<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<itemContainer xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items?output=omeka-xml&amp;page=37" accessDate="2026-10-03T00:59:27+00:00">
  <miscellaneousContainer>
    <pagination>
      <pageNumber>37</pageNumber>
      <perPage>50</perPage>
      <totalResults>4499</totalResults>
    </pagination>
  </miscellaneousContainer>
  <item itemId="10626" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10604">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d00a672c015e853f463bb2bce8c3d5b0.pdf</src>
        <authentication>3ff44d1deb955e5aaadb3046fb74c79a</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126617">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1974</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126618">
                <text>1990</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126619">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1833</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126620">
                <text>In memoriam / LUD 1989-90 t.73</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126621">
                <text>LUD 1989-90 t.73, s.333-361</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126622">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126623">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126624">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126625">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126626">
                <text>Lud, t. 73, 1989- 1990

V. IN MEMORIAM

TANCRED BANAl'EANU
(1922- 1987)

31 stycznia 1987 r. zmarł w Bukareszcie profesor Tancred Biiniiteanu, wybitny
specjalista w zakresie historii i teorii sztuki ludowej, członek honorowy naszego
Towarzystwa, zaprzyjaźniony z wieloma etnografami polskimi.
Tancred Ovidiu Biinateanu urodził się w 1922 r. w mołdawskim Siret. Wpływ
na jego późniejszą karierę naukową wywarła niewątpliwie intelektualna
atmosfera
rodzinnego domu w Czerniowcach, a później w Bukareszcie. Ojciec był filologiem,
interesował się m.in. porównawczą gramatyką
indoeuropejską,
matka była historyczką sztuki, rodzice przyjaźnili się z wielu ciekawymi osobami. Tancred Bana~eanu, studiując na wydziale literatury i filozofii uniwersytetu
bukareszteńskiego,
specjalizował się w dziedzinie współczesnej literatury
rumuńskiej
i folkloru. Po
studiach pracował w siedmiogrodzkim
muzeum etnograficznym
w Cluj i tam
w 1946 r. zrobił doktorat w zakresie etnografii i folkloru. W 1951 r. przeniósł się
do Bukaresztu,
gdzie podjął pracę w Państwowym
Muzeum Sztuki Ludowej.
Wkrótce został dyrektorem tegoż muzeum i funkcję tę pełnił przez 24 lata (195378), a po połączeniu w jedną całość muzeum ze skansenem kierował tam działem
wystaw do czasu przejścia na emeryturę (1982). W latach 1954-77, a więc równolegle, wykładał sztukę ludową w Instytucie
Sztuk Plastycznych,
gdzie uzyskał
tytuł profesora.
Zainteresowania
naukowe prof. Banateanu koncentrowały
się na rumuńskiej
kulturze ludowej i muze(}logii etnograficznej.
W zakresie kultury ludowej szczególnie zajmował się sztuką, strojem i garncarstwem.
Prowadził wiele badań terenowych (łącznie przepracował w terenie, w kraju i za granicą ponad 2 tysiące dni),
gromadząc obiekty dla muzeów i materiały do prac autorskich. Pisał sporo; opublikował kilkanaście opracowań ujmujących sztukę ludową całego kraju, bądź poszczególnych regionów, m.in. Bukowiny, północnego Siedmiogrodu, Vrancea; tezaurus
ludowego stroju rumuńskiego i wiele jego monog,rafii regionalnych. Z opracowań
problemowych wymienić trzeba przynajmniej
przygotowany
wspólnie z Marcelą
Focsa Ornament w rumuńskiej
sztuce ludowej 1. Najpoważniejszą
pozycję w dorobku autorskim Tancreda Banateanu stanowią wydane w r. 1985 Prolegomena do
teorii i estetyki sztuki ludowej 2. Pełna bibliografia jego prac zawiera 355 pozycji,
w tym 22 większe prace syntetyczne i monograficzne, 92 studia i artykuły 3. Sporo
czasu poświęcał prof. Banateanu
na działalność popularyzatorską,
t(}też znaczną
część jego bibli(}grafii stanowią artykuły o rumuńskiej
sztuce ludowej w czasopismach naukowych
i kulturalnych
w kraju i zagranicznych,
w tym również
1 Ornamentul
In arta populara romdneascd,
Bucure~ti
1964.
, Prolegomene la o teorie a esteticli
artel populare, Bucure~t1 1985.
, Revista de etnografie ~i Colclor, t. 32, 3, 1987: In memoriam Tancred Ovidiu
apr. Boris Zderciuc.
s. 295 - 300, Bibliografia
lucrarilor
stiintifice
ab lui Tancred

opr. Marica

Popescu,

S. 301 - 312.

Bdnateanu,
Baniiteanu,

�334
w "Polskiej Sztuce Ludowej" 4, scenariusze i konsultacje filmów dokumcntabych
komentarze do zestawów przeźroczy, etc.
Aktywność naukowa i dorobek autorski zapewniły profesorowi Banateanu poczesne miejsce wśród etnografów zarówno rumuńskich, jak i europejskich. Pcłnił on
wiele odpowiedzialnych
funkcji społecznych w swoim kraju, należał do kilku
towarzystw
etnograficznych,
m.in. do węgierskiego, jugosłowiańskiego,
włoskiego,
był członkiem królewskiej
komisji folklorystycznej
w Belgii, międzynarodowego
instytutu archeocywilizacji w Paryżu.
W listopadzie 1984 r. profesor Banateanu przyjechał do Krakowa na zaproszenie Komisji Etnograficznej
PAN. Na posiedzeniu tej komisji przedstawił
swoje
przemyślenia dotyczące wędrówek wątków i motywów ornamentalnych
oraz technik artystycznych
na przykładzie ceramiki pokuckiej. Korzeni jej dopatrywał się
w Armenii i Gruzji. Garncarze-Ormianie
osiedli na Bukowinie w epoce jej świetności, a później przenieśli się na Pokucie i dalej na Ukrainę 5. Hipoteza ta została przyjęta z dużym zainteresowaniem,
więc profesor obiecał przysłać wkrótce
większy artykuł na ten temat z dokumentacją
ikonograficzną. Niestety silne bóle
mięśni, które utrudniały
mu wówczas zwiedzanie Krakowa, a które uważał za
chwilowe, były początkiem ciężkiej choroby, która przeszkodziła w realizacji tego
i wielu jeszcze innych planów i w końcu zabrała go, w pełni sił twórczych.
Ewa

Fryś-Pietraszkowa

STANISLA W BLASZCZYK
(1906- 1989)

W dniu 14 listopada 1989 r. pożegnaliśmy na cmentarzu miłostowskim w Poznaniu dra Stanisława
Błaszczyka, honorowego członka Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego, którego twórczość i działalność poświęcona głównie była wielkopolskiej kulturze ludowej.
Stanisław Błaszczyk urodził się 14 czerwca 1906 r. w Konarach, w dawnym
powiecie rawickim, a zmarł 8 listopada 1989 r. w Poznaniu. Spędzone dzieciństwo
na wsi miało wpływ w późniejszym okresie na zainteresowania
etnograficzne, choć
po ukończeniu gimnazjum wybrał studia polonistyczne, a po studiach pracował jako
nauczyciel. Zmarły od wczesnej młodości interesował się problematyką etnograficzną, a zwłaszcza ludową twórczością artystyczną, które to zaintcresowania
w późniejszym okresie związały Go na trwałe z muzealnictwem. Zainteresowania
kulturą
ludową spowodowały, że pracując jako nauczyciel w Korpusie Kadetów w Rawiczu
od 1930 L, wolne chwile poświęcał Stanisław Błaszczyk wędrówkom po wciach
południowej Wielkopolski, w czasie których zafascynowały
Go przydrożne rzeźbione krzyże i słupy. Tym właśni.e "Bożym Mękom" poświęcił swe pierwsze artykuły.
• T. B1in1iteanu, J. Formagiu, KoszuLa kobieca. Ze studiów "ad rumuńsl&lt;im strojem ludowym,
"Polska Sztuka Ludowa" 1966, nr 2, s. 101 - 112; T. Biinateanu, Rumuńslde ""cynie
Ludowe, "Polska Sztuka Ludowa" 1959, nr 3, s. 123 - 131.
• Sprawozdania
w r. 1984 (w druku).

z czynności i posiedzeń Oddzialu Polskiej

Akademii Nauk w Kn,;·;owie.

�335
W 1945 roku, po zakohczeniu działań wojennych, powraca dr Stanisław Błaszczyk do pracy w szkolnictwie, ale równocześnie
wiąże się z Instytutem
Badań
Starożytno~ci Słowiańskich
Uniwersytetu
Poznańskiego. Ten kontakt miał wpływ
na późniejsz'l pract:) zawodową. Odżyły więc w tych trudnych czasach powojennych
zainteresowania
kulturą
ludową, czego wyrazem
był artykuł
"Zabezpieczajmy
dzieła sztuki ludowej" opublikowany
w "Przyjacielu Ludu" w Kościanie.
W 1949 r. wią;~c się ell' Stanislaw Bh:szczyk z działem etnograficznym
Muzeum
Wielkopolskiego (od Hl50 Muzeum Narodowego) jako wolontariusz, a od l stycznia
1950 r. ja1w pracownik
etatowy. Był to początek związania się Zmarłego z muzealnictwem na trwałe.
Sytuacja dział'.! etnograficznego
Muzeum po 1945 roku była tragiczna. Zbiory
etnograficzne, które w 1939 r. wynosiły około 3880 eksponatów, zostały przez okupanta hitlerowskiego
rozproszone i prawie całkowicie zniszczone. Dział etnograficzny został be:cpośrednio po wojnie reaktywowany,
ale faktycznie
trzeba było
na nowo zgromadzić obiekty. Praktycznie dopiero w 1949 r. zapadła decyzja a zlokalizowar.iu działu etnograficznego
w Hogalinie. w związku z czym, rozpoczęto
na szeroką skalę pene'trację terenową w Wielkopolsce dla uzyskania eksponatów
potrzebn~'ch dla przygotowywanej
wystawy. Dzień 24 lipca 1949 r. był wielkim
wydarzeniem dla etnografii wielkopolskiej,
gdyż została otwarta stała ekspozycja
etnograficzna w Hagalinie, po której oprowadzał gości dr Stanisław Błaszczyk, jako
przedstawiciel zespołu, który przygotował ekspozycję.
Z dniem 1 stycznia 1950 r. dr Stanisław Błaszczyk został etatowym pracownikiem muzeum, jako kierownik działu etnograficznego,
a zarazem jedyny pracownik działu. B&lt;;dąc pracownikiem
muzeum dr Stanisław
Błaf.z.czyk rozpoczął
systematyczną
eksplorację
terenu dla uzupełnienia
zbiorów, a równocześnie rozpoczął prace badawcze nad rzeźbą ludową, strojem i rolnictwem.
W krótkim
czasie rozpoczął też On porządkowanie
zbiorów, a po tym również przeprowadził
reorganizację
wystawy stałej i przygotował
katalog wystawy, który ukazał się
w 1952 r.
Hozpoczęte porządkowanie
zbiorów trwało kilka lat, gdyż w tym czasie miał
On wieje innych zajęć między innymi wyjazdy w teren w celu pozyskania eksponatów, jak również zajmowanie się administracją
całego zespołu pałacowego w Rogalinie.
Należy podkreślić, że rozwój muzealnych
zbiorów etnograficznych
w okresie
po II wojnie światowej nierozwiązalnie
był związany z osobą dra Stanisława
Błaszczyka, który poprzez swój ofiarny wkład pracy, swą pasję zbieracką i znawstwo przedmiotu potrafił zgromadzić gros najcenniejszych
muzealiów znajdujących
się w Muzeum Etnograficznym w Poznaniu.
Dra Stanisława Błaszczyka nurtowało zlokalizowanie
zbiorów etnograficznych
w Hogalinie, do której to miejscowości był utrudniony
dojazd. W związku z tym
od samego początku swej pracy w IVluzeum widział konieczność przeniesienia zbiorów etnograficznych
do Poznania, co też nastąpiło po powrocie obrazów z galerii
Haczyńskich w 1956 roku. Na przełomie 1956 i 1957 roku została zlikwidowana
wystawa etnograficzna w Hogalillie i rozpoczął się okres przenoszenia zbiorów do
Poznania.
Finałem kilkuletnich starań dra Stanisława Błaszczyka było powołanie w 1962
roku Oddziału Etnograficznego z siedzibą przy ul. Grobli 25. Od tego czasu rozpoczął się długi okres starań o remont kapitalny otrzymanego budynku, a tal·.i:e dlug~
okres remontu.
Przechodząc na emeryturę
\V k0l1CU 1975
raku dr Stanislaw
Bła~zczyk ni:;

�336
zerwał więzi z muzeum. Nadal utrzymywał On żywy kontakt z Oddziałem Etnograficznym służąc radą i pomocą swym młodszym kolegom.
W zasadzie większość swego dojrzałego życia dr Stanisław Blaszczyk związał
z Muzeum. Tu właśnie włożył swój cały zapał i serce, by odbudować zbiory etnograficzne
w Poznaniu,
a będąc na emeryturze
opiniował scenariusze
wystaw
stałych
przygotowywanych
na otwarcie
Muzeum Etnograficznego
w Poznaniu
w czerwcu 1987 r. Otwarcie Muzeum było spełnieniem
marzeń dra Stanisława
Błaszczyka, w którym to otwarciu uczestniczył ciesząc się z zakończenia swych
działań rozpoczętych wiele lat temu.
Praca w muzeum wiązała się z zainteresowaniami
Zmarłego. Tu mógł prowadzić badania, których wyniki publikował. Tu też mógł prezentować dorobek ludu
wielkopolskiego szerokim kręgom społecznym w postaci wystaw.
Dr Stanisław Blaszczyk pozostawił po sobie 140 publikacji. Publikacje Jego
świadczą o wielostronnych
zainteresowaniach.
W głównej mierze prace swe pisał
na temat sztuki ludowej, zwłaszcza wielkopolskiej.
Najistotniejszą
pozycją była
Jego książka "Ludowa plastyka kultowa w Wielkopolsce", wydana przez Muzeum
Narodowe w Poznaniu w 1975 roku.
Na szczególne podkreślenie
zasługują: katalog wystawy wielkopolskiej
sztuki
ludowej w Poznaniu w 1961 r. (prezentowanej również w Koszalinie i Lublinie), oraz
w 1974 r. z okazji 25-lecia otwarcia stałej wystawy etnograficznej
w Rogalinie.
Pracując w Muzeum Narodowym dr Stanisław Błaszczyk widział konieczność
udzielania pomocy muzeom w Wielkopolsce. Pomagał więc gromadzić eksponaty
oraz or-ganizować ekspozycje muzealne w Kaliszu, Szamotułach, Pyzdrach, Międzyrzeczu, Koszutach i w innych miejscowościach.
Widział też konieczność zorganizowania
w Wielkopolsce skansenu. To właśnie
dr Stanisław Błaszczyk opracował założenia naukowo-programowe
wielkopolskiego
skansenu mającego powstać w Szreniawie, a które wykorzystane zostały ostatecznie
w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Tu też od 1982 r. został konsultantem.
Przechodząc na emeryturę w 19,75r. dr Stanisław Błaszczyk za ogromne osiągnięcia w pracy dla muzeum, został honorowym kustoszem Muzeum Narodowego
w Poznaniu, który to tytuł nadał Mu Minister Kultury i Sztuki. W powojennej
historii Muzeum Narodowego był to pierwszy i jedyny przypadek nadania tego
tytułu pracownikowi muzeum.
Dr Stanisław Błaszczyk swej wiedzy nie zachowywał dla siebie, lecz przekazywał ją również studentom etnografii, dla których od 1960 r. prowadził wykłady
z zakresu sztuki ludowej i muzealnictwa
na Uniwersytecie
im. A. Mickiewicza
w Poznaniu, a w latach 1974 - 1978 także na Uniwersytecie
Wrocławskim.
Zmarły brał aktywny udział w organizacjach związanych z etnografią. Był długoletnim członkiem Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego, w którym od 1952 r.
do 1983 r. pełnił różne funkeje w Oddziale Poznańskim jak też w Zarządzie Głównym. Był też członkiem Komisji Etnologicznej i Wydziału Nauk o Sztuce Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.
J ego wiedza, umiejętności
i doświadczenie było powodem, że był członkiem
rad naukowych Muzeum Narodowego w Poznaniu, Narodowego Muzeum Rolnictwa
w Szreniawie i Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, a także Wojewódzkiej
Rady Ochrony Dóbr Kultury w Lesznie, Komisji Kwalifikacyjnej
Twórców Ludowych przy Ministerstwie Kultury i Sztuki, Terenowej Artystycznej
Komisji Kwalifikacyjnej Spółdzielczego Zrzeszenia Rękodzieła Ludowego i Artystycznego w Poznaniu. Także członkostwo
Zmarłego w redakcji
międzynarodowego
czasopisma
etnograficznego
i folklorystycznego
"Demos" (Berlin-Drezno)
j zespole badań po-

�337
mników przydrożnych austriackiego towarzystwa ludoznawczego w Wiedniu świadczyły o uznaniu Jego głębokiej wiedzy i umiejętności.
Działalność Zmarłego była zawsze doceniana, o czym świadczą posiadane przez
Niego odznaczenia państwowe, resortowe i wojewódzkie, a także nagroda im. Oskara Kolberga, którą otrzymują wybitni twórcy ludowi jak również ludzie zasłużeni
dla popularyzacji twórczości ludowej.
W zmarłym dr. Stanisławie
Błaszczyku etnografia wielkopolska
straciła wybitnego znawcę kultury ludowej.
Zbigniew TOTOński

NAJWAZNIEJSZE

DANE

Z :lYCIORYSU

DRA

STANISŁAWA

Wykształcenie:
1918-1920 gimnazjum w Głogowie (Dolny Sląsk)
1920-1926 gimnazjum w Rawiczu - matura
1926- 1930 Uniwersytet
Poznański - studia z zakresu historii
i historii sztuki
1932
magisterium - filologia polska (literatura XVII w.)
1933
dyplom nauczyciela szkół średnich
1950- 1952 Uniwersytet Poznański - studia z zakresu etnografii
kresu antropologii, etnografii z etnologią i prehistorii
1971
doktorat z zakresu etnografii (specj. sztuka ludowa)

BŁASZCZYKA

literatury

polskiej

magisterium

z za-

Zatrudnienie:
1930-1939 Korpus Kadetów w Rawiczu, nauczyciel
1939
ewakuowany z Korpusem Kadetów do Lwowa
1940- 1941 po powrocie ze Lwowa - robotnik i taksator artykułów rolnych niemieckiej firmy powierniczej w Wolsztynie
111
.•1
maj - czerwiec: w więzieniu śledczym Gestapo w Kościanie
1941 - 1945 kasjer i księgowy w hurtowni kolonialnej i fabryce wód mineralnych
w Wolsztynie
1945
od marca: organizator i p.o. dyrektor gimnazjum i liceum w Wolsztynie do powrotu przedwojennego dyrektora
1945
od maja do lipca nauczyciel gimnazjum i liceum w Lesznie
1945- 1946 od lipca: organizator i dyrektor gimnazjum i liceum oraz szkoły handlowej w Zielonej Górze
1946- 1948 organizator i dyrektor gimnazjum w Lubniewicach
(Ziemia Lubuska)
dla sierót po nauczycielach
1948- 1949 nauczyciel gimnazjum w Szamotułach
1950-1975 kierownik Oddziału Etnograficznego
Muzeum Narodowego w Poznaniu
Zatrudnienie
192~
1945
1949

dodatkowe:
Informator na Powszechnej Wystawie Krajowej w dziale szkolnictwa
artystycznego
pracownik
naukowy
Instytutu
Badania
Starożytności
Słowiańskich
Uniw. Pozn. - praca dorywcza
współorganizator
jako wolontariusz
działu etnograficznego
Muzeum
Wielkopolskiego (późn. Muz. Nar.)

22 Lud t. LXXIII

�338
1952 i 1953
1954 - 1954
1960 -1987
1974 - 1978
1982 -1989

instruktor
na obozach etnograficznych
dla studentów w Ostrołęce
badania dla Polskiego Atlasu Etnograficznego
wykłady zlecone z zakresu sztuki ludowej i muzealnictwa
dla studentów etnografii DAM w Poznaniu
wykłady z zakresu sztuki ludowej dla studentów
etnografii Uniwersytetu we Wrocławiu
konsultant muzeum skansenowskiego
na Lednicy

Członkostwo:
Polskie Tow. Ludoznawcze
Poznańsltie Tow. Przyjaciół Nauk (członek Komisji Etnologicznej i Wydziału Nauk
o Sztuce)
Komisja Weryfikacyjna
Twórców Ludowych przy Ministerstwie
Kultury i Sztuki
Redakcja międzynarodowego
czasopisma etnograficznego i folklorystycznego DEMOS,
Berlin-Drezno
Zespół do badań pomników przydrożnych austriackiego towarzystwa ludoznawczego
w Wiedniu (Arbeitagemeinschaft
fur Bildstock- und Flurodenkmalforschung)
Rada Naukowa Muzeum Narodowego w Poznaniu
Rada Naukowa Muzeum Narodowego Rolnictwa w Szreniawie
Rada Muzealna Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy
Wojewódzka Rada Ochrony Dóbr Kultury w Lesznie
Terenowa
Artystyczna
Komisja Kwalifikacyjna
Spółdzielczego
Zrzeszenia Rqk:Jdzieła Ludowego i Artystycznego w Poznaniu
Udział w pracach
1952
1953 - 1976
1962-1965
1965 - 1968
1970 - 1976
1976 - 1979
1979 -1982
1985

PTL:

członek zarządu oddziału w Poznaniu
prezes i viceprezes oddziału PTL w Poznaniu
członek Gł. Komisji Rewizyjnej PTL
przewodniczący Gł. Komisji Rewiz. PTL
zastępca skarbnika Zarządu Gl. PTL
skarbnik Zarządu Gł. PTL
członek Sądu Honor. PTL
członek honorowy

PUBLIKACJE

STANISŁAWA

BŁASZCZYKA

1933
1. Staropolski

przekład

"Prace polonistyczne
nr 5 Poznań 1933, 92 str. Resume!

"Sylwi"

wersy te tu Poznańskiego"

Mairet'a.

Studentó\'1

Ur,j-

1934
2. Sur une traduction

Comparee"

en polonais

de la SYLVIE

de Mairet.

"Revue de Litte;-aturf

14 1934 nr 1, s. 181 - 183
1935

3. Boże Męki

nad Baryczq

Olobokiem.

"Kuryer

Literacko-Naukowy"

1935 nr -IS.

s. VIII - X, ilustr.
1937
4. Wielkopolscy

świqtkarze.

"Prosto z mostu", r. 3, 1937 nr 7, s. 5 il.

�i rzeźbiarz. "Prosto z mostu", r. 3, 1937 nr 29, s. 5
(w obronie M. Rożka nnonimowo. Wyjaśnienie tamże nr 34 s. 3)

5. Sekwestrator

1938
6. Na

300-lecie

miasta

"Orędownik

Rawicza.

Rawicki",

r. 20, 1938 nr 68

1939
7. Dorobek

rzeźbiarski

świątkarza

Franciszka

Nowaka

z Raszew.

"Kronika

Go-

stYl1ska", t. X nr 8. 1939, s. 113 -120, ilustr.
1946
8. Zabezpieczaj'.rty

"Przyjaciel
cyjny" (Powiatowy), Kościan 1946 nr 1 - 4
dzieŁa sztuki.

Ludu -

ludowej.

Biuletyn

Informa-

Poznań

1952. Mu-

1952
9. Dzial

Kult1try

i Sztuki

Ludowej

zeum Narodowe w Poznaniu,

w

Rogalinie.

Przewodnik.

ss. 103, tabI. 32, ilu str.
1953

10. Z dzia/.alno.ki
152

etnografów

11. Sprawozdanie

z działalności

"Z Otchłani

poznańskich.

Wieków"

1953 z. 4

c

J 50 -

1954
znawczego

za rok

z

12. Sprawozdanie
Działu

Kultury

Oddziału

Poznańskiego

Pol.

Towarzystwa

L1:do-

1953: "Lud" t. 41 s. 1253 - 1254
dzial.alno.~ci

i Sztuki

Muzeum

Ludowej.

Narodowego

w

Poznaniu

w

zakresie

"Lud" t. 41 s. 1178 - 1183
1956

13. KiUw

o wielkopolskiej
sztuce ludowej.
Pięć lat na szlakach
nych. Polskie Towarzystwo Turyst.-Krajoznawcze,
Poznań 1956

14. Uwagi

UWGa

na marginesie

badań

w r. 1953 według

wadzonych

terenowych

nad

kwestionariusza

rolnictwem
nr

i hodowlą

1 Polskiego

ficznego ... Lud" t .42: 1955 cz. 2, 1956 ss. 913 - 922, tab.
15. Sprawozdanie
Oddziału
PTL w Poznaniu
(1.L1954 - 30.VL1955

Atlasu

ttLrystyczprzeproEtnogw-

r.). "Lud"

t. 42:

1955 cz. 2, 1956 ss. 955 - 957
16. Ludowe

oblicze

Poznania.

"Dziesięć

Wieków

Poznania,

Warszawa

1956 t. III

s. 265 - 269, ilustr.
1957
z Grabonoga (pow. Gostyń). "Studia Muzealne" nr 3, Poznall
1957, s. 124 - 140, ilustr. res. dodatek s. 9 -10
18. [Rec.] Sztuka ludowa
Warmii
i Mazur. Informator
po wystawie
obja.zdowej.
opr. A. Klonowski, 1953. "Studia i Materiały do Dziejów Wielkopolski i Pomorza", t. III, zesz. 2, 1957, s. 320 - 321
17.

Kapliczka

ludowa

1958
1958 nr 5 ss. 13 - 15, ilustr.
"Polska Sztuka Ludowa"
1958 nr 1 ss. :3- 36, ilustr. mapa. Sum. dodatek s. 1 - 3

19. Wielkopolskie
20. Rzeźbiarze

obrazki

ludowi

na szkle.

poludniowej

"Ziemia"

Wielkopolski.

r. 12,

�340
21. Dział Kultury
i Sztuki Ludowej
t. 43 (1956), 1958 liS. 382 - 387

Muzeum

w Poznaniu.

Narodowego

"Lud"

nabytków
etnog'raficznych.
Muzeum Ziemi Kaliskiej, Kalisz 1958,
Katalog ze wstępem W. Klepandego, ss. 4 -16, 6 ilustr.
23. Muzeum w Pyzdrach.
"Muzealnictwo" nr 7 - 8, Poznań 1958, ss. 74 - 76, il.

22. Wystawa

1959
24. Z badań nad budownictwem
ludowym
na pograniczu
wielkopolsko-lubuskim.
"Prace Działu Etnografii IHKM PAN", zesz. 3, Warszawa 1959 ss. 123 -149,
ilustr., mapa
25. Les sculptures populaires du musee de Poznań. "Ethnographica l, (1959), Moravske museum v Brne, s. 118 -126, ilu str.
26. Une exposition
de peinture et de sculpture. "Ethnographica" I (1959) Moravske
museum v Brne, s. 260
1960
[w:] "Kultura ludowa Wielkopolski" t. l, Poznań 1960, ss. 563 - 650,
ilustr., Sum., Rez.
28. Garncarstwo.
[w:] "Kultura ludowa Wielkopolski" t. l, Poznań 1960, s. 437 - 469,
ilustr., Sum., Rez.
27. Plastyka.

1961
ludowa Ziemi Kaliskiej
w świetle badań terenowych.
wieków Kalisza", t. 3, Kalisz 1961, s. 385 - 459, iI., Rez., Sum.

29. Kultura

30. Zwierciadlo

życia

wsi.

Na marginesie

w

wystawy

Muzeum

"Osiemnaście

Narodowllm

w Po-

znaniu. "Gazeta Poznańska" - Magazyn 1961 nr 160
31. Wielkopolska
sztuka ludowa.
Sierpień - wrzesień
1961. Koszalin.

rodowe w Poznaniu,
M. Sikory
32. Sztuka

znad

Warty.

Muzeum w Koszalinie,
"Koszaliński

Muzeum Na1961, 24 str. tabI. Słowo wstępne

Głos Tygodnia",

dod. do "Głosu Koszaliń-

skiego 1961, nr 210
1962
(Z okazji 50-lecia zbiorów ludoznawczych).
"Gazeta
Poznańska - Magazyn", 1962 nr 118
34. Dzieje poznańskich zbiorów etnograficznych.
Ziemia Nadnotecka 1962 nr 6
35. Zagroda
wybraniecka
w Russowie.
"Studia i Materiały do Dziejów Wielkopolski i Pomorza" (13), 1962, t. VII, zes. l, s. 47 - 85, ilustr. i rysunki
36. [Ree.] Katalog wystawy pamiątkarstwa
Warmii
i Mazur, Olsztyn 1957. "Studia
i Materiały do Dziejów Wielkopolski i Pomorza" (13). 1962. t. VII, zesz. 1,
s. 369 - 371
37. [Rec.] T. Seweryn, Kapliczki
i krzyże przydrożne
w Polsce, Warszawa 1958.
.Studia i Mater. do Dziejów Wielkopolski i Pomorza" (12), 1962, t. VII, zesz. 1,
s. 405 - 408
38. [Rec.] Warmińska rzeźba ludowa. Katalog wystawy oprac. H. Skurpski i F. Klonowski, Olsztyn 1958. "Studia i Mater. do Dziejów Wielkopolski i Pomorza"
(13), 1962, t. VII, zesz. 1. s. 415 - 418
33. Skarbiec

ludowej

kultury.

1963
39. Wystawy

wielkopolskiej

"Muzealnictwo"

sztuki

ludowej

w

Poznaniu,

1963 nr 11, s .123 - 130. iI., Res.

Koszalinie

i Lublinie.

�341
40. Wystawa

współczesnej

twórczości

ludowej

Wielkopolski

Poznań

(katalog).

1963, ss. 32, ilustr. Słowo wstępne T. Peksy
1964
41. Eksponaty

dolnośląskie

i opolskie

w zbiorach

Muzeum

Narodowego

w Pozna-

"Prace i Materiały Etnograficzne" 1964, t. 23, s. 619 - 631, ilustr., rys.
42. Stolarstwo.
[w:] "Kultura ludowa Wielkopolski", t. 2, Poznań 1964, s. 465 - 498,
ilustr., rys., bibliogr., Rez., SUrn.
43. Kultura
wielkopolskiego
ludu. "Lite'ratura Ludowa" 1964, r. 8 nr 112, s. 9 - 13,
ilustr.
44. Pamiętnik
podróży
do Ziemi Swięte; Józefa Wawrzynczaka.
"Literatura
Ludowa" 1964, nr 112, s. 96 - 103.
niu.

1965
45. Jadwiga

Szeptycka

i Zofia

"Literatura

Szembekówna.

Ludowa"

1965, r. 9

nr 2/3, s. 23 - 34, ilustr.
46. Sztuka

starożytnego

47. Zagadkowa

"Gazeta Chłopska" 1965, nr 31
"Literatura Ludowa"

Meksyku.

scena na kaflu

kościańskim.

1965, r. 9 nr 2/3,

s. 52, ilustr.
1966
48. Wielkopolski
lU"

haft

ludowy

na

wystawie

"Muzealnictwo"

poznańskiej.

1966,

13, s. 125 - 132, ilustr., Res.

49. Wystawa

sztuki

starożytnego

Meksyku

w Poznaniu.

"Etnografia

Polska"

1966,

t. 10, s. 487 - 490, ilustr.
1967
50. Przemiany

kulturowe

wsi

dolnoślqskiej

w

okresie

XX-lecia

PRL.

..Muzeal-

nictwo" 1967, nr 14, s. 90 - 98, ilustr., Res.
Ul68
51. (Rec.] J. Grabowski,
Sztuka ludowa fOTm'll i region'll w Polsce. Warszawa
1967, Arkady. [w:] "Nurt" 1968 nr 2, s. 45 - 46
52. Poznańskie
obrazy z litografiami.
"Polska Sztuka Ludowa" 1968 nr 4, s. 171180, ilustr., Sum., Rez.
1969
starożytnego
Meksyku. Katalog wllstaW1/ oprac. S. Blaszczyk i M. Kwaliaszwili, Poznań-Bytom
1969. (Słowo wstępne J. Ligęzy, Kultura
starożytnego
Meksyku - M. Frankowskiej), ss. 46, ilustr., mapa

53. Sztuka

54. WlIstawa

pokonkursowa

współczesne;

sztuki

ludowej

Wielkopolski,

czerwiec

1969 (katalog), Poznań, Pałac Kultury,

ss. 26, ilustr., Słowo wst. M. Prill
55. Zbiory
realiów
w świetle zadań Muzeum
Rolnictwa
w Szreniawie.
"Rocznik
Muzeum Rolnictwa w Szreniawie" 1969 t. l, s. 181 -186
56. [Omów.] "Literatura
Ludowa" 1957 - 1967 (Volksliteratur-Folklore).
"Demos",
Berlin 1969/2, s. 135 - 142
57. Rzeźby mistrza
Gliwicza
czy Pawła
Brylińskiego.
"Studia Muz,ealne" nr 7,
Poznań 1969, s. 99 - 109, ilustr., Zsfg.
58. Wissenschaftliche
-Kii.Stenland)

Tagung

in Słupsk.

zu Fragen

der

Volkskultur

in

"Demos", Berlin 1969/3, s. 274 - 275

Pomorze

(pommern-

�342
59. Współczesne

w dyskusji

malarstwo

ludowe.

Materiały

z

Lublin

konferencji.

1969, głos

s. 17 - 19 i 23

Tagung unter
dem Thema "Die Folklore
im gegenwartigen
Poznań 16 -17.6.1969. "Demos", Berlin 1969/4, s. 393 - 395
61. Sztuka
ludowa
jako
przedmiot
badań
etnograficznych.
"Lud" t. 53, 1969,
s. 332 - 344
62. O plastyce widowisk
folklorystycznych.
"Teatr Ludowy" 1969, zesz. 12, s. 8 - 10
60.

Gesamtpolnische
Leben",

1970
63.

Sztuka

starożytnego

Meksyku.

lias zwili, Poznań-Szczecin
tura
64. Rola

starożytno

Meksyku

folkloryzmu

65. Współczesne
w

-

przeobrażenia

dyskusji

przeobraże{t

oprac. S. Blaszczyk i M. KwaSłowo wst. W. Filipowiak, Kul-

sztuki

[w:] "Folklor w ży-

ludowej.

Poznań 1970, s. 47 - 65

ska Sztuka Ludowa"
66. Głos

wystawy

1970. Wznowienie.
M. Frankowska

w procesie

ciu współczesnym",

Katalog

sztuki

ludowej

(Z bada?'t nad

"Pol-

folldoryzmem).

1970 nr 3/4, s. 131 - 143, Hustr.

"Aktualne

problemy

ludowej

twórczości

i opieki

w Polsce". "Polska Sztuka Ludowa" 1970 nr 3/4, s. Hi4 - 168
67. Pomniki
ludowej
plastyki
przydrożnej
w rysunkaclt
Wiktora

nad

niq

Gosienieckiego

i Jana Wronieckiego.
"Studia Muzealne" nr 8, Poznań 1970, s. 88 - 106
68. [Rec.] Tomasz Skorupka,
Kto przy Obrze, temu dobrze. Poznań 1967, "Studia
i Materialy do Dziejów Wielkopolski i Pomorza", 1970 t. 10, zesz. l, s. 190 -194
69. Gegenwiirtigen

n.

Leben

(Material

der gesa.mtpolnischen

wissenschaftlichen

Kon-

Poznań 1970. "Demos", Berlin Hl70/3, s. 267 - 268
[Omów.] "Literatura
Ludowa" 11 (1967- 68), nr 4 - 6. ,.Folklor warszawski"
(Folldore von Warschau). "Demos", Berlin 1970/4, S. 318 - 319

ferenz

in

Poznań

1969),

1971
72. Drzeworyty

wielkopolskie.

"Polska

Sztuka

Ludowa"

1971 nr :l, s. 131- 154,

ilustr., Sum., Rez.
1972
'73. Skansen

Wielkopolski

w

"Muzea skansenowskie
Sum.

Szreniawie

-

założenia

naukowo-programowe.

[w:]

w Polsce". Pozna:i'l 1972, s. 275 - 309, i1ustr., Rez., Res.,

rzeżba kultowa
w Wielkopolsce.
,.Polska Sztuk:! LudGw~" 1972 nr 2,
s. 69 - 82, ilustr., Sum., Rez.; nr 3, s. 131 - 152, ilustr., Sum., Rez.
75. Konferencja
redakcji
czasopisma "Demos"
poświ-:;cona nowcj
klasyfikacji
systematycznej
prac etrwgraficznych.
"Lud" 1972 t. 56, s. 257 - 360. [Wspó!autor:
Anna Kutrzeba Pojnarowa]
74. Ludowa

1973
1973. Katalog

76. Czerwiec

wystawy

pokonkl:.Tsowt':!

Wstęp

wie:;.:cp.

s:::tuki

lwI.

po.'imlc~tnc

[oraz]

WY]:GZ

s. 4 - 8
77. Tadeusz

Wróblewski

blikacji.
"Lud"
78. Był duda, miał

WS;Jomnienie

pu-

dudy...

Wypowiedzi:

Stanisław

mas~czyk,

liof/u,cQW

Linette,

"Nurt" 1973 nr 6, s. l, 16 - 19, ilmLr. (v.;idkol'o1. f;zt.uka lud.)
Dokumentac.ii
'1 Informacji
EtnoQ1'a.ficzncj
PTL w Loclzi (Zcntrum

Maksymilian
79. Ośrodek

(1914 - 1972).

t. 57, 1973, s. 399 - 404

Prill.

fiir
ethnographische
scha.ft Volkskundlichen

Dokumentation
'Unci Injormaticn
dCJ' Polnisdten
Gesell(PTL) in Łódź. "Demos", Berlin 197'ł/1. s. 116- 118

�343
80.

(Omów.]

Franciszek

Pawęski,

Polskie

81.

10mów.]

Literatura
[= Folklore].

muzealnictwo

Poznań

nische
Naturkunde-Museumswesen),
s. 241 - 242

Ludowa.
Dwumiesięcznik
Wissenschajtlicheliterarische

(Das polBerlin
3/1973,

przyrodnicze

"Demos",

1970.

naukowo-literacki
Zweimonatsschrift)

(Volkslite-

Nr. 1
(XVI), Verlag PTL, Wrocław Jan.-Febr.
1972, 4 ein- und mehrfarbige
Abb.
"Demos", Berlin 3/1973, s. 279 - 280
82. [Omów.] Józef
Milka,
Kamienne
pomniki
średniowiecznego
prawa.
Krzyże
pokutne.
(Steinerne
Denkmiiler
mittelalterlichen
Rechts. Siihnekreuze).
\Vroclaw 1968, 24 s. 23 Abb, 2 Zeichnungen. "Demos", Berlin 4/1973, s. 386 - 387
ratur

1974
83. Sztuka

ludowa

regionu

wielkopolskiego

"Ruch", Vłarszawa
formacyjnym na obwolucie)

znaniu.

84. Wiel/capolska

sztuka

ludowa.

1974.

ze zbiorów

(9 pocztówek

Wystawa

Muzeum

jubileuszowa,

dziernik
1974. Muzeum Etnograficzne
oddz.
ss. 25, ilustr. Wspólautor: Zofia Grodecka

Narodowego

wielobarwnych

Muzeum

Poznań
Narodowego

w Po-

z tekstem
wrzeswn

in-

- paź-

w Poznaniu,

85. Miejsce Skulska w historii
polskiego
malarstwa
ludowego.
"Rocznik Wielkopolski Wschodniej" 1974 t. 2, s. 161 - 183, ilustr.
86. Sprawozdanie
z międzynarodowej
konferencji
czasopisma "Demos", poświęconej wdrażaniu
jednolitej
klasyfikacji
prac etnograficznYCh
i folklorystycznych,
1973. "Lud" t. 58, 1974, s. 330 - 332. (Współautor:
Anna Kutrzeba-Pojnarowa]
In. Wystawa "Wielkopolska
Sztuka Ludowa"
ze zbiorów Muzeum Etnograficznego,
oddzial
88.
fl9.
9U.
91.

92.

93.

94.
95.
96.

MlL.zeum

Narodowego

w

Poznaniu,

T,.zcianka

lipiec - wrzesień

1975.

Wyd. Muzeum im. W. Stachowiaka w Trzciance. Folder 6 str.
[Omów.] Longin Malicki,
Kociewska
sztuka ludowa (Die Volkskunst
von Kociewie), Gdańsk 1973. "Demos", Berlin 111975, s. 58
fRee.] Barbara Kolodziejska,
Rzemiosło garncarskie
w Zielonogórskiem.
PWN,
Warszawa-Poznań
1973. "Lud" t. 59, 1975, s. 228 - 232
[Rec.] Longin Malicki, Kociewska
sztuka ludowa, Gdańsk 1973. Wyd. Muzeum
Narodowego w Gdańsku. "Lud" t. 59, 1975, s. 235 - 233
[Omów.] ,'polska Sztuka Ludowa"
(Polish Fol/c Art), an illustrated
quarterly
(1969 -1972).
Publishers, The Institute of Art of the Polish Academy of Sciences. Editor: Aleksander Jackowski, "Ethnologia Polana" vol. 1: 1975, s. 206 - 210
[Omów.] Barbara
Kołodziejska,
Rzemiosło
garncarskie
w Zielonogórskiem
(Tópferhandwerk
im Gebiet von Zielona Góra), Warszawa-Poznań
1973, 212 s.
29 ABB. "Demos" 2/1975, s. 145.
[Omów.] Edward
Ozgowicz,
Śląska rzeźba ludowa
w drewnie
(SchWsische
volkstiimliche
Ilolzbildhauerei),
Wrocław 1973, 42. S. 101 Abb. "Demos", Berlin
2/1975, s. 148.
Konferencja
plenarna
Redakcji
kwartalnika
DEMOS. Poznań-Błażejewko
910 X 1974 r. "Lud" t. 5D, 1975, s. 302
Ludowa
plastyka
kultowa
w Wielkopolsce.
Poznań: Muzeum Narodowe 1975,
217 (4) str. ilmtr. Bibliogr. Res. Zsfg.
[Omów.] Herbert
Dąbrowski,
Chalupa
bytowska
w świetle
badań architektonicznych w latach 1968 - 1970 (Das Bauernhaus
im Gebiet von Bytów im Lichte
der Architekturforschung
1968 - 1970). "Koszalińskie
Zeszyty Muzealne" 2 (1972),
s. 116 -141, 20 Abb, l Karts. "Demos", Berlin 411975, s. 340 - 341.

�344
1976
97. Ludowość

w

rękodzielnictwie.

Materiały

na

krajową

konferencję

poświęconą

Poznań 1976. Wydawn. Centralnego Zarządu Rzemiosła w Warszawie, s .13 - 21
98. Wiesława
Cichowicz
(l886 -1975). (Wspomnienie
pośmiertne).
"Lud t. 60 1976.
s. 368 - 370
99. ZOfia
Szembekówna
(l885 -1974). (Wspomnienie
pośmiertne).
"Lud" t. 60,
s. 370 - 373
100. [Omów.] St. Blaszczyk, Miejsce Skulska w historii polskiego malarstwa
ludoproblematyce

wego

(Die

rzemiosł

Stellung

artystycznych.

von

Skulsk

in

der

Geschichte

der

polnischen

volkstiim-

"Rocznik Wielkopolski Wschodniej" 2 (1974), S. 161 - 183. "Demos", Berlin 3/1976, s. 220 - 221
101. [Omów.] Halina Cękalska-Zborowska,
Wieś w malarstwie
i rysunku
naszych
artystów
(Das Dorf in der Malerei
und Zeichnung
unserer
Kunstler),
Warszawa 1974, 316 S., 152 Abb. 8 farbige Tafełn. "Demos", Berlin 3/1976, s. 221222
lichen

Malerei).

1977
102. [Ree.]
und

Rudolf

Weinhold,

des Weinbaus.

Edition

Vivat

Bacchus.

Leipzig

Eine

1975. "Lud"

Kulturgeschichte

des

Weines

t. 61 1977, s. 261 - 264

103. [Rec.] Jan Bujak, Muzealnictwo
etnograficzne
w Polsce (do roku 1939). "Zeszyty Naukowe Uniwersytetu
Jagiellońskiego"
413. "Prace Etnograficzne", z. 8.
Kraków 1975. "Lud" t. 61 1977, s. 267 - 270
104. [Ree.] Sofia KovaceviCova,
Knizny
drevorez
v ludovej
tradicii.
Tatran. Bratysława 1974, "Lud" t. 61, 1977, s. 267 - 278
105. ,[Rec.] L. Malicki,
Kociewska
sztuka
ludowa;
Gdańsk
1973 . .,Polska Sztuka
Ludowa" 1977 nr 4, s. 246 - 248
1978
na wielkopolskich
malowidłach
koś[w:] Tradycja i przemiana.
"Studia nad dziejami i współczesną kulturą ludową". Uniwersytet
im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Seria Etnograficzna Nr 9, Poznań 1978, s. 187 - 195, ilustr.
107. [Omów.] S. Blaszczyk,
Ludowa
plastyka
kultowa
w Wielkopolsce
(ReligiOse
Volksplastik
in Grosspolen
Vart
plastique
cultuel
de type populaire
en
Grande Pologne), Poznań 1975, 220 S. 97 Abb. auf Tafeln (== Monografie Muzeum Narod. w Poznaniu XIV). "Demos". Berlin 3/1978, s. 207 - 208
108. Twórczość
ludowa i pamiątkarska
Pomorza Srodkowego,
Koszalin
1978. Wstęp
s. 3 -7. [Inni autorzy: Z. Szulc, H. Ostrowska-Wójcikowa,
A. M. Mosiewicz]

106. Karczmarki

i pijanice

w mocy

diabla

cielnych.

1979
i kultury
ludowej
Wielkopolski,
t. I, 1979. PAN Oddział w Poznaniu. Seria: Etnografia t. II. Mapy i komentarze na tematy: 11) Znaczenie
wyrazu
"Babula";
37) Nazwa foremki do masła; 39) Nazwa stołka do wyciskania sera; 47) Nazwa pieca do gotowania;
48) Nazwa daszka nad paleniskiem
pieca do gotowania;
50) Nazwa pojemnika
w piecu do grzania wody; 87) Znaczenie wyrazu
"kwas";
92) Nazwa zupy z ziemniaków;
99) Nazwa chudego
mięsa; 100) Znaczenie
wyrazu
"chabas";
102) Nazwa surowego tłuszczu gęsiego; 103) Znaczenie
wyrazu
"okrasa";
105) Nazwa galarety z nóżek; 106) Znaczenie wyrazu "kiszka";
112) Lokalizacja
i nazwa urzqd:::enia do wcdzenia

109. Atlas

języka

�345
110. Współpraca z redakcją
"Demos". Uwagi po konferencji
w Lubljanie.
"Lud"
t. 63,s. 369 - 373.
Ill. Problemy dokumentacjt
t informacji
etnograficznej
w Polsce. Autorzy: Stanisław Blaszczyk, Ewa G. Karpińska, Bronisława Kopczyńska-Jaworska,
Teresa
Zakrzewska. "Lud" t. 63, s. 235 - 252
112. [Omów.] Józef Grabowski,
Sztuka ludowa.
Charakterystyki
porównania
odrębności (Volkskunst,
C/tarakteristik
Vergleiche
Besonderheiten).
Warszawa 1977. 330 S. 153 Abb., dafon 7 farbig. "Demos", Berlin 4/1979, s. 2!H- 273.
1980
113. [Omów.] Atlas
domowe,

języka

Pożywienie

Hauswirtschajt,

i kultury
(Atlas

zur

Nahrungswesen),

ludowej
Sprache

Tom I: Gospodarstwo
Grosspolens. Band I:
1979. "Demos", Berlin 4/1980, s. 206

Wielkopolski
und

Wrocław

Volkskultur

1981
in Polen. [w:] ,,3. Internationale
Tagung fur Bildstock- und
Flurdenkmalforschung"
18 - 21 Juni 1981. S1. Georgen am Langsee, Karnten.
Verein fur Volkskunde, Arbeitsgemeinschaft
fur Bildstock und Flurdenkmalforschung. Wien. s. 5 - 6
116. Wielkopolski
słownik
biograficzny.
PWN,
Warszawa-Poznań
1981. Hasła:
Cichowicz
Helena s. 115; Szachowski
Władysław
s. 692; Szembekówna
Zofia
s. 737 - 738; Szeptycka Jadwiga s. 738
117. Austriacki
zespół do badań pomników
przydrożnych.
"Lud" t. 65, 1981, s. 348349
118. [Omów.] Istvan Szilagyi, Architektur
der ungarischen
Kalvarien
(Architektura
węgierskich
kalwarii).
[w:] "Acta Technika Academiae Hungaricae"
t. 88,
1979, s. 185 - 205. "Lud" t. 65, 1981, s. 315 - 316.
115. Mariazell-Bildnisse

1982
119. Wiejski

rzeźbiarz

Józef

(1837 - 1930). Wydawn.

Glanc

nie. Strzelno 1982, ss. 16, ilustr.
120. [Omów.] Stanisław Blaszczyk, Karczmarki

i pijanice

Oddziału PTTK w Strzelw mocy

diabła

(Schank-

In: "Tradycja i przemiana. Studia nad dziejami i współczesną kulturą ludową (Tradition und
Verandering. Studien zur Geschichte und zur gegenwartigen
Volkskultur)"
(= Uniwersytet
im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Seria Etnograficzna,
Nr 9), Poznań 1978, S. 187 - 195, 4 Abb. Demos, Berlin 1/1982, s. 53
wirtinnen

121. Pokutne

und

Sćiuferinnen

pomniki

kamienne

in

der

Hand

województwa

des Teufels).

leszczyńskiego

w

świetle

dawnego·

[w:] "Rocznik Leszczyński" t. 6, Poznań 1982,
s. 99 -123, ilustr. [Omów.] I. Kabat "Demos" 2/1987, poz. 164
122. Atlas języka i kultury
ludowej
Wielkopolski
t. III, 1982. PAN Oddział w Poznaniu. Seria: Etnografia T. IV. Mapy i komentarze:
269) Łopata do kopania
ziemi; 288) Drqżki i nosidła do siana; 289) Nazwa drqżków
i nosideł do siana~
293) Nazwa beleczek podłużnych
dawnej
brony drewnianej;
294) Nazwa beleczek poprzecznych
dawnej
brony drewnianej;
295) Nazwa żelaznych zębów
dawnej brony drewnianej;
316) Bronowanie
wzdłuż skiby; 317) Nazwa bronowania w poprzek skiby; 318) Nazwa bronowania
na ukos do skiby; 333) Nazwa
ostatniego pokosu zboża; 334) Nazwa pojedynczych
kłosów nie skoszonych przez.
nieuwagę; 335) Kobieta odbierajqca
i wiqżąca zboże za kosa
prawa,

zwyczajów

i legend.

�346
123. [Omów.] (recenzja): Antoni
Kroh:
Współczesna
rzeźbia
ludowa
Karpat
Polskich (Die gegenwćirtige
volkstiimliche
Bildhamerei
in den Polnischen
Karpathen),
Wrocław, Warszawa 1979. "Demos", Berlin 3/1982, p. 206, s. 159-160
124. [Omów.](recenzja):
Kazimiera
Zawistowicz-Adamska,
Polska
sztuka
ludowa.
Stan wiedzy - Prace badawcze - Opieka i upowszechnienie
(Polnische Volkskunst. Wissenstand
- Forschungen-Pflege
und Verbreitung).
Łódź 1976, 164 s.,
73 il. Ł.S.E. XVIII. "Demos" 4/1982, p. 332, s. 238
125. KrucYfiksy
kujawskiego
rzeźbiarza
Józefa
Glanca.
"Pol. Sztuka Lud." rok
XXXVI, 1982, nr 1 - 4, s. 79 - 86
1983
126. [Rec.] Josef Lanz, Krippenkunst
in Schlesien.
Verlag. [w:] "Lud", t. 67, 1983, s. 312 - 316

Marborg

1981, N. G. Ekwert

1984
127. Dziewięćdziesięciolecie
czeskiego
muzeum
rolnictwa
(ZemediHskeho
muzea).
"Rocznik Muzeum Narodowego Rolnictwa w Szreniawie", tom 14. 1984, Państw.
Wydawn. Rolnicze i Leśne, Oddz. w Poznaniu, s. 319 - 321
127a. Pomniki
pokutne
na pograniczu
wielkopolsko-ślqskim
(Referat wygłoszony
19.5.1981. "Sprawozdania
nr 19 - 99 za 1979-1981".) Wydział Historii i Nauk
Społecznych. Pozn. Towarzystwo Przyjaciół Nauk 1985, s. 83 - 85
128. Rzeźby
Pawła
Brylińskiego
[w:] "Dawne Świątki
Wielkopolskie.
Muzeum
Archidiecezjalne,
Oddział Sztuki Ludowej, Poznań 1985, s. 5 - 12. (Katalog
wystawy)
1986
129. Dlaczego
130.

Twórczość
miki

"Wprost" 1986 nr 23 (8.6.86), s. 25 - 26
i amatorska
[w:] Radość tworzenia
Średzkie SejŚroda Wlkp. 1986, s. 5 - 16
zobrazowanie
regionu międzyrzeckiego.
"Lud", t. 70, 1986, s. 232-

Skansen?

profesjonalna

Kultury.

131. Etnograficzne
238
132. Rzeźbiarski
trud
majstra
Andrzeja
Majchrzaka,
Poznań-Gostyń
1986. Wydawcy: Gostyńskie Towarzystwo Kulturalne
i Muzeum w Gostyniu, stron 32,
ilustracji 18 + 2 na okładce
133. Atlas języka i kultury
ludowej
Wielkopolski,
t. IV, 1986 PAN Oddz. w Poznaniu, Seria: Etnografia T. V. Mapy i komentarze. Mapa pomocnicza 10) Typ
przestrzenny
miejscowości, Mapa pomocnicza
11) Typ społeczno-gospodarczy
zbadanYch miejscowości;
387) Znaczenie wyrazu obora; 388) Znaczenie wyrazu
chlew;
391) Nazwy ogólne żywego inwentarza;
392) Handel i hodowla koni
w latach
1920 - 1980; 393) Hodowla
owiec;
394) Proces zaniku hodowli
kóz;
398) Wiek konia wdrażanego
do pracy; 419) Kaczor (w'ymowa); 423) Zawalania
przy pędzeniu
krów;
424) Zawołania
na krOwę przy dojeniu;
425) Zawołania
na kury; 426) Zawalania
na kaczki; 427) Zawołania
na gęsi; 436) Nazwy ula ze
słomy. Dodatkowe materiały bez mapy: 5) Znaczenie wyrazu
stajnia;
6) Osoby
wdrażające
konie do pracy;
8) Nazwy rodzenia zw£crzqt domowych
1987
134. Muzeum
skiego.

Ludu

Polskiego

"Etnografia

w

Poznaniu

według

koncepcji

Eugeniusza.

Frankow-

Polska", t. XXXI: 1987, z. 2, s. 61 - 76, 2 ilustr .. stres?cz. ang.

�347
1988
135. Wywiad

na

temat

Wielkopolskiej

Sztuki

Ludowej

przeprowadziła

ze

mną

"Przewodnik
Katolicki" 1988 nr 13 - 14 (27 III - 3 IV 1988),
s. 3 - 9. Tytuł: A sztuka zawsze tu była
136. [Rec.] lIans Joachim Schauss, Es kommt alles aus mir selbst. Begegunngen
mit polnischen
Volkskunsstern.
"Pol. Sztuka Ludowa" r. XLII: 1988, nr 1 - 2,
s. 132 - 133
Ln. [Omów.] Stanislaw Blaszczyk: Rzeźbiarski trud majstra Andrzeja Majchrzaka
(Das bildhanorscheschaffen
des Meisters Andrzej
Majchrzak)
Poznań-Gostyń
1936, 32 S. 18 Abb auf TafeIn 2 Abb auf den Umschlag. "Demos" 4/1988,
poz. 384
Alicja

Drzewińska.

1989
i33. Zbój ze Strzelna. "Przegląd Wielkopolski". R. III: 1989 nr 1 (7), s. 38 - 41, 3 iI.
139.• Hlas jr;zyka i kultury
lttdowej
wielkopolski
t. V Transport,
mapy: mapy
po'nocnicze, seria etnografia t. VI PAN Oddz. w Poznaniu
mapy pomocno 442, 44:3, 44"1,458, 459, 462, 463, 464, 465, 466, 477, 478, 479, 494,
495, 496, 497, 510, 511
oraz komentarze do map o numeracji j.w.
1990
[40.

Kultura

ludowa

miasta

i regionu.

rcgionu

ostrowskiego

Poznań 1990,

LUBOMIRA

S.

(w:)

Ostrów

Wielkopolski

-

dzieje

471 - 503.

MARIA BOBROWSKA
(1960 - 1990)

Dnia 22 stycznia 1990 roku zmarła nagle w Poznaniu Luba Bobrowska. Tak
n~pra'Ndę, to człowiek nigdy do końca nie p&lt;Jgodził się ze śmiercią. Jeszcze trudniej
jest mu pogodzić się z nią wtedy, gdy zabiera z naszego grona osobę młodą, stoj'1Cą dopiero u progu swego dojrzałego życia. Jakże trudno pogodzić się ze śmiercią
Luby tym wszystkim. którzy się z Nią zetknęli, poznali Ją, stali się Jej przy jacićlmi. Samą swą osobowościa sprawiała, że nie można było wobec Niej przejść
obCJjęln-ie. Ktokołwiek znał Lubę musiał sobie zdawać sprawę, iż ma do czynienia
7. r;astacią
wyjątkoWil. trudno poddającą się utrwalonym
wyobrażeniom,
a jednoccr:śnie nienagunnie
ułożoną i kulturalną.
Los spraw'ił, że znalazła również swą
Droge; do środowiska
etnograficznego,
ale ten sam 103 chciał. iż opuściła je na
z?w;:ze zanim zdążYla ~iG w nim zadomowić na dobre. Odeszła niespodziewanie,
pozo~tawj&lt;::jąc wiele rozpoczętych prac, zabierając ze sobą dzie:óiątki wspaniałych
pomy,ł6w. które zamierzała realizować. Znając Lubę i Jej zdolności sądzić można,
Ż2 zn;;lazłyby
one swe urzeczywistnienie
w formie zadziwiającej
wszystkich swą
odkry'Nczością, oryginalnością skojarzeń i naukową rzetelnością.
Luba urodzil'l siG 13 kwietni&lt;J. 1960 roku w Poznaniu. Już w latach szkolnych
;:",&gt;,,'aula na siebie uwagG zdolnością do samodzielnego myślenia i poszukiwaniami,
L:;6ro dalece wykraczały poza przyjęty progi"am nauczania. Była uczennicą Szkoły
l'od~tawowcj nr l, a następnie III Liceum Ogólno!{.ształcące;:!o w Poznaniu. Być

�348
może zainteresowania
jej Ojca, profesora matematyki
Uniwersytetu
oraz Politechniki Poznańskiej, sprawiły, iż w szkole średniej uczęszczała do klasy matematyczno-fizycznej. Ukończyła ją w 1979 roku z wynikiem bardzo dobrym i została

Lubomira

Bobrowska

(1960- 1990)

bez egzaminu wstępnego skierowana na studia. I w tym momencie górę wzięły
Jej
zamiłowania
humanistyczne
ukształtowane
niewątpliwie
atmosferą
domu
i szkoły, w szczególności zaś przez nauczycielkę języka polskiego - panią mgr Branisławę Kaźmierską. Podjęła Luba studia polonistyczne na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Lecz zawężenie zainteresowań nie mogło Jej satysfakcjonować. To najprawodopodobniej
jej Matka, profesjonalnie zajmująca się kulturą ludową i folklorem oraz ich upowszechnianiem, przyczyniła się do tego, że
drugim kierunkiem studiów Luby stała się etnologia.
Ukończyła obydwa te kierunki z wynikiem bardzo dobrym. Tytuł magistra
filologii polskiej uzyskała na podstawie pracy o literaturze emigracyjnej: "Wiersze
religijne Józefa Wittlina wobec kulturowej
tradycji judeochrześcijańskiej"
(1986),
pisanej pod kierunkiem doc. dr hab. Marii Adamczyk. Tytuł jej pracy magisterskiej z etnografii, której promotorem był prof. dr Józef Burszta (nb., była ostatnią
magistrantką
Profesora), brzmiał: "Współczesne postawy apokaliptyczne w Polsce"
(1987). Każdorazowo bardzo wysoko oceniono poziom naukowy tych prac. Swiadczyć o tym może fakt, że praca o Wittlinie znalazła uznanie pani Haliny Wittlinowej, wdowy po Wittlinie na stałe zamieszkałej w Stanach Zjednoczonych, oraz
profesor Zoyi Yurieff z Uniwersytetu
w Nowym Jorku, wykładowcy literatury
słowiańskiej,
specjalistki
od twórczości Wittlina; miał to być początek dalszej
współpracy. Część jej pracy o postawach apokaliptycznych,
tak upowszechniających się w pomroce lat stanu wojennego, została opublikowana w "Ludzie" (72:
1988 - Graviora Manent), a dalsze jej fragmenty były przez Lubę przygotowywane
do druku.

�349
Lecz na tym nie wyczerpują się "formalne" związki Luby z etnografią. Jeszcze
w czasie swych studiów ukończyła trzyletni kurs dla instruktorów
zespołów folklorystycznych organizowany przez Ministerstwo Kultury i Sztuki Centralny
Ośrodek Metodyki Upowszechniania
Kultury.
Rozwinięciem tych zainteresowań
był miesięczny wyjazd na stypendium elnochoreologiczne
ufundowane przez Stowarzyszenie Kulturalne w Nijmegen w Holandii. Dla Muzeum Rolnictwa w Szreniawic przez szereg lat wykonywała
prace dokumentacyjne
nad zachowanymi
zespołami pałacowo-parkowymi
i folwarcznymi. W październiku 1987 roku podjęła
prac~ w Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców na Uniwersytecie Poznańskim. Natomiast od października 1989 roku rozpoczęła etnologiczne studia doktoranckie na Wydziale Historycznym tejźe Uczelni. Na początku 1989 roku została
sekretarzem czasopisma "Lud" - organu Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego.
Zainteresowania
wzajemnymi wpływami literatury
i innych dziedzin kultury
oraz sposobu istnienia narodów żyjących w diasporze, których egzemplifikacją
jest naród żydowski, mogła Luba rozwijać uzyskując trzymiesięczne stypendium
w Jerozolimie (styczeń - marzec 1989), gdzie afiliowana była przy School of Cultural Studies, uczestnicząc równocześnie w zajęciach uniwersyteckich
w Instytucie
Semiotyki i Poetyki, Instytucie Literatury Hebrajskiej oraz współpracując z Centrum Badań nad Kulturą i Historią Zydów Polskich.
Cala działalność i zamierzenia badawcze ujawniają Jej interdyscyplinarne
zainteresowania. Jeden ich biegun stanowiły zagadnienia literackie. Praca o Wittlinie,
której fragmenty przygotowywane były do miesięcznika "Zycie i Myśl" oraz artykuł o powieściach Milana Kundery, wydany w niezaleŻllym czasopiśmie "Czas
Kultury" (13 -14: 1990 - Sen o gdzie indziej), stanowią jedynie ułamek Jej pracy,
który zdążyła utrwalić. Całościowe studia nad Józefem Wittlinem miały być przedmiotem rocznych badań realizowanych dzięki przyznanemu
Jej stypendium Fu1brighta w USA. Pozostawiła szkice pracy na ten temat, która miała się ukazać
po angielsku, a także rozpoczęty przekład na język polski pracy profesor Yurief!
pt. Józef WitHin. Na drugim krańcu lokowały się Jej zainteresowania etnologiczne.
W ich ramach mieszczą się studia nad postawami katastroficznymi
i problemami
mniejszości narodowych. Te dwa kierunki badań łączy jednak wspólny wątek:
z jednej strony była to kwestia dwóch ojczyzn, rozdarcia ludzi, którzy przynależą
jednocześnie do dwóch światów kulturowych;
ze strony drugiej jest to religia
i postawy religijne, płynące z tradycji judeochrześcijańskiej,
jako obszar objawiania siG i jednocześnie środek łagodzący pojawiające się na tym Ue napięcia emocjonalne.
Nieuniknione podjęcie wątku śmierci w tak ukierunkowanych
pracach Luby
sprawia wrażenie, jak gdyby przeczuwała jej przedwczesne nadejście. Tak: nagle
odejście przerwało ledwie rozpoczęte dzieło, a pisanie o Jej pracach w terminach
potencjalnych właściwie możliwości i osiągnięć stanowi niewątpliwie
niepowetowaną stratę dla humanistyki.
Tragedia Jej najbliższych stała się udziałem Jej
przyjaciól i współpracowników. Kroczyła przez życie "idąc po górach, przeskakując
pagórki". Jeśli nawet nie zdołała utrwalić większości swych zamysłów, to zapewne
zdążyła pozostawić w nas Jej przyjaźń i bezinteresowną serdeczność, pogodę ducha
i wiarę w szlachetność człowieka, której była uosobieniem. Pozostaje nam jeszcze
wiara w to, w co Luba wierzyła niezłomnie: że po swym ziemskim doświadczeniu
narodziła się do nowego życia.
Michal Buchowski

�350
WSPOMNIENIE

O DOKTORZE JANIE PIOTRZE DEKOWSKIM
(1907 - 1988)

Dnia 20 listopada 1988 r. zmarł w Łodzi dr Jan P. Dekowski - nauczyciel,
etnograf, muzeolog, naukowiec i społecznik, honorowy członek Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego.
Należał do grona wybitnie zasłużonych dla ochrony dóbr
kultury ludowej pracowników
muzealnych.
Wspomnienie, które pragnę Mu poświęcić, tylko w skromnym zakresie spełnić może potrzebę upamiętnienia
Postaci
i dorobku.
Doktora Jana P. Dekowskiego poznałam na przełomie lat 1956/57, gdy zostd
przeniesiony
służbowo do Muzeum Archeologicznego
i Etnograficznego
w Łodzi
z Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie dotychczas był kierownikiem
Muzeum Regionalnego. Zdobywałam wówczas pierwsze doświadczenia w pracy muzealnej i z zainteresowaniem
przyglądałam
się poczynaniom
starszego Kolegi, z którym wypadło mi dłuższy czas pracować przy sąsiednich biurkach. Zanim zwróciłam uwagę
na Jego publikacje, do których w przyszłości miałam wielokrotnie odwoływać się
z pełnym zaufaniem, zaciekawiała Jego osobowość ukształtowana
- jak wynikało
ze zwierzeń - na niełatwej, lecz świadomie i konsekwentnie
ukierunkowywanej
drodze życia. Zasadniczą pasją, realizowaną na tej drodze od lat młodzieńczych,
była etnografia. Stanowiła ona dla Niego nie tylko sprawę zawodową, lecz także
osobistą, zaspokajającą
w pełni umysłowe i emocjonalne potrzeby. Do osiągania
większych i mniejszych
sukcesów naukowych w tej dziedzinie przyc:yniała
się
nie zwykła wprost pracowitość, wytrwałość oraz umiejętność stawiania sobie coraz
nowych zadań i wypełniania ich z całym oddaniem i poczuciem odpowiedziz,lności.
Dr Jan P. Dekowski pochodził z rodziny robotniczej. Urodził się 22 lutego
1907 r. w Tomaszowie Mazowieckim
jako drugi syn Konstantego
i AgT;ieszki
z Kurzyców. W rodzinnym mieście ukończył Seminarium
Nauczycielskie ~i;c':;;:ie
im. Tadeusza Rejtana (1926 - 1931). W 1949 r. podjął studia etnograficzne 1'1". Upjwersytecie
Łódzkim pod kierunkiem
prof. dr Kazimiery Zawistowicz-/\d~m:;kiej
i w 1953 r. otrzymał dyplom magisterski na podstawie pracy: Strój p?otrkOlcski
W 1968 r. doktoryzował się pod tym samym kierunkiem przedstawiając
roznrawę:
Pożywienie
chŁopów
Łowickich
(1880 -1939). Oba opracowania
ukazały się drukiem.
Pracę zawodową rozpoczął jako nauczyciel szkół wiejskich, ale już w 1933 r.
otrzymał przeniesienie do szkolnictwa w Tomaszowie Mazowieckim z obowiązkiem
zaopiekowania się zbiorami zgromadzonymi przez tutejszych krajoznawców i ,:.prganizowania regionalnego muzeum. Pracę tę wykonywał społecznie. Równolegle działał też w harcerstwie jako drużynowy i komendant hufca. Podczas okupacji hitlcrowskiej zbiory muzealne uległy zagładzie, toteż w 1945 r. przystąpił do organizowania muzeum od podstaw. W 1946 r. otworzył pierwszą stałą wystawę et:l0graficzną. W 1951 r. wycofał się ze szkolnictwa i jako etatowy pracownik UP'.li"twowionego Muzeum Regionalnego
w Tomaszowie Mazowieckim
kierował ni.m do
1956 r., kiedy to został służbowo przeniesiony do Łodzi. W Muzeum Archeol0gicznym i Etnograficznym
w Łodzi, na stanowisku kustosza, prowadził Dzidł Stroju
Ludowego, był kierownikiem zespołowych badań terenowych i w latach 1962 - 1968
kierował zespołem działów etnograficznych.
W 1972 r. przeszedł na emc-y,urę.
Rozwój zainteresowań
etnograficznych
datuje się od pobytu w seminarium
nauczycielskim,
stając się odtąd pasją całego życia. Inspiratorem
był nav.czycieJ
historii, wychowawca
i opiekun uczniowskiego koła krajoznawczego
Tadeusz
Seweryn, artysta malarz, etnograf, późniejszy dyrektor Muzeum Etnograficznego

�351
w Krakowie. Dzięki Sewerynowi
rozpoczął po·szukiwania etnograficzne
we wsiach
opoczyilskich i opublikował,
jeszcze jako uczeń, pierwsze wyniki. Samodzielne
badania etnograficzne na tym terenie prowadził dalej jako nauczyciel i pracownik
muzeum.
Do dłuższych
należały
badania
obrzędowości
weselnej
prowadzone
w 1939 r. wraz z muzykologiem J. Kolasińskim, z ramienia Towarzystwa
Przyjaci6ł Nauki, Literatury
i Sztuki w Tomaszowie Mazowieckim.
Projektując
pracę
o ziemi opoczyńskiej w dawnych wiekach prowadził rozległe poszukiwania
archiwalne, a dokol1'lne wypisypozostaly
jedynym śladem akt zniszczonych podczas
wojny. Badania w Opoczyńskiem kontynuował
w 1945 r. przy wspóludziale malarza S. Justa i w 1949 r. na rzecz Państwowego Instytutu Badania Sztuki Ludowej. Dotyczyły onc kultury materialnej
i folkloru. Systematyczne
badania indywiduc:Jne i zespołowe na szerszym terenie prowadził
w latach 1956 - 1972 jako
kustosz ł6dzkiego muzeum. W różnych rejonach środkowej Polski zajmował się
gló"mie b'adycyjnymi
dzialami gospodarki, strojem, pożywieniem, obrzędami, literature) ludową i sztuką. W rejonie Puszczy Kozienickiej zbierał materiały na temat
pożywienia, wesela i znaczenia lasu w życiu wsi.
Debiutem wydawniczym
były artykuły:
O przydrożnych
kapliczkach
w pow.
opoczyilskim,
"Siew", 1028, nr 48, s. 7 - 8, oraz Podkoziołek,
Rzeczk6w
(pow. Piotrków). ,.Ziemia", 1928. s. 278. W tym czasie ukazało się w "Ziemi" kilka dalszych,
'n życzenie redakcji
opublikowanych
pod pseudonimami:
Adam Kalina i Jan
Smęcir,a. Jeszcze przed ukoóczeniem seminarium
drukował też drobne przyczynki
\'1 ,.Orlim Locie" i w "Kurierze
Literacko-Naukowym".
Pełna bibliografia ogłoszonych prac obejmuje ponad 200 pozycji, w tym również książkowe. Są to rozprawy
monograflcznc, zbioi'Y pieśni i opowieści, artykuły przyczynkarskie,
biogramy, opisy
miejscowości, sprawozdania,
katalogi i przewodniki
turystyczne.
Do ważniejszych
należą: z dzicdziny stroju ludowego ~ Str6j
piotrkowski,
Wrocław 1954, ss. 89,
Str6j sicrr::dz!,:i. Wrocław 1959, ss. 75. Łęczycki strój ludowy,
Łódź 1983, ss. 84, Strój
ludowy
na obsZCLrzc Polski środkowej
i jego przemiany,
"Prace i Materiały Muzeum
Arch801ogicznego i Etnograficznego
w Łodzi", Seria Etnograficzna
nr 20: 1979,
s. 221 - 297; z dziedziny pożywienia Przemiany
tradycyjnego
pożywienia
na
ObS':-GTZe
Polski !;rodkowej,
tamże, s. 171 - 219, Z badań nad pożywieniem
ludu
lowickiego
(1880 - UJ39). tamże, Seria Etnograficzna
nr 12: 1968, ss. 245; z dziedziny
gospodarki - UpTClwa Toli i rośliny
uprawne
w Opoczyi!skiem,
"Prace i Materiały
Etnograficzne",
t. 13: 1959, S. 19 - 98, Pasterstwo
nad Pilicą,
tamże, s. 149 - 277;
z obrzędowości i folkloru - Obrzędy
i zwyczaje
świętojańskie
w Piotrkowskiem,
..Łódz)·~je Studia Et:1ograficzne", t. 4: 1962, s. 131 - 145, Stan i problematyka
bada11.
nad obrzędowością
ludową
środkowego
dorzecza
PUicy,
tamże, t. 5: 1963, s. 75 - 99,
Zwyczaje
i obrzędy
rodzinne,
"Prace i Nlateriały Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi", Seria Etnograficzna
nr 24: 1983, s. 195 - 267, Folklor
regionu
opoczyńskiego
[wspólnie z Z. Hauke], Warszawa 1974, ss. 268, Folklor
ziemi
łęczyckiej
[w~;póll1ic z Z. Hauke]. Warszawa 1981, ss. 480, Strzygi
i topieluchy.
Opowieści sieradzkie,
Warszawa 1987, ss. 337. Materiał zawarty w publikacjach,
nawet
w drobnych artykułach, ma trwają wartość źr6dłową, gdyż pochodzi z wnikliwych,
rzetelnych badań terenowych
prowadzonych
w ciągu z górą lat pięćdziesięciu,
w tym kilkunastu z udziałem żony Bronisławy (poślubionej w 1950 r.), której przygotowanie muzyczne przyczyniło się do uzupełnienia nutami licznych tekstów pieśni.
Materialy źródłowe stały się też podstawą
do opracowania
okolo 15 widowi.sk
ludowych poświGconych tradycyjnym
obrzędom, m.in. Tryptyk
wesela
opoczyńskiego i lIej
tam w karczmie
pod Opocznem
(archiwum Muzeum w Opocznie).
;:-;rieulega wątpliwości, że bez osobistego wkładu J. P. Dekowskiego wiedza etnograficzna o regionach środkowej Polski byłaby znacznie uboższa.

�Będąc od 1972 r. na emeryturze dr J. P. Dekowski nie przerwał pracy i kontaktów naukowych. Prowadził badania naukowe, kontynuował działalność wydawniczą jako autor i członek komitetów redakcyjnych,
współdziałał z Katedrą Etnografii UŁ, z Muzeum Regionalnym
w Opocznie, gdzie od momentu powstania
w 1976 r. był stałym konsultantem,
a także z Muzeum Okręgowym w Kaliszu,
czego wynikiem
było powstanie tam działu zabytków kultury
miejskiej
(1987).
Rozwijał też dalej działalność społeczno-naukową
i popularyzatorską
z ramienia
PTL, którego aktywnym członkiem był od 1958 r. Wymienić należy przede wszystkim powołanie i otaczanie
opieką naukową
środowiskowych
grup miłośników
współdziałających
z etnograIami. Są to działające w ramach organizacyjnych
PTL
koła: Miłośników Folkloru Robotniczej Łodzi (od 1958 r.) oraz Miłośników Miasta
Opoczna i Regionu Opoczyńskiego (od 1979 r.), a także Koło Miłośn.ików Folkloru
Miasta Kalisza (od 1976 r.), działające pod patronatem
Towarzystwa
Miłośników
Kalisza i Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Miejskiego w Kaliszu. Działalność kół
nie tylko przyczyniła
się do zebrania materiałów
opisowych o nieprzemijającej
wartości źródłowej, ale i pozwoliła zgromadzonym w nich ludziom ciekawiej żyć.
Za swe zasługi dr J. P. Dekowski otrzymał honorowe odznaczenia, nagrody
i tytuły. Są to: Złoty Krzyż Zasługi (1964) i Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia
Polski (1976), Odznaka Zasłużonego Działacza Kultury (1965) i Honorowa Odznaka
Województwa
Łódzkiego (1966), nagroda województwa łódzkiego za upowszechnianie twórczości ludowej i etnografii (1966), nagroda "Barw" im. O. Kolberga (1978),
tytuł Honorowego Członka PTL (1975) i Honorowego Obywatela Miasta Kalisza
{l980).

Odszedł w
łeczną funkcję
grafów i osób
wie odczuło tę

pełni aktywności naukowej pełniąc powierzoną Mu w 1987 r. sporedaktora projektowanego
przez PTL słownika biograficznego etnozasłużonych dla etnografii polskiej. Srodowisko etnograficzne dotklistratę.
2RODŁA

K. Zawistowicz-Adamska:

O doktorze Janie Piotrze Dekowskim
i jego zasłuZ okazji 45-lecia badań naukowych
[z bibliografią
za lata 1928 - 1972 liczącą 193 pozycje], "Prace i Materiały Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego
w Łodzi", Seria Etnograficzna
nr 17: 1973, s. 7 - 9 (tom
z fotografią jubilata i dedykacją).
B. Urbański:
Jan Piotr
Dekowski
laureat nagrody
PWRN w Łodzi, tamże,
Seria Etnograficzna nr 11: 1967, s. 261.
B. Wojewódzki: Jan Piotr Dekowski
(w 65 rocznicę urodzin),
"Chłopska Dro'ga", 1972, nr 50, s. 6 - 7 (z fotografią).
J. P. Dekowski: Noty biograficzne
pracowników
łódzkiego ośrodka etnograficznego [w tym własna], "Łódzkie Studia Etnograficzne",
t. 17: 1975, s. 24 - 25 i 63 - 601
Iz bibliografią za lata 1973 - 1975 liczącą 26 pozycji].
Dr Jan Piotr Dekowski
[w:] Laureaci
nagrody
"Barw"
im. Oskara Kolberga
.1978 (z fotografią).
B. Szal: Doktor
Dekowski
i jego podopieczni,
"Ziemia Kaliska", 1984, nr 42.
M. Gumola: Niezwykle
Kolo. 10 lat działalności
Koła Miłośników
Folkloru
Robotniczej
Łodzi przy Oddziale
Łódzkim
Polskiego
Towarzystwa
Ludoznawczego,
Łódź 1984, ss. 115.
A. Urbanowska:
10 lat działalności
w dziedzinie
folkloru
miejskiego
Kalisza,
Kalisz 1986, ss. 69.
gach

dla

polskiej

etnografii.

�353
M. Gumola: Sylwetki
ludzi niepospolitych.
Jan Piotr
Dekowski,
"Biuletyn Informacyjny", miesięcznik instruktorów,
Łódzki Dom Kultury, 1986, nr 1, s. 12 -14.
Wymagają tu sprostowania
błędy autora
Zamiast: Antoszewski, ks. Maciejewski,
Zarembianka, powinno być: Tadeusz Antoniewicz, ks. Kazimierz Olszewski, Halina
Zarembina, a ponadto: przeniesiony z Tomaszowa Mazowieckiego do Łodzi został
nie w 1953 lecz w 1956.
A. Urbanowska:
Zjazd
kól miłośników
folkloru
w Opocznie,
Łódzkie Studia
Etnograficzne", t. 26: 1986, s. 157 - 163.

BIBLIOGRAFIA JANA PIOTRA DEKOWSKIEGO
KONTYNUACJA OD ROKU 1975
Skróty:
ŁSE - "Łódzkie Studia Etnograficzne".
PiMMAiEwŁ "Prace i Materiały Muzeum Archeologicznego
i Etnograficznego
w Łodzi", Seria Etnograficzna.
Wcześniejsze pozycje bibliograficzne znajdują się:
za lata 1928 -1972 w PiMMAiEwŁ nr 17: 1973, s. 13 -19 (193 poz.);
za lata 1973 - 1975 w ŁSE t. 17: 1975, s. 63 - 64 (26 poz.).
Noty biograficzne
pracowników
Łódzkiego ośrodka etnograficznego,
ŁSE, t. 17:
1975, s. 19 - 58.
Bibliografia
prac
pracowników
łódzkiego
ośrodka
etnograficznego,
tamże,
s. 59 - 83.
Kuchnia
regionalna
wczoraj
i dziś [wspólnie z B. Markuzą-Bieniecką],
wyd. I,
1976, wyd. II, 1978, ss. 164.
Zwyczaje

i obrzędy

weselne

Łódzkich

rodzin

robotniczych

[w:]

Folklor

robot-

"Literatura
Ludowa", 1976, R. 12/15, s. 31 - 84.
Opoczno i okolice, wyd. I, 1977, ss. 128, wyd. II, 1983, ss. 124.
Tade'usz Seweryn
w Tomaszowie
Mazowieckim,
ŁSE, t. 19: 1977, s. 125 -128.
Ignacy Kamiński
(1883- 1974), tamże, s. 128 - 131.
Janina Smykowska,
tamże, s. 131 -132.
Opoczyński
konkurs folklorystyczny,
tamże, s. 141 -142.
Sprawozdanie
z działalności
Koła Miłośników
Folkloru
Robotniczej
Łodzi PTL
(25 IX 1975- 25 VI 1976), tamże, s. 142 - 143.
Z poetyckiej
twórczości
Koła
MiŁośników
Folkloru
Robotniczej
Łodzi,
ŁSE.
t. 20: 1987, s. 145 - 147.
Muzeum Regionalne w Opocznie, tamże, s. 160 -161.
Kolo Miłośników
Folkloru
Robotniczej
Łodzi (23 IX 1976 - 12 VI 1977), tamże,
s. 165 - 166.
niczej

Łodzi.

PokŁosie

Przemiany

konkursu,

tradycyjnego

(w:] Kultura
wsi Polski
1979, s. 171 - 219.
Strój

ludowy

Ciekawa,

pożywienia
środkowej

na obszarze

potrzebna

polski

wystawa

Kalisz 1979, s. 1 - 3.
Z obyczajowości
rodzinnej
(wyd. 1982), s. 55 - 58.

w

wiejskiego

procesie

na

zmian,

obszarze

Polski

środkowej

t. 2, PiMMAiEwŁ,

nr 20:

i jego przemiany,
tamie, s. 221 -299.
wystawy pt. Pamiątki
i starocia
ro-

środkowej

(katalog

dzinne],

miasta

Tomaszowa

Mazowieckiego,

Wyjątki
z prac Kola MiŁośników
Folkloru
Robotniczej
Sprawozdanie
z dzialalności
KoŁa Miłośników
Folkloru
23 Lud

t. LXXIII

ŁSE, t. 21: 1979

Łodzi, tamże, s. 121 - 127.
Robotniczej
Łodzi (1 IX!

�354
1977 - 7 VI 1978), tamże, s. 140 - 141.
W Kaliszu nad Prasną [zbiór pieśni,], Kalisz 1980, z. l, ss. 16, z. 2, ss. Hl.
Region opoczyński, ŁSE, t. 22: 1980 (wyd. 1983), s. 5 - 16.
Osadnictwo
opoczyńskie w latach 1812 - 1864, tamże, s. 17 - 53.
Zwyczaje
i obrzędy sobótkowe w Opoczyńskiem,
tamże, s. 103 - 147.
Muzeum regionalne
w Opocznie, tamże, s. 161 - 163.
Kolo
Milośników
Folkloru
Miasta
Opoczna i Regionu
Opoczynskiego,
tamże.
s. 171 - 172.
[z Z. Hauke] Folklor ziemi łęczyckiej, Warszawa 1981, ss. 480.
Łęczycki
strój ludowy, Łódź 1983, ss. 36, fot. i tab!. barwne s. 48.
Wieś Bielowice
w świetle
taktów
i liczb ,[katalog pt. Sztuka ludowa w bielowickich
kręgach rodzinnych],
Tomaszów Maz., 1983, s. 7 - 10.
Zwyczaje
i obrzędy rodzinne
[w:] Kultura
wsi Polski środkowej
w procesie
zmian, t. 3, PiMMAiEwŁ, nr 24: 1983 (wyd. 1987), s. 195 - 267.
Janina Szczurowska
i jej zbiorll [katalog pt. Opoczno w świetle kolekcji historycznej Janiny Szczurowskiej],
Opoczno 1984, s. 4 - 5.
Opoczno w ostatnim pólwieczu, tamże, s. 8 - 12.
Z badań nad problematyką
wesela opoczyńskiego,
ŁSE, t. 26: 1984 (wyd. 1986),
s. 5 - 82.
Kapela skrzyńska,
tamże, s. 91 - 96.
Doktor Maria Misińska
(1908 - 1982), tamże, s. 147 -148.
Jubileusz Muzeum Regionalnego
w Opocznie, tamże, s. 148 - 152.
Popularyzacja
kultury
ludowej
wśród mlodzieży
szkolnej
(Izba Ludowa przy
Szkole Rolniczej w Przedborzu),
tamże, s. 163 - 165.
Slowo wstępne [w:) J. Łuczkowski: Pieśni ludowe regionu opoczyńskiego,
Łódź,
15185, s. 3 - 5.
[z J. Łuczkowskim]
Bibliografia
regionu
opoczyńskiego,
Opoczno 1985, ss. 21.
Strzygi i topieluchy.
Opowieści sieradzkie, Warszawa 1987, ss. 337.
Encyklopedia
pożywienia
ludowego w Polsce, pod red. A. Kowalskiej-Lewickiej
(w przygotowaniu do druku).
Irena

Lechowa

PAMIĘCI JOZEFA JASTRZĘBSKIEGO
(1920 -1989)
Józef Jastrzębski
urodził się 4 lipca 1920 r. w Radomyślu (woj. siedleckie),
w rodzinie Jana Jastrzębskiego
i Anny z Chrominskich. Była to rodzina o tradycjach drobnoszlacheckich,
utrzymująca się z pracy na roli.
W latach 1947 - 1951 studiował etnografię z etnologią na UMCS w Lublinie.
Dyplom magisterski
otrzymał na podstawie pracy: Sitarstwo
bilgorajskie
pisanej
pod kierunkiem prof. dr. Józefa Gajka. Podczas studiów związał się ściśle z Zarządem Głównym Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, mającym wówczas swą
siedzibę w Lublinie. Na zlecenie Towarzystwa przygotowywał w latach 1948-1951
materiały dla celów Polskiego Atlasu Etnograficznego, początkowo z archiwaliów.
m.in. z rękopisów prof. Kazimierza Moszyńskiego, a następnie prowadząc badania
terenowe. Współpraca z Towarzystwem
pozostawiła jak często wspominał trwały i cenny ślad w Jego życiu.

�W grudniu 1952 r. rozpoczął pracę w Muzeum Lubelskim. W tym czasie Jego
żona Mirosława z Kwiatkowskich
(poślubiona w 1950 r.), absolwentka
etnografii
na UMCS, była asystentką prof. J. Gajka.
Z ramienia PTL, a następnie Muzeum, J. Jastrzębski
prowadził rozległe badania na terenie Lubelszczyzny. Dotyczyły one głównie rękodzieła i przemysłu ludowego, rolnictwa i hodowli.
W 1956 r. rodzina przeniosła się do Tomasza Mazowieckiego, gdzie obojgu małżonkom otwierała się możliwość zatrudnienia
w wielodziałowym
Muzeum Regionalnym, z przewidzianą
dla J. Jastrzębskiego
funkcją kustosza i kierownika
tej
placówki. Na tym stanowisku
z miejsca dał się poznać jako dobry organizator,
sumiermy pracownik i działacz społeczny. Równolegle z uciążliwym i długotrwałym
remontem, jakiego wymagał zabytkowy pałac Ostrowskich będący siedzibą Muzeum,
J. Jastrzębski
(z udziałem żony) prowadził pracę naukową i popularyzatorską.
Prace badawcze objęły przede wszystkim bezpośrednie
okolice Muzeum, tj. ówczesne powiaty: brzeziński, rawski i opoczyński. W pracy badawczej na dalszym
terenie (np. w Wieluńskiem) współdziałał z Muzeum Archeologicznym
i Etnograficznym w Łodzi. Wynikiem badań były pozyskiwane muzealia wzbogacające zbiory dotychczasowe, urządzane liczne wystawy i konkursy sztuki ludowej oraz publikacje. Kierowane przez J. Jastrzębskiego
Muzeum Regionalne w Tomaszowie
Mazowieckim stało się wzorową placówką naukowo-oświatową
wyróżniającą
się
na terenie kraju.
Z pracą zawodową J. Jastrzębski
potrafił godzić różne funkcje społeczne.
Z Jego inicjatywy
powstało Towarzystwo
Przyjaciół
Muzeum. Czas jakiś był
miejskim radnym, przez wiele lat był członkiem Wojewódzkiej
Rady Ochrony
Dóbr Kultury i Muzeów przy WRN w Łodzi. W różnych kadencjach
należał do
władz PTL, działał w komisjach rewizyjnych Zarządu Głównego. Był też czyrmym
członkiem PTTK i Towarzystwa
Przyjaciół Tomaszowa. W Stowarzyszeniu
Twórców Ludowych przewodniczył Radzie Naukowo-Programowej.
Za swą działalność J. Jastrzębski
otrzymywał liczne nagrody, w tym (wraz
z żoną) prestiżową nagrodę województwa łódzkiego (1971) oraz odznaczenia państwowe, resortowe i lokalne. Są to: Złoty Krzyż Zasługi (1980), Medal 40-lecia
Polski Ludowej (1984), Krzyż Kawalerski
Orderu Odrodzenia Polski (1987), Złota
Honorowa Odznaka PTTK (1977), Odznaka Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej
(1978), Odznaka Honorowa "Za zasługi dla archiwistyki"
(1979), Odznaka "Za zasługi dla województwa piotrkowskiego"
(1981), Medal "Za zasługi dla miasta Tomaszowa Maz." (1987).
W 1982 r. J. Jastrzębski przeszedł na wcześniejszą emeryturę z powodu złego
stanu zdrowia, a w 1984 r., gdy nastąpiła poprawa, ponownie podjął pracę muzealną w niepełnym wymiarze godzin.
W 1988 r. zachorował na zawał serca, po czym znów nastąpiła znaczna poprawa zdrowia. Toteż pełnym żalu zaskoczeniem dla rodziny i przyjaciół był Jego
nagły zgon, który nastąpił w dniu 13 maja 1989 r. Pochowany został w Tomaszowie Mazowieckim na cmentarzu przy ul. Smutnej, gdzie w 1982 r. spoczęła Jego
żona Mirosława.

Irena Lechowa

�356
DANIELA MĄDRZAK
(1926 - 1989)
Daniela Mądrzak - długoleni członek Oddziału Łódzkiego PTL - urodziła się
4 stycznia 1926 r. w Łodzi, w rodzinie Stanisława Mądrzaka z zawodu stolarza
i Władysławy z Boczkowskich, robotnicy fabrycznej.
Pracę zawodową rozpoczęła w 16. roku życia jako robotnica w łódzkim zakładzie włókiennicznym.
W 1951 r. przeszła do kadr administracyjnych.
W latach
1955 -1968 pracowała w Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym w Łodzi, gdzie
wcześniej znalazł zatrudnienie jako stolarz Jej ojciec.

Daniela Mądrzak
(1926 - 1989)
Pracując w łódzkim Muzeum zdobyła ogólne uznanie i sympatię. Odznaczała
się wielką sumiennością, ambicją, oraz dążeniem do pogłębiania wiedzy i podnoszenia kwalifikacji. Z dużym nakładem sił i wyrzeczeń, godząc naukę z pracą zawodową ukończyła technikum ekonomiczne (1964) i podjęła studia zaoczne na wydziale filologiczno-historycznym
Uniwersytetu Łódzkiego.
W zespole etnograficznym
łódzkiego Muzeum najściślej była związana z działem dokumentacji oraz konserwacji stroju, tkanin i wytworów plastyki zdobniczej.
Z zamiłowania włączała się do badań terenowych zespołu etnograficznego. Przeprowadzała wywiady w łódzkim środowisku robotnicznym (1963), co zaowocowało
opublikowaniem dwóch wartościowych przyczynków: Dawne gry i zabawy łódzkich
dzieci, "Łódzkie Studia Etnograficzne",
t. 7: 1965, s. 191 - 194 i Zwyczaj chodzenia
Herodów
w łódzkim
środowisku
robotniczym,
tamże, s. 194 - 20D. W badanym ze-

�357
społowo rejonie Puszczy Kozienickiej (1966 i 1967) zebrała szczegółowe materiały
z zakresu stroju ludowego, przechowywane w muzeałnym archiwum.
Nawet po odejściu z Muzeum i przejściu na emeryturę nie zerwała kontaktu
z łódzkim środowiskiem etnograficznym pozostając w szeregach członków Oddziału
Łódzkiego PTL.
Po ciężkiej chorobie zmarła 17 kwietnia 1989 r.

MARIA POLAKIEWICZ
(1911- 1987)
Maria Polakiewicz urodziła się 19 łutego 1911 r. w Tomsku na Syberii jako
córka Bronisława i Anieli z Łastowskich, Polakiewiczów. Tam też rozpoczęła naukę
w Podstawowej Szkole Polskiej.
W 1922 r. w ramach akcji repatriacyjnej,
przyjechała wraz z rodziną do Polski
i po paromiesięcznym
pobycie w Warszawie, zamieszkała na stale w Wilnie. Po
ukończeniu nauki w szkole powszechnej uczęszczała do Państwowego Gimnazjum
Zeńskiego im. Ks. Adama Jerzego Czartoryskiego w Wilnie. W 1932 r. zdała egzamin dojrzałości typu humanistycznego. W 1933 r. wstąpiła na Wydział Matematyczno-Przyrodniczy Uniwerystetu
Stefana Batorego w Wilnie, gdzie w 1939 r. otrzymała absolutorium w zakresie geografii.
Podczas studiów, w 1936 r., wstąpiła do Związku Harcerstwa Polskiego, z ramienia którego prowadziła szeroką działalność instruktorską
przy Hufcu Wileńskim.
W 1938 r. w zorganizowanym
Pogotowiu Harcerek Chorągwi Wileńskiej podharc mistrzyni Maria Polakiewicz była zastępcą komendanta. Okres wojny uintensywnił tę działalność. Działała aktywnie w Szarych Szeregach, nieco później jako
żołnierz Armii Krajowej okręgu Wileńskiego. Prowadziła pracę ideowo-wychowawczą wśród młodzieży harcerskiej, kierowała wykonywaniem
różnych prac pomocniczych w zakresie informacji i propagandy, brała udział w pracach o charakterze
wojskowym w służbie pomocniczej Związku Walki Zbrojnej, a później Armii Krajowej. Szczególnie aktywnie uczestniczyła
w organizacji i prowadzeniu
tajnego
nauczania jako jego organizatorka
i kierowniczka
na terenie jednej z dzielnic
Wilna.
W tym też okresie rozpoczęła pracę zawodową. W 1941 r. pracowała w Instytucie Geologicznym w Wilnie jako pracownik naukowy; do pracy tej powróciła
w roku 1944 i kontynuowała ją do końca pobytu w Wilnie, tj. do maja 1946 r.
W ramach akcji repatriacyjnej,
w maju 1946 r., przyjechała wraz z rodziną
do Bydgoszczy, a krótko potem do Torunia, z którym związała się na stałe.
1 sierpnia 1946 r. podjęła pracę na stanowisku asystenta w Dziale Etnograficznym Muzeum Miejskiego w Toruniu, kierowanym przez dr Marię Znarnierowską-Priifferową. Od tego dnia począwczy związała się z muzealnictwem
etnograficznym w Toruniu na ponad 35 lat. Wraz z podjęciem pracy rozpoczęła systematyczne
zgłębianie wiedzy z zakresu etnografii i szeroko pojętego muzealnictwa. W 1948 r.
ukończyła kurs muzeologiczny w Krakowie. W latach 1948 - 49 uczęszczała również
na wykłady i seminaria z zakresu etnografii prowadzone przez prof. dr Bożenę
Stelmachowską na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Na tejże uczelni, w 1949 r.
otrzymała dyplom magistra filozofii w zakresie geografii

�358
W okresie pracy w Dziale Etnograficznym prowadziła Maria Polakiewicz etnograficzne badania terenowe na terenie wielu regionów Polski północnej, głównie
z zakresu kultury materialnej,
ale także sztuki ludowej i folkloru. Prace te prowadziła częściowo z ramienia
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego,
którego
aktywnym członkiem była już od 1947 r. oraz w ramach prac Polskiego Atlasu
Etnograficznego.
Brała niezwykle czynny udział we wszystkich poczynaniach
Działu Etnograficznego włączając
się w akcję popularyzacji
kultury
ludowej, opracowywanie
i realizację
ekspozycji stałych i czasowych zarówno w Muzeum w Toruniu jak
i w innych ośrodkach Polski północnej. W końcu lat pięćdziesiątych brała udział
w pracach, których celem było stworzenie samodzielnego Muzeum Etnograficznego.
Aktywnie uczestniczyła
w działaniach
Społecznego Komitetu Budowy tego Muzeum, a z chwilą jego powstania jako samodzielnej placówki była jednym z jego
pierwszych pracowników. W Muzeum Etnograficznym
w Toruniu pracowała Pani
Maria Polakiewicz aż do 1982 r., w tym od roku 1971 jako emerytka.
Z właściwą sobie pracowitością i energią od początku włączyła się w budowę
i rozbudowę Muzeum, w prace mające na celu jego wszechstronny
rozwój. Brała
twórczy udział w wypracowywa.niu koncepcji i założeń tej placówki i w kierowaniu nią. Prowadziła nadal etnograficzne
badania terenowe, szczególnie na Kujawach, Krajnie Złotowskiej i w Borach Tucholskich, których wyniki opublikowała
w kilkunastu pracach, spośród których szczególnie cenne jest jedyne dotąd monograficzne opracowanie kultury ludowej Borowiaków Tucholskich oraz przewodniki
po wystawach stałych Muzeum. Efektem tych badań było również zgromadzenie
w Muzeum szeregu cennych, unikalnych kolekcji z :z.akresu różnych dziedzin kultury materialnej.
Duży wkład wniosła Maria Polakiewicz
w działalność wystawienniczą.
Była także twórcą naukowej
koncepcji magazynów zbiorów muzealiów i odnośnej dokumentacji, uważanej w owych czasach za najlepszą w Polsce.
Ważną dziedziną Jej działalności
była praca dydaktyczna
i wychowawcza.
Przez wiele lat kierowała praktykami
muzealnymi
studentów etnografii w Muzeum Etnograficznym,
a także prowadziła
zajęcia z zakresu muzealnictwa
na
Etnograficznym
Studium Podyplomowym
przy Uniwersytecie
Mikołaja Kopernika
w Toruniu. Wniosła też olbrzymi wkład w wychowanie młodszych pracowników
Muzeum.
W bogatym dorobku zawodowym Pani Marii mieści siG także szereg konsultacji oraz pomoc przy urządzaniu muzealnych ekspozycji etnograficznych w wielu
ośrodkach Polski północnej, m.in. w Klukach, Grudziądzu, Chojnicach. Kcyni i Golubiu.
Maria Polakiewicz
była w Toruniu aktywną
działaczką
wielu towarzystw
naukowych i organizacji społecznych, przede wszystkim: Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego,
Polskiego Towarzystwa
Geograficznego.
Polskiego Towarzystwa
Archeologicznego,
Towarzystwa
Przyjaciół
Muzeum Etnograficznego
w Toruniu.
We wszystkich tych towarzystwach
przez wiele kadencji brała udział w pracach
ich zarządów. Szczególne zasługi położyła w działalności Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego, pełniąc przez szereg kadencji różne funkcje w zarządzie Oddziału
Toruńskiego
i w latach 60. w Zarządzie
Głównym. Brała czynny udział we
wszystkich naukowych
i organizacyjnych
poczynaniach
tego Towarzystwa.
Za zasługi w pracy zawodowej i społecznej Maria Polakiewicz odznaczona
została Krzyżem Kawalerskim
Orderu Odrodzenia Polski, Srebrnym Krzyżem Zasługi, Medalem X-lecia PRL; przez Ministra Kultury i Sztuki wy:-óżniona została
złotą odznaką "Za opiekę nad zabytkami" oraz odznaką "Zasłużony Działacz Ku!-

�3iJ9
tury", przez Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Etnograficznego
w Toruniu - nagrodą "Za zasługi dla ochrony, poznania i popularyzacji kultury ludowej w Polsce
północnej".
Mgr Maria Polakiewicz była osobą, która wniosła olbrzymi wkład w powstanie
i rozwój Muzeum Etnograficznego
w Toruniu, w budowę jego dzisiejszych podstaw. Z całą pewnością była jego współorganizatorem
i współtwórczynią.
Zmarła 24 grudnia 1987 r. w Toruniu.
Roman

Tubaja

WANDA SKUŁA
(1905- 1988)
WANDA SKUŁA .- współorganizatorka
i pierwsza długoletnia sekretarz Oddziału PTL w Mszanie Dolnej - nie żyje. Odszedł na zawsze człowiek szlachetnego serca i wielkiej dobroci, doskonały pedagog i przyjaciel młodzieży. Absolwentka Uniwersytetu
im. Jana Kazimierza we Lwowie była profesorem Gimnazjum Sióstr Urszulanek w Tarnowie, Liceum w Mszanie Dolnej, piastowała urząd
dyrektora Liceum w Ujanowicach, następnie była profesorem Liceum w Rabce,
skąd przeszła na emeryturę po 34 latach pracy w zawodzie, jako biolog i geograf.
Niesłychanie aktywna społecznie była współorganizatorką
powstałego z inicjatywy prof. dr. Sebastiana Flizaka w 1947 r. - Oddziału PTL w Mszanie Dolnej.
Praca sekretariatu
Oddziału pozostawała w rękach mgr Wandy Skuły nieprzerwanie przez 29 lat. Będąc czynnym członkiem Towarzystwa
brała udział w corocznych Zjazdach PTL, często jako delegat Oddziału. Za pracę w Oddziale otrzymała
specjalne wyróżnienie.
Od 1960 r. mgr Wanda Skuła pełniła również funkcje prezesa Oddziału Miejsko-Gminnego Ligi Ochrony Przyrody w Rabce, gdzie pracowała z najwyższym
zaangażowaniem
w dziedzinie ochrony przyrody. Współpracowała
z dyrekcjami
szkół podstawowych
i średnich, z wieloma instytucjami,
propagując
akcje zadrzewiania
miast, oczyszczania potoków górskich itp. Za prace te odznaczona
została Honorową Srebrną i Złotą Odznaką LOP, a za całokształt pracy Srebrnym
Krzyżem Zasługi, Medalem 40-lecia PRL, Krzyżem Kawalerskim
Orderu Odrodzenia Polski oraz innymi odznaczeniami państwowymi.
Mgr Wanda Skuła ur. 30 XI 1905 r. w miejscowości Dobrotwór k. Tarnopola
zmarła w Rabce dn. 11 XII 1988 r. Pochowana została w grobie rodzinnym w Mszanie Dolnej.

LUBOMIRA SCHREIBER
(l911 - 1988)
LUBOMIRA SCHREIBER urodzona w 1911 r. w Tyśmienicy zmarła 25 ,XII
1988 r. w Nowym Sączu. Córka Anny i Kazimierza Schreiber, burmistrza w Tyśmii.'lticy - zamieszkała od 1949 r. w Rabce, gdzie zatrudniona była na stanowisku

�360
wychowawcy najpierw w sanatorium im. Pstrowskiego, później w Instytucie Matki
i Dziecka.
Poza pracą, utalentowana muzycznie, oddawała się turystyce i folklorowi, stąd
też Jej udział w pracach Oddziału w Mszanie Dolnej, którego członkiem była
od 1979 roku. Łagodna i cicha (w gwiazdy chętnie patrzyłaś) całe skromne życie
rodzinie i pracy poświęciłaś.
Lubomira Schreiber pochowana została w Gdyni.

JADWIGA ZELECHOWSKA
(1915- 1988)
Dnia 12 kwietnia 1988 r. odeszła od nas na zawsze mgr inż. Jadwiga Zelechowska, wieloletni członek Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego, były pracownik
Muzeum Etnograficznego
w Toruniu ichtiolog oraz wspaniały znawca rybołówstwa tradycyjnego.
Urodziła się 1.3.1915 roku w Bajarce k. Kijowa w rodzinie urzędniczej. Gimnazjum ukończyła w Toruniu. W 1937 r. uzyskała z wyróżnieniem dyplom inżyniera
ichtiologa na SGGW w Warszawie. Swoją pierwszą pracę rozpoczęła w Wylęgarni
Ryb na Wigrach. Tam też po raz pierwszy zetknęła się z życiem i pracą rybaków.
Czas wojny przeżyła w Warszawie uczestnicząc w ruchu oporu, a następnie biorąc
czynny udział w Powstaniu Warszawskim.
Po zakończeniu wojny powróciła do Torunia wiążąc z tym miastem swoje życie rodzinne i zawodowe. Podjęła pracę jako inspektor rybactwa w Pomorskiej
Izbie Rolniczej, później w Dyrekcji Lasów Państwowych
jako kierownik działu
rybackiego.
Niezwykle czynna, pełna energii, równocześnie z pracą zawodową rozpoczęła
szeroką działalność społeczną. Reaktywowała
po wojnie Pomorskie Towarzystwo
Rybackie w Toruniu, w którym prowadziła doradztwo zawodowe. Bardzo czynnie
działała też w Lidze Ochrony Przyrody. W 1947 r. nawiązała kontakt z Działem
Etnograficznym Muzeum Miejskiego w Toruniu i od tego czasu rozpoczęła się jej
trwała współpraca z tą placówką w zakresie pozyskiwania zbiorów rybackich.
W latach 1962- 1965 pracowała
w Muzeum Etnograficznym
jako adiunkt
w Dziale Rybołówstwa. Dzięki bardzo licznym kontaktom w środowisku rybaków.
wśród których była bardzo ceniona i lubiana, przyczyniła się w ogromnej mierze
do powiększenia muzealnej kolekcji rybackiej. Była też z prof. dr Marią Znamierowską-Priifferową
współautorem
scenariusza i komisarzem największej w kraju
stałej wystawy tradycyjnego rybołówstwa w Polsce. Ze względu na trudne warunki
materialne powróciła do pracy w Centrali Rybnej, ale do ostatnich tygodni swego
Zycia nie zerwała kontaktów z Muzeum, czynnie uczestniczyła w działaniach Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Etnograficznego oraz w pracach Oddziału PTL.
Jadwiga Zelechowska wnosiła w życie zespołu muzealnego nie tylko głęboką
wiedzę teoretyczną i praktyczną z zakresu rybołówstwa, ale i niezwykłą osobowość
człowieka-humanisty
otwartego na ludzkie sprawy. Przez wszystkie lata była oddanym przyjacielem profesor Marii Znamierowskiej-Priifferowej,
o czym najpiękniej świadczą słowa autorki, napisane w przedmowie do książki Tradycyjne
rybołówstwo
ludowe w Polsce, Toruń 1988 - "Memu przyjacielowi, ichtiologowi, współtwórcy działu rybołówstwa w Muzeum Etnograficznym w Toruniu, ś.p. Jadwidze

�361
Żelechowskiej,
dziękuje; gorąco za to, że była stałym honorowym
recenzentem
moich prac, w tym także i tej, nie szczędząc czasu na dyskusje, cenne rady i różne
inne formy pomocy".
Jadwiga Zelechowska była również dla wielu z nas wspaniałym
człowiekiem
i przyjacielem.
Za swą wszechstronną
działalność
została odznaczona:
Brązowym
Krzyżem
Zasługi, Złotym Krzyżem Zasługi, Odznaką Zasłużonego Działacza Kultury, Srebrną Odznaką Zasłużonego Pracownika Morza, Złotą Odznaką Honorową Ligi Ochrony Przyrody, Odznaką Honorową Zasłużonego dla Ochrony Przyrody oraz Medalem
40-lecia Polski Ludowej.

ITena WTonkowska

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10625" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10603">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/01ad3c3fbada157c151b6250a799457f.pdf</src>
        <authentication>655b54ef08710e93b5e9f7bf3d707065</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126603">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1971</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126604">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126605">
                <text>1990</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126606">
                <text>Wielkopolska</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126607">
                <text>folklor ludowy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126608">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1830</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126609">
                <text>Między Wartą a Notecią / LUD 1989-90 t.73</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126610">
                <text>LUD 1989-90 t.73, s.181-192</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126611">
                <text>Łysiak, Wojciech</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126612">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126613">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126614">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126615">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126616">
                <text>Lud, t. 73, 1989

WOJCIECH ŁYSIAK
Instytut Historii
DAM Poznań

MIĘDZY

WARTĄ A NOTECIĄ

-

EFElVIERYCZNOŚĆ

FOLKLORU

Każda rzeczywistość z racji swojego istnienia przynosi wydarzenia,
które w mniejszym czy większym stopniu docierają do świadomości jednostki, stosownie do jej możliwości percepcyjnych. To właśnie na gruncie owych wydarzeń i z potrzeby chwili rodzą się treści folklorystyczne.
Tak było w przeszłości, tak jest i dzisiaj. Z racji szybszego obiegu informacji tradycyjna kultura o charakterze ludowym zatraciła swój pierwotny kształt odżywając wybranymi formami w postaci folkloryzmu.
Folklor, jak żaden inny integralny składnik tej kultury ulega przemianom w tempie tak zawrotnym, że niekiedy trudno w porę zreflektować
się, że jakieś zjawisko zatraciło już swą obowiązującą moc.
Mówiąc o efemeryczności folkloru mam tu na myśli oczywiście jego
warstwę repertuarową l, bowiem sam folklor w całej swej masie jest
organizmem niezwykle żywym, reagującym na wszystko to, co w otoczeniu człowieka ważne i niepokojące. Ową ulotność w przekroju gatunkowym spróbuję zilustrować materiałem, z jakim w ostatnich latach
zetknąłem się w osadach rozsianych w Puszczy Noteckiej.
Już w XIX wieku na oczach zbieraczy i miłośników "rzeczy ludowych" ubożały całe pokłady folkloru. Wysuwano stąd wniosek, że folklor jako zjawisko kulturowe ulega procesowi degradacji, co w końcu
doprowadzić musi do jego naturalnej śmierci. Wniosek ten był jednak
błędny, bowiem ówcześni badacze-kolekcjonerzy wyznający ortodoksyjną orientację odgrzebywania starożytności ludowych nie dostrzegali przemienności folkloru. Mimo to jednak uważali, iż celem polskiego ludoznawstwa "jest poznanie narodu polskiego we wszystkich jego warstwach
społecznych, we wszystkich prowincjach, powiatach, miasteczkach,
wsiach i przysiółkach" 2. Teza o niechybnym zgonie folkloru tak się
Na zjawisko takie zwróciła uwagę Dorota Simonides, O procesie zmian w folksłownym,
(w:) Tradycja
i przemiana.
Studia
nad dziejami
i współczesnq
kulturą
ludową, Poznań 1978, s. 267-274; taż, Zmiany
w gatunkach
współczesnych
I

lorze

opowiadań

ludowych,

z ogólnopolskiej
I

(w:)

naukowej

Literatura

sesji

"Wisła" t. 1. 1887, s. 4.

ludowa,

folklorystycznej

literatura
16-18.II.1973,

chłopska.

Lublin

Materiały

1977, s. 81-89.

�182
z czasem upowszechniła, że do dnia dzisiejszego pokutuje w opiniach nie
tylko badaczy 3.
Wobec wszelakich teorii, koncepcji i sugestii badawczych skupionych wokół folkloru dzielących go generalnie na naturalny i sztuczny,
nie sposób pogodzić się z pomijaniem jego współczesnych przejawó·w.
A przecież już w roku 1924 Mark Azadowskij określił folklor jako komentarz bieżącego życia 4, a wkrótce po nim Jurij Sokołow uznał go za
żywy głos teraźniejszości 5.
Dlatego też, a czego będę się starał tu dowieść, kategorycznie odrzucam generalne przeświadczenie, iż w dobie obecnej cywilizacji zdominowanej przez tzw. kulturę masową, nie ma miejsca na folklor, czyli
spontaniczne uczestnictwo w kulturze. Bieżące spostrzeżenia natomiast
pozwalają identyfikować się z tezą Dionizjusza Czubali, że "kultura
masowa, tak jak religia i szkoła, dostarcza materiału dla przet\varzania
go w spontanicznym i naturalnym obiegu. Tylko tym a nie żadnym innym (... ) sposobem przenika kultura masowa do folkloru. Owo przenikanie ani nie hamuje rozwoju folkloru, ani nie grozi jego istnieniu, ani
nie obniża jego wartości" 6.
Codziennie, spontanicznie rodzą się nowe zjawiska folklorystyczne,
nowe repertuary, nowe fakty kulturowe, które właśnie z racji swej "nowości" i "inności" przez wielu badaczy nie są zauważane lub po prostu
ignorowane. Obok nich, tj. treści i wartości zupełnie nowych, powstają
też "nowe" aczkolwiek oparte na strukturze gatunków i przekonań,
które wypadły już z żywego obiegu. Od nich rozpocznf;.
Zdać by się mogło, że we współczesnym świecie, świecie zmaterializowanej i ztechnokratyzowanej
rzeczywistości, nie może być mIeJsca na
przekonania o charakterze wierzeniowym. Nic bardziej mylnego. Oto
bowiem uważna obserwacja życia codziennego potwierdza istnienie
olbrzymiej ilości różnorakich tematycznie \vierzeń. Komuż nie znana
jest wiara w pechową trzynastkę, ferelny piątek. Powszechna jest wiara
w siły magiczne przejawiająca się lękiem przed czarnym kotem lub zającem przebiegającym drogę. Częstokroć można się spotkać z fantastyczną ufnością w magię kamieni szlachetnych, mo\vę kwiató-,v, kolorów
itp. Niekiedy wierzenia stanowią wyraz doznań paranormalnych i ma8 Sugestię
taką przedstawił niedawno Dionizjusz Czubala, Opowieści z życia.
Z badań nad folklorem współczesnym,
Katowice 1985, gdzie obala powszech'1C
przekonanie o martwocie folkloru ilustrując swe przemyślenia bogatym materiałem współczesnego żywego folkloru.
·1 M. Azadowskij,
Besedy sobiratelja.
O sobiranii
i zapisyvanii
pamjatnikow
1Lstnogo tworczestwa,
Irkutsk 1924, s. 35.
5 J. Sokołow, Czto takoe folklor,
Moskwa 1935.
6 D. Czubala, op. cit., s. 15-16.

�183
nifestują się w podaniach wierzeniowych. Przytoczę tu kilka przykładów
takich przekazów zawsze utrzymanych w konwencji relacji z przeżycia.
Oto jeden z mieszkańców Błot w samym centrum Puszczy Noteckiej
opowiadał: "W tym pokoju, w którym teraz śpię, w środku nocy, ogarnia człowieka taki pół sen, pół jawa, taki niepokój, nie potrafię tego dokładnie nazwać. Kiedyś zobaczyłem szarozieloną twarz kobiety, starej
kobiety, która usiłowała przeniknąć przez okno do pokoju. Zielona, dlatego że wydawało się, że jest oświetlona zielonym światłem. W kOl1cU
ta twarz przeniknęła i odniosłem wrażenie, że chce mi wyrządzić
krzywdę, że jestem w niebezpieczeństwie i wtedy się odwróciłem do
ściany, żeby nie patrzeć na to. Po jakimś czasie się uspokoiłem, potem
twarz zniknęła, już jej nie było. Kilka miesięcy później, może nawet
z pół roku później, w tym samym pokoju spali również moi znajomi:
Piotr, Maciej i Ania. Nagle w nocy obudził nas krzyk Ani i strach,
"laska" histeryzowała. Okazało się, że też zauważyła zieloną twarz pochyloną nad Piotrem, który spał na górnym łóżku. Mimo, że studiowała
medycynę i niejedno widziała, bardzo się wystraszyła".
Odnotować należy, iż we wszystkich przytoczonych tu przekazach
podań wierzeniowych (wszystkie zapisane latem 1987) nie ma miejsca
na wyszydzanie tego co się opowiada. Tu się po prostu wie, że otok
świata realnego, postrzeganego zmysłami, jest jeszcze jeden świat, ten
drugi, subiektywnie realny. To właśnie on w przekonaniu wielu ludzi
decyduje o ich losie, to on wbrew ludzkiej woli kreuje życie człowieka.
Swiadczy a tym mi(~dzy innymi konstrukcja tych przekazów. Wszystkie
opowiadane były jako osobiste doświadczenie, bądź doświadczenie kogoś
bliskiego. Nigdy zaś nie jest to utwór literacki zorientowany na artystyczne przetworzenie obrazu świata, jak ma to miejsce np. w bajce.
- "W zeszłym roku moją ciocię w Pęckawie zabił piorun. Jak ją pochowano, to następnego dnia wszystkie wieńce na jej grobie były spalone.
Mówiono, że ten prcld co w niej był spalił wszystko".
W przekazie tym, który powstał na gruncie konkretnego wydarzenia mamy do czynienia z wyrazem magicznego, mitycznego myślenia
odrzucającego jakąkolwiek realistyczną, rozumową próbę wyjaśnienia
zaistniałego faktu. Dzieje się tak zresztą w znakomitej większości wypadków:
- "Dawniej, jak żyła jeszcze pani Leciejewska, to ona opowiadała, że
jak szła wieczorem z Chorzępowa do Zatomia, to jej przez drogę przebiegł czarny koń ziejący ogniem. To zdarzyło się wielu innym ludziom".
- "Jak umarła moja babcia, to do mojej siostry często przychodziła.
Siadała na jej łóżku, gładziła jej włosy. Siostra się jej nie bała".
- "W Gogolicach rozebrano kiedyś cztery drewniane domy i zostały po
nich tylko klepiska i kilka fundamentów. Teraz jeszcze widać tam nocą

�184
pojawiające się światła, które tam tańczą, a czasem słychać koński
tętent".
- "Dawniej byłam telefonistką w Wieleniu. Naczelnik poczty często
mówił, że tu straszy. Ja nie wierzyłam. Raz jednak zostałam na całą
noc na poczcie. Słyszałam chodzenie, przesuwanie mebli, otwieranie i zamykanie drzwiczek od pieca. Rano wszystko było w porządku".
Tego rodzaju podań i memoratów wierzeniowych przytoczyć można
by znacznie więcej. Wszystkie one tkwią w sferze tradycyjnego myślenia o zjawiskach "z nie tego świata". Jednakże na stare wartości wierzeniowe o charakterze półdemonicznym, demonicznym lub niedemonicznym nakładają się nowe, a struktura pozostaje niezmieniona. Przykładem takich tematów jest opowiadanie o "jadzie trupim", które we
wsiach Puszczy Notecldej pojawiło się prawdopodobnie w styczniu
1987, by szczyt rozwoju i popularności osiągnąć latem tegoż roku. Przekazy te oparte są na stosunkowo prostym schemacie, który w jednej
z sfabularyzowanych wersji przedstawia się następująco:
- "Jedna pani miała wziąć ślub. Ona rano ubierała suknię ślubną i gdy
zapinano jej zamek na plecach, została skaleczona. Zaraz po tym umarła.
Okazało się, że pan młody nie miał pieniędzy na kupienie nowej sukni
ślubnej i dlatego poszedł nocą na cmentarz i zdjął suknię ślubną ze
zmarłej dziewczyny. Suknia była zakażona jadem trupim i dlatego tak
się stało".
Nie na tym jednak koniec. "Jad trupi" zaznaczył swoją obecność nie
tylko w folklorze, ale wpłynął również na psychikę ludzi stymulując
zbiorową histerię. Otóż w lipcu 1987 roku w wielu wsiach położonych
we wschodnich partiach Puszczy Noteckiej pojawiła się pogłoska, że jezioro w Lubaszu zostało skażone "jadem trupim", który spłynął doń
z pobliskiego cmentarza. Lokalna społeczność kategorycznie zabraniała
komukolwiek się tam kąpać uznając, że "jakby się kto w tym jeziorze
wykąpał to by umarł". Opowiadano mi także, że tutejsi rolnicy przestali
w jeziorze poić bydło.
Niezależnie od zaistniałej w Lubaszu sytuacji spotkałem się tez
z przekonaniem, że "nie wolno zmarłego całować w usta, bo on jest już
zakażony jadem trupim i można od tego umrzeć".
Nowym tematem wierzeniowym, który w przekonaniach tutejszej
społeczności pojawił się w ostatnich latach jest tzw. "trójkąt śmierci".
Jednocześnie zaistniał w repertuarach współczesnych narratorów tworząc mozaikę niezliczonych realizacji. Jedna z moich stałych informatorek powiedziała: "Przed śmiercią każdemu człowiekowi pod nosem do
brody tworzy się trójkąt śmierci, taki siny plac. Tak siG stało mojemu
wujkowi na trzy dni przed śmiercią. Wtedy już wszyscy wiedzieliśmy,
że umrze".

�185
Zrozumiałym jest, że w procesie zmian obok znanych już ze źródeł
zastanych tematów wierzeniowych, pojawiają się opowiadania, w których narratorzy dokonują daleko idących przewartościowań genologicznych, ukazując tradycyjną formę opowiadania w nowym kontekście semantycznym. Ilustracją takich przeobrażeń niech będzie dość powszechna opowieść a wydarzeniu, jakie prawdopodobnie miało miejsce w Białej:
- "Jedna taka, to panie miała iść przez cmentarz, nocą, a pan wie, że
to straszy tam a północy. Chciała iść, ale się boi, no bo kto by się nie
bał. Akurat, widzi pan, to szedł tam jakiś mężczyzna i ona go zapytała
czy on też pójdzie tą drogą. Panie, oni to tu tędy szli. On mówi, że tam
idzie i ona zapytała czy może pójść z nim, bo się tak bardzo boi. On
mówi, że może i poszli. Panie, poszli razem, a strach tak wielki, bo
północ. Jak już tak szli i szli, to ona się go pyta: »A wy się tak nic tero
nie boicie?« »Łe, jak żyłem, to też się bałem!«.
Przykład ten dowodzi w jakim stopniu dawne konstrukcje z powodzeniem przy odpowiednim spointowaniu mogą stanowić materiał
\vyjściowy dla nowego opowiadania, służącego zupełnie inym celom.
Nadmienić wypada, że dzisiaj już nie opowiada się tego przekazu.
Zupełnie nową wartością zaistniałą w repertuarach, przede wszystkim
dzieci i młodzieży, są makabryczne opowiadania osnute wokół AIDS.
Latem 1987 roku z podsłuchu zanotowałem:
- "Jedna dziewczynka miała ojca marynarza. On wszędzie pływał, a ta
dziewczynka była chora na białaczkę. Ten ojciec przyjechał do Polski,
ale coś mu nie poszło i musiał sprzedać swoją krew, a potem to już
zawsze handlował swoją krwią. Potem się dopiero okazało, że jest chory
na AIDS. Kiedyś jak już z tą dziewczynką było bardzo źle, to przetaczali jej krew ojca i tak ojciec zabił własne dziecko".
Przekazy te w części zorientowane na wywołanie sensacji, w części
oparte o schemat podania wierzeniowego, wyrażają zaskakującą, zdać
by się mogło, dążność do opanowania przez folklor najintymniejszych
stron życia codziennego. Okazuje się zatem, że dla folkloru nie ma tematów tabu, cenzurował się zawsze sam.
Wobec wszystkiego tego a czym wyżej, można uznać, iż tradycyjna
proza ludowa, ta jaką znamy z klasycznych dzieł folklorystyki polskiej,
jest już niemalże przeszłością. Lukę powstałą w ten sposób wypełniały
zawsze nowe treści wpisane niejako w stelaż form zamarłych. Wielką
rolę w ich kreowaniu pełnią środki masowego przekazu. Między innymi dlatego z górą dwadzieścia lat temu zaczęto mówić o "folklorze człowieka zindustrializowanego" 7.
7

1967.

M. Me Luhan,

The

mechanical

bride:

FolklOT

of industrial

man,

Londyn

�186
Obok tych treści, które niejako tkwią w stereotypach myślowych
badaczy, pojawiają się stale nowe przekazy o charakterze humorystycznym. Humor ludowy to niezwykle obszerny rozdział folkloru, najżywieJ
reagujący na codzienność. W kuluarowych opiniach folklorystów panuje
zgodne przekonanie, że współcześnie anegdota, kawał czy facecja prawie zupełnie zdystansowały pozostałe gatunki folkloru. Niestety do ~zisiaj nie rozstrzygnięto kvvestii genologicznych humoru ludowego, co
oczywiście w przypadku tego omówienia nie jest kwestią najistotniejszą.
Właśnie w anegdocie znajdował wyraz mi~dzy innymi każdy widoczny przejaw urzędniczej głupoty, indolencji czy niekompetencji. Niekiedy jeszcze przywołuje się dowcipy o kuratorze asystującym przy pienvszej powojennej maturze międzychodzkiego Gimnazjum - "Wówczas
padło pytanie z ust owego pana: »gdzie w hymnie Polski jest mowa
o przemyśle włókienniczym?".
Wszyscy kolejni maturzyści oblewali
egzamin. W końcu jeden z egzaminowanych zapytał o co chodzi i otrzymał następującą odpowiedź: »Przędziem Wisłę, przędzie m Wartę, będziem Polakami,,".
Charakterystyczną cechą anegdoty jest fakt ogniskowania się .jej wokół konkretnej osoby. Taką (folklorystyczną) popularnością cieszyli się
zawsze funkcjonariusze
administracji państwowej wszystkich szczebli,
etatowi pracownicy organizacji politycznych. Jeszcze dzisiaj przywołuje
się kuriozalne przykłady inteligencji takich postaci. Anonimowy informator powiada:
- "W roku 1946 w Międzychodzie ówczesny sekretarz PPR otrzymał
z województwa pismo z prośbą o charakterystykę
miejscowej fauny
i flory. Na pismo odpowiedział: »Flora to jeszcze jedna żyje w Lowyniu,
a fauny to w powiecie nie ma żadnej,,".
Pomysły humorystyczne podsuwa samo życie. Nie trzeba odwoływać
się do zbyt odległej przyszłości, by przedstawić z jednej strony żywotność folkloru, z drugiej zaś jego efemeryczność. Wystarczy wszak wydarzenie, które swoim rozmachem, skalą problemu lub po prostu konstrukcją budzi zdumienie, niepokój, refleksję, a już "dzieje się" lawina
kawałów, dowcipów reagujących na owe fakty. Mam tu na myśli np. wybory, referendum, etapy reformy gospodarczej itp. Wystarczy wezwać
społeczeństwo do zbiórki śpiworów i kocy dla bezdomnych Nowego
Jorku, a już następnego dnia, nawet tu, między Wartą a Notecią, pojawią
się dowcipy wymierzone w ów absurd, bowiem folklor to także papierek
lakmusowy nastrojów i opinii społecznych.
A zatem "wydarzenie" i to wydarzenie niepośledniej miary jest najefektowniej kreującym folklor słowny czynnikiem zewnętrznym. Przed
III Pielgrzymką papieża do Polski pojawiły się takie oto np. jego przejawy. Z nazwy papierosów "Popularne" odczytano: "Papież odwiedzi

�187
Polskę, uzdrowi lud, a ruskich nawiedzi eids" 8. Rzecz w tym wypadku
oparta jest na tym samym schemacie, co ten, kiedy z nazwy papierosów
"Sport" odczytano: "Stalin prosi o resztę tłuszczu".
Wydarzeniem takim jest także popularny film telewizyjny. Tu spontaniczna twórczość ludowa zadziwia pomysłowością. Kiedy kilka laŁ temu
Telewizja Polska emitowała film pt. "Nie\volnica 1saura", w filmowym
ojcu tohaterki serialu tutejsza społeczność doszukała się cech "chojańskich". Przypadek to szczególny, kiedy na treści tkwiące w pamięci ludu
nakładają się inne, z jednej strony wywołujące nowe wartości, z drugiej
samorodnie reanimujące dawne. Żywot takich opowiadań nie był nigdy
dłuższy niż sam serial. Tak było w przypadku filmów: "Shogun", "Jak
zdobywano dziki zachód" czy też popularnej kreskówki o "Smurfach".
Nie ma takiego obszaru rzeczywistości, który nie byłby terenem penetracji folkloru. Po wyborach "Miss Polonia" w roku 1988 rocotnik
leśny opowiedział o rzekomej rozmowie finalistek turnieju: "To, że masz
dwie piersi, to widzimy, ale pokaż zęby, może też masz dwa!". Podobne
przykłady można by wymieniać bez końca.
Między Wartą a Notecią anegdota jest gatunkiem znanym i popularnym od bardzo dawna. Już Oskar Kolberg przytaczał w swoim dziele
kilka o mieszkańcach Chojna 9. Anegdoty o "poprzecznych Chojnach" są
czymś szczególnym w folklorze omawianego terenu. Nie wykazują żadnych cech regresu, a wręcz przeciwnie ,ciągle uzupełniane są nowymi
tematami.
Szczególne miejsce na omawianym terenie zajmuje folklor robotników leśnych, im tylko właściwy, przez nich tylko zrozumiały. Jeden
z przedstawicieli tej grupy zawodowej opowiadał:
- "Ja roz ide przez las, piłe mom, a tu pacze, leci caa watacha dzików.
To jo za drzewo żeby mnie nie zauważyły. Odpalam te piłe i pierwszemu
co koło mnie przeleciał obcinom głowe. Inne uciekły".
Taki tekst mógł siG &lt;:rodzić tylko w środowisku robotników leśnych
i tylko tu mógł z powodzeniem funkcjonować. Podobnie jest z opowiadaniami o "zielonych" myśliwych, którzy po raz pierwszy przyjeżdżają
na polowania. O jednym takim opowiadano, że gdy kiedyś przyjechał
do lasu, całą nos przechodził nie strzeliwszy żadnej sztuki. Rano zdenerwowany powiedział, że po tym lesie biegają tylko same psy, bo słyszał
jedynie szczekanie. Tutaj, podobnie jak w przypadku innych tekstów,
jego istnienie możliwe jest tylko w właściwym sobie środowisku, bowiem

8 Wszystkie
pielgrzymki Papieża do Polski odbiły się tak
w folklorze, że, jak się wydaje, zasługują na osobne omówienie.
9 DWOK,
t. 9, s. 55.

szerokim

echem

�188
nigdzie indziej nie zostanie zrozumiany, a wśród robotników leśnych
zawsze wyzwala salwy śmiechu.
Folklor robotników leśnych Puszczy Noteckiej to ważny rozdział kultury duchowej mieszkańców Zachodniej Wielkopolski, zasługujący na
osobne studia i szerokie omówienie. Ongiś kilka miesięcy spędziłem
wśród tej grupy zawodowej, poznając fascynujące przejawy kultury
"ludzi lasu". Zaistniałem wówczas w zupełnie naturalnych warunkach
sytuacji folklorotwórczej. Mogła nią być np. przerwa śniadaniowa, czy
też ucieczka w ostęp, by tam w ciszy "obciągnąć butelkę dykty". W sytuacjach takich rodziły się opowiadania przeróżnego autoramentu. Mówiono o duchach leśnych, miejscach tabu, czasach okupacji, o "życiu" Radusza i szeregu innych spraw, których przelotność jest równa czasowi,
jaki je warunkuje.
W wielu osadach rozsianych po Puszczy Noteckiej folklorystyczna
realizacja najczęściej jednak skupia się wokół "ogniska domowego".
Małe możliwości komunikowania się między domostwami sprawiają, iż
w wielu sytuacjach rodzina jest jedynym nosicielem repertuaru folklorystycznego. Zwraca uwagę, że repertuar kreowany też jest przez porę
roku. Inne treści dominują podczas długich zimowych wieczorów, inne
wiosną. Co innego opowiada się w sezonie polowań, co innego podczas
najazdu grzybiarzy. Komizm słowny i sytuacyjny wyrażony w opowiadaniach o sobotnio-niedzielnych zbieraczach grzybów równać można jedynie z humorem górników śląskich. Wszystko to bowiem nacechowane
jest swoistą terminologią, właściwą gwarą oraz przekonaniem, że "kto
w lesie drogi prostuje, ten w lesie nocuje".
Gatunkiem folkloru, który na gruncie zaistniałej rzeczywistości jest
szczególnie mocno reprezentowany, a cechuje się największą ulotnością
jest plotka. Ta w przeciwieństwie do absolutnie fałszywej pogłoski może,
lecz nie musi być oparta na faktach. Charakteryzuje się jednak niezwykle stabilną strukturą. Posiłkowana nowymi realiami odżywa i bez
przeszkód krąży jakiś czas w ustnym obiegu, by po kilku, kilkunastu
dniach umrzeć śmiercią zapomnienia. Szczególne tylko sytuacje pozwalają żyć plotce nieco dłużej.
W lipcu 1987 roku w jednej z wsi w Puszczy Noteckiej położonej
między Sierakowem a Międzychodem zmarła kobieta. Ponieważ była
to postać szczególnie barwna, a okoliczności jej śmierci tajemnicze, już
następnego dnia w okolicy mówiono, że umarła ponieważ:
a. "stary zaciukał ją toporkiem",
b. "stary rzucił w nią zupą w puszce, półtora kilograma, a potem walił
ją po głowie tłuczkiem do mięsa",
c. "zapaliła się wewnętrznie, bo wypiła duszkiem butelkę denaturatu".
d. "połknęła odbezpieczony granat".

�189
Mimo, iż w sytuacjach nawet tak makabrycznych ustna twórczość
nie pozbawiona jest humoru, który niejako winien stymulować czy też
reanimować żywot takich plotek, to już w październiku 1987 roku niewiele o tym wydarzeniu mówiono, zaś w styczniu 1988 roku fakt folklorystyczny przestał istnieć.
Plotki tego rodzaju w obiegu ustnym funkcjonować mogą dłuższy
czas oczywiście tylko w przypadku niewielkiej konkurencji innych plotek. Ich żywot jest znacznie krótszy w okresie niepokojów społecznych,
kiedy pełnią funkcję pierwszego, nie zawsze prawdziwego źródła informacji wywołującego sensację. W kulturze ludowej plotka i pogłoska
pełnią funkcję informacyjną, zaś jako "faktoidy" mogą stymulować
emocje i zaburzenia społeczne 10.
Plotki orientowane na wywołanie niepokoju społecznego są w naszej
rzeczywistości zjawiskiem powszechnym. Z dzieciństwa przypominam
sobie rozpowszechniane niepokojące wieści o mającej wybuchnąć wojnie
światowej, o nadchodzących klQskach głodu, o niechybnym końcu świata. Informacje takie, co dziwne, aczkolwiek charakterystyczne,
łatwiej
znajdowały posłuch w środowiskach małomiasteczkowych niż wiejskich.
O przemijaniu treści w folklorze niech świadczy jeszcze jeden fakt
folklorystyczny, jaki tuż przed koMem okupacji hitlerowskiej pojawił
się w niektórych wsiach Puszczy Noteckiej w pobliżu Sierakowa. Wówczas leśnictwem Jeziorno administrował Sylwester Kośmider, człowiek
niezwykły, bo jak wszyscy ludzie zżyci z lasem rozumiał go na wskroś
i pięknie o nim opowiadał. W tym czasie w południowej części lasu pojawił się dziwny jeleń. Dawno już nie był przodownikiem stada, a w olbrzymie poroże tuż przy samej nasadzie wplątany miał łańcuch. Wyglądał jakby mu ze łba wyrastał, zwyczajny łańcuch, taki od krów.
Kiedy biegał dzwonił nim, a ludzie opowiadali cuda, że diabeł w nim
siedzi, zaczarowany król lasu, jak się komuś pokaże to już po nim. To
drwale początkowo roznieśli wieść, że czart po lesie biega i straszy.
Ludzie nie wierzyli. Dopiero gdy kiedyś podszedł do wsi, zobaczyli go,
posłyszeli dzwonienie, zaraz zaczęto mówić, że to polski jeleń, zerwał
niemieckie kajdany, znaczy koniec okupacji bliski. Dowiedział się o tym
sierakowski Kreisamtleiter, stary jeleniarz, który postanowił ustrzelić
sztukę zadając kres patriotycznym gadkom. Podobno kilka dni i nocy
leśniczy Kośmider prowadził Niemca po tych rozległych lasach nie wystawiwszy zwierzęcia na cel. Przypłacił to ciężkim pobiciem, ale wieść
o "polskim jeleniu", zwiastunie polskości i leśniczym Kośmidrze jeszcze
kilka lat funkcjonowała we wspomnieniach. Później zniknęła. Dziś już
nikt jej nie pamięta.
10

R. L. Rosnow, O pogtosce,

"Literatura

Ludowa"

R. 20: 1976, nr 2, s. 33-43.

�190
Z pamięci mieszkańców tutejszych wsi zniknęły wieści o wielu niezwykłych wydarzeniach ubranych w ramy folkloru słownego. Któż dziś
bowiem pamięta o przemarszu przez lasy Puszczy Noteckiej wojsk
szwedzkich i pozostawionej przez nie w pobliżu Chojna olbrzymiej kasie
wojennej. Któż pamięta o wojskach francuskich, które zatrzymały się
tu w czasie odwrotu z Rosji, a stąd przecież "Francuskie Góry" koło Sierakowa. Któż mógłby opowiedzieć dzisiaj jeszcze o tajemniczym pustelniku z Mnisiej Góry, o duchach pokutujących na Rzecińskich Górach,
o dzikim polowaniu pod Sierakowem lub Obrzyckiem, o osadzeniu
pierwszych kolonistów w Raduszu, o zapadłych wsiach i kościołach,
o "jeziorze dzwonów" i szeregu innych. Mało kto potrafi jeszcze opowiedzieć o komicznej sytuacji w Rosku podczas powstania wielkopolskiego, która spowodowała opuszczenie wsi przez Niemców. Te "historie"
pozostały jedynie w zapisach.
Obok folkloru słownego bezpowrotnie zniknęły całe obszary folkloru
rodzinnego, obrzędowego. Jeszcze w 1939 roku w malowniczo położonym Gulczu odbywały się interesujące zwyczaje żniwne, jakich nie spotykano w innych regionach Wielkopolski. Dzisiaj nie pamięta się już
o przybranych kolorowymi wstążkami żeńcach. Przemianom uległo domowe świętowanie Bożego Narodzenia, inaczej wygląda sylwestrowa zabawa. W okresie wielkopostnym nie noszą już Rosku "Smierciska" i nikt
nie zaśpiewa:
Smiercisko
ze wsi, nowe lato
Kto nie pójdzie za Smierciskiem
Tego rzepa zajdzie.

do

wsi

W Wielkanoc nie chodzą już z "Niedźwiedziem", a w Zapusty nikt nie
oczekuje "straszków".
Nigdzie w Wielkopolsce wesele nie wyglądało tak jak w Chojnie.
Szczególnie jego zakończenie. "Wymiatanie" gości weselnych po kilkudniowych uroczystościach było charakterystyczne tylko dla tej miejscowości. Pijani parobcy wyciągali z ukrycia długie cienkie żerdzie, do których końców przywiązane były małe snopki słomy. Maczając je w błocie, wypędzali odjeżdżających z zagrody wołając: "Wy zgłodniałe psy,
przyjechaliście namu tutaj wszystko wyżreć i wszystką wódkę wypić,
teraz w domu cały miesiąc nie będziecie potrzebowali jeść i jeszcze dłużej byście żarli, ale my wam damy na zapęd!" 11. Nie spotkałem się z informacją w żadnej innej wsi w Puszczy Noteckiej o podobnym zwyczaju. Dzisiaj nawet w Chojnie o nim zapomniano.

11 L. Skrzypczak,
Zycie w dawnym
Instytutu Etnologii UAM, nr 81, s. 25.

Ch oj nie,

1981, maszynopis

w Archiwum

�191
W tym krótkim tekście chciałem pokazać, że życie folkloru wpisanego w życie każdej ludzkiej zbiorowości, jest przejściowe, ulotne, pozostawiające jedynie po sobie schemat, rusztowanie, wypełniane w sprzyjających okolicznościach przez nowe wartości.

Wojciech Łysiak

BETWEEN THE WARTA RIVER AND THE NOTEĆ RIVER THE EVANASCENCE OF FOLKLORE

(summary)
Folklore, as an integral component of the folk type culture, easily submits
to the process of constant exchange
of content and qualities fitted into the
framework characteristic
of it. The observation
of the everyday manifestations
of folklore proves that this process is a spontaneous
one and the life span of
particular forms may be only a few days or weeks. It seems that subject to that
mutability are all kinds of texts from gossip and rumour through belief tales and
nursery rhymes to political folklore texts. New folklore phenomena are being born
every day, all rich with form and content. There arise new reportoirs, new cultural
facts which because of their "novelty" and "difference",
because they deviate
from the conventional understanding
of folklore remain commonly unnoticed by
those professionaly dealing with it. The notification
of the ephemeral character
of folklore contradicts the common belief that folklore is absent from the contemporary reality. The article has been ilustrated
with materials
collected during
last few years in the region between the two rivers Warta and Noteć.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10624" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10602">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ab5b36c6b3442e6818f24cb90fe0fb5c.pdf</src>
        <authentication>6942894948bc697a1fc3e631cb69f1ef</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126593">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1972</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126594">
                <text>1990</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126595">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1831</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126596">
                <text>Recenzje / LUD 1989-90 t.73</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126597">
                <text>LUD 1989-90 t.73, s.193-250</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126598">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126599">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126600">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126601">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126602">
                <text>Lud, t. 73, 1989 - 1990

III. RECENZJE

Wojciech B u l' S 7. t a, Język a kultura
w myśli etnologicznej,
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, seria: "Praee Etnologiczne", t. 11, Wrocław 1986, ss. 151.
Wydar,a w "Pracach Etnologicznych"
książka W. Burszty jest wartościową
interesującą
rozprawą z pogranicza teorii kultury, teorii badań etnologicznych
i dziejów myśli antropologicznej
(etnologicznej). Jej tytuł trafnie i zarazem lapidarnie ujmujący przedmiot studiów autora wskazuje, iż zawartość
książki poświęcona została krytycznemu przeglądowi etnologicznych koncepcji na temat wzajemnych związków między sferą kultury a obszarem języka. Ukazanie tych ob:.Jstronnych związków w ujęciu różnych szkół i orientacji nie byłoby w pełni mcżliwe i zrozumiałe, gdyby autor pominął relacje zachodzące między etnologią z jednej
strony a językoznawstwem
- z drugiej. Dzięki równoległemu ujęciu obu par tych
relacji (język a kultura versus językoz.nawstwo a etnologia) powstała pożyteczna
pr&lt;:ca ukazująca jednocześnie zmienność i różnorodność opinii na temat kulturowego uwikłania
języka i językow'ego uwikłania
kultury
oraz wzajemnych
oddziaływań czy interferencji
lingwistyki i antropologii kulturowej
(etnologii).
Trzeba w tym miejscu zauważyć, iż problem obustronnych
związków między
językiem a kulturą należał zawsze do jednych z głównych zadań poznawczych
nauk etnologicznych, a współcześnie w związku z ekspansją takich orientacji jak
strukturalizm,
kognitywizm i semiotyka stał się on szczególnie ważny. Stąd też
należą się autorowi słowa uznania za to, iż podjął się tak trudnego zadania i przedstawił w sposób rzeczowy i kompetentny główne sposoby ujmowania języka i kultury w przebrzmiałych
już, ale istotnych także dla współczesności nurtach, ja;Z
i w nowszych orientacjach
etnologicznych. Wybrane tak trafnie do analizy tytułowe zagadnienie nie było dotąd w polskiej fachowej
literaturze
przedmiotem
rozważań. Dzięki temu autor wniósł istotny wkład do rodzimej myśli etnologicznej
i kulturoznawczej likwidując ważne obszary białych plam i wytyczając potencjalne
kierunki dalszych badań w podjętym przez siebie temacie.
Książka W. Burszty wychodzi naprzeciw trzem głównym potrzebom widocznym
wyraźnie we współczesnej refleksji kulturoznawczej.
Po pierwsze spełnia ważną
funkcję poznawczą przyczyniając
się do pogłębienia i usystematyzowania
wiedzy
na temat rozwoju myśli etnologicznej odnośnie do związków języka z kulturą.
Po drugie umożliwia ukazanie specyfiki etnologicznej
interpretacji
roli jęZykCl
w kL:.lturze, a po trzecie dostarcza materiału i refleksji przydatnych do doskonalenia programu podmiotowej interpretacji
języka jako formy kultury we współczesnych koncepcjach etnologicznych. ,Jest rzeczą oczywistą, iż wymienione tu cel""
nie mogły zostać spełnione w jednakowym stopniu. Pierwszy z nich zrealizow:1flY
został najpełniej, zgodnie zresztą z planowanym
zamiarem autora, dla drugiego
stworzone zostały solidne podstawy, które wykorzystane
być mogą w przyszłych
studiach o profilu komparatystycznym,
trzeci cel osiągnięty został jedynie w sferze
postulatów i świadomej refleksji na temat możliwych dróg i sposobów doskonalenia teorii kultury w obrębie etnologicznych nauk szczegółowych.
13 Lud t. LXXIII

�194
Podstawowym
zadaniem W. Burszty było dokonanie przeglądu interpretacji
i koncepcji tych kierunków etnologicznych, które zajmowały się językowym aspektem kulturowej rzeczywistości, po to by w oparciu o krytyczną analizę różnorodnych podejść wyodrębnić najbardziej znaczące i istotne stanowiska. Tak określony
zamysł przybrał w tej książce udany kształt, dzięki czemu czytelnik niezorientowany w problematyce uzyskał dobre kompendium wprowadzające w sposób system&lt;:tyczny w obszar etnologiczno-lingwistycznego
pogranicza teorii kultury, a specjalista - interesujące studium rzucające nowe światło na szereg kwestii i inspirujące do dalszych obiecujących badań i refleksji.
W obrębie zainteresowań
autora znalazła się przede wszystkim angloamerykańska antropologia społeczno-kulturowa
oraz francuska antropologia strukturalna,
a więc te szkoły, które w istocie najbardziej zaważyły na kształcie współczesnej
światowej myśli etnologicznej. Oczywiście możnaby zastanawiać się aad celowością
rozszerzenia tej interpretacji
na kierunki przez autora śVliadomie pominięte jak
np. poststrukturalistyczna
semiotyka francuska, czy postproppowska semiotyka radziecka, ale sądzić należy, iż dla postawionego przez W. Bursztę celu polegającego
na id·zntyfikacji głównych stanowisk w nurcie refleksji nad językiem a kulturą dokonany przez niego wybór był logiczny i adekwatny do potrzeb. Jasną i zrozumiałą argumentację
autorską wspiera bogata literatura
przedmiotu zawierająca
najbardziej
reprezentatywne,
a także i najnowsze prace antropologiczne, lingwistyczne i filozoficzno-teoretyczne.
Busolą ułatwiającą
krytyczną
wędrówkę po
meandrach różnorodnych koncepcji, idei, postulatów i konstrukcji, a jednocześnie
instrumentem
zapewniającym utrzymanie jednolitego kursu i interpretacyjnej
konsekwencji stała się socjoregulacyjna
teoria kultury .T. Kmity, której obecność na
kartach recenzowanej
książki zaznacza się przede wszystkim w formach aplikacyjnych, aniżeli przez bezpośrednie deklaracje i odwoływania się.
Praca jest skonstruowana logicznie, choć poszczególne rozdziały stanowią dość
samodzielne szkice, połączone ze sobą jedynie ideą przewodnią książki, tj. poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób traktowano relację język/kultura w obrębie poszczególnych etnologicznych kierunków. Oprócz ciekawego wprowadzenia i zawierającego
naj istotniejsze elementy podsumowania
książka składa
się z pięciu rozdziałów, z których dwa - pierwszy i ostatni mają nieco odmienny
charakter od pozostałych. Otóż rozdział zatytułowany "Język jako jedna z dziedzin
kultury" traktuje o tych kierunkach etnologicznych, które nie czyniły z problematyki języka pola swej szczególnej refleksji teoriopoznawczej, choć dostrzegały
wagę tego zagadnienia. Rozdział piąty poświęcony antropologii kognitywnej zapoznaje nas ze współczesnymi próbami podmiotowej rekonstrukcji
kultury, których ważnym elementem strategii badawczej są studia nad komunikatami
językowymi. Znalazły się w nim także omówienia poglądów W. Goodenougha - wybitnego reprezentanta
"etnonauki", a także charakterystyka
tzw. analizy składnikowej tj. metody mającej na celu dotarcie do autentycznych zasad klasyfikacyjnych
tkwiących u podstaw badanej przez kognitywistów kultury.
Między tymi dwoma spinającymi całość rozdziałami pokazującymi punkt vvyjścia i stan osiągnięć w dziedzinie refleksji nad kulturą i językiem w czasach num
współczesnych znalazły się trzy bardzo ważne eseje poświęcone klasycznej etnolingwistyce amerykańskiej
Sapira i Whorfa, brytyjskiemu funkcjonalizmowi
Malinowskiego i francuskiemu strukturalizmowi
Levi-Straussa. Na przykładzie każ.dego
z tych kierunków W. Burszta ukazał specyfikę i odmienność trzech najważniejszych stanowisk w kwestii relacji wiążących język i kulturę. Lapidarnie ujmując pierwszy z nich to nurt zakładający pierwotność struktur językowych względem

�195
kształtu kultury, drugi to nurt traktujący
język jako integralną
część kultury
powiązaną funkcjonalnie
z jej wszystkimi aspektami, oraz trzeci - to nurt zakładający wzorcowy charakter
modeli językowych dla organizacji rzeczywistości
kulturowej. Wybór tych trzech kierunków jako osi konstrukcyjnej
pracy był w pełni udany umożliwiając ukazanie w sposób chronologiczny zmienność etnologicznej
refleksji, przy jednoczesnym
uwypukleniu
typologicznej
odmienności poszczególnych propozycji.
Jest rzeczą całkowicie naturalną,
iż w tak pozytywnie ocenianej książce znalazły się również mif'jsca pobudzające
do krytycznych
lub polemicznych
uwag.
Nie wdając się tu w szczegółową polemikę merytoryczną, chciałbym jedynie wskazać na kilka takich punktów, które w mojej opinii mogłyby być potraktowane
w sposób c;cyniący tę interesującą
książkę jeszcze bardziej wartościową.
Na tle
napisanych z prawdziwym znawstwem przedmiotu rozdziałów poświęconych amerykańskiej
antropologii, nieco słabsze wydają się te części, które przedstawiają
stanowiska etnologicznego strukturalizmu
i to glównie klasycznego. Niepotrzebnie
powtórzone tam zostaly elementarne
zasady tego kierunku,
wyraźnie
kosztem
analizy rekonstruowanych
w tej orientacji
związków łączących język i kulturę.
Ze wzgh;du na niejednorodną
wewnętrzną
strukturę
poszczególnych
rozdziałów
dopasowaną głównie do specyfiki omawianych
w nim kierunków
uległy w niektórych miejscach zachwianiu
proporcje, w wyniku czego pewne kwestie ujęte
zostały zbyt skrótowo jak np. współczesna
angielska
antropologia
strukturalna
i semiotyczna. Także inne zagadnienia nie doczekały się glębszej analitycznej
dociekliwości. Dotyczy to np. słabego ukazania
historycznych
korzeni amerykańskiego kognitywizmu czy też niewystarczającego
naświetlenia
kontrowersji
między
podejściem typu "emic" a interpretacją
typu "etic" i jej praktycznymi
skutkami
dla warsztatu
współczesnego badacza. Dużą autonomiczność
poszczególnych
rozdziałów pogłębił niewielki stopień refleksji komparatystycznej
ukazującej
podobieństwa, nawiązania i rozbieżności między przedstawianymi
orientacjami.
Zadanie
to pozostawił autor jakby samemu czytelnikowi. Wreszcie wspomnieć można także
i o tym, iż autor większą wagę przywiązywał
do oceny teoretycznych
postulatów
i założeń analizowanych
szkół i kierunków, mniejszą zaś do praktycznych efektów
zastosowanych w ich obrębie dyrektyw badawczych.
Wymienione wyżej uwagi posiadają jednak znaczenie drugorzędne i nie umniejszają bezspornych walorów pracy W. Bu.szty. Podjęcie się tego tematu było przedsięwzięciem bardzo ambitnym, gdyż wymagającym
poruszania się po pograniczach
antropologii i językoznawstwa,
dużej kompetencji w zakresie dziejów myśli etnologicznej, dobrej znajomości
teoretycznych
podstaw
nauk o kulturze.
Książkę
W. Burszty uznać można za ważny wkład w dzielo rozpoznawania
teoriopoznawczych podstaw klasycznych i współczesnych nurtów etnologii. Bezspornym sukcesem jej autora jest wykazanie
istoty zróżnicowanych
podejść do problematyki
język/kultura,
umożliwiających
klasyfikację
tych ujęć i dających dobrą podstawę
do dalszych dociekaJ1. Ukazany przez W. Bursztę przedmiot
badań okazał się
nadzwyczaj interesujący dla historyka myśli etnologicznej, teoretyka kultury i każdego, któremu bliskie są kwestie podmiotowego
ujmowania
kulturowej
rzeczywistości. Książka ta, której lektura nie tylko wzbogaca naszą wiedzę, ale inspiruje
i pobudza do refleksji została napisana z dużą kompetencją.
Zastosowana interpretacja w większej lTlierze syntetyczno-typologiczna,
aniżeli analityczno-komparatystyczna dobrze wprowadza w meritum problematyki
wyznaczając jednocześnie
wyraźnie dalsze pole potencjalnych studiów.
Aleksander
Posern-Zieli71ski

�196
Aron

G u r ie w i c z -

Problemy

średniowiecznej

kultury

ludowej,

Warszawa

1987, ss. 402.

Znamiennym
rysem współczesnej humanistyki
jest, jak sądzę, żywe zainteresowanie się Biblią, literaturą
mitologiczną, ludowymi eposami, literaturą
hagiograficzną itp., w głębokim przeświadczeniu,
że jest to nadal niewyczerpane
pole
ekspl:)racji i twórczych podniet.
Do niedawna literatura
ta traktowana
była jako barwne opowiastki dodające
historii pikanterii, dzisiaj sama stanowi niezwykle cenny material źródłozanwczy,
otwierający
przed badaczami coraz to nowe możliwości interpretacji
zjawisk kulturowych. Można zaryzykować twierdzenie, że w ikonografii o zabarwieniu folklorystycznym, traktowanej
czasami z pobła7.aniem, tlewi cala wielka tajemnica wiedzy o człowieku i nie trzeba jeździć daleko i szukać pierwotnych plemion, by się
o tym przekonać. Aron Guriewicz inicjuje badania tego właśnie typu próbując
spojrzeć na kulturę średniowiecza, o której mogłoby się zdawać, że napisano już
chyba wszystko, od strony ludowych wizji, wyobrażeil, przedchrześcijal1skiej
magii
i przeciw~tawia to \',;s7.ystko kulturze elitarnej.
Końcowy efekt wydaje się zaskakujący,
bo oto średniowiecze
jawi się nam
zupełnie w innych kategoriach, pozbawione mrocznego patosu, wyzule z wszelkich
generalizacji,
targane
licznymi sprzecznościami
w walce o zawładnięcie
ludzką
duszą.
Guriewicz zajmuje się wyodrębnianiem
rzeczy ukrytych pod płaszczem ludowej
mistyki, nadaje tym rzeczom rangę światopoglądu
w przekonaniu, że był on kamieniem węgielnym epokL Punktem
wyjścia swoich rozważań uczynił zderzenie
dwu światów: chrześcijaJ1skiego i pogańskiego, w dobie - jak pisali o tym historycy imperialistycznego
marszu tego pierwszego na zachód Europy.
Przebudowa
i chrystianizacja
społeczeństwa
wcze:mego średniowiecza
wcale
nie była tak oczywista i mimo trudu kościoła społeczeństwa
te przyjęły specyficzny synkretyzm
religijny, usprawiedliwione
przcz życie połączenie dogmatów
wiary chrześcijailskiej
z rytuałami
magicznymi Guriewicz podejmuje tym samym,
jakby na marginesie książki, sprawę prawdy historycznej,
jej zwodniczy rc~latywizm. Bada bowiem kulturę i mechanizmy jej funkcjonowania
w oparciu o unikalne, dosyć powściągliwie traktowane przekazy zakladając, że żaden z do tej pory
naszkicowanych
obrazów średniowiecza
nie jest do koilca prawdziwy,
bo jest
mocno fragmentaryczny
i na dodatek skażony licznymi niedoskonałościami.
Wracając do pytania zasadniczego:
jaką była ta kultura wicków średnich i ludzie.
którzy ją tworzyli? Machinalnie ciśnie się odpowiedź, że dosyć niespójna, amhiwalentna, bo niby chrześcijańska,
ale też j heretycka, !Josqpna w niekończącej si~
pokucie z wiecznym poczuciem grzeszności; ale też .i karr.3walowa
rozbawiona.
I tak moglibyśmy przeciwstawiać
jej cechy krańcowo odmienne i byłoby to zgedne
z prawdą, ale jaki jcst kontekst tych pa;:-;:;doksalnych połączeń? Po upadku świ"ta
klasycznego Europa stanęła na rozstajach.
Zwycięzcy powinni stać ~ię uczniami
pokonanych, którym w zakresie cywilizacji nie potrafili przeciwstawić nic, dlatego
swoją zaczęli nieudolnie wznosić od podstaw. Ludzi dziesiątkowały epidemie, głód,
szerzyło się bezprawie, rozbój, silnie akcentowany
pogromami inr:;owierców, masowo szerzyły się zabobeny i czary, wszyscy bali się wszystkich, strach był głównym dyktatorem
średniowiecznych
poczynań. Społeczeństwo
wyrosłe w takim
klimacie było klasowo ściśle zhierarchizowane,
pozbawione iluzji.
Nauka o predestynacji,
czyli o naturalnej,
przyrodzonej
kondycji k"źdego
człowieka, pozbawiała
jednostkę
możliwości manewru
w zakresie zmiany status

�197
qu.o. Naturalnie, że nauka Kościoła wraz z całym arsenałem literatury adresowanej
do ludu przyjęta była z entuzjazmem,
ale jak się okazało później nie do
końca.
Ksi'lżkę Guriewicza można odczytywać rM.nie. Obok głównych wątków snuje
autor niejako mistern'l nić mówiącą o przebiegłości ludu, który w desperackich
staraniach o poprawę swego życia, jeżeli nie w tym, to świecie pozaziemskim,
tworzy swój p&lt;1llteon osób, rzeczy, czy praktyk sacru.m na zasadzie domniemanej
skuteczności, czerpiąc z katolicyzmu. a jeszcze obficiej z pogaństwa. Kościół przyjmuje warunki tej gry i stara się być jeszcze bardziej przebiegłym, dopuszczając
w swym łonie istnienie np. magii. Ciekawe wydają się być koleje tego specyficznego dialogu, wzajemnego wymuszania na sobie coraz to dalszych ustępstw, ku
obustronnej korzyści. Jednak była to walka, ścierania się starego z nowym, raczej
przekora i kcmpromisy ze strony Kościoła niż szarża i, jak pisze autor, Kościół
był wtedy rzeczywiście siłą.
Odwzorowaniem ducha epoki i łącznikiem pomiędzy ziemskością a wiecznością
było zjawisko cudu. To najukochańsze
dziecko wiary miało sens rzeczywiście tylko
wtedy, gdy nic nie było zdeterminowane
ziemską przyczynowością.
Nawet odwieczne prawa natury wobec braku prób ich naukowej interpretacji
były dzielem
Wszechmocnego.
Istotnie więc średniowieczne
palące zapotrzebowanie
na cud czyniło cuda.
W tym świecie, tak okrutnym i beznadziejnym, lud za wszelką cenę pragnął cudu,
będącego iskrą nadziei, nawet za cenę częściowego porzucenia dogmatów wiary
chrześcijańskiej.
Co więcej, owo zapotrzebowanie
na akty magiczne cechowało
także duchowieństwo, bo jak pisze Grzegorz z Tours, zakonnicy nader często śpiewali pieśni pogańskie i chętnie przyglądali się czarnoksięskim
praktykom.
Bylo to więc zjawisko powszechne, nad którym kościół nie panował, ale wykorzystywał wian:; w cuda dla własnych interesów.
Obraz tej kultury, jaki wyłania się z żywotów świętych, penitencjałów,
kazań
czy kanonów, jest dosyć jednowymiarowy.
Słyszymy tego, który poucza, moralizuje,
rzuca gromy, strona przeciwna pozostaje przynajmniej
częściowo milcząca.
Paradoksalne, że lud, który tworzy tutaj historię najprawdziwszą,
jest dla niej
tylko tłem. Historia ta to popadanie z coraz to nowej skrajności w skrajność. Lud
nie tylko jest owładnięty ostrą melancholią dramatycznej
wizji końca świata, potrafi się także wspaniale bawić. Mówi o tym J. Huizinga: "Zycie było jaskrawe
i różnorakie, że jednym wciągnięciem powietrza wdychano woń krwi i róż. Pomiędzy piekielnym strachem i dziecinnym żartem, pomiędzy okrutną zatwardziałością i skorym do łez wspólczuciem lud chwiał się to w tę, to w inną stronę jak
olbrzym z głową dziecka. Wszystko się tutaj miesza, i fanatyzm religijny biczowników, któr:l:Y po odprawieniu swych wstrząsających
egzorcyzmów, wieczorem giną
w korowodzie karnawałowym
i jest także obok siebie miejsce na śmiech, bluźnierstwa, profanację
świętości i żarliwe modlitwy".
Historycy
twierdzą,
że ta
średniowieczna groteska była wentylem bezpieczeństwa
dla ludzi i kluczem do
zrozumienia epoki. Chyba jednak umysłowość ludzi tamtych czasów była mocno
skażona poczuciem winy, grzechu. ostatecznej
zagłady. Hieronim Bosch, wielki
malarz i moralista
schyłkowego średniowiecza,
dopisuje kolejne cechy już nie
tylko ludowej mentalności, takie jak: horrendalna
głupota, beztroska, rozwiązłość.
Swiat Boscha to jeden wielki kocioł w którym wre bezsensowne
życie. Bosch
całkiem na serio przestrzega: "patrzcie wszyscy co was czeka, jeżeli nie uporządkujecie swego życia", i roztacza apokaliptyczne
wizje mąk piekielnych. Ale czlowiek rozdarty pomiędzy sprawy doczesne a wieczne nie potrafi znaleźć dla siebie

�198
właściwej płaszczyzny odniesienia. Można traktować
to wszystko jako fantasmagoryczne urojenie ludzi chorych, a można się tym wszystkim trochę przestraszyć.
Człowiek współczesny odbiera problemy średniowiecznej
kultury ludowej z odcieniem ironii jako jedno wielkie błazeństwo.
Guriewicz traktuje ją bardzo poważnie, choć konwencja w większości raczej
humorystyczna,
ale przez to problemy tamtych czasów stają się bardziej wiarygodne i ludzkie. Ostatecznie jednak wątpliwości pozostaną nadal wątpliwościami.
Jaka była ta epoka w całej swojej rozciągłości, bardziej elitarna, czy bardziej ludowa? Jeżeli bardziej ludowa, to dlaczego tak wiele wspaniałych treści przekazała
potomnym? Autor zdaje sobie sprawę, że odpowiedzieć na v.rszystko nie sposób,
ale przed mediewistyką - jak pisze - otwierają się nowe możliwości pełniejszego
poznania, bo pierwszy wspaniały krok już został dokonany.
SŁawomir

Władimir Jakowlewicz
wietstwiennyje
riedaktory:
ningradskogo Uniwersitieta,

Bździuch

P r o p p, Istoriczeskije
korni
wotszebnoj
skazki.
W. T. Jeremina, N. M. Gicnsimowa,
Izdatielstwo
Leningrad 1986, ss. 364.

OtLe-

Trzeba przyznać, że osiągnięcia
strukturalistów
rosyjskich
zyskały rozgłos
i uznanie w całym świecie. Ich prace uznały za interesujące i t'3 szkoły folklorystyczne, które dalekie były i są od podjęcia podobnej metody. Już do klasyki analizy strukturalnej
przeszły prace 1 jednego z najwybitniejszych
uczonych tego kierunku w Związku Radzieckim, jakim był Włodzimierz Jakowlewicz
Propp, profesor Uniwersytetu w Leningradzie. Jego Morfologia
bajki (Leningrad 1928; II wyd.,
Moskwa 1969) została przetłumaczona
na wiele języków obcych, w ostatnich zaś
latach wydano trzy jego książki: Folklor i diejstwitielnost'
(Moskwa 1976), Problemy komizma
i smiecha (Moskwa 1976), Russkaja skazka (Leningrad 1984&gt;, a obecnie
wznowiono wydaną po raz pierwszy w 1946 roku jego kolejn'ł pracę, tj. Historyczne

korzenie

bajki

magicznej.

Zanim jednak przejdziemy do przedstawienia
nowej edycji pracy Proppa, przypomnijmy w skrócie pełną swady i rzetelnie udokumentowaną
wypowiedź prof. Kiriłła Wasilewicza Czistowa, jednego z największych
współczesnych folklorystów
radzieckich. Na szczególną uwagę zasługuje jego "rozprawa" z tzw. "legendami".
związanymi z nazwiskiem i pracą Proppa 2. W konsekwencji Czistow owych "legend" wyróżnił aż cztery, po kolei obalając każdą z nich. Rozprzestrzenienia
się
w świecie koncepcji badawczej Proppa upatruje on głównie w intensywnym rozwoju całej lingwistyki,
teorii informacji,
semiotyki, współczesnej teorii kultury
oraz innych pokrewnych
nauk, podważając tym samym mit o "barierze językowej" jako prze~zkodzie w znajomości metody Proppa.
Zastanawia się on przy tym, dlaczego tacy uczeni, jak C. Levi-Strauss, M. Luthi i inni, dopiero w latach 60 - 70 naszego stulecia uznali M oTfologię bajki. Czistow przypomina bowiem, że informacje o książce ukazały się w 1929 r. w między• Por.
dokładne
zestawienie
prac
uczonego:
Bibliogra/ija
trudow
W. J. Proppa. Sost.
B. N. Putiłow,
(w:) Tipologiczeskijc
iSstiedowanija po /olkloru.
Sbornlk staticj
pamjatl
Wladimira Jakowlewicza
Proppa (1895- 1970),Moskwa 1975.
, Por. K. W. Czistow,
W. J. Propp issliedowatlcl
skazki, (w:) W. J. Propp,
Russkaja
skazka. Olw. riedaklory
K. w. Czistow, W. 1. Jeremina,
Leningrad
1984, s. 3 - 22.

�199
narodowej bibliografii etnograficznej Internationa!e
Vo!kskundliche
oraz w bibliografii slawistycznej Slavonic CoHection, a także opublikowano recenzje (w j. niemieckim D. K. Zielenina, w j. angielskim R. Jakobsona). Drugi mit, z którym rozprawia się Czistow, dotyczy wypowiedzi niektórych
uczonych zachodnioeuropejskich, w świetle których koncepcja Proppa cieszyła się większą znajomością i popularnością na Zachodzie aniżeli w ZSRR. Uważa on, że rosyjska nauka lat 20
naszego wieku w żadnej mierze nie może zasługiwać na miano prowincjonalnej,
odbiegającej od osiągnięć europejskich,
dokumentuje
jednocześnie
swe wywody
bogatą literaturą folklorystyczną
tamtych lat. Według trzeciej "legendy" przejście
Proppa od strukturalnych
("morfologicznych", synchronicznych) badarl w Morfologii
bajki
do problemów genezy i historii bajki (diachronii) w Historycznych
korzeniach bajki
magicznej
nastąpiło pod wpływem krytyki "formalizmu"
w historii
literatury. Czistow jednoznacznie uznaje, że podobna ,,legenda" wypacza nie tylko
proces kształtowania się i rozwijania Proppa jako uczonego, ale i samą istotę koncepcji bajki, jaką stworzył. Czistow ustosunkowuje
się również do wypowiedzi
w niektórych artykułach i nekrologach, w których to pisano, że Propp - mimo
iż zdobył międzynarodową popularność - zmarł jako nieznany w swojej ojczyźnie.
Owa czwarta "legenda" według Czistowa również nie może mieć racji bytu. W rezultacie przypomina on opublikowane w Związku Radzieckim prace Proppa oraz
przedstawia sylwetkę tego nie tylko znakomitego naukowca, ale i nauczyciela,
który jako kierownik Katedry Literatury Rosyjskiej w Uniwersytecie Leningradzkim przewodził dużej grupie uczonych. Spośród wychowanków Proppa wymienia
on m.in. takich folklorystów, jak Jeremina i Niekryłowa.
Dalszymi dowodami, w sposób bezpośredni podtrzymującymi obiektywizm sądów
Czistowa, są ciągle wznawiane staraniem jego uczniów książki Proppa. Zarówno
bowiem opublikowana ostatnio Bajka rosyjska, jak i nowe wydanie Historycznych
korzeni
bajki magicznej,
zostały opracowane i przygotowane do druku przez wychowanków Proppa, zachowujących wdzięczną pamięć o swym nauczycielu. A pozostawił ich Propp wielu, zarówno w Uniwersytecie Leningradzkim, jak i w Instytucie Literatury Rosyjskiej Akademii Nauk oraz w innych placówkach naukowych.
Właśnie dwie pracownice Instytutu Literatury
Rosyjskiej, a jego uczennice, Waleria Igorowna Jeremina (por. ostatnią jej pracę nt. Poetyckiej
kompozycji
ludowej
liryki
rosyjskiej,
Leningrad 1978) i recenzent książki Anna Fiedorowna Niekryłowa (por. Rosyjskie
ludowe
święta miejskie,
zabawy
i widowiska
końca XVIII
i poczqtku
XX w., Leningrad 1984) oraz Natalia Michajłowna Gierasimowa z Katedry Literatury Rosyjskiej Uniwersytetu w Leningradzie przygotowały nowe wydanie Korzeni ... Przypomnijmy w tym miejscu, że zasłużony dla kultury rosyjskiej
i radzieckiej
Instytut, tzw. "Puszkinskij Dom", powstał w 1903 r., a od 1930 r.
na skutek reorganizacji stał się placówką naukowo-badawczą 3.
Książka Proppa poświęcona Historycznym
korzeniom
bajki
magicznej
według
uczonych jest tym dla nauki rosyjskiej, czym Zlota gałqź J. Frazera dla zachodnioeuropejskiej. Obie bowiem prace wykazały owocność analizy wierzeń ludowych
i utworów folklorystycznych
na tzw. "interetnicznym
poziomie". IN Korzeniach
Propp traktuje
folklor jako zjawisko internacjonalne,
które nie sposób badać
w izolacji, wyłącznie w oparciu o jeden lud. Wypowiadając się na temat metody
, Przy Instytucie
jest Oddział rękopisów,
chroniący
unikalne
zabytki
piśmiennictwa
starej
Rosji oraz rękopiśmienne
dziedzictwo
pisarzy
rosyjskich.
W Domu
Puszkina
znajduje
się
również
ogromna
ilość eksponatów
i rękopisów,
związanych
z zyciem,
działalnością
i twórczością takich
literatów,
jak np.: A. N. Radiszczewa,
M. J. Lermontowa,
N. W. Gogola.
1. S. Turgieniewa,
F. M. Dostojewskiego,
L. N. Tołstoja,
A. M. Gorkiego,
W. W. MaJaikowskiego i wielu innych.

�200
i materiałów wykorzystanych
w książce (por. s. 32 - 35), podzielił on zgromadzony
materiał
na trzy grupy. Do pierwszej, tzw. "podlegającej
objaśnieniu",
zaliczał
taką bajkę magiczną, którą badacz winien znać doskonale, do drugiej zaś przydzielał "materiał
wnoszący objaśnienia".
Natomiast jako rezerwowy pozostawiał
tzw. "materiał kontrolny", który może być wykorzystany
później, m.in. do konir.retyzacji wcześniej ustalonych zasad. W konsekwencji "podstawą" Korzeni... stała
~ię bajka rosyjska. W wypadkach,
gdy nie dysponował on dostateczną ilością
materiałów
rosyjskich bądź słowiańskich, wykorzystywał
teksty innych narodów.
Owo porównawczo-historyczne
traktowanie
folkloru było zgodne z pojmowaniem
przez Proppa folklorystyki jako dyscypliny komparatystycznej,
o czym pisał w wielu
swoich pracach. Jak zwracają uwagę redaktorki
wydania Korzeni,
próba takiego
oglądu materialów folklorystycznych
przywiodła Proppa do - wydawałoby się całkowicie paradoksalnego
w jego czasach wniosku, iż najbardziej
cennymi mat~riałami okazały się nie te - terytorialnie
bliskie (europejskie i azjatyckie), ale
materiały amerykańskie,
częściowo również z Oceanii i Afryki. Propp traktował
bowiem Azję jako "kocioł", w którym to narody osiągnęły znacznie wyższy poziom
kulturowy aniżeli ludy Ameryki i Oceanii, kiedy to zastali je Europejczycy i zaczęli zbierać etnograficzne
i folklorystyczne
materiały"
(s. 29). W praktyce więc
Propp spożytkowywał owe materiały z wielką ostrożnością, nie dysponował w5zak
taką ilością zbiorów tekstów, jak współcześni folkloryści.
Jeremina we wstępie pt. Ksiqżka W. Proppa «Historyczne korzenie bajki magicznej»
i jej znaczenie
dla współczesnych
badań bajki
próbuje uporządkować
wnioski, do których doszedł w swej pracy Propp. Uznał on m.in., że w bajce znakomicie zachowały się ślady zanikających
form życia społecznego. Podobną tendencję można wykazać, dokonując oglądu bajki pod kątem funkcjonowania
w niej
obrzędów, obyczajów, mitów (jako różnych przejawów religii), motywów charakterystycznych
dla poszczególnych obrzędów, ich wzajemnych powiązań etc. W rezultacie Propp, traktując obrzęd i mit jako przejaw pierwotnego myślenia, doszedł
do jeszcze jednej przesłanki, "że formy pierwotnego
myślenia powinny również
być uwzględnione przy objaśnianiu genezy bajki" (por. s. 31). Uczony, rekonstru··
ując mitologiczne podstawy wątków, analizował późniejsze materiały, które praktycznie utraciły już bezpośredni związek ze swoją przeszłością historyczną. Jak
pisze Jeremina, ten kierunek badań znalazł w późniejszych latach odzwierciedlenie
w lingwistyce, folklorystyce i etnografii. Porównawcza zasada w badaniach folklorystycznych, osobliwe podejście metodologiczne do klasyfikacji i analizy materiału
pomogły uczonemu nie tylko ujawnić cały zespól prawidłowości charakterystycznych dla twórczości ludowej, ale i postawić nowe pytania na temat genetycznych
źródeł i oddzielnych motywów oraz gatunków,
jak i sztuki ludowej w ogóle.
Propp, nie ograniczając się tylko do porównywania
bajek, począł poszukiwać ich
źródeł. W konsekwencji
doszedł w "Korzeniach" do wniosku, że nie można rozgraniczać poszczególnych wątków. Niejednorodność i wielowarstwowość bajek stały
się bezpośrednią przyczyną badań Proppa nad wszystkimi motywami wchodzącymi
w ich skład. Taka analiza bajki jako całości pozwoliła mu wysunąć wniosek, że
poważna część motywów bajki magicznej odzwierciedla obrzędy inicjacyjne. W rezultacie naj starszych podstaw bajki (por. s. 353) upatrywał on w obrzędach inicjacyjnych (poświęcających).
Na konkretnych
przykładach
analizował przeobrażenia
owych tradycyjnych
form obrzędowych aż po współczesne religie. Propp bowiem,
podobnie jak jego popTZcdnicy, transformacji
bajki upatrywał
nie tylko w jej
"wnętrzu", ale i w zjawiskach
pozabajkowych:
w mitologii, rozmaitych wierzeniach, życiu itp.
Jak wiadomo, Morfologia
bajki
jest klasycznym przykładem analizy struktu-

�201
ralnej bajki, w kolejnej pracy (Bajka rosyjska)
Propp przedłożył koncepcję pochodzenia, rozwoju i życia bajki rosyjskiej, zaś w Korzeniach
odwołuje się przede
wszystkim do źródeł bajki magicznej i jej historycznych
uwarunkowań.
Według
Czisiowa 4 Korzenie
są o.rganicznym przedłuźeniem
Morfologii..
W konsekwencji
uznaje on obie prace za jedną Z-tomową monografię, której nadaje - modyfikując
~łownictwo - tytuł "Struktura
i geneza bajki magicznej". Przypomnijmy
też za
tym uczonym, że "Korzenie" w folklorystyce
radzieckiej
spotkały się z żywym
oddźwiękiem. Obok recenzji W. M. Zyrmunskiego ("Sowietskaja Kniga" 1947, nr 5,
s. 97 - 103) ukazała się książka E. M. Mieletynskiego
Bohater
bajki
magicznej.
Pochodzenie postaci (Moskwa 1958). Czistow uważa książkę Mieletymkiego
za 1'0;';wijającą, a jednocześnie ograniczającą
uniwersalność
wywodów Proppa, poszerza
ona bowiem pytanie o historyczne warianty,
nie tylko w odniesieniu do typów
bohatera, ale i samej struktury bajki.
Propp, kończąc Korzenie
w latach wojny, nie miał możliwości powtórnego
sięgnięcia do źródeł w celu sprawdzenia
cytatów i uściślenia aparatu
bibliograficznego. Był zmuszony do wykorzystania
poczynionych
wcześniej notatek bądź
też podawał pewne dane źródłowe z pamięci. W konsekwencji w nowym wydaniu
Korzeni Mikaeła Jakowlewna
Mielc uzupełniła wcześniejsze "zaniedbania"
Proppa.
W Przedmowie
do drugiego
wydania
Jeremina
i Gierasimowa
wyjaśniają,
że
uściśliły również cytaty, sprawdziły i uzupełniły przypisy (opracowując je według
nowych norm wydawniczych).
Skontrolowane
zostały także liczne odsyłacze do
przeróżnych zbiorów bajek, poprawione błędy w cytowanych tekstach i numeracji
wątków bajkowych. Numery bajek ze zbioru A. N. Afanasjewa (Ludowe bajki rosyjskie) uzupełniono według wydania przygotowanego
przez Proppa (Moskwa 1957).
Tu drobna komplikacja: w 3-tomowym wydaniu bajek Afanasjewa z lat 1936 - 40,
jako tzw. białym kruku, nie sposób było przy cytowaniu wariantów
tekstu zachować ciągłej numeracji dla tekstów podstawowych
i tych z przypisów opracowanych przez Afanasjewa.
W przygotowanym
bowiem przez Proppa wydaniu
wprowadzona
została ciągła numeracja
wszystkich
tekstów, bajki zaś z Uwag
Afanasjewa
zostały oznaczone oddzielnymi
numerami.
Uwzględniając
założenia
Proppa, przedstawione
w Przedmowie
do I wydania
(dołączonej w omawianej
książce) redaktorki
nie przytaczają
numeracji
typów bajek według systematyki.
Odsyłacze do Złotej
gałęzi J. Frazera
przedstawione
zostały według ostatniego
wydania (Moskwa 1983). Sprawdzono ponadto słowa i nazwy uwzględnione p,rzez
Proppa, dokonując ich przekładu w tekście książki. Rozszerzone zostały i uściśłone
s!aóty, ukazano również późniejsze wydania przytoczonej przez Proppa literatury.
Drobne s!aóty, które zostały dokonane. według Jereminej
i Gierasimowej
nie
naruszają treści badań Proppa. Jak widać, otrzymaliśmy
nowe, poprawione, niezwykle starannie opracowane drugie wydanie kolejnej książki radzieckiego strukturalisty.
Teresa

Kiriłł
Leningrad

Wasiliewicz
Czist
1986, ss. 303.

O

w,

Narodnyje

tradicii

folklor.

Smolińska

Oczierki

tieorii,

Najnowszą publikację leningradzkiego
etnografa i folklorysty,
profesora Czi~towa, można traktować
jako pewną sumę jego przemyśleń, oscylujących przede
• Por.

K. W. Czistow,

W. J. Propp

-

tssltedowattel

.. "

op. cit., s. 12.

