sobie następujących standV statycz­
nych. A więc dynamika wyjaśnia statykę równie dobrze j a k sta­
tyką wyjaśnia dynamikę i stąd wynika potrzeba jednakowego
doceniania zagadnień statycznych i dynamicznych. Skłonności
indywidualne oraz dominujące w danym okresie prądy filozoficzne
„Lnd" T. XXXVI

8*

�114
i socjologiczne przyczyniały się dawniej i przyczyniać się będą
w przyszłości do przeceniania przez poszczególnych
badaczy
doniosłości faktów statycznych nad dynamicznymi lub odwrotnie,
jednakże ze stanowiska metodologicznego są one zupełnie rów­
norzędnymi przedmiotami badań naukowych.
Odróżnianie faktów statycznych od dynamicznych czyli
obiektów od procesów nie zawsze jest poprawne w naukach h u ­
manistycznych. T a k np. socjologowie, a z nimi i funkcjonaliści etnologiczni traktują stosunki pomiędzy obiektami, np. gru­
pami społecznymi, jako fakty wyłącznie dynamiczne, co nie może
sprzyjać należytemu wyjaśnieniu tych stosunków. Stosunek bo­
wiem między dwoma obiektami — wszystko jedno czy to są dwa
wytwory kulturowe, czy dwie grupy społeczne — ma równie sta­
tyczny charakter jak stosunek wzajemny dwóch części składo­
w y c h jakiegoś poszczególnego obiektu. Tak jak stosunki, zacho­
dzące "pomiędzy składnikami obiektu, tworzą układ charaktery­
styczny dla tego obiektu, tak samo i stosunki pomiędzy różnymi
obiektami tworzą pewien układ, który musi być naprzód ujęty
statycznie, zanim potrafimy zrozumieć zachodzące w nim p го с esy
dynamiczne.
Obiekty.
Obiektami nauk humanistycznych są albo społeczeń­
stwa ludzkie wraz ze składającymi je grupami i osobnikami,
albo posiadane przez te społeczeństwa kultury, złożone z powią­
zanych w najrozmaitsze zespoły wytworów kulturowych. Sto­
sownie do tego mamy
obiekty kulturowe:
wytwory,
zespoły wytworów,
kultury czyli połączenia zespołów w większe całości, jak
kultury plemion, ludów, terytoriów;
obiekty społeczne:
osobniki,
grupy,
społeczeństwa czyli połączenia grup
społecznych
w większe całości, jak plemiona, l u d y , narody.
Jakkolwiek podział obiektów na kulturowe i społeczne nie
może nastręczać żadnych zastrzeżeń rzeczowych, to jednak może

�115
wywoływać sprzeciwy ze względów terminologicznych. O b y d w a
bowiem terminy, kulturowy i społeczny, używane bywają w nau­
kach humanistycznych często jako równoważne lub bardzo b l i s k o ­
znaczne. Nawet i w samej etnologii od dawna używa się terminu
„kultura społeczna" dla jednego z większych działów, a mianowicie
ustroju społecznego, a przy tym mówi się o grupach kulturo­
wych, oznaczając tym terminem zarówno grupy społeczne jak
etniczne. Można by zamiast „obiekty społeczne" używać terminu
„subiekty kulturowe", nie zamierzam jednak zatrzymać się dłużej
na tej czysto konwencjonalnej sprawie, podkreślam natomiast
potrzebę wyraźnego odgraniczenia całkiem odmiennych kategorii
obiektów wyżej wymienionych.
Pomiędzy obiektami kulturowymi a obiektami społecznymi
zachodzi podobnie ścisły związek, jak wyżej wspomniany pomię­
dzy statyką a dynamiką. A więc obiekty kulturowe istnieją t y l k o
dzięki obiektom społecznym i tylko na ich tle mogą być nale­
życie zrozumiane i odwrotnie obiekty społeczne nie mogą istnieć
bez obiektów kulturowych i dlatego mogą być należycie zrozu­
miane tylko na tle swej kultury. Mimo tak ważnych i oczywi­
stych współzależności liczni badacze, zwłaszcza socjologowie, nie
odróżniają należycie obiektów społecznych od kulturowych, na­
dając nadmiernie szerokie znaczenie terminowi społeczny, prze­
ciwko czemu słuszne wypowiada się W . B. J. Stern, wskazując
na potrzebę wyraźnego odróżniania procesów społecznych o d
kulturowych, co naturalnie wiąże się z powyższym podziałem
obiektów na społeczne i kulturowe (1929, 264-).
struktura,
funkcfa, Ideologia.

Ze ścisłej współzależności pomiędzy obiektami Ы .

.

..

.

.

.1

t* К
h bTlr" *
*
' *У
»_
" У wspoine
wszystkich tych obiektów, dające w konsekwencii pewne wspól­
ności pomiędzy naukami humanistycznymi w przec.wstawięniu do
nauk biologicznych i tizycznych, na co zwróciłem uwagę juz przed
kilkunastu laty (Poniatowski 1У22). A mianowicie: podczas gdy
obiekty nauk tizycznych posiadają tylko struktury, zas obiekty
nauk biologicznych posiadają juz nie tylko struktury, ale i zwią­
zane z tymi strukturami tunkcje, to jednak jedynie tylko obiekty
nauk humanistycznych posiadają Obok struktur i spełnianych
przez me runscji rowniez i ideologie czyli uzasadnienia i warn y m

ш к

а

с е с

�116
tościowania tych struktur i funkcji. A wiec obiekty nauk huma­
nistycznych mają następujące własności:
struktura, na którą składają się
elementy (składniki) tworzące
układ;
funkcja, mająca określoną
wydajność i
celowość;
ideologia, w której jest
uzasadnienie i
wartościowanie.
Z powyższych trzech własności najłatwiej rzuca się w oczy
struktura; od niej też zaczynają i niestety tylko na niej kończą
powierzchowni badacze. Trudniej jest badać funkcję, a j e l c z e
trudniej ideologię i stąd tyle luk w znajomości obiektów spo­
łecznych i kulturowych. Struktura każdego z tych obiektów
wiąże się bowiem jak najściślej z jego funkcją i ideologią i stąd
konieczność równomiernego uwzględniania w badaniach wszyst­
kich tych trzech cech. Nadmierne przecenianie funkcji w stosunku
do struktury, zrozumiałe jako reakcja przeciwko niedocenianiu
funkcji, jest naturalnie równie niekrytyczne jak przecenianie dy­
namiki w stosunku do statyki, albo obiektów społecznych do
obiektów kulturowych, jeszcze częstszym błędem jest zaliczanie
funkcji i ideologii do dynamiki, zaś pozostawianie w statyce samej t y l k o struktury. Bl d ten wynika stąd, że funkcje i ideologia
szybciej ulegają zmianom niż struktury i dlatego ich zmiany rzucają się w oczy przy badaniu faktów dynamicznych. Rzecz prosta jednak, że ustalona funcja i ustalona ideologia mają równie statyczny charakter jak ustalona struktura i dlatego wraz z tą
ostatnią muszą być zaliczone do faktów statycznych.

j

Ą

F

unk&lt;lo .ii*ci
n

o funkcji i i d . o i . u .
B

t

Podkreślanie ogromnego znaczenia funkcji i grunniewątplio

w

n

e

i c h

b

a

d

a

n

i

e

w

t e r e n

e

j e s t

wą zasługą funkcjonalizmu etnologicznego, Niestety funkcjonaliści wprowadzają zamęt do swych rozważań przez nadmierne rozszerzanie terminu „funkcja", gdyż oznaczają nim nie t y l k o czyn­
ność spełnianą przez obiekt - do czego ja ograniczam zakres

&lt;
i

j

j

j
j
\

�117
tego t e r m i n u - a l e oznaczają t y m terminem również rolą obiektu
w stosunku do środowiska, a niekiedy nawet i ideologię obiektu.
Tak np. Malinowski w swoim programowym wstępie do H o g bin'a mówi: „By function we mean the part which is played by
any one factor of a culture within the general scheme" (1934,
X V I I ) . Całkiem podobnie określa funkcję A . R. Radcliffe Brown
(1935, 396). Dodam, że Malinowski nie troszczy się zupełnie
0 poprawne używanie terminów i używa terminu funkcja obok
siebie w rozmaitych znaczeniach. Pisze on пр.: „Możemy być pewni,
że inne aspekty kultury są w równym stopniu przepojone funkcją,
to znaczy zdolnością do nieustannego działania przez zaspokaja­
nie ludzkich potrzeb i dążeń, z którymi wiążą się one pośrednio
czy bezpośrednio", a kilkanaście wierszy niżej czytamy: „A przez
funkcję rozumiem tutaj sposób, w jaki dom, czółno czy miejsce
obrzędowe związane są z cielesnymi i duchowymi potrzebami
członów plemienia" (1938, L), A więc w jednym przypadku
funkcja ma oznaczać czynność obiektu, w innym zaś stosunek
obiektu do środowiska.
Podobnie j * k Malinowski, tak samo ^ niemiecki propagator
funkcjonalizmu, Muhlmann, uważał za zbyteczne dać jasną, jedno­
znaczną definicję funkcji w swej „Methodik der V o l k e r k u n d e "
1 używa tego terminu niekiedy nawet dla ideologii wytworu. Tak
np. krytykując pogląd Graebner'a na wspólne pochodzenie po­
chówków paiowych z kultury totemistycznej, Muhlmann mówi,
że u podstaw tych pochówków leżą „mindestens vier verschiedene Leitideen' i dlatego ich wspólne pochodzenie nie da się
„bei so verschiedener Funktion eben nicht mehr nachweisen"
(1938, 181). Gorzej jednak, że u Miihlmann'a zaciera się wyraźna
granica nawet pomiędzy funkcją a strukturą. Pisze on bowiem:
„Es ist kaum zu verkennen, dass Funktion und Struktur eigentlich dasselbe bedeuten. Beide entfiatten das Moment eines in
gewissem Umfange nolwćudigen Zusammcnhanges, das sich von
einer eisernen Determination ebensc weit entfernt wie von blossen Moglichkeiten. Freilich geben beide Begriffe verschiedene
Aspekte dieses Zusammenhanges wieder, „Struktur" meint mehr
statisch den Sinn, „Funktion" mehr dynamisch den Zweck, das
W o f u r " (1938, 105).

�Ideologię oznacza Miihlmann przez ..Intention", ale pod
„intentionale D a t e n " rozumie on zarówno ideologię najrozmait­
szych obiektów kulturowych i społecznych jak również i same
niektóre w y t w o r y kulturowe, zwłaszcza duchowe, takie np. jak
mana lub orenda (1939, 140). Biorąc pod uwagę: 1 . niewielką
wartość badania ideologii wytworów w oderwaniu od ich struk­
tur i funkcji oraz 2. brak elementarnej logiki w podziale faktów
przez Muhlmanna na „die Tatsachen fiber das geschichtliche
Leben ais Bewusstsein"
i „die Tatsachen iiber das geschichtli­
che Leben ais Tatigkeit" ( Ш 8 , 108), uważam podstawowy dla
metodologii Muhlmann'a podział materiału etnologicznego na
„intentionale D a t e n " i „funktionale D a t e n " za nie nadający się
do dyskusji. T y m bardziej, że ze względu na swój styl, jeszcze
mętniejszy od stylu Graebner'a, a często dorównujący osła­
wionemu stylowi Bastian'a, książka Muhlmanna czytelnikom nieniemieckim zbyt wielkiej szkody nie wyrządzi.
G r a e b n e r i w . S c h m i d t Pewną pociechę dla zwolenników funk с jonalizmu
o funkcji i id«aiogii.
stanowić to, że metodolodzy kierunku h i ­
storycznego również nie odczuwali dotąd potrzeby ścisłego zdefi­
niowania funkcji, zaś o ideologii jako kategorii równorzędnej
ze strukturą i funkcją także nic jeszcze nie piszą. Wprawdzie
zarówno Graebner jak i ściśle idący za nim W . Schmidt uznają
m

0

2

e

za niezbędną interpretację badanych obiektów, czyli jak mówi
Graebner—„die Bestimmung von Zweck, Sinn und Bedeutung"
(1911, 55, p r w . też W . Schmidt 1937, 116), ale t y m terminem
obejmują oni dwie różne rzeczy. Pod „direkte oder lokale Inter­
pretation" albo „Interpretation ersten Grades" rozumieją oni
informacje o celu, sensie i znaczeniu obiektu, pochodzące ze śro­
dowiska, do którego obiekt należy, podczas g d y „indirekte I n ­
terpretation", inaczej „Ferninterpretation oder Interpretation żweiten Grades" jest dla nich spekulacją badacza, będącą końcowym
wynikiem badań nad obiektem, i dlatego zupełnie nie wiadomo,
czy i w jakim stopniu miała ona swój odpowiednik w terenie.
A więc tylko
direkte Interpretation" pokrywa się częściowo
z t y m co nazywam ideologią obiektu a co określam jako uza­
sadnienie i wartościowanie struktury i funkcji nie przez badacza
ale przez nosicieli obiektu wzgl środowisko społeczne tegoż

�119
obiektu. Łatwo zauważyć, że tak określona ideologia ma szerszy
zakres niż żądane przez Graebner'a określanie „celu, sensu i zna­
czenia" badanego obiektu przez jego środowisko.
Nieuwzględnianie l u b niedostateczne wyodrębnianie struk­
tury, funkcji i ideologii jako trzech zasadniczych cech wszystkich
obiektów etnologicznych powodowało pomijanie ważnych różnic
pod względem tych cech pomiędzy głównymi kategoriami tych
obiektów. I stąd pochodzi, Że w dotychczasowych pracach z za­
kresu metodyki etnologicznej rozprawia się ogólnikowo o kultu­
rze i rozwiązuje również ogólnikowo zagadnienia kulturowe za­
miast zacząć o d zagadnień dotyczących poszczególnych kate­
gorii obiektów kulturowych i obiektów społecznych. T ę ogól­
nikowość obok braku ścisłej terminologii uważam za duże wa- .
dy dotychczasowej metodyki etnologicznej. Ponieważ metody
każdej nauki winny ściśle odpowiadać własnościom badanych
przez nią obiektów, więc i metody etnologiczne muszą się ulep­
szać w miarę głębszego wnikania w różnice między głównymi
kategoriami obiektów etnologicznych. Zobaczymy więc pokrótce
jakie są zasadnicze różnice pomiędzy nimi.
wytwory
Najdłużej w etnologii badaną kategorią obiektów
kulturowe.
kulturowych są poszczególne w y t w o r y kulturowe,
zaspokajające najrozmaitsze potrzeby ludzkie i przekazywane dro­
gą tradycji ustnej. N i e jakość wytworów, ale sposób i c h przeka­
zywania bez udziału" pisma jako łącznika pomiędzy pokoleniami
wydziela wytwory, badane przez etnologię/ spośród ogółu w y
tworów kulturowych, badanych przez nauki humanistyczne* A
więc poza wytworami, których powstanie i dzieje utrwalone są
na piśmie, interesują etnologa wszystkie inne w y t w o r y niezależ­
nie od czasu i miejsca ich występowania. Może kogoś przerażać
lub gorszyć taki ogrom zakresu, ale niestety etnolog, chcąc
dobrze poznać jakiś poszczególny wytwór kulturowy np. łuk,
pisankę, pomstę krwawą i t p . , opierać się musi na materiałach
pochodzących nie tylko г czasów przedhistorycznych i od ludów
niecywilizowanych, ale i na materiałach od ludów cywilizowanychj jeżeli badane wytwory S Ą U niob jeszcze znćine jako resztki
ich przedcywilizacyjnego d o b y t k u .
¬

Zasługuje na uwagę, że mimo mnóstwa prac o najrozmait*

�120
szych wytworach kulturowych nie ma dotąd ustalonej dla nich
wśród etnologów nazwy ogólnej. Etnologowie angielscy i amery­
kańscy zupełnie się obchodzą bez takiego ogólnego terminu, zaś ter­
minologia metodologów niemieckich jest pod tym względem zupełnie
dowolna. Tak np. Graebner oznacza wytwór kulturowy najczęściej
przez „Erscheinung" ale niekiedy i przez „Form", jakkolwiek
przez „Form" rozumie kiedyindziej strukturę w y t w o r u . Van Bulek
i W . Schmidt mówią zwykle „Element" lub „Kulturelement",
a Miihlmann używa terminów: „Phanomen", „Element" i „Erschein u n g " . Taka nieustalona terminologia wskazuje, że nie zajmo­
wano się dotąd bliżej ani swoistymi własnościami wytworów k u l ­
turowych i związanych z nimi procesów, ani metodami, dostoso­
wanymi specjalnie do wytworów kulturowych.
Spośród wielu możliwych podziałów wytworów kulturo­
wych jednym z najbardziej rozpowszechnionych jest podział ich
według składników struktur na wytwory:.
materialne,
duchowe,
ustrojowe,
językowe.

I

Ostatnie, t j . wyrazy oraz ich zespoły, czyli języki, nie
wchodzą już do zakresu badań etnologii, ale to bynajmniej nie
zwalnia etnologa od uwzględniania strony językowej np. nazw
wytworów kulturowych przy badaniu związków pomiędzy samymi wytworami. Wyodrębnianie wytworów językowych spośród
innych wytworów kulturowycL i całkiem odrębne samodzielne ich
traktowanie uzasadnione jest tkwiącym w nich silnym momentem
przyrodniczym (fizjologicznym i psychicznym), wskutek czego
w y t w o r y językowe są częściowo tylko faktem przyrodniczym.
Natomiast w pozostałych wytworach kulturowych, nawet takich
jak młot czy wierzchowiec, etnolog bierze pod uwagę ich cechy
fizyczne i biologiczne t y k o jako momenty warunkujące użytko­
waną przez człowieka strukLurę i funkcję, nie interesując się po­
zostałą stroną przyrodniczą tych obiektów.
Wbrew lekceważącej opinii funkcjonaiistów o powyższym
podziale wytworów kulturowych zaznaczyć muszę, że jest on

f

'

J
:

%

&amp;
?

f,
I
!
I
8
f
j
§
§

�121
zupełnie poprawny od "strony pochodzenia składników struktural­
nych, a mianowicie:
wytwory
materialne mają elementy pochodzące ze środowiska geo­
graficznego, a ich układ jest rezultatem obróbki
technicznej;
duchowe mają jako elementy przeżycia duchowe, a więc
elementy pochodzące ze środowiska rasowego, a ich
układ polega ne uszeregowaniu tych przeżyć w prze­
strzeni lub w czasie;
ustrojowe-elementami
ich są osobniki i grupy społeczne,
a ich układ polega na ustaleniu się ich wzajemnych
stosunków.
Ze stanowiska metodologicznego podział powyższy może
być użyteczny w tych badaniach, gdzie przy niedostatecznej zna­
jomości funkcji i ideologii dawnych wytworów operować wypada
głównie ich strukturami, jak np. w badaniach nad rozwojem.
Wiemy bowiem dobrze jak bardzo różnią się wówczas w y t w o r y
materialne, duchowe i ustrojowe swoim tempem rozwojowym:
łatwo zmieniają się formy wytworów materialnych, wolniej zmie­
niają się style wytworów duchowych, a najwolniej normy ustro­
jowych wytworów.
Klasyfikowania wytworów kulturowych według funkcji i ideo­
logii dotychczas w etnologii nie stosowano i nie sądzę, by takie
klasyfikacje miały większe znaczenie przy badaniu wytworów.
Należy bowiem pamiętać, że ideologia wytworu znajduje się po­
za wytworem, a mianowicie ma ją ten, kto się wytworem posłu­
guje czy w ogóle zna go; zaś funkcja częściowo również jest po­
za wytworem, bo występuje tylko przy posługiwaniu się wytwo­
rem przez użytkownika tego w y t w o r u . Ponieważ sposoby posłu­
giwania się t y m samym wytworem, jak każdy wie z o b ­
serwacji, są często bardzo rozmaite, a j e s z c 7 e różnorodniejsze są
ideologie różnych ludzi o tym samym wytworze, a więc
oczywista, że dla celów klasyfikacyjnych najbardziej nadają się
struktury wytworów, jako mniej zmienne a przy t y m dostępniejsze dla ścisłego badania,

�122
Podobnie jak dla samych wytworów tak i dla rozh postaci tego samego wytworu brak jest
dotąd powszechnie przyjętej terminologii. Mówią zwykle o o d ­
mianach, inaczej wariacjach, typach i modyfikacjach, nie pre­
cyzując ich wzajemnego stosunku. By zapobiec płynącym stąd
niejasnościom, oznaczam
Modyfikuje,

typ,,

odmiany.

m

a

i

t

y

c

m o d y f i k a c j e - j a k o wszystkie postaci nie tylko jakiegokolwiek
wytworu ale, ogólnie biorąc, każdego obiektu
etnologicznego, różniące się pomiędzy sobą
strukturą — modyfikacje strukturalne,
funkcją
— modyfikacje funkcjonalne,
ideologią — modyfikacje ideologiczne;
typy—jako główne grupy modyfikacji obiektu, przy czym
mogą się one wyróżniać
strukturą - typy strukturalne,
funkcją
— t y p y funkcjonalne,
ideologią — t y p y ideologiczne:
o d m i a n y - j a k o ^ i g r u p o w a n i a modyfikacji wewnątrz
- mogące się wyróżniać

typów,

strukturą — odmiany strukturalne,
funkcją
— odmiany funkcjonalne,
ideologią — odmiany ideologiczne.
W miarę potrzeby można tu naturalnie wprowadzać dodat­
kowe podziały na typy i odmiany pierwszego rzędu, drugiego
rzędu i t p . Biorąc przy tym pod uwagę, że w strukturze większe
różnice powoduje odmienny uktad elementów niż odmienne ele­
menty, że w funkcji ważniejsza bywa celowość niż wydajność,
a w ideologii więcej znaczy odmienne wartościowanie niż o d ­
mienne uzasadnianie, można przyjąć, że
strukturalne t y p y - r ó ż n i ą się niejednakowymi układami swych
elementów,
odmiany-różnią się swymi elementami przy
ich jednakowym układzie,
funkcjonalne t y p y - r ó ż n i ą się niejednakową celowością,
„
odmiany-różnią się niejednakową wydajnością
przy tejże celowości,

�123
ideologiczne t y p y - r ó ź n i ą się niejednakowym wartościowa­
niem,
„
odmiany-różnią się niejednakowym uzasadnie­
niem przy tymże wartościowaniu.
Strukturalne, funkcjonalne i ideologiczne t y p y i odmiany,
albo krócej mówiąc, s-typy,/-typy, /-typy oraz s-odmfany, /"-odmiany
i i-odmiany mogą się w najrozmaitszy sposób ze sobą kojarzyć.
Tak n p . s-typy domów, mogą być /-odmianami tego samego
/ - t y p u . A l b o n p . ten sam zwyczaj spopielania zmarłych należy
do bardzo różnych /-typów.
Klasyfikowanie modyfikacji jakiegoś wytworu kulturowego
według typów i odmian nie jest oczywiście równoważne z usta­
laniem etapów rozwojowych tego wytworu. Dla wyjaśnienia roz­
woju i genezy wytworu nie wystarcza bowiem znajomość jego
modyfikacji, ale potrzebna jest znajomość związków tych mody­
fikacji ze środowiskami, w których przebywają, a przede wszyst­
kim znajomość związków ich z innymi wytworami kulturowymi,
г którymi tworzą one zespoły kulturowe.
Każdy poszczególny wytwór kulturowy występuje
р к^
e ' łącznie z pewnymi innymi wy­
tworami, umożliwiającymi l u b ułatwiającymi bądź jego strukturę,
bądź jego funkcję, bądź jego ideologię. W y t w o r y , odgrywające
tak ważną rolę w stosunku do rozpatrywanego w y t w o r u , nazywam
zespołami warunkującymi ten wytwór i wyróżniam:
z

e S

po

ł y

kultura.

w

г а

с е

2 a w s z

zespół wytwarzający — ogół wytworów niezbędnych do
wytworzenia badanego
wytworu.
Tak n p . do zespołu wytwarzającego
dom lub łódź należą nie t y l k o roz­
maite narzędzia, ale również rze­
miosła, wzgl. techniki rzemieślnicze
oraz umiejętności, wzgl. wiadomości,
a nadto często i polegający na spe­
cjalizacji podział pracy, oparty na
rozmaitych wytworach ustrojowych;

�124
zespół

zespół

współdziałający — ogół wytworów, których fun­
kcje uzupełniają funkcje badanego
wytworu. Tak np. funkcja odzieży
uzupełniana jest przez funkcje mie­
szkania, pożywienia, trybu życia,
wiadomości higienicznych i t d . ;
podtrzymujący — ogół wytworów, na ideologiach

których opiera się ideologia ba­
danego wytworu. Tak np. ideolo­
gia świątyni opiera się na ideolo­
giach
religijnych,
artystycznych,
ustrojowych, technicznych.
W e wszystkich zespołach wytwarzających, współdziałających i pod­
trzymujących mamy:
centrum z e s p o ł u - j e s t to wytwór, koło którego grupuje się
zespół,
strukturę
„ - s t a n o w i ą ją wszystkie wytwory, wchodzące
do zespołu,
funkcję
„ - j e s t nią współdziałanie zespołu dla swego
centrum,
ideologię
„ - j e s t nią rozumienie potrzeby i wartości
zespołu przez korzystających z niego.
Z powyższych cech zespołu najprostszą i najłatwiejszą do
poznania jest- struktura zespołu. Badanie jej ograniczano zwykle
do wymienienia wytworów, wchodzących w skład zespołu, a w
modyfikacjach jej widziano tylko bądź wypadanie pewnych w y ­
tworów jako tlementów składowych tej struktury, bądź ich za­
stępowanie przez inne elementy. Należałoby jednak zając się
i rozmaitymi typami struktur zespołów. Ideologia zespołów nie
wzbudzała przeważnie większego zainteresowania, a to dlatego,
że brak jej przeważnie szerokim masom, które operują ze­
społami, i tylko wybitniejsze jednostki posiadają takie ideolo­
gie. Inaczej rzecz się ma z funkcjami zespołów. One właśnie
stanowią najbardziej uderzającą cechę każdego zespołu i dlatego
badacze zespołów często zwracają jednostronną
tylko П cl
ich funkcje. Zachodzi to właśnie u funkcjonalistów etnologicznych, którzy interesują się głównie zespołami współdziałającymi,

�125
a w tych ostatnich głównie ich funkcjami. Za centrum zespołu
biorą przy t y m funkcjonaliści bądź takie skomplikowane wytwory
ustrojowe jak instytucje (np. rodzina), bądź już nie poszczególne
wytwory, ale podstawowe potrzeby biologiczne natury ludzkiej,
jak głód, popęd płciowy, bezpieczeństwo i t d Wychodzenie poza
ramy wytworów kulturowych jako centrów zespołów uważam za
chybione, bo można by podstawowych potrzeb biologicznych na¬
tury ludzkiej wyliczyć bez l i k u , a więc dla przykładu: potrzeba
wody, solij ciepła, wilgoci, i t d . i t d . Podobnie jak Malinowski
bierze np. popęd płciowy za centrum zespołu, który opisuje
w '..Sexual L i f e of Savages" (1929), tak samo może ktoś inny
wzft^ć za centrum jeszcze obszerniejszego zespołu^ a raczej kon­
glomeratu zespołów potrzebę snu czy wypoczynku. O d talentu
badacza zależeć będzie, co z lego zrobić potrafi. Że sam Mali­
nowski dzięki s w e i r i u talentowi potrafi dawać rze czy wysoce
interesujące pomimo niedociągnięć metodologicznych, to jednak
jego „biologiczne" podchodzenie do zespołów kulturowych można
traktować tylko jako osobiste upodobanie przypominające m i
pewnego wybitnego portrecistę który zaczynał portret zawsze
od nosa portretowanego
Dowolność w zakreślaniu centrów i granic zespołów, wyo­
drębnianych przez funkcjonalistów, oraz lekceważenie strony
strukturalnej i ideologicznej w porównaniu ze stroną funkcjonalną
tych zespołów—oto przyczyny, dla których funkcjonaliści nie w y ­
szli poza opisywanie zespołów i nie dali metod do badania historii
zespołów. Każdy bowiem zespół jest tylko końcowym etapem
często długich i bardzo zmiennych dziejów. Nie zwrócili też
funkcjonaliści uwagi na to, że właśnie zespoły mają podstawowe
znaczenie lekceważonych przez nich zagadnień dla wyjaśnienia
genezy i rozwoju nie tylko poszczególnych wytworów, które się
na zespołach opierają, a!e i poszczególnych kultur, będących
wynikiem współdziałania składających je zespołów. A więc do­
piero na historii zespołów można będzie budować z czasem pełną
historię poszczególnych kultur,
nie zauważyli znów zwolen­
nicy kierunku historycznego w etnologii, kierujący
na badanie odrazu całych kultur.
Zajmując się zespołami współdziałającymi albo funkcjonał-

*

�126
nymi w ściślejszym tego słowa znaczeniu, funkcjonaliŚci odrzu­
cają zupełnie powszechnie przed nimi stosowane badanie w y t w o ­
rów według takich tradycyjnych grup, jak'broń, narzędzia, odzież,
rzemiosła, religia, sztuka, prawo, wojna i t p . Czy podział ten
istotnie jest bezwartościowy? Zobaczymy, jakie jest jego właści­
we pochodzenie i znaczenie.
Mając do czynienia we własnych środowiskach cywilizowa­
nych z daleko posuniętą specjalizacją w kulturze materialnej,
duchowej i społecznej, etnologowie szukali u ludów niecywilizo­
wanych odpowiedników dla tej specjalizacji, zamiast stwierdzić
uprzednio w jakim stopniu specjalizacja u tych ludów zachodzie
A więc np. tam, gdzie czółna i tratwy służą wyłącznie rybakom,
zbędne byłoby wprowadzenie obok rybactwa osobnego działu
żeglugi. Tak samo tam, gdzie gospodarka zachodzi w granicach
rodziny, nie można badać gospodarki jako działu kultury tak już
uniezależnionego od rodziny jak to widzimy we współczesnych
miastach i t p . Specjalizacja wyodrębnia zarówno u ludów c y w i l i ­
zowanych jak i niecywilizowanych ważne zespoły współdziałające,
grupujące się dookoła wyspecjalizowanych grup społecznych.
Dla odróżnienia od zespołów, grupujących się dookoła poszcze­
gólnych wytworów kulturowych, które nazwałem wyżej zespołami
warunkującymi
te wytwory, można by nazwać zespołami
dowymi te zespoły wytworów kulturowych które są stosowane
przez wyspecjalizowane grupy społeczne. Wszędzie, gdzie takie
grupy istnieją a więc i u bardzo wielu ludów niecywilizowanych
nie mówiąc iuż o orzechowuiacvch tradvcvina kulturę niższych
warstwach społecznych ludów cywilizowanych - znaiomość k u l "
zespołów
konieczna a t v m samym
wvzei wvmienionv tradvcvinv oodzia! kulturv na trruov wvtwo
rów nie traci racji bytu
кимига.
;
j i j trzech zespołów wa­
runkujących, ten sam wytwór kulturowy może być skład¬
nikiem nieograniczonej ilości zespołów, warunkujących inne w y ­
t w o r y . W t y m , że wytwór jest warunkowany przez inne wytwory,
a z drugiej st.ony jeszcze inne wytwory sam warunkuje, wyraża
się dwojaki stosunek wytworu do innych wytworów, a mianowi­
cie: jego zależność od innych i jego rola dla innych wytworów.
B

q

d

ą

c

o

ś

r

o

d

k

e

m

c

0

n a

m n

e

�127
Zależności 5 role wiążą między sobą wszystkie wytwory k u l t u r o ­
we, posiadane przez jakieś społeczeństwo, w całość wyższego
rzędu niż zespoły, którą nazywamy kulturą.
Terminu „kultura" używam więc w najszerszym znaczeniu,
podobnie jak większość etnologów, odrzucając przeciwstawianie
kultury cywilizacji, występujące dawniej u autorów francuskich,
a lansowane za przykładem Thurnwald'a (np. 1935, X V I , X I X )
przez Muhlmann'a (1938, 170). Terminu „cywilizacja" używam
natomiast dla kultury, posiadającej wyższe pismo i przekazywa­
nej dzięki niemu już nie wyłącznie w drodze tradycji ustnej.
W przeciwstawieniu do zespołu kulturowego, który zaspo­
kaja t y l k o pewną grupę potrzeb ludzkich, kultura zaspokaja
wszystkie potrzeby ludzkie, a więc umożliwia samowystarczalną
egzystencję większej grupy ludzkiej w ciągu wielu pokoleń. Na
tym polega funkcja kultury.
Podobnie jak wytwór kulturowy jest układem pewnych ele­
mentów, a zespół wytworów jest układem wytworów, tak znów
pod względem swej struktury kultura Jest układem wszystkich ze­
społów kulturowych w nią wchodzących. A więc tak samo jak zmia­
ny w elementach czy w ich układzie wywołują zmiany w wytworach,
jak zmiany w wytworach czy w stosunkach pomiędzy nimi wywołują
zmiany w zespole, tak samo również zmiany w zespołach i w ich
wzajemnym ustosunkowaniu wywołują zmiany w kulturze. Naturalnie
zmiany w wytworach szybciej zachodzą i łatwiej są dostrzegalne
niż zmiany w zespołach, a te ostatnie również są szybsze
i uchwytniejsze niż zmiany w kulturze. Stąd pochodzi wrażenie,
a często i mylne mniemanie, że kultura może trwać dłuższy czas
bez zmian zwłaszcza u izolowanych od obcych wpływów kultu­
rowych grup ludzkich. Pomijając kwestię wpływów obcych, na­
leży podkreślić, że kultura każdej §TU py ludzkiej ulega ustawicz­
nemu bardziej czy mniej powolnemu przekształceniu, a stąd w y ­
nika, że o strukturze kultury jakiejś grupy ludzkiej można mówić
tylko dla ściśle określonego momentu czasoweo-o. S t r u k t u r y kul­
tury jakiejś gr u py ludzkiej z różnych momentów czasowych można
traktować jako odmiany, a porównywując odmiany strukturalne
różnych kultur pomiędzy sobą można będzie ustalać odmienne
typy strukturalne kultur Wobec dzisiejszego stanu etnologii jest

�128
to zadanie bardzo dalekie. Zaznaczę, że w książce swej „Patterns of C u l t u r e " R. Benedict (1934) nie tylko nie wyodrębnia
typu strukturalnego kultury o d typu funkcjonalnego i typu ideo­
logicznego, ale miesza nadto typ kultury z typem społeczeństwa
ludu, przy czym za typy społeczeństw ludów mylnie przyjmuje
typy wyodrębnione początkowo dla jednostek społecznych.
Ideologia kultury, a więc jej uzasadnienie, wzgl. rozumienie
i wartościowanie jako catości występuje współcześnie u osobni­
ków grupy, która tę kulturę posiada, w najrozmaitszych odmia­
nach, a mianowicie zależnie o d tego w jakim stopniu te osobniki
znają strukturę i w jakim stopniu korzystają z funkcji swej k u l ­
tury. Spośród tych poszczególnych ideologii najważniejsze są
te, które posiadają osobniki zajmujące bądź kierownicze stano­
wisko w społeczeństwie, bądź wychowujące młode pokolenie, po­
nieważ ich ideologie stają się wzorem, na którym kształtują się
ideologie innych. W niewielkim i mało zróżnicowanym społe­
czeństwie może dominować przez pewien czas jakaś jedna ideo­
logia jako oficjalna, obok niej zawsze jednak istnieją i ideologie
bowiem wartościowanie opiera się na subiek­
tywizmie wartościującego. I stąd potrzeba podawania przy bada­
niu ideologii jakiejś kultury nie tylko jej dominującej odmiany
ale i innych odmian, gdyż niejedna z nich może w sprzyjających
okolicznościach wyprzeć dotychczasową oficjalną i stać się d o ­
minującą
Zagadnienie podziału kultur równie mało jest opracowane
jak ich typologia. Dotychczasowe podziały opierają się bądź na
wytworach, wzgl. zespołach wytworów (пр.: pismo, ustrój rodzi­
ny, gospodarka), bądź na językowym, wzgl. geograficznym ugru­
powaniu ludów noszących kultury. Jedynie kierunek historyczny
próbuje oprzeć podział kultur na szerszej podstawie, a mia­
nowicie na zachodzących pomiędT.y nimi związkach genetycz­
nych. Ustalenie wtórnego charakteru wielu kultur i wyanalizowanie jako ich składników pewnej mniejszej ilości kultur
zasadniczych jest niewątpliwie wielkim postępem w zakre­
sie podziału kultur. Maturalnie w miarę rozwoju metod etnologii
ulegać korektom poglądy na poszczególne kultury zasad-

�129
nicze, ich ilość i stosunki pomiędzy nimi i pod t y m względem
różnią się już bardzo dzisiejsze poglądy zwolenników kierunku
historycznego od początkowych poglądów Graebner'a, Ankermann'a, Foy'a i W . Schmidt'a. Na teraz najważniejszą rzeczą
jest nie sama k r y t y k a kultur zasadniczych, co nie jest rzeczą
trudną, ale analiza podstaw metodologicznych, na których opiera
się rekonstrukcja tych kultur. Przykładem może być tu bardzo
wartościowa praca Bornemann'a (1938). Wykazuje on, że za­
równo termin „Kulturkteis" jak terminy „Urkultur" i „ethnologicches A l t e r " używane są przez przedstawicieli kierunku histo­
rycznego w różnych znaczeniach, co pociąga za sobą różnice w
poglądach na wartość kryteriów, używanych do ustalania kultur
zasadniczych i zachodzących między nimi związków.
osobniki
Późno, bo dopiero na początku bieżącego stulecia,
społeczne.
j
i
do zakresu etnologii badanie poszczegól­
nych jednostek. Nic więc dziwnego, że odnośnych badań było
dotychczas niewiele i że zarówno problematyka jak i metodyka
tych badań są zaledwie w zawiązku. Dziwnym się nawet może
wydawać, że badanie osobników społecznych uważam za jeden
z głównych działów etnologii, równorzędny z badaniem w y t w o ­
rów i badaniem społeczeństw. Stanowisko takie jest jednak ko­
nieczne, skoro zdajemy sobie sprawę z różnicy pomiędzy obiek­
tami kulturowymi a społecznymi. Podobnie bowiem jak nie może
być mowy o znajomości kultur bez badania wytworów kulturo­
wych, tak samo nie może być mowy o znajomości społeczeństw
bez badania składających te społeczeństwa osobników.
Etnologa nie może interesować, oczywista, każdy poszcze­
gólny osobnik badanego ludu, tak samo jak historyk nie może
i nie potrzebuje znać biografii wszystkich ludzi, żyjących w inte­
resującej go epoce. Podobnie jednak jak historykowi pamiętniki
i biografie nie tylko wybitnych/ale i całkiem przeciętnych ludzi
epokę ich czynią bliską i zrozumiałą, tak samo i etnologowi zna­
jomość biografii zarówno kierowniczych j a k i przeciętnych przed­
stawicieli jakiegoś ludu umożliwi głębsze zrozumienie zarówno
tego ludu jak i posiadanej przez niego kultury. W tym celu
musi etnolog traktować biografie poszczególnych jednostek jako
materiał do poznania głównych odmian i typów jednostek, ikła w

c

Lud, T, X X X V I .

ą

g

n

ą

t

o

9*

�130

у

dających badany l u d , do wyjaśnienia stosunków zachodzących
między nimi i ich Środowiskiem oraz do wyśledzenia zmian jakie
zachodzą i z tymi jednostkami i przez te jednostki w rozwoju ludu
i jego kultury. W e wszystkich tych badaniach etnologa interesuje
jednostka nie tylko jako członek społeczeństwa, a więc jako pro­
dukt, ale zarazem jako nosiciel i modyfikator swego środowiska spo­
łecznego i kulturowego. Zwykła psychologia jednostki wraz z psy­
chologią rasową nie wchodzą w zakres badań etnologicznych
nad osobnikami społecznymi, jakkolwiek są równie niezbędne do
rozumienia tych osobników jak np. znajomość środowiska geo­
graficznego dla rozumienia kultury l u d u . Dlatego też badanie
osobników społecznych—niezbyt słusznie
logią
— wymaga nie psychologa o etnologicznym przygotowaniu,
ale odwrotnie etnologa o psychologicznym.
Podobnie jak przy badaniu innych obiektów, tak samo
i przy badaniu osobników społecznych zaczynać trzeba od po­
znania ich struktury, funkcji i ideologii. N a strukturę osobnika
społecznego składają się: znajomości obiektów kulturowych i umie­
jętność posługiwania się nimi. Funkcja osobnika wyraża się w
jego działalności kulturowej i społecznej. Co się zaś tyczy ideo­
logii, to należy do niej zarówno ta ideologia, którą osobnik sam
o sobie posiada, jak z drugiej strony i ta, którą ma o nim jego
środowisko społeczne.
Struktura, funkcje i ideologia osobnika są niesłychanie
skomplikowane, bo wiążą się z wszelkimi faktami etnologicznymi,
z którym! osobnik styka się w swoim życiu. A więc np. religia:
wiedząc, jakie wiadomości i doświadczenia religijne
zdobył
osobnik . i jaką drogą, można by tu mówić o jego struk­
turze religijnej; do funkcji osobnika należy jego osobiste życie
religijne, które
można
nazwać funkcją religijną osobnika;
wreszcie ideologia religijna osobnika polega na takim czy i n ­
nym uzasadnianiu sobie potrzeby swego osobistego życia
religijnego i na jego wewnętrznej ocenie. Nie tylko jednak
wszystkie działy wytworów kulturowych, ale również zespoły
kulturowe i cała kultura, a dalej otaczające go inne osobniki
społeczne, grupy społeczne i wreszcie społeczeństwo jako
całość kształtują odpowiednie struktury, wytwarzają przeżycia

�131
i zmuszają do powstawania obejmujących ich ideologii w osóbnikach społecznych. Stąd widać, jak niesłychanie skomplikowane
i bogate w problematykę muszą b y ć badania nad osobnikami
społecznymi.
Co się tyczy klasyfikacji osobników społecznych, t o ze sta­
nowiska etnologicznego nie była ona jeszcze podejmowana. Liczne
próby wytworzenia takiej klasyfikacji, opartej przeważnie na
stronie funkcjonalnej, znajduje się w pracach charakterologicz­
nych, operujących zresztą materiałem jednostronnym, bo osobni­
kami ze społeczeństw cywilizowanych. Oczekiwać należy, że
z czasem uda się wyodrębnić na obfitym materiale etnologicznym główne t y p y strukturalne, funkcjonalne i ideologiczne, o d ­
grywające niewątpliwie bardzo niejednakowe role w życiu społe­
czeństw i rozwoju kultur. Zanim taka bardziej szczegółowa t y p o ­
logia osobników społecznych zostanie opracowana, może być
użyteczny obecnie podział ich na osobniki aktywne i osobniki
pasywne, przy czym aktywność i pasywność należy brać pod
uwagę osobno pod względem struktury, osobno pod względem
funkcji i osobno pod względem ideologii. Tak np. aktywna struk­
tura religijna polega na posiadaniu wiary i odczuwaniu potrzeby
jej praktykowania, ale może się ona łączyć z pasywną funkcją
religijną tegoż osobnika, jeżeli nie spełnia on żadnych praktyk
religijnych. O ideologii aktywnej może być mowa tam, gdzie
osobnik wytwarza sobie drogą własnej pracy umysłowej własny
sąd o swej strukturze i funkcji, podczas g d y w braku takiej pracy
zjawia się chwiejna i przypadkowa ideologia pasywnie przejmo­
wana o d otoczenia.
Podział osobników na aktywne i pasywne ma swe znacze­
nie i w stosunku tych osobników do całej kultury i całego spo­
łeczeństwa. A k t y w n e osobniki są modyfikatorami kultury l u b spo­
łeczeństwa, pasywne zaś t y l k o korzystającymi z kultury i spo­
łeczeństwa konsumentami. Oczywista, że aktywizm kulturowy
osobnika może iść w parze z jego pasywizmem społecznym i o d ­
wrotnie. Stąd widać, że typologia osobników społecznych jest
bardzo skomplikowana 1 wymagać kiedyś będzie obszernej włas­
nej terminologii.

�*
132
Podobnie jak każdy wytwór kulturowy należy do rozspołcczne.
i
h zespołów kulturowych, tak samo każdy osob­
nik społeczny należy do rozmaitych grup społecznych. S ą to
g r u p y bądź jego warunkujące, bądź grupy warunkujące inne
osobniki społeczne. W porównaniu z wytworami i ich zespołami
sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, ponieważ w ciągu
swego życia osobniki społeczne należą do coraz to innych grup
społecznych, wskutek czego ich funkcje, struktury i ideologie
mogą ulegać jak największym zmianom. Analogicznie do podziału
zespołów, warunkujących wytwory kulturowe, mamy następujący
podział grup społecznych, warunkujących osobniki społeczne:
e r u p y

m a

t y c

grupy wytwarzające

wzgl. u r a b i a j ą c e - s k ł a d a j ą się one
z osobników, które swym oddziały­
waniem urabiają stronę strukturalną
badanego osobnika;
grupy współdziałające-składają się z osobników, których
funkcje zazębiają się z funkcjami ba­
danego osobnika i oddziaływują nań
pobudzająco bądź hamująco;
grupy podtrzymujące-składają się z osobników, których
ideologie wpływają na stronę ideo­
logiczną badanego osobnika.
Każda z tych grup społecznych ma swoją strukturę, funkcję
i ideologię, przy czym skala wahań tych trzech stron może b y ć
niesłychanie wielka. Weźmy np. grupy urabiające struktury. Na­
leżą tu i grupa rodzinna i środowisko wioskowe i towarzystwo
klubowe i t d , , mające bardzo odmienne struktury, funkcje i ideologie. D o grup urabiających i podtrzymujących zaliczyć trzeba
i takie osobniki spoleczne.między którymi może nie być żadnego kon­
taktu, np. przygodnie spotykane osobniki z różnych osiedli, mogące
wywrzeć duży wpływ na strukturę (np. ucząc jakiejś umiejętności)
i na ideologię badanego osobnika. Takie przypadkowe grupy społeczne mają znaczenie t y l k o dla poznania danego osobnika spo­
łecznego. Natomiast dla poznania całego społeczeństwa ważne są
grupy współdziałające, stale istniejące w każdym społeczeństwie
i przez które przechodzą wszystkie osobniki społeczne. Takie
grupy posiadają wyraźnie zarysowane struktury, funkcje i ideo­
logie. Struktura ich polega na ustaleniu wzajemnych stosunków

j
!

\
i

�133
składających je osobników, czyli na organizacji. Funkcja ich po­
lega na umożliwianiu lub ułatwianiu funkcji, czyli na współpracy
swych członków. Ideologia ich polega na rozumieniu przez człon­
ków potrzeby, celu i wartości ich grupy.
Organizacja, działalność i ideologia grup społecznych w y ­
kazują najrozmaitsze modyfikacje, co nasuwa potrzebę wyróżnia­
nia typów i odmian poszczególnych grup społecznych.
W dotychczasowych badaniach etnologicznych najwięcej
uwagi poświęcano grupom współdziałającym, nie odróżniając za­
zwyczaj o d nich grup urabiających i podtrzymujących. Zresztą
często ta sama grupa może mieć nawet potrójny charak­
ter. Tak np. grupa rodzinna: dla swych członków ma ona cha­
rakter grupy urabiającej, współdziałającej i podtrzymującej. W
gruncie rzeczy każda grupa współdziałająca jest jednocześnie
urabiająca i podtrzymująca dla należących do niej osobników.
Podobnie jak niemożliwą i zresztą całkiem zbyteczną rzeczą
byłoby badanie wszystkich osobników społecznych, wchodzących
w skład badanego plemienia czy ludu, tak samo byłoby rzeczą
niemożliwą i zbyteczną badanie wszystkich grup społecznych,
grupujących się dookoła poszczególnych osobników. To też ba­
dania dotychczasowe dotyczyły przeważnie tylko tych grup współ­
działających, które mają do czynienia z wyraźnie wyodrębnio­
nymi zespołami kulturowymi, złożonymi ze współdziałających ze
sobą wytworów kulturowych. Były to więc grupy: zawodowe
w najszerszym tego słowa znaczeniu, a więc obejmujące i fizyczne
i umysłowe zawody,
ustrojowe skupiające jednostki do­
okoła zespołów kulturowych ustrojowych, czyli instytucji.
Przy badaniu grup zawodowych łatwo jest odróżnić i dla­
tego osobno traktować zespół zawodowy kulturowy o d życia
i zwyczajów odnośnej grupy zawodowej. Trudniejsza sprawa przy
badaniu instytucji np. rodziny albo klubu. Rodzina czy klub jako
wytwór kulturowy jest najczęściej mieszana z grupą krewniaczą
czy grupą współklubowców. A tymczasem należy starannie roz­
różniać rodzinę i klub jako w y t w o r y kulturowe, wzgl. zespoły kul­
turowe, od tych grup, które z tych wytworów korzystają. Rodzina
i klub są tymi gotowymi formami życia społecznego, do których
wchodzą coraz to nowe osobniki
nie są odpowiednio

�urabiane strukturalnie i podtrzymywane ideologicznie, ale i od­
wrotnie te nowe osobniki, zmieniając grupę rodzinną czy klubową,
mogą przez nią spowodować trwałą zmianę w ustroju rodziny
czy klubu. Mamy więc tu do czynienia z bardzo ściśle związa­
nymi ze sobą obiektami, ale całkiem odrębnymi, bo jedne z nich
są kulturowe a drugie społeczne. Tego nie dostrzegają niestety
ci liczni etnologowie i socjologowie, którzy nie rozumieją jeszcze
potrzeby starannego odróżniania obiektów społecznych od kul­
turowych.
spotecz*fetwa. Wszystkie grupy społeczne współżyjące ze sobą
tworzą obiekt wyższego rzędu: społeczeństwo. Społeczeństwami,
którymi interesuje się etnologia, są plemiona i ludy. Narody,
czyli ludy cywilizowane tylko częściowo wchodzą w zakres zain­
teresowań etnologii, a mianowicie od swej strony ludowej a nie
narodowej. Dla uproszczenia mówić będę dalej tylko o ludach
jako społeczeństwach interesujących etnologię.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6461" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6441">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/5478dafa398578411e60ad666147ad34.pdf</src>
        <authentication>1403b1236147532c97320c182eece63a</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76912">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6505</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76913">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76914">
                <text>2014</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76915">
                <text>historia sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76916">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6077</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76917">
                <text>At Home/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2014 Special Issue</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76918">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2014 Special Issue s.61-64</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76919">
                <text>Poprzęcka, Maria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76920">
                <text>ang</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76921">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76922">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76923">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="76924">
                <text>MARIA POPRZĘCKA

I

f we were to ponder for even a moment upon the
ostensibly commonplace expression used daily:
”I’m at home.... I feel at hom e...”, we might reali­
se that it evokes one of the greatest values of life. After
all, ”to be at home” signifies not only to reside in one’s
home. It also denotes to be oneself, in harmony with
oneself and all that surrounds us. Moreover, it signifies
an extremely precious feeling of inner peace, an accord
with the world and a spiritual equilibrium.
In European painting - and probably only in that
particular realm - this emotion was expressed in ima­
ges. In this case, the homes are not imaginary but, as
a rule, close to the life of the period. Characteristical­
ly, paintings depicting interiors in which ”one feels at
home” remain the domain of Netherlandish, German
and Scandinavian art. The reasons are probably nu­
merous: the cold that compels to seek a warm refuge,
the burgher culture that envisages the home as a ha­
ven, the longing for privacy with a distinctly deline­
ated boundary between that which is one’s own and
that which is alien, the need to possess space that is
ours and subjected to us, and, predominantly, the
yearning for a safe refuge in a world of our own, safe,
well-ordered, devoid of the haphazardness of fate,
predictable and closed against external threats.
The first to introduce the interiors of homes were
the Low Countries paintings of the fifteenth century,
making it possible to take a look into the prosperous
and neat chambers in which Mary feeds the Infant,
with all the spiritualia concealed sub metaforis corporalium. There are no signs of sanctity, but ordinary, stur­
dy outfitting - fireplaces, benches, pillows, candle­
sticks and mirrors endowed with religious significance.
This secular-sacral space is closed to the forces of evil:
in the Merode altarpiece St. Joseph in his carpenter’s
workshop sets traps for mice - the embodiment of dia­
bolical forces. The order of the homestead is a reflec­
tion of a higher, divine order.
The chamber in which Giovanni Arnolfini cere­
moniously stretches out his left hand towards the pre­
gnant wife is thoroughly secular but also full of hidden
meanings. The Arnolfini couple celebrate the por­
trayed ceremony in the privacy of their home, conce­
ived as a site suitable for nuptials. The painting by Jan
van Eyck is endlessly interpreted anew. The indubita­
ble fact is that together with the painter-witness of
the event; we have been permitted not only to take
part in an important act but also to share the intima­
cy of the bedroom of a married couple, a sphere of the
most protected privacy.
Paintings presenting home interiors create a specific
relation between the depicted world and the spectator.
We are looking at something that is not on view. Seven­
teenth-century Dutch paintings of interiors place us in
the ambiguous role of invisible voyeurs. We are not gu­
ests but neither do we trespass. Our unnoticed presen-

At Home

ce does not leave behind any traces on the immaculate­
ly glistening floors in the pedantic interiors depicted by
Pieter de Hoogh and other masters of Dutch interieurs.
Our intrusion into this world of ideal burgher order
obviously goes unnoticed by the women absorbed in
their simple household chores. Even the little dogs ac­
companying them do not detect the presence of a stran­
ger. Nothing disturbs the tranquillity. Nonetheless, we
find ourselves in a strangers’ home. Are we invited, or
not? Are we stealing a look, or becoming involved in
a game played with the spectator by the painted image
of privacy? After all, this spotlessness, industriousness
and affluence of the home are demonstrated for our sa­
ke. We are supposed to look and admire. It is art that
entitles and invites us to gaze at something which in re­
ality is inaccessible to the sight of an outsider.
Another sort of apprehension is created by the
images of home interiors popular in German Roman­
tic art and the Biedermeier culture. It was introduced
by the motif of the window, through which a solitary
figure, shown from the interior, looks out. For long,
this particular motif has been perceived as an image
condensing the tension and dilemmas characteristic
for the epoch, constructed upon a fundamental juxta­
position between “here” and “there”, and based on
the contrast between distance and proximity. The
window is a border of the conceptions of life and the
world. The inhabited interior, the world created by
man, opens up to the great universe of Nature. It also
offers an opportunity to seek a haven against the
outer world in peaceful daily life, and a likelihood of
tackling its challenges and dangers. The orderliness
and matter-of-factness of the interior are contrasted
with a hazy and conjectural landscape, the concrete with imagination. The window is a threshold but also
a barrier. It divides the domesticated, intimate and fa­
miliar refuge from distant, unknown and alien space.
It confronts secure enclosure and openness brimming
with uncertainty. We reside “here” - at home, in
a sheltered haven, but at the same time our gaze is
drawn to “there” - those worlds full of mystery and
unrest.

61

��1. Vilhelm Hammershoi, Interior with Easel and Punch Bowl, no date
2. Vilhelm Hammershoi, Interior with Woman Seen from Behind, 1903-1904
3. Vilhelm Hammershoi, Interior. With Piano and Woman in Black, 1901
4. Vilhelm Hammershoi, Interior with a Reading Lady, no date
5. Vilhelm Hammershoi, Bedroom, 1890
6. Vilhelm Hammershoi, At Woman Reading by a Window, no date
7. Vilhelm Hammershoi, Interior with Young Man Reading, 1898!
8. Vilhelm Hammershoi, The Tall Windows, 1913
Vilhelm Hammershoi, In the Bedroom, 1896

�M aria Poprzçcka • A T HOME

A t the turn of the nineteenth century, a period of
growing crises of the heretofore principles of creativity
and of approaching artistic revolts and revolutions, art
was not conducive for paintings focused on the peace
and quiet of home life. The exceptions were the repre­
sentatives of Intimisme from the circle of the Parisian
Nabists, hedonistically fond of bourgeois wellbeing.
Another isolated and thus unique exception is the oeu­
vre of the Danish painter Vilhelm Hammershoi, until re­
cently forgotten, who remained perfectly indifferent to
the transformations of contemporary art. In willingly cul­
tivated isolation he created a totally independent and in­
imitable art, private and enclosed in a world of its own.
This is to a great measure a women’s world, seclu­
ded within the home, with a frequent recurrence of
the identical motifs of an inhabited interior, empty or
with a solitary figure. Both the address and the model
are known: the artist portrayed his own flat in an old
Copenhagen town house and his wife, with whom
spent his whole life with no children. Nonetheless, the
imagery appears to be suspended outside a definite ti­
me and place. Although in successive paintings we re­
cognise familiar, meticulously rendered details: empty
grey walls, white varnished doors, sparse and simple
pieces of furniture - the overall impression is that of
something closer to a melancholic vision than a con­
crete interior. Hammershoi built the unusual ambien­
ce of his paintings by almost totally depriving them of
colour and submerging them in pearly greys, faded be­
iges and browns contrasted with black and white.

These neat and simple rooms prove to be even
more intriguing when we compare them with the in­
teriors of the epoch, which seemed to closely enfold
the residents and were full of colourful wallpaper,
plush drapes, carpets, soft upholstered sofas, armcha­
irs, chaises longues, pillows, jardinières and bric-abrac... Instead of profuse decorations we are dealing
with ascetic moderation, which harmonises with the
painterly form, reduced almost to an architectural
drawing. Even the view from the window does not di­
sturb the immaculate, geometric order, and shows
identical windows on an opposite wall in a cramped
courtyard. The pale sunlight on the floor, seeping
through the window bars, has been captured within
the rigour of a perspectivistic diagram. Nevertheless,
paradoxically, these are not interiors lacking “a wo­
man’s touch”. Sometimes, there appears in them the
unassuming figure of the lady of the house, always
dressed in black and turned towards us with her back.
In these seemingly cold and impersonal rooms we fe­
el her calm and warm feminine presence, though we
never see her face.
Similarly as in the Dutch intérieurs, in the Hammershoi canvases our role as spectators remains unc­
lear. Captivated, we are nonetheless embarrassed by
this admittance to the privacy of a home that is both
“being at home” and “for each other”, never merely
for show. But once again, it is art that offers us the key
to a stranger’s home, which, fortunately, remains
unaffected by our presence.

Vilhelm Hammershoi, Interior, 1898

64

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6559" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6539">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/fbb0b0a34954f859301c4b77a6ae47cc.pdf</src>
        <authentication>7dd9c9af1cd8ba7ceee8dabbe164b350</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="78095">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3209</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="78096">
                <text>1987</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="78097">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3006</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="78098">
                <text>Miejsca z obrazami / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="78099">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4, s.111-112</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="78100">
                <text>Porębski, Mieczysław</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="78101">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="78102">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="78103">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="78104">
                <text>Mieczysław Porębski

MIEJSCA Z OBRAZAMI

N i e bardzo w y p a d a z a c z y n a ć od c y t o w a n i a samego siobio, alo

p u n k t ciężkości spoczywa raczej jednak na analizie p o s z c z o g ó l n y c h

t a k się złożyło, ż e p r o b l o m , k t ó r y c h c i a ł b y m t u t a j p o r u s z y ć —

c y k l ó w , w ą t k ó w i m o t y w ó w , trości alegorycznych czy symbolicz­

1 t y l k o p o r u s z y ć — n a r z u c a ł m i się od dawna (rzoc b y m o ż n a , żo

nych s z t u k i niesakralnej, niż na j e j programach i ich l o k a l i z a c j i .

od zawsze), n i g d y j o d n a k nie z a s t a n a w i a ł e m się n a d n i m bliżoj

A poza t y m , czy rzeczywiście chodzi t u o s z t u k ę „ n i o s a k r a l n ą " ?

i z osobna. A oto o n : p i s z ą c w Malowanych

dziejach o f o r m o w a n i u

się tego, co nazwalom t a m „ i k o n o g r a f i ą s o p l i c o w s k ą "

(„Rejtan

ż a ł o s n y po w o l n o ś c i stracie", „ K o ś c i u s z k o w czamarco k r a k o w -

Ostro przeciwstawienie o b s z a r ó w „ s a c r u m " i „ p r o f a n u m " m o ż e
b y ć w t y m w y p a d k u m y l ą c e . Samo słowo „ p r o f a n u m "
w y w o d z i się od o k r e ś l e n i a miojsca pro fano

(łac.)

— przed ś w i ą t y n i ą ,

młodzian

a więc poza o b r ę b e m sacrum, ale i w jego b e z p o ś r e d n i e j bliskości,

p i ę k n y i p o s ę p n y " ) z w r ó c i ł e m u w a g ę , że w ton s p o s ó b f o r m o w a ł

p o d jogo p i e c z ą , w sferze jego z a s i ę g u i p r o m i e n i o w a n i a . T r a ­

skioj z oczyma p o d n i e s i o n y m i w niobo", „ J a s i ń s k i ,

się pewien c y k l rycin i w i z e r u n k ó w , k t ó r e t r a f i a ł y „ d o m i e s z c z a ń ­

fiając do w n ę t r z d o m o w y c h , w a r s z t a t ó w pracy u m y s ł o w o j czy

skich s a l o n i k ó w ,

wreszcie fizycznej, w p r o w a d z a j ą c t a m swoje w ą t k i —

dworków

drobno-

i średnioszlaehockich,

izb

r z e m i e ś l n i c z y c h , k w a t e r s t i i d o n o k i c h " . Żo t a k b y ł o i żo na Soplicowio się nio s k o ń c z y ł o , o t y m ś w i a d c z ą z a r ó w n o w s p ó ł c z e s n o j a k

sacrum

późniejsze

o k u m o n y u ś w i ę c a r ó w n i o j a k ono w y ł ą c z o n o z otoczenia miejsca

wspomnienia

i wzmianki

( c h o ć b y u Mycielskiego),

alegoryczno-moralno,

kosmologiczne,

religijne,

patriotyczno,

baśniowo,

p ł y n ą c e zo ś w i ę t e g o „ c e n t r u m " osady, miasta,

kraju,

ś w i a d c z y t e ż sama rycina p r z y s i ę g a j ą c e g o K o ś c i u s z k i n a d okien­

„ p r y w a t n e " , do k t ó r y c h nio k a ż d y m a d o s t ę p , bo ich b r o n i ą ogro­

kiem

dowo f u r t k i , święto p r o g i , domowo ś c i a n y , z a s ł o n i ę t o f i r a n k ą okna,

grottgorowskioj c h a t y

l e ś n i k a ; a dodam,

„ d z i e c i n n y m " , a potem uczniowskim pokoju

że i w

tenże

moim

sam

Koś­

ciuszko w d u ż e j , kolorowej, oprawnej w r a m y r o p r o d u k c j i po­

z a m y k a j ą c e się na noc okiennico.
Czy to znaczy,

żo dla s z t u k i niosakralnoj, laickiej,

sztuki

czesne z a j m o w a ł miejsce. W chacie l e ś n i k a jest nie t y l k o K o ś ­

w d o s ł o w n y m togo znaczeniu pro fano nio b y ł o b y w ogóle miejsca ?

ciuszko, jest

Sztuce miejsc „ w y ł ą c z o n y c h " , nie dla wszystkich

i M a t k a Boska

z Dzieciątkiem.

Rząd

świętych

dostępnych,

o b r a z ó w p o d p o w a ł ą wiojskioj chaty rzocz to oczywista, w chacie

„ p r y w a t n y c h " , uświęconych obecnością obrazów i wizerunków,

mojego stryja w W i a t o w i c a c l i , w d a w n y m powiecie; b o o h o ń s k i m ,

k t ó r e p a t r o n u j ą ich gospodarzom, przooiwstawia się sztuka miejsc

t o j u ż t y l k o o l e o d r u k i , nio p a m i ę t a m nawot j a k i o , bo

bardzo

publicznych — ś r ó d m i e j s k i c h r y n k ó w , ulic, p l a c ó w i targowisk,

przez m u c h y popstrzono. Gdzioś z k ą t a w y c i ą g n ą ł e m bardzo p i ę k -

przyzb

nogo

„foralną".

Frasobliicego,

i Świętego

Jana

którego

reprodukowałem

w

Interregnum

i przymurzy,
Składają

sztuka,

się na

którą

proponowałbym

nazwać

n i ą z a r ó w n o n ę c ą c o oczy stragany

z p o ł ą p ł a s z c z a w z a c i ś n i ę t e j d ł o n i , pewno odla­

i k r a m y p r z e k u p n i ó w , j a k wywieszki g o s p ó d i w y s z y n k ó w , szyldy

n i a ! się spod p r z y d r o ż n e j k a l w a r y j k i . Nie jestem etnografem i po

r z e m i e ś l n i k ó w i sklepikarzy, barwno stroje p r z e c h o d n i ó w , k a r n a ­

prostu nio w i e m , na ile badana i zbadana b y ł a geneza i ewolucja

w a ł o w o m a s k i , splondory

takicli

wydrwigroszy i żebraków. Od wieku dziewiętnastego poczynając

domowych

wiejskich

ikonografii,

w

szczególności

zaś

dostojników,

malowniczo

łacłimany

dziejo w y p i o r a n i a „ s z t u k i l u d o w o j " przoz r ó w n i o m o i m s k r o m n y m

n a ł o ż y ł a się na to wszystko, p r z y n a j m n i e j

zdaniom godny szacunku i uwagi badacza oleodruk, nio o t o m i

miasta

j e d n a k w tej c h w i l i chodzi. Chodzi m i natomiast o t o , żo w t r a ­

wiolkomiejskich

d y c y j n y c h wyosobnionych do j a k i e g o ś t a m stopnia k u l t u r a c h —

neony, pstro gazotowo k i o s k i , nalożąco do toj samej strofy b u l ­

szlacheckiej

i po szlacheckiej, m i e s z c z a ń s k i e j , c h ł o p s k i o j —

za­

i wiolkio ś w i a t o w e

g d y idzie o

metropolio, c a ł a wizualna

idic i p l a c ó w : wystawowo w i t r y n y ,

warowo t e a t r y , lokale r o z r y w k o w o , k i n a , k a w i a r n i e .

duże

oprawa
reklamy,
Zważmy

c h o w a n y b y ł i przestrzegany ścisły związek obrazu z miejscem,

jednak, żo r ó w n i o ż i owa sztuka, czy, j a k b y m o g ł o się z d a w a ć ,

k t ó r o obraz ton u ś w i ę c a ł , udostojnial, d e k o r o w a ł (z ł a c . decorum

ant f-sztuka

to, co się godzi). Mogły to b y ć obrazy ś w i ę t e , patriotyczno, r o ­

to na obszarze p r o - f a n i i m ,

dzinne k o n t e r f e k t y a p o t o m stare fotografie, ale m o g ł a toż b y ć

sacrum „ o o n t r a l n o " wkracza t a m p r z y c z ó ł k a m i swyeli ś w i ą t y ń ,

p e ł n a o k a z a ł o ś c i m a r t w a n a t u r a w m i e s z c z a ń s k i e j j a d a l n i nad

portalami

bufetom, figlarne elfy, k w i a t y , j a k i ś p e j z a ż y k w saloniku, re­

j ę z y k codzionny miesza się z j ę z y k i o m o d ś w i ę t n y m ,

produkcjo „ m i s t r z a " a i oryginalne dzieło — najczęściej d r z e w o r y t

m ó w c ó w z d i a l e k t y k ą ulicznych filozofów, w ę d r o w n y c h p r o r o k ó w

„ f o r a ł n a " jost n o s i c i e l k ą sacrum, t y l e że dzieje się

kościołów,

gdzio miesza się z s o b ą

świątecznymi

procosjami

i

wszystko:
pochodami,
retoryka

— mnioj l u b więcej znanego a r t y s t y czy w ł a ś n i e „ s z t u k a l u d o w a "

i kaznodziei, dostojny p o m n i k na skworze z obscenicznym r y ­

w mieszkaniu bardzo nowoczesnym.

sunkiem na s ą s i e d n i m murze, jeśli nio na s a m y m t e g o ż p o m n i k a

O mieszkaniach

kolekcjo­

n e r ó w t u nie m ó w i ę , bo jest to sprawa z u p e ł n i e inna i spoejalna.

cokole. Cochą

Rzecz w t y m , że obraz nadaje miejscu, w k t ó r y m się znajduje,

j a k b y p o w i e d z i a ł B a c h t i n — zbratanie tego, co o d ś w i ę t n e i togo

bowiem sztuki „ f o r a l n e j "

jest

polifoniczne

—

g o d n o ś ć miejscu t o m u p r z y n a l e ż n ą , u ś w i ę c a je s w o j ą o b e c n o ś c i ą

co codzienno, tego co c h r o n i ą s o b ą o t a c z a j ą c e p ł a c p u b l i c z n y

i o b e c n o ś c i a m i , k t ó r o symbolicznie, s t y k a j ą c się z n i m i w j a k i ś

w n ę t r z a i tego, co przychodzi z z o w n ą t r z , ze „ ś w i a t a " , co prze­

j e m u w ł a ś c i w y s p o s ó b (bo cóż znaczy słowo „ s y m b o l i c z n i e " ?),

dostaje się w o b r ę b z a m k n i ę t e j społeczności za p o ś r e d n i c t w o m

p r z y w o ł u j e Wprowadzenie obrazu, w i z e r u n k u do w n ę t r z a miosz-

w ę d r o w n y c h k u p c ó w , k u g l a r z y i p i e l g r z y m ó w , p r o r o k ó w i kazno­

kabiogo, alo nie t y l k o — m o ż e t o b y ć sala szkolna, aula uniwer­

d z i e j ó w , a z czasom t a k ż e d r u k u , prasy i f i l m u .

sytecka, pracownia uczonego,

rzemieślnika, artysty —

włącza

to w n ę t r z e w o b r ę b szczególnej symbolicznej topografii, j a k a jest
w ł a ś c i w a o t a c z a j ą c e j nas z e w s z ą d ikonosforze, w k t ó r e j zasięgu
toczy się życio ludzkich

jodnostok i z b i o r o w o ś c i .

Metodyczne

przebadanie tej topografii i jej „ p r y w a t n y c h " ikonograficznych
p r o g r a m ó w — od w n ę t r z p a ł a c o w y c h p o c z y n a j ą c a na izbach
wiejskich

k o ń c z ą c — m o g ł o b y s t a ć się w d z i ę c z n y m ,

wspólnym

zadaniem z a r ó w n o e t n o g r a f ó w j a k h i s t o r y k ó w s z t u k i . B a d a n i a
takie b y ł y oczywiście prowadzone od dawna p o d łiasłem „ i c o n o graphio

profano",

ikonologii,

czy

ostatnio

motywologii,

ich

I s t o t ą tego feralnego p r z e p ł y w u informacji z a r ó w n o s ł o w n e j
j a k wizualnej jest, czy raczej b y ł o zawsze t o , żo m o ż n a się b y ł o
w j e j obieg w ł ą c z y ć , alo toż m o ż n a b y ł o się od niej i z o l o w a ć .
Jeżeli w k r a c z a ł a ona do bronionego w ł a s n y m sacrum w n ę t r c a , t o
za osobnym przyzwoleniem — przoz p r z y j ę c i e gościa, w y s ł u c h a n i e
p o s ł a , odobranio l i s t u , nabyoio k s i ą ż k i , r y c i n y , broszury, zaabo­
nowanie gazety.
Raczej b y ł o . Scharakteryzowana

t u bowiom n a j o g ó l n i e j z r ó ż -

nicowana i zmienna topografia miejsc z obrazami, k t ó r ą

formo­

w a ł y t y s i ą c l e c i a , a k t ó r a ostatnie swojo oblicze z y s k a ł a w c i ą g n

111

�w i e k u d z i e w i ę t n a s t e g o i w p o c z ą t k a c h dwudziestego, na naszych
oczach, jeśli nie u l e g ł a , to ulega n i e u b ł a g a n e j niwelacji i unifor­
mizacji.
P r z y c z y n y tego b y ł y r ó ż n e i g r o m a d z i ł y się nie o d dzisiaj.

t e w k a ż d y m razie E u r o p y . Z t e l e w i z j ą sprawa b y ł a j u ż c a ł k i e m
inna. N i e z a u w a ż y ł e m w ł a ś c i w i e , k i e d y się p o j a w i ł a ,

zwróciła

m o j ą u w a g ę dopiero g d y na dobro r o z p a n o s z y ł a się po domach
i w s z ę d z i e . N i o p r z e c z ę , ż e m i a ł a ona swojo godne u w a g i o s i ą g n i ę ­

Z w i a s t u n a m i p r z e w r o t u w o t a c z a j ą c e j nas ikonosferzo s t a ł y s i ę ,

cia — o d r ę b n y s t y l , czy raczej gatunek

o c z y m j u ż w s p o m n i a ł e m , n a j p i e r w j a k a ś jodna czy druga r y c i n a ,

z nastawieniom na t w a r z a k t o r a , na n i e o s i ą g a l n e ze sceny z b l i ­

telewizyjnego t e a t r u

k a r t a do g r y , d r u k olejny, broszura, wroszcio gazeta, magazyn

ż e n i e , sztuka m ó w i ą c e g o detalu, m o t o n i m i i , k i l k a t a k i c h m o -

i l u s t r o w a n y , t a n i o l o o d r u k : informacja ł a t w o , d u ż o ł a t w i e j n i ż

m o n t ó w , k t ó r o się z a p a m i ę t u j e : z m i ę t a k a r t k a p a p i e r u w d ł o n i

przedtom p o k o n u j ą c a

dystansy, przeni­

skrachowanego dostojnika, j a k i ś p o w i ę k s z o n y do m o n s t r u a l n y c h

k a j ą c a m u r y d o m ó w i granice p a ń s t w , wszechobecna i ,,za pano­

r o z m i a r ó w d ł u g o p i s , twarze, twarze. A l e to i wszystko. Bo poza

w a n i a p a n t o i z m u d r u k u " wszechmocna.

t y m wszystkie tolewizje s ą takie samo: g ł a d k a nuda p r e z e n t e r ó w ,

odłogłości i s k r a c a j ą c a

Nio tylko to

zresztą

p r z y c z y n i ł o się do zaburzenia t r a d y c y j n o j przestrzonnej h i e r a r c h i i

zadowolenie z siebio, o ż y w i e n i e , bo p r z e c i e ż wszyscy

w n ę t r z i ich o t w a r t y c h otoczok, z b l i ż e n i a i przemioszania tego,

dozowanych w n a l e ż n y c h p r o p o r c j a c ł i i n t e r l o k u t o r ó w , codzienna,

patrzą,

co dalekie i co bliskio, co swojskie, lokalne i co obco, nieznane,

ś w i a t o w a doza h o r r o r u , r e k l a m y , propagandy, s p o r t u , f o l k l o r u

co chroniono d o m o w y m i s ą s i e d z k i m sacrum i co k u s z ą c o s w ą

i seksu, lada j a k i e r e p o r t a ż e , lada j a k i o , pozbawiono m a g i i k i n o ­

w i e l o z n a c z n ą e g z o t y k ą . W p o d o b n y m bowiom k i e r u n k u oddzia­

wego e k r a n u f i l m y , n a ł a d o w a n a decybelami dyskoteka i przed

ływał

przebiegający

zbieżnie

rozwój

dalokosiężnych

szybkich

ś r o d k ó w l o k o m o c j i : k o l e i ż o l a z n y c h w w i e k u X I X , m c h u samo­
chodowego i k o m u n i k a c j i lotniczoj w w i o k u X X . E f o k t o m

t y m w s z y s t k i m nio m a r a t u n k u . Czy nio m a ?
wolnieniu

O ubezwłasno­

domowego w i d z a przez tolowizję pisano i pisze się

stal

ciągło. Pustoszonie u l i c , g d y idzie j a k i ś w a ż n y mocz czy egzotyczny

się s z c z e g ó l n y n o m a d y z m czy p ó ł n o m a d y z m w s p ó ł c z o s n o g o ż y o i a ,

serial, t e ż w a r t o b y b y ł o j a k o swoisty fenomon s p o ł e c z n y badania.

podzielonogo m i ę d z y miejsce p r a c y , miojseo do spania, ż l o b o k ,

J a k w ogóle cowieezorno, cotygodniowe i cosozonowe pustoszonio

przedszkole, s z k o ł ę , d o m s t u d e n c k i , rekroacyjny b i w a k , p o d r ó ż o

ulic w w y n i k u zgodnego w s p ó ł d z i a ł a n i a telewizji i samochodu.

s ł u ż b o w o i zawodowo, m a ł ą i w i e l k ą t u r y s t y k ę . W t y c h w s z y s t k i c h

N i o c h c ę s i ę p o w t a r z a ć , nie b ę d ę w i ę c t u c i ą g n ą ł tego w ą t k u

zamieszkiwanych zawszo j a k o ś p r z e j ś c i o w o miejscach rola obrazu

dalej. M o ż e m y się p o c i e s z a ć , ż e t o , co pozostanio i co p r z e t r w a ,

sprowadzona zostola n i e m a l do zera. P r y w a t n a ikonografia w s p ó ł ­

to

czosnogo czlowioka to t r o c h ę k o l o r o w y c h p o c z t ó w e k ,

k s i ą ż k i , s ł u c h a samodzielnie m u z y k i ,

fotografii,

zdolność

niozależnego

wyboru.

Joszczo przocioż

c z y t a się

chodzi na w y s t a w y , do

p u d f l k a d i a p o z y t y w ó w , t a ś m y z nagraniom, m o ż e widookasota.

m u z e ó w , tło t e a t r u i do k i n a . U n i f o r m i z n j ą c a

Nasz wysoce c y w i l i z o w a n y n o m a d y z m nio jost a n i k o n i c z n y , t a k

naprzeciw obrazom tolowizja

to wychodzonio

też. b ę d z i e m u s i a ł a u s t ą p i ć , j u ż

j a k n o m a d y z m d a w n y c h l u d ó w koczowniczych, k t ó r e zreduko­

u s t ę p u j e wobec wideokasety r e p r y w a t y z u j ą c e j obraz w d o m o w y m ,

w a ł y obraz do o r n a m e n t y k i z w i e r z ę c e j , plecionki,

sąsiedzkim,

abstrakcyjnej

arabeski. N i o jest a n i k o n i c z n y , alo jost r ó w n i o j a k t a m t e n chy­

kablowej

klubowym

wnętrzu,

o ileż p o s z e r z a j ą c e j

wobec

perspektyw

możliwości

wyboru

telewizji
sprzężonej

b o t l i w y , r o z m i g o t a n y , z n o s z ą c y , p r z y p o z o r n y m s w y m bogactwie,

z b i b l i o t e k ą , f o n o t e k ą , f i l m o t e k ą , w i d o o t o k ą , serwisem a k t u a l ­

wszolkio t r w a ł o

n o ś c i i c z y m t a m joszczo. Możliwości, więcoj — k o n i e c z n o ś ć —

zlokalizowano o d r ę b n o ś c i

i p o d z i a ł y . Co s w ó j

szczytowy w y r a z z n a l a z ł o we wszechpouotracji a u d i o w i z u a l n y c h

„ p r y w a t n e g o " p r o g r a m o w a n i a sobie o d b i o r u zgodnie z w ł a s n y m i

ś r o d k ó w masowego przekazu — radia i w n o t p o t o m t e l e w i z j i .

preferencjami, a p r z y i c h b r a k u z m o d ą czy u t a r t y m obyczajom
w y d a j ą się t u nieograniczone.

P o c z ą t k i radia — pierwszy, j u ż nic „ k r y s z t a ł k o w y " ale „ l a m ­

Czy jednak wszystko to razom b ę d z i e w stanic z a s t ą p i ć owo

p o w y " o d b i o r n i k z m a j s t r o w a n y w ł a s n o r ę c z n i e przez mogo Ojca

fundamentalno spotkanie t w a r z ą w t w a r z z obrazom, o c z e k i w a n y m

— p a m i ę t a m dobrze. Mieścił się on joszcze w atmosferze d o m u ,

— s a k r a l n y m czy n i e o c z e k i w a n y m — f o r a l n y m ,

b y ł j a k o t w a r t e okno, przoz k t ó r o d o b i e g a j ą o d g ł o s y u l i c y i reszty

m a g a j ą c e p o k o n a n i a dystansu, k t ó r y nas — fizycznie i duchowo

u k r y t e g o w m r o k a c h nocy ś w i a t a . T a k t e ż j a k okno m o ż n a b y ł o

— o d miejsc u d e k o r o w a n y c h o b r a z a m i oddziola, przekroczenia —

taki

w j e d n ą albo w d r u g ą s t r o n ę — p r o g u

aparat

zamknąć,

odgrodzić

się o d g w a r u

dochodzącogo

spotkanio

dzieląeogo

wy­

czyjeś ś w i ą ­

z z e w n ą t r z , m o ż n a go b y ł o , to j u ż p o t e m , s ł u c h a ć n i t s ł u c h a j ą c ,

t y n n e , rezydoncjonalno, domowe wroszcio, w y b r a n o sacrum od

m o ż n a n i m b y ł o swobodnio s t e r o w a ć zgodnie z c o t y g o d n i o w y m

otwartego dla w s z y s t k i c h f o r u m , na k t ó r y m z d a r z y ć się m o ż e

p r o g r a m e m , o b e j m u j ą c y m wszystkie rozgłośnio, jośli nio ś w i a t a ,

wszystko — oto jest p y t a n i o .

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6713" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6693">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7c4c11ae1c8efecd893444a9f2165003.pdf</src>
        <authentication>98f130cfc8d71fbeb25a68ab7af76e23</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79961">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:666</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79962">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79963">
                <text>1969</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79964">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:613</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79965">
                <text>Wkład indiańskiej historiografii w poznanie dziejów podboju Ameryki / ETNOGRAFIA POLSKA 1969 t.13 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79966">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1969 t.13 z.1, s.243-264</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79967">
                <text>Posern-Zielińska, Mirosława</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79968">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79969">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79970">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="79971">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="79972">
                <text>„Etnografia

MIROSŁAWA

P o l s k a " , t. X I I I : 1969 z. 1

POSERN - ZIELIŃSKA

WKŁAD

INDIAŃSKIEJ HISTORIOGRAFII W
DZIEJÓW PODBOJU A M E R Y K I

Na marginesie

polskich

wydań

kronik

i relacji

POZNANIE
o

konkwiście

Konkwista zapoczątkowała nowy etap w dziejach kontynentu amery­
kańskiego. Zniszczona w wyniku podboju i europejskiej kolonizacji k u l ­
tura przedkolumbijskich Indian stała się jednak twórczym składnikiem
dorobku współczesnych latyno-amerykańskich narodów. Wiele jej ele­
mentów weszło ponadto na trwałe do kultury światowej, dając t y m
samym wyraz znaczeniu i roli indiańskich zdobyczy cywilizacyjnych.
Nie zawsze jednak doceniano je współmiernie do ich realnego wkładu
w kulturę ogólnoludzką, na co nie bez wpływu pozostawały koncepcje
„prymitywizmu" oraz „ahistoryczności" i niższości kulturowej ludów
kolorowych. Wkład ten podkreśla się coraz częściej w dążeniu do zburze­
nia dotychczasowych stereotypów, wskazując przy tym na takie dzie­
dziny, jak uprawa ziemi, medycyna, geografia, architektura, plastyka
i muzyka, gdzie komponenty indiańskie do dziś odgrywają dość znaczną

rolę .

i

1

(i ii %

Zwraca się również coraz większą uwagę na piśmiennictwo Indian,
widząc w n i m świadectwo kształtowania się zaczątków literatury, filo­
zofii, a nawet historiografii. Nieliczne zachowane do dziś przedkolumbijskie manuskrypty i kamienne inskrypcje nie mogą jednak, rzecz zrozu­
miała ze względu na swą fragmentaryczność, stanowić podstawowych
źródeł poznania indiańskiego dorobku literackego. Toteż szczególną rolę
w dziele poznania historii przedkolumbijskich cywilizacji Ameryki
Środkowej i Południowej oraz ich tragicznego upadku odgrywają auten­
tyczne, indiańskie źródła pisane, które już w całkowicie nowej formie
1

P r o b l e m a t y k ą t ą z a j ę l i s i ę ostatnio u c z e n i r a d z i e c c y . P o r . K u l t u r a

Wkład

koriennogo

nasielenija

r e c . tej p r a c y W . D y n o w s k i ,

Amieriki

„Etnografia

mirowuju

kulturu,

„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. 8: 1964,

omówienie A. P o s e r n - Z i e l i ń s k i ,
sięcioleciu,

w

Amerykantstyka

P o l s k a " , t. 11: 1967,

s.

458.

Moskwa

indiejcieto.
1963;

oraz

s. 363—369; a t a k ż e

radziecka w

ostatnim

dzie­

�244

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

powstały w okresie hiszpańskiej końkwisty. Piśmiennictwo to, najczę­
ściej w postaci kronik i relacji, reprezentowało niepoślednie walory
historiograficzne, dostarczając unikalnych nieraz informacji.
Znaczenie tych indiańskich dokumentów nie może jednak równać się
z rolą, jaką w okresie wielkich odkryć geograficznych i podboju kon­
tynentu amerykańskiego odegrały raporty i pamiętniki europejskich
zdobywców. Te ostatnie bowiem zmieniając utarte dotychczas filozofi­
czne i naukowe koncepcje przyczyniły się do rewolucyjnych zmian świa­
topoglądowych, a umysłom uczonych pozwoliły wyzwolić się z ciasnych
ram średniowiecznej scholastyki. Dziś jeszcze cieszą się one ogromną
popularnością kształtując opinię o przebiegu końkwisty, wolną od wszel­
kich tendencji interpretacyjnych, tak charakterystycznych dla później­
szych historycznych opracowań tego okresu. Sprzyja temu nadal fakt
częstego publikowania najcenniejszych materiałów źródłowych autorstwa
hiszpańskich konkwistadorów, kolonizatorów i duchownych, a także
i zwyciężonych •— Indian, którym w udziale przypadło naoczne uczest­
nictwo w tragedii zniszczenia nie tylko własnej państwowości, ale
i wysokiej cywilizacji.
Te ostatnie dokumenty indiańskie — do niedawna jeszcze zapomiane,
a później dostępne wyłącznie niewielkiemu gronu specjalistów znających
tubylcze języki, w jakich je spisano — zaczęto głównie od poł. X I X w.
tłumaczyć na języki europejskie i wydawać drukiem. Dzięki temu
stopniowo wzrastało i społeczne zapotrzebowanie na tego rodzaju
literaturę, której brak, w porównaniu z dobrze już znanym piśmien­
nictwem hiszpańskim, dotkliwie odczuwano. Czytelnik do tej pory nie
miał przecież możliwości skonfrontowania dwóch niejako typów kronik
i relacji bezpośrednich świadków podboju — zwycięzców i zwyciężonych.
Różnice w obu typach tych źródeł wynikające z racji przeciwstaw­
nych i krańcowo różnych pozycji, jakie zajmowali ich autorzy, skłaniają
do obiektywnej analizy tak hiszpańskich, jak i indiańskich dokumentów.
Pozwalają one także zrozumieć sytuację, w jakiej znalazła się garstka
kastylijskich zawadiaków pod wodzą Korteza na ziemi azteckiej fede­
racji, których okrutne metody postępowania z ludnością tubylczą miały
z ich punktu widzenia głębokie uzasadnienie. W analogiczny sposób
dokumenty epoki pozwalają widzieć konkwistę oczami podbitych, oczami
Indian walczących o zachowanie wolności, własnej k u l t u r y i życia.
Zniekształcenia obrazu kultury podbijanych ludów w relacjach hisz­
pańskich dają się wytłumaczyć średniowiecznym europocentryzmem
ich autorów. Wielokrotnie jednak znaleźć w nich można wartościowe
i drobiazgowe opisy meksykańskiej architektury, budzącej podziw naj­
bardziej nawet prymitywnych żołdaków Korteza, bądź systemu zarzą­
dzania państwem, znajdującego pełne uznanie w oczach zdobywców,

�INDIAŃSKA

245

HISTORIOGRAFIA

czy też relacjonowane z najgłębszym oburzeniem przejawy życia religij­
nego tubylców. Większe czy mniejsze odchylenia od prawdy wynikały
na ogół z racji o charakterze moralno-prawnym. Chodziło przecież
o uzasadnienie podbojów oraz metod konkwisty, zmierzających do reali­
zacji polityki masowej eksterminacji i niewolniczej eksploatacji indiań­
skiej siły roboczej. Z racji tej kwestionowano również przez jakiś czas
człowieczeństwo Indian zastanawiając się, czy traktować należy ich jako
potomków biblijnych prarodziców, a więc jako ewentualnych członków
chrześcijańskiej społeczności z wszystkimi wynikającymi stąd kon­
sekwencjami .
2

Pomijając jednak te zamierzone czy przypadkowe deformacje, kro­
n i k i owe mają dla nas pierwszorzędne znaczenie jako źródła do poznania
tamtych burzliwych dziejów, które nie tylko oszołomiły Indian gwałtow­
nym biegiem wypadków, ale nierzadko odurzały również samych kon­
kwistadorów. Wśród tych ostatnich wielu dziejopisarzy zafascynowanych
zmieniającą się ustawicznie scenerią wydarzeń zanotowało je dla potom­
nych w formie pamiętników, kronik i relacji czy wreszcie urzędowych
sprawozdań.
Dokumenty tego rodzaju sporządzane przez zwyciężonych nie były
dla nich czymś nowym. Indianie bowiem jeszcze przed przybyciem
Hiszpanów przywiązywali niezwykle dużą wagę do swej historii, odnoto­
wując najważniejsze wydarzenia bądź za pomocą swego piktograficznego
lub hieroglificznego pisma , bądź też przekazując je z pokolenia na po­
kolenie tradycją ustną.
3

2

Por.

np.

czyński,
życie

Francisco

Przedmowa,

i działalność,

Indian,

3

1956,

Moskwa

a etnografia

O

Indianach,

op.

cit.,

s. 18—46; Bartolomé

1966;

radziecka,

Wśród

Vitoria,
Vitoria,

De

J. L u t y ń s k i ,
Łódź

hieroglificznych

1956,

Warszawa

1954;

M.