�202
wszystkim wokół problemów związanych z przedmiotem badań folklorysty!d, aczkolwiek nie wolną od wielu refleksji na temat etnografii, jej historii i metody
badań oraz wzajemnych
stosunków między nią a folklorystyką.
Ten radziecki
uczony o bogatym dorobku naukowym z perspektywy lat oraz własnych doświadczeń i badań próbuje bądź to uzupełnić wcześniejsze swe sądy, bądź w oparciu
o nie podejmuje nowe tematy, imponując erudycją i rozległością zainteresowań.
Kiriłł Czistow, członek-korespondent
Akademii Nauk ZSRR, od prawie 30 lat
kieruje Sektorem wschodniosłowiańskiej
etnografii w Instytucie Etnografii Ak&gt;.demii Nauk ZSRR w Leningradzie, jest nadto od 1981 roku redaktorem naczelnym
"Sowietskoj Etnografii". Ten uczeń Marka K. Azadowskiego, urodzony w 1919 r ..
jest autorem około 350 prac, w tym 13 książek 1. Przypomnijmy dla porządku choć
najważniejsze z jego pozycji zwartych: Oczierki litieratury
Ki" SSR (Pietrozawodsk
1954), Narodnaja
poetessa I. A. Fiedosowa.
Oczierki
żizni i tworczestwa
(Pietrozawodsk 1955), Russkije narodnyje
socialno-utopiczeskije
liegendy
XVII - XIX wiekow (Moskwa 1967) 2, Russkije
skazitieli
KareW. Oczierki
i wospom.inanija
(Piet!'ozawodsk 1980). Teoretyczne rozważania Czistowa uzupełniają opracowane naukowo
i opatrzone komentarzami
antologie tekstów. takie na przykład jak: My po nowomli
żiwiem,

piesni

nowy je pojem.

(Pietrozawodsk

1952), Pierstienek

Sborni1c
-

czastuszek,

dwienadcat

zapisannych

stawiesznikow.

w

Karelskoj

Izbra1myje

ASSR
russkije

Podgotowka tiekstow, wstup. statja i kommentarii ... (Pictrozawodsk
Podgotowka tiekstow. statja i primieczanija sowmiestno s B. E.
Czistowoj (Leningrad 1960), I. A. Fiedosowa. Izbrannoje.
Sost., wstup. st. i komment.
Podgotowka tiekstow ... sowmiestno s B. E. Czistowoj (Pietrozawodsk 1981), Russkaja
narodnaja
poezija. Obrjadowaja
poezija. Sost. i podg. tiekstow sowmiestno s B. E.
Czistowoj, wstup. sL .. (Leningrad 1984). Prace Czistowa tłumaczone i wydawane
były w wielu krajach
(Anglii, Czechosłowacji,
Bułgarii,
Finlandii,
USA. na
Węgrzech). W Polsce - jak dotąd - przetłumaczono we fragmentach dwie jego
rzeczy 8.
Bibliografia prac Czistowa dokumentuje jego wielokierunkowe
zainteresowania
kulturą ludową, które to znalazły swój wyraz również w najnowszej książce o tradycji ludowej i folklorze. W rezultacie książka składa siq z trzech części. w których
obrębie autor podejmuje szczegółowe zagadnienia. Niech nam bqdzie wolno przedstawić je kolejno, umożliwią one bowiem zorientowanie
siC; w bogactwie tematycznym myśli Czistowa, którego nie sposób oddać w niniejszym z natury rzeczy
ogólnym omówieniu: l. Folklor. Kultura etnosu. Folkloryzm (Etnos, świadomość
etniczna i problemy kultury ludowej; Folklor i kultura etnosu; Tradycyjne i wtórne formy oraz problemy współczesnej kultury; Aspekty etniczne folklorystyki słowiańskiej;
Bajarze północnorosyjscy
i świadomość bylin ogólnoetnicznym
dziedzictwem Rosjan), II. Tradycja. Stereotyp i wariantowość. Poetyka wariantu (Tradycja i wariantowość;
Wariantowość jako problem teorii folkloru; Wariantowość
i poetyka tekstu folklorystycznego),
III. Folklor i historia (Dokument historyczny
okresu feudalizmu
jako źródło folklorystyczne;
Z problemów zapisywania utworów folIdorystycznych;
Legenda o "Zbawicielu" i problem powt:uzalności wątkó\1!
skazki

KareW.

1958), Priczitanija.

1 Szczegółowy
wykaz
prac Czistowa
do 1960 r.: Spisak osnownych rabot po tolkłorlstikle
I etnogTaJii doktora
istorlczeskich
nauk professora K. W. Czistowa (k 60-1ietlju so dnja ,"ożdienija),
"Sowietskaja
Etnografija"
1980, nr 1, s. 166 - 189.
'Monografia
Czistowa
poświ&lt;:cona
tegcndzie
zostanie
wydana
w najbliższym
czasie
w j. polskim przez Ludową Spółdzielnię
Wydawniczą.
, Por. K. W. Czistow,
Poezja lUdzkiej
potrzeby
czyli a zawodzeniach
ludowych;
Zawodzcnla, przeł. J. Litwiniuk,
"Regiony"
1976, nr 4, s. 5 - 18; 19 - 41; Tcnże,
Specyfika
tolkloru
w .~wietLe teorii informacji, przeł. E. Kosowska,
,.Literatura
Ludowa"
1977, nr 6, s. 42 - 52.

�203
folklorystycznych;
Socjalno-utopijne
ruchy w kręgu zainteresowań
"wiedeńskiej
szkoły etnograficznej"; Legenda o Maksymie Zeleźniaku).
Punktem wyjścia dla teoretycznych
refleksji Czistowa jest współczesny stan
naszej wiedzy na temat zakresu bada!} i wzajemnego stosunku dwóch siostrzanych nauk społecznych etnografii i folklorystyki. W efekcie już we Wstępie formułuje on podstawowe pytania w tej mierze, na które w poszczególnych rozdziałach książki oraz w jej zakończeniu (por. Z historii etnografii radzieckiej 30 i 80
lat XX wieku; O niektórych
zagadnieniach
ogólnej teorii folklorystyki)
próbuje
dać odpowiedź.
Czistow opowiada się za dalszym zbliżeniem obu nauk. Rozwój ich bowiem
i wzajemny doń stosunek były na przestrzeni dziejów zróżnicowane i niejednolite,
a tak;;c w różnych krajach przez rozmaite szkoły etnograficzne i folklorystyczne
były one odmiennie interpretowane.
Autor uznaje, że problem tkwi nie w tym,
aby ustalić, którzy uczeni się pomylili, ale w tym, że etnograf i folklorysta jeden bez drugiego w swych badaniach obejść się nie może, A w Związku Radzieckim, jak podaje Czistow, sama sytuacja na rynku wydawniczym w tej kwestii
jest dość skomplikowana
i obrazuje tradycyjne
podziały. Filologiczne pisma nie
chcą publikować prac, w których widzą "etnograficzną
folklorystykę",
a etnograficzne "filologicznych". W k()nse!&lt;wencji uczony leningradzki
postuluje, aby
folklorystyka w celu ostatecznego samookreślenia się przeskoczyła wreszcie "Scyllę
filologii i Charybdę etnografii" (s. 7). Jest ona bowiem nauką według niego jednocześnie i filologiczną i etnograficzną. Pogląd ten szczegółowo uzasadnia on w poszczególnych rozdziałach swej najnowszej
książki, dowodząc, że ani filologiczna
ani etnograficzna alternatywa
nie mają dostatecznie przekonujących
podstaw i argumentów teoretycznych.
Według Czistowa folklor tworzy specyficzny podsystem,
spełniający bardzo ważną rolę w systemie tradycyjnej
kultury ludowej, jest on
jej swoistym "językiem", wyróżniającym
się od innych .,języków" znakami umownymi i symbolicznymi informacjami, wspomagającymi
kulturę materialną. W konsekwencji folklor pełni funkcję integracyjną,
potęgującą i kształcącą tradycyjną
kulturę, wyrażając etniczne jej funkcje, którymi w sposób szczególny interesuje
się etnografia.
Czistowa w kreśleniu przedmiotu badań folklorystyki
i jednoczesnym akcentowaniu wzajemnych
zależności i związków między nią a etnografią
wspomagają - jak wspomniano - szczegółowe zagadnienia, które podejmuje on i analizuje w swej książce. W sumie seria teoretycznych
szkiców o zróżnicowanym
charakterze, które badacz leningradzki
proponuje czytelnikowi, korzeniami sięgają
do wcześniejszych jego prac, w sposób jednak zasadniczy uzupełniając je i wzbogacając.
Teresa Smo!ińska

N.

A.

Kry

n i c z n a j a, Russkaja
narodnaja
istoriczeskaja
Leningrad 1937, wyd. "Nauka", ss. 226.

proza.

Woprosy

genezisa i struktury,

Od czasu kiedy Aleksander Nikołajewicz Wiesiełowskij napisał pamiętną pracę pt. "Tri gławy iz istoriczeskoj poetyki" I, w folklorystyce rosyjskiej obserwuje
się tendencję do wiązania folkloru historycznie uprofilowanego z dziejami narodu
rosyjskiego.
I
A. N. Wiesielowskij,
Tri
glawy
Proswieszczenija"
, 1898, nr 4/5.

iz lstoriczeskoj

poetiki,

"Żurnal

Ministerstwa

Narodnogo

�204
Stworzona tą drogą koncepcja rosyjskiej szkoły historycznej
w folklorystyce
zaowocowała dziesiątkami
opracowań. Daje się obserwować jej wzloty i upadki.
Historyczność folkloru fzczególnie w ostatnich latach stała się przedmiotem licznych publikacji. Temu właśnie zagadnieniu poświęciła uwagę Neonila Artemowna
Krynicznaja,
która obraz ludowej wizji przeszłości próbuje zarysować na gruncie
podań. Nie jest to zresztą pierwsza praca tej folklorystki z.
Już we wstępie określa swoje stanowisko wobec przedmiotu badań uznając.
że podanie, niezależnie od obecności w nim elementów fantastycznych, ze wzgl~du
na stosunek do rzeczywistości jest opowiadaniem o realnych faktach (s. 5). Analizując historyzm rosyjskiego folkloru autorka pomija byliny, legendy, pieśni historyczne, uznając, że to właśnie podania "zawierają w sobie całokształt historycznych wiadomości" (s. 6). Czyni tak, chociaż przyznaje, że "utwory tego gatunku
(tj. podall) stanowią nieodłączną część folkloru historycznego" (s. 6).
Autorka zadaje sobie pytanie, "jaki to aspekt historycznej rzeczywistości znalazł się na dnie podania?" (s. 9). Wydaje się, że bardzo słusznie uznaje, iż skoro
najpierw
bylina, a później pieśń historyczna
zorientowane
były na wydarzenia
o zasięgu ogólnorosyjskim,
to przedmiotem
podań były wyłącznic wydarzenia
lokalnej historii. Uważa ponadto, że "początkowym zadaniem podania bylo przechowanie historii konkretnego
rodu, następnie wspólnoty sąsiedzkiej, a w końcu
historii określonej miejscowości" (s. 10). Dalej autorka pisze, że w proce,;ie długotrwałego funkcjonowania
gatunku.
zawarte w opowiadaniach
wydarzenia
uformowały się jako ustna kronika jednej lub grupy wsi.
Czy na pewno była to ustna kronika? Mam co do tego poważne wątpliwości.
Otóż folklor spontanicznie reagujący na każdy wyraz rzeczywistości zajmował się
przede wszystkim tymi jej obszarami, które bezpośrednio dotyczyły lub głęboko
poruszały społeczność. Wiadomo, że podstawowym tworzywem folkloru historycznego były wydarzenia
o charakterze
lokalnym, nie mające wpływu na szeroko
rozumiany
proces dziejowy. A zatem przypadkowa,
zagadkowa śmierć bliskiego,
pożar, powódź, budowa domu, karczmy, kościoła. Pierwszy przyjazd lokomotywy
czy cyklisty. Jednakże
skala tych wydarzeń
okazywała
się niewielką. Szybko
o nich zapominano, a ,.puste" miejsce zajmowały nowe wydarzenia, które wpisane
w konwencję właściwą folklorowi trwały do kolejnej zmiany.
Ulotność ta zatracała
swoje obowiązujące
formy w przypadku
wydarzeń
o charakterze
regionalnym, czy znacznie poza region wykraczających.
Podkreślam.
że chodzi tu o "wydarzenia", a nie o ich odbicie w folklorze. I chociaż miały one
miejsce w określonych punktach, to wobec zakresu zjawiska st.awały się ogólnokrajowymi. Właśnie takim przykładem posługuje się Neoniła Krynicznaja mówiąc
o marszu Piotra I w roku 1702 przez Zaoneże, wsie dzisiejszej Karelii, przez jezioro
Onega, rzekę Swir i jezioro Ładoga ku zwycięskiej bitwie ze Szwedami. Fakt ten
przerósł skalę wydarzenia
lokalnego, stając się fakt.em ogólnorosyjskiej
historii.
Jednakże mówiące o tym przemarszu podania nie zatraciły swego lokalnego charakteru
i ich zakres występowania
ogranicza się do okolic tych miej~cowości,
które tak czy inaczej "uczestniczyły"
w danym wydarzeniu. Podobnie było z powstaniami
Stiepana Razina lub Jemieliana
Pugaczowa, które dalece wykroczyły
poza ramy wydarzenia lokalnego, ale ich odbicie w folklorze znalazło wyraz tylko
tam, gdzie się szczególnie zapisały. na obszarach byłego teatru działań powstańczych.
'Badania
przypomnieć
istoriczcskoj
Petrozawodsk

nad
historycznością
folkloru
prowadzi
Neoniła
Krynicznaja
od dawna,
by
lu jej artykuł
pl. Otraźenije
totemomifologiczeskich
predstawlcnij
w narodnoproze. K woprosu
o struklurie
i genezisie
predanija,
(w:) Folkloristika
Karelii.
1983, s. 4 - 22.

�205
Myśl Neonily Krynicznej o stosunku gatunków folkloru do rzeczywistości historycznej, różni się od tej, jaka w przeszłości zakorzeniła się w rosyjskiej folklorystyce, a rozważania swe snuje na gruncie prawdopodobieństwa
z jakim wyraziły się lub mogły się wyrazić treści historyczne w poszczególnych gatunkach
(s. 11 - 12).

Zwraca też autorka uwagę na to, że często w omawianym
folklorze tzw. motyw historyczny, charakteryzujący
się wyjątkową wiarygodnością,
w rzeczywistości
wyrasta z pnia fantastycznego,
z natury mitologicznego. Te natomiast
motywy,
które nazwać wypada
"legendarnymi"
często po weryfikacji
okazują
się być
w pełni mitologiczne. I jest to zdaniem Krynicznej zupełnie zrozumiale, skoro
mitologiczne było pierwotnc
myślenie. Nie odrzuca przy tym sugestii wzajemnego przechodzenia
motywów
właściwych
różnym gatunkom
folklorystycznym,
tzn. do podań przenikały
motywy właściwe legendzie, np. prześladujący
Iwana
Groźnego święty Kornilo trzymający w n~ku swoją głowę obciętą z rozkazu cara.
Innym razem pojawiają się w opowiadaniach
motywy wlaściwe by1iczcc, np. gdy
Piotr I wchodzi w konflikt z wodnikiem. (Oczywiście wszystko to dotyczy specyfiki
folkloru rosyjskiego
i terminologii
stofowanej
w radzieckiej
folklorystyce).
A zatem tzw. motywy fantastyczne
w strukturze
podania posiadają mitologiczne
kopie, a VI innych, ich [)ojawienie się uwarunkowane
jest koegzystencją
różnych
gatu.nków: podań z legendami, byliczkami, a niekiedy bajkami i bylinami.
Orientacja podań na określony aspekt bytu społecznego warunkuje
nie tylko
treści, ale i strukturę gatunku. Swoistość tej struktury zdaniem autorki, jest jedną
z ważniejszych oznak gatunku, dlatego w każdym z folklorystycznych
gatunków
jest ona inna.
W dalszym ciągu swego wywodu Krynicznaja, dając przegląd dotychczasowych
osiągnięć na polu systematyzacji
folklorystycznej
(Sokołowa, Eliasow, Lazariew,
Krugliaszowa),
stwierdza,
że nie ma powszechnie
przyjętej
systematyki
pOd2ń.
Sama zaś w omawianej pracy stosuje klasyfikację
poda!'l o przeszłości ujmując
ją w następujijce grupy: 1) o zasiedleniu i zagospodarowaniu
kraju, 2) o aborygenach kraju, 3) o "panach", 4) o skarbach, 5) o olbrzymach, bohaterach oraz siłaczach, 6) o walce z wrogiem wewnętrznym,
7) o rozbójnikach, 8) o schizmatykach,
9) o postaciach historycznych.
Dalej autorka rozwodzi się na temat definiowania
motywu i wątku przytaczając cały szereg różnych na ten temat opinii. Sama zaś wydaje się przychylać do sugestii wyrażonych
przez Sokołową i Meletyflskiego.
Dochodzi tu
w końcu do przekonGlnia, że "dalsze badanie ludowej prozy historycznej bez rozpatrzenia jej struktury j,t!w jednej z ważniejszych cech gatunkowych i jako klucza
do odkrycia gc:nczy danego gatunku dzisiaj jest już niemożliwe" (s. 20) i dlatego
uznaje, że ów problem ..jest jednym z podstawowych
celów naszej pracy" (s. 20).
Ponieważ w folklo;-ystyce radzieckiej
jest to rzecz bez precedensu
toteż autorka
przyznaje, iż niektóre jej sugestie badawcze mogą się okazać dyskusyjne. Swoje
zadanie widzi w: l) aprobacie metody analizy strukturalnej,
opracowanej
do badania pc.dań, 2) wyjaśnieniu
podstawowych
motywów w systemie jakiegoś gatunku, 3) stwol'zeniu przybliżonych zarysów swego rodzaju systematyki
rosyjskiej
ludowej prozy historycznej.
Zrozumiałym siG zatem wydaje, :~e celem pracy jest wyjaśnienie genetycznych
źródeł gatunku i poszczególnych
jego motywów co w praktyce
jest paralelne
z badaniem
struktury
rosyjskiej
ludowej
prozy historycznej.
Prawdopodobnie
ze względu na te wzajemne
związki i wzajemne
uzależnienia
wspomnianych
faktów, Władymir Propp rozpatrując
strukturę
bajki pisał: "badanie formalnych

�206
prawidłowości
predestynuje
badanie prawidłowości historycznych C.. ). Dopóki nie
ma właściwego metodologicznego opracowania nie może być prawidłowego opracowania historycznego" 3. Ale wcześniej zauważał, że "należy odpowiedzieć na
pytanie - skąd pochodzi bajka, a potem należy odpowiedzieć na pytanie - co
ona sobą wyraża" 4. Odpowiedziom na te pytania, oczywiście na gruncie podań
o treściach historycznych, poświęcona jest praca Neoniły Krynicznej.
Autorka po analizie podstawowych
dziewięciu grup tematycznych rosyjskiej
ludowej prozy historycznej stwierdza, iż wszystkie one sprowadz&lt;:lją siC; do pewnej jedności i mogą się różnicować ku trzem systematycznym
kategoriom: gospoda,rczej, wojennej i kapłańskiej.
Zbliża to autorkę do "trójfunkcjonalnej
teorii"
zaproponowanej
przez francuskiego uczonego Georgesa Dumezila 6, który na system
mitologiczny
ludów indoeuropejskich
nałożył schemat struktury
społecznej ich
społeczeństwa we wczesnym etapie jego rozwoju. Ponieważ. zdaniem Krynicznej,
ważniejsze strukturalne
komponenty ludowej prozy historycznej
mają swój początek w mitologii, dlatego uważa, że wraz z podstawowymi
wydarzeniami
podanie otrzymało w spadku ich semantyczną
dyferencjację,
a tym samym trójfunkcjonalność
postaci. "Mało tego - pisze Krynicznaja - podanie otrzymało to
w spadku i przechowało w trakcie swego rozwoju, jako określony system gatunkowy. Przecież także w takich późniejszych przekazach, jak podania o Piotrze I
zasadniczy bohater występuje jako kapłan i mag, to jako wódz wojenny, to jako
twórca porządku w źyciu gospodarczym
swojego ludu. Gospodarcza działalność
Piotra w podaniach została ukazana w planie synchronicznym
i diachronicznym:
przedstawiony
został jako archaiczny
"bohater
kulturowy"
i jako budowniczy
konkretnych i zupełnie realnych obiektów" (s. 222).
Autorka
zauważa
w podaniach
następujące
prawidłowości.
Otóż znajduje
w nich dwa wzajemnie połączone funkcjonalne
rzędy odnoszące się do postaci
w tych podaniach występujących.
Pierwszy z nich jest obrazem boskiego przodka założycieła rodu (później wodza, cara), w którym funkcje formałnych
postaci stanowią synkretyczną
jedność. Każda z tych funkcji może istnieć sama
dając liczne modyfikacje. Druga grupa funkcjonalna,
obrazuje postacie antagonistyczne, które przeszły ewolucję, od wszystkomogących
mitologicznych cudotwórców do zupełnie reałnych wrogów.
Opowiada dalej Krynicznaja o sposobach organizacji poszczególnych motywów
w konkretny
temat folklorystyczny.
Uznaje bowiem, że skoro "podanie wyrasta
na łonie mitologii, można być przekonanym,
że szczególnie w mitach o boskim
przodku należy szukać podstaw organizacji strukturalnych
składników w jedność.
W następstwie, w procesie funkcjonowania
podań motywy te rozwijają się i rozszerzają, podlegając określonej transformacji"
(s. 224).
Czym jest praca Neonily Krynicznej?
Otóż obok drobiazgowych rozmyślań
o gatunkowej
specyfice rosyjskiej historycznej
prozy łuaowej i problemach jej
badania oraz pewnych osobliwościach tematycznego formułowania się tejże prozy,
jest omawiana praca nowym spojrzeniem na folklor. Poprzez prace Levi-Straussa
i Dumezila autorka schodzi w głąb struktury
podań, by w końcu nadae swojej
myśli daleko idące uogólnienie.
Wojciech

Łysiak

, w.

J. Propp, MOTfologija
skazId, Moskwa 1969, s. 20 - 21.
Tamże, S. 10 - 11.
• G. Dumezil, Mythe et epopee, Paris 1968; tenże, Hcur et molhcur
ł

du guewicr,

Paris

1969.

�207
Vaclav F r o l e c a kolektiv.

Vcinoce v ceske kulture,

Vysehrad

1988, ss. 439.

Przedstawiana
praca, pod redakcją i z duiym udziałem V. Fralca, jest wynikiem całościowego, wieloaspektowego widzenia zjawisk kultury. V. Frolec i jego
współpr2.cownicy postanowili bowiem pokazać z jednej strony jak jedno ze świąt
(czy lepiej cały ciąg zachowa/l związanych z okresem zimowego przełomu zwanych cyklem świąt zimowych) Boże Narodzenie przebiegało w różnych warstwach
czeskiego i morawskiego ludu. Z drugiej strony zaś pokazać odbicie tych świąt
w literaturze, muzyce i sztuce. Sam V. Frolec zajął się częścią etnograficzną
analizą niezwykle bogatego materiału zachowań kulturowych w czasie tego cyklu
świąt, przygotowując równocześnie wprowadzenie
i zakończenie. W książce znalazły się ponadto niezwykle ciekawe rozdziały Jitki Snizkowej o muzyce inspirowanej motywami świąt Bożego Narodzenia (Ceska vanocni hudba), Jana Cervenki
o motywach bożonarodzeniowych
w czeskiej literaturze
("Motiv v[moc w ceske
literature") i Very Davidowej - motywy bożonarodzeniowe
w sztuce ("Vanocni
motivy v ceskem vytvarnem um{mi"). Niezwykle jest też interesujący
esej Ladislava Dvorskego analizujący przemiany zwyczajów Bożego Narodzenia i ich dzisiejszy obraz ("Vanoce dnes").
Ze zrozumiałych względów, jako etnograf, chciałam nieco szczegółowiej omówić rozdział "Boże Narodzenie w tradycji czeskiego ludu" ("Vanoce v tradici
ćeskego lidu") autorstwa Vaclava Frolca, znanego i cenionego, o bogatym dorobku,
etnografa z Uniwersytetu
w Brnie. Już samo wyeksponowanie
w tytule tradycji
wskazuje, że będzie ona w pracy główną kategorią traktowaną
tak przedmiotowo
jak i podmiotowo. Myślą bowiem przewodnią
analizy jest obraz i znaczenie
wszystkich zachowałl ludzkich związanych z cyklem zimowych świąt. Zachowań
sacrum i profanum,
prastarych,
archaicznych
i współczesnych,
kontynuujących
przedchrześcijańskie
wierzenia i współczesne zachowania ludyczne. Autor eksponuje pochodzenie wielu z zachowań od przedchrześcijańskich
świąt związanych
z zimowym przelomem i nawiązujących
do analogicznych świąt w kulturze grecko-rzymskiej (np. Saturnalia).
Praca zawiera ogromny materiał opisowy (udokumel"ltowany w przypisach) dotyczący Czech i Moraw od czasów najdawniejszych
po dzień dzisiejszy, oraz nie mniej bogaty materiał porównawczy z całej właściwie
Europy. Odnajdujemy
tu też analogie do zwyczajów i obrzędów polskich. Autor,
podkreślając trwanie form tradycyjnych
aż po wiek XIX, próbuje wyodrębnić
kilka wyrażnych
warstw wskazując
na typowe dla nich zmiany jakościowe:·
1. warstwa przedchrześcijańska,
2. warstwa
od zderzenia się form pogańskich
z chrześcijaństwem
dająca w efekcie formy synkretyczne, 3. warstwa "mieszczańska" pod ogromnym wpływem reformacji i sekularyzacji,
ale również rewolucji
przem~nłowej. Za swoisty symbol tego czasu uważa V. Frolec przesunięcie obchodzenia świąt z plaszczyzny społecznej do rodzinnej. Stąd też wyprowadza
tworzenie się nowych zwyczajów powstających w środowiskach małomiasteczkowych,
szczególnie rzemieślniczych (cechach i rodzinach rzemieślniczych), a następnie roz:;zerzających się na inne warstwy (np. choinka wywodząca się z Niemiec, rozbudowana forma daru, czy rozkwit teatru ludowego typu Herodów, czy Jasełek).
Omawiając wpływ różnych wyznań na tradycję
i zmiany w obchodzeniu
świąt autor zwraca uwagę, ilustrując to przykładami empirycznymi, że typowymi
dla Kościoła Katolickiego był synkretyzm
i "oswajanie"
dogmatów kościelnych
wplatanych w tradycje ludowe, Kościół Prawosławny
uważa za najbardziej
tolerancyjny dla przedchrześcijańskich
wierzeń ludowych,
wreszcie Kościół Prote-

�208
stancki reformacja
miała przenosić obchodzenie świąt Bożego Narod:~enia
ze społeczności do rodziny.
Cała rozprawa, bo chyba to najlepsze określenie dla tej liczącej ponad 120
stron pracy, składa się z 5 rozdziałów. Pierwszy - "Święto. Czas a kultura" jest
wprowadzeniem
do podejmowanej
problematyki
i usytuowaniu
Świąt Bożego Narodzenia w przedchrześcijańskim
rozumieniu
czasu wiążącym się z przełomami
roku słonecznego. Rozdział "Święte noce" to zarówno wskazanie
na początek
obchodzenia tych świąt oraz wzrost ich znaczenia, jak również próba etymologii
czeskiej nazwy "V[moce" (wyprowadzając
ją z formy niemieckiej
Weihnachten).
Rozdział "Czas przed bożonarodzeniowy"
zawiera zwyczaje i wierzenia dotyczące
adwentu z bogatym zestawem zwyczajów ("przebierańcy"
i "maszkary", wróżby
w dniu św. Barbary,
Łucji, Andrzeja, Mikołaja itp.). Rozdział "Czas Bożego Narodzenia" to szczegółowa analiza rozbita na podrozdziały: wprowadzający
,.Sacrum
i profanum",
w podrozdziale
"Chrześcijańskie
elementy
w BożY!1l Narodzeniu'
tytu; zapowiada treść. Podrozdział "Wigilie w dobie Karola IV" zawiera bogate
źródła i przekazy średniowieczne,
między innymi ogromnie ciekawy tekst teologicznego traktatu
Jana z Holesova z poł. XIV w. W 8 punktach średniowieczny
mnich analizuje
oobchodzenie
Bożego Narodzenia
w Czechach i na Morawach
!lrytykuj~1c, ale i dokladnie opisując ich elementy pogail:okie (jego rękopis znajduje się w bibliotece UJ w Krakowie). Następne podrozdziały to "Między średniowieczem a nowożytnością"
oraz .,Kolęda" - tu odnajdujemy
analizę i przykłady
kolęd, pastorałek, ale i znakomitą analizę pierwocin teatru ludowe£oo, jakimi były
jasełka i Herody. Uwypukla w niej autor ogromną rolę kolęd i form teatralnych
wyglaszanych
i śpiewanych
w języku narodowym,
czeskim, w podtrzymywaniu
świadomości
narodowej
wszystkich
warstw
w niesprzyjających
okresach historycznych. Podrozdział "Symbole powodzenia" nawiązuje do zachowań magicznych
stosowanych
w tym okresie w celu sprowadzenia
powodzenia
i zabezpieczenia
powodzenia i zabezpieczenia
w nadchodzącym
roku człowieka i dobytku (magi:l
wegetatywna
i apotropeiczna). Dalsze tytuły to "Bożonarodzeniowa
zieleń a choinka" oraz "Wigilijny dar". Część "Święto ludzkiej miłości" jest ostatnią częŚCirt
tej rozprawy.
Podkreślono
tu ogólnoludzkie
wartości świąt Bożego Narodzenia.
Z zestawionych
części i rozdziałów widać wyraźnie
zamierzenie
wskazania
kolejnych okresów historycznych. Ale równocześnie wyeksponowane
jest w każdym
z nich typowe zachowanie symboliczno-znaczące
(np. "maszkary"
symbol magii,
choinka i dar symbol przesunięcia
świąt ze społeczności do rodziny). Kończąc
omawianie tej części książki należy zatrzymać się na sprawach warsztatowych.
Szacunek budzi bogactwo zebranego materiału tak z Czech i Moraw, jak i pcrównawczego z innych krajów Europy. Przykłady te znalazły swe udokumentowanie w ponad 300 przypisach.
Kończący książkę esej Ladislava
Dvorskego "Boże Narodzenie
dzisiaj" jest
próbą spojrzenia
na Święta Bożego Narodzenia
w calej ich historii i ich rol:-!
w życiu ludzkim, Interesują
go również przeobrażenia
zachodzqce w zwyczajac;1
świątecznych
oraz ich perspektywa
i rola we współczesnym społeczeństwie i rodzinie. Tradycji i ciągłości świąt upatruje
L. Dvorsky w zespole wartości, jakie
niosą, eksponując
więzi rodzinne. ZWTaca uwagę, że poza znanymi czynnikami
zmian
należy
uwzględnić
cechujący
dzisiejszego
człowieka
pośpiec:,. Mówiąc
o współczesnych
formach obchodzenia
świąt stwierdza,
że najlepiej
zachowały
się choinka i dar, czasem pamięć o przodkach. I chociaż, jak uważa, współczesne
państwo kultywuje
niektóre elementy świąt: choinka w miejscach publicznych.
liczne audycje i artykuły w środkach masowego przekazu itp., jest to forma po-

�209
\'iierzchowna. Zubożone, ale posiadające swe wartości święta obchodzone są w rodzinie i wzbogacane o formy ludyczne.
W interesującym
eseju jest też parę miejsc "przegadanych",
np. zbyt szczegółowe analizy tekstów audycji i artykułów o tematyce bożonarodzeniowej.
Kończąc omawianie tej książki należy zwrócić również uwagę na jej formę
edycyjną. Wydana jest niezwykle starannie z przemyślanymi
i służącymi tekstowi
ilustracjami i przerywnikami
rysunkowymi.
Na uwagę zasługuje też tok narracji,
szczególnie w części etnograficznej.
Napisana jest ona barwnie i dostępnie z pełnym jednak wykorzystaniem
warsztatu
naukowego.
Z pewnością jest pozycją,
którą warto polecić czytelnikowi
polskiemu-etnografowi
i miłośnikowi
tradycji.
Tym bardziej, że odnajdzie na każdym kroku analogie do zwyczajów w Polsce.
Anna

Viera
tendencie,

G a s p a r i k o va, Slovensk&lt;l.
Bratislava 1986, ss. 359.

l'udomi

pr6za

a

jej

sucasne

Szyfer

vyvinove

Punktem wyjścia dla prac z zakresu historii folklorystyki, genologii folklorystycznej, a także komparatystycznych
ujęć szczegółowych problemów charakterystycznych dla kultury ludowej są narodowe opracowania
folkloru. Syntetyczno-analityczny
charakter
takich zindywidualizowanych
narodowo
monografii
dostarcza wiele cennego materiału zarówno badaczom zajmującym się historycznym,
jak i teoretycznym
oglądem tradycji folklorystycznej.
Do takich właśnie prac,
na które czeka wielu uczonych, można zaliczyć książkę dr Viery Gasparikovej,
wydaną przez Narodopisny Ustav SAV w Bratysławie.
Praca poświęcona słowackiej prozie ludowej i jej tendencjom
rozwojowym
jest kolejną pozycją Gasparikovej,
którą to dokumentuje
ona swoje wieloletnie
i zróżnicowane zainteresowania
słowackim folklorem słownym. Zainicjowane prze7
nią przed laty badania nad folklorem zbójnickim znalazły swój wyraz w dwóch
monografiach:
Zbójnik
Michat
Vdovec
v histórii
a fotkl6re
gemerskeho
l'udu
(Bratislava 1964) i Zbojnik
MiSo VdovCIk (Bratyslava
1966) oraz antologii tekstów
pt. Povesti o zbojnikoch
zo s!ovenskych
a pot'skych Tatier (polskie teksty wybrała
T. Komorowska, Bratislava
1979). W wydanej zaś ostatnio z okazji 300-letniej
rocznicy urodzenia Juraja Janosika epokowej edycji pn. Janosik. Obraz zbojnika
v ncirodnej kulture
(Bratislava 1988) Gasparikova przygotowała w oparciu a prace
zespołu słowackich i czeskich specjalistów
uwagi, komentarze
oraz wybór opowieści.
Efektem wieloletniej
penetracji
terenowej
i archiwalnej
tej słowackiej folklorystki są ponadto naukowo opracowane antologie prozy ludowej, takie, jak:
Ostrovtipne
pribehy
i velike cigcinstva a zarty. Humor a satyra v Tozprcivaniach
stovenskeho t'udu (Bratislava
1980), Zlata podkova, zlate pero, zlaty vIas. Carovne
rozprcivky
slovenskeho
l'udu
(t. I i II, Bratislava
1984- 85). Natomiast badania
nad interetnicznymi
związkami kulturowymi
prowadzone w krajach słowiańskich
zaowocowały wydanymi w Polsce antologiami tekstów, które autorka opracowala
wspólnie z folklorystami polskimi, czeskimi i łużyckimi (por. Słoneczny koń. Bajki
słowackie.
Wstęp, wybór tekstów, układ zbioru, posłowie, komentarz i indeks ...,
przekład T. Komorowska, Warszawa 1981; Zb6jnicki
dar. Polskie i słowackie
opo14 Lud \. LXXIII

�210
wiadania
Humor

tatrzańskie
ludowy

(wespół z T. Komorowską), Warszawa 1976; Skarb w garncll.
Zachodnich
(pod red. D. Simonides), I wyd. Opo-Ie 1979,

Słowian

II wyd. Opole 1989).
Jak widać, książka posWlęcona słowackiej prozie ludowej i jej tendencjom
rozwojowym
ma wyjątkowo
solidną podstawę
materiałową.
Autorka
posiada
bowiem znakomitą orientację w zasobach materiałowych
folkloru słowackiego, zarówno tego pomieszczonego w archiwach, jak i funkcjonującego
w terenie. Gasparikova, zanim przystąpiła
do omówienia funkcjonowania
współczesnego folkloru
słownego, odwołała się do korzeni, z których wyrósł. W konsekwencji omawiana
książka składa się z dwóch podstawowych części i powiedzmy od razu - dokumentację
wywodów teoretycznych
stanowi oddzielny fragment
pracy Dodatek
tekstowy, w którym autorka pomieściła 50 opowieści.
W poprzedzającym
całość Wstępie słowacka folklorystka, pisząc o celach i za~ożeniach metodologicznych
książki, zwróciła uwagę na takie zagadnienia, jak
folklor a literatura,
folklor a kultura masowa, tradycje zbieractwa prozy folklorystycznej na Słowacji. W rezultacie już w tej części pracy Gasparikova przedstawiła swoje stanowisko badawcze, pisząc o stabilności literatury i wariantowości
folkloru, o odbieranych
przez przekaz ustny impulsach
przekazywanych
przez
środki masowego przekazu, o problemach związanych z tekstologią folklorystyczną,
o specyfice folkloru słowackiego po 1945 r.
W części I pracy pt. Tradycyjna
proza ludowa
do 1945 r. Gasparikova podzieliła folklor słowny na podstawowe rodzaje i gatunki, eksponując formę i elementy struktury
tradycyjnych
opowieści. Czyni to zgodnie z międzynarodową
typologią, wyróżniając
dwie podstawowe grupy tekstów: bajki (bajki zwierzęce.
właściwe, tj. magiczne, legendy, nowele, żarty i anegdoty) oraz podania (historyczne, demonologiczne lub wierzeniowe i lokalne). Podstawą typologii materiału słowackiego stały się systematyka
międzyrodowa Aarne- Thompsona oraz jej polska
mutacja
J. Krzyżanowskiego.
Autorka,
omawiając
tradycyjne
gatunki folkloru
słownego, wiele uwagi poświęciła ich nosiciełom oraz okazjom i okolicznościom,
które szczególnie sprzyjają
przekazowi ustnemu (obok wyszczególnionych okazji
według pór roku odwołała się ona do takich sytuacji, które funkcjonują
przez
cały rok, np. opowiadania przed snem, podczas drogi do pracy, podczas przerw
w pracy, podczas rodzinnych uroczystości, w trakcie spotkań mężczyzn w karczmie itp.).
W części II, traktującej
o funkcjonowaniu
opowieści ludowych we współczesności, Gasparikova
poddała wielostronnej
analizie słowacki folklor słowny
według następującego
planu: Uwarunkowania,
przesłanki i podstawy studiów r!ad
prozą folklorystyczną.
Rodzaje, gatunki i typy prozy ludowej (tu: bezpośrednia
konfrontacja
ze starszym stanem, rejestracja
na pcxistawie tematycznych i reg;onalnych badań szczegółowych, dodatek: badania kwestionariuszowe),
stylistyczna
strona współczesnych opowiadań, życie prozy folklorystycznej
we współczesności.
\vspółczesne tendencje rozwojowe i perspektywy opowieści ludowych.
Jak już wspomniano, słowacka folklorystka
swoje ustalenia dokumentuje
Dodatkiem
tekstowym,
w którym pomieściła zróżnicowane gatunkowo opowieści.
zapisane po 1945 r. Na szczególną uwagę zasługuje pięć pierwszych wariantów
opowieści, które zostały zarejestrowane
w odstępie 30-letnim bądź od tych samych narratorów,
bądź od ich krewnych lub sąsiadów. Gasparikova poszła bowiem śladem studentów F. Wollmana, którzy prowadzili prace zbierackie na Słowacji w latach 30 naszego stulecia. Zgromadzone w antologii teksty zostały skla-

�211
syfikowane według katalogów A. Aarncgo-S. Thompsona oraz J. Krzyżanowskiego,
a także uwzględniono ich odzwierciedlenie w zbiorze J. Polivky.
Ambicją Gasparikovej, mimo wielu istotnych ustaleń, nie jest opis dziejów
prozy słowackiej, ale analiza uwzględniająca jej zmiany, trendy i tendencje rozwojowe. Autorka, realizując postawiony sobie cel, ustosunkowała
się do zebranych wcześniej materiałów oraz poczynionych ustaleń metodologicznych, oceniając
i rewidując dotychczasowe s~1dy słowackich folklorystów. W konsekwencji
jej analizę cechuje wiele cennych wartościowań komparatystycznych
(szczególnie w odniesieniu do folkloru czeskiego) oraz refleksji odwołujących się zarówno do najstarszych etapów zbieractwa folklorystycznego, jak i do jej własnych doświadczeń
terenowych. Można uznać, że refleksje na temat doświadcza!l i efektów pracy
zbierackiej Gasparikovej
przede wszystkim stanowią o wartości naukowej omawianej książki, bogato ilustrowanej tekstami.
Teresa

Smo!ińska

Rodna zeme. Sbornik k 100. vyroci Muzejni a V1astivedne Spolecnosti v Brne
a k 60. narozeninam Ph dr. Vladimira Nekudy esc .. pod red. V. Frolca, Brno 1988,
ss. 507., il.

Praca zbiorowa Hodna zeme zredagowana przez znanego czeskiego etnografa
V. Frolca, zasługuje na odnotowanie ze względu na powód, który spowodował jej
wydanie oraz ze względu na swoją zawartość. Powód wyszczególniony został w podtytule, jest nim stulecie Towarzystwa
Muzealnego w Brnie (zał. 1888 r.), a od
1979 roku działającego jako Towarzystwo Muzealne i Krajoznawcze. Drugi powód
to 60-lecie urodzin archeologa Vladimira Nekudy, prezesa TMK i redaktora Morawskiego Przeglądu Naukowego ("Vlastivedny vestnik moravsky"), a także innych
morawskich czasopism naukowych,
kierownika
historyczno-archeologicznego
oddziału Muzeum Morawskiego w Brnie.
O powstaniu i działalności Towarzystwa Muzealnego piszą A. Verbik i J. Jamik (s. 17 - 51). Powstało ono jako reakcja na działalność szowinistycznej części
niemieckiej kultury w dziejach Moraw. Przedstawiciele
inteligencji czeskiej pragnęli wykazać autochtoniczny charakter kultury slowiaó.skiej na tym terenie, jej
rolę i tym samym utwierdzić świadomość narodową czeskiej większości na Morawach, większości nie majqcej pełnych praw i swobody działania. Towarzystwo
podjęło prace naukowe z zakresu historii, archeologii i etnografii. Od 1897 roku
zaczęła się ukazywać w fOl'mie zeszytów encyklopedia morawska, pod ogólnym
tytułem Vlastiveda
moravska
(Morawskie krajoznawstwo).
O tym i innych wydawnictwach Towarzystwa pisze J. Kubicek (s. 52-70), tam też znajdziemy szczegółową bibliografię, doprowadzoną do roku 1987.
Wśród kilkudziesięciu mniej lub bardziej obszernych rozpraw zamieszczonych
w omawianym tomie, przeważają prace archeologiczne i historyczne, ukazujące
aktualny stan badaó. przeszłości Moraw. Mamy tu rozprawę o naj starszej mapie
tej krainy, o kulcie świętych w okresie wczesnego feudalizmu, liczne prace na
temat początków osadnictwa na Morawach, a także rozważania o humanizmie
morawskim, czy o sytuacji ludności wiejskiej w okresie wojny trzydziestoletniej.
Szereg przyczynków dotyczy budownictwa, zarówno z okresów archeologicznych,

�212
jak i budownictwa
historycznego, w tym sakralnego. Niektóre rozprawy mówią
o działalności muzeum i jego zbiorach, jeszcze innc poruszają kwestie ustroju
terytorialnego
Moraw w XVIII wieku. Są i rozprawy o tematyce etnograficznej:
o budownictwie
i stroju morawskim. Bez wątpienia godna uwagi jest także rozprawa V. Svobodovej i M. Toncrovej na temat ludowej tradycji w życiu wielki('go
miasta (s. 498 - 507). Dowodzi ona, że badacze morawscy, a przynajmniej
etnografowie, nie zajmują się wyłącznie przeszłością rodzimej kultury, że interesuje
ich również teraźniejszość.
Nie sposób oczywiście omówić bliżej wszystkich zamieszczonych w tomie studiów, ze względu na ich wielki tematyczny wachlarz i z powodu ich często bardzo
przyczynkarskiego
charakteru.
Bez wątpienia jednak są one dowodem prężności
morawskiej nauki, a ich wartość docenią w peJni przcdstawiciele
poszczególnych
dyscyplin, zwła~zcza archeolodzy i historycy. Wydaje mi się, że opublikowanie
obszernego i cennego tomu prac, obok którego nie przejdzie obojętnie nikt, kto
interesuje
się kulturą Moraw, tak przecież znaczącą wśród kultur słowiańskich,
stanowi godny sposób uczczenia stulecia Towarzystwa
Muzealnego i Krajoznawczego w Brnie, organizacji, której wartości dla nauki morawskiej i w ogóle słowiańskiej,
ale także dla świadomości
Morawian nie sposób przecenić. Jest to
również godny sposób uczczenia zasług V. Nekudy, o którego pracy i dokonaniach
pisze na wstępie tomu J. Poulik (s. 13 - 16).
Ryszard

Momcilo

Z l a t a n o v i t, Epske

narodne

pesmc

jugozapadne

Kantor

Srbije,

Vranje

1987, ss. 104.

Profesor Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Wranje MomcHo Zlatanović należy
dziś do czołowych folklorystów
jugosłowiab.skich l. Skwapliwie
zbiera on runo
twórczości ludowej na ziemiach południowowschodniej
Serbii. Jest także cenionym
badaczem poezji i prozy ludowej w obwodach Wranje. Leskowac i Nisz.
Omawiana książka zawiera ciekawe wątki epiki ludowej właśnie z tych terenów, które najdłużej
pozostawały
pod panowaniem
Turcji. Książka zawiera
37 utworów epickich. Autor poprzedził ją zwięzłym wsh;pem 2, w którym podaje
ogółne wiadomości o epice ludowej. Głównym jej tematem. to walka przeciwko
Turkom. Według Zlatanovicia,
pierwsze utwory epickie Słowian bałkańskich powstały na terenach, gdzie doszło do pierwszych starć zbrojnych zbuntowanej ludności przeciwko najeźdźcy azjatyckiemu, a mianowicie "w Macedonii. południowej
Serbii i na Kosowym Polu" 8. Słusznie podkreśla
on. że po IUGsce Wukaszina
i Ugleszy nad brzegiem Maricy zaczęła się emigracja ludności z południa na północ, która przeniosła tam także i epickie pieśni ludowe, powstałe pierwotnie na
ich ziemiach.
Autor omawia prace naukowo-badawcze
jego poprzedników - Svetislava Vulovicia (1847 -1898),
Svetislava
Simicia (1885 - 1911), M. Milicievicia OS:Jl - 1905)
współczesnej
badaczki
Vidosavy Nikolić-Stojancević.
Ta ostatnia
prowadziła
"Lud", t. 67, s. 295 - 304.
M. Zlatanović,
Epsl&lt;e narodne
, Ibid., s. 7.
l

pesme jugoistocne

SrOlje.

VranJe

1987. s. 7 - 20.

�213
badania etnograficzne
w latach 50. i 60. naszego wieku w obwodzie Wranje.
Ona, jak i Dragoljub Simonović, notowała tu utwory epickie, które są podobne
do motywów wydanych przez Vuka KaradZicia. Zlatanović zaznacza, że nosicielami epickich pieśni ludowych na ziemiach południowo-wschodniej
Serbii są przeważnie starsze kobiety, starsi mężczyźni natomiast pamiętają
jedynie fragmenty
tych utworów. Potwierdziły to i badania wspomnianej
Vidosavy Nikolić-Stojancević. Według Zlatanovicia
epika ludowa nadal żyje na ziemiach południowo-wschodniej Serbii. Można ją usłyszeć na weselach, podczas świąt i na zabawach.
Podoba się ludziom zarówno treść jak i melodia bohaterskiej
pieśni ludowej.
Jest ona, jak zaznacza autor, uodporniona na wpływy języka literackiego i w dużym stopniu zachowuje swe archaiczne cechy i dawne walory artystyczne. W porównaniu do zapisów z XIX wieku nowsze teksty są krótkie, sięgają od 100 do
150 wersów. Zdarza siG często, że mlodzież i kobiety skracają wykonywane epickie
pieśni ludowe. Jeden z informatorów
Zlatanovicia, stary pieśniarz ludowy Jovan
Lukić oznajmił, iż pieśń pt. Od Nićka i Novaka była kiedyś dłuższa, miała bowiem
około 360 wersów. Wśród tekstów występujących w zbiorach Karadzicia i aktualnie występujących
na terenie tej części Serbii, zdarza się często, że pierwotny
motyw zostaje zmieniony. Zauważył to w swoim czasie wspomniany
Stetislav
Vulović. Ulegają zmianie nawet te pieśni, których wykonawca nauczył się z wydanych dotąd zbiorów. Zlatanović przytacza informatorkę Milevę Jović (1893 -1986)
ze wsi Golemo Selo, która była niepiśmienną,
a utworu ze zbioru Karadzicia
nauczyła się słysząc jak go czytano, wykonując go potem zmieniała go. To samo
robi i wielu innych pieśniarzy ludowych, którzy zmieniają pieśni, których nauczyli
się ze zbiorów Vuka Karadżicia. Dotyczy to motywów o średniowiecznych bohaterach epickich.
Zlatanović pisze i o nowszych utworach bohaterskich,
poświęconych walce
narodowowyzwoleńczej podczas drugiej wojny światowej. Są to teksty ID-sylabowe
opiewające heroiczną walkę narodu serbskiego z terenów południowo-wschodniej
Serbii przeciwko okupantom. Gęślarz ludowy poświęcił tym bohaterom piękne
i oryginalne wątk.i oddające wiernie atmosferę niedawnych czasów, kiedy tereny
te były areną krwawych walk przeciwko hitlerowskim i bułgarskim okupantom.
Po dziś dzień wzdłuż linii kolejowej Belgrad-Nisz-Sofia
na terenie południowo-wschodniej części Serbii zachowały się bunkry, w których krył się okupant, by
uniknąć śmierci od kul partyzanckich. Tory kolejowe na tym odcinku były często
wysadzane w powietrze przez partyzantów serbskich, za co ludność zamieszkująca
te ziemie doświadczała okrutnej zemsty okupanta. Wiele wiosek spalono podczas
drugiej wojny światowej, zabito licznych niewinnych mieszkańców wiosek, które
pomagały partyzantom. Naoczni świadkowie represji, którzy przeżyli wojnę, ujęli
te tragiczne wydarzenia i okrucieństwo okupantów we wzruszających
balladach,
które rozbrzmiewają jak lamenty. Piszący te słowa był świadkiem wiosną 1968 r.,.
kiedy w Domu Młodzieży w stolicy Jugosławii Serbska Akademia Nauk zorganizowała wieczór gęślarzy serbskich i czarnogórskich. Wśród nich byli i tacy, którzy'
wywodzili ~;ię z obwodów Nisz, Leskowac i Wranje. Oni właśnie wykonywali
długie ballady i elegie opiewające czasy grozy i cierpień ludu serbskiego z tych
terenów Serbii. Odhvarzali bestialskie masowe mordy hitlerowców i ich sług kolaborantów bułgarskich.
Te tereny Serbii graniczą z Bułgarią i Macedonią. Szczególnie ścisłe więzi
kulturowe podcz2.s pięciowiekowej niewoli tureckiej istniały między południową
Serbią a Macedonią. Przedostawały
się motywy epickie z jednego do drugiego
obszaru geograficzn2go. I teraz jeszcze w pogranicznych regionach Serbii i Mace-

�214
donii oraz Serbii i Bułgarii dialekty są mozaiką gwar mieszanych co może świadczyć jak duże były wzajemne wpływy kulturowe na przestrzeni wieków. Momcilo
Zlatanović nie tylko nie neguje, lecz przeciwnie popiera pogląd, że wraz z przemieszczaniem się ludności z jednego do drugiego obszaru przenosiła się i pieśń
ludowa. Widzi on wyraźny wpływ na południowo-wschodnią
serbską epikę ludową macedońskich tradycji ł. Szczególnie widoczne są te wpływy w cyklu o królewiczu Marku 6.
Ten region Serbii był dotąd obiektem badań, poza wspomnianymi
już, także
Vladimira Nikolicia 6, Risti T. Nikolicia 7 oraz Jovana Hadzi Vasiljevicia 6.
Pierwszy utwór z omawianej książki to ballada epicka pt. Bracia i siostra.
znana także w poezji greckiej, macedońskiej
i bułgarskiej
pt. Zmarły
brat prowadzi siostrę do matki. Zawarto tu znane utwory epickie cyklu kosowskiego (nr 4),
a królewiczu Marku (nr 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12), a Chorym Dojczinie (nr 14), ballad
a kazirodztwie pomiędzy bratem i siostrą (nr 17, 18). Momcilo Zlatanović włączył
także wątki występujące jedynie na ziemiach tej części Serbii (nr 13, 15, 19, 20, 21.
23, 32, 33, 34, 35, 36, 37). Większość tych utworów, to zapisy Zlatanovicia. Lokalny
charakter
posiadają utwory opiewające działających
i wywodzących
się z tych
terenów bohaterów walczących przeciwko Turkom do wyzwolenia (1878 r.) b'ldż
też znanych bojowników o wolność i niepodległość kraju podczas drugiej wojny
światowej. Wśród hajduckich pieśni ludowych są jednak i znane motywy ościennych ludów słowiańskich np. pieśń nr 22 opiewająca uschnit;ty las, który nie mógł
przeboleć prowadzonych i okutych w kajdany niewolników, lub nr 25 o grzechach
hajduka Jovana, który ze swoją drużyną spalił w zimie ikony, a igumenowi skrępował ręce i splądrował klasztor. Do wspólnych motywów południowosłowiańskich
należy utwór nr 26 pt. Jovan Popović i Koruna vojvoda oraz jego wariant nr 27
pt. Stojan Popović i jPgo tuba. Tu żona hajduka staje po stronie wroga za co
zostaje przez męża zabita, a jej rodzice dowiedziawszy się o tym nie karzą zabójcy za to. Również pieśń nr 28 posiada sporo odpowiedników
w hajduckich
pieśniach ludowych. Tu siostra i matka nie ujawniają kryjówki hajduka Dawida
chociaż tracą oczy i kończyny górne i dolne, natomiast żona wydaje męża w ręce
żołnierzy tureckich. Utwór z omawianej
książki posiada nowe elementy fantastyczne. Siostra hajduka prosi Boga, by przywrócił jej wzrok, ręce i nogi, a potem
przebrana za Turka dogania prowadzących brata wrogów i o7...0ajmia, że ma polecenie zabrać aresztowanego
i zaprowadzić do sądu. Uwolniony brat dostaje od
siostry szablę i wraz z nią zabija swych katów. Ten sam temat poruszają pieśni
nr 29 i 30, które są wiernym odpowiednikiem znanej pieśni hajduckiej 9.
Utwory nr 34 - 37 opiewają
tragedię południowoo-wschod!liej
wsi serbskiej
podczas drugiej wojny światowej.
Momcilo Zlatanović daje objaśnienia epickich piesni ludowych, podaje źr6dła
skąd pochodzą te utwory oraz słownik wyrazów obcych.
Omawiana książka jest ciekawa dla prac porównawczych i u;talcnia d,6g mi-

• Ibid., s. 18.
• Ibid., s. 19.
• V. Nikolić, Iz Luznice i Nisave, "Srpski Etnografski
Zbornik",
knjiga XVI, Beograd 1910.
1 R. T. Nikolic,
Kraiste i Vlasina, "Srpski Etnograiski
Zbornik",
knjiga VIII. Beograd 1912.
• J. Hadzi Vasiljević,
Juzna Stara Srbija, knjiga
II, Beograd
1913; J. Hadzi Vasiljevic,
Muzicke prilike
u Vranju
i okoloni za vreme oslobodjenja
(1878), "Muzicki
Glasnik",
Beograd 1922.
• K. Simiczijew,
pieśń hajducka
Słowian południowych,
Wroclaw-Warszawa-Krak6wGdańsk-Łódź

1965, s. 356 - 360.

�215
gracyjnych pewnych wątków, wspólnych dla Słowiańszczyzny południowej z jednej
strony, a z drugiej ukazuje bogate tradycje epickie tego mało zbadanego regionu
Serbii.
Kole

Simo M ł a d e n o w s k i, Makedonskite
Skopje 1986, ss. 489.

narodni

pesni

za NOB

Simiczijew

rewo!ucijata,

Autor usiłuje przedstawić nowy rodzaj pieśni ludowych, poświęconych partyzantce macedońskiej, powstałych podczas II wojny światowej. Ruch oporu rozpoczął się tu 11 października 1941 r., kiedy w m. Prilep grupa śmiałków dokonała
zbrojnego napadu na posterunek policji bułgarskiej.
Na temat tych utworów ludowych pisano dotąd sporo. Autor omawianej pracy
po krótkim wstępie (s. 5 - 10) omawia w 11 rozdziałach właściwości walk narodowo-wyzwoleńczych do 1941 r., mówi o faszystowskiej
okupacji kraju, o rozwoju
i osiągnięciach ruchu oporu. Następnie jest mowa a ruchu oporu jako inspiracji
do powstawania utworów ludowych, z kolei omawia stan badań i zbieractwo pieśni
partyzanckich oraz zajmuje się ich charakterem.
Utwory te S. Mładenowski
słusznie traktuje
jako poetycką historię ruchu
oporu i rewolucji. Znajdujemy
tu zbieżność faktów historycznych
z opiewanymi
wydarzeniami w pieśniach ludowych. Opiewane są w tych wątkach wydarzenia
i postacie historyczne. Utwory nie są oderwane od tradycji ludowych. Łączy je
wiele wspólnego z pieśniami hajduckimi i powstańczymi. Autor podkreśla ich popularność wśród ludu.
Warto zaznaczyć, co pominął autor, że twórcami i nosicielami partyzanckich
pieśni ludowych byli partyzanci. Układali oni te utwory dla rozrywki oraz dla
pamięci poległych dowódców i kolegów, opiewali ich czyny bohaterskie,
znojne
czasy ostrych walk z okupantem, bestialskie czyny faszystów i cierpienia bezbronnej ludności.
W pieśniach tych zawarto zarówno elementy liryczne, jak też i epickie. Obszerny VIII rozdział autor poświęca poetyce tych utworów, która nie jest oderwana
od poetyckich tradycji ludowych. Różni się tylko tematyką. Centralną
postacią
jest przywódca Tito. W rozdziale tym jest mowa o stylu, języku, walorach estetycznych tych pieśni.
Mładenowski
omawia obszernie społeczno-polityczne
aspekty tych utworów
ludowych
oraz chronologię
powstania
poszczególnych
motywów, poświęconych
ruchowi oporu i rewolucji.
Monografię zamykają wnioski ogólne oraz bogata bibliografia i indeksy. Słabo
natomiast wypadła analiza wątków. Jest ona zbyt sucha i monotonna, nieciekawa.
Niezbyt udane są zestawienia tych utworów z motywami poświęconymi powstaniu
Ilindenskiemu z 2 sierpnia 1903 r. oraz z pieśniami hajduckimi.
Czytelnik oczekiwał informacji o poetach ludowych. Jest to co prawda sprawa
niełatwa, gdyż wielu z nich nie żyje, ale można było przeprowadzić badania i przy
pomocy żyjących byłych partyzantów
odtworzyć poczet autorów. Zabrakło też
podania jednostek partyzanckich w których szeregach powstały poszczególne wątki.
Nie ma ani słowa o rozprzestrzenieniu
tych utworów wśród ludności, o ich wychowawczym znaczeniu, mobilizującym
młodzież do walki z okupantem.
Poza
czynami bohaterskimi
partyzantów
zbyt mało miejsca poświęca się represjom

�okupanta wobec bezbronnej ludności. Są częste powtórzenia. Czytelnik chciałby
się dowiedzieć jakie podobieństwa czy różnice istnieją miqdzy omawianymi pieśniami ludowymi a utworami pozostałych narodów Jugosławii. Wiadomo np.. że
\V Serbii
zanotowano dotąd ponad 20 tys. partyzanckich
pieśni ludowych, wśród
których jest wiele ballad i elegii.
Pieśń partyzancka
jest kroniką burzliwych
dziejów historycznych
z jednej
strony, a z drugiej nowym segmentem poezji ludowej.
Kole

Ryszard
ss. 235,

T o m i c k i, Tenochtitlan

1521,

Warszawa

Simiczijew

1984, Wydawnictwo

MON,

\V popularno-naukowej
serii pt. "Historyczne bitwy", omawiającej najsłynniejsze w historii bitwy, pojawiła się nowa praca autorstwa Ryszarda Tomickiego
"Tenochtitlan 1521". Autor tej książki już od wielu lat specjalizuje się w tematyce
hispanoamerykallskiej
a przedmiotem
jego zainteresowaIl
są przede wszystkim
problemy synkretyzmu religijnego u Indian Hispanoameryki.
Oddana czytelnikowi książka poświęcona jest XVI-wiecznej kampanii wojsk
hiszpańskich dowodzonych przez Hernan Cortesa, prowadzącej do zdobycia azteckiej stolicy - Tenochtitlanu. Kampania ta trwała dwa lata i zakoilczona została
opanowaniem
i zniszczeniem stolicy imperium,
na której gruzach wznosi się
obecnie Ciudad de Mexico. Celem autora było wyjaśnienie czynników które sprawiły, że w 1519 roku Hiszpanie zainteresowali
się Tenochtitlanem,
początkowo
zajęli to miasto bez walki, a następnie prowadzili długotrwałe zmagania zakończone oblężeniem i ostatecznym jego zdobyciem. Zdaniem Tomickiego tylko w takim kontekście ukazać można rolę jaką w tej walce odegrał: przypadek, specyfika polityczna i religijna imperium
azteckiego maz konflikt kulturowy.
Bez
uwzględnienia
tych czynników obraz dalekich wydarzeil byłby zdaniem autora jednostronny i bardzo uproszczony. Rozegrana w 1521 roku bitwa o Tenochtitlan
była bez wątpienia wydarzeniem epokowym, zarówno dla rozwiniętych cywilizacji
Meksyku jak i Hiszpanii. Dla imperium azteckiego oznaczało całkowitą zagładę
i hiszpańską kolonizację, natoIniast dla Hiszpanii początek ery dominacji na kontynencie amerykańskim.
Autor książki pisze, że wraz ze zdobyciem Tenochtitlanu
doszło do jednego z najbardziej
ważkich epizodów w historii ludzkości - zainicjowania "fuzji dwóch światów", długotrwałego procesu stapiania się ras i kultur, którego efektem jest swoiste oblicze społeczno-kulturowe
dzisiejszego Meksyku. Bitwa o Tenochtitlan
ze względu na swoją dramaturgię
i skomplikowany
przebieg do dziś jeszcze pasjonuje wielu badaczy i pisarzy.
Na naszym rynku czytelniczym
ukazywały
się już publikacje
omawiające
zarówno temat konkwisty jak i wczesną historię Meksyku. Można by tu przytoczyć nazwiska autorów zajmujclcych się tymi zagadnieniami jak: M. Leon-Portilla, G. C. Vaillant czy na gruncie polskim T. Milewski, T. Łepkow:iki. Jednak
jedynie praca Tomickiego daje nam tak wnikliwą i szczegółową analizę przyczyn
zdobycia przez Hiszpanów stolicy Azteków. Autor w swej książce powołuje się
na teksty źródłowe Herm'm Cortesa, Diaz deI Castillo (uczestnika konkwisty),
Bernardin de Sahaguna (franciszkailskiego zakonnika czasów podboju) oraz indiańskich kronikarzy (m.in. Fernando de Alva Ixlixóchitl). Różnorodność wykorzystanych w pracy zarówno tekstów źródłowych jak i współczesnych opracowail ba-

�217
daczy meksykańskich
i hiszpańskich
pozwoliła autorowi nakreślić obraz
jak
powie historyk Charles Gibson .,jednego z najbardziej
pamiętnych
oblężeń
w historii".
Swoją pracę autor rozpoczyna od nakreślenia genezy konkwisty i opisu wyprawy kilkmet żołnierzy hiszpańskich ped wodzą Hernan Cortesa. Oficjalnie wyprawa Cortesa, jal~ pisze Tomicki, była jeszcze jedną wyprawą rozpoznawczo-handlową Rozmiary ck,pedycji były bez wątpienia zasługą zdolności organizacyjnych
i autorytetu
głównodowodzącego.
z drugiej jednak strony świadczą wymownie
o skali nadziei rozbudzonych ostatnimi odkryciami.
Następnym zagadnieniem,
któremu autor poświęca sporo miejsca, jest charakterystyka
imperium
azteckiego
jego władcy
Motecuhzomy
(Montezumy)
w przeddzień konkwisty. Tomicki zwraca szczególną uwagę na te fakty i wydarzenia, które odegrały ważną rolę w podboju Meksyku. W 1519 roku imperium
zamieszkiwało 9 mln ludzi, ale jak pisze Tomicki, było ono swoistego rodzaju
mozaiką językową,
etniczną i kulturową.
Kultury
środkowoamerykańskie
nie
\vyszły nigdy poza koncepcję miasta-państwa.
Ludy zamieszkujące
te tereny nie
miały, aż do czasów przybycia Hiszpanów, poważniejszych
wrogów, nie wytworzyło się wśród nich poczucie solidarności i jedności, którego źródłem jest wspólnie prowadzona walka obronna. Niezwykłym zjawiskiem opisywanym
przez Tor.1ickiego było istnienie w granicach imperium azteckiego suwerennego
państwa
Tlaxeallan. Przyczyny dla których Aztekowie nigdy nie opanowali tego państwa
są niejasne. Autor pisze, że od czasów, gdy zapoczątkowano
na wielką skalę
tzw. wojny kwietne służące zdobywaniu jeńców, których przeznaczano na ofiarę,
Tlaxcallan stało się niejako stałym dostawcą ofiar dla boga wojny Huitzilopochtli.
Państwo to nie pokonane, a rozdrażnione długoletnią wojną, w czasie konkwisty
stanęło po stronie Hiszpanów, co miało ogromne znaczenie strategiczne. Tomicki
jako podstawowe atuty Azteków w walce z Hiszpanami wymienia: ich liczebność
i nader korzystne położenie geograficzne w Dolinie Meksyku - z nieosiągalnym
wlaściv;ie Tenochtitlanem
na wyspie oraz podległymi miastami Tetzcoco i Tlacopan po obu stronach jeziora. Usytuowanie z kolei Doliny Meksyku w centrum
kraju ułatwiało Aztekom dostęp do różnych jego regionów, zaś otaczające je ze
\\'3zystkich stron góry przekreślały
szanse ewentualnego
agresora spoza doliny.
Wraz z pojawieniem
się ekspedycji Hernim Cortesa i buntem Totonaków dla
azteckiego kolosa nadszedł czas sprawdzianu.
Jego szanse Tomicki określa jako
bez porównania większe niż kilkusetosobowej
grupy przybyszów na których niekorzyść działały wszystkie wymienione czynniki. Autor w swojej książce wysuwa
hipotezę, że gdyby Moteeuhzoma zdecydował się wówczas na rozpoczęcie wojny,
hiszpańskie atuty uważane zazwyczaj za podstawę ich późniejszych
sukcesów,
a mianowicie broń palna, konnica i taktyka walki miałyby o wiele mniejsze znaczenie niż się na ogół sądzi. Decydujące znaczenie zyskałaby miażdżąca przewaga
liczebna, możliwość odcięcia dostaw żywności, a także warunlti geograficzne olbrzymie przestrzenie
dzielące wybrzeże Zatoki Meksykańskiej
od Doliny Meksyku o 3ilnie zróżnicowanej rzeźbie terenu uniemożliwiającej
często użycie koni
i armat.
Ryszard Tomicki porusza również najbardziej
chyba kontrowersyjną
kwestię
w histo~iografii podboju Meksyku, a mianowicie przyczyny niezwykłej pod każdym względem postawy Motecuhzomy wobec białych cudzoziemców. Toczone cd
lat dyskusje i spory oscylują pomiędzy absolutnie przeciwstawnymi
wyjaśnieniami.
Autor przytacza dwie skrajne teorie dotyczące tej kwestii. Pierwsza z nich to
interpretacja
tłumacząca
pasywność
Meksykanów
fatalizmem
indiańskiej
wizji

�218
świata, która rzekomo zmuszała do pogodzenia się z każdym wyrokiem losu.
Natomiast druga interpretacja
odrzuca całkowicie udział czynników światopoglądowych czy ideologicznych w kształtowaniu postawy Indian, kładąc nacisk na szok
jakim był kontakt
z cywilizacją
europejską,
oraz mistrzowskie
wykorzystanie
przez Cortesa słabości imperium
azteckiego. Tomicki uważa, że obie krańcowe
interpretacje
zawierają w sobie ziarno prawdy, aczkolwiek praprzyczyny reakcji
Motecuhzomy na przybycie i poczynania Hiszpanów szuka w skomplikowanym
splocie uwikłań politycznych, religijnych i psychologicznych w jakim wladca Tenochtitlanu znalazł się w przeddzień konkwisty. Zdaniem autora zachowanie władcy stanowiło uboczny i mimowolny, przez nikogo nie przewidziany efekt konfliktów drążących meksykańskie państwa. Na kilka lat przed dotarciem europejskich
statków do brzegów Meksyku, Tenochtitlan stał się areną wydarzeń, które przybrały dość specyficzną formę. Mocarstwowa i absolutystyczna
polityka Motecuhzomy wywołała w pewnym momencie falę krytyki ze strony tzw. arystokracji plemiennej. Krytyka ta z czasem przerodziła się nieomal w wojnę psychologiczną
przeciwko władcy. Jak trafnie zauważył autor, pewną w tym rolę odegrał także
motyw "powrotu bogów", silnie zakorzeniony
w tradycji
ludów Mezoameryki.
Tomicki pisze, że władca uwierzył, iż przybysze (flotylla Cortesa) są istotami
boskimi, a sam Cortes zapowiedzianym
przed setkami lat Quetzalcoatlem, który
miał odzyskać utracone niegdyś panowanie nad ziemią. Taka jednoznaczna identyfikacja Cortesa, jak dalej wyjaśnia autor, była dziełem przypadku. Ten bowiem
sprawił, że lądowanie Hiszpanów nastąpiło ostatecznie w roku oznaczonym w kalendarzach indiańskich jako rok 1 - Acatl, który powtarzał się co 52 lata. Zgodnie z tradycją toltecką rok ten miał być datą powrotu Quetzalcoatla. Co więcej,
opuszczając Meksyk Quetzalcoatl oddalił się na wschód, z tego też Iderunku przypłynęli Hiszpanie. Sam wygląd cudzoziemców, ich broń, konie, duże psy, a także
wiadomość o łamaniu przez nich dawnych zwyczajów i praw, wywołały wśród
mieszkańców Meksyku prawdziwie apokaliptyczne
nastroje. Przedłużający się pobyt Hiszpanów sprzyjał jednak oswajaniu się Indian z ich obecnością.
Kolejne rozdziały pracy Tomicki poświęca kilkumiesięcznym
działaniom wojsk
hiszpańskich zmierzającym
do opanowania imperium. Autor kolejno relacjonuje:
najpierw wymarsz wojsk Cortesa w głąb kraju, dotarcie do stolicy, a następnie
zajęcie jej bez walki. Opisuje uwięzienie Motecuhzomy a póżniej jego śmierć,
oraz wydarzenia
nocy, którą Hiszpanie nazwali "la noche triste" (smutna noc).
W wyniku indiańskiego buntu, Hiszpanie tej nocy zostali wyparci ze stolicy i schronili się w Tlaxcallan. Nasuwa się w tym miejscu refleksja, jak inaczej potoczyć by
się mogły losy konkwisty gdyby Tlaxcallanie wtedy nie udzielili schronienia pobitym Hiszpanom, a zjednoczyliby się z Meksykanami. Ale stało się inaczej.
W dalszej części pracy autor opisuje przygotowania
Hiszpanów do ponownego podjęcia walki oraz oblężenie Tenochtitlanu.
Oblężenie stolicy trwało 67 - 68
dni. Walki toczono na groblach, na jeziorze i wewnątrz
miasta, które powoli
zmieniało się w zwalisko gruzów i ogromny cmentarz. Tomicki dzieli ten okres
na trzy zasadnicze etapy. Każdy z tych etapów cechował odmienny rytm wydarzeń i swoista dramaturgia.
Pierwszy etap to trwające przez czerwiec walki
toczone w centrum
Tenochtitlanu.
Drugi etap charakteryzował
się cyklicznym
niszczeniem miasta przez Hiszpanów, natomiast trzeci był okresem całkowitego
upadku Tenochtitlanu
i zakończył się 13 VIII 1521 roku wraz z ujęciem Cuahtemoca - nowego władcy imperium. Datę tę Tomicki uznaje jako umowny dzień,
w którym imperium azteckie przestało istnieć, a faktem stała się Nowa Hiszpania,
pierwsza wielka kolonia hiszpańska na kontynencie amerykańskim.

�219
Omawiana praca wydana jest w ramach batalistycznej
serii i czytelnik interesujący się XVI-wieczną wojskowością zarówno hiszpańską jak i indiańską znajdzie w niej wiele cennych informacji. Autor książki z dokładnością historyka opisuje szczegółowo przyczyny i przebieg zdobycia przez Hiszpanów imperium azteckiego, oraz ukazuje również tło kulturowe
i społeczne rozegranych
wydarzeń.
Tomicki tą wnikliwą analizą obala wiele mitów i stereotypów m.in. takich jak ten,
że imperium azteckie zostało zdobyte w ciągu przysłowiowego
"jednego dnia".
Książka ukazuje jak trudne i krwawe były dwuletnie zmagania wojsk hiszpańskich o zdobycie stolicy azteckiej. Trzeba również dodać, że upadek Tenochtitlanu
nie zakOlIczył całkowicie hiszpańskiej
konkwisty. Opanowanie
innych głównych
polityczno-wojskowych
ośrodków Mezoameryki przypadło dopiero na lata 15211550. Autor w swojej pracy porusza również interesujące
zagadnienia historyczne - porównania dwóch światów, dwóch przeciwstawnych
światopoglądów: przeciwstawia wyobrażenia właściwe światu indiańskiemu, przesyconemu wierzeniami
magicznymi - praktycznej i przenikliwej mentalności Hiszpanów. Tomicki kreśli
również portrety
psychologiczne
"bohaterów"
tych wydarzeń a mianowicie
Motecuhzomy i Cortesa. Chciałabym podkreślić również znaczenie faktu, że autor
w swojej pracy cZGsto powołuje się na kroniki indiańskie. Bogactwo informacji
zawartych w relacjach indiańskich i sam sposób ich przedstawienia
otwiera niewątpliwie drogę do podjęcia badań nad wieloma nowymi problemami
dotyczącymi konh.-wisty. Wszechstronna ocena starcia dwóch światów indiańskiego i hiszpańskiego z którego to związku wywodzi się Meksyk, pozwala nam lepiej poznać
oblicze dzisiejszego narodu meksykailskiego
i jego kultury.
Książka dodatkowo
wzbogacona jest słowniczkiem i rycinami pochodzącymi z kodeksów indiańskich.
Iwona

Ghita El K h a y a t - B e n n a i, Le monde
L'Harmattan, ss. 325.

arabe

au

feminin,

Chmielewska

Paris

1985, cd.

Sytuacja kobiety arabskiej w wyniku różnorodnych ruchów społecznych uległa
zmianie, jednak owe przekształcenia
nie mają charakteru
radykalnego.
W wielu
krajach
nowoczesne ustawodawstwa
pozostają jedynie
dokumentem,
ustępując
miejsca obyczajom i szeroko pojętej tradycji. To zderzenie świata przeszłego z teraźniejszym
stało się podstawą
dociekań Marokanki
Ghita El Khayat-Bel"'.nai
w rozprawie pt. Le monde arabe au feminin,
(Kobiecy
świat arabski)
wydanej
w Paryżu w 1985 r. n::lkladem wydawnictwa L'Ha,rmattan.
Książka składa się z części wprowadzającej
i trzech rozdziałów. We wstępie
autorka definiuje pojęcie Arab i wymienia terytoria zamieszkałe przez tę nację.
Rozdział pierwszy zatytułowany L'Heritage substantiel du passe (Dziedzictwo przeszłości) ukazuje zagadnienie płci, struktury
rodziny arabskiej i pozycję kobiety.
W rozdziale drugim pt. La rupture (Przerwanie) przedstawiono problem kolonializmu i jego wpływ na styl życia, a także zaprezentowano
wyznaczniki charakteryzujące Maghreb i Machrek. W ostatnim rozdziale ograniczonym do formuły
Troisieme partie (Trzecia część) nakreślono źródła ruchów emancypacyjnych
w krajach arabskich oraz zaprezentowano
bojowniczki Arabki walczące o prawa
kobiet.
Swoje rozważania w rozdziale pierwszym autorka rozpoczyna od nakreślenia

�220
wyróżników arabskiego świata kobiet. Analizuje zatem istotę zasłony na twarz,
haremu, niewolnictwa,
honoru i dziewictwa. Zagadnienia
te rozpatruje
w kontekście historycznym. W świetle przytoczonych argumentów dowodzi, iż zjawiska
te nie stanowią wyznacznika stylu życia Arabów i Muzułmanów, albowiem zostaly
przejęte z wcześniejszych cywilizacji (Grecja, Rzym). Podkreśla związek haremu
z klasami wyższymi uprzywilejowanymi.
Charakteryzując
zasłonę na twarz
akcentuje jej związek z miastem, ponadto sygnalizuje jej różnorodne formy i niejednolite nazewnictwo. Wymienia safsari tunezyjskie, adjer algierski I, purdah pakistański, chadri afganistańskie
i czador irański. Wspomina również a istnieniu
pojqcia wspólnego jakim jest hijab; termin ten ujawnia szeroką konotację. Oznacza
on nie tylko woalowanie, ale także ochronę przed tym co złe, perwersyjne lub
zakazane. Pierwotnie
hijab pełnił funkcję elementu sakralizującego
namiot nomada, następnie przeistoczył się w zwyczaj, który z kolei rozpowszechnił się symbolizując osłonę i najlepszy sposób zabezpieczenia duszy i ciała kobiety (s. 26).
Obyczaj zamykania kobiet w obrębie domostwa autorka tłumaczy niebezpieczeństwem jakie groziło ongiś kobiecie mieszkającej
w mieście. a zatem norma ta
genetycznie przynależy miastu, a podobnie jak zasłona, znalazał recepcję w środowisku wiejskim dopiero w naszej epoce.
Autorka analizuje powszechny w wielu krajach muzułmańskich, chociaż prawnie zakazany, obyczaj obrzezania dziewczynek. Zasięg "wycinania" i "zaszywania"
jest bardzo szeroki i obejmuję całą Afrykę. Spośród krajów Maghrebu występuje
jedynie na południu Algierii (s. 42.). Obecność tego zachowania autorka wyjaśnia
stałością obyczaju i świadomością konieczności jego praktykowania.
Ma on ścisły
związek z kultem dziewictwa. \V środowisku muzułmańskim
utrata błony dziewiczej przed ślubem powoduje skazę na honorze nie tylko dziewczyny, ale również jej rodziny, co w konsekwencji musi być pomszczone. Przypadki torturowania i morderstw młodych dziewcząt, które sprzeniewierzyły
honor, nie należą do
rzadkości.
Ta szczególna wrażliwość
wyrasta
z nakazów
obyczajowych,
gdyż
w świetle tradycji honor stanowi klucz cementujący rodzinę arabską. Dlatego też,
aby zapobiec tragediom, już od wczesnego dzieciństwa dziewczynkę wychowuje się
w atmosferze kultu dziewictwa, skromności, poczucia wstydu. Z uwagi na obowiązującą separację płci jej edukacją zajmują się kobiety w podeszłym wieku.
Mężczyźni ingerują jedynie w okolicznościach zawierania związku małżeńskiego,
bądź wówczas, gdy zachowanie
panny narusza przyjęte normy. W niektórych
krajach w momencie redagowania
kontraktu
ślubnego odnotowuje się na podstawie zaświadczenia lekarskiego stan fizyczny narzeczonej (s. 49).
Wiele uwagi autorka poświęca specyficznej strukturze
rodziny arabskiej. Jej
istotę rozpatruje
w aspekcie pokrewieństwa,
które z kolei cechuje system patrylinearny. Z tego punktu widzenia podstawę stanowi nie para małżcllska, lecz grupa
krewnych
odpowiedzialna
za kobiety przynależne do rodu. Preferencją
obejmowane są małżeństwa endogamiczne, gwarantujące
trwałość społeczności wiejskich,
osiadłych i miejskich. Chronią one nie tylko sferę majątkową, ale również utrwalają więzy krwi. Oddanie kobiety lub dziewczyny obcemu czyni skazę na honorze.
Koncepcja honoru wynika z uczucia niesłychanej zazdrości mężczyzn.
Model rodziny arabskiej, podobnie jak europejskiej,
ulega ewolucji. O zmianach świadczy m.in. zachwianie autokratycznej
pozycji ojca. Fakt ten należy tłumaczyć powszechnością nauczania i ingerencją środków masowego przekazu.
1 W Algierii
odpowiednikiem
tunezyjskiej
safsarii
jest haik.
dekoracyjna
chusteczka
koloru
białego lub ecri okrywająca
dolną

Natomiast
adjer
to malutka
część twarzy - głównie usta.

�221
Sledząc pozycję kobiety w łonie rodziny tradycyjnej,
autorka
stwierdza,
iż
mimo pojawiających
się zmian, życie Arabki od narodzin do śmierci jest twarde,
pełne bólu i cierpienia. Zmu~za się ją do ukrywania własnego ciała, wdzięku, kobiecości, pozwala się jej "królować" dopiero w wieku bardzo dojrzałym, a zatem
w momencie, gdy minęła młodość, urok i czar (s. 69 - 70). Swoją argumentację
wzmacnia maksymą: "La femme n'a que trois sorties dans Ie monde, du ventre
de sa mere, vel'S san mari et vers Ie cimetiere" (Kobieta trzykrotnie ogląda świat,
w momencie morodzin, zamążpójścia
i w drodze na cmentarz
(s. 74). Zgodnie
z przyjętym k;:nonem przeznaczeniem
kobiety jest maEeństwo
i macierzyństwo.
Ten nakaz tradycji funkcjonuje w wielu środowiskach do dzisiaj.
Wiele kontrowersji
wywołują
praktykowane
współcześnie
tzw. małżeństwa
wymuszane. Opierając
się na najświeższych
badaniach
socjologicznych
autorka
stwierdza, iż w rejonie Marrakech
(Maroko) w końcu lat 70 zarejestrowano
75%
związków tego typu (s. 74). Przyczyny takiego stanu dopatruje się w trudnej sytuacji materialnej rodzin, a także lęku o honor córek. Najbardziej groźne w skutkach są małżeństwa
młodziutkich
dziewcząt, niekiedy nawet niepełnoletnich,
ze
starcami.
Wprawdzie
w Kodeksie
Rodzinnym
określono
wiek zezwalający
na
zawarcie małżeństwa, jednak nakazy te nie zawsze są przestrzegane.
Rozdział pierwszy zamyka autorka rozważaniami
o pracy kobiety. W świetle
tradycji zatrudnienie
kobiet poza ogniskiem domowym pozbawiało
je prestiżu.
Wyjątek stanowiły akuszerki,
masażystki
w hammam
(łaźnia), osoby czuwające
nad ceremoniałem weselnym oraz trudniące
się myciem ciała po śmierci. Szacunek wynikał z lęku, gdyż przypisywano
im moce magiczne. Kobiety te pochodziły
z nizin społecznych, zarówno w mieście jak i na wsi. W Maroku określa się je
pojęciem "Qabla", a w Egipcie "Daya" (s. 108).
W rozdziale drugim, charakteryzując
Mauretankę,
autorka
podkreśla
wysoki
procent analfabetyzmu
wśród dziewcząt, a także powszechność zawierania
przedwczesnych związków małżeńskich.
SIedząc ruchy emancypacyjne
dostrzega wiele
elementów zbieżnych między Tunezyjką
a Marokanką.
Uważa, że w Maghrebie
najsłabiej zmienia się pozycja Algierki. Akcentuje duży przyrost naturalny
wśród
populacji arabskich, co zgodnie z mentalnością
społeczeństwa
ma symbolizować
uprzywilejowaną
funkcję kobiety i rzeczywistą
witalność
mężczyzny oraz spełnienie obowiązku religijnego.
Swoje poszukiwania
autot"1m zamyka prezentacją
historii
emancypacyjnego
ruchu kobiet arabskich.
Przywołuje
z nazwiska
postać May Ziyade, pierwszej
Arabki, która podjGla się opracowania
problemu
kobiety arabskiej.
Sygm&lt;1izuje
działalność zajmuj&lt;jcej sip' polityką Flory Tristan, urodzonej w Egipcie w arystokratycznej rodzinie muzułmańskiej.
Wiele uwagi poświęca Hoda Chaaraoui,
zwanej
Ceres Wis,ea-Was,ef. Ukazuje jej osiągnięcia w dziedzinie ekonomii, polityki i problemów społecznych Egiptu oraz świata arabskiego. Przypominając
o jej wkładzie
w prace organizacji
kobiecych, uznaje ją za jedną z n~1jwiększych w swoich
czasach.
W XX w. walka feministek przybrała charakter
narodowy i międzynarodowy.
Ich zasługą są utworzone w wielu krajach związki narodowe kobiet. Niewątpliwie
dużą niespodziankę stanowią obejmowane przez kobiety stanowiska w wielu rządach, jednak te przedsięwzięcia
nie mają charakteru
powszechnego.
Sygnalizuje
różnice w uposażeniu między mężczyzną a kobietą za tę samą pracę. Równieź
często pod byle jakim pretekstem
pozbawia się je zatrudnienia
(s. 293). Prawo
równości płci ogłoszone w niektórych konstytucjach
nie zawsze znajduje odbicie
w praktyce.

�222
Uogólniając
autorka
podkreśla
nierówne
traktowanie
kobiet w zestawieniu
z mężczyzną. Dyskryminacja
ta tkwi zwłaszcza w społeczeństwach
konserwatywnych, w których eksponuje się niebezpieczeństwa,
jakie czyhają na dziewczynę czy
kobietę po opuszczeniu obrębu domostwa. Przypomina
się, że świat zewnętrzny
to "królestwo" podłości i opętania. W tym kontekście zrozumiałe stają się protesty
zwalczające prawa kobiet. Ortodoksi uważają, że "kobieta przynależy do płci słabej; jej posłannictwem
jest macierzyństwo,
a jej temperament
podporządkowany
jest bardziej uczuciu niż rozsądkowi" (s. 297). Tę trudną, a niekiedy wręcz bolesną
sytuację kobiety, autorka tłumaczy obyczajami, które przekazywane
przez babki
i wiekowe ciotki młodym dziewczętom, konstytuują
trudny do przełamania światopogląd. Współcześnie problem kobiety arabskiej uchodzi za jecie!'! z najtrudniejszych. Odsłania on głęboki kryzys społeczeństwa arabskiego, ujawnia ciągle niedostateczną komunikację wzajemną między mężczyzną a kobietą.
Polecana książka zawiera wiele cennych uwag i spostrzeżeń, które niesposób
przedstawić
w krótkiej
recenzji. Zainteresuje
ona zapewne socjologa, etnologa,
politologa, a także miłośnika kultury arabskiej.
Anna

Celia
sidential

H a i g - B r o w n,
School, Vancouver

Resistance

and

Renewal.

Surviving

the

Barska

Indian

Re-

1988, ss. 164.

Celia Haig-Brown,
pracownik University
of British Columbia, podjęła interesującą próbę przedstawienia
dziejów szkół z internatem, które od początku XIX
wieku aż po lata sześćdziesiąte XX wieku, stanowiły podstawową formę instytucjonalnego
oddziaływania
białych kolonizatorów
na ludność tubylczą Kanady.
Autorka (od 1976 r. koordynator
programu dla nauczycieli pracujących z tubylcami - "Native Teacher Education"), posiadająca bogate doświadczenia w pracy
pedagogicznej z młodzieżą indiańską, zaproponowała
nowatorskie ujęcie podjętego
problemu. O ile bowiem dotychczasowe
opracowania
dotyczące szkolnictwa dla
ludności tubylczej Kanady (i inne prace związane ze zjawiskiem "zderznnia się"
kultur - białej i indiańskiej - na terenie tego kraju) oparte były przede wszystkim o badania archiwalne 1, to Celia Haig-Brown założyła, iż podstawowym źródłem wiedzy o funkcjonowaniu
szkół z internatem będą dla niej informacje uzyskane w toku wywiadów z ich byłymi wychowankami.
W związku z tym, 13 tubylcom, wychowankom Kamloops Residential School,
głównie (w 11 przypadkach) - przedstawicielom
plemienia Shuswap (którzy przebywali w szkole od roku do dwunastu lat, najstarszy - w latach 1907- 1908, najmłodszy - w latach 1965 - 1967) zadano dziewięć pytań, dotyczących m.in. adaptacji do kulturowo obcego środowiska szkolnego, codziennego życia w szkole i zasad je regulujących,
stosunków
między wychowawcami
i wychowankami
oraz
wśród wychowanków, a także wpływu, jaki pobyt w szkole wywierał na świadomość indiańskiej młodzieży.
Wypowiedzi uzyskane w toku wywiadów zainspirowaly
autorkę do wyeksponowania dwóch kategorii pojęciowych, stanowiących
nie tylko oś konstrukcyjną
1 Jedynym
wyjątkiem
jest praca J. Redforda,
Attendance
at Indian
Residential
Schools
tn British
Columbia 1890- 1920, British
Columbia
Studies,
No 44, Winter
1979-1980, jednak wyniki badań przedstawione
tam są wyłącznie
w formie wykresów
l tabel.

�223
jej pracy, ale również swoistą antynomię teoretyczną:
"kulturowa
inwazja białych" "kulturowy
sprzeciw tubylców" (skorzyst.ała ona przy tym świadomie
z dorobku brazylijskiego pedagoga, jednego z twórców współczesnego modelu pedagogiki antyautorytarnej
P. Freire, dla którego "kulturowa
inwazja" jest "prz2nikaniem kulturowego kontekstu" danej grupy przez kulturę "najeźdźców", którzy
narzucają jej własny pogląd na świat i świadomie powstrzymują
jej t\'Ilórczość
i ekspresję 2).
Przedstawiając
specyfikę "kulturowej
inwazji", w kontekście funkcjonowania
szkoły z internatem,
autorka
ukazuje przekonywająco
genezę tego typu szkół.
Z jednej strony złożyło się na nią dążenie chrześcijaliskich
misjonarzy
(prowadzących
szkoły) do chrystianizacji
i "cywilizowania" ludności tubylczej, przy czym
wprowadzenie katolicyzmu było procesem relatywnie łatwym z uwagi na częściowe podobieństwo wie;-zeil tubylców z wiarą katolicką (m.in. duchowe podobieństwo
Boga-ojca i Chrystusa-syna
do "Old-one" i "Coyote"). Z drugiej strony rząd federalny widział w szkołach z internatem środek przystosowania
migrujących plemion
Indian do agrarnego stylu życia - jako wstępu do ich asymilacji w euro-kanadyjskie społeczeństwo. Oficjalni przedstawiciele
rządu wyrażali więc wprost swoje
przekonanie, iż edukacja Indian powinna przyczynić się do "wyleczenia" ich z "nałogów i uczuć ich przodków", w związku z czym wszystkie realne problemy
w ciągu ponad stuletniej historii szkół z internatem redukowano w polityce oświatowej do jednego: konieczności "zmiany istniejącej społeczności indiańskiej w społeczność kanadyjską"
(wypowiedzi odpowiednio z 1847 r. i z lat pięćdziesiątych
XX wieku, podaję za: C. Haig-Brown, op. cit., s. 25, 69).
Z kolei autorka przedstawia życie codzienne w szkole z internatem, ilustrując
swoje tezy licznymi cytatami
z wypowiedzi
wychowanków.
Czytelnikowi
wyłania się obraz totalnie represywnego środowiska, w które z dnia na dziel'! "wrzucano" oderwane od rodziców, kilkuletnie
dzieci, dążąc świadomie do destrukcji
wyniesionych przez nie wzorów zachowania i systemów wartości, przy czym najistotniejszymi elementami
"kulturowego
szoku", któremu poddawano dzieci były:
bezzwłoczny zakaz używania rodzimego języka, segregacja wiekowa i separacja
płci.
Autorka książki sugestywnie
ukazuje wspomniane
zjawisko "zderzenia się"
kultury wnoszonej przez dzieci do szkoły z narzuconymi przez białych misjonarzy
wzorami i normami. Niezależnie od odrzucenia tej podstawy każdej kultury, jaką
jest język, dążono także do eliminacji
wszystkich
wcześniejszych
doświadczeń
życiowych dzieci, m.in. swoistego rozumienia zjawiska wladzy, wierzeń, obyczajów
w zakresie świętowania oraz okazywania dowodów uznania, a także rytów "przejść".
Edukacja
Shuswap,
opierająca
się o odpowiedzialność
całej
społeczności
(a szczególnie dziadków) za wychowanie, o udział w codziennych pracach domowych, o uczucia rodzinne i związki z naturą, a przede wszystkim O kultywowanie
poczucia wolności każdego członka plemienia (przy minimum stosowania przemocy
fizycznej przez dorosłych) zastąpiona została przez wychowanie
sformalizowane,
u którego podstaw leżało przekonanie, iż najlepsze efekty wychowawcze przynosi
kara (ze szczególnym upodobaniem
stosowano publiczne upokarzanie
w kulturze Shuswap uważane za najgorszy rodzaj kary). "Redukowano" przy tym dzieci
do wypisanego atramentem
na przegubie ręki numeru, a dziewczętom
ścinano
fantazyjnie
ułożone. długie włosy, odgrywające
znaczącą rolę w wydarzeniach

I

Par.

P. Freire,

Pedagogy

of Oppressed,

New

York

1970, s. 150.

�224
związanych z dojrzewaniem płciowym (w kulturze Shuswap ścinanie włosów bylo
z kolei karą za cudzołóstwo).
Jednocześnie w system pojęć moralnych dzieci, jasny
prosty, wprowadzono
"obce i straszliwe" - jak pisze autorka - pojęcia winy, grzechu, ognia piekielnego etc. Prowadzący szkołę misjonarze "w systematyczny i nie ustępliwy SpOSÓi)
demonstrowali, iż wzory kulturowe Shuswap nie są akceptowane" (s. 52). Poczucie
frustracji u wychowanków miało być więc wstępem do odrzucenia wzorów kulturowych ich plemienia i przyjęcia systemu wartości białych. W tym kontekście
szczególnie destruktywny
wpływ na psychikę dzieci miało zastąpienie typowych
dla Shuswap stosunków międzyludzkich, opartych o współpracę, rywalizacją i dążeniem do zwycięstwa w celu uzyskania nagrody (z jednej strony przyczyniało się
do wzrostu napięcia w grupach, z drugiej, zwiększało kontrolę misjonarzy nad
wychowankami).
W drugiej części pracy autorka przedstawia wspomniane zjawisko "kulturowego sprzeciwu" dzieci indiańskich
wobec represywnego
oddziaływania kultury
białych w szkole z internatem. Autorka dokonuje tu znacznej idealizacji przebywających w szkole dzieci, motywów ich postępowania oraz stopnia świadomości
plemiennej (przykładem tej idealizacji jest przekonanie, iż "uczniowie w swojej
mądrości uświadomili sobie niesprawiedliwość
systemu, który próbował ich kontrolować i przekształcać", dzięki czemu "mimo bólu, głodu i cielesnych kar", "pozostali potomkami swoich przodków" (s. 114 i 115).
Wyraźnie emocjonalne
podejście autorki do problemu "kulturowego sprzeciwu" powoduje, iż ta część pracy pozbawiona jest rzeczowych analiz, zawiera
natomiast wiele mało wiarygodnych uogólnień. Podane przez autorkę przykłady
"kulturowego sprzeciwu" dowodzą jednak, iż w szkołach z internatem tworzyły
się, w oparciu o wartości wyniesione z domu rodzinnego, subkultury młodzieży,
których celem był m.in. opór wobec represywnych działań misjonarzy (ale także
walka o dominację w międzygrupowej rywalizacji). Uczniowie używali więc w kontaktach między sobą rodzimego języka, wyrażali swój sprzeciw poprzez bierność
i milczenie, łamanie zasad separacji płci i segregacji wiekowej, a także uciccz':i
ze szkoły.
Celia Haig-Brown
uważa, iż opór wobec systemu wartości
narzucanego
w szkołach z internatem
przyniósł sukces, bowiem plemię Shuswap oparlo się
procesowi asymilacji i przetrwało do dzisiaj. \V stwierdzeniu tym uderza, charakterystyczne
dla prowadzonej
przez kanadyjskiego
pedagoga narracji, izolowanie
zjawiska konfrontacji
rodzimej i obcej kultury na terenie szkoły z internatem
od analogicznego zjawiska, występującego
w środowisku pozaszkolnym (fakt, iż
autorka nie konfrontuje działalności szkoły z innymi płaszczyznami ekspansji kulturowej "najeźdźców" powoduje, iż otrzymujemy obraz jednostronny i statyczny).
Występuje więc tu podwójna absolutyzacja roli szkoły.
Z jednej strony czytelnik odnosi wrażenie, jakoby najważniejszą
(a nawet
jedyną) płaszczyzną represywnego
oddziaływania
kultury
białych była szkoła
z internatem, a jednocześnie - z drugiej strony - jakoby swoista kontrkultura,
którą tworzyła w szkole młodzież indiańska, stanowiła główny czynnik kulturowego oporu plemienia Shuswap. Jednocześnie brak informacji na temat zmia.n
w populacji Shuswap na przestrzeni dziesięcioleci nie pozwala na wyciągnięcie
jakichkolwiek wniosków na temat możliwego, wynaradawiającego
wplywu szkół,
tym bardziej że autorka nie podaje też żadnych danych liczbowych, dotyczących
zasięgu obejmowania przez szkoły ich wpływem "wychowawczym" dzieci indiańskich.

�225
Z kolei niewątpliwym
walorem pracy są rozważania autorki na temat wpływu
szkół z internatem na psychikę ich wychowanków, choć i tu trudno nie zauważyć,
że szkola nie była jedynym czynnikiem zmian w tym zakresie. Ludność tubylcza
odrzucila swój tradycyjny
styl życia na rzecz swoistej "mieszanki" kulturowej
-europejsko-indiai1skiej.
W sferze religii wierzenia
Shuswap
oparte są zarówno
na tradycjach
katolicyzmu, jak i s[)irytualizmu,
jednocześnie duża część wychowanków szkół z internatem
utraciła wiarę całkowicie. W sferze języka zaakceptowano język angielski jako podstawowy (wielu wychowanków
szkół z internatem
uniemożliwiło
swoim dzieciom naukę języka rodzimego aby nie były one
w przyszłości narażone na kary w związku z jego używaniem w szkole), choć
język tubylczy nie wyszedł całkowicie z obiegu. Dezorganizacja
życia społecznego
Shuswap, w związku z rozbiciem przez szkoły z internatem
tradycyjnych
struktur rodzinnych, spowodowala też wystąpienie zjawiska alkoholizmu i liczne samobójstwa.
W rezultacie oddziaływania
szkoły z internatem
całe pokolenia, jak twierdzi
Celia Haig-Brown
(wbrew swojemu, wielokrotnie
w różnych miejscach książki
wyrażanemu
optymizmowi)
utraciły swoją tożsamość plemienną,
nie przejmując
jednak w pełni wzorów kultury białych. Stąd znaczna część współczesnych Shuswap nie jest już Indianami, lecz nie jest też jeszcze zeuropeizowanymi
Kanadyjczykami.
I w związku z tym, w swojej części postulatywnej,
jest książka Celii Haig-Brown wezwaniem do "odrestaurowania"
kultury indiańskiej.
Głównym źródłem
tworzenia poczucia identyfikacji
z własną grupą etniczną ma być w tym kontekście szkoła, której organizacja,
oparta o autentyczny
dialog międzykulturowy
ma pozwolić Indianom
na "kontrolę"
edukacji
swoich dzieci (autorka ukazuje
\V tym
miejscu kontrowersje
wokół problemu zdefiniowania
pojęcia owej "kontroli", bowiem część teoretyków
i działaczy oświatowych
redukuje
ją do zgody
władz na umieszczenie w programie nauki języka rodzimego, podczas gdy inni
domagają się oparcia nauki niemal wyłącznie o "program indiański").
Sama autorka w pełni podziela wyrażone przez R. Freda we wstępie do jej
książki przekonanie, iż ksztalcenie Indian powinno opierać się o zasadę "edukacja
wewnątrz kultury", a nie - "kultura wewnątrz edukacji" (s. 20). Celia Haig-Brown
wprowadza też, za P. Freire pojęcie "kulturowej
syntezy" (jako przeciwieństwa
..kulturcwej inwazji"), która ma miejsce wówczas, gdy przybyli kulturowo odmienni aktorzy nie zachowują się jak "kulturowi najeźdźcy", lecz próbują "uczyć się
z ludźmi o ludzkim świecie" (s. 148).
Punktem wyjścia i podstaw&lt;1 realizacji idei "kulturowej
syntezy" jest, zdaniem autorki, właściwe kształcenie nauczycieli, którzy pracują z ludnością tubylczą i wykształcenie w nich umiejętności rozpatrywania
edukacyjnych
problemów
tej ludności przede wszystkim z punktu widzenia wzorów miejscowej
kultury.
Autorka postawiła sobie za zadanie przedstawienie
edukacji w szkole z internatem i jej wpływu na świadomość "oczyma" ludności tubylczej. Wydaje się, że
mimo nikłej liczby respondentów,
książka spełnia to zadanie. Jednocześnie jednak
trudno nie zauważyć, że wbrew wyrażonej opinii, iż w związku z tym że "natura
g.up (uczniów przyp. mój Z. M.) zmieniała się przez lata", "Uogólnienia
opierające się na jakimś poszczególnym odcinku czasu mogą być niedokładne"
(s. 97) autorka bardzo dowolnie ilustruje
poszczególne tezy wypowiedziami
wychowanków szkoły z internatem z początku XX wieku, a także z lat sześćdziesiątych, co sprawia wrażenie, jakby sposób funkcjonowania
szkoły i jej kulturowe
15 Lud t. LXXIlI

�22G
oddziaływanie
na przestrzeni całego XX wieku miały charakter
jednorodny. Jest
to poważny brak książki.
Na zakończenie warto dodać, że książka Celii Haig-Brown stanowi nie tylko
próbę przedstawienia
jednego z aspektów problemu indiańskiego na terenie Kanady, ale jest także ona ciekawą egzemplifikacją antyautorytarnych,
humanistycznych tendencji we współczesnej myśli pedagogicznej - w zastosowaniu do tego
problemu. I jest to bez wątpienia jedna z najbardziej godnych podkreślenia wartości omawianej pozycji.
Zbyszko

Irena
w

B u k o w s k a - F lor

społecznościach

industrialnych

Sląskiego nr 909, Katowice

e ń s k a,

Społeczno-kulturowe

Górnego

Śląska,

Prace

Melosik

funkcje

Naukowe

tradycji

Uniwersytetu

1987, ss. 175, tab!.

Mimo dużego zainteresowania
tradycją wśród etnografów polskich, pozostają·
cych pod wpływem ważnej pracy J. Szackiego z roku 1971, niewiele jest dotąd
badań, które wykorzystują
rozwiniętą teoretycznie koncepcję tradycji jako kategorię etnograficznych
badań empirycznych. Niewiele jest także studiów nad kulturą społeczności industrialnych
podjętych ze świadomością jej odrębności. ,}edną
z takich prac jest książka Ireny Bukowskiej-Floreńskiej.
Celem tej pracy jest
przedstawienie
roli tradycji w tworzeniu specyfiki kultury Górnego Słąska, poprzez wskazanie na tradycję jako na silę postawotwórczą i czynnik sprawczy funkcjonowania
społeczności okresu zarówno preindustrialnego
jak i industrialnego
tego regionu. Książka obejmuje zatem długi okres czasu, którego opracowanie
wymaga wykorzystania
nie tylko źródeł etnograficznych
ale również innych rodzajów danych. Pojawia się ponadto cel dodatkowy, jakim jest przygotowanie założeń badań tradycji w społecznościach industrialnych.
Przystępując
do lektury pracy zainteresowany
byłem uzyskaniem odpowiedzi
na następujące pytania: 1. W jaki sposób autorka analizuje i jak przedstawia rozwój i charakter
społeczności i kultury śląskiej; 2. Jak radzi sobie z połączeniem
w jednym studium czasów odległych i bliskich; 3. W jaki sposób godzi regionalne
i uniwersalne
cele pracy; 4. Jaką przyjmuje koncepcję tradycji i w jaki sposób
przekształca
dyrektywy
teoretyczne dotyczące tradycji w narzędzie badań empirycznych; 5. Jak rozumie funkcje tradycji.
Przedmiotem
monografii
są rodzime społeczności i kultura
Górnego Śląska
traktowane
w ich historycznej zmienności, poczynając od XVIII wieku. Autorka
przyjmuje założenie, że właśnie \V historii, w procesach długiego czasu mających
miejsce na tym terenie, należy szukać przyczyn odmienności kulturowej regionu.
Poszukuje ich przede wszystkim w długotrwałych procesach industrializacji
i urbanizacji, przekształcających
stopniowo dawny kształt społeczności i kultury ludowej tego terenu, a jednocześnie
zachowujących
wiele elementów
tej kultury.
Jako ważny dla badanego zjawiska kształtowania
się odrębności kulturowej regionu uznaje ponadto związany z industrializacją
proces migracji, powodujący
napływ ludności z zewnątrz, w tym ludności niemieckiej, i tworzący u Ślązaków
mechanizm obrony własnej tożsamości kulturowej. Uwzględnia również znaczenie
~tosunków politycznych, a mianowicie fakt pozostawania
Górnego Śląska, przez
długi olcres czasu, w granicach państwa pruskiego i niemieckiego.

�227
Przedstawienie
zmi;:n spowodowanych
industrializacją
i urbanizJ.cją pozwala
autorce skoncentrować
się na warunkach
pracy i życia powstałych
w spoleczno~ci3ch zindustrializowanych
i uznać niektóre spośród nich za ważne dla kształtowania się specyfiki kulturowej Śląska. Są to m.in. warunki pracy w kopalni~ch
lub innych zakbdach
przemysIowych
oraz warunki życia w osiedlach miejskich,
przed~ wszystkim
w osiedlach przy fabrykach.
VIspółzależność tych waru.n" Ó\v
i innych sfer kultury, m.in systemu wartości, organizacji życia rodzinnego i sposobu spędzania wolnego czasu. bardzo intere~ująco ukazana VI dołączonej do pra,::y
tabeli nr 3, ś\viadczy o przyjGtym założeniu o systemowym a zarazem adaptacyjr.ym charakterze
kultury. Świadczy także o umiejętności
idealizacji badanej rzec::ywistości i syntetycznego
jej ujmowania.
Rezygnacja
z kolei z udowadniania
twierdzell. dotyczących specyfiki kulturowej
regionu, np. przy pomocy materiałów
statystycznych, choć nie przeszkadza w zrozumieniu tych twierdzeń i ich przyjęciu,
to jednak każe my:Heć o możliwościach sprawdzenia przyjętych sądów.
Zajęcie się długim okresem czasu spowodowalo konieczność poslugiwania
się
różnymi rodzajami żródeł. Czasy odlegle omówione zostały przy pomocy danych
zaczerpniętych
z prac historycznych,
natomiast
czasy nam bliskie przy pomocy
literatury etnograficznej, socjologicznej i ekonomicznej, a także na podstawie własnych badań terenowych. Autorka pragn(~ła. jak się wydaje, w różnych poziomach
chronologicznych stawiać źródłom te same pytania i rozpatrywać
te same zagadnienia. Nie można bylo tego jednak zrobić ze względu na inne możliwości zawarte
w materiałach.
Pamir~tać należy o tym, że autorka nie przeprowadziła
własnych
badań archiwalnych.
Przyjęty uklad chronologiczny
pracy służy zatem nie tyle
r6wnomiernemu
omówieniu różnych okresów dawnej i bliż~zej przeszłości co odnalezieniu w przeszło~ci przyczyn kształtujących
współczesność
i przedstawieniu
modelu zmienności kultury.
Książka I. Bukowskiej-Floreńskiej
jest monografią regionalną. Odrębność historyczna i gospodarcza regionu jest, zdaniem autorki, przyczyną jego odrębności
kulturowej.
W granicach
badanego obszaru wyróżnia
zresztą dwa podregiony:
Górnośląski OKręg Przemysłowy i Rybnicki Okręg Węglowy, o nieco odmiennym
przebiegu historii i intensywności
procesów industrializacji
i urbanizacji.
Porównanie tych dwóch podregionów służy gdzieniegdzie w pracy formułowaniu
wniosków na temat wspólzależności między industria!iz2.cją a kulturą. Regionalny charakter monografii nic obniża jed:1ak jej walorów uniwersalnych.
Bardziej ogólną
wartość mają przede wszystkim
twierdzenia
dotyczące związków między pracą
i st05unl~ami ~polccznymi a pozostałymi
dziedzin::lmi kultu.ry w społecznościach
indu:"trialnych.
Wyjaśnienie funkcji tradycji to główny cel omawianej pracy. Autorka przy jmuje tu koncepcję .J. Sz&lt;,ckiego, tak pożyteczną i inspirującą
w obrębie etnologii
i socjologii pol"kicj, mówiącą o trzech aspektach
i znaczeniach
tradycji. Koncepcja ta pozwala na posługiwanie się alba uogólnionym pojęciem tradycji albo
na podkreślenie autonomii trzech wyodrębnionych
jej aspektów. I. Bukowska-Floref1ska, zainteresowana
przede wszystkim
podmiotowym
aspektem
tradycji,
1".1dycją jako \o\'artością, tradycją "po prostu" - używając określenia J. Szackiego,
,i~ga także elo pozostałych jej wymiarów. nie zawsze podkreślając
ich odrębność,
tak wyr3źną w materiale empirycznym. Nie przekształciła bowiem w spo~ób konsekwentny ogólnych dyrektyw
teoretycznych
przyjętych oel J. Szackiego WZałożenia empirycznyeh
badań nad kultuf&lt;l, W których odróżnienie
tego co zostało
przejęte z prze:'z!ości od mechanizmu przekazu i od sposobu warto~ciowania,
ma
zasadnicze znaczenie. Pewnym
tu usprawiedliwieniem
jest przyjęty
cel pracy,

�228
jakim jest wYJasmenie funkcji (roli) tradycji, szczególnie dobrze czytelne w :ipOłecznościach industrialnych
przede wszystkim wówczas, kiedy zajmiemy się tradycją jako wartością, Oczywiście badania tradycji ujmowanej
przedmiotowo dziedzictwa kulturowego,
wymagałoby
innych metod pracy terenowej i prezentacji materiału,
Tradycja w pracy L Bukowskiej-Floreńskiej
przedstawiona
została jako v,cartość o dużym znaczeniu dla badanych społeczności, Interesująco
zaprezentowane
zostały historyczne warunki uzyskiwania przez tradycję wysokiego miejsca pośród
innych wartości cenionych przez ludność Górnego Śląska. Autorka jednocześnie
jest świadoma tego, że tradycja
jako wartość nie ma waloru autonomicznego
(choć może się tak niekiedy wydawać) a instrumentalny.
Służy bowiem realizacji
innych ważnych celów zbiorowych i indywidualnych.
Określenie tych celów, jakimi w kulturze ludności śląskiej była adaptacja
do warunków
życia i pracy
w regionie uprzemysłowionym
oraz kontestacja
wobec treści i formom wnoszonym z zewnątrz i zagrażającym tożsamości kulturowej i wartościom grupy, należy
do ważnych osiągnięć pracy. Cenne ponadto jest stwierdzenie
nie tylko konserwatywnych ale i kreatywnych,
stymulujących
tworzenie nowych rozwiązań, skutków wysokiego wartościowania
tradycji, Orientacja
autorki nie tylko ku przeszłości lecz również ku teraźniejszości, wyraźna także w innych jej publikacjach,
pozwoliła jej ponadto na dostrzeżenie specyfiki współczesnych potrzeb kulturalnych ludności Górnego Śląska, związanych z warunkami
życia i właśnie z wysokim wartościowaniem
tradycji,
Wśród kilkakrotnie
powtarzanych
wyjaśnień
funkcji (roli) tradycji zabrakło jednak stwierdzenia, że funkcja ta polega na wypełnianiu pewnego zakresu kultury (tradycja - dziedzictwo) oraz na chronieniu
i selekcjonowaniu
dziedzictwa, a także na takim doborze innowacji, aby zgodne
były z ważnymi celami i wartościami grupy.
Wybór tradycji i jej funkcji jako głównej dziedziny obserwacji i analizy okazał się interesujący
i trafny. Rozważania nad miejscem tradycji i stosunkiem do
tradycji w kulturze ludności rodzimej Górnego Śląska pozwoliły uzyskać nowy
i bardziej pełny obraz tej kultury i procesów dokonywujących
się w niej. Książka L Bukowskiej-Floreńskiej
jest jednocześnie kolejną interesującą
próbą, choć
nie było ich zbyt wiele, zastosowania tradycji jako kategorii etnograficznych badań terenowych, uzupełniającą dotychczasowe prace w tym zakresie.
Zbigniew

Jacek
przykładzie

B e d n a r s k i,

Seria Etnografia

Zróżnicowanie

rodzinnych

Uniwersytet
nr 13, Poznań 1987, ss. 124.

rodzin

w

Poznańskiem,

środowisk

Jasiewicz

kult.urowych.

im. A. Mickiewicza

Na

w Poznaniu,

Rodzina stanowi zawsze żywy problem zainteresowań
różnych naukowych
dyscyplin, a zwłaszcza socjologii, psychologii, pedagogiki i etnografii . .Jest to z,'oZllmiałe z racji jej miejsca w życiu społecznym i kulturowym,
w którym ja:;o
podstawowy
element struktury
społecznej odzwierciedla
szereg proccsów o szerszym zasięgu, wykraczającym
poza jej ramy i jednocześnie skupia je w sobie.
Będąc ponadto jednostką
twórczą, oddziaływuje
na te procesy wpływając
na
jakość i kierunek zmian.
W pracy Jacka Bednarskiego
rodzina rozpatrywana
jest z pozycji ksztalto-

�wanego przez nią środowiska kulturowego.
Zakres omawianego zagadnienia wyznacza przyjęte przez autora pojęcie środowiska, które rozumiane jest jako całość
obiektywnych warunków, w jakich przebiega życic zbiorowe i kształtują się praktyki i świadomość jednostek. W przypadku środowiska kulturowego
wyznacza je
kultura.
Srodowisko kulturowe rozpatrywane
jest w swoich trzech wymiarach:
- materialnym, rozumianym
przede wszystkim jako mikrośrodowisko
mieszkalne
w aspekcie materialnym, przestrzennym i społeczno-kulturowym;
- społecznym, obejmującym interakcje
członków rodziny, ich role, pozycje, statusy;
kulturowym, węziej pojętym, pod czym autor rozumie te czynności kulturowe
i ich rezultaty, "które mają charakter autoteliczny i są związane ze sferą kultury symbolicznej i uczestnictwem w niej" (s. 5).
Materialny i społeczny wymiar środowiska kulturowego z uwagi na cel pe:rspektywiczny pracy, potraktowane
są marginalnie, raczej jako wstępna charakterystyka warunków w jakich ksztatłuje
się środowisko kulturowe
węziej pojęte.
Głównym zainteresowaniem
autora są te aspekty środowiska kulturowego,
które
ściśle wiążą się z funkcją kulturalną
i enkulturacyjną
rodziny, z uczestnictwem
w kulturze jej członków i kulturową transmisją.
Przyjęte przez autora selektywne
rozumienie uczestnictwa
w kulturze, wyznaczające ramy analizowanych
potrzeb i zachowań kulturowych,
nie jest jednoznaczne z uczestnictwem
w kulturze symbolicznej
(koncepcja A. Kłoskowskiej),
nie wyczerpuje go, ale jednocześnie przekracza. Wykracza także poza nurt kultury
masowej i zinstytucjonalizowanej,
które w analizie tworzą raczej ramy odniesienia dla ukazania organizacji życia kulturalnego
rodziny. Ponadto łączy się z kategorią czasu wolnego i czasu pracy i ze wszystkimi układami kultury (wyróżnionymi przez A. Kłoskowską). Ma charakter domowy i pozadomowy, zaś jeśli chodzi
o uczestnictwo w treściach - polikulturowy.
Drugi z rozpatrywanych
aspektów środowiska
kulturowego
węziej pojętego,
jakim jest transmisja kulturowa, związany jest z funkcją enkulturacyjną
rodziny.
W pracy odnosi siG głównie do kształtowania
rodzinnego świata wartości, zwyczajów i tradycji i do pośrednictwa rodziny i rodziców w tym procesie.
Te wstGpne założenia teoretyczne znajdują odzwierciedlenie
w układzie pracy,
która poza wprowadzeniem
określającym
przedmiot pracy i procedury badawcze
zawiera trzy zasadnicze rozdziały poświęcone w kolejności charakterystyce
środowiska mieszkalnego i społecznego rodziny, uczestnictwa
rodziny w kulturze, rodzinie jako czynnikowi kulturowej transmicji oraz podsumowanie.
Dla pokazania zróżnicowania kulturowych
środowisk rodzinnych autor przyjmuje dwojakie kryteria:
obiektywne, zewnętrzne, jakimi są środowisko zamieszkania, przynależność społeczno-zawodowa, struktura rodziny, poziom wykształcenia:
inuywidualne,
wewnętrzne,
czyli uznawane normy, wartości, zachowania różnicujące środowisko kulturowe wewnątrz danej kategorii.
Podstawowym celem tej analityczno-porównawczej
pracy jest charakterystyka
środowiska kulturowego
wyróżnionych
kategorii rodzin w zakresie, jaki został
wyżej sformułowany,
określenie różnic międzyśrodowiskowych
i ustalenie obszarow homogenizacji i dyferencj3cji.
Ponieważ czasem przyjętym
dla omawianego
zagadnienia jest współczesność, zmiana pokazana jest poprzez pokolenia wewnątrz
poszczególnych rodzin. Wydobyciu tej zmiany służył celowo skonstruowany
kwestlonari~lsz kierowany do rodziców i do dz:cci.

�230
Podstawą opracowania
zagadnienia
są materiały
z badań terenowych przeprowadzonych przez pracowników (w tym również autora) i studentów Instytutu
Etnologii DAM pod kierunkiem prof. dra hab. Z. Jasiewicza, w ramach projektu
"Kultura"
(badania porównawcze
o zakre3ie europejskim
llad aktywnością kulturalną i przekazem kultury w rodzinie) oraz badarl uzupełniających,
zrealizowanych w obrębie problemu węzłowego W.1L9 do tematu "Hodzina jako środowi;ko
kulturowe", również kierowanym przez prof. dra hab. Z. Jasiewicza. Badania podstawowe prowadzone były na obszarze woj. poznaJlskiego w latach 1979- 1980,
uzupełniające w latach 1982 - 1984.
\V doborze próby badawczej uwzględniono nastc;puj'lce kryteria:
typ strukturalny
rodziny - rodziny podstawowe lub p03zerzone, wspólnie zamieszkałe, z pracującym ojcem, niekoniecznie Jnatk;-ł, z dwojgiem dzieci, w tym
z jednym w wieku szkolnym;
miejsce zamieszkania - środowisko wielkomiejskie, zurbanizowane, małe miasto
urbanizujące się lub tylko male miasto oraz wieś;
przynależność
społeczno-zawodowa
rodziny chłopskie, robotników rolnych,
robotnicze, zatrudnionych
w prywatnym i uspołecznionym sektorze usług i inteligenckie.
W badaniach
podstawowych
(w ramach projektu
"Kultura")
posłużono się
kwestionariuszem
ankietą dla rodziców i dzieci, które zrealizowano w 300 rodzinach, a następnie, przy pomocy kwestionariusza
o wybranym zestawie tematycznym, przeprowadzono badania pogłębione w 79 rodzinach. Badania uzupełniające,
mające charakter
pogłębionych, przeprowadzono
w 35 rodzinach, używając kwestionariusza o postaci ogólnyCh wskazówek dla swobodnego wywiadu.
Badania wielkomiejskie
dotyczą Poznania, konkretnie
dzielnicy Wilda, najbardziej
uprzemysłowionej,
robotniczej
dzielnicy tego miasta. Jako środowisko
urbanizowane wybrano miasteczko Oborniki i kilka wsi podmiejskich oraz w badaniach uzupełniających
- miasteczko Nowy Tomyśl i Srem. Środowisko wiejskie
reprezentuje
w sumie 13 wsi położonych na obszarze gminy Czempiń, Kuślin
i Kórnik.
Wstępnej charakterystyki
badanej populacji autor dokonuje poprzez o~ueślenie
przynależności spoleczno-zawodowej
rodzin o różnych typach środowiska zamieszkania, określenia typu strukturalnego,
cech demograficznych,
wykształcenia i pochodzenia terytorialnego.
Następnie - zgodnie z wcześniej wyłożonymi racjami omawia wybrane
cechy środowiska
materialnego
i społecznego rodziny, któI'e
bezpośrednio
warunkują
jej funkcję kulturową.
Wśród tych cech interesuje go
stan techniczny i ogólne aspekty użytkowania mieszkania (co dotyczy środowiska
mieszkalnego) oraz układ ról i pozycji wewnątrzrodzinnych,
a także rytmika dnia
codziennego (wyróżnionych
w charakterystyce
środowiska
społecznego).
Charakterystyka
środowiska kulturowego w przyjętym prze:'. autora węi:szym
znaczeniu obejmuje co powtórzmy uczestnictwo w kulturze oraz przekaz
kulturowy w rodzinie. Pierwsze z zagadniell rozpatrywane jes~ w domowym i pozadomowym układzie
kultury.
W domowym układzie kultury
interesuje
autora
uczestnictwo poprzez masowe środki przekazu, w czym najpoważniejszą
rolę odgrywa telewizja, a dalej radio ze swoją informacyjno-muzyczną
funkcją Of2Z
czytelnictwo prasy. W dalszej kolejności autor omawia zainteresowania
i upodcbania kulturalne
członków rodziny, co dotyczy czytelnictwa
książek, upodobań
muzycznych i upodohaJ} teatralnych.
Na koniec zaś informuje a indywidualnych
praktykach
i zajęciach kulturalnych
członków rodziny analizując ich użytko¥r.r
i artystyczrJy sens.

�Pozadomowy układ uczestnictwa
kulturalnego
rodziny, to udział w kulturze
poprzez wybrane instytucje
kulturalne.
Spośród instytucji
o tym znaczeniu, ale
je nazywa "wyższego rzędu", autor wybiera kino, teatr, filharmonię
i muzea.
Natomiast aktywność kulturalną
w środowisku lokalnym (zamieszkanie) rozważa
w oparciu o działalność domów kultury, świetlic i szkół poprzez udział członków
rodzin w różnego rodzaju zespołach amatorskich czy kołach zainteresowań.
W podsumowaniu
analizy uczestnictwa
w domowym układzie kultury
znalazły się także rozważania autora o stopniu identyfikacji
z trzema wyróżnionymi
nurtami kultury masowej, tradycyjnej
ludowej i tzw. "kultury wyższej".
Prowadzą one do interesujących
wniosków o niezróżnicowanym
poziomie identyfikacji z treścią kultury masowej i o zróżnicowaniu tego poziomu z treścią "kultury wyższej" i tradycyjnej.
Owo zróżnicowanie tworzy w wymiarze środowiskowym kontinuum
wielkomiejsko-wiejskie,
zaś w wymiarze społeczno-zawodowym
kontinuum inteligencko-chłopskie.
Rolę kulturowej transmisji w rodzinie autor analizuje w trzech różnych sferach speretrowanych
wybiórczo: sferze rodzinnych
wartości i postaw, roli rodziny w procesie przekazu kulturowego oraz kontynuacji
"małej" tradycji rodzinnej. Wśród wyróżnionych wartości interesują go między innymi takie, jak szczęśliwe życie rodzinne, pokój, wywkie zarobki, interesująca praca, czas wolny, bardziej
równe i sprawiedliwe społeczeilstwo, możliwość udziału w decydowaniu w miejscu pracy, możliwość udziału w decydowaniu
w życiu społecznym oraz ocena
tych wartości w różnych kategoriach
rodzin. Odpowiada także na pytanie pod
czyim wpływem kształtuje się świat warlości dzieci i jaką rolę w tym procesie
można przypisać rodzicom i rodzinie. To ostatnie zagadnienie
wiąże się bezpośrednio z pośrednictwem
kulturowym
w rodzinie, rozważanym
w następnym
podrozdziale i odnoszonym do sfery polityki i spraw społecznych, sfery religii
i sfery wąsko rozumianej kultury.
Kontynuację
tradycji
"małej" wiąże autor ze świadomością
posiadania
tradycji rodzinnych i z chęcią ich podtrzymywania.
Ta samoświadomość
dotyczy
posiadania pamiątek rodzinnych, określonych prac domowych, specjalnych umiejętności, hobby, umiejętności
artystycznych,
ustnej tradycji i zwyczajów rodzinno-domowych.
Nawet to syntetyczne
omówienie zawartości pracy ukazuje bogactwo tematyki, która służy autorowi do analizowania
i prezentowania
środowiska kulturowego rodziny. Możliwość korzystania z obliczeń komputerowych
dodatkowo wzbogaca ją o ukazanie rozlicznych zależności i przekrojów, a zastosowanie metody
analizy skupień i "największego
rozpiętego
drzewa"
pozwoliło ustalić pewną
typalogię rodzin jako środowisk kulturowych.
Potwierdziła
ona wstępną hipotezG
o bardzo istotnych dla owego zróżnicowania obiektywnych cechach położenia społecznego rodzin. Z pozycji przyjętych
obiektywnych
kryteriów
zróżnicowania
tworzą one kontinua od środowiska wiełkomiejskiego
do wiejskiego i od rodzin
inteligenckich do chłopskich i robotników rolnych. Podobnie stopień wewnętnnej
dyferencjacji
czy homogenizacji tworzą także kontinua w wymiarze środowiskowym od rodzin wielkomiejskich
do rodzin wiejskich i w wymiarze społeczno-zawodowym od rodzin inteligenckich
do rodzin chłopskich i robotniczych.
Poza bogactwem analizowanej
treści zaprezentowanej
w pracy, na uwagę zasługuje wnikliwość analizy i bardzo głęboka penetracja
życia rodzinnego, mająca
na celu ukazanie przyczyn i wewnętrznych
uwarunkowań
omawianych
zjawisk.
Podobnie dużą wartością jest też precyzja, z jaką autor określa zakres swoich
zainteresowań i ramy pracy oraz konsekwencja wobec postawionych celów pracy,

�a w związku z tym także jasność myśli. Omawiane w pracy zo.gadnicnia przemyślane są przez autora do końca i dlatego porusza się wśród nich swobodnie
zdradzając
jednocześnie
gruntowną
znajomość problematyki
związanej w ogóle
z rodziną. Praca ma więc dużą wartość w sensie pok:E&lt;lIJia bogatego war:;ztatu
naukowo-badawczego
oraz w sposób znaczny wzbogaca nurt badarl nad rodziną.
Trochę żal jednak, że jako etnograf tak mało miejsca przeznaczył na analizę
treści owej "małej" tradycji, a zwłaszcza ustnej tradycji rodzinnej i zwyczajów
rodzinnych. \-Vobec innych ważkich form i treści, które charakteryzują
kulturowe
środowisko rodzinne, te oczywiście mogą mieć marginalne znaczenie. Lecz tak się
jakoś dzieje, że coraz częściej podejmowane
są tematy badawcze, którc coraz
bardziej odsuwają w cień zjawiska zajmujące wcześniej poważne miej,~ce w etnograficznych badaniach.
Bożena

Janine
P o n t y, Polonais
meconnus.
Histoire
des
France dans l'entTe-deux-quenes,
"Serie Internationale"
Pantheon Sorbonne, Paris 1988, ss. 474.

Beba

travai([enTs
immigres
en
34, Universite de Paris L

Z dużym zainteresowaniem
francuskie środowiska historyków, etnologów i socjologów przyjęły, wydaną w końcu 1988 roku przez wydawnictwa
Sorbony, pracę
Janine Ponty ,'polacy nieznani" 1. Przyczyn zainteresowania
było wiele.
Po pierwsze publikacja wypełnia lukę w badaniach społeczności polskiej we
Francji. Problem polskiej imigracji analizowany był dotychczas wycinkowo 2. Praca Ponty jest pierwszą monografią badacza francuskiego poświęconą polskim robotnikom we Francji w latach 1919 - 1939. Zauważmy również, że książka odpowiada współczesnemu zainteresowaniu
Polską, wagą spraw rozgrywanych w kraju oraz polskością w szerszym pojęciu, a więc także polską diasporą. I wreszcie
studium polskiego wychodźstwa robotniczego we Francji ciekawi z obecnego punktu widzenia narodowych kultur państw zachodnich. To przecież zagadnienia integracji czy asymilacji, kulturowych
wpływów, zadań i wyzwań stawianych państwom przyjmującym
imigranta, budzą coraz to większe emocje nie tylko etnologów i socjologów ale również polityków. Dlatego też "Polacy nieznani" są ciekawym głosem w dyskusji nad migracjami, w czasie coraz większych i łatwiejszych ruchów ludności i zderzeń kulturowych na szeroką skalę.
We wstępnej części pracy Ponty przedstawia polską emigrację zarobkową poprzedzającą
"wielką falę lat dwudziestych".
Lata 1907- 1918 są okresem spontanicznych, choć liczebnie mniej ważnych, sezonowych ruchów migracy jnych. przede
wszystkim z Galicji do południowo-wschodnich
krajów Cesarstwa Niemieckiego.
Do rangi symbolu urastają,
organizowane
przez niemieckie
agencje najemeze,
1 Polacy
pisaną
pod
tutu
Hi"torii

nieznani
są wydan"t
z nieznacznynli
znlianami
pracc1 dokt.orską
Janine
Ponty
kierunkiem
nestora
francuskich
historyków
Jean:J-Bap1.iste
Duroscllc'a
z InslyWspółczesnych
Stosunków
Międzynarodowych
(I.H.H.I.C.)
w Paryżu
i obromoną

\V 1985 Toku.

2 Przykładenl
mogą być prace
prowadzone
nad polskilTIi górnikarni
z;:1głl,'biu pOlaSO\Vego
Miluzy
przez socjologów
i etnologów
Uni\vcrsytctu
w Strasburgu
(Genevieve
Hcrberich-Marx
i Freddy
Raphael
publilzujących
w "Revue
Sciences
Sociales·')
oraz przez Ecotllus00C de la
Mine ct de la Potassc
en Alsace.

�233
wyjazdy ,.na Saksy", to jest do słynącej z przemysłowej
uprawy buraka cukrowego Saksonii.
Hok 1908 przynosi powstanie trzech instytucji galicyjskich 3, które za sprawą
posłów lwowskich próbują ukierunkować
emigrację w stronę Francji. Ma to stanowić remedium na germanizację,
czy też w stosunku do poddanych carskich,
rusyfikację Polaków. Mimo silnej akcji propagandowej
Skołyszewskiego,
Stapińskiego, Bupki i innych rezultaty są znikome. Przeważa emigracja do Niemiec gdzie
bliżej, łatwiej i lepiej 4. W przededniu wybuchu wojny pracuje we Francji, według
Ponty, niespełna 10 tysięcy Polaków, przeważnie obywateli państwa austro-węgierskiego.
Przełomem w historii polskiego wychodź~;twa jest przybycie do Francji pierwszych robotników wykwalifikowanych
(rok 1909). Dotyczy to zwłaszcza górników
i hutników polskich pracujących
do tej pory w Zagłębiu Ruhry, tak zwanych
.,Westfalczyków". Znajdują oni zatrudnienie
na północy kraju lub we francuskiej
części Lotaryngii. Nie bez znaczenia jest tu działalność księcia Witolda Czartoryskiego. deklarowanego
obroilcy polskości, ale również dużego finansisty, mającego silne udziały we francuskim przemyśle wydobywczym.
Czteroletni
konflikt światowy zasadniczo zmienia polityczną
mapę Europy.
Polska niepodległa staje przed problemami narodowościowymi,
społecznymi, a ponad wszystko ekonomicznymi.
Z wyjątkiem
Wielkopolski, Pomorza i polskiego
Sląska, wieś polską charakteryzuje
przeludnienie, zacofanie i bieda.
Analizując fenomen emigracji, Ponty przedstawia mapę stopnia analfabetyzmu
w Polsce w roku 1921. W Poznańskiem
obowiązkowe
szkolnictwo podstawowe
obniżyło poziom analfabetyzmu
do 3"/0. To właśnie Poznaniacy stanowili trzon
.,Wesfalczyków" - wykwalifikowanych
robotników z Nadrenii i Westfalii. Wschodnia Polska z ponad 600/0 analfabetów na Polesiu i Wołyniu jest strefą wyjątkowej
nędzy, pogłębionej działaniami
pierwszej wojny i wojny polsko-radzieckiej.
To
stąd oraz z Polski południowo-wschodniej
(województwa
lwowskie, tarnopolskie
i stanisławowskie) emigruje się najwięcej, do obu Ameryk, do Niemiec i od 1908
do Francji.
W tym samym czasie francuski rynek pracy dusi się z nadmiaru ofert. Wojna
jest katastrofalna
dla kraju. Zołnierze zabici, zaginieni i wojenni inwalidzi poważnie obniżają francuski potencjał siły roboczej. Zaznaczająca się od dziesięcioleci silna denatalizacja
oraz poszukiwanie życia łatwiejszego i lepszego w mieście
("exode rural") nie pozostają bez wpływu. "Prawodawstwo
pracy rozszerzające
ośmiogodzinny dzień pracy na wszystkie zawody drugiego sektora oraz opóźnienie
w mechanizacji w dobie przemy:':łowego rozwoju lat dwudziestych
zmuszają do
nieustannego poszukiwania imigranckich rąk do pracy" 5.
Jest to moment, w którym polska emigracja okresu "brazylijskiej
gorączki"
należy już do przeszłości. Stany Zjednoczone Ameryki Północnej poprzez "Literacy
Test" ograniczają napływ nowej siły roboczej, a Niemcy pogrążone we własnych
problemach politycznych
i gospodarczych
państwa pokonanego
nie chcą i nie
mogą odpowiedzieć polskim potrzebom. Pozostaje Francja. Motywacja ekonomiczna skierowania wielkiego ruchu migracyjnego w tę stronę przysłaniana
jest coraz

'Galicyjski
Komitet
Emigracyjny,
Polskic
cle placement;
J. Panty,
PolonaLe;
mćconnus
...
, s.
• Niemieckie
statystyki
graniczne
z roku 1907
l 50 tysiącach
Ukraiilców
pracujących
sezonowo
w
li
Tam,że,
s. 35.

Towarzystwo
Emigracyjne,
Office
central
8 - 10.
mówią o 300 tysiącach
Polaków
galicyjsl&lt;ich
Niemczech;
tamże, s. 7 - 31.

�234
bardziej oficjalną frazeologią polityczną i patriotyczną. "Polska woli wysłać swoich
do sprzymierzonego narodu i chciałaby widzieć swoich robotnik6w na ziemi, na
kt6rej przelała się krew za polskie wyzwolenie i niepodległość." 6 Rozpoczynają się
polsko-francuskie negocjacje uwieńczone konwencją z 3 września 1919 roku "o emigracji i imigracji", uzupełnione konwencją z 14 października 1920 roku "o opiece
i ubezpieczeniach społecznych".
Najciekawszą
dla nas, etnolog6w, jest dalsza część studium Janine Ponty
poświęcona położeniu i życiu codziennemu polskich robotników rolnych i przemysłowych we Francji. Liczne wywiady z byłymi robotnikami pochodzenia polskiego, z ich francuskimi towarzyszami pracy, publikacja rodzinnych listów, zarządzeń administracji
państwowej
i regionalnej, dokument6w pracodawców, czy
też związków zawodowych sprawiają,
że mamy do czynienia z pr;:lcą rzetelną
i jedyną w swoim rodzaju.
Autorka uwagę swoją skupia kolejno na samym procederze rekrutacji w Polsce, na transporcie i przybywaniu
grup do Francji. Bliżej analizuje największe
skupiska robotnicze w Pas-de-Calais, w Nord, w Lotaryngii i we Francji środkowej, dużo pisze o wysiłkach
rekonstytucji
narodowego
środowiska
polskiego
w tych regionach. Mowa tu o narodowych aspektach kościoła katolickiego, religijnych praktykach
Polak6w, o konfliktowej
kwestii pol 'kiego szkolnict'w'a we
Francji, o ruchu stowarzyszeń harcerskich, sportowych i innych, o polskiej działalności wydawniczej.
W tej ostatniej sprawie Ponty podkreśla niepowodzenia polskiej prasy paryskiej i rozkwit dwóch wielkich dzienników północy: "Wiarusa Polskiego" i "Narodowca". Obie te gazety założone zostały w Zagłębiu Ruhry i z grupą "Westfalczyków" przywędrowały do Francji. To właśnie polscy górnicy i hutnicy przybyli masowo z Niemiec do Francji po zakończeniu wojr;y nadali, twierdzi autorka,
ksztalt polskiemu życiu kulturalnemu.
"Westfalskie dziedzictwo" zaznaczyło się
również w działalności związków zawodowych i ograniczonej aktywności politycznej środowiska polskiego.
Druga wielka część pracy opisuje okres od 1926 do 19:39 roku, "erę niepewności",
Jeszcze koniec lat dwudziestych, mimo poprzedzającego je kryzysu gospodarczego z lat 1926 - 27, jest momentem najliczniejszej obecności polskiej we Francji.
W pięciu latach społeczność polska w tym kraju rozrasta się o 64,21l/o; oficjalnie
w 1926 przebywa we Francji 309312, a w 1939 roku 507811 obywateli polskich
Taj.: znaczny wzrost nie jest tylko rezultatem
napływu nowych robotników aL
spowodowany jest również łączeniem rodzin (imigracja kobiet i dzieci) i niezwykle
wysokim przyrostem naturalnym pracujących we Francji Polak6w.
Lata 1931 - 36 to czas wielkiego kryzysu światowego, który z pewnym op6źnieniem opanowuje francuską gospodarkę. "I,Vielki kryzys, wielki dramat" to tytuł rozdziału, w którym Ponty przedstawia położenie pierw:;zych ofiar gospodarczego kataklizmu - robotników obcokrajowców we francuskim przemyśle. Mnoż~i
się konflikty w ruchu związkowym i samym środowisku robotniczym. Wybuchowe stają się stosunl&lt;.i między pracodawcą
i zatrudnionym.
Autorka ilustrUje
sytuację opisem strajku w Leforest w sierpniu 1934. I oczywiście, sprawa masowych repatriacji
robotników do Pols!d, kwestia, która przez dzicsiGciolecia był:'
tematem tabu, starannie omijanym przez badaczy francuskich. Ponty nie operuj2
• C. Kaczmarek,
L'emigration
J. Panty,
op. cit., s. 50.

polonaise

en France

apres la guerre,

Paris,

1927, s. 96, za

�235
tutaj samymi tylko liczbami ale podaje szczegóły przymusowych
wyjazdów, rodzinnych tragedii, cytuje wzruszający
fragment
Terre
des Hommes
Antoine'a
de Saint-Exupć-ry, literackie odbicie tamtych wydarzeń.
Ost:ltnim analizowanym
okresem ~ą lata 1936 - 39. Front Ludowy z entuzjazmem przyjęty zostaje przez polską społeczność robotniczą. Zaznacza się gwałtowna aktywizacja Polaków w związkach zawodowych. Krótko trwa jednak polski
optymizm przygaszony nowymi dekretami
i represjami,
kontrowersyjną
kwestią
słu;;:by wojskowej, napiętą sytuacją międzynarodową
w przededniu drugiej wojny
światowej.
JanirlC Panty we wstępie do swojej książki pisze: "Niniejsza praca poddaje
w wątpliwość różową legendę polskiej imigracji ulegającej łatwej asymilacji, dobrze przyjętej przez robotników francuskich, dobrze widzianej przez władze państwowe, jednym słowem imigracji bez problemów" 7. Autorce niewątpliwie
udało
się osiągnąć wytyczony cel.
Przede wszystkim Panty udowadnia,
że Polacy czujący dużo sympatii dla
Francji, kraju sprzymierzonego
z ich własną ojczyzną, kraju który ich przyjął
i dał im pracę, skutecznie stawiaj&lt;l opór wszelkim próbom romanizacji.
Błędem jest dla Panty częste, szablonowe i ogólniające porównywanie
we
Francji Polaków do Włochów. Daje ona liczne przykłady
zasadniczych
różnic
dzielących obie grupy imigrantów.
Zachowanie Polaków jest dla autorki szczególne, uformowane przez doświadczenia rozbiorów i walki o zachowanie narodowej
tożsamości. "Od czasów rozbiorów Polacy, których trudności polityczne, czy też
bieda zmuszały do opuszczenia ziemi ojczystej, zabierają
ze sobą umiłowo.nie
ojczyzny i wolę kultywowania
narodowych wartości na obczyźnie, w oczekiwaniu
chwili powrotu" 8.
Pielęgnacja
tego co polskie przyczynia się do prawdziwego
rozkwitu życia
społeczno-kulturowego.
Jego instytucjonalnym
kośćcem są: polski kościół, szkola
i harcerstwo, chóry i zespoły taneczne, kłuby sportowe, spółki wydawnicze itp.
Srodowisko polskie, kulturowo
samowystarczalne,
odcina się wyraźnie, nie tylko
językowo, od społeczności lokalnej. Polacy wydają się wyobcowani, a kulturowa
wymiana między nimi a otoczeniem prawie nie istnieje; kontakty z sąsiadami
francuskimi, a nierzadko włoskimi czy belgijskimi, ograniczone są do koniecznego
minimum.
Ponadto Panty na podstawie szczegółowej analizy statystycznej
gminy SalI aumines kolo Lens stwierdza, że środowisko polskie ma charakter
wybitnie endogamiczny. Autorka podaje przykład
częstej "endogamii podwójnej".
Polacy nie
tylko że żenią siG miqdzy sobą, ale wewnątrz grupy "Westfalczyk" żeni się z Polką
z Zagłębia Ruhry, "Ukrainka"
wychodzi za "Ukraitlca",
a nierzadko
chłopak
poślubia dziewczyn(~ z tej samej wsi w Polsce.
Grupę polską charakteryzuje
powolny awans społeczny JeJ członków. Typowo
polski jest zawód górnika: trudny, niebezpieczny i źle płatny. Oferuje on ograniczone możliwości kariery i stanowi kategorię z której trudno wyjść, by polepszyć
swoją pozycjq społeczną. Wyjątkiem
są przedsiębiorczy
"Westfalczycy",
którzy
wykazują mrjwiGkszą dynamikę zawodową wśród francuskich Polaków. Otwierają
oni małe sklepik.i, zakłady rzemieślnicze:
rzeźnicze, wędliniarskie,
piekarnicze,
krawieckie i inne.
Z braku innych perspektyw
częsty jest awans społeczny przez sport. Wiele
J. Panty, op_ cit., s. 1.
s Tamźe, s. 1.

7

�236
mówiącym przykładem są zawodowe kariery czterech "Westfalczyk6w" grających
przed drugą wojną we francuskiej ekipie repn'zcntacyjncj
piłki nożnej. Dembicki,
Kowalczyk, Nowicki i Wawrzyniak zdobyli nie tylko pieniądze ale również silną
pozycję społeczną, uznanie swoich rodaków i zainteresowanie
francuskiej
opinii
publicznej.
Integracja polskich robotników z ich otoczeniem we Francji jest powolna i jej
rezultaty w przededniu wojny są znikome. Jeśli można mówić a pewnej integracji grupy polskiej, to wykluczyć należy pojęcie jej asymilacji.
W odróżnieniu
od asymilacji, p{)legającej na całkowitym wchłonięciu imigranta przez przyjmujące
go środowisko, integracja
zasadza się, według Ponty, na harmonijnym
przystosowaniu się do nowych warunków, bez wyrzekania się własnych wartości. Tacy też
byli polscy robotnicy okresu międzywojennego
- wierni swojej szczególnej polskości i "nieznani" francuskiemu społeczeństwu g.
Kończąc prezentację pracy Janine Panty należy wyrazić
nadzieję na możliwe
naj szybsze tłumaczenie
i wydanie "Polaków nieznanych"
w Polsce. Stworzy to
czytelnikowi w kraju doskonałą okazję do spojrzenia na problemy polskiej emigracji chłodniej,
trzeźwiej,
mniej emocjonalnie
oczyma rzetelnego badacza
francuskiego, jakim jest pani Ponty.
J&lt;;drzej

Adam

Wal a s z e k,

Zjednoczonych

Ameryki,

Polscy

robotnicy,

praca

i związki

zawodowe

Kośmicki

w Stanach

1880 - 1922, Wrocław 1988, ss. 250.

Dwudziesty już tom Biblioteki Polonijnej, serii znanej szeroko nie tylko wśród
badaczy Polonii, stanowi praca A. Walaszka o polskich robotnikach
w Stanach
Zjednoczonych,
ich udziale w ruchu
związkowym, ale także pośrednio, acz
nieuchronnie
- a przemianach
Polonii w tym kraju, przemianach, których kierunek jawi się wyraźnie. Od 1880 roku, data ta przyjmowana
jest w nauce jako
początek masowego, głównie chłopskiego wychodźstwa z ziem polskich do USA,
do roku 1922, kiedy to załamała się powojenna fala strajków, wiele się zmieniło
zarówno pod względem sytuacji ekonomicznej
i społecznej polskiego imigranta
w Ameryce, jak i pod względem poziomu narodowego, etnicznego a i do pewnego
stopnia także klasowego uświadomienia.
Polonia amerykańska
przebyła w tym
czasie długą drogę, od amorficznej
grupy wychodźców, w ogromnej przewadze
robotników niewykwalifikowanych,
do grupy etnicznej, obecnej i liczącej się w życiu wieloetnicznego społeczeństwa amerykańskiego.
W procesie przyspieszania
i ukierunkowywania
tych przemian wielką rolę
odegrało miejsce pracy imigranta. Los jego był właściwie od początku zdeterminowany dynamicznym rozwojem Stanów Zjednoczonych w latach 1870-1929, w którym to okresie produkcja przemysłowa
wzrosła tam 14-krotnie, nastąpił niebywały rozwój miast, a kraj odczuwał wielkie zapotrzebowanie
na siłę roboczą.
Częściowo było ono zaspokajane
przez ludność przenoszącą się ze wsi do miast,
jednakże w pełni mogło być zaspokojone dopiero przez przybyszów spoza granic
państwa. Także z ziem polskich. Szacuje się maksymalnie,
że z tych terenów
do roku 1914 wyjechało co Stanów Zjednoczonych 4 miliony osób. Ci - w przeII

Ta1nże. s. 351.

�237
wadze - chłopi z zapóźnionych terenów europejskich,
po kilkutygodniowej
podróży przez Ocean trafili w sam środek najbardziej
dynamicznego, nowoczesnego
przemysłu, przenosili się z feudalizmu
(nieomal) w kapitalizm. Rzecz jasna, nie
bez poważnych konsekwencji.
Pozycja robotnika niewykwalifikowanego
była w tym okresie w Stanach Zjednoczonych plynna. Dziś zarabiał, jutro podlegał redukcji,
nie miał praktycznie
ż::!dnych praw, był jednak niezbGdny w systemie produkcji. Jeszcze pod koniec
XIX wieku 90% Polaków w Chicago należało do tej kategorii pracowników. Z czasem jednak rytuacja zaczęła się zmieniać, wzrastająca
liczba Polaków zatrudnionych w char;:;kterzc robotników p6łwykwalifikowanych,
czy nawet wykwalifikowanych, była dowodem stabilizacji
części imigrantów,
faktu, iż pozostawali na
dłużej (bądź już na ~tałe) w USA. Wyko'rzystując możliwości podnoszenia kwalifikacji w postaci licznych kursów, polepszali swoją pozycję wśród własnej grupy,
ale także wchodzili w obręb społeczeństwa
amerykańskiego,
stawali
się jego
częścią·
Praca A. Walaszka ukazuje rozmaite a~pekty życia imigrantów,
owej masy
niewykwalifikowanych
robotników polskiego pochodzenia, żyjących w etnicznych
gettach dynamicznie
rozwijających
się amerykańskich
miast przede wszystkim
w Chicago. Drobiazgowy opis warunków pracy, stosunków robotnik-majster,
problemów językowych, które trapiły imigrantów i utrudniały mu egzystowanie w społeczeństwie amerykańskim,
wreszcie analiza różnic między pracą na emigracji
a pracą w kraju, przede wszystkim na roli, zajmuje w omawianym dziale wiele
miejsca i są to fragmenty godne uwagi, podobnie jak te, które mówią o życiu
rodzinnym imigrantów, o ich mieszkaniach
w etnicznej dzielnicy, o kontaktach
sąsiedzkich i towarzyskich, o działających wśród imigrantów instytucjach
i organizacj;::ch polonijnych.
Jednakże
najbardziej
rewelacyjne
są te stronice pracy,
które ukazują Polaków w konflikcie z pracodawcą,
ukazują ich nie jak to
dotychczas przyjęło się w nauce jako "potulnych
przybyszów",
lecz jako
"krnąbrnych" robotników, wałczących nie tylko o poprawę warunków pracy i płacy, ale - może przede wszystkim o wejście w charakterze
równoprawnego
partnera w obn;b społeczeństwa amerykaIlskiego,
poprzez, między innymi, udział
w amerykańskim
ruchu związkowym, ruchu o charakterze
ekskluzywnym.
Walka
ta niejednokrotnie wymagała krwawych ofiar.
Temu zagadnieniu
poświęcona jest zasadnicza część studium A. Walaszka,
oparta na poszukiwaniach
archiwalnych,
prasie i wspomnieniach
uczestników
walk, i ona nadaje pracy oryginalność, stanowi o jej pierwszorzędnej
wartości.
Ona też może budzić pewne wątpliwości, gdyż - na przykład - autor nie jest
w stanie określić, czy aktywna postawa wobec ruchu związkowego i jego walki
charakteryzowała
na tyle liczącą siG część Polonii, by w istocie stanowisko takie
moglo w procesie przemian
polskiej grupy etnicznej
odgrywać rolę impulsu.
W ka±dym razie nie były to zjawiska marginalne i dla grupy obojętne. Już ta
kon~tatacja ma znaczenie.
Sytuacja Polaków w Stanach Zjednoczonych
nie różniła się zasadniczo od
sytuacji innych grup etnicznych wywodzących
się z Europy Środkowej, Południowej czy Wschodniej. Wiele uwag autora może zatem odnosić się także do Słowaków, Litwinów, Ukraińców czy Włochów tym bardziej, że przytoczone przez
niego fakty świadczą, iż Polacy niejednokrotnie
występowali
z nimi solidarnie
w walce klasowej, łączyły ich bowiem zarówno problemy jak i aspiracje.
Ukazanie krzepnącej
świadomości polskiego imigranta-robotnika
w USA na
tle zmieniającego się kapitalizmu
w tym kraju, na tle przemian w organizacji

�238
pracy, na tle walki związków zawodowych o prawa, to w rzeczywi' tości ukazanie
jednego z aspektów procesu asymilacji, asymilacji wychodźcy poprzez prace;, być
może aspektu najistotniejszego w tym pl'occsie.
Praca A. Walaszka to studium pionierskie,
u!caL:ujące zjawiska dotychczas
bardzo słabo znane. Forma pracy zasługuje na uznanie, wyvvód przeprowadzony
został rzeczowo, a jednocześnie atrakcyjnie
dla czytelnika, jasno i ~- na ogół przekonywująco.
Można stwierdzić, że literatura
na temat Polonii amerykallSkiej
wzbogaciła się a pozycję niezwykle wartościową.
Ryszard

Kantor

Zofia G r a d e c k a, Stroje ludowe LV dawnym i współczesnym
Poznaniu, Poznań 1936, Monografie Muzeum Narodowego w Poznaniu t. XVIII. red. H. Kondziela, ss. 146, il. 115.
Odległe wydają się czasy, kiedy wśród etnografów toczyły się dyskusje czy
w obręb badań prowadzonych przez tę dyscyplinę należy włączyć miasto. Termin
"ludowy" rezerwowali
niektórzy tylko dla kultury chłopskiej. Trzeba tu je:::lnak
wspomnieć, że już w latach międzywojennych
taki pogląd nie był powszechny;
i tak np. znany historyk kultury i etnolog Jan St. Bystroń w swym podręczniku
"Wstęp do ludoznawstwa polskiego" wskazywał etnografom również kulturę miejską jako pole badawcze. Trudno się temu dziwić - przecież znaczna część mieszkańców miast od XIX wieku poczynając rekrutowała
się spośród warstwy chłopskiej, a to z dwojakich przyczyn: 1. w miarę rozwoju przemysłu fabrycznego
i gospodarki towarowej wkraczającej
także na wieś, chłopi przybywali do miast
w poszukiwaniu
zarobku. 2. miasta rozbudowując
się poszerzały swe granice
i obejmowały swym zasięgiem dotychczasowe wsie. Ewidentnym przykładem obu
tych faktów był Poznań przełomu XIX i XX wieku, może jedyne miasto poza
Lowiczem, w którym tradycyjny
strój ludowy posiada swój walor do dnia dzisiejszego. Tcgo właśnie zagadnienia, tak interesującego
nie tylko dla etnografów
ale także dla socjologów i historyków
kultury dotyczy książka Z. Grodeckiej.
Autorka we wstępie słusznie zauważa, że tematyka strojów winna być be',dana
w kontekście społeczno-kulturowym,
gdyż to pozwala na wyjaśnienie
mechanizmów powodujących
trwanie lub zanik tradycyjnych
ubiorów na określonym terenie. Konieczne jest spojrzenie na stroje od strony ich funkcji w określonym
środowisku i zmienności tych funkcji, tak jak to czynił VI swych badaniach Piotr
Bogatyrev rozpatrując
zagadnienie
przede wszystkim od jego strony znakowej.
Tak też uczyniła w swej pracy autorka stosując w swych badaniach model Bogatyreva przetwarzając
go jednak i uzupełniając, by w ten sposób dostosować go
do konkretnej
sytuacji. Omawiane przez autorkę zagadnienie jest ostrzeżeciem
przed tworzeniem pewnych stereotypów zmian zachodzących w strojach ludowych.
jak np. pogląd, że w środowisku l'niejskim zanikają ono :';~ybko. Tymczasem, jak
pisze autorka, omawiane przez nią stroje "są przykładem pozornej niezmienności
i w długim czasie, nawet w innym środowisku niż wiejskie, odporności na dyktat
mody miejskiej". Stroje o jakich mowa, to: 1. strój bamberski, który do końca
XIX wieku utrzymywał się i rozwijał VI podmiejskich wsi2ch w okolicach Poznania zamieszkałych
przez Bambrów zamożnych rolników i ogrodników pochodzenia niemieckiego i częściowo polskiego. 2. strój tzw. poznański wprowadzony

�239
do Pozn2.nia przez kobiety ze wsi. które przybywały
do miasta w poszukiwaniu
pracy i zatrudniały
sic: głównie j.:lko pomoce domowe. Same nosicielki określały
go je',:-;cz(; po n wojnie światowej jako .,wiejski ubiór poznarlski". Podstawę jego
stunowil ubiór ludowy środkowej
Wielkopolski
okresu schyłkowego.
O ile strój
bamberski
ja.ko bardziej
dekoracyjny
został zauważony
w pracach badaczy, to
poznal1ski jako mniej efektowny nie doczekał się opracowania
aż do ukazania się
niniejszej
książki.
Autorka
wykorzystała
wszystkie
publikacje
wzmiankujące
a ~:troju bamberskim
poczynając
od Kolberga aż po opracowania
współczesnych
etnologów, jak M. Paradowska
(autorka monografii Bambrzy - mieszkańcy
dawnych wsi miasta Poznania i innych artykułów
na temat tej grupy etnograficznej)
czy S. Chmielowski.
Korzystała
również z maszynopisów
prac doktorskich
pisanych w Katedrze Etnografii
UAM w Poznaniu, przewertowała
prasę poznańską
z lat międzywojennych
i po II wojnie światowej a także literaturę
pamiętnikarską.
Przeprowadziła
również kwerendę
w Archiwum
Państwowym
Miasta Poznania
i Województwa
oraz w Archiwum
Arehidiecezjalnym
w Poznaniu. Uzyskała te;:~
nieco danych liczbowych dotyczących pomocy domowych w międzywojennym
Poznaniu. Wykorzystała
teki Krystyny Klęsk znajdujące
się w Archiwum Polskiego
Tcwarzystwa
Ludoznawczego
we Wrocławiu.
Podstawę
do prac analitycznych
i ~·tw();·;:enia typologii omawianych
strojów dała autorce przede wszystkim unikatowa kolekcja licząca około 500 okazów i zbiór przekazów ikonograficznych
znajdujące się w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Kolekcja ta została zgromadzona
głó'.vnie przez autorkę podczas jej poszukiwań
terenowych
w ostatnim 20-leciu
i obejmuje Elementy ~·trojów od końca XIX wieku po czasy współczesne. CZ(~Ść
eksponatów i fotografii pochodzi ze zbiorów Heleny i Wiesła"wy Cichowicz - inicjatorek kolekcji etnograficznej
w Poznaniu. Uwzględniła również autorka eksponaty znajdujące
się w kolekcji Muzeum Archidiecezjalnego
w Poznaniu, jć,k też
w rękach prywatnych
a także znajdujące
się w rękach prywatnych
pocztówki
i fotografie.
Do ustalenia
funkcji społeczno-kulturowych
posłużyły dane z wywiadów przeprowadzanycl1
między innymi w domach pomocy społecznej i ośrodkach parafialnych
oraz źródła ikonograficzne
i literatura.
Dla pełniejszego zrozumienia funkcji strojów konieczne było omówienie pochodzenia,
środowiska,
wa·"
runków życia użytkowników
obu rodzajów stroju. Teren badawczy został ogranjczony do obszaru Poznania. Dość szczegółowo omawia więc autorka
początki
i dzieje osadnictwa bamberskiego
\v okolicach Poznania. (Z czasem wsie te zostaly
włączone w obrqb miasta). Podkreśla
przy tym, że za wsie bamberskie
należy
uznać nie tylko te, które zostały zasiedlone przez kolonistów
niemieckich,
ale
również osadzane przez Polaków na tym samym specyficznym
prawie czynszowym. Zachodzi tu podobna sytuacja jak w tzw. wsiach "olenderskich",
w których
mieliśmy do czynienia
początkowo
z osiedlaniem
się Holendrów,
ale póżniej
także i Polaków. Polacy a szczególnie kobiety - Polki we wsiach bamberskich
przejqły także reprezentacyjny
strój od Niemek. Nawet niemiecki autor z końca
XIX wieku :ótwierdza, że większość ubranych "po bambersku"
kobiet na ulicach
?ozriania - to Polki. Jeszcze b::n-dziej stało się to widoczne w wieku XX. Było to
róvmie;: rezultatem
polonizowania
się niemieckich
Bam.brów, często na skutek
P.1ałżehstw mieszanych,
które umożliwiało
w;;pólne wyznanie
katolickie.
Rzecz
godna podkrdlenia,
że w ciągu 150 lat spolszczyli się Bambrzy do tego stopnia.
że występowali
przeciw polityce germanizacyjnej
w szkołach. Można więc już
w E połowie XIX wieku traktować
ich jako polską grupę etnograficznę
z wyraźnym jednak poczuciem swej odrębności i pewną niechęci&lt;.~ do obcych - nie-Bambrów. Podtrzymywała
to poczucie stosunkowo
duża zamożność. Zostali oni

�240
stosunkowo wczesrue uwłaszczeni a specjalizując się w ogrodnictwie zn::l!eźli w Poznaniu chłonny rynek zbytu. Wyraz "bamber" stał się z czasem synonimem bogacza wiejskiego. Tak więc trój bamberski trwał do lat międzywojennych
w prawie niezmienionym środowisku a po odzyskaniu niepodległości na czoło wysunqła
się jego funkcja
stroju uroczystego. głównie podczas uroczystości
kościelnych.
Taki charakter
miał juź zresztą w czasach zaborów, gdy noszenie go przez kobiety podczas uroczystości
kościelnych
miało charakter
manifestacji
narodowej
i było podkreślaniem
polskości. Po II wojnie światowej,
kiedy wymarły już
autentyczne
Bamberki,
stał się strojem a właściwie kostiumem
noszonym na
uroczystościach
przez starsze poznanianki.
Autorka bardzo szczegółowo omawia
poszczególne fragmenty
stroju Bamberek (kobiet i dziewczynek) oraz mężczyzn.
Oczywiście ze względu na bogatszy materiał
i dłuższe jego trwanie bardziej
szczegółowo został omówiony strój kobiecy w różnych jego odmianach tj. jako
ubiór do pracy, codzienny-wyjściowy,
półodświętny, odświętny. Omawia też wykonanie, konserwację
i zdobienie stroju, jego fazy rozwojowe i funkcje w nich
dominujące.
W fazie wstępnej, lata siedemdziesiąte,
osiemdziesiąte
XIX wieku,
dominowała funkcja praktyczna stroju. Nie był on jeszcze wtedy tak dekoracyjny.
W fazie szczytowej (lata osiemdziesiąte, do I wojny światowej) ubiór coraz bardziej przekształca się w strój uroczysty i pełni funkcję przynależności narodowej.
W fazie pośredniej
(lata międzywojenne)
na czolo wysuwa się funkcja stroju
odświętnego,
noszonego podczas uroczystości
religijnych.
Strój podkreśla przynależność regionalną użytkowniczek. W fazie schyłkowej (po II wojnie światowej)
(w okresie okupacji strój Bamberek
zniknął z ulic Poznania) stroje pozostają
w tradycyjnym
kręgu obrzędowości kościelnej. Od lat pięćdziesiątych XX wieku
można już właściwie mówić o fazie kostiumowej, która w latach siedemdziesiątych cechuje się wzmożeniem zainteresowania,
przebieraniem się w ten strój kobiet
i dziewczynek,
przy czym należy tu podkreślić stymulującą
rolę źsięży z niektórych poznańskich parafii. Dużą rolę odgrywa obecnie funkcja estetyczna. Autorka
uważa ją w tej fazie za decydującą, na następnym
miejscu wymienia funkcję
podtrzymywania
tradycji. Bodźce te są jak widać dość silne, gdyż przygotowanie
strojów, jak i ubieranie się w nie wymaga wiele wysiłku. Autorka próbuje też
znaleźć analogie stroju bamberskiego
z innymi strojami regionalnymi. Nie wgłębiając się w to zagadnienie zwraca uwagę na podobieństwo stroju poznańskiej
Bamberki
do pewnych
elementów
kobiecych strojów ludowych występujących
w paśmie od Górnej Frankonii
przez południową Saksoniq i Dolne Lużyce do
Ziemi Lubuskiej. Za najbardziej
zbliżony do ubioru Bamberki uważa autorka kobiecy ubiór dolnołużycki.
Obszerny wstęp społeczno-historyczny
otwiera również część drugą książki
dotyczącą stroju wiejskiego poznańskiego, który w odróżnieniu od bamberskiego
charakteryzował
uboższą część mieszkanek Poznania. Rekrutowały się one spośród
małorolnego i bezrolnego chłopstwa, które od połowy XIX wie1&lt;::unapływało do
Poznania w poszukiwaniu pracy. Mężczyźni podejmujący
pracę w mieście porzucali prędko swój ubiór wiejski, natomiast większość starszych kobiet, niepracujących mężatek i dziewczyn pełniących funkcje słuźących zatrzymywała ubiór wiejski. Nawet robotnice pracujące
w fabrykach
nosiły często nadał ubiór łudowy.
Autorka podaje fragmentaryczne
dane łiczbowe dotyczące służących domowych
w łatach przed i po I wojnie światowej. Omawia równieź ich zarobki i warunki
pracy a także stowarzyszenia
roztaczające nad nimi opiekę. Byly one zwykle inicjowane i prowadzone
przez instytucje
kościelne. Przynależność
do niektórych
z tj-ch stowarzyszeń nakładała obowiązek sprawiania odpowiednich strojów obrzę-

�241
dowych. Instytucja pomocy domowych zaginęła po II wOJrue światowej. Przyczyniło się to również do zaniku ludowego stroju poznańskiego. W latach międzywojennych był on jednak jeszcze żywy, do czego przyczyniał się fakt, że panie
domu sprzeciwialy się nieraz ubieraniu się służących po miejsku. Nosiły ten strój
również sprzątaczki w urzędach, salowe i kucharki w szpitalach i przytułkach.
Był to już jednak ubiór szczątkowy pozbawiony ozdób. Natomiast w odświętnych
strojach poznańskich, podobnie jak Bamberki, występowały kobiety na procesjach.
Strój ten został przez autorkę omówiony z podobną dokładnością i według tego
samego schematu, co bamberski. Podkreśla też autorka, ile trudu i pracy musiały
kobiety włożyć w jego przygotowanie
i konserwację
(pranie, prasowanie), na co
miały przecież tak mało czasu. Ubiór ten był kwintesencją
ubiorów środkowowielkopolskich z okolic samego Poznania, Śremu, Środy, Szamotuł, Obornik czy
Wrześni. Można w nim było zauważyć, mimo cech wspólnych, pewne zróżnicowanie.
Jednak
przekształcanie
się go w ubiory
procesyjne
powoduje
ujednolicenie.
W strojach noszonych na procesjach wzrasta funkcja estetyczna - rozbudowuje
się zdobnictwo, zwłaszcza haft. Kolorystyka stroju stawała się uzależniona od statusu danej osoby w procesji. Jednakowo musiały być ubrane kobiety niosące wstęgi sztandaru, jak i te, które niosły feretron. Kolor ubioru uzależniano
też od
barwy sztandaru lub zdobiących go wstęg. Zależał też od pory roku (jaśniejsze
barwy latem, ciemniejsze zimą) i od wieku nosicielek. Najważniejszą
rolę odgrywały kolory maryjne
to jest biały i niebieski. Strój świąteczny
pełnił też
niekiedy funkcje obrzędowe (czarny - żałobny, brązowy - pokutny). I tu również stara się autorka ustalić dominacje funkcji w poszczególnych fazach rozwoju
stroju. Za dominującą w fazie pierwotnej i szczytowej to jest od połowy XIX w.
do II wojny światowej uważa funkcję wyróżnienia grupy zawodowej czy przynależności regionalnej a na następnym miejscu stawia funkcję praktyczną
i dopiero po niej - stroju uroczystego. W fazie schyłkowej (od II wojny światowej
do lat osiemdziesiątych XX wieku) mamy do czynienia z reaktywowaniem
strojów uroczystych. Na zakończenie daje autorka zestawienie porównawcze kobiecego
stroju bamberskiego i poznańskiego oraz ich funkcji. Całość pracy stanowi ilustrację uzależnienia przemian stroju w czasie, w zależności od zmiany jego funkcji.
Opisy wzbogacają bardzo dobre ilustracje - fotografie poszczególnych elementów
stroju, jak również ich użytkowników w różnych okolicznościach, niektóre oparte
na dawnych rycinach i zdjęciach, kopiach dawnych obrazów. Książka jest cenna
nie tylko jako przyczynek do wyjaśnienia mechanizmów rządzących zmianą kulturową w dziedzinie stroju, ale także może służyć pomocą przy rekonstrukcji
stroju bamberskiego i poznańskiego.
Teresa

Karwicka

Jadwiga

P a w low ska.
Wieś warmińska
Brqswald
w województwie
otsztvit1945- 1967, Wrocław 1986, ss. 199; Maria Z i e n t a r a - M a l e w s k a,
Wieś nad łąkami, Olsztyn 1988, ss. 235.

skim

w latach

Brąswałd, położony około 10 kilometrów na północ od Olsztyna, przechodził
w związku ze swoim geograficznym
umiejscowieniem
różne koleje losu, dzięki
czemu stał się bardzo interesującym
obiektem badań zarówno dla etnografów jak
i historyków czy socjologów. Historia Brąswałdu
jest nierozerwalnie
związana
16 Lud t. LXXIll

�242
z dziejami Warmii, stanowi w mikroskali
odbicie złożonej przeszłości tego regionu.
Wieś została założona w roku 1337, na prawie chełmińskim, jako osada kościelna należąca do dóbr kapituły warmińskiej. Przywilej lokacyjny otrzymała w roku
1363, wtedy też zwiększono ilość przynależnych
jej gruntów do 50 włók.
Poważniejszy
napływ osadników polskich na te tereny odbywał się w XIV
wieku i związany był z działalnością biskupów kapituły warmińskiej pochodzących
przeważnie ze Śląska. Wielkość osadnictwa
nie była stała, zmieniała się periodycznie. Ważną cezurą określając'l jego wzrost jest przejście Warmii z rąk Krzyżaków pod zwierzchnictwo
polskie po roku 1466. Osadnictwo polskie na War'mii,
rozpoczęte w pierwszej połowie XIV wieku przez Krzyżaków, dosiedlających często przybyszów do istniejących
jeszcze wsi pruskich. kontynuowane
było przez
biskupów warmińskich. Osadzano na prawie chełmińskim; proces zasiedlania przebiegał w kilku falach do końca XVI wieku. Najliczniejsze grupy osadników przybyły z Ziemi Chełmińskiej, Pomorza i Mazowsza.
Po roku 1772, na mocy traktaków rozbiorowych, Warmia (i, siłą rzeczy. Brą·
swałd) włączona zostaje do Prus, ponosząc wszystkie konsekwencje
tego faktu.
Brąswałd do końca XIX wieku pozostaje wsią zamieszkałą prawie wyłączniE"
przez Polaków, stanowi jeden z najbardziej czynnych ośrodków walki o polskość
Warmii. Znajduje to odzwierciedlenie
w głosowaniu plebiscytowym. Spośród okolicznych wsi właśnie Brąswałd oddał najwięcej głosów za przyłączeniem Warmii
do Polski. Z tego też powodu wieś została objęta długotrwałymi,
ostrymi represjami.
Obie wojny nielitościwie
obeszły się z Brąswałdem.
Masowe, przymusowe
wcielenia do niemieckiego wojska, częste rekwizycje i rabunki, przyczyniły się
do zaburzenia równowagi demograficznej i prawie kompletnej ruiny ekonomicznej
wsi. Nielekkim okresem były pierwsze powojenne lata w granicach Polski. Nieprzemyślana, dyskryminacyjna
polityka realizowana w stosunku do ludzi okreśłonych nieszczęsnym mianem "autochtonów" wielu z nich wręcz zmusiła do wyj2Zdu
za granicę, głównie do RFN. Część Warmiaków wysiedlono wcześniej za Odrę,
inni wywiezieni zostali przez Rosjan do pracy w kopalniach na Uralu, skąd niewielu powróciło.
\V czasie masowego napływu osadników na Ziemie Odzyskane dokonywały się
bardzo złożone procesy przemian, mieszania się elementów kulturowych, asymilacji, tworzenia zupełnie nowych wartości, ostatecznego zanikania innych.
Brąswałd zawsze leżał w bezpośrednim zasięgu procesów kształtujących
obraz
Warmii, tkwił w środku aktualnych
przemian. W jego historii i teraźniejszo~ci
odbijają się skomplikowane zjawiska społeczne, gospodarcze, polityczne, które były
udziałem ziemi warmińskiej,
nic więc dziwnego, że właśnie ta wieś stała l'ię tematem szeregu prac o charakterze
popularyzatorskim,
czy też ściśle etnograficznym. O dwóch z nich, wymienionych w tytule, chciałbym napisać.
Jakkolwiek obie prace dotyczą tego samego obiektu i za temat mają coś. co
bardzo ogólnikowo można określić jako szeroko pojęty opis miejscowości, to jednak różnią się od siebie zasadniczo, mogą być przykładem
dwóch skrajnie odmiennych ujęć tematu, dostosowanych
do celu, który w tych pracach nie jest
jednakowy.
Książka Marii Zientary-Malewskiej
jest pracą o charakterze
osobistym. Nic
cziwnego, Brąswałd to wieś rodzinna autorki, tutaj pod wpływem atmosfery rodzinnego domu, miejscowego
środowiska,
ukształtowała
siq osobowość pisarki.
Osobiste zaangażowanie
autorki
w sprawy, o których pisze, znajduje
odbicie

�243
w charakterystycznym
toku narracji,
chwilami
beletryzowanym,
wzbogaconym
elementami pieśni i baśni warmińskich,
momentami
mającym cechy pamiętnika
lub autobiografii. Wspomnienia (bo na osobistych wspomnieniach
autorki głównie
oparte są opisy) nie dotyczą jakiegoś określonego
czasu, często obok zupełnie
realnych i ściśle osadzonych w rzeczywistości
faktów spotykamy
opisy zdarzeń
z zamierzchłej, nieokreślonej przeszłości. Jak już wspomniałem, wiadomości o życiu wsi, jej folklorze, autorka czerpie ze wspomnieil własnego dzieciństwa, z opowiadań zasłyszanych od rodziców, od babki. Duży dystans czasowy wygładz::l co
ostrzejsze krawQdzie davmej rzeczywistości, a często osobisty udział w opisywanych zdarzeniach z jednej strony sygnalizuje autentyczność
faktów, z drugiej powoduje ich oglądanie przez pryzmat własnych uczuć, prowadzi do zarysowania
subiektywnego, czasem wręcz wyidealizowanego
obrazu wsi swojego dzieciństwa.
Ale czy można to uznać za wadę tego typu pracy?
Wyłania się więc pytanie o cel i sposób jego realizacji oraz kwestia w jakim
zakresie ksiqżka Wie.~ nad łąkami
może służyć jako źródło informacji
etnograficznych.
Celem ksiqżki jest przedstawienie
folkloru, tradycyjnej
kultury Warmii, przybliżenie zwykłemu czytelnikowi
piękna warmińskiej
ziemi, miejscowych
obyczajów i obrzędów, których w większości obecnie już się nie spotyka. Nie jest to
praca ściśle naukowa i nigdy nie miała taką być, jednak mimo to można ją uznać
za źródło interesujących,
rzetelnych informacji etnograficznych,
przydatnych
amatorom jak i znajdujących
wykorzystanie
w pracach naukowych. Dzięki temu
praca nie ma charakteru
naukowej
rozprawy,
który zawsze nakłada określone
rygory, zwłaszcza co do stylu i języka, można ją czytać jak powieść, odnosząc
nie tylko korzyści poznawcze ale i ciesząc się ciepłym, przystępnym stylem pracy.
Stronę poznawczą książki wzbogacają rozdziały traktujące
o brąswałdzkim
kościele, szkole, oraz zamieszczony słowniczek gwary warmińskiej.
Zupełnie in!1.Ycharakter ma praca Jadwigi Pawłowskiej. Jest to profesjonalna,
wielodziałowa monografia wsi, napisana według metodycznie
ułożonego, klarownego planu. Dotyczy dokładnie określonego przedziału czasu; są to lata 1945 - 1967.
Jej celem jest wszechstronne,
dokładne zdjęcie etnograficzne
stanu społeczności
wiejskiej Brąswaldu
z ujęciem zachodzących
w3półcześnie procesów. Jednak ze
względu na zastosowany schemat podziału atomizujący w znacznym stopniu obraz
kultury wiejskiej, należy ją zaliczyć do prac typu tradycyjnego.
Mamy więc do czynienia z dwoma publikacjami,
dotyczącymi tej samej mIeJscowości, różni;,!cymi się między sobą w zasadniczych kwestiach. Różny jest cel
tych prac i sposoby jego realizacji. Maria Zientara-Malewska
w swojej osobistej,
zawierającej
elementy biograficzne
ksiqżce przekazuje
informacje
na temat folkloru, obrzędów, ogólnie życia ludzi w dawnym Brąswałdzie. Styl jest chwilami
zbeletryzowany, w tekście zawarte są wiersze poetki bliskie omawianym zagadnieniom. Problemem.
któremu
autorka
poświęca wiele uwagi jest sprawa
walki
o polskość Warmii i o jej powrót w granice naszego państwa.
Inny jest cel publikacji Jadwigi Pawłowskiej. Jest to określona w czasie naukowa praca ujmująca aktualny obraz kultury wsi Brąswald i procesy zmian zachodzących w społeczności wiejskiej.
Zadania, w układzie
charakterystycznym
dla wielostopniowych
monografii
typu tradycyjnego,
są konsekwentnie
realizowane za pomocą takich metod jak wywiad etnograficzny czy metoda statystyczna
zastosowana w opisach i analizie procesów demograficznych.
Rzeczowe przedstawienie faktów, połączone z ich ścisłym udokumentowaniem,
stanowi o wartości
pracy jako źródła.

�244
Sposób traktowania
czasu jest kolejną cechą różniącą te prace. W książce
Wieś nad łqkami trudno niekiedy ustalić okres do jakiego odnoszą się opisy,
dotyczą "przeszłości" i mają niejednokrotnie
charakter
swobodnych rekonstrukcji
historycznych.
Jadwiga Pawłowska natomiast pisze o współczesnym obrazie wsi.
wprowadzając
jednocześnie
elementy opisów historycznych
dostarczających
podbudowy omawianym faktom. Styl jest zwięzły i rzeczowy, podporządkowany
charakterowi publikacji.
Prace, choć mówią o jednej miejscowości, dotyczą właściwie dwóch różnych
formacji
społecznych:
tradycyjnej,
należącej
już do przeszłości i współczesnej,
ukształtowanej
między innymi przez powojenne warunki Ziem Odzyskanych.
Publikacje należą do dwóch różnych typów opracowań, niemożliwe jest więc
ich porównanie na zasadzie lepsza - gorsza. Można je oceniać jedynie w ramach
kategorii, do których należą.
Aby uzyskać całościowe spojrzenie na Brąswałd. ujmujące zarówno stan obecny jak i formy tradycyjne,
należące już do przeszłości, trzeba przeczytać obie
prace. Dopełniają się one w wielu płaszczyznach, chociażby czasowej. Konfrontacja rzeczowego, naukowego opisu współczesnego Brąswaldu z osobistą, zawierającą
elementy biografii, czasem subiektywną
lub zbeletryzowaną
relacją o przeszłości,
umożliwia stworzenie sobie wszechstronnego,
pełnego i w rezultacie prawdziwego
obrazu warmińskiej wsi.
Wojciech

Tabor

Helmut
O t t e n j a n n, Lebensbilder
aus dem !ći.ndlichen
Biedermeier,
seumsdorf Cloppenburg - Niedersiichsisches Freilichtmuseum,
1984, ss. Ill,
tab!. 21.