Las

Casas,

s. 5—27; t e n ż e ,

[w:] B a r t o l o m é D e L a s C a s a s ,

Warszawa

Amieriki,

De
[w:]

Krótka

Las

relacja

Casas.

Ewolucjonizm

К
w

o

Żywjego

wyniszczeniu

istorii

zawojewanija

etnologii

anglosaskiej

s. 34—38.

tekstów

o

charakterze

historycznym

znajdowały

t a k ż e zapisy p o ś w i ę c o n e obserwacjom astronomicznym, o b r z ę d o m rytualnym i
kom

mitologicznym.

Zapisywano

prawdopodobnie

także

pieśni

epiczne

i

utwory

dramatyczne, k t ó r e w okresie k o l o n i a l n y m u l e g ł y t r a n s l i t e r a c j i na alfabet
D z i ę k i t e m u z a c h o w a ł y s i ę do d z i ś . P o r . p u b l i k a c j e i n s k r y p c j i
slay,
nost

Archaeology,

indiejciew

grafia);

t.
Maija,

znaczna

część

1—5,

American
of

the

Indians,

zachowanych

Smithsonian

of Mexico,

Indian

iO"* Annual

Institution,

1963

por.

Report

Cientralnoj

Amieriki,

Pismiennost

koriennogo

nasielienija

t. 1—9,

of the

M a j ó w , А . Р. M a u dPismlen-

dalsza s z c z e g ó ł o w a

biblio­

została

opublikowana

L o n d o n 1831—1848; o g ó l n a

Bureau

Picture-writing
of

of

American

Narody

1952,

Amieriki,

the

Ethnology

J . W. K n o r o z o w ,
Etnografija",

[w:]

łaciński.

Knorozow,

G . M a 11 e r y,

„Sowietskaja
Amieriki,

W.

azteckich

W a s h i n g t o n 1893;

pismiennost

J.
(tam

rękopisów

Antiquities

piśmiennictwa
[w:]

1889—1902;

Moskwa—Leningrad

w: E . K i n g s b o r o u g h ,
charakterystyka

London

się
wąt­

nr

Driewniaja
3;

tenże,

t. 1,

Moskwa

�246

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

Po przybyciu Hiszpanów literaturę tę spisano w znacznej mierze
przy użyciu alfabetu łacińskiego. Wielką zasługę na t y m polu położyli
co światłe jsi duchowni katoliccy, którzy dokonali zapisu tych utworów
niejednokrotnie w oryginalnym brzmieniu. Misjonarze hiszpańscy pozna­
wali języki tubylcze, by głosić w nich swoją religię, ale znajomość ta
przyczyniła się również w wielkim stopniu do zachowania w oryginale
resztek obfitej niegdyś literatury twórców wielkich cywilizacji amery­
kańskich *.
Wśród utrwalanych wydarzeń historycznych nie zabrakło także pełnej
dokumentacji wypadków, które jednoznacznie położyły kres indiańskiej
świetności. Początkowo relacje naocznych świadków indiańskich o konkwiście spisywali także chrześcijańscy duchowni, tłumacząc je następnie
z języka oryginału na hiszpański. Dzięki współpracy indiańskich infor­
matorów z europejskimi zakonnikami powstały takie kroniki, jak np.
w opracowaniu franciszkanów — Bernardino de Sahagún, Historia gene­
ral de las cosas de Nueva España (której dwa odpisy znane są pod na­
zwami — Kodeks madrycki i Kodeks florentyński) ,
oraz Toribio de
Benavente Motolinia, pt. Historia de los indios de Nueva España ,
czy
wreszcie, jeśli chodzi o Amerykę Południową, żołnierza hiszpańskiego
— Pedro de Cieza de León .
5

6

7

1959,

s.

1906,

s. 43—62.
4

42—52; W .

H. P r e s c o t t ,

History

of

the

Conquest

Jednym z pierwszych duchownych zbierających

of

Mexico,

London

l i t e r a c k i dorobek I n d i a n

A n d r e s de O l m o s (1500—1571). N a j s ł y n n i e j s z y m k o l e k c j o n e r e m i z b i e r a c z e m
a z t e c k i c h b y ł f r a n c i s z k a n i n B e r n a r d i n o de
wymienić

t a k i e n a z w i s k a , j a k D i e g o de

v e n t e , M o t o l i n i a (zm.
5

1569)

oraz J u a n

M e t o d a p r a c y B e r n a r d i n o de

pośrednio

od

wiane

pytania

im

Indian,

najczęściej

składali

S a h a g ú n (1500—1590). M o ż n a

Durán

de

Tovar

Sahagún

odpowiedzi

polegała

s k r y p t a m i . Z k o l e i w y p o w i e d z i te

w

tubylczych

cześnie

język

opracował

druga

hiszpański.

grupa

Sahagún

na

zbieraniu informacji
azteckimi

transliterowała

współpracowników,

kilkakrotnej

przy

pomocy

znająca

równo­

weryfikacji

tego

Florentine

• Toribio

de
de

Nueva

España,

1950—1957; В .

4 t., M e x i c o

Benavente,

zwany

de

tłumaczeń.

materiału

Meksyk

cosas

wypadkach

sta­

manu­

codex,
las

wielu

swymi

bez­

na

Sahagúnie

Nowy

w

warstw, którzy

O

Fe,

dokonał

po

sobie

náhuatl

Bena­

w.).

s. 42—43. N a j n o w s z e w y d a n i a d z i e ł a S a h a g ú n a :

Santa

i

języku

jeszcze

por. P r e s c o t t , op. cit.,
de

komentarze

(2 p o ł . X V I

pomagając

tu

1538—1588), T o r i b i o de

przedstawicieli w y ż s z y c h

łacińskiego

alfabetu

(ok.

był

tekstów

S a h a g ú n ,

Historia

przez

Indian

Motolinia,

tj.

„biedny",

jednym z dwunastu pierwszych misjonarzy franciszkańskich przysłanych
Hiszpanii na wezwanie Korteza.
Motolinia

wędrował

o

stosunku

religii,

po

Indian

do

jego p r a c y jest Historia

de

Barcelona

1941.

1914,

' Pedro
historię Peru

de

Mexico
Cieza

Grupa

Meksyku,

de

i końkwisty.

ta z n a l a z ł a

Gwatemali

chrześcijaństwa,

los

Indios

León

jest

de

general

1956.

la

i

się w

ich

Nueva

autorem

Meksyku

Nikaragui
historii
España.

szeregu

już w

zbierając
i

do

kultury.

1523

kronik

r.

informacje
Wynikiem

Ostatnie wydania

Daje także relacje o kulturze I n k ó w

był

Nowej

—

przedstawiających
uzyskane za

po-

�INDIAŃSKA

HISTORIOGRAFIA

247

W wymienionych tu przykładowo nielicznych tylko tego typu kroni­
kach niecodzienny, jak na tamte czasy, wydaje się fakt życzliwego
stosunku autorów tych historycznych przekazów do Indian i próby
zrozumienia ich wysokiej przecież, choć odmiennej bardzo od europej­
skiej, kultury. Dzięki takiej postawie kronikarze ci uzyskiwali od tubyl­
ców nie tylko opisy oraz oceny konkwisty i jej skutków, lecz także
drobiazgowe informacje na temat szeregu dziedzin indiańskiego życia
gospodarczego, społecznego i religijnego w czasach poprzedzających
jeszcze podbój.
W kilka już jednak lat po zdobyciu Ameryki niektórzy Indianie
opanowali doskonale umiejętność posługiwania się alfabetem łacińskim,
dzięki czemu zachowały się do naszych czasów spisane przez nich samych
wspomnienia z okresu pierwszych kontaktów z Europejczykami. Za
klasyczny przykład posłużyć może tu anonimowa relacja z Tlatelolco
datowana na rok 1528, a także tzw. Memorial z Solóla, zwany również
Rocznikami Cdkchiquelów
.
s

ś r e d n i c t w e m t ł u m a c z y — od m i e j s c o w e j l u d n o ś c i . C z ę ś ć p i e r w s z a k r o n i k i :
Parte
primera
de la chronica
del Perú,
que tracta
la demarcación
de sus
provincias,
la descripción
aellas, las fundaciones
de las nuevas ciudades,
los ritos y
costumbres
de los Indios, y otras cosas estrañas
dognas de ser sabidas, S e v i l l a 1553; A n t w e r p e n
1554; c z ę ś ć d r u g a : Segunda
Parte de la Crónica
del Perú,
que trata del
Señorío
de los Incas
Yupanquis
y de sus grandes
hechos
y gobernación,
Madrid
1880;
t r z e c i a c z ę ś ć p o ś w i ę c o n a k o n k w i ś c i e z a g i n ę ł a . Z c z ę ś c i c z w a r t e j z a c h o w a ł y s i ę do
d n i a dzisiejszego j e d y n i e t r z y k s i ę g i : La guerra de las Salinas,
La guerra de
Chu­
pas, La guerra de Quito, t r a k t u j ą c e o w e w n ę t r z n y c h w o j n a c h m i ę d z y k o n k w i s t a ­
d o r a m i . W s z y s t k i e t r z y w y d a n o w j ę z y k u a n g i e l s k i m : The war
of Quito,
London
1913; The war of Chupas.
Cieza's chronicle,
L o n d o n 1918; The war of las
Salinas.
Cieza's chronicle,
L o n d o n 1923.
8

A n o n i m z Tlatelolco przechowywany w Bibliotece Narodowej w
Paryżu
w c h o d z i w s k ł a d z b i o r u : Unos Anales Históricos
de la nación
Mexicana.
Anónimo
manuscrito
de Tlatelolco,
[w:] E . M e n g i n, [ed.] Unos Anales
Históricos
de
la
nación
Mexicana,
Corpus
Codicum
Americanorum
Medii
Aevi, vol. 2, C o p e n h a g e n
1945. Roczniki
z Sokola,
p i s a n e p r z e z k i l k u a u t o r ó w , d o p r o w a d z o n o do 1604 r. Z a ­
w i e r a j ą one w p i e r w s z e j c z ę ś c i h i s t o r i ę I n d i a n G w a t e m a l i p r z e d h i s z p a ń s k i m p o d ­
bojem, w drugiej zaś p r z e d s t a w i a j ą przebieg konwisty oraz o b e j m u j ą k r o n i k ę ż y c i a
I n d i a n z S o l o l a . O r y g i n a ł p u b l i k o w a n y , por. Memorial
de Tecpán
—
Atitlán
(Solóla).
Anales
de los Cakchiqueles.
Historia
del antiguo.
Reino
del
Cakéhiquel
dicho de Guatemala,
[w:] M e n g i n, op. cit., vol. 4, C o p e n h a g e n 1952. A u t o r y t a ­
t y w n e t ł u m a c z e n i a z j ę z y k a o r y g i n a ł u n a j ę z y k h i s z p a ń s k i , por. Memorial
de
Solola.
Anales
de los Cakchiqueles.
Seguido
de Titulo
de los Señores
de
Totonicapán,
[ E d . D e A d r i á n R e c i n o s ] , M é x i c o 1950; The Annals
of the Cakchiquels.
Title
of
the Lords
of Totonicapán,
[ T r a n s l a t e d f r o m the C a k c h i q u e l M a y a by A d r i a n R e ­
cinos a. D e l i a G o e t z . N o r m a n ] . U n i v e r s i t y of O k l a h o m a P r e s s , 1953. O g ó l n e w i a ­
d o m o ś c i o i n d i a ń s k i c h ź r ó d ł a c h do h i s t o r i i G w a t e m a l i , por. R . W . К i n ż a ł o w ,
Indiejskije
istoczniki
po istorii
i etnografii
narodów
Gornoj
Gwatiemaly
w
X—
—XVI
ww.,
[w:] Ot Al jaski do Ogniennoj
Zjemli.
Istoria
i Etnografija
stran
Amie­
riki, M o s k w a 1967, s. 222—233.

�248

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

Wkrótce liczbę tych dziejopisarzy powiększyli zhiszpanizowani t u ­
bylcy, na ogół wywodzący się w linii prostej z arystokratycznych
warstw społeczeństwa indiańskiego. Dla przykładu wystarczy tu chyba
wymienić kronikarza Fernando Alvarado Tezozómoca i Fernando de
Alva Ixtiilxochitl, jeśli chodzi o Amerykę Środkową, oraz Felipe Guarnan
Poma de Ayala, autora znanej relacji o Peru .
Trzecią grupę indiańskich kronikarzy stanowili na ogół Metysi,
w których żyłach obok k r w i jakiegoś znakomitego zdobywcy płynęła
krew matki pochodzącej z najwyższych warstw miejscowego społeczeń­
stwa. Ten mariaż k r w i okazał się wystarczającym asumptem do umożli­
wienia młodemu mieszańcowi godnego, jak na ówczesne czasy, w y ­
kształcenia. I tak wyrastał on w podziwie dla waleczności i odwagi
narodu ojca, ale równocześnie tradycje przekazane przez m a t k ę budziły
w nim skłonność do refleksji nad losem ludności, z którą związany był
przecież więzami k r w i . W ten sposób powstały relacje o warunkach
życia Indian po podboju napisane sugestywnie, nierzadko z ogromnym
zacięciem literackim oraz pasją gorącej obrony tubylców przed w y ­
zyskiem i grabieżą kolonizatorów. Autorzy tych kronik wędrowali
często po kraju, przeprowadzając z przedstawicielami ludności indiań­
skiej szczegółowe wywiady. Interesowały ich przede wszystkim aktualne
warunki życia podbitych, informując się równocześnie w zakresie dawnej
kultury, która pozostała jeszcze żywa w pamięci ludzi starszych. Nie­
którzy z tych kronikarzy okazywali się tak gorącymi obrońcami wszy­
stkiego co indiańskie, że świadomie pomijali milczeniem wszelkie fakty
mogące ewentualnie rzucić jakiś cień wątpliwości na prawość postępo­
wania czołowych przedstawicieli ludu, z którymi związani byli w linii
macierzystej stosunkami pokrewieństwa. Subiektywizm tego rodzaju
daje się zauważyć u kronikarzy 2 poł. X V I w., m.in. u Garcilaso de la
Vega, syna hiszpańskiego hidalgo i księżniczki inkaskiej, oraz Diego
Muñoz Camargo, Metysa z tlaskalańskiej arystokracji .
9

10

9

Fernando

n a n d o de

Alvarado

Alva

Mexico,

M e x i c o 1829;

Poma

de

l'Institut

T e z o z ó m o c ,

I,xtlilxochitl,

Ayala,

tenże,
Nueva

d'Ethnologie",

dukcje ilustracji,

t.

Historia

Coránica
23:

szczegółowe

Crónica

Horribles

Chichimeca,
y

1936.

mexicana,

Crueldades

buen

i zwyczajach

rnan Poma
wiejskiej
konkwiście.
Seria
1 0

de
w

Indian

gobierno,

Tłumaczenia

Ayala,

Peru
Wiek

„Etnografia

w

ostatnim

XVI

i I poł.

XVI

panowania
w.,

de

la

Vega

[El Inca],

w.

w

et

w

niej

tenże,

Podstawy

General

Mémoires

de

repro­

materiałów

gospodarce,

kroniki

Inków

Guarnan

kroniki,

świetle

Prace Wydziału
Historia

de

Felipe

tej

Felipe

wie­
Gua­

gospodarki

i pierwszym

stuleciu

po

Filozoficzno-Historycznego,

E t n o g r a f i a , n r 5, U n i w e r s y t e t i m . A . M i c k i e w i c z a , P o z n a ń
Garcilaso

Fer­

zawartych w
Zwierzęta

P o l s k a " , t. 4: 1961;

okresie
XVII

i XVII

1944;

Conquistadores

„Travaux

fragmentów

komentarze i analizy
Peru

México
los

M e x i c o 1875;

etnograficznych znaleźć m o ż n a : M. F r a n k o w s k a ,
rzeniach

de

del

1967.

Perú,

Madrid

1722;

�INDIÁNSKÁ

HISTORIOGRAFIA

249

Do tej dużej skarbnicy kronikarskiej zaczęto coraz częściej sięgać
w X I X w., a zwłaszcza w X X w., publikując wybrane dokumenty, kro­
niki i relacje. Pod t y m względem i polski rynek wydawniczy starał
się nie pozostawać zupełnie w tyle. Przetłumaczono kilka kronik, co
w sumie jest tylko kroplą w morzu tego, co można by jeszcze w t y m
względzie zrobić. W okresie powojennym ukazały się w polskim tłuma­
czeniu trzy relacje hiszpańskie dotyczące konkwisty i pierwszego okresu
kolonizacji. Są to pamiętniki Hernando Colona, drugiego syna odkrywcy
Ameryki, Bernala Diáz del Castillo, uczestnika zdobywczej wyprawy
Korteza do Meksyku, oraz relacja o katastrofalnych skutkach podboju
pióra znakomitego obrońcy amerykańskich tubylców — Bartolomé De
Las Casas .
Źródła indiańskie reprezentowane są w języku polskim przez dwie
publikacje, a mianowicie Zdobycie Meksyku,
Azteka Anonima, oraz
wydany pod koniec 1967 r. wybór relacji o podboju zatytułowany
Zmierzch Azteków. Kronika zwyciężonych
Pierwsza z wymienionych
wyżej indiańskich pozycji jest bezpośrednim polskim tłumaczeniem re­
u

1 2

t e n ż e, Obras completas,
B i b l i o t e c a de A u t o r e s E s p a ñ o l e s , t. 133, cz. I I , M a d r i d
1960; D i e g o M u ñ o z C a m a r g o , Historia
de Tlaxcala,
M e x i c o 1892; t e n ż e , op. cit.,
M e x i c o 1948.
1 1

Wspomnienia o życiu K o l u m b a z o s t a ł y napisane prawdopodobnie w latach
1531—1538. P o l s k i p r z e k ł a d d o k o n a n y z o s t a ł n a p o d s t a w i e o s t a t n i e g o w y d a n i a
w ł o s k i e g o , por. Le Historie
delia vita e dei fatti di Cristoforo
Colombo
per D.
Fer­
nando Colombo
suo figlio, M i l a n o 1930. P o l s k i e w y d a n i e : H e r n a n d o C o l o n ,
Dzieje
żywota
i znamienitych
spraw admirała
don Krzysztofa
Kolumba,
Warszawa
1965;
W p r z e k ł a d z i e polskim d o s t ę p n y jest obszerny w y b ó r p a m i ę t n i k ó w B e r n a l a
Diaz
del C a s t i l l o , d o k o n a n y z w y d a n i a m e k s y k a ń s k i e g o — Historia
verdadera
de la
conquista
de la Nueva España,
I w y d . , M e x i c o 1632; w s p ó ł c z e s n e w y d a n i a : M e x i c o
1939 i M e x i c o 1955. P e ł n e w y d . w j . a n g i e l s k i m — t e n ż e , The true history
of
the conquest
of New
Spain,
5 t., L o n d o n 1908—1916. P o l s k i w y b ó r : t e n ż e ,
Pa­
miętnik
Żołnierza
Korteza,
czyli
prawdziwa
historia
podboju
Nowej
Hiszpanii,
W a r s z a w a 1962; B a r t o l o m é D e L a s C a s a s , Krótka
relacja
o wyniszczeniu
Indian
ułożona
przez ks. B i s k u p a O . B a r t ł o m i e j a D e L a s C a s a s z zakonu
Sw.
Dominika,
W a r s z a w a 1956. P r z e k ł a d u d o k o n a n o n a p o d s t a w i e p i e r w s z e g o w y d a n i a h i s z p a ń ­
s k i e g o : Brevissima
relación
de la Destruction
de las Indias colegida
por el
obispo
fray Bartolomé
De Las Casas o Casaus
de la orden
de Santo Domingo,
Sevilla*
1552. O b s z e r n y k o m e n t a r z i w s t ę p d o ł ą c z o n y do t ł u m a c z e n i a :
Ż y w c z y ń s k i ,
Las Cacas, jego życie
i działalność,
s. 5—100. W a r t o w y m i e n i ć r ó w n i e ż p o c h o d z ą c y
z okresu k o n w i s t y traktat teologiczno-prawniczy De
Vitoria,
op. cit.,
prze­
t ł u m a c z o n y z o r y g i n a ł u ł a c i ń s k i e g o pt. De Indis, s p i s a n e g o n a p o d s t a w i e w y k ł a d ó w
w y g ł a s z a n y c h p r z e z a u t o r a w 1539 г., por. Ż y w c z y ń s k i , op. cit., s. 5—27: P r z e d ­
mowa.
1 2

A z t e k A n o n i m , Zdobycie
Meksyku,
Wrocław—Kraków
1959;
Zmierzch
Azteków.
relacje
o podboju,
Warszawa
1967.

B i b l i o t e k a N a r o d o w a , s e r i a I I , n r 116,
Kronika
zwyciężonych.
Indiańskie

�250

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELINSKA

lacji azteckiej napisanej pierwotnie w języku náhuatl, będącego w X V
i X V I w. swego rodzaju ,lingua franca" Ameryki Środkowej. Tłuma­
czenia oryginału azteckiego, wchodzącego w skład tzw. Codex florentinus,
dokonał znakomity polski językoznawca Tadeusz Milewski, znający
doskonale nie tylko język, ale również historię i kulturę ludów Nahua.
Dzieło powyższe stanowi fragment zbioru tekstów, którego inspiratorem
i ostatecznym redaktorem był hiszpański zakonnik Bernardino de Sahagún.
Podzielił on teksty spisane przez otaczających go notabli azteckich
bądź przez niego samego pod dyktando indiańskich informatorów, na
dwanaście ksiąg zawierających głównie stare przekazy o historii aztec­
kiego narodu i jego kulturze w czasach poprzedzających przybycie
Hiszpanów. Jedynie ostatnia księga powstała w całości po podboju
Meksyku, a zawarte w niej materiały stanowią szczegółowe źródło
poznania przebiegu walk Indian z konkwistadorami i ostatnich dni
panowania władców azteckich. Szczegółowa analiza tego tekstu, który
przetłumaczony został właśnie na język polski, pozwoliła ustalić, iż
autorem jego jest tylko jedna osoba, którą T. Milewski umownie nazwał
Aztekiem Anonimem. Indianin ten doskonale zorientowany w biegu
wypadków i znający świetnie stosunki na dworze Motekosomy I I naj­
prawdopodobniej należał do jego najbliższego otoczenia.
Wymieniony dokument, napisany najprawdopodobniej między 1530
a 1540 г., jest wstrząsającą relacją obfitującą w wiele dramatycznych
opisów o czasach równie szybkiego, jak i niespodziewanego upadku
potężnego imperium. Źródło to przedstawia dużą wartość nie tylko dla
uczonych, ale dzięki swym walorom artystycznym i literackim z po­
wodzeniem może być nawet adaptowane do inscenizacji teatralnej. Te
walory XVI-wiecznego tekstu azteckiego dostrzegł jeden z krakowskich
teatrów, który w 1964 r. udostępnił go publiczności. Szkoda tylko, że
podobnego przedsięwzięcia nie podjęły i inne sceny, gdyż na pewno
warta jest tego ta mało u nas znana literatura, a przecież tak oryginalna,
wolna od europejskich wpływów i artystycznych konwencji Starego
Świata. Wyrosła ona bowiem z miejscowych, bogatych tradycji epicznych
i lirycznych.
Twórczość ściśle literacka Azteków przejawiała się głównie w formie
poezji i mów o charakterze moralno-politycznym, których tylko nieliczne
fragmenty zachowały się do naszych czasów. Obok poezji mitologiczno-religijnej rozwijała się twórczość literacka w środowisku dworskim
o wyraźnie zarysowanych elementach świeckich. W utworach tych
zawarte były niejednokrotnie głębokie treści filozoficzne, dające świadec­
two wysokiego stosunkowo rozwoju wiedzy racjonalnej i początków
naukowej filozofii uwalniającej się już od światopoglądu reprezento;

�INDIAŃSKA

251

HISTORIOGRAFIA
13

wanego przez warstwy k a p ł a ń s k i e . W tej przeważnie anonimowej
spuściźnie wyróżnia się jednak szczególnie poezja znanego z imienia
księcia Tezcuco — Nezahualcóyotla (1418-1472) .
Opublikowanie w języku polskim X I I księgi zbioru Sahaguna stało
się więc dużej wagi wydarzeniem wydawniczym. Po raz pierwszy
bowiem pozwoliło polskiemu czytelnikowi zapoznać się choćby z częścią
dorobku literackiego mieszkańców Doliny Meksyku. Tłumaczenie tego
dzieła jest tym bardziej wartościowe, że dokonano go bezpośrednio z j ę ­
zyka náhuatl, co daje rękojmię wierności z tekstem oryginału. Skrupulat­
ność tłumaczenia, dokonanego przez świetnego znawcę mezoamerykańskich kultur, pozwala również na pełne wykorzystanie go w celach
ściśle naukowych. Obszerny wstęp wyjaśniający w przystępny sposób
całokształt kultury Azteków, sytuację w państwie Motekosomy w okresie
przybycia Korteza, a także świetna analiza genezy i charakteru dzieła
Azteka Anonima wraz z nadzwyczaj dokładnie opracowanymi przypi­
sami ułatwiają z jednej strony lepsze zrozumienie samego tekstu i ducha
języka, z drugiej zaś przyczyniają się do rozszerzenia wiedzy czytelnika
w

0 ludności zamieszkującej Meksyk przed i w dobie konkwisty. Tak więc
obok bezsprzecznych wartości naukowych praca T. Milewskiego jest
również jednym z najlepszych przykładów dobrej roboty w dziele popu­
laryzacji wiedzy .
Druga publikacja wydana w języku polskim, Zmierzch
Azteków.
Kronika zwyciężonych,
jest antologią obejmującą fragmenty kronik
1 relacji indiańskich o podboju Meksyku; Praca stanowi tłumaczenie
meksykańskiego zbioru, opracowanego przez znanego specjalistę od
zagadnień kultury azteckiej — Miguela León-Portilla, uczonego z Naro­
dowego Autonomicznego Uniwersytetu Meksyku .
1S

16

1 3

T e k s t y s t a r o ż y t n e j p o e z j i a z t e c k i e j z e b r a n e z o s t a ł y m.in. p r z e z D . G . B r i n t o n a, Ancient
Náhuatl
Poetry.
Containing
the
Náhuatl
text
of XXVII
ancient
mexican
poems,
[w:] Brinton's
library
of aboriginal
literature,
t. 7, P h i l a d e l p h i a
1887; t e n ż e , Rig Veda Americanus.
Sacred
Songs of the Ancient
Mexicans
with
a Gloss in Náhuatl,
[w:] Brinton's
library
P h i l a d e l p h i a 1890; A . M . G a r i b a y,
P o e s í a indígena
de la altiplanicie,
B i b l i o t e c a del E s t u d i a n t e U n i v e r s i t a r i o , No 11,
M é x i c o 1952. O t r e ś c i a c h f i l o z o f i c z n y c h w p o e z j i : Т. M i l e w s k i , Elementy
panteistyczne
w religii Azteków,
„Roczniki Filozoficzne T o w a r z y s t w a Naukowego K a t o ­
l i c k i e g o U n i w e r s y t e t u L u b e l s k i e g o " , t. 5: 1957 z. 3, s. 15—37; t e n ż e ,
Ziemia
i niebo w poezji Azteków,
„ L u d " t. 50: 1966, s. 297—320.
1 4

Poematy N e z a h u a l c ó y o t l a t ł u m a c z o n o i rozpowszechniano w Meksyku g ł ó w n i e
w latach dwudziestych X I X w. w z w i ą z k u z w y s t ę p u j ą c ą w ó w c z a s t e n d e n c j ą meksykanizacji
m i e j s c o w e j l i t e r a t u r y . O N e z a h u a l c ó y o t l u i jego d z i a ł a l n o ś c i ,
por.
P r e s c o t t , op. cit., s. 8—9, 77, 83, 660; G . С. V a i 11 a n t, Aztekowie
z
Meksyku.
Powstanie,
rozwój
i upadek narodu azteckiego,
W a r s z a w a 1965, s. 132, 136—138, 227.
" A z t e k A n o n i m , op. cit., s. I I I — X C I X : T . M i l e w s k i ,
T y t u ł o r y g i n a ł u : Vision de los vencidos.
Relaciones
indígenas
Universidad
Nacional
Autónoma
de Mexico,
M e x i c o 1961.
1 6

Wstęp.
de la
conquista.

�252

MIROSŁAWA

POSERN-ZIEŁINSKA

Ten wybór tekstów źródłowych zdaje się być jak najściślej związany
z zasadniczymi dotychczasowymi tendencjami dominującymi w historio­
grafii dotyczącej okresu konkwisty. Przedstawiciele jednego z tych
kierunków stali na stanowisku całkowitego apoteozowania konkwisty
i następującego po niej okresu kolonialnego jako zjawiska w gruncie
rzeczy postępowego i niosącego w sumie duże korzyści dla ludności
tubylczej. Korzyści te dostrzegali oni przede wszystkim w nawróceniu
Indian na katolicyzm oraz stopniowym wciąganiu ich w krąg zdobyczy
europejskiej cywilizacji. Nie zauważali jednak, iż ta metafizyczna wiara
w kulturowe posłannictwo konkwistadorów miała dla podbitej ludności
jak najgorsze następstwa. Do dziś wskazuje się, że konkwista rozpatry­
wana w kategoriach społecznego rozwoju uznana być może za zjawisko
postępowe, gdyż wg tych opinii zniszczona przez zdobywców kultura
i tak znajdowała się już na drodze do zastoju i regresu. Uwypuklanie
wszystkich tych domniemanych czy rzeczywistych przesłanek, które ja­
koby usprawiedliwić miały bezprawia, podboje i kolonizację, daje się
zauważyć już w XVI-wiecznym p i ś m i e n n i c t w i e S t a n o w i s k u takiemu
przeczą jednak wyraźne tendencje rozwojowe, jakie przejawiały się
w społeczno-politycznym i kulturowym życiu wysoko cywilizowanych
społeczeństw. Ameryki w dobie wypraw Korteza i Pizarra.
Inne zgoła pozycje zajmują niektórzy uczeni meksykańscy widząc
w konkwiście i kolonizacji wyłącznie narzędzie zubożenia oraz depopulacji Indian przy równoczesnym zniszczeniu ich w wysokim stopniu
rozwiniętej c y w i l i z a c j i .
Trzecia wreszcie tendencja jest wynikiem kompromisu między w.w.
kierunkami w historiografii czasów podboju i kolonizacji Nowego Świata.
Stara się ona zerwać zarówno z jednoznacznie negatywnie ocenianą rolą
hiszpańskich konkwistadorów, jak i apologetyczną wersją o cywilizacyj­
nym posłannictwie białej rasy na kontynencie amerykańskim. Kierunek
ten stara się z jednej strony podkreślić dodatni wpływ kultury europej­
skiej na kulturę starożytnego Meksyku, ale równocześnie demaskuje
okrucieństwo i zezwierzęcenie zdobywców, co doprowadziło w sumie do
wyniszczenia żywotnych sił tak podbitego narodu, jak i jego kultury.
Jednym z ważniejszych rzeczników tego naukowego liberalizmu jest
lS

1 7

A. G b a j а у

luciones
de

sociales

de

la beneficencia

Madrid
1942;

1931;

A.

conquista
1 8

seguc

Patron,
México,

española

S. de

D o t or,

en México,

Madariaga,
Hernán

española,

Comentario

t. 1—5,

Cortés,

Mexico

1954.

G. G a r c í a ,

Carácter

de

los

los

textos

de

la

historiadores

critico,

histórico,

auténtico

a las

M e x i c o 1926—1935; P . L . L a g u a r t a ,
M e x i c o 1655; С .
Hernán

Cortés,

Madrid

1948;

conquista
primitivos,

P e r e y r a,

revo­
Historia

Hernán

Cortés,

C o n q u e r o r of M e x i c o , L o n d o n ,
E.

Barrios

española
Mexico

en

América

1940.

Berumen,
y

en

La

México

�INDIAŃSKA

253

HISTORIOGRAFIA
19

w historiografii meksykańskiej L . Castillo L e d ó n . Wśród uczonych
francuskich podobne stanowisko zajmuje m.in. J. Lafaye, autor prze­
tłumaczonej również na język polski pracy o konkwistadorach. J u ż na
pierwszych stronach swej książki pisze on, że:
„ N i e m o ż n a [...] w s p o s ó b z g o d n y z d u c h e m h i s t o r i i o p o w i e d z i e ć d z i e j ó w Z d o ­
b y w c ó w , j e ż e l i u p r z e d n i o nie z e d r z e s i ę z n i c h z a s ł o n l e g e n d y , z a r ó w n o c z a r n e j ,
j a k b o h a t e r s k i e j . U w o l n i ć k o n k w i s t a d o r ó w od i c h w s p a n i a ł e g o i m i e n i a , to s p r o w a ­
dzić ich z mitycznych w y ż y n , na k t ó r e w y w i n d o w a ł ich romantyzm europejski
n a t r z ę s a w i s k a h i s t o r i i , gdzie t o c z y ł o s i ę i c h ż y c i e . Z b u r z m y ł u k i t r y u m f a l n e , j a k i e
w z n i o s ł a i m — w w i e r s z u i p r o z i e —&lt; H i s z p a n i a c e s a r s k a , o s t r o ż n i e t r a k t u j m y
o s k a r ż e n i a h i s t o r y k ó w angielskich i hugonockich; zbadajmy s p r a w ę
pozwalając
m ó w i ć ś w i a d k o m , tzn. s a m y m Zdobywcom, c y t u j ą c ich relacje, i s u r o w y m s ę d z i o m ,
j a k i m i b y l i d l a n i c h « z d o b y w c y d u c h o w i » , tzn. m i s j o n a r z e . S t r o n n i c z o ś ć j e d n y c h
i d r u g i c h nie p o z o s t a w i a ż a d n y c h w ą t p l i w o ś c i , m a j e d n a k t ę w a r t o ś ć , ż e w p r o ­
w a d z a n a s w obcy ś w i a t d u c h o w y Z d o b y w c ó w . J e d y n i e b o w i e m z i c h p u n k t u w i ­
dzenia p a t r z ą c m o ż e m y ich z r o z u m i e ć i tylko wedle zasad m o r a l n o ś c i , j a k ą s i ę
rządzili, mamy prawo sądzić ich p o s t ę p o w a n i e . "
3 0

Lafaye nie wspomina jednak nic o opiniach świadków z drugiej strony
frontu walk hiszpańsko-indiańskieh. Parafrazując wypowiedź francus­
kiego amerykanisty należy pozwolić także przemówić nie tylko samym
zdobywcom i ich surowym sędziom, ale i „pokonanym", dzięki czemu
uzyskamy możliwość obiektywnej oceny i zrozumienia obok konkwisty
również i skutków zderzenia się dwóch, jakże różnych cywilizacji. Zatem
tylko spojrzenie na dzieje podbojów Ameryki poprzez świat pojęć
zarówno Hiszpana, jak i Azteka czy Inki, pozwala na wyrobienie w ł a ś ­
ciwego sądu o ludziach i ich czynach w dobie tworzenia hiszpańskiego
imperium.
Zdaje się, że taki właśnie cel przyświecał autorowi wyboru tekstów
indiańskich M . León-Portilla. Starał się w ten sposób udostępnić
szerokiemu gronu czytelników publikację, która stanowiłaby wyraźną
przeciwwagę hiszpańskich kronik i relacji, a równocześnie pozwoliłaby
zweryfikować dotychczasowe, często nieuzasadnione poglądy na temat
poziomu cywilizacyjnego Indian w momencie ich pierwszych kontaktów
z Europejczykami. Miał on przede wszystkim na względzie uksztłtowanie
możliwie najbardziej zobiektywizowanej oceny podboju Nowego Świata.
Uważając, że osiągnąć to można wyłącznie na drodze skrupulatnego,
chłodnego konfrontowania ze sobą opinii zwycięzców i zwyciężonych,

1 9

L.

Mexico
2 0

Castillo

J. L a f a y e ,

reprezentuje
—371.

Ledón,

La

conquista

y

colonización

española

en

México,

1932.
Konkwistadorzy,

Warszawa

F . А . К i г к p a t r i с к, Zdobywcy

1966,
Ameryki,

s.

9;

Zbliżone

stanowisko

W a r s z a w a 1957, s.

369—

�254

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIŃSKA

M . León-Portilla dostrzegł prawdę leżącą w przysłowiowym
W związku z t y m pisze:
„Z j e d n e j s t r o n y t e k s t y

i pisma obrazkowe Indian,

p a ń s k i e złożą s i ę na dwie p ł a s z c z y z n y historycznego
się

konkwista. Nie

ulega

wątpliwości,

że między

środku.

a z drugiej relacje hisz­

zwierciadła, w którym

obrazem

odbija

przedstawionym

przez

Indian a tym, jaki m a l u j ą Hiszpanie, istnieć będą duże różnice. Niezależnie jednak
od w z a j e m n e g o
ludzkie.

potępiania

się i braku

I jako takie powinny

zrozumienia obydwa wizerunki są

b y ć studiowane

w

sposób

obiektywny.

głęboko

Albowiem

t y l k o i c h s p o k o j n e p r z e a n a l i z o w a n i e , w o l n e od u p r z e d z e ń i s y m p a t i i , p o z w o l i z r o ­
z u m i e ć korzenie w s p ó ł c z e s n e g o Meksyku, k t ó r y narodził się w w y n i k u g w a ł t o w n e g o
zderzenia d w ó c h

światów,

jakie m i a ł o miejsce przed w i e k a m i . "

2 1

Autor wyboru indiańskich relacji, przetłumaczonych niedawno na
język polski, jest doskonałym znawcą kultury Indian Nahua, specjalizu­
jącym się głównie w śledzeniu ich przedkortezjańskiego światopoglądu,
sposobu, w jaki wyobrażali sobie wszechświat, a w n i m miejsce czło­
wieka.
Przez długi okres wydawało się, że poznanie zasadniczych elemen­
tów światopoglądu. Indian okresu przedkolumbijskiego, ze względu na
brak dostatecznej ilości źródeł, będzie zawsze napotykało przeszkody nie
do przezwyciężenia. Szczegółowe studia w t y m zakresie zapoczątkowali
uczeni tej miary, co Eduard Seler, Alfonso Caso, Jacques Soustelle, oraz
Angel Garibay . Najdalej jednak dociekania naukowe w t y m kierunku
posunął M . León-Portilla. Wynikiem jego naukowych dociekań było
kilka prac, z których jedna — poświęcona filozofii ludów Nahua — zdo­
była sobie, dzięki licznym tłumaczeniom na języki obce, największą
p o p u l a r n o ś ć . Uczony ten badania swe oparł na szczegółowej analizie
dokumentów i utworów poetyckich, spisanych w literackim języku
mieszkańców Tenochtitlanu, głównego miasta Azteków.
22

23

Głęboka znajomość azteckiego piśmiennictwa pozwoliła mu również
stworzyć antologię, której „zamierzeniem [...] było przekazanie współ­
czesnemu czytelnikowi jednego z najbardziej cennych świadectw, jakie
zostawił naród świadomy swojej historii i wartości swojej własnej k u l ­
tury" .
24

2 1

Zmierzch

2 2

E. Seler,

Alterthumskunde,

Azteków,

s. 33: M . L e ó n - P o r t i l l a ,

Gesammelte

Abhandlungen

t. 1—5, B e r l i n

M e x i c o 1937; J . S o u s t e l l e ,
1940; t e n ż e , La vie
2 3

ciones
Siete

especiales
en sayos

Faculdad
2 4

del
sobre

de F i l o s o f í a

León-Portilla,

La p e n s e s cosmologique
des

Historia

M. L e ó n - P o r t i l l a ,

La

Instituto
cultura

Azteques

Amerikanischen

Náhuatl,

The
des

á la veille

de la literatura
filosofía

Indigenista

y Letras,

Od autora wyboru.

1902—1923; A . C a s o ,

quotidienne

P a r i s 1955; A . G a r i b a y ,

zur

náhuatl,

Sprach-

Religion
anciens

oj the
Mexicains,

de la conquete

n á h u a t l , 2 t., M e x i c o
estudiada

Interamericano,

en

sus

Mexico

1958.

O d a u t o r a w y b o r u , s. 31.

Paris
espagnole,

1953—1954.

fuentes,
1956;

U n i v e r s i d a d N a c i o n a l A u t o n o m a de

Mexico

und
Aztecs,

Edi­
tenże.
México.

�INDIAŃSKA

HISTORIOGRAFIA

255

Praca ta stanowi interesujący wybór tekstów zróżnicowanych tak
pod względem chronologicznym, jak i ich terytorialnego pochodzenia.
Począwszy od najstarszych pieśni o podboju, tzw. „icnocuicatl", dato­
wanych na lata 1523 i 1524, a skończywszy na dokumentach spisanych
już w 2 pol. X V I w., mamy również okazję zapoznać się z jednej strony
z relacjami obrońców azteckiego imperium i ich sprzymierzeńców,
a z drugiej — z przekazami stronników Korteza. walczących u boku
Hiszpanów, przeciwko swym odwiecznym wrogom — Aztekom.
Nieco więcej niż połowę zaprezentowanych tekstów w antologii
M . León-Portilla stanowią relacje zebrane przez B. Sahaguna. Po w n i - .
kliwszej ich analizie (brak bowiem w wydaniu León-Portilla dokładnej
dokumentacji naukowej) okazuje się, że bez wątpienia pochodzą one
wszystkie z owej X I I księgi, którą już kilka lat temu wydano w języku
polskim w tłumaczeniu i opracowaniu T. Milewskiego. Zatem po raz
wtóry na naszym rynku wydawniczym znalazło się niemal w całości
to samo dzieło, choć wiele innych, równie interesujących i wartościo­
wych, czeka jak dotąd na przetłumaczenie i opublikowanie.
Nie chcę tu bynajmniej kwestionować w ogólności sensu wydania
Zmierzchu Azteków,
bo w sumie jest to praca niezwykle cenna, co
starałam się powyżej wykazać. Zastanawia mnie jednak fakt wyboru
tej, a nie innej antologii. Mam chyba prawo mniemać, że wydawnictwo,
tłumacz oraz osoby sprawujące naukową pieczę nad tą publikacją znały
Zdobycie Meksyku w tłumaczeniu T. Milewskiego. Nie sposób przecież
przypuścić, by nie wiedziano nic o tej jedynej, jak dotychczas, i stosun­
kowo niedawno wydanej u nas indiańskiej relacji, t y m bardziej że
nawet w przypisach powołano się na autorytet Milewskiego, podając
dokładne dane bibliograficzne tłumaczonego przezeń azteckiego doku­
mentu . Zatem jakie motywy przemawiały za dokonaniem tłumaczenia
antologii, która ze względu na zawarte w niej relacje nie stanowi znów
takiego novum na polskim rynku wydawniczym? Wydaje się, że przy­
czyna t k w i w tym, iż nie skonsultowano się w należytym stopniu z kom­
petentnymi w t y m zakresie krajowymi specjalistami. A może, pomijając
tę powszechnie obowiązującą zasadę, oparto się wyłącznie na autorytecie,
jakim niewątpliwie jest znakomity uczony meksykański M . León-Portilla.
Nie przypuszczam jednak, by był on poinformowany o dorobku skromnej
jeszcze polskiej amerykanistyki w zakresie tłumaczeń azteckiego piś­
miennictwa. Trudno zaś dziwić się, że w swym zbiorze indiańskich
relacji o podboju, tak dużo miejsca przeznaczył dla jednego z najwarto­
ściowszych zabytków literackiej spuścizny ludów Nahua, jakim bez
wątpienia jest utwór, którego autorstwo, za T. Milewskim, przypisujemy
Aztekowi Anonimowi.
25

2 5

Zmierzch

Azteków,

s. 214,

222,

p r z y p . 44.

Aneks.

�256

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIŃSKA

Któż więc ponosi odpowiedzialność za powtórne tłumaczenie tego
samego dzieła, przy równoczesnej chronicznie zbyt małej inicjatywie
wydawniczej w zakresie problematyki amerykanistycznej? Zapotrzebo­
wanie społeczne na tego typu publikacje jest bez wątpienia ogromne.
Zamiast więc dostarczyć odbiorcy jakąś nową, nie znaną mu dotąd po­
zycję, zmarnowano dużo ludzkiej pracy i nakładów finansowych. T y m
jednak razem tłumaczenia dokonano nie z języka oryginału, t j . náhuatl,
jak zrobił to T. Milewski, lecz z hiszpańskiej wersji językowej opraco­
wanej przez słynnego meksykańskiego językoznawcę i filologa Angel
Maria Garibaya . Z racji pełnego wyczerpania nakładu Zdobycia
Meksyku może najzupełniej wystarczyłoby opublikowanie drugiego w y ­
dania tego dzieła, a niezwykle zasłużona „seria ceramowska" znalazłaby
wolne miejsce dla rzeczywiście n o w e g o . t y t u ł u z zakresu dziejów i k u l ­
tury kontynentu amerykańskiego.
Tymczasem powtórne, i to podwójne, tłumaczenie (z n á h u a t l na język
hiszpański, a następnie z hiszpańskiego na język polski) nie pozostało
na pewno z korzyścią dla azteckiego oryginału. Nie trzeba chyba udowad­
niać, że kilkakrotne, kolejne tłumaczenia zawsze prowadzą do zniekształ­
ceń pierwotnego tekstu. Nic więc dziwnego, że tego typu deformacje
zaistniały również i w tłumaczeniu dokonanym przez M . Sten. A oto
przykład różnic między obydwoma polskimi wersjami fragmentu X I I
księgi Sahaguna:
26

„ R z e k ł i m : p o d z i w i a l i ś m y n i e b i e s k i e t u r k u s y . M a j ą b y ć dobrze s t r z e ż o n e . S k a r b ­
n i c y b ę d ą i c h dobrze s t r z e c . J e ż e l i d o p u s z c z ą , a b y c o k o l w i e k z g i n ę ł o , d o m y i c h
z o s t a n ą z a b r a n e i z a b r a n e b ę d ą i c h d z i e c i , n a w e t te, k t ó r e z n a j d u j ą s i ę j e s z c z e
w łonie matki."
2 7

„[...] i r z e k ł i m : Z d u m i e w a m y s i ę t y m i c i e m n o z i e l o n y m i , k o s z t o w n y m i t u r k u ­
s a m i . N i e c h b ę d ą d o b r z e s t r z e ż o n e ! N i e c h j e u k r y j ą i dobrze s t r z e g ą ! J e ś l i k t o ś
je w y p u ś c i , [biada] n a s z y m d o m o m , n a s z y m d z i e c i o m , n a s z y m b r z e m i e n n y m [ k o ­
bietom]!"
2 8

Pomijając różnice natury stylistycznej obu wyżej przytoczonych
fragmentów polskich tłumaczeń, których nie sposób wyeliminować
w wypadku dokonania ich przez dwie różne osoby, zwracają uwagę prze­
de wszystkim różnice o charakterze merytorycznym. W pierwszym
cytacie, zaczerpniętym ze Zmierzchu Azteków,
widzimy Motekosomę,
bo jemu to przypisuje się wypowiedzenie tych słów, jako bezwzględnego,

2 6

P o r . G a r i b a y,

1964; t e n ż e ,
dzieła

Poesía

S a h a g ú n,

Garibay,

Historia

4 t„ Mexico

2 7

Zmierzch

2 8

Aztek

Historia

...; t e n ż e ,

indígena...,

Garibay
general...;

Edición

1956.

Azteków,
Anonim,

s. 68.
op. cit.,

s.

La

14.

literatura

de

los

Aztecas,

Mexico

jest t a k ż e autorem nowego opracowania
Porua,

preparada

por

el

doctor

�INDIAŃSKA

257

HISTORIOGRAFIA

despotycznego władcę, który — jak wynika z szerszego kontekstu —
nakazuje pilne strzeżenie skarbów, by w całości oddać je Hiszpanom.
Drugi fragment, pochodzący ze Zdobycia Meksyku, przedstawia go
całkowicie odmiennie. On to bowiem w trosce o dobro swego ludu
sugeruje ukrycie bogactw Tenochtitlanu, przewidując jakby ogromne
niebezpieczeństwo grożące mieszkańcom ze strony pożądliwych przy­
byszów, w wypadku ujawnienia ich posiadania.
Tego typu rozbieżności o mniejszym lub większym zakresie można by
przytoczyć znacznie więcej. Polegając całkowicie na autorytecie T. M i ­
lewskiego trudno m i jednak z drugiej strony jednoznacznie obciążyć
t y m i deformacjami drugiego tłumacza, M . Sten. Być może częściowo
winę ponoszą meksykańscy wydawcy omawianej antologii źródeł indiań­
skich. Co prawda M . León-Portilla w przedmowie pisze:
„ T ł u m a c z ą c je na j ę z y k h i s z p a ń s k i

staraliśmy się zachować jak najdalej idącą

w i e r n o ś ć z o r y g i n a ł e m w j ę z y k u náhuatl,

a t a k ż e o d d a ć jego m o c e k s p r e s y j n ą i g ł ę ­

boki

dramatyzm.

uwypuklić

Niezależnie

od

ich w a r t o ś ć literacką

wartości
i

historycznej

ogólnoludzką."

tych

tekstów

chcieliśmy

2 9

Być może właśnie dla oddania owej ekspresji i dramatyzmu pomi­
nięto pewne słowa, inne nieco zmieniono, co w połączeniu z następnym
tłumaczeniem i dążeniem do uwypuklenia, t y m razem w języku polskim,
tych samych walorów relacji, doprowadziło do daleko niekiedy posu­
niętych zniekształceń oryginalnych tekstów.
Antologia Zmierzch Azteków,
poza niemal pełnym tekstem Azteka
Anonima, zawiera również fragmenty wielu innych kronik i relacji
zupełnie dotąd nie znanych polskiemu czytelnikowi. Zważywszy jeszcze
na obszerną część wprowadzającą, która w przystępny sposób wyjaśnia
najważniejsze wydarzenia historyczne, istotne elementy kultury społecz­
nej i duchowej Azteków, a także obejmuje krótką charakterystykę
indiańskich źródeł, z jakich pochodzą poszczególne partie antologii, nie
można powiedzieć, by ta nowa polska publikacja nie posiadała swej
dużej wartości popularyzacyjnej. Ponadto piękna szata graficzna, wzbo­
gacona indiańskimi rycinami skopiowanymi z kodeksów oraz interesujący
styl tekstu, który na pewno nie pozostaje bez związku z literacko-dziennikarskimi zainteresowaniami tłumacza, złożyły się w sumie na ciekawą
pozycję wydawniczą. Skoro jednak antologia ta skierowana jest w głów­
nej mierze do szerokiego dość kręgu czytelników, szkoda wielka, że
redakcja nie zastosowała w pisowni azteckich nazw oraz imion własnych
transkrypcji opartej o zasady polskiej ortografii. Ułatwiłoby to znacznie
ich czytanie, t y m bardziej że trudno zakładać, by przeciętny odbiorca
zorientowany był w regułach wymowy skomplikowanych i obco brzmią2 9

León-Portilla,

O d a u t o r a w y b o r u , s. 31.

17 — Etnografia Polska, t. X I I I , z. 1

�258

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELINSKA

cych dla naszego ucha słów tak egzotycznego języka, jakim jest język
náhuatl. I tak zamiast pisać „Motecuhzoma", należałoby podać imię
azteckiego władcy w polskiej wersji transkrypcyjnej jako Motekosoma;
zamiast nie wiadomo na jakich zasadach już przetranskrybowanego
,,Cuauhtemoc" (wg oryginału azteckiego winno być — Quauhtemoc)
prościej byłoby napisać Kwawtemok; czy wreszcie w miejsce. „Cuetlaxtlan" lepiej byłoby — Kwetlasztlan. Sądzę, że można było tego dokonać
bardzo łatwo opierając się na dokładnych informacjach w t y m względzie
T. Milewskiego, zawartych we wstępie do Zdobycia Meksyku , oraz na
przykładach licznych jego transkrypcji znajdujących się bądź bezpo­
średnio w tekście, bądź w przypisach. Pozwoliłoby to z powodzeniem
uniknąć takich niekonsekwencji, jak np. pisanie słowa „Tlaxcala" (nazwy
jednego z miast-państw w Dolinie Meksyku) raz zgodnie z oryginałem,
a dosłownie kilka wierszy poniżej używanie określenia na jego mieszkań­
ców w wersji „Tlaszkalanie", a więc już w transkrypcji polskiej .
Pomijając jednak wszystkie uwagi krytyczne podkreślić należy sam
fakt podjęcia publikacji w języku polskim indiańskich źródeł histo­
rycznych. I choć Zmierzch Azteków nie ma służyć celom ściśle nauko­
wym, bo nie to zapewne leżało w zamiarach zespołu redakcyjnego,
niemniej jednak sądzić chyba można, wnioskując z dużej popularności
tej ostatniej, jak i poprzedniej pozycji indiańskiego kronikarstwa, że
i w przyszłości wydawnictwa nasze bliżej zainteresują się tego typu
piśmiennictwem.
Dzieła indiańskie bowiem zasługują ze wszech miar na uwagę, gdyż
obok swej dużej wartości naukowej stanowią również poważny wkład
do skarbca najwyższych osiągnięć światowej literatury. Szereg filologów,
znawców piśmiennictwa tubylczej ludności Ameryki, stawia np. dramat
Ollantay ,
napisany w języku keczua, w jednym rzędzie z Pieśnią
o Rolandzie, Słowem o pułku Igora czy niektórymi znakomitymi eposami
północnoeuropejskich narodów. Podkreślają oni piękną formę i ciekawą
kompozycję tego utworu oraz wskazują na liczne zawarte w nim idee
30

31

32

3 0

Aztek

3 1

P o r . np. Zmierzch

3 2

Anonim,

op.

Azteków,

cit.,

s. L X X X I V — X C I :
s.

Milewski,

Wstęp.

94.

D r a m a t „ O l l a n t a y " , n a j w a ż n i e j s z y z a b y t e k l i t e r a c k i j ę z y k a keczua,
pochodzi
z 2 p o ł . X V I I I w. D o d z i ś t r w a s p ó r , czy g e n e z y tego u t w o r u s z u k a ć n a l e ż y w p r z e d k o l u m b i j s k i e j t w ó r c z o ś c i I n d i a n P e r u , czy t e ż jest on d z i e ł e m c h r z e ś c i j a ń s k i e g o
d u c h o w n e g o , z n a j ą c e g o dobrze j ę z y k keczua,
a zarazem konwencje teatru iberyj­
skiego. D y s k u s y j n e s ą r ó w n i e ż w a r t o ś c i l i t e r a c k i e tego u t w o r u . T e k s t o r y g i n a ł u
bez t ł u m a c z e n i a o p u b l i k o w a n y z o s t a ł w : J . T s с h u d i , Die Kechua-Sprache,
t. 2,
W i e n 1853, s. 71 n. P o r . J . A . Z u b r i с к i j , „Apu-Oliantaj"
— pamiatnik
kultury
narodów
keczua,
[w:] Kultura
Indie jciew,
s. 254—270; A . M é t r a u x ,
Inkowie,
W a r s z a w a 1968, s. 185—186; R . H . N о с o ń, Dzieje,
kultura
i upadek
Inków,
Wro­
c ł a w 1958, s. 275—277.

�INDIAŃSKA

259

HISTORIOGRAFIA

humanistyczne. Realizm i ekspresję zaś opisów końkwisty w azteckich
relacjach przyrównuje się często do mistrzowsko zarysowanych scen
wojny trojańskiej w Iliadzie Homera.
Literacka twóczość tych ludów Nowego Świata, które znajdowały
się poza kręgiem azteckich wpływów, nie ograniczała się również w y ­
łącznie do dzieł o charakterze lirycznym i epicznym, lecz także sta­
nowiła odbicie ich zainteresowań dziejami własnego etnosu, dynastii
czy rodu . Klasycznym tego przykładem może być kolekcja niezwykle
cennych rękopisów, zebranych w tzw. księgi Chilam-Balam
Są to
dokumenty spisane w języku Majów przy użyciu alfabetu łacińskiego.
Przypuszcza się, że niektóre fragmenty ksiąg Chilam-Balam stanowią
transliterację znacznie starszych tekstów hierpglificznych. Z innej świętej
księgi ludności Maja-Kicze, znanej pod nazwą Popel-Vuh możemy dziś
poznać mity, wyobrażenia kosmologiczne oraz najistotniejsze elementy
religii ludu zamieszkującego południową część Gwatemali .
Zabytki indiańskiego piśmiennictwa stanowią niewyczerpane źródło
naukowych dociekań szeregu dyscyplin, które stawiają sobie za zadanie
poznanie przeszłości, tak przedkolumbijskiej, jak i okresu kolonialnego,
autochtonicznej ludności Nowego Świata. Literatura piękna, kroniki
i relacje Indian zawierają ogromne bogactwo informacji, z których ko33

34

35

3 3

D o tej g r u p y ź r ó d e ł

historii

rodu

własności,
per,

lub

t.

2, S t u t t g a r t

Titulo

del

1906,

s.

tzw.

zawierające

i c h g r a n i c , itp. w i a d o m o ś c i

A. N a r c i s o ,

IAK,

zaliczamy również

miejscowości

,,títulos". B y ł y

również

dane

to

zestawienia

dotyczące

ziemskich

o c h a r a k t e r z e p r a w n y m . Por. np. K .

barrio

de

373—397;

Santa

Ana,

Agosto

Por. K i n ż a ł o w ,

14

de

Sap­

1565, X I V

Indiejskije

istoczniki...,

s. 227—231.
3 4

Pierwsze wiadomości

o tych księgach

pochodzą

z XVII

w. Poznano

je

do­

k ł a d n i e dopiero w X I X i X X w . W i c h s k ł a d w c h o d z ą t e k s t y t a k z o k r e s u p r z e d kolumbijskiego, j a k i kolonialnego. Obok t e k s t ó w historycznych z n a j d u j ą s i ę t a k ż e
utwory o charakterze mitologiczno-kosmograficznym,

kalendarzowym i proroczym.

Por.

los

V. A. B a r r e r a

y

S . R e n d o n, El

libro

de

M e x i c o — B u e n o s A i r e s 1948; M . W . M a к e m s o n , The
A t r a n s l a t i o n of the
The

book

of

book of Chilam

Chilam

Balam

of

Balam

of Tizimin,

Chumayel,

gie

Institution

of

Washington.

American

Archaeology

and

Pismiennost

indiejciew

Maija,

3 5

et

les

Por.

chicastenango
Guatemala

de

el'antiquité

(Popol
1927; The

D. Goetz

L.

S h u l t z e - J e n a ,
izd.

Historical

no

75,

a. S.

Buj).

G.

podgotowleno

Morley

Chilam

Bałam,

Yaguar

priest.

of

Balam

Research,

Washington

Washington,

of lxii.

„Notes
1946;

Carne­

on

Middle

Knorozow,

s. 47 n .
de

Bourbourg,

americaine,

Sacred

Institution

book of Chilam

t. 1, P a r i s

L e i p z i g 1913; J . A . V i l l i a c o r t a ,

by

kicze,

of

Ethnology",

Ch. E . B r a s s e u r

mythes

Popol-Wuh,

Division

de

of the

N e w Y o r k 1951; R . L . R о у s,

Carnegie

P u b l i c a t i o n 438, W a s h i n g t o n 1933; t e n ż e , The

libros

Book

Texto
Book
from

Popol-Vuh,

indígena
of

Ancient

translation

Stuttgart

R . W . Kinżalowym,

be

livre

y F . R o d a s , Manuscrito

fonetizado

the

the

Popol-Vuh.

1944;

sacre

1861; N . P o h o r i l l a s ,
y

Kuiché
of

A.

traducido'

al

Maya.

English

Recinos,

de

casteliano,
version

Norman

P o p o l - V u h . Pieriew.

M o s k w a — L e n i n g r a d 1959.

Das
Chi-

s

1950;
jazyka

�260

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELINSKA

rzystać mogą w swych badaniach przede wszystkim archeolodzy, his­
torycy, językoznawcy i etnografowie. Pierwsza grupa uczonych miała
kilkakrotnie okazję zlokalizować na podstawie danych źródłowych
pewne kompleksy architektoniczne, a często dzięki n i m mogła poznać
funkcje odkrytych przez siebie zabytków. Historia z kolei uzupełniała
na ich podstawie swe wiadomości z zakresu dziejów politycznych Ame­
r y k i przedkolumbijskiej. Opisy kolejnych dynastii władców, ich wew­
nętrznych waśni prowadzących często do wybuchu lokalnych wojen,
tworzenia się federacji państw, wybuchu buntów czy wreszcie kon­
kwisty stworzyły plastyczny obraz społeczeństw, których wysoka
kultura bezpowrotnie uległa zniszczeniu . Indiańskie źródła spisane przy
pomocy łacińskiego alfabetu są również bezcennym materiałem dla
językoznawców prowadzących badania nad przedhiszpańskimi piktograficznymi i hieroglificznymi systemami pisma Azteków, Miszteków,
Zapoteków, Majów i Inków .
W piśmiennictwie indiańskim nie brakuje ponadto materiałów o cha­
rakterze ściśle etnograficznym, który doskonale uzupełnia w t y m za­
kresie źródła hiszpańskie z czasów podboju . I tak znaleźć tam można
liczne informacje o przedkolumbijskich formach władania ziemią, spo­
sobach jej uprawy, daninach, układach społecznych, podziale klasowym,
rodzinie i systemach pokrewieństwa, bądź też wyobrażeniach religijnych.
Poznanie z kart tych dokumentów charakterystycznych cech codziennego
życia oraz zwyczajów starożytnych mieszkańców Nowego Świata poz­
wala lepiej zrozumieć problemy dzisiejszej ludności Ameryki Łacińskiej.
Dlatego też studia nad piśmiennictwem indiańskim mają, jak twierdzi
również M . León-Portilla, kapitalne znaczenie historyczne. Opinię tę
najlepiej wyraża chyba jego celna wypowiedź:
36

37

38

„ B e z n a m i ę t n a ocena starcia d w ó c h ś w i a t ó w : i n d i a ń s k i e g o i h i s z p a ń s k i e g o ,
z k t ó r e g o to d r a m a t y c z n e g o z w i ą z k u w y w o d z i s i ę M e k s y k i m y , M e k s y k a n i e , po­
m o ż e lepiej p o z n a ć n a j g ł ę b s z e źródła naszych s p r z e c z n o ś c i , w z l o t ó w i u p a d k ó w ,
j e d n y m s ł o w e m « o b l i c z a i s e r c a » naszego n a r o d u i n a s z e j k u l t u r y . "
3 9

Badając współczesne społeczeństwa tego kontynentu nie sposób prze­
cież zapominać o kulturowym dorobku ich protoplastów. Miejscowe bo3 6

Ot

J . W . К n о г o z o w,
Aljaski...,
s. 234—240.

Pozdniaja

istorija

Jukatana

po

chronikam

Maija,

[w:]

8 1

O b s z e r n ą b i b l i o g r a f i ę d o t y c z ą c ą p i s m a M a j ó w por. K n o r o z o w ,
Pismien­
nost indie jciew
Maija,
s. 638—655. P o r . t a k ż e W . А . I s t r i n ,
Wozniknowienije
i razwitije
pisma,
M o s k w a 1965; H . J e n s e n , Die Schrift
in Vergangenheit
und
Gegenwart,
H a m b u r g 1935.
3 8

W . L . A f a n a s j e w , Narratiwnyje
Nowogo
Swieta,
[w:] Ot Aljaski...,

nija
3 9

León-Portilla,

O d autora

s.

w y b o r u , s.

istoczniki
244.
46.

po istorii

otkritija

i

zawojewa-

�INDIAŃSKA

261

HISTORIOGRAFIA

wiem systemy społeczno-gospodarcze pod wpływem wzorów hiszpań­
skich wielokrotnie modyfikowane w okresie kolonialnym wywierały
często swe piętno na ukształtowanie się współczesnych stosunków
agrarnych oraz ściśle z nimi związanych, skomplikowanych układów
społecznych.
Nie pozostawały również poza sferą obserwacji indiańskich twórców
źródeł pisanych zjawiska scalania się w jedną całość kultury własnego
społeczeństwa z k u l t u r ą przybyszów. I tak np. X V I I - i XVIII-wieczne
reguły wspólnot religijnych oraz kalendarze czarowników-proroków
z południowej Gwatemali dostarczają bezcennych wiadomości o pierw­
szych symptomach synkretyzacji starych tradycyjnych wierzeń reli­
gijnych z elementami zapożyczonymi z katolicyzmu .
Wartość indiańskich źródeł dla nauki, a przede wszystkim dla etno­
grafii, jest zatem bezsprzeczna i dziś żaden amerykanista nie może ich
ignorować, t y m bardziej że stopień wykorzystania tego piśmiennictwa
nie jest jak dotychczas zadowalający. Równie duże walory literackie,
będące przecież odbiciem bogactwa i różnorodności myśli Ameryki
przedkolumbijskiej, nie zasługują też na zapomnienie. I choć w swym
europocentrycznym widzeniu świata jeszcze zbyt często zapominamy
0 kulturowym dorobku mieszkańców innych kontynentów oraz ich du­
żym wkładzie do skarbca ogólnoludzkiej kultury, czas by wreszcie
poprzez dobrze zorganizowaną, zakrojoną na szeroką skalę akcję popu­
laryzatorską przybliżyć te ludy oraz ich kulturę przeciętnemu Europej­
czykowi. Akcja tego typu zdaje się być bardzo potrzebna zwłasz­
cza w Polsce, gdzie nawet redakcja Wielkiej encyklopedii
powszechnej
nie uznała za stosowne umieścić choćby k i l k u krótkich haseł o najzna­
komitszych utworach literatury indiańskiej, aczkolwiek dzieła te, wg
opinii szeregu autorytetów, reprezentują najwyższe osiągnięcia lite­
ratury światowej.
Wydaje się zatem niezwykle pożądane publikowanie całości względ­
nie tylko fragmentów co cenniejszych indiańskich manuskryptów, k t ó ­
re uzupełnione, tak jak uczynili to Milewski i León-Portilla, obszernymi
wstępami, komentarzami i przypisami pozwolą naszemu czytelnikowi
poznać pozaeuropejski świat ludzkich myśli i uczuć.
Oba polskie wydania indiańskich relacji dotyczą jedynie wąskiego
kręgu azteckiej k u l t u r y Doliny Meksyku. Warto byłoby zatem zwrócić
w przyszłości uwagę i na inne obszary przedkolumbijskich cywilizacji
oraz udostępnić najwartościowsze zabytki ich dawnej literatury, gdyż
walory i znaczenie tych źródeł nie ustępują w niczym artystycznemu
1 poznawczemu poziomowi znanych nam już dokumentów nahuańskich.
Za pierwszy krok w t y m kierunku można by uznać pracę M . Fran­
40

ie i n ż a ł o w ,

Indiejskije

istoczniki

po

istorii...,

s.

231.

�262

MIROSŁAWA F O S E R N - Z I E L I N S K A

kowskiej o gospodarce wiejskiej w X V I - i XVII-wiecznym Peru, w któ­
rej autorka wykorzystując szczególnie kronikę F. G. Poma de Ayala
przedstawia realistyczny obraz państwa Inków t u ż przed wkroczeniem
oddziałów Pizarra i w czasie pierwszego okresu hiszpańskiej koloni­
zacji . Jednak nawet obszerne cytaty i liczne, wartościowe reprodukcje
oryginalnych ilustracji autora kroniki nie zastąpią nam mimo to oddziel­
nej publikacji, która złożona choćby z najbardziej tylko reprezenta­
tywnych części dzieła Poma de Ayala, oddawałaby wtedy najpełniej
atmosferę i obraz epoki, w jakiej jej autor żył i pracował.
Dlatego też jednym z głównych zadań polskiej amerykanistyki
winno stać się tłumaczenie i udostępnianie szerokiemu kręgowi odbiorców
materiałów źródłowych do dziejów Ameryki oraz literackiego dorobku
indiańskiej myśli twórczej. Znaczenie pomocy konsultacyjnej dla insty­
tucji wydawniczych podejmujących tego rodzaju przedsięwzięcia byłoby
również niebagatelne i z pewnością dla obu stron bardzo korzystne.
41

42

Mirosława

Posern-Zielińska

AMERICAN

INDIAN

HISTORIANS'

CONTRIBUTION

TO

OUR

KNOWLEDGE

OF T H E CONQUEST OF AMERICA
(in

connection

with
and

the publication,
a c c o u n t s of t r

in Poland,
conquest)

of

chronicles

ie

S u m m a r y
I n a s s e s s i n g the c o n t r i b u t i o n m a d e b y A m e r i c a n I n d i a n s to c i v i l i s a t i o n a n d
w o r l d c u l t u r e , w e s h o u l d n o t forget t h e i r w r i t i n g s — l i t e r a t u r e , p h i l o s o p h y a n d
h i s t o r y — w h i c h took s h a p e e v e n i n the t i m e s b e f o r e C o l u m b u s . T h e s e A m e r i c a n
I n d i a n w r i t t e n s o u r c e s , w h i c h took on a n e w f o r m d u r i n g the C o n q u e s t , g i v e us
a p a r t i c u l a r l y v a l u a b l e i n s i g h t into t h e h i s t o r y of the a n c i e n t c i v i l i s a t i o n s of C e n ­
tral a n d South A m e r i c a a n d their tragic fall. T h e y are a n indispensible supple­
m e n t to the w i d e r k n o w n s o u r c e s w r i t t e n b y t h e S p a n i s h c o n q u e r o r s , c o l o n i s e r s ,
a n d p r i e s t s . T h e y e n a b l e h i s t o r i a n s to c o m p a r e a n d o b j e c t i v e l y a n a l y s e t w o t y p e s
of c h r o n i c l e w r i t t e n b y e y e w i t n e s s e s of the C o n q u e s t — t h e V i c t o r s a n d the
Vanquished.
B e f o r e the d i s c o v e r y of A m e r i c a b y C o l u m b u s , I n d i a n h i s t o r y w a s r e c o r d e d
b y m e a n s of p i c t o g r a p h s or h i e r o g l y p h i c s , or it w a s p a s s e d on f r o m g e n e r a t i o n
to g e n e r a t i o n b y w o r d of m o u t h . T h i s m a t e r i a l h a s s u r v i v e d t i l l t h e p r e s e n t day,
for it w a s w r i t t e n d o w n b y E u r o p e a n c h r o n i c l e r s , or, at a l a t e r date, b y A m e r i c a n
I n d i a n s w h o h a d l e a r n e d to u s e t h e L a t i n a l p h a b e t , or b y e d u c a t e d mestizos w h o
w r o t e a c c o u n t s of t h e c o n d i t i o n s i n w h i c h t h e v a n q u i s h e d A m e r i c a n I n d i a n s w e r e
living.

4 1

4 2

F r a n k o w s k a ,

Podstawy

gospodarki...

O z a d a n i a c h p o l s k i e j a m e r y k a n i s t y k i por. M . F r a n k o w s k a , Zadania
i
trzeby
polskiej
amerykanistyki
w zakresie
etnografii,
„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t.
1966, s. 237—252.

po­
10:

�INDIAŃSKA

263

HISTORIOGRAFIA

A p a r t f r o m P o l i s h t r a n s l a t i o n s of S p a n i s h c h r o n i c l e s a n d a c c o u n t s b y H . C o l o n
D i a z del C a s t i l l o a n d b y B . D e L a s C a s a s , t w o h i s t o r i c a l s o u r c e s w r i t t e n b y A m e r i ­
can

I n d i a n s a r e a l s o a v a i l a b l e to us i n P o l a n d . O n e of t h e m is the P o l i s h t r a n s l a ­

tion d i r e c t f r o m the N á h u a t l l a n g u a g e ,
de

las

cosas

de

Nueva

España,

by

T . M i l e w s k i ( A z t e k A n o n i m : Zdobycie
second

publication

Aztecs.

Chronicle

selection

of

accounts

hitherto

almost

i s : Zmierzch
of

the

texts by

of B o o k X I I of S a h a g u n ' s Historia
the

Meksyku

Azteków,

Vanquished).
unknown

the

Náhuatl

only

important

Nevertheless
lations

language

stylistic

but

the

general
linguistics,

reader,

Sahagun. This
then

differences

T . Milewski's creative

(Decline

translation

fragments

Polish

of

of

double

in

the

to c o m p a r e

of

and

contains

translation,
as

the t w o

to t h e

first

caused

text

the

Mexican

also

actual

contribution

a

chronicles

and

into P o l i s h , has

t h i s p u b l i c a t i o n g i v e s us the o p p o r t u n i t y

a n d to a p p r e c i a t e

on

zwyciężonych

is a P o l i s h

into S p a n i s h , a n d

changes,

expert

— T h e C o n q u e s t of M e x i c o ) . T h e

It contains
to

t h e c o m p l e t e t e x t of B o o k X I I of

from

Polish

Kronika
This

M. Léon-Portilla.

practically

eminent

not
well.

trans­

development

of P o l i s h A m e r i c a n i s t i c s .
The

v a l u e of the I n d i a n w r i t i n g s as r i c h s o u r c e s

logists, h i s t o r i a n s , l i n g u i s t s ,

and ethnographers,

of i n f o r m a t i o n

does not

for

archaeo­

by any means

diminish

t h e i r h i g h l i t e r a r y v a l u e . F r o m t h i s p o i n t of v i e w , too, the p u b l i c a t i o n of the

more

p r e c i o u s A m e r i c a n I n d i a n m a n u s c r i p t s , not o n l y f r o m the A z t e c a r e a of c i v i l i s a t i o n ,
b u t f r o m other a r e a s as w e l l , is h i g h l y d e s i r a b l e . T h i s w o u l d g i v e a w i d e r
of r e a d e r s a c h a n c e
tants

to b e c o m e f a m i l i a r w i t h the

of A m e r i c a a n d w i t h t h e i r c o n t r i b u t i o n

a clearer understanding
the

present

habitants

of

time.
other

of the s o c i a l p r o c e s s e s

I n bringing
continents,

to

E u r o p e the

in breaking

c u l t u r e of t h e

circle

original inhabi­

to w o r l d l i t e r a t u r e , a n d g i v e

them

t a k i n g p l a c e i n L a t i n A m e r i c a at
cultural achievements

away

from

the

of the w o r l d , P o l i s h A m e r i c a n i s t i c s is r i g h t l y of no s m a l l
Translated

of

the

Europecentric
significance.

by Krystyna

Kozłowska

in­

vision

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="8112" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="8092">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/86e022b1aba10c96e3372d54fb0478b9.pdf</src>
        <authentication>dc896771e4aa7d4b2a2e322baae540f3</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96895">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1765</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96898">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96901">
                <text>1979</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96903">
                <text>etniczność</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="96906">
                <text>Indianie Ameryki Płn.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="96909">
                <text>asymilacja kulturowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="96911">
                <text>odrodzenie etniczne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96913">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1634</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96915">
                <text>Między asymilacją a etnicznym odrodzeniem / LUD 1979 t.63</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96916">
                <text>LUD 1979 t.63, s.25-56</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96917">
                <text>Posern-Zielińska, Mirosława</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96919">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96921">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96922">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="96923">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="96924">
                <text>Lud, t. 63, 1979

MIROSŁA WA POSERN-ZIELIŃSKA

MIĘDZY ASYMILACJĄ A ETNICZNYM ODRODZENIEM
Z PROBLIEMATYKI

AMERYKANcrZ,ACJI INDIAN

1. Etniczna polityka USA i jej odzwierciedlenie
amerykańsko-indiańskich

USA

w stosunkach

Współczesne miejsce Indian w społeczeństwie amerykańskim zostało
określone przez charakter kolonialnej, a następnie amerykańskiej polityki wobec ludności tubylczej. Zależność ta znajduje dziś odzwierciedlenie przede wszystkim w podziale Indian na mieszkańców rezerwatów
(obszary wiejskie) i Indian żyjących poza nimi (głównie w miejskich
metropoliach), co poważnie rzutuje na ich współczesną sytuację polityczną, ekonomiczną i społeczno-kulturową.
Do dziś istniejące rezerwaty indiańskie stanowią spadek po kolonialnym i wczesnoamerykańskim (do ok. poło XIX w.) okresie stosunków
interetnicznych, które formalnie opierały Isię na zasadzie traktowania
indiańskich społeczności jako niezależnych, posiadających własne teryturia "narodów", z którymi prowadzono bądź to dyplomatyczne pertraktacje, bądż też zmagania militarne. Polityce tej przyświecała idea terytorialnej separacji Indian od białych. Jej wyrazem była zarówno pierwsza faza terytorialnej
marginalizacji tubylców masowo przesiedlanych
coraz bardziej na zachód na obszary jeszcze wolne od białego osadnictwa,
jak i druga jej faza charakteryzująca
się utworzeniem rezerwatów,
których granice w dalszym ciągu oddzielały ludność autochtoniczną od
napływowej, stanowiąc nową formę urzeczywistnienia
kolonialnej idei
terytorialnego separatyzmu.
Koncepcja ta została ostro zaatakowana w dwóch ostatnich dziesięcioleciach XIX w. przez te kręgi białych Amerykańów, 'którzy - 'czy to
w swej pracy zawodowej, czy też działalności charytatywnej - kontaktowali się na co dzień z ludnością tubylczą. Grupa ta, uformowana z protestantów - członków rozmaitych organizacji społecznych i pracowników agend rządu federalnego zorientowanych na rozwiązanie problemu
indiańskiego w USA, określiła się mianem "Przyjaciół Indianina" (Friends of the Indian) (Prucha 1973: 4 - 6). Działalność tego wielce wpływowego ugrupowania wynikała wprost z lansowanej przez nie koncepcji
całkowitego włączenia ludności tubylczej w główny nurt społeczeństwa
amerykańskiego. Proces ten widziano jako dobrowolną lub przymusową

�26

MI\R;OSŁAW A PQSERN -ZIELIŃSKA

asymilację, która pozbawi Indian ich dotychczasowej odrębności kulturowej, czyniąc z nich pełnowartościowych Amerykanów, tzn. jednostki działające i myślące zgodnie ze standardami obowiązującymi w anglosaskim trzonie narodu. Koncepcję tę znakomicie ilustruje wypowiedż
jednego z członków omawianej tu grupy działaczy, który w latach 1879 - 1904 kierował słynną szkołą dla młodzieży indiańskiej w Carlisle, Penm:ylvania: "Wszystko, co jest indiańskie w tej rasie, powinno umrzeć.
Zabijmy Indianina w nim samym, a zbawmy (w nim) człowieka" (Pratt
1973: 261).
Postawa reprezentowana
przez "Przyjaciół Indianina" mieściła się
cdkowicie w rozwiniętej w 2 poł. XIX w., choć korzeniami sięgającej
początków państwowości USA, teorii asymilacji, którą we współczesnych
studiach etnicznych określa się mianem "anglo-konformizmu"
(anglo-conformity)
(Gordon 1970: 84 - 114). Zakładała ona pełną unifikację
kulturową wszystkich grup i zbiorowości etnicznych USA a imigranckim
rodowodzie poprzez wyrzeczenie się przez nie rodzimych tradycji na
rzecz przyswojenia i uznania za własne stylu życia i systemu wartości
anglosaskiego trzonu amerykańskiego społeczeństwa (Gordon 1970: 85).
Tę koncepcję asymilacji, jako teorię, a zarazem praktykę społecL.ną,
stworzono w odniesieniu do tzw. "nowej imigracji", na którą w 2 pał.
XIX w. złożyli się przybysze z Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej. Niespotykane dotychczas rozmiary tej imigracji wywołały natywistyczną reakcję u potomków "starej imigracji", wywodzącej się zasadniczo z germańskiej Europy (Higham 1973: 35 - 105). Tworząc grupę
tzw. WASP-ów (White-Anglo-Saxon-Protestants),
uważali się za uosobienie amerykańskości i z tego względu - za rdzeń narodu amerykańskiego. Ich kultura, styl życia, system wartości, instytucje społeczne
i polityczne oraz protestancka etyka, wywiedzione zasadniczo z tradycji
anglosaskich a zmodyfikowane w Ameryce, zostały uznane za standardy,
których przyswojenia oczekiwano od wszystkich przybyszów zza Oceanu
bez względu na ich etniczne pochodzenie. Dlatego też zarówno w ówczesnych naukach społecznych, jak i polityce oraz praktyce społecznej,
dominował pogląd a konieczności całkowitego amerykanizowania imigrantów przy równoczesnym uwolnieniu ich od wyniesionego ze Starego
Świata rodzimego bagażu kulturowego. U podstaw tej konsekwentnie
urzeczywistnianej
wizji asymilacji leżało przekonanie a bezwzględnej
wyższości cywilizacji amerykańskiej z jej anglosaskim rodowodem nad
kulturami krajów pochodzenia "nowej imigracji".
Analogiczne sądy odnosiły się oczywiście również do Indian, których dzielił od WASP-ów znacznie większy dystans kulturowy niż
w przypadku jakichkolwiek
innych grup europejskich
imigrantów.
W związku z tym bezwzględnie odmawiano im prawa do zachowania

�Między

asymilacją

a

etn,jcznym

odrodzeniem

27

własnego dziedzictwa
kulturowego
jako negatywnie
ocenianej spuścizny
po okresie barbarzyństwa.
Postawy
te kształtowały
politykę
indiańską
USA, która zmierzała do pełnej społecznej i kulturowej
asymilacji
ludności tubylczej.
Ostateczne
osadzenie Indian w rezerwatach
umożliwiło
szeregu instytucjom
federalnym
roztoczenie kontroli nad nimi oraz rozpoczęcie w 's'tosunku do nich zorganizowanej,
długofalowej
działalności
"cywilizacyjnej".
Wg zamierzeń władz, miała ona ułatwić Indianom szybsze
włączenie
się w główny
nurt społeczeństwa
amerykańskiego
(prucha
1973: 1 - 10).
Jednym
z ważniejszych
przedsięwzięć
w tym zakresie
była akcja
dokonywania
indywidualnych
przydziałów
ziemi na mocy GeneraL ALLotment Act z 1887 r. (GeneraL ALLotment
Act ... 1969: 200 - 204). "Obdarzenie" Indian prywatną
własnością
miało ich zrównać pod względem
ekonomicznym
i społecznym
z białą ludnością wiejską. Spodziewano
się,
że efektem tego przymusowego
zerwania
z tradycją
tubylczego
kolektywizmu będzie szybka akulturacja
autochtonów,
której oczekiwano
już
v: następnym
pokoleniu.
Motywem
przewodnim
tej polityki była chęć
z;,symilcwania
Indian jako poszczególnych
osobników, a nie jako grupy
społecznej.
Przewidywano,
że tubylczy
farmerzy
zajmą miejsca w obrębie klasy średniej,
jeśli utrzymywać
się będą z pracy na gospodarstwach rolnych o powierzchni
160 - 180 akrów (tj. ok. 65 - 73 ha) na y.odzinę (Lurie 1970: 71, 73, 77; Tyler 1973 : 95 - 97).
U schyłku XIX w. szczególnie ostrą walkę z tradycjami
kulturowymi Indian podjęło szkolnictwo
zarówno misyjne,
jak i świeckie, stając
się najważniejszym
narzędziem
amerykanizacji
tubylczych
dzieci. Przymusowo wywożone do odległych
od rezerwatów
szkół poddawane
były
one przez kilka do kilkunastu
lat intensywnej
indoktrynacji,
której ce}(,m było wykorzenienie
wszelkich sentymentów
dla rodzimych
tradycji.
Chodziło tu bowiem o radykalne
zerwanie
międzypokoleniowej
transmisji kulturowej,
które mogło zapewnić odizolowanie
młodego pokolenia
od jego środowiska
rodzinnego
i sąsiedzkiego
(Gessner 1931 : 160 - 162).
W akcję cywilizowania
Indian włączyły
się wszystkie
bez wyjątku
misje chrześcijańskie,
dla których
katechizacja
oznaczała
konieczność
równoczesnego
szerzenia euro-amerykańskich
wzorów kulturowych.
Dla
misjonarzy
chrześcijaństwo
stanowiło
nieodłączny
element
cywilizacji,
którą wielu z nich zwykło określać mianem cywilizacjI chrześcijańskiej.
Ow najwyższy stopień rozwoju społeczno-kulturowego,
na który wzniosła
się biała rasa, pojmowano
nadto jako jedyną alternatywę
kulturową
dla
wszystkich
ludów świata. Ich akces do pełnoprawnego
uczestnictwa
w
euro-amerykańskim
dorobku cywilizacyjnym
był zatem - w przekonaniu misjonarzy
- tylko kwestią czasu potrzebnego
na przeprowadzenie
skutecznej
katechizacji.
W akcjach
chrystianizacyjnych
przeprowadza-

�28

MIROSŁA WA POSERN -ZIELIŃSKA

nych wśród Indian dominowało naturalnie
zaszczepianie tubylczym neofitom amerykańskiego
modelu cywilizacji,
wypracowanego
głównie w
okresie dzielącym Wojnę o Niepodległość
od Wojny Secesyjnej.
Utożsamiając
chrześcijaństwo
z cywilizacją,
misjonarze
niejako automatycznie
czuli się zobowiązani
do ingerowania
we wszystkie sfery
tubylczego życia, przekształcając
w ten sposób ośrodki misyjne w poważną agendę inspiracji i przyspieszania
procesu zmian kulturowych
wśród
nawracanych
społeczności. Swą działalnością
nie tylko wywoływali
radykalne przemiany
w zakresie wierzeń, moralności i systemu uznawanych wartości, ale na wszystkie dostępne sobie sposoby starali się zaszczepić Indianom styl życia białych mieszkańców
Ameryki. Wszelkie poczynania misji zdążały w kierunku
uczynienia
ze społeczności indiańskich żywej kopii społeczeństwa
dominującego,
by mogło ono - dzięki
uprzedniej
niwelacji różnic kulturowych
tym łatwiej i szybciej zasymilować obcą etnicznie ludność (Berkhofer 1965: 5 - 15).
Próby pozbawienia
Indian ich rodzimej
kultury
nie były jednak
w ówczesnej Ameryce przejawem szczególnej nietolerancji
wobec ludności tubylczej.
Stanowiły one efekt realizowania
powszechnie akceptowanych haseł tzw. ruchu amerykanizacyjnego,
który
był zasadniczo
zorientowany
na asymilację
rzesz imigrantów
z Europy
Środkowej
i Wschodniej
poprzez odcięcie ich od tradycji wyniesionych
ze Starego
Świata. Walka o szybką i pełną amerykanizację
wszystkich
nieanglosaskich grup etnicznych,
w tym i Indian, trwała kilka dziesięcioleci na
przełomie XIX i XX w., nasiliła się w okresie I wojny światowej, ale
w pierwszych
latach po jej zakończeniu
zaczęła gwałtownie
wygasać .
.Jej miejsce zaczęła stopniowo
zajmować
bardziej
liberalna
koncepcja
kształtowania
się narodu i cywilizacji amerykańskiej
- tzw. teoria tygla (melting-pot), która zaczęła rozwijać się u schyłku XIX w. Wizja ta
zakładała powolne bezkonfliktowe
stapianie się różnych grup etnicznych
w jednorodny
amalgamat
rasowy i kulturowy.
W procesie tym wszystkie grupy etniczne USA miały wnieść własny wkład do skarbca cywilizacji amerykańskiej,
która dzięki temu stać się powinna syntezą najbardziej war'tościowych
zdobyczy poszczególnych kultur etnicznych (Gordon 1970: 115 - 131).
Teoria tygla, wsparta w latach 30- i 40-tych przez nurt psychologizmu i relatywizmu
kulturowego
w antropologii,
stworzyła
atmosferę tolerancji
i życzliwego zainteresowania
kulturową
specyfiką poszczególnych zbiorowości etnicznych
USA. Pod jej wpływem
uległa zasadniczej reorganizacji
polityka asymilacyjna,
z której wykluczono
szereg
elementów
przymusu
ze względu na negatywne
ich działanie w procesie adaptacji
imigrantów
do rzeczywistości
amerykańskiej.
Podjęto nawet organizacyjne
wysiłki w celu utrwalenia
szeregu wartości kulturo-

�Między

asymHacją

a etnicznym

odrodzeniem

29

wych przybyszów, którym towarzyszyła odtąd świadomość atrakcyjności własnego dziedzictwa kulturowego. Sytuacja ta sprzyjała bardziej
harmonijnemu włączaniu się imigrantów do życia ogólnonarodowego.
Mogąc zachować część swych tradycji, stawali się bardziej podatni na
amerykanizację, która nie budziła w nich już tylu oporów wewnętrznych, frustracji i poczucia niższości co poprzednia jej wersja anglo-konformistyczna.
Koncepcja tygla i wynikająca z niej praktyka społeczna należały
więc nadal do arsenału środków asymilacji, którą zaczęto teraz pojmovvać jako proces krystalizacji nowej jakości socjo-kulturowej z różnorodnych elementów kultur etnicznych. Teoretycznie dorobek kulturowy
ż;:;dnej z grup etnicznych USA nie otrzymał priorytetu; nie głoszono
więc haseł całościowego zaakceptowania go i przyjęcia za własny przez
pozostałe zbiorowości. Każda z nich miała prawo i obowiązek wnieść
swój własny udział i wzbogacić w ten sposób cywilizacyjny dorobek
amerykańskiego narodu. Z dzieła tego nie zostali wykluczeni również
Indianie. W związku z tym, wraz ze zmianą orier.tacji ideologicznej i wynikających z niej działań praktycznych w ramach programu asymilacji
imigrantów, uległa przekształceniu polityka USA wobec ludności tubylczej.
Wyrazem liberalizacji stosunków amerykańsko-indiańskich
w latach
20-tych był obszerny memoriał przygotowany na zlecenie władz feder&lt;Jlnych przez Brookings Institution. Po raz pierwszy oficjalnie uznano
w nim wkład Indian do kultury ogólnonarodowej i wskazano na walory
czasowego zachowania przez nich własnej odrębności. We wspomnianym memoriale ujawniono mnóstwo wypaczeń polityki indiańskiej
i krzywd wyrządzonych autochtonom przez społeczeń,stwo dominujące.
Frzede wszystkim jednak wyraźnie zdyskredytowano bezkompromisowe
działania na rzecz szybkiej asymilacji Indian 1, aczkolwiek w dalszym
ciągu uważano ten proces za nieuchronny (Merriam and Associates 1969 :
243 - 246). Polityczne reperkusje słynnego Raportu Merriama były jednak o wiele skromniejsze niż powszechnie oczekiwano, a to ze względu
na wielki kryzys gospodarczy, który wkrótce sparaliżował wszelkie inicjatywy zreformowania stosunków amerykańsko-indiańskich,
co wymagało sporych nakładów finansowych.
Korzystniejsze warunki dla bardziej samodzielnego rozwoju społeczności indiańskich, w tym i ich kultury, stworzone zostały dopiero
w czasie prezydentury Franklina D. Roosevelta, który powierzył stanowisko Komisarza do Spraw Indiańskich cenionemu antropologowi i dzial Kryty.c'e poddano .głóWlll~e po:liiykę :indywidua'1Jnych nadań :lJiemi max system
e&lt;!uk,ocji indiań.stkJlch dzi,eoi 'W sZJkolalc'h z ilnternaltami z da,La od reZJerwart:ów.