Muił. 57,

Obrazy z wiejskiego biedermeieru, czyli odświętne ubiory na wsi północno-zachodniej Dolnej Saksonii przedstawione
w wyciętych i malowanych
sylwetach
Caspara Dilly, to nie tylko w oryginalny sposób urządzona wystawa w Muzeum
'Wsi Dolnosaksońskiej
w Klopenburgu, ale także albumowa książka przygotowana
przez dr. Helmuta Ottenjanna
dyrektora
tegoż Muzeum. Książka oprawiona
w czarną obwolutę frapuje już umieszczoną na niej ilustracją z wyraźnie widocznym podpisem artysty i datą ,,18 August 1818". Artysta w swoim "obrazowym"
pamiętniku
utrwalił stroje różnych regionów Dolnej Saksonii, które są odbiciem
czasów empiru (1790 - 1815) i biedermeieru
(1815- 1848). Ponadto w niekonwencjonalny sposób prezentuje
szczegóły dnia codziennego na wsi oraz funkcjonujące
w tym środowisku zwyczaje, odnosząc je do poszczególnych osób czy rodzin znanych z nazwiska i dokładnie przez niego opisanych.
Autor książki podaje mapę Dolnej Saksonii (graniczącej od północy z Morzem
Północnym, a na zachodzie z Holandią), na której zaznaczył okręgi i miejscowości,
gdzie przebywał artysta podczas swoich podróży w latach 1815- 1839. Nie są jednak znane daty urodzin i śmierci Caspara Dilly. Prawdopodobnie
jego śmierć
przypadła
na lata pełnej dojrzałości
twórczej. .Jego podróże koncentrowaly
się
zasadniczo w trzech rejonach
pomiędzy rzeką Ems i Wezerą, tj. w okolicach
Osnabrock nad rzeką Hase, w rejonie oldenburskiego Ammerlandu i we wschodniej
Fryzji.
Twórczość artystyczna
w postaci sylwet nie była w tamtych czasach odosob-

�245
nionym przypadkiem. Z takiej działalności znany byl np. Ferdinand Trumpelmann
z Hannoveru, czy inne osoby, lecz nie wszystkie nazwiska się utrwaliły. Jednak
sylwety Dilly'ego mają największą wartość ze względu na charakter
niezwykle
cennych i wiernych realiów. Składają się na nie przedmioty codziennego użytku,
autentyzm scenerii i zachowań różnych postaci, reprezentujących
bogatych chlopów i rodziny pastorów wschodnio-fryzyjskich
i dolno saksońskich.
Szczególnie
interesująco
przedstawiają
się tutaj wnętrza mieszkalne, meble i iIU1e sprzęty
domowe oraz odzie2, które prawie niczym nie różniły się od mieszczańskiego
wzoru kultury w tym czasie.
Dla potwierdzenia autentyczności
tych faktów, autor książki konfrontuje
ilustracje Dilly'ego z eksponatami
muzealnymi datowanymi na początkowe i środkowe lata XIX w. Są to więc przykłady dwuczęściowych i kulistych czepców haftowanych złotem i ozdabianych koronkami oraz inne oryginalne części odzieży,
jak jupy, jaki, zapaski, skórzane spodnie, trójkątne
i cylindrowatc
kapelusze,
przedmioty galanteryjne
w postaci grzebieni do włosów, lasek, parasolek, nadto
portrety mężczyzn i kobiet z tamtych czasów oraz późniejszych, np. z przełomu
XIX i XX w. Stanowią one dowód, jak dalece w czasie i w terenie i w jakiej
formie wszystkie te fakty się utrwaliły.
Poza częścią wstępną z szerokim komentarzem, obejmującym
połowę książki,
drugą jej część stanowią kolorowe tablice, reprodukujące
oryginalne ilustracje
Dilly'ego. Są to, oprócz całościowych przedstawień
także ich fragmenty. Obrazują
one bądż same postacie lub detale ich stroju, czy fryzury, bądź przedmioty albo
zwierzęta z najbliższego otoczenia człowieka. Sceny rodzajowe, już to kilku- już
wielosobowe, przedstawione
są we wnętrzach pokoi wcale niebanalnie
urządzonych, lub na tle krajobrazu w różne dnie tygodnia. Są to nie tylko pary: mężczyzna i kobieta, lecz często całe rodziny o trzech generacjach. Charakterystycznym strojem dla mężczyzn jest frak i koszula o stojącym kołnierzyku, spodnie
do kolan i przeważnie buty z cholewami, lub płytkie obuwie z klamrą oraz skarpety do kolnn, a na głowie cylinder. Niemal każdy trzyma w ręce długą fajkę
lub laskę. Stosunkowo rzadko występują oni we fraku, żabocie, w koszuli z żabotem czy tzw. Vatermorderze
i długich spodniach. Jak się okazuje, w ten sposób
ubierali się pastorowie. Długie spodnie nosili także chłopcy w różnym wieku. Natomiast ich odkryte głowy prezentują
fryzury z różnego okresu: z warkoczem jeszcze z samego początku XIX w., a la Titus - z około lat dwudziestych ubiegłego
wieku, sczesane gładko wokoło głowy - z nieco późniejszego czasu, czy w lokach
opadające na kark - z lat trzydziestych.
O wiele bardziej urozmaicone są stroje kobiet i dziewcząt oraz małych dziewczynek. Noszą one długie. podwyższone w stanie sukienki w stylu Empire, z delikatnych bawełnianych
tkanin w pionowe, wzorzyste pasy i naramienne,
spięte
z przodu chustki "Fichu", w białym lub ciemniejszym kolorze. Mężatki mają na
głowie złotem haftowane czepce, wykończone koronkową białą krezą, albo czepce
z delikatnej
białej koronki z ozdobnym stroikiem.
Z gołą głową występują
tylko dziewczęta, przy czym włosy mają albo krótko, po męsku ścięte, albo
w lokach w dół sczesane, czasem ozdobione stroikiem. Ewidentnymi
przedmiotami
dekoracyjnymi
płci żeńskiej są koliste lub elipsowate, zwisające kolczyki i naszyjniki, a u mężczyzn - sprzączki u nogawek spodni i breloki przy zegarkach.
Pod koniec lat trzydziestych
ubiegłego wieku młode kobiety mają również odsłonięte głowy, a wlosy w skomplikowany sposób sczesane do góry w czub. Zona
pastora ma do tego wymyślny, koronkowy stroik. Innym często powtarzającym
się elementem są długie, stosunkowo wąskie zapaski, zawiązywane na linii pod-

�246
wyższonego stanu i nierzadko przytrzymywane
paskiem. Również białe krezy lub
szerokie, ozdobne kołnierzyki są nierzadkim zjawiskiem zarówno u starszych, jak
i młodszych. Wszystkie przy tym kobiety i dziewczęta mają białe pończoszki, widoczne spod sukienki i czarne pantofelki,
podobnie jak mali chłopcy, noszący
przeważnie długie spodnie.
W prezentowanych
obrazach ciekawym szczegółem wszystkich postaci są ich
zajęcia i przedmioty trzymane w ręce. U mężczyzn są to przeważnie długie fajki,
laski, nakrycia
głowy, strzelba,
bukiecik
kwiatów,
który ofiarowują
kobiecie,
modlitewnik lub owoc podawany dziecku. U kobiet są to dzieci trzymane na ręku,
naczynie lub pożywienie, gdy siedzą przy nakrytym
stole, chusteczka, otwarty
modlitewnik, bukiecik kwiatów, torebka, ciastko bądż precelek podawane dziecku.
Dziewczęta trzymają zazwyczaj igły do robienia dzi:min - poczwórne przy robieniu pończoch, czy inną robótkę z igłą i nitką, bukiecik kwiatów, koszyczek, albo
ciastko, czy owoc. Natomiast chlopcy mają także otwartą książkę, bacik, ptaszka.
Ludziom towarzyszą psy, koty, ptaki, a także upolowane zwierzęta.
Prezentowane
postacie i sceny, poza licznymi detalami, związanymi ze sferą
materialną
codziennego życia, oddają również klimat i atmosferę stosunków międzyludzkich. Odnoszą się one nie tylko do kręgu rodziny i wnętrza mieszkalnego,
w których uczestniczy także służba, ale i do tego, co działo się poza nimi, głównie
w obrębie obejścia i ogrodów. To barwne i bardzo swojskie tło dodaje całości
szczególnego uroku. Warto podkreślić, że autor książki zadał sobie niemało trudu,
aby objaśniającym
komentarzem
ułatwić zrozumienie treści obrazów i życia ludzi
minionej epoki.
Barbara

S. K.
botanists,

J a i n, P. E. M i n n i s, N. C. S h a h. A World
Society of Ethnobotanists, Lucknow 1986, ss. 52.

Directory

Bazie/ich

of Ethno-

Opracowanie niniejsze nie pretenduje do miana recenzji. jest jedynie abstraktem, informacją
o pozycji, która trafiła
do polskiej biblioteki etnograficznej,
a której istnienie pov.rinno być zasygnalizowane
nie tylko badaczom pracującym
na pograniczu m.in. etnologii i botaniki.
Tego rodzaju pomysl edytorski nie jest zamierzeniem nowatorskim. Wydawanie ksiąg adresowych
ma już swoje tradycje
w etnologii/antropologii
(w tym
miejscu trzeba wspomnieć np. o Fifth International
Directory
of Anthropologists
wydanej
w serii "Current
Anthropology
Resource Serie:;" pod r~d. Sol Taxa,
Chicago i London 1975). Niemniej jednak w etnobotanice jest to rzecz prawie nowa.
Pomimo, że etnobotanika
jest ju.ż subdy~cypliną obrosłą tradycją i literaturą,
to ostatnie dziesięciolecia przynoszą szczególny wzrost zainteresowań
jej przedmiotem badań w wielu krajach. Świadczy o tym chyba zalożenie w 1981 r. Society of Ethnobotanists
z siedzibą w Lucknow (Indie), z którego to inicjatywy
wydano prezentowaną księgę adresową.
Punktem wyjścia dla realizacji podjętego zadania była przygotowana. powielona i puszczona w obieg w 1976 r. Directory
Of Ethnobotanists,
której twórcą
był P. E. Minnis (Ann Arbor, USA). Obejmowała
ona około 150 nazwisk etnobotaników
świata z ich adresami
i zainteresowaniami
badawczymi. Kiedy powołano do życia Towarzystwo Etnobotaników
okazało się, że naukowców pracu-

�247
jących na tym polu jest o wiele więcej. Dało to asumpt do zweryfikowania istniejącej księgi oraz uzupełnienia jej o nowe nazwiska.
Omawiana publikacja zawiera 488 nazwisk etnobotaników
świata, ich imiona,
ponadto nazwę kraju, z którego pochodzą, miejsce pracy wraz z adresem (czasami
jest to tylko adres prywatny),
dalej wskazano dyscyplinę, którą reprezentują,
po czym wymieniono szczegółowy przedmiot
badań z podkreśleniem
obszaru
zainteresowań pod względem etnicznym lub geograficznym. Wśród zarejestrowanych etnobotaników
zdecydowanie
przeważają
naukowcy indyjscy (245), drugą
najbardziej
liczną grupą są badacze ze Stanów Zjednoczonych
(151). Pozostali
naukowcy wywodzą się głównie z krajów europejskich
(61), w tym księga zamieszcza nazwiska trzech etnobotaników polskich.
W opublikowanym wykazie etnobotaników znaleźć można przedstawicieli wielu
dyscyplin: antropologii fizycznej, medycznej i społecznej, archeologii, botaniki,
ekologii (kulturowej), etnografii, farmacji, folklorystyki, psychiatrii i in. oraz subdyscyplin: etnobiologii, etnofarmakologii,
etnolingwistyki,
etnomedycyny,
mykologii, paleobotaniki i in. Jeżeli chodzi o zainteresowania
badaczy, to są one najróżniejsze, żeby wymienić dla przykładu: taksonomie (ludowe) roślin, rekonstrukcja środowiska prehistorycznego, archeologiczne pozostałości roślinne, rośliny lecznicze, psychotropowe, halucynogenne,
aromatyczne, ekonomiczne, folklor "roślinny", systemy ogrodnicze, medycyna ludowa, ceremonialne
i lecznicze używanie
roślin, rośliny w praktykach
żałobnych, leksykografia
etnobotaniczna,
lekarstwa
ziołowe, narkotyki i in. Zwraca się także uwagę na badanie poszczególnych gatunków roślin, np. palm czy grzybów. Natomiast lokalizacja wymienionych zainteresowań pod względem etnicznym i geograficznym obejmuje niemalże wszystkie
zakątki kuli ziemskiej.
Twórcy A World Directory
of Ethnobotanists
zdają sobie sprawę z niedoskonałości swojego dzieła. Niedoskonałość ta polega nie tylko na bardzo skromnej
szacie graficznej wydawnictwa,
ale także na różnych niekonsekwencjach
w zapisach, skrótach, w nierzadkim braku ich objaśnień, błędach w nazwiskach czy
adresach, czasem w braku podania zainteresowań
wymienionego
etnobotanika.
Autorzy omawianej księgi adresowej zapewniając, że niedociągnięcia zostaną usunięte, a wykaz etnobotaników
zweryfikowany
i uzupełniony
w przewidywanej
następnej edycji, mają nadzieję jednak, że przygotowana publikacja będzie pomocna w komunikacji międzyetnobotanikami
na świecie.
Irena

Dialog

serdeczny.

Korespondencja

do druku przygotował,
Warszawa 1988, ss. 184, ił.

skiej,

Władysława

przedmową

Kabat

i Katarzyny
Smreczyńopatrzył Franciszek Ziejka,

arkana

i przypisami

W ogromnym archiwum po Władysławie Orkanie, przechowywanym
w Bibliotece Jagiellońskiej, wśród kilku tysięcy listów jego autorstwa i jeszcze liczniejszej
korespondencji, którą podczas swego krótkiego przecież życia otrzymał, jest zespól
stosunkowo niewielki, ale godny szczególnej uwagi. Są to listy arkana do matki,
Katarzyny Smreczyńskiej i listy od niej do syna, dyktowane różnym krewnym
i sąsiadom, gdyż nie umiejąc pisać (ale czytać potrafiła), musiała Smreczyńska
korzystać z ich pomocy.

�248
Przypomnijmy,
Franciszek
Ksawery
Smaciarz
(Szmaciarz)
tak bowiem
nazywał się człowiek, który do historii polskiej literatury wszedł pod pseudonimem
Władysław Orkan, urodził się w ubogiej wsi w Gorcach, w Porębie Wielkiej,
w roku 1875. Był młodszym synem, tym samym. zgodr,ie z tradycją, przeznaczonym na "dziedzica" ojcowskiej zagrody. Jego starszy brat Stanisław poszedł do
szkół, by mogły się urzeczywistnić nadzieje rodziców, widzących w nim przyszłego
księdza. Marzenia te nie spełniły się jednak, Stanisław został nauczycielem, z czasem dyrektorem gimnazjum w Krakowie. W ślad za starszym bratem ruszył także
w świat po nauki Franciszek. To bez wątpienia matka wyczuła w nim zdolności,
pokonała upór męża niechętnego kształceniu syna i Franciszek skończył najpierw
ludową szkołę w Porębie, potem uczył się u 00. Cystersów w Szczyrzycu, aby na
koniec trafić do Gimnazjum św. Jacka w Krakowie. Matury jednak nie uzyskał,
pociągnęło go mocno środowisko
literackie,
odkrył w sobie talent prozatorski
i oddał mu się na usługi z takim sukcesem, że wiele lat później wydawca jego
dzieł zebranych, profesor Stanisław Pigoń napisał, iż Orkan: "zjawił się na tle
swego czasu jako fenomen wysoce odrębny... miał życie trudne, warunki pracy
wyjątkowo ciężkie ... z tyloma musiał się mocować zawadami, zanim przyrodzoną
siłą dźwignął się na jaką taką wyżynę - drugiego (pisarza) nie umielibyśmy takiego pokazać".
Do historii literatury
przeszła również matka arkana,
o której tenże sam
Pigoń napisał, iż "była indywidualnością
ze wszech miar niepospolitą, odcinającą
się wyraźnie od otoczenia i czasu". Posiadała naturalny talent narracyjny, o czym
świadczą dyktowane
przez nią listy oraz drobne opowiadania
i wspomnienia,
z których część została ogłoszona drukiem, a część spoczywa w zbiorach archiwalnych. Matka arkana stała się ponadto symbolem wszystkich chłopskich matek,
których wyrzeczenia i hart ducha, finansowe i przede wszystkim moralne wsparcie
umożliwiło ich synom wybicie się, wyrwanie
z nędzy, zajęcie często wysokiej
pozycji społecznej, czasem osiągnięcia znaczącej rangi w polskiej kulturze. Tym
matkom złożył hołd popularny w XIX wieku pisarz Sewer (Ignacy Maciejowski),
w szeroko znanej, choć zdaniem historyków
literatury
niezbyt udanej powieści
Matka.
Pierwowzorem
postaci tytułowej
była właśnie Katarzyna
Smreczyńska,
matka arkana.
Zostawmy na uboczu powieść Sewera, zresztą protektora i przyjaciela arkana,
skoncentrujmy
się na listach pisarza do matki i jej odpowiedziach, pięknie wydanych ostatnio przez Ludową Spółdzielnię Wydawniczą z rzeczową przedmową
i komentarzami
Franciszka Ziej ki. Z listów tych, na ogół krótkich, w dużej części
poświęconym
materialnym
i rodzinnym
kłopotom, których życie nie szczędziło
Orkanowi
i jego rodzicielce, pełnych drobnych, lecz niezmiernie
wartościowych
szczegółów, przyczynków
do orkanowej
biografii, emanuje niezwykły czar, czar
moralnego ładu. Matka arkana,
świadoma iż syn miota się i łamie pod ciosami
życia, w piekle niezrealizowanych
ambicji i nadziei, że gubi się w obcym sobie
świecie, nie skąpi mu rad i duchowego wsparcia. Czyni to z niezwykłą subtelnością, z iście matczyną intuicją. Jej przewodnikiem
jest Bóg, mocna i szczera
wiara. Z niej wynika jasny i niewzruszony
system wartości, wskazujący drogę
życiową matce i synowi, jednocześnie budując między nimi więż daleko wykraczającą poza związek biologiczny. Lektura korespondencji
między matką a Orkanem pobudzić może do wielu refleksji, może zadziwić i wzruszyć, dobrze się
zatem stało, że listy te zostały wreszcie opublikowane.
W ich świetle jawi się
godny uwagi i najwyższego
szacunku portret kobiety-matki,
góralki z zapadłej
wsi galicyjskiej,
"wizerunek kobiecy - jak pisze Franciszek Ziejka - która zna

�249
wartość macierzyńskiej
miłości, która wie, w jaki sposób można pomóc swemu
dziecku w życiu". I trzeba się zgodzić, że jest to "portret wszystkich matek-chłopek, które nie tylko na przełomie XIX i XX wieku oddały narodowi to, co miały
naj cenniejszego: własne dzieci". Pamiętajmy
i o tym czytając "serdeczne listy"
Orkana i jego matki.
Ryszard KantaT

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10623" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10601">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/25a92b385a0aac04d09dcd066a8c280f.pdf</src>
        <authentication>c55f5a78db69b83abd207a4f3a8e17c0</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126582">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1648</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126583">
                <text>1999</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126584">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1525</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126585">
                <text>Rodzina Holtzerów / ETNOGRAFIA POLSKA 1999 t.43</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126586">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1999 t.43, s.121-130</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126587">
                <text>Beszterda, Rafał</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126588">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126589">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126590">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126591">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126592">
                <text>„Etnografia Polska", t. XLIII: 1999, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861

RAFAŁ B E S Z T E R D A
Pracownia Etnologii Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, Poznań

RODZINA HOLTZERÓW

Artykuł ten jest wynikiem badań archiwalnych i wywiadów prowadzonych
w celu uzupełnienia dokumentacji dotyczącej dziejów znanych rodzin poznań­
skich o pochodzeniu niemieckim. W obszarze zainteresowań znalazły
się rody Holtzerów, Szulców i Arnoldów. Zgromadzone materiały pozwolą na
opublikowanie rękopiśmiennych pamiętników wraz z komentarzem, a także
krótkich tekstów prezentujących stan badań przedmiotowych.
Wśród wielu rodzin zasłużonych dla Wielkopolski Holtzerowie zajmują
ważne miejsce. Ich niemiecko-austriacki rodowód jest mało znany mieszkań­
com Poznania. W Wielkopolskim Słowniku Biograficznym znaleźć można jedy­
nie wzmiankę dotyczącą Stanisława Emila Holtzera, który powszechnie koja­
rzony jest z działalnością lekarską i społeczną na uchodźstwie w okresie
poprzedzającym powstanie wielkopolskie i po powrocie do kraju. Uderzające
jest skojarzenie obco brzmiącego nazwiska z działalnością narodowego Towa­
rzystwa Gimnastycznego „Sokół". Co sprawiało, że przedstawiciele tej rodzi­
ny tak żarliwie opowiadali się czynnie za polskością, nie tracąc przy tym
świadomości własnego pochodzenia? Prawdą jest bowiem, iż żyjący Holtze­
rowie nie mają wątpliwości co do swojej polskości. Nie przeszkadza im to
równocześnie pamiętać o swoim rodowodzie i podtrzymywać jego znajomość
wśród najmłodszych członków rodziny. W omawianym przypadku świado­
mość pochodzenia nie łączy się w żaden sposób z utrzymywaniem kontaktów
z przedstawicielami rodziny pozostającymi poza granicami Polski. Zostały one
zaniechane w okresie bezpośrednio poprzedzającym I I wojnę światową, głów­
nie ze strony członków rodziny zamieszkującej na terenie Niemiec.
Dane genealogiczne, którymi dysponuje rodzina pochodzą w głównej mie­
rze z zapisków dokonanych w języku niemieckim przez przedstawicielkę wtór­
nie zniemczonej gałęzi rodziny - Helenę Zagrodzka. Dzięki kontaktom z Ireną
Czarnecką zostały one przetłumaczone w 1937 r. na język polski i obok foto­
grafii należą dzisiaj do najcenniejszych dokumentów rodzinnych. Swoje
wspomnienia spisał także pod koniec życia Bogdan Józef Holtzer. Niestety nie
zdążył dokończyć dzieła przed śmiercią. Informacje o jego pierwotnym, roz­
budowanym zamyśle znajdujemy w spisie rozdziałów. Wiadomości zostały
spisane po I I wojnie światowej i obejmują przede wszystkim lata 1902-1945.

�RAFAŁ BESZTERDA

122

Najwcześniejsze ślady dziejów rodu Holtzerów sięgają połowy X V I I I w.
Pierwszy znany protoplasta o niewiadomym imieniu był cesarsko-królewskim
radcą nadwornym w Wiedniu. Ożenił się najprawdopodobniej około 1785 r.
z córką aptekarza - Anną Brunner, pochodzącą ze Śląska . Oboje małżon­
kowie byli wyznania rzymskokatolickiego. Mieli jedynego syna - Sylwestra.
Chłopiec został bardzo wcześnie osierocony. Jego rodzice zmarli w 1796 г.,
stając się ofiarami epidemii cholery.
Sylwester Holtzer urodził się w Wiedniu w 1789 lub 1790 r. Po śmierci
rodziców wychowywany był przez stryja w majątku Ober Pritsch pod Wschową.
I tu zaczynają się dzieje wiążące do dziś rodzinę z Wielkopolską. Kształcił się we
Wschowie i został agronomem. Przez czas jakiś pomagał stryjowi w prowadzeniu
folwarku, a w latach późniejszych wykupił tartak i dzierżawił jeden z folwarków
należących do księcia Turn-Taseis w powiecie krotoszyńskim. Ponoć już we
wczesnych czasach szkolnych zakochał się w córce protestanckiego superintenden­
ta -Augusta von Sachtleben. W tradyq'i rodzinnej przypisywano Sachtlebenom
posiadanie tytułu barona. Ślub Sylwestra z Karoliną Matyldą von Sachtleben
odbył się we Wschowie w 1815 r. Kochające się małżeństwo miało jedenaścioro
dzieci: Natalię, Agnieszkę, Teofilę, Antoninę, Konstanq'e, Ferdynanda, Roberta,
Paulinę, Ludwika, Serafinę, Adolfa. O niektórych z nich wiadomo niewiele. Fakty
te jednak mają znaczenie dla dalszych dziejów rodziny.
Najstarsza córka Natalia (zm. 1840), nie pozostawiła potomstwa. W historii
rodziny zapisano jedynie, iż była kulawa. Agnieszka również była do śmierci
panną i nie miała potomstwa. Urodzona w 1817 r. przeżyła w samotności długie
życie. Pamięć rodzinna mówi o zawiedzionej miłości młodzieńczej, której pozo­
stała wierna aż do śmierci w 1891 r. Swe dni spędziła we Wschowie. Teofila
(ur. 1818), podobnie jak starsze siostry, była bezdzietna i umarła samotnie
w Buku w 1898 r. Dorosłe swe życie poświęciła nauczaniu dzieci .
Kolejna siostra - Antonina połączyła jako pierwsza dzieje rodziny z Po­
znaniem. Urodzona w 1820 г., wyszła za mąż za nauczyciela gimnazjalnego
z Krotoszyna - Karola Czarneckiego. W latach pięćdziesiątych X I X w. był
on nauczycielem i jednym z dyrektorów (?) Gimnazjum Marii Magdaleny
w Poznaniu . Antonina umarła w Poznaniu w 1858 г., pozostawiając czwórkę
dzieci: Emila, Stanisławę, Józefę i Bolesława.
1

2

3

4

5

1

Wzmianka dotyczy miejscowości Trappau lub Frappau. Dotychczas nie udało mi się ustalić,
jaka miejscowość kryje się za tą nazwą. Możliwe, iż jest to nazwa majątku ziemskiego nie
mającego dzisiejszego odpowiednika.
Pogrubioną czcionką zaznaczam osoby tworzące główną Unię genealogiczną rodu.
Dostępne źródła nie są wystarczające, by stwierdzić czy we wspomnianym przypadku super­
intendenta można uważać za biskupa.
Dotychczas nie znaleziono potwierdzenia tego faktu w archiwach szkolnych w Buku.
Po konsultacjach z p. Adamem Białobłockim, przygotowującym do druku monografię
poświęconą nauczycielom wzmiankowanego Gimnazjum, wypada stwierdzić, iż Karol Czarnecki
nie był naczelnym dyrektorem nawet przez krótki czas. W interesującym mnie okresie nie funk­
cjonował oficjalny tytuł zastępcy czy też zastępców dyrektora. W tym przypadku zatem pamięć
rodzinna jest nieprecyzyjna.
2

3

4

5

�123

RODZINA HOLTZERÓW

Emil Czarnecki został profesorem w gimnazjum męskim w Krotoszynie
a później w Grodzisku Wielkopolskim. Był żonaty z Seweryną Gąsiorowską
(zm. 1936). Mieli jedynego syna - Sylwestra, który chcąc uchylić się od obo­
wiązkowej służby w wojsku niemieckim zażywał narkotyki. Nadszarpnęło to
poważnie zdrowie młodego człowieka, który doznał śmiertelnego zawału serca
podczas kąpieli w Puszczykowie w 1911 r. W ten sposób zakończyła się linia
Czarneckich. Z pozostałej trójki rodzeństwa Emila Stanisława była wychowa­
wczynią w zakładzie dla panien w Krotoszynie (zm. 1876), Józefa - wychowy­
wana przez dziadków Holtzerów we Wschowie - i Bolesław, który pracował
jako początkujący aptekarz zmarli na gruźlicę w Poznaniu w 1878 r.
Piąte dziecko Sylwestra Holtzera i Karoliny Matyldy von Sachtleben - Kon­
stancja, wyszła za mąż za wdowca, burmistrza Wolsztyna J. Schmidta . Mieli
trójkę dzieci. Pierworodny syn Adam umarł jako dziecko u swoich dziadków
Holtzerów. Podobnie zmarł kolejny męski potomek, którego imię pozostaje
nieznane. Trzeci syn, Karol, był nauczycielem w Wąsowie pow. Grodzisk Wlkp.
Ożenił się z Lydią Kropf, pochodzącą z Ostrowa Wlkp. Schmidtowie mieli piątkę
dzieci: Luizę, Almę, Wiktora, Georga i Hansa. Wychowywane przez matkę
w wierze protestanckiej zamieszkały po I wojnie światowej na terenie Niemiec.
Do chwili wybuchu I I wojny utrzymywały kontakty z przedstawicielami rodziny
pozostałymi w Polsce. Dalsze ich losy nie są znane .
Szóstym z kolei dzieckiem był Ferdynand vel Frantz. Jeszcze w latach
trzydziestych X X w. rodzina Holtzerów była w posiadaniu jego listu, który
potwierdzał, iż dosłużył się on przynajmniej rangi porucznika w wojsku polskim
u boku Napoleona. Dzisiaj wiadomo jedynie, że zaginiony list pisany był
w języku niemieckim i pochodził z 1807 r. Ferdynand osiadł później jako rezydent
w majątku hr. Potworowskiego w Kossowie, gdzie zmarł jako kawaler w 1883 r.
Robert zachował się w pamięci rodziny ze względu na swój podobno
wyjątkowo szlachetny charakter i niesienie pomocy w trudnych chwilach całej
rodzinie. Pozostał w stanie bezżennym aż do śmierci w 1883 r. Trudnił się
z powodzeniem kupiectwem. Starość spędził w majątku swego brata Ludwika
w Kurzej Górze.
Paulina (ur. 1826) zapoczątkowała kolejną boczną gałąź rodziny. Wyszła
za mąż za lekarza powiatowego z Babimostu - Maksymiliana Zagrodzkiego.
6

7

8

9

6

Sylwestra Holtzera i Karolinę Matyldę von Sachtleben.
Inicjału nie udało się rozszyfrować.
Wydaje się, że przynajmniej w przypadku omawianej rodziny identyfikacja narodowa jest
ściśle połączona z wyznawaną wiarą. W domu Sylwestra i Matyldy dzieci płci męskiej były
katolikami a żeńskiej protestantkami. Z materiałów, którymi dysponuję wynika, iż taki podział
nie pozostał bez wpływu na ich dalsze koleje. Należy jednak dodać, że popularny pogląd jakoby
mężczyźni byli bardziej skłonni do spolszczenia się poprzez żony Polki i katoliczki, a z kolei
kobiety do utrzymywania niemieckości (ściślej germańskości) poprzez mężów protestantów i naj­
częściej Niemców nie jest uzasadniony. Dzieje rodzin rozpatrywane w szerokiej perspektywie nie
dają się podporządkować tak prostym schematom.
W dokumentach będących w posiadaniu p. Jacka Holtzera z Poznania znajdują się wzmian­
ki, które pozwalają na odnalezienie ich śladów na terenie Niemiec.
7

8

9

�124

RAFAŁ BESZTERDA

Wiadomo, iż ich dzieci były wychowywane w wierze katolickiej. Małżeństwo
to miało dziesięcioro dzieci. Szóstka z nich (trzech chłopców i trzy dziew­
czynki) zmarła we wczesnym dzieciństwie i nieznane są z imienia. Czwórką
dzieci, które dożyły wieku dojrzałego były córki: Zofia, Bronisława, Helena
i Maria. Wiadomo o nich niewiele choć ich rola w kształtowaniu świadomości
rodzinnej jest bezcenna . Zofia pozostała panną i długi czas prowadziła razem
z siostrą Marią (najmłodszą) gospodarstwo rolne koło Buku. Oprócz tego
nauczała w pobliskiej szkole powszechnej. Obie siostry umarły w latach dwu­
dziestych X X w. Nie wiadomo dlaczego Zofia zmarła na terenie Westfalii,
a Maria w Buku. Bronisława wyszła za mąż za naczelnika stacji kolejowej
w Berlinie Zoo - Antoniego Białego. Do śmierci obojga w 1932 r. mieszkali
w Berlinie. Mieli dwójkę dzieci: Lizę i Leona, które całkowicie się zniemczyły.
Ich wychowanie w „niemieckości" było przedmiotem wielokrotnych sporów
pomiędzy Stanisławem Emilem Holtzerem (ojcem Bogdana Józefa i Ireny)
a Antonim Białym. Ten ostatni pochodził z Kongresówki. Zamieszany w dzia­
łalność konspiracyjną związaną najprawdopodobniej z powstaniem stycznio­
wym, wyemigrował do Berlina, gdzie był pod stałą obserwacją miejscowej
policji. Obawy przed represjami wobec rodziny, „utrata posady, lub też jakieś
inne jeszcze okoliczności wpływały na to, że wujostwo wychowywali dzieci
-jeżeli nie w duchu niemieckim - to w każdym razie w mowie niemieckiej. Za
naszych czasów kuzynostwo już zupełnie nie znali polskiej mowy i posługiwali
się tylko niemieckim językiem" . Pomimo sporów wśród dorosłych, czwórka
dzieci bardzo się lubiła i odwiedzała się często. Starsza córka Białych - Liza
wyszła za inżyniera chemika Waltera Benedicta; do I I wojny mieszkali
w Duisburgu. Brak informacji o ich dzieciach. Leon był kupcem i ożenił się
z Ruthi Weinberg. Z notatek Heleny Zagrodzkiej, spisanych w 1937 г., wiado­
mo tylko, że mieli jedynego syna i zamieszkiwali w Hamburgu. Z kuzynost­
wem Irena i Bogdan utrzymywali już z Polski rzadki kontakt listowny. Doszło
nawet do spotkania z Lizą na krótko przed wybuchem I I wojny światowej,
kiedy Irena wracała z wypoczynku w Szwajcarii. Podczas zwierzeń „kuzynka
Liza w pewnym momencie wypowiedziała - podobno z odczuwalnym pewnym
smutnym akcentem takie charakterystyczne słowa: «Jak nasze życie się nieraz
dziwnie układa. Jestem przecież z krwi i kości Polką. Mam z domu piękne
polskie nazwisko i właściwie więcej krwi polskiej posiadam niż Ty, która masz
nazwisko niemieckie. A teraz cóż. Ty jesteś Polką, aja Niemka!»" . O Leonie
słuch zaginął w czasie I I wojny światowej: „W pierwszych miesiącach wojny
pisałem do niego list, w którym bez osłonek, nie zdając sobie sprawy z tego na
co siebie, a może nawet jego narażam, opisałem jaką gehennę przechodzimy
pod okupacją hitlerowską, i oczywiście nie otrzymałem od Herr Leo von Biały
10

11

12

1 0

Helena Zagrodzka spisała podstawowe wiadomości o dziejach rodziny Holtzerów i w 1937 r.
przesłała je do Polski.
Rękopis wspomnień Bogdana Józefa Holtzera. Oryginał w posiadaniu Jacka Holtzera.
Rękopis wspomnień B.J. Holtzera. Brulion pt. „Czasy berlińskie". Brak paginacji.
11

1 2

�RODZINA HOLTZERÓW

125

żadnej odpowiedzi. Może bał się, a może sam już był zdeklarowanym hitle­
rowcem, bo jak mi wiadomo był on, czy jest jeszcze typem kierującym się
w życiu zasadą: «j.w.w.» - jak wiatr wieje" .
Helena ( z d. Zagrodzka, siostra Bronisławy) dożyła samotnie początku
I I wojny w Zakładzie dla Pań w Freienwalde nad Odrą. Jest ona autorką
krótkich notatek o historii rodziny Holtzerów, które - aczkolwiek skąpe
-pozwalają odtworzyć fragmenty dziejów w sytuacji braku innych dokumentów.
Ludwik, dziewiąte z kolei dziecko Sylwestra Holtzera i Karoliny Matyldy
von Sachtleben, urodzony około 1830 г., był rolnikiem. Ożenił się z Marią
Kapczyńską w 1860 r. w Piotrowie. Mieli trójkę dzieci: Stanisława Emila,
Stefanię i Marię. Najmłodsza wyszła za mąż za kupca Antoniego Barciszewskiego w Poznaniu, ale pozostała bezdzietna. Umarła w Poznaniu w 1915 r.
Stanisław Emil jest bodaj najsławniejszy z Holtzerów. Urodzony w Poznaniu
w 1864 г., wykształcony lekarz, praktykował w Poznaniu, a po wczesnej śmierci
żony Izabeli Trąmpczyńskiej (zm. 1901) - w Berlinie, Bohum i Oberhausen. Był
prezesem-założycielem Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół" i organizatorem
zlotów „Sokoła" na emigracji (m.in. w Berlinie i Wynterswyck w Holandii). Na
początku powstania wielkopolskiego powrócił do Poznania, gdzie pracował
jako lekarz wojskowy w szpitalu na terenie dzielnicy Łazarz. Udzielał się
społecznie na rzecz bezdomnych i biednych aż do śmierci w 1931 r. We
wspomnieniach syna Bogdana jawi się on jako najtroskliwszy ojciec aż do
przesady kochający dzieci. Silną ręką trzymał całą rodzinę, ponieważ „matka
zajmowała się dziećmi tylko w okresie niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa,
a później obowiązek ten sprawował ojciec. [...] Matka, Izabela z Trąmpczyńskich [w latach 1894-1900 wiceprzewodnicząca Towarzystwa Kobiet „Warta"
- przyp. R.B.], pochodziła ze starej, znanej rodziny, rozsianej w różnych
zakątkach Wielkopolski. Ponoć już jeden z [...] praszczurów po kądzieli brał
udział w bitwie pod Grunwaldem. [...] Pradziad Hypolit Trąmpczyński prze­
szedł nawet do historii jako dowódca oddziału Kórnickiego, który podczas
Wiosny Ludów wpadł do Poznania ze zamiarem opanowania Cytadeli Poznań­
skiej. Zamach, jak wiadomo, nie udał się. Powstańcy wpadli w zasadzkę wojsk
pruskich [...]" v Syn Hipolita Trąmpczyńskiego - Władysław także miał chwa­
lebną przeszłość wojskową. Brał udział w powstaniu styczniowym jako porucz­
nik w oddziale Taczanowskiego. „Kiedy już jako oficer pruski w I wojnie
światowej odwiedziłem dziadka [wspomina Bogdan Józef Holtzer - przyp.
R.B.], który ostatnie lata życia spędzał u swego kuzyna Henryka Lutomskiego
w majątku Staw w powiecie wrzesińskim, długie nieraz wieczory spędzaliśmy na
pogawędkach o owym nieszczęsnym powstaniu. [...] Niezmiennie kończył swoje
gawędy proroczym zdaniem: «Twoje pokolenie jest szczęśliwsze. Ty wrócisz
z tej wojny jako oficer polski. Chciałbym Cię jeszcze widzieć w polskim
mundurze». Niestety! Proroctwo dziadka się spełniło co prawda, wróciłem
13

14

1 3

1 4

Tamże.
Tamże.

�126

RAFAŁ BESZTERDA

z I wojny światowej w szeregach armii gen. Hallera, ale dziadek już nie żył.
Kilka dni przed Wielkanocą 1919 r. otrzymał ode mnie wiadomość z Francji,
że jestem żołnierzem polskim. Podobno bardzo się wzruszył tym listem. W dru­
gim dniu świąt wielkanocnych zmarł nagle po obiedzie, bez żadnych poprze­
dnich objawów chorobowych. [...] Został jako pierwszy powstaniec pochowany
z honorami wojskowymi we Wrześni" . Dlaczego sędziwy Władysław Trąmpczyński dożywał swych dni u swego kuzyna? Z dawnej świetności domu nic
już wtenczas nie pozostało: „Dziadek mając w opinii prusaków «zabazgrana»
przeszłość polityczną nie mógł marzyć o błyskotliwej karierze życiowej. O daw­
nych majątkach ani śladu. Albo stracone, albo drogą mariażów w innych
rękach, jak Lutomskich lub Skrzydlewskich [...]" . Dziadkowie (Władysław
i Józefa z Sikorskich) mieli czworo dzieci: Izabelę, Zbigniewa, Halinę i Wie­
sława. „Niestety wszystkie dzieci były wątłego zdrowia i umarły - chyba na
gruźlicę - w kwiecie wieku, przed trzydziestym rokiem życia. Wpierw moja
matka [Izabela - przyp. R.B.], mając zaledwie 26 lat, po 5-letnim pożyciu
małżeńskim, potem Halina, zaręczona za ziemianina Reichsteina na Kuja­
wach, Zbigniew referendarz na Mazurach i Wiesław, agronom i administrator
majątków hr. Zollarskiego (?). Krótko po śmierci najmłodszego syna zmarła
także i babcia [Józefa - przyp. R.B.] tak, że [...] dziadek został na starość
zupełnie sam, przelewając całą swoją czułość na nas, jedynych wnuków, cóż,
kiedy przebywających aż do końca I wojny na Zachodzie".
15

1&lt;s

17

Powróćmy do głównej linii rodziny Holtzerów. Stanisław Emil i Izabela
z domu Trąmpczyńska mieli trójkę dzieci: Irenę Mariannę, Bogdana Józefa,
autora cytowanych pamiętników i Mariana Ludwika (umarł jako dziecko ).
Irena Marianna wyszła za mąż za Zygmunta Czarneckiego - nadleśniczego
w Marzelewie pow. Września. Byli bezdzietni. Bogdan Józef (ur. 1898) był
jedynym męskim potomkiem rodziny Holtzerów. Po bardzo wczesnej śmierci
matki Izabeli (Bogdan miał wówczas niepełne trzy lata) wychowywany był wraz
z siostrą Ireną przez siostrę matki - Halinę. Dzieci spędziły czas jakiś w majątku
Sierakówko na Kujawach aż do nagłej śmierci ciotki. Później przebywały u babci
Marii z Kapczyńskich w Poznaniu (ojciec w tym czasie praktykował w Berlinie).
„Babcia w czasie, gdy wróciliśmy z Sierakówka, mieszkała [...] przy ulicy
Strzeleckiej, w tym samym miejscu gdzie obecnie jest gmach Politechniki, a nieco
później przy św. Marcinie" [...] . Dzieci rozpoczęły edukację, a po roku ojciec
18

19

1 5

Tamże.
Tamże.
Zapiski Bogdana Józefa są w tym miejscu nieprecyzyjne. Bezsprzecznie Halina z d. Trąmp­
czyńska umarła bardzo wcześnie, ale na innym miejscu wspomina, że była ona już zamężna.
W obu wypadkach chodzi o tę samą osobę - ziemianina Reichsteina z Kujaw, posiadającego
majątki Mierosławice i Sierakówko. Z małżeństwa tego urodziło się dwoje dzieci: Izabela i Adam,
które zmarły wkrótce po narodzinach.
Wbrew informacji zamieszczonej w Wielkopolskim Słowniku Biograficznym (s. 256), który
przypisuje Emilowi Holtzerowi i Izabelli Trąmpczyńskiej jedynie dwójkę dzieci.
Rękopis wspomnień B.J. Holtzera.
1 6

1 7

1 8

1 9

�127

RODZINA HOLTZERÓW

zabrał je do Berlina i Bochum. W napisanych przez siebie wspomnieniach
Bogdan wielokrotnie przywołuje czasy szkolne i towarzyszące im próby upoko­
rzenia go przez niemieckich nauczycieli. Pomimo, iż opanował język niemiecki
w stopniu doskonałym (znajomość i „literackość" jego niemieckiej mowy
nauczyciele wykorzystywali podczas różnorakich wizytacji), nigdy nie pozbył się
„piętna" Polaka. Od 1915 г., przed ukończeniem gimnazjum , wcielony do armii
niemieckiej w stopniu podporucznika, a później porucznika został wzięty do
niewoli francuskiej w 1917 r. Wstąpił do armii gen. Hallera, z którą przybył do
Wielkopolski w 1919 r. Walczył w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. i jako
ochotnik w I I powstaniu śląskim. W 1933 r. ożenił się z Janiną Szreybrowską .
W sierpniu 1939 r. oddelegowany został z Poznania do Rejonowej Komendy
Uzupełnień w Ciechanowie. Tam, zaskoczony przez początek działań wojennych,
został podczas ewakuacji wzięty do niewoli przez Armię Czerwoną. Odesłany
z czasem do Wielkopolski spędził wraz z rodziną okupację hitlerowską początko­
wo we Wrześni, a później w Golinie. Od 1942 r. pracował tamże jako kierownik
filii przedsiębiorstwa zbożowego. Mimo wielokrotnych namów nie przyjął
propozycji podpisania Volkslisty. Po I I wojnie światowej pracował jako pełno­
mocnik rządu polskiego na Pomorzu Zachodnim. Po okresie zamieszkiwania
w Koszalinie, Kamieniu Pomorskim i w Szczecinie powrócił z żoną do Poznania.
Mieli jedynego syna - Jacka Stanisława Ludwika, ur. w 1940 r. we Wrześni.
W 1969 r. Jacek Stanisław ożenił się z Krystyną Jaroszek. Ukończył studia
Politechnikę Poznańską i od 25 lat pracuje w biurach projektów. Jest kierowni­
kiem zespołu w Biurze Projektów „Energoprojekt" w Poznaniu. Prowadzi także
działalność gospodarczą w zakresie projektowania i nadzorowania budów.
Jednym z jego największych osiągnięć ostatnich lat było kierownictwo budowy
kompleksu handlowego „Castorama" w Poznaniu. Dziećmi Jacka Holtzera
i Krystyny Jaroszek są: Izabella Małgorzata Victoria (ur. 1970) Piotr Maciej
(ur. 1972). Izabella wyszła za Józefa Lwa i mają syna Brajana, a Piotr Maciej
ożenił się z Iwoną Kalek i także mają syna - Jana Jacka .
20

21

22

Stefania, siostra Stanisława Emila, wyszła za mąż w Poznaniu za Stani­
sława Promieńskiego. Mieli córkę Ludwikę. Była ona nauczycielką przyrody
w Gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu .
23

2 0

Uczniom z przedostatniej klasy gimnazjum (wyższej primy) udzielano wcześniejszej matury
(tzw. matura wojenna). Była to zazwyczaj suwerenna decyzja gimnazjalisty, który mógł wstąpić do
wojska i w ten sposób wcześniej zakończyć naukę w gimnazjum. Na kartach wspomnień Bogdana
Józefa ta decyzja nosi miano „przymusu". Z zachowanych materiałów archiwalnych nie sposób
odpowiedzieć na pytanie czy Bogdan Józef zgłosił się na ochotnika do armii niemieckiej. Przema­
wia za tym rodzinna tradycja wychowania mężczyzn, na co zresztą skarży się on, nazywając swój
wybór zawodu wojskowego „życiową pomyłką".
Z opowiadań i fragmentów zapisków rodzinnych wynika, iż o życie i zdrowie Bogdana
Józefa modlili się wszyscy członkowie rodziny. Nawet wśród notatek Heleny Zagrodzkiej znajduje
się zapis: „Ostatni potomek polskiej linii Holtzerów i dotychczas bezdzietny".
Jan Jacek jest „nadzieją" Holtzerów na trwanie rodu.
Konsultacje z p. Adamem Białobłockim świadczą, iż najprawdopodobniej była jedynie
praktykantką w tymże gimnazjum. Dalsze jej losy nie są znane.
2 1

2 2

2 3

�128

RAFAŁ B E S Z T E R D A

Serafina pozostała panną. Zajmowała się aż do śmierci w 1874 r. wychowy­
waniem sierot po siostrach - Antoninie Czarneckiej i Konstancji Schmidt.
Najmłodszy syn Adolf był nadleśniczym w Sierakówku u hr. Platera. We
wspomnieniach rodzinnych zachowała się historia jakoby kłusownicy pewnego
razu tak go poturbowali, że zmienił zawód i został naczelnikiem poczty w Ra­
koniewicach. Ożenił się późno z Emmą Berhardini, która była protestantką.
Ich dzieci: Franciszek, Józef, Maria i Luiza również pozostały w tej wierze.
W tej linii Franciszek (zm. 1922) pozostał bezdzietny. Według opinii rodzi­
ny, miał dobre serce, ale był lekkomyślny. Pracował na poczcie. Wyrzucony ze
służby za notoryczne opuszczanie dyżurów wyemigrował do Stanów Zjed­
noczonych. Mieszkał w Pittsburghu. Jedyny raz odwiedził Europę i Polskę
w 1908 r. Wspomnienie z jego wizyty zanotował Bogdan Józef w swoich
zapiskach. Bezdzietny i majętny wuj chciał nawet adoptować chłopca i zabrać
ze sobą do Stanów Zjednoczonych, ale Stanisław Emil nie wyraził zgody.
Ponoć żałował tego w chwili, gdy jedynego syna wcielono później do wojska
niemieckiego podczas I wojny światowej.
Józef miał dwóch synów, którzy zginęli na tej wojnie jako żołnierze armii
niemieckiej. Maria wyszła za mąż za Eckhardta . Ich jedynak - Rudolf poległ
w powstaniu śląskim 1922 r. jako żołnierz niemiecki.
Luiza wyszła za mąż za Quasta . Mieli syna Hansa i córkę Margaretę.
Hans był inżynierem, ożenił się z Margareta Ruthenberg i zamieszkał z nią
w Dreźnie. Losy wojenne ich jedynego syna Petera nie są znane. Siostra Hansa
Margareta wyszła za mąż za Ericha Gramera. Mieli dwójkę dzieci: Erikę
i Helmutha, które do czasu wybuchu I I wojny żyły we Wrocławiu. Dalsze ich
losy są nieznane.
Zasygnalizowane tu dzieje jednej z gałęzi rodu Holtzerów są doskonałym
przykładem asymilacji w środowisku polskim, pracy dla dobra polskiej ojczyz­
ny i istotnego wkładu w jej rozwój. Jednocześnie stanowią wzór polskiego
patriotyzmu tak znamienny dla wielu rodzin o korzeniach niemieckich za­
mieszkałych od pokoleń w Wielkopolsce.
Istotne jest, że nawet w nader skąpym zbiorze informacji dotyczących
najdawniejszych dziejów rodzinnych postaci pradziadka Sylwestra i jego żony
Matyldy jawią się jako scalające trójpokoleniową rodzinę na obcym gruncie.
W chwili, gdy ich zabrakło wielu członków rodziny staje się skłonnych do
przyjęcia niewątpliwych profitów, które niosło ze sobą opowiedzenie się za
niemieckością . Dopiero Stanisław Emil Holtzer daje oczywisty przykład pol­
skiej świadomości narodowej w najtrudniejszych czasach. Polskość staje się
nadrzędną wartością, którą zachowała część rodziny zamieszkała w Polsce
24

25

26

2 4

Jego imię i dzieje pozostają nieznane.
Imię i miejsce zamieszkania są nieznane.
Temat „niemieckości" i „polskości" jest stale obecny na kartach wspomnień Bogdana
Józefa Holtzera. Różnorakie rozważania i wyrażane przez niego poglądy znajdują w tym szkicu
jedynie fragmentaryczne miejsce ze względu na ich sporą objętość i sygnalny charakter prezen­
towanego tu tekstu.
2 5

2 6

�R O D Z I N A HOLTZERÓW

129

pomimo oczywistych nacisków ze strony niemieckich władz administracyjnych
a później okupacyjnych. Z drugiej strony jednak należy wspomnieć o świado­
mości korzeni, dzięki której rodzina nie pozwoliła na zmianę pisowni nazwi­
ska, przeciwstawiając się w ten sposób naciskom władz polskich po 1945 r.
Obie te decyzje wydają się charakterystyczne dla trwale ukształtowanej świa­
domości rodzinnej i zasługują na najszczerszy szacunek.

PODSTAWOWE ŹRÓDŁA:
Zbiory Archiwum Archidiecezjalnego w Poznaniu.
Zbiory Archiwum Państwowego w Poznaniu.
Wielkopobki Słownik Biograficzny, PWN, Warszawa - Poznań 1981.
Wywiady z p. Jackiem Holtzerem. Zapis wywiadów przeprowadzonych przez autora z lat 1998/99
przechowywany w bibliotece Pracowni Etnologii I A E PAN Oddział w Poznaniu.
Dokumenty i pamiątki znajdujące się w posiadaniu rodziny Holtzerów, w tym rękopis wspomnień
Bogdana Józefa Holtzera.

RAFAŁ B E S Z T E R D A

THE HOLTZER FAMILY
Summary
The history of the Holtzer family is based on archival documents (manuscripts, old memoirs
and diaries) and interviews. The author's purpose was to complete data telling about eminent
families of German background from Poznań and their contribution to the development of
Polish culture.
The Holtzers have lived in the western province of Poland since the 18th century. Many of them
actively showed their Polish national identity together with clear consciousness of their German roots.
In spite of that consciousness they have avoided, since the years preceding World War II any contacts
with their relatives in Germany, the German family ceased the contacts themselves.
Genealogical data which the family in Poland dispose of now come from two sources: the
record written in German by Helena Zagrodzka who came from that branch of the family who
returned to German nationality, and the memoirs (the manuscript) by Bogdan Józef Holtzer.
The history of the Holtzer family makes a good example of the assimilation of German
families in Poland, whose contribution in Polish culture was considerable. Polish patriotism was
characteristic for many families whose German ancestors had once settled in Wielkopolska (part
of ethnic Poland, in the 19th century incorporated to Prussia).
Remarkable are the figures of the couple of ancestors - Sylwester and Matylda who kept the
extended family together. After their death many of their descendants declared for the German
nationality, since it was more profitable in that time. In the next generations Stanisław Emil Holtzer
gave an example of keeping to Polish national consciousness. For many members of the family Polish
identity was a real value in spite of the pressures of German authorities. On the other hand they had
a strong sense of their German ancestry and that is why, after 1945 they refused to change the
German form of their name to Polish spelling, resisting Polish official pressures. It seems that both
decisions prove their strong sense of self-identity and both deserve respect.
Translated by Anna

Kuczyńska-Skrzypek

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10622" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10600">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/4c3213f3f60c9877efd0ee81947c667a.pdf</src>
        <authentication>651fb076c8d40eb29100ed112283b74f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126572">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126573">
                <text>1990</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126574">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1834</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126575">
                <text>Spis treści / LUD 1989-90 t.73</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126576">
                <text>LUD 1989-90 t.73, s.362-366</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126577">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126578">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126579">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126580">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126581">
                <text>SPIS TRESeI

I. STUDIA
Christopher H a r r i s, Rodzina i pokrewieństwo.
Współczesne postępy w teorii i badaniach
Wiktor S t o c z k o w s k i, Ewolucja rodziny, czyli dzieje jednej teorii. Szkic
z antropologii
nauki etnologicznej
Hanna P a w l a c z y k, Ugrupowania
rodzinne w okresie wczesnego średniowiecza na terenie Polski. Możliwości wnioskowania
na podstawie materiałów archeologicznych

7

41

50

II. ARTYKUL Y I MATERIAL Y
Bożena B e b a, Rodzina małomiasteczkowa.
Specyfika przemian
Bożena D o m a g a ł a, Ideały życiowe mieszkańców małych miast w Polsce
Irena K a b a t, Obrzędowość weselna jako wyraz przemian pozycji społecznych mężczyzny i kobiety w środowisku wiejskim
Michael A b d a 11 a, Małżeństwo j obyczaje weselne u wschodnich Asyryjczyków w latach siedemdziesiątych
naszego wieku
Kole S i m i c z i j e w, Kazirodztwo w poezji ludowej Słowian południowych
Stanisław
B ł a s z c z y k, Jak żniwowa no i jak plonów pilnowano. Fragment wspomnień.
Wojciech L y s i a k, Między Wartą a Notecią. Efemeryczność folkloru

85
101
ll;;
12,1
147
169
181

III. RECENZJE
Wojciech Burszta, Język a kultura w myśli etnologicznej,
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, seria: "Prace Etnologiczne" t. lI, Wrocław 1986,
ss. 151 (Aleksander
Posem-Zieliński)
Aron Guriewicz, Problemy średniowiecznej
kultury ludowej, Warszawa 1987,
ss. 402 (Sławomir
Bździuch)
Wladimir Jakowlewicz Propp, Istoriczeskije korni wołszebnoj skazki. Otwietstwiennyje riedaktory:
W. J. Jeremina, N. M. Gierasimowa, Izdatielstwo
Leningradskogo Uniwiersitieta,
Leningrad 1986, ss. 364 (Teresa Smolińska)
Kiriłl Wasiliewicz Czistow, Narodnyje tradycii i folklor. Oczerki tieorii, Leningrad 1986, ss. 303 (Teresa Smolińska)
N. A. Krynicznaja,
Russkaja narodnaja
isstoriczeskaja
proza. Woprosy genezisa i struktury, Leningrad 1987, wyd .. ,Nauka", ss. 226 (Wojciech Łysiak)
Vaclav Frolec a kolektiv, Vanocc v ceske kulture, Vysehrad 1988, ss. 439
(Anna

Szyfer)

19:1
106

198
201

20,{
207

�364
Viera GaSparikova, Slovenska l'udova próza a jej śu&lt;':asne vyvinove tentencie,
Bratislava 1986, ss. 359 (Teresa Smolińska)
Rodna zeme. Sbornik k 100. vyroci Muzejni a Vlastivedne Spoleenosti v Brne
a k 60. narozeninam Ph. dr. Vladimira Nekudy Csc., pod red. V. Frolca,
Brno 1988, ss. 507, i!. (Ryszard Kantor)
Momcilo Zlatanović, Epskie narodne pesme Jugozapadne Srbje, Vranje 1987,
ss. 104 (Kole Simiczijew)
Simo Mładenowski,
Makedonskite
narodni pesni za NOB i rewolucijata,
Skopje 1986, ss. 489 (Kole Simiczijew)
Ryszard Tomieki, Tenochtitlan
1521, Warszawa 1984, ss. 235 (Iwona Chmielewska)

211
212
21::;
216

Ghita El Khayat-Bennai,
(Anna

20!J

Le monde arabe

au feminin,

Paris

1985, ss. 325

Barska)

219

Celia Haig-Brown, Resistance and Renewal Survivung the Indian Residential
School, Vancouver 1988, ss. 164 (Zbyszko Melosik)
Irena Bukowska-Floreńska,
Społeczno-kulturowe
funkcje tradycji w społecznościach industrialnych
Górnego Sląska, Prace Uniwersytetu
Sląskiego
nr 909, Katowice 1987, ss. 175, tab!. (Zbigniew
Jasiewicz)
Jacek Bednarski, Zróżnicowanie rodzinnych środowisk kulturowych. Na przykładzie rodzin w Poznańskiem, Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu, Seria Etnografia nr 13, Poznań 1987, ss. 124 (Bożena Beba)
Janine Ponty, Polonais meconnus. Histoire des travailleurs
immigres en
France dans l'entre-deux-guerres,
"Serie Internationalle"
34 Universite
de Paris I. Panthwn Sorbonne, Paris 1988, ss. 474 (Jędrzej Kośmicki)
Adam Walaszek, Polscy robotnicy, praca i związki w Stanach Zjednoczon;rch
Ameryki, 1880 - 1922, Wrocław 1988, ss. 250 (Ryszard Kantor)
Zofia Grodecka, Stroje ludowe w dawnym i współczesnym Poznaniu, Poznań
1986, Monografie Muzeum Narodowego w Poznaniu t. XVIII ,red. H. Kondziela, ss. 146, il. 115 (Teresa Karwicka)
Jadwiga Pawłowska, Wieś warmińska Brąswałd w województwie olsztyńskim
w latach 1945 -1967, Wrocław 1986, ss. 199, Maria Zientara-Malewska,
Wieś nad łąkami, Olsztyn 1988, ss. 235 (Wojciech Tabor)
Helmut Ottenjann, Lebensbilder aus dem landlichen Biedermeier, Museumsdorf Cloppenburg-Niedersachsisches
Freilichtmuseum,
1984, s~. 111, il. 57,
tab!. 21 (Barbara
Bazielich)
S. K. Jain, P. E. Minnis, N. C. Shah, A World Directory of Ethnobotanists,
Society of Ethnobotanists,
Lucknow 1986, ss. 52 (Irena Kabat)
Dialog serdeczny. Korespondencja
Władysława arkana
i Katarzyny Smreczyńskiej, do druku przygotował i przypisami opatrzył Franciszek Ziejka,
"Lud" Warszawa 1988, ss. 184, i!. (Ryszard Kantor)

222

226

228

232
236

238

241

244
246

247

IV. KRONIKA
Działalność dydaktyczna Katedry Historii i Etnologii Religii KUL (ks. Henryk Zimoń SVD)
Sympozjum
naukowe
"Religie pozachrześcijańskie
w procesie przemian"
Katolicki Uniwersytet Lubelski, 18 - 19 listopada 1988 r. (Krzysztof
Gladkowski)

"Centrum

2.51

:'55

i peryferie"

konferencja

etnograficzna

w RFN (Jadwiga

Kucharska)

260

�365
Dziesiąte

Warsztaty

1989 (Janusz

Konferencja

na

(Barbara

Naukowe

poświęcone

problematyce

indiańskiej.

Wiedeń

Mucha)

temat

263

odzieży

i strojów.

Lienz

Austria

26 - 30 maja

1986

BazieHch)

266

Polska sztuka ludowa w dokumentacji
Instytutu Sztuki PAN (Bożena Kural)
Tematyka albańska w polskim muzealnictwie
(Anna Bartosz)
VI Przegląd Filmów Etnograficznych
"Etnologia a film" (Grzegorz Pełczyński)
Muzeum Misyjno-Etnograficzne
w Pieniężnie w roku 1987 (Eugeniusz ŚHwka SVD)

Grzeszczak

Pieniężnieńs1de

spotkania

SVD)

z religiami

(Sławomir

274

Janowicz

SVD)

277

czyński)

280
280

283
286

289

Działalność Redakcji Dzieł Wszystkich Oskara Kolberga w Poznaniu w okresie od 1.07.1987 do 30.06.1988 roku (Jan M. Pałka)
Sprawozdanie z działalności Koła Zainteresowań
Kulturą Asyryjską przy Poznańskim
Oddziale PTL za okres wrzesień
1987 - kwiecień
1989 roku

291

294

Abdalla)

Konferencje, zjazdy i inne spotkania uwzględniające
problematykę
etnograficzną w 1985, 1986, 1987, 1988 roku (Maria Niewiadomska)
.
Wymiana zagraniczna
wydawnictw
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
(Stan w czerwcu 1988 roku)
(Jadwiga

273

275

"Dni Buddyjskie"

Wystawa i sesja naukowa na temat: Wkład misjonarzy
polskich do nauki
światowej (Eugeniusz Śliwka
SVD)
Sesja naukowa z okazji 90 rocznicy powstania Oddziału Krakowskiego
PTL,
Kraków 9 grudnia 1988 roku (Anna Spiss)
Konferencja
naukowa pt. "Funkcje muzealnictwa
etnograficznego"
towarzysząca 64 Walnemu Zgromadzeniu
Delegatów
PTL w Bytomiu, 16 - 17
września 1988 roku (Iwona Grzelakowska,
Maria Niewiadomska)
64 Walne Zgromadzenie
Delegatów Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
w Bytomiu, 16.09.1988 roku (Iwona Grzelakowska,
Maria Niewiadomska)
Sprawozdanie z działalności Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego za okres od września 1987 do września 1988 roku (Antoni Ku-

(Michael

271
273

Otwarcie wystawy nowogwinejskiej
ze zbiorów Księży Werbistów w Pieniężnie w Muzeum Archeologicznym
w Gdańsku (Leszek Niewdana SVD)
Wystawa "Kultura i Sztuka" w Olsztynku (Mirosław
Dorosz)
Dni Hinduistyczne w Pieniężnie - zbliżenie duchowe czy intelektualne
(Władysław

268
270

Gerlach-Klodnicka)

Letnia Szkoła Etnologiczna (Iwona Chmielewska)
65 Walne Zgromadzenie
Delegatów Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego,
Opole 15.09.1989 roku (Iwona Grzelakowska,
Maria Niewiadomska)
Sprawozdanie Sekretarza
Generalnego z działalności Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
w kadencji 1986 -1989 (Antoni
Kuczyński)

296

307

319
321

326

V. IN MEMORIAM
Tancred Banateanu
1922 - 1987 (Ewa Fryś-Pietraszkowa)
Stanisław Blaszczyk (Zbigniew
Toroński)
Lubomira Maria Bobrowska 1960 -1990 (Michał
Buchowski)

333
334
347

�366
Wspomnienie o Doktorze Janie Piotrze Dekowskim 1907- 1988 (Irena Lechowa)
Bibliografia Jana Piotra Dekowskiego. Kontynuacja od roku 1975 (Irena Lechowa)

.

Pamięci Józefa Jastrzębskiego 1920- 1989 (Irena Lechowa)
Daniela Mądrzak 1926- 1989 (Irena Lechowa) .
Maria Polakiewicz 1911-1987 (Roman Tubaja)
Wanda Skuła 1905- 1988 (Oddział PTL w Mszanie Dolnej)
Lubomira Schreiber 1911- 1988 (Oddział PTL w Mszanie Dolnej)
Jadwiga Zelechowska 1915- 1988 (Irena Lechowa)

:;:,0
:1;'4
:Jfj(j

:1;'7

3,,9
::i;!)

:HiO

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10621" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10599">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8117eee58d193c80cc688d768e80f6c6.pdf</src>
        <authentication>8c03170b6941c68653b4ab97ca1fdd5e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126562">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2514</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126563">
                <text>1995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126564">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2334</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126565">
                <text>O autorytecie etnograficznym / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126566">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4, s.19-31</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126567">
                <text>Clifford, James</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126568">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126569">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126570">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126571">
                <text>O autorytecie etnograficznym
James Clifford
Clifford traktuje... antropologów... jak tubylców czy informatorów...
Staliśmy się obiektem obserwacji i zapisu.
Paul Rabinów. Representations are social facts
Strona tytułowa dzieła Ojca Lafitau Moers des sauvages
00tąuains
pochodząca z 1724 roku przedstawia etnografa
postaci młodej kobiety, siedzącej przy pulpicie pośród
jitefaktów z Nowego Świata, Antycznej Grecji i Egiptu. Autor­
ce towarzyszą dwaj cherubi, pomagający jej przy pracach po­
równawczych, oraz brodata postać Czasu, wskazująca na obraz
przedstawiający jedyne źródło prawd wyłaniających się spod
pióra pisarki. Młoda kobieta unosi wzrok na wyobrażenie obło­
ku, na którym ukazani są Adam, Ewa i wąż. Ponad nimi, po obu
stronach promieniującego trójkąta noszącego hebrajski napis
Vahweh, stoją odkupieni mężczyzna i kobieta z Apokalipsy.
Stronę tytułową Argonautów Zachodniego Pacyfiku Malino­
wskiego stanowi fotografia z podpisem „Akt ceremonii K u l a " .
Wódz Trobriandczyków, stojący u drzwi swego domostwa,
otrzymuje naszyjnik z muszli. Za mężczyzną ofiarującym
naszyjnik widać rząd sześciu młodzieńców w pokłonie, z któ­
rych jeden gra na muszli. Uwaga wszystkich postaci, widzia­
nych z profilu, skupiona jest na rytuale wymiany, prawdziwym
wydarzeniu z melanezyjskiego życia. Kiedy się jednak przy­
jrzeć z bliska, można zauważyć, że jeden z kłaniających się
Trobriandczyków patrzy wprost w aparat fotograficzny.
Alegoria Lafitau jest mniej bliska: przedstawiona tam autorka
raczej kopiuje niż daje początek. W przeciwieństwie do foto­
grafii Malinowskiego, na sztychu nie ma odniesień do doświad­
czenia etnograficznego - pomimo pięciu lat badań spędzonych
przez Lafitau wśród plemienia Mohawk, badań, które za­
gwarantowały mu zaszczytne miejsce pośród badaczy wszyst­
kich pokoleń. Jego relacja przedstawiona jest nie jako wynik
bezpośrednich obserwacji, lecz pisania w zatłoczonej pracowni.
Strona tytułowa Argonautów, jak wszystkie fotografie, potwier­
dza obecność - sceny znajdującej się przed obiektywem;
sugeruje leż inną obecność - obecność etnografa, który aktyw­
nie komponuje wycinek trobriandzkiej rzeczywistości. Wymia­
na Kula, temat książki Malinowskiego, została doskonale
uwidoczniona, w centrum ramy percepcyjnej, podczas gdy
spojrzenie jej uczestnika przenosi naszą uwagę na punkt
widzenia obserwatora, w którym, jako czytelnicy, mamy udział
'etnografem i jego aparatem fotograficznym. Zasygnalizowany
tu został dominujący model współczesnego autorytetu w badaach terenowych: „Jesteście tam... b o j a tam b y ł e m " .
w

położenie wiąże się z rozpadem i powtórnym podziałem potęg
kolonialnych, który nastąpił po roku 1950 oraz echem tych
procesów w radykalnych teoriach kulturowych lat 60. i 70. Po
tym jak ruch murzyński zmienił europejskie spojrzenie, po crise
de consience w antropologii wiążącym się z jej liberalnym
statusem w imperialnym porządku, oraz w sytuacji, w której
Zachód nie może uważać się za jedyne źródło wiedzy ant­
ropologicznej o innych, niezbędnym stało się wyobrażenie
sobie świata uogólnionej etnografii. Wraz ze wzrostem komuni­
kacji i wpływów międzykulturowych, ludzie zaczęli inter­
pretować innych, i samych siebie, w oszałamiającej różnorod­
ności idiomów - jest to globalne zjawisko, które Michaił
Bachtin (1953) nazwał „heteroglosją" . Ta wieloznaczność,
wielogłosowość świata sprawia, że coraz trudniej jest rozumieć
ludzką różnorodność jako wpisaną w odgraniczone, niezależne
kultury. Różnica jest wynikiem twórczego synkretyzmu.
W ostatnich latach dzieła takie jak Orientalizm (1978 [wyd. pol.
1991]) Edwarda Saida czy Sur la ,,philosophic"
africaine
(1977) Paulina Hountondji poddały w wątpliwość procedury,
które pozwalają na przedstawianie obcych grup ludzkich bez
zaproponowania systematycznych, całkiem nowych metod lub
epistemologii. Badania te wskazują, że o ile pisarstwo etnografi­
czne nie może całkowicie uchronić się od redukcjonistycznego
posługiwania się dychotomiami i ekstraktami, może przynaj­
mniej samoświadomie walczyć o to, aby nie portretować
abstrakcyjnych, ahistorycznych innych. Bardziej niż kiedykol­
wiek stało się konieczne, aby różne ludy tworzyły złożone,
konkretne obrazy siebie nawzajem, jak i łączących je powiązań
wynikających z wiedzy i władzy; żadna jednak suwerenna
metoda naukowa czy stanowisko etyczne nie jest w stanie
zagwarantować prawdziwości takich obrazów. Są one ustano­
wione - krytyka kolonialnych sposobów przedstawiania świata
tyle przynajmniej wykazała - w konkretnych historycznych
powiązaniach dominacji i dialogu.
2

Próby pisania etnografii, których przegląd przedstawiono
w tym rozdziale nie należą do jasno określonego kierunku
reformistycznego czy też jednego ciągu ewolucyjnego. Są to
pomysły ad hoc i nie można ich traktować jako systematycznej
analizy postkolonialnego sposobu przedstawiania. Być może
najlepiej spojrzeć na nie jako na „zestaw n a r z ę d z i " teorii
zaangażowanej zalecanej niedawno przez Gillesa Deleuze'a
Poniższy rozdział ma za zadanie prześledzić powstawanie
i Michela Foucaulta: „Koncepcja teorii jako zestawu narzędzi
załamanie się autorytetu etnograficznego w dwudziestowiecz­
oznacza, że (i) Budowana teoria nie jest systemem, lecz
ni antropologii społecznej. Nie jest on pełnym opisem tego
instrumentem, logiką szczególnych stosunków władzy i walki
zagadnienia ani też nie jest oparty na pełnej realizacji teorii
wokół nich; (ii) dociekania m o g ą być prowadzone tylko krok po
°'yczącej interpretacji i tekstualizacji etnografii.
Kontury
kroku w oparciu o refleksję (która z konieczności pod pewnymi
akiej teorii są problematyczne, jako że w dzisiejszych czasach
względami będzie miała charakter historyczny) nad konkret­
ardziej niż kiedykolwiek poddaje się w wątpliwość funknymi sytuacjami (Foucault 1980: 145; zobacz też 1977: 208).
)°nowanie przedstawień międzykulturowych. Obecne trudne
M o ż e m y przyczynić się do praktycznej refleksji nad międzykulturowym przedstawieniem robiąc inwentarz lepszych - choć
tj^^styJ-Clifforda, jak i o nim, publikowaliśmy już w numerach 1/91,
niedoskonałych - z obecnie przyjętych sposobów podejścia.
,
• ' W , 3-4/94 naszego pisma. Prezentowany artykuł On ElhnoJs™ 'Authority, pochodzi z książki Jamesa Clifforda The Predicament Spośród nich badania terenowe pozostają niezwykle czułą
Twentieth Century Ethnography, Literature and Art. Harvard metodą. Obserwacja uczestnicząca zmusza praktykujących ją,
H ^ y Press 1988. Pierwodruk - ©..Representations" I (1983):
by doświadczyli, tak na poziomie cielesnym jak i intelektual­
Tekst ten ukaże sit w przygotowanej przez Michała Buchowsnym, niestałości tłumaczenia. Wymaga żmudnego uczenia się
»yj ologii tekstów Amerykańska Antropologia Postmodernistyczna
języka, w pewnym stopniu bezpośredniego zaangażowania
|ц
J przez Instytut Kultury. Autorowi antologii i Instytutowi
i rozmów, a często wprowadza zaburzenia w osobiste i kulturo•У dziękujemy za zgodę na diuk artykułu w naszym piśmie.
n|

1

1

c

1

rsi,

8

ant

Wane

19

�we oczekiwania. Istnieje, oczywiście, mit badań terenowych.
Faktyczne doświadczenie, skazane na nieprzewidziane wypa­
dki, rzadko sięga ideału; lecz jako środek czerpania wiedzy
z intensywnego, intersubieklywnego zaangażowania uprawia­
nie etnografii zachowuje swój wzorcowy charakter. Co więcej,
nawet jeżeli badania terenowe przez pewien czas identyfikowa­
no z wyłącznie zachodnią dyscypliną i totalizującą nauką
- ,,antropologią",te skojarzenia nie muszą być trwałe. Obecne
style opisu kultur są historycznie ograniczone i podlegają
istotnym przemianom.
Rozwoju etnografii jako nauki nie można pojmować cał­
kowicie w oderwaniu od bardziej ogólnych dyskusji politycznoepistomologicznych na temat pisarstwa i przedstawiania inno­
ści. W tym omówieniu skupiłem się jednak na profesjonalnej
antropologii, a szczególnie na etnografii po roku 1950\ Obecny
kryzys - lub lepiej rozproszenie - autorytetu etnograficznego
pozwala na wydzielenie okresu zawierającego się mniej więcej
między rokiem 1900 i I960, w którym nowa koncepcja badań
terenowych ustaliła się jako norma w antropologii europejskiej
i amerykańskiej. Intensywne badania terenowe, prowadzone
przez wykształconych na uniwersytetach specjalistów, wyłoniły
się jako uprzywilejowane, usankcjonowane źródło informacji
o ludach egzotycznych. Nie chodzi tu o dominację pojedynczej
metody badawczej. „ I n t e n s y w n a " etnografia była różnie defi­
niowana. (Porównaj Griaule'a 1957 z Malinowskim 1922 |wyd.
pol. 1981]: rozdz. 1). Co więcej, hegemonia badań terenowych
ustaliła się wcześniej w Stanach Zjednoczonych i Anglii niż we
Francji. Wczesne przykłady Franza Boasa i wyprawy do
Cieśniny Torresa dopiero później znalazły odpowiednik w zało­
żeniu Institut d'Ethnologie w 1925 roku i bardzo nagłaśnianej
Misji Dakar-Djibouti z 1932 roku (Karady 1982; Jamin I982a;
Stocking 1983). Niemniej od połowy lat trzydziestych można
już mówić o ustalaniu się międzynarodowego konsensusu:
wartościowe antropologiczne uogólnienia miały być, kiedy to
tylko możliwe, opierane na intensywnych opisach wykonywa­
nych przez wykwalifikowanych badaczy. Od tego czasu nowy
styl stał się popularny, zinstytucjonalizowany i ucieleśniony
w konkretnych dokonaniach tekstowych.
Dopiero ostatnio stało się możliwe rozpoznanie tych konwen­
cji i nabranie wobec nich pewnego dystansu. Jeśli kulturowe
interpretacje powstają w etnografii poprzez intensywne do­
świadczenia badawcze, jak można przetworzyć niezdyscyp­
linowane doświadczenie na autorytatywne pisemne sprawo­
zdanie? Jak, w rzeczy samej, możliwe jest, aby to przegadane,
nadmiernie określone spotkanie międzykulturowe, przeniknięte
stosunkami władzy i konfliktami osobistych interesów zostało
opisane jako właściwa wersja mniej czy bardziej wyodręb­
nionego „innego ś w i a t a " stworzona przez pojedynczego auto­
ra'.'
Analizując tę złożoną transformację trzeba mieć na uwadze
fakt, że etnografia jest, od początku do końca, uwikłana
w pisanie. Pisanie to zakłada, co najmniej, przełożenie doświad­
czenia na formę tekstową. Proces ten jest komplikowany przez
działanie licznych subiektywnych i politycznych ograniczeń
znajdujących się poza kontrolą piszącego. W odpowiedzi na te
naciski pisanie etnograficzne przyjmuje szczególną strategię
autorytetu. W ujęciu klasycznym do strategii tej niepodważalnie
należy roszczenie sobie prawa do bycia dostarczycielem prawdy
w tekście. Złożone doświadczenie kulturowe wyrażane jest
przez jednostkę: We the Tikopia Raymonda Firtha, Nous avons
mange laforet Georges'aCondominasa, Dojrzewanie na Samoa
Margaret Mead, The Nuer E. E. Evans-Pritcharda.
Poniższe omówienie umiejscawia najpierw historycznie ten
autorytet w rozwoju dwudziestowiecznej nauki o obserwacji
uczestniczącej. Następnie przechodzi do krytyki leżących u jego
podłoża założeń i przeglądu wyłaniających się praktyk teks­
towych. Przeciwstawne strategie autorytetu etnograficznego
można zaobserwować w niedawnych eksperymentach etnogra­
fów, którzy samoświadomie odrzucili przedstawienia kulturowe
w stylu strony tytułowej Malinowskiego. Pojawiają się różne
świeckie wersje zatłoczonej pracowni pisarskiej ojca Lafiteau.
4

20

Według nowych paradygmatów autorytetu piszący nie jest
zafascynowany transcendentnymi postaciami - ani hebrajsko
chrześcijańskiego Boga, ani też jego dwudziestowiecznyrnj
substytutami. Człowiekiem i Kulturą. Z niebiańskiego obrazu
nie zostaje nic poza pokrytym laserunkiem odbiciem
ropologa w lustrze. Cisza pracowni etnograficznej zost )
zakłócona - natarczywymi, wielojęzycznymi głosami, skrzy
pieniem innych piór.
a n i

a

a

5

Pod koniec dziewiętnastego wieku - w przeciwieństwie &lt;]
podróżnika, a zwłaszcza misjonarza i administratora, z których
niektórzy spędzali znacznie więcej czasu w terenie, mieli lepsze
kontakty i lepszą znajomość miejscowego języka - etnograf nie
miał a priori zagwarantowanego statusu najlepszego interpretatora tubylczego życia. Rozwój badań terenowych jaki
nastąpił w Ameryce od Franka Hamiltona Cushinga (ekscentryka) aż po Margaret Mead (nieomal bohaterkę narodową) j |
znaczący. W tym okresie wytworzył się szczególny rodzaj
autorytetu - autorytet zarówno uprawomocniony naukowo, jak
też oparty na unikalnym osobistym doświadczeniu. W latach
dwudziestych Malinowski odegrał centralną rolę w tworzeniu
wiarygodności badacza terenowego, i w tym świetle powinniś­
my przypomnieć sobie jego ataki na kompetencje ludzi współ­
zawodniczących w terenie. Na przykład sędzia kolonialny Alex
Rentoul, który ośmielił się podważyć odkrycia nauki dotyczące
koncepcji ojcostwa na Trobriandach, został na stronach pisma
„ M a n " e k s k o m u n i k o w a n y za nieprofesjonalne podejście, właś­
ciwe „sądowi policyjnemu" (zobacz Rentoul 1931 a.b; Malino­
wski 1932). Amatorszczyzna w badaniach terenowych spotkała
się z jeszcze silniejszym atakiem ze strony A. R. RadcliffeBrowna, który, jak to wykazał łan Langham, doprowadził do
kodyfikacji postawy naukowca-profesjonalisty odkrywającego
ścisłe prawa społeczne (Langham 1981: rozdz.7). To, co
wyłoniło się po sukcesie profesjonalnych badań terenowych
w pierwszej połowie dwudziestego wieku było fuzją ogólnej
teorii i badań opartych na doświadczeniu, analizy kulturowej
z opisem etnograficznym.

0

e S

Badacz terenowy-teoretyk zastąpił dawniejszy podział na
„człowieka na miejscu" (używając słów Jamesa Frazera)
i socjologa lub antropologa w metropolii. Ten podział pracy byl
różny w różnych tradycjach narodowych. Na przykład Morgan
w Stanach Zjednoczonych dysponował osobistą wiedza na
temat przynajmniej niektórych z kultur, które stanowiły dla
niego materiał do syntezy socjologicznej; a Boas już dość
wcześnie uczynił z badań terenowych warunek sine qua non
poważnego antroplogicznego dyskursu. Jednak, ogólnie, zanim
Malinowskiemu, Radcliffe-Brownowi i Mead udało się pomyśl­
nie ustanowić normę naukowca z uniwersyteckim przygotowa­
niem, który testuje i wyprowadza teorie z własnych badań,
obowiązywał nieco inny system podziału wiedzy etnop
nej. Na przykład The Melanesians (1891) R. H . Codringtona'f
szczegółowa kompilacja folkloru i zwyczajów, powstała w
niku dość długich badań, które prowadził jako ewangelts
i oparta na intensywnej i bliskiej współpracy z tubylczym
tłumaczami i informatorami. Książka ta nie jest skonstrui
wokół „ d o ś w i a d c z e n i a " z badań terenowych, nie wysuv
żadnej jednolitej hipotezy interpretacyjnej, funkcjonalnej. W
torycznej czy innej. Zadowala się uogólnieniami na nisP
poziomie i zgromadzeniem eklektycznego zbioru inform*;
Codrington ma dogłębną świadomość niekompletności s**
111

11

1

1 1

wiedzy, wierząc, że prawdziwe zrozumienie życia tubyI możliwe jest dopiero po około dekadzie spędzonej na Л
czaniu i badaniu (str. vi—vii). Świadomość trudności w uc .
ceniu świata obcych ludów - potrzeby poświęcenia wielu
uczenie się i oduczanie, trudności / pełnym opano*
języka - w znacznym stopniu zdominowała pracę p°* ^
Codringtona. Te założenia wkrótce nnaly być podważonep
bardziej przekonany o swojej słuszności relatywizm ku в ^
w modelu Malinowskiego. N o w i badacze terenowi о о я

�wyraźnie od wcześniejszych „ludzi na miejscu" - misjonarzy,
jdniniistratorów, kupców i podróżników - których wiedza na
,ai tubylców, jak argumentowali, nie była poparta najdos­
konalszymi naukowymi hipotezami ani też dostateczną neutralien

przed wyłonieniem się profesjonalnej etnograf u, autorzy tacy
iak J- P- McLennan, John Lubbock i E. B. Tylor starali się
tontrolować jakość sprawozdań, na których opierali swoje
—(Topologiczne syntezy. Czynili to zgodnie ze wskazówkami
Mes and Queries i , w przypadku Tylora, podtrzymując
długotrwałą współpracę z doświadczonymi badaczami w lerenie'takimi jak misjonarz Lorimer Fison. Po roku 1883 Tylor.
,,ko nowo mianowany wykładowca antropologii w Oxfordzie,
Mocował nad tym. aby zbieraniem danych etnograficznych
zajmowali się wykwalifikowani profesjonaliści. Za wzór po­
szyło zaangażowane już w to przedsięwzięcie Biuro Etnologii
Stanów Zjednoczonych. Tylor brał udział w tworzeniu komitetu
zajmującego się północno-zachodnimi plemionami Kanady.
Pierwszym przedstawicielem komitetu w terenie został mis­
jonarz pracujący przez dziewiętnaście lat wśród Indian Ojibwa,
g F. Wilson. Wkrótce zastąpił go Boas, z zawodu fizyk, który
właśnie przekształcał się w profesjonalnego etnografa. George
Stocking w przekonywający sposób dowiódł, że zastąpienie
Wilsona przez Boasa „wyznacza początek ważnego etapu
i rozwoju brytyjskiej metody etnograficznej: zbierania infor­
macji przez przyrodników z akademickim wykształceniem,
którzy określali siebie jako antropologów, a także brali udział
otworzeniu i ocenianiu teorii antropologicznej" (1983: 74).
Wraz z. wczesnymi pracami przeglądowymi Boasa i pojawie­
niem się w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku innych
przyrodników poświęcających się badaniom terenowym, takich
jak А. C. Haddon i Baldwin Spencer, rozpoczął się ruch
W kierunku profesjonalnej etnografii. Wyprawę do Cieśniny
Torresa w 1899 roku można uważać za punkt kulminacyjny
dorobku tego. używając określenia Slockinga, „przejściowego
pokolenia". Nowy styl badań był wyraźnie inny od stylu
charakteryzującego misjonarzy, jak i innych amatorów pracują­
cych w terenie, i należał do ogólnego potylorowskiego kierun­
ku, którego celem było to, „aby zbliżyć do siebie empiryczne
i teoretyczne składniki dociekań antropologicznych" (1983:
72).
Ustalenie intensywnej obserwacji uczestniczącej jako obo­
wiązującej profesjonalnej normy musiało jednak poczekać na
generację Malinowskiego. Zazwyczaj przedstawiciele „pokole­
nia przejściowego" etnografów nie spędzali dłużej niż rok
* jednym miejscu, szlifując tubylcze narzecze i przechodząc
osobiste doświadczenie uczenia się, które można by porównać
inicjacją. Nie przemawiali jak ludzie wtajemniczeni w kulturę,
b:z zachowywali obserwacyjną postawę przyrodnika doku­
mentalisty. Głównym wyjątkiem aż do trzeciej dekady, był
Frank Hamilton d i s h i n g - pozostał on jednak odosobniony.
Zgodnie z. sugestią Curtisa Hinsleya długotrwałe badania
prowadzone przez Cushinga wśród Indian Zuni, jego silne
kopienie się w ich sposób życia s p o w o d o w a ł o trudności
' weryfikacją i wyjaśnialnością... Środowisko antropologii
Wekowej, biorąc przykład z innych nauk, wymagało wspólnego
К'Ука w dyskusji, kanałów regularnego komunikowania się
•choćby minimalnego porozumienia co do metod осепу'Ч 1983:
*)• Intuicyjne, nadmiernie osobiste rozumienie Indian Zuni
^
Cushinga nie mogło przydać mu naukowego autorytetu.
v

z

Ujmując to schematycznie, prawic do ostatnich lat dziewięt­
nastego wieku etnograf i antropolog, pierwszy opisując i tłuma^че zwyczaje, drugi budując ogólne teorie na temat ludzkości,
hiatal • odrębnie. (Zdolność wyraźnego odczuwania napięć
_ "iiędz.y etnografią i antropologią jest ważna do prawidłowego
thWk4. ^ ' ecnego. i być może czasowego, połączenia tych
IK%C sposobów podejścia.) Malinowski ukazuje nam obraz
80 „antropologa" - kucającego przy obozowym ognisku;
Patrz,
T^go, słuchającego, pytającego; zapisującego i intergo życie na Wyspach Trobrianda. Literackim manifes­
e

an U O D

tem lego nowego autorytetu jest pierwszy rozdział Argonautów.
z wyeksponowanymi fotografiami namiotu etnografa postawio­
nego pomiędzy domostwami Kiriwinian. Najbardziej przenik­
liwe metodologiczne uzasadnienie dla tego nowego stylu można
znaleźć w Andaman Islanders (1922) Radcliffe-Browna. Obie
wspomniane właśnie książki zostały opublikowane w odstępie
jednego roku. I chociaż ich autorzy wypracowali całkiem inne
style badań terenowych i spojrzenie na naukę o kulturze, oba te
ich wczesne teksty dostarczają jasnych argumentów przema­
wiających za szczególnym autorytetem etnografa-antropologa.
Malinowski, co wyraźnie widać w jego notatkach do krytycz­
nego wprowadzenia do Argonautów,
bardzo przejmował się
retorycznym problemem przekonania czytelników, że podawa­
ne przez niego fakty zostały pozyskane w sposób obiektywny
i nie są wytworami subiektywnymi (Stocking 1983: 105). Co
więcej, był w pełni świadomy, że „w etnografii istnieje ogromny
dystans między surowym materiałem informacyjnym - jaki
zbiera badacz w trakcie swych obserwacji, z wypowiedzi
tubylców, czy w kalejdoskopie ich życia plemiennego - a osta­
tecznym, w pełni już naukowym przedstawieniem owych
rezultatów" (Malinowski 1922: 3-4 [wyd. pol. 1981: 31]).
Różne literackie wybiegi wykorzystane w Argonautach (wcią­
gające konstrukcje narracyjne, użycie strony czynnej w „etno­
graficznym czasie teraźniejszym", zwodnicze dramatyzacje
uczestnictwa autora w życiu trobriandzkim), techniki, które
Malinowski wykorzystywał, aby „jego własne doświadczenie
doświadczenia tubylców mogło się także stać doświadczeniem
czytelnika" zostały bardzo dobrze zanalizowane przez Slockin­
ga (Stocking 1983: 106; zobacz też Payne 1981 i rozdział 3).
Malinowski wiele rozmyślał o trudnościach z weryfikacją
i wyjaśnialnością, które zepchnęły Cushinga na margines
profesjonalnego życia. Odbiciem tego niepokoju jest ogromna
ilość faktów zawartych w Argonautach, 66 fotografii, „Chrono­
logiczna tabela wydarzeń związanych z Kula. których autor był
ś w i a d k i e m " , dzisiaj raczej zaskakująca, ciągłe przechodzenie
od bezosobowego opisu typowych zachowań do wypowiedzi
w stylu „byłem świadkiem..." i „Nasza załoga, płynąc z pół­
nocy..."
Argonauci są złożoną narracją jednocześnie na temat życia na
Trobriandach oraz na temat terenowych badań etnograficznych.
Dzieło to urosło do rangi archetypu dla pokolenia pisarstwa
etnograficznego, któremu udało się nadać obserwacji uczest­
niczącej wartość naukową. Opowieść o prowadzeniu badań
wbudowana w Argonautów, w popularne dzieło Mead na temat
Samoa oraz w We the Tikopia stała się bezwarunkową narracją
leżącą u podstaw wszystkich profesjonalnych sprawozdań
z egzotycznego świata. Jeśli kolejne pisane etnografie nie
musiały zamieszczać rozbudowanych relacji z badań tereno­
wych to tylko dlatego, że badania te były przyjmowane za
oczywistość j u ż po stwierdzeniu w rodzaju pojedynczego
zdania umieszczonego przez Godfreya Lienhardta na początku
Divinity and Experience (1961: vii): „Książka ta została oparta
na dwuletniej pracy wśród Dinka. zawierającej się w latach
1947-1950."
W latach dwudziestych nowy badacz terenowy-teoretyk
ustalił silnie oddziałujący naukowy i literacki gatunek, pisarst­
wo etnograficzne, syntetyczny opis kulturowy oparty na obser­
wacji uczestniczącej (Thornton 1983). Nowy styl przedstawia­
nia opierał się na instytucjonalnych i metodologicznych inno
wacjach pozwalających na pokonanie przeszkód napotykanych
na drodze do szybkiego poznania innych kultur, które absor­
bowały najlepszych przedstawicieli pokolenia Codringtona.
O m ó w i m y je tu pokrótce.
Po pierwsze, osoba badacza terenowego została uprawomoc­
niona tak publicznie, jak i wewnątrz profesji. Znane na forum
publicznym postaci, takie jak Malinowski, Mead i Marcel
Griaule, stworzyły obraz etnografii jako zarówno wymagającej
naukowych kwalifikacji, jak i bohaterstwa. Zawodowy etnograf
był wykształcony w zakresie najnowszych technik analitycz­
nych i naukowych sposobów wyjaśniania. Dawało mu to
przewagę nad działającymi w terenie amatorami: profesjonalis21

�la mógł utrzymywać, że dotrze do serca kultury szybciej,
wychwytując najistontejsze instytucje i struktury. Zalecany
relatywizm kulturowy odróżniał badacza terenowego od mis­
jonarzy, administratorów i innych, których stosunek do tubyl­
ców był przypuszczalnie bardziej emocjonalny i którzy zajęci
byli problemami związanymi z rządzeniem lub nawracaniem.
Poza naukowym wyrafinowaniem i skłonnością do relatywizmu
w nowej formie badań wyłoniło się wiele standardów o charak­
terze norm: badacz miał mieszkać w tubylczej wiosce, po­
sługiwać się tubylczym narzeczem, pozostawać tam przez,
dostatecznie długi (choć rzadko określony) czas. zgłębiać
pewne klasyczne zagadnienia i tak dalej.
Po drugie, istniało milczące porozumienie co do lego, że
etnograf „w nowym stylu'', którego pobyt w terenie rzadko
przekraczał dwa lata. a częściej był znacznie krótszy, mógł
skutecznie , , u ż y w a ć " tubylczych języków nic doskonaląc ich.
W ważnym artykule z 1939 roku Margaret Mead argumen­
towała, że etnograf postępujący zgodnie z zaleceniem Malinow­
skiego, by unikać pośrednictwa tłumaczy i prowadzić badania
w miejscowym narzeczu, nie musiał w praktyce osiągać
..wirtuozerii" w posługiwaniu się językiem, lecz powinien móc
..używać" go, aby zadawać pytania, podtrzymywać kontakty
i w ogóle radzić sobie w danej kulturze, a jednocześnie osiągać
dobre wyniki w badaniu tych jej obszarów, na których się
skupiał. W rezultacie usprawiedliwiało to jej własną metodę,
opierającą się na krótkich pobytach i koncentrowaniu się na
konkretnych dziedzinach, takich jak dzieciństwo czy „osobo­
w o ś ć " , które służyły za „ t y p y " d o syntezy kultury. Jej stosunek
do „ u ż y w a n i a " języka był generalnie charakterystyczny dla
tego pokolenia etnografów, które mogło, na przykład, uznać za
autorytatywną monografię pod tytułem The Nuer, opartą na
zaledwie jedenastu miesiącach bardzo trudnych badań. Artykuł
Mcad sprowokował bardzo ostrą odpowiedź Roberta Lowiego
(1940), który występował z punktu widzenia starszej, boasowskiej tradycji, o bardziej filologicznej orientacji. Ale były to już
niepokoje ariergardy: ogólnie przyjęto, że wartościowe badania
mogły być w praktyce przeprowadzone w oparciu o roczną czy
dwuletnią styczność z obcym narzeczem (pomimo że, jak to
sugerował Lowie. nikt nie uznałby tłumaczenia dzieł Prousta
opartego na takiej właśnie znajmości francuskiego).
Po trzecie, nową etnografię charakteryzował zwiększony
nacisk na wagę obserwacji. Kultura rozumiana była jako zbiór
charakterystycznych zachowań, ceremonii i gestów dających
się zapisać i wyjaśnić przez wyszkolonego obserwatora. Naj­
dalej poszła w tym kierunku Mead (jej zdolność do analizy
wizualnej była doprawdy nadzwyczajna). W ogólnej tendencji
ucTAstnik-obserwator wyłonił się jako norma badawcza. Oczy­
wiście w udanych badaniach terenowych korzystano ze wszel­
kich możliwych interakcji, ale zdecydowane pierwszeństwo
przyznawano wizualności: interpretacja była ściśle związana
z opisem. Powszechnie podejrzliwy stosunek do „uprzywilejo­
wanych informatorów ".jaki pojawił się po Malinowskim, był
odbiciem planowego przedkładania (metodycznych) obserwacji
etnografa nad (stronnicze) interpretacje miejscowych auto­
rytetów.
Po czwarte, przekonujące i pewne teoretyczne uogólnienia
miały pomóc akademickim etnografom „dotrzeć do serca"
kultury szybciej niż może to osiągnąć ktoś, kto na przykład
starannie kolekcjonuje zwyczaje i wierzenia. Nie spędzając lat
na dogłębnym i szczegółowym poznawaniu tubylców, ich
złożonych języków i przyzwyczajeń, badacz mógł skoncent­
rować się na wybranych informacjach, które miały go do­
prowadzić do poznania wewnętrznej konstrukcji czy struktury
kulturowej całości. „Metoda genealogiczna" Riversa, a także
podążający jej śladem model "struktury społecznej" RadcliffeBrowna miały umożliwiać taką właśnie drogę na skróty.
Wydawało się. że można wyłowić kluczowe terminy po­
krewieństwa nie rozumiejąc w pełni miejscowego narzecza,
a zasięg koniecznej, płynącej z kontekstu wiedzy został dogod­
nie ograniczony.
Po piąte, ponieważ kultury postrzeganej jako złożona całość

22

nie da się opanować w krótkim czasie prowadzenia badań. no\vv
etnograf starał się koncetrować tematycznie na wybranych
instytucjach. Celem nie było doprowadzenie do pełnej inwen
taryzacji czy opisu obyczajów, lecz raczej dotarcie do całości
poprzez jedną czy kilka jej części. Zaznaczyłem już, ^
w pewnym okresie na miejscu uprzywilejowanym znalazła sie
struktura społeczna. Indywidualny cykl życia, złożony rytuał
taki jak pierścień Kula czy ceremonia Naven także mogły by^
wykorzystane, podobnie jak kategorie zachowań związanych
z gospodarką, polityką i tym podobne. Z w przeważającej
mierze synekdochicznego, retorycznego punktu widzenia no­
wej etnografii, części uznawano za mikrokosmosy lub analogi
całości. Portret spójnego świata z instytucjami w pierwszym
planie i podłożem kulturowym w tle sam przez się prowadził do
realistycznych konwencji literackich.
Po szóste, przedstawiane w ten sposób całości, będąc wynj.
kiem krótkotrwałych badań, miały zazwyczaj charakter synchroniczny. Intensywny badacz terenowy mógł wiarygodnie
naszkicować zarysy „teraźniejszości etnograficznej" - yl(|
roczny, szereg rytualny, wzór typowych zachowań. Wprowadzenie długotrwałych dociekań historycznych niepomiernie
skomplikowałoby zadanie stawiane pracy terenowej w nowym
stylu. Tak więc. po tym jak Malinowski i Radcliffe-Brown
skrytykowali „domniemaną historię" dyfuzjonislów, nietrudni,
było wyłączyć z kręgu badań terenowych procesy diachroniczne. prowadząc do skutków, które zostały już dostatecznie
zdemaskowane.
C

Te innowacje posłużyły uwiarygodnieniu skutecznej etnografii
opartej na naukowej obserwacji uczestniczącej. Ich lączm
wpływ można zobaczyć w pracy Evans-Prilcharda The Nuer,
opublikowanej w 1940 roku, którą można by nazwać pokazem
siły nowej etnografii. W oparciu o jedenaście miesięcy badai:
przeprowadzonych - jak dowiadujemy się z godnego uwagi
wstępu - w niezwykle trudnych warunkach, Evans-Pritchardbyl
mimo wszystko w stanic stworzyć klasyczne dzieło. Przybył do
Kraju Nuerów [Nuerland] na tyłach karnej wyprawy wojskowej
i na wyraźne życzenie angielsko-egipskiego rządu w Sudanie
Był przedmiotem ciągłych, silnych podejrzeń. Dopiero w osiai
nich kilku miesiącach swojego pobytu był w stanie rozmawiać
z pewnym skutkiem z informantami, którzy, jak to sam mówi.
wprawnie uchylali się przed pytaniami.
Roszcząc sobie niewielkie pretensje i nie ukrywając trudności
w prowadzeniu badań Evans-Pritchard zdołał przedstawili
swoje opracowanie jako dowód na skuteczność teorii. Skupi! MC
na politycznej i społecznej „ s t r u k t u r z e " Nuerów, analizę
jako oderwany zespół relacji pomiędzy jednostkami terytorial­
nymi, rodami, grupami wiekowymi i innymi bardziej płynnymi
kategoriami. Ten analitycznie dobrany zespół przedsu
jest na tle „ e k o l o g i c z n e j " osnowy stworzonej ze zwyczajM
migracyjnych, stosunku do bydła, kategorii czasu i przestrzec
Evans-Pritchard wyraźnie odróżnia swoją metodę od, jak J'
nazywa, „ p r z y p a d k o w e j " | „ h a p h a z a r d " |dokumentacji Malm
wskiego. The Nuer nie jest szeroko zakrojonym kompei
obserwacji i tekstów w oryginalnym narzeczu w styl
gonuutów lub Ogrodów koralowych Malinowskiego. Ev*
Pritchard kategorycznie dowodzi, zc „fakty można *У*
cjonować i uporządkować tylko w świetle teorii • rf
wyodrębnienie struktury polityczno-społecznej dostarcza zbędnej ramy. Jeżeli zarzuca mi się podawanie faktów J*^
uzasadnienia dla mojej teorii, zauważa dalej, to znaczy,
zostałem zrozumiany (1969: 261).
ее

[(

я

W The Nuer Evans-Pritchard stanowczo domaga się "
wSi"
prawomocności naukowego uogólnienia do ukierunkowuj
badań i porządkowania złożonych informacji. Książka-!
miejscach ma raczej charakter dyskusji niż opisu, cnoC
w tym w pełni konsekwentna: teoretyczna dyskusja *У
w otoczeniu umiejętnie zaobserwowanych i opowie
przywołań i interpretacji życia Nuerów. Fragmenty

�y c z n ą funkcję czegoś więcej niż tylko „ilustracji",ponie­
waż skutecznie wciągają, czytelników w złożoną subiektywność
^serwacji uczestniczącej. Widać to w charakterystycznym
tagniencie, w którym następuje przejście przez kolejne ode­
rwane, dyskursywne punkty widzenia:

i znaczenia", takich jak Clifford Geertz. Jednak gdy doświad­
czenie i interpretację wysuwano jako podstawę do uznania
autorytetu, przyznawano im różne znaczenie. Ostatnio nastąpiło
wyraźne przeniesienie nacisku z pierwszego elementu na drugi.
W tej i następnej części zajmiemy się zgłębianiem nieco
różnych roszczeń związanych z doświadczeniem i interpretacją,
Trudno jest znaleźć angielski odpowiednik, który właś­
jak też rozwojem ich wzajemnych powiązań.
ciwie oddawałby pozycję społeczną diel w plemieniu.
Rosnący prestiż badacza terenowego-teoretyka ograniczył
Nazywaliśmy ich arystokratami, nie chcemy jednak przez,
(nie eliminując) liczbę procedur i pośredników, które zaj­
to powiedzieć, że Nuerowie uważają ich za wyższych
mowały ważniejsze miejsce w poprzednich metodach. Widzie­
rangą, ponieważ, jak to wyraźnie powiedzieliśmy, idea,
liśmy, jak wymaganie biegłości w języku zostało sprowadzone
aby jeden człowiek rozkazywał innym jest dla nich
do poziomu wystarczającego, by zgromadzić wybrany zestaw
odrażająca. Ogólnie mówiąc - później uzasadnimy to
danych w ograniczonym czasie. Zadania transkrypcji tekstowej
twierdzenie - diel ma raczej prestiż niż rangę i raczej
i tłumaczenia wraz z kluczową dialogiczną funkcją tłumaczy
wpływy niż władzę. Jeżeli jesteś dii plemienia, w którym
i „uprzywilejowanych informatorów" zostały zepchnięte do
żyjesz, jesteś więcej niż zwykłym jego członkiem. Jesteś
drugorzędnej, a czasem nawet pogardzanej roli. Praca terenowa
jednym z właścicieli kraju, wiosek, pastwisk, stawów
ogniskowała się w doświadczeniu naukowca-obserwatora ucze­
rybnych i studni. Inni ludzie żyją tam dzięki wżenieniu się
stniczącego. Ostry obraz czy opowieść zwiastowały pojawienie
w twój klan. adoptowaniu do twojego rodu lub innym
się człowieka z zewnątrz, laika, wchodzącego w pewną kulturę,
więzom społecznym. Jesteś przywódcą plemienia i nazwa
przechodzącego coś w rodzaju inicjacji prowadzącej do „rela­
oszczepu twojego klanu wznoszona jest jak okrzyk bojo­
cji "(polegającej przynajmniej na akceptacji i empatii, a zwykle
wy, gdy plemię rusza na wojnę. W każdej wiosce, w której
oznaczającej coś pokrewnego przyjaźni). Z tego doświadczenia,
jest clii, jej mieszkańcy grupują się wokół niego tak jak
w nieokreślony sposób wyłaniał się reprezentatywny tekst
bydło grupuje się wokół byka. (1969: 215)
pisany przez uczeslnika-obserwatora. Jak to zobaczymy, ta
wersja twórczości tekstowej w tym samym stopniu zaciemniała,
Pierwsze trzy zdania mają formę dyskusji nad przekładem, przy
co wyjaśniała. Warto jednak poważnie potraktować jej najważ­
okazji przypisują jednak „ N u e r o m " zestaw ustalonych postaw.
niejsze założenie, że doświadczenie badacza może służyć za
(Będę miał później więcej do powiedzenia na temat tego stylu
jednoczące źródło autorytetu w terenie.
przypisywania.) Dalej, w czterech zdaniach rozpoczynających
Podstawą autorytetu opartego na doświadczeniu jest wy­
się od „Jeżeli jesteś dii ..." użycie drugiej osoby [liczby
czucie
obcego kontekstu, pewien rodzaj nagromadzonej mądro­
pojedynczej] łączy czytelnika z. tubylcem poprzez tekstowe
ści i wyczucie charakteru ludzi czy miejsca. Tego rodzaju
uczestnictwo. Ostatnie zdanie, podane w formie bezpośredniego
odwołanie jest często wyraźne w tekstach wczesnych profe­
opisu typowej sytuacji (które czytelnik odbiera teraz z punktu
sjonalnych obserwatorów uczestniczących. Doskonałym przy­
widzenia uczeslnika-obserwatora). przywołuje ją wykorzyskładem może tu być przekonanie Margaret Mead o tym, że
gijąc przenośnie Nuerów odwołujące się do bydła. W ośmiu
możliwe jest uchwycenie fundamentalnych zasad czy etosu
/daniach tego fragmentu dyskusja na temat przekładu prze­
kultury poprzez wzmożoną wrażliwość na formę, intonację, gest
chodzi poprzez fikcyjne uczestnictwo do metaforycznego zlania
i sposoby zachowania się, czy też nacisk kładziony przez
'[iisu kulturowego dokonanego z zewnątrz i od wewnątrz.
Malinowskiego na jego życie w wiosce tubylczej i zrozumienie
Subiektywne połączenie oderwanej analizy i konkretnego do­
płynące z „imponderabiliów" życia codziennego. Wiele pisanej
świadczenia zostało osiągnięte.
etnografii, na przykład Leśni ludzie Colina Turnbullu (1962:
W późniejszym okresie Evans-Pritchard odszedł od teorety­
[wyd. pol. 1967]), stale jeszcze odwołuje się do trybu eks­
cznego stanowiska jakie zajął w The Nuer. odrzucając orędow­
perymentalnego, wysuwając na pierwszy plan, przed sfor­
nictwo za „strukturą społeczną" jako uprzywilejowaną ramą.
mułowaniem jakiejkolwiek konkretnej hipotezy badawczej,
Ka/,dy z wymienionych wcześniej „ s k r ó t ó w " był i pozostaje
owo szczególne „Ja tam b y ł e m " etnografa, odgrywającego rolę
dyskusyjny. Jednak dzięki wykorzystaniu ich w różnych kom­
wtajemniczonego i uczestnika.
binacjach w latach 1920-1950 ustalił się autorytet akademic­
Oczywiście trudno jest wiele powiedzieć o doświadczeniu.
kiego badacza terenowego-teoretyka. Ten szczególny amalPodobnie
jak w przypadku „intuicji", jest to coś, co ktoś ma lub
'i powstały ze stopienia intensywnego doświadczenia
nie, i powoływanie się na nie ma często posmak mistyfikacji.
osobistego i naukowej analizy (rozumianej w tym okresie
Niemniej należy oprzeć się pokusie przełożenia całego znaczą­
zarówno jako „obrzęd przejścia".jak i „laboratorium")wyłonił
cego doświadczenia na interpretację. Choć są one wzajemnie
' jako metoda - obserwacja uczestnicząca. Choć różnie
powiązane, to jednak nie są tożsame. Słuszne jest ich roz­
'umiana i obecnie kwestionowana w wielu ośrodkach, metoda
dzielanie, choćby dlatego, że odwołanie się do doświadczenia
'/ostaje główną cechą wyróżniającą profesjonalną anczęsto służy uwiarygodnieniu autorytetu etnograficznego.
^Mogię. Jej złożona subiektywność jest wciąż rutynowo
Najpoważniejsza dyskusja nad rolą doświadczenia w nau­
' arzana tak w pisanej, jak i wykładanej etnografii.
kach historycznych i naukach o kulturze zawiera się w ogólnym
pojęciu Verstehen.^ We wpływowej opinii Diłtheya (1914)
rozumienie innych wypływa początkowo z prostego faktu
koegzystencji we wspólnym świecie; lecz ten empiryczny świat,
_ bserwacja uczestnicząca" służy za stenografię [shorthandl
У ciągłym lawirowaniu pomiędzy wewnętrznym i zewnętrz- intersubiektywne podłoże dla obiektywnych form wiedzy jest
dokładnie tym. czego brakuje etnografowi wchodzącemu w ob­
glądem wydarzeń: z jednej strony einpatycznym odcą kulturę lub co jest dla niego problematyczne. Tak więc.
niem istoty konkretnych zajść i gestów, z drugiej cofaniu
w ciągu pierwszych miesięcy w terenie (a tak naprawdę,
"ok. aby umiejscowić tc znaczenia w szerszym kontekśw trakcie całych badań) ma miejsce nauka języka rozumianego
' jen sposób konkretne wydarzenia nabierają głębszego
w najszerszym sensie. „Wspólna sfera" Diłtheya musi być
niniejszego znaczenia, strukturalnych reguł itd. W rozuwciąż na nowo ustanawiana przez budowanie wspólnego świata
dosłownym ..obserwacja uczestnicząca" jest terminem
^ o k s a••"•ym
, n y i mylącym, ale można ją potraktować poważnie
empirycznego, w odniesieniu do którego będą konstruowane
wszystkie „fakty", „ t e k s t y " , „ w y d a r z e n i a " i ich interpretacje.
0 | j^'oniuduje się ją w terminologii hermeneutycznej jako
Taki proces indywidualnego „wzywania s i ę " w obcy świat ma
Nou^r ' ' ^ ' '
' ' interpretacji. Tak właśnie przeforzawsze charakter subiektywny, lecz szybko zostaje uzależniony
' ^ metodę najbardziej przekonywający z ostatnich jej
od tego, co Dilthey nazywa „trwale ustalonymi ekspresjami",
w tradycji, która prowadzi od Wilhelma Diłtheya.
czyli stałych form, do których może się odwoływać rozumienie.
^axa Webera do antropologów spod znaku ..symbolu

tel01

K

Jlw

u

ILIj

u

r

la

t

0

w

u t

c z c n

a

23

�Egzegeza tych ustalonych form stanowi treść całej usystematy­
zowanej wiedzy historyczno-kulturowej. Tak więc doświad­
czenie jest blisko związane z interpretacją. (Dilthey, jako jeden
z pierwszych nowoczesnych teoretyków, przyrównał rozumie­
nie form kulturowych do czytania „ t e k s t ó w ' ' . ) Jednak ten rodzaj
czytania czy egzegezy jest niemożliwy bez głębokiego osobis­
tego uczestnictwa, czynnego „czucia się u siebie'' we wspólnym
świecie.
Za Diltheyem „ d o ś w i a d c z e n i e " etnograficzne można rozu­
mieć jako budowanie wspólnego, znaczącego świata czer­
piącego z odczuwania bliskiego intuicji, postrzeganiu i przypu­
szczaniu. Działanie to wykorzystuje wskazówki, ślady, gesty
i strzępki sensów zanim dopracuje się mocnej interpretacji.
Takie fragmentaryczne doświadczenia można zaklasyfikować
jako estetyczne i/lub związane z przeczuciami. W tym miejscu
możemy poświęcić tylko kilka słów tym stylom rozumienia
w zakresie, w jakim odnoszą się do etnografii. Dogodnego
przykładu trybu estetycznego dostarcza napisana w 1931 przez
A. L . Kroebera recenzja z książki Margaret Mead Dojrzewanie
na Nowej Gwinei.
Przede wszystkim jasno widać, że ma ona w niezwykłym
stopniu zdolność szybkiego dostrzegania najważniejszych
nurtów oddziałujących na jednostkę w danej kulturze
i nakreślania ich w zwięzłych szkicach o zadziwiającej
ostrości, których rezultatem jest przedstawienie o nie­
zwykłej żywości i pozorze życia. Oczywiście, u podłoża lej
zdolności leży dar zintclektualizowancj, lecz silnej sensualności, jak również, wysokiej klasy intuicji rozumianej
jako umiejętność dopełniania przekonywającego obrazu na
podstawie wskazówek, ponieważ tylko tym mogły być
niektóre z jej danych, jeśli weźmiemy pod uwagę, że miała
zaledwie sześć miesięcy na naukę języka i wejście do
wnętrza kultury jako całości, koncentrując się oprócz tego
na zachowaniu dzieci. W każdym razie, gdy chodzi
o obraz, jest on całkowicie przekonujący dla recenzenta,
który nie skrywa podziwu dla pewności wglądu i biegłości
pociągnięć pióra, z których powstaje opis. (s. 248)
Inaczej formułuje to Maurice Leenhardt w Do Kamo: Person
and Myth in the Melanesia/! World (1937), książce, która ze
względu na cokolwiek tajemniczy sposób opisu wymaga od
czytelników dokładnie tego rodzaju estetycznego, „postaciowe­
g o " postrzegania [gestaltist perception], który Mead i Leenhardt
doprowadzili do doskonałości. Poparcie Leenhardta dla tego
sposobu podejścia ma szczególne znaczenie, ponieważ, biorąc
pod uwagę jego niezwykle długi pobyt w terenie i dogłębne
poznanie języka melanezyjskiego, jego „ m e t o d a " nie może być
postrzegana jako racjonalizacja ograniczonej czasowo etnogra­
fii: „ W rzeczywistości, kontaktu z innym nie osiągamy poprzez
analizę. Raczej rozumiemy go w jego całości. Z początku
możemy naszkicować jego obraz za pomocą zarysu lub sym­
bolicznego szczegółu, który zawiera w sobie całość i przywołu­
je jego naturę w prawdziwej formie. Ta ostatnia umyka nam jeśli
podchodzimy do naszego bliźniego posługując się jedynie
kategoriami intelektualnymi" (s. 2).
Inny sposób poważnego traktowania doświadczenia jako
źródła wiedzy etnograficznej znajdujemy u Carlo Ginzburga
(1980), który studiował złożoną tradycję wróżenia. Jego bada­
nia sięgają od interpretacji śladów zwierząt przez wczesnych
myśliwych, poprzez mezopotamskie formy przepowiedni, od­
szyfrowywanie objawów w medycynie hippokratejskiej. sku­
pienie się na szczegółach w wykrywaniu fałszerstwa sztuki, po
Freuda, Sherlocka Holmesa i Prousta. Nieekstatyczne style
wróżenia pozwalają uchwycić specyficzne warunkowe powią­
zania znaczeń i opierają się na przypuszczeniach, odczytywaniu
pozornie zasadniczo odmiennych wskazówek oraz przypad­
kowych wydarzeń. Ginzburg proponuje model wiedzy przypu­
szczalnej jako zdyscyplinowany, nieuogólniający, odwodzący
sposób pojmowania [abductive mode of comprehension], który
ma zasadnicze, choć nicuznane, znaczenie dla nauk o kulturze.
Można go dołączyć do raczej skromnego zbioru środków

służących ścisłemu zrozumieniu w jaki sposób ostrożnie weho.
dzi się w nieznaną sytuację etnograficzą.
Właśnie dlatego, że trudno je dokładnie zdefiniować, „(j .
ś w i a d c z e n i e " skutecznie służyło za gwarancję autorytetu etno.
graficznego. W tym określeniu zawarta jest oczywiście znaczą,
ca dwuznaczność. Doświadczenie przywołuje uczestnicząca
obecność, wrażliwość na kontakt ze światem, który próbuje się
zrozumieć, relacje z żyjącymi w nim ludźmi, konkretność
odbioru. Sugeruje również skumulowaną, pogłębianą wiedzę
(„jej dziesięcioletnie doświadczenie Nowej Gwinei").Wspólny
wysiłek zmysłów służy usankcjonowaniu rzeczywistego, choć
niewysłowionego, uczucia czy drygu etnografa do „jego'' ludzi
Warto jednak zauważyć, że ten „ ś w i a t " , kiedy rozumie się go
jako eksperymentalny wytwór doświadczenia, jest subiektywny, a nie dialogiczny lub intersubiektywny. Etnograf gromadzi
osobistą wiedzę na temat badanego terenu (forma dzierżawcza
moi ludzie była do niedawna powszechnie wykorzystywana
w kręgach antropologicznych - sformułowanie to w praktyce
oznacza jednak tyle co „moje d o ś w i a d c z e n i e " ) .
0

Biorąc pod uwagę mglislość opartych na doświadczeniu kryte­
riów autorytetu - nie poddanej badaniu wiary w „metodę'
obserwacji uczestniczącej, w siłę płynącą z relacji, empatii
i tym podobne - zrozumiałym się staje, że musiały one w końcu
napotkać krytykę ze strony antropologów doświadczonych
w metodzie hermeneutycznej. Problem dialektyki doświad­
czenia i interpretacji doczekał się wzmożonej uwagi i opraco­
wania (zobacz, na przykład. Geertz 1973, 1976; Rabinów
i Sullivan 1979; Winner 1976; Sperber 1981). Interpretacja,
oparta na filologicznym modelu „ c z y t a n i a " tekstów wylonik
się jako wyrafinowana alternatywa wobec dziś łatwo do­
strzegalnej naiwności roszczeń do autorytetu opartego na
doświadczeniu. Antropologia interpretatywna demistyfikujt
wiele z tego, co wcześniej bezkrytycznie akceptowano w kon­
struowaniu opowieści etnograficznych, typów, obserwacji i opi­
sów. Dzięki niej twórcze (i w szerokim znaczeniu poetyckie
procesy, w wyniku których obiekty „ k u l t u r o w e " zostv.ja wyna­
lezione i potraktowane jako znaczące stają się coraz wyraźniej
widoczne.
Na czym polega spojrzenie na kulturę jako zbiór tekstów
podlegających interpretacji? Klasyczne wyjaśnienie tego zaga­
dnienia można znaleźć w eseju Paula Ricoeura Model tekM
Działanie znaczące rozważane jako tekst (1971 [wyd. poi
1984]). W kilku pobudzających i subtelnych rozważaniaci
Clifford Geertz przystosował teorię Ricoeura do antropologu.'
nej pracy terenowej (1973: rozdz. 1). „Tekstualizacja"rozumia­
na jest jako wstęp do interpretacji, utworzenie diltheyowskw
„ustalonych ekspresji". Jest to proces, w którym niez
zachowania, mowa, wierzenia, tradycja ustna i rytuał
oznaczone jako korpus, potencjalnie znaczący całol
wyodrębniony z bezpośredniej dziejącej się i płynnej s;
W momencie tekstualizacji ten znaczący korpus Р У№*
mniej czy bardziej stałe odniesienie w ramach kont**
końcowy rezultat tego procesu jest nam znany w P°*r
znacznej części tego, co określa się jako etnograficzny
zagęszczony [thick description]. Na przykład mówimy^
pewne instytucje lub aspekty zachowania są typowe dlaF**
kultury lub stanowią element komunikowania się wjejoWC
jak to ma miejsce na przykład w przypadku słynnych
kogutów opisywanych przez Geerlza (1973: rozdz. !-&gt;'•
stają się bardzo istotnym toposem w kulturze B a l i j ^
1

п

1

T w o r z ą się obszary synekdoch, w których części Я
niesienie do całości, i z których składa się to, co
nazywamy kulturą.
Ricoeur w rzeczy samej nie uprzywilejowuje s*
część-całość ani specyficznego rodzaju analogii,
się na funkcjonalistyczne lub realistyczne wyobi
kładą on tylko konieczność wzajemnego odniesienia
tekstem i „ ś w i a t e m " . Ś w i a t a nie można zrozumieć

�riio: wyciąga się o nim wnioski na podstawie jego części,
części muszą być koncepcyjnie i percepcyjnie wydzielone ze
irumienia doświadczenia. Tak więc tekstualizacja jest źródłem
sensu poprzez kolisty ruch wyodrębniający, a następnie kontekstualizujący fakt czy wydarzenie we wcielającej je rzeczywisto­
ści. Wytwarza się znany rodzaj autorytetu, roszczący sobie
wo do przedstawiania odrębnych, znaczących światów.
Etnografia jest interpretacją kultur.
Drugim zasadniczym krokiem w analizie Ricoeura jest opis
procesu, w którym „dyskurs"staje się tekstem. Dyskurs, według
klasycznej rozprawy Emile'aBenveniste'a(1971: 217-230) jest
sposobem komunikowania się, względem którego obecność
„łowiącego podmiotu i bezpośrednia sytuacja, w której na­
stępuje komunikacja, są wewnętrzne. Dyskurs naznaczony jest
jmkami [osobowymi] (wypowiedzianymi lub d o m y ś l n y m i ) ) ^
I » i zaimkami wskazującymi ten, tamten, teraz i tak dalej
. sygnalizującymi raczej teraźniejszą chwilę dyskursu niż coś
poza nim. Dyskurs nie przekracza konkretnej sytuacji, w której
podmiot przywłaszcza sobie możliwości języka w celu dialogiczneeo komunikowania się. Ricoeur dowodzi, że dyskursu nie
można interpretować w nie zamknięty, potencjalnie publiczny
sposób, w jaki „ c z y t a " się tekst. Aby zrozumieć dyskurs
musiałbyś tam b y ć " , w obecności wypowiadającego się
podmiotu. Aby dyskurs stał się tekstem, musi - w terminologii
Ricoeura - się stać „ a u t o n o m i c z n y " . o d d z i e l o n y od konkretnej
wypowiedzi i autorytarnej intencji. Interpretacja nie jest dialo­
giem. Nie jest uzależniona od bycia w obecności mówiącego.
Znaczenie tego rozróżnienia dla etnografii jest być może aż
nazbyt oczywiste. Etnograf zawsze w końcu wyjeżdża, zabiera­
jąc ze sobą teksty do późniejszej interpretacji (a do tych
zabieranych „ t e k s t ó w " m o ż e m y zaliczyć wspomnienia-wyda­
rzenia ułożone według pewnego wzoru, uproszczone, odarte
z bezpośredniego kontekstu, aby można je było zinterpretować
wpóźniejszej fazie rekonstrukcji i obrazowania). Tekst, w prze­
ciwieństwie do dyskursu może podróżować. Nawet jeśli więk­
szość pisania etnografii ma miejsce w terenie, to jednak swą
ostateczną formę uzyskuje ona gdzie indziej. Informacje ukonBytuowane w dyskursywnych, dialogicznych okolicznościach
są przyswajane tylko w formie stekstualizowanej. Wydarzenia
i spotkania z okresu badań stają się notatkami z terenu.
Doświadczenia stają się narracjami, znaczącymi wydarzeniami
lub przykładami.
To przekładanie doświadczenia badacza na formę tekstową
oddzieloną od dyskursywnej okoliczości tworzenia ma ważne
konsekwencje dla autorytetu etnograficznego. Tak przefor­
sowane dane nic muszą być j u ż traktowane jako komuniko­
wanie się konkretnych osób. Wyjaśnień czy opisu zwyczaju
dokonanych przez informatora nie trzeba ujmować w formę
uwzględniającą przesłanie „ten powiedział tak a tak".Zapisane
postaci tekstu rytuał czy wydarzenie nie są j u ż blisko
Wiązane z tworzącymi je konkretnymi aktorami. Teksty te stają
? natomiast świadectwem wcielającego kontekstu, „kulturo­
wą rzeczywistością. Co więcej, wobec faktu, że konkretni
'У zostają oderwani od swoich wytworów, trzeba wymyś, uogólnionego „ a u t o r a " odpowiadającego za świat czy
ontekst, w którym teksty te są literacko powtórnie umieszTen uogólniony autor przyjmuje różne imiona: punkt
Juzeniatubylców. ..Trobriandczycy",,,Nuerowie",,,Dogono^ .kiedy ic i im podobne sformułowania pojawiają się
Pisanych etnografiach. „Balijczycy" przyjmują rolę autora
ekstowej formie walki kogutów Geertza.
8 f ma więc szczególną relację ze źródłem kultury czy
^ m i o t e m absolutnym" (Michel-Jones 1978: 14). Kuszące
r x ^ - ' P Уrównanie etnografa do interpretatora literatury (i
folrarf '
hardziej powszechne) - a konkretniej
4anj • • ' 8 ° krytyka, który za swoje zadanie uważa umieszmezdyscyplinowanych znaczeń tekstu w jednej, spójnej
Przedstawiając Nuerów, Trobriandczyków czy Balijjako całościowe podmioty, źródła znaczących intencji,
Przekształca związane z sytuacją badawczą dwuznacz­
a

s

Dra

za

w

sl

ec

e

n n

r a

,n

S

ę

r7

Wnan e

| e s t

ne

u l

c

o

r

a

z

ności i różnorodne znaczenia w zintegrowany obraz. Ważne jest
jednak, aby zauważyć coś, co zostało przeoczone. Prowadzenie
badań jest oddzielone od tekstów, które powstają na ich
podstawie, jak również od fikcyjnego świata, który teksty te
mają przywoływać. Rzeczywistość sytuacji dyskursywnych
i poszczególnych r o z m ó w c ó w zostaje odsączona. Jednak infor­
matorzy - wraz z notatkami z terenu - są głównymi pośred­
nikami, zazwyczaj wyłączanymi z autorytatywnych pisanych
etnografii. Wiążące się z dialogiem i konkretną sytuacją aspekty
interpretacji etnograficznej zostają usunięte z ostatecznego
tekstu przedstawiającego. Oczywiście nie całkowicie usunięte:
istnieje zatwierdzony topos przyjęty w celu zobrazowania
procesu badawczego.
Coraz lepiej znamy oderwane sprawozdania z badań tereno­
wych (subkategorię, którą ciągle jeszcze klasyfikuje się jako
subiektywną, „ m i ę k k ą " czy nienaukową), nawet jednak w ra­
mach klasycznych pisanych etnografii, mniej czy więcej stereo­
typowe „opowieści [fables] o bliskich relacjach" donoszą
o uzyskaniu w pełni statusu obserwatora uczestniczącego.
Opowieści te mogą być podawane z namaszczeniem lub
mimochodem, naiwnie lub ironicznie. Zazwyczaj ukazują one
początkową ignorancję etnografa, nieporozumienia, brak kon­
taktu - c z ę s t o status odpowiadający w badanej kulturze statuso­
wi dziecka. W Bildungsgeschichte
etnografii miejsce tych
stanów niewinności czy pomieszania zajmuje wiedza pewna,
charakterystyczna dla człowieka dorosłego, który uwolnił się od
iluzji i nabrał pewności siebie. M o ż e m y tu ponownie przywołać
przykład walk kogutów u Geertza - początkowe wyobcowanie
spośród Balijczyków, niejasny „ n i e o s o b o w y " status zmienia się
w trakcie pociągającej opowieści o obławie policyjnej ukazują­
cej współudział autora w nielegalnym zwyczaju (1973:
412^117). Anegdota wprowadza założenie łączności, umoż­
liwiającej piszącemu występowanie w dalszej analizie w roli
wszechobecnego, dobrze poinformowanego egzegety i rzecz­
nika. Jako interpretator traktuje on ten rytualny sport jako tekst
umieszczony w skontekstualizowanym świecie i błyskotliwie
„odczytuje"jego znaczenia kulturowe. Gwałtowne rozpłynięcie
się Geertza w relacji - niemal niewidoczność związana z obser­
wacją uczestniczącą - ma rangę paradygmatu. Wykorzystuje on
tutaj przyjętą konwencję odgrywając zdobywanie autorytetu
etnograficznego. W rezultacie rzadko uświadamia się nam fakt.
że głównym elementem skonstruowanej w postaci tekstu walki
kogutów jest dialog - autor rozmawiający twarzą w twarz
z konkretnym Balijczykiem - a nie odczytywanie kultury „przez
(jego) r a m i ę " (1973: 452).

Antropologia interpretatywna, patrząca na kultury jak na zbiory
tekstów, luźno a czasem przeciwstawnie połączonych, oraz
podkreślająca kreatywną poetyckość we wszystkich zbioro­
wych przedstawieniach, przyczyniła się istotnie do wyob­
cowania autorytetu etnograficznego. Jednak ze względu na swe
zasadnicze wątki realistyczne nie uchroniła się ona od ogólnej
ostrej krytyki ze strony przeciwników „ k o l o n i a l n e g o " przed­
stawiania, którzy od 1950 roku odrzucili dyskursy obrazujące
rzeczywistość kulturową innych ludów bez jednoczesnego
zagrożenia bezpieczeństwa swojej własnej rzeczywistości. Po­
czynając od wczesnych pism krytycznych Michela Leirisa,
przez Jacquesa Maqueta, Talala Asada i wielu innych, zaczęto
wskazywać na sytuację braku wzajemności [unreciprocal quali­
ty] interpretacji etnograficznej (Leiris 1950; Maquet 1964; Asad
1973). Od tego czasu ani doświadczenie badacza, ani dokony­
wana przezeń interpretacja nie m o g ą być już uznawane za
bezstronne. Niezbędnym staje się myślenie o etnografii niejako
o doświadczeniu i interpretacji wyodrębnionej „ i n n e j " rzeczy­
wistości, lecz raczej jako o twórczym negocjowaniu pomiędzy
co najmniej dwoma - a zwykle jest ich więcej - świadomymi,
politycznie znaczącymi podmiotami. Paradygmaty doświad­
czenia i interpretacji ustępują dyskursywnym paradygmatom

25

�dialogu i polifonii. W pozostałej części tego rozdziału przyj­
rzymy się wyłanianiu się takich form autorytetu.
Dyskursywny model praktykowania etnografii wysuwa na
czoło intersubiektywność mowy w ogóle, wraz z bezpośrednim
kontekstem wypowiadania. Praca Benveniste'a dotycząca kon­
stytutywnej roli zaimków osobowych i deixis [wskazywania]
uwypukla ten właśnie wymiar. Każde użycie ja zakłada jakieś
ty, a każdy moment dyskursu jest natychmiast wiązany z kon­
kretną, wspólną sytuacją: oznacza to, że bez dialogu i kontekstu
nie ma dyskursywnego znaczenia. Znaczenie tak położonego
nacisku dla etnografii jest oczywiste. Praca terenowa jest
w dużym stopniu złożona z wydarzeń językowych; język zaś,
według słów Bachtina „leży na granicy pomiędzy mną a innym.
W języku słowo w połowie należy do kogoś innego." Rosyjski
krytyk nalega na ponowne przemyślenie języka w odniesieniu
do konkretnych sytuacji dyskursywnych: „Nie m a " - pisze
- „słów i form 'neutralnych' - słów i form nie należących do
'nikogo'; język został w całości przejęty, przesiąknięty inten­
cjami i akcentami."Tak więc słowa w pismach etnograficznych
nie mogą być interpretowane monologicznie, jako autorytatyw­
ne stwierdzenia czy interpretacje dotyczące abstrakcyjnej,
tekstowej rzeczywistości. Język etnografii jest przeniknięty
innymi subiektywnościami i szczególnymi, związanymi z kon­
tekstem, niuansami, bo każdy język, według Bachtina, jest
„konkretną wiclojęzykową [heteroglot] koncepcją ś w i a t a "
(1953: 293).
Formy pisarstwa etnograficznego przyjmujące tryb „dyskur­
sywny" dbają o przedstawianie kontekstu badań i sytuacji
rozmowy. Tak na przykład książka Paula Rabinowa Reflections
on Fieldwork
in Morocco (1977) poświęca uwagę przed­
stawieniu konkretnej sytuacji badawczej (szeregu wyodręb­
nionych czasów i miejsc) i (w nieco literackiej wersji) kolejnych
rozmówców. Całą nową subkategorię „sprawozdań z pracy
terenowej" (spośród których praca Rabinowa jest najbardziej
stanowcza) można umiejscowić w dyskursywnym paradyg­
macie pisarstwa etnograficznego. Les mots, la mort, les sorts
(1977) Jeanne Favret-Saady jest uporczywym, samoświadomym eksperymentowaniem z pisaniem etnografii w trybie
dyskursywnym. Dowodzi ona, że wydarzenie rozmowy przypi­
suje zawsze etnografowi szczególne miejsce w sieci intersubiektywnych relacji. Nie istnieje neutralne stanowisko na
shierarchizowanym pod względem siły polu dyskursywnych
stanowisk, w zmieniającej się matrycy relacji różnych ja
i różnych ty.
Autorzy kilku niedawnych prac zdecydowali się ukazać
dyskursywny proces pisania etnografii w formie dialogu pomię­
dzy dwiema osobami. Warto tu wspomnieć o Dialogue des
femmes en ethnologic Camille Lacoste-Dujardin (1977). The
Headman and I Jean-Paula Dumonta (1978) czy o Nisa: The Life
and Words of a IKung Woman Marjoric Shostak (1981). Dwa
inne teksty w wyrafinowany sposób postulują tryb dialogowy.
Pierwszy, teoretyczne refleksje Kevina Dwyera nad „dialogicznością etnologii",wyrasta z serii wywiadów z najważniejszym
informatorem i usprawiedliwia decyzję Dwyera o skonstruowa­
niu etnografii w formie dość dosłownego zapisu rozmów (1977,
1979, 1982). Drugi to bardziej złożona praca Vincenta Crapanzano Tuhami: Portrait of a Moroccan, kolejne sprawozdanie
z serii wywiadów odrzucające ostre rozdzielanie interpretujące­
go „ j a " od tekstualizowanego innego (1980; zobacz też 1977).
Zarówno Dwyer jak Crapanzano umieszczają etnografię w pro­
cesie dialogu, w którym rozmówcy aktywnie negocjują wspólną
wizję rzeczywistości. Crapanzano dowodzi, że to obustronne
konstruowanie ma miejsce w każdym spotkaniu etnograficz­
nym, choć jego uczestnicy mają skłonność przyjmować, że po
prostu zaakceptowali rzeczywistość drugiej strony. Tak na
przykład etnograf opisujący mieszkańców Wysp Trobrianda
raczej interpretuje „punkt widzenia Wyspiarzy Trobriandzkich''
niż otwarcie stwarza pewną wersję rzeczywistości we współ­
pracy z informatorami. Crapanzano i Dwyer oferują wyrafino­
wane próby zerwania z tą literacko-hermeneutyczną konwen­
cją. W procesie tym autorytet etnografa jako narratora
7

26

i interpretatora ulega zmianie. Dwyer proponuje hermeneutyk,
„podatności na zranienie" [vulnerability], kładąc nacisk na
rozdarcia [ruptures] przeżywane w czasie badań terenowych
podzielne stanowisko [divided position] i niedoskonałą kontro|»
jaką posiada etnograf. Tak Crapanzano jak Dwyer szukają dróo
do przedstawienia doświadczeń z badań, które odsłoniłyby
stekstuałizowaną strukturę drugiego człowieka, a więc także
i interpretującego ja." (Etymologia ma tutaj znaczenie przywo.
łujące: słowo tekst, jak dobrze wiadomo, jest pokrewne tkaniu
vulnerability
[podatność na zranienie] - rozdzieraniu czy
ranieniu, a w tym przypadku otwieraniu zamkniętego autorytetu.)
Model dialogowy uwypukla dokładnie te dyskursywne - .
runkowe i intersubiektywne - elementy, które Ricoeur musiał
wyłączyć ze swojego modelu tekstu. Lecz jeżeli autorytet
interpretacyjny opiera się na wyłączeniu dialogu, to prawdziwe
jest także stwierdzenie przeciwne: autorytet dialogiczny tłumi
nieunikniony fakt tekstualizacji. Podczas gdy pisane etnografie
skonstruowane na kształt spotkań pomiędzy dwiema jedno­
stkami mogą skutecznie udramatyzować dawanie-i-branie, któ­
re ma miejsce podczas pracy terenowej i wprowadzić kontra­
punkt autorytatywnych głosów, pozostają przedstawieniem
dialogu. Struktura tekstu nie musi być dialogowa, bo, jak
zauważył Steven Tyler (1981), chociaż Sokrates wydaje się
uczestnikiem rozbijającym monologiczność [decentered par­
ticipant] swoich spotkań, Platon zachowuje nad dialogiem pełną
kontrolę. To przemieszczenie, lecz nie wyeliminowanie auto­
rytetu monologowego, jest charakterystyczne dla każdego
podejścia, które w narracji z badań terenowych przedstawia
etnografa jako odrębnego bohatera. Co więcej, często w dialogu
literackim występuje tendencja, aby rozmówcę etnografa uka­
zywać jako przedstawiciela jego własnej kultury - typ, wjęzyku
tradycyjnego realizmu - przez który ujawniają się ogólne
zjawiska społeczne. Takie obrazowanie przywraca związany
z synekdochą autorytet interpretacyjny, w oparciu o który
etnograf odczytuje tekst w odniesieniu do kontekstu, tworząc
w ten sposób znaczący „ i n n y " świat. O ile trudno jest uniknąć
w dialogowych portretach odwoływania się do typów, to jednak
mogą się one w znacznym stopniu oprzeć tendencji do auto­
rytatywnego przedstawiania innych. Jest to zależne od ich
zdolności do literackiego [fictionally] zachowania obcości
drugiego głosu i eksponowania konkretnych warunków wymia­
ny.
W a

4

Stwierdzenie, że etnografia złożona jest z dyskursów oraz że
poszczególne jej składniki pozostają ze sobą w dialogu me
oznacza, że powinna przyjąć tekstową formę literalnego dialo­
gu. Jak na to wskazuje Crapanzano w Tuhami. trzeci uczestnik,
rzeczywisty czy wyobrażony, musi pełnić rolę pośrednika
w każdym spotkaniu pomiędzy dwiema osobami (1980:
147-151). Literacki [fictional] dialog faktycznie jest kondensa­
cją, uproszczonym przedstawieniem złożonego, wielogłosowe;
go procesu. Innym sposobem przedstawienia tej dyskursywnej
złożoności jest pojmowanie przebiegu całych badań jako
trwającej negocjacji. Przypadek Marcela Griaulc'ai Dogonó*
jest dobrze znany i wyjątkowo przejrzysty. Sprawozdani*
Griaule'az nauk pobranych w dziedzinie wiedzy kosmologu"
nej Dogonów, Dieu d'eau (1948a), było jedną z pierwszy*
wprawek w dialogowej narracji etnograficznej. Jednak poza
szczególnym zdarzeniem rozmowy, miał miejsce bardzi
złożony proces, ponieważ jasne jest, że treść i okres, w który '
zespół Griaule'aprowadził długotrwałe, obejmujące dziesięć ''
lecia badania, był starannie śledzony i istotnie kształtowaH
przez autorytety plemienne D o g o n ó w (zobacz moje
° fL
w rozdziale 2)''''. Nie jest to już nowina. Wielu etnograf
wspominało o sposobach, lak subtelnych |uk drastyczny
w jakie ich badania były ukierunkowywane lub ogranicz
przez informatorów. W swoich prowokacyjnych rozważań*
na len temat loan Lewis (1973) nazywa nawet antro|
formą plagiatorstwa.
1

11

o m

w l

�proces dawania-i-brania w etnografii został jasno zobrazowacych podmiotów na płaszczyźnie złożonych dyskursów. Po­
v w pracy Renato Rosalda z 1980 roku pt. Ilongt Headhunting; wieść boryka się z heteroglosją i j ą odtwarza. Dla Bachtina,
jarto o nim wspomnieć ze względu na to, że ukazuje ona
zajętego przedstawianiem niejednolitych całości, nie istnieją
afówno interpretowaną inną rzeczywistość, jak i sam przebieg
zintegrowane kulturowe światy ani języki. Wszelkie próby
Słań- Rosaldo przybywa na wyżyny filipińskie z zamiarem
ustalenia takich abstrakcyjnych jedności są konstrukcjami
opisania synchronicznego opracowania na temat struktury
monologowej władzy. Konkretnie mówiąc, „ k u l t u r a " jest nie­
nolecznej; wciąż jednak, mimo prób sprzeciwu, zmuszany jest
kończącym się dialogiem subkultur, wtajemniczonych i laików,
^ w y s ł u c h i w a n i a niekończących się opowiadań Ilongotów
różnorodnych frakcji. „ J ę z y k " jest miejscem wzajmnego od­
jotyczących miejscowej historii. W poczuciu obowiązku, m i l działywania i zmagania się regionalnych dialektów, profes­
•zaco. znudzony, w stanie jakby transu zapisuje opowieści,
jonalnych żargonów, powszechnych banałów, mowy różnych
spełniając notatnik za notatnikiem tekstami, które uważał za
grup wiekowych, jednostek i tak dalej. Dla Bachtina powieść
i we do odrzucenia. Dopiero po powrocie z terenu, w długopolifoniczna nie jest pokazem siły kulturowej czy historycznej
irwałym procesie ponownej interpretacji (o którym mówi
totalizacji (jak tego dowodzili krytycy związani z realizmem,
w swojej spisanej etnografii) naprawdę zdał sobie sprawę, że te tacy jak Georg Lukacs i Erich Auerbach), lecz raczej kar­
niejasne opowieści faktycznie dostarczyły mu ostatecznie temanawałową areną różnorodności. Bachtin odkrywa utopijną
- różniącego się kulturowo poczucia narracji i historii Ilontekstualną przestrzeń, która może pomieścić dyskursywną
aotów. Doświadczenie przez. Rosalda czegoś, co można by
złożoność, dialogiczne wzajmne oddziaływanie głosów. To, co
Jazwać „pisaniem pod dyktando" zmusza do postawienia
ceni w powieściach Dostojewskiego czy Dickensa, to właśnie
adniczego pytania: Kto właściwie jest autorem notatek
nie poddawanie się totalizacji, a za idealnego powieściopisarza
z terenu?
uważa brzuchomówcę - w dziewiętnastowiecznej mowie „poliZagadnienie jest bardzo delikatne i wymaga starannego
fonistę".,,On naśladuje policję różnymi g ł o s a m i " wykrzyknął
zbadania. Dość zostało jednak powiedziane, aby postawić tezę,
słuchacz zachwycony Sloppym, chłopcem, który czytał na głos
lubylcy mogą mieć istotną, a nawet decydującą kontrolę nad
gazetę w Naszym wspólnym przyjacielu.
Lecz Dickensa, jako
wiedzą zdobytą w terenie. Współczesne pisarstwo etnograficzne
aktora, oratora i polifonistę trzeba przeciwstawić Flaubertowi,
poszukuje nowych sposobów właściwego ukazywania auto­
mistrzowi autorskiej kontroli, który jak bóg porusza się między
rytetu informatorów. Nie ma wielu modeli do wyboru, warto
myślami i uczuciami swoich bohaterów. Etnografia, tak jak
icdnak ponownie wziąć pod uwagę starsze kompilacje tekstowe
powieść, zmaga się z tymi alternatywami. Czy pisarz etnografi­
Boasa, Malinowskiego. Lcenhardta i innych. W pracach tych
czny obrazuje to, co myślą tubylcy, posługując się flaubertowsstyl etnograficzny nie zjednoczył się wokół nowoczesnej
ką „ m o w ą pozornie z a l e ż n ą " , stylem, który tłumi głos bezpo­
interpretacyjnej monografii blisko utożsamianej z osobistym
średnich cytatów na rzecz kontrolującego dyskursu, zawsze
Joświadczeniem badań terenowych. Możemy przypatrywać się
w mniejszym czy większym stopniu pochodzącego od autora?
procedurze etnograficznej, która nie stała się jeszcze auto­
(Dan Sperber 1981, biorąc za przykład Evans-Pritcharda.
rytatywna w ten szczególny sposób, który obecnie poddaje się
przekonywająco wykazał, że mowa zależna jest w istocie
wwątpliwość ze względów politycznych i epistemologicznych.
preferowanym sposobem interpretacji etnograficznej.) Czy też
Te starsze zbiory zawierają wiele materiału, który właściwie
może obrazowanie subiektywnych zajwisk wymaga mniej
poza samym zapisem w całości należy do informatorów.
stylistycznie jednorodnych wersji, pełnych dickensowskich
Przychodzi tu na myśl rola George'a Hunta w etnograficznej
„różnych g ł o s ó w " ?
pracy Boasa czy piętnastu traskryptorów wymienionych w D&lt;&gt;Do pewnego stopnia użycie mowy zależnej jest nieuniknione,
ments neocaledoniens (1932) Lcenhardta.'"
chyba że powieść lub pisana etnografia są skonstruowane
Malinowski jest złożonym przypadkiem przejściowym. Jego
wyłącznie z cytatów, do czego rzadko się dąży, choć jest to
pisane etnografie odzwierciedlają niepełną fuzję współczesnej teoretycznie m o ż l i w e . Jednak w praktyce pisana etnografia
monografii. Choć Malinowski w przeważającej mierze przyi powieść uciekają się do mowy zależnej na różnych poziomach
aynił się do ukucia autorytetu profesjonalnego badacza tereno­
abstrakcji. Nie musimy zadawać sobie pytania, skąd Flaubert
wego opartego na teorii i opisie, to jednak włączał także
wie. co myśli Emma Bovary, ale zdolność badacza terenowego
materiał, który nie popierał bezpośrednio jego cokolwiek nazbyt
do zamieszkiwania tubylczych umysłów zawsze budzi wątp­
jasno interpretacyjnego nastawienia. Wśród licznych podyk­
liwość. Jest to rzeczywiście stały, nierozwiązany problem
towanych mitów i zaklęć, które wypełniają jego książki,
w etnografii. Zazwyczaj etnografowie powstrzymują się od
"publikował wiele niezrozumiałych dla siebie danych, co
przypisywania wierzeń, uczuć i myśli jednostkom. Nie wahają
otwarcie przyznawał. W rezultacie powstał tekst otwarty,
się jednak przypisywać subiektywne stany kulturom. Analiza
podlegający ponownym interpretacjom. Warto porównać takie
Sperbera ukazuje jak sformułowania w rodzaju „Nuerowie
'usze zbiory ze współczesnym modelem pisanej etnografii,
myślą ..."czy „poczucie czasu Nuerów . . . " s ą zasadniczo różne
I którym podaje się dowody na poparcie ukierunkowanej
od cytowania czy przekładów tubylczego dyskursu. Takie
"Uerpretacji i j u ż niewiele w i ę c e j . " W nowoczesnej, aulowypowiedzi są „pozbawione określonego m ó w c y " i są literacko
Vatywnej monografii nie ma praktycznie żadnych istotnych
dwuznaczne, łącząc w sobie bez rozróżnienia stwierdzenia
Stosów poza głosem autora; ale w Argonautach (1922) i Ogroetnografa oraz informatora czy informatorów (1981: 78). Pisane
hch koralowych (1935 [ w y d . polskie 1986]) kartka za kartką
etnografie obfitują w nieprzypisane konkretnym osobom zdania
'ytamy magiczne zaklęcia, z których żadne nie ma - według
takie jak „Duchy wracają do wioski n o c ą " , opisy wierzeń,
**etnografa - istotnego znaczenia. Te podyktowane teksty są
w których autor przybiera w rezultacie głos kultury.
Całości poza fizycznym zapisem napisane przez konkretnych,
Na tym „ k u l t u r o w y m " poziomie etnografowie aspirują do
nienazwanych Trobriandczyków. W rzeczy samej, każde
flaubertowskiej wszechwiedzy, która swobodnie przenika przez
graficzne przedstawienie obejmuje rozmaite opisy, transświat tubylczych podmiotów. Pod powierzchnią ich teksty są
i interpretacje podane przez różnych miejscowych
jednak bardziej niezdyscyplinowane i wewnętrznie skłócone.
orów". W jaki sposób te autorskie obecności winny być
Praca Victora Turnera jest w tej kwestii wiele mówiącym
°cznione?
przykładem, któremu warto się bliżej przyjrzeć, przykładem
wzajemnego oddziaływania pomiędzy monofonicznym i poli­
fonicznym przedstawieniem. Prace etnograficzne Turnera
w nadzwyczaj złożony sposób obrazują rytualne symbole
i wierzenia plemienia Ndembu; można w nich też znaleźć
j ^ ^ - - choć ekstremalne - stanowisko wyrażone zostało
został
niezwykle wyraźne spojrzenia poza te sceny. W esejach
-oachtina w analizie powieści polifonicznej. Podstawową
Podstawo* N tego
zebranych w The Forest of Symbols, jego trzeciej książce
8o gatunku, jak dowodzi, jest przedstawienie mówią­
al

ш

/ib

12

l)c

W|d

c

/

n e

r

27

�poświęconej plemieniu Ndembu, Turner przedstawia w roz­
dziale Muchona the Hornet, Interpreter
of Religion (1967:
131-150) portret swojego najlepszego informatora. Muchonę.
rytualnego uzdrowiciela, i Turnera przyciągnęło ku sobie
wspólne zainteresowanie tradycyjnymi symbolami, etymologią
i ezoterycznymi znaczeniami. Obaj są „intelektualistami",
zagorzałymi interpretatorami niuansów i głębi zwyczajów; obaj
są wykorzenionymi ze swych środowisk naukowcami [uprooted
scholars] odczuwającymi ten sam „niezaspokojony głód wiedzy
obiektywnej".Turner przyrównuje Muchonę do wykładowcy
uniwerstyteckiego; w sprawozdaniu z ich współpracy zawarł
więcej niż tylko przelotne napomknienia o silnym psycho­
logicznym dublowaniu się [doubling].
W ich dialogu obecna jest jednak jeszcze trzecia osoba,
Windson Kashinakaji, starszy nauczyciel z miejscowej szkoły
misyjnej, należący do plemienia Ndembu. To on doprowadził
do spotkania Muchony z Turnerem i podziela ich pasję
interpretacji tradycyjnej religii. Dzięki studiowaniu Biblii „po­
siadł umiejętność wyjaśniania zagmatwanych p y t a ń " . O d nieda­
wna sceptyczny w stosunku do dogmatów chrześcijańskich,
przyjaźnie zapatrywał się na pogańską religię. Kashinakaji, jak
mówi Turner, „pokonał dzielący nas dystans kulturowy, prze­
kładając techniczny żargon i pikantną wioskową gwarę małego
doktora na łatwiejszą dla mnie do uchwycenia p r o z ę " . W k r ó t c e
trzej intelektualiści „rozpoczęli poważne codzienne seminaria
na lemat religii".Sprawozdania Turnera z tych seminariów są
wystylizowane: „osiem miesięcy ożywiających, błyskotliwych
rozmów w gronie naszej trójki, głównie na temat rytuałów
plemienia N d e m b u " . O d s ł a n i a j ą one niezwykłość etnograficz­
nej „ r o z m o w y " ; znaczące jest jednak, że Turner nie czyni tej
potrójnej współpracy sednem swojego eseju. Koncentruje się
raczej na Muchonie, sprowadzając w ten sposób rozmowę
trzech osób do dialogu i spłaszczając złożoną twórczą relację do
„portretu" „informatora". (To uproszczenie było do pewnego
stopnia wymogiem formuły książki, w której esej ten ukazał się
po raz pierwszy, antologii Josepha Casagrande'a In the Com­
pany of Man: Twenty Portraits of Anthropological
Informants
z I960.)
Opublikowane prace Turnera różnią się znacznie pod wzglę­
dem struktury dyskursywnej. Niektóre składają się w znaczej
mierze z cytatów; w co najmniej jednym eseju Muchona zostaje
wskazany jako główne źródło całej interpretacji; w innym
miejscu przywoływany jest anonimowo, na przykład jako
..mężczyzna, specjalista od r y t u a ł ó w " (1975: 40-42,87,
154-156, 244). Windson Kashinakaji nazywany jest raczej
asystentem i tłumaczem niż. źródłem interpretacji. Ogólnie,
pisane etnografie Turnera są niezwykle polifoniczne, otwarcie
zbudowane z cytatów („Według tego, co mówi biegły..." czy
„Jeden z informatorów przypuszcza..."). Nic oddaje on jednak
Ndembu różnymi głosami i nie spotykamy wiele „pikantnej
wioskowej gwary". Wszystkie głosy z terenu zostały wy­
gładzone do języka przedstawiającego [expository prose] mniej
czy bardziej wymiennych „informatorów".Inscenizacja miejs­
cowej mowy w pisanej etnografii, konieczny stopień prze­
tłumaczenia i przyswojenia stanowią skomplikowany problem
praktyczny i retoryczny. Prace Turnera, umieszczając tubylcze
interpretacje zwyczajów na widocznym miejscu, w konkretny
sposób ukazują zagadnienia tekstowego dialogu i polifonii.
Włączenie Turncrowskiego portretu Muchony do The Forest
of Symbols można uważać za znak czasu. Antologia Casagrandego, w której ukazał się on po raz pierwszy, wywarła skutek
w postaci wydzielenia najważniejszego zagadnienia relacji
pomiędzy etnografami i ich tubylczymi współpracownikami.
Dotąd nie było na ten temat dyskusji w ramach naukowej
etnografii, ale antologia Casagrandego wstrząsnęła zawodo­
wym tabu dotyczącym „uprzywilejowanych informatorów",
jakie pojawiło się po Malinowskim. Raymond Firth o Pa
Fenuatarze, Robert Lowie o Jimie Carpenterze - długa lista
wybitnych antropologów opisujących tubylczych „etnogra­
f ó w " ^ którymi dzielili do pewnego stopnia zdystansowane.
13

14

28

analityczne, nawet ironiczne spojrzenie na zwyczaje. Osoby
stały się cenionymi informatorami, ponieważ zrozumiały. czę
to z prawdziwą przenikliwością, na czym polega etnografie^
podejście do kultury. W cytowanej przez Lowiego wypowiedz
tłumacza (i kolegi ,,filologa")z plemienia Crow Jima Carpe
tera, wyczuwa się wspólną perspektywę: „Kiedy słyszy j»
starych mężczyzn opowiadających swoje wizje, po prost
trzeba im w i e r z y ć " (Casagrande 1960: 428). W opowiadaniu
Firtha o jego najlepszym przyjacielu i informatorze z Tikopj
wyczuwa się znacznie więcej niż tylko porozumiewawcze
mrugnięcie i ukłon:
t e

s

n

S

u

a

Przy innej okazji rozmowa przeszła na sieci zastawione
w jeziorze na łososio-pstrąga. Sieci czerniały, prawdopo­
dobnie za sprawą jakiegoś planktonu, i szybciej ulegały
zepsuciu. Wtedy Pa Fenuatara opowiedział zgromadzo­
nym w domu ludziom o tym, jak, kiedy był pewnego razu
na jeziorze ze swoimi sieciami, poczuł, żc przez sieć
przeszedł duch i uczynił j ą miękką. Kiedy wyciągnął sieć
okazało się, że jest śliska. Zadziałał duch. Zapytałem i
wtedy, czy przekonanie o tym, że duchy są odpowiedzialne
za niszczenie sieci było częścią tradycyjnej wiedzy. CM.
powiedział: „Nie, to moja własna m y ś l " . A potem dodał ze
śmiechem: „To moja własna część tradycyjnej wiedzy"
(Casagrande 1960: 17-18)
Wciąż, nie ujawnił się w pełni wpływ antologii Casagrandego na
metodologię, a zwłaszcza znaczenie tych relacji dla stworzenia
dialogicznych etnograficznych tekstów i interpretacji. Jej zna­
czenie zaciemniane jest przez tendencję do zaszeregowania tej
książki jako uniwersalizującego humanistycznego dokumentu,
ukazującego „salon luster... pełną różnorodność niekończąca
się odbitego obrazu c z ł o w i e k a " (Casagrande 1960: xii). W świe­
tle obecnego kryzysu autorytetu etnograficznego te odkrywcze
portrety przelały się do dzieł swoich autorów, zmieniając
sposób, w jaki się ich czyta. Jeśli etnografia jest częścią tego, co
Roy Wagner (1980) nazywa „wynalezieniem kultury" to jej
pole działania jest wielowymiarowe: znajduje się poza kontrola
jakiejkolwiek jednostki.

Jednym z coraz częściej spotykanych sposobów ukazywania
współpracy przy tworzeniu wiedzy etnograficznej jest regularne
i obszerne cytowanie informatorów. (Uderzającym przykładem
jest We Eat the Mines, the Mines Eat Us [1979] June Nash.) Ale
ta metoda dopiero zaczyna burzyć monofoniczny autorytet
Cytaty zawsze są inscenizowane przez cytującego i służą
zwykle jedynie za przykłady lub potwierdzające świadectw!
Wybiegając poza cytaty można by sobie wyobrazić radykalniej
szą polifonię, w której „tubylcy i etnograf mówiliby innymi
g ł o s a m i " ; lecz i to jedynie przemieściłoby autorytet etnografi
czny, wciąż będąc potwierdzeniem faktu, żc ostateczna wirtuozerska orkiestracja wszystkich dyskursów w tekście je*
dziełem pojedynczego autora. W tym sensie polifonia Bach*
zbyt wąsko utożsamiana z powieścią, jest udomowioną heteroglosją. Dyskursy etnograficzne w żadnym wypadku nie
m o w ą wymyślonych bohaterów. Informatorzy są konkretny '
osobami mającymi prawdziwe imiona - imiona, które m° '
cytować, w zmienionej formie jeżeli wymaga tego takt- ' ^ i
informatorów są nadmiernie zdeterminowane, a ich s*T
politycznie i metaforycznie złożone Jeżeli przyzna Ж
w tekście autonomiczną przestrzeń i zapisze wystarczaj**
obszernie, wypowiedzi tubylców mają sens różny o d
''
nadaje im porządkujący etnograf. Etnografia zalana jest he
glosją.
^
Ta możliwość sugeruje naprzemienną strategię tekstu, u ^
mnogiego autorstwa, przyznającego współpracownic
tylko status zaledwie niezależnych wyrazicieli opinii. lecz ,
autorów. Jako forma autorytetu możliwość ta wciąż musj^
traktowana z dwóch powodów jako utopia. Po pierwsze.
1

n

s e n s U

1

s

�jjjdawnych eksperymentów z pracami mającymi wielu autoф# wydaje się wskazywać, żc zainteresowanie badaniami ze
strony etnografa działa jako siła napędowa i że to on w końcu
ujmuje kierownicze, redaktorskie stanowisko. Autorytatywnej
ggzycp tego. który „udziela g ł o s u " innym nie da się w pełni
npekroczyć. Po drugie, sama idea wielu autorów jest wy­
zwaniem dla głęboko zakorzenionego na Zachodzie utożsamia­
na porządku wszelkich tekstów z zamysłem pojedynczego
autora. Nawet jeśli utożsamianie lo było mniej wyraźne w cza­
sach, gdy Lafitau napisał Moeurs des sauvages
ameriquains,
i jeśli współczesna krytyka poddała je w wątpliwość, to jednak
u i i / pozostaje ono skutecznym ograniczeniem pisarstwa
[Biograficznego. Niemniej widać oznaki zmian w tej dziedzinie,
df coraz większym stopniu antropologowie będą musieli uzna­
wać współautorstwo tekstów, a czasem także dzielić strony
lytulowe, ze współpracującymi z nimi tubylcami, w stosunku do
których określenie informator przestało być, jeśli kiedykolwiek
bvlo. adekwatne.
Ważnym prototypem jest tu książka Ralpha Bulmera i lana
Mąjnepa Birds of My Kalam Country (1977). (Wkład etnografa
j mieszkańca Nowej Gwinei, którzy współpracowali ze sobą
ponad dziesięć lat, zostały w zestawieniu wyodrębnione
innym krojem czcionki.) Bardziej jeszcze znaczące jest po­
wstałe w 1974 roku studium Piman Shamanism and Staying
Sickness (Ka.cim Mumkidag). na którego stronic tytułowej
występują bez żadnego wyróżnienia (choć, na co należałoby
zwrócić uwagę, nie w porządku alfabetycznym): Donald M .
Bahr. antropolog; Juan Grcgorio, szaman; David I . Lopez,
ilumacz; oraz Albert Alvarez, redaktor. Trzej spośród nich to
Indianie Papago, a świadomym celem książki jest „przekazanie
jinianowi możliwie największej liczby funkcji przypisywa­
nych zwykle autorowi. Zalicza się do nich wybór stylu przed­
stawienia, obowiązek interpretowania i wyjaśniania oraz prawo
oceny, które rzeczy są ważne, a które nie" (s. 7). Bahr, inicjator
organizator tego przedsięwzięcia, opowiada się za najdalej
idącym podziałem autorytetu. Gregorio. szaman, występuje
lako główne źródło „teorii choroby", zapisanej w transkrypcji
itlumaczeniu na dwóch niezależnych poziomach przez Lopeza
i Alvareza. Teksty Gregoria zapisane w rodzimym narzeczu
awierają zwięzłe, często gnomiczne wyjaśnienia, które pod­
legają interpretacji i kontekslualizacji w oddzielnych komenlarzach Bahra. Książka jest niezwykła pod względem tekstowej
realizacji interpretacji interpretacji.
W Piman Shamanism przechodzenie od wypowiedzi jedno­
stek do uogólnień kulturowych jest wyraźnie widoczne w roz­
dzieleniu głosów Gregoria i Bahra. Autorytet Lopeza, mniej
*idoczny, przypomina autorytet Windsona Kashiakaji w pra* h Turnera. Biegła dwujęzyczność Bahra prowadzi go przez
subtelności języka Gregoria, w ten sposób pozwalając szamano*i „obszernie mówić o zagadnieniach teoretycznych". Ani
^pez, ani Alvarez nie pojawiają się w tekście jako odrębne
Stosy, a ich udział w tej spisanej etnografii pozostaje w dużym
*pniu niewidoczny dla wszystkich z wyjątkiem wyedukowa"ych Indian Papago, którzy potrafią ocenić wierność przekładu
Jasiów i oddającą niuanse miejscowego narzecza interpretację
'tira. Autorytet Alvareza zawiera się w fakcie, że Piman
"inicinism to książka skierowana do odrębnych grup odbior* • Dla większości czytelników koncentrujących się na
aczenru i wyjaśnieniach, teksty wydrukowane w języku
są mało interesujące. Jednak lingwista Alvarez, poprawił
^rypcje i przekład z myślą o ich wykorzystaniu do nauki
^ * j . wprowadzając opracowane przez siebie w tym celu
J**y ortografii. W ten sposób książka przyczynia się do
J lezienia przez Indian Papago literackiej formy ich kultury
' inne• "odczytanie
—
wbudowane w Piman Shamanism, ma
'"aczei'e szersze niż tylko lokalne.
Dl
p j ^ °zpadu monologicznego autorytetu istotne jest. aby
•tytH ' , S ' ' i c przestały być adresowane do jednego rodzaju
H j - ' - Mnożenie możliwych sposobów odczytywania
ciedla fakt, żc świadomości „etnograficznej" nie możm

a

A

:

n

a

r

e

n

n i

0

U ) w

r

l

1

1

na dłużej traktować jako monopolu określonych zachodnich
kultur i klas społecznych. Nawet w pisanych etnografiach,
w których nie występują teksty w oryginalnym narzeczu,
tubylcy odmiennie odczytają zapisane tekstowo interpretacje
i wiedzę. Prace polifoniczne są szczególnie otwarte na nie
zamierzone z góry sposoby odczytywania. Czytelnicy z Trobriandów uznają być może interpretacje Malinowskiego za
nużące, natomiast przykłady i obszerne transkrypcje za porusza­
jące. Ndembu nie prześlizgną się tak jak czytelnicy europejscy
ponad różnymi głosami występującymi w pracach Turnera.
Nowa teoria literacka sugeruje, że zdolność tekstu do bycia
zrozumiałym w spójny sposób zależy w mniejszym stopniu od
zamierzonych intencji autora niż od twórczej postawy czytel­
nika. Aby przytoczyć tu słowa Rolanda Barthesa, jeżeli tekst jest
„utkany z cytatów pochodzących z niezliczonych centrów
kultury", to „jedność tekstu leży nie w jego pochodzeniu,
a w jego przeznaczeniu" (1977: 146, 148). Pisanie prac
etnograficznych, działanie niezdyscyplinowane i wielopodmiotowe nabiera spójności w konkretnych sytuacjach czytania.
Zawsze jednak istnieje wiele różnych możliwych sposobów
odczytania (poza tylko osobistym przyswojeniem), sposobów
odczytania znajdujących się poza kontrolą jakiegokolwiek
pojedynczego autorytetu. Do klasycznej pisanej etnografii
można podejść po prostu w poszukiwaniu znaczeń, które badacz
podaje w oparciu o przedstawione fakty kulturowe. Lub
również, jak to sugerowałem, można czytać na przekór dominu­
jącemu w tekście głosowi, poszukując innych na wpół ukrytych
autorytetów, ponownie interpretując opisy, teksty i cytaty
zebrane przez autora. Wraz z poddaniem obecnie w wątpliwość
kolonialnych stylów przedstawiania, wraz z szerzeniem się
literackiej i etnograficznej świadomości, wyłaniają się nowe
możliwości odczytywania (a zatem i pisania) opisów kulturo­
wych.
15

Tekstowe wcielenie autorytetu stanowi powracający problem
we współczesnym eksperymentowaniu z pisaniem etnografii."'
Starszy, realistyczny styl - wyobrażony na stronic tytułowej
Argonautów
Zachodniego Pacyfiku
i oparty na konstrukcji
kulturowego tableau vivant, przeznaczonego do oglądania
z jednego tylko punktu widzenia, to znaczy punktu widzenia
piszącego i czytelnika - można obecnie uznać tylko za jeden
z. możliwych paradygmatów autorytetu. W len, jak i inne style
pisania wplecione są polityczne i epistemologiczne założenia,
których autor pisanych etnografii nie może już dłużej nie
zauważać. O m ó w i o n e tutaj formy autorytetu - doświadczalna,
interpretacyjna, dialogiczna, polifoniczna - są dostępne wszy stkim autorom tekstów etnograficznych, tak zachodnich jak
i niezachodnich. Żadna nie jest przestarzała, żadna nie jest
czysta: w ramach każdego paradygmatu jest miejsce na wynala­
zczość. Zobaczyliśmy, jak poprzez nowe sposoby podejścia
ponownie odkrywane są zaniechane praktyki. Autorytet poli­
foniczny z odświeżoną sympatią patrzy na kompendia tekstów
w oryginalnych narzeczach - formy wypowiedzi zasadniczo
różne od zogniskowanych monografii związanych z obserwacją
uczestniczącą. Teraz, kiedy naiwne roszczenie sobie prawa do
autorytetu opartego na doświadczeniu zostało poddane w hermeneutyczną wątpliwość, możemy spodziewać się odnowienia
zainteresowania subtelnym wzajemnym odzialywaniem osobis­
tych i związanych z dyscypliną składników badań etnograficz­
nych.
Procesy związane z doświadczeniem, interpretacją, dialogiczne i polifoniczne zachodzą, nieharmonijnic, w każdej pisanej
etnografii, ale ich spójne przedstawienie zakłada istnienie
kontrolującego autorytetu. Starałem się dowieść, że ten nakaz
spójności nakładany na niezdyscyplinowane procesy tekstualizacji jest obecnie nieuniknienie sprawą strategicznego wyboru.
Próbowałem rozróżnić ważniejsze style autorytetu, jakie ujaw­
niły się w ostatnich dziesięcioleciach. Jeżeli pisarstwo etnogra­
ficzne żyje, a wierzę, że tak, walczy ono w obrębie tych
możliwości i przeciwko nim.

w

ler

Przełożyli: Joanna

Iracka

i Sławomir

Sikora
29

�P R Z Y P I S Y
1

O m ó w i o n e zostały jedynie przykłady angielskie, a m e r y k a ń s k i e i fran­
cuskie. C h o ć prawdopodobne jest. ż e analizowane tu formy autorytetu
m o ż n a szeroko u o g ó l n i a ć , nie podejmowano ż a d n y c h prób przeniesienia ich
na inne tradycje narodowe. Zgodnie z a n t y p o z y t y w i s t y c z n ą tradycją Wilhel­
ma D i ł t h e y a , przyjęte z o s t a ł o także z a ł o ż e n i e , ż e etnografia jest inter­
pretowaniem, a nie w y j a ś n i a n i e m . Formy autorytetu oparte na epistemologii
nauk przyrodniczych nie zostały o m ó w i o n e . Koncentrując s i ę na obserwacji
u c z e s t n i c z ą c e j , jako na intersubieklywnym procesie z n a j d u j ą c y m s i ę w sercu
dwudziestowiecznej etnografii, p o n i ż s z e o m ó w i e n i e pomija kilka dodat­
kowych źródeł autorytetu: na przykład w a g ę nagromadzonej ..archiwalnej"
wiedzy o p o s z c z e g ó l n y c h grupach, perspektywy p o r ó w n y w a n i a m i ę d z y k u l ­
turowego i badania statystyczne.
„ H e t e r o g l o s j a " zakłada, że „języki nie wykluczają się wzajemnie, lecz
raczej przecinają s i ę ze s o b ą na wiele r ó ż n y c h s p o s o b ó w (język ukraiński,
j ę z y k poematu epickiego, wczesnego symbolizmu, studenta, konkretnego
pokolenia dzieci, p o ś l e d n i c h intelektualistów, n i e t z s c h e a ń s k i i tak dalej).
M o ż e się nawet w y d a w a ć , ż c samo s ł o w o j ę z y k ' traci w tym procesie
wszelkie znaczenie - p o n i e w a ż najwyraźniej nie istnieje p ł a s z c z y z n a , na
której te wszystkie ' j ę z y k i ' m o ż n a by z e s t a w i ć " (291). T o , co z o s t a ł o
powiedziane o j ę z y k a c h w r ó w n y m stopniu odnosi się do „ k u l t u r " i „ s u b k u l ­
tur". Zobacz też W o ł o s z y n ó w (Bachtin?) 1953: 291, z w ł a s z c z a rozdziały
1-3; oraz Todorov 1981: 8 8 - 9 3
2

' Nie p o d j ą ł e m s i ę przeglądu nowych s t y l ó w pisarstwa etnograficznego
m a j ą c y c h swe źródło poza Zachodem. Jak wskazywali na to Edward Said,
Paulin Hountondji i inni. pozostaje wiele do zrobienia w dziedzinie
ideologicznego „ r o z j a ś n i a n i a " , p o l e m i c z n e j pracy krytycznej; temu w ł a ś n i e
zagadnieniu niezachodni intelektualiści p o ś w i ę c a j ą z n a c z n ą c z ę ś ć swoich
w y s i ł k ó w . Moje r o z w a ż a n i a pozostają w obrębie, c h o ć na eksperymentalnej
granicy, realistycznej nauki o kulturze wypracowanej na Zachodzie. C o
w i ę c e j , „ p a r a e t n o g r a f i c z n y c h " r o d z a j ó w tradycji ustnej [oral history),
p o w i e ś c i faktu, „ n o w e g o dziennikarstwa",literatury p o d r ó ż n i c z e j ani filmu
dokumentalnego nie traktuję w nich jako o b s z a r ó w innowacji.
4

W obecnym kryzysie autorytetu etnografia w y ł o n i ł a s i ę jako podmiot
historycznych d o c i e k a ń . Nowe krytyczne p o d e j ś c i e m o ż n a z n a l e ź ć w:
Hartog l 9 7 1 ; A s a d 1973: Burridge 1973:rozdz. I ; Duchet 1971; Boon 1982;
De Certeau 1980; Said 1978; Stocking 1983; oraz Rupp-Eisenreich
1984
' Na temat stłumienia dialogu na stronie tytułowej Lafitau i ustanowienienia
slekstualizowanej, ahistorycznej i wizualnie zorientowanej „anlroplogii"
m o ż n a przeczytać w s z c z e g ó ł o w e j analizie Michela de Certeau (1980).
' Pojęcie to jest czasem zbyt cliętnie ł ą c z o n e z intuicją czy empatią, lec/
jako opis wiedzy etnograficznej Verstehen oznacza w ł a ś c i w i e krytykę
d o ś w i a d c z e n i a empatycznego Precyzyjne znaczenie tego terminu jest
przedmiotem dyskusji pośród badaczy D i ł t h e y a (Makreel 1975: 6-7).
Angielskie t ł u m a c z e n i e książki Favret-Saady nosi tytuł Deadly Wards
(1981); zobacz z w ł a s z c z a rozdział 2. Jej d o ś w i a d c z e n i e z o s t a ł o ponownie
spisane na innym poziomic lilerackości u Favret-Saady i Contrerasa 1981
" B ł ę d e m b y ł o b y p r z e ś l i z g n i ę c i e s i ę nad różnicami w teoretycznych
zapatrywaniach Dwyera i Craponzana. Dwyer, za Georgem Lukacsem
przekłada dialogiczno.ść na n u i r k s o w s k o - h e g l o w s k ą dialektykę, o b i e c u j ą c ą
m o ż l i w o ś ć odbudowy podmiotu, rodzaj d o p e ł n i e n i a w i poprzez drugiego
c z ł o w i e k a . Crapanzano odmawia jakiegokolwiek zakotwiczenia w scalającej
teorii, a jego jedynym autorytetem jest autorytet p i s z ą c e g o dialog, autorytet
o s ł a b i o n y n i e k o n k l u z y j n o ś c i ą o p o w i e ś c i o spotkaniu, rozdarciem [ruplure]
i stanem pomieszania. (Warto z w r ó c i ć u w a g ę , że o k r e ś l e n i a dialogiczny,
zgodnie z tym, jak tego s ł o w a użył Bachtin, nie m o ż n a s p r o w a d z i ć do
dialektyczy.) Jednym z pierwszych o r ę d o w n i k ó w antropologii dialogicznej
był Tedlock (1979).
7

' Na temat realistycznych „ t y p ó w " zobacz L u k a c s 1964. passim. Tendencję do przekształcania jednostki w wyraziciela kultury m o ż n a zaobserwować
u Marcela Griaule'a w Dieudeuu
(1948a). W y s t ę p u j e ona także ambiwalent.
nie w Nisa Shostak (1981). O m ó w i e n i e tej anibiwalencji i wynikającej z niei
dyskursywnej z ł o ż o n o ś c i książki m o ż n a z n a l e ź ć u Clifforda 1986b: l()3-|()cj
*" R o z d z i a ł ten nosi tytuł Power and Dialogue in Ethnography: Marcel
Griaule's Initiation (w:) The Predicament
of Culture, ss. 5 5 - 9 1 ) [przyn
tłum.].
"' Opracowanie tego sposobu t w ó r c z o ś c i tekstowej znajduje się u Cliff .
da 1980a. W tym k o n t e k ś c i e zobacz też Fontana 1975, Wprowadzenie do Tlu
Pima Indians Franka Russella na temat ukrytego w s p ó ł a u t o r a książki
Indianina Papago, Jose L e w i s a ; Leiris 1948 porusza problem współpracy
jako w s p ó ł a u l o r s t w a , podobnie jak L e w i s 1973. Na temat obrony nacisku
który Boas kładł na teksty w oryginalnym narzeczu i jego współpracy
z Huntem zobacz Goldman 1980
p

or

" Opracowanie Jamesa Fernandeza Bwiti (1985) jest samoświadomym
przekraczaniem ciasnej formy monograficznej, powrotem do skali Malinowskiego i o ż y w i e n i e m „ a r c h i w a l n y c h " funkcji etnografii.
T a k i zamiar o g ł o s i ł Evans-Pritchard we w s t ę p i e do Man and Wonuin
among the Azande (1974), jednej z p ó ź n i e j s z y c h prac, którą m o ż n a uważać
za reakcję przeciw z a m k n i ę t e m u , analitycznemu charakterowi jego wfas.
nych w c z e ś n i e j s z y c h pisanych etnografii. Przyznaje, ż e inspiracją był dla
niego Malinowski. (Idea ksiqzki z ł o ż o n e j w y ł ą c z n i e z c y t a t ó w to modernis­
tyczne marzenie z w i ą z a n e z Walterem Benjaminem.)
W sprawie p o d e j ś c i a „ d y n a m i k i grupowej" [ „ g r o u p dynamics"] w etnografii zobacz: Yannopoulos i Martin 1978. Przykład etnografii opartej
wprost na „ s e m i n a r i a c h " z tubylcami - zob. Jones i Konner 1976
Wykorzystanie przez Favert-Saadc dialektu i kursywy w Les mots, k
mon, les sorts (1977) jest jednym z wielu r o z w i ą z a ń problemu, który od
dawna zajmuje p o w i e ś c i o p i s a r z y realistów.
" Niezwykle sugestywny model polifonicznego przedstawienia zapropo­
nowano w czterotomowym projekcie wydania tekstów etnograficznych
napisanych, w y w o ł a n y c h i transkrybowanych w latach 1896-1914 przez
Jamesa Walkera na temat Rezerwatu Indian Siou Pine Ridge. Do tej pory
ukazały s i ę trzy tytuły pod radakcją Raymonda J . DeMaillego i Elaine
Jahner: Lakotu Belief and Ritual (1982a), bukata Society (1982b) i Lahti
Myth (1983). Rozrastające się tomy p o w t ó r n i e otwierają tekstową homogenn o ś ć klasycznej monografii Walkera z 1917 roku. The Sun Dance, zbioru
indywidulanych wypowiedzi wydanych tutaj w t ł u m a c z e n i u Te wypowiedzi
ponad trzydziestu „ a u t o r y t e t ó w " o znanych imionach dopełniają i pr/e
kraczają s y n t e z ę Waltera. D u ż y dział Lakota Belief and Ritual zoslal
napisany przez Thomasa Tyona, z a j m u j ą c e g o się interpretowaniem i objas
nianiem Walkera. Czwarty tom b ę d z i e t ł u m a c z e n i e m pism George'aSwordi
wojownika i s ę d z i e g o plemienia Oglala. napisanych za n a m o w ą Walkera,
aby utrwalić i zinterpretować tradycyjny s p o s ó b ż y c i a . Pierwsze dwa toraj
prezentują w tej samej konwencji niepublikowane teksty wykształconych
c z ł o n k ó w plemienia Lakota i opisy samego Walkera Pisanie etnografiija»i
się j a k o proces zbiorowego tworzenia. Bardzo w a ż n e jest zwrócenie uwagi
na to, ż e na d e c y z j ę T o w a r z y s t w a Historycznego Stanu Colorado (Colorado
Historical Society) o wydaniu tych t e k s t ó w miały w p ł y w coraz częstsze
prośby n a p ł y w a j ą c e ze w s p ó l n o t y Oglala z Pine Ridge o kopie malriałó*
Walkera w celu wykorzystania ich w nauczaniu historii Oglala. (Na teno
Walkera zobacz też Clifford 1986a: 15-17 )
12

11

14

"• Bardzo przydatny i p e ł n y przegląd w s p ó ł c z e s n y c h pisanych etnograf"
eksperymentalnych m o ż n a z n a l e ź ć u Marcusa i Cushmana 1982; zobacz K.
Webster 1982; F a h i m 1982; oraz Clifford i Marcus 1986

B I B L I O G R A F I A
Asad T. (wyd.).
1973
Anthropology and the Colonial Encounter, Ithaca Press.
Bahr 1). M„ Gregorio J . , Lopez D. I„ Alvarez A.,
1974
Piman Shamanism ami Staying Sickness (Ka.-cim Mumkidag). Tucson:
Univ. of Arizona Press
Bakhtin M
1953
Discourse in the Novel, w: The Dialogic Imagination, wyd. Michael
Holquist. s. 259-442. Austin: Univ. of Texas Press, 1981
Bardies R„
1977
Image Music Text. New York: Hill and Wang
Benveniste E„
1971
Problems in General Linguistics. Coral Gables, Fla.: Univ. of Miami Press
Boon J . .
1982
Other Tribes, Other Scribes: Symbolic Anthropology in the Comparative
Study of Cultures, Histories, Religions and Text. Cambridge: Cambridge
Univ. Press
Buhner R. i Majnep I..
1977
Birds of My Kalam Country. Auckland: Univ. Of Auckland Press
Burridge К О I...
1973
Encountering Aborigines. New York: Pergamon
Casagrande J. (wyd.).
1960
In the Company of Man: Twenty Portraits of Anthropological Informants
New York: Harper and Row

30

Clifford J . .
1986a Partial Truths, w: Writing Culture, wyd. James Clifford i Geor|
s. 1-26. Berkeley: Univ. of California Press
1986b On Ethnographic Allegory, w: Writing Culture, s. 98-121
Clifford J. i Marcus G . (wyd.),
1986
Writing Culture. Berkeley: Univ. of California Press
Codrington R. H ,
1891
The Melanesians. Reprint, New York: Dover, 1972
Crapanzano V „
1977
The Writing of Ethnography. ..Dialectical Anthropology" 2
1980
Tahumi: Portrait of a Moroccan. Chicago: Univ. of Chicago F "
De Certeau M.,
yi
1980
Writing vs. Time: History and Anthropology in the Works oj П
''
,ш

French Studies" 59: 37-64
Dillhey W.,
1914
The Construction of the Historical World in the Humur. ИВ»
Dillhey: Selected Writings, wyd. H P . Rickman. s. 168-245. I *
Cambridge Univ. Press, 1976
Duchet M.,
1971

Anlhropologie et histoire au siecle des lumieres. Paris: MasP

Duinont, J-P..
1978
The Headman and I. Austin: Univ. of Texas Press

�pwyei' К-.
1977 On the Diatomit of Fieldwork, „Dialogical Anthropology" 2(2): 143-151
1979 The Dialogic of Ethnology, "Dialogical Anthropology" Mi): 205-224
|982 Moroccan Dialogues. Baltimore: Johns Hopkins Univ. Press
£vans-P"
E.E.,
|969 The Nuer. Oxford: Oxford Univ. Press
1974 Man anil Woman among the Azunde. London: Faber and Faber
Fahim H. (wyd.),
|982 Indigenous Anthropology in Non-Western Countries. Durham: Univ. of
North Carolina Press
fjvret-Saada J . ,
1977 ies mots, la morl. lex sorts. Paris: Gallimard. Trans. Catherine (alien as
Deadly Words. Cambridge: Cambridge Univ. Press, 1981
favrel-Saada J . i Contreras J . .
1981 Corps pour corps: Enqiwte sur la sorcellerie dans te Bocage. Paris:
Gallimard
Fernandez J . .
I9gs Bwili: An Ethnography of the Religious Imagimifum in Africa. Princeton:
Princeton Univ. Press
Fontana В..
1975 Introduction, w: Frank Rusell, The Pima Indians Tueson: Univ. of Arizona
Press
Foucaull M.,
1977 Nietzsche, Genealogy. History, w: Language, Counter-Memory, Practice,
s. 139-164. Ithaca, N.Y.: Cornell Univ. Press
1980 Power/Knowledge. New York: Pantheon
Ceoti C ,
1973 The Interpretation of Cultures. New York: Basic Books
1976 From the Native's Point of View: On the Nature of Anthropological
Understanding, w: Meaning in Anthropology, wyd. K . Basso i H. Selby, s.
221-238. Albuquerque: Univ. of New Mexico Press
Ginzburg С .
1980 Moreeli. Freud and Sherlock Holmes: Clues and Scientific Method,
"History Workshop" 9 (Spring): 5-36
Goldman I..
1980 Boas on the Kwakiutl: The Ethnographic Tradition, w: Theory and
Practice: Essays Presented to Gene Wclljish. wyd. S. Diamond, s. .334-336.
The Hague: Mouton
Griaule M..
1948a Dieu d'eau: Enlretiens ovee Ogoteinineli. Paris: Editions du Chene.
Trans. R. Butler i A. Richards as Conversations
with Ogotemmili.
London: Oxford Univ. Press for the International African Institute. 1965
1957 Mćthode tie Tethnogtaphte. Paris: Presses Universitaires de Franee
Hanog F..
1971 Le mirair d'Herodole: Essai sur la representation de Vautre. Paris:
Gallimard
Hinsley C .
1983 Ethnographic Charisma and Scientific Routine: Cushing and Fewkes in
American Southwest, IH79-IH93, w: History and Anthropology, Vol. I ,
Observers Observed, wyd. G . Slocking, s. 5.3-69. Madison: Univ. of
Wisconsin Press
Houmondji P..
"77 Sur la „philosophie"
africaine. Trans. H. Evans as African Philosophy:
Myth and Reality. Bloomington: Indiana Univ. Press, 1983
lamin J..
1982a Ohjets trouves des paradis perdus: A propos tle lo Mission DakarDjibouti, w: Collections passion, wyd. J. Hainard i R. Kaehr, s. 69-100.
Neuchatel: Musee d'Ethnographic
Jones N.B.i Konner M . ,
'"6 IKung Knowledge of Animal Behavior, w: Kalahari
Hunter-Gatherers.
wyd. R. Lee i I De Vore. s, 325-348. Cambridge, Mass.: Harvard Univ.
Press
Kaiadj V.,
, c h a r a

'^2 Ц&gt;probleme de la legitimite dans t 'organisation historique de I 'ethnologic'
francais, ..Revue francaise de sociologie 32(1): 17-36
wber A.L..