�30

MIIROSŁA'W A POSElRN -ZI,ELIŃSiKA

łaczowi społecznemu, J. Collierowi. Jego zasługą było sformułowanie
rewolucyjnego - jak na ówczesne czasy - programu nowej polityki
indiańskiej, który administracja Roosevelta przedstawiła Kongresowi
w 1934 r. w postaci tzw. Indian Reorganization Act. W dokumencie tym
zaproponowano powołanie w rezerwatach nowoczesnych instytucji samorządowych w oparciu o tradycyjne formy władzy plemiennej; porus:.:ając kwestię edukacji Indian, zwrócono uwagę na konieczność odwołania się w programach szkolnych do naj cenniejszych wartości tubylczej
kultury (m. in. do folkloru), aby udaremnić powszechne dotąd deprecjonowanie przez nauczycieli tubylczego stylu życia i całego bez wyjqtku
indiańskiego dziedzictwa kulturowego. Proponowana reforma szkolnictWa dawała autochtonom nie tylko poważne oparcie prawne, ale i psychologiczne w ich walce o zachowanie własnej odrębności; w trosce
o stworzenie indiańskim społecznościom właściwych podstaw gospodarczych IRA zakazywał dalszej parcelacji terytoriów plemiennych na indywidualne działki oraz zalecił przywrócenie poszczególnym plemionom
tytułów własności do tych terytoriów, które przymusowo wykupiono
z rąk tubylczych jako zbędne nadwyżki ziemi po dokonanej w przeszłosci parcelacji. Oczywiście dyrektywa ta dotyczyła wyłqcznie ziem dotychczas nie zasiedlonych (Deloria 1974: 194 - 197; Tyler 1973: 125 - 139).
Położenie nacisku na restaurację plemiennej własności ziemi było poważnym ustępstwem władz federalnych na rzecz indiańskiego kolektywizmu, tak bardzo do tej pory zwalczanego, bowiem uważano go za jedną z ważniejszych przeszkód w procesie asymilacji autochtonów. Naród
amerykański, do którego chciano ich włączyć, przeniknięty był przecież
duchem indywidualizmu, gwarantującego jakoby postęp we wszystkich
d".iedzinach życia.
Działalność J. Colliera i jego współpracowników zerwała drastycznie
z tradycjami anglo-konformistycznej
polityki asymilacji Indian. IRA
prawnie zagwarantował ludności alttochtonicznej dość swobodny rozwój
własnej osobowości kulturowej w oparciu o zapewnienie korzystniejszych podstaw tubylczej ekonomice, o daleko posuniętą samorządność
plemienną i zreformowane szkolnictwo. Nadmienić tu również trzeba,
że za sprawą Colliera w 1938 r. przyznano Indianom po raz pierwszy
w dziejach USA wolność religijną (Witt 1970: 104). Dzięki temu tubylcy mogli wreszcie ujawnić swoje prawdziwe przekonania religijne, organIzując otwarcie szereg tradycyjnych rytuałów.
Ta liberalizacja w stosunkach między władzami federalnymi a Indianami była wyrazem nowego kursu w polityce asymilacyjnej. Położono w niej nacisk na stworzenie korzystnych warunków wszystkim grupom etnicznym o nieanglosaskim pochodzeniu dla selektywnego zacho-

�Między

asymiLacjq

a etnicznym

odrodzeniem

31

wania CZęSClwłasnego dziedzictwa kulturowego jako wartości wnoszonej
dorobku cywilizacyjnego. Wysiłki administracji prezydenta F. D. Roosevelta w kierunku stworzenia Indianom
korzystniejszych warunków życia i możliwości realizowania ich potrzeb
kulturowych wynikały wprost z koncepcji daru kulturowego i asymilacyjnej teorii tygla. Poczynania te traktowano jako konieczny etap przejsciowy na drodze do póżniejszego, dobrowolnego włączania się Indian
do głównego nurtu narodu amerykańskiego. Polityka ta zdawała się skuteczniej prowadzić do tego celu, a przy tym gwarantowała bardziej bezkonfliktowy, humanitarny przebieg procesu asymilacji.
Ostatecznym celem procesów społeczno-kulturowych,
sterowanych
przez szereg instytucji amerykańskich, na których działalności zaciążyła
teoria tygla, była powolna absorpcja wszystkich obcych żywiołów etnicznych przez istniejącą już "amerykańską" strukturę społeczną. Przewidywano, że absorpcji tej ulegać mogą tylko jednostki, a nie całe grupy
etniczne (Gordon 1970: 132). Stąd też - podobnie jak w okresie ideologicznej dominacji anglo-konformizmu
forsowano indywidualizm,
~przyjając rozpadowi społeczności opartych na więziach etnicznych.
Indiańska polityka administracji Roosevelta była pozbawiona tego
elementu, a nawet przeciwnie - w poważnej mierze reaktywowała oparte na tubylczych tradycjach formy życia społecznego 2. Działania te były
bliższe założeniom kolejnej koncepcji asymilacji, rozwijającej się niemal
równolegle z teorią tygla. Chodzi tu o tzw. pluralizm kulturowy, który
począwszy od lat 2a-tych zaczął forsować pojmowanie narodu amerykańskiego jako "narodu narodów" (nation of nations), kładąc nacisk na zachowanie wspólnot etnicznych jako naturalnych ram realizowania przez
ich członków własnej odrębności kulturowej. Wraz z upływem czasu
odrębności te będą stopniowo traciły swą ostrość, prowadząc do dobrowolnego przyjmowania amerykańskich wzorów kultury przez kolejne
generacje etników. Proces ten nie wymaga rozpadu wspólnot etnicznych,
nsowych czy wyznaniowych, w ramach których jednostka realizuje
swoje podstawowe potrzeby społeczne (Gordon 1970: 158 - 159). Natomiast ich istnienie zapobiega w ·dużym stopniu dezorganizacji społecznej,
dotkliwej zarówno dla grup i jednostek asymilowanych, jak i asymilujących.
Idee teorii tygla i kulturowego pluralizmu, przenikające politykę indiańską administracji prezydenta Roosevelta, stworzyły ludności tubylw darze do ogólnonarodowego

2 Prz.ede wszySltkiim wyidaltni,e w21mocIlIiła OJna Qr~a,ni'zację plemi'eT1ll1ą,obdarzając ją 'częściloJWą GiUJt0ll10lIllią
(samorząd) or·az w ZIllaicZll1.y:m
stopIlli.'U pil'zywróciła
kolektywny
typ włmsnvści, będą&lt;:y ist0Jtll1ym eZYJl1ll111kieun
spotSluośd iposZJc'zególnyc'h
grup lind·iań·skkh.

�32

MIROSŁAWA POSERN-ZIELIŃSKA

c7.ej niezwykle
korzystne
warunki
rozwoju. Atmosfera
ta trwała jednak
z8ledwie siedem lat, tj. do chwili wkroczenia
USA na arenę II wOJny
światowej.
Problemy
międzynarodowe
i niezbędna w tej sytuacji mobilizacja całego narodu zepchnęły
wówczas na plan dalszy wszystkie sprawy wewnętrzne,
a w tym i etniczne problemy
ludności autochtonicznej.
W czasie wojny Indianie zaczęli masowo opuszczać rezerwaty,
migrując
do wielkich miast, gdzie ok. 40 000 osób znalazło zatrudnienie
w przemyśle zbrojeniowym
lub zaciągnęło się do służby wojskowej,
w szeregach której znalazło się ok. 25000 osób (Fey and McNi,ckle 1970: 183).
W'skutek tego rezerwaty
poważnie wyludniły
się i nawet po zakończeniu
działań wojennych
sytuacja
ta nie uległa trwałej poprawie.
Po krótkim
okresie powrotów
w rodzinne strony robotników
i weteranów,
nastąpiła
druga fala migracji
do ośrodków 'przemysłowych.
Wywołała
ją negatywna ocena warunków
życia w rezerwatach,
dok,onana przez ludzi obytych już z osiągnięciami
cywilizacji
technicznej
i przyzwyczajonych
do
pewnego dobrobytu,
jaki zapewniła im wojenna 'prosperity.
Wszystkie
te fakty stały się po wojnie pretekstem
dla władz federctlnych, które próbowały
rozwiązać
problem indiaóski
w USA poprzez
całkowitą likwidację
rezerwatów,
wypłacenie
z tego tytułu odszkodowail
poszczególnym
ich mieszkańcom
i przymusowe
przesiedlenie
bezrolnych
Indian do miast. Tzw. termination stało się odtąd wykładnią
oficjalnej
polityki
rządu, która mimo ostrego jej skrytykowania
zachowała
swą
aktualność
do dziś (Tyler 1973: 151 - 188; Deloria 1970: 60 - 82).
Akcja na rzecz likwidacji
rezerwatów
stanowiła
wyraz ponownego
zwrotu
polityki
asymilacyjnej
ku indywidualizmowi,
jaki charakterywwał głównie jej fazę anglo-konformistyczną.
Powrócono
więc znów do
koncepcji
rozbicia indiańskich
społeczności
plemiennych
i przekształcen;a ich członków w amorficzną
zbiorowość
jednostek
o indiańskim
pochodzeniu,
które pozbawione
dawnych
więzi społecznych
i terytorialnych
podstaw grupowej
egzystencji
będą łatwiej ulegać procesowi asymilacji. Realizacja polityki tennination oznacza bowiem dla Indian
utratę
resztek
terytoriów
plemiennych,
które stanowią
nadal główne
oparcie dla kolektywnych
form ich życia społecznego. Te zaś są jednym
z ważniejszych
kryteriów
indiańskości.
Ostateczne
rozproszenie
autochtonów, pozbawienie
ich wła!Snego szkolnictwa
i lecznictwa,
podporządkowanie
ogólnoamerykańskiemu
systemowi
sądowniczemu
i uchylenie
dotychczasowych
ulg podatkowych
ma na celu zrównanie ich w prawach
j obowiązkach
ze wszystkimi
obywatelami
USA. W ślad za tym jednak
nieuchronnie
postępować
będzie proces amerykanizacji
Indian,
coraz
bardziej niwelujący
ich dotychczasową
odrębność kulturową·

* * *

�Między

asymilacją

a etnicznym

odrodzeniem

33

Nakreślone powyżej w ogromnym skrócie podstawowe założenia
trzech amerykańskich teorii asymilacji nie mogą oczywiście uwzględniać całego bogactwa i złożoności koncepcji, które często oscylowały pomiędzy jedną a drugą teorią, zacierając ostrość ich granic. Powyższe
wypreparowanie klasycznych haseł poszczególnych teorii asymilacji miału na celu ukazanie źródeł zmian w indiańskiej polityce USA na szerszym
tle etnicznym tego kraju. Często bowiem traktuje się problem indiański
w izolacji, pomijając fakt, że ludność tubylcza jest przecież jedną z wielu
grup etnicznych USA, wobec których realizowano te same założenia polityki asymilacyjnej. Poszczególne formy działalności asymilacyjnej ulegały niekiedy pewnym modyfikacjom w odniesieniu do Indian, głównie
ze względu na ich specyficzną sytuację prawno-polityczną, w jakiej nie
znajdowała się żadna z grup imigranckiego pochodzenia. Zasadniczo jednak programy asymilacji kulturowej i społecznej zarówno Indian, jak
i ludności napływowej, były tożsame, mieszcząc się w tych samych nurtach etnicznej polityki USA obejmującej wszystkie grupy nie-anglosaskiego pochodzenia.
Wszystkie przedstawione tu teorie asymilacji postulowały róźne, choć
wzajemnie zazębiające się, warianty formowania amerykańskiego narodu i kultury. Choć wszystkie one zakładały ten sam cel, tj. pełną asymilację nie-anglosaskich grup i zbiorowości etnicznych USA, to jednak kaźdó z nich proponowała odmienny arsenał środków gwarantujących skuteczność tego procesu. Teorie te rzutowały na kształt praktyki społecznej,
służąc poszczególnym ogniwom administracji państwowej i organizacjom
społecznym wskazówkami w rozwiązywaniu szczegółowych problemów
polityki etnicznej. W orbicie tego oddziaływania znajdowali się również
Indianie.

2. Indiańskie organizacje wobec polityki asymilacyjnej

Proces asymilacji Indian, podobnie jak wielu grup etnicznych o imigranckim rodowodzie, napotykał na szereg przeszkód, które - hamując
jego skuteczność - skłaniały władze amerykańskie do wprowadzania
kolejnych modyfikacji w realizowanej przez nie polityce etnicznej. Wszelkie wysiłki amerykanizacyjne budziły wśród społeczności tubylczych
bardzo zróżnicowane reakcje obronne. Generalnie rzecz biorąc, po złamaniu indiańskiego oporu zbrojnego w okresie walk z napierającym na
zachód białym osadnictwem, ludność tubylcza ograniczała się do spontanicznego, nie zorganizowanego, biernego przeciwstawiania się presji obcej
cywilizacji. Wyraziło się to m. in. w pielęgnowaniu niektórych tradycji
życia społecznego i duchowego, tworzeniu przez szereg grup plemien3 "Lud" -

tom 63

�MIiRiOSŁAJWA POSERN -~lilill..•
IŃSiKA

34

nych nowych ideologii religijnych na gruncie dawnych wierzeń, trwaniu przy własnym stylu życia i obronie ekonomicznych podstaw egzystencji indiańskich społeczności. Oporowi temu sprzyjała z pewnością
dość znaczna izolacja Indian od społeczeństwa amerykańskiego, co stanowiło wynik istnienia rezerwatów i wyłączenia tubylców z kręgu obywateli USA 3.
Z tej spontanicznej obrony indiańskości wyłoniły się z biegiem lat
inne formy oporu. Powoli Indianie zaczęli tworzyć organizacje, których
celem było prowadzenie walki z wszelkimi rodzajami represji społeczeństwa amerykańskiego wobec ludności tubylczej, w tym i z polityką asymilacyjną. Organizacje te, zakładane z inicjatywy samych Indian w celu
reprezentowania przez nie i obrony interesów tubylczych w skali całego
kraju, stanowiry nową, przyjętą od społeczeństwa amerykańskiego, formę aktywności społeczno-politycznej. Choć zrzeszały one stosunkowo niewielki odsetek ludności indiańskiej, to jednak poprzez swój ponadplemienny charakter (skład członkowski i zakres działania) miały duży
wpływ na środowiska tubylcze, propagując wśród nich własne koncepcje rozwiązania problemu indiańskiego w USA. Powstanie tych stowarzyszeń było wyrazem przełomu w indiańskiej walce z asymilacyjnymi
wysiłkami USA, w której zaczęto od tej pory coraz częściej sięgać do
akceptowanych i sprawdzonych w społeczeństwie amerykańskim form
walki politycznej jako bardziej skutecznych od stosowanego dotychczas
biernego oporu. Oczywiście nie można przeceniać roli indiańskich organizacji i przyjmować ich programów ideowych oraz strategii walki jako
wyrazu dążeń wszystkich Indian. Niemniej jednak stowarzyszenia te,
skupiając najbardziej świadomych przedstawicieli społeczności tubylczych, którzy żywo reagowali na każdą próbę zagrożenia indiańskich interesów, budziły świadomość etniczną i solidarność rasową wśród Iszerokich kręgów niezrzeszonych Indian, kształtując ich postawy wobec asymilacyjnej polityki USA. Dlatego też organizacje indiańskie z całą różnorodnością ich orientacji, od antyasymilacyjnej do proasymilacyjnej, uznać
można za 'probież nastrojów i lpoglądów nurtujących społeczność tubylczą·
Pierwsze organizacje miały charakter bardzo umiarkowany, ograniczając się głównie do postulatów w zakresie poprawy warunków życia
ludności tubylczej, otwarcia jej dostępu do edukacji i lecznictwa. Niektóre z nich akceptowały zasadniczo amerykanizacyjną politykę USA,
zabiegając jedynie o złagodzenie jej negatywnych skutków społecznych.
Sytuacja w tym względzie zaczęła ulegać zmianie dopiero w okresie powojennym. Powstające wówczas indiańskie organizacje i grupy nacisku
3 tAanerykańlslde

w 1924

l".

Oibywa,tellsltwo
przyZi:lla1l1JO

wsllystkJLm

IndliJalIlom

dopiero

�Między

asymilacją

a etnicznym

odrodzeniem

35

zaczęły wypracowywać własne programy ideologiczne przesycone sporym
łr,dunkiem radykalizmu. Listę ponadplemiennych organizacji indiańskich
p-owego typu otwiera "Związek Północnoamerykańskich Indian", który
założono już w 1911 r., inicjując w ten sposób ciąg wielu stowarzyszeń
tubylczych o zróżnicowanym profilu działania (Deloria 1976: 776 - 777).
VI poniższej prezentacji omówione zostaną jedynie organizacje najbardziej reprezentatywne dla poszczególnych orientacji z uwypukleniem narastających stopniowo zmian w formach ich aktywności.
Wśród indiańskich stowarzyszeń zajmujących proasymilacyjne stanowisko należy wymienić "Ra'dę Tubylczą - Ogni,ska", powołaną do życia
w latach 30-tych. Jej celem było z jednej strony popularyzowanie zarówno w środowiskach tubylczych, jak i poza nimi, romantycznego obrazu Indianina, a z drugiej - propagowanie wzoru Indianina odnoszącego
sukces życiowy wg standardów amerykańskich. Jednym z najbardziej
spektakularnych przedsięwzięć tej organizacji było coroczne przyznawanie nagrody wybitnemu Indianinowi, który osiągnął wYJSokąpozycję
VI społeczeństwie amerykańskim.
Taką drogę życiową jednostki uważano na gruncie "Rady Tubylczej - Ognisko" jako jedyną możliwość modernizacji społ'eczności indiańskich i ją 'też szeroko 'Propagowano. Nie czyniono natomiast nic w zakresie informowania opinii publicznej o rzeczywistych warunkach życia i problemach przytłaczającej
większości
Indian, którzy świadomie czy nieświadomie odrzucali alternatywę asymilacji społecznej i kulturowej. Organizacja ta, w ostatnich latach bardzo
mało znacząca, nadal jeszcze istnieje, stanowiąc świadectwo uznania
przez Indian swej integracji z narodem amerykańskim jako najkorzystniejszej drogi do politycznego, społeczno-ekonomicznego i kulturalnego
awansu ludności tubylczej (Deloria 1976 : 778 - 779).
Pierwsza, prawdziwie pan-indiańska organizacja o antyasymilacyjnej orientacji powstała dopiero w 1944 r. Mowa tu o bardzo wpływowym "Narodowym Kongresie Amerykańskich Indian" (National Congress of American Indians), który skoncentrował swą działalność na:
1) obserwacji i ingerowaniu w legislacyjną działalność Kongresu USA
w odniesieniu do spraw tubylczych oraz 2) szerzeniu w społeczeństwie
amerykańskim rzetelnej wiedzy o Indianach i ich życiowych problemach.
Pierwszy kierunek aktywności doprowadził do utworzenia w Waszyngtonie proindiańskiego lobby, przeciw,gtawiając€go się uchwalaniu praw
niekorzystnych dla ludności tubylczej. Osiągnięciem drugiego nurtu było
wydawanie czasopisma 4, które udostępniało swe łamy Indianom z całego kraju, by mogli swobodnie wypowiadać własne opinie o problemie
tubylczym w USA.
4

"NCAl SenrtiJnel".

�36.

MI:ROSŁAWA POSERN-ZIELIŃSKA

W latach 50-tych do programu działalności "Kongresu Indian" włączono starania o wzmocnienie organizacji plemiennej poprzez podniesienie autorytetu i zwiększenie zakresu samodzielności władz plemiennych.
Aktywność ta stanowiła niejako kontynuację i rozwinięcie inicjatywy
Colliera, której prawnego poparcia udzielił w 1934 r. Indian Reorganization Act. Powrót w latach 50-tych do tego problemu stanowił reakcję
na forsowaną przez władze federalne politykę termination. "Kongres
Indian" podjął walkę o zwłokę w realizacji tej koncepcji, argumentując
swą opozycję wobec projektów rządowych nieprzygotowaniem ówczesnych społeczności tubylczych do zmiany ich dotychczasowego statusu,
z którym wiązał się szereg świadczeń państwa na rzecz ludności indiańskiej. Zmiana sytuacji prawnej Indian odcięłaby ich od tej pomocy.
Działalność "Kongresu Indian" na tym polu uwieńczona zastała powodzeniem w połowie lat 50-tych, kiedy to w szeregu przypadków odroczono realizację programu termination.
"Kongres Indian" nadal istnieje, choć jego działalność ogranicza się
obecnie do organizowania dorocznych walnych zjazdów, stwarzających
jedynie okazję do dyskusji i wymiany poglądów. Jego dawniejsze funkcje w zakresie obrony najszerzej pojmowanych interesów indiańskich
przejęły inne, bardziej radykalne organizacje i ruchy społeczne powstałe
w latach 60-tych i 70-tych (Deloria 1976: 779 - 780; Fey and McNickle
1970: 238 - 239; Witt 1970: 106; Spicer 1969: 143 - 144).
Radykalizacja niektórych środowisk indiańskich nastąpiła w poważnym stopniu dzięki obserwacji, a później i bezpośredniemu poparciu murzyńskiego ruchu na rzecz praw obywatelskich. Choć zaangażowanie Indian w tym ruchu było minimalne ze względu na jego obcość ideologiczną, to jednak sukcesy zarówno umiarkowanych, jak i radykalnych
nurtów walki Murzynów o emancypację społeczną wskazały tubylczym
aktywistom odmienną od dotychczas stosowanej strategię obrony własnych interesów (Deloria 1974 : 23 - 25, 32 - 33).
Jedną z pierwszych organizacji indiańskich, która zaadaptowała pewne hasła i formy walki ruchu na rzecz praw obywatelskich była "Narodowa Rada Młodzieży Indiańskiej"
(National Indian Youth Council),
utworzona w 1961 r. Organizacja ta stworzyła tubylczej młodzieży dogodne warunki dla dyskutowania metod walki z dyskryminacją i dominacją społeczeństwa amerykańskiego. Po raz pierwszy aktywnie włączyhe:. się ona do akcji protestu w 1964 r., organizując strajki okupacyjne
Indian stanu Washington, którzy domagali się respektowania przez władze stanowe ich praw rybackich i myśliwskich
zagwarantowanych
w traktatach indiańsko-amerykańskich.
Dla osiągnięcia większego rozgłosu i zwrócenia uwagi opinii publicznej na ten konflikt zaproszono do
współpracy osobistości świata sztuki (Deloria 1974: 25 - 26; Witt 1970:

�Między

asymilacją

a etnicznym

odrodzeniem

37

: 115- 116; Frey and McNickle 1970: 241 - 243). Mimo że "Narodowa Rada
M.łodzieży Indiańskiej" iskoncentrowała się na aktywizacji społeczno-politycznej tylko niektórych indiańskich regionów USA 5, to jednak jej
program ideowy 6 i formy działalności znalazły rzesze młodych sympatyków zarówno wśród mieszkańców rezerwatów, jak i miejskich gett
(Deloria 1976: 780 - 781; Fay and McNickle 1970: 241 - 243; Witt 1970:
112 - 113, 115 - 116).
Efektem tej popularności "Narodowej Rady Młodzieży Indiańskiej"
w całym kraju była krytyka lokalnych warunków życia i dążenie do ich
poprawy. W tej atmosferze zaczęły masowo powstawać drobne organizacje indiańskie powołane w celu usunięcia specyficznych dla danego rejenu niesprawiedliwości. W swej walce sięgały one już jednak do arsenału środków wypróbowanych przez NIYC jako bardziej skutecznych
niż tradycyjne bojkotowanie i rezygnowanie ze stosowania wszelkich
sposobów walki społecznej i politycznej tylko dlatego, że były one amerykańskiego pochodzenia. Od tej taktyki odeszła najpierw NIYC, a w
ślad za nią większość nowopowstających organizacji indiańskich. (Deloria
1974 : 27 - 28).
Radykalizacja tubylczych środowisk nasiliła się szczególnie w drugiej połowie lat 60-tych, obejmując głównie mieszkańców indiańskich
dzielnic wielkich metropolii Zachodniego Wybrzeża. Ich hasłem stało się
,'ed power, wyrażające w lapidarny sposób polityczny program najbardziej bojowej organizacji tego obszaru o nazwie "Zjednoczeni Tubylczy
Amerykanie" (United Native Americans). Wkrótce na tę samą drogę
weszli aktywiści z miast Środkowego Zachodu. Tworząc w 1968 r. indiańskie patrole, które nadzor-owały i kontrolowały działalność amerykańskiej policji w indiańskiej dzielnicy Minneapolis, dali oni początek
bar-dzo głośnej w latach 70-tych organizacji pod nazwą "Ruch Amerykańskich Indian" (American Indian Movement)
(Deloria 1974: 34 - 36
League ... 1971 : 41 - 42).
Te radykalne organizacje, utworzone z inicjatywy Indian miejskich,
nawiązały żywe kontakty z młodzieżą zamieszkującą rezerwaty nie tylko
w celu rozszerzenia swych Wlpływów na te konserwatywne, dotychczas
politycznie bierne zbiorowości indiańskie, ale przede wszystkim z racji
uznania ich za prawdziwych sukcesorów i kontynuatorów tubylczego
dziedzictwa kulturowego (Deloria 1974: 40 - 41). Dialog nawiązany z ludźmi kultywującymi nadal szereg tradycji plemiennych stał się pożywką
dla nowej dziedziny walki tubylczych radykałów, walki o kulturową od5 Pó1nl()C11o-·Za·chodmiieWj'lbr,zeŻre r(główl1Jie Sltalll WashiJ!1Jg1JOIll),
a :póŹIlliej Południowy Zachód (,stallly: Ok1a'hoIffiGi Nowy Meksyk).
6 ZooiJał on pI"zedsttawiQ'llly w bardzo ipO'c~Y'tnejli !popula.rnej, szczególnie
wśród
:indl1ańskiej młodzieży, książce StraU1,aSteillle.ra, The New Indians.

�38

M'IIROSŁA WA POSElRN -ZlBLIŃSKA

nowę "wykorzenionych" Indian miejskich i przywrócenie im indiańskiej
tożsamości etnicznej.
W dążeniach tych przywódcy i ideologowie radykalnych organizacji
zaczęli posługiwać się zmodernizowaną u schyłku lat 60-tych koncepcją
trybalizmu. Ruch na rzecz obrony plemienia jako najwłaściwszej, usankcJonowanej przez tradycję formy indiańskiego życia społeczno-politycznego i organizacji zdolnej skutecznie strzec i bronić własnego dziedzictwa kulturowego stał się motywem przewodnim walki omawianych tu
radykalnych organizacji indiańskich z asymilacyjnymi wysiłkami USA
lat 60- i 70-tych. W związku z tym położono nacisk na rozbudzenie
wśród poszczególnych plemiennych grup Indian świadomości etnicznej
v" oparciu o wspólnotę ich terytorium, tradycji, wartości i interesów
(Landy 1958: 251; Frisch 1970: 208). Do osiągnięcia tego celu zmierza
się poprzez kładzenie nacisku na 1) rozwój współczesnej kultury plemiennej, która byłaby atrakcyjna dla wszystkich Indian bez względu na
stopień ich zakulturowania; 2) wzmocnienie więzi społecznych pomiędzy
członkami danego plemienia oraz powołanie do życia sprawnej organizacji plemiennej, zdolnej do walki o indiańskie ideały; 3) przejęcie władzy
i kontroli nad własnym społeczeństwem zarówno w kategoriach społeczno-politycznych, jak i· ekonomicznych (White 1974: 289). Z owych podstawowych kierunków działania trybalizmu wyraźnie wyłania się wizja
polifycznej, społeczno-kulturowej i ekonomicznej autonomii poszczególnych społeczności plemiennych USA w ramach społeczeństwa amerykańskiego.
Rozwój nowoczesnej ideologii trybalistycznej jest dziełem młodych,
wykształconych aktywistów indiańskich, rekrutujących się na ogół spośród Indian miejskich. Zaangażowani w radykalnych organizacjach zaczęli oni identyfikować się z mieszkańcami rezerwatów i ich życiowymi
problemami. Mimo braku stałych kontaktów ze swym środowiskiem
etnicznym (wychowywali się z dala od rezerwatów i plemiennych tradycji), podjęli trud opanowania języka własnego plemienia i szczegółowego poznania jego kultury z istniejących na ten temat publikacji
antropologicznych. Ludzie ci, po odrzuceniu możliwości identyfikowawania się ze społeczeństwem amerykańskim, w pełni świadomie dopracowali się nowej tożsamości etnicznej poprzez powrót do swego kulturowego podłoża. Tę drogę przeobrażeń własnej świadomości starali się
propagować w środowiskach Indian miejskich, odnosząc w tym względzie znaczny sukces.
Poszukiwanie nowej świadomości etnicznej przez Indian miejskich
było reakcją na dyskryminację i nie akceptowanie ich przez społeczeństwo dominujące, które stanowiło przecież jedyny układ odniesienia
dla aspiracji ludzi wyrwanych we wczesnym dzieciństwie ze swego na-

�Między

asymilacjq

a etnicz'nym

odrodzeniem

39

turalnego środowiska społeczno-kulturowego. W poczuciu wyalienowania ze społeczeństwa amerykańskiego odrzucili oni jego wartości i styl
życia. W tej sytuacji jedyną alternatywą było utożsamienie się z tą
częścią mieszkańców rezerwatów, którzy zachowali jak najwięcej cech
indiańskości. Zwracając się ku tubylczej kulturze, pragną ją jednak
tak zmodernizować, aby zaspokajała ona wszystkie aktualne potrzeby
swych nosicieli. Dlatego też odrzucają zarówno dysfunkcjonalną tradycyjną kulturę plemienną, jak i faktycznie amerykańską kulturę indiańskiej klasy średniej ubraną jedynie w fasadę tubylczości. Poszukiwanie sposo'bów stworzenia autentycznej współczesnej kultury indiańskiej
trwa nadal, a celowi temu służyć ma w pierwszym rzędzie powołanie
do życia nowych instytucji plemiennych, które realizowałyby postulat
indiańskiej samorządności, uwolnionej wreszcie od uciążliwej kurateli
społeczeństwa dominującego (Deloria 1974: 40 - 41; Mathur 1975: 457;
White 1974: 285).
Najmniej zainteresowania działalnością ruchu trybalistycznego jest
indiańska klasa średnia, zorientowana zasadniczo proamerykańsko i stosunkowo dobrze zintegrowana ze społeczeństwem dominującym, aczkolwiek nie w pełni jeszcze przez nie akceptowana. Ludzie ci zerwali już z plemiennym kolektywizmem na rzecz zdobywania indywidualnego sukcesu. Pod względem ekonomicznym są reprezentantami
amerykańskiej klasy średniej i swój akces do niej podkreślają również poprzez przyjęcie jej stylu życia. Brak całkowitej akceptacji 'tej grupy
Indian przez społeczeństwo amerykańskie sprawia, że nie można tu jeszcze mówić o ich asymilacji, a jedynie o zaawansowanej akulturacji.
Częściowe odrzucenie indiańskiej klasy średniej przez społeczeństwo dominujące skłania ją do utrzymywania jeszcze pewnych, choć już niezbyt
ożywionych, kontaktów ze swymi współplemieńcami, którzy negują zdobywanie sukcesu wg standardów amerykańskich. Tubylczy przedstawiciele klasy średniej manifestują swoją indiańskość już tylko o'kazjonalnie w czysto spektakularnych zachowaniach (np. noszenie "indiańskiego"
stroju w trakcie uroczystości plemiennych, zjazdów, narad, festiwali
folklorystycznych itp.; bierne, a niekiedy i czynne uczestnictwo w niektórych obrzędach religijnych itd.), przy równoczesnym braku zainteresowania żywotnymi problemami indiańskiej społeczności i jej kultury. Ta obojętność dla spraw tubylczych tłumaczy nikłe poparcie, jakiego udziela klasa średnia ruchowi trybalistycznemu
(White 1974: 286;
Mathur 1975: 457 - 458; Kupferer 1970: 155 - 157).
Rzecz charakterystyczna,
że podobny stosunek do ruchu trybalistycznego wyrażają tzw. tradycjonaliści (zwani też konserwatystami).
Są to zazwyczaj ludzie starzy, żyjący nadal w kręgu kultury rezerwatowej z lat 1900 - 1940. Brak jakichkolwiek kwalifikacji zawodowych,

�40

MIROSŁAWA POSBRN -ZIELIŃSKA

połączony często z wtórnym analfabetyzmem oraz izolacją terytorialną, odciął ich od ściślejszych kontaktów ze społeczeństwem amerykańskim, ograniczając do minimum w tej grupie Indian efekty akulturacji. Zasklepieni w kultywowaniu plemiennych zwyczajów nie przejawiali żadnych zainteresowań sprawami
ogólnoindiańskimi.
Nic więc
dziwnego, że nie udzielili poparcia również ruchowi trybalistycznemu,
często nie orientując się w celach i istocie jego działania. Mimo to aktywiści tego ruchu identyfikują się z tą właśnie grupą Indian, widząc
w niej dziedzica prawdziwej indiańskości, do której mogą odwoływać
się autochtoni poszukujący utraconej niegdyś tożsamości kulturowej
i etnicznej (Mathur 1975: 457 - 458; White 1974 : 285; Deloria 1974: 40;
Kupferer 1970: 152 - 154).
W obronie indiańskiej odrębności, uznanej za podstawę skutecznego przeciwstawiania się procesowi asymilacji, tubylczy aktywiści podejmują naj rozmaitsze formy walki: wytaczają procesy poszczególnym
agendom rządowym, organizują strajki okupacyjne i marsze protestacyjne, obejmują ważne dla sprawy indiańskiej urzędy w strukturze
vJładzy USA, tworzą proindiańskie lobby. Zwycięstwo w tym zakresie
uzależniają oni przede wszystkim od powodzenia w walce o samostanowienie polityczne i ekonomiczne, należycie zorganizowane szkolnictwo
i służbę zdrowia, likwidację uprzedzeń rasowych i tolerancję religijną.
Dążenia na rzecz uzyskania niezależności politycznej przejawiają się
zarówno w minimalistycznych żądaniach umożliwienia Indianom decydowania o własnych sprawach na szczeblu lokalnym poprzez uwolnienie się od uciążliwego i hańbiącego paternalizmu społeczeństwa amerykańskiego, jak i w maksymalistycznych propozycjach walki o uznanie na forum międzynarodowym indiańskich rezerwatów jako niezależnych, quasipaństwowych organizmów politycznych.
Batalia o ekonomiczną niezależność ludności autochtonicznej koncentruje się głównie na wyegzekwowaniu amerykańskich zadłużeń wobec
Indian z tytułu dawnych porozumień traktatowych; na uruchomieniu
administrowanych
przez Bureau of American Indians zasobów finansowych poszczególnych plemion zgodnie z ich życzeniami i potrzebami; na zdobyciu możliwości dyktowania nieindiańskim
przedsiębiorstwom sprawiedliwych warunków ek1sploatacji rezerwatowych zasobów
naturalnych; na maksymalnym ograniczeniu
współczenych
wywłaszczeń z racji aktualnych potrzeb gospodarczych czy komunikacyjnych
USA, a w przypadku ich nieuchronności - na wywalczeniu godziwego ekwiwalentu za pozbawienie Indian ich dotychczasowych tytułów
własności; wreszcie prowadzi się uporczywe starania o likwidację szczególnie dużego bezrobocia na terenie rezerwatów oraz o zdobycie intratniejszych stanowisk pracy dla Indian miejskich.

�Między

asymUacją

a etnicznym

od,rodzeniem

41

Równolegle prowadzona walka o szkolnictwo kładzie nacisk nie tylko na generalne udostępnienie młodzieży indiańskiej możliwości zdobycia wyższych kwalifikcji
zawodowych, a w konsekwencji
zajęcia
przez nią korzystniejszych pozycji społecznych. Chodzi bowiem o to,
aby system edukacji był dostosowany do potrzeb kulturowych ludności
autochtonicznej; by w programach szkolnych połażono nacisk na naukę
tubylczych języków i historii; by podkreślano wartość indiańskiej kultury; by w szkołach z mieszanym zespołem uczniów {białych i kolorowych) wpajano poszanowanie dla dziedzictwa kulturowego każdej z grup.
Tylko tak zorientowane programy nauczania mogą być atrakcyjne ,dla
indiańskiej młodzieży, która obecnie uchyla się ad obowiązku szkolnego,
znajdując w szkołach dezaprobatę dla tradycji wyniesionych z rodzinnych domów i uznawanych przez nią wartości.
Jednym z ważniejszych ogniw walki o zachowanie przez Indian odrębnego oblicza kulturowego 'były od wieków i są nadal ZJmagania o niezależność życia religijnego, o możliwość wyboru takich wierzeń, które
najbardziej odpowiadają duchowym potrzebom autochtonów. Problem
ten jest szczególnie skomplikowany ze względu na aktualną kompozycję wyznawanych przez Indian religii od naj rozmaitszych
wyznań
chrześcijańskich poczynając, poprzez religie synkretyczne do nieznacznie tylko zmodyfikowanych wierzeń i obrządków tradycyjnych. W walce o duchową niezależność Indian zainteresowani są obecnie przedstawiciele wszystkich trzech typów wyznań, upatrując w tubylczych sposobach realizacji życia religijnego swoistego wyznacznika swej odrębności kulturowej, s'tanowiącej podstawowy składnik tzw. indiańskiej
et hnicity.

3. Indianie we współczesnym pluralistycznym
społeczeństwie
amerykańskim: integracja z narodem - konsolidacja etniczna

Mimo oporu Indian wobec asymilacyjnej działalności USA, postępująca ich amerykanizacja jest dziś procesem nieodwracalnym i nieuchronnym, a sama ludność tubylcza przekształca się stopniowo w jeden z wieluetnicznych segmentów pluralistycznego społeczeństwa amerykańskiego, włączając ;się w jego główny nurt w charakterze etników o tubylczym rodowodzie. Indianie nie tylko uczestniczą w tym nasilającym
się obecnie procesie integracji ze społeczeństwem amerykańskim, ale
r6wnocześnie ulegają procesowi, który będziemy tu określać mianem
etnicznej konsolidacji. Polega on na kształtowaniu się grupy etnicznej
rozumianej za B. Bilge jako community of people linked by common
Identity rather, then by common residence (1974: 12), której zadaniem

�42

MIiROSiŁAW A BOSERN -'ZIEll.IŃSKA

jest funkcjonowanie ponad dotychczas istniejącymi grupami plemiennymi, rezerwatowymi i indiańskimi gettami miejISkimi. Proces ten jest
ściśle sprzężony z integracją, stanowiąc formę obrony 'przed najgrożniejszą jej alternatywą, tj. amerykanizacją Indian połączoną z utratą
ich własnej osobowości kulturowej. Konsolidacja etniczna Indian zapewnia im włączenie się do społeczeństwa amerykańskiego w charakterze grupy etnicznej dysponującej świadomością wspólnoty pochodzenia, dziejów, wartości, wzorów zachowań i ujednoliconej kultury. Tylko taka grupa jest bowiem zdolna do skuteczniej'szego przeciwstawienia się uniformizującym
wpływom społeczeństwa amerykańskiego niż
np. drobne, rozproszone, a nadto często wewnętrznie rozbite społeczności plemienne.
Proces etnicznej konsolidacji Indian nie jest zjawiskiem nowym, bowiem jego korzenie tkwią w czasach tworzenia się wieloplemiennych
aliansów politycznych dla obrony indiańskich terytoriów przed ekspansją białych oraz 'W :działaniach ponadplemiennych ruchów społeczno-religijnych, które z reguły na 'pewien czas likwidowały międzY'plemienne
antagonizmy, skupiając sz.ereg grup indiańskich wokół wspólnego przywódcy charyzmatycznego (proroka, mesjasza) i jego ideologii. W ramach
tych konfederacji i ruchów religijnych kształtowały się pierwsze więzi
o panindiańskim charakterze (Nowicka 1975: 142 - 171).
Po fazie konsolidacji Indian w krótkotrwałe związki polityczne i religijne nastąpiła już w okresie istnienia rezerwatów faza konsolidacji
terytorialnej. Polegała ona na kształtowaniu się grupy terytorialnej, złożonej z kilku społeczności plemiennych osadzonych w jednym rezerwacie, w oparciu o więzy solidarności i identyfikowanie się poszczególnych osobników z grupą zamieszkującą dany rezerwat przy równoczesnym zachowaniu przez nich własnej tożsamości plemiennej.
Podobny w swym charakterze proces konsolidacji przebiegał po II
wojnie światowej w indiańskich gettach wielkomiejskich, które utworzyli Indianie o różnym pochodzeniu plemiennym
rezerwatowym.
Utożsamiając się w dalszym ciągu ze swym plemieniem i rezerwatem,
z którego wyszli i do którego wracali w okresach świętecznych czy
wakacyjnych, zaczęli również identyfikować się ze społecznością dzielnicy indianskiej w miejskiej metropolii.
Kolejnym etapem omawianego tu procesu jest etniczna konsolidacja Indian, która - stanowiąc w prostej linii kontynuację poprzednich
faz - natężyła się w okresie powojennym, a już szczególnemu przyspieszeniu uległa od schyłku lat GO-tych. Jej wyrazem
jest masowe,
wewnętrzne zaakceptowanie przez tubylców panindiańskiej identyfikacji etnicznej, którą próbowano im bezskutecznie narzucić od chwili zetknięcia się białych z tubylczą ludnością Ameryki. Należy bowiem pa-

�Między

asymilacjq

a etni.cznym odrodzeniem

43

miętać, że pojęcie Indian jako ogólnej kategorii rasowo-etnicznej
stworzone zostało przez społeczeństwo
dominujące,
służąc określaniu
wielce
zróżnicowanej
antropologicznie,
językowo,
kulturowo
i społecznie
ludności tubylczej
Nowego Świata. Nie stało się ono jednak aż do ostatnich dziesięcioleci
powszechnie
akceptowaną
formą etnicznej
identyfikacji tubylców, którzy przez całe stulecia trwali przy swej tożsamości plemiennej
uzupełnionej
w XIX w. dodatkowo
o to~samość
teryt(1rialną. Dopiero burzliwe
zmiany
w życiu społeczności
indiańskich
zainicjowane
w latach II wojny światowej
stworzyły
sprzyjające
warunki dla procesu ich etnicznej
konsolidacji,
której efektem
jest nied'1\vne pojawienie
się na arenie politycznej,
ekonomicznej,
społecznej
i kulturowej
USA etnicznej grupy Indian.
Proces ten pozostaje w dialektycznym
związku z integracją,
stano\viąc wraz z nią dwie strony procesu modernizacji
społeczności indiańskich, które włączając
się w główny nurt społeczeństwa
amerykańskiego przekształcają
się w jedną z grup tzw. etników.
Na takie
właśnie miejsce Indian w społeczeństwie
amerykańskim
wskazuje ostatnio coraz powszechniejsze
ich samookreślanie
się jako Indian-Americans 7. Obok tej innowacji w środowiskach
indiań!skich funkcjonują
jednak nadal jeszcze inne, starsze
warianty
ich etnicznej
identyfikacji.
W związku z tym większość Indian wykazuje
aktualnie
potrójną tożsamość etniczną, określając
siebie równocześnie
jako np. 1) Sioux, 2) Indianin lub tubylec i 3) indiański lub tubylczy Amerykanin.
O ile pierwsze
samookreślenie
stanowi
ekspresję
bardzo
silnych
]f'szcze więzi plemiennych,
o tyle drugie jest już przejawem
myślenia
w kategoriach ponadplemiennych,
trzecie natomiast stanowi wyraz przyjęcia statusu
etnika, którego "z innymi ethnics łączy [... l nie tylko
wspólny los i doświadczenie,
ale też wspólna otoczka kulturowa
społeczeństwa amerykańskiego,
dzieli [... l zaś to, co dla każdej z tych zbiorowości jest specyficzne - ich »etniczność« wywiedziona
z kraju swego pochodzenia"
(Pasem-Zieliński
1978: 106). Koncepcja
ta zrywa definitywnie
z tradycją
sytuowania
Indian poza nawiasem
społeczeństwa
amerykańskiego
i stawia ich obok innych grup czy zbiorowości
USA,
takich jak Chicanos, Chinese-Americans,
Polish-Americans
itp., którzy
wyróżniają
się od WASP-ów
(uosobienia
amerykańskości)
"pewną odrębnością cech wytłumaczalnych
jedynie poprzez odwołanie
się do et-

7 Znaleźć je moŻirua m. in. na łamaoh
wiodących
"na["lodowycl1" cza!SOpiJsm
indbańskich:
"AkwesaJSlnoe Notes", vol. 1: 1969 i nasJt., New York oro,z "Wasooja.
A Na:tionla,} NcwSlpaip€'I' orf Indian Ameri,ca", vo!. 1: 1,973 l n'&lt;łM., San Fil'anCJisoo. Na
tc-mat współczesnej
et!l1li.crzJnej ,ideru1:yfriJkacji
Indian wlb. I3JuSlhnell 1968; Wax 1971;
Bahr, Chadwick and Day 1972.

�44

MIROSŁA WA :POSFJRN-ZIELIŃSKA

nicznych rodowodów
i tradycji
tych grup i zbiorowości"
(Pasern-Zieliński 1978: (106).
Indiańska
grupa etniczna zaczęła się formować w oparciu o świadomość odrębności tubylców od społeczeństwa
dominującego
oraz łączące
ich poczucie wspólnoty pochodzen~a, dziejów i tradycji. Zarówno z refleksji nad własną odmiennością
od białych i czarnych Amerykanów,
jak
i zachowań, pojawiło się poczucie bliskości i swojskości, które poczęło cementować wszystkich Indian bez względu na ich plemienną przynależność.
Wyraziło się ono w stopniowym kształtowaniu
się świadomości etnicznej,
będącej już refleksyjnym
pcczuciem wspólnoty z wszystkimi
Indianami
USA ow przeciwieństwie
do uprzednio spontanicznie
odczuwalnej własnej
odrębności
i swojskości
csraniczonej
głównie do plemienia
czy grupy
terytorialnej
8.
Czynnikiem przyspieszającym
etniczną konsolidację
Indian była świadomość ubóstwa,
jakie stało się udziałem niemal wszystkich
społeczności tubylczych
w efekcie politycznej
i ekonomicznej
dominacji społeczeństwa
amerykańskiego.
Nasilająca się szczególnie w okresie powojennym walka o polepszenie materialnych
warunków
życia zaczęła bardzo skutecznie
jednoczyć
Indian, sprzyjając
krystalizowaniu
się wśród
nich poczucia wspólnoty tubylczych
interesów. Znalazło to wyraz w angażowaniu
się indiańskich
aktywistów
politycznych
w walkę obcych im
plemion o poprawę warunków
codziennej egzystencji.
Ta forma panindiańskiej solidarności,
zrodzona ze zrozumienia
ekonomicznych
uwarunkowań wspólnoty losu Indian, przyczyniła
się do poważnego wzmocnienia wśród nich więzi rasowo-etnicznych.
A zatem ekonomiczna
deprywacja Indian wraz z powszechnie
odczuwaną przez nich dyskryminacją
i wyzyskiem
ze strony społeczeństwa
dominującego
stworzyły korzystną
sytuację
dla formowania
się ponadlokalnej
i ponadplemiennej
świadomości, która konsolidowała
rozproszone
społeczności
indiańskie.
Rozpatrując
proces etnicznej
konsolidacji
Indian USA należy zwrócić uwagę na fakt, że nie przebiega on w oparciu o takie czynniki, jak
jeden język, jedna kultura
i jedna religia podstawowe
w kształtowaniu się świadomości etnicznej wielu środowisk imigracyjnych
w Ameryce. Zróżnicowanie
językowe,
kulturowe
i religijne
wśród
ludności
autochtonicznej
było bowiem ogromne już przed przybyciem
Europejczyków. W tej sytuacji jednym z ważniejszych
czynników etnicznej kon8 Zob.
uwagli. na temat świadollTIości etnicznej w: Chilebowczyk 1975, s. 162.
OdmieiITiITes1anJOlWisko
,reprezen:1Juje W'i.a:br 1969, s. 380, 'kltóry świadomość etn'iczną
sytuuje
w SipQll1rtanli.cwej,nieuśWJiadallTI'i'anej 5fe.rrz.e odczuć psychiC'Zll1yoh. Po,gląd
ten nJi.e znajduje jednak po,twierd~enńJa w przypadku Indlian USA, którzy na ogół
po6dadają red'leksyjną świladolIl1ość etll1icwą, nie będącą wszakże j&amp;sz&lt;:zcświadomością nall'odową.

�Między

asymilacją

a etnicznym

odrodzeniem

45

solidacji stała się świadomość
historyczna,
obejmująca
zarówno
"trady'cję, jak i pewne przynajmniej
elementy
naukowej
«rekonstrukcji»
przeszłości czy też elementy
filozofii czasu i hilStorii" (Szacki 1971:248).
Ona to miała istotny wpływ na kształtowanie
się poczucia etnicznej
odrębności Indian. Odwoływanie
się ich do minionych
dziejów przybiera
często formę idealizacji
przeszłości
w imię kontynuowania
bądź odrodzenia tubylczych
wzorów życia i wartości
duchowych.
Odwołując
się
do przeszłości,
Indianie poszukują
w niej przede wszystkim
płaszczy zr.y wzajemnego
porozumienia
się bez względu na 'swe plemienne
pochodzenie. Odnaleźli
ją głównie w dziejach tubylczych
zmagań zbrojnych z białymi. Takie postacie, jak: Pontiac,
Tecumseh,
Sitting BulI,
Crazy Horse, Geronimo,
Osceola, czy Chief Joseph, obok wielu innych
tubylczych
przywódców,
stały się uznanymi
przez całą grupę symbolami dążeń Indian do wolności i kulturowej
niezależności,
sprzyjając
narodzinom
panindiańskiej
solidarności
i nowej etnicznej
identyfikacji
9.
W procesie
formowania
się grupy etnicznej
istotną rolę odgrywa
zawsze jej kultura.
W przypadku
Indian rola ta przypadła
tzw. kulturze panindiańskiej,
na którą złożyły się wyselekcjonowane
elementy
poszczególnych
kultur plemiennych
oraz pewne zaakceptowane
wpływy
euro-amerykańskie.
Ona to poczęła pełnić funkcję
kultury
etnicznej,
przyspieszając
kształtowanie
się nowej, ogólnoindiań'skiej
tożsamości etnicznej (Thomas 1970: 129, 139; Newcomb 1955: 1041 - 1045). Panindiańska kultura
zaczęła kształtować
się wówczas,
gdy szereg tubylczych
społeczności
utraciło
już swą dawną plemienną
orientację
kulturową,
a równocześnie
odrzucało
możliwość
pełnego zaakceptowania
i przejęcia kultury społeczeństwa
dominującego.
Jedyną alterna'tywą
wypełnienia powstałej
w ten sposób próżni było wyeksponowanie
takich elementów kultur plemiennych,
które mogłyby pełnić w nowych warunkach funkcję
symboli indiańskości.
One to, przekształcone
w swoiste
"etniczne sygnały",
służą obecnie manifestacji,
a równocześnie
afirmacji indiańskiej
ethnicity, stanowiąc
zewnętrzny
wyraz kulturowej
odrE;bności Indian
(Thomas 1970: 128 - 140; Newcomb
1956: 117 - 122;
Gunther 1950: 174 - 180; Rhodes 1952: 127 - 132; Howard 1955: 215 - 220).
Funkcje takie pełnią przede wszystkim
aktualnie
wyznawane
przez
ludność tubylczą
religie, ale tylko te posiadające
indiański
rodowód.
Mowa tu zarówno
o "tradycyjnych"
religiach
plemiennych,
które po
długich latach utajenia lub rudymentarnego
tylko funkcjonowania
przeżywają obecnie renesans,
jak i o religiach
synkretycznych
wyrosłych
9 O rolli 1or.adyJCj,i ~ 'hlisltorli:i

w k.srz.1ałtow&lt;mIDu świaJdloonośct etJIliC1IDej lub nacrodo1~75, s. 32 - 33, 2(}2; Wialtr
1969, s. 392 - 3·95; ,AssoiI'Odobraj
1967, s. 87; Szacki 1971, s. 246 - 248, 264.

wej

zob.: Chleibowczyik:

�46

MIROSŁAW A POSEJRN -ZIELIŃSKA

na tubylczym podłożu, a zatem uznanych również za własne, indiańskie, mimo znacznego udziału w nich elementów chrześcijańskich. Religie te funkcjonują jako ważny mechanizm obrony indiańskiego dziedzictwa kulturowego, który sprzyja zachowaniu jego ciągłości. Jest to
szczególnie widoczne w przypadkach tych religii, które są silnie zintegrowane z życiem codziennym swych wyznawców i ich kulturą. Propagując własne, choć wyrosłe z lokalnych tradycji, systemy wartości
i wzory zachowań (podporządkowanie się im stanowi przejaw religijności wiernych), utrwalają one zależność, na mocy której wyznawanie
tubylczej religii oznacza zachowanie indiańskości.
Bez względu na przyjętą strategię walki o kulturową odrębność tubylczych Amerykanów, indiańskie religie niewątpliwie wzmacniają odporność swych adherentów na wpływy obcej cywilizacji. Jest to efekt
włączenia starań o zachowanie wyselekcjonowanych elementów tradycji do kręgu podstawowych dyrektyw ideologicznych. Równocześnie jednak wielość indiańskich religii oraz ograniczony zasięg społecznego oddziaływania każdej z nich (grupa wyznawców) sprawiają, że tubylcze
religie bronią wyłącznie tej spuścizny kulturowej, z której one same
wyrastają. W związku z 'tym nie mogą one w zasadniczy sposób wpływać na przebieg procesu etnicznej konsolidacji Indian, choć ich pośredni. wkład jest niezaprzeczalny i istotny. Polega on na skutecznej obronie pryncypiów indiańskości (np. kolektywizmu jako zasady współżycia społecznego, modelu wielkiej rodziny jako podstawowej komórki
społecznej, głębokiego uwewnętrznienia doświadczeń religijnych, sakra~
lizacji związków człowieka z przyrodą itp.), które stanowią ważny składnik kształtującej się panindiańskiej etniczności. Tak więc religie o tubylczym rodowodzie, broniąc lokalnego dziedzictwa kulturowego w istocie rzeczy pośrednio przygotowują również grunt pod etniczną konsolidację Indian, choć z pozoru większość z nich proces ten zdaje się opóźniać. Ze względu na skuteczną obronę indiańskości, jako specyficznego
stylu życia tubylców, religie te sprzyjają procesowi włączania się Indian w główny nurt społeczeństwa amerykańskiego na podobnych warunkach, na jakich czyniły to np. etniczne grupy i zbiorowości imigrantów z Europy i Azji poprzez stworzenie kultur etnicznych w oparciu
o tradycje krajów swego pochodzenia 10.
Wśród czynników etnicznej konsolidacji Indian USA ważne miejsce zajmuje zjawisko społeczno-kulturowej marginalizacji, które stało
się udziałem zarówno Indian zamieszkujących rezerwaty, jak i osiadłych w miastach, przy czym ci ostatni odczuli skutki jego działania w
szczególnie dotkliwy sposób. Intensywne wojenne i powojenne migra10

SzczegółQwe rozwa&amp;:ania na

ten temat

zob.: Posern-!Zieliń:ska,

1979.

�Między

asymiLacją

a etnicznym

odrodzeniem

47

cje ludności tubylczej z rezerwatów do wielkich ośrodków miejskich
uczyniły z Indian swoistą grupę imigrantów wewnętrznych, przybywających z najbardziej zacofanych, wiejskich rejonów kraju do miejskich
metropolii, w których los ich bardzo przypominał los imigrantów z Ameryki Łacińskiej czy Europy Środkowej i Ws~hodniej. Indianie opuścili
swe wiejskie zaplecze jako przedstawiciele tzw. folk-group, w której
stosunki międzyludzkie opierały się na kontaktach osobistych, a poszczególnych jej członków łączyły więzi emocjonalne. Tymczasem w nowych
miejscach swego osiedlenia zetknęli się oni z miejskim społeczeństwem
industrialnym, którego sprawne funkcjonowanie uzależnione jest głównie od współdziałania ze sobą ludzi obcych w imię łączących ich interesów.
Miasta, mimo utworzenia w nich tubylczych gett, stały się terenem
natężonych kontaktów interetnicznych i interkulturowych,
w efekcie
których Indianie poczęli ulegać coraz silniejszej amerykanizacji. Przekształcając się czy to w proletariat wielkoprzemysłowy, czy też w inteligencję, musieli zaakceptować obce im reguły organizacyjne społeczeństwa miejskiego. Zostali w ten sposób zobligowani do utożsamiania się
z dwoma opozycyjnymi (folk-urban) systemami społecznymi, co pogłębiało ich marginalizację sprawiającą, że nie identyfikowali się w pełni
z żadnym z nich. Zjawisko to wywołało poważne reperkusje psychiczne zarówno w życiu poszczególnych jednostek, jak i całych tubylczych
zbiorowości miejskich. Rozdarci pomiędzy dwa światy wartości mieli
do wyboru albo zamknięcie !Się w obrębie własnej grupy i jej systemu
społeczno-kulturowego, skazując się na izolację społeczną, albo też czynne uczestnictwo w życiu obcego społeczeństwa. Z tą drugą jednak altE~rnatywą nieodłącznie związane było narastanie kompleksu niższości wobec społeczeństwa dominującego (miejskiego). Negatywna samoocena, jako skutek marginalizacji, wywołała wśród Indian zaJsadniczo dwa typy
reakcji - albo lumpenproletaryzację
i zasilanie przez nich marginesu
społecznego 11, albo też chęć podniesienia statusu własnej grupy do standardów obowiązujących w społeczeństwie amerykańskim
(miejskim).
Zmiany w tym względzie nie były jednak łatwe do przeprowadzenia,
11 Ten typ Hlakcji
lbył li [)Jada'l jeszcze j,est ItYlPOwy dwa: ,ty,oh I[)JdilaLl1,,krt;órzy
za,S\i,kllirmiejosk.ie Qi)s,mry ubós1Jwa. WY'rwanJi re S1Weg&lt;JroInriJCz€l~ środQwi!&gt;!ro, lilie
przy,gotowall1i do żyoia w wielkt1ch aigIomeracjaoh
Iffii'ej~kidh, pOI'Z1bawienJi8'zemgu
tuby.Iczyah da1Jsit)'ltU'cj,i
społecznych li wy,z;wolenJi z ory.gorów s.polecmrej kJon'tro1i, u1egali tej ~31mej dezOl'galllli.-mcji tSq:&gt;Oł€C7JIlej,
j,aka 'z reguły s'taw,ala się UJdZliJałemiJrnigr3ll1!tów ·przylbył)"Ch do !almeryilmńskich miialsit Ż lll!ajrozrrnaliJtSlZyiClh
wiejsikiiiCh rrejo. nów świa,ta. Przejawiała
się ona w gwałtownym
wzro,ście prrestępczości,
al!koł1&lt;&gt;liźmie, l"OizpadZ'1errod1JiJny, ~tp. Zob.: Lealgtle ... 1971, 6. 39 - 43; BigOIly 197'1,
s. 345 - 366; ThomalS 1974, s. 270 - 278.

�MIROSŁA,w A f'OSERN -ZIELIŃSKA

48

trudności te pogłębiały jeszcze stereotypowo negatywne sądy białych
Amerykanów o ludności tubylczej 12.
Ten drugi typ zachowań był charakterystyczny
dla młodego pokolenia Indian, które wzrastając w wielkich metropoliach miało o wiele
większe szanse zdobycia wykształcenia średniego i wyższego niż ich
rówieśnicy z rezerwatów. Zdobywając wysokie kwalifikacje zawodowe
byli równocześnie z racji swego ;pochodzenia nieustannie narażeni na
pejoratywne oceny społeczeństwa, w które pragnęli się włączyć. Doświadczając skutków tzw. rozbieżnoś,ciczynników
statusu, właśnie ta
grupa miejskich Indian "odkryła" ponownie - Jak już wspominaliśmy
- tubylcze środowisko etniczne, które 'ostatecznie uznała za własne. Powrót ten został połączony z szeregiem zabiegów oczyszczających, których
funkcję 'Pełniła wielkopłaszczyznowa, niezwykle ostra, często wręcz nie
usprawiedliwiona krytyka zarówno samego społeczeństwa amerykań'Skiego, jak i jego kultury z jednej strony, a z drugiej - daleka idealizacja
wa!&lt;orówtubylczego społeczeństwa 13, opartego o więzi emocjonalne i kontakty osobiste, w efekcie czego uznano je za ucieleśnienie prawdziwie
humanitarnych
stosunków międzyludzkich oraz nosiciela najszczytniejszych ludzkich wartości i ideałów. Efektem tych poczynań było narodzenie się dumy z własnego pochodzenia oraz wysokiej oceny tubylczego dziedzictwa kulturowego 14, co znakomicie ułatwiało przezwyciężenie uczucia niższości Indian wobec społeczeństwa amerykańskiego i ułatwiło w latach 60-tych
polityczną aktywizację
tubylczej inteligencji,
części wykwalifikowanego proletariatu i przywódców środowisk rezerwatowych.
Ludzie ci, określani powszechnie mianem "Nowych Indian", powołali do życia szereg ponadplemiennych organizacji, które ze względu na
zasięg swego oddziaływania stały się bardzo dogodnym kanałem szerokiego kolportowania "nacjonalistycznych"
programów
formułowanych
przez indiańskich ideologów-aktywistów.
Wspierane
spektakularnymi
akcjami walki oprawa Indian (n'P. inwazja Alcatraz w 1964 r., fish-yns
na terenie stanu Washington, zorganizowanie karawany tzw. "Szlakiem
Złamanych Traktatów", zakończonej okupacją gmachu BIA w Waszyngtonie w 1972 r., okU!pacja Wour~ded Knee w Południowej Dakocie
w 1973 r. itp.) trafiały do rzesz tubylców, budząc wśród nich lub ewidentnie wzmacniając świadomość ich ,etnicznej odrębności i kształtując
CI

12
13

s.

Por. fa'Zy malI1gllnaliza'cji :ualIl'ald!:uowa.nepr':uez Wri,ght 10974, ,s, 96 - 103.
Z&lt;l.'cho'wait1i'a:te rpoJtwierdwją uogóLnienia .wwaTlte w 'pracy MaJcW1Sk~ego 1975,

450 - 457.

14 Niektórzy
mdi,ańlSlcy id1lteil.elctiUlaJIiŚci
i Iprzywódcy polJiityCZll1Ii
ogłoszą n~wet, że
war:tości i1ndLa'ńSlk'iej,kJulJtury, a 1P!':uooewszy:s,tk,Lm or,gaillli2lacji ,slpoleczmej, mogą być
atra1kcyjne ;róWll1i€ż d:ia rpoq.dstałY'Oh Amffi"Y'kaillów: Por.: Delol"iia 1970, s. 222 - 238.

�Między

asymilacją

a etnicznym

odrodzeniem

49

poczucie panindiańskiej soHdarności nawet wówczas, gdy poszczególne
akty protestu spotykały się z ostrą dezaprobatą \części Indian.
Bardzo ważną funkcję w procesie konsolidacji Indian pełnią tubylcze wydawnictwa (książki, czasopisma i druki ulotne) oraz własnymi
siłami organizowane na terenie wielkomiejskich gett ośrodki kultury
indiańskiej, a także zakładane przy uniwersytetach przez tubylczych
studentów kluby indiańskie. Ins'tytucje te, szerząc :informacje z zakresu
historii północnoamerykańskich Indian, ich rodzimej kultury oraz dziejów stosunków interetnicznych, wzmacniają wśród sporej części Indian,
głównie młodzieży, nastroje antyamerykańskie, sprzyjające krystalizacji poczucia przynależności do panindiańskiej wspólnoty.
Proces etnicznej konsolidacji Indian nie jest zakończony i trwa nadal. Stopień jego zaawansowania uzależniony jest od takich czynników,
jak klasowo-warstwowa dyferencjacja Indian, poziom ich wykształcenia, aktywność polityczna, miejsce osiedlenia, typy
powiązań z zewnętrznym światem nieindiańskim itp. W związku z tym nie we wszystkich środowiskach tubylczych wykształciła się panindiańska świadomość etniczna, nie wszędzie osiągnęła ona refleksyjny poziom rozwoju.
Istnieją bowiem jeszcze grupy Indian, które identyfikują się wyłącznie
na podstawie kryteriów lokalno-plemiennych, posiadając bardzo nikłe
informacje o innych społecznościach tubylczych żyjących z dala od ich
najbliższego sąsiedztwa. Przedstawicieli tego typu grup cechuje z reguły izolacja terytorialna i społeczna, wywołana przez brak kwalifikacji
zawodowych połączony często z analfabetyzmem i podeszłym wiekiem
(Kupferer 1970: 143 - 159; Deloria 1970: 267 - 268). Czynniki te uniemożliwiają nawiązanie szerszych kontaktów ze światem zewnętrznym, pozostawiając takich osobników, lub tez całe ich grupy, poza nurtem procesu konsolidacyjnego.
Przeciwległy biegun rozwoju panindiańskiej świadomości etnicznej
reprezentują aktywiści współczesnych ruchów emancypacyjnych, którzy swą działalnością ideologiczną oraz codzienną praktyką społeczną
.i polityką wkraczają często już na grunt indiańskiego nacjonalizmu. Znakomicie zorientowani w prawno-ustrojowych zasadach amerykańskiego
życia społeczno-politycznego, próbują wykorżystać je w celu skuteczniejszej walki o prawa Indian do samostanowienia i kulturowej nie zalt~żności. Nie przeszkadza im to wszakże w werbalnym potępieniu cywilizacji amerykańskiej i negatywnym przeciw'stawianiu jej indiań'skim
wartościom, zachowaniom i normom moralnym
jako wyznacznikom
ethnicity ludności autochtonicznej. Pragnąc uwolnić Indian od stygmatu pariasów w pluralistycznym społeczeństwie amerykańskim, poszukują oni gorączkowo zadowalających rozwiązań dylematu zaspokojenia
potrzeb społecznych i duchowych z jednej strony, a z drugiej - za4

"Lud" -

tom 63

�50

. MIROSŁAWA POSERN-.zI:ELIŃSKA

dośćuczynienia wymogom życia w kraju wysoce zindustrializowanym
i zurbanizowanym (Steiner 1968: 124 - 135; Deloria 1970: 239 - 261; Burnette and Koster 1974).
Wart~ jednak podkreślić, że nawet indiańska elita intelektualna i polityczna traktuje często swą działalność umacniającą świadomość panindiańską czysto instrumentalnie, jako posunięcia podyktowane regułami nowoczesnej strategii walki w obronie tubylczych interesów.
W mniejszym natomiast zakresie kieruje 'się ona otwarcie hasłami etnicznej konsolidacji Indian, które tylko sporadycznie pojawiają się w formie explicite formułowanych programów. Jednak obiektywne fakty, takie, jak: każdorazowe zaangażowanie się przedstawicieli
najrozmaitszych plemion w tubylcze akty protestu zorganizowane niekiedy w obronie interesów lokalnej grupy Indian, międzyplemienna wymiana doświadczeń politycznych, uczestnictwo w ponadplemiennych
organizacjach społecznych i kulturalnych, czytelnictwo indiańskich czasopism
"narodowych" obok lokalnych (plemiennych) gazet, tworzenie się amalgamatu kultury etnicznej z elementów o bardzo zróżnicowanej proweniencji plemiennej itd., dowodzą coraz powszechniejszego kształtowania się wśród tubylczej ludności USA nowych, panindiańskich więzi etnicznych przy równoczesnym zachowaniu przez nią świadomości trybalistycznej.

***
Asymilacyjna polityka USA wobec Indian, jako integralna część całej etnicznej polityki tego państwa, ulegała w ciągu dziejów przeobrażeniom, na które coraz żywiej i świadomiej reagowały tubylcze społeczności. Z biegiem lat wypracowały one duży zestaw metod samoobrony. Zmagania te przyczyniły się do wzrostu świadomości etnicznej,
co sprzyjało powojennej politycznej aktywizacji Indian. U źródeł tego
pl'ocesu tkwią z całą pewnością wojenne i powojenne migracje ludności tubylczej z rezerwatów do miast, które przełamały jej dotychczasową izolację terytorialną i społeczną. Migracje te umożliwiały Indianom
z jednej strony szerszy niż dotychczas dostęp do edukacji, z drugiej do szczegółowego poznania istoty i form walki związków zawodowych
oraz szeregu innych ruchów społecznych rozwijających swą działalność
w wielkich miastach USA.
W tych warunkach getta miejskich Indian stały się środowiskiem
sprzyjającym radykalizacji poglądów i metod działania. W procesie tym
dużą rolę odegrała obserwacja i ocena strategii walki z dyskryminacją
rasową poszczególnych ugrupowań ruchu murzyńskiego. Z kolei rozbudzenie zainteresowań indiańlskiej młodzieży własnym dziedzictwem kulturowym nastąpiło w dużej mierze ~od wpływem z jednej strony ru-

�Między

asymilacją

a etnicznym

51

odrodzeniem

chów kontestacyjnych, ostro krytykujących
amerykańską cywilizację
i wysuwających propozycje młodzieżowej kontrkultury,
a z drugiej
strony - pod wpływem haseł rozwijającego się wówczas białego ruchu
etnicznego, który podkreślał konieczność utrzymywania więzi amerykańskich etników z tradycjami krajów swego pochodzenia. Ze śledzenia
ideologii i metod działania wszystkich tych ruchów oraz z wewnętrznego rozwoju samych społeczności tubylczych zrodził się radykalizm indiański drugiej połowy lat 60-tych, zorientowany na obronę własnej specyfiki kulturowej i odrębności rasowo-etnicznej oraz na przywrócenie
tubylczej ludności USA autonomii politycznej i ekonomicznej.
Współczesne emancypacyjne dążenia Indian są bardzo zróżnicowane
zarówno co do stawianych sobie celów, jak i podejmowanych sposobów
ich realizacji. Sytuacja ta wynika przede wszystkim z rozbieżności ideologicznych, które zawarte są pomiędzy realistycznymi ocenami aktualnego i przyszłego miejsca Indian w społeczeństwie amerykańskim, a utopijną wizją fizycznego uwolnienia się Indian od obecności jakichkolwiek
obcych żywiołów etniczno-rasowych. Wszystkie nurty emancypacyjnego
ruchu Indian, bez względu na ich ideologiczną orientację, mają ogromne
zasługi w opóźnianiu procesu asymilacji poprzez budzenie zainteresowań
indiańskim dziedzictwem kulturowym, likwidację poczucia niższości wobec społeczeństwa amerykańskiego, wyjaśnianie
przyczyn nie równoprawnej sytuacji ludności tubylczej we współczesnej strukturze USA
i prowadzenie nowoczesnej walki o zmianę tej sytuacji. Mimo to stopniowa amerykanizacja Indian i ich integracja ze społeczeństwem amerykańskim jest zjawiskiem zachodzącym obiektywnie i niezależnie od natężenia realizmu czy demagogii w indiańskich programach dalszego rozwoju
własnych społeczności. Bezsprzeczną zasługą tych koncepcji jest natomiast wydatne przyspieszenie etnicznej konsolidacji Indian, dzięki której
włączają się oni w główny nurt społeczeństwa amerykańskiego jako grupa etników o tubylczym rodowodzie.

BIBLIOGRAFIA

Assorodobraj

N.

1967 Rola
niej,

historii

w

narodzinach

świadomości

narodowej

w

Afryce

"Studia Socjologiczne", nr 1 (24).

Bahr H., B. A. Chadwick and R. C. Day (eds.)
1972 Native
4·

Americans

today:

sociological

perspectives,

New York.

Zachod-

�52

MIROSŁAWA

Berkhofer

POSEIRN -ZIELIŃSKA

R.F., Jr.

1965 SalvaNon
rican

Bigony B. A.
1974 Native

and

Indian

the

Americans

migrants:

savage.

the

An

Detroit,
ethnic

Immigrants

studies

reader,

and

Chlebowczyk J.
1975 Procesy
pitalizmu

and

migrants:

ethnic

the

groups,

Detroit

Knee,

narodotwórcze

we

schyłku

XVIlI

[w:]

ethnic

Har.bmall1 D. W.

experience.

Ethnic

voL la, nr 2, 3, 4, Detr&lt;Jiit,

New York

Indian
to Indian' American:
"AmeoriClaltV
All1ltilirOlPO!ogislt",
vol. 70:

(od

Ame-

Ethnic

American

the Hupa,

and

Hall'tman

[w:]

experience.

"Jol\lJnna.l of UniveiJ1sity Studies",

s. la - 28.
Burnette R. and J. Koster
1974 The road to Wounded
Bushnell J. H.
1968 From

missions

D. W. (,cd.), Immigrants
and
stud·ies reader, "Journal
vol. la, no 2, 3, 4, Detroit, s. 345 - 366.

in

Detroit

od' University
Sltudies",
Bilge B.
1974 Toward
a theoryof
ethnicity
(ed.),

of protestant

analysis

1787 - 1862, &lt;'blm.w.).

response,

w?chodniej
do

the
'S.

Europie

początków

changing

identity

of

dobie

ka-

1108 - 1116.
Srodkowej

XX

w.),

w

Wa[1sz:awa-KraJków.

Deloria V., J1'.
1970 Custer died for your sins. An Indian manifesto, New York.
1974 Behind
the trail
of broken treaties. An Indian
declaration
of independence, New York.
1976 Organizaciones
nacionales
de indiDs norteamericanos,
"AJmerica Indigell1'a",
vol. 36: 775 - 7'89, no. 4.
Fey H. E. and D'A. McNickle
1970 Indians
and other Americans.
Two ways of life meet, New York-Evanstoll1.
Frisch J.A.
1970 TribaUsm among the St. Regis Mohawks:
a search for self-identity,
"Anthropolo§iCla", vol. 12: 207 -219.
General Allotment Act (Dawes Act) ".
1969 General Allotment
Act (Dawes Act) of February
8, 1887 (24 Stat. L., 338),
[w:] Spicer E. H., A short history
of the Indians of the United States,
New YOII"k:200 - 204.
Gessner R.
1931 Massacre. A Survey of Today's American
Indian,
New York.
Gordon M. M.
1970 Assimilation
in American
life. The role of race, religion
and national
origins,
New York.
Gunther E.
1950 The westward
movement
of some Plains traits,
",Almerican AnJthropologi!slt", vol.52: 174 - 180.
Higham J.
1973 Strangers
in the land.
Pattern
Of American
nativism
1860 - 1925, New
Yo&lt;rk.
Howard J. H.
1955 Pan-Indian
215 - 220.

culture

of

Oklahoma,

"The

Scien:tific

Monthly",

November:

�Między

a etnicznym

asymilacją

53

odrodzeniem

Josephy A. M., Jr.
1972 Red power.

Kupferer

The

1970 The

isoLated

eastern

The Amer,ican

Landy

American

Indians

fight

for

New Y\OI'1k.

freedom,

H. J.
(w:) !Lev'IDe S. allld
Ba};ti!mo.re: 143 - 1~9.

Cherokee,

Indian

today,

N. O. uUJr,ie (eds.),

D.

1958 Tuscarora

tribalism

and

nationaL

"EthnohiJSItoiI'y",

identity,

vol.

5:

250-

- 286, no 3.

League of Women Voters
1971 Indians

of Minnesota (ed.)
St. Pa'ul.

in Minnesota,

Lurie N. O.
1970 Historical
rican

Malewski

today,

A.

1975 O

zastosowaniach

nauk

Mathur

[w:] LevLne S. &lt;:Ind N. O. Lume (eds.), The AmeBalHmQre: 49 - 81.

Background,

Indian

społecznych.

teorii

[w:] Malewsik,i A., O nowy
W,al'sZJawa: 325 - 466.

zachowania,

Pisma zebrane,

kształt

M. E. F.

third-generation
movements:
toward
a universaL
modeL, "Ourrent.
AnthI'olpo'1ogy", vo-l. 16: 457 - 461, ino 3.
Merriam L. C. and Associates
1969 The probLem of Indian
administration:
report
on a survey made at the
request of the HonourabLe
Hubert
Work, Secretary
of the Interior,
The'?
Brookings
Institution,
Baltimore
1928, [w:] Spicer E. H., A short history
of (,he Indians of the United States, New Yoiftk: 243 - 246 (oprzOOT.ukfra.g-'
men,tów).
Newcomb W. W., J1'.
1955 A note on Cherokee-DeLaware
pan-indianism,
"Am€'fLoan A'l'ltth:ropolog;ist",
vol. 57: 1041 - 1045.
1956 The culture and accuLturation
of the Delaware Indians, "Museum of An~
thropology,
University
(Jf Miehigan,
Anthropolo!§ical
Pa'pers",' vol. 10,
Ann A rbo.r.
1975 On

Nez D.M,
1968 New

way,

old

way,

[w:)

SteiJner S., The

new

Indians,

New

YOlf'k: 131.

Nowiek.a E.
1975 Więź

ponadpLemienna

wśród

M. M. [ed.], Ameryka

Posern-Zielińska
M.
1979 Na,!Jiv-er,el:igi,onsaoo
gia Poloni'a", vol. 5
Posern-Zieliński

Ameryki

Studia,

Północnej,

Warszawa:

(w:) Drozdowski

142 - 171.

'othnidty of Amerilican Indian-s in the USA, "Etmolodruku).

(w

A.

1978 Ethnicity,
the

Indian

Północna.

ethnic

example

culture

of Polonia

and

folk

tradition

coLlectivities

in

in
the

the

USA),

American

society

(on

"EJt,ooologia Polana",

vol. 4.
Pratt

R. H.
of mingling
Indians
with
Whites,
[ipiI1zedruk z:] Official
of the Nineteenth
AnnuaL Conference
of Charities and Correction,
1892: 46 - 59, [w:) Pmd1la F. P. (eel.), Americanizing
the American
Indians. Writings
by the "Friends
at the Indian", 1880 - 1900, C&lt;:Imbilldge:

1'973 The

advantages

Report

260 - 271.

�54

MIROSŁAWA

Prucha F.P.
1973 Introduction,
Writings

[w:] PI'ucha

by the "Friends

Rhqdes W.
1952 Acculturation

POSERN -ZIELIŃSKA

F. P. Ced.), Americanizing
the American
of the Indian",
1880 - 1900, Cambridge:

Indians.

1 - 10.

American
music, [w:] Tax S. (00.), Acculturation
"P,pooeedill1~ all1.d Selected Pa'P~rs of the XXIXth IIl1t,ernaiti&lt;JiIlaJlOongDe8'S 'Of Aimer,1ca:niSl1A&lt;;·",
OhiiJc:ago:127 - 132.
Spicer E. H.
1969 A short history of the Indians of the United States, New York.
Steiner S.
1968 The new Indians, New York .
.szacki J.
1971 Tradycja. Przegląd problematyki,
War.sZJawa.
Thomas R. K.
1970 Pan-Indianism,
[w:] Levine S. amd N. O. Lurie (eds.), The American
Indian today, BaJtimwe:
128 - 140.
1974 Colonialism:
domestic and foreign, [w:] Hartman
D. W. (ed.), Immigrants
in

the

and

in

North

Americas,

migrants:

the

Detroit

ethnic

experience.

Ethnic

studies

reader,

"JoUl1l1al ()[ UnJ.'V~it.y Studies", vol. 10, no 2, 3, 4: 270 - 278.
Tyler S. L.
1973 A history of Indian policy, WlflJShilll,gton,D. C.
Wax M.L.
1971 Indian Americans: unity and diversity, Ell1:gleWQ'ooCliffs.
\\ihite R. A.
1974 Value themes Of the native American
tribalistic
movement
among the
South Dakota
Sioux,
"OUJrrenlt AnJthropolQgy", VIOL 15: 284 - 289, no 3.
Wiatr J.J.
1969 Naród i państwo, Wm'sZlawa.
"'itt S. H.
1970 Nationalistic
trends among American
Indians,
[w:] Le'Vilne S. all1.d N. O.
Lurie (eds.), The American Indian today, Ba1oUmore: 93 - 127.
Wright R. H.
1974 Urban marginality:
stages in the process of leaving
a personal
World,
[w:] HlatrUmall1D. W. (00.), Immigrants
and migrants:
the Detroit
ethnic
experience.
Ethnic
studies reader,
"Journail Oli Ull1iversi,ty Studies", vol.
10, 1l1'O
2, 3, 4, Detrodt: 90 - 105.

MIROSŁAWA

SOME

POSERN-ZIELIŃSKA

FROM ASSIMILATION
TO ETHNIC REVIVAL.
PROBLEMS
OF AMERICANIZATION
OF AMERICAiN
IN THE UNITED STATES

INDIANS

(S um ma r y)

This arbi,cle is q,ealing with the changes in the ,Indian (policy of the USA,
at :the tbaoc:kgT'OUiIld
,of ,e1ohnli'C
ipOI~iJcyatgainst aU other 'n&lt;JiIl-An,g1o
•..S\axQIl1groups of
imrn'i,graroion ooigilll. These probI.erms were analysed :iIll khe OOIl1tes'tof ·three main

�Między asymilacją

a etnicznym odrodzeniem

55

Amoocan ,theories of 'asromi'l'a'tiiJon: Afnglo-lOO!llfulnmfuty,
a me1tlilIllg!pOt and culbuTal
pluralrism. They determined
ethnic !policy of the USA in certain historical periods,
the integral part of whkh was also the Indian rprui'cy.
Next Indian defence reaction against Americanization
influences wa's discussed.
The main emphasis was !put of descri:bing the essential forms of Indlian organlizationsa1ctiivli:ty, 't'rea'ting valfiety a:nd chalrlgea1biJlity (lf vTienta~ioltllS 1f€lPres1eltl1tJOO
by
the-m {[Irom ,J)1"OOJss'iJmli,ha'bive
to anitiaISJ3Ii1mi1hat1mne)
as the iillldlica100lI"s.
;of pubJilic f'ee1lings
and views 'PelI"VadillllgIndian 'CIQlffiiffi'Uil1'itiels.
The la,st part vf the alrtiele walS devotedto
the analysis of a pQS1itiOl!lof Almerican lndualllS in the Ameri1can s&lt;J&gt;eiety, whikh is, '00 the one \hand, the !resultant
of long'la:stlilng a'S's~l!l1ila,ttion
IpI'leslSlU're
aJnd, on 1Jhe olthelI"hand,a
effoot of defence of
theilr 'OWlllsooia1land ou.lbulTa,]indiV1idiutaMy. A pT10cess od' ,graduail tJranisd'onmati,OI!l
of Indliams into ·one o.f many ethnk 'Segments ofplurali:sHc
American
society and
their incorporativn
into its malin strea1m as ethnics (lf native origin was shown here.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="9576" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="9554">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/f01a5052c9c457057cfa897f5e400c26.pdf</src>
        <authentication>e0491fd2b78ca02a1591a0cbf7a65467</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114013">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:861</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114014">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114015">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:792</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114016">
                <text>Źródła relatywnej deprawacji a geneza shakeryzmu / ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114017">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.2, s.149-182</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114018">
                <text>Posern-Zielińska, Mirosława</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114019">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114020">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114021">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="114022">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="114023">
                <text>„Etnografia Polska", t. X I X z. 2

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

ŹRÓDŁA RELATYWNEJ
DEPRYWACJI
A GENEZA SHAKERYZMU
ŹRÓDŁA R E L A T Y W N E J

DEPRYWACJI

W a ż n ą d z i e d z i n ą b a d a ń n a d r u c h a m i s p o ł e c z n o - r e l i g i j n y m i są studia
p o ś w i ę c o n e genezie t y c h zjawisk. K o n c e n t r u j ą się one na p o s z u k i w a n i u
c z y n n i k ó w sprawczych, w ś r ó d k t ó r y c h rozpatruje się p r z y c z y n y o cha­
rakterze
społeczno-politycznym,
ekonomicznym, k u l t u r o w y m , ideolo­
g i c z n y m i psychologicznym. A n a l i z y te z m i e r z a j ą do stworzenia u n i w e r ­
salnej t e o r i i r u c h ó w s p o ł e c z n o - r e l i g i j n y c h , k t ó r a w y j a ś n i a ł a b y z a r ó w n o
i c h g e n e z ę , r o z w ó j i upadek, j a k r ó w n i e ż i c h r ó ż n o r o d n e f u n k c j e . D o ­
tychczasowe w y s i ł k i nie z o s t a ł y w s z a k ż e u w i e ń c z o n e powodzeniem,
nadal b o w i e m dysponujemy t y l k o c z ą s t k o w y m i r o z w i ą z a n i a m i tego s k o m ­
plikowanego p r o b l e m u .
W ś r ó d koncepcji d o t y c z ą c y c h s p o ł e c z n y c h ź r ó d e ł r u c h ó w s p o ł e c z n o - r e l i g i j n y c h na u w a g ę z a s ł u g u j e t z w . teoria r e l a t y w n e j d e p r y w a c j i . Jej
t w ó r c ą jest znany a m e r y k a ń s k i antropolog i socjolog — D a v i d F. A b e r l e ,
k t ó r y s f o r m u ł o w a ł j ą na podstawie szeregu sugestii w y s u w a n y c h w c z e ś ­
niej przez i n n y c h badaczy.
R e l a t y w n a d e p r y w a c j a — w g A b e r l e g o — polega na n e g a t y w n e j
n i e z g o d n o ś c i p o m i ę d z y uzasadnionymi o c z e k i w a n i a m i j e d n o s t k i l u b g r u ­
p y w z g l ę d e m o t a c z a j ą c e j j ą r z e c z y w i s t o ś c i a f a k t y c z n y m j e j stanem,
k t ó r y nie odpowiada o w y m o c z e k i w a n i o m
W t y m ujęciu u k ł a d e m od­
niesienia d l a s p o ł e c z n y c h ocen aktualnego stanu rzeczy są i n d y w i d u a l n e
( s p o ł e c z n e oczekiwania, u k s z t a ł t o w a n e na podstawie d a w n y c h d o ś w i a d 1

D. F . A b e r l e , The Peyote Religion among the Navaho, „Viking Fund
Publications in Anthropology", t. 42, New York 1966, s. 323; t e n ż e , A Note on
Relative Deprivation Theory as applied to Millenarian and other Cult Movements,
[w:] T h r u p p S. L . [ed.], Millennial Dreams in Action. Essays in Comparative
Study, „Comparative Studies in Society and History", Supplement I I , The Hague.
1962, s. 193.