K|

Review of,.Growing Up in New Guinea'' hy Margaret Mead. ..American
.
Anthropologist" 36:248
^-Dujardm С
e

^lli

v

'' ' l

e m l n e s

en ethnologic

Paris: Maspćro

The Building of British Social Anthropology.
•^hardr M..
cu

New York: Dover

v

"37 ?" ""'"'- neo-caledoniens. Paris: Instilut d'Ethnologie
z," Kamo: La personne et le nnthe dans le monde melanesien. Palis:
Gallimard. Trans B. Gulati as Do Kamo: Person and Myth in the
H'fortesian World Chicago: Univ. of Chicago Press

St

0

"'Kni/v and Experience: The Religion of the Dinka. Oxford: Oxford Univ.
L'tthn
nnogruphe devant le colonialisme, ,,Le temps modernes" 58. Reprint
* « , s. 125-145. Paris: Mercure de France. 1966
nmr

Po\ ^ "l"'higist
"""cal Science
V e

I

's Muse. London: London School of Economics and

Languages as Ethnographic
81-89

Tools. "American Anthropologist"

Makreel R„
1975 Dilthey: Philosopher of the Human Sciences. Princeton: Princeton Univ.
Press
Malinowski В..
1922 Argonauts of the Western Pacific. London: Routledge. Tłum. pol.
Argonauci Zachodniego Pacyfiku, Warszawa 1981
1932 Pigs, Papuans and Police Court Perspective. „ M a n " 32: 33-38
1935 Coral Cardens anil Their Magic. Bloomington: Univ. of Indiana Press.
Tłum. pol. Ogrody koralowe i ich magia. Warszawa 1986
Maquet J . ,
1964 Objectivity in Anthropology. ..Current Anthropology" 5: 47-55
Marcus G . i Cushman D.,
1982 Ethnographies as Texts. „Annual Review of Anthropology" 11: 25-69
Mead M..
19.39 Native Languages as Field- Work Tools, „American Anthroplogist 42(20):
189-205
Michel-Jones F . ,
1978 Retour au Dogon: Figure du double et ambivalence. Paris: Le Sycomore
Nash J . .
1979 We Eat the Mines, the Mines Eat Us: Dependency and Exploitation in
Bolivian Tin Mines. New York: Columbia Univ. Press
Payne H..
1981 Malinowski's Style,,.Proceedings of the American Philosophical Society"
125:416-440
.
Rabinów P.,
1977 Reflections on Fieldwork in Morocco. Berkeley: Univ. of California Press
Rabinów P. i Sullivan W. ( w y d ) ,
1979 Interpretive Social Science. Berkeley: Univ. of California Press
Radcliffe-Brown A . R . ,
1922 The Andaman Islanders. Reprint. New York: The Free Press, 1948
Rentoul A.,
1931a Physiological Paternity and the Trohriatulers, ,,Man" 31: 153-154
1931b Papuans, Professors and Platitudes, ..Man" 31: 274-276
Ricoeur P..
1971 The Model of the Text: Meaningful Action Considerd as a Text. ..Social
Research" 38: 529-562. Tłum. pol. J . Fałkowska Model tekstu: działanie
znaczące rozważane jako tekst, „Pamiętnik Literacki" 1984, z. 2
Rosaldo R..
1980 llongot Headhunting
/ 974: A Study in Society and History. Stanford:
Stanford Univ. Press
Rupp-Eisenreich В ( w y d ) .
1984 Histoires de I'anthropologie. Pans: Klicksieck Editions
Said E . ,
1978 Orientalism. New York: Pantheon Books. Tłum. pol. W. Kalinowski
Orientalizm. Warszawa 1991
Shostak M..
1981 Nisa: The Life and Words of u IKung Woman. Cambridge, Mass.: Harvard
Univ. Press
Sperber D..
1981 L'interpretation en anthropologic, „ L ' H o m m e " 2 1 ( I): 69-92. Trans, in On
Anthropological Knowledge, s. 9-34. Cambridge: Cambridge Univ. Press.
1985
Slocking G . ( w y d ) ,
1983 History of Anthropology. Vol. 1. Observers Observed: Essays on Ethnog­
raphic Fieldwork, w szczególności 77i«r Ethnographer's Magic: Fieldwork
in British Anthropology from Tylor to Malinowski, s. 70-119. Madison:
Univ. of Wisconsin Press
Tedlock D.,
1979 The Analogical Tradition and the Emergence of a Dialogical Anthroplogy.
„Journal of Anthropological Research 35(4): 387-400. Reprint w: D
Tedlock , The Spoken Word and the Work of Interpretation, s. 321-338.
Philadelphia: Univ. of Pennsylvania Press. 198.3
Thornton R.,
1983 Narrative Ethnography in Africa, 1X50-1920, „ M a n " 18: 502-520
Todorov T z . .
1981 Mikhail Bakhline: Le principe dialogique. Paris: Editions du Seuil
Turnbull C ,
1962 77ic Forest People. New York: Simon and Schuster. Tłum. pol. Leśni
ludzie, 1967
Turner V . ,
1967 The Forest of Symbols: Aspects of Ndembu Ritual. Ithaca, N.Y.: Cornell
Univ. Press
1975 Revelation anil Divination in Ndembu Ritual. Ithaca, N.Y.: Cornell Univ.
Press
Tyler S „
1981
Word for Deeds and the Doctrine of the Secret World, w: Papers from the
Parussession on Language and Behavior, s. 34-57. Proceedings of the
Chicago Linguistic Society. Chicago: Chicago Univ. Press
Wagner R„
1980 The Invention of Culture. Rev. ed. Chicago: Chicago Univ. Press
Webster S..
1982 Dialogue anil Fiction in Ethnography, "Dialectical Anthropology" 7(2):
91-114
Winner T h . .
1976 The Semiotics of Cultural Texts, „ S e m i o t i c a " 18(2): 101-156
Yannopoulos T . i Martin D..
1978 De la question au dialogue: A propos des enquetes en Afrique
„Cahiers d'etudes africaines" 71: 421-442

noire,

37

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10620" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10598">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/544dbdf430aed0d78023a2bf42b8c2d6.pdf</src>
        <authentication>0218d6c45acadb2e2161574a6a306387</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126552">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2515</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126553">
                <text>1995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126554">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2335</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126555">
                <text>Pokaż mi swoje notatki... / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126556">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4, s.32-33</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126557">
                <text>Wasilewski, Jerzy S.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126558">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126559">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126560">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126561">
                <text>Pokaż mi swoje notatki...
Jerzy S. Wasilewski

Rzadko zaglądam do swoich mongolskich materiałów tereno­
wych. Niechętnie czytam siebie z tamtych czasów. Ciarki
przechodzą mnie na myśl, że najstarsze zapiski mają 25 lat.
Dzisiaj j a to ktoś inny. Lubię za to oglądać swoje zdjęcia. Tu nie
mam kłopotów z identyfikacją. Na jednym - siedzę przed jurtą
i zapisuję to, co przez tłumacza objaśnia mi para starszych
rozmówców; oboje w kapeluszach, z długimi fajkami w rękach.
Na drugim - opisuję: klęczę przy kultowym stosie kamieni owoo,
spisuję co się na nim znajduje - drobne obiekty ofiarne, teksty
modlitewek. Na trzecim wreszcie - po prostu piszę: wieczorem,
przy świeczce, wpisuję do zeszytu jakąś notatkę z minionego dnia.
Leżę na ziemi, w rozchylonym polowym namiocie, nad głową
mam surowy połeć mięsa - nasze ekspedycyjne pożywienie. Co
piszę - jakieś wrażenia z dnia, impresje na temat pejzażu, luźne
deliberacje na temat stosunku koczownika do przestrzeni?*
To chyba właśnie takie notatki miał na myśli Zbigniew
Benedyktowicz, kiedy sugerował, by napisać o tym, co w materia­
łach terenowych może być pisarskiego, co jako „literatura" nie
przedostało się do akademickich publikacji. T y m zamówieniem
wkracza Redakcja w jeden z największych obszarów niedomó­
wień, istniejący w naszej dyscyplinie - w sferę „tabu notat­
kowego". Nie ma w naszym środowisku zawodowym zwyczaju
pokazywania notatek z terenu. Nawet w trakcie ekspedycji
mongolskiej robienie zapisków należało do tych nielicznych
czynności, które staraliśmy się wykonywać na osobności. Jako
student nie widywałem materiałów terenowych swoich nau­
czycieli, dzisiejsi studenci też ich pewnie nie oglądają - ja im
w każdym razie swoich nie pokazuję.
Jest bowiem co ukrywać, nawet przed sobą samym. Błędy
warsztatu, młodzieńcze naiwności, niedopytania, grafomańskie
sformułowania. Z upływem lat narasta poczucie dysproporcji
między wysokimi kosztami zdobycia materiałów a niewielkim ich
wykorzystaniem, a także obawa, że to co pozostało nieopublikowane zmienia się nieuchronnie w makulaturę. Niejeden z nas
przeżywa pewnie swoją wersję takiego oto koszmarnego snu: na
sądzie ostatecznym staje w kornym pochyleniu przed Wiekim
Ozyrysem, trzymając zwoje swych papirusów w ręku, a ten mówi
doń: „Pokaż mi swoje materiały terenowe, a powiem ci, jakim
byłeś etnografem".
Moje materiały mają przeważnie postać zapisanych obustron­
nie (by wozić jak najmniej papieru w teren) arkuszy papieru
maszynowego. Pisane są ręcznie ale czytelnie, długopisem
i ołówkiem. Długopisem - a więc wyraźnie, trwale, „dla potom­
ności" - pisane są wywiady i „obiektywne" opisy zjawisk
etnograficznych: wesele, stypa, obchód w klasztorze; tylko to
nazywam materiałami terenowymi. Ołówkiem zapisywałem luź­
niejsze obserwacje, własne refleksje i to czego byłem mniej
pewien, co formułowałem „dla siebie"; to wszystko określam
jako „zapiski" czy „notatki".
Nie mam poczucia, że tylko te pierwsze wykorzystuję w pracy
naukowej, choć oczywiście do druku trafiła praktycznie tylko
zawartość tej teczki. Zwłaszcza w dydaktyce jest miejsce na luźną
relację, taką jaka została utrwalona w zapiskach, na pozaetnograficzną dygresję, anegdotę, szkic pejzażu. Ale czy to co
' Trzy powyższe terminy stanowią oczywiste nawiązanie - choć nie
całkiem serio - do Cliffordowskiego rozróżnienia inscription - trans­
cription - description. Patrz ważny artykuł w wartej polecenia pub­
likacji: J. Clifford, Notes on (field) notes, |w:| Fieldnotes. 'lite Makings
of anthropology, ed. R. Sanjek, Ithaca and London (Cornell University
Press) 1990

32

pozostałoby w notatkach, gdyby wykreślić z nich wszystko co
wykorzystane w publikacjach lub ustnie upublicznione, to juj
tylko odpady, szlaka po wytopie cennego metalu? Warto moż
zrobić rachunek - co zostało zgubione w notatkach:
e

1. Po pierwsze, przemyślenia i wiadomości, które spóźniły щ
do d r u k u - pojawiły się już po zakończeniu pracy nad publikacją
omawiającą dany temat. Oto przykład takiego zapisu:
„Klasztor kobiecy Demczigijn chijt w somonie Chan-Bogdo
w ajmaku południowogobijskim. Żyło w nim 108 chandmaa
(mniszek), dla nich zbudował go w latach trzydziestych Nojonchutugt Rawdżaa, „piąty chubiłgan", postać znana w ówczesnej
Mongolii, intelektualista, pisarz, poeta, uczył naród, stanął na
czele tego klasztoru. Mniszki obchodziły klasztor - zamknięty dla
postronnych - w kierunku pod słońce [odwrócenie ogólnie
obowiązującej reguły] co staruszek rozmówca tłumaczył takim
właśnie kierunkiem rozchodzenia się orgazmu po ciele kobiecym,
w przeciwieństwie do kierunku u mężczyzny - ze słońcem."
Nie jest to wypis z wywiadu; zapisałem go w luźnych notat­
kach, bo trafił mi się przypadkiem, z drugich ust, kiedy temat
symboliki ruchu obrotowego miałem całkowicie opracowany
i oddany do druku. Aż tu nagle, dzięki tej nieproszonej informacji,
pojawił się dodatkowy wymiar - jego związek z parą pojęciową
„męski-żeński".Jak wszystko, z czym związany jest żal niespeł­
nienia, tak i ten nieopublikowany zapis generuje ciągłą refleksję
i nie ginie z pola uwagi - w odróżnieniu od takich zdobyczy
terenowych, które petryfikują się po przetworzeniu w systematy­
czną wiedzę. Do dziś szukam więc lepszych wyjaśnień dla tego
zwyczaju niż prosta asocjacja opozycji binarnych. Pytam, czy nie
jest to fragment jakiejś chińskiej albo indyjskiej - taoistycznej czy
tantrycznej - ezoterycznej wiedzy o ciele, o krążących w nim
energiach. Zastanawiam się - i wpisuję to do aktualnych notatek
- jak ta wiedza seksualna doszła do mongolskich pasterzy, nie
mówiąc już o czcigodnych mniszkach.
2. Rozproszyły się po notatkach sprawy wstydliwe. Najwczw
niejszy taki szczery zapis powstał już w kilka dni po moim
pierwszym wyjeździe w teren. „Widząc siedzącego przed jurtą
starszego mężczyznę, który heblował deskę, ofiarowuję się, że mu
ją zhebluję - porwany myślą, że oto ja, przedstawiciel osiadłej
cywilizacji mogę pokazać stepowcowi jak wygląda praca rzemie­
ślnicza. Poheblowawszy chwilę, zadowolony oddaję robotę i wte­
dy zauważam, że na desce była dokładnie zaznaczona kreska, do
której należało dojechać, a której tylko przypadkiem nie przeje­
chałem. Facet coś pod nosem komentuje. Skądinąd hebel*
cacko, na pewno chiński, wąziutki na 2 cm, z drzewa przypomina­
jącego m a h o ń . " Notatka ta upamiętniła moje zawstydzenie, że tak
naiwnie rozumiałem słowa tych zwietrzałych lektur, którym
karmiłem się przed wyjazdem, wedle których kultura pasterski
nie zna rzemiosł wytwórczych, ograniczając się do biemeg
wykorzystywania środowiska.
1

0

|lL

Wstydliwość niektórych zapisków bierze się z porus/a "
w nich tematyki. Oto taki ołówkowy fragment o pł
zwierząt: „W porze iiaadomu [święto, którego składnikiem й
wyścigi koni] stare konie, które kiedyś brały w nich udzi*
przychodzą do koniowiązu przy jurcie, gdzie były trzymane prz^
3-4 tygodnie przed biegami, żeby za dużo nic jadły, i płaczą 1
tęsknoty za wyścigami]. Płacze też wielbłąd, umierający J*
pogryzień wilków, kiedy ludzie przychodzą dawać mu z l i ' *
pić, a także wielbłądzica, szukająca w stepie małego, porwanej
przez w i l k i " .
01

�Są formułki przekleństw wraz z refleksja nad ich kulturowa
Ifcyfika. Np. przytaczając te zalecające osobie nimi obdarzanej„brażanej stosunek z matką (mong. echee och!) zastanawiałem się
j ich możliwym mitologiczno-Edypowym sensem oraz nad
dlaczego nie ma takiej propozycji w polszczy nie, choć języki
JJjjednie i dalsze chętnie się do niej odwołują.
Jest zapis rozmowy na temat zarzynania barana - w typowo
2olski sposób, przez przerwanie aorty. Rozmówca śmiał się.
wspominając instruktaż z broszurki dla pasterzy, opisujący to tak,
uśmiercenie zwierzęcia przypomina stosunek seksualny (pisk,
jjjehy wszystkich czterech kończyn, na końcu bezwładne opad­
nięcie). Notuję, że jest to dla mnie zbliżenie do problematyki
podobieństwa seksu i śmierci, znanej mi dotąd tylko z Modliszki
Rogera Caillois.
A skądinąd, z radością wpisałem dalszy ciąg tej kwestii
w dwadzieścia lat później, do swych notatek z Kirgizji. Na
wysokogórskich pastwiskach Ticn-szanu brałem udział w świę­
cie, na które zabijano konia. Pastcrz-kołchoźnik opowiedział mi,
że kiedy widział scenę zabijania owcy na filmie Michałkowa
Urgu. wyciąganie okrwawionej ręki z wnętrzności zrobiło na
„jm wstrząsające wrażenie; natomiast kirgiskie podrzynanie
jardla i spuszczanie krwi traktuje jako normalne, choć wie, że
Mongołowie i inni byliby pewnie zaszokowani.
n a (

[уП1

nl0rl

г е

t0

3. Nie warto ukrywać, że spora część moich zapisków to
stowotok, podejrzanej jakości etnozofia i etnografomania. To
chyba normalny objaw okresu intelektualnego raczkowania:
potrzeba wypisania się, usilne poszukiwanie własnych sfor­
mułowań w kwestiach elementarnych, dotąd poznawanych tylko
pośrednio, przez lektury. Produkowałem więc sążniste deliberaejc
na takie tematy jak symbol, mit, mentalność, stosunek do
przestrzeni czy „charakter narodowy" koczownika. Dziś traktuję
tę domorosłą Volkerpsychologie jako nieuniknione penetrowanie
granic naukowości, jako higieniczne uwalnianie się od takich
natręctw nawiedzających etnograficzny umysł, które nie spełniają
wymogów akademickiego dyskursu.
4. Są w notatkach p o d r ó ż n i c z e romantyzmy - zdania, które
można by przenieść do awanturniczej powieści o Azji Centralnej
pierwszych lat X X wieku. Czasem zapisywałem je na końcu
wywiadu, w którym padały, ale z. reguły przenosiłem do własnych
wieczornych zapisków. „Za jedno poroże jelenia chińscy kupcy
płacili 24 cegły prasowanego czaju". [...] Okolice Czandmani
óndor [północna, tajgowa część Mongolii] - wizyta w domku
myśliwego: slegowa chata, dach z. płatów modrzewiowej kory,
nad wejściem szczęka dzika, nad chojmorem [miejscem honoro­
wym] łapa niedźwiadka z ziołami altan gagnuur, za slegami
barania łopatka, bagt [kość piszczelowa]. Drewniane sprzęty,
archi [wódkal nalewana z naczynia z kory brzozowej (nie
przecieka, pytałem). Półmrok XlX-wieczny, choć wszystko nor­
malnie, bez jakiejkolwiek teatralnej egzotyki". [...] „Baaka
opowiada, jak jedził z karawaną po zboże i broń dla chińskich
kupców i swoich nojonów [feudałów] do Ałma-Aty, pędzili bydło
)Ло /apłatę, droga trwała 3 d n i " [...] „Sambuu mówi. że w jego
klasztorze w Cecerlegu było przejście w ścianie jednej ze świątyń,
Przez które przechodzili pielgrzymi: w ciemnym pomieszczeniu
N ścianą jakby stół, pod nim dziura, przepełzało się na kolanach
"Ibo na brzuchu. A kto był wielkim grzesznikiem tego ściana
Przyduszała, dlatego wszyscy się bali, kobiety w ciąży w ogóle nie
Przechodziły, on sam prześlizgnął się będąc dzieckiem".
Są i opisy przyrody do takiej powieści - szkice stepowego
'Mpustynnego pejzażu, opisy wielokilometrowych przejazdów:
Trawa i trawa, rzednąca z każdym kilometrem na południe, dalej
"Żółto, to piasek ze zdrewniałymi roślinami, potem już prawie
Pustynia - skaliste góry z poprzylepianymi do nich starymi
decami wapiennymi (poukładane bloki kamienne, wyglądają jak
"'ale warownie). W wąwozie, zapełnianym jesienią przez sezonol - rzekę, trafia się parę drzew saksaułowych. olbrzymich,
hych, kształtu baobabu. Sępy mają na nich gniazda, pod nimi
Wyjadane łupiny jeży. Drzew jest pięć czy sześć, odległych od
SUc

siebie o 100-200 metrów, na ich widok Mongołowie wołają las
saksaułowy!, następna taka grupa będzie 40 km dalej, a jurty są
jeszcze rzadziej".
Czasem trafia się na ślady ludzi sprzed półwiecza: „Opus­
toszałe klasztorne miasto, rzędy glinianych domków wokół
świątyni z wyprutym wnętrzem, lamowie dawno pouciekali,
gobijski wiatr otwiera i zamyka okiennice, przykoczowała jedna
jurta, koń stoi pod siodłem, ale gospodarza nie ma, wyszedł
zostawiając otwarte drzwi jak to jest we zwyczaju na Gobi, byś
mógł wejść jeśli potrzebujesz, a dalej jezioro z żurawiami jak
z chińskich malunków, lazurowe [...].
Nie miałem zamiaru pisać powieści w stylu Ossendowskiego.
Jeśli zbierałem takie zdania, to raczej dlatego, że będąc w Mon­
golii chciałem w takiej opowieści żyć. Jakaś część ekspedycyj­
nego bytowania dawała pożywkę dla młodzieńczo-romantycznych rojeń, wzorowanych na podróżniczych opowieściach. Mój
osobisty orientalizm (robię tu oczywiście aluzję do Edwarda
Saida i jego oskarżeń orientalistyki europejskiej o skrzywienie
postawy poznawczej wobec Wschodu poprzez jego egzotyzację)
żywił się wizjami stepu jako areny przygody - w końskim siodle,
w karawanie, z berdanką w ręku.
Podobnemu kreowaniu rzeczywistości służył też inny, niewer­
balny rodzaj notatek - zdjęcia. One również miały utrwalić
w pamięci - a może wręcz uczynić składnikiem mego życia
- wymarzony, półfikeyjny obraz Orientalnej Eskapady. Reżyse­
rowane przeze mnie samego fotografie, na których przemierzam
konno step, a trawy sięgają końskich brzuchów albo w tle widać
ośnieżone szczyty Ałtaju to kreacja osobistego mitu Wielkiego
Podróżnika, zaś te gdzie uczestniczę w życiu w jurcie - to przecież
lekko pochlebiony portret Śmiałego Badacza.
5. Nie wszystkie notatki prezentują mnie w upozowaniu
i w kostiumie. Jest w nich też autorefleksyjne przedstawienie
siebie wobec Innych. Notuję własne reakcje - satysfakcję,
zmęczenie, niezgodność rzeczywistości ze zmityzowanymi wy­
obrażeniami. Jest refleksja nad paradoksami poznawania kraju,
gdzie trzeba pokonać tak wiele przestrzeni, dającej zero infor­
macji, by nagle znaleźć się wobec niepojętego jej nadmiaru
- natrafiwszy na opuszczony klasztor, którego ściany pokryte są
niejasnymi symbolami, albo nawet jurtę, równie gęstą od sym­
boliki. W afgańskim notatniku odnajdę szczegółowy zapis dwu­
dniowego przejazdu przepełnioną ciężarówką przez góry Paropamisu, gdzie jako jedyny Europejczyk jestem kolejno obiektem
wszystkich możliwych uczuć ze strony jadących. Podsumowuję
słowami: „nachalstwo nużące o zacięciu pederastycznym".
Etnograficzne spotkanie niesie radość, gdy trafia się na kogoś
starego i mądrego, kto przedstawi swoją kulturę w jej najlepszym
wydaniu." Bułgan - wizyta u trzech staruszków, każdy z innej
grupy (Torguci Wangijn i Belijn oraz Urianchaj). a mimo to
wysokie poważanie, precyzja w podawaniu tabakierek i archi,
kultywowana forma - nie bacząc na wieloletnią pewnie przyjaźń
(...). Wiedza prezentowana w wywiadzie i potem, gdy każdy
z nich wygłasza kolejno jeroł [toast] na moją cześć, dotykając
głowy dłonią, żebym był mądrym i wielkim uczonym. Uprzej­
mość polegająca na godnym obniżeniu siebie, cofnięciu się do
własnej (upozorowanej) niewiedzy (...) Im więcej jeździ się
w teren, tym bardziej znika dysproporcja, niezgodność między
systemem jaki tworzę sobie w gabinecie, w oparciu o lektury, a tą
wersją jaka prezentuje się w żywym badaniu. Wiele zależy od
informatorów, bo ci najlepsi, jak owi trzej staruszkowie, dają
poczucie ładu, a od złych wychodzi się z chaosem w głowie".
Notuję swój entuzjazm, widząc jak precyzyjnie moi rozmówcy
ustawiają kostki cukru, by pokazać jak układano trzy kamienie
domowego ogniska. Podobnie zapiszę swoje wrażenia z tokijskiej
giełdy rybnej, gdzie w nieprawdopodobnym młynie akcji jest
miejsce na precyzyjne rozcinanie wielkich ryb, nożami długimi
jak samurajskie miecze, w skupieniu godnym praktyk zen.
Od etnograficznego spotkania, przez pisanie o nim, aż po
późniejsze odczytywanie i przeżywanie na nowo - gęsty splot
męki i radości.

33

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10619" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10597">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/019db362b4737919c342771decd7b2b1.pdf</src>
        <authentication>2d011271e4fdd6e3c86e33d3c735f7bf</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126542">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2516</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126543">
                <text>1995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126544">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2336</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126545">
                <text>Mityczność / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126546">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4, s.34-44</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126547">
                <text>Barański, Janusz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126548">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126549">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126550">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126551">
                <text>Mityczność
Janusz Barański

Mityzacja, proces tworzenia wtórnych sensów i jeden z me­
chanizmów partycypacji kulturowej, pozostaje w centrum
zainteresowania etnografii rozumianej jako ogólna refleksja nad
kulturą. Ta natomiast, jeśli pojmować jej pojęcie w kategoriach
wszelkich ludzkich wytworów, obejmuje swym zakresem rów­
nież język w rozmaitych jego przejawach, tych codziennych
i tych odświętnych, pospolitych i niezwykłych. Podążając
tropem znanej definicji mitu. że ten jest niczym innym jak tylko
słowem, chcemy wskazać pewną konstytutywną cechę tegoż,
słowa, tytułową mityczność, od której nie ma zaiste ucieczki.
Notabene, świadomość tego faktu uspokoi może tych, którzy
gorączkowo poszukują dla etnografii jakiegoś „nowego parady­
gmatu" w miejsce znikających chałup i orki w zagony. Trzeba
jednak zaznaczyć, że kwestia ta nic sprowadza się wyłącznie do
rzeczonego słowa, bo li tylko w nim cała kultura wyczerpać się
może. Pozostańmy przy języku: on jest głównym fundatorem
reguł nadawania sensu, a antypody mythos-logos rozstrzygają
0 tym ile w nim czucia, a ile rozumu.
Bodaj najbardziej na rodzaju klasyfikacji języka ze względu
na jego użycie zaciążyła propozycja Ogdena i Richardsa,
w której głosili oni istnienie z jednej strony języka nauki, gdzie
słowa oznaczają związki sprawdzalne w stosunku do rzeczywis­
tości zewnętrznej, z drugiej strony natomiast emotywne i ewokujące użycie języka, gdzie słowa stają się znakami emocji
1 nastawień; język laki jest typowy np. dla poezji (1956). Roman
Jakobson poszerzył później ten podział na sześć funkcji języka
(poznawcza, emotywna. konatywna, fatyczna, poetycka, meta­
językowa) jednak pośród nich najważniejsza to funkcja po­
znawcza, nastawiona na oznaczanie, i funkcja emotywna.
nastawiona na adresata i zawierająca komponent emocjonalny
wypowiedzi (1989, s. 82-88). Samuel Ichijć Hayakawa, przed­
stawiciel szkoły General Semantics, wskazywał na istnienie
z jednej strony języka sprawozdawczego, informacyjnego,
który ma charakter instrumentalny, z drugiej natomiast języka
afektywnego. którego cechy to głośność wypowiedzi, intonacja,
rytm (1965, s. 82-83). By nie mnożyć bytów ponad konieczną
potrzebę poprzestańmy zatem na dodaniu jeszcze Saussure'a,
Barthes'a, Todorova, Spcrbera, którzy dostrzegli w języku
podobne dychotomiczne funkcje.
Dystynkcje takie pojawiły się także w pracach politologów.
Murray Edelman, czołowy przedstawiciel orientacji symbolistycznej, rozwijał te koncepcje w swoich pracach o symbolu
w polityce i w politycznym języku.
W pracy Politics as Symbolic Action z 1971 roku odwołał się
do jednej z koncepcji w teorii informacji, w której dokonano
podobnego - jak w przypadku funkcji języka - podziału na
„informację semantyczną'' i „informację estetyczną'' .Ta pierw­
sza ma charakter logiczny w sensie statystycznej akceptowalności i zyskuje wskutek tego obowiązującą uniwersalność; jest
równocześnie związana z działaniem i ma charakter utylitarny.
Drugi typ informacji jest emocjonalnie nacechowany, bywa
przypadowy i wyrywkowy, osadzony w symbolice i normach
danej grupy czy kultury (s. 35). Edelman zwrócił równocześnie
uwagę na fakt, że oba typy informacji są zwykle obecne
w każdym komunikacie, z zachowaniem odpowiednich propor­
cji, czy jest to twierdzenie logiki, czy wyborczy slogan.
Wyodrębnienie ich jest natomiast dziełem procedury analitycz­
nej (s. 41).

34

W innej pracy rozważania jego biegną jakby po \щ
Malinowskiego stwierdził bowiem, że język jest zawsze częścią
sytuacji społecznej, nie jest niezależnym instrumentem, narzę.
dziem tylko opisu; język, myśl, działanie określają się wzajemnie (1977, s. 58). Wprowadził tutaj rozróżnienie - za języko­
znawcą Bazy lem Bernsteinem - na „język formalny" z jednej
strony i „język publiczny" z drugiej, dodając jednak, że żaden
z nich nie jest wolny od tejże sytuacji społecznej i są to tylko
znów pewne skrajności. W pierwszym przypadku mamy do
czynienia ze stwierdzaniem faktów lub ich możliwości, z rela­
cjami logicznymi, czasowymi i przestrzennymi, z postulatem
alternatywnych konceptualizacji doświadczenia, testowaniem
logicznych i ("aktualnych tez, słowem - z eksperymentowaniem
na strukturach poznawczych; skrajnym przykładem jest tu
sformalizowany język matematyki (s. 104). Język publiczny
spełnia czasem tak rozumiane formalne rygory, gdy mowa
o politycznych procesach w terminach pojęć abstrahujących
konkretne przypadki, częściej jednak uwikłany jest w najbliższy
kontekst sytuacyjny (kampanie wyborcze, debaty parlamentar­
ne etc.) i wtedy dominują w nim krótkie zdania o nietypowej
składni, częste powtórzenia, niewiele kwalifikacji. Wypowiedzi
cechują się „eksplicy tną niekompletnością'' - manifestowaniem
zrozumienia pomiędzy m ó w c ą a słuchaczami („implicytne
zrozumienie"). Język wykazuje wówczas walor konstytuowa­
nia i jego użycie sprzyja tym samym utrwalaniu pewnego
publicznego status quo - czy to w skali pewnej grupy nim się
posługującej, czy też w skali państwa (s. 105-110). Samo
używanie języka w takiej funkcji uznać więc można za formę
politycznej akcji - stwierdził Edelman w innej pracy (1985.
s. 197).
Chcielibyśmy w tym miejscu poświęcić nieco więcej uwagi
poglądom badacza, wywodzącego się ze szkoły New Cricicism
- Phi lipa Wheel wrighta, który zaproponował jeszcze inne
rozróżnienie, reinterpretując równocześnie klasyczny podział,
zastosowany również w referowanych powyżej pracach Edel­
mana, na funkcję referencyjną (poznawczą) i funkcję emotyw­
na. Przede wszystkim Wheelwright odrzucił ten podział w do­
tychczasowym jego kształcie nadanym mu przez - jak II
określił - „semantyczny pozytywizm", głoszący dominację
funkcji emotywnej w języku, którym posługuje się intuicja
filozoficzna, poezja, wreszcie wiara religijna i który moŻW
- j a k utrzymywano - postrzegać tylko w kategoriach afektywności i konatywności (1964, s. 45). Nowy kształt zyskało*
podział poprzez połączenie go z innym - wprowadzonym prztf
badacza - mianowicie z podziałem na ,.expressive language'
( „ d e p t h - l a n g u a g e " ) i „ s t e n o - l a n g u a g c " (s. 3-4). Przytaczam)
oryginalne określenia, choć można zapewne przełożyć J'
- odpowiednio - np. na język ekspresji i język logiki. Wiailfi"'
natomiast, że domeną depth-language jest religia, mit, рое )
natomiast nauka posługuje się tym drugim rodzajem - stW
language. Rozróżnienie to ma jednak, jak to bywa Vv
I
w takich przypadkach, charakter modelowy, w rzeczywisto*
bowiem oba języki (funkcje) przenikają się wzajemnie -za­
chowaniem wszakże odpowiednich proporcji. A zatem i Zuży
ciem steno-language nie sposób ująć bytu ab initio: zawstf
obecny jest komponent stylu i zwyczaju językowego, któryś
7

korzeni szukać należy w depth-language (s. 6). Steno-lang
to język honorujący prawa logiki klasycznej - identyczno*

1

�^sprzeczności, wyłączonego środka, racji dostatecznej, a poś­
miał tej logiki można - według Wheelwrighta - oddać słowami
- nie m o ż e " ; to również język podejmowania decyzji.
jCpth-kinguage wymienionym logicznym procedurom się nie
noddaje. jest translogiczny, mogą być w nim elementy paradok­
salne i j e jeżykiem symboli, których treści nigdy do końca nie
wyczerpuje, w przeciwieństwie do języka nauki, którego uniwefsum semantycznych możliwości jest ograniczone; postulat
logiki tego języka określił autor formułą „może - nie m u s i "
.53-54).
Autor dotknął tutaj kwestii tzw. modalnośei - logicznej
charakterystyki wypowiedzi pod względem sposobu, w jaki
awierdzają to, co stwierdzają. Użycie bowiem słów „ m u s i "
i może" nawiązuje do znanego w logice tradycyjnej rozróż­
nienia na modalność de re, gdy orzeka się jednoznacznie
konieczność przysługiwania lub nieprzysługiwania cechy
przedmiotowi, i modalność de dieto, gdzie orzeka się zarówno
tonieczność, jak i możliwość.
Wheelwright dokonał następnie zestawienia swojego po­
działu z. podziałem referencyjność-emotywność i ustanowił dla
tych dystynkcji pewien wspólny mianownik nazwany przez
niego „typami m o w y " (Modes of Discourse). Stało się to
możliwe po stwierdzeniu, iż przeciwstawienie referencyjnośćemotywność jest błędne, zauważyć można natomiast dwa inne:
referencyjność (R) - niereferencyjność (non-R) i emotywność
(E) - nieemotywność (non-E). Wheelwright przedstawił ten
konstrukt w postaci następującego schematu:
s t

(s

Typy Mowy
R
ekspresyjna
poetycka

dosłowna
logiczna
non-E

wykrzyknikowa

atyczna
non-R

Wskutek tej szczególnej fuzji dwóch ujęć funkcji języka
utrzymujemy takie oto typy mowy:
R,non-E:
język przedmiotowy używany w funkcji refere­
ncyjnej oraz język naukowy w tym sformalizo­
wany język logiki.
^on-R, non-E: mowa fatyczna - „Dzień dobry" etc.
Vm-R, E:
mowa w y k r z y k n i k o w a - „ C h o l e r a ! " e t c „ gdzie
w odróżnieniu od mowy fatycznej zwroty
odnoszą się do zaistniałych zdarzeń,
mowa ekspresyjna, język, który jest zarówno
referencyjny jak i emotywny, ale nie poprzez
przypadkowy związek - np. „Pali s i ę ! " , tylko
ze względu na sens bardziej fundamentalny,
gdzie funkcja referencyjna, właściwe znacze­
nie, bierze przynajmniej część swej zasadniczej
postaci z emotywności języka i zmienia się
wraz ze zmianami tegoż (s. 56); jest to język
religii, mitu, metafizyki, poezji,
heelwright wskazał zatem dwa typy referencyjności - nietywną i emotywną - o tożsamym walorze prawomocności.
! * n ą analogią do wyróżnionych tu dwóch typów referenйР ^- J
P°gl4d
- niemieckiej filozofii życia, w szczei Georga Mischa, który rozróżnił dwa typy mowy:
J r * duskursywną" i „ m o w ę e w o k u j ą c ą " . Podobnie jak
1Ц r i g h t przypisał obu formę referencyjności, przy czym ta
l=a nie rządzi się prawami logiki klasycznej, natomiast ją
e

0

e s l

0 s c

e

elw

l z w

poprzedza: tam gdzie kończy się logika ewokacji zaczyna się
kanon logiki arystotelesowskiej, choć odbywa się to w sposób
stopniowy. Staje się tak wskutek procesu odrywania się znacze­
nia od słowa, konstytuowania pojęć, wreszcie symboli logiki
i nauk szczegółowych, np. symboli chemicznych. Nauka wyabstrahowuje znaczenia z języka naturalnego, który jest wielo­
znaczny i uwikłany w kontekst ludzkich spraw. Woda w mowie
dyskursywnej, w nauce, to wzór chemiczny, w mowie ewokującej natomiast może być wodą rytualnych oczyszczeń, wodą
- praelementem, wodą wciągającą w otchłań etc. U podstaw
pierwszej stoi tradycja logiki arystotelesowskiej, tradycja orze­
kania wartości logicznej zdań oznajmujących, druga natomiast
uwzględnia również swoistą logikę życzenia czy rozkazywania.
Pierwsza umieszcza w pełni to, co domniemane, w tym, co
wypowiedziane, w drugiej - np. wiara religijna - domniemane
nie mieści się w tym, co wypowiedziane. W mowie ewokującej
sens rozwija się w trakcie wypowiadania, znaczenie jest właśnie
ewokowane, wywoływane niejako, co łatwo zauważyć choćby
w dziełach literatury wymagających przecież interpretacji,
gdzie również to, co domniemane, jest nie do końca wypowiada­
ne. Konstytuujące się w tej mowie znaczenie bywa w swej
pierwotności związane z mimiką, gestem, ujawnia się wtedy
zależność duszy i ciała, znika ich rozdział, np. gdy ktoś daje
wyraz swego gniewu, żalu, prośbie etc.
Z punktu widzenia aspektu mito-magicznego kultury na
podobne dychotomiczne funkcje języka wskazywali etnologo­
wie. M o c ą tradycji badawczej skupiali się na tymże aspekcie
podkreślając specjalny status języka towarzyszącego zabiegom
magicznym, rytuałom, całej sferze sakralnej i nadnaturalnej.
Cassirer pisał o istnieniu „funkcji semantycznej" i „funkcji
m a g i c z n e j " j ę z y k a , deskryptownej i kreatywnej, wzajemnie się
przenikających (por. 1946a, s. 282-83; 1953, s. 165-66).
Ponadto ta „ m o w a magiczna" jest swego rodzaju wspólną
częścią, którą dzieli język z mitem, jest pozostałością nie­
gdysiejszej jedności mitu, języka i sztuki (Cassirer I946b,
s. 97-98). Filozof twierdził bowiem, że te trzy formy symbolicz­
ne wyodrębniły się z pierwotnej „mentalnej j e d n o ś c i " w wyniku
wewnętrznego napięcia pomiędzy przedstawieniami subiek­
tywnych wrażeń, a potrzebą skończonych obiektywnych form
i obrazów (por. kaniowskie kategorie) (tamże, s. 88). „Słowo
i magiczna mowa, podobnie jak magiczne wyobrażenie, są
integralną częścią magicznego ś w i a t o p o g l ą d u " - twierdził
Cassirer (1953, s. 40), a echa tego poglądu pojawiają się we
współczesnej refleksji na podobne tematy.
Bronisław Malinowski w Suplemencie do wspomnianej już
pracy Ogdena i Richardsa o języku zauważył:
„Sposób, w jaki pisząc te słowa stosuję go teraz, sposób,
w jaki musi go stosować autor książki, tekstu na papirusie
lub napisu wyciosanego w kamieniu, jest bardzo wy­
szukaną, pochodną funkcją języka. Przy tym sposobie
użycia język staje się skondensowanym odzwierciedle­
niem, rejestracją faktu lub myśli. W swoich pierwotnych
zastosowaniach funkcjonuje on natomiast jako ogniwo
łączące zgodną ludzką działalność, jako część ludzkiego
zachowania. Jest sposobem działania, a nie narzędziem
m y ś l i " (1981, s. 262).
Losy tej ważnej wypowiedzi, a zwłaszcza jej interpretacji,
bywały różne, również z powodu jej nieprecyzyjności, ogólno­
ści. Malinowski wyodrębnił także dychotomiczne: „mowę
w działaniu'' (speech in action) i „ m o w ę narracyjną'' (narrative
speech). Pierwsza obecna jest w rytualnych aktach magicznych,
także w zabiegach magicznych towarzyszących niektórym
czynnościom praktycznym i produkcyjnym, ale bywa również,
że przenika ten drugi rodzaj mowy np. podczas opowiadania,
rozważania zdarzeń w grupie, gdzie korelatem narracyjności są
poszczególne społeczne, umysłowe i emocjonalne nastawienia
(1956, s. 312). W takiej sytuacji narracja, opowiadanie stwarza
nowe więzi i uczucia poprzez emocjonalne oddziaływanie słów.

35

�W klasycznym przypadku „kontekstu sytuacji" mowa towarzy­
sząca działaniu zrozumiała jest tylko w połączeniu z tym
działaniem, we wskazanym natomiast przypadku u mowy
narracyjnej odwołanie do działania ma charakter tylko pośredni,
jednak referencyjna funkcja opowiadania jest tutaj wtórna
wobec funkcji społecznej i emotywnej (s. 313).
Do tych myśli, jak również ich interpretacji przyjdzie się
jeszcze odwoływać. Zwróćmy tylko uwagę, że te intencje
poprzedzały późniejsze wystąpienie Austina i jego teorię aktów
mowy. Można by nawet mówić o terminologicznych paralelach,
gdy Malinowski wskazywał na pewne językowe zjawiska,
europejskie i jemu współczesne, np. przysięga, w której zauwa­
żył zróżnicowanie jej „ m o c y " w zależności od tegoż kontekstu
sytuacji (s. 322). Austin mawiał o podobnych akiach mowy
używając określenia „mocy illokucyjnej" wypowiedzi. M a l i ­
nowski tych cennych pomysłów nie rozwinął - chciałoby się
powiedzieć - w pożądanym kierunku, który pozwoliłby na
rozwój tak zapoczątkowanej etnologicznej teorii języka (mo­
wy), choć w pewnym ograniczonym stopniu podjęła te pomysły
późniejsza tzw. etnografia mówienia. Przejął się natomiast
zanadto domniemaną stwórczą mocą słowa w magii, gdy
w rzeczywistości metaforyczna substytucyjność w magii Trob­
riandczyków. którą się zajmował, nie była przez nich po­
strzegana w kategoriach - z europejskiego punktu widzenia
- substancjalnej identyczności (por. Tambiah 1968, s. 198).
Ponadto, podobnie jak w rytuale, emotywne słowa mają jednak
zawsze swą strukturalną i referencyjną podstawę (por. tamże).
Czy zatem przeciwstawienie Wheelwrighta emotywność-nieemotywność języka implikuje dwa skrajne modelowo typy
referencyjności logicznie równorzędne, choć dotyczące bytów
o różnym statusie ontycznym? Podobnie jak w przypadku
przeciwstawienia partycypacja-przyczynowość dotyczącego ty­
pów kosmologii i w tej kwestii nie sposób wyjść poza
intelektualne i językowe uposażenie wpisane w te referencyjno­
ści i nastawienia. Innymi słowy, nie można przeprowadzić np.
postulatu Gódla i stworzyć stosownych środków wykraczają­
cych poza teorię, by z ich pomocą o niej orzekać. Leszek
Kołakowski przy okazji rozważania interesujących nas tutaj
funkcji języka również doszedł do takiego wniosku:
„Uznanie, że język przeznaczony specjalnie do wyrażenia
sfery sacrum nie może być przełożony bez zniekształceń na
język profanum nie sugeruje wcale, że ten ostatni (w
przeciwieństwie do pierwszego) jest naturalny, autentycz­
ny, obiektywny, opisowy, bezzatożeniowy, nadający się do
komunikowania prawdy. Po pierwsze, codzienna mowa
świecka obfituje w słowa, które są obciążone wartoś­
ciowaniem lub odnoszą się do nieweryfikowalnych fak­
tów, w szczególności do naszych stanów 'wewnętrznych'.
Dokładnie 'empiryczny' czy behawiorystyczny język ni­
gdy nie istniał, jest on sztucznym wymysłem filozofów
i p s y c h o l o g ó w " (1986a, s. 94).
Lakoniczne określenie Frederica Jamesona „the prison-house
of language" nie jest czymś nowym w historii refleksji nad
językiem. Zjawisko tzw. terroru słów dostrzegali j u ż Bacon,
Rousseau, Vico, współcześnie natomiast - by wymienić tylko
niektórych - Levi-Strauss, Starobinski, Derrida, wspomniane
już szkoły General Semantics i New Criticism. Jeśli chodzi
o tzw. zasadę relatywizmu językowego (hipoteza Sapira-Whorfa), której nie sposób pominąć w tych rozważaniach, chcielibyś­
my przytoczyć tylko wypowiedź jednego z polskich jej inter­
pretatorów. Anna Wierzbicka we wstępie do książki Sapira
Kultura, język, osobowość napisała:
„Tezę Sapira o 'względności językowej' i o wpływie
języka na myślenie i działanie jego użytkowników inter­
pretuje się niekiedy w duchu skrajnego determinizmu. Jest
to zupełne nieporozumienie. Ani Sapir, ani nawet Whorf
(mimo radykalności niektórych jego sformułowań) nie
twierdzili nigdy, że język określa świadomość. Przeciwnie,

36

Sapir uważał taki pogląd za naiwność. Potenejalnj
w każdym języku można wyrazić wszelkie treści; nie щ
takiej interpretacji doświadczenia, która byłaby nie &lt;j
pogodzenia z jakimkolwiek językiem. Ale jest istotna
różnica między tym, czego dany język 'nie uniemożliwia'
a tym, co dany język podsuwa, ułatwia i sugeruje. j
różnica między myślą potencjalną a myślą 'habitualną"'
(1987, s. 22).
Stąd więc w języku Hopi, wskutek braku podmiotownorzeczeniowej struktury zdań, łatwiej jest mówić o borsuku
kopiącym j a m ę czy goniącym za myszą, niż o „borsuku jak
t a k i m " , p o n i e w a ż tenże borsuk - z powodu językowego haht,
tus - istnieje dla Hopi przede wszystkim sytuacyjnie. Natomiasi
Trobriandczykom, wskutek braku rozróżnienia na obiekt i j „
atrybut, trudno jest oddzielić „ o g r o d n i k a " i „ d o b r o ć " : n i e mają
takich oddzielnych słów, mają natomiast jedno na określenie
ogrodnika, który nie może być ogrodnikiem złym (por. Burszta
1986, s. 54). „ O g r o d n i k " i „ d o b r o ć " stanowią zatem jedną
istotę, nie ma tu substancjalno-akcydentalnych rozróżnień - jak
by powiedział Cassirer. To jest również sprawa arystotelesowskiego kanonu, którego próżno szukać na Trobriandach w takiej
formie, do jakiej przywykł europejski badacz, posługujący się
językiem ukształtowanym w ciągłym wyzwaniu wobec pytań
w rodzaju: „co to jest rzecz?",,,co to jest cecha?", „co to jest
poznanie?", „jakie są warunki poznania?" etc. Kulturowy
dystans ułatwia dostrzeganie tych różnic pomiędzy językiem
„ n a s z y m " a „ i c h " , trudniej natomiast zastosować taką miarę
właśnie wobec tego naszego, indoeuropejskiego języka (czy to
będzie polski, angielski czy francuski), chcielibyśmy w tym
miejscu odwołać się do wspomnianych dwóch szkół, które ten
problem podjęły.
Czołowy przedstawiciel szkoły New Criticism, Kenneth
Burkę, kwestię j ę z y k o w e g o determinizmu podjął w sposób,
który z jednej strony strukturujący wpływ języka rozciąga na
wszelką językową działalność: od języka wiedzy do języki
poezji. Z drugiej natomiast wskazał na pewne cechy lej
działalności, które - wydaje się - łączą wszystkie języki.
Rozważmy - za B u r k ę ' m - takie oto zdanie: „Człowiek idzie
u l i c ą " . Jest to zaiste zdarzenie nadzwyczaj typowe dla kogoś,
kto siedzi przy biurku i spogląda przez okno szukając czegoś, co
mogłoby zostać przedstawione w postaci czysto opisowego
zdania. Burkę stwierdził natomiast, że to zdanie opisowe M
jest. Nie opisuje ono bowiem, czy człowiek jest wysoki, czy
niski, jak jest ubrany, czy jest stary, czy młody; nie wiemy czy
idzie powoli, czy szybko, czy może nawet kuleje albo podpiera
się laską; czy ulica jest szeroka, czy wąska, jaki ma KUI/j
chodnika, czy rosną wzdłuż niej drzewa, jakie są doim
wreszcie jaka to pora roku, dnia, jaka pogoda etc. Jest to więc
„zdanie-tytuł", które w sposób arbitralny opisuje różne sytua­
cje: „sytuację c z ł o w i e k a " , „sytuację chodzenia", „sytuacje
u l i c y " . Prócz tej cechy języka, mianowicie „tytułowania
(entitling) niewerbalnych sytuacji bynajmniej nie w kategorii*
słowo-rzecz, czyli denotacji (Burkę 1966. s. 361), drugą ceclH
jest jego „ s k r ó t o w o ś ć " : używanie słów-abstraklów w rodzaj
„ c z ł o w i e k " zamiast „stary (młody) etc. c z ł o w i e k " itd. Dial*
tyczne środki pozostające do dyspozycji tych językowy
mechanizmów to
- różnej długości werbalne wyrażenie sytuacji niewei
sumujące lub tytułujące tę sytuację;
- to wyrażenie może zostać skrócone, tak że jego czff*
oddawać całość, a więc krótsza część jest wówczas ty
tytułu;
- podobnie rzeczywisty obiekt może pełnić tę samą slkra«F
cą funkcję, np. przedmiot związany z jakąś osobą |
czymś więcej niż nim samym, staje się aspektem i
czy związany z sytuacją np. dom - może być skróten
sytuacji, która miała w nim miejsce - dobrej
z udziałem takich a takich osób itd.
e

а

0

e s (

0

e

0

11

1

|u

�, gdy wyrażenie zostaje zredukowane do fragmentu siebie
(słowa), a niewerbalną sytuację reprezentuje jej fragment,
pojawiają się wtedy warunki, w których taki „podsumowują­
cy obiekt"kojarzy się z „podsumowującym s ł o w e m " (tamże,
1.371).
0 ile więc w przypadku rozważanego przez Burke'a języka
Imielskiego można wskazać cechę generalizacji (tytułowanie,
gotowość), to w przypadku Hopi należałoby mówić o parkulacji (nie
oddzielnego, niesytuacyjnego terminu „borj j " ) . W każdym jednak przypadku znaczenie słów uzależ­
nione jest albo od sposobu postawienia problemu, albo od
kontekstu. Nie przypadkiem Burkę dziełu, w którym powyżej
orzedstawione kwestie referuje, nadał tytuł Language as Sym­
bolic Action- Bliski jest tutaj Malinowskiemu; obaj podzielali
pogląd o języku jako formie działania, Burkę poszedł jednak
Jalej i uniezależnił tę cechę od mniej lub bardziej dosłownie
rozumianych działań, a jakich mówił Malinowski. U Burke'a
.IUIO bowiem projektowanie i strukturowanie obrazu rzeczywi­
stości nie wymaga koniecznie stosownych czynności, gestów,
technik, jak to jest w przypadku np. rytuału czy niektórych
jziałań wytwórczych. O ile język opisu nic składa się wyłącznie
zterminów fizycznej miary, matematycznej funkcji, formalno•logicznego związku etc, o tyle zawsze jest wypadkową
kontekstu sytuacji, miejsca, jakie zajmuje w polu semantycz­
nym, będącym tego kontekstu znaczeniową realizacją (por.
Tokarski 1993, s. 355). Nie musi to być sytuacja rytualnego
tańca przy wtórze bębnów, może to być choćby sytuacja
spoglądania przez okno. Ponadto Burkę stwierdzeniami na
lemat natury owego j ę z y k o w e g o tytułowania i skracania,
ufundowanych na odniesieniach typu część-całość, które mogą
nawet symbolicznie wcielać się w konkretne obiekty, wskazy­
wał na źródłową mito-magiczność i emolywność k a ż d e g o
tezyka i ludzkich (kulturowych) nastawień. Bez względu na
iiięd/y-kulturowe podziały, a ze względu na podziały wewnątrz-kulturowe, nasycenie tą magicznością jest odwrotnie
proporcjonalne do nasycenia pytaniami o własną prawomoc­
ność.
Polski badacz - Walery Pisarek - wypowiadał się w podob­
nym duchu na temat perswazyjnego charakteru języka. Zauwa&lt;yl. że taki rodzaj oddziaływania na odbiorcę nie musi być
podejmowany przy pomocy explicite sformułowanych zwrotów
perswazyjnych, często wystarcza bowiem tylko odpowiednia
•elekcja informacji. Oto doniesienie o wypadku samochodo­
wym może być sformułowane np. „Samochód przejechał
przechodnia" albo „Przechodzień wpadł pod s a m o c h ó d " , albo
••Przechodzień padł ofiarą wypadku samochodowego" itp.
•Możliwości jest znacznie więcej - napisał Pisarek - ale i te trzy
wystarczą by wykazać, że pozornie neutralne relacje za każdym
'Нет co innego implikują. Pierwsza sugeruje raczej winę
serowcy, druga - winę przechodnia, trzecia składa odpowie­
dzialność na nieosobowe fatum. Rzeczywiście w oczach prze•todniów samochody na nich najeżdżają, w oczach kierowców
Przechodnie włażą pod k o ł a " (1976, s. 20-21). Ukon­
stytuowane zostały więc. w każdej z tych wypowiedzi, różne
azy jednego i tego samego czasoprzestrzennego wycinka
/"^ywistości, obrazy, które można by odnieść zarówno do
2*'.
których zdarzenie było widziane, jak i owych
•wień, w tym wypadku jednostkowych. Wiemy już, że takie
^wienia bywają również zbiorowe i to one właśnie poddają
najlepiej zewnętrznym procedurom wychwytywania i interL '
należy wszakże do zadań etnografii. Istotna jest tu
. ytuująca funkcja języka, owa pierwotna mito-magiczność,
j ę z y k o z n a w c y określają mianem emotywności czy perm

a

4 4

f

z

a C j l

c o

stawia, również język, jako zbiór skończonej ilości słów, jest
tylko taką mapą rzeczywistości. Podobnie jak mamy mapy
przedstawiające połączenia komunikacyjne, mapy synoptyczne,
stratygraficzne, surowców mineralnych etc, mamy także języ­
kowe mapy przedstawiające procesy ekonomiczne, ruchy cząs­
tek elemntarnych, miłosne uniesienia czy obrazy za oknem. Nie
możemy bowiem ująć jednoznacznie w słowa nieskończonej
ilości zjawisk zachodzących na poziomie mikroskopowym
niedostrzegalnym przez zmysły czy nieskończonej liczby poru­
szeń naszego ducha, wymykających się naszej introspekcji...
Jeden z kontynuatorów tej teorii, wspomniany wcześniej
Samuel Ichije Hayakawa, twierdził, że posługujemy się wyłącz­
nie takimi właśnie etykietkami wziętymi z różnych poziomów
abstrakcji i wszystko o czym m ó w i m y to abstrakcje (1965).
Wyobraźmy więc sobie taką drabinę abstrakcji w formie pytań
i odpowiedzi:
„ C o to jest w ą ż ? "
(1) „Zwierzę z rodziny g a d ó w " .
„ C o to jest z w i e r z ę ? "
(2) „Organizm ż y w y " .
„ C o to jest 'organizm'?"
(3) „Pewien układ biologiczny".
„Czy zatem człowiek to organizm żywy, z w i e r z ę ? " itd.
To tylko trzy ogólnikowo przyjęte szczeble, a już pojawia się
zagrożenie pomieszania pojęć, np. że człowiek jest zwierzę­
ciem. Jest nim oczywiście, ale pod pewnymi warunkami, które
często są pomijane, ponieważ uwzględnienie ich pociąga
konieczność żmudnego budowania sąsiadujących pięter abs­
trakcji, które następnie należy porównywać, selekcjonować,
uwzględniać różne metafizyczne przesłanki etc.
Rozważając rzeczy jakby „od d o ł u " abstrakcji mielibyśmy:
(1) węża poznawanego przez naukę (procesy fizyczne, bio­
chemiczne, motoryczne e t c ) , z użyciem stosownej apa­
ratury badawczej i z uwzględnieniem aktualnego stanu
wiedzy;
(2) węża jako obiekt potocznego doświadczenia, który nasz
system nerwowy wyselekcjonowuje z węża — procesu
(por. wyżej);
(3) słowo „ w ą ż " , które jest n a z w ą nadawaną obiektowi
z poprzedniego poziomu, które tym obiektem nie jest
i pomija szereg jego charakterystycznych cech;
(4) słowo „ w ą ż " , które wskazuje szereg cech charakterys­
tycznych pewnego zbioru obiektów: „ w ą ż , " , „ w ą ż , " . . .
, , w ą ż " , pomija jednak typowe cechy poszczególnych
obiektów;
(5) słowo „ w ą ż " , k t ó r e umieszcza powyższy zbiór w zbio­
rze szerszym nazwanym słowem „ g a d " itd.
Już mając wiedzę z (4) łatwo o pomieszanie poziomów
abstrakcji: zwykle jadowitego i niebezpiecznego węża „z
g ł o w y " ł ą c z y m y z innym zobaczonym na leśnej ścieżce: nazwa
i pełzające stworzenie stają się tym samym. Czasem po chwili
zauważamy, że to tylko np. niegroźny padalec, który zresztą nie
jest wężem. Tak ustanowiona „negatywna analogia" może się
jednakowoż utrwalić. Został tutaj pominięty ów wymiar głębo­
kości, zróżnicowanie na plan pierwszy i tło, o którym mówił
Cassirer, wymiar, który ujawnia się dopiero wtedy, gdy prze­
prowadzimy - jak wyżej - proces ustanawiania kolejnych
abstrakcji.
Mechanizm powyższy związany jest ze strukturą znaczenia
jednostek językowych. By pozostać przy przykładzie z „wę­
ż e m " zauważmy, że o denotacji tej nazwy (znaczeniu ekstensjonalnym, relacji nazwa-desygnat) można mówić wówczas,
gdy wskazujemy obiekt nazwany „ w ą ż , " lub „ w ą ż , " lub ... lub
„ w ą ż " . M a to jednak miejsce stosunkowo rzadko, zwykle
bowiem wypowiedzi mają równocześnie charakter zarówno
ekstensjonalny, jak i intensjonalny (konotacja). Zdarza się
również i tak, że mamy do czynienia wyłącznie ze znaczeniem
intensjonalnyin, np. w zdaniu: „Anioły patrzą w nocy na moje
n

n

zbliżonym duchu utrzymana jest argumentacja szkoły
»ykl
J założyciel Alfred Korzybski (1948)
4^ 'nawiać, że podobnie jak „mapa nie jest terytorium".
Р^У pomocy umownych znaków to terytorium przed­
;

S e m a m i c s

J c

37

�ł ó ż k o " . N i e znaczy to jednak, że anioły nie patrzą; o wyłącznej
intensjonalności znaczenia decyduje jednak to, że nie możemy
tego zmierzyć, sfotografować, dotknąć, zobaczyć itd. Słowem,
nie istnieją empiryczne procedury weryfikacji-falsyfikacji tej
wypowiedzi, które pogodziłyby potencjalnych dyskutantów, np.
mistyków i agnostyków. Takie procedury można natomiast
z całą pewnością zastosować wobec wypowiedzi o znaczeniu
wyłącznie ekstensjonalnym, np. ,,Ten pokój ma 5 m d ł u g o ś c i " .
Porozumienie jest tu pewne, choćby nie wiadomo jak wielkie
było pomieszanie dyskutantów w tymże pokoju zgromadzonych
(por. Hayakawa 1965, s. 59).
Z denotacją mamy zatem do czynienia wtedy, gdy nazwa
odnosi się do konkretnego obiektu lub klasy obiektów, konota­
cja natomiast to treść charakterystyczna nazwy, zbiór cech
wyróżniających obiektu, lub klasy obiektów. W przedstawionej
drabinie abstrakcji węża przynajmniej od poziomu (3) zaczyna
się proces konotowania, nadawania znaczenia intensjonalncgo
nazwie i wraz z kolejnymi szczeblami tak rozumianego „od­
dalania" się od obiektu, znaczenie ekstensjonalne ustępuje pod
naporem znaczenia intensjonalnego. Hayakawa zwrócił uwagę
na to, że istnieją dwa rodzaje konotacji: informacyjna i afektywna. Ta pierwsza to społecznie podzielane, nieosobistc znacze­
nia: „ w ą ż " - zwierzę z rodziny gadów, bywa jadowty itd. (por.
tamże, s. 83). Druga to auta osobistych odczuć, które otaczają
nazwę: „ w ą ż ' ' - np. jadowity, oślizgły, ale mogą to być odczucia
zupełnie przeciwstawne. Afeklywne konotacje mogą wszakże
służyć przydawaniu etykietek ludziom: „ w ą ż " , a jeszcze lepiej
- ,.żmija"czy np. „ k o c i a k " , „ s u k a " , „ m ł o t e k " e t c . (por. tamże,
s. 84-85). Słowo jest wówczas składnikiem przynajmniej
dwóch pól semantycznych, np. „ ż m i j a " — należy zarówno do
pola nazw zwierząt, jak i do pola ocenianych negatywnie
postaw. Hayakawa nie wspomniał tutaj o konotacjach kulturo­
wych: nazwa „ w ą ż " b y w a czasem zupełnie pozbawiona znacze­
nia ekstensjonalnego - wąż z Raju, egipski wąż Apophis,
aztecki wąż Quetzalcoatl etc. - i bliska jest takim obiektom jak
np. jednorożec, którego nazwa denotacji w ogóle nie ma.
By jednak pozostać przy zjawiskach bardziej współczesnych
niż starożytne mitologie posłużmy się przykładem, który podał
Hayakawa, znamiennym dla kraju, w którym przyszło mu
tworzyć - kulturowego i narodowościowego tygla. A zatem
takie np. zdanie jak „Pan Miller jest Ż y d e m " posiada niemal
nieograniczoną gamę afektywnych konotacji. Nieważne, że
panu Millerowi można przypisać tysiące abstrakcji np. „lewo­
r ę c z n y " , „ o j c i e c " , „amator golfa", „ h a n d l o w i e c " , „Bostończyk" itd. W a ż n e jest, że wiele z nich można odczytać
z natychmiastową afektywną konotacją, że ekstensjonalny pan
Miller „zrasta s i ę " natychmiast z intensjonalnym Żydem, który
jest w głowie i który bywa też w niepisanych zasadach
kulturowej identyfikacji. A więc jeśli pan Miller jest ortodok­
sem, to znaczy, że „nie chce się a s y m i l o w a ć " ; jeśli rezygnuje
z ortodoksyjności to znaczy, że „wszędzie się wpycha". Jeśli
odnosi sukcesy w biznesie, to znaczy, żc „jest sprytny",gdy
jest natomiast skromnym sklepikarzem, to znaczy, że „nie
ujawnia swych ciemnych i n t e r e s ó w " etc. (s. 204).
Doszliśmy więc do momentu kiedy konotacja utrwala się
w postaci stereotypu (np. „wąż - j a d o w i t y " , „ Ż y d - f a ł s z y w y " )
lub mitu (węże w rozlicznych religijno-mitycznych panteonach,
„Żydzi-mordercy Chrystusa", „ ż y d o - m a s o n e r i a " itp.). Jednak
próba ustalenia zasad wzajemnego wpływu w relacji: konotacje
afektywne-konotaeje kulturowe byłaby przedsięwzięciem po­
dobnym do przysłowiowego sporu o pierwszeństwo jajka i kury.
Chcemy natomiast wykazać, że cechy takiej oto emotywnokonotatywno-ewokującej referencyjności języka związane są
właśnie z owym mito-magicznym nastawieniem, partycypacją,
w odróżnieniu od przyczynowości i w odróżnieniu od referen­
cyjności nieemotywno-denotatywno-dyskursywnej. Takie bo­
wiem „ s k a k a n i e " po szczeblach tej drabiny abstrakcji, miesza­

38

nie porządków denotacji i konotacji, signifić i signifiant, g j ^
każdy ze szczebli jest odrębnym systemem znaczeniowym
niesprowadzalnym do systemów sąsiednich bez uwzględnienia
różnic zakresów pojęciowych, taki proces zrastania się naz
i rzeczy, istot i przypadłości, własności i przedmiotu, z dodai
kowym aksjologicznym korelatem, jest działalnością mit
logiczną, swoistą j ę z y k o w ą magią. W taki oto sposób powstają
wtórne systemy modelujące, zaprojektowane w granicach okre
słonych kosmologii, dające różne modele świata, obrazy, które
są symboliczne, ponieważ są konotowane (por. Barthes 19.85
s. 293).
Philip Wheelwright określił język emotywnej referencyjności, język mitu, religii, literatury, mianem języka diaforycznego
(1974, s. 158). Diafora to tautologiczny zwrot zbudowany
powtórzeniu słowa, skojarzonym ze zmianą jego znaczenia, np
„Żyd jest Ż y d e m " , „Biznes to biznes" itp. Każdy z nich
wygląda jak zwykłe zdanie, ale żaden zdaniem nie jest. Zwrot
len rzuca bowiem swoisty j ę z y k o w y most pomiędzy dwom
poziomami abstrakcji. Pierwsze słowo aktualizuje inne skład­
niki znaczeniowe niż drugie. Pierwszy „ b i z n e s " denutuje
rozważaną transakcję, drugi „ b i z n e s " wprowadza konotację
słowa: może to być np. „brudny biznes". Nie jest to zdanie
informacyjne a projektujący zwrot, który rozmowę kieruje
w kierunku zgodnym z konotacjami słowa (por. Hayakawa
1965, s. 220). W myśl zatem mito-logiki oba „biznesy" zrastają
się wchodząc następnie w ogół nastawień wobec świata,
w kosmologię jednostki czy grupy.
Hayakawa potwierdził pośrednio poczynione powyżej stwie­
rdzenia o fundamentalnej mito-magiczności języka gdy mówił
0 „intensjonalnej orientacji, n a s t a w i e n i u " (podkr. JB).
klóre ignoruje kontekst, ma skłonność do automatycznych
reakcji, miesza poziomy abstrakcji, przecenia podobieństwa
w przeciwieństwie do różnic (s. 279). Sam Korzybski nazwał
zresztą swoją teorię systemem niearystotelesowskim („nonAristotelian system"), przez co chciał wskazać na nadużycia
dwuwarlościowcj logiki w życiu codziennym; na przykład
w zdaniach „Miller jest albo sprytny, albo ukrywa swoje
interesy", „jeśli j a mam rację to wszyscy inni nie". „Żyd jesl
Ż y d e m " . Z n a n y j u ż nam ostatni zwrot wydaje się kalką prawa
tożsamości, a nim przecież nie jest i - co więcej - wymyka się
regułom formalno-logicznej oceny (por, tamże, s. 242). Jeśli
pamiętamy uwagi Cassirera na temat skłonności myśli mitycz­
nej do jednoznacznych, bezwarunkowych rozstrzygnięć i poró­
wnamy je ze spostrzeżeniami Korzybskiego, to przyjdzie
stwierdzić, że dla mitu nie ma zaiste granic, potrafi naw.:
wprząc do swojego dzieła oręż, którego zadaniem jest tego mim
unicestwienie. Prawo logiki formalnej może być bowiem
stosowane tylko w związku z innymi prawami tejże logik'
w innym wypadku pada ono łupem mitu, podobnie jak wiek
spopularyzowanych teorii naukowych czy systemów filozoficz­
nych. Erie Gould uznał mit raczej za „ekspandującą konteks­
tową strukturę" aniżeli coś w rodzaju powracającego motyw"
Nawet zdemaskowany odradza się on wciąż w innym miej*'
w

0

n a

a

1

11

1 w innym przebraniu (Gould 1981, s. 177).
Konkluzja Hayakawy jest pesymistyczna:
„Obraz rzeczywistości, który tworzymy w naszych umy
łach bez świadomości ciągłego abstrahowania nie ft
' m a p ą ' j a k i e g o k o l w i e k istniejącego 'terytorium
świat iluzji. W tym świecie nigdy-nigdy wszyscy Ży **
oszuści; wszyscy 'kapitaliści' to spasieni tyrani, p *drogie cygara i zgrzytający zębami na związki zawdc^W tym świecie także wszystkie węże są jadowite, w ?
kie wdowy i sieroty godne ubolewania, zawadzaj*
samochody należy pouczać kopaniem w dekiel, а к •
mówiący z obcym akcentem jest komunistycznym szr
g i c m " (s. 208).
^
Ernst Cassirer określał m o w ę mianem „odwiecznego
uau*
m i t u " ( I946b, s. 84). Gould, którego uznajemy za kontyt"
s

0

8

sz

�„wsi' Cassirera. stwierdził, ze „ m i t y c z n o ś ć " to nieprzezwycię/aina własność języka. Ta natomiast związana jest z niemożnoś­
cią wypełnienia semiologicznej przerwy pomiędzy słowem
aeczą, tym, co wewnętrzne, a tym, co zewnętrzne (1981, s.
j4) na co wskazywał również Cassirer gdy mówił o napięciu
jedzy przedstawieniami subiektywnych wrażeń a potrzebą
kończonych obiektywnych form i obrazów. Centralne z. punktu
Rdzenia etnografii kulturowe zjawisko - mityzacja, proces
woistej wewnątrzkulturowej konotatywnej dialcktyki, ma swój
ł y k o w y fundament.
Aspektem wskazanej konotatywności języka jest jego figura­
tywność. Kenneth Burkę zauważył, że ukazany przez niego
nroces skrótowości języka, gdzie jeden element kontekstu
używany bywa jako reprezentacja całości, nie jest rzadkością.
Uzyskaną wskutek tego figurę retoryka nazywa synekdochą;
dzięki niej część ma zastępować całość (1966, s. 371).
Burkę określany przez niektórych z racji typu refleksji nad
językiem i literaturą mianem „ l o g o l o g a " (logologist) (Sapir,
Crocker 1977) słusznie zauważył, że tematyka zainteresowań
folklorystyki zderza się z problemami poetyki i retoryki.
Stwierdził dalej, że kwestią pojawienia się mitów w dziejach
powinna zajmować się folklorystyka i antropologia, studiowa­
niem natomiast motywów i struktury mitów jako form narracyj­
nych mających swój początek, środek i koniec - poetyka (Burkę
1966,s. 382). Nic jest to pomysł zupełnie nowy, nie wywodzi się
również z uznania immanentnej konotatywności języka, jako
senus proximum wobec zarówno jego mito-magiczności, jak
\ figuratywności. Te dwie cechy języka wydają się natomiast
dwiema stronami tego samego medalu. A zatem nie formalne
podobieństwo pomiędzy mitem i literaturą, magią i poezją jest
głównym wyróżnikiem ich analogiczności. Ta jest tylko wypa­
dkową „natury j ę z y k a " , w tej bowiem „ n a t u r z e " , w tym
mito-logicznym współczynniku zakorzenione są wspomniane
formy użycia słowa i formy symbolizacji, w tym
figuratywności
myślenia.
Pragniemy wykazać żc istnieje pewien wspólny fundament
dla wszelkiej sztuki słowa, że konotalywność myślenia jest
wypadkową konotatywności języka i vice versa. W szczególnoSciinteresują nas afekty wne i kulturowe odmiany konotatywnofei,czy będzie to słowo w rytuale inicjacji lub ludowym eposie,
czy słowo liryki lub - dajmy na lo - XIX-wieczncj prozy.
Zgodni jesteśmy tutaj z poglądem czołowego przedstawiciela
nurtu mitograficznego w literaturoznawstwie. Richarda Chase'a, który stwierdził, że „magia i literatura spotykają się
w micie" (1966, s. 73). Badacz ten nie usiłował rozstrzygać
o domniemanej pierwotności jednego z dwojga - mitu lub
mowy. Na prymat pierwszego wskazywali np. romantycy
(Herder, Schclling), drugiego natomiast - szkoła tzw. mitologii
Porównawczej (Max Muller, Adalbert Kuhn) (por. Cassirer
!946b. s. 85). Tego typu „ g e n e a l o g i c z n e " spory należą j u ż
* tym typie literaturoznawstwa do przeszłości, podobnie jak
pierwszeństwo rytuału lub mitu prowadzony swego czasu
etnograficzne szkoły rytualizmu i funkcjonalizmu (por.
Mieletynski 1981. s. 45-53).
Nie podążamy jednak tropem krytyki, którą Haskell M . Block
«lil mianem „literackiej antropologii" (1966, s. 135). Ta
'*?eła się, z inspiracji klasycznej antropologii brytyjskiej, od
" «pcji tzw. rytualistów (Harrison, Cook, Murray), którzy
Jaśnie w rytuale i w micie szukali podstaw poetyckiej
y°braźni (tamże, s. 130), szczytowym natomiast jej momenJ* M a tzw. krytyka archetypowa i wystąpienie jej głównego
Pffcdst awicicla Northropa Frye'a. Badacz ten nie wyszedł
*dnak poza formułę postrzegania literatury jako pewnego
m

tr

k

n

1

nu.

~ zbioru kulturowych zachowań (tamże, s. 135). Fryc
zrzucił nigdy poglądu, że Złotą Gałąź Frazera należy
przede wszystkim za studium z dziedziny krytyki
^ • k i e j , co zaciążyło na postrzeganiu literatury głównie ze
Sędu na obecność w niej archetypicznych obrazów, analogi­

ite

cznych od tych obecnych w micie i rytuale. Pośród ant­
ropologów miał wszakże sojusznika w Malinowskim, który
również uważał, że mit jest pierwowzorem literatury (por. 1958.
s. 517-18).
Przytoczone zdanie Chase'a ważne jest również ze względu
na stopień ogólności, z jakim mamy rozważać mito-poetyckie
filiacje. Pójdziemy tutaj śladem wyznaczonym przez wystąpie­
nie Giambattisty Vico, którego ustalenia są bliskie koncepcji
pierwotnej jedności form konceptualizacji rzeczywistości
-Cassirera, homogeniczności u m y s ł u - H o r t o n a czy tożsamości
logiki - Lćvi-Straussa. Swoją antyoświeceniową postawą ten
oświeceniowy myśliciel poprzedzał późniejsze antysejentystyczne i antyrelatywistyczne poglądy wymienionych badaczy.
Jego pogląd nie różnił się od poglądu oświecenia w do­
strzeganiu zmiany ludzkich instytucji, które począwszy od
pierwotnego stanu „ b e s t i o n e " , c z ł o w i e k a pierwotnego, osiągają
etap zwany cywilizacją. Jednakże zjawisko to - według Vico
- nie jest jakimś ruchem ad infinitum, a pewną wymiennością
procesów. „Niekiedy świat staje się znów barbarzyński, ponie­
waż w chwilach takich duch ogarnia i ożywia cały świat swą
niepowstrzymaną s i ł ą " - skomentował tę myśl etnolog i folk­
lorysta Giuseppe Cocchiara (1971, s. 125). Tak rozumia­
ny „ b e s t i o n e " jest wciąż w nas obecny. Vico dodał jednak, żc
„ b e s t i o n e " - chciałoby się rzec - pierwotny, nie rozróżniał
fantazji i rozumu, nie jest pewne czy myślenie w ogóle istniało
wówczas jako odrębny rodzaj konceptualizacji. M i t , myślenie,
poezja byty niewyodrębnionymi częściami postawy wobec
świata, co zresztą - według Vico - jest dla człowieka typowe:
„Umysł ludzki z natury swej znajduje upodobanie w unifikacji"
(1966. s. 104). Ta „metafizyka uczucia i w y o b r a ź n i " ( t a m ż e , s
167) jest pokrewna pierwszym systemom filozoficznym,
w szczególności niezwykle poetyckim ujęciom w poglądach
greckich filozofów przyrody (Tales, Anaksymandei, Anaksymenes). To oni, szukając w odwiecznych żywiołach - wodzie
czy powietrzu - owej archć, zasady i początku, sięgali jeszcze
do wyjaśnień typu mitycznego, które tłumaczą zjawisko po­
przez wskazanie jego genezy.
Na takim etapie rozwoju, tym razem poezji, umieścił Vico
milo-poezję Homera, który posługiwał się jeszcze naturalną
niejako metaforyeznością ówczesnego języka. Pogląd ten po­
twierdziła Olga Frcidenberg:
„Homer mógł powiedzieć'żelazne niebo', 'żelazne serce'
dlatego, że niebo, człowieka, serce człowieka reprezen­
towało w micie żelazo. Później jeden synonim, 'żelazne
serce', uzyskuje w myśleniu pojęciowym przenośny sens
'nieugiętego', 'srogiego' serca; jednakże 'żelazne niebo'
nadal pozostaje obrazem mitologicznym w jego sensie
dosłownym 'nieba z żelaza', i w archaicznym, przedpojęciowym eposie metaforą się nie staje" (1983, s. 331).
Tak rozumiana metafora, „forma obrazu w funkcji pojęcia"
- jak ją określiła folklorystka, nie jest jeszcze przenośnią
w rozumieniu typowym dla wyodrębnionej później poezji
klasycznej. Analogia antyczna „poszukuje całkowitej tożsamo­
ści semantycznej obydwu swych członów. A jest to możliwe
jedynie na gruncie obrazów mitologicznych" (tamże, s. 333).
Ale i krąg takich metafor musiał być zawężony do zjawisk
wypełniających mitologię - pogodowych, rolniczych, chtonicznych. „Kiedy Sofokles mówi 'bezowocna choroba', trzyma się
mitologicznych obrazów ' b e z p ł o d n o ś c i ' j a k o suszy, jako śmier­
ci, i 'choroby'jako złowróżbnej kobiety, niezdolnej do wydania
potomstwa" (tamże). Perswazyjność takich mito-poetyckich
analogii mogła być rzeczywiście doskonała, mniejsza jest
w przypadku poezji klasycznej, zupełnie umowna natomiast jest
analogia w nauce.
Automatyzm w podejściu do zjawisk kultury i do innych
kultur obcy był już Vico, a spośród myślicieli doby oświecenia
podobną postawę wykazywał chyba tylko Jan Jakub Rousseau,
którego Levi-Strauss uznał za pioniera nauk społecznych. Autor

39

�Nauki nowej głosił konieczność traktowania ludzkich instytucji
bez uprzedzeń i gotowych schematów, co dotyczy zarówno
ludów „ c y w i l i z o w a n y c h " , jak i „barbarzyńskich". Wszystkie
one mają bowiem jakąś religię, instytucję małżeństwa i wszyst­
kie grzebią zmarłych. Te trzy wyznaczniki są - podkreślał Vico
- dowodem na istnienie „wspólnego pierwiastka prawdy".
Ostrzegał równocześnie: „konieczne jest, aby wszystkie narody
zrozumiały, że jeśli wszędzie cywilizacja rozpoczęła się od
trzech zwyczajów, to należy przestrzegać ich jak najskrupuiatniej, aby świat nie popadł w stan zwierzęcy i nie stał się
ponownie wielką p u s z c z ą " (1966, s. 333). Jest tu zatem
i poczucie istnienia pewnych powszechników ducha ludzkiego,
i szacunek dla inności. „Taka jest natura rzeczy, że powstają one
w określonym czasie i w określonych warunkach! Ilekroć
pojawiają się takie określone warunki, powstają rzeczy takie,
a nie inne" (tamże. s. 147). Te słowa myśliciela winny być
maksymą każdej metodologicznej procedury.
Po znacznym osłabieniu oświeceniowego mechanistycznego
materializmu przyszedł czas kontynuatorów Vikianskicj myśli.
Ideolog romantyzmu - Fryderyk Schelling - na sto lat przed
Chase'm powiedział, że poezja i filozofia to odgałęzienia ze
wspólnego pnia - mitu. Pisał w swojej Philosophic
der
Mythologie:
„W mitologii nie mogła działać filozofia, szukająca postaci
dopiero w poezji, natomiast filozofia ta była sama w istocie
rzeczy równocześnie poezją; i odwrotnie: poezja, która
tworzyła postacie mitologii, nie była w służbie różnej od
siebie filozofii, lecz sama w swej istocie była również
działalnością tworzącą wiedzę, czyli filozofią. To ostatnie
zapewne sprawia, że w wyobrażeniach mitologicznych
prawda nie będzie jedynie przypadkiem, lecz pewnego
rodzaju k o n i e c z n o ś c i ą (podkr. JB); to pierwsze - że
poetyckość mitologii nie jest zewnętrznym dodatkiem,
lecz tym, co wewnętrznie istotne i dane przez samą m y ś l "
(cyt. za: Weimann 1969, s. 313).
Teorie mówiące o istnieniu jakiejś mito-poetyckiej epoki,
włączając Vikiańską i Schellingiańską. należą już zapewne do
przeszłości. Można je uznać za przejaw dążenia, typowego dla
każdej filozofii dziejów, do znalezienia w historii pewnej
linearnej logiki rozwoju. Współcześni tworzeniu tych koncepcji
„ d z i c y " czy tzw. warstwy niższe narodów europejskich byli.
w myśl zarówno idei romantycznych, jak i późniejszych
- ewolucjonistycznych, „ ś l a d e m " tej odległej epoki. Znalazły
się także dowody w postaci najstarszego piśmiennictwa filozofi­
cznego czy antycznego dramatu i liryki, które, wraz z obecnymi
jeszcze „ p r z e ż y t k a m i " w folklorze i tzw. kulturze ludowej,
doprowadziły do stworzenia obrazu tej mito-poetyckiej epoki.
Tymczasem przed Sokratesem świata nie zaludniali wyłącznie
proto-filozofowie i proto-poeci, a XIX-wieczni chłopi nie
zajmowali się wyłącznie świętowaniem, odczynianiem uroków
i śpiewaniem pieśni w czas żniwa. Świętowali, odczyniali uroki
i śpiewali także nie-chłopi. W najnowszej polskiej myśli
etnograficznej tradycje tych XIX-wiecznych idei są wciąż silne,
mimo wygłaszanych deklaracji o „zmianie paradygmatu",
mimo raz - podkreślania związków z różnymi -izmami, innym
natomiast razem - od tych -izmów się odżegnywania.
Wracając do Vico i wyznaczanych przez niego drogo­
wskazów, zatrzymujemy to. co w jego nauce trafne. To
mianowicie, że wciąż trwa proces dyferencjacji. wyodrębniania,
mutacji różnych nastawień, kosmologii, dyskursów, form twór­
czości, mających istotnie wspólne, choć wirtualne źródło.
Określamy je jako wirtualne, ponieważ trudno w jego wskaza­
niu osiągnąć więcej, niż. modelowy tylko zarys, i na pewno nie
było ono hegemonem jakiejś epoki. Nie wyjdziemy więc dalej,
niż powtórzenie za Cassirerem. że m i l . język, sztuka i wreszcie
nauka zakorzenione są we wspólnym symbolicznym i apriory­
cznym fundamencie, który jest - tym samym - ich uzasad­
nieniem. W każdej z tych dziedzin obecne są zatem elementy

40

pozostałych, w tym zwłaszcza język można uznać za szczegó]
medium pomiędzy magicznością i krytycznością, mitem i пац
ką, konotacją i denotacją. Natomiast o w ą mito-poetycką epob
„ b e s t i o n e " możemy potraktować jako pewną przenośnię, słu^
cą ukazaniu źródłowej jedności symbolicznych form.
I.G. Frank-Kamieniecki, współczesny Oldze Freidenbero
badacz mitu, który również dostrzegał oczywiste jego zwią^j
ze sprawami interesującymi poetykę, połączył te dwie sfery
wyjaśniając genezę metafory. W pierwszym tomie zbioru
Sowietskoje jazykoznanije z 1935 roku napisał, że metafora
poetycka i obraz mitologiczny są tymi samymi formami
poznania - konkretu poprzez konkret. Wniosek ten wywodził
z faktu wzajemnej inspiracji, j a k ą pomiędzy tymi dwiema
formami twórczości można dostrzec, zwłaszcza w przypadli
poezji starożytnej (por. wcześniejsze uwagi Freidenberg). ]\[j
znaczy to, że przynależność do wspólnej nierozczłonkowanej
„ideologii" (my powiedzielibyśmy - kosmologii) przesądza
o genetycznym pierwszeństwie mitu wobec twórczości poetyc­
kiej (za Faryno 1983, s. 321). Badacz napisał:
„Początkowo jednak obie dziedziny rozwijały się w ścis­
łym powiązaniu: poezja czerpie surowy materiał z mitu
mitologia zaś wykazuje pierwiastki twórczości poetyc­
kiej w procesie przeformowywania zapatrywań tradycyj­
nych. Dualizm fantastycznego i realistycznego poczucia
świata znajduje wyraz w micie nie w sprzeczności dwu
światopoglądów, lecz w przeciwstawieniu dwu przestrzen­
nie odgraniczonych światów, z których o b y d w a
uznaje się
za
r e a l n e " (podkr. JB) (cyt. za:
Faryno, s. 321-22).
Ernst Cassirer upatrywał w metaforze rodzaj łącznika pomię­
dzy językiem i mitem; na styku tych sfer właśnie powstaje
metafora. Zarówno mowa. jak i mit mają więc pierwotnie
metaforyczny charakter (1946b. s. 84-85; 1953. s. 141),
Marburczyk twierdził, że to. co wyraża poezja, nie jest ani
mitycznym słowem-obrazem bogów i demonów, ani nie jest tez
logiczną prawdą abstrakcyjnych uwarunkowań i związków
Świat poezji stoi z boku obu jako świat fantazji, ale jest takim
rodzajem fantazji, że królestwo czystego uczucia może znaleźć
w nim swój wyraz i osiągnąć pełne i k o n k r e t n e spełnie­
nie (1946b, s. 99). W tym znaczeniu metafora nie jest tylko
określeniem jakiejś kategorii w terminach innej kategorii, ale
sama jest przejawem powstania kategorii zupełnie nowej
(tamże, s. 88), a prawda poezji, podobnie jak prawda mitologii,
jest „pewnego rodzaju koniecznością" - jak by powiedział
Schelling. Jest to konieczność z punktu widzenia przyjętych
reguł i kontekstu sytuacji, na co wskazywał Malinowski, np
w rytuale czy magii. Nieobce jest to również literaturze, czy to
będzie poezja, czy proza, ponieważ chce ona uzyskać ontyczm
status mitu poprzez eksploatację samego języka, poprzez
stawanie się kulturowym dokumentem uzależnionym wc
języka, wreszcie poprzez próbę przemyślenia kwestii spotó*
nego kompromisu w kategoriach interpretacyjnego proces"
(Gould 1981, s. 129). Ten proces jest natomiast zawsze
koniecznym warunkiem zarówno mitu, jak i literatury (tam/
112). Słowo staje się słowem mitycznym lub poetyckim W
wtedy, gdy ma miejsce jego interpretacja, konstytuowani'
w jakimś konkretnym kształcie.
ne

e

1

1

Rzecz jasna ramy tej konkretności wyznaczane są P *'
jednostki lub gremia: od samotnic przeżywającego P ^ *
słowo, po zbiorowo celebrujących rytuał - sporządzony * ^
mitycznego scenariusza. W tym znaczeniu nie można rtw"
o „ ż y w y m " o d b i o r z e literatury czy o „ ż y w y m " micie. J^sM
to tylko bierny odbiór czy mechaniczne odtwarzanie. А г
kronika pewnych wypadków miłosnych pozostanie re
tylko pewnych faktów i nie stanie się - powiedzmy •
wypadków miłosnych Konwickiego, o ile nie zostanie |
czytelniczej interpretacji, pewnemu nastawieniu lub
nastawienia nie wywoła. Podobnie ceremonia przyj
0

eCI

�„eona akademickich czeladników zyskuje swą konkretność.
Syrnboliczno-egzystencjalne doznania obiektu tej inicjacji
-iązane są ze zmianą statusu zawodowego i społecznego.
2drugiej strony prawda tej ceremonii zyskuje wymiar niezbęd­
ności z racji pewnej konieczności kulturowej, w tym wypadku
^tu podejmowanego w pewnej zawodowej i środowiskowej
irrupie. będącego jednym z fundamentów tę grupę konstytu­
ujących- Powieść - tylko jako kronika - czy rytuał - tylko jako
zbiór przepisanych zachowań - jest wyłącznie pustą formą,
metajęzykowym odniesieniem dla społecznej rzeczywistości.
Literatura i mit tylko wtedy pełnią wobec rzeczywistości
sensotwórczą rolę, gdy ma miejsce „zdarzenie czytelnika-wtekście" lub „zdarzenie tekstu-w-czytelniku",jak to obrazowo
ujął Erie Gould (tamże, s. 130).
,.Mitopoetycka wyobraźnia' 'jest - według Goulda - nie tylko
źródłem mitu i literatury. M i t możemy bowiem odnaleźć
w każdym miejscu szlaku, którym człowiek podąża w inter­
pretacji swego miejsca na ziemi: w wartościach i ich negowaniu,
w alegorii i tautologii, w fantazji i w logice, archetypie
i metaforze etc. (tamże, s. 4-5). Przypomnijmy tylko o w ą
„tautologię", która wciela się w diaforę (Żyd jest Żydem) czy
ową „dysjunkcję", która wciela się w stereotyp („Miller jest
albo sprytny, albo ukrywa swoje interesy"). Dodajmy jeszcze,
że obecność mitu nawet w epistemologii i w logice dostrzegał
również Leszek Kołakowski (1986b).
Uznać zatem wypada mit za jeszcze jeden teoretyczny
konstrukt. Bo czyż mitem nazwać można np. obecność spetryftkowanych reguł logiki formalnej w tworzeniu stereotypów
-konotatywnych przedstawień w ramach procesu identyfikacji
kulturowej? Nie można nazwać również tego procesu mitologią,
choć zbiór takich i innych przedstawień może się złożyć na
pewien wytwór, który nazwalibyśmy - z pewnymi zastrzeżenia­
mi - mitologią narodową. Erie Gould wskazał taką właśnie
nadrzędną kategorię - mityczność. Mityczność, która tkwi
w języku, w semiologicznej luce pomiędzy zdarzeniem i zna­
czeniem, którą język usiłuje zapełnić. Jest ona źródłem metafory.symbolu, archetypu, sacrum. Gould nie ukrywał inspiracji ze
strony Rolanda Barthes'a, który napisał w 1971 roku: „mit
współczesny jest bowiem nieciągły, już nie ujawnia się w wiel­
kich opowieściach, lecz w samym 'dyskursie'; jest raczej
frazeologią, zbiorem zdań (stereotypów); mit zniknął, lecz
pozostała - bardziej podstępna - mityczność (le mythique)"
iBarthes 1971, cyt. za K u ź m a 1986, s. 63).
Oto kilka cennych uwag Erazma Kuźmy na temat tejże
mityczności:
„(...) uznaje się j ą za zjawisko językowe, a nie tylko
literackie, a więc staje się raczej pojęciem stylistycznym
niż genealogicznym; implikuje odprzedmiotowienie, abstrakcjonizację, współoznacza więc raczej strukturę niż
temat; nie jest skupieniem organizującym się w mit, ale
rozproszeniem podminowującym język i literaturę; nie jest
poznaniem czy prawdą, lecz raczej następstwem działania
umysłu nastawione na poznanie, które jest jednak nieosią­
galne" (1986, s. 63-64).
punktu widzenia etnografii należałoby mówić nie o „pojęstylistycznym" a o pojęciu mito-logicznym (jako przejawie
l**nego nastawienia, kosmologii); nie o „odprzedmiotowiaJ -abstrakcjonizaeji",a o mityzacji jako wewnątrzkulturowej
i^notatywności. Pozostałe wymienione przez Kuźmę okreś' dotyczą również zakresu i metod etnografii,
jitlip Wheelwright zapożyczając о М а х а Mullera określenie
ykalna metafora" zauważył, że nie sposób jej odróżnić od
'Ури czy obrazu religijnego. Konstytuuje się ona wówczas,
*v h ^
'Cdzykontekstowych analogii ogarnia całą kulturę,
1^ °dzi daleko poza swą rudymentarną formę - poza zdanie
(p
z - i może stać się kategorią np. religijnego dyskursu
• '^64, s. 101 i ns.). Przypomnijmy, że podobna interpreta­
zW

Clu

lu

a

е

r Z e

W,ers

0|

m

cja skłoniła М а х а Blacka do używania terminów „metafora"
i „ a r c h e t y p " wymiennie - w celu uniknięcia wyłącznych
skojarzeń z poezją (1962). Podejście Wheelwrighta jest równie
pokrewne poglądowi głoszonemu przez Richardsa, że metafora
to operacja dokonywana nie na słowach, a na myślach. Z tego
natomiast wynika, że nie ma pozakontekstowego trwałego
znaczenia słowa, z wyjątkiem może niektórych terminów
naukowych. Paul Ricoeur, idąc tropem takiej semantycznej
analizy metafory, również położył nacisk na jej kontekstualny
charakter: „choć rezultat semantyczny, który nazywamy meta­
forą, zamyka się w słowie, to przecież ma on swe źródło
w działaniu kontekstu, który doprowadza do wzajemnego
oddziaływania pól semantycznych kilku s ł ó w " (1989, s. 252).
Rzucane w ten sposób „semantyczne mosty" powodują, że
w metaforze istnieje napięcie pomiędzy heterogenicznymi
elementami, złączonymi w jedno wyobrażenie lub ekspresję. Te
elementy nie mogą wszelako stanowić tej samej logicznie klasy,
nie mogą być rozważane w kategoriach subsumpcji, ekskluzji
i inklusji (por. Wheelwright 1964, s. 97). Brak owej substancjalno-akcydentalnej głębi typowy dla mitotwórstwa widoczny jest
również w procesie tworzenia i w strukturze metafory: jest
jednowymiarowa i bezaspektowa. Dlatego to nazwana została
przez Jeana Cohena „zuchwalstwem semantycznym'' (za: Rico­
eur 1989, s. 130), ponieważ łączy różne, czasem bardzo odległe
dziedziny. Wheelwright zgodny był z Cassirerem i z własną
koncepcją emotywnej referencyjności, gdy uznał „myślenie
metaforą" za równoprawną metodę poznania, wychodząc od
kantowskiej zasady, że każda wiedza powstaje poprzez unifiku­
jący akt umysłu, który unieważnia w tym wypadku wszelką
heterogeniczność elementów. Tak dokonywane syntezy wyra­
żają nasze życiowe stosunki ze światem, które są wszakże
czymś realnym, światem pełnym paradoksów, dramatycznych
napięć i dwuznaczności (Wheelwright 1964, s. 96).
Wskazaliśmy wcześniej na istnienie analogii pomiędzy teorią
języka Malinowskiego a logologią Burke'a. Stanley Jeyaraja
Tambiah zauważył również podobieństwo ich koncepcji magii
i retoryki. Malinowski mógłby zostać zaliczony - według
Tambiaha - do tych, którzy antycypowali pewne cechy teorii
retoryki Burke'a, ten natomiast do tych, którzy są rzecznikami
przesunięcia określenia magii jako „złej nauki" (bad science) na
określenie jej jako „sztukę r e t o r y c z n ą " (rhetorical art). Magia
jest w tym również znaczeniu retoryką, ponieważ służy kształ­
towaniu ludzkich postaw i zachowań. Dlatego o ile można uznać
ją za błędne działanie techniczne, to jest jednak poprawnym
działaniem społecznym: działa raczej na uczestników, niż na
naturę (Burkę 1969, s. 43; Tambiah 1990, s. 82).
Porównanie poglądów Malinowskiego i Burke'a, tudzież
jeszcze kilku innych głosów na temat charakteru języka,
pozwoliło dostrzec źródłową konotaty wność, sytuacyjność i mi­
tyczność języka. Obaj wymienieni badacze „spotykają s i ę " - j a k
widać - ponownie przy okazji przedstawienia figuratywności
języka i w związku z wymienionymi powyżej innymi jego
cechami, gdzie każda z nich jest aspektem pozostałych, co
dotyczy także tej obecnie rozważanej. Burkę bliski był również
poglądom Cassirera jeśli chodzi o strukturę metafory, w tym
mianowicie sensie, że podkreślał nie tylko jej funkcję wskazy­
wania podobieństwa dwóch różnych dziedzin doświadczenia,
lecz raczej tworzenia pewnej nowej perspektywy, zakorzenionej
równocześnie w obu tych dziedzinach. W tym zakresie obaj byli
zwolennikami raczej „teorii n a p i ę c i a " , n i ż „teorii substytucji"
w refleksji nad metaforą (por. Ricoeur 1986, s. 66-75). Jest to
słuszne podejście jeśli zważymy, że w tym znaczeniu metafora
może mieć zarówno „ a l u z y j n y " , jak „iluzyjny" charakter,
w zależności od tego gdzie jest usytuowana na skali podobieństwo-kontrast. Może to być np. podobieństwo częściowe, co bywa
źródłem retorycznej siły metafory (Paine 1981, s. 188).

41

�Wskazanie takiego aluzyjno-iluzyjnego charakteru metafory,
jako formy analogii, pozwala na dalsze ugruntowanie poglądu
0 jej strukturalnym podobieństwie z zabiegami magicznymi.
A zatem podobnie jak metafora nie musi służyć ukazaniu
podobieństw, tak i tzw. magia sympatyczna nie jest ufundowana
na zasadzie „podobne wywołuje podobne" - w czym mylił się
Frazer. Evans-Pritchard w Witchcraft dał szereg przykładów
zabiegów magicznych, które zbudowane są na zasadzie - jak to
określił Tambiah - „analogii negatywnej" (1973, s. 214). Na
podobne zróżnicowanie cech zabiegów magicznych opartych na
zasadach styczności, podobieństwa i przeciwieństwa wskazy­
wał również Marcel Mauss (1973, s. 82). Zresztą - jak
podkreślał Tzvetan Todorov - w skład kanonu tzw. matrycy
tropicznej, ustalonego przynajmniej od czasu stoików, wchodzą
skojarzenia myślowe oparte nie tylko na stosunkach podobieńst­
wa i styczności, ale i przeciwieństwa (1991, s. 44).
Giambattista Vico, którego poglądom poświęciliśmy szcze­
gólną uwagę, był bodaj pierwszym, który sprzeciwił się zdecy­
dowanie przekonaniu o wyłącznie literackim rodowodzie meta­
fory (por. Ziomek 1990, s. 1164). Pogląd ten jest wciąż żywy
1 rozważany, nie ma także wątpliwości, że figuratywność jest
- o b o k cech wskazanych wcześniej - konstytutywną właściwoś­
cią języka (por. Lakoff. Johnson 1988).
Ustalenia te mają również niebagatelne znaczenie dla teorii
etnograficznej. Tak oto formalna relacja jaką wskazał Jakobson
pomiędzy wyszczególnionymi przez siebie operacjami języko­
wymi - metaforą i metonimią - a wskazanymi przez Frazera
typami magii - sympatyczną i kontagialną, wymaga umocowa­
nia na nieco zmodyfikowanych teoretycznych podstawach.
Wiele zrobił w tym dziele Levi-Staruss. aplikując kategorie
Jakobsona do swoich analiz mitów. Dzięki holistycznemu
ujęciu ukazał pewną umowność tych podziałów, dotyczących
z jednej strony dziedziny manipulacji słowami, z drugiej
natomiast - manipulacji przedmiotami. Na poziomie konotatywności, czy jest to indywidualna konotatywność afektywna, na
co wskazywał Hayakawa, czy kulturowa - w stereotypie, rytuale
etc, metaforyczność i sympatyczność, metonimiczność i kontagialność uznać można za synonimiczne określenia reguł
nadawania sensu. W tym świetle za teoretyczne fetysze uznać
należy z jednej strony pogląd o nieodwołalnej jedności myśli
i przedmiotu w myśli mito-magicznej, z drugiej natomiast
pogląd, że metafora tworzy ich jedność tylko do odwołania. Że
„człowiek pierwotny" nie dostrzegał różnicy pomiędzy zdarze­
niami i faktami, a własnymi o nich wyobrażeniami i że poeta
metaforyczne związki tworzy w pełni świadomie.
Wskazywaliśmy j u ż na pewne nadinterpretacje dotyczące
magicznej mocy słowa - będące udziałem Malinowskiego; nie
byli wolni od tego także Cassirer i Levy-Bruhl. Z drugiej strony
zwróciliśmy uwagę na swoistą emotywną i ewokującą realność
dzieła literackiego, o ile jego sensy konstytuują się w autorskim
i czytelniczym przeżyciu, w interpretacji.
Bywa jednak, że tak rozumiana interpretacja nie jest koniecz­
na, by wytwory sztuki słowa zostały zupełnie wchłonięte przez
język potoczny. M a to miejsce choćby w przypadku zjawiska
katachrezy, gdy metafora zapełnia leksykalne luki, wnosząc
nowe określenia w rodzaju „noga s t o ł o w a " czy „grzbiet
g ó r s k i " . Staje się tzw. metaforą martwą, przejętą przez język
i zwykle nie dostrzeganą j u ż w codziennym użyciu (por. Black
1962, s. 33). Czy znaczy to, że proces interpretacji uwewnętrznił
językowo metaforę tak dalece, że niegdysiejsze semantyczne
zuchwalstwo osiągnęło pełnię nasycenia i pędzi dalej podobny
żywot jak „ s t ó ł " czy „ g ó r y " ? C z y taki proces można również
uznać za przejaw ogólniejszej cechy języka, wskazywanej przez
Barthes'a i Goulde'a, mianowicie owej mityczności jako nie­
ustannego wysiłku zasypywania przepaści pomiędzy słowem
a rzeczą? We wskazanych przykładach tego wysiłku nie widać,
choć kiedyś miał on na pewno miejsce. Nie widać tutaj

42

semantycznego mostu, widać natomiast „udeptany grunt"
w miejscu, gdzie były kiedyś dwa oddzielone brzegi.
Inaczej jest w przypadku o m ó w i o n y c h afektycznych metafor
w rodzaju „ ż m i j a " czy „ k o c i a k " . Tutaj to napięcie pomiędzy
różnymi poziomami abstrakcji, skrzyżowanie pól semantyce
nych - chciałoby się powiedzieć - widać i czuć. Realność takich
metafor bywa, z mocy społecznych konwencji i kontekstów
przeżywana przez miliony. Co więcej, takie metafory w wizual­
nej wersji - np. telewizji - mają moc stwórczą. Potrafią
zaludniać świat, w zależności od aktualnych społecznych
konwencji i kontekstów, zastępami „ k o c i a k ó w " , a może nawet
redukować ilość „ ż m i j " .
„ D o m e n a retoryki to domena logomachii, wojny słów"
- napisał Gui Boisiepe (1985, s. 303). Istnieje niewątpliwie
wielka różnica pomiędzy słowami „ k o c i a k " i „suka",którymi
może być określona, przez dwie różne osoby, osoba trzecia
Christopher Croker, idąc tropem wyznaczonym przez Burke'a
ukuł trzeci termin „retoryczne t y t u ł o w a n i e " (rhetorical entit­
lement) na określenie takiego użycia języka. Wskazał ponadto
że ten rodzaj sztuki słowa służy zakorzenianiu się stereotypów
a „ p r a w d a " retoryki to swego rodzaju „prawda objawiona"
przedstawiona poprzez semantyczne zabiegi przekształcania
znaczeń, prawda serii społecznych kontekstów. W retoryce
namawia się do dostrzegania rzeczy w ich wzajemnych związ­
kach i rodzaj tych związków świadczyć ma o „naturze" rzeczy
(1977. s. 42). Retoryka angażuje zarówno aktywną intelektualną
uwagę, jak i emotywne nastawienie adresata, metafora i synekdocha mogą być równocześnie rzeczą i myśli, i uczucia (tamże,
s. 46).
Zauważmy więc, że tytułowanie jest operatorem nie tylko
różnych poziomów językowej abstrakcji, ale także operatorem
różnych rodzajów językowej figuratywności, wreszcie - na­
zwijmy to - figuratywności (konotatywności) kulturowej: mitu.
stereotypu, symbolu. Nazwy „ ż m i j a " i „ k o c i a k " mogą być
tytułami dwóch gatunków zwierząt, przy tym ta druga dotyczy
prawdopodobnie zwierzęcia młodego; nie mówią nic o maści,
wielkości, płci itd. Dalej mogą być tytułami dwóch osobników
płci żeńskiej pracujących np. jako sekretarki w naszym biurze.
Wreszcie - tytułem nadanym postaci obecnej w określonej
mitologii lub tytułem określającym cechy osobnika płci żeń­
skiej, który może się cieszyć powodzeniem u płci przeciwnej,
cechy podawane np. przez wybraną dziedzinę kultury masowej,
a dotyczące włosów, oczu, nóg, biustu itd. Seria społecznych
kontekstów, wraz z intelektualną uwagą i emotywnym na­
stawieniem, sprawiają, że obrazy o takich i podobnych tytułach
zyskują realność i referencyjność nie mniejszą od pierwszej
zasady termodynamiki. Powiedzenie Barthes'a, że „mit jest
s ł o w e m " należy rozumieć - jak widać - nadzwyczaj dosło­
wnie. Co więcej, prawdziwe wydaje się również stwierdzenie,
że słowo jest mitem.
Mamy nadzieję, że tak radykalna parafraza hasła Barthes a
nie jest nadużyciem. Widzieliśmy j u ż , jak niezwykle trudno
osiągnąć tę denotatywną „ p r z e j r z y s t o ś ć " , ó w prymarny poziom
znaczenia, jak łatwo natomiast popaść w proces symbolizacji
(por. Todorov 1984, s. 25), wyrażając sens wtórny wypowiedzi
gdzie nie ma j u ż relacji znaczący-znaczony, jest tylko jede"
element znaczony symbolizujący inny element znaczonyjest komponentem szerszego zjawiska znanego etnograf "'
mityzacji, która petryfikuje i konstytuuje znaczenia z uwzględ­
nieniem semantycznego pola całej wypowiedzi czy kulturo­
wego tekstu. Odmianą tego zjawiska jest z kolei myślenie tyl*
bricolage, opisane przez Levi-Straussa, obecne w mit*
systemach totemicznych czy magii. Jak zauważył Tzve^
Todorov, natura wzajemnych związków pomiędzy tymi d
typami nadawania znaczenia - prymarnym i wtórnym - J
stosunkowo mało poznana i staje się dopiero przedm "
badań. „Względnie najlepiej znana jest - napisał Tod"
0

10

�abstrakcyjna r ó ż n o r o d n o ś ć
związków, które łączą
jha sensy: retoryka klasyczna nadawała i m nazwy s y n e k
dochy, metafory, m e t o n i m i i ,
antyfray , h y p e r b o l i , l i t o t y . " (tamże, s. 25-26).
przypominając porównanie - metafora : metonimia :: magia
apatyczna: magia kontagialna, zwróciliśmy uwagę na pewną
owność tych podziałów. Nie chcemy przez to powiedzieć, że
ą one bezużyteczne, że wskazywane przez nie differentia
specifics nie mają odniesienia w symbolicznej materii. Chodzi
mianowicie o istnienie bardziej ogólnej podstawy, której
wskazanie może się okazać istotne dla teorii etnograficznej.
Cassirer mawiał, że myśl mityczna rządzi się zasadą pars pro
m i miał na uwadze - oczywiście - również szereg odmian tej
zasady, co zilustrował wieloma przykładami, głównie w tomie
trzecim Filozofii form symbolicznych. Użycie tej, znanej od
czasów sofistów, reguły, miało jeszcze u Cassirera piętno błędu
logicznego, choć sam autor nie miał takich intencji.
W dotychczasowych rozważaniach usiłowaliśmy wskazać
pewną wspólną - dla języka i sztuki słowa - zasadę nadawania
sensu rzeczywistości, bez względu na typ nastawienia wobec
niej, na typ kosmologii. Zasada pars pro toto jest wpisana
w każdą myśl i w każde użycie słowa. Występuje ona zarówno
w zawodnej indukcji enumeracyjnej, jak i w indukcji heurys­
tycznej, znanej pod nazwą epagoge, a przez Arystotelesa
uważanej za typ wnioskowania niezawodnego. Wiąże się ona ze
wskazanym przez Cassirera stosunkiem do owych substancjalno-akcydentalnych rozróżnień, których obecność decyduje
o tym, czy daną spekulację uznać można za myśl naukową, czy
za myśl mityczną. Wreszcie używa się jej dla zdefiniowania
jednego z tropów poetyckich - synekdochy.
z

rodzajem argumentacji, w którym używa się przesłanek praw­
dopodobnych i rozważa tylko część zakresu rozważanej seman­
tycznej dziedziny, argumentacji, która staje się „ p r a w d z i w a "
poprzez ukazanie swojego punktu widzenia jako jedynego
możliwego.
Autor Pejzażu semiotycznego
stwierdził, że retoryka to
problem semiotyczny, że retoryka i semantyka to dwie zależne
od siebie strony tego samego problemu (tamże, s. 311).
W innym miejscu napisał o „świecie retorycznym" jako
o świecie denotacyjnych kodów i konotacyjnych słowników,
poza którymi stoi nadrzędna jednostka - ideologia, która ten
„semiologiczny świat"organizuje (Eco 1972, s. 139). Przyjęcie
semiotycznej perspektywy retoryki jako denotatywno-konotatywnej gry w ramach określonych uzusów językowych pozwala
włączyć j ą w wykładnię formułowanej tutaj koncepcji konotaty­
wności kultury, jako przejawu różnych nastawień człowieka
wobec świata. Natomiast tak szeroko rozumiany termin „ideo­
logia" zawierałby się w zakresie terminu „ k o s m o l o g i a " .
Wnioskowanie entymematyczne odwołuje się do tzw. logiki
potocznej i do obiegowej wiedzy (por. Ziomek 1990, s. 31-32),
w tym do szerokiej gamy stereotypów i klisz. Do logiki
potocznej zalicza się również zasadę pars pro toto i wiele innych
jej pokrewnych, obecnych w micie i magii, jak „skutek jest
podobny do p r z y c z y n y " , „ p o d o b i e ń s t w a są bardziej konstytuty­
wne niż r ó ż n i c e " , „każda rzecz ma jakąś swoją i s t o t ę " itd. (por.
Hołówka, 1986, s. 146-49). Te i inne typ nastawienia z rodzaju
partycypacji, tworzone na mocy zasad tej „logiki rozmytej"
konstrukcje skojarzeń potocznych nie są czymś absolutnie
trwałym, każdorazowo wymagają procesu interpretacji. Woj­
ciech Tomasik zauważył, że takiego procesu wymaga użycie
Paul Ricoeur, powołując się na niektóre ustalenia psycholinkliszy. „Zakłada bowiem pewną hierarchię w obrębie skład­
giwstyki, napisał w swojej książce o metaforze, że pojedyncza
ników nazywanej sytuacji. Odrzucenie jednych jako nieistot­
umysłowa operacja odbywa się w kolejności synekdochanych, i wyeksponowanie innych, tych, które uznaje się za
metonimia-metafora (1986, s. 201). W podobnym duchu wypo­
relewantne, decydujące o swoistości danego stanu" (1984.
wiedzieli się retorycy z tzw. Grupy (J. z Liege, według których
s. 146). A zatem wskazana j u ż wcześniej interpretacja jako
synekdocha jest tropem nadrzędnym zarówno wobec metafory,
przejaw konkretności przeżycia podmiotu (osoby, grupy, naro­
jaki metonimii (Dubois, Edeline i in., 1970). A zatem - w myśl
du) w tej konotatywnej grze sensów i interpretacja jako przejaw
tej koncepcji - metafora powstaje wskutek kombinacji dwóch
konkretności przedmiotu - aktualnych znaczeń przypisywanych
synekdoch, zwykle najpierw na drodze partykularyzacji, póź­
np. idei ojczyzny, macierzyństwa, jest konstytutywnym elemen­
niej generalizacji. I tak, w przypadku naszego „ k o c i a k a "
tem kliszy, tej specyficznej słownej czy obrazowej skamieliny.
mielibyśmy najpierw partykularyzującą synekdochę, w myśl
Przedstawiony powyżej mechanizm entymematycznej ar­
której kot, postrzegany jest - poprzez związek metonimiczny
gumentacji i perswazji znany jest pod n a z w ą toposu (łac. locus
- jako część świata kobiet (część za całość). W ramach
communis - miejsce wspólne). Tomasik potraktował go jako
taksonomicznej klasyfikacji kotów mały kot jest „ k o c i a k i e m " ,
ponadjęzykowe zjawisko fundujące z jednej strony klisze,
co ustanawia analogię - k o t : kociak :: kobieta : wagina, w której z drugiej natomiast - stereotypy (1984, s. 135). Uważamy, że
dychotomia duże/małe łączy się z generalizującą synekdocha
w świetle poczynionych dotychczas ustaleń uznać możemy
(całość za część). Ta metonimiczna przyległość pozwala za­
topoi za jeszcze jeden korelat owej kulturowej konotatywności.
kpić waginę „ k o c i a k i e m " , p o p r z e z synekdochicznie podziela­
We wspólnym polu topicznym „ m a c i e r z y ń s t w a " znaleźć się
ne cechy rzeczy małych i puszystych, a przede wszystkim
mogą różne z tym związane idee, obrazy i wartości, w polu
wrażliwych na głaskanie (Crocker 1977, s. 51). W przypadku
„ojczyzny" - podobnie. M o g ą one być ponadto zmienne
Metonimii ma miejsce proces odwrotny: najpierw generalizacja,
historycznie, politycznie, obyczajowo etc. Bez przesady można
№niej partykularyzacja (por. Sapir 1977, s. 20; Todorov 1986,
stwierdzić, że stanowienie owych miejsc wspólnych jest rów­
s.241).
nież odmianą zasady łączenia rzeczy w myśli magicznej:
Umberto Eco stwierdził, że jeśli klasyczna retoryka uważała
„we wszystkich przypadkach, w których występuje abs­
?za sztukę przekonywania, to było to przekonywanie oparte
trakcyjne pojęcie magicznej styczności, skojarzeniom idei
s p o ł e c z n i e zorientowanym wynikaniu. Nie miało ono
towarzyszą przeniesienia uczuć, zjawiska abstrakcji i wy­
^ wspólnego z pierwszymi zasadami (formalno-logiczne
łączności uwagi, zjawiska ukierunkowania intencji. Za­
"Euły: identyczności, niesprzeczności, wyłączonego środka),
chodzą one w świadomości ale ulegają obiektywizacji na
z g I ę d n i a ł o zatem apodyktycznych sylogizmów. Podob­
tej samej zasadzie, co skojarzenia samych i d e i "
na jak dialektyka (w rozumieniu arystotelesowskim), retoryka
- napisał znawca magii Marcel Mauss (1973, s. 87).
tyczy tylko przystanek prawdopodobnych. Dialektyka stosuje
Powiedzmy więc na koniec, że wskazane dotychczas katego­
k zasady logicznego wynikania, gdy retoryka posługuje się
rie, za pomocą których można opisać typ pewnej kosmologii,
yniematami, sylogizmami, które nie tylko ograniczają się do
uznajemy za wzajemnie przekładalne, że arbitralność, magicz^ ' a n e k prawdopodobnych, ale używają ich w celu emocność, bezaspektowość, mityczność, bezaspektowość, mitycz­
ainego i pragmatycznego wpłynięcia na adresata (1977a, s.
ność, konotatywność, sterotypowość, figuratywność, entyme. ' Retoryka w tym rozumieniu jest jedną z najbardziej
matyczność, topiczność i być może kilka jeszcze innych
y c h form produkcji znaków - stwierdził Eco. Jest
określeń, są odmianą tego samego zjawiska nadawania sensu.

urn

s

n a r n

lo

Sl

na

nie Uw

n a

;

№ri

43

�BIBLIOGRAFIA
Barthes, R.
1971 Changer Iobjet tui тете, „Esprit",nr 4
1985 Retoryka obrazu. „Pamiętnik Literacki", z. 3, s. 289-302
Black, M.
1962 Models and Metaphors. Studies in Language and Philosophy,
Ithaca-New York.
Block, H.M.
1966 Cultural Anthropology and Contemporary Literary Criticism,
in: J.B. Vickery (ed.). Myth ami Literature Contemporary
Theory and Practice, Lincoln.
Bousiepe, G.
1985 Retoryka wizueilno-werbalna, „Pamiętnik Literacki", z. 3, s.
303-309
Burke, К.
1966 Language as Symbolic Action, Berkeley.
1969 A Rhetoric of Motives, Berkeley and Los Angeles.
Burszta, W.J.
1986 Język a kultura w myśli analogicznej, Wroclaw.
Cassirer, E.
1946a The Myth of the State, New Haven.
1946b Language and Myth, New York and London.
1953 The Philosophy of Symbolic Forms, vol. 3, New Haven.
Chase, R.
1966 Notes on the Study of Myth, in: J.B. Vickery (ed), Myth and
Literature. Contemporary Theory and Practice, Lincoln.
Cocchiara, G.
1971 Dzieje folklorystyki w Europie, Warszawa.
Crocker, J.C.
1977 The Social Functions of Rhetorical Forms, in: J.D. Sapir, J.C.
Crocker (eds.), 77ic Social Use of Metaphor. Essays on the
Anthropology of Rhetoric, University of Pensylvania Press.
Dubois. J. - Edeline, F. - Klinkenberg, J.M. ...
1970 Rhetorique generale par le Grupe p. Paris.
Eco, U.
1972 Pejzaż semiotyczny. Warszawa.
1977 A Theory of Semiotics. London.
Edelman, M.
1971 Politics as Symbolic Action. Mass Arousal and Quiscence,
Chacago.
1977 Political Language. Word That Succeed and Policies That Fail,
New York.
1985 The Symbolic Uses of Politics, Urbana and Chicago
Faryno, J.
1983 Wprowadzenie, w: O. Freidenberg, Metafora, „Pamiętnik
Literacki", z. 2
Frank-Kamieniecki, I.G.
1935 К woprosu o roz.witii poeticzeskoj mietafory, w: Sowietskoje
jazykoznanije, t. 1, Leningrad.
Freidenberg, O.
1983 Metafora, „Pamiętnik Literacki", z. 2, s. 321^48
Gould, E.
1981 Mythical Intentions in Modern Literature, Princeton University
Press.
Hayakawa, S.I.
1965 Language in Thought and Action, London.
Hołówka, Т.
1986 Myślenie potoczne. Warszawa.
Jakobson,R.
1989 W poszukiwaniu istoty języka. Wybór pism, t. 2, Warszawa.
Kołakowski, L.
1986a Religia, Warszawa.
1986b Obecność mitu. Warszawa.
1988 Iluzje demitologizacji, „Res Publica",nr9
Korzybski, A.
1948 Science and Sanity. An Introduction to Non-Aristotelian Sys­
tems and General Semantics, Lakeville.

44

Kuźma. E.
1986 Kategoria mitu w badaniach literackich, „Pamiętnik Lite
cki",z. 4, s. 53-73
Lakoff, G. - Johnson, M .
1988 Metafory w naszym życiu, Warszawa.
Malinowski, B.
1956 The Problem of Meaning in Primitive Languages, Suppl
in: C K . Ogden, L.A. Richards, The Meaning of Meaning
London.
1958 Szkice z teorii kultury. Warszawa.
1981 Problem znaczenia w języku pierwotnym, w: A.K. Paluch
Malinowski, Warszawa.
Mauss, M .
1973 Socjologia i antropologia. Warszawa.
Mieletinski, E.
1981 Poetyka mitu, Warszawa.
Ogden, C K . - Richards, L.A.
1956 The Meaning of Meaning, London.
Paine, R.
1981 When Saying is Doing, in: R. Paine (ed), Politicallly Speaking
Cross-cultural Studies of Rhetoric, Philadelphia.
Pisarek, W.
1976 Język służy propagandzie, Kraków.
Ricoeur, P.
1986 The Rule of Metaphor. Multi-disciplinary Studies of tin
Creation of Meaning in Language, London.
1989 Język, tekit, interpretacja. Warszawa.
Sapir, J.D.
1977 The Anatomy of Metaphor, in: J.D. Sapir, J.C. Crocker, (edsл
The Social Use of Metaphor. Essays on the Anthropology of
Rhetoric, University of Pensylvania Press.
Tambiah, S.J.
1968 The Magical Power of Words, „Man",vol. 3, s. 175-208
1973 Form and Meaning of Magical Acts: A Point of View, in: R
Horton. R. Finnegan (eds). Modes of Thought. Essays m
Thinking in Western and Non-Western Societies, London.
1990 Magic, Science, Religion and the Scope of Rationality, Cam«
ridge.
Todorov, T.
1984 Poetyka, Warszawa.
1986 Synekdochy, „Pamiętnik Literacki", z. 4, s. 235-47
1991 Wstęp do symboliki, w: M. Głowiński (red.), Symbole itp
botika. Warszawa.
Tokarski, R.
1993 Słownictwo jako interpretacja świata, w: J. Bartmiński (red!
Encyklopedia Kultury Polskiej, t. 2, Wrocław.
Tomasik, W.
1984 Socrealistyczne ..miejsca wspólne". „Pamiętnik Literacki".!
4, s. 129^49
Vico, G.
1966 Nauka nowa, Warszawa.
Weimann, R.
,
1969 Literaturoznawstwo a mitologia. Wstępne problemy W
metodologicznej, „Pamiętnik Literacki", z. 2, s. 303-36
Wheelwright, P.
1964 The Burning Fountain. A Study in the Language ofSomboto*
Bloomington.
..
1974 The Semantic Approach to Myth, in: T A . Sebeok, D. Bw»(eds.), Myth. A Symposium, Bloomington and London.
Wierzbicka, A.
1978 Sapir a współczesne językoznawstwo, w: E. Sapir,
język, osobowość. Warszawa.
Ziomek, J.
1990 Retoryka opisowa, Wrocław.
ra

emeni

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10618" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10596">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2c8a6006d5cfe13e445b386bcb621cc3.pdf</src>
        <authentication>c598b690b4ba2dfd2288b224c815b9da</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126533">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2510</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126534">
                <text>1995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126535">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2330</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126536">
                <text>Spis treści / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126537">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4, s.2-3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126538">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126539">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126540">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126541">
                <text>�SPIS TREŚCI
Zbigniew Beneclyktowicz
Maria Janion
Małgorzata Baranowska
James Clifford
Jerzy S. Wasilewski
Janus/ Barański
Jacek Borowski
Monika S/najderman
Kazimiera Szczuka
Magdalena Saganiak
Justyna Sobolewska
Krzysztof Dorosz
Aneta Pierzchała
Wiesław Juszczak
Jadwiga Wais
Roger Caillois
Anna Wieczorkiewicz
Michał Głowiński
Marek Nowakowski
Grażyna Borkowska
Dariusz Czaja
Ludwik Lewin.
Ludwik Stomma
Wojciech J. Burszta
Adam Mars—Jones
Ryszard Ciarka
Marilyn Strathern
Wojciech Michera
Ewa Dżurak
Andrzej Stasiuk
Władysław Hasior
Krzysztof Kubiak
Hanna Kirchner

Aleksander Jackowski
Danuta Wawiłow
Ewa Korulska

M i t - literatura - antropologia kultury (wstęp do numeru)
. . . .
„Najwyższym szczęściem dzieci ziemi jest jedynie o s o b o w o ś ć " - z prof.
Marią Janion rozmawiają Zbigniew Benedyktowicz i Czesław Robotycki
Kajety. Prywatna historia poezji
O autorytecie etnograficznym
Pokaż mi swoje notatki
Mityczność
Filozoficzne treści symbolu cztowieka-ptaka: mit i sztuka
. . . .
Kaptan czy błazen'.' O metaforach Don Kichota u Manna i Kafki
.
Klątwa Narcyza
Makabra w Mistycznym Teatrze Juliusza Słowackiego
Dionizos u Iwaszkiewicza
Wieczność. Piekielny raj Malcoma Lowry
Faust uwiedziony
Realizm i liturgia. Kontury rzeczywistości w „Coctail Party" Eliota
Wszystko zważone - o sztuce umierania dzisiaj
W sercu fantastyki
Filozof w podróży (O dekonstrukcji pewnej metafory)
Polska literatura współczesna i paradygmaty symboliczne (1945-1995)
Miasto
Kresy zachodnie: genius loci
Wenecja jest kobietą. Rzecz o wyobraźni
Paryż za dwa Ludwiki
Kurt Vonnegut: Portret antropologiczny
Antropologia strukturalna
Z głową w nogach czyli propedeutyka etnografii
Poza kontekstem. Sugestywność fikcji literackiej w antropologii
. .
Gałązka Eneasza
Literatura i rytuał. Elementy tradycyjne we współczesnej powieści
indiańskiej
Połowa lala. Pogórze
O sztuce plebejskiej - z Władysławem Hasiorem rozmawia Aleksander
Jackowski
Mowa słów pisanych
Dziewięćdziesiąta druga sylwetka
O książce Aleksandra Jackowskiego ..Sztuka zwana n a i w n ą " :
Fragment) recenzji
O sztuce zwanej naiwną - z Aleksandrem Jackowskim rozmawia
Zbigniew Benedyktowicz
Eksperyment K L A N
Dzieci pukają do drzwi kamienia

Streszczeniaartykułów
Noty o autorach

3
5 Ш
16 \
19
/'32
'S
34
45
63
70Я
77 I
84 w j
88
99 I I
104
116
Щ
121
129
134
141
143
146
153
158
162
164
166
169
172
177

o k ł a d c e : Prof. Maria Janion. Fot.: Krzysztof Gierałtowski

Na

stronic

t y t u ł o w e j : Johann Wolfgang Goethe w pracowni (autoportret), rys. kredką

© COPYRIGHT B Y „ K O N T E K S T Y "
Przedruk t e k s t ó w w z g l . w i ę k s z y c h f r a g m e n t ó w t y l k o za z g o d ą redakcji

Numer dotowany przez
Ministerstwo Kultury i Sztuki
oraz
Fundację Kultury

£3

•
M

179
193
198

Я

199

м

204
212
217

ta

220
223

Na

Ш

�P O L S K A

S Z T U K A

L U D O W A

KONTEKSTY

ANTROPOLOGIA

KULTURY

ETNOGRAFIA

SZTUKA

nr 3/4 1995

INSTYTUT SZTUKI POLSKIEJ AKADEMII NAUK

�CONTENS
Zbigniew Benedyktowicz
Maria Janion

Małgorzata Baranowska
James Clifford
Jerzy S. Wasilewski
Janusz Barański
Jacek Borowski
Monika Sznajderman
Kazimiera Szczuka
Magdalena Saganiak
Justyna Sobolewska
Krzysztof Dorosz
Aneta Pierzchała
Wiesław Juszczak
Jadwiga Wais
Roger Caillois
Anna Wieczorkiewicz
Michał Głowiński
Marek Nowakowski
Grażyna Borkowska
Dariusz Czaja
Ludwik Lewin,
Ludwik Stomma
Wojciech J. Burszta
Adam Mars Jones
Ryszard Ciarka
Marilyn Strathern
Wojciech Michera
Ewa Dżurak
Andrzej Stasiuk
Władysław Hasior
Krzysztof Kubiak
Hanna Kirchner

Aleksander Jackowski

M y l h - Literature - Anthropology o f Culture (Editorial)
. . . .
personality Is the Suprime joy of the Children of the Earth" A n interview
with Prof. Maria Janion held by Zbigniew Benedyktowicz and Czesław
Robotycki
Notebooks. A Private Poetry Lesson
On Ethnographic Authority
Show me your Fieldnotes
The Mythical
The Philosophical Contents o f the Man-Bird Symbol. M y t h and Art
Priest or Jester? The Metaphors of Don Quixote in the in the Work o f Mann
and Kafka
The Curse of Narcissus
The Macabre in the Mystical Theatre of Juliusz Słowacki
. . . .
Dionysus and Iwaszkiewicz
Eternity. Malcolm Lowry's Infernal Paradise
Faust Seduced
Realism and Liturgy. Contours of Reality in the „Coctail Party" by T.S.
Eliot
A l l Measured - On the Art o f Dying Today
In the Heart of Fantasy
A Philosopher on the Road
„PolishConteniporaryLiterature"andSymbolicParadigms(1945-1995)
Town
The Western Territories: Genius Loci
..Venice is a W o m a n " On imaginetion

3

5
16
19
32
34
45
63
70
77
84
88
99
104
116
121
129
134
141
143
146

Paris for Two Louis d'Or
Kurt Vonnegut: A n Anthropological Portrait
Structural Anthropology
The Head at the Bottom of the Bed or Propaedeutic of Ethnography
Out of Context. The Persuasive Fictions o f Anthropology
. . . .
The Bough of Aeneas
Literature and Ritual. Traditional Elements in Contemporary Novels
written by Native Americans
Middle of the Summer, Pogórze
On Plebeian Art - A n Interview with Władysław Hasior held by
Aleksander Jackowski
The Speech of Written Words
The Ninety Second Silhouette

153
158
162
164
166
169
172
177
179
193
198

" O n the So-called Naive A r t " by Aleksander Jackowski:
(Excerpts of Reviews.)

199

On the „So-called Naive A r t " and the autobiography „Short Cuts" - An
Interview with Aleksander Jackowski held by Zbigniew Benedyktowicz

204

Danuta Wawiłow
The K L A N Eksperiment
Ewa Korulska
Summary of Articles
Notes about the A u t h o r s

212
217
220
223

Redagują:

Zbigniew Benedyktowicz, Aleksander Jackowski,
oraz Sławomir Sikora (sekretarz redakcji), Danuta Benedyktowicz, Dariusz Czaja, Ludwik Stomma

Doradzają

i współpracują:
Jerzy Baitmiński. Ewa Fryś-Pietraszkowa, Antoni Kroh, Czesław Robotycki,
Roch Sulima, Zofia Bisiak

\
Tłumaczenia:
Aleksandra Rodzińska
Projekt okładki i strony t y t u ł o w e j :
Jacek Królak
Redaktor

techniczny:
Krzysztof Nalewajko

Adres redakcji: Instytut Sztuki P A N , ul. Długa

, ,
&lt;U/y \ft«-f
28, 00-950 Warszawa,

U a ! , '[ *~Г

U

j

l

skr. poczt. 994 tel. 31-32-71/4 wew-

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10617" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10595">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ac54e59f54eadef216f5d78cc06022ab.pdf</src>
        <authentication>55923f9ca652e2feb8c635dfc5cb1dac</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126523">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2511</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126524">
                <text>1995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126525">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2331</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126526">
                <text>Mit - literatura - antropologia kultury / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126527">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4, s.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126528">
                <text>Benedyktowicz, Zbigniew</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126529">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126530">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126531">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126532">
                <text>Mit - literatura - antropologia kultury
(wstęp do numeru)
Zbigniew Benedyktowicz
„Co robi etnograf? - pisze." (Clifford Geertz) - takim
nego literaturze, jej odniesieniom do mitu i antropologii kultury.
mottem opatruje swój esej Marilyn Strathern o pisarstwie Sir
Taki właśnie specjalny „literacki" zeszyt prezentujemy Państ­
Jamesa Frazera, autora Złotej Gałęzi, zatytułowany Poza konwu obecnie.
tefatem. Sugestywność fikcji literackiej w antropologii. „Być
Zanim jednak przedstawimy choćby w zarysie jego zawartość
iam. p i - ć ' ' .„Antropolog jako autor'',„etnograficzne pisarsti odsłonimy tajniki kuchni literackiej, i to w jaki sposób został
(vo"(t° znowu Geertz), „Pisanie kultury"(Writing culture. The
sporządzony, a także główne motywy, jakie towarzyszyły
poetics and politics of Ethnography, Berkeley 1986). Od paru przygotowaniu tego zeszytu niech nam będzie wolno zacząć od
dobrych lat, - a można powiedzieć, że od parunastu, jeśli liczyć
może nie najważniejszego, ale dość istotnego.
wcześniej publikowane artykuły, zanim ukazały się one w ksią­
Odkrycie, że etnografia jest przede wszystkiem pisaniem,
żkach o tak dźwięcznych i sugestywnych tytułach, - współczes­
a etnograf przede wszystkim pisarzem, przyjmowane powierz­
na antropologia kultury, głównie za sprawą naszych amerykańs­ chownie, a takimi wydają się być - (tu już dochodzi do głosu
kich kolegów, zafascynowana jest odkrywaniem swego pisars­
osobisty pogląd autora tego wstępu) - recepcja i powodzenie tej
kiego, przyliterackiego, quasi-literackiego charakteru. Antro­
tezy wśród wielu przedstawicieli etnografii na naszym gruncie,
pologia kultury, (w której akcent przesuwa się wyraźnie, na
zwłaszcza młodej, „ p o n o w o c z e s n e j " etnografii, może niekiedy
powrót, w stronę szeroko, ale i na nowo pojmowanej etnografii),
(zmieniając się w karykaturę) przypominać zachwyt i odkrycie
czy też mówiąc inaczej: etnografia sama, traktowana wymien­
Pana Jourdain, że mówimy prozą.
nie г antropologią, w świetle tego odkrycia i autorefleksji jest
W takiej recepcji, w której nie trudno rozpoznać fenomen
przede wszystkim p i s a n i e m . Powiada się, że współczesny
łatwego przyjmowania kolejnej mody i nowinek gubi się często
antropolog kultury/etnograf jest (ma, powinien być) przede
to. co stanowi istotę, rangę i siłę tego odkrycia, jakie zawiera się
wszystkim pisarzem.
w refleksji o etnografii, rozwijanej przez amerykańskich ant­
ropologów. A mianowicie to, o czym pisał i do czego wzywał
Ten pisarski, literacki wątek w etnografii-anlropologii, gdzie
Geertz : „by przyznać się otwarcie, że jest ona wytworem
akcent wyraźnie pada na graphos, dla stałych i wiernych
w y o b r a ź n i " . Ż e etnografia, którą chętnie nazywamy dziś sztuką
czytelników „ K o n t e k s t ó w " nie jest już niczym obcym i nowym.
interpretacji kultury, jest w tym ujęciu, w gruncie rzeczy, jak
Pojawiał się i dochodził do głosu wiele razy na tych łamach.
pisze recenzent prac Geertza, Godfrey Lienhardt - „hybrydą
Szczególnie wyraziście za sprawą prezentowanych tu fragmen­
sztuki i nauki, ale ani jednym, ani d r u g i m " . Tymczasem to
tów pracy Jamesa Clifforda Kłopoty z kulturą.
Dwudziesto­
wieczna etnografia, literatura i sztuka (The Predicament of zafascynowanie i zachwyt „pisaniem kultury ".odczytywanym
Culture. Twentieth-century Ethnography, Literature and Art. jako hasło i wezwanie płynące zza oceanu, że etnograf przede
wszystkim powinien być pisarzem, wydaje mi się być tendencją
por. „Konteksty" nr 1/1991: nr 3^4/1992; nr 1/1993). Ze­
niebezpieczną, bo nie tylko, że naruszającą tę równowagę
stawiając sylwetki Josepha Conrada i Bronisława Malinows­
(„pomiędzy sztuką i n a u k ą " , „ani sztuka, ani nauka"), ale
kiego, Clifford omawia zjawisko autokreacji etnograficznego
zapoznającą nasze rodzime, polskie doświadczenia w tym
Mora - pisarza. Analizuje strategie pisarskie przyjęte przez
względzie. Ze zdumieniem (powie ktoś, że to zjawisko mar­
innych autorów - antropologów, i uwikłanie tychże strategii
ginalne, ewidentna pomyłka i nie ma się czego czepiać.
tworzenia, uprawiania i pisania antropologii w ich osobisty,
A jednak!) w naszej młodej „ p o n o w o c z e s n e j " prozie etnografi­
biograficzny, kulturowy, historyczny, polityczny kontekst. Takcznej znalazłem krytykę autorów przedstawianych jako przed­
*w konwencje literackie, artystyczne, naukowe jakie towarzystawicieli etnografii/antropologii reprezentujących typ „nauki
^yły powstawaniu owych etnograficznych dzieł. Etnografia,
twardej", których bym nigdy o to nie podejrzewał. Nauki
antropologia kultury rozpatrywana jest tu na tle literatury.
A pisarskie doświadczenia etnograficznych autorów odnoszone skostniałej w stosowaniu klisz, schematów, „ w y t r y c h ó w "
w „wyjaśnianiu"i uładzaniu zjawisk kultury. Powiedziałby ktoś
4dodoświadczeń współczesnej im literatury i sztuki. Punktami
łagodniej: dziś, po prostu staroci, nie mogących sprostać
^niesienia dla tak kształtującej się antropologii są tu, przywoskomplikowanemu chaosowi ponowoczesności. Mowa tam
У*апе przez Clifforda, postaci wzorcowe, reprezentujące różne
była - że nie wspomnę już, o pracach (sic!) Stefana Czarno­
У
' РУ pisarstwa i autora - tacy twórcy literatury i pisarze, jak,
wskiego - o Drzewie życia (1975) Ryszarda i Joanny Tomic­
upomniany już. Conrad, Flaubert, Dickens, Zola, Proust, Joyce
J mni. Przywoływany jest także Michaił Bachtin teoretyk kich, Antropologii kultury wsi polskiej XIX w. (1986) Ludwika
Stommy. Tymczasem dla mnie były to właśnie prace wprowa­
" .v i kultury z jego koncepcją dzieła polifonicznego. Nic
dzające do naszej twardej nadwiślańskiej etnografii w owym
Cc dziwnego w tym, że po numerach specjalnych, monoczasie, ów współczynnik literacki. Starające się tworzyć i za­
- icznych poświęconych teatrowi, filmowi i fotografii (związchować tę równowagę pomiędzy doświadczeniami sztuki i na­
jakie łączą mit - teatr - film - z antropologią kultury
uki, łącząc ich elementy, kojarząc je i stapiając w jedno.
™/Konteksty " n r 3 ^ / 1 9 9 1 : 3-4/1992), w których pojawiał
W Drzewie życia było to przywołanie i wprowdzenie do
wątek literacki, a także i po tych, w których występował
etnograficznej interpretacji wspaniałego eseju o mityzacji rze­
z zagadnieniami wyobraźni symbolicznej, wrażczywistości Brunona Schulza, fragmentu wziętego z jego Prozy
osci i wyobraźni antropologicznej ("Konteksty"nr 3/1988;
(Mityzacja rzeczywistości).
Takie odwołanie się do doświad­
jr«v
" "
)'
P
redakcyjnym doczenia literackiego, do literatury nie miało w sobie nic z „o' myśl o przygotowaniu specjalnego numeru poświęco­
s a

t u

r

W|

ra|

111

1 9 9 4

W a

r

r

1 _ 2 / 1 9 9 5

w

z e s

o l e

a

3

�zdabiania literaturą" własnych rozważań i analiz. Kryło się za
tym głębokie przekonanie, że to literatura (sztuka) wyprzedza
nieraz „ n a u k o w e " doświadczenie antropologiczne, współgra
z nim, antycypuje. (Wskazuje na to nie tylko praca Clifforda
0 Conradzie i Malinowskim. Jakże to bowiem frapujący
1 specjalny wątek, w ogóle w literaturze polskiej, godny naszej
uwagi, proszący się wręcz o dalsze rozwinięcia. Wystarczy
wspomnieć: Gombrowicz, i jego Bytem pierwszym
strukturalistą). Z przykładów tego typu odwołań - jak w Drzewie życia - do
literatury, na gruncie naszej współczesnej polskiej etnografii
można by ułożyć całkiem pokaźną listę autorów. - U Stommy
(w wymienionej i innych książkach) byli to Vercors. Italo
Calvino, Cendrars. Tomasz Mann z Historiami
Jakubowymi.
U Jerzego S. Wasilewskiego w Podróżach do Piekieł. Rzeczy
0 szamańskich
misteriach (1979), rzeczy o podróżach w za­
światy, do krainy śmierci i rytuale inicjacyjnym pojawia się
tenże Tomasz Mann, z Historiami
Jakubowymi,
(egipską
podróżą i doświadczeniem Józefa z Józefa i jego
braci),
/. Hansem Castorpem i Czarodziejską Górą. (Jest tu oczywiście
1 Dante, i Eleazar Mielctynski z semiotyczno-strukturalnymi
badaniami nad zjawiskiem ..mitologicznej" powieści X X wie­
ku. W samym zaś tytule pracy Wasilewskiego nie trudno
znaleźć echa słynnego filozoficzno-literackiego eseju Bole­
sława Micińskiego) - Że poprzestanę tu na tych kilku przy­
kładach, do czego powinna skłaniać środowiskowa skromność.
Listę bowiem takich odwołań do kolejnych pisarzy, autorów
literatury pięknej pojawiających się w naszej etnografii można
by tu ciągnąć jeszcze długo. Można powiedzieć, że na swój
sposób współczesna polska etnografia dzieliła ten sam problem
i dylemat, o którym Geertz w swej pracy Works and Lives:
Anthropologist as Author (1988) (Prace i życie. Antropolog jako
autor) tak pisał: ..Nie całkiem wiadomo w jakiej proporcji
w barwnych opisach realnych ludzi żyjących w realnych
czasach, w realnych miejscach stapiać należy fakty i fikcje, ale
antropologia będzie to musiała ustalić, jeśli ma być nadal
intelektualną siłą we współczesnej kulturze."
Tak oto doszliśmy do głównego motywu wokół którego ten
numer był budowany. A mianowicie do podstawowej naszej
intencji i chęci: ukazania tego, jak mogą (na różny sposób)
przenikać się, i jak przenikają się doświadczenia literatury
z antropologią. Jak obecny jest „współczynnik antropologicz­
n y " w literaturze i literacki w antropologii.
Powie ktoś i zarzuci mi, że pomieszane zostały tu dwa jakby
różne porządki. Że problem postawiony przez amerykańskich
antropologów dotyczy przede wszystkim tego, jak doświad­
czenie badań terenowych można (powinno się) opisywać, jak
zostaje ono, „przełożone",przekształcone, przetworzone w et­
nograficzne dzieło. Jak przebiega i odbywa się nadawanie temu
doświadczeniu ostatecznej formy tekstowej. Przytoczone prze­
ze mnie przykłady polskie na pierwszy rzut oka niewiele zdają
się mieć z. tym problemem wspólnego. Dla mnie jednak mają:
jest to druga strona tego samego medalu. Radykalne po­
stawienie sprawy przez Jamesa Clifforda: spojrzenie na etnogra­
ficzne i antropologiczne dzieła „ n a u k o w e " , jak na dzieła
literackie, przy jednoczesnym szerokim rozumieniu etnografii
- ("Etnografia to hybrydyczna aktywność, która pojawia się
jako pisanie, kolekcjonowanie, jako modernistyczny kolaż, jako
imperialna siła, jako wywrotowa krytyka",czy li krótko mówiąc
jako sposób podróżowania, przenikania do odmiennego świata;
czy jak powiada Geertz: „pisanie etnograficzne obejmuje
opowiadanie historii, wykonywanie zdjęć, wymyślanie sym­
b o l i / . m ó w " ) - spojrzenie więc. które rozpoznaje i odkrywa w tej
etnograficznej, hybrydycznej aktywności swego rodzaju „kon­
struowane prawdy " . j a k ż e przypominające literackie (i nic bez.
udziału literatury), tworzone „poważne, (co nie znaczy: fał­
szywe) fikcje", antropologiczne fikcje. - Takie podejście
w pełni usprawiedliwia moje stanowisko. Wywoławszy bo­
wiem, za amerykańskimi antropologami, w ten sposób pytania

0 „ p r a w d ę " . „ r e a l i z m " , „ r z e c z y w i s t o ś ć " , „ f i k c j ę " , ( k t ó r e czyt .
Inik odnajdzie także w tym numerze), trzeba brać pod uwagę, ^
nadal pozostajemy w kręgu tych samych pytań (jakie padały
wówczas, wobec wspomnianych przeze mnie, polskich etnog .
licznych książek), i które to pytania odnajdujemy także w cyt .
wanym j u ż tu dziele Geertza. Problemem nadal pozostaje to
samo: - „Jak słowa przystają do tego świata, opisy d
doświadczenia, książki do ż y c i a ? " (Geertz 1988)
I dlatego nie wystarczy tu j u ż wtedy tylko fascynacja
1 zachwyt dla samej możliwości „pisania kultury".To zaledwie
jedna strona medalu. Równie ważna (nie mniej ważna, j k
zresztą wskazują na to te same prace amerykańskich autorów)
dla etnografii i antropologii jest tu sprawa umiejętności
i s z t u k i c z y t a n i a (umiejętność wnikliwej, starającej się
uchwycić intencje, dzieła i autora, szanującej, rozumiejącej tak
autonomię, jak i kontekst dzieła, - l e k t u r y , jakiej uczyć się
możemy od wielu autorów, zamieszczonych w tym numerze
artykułów, opowiadań, rozważań i interpretacji). Antropologia
i etnografia to nie tylko badania terenowe, nasze pisanie i nasza
mała proza, to także umiejętność obcowania z tekstem, (tekstami
kultury), interpretacji tekstu. Pod tym względem doświadczenie
polskie jest niezwykle bogate. Wspomniane przeze mnie prace
etnograficzne ukazywały się, gdy do kanonu podstawowych lektur
antropologów, tak zresztą jak i całej humanistyki należały wów­
czas IBL-owskic, literaturoznawcze „Teksty", a wiedzę o ponow­
nym odczytywaniu, na nowo tekstów i kultury czerpaliśmy / pism
profesor Marii Janion - (nie jak dziś z Rereading Culture
Anthropology, bo po prostu tego typu artykułów, które złożyły się
na ten zbiór, jeszcze wtedy w „światowej" antropologii nie było)
- która tak o tym pisała w Odnawianiu znacz.eń:
„Jeśli używam słowa 'odnawianie',to dlatego, że oddaje ono
intencję, towarzyszącą podejmowanym przeze mnie próbom
zrozumienia naszej teraźniejszości. „Lire e'est re-lire", jak
mówi klasyk krytyki tematycznej, Georges Poulet. 'Czytać to
znaczy czytać ponownie', 'czytać jeszcze raz'. Lektura określa
charakter przyjętej metody interpretacji - lektura znaczeń,
których ukryta potencjalność domaga się wprost bezustannego
ponawiania procesu czytania. Dla hermeneutyki nie ma bowiem
większej oczywistości nad tę, że znaczenia są i na state
zakotwiczone w tekstach kultury, i zarazem cechuje je pewna
płynność, zależna od odbiorcy; że zachowują one kształt
pierwotny i że jednocześnie podlegają historycznej przemianie;
że odbywa się ciągły dialog między owymi dwiema ich
postaciami i że bez. tego toczącego się bez przerwy dialogu
kultura prawdopodobnie by u p a d ł a . "
Oto więc numer poświęcony wspólnocie doświadczeń i re­
fleksji literatury i antropologii. Numer o pisaniu i czytaniu
kultury, micie, symbolu, literaturze, antropologii kultury. Moż­
na by powiedzieć, że powstał z upodobań autorów: „Pokaż mi
swoje lektury...", „Pokaż mi swoje notatki...".
Składają się nań teksty doświadczonych i młodych autorów,
literaturoznawców, antropologów kultury, pisarzy.
Nie sposób wymienić tu wszystkich wątków, ani nic nu
potrzeby radzić jak go czytać. (Zastanawiałem się czy nie
zacząć od lektury samych mott i wybranych fragmentów- „Zmyślony obraz zawiera w sobie własną p r a w d ę " [Giordano
Bruno - Roger CailloisJ, „Postmodernizm to ludzkość w P' '
czekalni do poczucia c a ł o ś c i " [Małgorzata Baranowska], „Naj­
lepsze współczesne dzieła literackie nic są aktem kreacji- le
aktem przywołania, osobliwie nasyconego wspomnieniam
[Harry Levin - Krzysztof Dorosz], „To, co niepojęte, jest поЙИ
tego, co znane." [Simone Weil - Wiesław Juszczak].
Pozostaje tylko życzyć czytelnikom dobrego zmarnowanego
czasu. Dlaczego zmarnowanego? - Nic będę zdradzać P *
tego opowiadania (pisze o tym Andrzej Stasiuk), jeśli У*
powiem za nim - Bo w zmarnowanym czasie zaczyna się- b i
swój początek... literatura.
e

ra

0

0

a

1

fl

1

uenl

1

er/Ł

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10616" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10594">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3490e7fd242fd28b9eb436230c8560f7.pdf</src>
        <authentication>1eb308192e6cf26be8ef499ed522ace2</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126513">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2512</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126514">
                <text>1995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126515">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2332</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126516">
                <text>"Najwyższym szczęściem dzieci ziemi jest jedynie osobowość" z Profesor Marią Janion rozmawiają: Zbigniew Benedyktowicz, Czesław Robotycki / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126517">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4, s.5-15</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126518">
                <text>Benedyktowicz, Zbigniew; Robotycki, Czesław</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126519">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126520">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126521">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126522">
                <text>Najwyższym szczęściem dzieci ziemi
jest jedynie osobowość"
z Profesor Marią Janion
rozmawiają: Zbigniew Benedyktowicz, Czesław Robotycki

Czesław Robotycki. Pani Profesor, pytając Panią o humani­
stykę, dzisiaj, chcielibyśmy zawrzeć w tym bardziej
szczegółowe
pytania: czy ma to być terapia - wobec na przykład New Age (w
którym także poszukuje się wartości wobec zagrożenia,
zagubie­
nia i niezrozumienia świata)? Czy ma to raczej być poznanie
-nauka dekonstrukcjonistyczna,
ironiczna, filozoficznie skom­
plikowana. Czy podtrzymuje Pani aktualność dawnego dylema­
tu. Innymi słowy: Jak uprawiać humanistyką u końca wieku ?
Zbigniew Benedyktowicz. Jak odnosi się do tego idea
"Bildung", do której odwołuje się Pani ostatnio. Jakie jest
miejsce idei ' 'Bildung''
w naszym ' 'lokalnym'' i ogólnokullurowym doświadczeniu.
Doświadczeniu
człowieka
masowego,
"człowieka bez
wyobraźni"?
Maria Janion. Zawsze pamiętam, że Schleiermacher, twórca
nowożytnej hermeneutyki, uważał, że możliwość nieporozu­
mienia jest powszechna i że hermeneutyka jest sztuką unikania
nieporozumień. Gadamer w Prawdzie i metodzie cytuje ważną
konstatację Schleiermachera, którego metoda ukształtowała się
wtoku tłumaczenia i komentowania dialogów Platona: „niepo­
rozumienie powstaje samo z siebie, a rozumienie musi być w
każdym punkcie pożądane i poszukiwane".To znaczy, że zaw­
sze istnieje przewaga nieporozumienia nad porozumieniem.
Nastawienie rozumiejące, słuchające, nie agresywne, zorien­
towane na indywidualność mówiącego, względnie autora, może
posługiwać się przeczuwaniem i zgadywaniem, ale zawsze
г najwyższą ostrożnością. Nie idzie jednak o jakąś pełną identyfikację. Utożsamienie i dystans muszą w postępowaniu hermeneutycznym zachować równowagę. Stąd wielka rola pośred­
ników, którzy jednak nie mają sobie uzurpować władzy kap­
łanów.
Postmodernizm - tak w ogólności rzecz biorąc - zakwestonuwał koncepcję „osobowości hermeneutycznej", osobowo­
ści mówiącego i słuchającego, która stanowi jakąś całość
'zawiera jakąś swoją entelechię. Postmoderniści traktują nieraz
osobowość jako scenę, na której występuje wielu aktorów,
'sranie rozmaitymi konwencjami np. w literaturze może być
Rumiane jako gra tych aktorów na naszej wewnętrznej scenie,
"aunian podkreśla, że „osobowość iście ponowoczesna wyróż" ię b r a k i e m t o ż s a m o ś c i . Jej kolejne wcielenia
'rnieniają się równie szybko i gruntownie, co obrazy w kalejdo­
skopie" Chodzi oczywiście o pewien „wzór kulturowy",
*°brębie którego „życie w tym świecie jest, jak i dawniej,
zdrówka - ale teraz jest to wędrówka bez wyznaczonego
la s

S°ry kierunku".Utrata centrum - niezależnie od tego, jakby
" Je rozumiało - wydaje nas na spotkanie „oko w oko
' Laosem". Tej konfrontacji człowiek ponowoczesny musi
' c stawić czoła, ale widząc dokoła „chaos nasz powszedni",
dy spytamy o związek tych poglądów ze współczesnymi
rami kultury masowej, to okaże się, że człowiek masowy jest
ekiem bez wyobraźni (w znaczeniu siły twórczej), ale też
c

e

W|

- i to bym zaakcentowała - człowiekiem bez osobowości.
Ortega у Gasset mówił, że to człowiek bez historycznej
odpowiedzialności i bez świadomości, co zawdzięcza umarłym.
C R . Ta nieświadomość
"zawdzięczania",
można powie­
dzieć, to brak świadomości dziedzictwa
kulturowego.
Maria Janion. Ale czy historyczna odpowiedzialność jest
konieczna? Nie można przecież wychodzić z założenia, że
trzeba bez ustanku, jak gderliwi rodzice, wypominać dzieciom
- w tym wypadku potomstwu demokracji, co zawdzięczają
pracowitym przodkom. Jest, jak jest. Ale czy współcześni już
tyle otrzymali w wianie, że nie muszą zupełnie zajmować się
sobą? I tylko konsumować, za pomocą elektronicznych środków
przekazu, to, co j u ż jest i tak ich własnością? Otóż tutaj uderza
mnie pewna tendencja, która pojawiła się w Europie, ale
również i w Ameryce. Kwestionuje ona starorzymską zasadę,
która stosuje się j u ż nie tylko do sportu, ale do wszystkich
działań człowieka: citius, altius, fortius - wyżej, szybciej, dalej.
Zauważa się, że człowiek może nie powinien tak wyłącznie
eksteryriozować się w ekspansji zewnętrznej, ale skupić się,
choć na chwilę, na sobie samym. Gadamer w cyklu wykładów
Aktualność
piękna mówi, że „wrastając w dzieło [sztuki]
wyrastamy ponad siebie". Jest to jednak inne wyrastanie niż
w rywalizacji technologicznej, politycznej czy militarnej. Jeśli
to walka, to jest to walka o wielkość duszy. Ale czy należy ją
komukolwiek narzucać? Może raczej tworzyć alternatywę dla
człowieka sterowanego przez kulturę masową.
Podstawą idei „ B i l d u n g " jest kształtowanie i doskonalenie
osobowości według sentencji Goethego: „Najwyższym szczęś­
ciem dzieci ziemi jest jedynie o s o b o w o ś ć " (to z Dywanu
Zachodu i Wschodu). Niektórzy moi studenci są skłonni sądzić,
że to jest tylko szlachetna gadanina, wzniosłe kłamstwo,
chytrzące się mnie więcej w ten sposób: w obliczu chaosu
i dezintegracji społeczeństwa trzeba „ratować kogo się da".To
znaczy przemawiać językiem Bildung - i może „ktoś się na to
nabierze". Ale tu następuje znamienny dysonans pedagogiczny:
językiem Bildung mówi się do elity, nie do ludu.
C R . Czy byłby to tylko zarzut wobec postawy pani profesor,
czy też mają własne rozwiązanie postawy ' 'Bildung'' ?
Maria Janion. Trzeba rozważyć to, co napisał Zygmunt
Bauman w Nowoczesności
i zagładzie o absolutyzacji społe­
czeństwa przez Durkheima - do czego to miało doprowadzić
- oczywiście, wraz z utopiami ładu i porządku. „Rasizm
- podkreśla - może działać jedynie w kontekście istnienia
planów doskonałego społeczeństwa i zamiaru realizacji tych
planów przy pomocy określonych ś r o d k ó w " . Zaś „rewolucja
nazistowska była lekcją inżynierii społecznej na ogromną
skalę".Inżynieria społeczna to skrajny rezultat Oświeceniowe­
go prymatu racjonalizmu, instrumentalizmu. nauki (oderwanej
od wartości), biurokracji i administracji. Inżynierię społeczną
traktuje Bauman jako „ogrodnictwo",zmierzające do idealnego
5

�ładu i oczyszczenia z wszelkich chwastów (przede wszystkim,
rasowo obcych, ma się rozumieć). Jednak nie bierze pod uwagę
tego, że - obok racjonalistycznego, przystrzyżonego ogrodu
francuskiego - istnieje romantyczny park angielski, pozo­
stawiający naturę w stanie swobodnym i dający szansę wyobra­
źni i marzeniu. „ B i l d u n g " może zmierzać do ogrodu francus­
kiego, ale może też być ogrodem angielskim. Ja byłabym za tym
drugim.
Bauman używa przecież określenia „jaźń moralna" czy
„moralność bez e t y k i " . Jego zdaniem, wskutek kresu „ery
etyki"jesteśmy świadkami początku „ery moralności " . „ L u d z i e
wrzuceni w społeczeństwo ponowoczesne nie mają poniekąd
ucieczki: muszą oni spojrzeć w oczy własnej niezawisłości
moralnej, a zatem własnej, nie wywłaszczalnej i nie zbywalnej,
moralnej odpowiedzialności". (Dwa szkice o moralności pono­
woczesne)). W książce o Holocauście Bauman za Levinasem
traktuje egzystencjalną odpowiedzialność za Innego (pomijam
w tej chwilil kwestię zasadności powoływania się na Levinasa
- bez uwzględnienia obecnej u niego metafizycznej sankcji)
jako istotną, pierwotną i podstawową strukturę podmiotowości.
„Korzenie moralności sięgają znacznie głębiej niż urządzenia
społeczne takie jak struktury dominacji czy kultury " . M o r a l n o ś ć
wyprzedza społeczeństwo. Lekcja Holocaustu uczy: „Nie ma
znaczenia, ilu ludzi wybrało moralny obowiązek, a nie rac­
jonalizm własnego ocalenia - ważne, że tacy b y l i " .
Co zaś do szlachetnego kłamstwa. Cytuję czasem czterowiersz Mickiewicza ze Zdań i uwag pt. Stopnie prawd:
Są
Są
Są
Są

prawdy, które mędrzec wszystkim ludziom
takie, które szepce swemu narodowi;
takie, które zwierza przyjaciołom
domu;
takie, których odkryć nie może nikomu.

mówi,

Czy są prawdy, których mędrzec nie mówi nikomu? Otóż
moim zdaniem, nie - jeśli bym miała przez to rozumieć (ale
zaznaczam, to nie jest zgodne z intencją Mickiewicza!) podział
prawd na te dla maluczkich i te dla wtajemniczonych. Niemniej
jednak kwestia się komplikuje, gdy weźmie się pod uwagę
powstający dylemat: „ B i l d u n g " a „transgresja". One nie dają
się tak łatwo pogodzić, ale jeszcze do tego powrócę.
Najogólniej rzecz biorąc, uważam, że uprawiam myślenie
w obrębie paradygmatu modernistycznego, nie postmodernis­
tycznego.
C R . Uważ.am, że postmodernistyczny myśliciel,
właściwie
rzecz biorąc, moim zdaniem, jest też modernistycznym
myś­
licielem. Uważam, że nie da się uciec, po pierwsze: od rozumu,
po drugie: od autoironicznej postawy. (Prędzej czy później to
drugie wróci do modernistycznego myślenia). Bo myślę, że to
w ogóle jest cecha stylu naszego europejskiego
uprawiania
refleksji nad człowiekiem.
Chciałbym zapytać Panią profesor,
co Pani o tym sądzi.' Bo moim zdaniem postmodernizm jest to
pewien rodzaj uprawiania gry.
Maria Janion. Ale, proszę pana, niech Pan zwróci uwagę jak
poważne jest zakwestionowanie pojęć całości, jedności, które są
decydujące dla myślenia modernistycznego. I „meta-narracja",
Wielka narracja już nie istnieje. Według Lyotarda człowiek
postmodernistyczny porusza się w świecie „małych narracji",
które nie muszą szukać uzasadnienia np. w hermeneutyce sensu.
„Funkcja narracyjna traci swoje funktory: wielkich bohaterów,
wielkie niebezpieczeństwa, wielkie podróże i wielki c e l " . T o
należy do kondycji postmodernistycznej, jak ją nazywa Lyotard.
Ale „krytyka c a ł o ś c i " też ma swoje walory i uroki. Tu
przypomnę, jakie znaczenie można przypisać doświadczeniu
(dekonstrukcyjnemu) Grassa. Grassa, który jest krytykiem
niemieckiej literatury, filozofii niemieckiej, a zwłaszcza ideali­
zmu niemieckiego. Pamiętam, jak na spotkaniu w Gdańsku,
które prowadziłam, Grass powiedział, że faszyzm oduczył go
6

wiary w wielkie ideały i prosił, by przy nim nie używać wielka
słów i nie odwoływać się do wielkich ideałów, bo on tego nj
zniesie. To mi dało wiele do myślenia, bo przecież w koń
w jakimś sensie sama się wychowałam na humanistyce niemie
kiej, bo to zaczęłam najwcześniej poznawać. Pierwsza inspirj
cja w czasie mych dojrzałych lektur wyszła od Stefana Żółkiew,
skiego, który zawsze mówił: Dilthey. „Dilthey, jako twórc
przełomu antynaturalistycznego" - każdy jego wykład od teg
się zaczynał. Więc ja rzeczywiście z Diltheyem się zapoznałam
przestudiowałam, potem z innymi twórcami humanistyki nie­
mieckiej , ale gdy skonfrontowałam to z Grassem, to zro­
zumiałam, że jest on pisarzem, który podważa wzniosłą całość
kultury wysokiej, tę całość idealizmu niemieckiego, która tak
bardzo mi się podoba i tak bardzo chcę z niej korzystać, właśnie
w taki sposób, że pokazuje jak - tutaj znów mówiąc najkrócej

e

Cl)

c

a

0

- posłużyło to, czy mogło posłużyć, jednak faszystowskim
nadużyciom. Z innej strony ujmuje to samo Tomasz Mann. To
w końcu Tomasz Mann mówi, że Niemcy doszli do zupełnego
rozdziału polityki od ducha. Tu wzlatywali z Schillerem we
wzniosłą czystą krainę ideałów, a polityka wiadomo to jest
brudna robota i trzeba w tym brudzie się unurzać, a potem
wznieść ku wyżynom. Brutalną karykaturą może być ten
Niemiec, który w czasie Powstania Warszawskiego rozstrzelał
mieszkańców całego domu, a potem każe wynieść fortepian na
podwórko i gra na nim. Ten oficer niemiecki jest niby
przedstawicielem kultury wysokiej. Muzyka, poezja, a jedno­
cześnie polityka zupełnie od tego oddzielona. To czego nie ma
w Polsce, bo w Polsce jednak jest przede wszystkim w naszym
romantyzmie zasadnicze uduchowienie polityki, myśl, że poli­
tyka musi być na usługach ducha heroicznego i moralnego
Chociaż teraz nie jest. Wczoraj [Rozmowę prowadziliśmy
w lipcu 1995 - przyp. redakcji] obejrzałam film o obaleniu
rządu Olszewskiego i tak sobie myślę, ale... duch gdzie.
Jakakolwiek figura ducha żeby była. Jedyne coś, co się tam
zarysowywało to „czyja Polska", no ale co dalej? Zapylać
„czyja Polska", to jest trochę za mało. Ja chcę się dowiedzieć
1

- może to anachroniczne pragnienie - o przeznaczeniu Polski
Rozmawiałam na ten temat z Jarosławem Markiem Rym­
kiewiczem, bo się zdenerwowałam, jak przeczytałam w £i
Librisie, na pierwszej stronie artykuł o przeznaczeniu Ameryki
No, powiedziałam, bardzo dobrze, ale ja chcę dowiedzieć się
czegoś o przeznaczeniu Polski. Na to Rymkiewicz mówi, tak,
ale do tego potrzebny jest prezydent, który wie, co to jest
przeznaczenie Polski. De Gaulle wiedział, co to jest prze­
znaczenie Francji. Ale pomińmy w tej chwili ten problem. To
tylko dygresja.
W r ó ć m y do kwestii całości. W jaki sposób została zakwes­
tionowana całość duchowa, którą stworzył idealizm niemiecki
Raz została zakwestionowana przez Tomasza Manna, który był
dziedzicem tego myślenia, ale umiał się do niego ironicznie
ustosunkować. I po wtóre przez Grassa, który też jest bardzo
ironicznym krytykiem kultury niemieckiej. Ale i melancholi
kiem. Jednocześnie jednak, jak to rozumiem, Grass usiłuje
tworzyć swoje całości, które są niesłychanie trudne do rozszylrowania między innymi dlatego, że posługuje się on metoda
nieprawdopodobnie szczegółowych opisów, które z pozoru, na
powierzchni, patrząc na pierwszy rzut oka, mogą spra* *
wrażenie chaosu. Ja nawet kiedyś mówiąc i pisząc o Blastoff
bębeneku utrzymywałam, że to jest hiperrealizm. To znaczy к
jest realizm, który już łączy się z fantastyką, bo ta rzeczyw °
którą on wytwarza, i która jest tak szczegółowo opisana, F
rzeczywistością fantastyczną. Dzisiaj się mówi, że GrassпаИ
do klasyki... Wiedzą Panowie, że on teraz wydał nową po*
Rozległa dziedzina, to jest nawiązanie do wypowiedzi staw
Briesta z zakończenia powieści Fontanego Effi Briest i J '
podobno niesłychanie skomplikowana powieść o zjednoczę
1

1

|Sl

1

1 0

L

�Niemiec. I proszę: pierwsza powieść o zjednoczeniu Niemiec.
Hjooni mają szczęście, ci Niemcy! Bo ja bym chciała, żeby u nas
powstała taka powieść po 89 roku. Gigantyczna struktura.
C.R- To pokazuje, jak potrzebne jest to, o co pani profesor
iągle walczy, mianowicie o ten rodzaj erudycji, właśnie ' 'Bil­
ing". Bo cóż może zrobić postmodernizm, bez tej wiedzy, którą
Qrass zakłada w przywoływaniu
dziesiątków autorów. A istnieje
Ki taka tendencja w postmodernizmie, obecna także pośród jego
sympatyków, że niepotrzebny jest bagaż erudycyjny...
Maria Janion. A jednocześnie oni igrają tymi słowami,
strukturami, ale traktują to tak niepoważnie.
Tymczasem wczoraj pani Joanna Konopacka, redaktorka
wydawnictwa, z Gdańska, które wydaje Grassa, powiedziała
itii. że wydawca przysłał wraz z powieścią Rozległa dziedzina
ogromne dossier, składające się z map Berlina starego, i nowego,
odwołań do poezji, cytatów różnorakich, które są wmontowane
niesłychanie misternie w tekst powieści Grassa. Pełno tam jakichś
aluzji historycznych, politycznych, poetyckich, literackich, bar­
dzo skomplikowanych. Stąd ta powieść może być takim swois­
tym dla tłumaczy komentarzem, dodatkiem do tego ogromnego
"materiału". Sławomir Błaut kiedyś mówił o tym, jakie miał
kłopoty przy tłumaczeniu Blaszanego bębenka... z kartami. Bo
tam gra w karty odgrywa wielką rolę i są takie rozmaite
powiedzenia z tym związane, a także mówił, jakie miał kłopoty ze
sztachetami w płocie, bo te sztachety, z. kolei, składały się
z różnych desek i trzeba było określić, jakie są te deski.
W przypadku znów Turbota opowiadał, że potworność jego pracy
nad nazwami grzybów nie da się z niczym porównać, bo tam jest
straszna z kolei ilość grzybów. I teraz, jakby ktoś powiedział: no,
co to jest? Czy to jest realizm? To jest realizm, który nie jest
realizmem samym dla siebie, tylko tworzy swoją symboliczną
całość. Jak się czyta te szczegółowe opisy, to one mają rezonans
symboliczny w całości dzieła, a nie jest tak, że poprzestajemy na
tych opisach, bo inaczej byłby to atlas grzybów.
c

z

z

C R . / książka
kucharska.
Maria Janion A to jednak jest powieść, opowieść na
dziewięć miesięcy ciąży.
I w związku z tym chciałabym uzupełnić odpowiedź na
pytanie: hermeneutyka a dekonstrukcja, bo to też padło w pańs­
kiej wypowiedzi o podstawowych tendencjach w poznaniu, we
współczesnej nauce. Proszę zwrócić uwagę, że jednak dekonst­
rukcja musi żerować na hermeneutyce. Dekonstrukcja czasem
rodzi się jakby wewnątrz hermeneutyki. Dekonstrukcja bada to
czego nie ma, co nie zostało powiedziane. Ale żeby wiedzieć,
czego nie ma, najpierw trzeba dokonać rozbioru tego, co jest,
a potem już dekonstrukcja może prowadzić swoją robotę. To
jest bardzo ciekawe, co robią niektórzy dekonstrukcjoniści, ale
iie trzeba udawać że oni są zupełnie autonomiczni, właśnie
niezależni, zwłaszcza od hermeneutyki. Jednak trzeba koniecz­
nie dodać, że postępowanie dekonstrukcjonistyczne zupełnie
пе przynosi rezultaty niż hermeneutyczne. Jak pisze Ryszard
Nycz: „Wyprowadzone na powierzchnię sprzeczne porządki
znaczeń wytwarzają nieodmiennie efekt niekonkluzywności,
^rozstrzygnięcia i dyspersji sensu, pozbawionego konteks­
t a c h granic".
1Г|

Z.B. Dla mnie stosunek studentów, do Pani projektu, do idei
bildung", ich niepokój, może być odbiciem ogólnej tendencji,
Zym pani profesor tutaj mówiła, co znajduje swój wyraz
'c Grassa, mianowicie: takiego rozczarowania światem wiel"] idei, czy kultury i historii, które się skompromitowały
i stąd
k&lt;łcego się lęku przed pedagogią
społeczną.
To widać
tyciu politycznym, gdzie się często gloryfikuje tego człowieka
tyólczesnego, czy człowieka masowego. I gdzie powiada się,
'e należy pouczać społeczeństwa,
że naród jest mądry, nie
'9' pouczać
wyborców...
•^ria Janion. No to jest niechęć do elit.
c

ro&lt;

Z . B . / tutaj wydaje mi się, że ten niepokój jest o tyle
nieuzasadniony przy tej postawie "Bildung",
do której Pani
profesor powraca. Dlatego, że Pani sposób odkrywania całości
i odkrywania wspólnoty wyobraźni idzie takim bardzo oryginal­
nym tropem. Chciałbym tu nawiązać do całego tego obszaru
odkrywanego przez Panią profesor w „Projekcie krytyki fantaz­
matycznej". Jest to obszar mający kolosalne znaczenie dla
poznawania wyobraźni zbiorowej, z jednej strony dla tej całości,
ale z drugiej jednak przez to, że prowadzeni jesteśmy
przez
Panią jakby bocznymi ścieżkami, tropami maskującymi
człowie­
ka. - Mam tu na myśli ten stale obecny w Pani
twórczości
motyw: człowiek nieczytelny, zamaskowany, skryty czy ukrywa­
jący. „Larvatus prodeo - idę zamaskowany. " - To jest bardzo
ciekawy nurt, dlatego, że w „Krytyce fantazmatycznej",
jak
i w inych swoich studiach, pani profesor w ten sposób obejmuje
i tę kulturę wysoką, wielką, i te różne fantazmaty, które były
w kulturze niskiej, masowej, popularnej, które w jakiś sposób
współtworzyły
człowieka.
To pokazuje najlepiej, że jedność,
całość nie muszą wykluczać
wielostronności.
Maria Janion. M o i niektórzy studenci są zdania, że nie ma
nic wspólnego między kulturą wysoką a kulturą masową, i że
trzeba je rozdzielić i nie zawracać głowy, bo to są próby
indoktrynacji.
Z . B. Ale przecież już samo doświadczenie
romantyzmu i ten
poszerzany wykład, który pani profesor prowadzi,
pokazuje
właśnie krążenie i jakby przepływanie
wielu treści
pomiędzy
kulturą niskiego i wysokiego obiegu, ich wzajemne przenikanie
się.
Maria Janion. Tylko wie pan, tutaj powstaje problem.
0 którym chcę jeszcze mówić odpowiadając na pytania panów.
Mianowicie: Czy kultura masowa ma formę? Jest to jednak
zasadnicza różnica między kulturą wysoką a kulturą masową. Ja
wiem, że kultura wysoka ma formę. I jeżeli chodzi o fantazmaty
to ona je przekształca, nadając im stosowną formę. Natomiast
czy kultura masowa wykorzystuje fantazmaty posługując się
formą? Świadomość formy jest moim zdaniem podstawowym
zagadnieniem pod koniec naszego wieku, w tym sensie, że się
zatraciła.
C R . A spójrzmy teraz na taki przykład:
Trwa moda na
działania
i teatry alternatywne, zgromadzenia
poszukujące
1 przeżywające
inną rzeczywistość.
Te wspólnotowe
doświad­
czenia kreuje się w oparciu o ludowy rytuał, ale jest on
najczęściej zlepkiem różnych tradycji, nie zawsze dobrze prze­
myślanym (wspólne żucie strawy, dziady, nabywanie
energii,
wspólne śpiewy). Co sądzi Pani profesor o takich praktykach
w perspektywie Jej refleksji o transgresji
- i jej zawsze
jednostkowym wymiarze i wysiłku?
Maria Janion. Wiele zjawisk we współczesnej kulturze
może na to wskazywać, że to jest głównie kultura ekspresji. To
znaczy tutaj ekspresję uważa się za kulturę i to zupełnie już
uczestnikom „ w y d a r z e ń " wystarcza. Natomiast kultura jednak
jest formą. I jeśli na nią spojrzymy w tym sensie-ja mówię w tej
chwili о к u 11 u r z e a r t y s t y c z n e j i l i t e r a c k i e j
- i zwłaszcza teraz, gdy jesteśmy świadkami ogromnej ilości
działań wydawniczych, wtedy trudno mi wyrazić zgodę na
nazwanie pewnych zjawisk w pełni kulturotwórczymi. Są np.
czasopisma, które proponują wymianę prywatnych fantazma­
tów na tej zasadzie: ty mi opowiesz swoje fantazmaty, ja ci
opowiem swoje i to będzie już pełnia kultury. Nie, bo to będzie
właśnie nadal tylko ekspresja. M o ż e ona nawet pełnić doniosłą
rolę terapeutyczną. To jeszcze nie oznacza jednak, że w ten
sposób zrodzi się kultura jako forma. I uważam też w tej chwili,
że decentralizacja, która nastąpiła w naszym życiu kulturalnym,
ten upadek centrum z którego tak się cieszył Janusz Sławiński
w swym artykule w „ K r e s a c h " i idące za tym obdzielanie
funduszami na kulturę, jeżeli one w ogóle jeszcze istnieją, na tej

7

�zasadzie: „bo to się dzieje na prowincji, a nie w Warszawie",to
doprowadziło do tego, że ukazuje się bardzo dużo najrozmait­
szych wydawnictw i pism, ale sama ich ilość nie zawsze może
tylko cieszyć, ani nie znaczy to, że tworzy się w ten sposób
znacząca jakość. Dostaję dużo tomików poetyckich, na przy­
kład, które są właściwie tylko ekspresją. One nie mają żadnej
formy, ci autorzy w ogóle nie stawiają przed sobą takiego
zadania, że kultura jest formą, i że trzeba mieć tego świadomość.
A jednak Warszawa jest centrum. M ó w i ę w sposób nieco
starożytny, ale w końcu od czasów Oświecenia bardzo wyraźnie
Warszawa stała się centrum. I tutaj lansowano pewną zasadę
formy, która była obroną przed grafomanią. I niech nikt mi nie
mówi, że dla klasyków warszawskich romantycy byli prowinc­
jonalnymi grafomanami, bo ci romantycy, na czele z Mic­
kiewiczem - terminowali „w szkole klasyków".Fe'rwor walki
zaciemnił fakty, które dziś bardzo wyraźnie widzimy. To nie
znaczy, oczywiście, że w Warszawie nie wychodziły grafomańskie rzeczy, ale jednak zawsze było grono osób, które wiedziało
co to jest forma. Weźmy współcześnie choćby taki przykład
- myślę tutaj o małżeństwie państwa Julii Hartwig i Artura
Międzyrzeckiego. Rozmaite rzeczy można o nich, o ich twór­
czości powiedzieć, ale to są bez wątpienia wybitni poeci formy
i jednocześnie jakiż ogromny jest ich wkład w zapoznanie nas
z poezją amerykańską czy francuską. Trudno nawet to wszystko
wymienić. Właśnie na ich pracy można się uczyć, co to jest
forma w poezji, kulturze. I właśnie to wydaje mi się zostało
zatracone w tej chwili gdyż bardzo często zaciera się różnica
między ekspresją a formą. Powie ktoś, że ekspresja z czasem
może stać się formą. A l e j a tego jeszcze nie widzę. Może sądzę
zbyt surowo, bo na moje narzekania, odpowiadają m i , że
przecież właśnie w tych środowiskach ekspresyjnych szerzą się
rozmaite rodzaje kultu, na przykład Hermana Hessego, czy
Carla Gustawa Junga i to jest dobrze dlatego, że ci uczestnicy
w ten sposób też kształtują swoją osobowość.
W pańskim pytaniu kryje się dla mnie bardzo ważne pytanie
dotyczące też kultury ludowej. Czy to jest jeszcze jakaś
alternatywa dla kultury masowej?
C R . Kultura ludowa w tym wymiarze folklorystycznym jest
przecież wyłącznie formą. Folklor bezformy nie istnieje, jest tak
skonwecjonalizowany.
M a r i a Janion. Ale jakże często wspaniale jest skonwenc­
jonalizowany. Pamiętam jakie na mnie wrażenie zrobiła an­
tologia poezji ludowej ułożona przez Przybosia. ta
.Jabłoneczka'', jak on cytował jako arcydzieło formy, to jedno zdanie: ...
zaraz, jak ono brzmi?...- ,, Jaś koniki poił, Kasia wodę brała, on
sobie zaśpiewał, ona zapłakała."
- I już. I koniec. Przyboś
uważał, że wszystko jest tu powiedziane i w taki znakomity
sposób. Ja jednak przeszłam też przez okres wielkiej fascynacji
ludem, bo byłam i w tym sensie romantykiem, i mówiłam o tym.
Z profesor Marią Żmigrodzką uprawiałyśmy kult ludu. Praco­
wałyśmy w redakcji „ W s i " . I przecież także w naszej książce
Romantyzm i historia pokazywałyśmy, jak romantyzm rozumie
lud i jakie jest znaczenie ludu dla kultury narodowej itd. Często
tragicznie to widziałyśmy. Tragicznie, bo miałyśmy w pamięci
trupa „ostatniego p o w s t a ń c a " , o b d z i e r a n e g o przez chłopskiego
pariasa w Rozdziobią nas kruki, wrony... A potem Solidarność,
ta pierwsza „ S o l i d a r n o ś ć " była wspaniałą epoką potwierdzania
się romantycznej wizji ludu, a nawet j u ż można było dojść do
tego, że i Krasiński zaczynał się podobać, chociaż tak nie
znosimy Przedświtu.
„ Z polską szlachtą polski l u d . " , - Ta
szlachta to była (miała być) inteligencja.
C R . / znowu wróciliśmy do tradycji
romantyzmu...
M a r i a Janion. ...Ale niestety j a musiałam się pożegnać
z kultem ludu. musiałam.
Kilka lat temu, gdy pani profesor Alina Witkowska, dla
jakichś swoich celów, czytała Romantyzm i historię, mówi mi:
8