�150

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELINSKA

c z e ń jednostki) g r u p y . N e g a t y w n e s ą d y o r z e c z y w i s t o ś c i s ą k s z t a ł t o w a n e
w y ł ą c z n i e na podstawie s t a ł y c h k o n f r o n t a c j i w s p ó ł c z e s n o ś c i z przesz­
łością. M o g ą one zatem p o w s t a ć n a w e t w t a k i c h ś r o d o w i s k a c h , k t ó r y c h
dochody, stopa ż y c i o w a i d o s t ę p do r ó ż n o r o d n y c h o s i ą g n i ę ć c y w i l i z a ­
c y j n y c h znacznie p r z e k r a c z a j ą ś r e d n i poziom dla danego k r a j u , k l a s y
czy w a r s t w y . U k ł a d e m odniesienia jest b o w i e m zawsze w ł a s n a p r z e s z ł o ś ć ,
na podstawie k t ó r e j w n i o s k u j e się o p r z y s z ł o ś c i . Jej n i e z g o d n o ś ć z p r z e ­
w i d y w a n i a m i staje się ź r ó d ł e m niezadowolenia. Odczuwana d e p r y w a c j a
m a w i ę c charakter w z g l ę d n y , a nie a b s o l u t n y . Z r e s z t ą zdarza się, że
i d e n t y c z n y kontekst s y t u a c y j n y w j e d n y m p r z y p a d k u w y w o ł u j e s p o ł e c z n e
niezadowolenie i silne poczucie k r z y w d y , w i n n y m z a ś — nie.
A b e r l e w y r ó ż n i ł cztery podstawowe t y p y d e p r y w a c j i . Wszystkie one
p o j a w i a j ą się z a r ó w n o na p ł a s z c z y ź n i e p r z e ż y ć i n d y w i d u a l n y c h , j a k
i z b i o r o w y c h . D l a powstania r u c h u s p o ł e c z n o - r e l i g i j n e g o ma j e d n a k
znaczenie t y l k o d e p r y w a c j a odczuwana przez g r u p ę .
N a j w c z e ś n i e j u j a w n i a się t z w . d e p r y w a c j a w zakresie stanu posia­
dania. Obejmuje ona w y ł ą c z n i e e k o n o m i c z n ą s f e r ę życia, r z u t u j ą c wszak­
ż e na wszystkie p o z o s t a ł e . S k ł a d a się na n i ą niezadowolenie z a k t u a l n y c h
d o c h o d ó w , n i ż s z y c h od poprzednio u z y s k i w a n y c h ; z u t r a t y d a w n y c h
t e r y t o r i ó w , co ma często w p ł y w na o b n i ż e n i e dotychczasowej stopy
ż y c i o w e j ; z k o n i e c z n o ś c i t r a d y c y j n e j gospodarki, co s t a n o w i zawsze
b e z p o ś r e d n i ą p r z y c z y n ę p o w a ż n y c h p e r t u r b a c j i ekonomicznych.
P o c h o d n ą tego t y p u jest t z w . d e p r y w a c j a statusu s p o ł e c z n e g o . Sta­
n o w i ona r e z u l t a t zasadniczych z m i a n w s t r u k t u r z e s p o ł e c z n e j , p o w o ­
d u j ą c y c h upadek d a w n y c h a u t o r y t e t ó w i powstawanie n o w y c h , o d s u n i ę c i e
o d w p ł y w ó w i b e n e f i c j ó w starej e l i t y w ł a d z y , pojawienie się g r u p y n o w o ­
bogackich, r o z b i j a j ą c y c h t r a d y c y j n y ł a d s p o ł e c z n y . W efekcie tego spora
część s p o ł e c z e ń s t w a poddanego t y m p r z e o b r a ż e n i o m p r z e ż y w a f r u s t r a c j ę
z p o w o d u radykalnego o b n i ż e n i a dotychczas zajmowanej pozycji spo­
łecznej.
Z obu t y c h t y p ó w w y n i k a t z w . d e p r y w a c j a w zakresie z a c h o w a ń .
D o t y c z y ona n e g a t y w n i e ocenianych przez d a n ą s p o ł e c z n o ś ć z m i a n
w o b r ę b i e s t o s u n k ó w w e w n ą t r z g r u p o w y c h , k t ó r e w y r a ż a j ą się w r o z l u ź ­
n i e n i u w i ę z ó w r o d o w y c h i w i e l k o r o d z i n n y c h , l e k c e w a ż e n i u l u d z i sta­
r y c h , u p a d k u d a w n e j m o r a l n o ś c i , z a n i k u wzajemnej pomocy i w s p ó ł ­
pracy, i t p .
C z w a r t y t y p d e p r y w a c j i obejmuje s f e r ę samooceny k o n f r o n t o w a n e j
z o p i n i a m i innej g r u p y , na ogół d o m i n u j ą c e j . L e k c e w a ż e n i e , pogarda,
p r z y p i s y w a n i e w y ł ą c z n i e u j e m n y c h cech charakterologicznych g r u p i e
2

3

2

3

Tamże,
Tamże,

s. 193.
s. 210.

�RELATYWNA

DEPRYWACJA

A GENEZA

SHAKERYZMU

151

zdominowanej przez g r u p ę d o m i n u j ą c ą s ą ź r ó d ł e m t z w . d e p r y w a c j i w za­
kresie o k r e ś l a n i a w ł a s n e j w a r t o ś c i . Z d r u g i e j j e d n a k strony k s z t a ł t o w a ć
j ą m o ż e r ó w n i e ż ś w i a d o m o ś ć n i e p o w o d z e ń w ł a s n e j g r u p y , co — w k o n ­
f r o n t a c j i ze s p o ł e c z e ń s t w e m d o m i n u j ą c y m , w o l n y m od t a k i c h p e r t u r ­
b a c j i — m o ż e s t a ć się p r z y c z y n ą a u t o n e g a t y w n e j oceny w ł a s n e j w a r t o ś c i .
Rozziew p o m i ę d z y a k t u a l n ą p o s t a w ą a d a w n y m i , p o z y t y w n y m i s ą d a m i
s t a n o w i r ó w n i e ż ź r ó d ł o omawianego t u t y p u d e p r y w a c j i *.
Wszystkie t y p y d e p r y w a c j i p o j a w i a j ą się na ogół ł ą c z n i e , s k ł a d a j ą c
się na stan g ł ę b o k i e g o niezadowolenia s p o ł e c z n e g o z a k t u a l n e j rzeczy­
w i s t o ś c i . N a t u r a l n y m i r e a k c j a m i g r u p d o t k n i ę t y c h przez d e p r y w a c j ę
są p r ó b y j e j zneutralizowania. J e d n ą z n i c h jest r u c h s p o ł e c z n o - r e ł i g i j n y , k t ó r y z w y k l e zaczyna d z i a ł a ć w ó w c z a s , gdy zablokowane z o s t a j ą
wszelkie szanse na r o z ł a d o w a n i e tego niezadowolenia p r z y pomocy ś r o d ­
k ó w racjonalnych.
A zatem m o ż n a p r z y j ą ć za A b e r l e m , że j e d n y m z c z y n n i k ó w k o n s t y ­
t u u j ą c y c h r u c h s p o ł e c z n o - r e l i g i j n y jest w ł a ś n i e owa r e l a t y w n a d e p r y wacja. Jej o b e c n o ś ć zdaje się b y ć n i e z b ę d n a , c h o ć r ó w n o c z e ś n i e nie w y ­
s t a r c z a j ą c a dla powstania zjawiska tego t y p u . Nie w s z ę d z i e b o w i e m
pojawienie się stanu s p o ł e c z n e g o niezadowolenia w y w o ł u j e r o z w ó j r u ­
chu s p o ł e c z n o - r e l i g i j n e g o , co ś w i a d c z y w y r a ź n i e o k o n i e c z n o ś c i u j a w ­
nienia się całego z e s p o ł u w s p ó ł d z i a ł a j ą c y c h ze s o b ą b o d ź c ó w . D e p r y w a c j a
jest t y l k o j e d n y m z nich, choć z p e w n o ś c i ą n a l e ż y do n a j w a ż n i e j s z y c h .
Koncepcja r e l a t y w n e j d e p r y w a c j i j a k o jednego z w a ż n i e j s z y c h c z y n ­
n i k ó w s t y m u l u j ą c y c h powstanie r u c h u s p o ł e c z n o - r e l i g i j n e g o z o s t a ł a —
j a k dotychczas — sprawdzona e m p i r y c z n i e t y l k o na p r z y p a d k u akcep­
t a c j i p e y o t y z m u przez N a v a h ó w . A n a l i z a ta zorientowana z o s t a ł a na
u j a w n i e n i e r ó ż n y c h t y p ó w d e p r y w a c j i d o ś w i a d c z a n y c h przez t ę g r u p ę
I n d i a n w s k u t e k p r z y m u s o w e j w latach 30-tych X X w . r e d u k c j i stad
h o d o w a n y c h przez n i c h owiec i k o n i . M i m o iż koncepcja Aberlego zo­
s t a ł a d o ś ć powszechnie p r z y j ę t a przez badaczy r u c h ó w s p o ł e c z n o - r e l i g i j n y c h , to jednak i c h konstatacje na temat s p o ł e c z n e g o niezadowolenia
odczuwanego przez u c z e s t n i k ó w danego r u c h u m a j ą charakter nader
o g ó l n i k o w y . Z r e g u ł y nie u w z g l ę d n i a j ą one c a ł e g o bogactwa k o n t e k s t u
sytuacyjnego, k t ó r y w y z w a l a p o s z c z e g ó l n e t y p y d e p r y w a c j i . Tymczasem
p r a w i d ł o w e i c h rozpoznanie jest n i e z b ę d n e dla w y j a ś n i e n i a genezy i cha­
rakteru każdego ruchu społeczno-religijnego.
W n i n i e j s z y m a r t y k u l e p o d j ę t o p r ó b ę d o ś ć s z c z e g ó ł o w e j analizy g ł ó w ­
n y c h ź r ó d e ł r e l a t y w n e j d e p r y w a c j i d o ś w i a d c z a n e j przez S a l i s h ó w z P ó ł 5

6

4

5

6

A b e r l e , The Peyote Religion
T e n ż e , The Peyote Religion
Tamże.

s. 326-329; t e n ż e , A Note on
s. 329.

s. 210-211.

�152

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIŃSKA

nocno-Zachodniego W y b r z e ż a , k t ó r z y — p o s z u k u j ą c r e m e d i u m na szereg
d o t k l i w i e odczuwanych b o l ą c z e k s p o ł e c z n y c h — z a i n i c j o w a l i w 2 p o ł .
X I X w . sekciarski r u c h r e l i g i j n y , t z w . i n d i a ń s k i shakeryzm. Zbadanie
m e c h a n i z m ó w w y t w a r z a j ą c y c h w t y m p r z y p a d k u stan r e l a t y w n e j de­
p r y w a c j i ma znaczenie z a r ó w n o dla s t u d i ó w s z c z e g ó ł o w y c h . n a d s a m y m
shakeryzmem, j a k i dla t e o r i i r u c h ó w s p o ł e c z n o - r e l i g i j n y c h , w k t ó r e j
koncepcja Aberlego o d g r y w a d o n i o s ł ą r o l ę .
2. D Z I E J E S T O S U N K Ó W

INTERETNICZNYCH

B e z p o ś r e d n i ą p r z y c z y n ą s p o ł e c z n e g o niezadowolenia, k t ó r e g o p r ó b ą
r o z ł a d o w a n i a s t a ł s i ę shakeryzm, b y ł y n i e r ó w n o p r a w n e stosunki i n t e r e t niczne p o m i ę d z y l u d n o ś c i ą a u t o c h t o n i c z n ą i B i a ł y m i . Dlatego t e ż w dzie­
jach i charakterze e u r o - a m e r y k a ń s k i e j kolonizacji P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i e g o
W y b r z e ż a n a l e ż y s z u k a ć g ł ó w n y c h ź r ó d e ł p o s z c z e g ó l n y c h t y p ó w de­
p r y w a c j i . K o l o n i z a c j a ta w y w i e r a ł a b o w i e m b e z p o ś r e d n i w p ł y w na na­
t ę ż e n i e i charakter k o n t a k t ó w l u d n o ś c i b i a ł e j ze s p o ł e c z n o ś c i a m i t u b y l ­
c z y m i oraz na z m i a n ę w a r u n k ó w i c h życia. Powstanie z a ś owej s y t u ­
acji „ k o n t a k t o w e j " z a p o c z ą t k o w a ł o nieprzerwane do dziś procesy a k u l t u r a c y j n e , p r z e b i e g a j ą c e na r o z m a i t y c h p ł a s z c z y z n a c h ż y c i a l u d n o ś c i
zdominowanej.
G r u p a t z w . P r z y b r z e ż n y c h S a l i s h ó w n i e m a l do k o ń c a X V I I I w . nie
z e t k n ę ł a się w s p o s ó b b e z p o ś r e d n i z B i a ł y m i , a p r z y n a j m n i e j nic n i e
w i a d o m o o i s t n i e n i u j a k i c h k o l w i e k w c z e ś n i e j s z y c h k o n t a k t ó w . Z zacho­
wanej d o k u m e n t a c j i w y n i k a , iż po raz p i e r w s z y I n d i a n i e c i odwiedzeni
zostali przez c z ł o n k ó w w y p r a w y G. Vancouvera, co n a s t ą p i ł o w 1792 r.
Wiek X I X przyniósł w t y m względzie radykalne zmiany. Na początku
tego stulecia B i a l i z d o ł a l i j u ż b o w i e m s p e n e t r o w a ć c a ł y k o n t y n e n t ame­
r y k a ń s k i aż do r z e k i C o l u m b i i . D z i e ł o o d k r y c i a k r a j u S a l i s h ó w dla
7

8

9

7

R . R e d f i e l d , R. L i n t o n , M. J . H e r s k o v i t s , Memorandum
for the
Study of Acculturation, „American Anthropology", t. 38: 1936, s. 149-152; K . M a ł ­
k o w s k a , Problem akulturacji w etnologii amerykańskiej.
Założenia i perspektywy
teoretyczne, „Etnografia Polska", t. 10: 1966, s. 62-63; R. L i n t o n ,
Acculturation
and the Processes of Culture Change, [w:] R. Linton [ed.], Acculturation in Seven
American Tribes, New York 1940, s. 463-465; t e n ż e , The Distinctive Aspects of
Acculturation, [w:] Acculturation in Seven
s. 501.
G . A. P e t t i t t , The Quileute of La Push. 1775-1945, ..Anthropological Records",
t. 14, cz. 1: Berkeley-Los Angeles 1950, s. 21; M. W. S m i t h , The Puyallup of
Washington, [w:] L i n t o n , Acculturation in Seven
s. 23; Ph. D r u c k e r , Indians
of the Northwest Coast, „Smithsonian Institution. Bureau of American Ethnology.
Anthropological Handbook", t. 10, New York—Toronto—London 1950, s. 21.
S m i t h , The Puyallup
s. 24. Warto tu wspomnieć, mimo iż rzecz nie do­
tyczy bezpośrednio Indian znad Puget Sound, że pierwszym europejskim podróż­
nikiem, który przemierzył kontynent północnoamerykański za wschodu na zachód,
8

9

�RELATYWNA DEPRYWACJA A GENEZA

Stanów
sługą

Zjednoczonych i W i e l k i e j

słynnej

ekspedycji

Brytanii

M . Lewisa

Ocean S p o k o j n y pod koniec 1805 r .
euro-amerykańskiej
p o w s t a w a n i e nad
rykańskich
nie

faktorii
traktu

W.

przede w s z y s t k i m

Clarka,

która

dotarła

i eksploatacji p o c i ą g n ę ł o za s o b ą

handlowych.
regularne

wodnego

było

Ich

kursy

szeregu b r y t y j s k i c h

funkcjonowanie
statków,

tego obszaru

ułatwiały

docierających
1 1

—

Columbii .

za­
nad

Owo odkrycie nowych obszarów

d o l n y m biegiem Columbii

zorganizowane

głównego

kolonizacji

1 0

i

153

SHAKERYZMU

dla

szybkie
i ame­
wcześ­

do

ujścia

Począwszy

od

1818 r . s t a ł e k o n t a k t y z I n d i a n a m i u t r z y m y w a ł y przede w s z y s t k i m stacje
handlowe — Astoria Fur

C o m p a n y i Hudson's B a y

1 2

Company .

Auto­

c h t o n i z w i ą z a n i b y l i i n t e r e s a m i r ó w n i e ż z p r z e d s t a w i c i e l a m i Pacific
Company
w

i

Northwest

1 3

Company .

g r u n c i e rzeczy obszaru t a k

dużą

nasycenie

tego

niewielkiego

liczbą

przedsiębiorstw

handlowych

wskazuje n a i s t n i e n i e o ż y w i o n y c h k o n t a k t ó w p o m i ę d z y I n d i a n a m i i
łymi

prowadzącymi

ze

sobą

Fur

Samo

1 4

handel w y m i e n n y .

Szczególne

Bia­

znaczenie

był Alexander Mackenzie. Dotarł on nad pacyficzne wybrzeże w okolicy ujścia
rzeki Bella Coola 21 lipca 1793 r. Wyczyn ten wieńczył jego drugą transkontynentalną w y p r a w ę penetracyjną. Temu w i ę c podróżnikowi należy przypisywać odkrycie
lądowego Przejścia Północno-Zachodniego. J . В. В r e b n e r, The Explorers of North
America 1492-1806, Cleveland, Ohio 1966, s. 375-382; D r u c k e r , Indians of
s. 21.
Oprócz realizacji głównego zadania, członkowie wyprawy dokonali wszech­
stronnych obserwacji przemierzanych obszarów. Szczegółowe informacje o moż­
liwościach i sposobach przyszłej eksploatacji gospodarczej nowo odkrywanych te­
renów — zob.: D. J a c k s o n , [ed.], Letters of the Lewis and Clark
Expedition,
with Related Documents 1783-1854, Urbana 1962.
Spławność tej rzeki zbadali dokładnie Lewis i Clark, o czym nie omieszkali
poinformować swych zwierzchników w obficie w y s y ł a n e j korespondencji. Nic więc
dziwnego, że szybkie uruchomienie stałej komunikacji wodnej na Columbii nie
sprawiło w i ę k s z e g o kłopotu przybyłym później eksploatatorom. Zob.: J a c k s o n ,
Letters
s. 320.
W. B r a n d o n , The American Heritage Book of Indians, New York 1966,
s. 271; S m i t h , The Puyallup
s. 24; J . P. A w i e r k i e w a, Razlożenie
rodowoj
obszcziny i formirowanie
rannieklassowych
otnoszenij v obszczestwie
indejciew
siewiero-zapadnogo
pobereża
Siewiernoj Amieriki, „Trudy Instituía Etnografii im.
N. N. Miklucho-Maklaja", n. s. t. 70, Moskwa 1961, s. 206.
P e t t i t t , op. ciť., s. 21.
Lewis docenił możliwości intratnego handlu skórami. Pisząc 23 I X 1806 r .
list do prezydenta U S A — Thomasa Jeffersona, precyzował w nim szczegóły ich
zbytu: „We view this passage across the Continent as affording immence advantages
to the fur trade [...] The furs of all this immence tract of country [...] may be
conveyed to the mouth of the Columbia by the I * of August in each year and
from thence be shiped to, arrive in Canton earlier than the furs at present shiped
from Montreal annually arrive in London. [...] Thus he productions [of] nine tenths
of the most valuable fur country of America could be conveyed by the rout
proposed to the East Indies". J a c k s o n , op. cit., s. 521.
1 0

1 1

1 2

1 3

1 4

s

�154

MIROSŁAWA

POSER3S1-ZIELIŃSKA

m i a ł y w t y m w z g l ę d z i e f o r t y w y b u d o w a n e przez Hudson's B a y C o m ­
pany .
N a j w i ę k s z a i n t e n s y f i k a c j a s t o s u n k ó w wzajemnej z a l e ż n o ś c i rozpo­
c z ę ł a się dopiero w 1832 г., k i e d y t o owa s ł y n n a p ó ł n o c n o a m e r y k a ń s k a
kompania h a n d l o w a z a ł o ż y ł a nad Z a t o k ą N i s q u a l l y s i e d z i b ę finansowanej
przez n i ą Puget Sound A g r i c u l t u r a l Company. Stacja ta od zarania
swego istnienia m i a ł a na celu r o z w i j a n i e a k c j i osadniczej na u r o d z a j ­
n y c h , znakomicie n a d a j ą c y c h s i ę pod u p r a w ę p r e r i a c h N i s q u a l l y i Co­
w l i t z . W k r ó t c e t e ż p o c z ę ł y w y r a s t a ć na n i c h liczne f a r m y , a nawet d u ż e
m a j ą t k i ziemskie, k t ó r e p o c z ą t k o w o o b e j m o w a l i w posiadanie z a s ł u ż e n i
p r a c o w n i c y Hudson's B a y Company. P ó ź n i e j jednak p o c z ę l i n a p ł y w a ć
i i n n i osadnicy, z a p e w n i a j ą c na d ł u g i e lata Puget Sound A g r i c u l t u r a l
Company wielce z y s k o w n ą d z i a ł a l n o ś ć , k t ó r a r o z w i j a ł a s i ę a ż do 1869 r .
Ó w n a t ę ż a j ą c y s i ę proces osadniczy w z m o g ł a jeszcze t z w . k a l i f o r ­
nijska g o r ą c z k a z ł o t a , k t ó r a s p o w o d o w a ł a , p o c z ą w s z y od 1849 г., g w a ł ­
t o w n y wzrost liczby l u d n o ś c i na p o ł u d n i o w y m zapleczu i n t e r e s u j ą c e g o
nas obszaru. Te n a g ł e z m i a n y demograficzne m i a ł y o c z y w i ś c i e w p ł y w na
p o w a ż n e z w i ę k s z e n i e s i ę zapotrzebowania na ś r o d k i aprowizacyjne i prze­
m y s ł o w e . N a j b l i ż s z y m terenem, s k ą d m o g ł o n a d e j ś ć odpowiednie za­
opatrzenie, b y ł o P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i e W y b r z e ż e , na k t ó r y m od tej c h w i l i
poczyna z w i ę k s z a ć się liczba o ś r o d k ó w m i e j s k i c h w r a z z r o z w i j a j ą c y m
się p r z e m y s ł e m , z g ł a s z a j ą c y m z k o l e i d u ż y p o p y t na siłę r o b o c z ą . W z w i ą z ­
k u z t y m t r a f i a j ą t a m spore g r u p y b i a ł e j l u d n o ś c i , k t ó r a pragnie b ą d ź
to i n w e s t o w a ć swe k a p i t a ł y w i n t r a t n e p r z e d s i ę b i o r s t w a , b ą d ź t e ż p r a c ą
w ł a s n y c h r ą k d o r o b i ć się, nie p o n o s z ą c — w p r z e c i w i e ń s t w i e do k a l i ­
f o r n i j s k i c h poszukiwaczy z ł o t a — ż a d n e g o r y z y k a .
P o w a ż n y wzrost l i c z e b n o ś c i b i a ł y c h o s a d n i k ó w wielce s k o m p l i k o w a ł
stosunki i n t e r etniczne na p o ł u d n i o w y m s k r a j u P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i e g o
W y b r z e ż a . I t y m razem — j a k z w y k l e w podobnych sytuacjach — o f i a r ą
p a d l i autochtoni, k t ó r z y pozbawieni zostali t e r y t o r i ó w p l e m i e n n y c h przez
l u d n o ś ć n a p ł y w o w ą znacznie w c z e ś n i e j n i ż i c h p ó ł n o c n i p o b r a t y m c y —
K w a k i u t l o w i e , Haida i I n d i a n i e Tsimshian.
Pierwsze porozumienie, d o t y c z ą c e cesji ziem i n d i a ń s k i c h na rzecz
b i a ł y c h o s a d n i k ó w , zawarte p o m i ę d z y r z ą d e m S t a n ó w Zjednoczonych
1 5

1 6

1 7

1 5

Wśród założonych w kraju Salishów przez Hundson's Bay Company stacji
handlowych naczelną rolę odgrywały: wzniesiony w 1827 r. przy ujściu rzeki
Frazer — Fort Langley; wybudowany w roku 1833 na p o ł u d n i o w y m wybrzeżu
Puget Sound — Fort Nisqually oraz powstały w 1848 r. w południowej części
P ó ł w y s p u Vancouver — Fort Victoria, z którego zainicjowano akcję białego
osadnictwa na Północno-Zachodnim Wybrzeżu. A w i e r k i e w a , Rozłożenie
s. 206;
D r u c k e r , Indians of
s. 22.
S m i t h , The Puyallup
s. 24.
Tamże, s. 25.
1 6

1 7

�RELATYWNA

DEPRYWACJA A GENEZA

SHAKERYZMU

155

i p o s z c z e g ó l n y m i g r u p a m i P r z y b r z e ż n y c h S a l i s h ó w , podpisano u s c h y ł k u
1854 r. T a k w i ę c po u p ł y w i e 22 l a t od c h w i l i pojawienia s i ę na t y c h
terenach p i e r w s z y c h b i a ł y c h o s a d n i k ó w uprawomocniono s y t u a c j ę , u m o ż ­
l i w i a j ą c ą bezkarne r u g o w a n i e I n d i a n z z a j m o w a n y c h przez n i c h o b s z a r ó w
i przesiedlanie i c h do k t ó r e g o ś z trzech u t w o r z o n y c h na mocy w . w .
u k ł a d u r e z e r w a t ó w : N i s q u a l l y , Squakson i P u y a l l u p .
Porozumienie z 1854 г., znane p o d n a z w ą „ T r e a t y of Medicine Creeck",
nie u w z g l ę d n i ł o ekonomicznych podstaw ż y c i a I n d i a n . Wyznaczone bo­
w i e m p o d r e z e r w a t y t e r y t o r i a nie g w a r a n t o w a ł y f u n d a m e n t a l n y c h w a ­
r u n k ó w egzystencji ani g r u p o m r y b a k ó w ś r ó d l ą d o w y c h , u z u p e ł n i a j ą c y c h
swoje ś r o d k i ż y w n o ś c i o w e zbieractwem , a n i t e ż hodowcom k o n i , k t ó r z y
zamieszkiwali o d s u n i ę t e od w y b r z e ż a p r e r i e i nastawieni b y l i z jednej
s t r o n y na m y ś l i s t w o , z d r u g i e j z a ś — na handel k o ń m i z B i a ł y m i . P r z y ­
znane I n d i a n o m r e z e r w a t y nie o b j ę ł y ż a d n y c h t e r e n ó w n a d a j ą c y c h się
na pastwiska, na k t ó r y c h m o g ł y b y w y p a s a ć s i ę t u b y l c z e stada k o n i .
Sytuacja b y ł a t y m bardziej t r u d n a , ż e i s t n i a ł d u ż y p o p y t na konie,
z w i ą z a n y ze w s p o m n i a n ą j u ż k a l i f o r n i j s k ą g o r ą c z k ą złota. Rozrost o w y c h
stad b y ł w i ę c b e z p o ś r e d n i m efektem i s t n i e j ą c e g o na nie zapotrzebowa­
nia. Szybkie przestawienie się w t y m w z g l ę d z i e e k o n o m i k i I n d i a n ś w i a d ­
czy d o b i t n i e o w e j ś c i u i c h w o r b i t ę gospodarki t o w a r o w o - p i e n i ę ż n e j i n a ­
rodzeniu się w ś r o d o w i s k a c h autochtonicznych c h ę c i czerpania z niej
odpowiednich z y s k ó w . Z a ł a m a n i e s i ę tego sposobu zdobywania ś r o d k ó w
u t r z y m a n i a , spowodowane n i e w ł a ś c i w ą l o k a l i z a c j ą r e z e r w a t ó w , m u s i a ł o
z k o n i e c z n o ś c i w y w o ł a ć niezadowolenie, k t ó r e w p o ł ą c z e n i u z r o z g o r y ­
czeniem r ó w n i e poszkodowanych r y b a k ó w , s t a ł o się zarzewiem i n d i a ń ­
skiej w o j n y z lat 1855-1856 . Po jej w y g a ś n i ę c i u wojownicze nastroje
w ś r ó d I n d i a n znacznie o s ł a b ł y , c h o ć zbrojne w y s t ą p i e n i a p r z e c i w k o
B i a ł y m p o j a w i a ł y s i ę sporadycznie jeszcze do m n i e j w i ę c e j 1870 r.
Po ostatecznym z ł a m a n i u tubylczego o p o r u t y l k o m a ł a liczba I n d i a n
u d a ł a się do wyznaczonych i m r e z e r w a t ó w . Znacznie w i ę k s z a część auto­
chtonicznej p o p u l a c j i r o z p r o s z y ł a s i ę w e t n i c z n y m m o r z u l u d n o ś c i euro- a m e r y k a ń s k i e j , s z u k a j ą c w ś r ó d niej bardziej s a t y s f a k c j o n u j ą c y c h m o ż l i ­
w o ś c i z a r o b k o w y c h . Praca najemna g w a r a n t o w a ł a b o w i e m znacznie k o ­
rzystniejsze w a r u n k i b y t o w e n i ż te, j a k i e I n d i a n i e m o g l i b y sobie z a p e w n i ć ,
żyjąc w rezerwacie .
1 8

1 9

2 0

2 1

18

Tamże, s. 3, 25; H. G . В a r n e t t , Indian Shakers. A Messianic Cult of the
Northwest, Carbondale 1957, s. 4.
R. U n d e r h i 11, Red Man's America. A History of Indians in the United
States, Chicago 1955, s. 313.
S m i t h , The Puyallup
s. 22-23, 25-26.
Tamże, s. 26; U n d e r h i l l , s. 313.

Pacific
1 9

2 0

2 1

�156

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

P o ł o ż e n i e I n d i a n znad Puget Sound — t w ó r c ó w i n t e r e s u j ą c e g o nas t u
s h a k e r y z m u — m i m o wszystko nie b y ł o jednak t a k tragiczne, j a k np.
p l e m i o n w W i e l k i c h R ó w n i n , k t ó r y c h w ł a d z e S t a n ó w Zjednoczonych
r y g o r y s t y c z n i e z a m y k a ł y w o b r ę b i e r e z e r w a t ó w . Na P ó ł n o c n o - Z a c h o d ­
n i m W y b r z e ż u p a n o w a ł w t y m w z g l ę d z i e stosunkowo d u ż y l i b e r a l i z m .
P r z e j a w i a ł się on m . i n . w t y m , iż w p o c z ą t k o w y m okresie zasiedlania
r e z e r w a t ó w , skupiano t a m l u d n o ś ć z a m i e s z k u j ą c ą i c h n a j b l i ż s z e o k o ­
lice, z e z w a l a j ą c jej j e d n a k na podejmowanie prac z a r o b k o w y c h poza
g r a n i c a m i r e z e r w a t u . N i e u t r u d n i a n o r ó w n i e ż jego opuszczania celem
uczestniczenia w t r a d y c y j n y c h u r o c z y s t o ś c i a c h o charakterze s p o ł e c z ­
n y m ( p o t l a c z ) . Po z a k o ń c z e n i u w s p o m n i a n y c h w a l k z b r o j n y c h n i e
zmuszano i c h u c z e s t n i k ó w do osiedlania się na wyznaczonych terenach,
u m o ż l i w i a j ą c I n d i a n o m w m i a r ę d o b r o w o l n y w y b ó r dalszego sposobu
życia.
22

Ó w „ l i b e r a l i z m " w odniesieniu do I n d i a n w y n i k a ł jednak — o c z y m
nie m o ż n a z a p o m i n a ć — z ekonomicznej s y t u a c j i P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i e g o
W y b r z e ż a . A u t o c h t o n i s t a n o w i l i t a m b o w i e m rezerwuar d e f i c y t o w e j
s i ł y roboczej. Jest to w gospodarczej h i s t o r i i S t a n ó w Zjednoczonych
przypadek nader r z a d k i . W z w i ą z k u z t y m k a ż d y I n d i a n i n na t y c h te­
renach b y ł f a k t y c z n y m l u b p o t e n c j a l n y m r o b o t n i k i e m , k t ó r e g o praca p r z y ­
n o s i ł a k o n k r e t n e , bardzo w y m i e r n e zyski. Dlatego t e ż powszechna gdzie
indziej a m e r y k a ń s k a m a k s y m a głosząca, że „ d o b r y I n d i a n i n , to m a r t w y
I n d i a n i n " — z ekonomicznego p u n t u widzenia nie m o g ł a b y ć n a d Puget
Sound zastosowana w p r a k t y c e ; b y ł a b o w i e m od podstaw szkodliwa dla
b i a ł y c h przedstawicieli lokalnego businessu.
Ta w y j ą t k o w a — j a k na a m e r y k a ń s k i e w a r u n k i — p o l i t y k a w z g l ę ­
dem l u d n o ś c i autochtonicznej b y ł a najprawdopodobniej g ł ó w n ą p r z y ­
c z y n ą stosunkowo szybkiego w y g a ś n i ę c i a k o n f l i k t ó w z b r o j n y c h . P r z e j ­
ście I n d i a n na pozycje pacyfistyczne nie ś w i a d c z y jednak wcale o z a n i k u
w i c h ż y c i u wszelkich a n t a g o n i z m ó w i s y t u a c j i k r y z y s o w y c h . Rzec
n a w e t m o ż n a , iż te ostatnie p o c z ę ł y się u w i d a c z n i a ć b ą d ź k s z t a ł t o w a ć
dopiero po o b u s t r o n n y m zawieszeniu b r o n i , k i e d y to l u d n o ś ć i n d i a ń s k a ,
wtopiona niemal całkowicie w populację e u r o - a m e r y k a ń s k ą , została nie­
j a k o skazana na p e ł n e przystosowanie się do obcego ś r o d o w i s k a k u l t u ­
rowego. A b s t r a h u j ą c w tej c h w i l i od w a r u n k ó w , w j a k i c h to p r z y s t o ­
sowanie, czy inaczej m ó w i ą c — a k u l t u r a c j a s p o ł e c z n o ś c i i n d i a ń s k i c h
n a s t ę p o w a ł a , sama ś w i a d o m o ś ć k o n i e c z n o ś c i i n i e u c h r o n n o ś c i zmian po­
w o d o w a ć m u s i a ł a p o w a ż n e perturbacje psycho-społeczne.

2 2

B a r n e t t , Indian

Shakers

s. 337-338.

�RELATYWNA DEPRYWACJA A GENEZA

157

SHAKERYZMU

3. D E P R Y W A C J A E K O N O M I C Z N A

E u r o - a m e r y k a ń s k a kolonizacja o b s z a r ó w z a j m o w a n y c h przez rozmaite
g r u p y Salishów przebiegała dość nietypowo, w związku z czym w y w o ł a ł a
t e ż odmienne n i ż na i n n y c h terenach A m e r y k i P ó ł n o c n e j z m i a n y w i n ­
d i a ń s k i e j ekonomice. Okres od m o m e n t u zainstalowania się nad Puget
Sound p i e r w s z y c h s p ó ł e k f u t r z a r s k i c h do c h w i l i r o z w i n i ę c i a się na
s z e r s z ą s k a l ę s t a ł e g o osadnictwa B i a ł y c h b y ł bardzo k r ó t k i . T r w a ł b o ­
w i e m zaledwie k i l k a n a ś c i e l a t . A l e nawet t a k n i e d ł u g i czas p o ś r e d n i e j
i n g e r e n c j i b i a ł e g o c z ł o w i e k a w g o s p o d a r k ę I n d i a n poprzez z a c h ę c a n i e
i c h do i n t e n s y w n e g o o d ł a w i a n i a z w i e r z y n y f u t e r k o w e j s p o w o d o w a ł po­
w a ż n e p r z e o b r a ż e n i a w ekonomicznej sferze ż y c i a t u b y l c ó w . D l a p r z y ­
k ł a d u m o ż n a w s p o m n i e ć z a ł o ż o n y przez Hudson's B a y Company F o r t
Vancouver, w k t ó r y m s k u p y w a n o s k ó r y o d I n d i a n , d o s t a r c z a j ą c y c h i c h
n i e k i e d y z miejsc p o ł o ż o n y c h o s e t k i m i l od tej osady. B i a l i o f e r o w a l i
s w y m dostawcom szereg wielce p o ż ą d a n y c h przez n i c h t o w a r ó w prze­
m y s ł o w y c h , w ś r ó d k t ó r y c h najpopularniejszy, aczkolwiek nie j e d y n y
ś r o d e k p ł a t n i c z y s t a n o w i ł y koce. A t r a k c y j n o ś ć o f e r t y b y ł a tak w i e l k a ,
że Indianie, z a j m u j ą c y się dotychczas r y b o ł ó w s t w e m , z a c z ę l i szybko
p o r z u c a ć t e n s p o s ó b zabezpieczania sobie podstaw egzystencji, przesta­
w i a j ą c się na bardziej „ i n t r a t n e " w tej s y t u a c j i m y ś l i s t w o .
C i ą g ł y p o p y t na s k ó r y s t a ł się w i ę c b e z p o ś r e d n i ą p r z y c z y n ą zarzu­
cenia przez I n d i a n szeregu w y p r a c o w a n y c h od p o k o l e ń technik, z w i ą z a ­
n y c h ze z d o b y w a n i e m i k o n s e r w o w a n i e m ż y w n o ś c i , co d o p r o w a d z i ł o
w ostatecznym r o z r a c h u n k u do r u i n y i c h t r a d y c y j n e g o systemu ekono­
micznego i u z a l e ż n i ł o w p e ł n i gros l u d n o ś c i autochtonicznej od h a n d l u
z Białymi .
2 3

Pojawienie się w dzisiejszym stanie Washington b i a ł e g o c z ł o w i e k a
m i a ł o podobny w p ł y w na e k o n o m i k ę l u d n o ś c i z a m i e s z k u j ą c e j r ó w n i e ż
w s c h o d n i ą część r e g i o n u P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i e g o W y b r z e ż a . B e z p o ś r e d n i ą
p r z y c z y n ą r e o r i e n t a c j i t u b y l c z e j gospodarki s t a ł s i ę t u t a j k o ń . Z r e s z t ą
zaakceptowanie go jako n i e o d ł ą c z n e g o o d t ą d elementu tubylczej k u l ­
t u r y s p o w o d o w a ł o w c a ł y m j e j systemie daleko i d ą c e p r z e o b r a ż e n i a .
W k r ó t c e z m i a n y te s t a ł y się j u ż t a k g ł ę b o k i e , że b y ł y dostrzegane nawet
przez I n d i a n , k t ó r z y d o k o n a l i w swej ś w i a d o m o ś c i dychotomicznego po­
d z i a ł u c z ł o n k ó w w ł a s n y c h s p o ł e c z n o ś c i l o k a l n y c h na ,,horse I n d i a n s "
i „ c a n o e I n d i a n s " , p o d k ł a d a j ą c pod te o k r e ś l e n i a o d m i e n n y dla k a ż d e j
z t y c h g r u p b a g a ż k u l t u r o w y i s t y l życia.
2 i

2 5

28 U n d e r h i l l , op. cit., s. 312-313.
M. W. S m i t h, The Coast Salish of Puget Sound, „American Anthropologist",
t. 43: 1941, s. 203.
T e n ż e , The Puyallup
s. 22.
2 4

2 5

�158

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

W n i n i e j s z y m p r z y p a d k u i n t e r e s u j ą nas w y ł ą c z n i e zmiany w sy­
stemie tubylczej e k o n o m i k i , w y w o ł a n e przez pojawienie się konia na
p ó ł n o c n o - z a c h o d n i m s k r a j u p r e r i i . Dlatego t e ż w y ł ą c z n i e do n i c h ogra­
niczone z o s t a n ą niniejsze u w a g i .
A zatem w y p a d a o d n o t o w a ć , ż e p r z y s w o j e n i e sobie przez I n d i a n znad
Puget Sound u m i e j ę t n o ś c i h o d o w l i konia oraz wszechstronnego w y k o ­
r z y s t y w a n i a jego w a l o r ó w s p o w o d o w a ł o b ą d ź to p r z e s u n i ę c i e nacisku
z uprawianego powszechnie r y b o ł ó w s t w a na t r a k t o w a n e dotychczas m a r ­
ginesowo m y ś l i s t w o , b ą d ź t e ż w y ł ą c z n e zajmowanie się t y m d r u g i m t y ­
p e m zdobywania ś r o d k ó w egzystencji p r z y r ó w n o c z e s n y m p e ł n y m za­
niechaniu pierwszego.
Obecność konia w życiu Indian umożliwiła i m większą ruchliwość,
a zatem w p ł y n ę ł a k o r z y s t n i e na e f e k t y w n o ś ć p r o w a d z o n y c h ł o w ó w .
P o z w o l i ł a i m r ó w n i e ż o d s u n ą ć się od rzek, s t a n o w i ą c y c h do tej p o r y
nie t y l k o g ł ó w n ą b a z ę g o s p o d a r c z o - z a o p a t r z e n i o w ą , ale nadto sieć pod­
s t a w o w y c h s z l a k ó w k o m u n i k a c y j n y c h . W sferze ekonomicznej k o ń spo­
w o d o w a ł przerzucenie g ł ó w n e g o c i ę ż a r u u t r z y m a n i a I n d i a n p o c z ą t k o w o
n a f u t r z a r s k i h a n d e l z B i a ł y m i , a w n a s t ę p n e j fazie — na handel s a m y m i
k o ń m i , o czym już zresztą w s p o m i n a ł a m .
2 6

T a k w i ę c nie t y l k o I n d i a n i e z w y b r z e ż a , ale i z g ł ę b i k r a j u odczuli
s k u t k i obcej i n f i l t r a c j i ekonomicznej. W a r t o jednak w t y m miejscu
z a z n a c z y ć , ż e w o w y m p i e r w s z y m okresie k o n t a k t ó w , o g r a n i c z a j ą c y c h
się zasadniczo w y ł ą c z n i e do d z i a ł a l n o ś c i h a n d l o w e j , owe gospodarcze
e f e k t y o b e c n o ś c i B i a ł y c h p r z y j m o w a n e b y ł y na ogół p o z y t y w n i e . K o n ­
t a k t y z cudzoziemcami p r z y n o s i ł y b o w i e m ewidentne, niespodziewane
zyski w postaci a t r a k c y j n y c h t o w a r ó w , s p o ł e c z n i e akceptowanych j a k o
i n d y w i d u a l n e bogactwo j e d n o s t k i .
2 7

E f e k t e m w . w . zmian w t u b y l c z y m systemie e k o n o m i c z n y m b y ł o n i e ­
m a l c a ł k o w i t e u z a l e ż n i e n i e się I n d i a n od i c h gospodarczych k o n t a k t ó w
z B i a ł y m i , k t ó r e w o m a w i a n y m okresie o g r a n i c z a ł y się zasadniczo do
h a n d l u s k ó r a m i , korzystnego z a r ó w n o dla jednej, j a k i drugiej strony.
W r a z z zainteresowaniem się p r z y b y s z ó w osadniczymi w a l o r a m i obsza­
r ó w znad Puget S o u n d oraz r o z w o j e m na p o c z ą t k u 2 poł. X I X w . prze­
m y s ł u , handel s k ó r a m i p o c z ą ł u p a d a ć , p o z o s t a w i a j ą c n a s t a w i o n y c h na
niego I n d i a n w s k o m p l i k o w a n e j , t r u d n e j sytuacji ż y c i o w e j . Ona to po­
s t a w i ł a i c h przed k o n i e c z n o ś c i ą w y b o r u p o m i ę d z y d w i e m a w y ł ą c z n i e
a l t e r n a t y w a m i : albo w r ó c i ć do t r a d y c y j n y c h s p o s o b ó w gospodarowania,
albo t e ż p r z y s t o s o w a ć się do n o w y c h na P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i m W y b r z e ż u

26

Tamże, s. 22-23.
K . M a ł k o w s k a , Potlatch. Jego rola w kulturze Indian
Północno-zachod­
niego "Wybrzeża Kanady, „Etnografia Polska", t. 10: 1966, s. 352, 361-362.
2 7

�RELATYWNA

DEPRYWACJA

A GENEZA SKAKERYZMU

159

w a r u n k ó w życia, k t ó r e o f e r o w a ł y autochtonom jako ź r ó d ł o u t r z y m a n i a
p o d j ę c i e pracy n a j e m n e j .
Pierwsza a l t e r n a t y w a z o s t a ł a zasadniczo u d a r e m n i o n a f a k t e m w y ­
znaczenia n i e k o r z y s t n y c h z ekonomicznego p u n k t u w i d z e n i a r e z e r w a ­
t ó w , n i e d y s p o n u j ą c y c h o d p o w i e d n i m i w a r u n k a m i ś r o d o w i s k o w y m i dla
p o d j ę c i a t r a d y c y j n e g o systemu gospodarki. A zatem I n d i a n i e m o g l i sko­
rzystać niemal wyłącznie z drugiej możliwości, przekształcając się w nie­
w y k w a l i f i k o w a n ą siłę r o b o c z ą i t w o r z ą c p o w a ż n ą część miejscowego p r o ­
l e t a r i a t u . A u t o c h t o n i znad Puget Sound a n g a ż o w a l i się w i ę c w ż y ­
w i o ł o w o p o w s t a j ą c y c h s p ó ł k a c h d o k o n u j ą c y c h w y r ę b u l a s ó w , w tartakach,
m ł y n a c h , cegielniach i i n n y c h r ó ż n e g o t y p u z a k ł a d a c h p r z e m y s ł o w y c h .
2 8

Silnie odczuwany przez b i a ł y c h p r z e d s i ę b i o r c ó w n i e d o b ó r r ą k do pracy
s p o w o d o w a ł w y t w o r z e n i e się na t y m terenie swoistej atmosfery r ó w n o ś c i .
I n d i a n i e p r a c u j ą c razem z b i a ł y m i r o b o t n i k a m i b y l i b o w i e m jednakowo
z n i m i w y n a g r a d z a n i . Pewna z a l e ż n o ś ć a m e r y k a ń s k i e g o k a p i t a ł u od po­
d a ż y tubylczej siły roboczej d y k t o w a ł y m u k o n i e c z n o ś ć u n i k a n i a z I n ­
d i a n a m i z a t a r g ó w , a z w ł a s z c z a k o n f l i k t ó w ekonomicznych i r a s o w y c h .
Tę sytuację utwierdził p o n i e k ą d u k ł a d s t o s u n k ó w interetnicznych,
p r z e j a w i a j ą c y się r ó w n i e ż w i n d y w i d u a l n y c h k o n t a k t a c h p r z e d s t a w i c i e l i
obu e t n o s ó w . T r u d n e w a r u n k i egzystencji w p i e r w s z y m okresie euro- a m e r y k a ń s k i . e g o osadnictwa na t y c h terenach s p r a w i ł y , że p r z y b y w a l i
na nie w y ł ą c z n i e m ę ż c z y ź n i . S t y k a j ą c się nieustannie z I n d i a n a m i , w c h o ­
d z i l i w z w i ą z k i m a ł ż e ń s k i e z i c h k o b i e t a m i , k t ó r e bardzo szybko adapto­
w a ł y s i ę do obcego i m sposobu życia, p r o w a d z ą c gospodarstwo domowe
w g w z o r ó w e u r o - a m e r y k a ń s k i c h . Te często spotykane m a ł ż e ń s t w a
2 9

3 0

2 8

Owa dobrowolność wyboru nowego sposobu życia miała zatem wszelkie cechy
konieczności, nie pozostawiającej autochtonom zbyt dużego pola manewru. Można
w i ę c zasadniczo przychylić s i ę do stanowiska A w i e r k i e w e j , Razlożenie
s. 207,
która poddała krytyce (szkoda, że niewłaściwej w formie) dość powierzchowne
potraktowanie przez M. Smith owego chętnego, bezkonfliktowego przekształcenia
się Salishów w grupę robotników najemnych: M. W. S m i t h , The Indians and
Modern Society [w:] Indians of the Urban Northwest, New Y o r k 1949, s. 6, [za:]
A w i e r k i e w a , Razlożenie
s. 207; por. podobny pogląd w: S m i t h , The
Puyallup
s. 28. Aczkolwiek ocena tego zjawiska przez M. Smith nie jest fałszywa,
to przedstawiona przez nią „prawda" stanowi swoistą „półprawdę", sugerującą
radosne rzucenie się Indian w wir industrializacji i urbanizacji Północno-Zachodniego Wybrzeża. Tymczasem — jak starałam się w y k a z a ć w tekście niniejszego
artykułu — rzecz miała się nieco inaczej. Zmiany w tubylczej ekonomice były
niemal całkowicie zdeterminowane przez charakter euro-amerykańskiej kolonizacji
obszarów nad Puget Sound i sposoby włączania zamieszkujących je Indian w orbitę
kapitalistycznej gospodarki towarowo-pieniężnej.
S m i t h , The Puyallup ... s. 28-29.
Tamże s. 27-28.
2 9

30

�160

MIROSŁAWA

POSERN-ZIEŁIŃSKA

mieszane s p r z y j a ł y p o p r a w n o ś c i s t o s u n k ó w i n t e r e t n i c z n y c h , co n a j m n i e j
w odniesieniu do t y c h I n d i a n , k t ó r z y w ł a s n ą p r a c ą p r z y c z y n i a l i się do
a m e r y k a ń s k i e g o zagospodarowania P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i e g o W y b r z e ż a .
Te d o b r o s ą s i e d z k i e , w gruncie rzeczy, stosunki p o c z ę ł y jednak p s u ć
się w r a z z m a s o w y m n a p ł y w e m nad Puget Sound b i a ł e j l u d n o ś c i . Coraz
w i ę k s z e nasycanie się r y n k u p r a c y b y ł o p r z y c z y n ą znacznie m n i e j t r o s ­
k l i w e g o obchodzenia się z i n d i a ń s k i m i r o b o t n i k a m i , k t ó r z y nie s t a n o w i l i
j u ż g ł ó w n e g o , a zatem s z c z e g ó l n i e cenionego r e z e r w u a r u s i ł y roboczej.
W o l n e miejsca p r a c y p o c z ę l i coraz częściej o b e j m o w a ć B i a l i . Nadto
w miastach, o p r ó c z s t a ł y c h , na ogół spokojnych o s a d n i k ó w , p o j a w i l i się
w d u ż e j liczbie l u d z i e s z u k a j ą c y ł a t w e g o zarobku, rozmaici w ł ó c z ę d z y ,
nierzadko k r y m i n a l i ś c i — s ł o w e m — przedstawiciele marginesu spo­
ł e c z n e g o , k t ó r z y p r z y n i e ś l i ze s o b ą p l a g ę a l k o h o l i z m u i rozmaite f o r m y
p r z e s t ę p s t w . T e n niespokojny element nierzadko p r z y c z y n i a ł się do w y ­
w o ł y w a n i a k o n f l i k t ó w z I n d i a n a m i , k t ó r e r z u t o w a ł y na z m i a n ę d o t y c h ­
czasowych s t o s u n k ó w i n t e r e t n i c z n y c h .
3 1

Poczucie k r z y w d y w ś r ó d I n d i a n p o c z ę ł o j e d n a k s z c z e g ó l n i e r o s n ą ć
w r a z z n a t ę ż e n i e m się ( p o c z ą w s z y od ok. 1870 r.) b e z p o ś r e d n i e j inge­
r e n c j i B i a ł y c h m . i n . w tubylcze s p r a w y ekonomiczne. Naciski te w y r a ­
ż a ł y się w p r z y m u s o w y m w d r a ż a n i u a u t o c h t o n ó w , ż y j ą c y c h w granicach
r e z e r w a t ó w , do u p r a w y ziemi. P r o p a g o w a n y przez a d m i n i s t r a c j ę ame­
r y k a ń s k ą w ś r ó d wszystkich społeczności indiańskich USA farmerski
m o d e l życia p r e f e r o w a n y b y ł r ó w n i e ż w rezerwatach nad Puget Sound,
gdzie w a r u n k i ś r o d o w i s k o w e p r a k t y c z n i e j e d n a k u n i e m o ż l i w i a ł y jego
a k c e p t a c j ę . Z ł e efekty tego pod p r e s j ą wprowadzanego systemu gos­
podarczego b u d z i ł y rozgoryczenie I n d i a n ,
pamiętających
znakomicie
okres ekonomicznej p r o s p e r i t y z c z a s ó w ścisłej w s p ó ł p r a c y ze s p ó ł k a m i
futrzarskimi.
3 2

W sekwencji j a k o ś c i o w y c h z m i a n z a c h o d z ą c y c h w tubylczej ekono­
m i c e p o ł u d n i o w e g o s k r a j u P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i e g o W y b r z e ż a pod w p ł y ­
w e m obcej kolonizacji w y r ó ż n i ć zatem m o ż n a t r z y zasadnicze fazy.
Pierwsze p r z e o b r a ż e n i a w y w o ł a n e z o s t a ł y przez d z i a ł a l n o ś ć k o m p a n i i
h a n d l o w y c h . P o l e g a ł y one na b e z k o n f l i k t o w y m p r z e j ś c i u I n d i a n o d gos­
p o d a r k i n a t u r a l n e j ( r y b o ł ó w s t w a ) do m y ś l i s t w a , w ł ą c z o n e g o j u ż w o r b i t ę
kapitalistycznej e k o n o m i k i r y n k o w e j . Proces t e n zainicjowany z o s t a ł
d z i ę k i w z g l ę d o m czysto k o m e r c j a l n y m , g w a r a n t u j ą c l u d n o ś c i autochto­
nicznej niespodziewany d o s t ę p do szeregu a t r a k c y j n y c h d ó b r u z y s k i w a ­
n y c h w drodze w y m i a n y t o w a r o w o - p i e n i ę ż n e j .

3 1

3 2

Tamże, s. 29-31, 35.
B a r n e t t , Indian Shakers

s. 4-5,

338.

�RELATYWNA DEPRYWACJA A GENEZA

SHAKERYZMU

161

D r u g i etap p r z e o b r a ż e ń z a p o c z ą t k o w a ł proces s t a ł e g o , b i a ł e g o osad­
n i c t w a nad Puget Sound, n i o s ą c y z s o b ą dwa n i e o d ł ą c z n e elementy cy­
w i l i z a c j i : i n d u s t r i a l i z a c j ę i u r b a n i z a c j ę . Z a ł a m a n i e się z b y t u na s k ó r y
p o s t a w i ł o Indian, ż y j ą c y c h jeszcze w ó w c z a s na ogół poza r e z e r w a t a m i ,
w k o n i e c z n o ś c i p o d j ę c i a p r a c y zarobkowej w charakterze r o b o t n i k ó w
drobno p r z e m y s ł o w y c h b ą d ź rzadziej — r o l n y c h . W t y m okresie nie po­
j a w i a ł y się jeszcze na ogół ż a d n e o b j a w y niezadowolenia w ś r ó d I n d i a n ,
i c h dochody b o w i e m w dalszym c i ą g u b y ł y wysokie w stosunku do ich
potrzeb k o n s u m p c y j n y c h ( u t r z y m u j ą c y c h się raczej na t y m s a m y m po­
ziomie, co w okresie prowadzenia t r a d y c y j n e j gospodarki przyswaja­
jącej) , a co n a j w a ż n i e j s z e , k s z t a ł t o w a ł y się na t y m s a m y m poziomie,
co p ł a c e b i a ł y c h r o b o t n i k ó w . Nie b y ł o w i ę c ż a d n e g o poczucia k r z y w d y
i ś w i a d o m o ś c i w y z y s k u przez b i a ł y c h p r z e d s i ę b i o r c ó w .
Trzeci okres wyznaczony z o s t a ł przez i n t e n s y w n y n a p ł y w l u d n o ś c i
b i a ł e j , w y p i e r a j ą c e j nierzadko I n d i a n z zajmowanych przez n i c h l e p ­
szych stanowisk pracy, z m u s z a j ą c e j p o ś r e d n i o a u t o c h t o n ó w do podejmo­
w a n i a prac m n i e j a t r a k c y j n y c h , n a j c i ę ż s z y c h , a często gorzej p ł a t n y c h .
I n d i a n z r e z e r w a t ó w poddano w t y m w ł a ś n i e okresie p r z y m u s o w i u p r a w y
ziemi, p r z y n o s z ą c e j w t a m t y c h w a r u n k a c h ekologicznych i p r z y p r a w i e
z e r o w y c h u m i e j ę t n o ś c i a c h r o l n i c z y c h bardzo m i e r n e r e z u l t a t y , nie za­
p e w n i a j ą c e n a w e t m i n i m u m potrzeb ż y c i o w y c h .
Owe z m i a n y w e k o n o m i c z n y m ż y c i u Indian, z a c h o d z ą c e pod w p ł y ­
w e m d z i a ł a l n o ś c i b i a ł e g o c z ł o w i e k a na przestrzeni k i l k u d z i e s i ę c i u za­
ledwie lat, b y ł y p r z y c z y n ą szybko p o g ł ę b i a j ą c e g o się w ś r ó d s p o ł e c z ­
n o ś c i t u b y l c z y c h uczucia f r u s t r a c j i i niezadowolenia z aktualnej rzeczy­
w i s t o ś c i . Z j a w i s k u t e m u s p r z y j a ł f a k t powstania d z i ę k i B i a ł y m swoistej
h u ś t a w k i ekonomicznej, k t ó r a s p r a w i ł a , że I n d i a n i e w p e w n y m okresie
o s i ą g n ę l i w s w y m odczuciu szczytowe zyski finansowe, to z n ó w w p a d l i ,
nie p o j m u j ą c p r z y c z y n tego stanu rzeczy, w p r z e r a ż a j ą c e ich u b ó s t w o ,
k t ó r e b y ł o c a ł k o w i t ą n i e m a l o p o z y c j ą sytuacji sprzed k i l k u n a s t u za­
l e d w i e lat.
Stan ekonomicznej d e p r y w a c j i w y n i k a ł w ł a ś n i e z k o n f r o n t o w a n i a
o w y c h d w ó c h niezbyt o d l e g ł y c h w czasie p o z i o m ó w życia. C h a r a k t e r y ­
styczne, że u k ł a d e m odniesienia nie b y ł t u wcale t r a d y c y j n y system gos­
p o d a r k i p r z y s w a j a j ą c e j ( r y b o ł ó w s t w o ) , lecz s t y m u l o w a n a przez B i a ł y c h
ekonomika w ł ą c z a j ą c a I n d i a n w o g ó l n o ś w i a t o w y o b r ó t k a p i t a ł u . Spo­
ł e c z n e niezadowolenie l u d n o ś c i autochtonicznej, w y r o s ł e z radykalnego
zmniejszenia się p o p y t u na dostarczane przez n i ą s k ó r y z w i e r z ą t f u t e r ­
k o w y c h , p o g ł ę b i o n e z o s t a ł o przez r ó w n o c z e s n e pozbawienie jej w i ę k ­
szości t e r y t o r i ó w , administracyjne naciski na p o d j ę c i e gospodarki far3 3

3 3

Małkowska,

Potlatch

11 — E t n o g r a f i a P o l s k a , Х Г Х / 2

... s.

367.

�162

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIIÍSKA

merskiej w rezerwatach oraz l u m p e n p r o l e t a r y z a c j ę I n d i a n ż y j ą c y c h poza
n i m i . Wszystkie te c z y n n i k i s p o w o d o w a ł y niespodziewane, g w a ł t o w n e
o b n i ż e n i e się ekonomicznego standardu życia a u t o c h t o n ó w , co s t a ł o się
b e z p o ś r e d n i ą p r z y c z y n ą d o ś w i a d c z a n e j przez n i c h d e p r y w a c j i w zakresie
d o c h o d ó w z a r ó w n o c a ł e j g r u p y , j a k i p o s z c z e g ó l n y c h jej c z ł o n k ó w .
4. D E P R Y W A C J A S T A T U S U SPOŁECZNEGO

A. Tradycyjna

struktura

społeczna

i stosunki

własnościowe

Zaprezentowane t u g ł ę b o k i e p r z e o b r a ż e n i a i n d i a ń s k i e j e k o n o m i k i b y ł y
k o l e j n y m o g n i w e m w ł a ń c u c h u c z y n n i k ó w d e t e r m i n u j ą c y c h przebieg
i r o z m i a r y procesu zmian w i n n y c h sferach ż y c i a S a l i s h ó w . O d b i ł y się
one s z c z e g ó l n i e silnie na s p o ł e c z n e j s t r u k t u r z e tej g r u p y I n d i a n , p o w o ­
d u j ą c p o w a ż n ą jej d e z o r g a n i z a c j ę .
Celem ukazania o w y c h z m i a n konieczne jest o d w o ł a n i e się do u k ł a d u
s p o ł e c z n e g o sprzed okresu k o n t a k t ó w z B i a ł y m i . Salishe b y l i w ó w c z a s
g r u p ą e t n i c z n ą , w k t ó r e j — podobnie j a k u i n n y c h p l e m i o n P ó ł n o c n o - Z a chodniego W y b r z e ż a — od d a w n a j u ż w y k s z t a ł c i ł się s p o ł e c z n y p o d z i a ł
l u d n o ś c i na d w i e zasadnicze „ k l a s y " : n i e w o l n i k ó w
oraz l u d z i w o l n y c h ,
k t ó r y c h rozmaite u k ł a d y , w j a k i e wchodzili, i p e ł n i o n e role s p o ł e c z n e
p r e d e s t y n o w a ł y do o s i ą g a n i a w y ż s z y c h l u b n i ż s z y c h pozycji w h i e r a r c h i i
s t a t u s ó w . Pozycja ta d e c y d o w a ł a o rozmiarach uczestnictwa danej
jednostki w s p o ł e c z n o - k u l t u r o w y m ż y c i u g r u p y .
C a ł a populacja w o l n y c h S a l i s h ó w d z i e l i ł a się na d w i e podstawowe
g r u p y . P r z y n a l e ż n o ś ć do k a ż d e j z n i c h o k r e ś l a ł a precyzyjnie p o z y c j ę
danej j e d n o s t k i w s p o ł e c z e ń s t w i e oraz n a l e ż n e jej p r z y w i l e j e i o b o w i ą z k i .
R ó ż n i c e p o m i ę d z y statusami t y c h d w ó c h quasi-klas s p o ł e c z n y c h w y z n a ­
c z a ł y stosunki w y ż s z o ś e i - n i ż s z o ś c i . A zatem m o ż n a m ó w i ć o g e n e r a l n y m
u k ł a d z i e s t r a t y f i k a c y j n y m , d o t y c z ą c y m nie t y l k o p o s z c z e g ó l n y c h osob­
n i k ó w , ale c a ł y c h grup, s k ł a d a j ą c y c h się na s p o ł e c z n o ś ć S a l i s h ó w . I l o ś ­
c i o w y stosunek „ k l a s y " w y ż s z e j do niższej u k s z t a ł t o w a ł się w s p o s ó b od3 4

3 5

3 6

3 4

O miejscu niewolników w strukturze społecznej Północno-Zachodniego Wy­
brzeża pisze znakomity znawca kultury tego obszaru — Ph. D r u c k e r : „Slaves,
like the natives'dogs, or better still, like canoes and sea otter skins and blankets,
were elements of the social configuration but had no active part to play in group
life. Their participation was purely passive": Rank, Wealth, and Kinship in North­
west Coast Society, [w:] T. M c F e a t [ed.], Indians of the North Pacific Coast,
Seattle—London 1971, s. 135. Zob. również: P e t t i t t , op. cit., s. 13; M a ł k o w s k a ,
Potlatch
s. 342-343.
E . S a p i r, The Social Organization of the West Coast Tribes, [w:] M c F e a t
[ed.], op. cit., s. 30; P e t t i t t , op. cit., s. 13; M a ł k o w s k a , Potlatch
s. 342.
A w i e r k i e w a , Razlożenie
s. 222-225.
8 5

3 6

�RELATYWNA

DEPRYWACJA

A GENEZA

163

SHAKERYZMU

m i e n n y n i ż w ś r ó d i n n y c h l u d ó w o silnie z r ó ż n i c o w a n e j s t r u k t u r z e spo­
ł e c z n e j , gdzie d o m i n o w a ł na ogół u k ł a d p i r a m i d a l n y . W t y m p r z y ­
p a d k u — j a k pisze W . Suttles — „ n a t i v e society had m o r e the shape of
an i n v e r t e d pear" .
Najliczniejsza b y ł a grupa tzw. „ d o b r y c h l u d z i " z n a j d u j ą c a się w g ó r ­
nej części u k ł a d u stratyfikacyjnego. Ten w ł a ś n i e zespół l u d z i zasilał n i e ­
ustannie grono r ó ż n e g o t y p u p r z y w ó d c ó w ś w i e c k i c h i sakralnych. Z w i ą z k i
tej e l i t y s p o ł e c z n e j z p o z o s t a ł ą częścią g r u p y u p r z y w i l e j o w a n e j m i a ł y
charakter t r w a ł y , w i ę z y b o w i e m ł ą c z ą c e te dwa segmenty jednej zasad­
niczo „ k l a s y " n i g d y nie z o s t a ł y zerwane. W efekcie realizowania tego
w ł a ś n i e p o r z ą d k u s p o ł e c z n e g o naczelnicy s t a n o w i l i jedynie g ó r n ą w a r ­
s t w ę omawianej t u g r u p y , w r a m a c h k t ó r e j i s t n i a ł a ciągła d w u s t r o n n a
r u c h l i w o ś ć , nie obwarowana ż a d n y m i s a n k c j a m i .
3 7

38

Znacznie mniejsza pod w z g l ę d e m l i c z e b n o ś c i b y ł a „ k l a s a " niższa,
s k ł a d a j ą c a się z r o z m a i t y c h u c i e k i n i e r ó w , t r a m p ó w oraz o d p r y s k ó w „ k l a ­
sy" w y ż s z e j . N i e k i e d y g r u p ę t ę zasilali w y z w o l e n i n i e w o l n i c y , k t ó r z y
r e k r u t o w a l i się w y ł ą c z n i e z j e ń c ó w w o j e n n y c h . C a ł ą t ę g r u p ę o k r e ś l a n o
mianem „ludzi b e z w a r t o ś c i o w y c h " . Od „dobrych ludzi" legitymują­
cych się o d p o w i e d n i m pochodzeniem i z w i ą z a n y m i z n i m p r z y w i l e j a m i ,
d z i e l i ł a i c h n i e p r z e n i k l i w a bariera s p o ł e c z n a , p r a k t y c z n i e u n i e m o ż l i ­
w i a j ą c a j a k i e k o l w i e k przemieszczenia od d o ł u k u g ó r z e .
P r z y n a l e ż n o ś ć do danej „ k l a s y " , a w jej r a m a c h do o k r e ś l o n e j pozycji
s p o ł e c z n e j w y z n a c z a ł y zasadniczo dwa c z y n n i k i . J e d n y m z n i c h b y ł o
k r y t e r i u m pochodzenia, a d r u g i m — sytuacja m a j ą t k o w a danej j e d ­
n o s t k i . N a j w y ż s z e statusy przypisane b y ł y niejako ex definitione k l a ­
sie t z w . „ d o b r y c h l u d z i " . Ta grupa o s ó b l e g i t y m o w a ł a się b o w i e m ce­
n i o n y m i s p o ł e c z n i e genealogiami. W y s o k i e urodzenie pojmowano t u j a k o
p r z y n a l e ż n o ś ć do starego rodu, k t ó r e g o założyciel, nawet bardzo od­
l e g ł y , nie m ó g ł w y w o d z i ć się s p o ś r ó d w y z w o l o n y c h n i e w o l n i k ó w , a na­
wet z grona osób p r z y p o r z ą d k o w a n y c h do n i ż s z e j „ k l a s y " . Rody te
d y s p o n o w a ł y zawsze d u ż y m i zasobami nagromadzonych od p o k o l e ń d ó b r ,
k t ó r y c h dziedziczenie zgodnie z l o k a l n y m i n o r m a m i p r a w n y m i o k r e ś l a ł a
3 9

4 0

4 1

4 2

3 7

W. S u t t l e s , Private Knowledge, Morality, and Social Classes among the
Coast Salish, „American Anthropologist", t. 60: 1958, s. 500.
Tamże, s. 504.
„Klasa" wyższa wykluczała ze swego grona na ogół nieślubne dzieci, sieroty
i przysłowiowe czarne owce, tj. ludzi, którzy sprzeniewierzyli się obowiązującym
normom moralno-prawnym oraz usankcjonowanym wzorom zachowań.
S u t t l e s , op. cit., s. 504.
Tamże, s. 504-505; A w i e r k i e w a , Razlożenie
s. 222-223.
P e t t i t t , op. cit., s. 13.
38

3 9

4 0

41

4 2

�164

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIfJSKA

4 3

s p o ł e c z n ą p o z y c j ę s p a d k o b i e r c ó w . A zatem wysokie miejsce w hie­
r a r c h i i s t a t u s ó w z a l e ż a ł o b e z p o ś r e d n i o od r o z m i a r ó w bogactwa, k t ó r e
z k o l e i b y ł o ściśle zdeterminowane przez pochodzenie. I m w y ż s z e ono
y ł ° , t y m w i ę k s z y m m a j ą t k i e m d y s p o n o w a ł a jednostka. M o ż n a w i ę c
p o s ł u ż y ć się t u u o g ó l n i e n i e m Ph. D r u c k e r a , że ,,wealth and b i r t h eve­
r y w h e r e w e r e absolutely inseperable factors i n the d e t e r m i n a t i o n of
status" .
Oba te c z y n n i k i d e c y d o w a ł y o p r e s t i ż u , k t ó r e g o n a j w y ż s z y m w y ­
m i a r e m dysponowali p r z y w ó d c y . W k a t e g o r i i t y c h funkcjonariuszy m i e ś ­
c i l i się przede w s z y s t k i m naczelnicy wiosek, r e k r u t u j ą c y się n i e m a l w y ­
ł ą c z n i e z n a c z e l n i k ó w najznakomitszych r o d ó w danych s p o ł e c z n o ś c i l o ­
k a l n y c h . Na ogół u r z ą d ten p i a s t o w a ł c z ł o n e k najstarszego — j a k m n i e ­
mano — r o d u , od k t ó r e g o w y p r o w a d z a n o g e n e a l o g i ę i n n y c h r o d ó w
w s p ó l n o t y wioskowej . B y ł a to powszechnie o b o w i ą z u j ą c a zasada, k t ó ­
rej przestrzeganie g w a r a n t o w a ł o niejako n a j w y ż s z ą r a n g ę s p o ł e c z n ą
n a c z e l n i k o w i w i o s k o w e m u . Z a l e ż a ł a ona b o w i e m w p r o s t od p r e s t i ż u ,
j a k i m cieszył się r ó d wodza. I m starszy b y ł r ó d , t y m w i ę k s z y m cieszył
s i ę on uznaniem s p o ł e c z n y m , k t ó r e z k o l e i r z u t o w a ł o na o s i ą g n i ę c i e n a j ­
w y ż s z e g o p r e s t i ż u jego naczelnika. Piastowanie przez takiego c z ł o w i e k a
n a p o w a ż n i e j s z e g o u r z ę d u d a w a ł o c a ł e j wiosce w y s o k ą p o z y c j ę w ś r ó d
i n n y c h s p o ł e c z n o ś c i l o k a l n y c h plemienia .
R e a s u m u j ą c te u w a g i m o ż n a s t w i e r d z i ć , że o statusie j e d n o s t k i de­
c y d o w a ł a w s p o s ó b p o w a ż n y pozycja g r u p y s p o ł e c z n e j , w s k ł a d k t ó r e j
ona w c h o d z i ł a . A l e z a l e ż n o ś ć ta nie b y ł a jednostronna. R ó w n i e ż p r e s t i ż
jednostki s t o j ą c e j na czele danego z e s p o ł u l u d z i m ó g ł p o d w y ż s z y ć l u b
o b n i ż y ć jego p o z y c j ę w ś r ó d i n n y c h analogicznych g r u p s p o ł e c z n y c h .
W y s o k ą p o z y c j ę s p o ł e c z n ą z a j m o w a l i r ó w n i e ż dziedziczni naczelnicy
p o z o s t a ł y c h r o d ó w , nie d y s p o n u j ą c y c h tak s z c z y t n y m i t r a d y c j a m i , j a k
r ó d - z a ł o ż y c i e l w s p ó l n o t y w i o s k o w e j . G ł o w i e w i e l k i e j rodziny, z j a k ą
m a m y do czynienia na P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i m W y b r z e ż u — p r z y s ł u g i w a ł
b o w i e m szereg p r z y w i l e j ó w , z k t ó r y c h n a j w a ż n i e j s z e b y ł o p r a w o do i n ­
d y w i d u a l n e g o , choć zasadniczo t y t u l a r n e g o posiadania r e z e r w u a r ó w ż y w ­
ności, t a k i c h jak odcinki oceanicznego w y b r z e ż a , rzek, s t r u m i e n i , t e r e n ó w
m y ś l i w s k i c h i t p . I c h eksploatacji — co n a l e ż y z naciskiem p o d k r e ś l i ć —
d o k o n y w a l i r ó w n i e ż pozostali c z ł o n k o w i e rodziny, ale po u p r z e d n i m w y D

4 4

4 5

4 6

4 7

4 3

U n d e r h i 11, op. cit., s. 302.
D r u с к e r, Rank
s. 146; zob. również: Sapir, op, cit.,
op. cit., s. 500.
S a p i r, op. cit., s. 31; U n d e r b i l l , op. cit., s. 303.
S m i t h , The Puyallup
s. 12-13.
? Tamże, s. 19.
4 4

4 5

4 6

4

s. 30; S u t t i e s ,

�R E L A T Y W N A D E P R Y W A C J A A G E N E Z A SHAKERY.'.MÜ

•^65

48

r a ż e n i u zgody na t ę d z i a ł a l n o ś ć przez n a c z e l n i k a . Jego wysoka pozycja
u w a r u n k o w a n a b y ł a w i ę c r ó w n i e ż przez stosunki ekonomiczne. O d g r y ­
w a ł on b o w i e m r o l ę seniora w stosunku do s w y c h k r e w n i a k ó w , posia­
d a j ą c y c h wszelkie cechy p r z y n a j m n i e j f o r m a l n y c h wasali. Faktycznie
z a ś f u n k c j a naczelnika r o d u s p r o w a d z a ł a się do swoistego dozorowania
i otaczania o p i e k ą d ó b r z ekonomicznego p u n k t u widzenia w a ż n y c h d l a
c a ł e g o r o d u . M i m o to sam f a k t posiadania t y c h z a s o b ó w i n o m i n a l ­
nego p r a w a do dowolnego n i m i z a r z ą d z a n i a s t a w i a ł g ł o w ę r o d u na szczy­
tach h i e r a r c h i i , o b o w i ą z u j ą c e j w r a m a c h owej najmniejszej j e d n o s t k i
s p o ł e c z n e j , j a k ą b y ł a w i e l k a rodzina. Z tego t e ż t y t u ł u k a ż d y naczelnik
r o d u p e ł n i ł w s p o ł e c z n o ś c i lokalnej szereg f u n k c j i s p o ł e c z n y c h i r e l i ­
g i j n y c h , k t ó r e u t w i e r d z a ł y i n i e j a k o s a n k c j o n o w a ł y jego w y s o k ą p o z y c j ę .
Zwyczajowo u t a r ł o się, że senior nie t y l k o „ d z i e r ż a w i ł " swe i n d y w i ­
dualne, dziedziczne dobra k r e w n y m , ale r ó w n i e ż r e z y g n o w a ł z i c h c z ę ś ­
ci, z r z e k a j ą c s i ę t y t u ł ó w w ł a s n o ś c i na rzecz n i e k t ó r y c h s w y c h n a j b l i ż ­
szych k r e w n y c h . C i z kolei p o s t ę p o w a l i z u z y s k a n y m w t e n s p o s ó b m a ­
j ą t k i e m identycznie, j a k i c h d o b r o c z y ń c a . S w ą i n d y w i d u a l n ą w ł a s n o ś ć
t r a k t o w a l i w y ł ą c z n i e jako d a j ą c ą p r e s t i ż m o ż l i w o ś ć w y r a ż e n i a zgody
na w s p ó l n e j e j u ż y t k o w a n i e w r a z z k r e w n y m i i p o w i n o w a t y m i o n i ż ­
szym statusie s p o ł e c z n y m . Sam f a k t corocznego w y d a w a n i a t a k i e j
w ł a ś n i e decyzji b y ł w y s t a r c z a j ą c ą r e k o m p e n s a t ą za u d o s t ę p n i e n i e szer­
szemu o g ó ł o w i ł o w i s k czy t e r e n ó w m y ś l i w s k i c h . S t a n o w i ł b o w i e m o pres­
t i ż u decydenta, co b y ł o p r z e c i e ż w a r t o ś c i ą s p o ł e c z n i e n a j w y ż e j ce­
nioną.
W zamian za „ w y d z i e r ż a w i e n i e " w ł a s n y c h w ó d i ziem naczelnik
r o d u p r z e j m o w a ł od s w y c h k r e w n i a k ó w nie t y l k o wszelkie n a d w y ż k i
ż y w n o ś c i o w e , ale r ó w n i e ż efekty i c h d z i a ł a l n o ś c i r z e m i e ś l n i c z e j (łodzie,
d e r k i , w y p r a w i o n e s k ó r y , s p r z ę t y gospodarstwa domowego, parapher­
n a l i a i t p . ) . A l e i w t y m p r z y p a d k u dobra te nie s t a w a ł y s i ę faktycznie
4 9

5 0

5 1

5 2

4 8

Te specyficzne stosunki, panujące wśród Indian Północno-Zachodniego Wy­
brzeża, były — jak sugeruje szereg badaczy — efektem stopniowego wyodrębniania
się własności prywatnej. Proces ten znajdował się przed okresem e u r o - a m e r y k a ń skiej kolonizacji w. w. regionu dopiero w swej początkowej fazie. Fakt ten zdaje
się wyjaśniać sytuację, którą trafnie charakteryzuje M a ł k o w s k a : „[...] przy
dość silnym jeszcze poczuciu własności grupowej w y s t ę p o w a ł a na tym terenie coraz
wyraźniejsza tendencja do indywidualizacji praw własnościowych, przy czym pewien
zakres własności podlegał szybszemu procesowi prywatyzacji, podczas gdy inne
stanowiły nadal dobro zbiorowe" (Potlatch ... s. 361).
4 9

Tamże, s. 342, 362.
D r u c k e r , Rank
s. 142.
si Tamże,
s. 139-141.
M a ł k o w s k a , Potlatch
s. 359, 362-363.
5 0

6 2

�166

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELlNSKA

jego w y ł ą c z n ą w ł a s n o ś c i ą , lecz p r z e c h o d z i ł y jedynie pod jego a d m i n i ­
s t r a c j ę . W r z e c z y w i s t o ś c i zaś p o z o s t a w a ł y do dyspozycji c a ł e g o rodu,
j e ś l i jego c z ł o n k o w i e k i e d y k o l w i e k zgłosiliby na nie swoje zapotrzebo­
wanie.
Mechanizm w ł a d a n i a w ł a s n o ś c i ą p r y w a t n ą w p r z ą g n i ę t y b y ł w i ę c
ś c i ś l e w system wielostronnego w s p ó ł d z i a ł a n i a w s z y s t k i c h k r e w n y c h .
Wzajemne ś w i a d c z e n i a p o d p o r z ą d k o w a n e b y ł y r e g u ł o m h i e r a r c h i i spo­
ł e c z n e j . A l e n o r m y te b y n a j m n i e j nie s a n k c j o n o w a ł y w y ł ą c z n e g o prze­
p ł y w u ś w i a d c z e ń od d o ł u k u g ó r z e , lecz z o b o w i ą z y w a ł y r ó w n i e ż e l i t ę spo­
ł e c z n ą do d y s t r y b u c j i nagromadzonych w ten s p o s ó b d ó b r r ó w n i e ż w k i e ­
r u n k u o d w r o t n y m . P o d p o r z ą d k o w a n i e socjo-ekonomicznej
aktywności
o g ó l n y m zasadom s t r a t y f i k a c j i s p o ł e c z n e j m i a ł o — w p r z y p a d k u i n d i a ń ­
skich s p o ł e c z n o ś c i P ó ł n o c n o - z a c h o d n i e g o W y b r z e ż a — charakter w y ­
ł ą c z n i e n o m i n a l n y , s ł u ż ą c y j e d y n i e sprawie zdobywania p r e s t i ż u i auto­
r y t e t u . Nie m i a ł o natomiast ż a d n e g o z w i ą z k u z i n d y w i d u a l n y m g r o m a ­
dzeniem bogactwa w y ł ą c z n i e na w ł a s n y u ż y t e k przez r e p r e z e n t a n t ó w
w a r s t w g ó r n y c h . J u ż ten c h o ć b y mechanizm — nie m ó w i ą c o i n s t y ­
t u c j i potlaczu •— s t a ł niejako na s t r a ż y u t r z y m a n i a swoistej r ó w n o w a g i
w m a j ą t k o w e j p o z y c j i w s z y s t k i c h c z ł o n k ó w r o d u . Ewentualne wzboga­
cenie się jego naczelnika b y ł o b o w i e m zawsze r ó w n o z n a c z n e z uzyska­
n i e m analogicznych, acz odpowiednio mniejszych k o r z y ś c i przez p o d ­
ległych m u krewnych, k t ó r y c h obdarzał swymi p o w i ę k s z o n y m i dobrami
czy to w f o r m i e n a d a ń , czy t e ż „ d z i e r ż a w " , p r z y c z y n i a j ą c się w ten
s p o s ó b do w z r o s t u z a m o ż n o ś c i c a ł e j w s p ó l n o t y .
Nic w i ę c dziwnego, że w gromadzeniu wodzowskich bogactw zain­
teresowani b y l i wszyscy w s p ó ł r o d o w c y . W ten s p o s ó b p o w s t a w a ł y f o r ­
t u n y , k t ó r y c h w a r t o ś ć r o s ł a z pokolenia na p o k o l e n i e . Do odziedzi­
czonych po ojcu-naczelniku bogactw d o c h o d z i ł y b o w i e m dobra dostar­
czane przez p o d l e g ł y c h n a c z e l n i k o w i - j u n i o r o w i k r e w n y c h . W r a z ze wzros­
t e m w a r t o ś c i c a ł e g o m a j ą t k u w z r a s t a ł a r ó w n i e ż pozycja s p o ł e c z n a i z w i ą ­
zany z n i ą ściśle p r e s t i ż nowego p r z y w ó d c y . F o r m a l n a a k u m u l a c j a d ó b r
w j e d n y m r o k u i dziedziczenie i c h przez najstarszego syna m i a ł o w s z a k ż e
znaczenie w y ł ą c z n i e i n s t r u m e n t a l n e w zakresie zdobywania przez j e d ­
n o s t k ę odpowiednio w y s o k i e j l o k a t y s t r a t y f i k a c y j n e j , k t ó r a jednak r z u ­
t o w a ł a r ó w n i e ż na r a n g ę s p o ł e c z n ą p o z o s t a ł y c h c z ł o n k ó w w s p ó l n o t y
rodowej.
W ł a s n o ś ć I n d i a n P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i e g o W y b r z e ż a nie o g r a n i c z a ł a się
w y ł ą c z n i e do posiadania z a s o b ó w o znaczeniu ekonomicznym. W j e j s k ł a d
w c h o d z i ł y r ó w n i e ż dobra niematerialne, takie j a k pewne u m i e j ę t n o ś c i
S 3

54

5 8

54

D r u c k e r , Rank
Tamże, s. 142.

s. 144-145.

�RELATYWNA

DEPRYWACJA

A GENEZA

167

SHAKERYZMU

praktyczne, m i t y , p i e ś n i , t y t u ł y rodowe, wiedza r y t u a l n a , i m i o n a ś w i e c ­
k i e i sakralne i t p . I c h i n d y w i d u a l n e posiadanie, zdobywane b ą d ź to d r o g ą
dziedziczenia, b ą d ź t e ż k u p n a po nadzwyczaj w y g ó r o w a n y c h cenach,
d e c y d o w a ł o o p r z y n a l e ż n o ś c i do lokalnej e l i t y s p o ł e c z n e j .
Te pozaekonomiczne w gruncie rzeczy w a r t o ś c i b y ł y w i ę c ze z r o ­
z u m i a ł y c h w z g l ę d ó w cenione t a k samo, a czasami w y ż e j , n i ż dobra
sensu stricte- materialne. I c h w a r t o ś ć zdeterminowana b y ł a jednak r ó w ­
n i e ż przez m y ś l e n i e w kategoriach ekonomicznych. Nagromadzenie d u ż e g o
m a j ą t k u — w g tego r o z u m o w a n i a — m u s i a ł o m i e ć swe g ł ę b o k i e uza­
sadnienie z a r ó w n o w d u ż e j w i e d z y p r a k t y c z n e j bogacza, j a k i jego
z n a j o m o ś c i t e c h n i k z j e d n y w a n i a sobie sił nadprzyrodzonych. Przeko­
nania te niekiedy p o z w a l a ł y u t o ż s a m i ć f a k t a k u m u l a c j i przez j e d n o s t k ę
d u ż y c h z a s o b ó w m a j ą t k o w y c h z posiadaniem przez n i ą szczególnej mocy
duchowej, niejako w a r u n k u j ą c e j d u ż ą e f e k t y w n o ś ć j e j d z i a ł a n i a . Nic
w i ę c dziwnego, że to i r r a c j o n a l n e bogactwo p r z e k s z t a ł c i ł o się w n i e z w y k l e
p o ż ą d a n y i ceniony towar, k t ó r y n p . u S a l i s h ó w p o d l e g a ł o g ó l n y m p r a ­
w o m dziedziczenia '. N a t u r a l n i e , n a j w i ę k s z y m i zasobami t y c h n i e m a ­
t e r i a l n y c h d ó b r dysponowali naczelnicy r o d ó w , k t ó r z y o t r z y m y w a l i j e
w spadku po szeregu s w y c h p r z o d k ó w . I c h ekonomicznie u p r z y w i l e j o ­
w a n a pozycja we w s p ó l n o c i e k r e w n y c h b y ł a w i ę c niejako usankcjono­
wana f a k t e m posiadania d u ż y c h z a s o b ó w d ó b r n i e m a t e r i a l n y c h . Te z a ś
w a ż y ł y na u z n a n i u s p o ł e c z n y m i p r e s t i ż u w y p o s a ż o n e j w nie jednostki.
5 5

5 6

57

B. Instytucja

potlaczu

i jej

funkcje

N a l e ż y t u w s z a k ż e p o d k r e ś l i ć , że samo posiadanie bogactwa oraz
pozycja dobrze urodzonego b y ł y c z y n n i k a m i k o n i e c z n y m i , ale nie w y ­
s t a r c z a j ą c y m i do uzyskania przez j e d n o s t k ę cenionego nade wszystko
p r e s t i ż u . P o d s t a w o w y m elementem miejscowego systemu k u l t u r o w e g o ,
k t ó r y u z u p e ł n i a ł t e n n i e r o z e r w a l n y z e s p ó ł u w a r u n k o w a ń statusu spo­
ł e c z n e g o , b y ł potlacz. Faktycznie z a ś p e ł n i ł on f u n k c j ę swoistego prze­
t w o r n i k a , k t ó r y — p r z y pomocy s p o ł e c z n e j akceptacji — p r z e k s z t a ł c a ł
p r a w a w ł a s n o ś c i i p r z y w i l e j e rodowe w n o w ą w a r t o ś ć s p o ł e c z n o - k u l t u r o w ą — p r e s t i ż . Potlacz s t a n o w i ł w i ę c niejako c e n t r a l n y element m i e j ­
scowego systemu w a r t o ś c i , o g n i s k u j ą c y w sobie p o w a ż n ą część s p o ł e c z n o -kulturowej a k t y w n o ś c i Indian Północno-Zachodniego W y b r z e ż a . Nie
3 8

5 5

R. B e n e d i c t , Wzory kultury, Warszawa 1966, s. 266-267; M a ł k o w s k a ,
Potlatch
s. 353.
S m i t h , The Puyallup
s. 19.
S u t t l e s , op. cit., s. 500-501.
T a doniosła rola potlaczu uznana została przez badaczy kultury Indian
Północno-Zachodniego Wybrzeża, którzy potocznie określali ich mianem — The
Potlatch-Givers. Zob.: U n d e r h i 11, op. cit., s. 291-319.
5 6

5 7

5 8

�168

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

m o ż n a jednak z a p o m i n a ć o t y m , że b y ł to b e z p o ś r e d n i regulator życia
s p o ł e c z n e g o w y ł ą c z n i e g ó r n e j w a r s t w y i n d i a ń s k i e g o s p o ł e c z e ń s t w a . Po­
ś r e d n i o jednak — d z i ę k i w i ę z o m k r w i ł ą c z ą c y m n a c z e l n i k ó w z m n i e j
u p r z y w i l e j o w a n y m i w s p ó ł r o d o w c a m i — a n g a ż o w a ł on c a ł ą s p o ł e c z n o ś ć
l o k a l n ą , w ł ą c z a j ą c w n i ą r ó w n i e ż n i e w o l n i k ó w , k t ó r y c h praca w y k o r z y ­
stywana b y ł a j a k o n a j p o w a ż n i e j s z e ź r ó d ł o d o c h o d ó w i bogacenia się i c h
właścicieli.
Ze w z g l ę d u na s z c z e g ó l n y charakter potlaczu traktowanego jako
„[...] c e r e m o n i a ł rozdawania l u b niszczenia w ł a s n o ś c i w celu podnie­
sienia statusu s p o ł e c z n e g o [ . . . ] "
o r g a n i z o w a ć go m o g l i j e d y n i e ludzie
n a j z a m o ż n i e j s i , tzn. r ó ż n e j r a n g i p r z y w ó d c y . O r g a n i z a t o r a m i t y c h u r o ­
c z y s t o ś c i b y l i n a j c z ę ś c i e j naczelnicy r o d ó w , k t ó r z y d y s p o n o w a l i p o t r z e b ­
n y m i na t e n cel ś r o d k a m i m a t e r i a l n y m i .
5 9

6 0

Specyficzna f u n k c j a potlaczu j a k o mechanizmu u s t a l a j ą c e g o ostatecz­
nie p o z y c j ę s p o ł e c z n ą j e d n o s t k i w y m a g a ł a , aby wszelkie zmiany, p o w o ­
d u j ą c e korzystne p r z e s u n i ę c i e się w h i e r a r c h i i przedstawicieli miejsco­
w e j e l i t y , sankcjonowane b y ł y na tego w ł a ś n i e t y p u u r o c z y s t o ś c i a c h .
Zaproszonym na nie g o ś c i o m anonsowano c h ę ć p o d j ę c i a przez organiza­
tora potlaczu n o w e j , w a ż n i e j s z e j r o l i s p o ł e c z n e j i oczekiwano i c h zgody
w t y m w z g l ę d z i e za c e n ę rozdzielanych hojnie d a r ó w , a niekiedy osten­
tacyjnie nadto niszczonych bogactw .
6 1

Potlacz p o w o d o w a ł publiczne uznanie r a n g i s p o ł e c z n e j oraz z w i ą znanego z n i ą ściśle p r e s t i ż u j e d n o s t k i . Nie m o ż n a jednak z a p o m i n a ć , że
te w ł a ś n i e w y z n a c z n i k i miejsca c z ł o w i e k a w h i e r a r c h i i s p o ł e c z n e j u z a l e ż ­
nione b y ł y g ł ó w n i e od pozycji s p o ł e c z n e j jego r o d z i c ó w , bogactwa oraz

и

C h . W i n n i с к, Dictionary of Anthropology,
New York 1956, [za:] M a ł ­
k o w s k a , Potlatch
s. 341.
J . P. A w i e г к i e w а, К istorii obszczestwiennogo
stroją
и
indiejcew
siewiero-zapadnogo pobereżja
Siewiednoj
Amieriki,
„Amięrikanskij Etnograficzeskij Sborník", t. 1, Moskwa 1960, s. 67.
M a ł k o w s k a , Potlatch
s. 353-355; A w i e r k i e w a , К istorii
s. 72;
t e n ż e , Razlożenie
s. 225. Podział dóbr potlaczowych odbywał się zgodnie ze
sztywną zasadą, wg której „wysokość daru musi odpowiadać statusowi społecznemu
osoby, dla której jest on przeznaczony" ( M a ł k o w s k a , Potlatch
s. 348). Roz­
dzielane na potlaczu bogactwa nie miały na ogół bezpośredniego związku z zaspo­
kajaniem biologicznych potrzeb człowieka. Ich wartość polegała przede wszystkim
na satysfakcjonowaniu prestiżownych ambicji zarówno gospodarza, jak i poszcze­
gólnych uczestników uroczystości. Wśród dobr potlaczowych znajdowały się wpraw­
dzie środki produkcji, żywność i odzież, ale z ekonomicznego punktu widzenia
stanowiły one zbędne w danej chwili nadwyżki. Sam fakt ich istnienia v/ ó w c z e s ­
nej sytuacji gospodarczej świadczył o odpowiednio wysokiej pozycji społecznej
gospodarza potlaczu. H. G. B a r n e t t , The Nature of the Potlatch, [w.] M c F e a t
[ed.], op. cit., s. 83-84.
6 0

6 1

�RELATYWNA DEPRYWACJA A GENEZA

169

SHAKERYZMU

osobistych p r z y m i o t ó w i u m i e j ę t n o ś c i . Potlacze b y ł y w i ę c d o d a t k o w y m ,
ale n i e z b ę d n y m elementem s p o ł e c z n e g o systemu w a r t o ś c i , bez k t ó r e g o
nie m o g ł o b y ć m o w y o w y m a g a n e j przez I n d i a n powszechnej akceptacji
faktycznej pozycji jednostki w s t r u k t u r z e s t a t u s ó w .
Przedstawiona w y ż e j f u n k c j a potlaczu nie w y c z e r p u j e
wszakże
w s z y s t k i c h bardzo k o n k r e t n y c h i s z c z e g ó ł o w y c h z a d a ń tej i n s t y t u c j i .
Obok s w y c h a s p e k t ó w s p o ł e c z n y c h o d g r y w a ł a ona r ó w n i e ż p o w a ż n ą r o ­
lę w miejscowej ekonomice, co m i a ł o b e z p o ś r e d n i z w i ą z e k z f o r m ą
organizowania u r o c z y s t o ś c i potlaczowych. Z a a n g a ż o w a n i w niej b y l i —
j a k j u ż wspominano — wszyscy c z ł o n k o w i e r o d u , m i m o iż w charak­
terze t y t u l a r n e g o gospodarza potlaczu w y s t ę p o w a ł na ogół t y l k o na­
czelnik. To w ł ą c z e n i e całej g r u p y k r e w n y c h do w . w . a k c j i b y ł o p o c h o d n ą
istniejących wówczas stosunków własnościowych i społecznych. Wielka
rodzina s t a n o w i ł a b o w i e m s a m o w y s t a r c z a l n ą , p o d s t a w o w ą j e d n o s t k ę eko­
nomiczną, którą kierował nominalny właściciel rodowych, a więc kolek­
t y w n y c h w swej istocie ś r o d k ó w p r o d u k c j i oraz nagromadzonych zbio­
r o w y m w y s i ł k i e m n a d w y ż e k . W tej s y t u a c j i wyznaczone przez naczel­
n i k a d a r y potlaczowe n a l e ż a ł y r ó w n o c z e ś n i e do całej w s p ó l n o t y , a e w e n ­
tualne i c h u z u p e ł n i e n i a p o c h o d z i ł y z t r y b u t ó w , n a ł o ż o n y c h specjalnie
w t y m celu na k r e w n y c h niższej r a n g i . Najbardziej z a s ł u ż e n i w tej a k c j i
w s p ó ł r o d o w c y , k t ó r y c h ekonomiczne o b c i ą ż e n i e z w i ą z a n e z o r g a n i z a c j ą
potlaczu, b y ł o n a j w i ę k s z e , w y s t ę p o w a l i j a k o jego w s p ó ł o r g a n i z a t o r z y ,
z d o b y w a j ą c w t e n s p o s ó b p r z y w i l e j e dla siebie l u b dla w ł a s n y c h dzieci.
N i e d y s p o n u j ą c samodzielnie odpowiednio w y s o k i m k a p i t a ł e m , docho­
d z i l i o ten w ł a ś n i e s p o s ó b do w i ę k s z e g o p r e s t i ż u i w y ż s z e j pozycji spo­
łecznej .
O f i a r n o ś ć całej g r u p y , p r a c u j ą c e j na rzecz potlaczu wydawanego
przez j e j naczelnika, b y ł a bardzo d u ż a . To autentyczne zainteresowanie
i c h ę ć zorganizowania go w najbardziej o k a z a ł e j f o r m i e w y n i k a ł y m . i n .
r ó w n i e ż z k o r z y ś c i czerpanych z t a k i e j u r o c z y s t o ś c i przez c a ł ą w s p ó l ­
n o t ę . „ Z o r g a n i z o w a n i e wystawnego p o t l a t c h u — j a k pisze K . M a ł k o w ­
ska — p o d n o s i ł o nie t y l k o p r e s t i ż wodza, ale r ó w n i e ż znaczenie i r a n g ę
całej grupy — stanowiło s p r a w ę honoru całej z b i o r o w o ś c i " .
A zatem w s p ó l n o t a i n t e r e s ó w j e d n o c z y ł a wszystkich c z ł o n k ó w w i e l ­
k i e j r o d z i n y i i n t e n s y f i k o w a ł a i c h ekonomiczne w y s i ł k i celem w y d a n i a
potlaczu odpowiedniego do aspiracji g r u p y . I s t n i a ł a b o w i e m w p r o s t p r o ­
porcjonalna z a l e ż n o ś ć p o m i ę d z y w y s o k o ś c i ą uzyskiwanego p r e s t i ż u a w a r ­
tością d ó b r potlaczowych.
e 2

6 3

6 4

6 2

6 3

6 4

M a ł k o w s k a , Potlatch..., s. 356, 366; D r u c k e r , Rank..., s. 137.
M a ł k o w s k a , Potlach..., s. 359; A w i e r k i e w a , К istorii..., s. 6, 67.
M a ł k o w s k a , Potlatch..., s. 357.

�170

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

T r w a j ą c e niekiedy przez k i l k a lat przygotowania do u r o c z y s t o ś c i
skutecznie s t y m u l o w a ł y r ó ż n o r o d n e f o r m y a k t y w n o ś c i rodu, p o c z ą w s z y
od i n t e n s y f i k a c j i p o d s t a w o w y c h s p o s o b ó w zdobywania ś r o d k ó w u t r z y ­
mania, poprzez r ę k o d z i e ł o , na w y r a f i n o w a n e j sztuce k o ń c z ą c . K o n i e c z ­
n o ś ć w s p ó ł d z i a ł a n i a ze s o b ą co n a j m n i e j k i l k u d z i e s i ę c i u o s ó b d o p r o w a ­
d z i ł o do p e r f e k c j i system wzajemnej pomocy, ś w i a d c z e ń i p o ż y c z e k .
Kooperacja ta m i a ł a w i ę c k a p i t a l n e znaczenie dla wszechstronnej i n ­
t e g r a c j i w i e l k i e j r o d z i n y , w k t ó r e j ramach k a ż d y c z ł o n e k z a j m o w a ł p r e ­
cyzyjnie wyznaczone miejsce, d y s p o n u j ą c i n d y w i d u a l n y m zakresem p r a w
oraz o b o w i ą z k ó w ekonomicznych i s p o ł e c z n y c h . Ś c i s ł e w s p ó ł d z i a ł a n i e
całego r o d u w celu zorganizowania potlaczu b y ł o j e d n o c z e ś n i e „ w y r a ­
zem w i ę z i g r u p o w e j , s o l i d a r n o ś c i g r u p y z j e j naczelnikiem i wzajemnej
i c h od siebie z a l e ż n o ś c i . Ta obustronna z a l e ż n o ś ć s t a n o w i ł a w a ż n y c z y n ­
n i k r ó w n o w a g i s p o ł e c z n e j , p r z e c i w s t a w i a j ą c się z jednej strony w s z e l k i m
tendencjom a l i e n a c y j n y m w a r s t w y n a c z e l n i k ó w , z d r u g i e j z a ś — spro­
w a d z a j ą c k o n t r o l ę d z i a ł a l n o ś c i n a c z e l n i k ó w przez z a l e ż n y c h od n i c h
c z ł o n k ó w g r u p y do r o z m i a r ó w nie z a g r a ż a j ą c y c h ustalonej s t r u k t u r z e " .
6 5

6 6

Usankcjonowana przez t r a d y c j ę k o n i e c z n o ś ć rozdawania
nagroma­
dzonych n a d w y ż e k p r o d u k c y j n y c h celem zdobycia w i ę k s z e g o p r e s t i ż u
stanowiła znakomity mechanizm psycho-społeczny, h a m u j ą c y
skutecz­
nie z b y t g w a ł t o w n y r o z w ó j w ł a s n o ś c i p r y w a t n e j i z w i ą z a n e z n i ą po­
wstanie drastycznej n i e r ó w n o ś c i s p o ł e c z n e j . W a r t o p o d k r e ś l i ć t u s ł u s z n ą —
jak się w y d a j e — i n t e r p r e t a c j ę A w i e r k i e w e j o d n o ś n i e do znaczenia
i podstawowej f u n k c j i s p o ł e c z n e j potlaczu. U w a ż a ona, ż e i n s t y t u c j a
ta p o j a w i ł a się na t y m etapie r o z w o j u s p o ł e c z n e g o , na k t ó r y m p o c z ę ł a
k s z t a ł t o w a ć się j u ż w ł a s n o ś ć p r y w a t n a , a j e j znaczne nagromadzenie
d e c y d o w a ł o o miejscu jednostki w s p o ł e c z e ń s t w i e . W tej sytuacji p o t ­
lacz zaczął f u n k c j o n o w a ć jako mechanizm obronny s p o ł e c z e ń s t w a rodo­
wego przed n a d m i e r n y m bogaceniem się jednostek. R o z w ó j i znaczny
wzrost w ł a s n o ś c i p r y w a t n e j odczuwany b y ł b o w i e m jako z a g r o ż e n i e
dotychczasowego u s t r o j u s p o ł e c z n o - e k o n o m i c z n e g o . Dlatego t e ż szeroka
d y s t r y b u c j a n a d w y ż e k p r o d u k c y j n y c h s t a n o w i ł a swoisty z a w ó r bez­
p i e c z e ń s t w a w okresie przechodzenia I n d i a n P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i e g o W y ­
b r z e ż a od u s t r o j u w s p ó l n o t y rodowej do systemu opartego j u ż w y ł ą c z ­
nie na w ł a s n o ś c i p r y w a t n e j .
6 7

65

Tamże, s. 357, 365; В a r n e 11, The Nature..., s. 84-85.
M a ł k o w s k a , Potlatch..., s. 345-346.
A w i e r k i e w a , К istorii..., s. 6-8, 74-75; analogiczny pogląd wyraża
k o w s k a , Potlatch..., s. 364-365.
6 6

6 7

Mał­

�RELATYWNA

С

DEPRYWACJA

Społeczno-kulturowe
skutki
i stosunkach

A GENEZA

171

SHAKERYZMU

zmian w tradycyjnej
własnościowych

ekonomice

P o w o l i n a s t ę p u j ą c y rozpad u s t r o j u rodowego, p o w s t r z y m y w a n y dość
skutecznie przez i n s t y t u c j ę potlaczu, p r z e k s z t a ł c i ł się pod w p ł y w e m
e u r o - a m e r y k a ń s k i e j kolonizacji w b ł y s k a w i c z n y proces z m i a n s p o ł e c z n o -kulturowych.
Przedstawiony w c z e ś n i e j obraz p r z e o b r a ż e ń w sferze t u b y l c z e j eko­
n o m i k i u w y p u k l i ł p o w a ż n e k o r z y ś c i materialne, czerpane przez I n d i a n
z h a n d l o w y c h k o n t a k t ó w ze s p ó ł k a m i f u t r z a r s k i m i , k t ó r e d o s t a r c z a ł y
r e a l n y c h m o ż l i w o ś c i znacznego bogacenia się nie t y l k o t r a d y c y j n e j e l i ­
cie s p o ł e c z n e j , ale i i n n y m , nawet n a j n i ż e j w h i e r a r c h i i s t o j ą c y m , c z ł o n ­
k o m r o d u . O d z y s k ó w t y c h nie b y l i odcięci n a w e t n i e w o l n i c y . A zatem
p r a k t y c z n i e wszyscy przedstawiciele s p o ł e c z n o ś c i l o k a l n y c h , bez w z g l ę d u
na i c h d o t y c h c z a s o w ą p o z y c j ę s p o ł e c z n ą , m o g l i w z i ą ć u d z i a ł w zdo­
b y w a n i u m a j ą t k u . Doszło w i ę c do powstania swoistego e g a l i t a r y z m u spo­
ł e c z n e g o , k t ó r y w y r ó s ł na gruncie zasadniczo jednakowego dla wszyst­
k i c h d o s t ę p u do d ó b r m a t e r i a l n y c h , z d o b y w a n y c h w zamian za poszu­
k i w a n e przez B i a ł y c h s k ó r y . W r a z z powszechnym w z r o s t e m znacznych
z a s o b ó w m a j ą t k o w y c h z a m k n ę ł o jedno z n a j w a ż n i e j s z y c h k r y t e r i ó w z r ó ż ­
n i c o w a n i a s p o ł e c z n e g o . D a w n e p r z e d z i a ł y „ k l a s o w e " , nie m a j ą c oparcia
w adekwatnej s y t u a c j i gospodarczej, p r z e s t a ł y p r a k t y c z n i e i s t n i e ć .
6 8

K u u p a d k o w i p o c z ą ł g w a ł t o w n i e c h y l i ć się r ó w n i e ż r ó d , s t a n o w i ą c y
o s t o j ę dawnego u s t r o j u s p o ł e c z n o - e k o n o m i c z n e g o . W a k t u a l n y c h bo­
w i e m warunkach zamożność jednostki uzależniona została wyłącznie
od j e j p r z e d s i ę b i o r c z o ś c i , a nie od stopnia spokrewnienia z naczelnikiem
rodu. Zdeprecjonowane z o s t a ł o w i ę c w t e n s p o s ó b drugie k r y t e r i u m po­
z y c j i s p o ł e c z n e j . Obok tego z a c z ę ł y r o z l u ź n i a ć się t a k ż e w i ę z y ł ą c z ą c e
całą g r u p ę krewnych w zwartą, samowystarczalną jednostkę społeczno- g o s p o d a r c z ą . U z y s k i w a n i e a u t o n o m i i ekonomicznej przez p o s z c z e g ó l n e
j e d n o s t k i z n i w e c z y ł o dotychczasowy system gospodarczego w s p ó ł d z i a ­
ł a n i a k r e w n y c h i s p o w o d o w a ł o rozpad w i e l k i e j r o d z i n y na szereg m a ­
ł y c h , wzajemnie n i e z a l e ż n y c h r o d z i n . Z r a c j i znacznie z w i ę k s z o n y c h
d o c h o d ó w p o w a ż n i e j s z ą r o l ę p o c z ę l i o d g r y w a ć ojcowie t y c h n a j m n i e j s z y c h
jednostek s p o ł e c z n y c h . Wzrost i c h a u t o r y t e t u z a c h w i a ł p o w a ż n i e p o z y c j ą
naczelnika, k t ó r y w n o w e j s y t u a c j i nie m ó g ł j u ż p e ł n i ć f u n k c j i o r g a n i ­
zatora s p o ł e c z n o - e k o n o m i c z n e j a k t y w n o ś c i p o d p o r z ą d k o w a n e j m u d u ż e j
g r u p y k r e w n y c h . F u n k c j ę t ę — w znacznie s k r o m n i e j s z y m o c z y w i ś c i e
6 9

6 8

A w i e r k i e w a , К istorii..., s. 28.
Proces ten zakończył się w latach 1871-1881; A w i e r k i e w a ,
s. 209, 215.
6 9

Razlożenie...,

�172

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELINSKA

zakresie — p r z e j ę l i ojcowie m a ł y c h rodzin, k i e r u j ą c n i e z a l e ż n i e i c h ż y ­
ciem gospodarczym.
Wraz z obcą kolonizacją począł d o m i n o w a ć w indiańskiej działal­
ności ekonomicznej i n d y w i d u a l i z m , n i w e c z ą c y r a d y k a l n i e wszelkie do­
tychczas p r a k t y k o w a n e poczynania k o l e k t y w n e . Ten n o w y t y p z a c h o w a ń
w zakresie gospodarki s p r z y j a ł ostatecznemu w y k r y s t a l i z o w a n i u się w ł a s ­
n o ś c i p r y w a t n e j , k t ó r e j pewne s y m p t o m y dostrzegalne b y ł y jeszcze
przed okresem k o n t a k t ó w z B i a ł y m i . P o w o l n y , w e w n ę t r z n y proces w y ­
ł a n i a n i a się p r y w a t n e j w ł a s n o ś c i ś r o d k ó w p r o d u k c j i oraz i n d y w i d u a l n e j
własności obiektów prestiżowych z własności kolektywnej uległ g w a ł ­
t o w n e m u przyspieszeniu w sytuacji w e j ś c i a I n d i a n P ó ł n o c n o - Z a c h o d ­
niego W y b r z e ż a w o r b i t ę gospodarki kapitalistycznej, a w i ę c d z i ę k i
d z i a ł a n i u c z y n n i k ó w z e w n ę t r z n y c h . W efekcie n a s t ą p i ł c a ł k o w i t y rozpad
wszelkich i s t n i e j ą c y c h dotychczas f o r m w ł a s n o ś c i rodowej. Proces ten
nie p r z e b i e g a ł b y zapewne tak g w a ł t o w n i e , a p r z y t y m w zasadzie bez­
k o n f l i k t o w o , g d y b y i n f i l t r a c j a obcych w z o r ó w s p o ł e c z n o - k u l t u r o w y c h
nie n a t r a f i ł a na P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i m W y b r z e ż u na zainicjowany j u ż
w c z e ś n i e j proces naturalnego r o z k ł a d u u s t r o j u rodowego. W a r u n k i te
ewidentnie b o w i e m s p r z y j a ł y a k u l t u r a c j i , z m i e n i a j ą c w bardzo k r ó t k i m
okresie c a ł o k s z t a ł t tubylczej k u l t u r y , z w ł a s z c z a w jej w a r s t w i e ekono­
micznej i s p o ł e c z n e j .
M o ż l i w o ś ć d o s t ę p n e g o szerokiemu o g ó ł o w i szybkiego gromadzenia
bogactw d z i ę k i k o n t a k t o m h a n d l o w y m z B i a ł y m i p r z y c z y n i ł a się do
powstania dość licznej g r u p y nowobogackich . I c h o b e c n o ś ć i a k t y w n e
d z i a ł a n i e w o b r ę b i e s p o ł e c z n o ś c i lokalnej s t a ł o się r ó w n i e ż j e d n y m z po­
w o d ó w zburzenia systemu t r a d y c y j n y c h a u t o r y t e t ó w , k t ó r y c h s p o ł e c z n e
uznanie o p i e r a ł o się uprzednio m . i n . na zasobach cenionych powszech­
nie d ó b r , k t ó r y m i — j a k j u ż w s p o m i n a n o — dowolnie m o g l i dyspo­
nować.
7 0

Pojawienie się bogaczy, p o c h o d z ą c y c h spoza k r ę g u t r a d y c y j n y c h p r z y ­
w ó d c ó w s p o w o d o w a ł o rozbicie ustabilizowanej, w e w n ę t r z n i e z r ó w n o ­
w a ż o n e j s t r u k t u r y s p o ł e c z n e j . D e s t r u k c j a ta s t a n o w i ł a efekt konserwa­
t y w n e g o t r a k t o w a n i a urodzenia jako w a ż n e g o i o b o w i ą z u j ą c e g o
na­
dal — obok bogactwa — k r y t e r i u m pozycji s p o ł e c z n e j . W nowej s y t u ­
acji nie m o g ł o w i ę c p o j a w i ć się zjawisko zwyczajnej r u c h l i w o ś c i spo­
ł e c z n e j , w y r a ż a j ą c e j się w p r z y j ę c i u n u w o r y s z ó w do „ k l a s y " w y ż s z e j .
Z r ó w n a n i e ich w statusie z t r a d y c y j n ą e l i t ą s p o ł e c z n ą m o g ł o n a s t ą p i ć
dopiero po u p r z e d n i m zdeprecjonowaniu zasad dawnej h i e r a r c h i i spo­
ł e c z n e j i z a s t ą p i e n i u ich przez nowe k r y t e r i a , w y z n a c z a j ą c e p o z y c j ę
jednostki w społeczeństwie.
7 0

M a ł k o w s k a , Potlatch..., s. 352.

�RELATYWNA DEPRYWACJA A GENEZA

173

SHAKERYZMU

P o w a ż n y liczebny wzrost g r u p y nowobogackich i i c h usilne d ą ż e n i a
do zdobycia w i ę k s z e g o p r e s t i ż u , s t a n o w i ą c e g o ś r o d e k w y r w a n i a się z l e k ­
c e w a ż o n e j „ k l a s y " n i ż s z e j , s p o w o d o w a ł y zburzenie dotychczasowego po­
r z ą d k u s p o ł e c z n e g o . Z a w r o t n e — j a k na ó w c z e s n e w a r u n k i — f o r t u n y ,
z n a j d u j ą c e się w r ę k a c h t y c h l u d z i s t a ł y się p r z y c z y n ą odejścia o d t r a ­
d y c y j n i e u z n a w a n y c h zasad h i e r a r c h i i s p o ł e c z n e j . W zmienionej s y t u ­
acji p o d s t a w ą wszelkich r ó ż n i c s p o ł e c z n y c h s t a ł o się bogactwo. O d t ą d
t y l k o ono b y ł o w y z n a c z n i k i e m pozycji j e d n o s t k i w s p o ł e c z e ń s t w i e .
A zatem nuworysze, d o m i n u j ą c y liczebnie nad d a w n ą elitą, b y l i n a j ­
bardziej zainteresowani w przyspieszeniu procesu zmian. O n i t e ż f a k ­
tycznie stali s i ę elementem r o z s a d z a j ą c y m od w e w n ą t r z usankcjonowane
t r a d y c j ą rozwarstwienie społeczne. Deprecjonując i łamiąc rządzące n i m
zasady d o p r o w a d z i l i w rezultacie do p e ł n e g o rozpadu tubylczego systemu
społecznego.
P o w a ż n y u d z i a ł w t y m procesie m i a ł a r ó w n i e ż administracja a m e r y ­
k a ń s k a . Jej z a r z ą d z e n i a z m i e r z a ł y do c a ł k o w i t e g o w y e l i m i n o w a n i a n a j ­
istotniejszych e l e m e n t ó w i n d i a ń s k i e j k u l t u r y i wprowadzenie na i c h
miejsce w ł a s n y c h w z o r ó w . Ta destrukcyjna ingerencja s z c z e g ó l n i e nasi­
liła się po u t w o r z e n i u r e z e r w a t ó w nad Puget Sound. S p r z y j a ł o j e j p o d ­
p o r z ą d k o w a n i e mieszkających w nich Indian prawom i normom białego
c z ł o w i e k a . O d tej c h w i l i usankcjonowane zostało narzucanie i m ame­
r y k a ń s k i c h w z o r ó w z a c h o w a ń p r z y r ó w n o c z e s n y m deprecjonowaniu t u ­
bylczej t r a d y c j i . S z c z e g ó l n e sukcesy w t y m zakresie o d n o s i ł a szkoła, do
k t ó r e j t r a f i a ł y wszystkie i n d i a ń s k i e dzieci m i e s z k a j ą c e na terenie r e ­
z e r w a t ó w , o b j ę t e b o w i e m z o s t a ł y powszechnym o b o w i ą z k i e m nauczania.
W y c h o w y w a n o je t a m w duchu pogardy dla rodzimej k u l t u r y , w y w o ł u j ą c
w ten s p o s ó b ostre k o n f l i k t y m i ę d z y p o k o l e n i o w e , k t ó r e jeszcze bardziej
p o g ł ę b i a ł y d e z i n t e g r a c j ę i n d i a ń s k i c h s p o ł e c z n o ś c i . W i c h ł o n i e szybko
u f o r m o w a ł a się popierana i f a w o r y z o w a n a przez b i a ł ą a d m i n i s t r a c j ę
grupa l u d z i zainteresowanych czy to ze w z g l ę d ó w ekonomicznych, spo­
ł e c z n y c h , czy ideologicznych w s z y b k i m d o k o n y w a n i u się zmian. W a l k a
w e w n ę t r z n a pomiędzy tą frakcją a grupą „konserwatystów", umiejętnie
podsycana przez w ł a d z e , coraz bardziej o s ł a b i a ł a z a w a r t o ś ć i n d i a ń s k i c h
społeczności, c z y n i ą c je b e z s i l n y m i wobec z a c h o d z ą c y c h p r z e o b r a ż e ń .
Rozbiciu g r u p o w e j spoistości s p r z y j a ł r ó w n i e ż w s p o m n i a n y j u ż uprzednio
upadek t r a d y c y j n y c h a u t o r y t e t ó w oraz rozproszenie się c z ł o n k ó w d a w ­
n y c h w s p ó l n o t w i o s k o w y c h w p o s z u k i w a n i u pracy z a r o b k o w e j .
W efekcie zanalizowanych t u p r z e o b r a ż e ń d u ż a grupa l u d z i o d c z u ł a
b o l e ś n i e u t r a t ę z a j m o w a n y c h uprzednio pozycji s p o ł e c z n y c h i z w i ą z a n e g o
z n i m i p r e s t i ż u . Zniszczona z o s t a ł a cała hierarchiczna s t r u k t u r a s t a t u s ó w ,
71

7 1

В ar nett,

Indian

Shakers...,

s. 4-5, 337-339.

�174

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIrłSKA

k t ó r e j miejsce zajął swoisty e g a l i t a r y z m p o l e g a j ą c y na pozbawieniu d a w ­
nej e l i t y u p r z y w i l e j o w a n e g o miejsca w s p o ł e c z e ń s t w i e . L u d z i e ci, w y z b y c i
nagle p r z y n a l e ż n y c h i m od p o k o l e ń p r z y w i l e j ó w i a u t o r y t e t ó w , d o ś w i a d ­
czali f r u s t r a c j i p o g ł ę b i a n e j jeszcze przez o g ó l n y chaos, j a k i z a s t ą p i ł
d a w n y ł a d s p o ł e c z n y . Rozziew p o m i ę d z y u p r a w n i o n y m i o c z e k i w a n i a m i
uzyskania w y s o k i e j pozycji a r z e c z y w i s t o ś c i ą n e g u j ą c ą te aspiracje s t a ł
się ź r ó d ł e m t z w . d e p r y w a c j i s t a t u s ó w . Jej p o c h o d n ą b y ł a deprywacja
w zakresie z a c h o w a ń s t a n o w i ą c y c h przede w s z y s t k i m efekt rozpadu
w i e l k i e j r o d z i n y i zdobycie a u t o n o m i i przez r o d z i n ę m a ł ą . W r a z z t y m
procesem z a n i k a ł y k o l e k t y w n e d z i a ł a n i a gospodarcze, s o l i d a r n o ś ć g r u p y
krewniaczej, wzajemne ś w i a d c z e n i e sobie pomocy w r ó ż n y c h sytuacjach
życiowych itp.
Wszystkie zanalizowane w n i n i e j s z y m a r t y k u l e zjawiska i procesy
p r z y c z y n i ł y się do r o z k ł a d u t r a d y c y j n e j k u l t u r y i systemu s p o ł e c z n o -ekonomicznego I n d i a n P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i e g o W y b r z e ż a . Te z a c h o d z ą c e
l a w i n o w o w 2 p o ł . X I X w . z m i a n y w n i o s ł y do ż y c i a S a l i s h ó w a t m o s f e r ę
n i e p e w n o ś c i i z a g r o ż e n i a . P o g ł ę b i a ł y j ą n a t u r a l n e t r u d n o ś c i adaptacyjne
w y n i k a j ą c e z n i e m o ż n o ś c i szybkiego i w m i a r ę p e ł n e g o przyswojenia
sobie obcej k u l t u r y . Zdezintegrowana s p o ł e c z n o ś ć nie m o g ł a r ó w n i e ż
s p r a w o w a ć k o n t r o l i n a d zachowaniami s w y c h p o s z c z e g ó l n y c h c z ł o n k ó w .
D z i ę k i patologicznej s y t u a c j i s p o ł e c z n o - k u l t u r o w e j oraz l u m p e n p r o l e t a r y z a c j i pewnej g r u p y I n d i a n zaczął s z e r z y ć się a l k o h o l i z m , hazard i prze­
s t ę p c z o ś ć . W najlepszym z a ś w y p a d k u n a s t ę p o w a ł t y l k o zanik d a w n y c h
n o r m m o r a l n y c h . Z j a w i s k a te s z c z e g ó l n i e n a s i l i ł y się po nieudanej p r ó ­
bie stawienia oporu zbrojnego w latach 1855-1856. Zachowania tego
t y p u s t a ł y w w y r a ź n e j o p o z y c j i do t r a d y c y j n i e k u l t y w o w a n y c h i cenio­
nych. Rozbieżność m i ę d z y o w ą a k t u a l n ą rzeczywistością a zdeterminowa­
n y m i przez m i n i o n ą p r z e s z ł o ś ć o c z e k i w a n i a m i s t a n o w i ł a o istocie i r o z ­
m i a r a c h omawianego t u t y p u d e p r y w a c j i .
7 2

5.

GENEZA

SHAKER YZMU

W y r o s ł y z przedstawionych w y ż e j zjawisk k l i m a t s p o ł e c z n e g o n i e ­
zadowolenia s t a ł się j e d n y m z w a ż n i e j s z y c h c z y n n i k ó w s p r z y j a j ą c y c h
n a r o d z i n o m r u c h u s p o ł e c z n o - r e l i g i j n e g o . R ó w n i e n i e z b ę d n e dla jego
genezy b y ł o t a k ż e u j a w n i e n i e się charyzmatycznego p r z y w ó d c y oraz
s f o r m u ł o w a n i e przez niego w i z j i „ ś w i e t l a n e j " p r z y s z ł o ś c i . Z t a k ą w ł a ś 7 3

1 2

A w i e r k i e w a , Razlożenie...,
s. 218; В a r n e t t , Indian Shakers..., s. 338.
A. P o s e r n - Z i e l i ń s k i , Ruchy społeczne
i religijne Indian
hiszpańskiej
Ameryki
Południowej
(XVI-XX
w.), Wrocław—Warszawa—Kraków—Gdańsk 1974,
s. 203.
7 3

�RELATYWNA

DEPRYWACJA

A GENEZA

SHAKERYZMU

175

nie s y t u a c j ą m a m y do czynienia w p r z y p a d k u shakeryzmu, k t ó r y po­
w s t a ł jako r e m e d i u m na n a j r ó ż n o r o d n i e j s z e b o l ą c z k i s p o ł e c z n e , zaspoka­
j a j ą c w z m i s t y f i k o w a n y s p o s ó b n a j d o t k l i w i e j odczuwane potrzeby społeczno-kulturowe.
B y ł w i ę c mechanizmem r o z ł a d o w u j ą c y m niezado­
wolenie z t e r a ź n i e j s z o ś c i , n e g a t y w n i e ocenianej w konfrontacjach z apoteozowaną przeszłością.
S h a k e r y z m u k s z t a ł t o w a ł się na p o c z ą t k u lat 80-tych X I X w . na p ó ł ­
nocno-zachodnich obszarach stanu W a s h i n g t o n . W a r t o t u p o d k r e ś l i ć ,
że okres ten poza w s z e l k i m i o b j a w a m i zaawansowanej a k u l t u r a c j i w y ­
r ó ż n i ł się d w o m a z n a m i e n n y m i z j a w i s k a m i — g w a ł t o w n y m wzrostem
liczby b i a ł e j l u d n o ś c i (z 75 000 do 210 000 p o m i ę d z y r o k i e m
1880
a 1886)
oraz s z c z e g ó l n y m nasileniem się c h o r ó b epidemicznych (np.
od listopada 1881 do marca 1882 r. przez r e z e r w a t y S a l i s h ó w p r z e s z ł y
kolejne a t a k i czarnej ospy, s z k a r l a t y n y i o d r y , d z i e s i ą t k u j ą c ich miesz­
k a ń c ó w ) . Z j a w i s k a te ostatecznie u k s z t a ł t o w a ł y a t m o s f e r ę totalnego
z a g r o ż e n i a egzystencji I n d i a n , b o w i e m n a w e t szamani pozostawali bez­
r a d n i wobec nie znanych i m c h o r ó b . O w a indolencja t r a d y c y j n y c h f u n k ­
cjonariuszy r e l i g i j n y c h nie t y l k o z d e p r e c j o n o w a ł a i c h dotychczasowy
autorytet, ale r ó w n o c z e ś n i e s p o w o d o w a ł a uznanie i c h za b e z p o ś r e d n i ą
p r z y c z y n ę epidemii. Wierzono b o w i e m , że są one efektem czarnej m a g i i
u p r a w i a n e j przez s z a m a n ó w . W parze z d y s k r e d y t a c j ą ich a u t o r y t e t u
szedł n a s i l a j ą c y się stopniowo i n d y f e r e n t y z m r e l i g i j n y I n d i a n w z m a c n i a n y
74

7 5

7 6

7 4

W literaturze przedmiotu istnieją sprzeczności co do daty powstania shake­
ryzmu. Większość badaczy przyjmuje rok 1881 jako początek tej religii: J . M o on e y, The Ghost Dance Religion and the Sioux Outbreak of 1890, Bureau of Ethno­
logy, Annual Report, 1892-1893, t. 14, cz. 2: Washington 1896, s. 746; H . G., B a r n e t t, Innovation: The Basis of Cultural Change, New York—Toronto—London 1953,
s. 5; t e n ż e , Indian Shakers..., s. 5-6. W ślad za nimi poszli inni badacze, którzy
we własnych opracowaniach shakeryzmu nie stawiali sobie za cel dogłębnych stu­
diów genetycznych: V. L a n t e r n a r i , The Religions of the Oppressed. A Study
of Modern Messianic Cults. New York 1965, s. 124; E . N o w i c k a , Indiański
shake­
ryzm, „Etnografia Polska", t. 16, cz. 2: 1972, s. 135; t e n ż e , Shakeryzm — religia
Indian Ameryki Północnej,
„Euhemer. Przegląd Religioznawczy", nr 4 (82): 1971,
s. 42. Natomiast M. Smith, prowadząca podobnie jak Mooney i Barnett szczegółowe
badania terenowe i archiwalne, ma wątpliwości na ten temat i sugeruje, że zaini­
cjowanie indiańskiego shakeryzmu m o g ł o nastąpić zarówno w 1881 r. jak i 1882,
a być może nawet w roku 1883; M. W. S m i t h , Shamanism in the Shaker Religion
of Northwest America, „Man", t. 54 (181): 1954, s. 120. G. G u a r i g l i a , korzystający
wyłącznie z opracowań shakeryzmu przyjął z kolei rok 1882: Prophetismus
und
Heilserwartungs—Bewegungen
ais vólkerkundliches
und
religionsgeschichtliches
Problem, „Wiener Beitrage zur Kulturgeschichte und Linguistik", t. 13: Horn—
—Wien 1959, s. 161.
7 5

7 6

S m i t h , Shamanism..., s. 121.
B a r n e t t , Indian Shakers..., s.

342.

�176

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIŃSKA

systematycznie przez a d m i n i s t r a c y j n e zakazy k o n t y n u o w a n i a t r a d y c y j ­
n y c h k u l t ó w , z w ł a s z c z a z a ś p r a k t y k szamanistycznych .
W tej atmosferze u k s z t a ł t o w a ł o się zapotrzebowanie na nowe r o z w i ą ­
zania s p o ł e c z n y c h b o l ą c z e k i r o z ł a d o w a n i e ciągle n a r a s t a j ą c e g o nieza­
dowolenia z aktualnego stanu rzeczy. Naprzeciw t y m potrzebom w y ­
szedł John Slocum, c z ł o n e k m i e s z k a j ą c e g o nad Puget Sound plemienia
Sqaxin . Z a i n i c j o w a ł on sekciarski r u c h s p o ł e c z n o - r e l i g i j n y , k t ó r y w k r ó t ­
ce p r z e k s z t a ł c i ł się w s y n k r e t y c z n ą r e l i g i ę , z n a n ą pod n a z w ą i n d i a ń s k i e g o
shakeryzmu. Geneza tego systemu w i e r z e ń z n a l a z ł a swe irracjonalne
odbicie w f o r m i e stworzonego przez Slocuma m i t u , k t ó r y z o s t a ł n a s t ę p ­
nie przez w i e r n y c h r o z b u d o w a n y i wzbogacony o nowe elementy.
Szereg w a r i a n t ó w owej irracjonalnej i n t e r p r e t a c j i genezy shakeryzmu
podaje j a k o jego p o c z ą t e k w y d a r z e n i a z w i ą z a n e z r z e k o m ą ś m i e r c i ą za­
ł o ż y c i e l a r e l i g i i — Johna Slocuma, k t ó r a p o n o ć m i a ł a n a s t ą p i ć po t r w a ­
jącej d ł u ż s z y czas chorobie. W o k ó ł d o m n i e m a n y c h z w ł o k zgromadzili
się l i c z n i ż a ł o b n i c y , k t ó r z y s t a l i się ś w i a d k a m i cudownego — w i c h
p r z e k o n a n i u — z m a r t w y c h w s t a n i a o p ł a k i w a n e g o w s p ó ł p l e m i e ń c a . John
Slocum p o c z ą ł r e l a c j o n o w a ć z e b r a n y m p e r y g r y n a c j e swej duszy, k t ó r a
po ś m i e r c i o p u ś c i ł a jego ziemskie ciało, u d a j ą c się na S ą d Boży. Ze
w z g l ę d u na grzeszne życie doczesne nie u z y s k a ł a jednak p r a w a w s t ę p u
do r a j u . Dano jej w s z a k ż e s z a n s ę z a s ł u ż e n i a na zbawienie. W a r u n k i e m
b y ł p o w r ó t na z i e m i ę i k o n t y n u o w a n i e n a niej życia, t y m razem j u ż
p r a w d z i w i e bogobojnego. D y r e k t y w a ta nie d o t y c z y ł a w s z a k ż e w y ł ą c z n i e
samego Slocuma. W z a ś w i a t a c h został on b o w i e m obdarzony m i s j ą n a k ł o ­
nienia w s z y s t k i c h I n d i a n do w a l k i z grzechem. C e l o w i t e m u s ł u ż y ć m i a ł a
a k t y w n a akceptacja n o w e j r e l i g i i , k t ó r e j zasady z o s t a ł y objawione Slocumowi w ó w nadprzyrodzony sposób .
W y n u r z e n i a te z r o b i ł y ogromne w r a ż e n i e na zebranych i w k r ó t c e zain­
t e r e s o w a ł y całą i n d i a ń s k ą s p o ł e c z n o ś ć l o k a l n ą . P o w s t a ł y w i c h efekcie
ferment r e l i g i j n y p o c z ą ł jednak stosunkowo szybko w y g a s a ć w s k u t e k
p o s t ę p u j ą c e g o i n d y f e r e n t y z m u Slocuma wobec g ł o s z o n y c h przez siebie
idei. B y ł a to pierwsza, t r w a j ą c a n i e c a ł y r o k , faza s h a k e r y z m u .
D r u g i etap jego r o z w o j u z a i n i c j o w a n y z o s t a ł przez r e l i g i j n ą a k t y w ­
ność ż o n y z a ł o ż y c i e l a n o w e j ideologii — M a r y Slocum. N o w ą p o d n i e t ą
1 1

7 8

7 9

8 0

77

Tamże, s. 338.
Grupa ta należy pod względem lingwistycznym do Salishów Przybrzeżnych.
U n d e r h i l , op. cit., s. 318-319; S m i t h , The Coast Salish..., s. 203; D r u c k e r ,
Indians of..., s. 7, 11-12.
L a n t e r n a r i , op. cit., s. 124; G u a r i g 1 i a, op. cit, s. 161; E . G u n t h e r ,
The Shaker Religion of the Northwest, s. 38, [za:] S m i t h , Shamanism
s. 119;
В a r n e 11, Indian Shakers
s. 5-6; t e n ż e , Innovation
s. 5; N o w i c k a ,
Indiański
shakeryzm
s. 136; M o o n e у, op. cit., s. 752.
В a r n е 11, Indian Shakers
s. 7.
7 8

7 9

8 0

�RELATYWNA DEPRYWACJA A GENEZA

SHAKERYZMU

177

r e l i g i o t w ó r c z ą o k a z a ł y się t y m razem d o ś w i a d c z o n e przez n i ą silne,
n i e k o n t r o l o w a n e k o n w u l s j e . B y ł y one — j a k m o ż n a sądzić — efektem
zachwiania psychicznej r ó w n o w a g i M a r y w s k u t e k n a s t ę p n e j p o w a ż n e j
choroby m ę ż a , z a k o ń c z o n e j po raz w t ó r y d o m n i e m a n ą jego ś m i e r c i ą .
Ó w histeryczny atak, o d b y w a j ą c y się w o b e c n o ś c i „ z m a r ł e g o " , o k a z a ł —
w g oficjalnego m i t u shakerystycznego — s w ą n a d p r z y r o d z o n ą moc,
p r z y w r a c a j ą c Slocumowi życie.
Od tej p o r y shakeryzm p r z y b r a ł charakter k u l t u leczniczego, co t r a k ­
t o w a ć n a l e ż y jako r e a k c j ę na biologiczne z a g r o ż e n i e egzystencji I n d i a n .
Centralne miejsce w d o k t r y n i e nowej r e l i g i i z a j ę ł a koncepcja n a d p r z y ­
rodzonej mocy, u j a w n i a j ą c a s i ę — w g p r z e k o n a ń w i e r n y c h — w f o r m i e
k o n w u l s j i , k t ó r e bardzo c z ę s t o u t o ż s a m i a n o z o w ą n a d p r z y r o d z o n ą m o c ą ,
p r z y p i s u j ą c i m w ł a ś c i w o ś c i terapeutyczne . R ó w n i e ż w shakerystycznej
o b r z ę d o w o ś c i n a j w a ż n i e j s z ą r o l ę o d g r y w a ł y ceremonie uzdrawiania. C a ł a
r e l i g i j n a d z i a ł a l n o ś ć s h a k e r y s t ó w zorientowana b y ł a na leczenie cho­
r y c h . Ta d o m i n u j ą c a cecha n o w e j r e l i g i i u k s z t a ł t o w a ł a s i ę z a r ó w n o p o d
w p ł y w e m c z y n n i k ó w z e w n ę t r z n y c h (liczne choroby przywleczone przez
B i a ł y c h , wobec k t ó r y c h t r a d y c y j n a tubylcza m e d y c y n a b y ł a bezsilna),
jak i w e w n ę t r z n y c h ( k r y z y s s p o ł e c z n y p r z e j a w i a j ą c y się m . i n . w u p a d k u
d a w n y c h a u t o r y t e t ó w — w t y m p r z y p a d k u s z a m a n ó w , wobec k t ó r y c h
jeszcze przed p o w s t a n i e m s h a k e r y z m u u k s z t a ł t o w a ł a s i ę bardzo silna
opozycja, w y r o s ł a z a r ó w n o z l ę k u przed n i m i , j a k i z b u n t u p r z e c i w k o
i c h szkodliwej d z i a ł a l n o ś c i magicznej). O b j a w i o n y charakter „ t r z ę s i e n i a
s i ę " jako niezawodnego ś r o d k a leczniczego danego I n d i a n o m przez Boga
g w a r a n t o w a ł — w p r z e k o n a n i u w i e r n y c h — jego s k u t e c z n o ś ć i zabezpie­
czał- przed t o t a l n y m , b i o l o g i c z n y m wyniszczeniem l u d n o ś c i t u b y l c z e j .
C h o r o b y i z w i ę k s z o n a w s k u t e k n i c h ś m i e r t e l n o ś ć s t a ł y się w i ę c m o t o r e m
i r r a c j o n a l n y c h d z i a ł a ń , m a j ą c y c h z a h a m o w a ć proces depopulacji. T a k
w i ę c shakeryzm w y c h o d z i ł naprzeciw n a j ż y w o t n i e j s z e j w o w y c h czasach
potrzebie I n d i a n — potrzebie biologicznego p r z e t r w a n i a .
Wspomniane t u w a l o r y n o w e j r e l i g i i o k a z a ł y się bardzo atrakcyjne
dla a u t o c h t o n ó w , k t ó r z y z z a p a ł e m n e o f i t ó w zaakceptowali głoszone
p r a w d y w i a r y i r o z p o c z ę l i szybko s k u t e c z n ą d z i a ł a l n o ś ć p r o z e l i t y c z n ą .
W jej w y n i k u szereg p l e m i o n p o ł u d n i o w e g o s k r a j u P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i e g o
W y b r z e ż a , a ściślej m ó w i ą c — t z w . plemiona nadrzeczne i znad za­
t o k i , z a i n t e r e s o w a ł y się b l i ż e j n o w ą ideologią r e l i g i j n ą , o r g a n i z u j ą c
w ramach p o s z c z e g ó l n y c h r e z e r w a t ó w lokalne kongregacje shakerystyczne. P o w s t a ł y one na terenie trzech s t a n ó w U S A : Washingtonu, Oregonu
8 1

8 2

8 1

Tamże, s. 7; t e n ż e , Innovation
s. 6, 110; N o w i c k a , Indiański
sha­
keryzm
s. 142; S m i t h , Shamanism
s. 120.
„River and Bay Tribes" wg nomenklatury U n d e r h i l l , op. cit., s. 318.
8 2

12 — E t n o g r a f i a P o l s k a , X I X / 2

�178

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

i p ó ł n o c n o - z a c h o d n i e j K a l i f o r n i i oraz jednego stanu kanadyjskiego —
K o l u m b i i B r y t y j s k i e j w j e j p o ł u d n i o w e j t y l k o części. N a j w i ę k s z ą a k t y w ­
n o ś ć r e l i g i j n ą w y k a z u j ą obecnie p l e m i o n a O r e g o n u i p ó ł n o c n o - z a c h o d ­
n i e j K a l i f o r n i i , z a m i e s z k u j ą c e obszary na w s c h ó d od G ó r Kaskado­
wych .
G r u p y te s t a r a ł y się z n a l e ź ć w shakeryzmie s p o s ó b r o z ł a d o w a n i a
n a p i ę ć w y w o ł a n y c h przez k o n t a k t y interetniczne i i c h b e z p o ś r e d n i e k o n ­
sekwencje, k t ó r e — j a k j u ż w s p o m n i a n o — d o p r o w a d z i ł y do dezorga­
nizacji t r a d y c y j n e g o systemu s p o ł e c z n e g o . W w y n i k u tego procesu szcze­
g ó l n e w y t r ą c e n i e z dotychczasowego stanu r ó w n o w a g i o d c z u ł a jednostka
ludzka. W y r w a n a ze sprawdzonych w i ę z ó w m i ę d z y g r u p o w e j z a l e ż n o ś c i
i s o l i d a r n o ś c i s t a n ę ł a osamotniona wobec b u r z l i w y c h zmian, k t ó r e r a ­
d y k a l n i e r e w o l u c j o n i z o w a ł y j e j ustabilizowane o d p o k o l e ń ż y c i e i p o ­
z y c j ę s p o ł e c z n ą . Pozbawiona oparcia w e w ł a s n e j zhierarchizowanej spo­
łeczności, s p r a w u j ą c e j s i l n ą k o n t r o l ę n a d zachowaniem s w y c h c z ł o n k ó w ,
często w y z b y w a ł a się w t r u d n e j , k r y z y s o w e j s y t u a c j i w s z y s t k i c h d a w ­
n y c h zasad m o r a l n y c h , z a s i l a j ą c szeregi marginesu s p o ł e c z n e g o . T y ­
p o w ą w t y c h w a r u n k a c h r e a k c j ą b y ł o stopniowe narastanie w s p o ł e c z ­
n o ś c i a c h i n d i a ń s k i c h uczucia wzajemnej n i e u f n o ś c i , a n a w e t w r o g o ś c i .
W y r o s ł o ono z a r ó w n o z o g ó l n i e rozumianej dezorganizacji, j a k i z k o n ­
k r e t n e j opozycji w z g l ę d e m t r a d y c y j n y c h a u t o r y t e t ó w z d e w a l u o w a n y c h
w nowej s y t u a c j i s p o ł e c z n o - k u l t u r o w e j . Z j a w i s k a te jeszcze bardziej
p o g ł ę b i a ł y izolację j e d n o s t k i , w y w o ł u j ą c p o w a ż n e reperkusje n a t u r y
psychologicznej.
8 3

W efekcie d z i a ł a n i a w s z y s t k i c h t y c h c z y n n i k ó w z r o d z i ł a się potrzeba
stworzenia n o w e j organizacji s p o ł e c z n e j , k t ó r a b y ł a b y zdolna p r z y n a j ­
m n i e j c z ę ś c i o w o z a s t ą p i ć dawne i n s t y t u c j e , w p r o w a d z a j ą c p o n o w n i e ł a d
do s t o s u n k ó w m i ę d z y l u d z k i c h . P r ó b ę zaspokojenia tej p a l ą c e j potrzeby
p o d j ą ł shakeryzm, k t ó r y d o s t a r c z y ł zasadniczych r a m organizacyjnych
g r u p i e s w y c h w y z n a w c ó w . P o d s t a w o w y m o g n i w e m rekonstruowanej
organizacji s p o ł e c z n e j s t a ł a się w s p ó l n o t a w i e r n y c h , w k t ó r e j u k s z t a ł t o ­
w a ł y s i ę silne w i ę z i s p o ł e c z n e , ł ą c z ą c e w s z y s t k i c h c z ł o n k ó w g r u p y w y z ­
naniowej. W s p o ł e c z n o ś c i s h a k e r y s t ó w , zjednoczonej w s p ó l n ą ideolo­
gią i r e a l i z a c j ą s t a w i a n y c h sobie c e l ó w , w y t w o r z y ł o się szybko u c z u ­
cie wzajemnego zaufania i s o l i d a r n o ś c i g r u p o w e j , l i k w i d u j ą c e patolo­
g i c z n ą n i e n a w i ś ć k a ż d e g o do w s z y s t k i c h . P r z y w r ó c o n e z o s t a ł o r ó w n i e ż
znaczenie t a k cenionego d a w n i e j p r e s t i ż u . T y m razem jego m i e r n i k i e m
8 3

В a r n e t t , Indian Shakers
s. 8, 60-85; L a n t e r n a r i, op. cit., s. 126127; G u a r i g l i a ,
op. cit., s. 161; N o w i c k a , Shakeryzm — religia Indian
s. 41; t e n ż e , Indiański shakeryzm
s. 133; S m i t h , Shamanism
s. 119;
F . W. V o g e t, The American Indian in Transition: Reformation
and Accomo­
dation, „American Anthropologist", t. 58: 1856, s. 254.

�RELATYWNA

DEPRYWACJA

A GENEZA

179

SHAKERYZMU

s t a ł s i ę j e d n a k oceniany s p o ł e c z n i e p o t e n c j a ł nadprzyrodzonej mocy,
j a k i m d y s p o n o w a ł a dana jednostka. W o p a r c i u o to k r y t e r i u m t w o r z y ł a
się n o w a hierarchiczna segmentacja s p o ł e c z n o ś c i w i e r n y c h .
S h a k e r y ś c i na podstawie t r a d y c y j n y c h w z o r ó w k u l t u r o w y c h w y p r a ­
cowali n i e f o r m a l n y m o d e l p r z y w ó d z t w a r e l i g i j n e g o , k t ó r y
funkcjo­
nuje w e w s z y s t k i c h g m i n a c h shakerystycznych do dziś. Rzecz polega n a
w p r o w a d z e n i u t r ó j d z i e l n o ś c i f u n k c j i p r z y w ó d c ó w . Jeden z n i c h stoi na
s t r a ż y c z y s t o ś c i r y t u a ł u i w i a r y , u j m u j ą c d o k t r y n ę w szereg a k c e p t o w a ­
n y c h d o g m a t ó w . Celem d z i a ł a l n o ś c i drugiego p r z y w ó d c y jest p r o z e l i ­
t y z m . Trzeci z a ś p e ł n i f u n k c j e uzdrowiciela, k t ó r e g o u m i e j ę t n o ś c i i s k u ­
t e c z n o ś ć d z i a ł a n i a s ą ściśle skorelowane z jego c h a r y z m a t e m . W y ­
k s z t a ł c e n i e s i ę t y c h c h a r y z m a t y c z n y c h a u t o r y t e t ó w z a p o c z ą t k o w a ł o proces
s p o ł e c z n e j i n t e g r a c j i c z ł o n k ó w omawianego t u r u c h u , s k u p i a j ą c y c h s i ę
wokół swych nowych przywódców.
8i

85

S f o r m u ł o w a n i e shakerystycznej e t y k i s t w o r z y ł o realne podstawy do
r e a k t y w o w a n i a systemu k o n t r o l i s p o ł e c z n e j . Z e s p ó ł o b j a w i o n y c h naka­
zów i z a k a z ó w , d y s p o n u j ą c s a n k c j ą s a k r a l n ą r e g u l o w a ł skutecznie zacho­
wania w i e r n y c h . O b i e t n i c ą n a g r o d y p o ś m i e r t n e j p r e m i o w a ł b o w i e m za­
chowania s p o ł e c z n i e p o ż ą d a n e , a g r o ź b ą k a r y w ż y c i u p o z a g r o b o w y m
e l i m i n o w a ł zachowania oceniane n e g a t y w n i e .
Tak w i ę c s h a k e r y z m p r z y w r ó c i ł poprzednio osamotnionej jednostce
l u d z k i e j n i e z b ę d n e do ż y c i a ś r o d o w i s k o s p o ł e c z n e , w k t ó r y m m o g ł a ona
z n a l e ź ć wszechstronne oparcie i poczucie b e z p i e c z e ń s t w a . Zaspokojenie
t y c h potrzeb, c h o ć b y w n i e p e ł n y m t y l k o w y m i a r z e , wskazuje na f a k t
reagowania nowego r u c h u r e l i g i j n e g o na n a j w i ę k s z e b o l ą c z k i s p o ł e c z n e ,
b ę d ą c e efektem d e p r y w a c j i statusu i z a c h o w a ń .
Powstanie s h a k e r y z m u z b i e g ł o s i ę z bardzo p o w a ż n y m zaawanso­
waniem procesów akulturacyjnych, k t ó r e zdążyły j u ż niemal całkowicie
u n i c e s t w i ć zasadnicze z r ę b y t r a d y c y j n e j k u l t u r y . Sytuacja ta w y k s z t a ł ­
ciła p r z e ś w i a d c z e n i e I n d i a n o n i e o d w r a c a l n o ś c i d o k o n a n y c h j u ż z m i a n .
Przekonanie t o z a w a ż y ł o na stosunku s h a k e r y z m u do w ł a s n e j i obcej
k u l t u r y . W y r a ż a ł się on w d u ż e j t o l e r a n c j i dla w p ł y w ó w a m e r y k a ń s k i c h
oraz w a m b i w a l e n t n y m p o d e j ś c i u do w ł a s n e j t r a d y c j i . N i e k t ó r e j e j dzie-

8 4

Reakcja ta potwierdza raz jeszcze sformułowane przez antropologów uogól­
nienie odnośnie do sposobów ludzkich zachowań: „Man's behavior is everywhere
canalized, restricted, and defined by customary procedures that are imposed upon
each new generation of human individuals in accordance with the demands of
different culture patterns. [...] Interpersonal relations are guided by the traditional
forms of the social and economic order", A. I . H a 11 o w e 11, Psychic
Stresses
and Culture Patterns,
[w:] M. K . O p l e r [ed.], Culture and Mental
Health.
Cross-Cultural
Studies, New York 1959, s. 22.
B a r n e t t , Indian Shakers
s. 129-130.
8 5

�180

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELINSKA

d ż i n y poddawane b y ł y ostrej k r y t y c e (np. szamanizm), n a d i n n y m i z k o l e i
ubolewano, że z a n i k a ł y z i n d i a ń s k i e g o ż y c i a ( ń p . w i e r z e n i a i o b r z ę d o w o ś ć
religijna). P o d s t a w y te nie p r z e s z k a d z a ł y jednak w p r o w a d z a n i u do sha­
k e r y z m u bardzo w i e l u e l e m e n t ó w negowanego szamanizmu z jednej
strony, z d r u g i e j z a ś — k r y t y k o w a n i u t y c h w s p ó ł w y z n a w c ó w , k t ó r z y np.
uczestniczyli n i e k i e d y w t r a d y c y j n y c h t a ń c a c h r e l i g i j n y c h , sporadycz­
nie jeszcze organizowanych przez l u d z i nie z w i ą z a n y c h z shakeryzmem.
Stosunek do k u l t u r y B i a ł y c h nie b y ł j e d n a k tak zasadniczo o t w a r t y ,
j a k b y m o ż n a b y ł o s ą d z i ć na p i e r w s z y r z u t oka z z a c h o w a ń s h a k e r y s t ó w .
A c z k o l w i e k w y z n a w a n a przez n i c h ideologia nie i n s p i r o w a ł a do r a d y ­
kalnego odcinania się od obcych w p ł y w ó w c y w i l i z a c y j n y c h na rzecz
utrwalenia bądź reaktywowania najważniejszych elementów własnej k u l ­
t u r y , to jednak w w y p o w i e d z i a c h p r z y w ó d c ó w i szeregowych w i e r n y c h
u j a w n i a ł o się d ą ż e n i e do separacji ś w i a t a I n d i a n od ś w i a t a B i a ł y c h .
Tendencja ta w y r a z i ł a się w o b i e g o w y m s ą d z i e , że s h a k e r y z m jest i n ­
d i a ń s k ą r e l i g i ą i dlatego nie jest on przeznaczony dla B i a ł y c h . W p r a w d z i e
s t a n o w i — w przekonaniu w i e r n y c h — jedno z w y z n a ń c h r z e ś c i j a ń ­
skich, o b j a w i o n y b o w i e m z o s t a ł przez tego samego Boga, k t ó r e g o czczą
r ó w n i e ż c h r z e ś c i j a n i e , ale s p o s ó b jej objawienia dostosowany z o s t a ł
ściśle do t y p o w o i n d i a ń s k i c h potrzeb. A zatem przestrzegany przez
s h a k e r y s t ó w e k s l u z y w i z m r a s o w y ma w g n i c h racjonalne uzasadnienie.
Stanowisko to m o ż n a u z n a ć za p r ó b ę zachowania n i e z a l e ż n o ś c i i od­
r ę b n o ś c i p r z y n a j m n i e j na p ł a s z c z y ź n i e d o ś w i a d c z e ń r e l i g i j n y c h . W sy­
t u a c j i totalnego zdominowania l u d n o ś c i autochtonicznej przez A m e r y k a ­
n ó w sfera życia religijnego s t a ł a się w i ę c o s t a t n i m bastionem oporu
przeciwko wszechstronnej supremacji B i a ł y c h . M i m o w i e l u niezaprze­
czalnych w p ł y w ó w k a t o l i c y z m u i p r o t e s t a n t y z m u , s h a k e r y z m w ś w i a d o ­
m o ś c i s w y c h w y z n a w c ó w s t a n o w i w a r t o ś ć w y ł ą c z n i e i n d i a ń s k ą . W tej
u p o r c z y w i e p o d t r z y m y w a n e j konstatacji m o ż n a dostrzec p r ó b ę p r z e c i w ­
stawienia się i n w a z j i obcych w z o r ó w k u l t u r o w y c h i w y s u n i ę c i a przeciwko
n i m w ł a s n y c h a l t e r n a t y w dostosowanych do nowej sytuacji. Starcie to
s t a n o w i d o w ó d istnienia n i e u ś w i a d a m i a n e g o k r y t y c y z m u pod adresem
obcego d o r o b k u cywilizacyjnego oraz akceptacji w ł a s n y c h w a r t o ś c i k u l ­
t u r o w y c h , t w o r z o n y c h w oparciu o z n i s z c z o n ą t r a d y c j ę . A zatem shake­
r y z m p o d j ą ł r ó w n i e ż p r ó b ę r o z ł a d o w a n i a n a p i ę ć p o w s t a ł y c h w efekcie
dezorganizacji tubylczej k u l t u r y . O d b u d o w u j ą c j e d n ą z jej części s k ł a ­
d o w y c h — r e l i g i ę — z a s p o k a j a ł w pewnej mierze n a s t ę p n ą g r u p ę
i n d i a ń s k i c h potrzeb. B y ł y to przede w s z y s t k i m potrzeby dysponowania
jakimś kryterium własnej kulturowej odrębności.
Zanalizowane w n i n i e j s z y m a r t y k u l e r ó ż n e t y p y d e p r y w a c j i do­
ś w i a d c z a n e j przez S a l i s h ó w z P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i e g o W y b r z e ż a z ł o ż y ł y
się na t z w . ś r o d o w i s k o charyzmatyczne, k t ó r e jest elementem n i e -

�RELATYWNA

DEPRYWACJA

A

GENEZA

SHAKERYZMU

181

z b ę d n y m każdego ruchu społeczno-religijnego. W t y m przypadku stało
s i ę ono p o ż y w k ą i ź r ó d ł e m s p o ł e c z n e g o niezadowolenia i n s p i r u j ą c e g o
d z i a ł a l n o ś ć Johna i M a r y S l o c u m ó w , k t ó r z y — jako d u c h o w i p r z y ­
w ó d c y s w y c h w s p ó ł p l e m i e ń c ó w — z a i n i c j o w a l i powstanie n o w e j i d e ­
ologii r e l i g i j n e j . W y r o s ł e w o k ó ł niej p r a k t y k i r y t u a l n e i organizacja
w i e r n y c h u k o n s t y t u o w a ł y shakeryzm, k t ó r y — j a k s t w i e r d z i l i ś m y — b y ł
p r ó b ą p r z e z w y c i ę ż e n i a w r ó ż n y c h sferach ż y c i a z b y t d o t k l i w e j w spo­
ł e c z n y m odczuciu r o z b i e ż n o ś c i p o m i ę d z y i d e a l i z o w a n ą p r z e s z ł o ś c i ą a k o n ­
fliktową teraźniejszością.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10070" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10048">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/fe8a2b457e5c1a4bffd54a9fc0f5b56b.pdf</src>
        <authentication>aeefb913bd9e183a5cbdd363d2452dd4</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119737">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:661</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119738">
                <text>1969</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119739">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:608</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119740">
                <text>Obraz tradycyjnej kultury materialnej Danii w muzeach na wolnym powietrzu / ETNOGRAFIA POLSKA 1969 t.13 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119741">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1969 t.13 z.1, s.151-170</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119742">
                <text>Posern-Zielińska, Mirosława</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119743">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119744">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119745">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="119746">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="119747">
                <text>„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. X I I I : 1969 z. 1

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIŃSKA

OBRAZ TRADYCYJNEJ K U L T U R Y M A T E R I A L N E J
W M U Z E A C H N A W O L N Y M POWIETRZU

DANII

Muzealnictwo duńskie oparte o ugruntowane w t y m kraju tradycje
kolekcjonerskie należy do najstarszych w Europie. J u ż w końcu X V I w.,
a szczególnie w pierwszych dziesięcioleciach X V I I w., zaczęło wzrastać
charakterystyczne dla tych czasów zainteresowanie wszelkiego rodzaju
„osobliwościami", których prywatne zbiory stanowiły podstawę przy­
szłych, specjalistycznych kolekcji. Wśród amatorów gromadzących i za­
kładających te „gabinety osobliwości" poczęło krystalizować się przeko­
nanie o poważnej wartości niektórych zabytków dla poznania minionych
kart narodowej historii.
Szczególnie duże zasługi na t y m polu położył Ole Worm (1588—1654),
z wykształcenia lekarz, który jednak całe swe życie poświęcił zbieraniu
„starożytności" i badaniom historycznym. Jemu to Dania zawdzięcza
cenne kolekcje inskrypcji runicznych oraz ich szczegółowe, wnikliwe
opisy. Ole Worm, uznany za ojca duńskiej archeologii, znajdował się
zapewne pod silnym w p ł y w e m humanistycznych idei włoskiego re­
nesansu, z którymi bliżej zapoznał się w czasie swych studiów medycz­
nych w Italii. W 1623 r. założył we w ł a s n y m domu pierwsze na terenie
Danii muzeum, obejmujące oprócz kolekcji archeologicznych i etnogra­
ficznych, również zbiory z zakresu mineralogii, botaniki i zoologii.
Początkowy okres zainteresowań
archeologiczno-etnograficznych
w Danii charakteryzuje się przede wszystkim próbą odczytania i nowej
interpretacji przeszłości narodowej. Działalność naukowa skupiała się
wówczas głównie na dziejach Wikingów, duńskich królów i arystokra­
tycznych rodów, lecz w zasięgu zainteresowań ówczesnych ludzi nauki
znajdowały się również stare ballady ludowe i zabytki kultury material­
nej.
Późniejsze dopiero lata wraz z koniecznością powstania specjalistycz­
nych warsztatów naukowych przyniosły w konsekwencji daleko idącą
popularyzację zainteresowań, która — rzecz jasna — musiała również

�152

MIROSŁAWA P(

odzwierciedlić się i w duńskim muzealnictwie. Faktem jednak pozosta­
nie bezsprzecznie duża rola Ole Worma, który poprzez założenie tzw.
Museum Wormianum zainicjował nowy etap w rozwoju duńskiej huma­
nistyki. Po śmierci fundatora zbiory te włączono do Muzeum Królewskie­
go (Det Kongelige Kunstkammer) powstałego najprawdopodobniej w la­
tach 1652-1653.
Innym wydarzeniem dużej wagi w dziejach duńskiego muzealnictwa,
0 reperkusjach widocznych do dziś, bylo założenie w 1807 r. przy ko­
penhaskiej Bibliotece Uniwersyteckiej — Królewskiego Muzeum Sta­
rożytności Północy (Det Kongelige Museum for de Nordiske Oldsager).
W 1855 r. zbiory tej placówki, po uprzednim przeniesieniu ich do Pałacu
Christiansborg (1832 г.), znalazły się ostatecznie w tzw. Pałacu Książę­
cym (Prinsens Palae). Muzeum Królewskie obok kolekcji pochodzących
z pierwszego na świecie, założonego już w 1841 г., również duńskiego
muzeum etnograficznego, objęło także zbiory antyczne i numizmatyczne.
Wartość tych kolekcji, ich ilość i różnorodność przyczyniły się do prze­
kształcenia tej placówki w 1892 r. w wielodziałowe Muzeum Narodowe
(Nationalmuseet).
Ogólnonarodowa tendencja do tworzenia instytucji muzealnych do­
prowadziła j u ż w poł. X I X w. do inicjatyw zakładania muzeów również
W szeregu miast prowincjonalnych. W ten sposób w 1855 r. Ribe posia­
dało już swe własne muzeum (płn.-zach. Jutlandia), a nieco później;
również takie miasta, jak Odense na Fionii, Aarhus, Viborg, Aalborg
1 Randers (Jutlandia). Silny w tym okresie proces społeczno-gospodar­
czego rozwoju niósł ze sobą nieuchronne zmiany również w tradycyjnym
kulturowym krajobrazie wsi. Przeobrażenia te wpłynęły na znacznie
większy wzrost zainteresowań społeczeństwa swą własną historią i k u l ­
turą. Okres ten stanowił drugi etap w dziejach duńskiego muzealnictwa
wnosząc w miejsce niezorganizowanych i często dyletanckich poszuki­
wań naukowe metody badań terenowych, ścisłą dokumentację, zabiegi
konserwatorskie i nowe spojrzenie na problem wystawiennictwa. Wyra­
zem pojawienia się tych tendencji było otwarcie w 1885 r. Duńskiego
Muzeum Ludowego (Dansk Folkemuseet) w Kopenhadze.
Od tego czasu ilość placówek muzealnych wszelkiego typu- wzrasta
nadzwyczaj szybko osiągając w 1964 r. liczbę 190. Wśród nich wiele
usytuowano również na wsi stwarzając dogodne warunki dla wciągnię­
cia szerokich rzesz społeczeństwa w orbitę zainteresowań historią w ł a s ­
nej kultury.
Muzea duńskie podzielić można na trzy zasadnicze grupy, a miano­
wicie: 1) muzea historii kultury, 2) muzea sztuk plastycznych oraz
3) muzea przyrodnicze. Odstępstwem od tego podziału są oczywiście
placówki regionalne, których zbiory — jak wszędzie — stanowią zespół

�153

M U Z E A NA W O L N Y M P O W I E T R Z U W D A N I I

najróżniejszych eksponatów odnoszących się do historii i kultury okre­
ślonego terenu. Spośród ogólnej liczby wymienionych wyżej muzeów
iylko 25 jest dziś własnością państwa, 30 podlega prawnie władzom
lokalnym, 85 określonych jest jako niezależne, na ogół prywatne,
a wreszcie 50 należy do szeregu towarzystw muzealnych. Bez względu
na to, w czyjej znajdują się one gestii, wszystkie korzystają z dotacji
rządowych bądź finansowej pomocy władz terenowych. Nie bez znacze­
nia w tym względzie są również różnego rodzaju prywatne fundacje.
Aby zilustrować rozmiary tej pomocy warto przytoczyć kilka konkret­
nych danych liczbowych. I tak np. tylko w 1963 r. fundusze wydatko­
wane przez państwo na cele muzealne objęły łącznie sumę ok. 16 min.
koron, z czego znaczną część, bo aż 13,5 min., uzyskały muzea p a ń ­
stwowe. Ponadto coroczne dotacje władz lokalnych na podobne cele
wynoszą ok. 2,5 min koron i mniej więcej tyle samo wnoszą fundacje
pochodzące ze źródeł p r y w a t n y c h . Zauważyć zatem można, iż ciężar
utrzymania rozbudowanej sieci muzealnej spada w głównej mierze na
państwo, co jest najlepszym dowodem uznania społecznej roli i znacze­
nia tych instytucji nie tylko w kulturalnym życiu kraju, ale i w kształto­
waniu postaw obywateli świadomych swej narodowej historii.
l

Na ogólnym tle duńskiego muzealnictwa interesująco przedstawia się
miejsce muzeów o charakterze etnograficznym. Aczkolwiek wchodzą one
najczęściej w skład placówek wielodziałowych, niemniej z racji swych
rozmiarów oraz ilości odgrywają znaczną rolę w życiu muzealnym i k u l ­
turalnym Danii.
W niniejszym artykule zajmę się przede wszystkim omówieniem m u ­
zeów typu skansenowskiego, z którymi miałam okazję zapoznać się
bliżej w czasie mego pobytu w D a n i i . Zwiedzane przeze mnie w lecie
1967 r. tzw. „muzea na wolnym powietrzu" można podzielić ze względu
na charakter i znaczenie ekspozycji na trzy zasadnicze grupy, a mia­
nowicie: 1) skanseny centralne, 2) muzea regionalne oraz 3) pojedyncze
zabytki zachowane in situ.
Centralne muzea na wolnym powietrzu skupiają przeważnie na
swym terenie zabytki reprezentujące wszystkie obszary kraju. Stąd też
skanseny takie stanowią znakomity, porównawczy przegląd podstawo­
wych form architektonicznych, typowych dla poszczególnych regionów.
Ponadto dysponując dużymi nakładami finansowymi pozwalają na roz2

1

book,
2

P. H a l k j a e r K r i s t e n s e n ,
C o p e n h a g e n 1964, s. 306—310.

Museums,

[w:]

Denmark.

An

Official

hand­

C e l e m mego a r t y k u ł u jest u z u p e ł n i e n i e p r a c y M . A . K o w a l s k i e g o , Z p r o blematyki
muzealnictwa
etnograficznego
w Danii,
zamieszczonego w niniejszym,
tomie, w k t ó r y m z r a c j i jego o g ó l n e g o c h a r a k t e r u nie p o ś w i ę c o n o s k a n s e n o m z b y t
wiele miejsca.

�154

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIŃSKA

winiecie nie tylko szerokiej działalności naukowej, oświatowej i popu­
laryzacyjnej, ale również zapewniają obiektom należytą opiekę. Nie bez
znaczenia jest tu ich lokalizacja umożliwiająca wykorzystanie tego
kompleksu muzealnego w celach komercjalnych, stwarzając w okolicy
atrakcyjny ośrodek o charakterze rozrywkowo-wypoczynkowym.
Skanseny centralne sytuowano na ogół ze zrozumiałych względów
w stolicach. Stąd też placówki te traktuje się jako muzea typu narodo­
wego o specjalizacji w zakresie tradycyjnej kultury wiejskiej i miesz­
czańskiej. Podobnie rzecz się ma z duńskim skansenem zlokalizowanym
w Sorgenfri pod K o p e n h a g ą .
Początkowo obiekt ten mieścił się na terenie dawnego parku Pałacu
Rosenborg w Kopenhadze, stanowiąc oddział Budownictwa (Bygningsafdelig) przy Duńskim Muzeum Etnograficznym. Wkrótce jednak, bo
w 1901 г., ze względu na szczupłość miejsca uniemożliwiającą dalszą
rozbudowę ekspozycji przeniesiono muzeum do Sorgenfri, gdzie na te­
renie rozległych łąk i parku (Slotspark) znalazło dogodne dla swego
rozwoju warunki. Zgromadzone tam obiekty pozwalają na dokładne
zapoznanie się z podstawowymi typami duńskiej architektury wiejskiej
z okresu dwóch minionych stuleci. Wyposażenie ich w komplety mebli,
sprzęty i narzędzia epoki stwarza jeszcze pełniejszy obraz w a r u n k ó w
życia duńskiego chłopa. Nie zmienia to jednak faktu, iż muzea na wol­
nym powietrzu są przede wszystkim instytucjami, w których zabytki
architektoniczne posiadają znaczenie dominujące i dlatego też i m po­
święcę najwięcej miejsca.
Stare duńskie zabudowania mieszkalne i gospodarcze są zazwyczaj
jednokondygnacyjne, o rzucie przyziemia w kształcie wydłużonego
prostokąta. Poszczególne budynki z reguły łączone razem tworzyły za­
grodę zbliżoną do formy zamkniętego prostokąta lub kwadratu z po­
dwórzem pośrodku,
Najstarsze stosunkowo cechy posiada wiejskie budownictwo Zelandii.
Tradycje jego sięgają jeszcze czasów poprzedzających okres Odrodzenia,
gdyż oparły się one skutecznie ówczesnym architektonicznym tenden­
cjom miejskim, które odcisnęły jednak swe piętno na budownictwie
ludowym innych regionów. Typowym przykładem budownictwa wiej­
skiego Zelandii na terenie skansenu w Sorgenfri jest zagroda z Pebringe
(płd.-wsch. część wyspy). Datowana mniej więcej na 1800 r. posiada
jednak fragmenty znacznie starsze. Poszczególne części zagrody tworzą
w sumie zamknięty prostokąt, którego wnętrze stanowi wybrukowane
3

3

Ze w z g l ę d u na l o k a l i z a c j ę muzeum m i ę d z y dwoma m i e j s c o w o ś c i a m i : L y n g b y
i Sorgenfri, spotkać m o ż n a w literaturze przedmiotu r ó w n i e ż tę p i e r w s z ą miejsco­
w o ś ć jako siedzibę Frilandsmuseet.

�M U Z E A NA W O L N Y M P O W I E T R Z U W D A N I I

155

kamieniami podwórze. W szkieletowych ścianach przestrzenie między
drewnianą konstrukcją wypełnione są płotkową kratownicą oblepioną
gliną a częściowo cegłami. Dach k r y t y jest słomą. Na podwórze prowadzi
umieszczona w południowym skrzydle zagrody — zadaszona brama.
Po przeciwległej, północnej stronie zabudowań znajduje się dom miesz­
kalny, do którego główne wejście usytuowane jest od strony podwó­
rza. Do najważniejszego pomieszczenia, tzw. dagligstue, gdzie zasadni­
czo skupiało się całe życie rodzinne, prowadziła niewielka sionka, w y ­
kładana posadzką z cegieł. W izbie tej obok żelaznego piecyka połączo­
nego przez ścianę z kuchenną kotliną zwraca uwagę długi, ciężki stół
z na stałe zamocowanymi pod ścianą okienną ławami, na których w cza­
sie posiłków siadali z parobkami synowie gospodarza, podczas gdy prze­
ciwległe miejsca zajmowały kobiety. Gospodarz siedział zazwyczaj
osobno — zajmując przy stole miejsce honorowe. Po drugiej stronie izby
znajdują się dwa łóżka o konstrukcji przypominającej szafy z zasłona­
m i zamiast drzwi. W jednym z narożników wisiała na ścianie niewielka
szafka, służąca do przechowywania dokumentów i co bardziej wartościo­
wych przedmiotów. Reprezentacyjnym pomieszczeniem był „najlepszy
pokój" (storstue),
który w Danii odpowiadał naszej „białej izbie".
Usytuowany przy ścianie szczytowej, z dala od kuchni nie posiadał ja­
kiegokolwiek systemu ogrzewczego. Izba ta używana zazwyczaj tylko
w okresie. świąt lub uroczystości rodzinnych służyła również za pokój
gościnny i pomieszczenie do przechowywania w stojących tam skrzy­
niach i kredensach bielizny oraz odzieży. W kuchni (kokken) zwraca
uwagę duży piec z otwartym paleniskiem. W jego tylnej ścianie znaj­
duje się otwór pieca chlebowego. Kuchnia połączona była bezpośred­
nio ze spiżarnią, za którą mieściła się pomywalnia naczyń, użytkowana
równocześnie jako pralnia, miejsce uboju i wyrobu piwa. Tam też prze­
chowywano wszystkie potrzebne do tych prac narzędzia i sprzęty.
W mieszkalnym skrzydle- zagrody mieściło się również pomieszczenie —
magazyn opału i sprzętów potrzebnych w gospodarstwie domowym.
Pasaż we wschodnim skrzydle domu łączył ogród z podwórzem, a rów­
nocześnie krył w sobie warsztat do podręcznych napraw narzędzi rol­
niczych. Wschodnia część zagrody z Pebringe obejmuje owczarnię i sto­
dołę, w południowej zaś znajduje się obora, stajnia oraz pomieszczenia
dla drotpu itp.
Odmienne od zelandzkiego typu budownictwa są zabytki architek­
tury wiejskiej z wyspy Lolland. Nie bez znaczenia były tutaj stosunkowo
silne w p ł y w y niemieckie oddziaływające poprzez dawne duńskie księs­
two Szlezwiku, oraz znacznie lepsze niż w innych regionach warunki
życia chłopów wynikające z urodzajnych gleb tej wyspy. Konstrukcja
ścian zabudowań, podobnie jak na Zelandii, była szkieletowa, dachy zaś

�156

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

pokrywano słomą lub trzciną, zależnie od dostępności odpowiedniego
surowca.
Przykładem lollandzkiej architektury wiejskiej w skansenie Sorgenfri
jest zagroda małorolnego chłopa z Dannemare. Poszczególne jej pomiesz­
czenia usytuowane są do siebie pod kątem prostym, przy czym dom
mieszkalny mieści się w południowym skrzydle zagrody, część gospo­
darcza zaś w zachodnim. Wejście do pomieszczeń mieszkalnych usytu­
owane od strony podwórza prowadzi przez sień oddzielającą „storstue"
od ,,dagligstue", gdzie — podobnie jak w całej Danii — długi stół i ława
ustawione pod oknami wzdłuż zewnętrznej ściany budynku, nadają
tej izbie swoisty wyraz.
Wyspa Fionia z zachowanymi tam do dziś wieloma starymi zagroda­
mi, wzniesionymi nawet 200 lat temu, stanowi niezwykle interesujący
rezerwat wiejskiego budownictwa Danii. Dzięki temu Fionia jest jakby
jednym dużym, naturalnym muzeum na wolnym powietrzu, odbijają­
cym wyraźnie od ogólnego, zurbanizowanego już w pełni krajobrazu
duńskiej wsi. I choć wielu mieszkańców tych zabytkowych budowli
przystosowało ich wnętrza do wymogów współczesnego poziomu życia,
to jednak zauważyć można tam nadal szczególny pietyzm i troskę, jaką
otacza się te pamiątki przeszłości, dbając o ich należytą konserwację
i zachowanie tradycyjnej elewacji. Zachodnia Fionia jest terenem w y s t ę ­
powania archaicznej konstrukcji dachu, sięgającej korzeniami wczesnej
epoki żelaza. Poziomo spoczywające na sochach ślemię stanowiło oparcie
dla szeregu haczykowato zakończonych żerdzi, tworzących wraz z umo­
cowanymi na nich listwami szkielet słomianego poszycia dachu. Po­
dobnego rodzaju konstrukcyjne rozwiązania występują do dziś poza Fio­
nia tylko jeszcze w północno-zachodniej części Jutlandii.
Najbardziej zróżnicowanym pod względem kulturowym jest P ó ł w y ­
sep Jutlandzki. Źródłem tego stanu rzeczy była zarówno wielkość tego
regionu, jak i jego różnorodne warunki środowiskowe, a także najsilniej
tu zaznaczone wpływy narodów sąsiednich. Szczególnie silna obca i n ­
filtracja kulturowa widoczna jest w południowym Szlezwiku, który
dopiero w 1864 r. przyłączony został do państwa pruskiego . Na t y m
obszarze pojawił się już w połowie X V I I w., tak charakterystyczny dla
północno-zachodnich Niemiec, typowy dom saksoński. Choć region ten
obecnie nadal nie wchodzi w skład Królestwa Duńskiego, niemniej przez
wiele stuleci stanowił jego integralną etniczną część; z tego też względu
również budownictwo szlezwickie reprezentowane jest w skansenie Sor­
genfri.
4

4

ski,

W. C z a p l i ń s k i ,
K . G ó r s к i , Historia

Historia
Danii,

Danii

od

1513—1945

roku,

[w:]

Wrocław—Warszawa—Kraków,

W.

Czapliń­

1965, s. 288—290.

�157

M U Z E A NA W O L N Y M P O W I E T R Z U W D A N I I

Saksoński typ zagrody przeniesiony do muzeum pochodzi z Ostenfeld i datowany jest na 1685 r. Fachy ścian budynku wypełnione cegłami
koloru żółtego tworzą typowy dla całego obszaru północnych Niemiec
— mur pruski. Duże wrota w szczytowej ścianie, usytuowanej równole­
gle do ulicy wioski, prowadzą do wnętrza składającego się zasadniczo
z trzech, biegnących wzdłuż całego budynku naw. Zakończeniem środ­
kowej nawy są pomieszczenia mieszkalne z charakterystycznym otwar­
t y m paleniskiem. Nawy boczne, odpowiednio podzielone przepierze­
niami,
służyły
za pomieszczenia
gospodarcze. Siano
i
słomę
przechowywano na poddaszu, gdzie ciepło i dym ogniska znakomicie
je wysuszały, stwarzając jednak poważne niebezpieczeństwo pożaru.
W zachodniej części południowego Szlezwiku, a zwłaszcza na terenach
depresyjnych, zaznaczały się w budownictwie wpływy holenderskie.
W skansenie pod Kopenhagą znajdujemy również typową dla tych ob­
szarów zagrodę, pochodzącą z półwyspu Eiderstedt w północnej Fryzji.
Jest ona kwadratowa i — podobnie jak zagroda typu saksońskiego — po­
kryta w całości wysokim, stromym i czterospadowym dachem słomianym.
Środkową jednak przestrzeń, w przeciwieństwie do domu saksońskiego
tworzy nie gumno a stodoła, wokół której koncentrują się dopiero inne
pomieszczenia. I tak część mieszkalna (kopf) znajduje się we wschodniej
stronie zagrody, w północnej i zachodniej — mieszczą się obory i stajnie
(rumpf), część południowa zaś przystosowana jest do młocki. Interesująca
i nietypowa dla duńskiego obszaru etnograficznego jest konstrukcja
nośna dachu. Jego potężna bryła opiera się na czterech słupach połączo­
nych na górze r a m ą konstrukcyjną wyznaczającą na rzucie przyziemia
centralną część zagrody, czyli stodołę. Tego typu techniczne rozwiązanie,
charakterystyczne początkowo tylko dla północnej Holandii i wschodniej
F r y z j i , przenikało na tereny duńskie wraz z posuwającym się w kierun­
ku wschodnim osadnictwem holenderskim.
5

Typowym dla zachodniej Jutlandii surowcem budowlanym była
czerwona cegła, którą zaczęto wypalać na południu kraju w X V I w.
Budynki murowane w związku z brakiem drewna wypierały powoli
tradycyjne konstrukcje szkieletowe, rozprzestrzeniając się wzdłuż w y ­
brzeży Morza Północnego, obejmując również swym zasięgiem środkowe
partie Jutlandii. Zagrody zachodniej Jutlandii z ich ciemnoczerwonymi,
ceglanymi ścianami i szarymi strzechami tworzą malowniczą kompozycję
nadającą swoistego kolorytu temu regionowi Danii.
Niedostatek surowca drzewnego odczuwano również na rozległych
obszarach wrzosowisk środkowej Jutlandii. Fakt ten spowodował wpro5

I. N.

Narody

G r o z d o w a,

Zarubieżnoj

Jewropy,

Narody

Nidierłandow,

Bielgii

i

Ljuksiemburga,

t. 2, M o s k w a 1966, s. 268—269, 296—297.

[w:J

�158

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELINSKA

wadzenie do ludowej architektury innych surowców występujących
na t y m terenie w dostatecznej ilości. Zamiast drewna i gliny użytkowano
do budowy ścian torfu, wrzosowej darni oraz kamieni; a słomianą strze­
chę zastąpiono poszyciem z wrzosów. Sporadycznie jednak konstruowano
także zabudowania systemem szkieletowym z fachami wypełnionymi
plecionką i gliną. Wtedy jednak, w celu lepszej ochrony przed zimowymi
zawieruchami i wiosenną wilgocią, otaczano je stertami darni bądź torfu.
To nadzwyczaj prymitywne i ubogie budownictwo, którego źródła
tkwiły w trudnościach surowcowych i niskiej stopie życiowej mieszkań­
ców centralnej Jutlandii, należy już dziś do bezpowrotnej przeszłości.
Nawet w skansenach nie można znaleźć reprezentatywnych przykładów
tego typu budownictwa, a najstarsza zagroda z tego regionu w muzeum
na wolnym powietrzu w Sorgenfri pochodzi mniej więcej z 1850 r.
Nie jest to jednak zagroda zbudowana z torfu czy darni. Zastąpiła je
nieskomplikowana konstrukcja szkieletowa ścian, w której wolne prze­
strzenie wypełnił mur z cegieł częściowo wypalanych, a częściowo su­
szonych na słońcu. Dachy poszyte pospołu słomą i wrzosem posiadają
grzbiet zabezpieczony kalenicą z darni. Kompleks zabudowań nie tworzy
zwartego zespołu, tak jak na terenie wyspiarskiej części Danii, lecz
poszczególne budynki usytuowane są oddzielnie na kształt greckiej litery
, , I I " . Ten sposób rozmieszczenia sięga okresu średniowiecza, podobnie
jak i jego późniejszy wariant, o tej samej formie, lecz o połączonych
już wspólnym dachem wszystkich budynkach .
6

Wschodnia część Jutlandii, o urodzajnych glebach i łagodnym k l i ­
macie, posiada zbliżone tradycje architektoniczne do wyspiarskiej partii
kraju. Poszczególne części zagrody tworzą tam również często zamkniętą
zwartą całość, otaczającą kwadratowe lub prostokątne podwórze. Czarne
drewniane fragmenty szkieletowej konstrukcji ścian kontrastują z czer­
wonymi przestrzeniami fachów. Budownictwo t o reprezentuje w Sorgen­
f r i zagroda z True. Stanowi ona zespół architektoniczny powstały na
przestrzeni od X V I I do X I X w. z najstarszą częścią mieszkalną, datowaną
na 1670 r. Interesującym uzupełnieniem realiów zagrody jest usytuo­
wany przed domem ogród warzywny, uprawiany dziś w skansenie wg
wzorów z około 1875 r.
Przedstawione powyżej zasadnicze typy budownictwa wiejskiego Danii
nie wyczerpują oczywiście wielu lokalnych zróżnicowań, które jedna­
kowoż często znalazły także swe odbicie w zespole zabytków zgromadzo­
nych w muzeum Sorgenfri . Ponadto nadmienić należy, że obok wielu
kompletnych zagród, na terenie skansenu znajdują się również pojedyn7

e

G . I. A n o c h i n ,

7

berg,

Datczanie,

tamże,

s. 17.

O g ó l n a charakterystyka d u ń s k i e g o budownictwa wiejskiego
Gamie

Danske

Bendergaarde,

Kobenhavn

1962.

zob. A .