„to jest bardzodobra książka, ale jak dochodziłam do ludu, d
tego, co wy tam o nim piszecie, to j u ż nie mogłam tego czy
л~\~ —:
л~ myślenia.
Л 1 — : „ r\
„i
i -o Co '
t a ć .»»" . Tт o„ dało
mi sporo do
O co chodzi?
sic
stało? Zresztą j u ż w dawnych czasach myśmy w Pracowni
Romantycznej I B L - u ułożyły niby ludową śpiewkę: „h p
hop! jestem dzielny, ludowy c h ł o p ! " i tak wyśmiewałyśmy jc
z tego. A jednocześnie podobał nam się romantyczny | j
Stało się jednak to, że ten „ l u d " , który myśmy sobie
wyidealizowały na rozmaite sposoby, jednak przekształcił się
w masę.
I w tej sytuacji Ortega у Gasset, jego refleksja zupelnj
inaczej nas ustawia wobec takiego stanu. Powstaje pytanie: czy
rzeczywiście trzeba się posługiwać tą demistyfikacją ludu, tak
jak j a panom teraz o tym opowiadam? Mnie się wydaje, że tu
jednak nie ma wyjścia, tu rzeczywiście nastąpiło przekształ­
cenie. I gdybyśmy chcieli teraz ów „ l u d " przerabiać w świado­
my naród, w takim sensie jak często się o tym mówi, to
musielibyśmy jednak przeciwstawić się kulturze masowej
i wytworzyć jakąś inną alternatywę.
0

0

S

U (

e

С R. Narazie ruch ludowy, jeżeli chce przekształcać sir
w naród to wraca do romantycznej wizji, do solidaryzmu
społecznego, do XlX-wiecznych
wizji...
M a r i a Janion. Ależ tak, i to do jakże mało ciekawych.
Przecież to, co tam się czasem formułuje, te hasła, sprawiają, że
ja myślę sobie o Petainie i o rządzie Vichy, bo - obok
paternalizmu dla robotników - dla chłopów jest „rodzina",
„ z i e m i a " , „ w ł a s n o ś ć " . Wiadomo co z tego wynika. To jest
bardzo nieciekawy program z punktu widzenia X X i X X I wieku.
A w jakim stopniu (i w jaki sposób) można dzisiaj oprzeć się
wpływom kultury masowej, ja nie mówię, że ograniczyć, ale
przeciwstawić się temu. To pytanie pozostaje otwarte.
Może „ l u d " j u ż od dawna był masą, tylko ja o tym nie
wiedziałam.
С R. Może właśnie za tamtą wizją kryło się romantyczne
narzucanie formy...
M a r i a Janion. M o ż e popełniłam falsyfikat?
Teraz, kiedy przed tą rozmową pan Zbyszek mówił mi, że
chcieli państwo, by w niej pojawił się i ten problem: literatura
a kultura ludowa, to j a się jakoś wstrząsnęłam na to. A przecież
Kazimierz Nowosielski, mój uczeń z Gdańska, napisał taką
ciekawą pracę Ryzyko obecności. Doświadczenie biograficzne
i powieść chłopska, ja nawet byłam promotorem tej rozprawy
doktorskiej, ale j u ż bez uczuć, bez głębszych uczuć mogłabym
o tym mówić. Nie wiem, być może na fakt, że teraz to tak
oceniam, wpłynął też upadek mitu Solidarności, odsłonięcie
wszystkich rozczarowań z powodu dzieła naszego, które się
obróciło przeciwko nam.
Z . B . Do tego upadku mitu przyczynił sie też i ogólny proces,
inwazja bardzo agresywnej kultury masowej.
M a r i a Janion. No więc właśnie, ale myśmy sami niejako to
stworzyli. M y ś m y walczyli o wolny wybór, wolny rynek
Walczyliśmy o wolny rynek marzeń i idei, a to stało sie
właściwie wolnym rynkiem dla kultury masowej.
Pytanie: czy rzeczywiście m y ś m y stworzyli coś, co obróciło
się przeciwko nam, to też jest kwestia dla mnie dosyć poważna
Bo mam w stosunku do siebie bardzo poważne zarzuty. ^
człowiek, który zawsze kierował się przeczuciem, że nad­
chodzące wydarzenia rzucają cień... Pamiętam, jak zobaczyła"
przedstawienie Dziadów Macieja Prusa w Gdańsku, jeszcze
przed „Solidarnością". Wtedy wygłosiłam mowę na tem
nadchodzących wydarzeń rzucających cień, bo czułam. *
Dziady Prusa staną się szczególną rzeczywistością. I stało srtNo a dlaczego nie wiedziałam, jakie nadchodzą zagroź ' '''
które j u ż rzucały cień na ,, S o l i d a r n o ś ć " . Intelektualista obo**
zany jest do krytycyzmu i to często skrajnego krytycyzm '
tym polega, w końcu, jego funkcja społeczna. Myślę, że dla l
1

1 11

11

�s

e

jalam ' porwać, że w moim wypadku, na moich oczach
j leśnił się mit romantyczny.
C.R. Niektórzy powiadają że po raz ostatni.
Maria Janion. Tak, po raz ostatni, ale j a to zobaczyłam.
pamiętam, gdy wygłaszałam referat podczas Kongresu Kul­
tury Polskiej, który został tak dramatycznie przerwany przez
tan wojenny, to jeszcze zdążyłam powiedzieć, że jestem
zcześliwa, jako badacz literatury romantycznej, bo właśnie na
moich oczach nagle zaczął się stawać romantyzm. Mówiłam
wtedy o symbolicznym języku „Solidarności",który, co cieka­
we, nie tyle był językiem symbolicznym wielkich romantyków,
małych romantyków. A trzeba pamiętać, że to zawsze była
moja specjalność: poezja w kraju między Powstaniem Lis­
topadowym a Powstaniem Styczniowym. To moja najściślejsza
specjalność: tylko w kraju i tylko między tymi powstaniami.
1 tylko poezja. I j a nagle zobaczyłam, że to jest żywe, że to się
dzieje na moich oczach, kiedy strajkujący na murach stoczni
napisali: „Bywaj dziewczę zdrowe, ojczyzna mnie w o ł a " . w i ę c
myślałam, że to szczęście, przeżyć coś takiego. Wtedy Wałęsa
tyl przywódcą charyzmatycznym, Wałęsa był mitem. I też się
lemu jakoś poddałam. Intelektualista nic może się na coś
podobnego porywać, na co j a się porwałam. To znaczy dać się
tak zafascynować romantycznemu mitowi w postaci „Solidar­
ności" i w postaci charyzmatycznego przywódcy. A potem
zacząć rozpaczać nad gruzami...
uC

£

s

Ten mit, ta wspólnota mityczna, która tak znakomicie się
utrzymywała jeszcze w stanie wojennym przy rozmaitych
krzyżach kwietnych, w kościelnych i cmentarnych manifestac­
jach, toż to zupełne Powstanie Styczniowe. Jednakże intelek­
tualista jest obowiązany wyjść ze wspólnoty. Popatrzeć na to
/boku, i zrozumieć co się szykuje. Jaki cień j u ż ogarnia te
wydarzenia. A tu był cień taki mianowicie, że jeśli mit stanie się
rzeczywistością, i to " r z e c z y w i s t o ś c i ą p o l i t y c z n ą " , t o oczywiś­
cie dojdzie do jakiegoś potwornego rozdźwieku. Do zderzenia
ж zwykłą, nie odświętną rzeczywistością. Nie można się tak
upajać.
Z.B. Ale z drugiej strony ten mit został dosyć
szybko
skrytykowany, z wielu stron obśmiany i zdestruowany.
Być
może, że był nadużywany nie do zniesienia, ale nastąpiła
dość
W/bka destrukacja tego całego etosu, także wątku martyrologiQtego, patriotycznego. Dosyć prędko dostał się w publicystycz­
ne kleszcze krytyki. I tutaj wydaje mi się, że występuje i takie
niebezpieczeństwo: pani profesor mówi, że intelektualista powi­
nien wyjść i dbać o dystans, ale czasami czyż nie wychodzi za
W», i nie posuwa się za daleko. Zresztą samo życie polityczne
społeczne tworzy taką krytykę, bardzo ogólną
tendencję
Чщисета tego garbu romantycznego, wygodniej jest.
Maria Janion. No tak, ale dlaczego jest wygodniej? Właśnie
dhtego, że mit romantyczny narzuca ogromne wymagania,
dlatego wygodniej pozbyć się ich. W końcu to, o czym j a
Myślałam cały czas, to ideał, że rządy „Solidarności" będą
*łaśnie spojeniem polityki i moralności, w tym najwyższym
sensie. Tak jak przyświecało to idealnej polskiej demokracji
(awsze.
C.R. W związku z mitem, może warto przypomnieć znów, takie
'•tkane spostrzeżenie
Ortegi у Gasseta. Ta sytuacja, że mit
^Ще nad rzeczywistością,
inna jest w społeczeństwie
arJO'Oiym, tak go nazwijmy, albo antropologicznie
klasycznym,
'" ' się zajmujemy. Ten mit jest tam jedyną
alternatywą,
Wstaw,
nową j dlatego jest on tam powtarzany, gdyż wśród
°sci życia nie było innych. W tej chwili zaś i w naszym
•ypadku: dużej ilości alternatyw i możliwości wyboru różnych
' ' cyjnych realizacji, dzieje się tak, że ten mit rzeczywiście
'Ze spoić tych wszystkich alternatyw. No i on wtedy musi
Zpaść, bo alternatyw jest za dużo.
Ma
a Janion. No to napewno, pan ma rację, bo pluralizn
1

n n

Za

r ,

w demokracji jest przeciwko mitowi. Ale gdyby z tego mitu
została zasada moralności (świeckiej) i polityki właśnie w tym
najwznioślejszym sensie o którym mówię, to ona by jednak
w jakiś sposób nas uratowała. Ja nie mówię, że uratowałaby mit,
ale uratowałaby prawdę, prawdę być może przeznaczenia
Polski.
C . R . Jeszcze chciałbym
wrócić, do tego artykułu w Ex
Librisie o społeczeństwie
amerykańskim,
zastanawiającym
się
jakie jest jego przeznaczenie, jaka jest jego prawda, i że tam
mówi o tym prezydent. W polskim romantyzmie i w polskich
tradycjach, jak sama pani profesor podkreślała nieraz w swych
studiach, zawsze poeta mówił o przeznaczeniu, o tym, jakie jest
nasze miejsce. Tutaj w tej chwili nie mamy tego.
Maria Janion. No tak, ale jednak prezydent Stanów Zjed­
noczonych, może się odwołać powiedzmy do Emersona i zacy­
tować go, i to jest coś. U nas się j u ż nie cytuje poetów, oni już
wypadli z języka politycznego zupełnie. To jest charakterys­
tyczne, jeżeli się weźmie pod uwagę format Piłsudskiego na
przykład, dla którego umiłowanym poetą był Słowacki. I ten
niesłychany przypadek testamentu Piłsudskiego, który był
utajony, a zawierał w sobie tylko informację, jakie cytaty ze
Słowackiego mają być wyryte na grobie: Matka, i Serce Jej
Syna, i o który spadkobiercy polityczni Piłsudskiego strasznie
się kłócili, bo przecież wyobrażali sobie, że tam jest napisane,
kto ma być jego następcą.
Ale właśnie, cobyśmy nie powiedzieli, Piłsudski rozumiał
czym jest przeznaczenie Polski między Rosją a Niemcami.
Widział je jako bezustanny wysiłek moralny, jako właściwie
najwyższy heroizm moralny, maksymalizm moralny. Można
0 nim powiedzieć rozmaite rzeczy i krwawo zapłakać nad
rozmaitymi jego posunięciami, ale trzeba jasno stwierdzić, że
nie czepia się go żadne podejrzenie o jakiekolwiek sprzeniewie­
rzenie grosza publicznego, czy jakiejś prywaty, czy czegoś
w tym rodzaju. W tym sensie Piłsudski realizował zasadę nie
oddzielania moralności od polityki, chociaż jednocześnie był
anty parlamentarny, trudno temu zaprzeczyć.
Z . B . Kiedy ta możliwość
wolnego rynku marzeń,
idei,
1 twórczości zaistniała, pani profesor udzieliła pewnego kredytu
zaufania dla różnych pism, środowisk,
a teraz dostrzega
niebezpieczeństwo,
jak pani powiedziała,
grafomanii. Czy pani
nie uważa, że jednak istnienie tych „regionalnych",
rozmaitych
środowisk literackich i kulturalnych poza centrum Warszawy,
może być ważne przy dochodzeniu do tego typu literatury, która
ujawnia i zapisuje różnorodność
doświadczenia
kulturowego,
lokalny koloryt małych ojczyzn (mamy już tego
przykłady:
„Pogranicze",
„Krasnogróda",
Śląsk, Gliwice,
"Opowiadania
galicyjskie",
Pomorze, Gdańsk, Warszawa, jest i białoruski
wątek). Cz\ nie prowadzi to na naszym gruncie do powstawania
takiego typu literatury z jakim spotykamy się i u Guntera
Grassa, gdzie ważny jest ten kulturowy konkret.
Maria Janion. N o tak, ale widzi pan, co jest potrzebne? Będę
się tu upierać. Do tego potrzebna jest forma. A przecież jakże
często pisarze nie wiedzą co to jest forma. Przysłano mi teraz
powieść, w której występują Gdańsk i Prusy Wschodnie,
Francja i Niemcy, to się dzieje przed drugą wojną światową.
Autor odwołuje się do tradycji Michela Tournicra, mówi
o Królu Olch. Przejrzałam, jest to bardzo szczegółowy opis,
w którym widać autor pokłada nadzieje. No bo jeśli tak Tomasz
Mann pisze, no i może Grass... Ale to jest właśnie problem, że
jest w tym sama szczegółowość, lecz nie ma żadnego od­
niesienia symbolicznego. Bo jeżeli czytam powieść i czuję, że te
wszystkie szczegóły mają jakieś swoje odbrzmienie w pewnej
symbolicznej całości, że w jakiś sposób ten szczegół gra
w czymś, co właśnie jest sensem lego tekstu, to zgoda. Ale jak
tego nie ma, to mi się nawet nie chce czytać, bo ani nie jestem
w stanie lego zapamiętać, ani przeżyć, doświadczyć. Być może

9

�jeszcze wykształci się ten pisarz, rozwinie. Niczego nie chcę
tutaj przesądzać, natomiast uważam, że brakuje edukacji, ale nic
takiej „ t e c h n i c z n e j " , bo tutaj nie chodzi o samą technikę
pisania, ale generalnie rzecz biorąc, o brak takiej edukacji, która
by u k a z y w a ł a - w głębokim sensie-co to jest forma powieści na
przykład, czy forma wiersza.
C R . To jest tak jak z. opisem etnograficznym, który jest tylko
opisem i brakuje mu koncepcji, odniesienia do pewnej teorii
i jest niezwykle nużący. I nas też to uderza, po co to robić? Skoro
jest to tylko wyłącznie taka etnografia, kolejny opis...
Maria Janion. Tak, albo taki typ historii, z którego Żółkiew­
ski zawsze się śmiał: „liczyć krowie ogony",to jest potrzebne,
ale z tego nie powstają te wielkie, porywające książki do
czytania dla większej publiczności. I dlatego uważam, że
ogromna jest rola i znaczenie edukacji, edukacji świadomości
humanistycznej. I „ K o n t e k s t y " też mogą odegrać taką rolę, ale
nie wiem w jakim stopniu docierają w ogóle do kogokolwiek.
Ktoś opowiadał m i , że chciał mieć ten numer, gdzie jest,
napisany z Marią Żmigrodzką, nasz tekst o Rousseau, i obleciał
nawet całą Warszawę, no i nigdzie nie ma... To jest jakaś
okropność. M y ś m y się znaleźli w stanie zakorkowania. Nawet
gdyby przyjąć tę myśl, że mielibyśmy oddziaływać na elity, to
musimy wychodzić z założenia, że jest jeszcze parę tych elit
gdzieś w jakichś innych miastach, do których „ K o n t e k s t y "
powinny docierać, j u ż nie mówiąc o Warszawie.
C R . Myje kształcimy przez, nasze uniwersyteckie
działania.
Na drobną skale oczywiście w porównaniu, jeśli w ogóle może
być tu mowa o porównaniu z tym, co pani profesor robi od lat.
Pani dokonania pod tym względem są ogromne.
Nieporów­
nywalne.
Z . B . Czy w idei "Bildung",
po pani studiach nad romantyz­
mem, a zwłaszcza wobec "Transgresji",
nie ma jakiejś
tęsknoty
za uładzeniem świata? W jednej z audycji telewizyjnej I,,Słowa
i twarze'': Obłoki Marii Janion) przywołała pani profesor swój
ulubiony dla siebie, tajemniczy wiersz o obłokach,
wiersz.
Czesława Miłosza "Obłoki".
Zacytowała go pani bez ostat­
niego wersu, tak jak on się sam w pani mówił od lat, - ,,bez.
pocieszenia"
- jak powiedziała
pani to wtedy. Czy teraz
w sięgnięciu i odwołaniu się do idei ' 'Bildung'' nie ma tęsknoty
jakiegoś powrotu do formy klasycznej i jednak
klasycystycznej
wizji? Chciałbym też zapytać o inne ważne dla pani lektury,
które kształtowały i wpłynęły na pani biografię
twórczą.
Maria Janion. Tak. to jest ważne i dla mojego dzieciństwa,
i dla mojej młodości - bo wtedy właśnie czytałam te Obłoki. To
było w czasie okupacji niemieckiej w Wilnie, i było dosyć
dziwne, że trafiłam na ten wiersz, widocznie miałam Trzy zimy
Miłosza, które były wydane w Wilnie w 1937 roku. Mogło być
i tak. że ten tomik był u któregoś z moich nauczycieli. Poza tym
czytałam stare numery „ A l m a Mater Vilnensis", czasopisma
Uniwersytetu i m . Stefana Batorego. Miłosz w nim też pracował
i drukował swoje wiersze, więc może stamtąd? Już nie pamię­
tam. W każdym razie, kiedy pani Małgorzata Baranowska przed
zdjęciami do filmu powiedziała, że napewno mam jakiś swój
tajemniczy tom poetycki, tajemniczą książkę, jakiś tajemniczy
wiersz, odpowiedziałam: tak, to są właśnie te „ O b ł o k i " , k t ó r e
mówią się we mnie już. przeszło pół wieku, słyszę ten wiersz
w sobie. Jest to bardzo dziwne, ale zdaje się bardzo wielu
ludziom to się przytrafia, że coś w nich mówi ciągle ten sam
wiersz.

się pod uwagę otoczenie, w którym się tego uczyłam. Dobrze
znałam łacinę, potem zaczęłam się uczyć greki w czasie
okupacji. Po wojnie nawet myślałam, że pójdę na filologię
klasyczną, do tego stopnia byłam antykiem zainteresowana. I
robiło na mnie największe wrażenie? Właśnie ta doskonałość
antyku, ta absolutna doskonałość i to przekonanie, że w Grecji
powstało coś niesłychanego, jedynego, godnego najwyższego
podziwu. Chociaż zauważałam, oczywiście - nawet w W i l j
okupacyjnym to było widoczne - że Niemcy, hitlerowcy
wykorzystują antyk, ale oni wykorzystywali przede wszystkim
antyk rzymski, ten rodzaj gładkości i monumentalizmu. Wy.
czuwało się jakąś pustkę, te kolumny, len typ propagandy
wzorowanej na wielkim Imperium Rzymskim. I dlaczego
wiersz Miłosza na mnie zrobił takie wrażenie? Dlatego, że by|
zupełnie czymś przeciwstawnym temu kultowi antyku, tej
doskonałości antycznej. Z tego wiersza dowiedziałam się
o czymś, co jest skażeniem natury człowieka. Bo tam jest mowa
C o

n

e

0 tym: - ,,/ wiem, że we mnie pycha, pożądanie / i okrucieństwo,
1 ziarno pogardy / dla snu martwego splatają posłanie, [...]
wtedy spuszczam oczy i czuję wicher, co przeze mnie wieje,
palący, suchy O, jakże wy straszne jesteście, stróże świata,
obłoki.'". - I pamiętam, że jakiś czas temu pytałam swoją
najdroższą przyjaciółkę profesor Marię Żmigrodzką, no dobrze,
ale co ja mogłam zrozumieć z tego wiersza wtedy. Przecież tam
mowa jest i o pożądaniu, i o kłamstwie, i o pogardzie, i o Bóg
wie czym, a ona mi na to odpowiedziała: a dlaczego już wtedy
koleżanki nazywały cię Napoleonem (bo ja jej kiedyś opowiada­
łam, że właśnie w dzieciństwie nazywano mnie Napoleonem).
I to dato mi dużo do myślenia. Właśnie, skażenie. Było to we
mnie. Ale proszę nie sądzić, że to jest skażenie grzechem
pierworodnym. Ja tak nie myślę. I może Miłosz też nie miał tego
na myśli. Ten wiersz, w moim przekonaniu, mówi raczej
0 dualizmie natury ludzkiej.
Z . B . Tam jest jeszcze taki motyw, w tym wierszu - może to za
mocne słowa - zakłamywania świata. To trochę przypomina i tę
sytuację, którą w odniesieniu do antyku podnoszą niektórzy
historycy sztuki, gdy mówią o oddalaniu się późniejszej sztuki
klasycznej, w tym i rzymskiej, od tej pierwotnej doskonałości, od
ideału, doskonałości
i prawdy jaki stworzyła
i osiągnęła
w sztuce Grecja. W wierszu padają znamienne słowa:" ...A
kłamstwa mego najpiękniejsze
farby zakryły prawdę...". To
znów motyw z pani późniejszej twórczości: świat jakby zamalo­
wywany, ta prawda jest ukrywana pod różnymi maskami, pod
rozmaitymi przebraniami, i to u pani profesor zaowocowało
szczególnie tropieniem ciemnej strony egzystencji ludzkiej. Do
czego zmierzam? Że szukanie u pani profesor jedności i całości
łączy się bardzo ściśle jednak z wyczuleniem na tę dwoistość,
dualizm, o którym pani mówiła przed chwilą. I dlatego nadal rue
mogę zrozumieć niepokojów pani słuchaczy, dlatego, że pa"
mówiąc o jedności i całości, ma wciąż na uwadze i ten dualizm1

Maria Janion. A gdy padło j u ż pytanie o ważne i znaczące
dla mnie lektury, to będą tu i lektury z okresu środkowego
1 trzeba przede wszystkim powiedzieć o ..Transgresjach
i o tym wszystkim, co j a czytałam do transgresji, czym się wted)
interesowałam, jak pracowałam na te transgresje. Studenci M
Uniwersytecie Gdańskim, bo przecież tam prowadziłam semi­
naria na ten temat, i tam w Gdańsku zostały wydane TransgK
sje, opowiadali mi, jak mówili między sobą, że znając problern
temat, zagadnienie, które chcieliby podjąć, i poszukiwał
literackiego wyrazu, mówili częstokroć tak: „ja nie wiem jest taka książka, ale trzeba przyjść do pani profesor i opo*
dzieć, że j a bym chciał albo chciała przeczytać taką ks'"^*
w której taki to a taki problem się pojawia i ona powie, gdzieJ
taka książka, i czy wogóle j e s t " . N o więc właśnie ja się
wyspecjalizowałam, w takim wyszukiwaniu potrzebnych
książek. Wtedy dla mnie szalenie ważnymi pisarzami byl'--'
cZ

A dlaczego wtedy zrobi! na mnie takie wrażenie, dlaczego go
zapamiętałam. Otóż teraz kiedy o tym myślę, to wydaje mi się,
że było to związane z. faktem, że przez swoich nauczycieli na
tajnych kompletach gimnazjalnych byłam wychowana w kulcie
antyku. Oni się z kolei nauczyli lego od swoich nauczycieli i to
tak szło przez stulecia w Polsce, len kult antyku, antyku
greckiego, bardzo chyba niezwykły, zwłaszcza jeżeli weźmie

10

ł

IŁ

e

�^jdać P° Transgresjach,
Gcnet i Balaille. Właściwie w każdym
(ornie starałam się. aby było coś Geneta i Bataille'a, Foucaulta.
pjDiiętam dużo osób mi mówiło; ''co ty chcesz robić, ty
jppnawiasz z ludźmi, którzy mają dwadzieścia lat. albo
j j z i e ś c i a d w a i mówisz do nich o strasznych rzeczach".-To
znaczy J
..straszne rzeczy" ujęłam w taki cykl, taką
sekwencję: " S e k s - S z a l e ń s t w o - Ś m i e r ć " (to jest to zresztą, co
poucault poznał na sobie samym, tego wszystkiego na sobie
samy doświadczył). - Dlaczego ty im to mówisz, to jeszcze
nieje P - ^ У У
' ' r o z m a w i a ć . " Aleja widziałam, że
i studenci bardzo dobrze wiedzą, o co chodzi i chcą o tym ze
rozmawiać, bo uznają, że to jest nawet najważniejsza dla
nich sprawa: s e k s - s z a l e ń s t w o - ś m i e r ć .
tfa

a

t e

m

st

o r a

а

0

1

т L

n

m

n i n i l

д teraz powróciłam do Wilhelma Meistra Goethego. Prowa­
dziła przez półtora roku wykład na temat Lat nauki i lut
gedrówki Wilhelma Meistra. Chcemy wydać książkę, która
będzie zawierała wykłady moje i pani prof. Marii Żmigrodzkiej
oraz dyskusje i referaty słuchaczy, doktorantów, takie dzieło,
które być może będzie nosiło tytuł: Goethe - lata nauki i lata
pedrówki, a j u ż mniejszymi literkami w podtytule: historia
Wilhel Meistra. Sięgnęłam więc do dzieła, które na pewno
nie jest dziełem transgresyjnym. Powróciłam właśnie ze wzglę­
du na ideę „ B i l d u n g " . Ale dlaczego? Po ponownej lekturze
Doktora Faustusa Tomasza Manna doszłam do wniosku, że
może rzeczywiście dylematem kultury europejskiej, pogoetheańskiej. jest dylemat humanizmu i demonizmu, i że Goethe
umiał jeszcze utrzymać równowagę między humanizmem
a demonizmem. Natomiast polem, ta równowaga jednak się
zachwiała na rzecz, oczywiście, pierwiastka demonicznego.
Ijeżeli teraz myśli się o budowie obrazu kultury integrującej, to
jednak trzeba sięgnąć do tak rozumienego „Bildung",jak to jest
u Goethego. Do tak rozumianej osobowości i do tej równowagi
między humanizmem a demonizmem jaka tam jest.
111

ma

To nie jest tak, że tam nic ma demonizmu. Tam jest
demonizm, ale on jest jednak zrównoważony. I Goethe był
nazywany „ b o s k i m " , dlatego, że on umiał te sprzeczne pier­
wiastki pogodzić. Stąd Wihelm Meister w twórczości i w kon­
stelacji wierszy Goethego jest dążeniem do kształtowania
osobowości, która zrównoważy pierwiastki humanistyczne
i pierwiastki demoniczne. I tak się już stało raz. w dziejach
ludzkości: Goethe to zrobił. To nie znaczy, że pojawi sie nowy
Goethe, albo ktoś będzie Goethem, wystarczy mi to, że ktoś
może uwewnętrznić Goethego, i w ten sposób będzie żył w nim
Goethe. I to j u ż będzie według mnie bardzo cenne.
Oczywiście, cały czas mówię, by nie wykluczać tutaj, broń
Boże, demonizmu. Nie wykluczać też światopoglądu tragi­
cznego. On jest obecny nawet w Wilhelmie Meistrze, są w nim
opowieści wtrącone i jedna z nich przedstawia człowieka
tragicznego. Stąd bierze się i powstaje dylemat, o którym j u ż
tyła mowa, jak to możliwe - tam „transgresja", a tu „ B i l d u n g " .
Nawet mogę jeszcze dopowiedzieć: tu nauczanie społeczne, atu
*iatopogląd tragiczny. I teraz sprawa komplikuje się jeszcze
bardziej, dlatego, że światopogląd tragiczny nie może być
światopoglądem „ m a s o w y m " , w takim sensie, jak coś takiego
fożna było robić z romantyzmem, z zachowaniami romantycz­
n i , prawda? A co można zrobić z tym? Zaproponować
światopogląd tragiczny? Komu? I dlatego można uważać, że
"tówię coś elicie, czego nie mówię „ l u d o w i " . Pyta się mnie
wobec tego, do czego chcę doprowadzić. Mówię więc, że
erudycją chcę doprowadzić do światopoglądu tragicznego. Ale
dycją, niczym innym, tylko przedstawiając tym, których
"•raczam, rozmaite sytuacje, rozmaite alternatywy, rozmaite
Możliwości, rozmaite myśli. Istotą światopoglądu tragicznego
jednak to o czym pan mówił - wspominając ów motyw
I °wieka nieprzejrzystego - jest ta nieprzejrzystość właśnie.
s

iru

,ul

aj od razu trafiamy na problem, o który pan pytał na

początku - co może znaczyć idea „ B i l d u n g " u końca wieku
i w naszym „ l o k a l n y m " doświadczeniu.
Otóż sądzę, że niekoniecznie wszystkich należy doprowadzać
do światopoglądu tragicznego. A l e wszystkim trzeba uświada­
miać nieprzejrzystość bytu i to uważam za jeden z pod­
stawowych problemów kultury europejskiej X I X i X X wieku.
Jednak proszę zwrócić uwagę, że wszystkie utopie, łącznie
z utopią Marksa, są oparte na dążeniu do przejrzystości.
Natomiast jednocześnie pojawia się podejrzenie o „organiczną"
nieprzejrzystość. I tutaj pan Zbyszek wspomina moje studium
Larvatus
prodeo, o Kasparze Hauserze, tym nieprzej­
rzystym człowieku, który tak tajemniczo pojawia się i tak
tajemniczo odchodzi. Ale proszę zwrócić uwagę, że nieprzej­
rzystość jest silnie zarysowana i obecna w polskiej literaturze.
Jest problemem Białoszewskiego. Ta nieprzejrzystość jest
także, moim zdaniem, problemem Gombrowicza. Ona jest
również, problemem Irzykowskiego w Pałuhie. I tutaj coś
ważnego znajduję dla mnie, w Pałuhie Irzykowski cytuje pieśń
Mignon z Lat nauki Wilhelma Meistra, kiedy ona śpiewa:
„pozwólcie mi się wydawać, zanim się s t a n ę " („Lasst mich
scheinen, bis ich w e r d e " - c h o d z i o anielskie przebranie i rychłą
śmierć Mignon). W y d a w a ć się. Stwarzać rozmaite pozory,
teatralizować się. Zanim się stanę. Oto świadomość teatralnej
nieprzejrzystości, która jest też traktowana jako konieczna po to.
żeby człowiek mógł się stać. Żeby mógł się rozpoznać.
Ale - powstaje pytanie - czy takie rozpoznanie jest możliwe?
I tu przerabiam i czytam wciąż na nowo Gombrowicza.
Przerabiam Białoszewskiego. Chcę przypomnieć, że tę prob­
lematykę podniosłam w rozprawie o Towiańczykach, pokazu­
jąc, jak oni się zmagają z demonem teatru. Pod koniec doszłam
tam do takiego wniosku, że byt nie jest przezroczysty; gdy tylko
istnienie przybiera postać zachowania, pojawia się teatralizacja.
Jeśli tak, to klęska T o w i a ń c z y k ó w (dlatego, że oni w końcu,
n i e c h c ą c y takie teatrum straszliwe urządzili, okrutne) nabie­
ra znaczenia czegoś nieuchronnego, nieusuwalnego, uniwersal­
nego.
Mówiąc o nieprzejrzystości bytu, nie neguję wcale tego, że
może jest czyste istnienie, takie, którego, na przykład, doświad­
czał Rousseau, jak to opisuje w Marzeniach samotnego wędrow­
ca, jak wypływał łódką na jezioro i tam słyszał tylko szum wód
słynny, ten sam, może, który słyszał Mickiewicz, i ten szum wód
był rytmem jego egzystencji, melodią jego istnienia. Tylko to.
Ale wydaje mi się, że to są tylko takie chwile. Bardziej chwile
jakiejś ekstazy, niemal mistyczne uniesienia. Natomiast poza
tym, czy nie jest tak, że jak się zachowujemy społecznie, to
natychmiast stajemy się nieprzejrzyści i się teatralizujemy?
Gdy tak mówię: „teatralizujemy s i ę " , to oczywiście myślę
0 Teatrze życia codziennego Ervinga Goffmana. To jest książka,
która zrobiła na mnie duże wrażenie. I to, uważam, jest bardzo
istotne właśnie dla antropologii kulturowej, taki typ zgłębiania
rzeczy. Bo jeżeli byt jest nieprzejrzysty, to jest to jakaś tragiczna
cecha naszej kondycji. A jak uznać, że jest przejrzysty, to wtedy
utopijnie wszyscy istniejemy naprawdę, utopijnie wszystko
widzimy naprawdę. To tak, jak Marks sobie wyobrażał: przej­
rzyste stosunki produkcji itd, i td... i wszystko wtedy jest jasne,
1 panuje ogólne szczęście.
C . R . A człowiek jest sumą układów
społecznych...
Maria Janion. Jeśli przyjąć prawdę o nieprzejrzystości bytu,
to tutaj pojawia się coś takiego, co można określić jako
ontologiczne nieszczęście człowieka. Dlatego w Transgresjach,
w jednym z tomów, w Maskach, zajęłam się
Człowiekiem
śmiechu Wiktora Hugo. To znowu powieść, którą czytałam
w dzieciństwie. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie, nie wie­
działam dlaczego. A potem do tego powróciłam j u ż jako
dojrzały człowiek, ale przerażony, bo jak wiadomo, powrót do
lektur z dzieciństwa jest taki niebezpieczny. Miałam już za sobą

�przygodę z Moim przyjacielem Meaulnes Alain-Fourniera. Jak
ja to przeczytałam w dzieciństwie, to zupełnie oszalałam
z zachwytu, a potem jak przeczytałam to mając lat trzydzieści
kilka, to szybko schowałam na dalsze półki, aby w ogóle o tym
nie wiedzieć. A tu teraz: Człowiek śmiechu. Co będzie? - Taka
próba lektury dojrzalej. Bo Gombrowicz miał rację, mówiąc:
" C z ł o w i e k i człowiek, ale w jakim wieku jest ten c z ł o w i e k " , t o
jest bardzo ważne, co on ma za sobą, co on ma przed sobą.
Przeczytałam więc tego Człowieka śmiechu dojrzale i zro­
zumiałam, że jest w nim coś wstrząsającego. Mianowicie to. że
człowiek śmiechu zostaje - jak panowie pamiętają - porwany
i podrobiony przez bandę złoczyńców, którzy wycinają mu na
twarzy wieczny grymas śmiechu, żeby bawił widzów cyr­
kowych swoją gębą. 1 on jest zamaskowany jak każdy człowiek,
a do tego jest podwójnie zamaskowany. A jednocześnie - oka­
zuje się oczywiście, że on pochodzi z Iordowskiej rodziny, jest
właścicielem wielkich majątków - i gdy przemawia w Izbie
Lordów...
C R . To jest to forma romantyczna...
Maria Janion. ...Tak oczywiście, to jest forma romantyczna.
- ...to wszyscy lordowie pokładają się ze śmiechu, kiedy on
mówi wielkie słowa. Patetyczne zdania o biedzie, nędzy,
krzywdzie itd. a tu gęba wykrzywia się w uśmiechu...- I niesa­
mowicie właśnie, Wiktor Hugo naciska romantyczny pedał
z całą siłą, i wydobywa dziki dysonans.
Ale być może to jest naprawdę ontologicznym nieszczęściem
człowieka: Nie to. że jest skażony przez grzech pierworodny,
tylko to że byt jest nieprzejrzysty.
C R . Ja zgadzam się tu z. panią profesor, ho też uważam że
człowiek sum siebie nie jest w stanie poznać i żyje - większość
bez - a niektóre postacie tragiczne - z. tą właśnie
świadomością.
Maria Janion. Tak, i te postacie tragiczne podejmują walkę
z przeznaczeniem. Podejmują wysiłek poznania losu. aten los to
jest właśnie nieprzejrzystość i teraz dowiedzieć się lego...
Straszna walka o poznanie swego losu zakończona zazwyczaj
katastrofą. Bo charakterystyczne, że bohater tragiczny poznaje
los w momencie gdy pada martwy, w ostatnim momencie
zrozumiał: A ! to było to! - Zrozumiał, że to był jego los, ale
niestety już dalej dla niego nic z tego nie wynika. Najwyżej dla
nas. Bo. jak mówi Nietzsche, tragizm oddawał hołd „odwadze
i wolności uczucia w stosunku do potężnego wroga, wzniosłego
potwora, problemu wzbudzającego g r o z ę " . Henryk Elzenberg
w Kłopocie z istnieniem cytował z Empedoklesa Holdcrlina
słowa, które uznał za elementarne:
Czvż wtedy nie mają
śmiertelni
Nic własnego nigdzie, i czy naprawdę
Straszliwość aż po serce im sięga ?
[...]
Być samym i bez bogów: to jest śmierć.
C R . Solidarność
1980 roku była kolejnym nawrotem do
romantycznych wzorców zachowań, symbolów i znaczeń. Ro­
mantyzm znowu podpowiadał sposób przeżywania historii i rze­
czywistości. Obecnie tzw. „Etos" został zdeptany i odrzucony.
Czy to ostateczny koniec romantycznego kanonu? Czy hasło:
zostawmy przeszłość historykom, zamyka zbiorowe poczucie
sensu i kultury?
M a r i a Janion. Odpowiadając po części na to pytanie,
chciałabym jeszcze zatrzymać się przy kwestii światopoglądu
tragicznego. Chciałabym zwrócić uwagę, że w Polsce może jest
ważne myślenie o tragizmie ze względu na to. co nazywam
ironią tragiczną w dziejach Polski. Mam tu na myśli to, co
pisałam w Życiu pośmiertnym Konrada Walenroda, że wszyst­
kie nasze wysiłki odnowy, wielkie i wspaniałe trudy odrodzenia
zostają obrócone przeciwko nam i popadamy w zupełną klęskę.
Tu zaczynani od Konstytucji 3 Maja i rozbiorów Polski,

12

a „Solidarnością" i stanem wojennym to się zamyka. I teraz j
ciekawe, że przez dłuższy czas mówiłam, że nareszcie i r j
tragiczna się skończyła, bo uważałam, że jest ona wynikiem
naszego położenia geopolitycznego. Że istnieje coś takiego
geografia tragiczna. To znaczy, to położenie między Niemcami
a Rosją. (Nie wiem czy panowie znają tę anegdotę. Ktoś tam
opowiadał, jak jechał taksówką na Kubie z przyjacielem
i rozmawiali po polsku, no i ten szofer kubański pyta: w jakim
języku wy rozmawiacie, oni mówią: po polsku. A gdzie leży t
Polska? Oni powiedzieli: między Niemcami a Rosją, na co on
o mało na drzewo nie wjechał, z wrażenia. Jak można!? Co§
takiego: znaleźć się między Niemcami a Rosją! Ale znają
przecież panowie ten słynny rysunek Mleczki, jak Bóg układa
świat: „A Polakom to ja taki żarcik urządzę..."). Rozumiałam
więc, że geografia tragiczna się skończyła. Bo Niemcy zjed­
noczone. Nie zagrażają. Rosja sowiecka upadła, więc najpierw
długo będzie się zajmowała sobą, zanim do nas przyleci, chociaż
jeśli chodzi o Rosję, to j a j u ż taka pewna nie jestem, czy będzie
zajmowała się sobą, czy nie dozna znów poczucia mesjanicznej
wizji niesienia swego „ d o b r a " na zewnątrz? Jarosław Marek
Rymkiewicz zawsze mi mówił: „ C o pani mówi. Pani Misiu,co
pani mówi! Przecież imperium żyje i tu przyjdzie, i pani musi
przygotowywać nasze społeczeństwo na lo, że imperium cały
czas myśli o nas i ono tu b ę d z i e . " A ja wtedy, w takim radosnym
nastroju trochę się ocuciłam, kiedy zobaczyłam omdlenie
Mazowieckiego podczas wygłaszania mowy premierowskiej.
To było jak omdlenie Kordiana przed sypialnią cara. Ironia
tragiczna chodziła po obrzeżach. Wyszczerzyła zęby w tym
momencie i dała nam znak. No więc, myślałam: tak, jednak
ironia tragiczna wyszła nachwilę, pokazała się i schowała. Noto
dobrze. Mazowiecki ożył i j u ż wszystko w porządku. - Ale jakie
wszystko w porządku?! Czy j u ż nie ma ironii tragicznej
w dziejach Polski? Teraz? Kiedy się okazało, co się okazało,
właśnie jeżeli chodzi o tzw. elity polityczne. Czy to byłaby
ironia tragiczna?
e s t

U n

a

a

Mnie się zdaje, i na tym może też polegać ironia tragiczna, że
wolność wyszczerzyła kły.
Bo wolność była, w końcu, naszym celem. Naszym najwyż­
szym dobrem. Cały czas, właściwie marzyliśmy tylko o wolno­
ści. Niedawno pewien Rosjanin powiedział: „przecież dla was
Polaków wolność jest dobrem samym w sobie, my w Rosji, to
jest w Euroazji, musicie o tym pamiętać, nie mamy takiego
pojęcia w o l n o ś c i . " I ja go rozumiem, j a go nie potępiam za to,
wiem też, że się męczyłam - i w czasie Transgresji i w stanie
wojennym - marzeniem o wolności. Ale gdybym się urodziła
w Bułgarii, - j a nie chcę tu, broń Boże, uchybiać Bułgarii - czy
w jakimś innym miejscu świata, być może, nie byłabym uka
chora od tego. Bo bym nie miała zakodowanego w sobie takiego
wzoru kultury. A to było marzenie o wolności. I teraz ta wolność
jakoś zbladła.
Na wakacjach będę czytała dwie książki, cudzoziemców, bo
cudzoziemcy czasem zobaczą to. czego my nie widzimy. Jedna
to Normana Davisa Serce Europy, a druga to Rogera BoysaWaj
prezydent. Być może będę mogła panom odpowiedzieć po tej
lekturze, czy to jest zemsta dziejów. Tego nie wiem, ale chyba
wszyscy się czują tak dojmująco przez tę wolność posiekam na
kawałki. Czy nie jest tak? Ja się niewymownie cieszę z braku
cenzury, możemy sobie opowiadać i to będzie wydrukowane
To są cudowne rzeczy, zupełnie cudowne. Ale jednocześni И
że nie możemy, nie umiemy rozprowadzić książek po Polsce
łych wspaniałych książek, tych czasopism. No to co to jest?T"
przecież jakaś straszna strona tej wolności, prawda? Bo to je
wolność hurtowników.
1

41

Z . B . Wolność hurtowników i tych idei hurtowych.
Gdy pani mówi o ironii tragicznej, światopoglądzie
$,
cznym, a wcześniej w swoich studiach, w kolejnych etap
!ra

a

�nazywała tę świadomość tragiczności egzystencji ludzkiej, to
' fiecież w tym jest mocna kontra i sprzeciw nie tylko wobec tych
\iei hurtowych, ale także wobec ogólnej wizji
człowieka
donist)'cznego w kulturze masowej, sprzeciw wobec człowieka
-owego,
który mówi, że te nieszczęścia wymyślają
intelekliści i nieszczęśliwi
ludzie.
Maria Janion. Świetnie pan trafia, też chciałam o tym
flówić- Bo tak jest rzeczywiście. Bo to, co my chcemy ludziom
w i a ć za pomocą kultury wysokiej, to jest świadomość
Istnienia. Mówimy: będziesz świadomie przeżywał swoje ist­
nienie, a na to słyszymy: ..A po co mi to? Ja nie chcę świadomie
przeżywać. Ja mogę mieć mentalność narkomana - (to nie
znaczy, oczywiście, że on koniecznie musi korzystać z nar­
kotyków) - j a nie chcę mieć świadomości istnienia. Chcę scbie
yć w pozorach i odurzeniu telewizją". Pragnie nie odróżniać
fikcji od rzeczywistości. Wspaniale opisywano u nas bezrobot­
nych - nie wiem czy panowie znają te reportaże - ideą
bezrobotnego bywa kupić sobie wideo i chodzić do wypożycza­
lni, potem oglądać cały dzień filmy. I to jest to życie narkotycz­
ne, zaspakaja głód obrazów, w często intensywny sposób. I ci
nasi krytycy, krytycy intelektualistów i pedagogii społecznej
pozornie mają rację. Bo dlaczego my mamy ludziom mówić
o światopoglądzie tragicznym, o tych nieszczęściach? Przecież
nie jesteśmy kapłanami, księżmi. Księża mogą im mówić, że
tutaj na tym padole łez... Ale my? dlaczego mamy im przed­
stawiać życie jako padół łez, jako nieszczęście ontologiczne, nie
dając im wizji tego wyższego drugiego, przyszłego życia.
Księża mówią: tutaj tak się męczysz, ale będziesz miał nagrodę.
A ja jaką mogę wskazać nagrodę? Światopogląd tragiczny nie
daje żadnej nagrody poza samym sobą, poza tym. że jesteś
świadomie.

kości, zachwycona, że mówi prozą, z podobną
nonszalancją
odnosi się niekiedy do dzieł klasycznej etnografii, tekstu, cytatu,
interpretacji, nie wnikając ani w autonomię, ani kontekst tych
dziel, przeciwstawiając
im, (szczęśliwie tej twórczości nie jest za
wiele) swoją,,prawdę
".Ale to tylko wtrcicam tak na marginesie.
C . R . Oczywiście, że ta tendencja we współczesnej
kulturze
rzuca się w oczy. Przede wszystkim to jest rozwój
całej
popularnej prasy, która niby podaje nam całą prawdę na
wierzchu poprzez plotkę, oszczerstwo, pokazując to „ intymne
Życie'', stosując podglądactwo,
które ma czytelnika
zaspokoić.
Maria Janion. Malowany ptak mnie bardzo interesuje m.in.
dlatego, że Kosiński wykorzystuje Biegeleisena, jego dzieło
0 medycynie ludowej. Te wszystkie wywody o ludowych
przesądach i sposobach leczenia pochodzą od Biegeleisena,
którego książkę o lecznictwie ludu polskiego poznał, gdy był
w Łodzi studentem socjologii u Chałasińskiego. To dosyć
niesłychana historia, jak Kosiński to spożytkował, przetworzył
1 co z tego zrobił.
Ale tutaj - skoro j u ż powiadamy o masowym odbiorcy
- wydaje mi się, że może być przejście między kulturą wysoką
a człowiekiem masowym. Takie przejście mianowicie, żeby
zorientować publiczność i społeczeństwo, że kultura jest mową.
Jeżeli w ten sposób sprawę postawimy, to okaże się, że może się
ona do czegoś przydać nawet człowiekowi masowemu.
Chciałabym się odwołać do pewnego zdarzenia, które mnie
bardzo poruszyło i bardzo zastanowiło. Kiedy byłam w szpitalu
i przychodził taki duży orszak profesora z wieloma lekarzami,
i oni pytali pacjentów jak się czują, jedna pacjentka mówiła:
bardzo dobrze, no i oni odchodzili i szli do następnego pacjenta,
potem wychodzili z sali, ona wybuchała płaczem, pytałam:
dlaczego pani płacze? B o j a się bardzo źle czuję! A dlaczego
pani tego nie powie? B o j a nie umiem, ja nie umiem powiedzieć,
Z.B. Zaskoczył mnie kiedyś optymizm pani profesor w pyta­
niach często stawianych o tę konkurencję między nową formą że się źle czuję, i jak źle się czuję, i o co mi chodzi.
I właśnie to cierpienie, to straszne cierpienie tej kobiety
kultury, opartą na obrazie a literaturą. Ze pani profesor nie
mdzi jednak tak tragicznie przyszłości
literatury, że jednak i innych, które jest niewymówione, nienazwane, niewypowie­
dziane, ale nie dlatego, że cierpienie jest w ogóle nie do
wierzy w literaturę.
wypowiedzenia, bo jest. Do pewnego stopnia przecież można
Maria Janion. Tak, ale jednocześnie stawiam sobie pytania,
o których mówimy. To znaczy uważam, że jest to taki proces jednak coś powiedzieć.
bardzo wyraźny: przejście od kultury słowa do kultury obrazu,
Ale kultura masowa tego nie robi. Kultura masowa nie uczy
co moim zdaniem, jest o tyle niebezpieczne, że szybkość
mowy, bo nie jest w stanie tego robić. Musi działać za pomocą
obrazów nie pozwala na namysł, na kontemplację.
uproszczenia. Zresztą ktoś m i powiedział, że mam rację w tym
C.R. / wbrew pozorom zabija wyobraźnię
kulturową.
spostrzeżeniu i tak to ujmując. Opowiadał, że obserwował
Maria Janion. Tak, oddala i likwiduje możliwość, że się
z bliska demonstrantów ostatnio, którzy wystąpili ze znanymi
skupię na czymś, samotnie, zastanowię.
hasłami: „Precz z Ż y d a m i " , „Precz z k o m u n ą " i na tym to się
skończyło. Kiedy się chciało z nimi porozmawiać, to się
Napewno jest to proces niebezpieczny, ale myślę, że się jakoś
okazywało, że właściwie nic więcej nie mieli do powiedzenia.
wyprostuje. Natomiast martwi mnie o wiele bardziej stosunek
A przecież wiemy, że to nie jest prawda. Oni mieli bardzo dużo
do literatury. Gdy na przykład poeta, i to taki poeta jak Miłosz,
do powiedzenia, ale nie potrafili sobie dać z tym rady i posłużyli
który wydał swoje Wypisy z ksiąg użytecznych, mówi o wierszu
się stereotypem. Powie ktoś, że może, właściwie, tłum tylko tak
Aloysiusa Bertranda, że owszem to jest dobry wiersz, ale
potrafi mówić...Ale j a bym okazała wielką niewiarę w człowie­
zanadto trąci literackością. Co to znaczy? Bo dobre są wiersze
ka, gdybym sądziła, że tylko do tego tłum jest zdolny.
krótkie, od razu przemawiające. W jakim sensie Miłosz to
roówi? Moim zdaniem, w takim, że przeciwstawia „ p r a w d ę "
Z.B. Skoro już mowa o „uczeniu mowy", to mnie się wydaje,
•literaturze".I to jest proces, który w ogóle moim zdaniem jest
Że dla twórczości pani profesor jest to niezwykle ważny motyw:
charaktery styczny dla współczesności.
mowa. Rozmowa, wydobywanie z kogoś (czy Z czegoś.tekstu)
mowy, nazywanie. Ze ważny jest ten kontakt
seminaryjny,
Proszę zauważyć, jakim powodzeniem cieszy się książka
stawianie, sprawdzanie pewnych hipotez. Czy to ma wpływ na
banny Siedleckiej Czarny ptasior, ohydna moim zdaniem,
pani pisanie?
Kosińskim. To jest ta prawda, prawda niby dokumentu, ale
• « przy tej okazji nie mówi o Malowanym ptaku. Nie traktuje
Maria Janion. Tak, oczywiście! Zresztą przypuszczam, że
4 go jako autonomicznego, zamkniętego dzieła literackiego,
jako człowiek piszący tak się właśnie ukształtowałam, że
które nie ma nic wspólnego z wymysłami pani Siedleckiej.
pisanie jest zwykle związane z moimi wykładami, że gdybym
nie wykładała, to może bym nie pisała, albo może bym nie pisała
rzeba to dzieło pokazywać i trzeba go doświadczać niejako, ale
w ten sposób.
fy nie mamy dobrej atmosfery, właśnie dlatego że podobna
"Prawda" zwycięża nad literaturą. Czy panowie nie odczuwają
Z.B. Postawiła pani tezę o wyczerpaniu się i końcu panowa­
^ j sytuacji w kulturze współczesnej?
nia paradygmatu romantycznego w kulturze polskiej. Co dalej?
Co może z tradycji romantycznej przetrwać,
zachować
się,
^•B. Ja to dostrzegam czasami nawet na naszym gruncie,
ocalić ?
Wczesnej etnografii, która mimo odkrycia swej przyliterac-

}

ne

tua

w m a

z

0

l e

13

�Maria Janion. M o ż e najpierw trzeba powiedzieć, że nie
wszyscy z moją tezą się zgadzają. Otóż pani profesor Kłoskowska postawiła mi zarzut, że niesłusznie mówię o paradygmacie
kultury romantyczno-symbolicznej jako o paradygmacie kul­
tury polskiej ostatnich dwustu lat. Argumentuje to w ten sposób,
że prowadziła badania nad czytelnictwem i z nich wynika, że
bardzo niewielu ludzi czytało romantyków. Ja na to odpowiedam, że wcale nie trzeba czytać romantyków, by móc uprawiać
zachowania romantyczne, by móc mówić (i myśleć) B ó g - H o nor-Ojczyzna, i żeby wiedzieć, jak i kiedy się układa krzyż
kwietny. To są zachowania wmontowane w naszą kulturę i nie
wymagają one lektury romatyków. To tak, jak kiedyś Wyka
mówił o egzystencjalistach w latach 50. w Paryżu, „bardzo
wielu widziałem egzyslencjalistów, którzy nie czytali Sartre'a",
bo nie trzeba było czytać Sartre'a, żeby być egzystencjalistą,
i żeby się tak czuć. Ale wtedy pada pytanie, że skoro zakończyły
się zachowania romantyczne, to jaki może być projekt kultury.
Nie mówię, żeby to był jedyny projekt kultury, bo czas jedynych
projektów j u ż się skończył. M o ż e być kilka tych projektów, czy
kilkanaście, ale jaki byłby ten mój projekt, jak powiadam,
projekt życia duchowego, na to starałam się odpowiedzieć,
mówiąc o ,,Bildung"i o cofnięciu się jeszcze przed romantyzm.
Ale jeżeli chodzi o sam romantyzm, to myślę, że my jesteśmy
w wyjątkowo dogodnej sytuacji, bo mamy wielką poezję
w Polsce, wielką i to od romantyków do dzisiaj. Nic mamy
dobrej powieści, tak dobrej, jak mamy dobrą poezję. Inni, na
przykład Czesi, mają bardzo dobrą powieść, a my mamy poezję.
I to rzeczywiście jest coś, co jest naszym skarbem, skarbem
jednak nieznanym, niewykorzystanym, właściwie zakopanym.
Nauczyciele mówią, że uczniowie w szkole oddychają z ulgą,
kiedy od poezji romantycznej, symbolicznej przechodzi się do
literatury pisanej prozą. Ale jeśli ma się laki skarb narodowy,
jaki my mamy, lo czy możemy sobie pozwolić na jego
zatracenie? Chodzi mi o to, że poezja jest w moim przekonaniu
najbardziej intymnym obszarem życia duchowego. Ona w naj­
większym stopniu pozwala rozpoznać to, co Josif Brodski
nazwał „kondycją własnego serca". Ze może poezja, jako
mowa, taka szczególna mowa polska, może ona ma jakieś
szanse. Ale powie znów ktoś, w kulturze masowej, jakie ona
może mieć szanse? Może, gdyby pojawił się reżyser filmowy,
który umiałby przerobić tę poezję na obrazy, ale nie tracąc też jej
słów, zrobić z tego filmy o poezji po prostu, tak jak robią to we
Francji, to może to by przeniknęła do świadomości.
C R . Mówi pani o filmie. Czy jednak język poezji sam sobą się
nie obroni, czy trzeba nadawać mu nową formę?
Maria Janion. Oczywiście, tak. T y l k o , co mam tu na myśli.
Kiedyś napisałam studium o tym, że poezja romantyczna jest
pierwszym wyzwoleniem wyobraźni i wskutek tego jest jakby
początkiem filmu. Poezja romantyczna jest bardzo bliska
wyobraźni filmowej. M o ż n a więc zachowując poezję, nadać
jej jeszcze i taką o b r a z o w ą formę. To by była wielka rzecz
w doświadczaniu poezji polskiej. Pamiętam jak pisałam
studium o tenorze Burgera, które było opublikowane w „ T e k ­
stach drugich" poświęconych problemom feministycznym,
pod tytułem: Panna i miłość szalona, i rozmyślałam o Lenorze
Burgera i o Ucieczce Mickiewicza. Przecież, jaki wspaniały
można byłoby zrobić film z Ucieczki Mickiewicza. Ta panna
szalona z miłości, po śmierci ukochanego wzywa go do siebie
i on do niej przychodzi, i p o r y w a j ą . I tu pojawia się ciekawy
motyw. Ktoś mi zwrócił u w a g ę , że lud żywi przekonanie, że
żałoba ma swój kres. A dziewczyna z ballady Burgera i potem
z wiersza Mickiewicza uważała, że m o ż n a rozpaczać bez
końca po czyjejś śmierci. Dziki galop umarłego j e ź d ź c a
(wszak „umarli szybko j a d ą " ) na czarnym rumaku, krótkie
a dwuznaczne rozmowy między przerażoną d z i e w c z y n ą a uko­
chanym, który okazuje się trupem, a kresem tej szalonej jazdy

14

ma być zapadnięcie się we wspólny grób, to sekwencja
wspaniałych obrazów.
Z . B . W romantyzmie, jak się podkreśla,
ważny jest moty^
znaczenia pamięci ludzkiej, świadomość łączności z przeszłoś,
cią z tymi co zmarli, ze światem niewidzialnym. Tu inozjiQ
upatrywać źródeł wizji człowieka, który jest w jakiś sposób
odpowiedzialny za historię. Ten indywidualny, egzystencjalny
wymiar pamięci ludzkiej, przenikając do niej, bardzo ściśle sit
Z. taką wizją łączy.
Maria Janion. Ale ta myśl też często pada na martwą gleb^
myśl o związku z przeszłością, czy z pamięcią, bo jak o tym
rozmawiam z młodymi ludźmi, to ich to nie interesuje, ani jako
problem teoretyczny, ani w żaden inny sposób.
Z . B . Ale z punktu widzenia tożsamości kulturowej to jest
chyba bardzo istotne.
Maria Janion. Ortega у Gasset mówi, że kultura europejska
będzie jak Piotr Schlemihl, który stracił swój cień, bo nie będzie
miała zmarłych u swego boku. Kultura musi iść ze swoimi
zmarłymi, my musimy iść ze swoimi zmarłymi, i to jest zupełnie
podstawowa rzecz dla nas ta świadomość, że oni są z nami. Na
tegorocznym zjeździe polonistów przemawiał profesor Ireneusz
Opacki i mówił, że właściwie wszystkie idee romantyczne
upadły, wszystkie po kolei; pokazywał, jak one były żywe
w poezji dwudziestolecia, u Wierzyńskiego chociażby, i w idei
wolności tragicznej, i w czasie wojny. Ale teraz nie ma śladu po
tym. Tylko - mówił - jedno zostało: groby, groby w kulturze
polskiej. Tc nasze groby na Sybirze, w Kazachstanie, groby
żołnierzy poległych w walkach na Zachodzie, groby w kraju. To
jest jedyne, co pozostało z romantycznego kultu wolności
i śmierci za nią.
Niejednokrotnie na lo zwracałam uwagę, że kultura polska
jest kulturą żałoby, odnawianej uroczyście raz do roku, i tutaj
miał rację Mickiewicz, kiedy pisał we francuskiej przedmowie
do Dziadów, że łączność między widzialnym a niewidzialnym
światem, żyjącymi a tymi którzy umarli jest istotnym rysem
kultury polskiej, a w prelekcjach paryskich omawiał tę cechę
jako znamienną w ogóle dla kultury słowiańskiej.
Z . B . W wielu rozmowach z panią podkreślano znaczenie,
jakie wiąże pani zainteresowania literackie z wątkiem północ]
w kulturze
europejskiej.
Chciałbym też przy tej okazji, od razu zapytać, odwołując sie
do Iwaszkiewiczowskiego
pojęcia "Podróży do Polski...", jak
w pani profesor doświadczeniu
i Jej biografii naukowej odcis­
nęły się: najpierw Wilno, potem Łódź, Gdańsk, Warszawa. C:}
te kolejne doświadczenia
w jakiś sposób wpływały na wizjf
osobistej mitycznej geografii. Czy ma pani taką swoją mityaM
mapę Polski?
Maria Janion. Na pewno bardziej cenię północ, ale tez
rozmyślałam: dlaczego? Gdy byłam w Gdańsku podczas uro­
czystości wręczenia mi doktoratu honoris causa, pytano mnie
dlaczego upodobałam sobie Gdańsk? Odpowiadałam: dlatego
że tam są mgły północy. A to jest część mojego fantazmatu- To
jest część tej nieprzejrzystości: „ m o ż e to jest t o " , „ m o ż e tojes'
tamto", „ m o ż e . . . " , „to jest niejasne".
Fellini to wiedział, i tak wspaniale umiał to pokaz*
niedawno oglądałam ponownie Amarcord i lak bardzo czekała na ostatni obraz, kiedy dziecko wychodzi do szkoły, i będzie
dziwna mgła, i przechodzi koło niego coś białego - może kro*
czy wół. I nie wiadomo skąd się to wzięło. To dziecko nikn^
mgle. Ale właśnie u Felliniego to było nie południowe,
Południc to Pasolini. Król Edyp.
Proszę pamiętać, że w Królu Edypie jest spotkanie Edyr
z Lajosem w pełnym słońcu, absolutny żar i wtedy dochodp
furiackiego zamordowania ojca przez Edypa. To się dziej*
rozdrożu i w samo południe. To jest ta straszna godzina Ь
jest godzina południa na południu, prawda?
1

a

�2.13. Ale tutaj pani profesor wychodzi poza stereotyp ,,sloneapego, pogodnego Południa",
nawet na tym
słonecznym
południu znajduje i widzi demoniczność, albo ,,północne
mgły''
I f ll i nie go!
Maria Janion. No, widzę, widzę. Trzeba przy tym pamiętać,
£ geografia mityczna nakładając się na geografię fizyczną
może być powodem zamieszania i kontuzji. Choćby wampir
pracula, niby mieszkał na Podkarpaciu, ale został stworzony
Anglii, więc to też domena jakby mitycznie północna, ta
Transylwania. Poza tym mgły też są w Nosferatu Herzoga.
wspaniałe mgły. kiedy odbywa się podróż do zamku, taka
inicjacyjna.
Pamiętam, jak po projekcji jakiegoś filmu odbywało się
spotkanie w Klubie „ H y b r y d " , p r o w a d z i ł je profesor Aleksan­
der Jackiewicz i j a mówiłam, czym są dla mnie mgły. a wtedy
pjlip Bajon, obecny na tym spotkaniu, bardzo mnie zbył
j powiedział: ..ach proszę pani, jak reżyser nie wie, co ma robić,
lo puszcza mgłę. tu nic więcej nie ma, pani się niepotrzebnie
dopatruje jakichś s e n s ó w . " Wydaje mi się, że jednak Bajon to
spłycił.
Aja mówię, że mgla. dla mnie, to jest znak i sygnał, że lo jest
świadoma nieprzejrzystość.
Natomiast w odpowiedzi na pytanie o zasadnicze punkty
iobszary miasta, to z. pewnością wpływały na mnie i jakoś mnie
kształtowały. Ale gdy pada pytanie: jak wyglądałaby moja
mapa, to muszę panu powiedzieć, że ja już nie żyję w miastach,
że to się już. skończyło. Już naprawdę mnie nie obchodzi ani
Wilno, ani Gdańsk, ani Łódź, ani Warszawa. Przeniosłam się do
jakiejś innej domeny. Dla mnie właśnie to było bardzo ciekawe,
co powiedział mi Jarosław Marek Rymkiewicz po obejrzeniu
filmu Obłoki Marii Janion. (w reżyserii Krzysztofa Bukows­
kiego; scenariusz napisali Marek Bieńczyk i Dorota Siwicka):
„wic pani, to jest film niesamowity, bo pokazuje egzystencję, ja
myślałem, żc to jest niemożliwe. Pani zawieszona w tej dziwnej
jakiejś przestrzeni wśród książek, pólek, tak pani błądzi, wciąż
czegoś szuka, jest pani właściwie jakby poza jakimkolwiek
miejscem, takim dokładnym, takim lokalnym. Tylko w takiej
zawieszonej przestrzeni z k s i ą ż k a m i " . Na innych natomiast
wrażenie robiła część filmu Melancholia, gdzie nic nie mówię.
e

C

w

С

«Wt^UlwivV&gt;f«0

. s V ^ i t ,

*

tylko chodzę, błądząc po mieszkaniu też w jakimś bezczasic
i jakby poza miejscem.
Z.B. Pani powiedziała,
że panią i pani myślenie
"ratuje
troche literatura"(nie
bez humoru, oczywiście,
jest
to."
trochę"), czy nie jest tak. że i miasto, wspomnienie miasta ze
szczegółami
- chciałoby
się powiedzieć
- „jak u Biułoszewskiego", może dostarczać tego konkretu i oparcia w myś­
leniu?
Maria Janion. Ale w stosunku do miasta, jak i w tych
szczegółach nie ma dla mnie już dawnego symbolicznego
odniesienia. Niektóre szczegóły mi czegoś dostarczają, ale wie
pan w taki osobliwy sposób musiałam pomyśleć, że dowiedzia­
łam się o „historii dla B i a ł o s z c w s k i e g o " . Nie wiem, czy
pamiętają panowie, "Gazeta Wyborcza" opisała to dokładnie,
jeden leśniczy wstał rano i patrzy, że idą pod lasem lwy. a nie byt
pijany, potem przetarł oczy i widzi, że jakby nie, ale potem
patrzy i widzi, że jakby idą te lwy, no i widzi pan, to jest właśnie
" d l a B i a ł o s z e w s k i e g o " . na tym to polega, Białoszewski by lo
opisał, że ten człowiek zobaczył, jak idą tc Iwy, potem
- parafrazuję Gombrowicza - patrzy bliżej, jakby chart, patrzy
bliżej, jakby pekińczyk, ale patrzy jeszcze bliżej, jakby do wilka
podobny, a też do jamnika, no i tak... na tym to polega. Ja
właściwie w tym swoim miejscu ciągle wyświetlam sobie takie
obrazy, słowa, oczywiście: patrzę, patrzę... no jakby tak... i tyle.
C R . / wtedy pani profesor przywołuje raczej postaci literac­
kie, autorów, ten typ skojarzeń, nie tak jak inni właśnie, miejsca
miasta, w którym żyją cale życie, pamięcią dawnego miasta.
Maria Janion. Ja bardzo sobie to cenię i lubię ludzi, którzy są
tak, w dalszym ciągu, bardzo zakochani we Lwowie i mówią, że
jest najpiękniejszy, lubię tego słuchać i to mi odpowiada, ale jak
padło to pytanie, to sobie pomyślałam: ja j u ż nie żyję w mias­
tach, coś mi się stało. Coś takiego może się zdarzyć. Nic'.'
Warszawa, lipiec

******

W * * * ,

1995
Opracowała

Danuta

Benedyktowicz

^y^ivy

tKCtWC

\

tf*ufc*

г * * * ^ ,

Z kajetu prof. Marii Janion. Wiersz „Obłoki" Czesława Miłosza

75

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10615" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10593">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/fbe6976fa41c84749ec4bc07787e8b66.pdf</src>
        <authentication>53505a848c0508a830f5c92936225215</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126503">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2513</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126504">
                <text>1995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126505">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2333</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126506">
                <text>Kajety. Prywatna historia poezji / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126507">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1995 t.49 z.3-4, s.16-18</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126508">
                <text>Baranowska, Małgorzata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126509">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126510">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126511">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126512">
                <text>Kajety. Prywatna historia poezji
Małgorzata Baranowska
30 VII 1993
Patrzenie z punktu widzenia psa zaszło już dawno do pokoju
dziecinnego. A przecież Adolf Dygasiński pisząc Asa w końcu
ubiegłego wieku był jeszcze odkrywcą. Chciał opisywać klasy
najniższe. Czy można było znaleźć na drabinie społecznej kogoś
niższego niż psa? On się po prostu znajdował poniżej tej drabiny. Do
tego jest świadkiem i nieraz krzywdzonym uczestnikiem wydarzeń,
które ludzie starają się ukryć przed opinią publiczną.
Pies naturalistyczny to zupełnie inne zwierzę niż pies alegoryczny,
który służył literaturze już dawno.
2 VIII 1993
Na najniższym stopniu, koło psa, przez całe wieki znajduje się
przykucnięte dziecko. Właściwie ani żadnej osobnej duszy, ani tym
bardziej ważności nie miało.
Kochanowski jednak wielkim krokiem wyprzedziwszy literaturę,
nadał Urszulce ważność przynależną personom. Uczcił ją Trenami,
przy okazji uczynił poetką, bo jednak bez żadnych dorosłych
przymiotów do opiewania nie mógł jej do ważności wprowadzić.
3 VIII 1993
Do ważności, czyli do literatury, do poezji. Oto fragment Muzy
Kochanowskiego:
Nie raz Troja burzona: przed Hektorem siła
Mężnych było, którym śmierć przy ojczyźnie miła,
Ale wszyscy w milczeniu wiecznym, pogrążeni,
Że poety zacnego rymy przebaczeni.
Kogo poeta przeoczy, ten ugrzęźnie w niebycie. Kochanowski
wierzył w nieśmiertelność w poezji.

* Tytuł pochodzi od redakcji. Jest to fragment publikowanego przez
autorkę cyklu Prywatna historia poezji na łamach „Twórczości",który
drukujemy za: „Twórczość" 1995, nr 11, s. 123-127

Литок.

ą

U

4 VIII 1993
Andre Malraux Przemiana bogów. Nadprzyrodzone: Egipski rzeź.
biarz wierzył, że wyzwala spod władzy czasu swojego modela,
a Vermeer - swój obraz" (tłum. Eligia Bąkowska.)
II VIII 1993
Z tymi dziećmi nie jest tak prosto. Były dzieci królowie, dzieci
wojownicy, dzieci pracownicy. Jeszcze są - najwięcej dzieci robot­
ników.
Skoro Urszulka umarła mając trzydzieści miesięcy, mogła być już
nawet poetką - prawda? Urszulka na koturnie poezji weszła do
napuszonego gatunku - do trenów.
Odwrotny, odmładzający, proces zaszedł z Baczyńskim, który
zginął mając dwadzieścia trzy lata, więc już w wieku męskim,
prawda? Ci, co zostali, starzeli się, a on nie. Matka przeżyła poetę,
więc musiał pozostać dzieckiem, niedorostkiem. Legenda Baczyńs­
kiego odmładza go.
14 VIII 1993
Udało mi się pożyczyć kajety dziecka? pensjonarki? kajety
młodzieńcze? Powiedzmy od dwunastu, trzynastu lat do jakichś
szesnastu to już młodzież chyba. Trudno się dowiedzieć. W każdym
razie zostały zapełnione w Wilnie i przyjechały pociągiem „repat­
riacyjnym" w roku 1945. Matka pani profesor Janion, bo to kajety
prof. Janion, właśnie tej wiosny (1993) na Wielkanoc w Łodzi oddala
jej, żeby wzięła te zeszyty do siebie.
15 VIII 1993
Pierwszy kajet to notes w kratkę z dziurkowanymi kartkami do
zrywania (wysokość 21,5 cm, szerokość 13 cm), z wykończonym
metalem otworem do zawieszania. Ale wyraźnie nie był wieszany, bo
wisiałby w pionie, a zapisany został w poziomie. Ponadto wyraźnie
ktoś (właścicielka) dorobił mu indeks alfabetyczny, czyli wycia)
„schodki" z literami.
Cóż, jest to lista lektur zapisana pod literą według nazwisk autorów
Każda strona w tym notesie została ułożona w tabelkę: AUTOR.
TYTUŁ, STR„ AUTOR, TYTUŁ, STR.

•MMHH
ТУТ U-r.
TYTUŁ
AUTOR
i6TR.
A •»•« *\»". *b*fi 4 •} &lt;ДОЦ ftn*»»«jy«*fcw lUmt »' I ł wt'«
S\e*yivik* W * « J |
Y'** •*****•• "**

9. 1 W I
0-

if H H * m ^

Точу.****
9«k**A

i to*"-,
Л - ft jito*«»v
&lt;|1M|
Щ
•Щ

76

1

ii.

bu&lt;
1л

�Oto niektóre z książek autorów, których nazwisko zaczyna się na C.
niezbyt dużo pozycji. Na literę P byłoby 66. a tutaj tylko 49, ale i tak
weźmiemy tylko niektóre.
L. Czarska Nieznośna dziewczyna, [str.J 240
M. Cropker Tajemnicze klejnoty, 160
j O. Curwood Łowcy wilków. 200
g. Curie Maria Curie-Sklodowska. 450
X. Choiński Tiara i korona, 780
p. Chmielowski Historia literatury polskiej, 480
L. F. Celine Podróż do kresu nocy, 660
j . Conrad Nostromo, 330
C. A. Chant Cuda wszechświata.. 180
j . Czekanowski Człowiek w czasie. 270
д. Carrel Człowiek - istota nieznana. 270
R. Culder Narodziny przyszłości, 250
P. Choynowski Historia naiwna, 230
p. Choynowski Młodość, miłość awanstura.. 270
G. H. Chesterton Niedowiarstwo ks. Browna. 310
R. Czekańska-Heymanowa Maria Kalergis, 380
A. Czechow Nowele, 150
M. Choromański Zazdrość i medycyna, 315
Oczywiście i dalsze utwory Conrada: Sześć opowieści (310) Tajfun
(130). U kresu sił (190), Murzyn z załogi Narcyza (210), Lord Jim
(320). Między lądem a morzem (270), Korsarz (276), Fantazja
Mmcmra (210), W oczach Zachodu (rzadkie zjawisko w tym kajecie
-nie ma podanej liczby stron).
17 VIII 1993
Jaka szkoda, że zupełnie nie mogę się dowiedzieć, w jakich latach
ten spis został sporządzony. To normalna cecha dzieciństwa i młodo­
ści-czas wydaje się nieistotny, nieograniczony i wolno płynący. Nie
ma potrzeby wypisywać dal. Ciekawe, że potem można lego nie
pamiętać. Ale tak jest. Nie pamiętamy swego życia dzień po dniu.
W każdym razie pierwsze, środkowe i końcowe wpisy w po­
szczególnych literach różnią się pismem. Te początkowe są raczej
dziecinne.
18 VIII 1993
Może byłaby to jakaś po prostu wysepka profesorskiego dziecińst­
wa, gdyby nie fakt, że tych zanotowanych z liczbą stron książek jest
1039, tak, tysiąc trzydzieści dziewięć. I w dodatku często jakieś
większe całości nie są rozbite na poszczególne tomy, więc w tym
i Chłopi, i inne kolubryny zanotowane zostały jako jedna pozycja.
Proszę. Chłopi (pod R) - 1940 stron. Zresztą tutaj i Ziemia obiecana
-860 stron, Rok 17941-460 stron, Ave Patria - 330 stron. Krosnowa
i mat - 370 stron, Komedjantka - 485 stron. Przysięga - 190 stron,
Fermenty - 660 stron. Bunt - 200 stron. Co daje 5015 stron (pięć
tysięcy piętnaście stron) samego Reymonta.
19 VIII 1993
No i po co spytałam profesor Janion: co pamięta z Reymonta, tego
••dziecinnego" ?Twierdzi, że nic jej nie zostało. Tylko była pod takim
*'elkim jego wpływem, że napisała nowelkę. Przez całą jedną stronę
'°P z chłopem kłócili się o ziemię. A potem nastąpiło zakończenie,
które brzmiało: „I chycił go za orzydle".
Prot. Janion nie rosła więc na prozaika. Niewątpliwie jednak już
* dzieciństwie przejawiała siłę systematyczności. To się robi tak:
"kie się z mamusią do miejskiej biblioteki, zapisuje się, a potem już
№o rano pożycza się dwie książki i po południu także dwie. Bo
Przecież od zawsze tylko dwie pożyczają. W dodatku w mojej czytelni
elnicowej na siłę trzeba było wziąć np. poezję lub popularno­
naukową. A mieli taką złą poezję! Nawet jak sama już drukowałam
ersze, to nie raczyli mnie zwolnić z tej bzdury, bo by się im
^'ystyka socjalistyczna popsuła.
***' profesor każdemu by statystykę poprawiła. Jej notesik, kajet
[') tabelka jest po prostu katalogiem tamtej, nie istniejącej, biblioteki.
' 'e - trzeba dodać - zaopatrzonej.
" mojej czytelni żadnego chyba Gombrowicza nie było. W Wilnie
Joasie wojny prof. Janion czytała Ferdydurke (320 stron). Ciekawe.
i a l i nam Gojawiczyńską, jakby nie było innych pisarzy, a nie
tyscy przeczytał i do końca Dziewczęta z Nowolipek. W kajecie jest
cn

z|

W|

z

W r n a w

ł s

siedem jej książek, obok Gide'a, Celine'a, Gombrowicza, Ochorowicza, Słońskiego, Schulza, Wildea. Tych tez u mnie nie było.
Właściwie może to kajet z historii Wilna?
20 VIII 1993
I rzeczywiście. Spytałam. A to historia Wilna. Z powodu okupacji
(litewska, sowiecka, niemiecka, sowiecka) Wilna zlikwidowano
polskie stowarzyszenia. Biblioteka Związku Spółdzielni Mleczars­
kich i Jajczarskich (do której należała matka prof. Janion) oddała swój
zbiór pry watnej czytelni przy ulicy Tatarskiej. Za to dawni czytelnicy
biblioteki spółdzielczej mogli - w tej prywatnej bibliotece na
Tatarskiej, gdzie normalnie wykupywało się abonament - wypoży­
czać książki za darmo.
Prof. Janion natychmiast zaanektowała legitymację biblioteczną
swojej mamusi i jej przyjaciółki. Za pomocą tych dwóch legitymacji
udało się jej osiągnąć taki wynik.
21 VIII 1993
Ten spis świadczy o dziecinnym dążeniu do doskonałości. Na
akord.
22 VIII 1993
Ale jest tu i coś innego. Bardziej ogólnego. Bardziej historycznego.
Wszyscy znani mi starsi czytelnicy przeczytali masę książek właśnie
w okresie wojny. Jeżeli tylko mogli. Bo oczywiście wielu odcięło od
książek. Ale natrafia się ciągle na opisy bezcennych pojedynczych
egzemplarzy zaczytanych na zsyłce albo w wojsku brytyjskim, albo
gdziekolwiek na świecie.
Znałam osobę - Jadwigę Packiewiczównę (ur. 1900) - którą
koleżanki z obozu niemieckiego nazywały Człowiekiem, który był
Czwartkiem, ponieważ niezrównanie opowiadała Chestertona. Bo
i przekaz ustny literatury pisanej stał się wtedy skarbem.
23 VIII 1993
Czytanie nie tyle wiązało się z mającą jakoby dziś upaść Galaktyką
Gutenberga, ile raczej z planetą wolności i wspólnotą języka.
Odejściem od rzeczywistości wojny. Czytanie, narkotyczne czytanie
stwarzało wybór, pozór wolności.
24 VIII 1993
Oczywiście trafiali się i czytacze urodzeni, pożeracze książek od
zawsze i na zawsze, jak prof. Janion czy Jerzy Lisowski, który
zapewne do dziś boleje nad ..straconą" gwiazdką 1937 roku, kiedy
zamiast, jak co roku, „metra książek" dostał od rodziców skrzypce.
W każdym razie bolał jeszcze w latach siedemdziesiątych, kiedy
udzielał mi wywiadu dla Literatury na Świecie. I jeszcze wtedy żywo
pamiętał głód polskiej książki we Francji, w latach czterdziestych,
w schroniskach polskich, jakby jeszcze mu brakowało tamtych
niedostępnych tomów Przedwiośnia i Ogniem i mieczem (bo wtedy
mógł znaleźć tylko poszczególne tomy, zaczytane). Opowiadał, że:
„w archiwach jakiejś starej księgarni, która prowadziła sprzedaż
jeszcze dzieł Wielkiej Emigracji, znalazły się Pamiętniki Soplicy
w arkuszach. W schroniskach polskich wzbudziły prawdziwą ra­
dość".
26 VII/ 1993
Jak obliczaliśmy, w okresie moich studiów polonistycznych trzeba
było przeczytać 600 stron dziennie, żeby zaliczyć wszystkie lektury.
Ktoś powie, że to bez sensu liczyć na strony. Tyle tylko że tu się liczy
przede wszystkim czas. Mogą być genialni dwunastoletni matematy­
cy, ale nie ma dwunastoletnich genialnych humanistów. Żeby
wykształcić humanistę, trzeba dłuższego czasu.
27 VIII 1993
Do humanistyki zupełnie jak do matematyki konieczna jest
intuicja. Ale intuicja ma dojść do głosu dopiero w trzecim tysiącleciu.
Ciekawe, co robić do tego czasu. Wydaje się, że mnóstwo ludzi się nad
tym zastanawia. Na razie w Polsce postmodernizm ledwo raczkujący
zaraz się na szczęście skończy.
Postmodernizm to ludzkość w poczekalni do poczucia całości.

17

�28 VIII 1993
Zdobyć świadomość humanistyczna przy tak wielkiej (najczęściej
wtórnej) produkcji myśli i tak rozrośniętej informacji stało się dziś
sztuką.
29 VIII 1993
Dzieci noszą teraz dyskietki, a nie tomy. Notują w przestrzeni
niewidocznej.
30 VIII 1993
Przerażająca jest ta dzisiejsza supertechnika gry na fortepianie czy
skrzypcach. Japończycy opanowują rynek nie tylko instrumentów,
lecz i palców.
Rubinstein był niedokładny, także Paderewski chyba. Ale Rubin­
stein i Paderewski byli wielkimi muzykami, a nie doskonałymi
pianolami. Jak się słyszy, że przy dzisiejszej technice można na płycie
kompaktowej nagrać Dziewiątą symfonię po jednym dźwięku i wy­
jdzie bezbłędnie, lo brrr! Odechciewa się takiej sztuki.
Mimo że przy komputerze jeszcze siedzi człowiek, to zasadą staje
się, wyeliminowanie człowieczeństwa. Nie przyjmuję tłumaczenia,
że konserwatyści (czyli w tym wypadku ja) zawsze byli przeciw
postępowi technicznemu w sztuce i nie ma się czym przejmować.
Jest się czym przejmować! Beethoven nie słyszał i nie tworzył
muzyki po jednej nucie, tylko całymi Niagarami dźwięków.
7IX 1993
No tak. Pozostał jeszcze drugi kajet profesor Janion (licealistki
podziemnej wówczas). Jest to zeszyt w zieloną kratkę wysokości 20,5
cm, szerokości 16 cm, obdarty z (prawdopodobnie twardej) okładki.
Zostały szare kartki, które są dziś (pod nieobecność okładki)
okładkami. Z grzbietu wystają zardzewiałe druciki.
9IX 1993
W kajecie w całości miejsce w miejsce równo zapisanym, tym
pismem z kajetu-spisu, które wygląda na pismo dojrzalsze, znajdują
się wiersze w języku polskim, niemieckim i francuskim. Ostatnia
kartka pusta, może miał być spis treści, ale i lak by się nie zmieścił.
Ostatnie siedem stron wpisane czerwonym atramentem, inne niebies­
kim. Zeszyt ma 85 kartek.
Nie ma tu żadnych specjalnych wyróżnień, strony nie są numero­
wane, żadnych dat ani notatek na boku. Ale mając kilkanaście lat
wtedy, w czasie wojny, czy ktokolwiek mógłby się powstrzymać od
sentencji? Wątpię.
A więc na pustej pierwszej kratkowanej kartce widnieje tylko to:
La vie, s'en va, madame, la vie s'en va.
Helas! La vie non. mais nous, nous en allons.
10 IX 1993
Pierwszy wiersz w kajecie prof. Janion to Inwokacja Antoniego
Słonimskiego. Oto zwrotka z niego:
Jeśli Cię już nazwano słońcem, różą wonną.
Jeśli Cię porównano do dźwięczącej lutni.
Ja dla Ciebie, o Mario-Wiktorio Colonno,
Sięgnę wyżej i nazwę Cię smutniej!
Ostatni wpis to wiersz Leopolda Staffa Jesień w lesie. Oto on
w całości (w kajecie czerwonym atramentem):
Błądzę po lasu gęstwinie stubarwnej
I tonąc w liście więdnących palecie.
Czuję się w kręgu baśni starodawnej.
Od której bije trzytysiąclecie.
I na gałęziach, w których jesień kona.
Pośród agonii kolorów tysięcy.
Widzę złocisle włosy Absalona,
Jakem oglądał je w biblii dziecięcej.
12 IX 1993
Zaledwie po czterech i pół stronach Słonimskiego jest lo, co być
musi. W połowie piątej strony zaczyna się Quintus Horatius Flaccus
Carpe diem i Aequam memento w przekładzie J. Czubka i Exegi
monumentom w przekładzie J. Zawirowskiego.
A potem już Josef Weinheber (po niemiecku). Paul Fort (po

18

francusku), Rainer Maria Rilke (przekład Hulewicza), Friedrich
Hólderlin (po niemiecku). Joh. Gottfried Herder (niem.), Otto Arnold
(niem.).
I zanim się człowiek obejrzy, Julian Tuwim O słoniu bez pamięciBył sobie słoń
wielki jak słoń
zwał się ten słoń
Tomasz Trąbalski
Tak. W księdze wierszy, w której może jedną czwartą zajmują
przepisane po niemiecku wiersze Rilkego, puszy się Słoń Trąbalski
(który okazuje się miał kiedyś inny tyluł). I słusznie, bo tu rytm jak
słoń. Czyli poezja.
W każdym razie jesteśmy na dobrej drodze, na drodze każdego
kiedyś średnio wykształconego człowieka w Polsce. Znowu początek
w Horacym.
18 IX 1993
W kajecie prof. Janion jeden, filozoficzny, wiersz Mariana Piechala
pl. Mądrość /:ATXL za Tuwimem i przed Tuwimem. Potem Kazimierz
Wierzyński (z Wolności tragicznej), co zaznaczone w nawiasie
Oczywiście także te wiersze, których my długo nie praktykowaliśmy,
bo nie było skąd brać: Rok 1914, Listopad 1918, a gdzieś dalej
Piłsudski. Jest i Słonimski o śmierci Piłsudskiego, i Józef Piłsudski
Tuwima. Skamandrylów mnóstwo. Jerzy Liebert Pochwala róż
Władysław Broniewski. Jest nawet Artur M. Swinarski Droga,
ścieżka i rów, gdzie się pastwi nad Jehanną Wielopolską. Oczywiście
Iłłakowiczówna. M. Jasnorzewska, Jarosław Iwaszkiewicz, Rilke,
Rilke. Rilke, o A. Nieławiecka zaczyna się po grecku, nie będę
cytować, E. Korwin-Małaczewski, Zagórski, Emile Verhaeren (po
francusku), Cz. Miłosz, całymi stronami Miłosz z Trzech zim, J.
Vrchlicky (niem.). E. Hulewicz (sonet o Mozarcie). Wilhelm Raabe
(niem.). Erich Weinert (niem.), Mieczysław Braun, St. Baliński. Irena
Tuwim Rue Bagneux, Julian Przyboś 2 wiersze, Józef Wittlin,
Bolesław Leśmian. To już wszyscy poeci występujący w tym kajecie
(zapisałam imiona według zapisu w kajecie, czasem się różniły przy
różnyczh wierszach).
24 IX 1993
Zapytałam, bo bez wyróżnień trudno dociec, o który to właściwie
wiersz chodzi. Każdy ma przecież jakiś wiersz inicjujący w poezję.
Czy to polscy romantycy, których tu nie ma? Czy Rilke. który
wszystko zdominował? Okazało się, że nie. To Obłoki Miłosza:
Obłoki, straszne moje obłoki,
jak bije serce, jaki żal i smutek ziemi,
chmury, obłoki białe i milczące,
patrzę na was o świcie oczami łez pełnymi
i wiem, że we mnie pycha, pożądanie
i okrucieństwo i ziarno pogardy
dla snu martwego splatają posłanie,
a kłamstwa mego najpiękniejsze farby
zakryły prawdę. Wtedy spuszczam oczy
i czuję wicher, co przeze mnie wieje
palący, suchy. O, jakże wy straszne
jesteście stróże świata, obłoki! Niech zasnę,
niech litościwa ogarnie mnie noc.
Więc jednak to była współczesność. Cały kajet jest bardzo
współczesny (wraz z Horacym i Rilkem oczywiście). Dzisiejsza prot
Janion uskarża się, że miała jako dziecko straszne trudności z dowie­
dzeniem się, jakie książki należy przeczytać (chyba jakie pierwszt
tysiąc). Podsłuchiwała dorosłych przychodzących do biblioteki'
patrzyła, co odnoszą. Inaczej bibliotekarka odsyłała ją do Curwood*
albo Montgomery.
W każdym razie szary kajet stanowi wspaniałą antologię. WygW"
na to, że prof. Janion już wtedy wykradła dorosłym tajemnicę - k °
przecież, jako wieczna, do nich nie należy - tajemnicę poezji,
t0

30 IX 1993
Może w młodości chce się tak bardzo posiąść tajemnice, a w sta' ''
ści odrzucić?
Mówią, że Bruckner, ten od słownika, na starość szedł
^
ogrodu z książką, którą czytał do obiadu. Kolejne kartki wyry
i wyrzucał za siebie. Do południa książkę miał już widocz
przeczytaną, bo przychodził do stołu z samą okładką.
1

n

n

0

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10614" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10592">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/70b7753afae60c909c0cb75f26e81960.pdf</src>
        <authentication>881bb1254d954d6053664f872317b9d5</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126494">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5175</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126495">
                <text>2007</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126496">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4800</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126497">
                <text>Pierwsze strony, spis treści / LUD 2007 t.91</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126498">
                <text>LUD 2007 t.91, s.2-8</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126499">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126500">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126501">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126502">
                <text>L U D

O R G A N POLSKIEGO T O W A R Z Y S T W A L U D O Z N A W C Z E G O
I KOMITETU N A U K ETNOLOGICZNYCH
POLSKIEJ A K A D E M I I N A U K

T O M X C I Z A R O K 2007

�„LUD" is regularly indexed/abstracted in:
•
•

IBSS — International Bibliography of the Social Sciences
Internationale Volkskundliche Bibliographie

• Anthropological Index Online
• „Central European Journal of Social Sciences and Humanities"

�L U D
ORGAN P O L S K I E G O TOWARZYSTWA
LUDOZNAWCZEGO
I
K O M I T E T U NAUK ETNOLOGICZNYCH
ORGANE DE L A SOCIÉTÉ POLONAISE D'ETHNOLOGIE
E T DU COMITÉ DES SCIENCES ETHNOLOGIQUES
ZAŁOŻONY W R O K U

1895
PRZEZ
ANTONIEGO KALINĘ

OGÓLNEGO ZBIORU

TOM X C I
Z A R O K 2007

P O LS KIE

TO WA R ZYS T W O

L U D O Z N AW C Z E

K O M I T E T NAUK E T N O L O G I C Z N Y C H P O L S K I E J AKADEMII NAUK
POZNAŃ - WARSZAWA- WROCŁAW 2007

�RADA REDAKCYJNA
Michał Buchowski, Zbigniew Jasiewicz, Katarzyna Kaniowska,
Lech Mróz, Aleksander Posern-Zieliński, Czesław Robotycki

ZESPÓŁ REDAKCYJNY
Redaktor naczelny — Danuta Penkala-Gawęcka
Zastępca redaktora naczelnego — Jacek Bednarski
Redaktor, sekretarz redakcji — Roman Bąk
Redaktor techniczny — Justyna Nowaczyk
Projekt okładki — Ewa Wąsowska

Recenzenci tomu:
Tarzycjusz Buliński, Wojciech J. Burszta, Marek Gawęcki, Robert Kasza,
Waldemar Kuligowski, Izabella Main, Katarzyna Marciniak, Bożena Muszkalska,
Arleta Nawrocka-Wysocka, Grzegorz Pełczyński, Adam Pomieciński,
Ryszard Vorbrich

Tłumaczenie streszczeń:
Zbigniew Nadstoga

ISSN 0076-1435

Publikacja dofinansowana przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego
i wydana przy współpracy z Uniwersytetem Wrocławskim

POLSKIE TOWARZYSTWO LUDOZNAWCZE — WROCŁAW 2007
ADMINISTRACJA: 50-382 WROCŁAW, UL. SZCZYTNICKA 11
TEL. (071) 321 16 10; 321 16 14
REDAKCJA: 61-809 POZNAŃ, UL. ŚW. MARCIN 78
TEL. (061) 829 48 17, FAX (061) 829 47 10
e-mail: danagaw@amu.edu.pl; jbed@amu.edu.pl
http://ptl.free.ngo.pl/lud/lud.html

DRUK: Zakład Poligraficzno-Wydawniczy M-Druk w Wągrowcu

�Lud, t. 91, 2007

SPIS T R E Ś C I

Od redakcji

13

I. STUDIA I MATERIAŁY
Eliza Ostoj ska, Vincent Crapanzano o badaniach terenowych
Marcin B r o c k i , Kulturowy obraz ciała i jego współczesne przemiany
Włodzimierz P i ą t k o w s k i , Luiza N o w a k o w s k a , Socjologia ciała. Próba charakte­
rystyki młodej subdyscypliny socjologii
Joanna Jessa, Konsumenckie potyczki o „laur semiotyczny"
Adam P o m i e c i ń s k i , Pomiędzy glokalizacją a świadomością globalną. Kilka uwag
na kanwie twórczości Józefa Chełmowskiego
Marcin Andrzej Kafar, Projekt „etnografii doświadczenia" Kazimiery Zawistowicz-Adamskiej i jego współczesne zastosowania
Piotr Szarota, Japoński uśmiech: orientalistyczna inwencja czy skrypt kulturowy?. . . .
Zbigniew Szmyt, Buriaci w Mongolii. Dylematy tożsamości etnicznej i narodowej . .
Maciej Kurcz, Między rzeką a pustynią. Kategoria graniczności w kulturze
północnosudańskich muzułmanów
Kacper Świerk, Kopieniactwo i rośliny uprawne Indian Matsigenka Paquirianos
(wschodnie Peru)
Urszula Lehr, „Jestem głodny". Przestrzeń jako kontekst zdarzeń codziennych . . . .
Bożena D o m a g a ł a , Ukraińcy na Warmii i Mazurach. Między zachowaniem
tożsamości językowej a językową asymilacją
Sabina Jakubowska-Kocot, Wpływ lokalnych kultów świętych na imiennictwo
w Jadownikach Podgórnych (Małopolska)
Barbara Pabian, Tradycja „ziela" w Ślęzanach (Częstochowskie)

17
35
55
77
95
111
137
155
169
181
207
231
253
294

II. POGLĄDY I OPINIE
Tarzycjusz B u l i ń s k i , Powiedz mi, co tłumaczysz, a powiem ci, kim jesteś. O polskich
przekładach prac antropologicznych w latach 2002-2007

295

III. ROZMOWY I WSPOMNIENIA
Anna Kowalska-Lewicka, „Nasza współczesna antropologia społeczna i kulturowa
nie powinna odcinać się od korzeni, z których wyrosła". Odpowiedzi na pytania
Zbigniewa Jasiewicza

305

�6
IV. RECENZJE I NOTY RECENZYJNE
Alan Barnard, Antropologia. Zarys teorii i historii, przeł. S. Szymański, wstęp
J. Tokarska-Bakir, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2006 (Tarzycjusz
Buliński)
347
Adam Kuper, Kultura. Model antropologiczny, przeł. I . Kołbon, Wydawnictwo
Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2005 (Maja Kostecka)
351
Empire of the Senses. The Sensual Culture Reader, ed. David Howe s, Berg Publishers,
Oxford, New York 2005 (Aleksandra Krupa)
356
Gender. Perspektywa antropologiczna, t. 1: Organizacja społeczna, red. Renata E. Hryciuk
i Agnieszka K o ś c i a ń s k a , przeł. M . Bierca i in., Wydawnictwa Uniwersytetu
Warszawskiego, Warszawa 2007 (Karolina Bielenin)
359
Nationale Wahrnehmungen und ihre Stereotypisierung. Beiträge zur Historischen
Stereotypenforschung, red. Hans H. Hahn, Elena Mannova, Peter Lang Euro­
päischer Verlag der Wissenschaften, Frankfurt a/M 2007 (GrzegorzPełczyński). . . 363
Guglielmo Verdirame, Barbara Harrell-Bond, Rights in Exile. Janus-Faced
Humanitarianism, Berghahn Books, New York, Oxford 2005 (Daniel Pluta) . . . 365
Gretchen E. Schafft, Od rasizmu do ludobójstwa. Antropologia w Trzeciej Rzeszy,
przeł. T. Bałuk-Ulewiczowa, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego,
Kraków 2006 (Piotr Nowaczyk)
369
Umberto Eco, Rakiem. Gorąca wojna i populizm mediów, przeł. J. Ugniewska, A. Wa­
silewska, K. Żaboklicki, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2007 (AgnieszkaPrycik) . . 374
Barbara Glowczewski, Rêves en colère avec les Aborigènes australiens, Plon, Paris
2004 (Adam Pomieciński)
377
Chris Hann, „Not the Horse We Wanted!". Postsocialism, Neoliberalism, and
Euroasia, Lit-Verlag, Münster 2006 (IzabellaMain)
379
Agnieszka Chwieduk, Alzatczycy. Dylematy tożsamości, Wydawnictwo Naukowe
UAM, Poznań 2006 (Mariusz Filip)
383
Tibor R é m i â s , In memoriam Derenk, Dominium Bt., Miskolc, Budapest, t. 1, 2004;
t. 2, 2005; t. 3, 2007 (Janusz Kamocki)
386
Halina M i e l i c k a , Antropologia świąt i świętowania, Wydawnictwo Akademii Świę­
tokrzyskiej, Kielce 2006 (Michał Buchowski)
389
B a r t ł o m i e j Krupa, Wspomnienia obozowe jako specyficzna odmiana pisarstwa
historycznego, Universitas, Kraków 2006 (Aleksandra Rzepkowska)
397
Zdzisław K u p i s i ń s k i SVD, Śmierć jako wydarzenie eschatyczne. Zwyczaje, obrzędy
i wierzenia pogrzebowe oraz zaduszkowe mieszkańców regionu opoczyńskiego
i radomskiego, Wydawnictwo KUL, Lublin 2007 (Halina Mielicka)
400
Anna Szyfer, Zapisane w pamięci. Z badań etnografa, Prace Komisji Etnograficznej,
t. 3, Wydawnictwo Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Wydział Historii
i Nauk Społecznych, Poznań 2006 (Irena Bukowska-Floreńska)
403
Oskar Kolberg, Wołyń. Suplement do tomu 36. Dzieła wszystkie, t. 84, Instytut im.
Oskara Kolberga, Poznań 2002 (Katarzyna Linda)
407
Janusz Hochleitner, Obrzędy doroczne w kulturze chłopskiej Warmii południowej
w XVI-XVIII
wieku, Wydawnictwo Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego,
Olsztyn 2006 (Anna Szyfer)
411
Jędrzej Wowro. Świątkarz beskidzki / Beskidian Holy Sculpture Maker, tekst
A. Kowalska-Lewicka, zdjęcia J. Kubiena, Wadowickie Centrum Kultury,
Wadowice 2006 (Ewa Fryś-Pietraszkowa)
413

�7
V. KRONIKA
83. Walne Zgromadzenie Delegatów Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, Mszana
Dolna, 20 września 2007 (Elżbieta Jaworska)
Wybory członków Komitetu Nauk Etnologicznych PAN na kadencję 2007-2010.
Wyborcze posiedzenie plenarne Komitetu Nauk Etnologicznych PAN, Warszawa,
22 czerwca 2007 (Ryszard Vorbrich)
„Europe and the World". Konferencja Europejskiego Stowarzyszenia Antropologów
Społecznych (EASA), Bristol, 18-21 września 2006 (Helena Patzer, Agnieszka
Kościańska)
58. Doroczna Konferencja ICOM's Costume Committee - „Costume: Design and
Decoration", Kopenhaga, Lund, 9-13 października 2006 (Barbara Bazielich) . . .
Konferencja „Antropologiczne spojrzenie na globalizację - doświadczenia i wyzwania",
Poznań, 23-24 października 2007 (HannaKossak-Nowocień, KatarzynaMirgos) . .
III Poznańska Konferencja Azjanistyczna „Azja w początkach X X I wieku. Tożsamość
— społeczeństwo — kultura", Poznań 18-19 maja 2006 (Anna Urbańska-Szymoszyn)
„610 Anniversary of the Settlement of Tartars and Karaims in the Grand Duchy of
Lithuania", Wilno, 13-15 września 2007 (Janusz Kamocki)
Międzynarodowa Konferencja Naukowa „Po słonecznej stronie Karpat", Opole, 21¬
-22 maja 2007 (Janina Hajduk-Nijakowska)
Konferencja naukowa „Polska - Słowacja. Pogranicze kulturowe i etniczne", Mszana
Dolna, 21 września 2007 (Halina Solecka)
VII Międzynarodowa Konferencja Naukowa „Kształtowanie tożsamości etnicznej
i narodowej na pograniczu polsko-ukraińskim", Lublin, 19-20 kwietnia 2007
(Agnieszka Chwieduk)
„Dziedzictwo kaszubskiej kultury ludowej — problemy ochrony i upowszechniania",
Starbienino, 7-9 grudnia 2006 (Anna Weronika Brzezińska)

415

418

420
423
426

430

th

433
434
436

441
446

VI. IN MEMORIAM
Mary Douglas (1921-2007). Łuskowiec i Al-Kaida (Wojciech Dohnal)
Clifford Geertz (1926-2006). Antropologiczne życie w fascynujących czasach
(Waldemar Kuligowski)
Anna Krzysztofowicz (1925-2007) (Krystyna Reinfuss-Janusz)
Reimund Kvideland (1935-2006) (Anna Pietrzyk)
Richard Rorty (1931-2007). Relatywista od dobrej nadziei (Waldemar Kuligowski) . .

449
456
464
465
467

Noty o autorach artykułów
Informacje dla autorów

473
477

��Lud, t. 91, 2007

CONTENTS

Editorial

13

I. STUDIES AND MATERIALS
Eliza Ostoj ska, Vincent Crapanzano on
fieldwork
Marcin B r o c k i , The cultural image of the body and its modern transformations
Włodzimierz P i ą t k o w s k i , Luiza Nowakowska, Sociology of the body. An attempt
at describing a young subdiscipline of sociology
Joanna Jessa, Consumer struggle for „semiotic laurels"
Adam P o m i e c i ń s k i , Between glocalisation and global awareness. Some remarks on
the basis of Józef Chełmowski's work
Marcin Andrzej K a f a r, Kazimiera Zawistowicz-Adamska's „Ethnography of experience"
project and its modern applications
Piotr Szarota, The Japanese smile: an Oriental invention or a cultural script?
Zbigniew S zmyt, Buryats in Mongolia. Dilemmas of ethnic and national identity. . .
Maciej Kurcz, Between river and desert. The category of border in the culture
of North Sudanese Muslims
Kacper Świerk, Slash-and-burn cultivation and cultivated plants of the Matsigenka
Paquirianos Indians (eastern Peru)
Urszula Lehr, „I am hungry". Space as a context for everyday events
Bożena D o m a g a ł a , Ukrainians in Warmia and Mazury. Between the preservation
of linguistic identity and linguistic assimilation
Sabina Jakubowska-Kocot, The influence of the cult of saints on names in Jadowniki
Podgórne (Małopolska)
Barbara Pabian, The tradition of „herb" (ziele) in Ślęzany (Częstochowa Region) . .

17
35
55
77
95
111
137
155
169
181
207
231
253
294

II. VIEWS AND OPINIONS
Tarzycjusz B u l i ń s k i , Tell me what you are translating and I will tell you who you are.
On Polish translations of anthropological works between 2002-2007

295

III. INTERVIEWS AND RECOLLECTIONS
Anna Kowalska-Lewicka, „Our modern social and cultural anthropology should
not detach itself from the roots". An answer to Zbigniew Jasiewicz's questions . . 305

�10
IV. REVIEWS AND REVIEW NOTES
Alan Barnard, Antropologia. Zarys teorii i historii [History and Theory in Anthro­
pology], translated by S. Szymański, foreword by J. Tokarska-Bakir, Państwowy
Instytut Wydawniczy, Warszawa 2006 (Tarzycjusz Buliński)
347
Adam Kuper, Kultura. Model antropologiczny [Culture. The Anthropologists'
Account], translated by I. Kołbon, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego,
Kraków 2005 (Maja Kostecka)
351
Empire of the Senses. The Sensual Culture Reader, ed. David Howe s, Berg Publishers,
Oxford, New York 2005 (Aleksandra Krupa)
356
Gender. Perspektywa antropologiczna [Gender. An Anthropological Perspective],
vol. 1: Organizacja społeczna [Social Organisation], ed. Renata E. Hryciuk
and Agnieszka K o ś c i a ń s k a , translated by M . Bierca et al., Wydawnictwa
Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2007 (Karolina Bielenin)
359
Nationale Wahrnehmungen und ihre Stereotypisierung. Beiträge zur Historischen Stereo­
typenforschung, Hrsg. Hans H. Hahn, Elena Mannova, Peter Lang Europäischer
Verlag der Wissenschaften, Frankfurt am Main 2007 (Grzegorz Pełczyński)
363
Guglielmo Verdirame, Barbara Harrell-Bond, Rights in Exile. Janus-Faced
Humanitarianism, Berghahn Books, New York, Oxford 2005 (Daniel Pluta) . . . 365
Gretschen E. Schafft, Od rasizmu do ludobójstwa. Antropologia w Trzeciej Rzeszy
[From Racism to Genocide. Anthropology in the Third Reich], translated by
T. Bałuk-Ulewiczowa, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków
2006 (Piotr Nowaczyk)
369
Umberto Eco, Rakiem. Gorąca wojna i populizm mediów [Turning Back the Clock.
Hot War and Media Populism], translated by J. Ugniewska, A. Wasilewska,
K. Żaboklicki, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2007 (Agnieszka Prycik) . . . . 374
Barbara Glowczewski, Rêves en colère avec les Aborigènes australiens, Plon, Paris
2004 (Adam Pomieciński)
377
Chris Hann, „Not the Horse We Wanted! ". Postsocialism, Neoliberalism, andEuroasia,
Lit-Verlag, Münster 2006 (Izabella Main)
379
Agnieszka Chwieduk, Alzatczycy. Dylematy tożsamości [Alsatians. The Dilemmas
of Identity], Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2006 (MariuszFilip) . . . . 383
Tibor R é m i â s , In memoriam Derenk, Dominium Bt., Miskolc, Budapest, vol. 1,
2004; vol. 2, 2005; vol. 3, 2007 (Janusz Kamocki)
386
Halina M i e l i c k a , Antropologia świąt i świętowania [An Anthropology of Holidays
and Celebrations], Wydawnictwo Akademii Świętokrzyskiej, Kielce 2006 (Michał
Buchowski)
389
B a r t ł o m i e j Krupa, Wspomnienia obozowe jako specyficzna odmiana pisarstwa
historycznego [Concentration Camp Diaries as a Specific Form of Historical
Writing], Universitas, Kraków 2006 (Aleksandra Rzepkowska)
397
Zdzisław K u p i s i ń s k i SVD, Śmierć jako wydarzenie eschatyczne. Zwyczaje, obrzędy
i wierzenia pogrzebowe oraz zaduszkowe mieszkańców regionu opoczyńskiego
i radomskiego [Death as an Eschatic Event. Funeral and All Souls Day's Customs,
Rituals and Beliefs of the Inhabitants of the Opoczno and Radom Regions],
Wydawnictwo KUL, Lublin 2007 (Halina Mielicka)
400
Anna Szyfer, Zapisane w pamięci. Z badań etnografa [Committed to Memory. On
an Ethnographer's Research], Prace Komisji Etnograficznej, vol. 3, Wydawnictwo
Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Wydział Historii i Nauk Społecznych,
Poznań 2006 (Irena Bukowska-Floreńska)
403

�11
Oskar Kolberg, Wołyń. Suplement do tomu 36, Dzieła wszystkie [Volhynia.
Supplement to vol. 36. Collected Works], vol. 84, Instytut im. Oskara Kolberga,
Poznań 2002 (Katarzyna Linda)
407
Janusz Hochleitner, Obrzędy doroczne w kulturze chłopskiej Warmii południowej
w XVI-XVIII wieku [Annual Rituals in the Peasant Culture of Southern Warmia in
the 16 -18 c.], Wydawnictwo Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, Olsztyn
2006 {Anna Szyfer)
411
Jędrzej Wowro. Świątkarz beskidzki / Beskidian Holy Sculpture Maker, text A. K o walska-Lewicka, photos J. Kubiena, Wadowickie Centrum Kultury, Wadowice
2006 (Ewa Fryś-Pietraszkowa)
413
th

th

V. CHRONICLE
83rd General Meeting of Delegates to the Polish Ethnological Society, Mszana Dolna,
20 September 2007 (Elżbieta Jaworska)
Elections of members of the Ethnological Sciences Committee, Polish Academy
of Sciences, for the 2007-2010 term of office. Electoral plenary meeting of the
Ethnological Sciences Committee, Polish Academy of Sciences, Warszawa, 22 June
2007 (Ryszard Vorbrich)
„Europe and the World". Conference of the European Association of Social
Anthropologists (EASA), Bristol, 18-21 September 2006 (Helena Patzer,
Agnieszka Kościańska)
58th Annual Conference ICOM's Costume Committee — „Costume: Design and
Decoration", Copenhagen, Lund, 9-13 October 2006 (Barbara Bazielich)
Conference „An Anthropological look at Globalisation — Experiences and Challenges",
Poznań, 23-24 October 2007 (Hanna Kossak-Nowocień, KatarzynaMirgos) . . . .
3rd Poznań Conference „Asia at the Beginning of the 21st Century. Identity — Society
— Culture", Poznań, 18-19 May 2006 (Anna Urbańska-Szymoszyn)
„610 Anniversary of the Settlement of Tartars and Karaims in the Grand Duchy of
Lithuania", Vilnius, 13-15 September 2007 (Janusz Kamocki)
International Scientific Conference „On the Sunny Side of the Carpathians", Opole,
21-22 May 2007 (Janina Hajduk-Nijakowska)
Conference „Poland — Slovakia. A Borderland of Culture and Ethnicity", Mszana
Dolna, 21 September 2007 (Halina Solecka)
7th International Scientific Conference „Development of Ethnic and National Identity on
the Polish-Ukrainian Borderland", Lublin, 19-20 April 2007 (Agnieszka Chwieduk). .
„The Heritage of Kashubian Folk Culture — Problems of Protection and
Popularisation", Starbienino, 7-9 December 2006 (Anna Weronika Brzezińska). .

415

418

420
423
426
430

th

433
434
436
441
446

VI. IN MEMORIAM
Mary Douglas (1921-2007). Pangolin and Al-Qaida (Wojciech Dohnal)
Clifford Geertz (1926-2006). An anthropologist's life in fascinating times (Waldemar
Kuligowski)
Anna Krzysztofowicz (1925-2007) (Krystyna Reinfuss-Janusz)
Reimund Kvideland (1935-2006) (Anna Pietrzyk)
Richard Rorty (1931-2007). A relativist of good hope (Waldemar Kuligowski)

449
456
464
465
467

Notes about the Authors
Information for Authors

473
477

��OD REDAKCJI

„Lud" jest znany i ceniony od lat, jako czasopismo o ponad stuletniej histo­
rii i bogatej tradycji, odzwierciedlającej dzieje polskiej etnologii i antropologii
kulturowej. Wiele pokoleń polskich etnologów zostawiło w nim ślad swej dzia­
łalności, zarówno w zakresie etnograficznej dokumentacji kultury, jak i na polu
teoretyczno-metodologicznym. Jest to jedyne etnologiczne czasopismo o takiej
„głębi genealogicznej" w Polsce i jedno z niewielu podobnych w Europie. Co in­
teresujące, szacowny brytyjski „Journal of the Royal Anthropological Institute",
przedstawiany jako najstarszy — ukazujący się od 1848 roku — periodyk antro¬
pologiczny, kilkakrotnie zmieniał nazwę, podczas gdy „Lud" przez całe swoje
dzieje pozostał wierny nazwie oryginalnej.
Od momentu założenia pisma w 1895 roku, było ono ściśle związane z Pol­
skim Towarzystwem Ludoznawczym, instytucją, której rola w rozwoju polskiej
etnologii jest nie do przecenienia. Od 1992 roku „Lud" jest jednocześnie orga­
nem Komitetu Nauk Etnologicznych Polskiej Akademii Nauk, co dodatkowo
wzmocniło pozycję czasopisma.
Objęcie redakcji tak zasłużonego czasopisma jest zadaniem odpowiedzialnym
i niełatwym. Zdając sobie sprawę z odpowiedzialności, jednocześnie nie chcia­
łabym, aby stała się ona dla mnie brzemieniem, pod którym łatwo się ugiąć. Są¬
dzę, że najlepszym rozwiązaniem jest po prostu solidne zabranie się do pracy, ze
świadomością, że należy robić wszystko, by nie zawieść zaufania, którym mnie
obdarzono. Oczywiście, nie jest możliwe spełnienie wszystkich, niejednokrotnie
sprzecznych oczekiwań odbiorców. Niemniej chciałabym, aby hasłem „Ludu"
była różnorodność — stanowisk teoretycznych, podejść metodologicznych, wi¬
zji uprawiania etnologii i antropologii w dzisiejszym świecie oraz sposobów ich
realizacji. W takim postrzeganiu zadań czasopisma przejawia się, moim zdaniem,
kontynuacja jego profilu z ostatnich kilkudziesięciu lat. Kartkując kolejne tomy
„Ludu" z lat 80. ubiegłego wieku, gdy pismo redagował Profesor Józef Burszta,
można łatwo dostrzec, że publikowano w nim teksty prezentujące znaczące nur¬
ty teoretyczne ówczesnej antropologii, nie pomijając jednocześnie opracowań
opartych na badaniach terenowych, prowadzonych tak w Polsce, jak i w innych

�14

Od redakcji

częściach Europy oraz na obszarach pozaeuropejskich; dopuszczano również do
głosu etnologów z innych krajów. Ten profil czasopisma utrzymał i rozwinął,
podczas swojej blisko dwudziestoletniej pracy (od 1988 roku) jako redaktor na­
czelny „Ludu", Profesor Zbigniew Jasiewicz. W tym czasie, na łamach „Ludu"
przewijały się ważne dla rozwoju naszej dyscypliny debaty na temat „kultury lu­
dowej" czy tożsamości etnologii/antropologii kulturowej. Jednocześnie Profesor
Jasiewicz doceniał znaczenie materiałów dotyczących historii polskiej etnologii,
prezentując je między innymi w cyklu rozmów z zasłużonymi jej postaciami.
Idąc śladami moich poprzedników i nie obawiając się zarzutu eklektyzmu,
pragnę, by „Lud" pozwalał zabrzmieć różnym głosom, różnym „pieśniom" i róż¬
nym historiom, opowiadanym z rozmaitych perspektyw, przez uznanych na¬
ukowców i badaczy dopiero rozpoczynających swoją naukową przygodę. Będzie
w nim miejsce i na opracowania kontynuujące tradycyjne nurty zainteresowań
etnologicznych, jak i na prace proponujące nowe tematy i nowatorskie koncep¬
cje. Zapraszam szczególnie autorów artykułów łączących perspektywę teoretycz¬
ną z pogłębionymi badaniami empirycznymi. Dobrze byłoby, gdyby udało się
wypełnić pewną lukę, którą stanowi brak opracowań dotyczących antropologii
stosowanej, dyskusji na temat roli antropologów w diagnozowaniu i próbach roz¬
wiązywania ważnych problemów społeczno-politycznych współczesnego świata.
Jednocześnie chciałabym kontynuować publikację tekstów ukazujących historię
etnologii i antropologii kulturowej, pamiętając o już dość zbanalizowanym, acz¬
kolwiek wciąż nie w pełni docenianym twierdzeniu o roli historii w zrozumieniu
współczesności i perspektyw przyszłości. Uważam, że warto zaznaczać interdy¬
scyplinarne związki antropologii, nie tylko prezentując punkt widzenia naszej
dyscypliny na te zagadnienia, ale także zamieszczając artykuły reprezentantów
bliskich nam dyscyplin, którzy ujmują z innej perspektywy problemy interesują¬
ce antropologów. Zachęcam autorów do prezentowania komentarzy i poglądów
na różnorodne sprawy, które budzą ich niepokój, nie pozwalają milczeć, prowo¬
kują do dyskusji. Nie należy jednak zarzucać informacyjnej funkcji pisma, której
służą sprawozdania z takich wydarzeń życia naukowego, jak konferencje — i te
międzynarodowe, i te na poziomie lokalnym — a także z działalności wystawien¬
niczej muzeów. Ważny pozostanie również dział recenzyjny, którego znaczenia
nie trzeba chyba uzasadniać.
Bieżący tom „Ludu" w znacznej mierze realizuje powyżej przedstawione za¬
mierzenia. Są w nim artykuły młodszych i doświadczonych już badaczy; teksty
dotyczące teorii i metodologii badań, nieraz w interesujący sposób łączące per¬
spektywę ogólną z próbami realizacji teoretycznych koncepcji we własnych ba¬
daniach autorów. Znalazły się w tym woluminie zarówno opracowania dotyczące
Polski, jak i terenów pozaeuropejskich. Szereg tekstów porusza tak ważne współ¬
czesne problemy, jak globalizacja i glokalizacja, tożsamość etniczna i językowa,
kultura konsumpcyjna czy ubóstwo. Wypowiedzieli się także przedstawiciele po¬
krewnych dyscyplin — głosy socjologów i psychologa społecznego uzupełniły

�Od redakcji

15

w znaczący sposób spojrzenie antropologa na problematykę ciała, w jego aspek­
tach kulturowych i społecznych. Ważna i zapewne pobudzająca do dyskusji jest
wypowiedź na temat polityki tłumaczeń prac antropologicznych na język polski.
Kontynuacją wspomnianego wyżej cyklu jest rozmowa Profesora Zbigniewa Ja­
siewicza z Doktor Anną Kowalską-Lewicką która może zaciekawić czytelników
różnych pokoleń, pragnących dowiedzieć się czegoś więcej o „drogach polskiej
etnologii" powojennej.
Zapraszam zatem serdecznie do współpracy wszystkich, którzy chcieliby mieć
wpływ na kształt naszego wspólnego czasopisma, zapewniając jednocześnie, że
najważniejszym kryterium przyjęcia dostarczanych tekstów do publikacji jest ich
wartość merytoryczna.
Danuta

Penkala-Gawęcka
Redaktor naczelny

��Lud, t. 91, 2007

I. STUDIA I MATERIAŁY

ELIZA OSTOJSKA
Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej
Uniwersytet Łódzki

VINCENT CRAPANZANO O B A D A N I A C H TERENOWYCH

Antropologia dialogiczna
Martyn Hammersley w swojej książce What's Wrong with Ethography?
(1992) wskazuje na przeobrażenia, jakie miały miejsce w naukach społecznych
w związku ze stosowaną przez nie metodą badań. Początkowo spór dotyczył
badań jakościowych — ich przeciwnicy widzieli w nich podejście nienaukowe,
mogące służyć co najwyżej jako pomocne im narzędzie. Zawieszenie broni mię¬
dzy zwolennikami badań jakościowych i ilościowych zostało przerwane przez
głosy zwątpienia antropologów, które pojawiły się wraz z różnicowaniem się po¬
dejść metodologicznych w ramach tej dyscypliny. Hammersley wskazuje na dwa
główne obszary tego krytycznego — i autorefleksyjnego — podejścia wewnątrz
antropologii (Hammersley, 1992, s. 2). W centrum pierwszego z nich znalazła
się dyskusja dotycząca celu działalności etnograficznej, a konkretnie — relacji
pomiędzy badaniami i praktyką. W tym nowym spojrzeniu na badania terenowe
podkreśla się, iż jest możliwe, a nawet wskazane, ściślejsze związanie ich ze
sferą społecznej użyteczności — zaleca się tu prowadzenie takich badań, których
wyniki mogłyby zostać wykorzystane w ramach działalności administracyjnej,
edukacyjnej czy społecznej. W ramach drugiego, który określić można mianem
antyrealistycznego, podjęto zmagania z problemem reprezentacji, umieszczając
w centrum rozważań kwestię prawdziwości etnograficznych przedstawień i ich
legitymizacji. Clifford Geertz — w kontekście pomysłu Stephena A. Tylera na
etnografię „ewokacyjną" — pisze, iż ten krytyczny stosunek do dotychczasowej
praktyki antropologicznej:
1

1

Wyłaniająca się z tekstów S.A. Tylera (1986, 1999) wizja etnografii opiera się w znacznej mierze
na próbie zdemaskowania autorytetu naukowych pojęć oraz krytycznym odniesieniu do modernistycz­
nego dziedzictwa, a zwłaszcza takich kategorii jak mimesis, metanarracja, pismo.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10613" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10591">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3a01d847e76ca02687461dc57fb9e05b.pdf</src>
        <authentication>d1d7e0ffb28618e9dc72dc5423bd6436</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126482">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5176</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126483">
                <text>2007</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126484">
                <text>etnologia - teorie</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126485">
                <text>badania terenowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126486">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4801</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126487">
                <text>Vincent Crapanzano o badaniach terenowych / LUD 2007 t.91</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126488">
                <text>LUD 2007 t.91, s.17-34</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126489">
                <text>Ostojska, Eliza</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126490">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126491">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126492">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126493">
                <text>Lud, t. 91, 2007

I . STUDIA I MATERIAŁY

ELIZA OSTOJSKA
Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej
Uniwersytet Łódzki

VINCENT CRAPANZANO O B A D A N I A C H TERENOWYCH

Antropologia dialogiczna
Martyn Hammersley w swojej książce What's Wrong with Ethography?
(1992) wskazuje na przeobrażenia, jakie miały miejsce w naukach społecznych
w związku ze stosowaną przez nie metodą badań. Początkowo spór dotyczył
badań jakościowych — ich przeciwnicy widzieli w nich podejście nienaukowe,
mogące służyć co najwyżej jako pomocne im narzędzie. Zawieszenie broni mię¬
dzy zwolennikami badań jakościowych i ilościowych zostało przerwane przez
głosy zwątpienia antropologów, które pojawiły się wraz z różnicowaniem się po¬
dejść metodologicznych w ramach tej dyscypliny. Hammersley wskazuje na dwa
główne obszary tego krytycznego — i autorefleksyjnego — podejścia wewnątrz
antropologii (Hammersley, 1992, s. 2). W centrum pierwszego z nich znalazła
się dyskusja dotycząca celu działalności etnograficznej, a konkretnie — relacji
pomiędzy badaniami i praktyką. W tym nowym spojrzeniu na badania terenowe
podkreśla się, iż jest możliwe, a nawet wskazane, ściślejsze związanie ich ze
sferą społecznej użyteczności — zaleca się tu prowadzenie takich badań, których
wyniki mogłyby zostać wykorzystane w ramach działalności administracyjnej,
edukacyjnej czy społecznej. W ramach drugiego, który określić można mianem
antyrealistycznego, podjęto zmagania z problemem reprezentacji, umieszczając
w centrum rozważań kwestię prawdziwości etnograficznych przedstawień i ich
legitymizacji. Clifford Geertz — w kontekście pomysłu Stephena A. Tylera na
etnografię „ewokacyjną" — pisze, iż ten krytyczny stosunek do dotychczasowej
praktyki antropologicznej:
1

1

Wyłaniająca się z tekstów S.A. Tylera (1986, 1999) wizja etnografii opiera się w znacznej mierze
na próbie zdemaskowania autorytetu naukowych pojęć oraz krytycznym odniesieniu do modernistycz­
nego dziedzictwa, a zwłaszcza takich kategorii jak mimesis, metanarracja, pismo.

�Eliza Ostojska

18

odzwierciedla uznanie faktu, przyjmowanego przez coraz szersze kręgi, że „mówić
jak jest" jest sloganem (...) nieadekwatnym w etnografii (...). Nieadekwatność słów
wobec doświadczenia i ta ich tendencja prowadzenia do coraz to innych słów jest
czymś znanym od dawna matematykom i poetom, lecz etnografów to raczej nowe
dla nich odkrycie wprawiło, niektórych w każdym bądź razie, w stan rozstroju, być
może permanentnego, choć raczej doraźnego (Geertz, 2000, s. 185-186).
I nawet, jeśli tak radykalne pomysły na zreformowanie antropologii jak Tylerowski uznać możemy za dyskusyjne , to polemika z tradycją etnograficzną,
która niewątpliwie pojawia się także w projekcie amerykańskiego antropologa ,
zainicjowała w ramach autorefleksyjnego nurtu tej dyscypliny odmienne spojrze­
nie na pewne zagadnienia praktyki badawczej.
Celem mojego artykułu nie jest rozpatrywanie kwestii reprezentacji pod ką­
tem — tak jak czyni to część przedstawicieli wspomnianego już nurtu krytycz­
nego — retorycznego uwarunkowania etnograficznego pisarstwa . Chciałabym
raczej skupić się nad kwestią nadal, moim zdaniem, istotną i ostatecznie nie roz¬
strzygniętą, a mianowicie nad sposobem badania rzeczywistości społecznej, jaki
miałby obowiązywać w antropologii. Idea naukowego panoptikum, w którym
następowało całkowite oddzielenie obserwatora i obserwowanych, a życie tych
ostatnich było przedmiotem nieprzerwanej inwigilacji, odeszła już chyba bezpo¬
wrotnie w zapomnienie . Co jednak miałoby zająć jej miejsce? Jednoznacznej
odpowiedzi udzielić nie sposób.
2

3

4

5

Część antropologów — a wśród nich Vincent Crapanzano, którego poglądy
chciałabym tu przybliżyć — upatrując w spotkaniu z Innym punkt wyjścia an¬
tropologicznej działalności, opowiedziała się za tym, by docierać do tego, co
odmienne poprzez dialog. Należy jednak pamiętać, iż takie podejście badawcze
nie jest procesem pozbawionym etycznych wątpliwości — w każdym dialogu
uczestniczy przecież jakieś konkretne ,ja" i konkretne „ty". Konieczna zatem,
w moim odczuciu, stała się refleksja nad tym, jakich norm należałoby w tej sy¬
tuacji przestrzegać. Co więcej, rozmowa między antropologiem i Innym jest nie
tylko dialogiem między określonymi kulturami, ale także między historycznie

2

Ramy tego artykułu nie pozwalają mi na podjęcie szczegółowej dyskusji z Tylerem, którego podej­
ście ściśle wiąże się z zastosowaniem na gruncie antropologii dekonstrukcji spod znaku J. Derridy.
Tyler tak chociażby pisze o postmodernistycznych etnografiach: „postmodernistyczne etnogra­
fie uprzywilejowują «dyskurs» nad «tekstem», wysuwają na pierwszy plan «dialog» przeciwstawiony
«monologowi» i kładą nacisk na opartą na współpracy i współudziale naturę sytuacji etnograficznej,
kontrastując j ą z ideologią transcendentnego obserwatora" (Tyler, 1986, s. 126).
Rozważania antropologów — wychodzących z założenia, iż „etnografia jest z konieczności pi­
sana" (Pool, 1999, s. 288) — skupiły się w ramach tego podejścia przede wszystkim na technikach,
jakie sami stosują, aby przekonać nas do swojego „bycia tam", czy to za pomocą konstruowania an­
tropologicznego autorytetu (Clifford, 2000), czy też powołując do życia „zaświadczające ja" (Geertz,
2000). Innymi słowy, antropolog stał się tubylcem (Rabinow, 1999, s. 98), a osią, wokół której toczy się
dyskusja, jest tekst etnograficzny.
Wystarczy chociażby prześledzić rozważania na ten temat J. Clifforda (2000).
3

4

5

�Vincent Crapanzano o badaniach terenowych

19

osadzonymi jednostkami, obarczonymi odmiennym bagażem doświadczeń i od­
mienną pamięcią , co powinno być rozważone przy wyborze metody.
Wśród źródeł inspiracji dla tego dialogicznego podejścia badawczego można
z całą pewnością wymienić filozofię , co dziwić nie powinno, wszak nauki spo­
łeczne cechuje skłonność do interdyscyplinarnych zapożyczeń. Szczególnie po­
pularne okazało się zwrócenie ku tej myśli filozoficznej, u której podstaw znalazł
się zwrot lingwistyczny i konstruktywistyczny model poznania.
Zwrot lingwistyczny pozwolił w odmienny sposób spojrzeć na przebieg oraz
uwarunkowania procesu komunikacji. Jego konsekwencją — choć oczywiście
nie we wszystkich obszarach myśli filozoficznej — było umieszczenie w centrum
zainteresowania języka wraz z jego przygodnością i skończonością. To zaintere­
sowanie pragmatyką języka (przy równoczesnym porzuceniu spojrzenia czysto
logiczno-semantycznego) zaowocowało trzema obszarami zainteresowań. I tak,
skupiono się na pragmatyce języka naturalnego, usiłowano zbudować ogólną te¬
orię komunikacji językowej (jako pragmatyki transcendentalnej oraz pragmatyki
uniwersalnej), a także podjęto analizy pragmatyki gier językowych (Kaniowski,
1990, s. 101-103).
Źródło odmiennego spojrzenia na dialog między tym, co oswojone, i tym, co
obce, odnajdujemy, jak już wspomniałam, także w konstruktywistycznym mo¬
delu poznania, w ramach którego — jak twierdzi Andrzej Zybertowicz — opo¬
wiedziano się za porzuceniem obiektywistycznego modelu poznania wraz z jego
poznawczym optymizmem, założeniem dualizmu podmiotu i świata, ahistoryczną i indywidualistyczną koncepcją autonomicznego podmiotu poznającego, prze­
konaniem o ciągłości rozwoju wiedzy, a także przeświadczeniem, iż konfronta­
cja z zewnętrznymi faktami jest wystarczającą weryfikacją wiedzy (Zybertowicz,
1995) .
Inspiracje płynęły jednak także z autorefleksyjnej myśli na gruncie antropo­
logii. Praktyka etnograficzna pokazała, iż w procesie pozyskiwania danych nie
można widzieć „neutralnej" działalności. Zaczęto głośno podnosić takie kwe¬
stie jak asymetryczny i negocjacyjny charakter relacji badawczej oraz aktywny
w niej udział informatorów i osób trzecich (jak chociażby tłumacze czy asysten¬
ci), zmiany w świadomości, a nawet tożsamości osób biorących udział w bada¬
niu, obecność pierwiastka subiektywnego oraz przemocy w procesie poznania.
6

7

8

6

Por. „Konteksty" — numery poświęcone zagadnieniu pamięci (Pamięć i zapomnienie, 2003),
a także Crapanzano (1999).
B. Sierocka (2003), analizując podejście badawcze B. Malinowskiego, zwraca uwagę na przeciw­
ny kierunek inspiracji — to filozofia posiłkowała się antropologią.
Posługuję się tutaj rozróżnieniem modeli poznania, jakiego dokonał A. Zybertowicz (1995), uzna­
jąc jednocześnie za zasadny komentarz A . M . Kaniowskiego, który zwraca uwagę na konieczność odróż¬
nienia przed- i pokantowskiego modelu poznania obiektywnego. Konstruktywistyczny model poznania
umieszczony zostaje tutaj w optyce stanowiska transcendentalnego, gdzie uznaje się, iż „wszelka pod¬
miotowość (współ-)konstytuowana jest przez podmiot (...), ale jednocześnie bynajmniej nie rezygnuje
się z dostarczania uprawomocnień odwołujących się do — osadzonych w podmiocie czy w samych
praktykach społecznych — form rozumności" (Kaniowski, 1998, s. 180).
7

8

�Eliza Ostojska

20

Podsumowuje to dość trafnie Maranhâo: „Pytanie o to, w jaki sposób dyskutanci
dochodzą do określonych konkluzji, stało się ważniejsze od tego, czego konklu­
zja ta dotyczy" (Maranhâo, 1990, s. 1)
9

Vincent Crapanzano o praktyce badawczej
Jednym z antropologów, którzy wskazują na te problemy metodologii badań
etnograficznych i równocześnie proponują pewien określony sposób uprawiania
etnografii, jest profesor antropologii i literatury porównawczej — Vincent Crapan­
zano. W niniejszym artykule próbuję zrekonstruować jego sposób myślenia o prak­
tyce badawczej, czyniąc centralnym punktem odniesienia kategorię dialogu. Sam
Crapanzano zresztą podkreśla w swojej pracy Hermes' Dilemma and Hamlet's De­
sire. On the Epistemology of Interpretation (1992) fakt, iż antropolog jest podobny
Hermesowi — znajdując się pomiędzy dwoma światami, przekazuje wiadomość
z jednego z nich do drugiego, a wiadomość ta uzyskiwana jest właśnie na drodze
dialogicznej. Taka forma uzyskiwania danych w terenie znajduje odzwierciedlenie
w tekstualizacji doświadczenia, która częściowo przybiera formę zapisu przepro¬
wadzonych rozmów. Autor pragnie nam w ten sposób uzmysłowić, jak przebiega
proces interpretacji, oswajania obcości i rozumienia tego, co odmienne, a także
czym jest on uwarunkowany. Na spotkania, jakie mają miejsce w trakcie badań,
możemy bowiem, jego zdaniem, reagować w różny sposób, zależny od naszych
własnych założeń odnośnie do znaczenia (signification) tego spotkania, znaczenia
(meaning) języka i natury rozumienia (Crapanzano, 1990, s. 274).

Dialog antropologiczny — polemika z Dennisem Tedlockiem
Wyróżnianie dialogu antropologicznego jako uprzywilejowanego, co starał się
wykazać Dennis Tedlock (1983), wydaje się Crapanzano czymś nieuzasadnionym
(Crapanzano, 1990, s. 270). Dialog antropologiczny nie różni się przecież, jego
zdaniem, od rozmów, jakie prowadzimy ze sobą w życiu codziennym — jest on
zawsze (mocą definicji) wychodzeniem poza obszar wspólnie podzielanych prze¬
konań i pojawia się dopiero wraz z różnicą zdań między rozmówcami. Crapanzano nie bierze tu jednak pod uwagę, jak sądzę, kilku kwestii. Nie dostrzega, iż
deskrypcja dialogu antropologicznego poczyniona przez Tedlocka nie kończy się
wraz z sugestią natury ogólnej, iż dialog — także ten (a nie tylko ten) prowadzony
w terenie — charakteryzuje odmienność stanowisk rozmówców. Autor The Spoken
9

Jeśli chodzi o prace anglojęzyczne, dotyczące metateoretycznego spojrzenia we współczesnej an¬
tropologii, wciąż nie doczekaliśmy się przekładów wielu ważnych pozycji — jedynie C. Geertz cieszy
się dość znacznym zainteresowaniem. Z tego też powodu wszystkie cytaty z anglojęzycznych publika¬
cji, z wyjątkiem Geertza właśnie i Crapanzano (1999), zamieszczam w tłumaczeniu własnym.

�Vincent Crapanzano o badaniach terenowych

21

Word and the Work of Interprétation idzie przecież dalej, uzupełniając to stwier­
dzenie o kolejne wnioski. I to dopiero one — w moim odczuciu — czynią dia¬
log antropologiczny uprzywilejowanym. Po pierwsze, Tedlock podkreśla, iż dialog
antropologiczny stanowi konieczne uzupełnienie dla podejmowanych w terenie
obserwacji. Po drugie, za jego pomocą wkraczamy w sferę intersubiektywności,
rozumianą w tym wypadku jako sfera wspólnie podzielanej wiedzy i oczekiwań.
W ten sposób wytwarza się płaszczyzna, na której dochodzi do „rozumienia różnic
pomiędzy dwoma światami" (Tedlock, 1983, s. 323). I właśnie taki dialog może¬
my postrzegać jako odmienny od rozmów, jakie prowadzimy ze sobą na co dzień
— gdyby tak nie było, konkluzja mogłaby być tylko jedna: każdy z nas byłby an¬
tropologiem, a opis, jaki wyłaniałby się z podejmowanych przez nas konwersacji,
mógłby zyskać status etnograficznego. Tymczasem dialog antropologiczny cechuje
samoświadomość badacza, świadomość o uwarunkowaniach komunikacji, w tym
komunikacji międzykulturowej, a także pewna intencjonalność, jaka stoi za podję¬
ciem rozmowy z Innym — pragnienie zrozumienia odmienności kulturowych.

Spotkanie z obcością — polemika z Hansem-Georgiem Gadamerem
Przekonanie Crapanzano co do sposobu prowadzenia badań terenowych ma
swe źródło także w krytycznym odniesieniu się do hermeneutycznego, czy jak
on sam je nazywa — fenomenologicznego myślenia o dialogu jako dochodzeniu
do porozumienia równorzędnych partnerów. Myślenie o tak ujętej integracyjnej
funkcji dialogu zdaje się dla autora Hermes 'Dilemma and Hamlet's Desire zbyt
daleko idącym uproszczeniem, nieoddającym w pełni jego dynamiki.
W tym kontekście przywołać należy polemikę, jaką podejmuje Crapanzano
z Hansem-Georgiem Gadamerem. Swoje odczytywanie rozważań tego filozofa
— powołując się na lekturę Prawdy i metody (Gadamer, 1993) — rozpoczyna
Crapanzano od sugestii, jakoby celem rozmowy (pojmowanej w sposób idealny)
było wzajemne zrozumienie się. Jest ona, jak sądzę, nie tylko nieuzasadniona,
ale także prowadzi do wniosków, które znacznie odbiegają od propozycji filo¬
zofa z Heidelbergu. Crapanzano twierdzi, iż Gadamer wyróżnia trzy sposoby
rozumienia Innego. Zbyteczne wydaje się jednak amerykańskiemu antropologo¬
wi wskazanie podstaw, które pozwalają na wykorzystanie tych przemyśleń na
gruncie antropologii. Zamiast tego przechodzi od razu do opisania, na czym te
sposoby rozumienia miałyby polegać. Zanim jednak przejdę do przedstawienia
wniosków autora On Dialogue na ten temat, chciałabym przywołać ten fragment
rozważań Gadamera, który został przez Crapanzano niesłusznie, w moim odczu¬
ciu, pominięty. Brak uwag na temat statusu doświadczenia hermeneutycznego
uniemożliwia, moim zdaniem, zrozumienie jego istoty.
Teoria Gadamera określana bywa często jako refleksyjna teoria świadomości.
Świadomość historycznych oddziaływań (wirkungsgeschichtliches Bewufiseiń).

�Eliza Ostojska

22

bo to o nią konkretnie chodzi, jest tu rozumiana jako uformowana i formowana
przez dzieje i , co więcej, świadoma obu tych procesów. Jej analiza rozkłada się
na rozważania dotyczące, po pierwsze, granic filozoficznej refleksji, po drugie,
poszukiwania istoty doświadczenia, i wreszcie — po trzecie, hermeneutycznego
prymatu pytania (Gadamer, 1993, s. 319-351). W kontekście polemiki Crapanza­
no z Gadamerem interesować mnie będzie przede wszystkim wątek drugi.
Gadamer pisze wprost, iż „świadomość (...) ma strukturę doświadczenia" (Ga­
damer, 1993, s. 324). Czym jednak jest owo doświadczenie? Otóż, doświadczenie
hermeneutyczne ma strukturę podobną do struktury rozumienia i jest podstawo¬
wym sposobem odnoszenia się człowieka do świata. Przeciwstawione empirycystycznemu pojmowaniu doświadczenia , staje się ono w oczach niemieckiego
filozofa sposobem prowadzenia dialogu z tradycją, przy czym tradycja jest tu ro­
zumiana jako „rzeczywisty partner komunikacji" (Gadamer, 1993, s. 334). Ozna­
cza to, iż doświadczenie tradycji staje się doświadczeniem „ty", które:
10

może dokonywać się w płaszczyźnie behawioralnej, przez uznanie tego, co dla
niego typowe, bądź w płaszczyźnie osobowej, przez uznanie „ty" za osobę i rów­
noczesne odniesienie go do siebie (...) i własnego punktu widzenia, bądź w płasz­
czyźnie rzeczywistego otwarcia się na „ty" i to, co ma nam ono do powiedzenia.
Tylko ta trzecia możliwość jest słuszna (Bronk, 1988, s. 153).
Crapanzano właśnie do tych trzech rodzajów doświadczenia odnosi się w swo¬
im artykule On Dialogue (1990). Pierwszy z nich ma na celu — jego zdaniem
— zrozumienie natury ludzkiej (Crapanzano, 1990, s. 272). Kiedy jednak pró­
bowałam odnaleźć u Gadamera wniosek podobny, napotkałam opór tekstu nie
pozwalający na taką interpretację. Doświadczenie to — które określić chciała¬
bym mianem „wiwisekcji", używając terminu zaproponowanego przez Joannę
Tokarską-Bakir — charakteryzuje się, zdaniem niemieckiego filozofa, poszuki¬
waniem w człowieku typowości i prawidłowości po to, by móc lepiej przewidy¬
wać jego przyszłe zachowania. Na gruncie rozumienia tradycji oznaczać to musi
— powiada Gadamer — złudzenie obiektywnego i całościowego w nią wglądu.
Poznający podmiot postrzega tu siebie jako niepodlegającego historycznym uwa¬
runkowaniom i będącego w stanie wyeliminować (choć jest to, według filozo­
fa z Heidelbergu, jedynie pozór) wszelkie subiektywne momenty towarzyszące
procesowi poznania. Postawa ta prowadzi w konsekwencji do nierezygnowania
z podejścia metodycznego, a także bezkrytycznej wiary w jego skuteczność, co
11

10

H.-G. Gadamer zwraca tutaj naszą uwagę na próby ukształtowania nauk humanistycznych na
wzór i podobieństwo nauk przyrodniczych. Przeniesienie na grunt nauk o duchu metodologicznych
ustaleń nauk przyrodniczych prowadziło de facto do pominięcia odrębności nauk humanistycznych
i niedostrzeżenia konieczności wypracowania swoistej dla nich metody.
Prace I . Tokarskiej-Bakir (1992, 1995) są jednym z ciekawszych odczytań filozofii Gadamera,
poczynionych na potrzeby antropologii i upatrujących w niej panaceum na problemy związane z inter¬
pretacją innych kultur.
11

�Vincent Crapanzano o badaniach terenowych

23

sprawia, iż uzasadnione zdaje się stosowanie w naukach społecznych metody
na wzór metody przyrodoznawczej (Gadamer, 1993, s. 334-335). A gdzie natura
ludzka? Doprawdy, nie wiem. Wydaje mi się jednak, iż Crapanzano wychodząc
od stwierdzenia Gadamera, iż rozumienie drugiego człowieka sprowadza się do
poszukiwania w nim typowości i prawidłowości, w sposób nieuprawniony do­
szukuje się w tym rodzaju doświadczenia mechanizmów charakterystycznych dla
nowożytnych koncepcji natury ludzkiej. U podstaw tych koncepcji — ujmując
problem lapidarnie — leży przecież założenie, jakoby możliwe było ustalenie
takich powtarzalnych zachowań ludzkich, które są niezależne od uwarunkowań
historycznych czy też kulturowych. Nie wydaje mi się jednak, żeby Gadamer,
pisząc o znajomości człowieka, miał na myśli znajomość jego natury. Moje wąt¬
pliwości biorą się chociażby stąd, iż uprzedmiotowienie i instrumentalne potrak¬
towanie człowieka, jakie ma miejsce w ramach „wiwisekcji", nie dotyczy rodzaju
ludzkiego, a kontaktu z konkretną jednostką.
Drugi sposób rozumienia Innego, rozumienia Innego jako osoby, można, jak
twierdzi autor On Dialogue, porównać do „rozumienia, jakie większość antropo¬
logów uzyskuje wówczas, kiedy zaczynają się czuć jak w domu w obcym społe¬
czeństwie" (Crapanzano, 1990, s. 272).
Raz jeszcze spróbuję zrekonstruować wywód Gadamera. W przypadku „ra­
portu" — tu znów odwołam się do typologii zaproponowanej przez Tokarską-Bakir (1995, s. 14) — partnerzy dialogu zdają się znać roszczenie swego rozmówcy,
nim zostanie ono wyartykułowane, co więcej, rozumieją go lepiej, niż on sam
byłby w stanie kiedykolwiek to uczynić. Oznacza to relację przenikniętą chęcią
dominacji, próbę — często podejmowaną nie wprost — nakłonienia do uznania
własnych racji za wiążące („stale trwa walka o wzajemne uznanie", Gadamer,
1993, s. 335), przy równoczesnym (nie zawsze uświadamianym) odebraniu za¬
sadności roszczeniom Innego. Oczywiście, poziom dominacji w tak przebiega¬
jącym procesie może być zróżnicowany, przyjmując w najbardziej radykalnej
formie postać całkowitego opanowania jednego z uczestników przez jego interlo¬
kutora. Na poziomie doświadczenia hermeneutycznego to przeszłość rozumiana
jest tak, jak rozumiana jest osoba w doświadczeniu „ty". W tej formie rozumie¬
nia obecny jest ideał obiektywnego poznania — poznający podmiot uwalnia się
(we własnym mniemaniu) w formułowanych przez siebie sądach od historycz¬
nych uwarunkowań, przekonany jest bowiem, że uleganie przesądom jest tylko
pewnym mitem, który można przezwyciężyć. Brak tu, jak ujmuje to Gadamer,
uwzględnienia własnej dziejowości (Gadamer, 1993, s. 336).
Być może — zbyt duży skrót myślowy Crapanzano nie pozwala mi na osta¬
teczne wnioski co do jego intencji — niektórzy antropologowie faktycznie w wy¬
niku narzucenia Innym własnej interpretacji ich kultury zaczynają odnajdywać
się w niej jak w swojej własnej. Nie potrafię jednak jednoznacznie ustalić, czy
chodzi tu o „swojskość" badanej kultury, jaka pojawia się wraz z postrzeganiem
jej przez pryzmat kategorii narzuconych przez kulturę własną. Innymi słowy, czy

�24

Eliza Ostojska

nie jest tak, iż Crapanzano opisuje tu etnocentryczne podejście w badaniu obco­
ści, które zapewnia błogi stan posiadania obiektywnie uzyskanej wiedzy i po­
czucie, że oto chwyciliśmy Pana Boga za nogi — odmienność znika, pojawia
się za to dobrze znany świat. Tekst Crapanzano, poprzez jedynie sygnalizowanie
pewnych zjawisk, otwiera się na konieczność dopowiedzeń, które być może roz­
mijają się z zamysłem autora.
Tak oto dotarliśmy do — jak nazywa je Gadamer — najwyższego rodzaju
doświadczenia hermeneutycznego (Gadamer, 1993, s. 336). Ten rodzaj doświad­
czenia — „rozmowa" — możliwy jest za sprawą świadomości historycznych od­
działywań wraz z jej specyficznie pojmowaną otwartością na to, co odmienne.
W dialogu tym gramy niejako własną integralnością (integralnością poznającego
podmiotu), ponieważ pozwalając Innemu nas zagadywać, zgadzamy się także
na usłyszenie czegoś, co wypowiadane jest niejako przeciwko nam (Gadamer,
1993, s. 336) — „przesądy kierujące (...) przedrozumieniem są stale narażone
na konfrontację" (Gadamer, 2003, s. 94). Nie jest to zatem ten rodzaj otwartości,
z jakim mieliśmy do czynienia wcześniej — nie chodzi tu bowiem jedynie o to,
żeby usłyszeć głos Innego, chodzi tu także o to, by głos ten zintegrować. Tym
samym konieczne staje się nie tylko otwarcie na to, co inne, ale także uznanie, że
to inne ma nam coś do powiedzenia. A godząc się na taką perspektywę, godzimy
się równocześnie na ewentualność, iż ze spotkania tego wyjdziemy odmienieni,
bo, jak zauważa Andrzej Bronk: Partnerzy prawdziwej rozmowy nie ograniczają
się do wymiany zdań na temat dobrze już określonych stanów rzeczowych, lecz
chcą wspólnie dojść do prawdy [podkr. E.O.] przez otwarcie się na szerszy
i bogatszy horyzont drugiej osoby" (Bronk, 1988, s. 134).
Ten aspekt Gadamerowskiej rozmowy ginie w stwierdzeniu przywoływanym
już wcześniej, w którym to pojawia się sugestia, jakoby rozumienie Innego pole¬
gało przede wszystkim na wzajemnym zrozumieniu się. To zrozumienie jest co
prawda konieczne, ale nie jest punktem docelowym, a raczej punktem wyjścia do
porozumienia co do jakiejś kwestii.
Gadamer jest też przeświadczony o tym, iż w trakcie „prawdziwej" rozmo¬
wy konieczne jest poddanie się jej. Winno nią kierować poszukiwanie wspól¬
nej prawdy, a nie forsowanie własnych argumentów. Jeśli rozmowa przebiega
we właściwy sposób, powoduje, iż niemożliwy staje się powrót do odmiennych
zdań, które pojawiły się w punkcie wyjścia. Strony biorące udział w rozmowie
odnalazły bowiem zagubiony wspólny język.
Warto teraz zastanowić się, czy można za trafny uznać komentarz Crapanzano, który ma na celu przekonanie czytelników, iż w sytuacji badań terenowych
rzadko mamy do czynienia z dialogiem przyjmującym formę „prawdziwej"
rozmowy. Argumenty autora Tuhami skupiają się na podkreśleniu, iż w sytua¬
cji badań terenowych nie możemy mówić o egalitarnym statusie uczestników
rozmowy, będących w pełni świadomymi własnych uwarunkowań, a posługując
się językiem Gadamera — własnych uprzedzeń i prze(d)sądów. Wskazuje on na

�Vincent Crapanzano o badaniach terenowych

25

fakt, iż naukowa intencja i wymagana postawa obserwacyjna taki dialog wy¬
kluczają, podobnie jak pozostawanie w relacjach władzy czy wybór konwencji,
w jakiej dialog się odbywa . Tylko czy argumenty te możemy uznać za zasadne?
Jeśli w ogóle mielibyśmy rozważać ich wiążący charakter, w pierwszym rzędzie
musielibyśmy uznać, iż intencją Gadamera było ujęcie dialogu na płaszczyźnie
deskryptywnej, a nie idealnej. Po drugie, konieczne byłoby przyjęcie, iż na po¬
ziomie normatywnym antropologia określa swój cel jako odzyskanie utraconego
porozumienia pomiędzy podmiotami. Po trzecie w końcu, trzeba by założyć, iż
celem hermeneutyki Gadamera jest wskazanie metody postępowania dla nauk
humanistycznych, w tym antropologii, a nie stworzenie ontologii rozumienia .
12

13

Asymetria relacji antropolog — Inny
Nie tylko dyskusja z Gadamerem, ale również przekonanie o asymetrycznej
relacji antropolog — Inny w znaczący sposób określa stanowisko Crapanzano
odnośnie do badań terenowych. I choć zagadnienie to można rozpatrywać pod
różnym kątem, to jednak w kontekście rozważań amerykańskiego antropologa
szczególnie istotne wydaje mi się wskazanie na tak zwaną Trzecią. Pomijając
częściowo niezrozumiałe dla mnie fragmenty , dotyczące relacji między post­
modernizmem i postkolonializmem, chciałabym wydobyć z tekstu Crapanzano
Kryzys postmodernistyczny: dyskurs, parodia, pamięć (1999) te argumenty, które
wnoszą coś — w sposób bardziej jednoznaczny — do jego koncepcji badań te¬
renowych.
14

15

12

W sytuacji wywiadu antropolog narzuca Innemu specyficzną formę dialogu, jaką jest wywiad etno­
graficzny. Badany godzi się na taki sposób prowadzenia rozmowy, choć nie zawsze zdaje sobie sprawę ze
wszystkich implikacji, jakie niesie ze sobą ta konwencja i częstokroć rozumie ją inaczej od badacza (choć
ten milcząco zakłada, iż w tej kwestii panuje pełna zgodność) (Crapanzano, 1990, s. 279).
Prawda i metoda stanowi próbę dowiedzenia, iż problem dziejowości rozumienia jest central­
nym pojęciem nie tylko dla hermeneutycznej koncepcji filozoficznej, ale dla myślenia filozoficznego
w ogóle. Oto bowiem, na wzór Kantowskiego pytania o warunki ludzkiego poznania, Gadamer zapytuje
o warunki ludzkiego rozumienia. I nie chodzi mu tutaj, co zresztą sam zauważa we wstępie, o stwo¬
rzenie nauki o sztuce rozumienia, czyli pewnej metody postępowania, lecz, mówiąc językiem Heideg¬
gera, o uzmysłowienie tego, iż „rozumienie nie jest jednym ze sposobów zachowania podmiotu, lecz
sposobem bycia samego jestestwa. Pojęcie «hermeneutyki» (...) oznacza (...) podstawowy charakter
jestestwa, stanowiący jego skończoność i dziejowość, i dlatego obejmuje całość jego doświadczenia
świata" (Gadamer, 1993, s. 25).
Literackość (żeby nie napisać brak przejrzystości i przytłaczająca wręcz ilość metafor) tekstu
Crapanzano nie pozwala często na podjęcie interpretacji typowej w przypadku tekstów naukowych. Nie
chciałabym jednak rozpoczynać tutaj dyskusji nad standardami, jakie winny dotyczyć teoretyzujących
tekstów antropologicznych.
Crapanzano wskazuje, iż jedyną właściwą wykładnią świata jest wykładnia postmodernistyczna
z charakteryzującymi j ą czterema kryzysami: kryzysem mimesis, kryzysem znaku, kryzysem hermeneu¬
tyki i kryzysem podmiotu (Burzyńska, 2001, s. 97).
13

14

15

�Eliza Ostojska

26

Aby wyjaśnić znaczenie „Trzeciej", postanowiłam posłużyć się dłuższym —
reprezentatywnym dla stylu Crapanzano — cytatem, który pozwoli mi na swo¬
bodniejsze nawiązywanie do pewnych poruszanych w nim założeń.
Chodzi mi o autorytarną funkcję, którą nazwałem „trzecią" — tę, która jest media­
torem interlokucji. W każdym dialogu, konwersacji czy wymianie zawsze zawiera
się odwołanie do złożonej, stabilizującej instancji, która autoryzuje konkretny kod
językowy, gramatykę, zbiór konwencji komunikatywnych, podział władzy między
interlokutorami, kryteria intra-, inter-, czy poza-tekstualnej relewancji i odpowied¬
nich strategii interpretacyjnych. Jest to, by posłużyć się pojęciem technicznym,
funkcja metapragmatyczna, bowiem określa ona sposób, w jaki komunikacja po¬
rządkuje samą siebie, swoich współuczestników, kontekst i możliwe interpretacje.
Wierzę, że symbolizująją w sposób abstrakcyjny takie pojęcia jak prawo, gramaty­
ka czy tradycja, a bardziej konkretnie: totemy i fetysze. Może ją ucieleśniać ojciec,
król czy kapłan—rzadziej postacie kobiece, duchy i bóstwa, a nawet trzecia osoba
(publiczność) w jakiejkolwiek binarnej wymianie. Można się do niej odwołać bez¬
pośrednio lub pośrednio w każdym z jej symbolicznych przebrań. W normalnych
wymianach zazwyczaj przyjmuje się je za oczywiste lub łatwo na nie przystaje.
W niektórych wyjątkowych wymianach (międzykulturowych, zanim ulegną rutynizacji, czy w wymianach zachodzących w okresach kryzysu, czy też mniej zro¬
zumiałego artystycznego ferworu twórczego), nie istnieje żadna wzajemnie uznana
Trzecia, do której można się retorycznie odwołać. Kiedy Trzecia jest po prostu pustą
funkcją, nie może zaistnieć żadna komunikacja (Crapanzano, 1999, s. 164-165).
Podsumowując wywód Crapanzano, można na temat „Trzeciej" powiedzieć,
iż (1) jest ona mediatorem interlokucji, (2) określa konwencje komunikacyjne
i interpretacyjne, (3) jest symbolizowana przez prawo, gramatykę, tradycję, tote­
my, fetysze, ojca, króla, kapłana, duchy, bóstwa, trzeciego uczestnika rozmowy ,
(4) mamy możliwość pośredniego i bezpośredniego odwołania się do niej, (5)
w sytuacjach, kiedy nie mamy zinstytucjonalizowanej „Trzeciej", niemożliwa
jest komunikacja. Konstruując swoją wizję „Trzeciej", Crapanzano odwołuje się
do koncepcji interakcjonizmu George'a Herberta Meada . W teorii tej odnajdu¬
jemy podobny sposób myślenia na temat komunikowania się i działania jedno¬
stek. Jednym z ważniejszych założeń interakcjonizmu Meada jest przeświadcze¬
nie o kształtowaniu jaźni na drodze interakcji. Jaźń ma tę zdolność, iż „sama
16

17

18

16

Kwestii trzeciego uczestnika rozmowy poświęca Crapanzano sporo miejsca w swojej marokań­
skiej etnografii (Crapanzano, 1985, s. 143-152). Podejmuje tam problem, jak sam to wprost nazywa,
użyteczności asystenta, który towarzyszył mu w trakcie spotkań z jego głównym rozmówcą, Tuhamim.
Występujący w roli „Trzeciej" pomocnik spełniał, zdaniem Crapanzano, funkcję mediacyjną między
nim a Tuhamim, zapewniał pewien rodzaj „«znajomego dystansu» potrzebnego dla szczerości (...) dys­
kursu" (Crapanzano, 1985, s. 12), a także wpływał na charakter wzajemnej relacji pomiędzy wszystkimi
uczestnikami prowadzonych rozmów.
W książce Tuhami odwołanie to przyjmuje nawet formę bezpośrednią (Crapanzano, 1985, s. 9).
Decyduję się na użycie terminu „jaźń", a nie „osobowość", choć w polskim przekładzie Umysłu,
osobowości i społeczeństwa Z. Wolińskiej pojawia się ta druga ewentualność (Mead, 1975, s. XXV).
17

18

�Vincent Crapanzano o badaniach terenowych

27

dla siebie jest obiektem" (Mead, 1975, s. 191), co umożliwia jej podejmowanie
refleksji i oceny samej siebie. Jest to możliwe dzięki temu, iż jednostka ma zdol¬
ność spojrzenia na samą siebie z perspektywy innych. Mead wyróżnia dwie po¬
staci jaźni: „jaźń refleksyjną" (me) i „jaźń spontaniczną" (7). Pierwsza z nich, to
zinternalizowane przez jednostkę oczekiwania innych wobec niej samej, druga
— to zindywidualizowana i kreatywna odpowiedź jednostki na postawy innych.
Te dwie postaci jaźni wchodzą ze sobą w nieustanną interakcję. Jeśli zaś cho¬
dzi o etapy kształtowania jaźni, to wyróżnić możemy trzy fazy, w zależności od
sposobu, w jaki jednostka odgrywa poszczególne role. I tak, wyróżnia się fazę
„zabawy" (tu jednostka imituje zachowania konkretnych osób), fazę „gry" (tu
jednostka musi brać pod uwagę zachowania grupy społecznej i postępuje w zgo¬
dzie z ustalonymi regułami, i to tu pojawia się „uogólniony inny") oraz fazę „ab¬
strakcyjnego odgrywania ról" (stanowi ona podstawę sukcesu podejmowanych
interakcji, dzięki umiejętności przewidywania zachowań innych) (Mead, 1975).
Tym, co u Meada określa zachowania jednostki, w tym, podejmowane przez nią
akty komunikacji (także dialog), jest system przyjętych reguł. Oczywiście, reguły
te mogą sankcjonować pewien hierarchiczny układ partnerów rozmowy.
Crapanzano — tak przynajmniej go interpretuję — pokazuje, że tym, co wy¬
znacza pozycje osób biorących udział w dialogu, może być zasadniczo wszystko,
począwszy od konwencji komunikacyjnych, a skończywszy na symbolach; tu
zachodziłoby pewne pokrewieństwo z Meadem. Ale autor Kryzysu postmoderni­
stycznego idzie też o krok dalej. „Trzecia" — tak przynajmniej było w czasach
modernizmu — przyjmowała, jego zdaniem, także postać Lyotardowskich metanarracji (Lyotard, 1997). Przykładami takich metanarracji są dla Crapanzano
historia czy też pewne prądy filozoficzne (w omawianym przez niego przykładzie
komunikacji między Wschodem a Zachodem, pojawią się dyskursy, w których
rolę „Trzeciej" odgrywają takie kategorie, jak zindywidualizowane „ja" czy też
orientalizm).
19

Do tej pory starałam się pokazać, iż koncepcja „Trzeciej" inspirowana jest
myślą Meada i Lyotarda. Jest to z pewnością oryginalne, acz ryzykowne połącze¬
nie. Ryzykowność polega, w moim odczuciu, na próbie połączenia ze sobą dwu
odmiennych porządków. Rozważania Meada na temat kształtowania jaźni miały
nam uzmysłowić, iż jednostka nabywa umiejętności życia w społeczeństwie po¬
przez interakcje. Metanarracje Lyotarda zaś pełnić miały funkcję legitymizującą
dla działań społecznych i poszczególnych dyskursów. W jaki sposób jedno łą¬
czy się z drugim, trudno jest mi powiedzieć — weźmy chociażby chrześcijańską
metanarrację, która niewiele ma przecież wspólnego z rolą społeczną księdza.
Crapanzano decyduje się jednak — takie przynajmniej odnoszę wrażenie — na

19

Ze względu na charakter tego artykułu nie podejmę tu z Crapanzano dyskusji na temat wyznacz­
ników postmodernizmu ani tego, czy możemy mówić o postmodernistycznej antropologii jako dominu­
jącej formie praktyki naukowej.

�28

Eliza Ostojska

połączenie tych koncepcji z następującej przyczyny: poprzez przywołanie interakcjonizmu stara się pokazać, w jaki sposób możliwa jest skonwencjonalizowana
komunikacja między jednostkami; dzięki poszerzeniu „Trzeciej" o ideę metanarracji próbuje uzmysłowić czytelnikowi, dlaczego przestała ona — podobnie jak
metanarracja — obowiązywać w świecie postmodernistycznym. Przyjrzyjmy się
teraz, jakie są konsekwencje tego, iż „Trzecia" stała się „po prostu pustą funkcją"
(Crapanzano, 1999, s. 165).
Crapanzano sugeruje, iż „Trzecia" aż do momentu postmodernistycznego
zwrotu była formą autorytatywnej konwencji, zapewniającej antropologom złudne
przekonanie, iż w kolonialnych dialogach mamy do czynienia z egalitarnym cha¬
rakterem relacji między jego uczestnikami. Jednakże zmiana paradygmatu, także
w antropologii, doprowadziła do zakwestionowania „Trzeciej" (została ona częś¬
ciowo „wyczerpana, symbolicznie zredukowana; Crapanzano, 1999, s. 167), a tym
samym do obnażenia rzeczywistej relacji między partnerami rozmowy. Oto stanęły
przed sobą jednostki o odmiennym pochodzeniu, odmiennym wyobrażeniu na te¬
mat konwencji komunikacyjnych, charakteryzujące się brakiem stałego, wzajemnie
akceptowanego punktu odniesienia. Antropolog i jego Inny znaleźli się w sytuacji,
w której zamiast przyjętych (czy jak zapewne wolałby Crapanzano — narzuco¬
nych) konwencji komunikacyjnych pojawiła się konieczność ich ponownego wy¬
negocjowania. To negocjowanie wiąże się ściśle z kwestionowaniem konwencji
przyjętej przez partnera dialogu. Można w tej sytuacji — powiada Crapanzano
— udawać, iż takie kwestionowanie nie ma miejsca, można potwierdzić już istnie¬
jące konwencje bądź wypracować nowe, można też podjąć każde z wymienionych
działań. Antropolodzy wciąż pragną, by dialogi, jakie prowadzą w terenie, nadal
nosiły znamiona egalitarności, ale — zauważa Crapanzano — nie sposób już ukryć
starymi sposobami nierówności ich uczestników.
Crapanzano, jak pamiętamy — profesor literatury porównawczej, aby poka¬
zać, w jaki sposób w dobie postmodernizmu wypracowywany jest egalitaryzm
dialogu, sięga po kategorie literaturoznawcze i stosuje je (w żaden sposób tego
nie uzasadniając) do opisania dyskursów międzykulturowych. Otóż — zdaniem
autora On Dialogue — różnice między uczestnikami dyskursu (odmienne war­
tości, cele etc.) stają się dla nich swoistym wyzwaniem. Każdy z rozmówców
może, jak już wspominałam, (1) zignorować faktyczne różnice, (2) uznać wyż¬
szość dyskursu partnera, (3) narzucić dyskurs własny, albo (4) negocjować jakąś
wspólną konwencję (Crapanzano, 1999, s. 169). Zabiegi, jakie podejmują uczest¬
nicy dialogu w tym celu, Crapanzano określa jako metaparodię (3) lub metastylizację (2 i 4). Mamy z nimi do czynienia wówczas, gdy brak jest wzajemnie
podzielanych sposobów interpretacji i oceny, gdy:
obserwator z zewnątrz — publiczność, do której można, być może, zaliczyć auto¬
refleksję interlokutora — nie może określić hierarchicznych związków, leżących
u podłoża tych dwóch stylistycznych reakcji. (...) Tam, gdzie nie można określić

�Vincent Crapanzano o badaniach terenowych

29

sankcji semantycznej, mamy do czynienia z metaparodią. Kiedy nie możemy okre­
ślić związku między stylizowanym dyskursem i jego odniesieniem, mamy do czy­
nienia z metastylizacją (Crapanzano, 1999, s. 169, 170).
Crapanzano uznaje, iż rozmówcy muszą posługiwać się, przynajmniej w mi­
nimalnym wymiarze, tym samym językiem, choć nie muszą już podzielać tych
samych stanowisk. W takim właśnie przypadku wypowiedzi zyskują status antytetyczny, charakterystyczny dla parodii. Chcąc zachować pozory egalitarnej
wymiany, uczestnicy dialogu nie mogą przyznać otwarcie, iż ich wypowiedź ma
wyższą wartość semantyczną. Tymczasem wymiana, która faktycznie ma miej­
sce, polega na ciągłej re-kontekstualizacji Innego (Crapanzano, 1999, s. 171) —
na dowolnym, zgodnym z własnym zamysłem, przekształcaniu przez rozmówcę
znaczenia wypowiedzi interlokutora.

Autorefleksja i samoświadomość
W opisie badań prowadzonych przez Crapanzano w Maroku pojawia się także
ślad hermeneutycznego przeświadczenia o „poznaniu siebie samego okrężną dro­
gą przez innego" (Ricoeur, 1989). Ten rodzaj poznania dotyczy zarówno badane¬
go, jak i badacza, choć oczywiście w różnym stopniu i na różnych poziomach.
Jako rozmówca Tuhamiego stałem się aktywnym uczestnikiem w jego historii ży­
cia, nawet jeśli sporadycznie pojawiam się bezpośrednio w jego recytacjach (reci­
tations). Nie tylko moja obecność, ale i moje pytania przygotowały go do tekstu,
który miał stworzyć, ale również — przynajmniej ja to tak odbieram — wywołały
zmianę jego własnej świadomości. Wywołały one także zmianę w mojej świado¬
mości. Nasze założenia, co do natury codziennego świata i nas samych, budziły
w nas obu poruszenie (we jostled from); obydwaj po omacku szukaliśmy wspól­
nych punktów odniesienia w tej otchłani interakcji (Crapanzano, 1985, s. 11).
W przypadku Crapanzano zmiana świadomości pojawiła się na gruncie re­
fleksyjnego uchwycenia siebie w roli badacza. W trakcie rozmów z Tuhamim,
i dzięki tym rozmowom, antropolog porzucił etnograficzny dystans (początkowo
wydawał się on konieczny dla zachowania pozycji badawczej), którego retorycz¬
na funkcja polega — według niego — na równoczesnym ukrywaniu własnej
pozycji i jej racjonalizowaniu (Crapanzano, 1985, s. 134). Podobnie dzieje się
z innymi „narzędziami", w jakie wyposażyła badacza nauka (Crapanzano, 1985,
s. 141). W momencie, kiedy dialog między Crapanzano a Innym przyjął formę
20

20

Nie wiem, w jaki sposób funkcja retoryczna, która oznacza oddziaływanie na odbiorcę za pomocą
określonej „wypowiedzi" w celu zmiany jego zachowania czy też wywołania jakiejś określonej reakcji,
znalazła zastosowanie na poziomie działania.

�Eliza Ostojska

30

relacji terapeutycznej, antropolog nie musi dłużej chronić siebie samego — te¬
raz zajmuje przede wszystkim pozycję uzdrowiciela (Crapanzano, 1985, s. 133).
Zdystansowanie nie jest dłużej możliwe, a dotychczasowe podejście relatywi¬
styczne zostaje zweryfikowane.
Jeśli zaś chodzi o Tuhamiego, to zmiany w jego świadomości były wynikiem
konieczności zajęcia przez niego postawy autorefleksyjnej, wymuszonej niejako
poprzez opowieść o własnym życiu. Chcąc przekonać antropologa nie tylko do
siebie samego, ale też do własnej wyjątkowości, informator musiał tak konstruo¬
wać opowieść o własnym życiu, aby wyłoniła się z niej spójna tożsamość narra¬
tora. Tym samym, musiał niejednokrotnie korygować sprzeczne wersje wydarzeń
i swoje w nich miejsce, a wszystko po to, by ugruntować swą własną wartość
(Crapanzano, 1985, s. 81).
Warto zapytać w tym miejscu, gdzie leży źródło zmian, jakie zachodzą
w uczestnikach dialogu? Crapanzano twierdzi, że są one wynikiem, między inny¬
mi, negocjacyjnej formy dialogu. „Pomiędzy antropologiem i ludźmi, z którymi
pracuje, zawsze obecne jest zmaganie o właściwą formę dyskursu" (Crapanzano,
1990, s. 278). Nie chodzi tu, według Crapanzano, wyłącznie o negocjacje do¬
tyczące tego, jaka rzeczywistość jest, ale także tego, w jaki sposób (w ramach
jakiego dyskursu i na podstawie jakich założeń ontologicznych) jest wyrażana .
Problematyczną w wypadku takich negocjacji staje się zatem „rzeczywistość",
która, wbrew obiegowym opiniom, nie jest wspólna dla obu stron dialogu, lecz
— pośród innych aspektów etnograficznego spotkania — staje się przedmiotem
negocjacji. Wynegocjowana rzeczywistość traktowana jest — powiada autor
Kryzysu postmodernistycznego — jako rzeczywistość informatora (Crapanzano,
1985, s. x).
21

Wnioski
Chcąc podsumować propozycje Crapanzano określające dialogiczny charak¬
ter badań terenowych, należy stwierdzić, iż opierają się one w znacznej mierze na
wynikach jego własnych doświadczeń terenowych, a także na kreatywnej próbie
interpretacji myśli filozoficznej. Czy próbę tę możemy uznać za udaną? Niestety,
częstokroć dostrzec można w niej zbyt pobieżną lekturę przywoływanych pozy¬
cji, co znajduje odzwierciedlenie w nieuzasadnionych polemikach (piszę: nie¬
uzasadnionych, bo autor polemizuje z czymś, co w oryginalnym tekście trudno
odnaleźć).

21

Za takim sposobem myślenia stoi przekonanie Crapanzano, iż rzeczywistość jest pewnego ro¬
dzaju konstrukcją, co więcej, iż jest to konstrukcja mniej lub bardziej udana (Crapanzano, 1985, s. 7).
Niestety, w żadnym miejscu Crapanzano nie podaje kryteriów, które pozwalałyby określić, czy już
osiągnęliśmy „konstrukcyjny sukces".

�Vincent Crapanzano o badaniach terenowych

31

Prace Crapanzano przenika duch postmodernizmu. Jego poglądy na temat re¬
toryki tekstu, zainspirowane w dużej mierze przeświadczeniem o kryzysie pis¬
ma i znaku, znajdują odzwierciedlenie w jego własnym pisarstwie. Przekłada się
to na trudności interpretacyjne — zamiast tradycyjnie skonstruowanego tekstu
otrzymujemy bowiem literacką próbę przedstawienia antropologicznych proble¬
mów, a sensy plenią się zupełnie tak, jak postulował to Derrida. Nie jestem jed¬
nak pewna, czy można to uznać za zaletę w przypadku tekstu z zakresu metodo¬
logii. Tam bowiem, gdzie wymagana jest klarowność wywodu i pewien porządek
argumentacji, mnożą się — za pośrednictwem poetyckiego języka — metafory
i niedopowiedzenia. Taka konstrukcja pozwala zaś, w moim odczuciu, na pew¬
ną swobodę w obchodzeniu się z wnioskami, które często zamiast wyłaniać się
w formie jednoznacznej konkluzji, muszą zostać „wytropione" i okiełznane.
W moim artykule nie podjęłam dyskusji z wątkiem psychoanalitycznym tego
ujęcia. Psychoanalityczne inspiracje, wyznaczając charakter spotkania antropo¬
log — Inny jako relacji terapeutycznej, określają również sposób prowadzenia
dialogów.
Oczywiście, aby w pełni uchwycić pomysł tego antropologa na praktykę
badawczą, powinno się wziąć pod uwagę także wymiar retoryczny jego prac,
w których stara się on utrwalić dynamikę dialogicznego spotkania. Istotniejsza
wydała mi się jednak polemiczna dyskusja, jaką podjął Crapanzano z poglądami
Gadamera i Meada.

Słowa kluczowe: Crapanzano, antropologia dialogiczna, badania terenowe, „Trzecia",
samoświadomość

BIBLIOGRAFIA
Bronk A.
1988

Rozumienie, dzieje, język. Filozoficzna hermeneutyka H.-G. Gadamera,
Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin.

Burzyńska A.
2001
Dekonstrukcja i interpretacja, Universitas, Kraków.
Clifford J.
2000
Kłopoty z kulturą, przeł. E. Dżurak i in., Wydawnictwo KR, Warszawa.
Crapanzano V.
1985
Tubami.: Portrait of a Moroccan, The University of Chicago Press, Chi­
cago, London.
1990
On Dialogue, w: The Interpretation of Dialogue, ed. T. Maranhao, The
University of Chicago Press, Chicago, London, s. 269-292.
1992
Hermes'Dilemma and Hamlet 's Desire. On the Epistemology of Interpreta­
tion, Harvard University Press, Cambridge MA, London.

�32
1999

Eliza Ostojska

Kryzys postmodernistyczny: dyskurs, parodia, pamięć, w: Antropologia
postmodernistyczna, red. M. Buchowski, Instytut Kultury, Warszawa,
s. 160-179.
Gadamer H.-G.
1993
Prawda i metoda, przeł. B. Baran, Inter Esse, Kraków.
2003
Język i rozumienie, przeł. P. Dehnel, B. Sierocka, Aletheia, Warszawa.
Geertz C.
2000
Dzieło i życie, przeł. E. Dżurak, S. Sikora, Wydawnictwo KR, Warszawa.
Hammersley M.
1992
What's Wrong with Ethnography?, Routledge, London-New York.
Kaniowski A.M.
1990
Filozofia po „ lingwistycznym zwrocie ", „Teksty Drugie" nr 5-6, s. 93-105.
1998
Rec. Andrzej Zybertowicz, Przemoc i poznanie, „Kultura Współczesna"
nr 2-3, s. 179-192.
Lyotard J.-F.
1997
Kondycja ponowoczesna, przeł. M. Kowalska, J. Migasiński, Aletheia,
Warszawa.
Maranhao T.
1990
Introduction; w: The Interpretation of Dialogue, ed. T. Maranhao, The Uni­
versity of Chicago Press, Chicago, London, s. 1-22.
Mead G.H.
1975
Umysł, osobowość i społeczeństwo, przeł. Z. Wolińska, PWN, Warszawa.
Pamięć i zapomnienie
2003
Pamięć i zapomnienie, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa" nr 1-2, 3-4.
Pool R.
1999
Etnografia postmodernistyczna, w: Antropologia postmodernistyczna, red.
M. Buchowski, Instytut Kultury, Warszawa, s. 268-290.
Rabinow P.
1999
Wyobrażenia sąfaktami społecznymi: modernizm i postmodernizm w antro­
pologii, w: Antropologia postmodernistyczna, red. M. Buchowski, Instytut
Kultury, Warszawa, s. 89-122.
Ricoeur P.
1989
Język, tekst, interpretacja, przeł. P. Graff, K. Rosner, PIW, Warszawa.
Sierocka B.
2003
Jedność performatywno-propozycjonalna a perspektywa antropologiczna,
w: Przełom komunikacyjny afilozoficznaidea kosensusu, red. B. Sierocka,
Atut, Wrocław, s. 166-183.
Tedlock D.
1983
The Spoken Word and the Work of Interpretation, University of Pennsylva­
nia Press, Philadelphia.
Tokarska-Bakir J.
1992
Hermeneutyka Gadamerowska w etnograficznym badaniu obcości, „Kon­
teksty. Polska Sztuka Ludowa" nr 1, s. 3-17.
1995
Dalsze losy syna marnotrawnego, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa"
nr 1, s. 13-22.

�Vincent Crapanzano o badaniach terenowych

33

Tyler S.A.
1986

Post-modern Ethnography: From Document of the Occult to the Occult
Document, w: Writing Culture:The Poetics and Politics of Ethnography,
ed. J. Clifford, G.E. Marcus, University of California Press, Berkeley, Los
Angeles, London, s. 122-140.
1999
Przed-się-wzięcie post-modernistyczne, w: Antropologia postmodernisty­
czna, red. M. Buchowski, Instytut Kultury, Warszawa, s. 67-87.
Zybertowicz A.
1995
Przemoc i poznanie, Wydawnictwo UMK, Toruń.

Eliza Ostojska
VINCENT CRAPANZANO ON FIELDWORK
(Summary)
The article discusses Vincent Crapanzano's position on the methods of anthropolo­
gical research. This American anthropologist and literary scholar considers dialogue to
be the basic instrument of fieldwork. He formulates a number of interesting observa­
tions about research practice. The main focus in the article is on Crapanzano's views on
dialogue, which arose out of the polemic with the theories advocated by Hans-Georg
Gadamer and Georg Herbert Mead. Crapanzano discussed the types of meetings with
foreignness identified by Gadamer and pointed to the relation between the concept of
symbolic interactionism (particularly with reference to the processes of communication
and activities pursued by individuals) and the conditions of anthropological dialogue.
Crapanzano's conclusions formulated on the basis of his own empirical experience have
also been discussed. These conclusions pertain mainly to the self-awareness of dialogue
participants, connected with the adoption of the self-reflexive attitude by them. The arti­
cle critically analyses the accuracy and practical validity of Crapanzano's conclusions.
Key words: Crapanzano, dialogical anthropology, fieldwork, the „Third", self-awareness

��</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10612" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10590">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/65d42663128d18780700157d714294d6.pdf</src>
        <authentication>90084abf3f0dd2d69d3b707ac96acb03</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126473">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3919</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126474">
                <text>1953</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126475">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3670</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126476">
                <text>Strony tytułowe i spis treści / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1953 t.7 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126477">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1953 t.7 z.3 ; s.133-134</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126478">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126479">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126480">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126481">
                <text>POLSKA SZTUKA LUDOWA
W Y D A W A N Y PRZEZ

DWUMIESIĘCZNIK

PAŃSTWOWY INSTYTUT

SZTUKI

TREŚĆ:

str.
Wanda Telakowska
przemysłowego
Aleksander
Tadeusz
Zofia

Czasznicka

Roman

do

wzornictwa

Wycinanka sannicka

142
.

Ludowy

159

haft śląski

165

T a ń c e ludowe w Szwecji
Wystawa

sztuki

172
i

rękodzieła

ludowego

wojewódz­
178

Elementy ludowe w pokazie szkół artystycznych Poznania .

Reinfuss

Recenzja

albumu

„Architektura

polska

do

186

połowy

X I X wieku"
Roman

1 9 5

Reinfuss

149
153

Zdobione gorsety ludowe

Maria Przeździecka
twa łódzkiego
Adam Glapa

ludowej

Nieznany drzeworyt ludowy

Bazielich
Zaręba

twórczości

Niszczenie dzieł sztuki w y n i k i e m zabiegów magicznych

Przeździecka

Alfred

włączenia

135

Wojciechowski
Seweryn

Maria
Barbara

Próby

187
Recenzja teki „ M á n e s o v é n á r o d o p i s n é studie" .

.

.

.

189

Roman Reinfuss
Recenzja „ K a t a l o g u garncarstwa
ludowego w o j e w ó d z t w a
rzeszowskiego"
A d a m Glapa
Recenzja przewodnika S t a n i s ł a w a Błaszczyka „Dział k u l t u r y
i sztuki ludowej w Rogalinie"
•
.
.
.

190

Maria Grzeszczak
Recenzja k s i ą ż k i : M P. Sztokmar „Issledowanija w obłasti
russkowo narodnowo stichosłożenija"
•

192

3

A N S T W O W Y

M A J - C Z E R W I E C
I N S T Y T U T

139

NR 3
S Z T U K I

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10611" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10589">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/56f020a12218f6d57d747749402abcfa.pdf</src>
        <authentication>97c43acd1c6623f751a41ac6fdcdcdce</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126455">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5730</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126456">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126457">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126458">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126459">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126460">
                <text>Wielkanoc - zwyczaje ludowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126461">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5328</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126462">
                <text>Obmywanie się wodą na Wielkanoc i inne dni/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126463">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.6: Wiedza i wierzenia ludowe s.90</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126464">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.6: The folk knowledge and beliefs</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126465">
                <text>Lebeda [Pieńczak], Agnieszka</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126466">
                <text>Kłodnicki, Zygmunt (red.nauk.)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126467">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126468">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126469">
                <text>Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126470">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126471">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126472">
                <text>18. Obmywanie się wodą na Wielkanoc i w inne dni
Oprac. Agnieszka Lebeda
Kier. naukowe Zygmunt Kiodnicki

Kwestionariusz nr 11 „Wiedza i wierzenia ludowe": Czy mówili do wody wierszyk, gdy obmywali się
rano w Wielki Piątek lub Niedzielę Wielkanocną? Czy zachowywali się w szczególny sposób, idąc
do rzeki w tym dniu?
Objaśnienia znaków: Obmywano się: 1—na Wielkanoc; 2—w Wielki Czwartek; 3—w Wielki
Piątek; 4—w Wielką Sobotę; 5—w Niedzielę Wielkanocną, 6 — w dniu św. Jana; 7 — w wigilię
Bożego Narodzenia; 8—w Nowy Rok; 9—obmywano się (brak konkretnej daty); 10—brak tradycji;
11 — brak odpowiedzi.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10610" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10588">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/dda899195c6f9787b93f5066354be514.pdf</src>
        <authentication>a6ff4299c21596b96e08bfba3b7cde3e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126438">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5731</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126439">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126440">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126441">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126442">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126443">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5329</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126444">
                <text>Nazwy wiru powietrznego zwiazane z jego diabelskim charakterem/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126445">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.6: Wiedza i wierzenia ludowe s.121</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126446">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.6: The folk knowledge and beliefs</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126447">
                <text>Lebeda [Pieńczak], Agnieszka</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126448">
                <text>Kłodnicki, Zygmunt (red.nauk.)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126449">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126450">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126451">
                <text>Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126452">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126453">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126454">
                <text>19. Nazwy wiru powietrznego
związane z jego diabelskim charakterem
Oprac. Agnieszka Lebeda
Kier, naukowe Zygmunt Kłodnicki

Kwestionariusz nr 11 Wiedza i wierzenia ludowe: Jak nazywają wir powietrzny (nazwa gwarowa)?
Co to jest? Czy można było zachorować, gdy powiał? Co robili, by się od tego uchronić?
Objaśnienia znaków: 1—„diabeł"; 2—„diabeł kręci"; 3—„diabeł leci"; 4—„diabeł tańczy"; 5—„dia­
beł się żeni"; „czarcie wesele"; 6 — „diabeł się cieszy"; 7—„diabły się gonią"; 8—„diabeł na obiad
idzie"; 9 — „diabeł idzie"; 10—brak tradycji; 11—brak odpowiedzi.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10609" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10587">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6a904212f834d1596b4b7422a44befaa.pdf</src>
        <authentication>e42b2492eb62d02199b22cfbd8bd9709</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126429">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4133</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126430">
                <text>1958</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126431">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3855</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126432">
                <text>Strony tytułowe i spis treści / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1958 t.12 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126433">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1958 t.12, z.1 ; s.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126434">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126435">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126436">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126437">
                <text>�str.

T R E Ś Ć :
Stanisław Błaszczyk

Rzeźbiarze l u d o w i południowej W i e l k o p o l s k i

.

3

Stanisław Helsztyński

U rzeźbiarza w i e j s k i e g o

.

37

Janina

Bukowska

Pisanki polskie z X -

Maria

Przeżdziecka

Zofia B a r b a r a

Głowa

Rss.

Maria

Roman Reinfuss

Aleksander Jackowski

XIII wieku

45

Jan Rudowski

50

Kraków pod z n a k i e m s z o p k i

54

Siegfried S i e b e r :

Przeżdziecka

Andrzeja Majchrzaka

Die Spitzenklóppelei im Erzge¬

birge

55

M i k a l i n a Glemżaite: L i e t u v i u T a u t i n i a i Drabużiai.

56

100-lecie

urodzin

i 20-lecie

śmierci

Seweryna

Udzieli

58

K r o n i k a . Przegląd p r a s y

59

Na okładce: M a r i a M a g d a l e n a u stóp Ukrzyżowanego. F r a g m e n t krzyża przy­
drożnego, Kulików, pow. K r o t o s z y n . Fotografował St. Błaszczyk. N a stronie
tytułowej: odzierana część krzyża rzeźbionego, Kulików. Fotografował F . L i n e t t e

�'ii:

polska sztuka ludowa

KWARTALNIK W Y D A W A N Y PRZEZ PAŃSTWOWY INSTYTUT SZTUKI ROK XII Nr 1 1958

�KOMITET

REDAKCYJNY

Mgr A l e k s a n d e r J a c k o w s k i ,
mgr K a z i m i e r z P i e t k i e w i c z
prof. dr K s a w e r y P i w o c k i
prof. dr R o m a n
Reinfuss
prof. dr T a d e u s z
Seweryn
ZESPÓŁ

REDAKCYJNY

Mgr A l e k s a n d e r J a c k o w s k i
(redaktor
naczelny),
mgr
A n n a K u D c z y n s k a (sekretarz
r e d a k c j i ) , prof. dr R o m a n
R e i n f u s s (zastępca r e d a k t o ­
r a naczelnego), m g r B a r b a r a
Radziwiłł
(redaktor
tech­
n i c z n y ) , Józef Wilkoń (okład­
k a i układ graficzny), K r y s ­
t y n a Żmijewska ( a d i n s t a c i a
-i W e k t a ) , E u g e n i a T a r e k a
(tłumacs).
R E D A K C J A I ADMINI­
STRACJA: PAŃSTWOWY
I N S T Y T U T
SZTUKI,
W A R S Z A W A , D Ł U G A 26

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10608" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10586">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9e2d951f7defe777daa9a214a2a787c0.pdf</src>
        <authentication>c210a2223e4f0a38fa9f71664d04b589</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126412">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5724</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126413">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126414">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126415">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126416">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126417">
                <text>kosmologia ludowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126418">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5322</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126419">
                <text>Ludowe nazwy planety Wenus (Gwiazdy Porannej)/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126420">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.6:Wiedza i wierzenia ludowe s.71</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126421">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.6: The folk knowledge and beliefs</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126422">
                <text>Lebeda [Pieńczak], Agnieszka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126423">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126424">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126425">
                <text>Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126426">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126427">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126428">
                <text>12. Ludowe nazwy planety Wenus (Gwiazdy Porannej)
Oprac. Agnieszka Lebeda
Kier. naukowe Zygmunt Kłodnicki

Kwestionariusz nr 11 „Wiedza i wierzenia ludowe": Według których gwiazd orientowali się w kierun­
ku w nocy (rybacy, furmanie)? Według których gwiazd orientowali się w porach nocy? Według któ­
rych gwiazd określali nadchodzące pory roku?
Objaśnienia znaków: 1 — Jutrzenka"; 2—„zornica"; 3—„porenica"; 4 — „przewodniczka"; 5—brak
tradycji; 6 — brak odpowiedzi.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10607" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10585">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8e097beb000caae966a474bf358105a6.pdf</src>
        <authentication>0f45c4706a697bc32e2f37fe02bf5a0e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126395">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5725</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126396">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126397">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126398">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126399">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126400">
                <text>kosmologia ludowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126401">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5323</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126402">
                <text>Orientacja według gwiazdozbioru Wielkiego i Małego Wozu/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126403">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.6: Wiedza i wierzenia ludowe s.74</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126404">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.6: The folk knowledge and beliefs</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126405">
                <text>Lebeda [Pieńczak], Agnieszka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126406">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126407">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126408">
                <text>Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126409">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126410">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126411">
                <text>13. Orientacja według gwiazdozbioru
Wielkiego i M a ł e g o Wozu
Oprac. Agnieszka Lebeda
Kier, naukowe Zygmunt Kłodnicki

Kwestionariusz nr 11 „Wiedza i wierzenia ludowe": Według których gwiazd orientowali się w kierun­
ku w nocy (rybacy, furmanie)? Według których gwiazd orientowali się w porach nocy? Według któ­
rych gwiazd określali nadchodzące pory roku?
Objaśnienia znaków: Orientacja według: 1 —Wielkiego Wozu; 2—Małego Wozu; 3—„wozu"; 4 —
brak tradycji; 5 — brak odpowiedzi.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10606" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10584">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/f66d3cc59227a063cb9ec61ca704d852.pdf</src>
        <authentication>843fb30221dbc497a8189cf414abb999</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126378">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5722</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126379">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126380">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126381">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126382">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126383">
                <text>kosmologia ludowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126384">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5320</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126385">
                <text>Ludowe nazwy Plejad/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126386">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.6:Wiedza i wierzenia ludowe s.64</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126387">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.6: The folk knowledge and beliefs</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126388">
                <text>Lebeda [Pieńczak], Agnieszka</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126389">
                <text>Kłodnicki, Zygmunt (red.nauk.)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126390">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126391">
                <text>Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126392">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126393">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126394">
                <text>10. Ludowe nazwy Plejad
Oprac. Agnieszka Lebeda
Kier. naukowe Zygmunt Kłodnicki

Kwestionariusz nr 11 „Wiedza i wierzenia ludowe": Według których gwiazd orientowali się w kierun­
ku w nocy (rybacy, furmanie)? Według których gwiazd orientowali się w porach nocy? Według któ­
rych gwiazd określali nadchodzące pory roku?
Objaśnienia znaków: 1 —„kwoki", „kurki"; 2 —„baby", „babki"; 3 —brak tradycji; 4 —brak
odpowiedzi.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10605" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10583">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c5e6404923eec474e6e656767b0cc798.pdf</src>
        <authentication>7e9c2005a0f6a9bdea54ca0de9554729</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126361">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5723</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126362">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126363">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126364">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126365">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126366">
                <text>kosmologia ludowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126367">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5321</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126368">
                <text>Ludowe nazwy gwiazdozbioru Oriona/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126369">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.6:Wiedza i wierzenia ludowe s.68</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126370">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.6: The folk knowledge and beliefs</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126371">
                <text>Lebeda [Pieńczak], Agnieszka</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126372">
                <text>Kłodnicki, Zygmunt (red.nauk.)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126373">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126374">
                <text>Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126375">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126376">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126377">
                <text>11. Ludowe nazwy gwiazdozbioru Orion
Oprac. Agnieszka Lebeda
Kier. naukowe Zygmunt Kłodnicki

Kwestionariusz nr 11 „Wiedza i wierzenia ludowe": Według których gwiazd orientowali się w kierun­
ku w nocy (rybacy, furmanie)? Według których gwiazd orientowali się w porach nocy? Według któ­
rych gwiazd określali nadchodzące pory roku?
Objaśnienia znaków: 1 —„kosy"; 2 —„skosy"; 3 —„kosiarze"; 4 —„kośniki"; 5 —„kosynierzy"
6 — „koszary"; 7 — „trojaki"; 8 —brak tradycji; 9 —brak odpowiedzi.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10604" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10582">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ecffc8075490b53eaffb28ecfbbc8e16.pdf</src>
        <authentication>1d70ffd98945e3b10867a59d08079f7e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126347">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3925</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126348">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126349">
                <text>1953</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126350">
                <text>haft ludowy</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126351">
                <text>haft śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126352">
                <text>Śląsk - zdobnictwo ludowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126353">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3676</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126354">
                <text>Ludowy haft śląski / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1953 t.7 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126355">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1953 t.7 z.3 ; s.165-171</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126356">
                <text>Bazielich, Barbara</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126357">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126358">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126359">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126360">
                <text>LUDOWY
HAFT
ŚLĄSKI

BARBARA

BAZIELICH

Ryc. 1. Halt na wykładzie
koszuli męskiej
wykonany
ściegiem krzyżykowym,
bawełną czarną, brązową i czer­
woną. Pow. Koniaków,
Śląsk Cieszyński.
Muzeum Kul­
tur Ludowych
w
Młocinach.

Na terenie Polski, gdzie od dawna k r z y ż o w a ł y się
drogi handlowe i migracyjne oraz gdzie silnie zazna­
czyły się w sztuce nie tylko w p ł y w y Bliskiego Wscho­
du, ale przede wszystkim Zachodu — w y s t ę p u j ą haf­
ty z a r ó w n o starszego, j a k i nowszego typu. Nie na
wszystkich jednak obszarach p r z e c h o w a ł y się w haf­
cie do obecnych czasów stare w ą t k i zdobnicze. Spo­
t k a ć je m o ż n a na terenach gęsto zalesionych, trudniej
d o s t ę p n y c h , b ą d ź k u l t u r o w o nierozmytych, a w i ę c w
Kurpiowskiem, Lubelskiem, Rzeszowskiem,
Lasowskiem, w p e w n y m stopniu t a k ż e w O p o c z y ń s k i e m
i Ł o w i c k i e m , oraz na obszarach górskich, a szczegól­
nie w Beskidzie Ś l ą s k i m .
Haft na bielunie, spotykany na obszarze polskim,
ze w z g l ę d u na t y p ornamentu m o ż n a podzielić
na
dwie grupy: pierwsza obejmuje formy geometryczne
i geometryzowane, znane od bardzo dawna, w d r u ­
giej zaś d o m i n u j ą m o t y w y roślinne. W grupie p i e r w ­
szej mamy nie tylko elementy geometryczne w for­
mie k r z y ż y k ó w , gwiazd, k w a d r a t ó w czy r o m b ó w , j a k
w haftach p o c h o d z ą c y c h np. z t e r e n ó w Lubelszczyzny
czy L a s o w i a k ó w , ale t a k ż e o liniach falistych, z w i n i ę ­

tych na p o d o b i e ń s t w o litery S, jak np. w haftach
rzeszowskich. Elementem do nich podobnym są moty­
wy wykonane ściegiem ł a ń c u s z k o w y m w formie spi­
ralnie s k r ę c o n y c h wolut, rozpowszechnione zwłaszcza
w powiecie biłgorajskim, a nawet na terenach wideł
Wisły i Sanu. Nieco zbliżone, ale n a w i ą z u j ą c e już do
form późniejszych s ą n i e k t ó r e hafty pochodzące ze
Śląska Cieszyńskiego, w k t ó r y c h jednak linia spiralna
jest znacznie luźniejsza.
I n n ą nieco k a t e g o r i ę s t a n o w i ą motywy geometrycz­
ne, n a w i ą z u j ą c e z jednej strony do e l e m e n t ó w spiralno-wolutowych, a z drugiej do nowych m o t y w ó w
roślinnych (tak np. charakterystycznych dla teTenów
kurpiowskich), w k t ó r y c h p e w n ą archaiczność wydo­
bywa się przez w y r a z i s t o ś ć u z y s k a n ą za p o m o c ą pod­
k r e ś l e n i a czarnym konturem, w zestawieniu z b a r w ą
czerwoną.
Haft nowszego typu z w i ą z a n y jest wprawdzie te­
matycznie z m o t y w a m i r o ś l i n n y m i ; lecz zachowuje
niejednokrotnie formy geometryczne b ą d ź geometry­
zowane. M o t y w y tego rodzaju są dość częste, z w ł a ­
szcza na Ś l ą s k u Cieszyńskim, a szczególnie na Pod-

155

�Ryc,

2.

Halt

wykonany

bawełną,

ściegiem

krzyżyko

górzu Beskidzkim oraz w Ł o w i c k i e m , Ópoczyńskiem
i Ś w i ę t o k r z y s k i e m . Gdzieniegdzie nawet, j a k np. w
Ópoczyńskiem, w y s t ę p u j ą one wraz z m o t y w a m i geo­
metrycznymi, albo też te ostatnie w swym u k ł a d z i e
p r z y b i e r a j ą k s z t a ł t roślinny. Do tego typu należy r ó w ­
nież zaliczyć m o t y w y zoo- i antropomorficzne spoty­
kane na Ś l ą s k u Cieszyńskim, k t ó r y c h w innych częś­
ciach Polski na ogół się nie spotyka.
Do m o t y w ó w zaliczonych do grupy drugiej, k t ó r e
dziś są znacznie powszechniejsze, należą rozmaitego
k s z t a ł t u liście, k w i a t y i pączki mniej lub więcej sty­
lizowane, jak r u m i a n k i , róże, tulipany itd., a w oko­
licach Wilanowa nawet słoneczniki. Zdobiny te w du­
żej mierze oparte są na wzornikach
haftowanych
bądź drukowanych, pochodzenia
zachodnio-europej­
skiego, zadomowionych u nas zwłaszcza w
XVIT1
i X I X wieku. P r z e d o s t a ł y się one do ludu i dziś już
w znacznym stopniu w y p a r ł y dawne w ą t k i zdob­
nicze.
Przy rozpatrywaniu haftu
jakiegokolwiek regio­
nu — j a k wiadomo — zwracamy u w a g ę nie tylko na
jego s t r o n ę o r n a m e n t a c y j n ą , ale t a k ż e na wykona­
nie, gdyż nieraz może ono rozwiać w ą t p l i w o ś c i co do
chronologii i pochodzenia haftu.
U ż y w a n i e technik
hafciarskich na terenie Polski w i ą ż e się bowiem czę­
sto z podziałem, k t ó r y z a s t o s o w a ł a m w y ż e j , a więc
z f o r m ą ornamentu. I tak wzory n a l e ż ą c e do grupy
pierwszej wykonane są ściegami liczonymi, i d ą c y m i
po l i n i i płótna, jak k r z y ż y k i e m , ł a ń c u s z k i e m czy ście­
giem p ł a s k i m . Natomiast w grupie drugiej obok ściegu
płaskiego i ł a ń c u s z k o w e g o stosuje się ścieg wodny,
dziergany, pełny i inne, k t ó r y c h wykonanie nie jest

166

wym.

Wieś

Jaworzynka,

pow.

Cieszyn.

uzależnione od s t r u k t u r y m a t e r i a ł u . N i e w ą t p l i w i e do
najstarszych z p o w y ż e j o m ó w i o n y c h ściegów trzeba
zaliczyć przede wszystkim: ścieg k r z y ż y k o w y (point
de croix, Kreutzstich), ścieg płaski (point
piat,
Flachstich), ścieg ł a ń c u s z k o w y
(point de chainette,
Kettenstich), na co w s k a z u j ą z jednej strony najstar­
sze zachowane okazy pochodzące z k o ń c a X V I I I w i e ­
ku, z drugiej zaś ich ogromnie rozległy zasięg. K . M o ­
szyński pisze, p o w o ł u j ą c się na H . B l ü m n e r a , że k r z y ­
ż y k o w y ścieg znany był podobno „już w s t a r o ż y t n e j
Europie p o ł u d n i o w e j ,
Azji
południowo-zachodniej
i Afryce p ó ł n o c n o - w s c h o d n i e j "
Niemniej jednak w
Polsce istnieją tereny, gdzie t e c h n i k ę t ę z a p o c z ą t k o ­
wano stosunkowo niedawno, bo dopiero z k o ń c e m
ubiegłego stulecia, pod n a z w ą „ r u s k i e szycie" (np. w
Łowickiem). Nieco starszy jest na naszym terenie
ścieg p ł a s k i , k t ó r y r o z w i n ą ł się zwłaszcza w dobie
renesansu i baroku, a w ś r ó d l u d u przyjął się wraz
z ornamentem r o ś l i n n y m .
P r z e c h o d z ą c obecnie do szczegółów śląskiego zdob­
nictwa odzieży trzeba z a z n a c z y ć , że ten rodzaj orna­
mentu w y s t ę p u j e niemal na c a ł y m obszarze Ś l ą s k a .
2

1

K . M o s z y ń s k i : K u l t u r a ludowa S ł o w i a n . K r a k ó w
1939, I I , 2, 804.
A . Dobrowolska: Wzory hafciarstwa ludowego na
G ó r n y m Ś l ą s k u . Katowice 1936; A. Dobrowolska: Ż y wotek cieszyński. Katowice 1930; A . i T. Dobrowolscy:
S t r ó j , haft i koronka w w o j . ś l ą s k i m . K r a k ó w 1936;
T. Seweryn: S t r ó j D o l n o - Ś l ą s k i . „Atlas Polskich Stro­
j ó w L u d o w y c h " ; Walter Steller: Schlesische Volkstrachten. 1938; E. Grabowska: Die Volkstrachten in
Oberschlesien. W r o c ł a w 1935; M . Gładysz — materia­
ły r ę k o p i ś m i e n n e .
2

�Ryc. 3. Haít

na przyramku wykonany bawełną w kolorach czerwonym,
czarnym i żółtym
żykowym.
Pow. Biłgoraj.
Muzeum Kuliur Ludowych w
Młocinach.

A więc nie tylko na p o ł u d n i u u Górali Śląskich, ale
t a k ż e w stroju ludności grup p o d g ó r s k i c h i nizinnych,
a w i ę c Dólan , L a c h ó w , w okolicach Pszczyny i Ra­
ciborza, oraz dalej na północy w stroju G ó r z a n
3

4

5

3

Grupa etnograficzna z a m i e s z k u j ą c a dawny powiat
bielski i w s c h o d n i ą część pow. cieszyńskiego.
Grupa
etnograficzna
zamieszkująca
poł.-zach.
część pow. cieszyńskiego oraz pow. frydecki, frysztack i i p r z y l e g ł ą część Ś l ą s k a Orawskiego.
Grupa etnograficzna z a m i e s z k u j ą c a pow. tarnogórski, bytomski i stalinogrodzki.
4

5

Ryc. 4 i 5, Hatt na koszuli wykonany ściegiem

— ścięgien?

krzy­

K

i Opolan . Poza t y m , jeśli chodzi o teren Ś l ą s k a D o l ­
nego, to, o ile m i wiadomo, r ó w n i e ż w stroju l u d n o ś ­
ci jego p o ł u d n i o w y c h połaci g ó r z y s t y c h nie n a l e ż y
do rzadkości. Na całej tej przestrzeni r ó ż n o r o d n o ś ć
haftu jest dość znaczna. W y s t ę p u j ą t u wszelkie jego
rodzaje, poczynając od białego l u b
jednobarwnego
haftu b a w e ł n i a n e g o czy jedwabnego, poprzez w e ł n i a ­
ny, b a w e ł n i a n y i jedwabny haft kolorowy, aż do haf6

Grupa

etnograficzna

zamieszkująca

pow.

opol­

ski.

krzyżykowym.

Wieś

Jaworzynka,

pow.

Cieszyn.
167

�Ryc. б.

„ Р у » е " (wzorniki) ze wsi Jaworzynka,
w

pow. Cieszyn.
Ze
Stalinogrodzie.

t u wykonanego nicią złotą i s r e b r n ą oraz k o l o r o w y ­
m i paciorkami. Wszystkie te odmiany bynajmniej nie
są wyłącznie charakterystyczne dla k t ó r e g o k o l w i e k
z wyżej wymienionych regionów śląskich, zdarza się
bowiem, że w y s t ę p u j ą samoistnie w r ó ż n y c h stronach.
I tak np. na odzieży G ó r a l i Beskidowych pojawia się
haft jednobarwny najczęściej czarny, czerwony lub
brązowy. Jest to haft bieliźniany. a zdobi przede
wszystkim k o ł n i e r z y k i i mankiety kobiecych bluzek,
tj. „ k a b o t k ó w " , rozcięcia
(„zaniedrza") koszul m ę ­
skich, przy koszulach ś w i ą t e c z n y c h t a k ż e ich m a n ­
kiety, oraz n a r o ż n i k i chust. Hafty tego rodzaju r o z w i ­
nęły się na obszarze Beskidu Śląskiego, a do obec­
nych czasów p r z e c h o w a ł y się zwłaszcza we wsiach
Jaworzynka, K o n i a k ó w i Istebna.
W stroju ludności podgórskiej p r z e w a ż a ł do k o ń c a
ubiegłego w i e k u haft złoty i srebrny, p o k r y w a j ą c y
gorsety („żywotki") oraz, w mniejszym stopniu, w i e ­

168

zbiorów

Woj.

Wydz.

Kultury

i

Sztuki

lobarwny haft na chustach i fartuchach. Haft kolo­
rowy ze Ś l ą s k a Cieszyńskiego nie jest j e d n a k ż e tak
bogaty i r ó ż n o r o d n y jak kolorowy
haft w
stroju
pszczyńskim. Tutaj w y s t ę p u j e on nie tylko w gor­
setach („opleckach"), czepkach panny m ł o d e j i czep ę c z k a c h dziecinnych, ale t a k ż e na pasach płócien­
nych, k t ó r y m i owijano dzieci do chrztu, t j . „ p o w o j ­
nikach". Nadto pojawia się jeszcze haft biały na bluz­
kach kobiecych ( „ k a b o t k a c h " ) , fartuchach i chust­
kach. Na Ś l ą s k u poza Ziemią P s z c z y ń s k ą haft biały
znany jest t a k ż e w Cieszyńskiem, Raciborskiem, Rozbarskiem, Opolskiem i p o ł u d n i o w y c h częściach D o l ­
nego Ś l ą s k a . P o k r y w a on czepce, chustki oczepinowe,
fartuchy i „ k a b o t k i " oraz k o ł n i e r z y k i przy koszulach
m ę s k i c h (np. w stroju rozbarskim). W stroju G ó r z a n
i Opolan wraz z haftem b i a ł y m w y s t ę p u j e , podobnie
jak w Pszczyńskiem, t a k ż e haft wielobarwny, i to
głównie na gorsetach i fartuchach.

�Ryc. 7.

Halt na gorsecie

Z techniki hafciarskiej ścieg k r z y ż y k o w y ma na
Ś l ą s k u obecnie zastosowanie w ś r ó d Górali Beskidowych, a znany b y l nie t y l k o w P s z c z y ń s k i e m , ale tak­
że prawie na c a ł y m obszarze Ś l ą s k a P o ł u d n i o w e g o .
Na pozostałych zaś terenach stosowano ściegi: płaski,
pełny, wodny i ł a ń c u s z k o w y .
Ścieg k r z y ż y k o w y w i ą ż e się ściśle z ornamentem
geometrycznym i geometryzowanym, co nie pozosta­
je bez znaczenia, albowiem m o t y w y i technika, jak
wiadomo, t w o r z ą zespół h a f t ó w starszego typu, opar­
tych na zasadzie liczenia nitek t k a n i n y podczas w y ­
szywania. Ścieg k r z y ż y k o w y ma zastosowanie jedynie
w zdobieniu odzieży płóciennej lnianej, a w i ę c prze­
de wszystkim koszul, chustek oczepinowych i ś w i ą ­
tecznych. P o z o s t a ł e rodzaje techniki, najczęściej nie
uzależnione od s t r u k t u r y p ł ó t n a , na obszarze Śląska
n a l e ż ą wraz z ornamentem r o ś l i n n y m do grupy haf­
t ó w nowszego typu, przy czym w y s t ę p o w a n i e ich nie
jest z w i ą z a n e z rodzajem tkaniny. P r ó c z tego w haf­
cie b i a ł y m u ż y w a się jeszcze ściegu dzierganego, an­

opolskim.

Muzeum

w

Opolu.

gielskiego i innych. Nie wspominam tutaj o techni­
kach haftu złotego, gdyż jest to sprawa c a ł k i e m od­
rębna.
P o r ó w n u j ą c rodzaje techniki haftu ś l ą s k i e ­
go z w y s t ę p u j ą c y m i na innych terenach Polski, zau­
ważyć m o ż n a , że na Ś l ą s k u , na k t ó r y tak silnie od­
działywały b e z p o ś r e d n i o w p ł y w y zachodnio-europej­
skie, j a k też rozwój p r z e m y s ł u , p r z e t r w a ł y z a k ą t k i
p r z e c h o w u j ą c e dawne tradycje zdobnicze. Tradycje
te dostrzec m o ż n a nie t y l k o w technice w y k o n y w a ­
nia, ale r ó w n i e ż w motywach, zestawieniach barw
i kompozycji całego ornamentu. P r z y t o c z ę t u znowu
jako p r z y k ł a d hafty Górali Beskidowych, w k t ó r y c h
wyróżnić m o ż n a t y p haftu o m o t y w a c h czysto geo­
metrycznych oraz typ haftu o wzorach geometryzowanych roślin, z w i e r z ą t i ludzi. Te dwa ostatnie,
jak już w s p o m n i a ł a m poprzednio, na
pozostałych
obszarach Polski w y s t ę p u j ą bardzo rzadko. Lecz mo­
t y w y geometryczne nie są najbardziej charakterystycz­
ne tylko dla tego terenu.
W y k r a c z a j ą one bowiem
poza granice Europy i p r z y b i e r a j ą zasięg ogólnoświa-

160

�Яус.

8.

Rodzaje
kowy,

ściegów:
1. stębenkowy,
2. wodny, 3. okrątkowy,
4. dziergany, 5. łańcuszkowy,
6.
7. kwadratowy,
8. gałązkowy,
9, płaski,
10. pełny, 11.
szczebelkowo-meandrowy.

krzyży­

towy, m a j ą c r ó w n i e ż swe odpowiedniki w ozdobnym
tkactwie ludowym. Stare w ą t k i zdobnicze z a c h o w a ł y
się tutaj dzięki tradycji, a o jej żywotności świadczą
m. i n . szczególnie troskliwie przechowywane hafto­
wane wzorniki, tzw- „pytle".

n ó w Polski. Dla p o r ó w n a n i a przytaczam tu dwie i l u ­
stracje, j e d n ą ze Ś l ą s k a opolskiego, d r u g ą z pow.
sandomierskiego, p r z e d s t a w i a j ą c e hafty wykonane ko­
l o r o w ą b a w e ł n ą , ściegiem p ł a s k i m i wodnym, o mo­
tywach o d b i e g a j ą c y c h od formy naturalnej
roślin.

Na pozostałych terenach śląskich d o m i n u j ą motywy
roślinne i to z a r ó w n o w hafcie wielobarwnym, j a k
i b i a ł y m . P r z e d o s t a ł y się one i rozwinęły w ś r ó d ludu
tutejszego głównie za p o ś r e d n i c t w e m drukowanych
w z o r n i k ó w oraz maszynowych h a f t ó w miejskich, po­
k r y w a j ą c y c h w s t ą ż k i i w s t a w k i do bielizny. P o ś r e d ­
niczkami w t y m procesie były niejednokrotnie hafciarki specjalistki, k t ó r e s w ą u m i e j ę t n o ś ć często wy­
nosiły ze szkół lub z p r a k t y k i w mieście. Pod wzglę­
dem formy, techniki i k o l o r y s t y k i m o t y w y te niewiele
różnią się od h a f t ó w tego samego typu z innych regio-

Zależnie od sposobu
wykonania ornament — jak
wiadomo — może być wklęsły, p ł a s k i lub w y p u k ł y .
Haft rozpatrywany sensu largo w stosunku do t k a n i ­
ny, na k t ó r e j w y s t ę p u j e , bez w z g l ę d u na t e c h n i k ę
jest niemal zawsze wzorem w y p u k ł y m , j a k k o l w i e k nor­
malnie w y p u k ł o ś ć haftu powstaje t y l k o przez zasto­
sowanie techniki p e ł n e j . Ornament w k l ę s ł y natomiast
tworzy się przez z u p e ł n e zalhaiftowanie tła, k t ó r e
przybiera nieregularne formy p r z y s ł o n i ę t e k s z t a ł t e m
m o t y w u . Sposób ten, nader rzadko stosowany nie t y l ­
ko w Polsce, ale nawet na całej Słowiańszczyźnie,

Яус.

170

9.

Halt

na mankiecie

przy koszuli

kurpiowskiej.

Ze zbiorów P.I.S.

w

Warszawie.

�znany m í jest jedynie —• jako współcześnie u ż y w a ­
ny — z odzieży Górali Śląskich.
W haftach starszych zachowany jest pewien umiar,
k t ó r y uwidacznia się nie t y l k o w formie, ale i w bar­
wie. Z a u w a ż y ć to m o ż n a w zdobnictwie odzieży, k t ó ­
rą noszą w Beskidzie Ś l ą s k i m , gdzie na ogół d o m i n u ­
je j e d n o b a r w n o ś ć . Podobnie rzecz ma się i na terenie
całej Polski, przy czym do barw czarnej, czerwonej
lub b r ą z o w e j dołączyć jeszcze trzeba żółtą i niebieską,
k t ó r e p o j a w i a j ą się zazwyczaj w połączeniu z po­
przednimi. P o n i e w a ż
haft
występuje
najczęściej
wzdłuż szwu albo k r a w ę d z i , przeto ma p r z e w a ż n i e
u k ł a d pasowy. M o t y w y w t y m u k ł a d z i e m o g ą powta­
rzać się rytmicznie, przy czym r y t m w y r a ż a s i ę nie
tylko w samej formie, lecz i w barwie. R y t m b a r w n y
w haftach śląskich na ogół nie w y s t ę p u j e . Natomiast
symetria, k t ó r e j poczucie u Ś l ą z a k ó w zaznacza się
bardzo silnie, jest stosowana powszechnie, i to za­
r ó w n o w urozmaiconym u k ł a d z i e zdobin j a k t e ż i bar­
wie.
Jak j u ż z a z n a c z y ł a m poprzednio, w hafcie z terenu
Śląska, zwłaszcza beskidowego, w y s t ę p u j ą w ą t k i star­
szego i młodszego typu.
Wprawdzie m a t e r i a ł rze­
czowy nie odnosi się do czasów dawniejszych niż
pierwsza połowa ub. stulecia, j e d n a k ż e zagadnienie
z a r ó w n o pochodzenia, j a k i w i e k u haftu śląskiego
zarysowuje się dość jasno w oparciu o m a t e r i a ł po­
r ó w n a w c z y , zwłaszcza o m o t y w y i t e c h n i k i o zasię­
gu ś w i a t o w y m . W ą t k i zdobnicze bowiem s ą elemen­
tem o niezmiernej sile ekspansywnej i jeżeli natra­
fiają na podatne podłoże społeczno-gospodarcze, roz­
chodzą się w ó w c z a s wszystkimi m o ż l i w y m i drogami,
a w i ę c i przez fale k u l t u r o w e p ł y n ą c e z j a k i e g o ś
centrum, przez m i g r a c j ę ludności, podboje i szlaki
handlowe oraz wszelkiego rodzaju kontakty, k t ó r y c h ,
jak wiadomo, nigdy nie było brak na Śląsku. To, że
tradycja p r z e c h o w a ł a na n i e k t ó r y c h obszarach Śląska

Fotogralie

wykonał

Ryc.

10.

Halt na fartuchu wykonany
kolorową
wełną. Opole. Muzeum w Opolu.

ba­

stosunkowo niewiele w ą t k ó w zdobniczych, w y p ł y w a
również z samej specyfiki tego regionu. Inny niż gdzie­
indziej w Polsce charakter pracy człowieka, inny t r y b
życia oraz dość wczesne na ogół zetknięcie się z no­
w y m i p r z e m y s ł o w y m i miastami i ich k u l t u r ą w y r o ­
biły w ś r ó d ludności tych t e r e n ó w odmienne upodo­
bania i odmienny smak estetyczny, dostosowany do
codziennych potrzeb i w y m a g a ń .

Stelan

Deptuszewski.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10603" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10581">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/30be0589dacc64d88da6f46e86713fa5.pdf</src>
        <authentication>2e8ffa7297c958e88a78fa21388fdd48</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126330">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5729</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126331">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126332">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126333">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126334">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126335">
                <text>ogień - aspekt etnograficzny</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126336">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5327</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126337">
                <text>Zakazy związane z ogniem, II/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126338">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.6: Wiedza i wierzenia ludowe s.87</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126339">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.6: The folk knowledge and beliefs</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126340">
                <text>Lebeda [Pieńczak], Agnieszka</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126341">
                <text>Kłodnicki, Zygmunt (red.nauk.)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126342">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126343">
                <text>Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126344">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126345">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126346">
                <text>17. Zakazy związane z ogniem, II
Oprac. Agnieszka Lebeda
Kierownictwo naukowe Zygmunt Kłodnicki

Kwestionariusz nr 11 „Wiedza i wierzenia ludowe": Czy można było bawić się ogniem?
Objaśnienia znaków: 1 — zakaz bawienia się ogniem; 2—zakaz oddawania moczu do ognia; 3—za­
kaz zalewania ognia wodą; 4—zakaz dmuchania na ogień; 5—zakaz patrzenia na ogień; 6—brak
tradycji; 7 — brak odpowiedzi.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10602" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10580">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2d76a6dbeae037e2f40bcab6c446f4ae.pdf</src>
        <authentication>425d62d9a9b201103be993371ccfc9c5</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126311">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5726</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126312">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126313">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126314">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126315">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126316">
                <text>ziemia - wiedza ludowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126317">
                <text>ziemia - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126318">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5324</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126319">
                <text>Zakaz bicia ziemi/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126320">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.6: Wiedza i wierzenia ludowe s.78</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126321">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.6: The folk knowledge and beliefs</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126322">
                <text>Lebeda [Pieńczak], Agnieszka</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126323">
                <text>Kłodnicki, Zygmunt (red.nauk.)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126324">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126325">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126326">
                <text>Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126327">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126328">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126329">
                <text>14. Zakaz bicia ziemi
Oprac. Agnieszka Lebeda
Kier. naukowe Zygmunt Kłodnicki

Kwestionariusz nr 11 „Wiedza i wierzenia ludowe": Czy pozwalano dzieciom bić ziemię? Co mówiono?
Objaśnienia znaków: 1—ziemia jest święta; 2—ziemia jest matką, rodzicielką; 3—ziemię należy
szanować; 4 — ziemia jest żywicielką; 5 — bicie ziemi jest grzechem; 6 — bicie ziemi może spowodo­
wać karę bożą; 7 — zakaz bicia ziemi istnieje (brak dokładniejszych danych); 8 — brak tradycji;
9 — brak odpowiedzi.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10601" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10579">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2432ac0c0fc9e780132ce74244a770b8.pdf</src>
        <authentication>6e10a7f0295b24e55b81dccdfdba7576</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126293">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5727</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126294">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126295">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126296">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126297">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126298">
                <text>obrzędy agrarne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126299">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5325</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126300">
                <text>Zakaz grodzenia płotów na wiosnę/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126301">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.6: Wiedza i wierzenia ludowe s.82</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126302">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.6: The folk knowledge and beliefs</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126303">
                <text>Lebeda [Pieńczak], Agnieszka</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126304">
                <text>Kłodnicki, Zygmunt (red.nauk.)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126305">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126306">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126307">
                <text>Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126308">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126309">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126310">
                <text>15. Zakaz grodzenia płotów na wiosnę
Oprac. Agnieszka Lebeda
Kier. naukowe Zygmunt Kłodnicki

Kwestionariusz nr 11: „Wiedza i wierzenia ludowe": Czy starzy ludzie mówili, że można grodzić
ploty, wbijać koty do ziemi na wiosnę? Czym to groziło?
Objaśnienia znaków: Zakaz grodzenia płotów; 1—na wiosnę; 2 — przed dniem Św. Marka; 3 — w dniu
św. Marka; 4 — przed Wielkanocą; 5—w Wielkim Tygodniu; 6—w Wielki Piątek; 7—w pierwszym
tygodniu po Wielkanocy; 8—w dniu św. Jana; 9 — około dnia Św. Bartłomieja; 10 — w dniu Zwiasto­
wania Najświętszej Marii Panny; 11 — brak tradycji; 12—brak odpowiedzi.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10600" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10578">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/1c457381d02e995b6723112295ac0e63.pdf</src>
        <authentication>6bbd3d1df755afbf3029d02e769a14c6</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126283">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3271</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126284">
                <text>1986</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126285">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3066</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126286">
                <text>Andrzeja Grzelachowskiego rzeźby Czarnej Afryki / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1986 t.40 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126287">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1986 t.40 z.3-4, s.233-238</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126288">
                <text>Jackowski, Aleksander</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126289">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126290">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126291">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126292">
                <text>Aleksander Jackowski

ANDRZEJA GRZELACHOWSKIEGO
RZEŹBY

Mieszka w P o z n a n i u , na

Osiedlu Rusa. B l o k i nowoczesne

ozdobione p r e f a b r y k o w a n y m i o r n a m e n t a m i , w y j ą t k o w e j szpeto­
t y . Mieszkanie niewielkie, dwa p o k o j e nie o d z n a c z a j ą się n i c z y m
s z c z e g ó l n y m , z w y j ą t k i e m k i l k u r z e ź b z b l i ż o n y c h do t y c h

ze

s k l e p ó w , , V e r i t a s u " , k i l k u o b r a z ó w t y p o w o a m a t o r s k i c h . W cen­
t r a l n y m p u n k c i e p o k o j u g o ś c i n n e g o p ł a s k o r z e ź b a , g ł o w a Jozusa,
r z e ź b i o n a z d u ż ą w p r a w ą . T y l k o t a g ł o w a jest d z i e ł e m gospoda­
rza, inne r z e ź b y s ą p r ó b a m i p o d e j m o w a n y m i przez syna — Jac­
k a . Obrazy, wszystkie, s ą p o d a r u n k a m i p r z y j a c i ó ł ,
Jak

d o t ą d nic nie wskazujo w t y m mieszkaniu na

znajomych.
szczogólną

fascynację Afryką, żadnego trofeum, przedmiotu, k t ó r y by

su­

g e r o w a ł t o , że p a n G r z e ł a c h o w s k i blisko 7 l a t s p ę d z i ł w buszu,
wśród

Masajów,

plomion

Mawia

i Makonde. Ż a d n e g o

śladu,

ż a d n e j p a m i ą t k i s t a m t ą d nie z n a j d u j ę i w t r z e c i m p o k o j u , t y m
najważniejszym.

N a z y w a ten p o k ó j

„Muzeum".

Okno z a s ł o n i ę t e , ś w i a t ł o p r z y ć m i o n e , w p o w i e t r z u w c i ą ż moc­
n y zap,ach k a d z i d ł a , trociezek. Ś c i a n y z a p e ł n i o n e o d g ó r y
d o ł u r z e ź b a m i Czarnej A f r y k i , m a s k a m i . R o z p o z n a j ę

do

obiekty

dobrze m i znane z a l b u m ó w , m u z e ó w . W y ł u s k u j ę w z r o k i e m r z e ź b y
z n a k o m i t e , sprowadzone do z n a k u , deformacji, k t ó r a nie jest ani
g r o t e s k ą , ani k a r y k a t u r ą a p r z e c i e ż c h a r a k t e r y z u j o p o s t a ć , t y p .
Obok, również
„opocze",

z hebanu, m a h o n i u , cedru, lekkiego puchowca,

„jokoh"

czy

„iroko"

— r z e ź b y podobne do

tych,

j a k i e w i d y w a ł e m z a g r a n i c ą , z w ł a s z c z a w P a r y ż u . T a m sprzeda­
w a l i jo M u r z y n i , u s t a w i a j ą c na, p ł a c h c i e , p o ł o ż o n e j na t i o t u a i z o .
n a P c h l i m T a r g u , k o ł o Trocadcro. R z e ź b i masek z d r e w n a jesi
w t y m p o k o j u p r a w i o 300. Cudowno g ł o w y z B e n i n u , t a k dobrze
znane z o d l e w ó w w b r ą z i e , f i g u r y dawnej, k u l t o w e j prowenien­
cji i w s p ó ł c z e s n e , o z n a m i o n a c h r e a l i z m u — n i e p o r ó w n a n i e gor­
sze. S i e d z ę na m i ę k i m p u f i e ( p o k ó j jest przystosowany do tego,
aby t u o d p o c z y w a ć , k o n t e m p l o w a ć r z e ź b y , p o d d a w a ć się nas­
t r o j o w i tej ekspozycji i o s o b o w o ś c i
maczy: „Chciałem pokazać
plemion, s t ą d są, jak Pan

C Z A R N E J AFRYKI

gospodarza). O n sam

tu przekrój

w i d z i , i dawne

rzeźb

tłu­

poszczególnych

współczesne".

Rzo-

U.

i ' . Fragment

kolekcji

rzeźb

A . Grzelachowskiego

�I ] . 3—6. R z e ź b y A . Grzclachowskiogo: i ! . 3. F i g u r k a k u l t o w a K o n g o , p l e m i ę Masaja, drewno opecze, 48 c m ; i l . 4. Macierzyństwo,
w s p ó ł c z e s n y N i g e r i a , p l e m i ę Y o r u b a , opecze, 47 c m ;

czywiście,
różne

przyglądając

style regionalne,

stylizacji.

Na

przykład

się t y m r z e ź b o m ,
różno
sposób

typy

można

„znakowania",

potraktowania

styl

rozpoznać

zeum, staje się p r z e d m i o t e m rozpraw, a r t y k u ł ó w . Czy t z w . p o l s k i

ekspresji,

E l Greco, r e p r o d u k o w a n y niedawno na znaezku p o c z t o w y m b y ł

oczu, powiek,

gorszym obrazem przed ustaleniem jego a t r y b u c j i ?

g a ł k i ocznej. W ł a ś c i w i e n i e m a l w k a ż d e j r z e ź b i e jest on i n n y ,

Dlaczego o t y m w s p o m i n a m ? P o n i e w a ż p r z y p a d e k p . Grze-

o d k r y w c z y r z e ź b i a r s k o . Z r ó ż n i c o w a n e s ą proporcje f i g u r , w r ó ż ­

lachowskiego nie da się p r a w i d ł o w o z i n t e r p r e t o w a ć

n y c h t y p a c h r z e ź b stosunek g ł o w y do reszty ciała w y n o s i od

naszych p o g l ą d ó w na s z t u k ę . P o s ł u g u j ą c się u s t a l o n y m i norma­

1:2 a ż po 1:7. Z a s k a k u j ą c e jest, ż e p . Grzelachowski z r ó w n ą

m i nie bardzo w i a d o m o co z n i m z r o b i ć . N i e jest, w p r z y j ę t y m

w ramach

ł a t w o ś c i ą podejmuje r ó ż n o r o d n e zadania. Jego uzdolnienia na-

u

śladowczo-odtwórcze

Afryce

n a l e ż y do z w i ą z k u , nie u k o ń c z y ł A k a d e m i i , w ogóle nie u c z y ł się

jest z n i k o m a , ale m a m w p a m i ę c i najwspanialsze r z e ź b y , k t ó r y m

r z e ź b y , a do tego jego d z i e ł o m ż y c i a s ą właściwie k o p i e , r e p l i k i ...

d ł u g o p r z y p a t r y w a ł e m się n a r ó ż n y c h w y s t a w a c h i w p r y w a t n y c h

W r z e ź b a c h „ w ł a s n y c h " , niewielkich, o p e r u j ą c y c h

kolekcjach ( n p . w Neuchatel). Czy r o z p o z n a ł b y m na t a m t y m tle

g i b k o ś c i ą l i n i i , t e ż jest poza k r ę g i e m s z t u k i europejskiej, poza

o b c o ś ć t y c h r z e ź b ? Czy d a ł b y m się „ n a b r a ć " na i c h a u t e n t y z m ?

p r o b l e m a t y k ą , k t ó r ą ż y j e sztuka k u l t u r o w y c h e l i t . N i e jest rze­

A czy d a ł b y się n a b r a ć z n a k o m i t y znawca? N i e m o g ę odpowie­

m i e ś l n i k i e m , z n o w u — p o n i e w a ż nie m a d y p l o m ó w , nie p o w t a ­

dzieć na te p y t a n i a , ale nawet z a k ł a d a j ą c , ż e p r z y

kilkudzie­

rza, nie powiela, a do tego nie sprzedaje i — n a p r a w d ę — r z e ź b i

sięciu obiektach m o ż n a b y m i e ć niejakie w ą t p l i w o ś c i czy jest to

z w e w n ę t r z n e j p o t r z e b y i dla w ł a s n e j satysfakcji. Jest w i ę c m o ż e

są nieprzeciętne.

Moja

wiedza o

o r y g i n a ł — czy k o p i a , trzeba stwierdzi 5, ż e s p r a w n o ś ć

twórcy

nas

w Polsce znaczeniu,

amatorem ? Boże

dobry,

rzeźbiarzem

profesjonalnym.

wystarczy spojrzeć

Nie

prześwitami,

na

doskonałość

tej k o l e k c j i jest bardzo d u ż a . N i e t y l k o z r o s z t ą s p r a w n o ś ć ma­

w a r s z t a t u r z e ź b i a r s k i e g o , a b y z r e z y g n o w a ć z tego

nualna, ostatecznie s ą dziś automatyczne t o k a r k i laserowe, da­

Z r e s z t ą nie m a nic w s p ó l n e g o z ruchem a m a t o r s k i m , nie wys­

j ą c e r e p l i k i r z e ź b niemal idealne. W r z e ź b a c h p . G r z e ł a c h o w s k i e -

t a w i a . . . T w ó r c a l u d o w y ? T o ż nie, a b s u r d , P o l a k i n s p i r u j ą c y się

go jest coś więcej n i ż p o d o b i e ń s t w o , jest w e w n ę t r z n e n a p i ę c i e ,

tradycją

„życie".

określenia.

Afryki...

A b y właściwie s y t u o w a ć r z e ź b i a r z a i dostrzec t o , co istotne

W naszej k u l t u r z o s k ł o n n i j e s t e ś m y p r z e c e n i a ć r o l ę a u t e n t y k u .

w jego dziele, m . i n . wspomniane j u ż w e w n ę t r z n e n a p i ę c i e (ży­

Oceniamy r z e ź b y , obrazy nie t y l k o j a k o dzieła d o s k o n a ł e w sobie,

cie) jogo prac, trzeba o d w o ł a ć się do n o r m k u l t u r y , k t ó r e p r z y j ą ł

p i ę k n e , ekspresywne, w r a ż l i w i e r z e ź b i o n o czy malowano —• ale

i u z n a ł za swoje, i w o b r ę b i e k t ó r y c h f u n k c j o n o w a ł (a w ł a ś c i w i e

również

i obecnie funkcjonuje). Dopiero w t e d y p r z y j m u j ą c k o d y : este­

jako przedmioty

o wartości

handlowej,

prestiżowej,

a p r z y t a k i m p o d o j ś c i u ogromne znaczenie, ma f a k t ich autentyz­

tyczny, symboliczny, kultowy i etyczny, żywe

m u , j e d n o r a z o w o ś c i . W a r t o ś ć k u l t u r o w a z a l e ż y nio t y l k o od oce­

t u r z e p l e m i o n a f r y k a ń s k i c h , b ę d z i e m y m o g l i z r o z u m i e ć fenomen

jeszcze w k u l ­

n y f o r m y dzieła, ale i od s y g n a t u r y , stwierdzenia, a u t e n t y c z n o ś c i ,

zarówno rzeźb jak i zachowań

o d nazwiska t w ó r c y . T o n sam obraz, skoro o k a ż e się, że jest

p l e m i o n , k t ó r e go z a a k c e p t o w a ł y , d y s k r e c j ę , z d e c y d o w a n ą nie -

p ę d z l a wielkiego mistrza,, w ę d r u j e na honorowe miejsce w m u ­

c h ę ć do dyskontowania swej wiedzy, p r z y g ó d i t d . , a t a k ż e b r a k

234

ich t w ó r c y , jego stosunek do

�J 1.5. K o b i e t a c i ę ż a r n a , K o n g o , p l e m i ę B a l u b a , toak, 64 c m , oraz K o b i e t a , D a h o m e j , p l e m i ę F a n g , teak, 58 c m ; i l . 6. R z e ź b a Z w i ą z ­
k u T a j n o , J a m a j k a , z w i ą z a n a z r y t u a ł e m h a l u c y n a c j i , j a k o , 49 cm oraz Popiersie k o b i e t y , s t y l Z a i r , p i o m i ę L u b a , j a k o , 46 c m

w d o m u wszelkich p r z e d m i o t ó w , k t ó r e p r z e c i ę t n y t u r y s t a

czy

etnograf p r z y w i ó z ł b y ze s o b ą , d u m n y z tego, że m a p r z e d m i o t y
z w i ą z a n e z k u l t e m . Z a n i m j e d n a k o k r e ś l ę bliżej t y p k u l t u r j
tystycznej, z k t ó r y m identyfikuje

r

ar­

j u ż w ó w c z a s , w m ł o d o ś c i w y k s z t a ł c i ł y się w n i m takie cechy j a k
ciekawość świata, zwłaszcza Afryki,

oraz życzliwość dla l u d z i ,

ułatwiające kontakty z nimi.

się p . Grzelachowski, k r ó t k a

L a t a w o j n y —• to ś m i e r ć dziadka, wywiezionego i zamordo­

informacja o n i m s a m y m i o t y m , j a k s t a ł się a f r y k a ń s k i m r z e ź ­

wanego przez h i t l e r o w c ó w , u k r y w a n i e się ojca przed aresztowa­

biarzem .

niem, g o r z k i czas dojrzewania w w a r u n k a c h , k t ó r e

zaostrzają

Jest ś r e d n i e g o w z r o s t u , t w a r z okolona zarostem, w ł o s y rude,

w y b o r y moralne. J u ż w t e d y interesuje go sztuka. P o w y z w o l e ­

podszyte s i w i z n ą . A l e n a j w a ż n i e j s z e w tej t w a r z y s ą oczy. Oczy

n i u wraz z ojcem „ b u d o w l a ń c o m " w y j e ż d ż a do Szczecina. O j ­

c z ł o w i e k a w r a ż l i w e g o , ufnego,

ciec pracuje p r z y odbudowie miasta, a on p o c z ą t k o w o idzie do

c z ł o w i e k a , k t ó r y p r z e s z e d ł nio-

jedno gorzkie d o ś w i a d c z e n i e i g o t ó w jest zawsze p o m ó c

innym.

Ś r e d n i e j S z k o ł y Sztuk Plastycznych, ale p ó ź n i e j m u s i p r z e r w a ć

W ł a ś n i e . . . P o m ó c , w y j ś ć poza siebie, k u i n n y m . W ł a ś n i e . . . z dys­

n a u k ę , p r a c o w a ć , p o m a g a ć rodzinie ( t r z y siostry, m a t k a ) .

k r e c j ą i szacunkiem dla drugiego c z ł o w i e k a . S ą d z ę , że t a p r a w o ś ć

1948 r. w r a c a j ą wszyscy do Poznania, on k o ń c z y „ b u d o w l a n k ę " ,

,,01d Shaterhanda", ł a t w o dostrzegalna i p o t w i e r d z o n a zacho­

pracuje

w a n i e m , w p o ł ą c z e n i u z zainteresowaniem

s z t u k ą , z w ł a s z c z a r z e ź b ą . Z r e s z t ą jeszcze w k o ń c u 1946 r . w y ­

drugim człowiekiem

fizycznie, ale nie rezygnuje

konał

czeniach j ę z y k o w y c h , szybko p r z e s t a ć b y ć „ o b c y m "

z t a r n o w s k i c h k o ś c i o ł ó w . B y ł o t o pierwsze potwierdzenie t a l e n t u ,

m i o n , z k t ó r y m i się z a p r z y j a ź n i ł . J a k do tego d o s z ł o ?
U r o d z i ł się 20.11.1933 r . w P o z n a n i u . W a r t o ś c i etyczne i za­

jasełkową

na

zamówienie

zainteresowań

i ł a t w o ś c i ą k o n t a k t u s p r a w i ł a , że m ó g ł , p r z y wszelkich ograni­
dla ple­

szopkę

ze swj'ch

W

proboszcza

jednego

pierwsze h o n o r a r i u m za c o ś , co sam w y m y ś l i ł i z r o b i ł . P ó ź n i e j
p r ó b o w a ł r ó w n i e ż m a l o w a ć obrazy, m ó w i , że k i e d y się w y k a ń ­

Aleksander

cza mieszkania i maluje ś c i a n y , t e ż p o s ł u g u j e się f a r b ą i p ę d z ­

Grzelachowski, b y ł a r t y s t ą - m a l a r z e m , w i t r a ż y s t ą , b r a t ojca m a t ­

lem w i ę c a ż dziwne b y b y ł o nie w y k o r z y s t a ć ich do i n n y c h p r ó b

k i b y ł misjonarzem ( J ó z e f H e ł p a ) . Jego o p o w i e ś c i o Afryce w y ­

malowania.

interesowania

e g z o t y k ą w y n i ó s ł z d o m u . Dziadek,

w a r ł y d u ż e w r a ż e n i e na m ł o d y m c h ł o p c u . W c z e ś n i e z a c z ę ł a go

Zawsze p r a c o w a ł dobrze, stosunek do życia., pracy w y n o s i

f a s c y n o w a ć sztuka p l e m i o n , k t ó r e b e z l i t o ś n i e niszczyli i p o n i ­

się z d o m u , a t w i e r d z i , że r o d z i c ó w m i a ł c u d o w n y c h . Z w ł a s z c z a

żali k o l o n i z a t o r z y . S z u k a ł w tej sztuce p r a w d y o l u d z i a c h i i c h

m ó w i — co b y ś m y r o b i l i bez m a t k i ? Po ś m i e r c i ojca w s z e d ł

wierzeniach, m i t a c h . A l e r z e ź b y , k t ó r e w i d z i a ł , b y ł y w y r w a n o zo

ś w i a d o m i e w jego ś l a d y . P r a c o w a ł j a k o t e c h n i k b u d o w l a n y . W

swego ś r o d o w i s k a , c z ę s t o w y ł u d z o n e jeśli nie w y k r a d z i o n e . Zda­

1960 r . ożenił się z d y p l o m o w a n ą p i e l ę g n i a r k ą . „ S z c z ę ś c i e

w a ł sobie s p r a w ę z n a d u ż y c i a , zo ś w i ę t o k r a d z t w a , k t ó r y m b y ł o

m ó w i — t y l k o w t e d y jost p e ł n e , g d y jo m o ż n a z k i m ś razem

wywiezienie t y c h r z e ź b — p r z e c i e ż k u l t o w y c h — i p o t r a k t o w a ­

p o d z i e l a ć " . O k a z a ł o się j e d n a k , że m u s i p o d j ą ć

nie i c l i j a k o d o k u m e n t u etnograficznego czy n a w e t dzieła s z t u k i

zję — z o s t a ć z ż o n ą w P o z n a n i u b ą d ź w y j e c h a ć samemu do

prymitywnej.

Miał szacunek dla l u d z i , n i e z a l e ż n i e od tego, do

L i b i i i t a m p r a c o w a ć p r z y budowie

trudną

nawadniających

—

decy­

kanałów.

jakiej należeli rasy czy w a r s t w y . Zapewne o g r o m n ą rolę ode­

W y j e c h a ł , z a d e c y d o w a ł y o t y m nie t y l e w a r u n k i k o n t r a k t u , co

g r a ł o w t y m otoczenie, postawa r o d z i c ó w , wychowanie, religia.

m ł o d z i e ń c z e marzenia. P r a c o w a ł c i ę ż k o , k i e d y się t y l k o

D z i ś p a t r z ą c na swe życie z a u w a ż a , ż e w ł a ś c i w i e zawsze m i a ł

w ś w i ę t a i w t z w . nadgodzinach. D z i ę k i t e m u m i a ł d ł u ż s z y u r l o p .

p r e d y l e k c j ę do l u d z i biednych, s k r z y w d z o n y c h , p o n i ż a n y c h . W i ę o

D o c h o d z i ł do 6 m i e s i ę c y . I n n i w r a c a l i na t e n czas do k r a j u , o n

dało,

235

�stosuje, m u s i p r z y j ą ć i n n ą t e c h n i k ę p r a c y niż r z e ź b i a r z e , z k t ó r y ­
m i p r a c o w a ł w Afryce. O n i b o w i e m r z e ź b i ą w d r e w n i e m i ę k k i m ,
zaraz po ścięciu drzewa — o n w ó w c z a s , g d y drewno t o jest j u ż
twarde.
P r a c u j ą c przez wiele l a t d o s z e d ł do w p r a w y i z o s t a ł — j a k o
rzeźbiarz

—

zaakceptowany. W

każdym

p l e m i e n i u jest,

jak

m ó w i , trzech a nawet czterech l u d z i r z e ź b i ą c y c h , ale nie k a ż d y
m a p r a w o w y k o n y w a ć r z e ź b y o charakterze k u l t o w y m

obdarzo­

ne — zgodnie z a n i m i s t y c z n y m i wierzeniami — d u s z ą

(mzimu).

Takie rzeźby

zawsze

mówi

p.

Grzelachowski

wykonuje

się

z m i ę k k i e g o d r o w n a (z twardogo hebanu p o w s t a j ą jodynie f i ­
g u r k i na s p r z o d a ż dla t u r y s t ó w
cydujo

pozbawione duszy)

F u n d i do-

k t ó r e drzowa n a ł o ż y w t y m celu ś c i ą ć . N i m to n a s t ą p i

prosi ducha

k t ó r y p r z o b y w a w t y m drzowio a b y

z o c h c i a ł jo

o p u ś c i ć i a b y ллszedł w r z o ź b y , k t ó r e z niogo p o w s t a n ą . R z e ź b y
te s t a n o w i ą p r z y t y m k o n t y n u a c j ę s t a r y c h , z m u r s z a ł y c h , prze­
ż a r t y c h przoz t o r m i t y . D u c h , k t ó r y jo o ż y w i a ł w i n i e n

przejść

w n o w o p o w s t a j ą c o r z o ź b y . F u n d i decyduje o t y m , czy t a k
e t a ł o , czy r z e ź b a z o s t a ł a
Jak

tię

„ożywiona".

w i d a ć podstawowe znaczonio m a

t u fakt

kontynuacji,

a nie, j a k w naszej k u l t u r z e — o r y g i n a l n o ś ć , czy — j a k w sztuce
l u d o w o j — w a r i a c y j n o ś ć w r a m a c h k a n o n u . Jodna r z e ź b a z a s t ę ­
puje d r u g ą , j a k t a t u a ż dzisiejszy b ę d z i e j u t r o z a s t ą p i o n y n o w y m ,
ale p o d o b n y m w swej symbolice, w s w y m w y r a z i e . T r a d y c j a
realizuje się w r z e ź b a c h nio t y l k o przoz w a r i a n t y , ale i przoz
Ii.

7. G ł o w y K r ó l o w e j M a t k i (Iowa.) i K r ó l a , transpozycja r z e ź b
w b r ą z i e , s t y l B o n i n , opocze, 40 cin

t o ż s a m o ś ć . G w a r a n t o m z a ś „ d o b r e j r o b o t y " jest osoba m i s t r z a ,
fundiejo.

Tylko on ma prawo w y k a ń c z a n i a i „ o ż y w i a n i a " rzeźb.

F u n d i wskazuje swego n a s t ę p c ę , a

zatwierdza go

starszyzna

plemienia.
p o d r ó ż o w a ł . J e ź d z i ł , c h o d z i ł z plecakiem po sawannach a f r y k a ń s ­

T o , że p . Grzelachowski z o s t a ł (jak twierdzi) f u n d i m ,

zaw­

we

d z i ę c z a zabawnemu w y d a r z e n i u . W i d z ą c , j a k f u n d i szczepu M a ­

wschodniej Afryce, w M o z a m b i k u , K e n i i , T a n z a n i i . Interesowali

w i a sygnuje gotowe j u ż i przeznaczone do w y s y ł k i za g r a n i c ę

k i c h . P o z n a ł j ę z y k k i s w a b i l i , k t ó r y m m ó g ł się p o r o z u m i e ć

go ludzie, szczepy jnemienno, z k t ó r y m i s t a r a ł się w s p ó ł ż y ć .
N i e m i a ł postawy etnologa, s p i s u j ą c e g o d o s t r z e ż o n o f a k t y ,

wy­

p y t u j ą c e g o o wierzenia, obyczaje — s p r a w y w k o ń c u i n t y m n e ,
n i e c h ę t n i e ujawniane o b c y m . N i e p y t a ł , b y ł z n i m i . Z d o b y ł zau­
fanie. W c i ą g u 12 l a t p o b y t u (w t y m

ok. 7 w samej

Afryce)

mieszkał wśród Masajów i innych szczepów, pracował, pomagał.
N a u c z y ł się p r o s t y c h z a b i e g ó w tokarskich, u m i a ł oczyścić
leozonie,

przeciąć

ropniaka.

Posługiwał

się

ska-

antybiotykami,

ale — podejrzewam —• m ó g ł p o m a g a ć l u d z i m t a k ż e w s p o s ó b
mniej konwencjonalny.

Jak

Harris.

W

Mawii

nazywano

go

тпуапда mzimu — lekarz dusz. U m i a ł p o m ó c w znalezieniu w ł a ś ­
ciwego miejsca na s t u d n i ę , ale co n a j w a ż n i e j s z e —. r z e ź b i ł razem
z m i e j s c o w y m i r z e ź b i a r z a m i . Niczego nie c h c i a ł , l u d z i s z a n o w a ł ,
l u b i ł , w i ę c i jego p o l u b i o n o . N a j p i e r w p r z y j ę t o go do w ł a ś c i w e j
m u g r u p y wiekowej plemienia, p ó ź n i e j z d o b y ł p r z y j a ź ń wodza.
Pokazuje ś l a d y n a c i ę ć na p r z e d r a m i e n i u lewej r ę k i — pozos­
t a ł o ś ć o b r z ę d u z w i ą z k u k r w i . T a k i z w i ą z e k p o ł ą c z y ł go z wo­
d z a m i d w ó c h p l e m i o n . I l u b i a ł y c h m o ż e p o s z c z y c i ć się

takim

w y r ó ż n i e n i e m ? T o zaufanie i braterstwo z o b o w i ą z u j e . D l a t e g o
n i e c h ę t n i e i niewiele m ó w i o wierzeniach l u d z i , z k t ó r y m i obco­
w a ł . P o w t a r z a m , nie m i a ł ż y ł k i badacza, r e p o r t a ż y s t y . N i e są­
dzę nawet, aby

istotnie wielo w i e d z i a ł . Po p r o s t u b y ł z n i m i

i w i e d z i a ł tyle, co m ó g ł dostrzec n a co d z i e ń , co m u

mówiono.

Z w ł a s z c z a o r z e ź b a c h , ich a t r y b u t a c h i symbolice.
R z e ź b ą i n t e r e s o w a ł się, j a k w i e m y , j u ż j a k o k i l k u n a s t o l e t n i
c h ł o p i e c , nic dziwnego, że zafrapowala go r z e ź b a p l e m i o n , w ś r ó d
k t ó r y c h p r z e b y w a ł . P o w o l i z d o b y w a ł zaufanie m i e j s c o w y c h spe­
c j a l i s t ó w . T w i e r d z i , że przekazano m u n a w e t sekrety z w i ą z a n e
z p r z y g o t o w a n i e m drewna, z nasycaniem ż y w i c a m i
r z e ź b . Tego nie chce u j a w n i a ć .

Z o b o w i ą z a ł się do

gotowych
milczenia.

Z r e s z t ą sam w fazie w y k o ń c z e n i a r z e ź b , stosuje obecnie sposoby
inno, j a k t w i e r d z i — szybszo. N p . w Afryce p o l e r u j ą

gotowe

r z e ź b y s k ó r k ą p ł a s z c z k i lub l i ś ć m i n i e k t ó r y c h drzew — on pos­
ł u g u j e się t e c h n i k ą k o n w e n c j o n a l n ą .

R ó ż n i c o s ą nieuniknione.
1

R z e ź b i , gdy m o ż e w hebanie, opecze czy m a h o n i u , ale też i w je­
sionie, brzozie, t o p o l i , d ę b i e , l i m b i e , w t e d y m u s i je oczywiście
odpowiednio b a r w i ć . Ale n a w e t w drewnie i r o k o , k t ó r e c h ę t n i e

c36

I I . 8. Popiersie k o b i e t y , Nigeria, p l e m i ę Y o r u b a , opecze 35,5 c m .
Wariant własny

�f i g u r y , po k r y j o m u

podmienił jedną — zabierając

ją, a w to

r z e ź b i nadal, pomaga t y m , k t ó r y m m o ż e p o m ó c . W jogo „ i m i -

miejsce d a ł w ł a s n ą . N a s t ę p n i e z a p y t a ł — czy j e s t e ś pewien, że

zeum"

wszystkie

—• o d p o w i e d z i a ł

poeci, ci k t ó r z y c z u j ą się t u dobrzo. W i e l u gości m a swojo u l u ­

m i s t r z . S p r a w d ź ! S p r a w d z i ł . N o to zobacz — w s k a z a ł m u „ s w o j ą " .

bione r z e ź b y . J a z r e s z t ą t a k ż e . J e d n y m bliższe s ą dawne f i g u r y

Ożywiona!

rzeźby

są

ożywione ? Oczywiście
fundi.

N o a gdzie sygnatura?

3

spotykają

się r ó ż n i ludzie,

malarze,

Fundi

i m a s k i plemienne, i i m y m oryginalne prace a r t y s t y czy transpo­

zdziwił się, przecież o z n a c z y ł wszystkie r z e ź b y . W t e d y p . Grze-

zycje, t a k i e j a k n p . r z e ź b z B e n i n u , k t ó r e n a podstawie zachowa­

laehowski w y c i ą g n ą ł p o d m i e n i o n ą r z e ź b ę z s y g n a t u r ą . Nie b y ł o

n y c h o r y g i n a ł ó w z b r ą z u w y k o n a ł w h e b a n o w y m drewnie. Trzeba

dyskusji, m i s t r z przecież kategorycznie o r z e k ł , że wszystkie f i ­

t u jeszcze d o d a ć , żo z bogatego r e p e r t u a r u r z e ź b

g u r y s ą o ż y w i o n e . . . Starszyzna p o t w i e r d z i ł a —

z n a j d u j e m y w „ m u z e u m " jedynie postacie p o z y t y w n e , z w i ą z a n e

został

potwierdził

—• s a n k t u a r i u m

Grzelachowski

fundim.

afrykańskich

z m a g i ą s y m p a t y c z n ą , o b r z ę d o w o ś c i ą . „ T w o r z ę t y l k o r z e ź b y do­

T a k więc w r a m a c h k u l t u r y p l e m i o n Czarnej A f r y k i z y s k a ł
j a k o r z e ź b i a r z p o z y c j ę bardzo w y s o k ą . M a uzasadnione p r a w o
u w a ż a ć , że k o n t y n u u j e

tradycjo

sztuki afrykańskiej,

reguły,

o b o w i ą z u j ą c e w o k r e ś l o n y m miejscu i czasie, a p r z y t y m jego
2

bre

o właściwościach

pozytywnych" —

czytamy

wypowiedź

4

artysty .
S w ą kolekcję

„poznańską"

w y r z e ź b i ł j u ż po powrocie

do

k r a j u . W sumie s t w o r z y ł , j a k oblicza ok. 600 r z e ź b . P o ł o w a i o h

r z e ź b y s ą p r z e c i e ż o ż y w i o n e . N a t o m i a s t na gruncie n o r m w s p ó ł ­

znajduje

czesnej k u l t u r y artystycznej

R F N , N R D , B e l g i i , H o l a n d i i , Szwecji, N o r w e g i i , A n g l i i , K a n a d y ,

E u r o p y jego t w ó r c z o ś ć t r a c i s w ą

się w muzeach

i p r y w a t n y c h kolekcjach w A u s t r i i ,

r a n g ę i m o ż e f u n k c j o n o w a ć t y l k o w k a t e g o r i i k o p i i , podrabia­

L i b a n u i Sudanu. R z e ź b , k t ó r e m a , nio sprzedaje. „ N i e t w o r z ę ,

nia a u t e n t y k u . L i c z y się b o w i e m w naszej k u l t u r z e o r y g i n a l n o ś ć ,

m ó w i , d l a zarobku. J e ś l i coś s p r z e d a ł e m d a w n i e j , to t y l k o l u ­

w y r a z w e w n ę t r z n y , ekspresja b ą d ź i n t e l e k t u a l n o poszukiwania,

d z i o m , k t ó r y m j a k a ś r z e ź b a n a p r a w d ę się p o d o b a ł a . D o m u z e ó w

inne sposoby n a w i ą z y w a n i a

o f i a r o w y w a ł e m . Teraz t e ż c h c i a ł b y m , a b y t a m o j a kolekcja zos­

do t r a d y c j i ,

oparte nie o k o n t y ­

n u a c j ę lecz ś w i a d o m y w y b ó r w a r t o ś c i .
Obecnie

pan

Grzelachowski jest

t a ł a po mojej ś m i e r c i w p o z n a ń s k i m M u z e u m E t n o g r a f i c z n y m . . .
na

rencie.

Intensywność

ż y c i a nie p o z o s t a ł a bez w p ł y w u na stan jego z d r o w i a . M i m o t o

5

S ą j u ż r o z m o w y w tej sprawie. R z e ź b i ę , p o w t a r z a m t o , nie dla
z a r o b k u , ale z w ł a s n e j , g ł ę b o k i e j w e w n ę t r z n e j p o t r z e b y " .

I I . 9. M a s k a p o l i c h r o n o w a n a M p o n g w e , Gabon, s t y l Ogawe; i l . 10. M a s k a o b r z ę d o w a stowarzyszenia E k p o , Z a i r , p l e m i ę L w a l w a

237

�P R Z Y P I S Y

1

Pozyskuje egzotyczne drewno w r ó ż n y s p o s ó b , p r z y w o ż ą
m u z n a j o m i , a t a k ż e , j a k podaje W . T . B a b i a r z c y t u j ą c a r t y s t ę :
„ P i e r w s z ą p a r ę m o i c h prac p o d a r o w a ł e m w ł a d z o m Sudanu. W za­
m i a n o t r z y m a ł e m od n i c h k l o c hebanu, k t ó r y bezdewizowo p r z y ­
słali m i samolotem do W a r s z a w y . ' Y C z a r n a Afryka w
prywatnym
mieszkaniu,
„ W p r o s t " , P o z n a ń , 25.09.1983)
S ą d z ę , ż e pewne analogie do r o l i fundiego m o ż e m y odna
leźć w p r a k t y c e d a w n y c h w a r s z t a t ó w m i s t r z ó w , z a r ó w n o i k o n
staroruskich j a k ś r e d n i o w i e c z a , renesansu i b a r o k u . W i a d o m o
p r z e c i e ż , że n p . wiele o b r a z ó w Rubensa b y ł o częściowo m a l o w a ­
n y c h przez u c z n i ó w , a M i s t r z n a d a w a ł i m dopiero ostateczny
2

I I . l i . M a ł y b ę b e n e k taneczny

szlif, k t ó r y c h y b a wolno w j a k i m ś s t o p n i u p r z y r ó w n a ć do „ o ż y ­
w i e n i a " r z e ź b przez fundiego. Obrazy, podobnie j a k te r z e ź b y ,
m o g ą b y ć „ o ż y w i o n e " i m a r t w e . W y s t a r c z y p r z y j r z e ć się w i ę ­
k s z o ś c i k o p i i i p o r ó w n a ć je z o r y g i n a ł e m .
3

Z o r g a n i z o w a ł j e w 1978 r .

* W . Z . B e r y t , Nazywają
n a ń s k a " , 23.09.1983
5

„Gazeta

Poz­

Zabiega o to m . i n . p r o f . J ó z e f B u r s z t a , wysoko c e n i ą c y
dzieło p . Grzelachowskiego. W ł a ś n i e dzięki u p r z e j m o ś c i Profe­
sora m o g ł e m p o z n a ć r z e ź b i a r z a .

(Kgomo), M o z a m b i k , p l e m i ę M a w i a , opecze, 50 c m

Fot.: A. Grzelachowski, il. 1—10; J . Miecznikowski, i l . 11

238

go Afrykańczykiem,

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10599" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10577">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/227175a3ce23c8bc3488a4e53d872d22.pdf</src>
        <authentication>a1aa30f14306265a3840f7d3f0f196ce</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126273">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3269</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126274">
                <text>1986</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126275">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3064</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126276">
                <text>Granitowa rzeźba ludowa na wschodnim Podlasiu / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1986 t.40 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126277">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1986 t.40 z.3-4, s.221-224</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126278">
                <text>Małeta, Alicja</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126279">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126280">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126281">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126282">
                <text>I I . 1. Grupa k r z y ż y п а granicy w s i , wieś T e r o m i s k i

Alicja Małeta

GRANITOWA

RZEŹBA

LUDOWA

W krajobrazie Podlasia d o m i n u j ą m o n u m e n t a l n e drewniane
k r z y ż e s t o j ą c e g r u p a m i na granicach w s i , a na

cmentarzach

p e ł n i ą c e f u n k c j ę n a g r o b k ó w . W i e l e p r z y c z y n z ł o ż y ł o się na t o ,
że teren t e n nie o b f i t u j e

1

w drewnianą rzeźbę ani

kapliczki .

Jeszcze m n i e j s p o t y k a się t u p o d o b n y c h o b i e k t ó w k a m i e n n y c h ,

NA W S C H O D N I M

PODLASIU

i n i e j e d n o k r o t n i e w y p e ł n i a c a ł ą jej p o w i e r z c h n i ę . N a k a p l i c z k a c h
p r a w o s ł a w n y c h i u n i c k i c h t e k s t y te zapisane s ą c y r y l i c ą .
T e m a t y k a p r z e d s t a w i e ń w y s t ę p u j ą c y c h na s ł u p a c h k a m i e n ­
n y c h jest uboga, a c a ł a plastyczna strona o s i ą g n i ę t a

została

bardzo p r o s t y m i ś r o d k a m i . B r a k t u g z y m s o w a ń , o b r a m i e ń —

co spowodowane jest b r a k i e m odpowiedniego, ł a t w e g o do o b r ó b k i

ozdobników tak charakterystycznych dla architektury kamien­

surowca.

n y c h f i g u r n p . P o l s k i p o ł u d n i o w e j . Z a u w a ż y ć t e ż m o ż n a jedna­

Jedynym

dostępnym

materiałem

są

tu

granitowe
2

g ł a z y narzutowe pozostawione n i e g d y ś przez l o d o w i e c .
Te

właśnie

polne

kamienie posłużyły

k o w y s p o s ó b k s z t a ł t o w a n i a plastycznego — p ł a s k o r z e ź b y prze­

j a k o surowiec

do

wyrobu figur p r z y d r o ż n y c h i nagrobków, które m o ż n a spotkać
w okolicach H a j n ó w k i , B i e l s k a Podlaskiego, S i e m i a t y c z . G r a n i t

w a ż n i e w y s t ę p u j ą z t ł a nie ograniczonego p l y c i n ą , a napisy k u t e
są wgłębnie.
I d e n t y c z n e f o r m y s ł u p o w e m o ż n a s p o t k a ć we wschodnio-

n i e ł a t w o poddaje się o b r ó b c e , s t ą d t e ż owe f i g u r y m a j ą zazwyczaj

podlaskich cmentarzach

formę niepozornych obelisków

kamiennym lub,

w i d o c z n y s k u p i a j ą s i ę w rejonie H a j n ó w k i . Jeden z najstarszych

one samotnie l u b t e ż t o w a r z y s z ą d r e w n i a n y m

n y c h z p ł a s k o r z e ź b ą k r z y ż a i czaszki znajduje s i ę we w s i C z y ż e .

zwieńczonych

częściej, metalowym k r z y ż e m .
Występują

jako nagrobki. Zabytki

te w s p o s ó b

d a t o w a n y c h i stosunkowo dobrze zachowanych s ł u p ó w k a m i e n ­

k r z y ż o m i k a p l i c z k o m . F u n d o w a ł a je l u d n o ś ć w y z n a n i a unickiego

Pochodzi z 1828 r. l u b (co jest bardziej prawdopodobne) z 1882 г.,

i prawosławnego, jak również rzymsko-katolickiego.

d a t a ta z o s t a ł a b ł ę d n i e w y k u t a przez n i e p i ś m i e n n e g o

P o d s t a w o w ą i c h a r c h i t e k t u r ę t w o r z y g r a n i a s t o s ł u p o prze­
k r o j u c z w o r o k ą t n y m , szeroki u p o d s t a w y a z w ę ż a j ą c y się k u
górze. W ś r ó d licznych słupów zupełnie pozbawionych e l e m e n t ó w
p l a s t y c z n y c h z d a r z a j ą się p ł a s k o r z e ź b i o n e , k t ó r e m i m o żc w y ­
s t ę p u j ą na d u ż y m terenie w y k a z u j ą m i ę d z y s o b ą

zadziwiające

p o d o b i e ń s t w o f o r m a l n e . TT szczytu l u b u d o ł u ś c i a n y frontowej
w y k u t a b y w a m a ł a nisza z a w i e r a j ą c a za s z k ł e m obrazek dewoc y j n y . Centralne miejsce zajmuje d u ż a w y p u k ł o r z e ź b a
ciej

prawosławnego

a poniżej
data

z

ukośnym

dolnym

niego czaszka ze s k r z y ż o w a n y m i

wykonania.

i czaszka)

krzyża

Te

dwa

symboliczne

tworzą kanon t e m a t ó w

p r z y d r o ż n y c h . Czasem p ł a s k o r z e ź b y

piszczelami

wyobrażenia

występujących
otacza

najczęś­

ramieniem,

napis

na

oraz

(krzyż
słupach

fundacyjny,

k t ó r y b y w a t e ż l o k o w a n y na bocznej l u b t y l n e j ś c i a n i e f i g u r y

wykonawcę

jako

1821 r. N a

sam

pod

tamtejszym

względem

zapewne

cmentarzu

można

zobaczyć

taki

formalnym, niedatowany

nagrobek

oraz szereg p o d o b n y c h , z k t ó r y c h jeden w postaci

c i ę ż k i e g o c o k o ł u z r z e ź b ą czaszki nosi d a t ę 1874 r. ( i l . 2). T e n
sam schemat prezentuje s ł u p z 1903 r. ( i l . 8) s t o j ą c y w otoczeniu
d w u d r e w n i a n y c h kapliczek z 1860 r. na p r z e d m i e ś c i u H a j n ó w k i
( u l . N a d o l n a ) , nagrobek z 1903 r. l u b 1906 r. na p r a w o s ł a w n y m
c m e n t a r z u w Orzeszkowie

( i l . 7) i n i e d a t o w a n y obelisk z Ł o ­

sinki.
Zostały

tu

przedstawione

licznie w y s t ę p u j ą c y c h

zaledwie

przykłady

na o m a w i a n y m terenie.

3

obiektów

N i e wszystkie

dobrze z n i o s ł y p r ó b ę czasu. Sporo z n i c h mocno s p a t y n o w a n y c h
niewiele j u ż m o ż e p r z e k a z a ć poza f o r m ą o g ó l n ą .
Stare

n a g r o b k i kamienne

wykazują

większą

rozmaitość

221

�I I . 2. Nagrobek k a m i e n n y , C z y ż e , 1874 r.

kształtów, aniżeli figury

przydrożne. Wyższy

I I . 3. K a m i e ń p r z y d r o ż n y , p ł a s k o r z e ź b a ś w . M i k o ł a j a , 1871 г . ,
o k o l i c a Czarnej W i e l k i e j

opano­

Chrystusa z ł o ż o n e u s t ó p k r z y ż a . Postacie s ą p ł a s k i e i w y d ł u ­

w a n i a r z e m i o s ł a prezentuje nagrobek w postaci p ł a s k i e j , p i o n o w o

stopień

ż o n o . N i e z o s t a ł y przedstawiono s z c z e g ó ł y szat, a n i inne ele­

ustawionej p ł y t y z w i e ń c z o n e j systemem p ó ł k o l i s t y c h g z y m s o w a ń ,

m e n t y , k t ó r e m o g ł y b y r o z p r o s z y ć u w a g ę p a t r z ą c e g o , t y m bar­

z n a j d u j ą c y s i ę na c m e n t a r z u k a t o l i c k i m w G r o d z i s k u . N a d w u

dziej w i ę c wyraziste i w y m o w n e s ą gesty: m o d l i t e w n e złożenie

ścianach

r ą k ś w . J a n a , pochylenie g ł o w y p l ą c z ą c e j M a t k i B o s k i e j ,

wyrzeźbiono

dwie

płaskorzeźby

krzyży

łacińskich

Po­

w y r a s t a j ą c y c h z ł u k o w a t y c h podstaw. Ze w z g l ę d u na d o b r y stan

niżej płaskorzeźby

zachowania wydajo s i ę , że nagrobek

m o ż e przeznaczonego na napis, k t ó r e g o ś l a d u obecnie nie m o ż n a

ten p o w s t a ł

stosunkowo

p ó ź n o , ok. p r z e ł o m u X I X / X X w . Z u p e ł n i o i n n ą f o r m ę u d e r z a j ą c ą
archaicznością i surowością wyrazu przedstawiają dwa monumen­

pozostawiono

sporo wolnego miejsca, b y ć

się j u ż d o p a t r z e ć .
Z t y ł u t a b l i c a jest

t y l k o z grubsza

ociosana.

talne g r a n i t o w e k r z y ż e s t o j ą c o blisko siebie na c m e n t a r z u w Sie­

z ludźmi wskazują,

m i a t y c z a c h . N a j e d n y m z n i c h w y k u t a jest d a t a : 1911 r. ( i l . 5).

w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku.

O m ó w i o n o p o w y ż e j f i g u r y p r z y d r o ż n e i n a g r o b k i powsta­

że nagrobek

Rozmowy

t e n p o w s t a ł nie p ó ź n i e j n i ż

D r u g a , r ó w n i e i n t e r e s u j ą c a p ł y t a znajduje s i ę w n a j d a l s z y m ,

w a ł y p o c z ą w s z y o d s i e d e m d z i e s i ą t y c h l a t X I X w . do I

wojny

zaniedbanym

ś w i a t o w e j . Miejscowa l u d n o ś ć nie p o r t a f i

ośrod­

W i e l k i e j ( i l . 3). O g ó l n y m k s z t a ł t o m z b l i ż o n a jest do poprzednio

już wskazać

zakątku

prawosławnego

cmentarza

w

Czarnej

k ó w , a n i w y m i e n i ć nazwisk k a m i e n i a r z y , k t ó r z y w n i c h p r a c o w a l i .

opisanej. N a frontowej ś c i a n i e w u k ł a d z i e s t r e f o w y m , rozdzielone

N a tle scharakteryzowanych p o k r ó t c e o b i e k t ó w stosunkowo

ł u k a m i o niejednakowej r o z p i ę t o ś c i , m i e s z c z ą się d w i e p ł a s k o ­

u b o g i c h p o d w z g l ę d e m p l a s t y c z n y m , j a k o zjawisko w y j ą t k o w o

rzeźby.

p r z e d s t a w i a j ą się t r z y g r a n i t o w i ! p ł y t y z a w i e r a j ą c e r ó ż n e tema­

Ś w i ę t a u j ę t a w n o w o t e s t a m e n t o w y m nieładzie i k o n o g r a f i c z n y m .

tyczne

wyobrażenia

figuralne, znajdujące

się w

niedalekiej

W

górnej, węższej

części przedstawiona

jest

Trójca
4

B ó g Ojciec s i e d z ą c y na t r o n i e wskazuje Chrystusa

siedzącego

o d l e g ł o ś c i o d siebie w G r o d z i s k u i Czarnej W i e l k i e j kolo Siemia­

po drugiej stronie, z w r ó c o n e g o frontalnie do w i d z a , k t ó r y p r z y ­

tycz.

t r z y m u j e lewa. r ę k ą t r ó j r a m i e n n y k r z y ż . N a jogo w i e r z c h o ł k u

Pierwsza •/. n i c h s t o i b l i s k o g ł ó w n e j b r a m y wejściowej wio­

w y o b r a ż o n y jest D u e h ś w . p o d p o s t a c i ą p t a k a . U i c h s t ó p znaj­

d ą c e j na cmentarz k a t o l i c k i w Grodzisku ( i l . 6). P ł y t a t a jest

duje się glob z i e m s k i . D o l n a scena nie jest t a k przejrzysta w sensie

szeroka

i k o n o g r a f i c z n y m . Przedstawione s ą t u t r z y postacie, z k t ó r y c h

u p o d s t a w y a dzwonowc.to w y k r o j o n a p r z y

szczycie

zakończonym metalowym ażurowanym krzyżem łacińskim. Na

zwraca u w a g ę p o s t a ć centralnie umieszczona, s t o j ą c a w pozio

frontowej

centralnie

modlitewnej z uniesionymi k u górze r ę k a m i o rozwartych dłoniach,

u s y t u o w a n ą p ł a s k o r z e ź b ę . W n i e z w y k l e k l a r o w n e j formie plas­

pozbawiona jakichkolwiek a t r y b u t ó w . W ten sposób od czasów

tycznej z o s t a ł a

starochrześcijańskich

Chrystusa.

ścianio

w a l k o w a t o obramienie,

t u przedstawiona

pasyjna

zamyka
scena

Opłakiwania

O ś k o m p o z y c y j n ą s t a n o w i w y s m u k ł y k r z y ż . P o d jed­

poprzez

sztukę bizantyjską

ukazywana

b y ł a p o s t a ć o r a n t a s y m b o l i z u j ą c a z n a j d u j ą c ą się w r a j u
5

duszę

n y m jego r a m i e n i e m umioszczony jost frontalnie ś w . J a n , p o d

zmarłego.

d r u g i m ustawiona b o k i o m ,

mieszczone i z w r ó c o n o b o k i e m s ą d w i e p o z o s t a ł e , mniejsze o d

ze s k ł o n i o n ą g ł o w ą M a t k a Boska,

S y m o t r y c z n i e w s t o s u n k u do g ł ó w n e j postaci roz­

o sylwetce m ł o d e j dziewczyny, z d ł u g i m i w ł o s a m i , czy toż raczej

centralnej. M a j ą one r ę c e z g i ę t e w b ł a g a l n y m geście z k t ó r y m

chustą opadającą

z w r a c a j ą s i ę do o r a n t a , a w d ł o n i a c h t r z y m a j ą k s i ą ż k i . Postacie

222

na plecy. Całość spina, j a k b y k l a m r ą

ciało

�te s ą do siebie b l i ź n i a c z o podobne, a p e w i e n rys i n d y w i d u a l n o ś c i

wego przedstawienia. Ś w i ę t y m a t w a r z p o c i ą g ł ą , o d ł u g i m , w ą s ­

n a d a j ą i m starannie w y m o d e l o w a n e w ł o s y , k t ó r y c h p o z b a w i o n y

k i m nosie. T r u d n o na t y m w y o b r a ż e n i u d o p a t r z e ć się b r o d y ,

jest o r a n t — p o s t a ć raczej s y m b o l i c z n a , a n i ż e l i realna.

ale i w m a l a r s k i c h u j ę c i a c h tego ś w i ę t e g o nie b y w a ł a ona z b y t

Powyższe

wyobrażenie

nie

posiada

innego ikonograficznego odniesienia we

najprawdopodobniej
wschodnioslowiańskiej

d ł u g a . N a g ł o w i e ś w i ę t e g o m o ż n a d o j r z e ć p ó ł k o l i s t y zarys m i t r y ,
a z szat w y r a ź n i e odznacza s i ę asymetryczna k a p a

połączona

8

sztuce r e l i g i j n e j . Symboliczne znaczenie m a p i ę t r o w e rozmiesz­

na ś r o d k u z o m o f o r i o n e m (wschodni o d p o w i e d n i k ł a c i ń s k i e g o

6

czenie o m ó w i o n y c h d w ó c h scen. G ó r n a przedstawia sferę nie­

paliusza). Cala p o s t a ć p o t r a k t o w a n a jest p ł a s k o , n i e o m a l graficz­

b i a ń s k ą , d o l n a z i e m s k ą , a ł ą c z y je osoba o r a n t a z w r a c a j ą c a s i ę

nie. U p o d s t a w y p ł a s k o r z e ź b y w i d n i e j e d a t a 1871 r. oraz ob­

ze s w ą m o d l i t w ą do T r ó j c y ś w . W p ł a s k o r z e ź b i e uderza n i e z w y k ł a

szerny napis w y k o n a n y c y r y l i c ą , z k t ó r e g o czytelne s ą zaledwie

prostota,

Na

pojedyncze l i t e r y . Szczyt k a m i e n i a w i e ń c z y m e t a l o w y r ó w n o ­

Płaskorzeźby

ramienny grecki krzyż połączony z półksiężycem, k t ó r y pośrednio

wręcz

prymitywizm

wykonania

n a g r o b k u b r a k jest j a k i c h k o l w i e k

plastycznego.

napisów, dat.

wskazywałby

s ą p o w i e r z c h n i o w o zniszczone. N i e m a t e ż j u ż g r o b u .
Trzecia z k o l e i p ł y t a znajduje się na g r a n i c y Czarnej W i e l k i e j
p r z y szosie w i o d ą c e j do D z i a d k o w i c , w p o b l i ż u lasu z dala oć

na

unickie wyznanie

fundatora

tej

osobliwej

f i g u r y , czy t e ż m o ż e n a g r o b k a .
Omówione trzy płyty z płaskorzeźbami figuralnymi

wyko­

z w a r t e j z a b u d o w y ( i l . 4). Zachowuje ona n i e f o r e m n y k s z t a ł t

nane z o s t a ł y

s ł a b o ociosanego k a m i e n i a o nieco p i r a m i d a l n y m zarysie, z w ę ż a ­

d o m y ś l a ć się d ł u t a ludowego r z e ź b i a r z a . W sferze ikonograficznej

j ą c e g o się k u g ó r z e . Zarys t e n p o w t a r z a n i e w p r a w n i e w y k u t e

dwie p ł a s k o r z e ź b y , scena z o r a n t e m i ś w . M i k o ł a j ,

obramienie z a m y k a j ą c e p ł y c i n ę . N i e m a l c a ł e jej w n ę t r z e w y p e ł ­

w y r a ź n y w p ł y w s z t u k i cerkiewnej. Sztuka t a r o z w i j a ł a się g ł ó w ­

n i a p ł a s k o r z e ź b a l u d z k i e j p o s t a c i u j ę t a f r o n t a l n i e do p o ł o w y

nie w d z i e ł a c h m a l a r s k i c h , a w y r a ż e n i e j e j w r z e ź b i e jest w y n i k i e m

w sposób

wysoce uproszczony,

który

pozwala
wykazują

w y s o k o ś c i . P o s t a ć odziana jest w szaty l i t u r g i c z n e wschodniego

o d d z i a ł y w a n i a Zachodu. Oba te p i e r w i a s t k i , w s c h o d n i i zachodni,

o b r z ą d k u , przedstawia zatem d o s t o j n i k a k o ś c i e l n e g o . W lewej

ł ą c z y ł y się i p r z e n i k a ł y

d ł o n i widocznej spod f a ł d y p ł a s z c z a t r z y m a o n z a m k n i ę t ą k s i ę g ę ,

Pozostaje

nadal

w sztuce sakralnej p o l s k i c h u n i t ó w .

otwartym

pytanie

dotyczące

miejsca,

p r a w ą b ł o g o s ł a w i . Ze w z g l ę d u na o g ó l n y schemat przedstawienia,

a w d w u p r z y p a d k a c h i czasu p o w s t a n i a p ł a s k o r z e ź b z Grodziska

pewne s z c z e g ó ł y szat, a t a k ż e z u w a g i na s t a r o r u s k i t e k s t p o d

i Czarnej W i e l k i e j . M o ż n a s ą d z i ć , że podobnie j a k Sw.

p ł a s k o r z e ź b ą m o ż n a b y w i d z i e ć w t e j osobie ś w . M i k o ł a j a Cudo­

i pozostałe powstały w 2 poł. X I X w. I c h terytorialna bliskość

Mikołaj

t w ó r c ę b i s k u p a M i r y w A z j i Mniejszej, ż y j ą c e g o n a p r z e ł o m i e

w s k a z y w a ł a b y n a w s p ó l n y o ś r o d e k , ale b r a k z d e c y d o w a n y c h

I I I i I V w i e k u . Z y s k a ł on n i e z w y k ł ą p o p u l a r n o ś ć w K o ś c i e l e

p o d o b i e ń s t w f o r m a l n y c h nieco p o d w a ż a t e n d o m y s ł . S p r a w y te

W s c h o d n i m , z a p e w n i a j ą c ą m u s t a ł e miejsce w schemacie i k o n o -

w y j a ś n i ą b y ć m o ż e dalsze znaleziska w t y c h o k o l i c a c h , а t a k ż e

statu, jako p a t r o n ubogich, p o d r ó ż n y c h , c h r o n i ą c y od p o ż a r ó w

p o s z u k i w a n i a archiwalne. R z e ź b a

i

wilków.

7

W sztuce cerkiewnej przedstawiano

kamienna m a w północno-

św. Mikołaja

-wschodniej Polsce odleglejsze t r a d y c j e . W s z a k wizerunek M a t k i

w szatach b i s k u p a o b r z ą d k u wschodniego, z a s c e t y c z n ą t w a r z ą .

Boskiej z D z i e c i ą t k i e m z n a j d u j ą c y się w s a n k t u a r i u m m a r y j n y m

J e d n y m z powszechnie p r z y d a w a n y c h a t r y b u t ó w b y ł a

w Leśnej k . Białej Podlaskiej, również

księga.

K a m i e n n a p ł a s k o r z e ź b a z a c h o w a ł a wiele z h i e r a t y c z n o ś c i i k o n o -

I I . 4. N a g r o b e k na c m e n t a r z u p r a w o s ^ w n y m w Czarnej
Wielkiej

d a t o w a n y jest na w i e k

wykuty

w kamieniu

9

XVII .

I I . 5. K r z y ż k a m i e n n y na c m e n t a r z u w Siemiatyczach

223

�I I . 6. N a g r o b e k z p ł a s k o r z e ź b ą p r z e d s t a w i a j ą c ą O p ł a k i w a n i e
Chrystusa, cmentarz w G r o d z i s k u

I ł . 7. S ł u p k a m i e n n y , 1906 r. Cmentarz w Orzeszkowie

P R Z Y P I S Y

1

M . P r z e ź d z i e e k a , Zabytki
plastyki
ludowej na
Wschodnim,
„ P o ł . Szt. L u d . " , R . X , 1956 n r 4/5

Podlasiu

a

P o ł u d n i o w y zasięg w y s t ę p o w a n i a g ł a z ó w n a r z u t o w y c h
wyznacza l i n i a p r z e c h o d z ą c a przez W i e l u ń , W a r s z a w ę , K o ń s k i e ,
L u b l i n , W ł o d a w ę i p r z e d ł u ż a się poza granice p a ń s t w a w s t r o n ę
Polesia. Por. A C z e ż o w s k i , Kamieniołomy.
Obróbka i
przeróbka
kamienia,
t . 1, 1946
3

O k i l k u g ł a z a c h z w y k u t y m i k r z y ż a m i w okolicy T y k o c i n a
nad N a r w i ą (z k t ó r y c h jeden w i ą ż e z czasami k r ó l o w e j B o n y )
oraz pod Ł a p a m i w z m i a n k u j e O. K o l b e r g , Dzieła
wszystkie,
Mazowsze, cz. 5, 1890. (1964), s. 331
* W i k o n o g r a f i i wschodniej T r ó j c a ś w . przedstawiana b y ł a
n a ogół w ujęciu s t a r o t e s t a m e n t o w y m , symbolicznie, jako
odwiedziny trzech a n i o ł ó w u A b r a h a m a . P o r . J . K ł o s i ń s k a ,
Ikony,
K r a k ó w 1973, s. 61—66
5

„ S ł o w n i k terminologiczny sztuk p i ę k n y c h " pod
Kozakiowicza, Warszawa 1976, s. 337

red.

S.

6

I n f o r m a c j ę t ę z a w d z i ę c z a m p . doc. dr A n n i e R ó ż y c k i o j - B r y z e k z I n s t y t u t u H i s t o r i i S z t u k i TJ.J., k t ó r e j serdecznie
d z i ę k u j ę za k o n s u l t a c j ę
7

J . K ł o s i ń s k a , op. c i t . , s. 212 i dalsze

8

S ł o w n i k terminologiczny..., s.

335

9

O b i e k t ten z n a m t y l k o z n i e w y r a ź n y c h r e p r o d u k c j i , n a
k t ó r y c h p r z y s ł o n i ę t y jest n a ł o ż o n y m i m e t a l o w y m i s u k i e n k a m i
i r a m ą . Uznano, ż e nosi on cechy s z t u k i ludowej. Z dawna
Polski
Tyś Królową.
Przewodnik
po sanktuariach
maryjnych.
Korono­
wane wizerunki Matki Bożej 1717—1983. Praca z b i ó r , p o d red.
O. Piotra. Anzulewicza O F M conv., S.M. G r a ż y n y od Wszechp o ś r e d n i c t w a M . B . , S.M. Gizeli od Niepokalanego Serca M a r y i ,
S z y m a n ó w 1983. Por. r ó w n i e ż , J . F r a n k o w s k i , Wycieczka
szlakiem
Unitów na Podlasiu,
W - w a 1927. Ponadto por. p r z y p i s 3

224
1

I I . 8. K a m i e n n y s ł u p z 1903 r. w otoczeniu d w u d r e w n i a n y c h
kapliczek z 1860 г., p r z e d m i e ś c i e H a j n ó w k i

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10598" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10576">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/98f49179cb02040257921b426f6b792b.pdf</src>
        <authentication>2fed03db265e7aeddc2c27dceff68a69</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126263">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3274</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126264">
                <text>1986</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126265">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3069</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126266">
                <text>Janina Orynżyna / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1986 t.40 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126267">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1986 t.40 z.3-4, s.252</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126268">
                <text>Jackowski, Aleksander</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126269">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126270">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126271">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126272">
                <text>Aleksander Jackowski

JANINA

Tego a r t y k u ł u o sobie j u ż nie p r z e c z y t a ł a . Proces d r u k u t r w a
d ł u g o , a g d y się m a 93 l a t a k a ż d y m i e s i ą c jest j a k d a r o w a n y .

ORYNŻYNA

d y s t y n k c j a , k u l t u r a b y c i a , p r z y w i ą z a n i e do t r a d y c y j n y c h

zwy­

c z a j ó w (a nawet p o t r a w ) .

Z m a r ł a 3 l u t e g o . Pochowano j ą skromnie, bez r o z g ł o s u , na cmen­

Jeszcze w l a t a c h w i l e ń s k i c h z e t k n ę ł a się z gronem dzialaczok,

t a r z u w K u t n i e . O d p r o w a d z a ł o j ą w tej ostatniej ziemskiej w ę ­

z a j m u j ą c y c h się propagowaniem s z t u k i l u d o w e j . Z d a w a ł a sobie

d r ó w c e niewiele o s ó b , w s p ó ł m i e s z k a ń c y D o m u O p i e k i S.S.

s p r a w ę z tego, że o r g a n i z u j ą c z b y t l u d o w y c h p r z e m y s ł ó w

Alber­

nie

t y n e k w K u t n i e , ż y c z l i w e Jej Siostry, k i l k a d a w n y c h w s p ó ł p r a ­

t y l k o p r z y c z y n i a się do podniesienia k u l t u r y estetycznej miejs­

cowniczek z „ C e p e l i i " . Z a b r a k ł o w i e ń c ó w , p r e z e s ó w ,

k i c h n a b y w c ó w , ale i pomaga materialnie t y s i ą c o m l u d z i na w s i .

dygnita-

r z y z resortu k u l t u r y , n a s t ę p c ó w , h o n o r ó w , na k t ó r e z a s ł u ż y ł a

Tej sprawie poświęciła się c a ł k o w i c i e . A l e g d y z a c z y n a ł a t ę dzia­

j a k m a ł o k t o . P r z y p a d e k ? Zapewne, w i a d o m o ś ć n a d e s z ł a w os-

ł a l n o ś ć m i a ł a jeszcze do czynienia ze w s i ą w z n a c z n y m stopniu

t a t n i o j c h w i l i , wszyscy b y l i z a j ę c i , p o u m a w i a n i , pogoda

była

z i n t e g r o w a n ą , k o r z y s t a j ą c ą z w ł a s n e g o d o r o b k u , w k t ó r e j nie­

o k r o p n a . A l e p r z y p a d k i b y w a j ą z a d z i w i a j ą c o l o g i c z n e . P a n i Ja­

m a l k a ż d a k o b i e t a t k a ł a czy h a f t o w a ł a . W c h o d z ą c do M i n i s t e r ­

n i n a p r z e ż y ł a s w ó j czas, n a l e ż a ł a do e p o k i , k t ó r a o d e s z ł a .

stwa P r z e m y s ł u i H a n d l u — w dwudziestych latach — z d a w a ł a

U r o d z i ł a się w W i l n i e , 24 czerwca 1893 r . T a m się w y c h o w a ­

sobie s p r a w ę z p r z e m i a n , k t ó r e z a c h o d z i ł y , ale nie s ą d z i ł a zapewne,

ł a , t a m z a c z ę ł a p i s a ć , i n t e r e s o w a ć się ż y c i e m i t w ó r c z o ś c i ą l u d u .

że jeszcze za j e j ż y c i a z a j d ą n a wsi t a k ogromne z m i a n y , że

P o t e m , w dwudziestych l a t a c h p r z e n i o s ł a się do W a r s z a w y , ale

p r z e k s z t a ł c i się nawet p o j ę c i a s z t u k i l u d o w e j czy t w ó r c y ludowe­

jej p r o w e n i e n c j ę z d r a d z a ł a zawsze ś p i e w n o ś ć m o w y , s z c z e g ó l n a

goByła już ostatnią spośród wielkich działaczek

zajmujących

się s z t u k ą l u d o w ą . C z ę s t o w r o z m o w a c h w s p o m i n a ł a l u d z i , z k t ó ­
r y m i się s t y k a ł a , z k t ó r y m i p r a c o w a ł a — Zofię S t r y j e ń s k a ,

Ce­

zarie B a u d o u i n de Courtenay J ę d r z e j e w i c z o w ą , H e l e n ę Sohram ó w n ą , W a n d ę S c h r e i b e r ó w n ą , Jerzego W a r c h a ł o w s k i e g o , Eleo­
n o r ę P l u t y ń s k ą , Zofię C z a s z n i c k ą , A n t o n i e g o K e n a r a . P r z e ż y ł a
I I . 5. J . O r y n ż y n a , Papież
narodowym
Kardynałów
w

Jan Paweł
Warszawie,

I I w otoczeniu
między­
akwarela, 29,5 x 20om

ich w s z y s t k i c h . P r z e ż y ł a l a t a fascynacji l u d e m , m o d y n a c h ł o p s k ą
s z t u k ę i czasy, w k t ó r y c h t r z e b a b y ł o na nowo w a l c z y ć o p r a w o
tej s z t u k i do istnienia.
W c i ą g u Jej

życia odszedł w niepamięć krajobraz lat mło­

d z i e ń c z y c h , d w u k r o t n i e z m i e n i a ł się k s z t a ł t k r a j u , z m i e n i ł a rad y k a l n i o wieś, z m i e n i a ł y p r o b l e m y z w i ą z a n e ze s z t u k ą l u d o w ą .
T o , co n i e g d y ś b y ł o ż y w e — s t a ł o się wzorcem, n a s t r a ż y k t ó r e g o
s t a n ę l i etnografowie, przekaz p o k o l e n i o w y z a c z ę l i

zastępować

i n s t r u k t o r z y , „ s z t u k a " s t a l ą się „ p a m i ą t k ą " a m ą d r e r ę c e c z ł o wioka

z a c z ę ł a z a s t ę p o w a ć maszyna,. N a w e t „ C e p o l i a "

połowy

l a t o s i e m d z i e s i ą t y c h niowiele m a w s p ó l n o g o z t ą , k t ó r ą organi­
z o w a ł a p . J a n i n a i k t ó r e j t y l e l a t ż y c i a p o ś w i ę c i ł a . Ze s m u t k i e m
w s p o m i n a ł a „ r o m a n t y c z n y " okres „ C e p e l i i " , k i e d y to a u t o n t y c z na, s z t u k a l u d o w a w y z n a c z a ł a

jeszcze a r t y s t y c z n ą

rangę

tej

instytucji.
P o z n a ł e m p a n i ą J a n i n ę , gdy

pracowała w jednym

pokoju

z m o i m ojcem, w Ministerstwie P r z e m y s ł u i H a n d l u . B y ł o

to

przed 60 l a t y . . . P a m i ę t a m j ą dobrzo z t a m t y c h lat. P ó ź n i e j , po
wojnie, p o ł ą c z y ł o nas w s p ó l n e zainteresowanie — a g d y p .

Ja­

n i n a o d e s z ł a na e m e r y t u r ę , o d w i e d z a ł e m j ą , s ł u c h a ł e m o p o w i e ś ­
ci o czasach i l u d z i a c h . C h o d z i ł a j u ż z t r u d e m , ale b y ł a w y t w o r n a ,
zadbana, p e ł n a smutnego u r o k u . P ó ź n i e j s t r a c i ł e m z n i ą k o n t a k t .
Dopiero po k i l k u l a t a c h z n ó w o N i e j u s ł y s z a ł e m — j a k o o malar­
c e W y r z u c a m sobie, że w i e d z ą c w j a k i c h z n a l a z ł a się w a r u n k a c h
zapomniana przez i n s t y t u c j ę , k t ó r e j tyle sił p o ś w i ę c i ł a , nie po­
t r a f i ł e m j e j p o m ó c . Nie p o j e c h a ł e m do N i e j . B o i co m ó g ł b y m
Jej p o w i e d z i e ć , c z y m p o c i e s z y ć ?
P a t r z ę n a j e j o b r a z k i . Czy s ą naiwne ? O t y l e , o ile n a i w n ą
jest d o b r o ć , szczera, serdeczna wiara, m i ł o ś ć do l u d z i , p t a k ó w
i r o ś l i n . Uderza mnie w t y c h akwarelach ich s k r o m n o ś ć , ich de­
l i k a t n o ś ć . S ą o s t a t n i m ś l a d e m w z r u s z e ń i m y ś l ą . Jest w n i c h
smutek, ale i Nadzieja.

fot. J .

252

Świderski

�Aleksander Jackowski

JADWIGA
WSPOMNIENIE O JADWIDZE JARNUSZKIEWICZOWEJ

O r z e ź b i e w i e d z i a ł a d u ż o . Z a r ó w n o o dawnoj j a k i w s p ó ł c z e s n e j .

B y ł a przez ć w i e r ć w i e k u częścią naszej r e d a k c j i , k i m ś b l i s k i m ,
w a ż n y m , do kogo m o ż n a się b y ł o z w r ó c i ć w k a ż d e j

sprawie,

M i a ł e m o k a z j ę k i l k a razy o g l ą d a ć z n i ą muzea i w y s t a w y , d a ł o

w i e d z ą c , że się uzyska pomoc. S ą ludzie, do k t ó r y c h g a r n ą się

mi

i n n i : s ł a b i , w r a ż l i w i , pozornie m o c n i , a w ś r o d k u p ę k n i ę c i . Ś m i a ­

wrażliwość

to

wiele,

cechowała

Pamiętam

irytację

l i ś m y się, że w y s t a r c z y , a b y sama z o s t a ł a z k i m ś w p o k o j u , a j u ż

jednej z naszych k o l e ż a n o k , g d y i d ą c u l i c a m i F l o r e n c j i

Jadwiga

z a c z y n a ł y się zwierzenia, otwieranie duszy. B u d z i ł a

zaufanie,

nagle z a w o ł a ł a — o! D o n a t e l l o . Gdzie ? N o t u , te dwie r z e ź b y !

m i a ł a w sobie c i e p ł o , n a l e ż a ł a do l u d z i , k t ó r z y d a w a l i coś z siebie

S k ą d wiesz ? — z d e n e r w o w a ł a się k o l e ż a n k a , h i s t o r y c z k a s z t u k i .

i wynikająca

ją

bowiem rzeczywiście

z niej

intuicja.

wyjątkowa

i n n y m . O p o w i a d a ł a m i o s w o i m o j c u , nauczycielu, k t ó r y b ę d ą c

P r z e c i e ż t u s ą cztery r z e ź b y ! T o oczywiste! z d z i w i ł a się J a d w i g a ,

j u ż na emeryturze

p r z e c i e ż to dwie s ą z u p e ł n i e inne.

szedł do s z k o ł y a b y u s ł y s z e ć h a ł a s na k o ­

r y t a r z a c h w czasie p r z e r w y . I l u jest dziś t a k i c h nauczycieli?

D o n a t e l l a z r e s z t ą w i e l b i ł a , co nie p r z e s z k a d z a ł o j e j entuzjaz­

B y ł a u r o d z o n y m pedagogiem, l u b i ł a m ł o d z i e ż , w ł a ś c i w i e dopiero

m o w a ć się s z t u k ą w s p ó ł c z e s n ą , z w ł a s z c z a Pevsenerem, Ipouste-

w t e d y się w p e ł n i r e a l i z o w a ł a , g d y m o g ł a d y s k u t o w a ć z m ł o d y m i

gry'm,

l u d ź i p i o i c h p r a c y , o sztuce, o n a j w a ż n i e j s z y c h sprawach ż y c i a .

d z i a ł a l n o ś ć warszawskiej

K i c n h o l z e m , Baconom,

Giacomettim.

Bliska

g r u p y „ R e p a s a g g e " , nieraz

jej

była

zwracała

Sama k o r z y s t a ł a nie m n i e j z t y c h k o n t a k t ó w , o t w a r t a na nowo

m i u w a g ę n a j a k ą ś szczególnie c i e k a w ą i m p r e z ę j a k n p . a r a n ż a c j ę

p r o b l e m y , nowe zjawiska. U m i a ł a s ł u c h a ć , a ł e i co joszczo rzadszo

K a l i n y i K o w a l s k i e g o g r o b u wiolkanocnego w kościele ś w . K r z y ż a ,

— p a t r z e ć . T a k , p a t r z e ć , a b y w i d z i e ć t o , co nowe, i n n e ; p a t r z e ć

czy

od ś r o d k a , od samej rzeczy w ł a ś n i e a nie przoz j e j p r z y r ó w n a n i e

Romana

t e ż bliskie istocio ludowej

ekspresji

widowisko

pasyjne

Woźniaka.

do c z e g o ś , co j u ż istnieje. T y m się w ł a ś n i e o d z n a c z a ł y j e j k r y t y k i ,

W sztuce, t a k j a k i w ż y c i u nie u z n a w a ł a k o m p r o m i s u , w o l a ł a

recenzje w y s t a w , w s t ę p y do k a t a l o g ó w — n a p i s a ł a ich niewiele,

o d e j ś ć n i ż r o b i ć czy m ó w i ć coś, czego nio a k c e p t o w a ł a . R ó w n i e ż

ale d o c i e r a ł a w n i c h do sedna rzeczy, p o t e m d z i ę k o w a n o jej —

o r g a n i z u j ą c w y s t a w y nie u l e g a ł a presji m o d y , czy t o w a r z y s k i c h

Pani

u k ł a d ó w . B y ł y to w y s t a w y odkrywcze i konsekwentne,

zrozumiała

t o , co n a j w a ż n i e j s z e ,

co c h c i a ł e m

wyrazić.

że w y ­

Obca j e j b y ł a „ n a u k o w o ś ć " p o l e g a j ą c a na t o m , że rzecz n o w ą

m i e n i ę c h o ć b y „ R z e ź b ę w ogrodzie" ( S A R P , W - w a 195G) ,,14-tu

wpasowuje się w j u ż i s t n i e j ą c ą s i a t k ę p o j ę ć i k l a s y f i k u j e ,

r z e ź b i a r z y " ( Z a c h ę t a , Warszawa 1968). P r z y g o t o w a ł a d o s k o n a ł y

usta­

w i a j ą c a r t y s t ę w kolejce — ton za M o o r e m , t a m t e n za Giacomet-

zostaw polskiej r z e ź b y powojennej n a m i ę d z y n a r o d o w ą w y s t a w ę

t i m , A r p e m czy Cesarom. S z u k a ł a w ludziach i sztuce tego, co

w P a r y ż u , b y ł a w s p ó ł a u t o r e m w a ż n e j ekspozycji „ R z e ź b a polska

autentyczne i w ł a s n e , co s t a n o w i ł o n a w e t t y l k o zarodek nowego.

1944—1948" w p o z n a ń s k i m B W A (1984). Znakomicie r o z w i ą z a ł a

M o ż e dlatego w ł a ś n i e t a k cenili j ą , j a k o k o n s u l t a n t k ę , studenci

t r u d n y p r o b l e m w y s t a w y , o b r a z u j ą c e j dorobek i p r o b l e m a t y k ę

Wydziałów Rzeźby i Wzornictwa Przemysłowego ASP w War­

25 l a t d z i a ł a n i a naszego pisma

szawie. P r o w a d z ą c teoretyczne

się t a k ż e w inne w y s t a w y , p r z y g o t o w y w a n e w P r a c o w n i S z t u k i

kając

w intencje autora,

prace d y p l o m o w e u m i a ł a , w n i ­

r o z s z e r z y ć jego h o r y z o n t

( P M E , W - w a , 1972). A n g a ż o w a ł a

myślenia,

Nieprofesjonalnej, że w y m i e n i ę t u c h o ć b y w y s t a w k ę t o w a r z y s z ą c ą

z w r ó c i ć u w a g ę na niedostrzegane k o n t e k s t y i u w a r u n k o w a n i a .

konferencji na t e m a t k i c z u i s z t u k i j a r m a r c z n e j . M i a ł a z r e s z t ą

253

�n a tej konferencji z n a k o m i t ą w y p o w i e d ź , u m i a ł a b o w i e m p o d e j ś ć

t e ż i siłę, z j a k ą p r z e b i j a ł o się t o , co b y ł o i s t o t ą j o j o s o b o w o ś c i ,

do zagadnienia nie szablonowo, w i d z ą c je w aspekcie k u l t u r y ,

jej p o w o ł a n i e m . T w o r z y ł a w o k ó ł siebie a t m o s f e r ę ,

a nie t y l k o t r a d y c y j n i e p o j m o w a n e j s z t u k i .

dawała

wiele a r t y s t o m . B y ł a

czułym,

środowisko,

wrażliwym

i

mądrym

N a t o m i a s t do dawnej s z t u k i ludowej p o d c h o d z i ł a z szacun­

k r y t y k i e m ; przyjacielem i d o r a d c ą . „ C a ł e jej ż y c i e p r z e n i k n i ę t a

k i e m n a l e ż n y m k a ż d e j p r a w d z i w e j sztuce. N i e b y ł o w niej czu-

b y ł o poszukiwaniem n a j g ł ę b s z y c h w a r t o ś c i d u c h o w y c h , a ż y c i u

łostkowości,

miłośników

sztuki o d d a w a ł a cały swój niepowtarzalny entuzjazm" napisali

niektórych

w „ T y g o d n i k u P o w s z e c h n y m " Jej

t y l k o

tak

charakterystycznej

sztuki ludowej,

dla

wielu

czy zawodowej g o r l i w o ś c i

działaczy „ n a polu k u l t u r y " . Mierzyła dzieła sztuki ludowej t a k ą

Chorowała

przyjaciele.

d ł u g o i c i ę ż k o . Ś m i e r c i się nie

bala.

Wierzyła

s a m ą miarą, jak twórczość środowisk elitarnych. Nie u z n a w a ł a

b o w i e m mocno i g ł ę b o k o . Nieobecni są n a j b l i ż e j nas,

a r g u m e n t ó w w rodzaju „ j a k na garbatego, t o on jest bardzo

w j e d n y m ze s w y c h wierszy k s i ą d z T w a r d o w s k i . Pewnie t a k jest,

p r o s t y " , z a c h w y c a ł y j ą dawne r z e ź b y , d r z e w o r y t y , obrazy. N a

gdy

ś c i a n a c h w p o k o j u w i s i a ł y — niepodal ulubionego p e j z a ż u J a c k a

P ó k i p a m i ę t a m y — s ą w ś r ó d nas. Czasom j a k o p a m i ę ć przesz­

S e m p o l i ń s k i e g o i l i n o r y t u Gielniaka — N i k i f o r , a n a d tapczanem

łości, czasem — j a k o p u n k t odniesienia.

obrazy na

szkle A d a m a

Słowińskiego

i Leokadii

L u d o w a r z e ź b a ceramiczna z S a r d y n i i ś w i e t n i e

Plonkowej.

Ludu

Polskiego"

wypełnić.

U r . 9.03.1918 w Warszawie, u k o ń c z y ł a w 1935 g i m n . „ W s p ó ł ­

Z wdzięcznością wspominam wielomiesięczną wspólną pracę
albumem „ S z t u k a

daje się

*

harmonizowała

z n i e w i e l k i m i b r ą z a m i j e j m ę ż a — Jerzego Jarnuszkiewicza.
z J a d w i g ą nad

l u k a spowodowana i c h o d e j ś c i e m nie

napisał

(Arkady,

p r a c a " i w s t ą p i ł a n a U n i w e r s y t e t W a r s z a w s k i , gdzie s t u d i o w a ł a
polonistykę.

Przed

wybuchem

wojny

zdążyła

jeszcze

zrobić

W - w a 1967). J e ź d z i l i ś m y po muzeach, p r z e g l ą d a l i ś m y i s t n i e j ą c e

a b s o l u t o r i u m . W czasie o k u p a c j i b r a ł a u d z i a ł w t a j n y m naucza­

a r c h i w a , z n o s i ł e m jej zdjęcia w y b r a n e z p o ś r ó d

n i u , od 1943 u k r y w a ł a się. Po p o w s t a n i u z o s t a ł a wywieziona do

t y s i ę c y — a ona,

kilkudziesięciu

j a k r e ż y s e r , k o m p o n o w a ł a je n a

planszach

t w o r z ą c s w o i s t ą s a g ę o sztuce l u d o w e j .

obozu rozdzielczego w Spellen, s t a m t ą d

wysłana

do

fabryki

„ F e r r u m " w Sosnowcu. Po w y z w o l e n i u p r a c o w a ł a j a k o nauczy­

Do „Polskiej Sztuki Ludowej" wniosła Jadwiga swą wrażli­

cielka w g i m n a z j u m i m . St. Staszica w Sosnowcu. J e s i o n i ą 1945 r.

w o ś ć i s p r a w n o ś ć o r g a n i z a c y j n ą . M o ż n a b y ł o b y ć s p o k o j n y m , że

p o w r ó c i ł a do W a r s z a w y , r o z p o c z ę ł a p r a c ę w referacie p r a s o w y m

po j e j a d i u s t a c j i t e k s t nadaje się do d r u k u , po korekcie

Biura

nie

O d b u d o w y Stolicy i j e d n o c z e ś n i e z a c z ę ł a studia h i s t o r i i

zostanie wiele b ł ę d ó w , p r z y p i s y z o s t a n ą ujednolicone, ilustracje

s z t u k i . M u s i a ł a je p r z e r w a ć w z w i ą z k u ze s p r a w a m i o s o b i s t y m i .

trafnie wyeksponowane. B y ł a sekretarzem r e d a k c j i ,

W 1951 k o ń c z y studia polonistyczne, p i s z ą c p r a c ę m a g i s t e r s k ą .

grafikiem,

p ó ź n i e j z a s t ę p c ą r e d a k t o r a naczelnego. Jej inspiracji z a w d z i ę c z a m

Rozpoczyna p r a c ę z l e c o n ą dla I n s t y t u t u B a d a ń L i t e r a c k i c h —•

rozszerzenie z a i n t e r e s o w a ń t a k ż e na t w ó r c z o ś ć N i k i f o r a i i n n y c h

pisze o g ó l n ą c h a r a k t e r y s t y k ę m a l a r s t w a polskiego 2. p o l . X I X w .

„ n i e p r o f e s j o n a l n y c h " , p o g ł ę b i e n i e stosunku do l u d z i , do a r t y s t ó w .
A l e w i e d z i e l i ś m y dobrze, ona i j a , ż e redakcja nie jest miejscem,

W

1953 rozpoczyna p r a c ę w P a ń s t w o w y m I n s t y t u c i e S z t u k i ,

p o c z ą t k o w o j a k o sekretarz r e d a k c j i „ P r z e g l ą d u A r t y s t y c z n e g o " ,

w k t ó r y m m o g ł a b y się n a j p e ł n i e j r e a l i z o w a ć . Т а к się j e d n a k po­

p ó ź n i e j Sekretarz Sekcji h i s t o r i i s z t u k i X I X i X X w . O d

t o c z y ł o jej ż y c i e , ż e po r ó ż n y c h p e r t u r b a c j a c h z g o d z i ł a się w

w r e d a k c j i „ P o l s k i e j S z t u k i L u d o w e j " . Po 1978 r. w s p ó ł p r a c u j e

1958 r. p r z e j ś ć do naszej r e d a k c j i . T e n k r o k p o c i ą g n ą ł za s o b ą

z A k a d e m i ą Sztuk P i ę k n y c h w Warszawie. Z m a r ł a 7.11.1986.

n a s t ę p n e , o d d a ł a n a m 20 l a t swego a k t y w n e g o ż y c i a . C ó ż ! w y ­

Wydala

dwie

b i e r a m y m y , ale i los w y b i e r a za nas. N i e c h c ę a n a l i z o w a ć t y c h

W-wa

spraw, z r e s z t ą nie

(PWN, W-wa

wiem,

czy

zdołałbym

to obecnie u c z y n i ć ,

1960,

f a k t e m jest, ż e p r a c u j ą c w r e d a k c j i z a w ę ż a ł a pole i n n y c h swych

Polskiego

książki:

wersje

Polaka

obcojęzyczne)

rzeźba
oraz

współczesna
Pomnik

1975). B y ł a w s p ó ł a u t o r e m a l b u m u Sztuka

d z i a ł a ń . N i e d o s t a w a ł o jej b y ł o z d r o w i a , siły przebicia, u m i e j ę t ­

k i l k a n a ś c i e recenzji, w s t ę p ó w do k a t a l o g ó w
teoretycznych, m . i n . Sztuka,

z r e a l i z o w a ć w p o l n i swych t a l e n t ó w , u c z y n i ł a

1979

p r z e j ś c i u n a e m e r y t u r ę . P a t r z ą c teraz na Jej

dopiero

życie m o ż n a

po
do­

strzec w n i m z a r ó w n o niezrealizowane obszary m o ż l i w o ś c i , j a k

nr

(PWN,
Mickiewicza
Ludu

( A r k a d y , W - w a 1967, w y d a n i a o b c o j ę z y c z n e ) , n a p i s a ł a

n o ś c i zabiegania o w ł a s n e interesy. D a j ą c wiele n a m nie m o g ł a
to

1958

27;

Granice

pojęcia

„przezroczysta"
rzeźby

wystaw,

[ w : ] Rzeźba

1984 [ k a t a l o g ] , Galeria B W A „ A r s e n a ł " , P o z n a ń
1984 ( w y d a n y w 1980].

tekstów

„Kultura", R.
polska

17,

1944—.

20.IX—21.X.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10597" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10575">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3a1ab05fef633cbb0db16428245271dd.pdf</src>
        <authentication>003501ac1560ceb58d7aaf9af9ec886a</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126251">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2043</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126252">
                <text>1992</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126253">
                <text>grupa etniczna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126254">
                <text>ubiór tradycyjny</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126255">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1896</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126256">
                <text>Ubiór tradycyjny jako wyróżnik grupy etnicznej / LUD 1992 t.75</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126257">
                <text>LUD 1992 t.75, s.79-94</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126258">
                <text>Dankowska, Joanna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126259">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126260">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126261">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126262">
                <text>Lud,
JOANNA

t.

75, 1992

DANKOWSKA

Instytut
Etnologii
i Antropologii
Kulturowej
UAM

Poznań

". .. idu u swit neznanymy sztachamy,
soroczku maty wyszyła melli
czerwonymy i czornymy nytkamy."
Pawlyczko

UBIÓR TRADYCYJNY

JAKO WYRÓŻNIK

GRUPY

ETNICZNEJ

W artykule niniejszym pragnę ukazać jak zmieniły się funkcje odzieży
tradycyjnej ludności ukraińskiej przesiedlonej na tereny Polski północno-wschodniej. Spośród wielu funkcji ubioru ludowego (por. P. Bogatyriew,
1979; B. Bazielich, 1987) w szczególności chciałabym się zająć jego funkcją
narodową. Pełni bowiem ona rolę dominującą w strukturze funkcji ubioru
tradycyjnego Ukraińców zamieszkałych na wymienionym obszarze. Na tę
utrwalającą się, a nawet rozwijającą po II wojnie światowej rolę wpłynęły dwa
zasadnicze czynniki. Po pierwsze, były to warunki społeczne wynikające z faktu
zamieszkiwania tej ludności przez wiele pokoleń w strefie kulturowego
pogranicza polsko-ukraińskiego.
Po drugie, były to czynniki historyczne,
a głównie przymusowe przesiedlenie Ukraińców w 1947 roku w ramach Akcji
"Wisła" i ich rozproszenie w środowisku polskim. Dominacja funkcji narodowej nie wyklucza oczywiście współwystępowania innych funkcji takich jak:
estetyczna, praktyczna, wyznacznika płci, stanu i wieku, choć są one coraz
bardziej podporządkowane
owej funkcji naczelnej. Następuje też wyraźne
przechodzenie funkcji obrzędowej w funkcję narodową.
W tytule, jak i w dalszej części artykułu używam słowa "ubiór" na
określenie wszystkich części odzieży zarówno odświętnej, jak i codziennej wraz
z przynależnymi jej dodatkami. Terminem "strój" obejmuję natomiast jedynie
odzież odświętną i obrzędową. Określenie "ubiór ukraiński" stosuję jako
pojęcie ogólne mieszczące w sobie wszystkie regionalne odmiany tego ubioru
spotykane w terenie.
Podobnie terminem "Ukraińcy" obejmuję całą ludność ukraińską, która
podlegała wysiedleniu łącznie z takimi grupami jak Łemkowie, Bojkowie czy
Dolinianie (A. Kwilecki, 1964, 379). Pomimo bowiem wieloletnich sporów na
temat przynależności tych grup (a w szczególności Łemków) do ukraińskiej
wspólnoty etnicznej ich związki historyczne i kulturowe z obszarem Ukrainy
wydają się być niepodważalne (por. K. Pudło, 1987, s. 178; R. Reinfuss, 1990;
W. A. Serczyk, 1990, s. 424).
Użycie terminu "grupa etniczna" w stosunku do części narodu ukraińskiego, która mieszka w Polsce, znajduje swe uzasadnienie. Samoidentyfikacja
etniczna tej grupy mniejszościowej związana jest z terytorium "ojczyzny

�80
ideologicznej" (S. Ossowski, 1967), a nie z aktualnym miejscem zamieszkania.
Ponadto Ukraińcy polscy postrzegani są tak od wewnątrz (przez samych
siebie), jak i od zewnątrz (przez innych) jako grupa o odmiennej w stosunku do
większości mieszkańców Polski kulturze. Podtrzymują oni własne wzory
kulturowe, pojmując je jako wartości grupowe, nierzadko manifestowane
w zachowaniach. Posiadają również skrystalizowaną świadomość etniczną
(por. Słownik etnologiczny, 1987, s. 144; A. Posem-Zieliński, 1979; K. Kwaśniewski, 1982, s. 207, 303-304) wzmocnioną ostatnio faktem powstania niepodległego państwa ukraińskiego (K. Kwaśniewski, 1982, s. 217). W zamieszkiwanych obecnie wsiach Ukraińcy stanowią grupy etniczne w sensie węższym,
tworząc społeczności lokalne o silnych więzach wewnętrznych.
W artykule niniejszym wykorzystano dane uzyskane w trakcie własnych
badań autorki, przeprowadzonych w latach 1987-1988 na terenie wsi i gminy
Banie Mazurskie (województwo suwalskie, dawny powiat Gołdap) dokąd
wysiedlono w czasie Akcji "W" głównie Ukraińców z dawnego województwa
lubelskiego.
Ze względu na politykę mniejszościową władz PRL nie prowadzono na
tych terenach przez bardzo wiele lat po wojnie żadnych badań etnograficznych
i nie są znane żadne opracowania dotyczące stanu zachowania i przemian
w ubiorze tradycyjnym Ukraińców tam zamieszkałych. Na temat przemian
w funkcjach odzieży repatriantów zza Bugu i przesiedleńców na teren Śląska
pisała B. Bazielich (1987). Nie wyróżniała jednak Ukraińców jako oddzielnej
grupy. Wspomniała jedynie o wciąż żywej wśród ludności zabużańskiej sztuce
haftu krzyżykowego, z czego wynika, że także na terenie Śląska ludność ta nie
zarzuciła całkowicie dawnej tradycji w zakresie stroju.

*
Wieś Banie Mazurskie założona została przez Polaków już w połowie XVI
wieku. Jednak po najazdach tatarskich i klęsce dżumy w 1709 roku tereny te
wyludniły się, a prowadzona później kolonizacja niemiecka doprowadziła do
ich germanizacji. W 1939 roku gmina Banie Mazurskie liczyła 1970 mieszkańców, w przeważającej większości Niemców (A. Wakar, 1971, s. 60-107).
Ludność ta opuściła wieś jeszcze przed końcem II wojny światowej. Po wojnie
próbowano zaludnić te ziemie, jednak akcja osadnicza prowadzona na zasadzie
dobrowolnych zgłoszeń nie dała oczekiwanych rezultatów ze względu na duże
zniszczenia i małą atrakcyjność gospodarczą tutejszych gleb. W końcu 1946
roku w Baniach mieszkało zaledwie 6 rodzin. O stałym osadnictwie można
mówić dopiero w 1947 roku, kiedy to w ciągu maja i czerwca przybyły do Bań
54 rodziny ukraińskie przesiedlone głównie z terenów przygranicznych leżących między Włodawą a Ustrzykami Dolnymi, to jest z dawnych województw
rzeszowskiego i lubelskiego, a obecnie chełmskiego, zamojskiego i przemyskiego (por. A. K wilecki, 1964, s. 381; A. Wakar, 1971).
Ta prawosławna lub greckokatolicka ludność pochodziła w większości

�81
z zamożnych, dużych, liczących nawet po 500 numerów wsi kulturowego
pogranicza polsko-ukraińskiego.
Wsie te, często w całości ukraińskie, były
względnie izolowane od otaczającego je środowiska, zaś procesy cywilizacyjne
rozpoczęły się tu później niż w wielu innych częściach Polski. Czynniki te
zdawały się sprzyjać zachowaniu tradycyjnych ubiorów, natomiast zamożność
przyczyniła się do rozbudowy form odzieży, a szczególnie stroju (por. Bogatyriew, 1979, 185). We wsiach położonych bliżej większych miast i poddanych ich
wpływowi ubiór tradycyjny zarzucono już w okresie międzywojennym. W wioskach bliższych granicy austriackiej i dawnej Galicji spotykało się go częściej,
a jego zdobienie było bogatsze i charakteryzowało się archaicznymi technikami
wykonania. Mieszkańcy tych wiosek wysoko cenili swój tradycyjny ubiór jako
zgodny z obowiązującym kanonem piękna. Ponadto wykonanie poszczególnych jego części było bardzo pracochłonne i niejednokrotnie kosztowne 1.
O wysokim statusie ubioru (szczególnie stroju) świadczy również fakt, że wiele
osób przywiozło go ze sobą do Bań Mazurskich, często wbrew wyraźnym
zakazom eskortujących przesiedleńców żołnierzy polskich. Ci, którzy zdecydowali się go zostawić, zanieśli wyszywane koszule, ręczniki i tkane dywany do
pobliskich cerkwi 2.
We wsiach rodzinnych ubiór ten nie pełnił aż tak silnie funkcji narodowej,
ponieważ ludność ukraińska stanowiła większość na tych terenach. Wprawdzie
jedynie w okolicach Hrubieszowa zwarte osadnictwo ukraińskie przekraczało
Bug, jednak w okresie przed II wojną światową procent ludności ukraińskiej
na tym obszarze wahał się w granicach 60-75,5%. A jeśliby brać pod uwagę
tylko ludność wiejską, procent ten byłby jeszcze wyższy (A. Fischer, 1928,
s. 3 i 13; Monografia ... , 1932, s. XVII). Jednak już w okresie II wojny za
pomocą stroju podkreślano własne sympatie polityczno-narodowe. Mężczyźni,
a zwłaszcza kawalerzy, na znak swych postaw patriotycznych i dążenia do
proklamacji niepodległego państwa ukraińskiego nosili pod kołnierzykiem
odświętnej koszuli błękitną wstążeczkę3.
Bezpośrednio po przybyciu na nowe tereny, w odróżnieniu od pozostałych
Ziem Odzyskanych i wbrew wszelkim założeniom deportacji mającej na celu
rozbicie skupisk ukraińskich, ludność ta znalazła się w okolicach Bań
Mazurskich w większości. Zdarzały się nawet wsie w całości ukraińskie. Stało
się tak głównie ze względu na uprzednio bardzo słabe zaludnienie tych
obszarów, jak również na znaczne przekroczenie planowanej liczby przesiedlonych. Do wsi takich należały Banie Mazurskie. Pobliskie Lisy, Wróble,

l Znamienna
Hrubieszów: "W
Luba Kuszel, lat
2 Informacja
3 Informacja

} -

Lud

1.

LXXV

jest tu wypowiedź jednej z informatorek pochodzącej z Honiatyna, powiat
naszej wsi to wszystkie dziewczyny wyszywały, że aż im krew z palców szła".
68.
pochodzi z okolic Hrubieszowa.
pochodzi z okolic Hrubieszowa.

�82
Budry i Kuty miały również, co było zjawiskiem unikalnym w skali kraju,
przewagę ludności ukraińskiej (A. Kwilecki, 1964, s. 380 i 382)4.
Po roku 1956 część przesiedlonej ludności wyemigrowała wracając na swe
dawne ziemie. Byli to głównie Łemkowie. Na ich miejsce coraz liczniej zaczęła
napływać ludność polska, czy to wskutek przyrostu naturalnego, czy migracji
z mniejszych miejscowości. Obecnie trudno jest ustalić dokładnie ile jest rodzin
pochodzenia ukraińskiego, a ile polskiego. Dane w księgach meldunkowych są
często niepełne i niewiarygodne ze względu na późniejsze poprawki i uzupełnienia. Spośród rodzin mieszanych polsko-ukraińskich część zachowuje tradycje polskie, a część ukraińskie. Są i takie, które starają się łączyć obie. Faktem
jest jednak, że ze względu na dużą liczbę osób narodowości ukraińskiej (około
55%) Banie nazywa się często przenośnie "stolicą polskiej Ukrainy".
Struktura zatrudnienia sprzyja zachowywaniu wzorców tradycyjnych, gdyż
aż 74% tutejszej ludności utrzymuje się wyłącznie z rolnictwa (D. Waluś, 1983).
O silnym środowisku ukraińskim świadczy fakt, że we wsi ma swoją
siedzibę Ośrodek Kultury Związku Ukraińców w Polsce oraz zbiorcza szkoła
gminna prowadząca lekcje języka ukraińskiego. Niedawno wybudowano
kościół grekokatolicki pod wezwaniem św. Mikołaja. Wystrój tego kościoła
świadczy o wciąż żywej tradycji typowego dla Ukrainy haftu krzyżykowego.
We wsi istnieją: dziecięcy zespół pieśni i tańca ukraińskiego "Sokoły" i zespół
folklorystyczny dla dorosłych "Zorepad", prowadzone przez nauczycielkę
tutejszej szkoły, panią Annę Nazarowicz. Były one nagradzane na Festiwalach
Kultury Ukraińskiej w Sopocie. Niektórzy mieszkańcy wsi tańczą i śpiewają
w innych zespołach amatorskich, między innymi w "Czeremoszu". Tak więc
atmosfera kulturalna wsi, jak również odmienność kultury mieszkających
w niej Polaków, jest czynnikiem stymulującym wyraźne uświadamianie i manifestowanie odrębności etnicznej. Sprzyja to zachowaniu tradycyjnych wzorów
kultury, przejawiających się między innymi w stroju ludowym.

*

Po II wojnie światowej obserwujemy na terenie całej Polski szybkie zanikanie
ubiorów tradycyjnych lub zmianę funkcji poszczególnych ich części. Systematyczne zastępowanie starych elementów odzieży nowymi, zazwyczaj kupowanymi,
powodowało powstawanie zestawień "wiejsko-miejskich", które jednak stosunkowo szybko ustąpiły miejsca odzieży całkowicie miejskiej. Ubiór tradycyjny
stopniowo przyjmował rolę kostiumu noszonego jedynie na specjalne okazje.
4 Ze wszystkich województw
kraju największą liczbę rodzin - 13.621, to jest około 51 tysięcy
osób, osadzono właśnie w województwie olsztyńskim (M. Winnicki, 1965, s. 3 i 13). Należy jednak
pamiętać, że chociaż w dwóch powiatach, na których granicy znajdowały się Banie Mazurskie
(Gołdap i Węgorzewo) odsetek ludności ukraińskiej był najwyższy w Polsce, to wynosił zaledwie
15-16%
ludności całego powiatu. Tym wyraźniej widać niezwykłe skupienie Ukraińców
w okolicach Bań (A. Kwilecki, 1964, s. 380), nawet jeśli wziąć poprawkę na celowe zaniżanie
statystyk mniejszościowych w tamtym okresie.

�83
Wszelkie gwałtowne zmiany dodatkowo przyspieszają procesy przeobrażeń
zachodzące w życiu codziennym ludzi i ich kulturze. Bardzo wyraźnie jest to
widoczne przy zderzeniu kultur odmiennych, co jest jednym z podstawowych
skutków każdej migracji (por. K. Kwaśniewski, 1982). O ile więc do 1947 roku
przekształcenia zachodzące w odzieży ukraińskiej uznać można za naturalną,
wynikającą z wielu różnorodnych przyczyn ewolucję, to po przesiedleniu
nastąpiły gwałtowne przemiany gdyż ludność ta znalazła się w zupełnie
odmiennym kontekście kulturowym. Jednorodne i silne grupy lokalne, połączone związkami krwi i powinowactwa oraz mające w swych wioskach świadomość przewagi kulturowo-narodowościowej,
a zatem traktujące swe dziedzictwo jako rzecz oczywistą, jedynie słuszną, a nawet będącą powodem dumy 5,
całkowicie rozbito rozmieszczając zaledwie po 3-4 znajome rodziny w każdej ze
wsi mazurskich. Odmienne środowisko naturalne, zmiana otoczenia społecznego i stosunki, w których Ukraińcy zajmowali pozycję grupy podejrzanej
i niebezpiecznej, poddanej ścisłemu nadzorowi UB i pozbawionej części praw
obywatelskich (por. A. Sakson, 1991, s. 7), stworzyły warunki, w których
nastąpiły głębokie przemiany w całej sferze kultury, a więc również i w ubiorze.
Na przemiany te oddziaływały dwie przeciwstawne siły. Z jednej strony
specyficzna sytuacja "obcych", izolowanych od reszty osadników ze względu na
silny stereotyp Ukraińca-"Upowca"
sprawiła, że zamknęli się oni wewnątrz
własnej grupy etnicznej. Sprzyjało to niewątpliwie petryfikacji wzorów kulturowych, szczególnie w sferze społecznej i umysłowej (J. Burszta, 1967, s. 161).
Z psychologicznego
punktu widzenia wyobcowanie wzmocniło naturalną
ludzką skłonność do gloryfikowania przeszłości, tym bardziej, że miało ono
silne oparcie w tak podstawowej dla kultur rolniczych kwestii, jak bez
porównania gorsza na nowym miejscu zamieszkania kategoria gleby. W świadomości przesiedleńców problem ten żywy jest do dziś i ujawnia się w pełnych
goryczy stwierdzeniach odnoszących się do stron rodzinnych: "W naszej wsi to
były najlepsze ziemie, ani jednego kamyczka" 6.
Jak już wspomniałam, liczebność Ukraińców przesiedlonych na Mazury
była dostatecznie duża, by na miejsce rozbitych wspólnot lokalnych zaczęło się
tworzyć poczucie ponadwioskowej i ponadregionalnej wspólnoty opartej na
jedności etnicznej (por. W. Czapran, 1987). Jedność ta została zresztą jednoznacznie określona przez Polaków zarówno sąsiadów-osadników, jak i oficjalne władze stosujące w czasie deportacji kryterium narodowościowe, a nie
rzeczywistą przynależność czy wspomaganie oddziałów UPA.
W pierwszym okresie po przesiedleniu odmienność ubioru ukraińskiego od
nie ukraińskiego (zwykle polskiego) tworzyła istotną przesłankę do sytuo5 Wiele informatorek
uważało strój ze swoich okolic za najładniejszy. Wyraźnie świadczy
o tym wypowiedź Teodory Pupiec, lat 87: "W naszej wsi to chodzili mocno ładnie ubrane,
a w drugiej to już nie tak",
fi Informatorka
Teodora Pupiec.

�84
wania nieznajomych osób w tak istotnej dla kultur tradycyjnych opozycji
"swój-obcy". Pozwalała ona na łatwe klasyfikowanie w kategoriach "Ukrainiec
- nie Ukrainiec (polak)". W tym momencie ubiór tradycyjny w pełni zaczyna
odgrywać rolę jednego z podstawowych wyróżników grupy etnicznej. Różnice
regionalne w ubiorach ukraińskich umożliwiały natomiast rozpoznawanie "krajan" i formowanie grup towarzyskich w oparciu o tę kwalifikację. W ten sposób
ujawniła się funkcja regionalna ubioru, która jednak wobec znacznego przemieszania ludności ukraińskiej i zaniku grup regionalnych uległa szybko podporządkowaniu funkcji etnicznej (por. P. Bogatyriew, 1979, s. 183). Powyższe względy
przyczyniły się do powszechnego w pierwszych latach po przyjeździe, noszenia
przez Ukraińców ubioru tradycyjnego, szczególnie w dni świąteczne. Sprzyjały
temu także trudne warunki ekonomiczne. Obejmowane gospodarstwa były często zdewastowane i zrujnowane w 50-70%, pozbawione mebli, narzędzi i inwentarza żywego. Gleby, uboższe od żyznych czarnoziemów i lessów Lubelszczyzny,
wymagały zupełnie innej uprawy i przynosiły dużo niższe plony. Przesiedleńcy
musieli więc maksymalnie wykorzystać wszystkie przywiezione ze sobą dobra,
w tym i odzież (por. B. Bazielich, 1987, s. 122-123; J. Burszta, 1967, s. 161).
Niezależnie od tego, podsycany przez politykę i propagandę rządową
antagonizm polsko-ukraiński
i przymusowe przesiedlenie, odczuwane powszechnie jako bardzo krzywdzące (K. Pudło, 1987, s. 177), sprzyjały ujemnemu waloryzowaniu kultury polskiej we wszystkich jej przejawach (jako
kultury "obcej" i ekspansywnej). Na zasadzie kontrastu, tym bardziej wynoszono kulturę własnej grupy etnicznej. Wszelako antagonizm powyższy prowadził
też do skutków odwrotnych niż opisane powyżej. Część Ukraińców obawiając
się represji ze strony władz lub kpin i wrogości Polaków, próbowała zlikwidować przynajmniej zewnętrzne, a więc dotyczące głównie języka i kultury
materialnej, oznaki odmienności narodowej. W tym celu zarzucano charakterystyczną, tradycyjną odzież i kupowano nowe, standardowe ubrania fabryczne upodabniając
się do pozostałych osadników. Powyższa tendencja
wskazuje na istotną wartość semiotyczną tradycyjnego ubioru jako wyróżnika
etnicznego, dostrzeganą także przez jego właściciela.
Na unifikację ubioru codziennego duży wpływ miała też szkoła i zakłady
pracy. Sprzyjały jej również ogólne tendencje unifikacyjne charakterystyczne
dla kultury masowej. Resztki odzieży tradycyjnej przeznaczano więc do prac
gospodarskich
lub przerabiano
- z damskich koszul szyto letnie bluzki
(wyszywane rękawy przeznaczając na poduszki), spódnice skracano i zwężano,
a z fartuchów szyto dziewczęce spódniczki (por. B. Bazielich, 1987). Natomiast
zawieranie związków małżeńskich z osobami z innych grup narodowościowych
powodowało kontaminację ubiorów odświętnych.

*

Obecnie ubioru ukraińskiego jako całości nie nosi się już zupełnie w życiu
codziennym. Zaniknęła jego funkcja praktyczna i coraz bardziej staje się on

�85
znakiem. Pełni więc funkcję kostiumu, używanego przez zespoły folklorystyczne, które na lokalnych świętach ludowych (Zielone Świątki, Dożynki) reprezentują mniejszość ukraińską. Uwidacznia się tu przekonanie, że rolę tę godnie
pełnić możne jedynie ubiór "najpiękniejszy", a więc naj bogatszy strój odświętny. Stąd zespoły występują w kostiumach złożonych z elementów strojów
noszonych przed II wojną przez bogatszych chłopów (na przykład gorsety
naszywane są zwykle cekinami, a nie kolorową lasetą, jak to było u biedniejszych). Funkcja wyróżnika zamożności ustąpiła więc funkcji narodowej.
W skład tych kostiumów wchodzą autentyczne części odzieży sprzed 50-70 lat,
cźasem jedynie, w zależności od potrzeb, przerobione. Są to głównie wyszywane koszule o dawnym kroju i motywach zdobniczych, zapaski i serdaki.
Elementów tych nie stara się już kompletować według kryteriów regionalnych.
Oznacza to, że straciły one funkcję wyróżnika regionalnego na rzecz manifestacji specyfiki narodowej.
Pomimo że gros zespołów ludowych, szczególnie tancerzy, tworzą osoby
młode nie uszyto dotąd nowych kostiumów, lecz nadal używa się tradycyjnych.
Choć czasem trochę zniszczone, cieszą się one większym szacunkiem i uważane
są za "ładniejsze" i "odpowiedniejsze" na występy. Występuje tu podporządkowanie funkcji estetycznej funkcji narodowej. Członkowie zespołów, jeśli nie
posiadają własnej autentycznej koszuli, gorsetu czy zapaski, starają się skądś je
zdobyć, czasem pożyczając od właścicieli tylko na występy (por. M. Wojciechowska, 1990, s. 20-21). Natomiast brakujące elementy stroju (na przykład
spodnie) uzupełnia się zgodnie z wyobrażeniem o "stroju typowo ukraińskim",
utożsamianym obecnie ze strojem z tak zwanej "Wielkiej Ukrainy" (Ukrainy
Centralnej). W ten sposób zespoły "Czeremosz" i "Sokoły" uszyły dla mężczyzn
bardzo szerokie spodnie i szarfy do przewiązania w pasie, a dla dziewcząt
krótkie spódniczki w kwiaty, nie znane wcześniej na terenach wschodniej
Lubelszczyzny. Nosi się je obecnie do tradycyjnych (pod względem kroju
i zdobienia) na tym terenie koszul. Powstało więc zestawienie sztuczne, mające
jednak w intencji nosicieli kostiumu odzwierciedlać strój ukraiński (Fot. 1).
Nastąpiła zmiana funkcji ślubnego nakrycia głowy panny młodej - wianka
ze sztucznych kwiatów przyozdobionego szarfami, który obecnie noszony jest
w czasie występów przez wszystkie dziewczęta i uważany za charakterystyczny
dla młodych Ukrainek. Buty uważane za "ukraińskie" różnią się znacznie
zarówno fasonem, jak i kolorem od obuwia noszonego we wsiach rodzinnych.
Również kobiety, które zmuszone były uszyć i wyhaftować nowe bluzki,
dostosowały ornamentykę i kolory do wzorów zamieszczanych w drukowanych na Ukrainie pismach poświęconych wyszywaniu.
Najwyraźniej więc następuje zlewanie świadomości regionalnej ("swój") ze
świadomością narodową ("ukraiński")
i przyznawanie
łącznej kategorii
"swój-ukraiński" wszelkim elementom kultury, które kojarzone są z którąkolwiek częścią Ukrainy. Obecnie, po powstaniu niezależnego państwa ukraiń-

�86

Fot. I. Zespół Pieśni i Tańca Ukraińskiego "Czeremosz". Występ z okazji Zielonych Świąt ("Święta
Ludowego"). Kuty woj. suwalskie. Fot. J. Dankowska, czerwiec 1987.

skiego, procesy
s. 20 i 33-34).

te uległy jeszcze

wzmocnieniu

(por. M. Wojciechowska,

1990,

*

Trochę inaczej przedstawia
się kwestia żywotności
pojedynczych
elementów odzieży tradycyjnej.
Starsze kobiety noszą powszechnie
fartuchy, choć są
one znacznie już przeobrażone
pod względem kroju, rodzaju tkaniny i zdobienia. W zimniejsze dni wkładają czasem starą kurtkę sukienną lub kabat. Te
części odzieży traktowane
są jednak jako stare i mało wartościowe,
noszone
głównie z oszczędności.
Choć ich specyfika wskazuje wyraźnie, że właścicielka
jest Ukrainką,
to jednak
funkcja
narodowa
nie jest tu intencjonalna
i - w przeciwieństwie
do zespołów ludowych
- ujawnia się mimo woli.
Istnieją również pojedyczne elementy tradycyjnego
ubioru, które nie tylko
przetrwały migracje i upływający czas, ale zaczęły żyć własnym życiem tworząc
formy nowe, odmienne
od tradycyjnych
i często zaskakujące,
a zgodne ze
współczesną
modą i gustem. Dotyczy to przede wszystkim sposobu zdobienia
tkanin wyszyciem krzyżykowym.
Technika wykonania pozostała tu nie zmieniona, ale widać wyraźne zmiany w kolorystyce. Coraz większą przewagę zyskują
kolory ciepłe - czerwony i pomarańczowy,
zestawiane z kontrastową
jasną
zielenią i czernią. Wskazuje to na odchodzenie
od typowych dla wschodniej
Lubelszczyzny
kolorów
ciemnych
głównie
czarnego
(rzadziej ciemnej

�87
zieleni, fioletowego, wiśniowego z małym dodatkiem żółtego, pomarańczowego
lub błękitnego) i czerpanie wzorów z drukowanych wzorników, w których
kolory czerwony i czarny prezentowane są jako "typowo ukraińskie". Pogląd
taki przejawia się nawet w popularnych piosenkach ludowych. Znów więc na
plan pierwszy wysuwa się funkcja narodowa tych haftów.
Trzeba przy tym zauważyć, że każdy przedmiot zdobiony haftem krzyżykowym niejako automatycznie nabiera w świadomości tutejszej ludności mocy
symbolicznego reprezentowania kultury ukraińskiej.
Spośród wytworów kultury tradycyjnej niektóre przetrwały do dziś, jednoznacznie odróżniając domy ukraińskie od polskich (por. M. Wojciechowska,
1990, J 9). Dzieje się tak szczególnie tam, gdzie gospodynie same lubią
wyszywać i ozdabiają dom własnymi robótkami. Do przedmiotów takich
należą tak zwane "portiery", na które składają się dwa pasma płótna,
o szerokości 30-40 cm każdy, wiszące po obu stronach okna i jedno
rozwieszone wzdłuż nad jego górną futryną. "Portiery" wyszywane są krzyżykami we wzory geometryczne o kolorycie czarno-czerwonym, według przekonania informatorek "typowo ukraińskim". W domach starszych osób spotyka
się sporadycznie do dziś ręcznie tkane "dywany" służące do przykrywania ław
i łóżek oraz obrusy ozdobione haftem przewlekanym lub tkanym.
Interesującym przeobrażeniom
uległy wyszywane ręcznie na surowym
płótnie makatki o motywach kwiatowych i zwierzęcych. W latach dwudziestych wyszywano je różnobarwną
lasetą stosując ścieg płaski-atłaskowy 7.
Obecnie spotkać można podobne makatki wyszywane wełną lub muliną,
podwójnym ściegiem krzyżykowym (zwanym tu "bułgarskim") na szarym,
kupnym płótnie. Ozdobione są wzorami powstałymi ze zwielokrotnienia
elementów geometrycznych, stosowanych do przyozdabiania koszul i zapasek.
Przeważającym kolorem jest znów kolor czerwony z dodatkiem czerni i zieleni.
Widać więc odwrócenie najczęściej spotykanego kierunku rozwoju haftów od
krzyżykowych, zazwyczaj geometrycznych, do atłaskowych, zwykle kwiatowych (rzadziej zwierzęcych) i od jednobarwnych do wielobarwnych. Jest to
więc powrót do techniki, ornamentyki i kolorystyki bardziej archaicznej, ale
uważanej za czysto ukraińską. W roli makatek występują też czasem bogato
wyszywane zapaski pozbawione wiązadeł.
Jednak najbardziej charakterystycznym wyposażeniem wnętrz domów ukraińskich są wyszywane krzyżykami poduszki, ich liczba sięga nawet 20 sztuk8. Część
z nich przerobiona została z rękawów starych koszul, niektóre powstały współcześnie. Pomimo zmiany formy przejawiającej się w przeniesieniu wyszycia
z boków na część przednią i znacznego zmniejszenia wielkości zachowały nadal
swoją ozdobną i prestiżową funkcję. Ich masowa ekspozycja w mieszkaniach
7 Na obszarze
tym tuż przed II wojną światową znany też był haft richelieu stosowany
głównie do pościeli i bielizny stolowej.
8 Można je też czasem spotkać jako
ozdobę siedzeń w samochodach osobowych.

�88
ukraińskich świadczy, że zachował się dotąd dawny kanon piękna oraz oceny
pracowitości gospodyni 9. Obecnie zyskały one jeszcze dodatkowo funkcję
narodową, której nie pełniły w wioskach ukraińskich przed wysiedleniem 10.
W niektórych domach przetrwały do dziś niezwykle oryginalne dzieła
ukraińskiej sztuki ludowej, jakimi są wyszywane krzyżykami na płótnie obrazy
święte. Umieszczone za szkłem i oprawione w ramki, wyobrażają najczęściej
Matkę Bożą lub Jezusa Chrystusa. Pod postacią świętą czasami znajduje się
napis wyszyty krzyżykami w języku ukraińskim z prośbą o opiekę i błogosławieństwo. Obrazy takie powstają i współcześnie. Obok obrazów świętych,
charakteryzujących się większą stylizacją postaci (Fot. 2), pojawiają się prace
o tematyce kwiatowej lub zwierzęcej. Następuje więc dostosowanie dawnej
formy do wymogów współczesnej mody i światopoglądu. Wszystkie wyżej
wymienione przedmioty wraz z innymi dodatkami (takimi jak: wyszywane
serwetki i bieżniki) nadają wnętrzom jednoznacznie ukraiński charakter.

Fot. 2. Współczesny obraz wyhaftowany krzyżykami. Nad nim zawieszony w tradycyjny sposób
ręcznik "paradny". Banie Mazurskie. Fot. J. Dankowska, wrzesień 1987.
9 Spotkałam
się w Baniach z opinią, że jak dziewczyna "nie umie wyszywać, to tak jakby
gotować nie umiała - męża nie znajdzie". Informator Bohdan Nazarowicz.
10 Jest to element
wyposażenia wnętrza, który również spotyka się w domach polskich.
Ornamentyka jednak odbiega znacznie od typowych wzorów ukraińskich. To samo dotyczy
kolorystyki.

�89
Następnym charakterystycznym elementem domów ukraińskich, zupełnie
nie spotykanym u Polaków, są ręczniki "paradne" wyszywane krzyżykami na
białym płótnie. Mają one szerokość 25-35 cm a długość około 200 cm
i wyszywane są na obu węższych końcach w wielobarwne "szlaki". Takie
rozmieszczenie haftu spowodowane jest wciąż zachowaną funkcją użytkową
i estetyczną ręcznika, który wiesza się nad ikonami tak, aby oba zdobione
końce zwisały ku dołowi (Fot. 2) lub okalały górny i prawy bok obrazu.
Ręczniki takie, choć rzadziej, wyszywa się również obecnie, głównie dla potrzeb

Fot. 3. Para młoda w strojach

z Centralnej Ukrainy. Banie Mazurskie.
listopad 1988.

Fot. S. Bernatowicz,

�90
cerkwi. Straciły one większość ze swoich niegdyś bardzo istotnych funkcji
obrzędowych. Jednak nadal dawnym obyczajem wiesza się wyszywany ręcznik
na krzyżu niesionym w kondukcie pogrzebowym. Jest wtedy jednoznacznym określeniem narodowości zmarłego. Wyszywany "paradny" ręcznik podniesiono w kulturze ukraińskiej do rangi symbolu narodowego i w tej roli
pojawia się w trakcie występów zespołów folklorystycznych, jako niezbędny
atrybut wielu tańców i pieśni ludowych. Powraca także czasem jako rekwizyt symbolizujący dawną tradycję i przynależność narodową w trakcie
obrzędowości ślubnej, ale w zupełnie nowej, zapożyczonej z kultury warstw
elitarnych, roli. Mianowicie państwo młodzi wychodząc z cerkwi przechodzą

Fot. 4. Krawat

męski haftowany

krzyżykami.

Wróble. Fot. J. Dankowska,

lipiec 1988.

�91

Fol. 5. Koszule pierwszokomunijne
naszytym na nową tkaninę.

uszyte z płótna fabrycznego i ozdobione starym haftem
Banie Mazurskie. Fot. 1. Dankowska, lipiec 1988.

pod ręcznikami trzymanymi nad ich głowami przez druhny i druhów (Fot. 3,
por. M. Wojciechowska, 1990, s. 38). Zdarza się, choć rzadko, że para młoda
pragnie jeszcze silniej podkreślić swą przynależność narodową występując na
ślubie w stroju ukraińskim lub ozdabiając suknię ślubną, chusteczki do
trzymania koron, krawat lub muszkę haftem krzyżykowym (por. M. Wojciechowska, 1990, s. 21), czego zupełnie nie spotyka się u Polaków.
Inną formą zastosowania haftu krzyżykowego dla wyodrębnienia własnej
grupy etnicznej (nie mającego zresztą odpowiednika w kulturze tradycyjnej) są
wyszywane krzyżykami krawaty, które mężczyźni zakładają na wesela i większe uroczystości (Fot. 4). Noszą je również w dni świąteczne mali chłopcy,
a powszechny jest zwyczaj, że zakładają wyszywane koszule w Dniu I Komunii
Świętej, czy idąc z rodzicami na wesele (por. M. Wojciechowska, 1990, s. 20).
Przed ł Wojną Światową koszule dziecięce rzadko kiedy zdobiono wyszyciem.
Natomiast pod koniec okresu międzywojennego i do roku 1947 dzieci miały
stroje haftowane prawie tak samo jak dorośli. Współczesne koszule szyte są
z płótna fabrycznego, zbyt cienkiego do wyszywania i dlatego naszywa się na
nie pasy haftowanego krzyżykami grubszego płótna (czasem jeszcze samodziałowego) odcięte od starych koszul dziecięcych. Zdobi się nimi zwyczajowo
stójkę, pazuchę i mankiety koszuli (Fot. 5). Nastąpiło więc przejście od stroju

�92

Fot. 6. Wystrój głównego ołtarza w cerkwi grekokatolickiej.
wrzesień 1987.

Banie Mazurskie. Fot. J. Dankowska,

świątecznego do obrzędowego (I Komunia Św., wesele) i równoczesne nałożenie
na funkcję obrzędową funkcji narodowej 11. Zastosowano przy tym archaizację
zarzucając znany już przed II wojną krój koszuli z kołnierzem wykładanym
i wracając do "typowo ukraińskiej" stójki (por. P. Bogatyriew, 1979, s. 167).
Przynależność do Cerkwi, zarówno prawosławnej jak i grekokatolickiej,
określa przynależność narodową. Naturalnym skutkiem takiego utożsamienia
11 Zjawisko powyższe zdaje się podważać
twierdzenie
dziecięcy nigdy nie pełni funkcji narodowej.

Bogatyriewa (1979, s. 207), że ubiór

�93
jest podkreślanie w wystroju świątyni elementów narodowych. Funkcję tę pełnią
wyszywane krzyżykami szaty liturgiczne, sztandary, obrazy i całe komplety
bielizny cerkiewnej w różnych kolorach, które zmienia się stosownie do świąt
i okresów roku liturgicznego (Fot. 6). Wszystkie wyżej wymienione przedmioty
powstały zaledwie parę lat temu, w oparciu o dawne techniki i wzory.

*

Duża różnorodność i pomyslowość w adaptacji starych form do wymogów
współczesnej mody świadczy, iż pewne elementy stroju (głównie haft krzyżykowy) starano się zachować a nawet rozwijać. Najwyraźniej, w sposób bardzo
silny, łączył się on z poczuciem tożsamości narodowej. Świadczy o tym również
zmiana funkcji wielu obiektów, które zatraciły swe pierwotne funkcje praktyczne, estetyczne czy obrzędowe na rzecz symbolicznego reprezentowania kultury
ukraińskiej. Również zmiany w technikach, ornamentyce i kolorystyce haftów
w kierunku ujednolicenia ich z haftami Ukrainy Centralnej świadczą o silnych
związkach emocjonalnych z "ojczyzną ideologiczną" i zaniku poczucia odmienności regionalnej na rzecz jednorodnej ukraińskiej identyfikacji narodowej.

BIBLIOGRAFIA
Bazielich

B.

1987 Odzież

i strój tradycyjny

ifolklorystyka

nich i północnych,
Bogatyriew

stroju

Ziemie

ludowego,

na ziemiach

zachod-

kultury

ludowej,

Warszawa.

Studia

w: Przemiany

i Materiały

społeczne

na Ziemiach

Zachodnich,

nr 9, Poznań.

W.
ifolklorystyka

zachodnich

w kształtowaniu

się społeczności

wobec problemu

tworzenia

i północnych,

lokalnych

się nowego

na Dolnym

społeczeństwa

Śląsku,

w:

na ziemiach

Opole.

A.

1928 Zarys
Kwaśniewski

etnografii

Rusi,

Lwów.

K.

1982 Zderzenie

kultur,

Warszawa.

A.

1964 Liczebno.~(
"Przegląd
Monografia ...

i rozmieszczenie
Zachodni"

1932 Monografia
Ossowski

w: Semiotyka

i ich typ kulturowy,

ludności
Zachodnie.

Etnologia

Kwilecki

po 1945 roku, w: Etnologia

społeczellstwa

Opole.

1987 Rola więzi krewniaczych

Fischer

Śląsku

się nowego

J.

1967 Kategorie
Czapran

zmian na Dolnym

tworzenia

P.

1979 Funkcje
Burszta

w procesie

wobec problemu

grup

mniejszosCl

narodowych

na Ziemiach

statys.tyczno-gospodarcza

województwa

lubelskiego,

red. I. Czuma,

S.

1967 Analiza
Posem-Zieliński

socjologiczna

poJrcia

ojczyzny,

w: Dzieła,

t. 3, Warszawa.

A.

1979 Koncept ja etniczności

Zachodnich,

nr 4, Poznań.

w amerykańskich

studiach

etnicznych,

"Lud",

t. 63.

Lublin.

�94
Pudło K.
1987 Łemkowie.

Proces

wrastania

w środowi.~ko

Dolnego

Śląska

1947-1985,

Wrocław.

Reinfuss R.
1990 Śladami

Warszawa.

Łemków,

Sakson A.
1991

Mniejszo.~('

niemiecka

i inne mniejszo,~ci

"Przegląd

w Polsce,

Zachodni"

nr 2 (259).

Serczyk W. A.
1990 Historia

Wrocław-Warszawa-Kraków.

Ukrainy,

Słownik etnologiczny
1987 Slownik

etnologiczny.

Terminy

ogólne,

red. Z. Staszczak,

Warszawa - Poznań.

Wakar A.
1971 Goldap.

Z dziejów

miasta

i powiatu,

Olsztyn.

Waluś D.
1983 Życie spoleczno-gospodarcze
lala

1976-1980,

w świetle analizy bud::ecólV gminy za

gminy Banie Mazurskie

praca dyplomowa,

maszynopis.

Winnicki M.
1965 Osadnictwo

Wojciechowska
1990

Tożsamość

kulturowa

przykladzie

Instytut

Joanna

ludno.~ci ukraińskiej

w wojelVódzcwie

olsztyńskim,

Olsztyn.

M.
mniejszości

rodzin pochodzenia

Etnologii

ukrańskiej

IV

Polsce

ukrailiskiego

IV

miejscolVo.vl'i Miascko),

IV

oparciu

li

wybrane

wyró::niki (na

praca magisterska.

UAM, Poznań.

Dankowska

TRADITIONAL

COSTUME

AS A DISCRIMINANT

OF AN ETHNIC

GROUP

(Summary)
In the article I tried to present changes in the function of costumes of the Ukrainians since
their resettlement to the territories of North-Eastern Poland. The disappearance of the traditional
costume has been accompanied by changes of functions of those of its elements which have proved
most durable. They include objects ornamented with cross-stitch embroidery and costumes used by
folklore performance groups, often composed of authentic parts of traditional clothing. In both
cases, those elements have survived since they acquired a new function - to represent Ukrainian
culture. Besides, new forms, not to be found in the traditional culture, have appeared both in the
material (men's ties, embroidered table covers) and ritual sphercs (passing of the groom and the
bride under towels held by groomsmen and bridesmaids, embroidered shirts as the first
communion costume). They were intended to emphasize the national identity of their owners. As
a result, the national function of the Ukrainian costume has proved the most vital - it assimilated
and repressed many of its original functions. It happened so because that function has allowed to
maintain and even develop the sense of the national identity of Ukrainians.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10596" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10574">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8a8ef2a0a707d87f825147b2e0cee582.pdf</src>
        <authentication>27abab5b19bbc5885c274ab6549424a9</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126241">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3417</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126242">
                <text>1981</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126243">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3203</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126244">
                <text>Antropologia kultury w Polsce - dziedzictwo, pojęcia, inspiracje (materiały do słownika, cz. III) / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1981 t.35 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126245">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1981 t.35 z.1, s.58-60</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126246">
                <text>Benedyktowicz, Zbigniew [et al.]</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126247">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126248">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126249">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126250">
                <text>Zbigniew Benedyktowicz
Czesław Robotycki
Ludwik Stomma
Jerzy S. Wasilewski

ANTROPOLOGIA KULTURY W POLSCE -

DZIEDZICTWO, POJĘCIA, INSPIRACJE

MATERIAŁY D O SŁOWNIKA, CZ. III

TARTU I RADZ'ECKA SEMIOTYKA

tycznymi

KULTURY

wszelkie

uporządkowane

wyższe,

sposoby

nadbudowane

wyrażania

nad

językowymi,

informacji,

posiadająco

Z a c z y n i j m y o d sprostowania: mówienie o ,,szkole w T a r t u ' " .

swoją gramatykę i słownictwo — systemy a r t y s t y c z n e , religijno

— j a k to się u nas przyjęło — jest właściwe t y l k o z wydawniczego

i t d . Realizacją danego s y s t e m u semiotycznego jest każdorazowo

p u n k t u widzenia. P r z y t a m t e j s z y m b o w i e m uniwersytecko w y ­

tekst—elementarna

dawany

często używane, zwłaszcza przez

jest z i n i c j a t y w y pioniera g r u p y , J u r i j a Łotmana jej

jednostka

kultury.

Pojęcie

Łotmana

—

tekstu

oznacza

—

dużo

organ —- , , T r u d y po z n a k o w y m s i s t i e m a m " , j a k też inne p u b l i ­

więcej niż t y l k o zapis w y p o w i e d z i , odnosić się może n p . również

kacje

do obrzędu j a k o „tekstu z a c h o w a n i a " . Jest n i m każda 1 — wy­

zbiorowe,

z innymi

których a u t o r z y są j e d n a k n a ogół związani

ośrodkami, a przede

strukturalno-typologioznyeh

w s z y s t k i m z sektorom badań

moskiewskiego

noznaw-stwa i Bałtuistyki A k a d e m i i

Nauk

Instytutu
ZSRR

Slowia-

(Wiaczesław

rażająca system semiotyczny,

2 —

odgraniczona

od ,,nic -

tekstów", 3 — s t r u k t u r a l n a całość o wewnętrznej organizacji.
Pojęcie „system modelujący" oddaje z kolei tę właściwość

I w a n o w , Władimir Toporów i i n . ) . Oczywiście ,.szkoła M o s k w a —

s y s t e m u znakowego,

T a r t u " nio s t a n o w i wyraźnie z u n i f i k o w a n e j g r u p y , przynależność

b u d o w y z jego pomocą m o d e l i świata l u b jogo fragmentów.

do której byłaby określona f o r m a l n i e —

ludzi

Poprzez t e i i a p a r a t myślowy — wyobrażenia, pojęcia, wierzenia —

obrębie

społeczność i jednostka percypują świat, przezeń możliwe jest

połączonych

wspólnotą

orientacji

t o aglomerat

semiotycznych

w

jaką

jest

modelowanie

czyli

możliwość

d y s c y p l i n p o k r e w n y c h , lecz tworzących wachlarz bardzo szeroki.

uporządkowanie jego obrazu. P i e r w o t n y m systemem

Owe d y s c y p l i n y t o przede w s z y s t k i m językoznawstwo, l i t e r a t u r o ­

jącym jest — t o oczywiste dla zakorzenionej w językoznawstwie

znawstwo

semiotyki —

i f o l k l o r y s t y k a (poza wyżej

wymienionymi

także

język. O n jest p o d s t a w o w y m

modelu­

„urządzeniom do

T . C y w j a n , S. N i e k l i u d o w , J . N o w i k , D . Segal, В. Uspienski —

m a t r y c o w a n i a " . Dostarcza członkom społeczeństwa i n t u i c y j n e g o

b y wymienić t y l k o autorów prac wiążących się z szeroko rozu­

poczucia strukturalności ,,(...) zmusza łudzi do t r a k t o w a n i a j a k o

mianą etnologią), o r i e n t a l i s t y k a (A. P i a t i g o r s k i j , B . Ogibenin),

s t r u k t u r t a k i c h zjawisk, których strukturalność nio jest oczy­

szczegółowa etnografia (A. B a j b u r i n , G. L e w i n t o n ) , po części

wista

h i s t o r i a (A. Guriewicz), b y zmilczeć o przedstawicielach n a u k

modelujące, któro znacznie

m a t e m a t y c z n y c h i biologicznych.

wistość, określają sposób widzenia świata, programują na za­

Co ląozy tę niemałą grupę badaczy ? J a k pokrótce scharak­
teryzować

olbrzymią ilość i c h p u b l i k a c j i ,

imponujących

eru­

( I . 179)". N a d n i m nadbudowane

są wtórne

systemy

k o n k r e t n i e j strukturyzują

rzeczy­

sadzie cybernetycznej ludzkie działanie. ( W t e j ostatniej k w e s t i i
radzieccy semiotycy powołują się n a prekursorskie prace psy­

dycją a niezmiernie rozstrzelonych w swej orientacji ?* Badacze

chologa L . Wygotskiego

ci, po pierwsze, traktują kulturę j a k o sieć kanałów k o m u n i k a c j i

on znak j a k o środek k i e r o w a n i a l u d z k i m zachowaniem)

i j a k o i n w e n t a r z j e j produktów —

„niedziedziczną pamięć",

zbiór zalegalizowanych

wtóre, podstawową

tekstów. Po

rolę

w budowie metodologii badań k u l t u r j ' przypisują lingwistyce,

z l a t 3 0 - t y c h w których rozpatrywał

Pora obecnie przedstawić z bliska prace — n a ogól wspólnie
pisano —

t y c h dwóch uczonych, którzy

badając

różnorodne

systemy modelujące najbliżsi są etnograficznej p r a k t y c e . Są t o

logice i t e o r i i i n f o r m a c j i , traktując każdy b a d a n y system se-

przytłaczające

m i o t y c z n y ( k u t y p o l o g i i których zmierzają) j a k o hierarchicznie

spojrzeń p u b l i k a c j e W .

u s t r u k t u r y z o w a n y język — „system systemów" — który można

Ci znawcy języków indoeuropejskich Jokują mitologię słowiańską

badać s t o s o w n y m i d l a każdego p o z i o m u m e t o d a m i (jak w ję­

na t l e mitów indoeuropejczyków, idąc w j e j r e k o n s t r u k c j i w ślad

zykoznawstwie

za Jakobsonem, i częściowo D u m e z i l e m , a rehabilitując jeszcze

-— od fonologii do p o e t y k i t e k s t u ) . Po

trzecie

erudycją.,

rozległością
I wa no wa

tematyki
i

W.

i

śmiałością

Toporowa.

badacze c i widzą stosowalność swych m e t o d do badań zjawisk

XIX-wieczne

k u l t u r o w y c h wszystkich epok i różnych obszarów, traktując n a

Traktują ją j a k o bogatą, złożoną i zhierarchizowaną. Odtwarzając

t r a d y c j o szkoły mitologicznej

(Afanasjow

r

i in.)

równi treści duchowe k u l t u r archaicznych oraz złożone zjawiska

d a w n y słowiański system r e l i g i j n y ustalają szość jego poziomów

a r t y s t y c z n e w k u l t u r z e współczesnej (stąd n p . wiersz M a n d e l -

— o d najwyższej w a r s t w y p a n t e o n u przez postacie

sztama pojawiający się w kontekście analizy m i t u ) .

zowane, demoniczne, herosów, s y l w e t k i z tekstów d r o b n y c h aż

Przybliżmy

niektóre t e r m i n y , powtarzające

kacjach radzieckiego
wtórne semiolyczne

się w

publi­

„nowego podejścia". Pojęcie kluczowe t o

systemy

modelujące. Rozłóżmy je na części

po człowieka w jego f u n k c j a c h s a k r a l n y c h ( W . I w a n o w , W . To­
porów, Sławianskije jazykowyje
sistiemy.

Drewnij

modielirujuszczije

Moskwa

pieriod,

zawierają

Pierwszy

w którym naczelne miejsce zajmowała idea Drzewa

n e u t y c z n y pogląd, że z n a k i nie mogą istnieć poza
relacjami,

wzajemnymi

w o d e r w a n i u o d systemu. T a k jest w p r y m a r n y m

systemie s e m i o t y c z n y m , j a k i m jest język n a t u r a l n y , gdzie •—
p r z y p o m n i j m y rzecz wiadomą — cząstki elementarne (jednostki
dyskretne

fonemy)

nie mają

autonomicznego

myślenia t y p u

kosmologicznego,
Kosmiczne­

u n i w e r s a l n y k o m p l e k s z n a k o w y , wieloaspektowy

symbolicznie

zapisujący

podstawowe

wyobrażenia

na

obraz
temat

świata i d y n a m i k i jego r o z w o j u .
Analizując mitologię kosmogoniczną, a u t o r z y rekonstruują

znaczenia,

nieistniejący już tekst słowiańskiego m i t u o Gromowładcy poko­

a cechy d y s t y n k t y w n e , dzięki którym są one odróżnialne, ist­

nującym Żmija, p r z y c z y m kolejne e t a p y p o j e d y n k u odtwarzane

nieją t y l k o w relacjach (nacechowanie — nienacechowanie: n p .

są n a podstawie wzmianek w d r o b n y c h t e k s t a c h , t a k i c h j a k za­

dźwięczność — bezdźwięczność). Są również s y s t e m a m i semio-

gadki,

58

—

go —

analizę przejawów

semioliczeskije

1965 ( I ) . Liczne i c h prace

składowe: system semiotyczny (znakowy) i system modelujący.
człon zapisuje z n a m i e n n y d l a s e m i o t y k i a n t y h e r m e -

wyspecjali­

magiczne

formuły,

g r y dziecięce

a nawet

rekwizyty

�obrzędowe: f i g u r k i krów z ciasta, lepione n a k o r o w a j u , dające

„szkoły M o s k w a — T a r t u " poszerzają naszą koncepcję człowieka

się odczytać j a k o k r o w y p r z y drzewie k o s m i c z n y m . Utwierdzają

i kultury,

j g

w

one autorów w p r z e k o n a n i u , że p r z e d m i o t e m sporu o b u m i t y c z ­
n y c h personaży było bydło. A n a l i z y te dowodzą (a może raczej:
zakładają?) że wielo tekstów s t a n o w i przekształcenie głębokiej
struktury

mitu

kosmogonicznego,

składając

się na jogo krąg

który może obejmować różne realizacje w różnych

transformacji,

systemach z n a k o w y c h (magia, s z t u k i piękne i t p . ) .
Stały schemat. — inwariant

daje się odnaleźć w

allorytualach

m i t u , a więc w t a k i c h przekształconych już wobec t e k s t u p i e r w o t ­
nego

działaniach

obrzędowych,

f o r m y wyjściowej.

które

zachowały

strukturę

I w a n o w i Toporów wymieniają t u n p . grę

dziecięcą w k o t k a i myszkę, które to postacie

miałyby

być

alloporsonażami odpowiednio Gromowładcy i Żmija (tezę u p r a w ­
dopodobnić m a fakt przedstawiania Boga R a w postaci k o t a ,
uśmiercającego węża p o d s y k o m o r e m =

drzewem

kosmicznym

Dobrą bibliografię t y c h w y d a w n i c t w (notującą n p . ok.
300 p o z y c j i samego t y l k o W . I w a n o w a ) s t a n o w i książka: K . E i mermacher, S. Shishkoff, Subject Bibliography
of Soviet Se­
miotics.
The Moscow-Tartu
School, A n n A i b o r 1977. T e k s t y
polskie i b i b l i o g r a f i a : Semiotyka kultury, wybór i opracowanie
E. Janus i M . R. Mayenowa, przedmowa S. Żółkiewski, W a r ­
szawa 1975.
Wyraźnie podkreśla się inspirującą rolę dawnej p r a c y
A . Zołotariewa, Dualnaja
organizacja
pierwobytnych
narodów:
proischożdienie dualisticzeskich
kosmogonii
(rękopis z r. 1941,
w y d a n y p t . Rodowoj strój i pierwobytnaja
mifologia,
Moskwa
1964) który na m a t o r i a l e z całego świata udokumentował za­
sadę b i n a r y z m u w organizacji d a w n y c h g r u p społecznych i w i z j i
świata.
1

2

w egipskiej księdze zmarłych). Przykładem innego przekształ­
cenia mają

być i k o n y „ Ś w . J e r z y zabijający

s m o k a " — na

V A N GENNEP

których wyobrażenia gór i wód w pejzażu miałyby być echem
jaskiń, w których Żmij pochował ukradzione bydło l u b zamknął

Van

w o d y z i e m i i nieba.

A u t o r m . i n . Mythes

Wypada

wspomnieć, że procedura o d k r y w a n i a i n w a r i a n t u

Gennep

moeurs

w różnych w a r i a n t a c h , powstających w h i s t o r y c z n y m procesie

Paris

transformacji

Folklore.