Steens-

�M U Z E A NA W O L N Y M P O W I E T R Z U W D A N I I

159

cze obiekty, wyrwane niestety ze swych oryginalnych zespołów. Umiesz­
czenie jednak tych budynków we Frilandsmuseet miało na celu ochronę
także takich zabytków architektury ludowej, których pozostałe, towarzy­
szące i m zazwyczaj zabudowania nie nadawały się już do translokacji
i konserwacyjnych zabiegów.
W Sorgenfri zgromadzono również kilka wiejskich domów należących
do ludności o zawodach pozarolniczych w rodzaju rybołówstwa, handlu
morskiego, garncarstwa i tkactwa. Wśród obiektów muzealnych znalazły
się więc także warsztaty rzemieślnicze tego typu, jak kuźnia, wiatraki
i młyny wodne oraz warsztat garncarza. Troska o odtworzenie możliwie
pełnego obrazu tradycyjnej kultury materialnej wsi duńskiej podykto­
wała również zgromadzenie obiektów o charakterze uzupełniającym.
Wymienić tu można choćby remizę strażacką mieszczącą XIX-wieezny
sprzęt przeciwpożarowy czy interesujący, granitowy most wiejski z za­
chodniej Jutlandii, którego konstrukcja stanowiła żywą kopię średnio­
wiecznych mostów drewnianych. Gwoli spełnienia warunku najdalej
posuniętego autentyzmu zrekonstruowano również na terenie muzeum
miejsce wioskowych spotkań gospodarzy, obradujących pod przewodni­
ctwem zmieniającego się co roku „starszyny" (olderman). Narady te
dotyczyły zazwyczaj żywotnych spraw społeczności wiejskiej, jak np.
kolejności robót polowych, rozplanowania zasiewów, karania przekroczeń
czy ustalania form wzajemnej pomocy sąsiedzkiej. Zebrania gospodarzy
odbywały się na ogół w centralnym punkcie wioski, najczęściej pod
starą lipą, którą otaczano kręgiem dużych kamieni lub okrągłą platformą
usypaną z ziemi i umocnioną od zewnątrz płotkową plecionką.
Na terenie skansenu ustawiono także pochodzące z 2 poł. X V I I w.
kamienie milowe oraz niskie granitowe słupy, pokryte inicjałami i zna­
kami rozpoznawczymi. Te ostatnie posiadały charakter informujący,
gdyż umieszczone przy traktach wskazywały odpowiedzialnego za ich
dobry stan gospodarza.
Centralne muzeum na wolnym powietrzu w Sorgenfri pod Kopen­
hagą posiada w sumie niezwykle interesujący zbiór zabytków, które
kolekcjonowano mając na względzie trzy podstawowe kryteria. K r y ­
terium geograficzne nakazywało zbierać obiekty reprezentatywne dla
poszczególnych obszarów kulturowych i to nie tylko dla tych, które
znajdują się obecnie w granicach Danii, lecz również charakterystyczne
dla regionów wchodzących niegdyś w skład Królestwa, a dzisiaj
nadal związanych z nim kulturowo, choć już nie politycznie. Kierując
się kryterium chronologicznym zgromadzono zabytki typowe dla poszcze­
gólnych stuleci, ukazując obraz kulturowych przemian tak widocznych
w formach architektury wiejskiej oraz wyposażeniu wnętrz. Trzecie
wreszcie kryterium natury socjologicznej pozwoliło uwzględniać spo-

�160

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

łeczne rozwarstwienie wsi duńskiej dzięki odtworzeniu warunków życia,
zarówno zamożnych, jak i ubogich rolników, oraz ludności wiejskiej
reprezentującej zróżnicowane zawody rzemieślnicze.
Dania poza skansenem w Sorgenfri, stanowiącym centralne, najwię­
ksze muzeum kultury ludowej na wolnym powietrzu, posiada również
drugi, tej samej rangi obiekt. Muzeum to zlokalizowane w Aarhus,
drugim co do wielkości mieście duńskim, poświęcone jest dawnej kulturze
mieszczańskiej. „Stare Miasto" (Den Gamie By) stanowi jeden z unikal­
nych skansenów w Europie wyspecjalizowanych w kolekcjonowaniu,
konserwacji i rekonstruowaniu zabytków architektury miejskiej.
Inicjatywę założenia muzeum „Den Gamie B y " wysunął dyrektor
ogrodu botanicznego — Peter Holm, przenosząc w 1914 r. na jego teren
dom burmistrza z Aarhus. W latach późniejszych zaczęto, tam stopniowo
umieszczać inne budynki, które w sumie na stosunkowo niewielkiej
przestrzeni uformowały miasteczko z rynkiem i szeregiem brukowanych
„kocimi łbami" uliczek. Większość obiektów pochodzi z miast Jutlandii,
w szczególności z Aarhus i Aalborg, kilka zaś przeniesiono z Fionii i Ze­
landii. Ekspozycja ukazuje rozwój architektury oraz całokształt kultury
mieszczańskiej w Danii od renesansu aż po koniec X I X w. W skansenie
t y m szczególną uwagę zwraca duża troska o takie usytuowanie poszczegól­
nych budynków, by zajmowały właściwe sobie miejsce. Dlatego też
w przeciwieństwie do koncepcji stosowanej w skansenach budownictwa
wiejskiego w t y m wypadku przyjęto takie rozwiązanie, by poprzez możli­
wie największą koncentrację zabytkowych obiektów odtworzyć typową
dla ubiegłych stuleci zwartą zabudowę oraz oddać charakterystyczną
atmosferę małego miasta duńskiego.
Odpowiednia lokalizacja domów narożnikowych przy zbiegu dwóch
ulic pozwoliła ukryć te partie ścian, które w sytuacji naturalnej również
nigdy nie były widoczne. Warsztaty i zakłady przemysłowe wymagające
usytuowania nad wodą, jak np. młyn, folusz czy garbarnia, umieszczono
po obu stronach kanału utworzonego w w y n i k u spiętrzenia przepływają­
cego przez muzealne tereny strumienia. Mimo że obszar skansenu znaj­
duje się w centrum 180-tysięcznego miasta, udało się go jednak niemal
całkowicie odizolować, i to głównie dzięki wykorzystaniu starego drzewo­
stanu dodającego równocześnie obiektom swoistego uroku i naturalności.
I choć „Den Gamie B y " jest zupełną fikcją, nigdy bowiem nie istniało
w Danii miasto o takim układzie przestrzennym, należy z uznaniem
przyznać, iż twórcy muzeum odnieśli pełny sukces. Potrafili bowiem
z obiektów, nie tylko pochodzących z różnych części kraju, ale także
i z różnych stuleci, stworzyć przekonywający obraz_ starego miasta.
A o to przecież chodziło. Ponad 50 obiektów, zgromadzonych w skan­
senie, dało w sumie skoncentrowany, ale dość wszechstronny obraz sty-

�M U Z E A NA W O L N Y M P O W I E T R Z U W D A N I I

161

lów budownictwa miejskiego w Danii w okresie od pocz. X V I I w. do
poł. X I X w. Wąskie uliczki „Starego Miasta" są przykładem pewnej
charakterystycznej konwencji urbanistycznej polegającej na usytuowa­
niu b u d y n k ó w stroną licową równolegle do ulicy. Fakt ten dość zna­
mienny dla architektury duńskiej wyróżniał ją od budownictwa innych
krajów Europy północnej, m. i n . Holandii i północnych Niemiec, gdzie
domy zwrócone były zazwyczaj do ulicy ścianami szczytowymi.
Jednym z najcenniejszych zabytków muzeum jest pochodzący z 1597
roku Dom Burmistrza (Borgmestergaarden) z Aarhus. Obok części
mieszkalnej w jego skład wchodził również sklep i magazyn; właściciel
bowiem należał do stanu kupieckiego. Skrzydło domu zajmowane przez
magazyn stanowi dziś najstarszy, bo pochodzący z poł. X V I w. zabytek
skansenu „Den Gamie By". Staranne wyposażenie poszczególnych po­
mieszczeń Domu Burmistrza w stylowe meble i sprzęty z kolejnych
okresów pozwoliło z grubsza zarysować obraz wnętrza domów duńskich
na przestrzeni niemal trzech stuleci. Najstarsze meble pochodzące jeszcze
z końca X V I w. i pocz. X V I I w. zgromadzono w tzw. „salonie" z 1597 r.
i sypialni. Inne pokoje umożliwiają zapoznanie się z późniejszym rozwo­
jem duńskiego meblarstwa, w k t ó r y m obok cech narodowych zaznaczyły
się również w X V I I w. wpływy holenderskie, w 1 poł. X V I I I w. —
francuskie, a pod koniec tego stulecia — angielskie.
W szeregu pomieszczeń zabytkowych domów zorganizowano wystawy
tematyczne poświęcone poszczególnym rodzajom rzemieślniczej twór­
czości artystycznej. I tak np. w domu z Aalborg pochodzącym z poł.
X V I I w. znajduje się kolekcja tekstyliów zawierająca również stroje
mieszczańskie oraz narzędzia przemysłu włókienniczego. Kilka innych
specjalistycznych kolekcji umieszczono w budynkach, gdzie mieściły
się warsztaty odpowiednich rzemieślników. Tak więc duży zbiór wszel­
kiego rodzaju zegarków i zegarów znalazł się w sklepie zegarmistrza,
a w jego warsztacie zaprezentowano komplet niezbędnych w t y m zawo­
dzie XIX-wiecznych narzędzi. Duża ilość niezwykle pięknych szyldów
rzemieślniczych zawieszonych przed warsztatami uzmysławia, jak dużą
rolę odgrywały te grupy zawodowe w życiu dawnego miasta. Słuszna
była zatem idea stworzenia starego miasta nie tylko jako zespołu realiów
architektoniczno-urbanistycznych, lecz również chęć ukazania codzien­
nego życia jego mieszkańców. Cel ten uzyskano m. i n głównie dzięki
wprowadzeniu do wielu obiektów, kompletnie wyposażonych w n a r z ę ­
dzia epoki warsztatów takich, jak np. warsztat szklarza, bednarza, szew­
ca, piekarza, gorzelnika, drukarza, introligatora, grawera. koszykarza,
producenta igieł i szpilek, kapelusznika, cieśli, stolarza, malarza, złotnika
i wielu innych. Niektóre, wraz z umieszczonymi w nich pierwszymi
maszynami parowymi, można by j u ż uważać za małe manufaktury.
11 — Etnografia Polska, t. X I I I , z. I

�162

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIŃSKA

W skansenie znajduje się także dom aptekarza z Aalborg, z dosko­
nale urządzonym sklepem i laboratorium; budynek kontroli celnej
z Aarhus oraz XVII-wieczny urząd pocztowy, w którym i dziś nadać
można przesyłki zaopatrzone w okolicznościowy stempel muzeum „Den
Gamie By". Nie zabrakło również w t y m „mieście—muzeum" takich
budynków użyteczności publicznej, jak szkoła pochodząca z 1 poł.
X V I I I w., a wyposażona wg ubiegłowiecznych wzorów, oraz wybudowany
w 1817 r. a używany niekiedy i dziś teatr z Elsinore, obecnego Helsingor
nad Oresundem.
Poza skansenami o charakterze centralnym posiada Dania kilka re­
gionalnych muzeów na wolnym powietrzu, w których umieszcza się
reprezentatywne i zasługujące na ochronę zabytki z konkretnego obszaru
kulturowego. Ten typ skansenów góruje nad centralnymi t y m , iż ekspo­
nowane w nim obiekty w większym stopniu powiązane są ze swym
naturalnym środowiskiem, stanowiąc równocześnie dla okolicznej l u d ­
ności dużą atrakcję i spełniając ważną rolę w kształtowaniu ś w i a d o ­
mości regionalnej.
Przykładem takiego muzeum na wolnym powietrzu służyć może tzw.
„Wieś Fiońska" (Den Fynske Landsby) zorganizowana w okolicy Odense,
trzecim pod względem wielkości mieście Danii. Inicjatywa założenia
muzeum zrodziła się w 1941 r. W chwili udostępnienia skansenu pu­
bliczności, t j . 22 czerwca 1946 г., posiadał on już 10 budynków. Obecnie
zaś na jego terenie znajduje się ponad 20 różnej rangi obiektów, pocho­
dzących wyłącznie z Fionii i pobliskich wysepek. Zabytki fiońskiej
architektury wiejskiej usytuowano w ten sposób, by uniknąć sztucznej
izolacji poszczególnych budynków czy zagród. W t y m celu zastosowano
koncepcję zbliżoną do założeń metodologicznych wykorzystanych już
skutecznie w Aarhus, tworząc z oryginalnych zabudowań całkowicie
fikcyjne osiedle.
Jednym z najbardziej interesujących zabytków muzeum jest typowa
dla Fionii, a zwłaszcza dla jej zachodniej części, zagroda z Fjelsted,
w kształcie nieregularnego czworoboku. Należała ona do zamożnej r o ­
dziny rolniczej. Na uwagę zasługują szczególnie XVIII-wieczne meble,,
które w znacznej części stanowiły jej oryginalne wyposażenie. Obok za­
grody odtworzono ogród z charakterystyczną dla tego regionu u p r a w ą
chmielu, która zwłaszcza w X V I I I w. dostarczała ludności dodatkowego'
dochodu.
Typ gospodarstwa małorolnego chłopa reprezentuje na terenie skan­
senu trójskrzydłowa, również charakterystyczna dla Fionii, zagroda
z Turup. Jej część środkową zajmuje dom mieszkalny, natomiast
w skrzydłach bocznych znajdują się pomieszczenia gospodarcze.
Przykładem zanikającego już typu duńskiej zagrody jest obiekt po-

�M U Z E A NA W O L N Y M P O W I E T R Z U W D A N I I

163

chodzący z pobliskiej wyspy Aero, datowany na poł. X V I I I w. Znajdu­
jąca się pod jednym dachem część mieszkalna i gospodarcza tworzy
razem budynek na kształt litery , , L " . Zagrody takie poprzedzały bez
wątpienia typy rozplanowania zabudowań zbliżone do greckiej litery
„ П " . Gospodarstwa zaś w kształcie kwadratu czy prostokąta rozpow­
szechniły się w 2 poł. X V I I I w., a dopiero pod koniec X I X w. zaczęto
łączyć ich budynki pod jednym wspólnym dachem .
Obok szeregu innych jeszcze zagród, szczególną uwagę zwracają
obiekty związane z wiejskim rzemiosłem. Należy tu przede wszystkim
wymienić okazały kompleks budynków wchodzących w skład zagrody
młynarza. Młyn wodny i część mieszkalna tworzyły jedno skrzydło
typowej, czworobocznej zabudowy. Dla oczekujących na swą m ą k ę
klientów przeznaczona była specjalna izba spełniająca funkcję baru.
Długi stół i drewniana ława pod oknem oraz potężny kredens na butelki,
kufle i zastawę stołową były charakterystycznym wyposażeniem tego
rodzaju pomieszczeń. Dużo wyższy niż przeciętny standard życia m ł y ­
narza znalazł swe odzwierciedlenie, nie tylko w rozmiarach zagrody, ale
i jej wyposażeniu. Świadczą o t y m wyraźnie choćby meble — duże
kredensy i skrzynie pochodzące przeważnie z X V I I I w.; jedna zaś
ozdobiona pięknymi figuralnymi rzeźbami — nawet z X V I I w. Drugim
urządzeniem młynarskim na terenie „Fiońskiej Wsi" jest wiatrak typu
holenderskiego o ośmioboeznym rzucie przyziemia.
Z krajobrazem wiejskim prawie nieodłącznie związana była kuźnia,
kowal natomiast dzięki swej wiedzy i fachowym umiejętnościom zaj­
mował wysoką pozycję w strukturze społeczności lokalnej. Nie mogło
zatem zabraknąć i jego warsztatu na terenie ,,wsi-muzeum". Został on
przeniesiony z południowej Fionii, gdzie użytkowany był jeszcze na
krótko przed translokacją. Dzięki temu udało się uzyskać, co należy już
dziś do rzadkości, kompletny zestaw oryginalnych narzędzi kowalskich.
Z innych rzemiosł wiejskich Fionii najbardziej rozwinięte było
tkactwo, które zwłaszcza w północnej części wyspy, t j . w okolicach
Odense, zaczęło przekształcać się w poł. X V I I I w. w przemysł tekstylny.
Wyroby tkackie sprzedawano na pobliskich targach, bądź w ę d r o w n y m
kupcom docierającym t u z Kopenhagi, wyspy Lolland lub Jutlandii.
Dom mieszkalny tkacza reprezentuje obiekt przeniesiony z Lunde.
Skromne dość wyposażenie wnętrza i fakt, iż zamieszkiwane ono było
przez dwie rodziny świadczy o niezbyt wysokiej stopie życiowej jego
mieszkańców.
Ważną rolę w życiu społeczności wiejskiej pełniła jeszcze do początku
8

8

sen,

O r o z w o j u d u ń s k i e g o d o m u w i e j s k i e g o , zob. P . M i c h e l s e n ,
Danish
peasant
culture,
C o p e n h a g e n 1955, s. 36—46.

H. R a s m u s -

�164

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

X X w. karczma (kro), służąc za miejsce spotkań miejscowej ludności
oraz dom zajezdny dla podróżnych. Stąd też organizatorzy skansenu
na Fionii przenieśli na jego teren jeden z najbardziej wartościowych
obiektów tego rodzaju. Karczma ta pochodzi z 1807 r. i do roku 1925
znajdowała się w użyciu. Obok części mieszkalnej i gospodarczej, urzą­
dzonej wg tradycyjnych wzorów regionalnych zwraca uwagę pomieszcze­
nie barowe, któremu swoistego charakteru nadają ciężkie dębowe ławy
i długi stół oraz trójnożne krzesła z półokrągłymi siedzeniami i pięknie
rzeźbionymi oparciami. Pokoje gościnne dla podróżnych znajdowały się
w północnym skrzydle karczmy, adaptowanym do tego celu z pierwotnych
pomieszczeń stajennych. Obecnie w tej właśnie części zabudowań urzą­
dzono dla publiczności piękną restaurację, którą zdobią artystyczne
wytwory dawnej kultury ludowej. Restauracja ta, zważywszy na bogaty
wybór tradycyjnych potraw duńskich, ubrany w ludowe stroje personel
i przemiły nastrój, stanowi dużą atrakcję turystyczną. Fiońska oberża,
podobnie jak niektóre karczmy w Polsce, zbudowana była pierwotnie
na planie litery ,,T". W późniejszym dopiero okresie rozrosła się ona,
otrzymując jeszcze jedno skrzydło dla pomieszczeń gospodarczych
i warzelni piwa. Prawdopodobnie wskutek zwiększenia się liczby podróż­
nych, zdarzających przez Fionię do południowej Jutlandii — dobudowano
również dodatkowe stajnie i wozownię.
Budownictwo chłopskie jest głównym, ale nie jedynym sektorem
wiejskiej architektury, dla której przecież równie charakterystyczne są
kościółki, dwory, drobne zakłady przemysłowe itp. Aby „Fiońska Wieś"
sprawiała wrażenie w pełni autentycznej — nieodzowna była lokalizacja
na jej terenie tego rodzaju obiektów, jak plebania z Tommerup czy
cegielnia z Bladstrup. Zważywszy, iż produkcja cegieł rozwijała się
na Fionii już od wieków średnich, a swój okres rozkwitu przeżywała
w wiekach X V I i X V I I , kiedy to zaczęto wznosić murowane dwory,
a następnie w 2 poł. X I X w . — okresie zastępowania starych zabudowań
szkieletowych — murowanymi, lokalizacja cegielni w „Den Fynske
Landsby" jest całkowicie uzasadniona. Ze względów surowcowych naj­
korzystniejsze warunki dla tego przemysłu posiadała północna część
Fionii skąd pochodzi również przeniesiona na teren skansenu X I X - w i e czna cegielnia.
Z zabudowań dworskich na uwagę zasługuje wiejski przytułek dla
starców wybudowany w poł. X V I I I w. w Katterod. Budynek ten o ka­
miennej konstrukcji ścian posiadał osiem pomieszczeń, z których tylko
jedno umeblowane jest dziś tak samo jak w okresie jego użytkowania.
We wsi znajduje się również stuletnia kręgielnia, przeniesiona z dwor­
skiego parku w Erholm.
Z innych jeszcze obiektów zgromadzonych w fiońskim muzeum

�M U Z E A NA W O L N Y M P O W I E T R Z U W D A N I I

165

na wolnym powietrzu wymienić należy rogatkę z końca X V I I I w. oraz
budynek okręgowego więzienia z jedną tylko celą i mieszkaniem sę­
dziego.
Podobną rolę jak „Den Fynske Landsby" dla Fionii spełnia również
skansen nad jez. Flynder w odniesieniu do terenów centralnej Jutlandii.
To regionalne muzeum na wolnym powietrzu założono w 1930 r. w y ­
korzystując w t y m celu część obszaru rozległych wrzosowisk, tzw. funda­
cji Hjerla. Tereny te o powierzchni ponad 1000 ha tworzą obecnie Park
Narodowy Jutlandii, zwany częściej „Wrzosowiskami Hjerla" (Hjerl
Hede). Odkrycie wielu kurhanów i śladów starożytnych dróg oraz
założenie w jego południowej części skansenu znakomicie zaktywizowało
rezerwat pod względem turystycznym dając obecnie w efekcie liczbę
blisko 200 000 zwiedzających rocznie.
Pierwszym zalążkiem muzeum był przeniesiony do Hjerl Hede naj­
starszy zachowany w Danii, bo pochodzący z ok. 1530 r. wiejski dom
mieszkalny z Vinkel w okolicy Viborga. Ta kurna chata o szkieletowej
konstrukcji wyposażona została w meble i sprzęty zebrane z wielu innych
jutlandzkich farm. Całość jednak z zachowaniem chronologicznych
kryteriów doboru eksponatów uzupełniających umożliwiła rekonstruk­
cję stanu pierwotnego wyposażenia tego obiektu, należącego do dość
zamożnego gospodarza.
Skansen na terenie Hjerl Hede ani swymi rozmiarami, ani też ilo­
ścią zabytkowych obiektów nie może równać się z omówionymi wyżej
muzeami na wolnym powietrzu. Niemniej jednak posiada wiele starych
i bardzo cennych zabudowań. Odmienny nieco charakter jutlandzkiego
skansenu widoczny jest w braku większej ilości kompletnych zagród,
które by reprezentowały kolejne okresy rozwoju lokalnych form budo­
wnictwa i ilustrowały kulturowe zróżnicowanie regionu. Zamiast nich
usytuowano na terenie muzealnym głównie pojedyncze budynki mie­
szkalne i gospodarcze, nie troszcząc się zbytnio o kompleksową rekon­
strukcję wiejskich realiów. Nadmienić jednak trzeba, iż zadbano o to,
by obok obiektów reprezentujących chłopską tradycyjną architekturę
znalazły się również i takie, które do niej bezpośrednio nie należały, lecz
z racji swych funkcji spełnianych w społeczności wiejskiej nie mogły
zostać pominięte. Przykładowo wymienię tu szkołę wybudowaną
w 1823 r. i mleczarnię pochodzącą z 1897 r. Ta ostatnia, wyposażona
w komplet technicznych urządzeń, uzupełnionych tylko częściowo de­
pozytami Muzeum Rolnictwa w Lyngby pod Kopenhagą, stanowi jedyną
w Danii mleczarnię mogącą i dziś demonstrować procesy przetwórstwa
mleka w takiej formie produkcyjnej, jaką stosowano na przełomie X I X
i X X w.
Z bardziej zaskakujących „obiektów" muzealnych wymienić należy

�166

MIROSŁAWA P O S E R N - Z I E L I N S K A

pola służące do demonstrowania dawnych sposobów orki i drenowania,
a także kopię XVIII-wiecznego traktu z umieszczonymi po jego bokach
milowymi kamieniami, datowanymi na 1690 r.
Poznanie duńskich skansenów posiada dla naszych etnografów i muzeologów duże znaczenie natury metodologicznej. Sens bowiem obser­
wacji i analizy poczynań tego rodzaju placówek w celu należytego prze­
jęcia zagranicznych doświadczeń i odpowiedniego przystosowania ich
do polskiej specyfiki kulturowej jest faktem dla każdego oczywistym.
Jednym z naczelnych problemów organizacyjnych jest właściwa lokali­
zacja muzeum na wolnym powietrzu. Odpowiadać ona musi takim
warunkom, by zgromadzone tam zabudowania nie sprawiały wrażenia
wyrwanych całkowicie z ich naturalnego środowiska. W szczególnie
trudnej pod t y m względem sytuacji znajdują się zawsze muzea o charak­
terze centralnym, których naczelnym zadaniem jest prezentacja jak
największego wachlarza typów architektonicznych różnych części kraju.
Dania znajduje się jednak w tym szczęśliwym położeniu, iż jej regiony
kulturowe nie są zbytnio zróżnicowane pod względem topograficznym
i krajobrazowym. Dlatego też ekspozycja obiektów budownictwa wiej­
skiego w Sorgenfri pod Kopenhagą posiada tło zasadniczo zbliżone do
tego, w jakie zabytkowe budynki były wkomponowane w sytuacji natu­
ralnej. Jest to sprawa o tyle istotna, że budownictwo ludowe wykazuje
bardzo wyraźne powiązania ze swym pierwotnym środowiskiem sta­
nowiąc z nim często nierozerwalną i organiczną całość. Skansen zatem
— to nie tylko miejsce azylu czy ochrony skazanych na nieuchronną
zagładę zabytków tradycyjnej architektury wiejskiej, lecz przede wszy­
stkim muzeum ludowej kultury konkretnego, ściśle określonego regionu.
Warunkiem koniecznym dla oddania atmosfery i artystycznych
walorów ludowego budownictwa jest wybranie takiej lokalizacji muzeum,
by jego naturalne warunki pozwoliły na możliwie najbliższe prawzorowi
wkomponowanie zabytków w teren skansenu, przy wykorzystaniu starej
roślinności, zbiorników wodnych i rzeźby terenu. W ten sposób postępo­
wano nie tylko w Sorgenfri, ale również i w pozostałych skansenach
duńskich dobierając zawsze odpowiedni teren do odpowiedniego budynku
czy zagrody.
Troska o stworzenie naturalnych warunków ekspozycji poszczegól­
nych obiektów widoczna jest również w przestrzennym rozplanowaniu
muzeów na wolnym powietrzu. Ich zabudowę prowadzono zwykle ściśle
wg z góry ustalonego planu unikając dzięki temu niekorzystnych konse­
kwencji ewentualnego chaosu czy braku miejsca. Dzięki tego rodzaju
„muzealnej polityce" posiada jeszcze Frilandsmuseet, mimo swego 70-letniego istnienia dużo nadal wolnych przestrzeni przewidzianych oczywiś­
cie dla przyszłych pojedynczych i zespołowych obiektów.

�M U Z E A NA W O L N Y M P O W I E T R Z U W D A N I I

167

Pieczołowicie zadbano o to, by poszczególne kompleksy architekto­
niczne prezentujące tradycyjną kulturę różnych regionów
kraju,
uszeregowane były w takim układzie, który zapewniałby i m względną
autonomię i stwarzał pozory autentyczności. Rozdzielono w t y m celu
obiekty względnie ich zgrupowania regionalne ogrodami warzywnymi,
łąkami, pastwiskami, sadami i polami, które uprawiane wg dawnych
regionalnych wzorów stwarzały bliskie pierwotnemu — naturalne oto­
czenie. W Sorgenfri — zagrody reprezentujące odrębne krainy geo­
graficzne rozdzielono swego rodzaju pasami zieleni, sytuując niektóre
nawet kompleksy wiejskich zabudowań jakby na śródleśnych polanach.
System ten zastosowano zwłaszcza w wypadkach stosunkowo bliskiego
sąsiedztwa zróżnicowanych pod względem konstrukcyjnym i typologicz­
nym zabudowań, które w przypadku ekspozycji otwartej raziłyby nienaturalnością i brakiem dydaktycznej konsekwencji.
Dążność do maksymalnego autentyzmu podyktowała również w miarę
możliwości ścisłe przestrzeganie takiego zorientowania obiektów wzglę­
dem kierunków świata, by odpowiadało ono ich pierwotnej lokalizacji
terenowej. Oryginalną atmosferę wsi starano się także uzyskać zesta­
wiając w muzeach na wolnym powietrzu wszystkie grupy wiejskich
zabudowań, bez względu na to, czy reprezentowały one „ludową" k u l t u r ę
w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, czy też bliższe były wzorom miesz­
czańskim, dworskim lub kościelnym.
Tego rodzaju metodologiczny punkt widzenia spowodował z jednej
strony „ewolucję" skansenu jako zespołu zabytkowych architektonicz­
nych obiektów w muzeum na wolnym powietrzu poświęcone tradycyjnej
wiejskiej, a nie tylko chłopskiej kulturze, z drugiej zaś — umożliwił
właściwe spojrzenie na kulturę mieszczańską i robotniczą, wskazując
równocześnie drogi ratowania jej. pozostałości.
Nie wszystkie zabytki znajdujące się w duńskich skansenach uważane
mogą być za autentyczne. Często bowiem ze względu na chęć odtworzenia
pełnego obrazu kultury danego obszaru, przy równoczesnym braku od­
powiednich oryginalnych, nadających się do translokacji obiektów
umieszczano dobrą kopię czy rekonstrukcję. Sporadyczne na ogół kopie
częściej spotykane są jednak w muzeach o charakterze regionalnym,
gdyż te niejednokrotnie nie mogą z różnych względów uzyskać zabytków
autentycznych. W skrajnych przypadkach rekonstrukcje takie jako kom­
pilacje szeregu kopii fragmentów różnorodnego pochodzenia tworzą
w rezultacie pewien idealny obraz obiektu przeciętnego, o wszystkich
cechach regionalnej i historycznej typowości. Pomijając rozważania
nad naukową celowością tego rodzaju zabiegów stwierdzić można, iż
wzbogacają one skanseny lokalne uatrakcyjniając ich znaczenie turys­
tyczne. Typowym przykładem takiej rekonstrukcji jest kościółek wybudo-

�168

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

wany w skansenie Hjerl Hede, który odtwarzać ma przeciętną romańską
świątynię z lat 1110—1150. Widoczne przy drzwiach kropielnice i chrzciel­
nica stanowią kopie autentyków z kościoła w Tjorring; balustrada
w prezbiterium została skopiowana ze wzoru z Tonnerby, lichtarze —
z Visby, a krucyfiks z kościoła w Aaby. Na szczytowej ścianie zachodniej
wisi kopia najstarszego w Danii dzwonu ze Smollerup. Całość sprawia
dla niespecjalisty wrażenie oryginału.
Innego znaczenia nabierają hipotetyczne rekonstrukcje osiedli i po­
szczególnych domostw mieszkalnych odnoszące się do epoki prahisto­
rycznej. Te archeologiczne przedsięwzięcia na miarę naszego Biskupina
realizowane są zazwyczaj nie tylko w bezpośrednim sąsiedztwie w y ­
kopalisk, lecz również często na terenie najbliższego muzeum na wolnym
powietrzu. W ten sposób w skansenie o ogólnym etnograficznym ukierun­
kowaniu powstaje swoista enklawa odbijająca wyraźnie swym charak­
terem od pozostałej części ekspozycji. I znów służyć nam może
przykładem muzeum w Hjerl Hede z wyodrębniającą się wyraźnie
częścią archeologiczną, zawierającą rekonstrukcję szeregu domów z okre­
su neolitu wyposażonych w przedmioty codziennego użytku, narzędzia
pracy, łodzie itp. Wszystko to nie byłoby oczywiście niczym nadzwyczaj­
nym, gdyby nie fakt, że co roku w okresie letnim, od 15 czerwca do
15 sierpnia, przebywa na terenie tego swoistego rezerwatu cała rodzina,
która dobrowolnie przyjmuje wówczas styl życia zbliżony do tego, jaki
prowadzili nasi przodkowie w epoce kamiennej. Niewątpliwie obok
elementu sensacji, ściągającej zwiększoną liczbę turystów, ma to także
na celu zapoznanie społeczeństwa z realiami codziennego życia jego od­
ległych przodków. Również na terenie tego skansenu znajduje się rekon­
strukcja domu z rzymskiego okresu epoki, żelaza, dokonana na podstawie
wykopalisk w Gording Hede nad Fjordem Nissum.
Obok skansenów etnograficznych z niewielką częścią archeologiczną
znajduje się także na terenie Danii muzeum na wolnym powietrzu,
w k t ó r y m obiekty pochodzenia wiejskiego zajmują miejsce margine­
sowe. Placówka taka pod naukowymi auspicjami Historyczno-Archeologicznego Ośrodka Badawczego (Historisk -Arkaeologisk Forsogscenter)
położona jest w Lejre pod Roskilde na Zelandii. Ośrodek ten założony
został w latach pięćdziesiątych i dziś poszczycić się już może znacznymi
osiągnięciami. Na terenie ponad 30 ha przedstawiono różne typy osadni­
ctwa epoki kamiennej, zrekonstruowano wieś z epoki żelaza i średniowiecz­
ny piec do wypału cegieł. Ponadto czasy nowsze reprezentuje dom
z X V I I w. oraz szereg warsztatów rzemieślniczych, jak np. stolarski, garn­
carski, tkacki oraz obróbki srebra. Ośrodek w Lejre prowadzi ponadto
niezwykle nowatorską działalność ściśle naukową, której jednym z prze­
jawów są pewnego rodzaju doświadczenia nad oryginałami, rekonstruk-

�M U Z E A NA W O L N Y M P O W I E T R Z U W D A N I I

169

cjami bądź kopiami określonych zabytków archeologicznych, przede
wszystkim zaś dawnych narzędzi. Są to- tzw. „eksperymenty naśladow­
cze" służące weryfikacji wielu roboczych hipotez.
Eksperymenty te polegają na reprodukowaniu w sztucznie wytworzo­
nym środowisku procesów przebiegających w odległej przeszłości. Pod­
stawowym problemem eksperymentalnej działalności w zakresie historii
kultury materialnej jest fakt, iż naśladowany proces przeprowadza się
powiedzmy w tysiąc lat później i dokonują go ludzie żyjący w całkowicie
innych warunkach kulturowych. Dlatego też, aby proces przeprowa­
dzanego doświadczenia był możliwie najbliższy oryginalnemu prawzorowi przywiązuje się niebagatelne znaczenie do wszystkich tych ele­
mentów otoczenia, które zniekształcić mogłyby jego przebieg. Na przykład
w przypadku orki drewnianym neolitycznym pługiem konieczna jest
nie tylko szczegółowa rekonstrukcja samego narzędzia, lecz również
dobranie gleby o odpowiedniej strukturze, uwzględnienie roślinnej wege­
tacji terenu,' dokonanie wyboru właściwej pory roku, a nawet przygoto­
wanie do tej pracy określonej rasy pociągowych wołów. Po takim eks­
perymencie przeprowadza się zawsze drobiazgowe studia nad materiałem
doświadczalnym, porównując go z zabytkami oryginalnymi. Na podstawie
tego rodzaju dociekań ustala się tożsamość, podobieństwo względnie roz­
bieżność eksperymentalnego procesu, potwierdzając lub odrzucając
stawiane a priori hipotezy. Niezwykle ważną rolę w przedstawionych
wyżej doświadczeniach odgrywa także wnikliwa analiza technologiczna
oryginalnych znalezisk archeologicznych.
Ośrodek Badawczy w Lejre stara się i w t y m zakresie nadrobić wielo­
letnie zaległości, mimo iż posiada szczupłą bardzo kadrę pracowników
(ok. 10 osób). Archeologiczne centrum badawcze kładzie również duży
nacisk na działalność o charakterze popularyzacyjnym i dydaktycznym,
wciągając do współpracy młodzież szkolną. Osobiste uczestnictwo uczniów
w różnych zajęciach niezmiernie wciąga ich, rozbudzając zainteresowa­
nia historią kultury, czego najprawdopodobniej nie dokonałyby nawet
najlepiej zorganizowane ekspozycje muzealne.
Przedstawiony wyżej obraz duńskiego muzealnictwa na wolnym
powietrzu nie jest oczywiście pełny. Do wielu placówek tego typu nie
dotarłam, wydaje m i się jednak, że zaprezentowany t u materiał dosta­
tecznie świadczy o bardzo ożywionej działalności popularyzacyjnej
duńskiej etnografii i archeologii. Zasługują one t y m bardziej na dużą
uwagę, iż aktywność ta przyniosła konkretne rezultaty w formie spo­
łecznego zrozumienia i wielkiego zainteresowania. Obok rządu subsy­
diującego działalność placówek naukowych, uczonych — humanistów
w historyczne wychowanie narodu zaangażowali się również znakomici
pisarze duńscy. Wypowiedź jednego z nich, laureata nagrody Nobla —

�170

M U Z E A NA W O L N Y M P O W I E T R Z U W D A N I I

Johannesa V. Jensena — „naród winien zachować swe tradycje żywe,
w przeciwnym wypadku jest jak człowiek, który utracił pamięć" — zdaje
się stanowić drogowskaz dla kierunku edukacji społeczeństwa w Danii.
Nic więc dziwnego, że muzea duńskie nie świecą nigdy pustkami.
Nie można jednak przy t y m pominąć ogromnej roli odpowiednio zor­
ganizowanej reklamy, dysponującej szerokim wachlarzem kanałów
przekazywania informacji choćby tylko w formie ciekawych, kilkujęzycznych informatorów, przewodników, folderów itp. Nawet plany miast
zawierają szczegółowy rejestr placówek muzealnych z wyszczególnieniem
czasu ich otwarcia, a nawet podaniem dni tygodnia, w których wstęp
do nich jest bezpłatny. Potrzebę rzetelnej informacji najbardziej odczu­
wają turyści zagraniczni i ją to starano się w Danii w pełni zaspokoić.
Podstawowym celem turystycznej propagandy jest zwrócenie uwagi na
prowincję kraju, a nie tylko na Kopenhagę — główny ośrodek życia
kulturalnego. W zaktywizowaniu prowincji pomaga również polityka
zakładania muzeów na wolnym powietrzu, które z reguły sytuuje się
w miejscach łatwo dostępnych dla turystów zmotoryzowanych, a równo­
cześnie wykorzystuje bądź przyrodnicze, bądź też historyczne walory
najbliższej okolicy, stanowiące już same w sobie dużą atrakcję turys­
tyczną. Nie jest więc przypadkiem, że skansen na Fionii założono na
przedmieściach Odense — miasta odwiedzanego masowo ze względu na
znajdujące się tam muzeum Andersena.
Zainteresowanie samych Duńczyków własną przeszłością i k u l t u r ą
widoczne jest szczególnie w czasie tradycyjnych weekendów, kiedy to
zwiedza się przy okazji leżące na trasie wycieczki zamki, regionalne
muzea czy wreszcie najbardziej może atrakcyjne muzea na wolnym po­
wietrzu. Zazwyczaj parkingi przed skansenami z trudnością mieszczą
wszystkie samochody, co jest chyba najlepszą wizytówką olbrzymiej
frekwencji.
Zainteresowaniom t y m w pewnym oczywiście stopniu sprzyja m.in.
ogromny rozwój motoryzacji i sieć doskonałych dróg, dzięki k t ó r y m
nawet bardzo na uboczu położone muzea cieszą się dużą liczbą zwiedza­
jących. Za dobrą reklamę skansenu służy na ogół również jakaś stylowa,
choć niedroga restauracja mieszcząca się często w oryginalnej oberży
ze starym wyposażeniem wnętrza i oferująca tradycyjne potrawy
duńskie.
Połączenie wysokich bez wątpienia walorów naukowych duńskich
placówek muzealnych z działalnością popularyzacyjną, a nawet komer­
cjalną dało w wyniku bardzo interesujący model skansenu, który służyć
powinien za wzór godny do naśladowania przez kraje nie mające jeszcze
w tym zakresie odpowiedniego doświadczenia.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10332" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10310">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/4853409b37781a74d064838889aafaec.pdf</src>
        <authentication>4a00d0b6766c9a7eee17c6c6c0945bfb</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122865">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:766</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122866">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122867">
                <text>1972</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122868">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:703</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122869">
                <text>Koncepcja zbawienia w doktrynach ruchów religijno-politycznych Indian Ameryki Północnej / ETNOGRAFIA POLSKA 1972 t.16 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122870">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1972 t.16 z.2. s.69-92</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122871">
                <text>Posern-Zielińska, Mirosława</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122872">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122873">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122874">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122875">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122876">
                <text>„Etnografia Polska", t. X V I z. 2

MIROSŁAWA POSERN-ZIEŁIŃSKA

KONCEPCJE ZBAWIENIA W DOKTRYNACH RUCHÓW
RELIGIJNOJPOLITYCZNYCH I N D I A N A M E R Y K I PÓŁNOCNEJ
Polityczna, ekonomiczna i cywilizacyjna ekspansja europejska doby
nowożytnej niosła ze sobą nieuchronność i nieodwracalność zmian w tra­
dycyjnych systemach kulturowych ludów Trzeciego Świata. Aczkolwiek
oddziaływanie to najwcześniej zaznaczyło się w świecie przedmiotów ma­
terialnych, to jednak wkrótce dało ono o sobie znać również w zakresie
struktur społecznych oraz kompleksów wyobrażeń religijnych. Polityka
kolonialna państw europejskich w połączeniu z ożywioną działalnością
chrystianizacyjną uruchomiła w środowiskach autochtonicznydh skom­
plikowany zespół współdziałających ze sobą mechanizmów psychicznych,
społecznych i kulturowych, które dały początek prawdziwej lawinie prą­
dów modernistycznych, przystosowujących tradycyjne systemy religijne
do aktualnych potrzeb ludności tubylczej. Efektem tych tendencji był
żywiołowy rozwój wieluset ruchów religijnych, które obok koncepcji
ściśle metafizycznych posiadały również całkiem niekiedy wyraźnie spre­
cyzowany program społeczny lub polityczny.
Zjawiska te niestety dość późno stały się przedmiotem systematycz­
nych badań naukowych. Dlatego też, mimo niewątpliwie ogromnych już
osiągnięć w zakresie poznania owego fenomenu społeczno-religijnego,
szereg jego istotnych aspektów nie został dotychczas wystarczająco za­
nalizowany. Jednym z takich problemów, cieszących się nader nikłym
zainteresowaniem badaczy, jest struktura doktryn religijnych omawia­
nych ruchów. Niniejszy artykuł, którego celem jest zinterpretowanie
koncepcji zbawienia, a więc konstytutywnej części ideologicznydh zało­
żeń ruchów religijno-politycznych Indian Ameryki Północnej, będzie za­
tem skromnym wkładem wypełniającym ową lukę. Pozwalam sobie jednak
zaznaczyć, że zaprezentowane poniżej uwagi stanowią jedynie wstępną,
fragmentaryczną i niezbyt jeszcze pogłębioną próbę analizy.
Przystępując do szczegółowych rozważań nad soteriologią, t j . zespo­
łem twierdzeń o typach zbawienia człowieka, warto zauważyć, że odgry-

�70

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

wała ona dominującą rolę w strukturze doktryn wszystkich ruchów społeczno-religijnych Trzeciego Świata. Analiza treści nowych zespołów wie­
rzeń Indian północnoamerykańskich prawidłowość tę również potwier­
dza. Duże znaczenie koncepcji soterycznych zwróciło uwagę szeregu ba­
daczy, aczkolwiek nie podjęli oni w t y m względzie jakichś poważniejszych
studiów, przekładając analizę źródeł i czynników motorycznych, stymulu­
jących żywiołowy rozwój ruchów religijnych, nad morfologiczne zbadanie
ich ideologii. Dowodem uznania doniosłości funkcji, jaką pełniła soteriologia w doktrynach interesujących nas ruchów, jest obszerne studium
G. Guariglii, w którym zaproponował on określenie wszystkich tego typu
zjawisk mianem „ruchów zbawienia" .
Powstające z dużą częstotliwością w ciągu ostatnich 200 lat ruchy religijno-polityczne Indian Ameryki Północnej wyrastały z aktualnie ist­
niejącej rzeczywistości, stanowiąc żywą reakcję na określone położenie
ludności tubylczej. Inaczej mówiąc, istniała ścisła zależność pomiędzy
faktem pojawiania się owych ruchów na arenie dziejów a społeczno-kulturową sytuacją autochtonów', zdeterminowaną przez ekspansję białego
osadnictwa. Sytuacja ta zmieniała się w miarę postępującej penetracji
i anektowania indiańskich terytoriów, powodując w ciągu wieków nie­
ustanne przekształcanie się społeczno-kulturowego środowiska ludności
tubylczej. Przeobrażenia w łonie owego etosu stały się istotnym czynni­
kiem sprawczym zmienności form interesujących nas ruchów. A zatem
zjawiska te, jako forma indiańskiej odpowiedzi na aktualną sytuację, nie­
ustannie przystosowywały się do równie zmiennej rzeczywistości, aby
maksymalnie zwiększyć szanse realizacji stawianych im celów. Owa akomodacja wyrażała się w ciągłym rozwoju form ruchów religijno-politycznych, z których każda była zawsze adekwatną repliką na zespół istnieją­
cych warunków ekonomicznych, kulturowych i politycznych.
Na zmienność tych form miały również wpływ jakościowe przeobra­
żenia w ramach koncepcji soterycznych. Zespoły twierdzeń, dotyczących
problemu zbawienia człowieka, dają się przyporządkować do dwu opo­
zycyjnych względem siebie grup. Jedną z nich obdarzam terminem „millenaryzm soteryczny", drugą zaś określam jako „eschatologizm soteryczny" \
J

1

G. G u a r i g l i a , Prophetismus und Heilserwartungs-Bewegungen
ais volkerkundliches und religionsgeschichtliches
Problem, „Wiener Beitráge zur Kulturgeschichte und Łinguistik", t. 13, Horn-Wien 1959, s. 54. Autor zaproponował w języ­
ku niemieckim termin „Heilserwartungs-Bewegungen", w j . angielskim — „salvation movements", w j . francuskim — „mouvements sauveurs".
W badanej klasie zjawisk przeważają ilościowo millenarystyczne koncepcje
soteryczne. S t a n o w i ą one również wcześniejszą historycznie formę precyzowania
przez Indian ich tęsknot do wolności, pojmowanej w kategoriach zbawienia. Na2

�KONCEPCJE

ZBAWIENIA

U

71

INDIAN

W poniższej analizie z konieczności posługiwać się będę określeniami,
które już tradycyjnie obciążone są balastem najróżnorodniejszych zna­
czeń. Bardzo często bowiem w dociekaniach naukowych nad strukturą
tubylczych wierzeń punktem odniesienia był zespół pojęć, których desygnaty ustalono na gruncie teologii chrześcijańskiej. Niejednokrotnie jed­
nak tradycyjne wzory terminologiczne wykazywały swą nieadekwatność
względem badanej rzeczywistości. Pojawiała się zatem konieczność odpo­
wiedniej modyfikacji zakresów treści poszczególnych pojęć, co w efekcie
doprowadziło do dalekich zmian semantycznych i w ostateczności wywo­
łało w rozważaniach naukowych niemały zamęt i szereg nieścisłości. Pra­
gnąc uniknąć wszelkich tego typu nieporozumień, dokonam w niniejszym
artykule pewnych ustaleń terminologicznych, zaznaczając, że w całości
moich wywodów obowiązywać będzie tylko i wyłącznie takie znaczenie
poszczególnych określeń, które zostanie i m przeze mnie przyporządko­
wane.
Tak więc na wstępie postaram się bliżej sprecyzować znaczenie, ja­
kie łączę z pojęciem „millenaryzm soteryczny". Tradycyjny zakres millenaryzmu, wypracowany w oparciu o tradycje judeo-chrześcijańskie, jest
wąski i ściśle określony . Interpretacja tego terminu przez literaturę apo­
kaliptyczną została oparta na twierdzeniu o drugiej paruzji Chrystusa,
kiedy to powoła on do życia tylko tych zmarłych, którzy szczególnie za­
służyli się dla wiary i ustanowi dla nich na ziemi tysiącletnie Królestwo
Niebieskie. Dopiero po upływie tego millenium, swoistej złotej ery, na­
stąpi powszechne zmartwychwstanie ludzi i Sąd Ostateczny . Owo tra­
dycyjne pojmowanie millenarystycznego mitu, spotykane w pracach
egzegetów Starego i Nowego Testamentu, okazało się oczywiście niewy­
starczające z punktu widzenia religioznawstwa, które pospołu z antro­
pologią kulturową znacznie rozszerzyły zakres tego pojęcia, rozumiejąc pod
nim szczególny typ koncepcji zbawienia.
3

4

tomiast koncepcje zbawienia, określane tu mianem „eschatologizmu soterycznego",
pojawiły się dopiero w sytuacji bardzo już zaawansowanych procesów akulturacyjnych oraz pełnego politycznego podporządkowania Indian b i a ł y m mieszkańcom
Stanów Zjednoczonych. Liczba doktryn dysponujących tego typu koncepcjami jest
niewielka, ale ich ranga, znaczenie i zakres oddziaływania na środowisko indiań­
skie — ogromne.
U w a g ę na to zwrócił m. in. Norman Cohn w celnym studium na temat śred­
niowiecznych ruchów ubogich. Por. N. C o h n , Medieval millenarism:
its bearing
in the comparative study of millenarian movements, [w:] S. L . Thrupp (ed.), Mil­
lennial Dreams in Action. Essays in Comparative Study, „Comparative Studies in
Society and History". Supplement I I , The Hague 1962, s. 31. Zob. również — G u ar i g l i a , op. cit, s. 10-11; Y . T a l m o n , Millenarian Movements,
„Archives E u r o péennes de Sociologie", t. 7: 1966, z. 2, s. 159.
Nowy Testament. Księga objawienia św. Jana Teologa, X X , 1-15.
3

4

�72

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

Osobiście pod owym szczególnym typem koncepcji zbawienia, które
obdarzyłam zbiorczą nazwą „millenaryzm soteryczny", rozumiem cało­
kształt idei tzw. zmaterializowanego, zbiorowego zbawienia, oczekiwane­
go w najbliższej przyszłości. W myśl tych idei zarówno bóstwo czczone
przez wiernych, jak i zmarli ich przodkowie powrócą z zaświatów na
zregenerowaną ziemię, aby pędzić t u z żywymi żywot szczęśliwy i do­
statni .
Zastanówmy się teraz nad zespołem najistotniejszych cech, które
uprawniają nas do orzekania o istnieniu w doktrynach północnoamery­
kańskich ruchów religijnych określonej klasy koncepcji zbawienia. Jak
się wydaje — jedną z najważniejszych właściwości millenarystycznego
typu założeń soterycznych jest pojmowanie zbawienia jako uwolnienia
się od nieszczęść natury materialnej. Położenie nacisku przez nowo po­
wstające ideologie religijne na ów egzystencjalny charakter zbawienia
było odzwierciedleniem tęsknot ludności autochtonicznej do ziemskiego
szczęścia, wyrażającego się dla niej przede wszystkim w obfitości takich
dóbr, jakich dostarczało niegdyś pierwotne środowisko naturalne. Ten
istotny rys millenarystycznych rozwiązań soterycznych był efektem re­
akcji Indian na terytorialną ekspansję Białych, która stanowiła główną
przyczynę stopniowego ubożenia tubylców .
5

6

5

Definicja ta pokrywa się w zasadzie z poglądami Cohna. Nie zajmował się on
wprawdzie koncepcjami zbawienia jako takimi, ale w ł a ś n i e wśród nich starał się
znaleźć pewne cechy charakterystyczne ruchów religijnych, które p e ł n i ł y b y funkcję
uniwersalnych w y z n a c z n i k ó w , pozwalających wyróżnić z ogromnej masy badanych
f e n o m e n ó w zamknięty zbiór zjawisk, określanych w literaturze przedmiotu jako
ruchy millenarystyczne. W wyniku swoich studiów zaproponował on, by za m i l ­
lenarystyczny uważać każdy ruch religijny, inspirowany przez nadzieję na zba­
wienie. Wg Cohna zbawienie to powinno posiadać szereg wymienionych poniżej
właściwości. A zatem zbawienie typu millenarystycznego to takie, które w prze­
konaniu wierzących będzie: ,,a) zbiorowe w tym sensie, że cieszyć się nim będą
wierni jako grupa; b) ziemskie w tym sensie, że zostanie zrealizowane na tej zie­
mi, a nie w jakimś pozaziemskim niebie; c) bliskie, tzn. że nastąpi w k r ó t c e i nagle;
d) totalne w tym sensie, że całkowicie przekształci życie na ziemi [...]; e) doko­
nane zostanie przez siły nadprzyrodzone". C o h n , op. cit., s. 31. Poglądy Cohna
w całej rozciągłości zaakceptowała m. in. Talmon, co znalazło pełne odbicie w sfor­
m u ł o w a n e j przez nią definicji ruchów millenarystycznych: "The term "millena­
rian" (or chiliastic) movements is now used [...] to designate religious movements
that expect imminent, total, ultimate, this-wordly collective salvation". T a l m o n ,
op. cit., s. 159.
6

Ten proces pauperyzacji znalazł swój szczególnie tragiczny epilog po wy­
niszczeniu zwierzyny ł o w n e j i osadzeniu w rezerwatach plemion m y ś l i w s k i c h ,
gdzie nie mogły one zapewnić sobie godziwych w a r u n k ó w bytowych tradycyjnymi
sposobami, nowe zaś techniki zdobywania środków utrzymania poprzez uprawę
ziemi były jeszcze zupełnie nie przyswojone. Głód i nędza nieustannie w i ę c to­
warzyszyły ówczesnej indiańskiej egzystencji.

�KONCEPCJE

ZBAWIENIA U

INDIAN

73

Już pierwsze symptomy pogarszania się ekonomicznej sytuacji Indian
poczęły wywoływać silne niepokoje i napięcia. Rozładowywały je m. in.
pojawiające się co pewien czas nowe ideologie religijne, które budziły
swymi obietnicami nadzieje wyznawców na nadejście czasów powszech­
nej obfitości. Wyrażone w koncepcjach soterycznych pragnienie material­
nego dobrobytu było wyrazem aż nadto głęboko uświadamianej deprywacji ekonomicznej. Możność konfrontowania aktualnych w a r u n k ó w by­
towych z całkiem niedawną jeszcze sytuacją równowagi gospodarczej,
którą zachwiał w sposób ewidentny napór euro-amerykańskiego osad­
nictwa, powodował permanentne stany frustracji i niezadowolenia. I n ­
dianie, nie widząc racjonalnych sposobów likwidacji ich przyczyn, poczęli
szukać bardziej efektywnych w t y m względzie rozwiązań w irracjonal­
nych programach zbawienia.
Jeden z takich programów pojawił się m. in. na początku X I X w. Je­
go twórcą był Tenskwatawa, Indianin z plemienia Szaunisów, który w l i ­
stopadzie 1805 r. ogłosił się prorokiem bóstwa, określanego mianem „Pan
Życia". Owa nadprzyrodzona istota objawiła mu — jak twierdził — no­
we, nie znane dotąd prawdy wiary, które miały pomóc Indianom w roz­
wiązywaniu ich licznych doczesnych trosk i kłopotów.
Ideolog ten szczegółowo precyzował w swych publicznych wystąpie­
niach rodzaje nagrody, jaką otrzymają wierni w zamian za ścisłe prze­
strzeganie wszystkich zaleceń bóstwa, uzyskanych przez Tenskwatawę
na drodze metafizycznych doświadczeń. I tak głosił on nastąpienie w naj­
bliższej przyszłości nieograniczonego w czasie, a więc pojmowanego w ka­
tegoriach wieczności, swoistego „złotego wieku", którego istnienie zapo­
czątkuje zmartwychwstanie nie tylko wszystkich, nawet dawno już zmar­
łych, Indian, ale również wybitej — głównie przez Białych — zwierzyny.
Obfitość jej oraz zregenerowana, odmłodzona ziemia zapewnią — jak
dawniej — dobrobyt ludności tubylczej.
Zarówno prorok, jak i rzesze jego zwolenników pojmowali zbawienie
od biedy jako równoczesne zbawienie od Białych, którzy zginąć mieli
w trakcie kosmicznej katastrofy. Kataklizm ten oraz paruzja zmartwych­
wstałych przodków zainicjuje początek rewolucyjnych przeobrażeń współ­
czesnego porządku społecznego i politycznego .
W doktrynalnych założeniach ruchu Tenskwatawy bardzo wyraźnie
już zarysowały się koncepcje zmaterializowanego zbawienia, które do­
kona się na ziemi, i to jeszcze za życia współczesnej generacji wiernych.
Miało to być równocześnie zbawienie od Białych i wprowadzonej przez
7

7

E . A. K e n d a l l , Travels through the northern parts of the United States
in the years 1807-1808, New York 1809, t. 2, s. 290-292; E . H . S p i с e r, A Short
History of the Indians of the United States, New York—Cincinnati—Toronto—
London—Melbourne 1969, s. 54-56, 266-267.

�74

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

nich polityki eksterminacji ludności tubylczej, połączone ze zbawieniem
do uczestnictwa w nowym, szczęśliwym życiu ziemskim, w którym zre­
alizują się wreszcie nie ziszczone dotąd marzenia i nie zaspokojone pra­
gnienia prześladowanych Indian.
Millenarystyczne zabarwienie głoszonej przez Tenskwatawę ideolo­
gii znalazło swoje naśladownictwo oraz pełniejsze rozwinięcie w licznych,
późniejszych doktrynach, wyrosłych na gruncie nieustannie zmieniające­
go się światopoglądu indiańskich społeczności Ameryki Północnej.
Nie sposób tutaj zaprezentować i zanalizować wszystkie doktryny,
w których skład wchodziły koncepcje zmaterializowanego zbawienia. Wy­
starczy jedynie powiedzieć, że wraz z upływem czasu wyobrażenia
o ziemskim szczęściu poczęły przybierać nieco inne niż pierwotnie kształ­
ty. Co prawda w dalszym ciągu dobrobyt łączono z przywróceniem daw­
nych warunków środowiskowych, czego wyrazem był nieustannie powta­
rzający się w millenarystycznych mitach wątek o zmartwychwstaniu lub
powrocie z zaświatów stad bizonów, jeleni i innych zwierząt, odgrywa­
jących dużą rolę w tradycyjnej indiańskiej ekonomice. Coraz wyraźniej
jednak poczęły ujawniać się również tęsknoty do materialnego wyposa­
żenia, jakim dysponowali ówcześni Biali. Indianom, szczególnie 2 poł.
X I X w., nie wystarczała już wyłącznie obfitość dóbr dostarczanych przez
naturę bądź wytwarzanych według dawnych wzorów kulturowych. Po­
znali już bowiem korzyści płynące z faktu posiadania niektórych wytwo­
rów cywilizacji industrialnej.
Pogłębiające się w rezultacie politycznej przewagi Białych ubóstwo
Indian, połączone ze świadomością niskiej efektywności tradycyjnej go­
spodarki, oraz nikłe możliwości zdobycia atrakcyjnych towarów amery­
kańskich stały się jedną z przyczyn przewartościowania dotychczasowych
koncepcji ziemskiego szczęścia, czego efektem były pewne jakościowe
zmiany w twierdzeniach soterycznych. Kształtujące się podówczas mity
millenarystyczne wprawdzie nadal jeszcze zakładały zbawienie od do­
tychczasowej nędzy do materialnego dobrobytu, połączone ze zbawieniem
od obecności Białych, ale równocześnie włączyły ideę wiary w możliwość
przyszłego, nieograniczonego korzystania z dorobku cywilizacyjnego znie­
nawidzonych Amerykanów. Taki właśnie program wysunął m. in. Tavibo, twórca tzw. pierwszej fali Tańca Duchów. Począwszy od 1869 r. w y ­
stępował on wśród Indian Nevady, Oregonu i Kalifornii w charakterze
proroka i pośrednika pomiędzy światem nadprzyrodzonym a światem l u ­
dzi. Głosił on, iż wkrótce nastąpi wielkie trzęsienie ziemi, które pochłonie
Białych, zachowując jednak w stanie nienaruszonym ich cały dobytek:
a więc domy, narzędzia i sprzęty oraz wszelkie inne zapasy dóbr kon­
sumpcyjnych. Z kataklizmu tego wyjdą obronną ręką tylko Indianie,
którzy odtąd cieszyć się będą na ziemi obfitością żywności, odzieży, broni

�KONCEPCJE

ZBAWIENIA U

INDIAN

75

itp., pozostałych po nadprzyrodzonym wyniszczeniu obcej etnicznie i k u l ­
turowo ludności. Tavibo zapowiedział równocześnie, że jego boski moco­
dawca, najwyższy władca ludzi i świata, oraz wszystkie duchy zmarłych
przodków znajdują się już w drodze na ziemię, aby uczynić z niej raj,
w którym szczęśliwe życie trwać będzie wiecznie, wolne od chorób i śmier­
ci. Zatem w najbliższej już przyszłości należy spodziewać się realizacji
zapowiadanego złotego wieku .
Po raz ostatni koncepcje zmaterializowanego zbawienia weszły w skład
doktryny Tańca Duchów drugiej fali. Jego inicjatorem był Wovoka blis­
k i krewny proroka Tavibo, występujący także pod nazwiskiem Jack W i l ­
son.
Nowy zespół wierzeń —• podobnie jak wszystkie poprzednie — ofiaro­
wywał Indianom nadzieję na polepszenie ich doli oraz umacniał w nich
przeświadczenie, iż obecne trudności mają wyłącznie charakter przejścio­
wy. Dawał przy tym obietnice stworzenia takich warunków egzystencji,
w których autochtoni, wolni od kontaktów z Białymi, mogliby swobodnie
realizować własne potrzeby kulturowe.
W styczniu 1889 r. Wovoka ogłosił, że w czasie swej ciężkiej choroby
doświadczył cudownej wizji, w trakcie której umarł, a przekroczywszy
po śmierci bramy nieba, rozmawiał z Bogiem. Istota ta — co warto pod­
kreślić — wykazywała w relacji proroka zdumiewające podobieństwo dc
biblijnego Boga-Ojca. Również niebo w opisie Wovoki przypominało kra­
inę, jakiej wyobrażenie popularnie funkcjonuje w imaginacji chrześcijan.
Różnica polegała wyłącznie na tym, iż zamieszkiwali ją tylko Indianie,
i to wszyscy, jacy kiedykolwiek żyli na ziemi. Doznawali oni tam pełni
szczęścia, spokoju i dobrobytu, byli również wolni od trosk, chorób i sta­
rości. Bóg polecił Wovoce wrócić na ziemię ze specjalnym posłannictwem
dla Indian. Odtąd prorok począł głosić jego polecenia, przyrzekając po­
bratymcom, że w najbliższej już przyszłości narodzi się nowa epoka,
w której wszyscy Indianie — zarówno zmarli, jak i żyjący — zostaną zje­
dnoczeni bez względu na swą przynależność plemienną i zamieszkają
w owej cudownej, mitycznej krainie szczęścia i dobrobytu, odwiedzanej
przez niego w malignie. Skrupulatne wypełnianie boskich poleceń miało
zapewnić przeniesienie tegoż raju w warunki ziemskie. Ludność tubylcza
żyć będzie w nim wiecznie, realizując wzory wypracowane przez minio­
ne pokolenia.
8

Wovoka głosił ponadto, że wraz z odnową społecznego i kulturowego
życia Indian nastąpi również odmłodzenie zbyt już starej i wyniszczonej
ziemi. Zasoby gór, rzek, lasów i życiodajne siły gleby z biegiem czasu
8

J . M o o n e y , The Ghost Dance Religion and the Sioux Outbreak of 1890,
„Bureau of American Ethnology. Annual Report", t. 14: 1892-1893, cz. 2, Washing­
ton 1896, s. 702, 703.

�76

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

ulegają — jak twierdził prorok — stopniowemu wyczerpaniu. Obecne
trudności ekonomiczne Indian są m. in. rezultatem tego właśnie procesu.
W wypadku zbytniego przedłużania się tego zjawiska starzenia mieszkań­
com ziemi grozi nieuchronna śmierć głodowa. Zatem regeneracja wszech­
świata jest rzeczą konieczną i logicznie uzasadnioną, skoro ma się na n i m
toczyć życie pozbawione wszelkich trosk, a kłopotów materialnych —
w pierwszym rzędzie.
Z ideą regeneracji łączyło się także przekonanie o odnowie całej ludz­
kości, która poprzez śmierć, a następnie zmartwychwstanie, odrodzi się
powtórnie, ale już na dwóch odrębnych światach, jednym — należącym
wyłącznie do rasy białej, i drugim — pozostającym tylko do dyspozycji
rasy „czerwonej". Nie był to jednak powszechnie obowiązujący dogmat
doktryny Tańca Duchów. Stanowił natomiast jedną z jego wielu, krążą­
cych wśród Indian w e r s j i . Wierzono bowiem również, iż kres niedoli
Indian przyniesie nie śmierć, lecz wielki kataklizm (potop, trzęsienie zie­
mi, huragan itp.), który przeżyją tylko wierni dzięki temu, iż na czas
katastrofy uniosą się wysoko w powietrze. W czasie tego kataklizmu —
głosił np. Wovoka — Biali zostaną odrzuceni daleko za ocean, do krainy
swych ojców. Gdy ziemia się uspokoi i wszystko wróci do normy, wów­
czas Indianie, niby ptaki, sfruną z wysokości na ziemię, na której spotka­
ją już zmaterializowane duchy swych przodków. Odtąd cieszyć się będą
wszyscy zasłużoną nieśmiertelnością, nie wiedząc co to ból, choroba i nie­
dostatek. Bezkresne prerie zapełnią się znów niezliczonymi stadami jele­
ni, antylop, a przede wszystkim — b i z o n ó w .
Przedstawione powyżej nieliczne ilustracje millenarystycznego mitu,
zakładającego ziemskie zbawienie człowieka od jego trosk doczesnych,
nie wyczerpują oczywiście całego bogactwa tego typu północnoamery­
kańskich koncepcji soterycznych. Wyobrażenia te, bez względu na wa­
riant mitu, w skład którego wchodziły, zawierały cały wachlarz konkret­
nych przyrzeczeń, wiążących się ściśle z obietnicami nastąpienia ery
(w jej wymiarze czasowym) doskonałej oraz realizacji zbawienia, na
przestrzeni której nieodłącznym atrybutem miała być również dosko­
nałość.
9

10

9

Koncepcje Wovoki stanowiły jedynie podstawę ideową, na której dopiero
każde z plemion, niejako indywidualne, kształtowało nową doktrynę, przystoso­
wując jej formy do w ł a s n e j mitologii. N i e m a ł y w k ł a d w rozwój i różnicowanie się
Tańca D u c h ó w w n i e ś l i poszczególni prorocy, pełniący funkcje apostołów i misjo­
narzy nowej ideologii, którzy samodzielnie — w zależności od w ł a s n y c h uzdolnień,
w y o b r a ż e ń szczęścia, wizji i przemyśleń — wypracowywali jej detale.
i» M o o n e y , op. cit., s. 771-772, 777-778, 780-782, 784-788, 795-796; C. D u В o i s,
The 1870 Ghost Dance, „University of California Anthropological Records", t. 3,
nr 1: 1939, Berkeley, s. 785-786; A. L e s s e r ,
The Pawnee Ghost Dance Hand
Game. A Study of Cultural Change, New York 1933, s. 61-64.

�KONCEPCJE ZBAWIENIA U

INDIAN

77

Przegląd doktryn interesujących nas ruchów religijnych dostarcza ma­
teriałów świadczących o ogromnej żywotności millenarystycznych kon­
cepcji zbawienia. Pojawiały się one nieustannie aż do końca X I X w.,
dowodząc ich kompensacyjnego znaczenia w sytuacji, gdy warunki byto­
we ludności tubylczej stopniowo się pogarszały, względnie też — jak np.
już po utworzeniu rezerwatów — zapewniały większości grup indiań­
skich egzystencję wyłącznie na pograniczu wegetacji i skrajnej nędzy.
Owa witalność millenarystycznego typu twierdzeń soterycznych wy­
nikała również — jak się zdaje — z faktu jego genetycznych i morfolo­
gicznych powiązań z pewnymi tradycyjnymi koncepcjami religijnymi,
w myśl których erę wiecznego, zmaterializowanego szczęścia na ziemi za­
początkować miał bohater kulturowy po powrocie z dalekiej wędrówki
lub z zaświatów. W szeregu mitologii indiańskich występował on w aure­
oli zbawcy, który niegdyś uporządkował dość chaotycznie stworzony
świat, obdarzył człowieka najrozmaitszymi wynalazkami, zapewniając mu
w ten sposób dobrobyt,, uwolnił go od wielu czyhających n a ń niebezpie­
czeństw, wprowadził na ziemię sprawiedliwość i praworządność. Krótko
mówiąc — był istotą, która dała światu ład i porządek, po czym odeszła,
pozostawiając ludzkość już własnemu jej losowi.
Niektóre plemiona indiańskie, głównie zaś grupy wschodnich i środ­
kowych Algonkinów, kultywowały wiarę w powrót owego dobroczyńcy,
który w czasie swego ponownego pobytu wśród ludzi — przywróci daw­
ne szczęście, zniszczone przez lekkomyślność dalekiego od doskonałości
człowieka. Przekonanie o nieuchronności drugiej paruzji bohatera kultu­
rowego i wiązanie z nią nadziei na nastąpienie nie ograniczonego w czasie
złotego wieku, na zapanowanie rajskich warunków życia na ziemi, nabrało
szczególnej mocy po skonstatowaniu przez Indian niszczycielskiej siły
obcej cywilizacji oraz wszechstronnej dominacji jej nosicieli. Niepowo­
dzenia militarne ludności tubylczej skłaniały ją do uznania mitycznego
herosa za jedyną istotę, która dysponuje wystarczającą mocą, aby uwol­
nić Amerykę od obecności Białych i ich destrukcyjnego działania. Mity
o bohaterach kulturowych i ich powrocie zostały odtąd wzbogacone
o wiarę w możliwość udziału tych istot w dziele wyeliminowania ludnoś­
ci euro-amerykańskiej .
Niekiedy idea ta wiązała się z koncepcją eschatologizmu kosmologicz­
nego, obejmując twierdzenia o końcu świata i sposobach jego odnowy, co
poprzedzać miały gigantyczne kataklizmy. Owo katastroficzne zakończe­
nie dziejów ziemi miało być również dziełem powracającego herosa, który
w ten! sposób zapoczątkowałby zbawienie Indian od Białych, a poprzez
regenerację świata zapewniłby im wieczny dobrobyt, sprawiedliwość i nien

1 1

A. V a n D e u r s e n , Der Heilbringer. Eine
Heilbringer bei den nordamerikanischen Indiánem,

ethnologische Studie über
den
Groningen 1931, s. 373-376.

�78

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

śmiertelność. Tego typu wierzenia występowały np. u Delawarów i Pawneesów. Czasami też z drugą paruzją zbawcy łączono powrót zmarłych,
w co wierzyli np. Indianie znad Thompson River .
To wzbogacenie i uszczegółowienie tradycyjnych mitów o bohaterach
kulturowych nastąpiło w okresie wczesnych kontaktów Indian z Białymi.
Uwspółcześnione wersje tych mitów stały się pożywką nowo powstają­
cych doktryn religijnych. Niektóre elementy mitologiczne, jak np. idea
katastroficznego kresu świata, pojęcie zmaterializowanego zbawienia,
zrealizowanego w ziemskim raju, koncepcja powrotu przodków jako zna­
ku nowego porządku rzeczy, stały się konstytutywnymi składnikami po­
wstających żywiołowo, począwszy od 2 poł. X V I I I w., rozmaitych ideolo­
gii religijnych o millenarystycznym typie soteriologii. Pojawiający się
wówczas nader często indiańscy prorocy wykorzystywali w szerzeniu
swoich koncepcji ową wiarę w powrót bohatera kulturowego, pośrednika
między światem sił nadprzyrodzonych a światem ludzi, który zapoczątko­
wać miał zbawienie przede wszystkim poprzez uwolnienie Indian od Bia­
łych. Uporczywe eksponowanie tego właśnie motywu przez nowych, cha­
ryzmatycznych przywódców religijnych doprowadziło do utożsamienia
ich w świadomości wiernych z owymi oczekiwanymi wybawcami. Stąd
właśnie pochodzi tak częste identyfikowanie proroków i wizjonerów, i n i ­
cjatorów poszczególnych ruchów religijnych ze znanymi z tradycyjnej
mitologii postaciami herosów, którzy w przekonaniu Indian byli dawcami
wszystkiego, co w społecznym odczuciu dobre i wartościowe. Tego typu
tendencje były dość powszechne w ruchach pojawiających się jeszcze
w pierwszych dziesięcioleciach X I X w. Późniejsze ideologie o millenary­
stycznym programie zbawienia w dalszym ciągu zachowały wszystkie za­
sadnicze rysy poprzednich soteriologii. Nie odwoływały się już jednak do
przedstawionych tu tradycji mitologicznych. Miejsce herosów kulturo­
wych w wyobraźni wiernych począł stopniowo zajmować Mesjasz o ce­
chach przejętych wprost z chrześcijańskiej koncepcji Zbawiciela. Należy
tu jednak podkreślić, że sami twórcy ideologii tylko w kilku sporadycz­
nych wypadkach przypisywali sobie funkcje zbawców. Natomiast na ogół
eksponowali się jako charyzmatyczni pośrednicy, którzy z boskiej woli
i wyboru przekazują swym współplemieńcom nakazy Stwórcy. Faktyczną
zaś funkcję mesjasza pełnili w znakomitej większości indiańskich ruchów
religijno-politycznych zmarli przodkowie. To właśnie warunki ich minio­
nego ż y d a stały się przedmiotem daleko posuniętej idealizacji. Dzieło ich
rąk i umysłów nabrało w świadomości wyznawców nowych ideologii zna­
mion doskonałości. Bezwarunkowy powrót do tradycji, która była udzia­
łem codziennego życia minionych pokoleń, stał się naczelną dyrektywą
postępowania wiernych, a zarazem jedną z głównych, postulowanych
12

12

Tamże,

s. 374.

�KONCEPCJE ZBAWIENIA U

79

INDIAN

przez proroków technik soterycznyeh, mających zapewnić zbawienie. To
właśnie druga paruzja przodków — przy akompaniamencie kosmicznej
katastrofy — miała dać początek nowej erze, oznaczającej powrót prze­
szłości w jej wyidealizowanym kształcie, uzupełnionym niekiedy o w y ­
selekcjonowane zdobycze obcej cywilizacji.
Po tej prezentacji istotnych cech przedstawionych powyżej indiań­
skich soteriologii oraz zasygnalizowaniu ich genetycznych związków
z pewnymi tradycjami mitologicznymi warto zwrócić wreszcie uwagę na
dzieje całych doktryn religijnych, ożywianych owym millenarystycznym
mitem w aspekcie permanentnego niematerializowania się propagowanej
przez nie idei bliskiego złotego wieku. Reakcje zwolenników poszczegól­
nych doktryn można ująć w kilka stosunkowo prostych typów zachowań.
W szeregu przypadków kryzys, wywołany faktem niezrealizowania się
najbardziej atrakcyjnej części proroctw, tzn. tej, która traktowała o pro­
blemach zbawienia, powodował dezintegrację i upadek ruchu. Występowało
to szczególnie w tych przypadkach, gdy z ideologią religijną łączono
określony program walki zbrojnej. Niepowodzenia militarne Indian
w starciach z Białymi przypieczętowywały niejako fiasko owianych nim­
bem boskości proroctw o rychłym zbawieniu, powodując rozproszenie się
grupy wyznawców i zanik ich aktywności religijnej. Tego rodzaju przy­
czyny zadecydowały m. in. o upadku w roku 1769 ruchu Pontiaca , o za­
niku w roku 1811 ruchu Tenskwatawy-Tecumseha , o definitywnym roz­
biciu sjuksańskiego wydania drugiej fali Tańca Duchów po masakrze
Indian pod Wounded Knee w roku 1890 oraz wielu innych.
13

14

1 5

Kilkakrotnie powtarzające się fiasko proroctw prowadziło jednak
często do czasowego tylko zamierania danego ruchu. Jego doktryna z nie1 3

Ten słynny wódz indiański, pochodzący z plemienia Ottawa, dzierżył od
1763 r. jedynie dowództwo militarne, natomiast inspiratorem ruchu oraz jego na­
czelnym ideologiem był anonimowy prorok z plemienia Delawarów. Szczegółowe
dane o doktrynie religijnej i politycznej ruchu oraz o przebiegu wojny Pontiaca
zob.: J . H e c k e w e l d e r , History, manners and customs of the Indian nations
who once inhabited Pennsylvania and the neighboring
states, Philadelphia 1876,
t. 1, s. 291-293, [za:] S p i c e r , op. cit., s. 251-253; F . P a г к m a n, The conspiracy
of Pontiac and the indian war after the conquest of Canada, Boston 1886, 2 t.;
M o o n e y, op. cit, s. 662-669.
1 4

Z prorokiem T e n s k w a t a w ą ścisłą współpracę podjął jego brat Tecumseh,
znakomity polityk i strateg, odgrywając rolę podobną do &lt;tej, jaka przypadła
w udziale Pontiacowi. O związku tych dwóch przywódców oraz w p ł y w i e działań
militarnych na aktywność religijną — zob.: В. D r a k e , Life of Tecumseh and of
his brother the Prophet; with a historical sketch of the Shawanoe Indians, C i n ­
cinnati 1852.
Szczegółowe rozważania na ten temat — zob.: R. M. U t l e y , The last days
of the Sioux nation, „Yale Western American Series", t. 3: 1963, New Haven, L o n ­
don; M o o n e y , op. cit., s. 816-886.
15

�80

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIŃSKA

licznymi bardzo zmianami odradzała się wkrótce niczym feniks z popio­
łów, przechodząc ze stanu utajenia do aktywnej działalności, organizu­
jącej nowe ruchy religijne. Wskutek tego na niektórych terenach mamy
do czynienia z cyklicznymi niemal wybuchami jakiejś ideologii, które
w krótkich odstępach czasu na nowo aktywizowały Indian.
Sytuacja tego typu wystąpiła np. na terenie Kalifornii, Nevady i Oregonu. Pojawiające się tam w ciągu całego X I X w. ruchy wykazywały da­
leką zbieżność ideologiczną ze znacznie późniejszymi doktrynami pierw­
szej i drugiej fali Tańca Duchów .
Niekiedy brak realizacji przepowiadanych wydarzeń był przyczyną
nieco odmiennych reakcji. Po stosunkowo krótkotrwałym rozczarowaniu,
wywołanym faktem niespełnienia się nadziei soterycznych, zwolennicy
określonej doktryny powtórnie skupiali się wokół swego proroka. Doko­
nywał on wówczas swoistej egzegezy obowiązującego mitu millenary­
stycznego, wysuwając szereg najrozmaitszych czynników, które —• w jego
przekonaniu — przyczyniły się do czasowego odroczenia zbawienia. Kla­
syczną niejako ilustrację tego sposobu zachowania się w omawianej tu
sytuacji niematerializowania się zapowiadanego zbawienia dostarcza dru­
ga fala Tańca Duchów.
Wovoka wyznaczał początkowo — podobnie jak wielu innych ideolo­
gicznych przywódców indiańskich ruchów religijno-politycznych — do­
kładne i to stosunkowo bliskie daty nastąpienia przepowiadanego przez
niego końca „starego" świata. Gdy kolejno wyznaczane terminy okazały
się tylko czczą obietnicą, wówczas dla ratowania swego autorytetu pro­
rok ten wysunął nową koncepcję czasu realizacji „zbawienia". Warun­
kiem dostąpienia tej łaski miało być konsekwentne wdrażanie przez
wszystkich Indian wskazań i poleceń najwyższego Boga .
Taka interpretacja znakomicie usprawiedliwiała przesunięcie terminu
realizacji zbawienia na bliżej nie określoną przyszłość, która ciągle jesz­
cze nie była zbyt odległa .
Zjawiska tego rodzaju są jednak wyraźnym symptomem stopniowego
oddalania się ostatecznego celu indiańskich dążeń. Idealizowana w kon­
cepcjach soterycznych przyszłość staje się coraz bardziej odległa, aż wresz­
cie stopniowo poczyna tracić swą realistyczną, zmaterializowaną perspek16

17

18

1 6

Bliskie p o k r e w i e ń s t w o wszystkich tych zjawisk w dość przekonujący sposób
udowodnił L . S p i e r , The Prophet Dance of the Northwest and its
Derivatives,
„General Series of Anthropology", t. 1: 1935, Menasha, s. 5.
M o o n e y, op. cit., s. 777-778.
Talmon, nie powołując się wprawdzie na żadne egzemplifikacje, zauważyła
słusznie, że „często stosowanym rozwiązaniem jest powstrzymywanie się od wy­
znaczania jakiejś określonej daty, lecz nadal w pełnej mocy utrzymuje się ocze­
kiwanie szybkiego wyzwolenia": T a l m o n , op. cit., s. 171.
1 7

1 8

�KONCEPCJE

ZBAWIENIA

U

INDIAN

81

tywę, przekształcając się w wartość o znaczeniu wyłącznie duchowym.
Tak właśnie działający mechanizm przeobrażeń w łonie koncepcji zba­
wienia powodował powolne zastępowanie cech istotnych dla twierdzeń
millenarystycznych przez rysy charakterystyczne dla tzw. eschatologizmu soterycznego.
Pozwolę sobie t u jednak zaznaczyć, że określony t y m mianem cało­
kształt koncepcji zbawienia pojmuję w kategoriach modelu nominalne­
go, którego poszczególne elementy konstrukcyjne posiadają zasadniczo
sens wartości granicznych, nie mających swoich empirycznych odpo­
wiedników. Biorąc pod uwagę fakt, że proces przekształcania się wyobra­
żeń o zbawieniu wykazywał wyraźną tendencję rozwojową od millenaryzmu k u eschatologizmowi, nic więc dziwnego, że w większości doktryn
współwystępowały koncepcje charakterystyczne zarówno dla jednego, jak
i drugiego zespołu twierdzeń soterycznyeh. Tylko przewaga w danej dok­
trynie cech soteriologii określonego typu upoważnia nas do zakwalifiko­
wania analizowanego zespołu wierzeń do jednej z dwóch, opozycyjnych
względem siebie, grup koncepcji zbawienia.
Operując w dalszej części artykułu pojęciem „eschatologizm soterycz­
ny" postaram się teraz — dla jasności i jednoznaczności — sprecyzować
dokładny jego zakres. Wprowadzony t u termin oznacza wyłącznie takie
twierdzenia, które traktują l i tylko o duchowym zbawieniu ludzi, przenie­
sionym na płaszczyznę raju pozaziemskiego, gdzie dusze zbawionych ob­
cować będą nieustannie z Bogiem i swymi przodkami. A zatem czas reali­
zacji zbawienia tego typu zostaje przesunięty na życie pozagrobowe. Samo
zaś zbawienie polegać ma na enigmatycznym i w sumie dość nie określo­
nym szczęściu, k t ó r e będzie wynikiem stałego kontaktowania się dobrych,
bezgrzesznych ludzi, przemienionych po śmierci w eterycznych świętych,
ze Stwórcą i Panem Wszechrzeczy.
Koncepcje eschatologiczne nie zakładają już kolegialności zbawienia —
jak w millenaryzmie. Nowy typ soterycznyeh rozwiązań wyraził się m.
in. w stopniowym nabieraniu znamion indywidualizacji procesu zbawie­
nia, dzięki czemu szczęścia tego nie dostąpi już cała, wybrana wg okreś­
lonych kryteriów grupa, lecz jednostka, dla której zbawienie będzie na­
grodą za właściwe stosowanie postulowanych przez daną doktrynę tech­
nik soterycznyeh.
Należy wreszcie zwrócić uwagę na inną, równie istotną — jak się w y ­
daje — różnicę pomiędzy zbawieniem obu typów. W związku z t y m
przedmiotem naukowego oglądu staną się t y m razem odmienne poglądy
na istotę „raju" jako ostatecznego celu religijnych dążeń człowieka, a za­
razem synonimu zbawienia. Analiza doktryn północnoamerykańskich r u ­
chów religijnych zwraca uwagę na fakt, że w przypadku millenarystycz­
nych koncepcji soterycznyeh ziemia i człowiek, dwa nierozerwalnie ze
6 — E t n o g r a f i a P o l s k a X V I z. 2

�82

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

sobą związane elementy, stanowią we wszechświecie wielkość niejako
stałą, niezmienną i nieruchomą, podczas gdy „raj", pojmowany zarówno
w kategoriach doskonałego czasu, jak i doskonałej przestrzeni, zmienia
swą pozaziemską lokalizację, zbliżając się nieustannie do ziemi i żyjącego
na niej człowieka, aby w bardzo bliskiej już przyszłości ostatecznie do­
trzeć i całkowicie opanować ten świat. Tak więc — w myśl koncepcji
millenarystycznych — realizacja zbawienia nie pociągnie za sobą zmiany
kosmicznego położenia zbawionych, lecz wyrazi się wyłącznie w totalnej
doskonałości wszystkiego i wszystkich, co zapewni człowiekowi wieczną
wolność od śmierci, chorób, głodu, zniszczenia itp. przy równoczesnym
zachowaniu jego tradycyjnego środowiska geograficznego. Logicznym na­
stępstwem substancjalnie niejako pojmowanego nałożenia się sytuacji
„rajskiej" na warunki ziemskie było rozumienie zbawienia wyłącznie jako
zbiorowego uwolnienia od wszystkiego, co dla człowieka przykre i bu­
dzące jego obawy. W myśl tych koncepcji — ludzie — niejako automa­
tycznie i niezależnie od swej woli — w pewnym momencie stwierdzą
swoją obecność w granicach „raju", który — niby życiodajny deszcz —
spadnie wszędzie na spragnioną ziemię, zapewniając wszystkiemu na
świecie doskonałe warunki egzystencji. Aby owa harmonia nie została
już nigdy zakłócona, konieczne jest całkowite wyeliminowanie z dobro­
dziejstw tego aktu obcych, białych intruzów, uważanych na ogół za bez­
pośrednią przyczynę wszelkich indiańskich nieszczęść. Owa eliminacja
nastąpić miała tuż przed realizacją zbawienia jako efekt działania jakichś
nadprzyrodzonych sił, posługujących się jednak arsenałem środków ra­
cjonalnych, np. gigantycznymi kataklizmami. W efekcie tych zajść na
ziemi, a ściśle rzecz biorąc — na kontynencie amerykańskim, pozostać już
mieli tylko Indianie jako jedyni pretendenci do przyjęcia niecierpliwie
oczekiwanych, soterycznych rozwiązań ich dotychczasowej egzystencji.
Taka interpretacja twierdzeń o zbiorowym dostępie Indian do zba­
wienia nie była — rzecz oczywista — niezmienna i jedyna. Przedstawio­
ne powyżej, wzorcowe niejako i z tego też względu świadomie przery­
sowane ujęcie owego zagadnienia jest bliskie zasadniczo tylko wczesnym
ruchom indiańskim, które funkcjonowały w X V I I I i na początku X I X w.
Jako ilustrację takiego właśnie stanowiska można przykładowo wymie­
nić ruch Pontiaca z lat 60-tych X V I I I w. oraz ruch Tenskwatawy-Tecumseha z pierwszego dziesięciolecia X I X w. Oba te prądy religijne objęły
swym' fermentem znakomitą większość plemion wschodnich obszarów dzi­
siejszych Stanów Zjednoczonych. Koncepcje soteryczne, zawarte w ich
doktrynach, przesiąknięte były na wskroś ideą mesjanizmu zbiorowego.
Wyrażała się ona w przekonaniu, że grupa wyznawców — poprzez skru­
pulatne wypełnianie przekazywanych przez proroka boskich poleceń —
uzyska w nagrodę zbawienie dla wszystkich Indian. Jedynym istotnym

�KONCEPCJE

ZBAWIENIA U

83

INDIAN

kryterium, według którego miał się dokonać podział na zbawionych i niezbawionych, było kryterium rasowe.
Późniejsze doktryny, dysponujące również millenarystycznym progra­
mem soterycznym, poczęły wprowadzać stopniowe ograniczenia w za­
kresie idei owego kolektywnego dostępu do zbawienia. Tendencje te do­
prowadziły bardzo szybko do dychotomicznego podziału ludności tubyl­
czej na wierzących, t j . takich, którzy aktywnie włączali się do danego
ruchu, i tych, którzy świadomie lub nieświadomie pozostawali obojętni
bądź nawet wrogo ustosunkowani do jego doktryny. Dualizm ten spowo­
dował wreszcie uznanie indiańskich przeciwników nowych ideologii reli­
gijnych za uosobienie zła. Ich postępowanie było oceniane negatywnie,
a często nawet uważano je za przyczynę odroczenia przez siły nadprzy­
rodzone terminu realizacji raju na ziemi. Niektóre doktryny, przyrzeka­
jąc zbawienie l i tylko swym wyznawcom, nie zajmowały się już więcej
losem „niewiernych"; inne zaś •— w sposób.bardzo wyraźny precyzowały
go, przepowiadając w skrajnych przypadkach fizyczne i duchowe unices­
twienie Indian, znajdujących się poza kręgiem „wtajemniczonych". Prze­
widywana kosmiczna katastrofa miała przynieść im zagładę, podobnie jak
znienawidzonym Białym. Tak więc polaryzacja środowiska tubylczego
przybrała w tym względzie niepokojące wprost rozmiary. Nie trzeba chy­
ba szczególnie podkreślać, że stanowisko takie miało swoje poważne re­
perkusje społeczne i polityczne.
Ideologie religijne, które dokonywały tego typu dychotomicznych po­
działów ludności autochtonicznej, przewidywały wprawdzie w dalszym
ciągu zbawienie typu kolektywnego, ale wyłącznie dla grupy swoich w y ­
znawców. I tak np. doktryna tzw. ruchu „kultu ziemianki" wraz z licz­
nymi jego odmianami, który w latach 1871-1874 ogarnął wiele plemion
środkowej Kalifornii i Oregonu, groziła niewierzącym zagładą, podczas
gdy ortodoksyjni wyznawcy mieli znaleźć fizyczną ochronę przed kata­
stroficznymi wydarzeniami w budowanych w tym celu podziemnych
schronach . Podobnie ideologia ruchu Kolaskina, która w 2 poł. X I X w.
zdobyła sobie wyznawców wśród Indian stanu Washington, nie przewidy­
wała również zbawienia dla obojętnych wobec jej twierdzeń grup lud­
ności tubylczej. Wierni mieli przetrwać zapoczątkowujący nową erę ka­
taklizm pod postacią potopu na pokładzie kopii A r k i Noego . Z kolei
soteriologia pierwszej fali Tańca Duchów groziła niewierzącym India19

20

1 9

Du
B o i s , op. cit, s. 1, 44, 53, 76-116, 132; P. N a s h , The Place of Reli­
gious Revivalism in the Formation of the Intercultural
Community on Klamath
Reservation, [w:] F . Eggan (ed.), Social Anthropology of North American
Tribes,
Chicago 1955, s. 420-426.
V. R a y ,
The Kolaskin Cult, „American Anthropologist", t. 38:
1936,
s. 67-75.
2 0

�84

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELINSKA

nom, że zostaną zamienieni w kamienie, podczas gdy ich prawowierni
współplemieńcy dostąpią zbawienia . Podobny los przeznaczała niewier­
nym doktryna drugiej fali Tańca Duchów. W myśl tych koncepcji mieli
oni być zamienieni w przełomowym momencie realizowania się zbawie­
nia w maleńkie, skarlałe postacie, które po pozbawieniu ich wszelkich
oznak życia i zdrewnieniu zostaną spalone
Przedstawioną powyżej postawę dzielił już tylko krok od dalszych
ograniczeń liczby uprawnionych do zbawienia. Owo uprawnienie poczęto
stopniowo łączyć z indywidualizacją i uwewnętrznieniem doświadczeń
religijnych. W zespole eschatologicznych koncepcji soterycznych już t y l ­
ko ten typ przeżyć miał zasadniczo zapewnić zbawienie, i to nie grupie —
jak w przypadku twierdzeń millenarystycznych — lecz wyłącznie jed­
nostce. Tym razem tylko indywidualna pobożność była podstawą ubiega­
nia się człowieka o prawo wstępu do raju.
W eschatologicznej wizji zbawienia ów raj jest wartością stałą, nie
zmieniającą swego położenia — odmiennie niż w millenaryzmie soterycznym, natomiast elementem ruchomym jest człowiek. To człowiek w chwi­
l i śmierci opuszcza na stałe ziemię i dąży jako bezcielesny byt do owej
niebiańskiej, równie nierzeczywistej jak on sam, krainy duchowego,
a nie materialnego szczęścia.
Zestawiając ze sobą zaprezentowane powyżej dwa typy koncepcji zba­
wienia, rzec można, że zespół millenarystyczny przesiąknięty jest głęboko
treściami humanistycznymi. Obiektem jego zainteresowań jest człowiek
z k r w i i kości oraz wszystko, co może mu zapewnić szczęście w jego
ziemskiej, rzeczywistej egzystencji. W koncepcjach eschatologicznych
zbawieni całkowicie tracą swe doczesne znamiona. Ziemskie bytowanie
ludzi traktowane jest w tego typu doktrynach religijnych jiako coś przej­
ściowego, przemijającego i z tego względu niegodnego jakiegokolwiek
zainteresowania, nie mówiąc już o najmniejszej choćby interwencji ze
strony sił nadprzyrodzonych.
Zmiana charakteru zbawienia ze zmaterializowanego na duchowy, od­
sunięcie terminu jego realizacji z bliskiego, ziemskiego na daleki, po­
śmiertny, oraz przesunięcie nacisku ze zbawienia zbiorowego na indywi­
dualne stanowią ewidentny wyraz rezygnacji i wyrzeczenia się prób
rozwiązania doczesnych spraw ludzkich przy pomocy środków irracjo­
nalnych.
21

2 2

2 1

A. L . K r o e b e r , Handbook of the Indians of California, „Bureau of Ame­
rican Ethnology. Smithsonian Institution", Bull. 78: Washington 1925, s. 63, 269;
N a s h , op. cit., s. 415-417.
Niektóre plemiona, w ślad za pierwszą falą Tańca Duchów, głosiły przeko­
nanie o przekształceniu niewiernych tubylców w nieme, martwe kamienie, w chwi­
li, gdy wybrańcy, którzy poszli za głosem proroka, cieszyć się będą wiecznym,
s z c z ę ś l i w y m życiem w raju na ziemi.
2 2

�KONCEPCJE ZBAWIENIA U

INDIAN

85

Stopniowe nabywanie przez kolejne soteriologie indiańskie cech escha­
tologicznych pozbawiało je w coraz większym stopniu owej humanistycz­
nej refleksji, tak charakterystycznej dla koncepcji millenarystycznych.
Rzecz oczywista, że zmiany w t y m zakresie były wypadkową szeregu
czynników, których nie sposób w niniejszym artykule zanalizować. War­
to jedynie podkreślić, że niemały udział miał tutaj chrystianizm, aczkol­
wiek pewną rolę w tym procesie odegrały również embrionalne jeszcze
w swym rozwoju koncepcje eschatologiczne zawarte w mitologicznych
wyobrażeniach niektórych plemion. Bardzo często jednak nowe ideolo­
gie przejmowały bez zastrzeżeń całą eschatologię obcego systemu reli­
gijnego, poddając ją jedynie nieznacznym modyfikacjom. Tak więc eschatologizm soteryczny w doktrynach indiańskich ruchów religijno-politycznych przypisać należy w pierwszym rzędzie postępowi procesów synkretyzacyjnych. Z tego też względu najbardziej przesiąknięte t y m właśnie
programem zbawienia są ruchy, które kształtowały się w warunkach
ożywionych kontaktów z cywilizacją euro-amerykańską w ogólności,
a z chrystianizmem — w szczególności.
Zaawansowana akulturacja przy równoczesnej dezintegracji tradycyj­
nych systemów kulturowych i społecznych sprzyjała wewnętrznym prze­
obrażeniom tubylczych ideologii religijnych, które stopniowo poczęły za­
rzucać millenarystyczne twierdzenia o bliskiej, totalnej transformacji
świata na rzecz zainteresowania duchową egzystencją człowieka po śmier­
ci. Tego typu koncepcje rozwinęły się przede wszystkim w ruchu Hand­
some Lake'a, zainicjowanym w 1799 r. wśród Irokezów oraz w peyotyzmie, najsilniejszym — jeśli chodzi o liczbę wyznawców — klasycznie panindiańskim ruchu religijnym, który — począwszy od ostatniego ćwierć­
wiecza X I X w. żywiołowo zdobywał sobie wyznawców w większości re­
zerwatów USA, a nawet w południowej Kanadzie.
Dla zilustrowania eschatologicznych koncepcji, zawartych w doktry­
nach północnoamerykańskich ruchów religijno^politycznych, przedstawi­
my tu z konieczności tylko wyobrażenia soteryczne chronologicznie naj­
wcześniejszego, wymienionego już ruchu Handsome Lake'a, znanego po­
wszechnie pod nazwą religii Dobrego Posłannictwa, która od pierwszych
chwil swego istnienia znajdowała się pod silnymi wpływami kwakrów.
Ten najwcześniejszy na terenie Ameryki Północnej zespół wierzeń
o eschatologicznym typie soteriologii ofiarowywał swym wyznawcom zba­
wienie w życiu pozagrobowym jako nagrodę za bezgrzeszne życie, t j . za
ścisłe przestrzeganie obowiązującego kodeksu moralnego. Sama przyna­
leżność do wspólnoty wiernych nie była jednak czynnikiem automatycz­
nie uprawniającym do udziału w tym pozaziemskim szczęściu. Każdy czło­
wiek jest bowiem — w myśl tych koncepcji — indywidualnie sądzony
po śmierci wedle swoich uczynków. W zależności od przewagi dobra lub

�86

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIÑSKA

zła, jakie czynił za życia, zostaje skierowany bądź to do nieba, przybyt­
ku Wielkiego Ducha, Stwórcy i Pana Wszechświata, bądź też do krainy
cierpienia i pośmiertnych wieczystych mąk. W przypadku gdy zasługi
i grzechy jednostki równoważą się, wówczas duch zmarłego będzie przej­
ściowo, na pewien tylko czas skierowany do piekła celem pokuty i oczy­
szczenia się z win, aby później na zawsze już być dopuszczonym przed
oblicze Panią. Droga do nieba л!е jest •— wg słów założyciela religii —
Handsome Lake'a — zbyt często uczęszczana. Tylko niewielu wybrańców
zasłużyło swym etycznym życiem i autentyczną pobożnością na zamiesz­
kanie po śmierci wraz z Bogiem. Znacznie częściej dusze zmarłych w ę ­
drują na wieczne potępienie.
Wysokie wymagania stawiane wiernym rekompensowane były w du­
żym jeszcze stopniu zmaterializowaną wizją raju. Był on krainą wszel­
kiej obfitości, do której nie miało dostępu żadne zło. Wszystko co się
w n i m znajdowało, obdarzone było atrybutem cudowności i niezwykłości.
I tak np. rosły w n i m najprzeróżniejsze owoce i jagody o takich rozmia­
rach, że spożycie tylko jednej z nich zaspokajało całkowicie uczucie gło­
du. Dusze zbawionych przybierały na powrót swoje ziemskie kształty,
żyjąc ze sobą w pełnej harmonii i zgodzie, nie spotykanej nigdy w życiu
doczesnym .
Tak więc koncepcja nieba z doktryny Handsome Lake'a niezbyt
jeszcze odbiegła od millenarystycznych wyobrażeń raju. Niemniej jed­
nak soteriologia ta posiada już wszelkie inne cechy, charakterystyczne
dla eschatologizmu. Raj znajduje się gdzieś w zaświatach i do niego dą­
żą dusze zmarłych. Zbawienie nie ma charakteru zbiorowego, lecz sta­
nowi indywidualną nagrodę za życie pełne wyrzeczeń i dobrych uczyn­
ków, wypełnione medytacjami, głęboką pobożnością i nieustannym da­
waniem dowodów wdzięczności Bogu za wszystko, co ofiarował czło­
wiekowi.
Szczegółowa analiza doktrynalnych treści ruchów religijno-politycznych Indian Ameryki Północnej wskazuje na ewolucję ich koncepcji zba­
wienia od millenaryzmu ku eschatologiztmowi. Przekształcający się stop­
niowo zespół twierdzeń soterycznyeh jako najważniejszy bodaj ele­
ment ideologii interesujących nas ruchów stanowił wyraz aktualnego
światopoglądu ludności tubylczej, uwarunkowanego zmieniającą się nie­
ustannie sytuacją polityczną, społ-eczno-ekonomiezną i kulturową. Nale­
ży przy t y m pamiętać, że koncepcje zbawienia, w warunkach totalnej
dominacji społeczeństwa euro-amerykańskiegO', stanowiły w zbiorowej
świadomości Indian ostateczną i jedyną nadzieję na pozytywne rozwią23

2 3

L . H. M o r g a n, League of the Ho-de-No
or Iroquois, Rochester 1854,
s. 226-259; V. L a n t e r n a r i , The Religions of the Oppressed. A Study of Modern
Messianic Cults, New York 1965, s. 101-107.