(procedura której p o d w a l i n y położył W . P r o p p ,

imię którego nierzadko przywoływane jest przez autorów z g r u p y

(1873—1957)

etnograf

et legendes. Essais

d'ethnographic

1908—1914; La formation

1924;

Croyances
Manuel

de folklore

francais

współczesnego f o l k l o r u francuskiego)

I w a n o w , W . Toporów, Inwariant
kich

i folklornych

folkloru.

tiekstach

Sbornik

i transformacii

(w:) Tipołogiczeskije

statiej pamiali

(W.

w mitołogiczesissledowania

W. J a . Proppa,

po

M o s k w a 1975,

dzieciństwo,

młodość,

Religions
t. I — V ,

Paris

1910; Le
Paris

francaises,

(Podręcznik

contemporain

ohrzest,

diachronię.

Paris 1906;
et linguistique,

populaires

ryzacji

synchronii o

folklorysta francuski.

des legendes,

et coutumes

t a r t u s k i e j ) znamienna jest d l a radzieckiej t e n d e n c j i do histos e m i o t y k i , pogłębienia

i

et legendes d'Australie,

t . I , cz. 1 •— n a r o d z i n y ,

narzeczeństwo;

Paris

1943;

t . I , cz. 2 — ślub, pogrzeb, 1946; t . I , cz. 3 — zapusty, post,
Wielkanoc, 1947; t . I , cz. 4 •— c y k l m a j o w y , noc świętojańska.
1949; t . I , cz. 5; letnie obchody p a t r o n a l n e i rolnicze, 1 9 5 1 ;
t . I , cz. 6 — jesienne obchody patronalne i rolnicze, 1953; t . I ,

s. 4 4 — 7 6 ) .
Penetrujący mitologiczne przedpole h i s t o r i i Toporów stwier­
dza związek m i t u kosmogonicznego

z t e k s t a m i quasi-historycz-

n y m i , dotyczącymi legendarnych dziejów m i a s t a : mitologiczne
pradzieje W i l n a tworzą kompleks z n a k o w y , który mógł o t r z y ­
mywać konkretną realizację w fabułę m i t u , w schemacie quasi-

cz. 7 — c y k l d w u n a s t u d n i , 1958; t . I I I — kwestionariusze,
p r o w i n c j o i regiony, b i b l i o g r a f i a adnotowana,

1937; t . I V

—

b i b l i o g r a f i a a d n o t o w a n a , indeks, 1938 (t. I I — b r a k , razem
s. 4244). Również tłumacz i p o p u l a r y z a t o r w y b r a n y c h

dziel

m . i n . : J . Frazera, A . C. H a d d o n a , E . W e s t e r m a r c k a .

społecznej,

W y b i t n y współczesny e t n o g r a f f r a n c u s k i — Nicole Belmont

w t o p o g r a f i i , w poezji, w języku. N i e w o l n o p r z y t y m nalegać

nazwala A r n o l d a V a n Gennepa „twórcą e t n o g r a f i i f r a n c u s k i e j "

-historycznym,
na

rytuale,

pierwszeństwo

złożoności,
to

w

Wilno,
wyje

wszystkich

zniekształceniem

Wil'na:

ramach

którejkolwiek

udziału

bowiem

w

gorod

instytucji

interpretacji i
aspektów

obrazu.

(W.

negować i c h

jednocześnie,
Toporów,

(w:) Bałto-slawianskije

i mit

grozi
Vilnius.

etnojazyko-

Ważne miejsce

w d o r o b k u o m a w i a n y c h autorów

zajmuje

analiza wytworów k u l t u r y duchowej przez p r y z m a t tkwiących
w n i c h d y c h o t o m i c z n y c h opozycji.

Posiłkując się materiałem

e t n o g r a f i c z n y m z k i l k u n a s t u k u l t u r s k o m p l e t o w a l i o n i — co­
k o l w i e k mechanicznie w p r a w d z i e , bez o m a w i a n i a związku po­
między

kategoriami

opozycji

linearnycłi

—

uniwersalny

zestaw

semantycznych

( t y p u góra-dół, prawo-lewo

i t d . , łącznie

78 p a r , w t y m niektóre bardzo p r z y p a d k o w e ) . Te metajęzykowe
kategorie

są

charakterystyczne

systemów

symbolicznej

dawnych

mitologii, przy

uniworsalny

tak wybitni

ludoznawcy, j a k Pierre

( E m i l N o u r r y ) czy P a u l Sebillot.

P o m n i k o w y Manuel

Saintyves
obejmuje

b o w i e m nie t y l k o szeroką syntezę f o l k l o r u różnych regionów
F&gt;aneji, lecz również u n i k a l n y wykład m e t o d y k i badań tere­

s. 34).

kontakty,

i jest t o tytuł w pełni uzasadniony, p o m i m o , że poprzedzali
V a n Gennepa

dla wszystkich

charakter owych

b y szukać b e z p r o d u k t y w n y c h rozważań o t y p a c h a n k i e t czy
formacie k a r t e k do zapisu i n f o r m a c j i (polski nonsens etnogra­
f i c z n y — pół ( ? ! ?) k a r t k i maszynopisu); znaleźć można n a t o m i a s t
systematyczny

kwestionariuszy

używanych

po

dziś

c y c h w ięc pozyskiwanie o d p o n a d 40 l a t w pełni porównywalnych
r

materiałów.
Znaczenia dzieła A r n o l d a v a n Gennepa d l a nowej etnologii

strukturę

polskiej

omawiani autorzy

akcentują

nawet

k a t e g o r i i , n p . powszechne n a

zestaw

dzień do opisowej d o k u m e n t a c j i k u l t u r y l u d o w e j , umożliwiają­

determinują

klasyfikacji,
czym

archaicznych

n o w y c h i o p r a c o w y w a n i a i c h wyników. Wykład, w którym d a r m o

nie wyznaczają

jednak

zasługi etnograficzne.

jego

Decyduje

lokalne, prekursorskie
o n i m jedna

przede

w s z y s t k i m jego praca — wydane w 1909 Les rites de passage
B y zrozumieć pojęcio „obrzędów przejścia"

całej prawie k u l i ziemskiej o d czasów p a l e o l i t u wiązanie płci

{Obrzędy przejścia).

męskiej ze stroną prawą a kobiecej z lewą ( W . I w a n o w ,

cofnąć się n a j p i e r w m u s i m y do t r z e c h d o k o n a n y c h przez A r n o l d a

Toporów,
Moskwa

Issledowanija

w

oblasti

słowiańskich

W.

driewnostiej,

1974) .
2

1 — iż w myśli m i t y c z n e j czas (również i czas życia ludz­

Wobec prac o w y c h uczonych t r u d n o pozostać obojętnym;
jedne

v a n Gennepa f u n d a m e n t a l n y c h ustaleń:

wywołują

podziw,

inne

—. p r z y n a j m n i e j

zaskoczenie

(gdy n p . opisują swe wrażenia z kontrolowanego e k s p e r y m e n t u

kiego) nie przebiega linearnie, lecz cyklicznie i zawsze powTaca
do siebie; nie z n a więc początku a n i końca.
2 — iż czas t e n m a c h a r a k t e r periodyczny

(segmentarny).

z meskaliną, przedsięwziętego z r a c j i zainteresowania d l a r o l i

T r w a n i e r o z w i j a się o d cezury do cezury; p r z y c z y m każdy jego

halucynogenów

okres (odcinek) m a swoją własną wartość,

(gdy

—

w k u l t u r z e ) , czasem •— zgoła

opierając

niedowierzanie
oraz zasadzie

3 •— iż pozycja j e d n o s t k i w rzeczywistości społecznej k o n s t y ­

t r a n s f o r m a c j i postaci m i t o l o g i c z n y c h suponują związek staro­

t u o w a n a jest w k u l t u r a c h l u d o w y c h i p l e m i e n n y c h przez rytuał,

żytnych M u z (gr. Mousai) z m y s z a m i , w t y m także z bohaterem

nie zaś zobiektywizowane f a k t y biologiczne. Że więc, co d o b i t ­

kultury

nie p o t w i e r d z i l i później m . i n . Gerardus v a n der Leeuw, Mifcea

masowej

się n a zbieżności językowej

—

Mickey

Mouse...

Zawsze j e d n a k

prace

59

�E l i a d e , czy Claude Levi-Strauss, człowiek dorosły t r a k t o w a n y

mieć żadnej k o n k u r e n c j i . Toteż zwłoki nieszczęśliwca po p r o s t u

może być j a k dziecko i za nie u z n a w a n y , o i l o n i e przeszedł

zachowano

uprzednio i n i c j a c j i w j e j uznawanej przez daną grupę f o r m i e ;

Jest t o k l i n i c z n y wręcz opis m e d i a c j i . Przyjmując

zmarły nie p o c h o w a n y nie jest zmarłym w pełnym słowa tego

m i t u zmarły naczelnik znajduje się b o w i e m jednocześnie w sta­

znaczeniu etc.

nie śmierci (nio jest już pośród żywych) i życia (nie został po­

T r w a n i e (czas) jest więc w świadomośoi m i t y c z n e j niekoń­
czącym się łańcuchem różnych jakościowo ogniw, p r z y
przejście

z

jednego

ogniwa

(stanu)

do drugiego,

czym

kolejnego,

grzebany

poza

=

życiem, ale również nie w stanie śmierci."

1

kategorie

nie odszedł spośród żywych), równolegle sytuując

się poza oboma t y m i s t a n a m i . Jego sytuacja dajo się więc opisać
formułą:

usankcjonowane być m u s i przez obrzęd, rytuał. N a obrzęd t a k i
składają się — podług A r n o l d a v a n Gennepa — t r z y zasadnicze
fazy:

rytuał oddzielenia

marge) i przyjęcia (d'agregation).
odpowiadają

n p . rozplećmy

dokonuje

się magiczne

g r u p y ze

stanu

( ~ х Д ~ У )

Z = (x-Ay)A

•

(rites do separation), marginesu (do
W

pierwszej

z n i c h , której

w p o l s k i m obrzędzie

weselnym,

wyłączenie, uwolnienie j e d n o s t k i l u b

dotychczasowego;

w trzeciej

( n p . oczepiny)

następuje włączenie do s t a n u nowego. -Natomiast faza

gdzie x i v oznaczają odpowiednio człony opozycji życie : śmiorći
Podobno

elementy

mediacyjne

towarzyszą k a ż d e j

opozycj

I t a k n p . w opozycji dzień : noc c l m r a k t o r m e d i a c y j n y uzyskiwać
będą zmierzchy i świty, w opozycji dwócli przestrzeni — i c h

środ­

granice; w opozycji męskie : żeńskie — obojnakie etc. Totoż za

k o w a — faza marginesu, t o czas, k i e d y p o d m i o t a k c j i r y t u a l n e j

swoiste r e g n u m m e d i a t i o r u m uchodzić może m i t y c z n y środek

znajduje się już poza stanem p o p r z e d n i m , a jeszcze poza nas­

świata u s y t u o w a n y pomiędzy członami o p o z y c j i : lowe : prawe,

tępnym, jest więc niejako w y r z u c o n y poza
poza świat, właśnie na M A R G I N E S
bycia —

t o co określone,

czasu. I t e n właśnie okres

nie b y c i a , okres marginesu jest t u

najważniejszy,

góra : dół, wschód : zachód, północ : południe i t p . T e n o s t a t n i
przykład nakazuje jedna.k zwrócenie u w a g i n a jeden
aspekt

zjawiska

mediacji.

Otóż

w opozycji

s t a n o w i o oryginalności t e j g r u p y rytuałów, które nazwał A r n o l d

środka) : zewnętrzne (na zewnątrz) t e n sam „środek

v a n Gennep „obrzędami przejścia".

w t a p i a się w joden z członów przeciwstawienia. W

W okresie t y m j e d n o s t k a l u b g r u p a znajduje się z jednej

jeszcze

wewnętrzne

więc od tego, które opozycje są eksponowane

(do

świata"

zależności

(lub występują)

s t r o n y — co jest poniokąd prasformułowaniom s t r u k t u r a l n e g o

w systemie, element Z może pełnić funkcje mediacyjne i wchodzić

pojęcia m e d i a c j i — poza d w o m a s t a n a m i X i Y , należąc jedno­

w związki z i n n y m i elementami o t y m s a m y m charaktorzo l u b

cześnie do n i c h o b u ; z d r u g i e j s t r o n y n a s k u t e k u s y t u o w a n i a

odgrywać rolę członu opozycji łącząc się wówczas z o d p o w i e d n i m i

poza t y m co określone, ciągle i sklasyfikowane staje się elemen­

członami pozostałych przeciwstawień. Spójnik „ l u b " nie oznacza

t e m , uczestnikiem owego świata n a opak, który w wiele l a t później

t u b y n a j m n i e j a l t e r n a t y w y . Poszczególne elementy mogą b o w i e m

opisywać miał n p . Michał B a c h t i n . Zdekodowanie t e j m i t y c z n e j

pełnić (i wobec mnogości opozycji w systemie

l o g i k i p o z w a l a n a m zaś n a koherentną interpretację t a k i c h n p .

rolę opozycyjną i mediacyjną jednocześnie. Poprawna

analiza

zjawisk, j a k n o r m a defloracji p a n n y młodej przez obcego (stąd

w i n n a zdawać

danego

ius p r i m a e noctis), u s t a w i a n i a przeszkód n a drodze

orszaku

często pełnią)

wówczas sprawę z o b u umiejscowień

z n a k u w systemie i ze wszystkich, częstokroć pozornie sprzecz­
n y c h , relacji, w które w n i m wchodzi.

nowożeńców i t d .
T a k więc potrzeba było z górą pól w i o k u i doświadczeń p a r u

W a r t o p r z y t y m zwrócić uwagę, iż k o n s t r u k c j e „ c z y s t e " ,

Gennepa

oparte l i t y l k o n a k o m b i n o w a n i u p a r a l e l n y c h członów opozycji

m o d e l mógł zostać w pełni z r o z u m i a n y i w y k o r z y s t a n y . Rozbu­

mają często w m i t a c h znaczenie p o t e n c j a l n y c h wzorców. N a t o ­

d o w u j e m y go zaś n a d a l ( P a t r z : Alkmeny

Że zaś żadna

miast w codziennej, dostępnej „ p r a k t y c e " d y s k u r s u mitycznego

z ważniejszych prac A r n o l d a v a n Gennepa n i e została po dziś

d o m i n u j e g r a mediacji. Z sytuacją taką m a m y do czynienia

dzień przetłumaczona n a język polski? Cóż, zdarzają się, choć

chociażby

może n a z b y t często, i w i e l c y z a p o m n i a n i . Toż n a w e t w rodzmnej

wiańskim micie kosmogonicznym,

pokoleń etnografów,

b y zaproponowany

przez V a n
magia).

w analizowanym

przez

Ryszarda

Tomickiego

gdzie opozycyjny,

sło­

binarnie

F r a n c j i p r z y p o m n i a n o sobie o n i m i zaczęto korzystać z jego

w y p r e p a r o w a n y Diabeł — przez duże D — pozostaje,

inspiracji,

nie ujawniającym się w baśni czy obrzędzie, a b s t r a k t o m ; zas­

praktycznie

dopiero

w

ostatnim

dziesięcioleciu,

dzięki s t a r a n i o m Nicole B e l m o n t i Isaaca C h i v y .

Ł

g

tępują go zaś w folklorze modiacyjne diabły — przez małe d .
Również

2

w m i t y c z n y m wartościowaniu czasu czy przestrzeni

c h a r a k t e r y s t y k a poszczególnych czasokresów (stanów) czy miejsc

MIT A L K M E N Y
Sensu

sporadycz­

pozostaje

striclissimo:

udokumentowana, przez L u d w i k a Stommę na

przykładzie słowiańskich obrzędów przejścia (patrz —&gt;) s t r u k t u ­
r a l n a jedność specyficznych

— mediacyjnych k a t e g o r i i czasu,

przeszkadza

często

niedopowiedziana,

jednak

eksponowaniu

niedookreślona;
obrzędowego,

co

nio

magicznego

i t p . znaczenia s t r e f między n i m i granicznych — m e d i a c y j n y c h .
Nazwa

„magia A l k m e n y " pochodzi od i m i o n i a księżniczki

powodująca

tebańskiej — m a t k i Heraklesa. Postać Heraklesa, n i t o Boga.

współwystępowanie i wymienność t y c h k a t e g o r i i p r z y a p l i k o ­

n i człowieka (ojcem był Zeus), poczętego w noc, która nie była

w a n i u szeregu

nocą (Zeus nakazał H e l i o s o w i przez t r z y d o b y wygaszać ognie

przestrzeni

i bytów

(oś teognozyjno-kosmiczna),

działań o charakterze m a g i c z n y m (np. w t z w .

modyc3'nte ludowej). Sensu largo: zasada łączenia się (а Л Ь Л с Л ...

słoneczne), obdarzonego

...n)

kleństwem... ogniskuje t y l e mediacji, że zaiste uznanie jego m a t k i

i wymionności

(a V b V о V ...n) elementów

w dyskursie m i t y c z n y m . Z a elementy

mediacyjnych

mediacyjne

uważa się

błogosławieństwem, które było

prze­

za patronkę zjawisk g r a n i c z n y c h , pośrednich wydaje się w pełni

p r z y t y m w poststraussowskim strukturałiźmie zjawiska, które

uzasadniono. A zresztą, czyż w nauce w której m a m y już k o m ­

wykazując wyraźne związki z oboma członami d a n y c h opozycji

pleks

konstytuują wszelako

skłonności niewydarzonego Narcyza... nic zasługuje na upamięt­

odrębną jakość, nie przynależą więc do

żadnego z t y c h członów.
Pisze n p . Gerardus v a n der L e e u w : „ K t o nie jest pogrzebany

kulawego

Edypa,

syndrom

zbrodniczej

Klitajmestry,

nienie księżniczka, która „przewyższała wszystkie inno k o b i e t y
то

swoich czasów urodą i r o z u m o m " . . . ?
3

nie jest także m a r t w y . M . H . K i n g s l e y znalazła na Kalabarze,
w d o m u naczelnika plemienia, zwłoki jego nieżyjącego poprzed­
n i k a . Przebiegły k a c y k nie chciał dać go pogrzebać, ponieważ
po spełnieniu togo r y t u jego p o p r z e d n i k byłby ostatecznie niożywy, a w t e d y mógłby z n o w u przyjść n a świat. Następca t a k
b y l przekonany o trwałej wartości mana naczelnika, że nie chciał

60

G. v a n dor Leeuw, Fenomenologia
religii,
Warszawa
1978, s. 249.
J . R. T o m i c c y , Drzewo życia, W arszawa 1976.
* R. Graves, Miły greckie, Warszawa 1974.
1

2

T

�LIST D O REDAKCJI

(...)

Czytając

w n r 1/80 artykuły •— Wielkanocne

str. 15 i Krasnobrodzkie

Palmy

wieńce, s t r . 21 ośmielam się nadmienić,

stroje gospodyń w i e j s k i c h , mężczyźni w s t y l i z o w a n y c h strojach
chłopskich

(8 osób), młodzież, dzieci —

wszyscy

gromadnie

że we w s i Niegownice — 8 k m od H u t y K a t o w i c e , zachował się

idą w g r u p a c h z orkiestrą i niosą wieńce w y k o n a n e ze zbóż,

zwyczaj, że na Niedzielę Palmową w y k o n u j e się masowo bardzo

kwiatów p o l n y c h i ogrodowych,

wiele p a l m . W t y m r o k u (80) było p o n a d 400 s z t u k . Niektóre

owoców często w połączeniu z narzędziami r o l n i c z y m i i domo­

makówek, orzechów, j a r z y n ,

kwiatów

w y m i . Niesie się chleby, bułki, ciasta z n a p i s a m i i t p . Ważne

żywych, suchych t r a w , sztucznych kwiatów, bibuły, wstążek...

jest, że t r w a t o o d bardzo dawna i jest bardzo autentyczne bez

T r z y w i o s k i konkurują zo sobą.

specjalnej reżyserii i o charakterze

wspaniale,

wysokie,

smukłe,

barwne,

wykonane

z

Drugą uroczystością znaną n a całą okolicę t o dzień 15
sierpnia — M . Boska Zielna — dożynki parafialne —

„owoc

z i e m i i p r a c y rąk l u d z k i c h " niesiony jest do kościoła. B a r w n e

masowym.

Załączam k i l k a zdjęć z N i e d z i e l i P a l m o w e j r . 1980 i z 15
sierpnia.

(...)
Ks.

Kazimierz

Mrówka

61

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10595" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10573">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6d7cde74fead88151042105a4d42c31e.pdf</src>
        <authentication>813b7a89d64dbf995dba34b216dce11e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126229">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5299</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126230">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126231">
                <text>2003</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126232">
                <text>podróże - opisy i relacje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126233">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4921</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126234">
                <text>W drodze do Wenecji / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2003 t.57 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2003 t.57 z.1-2; s.161-173</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126236">
                <text>Czaja, Dariusz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126237">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126238">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126239">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126240">
                <text>�DARIUSZ CZAJA

„Wenecja” : nazwa i mit

W

enecja zjawia się przy nas najpierw jako imię.
Imię własne. W imieniu własnym zgęszcza
się zagadka pojedynczej tożsamości. Imię
znaczy i naznacza. Wywołuje do istnienia, wywołuje
właśnie: „po imieniu”. Imię własne jest skrótowym em­
blematem osobności. Wyrywa obiekt nazywany z conti­
nuum elementów podobnych czy bliskoznacznych, wpi­
sując go tym samym do katalogu bytów szczególnych.
Należy więc przede wszystkim do tajemniczej idiomatyki istnienia. Jak przekonująco pokazał Roland Barthes,
rozważając Proustowską semiotykę imion w W poszuki­
waniu straconego czasu, nazwa własna jest czymś daleko
głębszym niż semiotycznie pojmowany wskaźnik. Ten
bowiem po prostu odsyła do swego przedmiotu, sam nic
nie znacząc. Tymczasem nazwa własna jest znakiem, i to
znakiem szczególnym: „jest to znak wielowymiarowy,
gęsty, brzemienny w sens, znak, którego żadne użycie
nie ograniczy, nie spłaszczy, w przeciwieństwie do nazwy
pospolitej, której sens zawsze określany jest przez zdanie”.1 Nazwa własna u Prousta ma swoją autonomię,
buduje wokół siebie niepowtarzalną aurę, opalizuje wła­
snym światłem znaczeń. Imię własne zawiera w sobie
trzy właściwości: zdolność esencjalizacji - bo odwołuje
się tylko do „tego” jednego obiektu, zdolność przywoły­
wania - bo daje nieograniczoną możliwość „napotyka­
nia” go, wreszcie zdolność zgłębiania - bo nazwa taka
może być przedmiotem dalszej pracy interpretacyjnej.
Narrator Prousta nie mogąc doczekać się upragnionego
wyjazdu nad Lagunę, wzywa - jak pamiętamy - imię
Wenecji po wielekroć i ta święta Nazwa ma dla niego
prawdziwą moc stwórczą: urzeczywistnia - choćby ulot­
nie - miasto jego najgłębszych pragnień. Dźwięk „We­
necja” przyzywa Wenecję prawdziwą, rozbudza pragnie­
nie, ale go nie zaspokaja.
Nazwa „Wenecja”, jak zobaczymy, nie tylko dla bo­
hatera Prousta odznacza się taką semiotyczną gęstością.
Również w wielu innych przypadkach tworzy jednora­
zową wiązkę sygnałów o dużym natężeniu: wywołuje
obrazy, podsuwa słowne skojarzenia, stwarza mikroko­
smos oddziałujący na wszystkie zmysły. W imieniu „We­
necja” zdeponowane jest wyobrażenie o niej, a może ra­
czej: wyobrażenia, bo nie ma wszakże jednej Wenecji,
takiej samej dla wszystkich. Ale są przecież dobrze zna­
ne uniwersalia. „Wenecję”, głównie dzięki opowiadaniu
M anna (choć nie tylko) spowija śmiertelny całun2,
i choćbyśmy się przed tym wizerunkiem bardzo bronili,
„Wenecja” zawsze już będzie, mniej czy bardziej, śmier­
cią podszyta. W „Wenecji”, nie tylko dzięki rodzajowi
gramatycznemu, immanentnie obecna jest też kobie­
cość wraz z całym bagażem symbolicznych odnie­
sień.3 W nazwie „Wenecja” jest również obietnica inne­
go świata niż ten, który znamy; to imię tak jedyne, tak
niepodobne do innych, daje przedsmak czegoś dotąd
niespotykanego i z trudem podlegającego sztywnym
miarom obiektywizujących definicji. „Wenecja” ma swój
161

W drodze do Wenecji
Podróże imaginacyjne
Więc podróż —dobrze. Nie bardzo daleko, nie
gdzieś aż do tygrysów. (...) Do Wenecji!

Tomasz Mann, Śm ierć w Wenecji

kolor, czasem ewokuje nawet smak i zapach. W auto­
biograficznym wspomnieniu Borysa Pasternaka czyta­
my: „Istnieje szczególny choinkowy Wschód, Wschód
prerafaelitów. Istnieje wyobrażenie gwiezdnej nocy we­
dług legendy o hołdzie Trzech Króli. Istnieje odwieczna
bożonarodzeniowa płaskorzeźba: obryzgana niebieską
parafiną powierzchnia wyzłoconego włoskiego orzecha.
Istnieją słowa: chałwa i Chaldeja, magowie i magnezja,
Indie i indygo. Do nich należy zaliczyć koloryt nocnej
Wenecji i jej wodnych odzwierciedleń”.4 W prywatnym
słowniku mitycznym Pasternaka Wenecja trwale i nie­
odwołalnie kojarzyć się będzie z rzeczywistością orien­
talną, zakpi sobie z mapy i usytuuje się zdecydowanie
bliżej Wschodu z bajecznych wyobrażeń niż realnych
W łoch czy kontynentu europejskiego. Nie dziwi w tym
kontekście stwierdzenie Borisa Uspienskiego i Jurija
Łotmana, którzy najogólniej pojęte znaczenie nazwy
własnej ostatecznie umieszczają po stronie mitu. Bo­
wiem w imieniu własnym dochodzi do utożsamienia
słowa i denotatu, dokładnie tak, jak to ma miejsce w ję­
zyku mitologii.5 Zbiór imion własnych odrywa się od ję­
zyka naturalnego i tworzy - także i współcześnie! - jego
szczególną warstwę mitologiczną. Słowem: gdzie nazwa
własna - tam szukajcie mitu.
W Wenecji, rzecz jasna, byliśmy wszyscy, i to zanim
ktokolwiek z nas znalazł się tam naprawdę. Znamy We­
necję tak dobrze, że niektórym z tych, którzy nie znają
jej z autopsji, wydaje się, że już tam byli. Oswajamy i za­
właszczamy zawczasu Wenecję słowem, obrazem: foto­
graficznym i filmowym, rzadziej malarskim; przybliżamy
się do niej poprzez kolejne konstrukcje wyobrażeniowe,
nie ruszając przy tym z miejsca. Przypadek Josifa Brod­
skiego, jednego z największych admiratorów Wenecji,
autora Znaku wodnego, porywającego portretu literac­
kiego Wenecji, jest w tej kwestii wielce instruktywny:
„Pewnego dnia roku 1966 - miałem wtedy dwa­
dzieścia sześć lat - przyjaciel pożyczył mi trzy krótkie
powieści francuskiego pisarza Henri de Regniera,
przełożone na rosyjski przez wspaniałego poetę M icha­
ła Kuzmina. (...) Książki stanowiły skrzyżowanie po­

�Dariusz Czaja ♦ W DRODZE D O W ENECJI. PODRÓŻE IM AGINACYJNE

wieści łotrzykowskiej z kryminalną i akcja, co najmniej
jednej z nich (...) osadzona była w zimowej Wenecji.
Jej atmosfera pełna była zmierzchu i niebezpieczeń­
stwa, topografię rozjątrzały lustra; główne wydarzenia
toczyły się po drugiej stronie amalgam atu, w murach
jakiegoś opuszczonego palazzo” .6 Tak utrwalił się
w wyobraźni Brodskiego pierwszy obrazek Wenecji i jej
osobliwości: miasto wodnych odzwierciedleń pogrążo­
ne w zimowej scenerii. Obraz ten, co nie dziwi, powró­
ci pod piórem Brodskiego nie raz. Raczej też nie przy­
padkiem, przez kolejnych dwadzieścia lat odwiedza on
Wenecję tylko w sezonie zimowym.
„Jakiś czas potem inny przyjaciel (...) przyniósł mi
pewnego dnia sfatygowany egzemplarz pisma «Life»,
który zawierał oszałamiające zdjęcie katedry św. Marka
pod śniegiem. Jeszcze później dziewczyna, do której się
wówczas zalecałem, podarowała mi na urodziny harmo­
nijkę sepiowych pocztówek, przywiezionych przez jej
babkę z przedrewolucyjnej podróży poślubnej po Wene­
cji, i ślęczałem nad każdym obrazkiem ze szkłem po­
większającym w ręku. Potem z kolei moja matka wydo­
była Bóg wie skąd kwadracik taniego gobelinu, szmatkę
właściwie, na której widniała podobizna Palazzo D uca­
le; tkanina została użyta do obicia zagłówka mojej tu­
reckiej sofy, tak więc miałem pod potylicą skondenso­
waną historię republiki. A dorzućmy jeszcze do tego
maleńką gondolę, którą ojciec przywiózł z podróży służ­
bowej po Chinach i którą rodzice trzymali na toalecie
jako pojemnik na oderwane guziki, igły, znaczki poczto­
we oraz - w narastających ilościach tabletki i ampułki.
Następnie przyjaciel, który pożyczył mi powieści Regniera, wziął mnie ze sobą na półoficjalny pokaz przeszmuglowanej - i co za tym idzie - czarno-białej kopii
Śmierci w Wenecji Viscontiego, z Dirkiem Bogarde’em”.7
Brodski zapuszcza analityczną sondę w głąb nawar­
stwiających się pokładów wyobraźni. Niezwykle precy­
zyjnie opisuje proces powstawania obrazu Wenecji
w umyśle kogoś, kto nigdy wcześniej tam nie był.
Przedstawia niemal krok po kroku proces ukonkretniania obrazu miasta, przechodzenia od fantomatycznego
widziadła do niemal namacalnej wizji: „Potem przyszły
veneziana. Zaczynało mi się wydawać, że to miasto nie­
jako włamuje się w centralne pole mojego widzenia,
wyostrza się tak, że staje już prawie na krawędzi trójwy­
miarowości. Było czarno-białe, jak przystało czemuś,
co wyłania się z literatury albo z zimy; arystokratyczne,
mrocznawe, chłodne, o przyćmionych światłach, z pobrzdękiwaniami Vivaldiego i Cherubiniego w tle,
z udrapowanymi w stylu Belliniego/Tiepola/Tycjana
kobiecymi ciałami zamiast obłoków”.8
To niezmiernie charakterystyczne: m aterią wy­
obraźni jest dla Brodskiego rzeczywistość podrzędna,
płaska, banalna. Bo cóż się na nią składa? To zaledwie
przyzwoite powieści de Regniera, kiepskiej zapewne
jakości zdjęcie z gazety, czy wyprana z kolorów filmo­
wa Śmierć w Wenecji, nie mówiąc o sepiowych pocz­
tówkach, tanim gobelinie czy gondolce w charakterze
162

szuflado-apteczki. A le dla zakochanej w swoim przed­
miocie wyobraźni nie m a rzeczy niemożliwych, te nie­
zbyt może pociągające dla kogoś obiekty, w niczym tu
nie przeszkadzają. Okazuje się, że jeśli rzeczywistość,
nawet ta podrabiana czy nieszczególnie atrakcyjna,
trafia na podatny grunt, wówczas możliwość jest tylko
jedna: staje się ona zarzewiem fascynacji. W retorcie
wyobraźni tombak zamienia się wówczas w złoto. O d­
tąd pamięć zaczyna wypełniać się znaczącymi sekwen­
cjami obrazów i asocjacji. Zaczyna budować pierwszy
stabilny punkt odniesienia wobec „prawdziwej” rze­
czywistości. Więcej: staje się miarą jej oceny.
A nawiasem mówiąc, jak to właściwie jest z fascy­
nacją pewnymi miastami czy krajobrazami? Czy to my
wybieramy miejsca naszych olśnień, czy też raczej to
m iejsca wybierają nas?
Tak czy inaczej niezbyt ryzykowna wydaje się hipo­
teza, że przypomniane tu jednostkowe doświadczenie
poety uniwersalizuje się, że zwykła kolej rzeczy jest
w takich wypadkach najczęściej podobna. Przecież dla
większości z nas porządkujących swoje pierwsze, ele­
mentarne więzi ze światem W enecja to zapewne naj­
pierw słowo z innej, odległej fonosfery; to następnie
miraż pocztówki; to przekłamane zdjęcia w albumie czy
gazecie; to migawki w telewizji bądź wenecki gadżet suwenir przywieziony z odległego „stam tąd” przez ko­
goś ze znajomych. To są nasze pierwsze „wenecje”.
A raczej mikroślady jej rzeczywistej obecności. Reszta
to czysta gra wyobraźni. To ponawiane próby znalezie­
nia się w Wenecji bez paszportu i konieczności podró­
żowania. To obrazy oglądane per speculum in aenigmate,
by kiedyś może stanąć wobec niej „twarzą w twarz”.
Spójrzmy wobec tego teraz na trzy całkowicie od­
mienne przykłady konstruowania obrazu Wenecji. To
teksty, których bohaterowie wyprawiają się co prawda
do Wenecji, ale ani w jednym przypadku jej „fizycznie”
nie osiągają. Przyjrzyjmy się zatem, jak działa retorycz­
ny mechanizm ukonkretniania wizji zrodzonych z wy­
obraźni. Spróbujmy, krok po kroku, zrekonstruować
architekturę oka przenikniętego fascynacją.

„Jutro jedziemy do Wenecji”
Wydany w roku 2000 zbiór opowiadań Włodzimie­
rza Odojewskiego Jedźmy, wracajmy jest wznowieniem
wydanego siedem lat wcześniej tomu, tym razem uzu­
pełnionego przez nowych pięć opowiadań. Jednym
z nich jest, otwierający zresztą nowe wydanie, tekst
pod frapującym dla nas tytułem Sezon w Wenecji. Jego
niezwykłość nie polega raczej na wciągającej narracji
czy pogłębionej psychologii postaci, nie dotyczy też te­
m atu - traumatycznej inicjacji w dorosłość, która ma
za tło okrucieństwa wojny - znanego i z innych opo­
wiadań Odojewskiego. Osobliwość tego opowiadania
leży w czym innym: otóż nie ma, twierdzę, w polskiej
literaturze bardziej zaskakującego portretu Wenecji,

�Dariusz Czaja ♦ W DRODZE D O W ENECJI. PODRÓŻE IM AGINACYJNE

nie m a drugiej tak przejmująco „prawdziwej” wizji te­
go m iasta, mimo że rzecz ani przez chwilę nie dotyczy
jego realnego desygnatu, nie m a tekstu, w którym tak
wiele dowiedzielibyśmy się o Wenecji bez Wenecji.
Przy czym kwestia nie polega w tym wypadku, po­
wiedzmy to od razu, po prostu na sprawności posługi­
wania się przez pisarza wyrazistymi środkami opisu,
rzecz jest znacznie bardziej zagadkowa i nieoczekiwa­
na. N ie uprzedzajmy jednak faktów.
Jest lato roku 1939, młody, dziesięcioletni bohater
opowiadania o „weneckim” imieniu M arek sposobi się
do wyjazdu do Wenecji wraz z matką, wyjazdu dawno
obiecanego i wyczekiwanego. W enecja „od zawsze”
była w rodzinie en mode, tam rokrocznie jej członkowie
spędzali część lata, i to od czasów przed pierwszą woj­
ną. Toteż W enecja była w jego domu rzeczywistością
żywo obecną, omawianą, dyskutowaną, wspominaną.
„Zastanawia się, kiedy o Wenecji usłyszał po raz pierw­
szy. I nad tym, że nigdy nie potrafił ustalić - kiedy. Tak
teraz, jak być może nawet wtedy, kiedy dowiedział się,
że do Wenecji nie pojedzie, a miał dopiero niespełna
dziesięć lat. Zdaje mu się jednak, że wiedza o tamtym
mieście wyłaniała się z najgłębszych pokładów mroku
jego dzieciństwa, może nawet z czasu, kiedy liczył nie­
wiele nad dwa lata albo dwa i pół. (...) Myśli teraz, że
to być może w tamtym czasie albo niewiele później
w jego wyobraźni powstał obraz złożony z kamiennych
koronek i jakby opleciony kunsztownie w arabeski
srebrno-czerwonych nitek ozdób n a tynkach, jawiący
mu się n a podobieństwo kolorowych miniatur z porce­
lanowych puzderek, jakie za kryształową szybą prze­
chowywała babka, pełen kanałów z pływającymi po
nich gondolami i wspinającymi się nad nimi w powie­
163

trze łukami mostów, z których nocą sfruwały n a plac
Świętego M arka skrzydlate lwy i cwałowały tam ol­
brzymie konie z brązu albo w dzień po prostu spacero­
wały gołębie, mniej od tamtych zaczarowane, ale chy­
ba też. A że obrazu tego nie mógł naszkicować w jego
wyobraźni ktoś inny niż niania (...), świadczyłoby i to
jeszcze, że Wenecję wciąż nazywał ‘pływającym m ia­
stem’, tak właśnie jak ona, ‘po wodzie’, nawet wtedy,
kiedy już od dawna wiedział, że m iasto n a wodzie nie
pływa i że ‘po wodzie’ się nie mówi”.9
Grunt był więc dobrze przygotowany. Obraz Wene­
cji budował się w nim wystarczająco długo, by osiągnąć
niemal trójwymiarowe kontury, dojrzewał już do speł­
nienia, do ostatecznej konfrontacji wizji z rzeczywisto­
ścią. Przed samym wyjazdem M arek pogłębia jeszcze
swoją wiedzę, aktywizuje źródła wyobraźni. Czyta książ­
ki o Wenecji, z tygodników ilustrowanych wycina zdję­
cia ciekawszych weneckich budowli, studiuje uważnie
plan miasta, uczy się na pamięć nazw weneckich wysp,
kościołów, mostów i placów. Nie m a wątpliwości: We­
necja jest już w nim, czeka na prawdziwe odsłonięcie.
Nikt przecież nie obiecywał, że marzenia zawsze m u­
szą się spełniać. 1 września okaże się dla bohatera Sezo­
nu w Wenecji datą graniczną, datą, która oznacza nie­
odwołalny koniec złudzeń. M arek nigdzie nie wyjedzie,
zostanie wysłany na prowincję do rodziny, by przecze­
kać. Wraz z innymi dziećmi doświadcza początków wo­
jennej grozy w rodzinnej willi. Ucieka spod ostrzału ar­
tyleryjskiego, widzi krew, pierwsze trupy. I oto któregoś
dnia jedna z ciotek składa im zadziwiającą, z lekka sza­
loną propozycję: „Jutro jedziemy do Wenecji”. Wobec
pytających spojrzeń tłumaczy spokojnie: „Przecież pod
willą mamy wodę. Zanim urządzi się tu leczniczy zakład,

�Dariusz Czaja ♦ W DRODZE D O W ENECJI. PODRÓŻE IM AGINACYJNE

czy co to ma być, zamienimy tamte pomieszczenia na
kanały, z rupieci, których tam pełno, zbudujemy domy
i pałace, a obok schodów będzie port. Zresztą potem ca­
ły pensjonat też można nazwać W enecją”.10
Pomysł jest tak niedorzeczny, jak niedorzeczna jest
rzeczywistość za oknem. Pełna symetria. N ie straszna
- raczej obłąkana symetria. I nagle wszyscy domowni­
cy, jakby wiedzeni tajemnym imperatywem, poddani
niedającem u się sensownie usprawiedliwić impulsowi,
biorą się do urzeczywistnienia tego absurdu. D o zala­
nej wodą piwnicy zniesiono rozmaite stoły: „Z wszyst­
kiego tego razem powstała spora powierzchnia nad
wodą jak wyspa, od wyspy, przez mniejsze stoły i uło­
żone na nich deski do prasowania i deski wyjęte z dol­
nych części zalanych półek, można było suchą nogą
dotrzeć do okien i wyjść wprost do ogrodu. (...) Drzwi
od wszystkich pomieszczeń pootwierano na oścież, tak
że utworzyła się obszerna powierzchnia korytarzy, ka­
nałów, portu przy schodach, w którego pobliżu
z dwóch starych singerowskich maszyn do szycia z uło­
żonymi na nich deskami powstał plac świętego Marka,
dalej perspektywa zatok, placyków i uliczek w po­
m ieszczeniach bocznych, mniejszych i większych,
gdzie szafy i półki stojące pod ścianami udawały domy
i pałace; woda falowała, pluskała, światło wpadające
przez okna od ogrodu rozświetlało wnętrza zielonka­
wym złotem, załamywało się na powierzchni, lśniło,
błyskało, na ścianach też pełno było ognistego i chłod­
nego migotania i wszystko wydało się zupełnie jak
w prawdziwym mieście ‘na wodzie’, w W enecji”.11
Tak wygląda u Odojewskiego W enecja na nowo
stworzona. Tak prezentuje się miasto zrodzone z pra­
gnienia, z tęsknoty do rzeczywistości niepodległej pra­
wu wiecznego przemijania. Ta W enecja powstała od
początku z bezinteresownego kaprysu wyobraźni. Jest
skrojona na miarę dziecięcej fantazji. Przypomina te­
atralną scenografię, w której stoły udają wyspy, a drew­
niane balie - weneckie gondole. Jest teatrem w stanie
czystym, choć nieco innego rodzaju niż teatr działań
wojennych, których odgłosy dochodzą zza okna.
Świat wymyślonej, „zrobionej” Wenecji staje się
w opowiadaniu kom pensacją wojennego koszmaru.
W enecja z wyobraźni przynosi, niechby chwilowe, ale
ocalenie. Pozwala zapomnieć, pozwala śnić na jawie.
A więc wenecki r a j przeciw p i e k ł u wojny - by
nawiązać do tytułu znakomitego eseju Zbigniewa
Bieńkowskiego o pisarstwie Odojewskiego Ten raj jest
piekłem, który w celnej formule wskazuje na dwa prze­
ciwległe bieguny stale obecne w tej twórczości. O ka­
zuje się, że słaba i krucha z natury Dichtung, w całej
dwuznaczności obejmującej i zmyślenie, i poezję, a n a­
wet szerzej: cały świat uformowany mocą twórczej wy­
obraźni, może mieć i ma m oc większą niż brutalna
Wahrheit wojennej jatki.
W enecja w piwnicy prowincjonalnej willi?!
Powie ktoś: całe to przedsięwzięcie to zwykła dzie­
cinada. A le czy nie jest tak, jak pisał Fernand Braudel,

że w samej Wenecji, w jej zadziwiającym, trudno dają­
cym się przełożyć na racjonalne powody istnieniu, jest
coś z dziecięcych marzeń o samotnej wyspie, o świecie
osobnym, odgraniczonym od reszty świata wodą, jest
coś z niedojrzałych rojeń o wyspie wolności i spełnienia.12 A skądinąd, czy cała rzeczywistość wenecka nie
jest bajkową dekoracją, czy nie ma - jak u Pasternaka
- smaku chałwy i powabu wschodnich baśni?
Powie ktoś: ten pomysł, to nierealne, utopijne m a­
rzenie o przeniesieniu się w inny punkt przestrzeni, bez
ruszania z miejsca. Ale czy właśnie W enecja nie jest
miastem zrodzonym z nierealnego marzenia, czy nie
jest cudem, utopią zrealizowaną?13 Ale taką utopią,
która nie budzi złowrogich konotacji. Czy W enecja,
mimo że jest dającym się łatwo zlokalizować punktem
na mapie, nie istnieje w nieco innej przestrzeni m en­
talnej niż inne miasta? Czy to dziwne, niedające się
z niczym porównać miasto, nie jest właśnie jakimś ou-topos, nie-miejscem, miejscem, którego nie ma? Czy
nie jest taką przestrzenią, która wypada poza euklide­
sowy rygor i topograficzne przyporządkowanie?
Powie ktoś: a cóż to za zmyślenie! I to podwójne:
zmyślenie, udawanie wewnątrz świata przedstawionego,
cała ta „zabawa w Wenecję”, ale i coś poważniejszego:
zmyślenie, owoc pisarskiej wyobraźni, kreacja literacka.
A le przecież gra prawdy i złudzenia, realności i niereal­
ności, jawy i snu, to sama istota jej mitycznego obrazu.14
Ileż to razy ci, którzy z Wenecji powracali, podkreślali
jej zjawiskowość, nierealność, sztuczność, teatralność;
wskazywali na jej osobliwą ontologię, na pograniczu by­
tu i niebytu... To podwójne zmyślenie, podwójna kre­
acja z całą jej migotliwością i fikcyjnością (jako nie­
prawdy rzeczy i jako fikcji literackiej), należy jak najbar­
dziej do istoty weneckiego mitu, pozostaje w pełnej wo­
bec niego symetrii. Można by nawet dopowiedzieć, że ta
ambiwalencja właśnie stanowi o jego sile i trwałości.
Odojewski wykreował w swoim Sezonie w Wenecji
niezwykle plastyczny, jak to u niego, obraz świata
przedstawionego. Powołał przy tym do istnienia sensualny, namacalny nieomal obraz zmyślonej - w podwój­
nym znaczeniu słowa - Wenecji. A le co ważniejsze: dal
również kongenialny z mitycznym wzorcem obraz m ia­
sta. Jak mało kto przed nim, w sposób całkowicie ory­
ginalny, odsłonił kilka z najbardziej dwuznacznych we­
neckich masek. Wiele pisano o niejednoznacznej funk­
cji pamięci w prozie Odojewskiego.15 We wspomnia­
nym opowiadaniu pamięć nie jest dla bohaterów prze­
szkodą, nie wywołuje upiorów przeszłości. Tutaj pamięć
wespół z wyobraźnią jest władzą twórczą, stwarzającą,
staje się dla bohaterów może nie ostatnią, ale dającą
chwilowe ocalenie deską ratunku. Pamięć, funkcjonu­
je tu na podobieństwo fotograficznego wywoływacza,
odpomina rzeczywistość prawdziwą, mocno istniejącą,
tworzy iluzję, ale o zadziwiająco mocnej konsystencji.
Ostatnie, podsumowujące zdania narratora o mło­
dym niegdyś bohaterze wojennej przygody w piwnicz­
nej Wenecji są - tak jak stworzona wtedy na chwilę

164

�Dariusz Czaja ♦ W DRODZE D O W ENECJI. PODRÓŻE IM AGINACYJNE

�Dariusz Czaja ♦ W DRODZE D O W ENECJI. PODRÓŻE IM AGINACYJNE

wenecka rzeczywistość - równie dwuznaczne: „Tyle lat
minęło. Zjeździł pół świata. Tyle krajów, tyle miast, ty­
le przeróżnych widoków. Ale nigdy nie był naprawdę
w Wenecji, choć wielokrotnie w pobliżu. Nie żeby go
nie ciągnęła, albo nie budziła ciekawości. Może tylko
gdzieś w głębi duszy bał się trochę. Nie, nie bardzo
wiedział czego. Wiedział natom iast, że czeka go tam
gondola wcale niepodobna do ich olbrzymich balii
z piwnicy ciotki Weroniki. W ięc nie chciał” .16
N o właśnie: co tu jest realne, co jest nierealne?
Która W enecja jest prawdą, a która zmyśleniem? D la­
czego M arek omija prawdziwą Wenecję? Nie chce jej
odwiedzić, bo po prostu obawia się powrotu do bole­
snej przeszłości dzieciństwa czy też lęka się konfronta­
cji mało wyszukanych, nieporadnych prób wykreowa­
nia Wenecji z siłą naocznego doświadczenia miasta?
A może raczej omija ją, bo obawia się, że tym sposobem
ją straci, że ta realnie istniejąca W enecja nie będzie
miała takiej hipnotyzującej i czarodziejskiej mocy od­
działywania, jaką miała W enecja wymyślona, ta zadzi­
wiająca piwniczna Wenecja, stworzona ex nihilo jeden,
jedyny raz w dalekiej przeszłości. Ze innymi słowy:
współczesna prawdziwa W enecja i niegdysiejsza Wene­
cja wyobrażona zamienią się rolami. Ze rzeczywiste sta­
nie się synonimem nierzeczywistego. I odwrotnie.
„Nigdy nie był naprawdę w Wenecji” - tak brzmi
kategoryczny komentarz narratora.
Jak to naprawdę jest z tym „naprawdę”? Nigdy?
N ie był?

„Sądzimy, że dzieło Roussela jest wyjątkowym aktem
wspominania innych, niewidzialnych podróży, tych,
które znalazły miejsce w ‘sekretnym systemie topolo­
gicznym’, gdzie Roussel opłakiwał utratę jedynej swej
miłości: Ascania. Miejscem tej topografii jest Wenecja.
N ie tylko do Wenecji Roussel więcej nie powrócił,
choć tylko o niej zabronił sobie mówić. Całkowita nie­
obecność w jego dziele miasta, w którym jak trafnie
stwierdził Pasolo - ‘wyobraźnia i historia są tak ściśle
ze sobą powiązane’, sam a w sobie jest zdumiewająca
i dlatego przyciągała uwagę wielu badaczy.
M iejska architektura W enecji jest czystym te­
atrem, swego rodzaju trompe-l’oeil, którego tło jest złu­
dzeniem, i dlatego może być traktowana całkiem do­
słownie: pozbawiona wszelkich odniesień poza samą
sobą, rzeczywistość - która jest także rzeczywistością
Roussela - staje się wyłącznie sam ą sobą. (...)
Roussel odkrył Wenecję na kilka miesięcy przed
objawieniem swojej genialnej mocy. Odkrył w niej, je­
dyny raz w swoim życiu, miejsce wcielające jego wła­
sne poczucie rzeczywistości: złudzenie teatru wyciosa­
nego w kamieniu”.17
Mathews i Perec starają się odsłonić, jak mocno
w biografii i w dziele Roussela zaistniała Wenecja.
Zwracają uwagę, że pośród licznych jego podróży ta
była podróżą wyjątkową, stanowiła paradygmat i arche
wszystkich innych eskapad, że w gruncie rzeczy tylko
ona zasługuje na miano prawdziwej podróży, a więc ta­
kiej, która łączy w sobie przemieszczanie fizyczne

„W” jak Wenecja i Wojaż
Bohaterem erudycyjnego eseju Harry Mathewsa
i Georges’a Pereca zatytułowanego Roussel i Wenecja.
Zarys geografii melancholicznej jest francuski pisarz,
piękny oryginał i niestrudzony podróżnik - Raymond
Roussel, autor sławnego Locus Solus. Obydwaj pisarze,
filary literackiej grupy OuLiPo, z detektywistyczną pa­
sją tropią historię powstania pięciu luźnych kartek na­
pisanych ręką Roussela, a znajdujących się w jego ar­
chiwum na jednym z uniwersytetów. Jak sugeruje jeden
z badaczy zajmujących się jego twórczością, tworzą one
zarys sztuki, o dość skomplikowanej intrydze, sztuki,
która dzieje się w Wenecji. Mathews z Perecem pole­
mizują z nim na tem at znaczeń owej sztuki wierszem
pisanej, próbują też zrekonstruować historię zagadko­
wego związku owych kartek z pewnymi starodrukami.
Piszą przy tym dokładnie o krótkim, ale intensyw­
nym pobycie Roussela w Wenecji i szkicują historię je­
go miłosnego związku z pewnym weneckim chłopcem,
największą namiętnością jego życia. Ale, co najważniej­
sze, starają się udowodnić, że Wenecja była dla Rousse­
la rzeczywistością pierwszą i najważniejszą, miejscem
szczególnym jego „sekretnej topologii”, jego locus solus.
Rekonstruując naturę doświadczenia weneckiego, któ­
re stało się udziałem Roussela, starają się również po­
przez nie odczytać porządkujący schemat jego dzieła.
166

�Dariusz Czaja ♦ W DRODZE D O W ENECJI. PODRÓŻE IM AGINACYJNE

z dojrzewaniem duchowym: „podróż Roussela do We­
necji była jego jedyną podróżą (Wenecja stanie się
Wojażem, Wojaż stanie się W enecją, W jednocześnie
oznaczać będzie Wenecję i Wojaż). I jak w przypadku
każdej prawdziwej podróży, nie był to odjazd, lecz po­
wrót: jedzie on do siebie, odnajduje swe miejsce, nie
czuje się wygnany, lecz powraca do źródeł”.18 W enecja
jest zatem dla Roussela spełnieniem, jest stacją doce­
lową, ziemią obiecaną wszystkich jego podróży. Pobyt
w Wenecji, poznanie Wenecji prowadzi w istocie do
rozpoznania samego siebie.
Trudno się więc dziwić, że wraz ze śmiercią Ascania W enecja przestaje praktycznie dla Roussela ist­
nieć. Zmienia się, jak podkreślają egzegeci, w miejsce
niewyrażalne. Niewyrażalność nie jest tu warunkowa­
na przedmiotowo. Niewyrażalność oznacza odmowę
mówienia o miejscu największego egzystencjalnego
wtajemniczenia. Ów dystans wobec Wenecji tłumaczą
oni mechanizmem inkorporacji, która, w przywoływa­
nej przez nich koncepcji psychoanalitycznej, rezerwo­
wana jest dla postawy, związanej z utratą przedmiotu
miłości. Inkorporacja jest tedy odmową żałoby, jest
heroiczną próbą utrzymania status quo: ten fantazmat
prędzej dopuści do przekształcenia świata niż do zmia­
167

ny w samym podmiocie. Tak naprawdę bowiem „Roussel nie przestał nigdy spacerować pod ramię z Ascaniem ulicami Wenecji, która została wygnana z pospo­
litego świata jego współczesnych i znalazła schronienie
w sekretnym królestwie, gdzie nadal panowała czysta
i nieśmiertelna rzeczywistość iluzji”.19
Można by w tym momencie zapytać, co łączy tę,
detalicznie opisaną i zinterpretowaną przez duet M a­
thews - Perec, podróż Roussela do Wenecji z opisaną
poprzednio. Co spokrewnia tę podróż do Wenecji,
która jest dla jej uczestników jawnym wymysłem, za­
bawą w teatr, z traumatyczną, głęboko przeżytą wizytą
Roussela w tym mieście? Mowa przecież była na po­
czątku o tym, że bohaterowie naszych opowieści uda­
ją się do Wenecji, ale ostatecznie tam nie docierają.
Jak dotąd można by mieć wątpliwości, gdyby nie pe­
wien drobiazg. Otóż, mówiąc krótko: Mathews z Pere­
cem wymyślili całą tę historię, zełgali wszystko! N a ­
prawdę wszystko, od początku do końca. Całkiem
zwyczajnie: wymyślili pobyt Roussela w Wenecji jak
i historię jego weneckiej miłości. Zmyślili nazwy ko­
ściołów, nazwiska malarzy, powołali do życia badacza
jego twórczości i psychoanalityka, dokonującego wi­
wisekcji jego życiopisania.
Tak opowiada o genealogii powstania tekstu o We­
necji Roussela jeden ze sprawców oszustwa (może le­
piej: zmyślenia), Harry Mathews: „Nie wiem, czy będę
mógł być całkowicie wiarygodny i szczery, ale spróbu­
ję opowiedzieć tę historię. W łaśnie dobiegł końca mój
dwuletni pobyt w Wenecji, kiedy Pereca poproszono,
żeby napisał - do francuskiego pism a «L A rc» - coś
0 Rousselu. I Perec powiedział mi wtedy, że Roussel
a n i r a z u (podkr. D C ) nie był w Wenecji, co jest bar­
dzo dziwne, bo przecież on bezustannie podróżował.
1 Georges miał taką myśl... w punkcie wyjścia pojawił
się pomysł, że Roussel jednak kiedyś w Wenecji był.
Nie był, ale przyjmijmy, że był - i teraz trzeba razem
napisać tekst, który poszedłby tropem tego, co Roussel
sam o swoim pisaniu mówił, mianowicie, że jest ono
w całości wytworem wyobraźni i w żadnym wypadku
nie wiąże się z faktami. John Ashbery jako pierwszy
wykazał, że to nie jest prawda, ale z grubsza biorąc,
faktycznie: Raymond Roussel nie pisał o swoich do­
świadczeniach. W ogóle nie miałem pojęcia, co z tym
fantem zrobić. I już niemal rok później przeglądałem
katalog starych książek, w którym była taka bardzo
piękna książka z początku szesnastego wieku, z wcię­
ciem w oprawie na różne papiery. I wtedy natychm ia­
stowa myśl: Proszę, proszę. N otatki Roussela, których
nie zna nikt, notatki do nieukończonej rzeczy o poby­
cie w W enecji”.20 Pomysł następnie przejął Perec
i tekst cały, po francusku, napisał. Wystylizował go na
artykuł naukowy: zaopatrzył w liczne przypisy, zawarł
polemiczne uwagi wobec poprzednika zajmującego się
tematem, umieścił pom agający w lekturze schemat
graficzny... Wszystko to sprawiło, że Mathews przez la­
ta otrzymywał liczne listy od zdezorientowanych dok­

�Dariusz Czaja ♦ W DRODZE D O W ENECJI. PODRÓŻE IM AGINACYJNE

torantów, którym niczego z niczym nie udawało się po­
nam jako zagadkę. Roussel jakby zdawał się mówić:
łączyć: nazwy i nazwiska nie miały realnych desygnasłowa odnoszą do słów, ale czy do czegoś innego, do ja­
kiegoś świata poza nimi? Co jest zatem bardziej realne:
tów,21 odsyłacze okazywały się bałamutne, tytuły prac
słowo czy rzecz? Co jest pozorem, a co prawdą? Czy po­
w nich podane w ogóle nie istniały itd...
A zatem: jeśli wierzyć znawcom biografii Roussela,
przez Dichtung prześwieca jakaś Wahrheit?
O czymś podobnym mówi pointa „uczonej” rozpra­
pewne jest, że nigdy nie był on w Wenecji. Czy można
powiedzieć, że niejako „za niego”, w zastępstwie, byli
wy M athewsa i Pereca: „Wszelkie wyjaśnienie dzieła
Roussela potyka się ostatecznie o aporię niezgłębionej
tam Mathews z Perecem? Ze, innymi słowy, Roussel
był tym samym w Wenecji? I może ważniejsze jeszcze
metody. Oznacza to, że hipotetyczna sztuka, której
od tych pytanie: czy ta literacka maskarada - jakże
przypuszczalną genezę staraliśmy się zrekonstruować
weneckie słowo! - jest czymś więcej niż wyrafinowa­
i którą traktujemy jako ostateczną i pośmiertną metonym literackim żartem znakomitych pisarzy bądź też
nimię pobytu w Wenecji i zrodzonego tam fantazma­
kpiną z obwieszonej przypisami uczoności? N ie sposób
tu pisania (podkr. D C ), nie świadczy bynajmniej
o złudzeniu dyskursu, któremu powierzylibyśmy misję
przecież wykluczyć, że jedno i drugie jest prawdą.
zdefiniowania Roussela, lecz odsyła w ostatecznym
A jednak wątpliwości pozostają. Wydaje się, że nie
rozrachunku do niezrównanej atmosfery Rousseliańjest dziełem przypadku, że Mathews - Perec każą je­
chać Rousselowi właśnie do Wenecji. Czymże bowiem
skiej, w którą wkracza podróżny, gdy przybywając do
w ich interpretacji jest przestrzeń wenecka: „Wenecja
stóp Apostołów, odkrywa po raz pierwszy miasto, któ­
jest m iastem oddanym wędrówce, miastem, w którym
rego Roussel był mentalnym architektem”.24
A więc literatura jako W enecja! M ateria literacka
nikt nie jest całkowicie pewien punktów kardynal­
jako analogia weneckiej przestrzeni! N ikt tego jeszcze
nych, gdzie nikt nie jest pewien odległości dzielącej je ­
w taki sposób nie sformułował. Jeśli Mathews i Perec
den od drugiego, gdzie linia łącząca dwa najbliższe
w swoim opisie idiomu weneckiego nie mylą się, to nie
punkty jest sprawą ciągłości i / lub nieciągłości po­
wierzchni, przestrzenią, która, nie baczy na kierunek
będzie zapewne przejawem chwilowej ekstrawagancji
i miarę. Każdy, kto przeżył choćby kilka godzin w We­
pytanie, które wobec powyższego możemy sobie zadać:
necji, doświadczył nieprzewidywalnych i bezmiernych
Czy Raymond Roussel, pisarz i podróżnik, nigdy nie
przemieszczeń: ulica, która, zdawało się, powinna do­
penetrował weneckich ulic? Czy nie pogrążał się ca­
łym sobą w owej fantazmatycznej rzeczywistości? Czy
prowadzić nas tam, dokąd chcemy dojść, prowadzi nas
z powrotem na campo, skąd właśnie wyszliśmy, a obie­
więc naprawdę nigdy nie odwiedził Wenecji?
cująca droga kończy się nagle u brzegu kanału. Te za­
wrotne marszruty, połączone z przemiennością wody
i kamieni, ciemności i światła, czynią z Wenecji, prze­
Wenecja, czyli mappamondo
strzeń oniryczną, z której Roussel mógł uczynić mappamondo swego dzieła, miejsca i osie, wokół których
Zora, Anastazja, Maurilia, Dorotea, Fedora.... Nie,
to nie są - jakże pobudzające wyobraźnię - imiona ta­
wirowały jego książki, gdzie zakątki i podróże są do­
kładną projekcją naziemnych i nawodnych spacerów
jemniczych kobiet. Te brzmiące jak muzyka imiona to
jakie odbywał z A scaniem ”.22
nazwy miast, o których wenecjanin Marko Polo opo­
O
czym w istocie mówi tu para egzegetów? Wydaje wiada tatarskiemu władcy chińskiego imperium Kubłajsię, że przestrzeń wenecka z plątaniną ulic prowadzą­
-chanowi. Niewidzialne miasta Italo Calvino to wielce
intrygujący zbiór fantazyjnych opisów owych miast
cych często donikąd, z jej labiryntową strukturą, ze
o imionach, które zapowiadają tak wiele. Tę nadzwy­
zwierciadlaną grą wodnych odbić, a więc ze wszystkim
tym, co skutecznie manipuluje naszym poczuciem rze­
czajną książkę można by potraktować jako współczesny
czywistości, to dla nich niezwykle poręczna metafora
remake albo osobliwą wariację na temat sławnego Opi­
literatury według Roussela. Tak jak wenecka architek­
sania świata Marko Polo, średniowiecznej relacji z jego
tura jest czystym teatrem, tak tekst literacki był dla
podróży i pobytu w Chinach, a także w innych krajach
Roussela teatrem zrobionym ze słów, iluzją rzeczywisto­
pod dominacją mongolską. Narracja Calvino, rzecz
ści wyczerpującą się w sobie, wymysłem, demonstracyj­
0 niezwykle misternej konstrukcji, składa się z dwóch
nie sztucznym światem.23 I jeden, i drugi teatr tworzy
kategorii tekstów: detalicznych opisów różnych miast
finalnie pozbawioną „wszelkich odniesień poza samą
1 imaginacyjnych rozmów Kubłaj-chana i Marko Polo.
Zaspokajając nienasyconą ciekawość władcy, wielki
sobą rzeczywistość”, rzeczywistość samowystarczalną,
podróżnik zabawia go barwnymi opowieściami na temat
odnoszącą się wyłącznie do siebie. Inaczej mówiąc: we­
necka przestrzeń byłaby jedynym do zaakceptowania
miast wchodzących w skład jego cesarstwa. W swoich
przez Roussela modelem twórczości literackiej. W tej
opowieściach maluje - to właściwe słowo - przed cesa­
radykalnie antymimetycznej koncepcji nasze rutynowe
rzem pejzaże miast, które w swoich wędrówkach miał
zakorzenienie w rzeczywistości zostaje podane w w ąt­
okazję podziwiać. Jego ciągnąca się przez wiele nocy
pliwość, ciągi słów, podobnie jak skręcające w najmniej
opowieść nie jest - powiedzmy to od razu - dyskursem
spodziewanym momencie weneckie calli, podaje się
urbanistycznym. To niemal detektywistyczne próby czy168

�tania pejzażu miast i miejskiego życia, niezwykle orygi­
nalne próby deszyfracji topografii miejskiej, traktowanej
przezeń jak zagadkowy znak. Przy czym relacje Marko
Polo mają coś z baśni i coś z poezji. Jego język wykracza
mocno poza neutralność zwyczajnego sprawozdawcy.
Nie opisuje po prostu świata, który widział, ale opowia­
dając stwarza go na nowo. Wprowadza swojego słucha­
cza w stan ekscytacji, uwodzi słowem... Kubłaj-chan bez
trudu daje się wciągnąć w tę niekończącą się rozmowę.
Szczególny z początku był to dialog:
„... Nowo przybyły i całkiem nie obeznany z językami
Wschodu, Marko Polo mógł wypowiadać się jedynie za po­
średnictwem wyciąganych z tobołów przedmiotów: bębnów,
solonych ryb, naszyjników z kłów dzikiej świni, wskazując na
nie gestami, skokami, okrzykami zachwytu lub zgrozy albo
naśladując szczekanie szakala i pohukiwanie płomykówki.
Nie zawsze związki między jednym a drugim elementem
opowiadania były jasne dla cesarza; przedmioty mogły mieć
różne znaczenie: kołczan pełen strzał wskazywał to zbliża­
nie się wojny, to obfitość zwierzyny, to warsztat łucznika;
klepsydra mogła oznaczać czas, który upływa lub upłynął,
albo piasek, lub miejsce, gdzie wyrabia się klejnoty.
Lecz tym, co czyniło cennym dla Kubłaja każdy fakt
czy wiadomość przekazywaną przez niezdolnego wysłowić
się informatora, była pozostająca wokół nich przestrzeń,
pustka nie zapełniona słowami. Opisy miast, które zwie­
dził Marko Polo, odznaczały się wspólną zaletą: można

było krążyć po nich myślą, gubić się, przystawać dla ochło­
dy lub pędem z nich uciec".25
Ta bezsłowna pantomima wymagała aktywności ze
strony cesarza. N ic tu nie było dane przejrzyście i jed­
noznacznie. Odczytanie sensu znaków, wieloznacznych
sygnałów, tak brawurowo wysyłanych przez Marko Po­
lo, wymagało poważnej pracy hermeneutycznej, a i tak
rezultat końcowy daleki był od semantycznej oczywi­
stości. Wielki Chan starał się rozszyfrowywać znaki,
jednakże związek między nimi a miejscami odwiedza­
nymi przez wenecjanina pozostawał dla niego niepew­
ny: „Ale wszystko, co pokazywał Marko, czy oczywiste,
czy niezrozumiałe, miało moc symboli, które, raz ujrzane,
nie mogą ulec zapomnieniu czy przemieszaniu. W umyśle
Chana imperium odbijało się w pustyni danych nikłych
i wymiennych jak ziarna piasku, z której dla każdego mia­
sta i prowincji wyłaniały się figury, wyczarowane przez logogryfy Wenecjanina’’.26 Ciekawe, że ta niejednoznaczna
symboliczna rzeczywistość była dla niego stałym punk­
tem odniesienia nawet w stosunku do narracji słownej,
słowa zawsze przywodziły w jego pamięci ów pierwszy
gest czy przedmiot, którym posłużył się Marko.
Z czasem Marko poznaje dobrze język swojego słu­
chacza. Wprawia się w opisach poznawanych miast,
ale co i rusz natrafia na kolejne przeszkody - nie cho­
dzi już tylko o język. M iasto okazuje się skomplikowa­
nym organizmem, wielopoziomowym związkiem zna-

169

�Dariusz Czaja ♦ W DRODZE D O W ENECJI. PODRÓŻE IM AGINACYJNE

170

�Dariusz Czaja ♦ W DRODZE D O W ENECJI. PODRÓŻE IM AGINACYJNE

ków: „N a próżno, wielkoduszny Chanie, próbowałbym
ci opisać miasto Zairę o wysokich basztach. Mógłbym
powiedzieć, ile stopni liczą strome ulice układane
w schody, jak są sklepione łuki podcieni i jakie blachy
cynkowe pokrywają dachy; ale wiem, że byłoby to tak,
jakbym ci nic nie powiedział. Nie z tego składa się m ia­
sto, lecz ze stosunków między wymiarami jego prze­
strzeni a wydarzeniami jego przeszłości (...)”.27 Zbyt
wiele jest istotnych parametrów miasta, by opowieść,
nawet najbardziej gęsta i detaliczna, mogła je w pełni
oddać. Nie tylko słowa zawodzą, ale natura samej rze­
czywistości skutecznie broni przed możliwością wierne­
go jej opisu. W którymś miejscu, tłumacząc Wielkiemu
Chanowi nieprosty związek między miastem a słowami,
które go opisują, Marko odwraca poznawcze przyzwy­
czajenia: „Słowa nie kłamią, kłamią rzeczy” .28
Dochodzi do tego jeszcze jedna trudność, która
opiera się na swoistej dialektyce opowiadania o ob­
cych światach. Ważny jest bowiem nie tylko ten,
k t o opowiada, ale i ten, k t o słucha. Istotne jest nie
tylko to, j a k się opowiada, ale i j a k się słucha. N a
przecięciu tych dwóch instancji rodzi się dopiero zna­
czenie. N a wątpliwość wyrażoną przez cesarza, czy po
powrocie do domu będzie opowiadał swoim rodakom
to samo, co jemu, Marko stwierdza w pewnym m o­
mencie, że nie istnieje jedna, obiektywna prawda
o opowiadanym mieście: inaczej rzeczywistość przezeń
opisywaną zanotuje umysł cesarza, inaczej odciśnie się
ona w umyśle gondoliera. „Opowiadaniem rządzą nie
usta, lecz ucho” .29 Ostatecznie bowiem sens opowieści
jest zawsze funkcją czyichś oczekiwań.
M arko ma już za sobą wiele wieczorów, podczas
których snuł swoje porywające baśnie o napotkanych
miastach. Opowiedział już cesarzowi o Zobeidzie,
o Chloe, o Sofronii, o Oktawii... Zwracał przy tym za
każdym razem uwagę na jakąś właściwość, która wy­
jątkowo trafnie oddaje specyfikę każdego z miast. N o
dobrze, ale co te wszystkie opisy mają wspólnego z We­
necją? Kto tu podróżuje bądź przynajmniej ma zamiar
podróżować do Wenecji? Jeszcze chwilę cierpliwości.
Któregoś dnia Kubłaj-chan zagaił jak zwykle, choć
charakterystyka miasta, o które zapytał podróżnika,
nie zapowiadała rutynowej rozmowy. Zdawało się jak­
by to teraz cesarz posługiwał się językiem zagadki, jak
gdyby to on mówił kryptonimami:
„—Czy zdarzyło ci się widzieć podobne miasto? —pytał
Kubłaj M arka Polo, wysuwając zdobną pierścieniami dłoń
spod jedwabnego baldachimu cesarskiej galery, by wskazać
mosty, wyginające się nad kanałami, pałace książęce o za­
nurzonych w wodzie marmurowych posągach, krzątaninę
lekkich stateczków, które krążą zygzakiem, popychane dłu­
gimi wiosłami, krypy, z których wyładowuje się kosze jarzyn
na placach targowych, balkony, altany, kopuły, dzwonnice,
ogrody na wyspach, zieleniejące szarości laguny.
Cesarz, w towarzystwie swego cudzoziemskiego do­
stojnika, zwiedzał Kinsaj, dawną stolicę obalonych dyna­
stii, ostatnią perłę osadzoną w koronie Wielkiego Chana.
171

—Nie, najjaśniejszy panie —odrzekł Marko —nigdy nie
wyobrażałem sobie, że może istnieć podobne miasto.
Cesarz próbował zajrzeć mu w oczy. Cudzoziemiec
spuścił wzrok. Kubłaj nie odezwał się już do końca dnia”.30
Tego samego dnia, wieczorem, cesarz oczekiwał jak
zawsze na kolejną porcję opowieści, inaczej jednak niż
zwykle, nie wydawało się, by mógł szybko ulec zmęcze­
niu. Tym razem ustalony porządek uległ nieoczekiwa­
nej odmianie:
„—Opowiedz mi jeszcze o jakimś mieście —nalegał.
—... Opuściwszy ten kraj, jedzie się przez trzy dni na po­
łudniowy wschód... podejmował opowieść Marko i dalej
wymieniał nazwy i obyczaje, i towary rozlicznych ziem.
Można powiedzieć, że jego repertuar był niewyczerpany,
ale tym razem przyszło mu się poddać. Świtało, kiedy rzekł:
—Panie, mówiłem ci już o wszystkich znanych mi mia­
stach.
—Pozostało jedno, o którym nigdy nie mówisz.
Marko Polo pochylił głowę.
—Wenecja —powiedział Chan.
Marko uśmiechnął się:
—A jak sądzisz, o czym ci dotąd mówiłem?
Cesarzowi nie drgnęła powieka:
—A przecież jej imienia nigdy z twoich ust nie słyszałem.
A na to Polo:
—Za każdym razem, kiedy opisuję jakieś miasto, mó­
wię coś o Wenecji”.31
A le tego właśnie imperator pojąć nie może, w jego
słowach pojawia się wyraźne zniecierpliwienie. Marko
Polo metodycznie stara się objaśnić mu swój tryb rozu­
mowania, chce pokazać, według jakiego klucza inter­
pretacyjnego porządkuje dane swojego doświadczenia:
—Kiedy pytam cię o inne miasta, chcę, żebyś mówił mi
o nich. A o Wenecji, kiedy pytam cię o Wenecję.
— Zeby odróżnić przymioty innych miast, muszę wy­
chodzić od pierwszego, które pozostaje w domyśle. Dla
mnie jest nim Wenecja.
—A zatem powinieneś zaczynać każdą relację z two­
ich podróży od punktu wyjścia, opisując Wenecję taką, ja ­
ka jest, ze wszystkim, bez pomijania niczego, co z niej pa­
miętasz. (...)
— Obrazy pamięci zacierają się, skoro tylko zastygną
w słowa —powiedział Polo. —Może boję się, że stracę od
razu całą Wenecję, jeśli będę o niej mówił. A może, mó­
wiąc o innych miastach, już ją stopniowo straciłem”.32
To jedyne tak prywatne wyznanie znakomitego po­
dróżnika w całym tym finezyjnym apokryfie skonstru­
owanym przez Calvino. Przyparty do muru, zdradza
Marko Polo swój najintymniejszy sekret: objawia
wprost i bez niedomówień imię swojej największej mi­
łości. I przy okazji tłumaczy precyzyjnie racje jego za­
tajenia: nazywać to tracić, mówić to oddalać od siebie
obiekt swojego zachwytu.
Ale Wenecji nie da się też opowiedzieć i z innych
powodów. Nie można wiele powiedzieć o jej istocie,
zwyczajnie dlatego, że w W enecji zawarty jest
c a ł y świat. Opisanie Wenecji oznaczałoby tedy opisa­

�Dariusz Czaja ♦ W DRODZE D O W ENECJI. PODRÓŻE IM AGINACYJNE

nie całego świata, a jakże opowiedzieć prawdziwie
o w s z y s t k i m , j ak dać przenikliwy i przekonujący ob­
raz świata całego. W opowieściach Marko Polo Wene­
cja j e s t przecież światem całym, choć jest to świat
w miniaturze, jego pomniejszony model. Wenecja,
mógłby powtórzyć za sugestią Mathewsa i Pereca we­
necki podróżnik, to jest jego prawdziwa mappamondo.
Wenecja jest punktem wyjścia do opisu innych miast,
ale i w każdym mieście jest coś z weneckiej rzeczywisto­
ści. Nie da się opisać całości, można zaledwie dawać jej
sugestie, komponować mozolnie pełny obraz na podsta­
wie jej fragmentów. Te bajeczne opowiastki o imaginacyjnych miastach, to w istocie rozpisany na krótkie pa­
ragrafy traktat o naturze poznania. O tym, jak dotknąć
„prawdziwej” rzeczywistości i o trudnościach realizacji
tego zadania, o paradoksalnej naturze słowa i jego m o­
cy poznawczej. W enecja jest tu tyleż miastem dającym
się precyzyjnie zlokalizować na mapie, co czytelnym
kryptonimem rzeczywistości z natury niepoznawalnej.
A le straciliśmy na chwilę z oczu Kubłaj-chana, a to
on, jako słuchacz, jest w tej zabawie w stwarzanie świa­
tów najważniejszy. To dla niego przecież przeznaczone
są wszystkie fabulacje wenecjanina. Jak widzieliśmy,
imperator otrzymuje od niego wielostronną, panora­
miczną, wykonaną nieomal według Geertzowskich re­
guł gęstego opisu wizję Wenecji, mimo że jej nazwa nie
pojawia się wcale. To prawda, Kubłaj-chan nigdy nie
był w Wenecji. Ale jeśli jest też prawdą, że opowiada­
niem rządzi raczej ucho niż usta, jeśli prawdą jest, że
ostateczny sens opowieści jest funkcją oczekiwania, da­
lej, jeśli prawdą jest, że siła fascynacji uzupełnia miej­
sca „puste” narracyjnego żywiołu, to możemy zapytać
tak, jak w przywołanych wcześniej przypadkach: czy
Kubłaj-chan naprawdę nie był w Wenecji? I tak jak po­
przednio, pozostawmy to pytanie bez odpowiedzi.

Zagadka karczocha
W trzech przypomnianych tu opowieściach o We­
necji ustanowiona została subtelna sieć związków mię­
dzy pamięcią, przedstawieniem i opowieścią. Pamięć
zdaje się tu władzą szczególną: w im mniejszym stop­
niu przyjmuje kształt słowny, tym jej siła oddziaływa­
nia jest większa, tym ma większą zdolność sensotwórczą. I odwrotnie, obrazy pam ięci przełożone na słowa
tracą swoją „konsystencję” , język odbiera im ciężar,
spłaszcza je i marginalizuje. Słowo ujednoznacznia bo­
gaty, wieloznaczny film pamięci. Zauważmy, na końcu
swojej eksplikacji Marko Polo mówi niemal dokładnie
to, co Rousselowi kazali myśleć Mathews i Perec. Dla
jednego i drugiego W enecja jest niewyrażalna, a jest
niewyrażalna nie dlatego, że zupełnie nic się nie da
o niej powiedzieć, ale z tego powodu, że mówić o niej
to tracić ją bezpowrotnie. Również i Marek, bohater
opowiadania Odojewskiego, boi się zobaczyć realną
Wenecję, bo ta, zatrzymana w kadrze jego pam ięci ist­
nieje mocno i prawdziwie.
172

Bohaterowie naszych opowieści nigdy nie byli
w Wenecji, nigdy jej nie widzieli. A przecież, jak pod­
pow iada nam siła poznawczego przyzwyczajenia:
w i e d z i e ć to w i d z i e ć . N ie przypadkiem mówimy
0 naocznym świadku, o tym, który widział „na własne
oczy” , a zatem tym, który widział naprawdę. Widział,
więc wie. W świetle przedstawionych tu świadectw
nad tym ostatnim równaniem pojawia się solidny znak
zapytania. M arek nie chce widzieć Wenecji, bo jak się
wydaje, już ją zna, Roussel nie widział Wenecji, ale je­
go literatura jest W enecją samą, Kubłaj-chan pokazu­
jąc wenecjaninowi miasto Kinsaj daje dowód, że wie
więcej, niż jest w stanie powiedzieć.
To prowokuje do postawienia ostatniego już pyta­
nia. Jaka jest wartość opisów Wenecji w wykonaniu
tych, którzy tam byli, jaka jest wartość poznawcza tek­
stów skonstruowanych przez naocznych świadków?
Okazuje się, że sprawa nie jest tak prosta, jak można by
sądzić. Jest tak dlatego, że ich opowieści również zrobio­
ne są ze słów. A te z trudem przebijają się ku prawdzie
rzeczywistości. W weneckich ekfrazach ta kwestia staje
na ostrzu noża. Można ją wysłowić tak: czy czytając
1 słuchając opowieści o Wenecji, doświadczamy jej sa­
mej, czy też raczej uczestniczymy zaledwie (?!) w procesie
docierania do prawdy o niej, a zatem poznajemy co naj­
wyżej sam proces poznawania? Inaczej jeszcze: czy do­
wiadujemy się więcej o okularach, przez które wenecki
świat został - dla nas - zobaczony, czy też o nim samym?
Bohaterowie naszych opowieści wierzą w siłę wy­
obraźni, w jej moc sprawczą. N ie można wykluczyć, że
się łudzą, ale czy owi „naoczni świadkowie” są w lep­
szej sytuacji? Ci pierwsi zatem świeciliby światłem od­
bitym, ci drudzy byliby samym źródłem światła? A m o­
że raczej jest tak, że i jedni, i drudzy ulegają tej samej
iluzji, wierzą mianowicie, że są takie środki, które po­
zwolą nam dotrzeć do owej „ostatecznej prawdy rze­
czy”. Tymczasem natura widzialnej rzeczywistości i jej
związek ze słowem wydają się jednak bardziej zagadko­
we. W pewnym tekście tak mówi o tym Italo Calvino:
„Rzeczywistość świata przedstawia się naszym oczom
(... ) jak gęsto nałożone na siebie warstwy. Jak kar­
czoch. Tym, co znaczące dla nas w dziele literackim,
jest fakt, że mamy nieustającą możliwość obierania go
jak niekończącego się karczocha, odkrywając w czyta­
niu coraz to nowe wymiary”.33 A więc rzeczywistość
i tekst jako karczochy niedające się obrać do ostatniej
warstwy. M ało to może wyrafinowana wizja, daleko
mniej od metafory uciekającego horyzontu, wskazuje
jednak - moim zdaniem trafnie - na prawdziwą pracę,
przed jaką stoi poznanie. Tak jak nie m a ostatniej war­
stwy owego wirtualnego karczocha, tak nie ma ostat­
niej warstwy rzeczywistości, jak i ostatniego słowa na
jego temat. Co nie oznacza, że sam a praca nad oddzie­
laniem kolejnych warstw pozbawiona jest sensu.
Gdzie jest więc ta prawdziwa W enecja? Kto na­
prawdę do niej dotarł? Kto ją naprawdę opisał? Nie
dajmy się zwieść, przed tymi pytaniami stoją nie tylko

�Dariusz Czaja ♦ W DRODZE D O W ENECJI. PODRÓŻE IM AGINACYJNE

bohaterowie naszych opowieści. Ich adresatem jeste­
śmy wszyscy. I autor powyższego, i Ty, czytelniku, któ­
ry właśnie skończyłeś czytać ten tekst.

24

Tamże, 224

25

I. Calvino, Niewidzialne miasta, przeł. A . Kreisberg, Warszawa
1975, 30-31 (tak w tym, jak i w następnych fragm entach zacho­
wuję kursywę oryginału)

26

Tamże, s. 19

27

Tamże, s. 9

Przypisy

28

Tamże, s. 48

1

R. Barthes, Proust: nazwy i nazwiska, w: tegoż, Lektury, przeł.

29

Tamże, s. 104

K. Kłosiński, M. P M arkowski, E. Wieleżyńska, wybór M. P

30

Tamże, s. 65

Markowski, W arszawa 2001, s. 47; o czytaniu znaków i wytwa­

31

Tamże, s. 66

rzaniu znaków w dziele Prousta zob. instruktywną interpretację

32

Tamże, 67

G illes’a Deleuze’a, Proust i znaki, przeł. M. P. Markowski,

33

I. Calvino, The world is artichoke, cyt. za: www.javari.com/stone/course.calvino.htm

G dańsk 2000
2

Por. D. Czaja, Wenecja i śmierć. Konteksty symboliczne, „K ontek­

3

Ten uporczywy i przejawiający się w różnorodnych form ach fan ­

sty” nr 3/4: 1992, s. 58-65
tazm at W enecji kobiecej om awiam w tekście Wenecja jest kobie­

A u to rką wszystkich fotografii użytych w artykule je st K inga Łozińska

tą. Rzecz o wyobraźni, „Konteksty” nr 3-4: 1995, s. 146-152
4

B. Pasternak, Drogi napowietrzne i inne utwory, tł. i wstęp S. Pollak, W arszawa 1973, s. 466

5

B. Uspienski, Mit - imię - kultura, w: tegoż, Historia i semiotyka,
przeł. i przedmowa B. Żyłko, G dańsk 1998, s. 67

6

J. Brodski, Znak wodny, przeł. S. Barańczak, Kraków 1993, s. 32

7

Tamże, s. 34

8

Tamże, s. 35

9

W. Odojew ski, Sezon w Wenecji, w: tegoż, Jedźmy, wracajmy,
Warszawa 2000, s. 5-6

10

Tamże, s. 61-62

11

Tamże, s. 64

12

F. Braudel, Venise, w: F. Braudel, G. Duby, L a Méditerranée. Les
hommes et l’héritage, Paris 1986, s. 157

13

Ten w ątek rozwija w swojej książce np. E. Bieńkowska, Co mó­
wią kamienie Wenecji?, G dańsk 1999, s. 98

14

Por. choćby piękny esej G eorga Sim m la Venedig, korzystam
z wersji francuskiej zawartej w tom iku Rome, Florence, Venise,
przeł. Ch. David, Paris 1998, s. 39-50

15

Por. szereg artykułów z pracy zbiorowej Odojewski i krytycy. A n ­

16

Odojew ski, dz. cyt., s. 87

tologia tekstów, wybór i opr. S. Barć, Lublin 1999
17

H. M athew s, G. Perec, Roussel i Wenecja. Zarys geografii melancholicznej, przeł. M. P. M arkowski, „Literatura na świecie” nr 3:
2000, s. 212-213

18

Tamże, s. 213

19

Tamże, s. 213-214

20

„Czy coś nam jeszcze zostało?” Rozmowa z Harrym Mathewsem,
„Literatura na świecie”, nr 3: 2000, s. 239

21

O metodzie tworzenia owych literackich bytów możliwych,
przypom inających zresztą techniki sam ego Roussela, zabawnie
opow iada M athew s: „N a przykład, potrzebny był jakiś malarz,
więc mówię: «Jakie dam y tu nazwisko, żeby dobrze brzmiało?»
A G eorges na to: «Jacy byli weneccy m alarze?... Tintoretto...
Tycjan... Titian». I pam iętam , jak G eorges wtedy powiedział,
a był to jeden z tych jego bardzo śmiesznych dowcipów... W ję ­
zyku francuskim istnieje przysłowie les chiens aboient, la carava­
ne passe, psy szczekają karaw ana jedzie dalej. A G eorges powie­
dział: „les peTitians aboient, le Caravage passe. PeTitian, czyli pe­
tit chien, mały piesek, więc ja powiedziałem: „To dajm y dużego
psa zam iast m ałego”. I w ten sposób mamy gros chien, czyli m a­
larza G roziano.....”. Tamże, s. 240

22

M athews, Perec, dz. cyt., s. 214

23

Podkreśla ten fakt Andrzej Sosnow ski, pisząc, że Roussel „d o­
m aga się, aby w jego pedantycznych utworach wszystko było
nierzeczywiste, a więc oniryczne, nadrealne, wyssane z palca,
czy po prostu fantastyczne”, A . Sosnow ski, Po kolacji, posłowie
do: Locus Solus, tłum. A . Wolicka, W arszawa 1998, s. 312

173

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10594" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10572">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2dafd05266607ad2bc874a87a89813a9.pdf</src>
        <authentication>fb699e22418e1680a8d14415eacabf6d</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126219">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5305</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126220">
                <text>2003</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126221">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4927</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126222">
                <text>Pomniki - "figury" zwodniczej pamięci / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2003 t.57 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126223">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2003 t.57 z.1-2; s.209-216</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126224">
                <text>Melbechowska-Luty, Aleksandra</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126225">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126226">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126227">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126228">
                <text>omniki to symbole pamięci utrwalanej w rzeź­
biarskich dziełach, które były zawsze najbardziej
masowo odbieraną dziedziną plastyki. Ustawia­
ne w m iejscach ogólnie dostępnych miały, podobnie
jak architektura, najszerszy zasięg oddziaływania. Ta­
kie było ich przeznaczenie; dlatego jest rzeczą oczywi­
stą, że budziły największe em ocje, ponieważ nie mogły
zadowolić wszystkich. Przeciwnie, często nie spełniały
społecznych oczekiwań, dzieliły ludzi, prowokowały
wiele dyskusji, zatargów, nieporozumień, konfliktów
i urazów. Ich kształt i przesłanie zależały od walorów
artystycznych, talentu twórców, „stylu” i smaku epoki,
klimatu czasów, ideologii i polityki, sentymentów i do­
raźnych propagandowych celów. I od tego, jakiego du­
cha pamięci miały zatrzymać, ocalić. Bywały piękne
i szpetne, upragnione i niechciane, otaczane kultem
i niszczone, wyrzucane na śmietnik. Poddane nieprze­
widywalnym kolejom losu, pojawiały się i znikały,
a czasem znów powracały na swoje miejsca.
Rzeźba w ogóle uchodzi za sztukę „trudną”, ale -

P

jak pisał Konrad W inkler - „nie ma nic bardziej nie­
bezpiecznego dla skulptora, jak zamówienie na po­
mnik. Prawdziwa to zasadzka”. Jakie istotne czy wyjąt­
kowe cechy i znaczenia można przypisać pomnikom?
D efinicje encyklopedyczne i podręcznikowe mówią, że
jest to dzieło rzeźbiarskie często związane z architektu­
rą, wzniesione dla upamiętnienia osoby lub zdarzenia,
najczęściej w postaci posągu, grupy figur, kolumny,
obelisku, budowli, kopca lub naturalnego głazu. Takie
sformułowanie nie wyczerpuje tematu. D o tego zwię­
złego opisu powinny dojść jeszcze refleksje o wielkości,
ciężarze, trwałości, właściwościach tworzywa, miejscu
usytuowania, osadzeniu w przestrzeni, wymownej idei,
wzniosłości i wspaniałości „stylu” i przede wszystkim
o m onumentalności, która z założenia jest podstawo­
wym wyróżnikiem rzeźby pomnikowej. Co stanowi
0 tym, że dzieło rzeźbiarskie spełnia ów warunek? W ie­
lu teoretyków usiłowało rozwiązać tę kwestię, której
poświęcono dziesiątki rozpraw w X IX i X X wieku.
Rozważano różne jej aspekty, wysuwano rozmaite, czę­
sto sprzeczne, punkty i „zasady” odnoszące się do tego
pojęcia. Najbardziej pożądanymi cecham i prawdziwie
monumentalnych pomników miały być: harmonia for­
my i treści, szlachetność tworzywa, jednolitość i zwię­
złość bryły, statyka (której „skulptura gwałtu zadawać
nie powinna”), zarys wielkiego konturu i sylwety, syn­
tetyczna konstrukcja, frontalność, potężna „budowa”
1 ogromna skala, zmysł architektoniczny, prostota bądź
patos, znamiona apoteozy, heroizacja, idealizacja lub przeciwnie - naturalność wizerunku upamiętnianej
osoby, umiarkowany lub ekspresyjny ruch i gest posta­
ci, wyniesienie stojącego posągu na piedestał i nada­
nie mu „wejrzenia spokojnej godności”. Wszystkie te
zalecenia zmieniały się, ewoluowały, w zależności od
estetycznych kanonów epoki, dlatego część z nich
brzmi dziś staroświecko. Nasuwało się też pytanie, czy
lepiej stanąć „twarzą w twarz” z pomnikiem, czy wi-

209

ALEKSANDRA
MELBECHOWSKA-LUTY

Pomniki - „figury”
\♦ ♦
♦ ♦
zwodniczej pamięci
D edykuję B arbarze Kowalskiej
—wiernej przyjaciółce

dzieć go w perspektywicznym oddaleniu, co wiązało
się ze społecznym odbiorem dzieła, bardzo ważnym dla
wielu rzeźbiarzy. Wszelako, bywali i tacy twórcy - jak
np. Edward W ittig, który „nie myślał o m onum ental­
ności, jako sposobie oddziaływania na widza”.1
Można sądzić, że o m onumentalności rzeźby decy­
duje przede wszystkim jej „morfologia”, to jest struktu­
ra, tkanka i wewnętrzny „skład” dzieła, które zależą od
wyobraźni i siły twórczej artysty. Rzeźba m onumental­
na może, ale wcale nie musi być „ogromna” w swoim
kształcie fizycznym. Zdarzały się takie osobliwe zjawi­
ska, że nieduże figurki i portrety zatracały zamierzoną
kameralność i nabierały pod ręką mistrza niespodzie­
wanego zakroju monumentalności - rozrastały się, wy­
piętrzały i potężniały. Przykładem takiej metamorfozy
mogą być wspaniałe formistyczne głowy przyjaciół mo­
delowane przez Augusta Zamoyskiego, przepełnione jak sam mówił - „alegorią dynamiczną” opartą na mak­
symalnym skrócie i mistrzowskim opanowaniu sub­
stancji tworzywa, „siły materiału”. Taka syntetyczna
budowa „organizmu” rzeźbiarskiej bryły sprawia, że nie­
które portrety (np. Antoniego Słonimskiego) i drobne
akty kobiet odkuwane przez Zamoyskiego tak olbrzy­
miały, że można je było wynieść na piedestały. To
tchnienie wielkości dotyczy też licznych rzeźb Xawerego Dunikowskiego. Z kolei niektóre kolosalne figury
pomnikowe przechodziły odwrotną transformację podlegały wizualnej „redukcji”, z niewiadomych przy­
czyn nagle malały w oczach widzów, kurczyły się do mi­
niaturowych rozmiarów, upodabniając się do banal­
nych posążków-bibelotów przechowywanych w miesz­
kaniach jako ozdobna lub patriotyczna pamiątka.
O
szczególnych cechach pomników pisał Janusz
Kębłowski, wymieniając w czterech punktach ich pod­
stawowe właściwości: m onumentalność, wartościowa­
nie pozytywne, intencję upamiętnienia i problem w ąt­
ków treściowych.2 W niniejszym tekście, opierając się
na wybranych przykładach, opowiemy pokrótce
o wiernej, zwodniczej lub poniżonej pamięci, jaka to­
warzyszyła polskim pomnikom X IX i X X wieku. Do
1918 roku władze zaborcze - poza paroma wyjątkami
- nie pozwalały na wznoszenie narodowych monu­

�Aleksandra Melbechowska-Luty ♦ POMNIKI - „FIGURY” ZWODNICZEJ PAMIĘCI

mentów na placach i ulicach, zatem pomnikowe posą­
gi lokowano w świątyniach, na cm entarzach, czasem
na terenie prywatnych posesji, w ogrodach. Idea pa­
m ięci uwidoczniła się najwyraźniej w imaginacyjnych
wizerunkach dawnych władców, bohaterów, wodzów,
uczonych i poetów, a także ludzi zmarłych niedawno
i dobrze zapamiętanych. W warszawskim kościele W i­
zytek znalazły się np. posągi Kazimierza Brodzińskiego
i Tadeusza Czackiego wykonane przez Władysława
Oleszczyńskiego w 1863 roku i Tomasza Oskara So ­
snowskiego w roku 1861. Swoistą odmianą pomników
były rzeźby komemoratywne przeznaczone do wnętrz
kościelnych. W katedrze św. Jana zbudowano okazały
pomnik Stanisława Małachowskiego - męża wielkich
cnót obywatelskich - zaprojektowany przez Francesca
M. Laboureura w latach 1819-1923. W pierwszej po­
łowie X IX wieku rodziny zamówiły do katedry wawel­
skiej nagrobki dla swych bliskich u artystów włoskich.
Stefano R icci stworzył wówczas pomnik M ichała B o­
gorii Skotnickiego, a Francesco Pozzi - figuralny sar­
kofag Stanisława Ankwicza.3 W 1904 roku postacie
z tych nagrobków powołał do życia Stanisław W y­
spiański w dramacie A kropolis, m.in. Niewiastę i A m o­
ra z sarkofagu Ankwicza, Panią-Załobnicę z pomnika
Skotnickiego, a także A nioły podtrzymujące trumnę
świętego Stanisława i posąg Włodzimierza Potockiego
dłuta Thorvaldsena. Owe figury zeszły z piedestałów
w W ielką N oc Zmartwychwstania, gdy „stał się m o­
m ent wielki czaru” i przyszedł czas na rozrachunek
między przeszłością a przyszłością.

2. Francesco Pozzi, Pom nik nagrobny Stanisław a A n kiew icza, 1840,
K atedra na W awelu, repr. wg K . M ikocka-R ach ubow a, C an ow a,
jeg o krąg i Polacy, t. 2, Warszawa 2001.

Już idą,
Kędy, skryty za złomów filarem,
grób przygasłej Ankw icza pamięci:
A m or za zgaszonym ogarem
u stóp słupa - w sen głazu ujęci. Przystanęli. - I rąk wzniesień czarem
napierśnie zatrzęśli egidą.
Kam ień naraz oto stał się żywy.
[...]
O Strato!
O strzaskana kolumno!
O trumno,
czyliżeś wszystko szczęście skryła?
O lato!
0 skoszone zboże;
Któż to cię wiąże w snopy
1 rzuca snopy n a wicher?
Skąd te n wicher dmie? - co porywa?

(O statnie wersy tego fragmentu odnoszą się do
krajobrazu wyrzeźbionego na podstawie nagrobka
A nkw icza.)4

1. W ładysław Oleszczyński Pom nik K azim ierza
Brodzińskiego, 1863, Kościół
W izytek w Warszawie,
repr. wg M . I.
Kwiatkowska, R zeźbiarze
w arszaw scy X IX w ieku,
W arszawa 1995.

Portret szanowanego człowieka mógł też pełnić
funkcję pomniejszonego pomnika, jako skromniejszy
dowód czci i pamięci. W 1854 roku Jakub Tatarkie­
wicz podjął inicjatywę realizacji czterdziestu ośmiu
wizerunków zasłużonych Polaków, które „nie na za­
mówienie wykonywane były [ale] z poczucia narodo­
wego i spełniały obowiązek, z którego sztuce i krajowi
wypłacić się był powinien.”5 W cześniej, między 1834

210

�Aleksandra Melbechowska-Luty ♦ POMNIKI - „FIGURY” ZWODNICZEJ PAMIĘCI

a 1836 rokiem, Tatarkiewicz stworzył jedno z n a j­
świetniejszych swych dzieł - leżące posągi Aleksandry
i Stanisława Potockich w ich wilanowskim mauzo­
leum, rzeźby wielkiej piękności, o portretowo ujętych
głowach, pokrewne wawelskim pomnikom królów
polskich, które artysta oglądał w czasie niedawnego
pobytu w Krakowie.
W kraju pracowało wielu utalentowanych rzeźbia­
rzy, ale najbardziej okazałe monumenty stworzył dla
Polski cudzoziemski mistrz Bertel Thorvaldsen, autor
pomnika Kopernika, Włodzimierza Potockiego i księ­
cia Józefa Poniatowskiego. Kopernik nie budził więk­
szych sprzeciwów i em ocji, gdyż był w miarę neutralny,
natomiast projekt konnego m onumentu Poniatow­
skiego wywołał prawdziwą burzę. Również klasyczny
posąg Potockiego był często krytykowany. Ten młody
pułkownik, który przeżył zaledwie 23 lata, brał udział
w kampanii napoleońskiej i marzył o wielkich czynach
w ojennych (zapewne pragnął zmazać hańbę z rodowe­
go nazwiska, był bowiem synem targowiczanina Szczę­
snego Potockiego). Nie doczekał się heroicznej sławy,
zmarł na tyfus w 1812 roku. Zona zamówiła dlań
u Thorvaldsena dedykacyjny pomnik, który w 1831
roku stanął w katedrze wawelskiej. Rzeźba przedstawia
półnagiego wojownika rzymskiego, okrytego jedynie
krótką tuniką odsłaniającą atletyczny tors i mocne,
kształtne nogi „godne hoplity”. Zmysłowy wdzięk tego
posągu ustawionego w narodowym sanktuarium
u wielu współczesnych wzbudził zgorszenie. Stanisław
Wodzicki odnotował we wspomnieniach, że „owa po­
gańska rzeźba nie odpowiada charakterem swoim
świątyni”, a Ambroży Grabowski zganił „arcymistrzowsko rzeźbioną sztukę kararyjskiego marmuru,
pozbawioną ducha, nieruchomą, niemą i jakże niesto­
sowną w katedrze”. Oburzony W incenty Pol dziwił się,
że Thorvaldsen „nie uląkł się tego w sobie, że spoganił
dom Boży”, a malarz-towiańczyk Józef Kossowicz n a­
zwał rzeźbę „przedmiotem boleśnie raniącym uczucia
narodu”. W 1840 roku Grabowski opisał wydarzenie
wiele mówiące o powszechnym odbiorze takiego dzie­
ła: do katedry weszli kiedyś wieśniacy przybyli na od­
pust; „jeden z tej gromadki poczciwców, sądząc że
w kościele tylko posągi świętych znajdować się powin­
ny, rzekł o wojowniku rzymskim Thorvaldsena: widać
to jakiś święty... ale nie ma portek”. I tak to „lud nasz,
biorący rzeczy zwykle za to, czym są istotnie, trafnie
wyrzeka nieraz sąd o nich.”6 Opinie były jednak po­
dzielone. Niektórzy uważali pomnik Potockiego za
najwspanialszą rzeźbę Thorvaldsena wykonaną dla
Polski. Jej uroda budziła podziw i zachwyt „miłośni­
ków” i znawców, ale pamięć o pięknym młodzieńcu,
który niczym szczególnym się nie wsławił, szybko za­
tarła się i zagasła. Pozostało dzieło.
Pomysł wystawienia pomnika księcia Józefa Ponia­
towskiego zrodził się w trzy miesiące po śmierci wodza;
miał być wyrazem „nie utulonego żalu ludu polskiego
po jego stracie”. O d stycznia 1814 roku toczyły się

211

w tej sprawie rozmowy polskich arystokratów z A lek ­
sandrem I. Upewniono go, że jest to inicjatywa osób
prywatnych i w 1815 roku car wydał zezwolenie na
wykonanie monumentu. W krótce jednak to przedsię­
wzięcie stało się sprawą ogólnonarodową i przeszło
pod dozór społeczny. Realizację pomnika powierzono
Thorvaldsenowi, który w 1818 roku podpisał w Rzy­
mie umowę, przystając - acz niechętnie - na propozy­
cje w sprawie stroju księcia (mundur i czako na gło­
wie). A le po dwóch latach mistrz zmienił zdanie; i tak
konna statua miała być wzorowana na pomniku M ar­
ka Aureliusza, a strój zbliżony do szat rzymskich. Pra­
ca nad tym dziełem szła opornie; rzeźbiarz latam i zwle­
kał z ukończeniem dużego gipsowego modelu. D opie­
ro w 1829 roku wystawiono go na placu Krasińskich
obok sal redutowych Teatru Narodowego (odlew brą­
zowy sporządzono w roku 1832). W Warszawie za­
wrzało. Gwałtowne polemiki i spory ogarnęły miasto,
toczyły się na ulicach, w domach, urzędach, kawiar­
niach i koszarach. Ludziom wychowanym na klasycz­
nych doktrynach odpowiadał książę o portretowo u ję­
tych rysach (z wąsami i bakami), ale przedstawiony ja ­
ko rzymski rycerz jadący na rumaku idącym powolnym
stępem, ubrany w pancerz z orłem i chlamidę osuwa­
jącą się na grzbiet konia, z nagimi nogami w sanda­
łach. N atom iast żołnierze księcia trwali w nieustępli­
wym sprzeciwie, oceniając projekt „podług własnego
instynktu”. To oni na wystawie wyrażali swe oburzenie
okrzykami: „Niepodobny! A cóż za ubranie! Czy od
pławienia koni powraca? Bodaj ich diabli z tym rzymiaństwem! Co nam po tym golcu w koszuli”. Zapi­
sem owych wydarzeń była „scena artystyczna” Stan i­
sława Platera pt. Posąg bohatera opublikowana w 1840
roku, która oddawała ówczesne nastroje (zabierali
w niej głos: Oficerowie księcia, Koneser i Rom antyk).7 W iadomości o tym zamieszaniu wcześnie dotar­
ły do Thorvaldsena, który odniósł się do nich z polito­
waniem i złością. Według relacji Antoniego E. Odyńca, stary mistrz nie mógł zrozumieć, że Polacy odrzuca­
li ponadczasowe klasyczne piękno i chcieli widzieć
swego bohatera w zwykłym mundurze lub polowej
burce, com m e un C osacco (!). „Jesteście barbarzyńcy,
moi panowie! I dlatego nie lubię posyłać m oich dzieł
do krajów, gdzie nie ma poczucia sztuki.”8
Dalsze dzieje pomnika miały przebieg dramatyczny.
Żołnierze nie doczekali się nigdy spiżowego wizerunku
swego wodza; wybuch powstania listopadowego prze­
kreślił plany odsłonięcia go przed Pałacem N am iestni­
kowskim. W czasie powstania był przechowywany na
terenie posesji rejenta Ostrowskiego przy ulicy D łu ­
giej. Niebawem anulowano zezwolenie Aleksandra I
i car M ikołaj I polecił wywieźć rzeźbę do Modlina;
w 1840 roku, wizytując twierdzę, natknął się na kon­
nego rycerza i wydał rozkaz: „razbit’ i zapisat’ w łom”.
W krótce jednak zmienił zdanie i podarował go Iwano­
wi Paskiewiczowi, który wywiózł pomnik do swej po­
siadłości w Homlu (miejsce przeznaczone dla księcia

�Aleksandra Melbechowska-Luty ♦ POMNIKI - „FIGURY” ZWODNICZEJ PAMIĘCI

Józefa zajął posąg Paskiewicza!). Dopiero w 1922 ro­
ku, na mocy postanowień traktatu ryskiego, dzieło
Thorvaldsena zwrócono Polsce i w następnym roku
odsłonięto na placu Saskim. Nie na długo. W 1944 ro­
ku zniszczyli je Niemcy po powstaniu warszawskim.
Nowy odlew sporządzony w latach 1948-1951 według
modelu zachowanego w Kopenhadze zawdzięcza W ar­
szawa Danii. Spór o ten pomnik, a zwłaszcza o wybór
ubioru, przez długie lata (a może nawet do dziś?) upor­
czywie tkwił w świadomości zbiorowej jako kwestia
właściwie nierozstrzygnięta - kto za mundurem, kto
przeciw?
Najwięcej szczęścia (a może nieszczęścia?) miał do
pomników Mickiewicz, którego otaczano wyjątkowym
kultem. W X IX wieku władze zezwoliły na wystawie­
nie trzech posągów poety. D la Poznania wyrzeźbił go
Władysław Oleszczyński w swobodnej pozie pielgrzy­
ma, z portretowo ujętą twarzą, bowiem starał się „aby
naszego wieszcza nie sfrancuzić, nie zniemczyć, ale
ożywić słowiańskim tchnieniem ”. Pomnik był gotowy
w 1857 roku, ale dwa lata czekał na swoje miejsce. Nie
wolno było go ustawić na eksponowanej ulicy czy pla­
cu i w końcu odsłonięto na odgrodzonym parkanem
cmentarzu przy kościele świętego M arcina, w obecno­
ści milczących tłumów.9 W Krakowie pomnik M ickie­
wicza stanął w 1898 roku, poprzedzony trzema kon­
kursami przebiegającymi w atmosferze polemik praso­
wych, sporów i awantur od 1882 do 1888 roku. Ów
„przetarg” wygrał Teodor Rygier, ale jego monum ent
został oceniony jako nieudolny, niespójny, pretensjo­
nalny, teatralnie „sztuczny”, niepotrzebnie obciążony

3. B ertel
Thordvaldsen,
Pomnik
W łodzim ierza
Potockiego, 1831,
K atedra na
W awelu, repr. wg
folderu wystawy
T horvaldsen
w Polsce, Zamek
Królewski
w Warszawie,

4. B ertel Thordvaldsen, Pom nik ks. J ó z e fa P oniatow skiego w W arsza­
wie, 18 3 2 , stanpo 1922 r., repr. wg K. M iko cka-R ach u b ow a,
C an ow a , jego krąg i Polacy, t. 2, Warszawa 2001.

zagadkowymi alegorycznymi figurami. Jak pisał Kazi­
mierz Bartoszewicz, już podczas próbnego odsłonięcia,
gdy „zrzucono przykrywającą go budę, naród literalnie
zgłupiał. Opinia otworzyła usta i zamknąć ich nie mo­
gła. [Potem] śmieli się wszyscy - demokrata i artystokrata, stańczyk i liberał, pan i chłop, Zyd i antysemi­
ta”.10 Niemniej jednak z upływem lat wtopił się
w miejski pejzaż i dziś, stojąc przy kwiatowym targu,
jest nieodłącznym elementem krakowskiego rynku.
Warszawski m onum ent M ickiew icza zrealizowany
w stulecie jego urodzin przez Cypriana Godebskiego
miał kształt i wyraz zupełnie odmienny. Wprawdzie
należał do „gatunku” tak popularnych w Europie,
wielkich „machin” pomnikowych - ze schodami, wy­
sokim cokołem i figurą poety upozowanego na proro­
ka z ręką złożoną na sercu - ale nacechowany był po­
wagą, spokojem, prostotą i naturalnością.11 Dlatego
podobał się publiczności, która nie miała ochoty na
rozwiązywanie żadnych rzeźbiarskich rebusów, lecz
chciała widzieć swego wieszcza wyniesionego na „oł­
tarz Narodu”.
Po pierwszej wojnie światowej, kiedy to nastąpiła
erupcja ruchów awangardowych - formizmu i kon­
struktywizmu - nowa koncepcja pomników zarysowa­
ła się w twórczości Zbigniewa Pronaszki i Mieczysława
Szczuki. Pronaszko stworzył prawdziwie wielkie dzieło,
m onumentalną, ponaddwunastometrową figurę M ic­
kiewicza, która stała się jednym z najbardziej godnych
pomników poety. Jego prowizoryczną makietę zbitą
z sosnowych desek (a przeznaczoną do odlewu w be­
tonie) odsłonięto w 1924 roku w W ilnie. Posąg nie
miał cokołu ani żadnych atrybutów, stał samotnie,
wrośnięty w ziemię jak drzewo. Był rzeźbą wyrosłą
z idei formizmu, o syntetycznych formach, uproszczo­

X 1 9 9 4 - I 1995

212

�Aleksandra Melbechowska-Luty ♦ POMNIKI - „FIGURY” ZWODNICZEJ PAMIĘCI

nych, twardych i ostro ciętych płaszczyznach z piono­
wymi uskokami drewnianych elementów. W oczach
współczesnych jawił się jako widmowa postać, zjawa
z uroczyska, pierwotne bóstwo litewskie srogie i demo­
niczne o nieco spazmatycznej ekstatyczności. Znawcy
i zwolennicy awangardy doceniali plastyczny kunszt
niepospolitej rzeźby (która nie miała odpowiednika
w żadnym z krajów europejskich), ale ów kolos wywo­
łał równocześnie niemałe zamieszanie, wiele „hałasów,
utyskiwań i napaści”; w obiegowym odczuciu był po­
strzegany jako upiór „przed którym baby na targ idące
z jajkam i żegnają się, strachem wielkim zdjęte”.12 Ten
jednorodny, wspaniały, wzniosły m onum ent nie docze­
kał się realizacji w przeznaczonym dlań materiale. Stał
nad rzeką czternaście lat; jesienią 1938 roku nad W il­
nem przeszła burza i powódź zniosła W ilią szczątki po­
gruchotanej makiety pomnika.
O
tym, jak różne bywały koncepcje pomników,
świadczą awangardowe prace Szczuki, artysty silnie
związanego z ideologią lewicową, współpracującego
z Komunistyczną Partią Polski. Jego rzeźby były abs­
trakcyjnymi, czasem „mechanicznymi” konstrukcjami
zbudowanymi z różnych elementów, takich jak sztaby,
łańcuchy, pręty, stożki i półwalce. Niektóre z nich opi­
sywano jako ruchomą „maszynkę”, której drewniane
ramię podnosiło się i opadało w takt dziwacznego ryt-

6. Zbigniew Pronaszko, Pom nik A d a m a M ickiew icza w W ilnie,
1 9 2 2 -1 9 2 4 , zniszczony, repr. wg J. Starzyński, P olska d rog a do
sam odzieln ości w sztuce, W arszawa 1973

mu, lub kompozycję obracającą się z „wieczną, strasz­
liwą, powolną m onotonią”.13 W latach dwudziestych
Szczuka wystawił takie obiekty nazywając je projekta­
mi pomników: Wolności, Rewolucjonisty, Fiodora D osto­
jewskiego, Ludw ika Zam enhofa, K arola Liebkn echta oraz
teoretyków anarchizmu M axa Stirnera i Piotra Krapotkina; jednak trudno w nich dostrzec jakiś rys pomni­
kowy. Te niewielkie konstrukcje były raczej przedmio­
tami „dedykowanymi pam ięci” różnych osób i zdarzeń.
Wszystkie przepadły po wystawie w berlińskiej galerii
D er Sturm w 1923 roku.
W dwudziestoleciu międzywojennym Warszawa
otrzymała osobliwy dar - secesyjny pomnik Chopin a.14 Jego wstępny projekt wykonał już w 1904 roku
W acław Szymanowski - w 1909 wygrał konkurs,
a w 1912 przygotował do odlewu w brązie model cało­
ści: pięciometrową figurę kompozytora i siedmiome­
trową wierzbę. Jednak, jak to zwykle bywało, nastąpi­
ły różne komplikacje (również natury finansowej),
a w dwa lata później wybuchła wojna. Po konkurso­
wym sukcesie oceniano rzeźbę jako „projekt niesły­
chanie śmiały i prosty” pozbawiony zbędnej dekoracyj­
ności, a w postaci i twarzy Chopina podobał się „jed­
nolity wyraz zasłuchania się i nastroju”. Wszelako, kry­
tyka nie dawała za wygraną. Wskazywano na pewną

5. Cyprian Godebski, Pom nik A d a m a M ickiew icza w Warszawie,
1 8 9 8 , stan z 1 9 2 8 r., stan z 1 9 2 8 r., repr. wg. M . I. Kwiatkowska,
R zeźbiarze w arszaw scy X IX w ieku , Warszawa 1995

213

�Aleksandra Melbechowska-Luty ♦ POMNIKI - „FIGURY” ZWODNICZEJ PAMIĘCI

skłonność do patetyczności ruchu, która przechodzi
w teatralność. Najbardziej kategoryczne sądy o pracy
Szymanowskiego publikował „Goniec” i wygłaszał A n ­
toni Sygietyński. Chopin wydał mu się figurą chybio­
ną w rysunku i źle upozowaną, „tak iż nie wiadomo, na
czym ona i jak siedzi?”. Pisał, że pomnikowi zbywa na
poezji i artyzmie; „jest to jakaś nowela czułostkowa,
[... ] godna raczej Boruty, czy innego diabła zakocha­
nego w przełamanej wierzbie, nie zaś Chopina”.
Po wojnie gotowy już m onument odsłonięto w Ła­
zienkach 14 listopada 1926 roku. I znów na przemian
zachwycano się i ganiono m.in. jego literacką i symbo­
liczną koncepcję, „zasady impresjonistyczne” i secesyj­
ną, malowniczą stylizację. Dawniej wyśmiewano dwie
(rychło usunięte) gigantyczne żaby siedzące na krawę­
dzi sadzawki, które wraz z płaczącą wierzbą miały być
elem entem „rodzimego krajobrazu” przypisanego
Chopinowi; teraz złośliwie porównywano kompozycję
rzeźby do kałamarza lub secesyjnej popielniczki.
W maju 1940 roku okupanci zniszczyli pomnik; po
wojnie odtworzono go i odsłonięto w roku 1958. Jaki
jest naprawdę warszawski Chopin? N a pewno w swo­
im czasie odznaczał się koncepcją oryginalną, ponie­
waż w pom nikach rzadko wykorzystywano motyw
drzewa, które tu wprowadziło bryłę rzeźby w prze­
strzeń giętkimi, płynnymi liniami ogromnej wierzbo­
wej korony. Jeśli ktoś jest miłośnikiem „nastroju”, to
odnajdzie w twarzy muzyka romantyczny wyraz marzycielstwa, liryzmu, czułego „sentymentu”. Dziś ten mo­
num ent został jeszcze dodatkowo naznaczony stygmatem podwójnej pamięci: o osobie Chopina i o samym
pomniku, który działa na wyobraźnię narastającą
z biegiem lat s i ł ą p r z y z w y c z a j e n i a . Można go
często oglądać lub widzieć na reprodukcjach. Tak się
zrósł ze ścianą zieleni Łazienek i z pejzażem Warszawy,
że mało kto zastanawia się, czy to świetna rzeźba, czy
może pretensjonalna i mierna? Pamięć utrwaliła jakiś

(Mieczysława Lubelskiego), Wolności (Jana Szczep­
kowskiego), D ow borczyka (M ichała Kamieńskiego).
„Dyżurną” postacią był znowu Mickiewicz. Na począt­
ku 1925 roku powołano sąd konkursowy na pomnik
poety dla W ilna (kontrowersyjne dzieło Pronaszki nie
było w ogóle brane pod uwagę). W 1926 roku do ry­
walizacji przystąpili: Stanisław Szukalski, Rafał Jachimowicz, Mieczysław Lubelski; w drugim etapie (1930)
projekty nadesłali: Xawery Dunikowski, A ntoni Madeyski i Henryk Kuna, którego wyróżniono pierwszą
nagrodą za figurę poety-pielgrzyma. Jednak pewna
niezręczność w ujęciu postaci wieszcza oraz ksenofo­
biczna nagonka na Kunę i w końcu wybuch wojny
przekreśliły to przedsięwzięcie. Nieukończony odlew
został zniszczony przez Niemców.16
Stanisław Lack w swojej książce Spór o pomnik.
Uwagi o sztuce monumentalnej (Kraków 1906) pisał, że
„dla rzeźby istnieje ten jeden moment: o b e c n y ” . Po
śmierci Józefa Piłsudskiego w maju 1935 roku, w trak­
cie gorączkowej kampanii nasiliły się starania o uczcze­
nie pamięci twórcy i Naczelnika państwa. W ilno stało
się znów miejscem hołdu składanego wielkiemu czło­
wiekowi. Decyzja o wzniesieniu tam pomnika Marszał­
ka zapadła 22 maja, dziesięć dni po jego zgonie. Ale i to
zamierzenie nie doszło do skutku, podobnie jak projekt
architektoniczno-rzeźbiarskiego kompleksu - pomnika
i dzielnicy im. Józefa Piłsudskiego w Warszawie.17 Nie
zdołano też - mimo wielu starań - rzeźbiarsko opraco­
wać sarkofagu Marszałka, który spoczywa w prostej
metalowej trumnie w krypcie katedry wawelskiej pod
Wieżą Srebrnych Dzwonów.
Mówiąc o monumentalnej rzeźbie dwudziestolecia
międzywojennego nie sposób pominąć dzieł Edwarda
W ittiga, który brał udział w licznych konkursach,
przygotował wiele projektów i zrealizował kilka zna­
czących pomników: W itolda Lisa-Kuli dla Rzeszowa,
W ładysław a W arneńczyka dla mauzoleum w Warnie,

stereotyp i dlatego nie jesteśmy do końca pewni dzieło to czy kicz?
W dwudziestoleciu międzywojennym nastąpiło
niezwykłe przyspieszenie idei i realizacji artystycznych.
Pracowali twórcy awangardowi i zwolennicy nowego
klasycyzmu; powstawały dziesiątki projektów pomni­
ków, często związanych z architekturą, ujawniły się
nowe priorytety polityczne i państwowe. W 1927 roku
podjęto dawną ideę Jakuba Tatarkiewicza i rozpisano
konkurs na popiersia zasłużonych Polaków; w Zachę­
cie wystawiono wówczas portrety Staszica, Lelewela,
Wysockiego, Łukasińskiego, Sowińskiego, Wyspiań­
skiego i Zeromskiego. W oficjalnej rzeźbie tego czasu
istotną rolę odgrywały aktualne cele „ojczyste”, które
Katarzyna Kobro nazwała „dzikim rykiem sztuki «na­

skiej. Jest to jeden z najpiękniejszych pomników pol­
skich. Ustawiona na wysokim cokole potężna figura
z brązu, odznaczająca się masywnie modelowaną bry­
łą, wyobraża lotnika we współczesnym, stylizowanym
mundurze, opartego o śmigło samolotu. Rzeźbiarz
w niezrównany sposób potrafił wyrazić jej tektonikę
i ta klasycyzująca statyczność, jedność, zwięzłość kom­
pozycyjna stanowi o monum entalności dzieła, a jed­
nocześnie jest wykładnikiem jego znaczenia ideowego,
duchowego. W ittig nieskazitelnie z b u d o w a ł swój
syntetyczny posąg, harm onijnie „zamknął” sylwetę po­
staci, związał ją z kształtem wygiętego śmigła i skoor­

rodowej», rezygnacją ze zdobyczy plastyki współcze­
snej i likwidacją wszelkich wzlotów twórczości artystycznej”.15 Organizowano kolejne konkursy na pomni­
ki o wymowie patriotycznej, m.in. N ocy Listopadowej
(A leksandra Zurakowskiego), K ościuszki i Sapera

dynował jej profile z otaczającą powietrzną przestrze­
nią. Lekko wygięte płaszczyzny poddał „łagodnemu
kubizowaniu”, stosując na powierzchni rzeźby dyskret­
ne „obciosania” i regularne cięcia (zgodne z ówczesną
estetyką Rytmu). W odczuciu współczesnych ów lot-

214

P eow iaka i Lotnika dla Warszawy. Projekt tego ostat­
niego monumentu powstał w 1922 roku, odsłonięcie
nastąpiło 11 listopada 1932 roku na placu Unii Lubel­

�Aleksandra Melbechowska-Luty ♦ POMNIKI - „FIGURY” ZWODNICZEJ PAMIĘCI

7. M ieczysław Szczuka, Projekt p om n ika rew olucjonisty, 1922, rekonstru kcja
z 1975 r., M uzeum Sztuki w Łodzi, repr. wg A . Turowski, B u dow n iczow ie
św iata, Kraków 2000.
8. W acław

Szym anow ski,

Pom n ik F r y d er y k a C h o p in a

w W arszaw ie,

1 9 2 6 -1 9 5 8 , repr. wg H. Kotkow ska-Bareja, W acław Szym anow ski, k a ta ­
log wystawy, M uzeum Narodowe, Warszawa 1981.
9. Edward W ittig, Pom nik Poległych L otn ików w Warszawie (fragm ent),
1 9 2 2 -1 9 3 2 , repr. wg. A . O lszew ski, D zieje sztuki p o lskiej w zarysie
1 8 9 0 -1 9 8 0 , Warszawa 1988
10. M irosław M . Biskupski, P om n ik Poległym i P o m o rd ow a n y m na
W schodzie, Warszawa 1995, fot. P Jam ski

215

�Aleksandra Melbechowska-Luty ♦ POMNIKI - „FIGURY” ZWODNICZEJ PAMIĘCI

łych”. Tam, obok okazałych rzeźbionych grobowców,
milczą opuszczone i bezimienne mogiły. W 2002 roku
otwarto w Gdańsku ekumeniczny Cmentarz N ieist­
niejących Cmentarzy, gdzie zbudowano symboliczny
nagrobek-ołtarz, na którym wyryto napis: „Tym, co
imion nie m ają na grobie, a tylko Bóg jedyny wie, jak
kto się zowie”. Ale to już jest zupełnie inna historia.

nik był „uosobieniem męskości, energii żołnierskiej
i spokojnej siły ducha”. W 1943 roku hitlerowcy zde­
montowali pomnik i przeznaczyli go na złom. Po woj­
nie został zrekonstruowany przez Alfreda Jesiona na
podstawie gipsowego modelu iw 1967 roku ustawiony
u zbiegu ulicy Wawelskiej i alei Zwirki i Wigury. Pa­
mięć, która towarzyszyła temu dziełu, była niejedno­
znaczna i zmienna. Początkowo miał być poświęcony
kapitanowi Stefanowi Bastyrowi zastrzelonemu nad
Lwowem w 1920 roku, potem tym pilotom, którzy zgi­
nęli w czasie wojny polsko-bolszewickiej. A le od daw­
na, w powszechnym mniemaniu, jest to monument
dedykowany wszystkim lotnikom bądź (jak wielu są­
dzi) pionierom polskiego lotnictw a - Franciszkowi
Zwirce i Stanisławowi Wigurze.
Każda nowa władza rozdaje karty, a zatem eliminu­
je to, co jej zagraża, jest kłopotliwe, niewygodne lub
wydaje się niestosowne - niszczy więc wszelkie znaki,
symbole i świadectwa pamięci poprzedników. W czasie
drugiej wojny światowej poległy prawie wszystkie po­
mniki polskie. Część z nich zrekonstruowano według
zachowanych szczątków, modeli i fotografii.18 Po roku
1945 namnożyło się wiele posągów i popiersi Lenina,
Stalina, ideologów i wodzów rewolucji, żołnierzy A r­
mii Czerwonej i przywódców partyjnych. W pierw­
szych latach transformacji ustrojowej III Rzeczypo­
spolitej rzeźby te poszły do lamusa, niektóre sprzedano
lub zniszczono, inne znalazły miejsce w magazynach
pałacu w Kozłówce. Szybko zniknął wystawiony w sta­
nie wojennym pomnik Poległym w służbie i obronie Pol­
ski Ludow ej dłuta Jana Bogdana Chmielewskiego, n a­
zwany przez Andrzeja Osękę „ubeliskiem”, a przez
warszawiaków grupą „utrwalaczy władzy ludowej”.
W 1989 roku runął posąg Feliksa Dzierżyńskiego na
placu Bankowym, wykonany przez Zbigniewa D una­
jewskiego w 1951 roku (spiker Telewizji Polskiej skwi­
tował wówczas to wydarzenie okrzykiem: „Zegnaj Fe­
liksie Edmundowiczu!”). N a tym miejscu wzniesiono
w 2001 roku pomnik Słowackiego zaprojektowany
przed siedemdziesięciu laty przez Edwarda W ittiga,
a teraz odtworzony według ocalałego modelu.
Aż do naszych dni wielu rzeźbiarzom trudno było
przełamać tradycyjną dosłowność figuracji pomniko­
wej. A le pojawiły się też nowe treści i rozwiązania for­
malne. W 1995 roku powstał jeden z najlepszych po­
mników Warszawy poświęcony Poległym i Pom ordow a­
nym n a Wschodzie, autorstwa Mirosława Maksymiliana
Biskupskiego; dzieło, w którym rzeźbiarz nie poddał się
łatwo akceptowalnej estetyce i kanonom powierz­
chownie pięknej, „obłaskawionej” formy. Dlatego tak
wstrząsający jest ów niby zwyczajny, ale zmierzający
„donikąd” wycinek szyn i sunąca po nich platforma
kolejowa, z której wyrasta las niezwykłych „figur” pogiętych krzyży i nagrobnych tablic innych wyznań,
wyrażających symboliczne rumowisko ludzkich losów.
W ielką przestrzenią pamięci, tej stale żywej, ale
czasem też zaniechanej, są nekropole, „miasta umar­

Przypisy
1

O ty ch zagadnieniach pisali: A . W rońska, O m onum entalności
w polskiej teorii i krytyce rzeźby dw udziestolecia m iędzyw ojennego,
„Ikon oth eka”, Warszawa 1994, z. 8, s. 9 3 -1 0 6 , cytat s. 97;
P Szubert, Pomniki A d a m a M ickiew icza. Zarys problem atyki,
„Blok-N otes M uzeum Literatury im. A , M ickiew icza”, 1983,
s. 2 1 7 -2 2 7

2

J. Kębłow ski, Pom niki Piastów Śląskich, W rocław 1971, s. 12-24

3

O pom nikach polskich X IX wieku zob. Posągi i ludzie. A ntologia
tekstów o rzeźbie polskiej 1 8 1 5 -1 8 8 9 , t. 1, część 1, wybrali, opra­
cow ali i w stępem opatrzyli A . M elbechow ska-Luty i P Szubert,
Warszawa 1993, s. 1 1 -1 0 7 ; M. I. Kwiatkowska, R zeźbiarze w a r­
szaw scy X IX w ieku , Warszawa 1995. O rzeźbiarzach włoskich
pracu jących dla Polski zob. T. Dobrowolski, R zeź ba neoklasyczn a i rom antyczn a w Polsce, W rocław 1974; K. M ikocka-R ach u bowa, C an ova, jego krąg i Polacy (około 1 7 8 0 -1 8 5 0 ), t. 1-2, W ar­
szawa 2001

4

216

S. W yspiański, A kropolis, [w:] S. W yspiański, D zieła, oprac. A.
Chm iel i T. Sin ko, t. 4: D ram aty, Warszawa 1927, s. 461

5

„Gazeta Warszawska”, 1854 nr 235, s. 3

6

Posągi i ludzie, op. cit., s. 2 7 -2 8

7

S. Plater, Posąg bohatera, S cen a artystyczna, „Przyjaciel Ludu”,
1 8 3 9 -1 8 4 0 , t. 2, nr 42 , s. 3 2 9 -3 3 1 . O pom niku księcia Józefa
zob. H. Kotkow ska-Bareja, Pom nik P oniatow skiego, Warszawa
1 9 7 1 ; P o sąg i ludzie, op. cit., s. 3 4 -3 8 , 163-185

8

List A . E. O d yń ca do I. Chodźki z 9 III 1 8 3 0 r., [w:] A . E. O dy­
n iec, Listy z podróży, oprac. M . Toporowski i M. Dernałowicz,
Warszawa 1961, t. 2, s. 1 9 5 -1 9 7

9
10

P o sąg i ludzie, op. cit., s. 33 , 100
Cyt. za: P Szubert, Pom nik A d a m a M ickiew icza w K ra k ow ie idea i realizacja, [w:] D zieła czy kicze, pod red. E. G rabskiej i T
S. Jaroszewskiego, Warszawa 1981, s. 2 20

11

J. Jarnuszkiewiczowa, Pom nik M ickiew icza, Warszawa 19 7 5 ; P
Szubert, Pom niki A d a m a M ickiew icza, op. cit., s. 2 1 7 -2 2 0 , 2 3 2 ­
2 34

12

E. M . Schum m er, W oły przed B ran d en bu rską B ra m ą , „Świat”,
1928, nr 47 , s. 1 1 -1 2 ; P Szubert, Pomniki A d a m a M ickiew icza,
op. cit., s. 2 3 8 -2 4 1

13

A . Stern , G łód jedn ozn aczn ości, [w:] A . Stern , M . Berm an,
S zczu ka, Warszawa 1965, s. 39, 42

14
15

H. Kotkow ska-Bareja, Pom nik C hopin a, Warszawa 1970
K. Kobro, [O dpow iedź n a an kietę rzeźby], A n k ieta rzeźby, „Głos
Plastyków ”, 1937, nr 1, s. 43

16

P. Szubert, Pom nik A d a m a M ickiew icza w W ilnie, „Blok-N otes
M uzeum Literatury im. A dam a M ickiew icza”, 1988, s. 205-2 2 3

17

D. Konstantynów, Pom nik J ó z e fa Piłsudskiego w W ilnie, „Biuletyn
H istorii Sztuki” 1993, nr 2-3 , s. 2 2 3 -2 3 3 ; I. Grzesiuk-Olszewska, K onkurs n a pom n ik i dzielnicę im. J ó z e fa Piłsudskiego w W ar­
szaw ie, [w:] Sztu ka lat trzydziestych. M ateriały S e sji Stowarzysze­
nia Historyków Sztuki, Niedzica, IV 1988, Warszawa 1991,
s. 2 0 3 -2 3 1 ; Taż sama, Św iątynia O patrzności i dzielnica Piłsud­
skiego. K onkursy w latach 1 9 2 9 -1 9 3 9 , Warszawa 1993

18

I. Grzesiuk-Olszewska, Polska rzeźba pom nikow a w latach 1945-1995,
Warszawa 1995, s. 1 9 2 -1 9 7 , 2 66

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10593" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10571">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9886510202f7494065ef889967faeba6.pdf</src>
        <authentication>55b5953d70ba0f146557ea42aafbcc47</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126210">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3419</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126211">
                <text>1981</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126212">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3205</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126213">
                <text>Summary of articles / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1981 t.35 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126214">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1981 t.35 z.1, s.63-64</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126215">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126216">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126217">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126218">
                <text>30 I X — Iłża, П о т K u l t u r y . Wys­
tawa p n . Ceramika l u d o w a i l a l k a ar­
t y s t y c z n a w trzydziostoleciu spółdzielni
„Chałupnik" w Iłży.

30 I X — Warszawa, M u z e u m E t n o ­
graficzne. O t w a r t o wystawę p n . D a w n e
l\sz.v.elarstwo.

I X — Inowrocław, M u z e u m K u j a w .
Wystawa kujawskiej sztuki ludowej.

I X — Warszawa, M u z e u m A z j i
i P a c y f i k u . W y s t a w a współczesnego l u d .
m a l a r s t w a indyjskiego — B o n g a l u , B i łiaru i O r i s y ze zbiorów m u z e u m i ko­
lekcji p r y w a t n y c h .

U

M

V I I — w K a t o w i c a c h odbyła się
I I Ogólnopolska W y s t a w a K o n k u r s o w a
A m a t o r s k i e j P l a s t y k i „Sport w sztuce".

W y s t a w y amatorów

*

S

16 I X — Warszawa, M u z e u m E t n o ­
graficzne. W y s t a w a m a l a r s t w a naiwnego
r. Solontiname ( N i k a r a g u a ) .

M

A

R

W y s t a w y międzywojewódzkie, sta­
nowiące I I etap Triennale P l a s t y k i Nie­
profesjonalnej , zorganizowano:
V I I — w Częstochowie ( w o j . biels­
kie, częstochowskie, k a t o w i c k i e , kie­
leckie, k r a k o w s k i e , nowosądeckie i tar­
nowskie),
V I I — w Olsztynie (białostockie,
łomżyńskie, ostrołęckie, suwalskie, olsz­
tyńskie),
I X — w P o z n a n i u (bydgoskie, t o ­
ruńskie, włocławskie, płockie, poznań­
skie),
I X — w Szczecinie (gdańskie, go­
rzowskie, koszalińskie, słupskie, szcze­
cińskie).

I

E

S

SUMMARY

•

OF

C z e s ł a w R o b o t y c k i — T H E C H A I N OF H A P P I N E S S
A HALF CENTURY LATER
L e t t e r s f r o m heaven, as well as lettors of the c h a i n of hap­
piness, w h i c h for centuries have been c i r c u l a t i n g i n E u r o p e ,
belong t o tho w o r l d of folklore. T h e same i n t e r n a l s t r u c t u r e ,
tho i n c l u d o d prayers a n d i n v o c a t i o n s , and belief i n the u n i f y i n g
f u n c t i o n of the c h a i n , t h e y a l l f o r m t h e fragments of t h e m y t h i c
v i s i o n o f t h o w o r l d understood as a continuous a n d purposeful
whole. P u n i s h e m e n t for b r e a k i n g the c h a i n a n d prize for i t s
c o n t i n u a t i o n are m a n i f e s t a t i o n of tho o l d belief t h a t r i g h t re­
sults from r i g h t and w r o n g is always punished.
I n t e n t i o n s , images, a n d convictions of the w r i t e r s f o r m the
u n w r i t t e n contents of t h o lotters t h a t are so essontial due t o
the more fact o f t h o i r c o p y i n g b y thousands of people. I t was
J a n Stanisław Bystroń w h o i n 1938 p u b l i s h e d a collection of
letters of tho c h a i n of happiness a n d since t h e n a wavo of lottors
have boon r e t u r n i n g every years.
Tho analysis of 205 letters collected b y tho a u t h o r of the
article i n t h e years 1976—79 enables t o d i s t i n g u i s h s i x v a r i a n t s
of the same i n t e r n a l s t r u c t u r e , throe of w h i c h aro various forms
of the chain of liappincss of St. A n t h o n y . The three other v a r i a n t s
are games (for c h i l d r e n , l o r g i r l s , a n d t o g a i n m o n e y ) . I n t h e
a u t h o r ' s o p i n i o n , the phenomenon of w r i t i n g letters w i l l pass,
i n accordance w i t h the rules of c u l t u r e , f r o m the w o r l d of adults
to t h e w o r l d of c h i l d r e n ' s play.

E w a
K o r u l s k a — T R A N S F O R M A T I O N S OF
THE
AESTHETIC
PATTERNS
—
PATTERNS,
OPINIONS,
MODELS
Aesthetic predilections are shaped under the influence
of various factors: observation, studies, a n d i n h e r i t e d customs.
T h e y are m a n i f e s t a t i o n of n o t o n l y aesthetic needs b u t also
social ones l i k e prestige. Patterns of b e h a v i o u r characterising
members of a g i v e n social g r o u u are consciously or i n s t i n c t i v e l y
realised. Tho aesthetic predilections aro revealed i n a way of
embellishing (he nearest h u m a n e n v i r o n m e n t , m a i n l y the house
interior.

Inne

I X — K i e l c e , Ogólnopolska W y s t a ­
w a P l a s t y k i Nieprofesjonalnej spółdziel­
czości
mieszkaniowej,
towarzysząca
Triennale
Plastyki
Nieprofesjonalnej.
Wydano i l . katalog.
VII
—- L u b l i n .
Rozstrzygnięto
IX
l i t e r a c k i k o n k u r s i m - J a n a Pocka, z
udziałem 67 twórców. W
dziedzinie
poezji I nagr. nie p r z y z n a n o , I I o t r z y ­
mała H a n k a N o w o b i e l s k a
z Białki
T a r z a i i s k i e j (nowosądeckie), w dziale
p r o z y I nagr. uzyskała W a n d a Cubertow a z R a b y Wyżnej (nowosądecki).

Р

Е

З

Ю

М

Е

ARTICLES

The analysis of house furnishings i n the t w o villages i n
t h e W h i t e Wilderness enabled t o define t h e r e l a t i o n s h i p of the
i n h a b i t a n t s t o t r a d i t i o n a l , as w e l l as c o n t e m p o r a r y p a t t e r n s .
The r e c o s t r u c t i o n of the o b l i g a t o r y p a t t e r n s of t h o house f u r n i ­
shings helped t o d i s t i n g u i s h three essential t y p o s : the t y p e
referring t o t r a d i t i o n a l forms, contemporary i n t e r i o r basing
on t h e up-to-date designs, a n d t h e i n t e r m e d i a t e f o r m (the m o s t
common) characterised b y m i x i n g elements of the new as w e l l
as the o l d aesthetics.
Existence of various p a t t e r n s a t a t i m e when l i f e c o n d i t i o n s
q u i c k l y change, causes a chaotic a n d heterogenous w a y of fur­
n i s h i n g the c o n t e m p o r a r y v i l l a g e house i n t e r i o r . The village
aims a t c u l t u r a l a s s i m i l a t i o n w i t h the t o w n , practicably w i t h
a c e r t a i n circle of a t o w n c u l t u r e ( t h a t of groups o f people of
peasants' a n d workers' o r i g i n ) , a n d among newly b u i l t , expensive
houses ono m a y notice the r e a l i z a t i o n of the p a t t e r n of the u n i ­
fied, t o w n - v i l l a g e c u l t u r e , w i t h the observance of c e r t a i n specific
predilections and fashions.

Anna Świątkowska
WICZ COSTUME

— EMBROIDERY

IN THE

ŁO­

I n the Łowicz region, a l l girls a n d w o m e n occupied t h e m ­
selves w i t h e m b r o i d e r i n g t i l l tho W o r l d W a r T w o . The develop­
m e n t of e m b r o i d e r y , modest a t the very outset, bogan i n the
1830s when t h e a g r i c u l t u r a l reform ( i n t r o d u c t i o n of the r e n t a l
system) i m p r o v e d the economic s i t u a t i o n of the village.
O n l y the v i s i b l e p irts of t h o costume were embroidered.
A t t h e beginning, t h o so-called ,.Polish s o w i n g " was applied,
a n d i t was followed later b y cross embroidery a n d p l a i n o m b r o i dery. G r a d u a l l y , c o l o u r i n g and ornaments t h a t were trans­
f o r m i n g together w i t h the change of a general costume design,
were being enriched.
N e w designs, i n v e n t e d b y t a l e n t e d ombroiderossos, were
popularised a t church feasts w h e n whole parishes gathered
i n t h e place of w o r s h i p . There s t i l l a i o m a n y w o m e n i n the
region w h o occupy themselves w i t h e m b r o i d e r i n g b u t t h e i r
w o r k is being done on t h e Cepelia order.
The a r t i c l e is based on the analysis of a r i c h collection
of e x h i b i t s i n Museum i n Łowicz.

63

�Р Е З Ю М Е

Чеслав Робот ыцки
СТЯ ПОЛ ВЕКА

—

„ЦЕПЬ

СЧАСТЬЯ"

СПУ­

В мире ф о л ь к л о р а в ы с т у п а е т такое я в л е н и е , к а к
письма из неба, письма „ ц е п и с ч а с т ь я " и др., к о т о р ы е
в т е ч е н и е ряда веков к р у ж и л и по Европе. О б щ и й
в н у т р е н н и й х а р а к т е р этих писем, с о д е р ж а щ и е с я в них
м о л и т в ы и а п о с т р о ф ы , вера и о б ъ е д и н я ю щ у ю л ю д е й
функцию
упомянутой „цепи" являются элементами
м и ф и ч е с к о г о образа мира, воспринимаего, к а к нечто
единое, н е п р е р ы в н о е и целесообразное. Н а к а з а н и е за
с о р в а н н у ю „ ц е п ь " , награда за ее п р о д о л ж е н и е
— это
проявление первоначального
убеждения,
что добро
р о ж д а е т добро, а з л о н а к а з у е м о .
Н е п и с а н о й , но п о д л и н н о й с у т ь ю этих писем, к о ­
пированных тысячами людей, являются устремления,
воображения и убеждения их отправителей.
В 1938 г. Я н С т а н и с л а в Б ы с т р о н ь о п у б л и к о в а л
сборник писем, „ ц е п и с ч а с т ь я " — с т е х пор по сей
день поступает время от времени масса н о в ы х п и с е м .
Н а основе а н а л и з а 205 текстов с о б р а н н ы х автором
в 1976—1979 гг. м о ж н о в ы д е л и т ь 6 вариантов, о т л и ч а ­
ю щ и х с я о б щ и м х а р а к т е р о м . Среди них 3 р а з н ы е ф о р ­
м ы „ ц е п и " ( с ч а с т ь я , св. А н т о н и я ) , 3 о с т а л ь н ы е — и г р ы
д л я детей, д л я д е в у ш е к и о д е н ь г а х ) . П о
мнению
автора я в л е н и е п о д о б н ы х писем перейдет
— согласно
законам к у л ь т у р ы — из мира к у л ь т у р ы в з р о с л ы х
в м и р д е т с к и х игр.
Э в а К о р у л ь с к а — ИЗМЕНЕНИЕ ЭСТЕТИЧЕСКО­
ГО О Б Р А З Ц А — У З О Р Ы , В З Г Л Я Д Ы , М О Д Е Л И
Э с т е т и ч е с к и е в к у с ы ф о р м и р у ю т с я под в л и я н и е м
ряда р а з л и ч н ы х ф а к т о р о в
— унаследованных навы­
ков, н а б л ю д е н и й , науки. Они в ы р а ж а ю т не т о л ь к о
эстетические, но и о б щ е с т в е н н ы е потребности (наприм.
п р е с т и ж ) . В данной о б щ е с т в е н н о й г р у п п е о б я з ы в а ю т
и з в е с т н ы е н о р м ы , свойственные всем ее ч л е н а м , к о ­
торые сознательно или непроизвольно соблюдают их.
Это о т р а ж а е т с я на д е к о р е б л и ж а й ш е г о
окружения
в п е р в у ю о ч е р е д ь на о б с т а н о в к е к в а р т и р ы .
На основе а н а л и з а устройства ж и л ы х домов в д в у х
деревнях П у щ и Б я л о й можно б ы л о определить отно­

шение) и х ж и т е л е й к т р а д и ц и о н н ы м и с о в р е м е н ­
н ы м образцам. Р е к о н с т р у к ц и я о б я з ы в а ю щ и х м о д е л е й
устройства и н т е р ь е р о в ведет к в ы д е л е н и ю т р е х о с н о в ­
н ы х т и п о в : 1 — связь с т р а д и ц и о н н ы м и ф о р м а м и ,
2 —
современная квартира, у с т р о е н н а я по н о в е й ш и м п р о ­
ектам и ф о р м а м , 3 — самая м н о г о ч и с л е н н а я г р у п п а ,
в к о т о р о й п е р е м е ж а щ т с я э л е м е н т ы давней и новой
эстетики.
В связи с н а л и ч и е м р а з н ы х образцов, а т а к ж е
с быстро и з м е н я ю щ и м и с я у с л о в и я м и ж и з н и в деревни
о б щ и й вид и н т е р ь е р о в с е л ь с к и х квартир я в л я е т с я
неоднородным и х а о т и ч н ы м . Д е р е в н я стремится у п о ­
добиться городу, вернее известному к р у г у г о р о д с к о й
к у л ь т у р ы ( к у л ь т у р е г р у п п л ю д е й , п р о и с х о д я щ и х из
к р е с т ь я н с к о й и рабочей с р е д ы ) , ввиду чего в г р у п п е
вновь п о с т р о е н н ы х з а ж и т о ч н ы х домов в ы с т у п а е т о б р а ­
зец, у н и ф и ц и р о в а н н ы й с е л ь с к о - г о р о д с к о й к у л ь т у р ы
с с о х р а н е н и е м и з в е с т н ы х с в о е о б р а з н ы х вкусов и м о д ы .

Анна
С в и о н т к о в с к а
КОГО НАРЯДА

ВЫШИВКИ

ЛОВИЦ-

В л о в и ц к о м регионе все ж е н щ и н ы и д е в у ш к и з а ­
н и м а л и с ь до второй мировой в о й н ы в ы ш и в а н и е м . Р а з ­
витие с к р о м н ы х в н а ч а л е у з о р о в в ы ш и в о к н а с т у п и л о
в т р и д ц а т ы х г о д а х п р о ш л о г о века, когда п о с л е с е л ь ­
с к о х о з я й с т в е н н о й р е ф о р м ы (оброк) э к о н о м и ч е с к о е п о ­
л о ж е н и е деревни у л у ч ш и л о с ь .
В ы ш и в к о й у к р а ш а л и т о л ь к о видимые части на­
ряда. В н а ч а л е п р и м е н я л о с ь так наз. п о л ь с к о е ш и т ь е ,
затем стало модным вышивание крестиками и гладью.
П о с т е п е н н о к о л о р и т и орнамент в ы ш и в о к о б о г а щ а л с я
по мере и з м е н е н и я о б щ е г о вида наряда. К р о м е ц в е т ­
ной п о я в и л а с ь б е л а я а ж у р н а я в ы ш и в к а .
Новые узоры талантливых вышивальщиц полу­
ч а л и распространение согласно моде, н а б л ю д а е м о й во
время
к о с т е л ь н ы х праздников, когда
собирались
и в с т р е ч а л и с ь все ж и т е л и п р и х о д о в . В н а с т о я щ е е в р е ­
м я многие ж е н щ и н ы е щ е занимаются в ы ш и в а н и е м ,
но д е л а ю т это по з а к а з у „ Ц е п е л и и " .
А в т о р статьи о п и р а е т с я на а н а л и з б о г а т ы х к о л л е к ­
ций Л е в и ц к о г о м у з е я .

Stanisław Ciszek, Ostojów, Ułan, rzeźba w k a m i e n i u
(z k o n k u r s u w Pińczowie), w y s . 32 c m

64

—

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10592" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10570">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/cef3611f3d13623d2a0575989cc58bb8.pdf</src>
        <authentication>b1424a181887955bee9cf8dfe7e84941</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126197">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2045</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126198">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126199">
                <text>1992</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126200">
                <text>Lapończycy</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126201">
                <text>Szwecja - mniejszości etniczne i narodowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126202">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1898</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126203">
                <text>Lapończycy w Szwecji / LUD 1992 t.75</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126204">
                <text>LUD 1992 t.75, s.113-122</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126205">
                <text>Kopczyński, Waldemar</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126206">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126207">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126208">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126209">
                <text>Lud,

t.

75, 1992

WALDEMAR KOPCZYŃSKI
Muzeum Narodowe
Szczecin

LAPOŃCZYCY

W SZWECJI

Lapol1czycy są najstarszą grupą etniczną Szwecji (także całej Skandynawii);
zasiedlili jej obszar na długo przed przybyciem
innych plemion skandynawskich. W szwedzkiej literaturze
etnologicznej
i językoznawczej
występują pod
nazwą - "samer" albo "lappar".
Określając
ich miejsce w społeczel1stwie,
etnologia szwedzka używa terminów: "grupa narodowa"
(folkgrupp) t, "grupa
etniczna" (etniska grupp)2, "mniejszość etniczna" (etniska minoriteten)3,
"pramieszkal1cy", "mieszkal1cy pierwotni"
(urinvanare)4.
Ogólna liczba Lapol1czyków wynosi obecnie około 60 tysięcy: 15-\7 tysięcy
mieszka w Szwecji 5, 40 tysięcy w Norwegii, 4 tysiące w Finlandii
oraz ok.
2000-\800 w Rosji. Lapol1czycy zamieszkują
arktyczną, subarktyczną
i borealną strefę wymienionych
krajów (około 3/4 ludności), jak również pozostałe
obszary Norwegii,
Szwecji, Finlandii
i Rosji, co wiąże się z wewnętrzną
migracją w obrębie tych krajów, spowodowaną
przechodzeniem
do innych
zawodów niż hodowcy reniferów czy rybacy, bądź zmianą sytuacji rodzinnej
lub ekonomicznej.
Nadal jednak
miejsce zamieszkania
ludności
lapol1skiej
zarówno w Szwecji, jak i innych krajach skandynawskich,
wiąże się ściśle
z obszarem ich dawnego osadnictwa
i gospodarowania,
określonym
środowiskiem przyrodniczym.
Można wyróżnić następujące
"strefy" osadnictwa
lapońskiego: strefa leśna północnej
Szwecji, Norwegii,
Finlandii,
Rosji, obszar
wybrzeża Norwegii, obszar dolin i gór Finnmarku.

l

Zob. T. G. Svensson, De renskótwll/e

handbok som kartliiywr

in('andrinyspolitikell

sal1lhiillel, pod red. D. Sehwarza.

samemas

stal/niny

i Sueriye,

och bejólkninysmilloritetemas

w: Suenska minorileter.
stal/niny

En

inom det suenska

Sztokholm 1967, s. 223.
H. Johansson. Samemas sprdk och kultur, w: Samerna i Sueriye. Stad at sprak och kultur,
Sztokholm 1975, s. 272.
3 l. Ruong, Samem a i hisloriell och Iluliden, Sztokholm
1982, s. 7. Inni autorzy np. E. Bergman
i B. Svedin zauważają, że "mniejszościami etnicznymi w Szwecji są wszystkie grupy etniczne poza
szwedzką. Mniejszością etniczną w Szwecji jest grupa etniczna, która nie dominuje w szwedzkim
społeczeństwie", Solidariler och konflikt. Etniska relati(JI1er i Sueriye, Halsingborg 1986, s. 31.
4 H. Swedner,
Soóolo{fiska
syllpunkler
prl millorilelsproblem,
w: Svenska monorileter, s. 87.
5 Ph. Fjcllstrom,
Samemas
samhal/e i lradilion och nutid, Varnamo 1985, s. 17.
2

Lud t. LXXV

�114
Wiele elementów charakterystycznych
dla kultury i języków lapońskich
odnajdujemy na terenach wschodnich - w arktycznej i subarktycznej Europie
i Azji. Inne i nie mniej istotne cechy kultury lapońskiej są rezultatem bliskich
kontaktów kulturowo-ekonomicznych
z mieszkańcami Skandynawii6. Odległe
dzieje lapońskiej kultury ilustrują ryty i i malarstwo naskalne występujące na
obszarze Skandynawii, pochodzące z epoki kamienia.
Najwcześniejsze źródła pisane o Lapończykach odnajdujemy w dziele
Tacyta - Germania (98 r. n.e.), który wspomina o ludzie zamieszkującym
obszar Skandynawii
- "Fenni" oraz u Prokopiusa (500 r. n.e.), który
Lapończyków nazywał - "Skrithifinoi". W okresie średniowiecza wzmianki
o Lapończykach pojawiają się w pracach Adama z Bremy (rok 1066) i Saxo
Grammaticusa (1200 rok) 7.
W literaturze etnologicznej Lapończyków dzieli się na następujące grupy:
a) norwescy Lapończycy morscy, b) szwedzcy i fińscy Lapończycy leśni, c)
norwescy i szwedzcy Lapończycy górscy. Ten zespół Lapończyków zaliczany
jest do tzw. Lapończyków zachodnioskandynawskich,
którzy zamieszkują trzy
państwa skandynawskie: Norwegię, Szwecję i Finlandię. Grupa tzw. Lapończyków wschodnich (najmniej liczna) obejmuje: a) Skoltsamer, tj. Lapończyków zamieszkujących leśne obszary nadgraniczne Związku Radzieckiego
i Finlandii oraz b) Kolasamer, tj. ludność lapońską zamieszkującą obszar nad
Morzem Białym. W kulturze Skoltsamer i Kolasamer są silne wpływy kultury
rosyjskiej i fińskiej. Ważną rolę w kolonizowaniu obszarów ich zamieszkania
odgrywali rosyjscy kupcy 8.
W Szwecji osadnictwo lapońskie rozciąga się od prowincji Dalarna na
południu poprzez prowincje Jamtland, Vasterbotten i Norrbotten na północy.
Z 17 tysięcy Lapończyków szwedzkich około 2.500 zajmuje się hodowlą
reniferów, których ogólna liczba w Szwecji wynosi około 250.000 sztuk.
Większość Lapończyków jest dziś zatrudniona w innych sektorach gospodarki
(leśnictwo, turystyka, rybołówstwo), część zamieszkuje miasta położone poza
kręgiem Dalarna - Norrbotten. Hodowla reniferów występuje na terenach
zachodniego Norrbotten i Vasterbotten, zachodniego Jamtland i Harjedalen
oraz na północno-zachodnim obszarze Dalarny. Istnieją dwie formy hodowli
reniferów w Szwecji: leśna oraz górska. Pierwsza jest bardziej stacjonarna,
w górskiej występują długie wędrówki między środowiskiem leśnym a wysokimi
górami. Rozwijający się na obszarze szwedzkiej Laponii przemysł ciężki oraz
szybko postępujący rozwój turystyki poważnie zagrażają stadom reniferów
i prowadzonej hodowli. Każdego roku zmniejsza się powierzchnia gruntów
przeznaczonych do prowadzenia działalności gospodarczej (hodowlanej).
6
7
M

E. Walląvist, K. Kihlberg, Lapparnas handasliijd, Lulea 1979, s. 12.
I. Ruong, Historisk aterblick riirande samerna, w: Samerna i Sverige. Stód at sprak ... , s. 382.
Ph. Fjellstriim, Samernas ... , s. 91.

�1t 5
Można powiedzieć, że szwedzcy Lapończycy zostali całkowicie wchłonięci
przez szwedzkie spoleczdlstwo. Strój lapoński jest noszony jedynie przy okazji
świąt, festynów oraz targów lapOłlskich (fot. I); językiem lapońskim mówi
nieliczna tylko grupa Lapończyków. W roku 1975 szwedzkie Ministerstwo
Oświaty opublikowało interesujący raport pod tytułem - "Samema i Sverige.
Stad at sprak och kultur" (LapOłlczyCY w Szwecji. Poparcie dla języka
i kultury), w którego redagowaniu wzięli udział także pracownicy naukowi
reprezentujący etnologię. Z obszernego materiału jaki przedstawił H. Johansson wynika, że w grupie Lapończyków zajmujących się hodowlą reniferów
około 5% ludności nie rozumie języka lapońskiego, 20% nie umie mówić po
lapońsku, 45% nie umie czytać po lapońsku, około 80% nie umie pisać po
lapońsku 9.

Ryc. I. Laponka sprzedająca

obuwie skórzane na targu w Jokkmokk
Kopczyński

(Szwecja). Fot. Waldemar

Charakteryzując pod względem znajomości języka lapońskiego ludność
lapońska, wykonującą zawody inne niż hodowcy reniferów, szwedzki badacz
przytacza następujące dane: około 20% Lapończyków z tej grupy nie rozumie
języka lapońskiego, 40% nie umie mówić po lapońsku, ponad 65% nie umie
czytać po lapońsku oraz około 85% nie umie pisać. Z danych uzyskanych
9

H. Johansson.

SIII11l'I'/WS

... ,

s. 344.

�116
podczas badań wynika, że zainteresowanie nauką języka lapońskiego wśród
młodego pokolenia przeważa u tych, których podstawowym zajęciem jest
hodowla reniferów. Także ta grupa Lapończyków wykazuje większe zainteresowanie w poznawaniu rodzimej kultury i jej przeszłości.
Interesującego materiału etnologicznego, traktującego język lapoński jako
instrument tożsamości grupowej (etnicznej), dostarczyły badania I. Kuoljok
zatytułowane - "Samer i Umea, en studie av livs - viIIkor i urban miljo"
(Lapończycy w Umea, studium warunków życia w środowisku miejskim).
Badania te przeprowadzono pod koniec lat 70. w ramach projektu dotyczącego
tożsamości kulturowej i tradycji (tradycja jako przekaz kultury). I. Kuoljok
wykazała, że najbardziej istotną rolę w podtrzymywaniu znajomości języka
lapońskiego odgrywa kontakt z grupą rodzinną, która języka lapońskiego
używa na co dzień. Autorka podkreśliła rzecz istotną, mianowicie, "język
lapoński jest niezastąpioną bronią dla szwedzkich Lapończyków w walce
o zachowanie i ożywienie kultury lapońskiej. Język lapoński działa inspirująco
na poczucie tożsamości oraz wzmacnia i poszerza wspólnotę pomiędzy
Lapończykami" 10.
Od roku 1944 istnieje w Szwecji specjalna szkoła dla Lapończyków, od
1950 roku mieszcząca się w Jokkmokk. Samernas folkhogskola została
utworzona przez Szwedzkie Towarzystwo Misyjne. Placówka ta odgrywa
ważną rolę w podtrzymywaniu i wzmacnianiu wspólnoty lapońskiej w Szwecji.
Szkoła stała się niejako centrum rozwoju kultury lapońskiej w Szwecji.
Studiować w niej mogą nie tylko Lapończycy, ale także wszyscy, którzy chcą
poznać język lapoński, lapońskie rękodzieło, obyczaje i środowisko przyrodnicze szwedzkiej Laponii. Oprócz tego szkoła prowadzi ożywioną działalność
oświatową i wystawienniczą dotyczącą historii Lapończyków; współpracuje
z placówkami naukowo-badawczymi, które zainteresowane są kulturą lapońską (Nordiska Museet w Sztokholmie, Samemuseum Ajtte w Jokkmokk,
Etnologiska Institutionen Uniwersytetu w Umea).
Regularne badania nad kulturą lapońską podjęto w Szwecji w roku 193911.
Polegały one przede wszystkim na gromadzeniu zbiorów etnograficznych
w placówkach muzealnych. Największy zbiór zabytków etnograficznych reprezentujących kulturę lapońską znajduje się w Nordiska Museet w Sztokholmie. Kolekcja obejmuje około 8.500 eksponatów, z których większość pochodzi z okresu ubiegłego stulecia. Największy zbiór zabytków ofiarował dla
Nordiska Museet H. Samzelius (1867-1918). Wśród przekazanych przez
H. Samzeliusa eksponatów dominują części stroju lapońskiego, wyroby sztuki
użytkowej wykonane z drewna, rogu, skóry i srebra. Z tego samego okresu
pochodzi interesujący zbiór przedmiotów codziennego użytku, który zgroma10
11

Ph. Fjellstrom, Samernas samhiille i tradition ... , s. 536.
B. Sommarstram, Lappmarksinventeringarna, "Fataburcn"

1965, s. 129.

�117

dzil podczas swoich podróży po obszarach szwedzkiej Laponii H. Nordlunds
kolekcja zabytków etnograficznych z końca XIX
wieku posiada jednak pewne wady, mianowicie, dane o zabytkach, miejscu
występowania, funkcji są niepełne i często nieścisłe. Lapidarność opisu świadczy o przypadkowości zbiorów, które przekazywali niektórzy zbieracze - entuzjaści. Nic w tym dziwnego, albowiem jeszcze w początkach naszego stulecia
badania etnograficzne nad kulturą lapońską traktowano
w Szwecji jako
uzupelnienie badań językoznawczych
i przyrodniczych. Oprócz Nordiska
Museet imponujące kolekcje zabytków etnograficznych z obszaru szwedzkiej
Laponii znajdują się w Silver Museet w Arjeplog, Dalarnas Museum w Falun,
Jokkmokks Museum w Jokkmokk, Norrbottens Liins Museum w Lulea.
W okresie 1943- I947 prowadzono w Szwecji etnologiczne i archeologiczne
badania nad kulturą nomadów Laponii, co w rezultacie dało dobrze opracowaną dokumentację terenową (fotografię etnologiczną, rysunki, wywiady,
nagrania fonograficzne). Do dziś materiały zgromadzone podczas tych badań
przechowywane są w centralnym archiwum etnologicznym, zajmującym się
badaniem kultury Lapończyków w Szwecji, które mieści się w Nordiska
Museet.
Pracami badawczymi nad zagadnieniem kultury nomadów Laponii kierował E. Manker, etnolog związany z Nordiska Museet. W latach następnych
(1947-1958) E. Manker wyodrębnił w swoich badaniach etnograficznych dwa
tematy główne: a) badania nad miejscami kultu i pochówkiem u Lapończyków,
oraz b) badania nad życiem codziennym i warunkami bytowania. W tym
okresie powstają znane prace E. Mankera, między innymi De svenska

(41O pozycji). Ta imponująca

jjiillapparna
(Szwedzcy
Lapończycy
górscy, 1947), Nagra lapska kultplatser
(Niektóre lapońskie miejsca kultu, 1947), Lapparna som konstniirer (Lapończycy
jako arty.ki, 1947), Lappmark (Laponia, 1953), The Nomadism of the Swedish
Mountain Lapps (Nomadyzm
szwedzkich Lapoń.czyków górskich, 1953). W póź-

niejszym okresie zainteresowania badawcze E. Mankera ukierunkują się na
symbolikę i funkcję sztuki lapońskiej, o której mówił, że "... w swoich formach
pochodzenia jest to sztuka tak samo naturalistycznie prymitywna jak ryty
skalne z okresu epoki kamienia" 12.
Zasługą E. Mankera było wydanie w języku szwedzkim pracy Johannesa
Schefferusa pl. Lapponia, która została napisana w języku łacińskim w 1673.
Szwedzki przekład ukazał się dopiero w 1956 roku (wydanie angielskie w 1674,
niemieckie w 1675, rrancuskie w 1678 roku), wydawcą było Nordiska Museet.
Praca Schefferusa opiera się na relacjach szwedzkich misjonarzy protestanckich (S. Rheen, O. Niurenius, J. Torneaus) działających w Laponii w okresie
XVII wieku. Ukazała się w serii "Acta Lapponica", poświęconej kulturze
lapońskiej, którą publikuje wspomniane muzeum.
12

E. Manker, Niiidkonsl.

Trolltrummans

biLdvar/d,

Halmstad

1965, s. 16.

�118
Innym badaczem, którego nazwisko zapisalo się znamiennie w zakresie
badań nad kulturą Lapończyków w Szwecji jest I. Ruong. Jego dociekania
dotyczą przede wszystkim studiów nad tożsamością etniczną i kulturową
Lapończyków, ich językiem i środowiskiem przyrodniczym, w którym żyją.
Przez wiele lat T. Ruong przewodniczyI Krajowemu Związkowi Lapończyków
Szwedzkich, który reprezentuje interesy ludności lapońskiej w kontaktach
z rządem szwedzkim. Z inicjatywy L Ruonga została utworzona w roku 1962
instytucja rzecznika praw Lapończyków (samisk ombudsman). Jego zadaniem
jest skuteczna ochrona praw Lapończyków szwedzkich w kontaktach z administracją terenową.
Prace, które publikował L Ruong między innymi Samerna. ldentitet och
identiletskriterier
(Lapończycy.
Tożsamo.{-ć i kryteria tożsamo.vci, 1981 Samerna
i historien och nUliden (Lapo/lczycy w historii i wspólczesno.\~ci, 1982) uświadomiły czytelnikom i badaczom kultury lapońskiej w Szwecji, iż rekonstrukcja
kulturowego dziedzictwa mniejszości lapońskiej jest obowiązkiem nie tylko
samych Lapończyków, ale również władz szwedzkich.
Od roku 1919 ukazuje się w Szwecji czasopismo "Samefolkets Egen
Tidning" (własny Dziennik LapOllczyków), które w 1961 roku zmieniło tytuł na
- "Samefolkets". Jest to najstarsze czasopismo lapońskie ukazujące się
w Skandynawii. "Samefolkets" redagowany jest w języku szwedzkim, część
zamieszczanych w nim informacji, recenzji i artykułów pisana jest w języku
lapońskim. W języku lapońskim zamieszczane są przede wszystkim wiersze
i opowiadania. Regularnie drukowane są informacje dotyczące sytuacji etnicznej Indian Ameryki Północnej, z którymi Lapończycy utrzymują bliskie
kontakty. Znajduje to wyraz we wspólnie organizowanych konferencjach,
sesjach naukowych, wystawach sztuki, wymianie stypendialnej. To, że językiem
dominującym we wspomnianym czasopiśmie jest język szwedzki spowodowane
jest sytuacją, że wielu Lapończyków ma poważne trudności w czytaniu tekstów
w języku lapońskim. Należy bowiem pamiętać, że lapoński język pisany
powstał późno w porównaniu z mającym długą tradycję językiem mówionym.
Innym, i jak się wydaje nie mniej ważnym czynnikiem powodującym wydawanie czasopisma w języku szwedzkim (szwedzki jest językiem uniwersalnym dla
wszystkich Lapończyków zamieszkujących ten kraj), jest duże zróżnicowanie
samego języka lapońskiego.
Język lapoński dzieli się na trzy zasadnicze grupy: I. centralną (centralsamiska), 2. południową (sydsamiska), 3. wschodnią (6stsamiska).
Stosowanie pojęcia "język lapoński" jest nieco zwodnicze. Pamiętać należy,
że Lapończycy używający na przykład sydsamiska (południowa grupa języka
lapońskiego występująca w okolicach na poludnie od miejscowości Arvidsjaur
i Arjeplog w Szwecji) nie rozumieją Lapończyków zamieszkujących ten sam
kraj a mówiących na przykład centralsamiska (centralna grupa języka lapońskiego występująca w Szwecji na północ od miejscowości Arjeplog, którą

�119
mówi większość Lapończyków szwedzkich oraz większość całej ludności
lapońskiej zamieszkującej Skandynawię). Co więcej, w obrębie samej tylko
grupy centralnej, podzielonej z kolei na trzy podgrupy: nordsamiska, lulesamiska, pitesamiska, występują znaczne różnice w zasobie słów oraz gramatyce.
Niektórzy badacze postulują aby mówić nie o jednym ale o wielu, różniących
się między sobą, językach lapońskich należących do ugrofińskiej grupy
językowej 13. Na uwagę zasługuje fakt, że granice państwowe nie są żadnymi
wyznacznikami języka lapońskiego i jego dialektów, których jest ponad
pięćdziesiąt.
Systematyczne badania językoznawcze wśród Lapończyków prowadzą
uniwersytety w Uppsali i Umea. W Centralnym Archiwum Dialektu i Folkloru
w Uppsali zgromadzono materiał lingwistyczny obejmujący dialekty lapońskie; podobnie w bibliotece uniwersyteckiej Carolina Rediviva. Ciekawym
przykładem badań etnologiczno-językoznawczych
jest program realizowany
przez Instytut Etnologii w Umea zatytułowany Nordsvensk och samisk
folkkultur (północnoszwedzka i lapońska kultura ludowa), poświęcony badaniom wzajemnych kontaktów kulturowych szwedzko-lapońskich na obszarze
północnej Szwecji.
Badania te wykazały między innymi, że każdy dialekt języka lapońskiego
stanowi rozległy i odrębny system wzorców, sankcjonujący kulturowe kategorie i formy, za których pośrednictwem Lapończycy nie tylko porozumiewają
się, ale co więcej, analizują rzeczywistość. Według L Ruonga to właśnie język
jest kluczem do zrozumienia kultury lapońskiej. Ma on doniosłe znaczenie
w codziennym życiu jako środek komunikacji między starszymi a młodszymi
generacjami Lapończyków, jest ważnym składnikiem w bliskich kontaktach
między Lapończykami 14.
Współczesna Szwecja jest interesującym przykładem "mozaiki kulturowej".
W tym kraju mówi się dzisiaj 126 językami. Svenska minoriteter czyli
szwedzkie mniejszości Uest ich coraz więcej i już obecnie stanowią ważny
w obrębie etnologii szwedzkiej temat badawczy) posiadają swoje organizacje
kulturalne, prasę, programy radiowe i telewizyjne nadawane w rodzimych
językach. Od 1953 roku także szwedzcy Lapończycy mają możliwość emitowania programu radiowego (210 minut tygodniowo) oraz telewizyjnego, co ma
przybliżyć społeczność lapońską do szwedzkiej i stworzyć możliwość ich
poznania. Trzeba jednak przyznać, że w świadomości wielu Szwedów Lapończycy pozostają kulturowo niżej rozwiniętą społecznością. Przylgnęła też do
nich falalna nazwa "szwedzcy Indianie" (svenska indianer), co jest wyrazem
patrzenia na Lapończyków i ich kulturę w kategoriach egzotyki.
13 Zob. N. E. Hansegard,
Samernas sprak, w: Samerna - ett folk i fyra lander, pod red.
L. Svonni Lund 1976. s. 32.
14 l. Ruong,
Samernas verklighet, Sztokholm 1981, s. 20 i in.

�120
W sierpniu 1971 roku odbyła Się w szwedzkiej miejscowości Gał1ivare
konferencja naukowa poświęcona badaniom kultury lapońskiej w krajach
skandynawskich. Na konferencji tej ustalono i ogłoszono program kulturalnopolityczny Lapończyków; podkreślono w nim dążenie do pielęgnowania swojej
własnej, autochtonicznej tradycji i kultury oraz spójności międzypokoleniowej.
Jednym z autorów programu był etnolog i językoznawca 1. Ruong. W deklaracji czytamy - " ... Jesteśmy ludem z własnym miejscem zamieszkania,
z własnym językiem, własną kulturą i strukturą społeczną. Jesteśmy ludem
w mniejszości, podzielonym między pallstwa, z małymi możliwościami wpływu na naszą własną sytuację. Musimy uzyskać miejsce w społeczeństwie
dla naszych własnych hierarchii wartości, naszej kultury i naszego stylu
życia" 15.
E. Dahlstrom w swoim ciekawym artykule Den samiska minoriteten
i Sverige 16 (M niejszo.fć lapO/iska w Szwecji) poświęconym historii Lapończyków zamieszkujących Szwecję wprowadza pojęcie "nordisk kolonialism",
zwracając uwagę, że w historii szwedzkiej zapomina się o zjawisku kolonizowania Lapończyków przez szwedzkie państwo i Kościół protestancki. Wspomniany autor uważa, że obecnie mamy do czynienia z nową, ukrytą formą
wypierania Lapończyków z ich ziem, z tak zwanym "wariantem technokratycznym" (teknokratiska varianten), polegającym na uprzemysławianiu obszarów
zamieszkałych przez ludność lapońską.
Każdego roku szwedzkie biura turystyczne reklamują targi lapońskie
w Jokkmokk i Gallivare. Na kolorowych afiszach i mapach drukowanych
przez firmę Sormlands Grafiska AB z Katrineholm dostrzec można uśmiechniętych Lapończyków. Te materiały przypominają jednak o drugiej rzeczywistości społecznej, zawierającej w sobie pytanie o miejsce Lapończyków i ich
etniczną tożsamość w obrębie stechnicyzowanej kultury szwedzkiej.

Waldemar

Kopczyński
LAPPS IN SWEDEN
(Summary)

The article draws the reader's attention to the place of Lapps in contemporary Swedish
society. stressing their endeavor to maintain their own culture. The author indicates that the most
important role in keeping their ethnic identity is played by the contact with a family group using
Lappish in everyday life. The cultural heritage of Lapps is cultivated by museums (Nordiska

15

1(,

l. Ruong. Samerna i historien ...• s. 258.
A. Dahlstrom. Den samiska minoriteten i Sverige. w: Samerna -

et! Pl/k .... s. \02-140.