�KONCEPCJE

ZBAWIENIA U

87

INDIAN

zanie wszelkich skomplikowanych i bolesnych problemów, jakie niosła
autochtonom postępująca dezorganizacja ich własnej, tradycyjnej kul­
tury. Nic więc dziwnego, że właściwa ocena aktualnej sytuacji była za­
sadniczym stymulatorem przeobrażeń zmistyfikowanego świata rze­
czywistych pragnień i wyrazem najbardziej adekwatnego przystosowania
go do obiektywnie istniejącej rzeczywistości. Efektem tych właśnie ten­
dencji było stopniowe pozbawianie koncepcji soterycznych ich zmateria­
lizowanego charakteru, a wzbogacanie ich o dalece wysublimowane już
wartości duchowe.
Na zakończenie warto zastanowić się nad psychologicznymi motywa­
cjami Indian, kształtujących owe jakościowo nowe koncepcje zbawienia.
Istotną sprawą był tu na pewno fakt przymusowego wyzwolenia się lud­
ności autochtonicznej z więzów i ograniczeń, jakie nakładały na nią jej
dawne instytucje społeczne. W sytuacji tradycyjnej każda jednostka
identyfikowała się całkowicie i bez reszty z własnym rodem, klanem,
plemieniem, czy też jakąś organizacją religijną, które zapewniały jej psy­
chiczne bezpieczeństwo oraz określoną orientację w otaczającym ją świe­
cie. Wkroczenie cywilizacji industrialnej zburzyło te struktury, powodu­
jąc brutalne rozerwanie owych więzi. Konsekwencją tego stanu rzeczy
była pełna — jak to nazywa Fromm — indywiduacja jednostki , która
w tej nowej dla siebie sytuacji zmuszona była szukać odmiennych niż
dotychczas sposobów zabezpieczenia swej psychicznej egzystencji . To
nagłe, zaskakujące wyzwolenie okazało się jednak dla Indian zbyt wiel­
kim ciężarem, do którego przyjęcia nie byli jeszcze przygotowani. Utra­
ta moralnego oparcia w dawnych, tradycją uświęconych
instytu­
cjach społecznych, w połączeniu z radykalnie pogarszającymi się warun­
kami ekonomicznymi i coraz większą zależnością polityczną, wywołała
bardzo silne uczucia lęku i zagrożenia. Społeczności indiańskie, pragnąc
rozładować owe stany napięcia i frustracji, poczęły szukać ratunku w no­
wych ideologiach religijnych, które oferowały w swych koncepcjach
zbawienia ucieczkę od tej negatywnej w społecznym odczuciu wolności,
jaką dała cywilizacja euro-amerykańska, burząc dawną, tubylczą kultu­
rę. Należy jednak podkreślić, że była to równocześnie ucieczka do wol­
ności innej kategorii, która w tym przypadku oznaczała sytuację, w ja­
kiej możliwa byłaby pełna realizacja wszelkich ludzkich potrzeb.
24

25

Zaprezentowane w niniejszym artykule, opozycyjne względem siebie
typy indiańskich soteriologii proponowały dwa odmienne sposoby osiąg­
nięcia tego szczytnego celu.
2 4

Termin ten zaproponował E . F r o m m w książce Ucieczka od
wolności,
Warszawa 1970, s. 42.
Por. rozważania Fromma odnośnie do wyobcowania się jednostki ludzkiej
z otaczającego ją świata przyrody: F r o m m , op. cit, s. 42-54.
2 5

�88

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIŃSKA

M i t millenarystyczny, wysuwający na czoło swych technik soterycz­
nych całkowite zerwanie z cywilizacyjnym dorobkiem białego człowieka
i powrót do kulturowych tradycji przodków, oferował zbawienie, polega­
jące przede wszystkim na ostatecznym, fizycznym uwolnieniu się Indian
od jakichkolwiek kontaktów z obcymi. Efektem takiej interpretacji za­
pewnień soterycznych była sakralizacja wojny z Białymi i traktowanie
jej jako jeden z ważniejszych sposobów zasłużenia na zbawienie, co zna­
lazło swą racjonalizację w postawie skrajnej wrogości autochtonów do
ludności napływowej.
Doktryny millenarystyczne, zapatrzone w bliską przyszłość jako pro­
ste odbicie przeszłości, oferowały zbawienie od wszystkich kulturowych,
społecznych i politycznych konsekwencji, jakie niosły wpływy obcej cy­
wilizacji. Istotą tego typu rozwiązań soterycznych miało być uwolnienie
człowieka od jego obecnych cierpień i kłopotów poprzez powrót do daw­
nych czasów, do „utraconego raju" z całokształtem jego sprawdzonych
już, a na dodatek wyidealizowanych jeszcze zabezpieczeń ludzkiej egzy­
stencji. Zatem millenarystyczne koncepcje zbawienia miały charakter
typowo eskapistyczny, przy czym jedyną pozytywną stroną tej ucieczki
od rzeczywistości był program zbawienia zorientowany na sprawy ziem­
skie.
Rozwiązanie to zakładało więc przywrócenie dawnych więzów spo­
łeczno-kulturowych. Ponownie uwikłana w nie jednostka utraciłaby
znów swe indywidualne oblicze, identyfikując się w pełni z funkcjonu­
jącymi jak dawniej instytucjami społecznymi. Tak więc millenarystyczne
twierdzenia soteryczne, pełne skądinąd istotnych treści humanistycz­
nych, oferowały program ucieczki, skazany z góry na niepowodzenie. Nie
było w nim bowiem miejsca na rozwiązania, które zakładałyby koniecz­
ność zaktywizowania racjonalnej działalności Indian, starających się po­
przez nią świadomie przekształcić swą doczesną egzystencję w wartość
o walorach pozytywnych. Do jej osiągnięcia niezbędne były jednak po­
sunięcia adaptacyjne, które przystosowałyby ludność tubylczą do czyn­
nego życia w świecie owładniętym cywilizacją industrialną.
Propozycje tego typu przedstawiły dopiero soteriologie eschatologicz­
ne. One to, poprzez stopniową interioryzację doświadczeń religijnych,
doszły do wypracowania modelu zbawienia dla jednostki. To właśnie
człowiek o zindywidualizowanych cechach osobniczych drogą własnych
uczynków pracował na rzecz swego zbawienia bądź potępienia. Ideolo­
gie te charakteryzowały się przede wszystkim dydaktyczno-moralizatorską postawą wobec życia. Kładły one szczególny nacisk na przestrzega­
nie zasad miłości bliźniego bez względu na jego etniczną przynależność.
Podkreślały konieczność uszlachetniania życia poprzez pracę. Propago­
wały więc aktywny stosunek jednostki do otaczającej ją rzeczywistości.

�KONCEPCJE ZBAWIENIA U

INDIAN

89

Przenosząc zbawienie, w jego duchowym wyłącznie wymiarze, na płasz­
czyznę pozaziemskiego raju, czynnie lub przynajmniej biernie skłaniały
ludzi do samodzielnego rozwiązywania problemów ich doczesnej egzy­
stencji, bez oglądania się na jakąkolwiek w t y m względzie ingerencję ze
strony sił nadprzyrodzonych. Zaakceptowanie przez soteriologie eschato­
logiczne człowieka jako jednostki wyzwolonej z więzów tradycyjnego
społeczeństwa było prostą projekcją procesów, które pozostawiły w zbio­
rowej świadomości niezatarte już piętno. Tak długo odrzucana psychicz­
na wolność jednostki została wreszcie uznana za nieodwracalną zdobycz,
którą należało odtąd wykorzystać dla dobra człowieka. Jej dotychczaso­
wa negatywna ocena społeczna była rezultatem mimowolnego wyzwole­
nia przez ową indywidualizację człowieka szeregu bodźców, które w śro­
dowisku indiańskim budziły nowe, nie znane dotąd potrzeby. Te zaś by­
ły t y m dotkliwiej i dokuczliwiej odczuwane, że tradycyjne układy społeczno-kulturowe, mocno zachwiane, a często całkowicie zdezintegrowa­
ne, nie mogły już ich zaspokoić, natomiast społeczeństwo euro-emerykańskie nawet pozornie nie starało się przyjść w t y m względzie z najmniej­
szą choćby pomocą.
Ruchy religijno-polityczne o eschatologicznym programie zbawienia,
zakładające — bez wyjątku — przynajmniej częściową transformację
otaczającego świata w jego kulturowym wymiarze, kładły duży nacisk
na zbudowanie społeczeństwa zasadniczo nowoczesnego. Miało ono
wprawdzie nadal jeszcze odwoływać się — celem zachowania kulturowej
odrębności — do tradycji przodków, ale już tylko najszczytniejszych. Na­
tomiast wszędzie tam, gdzie dla dobra i pełnego rozwoju jednostki oraz
społeczeństwa, w skład którego ona wchodzi, ze wszech miar korzystniej­
sze okaże się czerpanie z dorobku cywilizacyjnego Białych, czynić to
winno się bez najmniejszego wahania.
Zatem, mimo szukania rozwiązań soterycznyeh w metafizycznym
kontaktowaniu się wysublimowanych dusz ludzkich z Istotą Najwyższą,
ruchy ożywiane t ą wiarą zwracały uwagę swych adherentów na koniecz­
ność przystosowania doczesnej egzystencji do zwesternizowanego świata
cywilizacji technicznej. Przystosowanie to nie miało mieć oczywiście
charakteru totalnego; zakładało bowiem kultywowanie, zwłaszcza
w sferze życia duchowego, tradycji, która — wyselekcjonowana z po­
szczególnych kultur plemiennych — stałaby się wspólnym dziedzictwem
o charakterze panindiańskim, określającym specyfikę kulturową współ­
czesnej, niekiedy bardzo zamerykanizowanej już ludności autochtonicz­
nej.
Reasumując powyższe rozważania dochodzimy zatem do ustalenia, że
eschatologiczne koncepcje zbawienia, poprzez zalecanie przystosowania
się ich wyznawców do nowych warunków życia jako szczególnie ważnej

�90

MIROSŁAWA

POSERN-ZIELIŃSKA

techniki soteryczmej, czyniły próby odnalezienia dla Indian godnego
miejsca we współczesnym świecie, podczas gdy ideologie, których stymu­
latorem był m i t millenarystyczny, funkcjonowały wyłącznie jako mecha­
nizm ucieczki od trudnej rzeczywistości w zmistyfikowany świat nie speł­
nionych pragnień i nie zaspokojonych potrzeb. Oceniając w ten sposób
oba typy koncepcji soterycznyeh, inspirujących na przestrzeni ostatnich
200 lat liczne ruchy religi jno-polityczne, należy mieć jednak na wzglę­
dzie ich dziejowe uwarunkowania i pamiętać, że w danym momencie
stanowiły one zawsze w miarę możności adekwatną replikę na kontekst
sytuacyjny.

Mirosława Posern-Zielińska
THE CONCEPTS OF SALVATION IN T H E DOCTRINES OF RELIGIOUS- P O L I T I C A L MOVEMENTS O F NORTH A M E R I C A N INDIANS
A

Summary

In the structure of the doctrines underlying social-religious movements of
the Third World the predominating role is played by soteriology, i.e. the set of
beliefs concerning human salvation. Some scholars even label all the social phe­
nomena of this kind as "salvation movements".
An analysis of religious-political movements of Northern American Indians
confirms this general rule. The concepts of salvation in their doctrines are ar­
ranged into two opposite groups. One of them is described as "soteric millenarism"; its scope includes all the ideas of materialized and collective salvation ex­
pected in the near future. According to those ideas, the deity worshipped by the
members of a group and their dead forefathers will soon come back to the re­
generated earth and everybody w i l l live happily and in abundance ever since.
The set of beliefs called "soteric millenarism" reveals obvious morphological
and genetical connections with some of the traditional Indian religious concepts,
according to which the epoch of common happiness, sometimes conceived in terms
of eternity, w i l l be started on the earth by a coming back of a culture hero. Thus
it is clear that soteric millenarism could develop when the traditional beliefs had
not yet been completely disintegrated and were still functioning, at least fragmentarily.
The other group of ideas of salvation as typical for a number of Indian reli­
gious-political movements is the "soteric eschatologism". This notion comprises
the ideas concerning the spiritual salvation only, projected to an unearthly pa­
radise where the fortunate souls will endlessly commune with the deity and with
their ancestors. The timing of such salvation is shifted to after the death. The
salvation itself is expected to consist in a rather vague kind of bliss resulting
from a steady communion of good and sinless people, transformed after their death
into ethereal saints, with the Creator and Lord of the Universe.
Soteric eschatologism in North American doctrines of religious-political move­
ments derives primarily from Christianity, though some role in its development was

�KONCEPCJE ZBAWIENIA U

INDIAN

91

also played by embryonic eschatological conceptions already present in vernacular
myths. Those conceptions, as it seems, developed intensively under the influence
of Christian ideas. However, some of the newly emerging ideologies readily as­
sumed the eschatology of the foreign religious system with only minor modifi­
cations.
A detailed contents analysis of religious-political doctrines of North Ame­
rican Indians suggests the evolution of their soteriology from millenarism to
eschatologiem. The set of beliefs concerning salvation was gradually transformed
and thereby reflected the actual outlook on life of the Indians as conditioned by
their changing political, social, economical and cultural situation. It should be
stressed that the ideologies stimulated by the millenarian myth functioned exclusively
as mechanisms of escape from the tough reality to the mystified world of unsatis­
fied desires and needs. On the other hand, the eschatological concepts of salvation
advised adjustment to the new conditions of life as an essential technique of at­
taining salvation and thus they were attempts to find a decent place in the
modern world for their Indian confessors.
When we try to appreciate both types of soteriological beliefs which have
been inspiring religious-political movements for the last 200 years, we should
remember that they were historically conditioned and they were possibly most
adequate responses to the actual situation.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11401" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11379">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7d17b814b8eb8fda306e72b2d2aa444a.pdf</src>
        <authentication>3a783799a37cae6854f2f31b178c359e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135783">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1318</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135784">
                <text>1988</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135785">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1217</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135786">
                <text>Reformy religijne Delawarów jako próba reintegracji społeczno-kulturowej (2 poł. XVIII - pocz. XIX w.) / ETNOGRAFIA POLSKA 1988 t.32 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135787">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1988 t.32 z.1, s.31-48</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135788">
                <text>Posern-Zielińska, Mirosława</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135789">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135790">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135791">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135792">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135793">
                <text>„Etnografia Polska", t. X X X I I : 1988, z. 1
PL ÍSSN 0071-1861
-

MIROSŁAWA POSERN-ZIELIŃSKA
(IHKM PAN, Poznań)

R E F O R M Y RELIGIJNE DELAWARÓW
J A K O PRÓBA R E I N T E G R A C J I SPOŁECZNO-KULTUROWEJ
(2 pol. X V I I I - pocz. X I X w.)
Dzieje ruchów społeczno-religijnych Indian zamieszkujących obszary obec­
nych Stanów Zjednoczonych można rozpatrywać na wiele sposobów. Jednym
z nich byłoby chronologiczne uszeregowanie poszczególnych ruchów. Ujęcie
takie nie mogłoby wszakże uwzględnić takich zmieniających się czynników
o istotnym znaczeniu nie tylko dla samej genezy ruchów, ale i ich cech cha­
rakterystycznych, jak typ zależności kolonialnej i postkolonialnej, fazę stosun­
k ó w interetnicznych, działalność chrystianizacyjną w jej wyznaniowych od­
mianach, edukację itp. A przecież rzutowały one bezpośrednio na zaawanso­
wanie procesu akulturacji u poszczególnych grup inicjujących bądź wspiera­
jących swym uczestnictwem kolejne ruchy. Jakże inny kontekst kulturowy
towarzyszył peyotyzmowi D e l a w a r ó w (Harrington, 1921, s. 185), którzy przy­
łączyli się do niego w latach 1890-1892, mając w swych dziejach już blisko
300 lat doświadczeń w zakresie kontaktów z Białymi i euro-amerykańskiej
dominacji w porównaniu z sytuacją kulturową Salishów znad Puget Sound,
którzy w latach osiemdziesiątych X I X w. zainicjowali shakeryzm (Barnett,
1957, s. 5-6), znajdując się dopiero od kilkudziesięciu lat w orbicie wpły­
w ó w obcej cywilizacji. Mimo dużej w obu przypadkach zbieżności chrono­
logicznej, stopień akulturacji wspomnianych wyżej grup Indian był ze sobą
nieporównywalny. I dlatego dla celów niniejszego studium konieczne jest
uwzględnienie problemu tzw. „granicy" (Turner, 1920) przesuwającej się w cią­
gu wieków od południa, wschodu, północy i zachodu. Fakt ten sprawił bo­
wiem, że w jakimś okresie poszczególne grupy Indian znajdowały się na
odmiennym etapie akulturacji, dysponując odmiennym zasobem wiedzy o Bia­
łych i ich cywilizacji, co rzutowało na nierównomierny udział obcych ele­
mentów , w tubylczym bagażu kulturowym. C o ważniejsze zaś — istnienie
owej granicy miało znaczący wpływ na los tubylczej ludności, różnicując
go w zależności od dystansu, jaki ją dzielił od tej szczególnej linii demarkacyjnej. W czasie dość luźnej traperskiej i handlowej penetracji Wielkich
Równin, która w nikłym stopniu była odczuwana przez ich mieszkańców,
Indianie Wschodu doświadczyli już presji osadniczej Białych i kolejnych fal

�32

MIROSŁAWA POSERN-ZIELIŃSKA

przymusowych przesiedleń na zachód. T a odmienność sytuacji politycznej
i społeczno-kulturowej musiała więc znaleźć swe odbicie choćby w samym
natężeniu ruchów społeczno-religijnych na obu tych obszarach.
Równie istotne znaczenie zarówno dla samej ideologii ruchów, jak i ich
programów przebudowy świata — nie mówiąc już o towarzyszącej im obrzę­
dowości religijnej — miało dziedzictwo kulturowe Indian. Trudno bowiem
przeceniać rolę tubylczej kultury, a zwłaszcza tradycyjnych koncepcji i prak­
tyk religijnych w kształtowaniu określonego typu ruchu. Dopiero rozpatrze­
nie danego ruchu — z jednej strony — w kontekście tubylczych tradycji kul­
turowych, a z drugiej — przy uwzględnieniu całej złożoności stosunków interetnicznych zdaje się gwarantować właściwą interpretację interesujących nas
faktów. Ponadto uwzględnienie,tych czynników pozwala wydzielić wśród ru­
c h ó w społeczno-religijnych kilka ich zespołów, których specyfikę wyjaśnić
można wyłącznie poprzez odwołanie się do konkretnego kontekstu historyczno-kulturo wego.
Stosując o m ó w i o n e wyżej kryteria dla wydzielenia poszczególnych zespo­
łów indiańskich ruchów społeczno-religijnych wyraziście zaznacza się grupa
tych zjawisk zainicjowanych i funkcjonujących wśród Delawarów należących
do wschodniej grupy Algonkinów, którzy w okresie pojawiania się tubyl­
czych ruchów społeczno-religijnych znajdowali się już zasadniczo w orbicie
wpływów anglosaskich.
Analiza ruchów religijnych jednej grupy etnicznej ma na celu uchwycenie
pewnej ewolucji idei, celów i środków ich realizacji oraz ukazanie dróg
ideologicznej inspiracji twórców nowych ruchów, którzy czerpali z doświad­
czeń swych poprzedników.
Wśród ruchów społeczno-religijnych Delawarów wydzielić można trzy za­
sadnicze zespoły: 1) ruchy, które charakteryzował natywizm przy równo­
czesnej tolerancji wobec cywilizacji europejskiej i głoszony otwarcie pacyfizm;
2) ruchy o programie natywistycznym, pacyfistyczne, choć jawnie antyeuro­
pejskie; 3) ruchy o ideologiach natywistycznych, aktywnie antyeuropejskie,
które bezpośrednio inspirowały indiańskie powstania. Przedmiotem niniejszej
analizy będą dwie pierwsze kategorie ruchów ze względu na wspólną dla
nich cechę — pacyfizm.
Wymienione tu grupy ruchów społeczno-religijnych nie stanowią ciągu
ewolucyjnego, w którym mielibyśmy do czynienia z chronologicznym na­
stępstwem kolejnych zespołów ruchów. Dlatego też rozwój idei czy środków
stosowanych do osiągnięcia wyznaczonych celów m o ż n a zasadniczo śledzić
tylko w obrębie jednego zespołu ruchów, tym bardziej że na ogół w ramach
takiej grupy ruchów dokonywały się również zapożyczenia ideologiczne. Na­
tomiast rzadko jakiś ruch z jednego zespołu inspirował ideologię ruchu
reprezentującego inną grupę.
*

Rekonstrukcja wczesnych dziejów indiańskich ruchów społeczno-religijnych
w Ameryce kolonizowanej przez Anglosasów opiera się na bardzo szczupłych

�33

R E F O R M Y R E L I G I J N E DELAWARÓW

źródłach, które pozostawili po sobie głównie chrześcijańscy misjonarze. Do­
starczają one informacji o fali fermentu religijnego u Delawarów w 2 poł.
X V I I I i na pocz. X I X w. Przypadek ten — jak trafnie zauważył Wallace —
służyć może za „laboratorium dla studiów nad tym, co m o ż n a by nazwać
epidemiologią ruchów religijnych" (Wallace, 1956, s. 2). Zgadzając się z tym
stwierdzeniem należy jednak zadać pytanie, czy fakt szczególnego natężenia
ruchów społeczno-religijnych wyłącznie wśród tej grupy Indian był efektem
jej wyjątkowej sytuacji politycznej i społeczno-kulturowej, czy też podobne
zjawiska mogły również towarzyszyć procesom akulturacji wielu innych spo­
łeczności indiańskich, które nie znalazły jednak swych dziejopisarzy. Brak
odpowiedzi na to pytanie pozwala uświadomić sobie fragmentaryczność da­
nych, jakimi współcześnie dysponujemy.
Najwcześniejsza informacja o tubylczym proroku Delawarów pochodzi
z 1745 r. od prezbiteriańskiego misjonarza Davida Brainerda, który w latach
1744-1747 zajmował się chrystianizacją tej grupy Indian (Wallace, 1956,
s. 4-6). W latach następnych pojawiły się dalsze relacje donoszące o pro­
fetycznej działalności innych tubylczych charyzmatyków. Przyjmując rok 1745
za początek kilkadziesiąt lat trwającej fali religijnych niepokojów wśród
Delawarów przyjrzyjmy się bliżej środowisku kulturowemu i politycznemu,
w jakim ó w ferment uzewnętrznił się w postaci ruchów społeczno-religijnych.
Pierwsze, dość luźne kontakty Delawarów z Białymi sięgają pierwszej
ćwierci X V I w., ale dopiero założenie w sto lat później stałych osad han­
dlowych nad rzeką Hudson i Zatoką Delaware związało kilkutysięczną gru­
pę tych Indian ściślejszymi więzami ekonomicznych zależności z Europej­
czykami, głównie holenderskiego, szwedzkiego, angielskiego i francuskiego po­
chodzenia. Przedmiotem handlu były skóry wymieniane na szereg europej­
skich dóbr materialnych, takich jak odzież, ozdoby, broń palna, miedź,
siekiery, kilofy, noże, igły, nożyczki, lusterka, kociołki do gotowania itp.
W ostatnim ćwierćwieczu X V I I w. na skrajach delawaryjskich terytoriów
zaczęli osiedlać się na stałe przybysze z Europy. Równocześnie rabunicowa
gospodarka myśliwska Indian nastawiona wyłącznie na maksymalne zdoby­
wanie środków wymiany handlowej (skór) spowodowała zdziesiątkowanie
zwierzyny łownej na rodzimych terytoriach. Nastąpiło to w okresie, gdy
Delawarowie odeszli już w dużym stopniu od swej pierwotnej ekonomiki
opartej zarówno na myślistwie, jak i na uprawie ziemi. Zarzucenie w po­
ważnej mierze tego ostatniego sposobu zdobywania żywności uzależniło ich
od handlu z Białymi. Rosnące zapotrzebowanie na skóry zmusiło tę grupę
Indian do opuszczenia swych terytoriów w Dolinie Delaware i przesunięcia
się w latach dwudziestych i trzydziestych X V I I I w. na północny zachód
(Hunter, 1971, s. 39-40; Wallace, 1956, s. 3; Newcomb, 1956, s. 70-84), co
zapoczątkowało wieloetapową, p o c z ą t k o w o dobrowolną, a później przymuso­
wą ich migrację na zachód, której kres nastąpił dopiero w 2 poł. X I X w.
w Oklahomie. Owo porzucenie ziemi przodków podyktowane względami eko1

1

3 -

Pierwsze grupy Delawarów zaczęły opuszczać ten teren już około 1690 r.

Etnografia Polska, t. X X X I I , z. 1

�34

MIROSŁAWA POSERN-ZIELIŃSKA

nomicznymi musiało niewątpliwie zachwiać poczuciem bezpieczeństwa Dela­
warów, których nadto trapił już alkoholizm, choroby zakaźne przywleczone
przez Białych i krwawe wojny z indiańskimi mieszkańcami terytoriów
ościennych.
W ciągu pierwszego stulecia kontaktów z europejskimi kupcami i kolo-nistami Delawarowie przejęli od przybyszów wiele wytworów ich techniki,
które j u ż pod koniec X V I I w. stały się niezbędnymi dla nich elementami
materialnego wyposażenia, jakie zastąpiło mniej doskonałe produkty tubyl­
czego rękodzieła. W podobnej sytuacji znalazło się również wiele innych są­
siadujących z nimi grup. Oznaczało to permanentne wojny, w których naj­
groźniejszymi przeciwnikami okazali się Irokezi. Z krwawych walk z nimi
Delawarowie wyszli podbici i zdziesiątkowani przez tego liczebniejszego ry­
wala. Efektem tych niekorzystnych zjawisk stała się jednak polityczna reor­
ganizacja i konsolidacja Delawarów, w wyniku której luźny zespół autono­
micznych społeczności lokalnych zastąpiła o k o ł o p o ł o w y X V I I I w. bardziej
scentralizowana organizacja plemienna, podejmująca zjednoczone działania
zarównto wobec wrogich grup Indian, jak i Białych. P o m o g ł a im ona unie­
zależnić się od Irokezów, a równocześnie przeciwstawiać się zbrojnie Białym
(Newcomb, 1956, s. 84).
W latach pięćdziesiątych X V I I I w. Delawarowie zostali wciągnięci w kon­
flikty europejskich potęg kolonialnych, opowiadając się w swojej większości
po stronie Francji przeciwko Wielkiej Brytanii, której sojusznikiem byli z ko­
lei Irokezi. Polityczne przetargi i terytorialne ustępstwa świadczone wzajem­
nie przez oba mocarstwa doprowadziły do krótkotrwałego spokoju na po­
graniczu (Newcomb, 1956, s. 87-88).
Wkrótce jednak doszło z n ó w do napięć i otwartych aktów wrogości,
a ich przyczyną była zarówno osadnicza presja Brytyjczyków na nowe te­
rytoria Delawarów w dolinach Ohio i Alleghenów, jak i znacznie gorsze
dla Indian warunki handlu niż za czasów francuskich. Większość Delawa­
rów do konev brytyjskiego panowania na kontynencie amerykańskim uczestni­
czyła w walkach zbrojnych przeciwko przedstawicielom tej kolonialnej potę­
gi, prowadzonych ze zmiennym szczęściem. Działając głównie na pograniczu,
plądrowali europejskie osady, w których rekwirowali konie, bydło, psy i świ­
nie. Hodowla tych zwierząt wzbogaciła dotychczasową działalność gospodar­
czą Delawarów. Wskutek wojen i migracji jeszcze bardziej jednak ograniczyli
oni zakres uprawy ziemi, poświęcając z konieczności więcej czasu myślistwu
nastawionemu głównie na zdobywanie skór (np. bobrów), a nie mięsa (np.
jeleni) (Newcomb, 1956, s. 89-91).
W tym okresie (2 poł. X V I I I w.) Delawarowie w znacznym zakresie
oswoili się z wytworami europejskiego rzemiosła, których posiadanie odczu­
wali j u ż jako niezbędną konieczność. T a akulturacja w sferze wyposażenia
materialnego szła więc w parze ze zmianami w ich ekonomice. Z kolei
uwikłanie się w krwawe wojny z Białymi i ludami ościennymi osłabiło
delawaryjską organizację społeczną m. in. przez rozpad więzi rodzinnych,

�REFORMY

RELIGIJNE

35

DELAWARÓW

zanik kontroli społecznej i niedawnej jeszcze solidarności plemiennej. Uświa­
damiany przez Delawarów niedowład wszystkich tych instytucji w połączeniu
z permanentnymi porażkami militarnymi, gwałtowną depopulacją plemienia
oraz skutkami alkoholizmu stał się pożywką, na której zaczęły wyrastać
począwszy od poł. X V I I I w. natywistyczne ideologie tubylczych proroków
(Newcomb, 1956, s. 93).
Kontakty Delawarów z obcą cywilizacją nie ograniczały się wyłącznie
do sfery europejskiego handlu i osadnictwa. Pewną rolę w tym zakresie
odegrali również chrześcijańscy misjonarze. Działalność prozelityczną zainicjo­
wali u schyłku 1 poł. X V I I w. szwedzcy luteranie. Mimo prowadzenia jej
w języku Delawarów, ich sukcesy katechetyczne ograniczyły się do zdobycia
niewielkiej liczby neofitów wśród Indian mieszkających w najbliższym są­
siedztwie osad Białych (Wallace, 1956, s. 3).
W X V I I w. Delawarowie znaleźli się również w kręgu oddziaływania
kwakrów (Bowden, 1981, s. 151-152). Pracując głównie wśród Irokezów,
kilku z nich udało się na teren dzisiejszej Pensylwanii i New Jersey. Ich
praca polegała jednak bardziej na zaznajamianiu tamtejszych Indian z cywi­
lizacją europejską, niż na czystej ewangelizacji. Nie oferowano im zorgani­
zowanej, nowej religii w miejsce tubylczych wierzeń i rytuałów. Działalność
kwakrów, choć o głębokich motywacjach religijnych, przejawiała się głównie
w filantropii, handlu i dyplomacji. Nic więc dziwnego, że tylko w odnie­
sieniu do kilku osób wśród Delawarów można mówić o nawróceniu. Nie­
mniej jednak dość znaczny ich krąg zaznajomił się, choćby pobieżnie,
z doktryną i etyką k w a k r ó w (Wallace, 1956, s. 4; Mooney, 1907, s. 879, 886).
2

W 1744 r. pracę misyjną z ramienia Society for the Propagation of
the Gospel rozpoczął prezbiterianin David Brainerd (Bowden, 1981, s. 152157). Próbując walczyć z demoralizacją Delawarów, szerzył on wśród nich
nauki chrześcijańskie, kładąc szczególny nacisk na problem grzechu i zbawie­
nia. Misjonarz ten miał zdolność doprowadzania swych tubylczych słuchaczy
do stanu zbiorowej histerii. Grupa nawróconych przez niego Indian znajdo­
wała zapewne w tych przeżyciach dogodny sposób rozładowania nękających
ich napięć społecznych i poczucia winy za upadek norm moralnych, a w no­
wej religii widziała nadzieję na zbawienie od wszelkiego rodzaju zła. Sto­
sunkowo krótka, bo niespełna trzyletnia działalność D . Brainerda, choć
uwieńczona pewnym sukcesem misyjnym, z natury rzeczy musiała być ogra­
niczona (Wallace, 1956, s. 4-5; Mooney, 1907, s. 879).
Jego dzieło podjęli wśród Delawarów w 1747 r. Bracia Morawscy (Gray
i Robb Gray, 1956), których działalność chrystianizacyjna kontynuowana do
końca X V I I I w. była w owym czasie najbardziej z n a c z ą c a . Wieloletnia ich
aktywność prowadzona w kilku ośrodkach misyjnych zdobyła im setki neo3

2

Obszerniejsza charakterystyka działalności kwakrów wśród Indian — zob. Kelsey, 1917.
Informacje na temat działalności Braci Morawskich w Ameryce Północnej — zob.
L o s k i e l , 1794.
3

�36

MIROSŁAWA POSERN-ZIELIŃSKA

fitów. Obok działalności katechetycznej propagowali wśród swych podopiecz­
nych europejski styl życia. W ramach programu „cywilizowania dzikich"
nauczali ich uprawy ziemi, hodowli zwierząt oraz wielu rzemiosł. Duży na­
cisk kładli również na kształtowanie takich postaw wobec pracy, jak solid­
ność, punktualność, obowiązkowość itp., przyczyniając się do ekonomicznego
rozkwitu delawaryjskich ośrodków misyjnych (Bowden, 1981, s. 159).
Ciągłe walki na pograniczu między Indianami a nacierającym białym
osadnictwem nie ochroniły placówek misyjnych przed wrogością obu zaanga­
żowanych w konflikcie stron. Indianie traktowali osady swych schrystianizowanych pobratymców jako obiekty, w których łatwo można zdobyć pożą­
dane łupy, natomiast w odczuciu Białych — tubylczy neofici stanowili taką
samą przeszkodę dla kolonizacji, jak Indianie broniący orężem swych tery­
toriów (Weaver, 1955, s. 242-252). W efekcie misje Braci Morawskich były
wielokrotnie obiektami zbrojnych napaści, a ich mieszkańcy mordowani
(Loskiel, 1794, s. 175-182; Clark, 1975, s. 143-148). Pozostali przy życiu
tubylczy chrześcijanie uchodzili wraz z misjonarzami na zachód, zakładając
tam nowe osady (Beaver, 1966, s. 20-22). Pogromy te sukcesywnie uszczupla­
ły liczebność misyjnych społeczności indiańskich, które ponadto zmniejszały
się również wskutek stopniowego opuszczania ich przez dotychczasowych
wiernych. W obawie o własne życie powracali oni do swych „pogańskich"
społeczności, porzucając równocześnie chrześcijaństwo na rzecz tubylczych
wierzeń i praktyk religijnych (Mooney, 1907, s. 880-881; Wallace, 1956,
s. 6-7; Bowden, 1981, s. 157-162).
Wśród Delawarów zamieszkujących zachodnią Pensylwanię działali krót­
ko w połowie X V I I I w. również jezuici, zaznajamiając ich z katolicką dok­
tryną i obrządkiem (Mooney, 1907, s. 878).
Wszystkie te wysiłki chrystianizacyjne podejmowane w X V I I i X V I I I w.
nie zostały jednak uwieńczone większymi sukcesami. Ich bezsprzeczna zasłu­
ga polegała natomiast na zaszczepieniu Indianom zamieszkującym tereny
objęte katechizacją pewnej wiedzy z zakresu chrześcijańskich koncepcji ideo­
logicznych. C h o ć ich przyswojenie (i to powierzchowne) ograniczało się do
niewielkich liczebnie grup ludności tubylczej, to jednak ich społeczny rezo­
nans był na tyle szeroki, że korzystano z ich znajomości w sytuacjach
kryzysowych, wplatając chrześcijańskie rozwiązania religijne w ideologie in­
diańskich ruchów społeczno-religijnych. Wyniesiona z terenu misji wiedza
o religii Europejczyków rzutowała więc na kształt i kierunek przeobrażeń
religijnych wśród Delawarów.
*

Naszkicowane powyżej kontakty Delawarów z Europejczykami oraz skutki
tych powiązań stały się źródłem niepokojów, które od p o ł o w y X V I I I w.
zaczęły wstrząsać tubylczym życiem religijnym. Początkowo zjawisko to miało
charakter indywidualny, a natywistyczne hasła głoszone przez poszczególne
jednostki nie znajdowały jeszcze szerszego, społecznego oddźwięku. Pojawię-

�REFORMY RELIGIJNE D E L A W A R Ó W

37

nie się pierwszych tubylczych m ę ż ó w opatrznościowych, którzy — mimo bra­
ku poparcia ze strony swych współplemieńców — stworzyli jednak zręby póź­
niej rozwijanych koncepcji ideologicznych, jest godne odnotowania jako po­
czątkowa faza fermentu religijnego, z którego następnie wyrastały ruchy społeczno-religijne.
Bezpośrednim bodźcem mobilizującym aktywność takich jednostek były
z jednej strony coraz znaczniejsze rozmiary chrystianizacji Indian, a z dru­
giej — nasilający się proces rozkładu ich tradycyjnego życia religijnego. W for­
mie reakcji na tę sytuację niektóre jednostki zaczęły formułować apele o jego
odrodzenie oraz przywrócenie mu dawnego kształtu. Ludzie ci, podkreślając
wartości tubylczych wierzeń i rytuałów, próbowali wzmocnić swój autorytet
poprzez powoływanie się na objawiony charakter własnych wizji i przekazy­
wanie swym współplemieńcom woli sił nadprzyrodzonych.
Szczupłość źródeł pisanych nie pozwala wnioskować o skali omawianego
tu zjawiska. Najwcześniejsza informacja na ten temat pochodzi z 1745 r.
i wspomina o działalności tubylczego charyzmatyka, który nawoływał o pow­
rót Delawarów do ich tradycyjnej religii, będącej — w jego interpretacji —
darem ich Boga. Odejście od niej stało się źródłem wszelkich nieszczęść
Indian, a zwłaszcza ich demoralizacji. Walcząc z zepsuciem moralnym, czło­
wiek ó w ostro potępiał pijaństwo, upatrując w nim przyczynę fizycznej i mo­
ralnej degeneracji Indian.
Wyraźnie podkreślana przez niego opozycja zła i dobra znalazła swoje
odbicie również w koncepcji pośmiertnego zbawienia. Dusze wszystkich zmar­
łych wędrowały na południe, przy czym dusze ludzi dobrych docierały do
pięknego miasta, w którym doznawały szczęścia, natomiast dusze złych ludzi
krążyły wokół jego murów, nie m o g ą e ich przekroczyć.
Charyzmatyk ten wyjaśniał pochodzenie swej misji objawioną mu wolą
Boga, który jakoby udzielił mu zasadniczych informacji o sobie oraz prze­
kazał bezpośrednie wskazówki co do celów i s p o s o b ó w dalszego działania
swego wybrańca. Objawienie to nastąpiło podczas samotnego od wielu mie­
sięcy życia w puszczy podjętego na skutek bliżej nie sprecyzowanych kło­
p o t ó w osobistych, które skłoniły go do tej dobrowolnej ucieczki od ludzi.
Nawiązanie bezpośredniego kontaktu z istotą nadprzyrodzoną przeobraziło —
jak twierdził — jego osobowość. Dostrzegając od tej pory nowe cele swego
działania, zaczął równocześnie inaczej postrzegać ludzi, do których powrócił
ze swego odosobnienia, kierując się wobec nich zasadą miłości i tolerancji.^
Jego misja nie spotkała się jednak z należytym odzewem wśród współ­
plemieńców, wobec czego — zniechęcony daremnością swoich wysiłków —
zamierzał porzucić własne środowisko, by poszukać zrozumienia i zaangażo­
wania wśród innych, mniej zdeprawowanych i obojętnych społeczności tu­
bylczych (Wallace, 1956, s. 5-6, 8).
Hasła podobne do omówionych wyżej zaczęły pojawiać się z większą
częstotliwością począwszy od lat pięćdziesiątych X V I I I w. W tym też okresie
po raz pierwszy napotkały one sprzyjający klimat społecznego zainteresowa-

�38

MIROSŁAWA POSERN-ZIELIŃSKA

nía i aprobaty, a wielu pojawiających się od tej pory charyzmatyków po­
trafiło skupić wokół siebie grupę zwolenników, którzy utożsamiali się z gło­
szoną przez owych świętych m ę ż ó w ideologią. Społeczne poparcie udzielone
takiej indywidualnej, odosobnionej dotychczas działalności zainicjowało zja­
wiska zwane ruchami społeczno-religijnymi.
I. R U C H PAPOONANA (PAPOUNHANA), 1752-1763

Na miano ruchu w pełni zasługuje j u ż religijna aktywność odnotowana
wśród Indian Munsi (jednej z podgrup Delawarów), na czele której stał
wówczas w ó d z Papoonan. Dysponując z tego tytułu odpowiednim autory­
tetem, miał on duże szanse zainteresowania swych współplemieńców własną
wizją reformy tubylczego życia religijnego. Należy tu odnotować, że przed­
stawił ją w postaci objawienia, którego doświadczył — wg swej relacji —
w trakcie wizji, stanowiącej tradycyjnie uznany sposób nawiązywania bez­
pośrednich kontaktów z siłami nadprzyrodzonymi (Harrington, 1921, s. 61-63;
1913, s, 227).
Reformatorska działalność Papoonana przypadła na lata 1752-1763. Był
to okres nasilonych migracji jego grupy na skutek brytyjskiego zwycięstwa
nad koalicją francusko-indiańską. Wyparcie Francuzów radykalnie zmieniło
układ sił na pograniczu, skazując tubylczych mieszkańców tego obszaru na
coraz większą zależność od kolonialnej polityki Wielkiej Brytanii. Poczucie
zagrożenia wywołane przez utratę własnych terytoriów, wybicie zwierzyny,
depopulację i alkoholizm sprzężone z coraz bardziej widocznymi zmianami
w obrębie własnej kultury stawało się pożywką dla społecznych niepokojów,
którym dał wyraz nowy przywódca religijny. Papoonan podjął tę funkcję
w chwili, gdy na jego doświadczenia będące udziałem całej grupy nałożyło
się nieszczęście osobiste — śmierć ojca. Głoszone przez niego hasła natywistyczne zostały zaakceptowane przez współplemieńców, w efekcie czego
na nowo powrócono do dawnych, zanikających j u ż praktyk religijnych.
Społeczną akceptację uzyskał również pacyfistyczny program- tego przywódcy,
sformułowany niewątpliwie pod wpływem kontaktów z kwakrami. Odrzuce­
nie kłótni, pijaństwa, nieróbstwa i wojny jako alternatywy rozwiązywania
konfliktów międzyludzkich przez społeczność wiernych sprawiło, że zaczęto
ich określać mianem „kwakierskich Indian".
Papoonan i jego zwolennicy odcinali się od chrześcijaństwa jako religii
niewłaściwej dla Indian, ale nie byli wobec niego wrogo ustosunkowani.
Wręcz przeciwnie. Stojąc na stanowisku, że każda religia jest nośnikiem
uniwersalnych wartości, z uwagą wysłuchiwali nauk głoszonych przez kwakrów
i Braci. Morawskich. Papoonan odwiedził nawet siedzibę kwakrów w Filadelfii.
Oddziaływanie misjonarzy chrześcijańskich na tę tolerancyjnie usposobioną
grupę Indian o orientacji natywistycznej było tak wielkie, że w 1763 r.
opuścili oni swego dotychczasowego przywódcę religijnego i odwrócili się od

�39

R E F O R M Y R E L I G I J N E DELAWARÓW

jego nauk, zwracając się z prośbą o utworzenie na ich terytorium stałej
misji morawskiej, która wkrótce została tam założona (Hunter, 1971, s. 42;
Wallace, 1956, s. 8-9).
II. R U C H C E R E M O N I I

WIELKIEGO DOMU -

1805 R.

Do pacyfistycznej ideologii Papoonana zorientowanej na moralną i reli­
gijną o d n o w ę tubylczych społeczności nawiązała w 1805 r. również przed­
stawicielka Munsi, która przyczyniła się do odrodzenia tradycyjnej Cere­
monii Wielkiego Domu, nadając temu obrzędowi rangę głównego rytuału
religijnego plemienia. W okresie dzielącym reformatorską działalność proro­
kini od jej poprzednika działali wśród Delawarów przynajmniej dwaj inni
charyzmatycy — Wangomen i Neolin. Ich ideologie nie ograniczały się jednak
wyłącznie do nawoływania o odrodzenie tubylczych tradycji i rezygnację
z obcego dorobku kulturowego, lecz zawierały już hasła jawnie antyeuro­
pejskie. O ile jednak ruch zainicjowany przez Wangomena w 1760 r. podjął
wyłącznie werbalną krytykę obcej kulturowej infiltracji tubylczego życia,
o tyle Neolin działający w latach 1762-1766 sformułował program aktywnej
walki zarówno z cywilizacją europejską, jak i z samymi Europejczykami,
inspirując indiańską rebelię, na czele której stanął w 1763 r. Pontiac.
Powrót w 1805 r. do koncepcji pacyfistycznych oraz wyraźna ucieczka
w sprawy czysto religijne i moralne mogła być efektem militarnej porażki
Indian dowodzonych przez Pontiaca, których do walki z Białymi mobilizo­
wały zapewnienia proroka o nadprzyrodzonych gwarancjach tubylczego zwy­
cięstwa. Zdyskredytowanie Neolina i jego ideologii oraz sytuacja polityczna,
w jakiej znaleźli się Delawarowie po wojnie Pontiaca, miały zapewne ogrom­
ny wpływ na ukształtowanie negatywnej autooceny własnych szans w kon­
frontacji z siłami europejskimi. Ona to mogła stać się siłą napędową dla
ruchu, który swój cel zogniskował wyłącznie na odrodzeniu tradycji religijnej.
Druga p o ł o w a X V I I I w., a więc okres, który dzielił wystąpienia Papoona­
na od ruchu Ceremonii Wielkiego Domu, był bardzo burzliwy w życiu po­
litycznym Delawarów. N a skutek uwikłania się w wojny między Wielką
Brytanią a Francją o sprawowanie kontroli w Dolinie Ohio (lata czter­
dzieste i pięćdziesiąte) odczuli oni boleśnie represyjną politykę zwycięskiej
strony brytyjskiej. Równocześnie znacznie pogorszyły się warunki handlu
z Białymi, a nadto ujawnił się kryzys w ramach własnej tradycyjnej gospo­
darki (ograniczenie efektywności uprawy ziemi i myślistwa).
Narastające niezadowolenie z tej sytuacji sprawiło, że Delawarowie czyn­
nie zaangażowali się w wojnę Pontiaka. Po poniesionej klęsce zawarli oni
w 1765 r. rozejm, na mocy którego utracili wszystkie swoje tereny leżące
na południe i wschód od rzeki Ohio. Obszary te zamieszkiwała większość
plemienia. Ludność ta, w związku z postanowieniami traktatu, przesiedliła
się na terytoria wchodzące w skład dzisiejszej Indiany.

�40

MIROSŁAWA POSERN-ZIELIŃSKA

Podczas Wojny o Niepodległość Delawarowie na ogół poparli Ameryka­
nów, chociaż niektóre ich grupy opowiedziały się po stronie brytyjskiej.
Powstanie antyamerykańskiej frakcji plemienia stanowiło przede wszystkim
reakcję na wtargnięcie i coraz większe nasilanie się białego osadnictwa na
północ od rzeki Ohio (Průcha, 1971, s. 155-156), mimo że obszary te od
1763 r. były prawnie zastrzeżone jako własność tubylcza (Tyler, 1973,
s. 29-30; Prucha, 1971, s. 13-25). Rosnąca na ziemiach Delawarów liczba
Amerykanów była źródłem permanentnych konfliktów zbrojnych, którym
kres położyło dopiero w 1794 r. zwycięstwo generała A . Wayne'a nad wro­
gimi plemionami pod Fallen Timbers. Zawarty w 1795 r. traktat w Green­
ville pozbawił Indian tytułów własności do poważnej części ich dotychcza­
sowego stanu posiadania w granicach ówczesnego Terytorium PółnocnoZachodniego (Prucha, 1971, s. 157; 1984, s. 62-67), w związku z czym wiele
grup Delawarów udało się nad rzekę White; inni za zgodą władz hiszpań­
skich przesiedlili się wraz z Indianami Shawnee na terytorium dzisiejszego
stanu Missouri, natomiast delawaryjscy chrześcijanie wraz z misjonarzem —
morawianinem D . Zeisbergerem przenieśli swą kolonię do Kanady, osiedlając
się nad rzeką Thames w pobliżu nieco wcześniej tu przybyłej grupy Munsi
(Newcomb, 1956, s. 89-90).
4

Wraz z tymi politycznymi wydarzeniami, które pozbawiły Delawarów ich
dotychczasowych terytoriów plemiennych, postępowała akulturacja, coraz bar­
dziej przekształcając ich tradycyjne milieu kulturowe. Handel z Białymi był
niewyczerpanym źródłem zdobywania wytworów europejskich. Delawarowie
zaakceptowali niektóre elementy odzieży i ozdoby stroju. Zaczęli też powoli
naśladować budownictwo mieszkalne białych osadników. Potrafili już pra­
widłowo posługiwać się wieloma wyrobami przemysłowymi i konserwować je.
Równocześnie zubożyli własne, oparte na tradycji, podstawy utrzymania.
N a skutek migracji na zachód znad wybrzeży atlantyckich musieli zarzucić
przybrzeżne rybołówstwo jako jedno ze źródeł zdobywania środków żywno­
ściowych (Harrington, 1913, s. 222). Zmniejszeniu uległa również produkcja /
rolna. Złożyła się na to nie tylko preferencja łowiectwa jako tej gałęzi, która
miała największe znaczenie ekonomiczne ze względu na handel z Białymi.
Rolniczą działalność Delawarów ograniczał siłą rzeczy również ich udział
w wojnach oraz kolejne cesje terytorialne i związane z nimi migracje. Być
może właśnie ó w upadek ekonomicznego znaczenia uprawy ziemi nie sprzyjał
zapożyczeniu pługa i związanych z nim technik rolniczych, choć przejęto
już europejskie zwierzęta domowe i podstawowe, bardzo jeszcze ograniczone
umiejętności ich hodowli (Newcomb, 1956, s. 90-93).
4

Chodzi tu o prawne konsekwencje słynnej „proklamacji" z 1763 r. króla Jerzego I I I ,
która m. in. wyznaczyła granicę rozdzielającą terytoria indiańskie (leżące na zachód od grzbie­
tu Apallachów) od obszarów uznanych za własność Białych (na wschodzie od tej linii).
W dokumencie tym po raz pierwszy zdefiniowano i wyznaczono wschodnią granicę tzw.
„kraju Indian" zastrzeżonego dla ludności tubylczej. Znajdujących się już tam brytyjskich
poddanych zobowiązano do wycofania się na wschód, poza ową linię demarkacyjną.

�REFORMY

RELIGIJNE

DELAWARÓW

41

Sytuacja polityczna oraz zmiany w ekonomice i materialnym wyposaże­
niu Delawarów miały duży wpływ na wszystkie ogniwa ich organizacji spo­
łecznej, stanowiąc źródło poważnych w tym zakresie perturbacji. Upadek
centralnego, silnego wodzostwa spowodował zanik jednolitego stanowiska
w stosunkach politycznych z Białymi i rozproszenie działań obronnych.
W tej sytuacji poszczególne grupy Delawarów, wciągnięte w polityczne roz­
grywki europejskich mocarstw kolonialnych, a później młodych Stanów Zjed­
noczonych, podzieliły się na stronników i militarnych sprzymierzeńców obu
zwaśnionych w kolejnych konfliktach stron. Przestał również działać mecha­
nizm kontroli społecznej. Zarówno same społeczności, jak i ich wodzowie
utracili możność oddziaływania na zachowanie poszczególnych członków in­
diańskich zbiorowości, co było szczególnie dokuczliwe w przypadku szerzą­
cego się alkoholizmu. Walkę z nim podjęli dopiero przywódcy ruchów spo­
łeczno-religijnych, którzy — dzięki swemu charyzmatycznemu autorytetowi —
potrafili z dużym powodzeniem eliminować ten nałóg u swych zwolenników.
Dezorganizacja społeczna wyraziła się również w licznych przypadkach roz­
padu rodzin, czemu towarzyszył zanik autorytetu ludzi starszych. Z tym
zdeprecjonowaniem rozmaitych form organizacji społecznej szedł pospołu upa­
dek tradycyjnych norm moralnych (Newcomb, 1956, s. 93).
W tej atmosferze pojawiła się prorokini z grupy Munsi, która we wcześ­
niejszym okresie była chrześcijańską neofitką żyjącą w osadzie Braci Moraw­
skich — Friedenshuetten. Fakt ten tłumaczy obecność wielu elementów chrze­
ścijańskich w naukach owej przywódczyni. I tak np. w wizjach, których
doświadczała w pierwszej połowie 1805 г., pojawiali się aniołowie. To oni
zobowiązali ją do pouczenia Indian, jak winni dalej postępować. Dyrektywy
te dotyczyły zasadniczo spraw czysto religijnych i moralnych, c h o ć ich część
odnosiła się również do sfery kultury. Prorokini, pośrednicząc w przekazy­
waniu swym słuchaczom nadprzyrodzonego posłannictwa, poddała krytyce
dotychczasową obrzędowość religijną twierdząc, że opiera się ona na bezwar­
tościowych sztuczkach, a brakuje w niej prawdziwych m o d ł ó w i ofiar.
W sferze moralności zalecała zastąpienie wrogości szczerą miłością bliźniego.
Ustosunkowując się do aktualnego stylu życia innych współplemieńców,
nakazywała powrót do wzorów obowiązujących w przeszłości. Cały ten pro­
gram, przedstawiony jako wyraz woli sił nadprzyrodzonych, został wsparty
sankcją kary, jeśliby Indianie nie chcieli go realizować. W takim przypad­
ku — jak przepowiadała prorokini — wszyscy tubylcy zginą na skutek strasz­
liwej burzy (Wallace, 1956, s. 10).
W grupie omawianych tu ruchów pacyfistycznych po raz pierwszy do­
piero w 1805 r. pojawia się motyw nadprzyrodzonej kary za nieposłuszeń­
stwo wobec świata transcendentnego. Pochodzenie tego motywu należy prze­
de wszystkim przypisać chrześcijańskiej przeszłości prorokini, która miała
okazję zapoznać się na terenie misji z koncepcją kary za nieposłuszeństwo
wobec boskich przykazań. Niewykluczone jednak, że element ten był również
w pewnej mierze reminiscencją profetycznej działalności Neolina, który po-

�42

MIROSŁAWA POSER ^-ZIELIŃSKA

dobny los przepowiadał Indianom obojętnym lub niechętnym jego ideologii.
W sferze rytualnej prorokini była rzecznikiem odrodzenia Ceremonii Wiel­
kiego Domu, stanowiącej uprzednio jedną z wielu równorzędnych form re­
ligijnej obrzędowości Delawarów. Odnosząc w tym zakresie pełny sukces,
prorokini wprowadziła do tradycyjnego scenariusza tej ceremonii elementy
kilku innych rytuałów. Synteza ta przekształciła Ceremonię Wielkiego Domu
w główną uroczystość religijną plemienia . Fakt ten można uznać za ideolo­
giczne usankcjonowanie plemiennej konsolidacji , która wystąpiła kilkadziesiąt
lat wcześniej, a raczej za próbę jej ratowania, w 1805 r. bowiem uległa już
ona poważnemu rozkładowi.
Owa zreformowana Ceremonia Wielkiego Domu przetrwała do lat dwu­
dziestych X X w., a sporadycznie reaktywowano ją jeszcze w czasie I I wojny
światowej. Jej miejsce w życiu religijnym Delawarów zajął peyotyzm (New­
comb, 1956, s. 109-112).
5

6

III. R U C H S T A R E G O KAPŁANA - WANGOMENA (OD 1760 R.)

Narastające w 2 poł. X V I I I w. konflikty interetniczne znalazły swoje
odbicie w ideologiach niektórych nowo powstających ruchów społeczno-reli­
gijnych, w których począwszy od lat sześćdziesiątych na czoło zaczęła wy­
bijać się ostra krytyka przybyszów z Europy. Miejsce dawnej tolerancji wo­
bec ich kultury zajęła otwarta wrogość. Antyeuropejskimi hasłami posługi­
wano się bądź to w celu uświadomienia Indianom konieczności przeciw­
stawiania się naporowi obcej cywilizacji i obrony własnego dorobku kultu­
rowego, bądź też w celu podjęcia likwidacji przybyszów jako czynnika za­
grażającego egzystencji ludności tubylczej. W pierwszym przypadku ruchy
zachowały swój pacyfistyczny charakter, w drugim zaś inspirowały indiańskie
rebelie, dostarczając ideologii konsolidujących wieloplemienne zbiorowości
powstańców.
Wśród najwcześniejszych ideologii pierwszego typu wymienić należy nauki
tzw. Starego Kapłana, o którego działalności w 1760 r. donosiły relacje
członków poselstwa Pensylwanii przebywającego na terytorium D e l a w a r ó w
w miejscowości Asinsing (Hays, 1954, s. 76-77). Charyzmatyk ten posługi­
wał się piktogramem, który nazywał „Indiańską Biblią". Codziennie rano
obchodził z nią wszystkie domy, odczytując zawarte w niej treści. Prorok
ten przyczynił się do odrodzenia wielu dawnych religijnych ceremonii Dela­
warów. Ponadto wprowadził liczne obrzędowe innowacje, m. in. rytuał opo­
wiadania snów podczas wiosennego święta dziękczynienia, całonocne tańce,
7

5

Szczegółowy opis tej ceremonii oraz związanych z nią wierzeń — zob. Speck, 1931;
Harrington, 1913, s. 228-231; 1921, s. 81-152.
Pogląd taki wyraził Newcomb, 1956, s. 127.
Zob. również F. Post, "Journal..." Manuscript on File with the Historical Society of
Pennsylvania, Harrisburg 1760: May 28, [w:] Hunter, 1971, s. 42-43.
6

7

�R E F O R M Y R E L I G I J N E DELAWARÓW

43

modlitwy do Słońca o brzasku, składanie ofiar z pierwszych płodów rol­
nych, itp. Podjął również — tak jak i poprzedni prorocy — walkę z piciem
alkoholu (Wallace, 1956, s. 9). Późniejsze źródła nie wspominają już nic
o owym Starym Kapłanie. Natomiast wiadomo, że w kilka lat później
(w 1767 r.) jeden z najaktywniejszych misjonarzy Braci Morawskich, David
Zeisberger. spotkał w Goshgoshing — osadzie delawaryjskich uchodźców,
swego byłego słuchacza Wangomena, którego aktualna działalność
jak
wynika z relacji - byla bardzo zbliżona do poczynań Starego Kapłana.
Przede wszystkim przebywał również w Asinsing przed jego zburzeniem
w 1764 r. oraz posługiwał się Biblią tak, jak Stary Kapłan. Zbieżności te
pozwoliły C h . E . Hunterowi wysunąć przekonującą hipotezę, że relacje mówią
tu o tej samej osobie (Hunter. 1971. s. 43).
8

Bliższych informacji o Wangomenie dostarczył bliski współpracownik
Zeisbergera — Johann Heckewelder, który zetknął się z tym prorokiem
w 1766 r. Wangomen, należący do grupy Munsi, uznał w pewnym mo­
mencie, że pobierane przezeń nauki chrześcijańskie są sprzeczne z jego
własnymi poglądami i od tej chwili zaczął okazywać otwartą niechęć swemu
niedawnemu katechecie. Rozpoczynając wśród indiańskich neofitów działal­
ność religijną odwołał się do objawienia, w którym Wielki Duch polecił
mu pogodzić Delawarów z ich prawdziwym, czyli indiańskim Bogiem i zawró­
cić z drogi wiodącej niechybnie do nieszczęścia. Wangomen, powołując &gt;ię
na otrzymany od Boga mandat pośrednika, staral się go dodatkowo wzmoc­
nić opowieściami o cudownym znalezieniu się w miejscu, z którego roz­
taczał się widok na trzy nieba. Każde z nich przeznaczone było dla innej
grupy rasowej, które współżyły ze sobą na ziemi amerykańskiej. Jedno
z nich przeznaczone było dla Indian, drugie dla Murzynów, trzecie — dla
Białych. Prawdziwym niebem było oczywiście niebo Indian, gdzie tubylcy
są nagradzani za swoje ziemskie życie wiedzione w zgodzie ze wszelkimi
kanonami indiańskiej tradycji. Natomiast najgorsze warunki panowały w nie­
bie dla Białych, którzy — niczym w biblijnym piekle — mieli być ukarani
za swoje przestępstwa popełnione zarówno wobec Indian, jak i wobec Mu­
rzynów. Pierwszych bowiem pozbawiają ojczystej ziemi, a drugich traktują
jakby byli zwierzętami, bijąc ich i handlując nimi, choć są to ludzie stwo­
rzeni również przez Boga.
-

Nauki proroka, w których zawarta była ostra krytyka panujących wów­
czas stosunków interrasowych, okazały się bardzo atrakcyjne, zdobywając
propagowanym przez niego ideom sporo gorących zwolenników. Mniejszą
natomiast popularnością cieszyła się jego walka z alkoholizmem, choć od­
powiedzialnością za alkoholizm Indian obarczał Białych. Obserwując nie­
chętny stosunek słuchaczy do swych antyalkoholowych wystąpień, zarzucił
je w obawie zaprzepaszczenia dotychczasowych osiągnięć własnej działalności.
Wysunął natomiast inny cel walki, a mianowicie czarownictwo, przeciwko
8

Heckewelder (1821, s. 502) nazywa go Wangomendem.

�44

MIROSŁAWA POSERN-ZIELIŃSKA

któremu skierował cały swój charyzmatyczny autorytet. Motyw ten spotkał
się z zainteresowaniem i poparciem najwyższych władz plemienia. W 1775 r.
zleciły one Wangomenowi sporządzenie listy czarowników, których należy
postawić przed sądem plemienia i skazać na śmierć pod zarzutem działania
na szkodę własnego ludu. Zainicjowane w ten sposób prawdziwe polowanie
na czarownice przybrało niebywałe rozmiary. W pewnym momencie Wangomen zaczął obawiać się, że i on może zostać uznany za czarownika, wobec
czego wycofał się z tej akcji i powrócił do poprzednio głoszonych idei
(Heckewelder, 1821, s. 503-504).
Mimo szczupłości źródeł na temat działalności Wangomena, można z pew­
nością stwierdzić, że propagowana przez niego ideologia obejmowała już
znaczną liczbę obcych, chrześcijańskich elementów. Wynikało to zarówno
z doświadczeń życiowych samego charyzmatyka (bezpośrednie jego uczest­
nictwo w katechizacji prowadzonej przez Braci Morawskich), jak i z faktu
podjęcia działalności bądź to wśród indiańskich neofitów, bądź grup, które
posiadały j u ż pewną znajomość chrześcijańskiej ideologii. I dlatego walka
Wangomena o wyznawanie przez Indian własnej religii i odwrócenie się ich
od chrześcijaństwa nie ograniczała się do reaktywowania w czystej formie
dawnych delawaryjskich wierzeń i rytuałów. Wprawdzie przyczynił się on
w istotny sposób do odrodzenia niektórych zarzuconych już praktyk reli­
gijnych, ale równocześnie spopularyzował wiele nowych, dotychczas nie zna­
nych elementów, które z całą pewnością nie miały chrześcijańskiego rodo­
wodu. Obok tych dwóch tendencji przenikających jego nauki, tj. natywistycznej i innowatorskiej, uwypukla się jeszcze inna, która jest nośnikiem
krytyki części tubylczego dziedzictwa kulturowego. Ujawniła się ona w antyczarowniczej działalności Wangomena, której celem było wyeliminowanie nie­
których tradycyjnych praktyk magicznych i religijnych.
Sama idea walki z czarownictwem jest zapewne obcego pochodzenia,
a znalazła aprobatę Wangomena i jego zwolenników w sytuacji dotkliwie
odczuwanego przez Delawarów zagrożenia ich egzystencji biologicznej (rap­
towny wzrost śmiertelności na skutek niepowodzeń wojennych, chorób epi­
demicznych, alkoholizmu i niedożywienia). Nie znając w pełni wszystkich
przyczyn tego stanu rzeczy, przynajmniej częścią niepowodzeń obciążali oni
swoich współplemieńców, którzy nadal jeszcze uprawiali praktyki określane
przez misjonarzy mianem czarów i z a b o b o n ó w . Przejęcie tej terminologii
przez proroka posłużyło do bezwiednego napiętnowania i bezkompromiso­
wego zwalczania fragmentu indiańskiej tradycji.
Tego typu zachowanie wyrażające się w częściowej negacji własnej kul­
tury przewija się dość często w ruchach społeczno-religijnych, stanowiąc
zjawisko współwystępujące z zapożyczaniem obcych elementów kulturowych
i wprowadzaniem ich do systemu religijnego o tubylczym rodowodzie. Jest
to pierwszy, wstępny etap tzw. procesu synkretyzacji. W przypadku Wan­
gomena takim wyraźnym obcym zapożyczeniem było posługiwanie się przez
niego piktogramem, który prorok obdarzył mianem indiańskiej Biblii, przez

�REFORMY

RELIGIJNE

DELAWARÓW

45

co nadał mu rangę tubylczego odpowiednika Pisma św. chrześcijan. Fakt
ten miał wyraźne znaczenie kompensacyjne, stanowiąc niepodważalny argu­
ment świadczący o równorzędności religii rodzimej i obcej. Posługując się
nim, Wangomen starał się przekonać współplemieńców, że nie istnieje żadna
obiektywna potrzeba wyznawania religii przybyszów zza Oceanu, skoro ich
własne wierzenia, rytuały i akcesoria liturgiczne w niczym nie ustępują
chrześcijaństwu; są tylko inne, dostosowane do indiańskich potrzeb.
*

Umiarkowana, bierna antyeuropejskość, której rzecznikiem był Wango­
men, nie doszła już do głostt w następnych ruchach społeczno-religijnych.
Jej miejsce zajęły hasła jawnie nawołujące do działań zbrojnych. Tego typu
treści znalazły się m. in. w ideologii inspirującej wielką rebelię Pontiaca.
Widoczny we wczesnych ruchach społeczno-religijnych pacyfizm odnajdujemy
natomiast później w ruchach centralnych plemion algonkińskich. Postawa ta
zdaje się przesuwać wraz z „granicą" na zachód, stanowiąc typową reakcję
środowisk tubylczych na pierwszą, niezbyt krytyczną jeszcze fazę stosunków
interetnicznych.
T a swoista reguła powtarzająca się na poszczególnych obszarach euro­
pejskiej kolonizacji Ameryki Północnej polegała na zastępowaniu początko­
wej tolerancji przez wrogość najpierw bierną, ograniczającą się do sfery
ideologiczno-kulturowej, a następnie — aktywną, militarną. Taka kolejność
postaw propagowanych przez rodzące się sukcesywnie ideologie religijne ko­
responduje ze stopniowym pogarszaniem się stosunków interetnicznych. In­
dianie, kumulując negatywne doświadczenia w tym zakresie, coraz bardziej
oddalali się od tolerowania obcych i skłaniali do uznania działań zbrojnych
jako jedynego, skutecznego sposobu uwolnienia się od uciążliwej obecności
Białych. Była to już wszakże nowa faza fermentu religijnego Delawarów,
dająca początek odmiennemu typowi ruchów społeczno-religijnych.

LITERATURA
Barnett H . G .
1957 Indian Shakers. A Messianic Cult of the Pacific Northwest, Carbondale.
Beaver R. P.
1966 Church, State and the American Indians. Two and a Half Centuries of Partnership
in Missions between Protestant Churches and Government, Saint Louis.
Bowden H. W.
1981 American Indians and Christian Missions. Studies in Cultural Conflict, Chicago — London.
C l a r k T. R. (ed.)
1975 The Great American Frontier. A Story of Western Pioneering, Indianapolis.
G r a y E . E . , Robb G r a y L .
1956
Wilderness Christians: The Moravian Mission to the Delaware Indians, Ithaca, N. Y .
Harrington M. R.
1913 A Preliminary Sketch of Lenape culture, "American Anthropologist", vol. 15,
s. 208-235.

�46

MIROSŁAWA

1921

POSERN-ZIELIŃSKA

Religion and Ceremonies of the Lenape, "Indian Notes and Monographs. Museum
of the American Indian. Heye Foundation", New York.

Hays J.
1954 John Hays' Diary and Journal of 1760, "Pennsylvania Archaeologist", vol. 24,
nr 2, s. 63-84.
Heckewelder J .
1821 Nachricht von der Geschichte, Sitien and Gehrauchen der Indianischen Volkerschaften
welche ehemals Pennsylvanien und die henachharten Staaten hewohnten, Góttingen.
Hunter Ch. E .
1971
77¡e Delaware Nativist Revival of the Mid-eighteenth Centure, „Ethnohistory",
vol. 18, nr 1, s. 39-49.
Kelsey R.
1917 Friends and the Indians, 1655-1917, Philadelphia.
L o s k i e l G. H.
1794 History of the Mission of the United Brethren Among the Indians of North America,
London.
Mooney J.
1907 Missions, [w:] Handbook of American Indians North of Mexico, "Smithsonian
Institution. Bureau of American Ethnology", Bull. 30, cz. 1, s. 874-909, Washington.
Newcomb W. W., Jr.
1956 The Culture and Acculturation of the Delaware Indians, "Museum of Anthropology,
University of Michigan, Anthropological Papers", vol. 10, Ann Arbor.
P r u c h a F. P.
1971 American Indian Policy in the Formative Years. The Indian Trade and Intercourse
Acts. 1790-1834, Lincoln.
1984 The Great Father. The United States Government and the American Indians, LincolnLondon, vol. 1.
Speck F . G.
1931 A Study of the Delaware Indian Big House Ceremony, "Publications of Pennsylvanian
Historical Committee", vol. 2, Harrisburg.
Turner F . J.
1920 The Frontier in American History, New York.
Tyler S. L .
1973 A History of Indian Policy, Washington, D. C .
Wallace A. F. C .
1956 New Religions Among the Delaware Indians, 1600-1900, "Southwestern Journal of
Anthropology", vol. 12, nr 1, s. 1-21.
Weaver G.
1955 The Moravians during the Freeh and Indian War, "Church History", vol. 24, nr 3,
s. 239-256.

Mirosława Pósern-Zielińska
R E L I G I O U S R E F O R M S O F T H E D E L A WARES
AS A N ATTEMPT O F S O C I O - C U L T U R A L R E I N T E G R A T I O N
(Second half of the 18 century — beginning of the 19 century)
Summary
The article deals with the study of the religious reforms undertaken by the Delawares
in the II half of the 18 century and at the beginning of the 19 century in response to
the complex of disintegrating factors: drastically deteriorating interethnic relations with the

�47

R E F O R M Y R E L I G I J N E DELAWARÓW

Whites, successive territorial cessions economic failures, the danger of biological deterioration
of the population and socio-cultural disorganization. The natives' attempts of surmounting
all those dangers have been considered on the instance of three pacifistic socio-religious
movements: I) The movement of Papoonan (1752-1763), 2) The Big House ceremony (1805),
3) The Old Priest — Wangomen movement (since 1805). The author studies the mentioned
events on the background of political, economic and socio-cultural conditions.
The cylical character of the religious movements of the Delawares allows to follow the
evolution of certain ideas and to ascertain the origins of the inspirations of the prophets.
Since the religious movements played an important role in forming the Delawares' attitudes
towards white people and their civilization the author analysed how those attitudes have
been changing in the context of successively deteriorating interethnic relations and the more
and more negative experiences cumulated by the Indians. The attitudes appeared in a series
forming logical sequences — from a friendly tolerance to hostility. In the phenomena we
consider here the hostility revealed as a verbal one only, in the ideological and cultural
sphere. Their following evolution led to the religious reforms of a different type — the
militaristic ones.
Translated by Anna

Kuczyńska-Skrzypek

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="6358" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="6338">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8007f69201baf9ecc569c7f881d087ec.pdf</src>
        <authentication>d28cdfa246ff3979c1a341ad3a580732</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75710">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1149</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75711">
                <text>1971</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75712">
                <text>ruchy społeczno- religijne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75713">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1058</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75714">
                <text>Antropologiczna interpretacja ruchów społeczno-religijnych trzeciego świata / LUD 1971 t. 55</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75715">
                <text>LUD 1971 t.55, s.83-114</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75716">
                <text>Posern-Zieliński, Aleksander</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75717">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75718">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75719">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="75720">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="75721">
                <text>Lud, t. 55, 1971

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI

ANTROPOLOGICZNA INTERPRETACJA RUCHOW SPOŁECZNORELIGIJNYCH TRZECIEGO Sw lATA. OCENY I PROPOZYCJE
W ślad za odkrywcami i zdobywcami doby Wielkich Odkryć Geograficznych posuwali się naukowcy, których humanistyczna refleksja nad
egzotycznymi cywilizacjami w poważnym stopniu zrodziła nowożytne
zainteresowania ludoznawcze. Niewątpliwie więc rozwój etnografii spleciony został w dużej mierze z kolonialnymi losami krajów określanych
dziś mianem Trzeciego Swiata 1. Lata późniejszych, wysokozorganizowanych już badań zasadniczo nie wpłynęły na zmianę charakteru tych związków, a współczesna sytuacja w światowej etnografii (antropologii) zdaje
się tendencję tę podtrzymywać.
Nie oznacza to jednak, by na każdY?1 etapie rozwoju dyscypliny
o człowieku i jego kulturze więzi te określała podobna specyfika. Niemałe
przecież znaczenie posiadało niekorzystne zjawisko zbytniego izolacjonizmu i ekskluzywizmu poszczególnych kręgów zainteresowań, które znacznie pogłębiło przedmiotową polaryzację etnografii. W rezultacie tego
stanu rzeczy powstały dwie - prawie dotąd niezależne specjalizacje:
nurt badań sensu stricto ludoznawczych, tj. ograniczony do dociekań nad
"tradycyjnym" obliczem wiejskich kultur Europy, oraz drugi - skoncentrowany na studiach nad społecznościami określanymi umownie jako
"prymitywne", "pierwotne", czy "zapóźnione w rozwoju". Każda z tych
specjalizacji z osobna wnosiła swój wkład zarówno w badania empiryczne
jak i studia teoretyczne; każda także na swój sposób i w zależności od
własnych potrzeb doskonaliła metodykę zbierania i weryfikacji faktów.
Bezsprzecznie jednak stwierdzić można, iż podstawowy zrąb metodoI Niniejszy
artykuł stanowi znacznie rozszerzoną i zmienioną wersję referatu
"Rola i znaczenie etnografii w badaniach przemian religijno-społecznych
w krajach
Trzeciego Świata", który zaprezentowany
został w r. 1969 na Sesji Naukowej zorganizowanej w związku z XLIV Walnym Zgromadzeniem PTL w Toruniu.

�84

ALEKSANDER

POSERN-ZIELIŃSKI

logicznych orientacji oraz kierunków ukształtował się i wyrósł na gruncie
badań etnografii powszechnej, głównie w oparciu o "egzotyczny" materiał zebrany w odległych rejonach Azji, Oceanii, Afryki i obu Ameryk.
Dowodów potwierdzających tę tezę dostarczają zarówno liczne prace
XIX-wiecznych klasyków - L. H. Morgana, E. B. Tylora, J. J. Bachofena,
jak i luminarzy myśli etnograficznej doby współczesnej - np. C. LeviStraussa, M. Mead czy L. A. White'a.
Ta niesprzyjająca wewnętrznej zwartości sytuacja ulega aktualnie radykalnym zmianom. Zakresy poszczególnych specjalizacji coraz bardziej
się zacierają; wystarczy wspomnieć choćby o metamorfozie szeregu grup
plemiennych w społeczności chłopskie. Równocześnie metody cmalizy materiału empirycznego, ujmowane dla obu tych nurtów w kategoriach
komplementarności, poddawane są procesom względnej unifikacji. Także
katalogi kluczowych problemów badawczych, formułowanych w oparciu
o obserwację tempa i kierunku współczesnych przemian, zaczynają wykazywać duży stopień podobieństwa, i to niezależnie od terytorialnej czy
też "kulturowej" lokalizacji analizowanej społeczności.
I. AKULTURACJA

I ETNOHI8TORIA

Mimo tych obiektywnych zbieżności problematyka etnograficzna i nie tylko etnograficzna - społeczeństw Trzeciego Świata zachowała nadal swą specyfikę. Wynika ona przede wszystkim z długoletnich tradycji
odrębnie ukierunkowanych badań, z odmienności kulturowego i historycznego rozwoju tych obszarów, oraz z faktu, że dzisiejsza rzeczywistoŚC:'
kulturowa tego rejonu wyłoniła się z amalgamatu najróżnorodniejszych
endo- i egzogennych elementów, których pochodzenia nie sposób dziś precyzyjnie ustalić. Specyfikę tę kształtuje wreszcie tragiczne miejsce, jakie
w aktualnej strukturze ekonomiczno-społecznej przypadło Trzeciemu
Światu, który z konieczności zajął wymuszoną pozycję "neokolonialnego
pariasa" czy "zewnętrznego proletariatu" 2, stając się regionem słabo rozwiniętym gospodarczo.
Przezwyciężenie pozornej antynomii - jaka określać miała relację między "klasycznym" przedmiotem badań etnograficznych - tzw. kulturą
tradycyjną a zajmującą jej miejsce zmienną i dynamiczną codziennością
, Na temat koncepcji "zewnętrznego proletariatu"
(das externe Proletariat) por.
np. W. Miihlmann, Rassen. Erhnien. Kulturen.
Moderne
Ethnologie,
Neuwied Berlin 1964, s. 361-367.
O specyfice problematyki
nauk społecznych badających
sytuację społeczno-kulturową
i ekonomiczną Trzeciego Świata - por. cykl artykulów z przełomu 1969/1970 na łamach "Współczesnosci" zatytułowany Na manowcach
europocentryzmu.
Por. w szczególności artykuł podsumowujący W. Giełżyński, Przeciw symplifikacjom,
"Współczesność", 15: 1970, nr 2(::l07).

�Antropologiczna

intcrp"etacja

ruchów społeczno-religijnych

85

doby współczesnej, posiadało i nadal posiada podobny charakter zarówno
na gruncie europejskich rozważań nad kulturą chłopską, jak i w studiach
związanych z zakresem badań etnografii powszechnej 3. Przewartościowanie dotychczasowych pojęć oraz likwidacja utartych schematów dokonała się jednak znacznie wcześniej w nurcie "egzotycznym", aniżeli
w "europejskim" i związana była z rosnącym wpływem i dorobkiem
anglosaskiego funkcjonalizmu.
Mimo to jednak jeszcze do niedawna spora ilość prac etnograficznych
posiadała charakter statyczny, gdyż taką wydawała się "tradycyjna",
zatomizowana, tj. rozłożona na elementarne części składowe, pozornie
niemal nie zmienna kultura wielu społeczeństw. Nie dostrzegano przeobrażeń jakie niosło ze sobą wielkie zderzenie się kultur i kolonializm europejski, a jeśli nawet brano ten fakt pod uwagę, to rozpatrywano go wyjątkowo jednostronnie. Niejednokrotnie tzw. "westernizację" i "modernizację"
Trzeciego Świata traktowano na płaszczyźnie kulturowej jako ekspansję
wyższej cywilizacji industrialnej, usuwającej bezpowrotnie w cień tradycje i dorobek minionych pokoleń ludności autochtonicznej. Postawa taka daleka była od relatywistycznego spojrzenia i trąciła niestety skrajnym etnocentryzmem (europocentryzmem). W konsekwencji z pola obserwacji wymykało się wiele istotnych zjawisk i procesów, które determinowały powstawanie nowych wartości kulturowych, stanowiących twórczą
syntezę lokalnych tradycji oraz wzorów przyniesionych z Europy. Równocześnie publikowano coraz to nowe opracowania monograficzne poświęcone kulturom poszczególnych ludów i regionów. Odtwarzano w nich często wysublimowany świat sprzed okresu kolonialnego, ukazując czytelnikowi wyidealizowany, prawie harmonijny, uporządkowany wg z góry
określonych schematów model etnograficznej charakterystyki określonej
populacji 4.
Ulegając złudzeniom starano się w tym właśnie świecie znaleźć właściwy klucz do poznania i zrozumienia zarówno "istoty" każdej, pojedyńczej
kultury, jak i rozwoju cywilizacyjnego całej ludzkości. Nieskażona sfera
rzeczywistości prekolonialnej była w powyższym ujęciu tą substancją,
która przede wszystkim kryła w sobie podstawowe mechanizmy kulturowe
i społeczne, określające i pozwalające odtworzyć oraz zinterpretować bieg
naszej historii, wykryć jej źródła, kierunek rozwoju, rozliczne uwarunkowania i uniwersalne prawa.
Oczywiście nie można umniejszać znaczenia tych bezwzględnie pożyJ Por. A. Posern-Zieliński,
Optymistyczna
wizja etnografii,
"Współczesność", 15:
1970, nr 13(318), s. 4.
4 Model ten nie odbiegal
w sposób zasadniczy od schematycznego ujęcia monografii wsi czy grupy etnicznej, które poddal ktTtycznej analizie J. Burszta, Dwa
modele etnograficznej
monografii
wsi, "Lud" 53: 1969, s. 147-163.

�86

ALEKSANDER

POSERN -ZIELIŃSKI

tecznych poczynań badawczych, gdyż dzisiaj stanowią one często niezmiernie cenne źródła naukowe, ale to zachwianie właściwych proporcji między
"tradycją" a współczesnością i w konsekwencji skupienie zainteresowań
niemal wyłącznie na schematycznie interpretowanej przeszłości posiadało
dla dalszych badań poważne znaczenie. Można by sądzić, iż gdyby w pewnym momencie nie nastąpiła zdecydowana zmiana w tej jednostronnej
postawie, to z chwilą dokładnego opisania każdej grupy etnicznej i każdej
kultury - nastąpiłby kres możliwości poznawczych Co. Na szczęście nurt
modernizmu metodologicznego, jaki objął i etnografię, sytuację tę diametralnie zmienił: Na wielu jednak obszarach zaprzepaszczono raz na
zawsze możliwość śledzenia przebiegu i następstw pierwszych kontaktów
kultur "tradycyjnych" z techniczną cywilizacją europejską oraz faz ścierania się i przenikania tych dwóch systemów.
Dopiero wówczas, gdy skutki długotrwałego wzajemnego oddziaływania i interferencji obu typów kultur stały się jaskrawo widoczne, zdano
sobie sprawę z naglącej konieczności podjęcia badań nad współczemą rzeczywistością kulturową określonych ludów. Ich podstawowym celem stało
się teraz uchwycenie zachodzących w tychże społecznościach przemian
i ten postulat zepchnął zdecydowanie na plan dalszy dążenie do rekonstrukcji zasadniczego zrębu przemijającej już kultury.
Stara metodyka i metodologia badawcza jednak nie nadawała się już
do realizacji tego rodzaju zamierzeń. Należało teraz zastosować a wiele
subtelniejszy zestaw instrumentów badawczych, by móc uchwycić i ukazać mechanizm zmian, jakim podlegał i nadal podlega Trzeci Swiat od
okresu jego odkrycia i podboju aż do współczesnej coraz plastyczniejszej
rzeczywistości społeczno-kulturowej tych terenów. Przed etnografią otworzyły się nowe perspektywy, które naukę tę zbliżyły do współczesności,
przekształciły ją w instrument analizy przemian kulturowych a nawet doprowadziły do wykształcenia się swoistej i jakże kontrowersyjnie ocenianej - "inżynierii etnicznej", jaką jest bez wątpienia etnografia stosowana 6.
W szybkim tempie wzrastała liczba wartościowych studiów terenowych
umożliwiając powstanie całej teorii przemian kulturowych, w której
5 Zjawisko
to nie stanowi differentia
specifica etnografii, gdyż np.
niebezpieczeństwo zwrócił uwagę W. Markiewicz oceniając stan badań
nych nad przemianami społecznymi na Ziemiach Zachodnich. Por. W.
Aktualna
sytuacja
i, perspektywy
bada'ń sor:jologicznych
na Ziemiach

Kadry,
nich.

Organizacja,
Materiały

Problematyka,

z konferencji

(w:) Badania

w Poznaniu

socjologiczne

w dniach

Za.ehodnich,

na Ziemiach

1 i 2 marca

Przeglądu Zachodniego", Poznań, 11: 1968, s. 15.
6 R.
Firth, Społeczności ludzkie. Wstęp do antropologii
1965, s. 226-238.

na podobne
socjologiczMarkiewicz,
Zachod-

1968 r. "Biblioteka

spolecznej,

Warszawa

�Antropologiczna

interpretacja

ruchów

87

społeczno-religijnych

szczególne miejsce zajęła teoria akulturacji 7. Zdawano sobie jednak sprawę z tego prostego faktu, iż aby badania nad współczesnymi przemianami
były dogłębne i efektywne, należy rozpatrywać poszczególne zjawiska
zarówno na szerokim tle porównawczym, jak i w aspekcie ich społecznohistorycznych uwarunkowań. Tymczasem otwierała się głęboka przepaść
między wiedzą o tradycyjnych strukturach rodowo-plemiennych a znajomością mechanizmów naj nowszych przeobrażeń. W rezultacie częstokroć więcej wiedziano o kulturze jakiegoś ludu z okresu przedkolonizacyjnego, aniżeli z lat bezpośredniego kontaktu i konfrontacji z Białymi.
Spowodowało to powstanie znacznych dysproporcji nie tylko w bagażu dostępnych faktów, umożliwiających rekonstrukcję poszczególnych
okresów rozwoju kultury, ale i w zakresie możliwości formułowania ger.eralizacji historycznych i wstępnych uogólnień wyższego, antropologicznego rzędu. Na gruncie tradycyjnych badań etnograficznych podstawowym poziomem badawczym był tzw. poziom "zerowy", tj. hipotetyczny
okres równowagi i niczym nie zakłóconej "naturalnej harmonii" w danym systemie kulturowym. Lokalizowano go zwykle pod względem chronologicznym w chwili wielkiego zderzenia się kultur, formacji społecznoekonomicznych i ideologii. To właśnie między tym poziomem "zerowym"
(poza którym nie było jakoby "historii") a okresem powszechnego stosowania nowoczesnych technik badawczych doby współczesnej, wprzągniętych świadomie w bezpośrednie badania terenowe akulturowanych spo1eczności, rozpościera się mroczne przedpole, słabo tylko rozświetlone
luźnymi faktami, datami i ogólnikowymi stwierdzeniami.
Sytuacja tego rodzaju, pogłębiona dodatkowo rozwojem badań archeologicznych rekonstruujących dzieje kultur "przedhistorycznych" oraz
retrospekcją nauk antropologicznych, skupioną w zbyt wąskim i "płytkim" przedziale czasowym, nie była zresztą typowa jedynie dla historii
kultury krajów zamorskich. Na gruncie europejskim stwierdzono podobne białe plamy. Wspomnieć tu można chociażby przykładowo o historii
kultury polskiej wsi sprzed okresu uwłaszczeniowego. Na obszary te
jeszcze do tej pory bardzo rzadko zapuszczają się etnografowie czy socjologowie; archeologa interesuje w najlepszym przypadku późne średniowiecze, a historyk koncentrując się głównie na podstawowych strukturach ekonomicznych w niewielkim tylko stopniu zajmuje się dziejami
kultury materialnej. Stąd też powstała potrzeba powołania nowej specjalizacji - "historii kultury materialnej" - ale przecież i ona nie wyczer1

Por. K. Małkowska, Problem aku.lturacji w etnologii amerykańskiej.
Zalożenia
teoretyczne,
"Etnografia Polska" 10: 1966, s. 61-73; Sol Tax (ed.),

i perspektywy
Acculturation
International

in

the

Americas.

Proceedings

Congress of Americanists,

and

selected

Chicago 1952, passim.

papers

of

the

XXIXth

�88

ALEKSANDER

POSERN-ZIELIŃSKI

puje całokształtu problematyki historyczno-etnograficznej
dawnej wsi
polskiej 8.
Palącym zadaniem stało się więc odrobienie także tych poważnych zaległości oraz w miarę sił. i środków zapełnienie wyrwy, jaka powstała
w. naszej wiedzy o przeszłości poszczególnych narodów postkolonialnych.
Wychodząc zarówno od rozważań nad kulturą "tradycyjną", wzgl. homogeniczną, jak i od badań nad współczesnymi zmianami w społecznościach autochtonicznych, rozpoczęto studia, które - jak się wydaje można by tu określić jako "e t n o h i s t o r y c z n o-a k u l t u r a c y jn e". Ich celem jest z jednej strony odtworzenie etnicznych dziejów poszczególnych ludów w okresie kolonialnym i postkolonialnym (w tym
punkcie zbliżają się one w swym charakterze do badań historycznych);
z drugiej zaś - winny uchwycić mechanizm przeobrażeń kulturowych,
jakie zachodziły w ostatnich kilku stuleciach pod wpływem nasilania
się procesów akulturacyjnych.
Ten aspekt badań wymaga już zastosowania metod socjo-antropologicznych. Specyfika zatem tej kategorii studiów, które określiliśmy tu
"mianem etnohistoryczno-akulturacyjnych,
polega głównie na kouiecZ'!1ości
łączenia doświadczeń warsztatowych historyka ze śmiałym spojrzeniem
i interpretacją antropologiczną. W takim przypadku punktem wyjścia są
zwykle niezbyt przejrzyste, często wyrywkowe zespoły źródeł - "pisanych", uważanych do niedawna za podstawową kategorię źródeł historycznych 9. Takie źródła, jak np. relacje podróżnicze, wspomnienia, dokumenty archiwalne z akt administracji kolonialnej, sprawozdania misyjne, dzienniki okrętowe, listy, pamiętniki, a nawet prasa nie były dotychczas zbyt efektywnie eksploatowane przez etnografów. Oczywiście
ten szczególny typ źródeł musi zostać poddany bardziej surowym zabiegom weryfikacyjnym, by można było z niego wydobyć i wykorzystać
interesujące, a zarazem w miarę "obiektywne" fakty.
Potrzeba tego rodzaju studiów w zastosowaniu do badań nad społecznościami indiańskimi zarysowała się dość wcześnie - bo już na przełomie XIX i XX w. w Stanach Zjednoczonych. Za ojca takiej koncepcji
badań na gruncie antropologii amerykańskiej uchodzi Clark Wissler, wybitny znawca historii kolonialnych dziejów Indian Ameryki Północnej 10.
" Por. K. Majewski, Historia kult"ury materialnej,
"Kwartalnik Historii Kultury
Materialnej" 1: 1953, nr 1-2, s. 3-24.
9 Por. B. Miśkiewicz, Wstęp
do badań historycznych,
Poznań 1963, s. 49.
10 C. Wissler
(ed.), The Indians of Greater New York and t/w Lower Hudson,
"Anthropological Papers of the American Museum of Natural Histal")''' 3: 1909.
W rZEczywistości jednak lJadania tego typu - prowadzone wprawdzie na poziomie
faktograficznym - rozpoczęły się znacznie wcześniej. Przykładem - choćby kapitalne 6-tomowe dzieło H. R. Schoolcrafta, The Indians of the United States, Philadelphia 1&amp;51-1857.

�Antropologiczna

interpretacja

ruchów

89

społeczno-religijnych

W pełni jednak tendencje te ukształtowały się w "autonomiczny" kierunek studiów dopiero w latach 50-tych naszego stulecia, czego wyrazem
stał się nowy periodyk naukowy - "Ethnohistory" i skupiona wokół
niego grupa autorów 11. W innych krajach - szczególnie w Związku Radzieckim, NRD, NRF, Szwecji, a także w lokalnych ośrodkach naukowych państw Ameryki Łacińskiej, głównie jednak w Meksyku 12, uformowały się również zespoły specjalistów propagujące aktywnie ten właśnie kierunek badań, legitymując się już pierwszymi, cennymi osiągnięciami w tym zakresie.
II. SPECYFIKA

PRZEOBRAŻEŃ

THADYCY.JNEJ

ŚWIADOMOŚCI

Do omówionej tu pokrótce kategorii studiów etnohistoryczno-akulturacyjnych należałoby zaliczyć m. in. również badania przeprowadzane
w celu wykrycia "osobliwości" oraz prawidłowości zmian zachodzących
w wyobrażeniach religijnych autochtonicznych mieszkańców trzech kontynentów w okresie ostatnich kilku stuleci. Program ten dotyczy zresztą
także i tych społeczności, które uform~wały się tak pod względem kulturowym jak i antropologicznym niejako na "nowo", na podłożu masowych transoceanicznych migracji mieszkańców Azji do Oceanii, Afryki
i Ameryki oraz Murzynów i Europejczyków do Nowego Swiata. Badania
tego typu winny zasadniczo koncentrować się na problematyce związków, zachodzących między sferą religii a sytuacją społeczno-ekonomiczną,
kulturową i polityczną,' gdyż ten układ sprzężeń systemu kulturowego
wydaje się być w tym przypadku podstawowym 13.
Bez wiĘ~kszegotrudu zauważono, iż w wyniku kontaktów ze społeczeństwem kolonizatorów europejskich, niosących za sobą obdarzone sankcją
religijną wzory feudalnego i kapitalistycznego ustroju, uległa zmianie
nie tylko materialna, czy "behawiorystyczna" strona kultury tubylczej,
ale także przekształciły się naj głębsze treści świadomości.
Chrzcścijański prozelityzm nie zdołał całkowicie wyeliminować dawnych "pogańskich" praktyk i wierzeń. Nowa religia, zdobywająca neofitów wraz z postępem kolonizacji i wzrostem eksploatacji tubylczych mas,
11 Szczegółową
ocenę historycznego kierunku w ramach antropologii amerykańskiej znaleźć można u A. Hultl;;:ranz, Historical Approaches in American Ethnology.
A research survey, "Ethnologia Europea" 1: 1967, nr 2, s. 96-116.
12 Por.
M. Frankowska,
Problemy
i kierunki
etnologii
meksykańskiej,
"Etnografia Polska" 14: 1970, z. 2, s. 31; L F. Choroszajewa, Pl'oblema akulturacii
w miek-

sikanskoj

etnografii,

(w:) Sowl'iemiennaja

amiel'ikanskaja

etnografia.

T.ieorieticzies-

Moskwa 1963, s. 223-233.
.
13 Zagadnienie
to szerzej omawia R. Bastide, Messianism and social
nomic development,
(w:) J. Wallerstein (ed.), Social Change. The colonial
New York-London---Sydney,
1966, s. 467-477.
kie naprawlenija

i tiendencii,

and

eco-

situation,

�90

ALEKSANDER

POSERN-ZIELIŃSKI

okazała się w rzeczywistości za słaba na to, by przetrwać w nowym środowisku w nieskażonej postaci. W sferze świadomości religijnej - opartej o irracjonalny światopogląd, kształtowany głównie przez tradycję
mitologiczną - zachodziły pod wpływem chrystianizmu typu kolonialno-misyjnego zasadnicze ?miany i przeobrażenia. Procesy synkretyzmu
religijnego i kontaminacji poszczególnych elementów treści wierzeń,
procesy wzajemnego ścierania się i interferencji przeważnie dwóch nawzajem sobie obcych i wrogich systemów religijnych spowodowały za·równo "poganizację" chrystianizmu, np. jego indianizację czy afrykanizację, jak i chrystianizację "poganizmu", tzn. lokalnych kultów rodowoplemiennych. W efekcie więc zjawisko to doprowadziło do wykształcenia
się nowego typu religijnej świadomości synkretycz;lej, łączącej w różnym stopniu i natężeniu elementy obu, poddawanych bezpośredniej konfrontacji ideologii. W rezultacie tych procesów akulturacyjnych w łoni~
społeczności lub wspólnot o ideologii "tubylczej", dostosowanej do tradycyjnej, tzn. przedakulturacyjnej
sytuacji kulturowej, nastąpiły znaczne
zrozmcowania, uświadamiane
zwykle w kategoriach
opozycyjnych.
Z punktu widzenia formalnego tworzące się społeczeństwo kolonialne
dzieliło się nie tylko na Białych i "kolorowych", czy przybyszów i tubylców, ale także na tych, którzy nawracali, i tych, którzy byli lub mieli
być nawracani. Dychotomii tej z grubsza odpowiadał również stopień
ekonomicznej zależności stworzony przez system kolonialnych dzierżaw.
Obok tego podziału funkcjonował i drugi; polegał on na tym, że w pozornie jednolitej masie chrześcijan: Białych i neofitów, ci ostatni byli nimi
tylko nominalnie. W rzeczywistości reprezentowali oni bowiem katolicyzm czy protestantyzm w formie mocno zsynkretyzowanej. Ta grupa tubylczych chrześcijan posiadała również świadomość swej odrębności nie
tylko w stosunku do narodu kolonizatorów, ale i w stosunku do tych plemion i grup pobratymców, któreformalnie zachowując swe dawne
wierzenia - traktowane były przez władze jako "niecywilizowane". Ale
nawet w tych społecznościach, gdzie uruchomione zostały mechanizmy
kontrakulturacyjne
w postaci ksenofobii, konserwatyzmu i natywizmu,
bliższa analiza wykazuje w końcu mniejsze lub większe wpływy chrystianizmu w doktrynie, w kulcie lub w symbolice.
Na tym ogromnie zróżnicowanym pod względem ideologicznym podłożu, targanym do tego licznymi przeciwnościami innej natury, wyrastały autonomiczne sekty synkretyczne, niejednokrotnie przekształcające
się wraz z upływem czasu w niezależne kościoły tubylcze, jak ma to np.
często miejsce w czarnej Afryce 14. Obok nich pojawiły się mniej stabil- .•·
14 Por. np. B. G. M. Sundkler,
Bantu prop/J,ets in South AfTica, London-New
York-Toronto
1964. W pracy tej na s. 354-374 podana jest lista separatystycznych

�Antropologiczna

interpretacja

ruchów

społeczno-religijnych

91

ne, lecz za to bardziej dynamiczne ruchy społeczno-religijne 15. Ta kategoria zjawisk określana jest najczęściej w nomenklaturze antropologicznej mianem mesjanizmu czy millenaryzmu i te nazwy będą pojawiały się w poniższych rozważaniach jako umowne, tymczasowe synonimy ruchu społeczno-religijnego.
Ruchy te, jak żadne inne zjawiska religijne, łączą się w sposób ewidentny z aktualną sytuacją społeczną, kulturową, polityczną, ekonomiczną i demograficzną, stanowiąc efekt utraty równowagi w tych poszczególnych systemach razem wziętych, lub w każdym z nich niezależnie.
Są one zarazem próbą aktywnego wysiłku na rzecz przywrócenia utraconego "equilibrium".
Nie wdając się tu w szczegółową charakterystykę tego typu ruchów,
gdyż niniejsze uwagi dotyczyć mają w mniejszym stopniu "istoty" samego zjawiska, a raczej określenia skutecznych metod i sposobów jego
antropologicznej interpretacji, warto zauważyć, iż ich różnorodność nastręcza uczonym niemało kłopotu. Trudności te towarzyszą tym wszystkim badaczom, którzy chcieliby w sposób jednoznaczny ustalić zespół
cech taksonomicznych, kwalifikujących wszystkie te ruchy do jednego,
całkowicie odn;bnego zbioru zjawisk. Procedura taka, przy uwzględnieniu aspektu socjologicznego, historycznego i kulturologicznego, tj. antropologicznego, prowadzić może do koniecznych, niezbędnych i ścisłych,
lecz oczywiście dyskusyjnych ustaleń definicyjnych. Krok ten umożliwia
oddzielenie ruchu społeczno-religijnego od sekty tubylczej, czy kultu
synkretycznego. Czyniąc tego rodzaju rozróżnienia należy jednak pamiętać, iż tak zdefiniowane kategorie mogą pod względem historycznym
i ewolucyjnym odpowiadać np. na jednych terenach kolejnym chronologicznie transformacjom jednego nurtu analizowanych zdarzeń, a na innych obszarach odnosić się do zjawisk całkowicie względem siebie niezależnych i współwystępujących.
Stwierdzenie faktu, iż wspomniane ruchy były z jednej strony wynikiem kulturowego kontaktu z cywilizacją europejską i ideologią chrystianizmu, z drugiej zaś stanowiły swoistą formę protestu przeciwko kolonialnym lub innym nierównoprawnym stosunkom, nie posiada dziś waKościołów tubylczych sporządzona na l VIII 1945 r. Zawiera ona przeszło 800 pozycji, a nie wszystkie kościoły zostały w niej uwzględpione. W następnych latach
ich ilość nadal gwałtownie wzrastała;
jedne umierały śmiercią naturalną,
inne
rozpadały się na nowe niezależne komórki. ·W rezultacie oficjalna liczba separatystycznych kościołów ustalona dla terytorium Południowej Afryki na maj 1960 r.
zawierała już 2030 pozycji. Swiadczy to chyba wymownie o skali tego zjawiska.
13 Abstrahuję
tu świadomie od chronologicznej lmlejności pojawiania się tych
sekt, kościołów i ruchów. W rzeczywistości ruchy społeczno-religijne
poprzedzały
zwykle okres rozkwitu formacji sekciarskiej.

�92

&lt;o

ALEKSANDER

POSERN -ZIELINSKI

lorów odkrywczych, ale uświadamia nam złożoność historyczną i strukturalną tego typu zjawisk 16.
Zakres oddziaływania i ogólna liczba tych ruchów, których znaczenie w przyspieszaniu procesów przeobrażeń tradycyjnej świadomości
i kształtowaniu postaw n~cjonalistycznych trudno nie przeceniać - jest
bardzo duża. I to zarówno pod względem liczby objętych nimi grup etnicznych, jak i wielkości i różnorodn'Jści obszarów będących dziejową scenerią tych wydarzeń. Scisłe ustalenie globalnej liczby tych ruchów nie
wydaje się zadaniem możliwym do realizacji, gdyż szereg z nich a szczególnie te o zasięgu lokalnym - naj prawdopodobniej nigdy nie odzwierciedliło się w żadnej dokumentacji. Inne zostaną dopiero "odkryte"
w przyszłości w wyniku poszukiwań archiwalnych; są wreszcie i takie,
których przynależność do grupy ruchów społeczno-religijnych jest, 2.e
względu na ich niejednoznaczny charakter, przez wielu badaczy kwestionowana. Trudności te wszakże nie przeszkadzają uzmysłowieniu sobie
wielkości skali tego zjawiska, choć pod względem kwantytatywnym ustępuje ono miejsca niebywałej eksplozji sekt synkretycznych i separatystycznych kościołów tubylczych.
Tytułem ilustracji warto przytoczyć kilka danych statystycznych.
Otóż ilość tego rodzaju ruchów społeczno-religijnych, zarejestrowanych
przez badaczy wyniosła na obszarze archipelagów Melanezji i na Nowej
Gwinei, ponad siedemdziesiąt 17. Na terenie obu Ameryk, uwzględniając
wyłącznie ruchy indiailskie, odpowiednie liczby wahają się w granicach
od 90 do 100 przypadków, a w Afryce, traktując 'pewne szczególne epizody ruchów lub też ich genealogiczne odgałęzienia za jeden kompleks,
jest ich najmniej od 70 do 80 18.
To ogromne bogactwo ruchów, nawet tylko w skali jednego kontynentu, stworzyło przed badaczami pokusę przeprowadzenia szerokich studiów porównawczych, zmierzających niemal wyłącznie do ustalenia analogii, cech wspólnych i powtarzających się zbieżności w poszczególnych
przypadkach. Niestety przejaskrawienie i przecenianie tej dyrektywy po1G

A.

Posern-Zieliński,

współczesnych
1'1

Melanezyjskie

Tuchy

millenarystyczne

jako

przykład

kulturowych,
"Etnografia Polska" 11: 1967, s. 350-351.
P. Worsley, La rćpartition
des mouvements
millćnaristes
en Meła-

przeobrażeiL

J. Guiart,

nesie, "Archives de Sociologie des Religions" 5: 1958, s. 38-46.
lU

G. Guariglia, Prophet'ismus

und

Heilsel'wartungs-Bewegungen

als volkerkund-

"Wiener Beitrage zur Kulturgeschichte
und Linguistik", Horn-Wien,
13: 1959, s. 190-194, 234-2:36. Ewentualne różnice
w poszczególnych szacunkach wynikają przede wszystkim z kryteriów wyodrębniania ruchów. Można bowiem w zależności od przyjętych założeń traktować poszczególne fale, czy fazy ruchu - jako oddzielne zjawiska, lub też cały taki strumień
zdarzeń rozciągnięty w znacznym przedziale chronologiczno-terytorialnym
traktować
jako przypadek pojedyńczy.
łiches

und

rełigionsgeschichtliches

Problem,

�Antropologic.zna

interpretacja

ruchów

93

spoleczno-religijnych

stępowania spowodowało w rezultacie zepchnięcie na plan dalszy tych
czynników i relacji, które posiadały walor specyficzny, szczególny, niepowtarzalny, a mimo to stanowiły ważny element konstytutywny ruchu,
często niezmiernie istotny dla zrozumienia całokształtu zjawiska.
Chronologiczny rozrzut omawianych tu ruchów nie jest jednolity i regularny, mimo że zdecydowana większość znanych nam przypadków'miała miejsce w II poł. XIX w., a więc w okresie szczytowego rozwoju
światowego systemu kolonialnego. Postęp kolonialnej ekspansji nie przebiegał jednak na wszystkich kontynentach i w wielu podbijanych kra·
jach synchronicznie. Dlatego też, przy utrzymaniu założenia o korela~
tywnym charakterze omawianych tu ruchów w stosunku do sytuacji
ekonomiczno-politycznej, jest rzeczą oczywistą, iż ich spora liczba miała
również miejsce w okresie poprzedzającym "krytyczny" wiek XIX, jak
i w naszym stuleciu.
Z sytuacją tego rodzaju, jeśli weźmiemy pod uwagę wyłącznie autochtoniczną ludność, spotykamy się w Ameryce Południowej. Już wiek
XVI, a więc pierwsze 'lata po konkwiście, przynosi szereg przykładów
tego rodzaju wystąpień, zarejestrowanych na terenie dzisiejszej Kolumbii,
Paragwaju i Brazylii 19. Na tych samych obszarach oraz dodatkowo jeszcze w rejonie Wyżu Andyjskiego, Montanii i Gujany miały miejsce podobne zjawiska także i w latach późniejszych, tj. od XVII w.. aż do końca
XIX w.20, obejmując w niektórych przypadkach także i pierwszą połowę wieku dwudziestego 21.
Tak wielka na pozór chronologiczna nieregularność w pojawianiu się
ruchów społeczno-religijnych określa postawę badacza tych problemów
19 G. Eckert,
Prophetentum
und Freiheitsbewegungen
im Caucatal, "Zeitschrift
fur Ethnologic" 76: 1951, s. 115-125; A. Metraux, Les Hommes-Dieux
chez les Chiriguano et dans l'Ameriqu.e
du Sud, "Revista deI Instituto de Etnologia de la Universidad Nacional de Tucuman" 2: 19:31, s. 61-91; tenże, Les migrations historiques
des Tupi-Guarani,
"Journal de la Societe des Americanistes de Paris" n.s. 19: 1927,

S.1-45.

A. Metraux, A Quechua messiah in eastern Peru, "American Anthropologist"
M. Haubert, La vie quotidienne au Paraguay, Paris n.d., s. 146169; R. Ribeiro, Brazilian
messianic
movements,
(w:) S. Thrupp
(ed.), Millenial
dreams in action. Essays in compm'atiiJe study, The Hague 1962, s. 55-69;
C. F. Appun, Unier den Tropen. \tVanderungen durch Venezuela, am Orinoco, durch Britisch
Guyana und am Amazonenstrome
in den Jahren 1849-1.868, Jena 1871, t. 2, s. 25720

44: 1942, s. 721-725;

265.
21

C. Nimuendaju.-.Unkel, Die Sagen von del' Erschaffung

und

Vernichtung

del'

"Zeitschrift fi.k Ethnologie" 46: 1914, s. 284-404; J. A. Butt, The birth of a religion, "The Journal of the
Royal Anthropological Institute of Great Britain and Ireland" 90: 1960, s. 66-106;
C. Nimuendaju., The Tukuna, "University of California Publications in American
Archaeology and Ethnology", Berkeley - Los Angeles, 45: 1952, s. 138-140.
Welt

als Grundlagen

del' Religion

del' Apapociwa-Guarani,

�94

ALEKSANDER

POSERN -ZIELIŃSKI

względem zastanych źródeł. Nieodzowne w realizacji tego programu badawczego jest wykorzystanie warsztatowych i metodologicznych doświadczeń historyka. Tak ustalona droga wieść nas wówczas będzie prosto ku
rekonstrukcji przebiegu konkretnego ruchu, co uzależnione będzie od
zastosowania prawidłowej interpretacji materiału źródłowego i stopnia ich
wyeksploatowania. Jednakże dla etnografa (antropologa) rekonstrukcja ta
nie powinna być ukoronowaniem dotychczasowych wysiłków. Stanowi
ona tylko jedyny i konieczny w tym przypadku punkt w y j ś c i a do
dalszych rozważań, zmierzających w kierunku uogólnień antropologicznych, które dopiero - jak to określił C. Levi-Strauss - czynią prowadzące ku nim porównania prawomocnymi, a nie cdwrotnie 22.
Mimo swej "historyczności" ruchy społeczno-religijne niejednokrotnie
zaważyły bardzo poważnie na współczesnym kulturowym obliczu wielu
społeczności Trzeciego Świata, kształtując ich świadomoś(~ polityczną,
narodową i religijną. Skutki działania tych ruchów dają o sobie znać
także i dziś, gdyż szereg z nich legło u podstaw zarówno wielu współczesnych synkretycznych prądów religijnych (np. peyotyzmu u Indian
Ameryki Północnej czy kościoła Ringatu u Maorysów na Nowej ZelancHi 23), jak i nacjonalistycznych koncepcji społeczno-politycznych. Wśród
tych ostatnich można przykładowo wskazać np. na kompleks "negritude"
w czarnej Afryce, a w Ameryce Północnej na murzyńską ideologię
"black power" i tzw. panindianizm 24.
Na jednych terenach - jak np. w Afryce, Melanezji czy Ameryce
Północnej 25 - ruchy te przybrały szczególnie duże rozmiary, obejmując
swym zasięgiem wielkie, zróżnicowane etnicznie terytoria. Nic więc dziwnego, iż ze względu na ich późniejsze reperkusje stały się one przedmioC. Levi-Strauss, Antropologi.a strukturalna,
Warszawa 1970, s. 77.
Por. M. Posern-Zielińska,
Rola czynników
społeczno-ekonomicznych
w kształtowaniu
się religii synk7etycznych
na przykladzi.e
peyotyzmu,
"Etnografia Polska"
12: 1968, s. 304-321;
W. La Barre, The Peyote Cult, "Yale University Publications
in Anthropology" London, 19: 1938; J. Metge, The Maoris of New Zealand, London
1967, s. 144-146.
24 Por.
K. Makuiski, "Negritude"
w kategoriach
ant'i"opologii kulturowej
"Etnografia Polska" 13: 1969, z. 1, s. 183-196; Z. M. Kowalewski, Black Powej', "Etnografia Polska" 13: 1969, z. 2, s. 171-196; F. Shusky, Pan-Indianism
in the Eastern
United States, "Anthropology Tomorrow" 6: 1957, s. 116-123.
2'&gt; Podaję
tu również przykłady z terenów Ameryki Północnej - nie wchodzących pod względem geograficznym w strefę zwaną Trzecim Światem .. JednakŻe biorąc za kryteria takie czynniki, jak aspekt społeczny, polityczny i ekor,omiczny okaże się. iż do strefy tej de facto należałoby zaliczyć również enklawy zajęte przez
pewne mniejszościowe grupy etniczne i rasowe (Murzyni i Indianie oraz Meksykanie USA) egzystujące na marginesie głównego nurtu życia kraju i znajdujące się
w społecznej sytuacji niewiele odbiegającej od tej, jak typowa jest dla szeregu krajów latynoamerykańskich.
Sprawę tę rozwinął szerzej Z. M. Kowalewski, op. cit.,
s. 172-173.
22

23

�Antropologiczna

interpretacja

ruchów

spoleczno-religijnych

95

tern wydatnej uwagi specjalistów. Nie oznacza to wszakże, by zjawiska
te, których strefa oddziaływania i znaczenie były o wiele mmeJsze jak np. w Ameryce Łacińskiej ~ nie zasługiwały na uwagę. Jedne
i drugie są świadectwem żywotności tubylczych kultur, ich wielkiej aktywności, która w dobie największego kolonialnego ucisku skierowała się
ku irracjonalnym sposobom wyjścia z kulturowego impasu. Szukając ratunku w złudnych koncepcjach "ziemskiego raju", wiecznej szczęśliwości
i powszechnego dobrobytu, starano się przyspieszyć różnymi sposobami
nadejście mitycznego "złotego wieku". Wierzono, iż wówczas już bez
udziału Białych będzie można realizować tradycyjne wzory kultury,
a także wykorzystywać w pełni, odpowiednio adaptowany do tubylczych
potrzeb, cywilizacyjny dorobek technologicznej myśli europejskiej.
Ruchy te stanowią - jak już wspominałem - tylko jeden z wielu
niewymienionych tutaj z braku miejsca aspektów przeobrażeń społeczno-religijnych Trzeciego Swiata. Są one jednak w ramach tych zmian
czynnikiem najbardziej aktywnym, spontanicznym i żywiołowym. Często
sprawiają wrażenie, jakby były swoistym katalizatorem, przyspieszającym wydatnie proces przenikania się dwóch światów religijnych wyobrażeń: chrześcijańskiego i "tradycyjnego", tubylczego. Równocześnie zaś
ich częste związki z ruchami narodowo-wyzwoleńczymi i walką antykolonialną nadały tym zjawiskom rangę o swoistej wymowie politycznej
i społecznej.
III. ROŻNORODNOŚĆ UJĘĆ BADAWCZYCH
A PŁASZCZYZNA ANTROPOLOGICZNA

To znaczenie ruchów społeczno-religijnych dla naukowego poznania
przeobrażeń w krajach Trzeciego Swiata, jak i uzmysłowienie sobie genezy zorganizowanego antykolonialnego nurtu i ruchu oporu, choćby
ty lko na płaszczyźnie religijnej lub quasireligijnei" było jednym z głównych motywów zainteresowania się tą problematyką ze strony świata
nauki.
Szereg dyscyplin humanistycznych podjęło trud zbadania i zanalizowania tego rodzaju ruchów, minionych, jak i zachodzących aktualnie.
\V szybkim stosunkowo tempie odrobiono duże zaległości, a w miejsce
hudzących niegdyś grozę i dreszcz emocji sprawozdań ośrodków misyjnych oraz tendencyjnych raportów urzędników administracji kolonialnej (nie mniej cennych - ze względu na swe źródłowe walory) poczęły
się pojawiać rzetelne studia naukowe. Starano się w nich ukazać prawdziwy sens tych kulturowych perturbacji, tj. dotrzeć do ich natury ukrytej pod pozornie bezładną masą faktów. W tym znaczeniu rola etnografa,
jak i badaczy z pokrewnych dyscyplin współpracujących nad tą proble-

�96

ALEKSANDER

POSERN -ZIELIŃSKI

matyką, polegała na nadaniu opisywanym zjawiskom realnych rozmiarów i ukazaniu we właściwym świetle ich rzeczywistych przyczyn, związanych przecież z naturalną, tj. zgodną z prawami psycho-społecznymi reakcją na wyniszczającą i nietolerancyjną względem rodzimych kultur
politykę kolonialną. Nastąpiła zatem dość istotna zmiana w sposobie widzenia tego rodzaju zjawisk. O ile w fazie początkowej, tej dyletanckiej
i skrajnie tendencyjnej starano się przede wszystkim uwypuklić niemal
patologiczne objawy, mające uzasadnić antyhumanitarne postawy kolonizatorów, to w fazie drugiej, etapie refleksji czysto naukowej, dążono do
zrozumienia poczynań tubylców, do wniknięcia w ich subiektywny i zmitologizowany punkt widzenia rzeczywistości.
Stadia te wprawdzie mniej więcej odpowiadają realnym, kolejno pojawiającym się etapom badań, ale przez długi czas, a nawet i dzisiaj,
stanowią one właściwie dwa równoległe nurty zainteresowań zjawiskiem
ruchów społeczno-religijnych. Pierwszy z nich reprezentowany w przeszłości przez zaangażowaną w konflikt stronę, zwykle aparat administracji, maskował w swoim własnym interesie obiektywne przyczyny "lokalnych niepokojów" i umiejętnie usprawiedliwiał stosowane przez siebie
względem "buntowników" akty represji. Drugi, w imię obiektywizmu
naukowego, uczciwości badawczej i postępowych przekonań, odzierał dostępny materiał z fałszywych nawarstwień intel pretacyjr,;ch. Dopiero
wprowadzenie obserwacji uczestniczącej, wywiadu, ankiety i innych nowoczesnych metod terenowej eksploracji, oczywiście tylko tam, gdzie
w ostatnich latach było to możliwe, pozwoliło zebrać dane źródłowe i ustalić fakty zgodnie z wymogami współczesnych badań antropologicznych.
Dało to możliwość znacznego pogłębienia analizy ruchów społeczno-religijnych czy sekt synkretycznych.
Rangę badań nad ruchami mesjanistycznymi w krajach Trzeciego Swiata określa fakt, iż ich znaczenie wykracza daleko poza krąg problemów
związanych z historią kultury zamorskich ludów, i odnosić się może także
do lepszego poznania oraz zrozumienia przeszłości i teraźniejszości złożonego społeczeństwa europejskiego. Kolonialny i postkolonialny mesjanizm
w społeczeństwach tradycyjnych coraz bardziej upodabnia się do mesjanizmu, jaki był typowy dla wczesnych stadiów politycznej organizacji
chłopskich, mieszczańskich i proletariackich mas Europy ~w.
Obie te "formacje" mesjanistyczne posiadają oczywiście swój specyficzny charakter, wynikający przede wszystkim z odmienności historycz26 Doskonałe
opracowanie
historii tej kategorii
ruchów społeczno-religijnych
wyszło spod pióra angielskiego historyka kultury Normana Cohna, Das Ringen um
das Tausendjiihrige
Reich. Revo~utiondl'er
Messianismus
im Mitte~alter
und sein
Fortleben
in den mode1"1~en, totalitiiren
Bewegungen,
Bern-Mi.i.nchen 1961, wyd.
oryg. ukazało się pod tytułem: The Pursuit of Millennium,
London 1957.

�Antropologiczna

interpretacja

ruchów spoleczno-religijnych

•

97

nych realiów w jakich są one osadzone. Niemniej wzrastająca
suma widocznych analogii i zbieżności, zarówno na płaszczyźnie faktu, jak również interpretacji,
sprawia wrażenie, że u ich podłoża działają podobne
mechanizmy. Dotarcie do nich jest jednym z ważnych zadań badawczych
analizy komparatystycznej,
która wyposażona
w odpowiednie
instr'umenty i założenia teoretyczne
bynajmniej
nie musi tracić z pola widzenia specyfiki historycznych
uwarunkowań.
Odkrywane
wówczas na odpowiednio wysokim szczeblu uogólnienia procesy ujednolicające,
czy prawa społeczne nie będą zapewne argumentem
na rzecz akceptacji
tezy
o tożsamej w gruncie rzeczy ewolucyjnej
drodze mesjanizmu
w społeczeństwach Trzeciego Swiata i mesjanizmu
w kręgu cywilizacji europejskiej, przeciwko której tak ostro występowała
badaczka brazylijska
M. I.
Pereira de Queiroz 27.
Ubocznym, lecz nie mniej ważnym produktem
takiej komparatystycznej analizy jest zarysowująca
się także szansa stopniowej unifikacji warsztatów naukowych - co w konsekwencji
da możność podobnego ujmowania i rozwiązywania
problematyki
społeczno-kulturowej
tak z kręgu
"cywilizacji niecywilizowanych"
jak by to określił M. Bloch 28, jak
i z kręgu "cywilizacji cywilizowanych"
29.
Postawa tego rodzaju wraz z przesłankami,
na których jest ona oparta, dałaby nam dobre świadectwo, iż granice między etnografią powszechną (antropologią
kulturową
i społeczną) skupiającą
dotąd głównie swe
zainteresowania
na społeczeństwach
prostych,
a etnografią,
czy ludoznawstwem traktoy,'anym jako refleksja nad własną kulturową rzeczywistością narodową, nie są ta~ie ostre. Okazało by się również, że obecnie
więcej cech te "subdyscypliny"
łączy, aniżeli dzieli. Sztuczne bariery nie
na wiele się tu zdadzą, gdyż przyszły rozwój naszego kierunku
nauki
w jeszcze większym stopniu potwierdzi
jego jedność i spoistość, która
jest przecież najlepszym
warunkiem
uchwycenia
całokształtu
ludzkiej
kultury.
Główny wkład w badania przemian społeczno-religijnych
w Trzecim
Swiecie, a ruchów mesjanistycznych
w szczególności, wniosła - jak dotychczas - etnografia, choć ostatnio coraz bardziej wzrasta w tym zakre27 Pot'. 1. M. Pereira
de Queiroz, (rec.) V. Lanternari, Religions of the Oppressed,
..Current Anthropology" 6: 1966, s. 453-454.
"" M. Bloch, Pochwala historii czyli o zawodzie historyka, Warszawa 1960, s. 214.
29 Postulat
tego rodzaju, odnośnie do religioznawstwa
etnograficznego sformułował m. in. A. Hultkran7, The study of North American Religion: Retrospect, Present Trends and Future Task, "Temenos. Studies in Comparative Religion" 1: 1965,
s. 87. Uważał on, iż religia Indian północno-amerykańskich
winna być opisywana
i poddawana analizie w ten sam sposób. jak 'czyni się to z tzw. "wyższymi" religiami
Starego Świata.

7 _. Lud,

t. 55, 1971

�98

ALEKSANDER

POSERN -ZIELIŃSKI

sie udział pokrewnych i pomocniczych dyscyplin. Ta rola etnografii i jej
dorobek w tym względzie jest w pewnej mierze wynikiem pozycji jaką
dyscyplina ta zajmuje w strukturze nauk humanistycznych (społecznych).
Nie jest to jednak miejsce stałe, niezmienne, gdyż określone dialektyczną
zasadą procesy ścierania się wewnętrznych przeciwieństw, a w naszym
przypadku wzrastającej roli integracji nauk i postępującej specjalizacji,
przesuwają etnografię raz w jednym, raz w drugim kierunku.
Na obszarach stykowych powstają nowe dyscypliny i specjalizacje.
Właśnie na tym pograniczu kształtują się często doniosłe, dotąd niezauważalne lub nie będące przedmiotem I1aukowej analizy, problemy badawcze.
Do takich problemów należą również - i to w zasadzie od niedawna przeobrażenia społeczno-religijne, wszelkiego typu ruchy mesjanistyczne,
procesy akulturacyjne i przejawy synkretyzmu religijnego. Tam właśnie
pojawiają się zagadnienia, hipotezy i teorie, których sprawdzenie zbliża
nieraz warsztat etnografa do warsztatu historyka. Są zaś i takie, w których
nieodzowna jest postawa pokrewna socjologowi i psychologowi społecznemu. Tak więc zarówno postulatywne definicje poszczególnych gałęzi wieazy, jak i konkretna praktyka badawcza różnorodnych szkół i kierunków,
reprezentujących odmienne często metody badawcze i teoretyczne założenia, skłaniają do tego, by na obszarach, będących przedmiotem wspólnego zainteresowania wielu dyscyplin, odbywała się swobodna, niczym
nie skrępowana wymiana dorobku z pożytkiem dla końcowych efektów
badawczych.
Warunkiem jednak tego, iżby rezultaty jednej dyscypliny stały się
twórczą podnietą, realną pomocą, czy też podstawą wyjściową do dalszych
studiów w innych mniej lub bardziej pokrewnych dziedzinach, jest daleko
idące współdziałanie badawcze 30. Brak tego współdziałania, lub niedostateczny stopień jego nasilenia, wpływa niejednokrotnie na obniżenie rangi
naukowej końcowych rezultatów. Dyletantyzm w wykorzystywaniu efektów badawczych innej dyscypliny, przy nieznajomości, lub nawet - co
gorsza - niezrozumieniu metod i ogólnej teorii pomocniczej dziedziny
wiedzy, niweczy często korzyści jakie z tego rodzaju wymiany myśli
i dorobku winny płynąć.
Tego rodzaju zjawiska, mniej może widoczne w krajach a większych
tradycjach interdyscyplinarnej współpracy, są u nas w niektórych przypadkach szczególnie jaskrawe. Przykładem w odniesieniu do problematyki związanej z dziejami kultury i rozwojem społeczeństw w krajach
Trzeciego Świata, służyć mogą wzajemne, obustronne stosunki między
etnografią a socjologią, oraz między etnografią i religioznawstwem.
3D H. Lowmiański,
Zagadnienie współdziała.nia
dia Metodologiczne. Zeszyty poświęcone integracji

11:

badaniach

historycznych,

nauki" 4: 1968, s. 3-16.

"Stu-

�Antropologiczna

interpretacja

ruchów

spoleczno-religijnych

99

Przenosząc się znów na bliższy mym zainteresowaniom teren ruchów
społeczno-religijnych można stwierdzić, iż pewnego rodzaju subiektywizm
dyscyplinarny, wynikający ze specyfiki widzenia przedmiotu badań i jego
konsekwencje w postaci polaryzacji zainteresowań, utrudniają w wielu
przypadkach prace o charakterze generalizującym, syntetyzującym. Wzrost
liczby szczegółowych studiów winien tymczasem wydatnie przyczynić się
do jakościowych zmian w ogólnych ujęciach tego problemu. Każda tradycyjnie pojmowana dyscyplina z pięciu podstawowych zajmujących się
problematyką ruchów społeczno-religijnych, a mianowicie etnografia, psychologia społeczna, relig.ioznawstwo, historia i socjologia, skupiają oczywiście swe zainteresowania na pewnych, najbliższych określonej gałęzi
wiedzy zagadnieniach. Wzbogaca to wydatnie naszą znajomość badanego
przedmiotu, który odsłaniając swe różnorodne aspekty, ukazuje się nam
z rozmaitych stron.
Powstają zatem studia etnopsychologiczne i etnohistoryczne, typowo
akulturacyjne i strukturalistyczne, analizy porównawcze i opracowania
monograficzne. Jedne ześrodkowują swą uwagę na zjawiskach aktualnej,
bieżącej rzeczywistości, inne sięgają retrospektywnie w przeszłość. Jedne
ograniczają swój zasięg terytorialny wyłącznie do określonych obszarów
Trzeciego Swiata, inne znów, szukając materiału porównawczego, wkraczają również na obszar Europy. Jedne analizują wyłącznie przemiany
religijne wśród autochtonicznych społeczeństw przedklasowych o kulturach kopieniaczych i zbieracko-łowieckich. Drugie natomiast rozszerzają
swe zainteresowania na formujące się w Trzecim Swiecie w wyniku procesów dekolonizacji nowe grupy narodowe. W tych ramach śledzi się typowo chłopskie czy wiejskie ruchy społeczno-religijne i sekty, a także
podobnego typu zjawiska występujące wśród proletariatu miejskiego.
Posługując się przykładem latynoamerykańskim
można wymienić np.
prace dotyczące m. in. niektórych grup antylskich i brazylijskich Murzynów, czy chłopskich ruchów brazylijskiego "sertao" 31.
Aby z tej różnorodności spojrzeń dojść do pewnego etapu uogólnienia
i posunąć naprzód naszą wiedzę o przemianach społeczno-religijnych
w szczególności, a zmianach kulturowych w ogólności, musi istnieć pewna wspólna płaszczyzna integrująca. Wydaje się, że tą płaszczyzną, na
której dojść może do konfrontacji, weryfikacji i należytej interpretacji
takiego zjawiska z pogranicza, jakim bez wątpienia są przykładowo wybrane tu ruchy, jest antropologia w jej współczesnym anglosaskim czy

31

POI'. M. 1. Pereira de 'Queiroz, La guerre

sainte

au Bresil:

le mouvement

mes-

sianique du Contestado, Sao Paulo 1957; R. Bastide, Les religions africaines
au Bresi/., Paris 1960; 1. R. Lawreckij,
Bogi w tropikach.
Religioznyje
kulty
antilskich
ostrowow,

Moskwa 1967.

�100

ALEKSANDER

POSERN -ZIELIŃSKI

też francuskim rozumieniu 32. Nieprzyjęcie tych terminów, mimo możliwości nawiązania do tradycji polskiego ewolucjonizmu i pewnych teore·tycznych założeń etnologii przedwojennej, pozbawiło nas w pełni adekwatnego do tej zreformowanej gałęzi wiedzy pojęcia. Konotacje bowiem
używanych w to miejsce nadal nazw: etnografia i etnologia posiadają
u nas specyficzną i dość określoną wymowę.
IV. HOLIZM METODOLOGICZNY

A REDUKCJONIZM

Stały rozwój badań nad ruchami społeczno-religijnymi i wynikająca
stąd konieczność coraz większego zespolenia wysiłków oraz nawiązania
interdyscyplinarnej
współpracy przyczynia się i przyczyniać się nadal
winna do likwidacji tyc~ mankamentów i braków, na które wciąż jeszcze
napotykamy w toku prac badawczych.
Sze:reg dotychczas stosowanych metod i postaw interpretacyjnych wydaje się być zawodna. Przykładem służyć mogą takie studia, w których
drugorzędne w zasadzie aspekty analizowanych przeobrażeń urastają do
rangi głównych czynników, decydujących jakoby o meritum opisywanych zjawisk. Równocześnie istotna treść przemian społeczno-religijnych,
jak np. zagadnienie związków mesjanizmu z przekształcającą się ekonomictjlą i społeczną strukturą kraju, czy też problematyka genetycznoewolucyjna tych ruchów, schodziła często na plan dalszy i nie znajduje
zwykle należytego opracowania.
Sytuację taką po części uzasadnia postawa poszczególnych badaczy,
realizujących w praktyce mniej lub bardziej konsekwentnie metodologiczne założenia reprezentowanych przez siebie szkół i kierunków. Nie bez
znaczenia jest także odczuwalny stale brak czegoś w rodzaju ogólnej czy
ogólnych teorii ruchów społeczno-religijnych, choć w tym zakresie zanotować już można pewien postęp. Studia W. Mi.ihlmanna, G. Guariglii.
R. Bastida, R. Lintona, V. Lanternariego, Y. Talmon, A. Wallace, W.
Wallisa, M. L Pereira de Queiroz 3:3, są przykładem takich rzetelnych
C. Levi-Strauss, op. cit., s. 453-459.
"" Por. W. Mi.ihlmann, Messianismes
TevolutionnaiTes
du tieTs monde,
Paris
1968, wyd. oryg. ChiliasirLus
und Nativismus,
Berlin 1961; G. Guariglia, op. cit.,
R. Bastide, op. cit.; R. Lmton, Nativistic
Movements,
"American Anthropologist" 45:
1943, s. 230-240;
V. Lantemari, The 1'eligions of the Opp1·essed. A. study of modern
messianic
cults, New York 1965, wyd. oryg. Movimenti
religiosi
di libel·tti. e di salvezza dei popoli oppTessi, Milano 1960; Y. Talman, Millenarian
Movements,
"Archives Europeennes de Sociologie" 7: 1966, nr 2, s. 159-200;
W. D. Wallis, Messiahs:
ChTistian and Pagan, BosLon 1913; M. I. Pereira de Queil'Oz, R€joTme et revolution
32

dans

les societes

tTaditionnef.les.

Histoire

et

ethnologie

Paris 1968; A. F. C. Wallace, Revitalization
pologist" 58: 1956, nr 2, s. 264-231.
ques,

des mouvements

Movements,

.. American

messiani-

Anthro-

�Antropologiczna

interpretacja

ruchów

spoleczno-religijnych

101

opracowań, w których obok uporządkowanych i usystematyzowanych
materiałów znajdujemy ożywczą refleksję teoretyczną, prowokującą do
dalszych studiów szczegółowych oraz także do szerokich badań porównawczych 34.
Nadal paląca jest jednak potrzeba wypracowania howych metod badawczych i to takich, które umożliwią wszechstronne, krytyczne, ścisłe
i poddające się dalszej weryfikacji ujęcie interpretacyjne. Poszukiwania
tych nowych "dróg poznania" winny uwzględniać m. in. następujące
niżej przytoczone postulaty, wynikające ze współczesnego stanu badań
nad przemianami społeczno-religijnymi.
W pierwszym rzędzie należy podkreślić konieczność badania ruchów
społeczno-religijnych w integralnym kontekście ich uwarunkowań historycznych, społeczno-kulturowych i ekonomicznych, co implikuje ścisłe
współdziałanie korelujących z tymi aspektami dyscyplin: historii, socjologii i etnografii.
Żaden z tych aspektów nie może zostać pominięty, choć wzajemne
proporcje między nimi winny być uzależnione od konkretnych zainteresowań poszczególnych badaczy i stawianego sobie każdorazowo celu dociekań. Trzeba jednak zarówno wniknąć w mitologiczną tradycję badanej
społeczności, w jej specyfikę kulturową, jak i ustalić, zanalizować i połączyć ze sobą konkretne fakty historyczne składające się na obraz narodzin i rozwoju określonego kompleksu religijnego, który należy rozpatrywać tak na szerokim tle zmian społeczno-ekonomicznych wewnątrz
danego społeczeństwa, jak i zmian zachodzących w jego bliższym i dalszym dziejowym środowisku. Zastosowanie tego rodzaju dyrektywy badawczej umożliwi także wykrycie i ustalenie pewnych prawidłowości
niezbędnych do dalszych uogólnień, stawiania hipotez i budowy teoretycznych schematów.
Przede wszystkim chodzi jednak o to, by tak niejednorodne w swej
strukturze wewnętrznej, morfologicznym składzie, w formach przejawiania się i genetycznych więzach - zjawisko, jakim są ruchy społecznoreligijne, ukazać możliwie wszechstronnie; by widoczna była jak na dłoni
cała złożoność i wieloaspektowość tej problematyki.
"4 Na trudności
związane z formułowaniem
na gruncie antropologii uogólnień
wyższego stopnia - jeśli chodzi o zagadnienia dynamiki zmian kulturowych i społecznych - wskazał przede wszystkim angielski filozof i metodolog J. C. Jarvie.
Znamiennym laktem jest to, iż w swych dociekaniach autor ten posłużył się przykładem analizy jednego z typów ruchów społeczno-religijnych,
a mianowicie melanezyjskich kultów "cargo". POI'. J. C. Jarvie, Theories of cargo cults: A critical analysis, "Oceania" 34: 1963/1964, s. 1-31, 108-136; tenże, On the explanation
of cargo
cults, "Archives Europeennes de Sociologie" 7: 1966, nr 2, s. 299-312; tenże, The
revolution in anthropology,
London 1964.

�102

ALEKSANDER

POSERN-ZIELINSKI

Nie wystarczy wszakże tylko wskazać, iż środowisko społeczne, zmieniające się w sposób dynamiczny w wyniku politycznych i ekonomicznych
przeobrażeń, tworzy podatny grunt pod wzrost tego rodzaju form, ale
winno się także ukazać kulturowe predyspozycje określonego społeczeństwa czy grupy etnicznej do takiego, a nie innego typu reakcji na powstałe trudności i sprzeczności. Trzeba również wyjaśnić, w jaki sposób i dlaczego te zbiorowe typy zachowań przybrały formę religijną, opierając sil:;
na irracjonalnym splocie skojarzeń. Właśnie ukazanie wzajemnej wspólzależności i wzajemnych dialektycznych stosunków przenikania, uzupełniania i nakładania się tych najważniejszych aspektów ruchów spolecznoreligijnych, tj. stosunku sfery mitologiczno-magicznej, będącej przecież
bez wątpienia formą nowej świadomości - do splotu historycznie zmiennych determinant kulturowo-społecznych, stanowiących rezultat oddziaływania zespołu czynników akulturacyjnych, będzie - w moim przekonaniu - jednym z kluczowych zadań badań antropologicznych, integrujących w tym zakresie rezultaty analiz cząstkowych.
Wszelkie bowiem formy postaw badawczych zbliżonych do zwulgaryzowanego "redukcjonizmu", tj. sprowadzania czy nakierowywania badań
na jeden stosunkowo prosty, łatwo postrzegalny i dobrze już poznany
zespół zjawisk, nie mogą dać w pełni zadawalających rezultatów. Będą one
tylko wiodły do czystego, mechanicznego powielania istniejących już wzorów postępowania naukowego na jeszcze jednym tworzywie badawczym,
względnie doprowadzą nas do obciążonych jednostronnością wniosków,
pozostawiając na uboczu cały szereg nie mniej ważnych i istotnych problemów;
Szereg dotychczasowych prac - pomijając te, które udostępniając,
systematyzując i przeprowadzając wstępne zabiegi heurystyczne, posiadają wyłącznie walory faktograficzne - obciążony został w poważnym
stopniu piętnem tych właśnie symplifikacji. Nie umniejsza to wprawdzie
w niczym ich jednostkowej wartości. Stwarza jedynie konieczność dokonywania stałej weryfikacji poczynionych dotychczas badań i ich wzajemnych konfrontacji.
Takie właśnie realistyczno-konstruktywne
stanowisko zajęła amerykańska badaczka Sylvia Thrupp, podsumowując wyniki konferencji naukowej, jaką na temat ruchów millenarystycznych w krajach Trzeciego
Świata i społeczeństwach klasowych Euroazji zorganizował w r. 1960
uniwersytet w Chicago 3".

35

S. l'hrupp, Millenial

dreams

(w:) S. Thrupp (ed.) Millenial

in action:

dreams

A report

in action.

on the Conference

Essays in comparative

Discussion,

study,

"Com-

parative studies in society and history", suplement 2, The Hague 1962, s. 11-27.

�Antropologiczna

interpretacja

ruchów

społeczno-religijnych

103

Spośród najbardziej i najczęściej rzucających się w oczy form tegoż
redukcjonizmu, występujących w związku z badaniami ruchów społecznoreligijnych, wskazać można przede wszystkim na dwie z nich.
Pierwsza polega na zbyt jednostronnym ujmowaniu zjawisk ze społeczno-ekonomicznej sfery rzeczywistości, w której wyłącznie tkwić mają
źródła i istota pojawiających się ruchów. Ich występowanie związane jest
wg tychże koncepcji, głównie z zaistniałą sytuacją dezorganizacji tradycyjnych systemów kulturowych, które poddane różnorodnym formom nacisków politycznych i administracyjnych, rodzą - w postaci reakcji bunty, rebelie, powstania, bądź sekty o ideologii rewolucyjno-religijnej.
Podobny błąd wynika również z takiej interpretacji, której dyrektywą naczelną jest sprowadzanie przyczyn powstawania tych ruchów do
rzędu naturalnych reakcji psychologicznych. Mają one być związane
z niezaspokojonym a rozbudzonym dążeniem do stałego polepszania warunków ludzkiej egzystencji. Uczucie frustracji powoduje z kolei ucieczkę
przed konkretnymi trudnościami w świat metafizycznej ułudy. Ten zwrot
ku mistycyzmowi wynika bowiem z przeświadczenia o niemożności pokonania tych przeciwieństw losu, nawet przy zastosowaniu całego arsenału wypróbowanych środków racjonalnych.
Te obie formy interpretacyjne nie mogą nas w pełni zadowolić. Nawet
zestawione razem w taki sposób, by wzajemnie tworzyły niesprzeczny
wewnętrznie system, nie wyzbędą się one swych podstawowych obciążeń
redukcjonistycznych. Stosując bowiem taki punkt widzenia nie będzie
można odpowiedzieć na pytanie - dlaczego w jednych sytuacjach, przy
podobnych warunkach środowiska społeczno-ekonomicznego i tożsamych
cechach ludzkiej natury - pojawiają się wspomniane ruchy, a w innych
przypadkach w ogóle nie dochodzi do ich powstania.
Dlatego też każdorazowo musimy zdać sobie sprawę z faktu, iż wszelkiego typu ruchy społeczno-religijne, z którymi zetkniemy się w trakcie
badań, będą stanowiły wyłącznie jedne z wielu alternatywnych rodzajów
reakcji na zmiany w kulturowym środowisku i przeobrażenia w całokształcie stosunków decydujących o ekonomiczno-społecznej strukturze
określonego regionu.
Z tych kilku powyższych uwag wynika całkiem jednoznacznie postulat takiego wypracowania ujęcia metodologicznego, które w procesie naukowego poznania ruchów społeczno-religijnych, a szczególnie ich źródeł
oraz całokształtu czynników określających ich ethos - umożliwi, lub co
najmniej zbliży nas do odpowiedzi na najbardziej kluczowe problemy.
Nie miejsce tu na to, by dalej rozwijać powyższe zagadnienie. Problem
ten bowiem postaram się omówić przy innej okazji. Tutaj chciałbym jedynie zwrócić uwagę na to, iż właściwego rozwiązania tego zagadnienia

�104

ALEKSANDER

POSERN-ZIELINSKI

szukać należy na drodze takiej analizy, która wnikając w naturę ruchu,
w jego jądro, zachowa na wszystkich swych szczeblach holistyczne, całościowe spojrzenie.
Realizacja tego programu będzie możliwa dzięki pogodzeniu tego
aspektu, w którym poddawać się będzie analizie ideologiczne treści ruchów
i związanych z nimi form instytucjonalnych, z tą stroną badań, która
skoncentrowana jest na śledzeniu tych wszystkich sytuacji, w jakich~te
treści świadomości społecznej ~ię artykułują, wchodząc w aktywne sprzężenie z całokształtem realiów konkretnych układów społeczno-ekonomicznych.
Innymi słowy chodzi o to, by obejmując programem badawczym oba
te aspekty - a więc czynnik ideologiczny, decydujący o kształcie metafizycznych założeń doktrynalnych określonego ruchu oraz czynnik przeobrażeń społecznego środowiska, w stosunku do którego ideologia ta ma
pełnić transformacyjną rolę - ukazać ich wzajemne uwarunkowania
i dynamikę obustronnych oddziaływań.
Kompleksowe ujęcie dostrzegające całą głębię i złożoność problemu
stanowi pewnego rodzaju wysublimowany ideał, tworzący w istocie jedną
z podstawowych dyrektyw badawczych. Będzie ona w ten sposób organizować nasze poczynania, iż każdorazowe dokonywanie świadomego, acz
arbitralnego wyboru jednego lub kilku aspektów do dalszych studiów,
nie pociągnie za sobą utraty właściwej, szerokiej perspektywy "wszechzwiązku zjawisk". Tylko ona bowiem umożliwia utrzymanie właściwego
wymiaru poczynionych uogólnień, stwarzając równocześnie możliwość
podejmowania zagadnień z pogranicza wielu dyscyplin.
Takie integratywne, a zarazem komplementarne podejście wydaje się
szczególnie wskazane w odniesieniu do ruchów społeczno-religijnych,
które same w sobie są zjawiskiem w najwyższym stopniu niejednorodnym, efemerycznym lecz dynamicznym, przebiegającym ponadto na różnych poziomach egzystencji i zachodzącym w różnych sferach świadomości. Sądzę, że właśnie na tym pograniczu będzie można pokusić się
o wstępne określenie istoty mechanizmów, czynników i bodżców wyzwalających ogromne niekiedy potencjały energii społecznej, umożliwiającej
pod hasłami mistyczno-religijnymi realizację działań militarno-powstańczych, organizacyjnych, czy też innych przedsięwzięć zmieniających dotychczasowe układy społeczno-kulturowe.
Studia nad tego rodzaju problematyką, jak np. związek ruchów społeczno-religijnych z walką antykolonialną, procesami integracji zróżnicowanego etnicznie i językowo społeczeństwa, konstytutywną rolą mitu,
charyzmatyczną osobowością przywódcy itp. - są dość utrudnione choćby
tylko ze względów metodologicznych. Nie chodzi jednak o to, by badacz

�Antropologic;na

interpretacja

ruchów

spoleczno-religijnych

10;]

operował w sposób twórczy metodami kilku zaangażowanych w tę problematykę dyscyplin (w naszym przypadku religioznawstwa, etnografii,
historii, socjologii), ale by u m i a ł właściwie wykorzystać dorobek pokrewnych dziedzin wiedzy.
v.

SYNTEZA -

TERMINOLOGIA

-

KOMPARATYSTYKA

Przeobrażenia społeczno-religijne w Trzecim Swiecie, a więc także
wszelkie przypadki tzw. mesjanizmu kolonialnego, można rozpatrywać
zarówno w pewnej "mikroskali", tj. na płaszczyźnie społeczności lokalnej
plemienia, grupy religijnej, sekty itp., jak i w "makroskali", w porównawczym kontekście podobnego typu zjawisk w granicach regionu, prowincji,
kraju, kręgu kulturowego czy kontynentu. Połączenie obu tych spojrzeń
pozwala równocześnie uchwycie to, co specyficzne dla określonej kultury
i formy ruchu, oraz to, co posiada znaczenie bardziej ogólne, wnosząc
tym samym swój wkład do rozwoju teorii zmian kulturowych i ogólnej
teorii kultury.
Bardzo pozytywne i niezb~dne okazują się analizy tych zagadnień dokonywane z punktu widzenia poszczególnych ruchów, gdzie rekonstrukcje
ich przebiegu wtopione zostają w kulturowy kontekst konkretnego środowiska społecznego. Będą to zatem studia o niepoślednim znaczeniu dla
uzyskania szczegółowego, choć jednostkowego obrazu zachodzących przeobrażeń. Tego typu prace (choć nie wyłącznie) stanowić winny w zasadzie
najwłaściwszą płaszczyznę wyjściową dla dociekań na pewnym wyższym
poziomie generalizacji.
Na tym bowiem szczeblu zakresy terytorialne i chronologiczne ulegają
już znacznym przesunięciom, obejmując powyższą problematykę w ramach
większych zespołów czaso-przestrzennych, zbliżając się tym samym do
ujęcia typowego dla syntezy globalnej. Będą to niejako studia z kategorii
historyczno-porówna wczych, czy "cross-culture-studies", a więc ujm uj ące
całokształt badanych zjawisk w makroskali i w wymiarze synchronicznodiachronicznym.
Niestety, uważna kwerenda po literaturze przedmiotu wykaza!a, iż
w tej ostatniej kategorii prac dominują zdecydowanie takie publikacje,
które stanowią totalną syntezę lub przegląd mesjanizmów całego Trzeciego
Świata. Szereg z nich wykracza przy tym nawet daleko poza ten rejon,
obejmując także obszar średniowiecznej i nowożytnej Europy oraz starożytnego Śródziemnomorza. Brak natomiast etapów pośrednich, tj. przekrojowych studiów ograniczonych do pewnych konkretnych regionów
geograficzno-kulturowych, czy etniczno-historycznych. Fakt ten zdecydowanie odbił się na wartości osiągniętych już rezultatów 36.
3G

Tego typu studiów bylo zaledwie kilka i dotyczyły one jedynie niektórych

ob-

�106

ALEKSANDER

POSERN -ZIELIŃSKI

Te dwie strony badań nad przemianami społeczno-religijnymi w krajach Trzeciego Swiata odpowiadają w myśl niektórych tradycyjnych jeszcze poglądów rozróżnieniu, jakie czyni się między zakresem etnografii
z jednej strony, a etnologii czy antropologii - jako dyscyplin nadrzędnych - z drugiej. Pierwszy wariant - studia w "mikroskali" - miałby
stanowić wyłączną domenę badań etnograficznych, które poprzez rzetelne,
szczegółowe studia monograficzne i przyczynkarskie dostarczyć winny
materiału pomocnego komparatystycznym
rozważaniom etnologicznym
(antropologicznym) umożliwiającym konstruowanie teorii.
Taki podział kompetencji jest jednak zabiegiem sztucznym, czysto
formalnym i nieodpowiadającym aktualnemu samookreśleniu się etnografii, której zresztą ramy w szeregu krajów i środowisk naukowych
pojmowane są odmiennie. Poza tym wiadomo przecież, iż zakresy tematyczne przedmiotu badań, ani też jego współrzędne czaso-przestrzenne nie
określają granic między poszczególnYmi poziomami nauki o człowieku
i jego kulturze. Szczeble te bowiem wyznacza jedynie stopień wnikliwości i precyzyjności analizy, umożliwiającej przechodzenie od empirii
do abstraktu, od faktu do modelu lub struktury, oraz od konkretu i kontekstu do teorii. Tymczasem poczynania takie, zmierzające do ustalania
twierdzeń o charakterze nomologicznym, napotykają niejednokrotnie na
mniejsze trudności w badaniach "mikrostruktur", aniżeli jednostek wyższego rzędu.
Pozytywnych przykładów dostarcza nam m. in. praktyka badawcza
i doświadczenia kierunków funkcjonalnego i strukturalnego. Również
w środowisku specjalistów zajmujących się ruchami społeczno-religijnymi
istnieje nurt preferujący tezę, w myśl której antropologiczna interpretacja mesjanizmu czy millenaryzmu winna wyjść od drobiazgowej analizy pojedyńczych przypadków, rozpatrywanych we właściwych im układach odniesienia 37. Tylko bowiem tą drogą dojść będzie można do pewnych teoretycznych przemyśleń i stwierdzeń weryfikowalnych w trakcie
analizy innych przypadków jednostkowych.
Z postulowaną koniecznością przejścia do dalszego etapu uogólnienia
wiąże się kwestia weryfikacji aparatury terminologicznej i jednoznacznego

szarów czarnej Afryki oraz Nowej Gwinei i Melanezji; por. E. Andersson, Messianic
movements in the Lower Congo, "Studia Ethnographica Upsaliensa", Upssala 14: 1958; K. Schlosser, Propheten in Afl'ika, Braunschweig 1949, P. Worsley,
The trumpet
sha!! sound. A study of cargo cults in Me!anesia, London 1957; B.
G. M. Sundkler, Bantu prophets in South Africa, London - New York - Toronto
1964; B. Halas, I.e separatisme religieux en .4.frique Noire, Paris 1965.
37 H. Siverts,
(rec.) V. Lanternari, The religions of the Oppressed, A study of
modern messianic cults, "Current Anthropology" 6: 1965, nr 4, s. 456.

popu!ar

�Antropologiczna

interpretacja

ruchów

społeczno-religijnych

107

ustalenia treści poszczegól~ych pojęć. Trudności nomenklaturalne
są
w naukach humanistycznych powszechne. W naszym przypadku pogłębia
je systematycznie ilościowy wzrost coraz to nowych określeń wprowadzanych przez bieżącą literaturę przedmiotu, tworzoną w ramach kilku, zajmujących siG tym problemem dyscyplin. Ta duża dowolność w formułowaniu nowych terminów i pewnego rodzaju niefrasobliwość w sposobie
ich stosowania, utrudnia wydatnie proces poznania naukowego. Szereg
nazw, wyrażeń i zwrotów używanych jest wymiennie, przybierając charakter synonimiczny, a równocześnie wieloznaczny. Inne znów stosowane
są w kilku różnych znaczeniach w zależności od tego, jaką dyscyplinę,
a w jej ramach kierunek, czy specjalność, dany badacz reprezentuje.
Wszystko to razem doprowadza do wielu nieporozumień, jałowych nieraz
dyskusji oraz prawdziwego zamętu terminologicznego i pojęciowego, pogłębionego w dodatku przez niefortunny wpływ języka potocznego.
Używane w artykule dość enigmatyczne, ale o szerokim zakresie, określenie - "ruch społeczno-religijny", posiada już w literaturze przedmiotu k i I k a d z i e s i ą t odpowiedników. Ich właściwy sens nie zawsze
jest zrozumiały nawet w pełnym kontekście wywodów konkretnej pracy
i autora. Do najczęściej spotykanych należą np. ruchy lub kulty zbawienia, natywistyczne, millenarystyczne, chiliastyczne, mesjanistyczne, profetyczne, rewiwalistyczne, rewitalistyczne, synkretyczne i eschatologiczne. Na podobnego typu zjawiska, występujące wszakże w społeczeństwach
złożonych, historycy i socjologowie ukuli dodatkowo takie nazwy jak:
formacja sekciarska, kryzysy religijne, społeczne rebelie, ruchy odrodzeniowe, apokaliptyczne i wiele, wiele innych 38.
Nie wdając się tu w szczegółową analizę wymienionych wyżej określeń
można stwierdzić, iż ich człony przymiotnikowe odnoszą się tylko do jednej, za każdym razem innej cechy znaczonej przez ten termin klasy zjawisk. W rzeczywistości zaś każdy "ruch" czy "kult" jawi się nam jako
pewien zespół najrozmaitszych cech, których wzajemne stosunki ustalić
może dopiero drobiazgowa analiza. Natomiast wybór nazwy jednego z elementów tego zbioru i podniesienie jej do rangi uniwersalnego terminu
nie wydaje się zabiegiem uzasadnionym 39.
Przykład powyższy ilustruje różnorodność, niedoskonałość i prowizo-

38 Par. hasło a natywiźmie
(w:) Encyclopaedia Britannica, Chicago - London Toronto, 1960, t. 16, s. 162; W. La Barre, Nativism, (w:) J. Gould, L. Kolb (ed.)
A dictiona1'y of the Social Sciences, New York 1965, s. 458; tenże, Revitalization
Mo·
vements, (w:) J. Gould, L. Kolb (ed.) op. cit., s. 602.
39 Por. A. Posern-Zielióski,
op. cit., s. 361-364.

�lOS

ALEKSANDER

POSERN-ZIELIŃSKI

ryczność aparatury terminologicznej. Wynika stąd pilna potrzeba uściślenia nomenklatury, precyzyjniejszego ustalenia treści poszczególnych określeń. W przeciwnym bowiem razie nie będzie można pozytywnie rozwiązać problemu klasyfikacji i typologii tychże ruchów. Prób tego rodzaju
było już kilka 40, ale przeważnie polegały one na konstruowaniu hierarchii idealnych typów i modeli ruchów społeczno-religijnych w oparciu
o selektywnie i arbitralnie wybrane elementy treści czy formy. Bliższa
konfrontacja tych schematów z materiałem empirycznym wykazała braki
i niedokładności w doborze kryteriów taksonomicznych. Nie uwzględniał
on bowiem całokształtu historycznego i społeczno-kulturowego kontekstu
oraz możliwości ~woluowani'"atychże samych ruchów od jednych ił priori
wydedukowanych form - ku drugim. Słowem, niefrasobliwość terminologiczna spowodowała tak dalekie zmistyfikowanie badanych zjawisk, iż
raz jawiły się one w postaci bardziej jednorodnej niż w rzeczywistości,
to znów okazywały się tak wewnętrznie zróżnicowane, jakby w istocie
nie należały do tej samej kategorii badawczej. W wielu przypadkach mieliśmy więc do czynienia po prostu z fikcją heurystyczną, której wykrycie
nastręczało nierzadko badaczom sporo trudności.
Studia nad społeczno-religijnymi przemianami w krajach Trzeciego
Świata nabierają odmiennej specyfiki w zależności od tego, czy prowadzone są przez badaczy miejscowych, czy też przez naukowe ośrodki europejskie. Zdawać by się mogło, iż izolacja, brak bezpośredniego kontaktu
ze środowiskiem społeczno-kulturowym będącym przedmiotem zainteresowania, stawia badaczy Starego Świata na z góry straconych pozycjach.
Tymczasem poza skromnymi możliwościami prowadzenia własnych badań
terenowych w ramach specjalnie organizowanych ekspedycji, rozpościerają się przed nami perspektywy szerokich studiów porównawczych~ etnohistorycznych, studiów analitycznych, teoretycznych, reinterpretacyjnych
i weryfikacyjnych, w oparciu o zebrane dotychczas przekazy źródłowe 41.
Coraz częściej podkreśla się słusznie zbyt mały stopień wykorzystania
opublikowanych już materiałów terenowych, które po to były przecież
zbierane, by służyły jako tworzywo do dalszych studiów komparatystycznych 42.
40 Do najbardziej
znanych należą klasyfikacje R. Linlana, A. F. C. Wallace
i M. I. Pereira de Queiroz, por. przyp. 33.
41 Odnośnie
do zagadnień "amerykanistycznych"
problem ten Gmawia M. Frankawska, Zadania i potrzeby polskiej amel'ykanistyki
w zakresie etnografii,
"Etnografia Polska" 10: 1966, s. 238-243; tenże, Etnograjia powszechna i jej miejsce w nauce
polskiej po drugiej wojnie światowej "Lud" 53: 1969, s. 121-125.
42 A. Hultlu'anz, op. cit., s. 98.

�Antropologiczna

interpretacja

ruchów

spoleczno-religijnych

109

Praktyka badawcza uczy, iż studia tego rodzaju wnieść mogą także
swój niebagatelny wkład w naukowe poznanie procesów rządzących kulturą. Pewne oddale.nie czy swego rodzaju zwiększenie perspektywy
spojrzenia sprzyja obiektywizmowi
i pozwala często wyraziściej oraz z nie typowej strony ujrzeć przedmiot
swych naukowych
dociekań. Większość
dotychczasowych
prac teoretycznych
i komparatystycznych
posiada taki
właśnie charakter.
Wspominałem także i o tym, że tubylcze ruchy społeczno-religijne
związane były zasadniczo z określoną fazą kolonialnej
epoki - i dziś, wraz z upadkiem tego systemu, szereg z nich należy już
do przeszłości. Ponieważ jednak w czasach im współczesnych
nie wzbudzały one przeważnie większego zainteresowania 4'3, nie tylko trzeba zrekonstruować

dzieje

tych

ruchów,

ale poddać

je antropologicznej

wiwi-

sekcji w oparciu o rozproszone informacje
zawarte w najrozmaitszego
typu źródłach "zastanych".
Zadanie to spełnić mogą doskonale badacze
pracujący z dala od terytoriów
swej specjalizacji. Wyręczą dzięki temu
swych kolegów z Trzeciego Swiata, którzy zaabsorbowani
śledzeniem
dokonywujących
się tam współcześnie przemian społeczno-kulturowych,
mniej uwagi poświęcić mogą studiom etnohistorycznym.
Tego rodzaju studia, przy umiejętnym
adaptowaniu
szeregu spowbów
postępowania badawczego historii - wnoszą także niemały wkład do rozwoju religioznawstwa.
W szczególności zaś wzbogacają historię religii i jej
subdyscyplinę z pogranicza, którą zwykło się już w Polsce określać mianem religioznawstwa
etnograficznego
lub etnografii religioznawczej,
a na
Zachodzie -- antropologią
religii (anthropology
of religion) czy też odpowiednio etnologią
religii (religious
ethnology,
ethnologia
religiosa,
ethnologie des religions).
Badając nowożytne
ruchy społeczno-religijne
posiadamy
możliwość
śledzenia dróg tworzenia się nowych systemów religijnych i poznawania
procesów synkretyzacyjnych.
Uzyskany materiał porównawczy
nie tylko
pozwala poddać szerszej analizie podobnego typu ruchy ze średniowiecza

43 Chlubny
wyjątek stanowi np. północnoamerykański
badacz James Mooney,
który w /aledwie SZlcŚĆ lilt po upadku ostatniej fali ..Tańca Duchów" (l890 r.) opublikował kilkaset stron liczącą monogmfię tego społeczno-religijnego
ruchu Indian
USA. Praca ta zawiera materiał zebrany w dużej mierze ..na gorąco", drogą autopsji
i iJezpośrednich rozmów. Uzupełniona licznymi wypisami źródłowymi - stanowi ona
clo dzisiaj podstawową publikację dla wszystkich studiujących zagadnienia mesjanizmu Indian R(Jwnin i Prerii. Por. J. Mooney The Ghost-Dance Religion and the
Sioux Outbreak
of 1890, ..Annual Report of the Bureau of Ethnology. Smithsonian
Institution" 14: 1li92!189:3, p. 2. Wasllington 1396.

�no

ALEKSANDER

POSERN-ZIELIŃSKI

i starożytności, ale okazuje się przydatny nawet w badaniach nad genezą
wielkich światowych religii uniwersalistycznych: chrześcijaństwa, islamu
i buddyzmu, a z kręgu religii narodowych przede wszystkim - judaizmu.
Wymienione tu systemy religijne w swej początkowej "fazie były przecież
specyficzną formą ruchów mesjanistycznych o postępowym społecznym
programie i typowo synkretycznej ideologii.
Trudno nie wskazać także na powiązania między badaniami ruchów
społeczno-religijnych a etnografią (antropologią) stosowaną. Ta ostatnia
coraz częściej włącza się w szerokim zakresie w nurt dyscyplin praktycznych, pomocnych przy właściwym kierowaniu życiem społecznym i kulturalnym. Poprzez swe trafne diagnozy dostarcza ona dyrektyw postępowania, wskazuje i określa sposoby wprowadzania bezkonfliktowych innowacji kulturowych, jest pomocna przy likwidacji trudności adaptacyjnych 44.
W odniesieniu do współczesnych ruchów" społeczno-religijnych i sekt
niejednokrotnie jej ekspertyzy umożliwiły porzucenie przez ich zwolenników poczynań podbudowanych irracjonalnymi względami. Naprowadzały
one w zamian na konkretną działalność gospodarczą i społeczną, zmierzającą do modernizacji tradycyjnego sposobu życia. Uśmierzały także
niebezpieczeństwa związane z pewnymi charakterystycznymi dla okresów
przejściowych deformacjami czy dewiacjami kulturowymi, które graniczą
często z objawami patologii społecznej.
Oczywiście inne cele przyświecały władzom kolonialnym, dbającym
o likwidację w zarodku wszelkich buntowniczych przejawów niesubordynacji, inne stawiali sobie misjonarze zabiegający o neofitów, do innych
wreszcie dążyły wyrosłe na gruzach imperiów kolonialnych rządy mło.dych państw, walczące z uciążliwymi tendencjami separatystycznymi.
W każdym jednak z tych przypadków skuteczność i trafność antropologicznych ekspertyz była dowodem tego, iż nauka o człowieku i jego kulturze równie mocno tkwi w czasie minionym, co we współczesności,
i w równym stopniu kładzie nacisk na refleksję teoretyczną, co na badania
praktyczne - społecznie użyteczne.
Ruchy społeczno-religijne Trzeciego Swiata wybrane jako przedmiot
antropologicznej analizy dostarczają badaczowi okazji do zgłębienia bardziej uniwersalnych, elementarnych problemów. Znaleźć wśród nich można bez trudu szereg takich kluczowych zagadnień, których właściwe rozwiązanie wydaje się istotne z punktu widzenia ogólnej teorii zmian kulturowych. Na" przykładzie przebiegu tych ruchów można mianowicie z powodzeniem doskonalić badania nad regularnością i realnością procesów
44 B. Malinowski,
Dynamika
Warszawa 1958, s. 197.

przemian

kulturowych,

(w:) Szkice z teorii

kultury,

�Antropologiczna

interpretacja

ruchów społeczno-religijnych

111

dyfuzji kulturowej, przenikania idei i tworzenia się w wyniku procesów
synkretyzacji - z pozoru eklektycznych, lecz w zasadzie zwartych systemów. Studia porównawcze nad ruchami wyrosłymi niezależnie od siebie,
w odmiennych środowiskach kulturowych i geograficznych, dostarczają
nam materiału do przemyśleń nad istotą powstawania podobnych, czy
wręcz identycznych rozwiązań kulturowych 45. Ponadto stanowią one dobrą próbkę dla studiów nad szerszym "kulturologicznym" problemem historycznych związków między religią a rewolucją z jednej strony, oraz
religią a konserwatyzmem społeczno-kulturowym z drugiej 46.
Większość tych ruchów jest w skali "wielkiej historii" tylko małym
zdarzeniem, niemal marginalnym epizodem, przebiegającym z dala od
głównego nurtu wydarzeń politycznych i gospodarczych. Jednakże dla
etnografa, socjologa czy religioznawcy zjawiska te stanowią jakby "eksperymentalną próbkę" dynamiki zmian, probierz odsłaniający w szczególnie drastyczny i wyrazisty sposób źródła oraz przebieg kulturowych,
społecznych i rasowych konfliktów w łonie tradycyjnych społeczności
tubylczych, poddawanych indoktrynacji "zachodniej cywilizacji" i włączonych w sferę kapitalistycznego rynku.
Podsumowując powyższe rozważania warto raz jeszcze podkreślić symptomatyczną tendencję metodologiczną zauważalną również w badaniach
nad ruchami społeczno-religijnymi. Tendencja ta polega w głównej mierze na wzajemnym zbliżaniu się postaw i metod badawczych wypracowanych w toku studiów nad społecznościami o niskim stopniu rozwoju
technologii, do tych, jakie typowe były dotąd dla badań wysoko zorganizowanych społeczeństw przemysłowych. Zbliżenie to posiada charakter
bilateralnej, twórczej wymiany doświadczeń. Z jednej strony szuka: się
możliwości zastosowania technik sprawdzonych już w trakcie studiów nad
np. wielkimi religiami światowymi czy narodowymi, ruchami aysydenckimi i sekciarskimi, do badań tradycyjnych wierzeń i wyrosłych na ich
gruncie ruchów społeczno-religijnych. Z drugiej natomiast strony postawy i metody wypróbowane w Trzecim Świecie okazują się przydatne, po
niewielkiej adaptacji, do analizy np. nowych rewolucyjnych ideologii
powstających w łonie afroamerykańskich społeczności Stanów Zjednoczonych, do mediewistycznych dociekań nad chrystianizacją "barbarzyńskiej"
Europy, a nawet do rozważań nad filozofią polskiego mesjanizmu 47 lub
interpretacji świeckiego "kultu" przywódców politycznych.
R. H. Lawie, An introduction
to cuUuml anthropology,
New York 1956, s. 377.
V. Lanternari, Reply, "Current Anthropology" 6: 1965, nr 4, s. 462.
47 Por. A. Walicki, Fiiozofia
a mesjanizm. Studia z dziejów filozofii
i myśli społeczno-reiigijnej
romantyzmu
polskiego, Warszawa 1970, s. 9-22; S. Piekarczyk, Bar45

4G

barzY1icy i ch1·ześcijfl1istwo.
nów, Warszawa 196fJ,passim.

Konfrontacje

społecznych

postaw

i wzorów

u Germa-

�112

ALEKSANDER

POSERN-ZIELINSKI

Ten widoczny przejaw jakby wewnętrznej
integracji, rozumianej jako
zacieranie się różnic, a raczej granie, między nauką o kulturach społeczeństw prostych i kulturach
społeczeństw
złożonych jest zarówno
wynikiem teoretycznych
postaw współczesnej antropologii,
jak i konse·kwencją postępującej
wspólnoty dziejów całej ludzkości.

ALEKSANDER POSERN-ZIELIŃSKI

AN ANTHROPOLOGICAL INTERPRETATION OF SOCIO-RELIGIOUS MOVEMENTS IN THE THIRD WORLD. APPRECIATION AND PROPOSITIONS
(Summary)
Problems of ethnography in the Third World still retain their specific character,
apparent both in works showing "traditional" cultures and in those which portray
the dynamics of contemporary
transformations.
These aspects represent the two
extremes on the scale of the socio-cultural development of the Third World, between which there lies a whole area of research, not yet suffic'iently examined.
The gaps are filled by ethno-historical-acculturation
studies, intended to reconstruct
the ethnical history of various regions and to analyse the mechanisms of cultural
changes taking place under the influence of acculturation
processes. To this
category belong researches
devoted to changes in traditional
religious consciousness, concentrating on the problem of syncretism, contamination and interference of different ideological systems. Syncretic sects, autonomous native churches
and dynamic socio-religious
movements, ofter called messianic, are the social
expression of the birth of a new consciousness.
Research into these movements encounters numerous obstacles resulting from
the sparsity of source material, from ambiguous nomenclature, imperfect methods
of classification, overestimation of analogies and underestimation
of characteristic
features in comparative studies, and finally from the small amount of synthetic
cross-sectional
works restricted to concrete geographico-cultural
and ethno-historical regions.
In the first place it is necessary to reconstruct the development of the individual
movements, but this historical reconstruction
should be for the anthropologist
a point of departure towards further reflections, leading to generalizations. This
aim may be realized by way of the cooperation of a number of fields, thus
eliminating the subjectivism of individual disciplines and the ostensible antinomy
between specializations
designed to examine simple societies on the one hand.
and complex societies on the other. The platform integrating
results from the
various fields is anthropology, which portrays socio-religious movements holistically, thus counteracting vulgar reductionism. The purpose of this kind of interpretation is to show the phenomenon under examination
in connection with all
the social, cultural, historical and economic factors which conditioned it.

�Antropologiczna

interpretacja

ruchów

spoleczno-religijnych

113

Therefore, when researching into socia-religious movements, such a programme
of investigations should be applied, which embraces on the one .hand the factor
of ideology determining the form of the doctrinal premises, and on the other handthe factor of transformation
of t.he social milieu, in relation to which ideology is
to fu~fil a transformative
role. Only then will it be possible to show the dialectic
conditioning of these factors and lhe dynamics of their reciprocal influences.
In conclusion the author discusses the significance of research into socioreligious movements with respect to the theory of cultural changes, and in particular to the theory of acculturation,
also mentioning the importance of studies
into diffussion and independent analogies, and finally, the connection of this field
of study with lhe l'eligious ethnology and applied ethnography.

3 -

Lud.

t.

~;;. 1971

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
</itemContainer>