�J 21
Museet in Stockholm. Norrbottens Lans Museum in Lubi, Jokkmokks Museum in Jokkmokk) as
well as institutions of research (Institute of Ethnology of the University of Ulmea, ULMA in
Uppsala, Samernas Folkhogskola in Jokkmokk) presenting the achievements of many generations
of Lapps - the oldest ethnic group in Scandinavia.
The author also emphasizes that linguistic and ethnological studies on Lappish culture have
been a traditional field of research of Swedish scholars such as, in particular, E. Manker and
I. Ruong. Those scholars advocated regular research on the Lappish culture which is important to
understand cultural and ethnic processes in today's Sweden.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10591" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10569">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/5261932ecb4bac1c8cf4eccafa323fc2.pdf</src>
        <authentication>1f5c926bfd1a691f1852094a73d54fed</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126176">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5936</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126177">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126178">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126179">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126180">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126181">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126182">
                <text>dziecko - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126183">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5528</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126184">
                <text>Mówi się, że dziecko "zabiera urodę matce" podczas ciąży/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126185">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126186">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126187">
                <text>Gruszka, Sabina</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126188">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126189">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126190">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126191">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126192">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126193">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126194">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126195">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126196">
                <text>6. Mówi się, że dziecko zabiera urodę matce
podczas ciąży
Opracowała Sabina Gruszka
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
M ó w i się, ż e „ u r o d ę " matce zabiera: 1—córka, 2—syn, 3—brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. M a p ę opracowano na podstawie b a d a ń terenowych prowadzonych w latach 70. X X
wieku przez P r a c o w n i ę Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa obejmuje wierzenia znane przez informatorów indagowanych w latach 70. X X wieku
3. Punkty z p i o n o w ą k r e s k ą oznaczają informacje p o c h o d z ą c e od ludności n a p ł y w o w e j
( p r z e s i e d l e ń c y z K r e s ó w Wschodnich i osadnicy z r ó ż n y c h r e j o n ó w Polski).
M a p ę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu
PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, p r a c . J ó z e f G a j e k :
V. Prognozy i wróżby w okresie ciąży, co do płci mającego się narodzić
dziecka:
15. Prognozy:
a) Z wyglądu matki wnoszą, czy urodzi się chłopiec, czy dziewczynka (Opisać pełnym
niem wygląd ciężarnej stanowiący podstawę
prognozy).

zda­

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10590" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10568">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3590a38b9007f30cafe8b05bdb2e9b2c.pdf</src>
        <authentication>2d01c1337337271385e910b7bf0a5089</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126155">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5937</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126156">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126157">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126158">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126159">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126160">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126161">
                <text>dziecko - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126162">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5529</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126163">
                <text>Określanie płci mającego narodzić się dziecka na podstawie "okrągłego" brzucha ciężarnej kobiety/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126164">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126165">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126166">
                <text>Gruszka, Sabina</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126167">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126168">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126169">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126170">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126171">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126172">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126173">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126174">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126175">
                <text>7. Określanie płci mającego narodzić się dziecka na
podstawie okrągłego brzucha ciężarnej kobiety
Opracowała Sabina Gruszka
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Wierzono, że gdy c i ę ż a r n a kobieta posiada „okrągły" brzuch, to urodzi: 1—c ó r k ę , 2 —
syna, 3—brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. M a p ę opracowano na podstawie b a d a ń terenowych prowadzonych w latach 70. X X
wieku przez P r a c o w n i ę Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa obejmuje wierzenia znane przez informatorów indagowanych w latach 70. X X wieku
3. Punkty z p i o n o w ą k r e s k ą oznaczają informacje p o c h o d z ą c e od ludności n a p ł y w o w e j
(przesiedleńcy z K r e s ó w Wschodnich i osadnicy z r ó ż n y c h r e j o n ó w Polski).
M a p ę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu
PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. J ó z e f G a j e k :
V. Prognozy i wróżby w okresie ciąży, co do płci mającego się narodzić
dziecka:
15. Prognozy:
a) z wyglądu matki wnoszą, czy urodzi się chłopiec, czy dziewczynka (Opisać pełnym
niem wygląd ciężarnej stanowiący podstawę
prognozy).

zda­

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10589" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10567">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6feace9177c7648b1fd9b34309b45075.pdf</src>
        <authentication>6a98643d7ef932d38e2ded21a6b1c216</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126134">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5932</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126135">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126136">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126137">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126138">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126139">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126140">
                <text>dziecko - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126141">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5524</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126142">
                <text>Określanie płci mającego narodzić się dziecka na podstawie "niekorzystnego" wyglądu ciężarnej kobiety/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126143">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126144">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126145">
                <text>Gruszka, Sabina</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126146">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126147">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126148">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126149">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126150">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126151">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126152">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126153">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126154">
                <text>2. Określanie płci mającego narodzić się dziecka na
podstawie niekorzystnego wyglądu ciężarnej kobiety
Opracowała Sabina Gruszka
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Wierzono, ż e gdy c i ę ż a r n a kobieta w y g l ą d a niekorzystnie (np. posiada b r z y d k ą cerę):
1—urodzi c ó r k ę , 2—urodzi syna, 3—brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. M a p ę opracowano na podstawie b a d a ń terenowych prowadzonych w latach 70. X X
wieku przez P r a c o w n i ę Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa obejmuje wierzenia znane przez informatorów indagowanych w latach 70. X X wieku.
3. Punkty z p i o n o w ą k r e s k ą oznaczają informacje p o c h o d z ą c e od ludności n a p ł y w o w e j
(przesiedleńcy z K r e s ó w Wschodnich i osadnicy z r ó ż n y c h r e j o n ó w Polski).
M a p ę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu
PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. J ó z e f G a j e k :
V. Prognozy i wróżby w okresie ciąży, co do płci mającego się narodzić
dziecka:
15. Prognozy:
a) z wyglądu matki wnoszą, czy urodzi się chłopiec czy dziewczynka (Opisać pełnym
niem wygląd ciężarnej stanowiący podstawę
prognozy).

zda­

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10588" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10566">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7eaaf426b2d385d1d63a4bc6a2490fdb.pdf</src>
        <authentication>aefe2b02be744e73fc87a719e98ec015</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126113">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5933</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126114">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126115">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126116">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126117">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126118">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126119">
                <text>dziecko - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126120">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5525</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126121">
                <text>Określanie płci mającego narodzić się dziecka na podstawie plam występujących na skórze ciężarnej kobiety/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126122">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126123">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126124">
                <text>Gruszka, Sabina</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126125">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126126">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126127">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126128">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126129">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126130">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126131">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126132">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126133">
                <text>3. Określanie płci mającego narodzić się dziecka na
podstawie plam występujących na skórze ciężarnej kobiety
Opracowała Sabina Gruszka
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Wierzono, ż e gdy kobieta c i ę ż a r n a ma plamy (np. piegi na twarzy): 1—urodzi się c ó r k a ,
2—urodzi się syn, 3—brak tradycji, 4 — brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. M a p ę opracowano na podstawie badań terenowych prowadzonych w latach 70. X X wieku
przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa obejmuje wierzenia znane przez informatorów indagowanych w latach 70. X X wieku
3. Punkty z p i o n o w ą kreską oznaczają informacje pochodzące od ludności napływowej (prze­
siedleńcy z Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych rejonów Polski).
M a p ę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu
PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. J ó z e f G a j e k :
V. Prognozy i wróżby w okresie ciąży, co do płci mającego się narodzić
dziecka:
15. Prognozy:
a) z wyglądu matki wnoszą, czy urodzi się chłopiec, czy dziewczynka (Opisać pełnym
niem wygląd ciężarnej stanowiący podstawę
prognozy).

zda­

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10587" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10565">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/86202624ce41a703d2e4daf9085cd6b5.pdf</src>
        <authentication>cbde1d4de7bed6651a55226e7be88c34</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126092">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5934</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126093">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126094">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126095">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126096">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126097">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126098">
                <text>dziecko - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126099">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5526</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126100">
                <text>Określanie płci mającego narodzić się dziecka na podstawie koloru cery ciężarnej kobiety/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126101">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126102">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126103">
                <text>Gruszka, Sabina</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126104">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126105">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126106">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126107">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126108">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126109">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126110">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126111">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126112">
                <text>4. Określanie płci mającego narodzić się dziecka na
podstawie koloru cery ciężarnej kobiety
Opracowała Sabina Gruszka
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Wierzono, ż e gdy c i ę ż a r n a kobieta: 1—jest blada, to urodzi c ó r k ę , 2—jest blada, to urodzi
syna, 3—jest „ c z e r w o n a " / „ r u m i a n a " , to urodzi syna, 4—jest „ r u m i a n a " , to urodzi c ó r k ę ,
5 - brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. M a p ę opracowano na podstawie b a d a ń terenowych prowadzonych w latach 70. X X
wieku przez P r a c o w n i ę Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa obejmuje wierzenia znane przez informatorów indagowanych w latach 70. X X wieku
3. Punkty z p i o n o w ą k r e s k ą oznaczają informacje p o c h o d z ą c e od ludności n a p ł y w o w e j
(przesiedleńcy z K r e s ó w Wschodnich i osadnicy z r ó ż n y c h r e j o n ó w Polski).
M a p ę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu
PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. J ó z e f G a j e k :
V. Prognozy i wróżby w okresie ciąży, co do płci mającego się narodzić
dziecka:
15. Prognozy:
a) z wyglądu matki wnoszą, czy urodzi się chłopiec, czy dziewczynka (Opisać pełnym
niem wygląd ciężarnej stanowiący podstawę
prognozy).

zda­

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10586" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10564">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/32fe46defe87701f4933f662d9958e7b.pdf</src>
        <authentication>4d6a2710420049f460d7fb5ae3972110</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126071">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5935</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126072">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126073">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126074">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126075">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126076">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126077">
                <text>dziecko - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126078">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5527</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126079">
                <text>Określanie płci mającego narodzić się dziecka na podstawie braku plam na skórze ciężarnej kobiety/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126080">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126081">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126082">
                <text>Gruszka, Sabina</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126083">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126084">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126085">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126086">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126087">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126088">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126089">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126090">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126091">
                <text>5. Określanie płci mającego narodzić się dziecka na
podstawie braku plam na skórze ciężarnej kobiety
Opracowała Sabina Gruszka
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Wierzono, ż e gdy c i ę ż a r n a kobieta nie ma plam na s k ó r z e : 1—urodzi się c ó r k a , 2—urodzi
się syn, 3—brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. M a p ę opracowano na podstawie b a d a ń terenowych prowadzonych w latach 70. X X
wieku przez P r a c o w n i ę Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa obejmuje wierzenia znane przez informatorów indagowanych w latach 70. X X wieku
3. Punkty z p i o n o w ą k r e s k ą oznaczają informacje p o c h o d z ą c e od ludności n a p ł y w o w e j
(przesiedleńcy z K r e s ó w Wschodnich i osadnicy z r ó ż n y c h r e j o n ó w Polski).
M a p ę opracowano na podstawie odpowiedzi n a pytania zawarte w kwestionariuszu
PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. J ó z e f G a j e k :
V. Prognozy i wróżby w okresie ciąży, co do płci mającego się narodzić
dziecka:
15. Prognozy:
a) z wyglądu matki wnoszą, czy urodzi się chłopiec, czy dziewczynka (Opisać pełnym
niem wygląd ciężarnej stanowiący podstawę
prognozy).

zda­

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10585" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10563">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/67e3e7b92e3425b09fde3c0a97d39b6e.pdf</src>
        <authentication>a38c5fe4b5ca4865c19f3487985cc166</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126054">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5927</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126055">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126056">
                <text>2004</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126057">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126058">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126059">
                <text>wesele - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126060">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5520</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126061">
                <text>Nazwy osób zajmujących się kojarzeniem małżeństw, II/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126062">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.8:Zwyczaje i obrzedy weselne cz.I: Od zalotów do ślubu cywilnego, red nauk. Agnieszka Pieńczak s.48 ( mapa nr 7)</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126063">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.8: Customs and wedding rituals, part 1: From courtship to civil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126064">
                <text>Pieńczak, Agnieszka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126065">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126066">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126067">
                <text>Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126068">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126069">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126070">
                <text>7. Nazwy osób zajmujących się
kojarzeniem małżeństw, II
Oprac. Agnieszka Pieńczak

Kwestionariusz PAE nr 9, Zwyczaje i obrzędy weselne, oprac. Józef Gajek przy współudziale Feliksa
Olesiejuka:
15. Czy współcześnie zdarza się, że za zgodą rodziców kawalera osoba trzecia "idzie w swaty"? celem
przedwstępnego omówienia sprawy zawarcia małżeństwa [...] Kiedy we wsi ten zwyczaj zaniki? Jak było
dawniej? Jak nazywają ten zwyczaj i tę czynność? — Zbadać czy we wsi żyją jeszcze osoby (mężczyzna?,
kobieta? — wiek? zajmujące się swataniem? Jak ich nazywają? [...]
Objaśnienia znaków: 1 — „drużba"; 2 — „starosta"; 3 — „dziewosłęb"; 4 — inne rzadze nazwy
[(1 — „klyta"; 2 — „poseł"; 3—„zwiadowca", „wywiadowca"; 4 „przebijacz", „probywacz"; 5 — „po­
średnik"; 6 — „żeniacz"; 7 — „czeslaw"; 8 — „heiratsvernitler" (używane przed I I wojną światową);
9 — „hochzeitvermittler"; 10 — "dobry mąż"; 11—„marszałek")]; 5 — inne odpowiedzi (zob. mapa
6); 6 — swat to ojciec kawalera; 7 — brak tradycji; 8 — brak odpowiedzi.
Uwagi:
1) mapa dotyczy stanu zjawiska w czasie prowadzenia badań terenowych (lata 70. X X wieku),
2) punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludności napływowej (przesiedleń­
cy z Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10584" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10562">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/5cc7c844e5a9cf5f0b3368d59704f355.pdf</src>
        <authentication>b09a885f505fba984020c25c90bab4a8</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126034">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5929</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126035">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126036">
                <text>2004</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126037">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126038">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126039">
                <text>wesele - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126040">
                <text>małżeństwo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126041">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5522</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126042">
                <text>Osoby zajmujące się kojarzeniem małżeństw (od poł.XIX w. do poł XX w.), II/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126043">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.8:Zwyczaje i obrzedy weselne cz.I: Od zalotów do ślubu cywilnego, red nauk. Agnieszka Pieńczak s.52 ( mapa nr 9 )</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126044">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.8: Customs and wedding rituals, part 1: From courtship to civil</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126045">
                <text>Czuchnowska, Barbara</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126046">
                <text>Mączyńska, Anna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126047">
                <text>Pieńczak, Agnieszka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126048">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126049">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126050">
                <text>Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126051">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126052">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126053">
                <text>9. Osoby zajmujące się kojarzeniem małżeństw
(od poł. XIX wieku do poł. XX wieku), II
Oprac. B. Czuchnowska. A. Mączyńska, A. Pieńczak

Kwestionariusz PAE nr 9, Zwyczaje i obrzędy weselne, oprac. Józef Gajek przy współudziale Feliksa
Olesiejuka:
15. Czy współcześnie zdarza się, że za zgodą rodziców kawalera osoba trzecia „idzie w swaty"? celem
przedwstępnego omówienia sprawy zawarcia małżeństwa [...] Kiedy we wsi ten zwyczaj zanikł? Jak było
dawniej? Jak nazywają ten zwyczaj i tę czynność?
16. Zbadać czy we wsi żyją jeszcze osoby (mężczyzna?, kobieta? — wiek? zajmujące się swataniem? Jak
ich nazywają? [...]
234. Które z wymienionych postaci występują w badanej wsi:
a) „swat", „swacha", „raj", „rajek", „poseł", „marszałek", inne?
b) czy są to różne nazwy tej samej postaci biorącej udział w „oględach"? „swatach"? „Zmówinach"
238. Opisać funkcje starosty:
a) w swatach, zmówinach, oględach [...]
Objaśnienia znaków: 1 - na osobę zajmującą się kojarzeniem małżeństw wybierano mężczyznę, który
zostawał późniejszym starostą weselnym; 2 - inne odpowiedzi (zob. mapy 8, 10, 11); 3 — brak trady­
cji; 4 — brak odpowiedzi.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10583" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10561">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c2f920f08594c4040c1ba97c56009fcd.pdf</src>
        <authentication>66eb8de9d6746b40082e74c4b82485d6</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126014">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5931</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126015">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126016">
                <text>2010</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126017">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126018">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126019">
                <text>narodziny - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126020">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5523</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126021">
                <text>Określanie płci mającego narodzić się dziecka na podstawie "korzystnego" wyglądu ciężarnej kobiety / Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126022">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.9 :Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe cz.1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka, pod red.nauk.Zygmunta Kłodnickiego i Agnieszki Pieńczak, s.</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126023">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.9: Birth-related customs, rituals and beliefs part I: Customs, rituals and beliefs relating to birth and upbringingl</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126024">
                <text>Gruszka, Sabina</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126025">
                <text>red.naukowa Agnieszka Pieńczak</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126026">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126027">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126028">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126029">
                <text>Uniwersytet Śląski</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126030">
                <text>Uniwersytet Wrocławski</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126031">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126032">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126033">
                <text>1. Określanie płci mającego narodzić się dziecka
na podstawie korzystnego wyglądu ciężarnej kobiety
Opracowała Sabina Gruszka
Kierownictwo naukowe Agnieszka Pieńczak

Objaśnienie znaków:
Wierzono, że gdy ciężarna kobieta wygląda ładnie (np. posiada ładną, gładką, „czystą" cerę):
1—urodzi córkę, 2—urodzi syna, 3—„dobrze wygląda", to urodzi syna, 4—brak odpowiedzi.
Uwagi:
1. M a p ę opracowano na podstawie b a d a ń terenowych prowadzonych w latach 70. X X
wieku przez P r a c o w n i ę Polskiego Atlasu Etnograficznego.
2. Mapa obejmuje wierzenia znane przez i n f o r m a t o r ó w indagowanych w latach 70. X X
wieku.
3. Punkty z p i o n o w ą k r e s k ą oznaczają informacje p o c h o d z ą c e od ludności n a p ł y w o w e j
( p r z e s i e d l e ń c y z K r e s ó w Wschodnich i osadnicy z r ó ż n y c h r e j o n ó w Polski).
M a p ę opracowano na podstawie odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu
PAE nr 7, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe, oprac. J ó z e f G a j e k :
V. Prognozy i wróżby w okresie ciąży, co do płci mającego się narodzić
dziecka:
15. Prognozy:
a) z wyglądu matki wnoszą, czy urodzi się chłopiec, czy dziewczynka (Opisać pełnym zda­
niem wygląd ciężarnej stanowiący podstawę
prognozy).

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10582" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10560">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/49df64f075d339eac653a8eadb8ec811.pdf</src>
        <authentication>18aef261f13960be4834bac665deb107</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126004">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1446</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126005">
                <text>1973</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126006">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1338</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126007">
                <text>Indeksy, spisy treści / LUD 1973 t.57</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126008">
                <text>LUD 1973 t.57,s.407-424</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126009">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126010">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126011">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126012">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126013">
                <text>INDEKS OSOBOWY
Angełow Bazan 2~7
Antonowski M. 1. 11
Arciszewski K. :J·H)
Arnaudow Michaił :l25, 374
Azbelew S. N. 365-:166
Azdowski M. K. 10
Baliński K. 71
Bandarczyk Wasilij K. 1:31-147
13arag L. G. :l68
Bar jaktarović Mirko :177
Barszczewski J. :J9
Bausinger H. !)5, 102
Bąk Stanisław 177-200
f1cncdicti .T. B. 24
Berwiński R 71, 74, 7fl, 81
Bessonow P. /I.. 24
Biegeleisen Henryk 59, 82, 85, 245, 247
Bielski Marcin 122
Blomkwist J. E. 137
Błachowski Aleksander 301-318
Blaszczyk Stanisław 399-402
Bobrovskij P. :19
Bogatyrew
Piotr Grigorjewicz
159-176,
378
Bohdanowicz Janusz 201-211
BoHin 1. N. 11
Bratanić B. :179
Brudnyj W. :~Ol,:306, :lO8
Bruk S. 1. 379
Bujak Jan 385
Burin L 374
Burlasowa Sonia 3'60
Burszta Józef 5-32, 37, 107, 112
Caplovic J. 39
Chaburiew G. A. 143
Chętnik Adam 390
Child F. James 337

Chodźko Aleksander 361
Ciborowski Edmund 390
Cocchiara Giuseppe 17, 334, 338, 339
Cochin J . .i80
Czacki Tadeusz 1:~
Czaplowicz Jan 16
Czarnowska M. 25
Czeczot J. 25
Czekanowski Jan 215, 216, 241
Czelanowski F. W. 24
Czerwiński L Lubicz 39
Danielewski L. 81
Daniłow K. 25
Delaveaux L. 39
Dinekow P. 375
Dobrowski Józef 16
Dołęga Chodakowski Zorian 23, 24 25, 26
Domeyko L 349...•
350
Domiańska Henryka 342, 343
Droppowa Lubica 360
Dybowski Benedykt 372
Dzendzelivśkyj .J. O. 379
Dzordzević Tihomir 246
Eniczerow N. G. 326
Erben Karol Jaromir

24, 361

Fial Karol 383
Fiłatow A. 305
Fischer A. 230
Flizak Sebastian 406
Frolec Vachav 376
Gajek Józef 219
Galtier Ch. 382
Ganekaja Olga 376
Gasparikova Viera 360, 36'2, 363
Gamarecki W. H. 39

�KoUar J. 24
Kołas Jakub 145
Kołłątaj Hugo 1:3, 3H)--:323
Komorovskij Jan 378
Kondratjewa S. 368
Konopczanka Antonina 83
Kopczyńska-Jaworska
Bronisława

Gierodnik G. :302, 304, 307, 311
Giovanni Gaetano 336
Gliński A. J. 71
Gloger Z. 47
Gładysz Mieczysław 385
Godin Amelia 361
Gorki I. G. 11
Gracianskaja
Natalia 376
Granowski T. N. 31
Grigorowicz W. I. 24, 25
Grimm J. i W. 19
Grohsl Margit 384
Grynbłat M. J. 137, 143-144
Guilcher J. M. 382

176, 387-398

Kopernicki Izydor :l6
Korniewa A. :307
Korniłowicz A. 26
Korzun I. P. 140
Korytko Emil 24
Kostkova Anna 359
Kostrzewski J. 218
Kotula Franciszek 263-300
Kozłowski K. 39
Kowalska-Lewicka
Anna :377
Krasińska Ewa 385
Kraszennikow S. 372
Kraszewski J. I. 73, 75
Krauss F. S. 38
Królikowska Elżbieta 405
Krygar H. 24
Kuba L. 38
Kukuljević-Sakcinski
L 24
Kutrzeba-Pojnarowa
Anna 41, 390

Hanka Wacław 23
Haupt L. 39, 40
Heikel A. D. 220
Heimerl Werner 383
Herder J. G. 18, 20
Herrmann Joachim 351
I-lilferding A. 38
Hnatjuk Wołodymir 359
Horak Jiti 261
Horvatkowa Emilia 359
Ikonomow

Wasyl 248

Lafitan Fr. 8
Latković Vido 261
Lebiediewa N. L 137
Ligęza Józef 406
Limet E. 381
Linette Bogusław 379-382
Ljubić S. 24
Lompa Józef 53

Jagieła Kazimierz 213-243
Jahoda Gustaw 96, 105
Jasnosz Stanisław 351-358
Jason Heda 383
Jech Jaromir 360, 362
Jezierska Renata 333--340
Jezierski F. S. 13
Joisten Ch. 382
Jordan Ivanow 253
Jordan J. P. 24
Jucewicz L. A. 39
Jung Carl Gustaw 263
Kamarow A. M. 139
Kamocka Maria 405
Kapełuś H. 362, 363
Karadżić Vuk St. 23
Katranow N. N. 24
Kawielin K. D. 31
Kirkor A. H. 39
Klaproth J. 372
Klimova Dugmar 378
Kolberg Oskar 33-94, 111-117,

Łęga W. 237
Łomonosow M. W. 11

214

Maepherson J. 17
Mader J. 16
Majkow W. N. 31
Maksymowicz M. A. 25
lVIakulski Krzysztof 390
lVIałczanowa L. A. 139
Małczanowa L. lVI. 137
lVIarcinkowska Halina 342, :347
Marcinkowski A. 39
Masłowa G. S. 1:)7
Maurizio A. 214

159-

�40~}
Melzer J. Hj
Michalek Jim 360
Mickiewicz Adam 123, 125-128
Miladinow D. 24
Miller Elżbicta 71-94
Miller W. 366
Minkow Cwetan :175
Mioduchowska Marianna 390
Moszyński Kazimierz 214, 216, 235, 241,
242, 261

Mozejko E. 302
Mukarovsky J. 164
Murayama Shichir6 372
Murko Matija 261
Muśinski Mikulaś 358

Rakowiecki 1. B. 24
Ramanow E. 144
Raulin H. 382
Richl W. H. 22, :31
Romanska C. 375
Rudzka Aldona 384-385
Rylski Neofif 24

363-

368, 373-376

Simonides Dorota 95-109, 358-363
Simwierstow J. 306
Skrukwa Agata 55-68
Smirnow J. 366
Smolerj J. E. 24, 39, 40
Sniegiriew 1. M. 25
Sobisiak Walerian 370-371, 383-384
Sobotka P. 38
Sriezniewski
Ismail Iwanowicz 25, 149-

Ognjanowa E. 375
Okazaki Krystyna :i72-:n:l
Optołowicz Janusz 406
Osinin Dymitr :174
Ozgowicz Edward 405

158, :1l9-:323

152

Sabalenko E. R. 145
Sacharow l. P. 27
Sasińska-Klas
Teresa 368-370
Schlegel F. 19
Schneeweis Emil 384
Seguin Elise 380
Sekuła Michał 343
Serżputowski A. K. 144
Seweryn Tadeusz 388--389
Sharp Cecil 381
Siedow W. W. 142, 143
Siemieński L. 71
Simiczijew
Kole 245-262,
325-332,

Nadieżdin N. 1. :31
Naruszewicz Adam 13
Nasz Adolf 387-398, 405
Naumow E. P. 364-365
Nechmenin N. 247
Nedo Paul 361
Niederle Lubor 209, 247
Niehorska E. 385
Nikifarowski M. .J. 144
Nikolski M. M. 139
Nizio Krystyna 117-129

Palacki F. 24
Paradowska Maria :341-350
Pauli Ż. 24
Pilichowska Bogdana :18:)
Pitoń Jan 342, 344-346
Pitrć Giuseppe 333-:140
Podoh'lk Jan :359, :177
Pol Wincenty 31
Połujański A. :19
Popiel L. 217, 211
Popowicz R. 24
Pranda Adam 359
Primowski Atanas 3H
Prus-Chąciński T. M. 312, 346
Pszczółkowska-Simiczijevi
Janina

PuHkowa E. 81
Purkynie Jan Ewangelista
Putiłow B. 366

158

H9-

Staró-Moravcova
Miriam 377
Steininger H. 383
Steller G. W. 372
Stojanović M. 24
Stożek Władysła\v 406
Stryjkowski Marcin 122
Suboczowa Maria 405
Surowiecki W. 26
Suszil F. 24
Sutter August 384
Svobodova Vlasta 370
Szafarzyk J. P. 24, 26
Szafel' Władysław 269
SZ:H~iawski Klemens 96
Szapkare\v Kuzman 325-332

�&lt;110
Szaulicz Nowica 120
Szpilewski P. 25
Srehhik Svetozar 360
Święcki T. 39
Tarko Medard 33-54, 299, 376-379
Tatiszczew W. N. 11
Tereszczenko A. W. 31
Toch H. J02
Tokariew S. A. la, 141, 142
Torii R. 372
Tremaud H. 381
Trietiakow P. N. 142, 143
Tułtus T. 307
Tyszkiewicz E. 39
Urbancova

Viera 16, 30

Verković Stefan 326
Vlachos Theodoros 383
Vlahović Petal' 111-117
Vraz S. 24

Wacław z Oleska (Zaleski) 24
Wakarelski Christo 374
Wali górski Andrzej :385
Weber-Kellermann
I. 21
Wenelin J. I. 24
Wieliczka Zygmunt 342, :346
Wieresajew Wikientij :101
Wierzbicki F. 349
Winigradowa L. :367
Wogorow I. 24
Wojnacki W. :349
Wódz Jacek 368
Wójcicki K. W. 24, 71, 72. 87
Wróblewski Tadeusz 41, :376. :399-404
Zaleski A. I. 138-139
Zejler H. 24
Zelenin D. K. 166
Zien kiewicz R. 25
Zilynskyj Orest 378
Zmorski R. 71
Znamierowska-Prlifferowa
Maria 390
Żuczkiewicz W. A. 142, 143
Żurawski Tadeusz 390

�INDEKS
adaptacyjne
vt1a:;y

procesy

309

eblO~rilficzne

--

37D

form:{

--

-

ukrilińskie

budownictwo
spichrze,
budownictwo

p.

zabudowa
ludowe

chatą,

domy,

wsi
;J;j, 40, 47, 1:]7, 288;

11--12

słowiailscy
współżycia

23-25
społeczności

lokalnej

:'85

50, ,51, 71-94,

77
ludowe

rosyjska

folkloryści

281, :J60
88

ludowe
35, 40, 46-48,
:301-363, 374-375
-- białoruskie
368

51

foH:Jorystyka

2!1

382

:3:'4·335

--- ukraiński

słowiań:;1de

ballada
ludowa
bajkil magiczna

"LO, 275, 278, 280-281,

siowny
:;ycylijski

In

badania
terenowe
- języko:cnawcze

bajki

HZECZOWY

garncarstwo

p. majolika

garncarstwo

272, 277

gospodarstwa

chłopskie

287

grafika
ludowa
380
gry i zabawy
35, 40, 45,381

370-377
by liny :lG5-:Hl!i
chata

180

1&lt;JSOWSk,l

czarownice

181

:l8 l
c

kalendarz
demonologia

:3;;, 40, :38:]-384

di,llekty
ludowe
2G
domy przy~;łup()we
277
drukowanie
płótna
drzew~o
;;ycia 384
etnogeneza
etnografia

- białoruska
---- słowiańska
radziecka

-

włoska

135 ·145
5-:J2

ludowa

:364-:368

ludowa

bułgarska

macpdońsbl

-

plebejski

ewolucyjny

komputer

380

:335

w etnografii

komunikacja

186-187

kosa 17n
korowaj
:311,

:n:~

kutia
374

32-5--3:32

farbowanie
tkanin
:n1
folklor
dziecięcy
:35
jugosłowiański

40, 56

kierunek

-

385

--

k;lrczma

kultura

1:31-1:;5

epika
-

141-144

181

epika
-

385
382

kolt;dy
273, 281, :J07
kołomyjki
47

Białorusinów
8, 30-:31,

--

:370

obrazkowy

kapliczki
nadrzewne
,;łupowe
:J84

111-117

rnaterialna

plebejska

:38:3

1 :)';,

Białorusinów

J:JH

380

-213

kuznia
382
J.;-wC',c,tionarillsz
legendy
literatura
liny,
ki,

35, 40, 50; e175, 378
ludowa
p. bajka,
epika,
legendy,

1:3

etnograficzny

folklor,
literatura

ballada,

kolędy,

by-

kołomyj-

straganiarska,

�412
opowiadania,
pleSI1l, pieśniarze,
podania, poezja, przysłowia, zagadki
- straganiarska
274
ludowość 27-29
ludoznawstwo
6, 20
- łużyckie 15
- polskie 12.-14
magia 47, 95, 108, 163, 169, 282, 288, 359
majolika rzeszowska 277
meblarstwo polskie 277
medycyna 35, 40, 51
metoda funkcjonalno-strukturalna
161-176

miedza 377
mitologia 35, 40, 336
monografie kołchozów 1:37
muzyka ludowa 192, 375
muzyczne instrumenty
35, 356

rańtuehy 278
region etnograficzny
regionalizm 29:3-295
rolnictwo 35:3

narzędzia do obr{jbki włókna 377
narzędzia rolnicze p. kosa, stępa, wozy
obrzędy ludowe 35, 40, 47, 288, 301-318
- - doroczne 163
- - chrzcinowe 311-:312, 315
- - narodzinowe :;59
- - pogrzebowe 117, 378
- - weselne 44, 50, 51, 135, 139, 189,
245-260,

ludowe

17, 23, 35, 40, 44-50,

slawizm 29
spichrze ziemne 201-211
stępy 21:3-24:3
strój ludowy 137, 165-166, 187, 277
sztuka ludowa p. grafika, plastyka
sztuka ludowa 357
- sakralna 384

bułgarskie 3n··374
buntownicze
60
jugosłowiańskie
114
miłosne 374
mityczne 374
niemieckie 19
obrzędowe 374
odpustowe i jarmarczne
patriotyczne
60
- - rosyjskie 25
- - rzeszowskie 281, 283
- - weselne 245-262, 374
pieśni systematyka
89
l~ieśniarze, bajarze 378
plastyka ludowa 283

tańce ludowe :35, 44, 49, 50, 381, :382
teatr ludowy 172
tkactwo 1:37, :356, :;7 J
tradycje ludowe sycylijskie :j;Hi
- - włoskie :3:34

55-68,

375, 381

-

:37, 294-295

310, 359, 374

- - zaduszkowe 316-317
ogień, sposoby niecenia 359, 377-378
opowiadania ludowe 35, 44, 4.5, 47, 49, 87
- - słowackie 360
pieśni

podania 35, 40, 45-47, !J5-109
- wierzeniowe 96-108
poezja ludowa 25-26
pożywienie ludowe p. korowaj, kutia
pożywienie 35, 47, 181-186, 377, 382
- obrzędowe 190, 21:;
prawo 35
proza ludowa :359-360
prozy ludowej katalog :378
przechowywanie
ziarna 201-211
przemiany społeczne wsi 368-:\70
przemysł ludowy 273-280
przesądy 95-J 08
przędzalnictwo
40
przysłowia 25, 35, 40, 44-47, 50, 368, :375

ubiór p. strój, rańtucb
ubiór :35, 40, 45, 47, :356
uprav"a migdałów :382

-

274, 360

wiedza lGdowa o glebach :38:i
wierzenia 40, 45, 50, 95-108
- białoruskie 140-141
- słowiańskie 357
wozy 187
wyrób mas!&lt;:l :;77
z&lt;lhawa ludowa :178
biegi lnagiczne 2g:~
zabudowa wsi '~5
Za

z;'łgadki

:~5J 44, 47, 375

zagrody wiejskie

288

�413
zakazy magiczne 359
zawodzenia
żałobne 117
znachorka
102
zwyczaje rodzinne p. obrzl;dy
zwyczaje i obycz&lt;.ljc 288

rodzinne

zwyczaje doroczne 49, 312-313
- sobótkowe 44
- kolędnicze 302
- weselne 383
- prawne 64, :~77,383

�I,~'-;El(S

ETNO-GEOGRAFICZNY

Iluś

Amcryl,a Pldn.
i\rauk:::inic

-.

:350

Dr"azYlia

:541-:~50

Indianie

brazylij:;cy

1'31',-:na

:--:crbia,

łużyccy

~;łowacja

16, 24-2(i,

35 i -358,
Syc:/lia

ij

17, 201-207
383

Bałkany

Ukraina,
35)

:364--367, 378

Baskowie
Besarabia

:382
208

Białoruś,

Białorusini

\'i~gry

.'34, 47,

!iI,

12:1-124,

16, 24, 26, 30, 210, 371

Cyg,mie

40-41
:.W'l,

Fr8ncja

208, :380-382

0-:31],

:ll

377

Litwa,

Litwini

Łotwa

304, :311

Łużyce

:34, 41, 47, 51-52,

14,

245-262,

325-332,

373-376
Morawy

210, 359

12:3

15, 24, 26, 40, 377

Macedonia

24, 163, 165,210

Niemcy
18-22,
N.H.F. 99

Zakarpacie

117,

l:~-H" 34-53,
49

227

364-365,

47

Kaliskie
K~lszuby

46
21f)

Kieleckie

46

Krakowskie
[\:ujawy 44

'H

Lubelskie
Lernkowie

46
49

Lt;czyckie

46

Ma~opolska

215, :185

r,,1azowsze 47
Podhale

49

46-47

P07n&lt;lńskie

Rumunia

210

Przemyskie

50

Haoomskie

4G

10-12,

311,

131-135,

208,

210,

50

7Viią~ek
Radziecki
:301-:318, :j7!)

Pokucie
Rosja

208,

:,4,

108

377

24, 26, 111-117,

:378

40,

:n5

Brytania

Bojkowice

Kaukaz

21 :l, 2];',

WłodJY
209, :38"
Wołyń 51

Chdmskic

Karpaty

209,

(j

38:3

Huculi
50
Jugosławia

62,

376- :17n

208

I'olsl,u,
Grecja

:W4-36:i,

Zyd~~i 41

Estolii::

:j]

260,

:;0, 16:!, :;59

5-158,

Ukraińcy:!;',

Wielka

135-147, 208, 302
Bułgari:J,
Bułgarzy
14, 26, 260, :373-:376
Czechy

1:.W,

40

361-:168,

209,
·"17

'i'c.:i;H'Zy

Europa

14,

Serbowie

Sło\viailszczyzl1&lt;l

Azj~, 209. :379
i\jnoVl./ie ;jri2·_·;)7~i

Ausiria

l u:!

Serbowie

:377

:;48-:~50

:342

Sybcrić-.

l"~'.l.T\lJ(J!1~i ;) i

Podlwrp&lt;lck,\

24-27,

31, 120

4.5

208,

210,

213-243,

�Rzeszowskie 49, 277-288
Sandomierskie
4:3
Sanockie-Krośnieńskie
49
Śląsk 48, 84, 96, 100-107, 151-1:')8, :385
Tarnowskie 49

Tatry 49
Warmia i Mazury
Ziemie Zachodnie
Żydzi 268

Indeksy

opracowała

48
106, ]07, 125, 21:l

J. Gerlach-Klndni.cka

��SPIS ILUSTRACJI

1. Ostatni skrzypek wiejski w Grębowie (Jan Matyka, Grębów, Piasek 93)
2. Typy jam na ziarno (tabI. rys.) .
3. Jama na zboże wyłożona słomą (Słowacja); wg J. Kudrnaca
4. Model zrekonstruowanej
jamy na ziarno z miejscowości Klucov (Czechy);
wg J. Kudrnaca .
5. Niektóre typy archeologicznych jam na ziarno odkryte w Europie, zestawione przez J. Kudrnaca (tabI. rys.) .
6. Prymitywna
stępa kielichowata.
Zada brze, pow. Kozienice. Ze zbiorów
Muzeum w Radomiu, nr inw. 662/5127; fot. B. Jankowska, 1969 1'. .
7. Otłukiwanie w stępie kielichowatej
stęporem a wydłużonym uchwycie.
Siostrzytów, pow. Lublin. Badania PAE, kwest. 6, 1965; fot. G. Klaska,
1965 r ..
8. Stępa kielichowata z niską podstawą. Zawady, pow. Tomaszów Lubelski.
Badania PAE, kwest. 6, 1964; fot. A. Kuczyński, 1964 1'. .
9. Stępa kielichowata
z uchem u dołu. Istebna, pow. Cieszyn. Ze zbiorów
Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, nr inw. 54/1; fot.
K. Wecel .
lO. Stępa kielichowata
z uchem u góry. Borki, pow. Zwoleń. Ze zbiorów
Muzeum w Radomiu, nr inw. 929/5720; fot. B. Jankowska, 1969 1'. •
11. Stępa cylindryczna z dwustronnym
stęporem a długim uchwycie. Dzbanów, pow. Ząbkowice
Sląskie. Ze zbiorów Muzeum Etnograficznego
we Wrocławiu, nr inw. E-2564; fot. E. Witecki, 1971 1'. .
12. Stępa kielichowata ze stęporem młotowym. Stara Wieś, pow. Oświęcim.
Reprod. [z:] J. Czajkowski, Kultura ludowa Starej Wsi w powiecie Oświęcim

•

w

świetle

testamentów,

inwentarzy

i

innych

aktów

...-

Lud.

t.

LVII

205
210
222

223
224

225
225

227

prawnych

w XIX w. "Rocznik Muzeum Etnograficznego w Krakowie" 1968, nr 3,
s. 57, ryc. 27; [ot. J. Czajkowski, 1967 1'. •
1:3. Stępa cylindryczna z jednostronnym stęporem z uchwytem w formie poprzeczki. Stubienko, pow. Radymno. Badania PA E, kwest. 6, 1964; fot.
M. Kurek, 1964 1'. •
H. Tłuczenie w stępie cylindrycznej jednostronnym
stęporem. Bartne, pow.
Gorlice. Badania PAE, kwest. 6, 19,64; fot. J. Kłodnicka, 1964 r ..
15. Stępa przysiadkowa z dwustronnym
stęporem. Stara Wieś, pow. Oświęcim. Reprod. [z:] J. Czajkowski, op. cit., s. 56, ryc. 26; fot. J. Czajkowski,
1967 r ..
16. Stępa kamienna o formie walcowatej. Dybów, pow. Sokołów Podlaski.
Badania PAE, kwest. 4, 1961; fot. T. Skarżyński, 1961 1'.
'!'i

193
202
205

227

229
229

230
231

�418
17. Stępa nożna połączona ze stęporem. Gaj, pow. Końskie. "Prace i Materialy Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi", Seria Etnograficzna, t. 4, 1960, tab!. V/2; fot. K. Wecel .
Ul. Stępa nożna o samorodnej
formie. Komorów, pow. Kolbuszowa. Badania
PAE, kwest. 6, 1964; fot. J. Pyzik, 1964 r. .
19. Ciężka stępa nożna. Pracze, pow. Milicz. Ze zbiorów Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu, nr inw. E-2053 .
20. Stępa mechaniczna tzw. na wiatTaku. Miasteczko Mikstat, pow. 05trzeszów. Reprod. [z:] L. Popiel, Stępa w Polsce, "Luci" J ~n{i, t. :H, s. :no,
ryc. 7 .
21. Franciszek
Kotula
22. Franciszek Kotula w terenie (rys. Jerzy Sienkiewicz)
2:3. Giuseppe Pitl'Ć (1841-1916). Reprodukcja
7. Enciclopedia
italiana. t. XXVII.
Roma 1935, s. 44:3
24. Tadeusz Wróblewski .

237
238
239

241
263
298
333
399

SPIS MAP
L Formy stęp ręcznych i stęporów
.
2. Stępy nożne jej formy wyjściowe

i pochodne

221
236

�..
ILL USTRA TIONS

1.
2.
:l.
·L
5.
6.

'l.

o.

D.

lO.

II.

12.

The !,lS! village fiddler at Grębów (Jan Matyka, Grębów, Piasek 93)
T.\·pes "r holes ror grain (table fig.) .
Hole LII' grain strewn with straw (Slovakia); ace:. to J. Kudrnac
Model ur recon,tl"llcted hole roI' grain [rom Klucov (Bohemia); ae:c. to
.T. Ku&lt;!rnac
Some t.vpes or archeologic:al holes for grain, discovered in Europe. Compiled hy J. Kudrnac (table fig.) .
Pl'imilivp cup-y.shaped grain cmshing mill. Zadobrze, pow. Kozienice. From
tIll' colleclion
or the Radom MUiieum No. 622/5127.
Photograph
by
B.. Jankowska
in l!J'6fJ
Crushing glain in Uw grain crushing mill with the help of crusher with
elongated
handle. Siostrzytów,
pow. Lublin. Examinations
of PAE,
kwest. fi. HHi5. Photograph by G. Kloska, 19165.
Cup-shaped grain crushing mill with a low base. Zawady, pow. Tomaszów Lubelski. Examinations
of PAE, kwest. 6, 1!}64. Photograph
by
A. Kuczvńsk i 19fi-ł .
Cup-shaped grain crushing mill with CI handle at the bottom. Istebna,
pow. Cieszyn. From the collection of the Archeological
and Ethnographic: Museum in Łódź, exhibit No. 54/1. Photograph
by K. Wecel
CLip-shaped grain crusing mill wilh a handle at the top. Borki, pow. Zwoleń. From the collection of the Radom Museum, exhibit No. 929/5720.
Photograph by B.• Jankowska 1969 .
Ban'e[-shaped grain crushing mill with two-sided crusher. Dzbanów, pow.
Ząbkowice SI. From the collection of the Wrocław Ethnographical
Mu,cum, exhibit No. E-2;564. Photograph by E. Witecki 1971 .
Cup-shaped grain crushing mill with hammer crusher. Stara Wieś, pow.
Oświęcim. Rcproduction
from J. Czajkowski, Kultura
ludowa
Starej
W:;i

111

powiecie

Oświęcim

w świetle

testamentów,

inwentarzy

prawnych

10 XIX

205
210

222

2'2'3

22-1

225

225

227

i innych

(Folk Culture of Stara Wieś, District of
Oświęcim in the Light of Testaments, Stock-Books and Other Legal
Act in XIX c.). "Rocznik Muzeum Etnograficznego w Krakowie", No.3,
p. 'i7. rig. 27. Photograph by .J. Czajkowski, 1967 .
H. BillTel-shaped grain crushing mill with one-sided crusher;
handle in the
shl1pe of cross-bcam. Stubienko, pow. Radymno. Examinations of PAE,
k,vest. fj, 1964. Photograph by M. Kurek, 1964 .
l-ł. Crushing grain in the barrel-shaped
grain crushing mill with the help
oE one-sided
crusher. Bartne, pow. Gorlice. Examinations
of PAE,
kwest. H, 1964. Photograph by J. KłQdnicka, 1964 .
aktów

193
202
205

w.

227

229

229

�-1:30
15. Grain crushing mill with two-sided crushcl'. Stara Wieś, pow. Oświęcim.
Reproduction from J. Czajkowski, op. cit., p. 5ri, fig. 26. Photograph
by J. CzajkowskJ., 1967 .
16. Cylindrical grain crushing mill made of stone. Dybów, pow. Sokołów
Podlaski. Ęxaminations of PAE, kwest. 4, 1961. Photograph by T. Skarżyński, 1961
17. Pedal grain crushing mill linked with crusher. Gaj, pow. Końskie. "Prace
i Materiały Muzeum Archeologicznego
i Etnograficznego
w Łodzi"
(Works and Materials of the Archeological and Ethnographic Museum
in Łódź), Ethnographic Section, 1960, vol. 4, tab. V/2. Photograph by
K. Wecel
18. Pedal grain crushing mill of natural shape. Komorów, pow. Kolbuszowa.
Examinations of PAE, kwest. 6, 1964. Photograph by J. Pyzik, 1964.
19. Heavy pedal grain crushing mill. Pracze, pow. Milicz. From the collection
by Ethnographic Museum in Wrocław, exhibit No. E-2053 .
2/J. Mechanical grain crushing mill, so-called "on wind-mill". Mikstat, pow.
Ostrzeszów. Reproduction from L. Popiel, Stępa w Polsce (Grain Crushing Mil! in Poland), "Lud" (Folk) 1936, vol. 34, p. 270, fig. 7
21. Franciszek Kotula
22. Franciszek Kotula at work (drawn by Jerzy Sienkiewicz) .
23. Giuseppe Pitre (1841-1916). Reproduction from Enciclopedia
italiana, vol.
27, Roma 19'3'5, p. 443
24. Tadeusz Wróblewski .

23C

2:11

231
238

na
241
263
293
333
39~

INDEX OF MAPS
1. Forms of hand grain crushing mills and crushers
2. Pedal grain crushling mills - initial forms and derivatives

221
236

�Spis
I.

treści

NA VII MIĘDZYNARODOWY

KONGRES

SLAWISTOW

Józef B u l' S z t a, Oświecenie i romantyzm
a słowiańska
etnografia
l folklorystyka
.
Medard
T ark o, Regionalne
monografie
etnograficzne
Oskara
Kolberga
i ich znaczenie dla rozwoju badań słowianoznawczych
Agata S k l' U kwa.
Problematyka
społeczna w zbiorach pieśni Oskara Kolberga
Elżbieta M i 11 e 1', Bajka ludowa w zbiorach Kolberga (Z problemów warsztatu zbieracza i wydawcy)
Dorota S i m o n i d e s, Współczesne podanie wierzeniowe
.
Petal'
V l a h o v i ć, Jugosłowiańska
kultum
ludowa i folklor w pracach
Oskara Kolberga
Krystyna
N i z i o, SŁowiańskie tradycje pogrzebowe a "śpiew" Pani w Liliach A. Mickiewicza
Wasilij K. B a n d a l' c z y k, Etnografia BiaŁorusi okresu powojennego
.
Janina
P s z c z ó ł k o w s k a - S i m i c z i j e w, Ismail Iwanowicz
Sriezniewski o polskości Sląska
II. STUDIA, ROZPRAWY,

5
33
55
71
95
111

117
131
149

ARTYKULY

Bronislawa
K o p c z y ń s k a - .J a w o r s k a, Metoda funkcjonalno-strukturalna w badaniach etnograficznych
P. G. Bogatyrewa .
Stanislaw
Bąk,
Zmiany na wsi lasowskiej w ciągu ostatniego półwiecza
Janusz
B o h d a n o w i c z, Spichrze ziemne .
Kazimierz J a g i e ł a, Formy stęp w Polsce i ich Występowanie
Kole S i m i c z i j e w, Macedońskie ludowe pieśni weselne .

159
177
20l.
213
245

HI. MATERrAL Y r OMOWIENIA
Franciszek K o t u l a, Z doświadczeń, prac i przemyśleń regionalisty .
Aleksander
B l a c h o w s k i, Stosunek do starych zwyczajów i obrzędów ludowych oraz tworzenie nowych \V Związku Radzieckim .
Janina P s z c z ó l k o w s k a -S i m i c z i j e w, Hugo Kołłątaj o roli etnografii
Kole S i m i c z i j e w, Zbieracz i wydawca macedońskich ludowych utworów
epickich Kuzman Szapkarew
(1834-1909)
.
Renata J e z i e r s k a, Giuseppe Pitre - sycylijski Oskar Kolberg.
Maria P a r a d o w s k a, Polonica brazylijskie - Kalendarz "Ludu"

26:3
301
319
375
333
341

�422
IV. RECENZJE,

PRZEGLĄDY

WYDAWNICTW

l CZASOl'ISlVI

Joachim Herrmann,
Zwischen Hradschin
und VineLa. (Fl'uhe Kullure cler
Westslawen), Leipzig-Jena-Berlin
1971 (Stanislaw
Jasnosz) .
Slavistika - Etnografia, Folkloristika. Vyd. Slovenskej Akademie Ved, Bratislava 1970 (Dorota Simonides)
.
Śpiewająca
lipka. Bajki Slowian zachodnich. Wyd. VEB "Domowina", Budziszyn 1972 (Dorota Simonides) .
Slavjanskij i ba1kanskij folklor. Izd. "Nauka", Moskva 1971 (Kole Simiczijew)
Jacek Wódz, Przeobrażenia
spoleCime wsi Pleszów, wlqczonej cło Nowej Huty,
1949-1969. Ossolineum,
vVroclaw-Warszawa-Kmków-Gdańsk
!!J71 (Teresa
Sasińska-Klas)

351
358
361
363

3('8

.

Vlasta Svobodova, O horackcm modrotisku. Wyd. Horackiej Galerii i Muzeum
w Nowym Mieście na Morawach. Nove Mesto na Morave 1m2 (Walerian
370

Sobisiak)

Shichiro Murayama, Kita-chishima-ainu-go.
(Język Ajnów pólnocnokul·ylskich).
Wyd. Yoshikawa-kobunkan
1971 (Krystyna
Okazaki)
.
B'lgarsko narodno tvorcestvo, t. I-XIII, SoCija 1961-196;) (Kole Simiczijew)
.
Ethnologia Slavica, t. II: 1970, Bratislava 1971 (Medard Tal'/w) .
Arts et Traditions Populaires. Revue tl'imestrielle de la Societe d'Ethnographie
francaise. Annee 17, Paris 1969, z. 1-2, 3-4 (Boguslaw Linette) .
Osterreichische Zeitschrift fu,r Volkskunde. Nowa Seria, t. 2;;, ogólnego zbiol'U
t. 74, Wiedeń 1971, z. 3-4 (Walerian Sobisiak) .
Prace Etnograficzne. "Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego", t. XXIXXIII, z. 5, Kraków 1971 (Aldona Rudzka) .

372
373
376
379
383
384

V. KRONIKA
XLVII

Walne

(Medard

Zgromadzenie

Delegatów

PTL

i sesja

n,lukO\v,1 \\' O~t ro!&lt;,:('('
387

Tarko)

Sprawozdanie Zarządu Głównego PTL 7. dzialalności w ukresie od
do 31 maja 1972 1'. (Adolf Nasz, Bronislawa
Jaworska)

lipca lD7!
391

VI. IN MEMORIAM
Tadeusz Wróblewski
(1914-1972). Wspomnienie
cji (Stanislaw
Blaszczyk)
.
Adolf Nasz (Edward Ozgowicz) .
Maria Kamocka
(Elżbieta
Knilikows!ca)
Józef Ligęza (Maria Suboczowa) .
Janusz Optołowicz (Krystyna
Marczak)
Sebastian Flizak (piotr Kaleciak)
Władysław Stożek (piotr Kaleciak)
Indeks osobowy
Indeks rzeczowy
Indeks
etno-geograficzny
Spis ilustracji
map
Illustrations

pośmiertne

i wyl,az

publikH39fJ
405
405
405
406
406
406

407
411
414
417
419

�Contents
I. PROBLEMS OF VII INTERNATIONAL

CONGRESS OF SLAVISTS

.J()zcl: B u r s z t a, Slavonic Ethnography and Study ol: Folklore in the Period
of Enlightment
and Romanticism
.
Medard T a r Je o, Regional Ethnographic Monographs of Oskar Kolberg and
Their Importance in the Development of Slavistic Research .
Agata S k l' U k \V a, Social Problems in the Song Collection of Oskar Kolberg
Elżbieta M i II e 1', Folk Fable in Kolberg's Collection (the problems of collector and publisher) .
Dorota S i m o n i d c s, Modern Superstitious Beliefs .
Petal' V I a h o v i ć, Yugoslav Folk Culture and FolklOl'e in the Works of
Oskar Kolberg .
Krystyna N i z i o, Slavonic Funeral Traditions and "Song" of Lady in the
poem The Lilies by A. Mickiewicz.
Wasilij B a n d a r c z.y k, Ethnography of Byelorussia in the Post-War Period
Janina Pszczólkowska-Simiczijew,
I. I. Srezniewski About the Polish Character of Silesia

5
33
5!)

71
95
111
117
131
149

II. STUDIES, REVIEVS, ARTICLES
Bronislawa
K o p c z y n s k a - J a w o r s k a, Functional-Structural
Method in
Ethnographical Research of P. Bogatyrew .
Slanislaw Bąk,
Changes in the Forest Village in the Last Fifty Years
,Janusz B o h d a n o w i c z, Earth Granaries
Kazimierz J a g i e I &lt;I, Forms of Grain Crushing Mills in Poland and Their
Occurrence .
Kole S i m i c z i j (' w, Mncerlonian Wedding Folk Songs
III. MATERIALS

159
17'1

201
213
245

AND PAPERS

Franciszek K o t u I n, A Regionalist's Work, Experiences and Considerations
Aleksander B ł a c h o w s k i, Attitude to Old Folk TradHions and Rites and
Birth of New Ones in the Soviet Union.
Janina
Pszczólkowskc:-Simiczijew,
Hugo Kolłątaj's
Opinion on
the Function of Ethnography .
Kole S i ill i c z i j (' w, Kuzman Szapkarew (1834-1909) - Collector and Ed.itor
o( Mncedonian Folk Epic \\'orks .
Renata J c z i e r s li. a, Gi Llseppe Pitre the Sicilian Kolberg .
Maria P a r &lt;I d a w s k a, Brasilinn Polonka (the Calendar of "Folk")

263
301
319

327
333
341

�42L
IV. CRITICISM,

REVIEWS OF PUBLICATIONS

AND PERIODICALS

Joachim H e l' l' m a n n, Zwischen Hradschin und Vineta. (Frlihe Kultlll'e der
Westslawen), Leipzig-Jena-Berlin
1971, (Stanislaw
Jasnosz) .
Slavistika - Etnografia, Folkloristika. Vyd. Slovenskej Akademie Ved, Bratislava 1970 (Dorota SimOnides)
Singing Linden-Tree. Tales of West Slavs. Wyd. VEB "Domowina", Budziszyn
1972 (Dorota

Simonides)

358
36)

Slavjanskij i balkanskij folklor. Izd. "Nauka", Moskva 1971 (Kole Simiczijew)
Jacek Wódz Social Changes of the Village Pleszew, Annected to Nowa Huta,
1949-1969.
Ossolineum, Wroclaw-Warsaw-Cracow-Gdańsk
1971 (Teresa Sasińska-Klas)

3~1

.

363

368

Vlasta Svobodova, O horackem modrotisku. Wyd. Horackiej Galerii i Muzeum,
Nowe Miasto in Morawy 1972 (Walel'ian
Sobisiak)
.
Shichiro Murayama Kita-chishima-ainu-go.
(Language of North KuriI Ainu).
Ed. Yoshikawa-kobunkan
1971 (Krystyna
Okazaki)
B'lgarsko narodno tvorcestwo, vol. I-XIII, Sofija 1961-1965 (Kale Simiczijew)
Ethnologia Slavica, vol. II: 1970, Bratislava 1971 (Medard Tarko) .
Arts et Traditions Populaires. Revue trimestrielle de la Societe d'Ethnographie
fraDl;:aise. An-nee 17, Paris 1969, fas.cicles 1-2, 3-4 (Boguslaw Linette) .
Ijsterreichische
Zeitschrift fUr Volkskun-de. New Series, vol. 25; vol. 74 of the
whole collection, Vienna 1971 fascicles 3-4 (Walerian
Sobisiak)
.
Ethnographical
Works. "Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego"
(Scientific Publications of the Jagiellonian
University) vol. 21-23, fascicle 5.
Cracow 1971 (Aldona Rudzka) .

37()
372
373
376
3';"9
383

384

V. CHRONICLE
XLVII General
in Ostrołęka
Account of the
ciety for the
nislawa

Meeting

and Scientific

(Medard

Tarko)

Session of Polish

Folkloroistic Society

.

387

activities of Administrative
Board of Polish Folkloristic So,period since July 1, 1971 !-ill May 31. 1972 (Adolf Nasz, Bro-

Jaworska)

.

391

VI. IN MEMORIAM
Tadeusz Wróblewski (1914-1972).
Posthumous
cations (Stanislaw Blaszczyk) .
Adolf Nasz (Edward Ozgowicz~ .
Maria Kamocka (Elżbieta Królikowska)
Józef Ligęza (Maria Suboczowa) .
Janusz Optołowicz (Krystyna
Marczak)
Sebastian Flizak (Piotl' Kaleciak)
Władysław Stożek (Piat?' Kaleciak)
Index
Illustrations

recollection

and index of publi399
405
405
405
406
406
406
407
419

�"LITERATURA LUDOWAH
Dwumiesięcznik naukowo-literacki

Czasopismo wydawane przez Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
ADRES

REDAKCJI:

WROCLAW.

UL. SZEWSKA

36, TEL. 438-32

"Literatura Ludowa" ukazuje się obecnie w nowej szacie graficznej jako
dwumiesięcznik naukowo--literacki.
Zgodnie z nowoczesnym pojmowaniem folkloru, pismo dąży do ogarnięcia różnych zakresów żywej, popularnej twórczości ludowej, podejmując tym samym badania w rejonach zaniedbanych przez humanistykę.
Czasopismo ogłasza artykuły i materialy związane z folklorem różnych
środowisk zawodowych. Tematyka badawcza obejmuje złożony folklor
miasta przekazywany przez tradycję ustną, ale też w formie druków miejskich (ballada uliczna, powieść brukowa, sennik itp.)
Stawiając szczególny nacisk na badania w rejonach zaniedbanych i na
badania wokół pytań dnia dzisiejszego: o los tradycji folklorystycznych,
o folklorystyczne źródła przemian literatury, o związki między pojęciami
folkloru, literatury popularnej, kultury masowej - "Literatura Ludowa"
pragnie równocześnie utrzymać szerokie spojrzenie na całość procesu 'kulturowego od średniowiecza po współczesność.

Cena prenumeraty
krajowej: półroczna - zł 24, roczna - zł 48. Instytucje państwowe i społeczne - zakłady pracy, szkoły itp. mogą zamawiać prenumeratę
wyłącznie w miejscowych Oddziałach i Delegaturach
"Ruch", w terminie do 25 listopada na rok następny.
Prenumeratorzy
indywidualni
mogą opłacać prenumeratę
w urzędach pocztowych
i u listonoszy lub dokonywać wpłat na konto PKO Nr
1-6-100020 Centrala Kolportażu Prasy i Wydawnictw
"Ruch", Warszawa ul. Towarowa 28, w terminie do dnia 10 miesiąca poprzedzającego
okres prenumeraty.
Prenumeratę
ze zleceniem wysyłki za granicę, która jest o 400/0 droższa, przyjmuje
Biuro Kolportażu
Wydawnictw
Zagranicznych
"Ruch" Warszawa,
ul. Wronia 23,
konto PKO Nr 1-6-100024. Egzemplarze
numerów zdezaktualizowanych
można zamawiać w Zarządzie Głównym PTL Wrocław, ul. Szewska 36, tel. 438-32.

�WYDAWNICTWA

POLSKIEGO

TOWARZYsTWA

w latach 1895-1973

013
T57/

. 1\(.373

LUD (1895-1973)
Tomy I-LVII

PRACE I MATERIAŁY ETNOGRAFICZNE

(1934-1973)

Tomy I-XXVII

PRACE ETNOLOGICZNE

(1947-1973)

Tomy I-IX

ATLAS POLSKICH STROJÓW LUDOWYCH (1949-1973)
Zeszyty

1-31

część I POMOHZE I WARMIA zeszytów: 3
część II WIELKOPOLSKA
I KUJAWY zeszytów: 4
.
część III ŚLĄSK zeszytów: 5
część IV MAZOWSZF. i SIERADZKIE zeszytów: 8
część V MALOPOLSKA zeszytów: 11

ARCHIWUM ETNOGRAFICZNE

(1951-1973)

Nr 1-32

BIBLIOTEKA

POPULARNONAUKOWA

(1958-1973)

Tomy I-VII

LITERATURA

LUDOWA (1957-1973)

Roczników

11

ŁÓDZKIE STUDIA ETNOGRAFICZNE

(1959-1973)

Tomy I-XV

DZIEŁA WSZYSTKIE
wyszło: Recdycjct -

POLSKIE

OSKARA KOLBERGA (1961-1973)
36 tomów. Edycja -

21 tomów

Zamówienia przyjmuje:
TOWARZYSTWO LUDOZNAWCZE
WROCLA W. ul. Sze'Nska 36

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10581" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10559">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/57f75d2abc7b58288fac64527ead175b.pdf</src>
        <authentication>bbbd30e78bba88a5dc9fb3e149d79031</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125994">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1443</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125995">
                <text>1973</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125996">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1335</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125997">
                <text>Recenzje, przeglądy wydawnictw i czasopism / LUD 1973 t.57</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125998">
                <text>LUD 1973 t.57,s.351-386</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125999">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126000">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126001">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126002">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126003">
                <text>IV.

c

E

R

E

z

N

E

J

Lud, t. 57, 1973

.Joachim Herrmann,

Zwischen

Hradschin

und

Vineta.

(Friihe

Kulturen

Urania-Verlag,
Leipzig-Jcna-Berlin
1971, ss. 285, 79 ryc.
oraz flO zdjęć czarno-bialych i barwnych na osobnych tablicach.

Westslawen).

der

w tekście

Badania nad wczesnośredniowieczną
Słowiańszczyzną,
zajmującą obszary między Labą i Dnieprem i od Bałtyku po Dunaj, prowadzono
podczas ostatniego
ćwierćwiecza z olbrzymim rozmachem. Nastąpił szeroki rozwój prac archeologicznych, a nieliczne z tego czasu przekazy i źródła pisane mediewiści poddali ponownym wnikliwym studiom. Do badań - zwłaszcza nad nazewnictwem
- włączyli
się językoznawcy, nie mówiąc już o innych dyscyplinach pomocniczych, które przyczyniły się do rozwiązania wielu skomplikowanych
zagadnień dotyczących przebie-.
gu procesu dziejowego na przełomie pierwszego i drugiego tysiąclecia naszej ery.
Częstokroć badania te ujęto \V odpowiednie ramy organizacyjne i instytucjonalne
dla sprawniejszej realizacji przedyskutowanych
uprzednio i ustalonych programów
badawczych. Oparcie tych ostatnich na marksistowskich
założeniach metodologicznych doprowadziło do zmiany dawnych poglądów i przewartościowania
ocen dotyczących prawidłowości, jakie zachodziły w procesach historycznych, a więc również
i w rozwoju kulturowym plemion słowiańskich.
Powstała obszerna literatul"a pl'zedmiotu, w której obok publikacji źródłowych
i rozpraw o charakterze
monograficznym pojawia się coraz więcej prób całościowego ujęcia problematyki i syntetycznej prezentacji dotychczasowych osiągnięć.
Podstawowe prace na ten temat ukazały się w krajach słowiańskich, przede
wszystkim w Polsce, Związku Radzieckim i Czechosłowacji. Duży wkład wniosły
w tym zakresie także badania prowadzone w innych krajach, w tym również Niemieckiej Republiki Demokratycznej, gdzie do czołowych reprezentantów
archeologii
zachodniosłowiańskiej należy prof. dr habi!. Joachim Herrmann, dyrektor Centralnego
Instytutu Historii Starożytnej i Archeologii Niemieckiej Akademii Nauk w Berlinie.
Znany jest on w równej mierze z prowadzonych przez siebie badań terenowych
(np. prace wykopaliskowe
na wczesnośredniowiecznym
kompleksie
osadniczym
w Tornow, pow. Kalau), jak i doskonałych st\ldiów na temat Słowiańszczyzny Połabskiej. Wypada tu wymienić jego podstawowe dzieła: Siedlung, Wirtschaft
und
gesellschaftliche

Verhiiltnisse

del'

slawischen

Stiimme

zwischen

Oder/Neisse

und

(Berlin 1968) i Die Slawen in Deutschland (Berlin 1970). Stanowią one oryginalne i wnikliwe
próby syntetycznego
ujęcia wyników badań archeologicznych
i nauk pomocniczych nad strukturą
osadniczą, gospodarczą i społeczno-polityczną
plemion zachodnioslowiańskich
w okresie od VI do XIII wieku.
Duża ilość dokładnie przeanalizowanych
materiałów rzeczowych z terenu NRD
oraz konieczna a równocześnie doskonała znajomość rezultatów
podobnych prac
z obszarów polskich i czechosłowackich ułatwiły J. Hermannowi przedstawienie
szeElbe

�Recell,'Zje.

pr-;eqlądy

wydawnictu:

'i C?C1$opism

rokiemu kręgowi czytelników swego kraju calokształtu kultury Słowian zachodnich.
zasiedlających we wczesnym średniowieczu rozległe tereny od wybrzeży Bałtyku po
Czechy i Morawy. Uczynił to w interesującej książce pod tytułem: Zwischen Hradschin und Vineta.

W opracowaniu tym postawił autor przed sobą niezwykle ambitne zadanie prezentacji, w sposób przystępny a jednocześnie zgodny z ostatnimi osiągnięciami naukowymi, rozwoju historycznego oraz kultury materialnej i duchowej mieszkańców
ziem "między Hradczynem i Winetą" (dzisiejszym Wolinem).
U polskiego czytelnika publikacja ta budzi zrozumiałe zaintel'esowanie z kilku
względów. Po pierwsze dlatego, że znane mu są z literatury niemieckiej sprzed
ćwierć wieku niepochlebne - oględnie mówiąc - sformułowania na temat Słowian
i ich kultury; zresztą jeszcze i w obecnie ukazujących się pracach niektórych autorów zachodnioniemieckich
można spotkać się z 'Poglądami, że Słowianie właściwie
nie wytworzyli własnej kultury i zawdzięczają ją głównie impulsom zachodnim.
Po drugie, czytelnik polski orientujący się dobrze - w wyniku szerokiej akcji badawczej podjętej z okazji Millennium o poziomie kultury swoich przodków
w początkowym okresie powstawania państwa i narodu polskiego, z ciekawością
porówna poglądy badaczy wschodnioniemieckich
na ten sam temat, oparte równie:i:
na bogatych źródłach archeologicznych.
J. Herrmann stara się w sposób obiektywny wprowadzić czytelnika w interesujący rozdział dziejów związany z genezą i początkowym rozwojem państw zachodniosłowiańskich.
Czyni to poprzez ukazanie nie tylko wzrostu gospodarczego
widocznego w osiedlach wiejskich, grodach i powstających pierwszych miastach.
ale również materialnych warunków życia codziennego mieszkańców, ich obyczajów, wierzeń, sztuki i wszelkich dających się uchwycić śladów ich własnej i oryginalnej kultury.
Rozdział pierwszy poświęcony jest wzmiankom historycznym o ludach słowiańskich, ich drogach i kierunkach wędrówek na zachód i południe, omówieniu walk
z Hunnami i Awarami i o rozmieszczeniu poszczególnych plemion zachodniosłowiańskich. Nie zawsze były to plemiona niezależne politycznie, a ich wzajemnych
stosunków nie cechowało stałe i harmonijne współżycie. Dopiero z biegiem czasu
łączyły się one w większe związki o charakterze obronnym lub zaczepnym.
W wyniku wewnętrznych procesów i przemian udawało się stworzyć często terytorialnie rozległe, ale nie dość trwałe organizacje typu protopaństwowego, jak
np. państwo Samo na czy państwo Wiślano Pierwszą właściwą, w pełni rozwiniętą
organizację tego właśnie typu stanowiło Państwo Wielkomorawskie,
a po jego
upadku państwa polskie i czeskie, a na płn.-zach. obotryckie.
Autor słusznie podkreśla, że mimo znacznego zróżnicowania wewnętrznego plemiona słowiańskie wykazywały wiele cech wspólnych, przede wszystkim w zakresit!
rozwoju ekonomiczno-społecznego,
organizacji produkcji i rzemios( w tworzeniu
ośrodków miejskich itd. W odniesieniu do Słowian zachodnich stwierdza, że zapoznali się oni z osiągnięciami antycznych cywilizacji zarówno od promieniującego na
wschodzie ośrodka bizantyjskiego, jak również przyswoili sobie wiele z sukcesji
kultury zachodnio-rzymskiej
za pośrednictwem frankońskim. Nie ogranicza się bynajmniej do podkreślenia wpływów zewnętrznych na kulturę Słowian zachodnich.
Dobitnie podkreśla
znaczenie związków kulturowych,
wynikających
z własnej,
kształtującej się w ciągu tysiącleci tradycji. Wstępny rozdział, poświęcony okresowi
wielkich przemieszczeń się grup plemiennych, kończy omówieniem wyodrębnieni:}
się trzech wielkich grup: Słowian zachodnich, południowych i wschodnich, wyróżniając w ramach pierwszej grupy około 7{) l'óżnvch plemion poświadc7.0n~·ch

�Recenzje, przeglądy

wydawnictw

i czasopism

353

źródłowo w ciągu IX-XI wieku. Dowiadujemy się z niego również o zajmowaniu
obszarów opuszczonych przez plemiona germańskie przesuwające
się na zachód
i południe lub o osiedlaniu się Słowian wśród rzadko rozsianych osad pozostałej
ludności germańskiej na terenach na zachód od Sali (Saale), graniczących z państwem najpierw turyńskim, a potem frankońskim, o charakterze tego osadnictwa,
o powstających okręgach grodowych (opolach) itd. Tę bardzo interesującą
próbę
odtworzenia geografii plemiennej przedstawia autor na tle naturalnego krajobrazu,
przy równoczesnym uwzględnieniu
całokształtu
przemian zachodzący,ch w ciągu
IX-XII wieku.
Właściwą podstawę warunkującą rozwój kultury Słowian upatruje autor w rolniczo-hodowlanym typie gospodarki, przy czym odpowiednio ważną rolę przypisuje
rzemiosłu wyodrębniającemu
się z przemysłu domowego oraz wzrastającej wymianie handlowej. O tych zagadnieniach traktuje następny rozdział książki, poświęcony
uprawie ziemi i różnym systemom tej uprawy, hodowli i myślistwu, wytopowi żelaza, sposobom uzyskiwania soli, różnym gałęziom rzeiniosła, kupcom i handlarzom
i wreszcie szlakom handlowym.
Autor słusznie stoi na stanowisku, że dla poznania i stwierdzenia, w jakim
stopniu osiągnięcia kulturowe są istotne dla rozwoju życia społecznego, konieczna
jest znajomość wzajemnych powiązań między gospodarką a strukturą
społeczną
i polityczną. Wyrazem tego są między innymi legendy o rolniczym pochodzeniu
dynastii Przemyśl idów w Czechach i Piastów w Polsce.
Można przyjąć, że poziom rolnictwa w zakresie technicznym (tzn. zestaw narzędzi oraz systemy upraw) a nie przestrzennym, gdyż ten uległ zwiększeniu, utrzymał się wśród Słowian zachodnich aż do średniowiecza. Zastosowanie okutego żelazną radlicą pługa umożliwiło wydatne zwiększenie produkcji rolnej pod względem uprawianego areału i wydajności plonów.
Chów zwierzą t domowych stanowił drugi zasadniczy człon gospodarki; hodowano głównie bydło i nierogaciznę. Hodowla koni nabierała z czasem dużego
znaczenia w związku z powstawaniem drużyn zbrojnych.
Na tak obszernym terytorium w dorzeczu Odry i Laby musiały istnieć oczywiście różnice zarówno w zakresie, uprawy ziemi i chowu zwierząt, zależnie od
właściwości naturalnych
zasiedlanych
obszarów. Np. na terenach
nad Szprewą
i Hawelą, czy na piaszczystych polanach Meklemburgii, plony zbóż nie były tak
obfite, a stada bydła tak liczne, jak na lessowych glebach Śląska, Małopolski czy
Moraw. Dlatego też w materiałach kostnych uzyskanych z obiektów badanych na
terenie np. Brandenburgii prawie połowę stanowiły kości zwierząt dzikich.
Rozwoju rolnictwa nie można wyobrazić sobie bez zwiększenia asortymentu
odpowiednich narzędzi żelaznych; radlic, krojów, półkosków, sierpów, toporów i siekier, produkowanych
przez wyspecjalizowanych
hutników i kowali. Uzyskiwanie
żenia jego żywotności, upowszechnił się na szeroką skalę dopiero we wczesnym średzania żelaza (stal), pozwalający na znaczne polepszenie jakości narzędzia i przedłużenia jego żywotności, upowszechnił się na szeroką skalę dopiero we wczesnym średniowieczu. W XI w., w związku z dużym zapotrzebowaniem na broń, zaczęły powstawać, zwłaszcza w Polsce i w Czechach, wyspecjalizowane w kuźnictwie osady
produkujące na potrzeby zbrojnych drużyn, utrzymywanych przez władców lub ich
pełnomocników.
Wśród społeczności zachodniosłowiańskiej
proces podziału pracy występoWał
coraz wyraźniej od VII-VIII w., kiedy można było już wyróżnić 7-3 odmiennych
rodzajów produkcji (rolnictwo, chów zwierząt, kuźnictwo, garncarstwo,
tkactwo,
obróbka drewna, bartnictwo); w X wieku liczba ta wzrosła do około 25 rodzajów,
23 -

Lud, t. LVII

�35J

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i

cza~opism

a w XII w. - do ponad 30 (m. in. metalurgia kolorowa, szklarstwo, bursztynim'stwo, produkcja kamieni żarnowych itd.).
W wyniku wzmożonego rozwoju produkcji i specjalizacji rzemiosł mógł rozwijać się handel zarówno dalekosiężny, jak i lokalny. Od X w. na obszarach zajętych
przez Słowian zachodnich obserwuje się bardzo aktywną działalność handlową
kupców orientalnych
i zachodnioeuropejskich.
Szlak z Kijowa przez Kraków do
Pragi z odnogą na Wrocław-Erfurt-Frankfurt
n. Menem zaliczał się we wczesnym
średniowieczu do najważniejszych
dróg handlowych o charakterze transkontynentalnym. Tą drogą na ziemie słowiańskie dostawał się chiński jedwab (Opole), arabska broń (Stara Koufim w Czechach) i przede wszystkim monety srebrne. Ogromny przypływ srebra przyczynił się do powszechnej produkcji ozdób i biżuterii, nieraz o dużej wartości artystycznej. Liczne skarby srebrne z tego czasu (IX-XI w.),
ważące często kilka kilogramów cennego kruszcu w postaci ozdób, monet lub stopionych brył (np. skarb z Gellenthin w NRD ważył 12 kg), są dowodem nie tylko
wzrastającego znaczenia kupców jako nowej warstwy społecznej, lecz także stanowią wyraźny i wymierny wyznacznik archeologiczny, świadczący o uzyskiwaniu poważnych nadwyżek produkcyjnych umożliwiających gromadzenie bogactwa.
Na Morawach zjawisko powyższe można obserwować już od IX w., w Czechach, Polsce, na Pomorzu w ciągu X w., a u Obotrytów i Słowian nadłabskich
w XI w. Skarby znajduje się również w mniejszych osiedlach, co świadczy o kształtowaniu się rynku lokalnego i o stopniowym bogaceniu się także ludności wiejskiej.
Bardzo interesujące są stwierdzenia autora o istnieniu propol'cji zachodzących
między wzrostem produkcji (około 5/6-krotnie od VIII/IX do XII w.) a powiększaniem się liczby ludności na poszczególnych obszarach zachodniej Słowiańszczyzny.
W trzecim rozdziale została szeroko omówiona mechanika powstawania feudalnych organizmów państwowych i tworzenia się narodowości. Autor wykorzystuje
w tym zakresie wszelkie dostępne źródła pisane i koreluje je z wynikami badań
archeologicznych. W jasnym i zrozumiałym wykładzie przedstawia skomplikowaną
drogę procesów społeczno-politycznych
prowadzących do wytworzenia się - w wyniku społeczno-ekonomicznych
i historycznych uwarunkowań - różnych form organizacji społeczno-politycznych
jak: oligarchia plemienna (Wieleci), państwa-miasta
(np. Wolin - legendarna, użyta w tytule książki - Wineta), organizmy protopaństwowe i państwowe, np. wspomniane już wyżej pierwsze zachodniosłowiańskie
państwo Samona, następnie Państwo Wielkomorawskie
ze stolicą w Mikulcicach,
któremu po stuletnim istnieniu śmiertelny cios zadali Węgrzy. Po jego upadku, na
terenie Czech powstało państwo Przemyślidów ze stolicą w Pradze. W tym samym
prawie czasie pojawiło się na obszarach nadwarciańskich
państwo Polan, które
szybko powiększało swoje terytorium. Twórcy obu tych państw, Wacław i Mieszko,
zdawali sobie sprawę ze znaczenia chrześcijaństwa przyjmując je jako nową ideologię, bardzo pomocną przy utrwalaniu władzy państwowej.
Wnikliwie i obszernie przedstawia
autor tendencje zróżnicowań społecznych
i powstawanie form organizacji państwowej na obszarach leżących na zachód od
Odry, zasiedlonych przez Lutyców-Weletów,
Obotrytów, Ranów itd. Chociaż tendencje te pojawiły się dosyć wcześnie również i wśród tych plemion, w rezultacie
niepomyślnej konstelacji politycznej (najazdy Franków w IX w. i Niemców w X w.)
nie doszło tutaj do powstania trwałych organizmów państwowych.
Następny rozdział, a właściwie nowa część pracy pt. "Pochód cywilizacji" (Gang
der Zivilisation) posiada charakter bardziej szczegółowy i przypomina w pewnym
stopniu znany cykl publikacji "Zycie codzienne ..."

�Hcccn.:jt',

przcqfqdy

wydallJnlctwi

czasopisn1

355

W interesujący sposób autor mówi o tym,. jak społeczny podział pracy, rozwarstwienie społeczne i powstanie centralnej władzy państwowej zmieniły życie i kulturę ludów zachodnioslowiańskich.
Na skutek pojawiających się coraz ostrzejszych
sprzeczności, prawie jednakowy dotąd charakter kultury materialnej, a także i duchowej, zaczął ulegać coraz szybszym przemianom.
Ludność rolnicza i po części także rzemieślnicza mieszkała głównie w ziemiankach lub jednoizbowych domach naziemnych, zaś w grodach, zwłaszcza centralnych,
związanych często z ośrodkami kultu religijnego, zaczęła pojawiać się architektura
kamienna. Obronne wały i wieże grodów 'służyły nie tylko jako zabezpieczenie władzy przed wewnętrznymi i zewnętrznymi nieprzyjaciółmi, ale równocześnie budziły
respekt przed nią. Autor podaje wiele szczegółów dotyczących budowy pomieszczeń
mieszkalnych i gospodarczych, różnych sposobów ich konstrukcji, urządzeń i wyposażenia wnętrz. Przechodzi następnie do przestrzennego rozplanowania osad, będącego - według niego - niewątpliwym produktem społecznogospodarczego procesu rozwojowego niezależnego od etnicznego charakteru mieszkańców.
Czytelnik dowiaduje się w dalszym ciągu tego rozdziału, że na terenie Słowiańszczyzny zachodniej w okresie od VI do XII w. powstało około :3 000 grodów
o różnych rozmiarach, kształtach i funkcjach, w zależności od stopnia rozwoju gospodarczego i politycznego. Łączył je jeden schemat konstrukcyjny,
to znaczy budowano je na planie koła lub owalu (z tego obszaru znane są też grody wieloboczne - S. J.), albo form do nich zbliżonych. Grody książęce wyróżniały się wielkością, potężniejszymi umocnieniami, a także zróżnicowaną zabudową, na którą
składały się pomieszczenia księcia lub jego namiestnika, mieszkania wojów, kwatery rzemieślników, chaty służby oraz budynki i urządzenia gospodarcze, jak spichrze, stajnie, studnie itp. Od X w. w grodach centralnych eksponowane miejsce zajmowała budowla kościelna, najczęściej kamienna.
W części poświęconej początkom miast, po ogólnym przedstawieniu
tendencji
miastotwórczych, autor szerzej omówi! ośrodki miejskie dzisiejszych Moraw (np.
Mikulcice, Stare Mesto i in.), Czech (Praga, Levy Bradec), Polski (Gniezno, Gdańsk,
Opole, Wolin), północnych Niemiec (Lubeka, Teterow i in.), by w podsumowaniu
podkreślić postępowy wpływ takich ośrodków na kulturę najbliższego zaplecza
i promieniowania na dalsze środowisko.
Jedną z charakterystycznych
cech osad wczesnomiejskich
było pojawienie się
architektury kamiennej. Z nowego budulca wznoszono przede wszystkim świątynie, na wzór tradycjonalnych
budowli sakralnych na obszarach śródziemnomorskich, oraz budowle świeckie (palatium). Na omawianym terytorium można wyróżnić pięć dużych ośrodków przedromańskiego
budownictwa
kamiennego:
morawski, czeski, saksoński, małopolski i wielkopolski.
Kolejną część opracowania poświęca autor "... człowiekowi, jego kulturze i obyczajom". Prezentuje typy antropologiczne mieszkańców, mówi o dręczących ich chorobach i poziomie ówczesnej higieny. Przy opisie wyglądu rekonstruowanych
mieszkań dłużej zatrzymuje się nad ich wyposażeniem, z którego zachowało się najwięcej naczyń glinianych. Poświęcenie im większej uwagi jest zrozumiałe, ponieważ
ceramika stanowi dla archeologa bardzo ważny relikt, ułatwiający nie tylko ustalenia chronologiczne, ale pozwalający także wyciągać wnioski o wzajemnych, nieraz bardzo odległych oddziaływaniach
kulturowych. Swoje rozważania o kulturze
materialnej większych grup ludności na przykładzie rozwoju garncarstwa uzupełnia
autor przejrzystym zestawieniem przewodnich typów zachodnio-słowiańskiej
ceramiki naczyniowej od VI do XII w. (s. 186-189).
Nawiązując do wyposażenia domostw autor wspomina o rozmaitych naczyniach

�356

Recenzje,

przeglądy

wy(tawnictw

; czasopism

drewnianych: talerzach miskach, kubkach i czerpakach, wiadrach i beczkach, a następnie o skrzyniach często zaopatrzonych
w kłódki, plecionych kobiałkach, koszach itp.
Wiele uwagi poświęca technikom tekstylnym, przędzeniu przy pomocy przęślików i tkaniu na pionowych i poziomych warsztatach tkackich. Przytacza opinie polskich badaczy dzielących europejskie tkaniny wczesnośredniowieczne
na cztery klasy; na omawianym obszarze produkowano materiały lniane i wełniane zaliczane do
dwu ostatnich klas, niemniej wyraża pogląd, że jakość tkanin zachodniosłowiańskich w IX-XII w. niewiele odbiegała od średniej europejskiej, a ilościowo w pełni
pokrywała miejscowe zapotrzebowanie,
zarówno w zakresie własnej konsumpcji,
jak i danin świeckich i kościelnych, stanowiąc często namiastkę środka płatniczego.
Stroje większości ludności nie były wielce zróżnicowane, a uzupełniały je dodatki w postaci pasów z okuciami u mężczyzn, drobne aplikacje i ozdoby u kobiet.
Ubiór przedstawicieli warstw wyższych był oczywiście okazalszy, a u kobiet strojniejszy, uzupełniony
srebrnymi
naszyjnikami,
koliami z paciorków
szklanych
i bursztynowych, do których dochodziły srebrne pierścienie, wisiorki, a zwłaszcza
brązowe lub srebrne kabłączki skroniowe, tak charakterystyczne
w zestawie ówczesnej biżuterii słowiańskiej.
Wykonane ze skóry obuwie odznaczało się, zwłaszcza u mieszkańców znacznych grodów i miast (np. Opole, Gdańsk i in.), doskonałością wyrobu i bogatym
zdobnictwem.
Z uwagi na wysoki koszt wytwarzania,
dużą wartość przedstawiała
broń,
szczególnie miecze i zdobione topory bojowe. Najwyraźniej różnice społeczne uwidaczniały się więc w rodzaju uzbrojenia: prostym wojownikom musiały wystarczyć
topory, włócznie i łuki, członkowie starszyzny nosili miecze, głównie importowane
z obszarów nadreńskich oraz okazale topory, często inkrustowane srebl·em.
Książęta słowiańscy starali się tworzyć dobrze uzbrojone oddziały konne. Np
Mieszko I posiadał drużynę liczącą ok. 3000 jeźdźców, a Mścisław pomorski (981 r.)
na czele tysiąca rycerzy towarzyszył Ottonowi II do Italii. Podobnie postępowali
inni. Swiadczą o tym liczne wędzidła, strzemiona a zwłaszcza ostrogi, znajdywane
prawie w każdym grodzisku, nie rzadko także w osadach wiejskich.
W okresie od VII do XI w. gruntownym przemianom uległy normy moralne
i tzw. stosunki międzyludzkie. Przed powstaniem organizacji państwowych panowały stare obyczaje i pojęcia, powstałe jeszcze w bezklasowej społeczności. Należały do nich udział w wiecach i zgromadzeniach publicznych, obrona obszaru
należącego do plemienia, obowiązek zemsty rodowej itp. Przysłowiowa dziś jeszcze
słowiańska gościnność wywodzi się z obyczajowości typowej dla okresu wspólnoty.
Ludność słowiańska tworzyła społeczność skorą do wspólnych zabaw. Z wykopalisk
znane są liczne instrumenty muzyczne, głównie strunowe (gęśłe, harfy), grzechotki
gliniane i drewniane, fujarki i piszczałki. Jak wiadomo ze źródeł bizantyjskich
i arabskich, Słowianie znali przynajmniej 30 do 40 różnych instrumentów muzycznych, przy któl'ych akompaniamencie
śpiewano i tańczono podczas różnych obrzędów i uroczystości, z okazji świąt, początkowo pogańskich a później chrześcijańskich.
Innymi przejawami życia publicznego były zgromadzenia i wiece, na których
podejmowano decyzje w sprawach ważnych dla grupy; silnie z nimi związane były
zgromadzenia łączące się z kulturowo-religijnym
światem pojęciowym mieszkańców.
Przyjęcie chrześcijaństwa
przez warstwy panujące nie oznaczało wcale porzucenia
pogaństwa przez wszystką ludność. Znane są liczne wałki zbrojne, u których podłoża znajdowała się chęć powrotu do starych norm społeczno-obyczajowych
i wie-

�Rl'cenz)e.

przeglądy

wydawnictw

i czasopism

357

rzeń, np. powstanie Wieletów w roku 91l3, tzw. bunt Masława w Polsce w 1038 r.,
powstanie Obotrytów w 1066 1'. i inne. Większość obrzędów praktykowanych
jeszcze
do niedawna na obszarach słowiańskich posiada metrykę sięgającą właśnie tych
odległych czasów.
Sporo uwagi poświęcił autor wczesnośredniowiecznym
bóstwom i wierzeniom
słowiańskim. Szczególnie z terenów NRD znane są słynne świątynie pogańskie, jak
Arkona na Rugii poświęcona Swantewitowi,
Retra w pobliżu Neubrandenburg;
znane są także inne miejsca kultu, np. Trzygława w Szczecinie i na Wolinie, kultowy ośrodek nad jez. Libu.sa w grodzie St. KoUJfim w Czechach itd. Znaleziska
posągów kamiennych lub drewnianych (np. w Altenkirchen
na Rugii, w Tollensee
w NRD, w Jankowie, pow. Mogilno i in.), małe figurki ludzkie i zwierzęce (te ostatnie związane z kultem wołu i dzika, a zwłaszcza wróżebnego konia), postacie
wycinane ze skóry, maski obrzędowe (Opole) wzbogacają zestaw wiadomości o mitologii i obrzędowości Słowian zachodnich. Niemniej - pomimo bardzo obfitej literatury na ten temat - jest ciągle jeszcze trudno wyrobić sobie właściwy obraz w tym
zakresie.
W każdym razie jest Caktem bezspornym, że jeśli Słowianie nie tworzyli gospodarczej ani politycznej wspólnoty, to nie mogli też posiadać jednolitego systemu
wierzeń ani wspólnych bóstw. Autor przytacza mnóstwo przykładów ilustrujących
kult przodków, obrzędy pogl'Zebowe, otaczanie czcią świętych gajów i drzew, składanie ofiar, wróżby, wiarę w demony, duchy opiekuńcze i szkodliwe, kult płodności
itp. Przedstawia
liczne dane uzyskane w drodze wykopalisk
(groby ciałopalne
i szkieletowe z wyposażeniem zmarłego), a także liczne z tego okresu wypowiedzi
podróżników i kupców oraz misjonarzy działających wśród ludności słowiańskiej.
W nawiązaniu do kultu pogańskiego autor szeroko omawia przebieg chrystianizacji plemion, związków plemiennych lub państw zachodniosłowiańskich
i znaczenie tego Caktu dla rozwoju kultury materialnej i duchowej oraz z organizacyjno-politycznych konsekwencji wynikłych z przyjęcia nowej ideologii i wreszcie roli
kościoła w całokształcie wczesnofeudalnych organizacji państwowych. Słusznie podkreśla, że przyjęcie chrześcijaństwa
w Polsce, w Czechach i na Morawach w rzeczywisty sposób przyczyniło się do umocnienia państwa powstalego w toku wewnętrznego rozwoju, natomiast chrystianizacja
plemion na zachód od Odry byla
równoznaczna z bezpośrednim wcieleniem tych ziem i ich mieszkańców w obręb
państwa niemieckiego.
Końcowy rozdział poświęcony jest zagadnieniom twórczości i sztuki ludowej,
rozpatrywanej
w różnych układach i kierunkach:
jako powszechna twórczość dotycząca formy i zdobnictwa przedmiotów codziennego użytku, artystyczna twórczość warsztatowa (wyrób ozdób z metali szlachetnych i szkła, toczenie przedmiotów z drewna, bursztynu i kości), oraz ukierunkowana
twórczość w zakresie sztuki
reprezentatywnej
(okazałe lub mniejsze rzeźby w drewnie i kamieniu, odlewnictwo
brązowe na dużą skalę, architektura kamienna).
W podsumowaniu autor podkreśla, że wczesne średniowiecze na obszarach Słowiańszczyzny zachodniej bylo okresem wielkich sprzeczności, w wyniku których
ukształtowało się feudalne społeczeństwo klasowe, przy czym celem klasy panującej
było scentralizow,lllie władzy w postaci organizacji państwowej. W wyniku tego
procesu powstały narody, zaczęły się rozwijać języki narodowe i kultury narodowe.
Podczas burzliwych
stuleci wczesnego średniowiecza
ukształtowały
się prawie
wszystkie narody i państwa Europy, w tym też i słowiańskie.
Treści zawarte w omawianej książce, pomyślanej jako synteza rozwoju kultury
zachodniosłowiańskiej,
SCj
tnk obfite, że nie sposób wymienić na t.ym miejscu

�351')

Recenzje,

przeglqdy

w.tIclawnictw

i cza..'\CJpism

wszystkich poruszonych i doskonale przez autora ujętych zagadnień. Podkreślić przy
tym należy przystępność wykładu, ponieważ autor skorzystał z prawa dokonania
starannej selekcji dowodów rzeczowych. Nie można co prawda w takim opracowaniu pominąć spraw dyskusyjnych, np. genezy nazwy Słowianin - Slawe - Sklawe
(niewolny), a nie od "słowo" (s. 5Q); w innych przypadkach zbytnia generalizacja.
zresztą nie do uniknięcia w tego typu pracy, prowadzi czasem do uproszczenia obrazu bardzo przecież skomplikowanego procesu rozwojowego.
Wartość pracy polega jednak przede wszystkim na tym, że stanowi ona udaną
próbę przedstawienia złożonego procesu dziejowego na rozległym terytorium i w dużej rozpiętości czasowej. Ponadto ukazano w niej możliwości i sposoby interpretacji
historycznej dokumentów archeologicznych, które nie pozwalają ubierać przeszłości.
jakakolwiek by ona była, w mity. W tym właśnie widzieć można zysk naukow~'
i zysk społeczny tej publikacji.
Na uwagę zasługuje również jej niezwykle staranny kształt edytorski i okazała
szata graficzna. Przejrzysty układ treści podkreślony jest rozbiciem na rozdziały
poprzedzone wyliczeniem poszczególnych zagadnień, co w dużym stopniu ułatwia
korzystanie z książki. Z wielką znajomością przedmiotu dobrane ilustracje, zarówno rysunki w tekście, w tym wiele rekonstrukcji
(nie zawsze przekonywających),
jak i czarno-białe oraz barwne wybornej jakości l·eproc1ukcje. znakomicie uzupełniają bogaty tekst.
Cennym uzupełnieniem
publikacji,
pl·zeznaczonc.i w za,adzie dla szerokiego
kręgu odbiorców, jest załączona kronika historii politycznej i historii kultury oraz
przypisy, w których czytelnik pragnący dokładniej zapoznać się z w.vbranymi ZHgadnieniami, znajdzie wskazówki o najnowszej litel'aturze fachowej.
Stanislaw

Slavistika

Ved, Bratislava

Etnografia,

folklol'istika.

Vydavatelstvo

Słovenskej

Jasnosz

Akademie

1970.

Instytut Etnografii bratysławskiej Akademii Nauk wydał z okazji VI Kongresu
Slawistów w Pradze interesującą pracę zbiorową, stanowiącą z jednej strony tematyczne uzupełnienie referatów wygłoszonych na Kongresie, zwłaszcza w Komisji
Folklorystycznej,
z drugiej zaś reprezentującą
dorobek pracowników
naukowych
Instytutu. Publikacja
przynosi 10 artykułów i rozpraw mieszczących się w dość
szerokiej skali tematycznej. Krótki wstęp redaktora naukowego, Jana Mjartana.
przypominający
dorobek słowackich pionierów slawistyki i ludoznawstwa, stanowi
zarazem dobre tło dla zawartych w tomie prac naukowych.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, iż księga przedstawia osobliwe silva l'el'U11!.
Znaleźć tu bowiem można sposoby krzesania ognia obok Łypów pieśni balladowych:
rozprawę o robotnikach sezonowych obok prozy ludowej; zwyczaje związane z narodzinami dziecka obok pieśni jarmarcznych.
Mimo tych dość luźnie tematyczni p
związanych rozpraw całość jest spięta mocną klamrą. którą stanowi szeroko pojęta
twórczość ludowa, przejawiająca
się w dużej inwencji i zanwśle twórczym nil'
tylko ludu słowackiego, lecz - w myśł koncepcji wydawcy - także innych ludów
słowiańskich.
I tak, artykuł Mikułasa Musinskiego przedstawia ukraińsko-słowackie
k(lntakt~·

�Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i cZQ.sopis1n

359

folklorystyczne na przykładzie znanego zbieracza ukraińskiego, Wołodymira Hnatjuka. Ponieważ Hnatjuk interesował się folklorem Ukraińców osiadłych od lat na Słowacji - siłą rzeczy w badaniach jego musiał stanąć problem narodowości, a więc
zagadnienie w II połowie XIX wieku mocno dyskutowane i stojące w ogniu wielu
polemik. Szkoda, że artykuł nie zwraca uwagi na brak w ówczesnych czasach metod badawczych pozwalających w oparciu o redakcję wątku, wersji opowiadania
oraz o analizę struktury wątku wnioskować o jego narodowym pochodzeniu lub
przynależności. Hnatjuk
jest równocześnie
pierwszym folklorystą,
który zwrócił
także uwagę na folklor zbójnicki, w tym wypadku słowacki, a więc ten najbardziej
bogaty w wątki zbójnickie. Ze względu na coraz częstsze badanie folkloru interetnicznego, przypomnienie pracy W. Hnatjuka jest rzeczą celową i ważną.
Praca Adama Prandy - to już w zasadzie duża rozprawa, której temat: Interetniczne kontakty wiejskich robotników sezonowych, zaprezentowano
i tak chyba
w dużym skrócie. Autor przedstawia swe interesujące studium w trzech aspektach:
a) najpierw historycznie, dając rzut oka na powstanie problemu pracy sezonowej;
b) potem analitycznie, referując typy pracy, do jakiej najmowali się robotnicy;
c) wreszcie socjologicznie, ukazując szczegółowo wpływ i zasięg tych migracji na
kulturę ludową w jej naj rozmaitszych
postaciach
(budownictwo,
ubiór, folklor
i zwyczaje). Stale jednak odnosi się wrażenie, iż jest to skrótowe ujęcie obszerniejszej pracy, w której autor mógł operować' większym materiałem dowodowym, tu
natomiast jak gdyby był zmuszony do ograniczenia się do wniosków natury ogólniejszej. Stąd np. niezmiernie interesujące i wnikliwie podane tezy końcowe o wpływie prac sezonowych na zanik granic regionalnych oraz na proces integracji i unifikacji kulturowej, a nawet interetnicznej, są jakby lekko zawieszone w próżni.
Artykuł Jana Podolaka o starodawnych
sposobach krzesania ognia u pasterzy
karpackich eksponuje przede wszystkim stronę wierzeniowo-magiczną
zagadnienia,
różne zakazy magiczne mające na celu utrzymanie ognia - symbolu życia. Uzyskany drogą starodawnych
sposobów ogień pełnił przez długie jeszcze wieki rolę
magicznego środka leczniczego. Artykuł jest zwięzły i bogaty w przykłady. starannie dobrane i przekonujące.
Na uwagę zasługują także dwa dalsze studia. Pierwsze - Emilii Horvatkowej o zwyczajach ludowych związanych z narodzinami dziecka, drugie - Anny Kostkowej - dotyczące ceremonii weselnych w ukraińskiej grupie etnicznej w Bace w Jugosławii. Polskiego czytelnika zainteresują
głównie rozważania wstępne dotyczące
enklawy słowackiej na Węgrzech. Komlos - o którym mowa jest bowiem osadą
na Węgrzech liczącą 90·/0 Słowaków. Reprezentują oni różne poziomy, także różne
regiony słowackie. Jednak w stosunku do ludności węgierskiej
występują
jako
zwarta całość. Autorka, Emilia Horvatkowa, zrefeI'Owawszy główne zwyczaje związane z przyjściem na świat dziecka, dochodzi do wniosku, że Słowacy nie przyjęli
żadnego zwyczaju obcego ich kulturze i tradycji. Podobne tematycznie, i w końcowych wnioskach, stanowisko
reprezentuje
Anna Kostkowa. Odrębność etniczna
Ukraińców uwidoczniała się najbardziej w ceremoniach weselnych. Jednak Ukraińcy
ci wywodzą się z Węgier, tam zaś żyli w środowisku etnicznie słowackim. Te nawarstwienia
kulturowe
doprowadziły
wśród mieszkańców
Backi do świadomej
ochI'Ony własnych Wal'tości etnicznych, co wyraża się w tym, że np. żenią się wyłącznie w obrębie własnej grupy. Chroni ich także inne od pozostałej ludności wyznanie. Obie autorki potrafiły w sposób dyskretny, bez "łopatologii" ukazać ważną
rolę kultury ludowej w podtrzymaniu narodowości.
Pozostałe mzprawy dotyczą wyłącznie folkloru i stanowią nowe przyczynki do
dziejów poszczególnych gatunków i kategorii prozy ludowej. Praca Viery Gaspari-

�Recenzje.

kovej, znanej

folklorystki

te'retnicznego

punktu

przeglqdy

wydawnictw

i c.!u.o::opism

słowackiej, pt. Opowiadania
słowackie z etnicznego i inwnosi wiele nowych spostrzeżeń. Autorka wychodzi
z założenia, że oba wymienione punkty - aspekty, są dwoma stronami tego samego
zagadnienia. Gasparikova,
niewątpliwie
w oparciu o własne doświadczenia, przestrzega przed zbyt pochopnym uznaniem jakiegoś wątku za narodowy. Zwraca
uwagę na międzynarodowe pochodzenie wątków oraz na ich narodowe realia, ich
konkretyzację
w danym regionie etc. Przedstawione
przez nią zagadnienie transformacji i adaptacji wątków międzynarodowych zostało zaprezentowane wraz z nowymi postulatami badawczymi. Autorka w pełni zdaje sobie sprawę z tego, jak
należy badania prowadzić, jednak ze względu na bardzo rozległy temat ogranicza
się w dużej mierze do zasygnalizowania
potrzeb badawczych nad wyżej wzmiankowanym problemem.
Wiadomo, iż od lat blisko 10-ciu mówi się w folklorze o nobilitacji wspomnieniowej opowieści. Już w 1956 1'. wybitny folklorysta czeski, Jaromir Jech, zaprezentował
w "Ceskoslovenskiej
Etnografii
1956, t. 6, 202 swe "vypraveni ze
zivota". Za nim poszli następni, O. Sirovatka, M. Kolecanyj-Kosowa.
W ślady te
poszedł także Jim Michalek pisząc swój artykuł: Z problemów
opowieści wspomnieniowej.
Autor omawia tu trzy grupy tego gatunku, a mianowicie: a) historyczne opowiadania wspomnieniowe;
b) opowieści realistyczne; c) opowieści komiczne.
W podziale tym raz jeszcze ujawniły się trudności klasyfikacyjne
opowieści
wspomnieniowej.
Wiadomo, że zarówno opowiadania
historyczne jak i komiczne
są w tym gatunku opowiadaniami
realistycznymi, tzn. opowiadaniami. w których
brak elementów irracjonalnych.
Słusznie przeto autor z ostrożnością zaznacza, że
starał się zasygnalizować
dalsze nasuwające się folkloryście aspekty badań nad
tym współcześnie szczególnie żywotnym gatunkiem.
Podobną sygnalizacją ciekawego tematu może być artykuł Svetozara Svehlaka o ludowych grach balladowych. Widzimy tu bardzo interesujące (ormy dramatyzowania ballady przeistaczającej
się w teatr. Autor omawia trzy warstwy materiałowe: a) wątki międzynarodowe;
b) wątki słowackie; c) wątki literackiego pochodzenia. Najbardziej,
słusznie zresztą, wyeksponowane
zostały tu najrozmaitsze
sposoby inscenizacji ballady ludowej, w wyniku których udramatyzowana
ballada
zbliża się do teatru ludowego.
Natomiast praca Soiii Burlasowej poświęcona jest nie tyle literackiej, co muzycznej stronie ballady. Artykuł Do charakterystyki
melodii
słowackich
ballad ludowych jest ponownym przypomnieniem
ważnych w folklorze postulatów. a mianowicie zwraca uwagę na konieczność interdyscyplinarnego
badania, w tym wypadku ballady. Winni się nią zainteresować
historycy literatury,
muzykolodzy,
etnografowie-folklol-Yści. Specjalizacja
osiągnięta w wyniku połączenia wspomnianych dziedzin nauki musi - jak pisze Burlasowa - doprowadzić do kontaktów
międzynarodowych.
Te z kolei wymagają
usystematyzowania
materiałów
krążących w przekazie ustnym nie tylko od strony wątku, ale także od strony melodii.
Dla muzykologów szczególnie cenne są te partie artykułu, które zostały poświęcone wyłącznie melodiom ballad.
Tom Slavistika
zamyka ostatni artykul Lubicy Droppowej O pieśniach jaTmarcznych.
Jest to specyficzna forma literatury, przez którą rozumie się pieśni zapisywane na luźnych kartkach,
często ilustrowane,
sprzedawane
na odpustach,
pielgrzymkach, jarmarkach.
Dla szybszej ich percepcji sprzedawcy śpiewali je dla
reklamy i pokazywali ich treść w obrazkach. Autorka ukazuje etapy rozwojowe
pieśni jarmarcznej
i porównuje je z sąsiednimi narodami. Dzieli je na epiczne
widzenia

�Recenzje.

pLJ.cf}lądy

lvyrl.awnictw

361

i czasopisl'n

i liryczne. W Czechosłowacji występują przeważnie liryczne, w Niemczech epiczne. I tu - jak w większości artykułów omawianej książki - spotykamy wskazówki metodologiczne dla wszystkich tych, którzy zechcą podjąć dalsze badania
nad rozpoczętymi tu problemami i tematami.
W sumie otrzymaliśmy bardzo ciekawy zbiór o dużej wartości naukowej zarówno dla etnografów, jak i folklorystów. Niektóre z omawianych artykułów sygnalizują białe plamy na mapie współczesnej folklorystyki, inne próbują je usunąć.
Książka jest zarazem cenną informacją tematyczną, przedstawiającą
warsztat naukowy pracowników Instytutu Etnografii słowackiej Akademii Nauk w Bratysławie.
Dorota

Simonides

Spiewająca
lipka.
Bajki
Słowian
zachodnich.
Opracowanie zbiorowe pod kierownictwem prof. dr Paula Nedo. Komitet Redakcyjny:
dr Viera Gaśparikova
(CSRS - Bratysława), dr Jaromir Jech (CSRS - Praga), dr Helena Kapełuś (Polska - Warszawa), prof. dr Paul Nedo (NRD - Lipsk). Ilustracje:
Helena Zmatlikova (CSRS - Praga). Wydawnictwo VEB "Domowina", Budziszyn 1972, ss. 341.
Wersje czeska i słowacka w kooperacji z wydawnictwem
"Mlade leta
w Bratysławie, wersja polska w kooperacji z wydawnictwem
"Śląsk" w Katowicach.

Próbę zaprezentowania
w jednym tomie bogactwa ludowej twórczości Słowian spotykamy już w romantyzmie. Karol Jaromir Erben wystąpił w 1865 1'. ze
swym słynnym zbiorem Sto prostoncirodnich
pohcidek a povesti slovanskych,
który
miał pełnić w ramach koncepcji panslawistycznych
funkcje głównie językowe,
miał bowiem zapoznać młodzież z językiem i mową wielkich narodów słowiańskich. Z tych też względów znajdujące się w zbiorze bajki nie zostały przetłumaczone na język czeski, lecz pozostały w oryginale. Rok wcześniej pojawiła się
w Paryżu książka Aleksandra Chodźki Contes des Paysans et des Patres Slaves
mająca także ambicje zaprezentowania
bajek słowiańskich. W 1878 r. wychodzi
w Lipsku zbiór Amelii Godin Slavische Miirchen, który w drugim wydaniu brzmi
już tylko: Polnische Miirchen. Zbiorów podobnych jest wiele i sięgają one korzeniami do idei słowianofilskich. Współcześnie jednak żaden z wymienionych tomów
nie jest dostępny dla czytelnika, zaś dobór znajdujących
się w zbiorach tekstów
pozostawia wiele do życzenia.
W tej sytuacji z ['adością należy powitać realizację wydania niniejszego zbioru bajek Słowian zachodnich, przygotowanego
przez wytrawnych
bajkoznawców,
a przeznaczonych głównie dla szerokich rzesz miłośników bajki ludowej.
Zbiór zostaje wydany w pięciu wersjach językowych: czeskiej, słowackiej (z tej
pochodzi recenzja). polskiej, łużyckiej i niemieckiej. Całością toku prac kieruje
prof. dr P. Nedo, zasłużony łużycoznawca, były kierownik Instytutu
Łużyckiego
Uniwersytetu Karola Marksa w Lipsku oraz były dyrektor Instytutu Etnograficznego Akademie der Wissenschaften w Berlinie, poza tym autor licznych publikacji
folklorystycznych. W omawianej tu edycji P. Nedo jest także autorem opracowania
łużyckiego i niemieckiego .
. Na treść zbioru bajek $piewająca
lipka
(tytuł za jedną z bajek łużyckich:
Klinkotata
lipka) składa się 13 bajek z etnicznych terenów czeskich, 17 z terenów

�RECENZJE.

PRZEGLĄDY

WYDAWNICTW

1 CZASOPISM

słowackich, 21 z polskich oraz 11 7. terenów łużyckich (obszar' dwujęzyczny - zatem również ze źródeł w języku niemieckim). Razem zbiór obejmuje 62 pozycje
Wersję czeską przygotował znakomity folklorysta czeski Jaromir Jech. autor
wielu zbiorów folklorystycznych
i rozpraw bajkoznawczych ; słowacką Viera
Gasparikova, autorka znanej rozprawy o zbójniku Miszo Wdowczyku. Wyboru ze
źródeł oraz opracowania (21) tekstów polskich dokonała H. Kapełuś, autorka interesujących rozpraw bajkoznawczych i zbiorów bajek, wybitny znawca polskiej poezji
i prozy ludowej.
Przy selekcji materiału autorzy kierowali się z jednej strony zamiarem ukazania specyfiki i odrębności narodowych i łokalnych, z drugiej - wykazania, jak dalece twórczość ludowa (tutaj w dziedzinie bajek) jest wspólna całej grupie Słowian
zachodnich. Dlatego też tak się złożyło, że niektóre bajki występują w zbiorze ni~
tylko w jednym wariancie;
było to zamierzenie celowe. Prezentowany
tutaj wybór bajek, dokonany przez doświadczonych
specjalistów
twórczości ludowej poszczególnych regionów etniczno-językowych,
jest zatem wyborem reprezentatywnym dla terenów zachodniosłowiańskich.
Zbiór Spiewająca lipka nie jest zbiorem naukowym. Jest to książka - jak
wyżej powiedziano w zasadzie przeznaczona
dla młodych czytelników i miłośników bajki ludowej. Niemniej jednak, jako zawierająca
teksty autentyczne.
może stanowić cenną pozycję dla folklorystów: na końcu książki znajduje się starannie opracowany wykaz źródeł dla każdej bajki oraz zestawienie typologiczne
klasyfikacji
tekstów usystematyzowanych
według
międzynarodowych
katalogów
bajek: Aarne-Thompsona,
Bolte-Polivki,
J. Krzyżanowskiego,
Polivki i Tillego.
Na tym też trzeba było ograniczyć oprawę naukową tekstów ze względu na to. że
wydawnictwa, kierujące się raczej potrzebami czytelników. na ogół niezbyt chętnie
uwzględniają
bardziej wyczerpujące
i obszerne opracowania
naukowe. Folkloryści
wydają więc z reguły swe teksty w takim opracowaniu,
jakiego wymaga wvdawnictwo.
Oprócz bibliograficznego
wykazu źródeł i systematyki.
wszystkie wersje językowe zaopatrzone są w Przedmowę względnie Posłowie, w któl'ych omówiono
cel książki, zwrócono uwagę na cechy charakterystyczne
tekstów - na ich specyfikę, powiązania i odrębności tematów czy wątków itp., przedstawiono również
(w sposób skrótowy) historię źródeł, zbieractwa bajek oraz szkic historyczny danego etnikum, wreszcie problemy związane ze stroną techniczną przy opracowaniu
tej kilkujęzycznej edycji, jak sprawy przekładu, obróbki stylistycznej itd.
Tutaj można wspomnieć, że najwięcej
trudności
przysporzyły
sprawy językowe. Wybrane bajki pochodzą bowiem i z różnych epok, i z różnych źródeł. i jak wspomniano
z różnych regionów językowych,
przedstawiały
więc dość
zróżnicowany styl czy poziom opracowania. Zapis każdego tekstu należało opracować według wymaganych kryteriów i norm językowych (a także wymogów w~'dawnictwa), kładąc jednak również nacisk na to, aby poszczególne bajki nie zatraciły swoich cech indywidualnych
i kolorytu lokalnego, a nawet o ile to
było możliwe - również i gwary.
Wybór bajek polskich dokonany przez H. Kapełuś nie był zadaniem łatwym.
Bajki polskie to wyłącznie
autentyki
prozy ludowej
(Malinowski, Kolberg.
teksty z "Ludu", "Wisły", MAAiE, ZWAK). Jako takie odbijały dość wyraźnie surowością, czasem nawet chropowatością
czy lapidarnością
ujęcia od pozostałych
tekstów. które językowo były bogatsze i gładsze. gdyż w wielu przypadkach pochodziły ze zbiorów już literackich
okresu romantyzmu
(np. niektóre bajki słowackie). 'IN wyborze polskim nie ma ani jednego tekstu pochodzącego ze zbiorów

�Hecen

zje.

pr:e9/qdy

lVydawnictwi

:w:~

czasopism

już litel'acko wystylizowanych,
typu: Wójcickiego, Glińskiego, Siemieńskiego, Balińskiego czy innych. Zadanie wyboru utworów nie było łatwe m. in. i dlatego, ż:&gt;
ostatnio ukazało się dwkiem sporo polskich zbiorów bajek, mogła więc zachodzić
obawa, że pewne teksty, zwłaszcza te najbardziej
reprezentatywne,
są już dość
spopularyzowane.
Tymczasem wybór H. Kapełuś jeszcze raz dowiódł, jak mało
znany jest nasz własny skarbiec bajek ludowych. W przygotowanym wyborze znalazły się teksty mało znane współczesnemu czytelnikowi, gdyż pochodzą one ze
źródeł aktualnie już trudno dostępnych; oprócz nich są również i teksty popularne, ale w najlepszych, oryginalnych wariantach. Nie ma tu, co należy podkreślić,
ani jednej pozycji tzw. pseudotwórczości ludowej.
Oddanie specyfiki tych właśnie oryginalnych
bajek, ich języka, gwary, dialogu, narracji, napotkało chyba na największe trudności w przekładzie na języki
obce, o czym wspomina Zl'esztą V. Gasparikova w swoim Poslowiu
(do wydania
słowackiego). Mimo, iż widać starania w oddaniu tekstów polskich według poetyki
bajki ludowej, to jednak - ze względu na wyżej wspomniane trudności, zapisy
fonetyczne itp. przekład jest miejscami dość dowolny; tak np. wprowadzono
dialogi, skrócono wtrącenia narratora, skreślono częściowo opisy. W wyniku tych
zabiegów i przeróbek bajki polskie w tej wersji obcojęzycznej odbiegają miejscami od swoich oryginałów, a tym samym umniejszają
nieco ich wartość dokumentalną. Bajki z innych etników językowych, zwłaszcza te opracowane już stylistycznie i lilteracko, takich trudności raczej nie nastręczały.
Wszystkie wersje językowe Spiewającej
lipki
mają identyczny układ treści,
identyczną szatę graficzną oraz obwolutę. Ilustracje H. Zmatlikovej
z Pragi są
barwne, żywe, znakomicie oddają atmosferę bajki ludowej. Nic więc dziwnego,
że nakłady poszczególnych wydań cieszą się wielkim powodzeniem, a np. zbiór
w wersji niemieckiej (Die gliiserne Linde), który ukazał się ostatnio w NRD, został już całkowicie wyczerpany.
W sumie jest to ciekawy, intel'esujący i wartościowy zbiór prozy ludowej Słowian zachodnich, będący zarazem dokumentem i obrazem wzajemnych kontaktów
kulturowych tych ludów - Czechów, Słowaków, Łużyczan i Polaków.
Książka w przekładzie polskim, którego dokonała wyśmienicie Ligia Jasnosz,
ukazała się na naszych półkach na 1}()Czątku19'n r.
D01'ota Simonides

Slavjanskij

i

balkanskij

folklo1',

Izdatelstvo

"Nauka"

Moskva

1971,

ss, 252,

Wydana
przez Instytut
Słowianoznawstwa
i Bałkanistyki
Akademi
Nauk
ZSRR omawiana książka jest pierwszą tego rodzaju pozycją, jaka ukazała się dotąd w Kraju Rad. Jest to zbiór prac 9 autorów, znanych folklorystów radzieckich.
Jak wiadomo, w 12 tomach serii "Russkij Folklor" (1956-1971)
umieszczoni)
sporo materiału poświęconego twórczości ludowej Słowian. I w carskiej Rosji nie
brak było pl'ac powszających
poszczególne zagadnienia poezji i prozy ustnej Słowian. Jednak wszystkie te prace miały ""ąski charakter. bowiem autorzy rozpatrywali kulturę duchową Słowian \\' ramach raczej etnicznych. rzadko nawiązu-

�Recen,je,

przeglądy

wydawnictw

i czasopism

jąc do dorobku kulturowego innych Słowian, szczególnie ich sąsiadów. Natomiast
prace zawarte w omawianej
książce poświęcone są, jak mówi tytuł, słowiańskiemu oraz bałkańskiemu folklorowi, a centralne miejsce w tych pracach zajmuje - według autora wstępu - "zagadnienie
wspólnego i specyficznego słowiańskiego ludu bałkańskiego areału folklorystycznego" (s. 3).
Obszary Bałkanów były od VII wieku polem długich i krwawych starć zbrojnych, a jednocześnie areną, na której rozwinęły się kultury zamieszkujących
je
ludów. Pojawienie się tu Słowian miało decydujące znaczenie dla ukształtowania
się nowej kultury
słowiańskiej
Serbów, BułgaróW, Macedończyków,
Chorwatów,
Czarnogórców i Słoweńców, a także ich sąsiadów. Szczególnie w okresie wielowiekowego panowania
tureckiego ludy zamieszkujące
tereny południowo-wschodniej Europy łączyły wspólne dążenia. Podobne warunki bytu zbliżyły ich, razem
bowiem walczyły przeciwko Turkom. Stąd i wiele wspólnych cech w ich folklorze.
Rozpatrzona więc na tej płaszczyźnie twórczość ludowa Słowian i innych ludów bałkańskich ujawni nie tylko ich podobne cechy, lecz i ich odrębności. Tematyka ta jest nader ciekawa, ale jednocześnie i niełatwa, albowiem trudności
wynikają
przede wszystkim stąd, że i we własnych krajach folkloryści bałkańscy nie zdołali dotąd syntetycznie
opracować wszystkich gatunków swej tWórczości ludowej. Przed badaczami zaś zagranicznymi
stoją jeszcze większe trudności, wynikające z braku źródeł oraz z nieznajomości języków narodów bałkańskich. Dlatego biorąc do rąk książkę Slavjanskij
i balkanskij
folklor
cqtelnik
ma
uzasadnione
pytania: czy treść pokrywa się z tytułem książki, czy rzeczywiście
folklor ludów słowiańskich
i innych ludów bałkańskich
rozpatrzony jest na tle
porównawczym.
Otóż obawy te sprawdzają
się, gdyż poza jedną pracą, gdzie
omawiane są paralele arumuńsko-słowiańskie,
brak innych zestawień.
Przed drugą wojną światową o pracach tego typu badacze mogli tylko marzyć, bowiem sytuacja polityczna w krajach słowiańskich
i innych bałkańskich
nie pozwalała na swobodne badanie danego regionu obcego kraju. Nie było także
dostatecznej
współpracy kulturalnej.
Dziś również nie jest sprawą łatwą korzystanie z księgozbiorów i materiałów
archiwalnych
Grecji, Turcji i Albanii, nie
mówiąc już o prowadzeniu
badań tel'enowych w tych krajach przez folklorystów
obcych. Trudności te odbijają się w pracach badawczych folklorystów usiłujących
ująć pewne zagadnienia
na tle porównawczym.
Luki te, mimo szlachetnych zamiarów i włożonego trudu autorów radzieckich,
widoczne są i w omawianej
książce. Tematyka
zawartych
tu prac jest pociągająca,
lecz bezmiernie trudna,
dyskusyjna.
Z tego powodu, mimo dużego nakładu pracy autorów, znajduje się
sporo spraw problematycznych
i niesłusznie
ujętych, świadczących o niewyst.arczającej
znajomości
rozwoju
kultury
ludowej
danego ludu bałkańskiego.
Być
może, wynika to także stąd że niektórzy z autorów tej l(siążki niezbyt krytycznie
odnieśli się do opracowań
nielicznych
folklorystów
bałkańskich,
posiadających
mylne poglądy nie tylko o genezie i rozwoju twórczości ludowej, lecz nawet negujących przynależność narodową niekt.órych narodów słowiańskiego południa. Nil
szczęście nie dotyczy to wszystkich prac zawart.ych w tej edycji, bowiem wiele
z nich ujmuje prawidłowo zagadnienia, jakie postawił przed sobą autor.
E. P. Naumow w rozprawie Poludniowo-slowiU11ski
epos i problemy
serbskiego średniowiecza
(s. 5-:&gt;3) opracował
solidnie ten ważny okres historii Serbii,
który zostawił głębokie ślady w epice ludowej wszystkich Słowian bałkańskich,
zwłaszcza zaś Serbów, Macedończyków j Bułgarów. Naumow ocenił obiektywnie
dzieje historii Serbii i Macedonii. Na ziemiach t.ych dwóch krajów, szczególnie
w Macedonii, poza niektórymi
lokalnymi władcami feudalnymi
rZijClzili w XIV

�Recenzje.

przeqlą(/y

wydawnictw

"i

c.rasopisrn

wieku władcy wywodzący się z dynastii Nemanićów i Mrnjavcevićów.
W okresie
tym, jak wiadomo, l"Ozegrały się ważne wydarzenia
historyczne, które zaważyły
na dalszym losie Bałkanów, a na kanwie tych wydarzeń zbudowany został w dużej mierze bohaterski epos ludowy Słowian południowych. Wąskie ramy rozprawy
nie pozwoliły autorowi nawiązać do genezy epiki ludowej tych ludów słowiańskich, przedstawić ich wspólne i odrębne cechy.
Dane historyczne z XIV i początku XV w., któl'e podaje Naumow, są ważnym
materiałem dla badaczy epiki ludowej Słowian południowych, bowiem osnuta jest
ona w dużym stopniu na wydarzeniach
historycznych tego okresu. Na podstawie
tych właśnie danych autor pokusił się o zbadanie wydm"zeń historycznych z tego
okresu zawartych w niektórych wątkach ludowych pieśni epickieh, opiewających
czyny bohaterskie władców Serbii i Macedonii. Co do wiarygodności tych danych
i słuszności tez autora nie ma najmniejszej wątpliwości. Autor przedstawił obiektywnie i rzeczowo panoramę tego burzliwego okresu. Szkoda jednak, że ograniczył się jedynie do niektórych serbskich wątków epiki ludowej i nie wykorzystał
bogatych cyklów macedońskiego ludowego eposu bohaterskiego, w którym t.e wydarzenia historyczne odbiły się bardziej bogato. W macedońskiej
epice ludowej,
obszerniej niż u Serbów i Bułgarów, opowiada się o MomcziIu, Vukaśinie, Królewiczu Marku, Nowaku, Chreli, Bogdanie. Jest to całkiem zrozumiałe, ponieważ
byli oni władcami Macedonii i ludowe pieśni epickie opiewające ich czyny bohaterskie i życie pl-ywatne mogły powstać najpierw
na ziemiach macedońskich.
Bohaterowie ci są popularni także w epice serbskiej i bułgarskiej.
Naumow słusznie podkreśla, iż brak wielu dokumentów
źródłowych o władcach średniowiecza, gdyż mogły one ułec zniszczeniu podczas wielowiekowej
niewoli tureckiej.
Co do pewnych anachronizmów,
które występują
w ludowych
utworach epickich i o których wspomina Naumow, jest to sprawa normalna dla
twórczości ludowej. Pieśni te bowiem ulegały nieustannej
przeróbce aż do wieku XIX, kiedy to po raz pierwszy zostały ogłoszone przez zbieraczy. Co do postaci
Chreli oraz Bogdana (Lutycy, Jug-Bogdana),
których prototypów Naumow szuka
w postaciach działających
w Serbii i Hercegowinie,
jest to zagadnienie sporne.
Wiadomo, że byli oni władcami Macedonii w II połowie w. XIV (zachowała się
baszta Chreli w klasztorze Rilskim, nazwy geograficzne
związane z Bogdanem
w południowej Macedonii), tak że nie można się zgodzić z autorem, iż Pl"Ototypem Chreli był Stefan Chrelja z Raszki. Pieśniarz ludowy nie trzyma się granic
historycznych. Do postaci historycznych,
działających
w II połowie wieku XIV,
włączał czyny bohaterskie postaci z I połowy lub z początku w. XN (np. wraz
z Królewiczem Markiem współdziałają Momczil, Skender-beg i in.). a cyklu bitwy
na Kosowym Polu Naumow nie przytoczył żadnych utworów ludowych. Ograniczył się jedynie do omówienia danych historycznych
opiewanych bohaterów
ludowego eposu serbskiego i ominął ciekawe wątki macedońskie,
nieznane u pozostałych Słowian bałkańskich oraz oryginalne wątki zawierające wiele lokalnych
elementów z życia Macedończyków, spisane w II połowie XIX w. oraz po II wojnie światowej.
W rozprawie S. N. Azbełewa Motywy
zabicia wrogiego króla w bylinach
i w pieśniach
kosowskich
(s. 53-74) znajdujemy
wiele ciekawych wypowiedzi.
Azbelew stara się ustalić typologiczne i genetyczne podobieństwa
w motywach
niektórych bylin rosyjskich poświęconych walce ludu rosyjskiego z bohaterskimi
ludowymi pieśniami epickimi Słowian bałkańskich,
opiewającymi
bój na Kosowym Polu. Obu te wydm'zenia historyczne miały decydujące znaczenie dla losu
Rusi oraz królestwa serbskiego. Najazd Tatarów i klęska Rusi stały się ulubionym

�3titi

Hecenzje.

przcf.7lqriy

wyda.wnictw

i czasopism,

tematem pJesmarzy ludowych. Ślady tych walk nie zacierały sir: ,,,. pamięci ludu
rosyjskiego na przestrzeni długich wiekó\v. Wiele wątków tych bylin opowiada,
jak zostaje zabity wódz wroga przez bohatera rosyjskiego, który wtargnął do jego
namiotu. Uważano dawniej, że motyw ten przedostał się do rosyjskiego eposu
bohaterskiego drogą migracyjną z irańskiej epiki ludowej. Czołowy przedstawiciel
szkoły historycznej, W. Miller, uważał, że w wątku bylin rosyjskich widać naśladowanie motywu pojedynku między Rosternem i Kolunem eposu Szach Name.
Azbelew nadal podtrzymuje, iż motyw ten dostał się do bylin rosyjskich drogą
migracyjną, lecz nie z epiki irańskiej, i że "źródłem zapożyczeń była tradycja
jugosłowiallska"
(s. 55), mianowicie zabicie sultana Murada I w dniu 15 czerwca
13139r. w bitwie na Kosowym Polu przez witezia serbskiego. Milosa Kobilića.
Zabójstwo to jest według autOl"a kulminacyjnym punktem bohaterskich pieśni Serbów, Chorwafów, Bułgarów i Macedończyków, opiewających
bój na Kosowym
Polu. Autor buduje swoją tezę na podstawie synchronizacji
dwóch bitew, które
rozegrały się w latach 80 wieku XIV: na polu Kulikowskim, kiedy to w roku 13110
wojsko Rusi rozgromiło armię chagana Mamaja, oraz na Kosowym Polu w roku
1389, kiedy Serbowie ponieśli klęskę walcząc przeciwko najeźdźcy tureckiemu.
Jakkolwiek
wyniki obu tych bitew różnią się diametralnie,
Azbelew widzi
w nich wiele wspólnego. Rosjanie co prawda zwyciężyli, lecz zapłacili za to drogą
daninę, bowiem na polu walki poległo dwie trzecie wojsk rosyjskich. Na Kosowym
Polu natomiast
zwyciężyli Turcy, jednak mimo to nie mogli oni wykorzystać
w pełni plonów swego zwycięstwa, gdyż Serbia zachowała niezależność aż do roku
1459, czyli przez 7Qlat po tej klęsce.
Pierwsze informacje o bitwie na Kosowym Polu przyniosly do Moskwy w roku 1390 osoby, które towarzyszyły metropolicie rosyjskiemu, Pi menie, w jego podróży do Konstantynopola.
Dokładniejsze jednak wiadomości a tej klęsce uzyskali
Rosjanie od Serbów i innych Słowian południowych, którzy zaczęli przyjeżdżać
na Ruś począwszy od końca XIV wieku.
Zapożyczenie motywu o zabiciu wrogiego króla przez bohatera narodowego
Azbelew odnosi do okresu drugiego wpływu południowo-słowiańskiego
na plsmiennictwo i kulturę rosyjską (s. 60) oraz do czasów późniejszych, kiedy więzi Rosjan
ze Słowianami bałkańskimi
ulegały dalszemu zcieśnianiu (s. 72-73).
Na tle porównawczym
zbudował także B. Putilow swój artykuł Tematyczna
zamkniętość
oraz plan tematyczny
w eposie slowiańskim
(s. 75-94). Aut.or omawia
właściwości tekstów pieśniowych bylin rosyjskich i ut.worów epickich Słowian
zadunajskich. Według niego, co zresztą jest. słuszne, st.ruktura, kompozycja i stylist.yka każdej z tych pieśni jakby była niezależna od innych i st.anowiła wątek
samorodny. Put.iłow przytacza nieliczne przykłady z cyklu o Królewiczu Marku
i Ilji Muromcu aby udowodnić, że każdy z tych utworów jest zamknięty.
J. Smirnow z kolei zajął się zagadnieniem podobieństwa opisów w słowiańskich ludowych pieśniach epickich (s. 95-123). Pisze on także o znaczeniu folkloru
słowiańskiego dla badań bałkańskiej wspólnoty epickiej (s. 171-181).
W rozprawie pierwszej autor w wielu problemach minął się z prawdą. Zaskakujące jest stanowisko Smirnowa odnośnie do ludu macedońskiego. Sam zaznacza, że korzystał z pieśni zawartych w zbiorach Stefana Verkovića, braci Miladinowów oraz Rybnikowa, ponieważ ukazały się one prawie w tym samym czasie.
Ponadto zbiory te zawierają pieśni ludowe pochodzące, jak pisze autor, "z Macedonii
i Bułgarii, Zaśnieżija i Uralu, znaczy z ziem odległych od siebie, i że w ten sposób
nie można mówić o jakimś wpływie tradycji epickich jednego z tych obszarów
na inne, odległe od siebie regiony" (s. 97-98). Dalej, w rozprawie Smirnowa za-

�Recenz.je.

przeglqdy

l.vy(l.au;.nict"w

i czasopis'n

nika nazwa Macedonii, którą zastępuje nazwa: Bułgaria, a wszystkie cytowane
przezeń macedońskie pieśni ludowe traktowane są jako bułgarskie. Z podanej bibliografii widać, że autorowi znany jest Pokazalec Antona P. Stoiłowa (Pokazalec
na pećatanite prez XIX vek b'!garski narodni pesni ot Anton P. Stoilov, t. 1 Sofija
1815-1860, 1'91'6; t. 2, Sofija 11861-1878, l!H8). Wystarczyło mu więc sprawdzić u Stoiłowa, skąd pochodzą cytowane przezeń pieśni ludowe i uniknąłby subiektywnego
traktowania
przynależności
narodowej Macedończyków.
Jeżeli natomiast
świadomie zalicza folklor macedoński do bułgarskiego, to podchodzi do spraw nienaukowo, subiektywnie, nie po marksitowsku. Ponadto cytowane teksty pieśniowe jakoś
się nie łączą w jego rozprawie. Autor dość powierzchownie
odnosi się także do
serbskiej twórczoścl ludowej. Jakkolwiek cytuje wersety z pieśni serbskiej a pojedynku Królewicza Marka z Murzynem (s. 78), to jednak podaje, że jest to pieśń
bułgarska (s. 77). Poza tym poprzyklejał cytaty tekstów pieśniowych bez komentarzy, a wspominając jedynie rosyjskie oraz bułgarskie pieśni ludowe, zaprzecza
tytułowi swej rozprawy.
W drugim artykule Smirnowa o znaczeniu folkloru słowiańskiego dla badań
bałkańskiej
wspólnoty epickiej znajdujemy
obiektywne
traktowanie
poruszanych
zagadnień. Autor podkreśla powstawanie
i rozwój bałkańskiej
kultury ludowej,
która na skutek współistnienia w danym kraju różnonarodowych elementów i dzięki nieprzerwanej
wymianie dóbr kulturowych,
nabrała specyficznych cech. Auto~'
słusznie stwierdza, że w nowym środowisku Słowianie zachowali odziedziczony poswoich przodkach folklor. który rozwinął się w nowym środowisku epickim. Dla
ukształtowania więc twórczości ludowej Słowian południowych dużą rolę odegrały
kontakty i wymiana kulturalna
z innymi sąsiednimi narodami niesłowiańskiego
pochodzenia.
Przedmiotem jego badań naukowych w tej pracy są słowiańskie pieśni epickie,
rozpatrywane
na tle porównawczym
z odpowiednikami
występującymi
w epice
ludowej rumuńsko-m01dawskiej.
Omawia on zaledwie kilka utworów (pieśni Arumunów macedońskich o Ali Paszie z Janniny oraz pięć tekstów serbskich i chorwackich Arumunów o znanych bohatera~h eposu średniowiecza - Milosa Kobilića,
Królewicza Marka, Gruji, Nowaka, oraz o postaci epickiej - Chorego Dojczina).
Oczywiście, material, jakim dysponował autor, był ograniczony, korzystał bowiem
jedynie ze zbioru W. Gacaka, wydanego w Moskwie w roku 1967 (V. M. Gacak,
Vostocnoromanskij
geroiceskij
epos. Iss!edovanije
i teksty,
Moskva 1967).
Ten
artykuł Smirnowa byłby pełniejszy. gdyby można było porównać teksty z utworami epickimi Serbów, Macedończyków i Bułgarów. Wtedy można by było odkryć, z jakiej epiki ludowej te warianty przedostały się do Arumunów, znaleźĆ"
ich pierwotne wątki wspólne, ewentualne odchylenia od nich itp.
Opracowanie ciekawego zagadnienia z folklorystyki słowiańskiej podjęła L. Winogradowa, mianowicie przeprowadza
ona analizę kompozycyjną
polskich obrzędowych kolęd (s. 124-157). Autorka przyjmuje dawne twierdzenia folklorystów, że
ludowe pieśni tej grupy utraciły w Polsce swój charakter obrzędowy jeszcze na
początku minionego stułecia, kiedy zastąpiono je kolędami religijnymi. Aby odtworzyć repertuar dawnych polskich utworów świeckich, Winogradowa porównuje
stare zapisy tych tekstów z kolędami ukraińskimi
i białoruskimi. Główny nacisk
kładzie ona na kompozycję tych utworów.
Zastąpienie dawnych tekstów kolęd polskich tekstami kościelnymi Winogradowa wiąże z tym, iż obyczaje ludowe były tak silne, że kościół, aby móc je
wykorzenić, musiał wpierw wzmocnić tradycje ludowe przy pomocy obrzędów
chrześcijańskich,
zastępując dawne teksty ludowe swoimi psalmami i hymnami

�368

Recenzje. przeglądy

wydawnict,v

i

cwsapism

wyraza]ącymi motywy i idee biblijne (s. 126). Dlaczego religia nie potrafiła osiągnąć tego w innych krajach słowiańskich, autorka nie podaje.
Następny artykuł pióra S. Kondratjewej,
pt. O muzycznych pamlelach w pieśniach poludniowej
Rosji i poludniowo-zachodniej
Bulgal'ii
(s. I!)B-170), oparty jest
o materiały z badań terenowych autorki z lat 1950-1960 we wsi Kurkowiczy, powiatu starodubskiego, okręgu Brjańskiego. Kondratjewa
porównuje melodie pieśni
ludowych z tego obszaru z macedońską pieśnią ludową "Koe cvekje e naj rano"
z miasta Gostiwar. Autorka uważa pieśń tę za bułgarską (z poludniowo-zachodniej Bułgarii, s. 159), a przecież Gostiwar - to miasto macedońskie, leżące 50 kilometrów na południowy zachód od stolicy SR Macedonii - Skopje. Z tego powodu należałoby zmienić tytuł "pieśń bułgarska"
na "pieśń macedońska". Tak
samo za bułgarskie autorka uważa i inne cytowane przez nią macedońskie pieśni
ludowe. Jest to jednak naruszenie norm obiektywności,
bowiem sama twierdzi.
że w folklorze ludów słowiańskich występują
różnice wynikające "ze swoistego
rozwoju historycznego" (s. 162). Do wspólnych cech w muzyce ludowej Rosji południowej i południowo-zachodniej
Bułgarii (tj. Macedonii K.S.), zalicza ona
wąskość diapazonu
(tercja i kwarta). Podobieństwo
to uważa za relikt dawnej
kultury (s. 168). W artykule autorka omawia także pieśni bułgarskie, szkoda jednak, że pomieszała z nimi macedońskie.
Na uwagę zasluguje układ systematyczny
tematów i motywów białoruskich
bajek fantastycznych
dokonany przez L. G. Baraga (s. 182-2:~5). Systematyka ta
odkrywa wiele wspólnych motywów białoruskich
bajek fantastycznych
z rosyjskimi, ukraińskimi,
polskimi, litewskimi
i łotewskimi,
co jest wynikiem wzajemnych wpływów kulturowych tych narodów.
Zbiór Slavjanskij
i balkanskij
folklor
zamyka artykuł A. Żygulewa Podobidtstwo przyslów
slowiańskich
(s. 236-251). Autor omawia rosyjskie, polskie i bułgal'skie przysłowia o wiedzy, nauce, dążeniach ludzi do oświaty. o pracy na roli.
stosunkach społecznych, o duchownych, o cechach zwierząt nadawanych ludziom
itp. Ponadto autor porusza zagadnienia związane z metaforą w przysłowiach rosyjskich, polskich i bułgarskich, która może być czasownikiem, rzeczownikiem lub
inną częścią mowy. Porusza także sprawę personifikacji, ironii, hipel'boli, antytezy.
gradacji. Jak sam przyznaje, przedmiotem jego rozważań jest tylko część zagadnień związanych z podobieństwem
tematyki i poetyki tych przysłów, zaznaczając,
iż dalsze prace badawcze nad tym gatunkiem twórczości ludowej są jednym z najaktualniejszych zadań folklorystyki słowiańskiej.
Na zakończenie należy zaznaczyć, iż mimo wspomnianych
braków i mankamentów niektórych rozpraw, książka ta jest poważnym wkładem do dorobku folklorystyki słowiańskiej.
Dalsze badania na pewno wyjaśnią wiele spornych poglądów badaczy twórczości ludowej Słowian.
Kole

Jacek

Wódz,

Przeobrażenia

1949-1969. (Studium
Gdańsk 1971, ss. 80.

z socjologii

spoleczne
prawa).

wsi

Pleszów,

Ossolineum

wlączonej

do

Simiczijew

Nowej

Huty,

Wroclaw-Warszawa-Kraków-

W polskiej literaturze etnograficznej i socjologicznej można znaleźć wiele prac
poświęconych analizie wpływu procesu industrializacji
na pI'zeobrażenia wsi. Czę;ć
.spośród tych prac - to monograficzne ujęcia przeobrażeń tI'udycyjnej społeczności

�nccen:)f'.

pT':eolqcl,lJ

W,ljdawni.ctlt'

r c.zaso/Jism

3()9

wiejskiej wywołanych bliskością wielkomiejskich
ośrodków przemysłowych. Praca
Jacka Wodza, kolejna pozycja serii wydawniczej Komisji Socjologicznej krakowskiego oddziału PAN, podejmuje problem zmian społecznych we wsi Pleszów, która w 1949 r. została włączona w obszar Nowej Huty.
Tytuł książki obiecuje wiele. Czytelnik sugerujący się tylko tytułem oczekuje,
iż znajdzie w niej wyczerpujący opis przeobrażeń Pleszowa w okresie powojennym. Faktyczna zawartość pracy jest znacznie węższa. Autor wybrał tylko jeden
problem do rozważań, mianowicie społeczne skutki wywłaszczenia ziemi na cele
budownictwa przemysłowego.
Procesy, które
wpłynęły
na przeobrażenia
Pleszowa,
można rozpatrywać
z dwóch punktów widzenia. Pierwszy z nich to zamierzona i wywołana odgómie akcja wywłaszczenia
ziemi dla celów przemysłowych
i urbanistycznych.
Równolegle obserwujemy
powstawanie
nowych zjawisk i procesów społecznych.
Dotyczy to np. procesów adaptacyjnych
badanej społeczności. Prześledzenie
ich
może przyczynić się do pogłębienia wiedzy dotyczącej rozwoju społecznego we
współczesnych warunkach ustrojowych. Jest dużą zasługą pracy Jacka Wodza, iż
problematykę tę podjął i w swoim studium rzetelnie opracował.
Praca składa się z trzech zasadniczych części, które omówię kolejno. W części
I autor przedstawia tematykę i cel pracy, założenia metodologiczne i teoretyczne
ramy, w których zawierają się rozpatrywane
problemy. Dopełnia tę część omówienie instytucji prawnej wywłaszczenia, jako narzędzia zdobywania ziemi dla
potrzeb budownictwa przemysłowego.
W części II zreferowano wyniki badań empirycznych dotyczących wywłaszczenia,' które J. Wódz przeprowadził
\V
PIeszowie w latach 1968-1969. Przed wywłaszczeniem Pleszów był stosunkowo dobrze rozwijającą się wsią, dlatego wiadomość o mającym nastąpić wywłaszczeniu ziemi wywołała nastroje niezadowolenia wśród jej mieszkańców; 51010 badanych odpowiedziało, że przyjęto tę wiadomość z rozgoryczeniem. Ze zrozumiałych względów najbardziej
niezadowoleni
i krytyczni byli ci rolnicy, którzy posiadali większe gospodarstwa rolne. Zaledwie
SOio badanych
okazało zrozumienie sytuacji i zaaprobowało wywłaszczenie.
Byli
to w większości ludzie młodzi; " ...może to łączyć się - pisze autor - z opuszczaniem przez młodych zajęć rolniczych i tendencją do migracji do ośrodków przemysłowych i miast. Można to też tłllmaczyć większą zdolnością młodych do wyuczenia się nowych zawodów i w ogóle do adaptacji w nowym środowisku społecznym" (s. 31).
Wywłaszczanie rolników pieszowskich rozpoczęło się w połowie 1949 r. i objęlo łącznie 16:~ gospodarstwa. Okres wzmożonych wywlaszczeń przypada na lata
1949-1953. Zabrano wówczas ziemię połowie badanej zbiorowości. Pierwsze wywłaszczenia przeprowadzano zbiorowo na zebraniach, gdzie omawiano sposób i procedurę działania. Późniejsze wywłaszczenia opierają się na postępowaniu indywidualnym. Ziemię zabierano dopiero po upływie jakiegoś okresu czasu. Uniknięto
w ten sposób zatargów, jakie miały miejsce w okresie pierwszych wywłaszczeń,
gdy inwestorzy zabierali ziemię często bez wiedzy rolników.
W dalszych partiach książki przedstawia Wódz przebieg procesu przeobrażania się rolników pieszowskich w nowohuckich robotników, trudności adaptacji do
nowego zawodu, ocenę pracy w zawodach pozarolniczych i pracy na roli, zadowolenie z. nowej pracy. Terminu "adaptacja" używa autor w celu określenia procesu
przystosowania badanej społeczności do nowych warunków środowiska. Obejmuje
on adaptację do nowych warunków pracy, a więc do środowiska fizycznego zakładu oraz przystosowania do pracy w zesp·ole. Praca zawodowa w przemyśle poN -

Lud. \. LVII

�370

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i

czasopisrn

czątkowo sprawiała badanym pewne trudności. "Wykonywanie pracy w zorganizowanym zespole było dla dawnego rolnika, przyzwyczajonego do samodzielnego
dysponowania
swym czasem i swą niezależnością, sytuacją nową, wymagającą
przystosowania"
(s. 41). Z biegiem lat narasta przyzwyczajenie do nowego typu
pracy, część badanych zdobywa wyższe kwalifikacje zawodowe, następuje zżycie
z członkami własnej grupy roboczej. Wszystkie te zjawiska świadczą o przystosowaniu się badanych do środowiska zakładu pracy. Gdy w trakcie badań zadano
rozmówcom pytanie: "Czy chciałby Pan (i) wrócić do uprawy roli jako samodzielnego zajęcia?" - 63% badanych odpowiedziało przecząco. Równocześnie większość
badanych pragnie, aby ich dzieci w przyszłości pracowały w zawodach nie związanych z rolnictwem.
Przeobrażenia
w strukturze
agrarnej
i społeczno-zawodowej
wywołane wywłaszczeniem spowodowały znaczne zmiany w sposobie życia. Przyjmując, że "sposób życia" to: "ogół zachowań określonej społeczności ludzkiej ukształtowany między innymi przez warunki
geograficzne, historyczne,
ekonomiczne. polityczne'
(s. 48), autor analizuje zmiany w stosunkach i kontaktach rodzinnych i sąsiedzkich, w sposobach spędzania wolnego czasu oraz w kontaktach z Krakowem i Nową Hutą.
Ostatnia, III część pracy zawiera wnioski, uogólniające materiały przedstawione w całej książce. Przechodzenie od zajęć rolniczych do zawodów nie związanych z rolnictwem, zmiana struktury ekonomiczno-społecznej
wsi, tworzenie się
nowych kategorii ekonomiczno-zawodowych,
to tylko część zmian społecznych, jakie dokonały się w tradycyjnej społeczności lokalnej w rezultacie wywłaszczenia
ziemi. Równolegle, autor wskazuje na doniosłą wagę czynników zewnętrznych,
związanych z budową ustroju socjalistycznego, dla wewnętrznych
przemian wsi.
W omówieniu niniejszym skupiłam uwagę tylko na niektórych aspektach przeobrażeń tradycyjnej
społeczności lokalnej. Jest to naj cenniejsza warstwa pracy
Jacka Wodza. Książka zasługuje na uwagę także ze względu na fakt, iż jest to
pierwsze w Polsce opracowanie dotyczące społecznych skutków wywłaszczenia ziemi na cele budownictwa przemysłowego.
Teresa

Sasińska-Klas

Vlasta Svobodova, O horackem
modrotisku.
Wydawnictwo Horackiej Galerii
Muzeum w Nowym Mieście na Morawach. Nove Mesto na Morave 1972. ss. 32,
lU ilustr.
Autorka, znana w Czechosłowacji specjalistka z włóknoznawstwa, przedstawia
czytelnikowi kolejną swóją pozycję, tym razem na temat barwienia i drukowania
płócien. Problematykę tę rozwija Svobodova już od kilkunastu lat w ramach działalności badawczej zakładu etnografii i folklorystyki Czechosłowackiej Akademii
Nauk w Brnie. W swoim dorobku, co warto przypomnieć, ma kilka pozycji dotyczących drukarstwa płócien z różnych regionów Czech i Moraw, obok kilkunastu
innych dotyczących przerobu roślin i włóknodajnych, przędzenia i tkactwa.
Ostatnio ukazało się albumowe wydawnictwo tej autorki, co prawda niewielkie, zawierające
jednak bardzo interesujące
ujęcia syntetyzujące,
dotyczące zarówno historycznego rozwoju, jak i współczesnych przemian w zakresie ludowych

�Reccn:jc,

pr? egląr1y

tvydawnictw

371

i czasopism

sposobów drukowaniCl płócien, z którymi warto zapoznać naszego czytelnika. Pmca
obejmuje swym zasięgiem terytorialnym płaskowyż Czesko-Morawski zwany "Horackó", wyjątkowo interesujący jeżeli chodzi o wytwórczość włókienniczą. 'vV terenie tym występuje bowiem bardzo żywa tradycja wyrobu płócien. W chwili
obecnej kontynuuje się nadal ludową produkcję płótna i jego drukowanie, względnie tylko fClrbowanie. Patronuje temu Centrala Artystycznych Wyrobów Ludowych
Oddział w Brnie (Ustredi lidove umelecke vyroby - skrót "ULUV"), odpowiednik
naszej "Cepelii". Instytucja ta po prostu podsuwa wytwórcom zamówienia, sugeruje modne wzory i kolory, wykupuje następnie całą produkcję przeznaczając ją na
zaspokojenie rynku wewnętrznego i na eksport. Dzięki inicjatywie wspomnianej
centrali, zaniJ,ające stopniowo farbiarstwo i drukowanie płócien ma na jakiś czas
jeszcze szanse utrzymania się, tym bardziej, że sprzyja temu również moda. Dużym wzięciem cieszy się bowiem modna drukowana bielizna stołowa i pościelowa
oraz materiały na ubiory męskie i damskie.
W recenzowanej pracy autorka przedstawiła
skrótowo, ale zupełnie wystarczająco, historyczny' rozwój tkactwa i farbiarstwa na " Honicku", dając następnie
wyczerpujący wykład na temat technologii i techniki farbowania. Rozważania swe
oparła Svobodova na wynikach własnych badań terenowych i interpretacji
znalezionych przy tej okazji zabytków (wzory, wycinki tkanin i księgi tkackie) oraz
na danych zebranych w archiwach. Tekst pracy uzupełniają
ciekawe i trafnie
dobrane ilustracje narzędzi drukarskich,
procesu produkcyjnego,
rzemieślniczych
znaków farbiarskich oraz reprodukcji wzorów drukowanego płótna pochodzących
z tzw. "musterbuchów". Jest ich jednak za mało, aby mogły w pełni zilustrować
poszczególne fazy drukowania i farbowania materiałów, tak jak to widzimy np.
w pracy M. Bachmann i G. Reitz, Der Blaudruck. Tekst pracy tchnie nowatorskim
ujęciem. Svobodova z dużą swadą rekonstruuje przebieg drukowania i farbowania
tkanin umiejętnie wiążąc techniczną stronę produkcji z zagadnieniami społecznymi
oraz z magią. Interesująco przedstawia również sposoby rozpowszechniania
klocków drukarskich () wzorach geometrycznych i roślinnych. Podobno początkowo sporządzali je sobie sami farbiarze, później nabywali je od miejscowych ludowych
rzeźbiClrzy i wędrownych przekupniów. Przynosili je również ze sobą wędrujący
terminatorzy.
Przedstawione
w pracy sposoby odciskania
wzorów, farbowania
j apretury niewiele różnią się od znanych nam z terenów polskich.
Wedlug Svobodovej far'bowanie tkanin, w tym także w różne wzory, zaczęło
przyjmować się na "Horacku" w XVII w. (na ziemiach polskich było w tym czasie
w rozkwicie) za pośrednictwem osiadłych w Czechach emigrantów niemieckich. Stosowali je początkowo tylko rzemieślnicy miejscy, w XVIII w. przejęli także wiejscy.
Podobnie jak u nas, początkowo barwiono tylko płótno i sukno w kolorach: niebieskim, czarnym, zielonym, żółtym i czerwonym. Tajemnicą pozostała nadal sprawa przygotowania farby i uzyskania jasności i stałości barwy, której nie chcieli
zdradzić badani informatorzy, a także sposób przyrządzania masy, tzw. "pop-sarsinu", w której maczano klocki drukarskie zanim odciśnięto wzory na płótnie.
Autorka omawia także społeczną organizację rzemieślniczą. Warto dodać, L
farbiarze i drukarze tkanin tworzyli dawniej własny cech, do którego należało
w niektórych okresach XVIII w. aż 21 mistrzów z 14 osad tego małego przecież
regionu, co świadczy wymownie o roli tej gałęzi wytWÓITZOści. Obecnie pracuje
tam zaledwie kilku mistrzów we wsiach Oleśnicy i Strażnicy. Ci stosują nadal
archaicznc narzędzia prac.v i tradycyjne sposoby przerobu.
W sumie ciekawa lektura dla osób zajmujących się włókiennictwem.
Walerian

Sobisiak

�3'"'"
'.:.J

t.

Recenzje.

pr2:eqlqrly

tvyd(f.l.un-icf"w

Shichiro Murayama, Kita-chishima-ainu-go.
wyd, Yoshikawa-kobunkan,
1971, ss, 353,

i czn.sopism

(Język

Ajnó\V pólnocnokurylskich),

Praca prof. Shichiro Mmayamy
jest obszernym studium bibliograficzno-porównawczym, Autor postawił sobie za cel usystematyzowanie
maleriałów dotyczących języka północnokurylskich Ajnów.
Zdaniem Murayamy, język tej grupy etnicznej jest dotychczas najsłabiej poznany. Jest on językiem całkowicie zanikłym i dlatego językoznawcy z konieczności korzystać muszą z materiałów wtórnych, nie zawsze godnych zaufania. W Japonii jedynymi rodzimymi materiałami
są prace Torii Ryuzo (1870-1953).
Torii,
japoński archeolog i etnograf, w 1399 1'. opracował słownik Ajnów z Szumszu, zamieszkujących Shikotan (słownik ten został opublikowany w 1903 1'.). Przez długi
czas autentyczność materiału zebranego przez Torii nie była potwierdzona.
Badania europejskie w tej dziedzinie mają dość długą tradycję. Zapoczątkował
je S, Kraszennikow,
uczestnik drugiej wyprawy Beringa. Jego Opisanie ZiemI i
Kamczatki,
wydane w latach 1755-56 w Petersburgu,
a zwłaszcza Vocabularium
latino-cUl'ilice,
są, zdaniem japońskiego współczesnego
językoznawcy,
Kindaichi
Kyosuke, cennym materiałem
dla poznania języka nie istniejącego już narodu.
Prace Kraszennikowa
do niedawna były w Japonii nieznane. Dopiero w 1968 r.
japońscy naukowcy dowiedzieli się o istnieniu Vocabularium,
przechowywanego
w leningradzkim archiwum.
Również stosunkowo niedawno stwierdzono
fakt, że zbiór słów opracowany
przez Kraszennikowa,
choć włączony przez niego do opisu Kamczatki, reprezentuje język północnokurylskich
Ajnów. Podobnie i Asia Polyglotta
J. Klaprotha
(1823) praca powstała bezpośrednio pod wpływem publikacji Kraszennikowa
(lub też będąca po prostu jej kopią) traktuje o języku "kamczackim", lecz
w istocie chodzi tu o język mieszkańców północnych Kuryli.
Słowniczek G. W. Stellera (1774), opracowany na podstawie matedałów zebranych na przylądku Łopatka i północnych Kurylach, ma obecnie dużą wartość informacyjną,
ponieważ przedstawione
w nim słownictwo jest J:&gt;rawie na pewno
autentyczne. Przypuszcza się, że Klaproth w Asia Polyglotta wykorzystal również
prace Stellera.
Inny materiał niezmiernie ważny dla współczesnych japońskich językoznawców, to prace Benedykta Dybowskiego, który zebrał wiadomości o języku Ajnów
z wyspy Szumszu. Wydaje się prawdopodobne, że informatorzy Dybowskiego pnybyli z Szumszu na Kamczatkę w tym samym mniej więcej czasie, co informatorzy
japońskiego badacza Torii Ryuzo. Publikacje Dybowskiego są 'w wielu punktach
zbieżne z relacją Torii, co potwierdza autentyczność tej ostatniej.
Książka prof. Muryama jest przede wszystkim zestawieniem
wspomnianych
wyżej materiałów
europejskich
badaczy. Zostały tu obszernie omówione prace
Kraszennikowa
i Stellera, a także Klaprotha, wraz z ich szczegółową chronologią.
Murayama
włączył tu np. japońskie tłumaczenie łacińskiej części Vocabularium
latino-curilice,
oraz omówienie Opisania Ziemli Kamczatki i fotokopie niektórych
stron tekstu. Podobnie przedstawione
są prace Steli era i Klapl'Otha. Przy prezentacji słownictwa Ajnów północnokurylskich
według wymienionych
badaczy Murayama posługuje się porównawczo innymi źródłami, takimi. jak An Ainu-English-Japanese Dictionary
By the Ven. Dr John Batchelor (Sapporo 1926l. opracowania
Torii i innych językoznawców japońskich.
Obszerny rozdział książki traktuje o badaniach Benedykta Dybowskiego. Obok
danych
biograficznych
autor
reprodukuje
niektóre
strony
polskiego wydania

�ReCe1l2je.

Slownika

narzecza

Ajnów,

pn;eal(~&lt;.l!J

wydawnictw

zamie~zkujqcych

wyspę

:)73

i czasopism

Szumszu

w

Zaitcuchu

Kuryl-

Prezentuje też zbiór sIów opracowany przez Dybowskiego,
a zestawiony z brzmieniem odpowiednich słów u Kraszennikowa i Torii.
Inne problemy poruszone w książce, to: przykłady wplywu języka Ajnów na
język rosyjski (kalki językowe) oraz szczegółowe informacje o pierwszych bezpośrednich kontaktach
rosyjsko-japońskich.
Książkę zamyka przedruk
słowniczka Ajnów z Szumszu według Torii i krótki esej w języku angielskim Ainu in
skim

przy

Kamczatce.

Kamchatka.

Praca prof. Murayamy jest typowym zestawieniem o charakterze bibliograficznym, nie opatrzonym
przez autora żadną konkluzją.
Jedyny sygnalizowany
tu
ogólniejszy problem to zagadnienie kierunku "migracji językowej". Dla Murayamy przedstawione
wyżej materiały językoznawcze są przede wszystkim podstawą do rozważań na temat, czy migracja Ajnów odbywala się z Sachalin u na
północne Hokkaido i Szumszu, czy też z Hokkaido w kierunku kontynentu. Odpowiedź na te pytania jest niezmiernie istotna dla badań nad historią Japonii, ponieważ zagadnienia z\yiązane z pobytem Ajnów na Wyspach Japońskich i zasięgiem ich wędrówek w obrębie archipelagu nie są jeszcze dostatecznie wyjaśnione.
Autor podkreśla pokrewieństwo
językowe Ajnów z Szumszu i Poromuszir
z Ajnami z Sachalinu i Hokkaido; postawione wyżej pytania pozostawia na razie bez odpowiedzi.
Kryst.yna

B'Zgarsko na rodno tvorcestvo,

Okazaki

t. l-XIII, Sofija 1961-1965.

Bułgal'ia należy do przodujących krajów słowiańskich jeśli chodzi o wydawanie edycji folklorystycznych. Jakkolwiek na Uniwersytecie Sofijskim nie ma katedry etnografii czy folklorystyki, jednak w tym kraju ukazało się dotąd kilka
ciekawych prac folklorystycznych
i etnograficznych, a także sporo zbiorów pieśni
ludowych i innych utworów literatury ustnej.
Do najciekawszych
pozycji należy niewątpliwie
wydany po drugiej wojnie
światowej I:~-tomowy zbiól' prozaicznych i poetyckich utworów ludowych. Ukazał
się on w okresie 1961-1965, z tym, że tomy I-XII wydało wydawnictwo "B'lgarski
pisatel", a tom XIII wydawnictwo "Nauka i iskustvo". Zbiór ten, bodaj że pierwszy tego rodzaju w krajach słowiańskich, jest pewnego rodzaju antologią twórczości ludowej Bułgarii i Macedonii, bowiem znalazło się w nim sporo utworów
macedońskich pochodzących ze wszystkich zakątków tego kraju.
Do kolegium redakcyjnego
wchodzą prof. Michaił Arnaudow,
Iwan Burin,
prof. Christo Wakarelski, prof. Petal' Dinekow oraz Dymitr Osinin, który jest i redaldorem naczelnym.
Zawarty materiał w tych tomach jest starannie ułożony tematycznie, podane
są warianty niektórych utworów. Jest to dość ważne dla folklorystów zajmujących się badaniem bułgarskiej i macedońskiej twórczości ludowej. Materiały umożliwiają badaczom ustnej literatury
Słowian odnalezienie odpowiedników
występujących u innych ludów słowiańskich.
Tom I (ss. 718) zawiera pieśni epickie a czynach bohaterskich postaci historycznych i fantastycznych.
Utwory te opiewają walkę z Turkami i innymi wro-

�374

Recenzje,

przeglądy

u)yc1awntctw

i

C,ZQSOpiSnl

gam i ludu bułgarskiego oraz macedońskego. Znany pisarz bułgarski akacl. Georgi
Karasławow napisał krótką przedmowę (s. 5-11), a wstęp pióra r. BUI'ina (s. 1397) pt. Ludowy
epos bohaterski
daje ogólną charakterystykę
bułgarskiej epiki ludowej. Autor wymienia bohaterów i omawia poszczególne cykle i wątki. Wstęp
Burina nie ma ściśle naukowego charakteru,
jest raczej popularnonaukowy.
Na
końcu tomu zamieszczono ciekawe objaśnienia biograficzno-historyczne
o opiewanych bohaterach,
komentarze,
dane bibliograficzne
i wal'ianty
poszczególnych
utworów (s. 667-708). Teksty pieśniowe, z wyjątkiem 8 utworów publikowanych
po raz pierwszy, były ogłoszone drukiem w różnych zbiorach lub periodykach.
Tom II (ss. 716) pod red. pisarza Dymitra Osinina, zawiera 225 pieśni hajduckich buŁgarskich i 6 macedońskich. Również i te utwory były już drukowane
przedtem. Wstęp Hajductwo
w pieśniach
ludowych
(s. 5-64) napisał Osinin. Treść
wstępu także popularnonaukowa.
I tu, jak w tarnie piel'wszym, na końcu znajdują
się komentarze, dane bibliograficzne oraz metryczki o zawaltych pieśniach ludowych.
Kolejny tom III, zredagowany przez Ch. Wakal'elskiego. zawiera pieśni historyczne w liczbie 200 (z których 28 jest macedońskich). Wstęp Bulgal'ska ludowa
pieśń historyczna
(s. 5-73) pióra Wakarelskiego w sposób przejrzysty omawia pochodzenie i periodyzację pieśni oraz dokonuje systematyki wątków. Autor korzystał z bogatej literatury
fachowej. Wakal'elski jest także autorem komentarz.v
(s. 603-654), dając ciekawe informacje o bohaterach, wątkach i motywach.
Tom IV zredagowany zostal przez akad. M. Arnaudowa. Zawarto tu pieśni mityczne w liczbie 225, w tym 30 tekstów macedońskich. We wstępie (s. 5-76) Arnaudowomawia
gatunek pieśni ludowej, jej oryginalność, piękno i kompozycję.
Pieśni te, występujące
na całym obszarze Bułgarii i Macedonii, poświęcone Są
silom nadprzyrodzonym,
osobom świętym i zwykłym ludziom. Arnaudow sporządził także komentarze do tych utworów (s. 607-671).
Następny V tom, zredagowany przez M. Arnaudowa oraz Ch. Wakarelskiego.
zawiera pieśni obrzędowe. Wstęp (s. 5-61) napisał Arnaudow, który dał także
krótką charakterystykę
poszczególnych gmp utworów obrzędowych
(s. 283-2811;
292;

295-296;

304; 308-310;

318-320;

329-334;

437-439;

450-454;

4£5-467;

471-475;

476-

Arnaudow jest również autorem cennych komentarzy (s. 591--626). Wakarelski natomiast napisał wstęp pt. Wesele ludowe, wprowadzający
do działu pieśni
weselnych (s. 487-501). On także przygotował notatki i dane bibliograficzne do tych
utworów (s. 627--641). Wesele ludowe rozpatruje on z punktu widzenia etnograficznego. W sumie tom zawiera 195 utworów ludowych, z których aż 1.11 to teksty
macedońskie.
Kolejny VI tom, zawierający 650 pieśni miłosnych (w tym 90 macedońskich),
zredagowany .został przez D. Osinina oraz 1. Burina. Wstępem opatrzył go Osinin
(s. 5-54), a komentarzami obaj redaktorzy (s. 587-634).
W tomie VII bogato reprezentowane
są utwory ludowe o stosunkach międzyludzkich (332 teksty, wśród nich 26 macedońskich). Wybór oraz pracę I'edakcyjną
wykonali D. Osinin i Elena Ognjanowa. Pierwszy jest autorem wstępu (s. 5-41),
komentarze zaś przygotowali oboje (s. 543-585).
Redaktorem VIII tomu jest pracownik Muzeum Etnograficznego w Sofii, Atanas Primowski. Tom zawiera 330 pieśni, w tym 20 macedońskich, poświęconych
·pracy ludzkiej. Primorski jest autorem wstępu (s. 5--60) oraz komentarzy i bibliografii (s. 547-595).
·Tom IX, pod red. Angela Karalijczewa' i Weliczko W'lczewa, zawiera bajki
oraz anegdoty. Wybór 120 bajek (20 macedońskich), fantastycznych
i o zwierzę483).

�Recenzje, pn:eglqdy wydawnictw

i czasopism

375

tach, przedstawia
bogate tradycje ludowe Bułgarów i Macedończyków na tym
polu. W'lczew jest autorem wstępu (s. 5-77) oraz komentarzy (s. 473-534).
Bajki o ludziach i anegdoty zawiera tom X, zredagowany przez akad. P. Dinekowa. Pośród 3 LO tekstów 63 są macedońskie. Tom zaopatrzony jest wstępem
Dinekowa, który w sposób wnikliwy omawia ten gatunek utworów ludowych
(s. 5-51).
Jako współredaktor
występuje
etnograf bułgarski,
Stefana Stojkowa,
Która napisała komentarze do tych bajek (s. 606--651).
Tom XI, zredagowany przez nieżyjącą już profesor Uniwersytetu
Sofijskiego,
Cwetanę Romanską, oraz E. Ognjanową, zawiera 285 klechd i legend ludowych,
\V
tym 66 macedońskich. Autorem wstępu jest Romanska (s. 5--46), komentarzy
(s. 415-50:3) Ognjanowa.
Kolejny XII tom zawiera ponad 15000 krótkich utworów ludowych - przysłów, przypowieści, zagadek, wśród których pokaźną część, bo ponad 4000 pozycji
zajmują utwory macedońskie. Wyboru utworów ludowych dokonał Cwetan Minkow, który jest redaktorem tomu oraz autorem wstępu (s. 5-59). Utwory są różnorakie, ułożone według klasyfikacji dolconanej przez pisarza bułgarskiego a zarazem wielkiego wielbiciela i zbieracza utworów ludowych Petki R. Sławejkowa. W układaniu zagadek Minkowowi pomagała E. Ognjanowa, która wybrała
najlepsze i naj ciekawsze utwory tego gatunku ludowej kultury duchowej.
Ostatni, XIII tom, zredagowany przez Rajnę Kacarową, El. El. Stoina, N. Kau[mana, T. Bojadiijewa i D. Osinina zawiera teksty i melodie 731 różnorodnego gatunku pieśni ludowych, z których 46 to teksty macedońskie. Wstęp, omawiający
cechy muzyki ludowej, napisała Kacarowa (s. 5-44). Tenże wstęp wydrukowano
w języku angielskim (s. 45--62).
Idea wydania całego zbioru zrodziła się w łonie Komisji Folklorystycznej przy
Związku Pisarzy Bułgarskich. Zamierzenia jej zostały zrealizowane m. in. dzięki
pomocy, jaką ukazali folkloryści bułgarscy oraz pl'acownicy Bułgarskiej Akademii
Nauk. Decyzja wydania tomów zapadła w roku 1960 i począwszy od następnego
roku, w którym ukazały się pierwsze cztery tomy, do roku 1963 oddano do rąk
czytelnika zaplanowanych 12 tomów.
Edycja ta - poza ostatnim XIII tomem - zawiera 2466 pieśni (z których 347
to utwory macedońskie),
430 bajek
(83 macedońskie),
292 klechdy
i legendy
(66 macedońskich)
należy do ciekawych pozycji folklorystycznych.
Włączenie jednak utworów macedońskich do folkloru bułgarskiego można potraktować jako ujemną jej stronę.
Grono redaktol'ów, które dokonało wyboru utworów ludowych, włożyło wiele
pracy dla przezwyciężenia wszystkich trudności, na jakie napotyka się zazwyczaj
w podobnych opracowaniach.
Redaktorzy
musieli bowiem przekartkować
wiele
wydanych dotąd zbiorów pieśni, bajek i innego materiału folklorystycznego oraz
"przeorać" wszystkie zbiory rękopisów przechowywanych
w archiwach
bułgarskich.
Szczególnie starannie, jak już powiedziano, opracowane są komentarze. Przy
każdym utworze podano miejsce jego pochodzenia, imię i nazwisko informatora
i zbieracza, bibliografie zbioru względnie czasopisma, w którym utwór zostal ogłoszony po raz pierwszy, sygnaturę teczki archiwalnej itp. Poza tym badacz znajdzie
tu krótkie dane o postaciach historycznych lub bohaterach epickich występujących
w utworach,
warianty
poszczególnych
tekstów
poetyckich
bądź prozaicznych.
Często podawany jest cały tekst odpowiedników lub przynajmniej
duży fragment.
W komentarzach
tych czytelnik znajdzie także objaśnienia poszczegółnych fragmentów.

�37G

. Recenzje, przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

Niełatwa była praca redaktorów i przy wyborze tekstów, bowiem różne mogfl
być upodobania. Jeden lubi zwartą treść, inny bardziej poetycką. Również niemalo trudności mieli oni w Pl"zygotowaniu tych tekstów do druku, w większości
wypadków spisane były one bowiem przez niedoświadczonych
zbieraczy. Sporo
tekstów roiło się od błędów językowych (nie zawsze przekazywana
była przez
zbieraczy gwara tekstu) itd. Redaktorzy pokonali wszystkie te trudności i przekazali badaczom folkloru bułgarskiego i macedońskiego cenną pozycję, jakich brak
w innych krajach. Toteż utwory te, stanowiące wyselekcjonowany
zbiór wszystkich gatunków folkloru obu narodów słowiańskich, służą w pełni pracom naukowym w tej ważnej dziedzinie kultury duchowej.
Kole

Ethnologia

Slavica,

t. II: 1970, Bratislava

Simiczijew

1971, ss. 304.

Drugi tom rocznika słowackich et.nografów i folklorystów, pOswlęconego kulturze ludowej Słowian, zawiera łącznie 12 artykułów o różnej tematyce oraz w dziale "Recensio librorum" - dwie recenzje pozycji książkowych i 11 przeglądów czasopism.
Vaclav Frolec (Brno) w artykule Die gemeinsamen und differenzierenden
Elemente in der Volksbaukunst
des Donaugebietes przedstawia
z pomocą 35 ilustracji
i 6 map różnice i podobieństwa w budownictwie ludowym obszaru naddunajskiego, badając proces rozwoju kulturalnego
narodów zamieszkujących
tę część zróżnicowanej pod wieloma względami Europy, złączoną wspólną rzeką. Jako najstarszą warstwę kulturową doc. dr V. Frolec przyjąl ziemianki, tj. obiekty porównywalne z dokumentami
archeologicznymi.
Analiza przestrzenna
i chronologiczna
składników budownictwa - materiału budowlanego zależnego od naturalnych zasobów środowiska rozplanowania
budynku mieszkalnego, konstrukcji i spadu dachu, sposobu zabudowy zagród, systemu ogrzewania, kuchni itd. pozwala dostrzec
cechy wspólne i odrębności zarówno pod względem intensywności rozwoju u poszczególnych narodów (najprostsze formy zachowały się w dolnej przybałkańskiej
części obszaru naddunajskiego),
jak też w charakterze
odrębności kulturalnych
i in. Tradycyjny dom wiejski na tym obszarze - wnioskuje autor - ma jednak
wiele cech świadczących o znacznej kulturowej całości tego obszaru, będącej rezułtatem wielostronnych
wzajemnych
wpływów. Szkoda, że w swych rozważaniach autor pominął obszerną pracę T. Wróblewskiego Wspólne elementy w ludowych kulturach
środkowej
Europy (Poznań, 1964), omawiającą
m. in. poruszoną
problematykę.
Olga Ganckaja, Natalia Gracianskaja
(Moskva), Zur Typologie des volkstiimlichen Wohnhauses
bei den Westslawen.
Autorki omawiają swe badania w pokrewnej dziedzinie. W wydzieleniu
typów zachodniosłowiańskich
domów mieszkalnych przyjęły za poqstawę najnowsze zasady klasyfikacji obiektów, tj. rozwój
planu wewnętrznego i odrębności systemu ogrzewania. Jednak zarówno w analizie
porównawczej
tradycyjnych
form mieszkania chłopskiego, jak też w wypracowaniu jednolitej ich typologii trudność stanowi - jak stwierdzają
autorki - problem chronologizacji
obiektów. U każdego narodu słowiańskiego
okres rozpow-

�Recenzje,

przegl.q&lt;1y

wydawnictw

i c;z:asopisnl

'J.'; 'I

'-'II

szechnienia sit; poszczególnych form budownictwa
był inny z rozmaitych
przyczyn, np. w Polsce działały trzy różne systemy administracyjne
w czasie zaborów.
l mimo, iż niwelacja tradycyjnych
form wiejskich pod wpływem miasta spowodowała bardzo duże zmiany w kulturze materialnej
wsi, zwłaszcza w okresie jej
nasilenia (najwcześniej, bo już w XVIII w. zaczęła się w Górnych Łużycach), do
dziś istnieje duże bogactwo form tradycyjnych oraz regionalnych odrębności w stosowaniu materiałów, technik itd. Autorki wydzielają 6 typów chłopskich domów
mieszkalnych w zachodniej Słowiańszczyźnie:
dwa wąskofrontowe
z asymetrycznym planem i ogrzewaną bądź nie ogrzewaną sienią oraz cztery szerokofrontowf',
w tym dwa z symetrycznym planem i sienią 'chłodną bądź ciepłą i dwa z planem
asymetrycznym, również z sienią chłodną lub ciepłą.
Miriam Stara-Moravcova
(Praha), Tools for Processing Spinning Fibers among
Western and Easter Slavs in the Early Historical
Period. W oparciu o liczny materiał drewniany zgromadzony przez archeologów w toku systematycznych
badal'!.
osad zachodnich i wschodnich Słowian z wieków IX-XIV autorka przedstawia narzędzia do obróbki włókna roślinnego i runa zwierzęcego oraz inne przyrządy służące do wyrobu przędzy itd. i dochodzi do wniosku, że narzędzia używane w tym
okresie w Polsce i u wschodnich Słowian odpowiadały północnoeuropejskim,
zaś
w Europie zachodniej były one bardziej rozwinięte. Zbiór narzędzi z okresu średniowiecza wskazuje na nie pokrywanie się granic linearnych i chronologicznych
rozpowszechnienia
pojedynczych odmian ich form, znanych w okresach późniejszych, aż do naszych dni.
Anna Kowalska-Lewicka
(Łódź) w artykule La production
traditionnelle
du.
beurre en Pologne obszernie i dokładnie opisuje technologię polskiego maślarstwa.
Bazą źródłową są materiały archiwalne
i terenowe z lat 1870-1968 oraz starsze
druki. Opis zawiera wszystkie fazy technologiczne - udój i mieszanie mleka od
różnych gatunków zwierząt, cedzenie go, zbieranie śmietany, sposób wyrobu masła,
użytkowanie
produktu
w celach spożywczych, leczniczych, kosmetycznych
i in.
Marginesowo o handlu masłem i sposobach użytkowania
produktów
ubocznych.
Opis narzędzi i sprzętu wzbogacony terminologią ludową. Artykuł omawia zarówno maślarstwo grup nizinnych, jak i górskich. Na uwagę zasługuje interesujący
dobór 28 ilustracji.
Mirko Barjaktarović
(Beograd) w Land Baulks among the Serbs omawia
własne materiały opublikowane wcześniej w książce O zemljisnim
medjama u Srba
(Beograd, 1952). Z miedzą polną - pisze autor - jako granicą oddzielającą indywidualne gospodarstwa rolne lub obszary dworskie czy wsie wiąże się bardzo dużo wierzeń i zwyczajów. Ale nie tylko to. Po wyzwoleniu Sel'bii spod okupacji tureckiej (początek XIX wieku) problem granic gruntowych uległ zaostrzeniu wskutek nowych podziałów ziemi, i miedza, a właściwie
poszanowanie
autorytetu
trwałych znaków granicznych, stało się zjawiskiem społecznym lub nawet politycznym. Rzeczą charakterystyczną
było łagodzenie i rozstrzyganie
sporów granicznych według dawnego zwyczaju przez zespoły starszych, poważanych mieszkańców wsi. Po drugiej wojnie światowej ziemię uspołeczniono i miedze zatraciły
dawne znaczenie.
Jan Podolak (Bratislava), Uralte Arten des Feuerbereitung
bei den Hirten des
Karpatengebietes,
przedstawia interesujące wyniki swych badań terenowych w Słowacji, Zakarpackiej
Ukrainie i Rumunii nad dawnymi sposobami niecenia ognia,
praktykowanymi
przez pasterzy karpackich.
Autor zwraca szczególną uwagę n;]
funkcję' tzw. "żywego ognia" mającego znaczenie w kulturze
duchowej
ludu.
"Zywy ogień" zachował się już tylko jako tradycja u pasterzy w związku z prakty-

�Recen,je.

przeglqdy

wydawnictu)

; czasopism

karni magicznymi. Dawniej był nieoddzielną częścią kultur'y rolniczej. Najstarsze
sposoby niecenia ognia: tarcie drewna o drewno, kamienia o kamień lub krzemienia o metal, dotrwały w Karpatach aż do lat trzydziestych naszego wieku.
Jan Komorovsky
,(Bratislava), Kaukasische Parallelen der Beg7'ćibnis-Geb1'uuch'!
von Crna Gora (Montenegro).
W nawiązaniu do Kultury
ludowej Slowian K. Moszyńskiego, autor pogłębia własnymi badaniami studia nad obrzędowością pogrzebową. Stwierdza m. in., że wspólne ludom Bałkanu i Kaukazu były przejaw\'
smutku po śmierci bliskich osób, jak np. lamenty (odbywano je także nad częściami ubioru lub broni, a treścią lamentów bywały losy i zasługi zmarłego), śpiewy
żałobne we wspólnym kole, kaleczenie sobie twarzy, targanie włosów, bicie się
mężczyzn pięściami po głowie itp. Wspólne także były uczty przy katafalku.
U wschodnich Słowian tradycyjne obrzędy pogrzebowe zachowały się do ostatnich
czasów i możliwość ich porównawczego
badania, jak też poznawania odpowiednich obrzędów na Kaukazie, pozwala rozwiązać wiele problemów bałkańskiej kultury ludowej.
P. G, Bogatyrev (Moskva) w artykule Improvisation
et nOl'mes des procedes
artistiques

sur

Ie materiel

des histoires

du XVIII

siecle, des inscriptions

dans des

et Foma ukazuje
formy improwizacji i artystycznego przekazu treści tradycyjnych. P. G. Bogatyrev
przyjął za podstawę rozważań pieśni, bajki, powieść XVIII-wieczną
i inne materiały o znanych niemal w całej Europie postaciach Jeromie i Fomie. Badania
wykazały,
że wykonawcy
utworów
folklorystycznych
(zarówno plesnlarze, jak
i bajarze) improwizują treść i tworzą nowe warianty zamieniając słowa, lecz bezbłędnie i wiernie naśladują normy środków artystycznych swych pmdziadów. Powstanie utworów o Jeromie i Fomie autor datuje w XVII w. (zapisy tekstów
pieśni pojawiły się w zbiorze Sokołów na początku XX w.). Na uwagę zasługuj;.\
także zdolności improwizatorskie
przepisywaczy powieści o Jeromie i Fomie, którzy tak samo jak wykonawcy utworów nie nal'uszali wzorów wydanych drukiem
i rozpowszechnionych.
Orest Zilynskyj (Praha), Das ostslawische volkstiimliche
Spiel "Drache-Enterich".
Zabawa ludowa w "Jaszczura" albo "Kaczora", znana od póżnego średniowiecza w folklorze wschodnich Słowian, wiąże się z istniejącym niegdyś rytualnym wyborem dziewczyny na żonę. Z biegiem czasu zabawa uległa istotnym zmianom, chodziło o grę erotyczną wyobrażającą
poprzez formy tekstowe i ruchowe
wyładowanie
popędu płciowego. Stare dokumenty językowe, zwłaszcza z Polski,
oraz detale tekstowe niektórych wariantów
umożliwiają identyfikację aktorskiego
jaszczura ze smokiem, którego głównym zadaniem było porywanie i gwałcenie
dziewcząt. Odległe echo tej zabawy przejawia się we wschodniej Słowacji.
Dagmar Klimova (Praha), Les guerres turques dans les narrations populaires.
Les legendes historiques.
Catalogue. Jest to pierwsza część wielodziałowego katalogu prozaicznych tekstów ludowych (historycznych powieści i legend) na temat
wojen z Turkami. Katalog powstał na podstawie wypisów z literatury i archiwów
rękopiśmiennych
towarzystw
ludoznawczych
w Bmtysławie,
Brnie, Ljublianie
i Zagrzebiu z uwzględnieniem materiałów muzealnych w Wiedniu, atlasu ludowego
w Bonn, archiwum prozy ludowej w Marburgu i Gottingen, w Berlinie, Instytutu Badań Literackich PAN w Warszawie, a także w oparciu o własne badania
i zbiory terenowe na Morawach, w zachodniej i południowej Słowacji, wśród Słowaków na Węgrzech oraz o zbiory terenowe V. Gasparikovej, M. Kosovej, J. Michalka i B. N. Putilova, którzy nadesłali je na podstawie ankiet autorki. Katalog
uwzględnia
także teksty o Tatarach,
Kurucach
i Psiogłowcach
(w
Czechach).
images

Populaires

(louboks),

des contes

et chansons

SU1' Ierioma

�Recen?je.

lJn:efjlqclu

·wydawnictw

i

JIg

C?G.SOpiSl1l.

Oprócz treści autorka
wyszczególnia
charakterystyczne
motywy. Pierwsza
część
katalogu zawiera 300 tematów wraz z komentarzami.
J. O. Dzendzelivśkyj
(Uzhorod), Uber das Problem des Linguistisch-ethnographischen Atlasses der Kultur
des Karpatengebietes.
Ogólne założenia atlasu językowo-etnograficznego
kultury
tzw. obszaru
karpackiego
przedstawił
autor
na
V Kongresie Slawistów w Sofii w 1963 1". W czasie dyskusji nad Etnograficznym
Atlasem Słowiańskim. Obecnie, przedstawiwszy
trudności w dziedzinie koordynacji
wysiłków językoznawców
i historyków z etnografami,
wynikające m. in. z różnorodności postaw i metod badawczych, prof. dr J. O. Dzendzelivśkyj proponuje rozważenie aktualnych
głównych problemów
atlasu, jak: dokładny podział obszaru
pod względem językowo-etnograficznym,
wyznaczenie
grup etnograficznych
i pogranicza kulturowego, określenie stosunku kultury karpackiej
(pojęcie to wymaga
dokładniejszego zdefiniowania)
do kultur narodów ukraińskiego,
rumuńskiego, słowackiego, czeskiego, polskiego i in. Zdaniem autora już dziś powinno się przystąpić do utworzenia
międzynarodowej
komisji atlasowej
i pod jej kierunkiem
zebrać i wydać material, ponieważ dialekty oraz zjawiska etnograficzne
ulegają
zanikowi.
S. 1. Bruk (Moskva), Prinzipien
der Zusammenstellung
regionaler
historisch-ethnographischer
Atlanten
in der UdSSR. Autor omawia dokładnie badania i prace atlasowe prowadzone przez Akademię Nauk ZSRR. Prace zmierzają w dwóch
kierunkach:
demograficzno-etnograficznym
historyczno-etnogr'aficznym,
o którym mowa w artykule. W ZSRR opracowuje się kilka atlasów. W 1961 r. ukazal
się atlas historyczno-etnograficzny
Syberii, w 1961 r. wyszedł 3-częściowy atlas
"Rosjanie
(odmienny typ atlasu), rozpoczęto już opracowywanie
etnograficzno-historycznych atlasów Ukrainy, Białorusi i Mołdawii, Bałtyku, Kaukazu, Azji Środkowej i Kazachstanu. Główne zasady zestawiania atlasów regionalnych,
to: przedstawienie zjawisk w rozwoju historycznym;
ujęcie ich w skali całego terytorium
w trzech granicach chronologicznych:
połowa XIX w., przełom XIX i XX w. oraz
połowa XX w. (razem 100 lat). Koordynatorem
prac jest stała międzynarodowa
komisja pod przewodnictwem
prof. dr B. Bratanića
(Jugosławia).
Kieruje
ona
również pracami przygotowawczymi
do sporządzenia
atlasów etnograficzno-historycznych poszczególnych kr'ajów Europy i innych krajów sąsiednich.
Medard

Arts et Traditions
Populaires. Revue trimestrielle
fran&lt;;aise. Annee 17, Paris 1969, zesz. 1-2, 3-4, ss. 3'94.

Tarko

de la Societe d'Ethnographie

17 rocznik kwartalnika
etnografii francuskiej
ukazał się w dwóch podwójnych
zeszytach zawierających,
jak zwykle, trzy podstawowe
działy: artykuły
(articles
de fond), komunikaty (Notes et materiaux)
oraz dział sprawozdawczo-informacyjny
obejmujący recenzje, kroniki i zestawienia
katalogowe - bibliografii
(blisko 800
pozycji), dyskografii, filmografii za rok 1968 oraz nabytków dzieł obcych w Bibliotece ATP. Omawiany rocznik zawiera materiały o różnorodnej
tematyce, z różnych regionów i obszarów społecznych historycznej
i współczesnej
Francji. Przeważa oczywiście tematyka folkloru i szeroko pojmowanej
sztuki ludowej, lecz nie

�380

Rccen:je.

pr::cgiąriy

wyrlawnict.w

i

cza,c,opis111

brak również prac z dziedziny kultur'y materialnej
oraz z pogr'anicza socjologii
Pominięte natomiast zostały rozprawy o charakterze teoretycznym.
Znamiennym rysem w treści rocznika jest wychodzenie autorów szeroko poza
tradycyjny krąg kultury chłopskiej i wkraczanie na obszary nie docenianej dawniej przez etnografów
kultury
mieszczańsko-proletariackiej
lub, mówiąc ogólniej - plebejskiej. Badania tego właśnie obszaru należą już - jak można sądzić
według publikacji - do stałego programu prac etnografów francuskich śmiało podejmujących
tematy leżące niejednokrotnie
na pograniczu zainteresowań
historii
sztuki lub socjologii. Omawiany rocznik zawiera kilka tego rodzaju pozycji. Największą z nich jest obszerne studium historyczno-socjologiczne
o życiu społecznym w Lille i towarzyszących
mu formach plebejskiej plastyki l.
Autorka tego dwutematycznego,
trochę niespoistego studium zajmuje się niektórymi zinstytucjonalizowanymi
formami
życia publicznego
mieszczańsko-proletariackiej społeczności dużego ośrodka przemysłowego w okresie wczesnego kapitalizmu, a następnie na tym tle omawia tWórczość Louisa Melino, najwybitniejszego w tamtych latach międziorytnika
lillejskiego. Lille, liczące w trzecim dziesięcioleciu XIX w. ok. 70 tys. mieszkańców, stanowiło już wówczas duży ośrodek
p1·zemysłu włókienniczego, a także tytoniowego i browarniczego. Zatrudnieni tam
robotnicy w połączeniu z liczną rzeszą rzemieślników i drobnego proletariatu stanowili silne ugrupowanie socjalne przejawiające
dużą aktywność społeczną i kulturalną, której dowodem była działalność licznych (w 1828 r. było ich 113) stowarzyszeń wzajemnej pomocy, mających na celu zabezpieczenie swych członków
od wypadków losowych. Skupiały one ludzi różnych profesji, gdyż ówczesne prawo
zabraniało tworzenia stowarzyszeń ściśle zawodowych. Jedynie włókniarzom, najsilniejszej w mieście grupie zawodowej, udało się - wbrew zakazom - stworzyć
kilka stowarzyszeń zawodowych będących zapewne zaczątkiem robotniczego ruchu
związkowego. Prócz tego działały również stowarzyszenia
o charakterze
sportowym, skupiające
przede wszystkim łuczników, kuszników i kręglarzy. Wszystkie
one miały własne regulaminy, sztandary, patronów i doroczne święta obchodzone
bardzo okazale; składały się na to uroczyste pochody z kapelami ludowymi, zabawy, wspólne uczty i śpiewy. Społeczność Lilie wytworzyła zatem bogate tradycje folkloru mieszczańsko-robotniczego
- jednego z najstal'szych w Europie.
Z tradycjami
tymi wiąże się twórczość wspomnianego miedziorytnika,
zaopatrującego miejscowe stowarzyszenia
w niewielkie obrazki-godła
odbijane na papierze i kolorowane.
Miały one kształt liścia i noszone były w dniach świąt
patronalnych
na kapeluszach
lub w butonierkach
przez członków stowarzyszeń.
Emblematy te wyobrażały postacie patronów oraz realia życia codziennego. W ten
sposób L. Melino stał się wyrazicielem tradycyjnej kultury środowiska wielkomiejskiego w okresie formowania się kJasy robotniczej. Pracę zamyka inwentaryzacja
kilkudziesięciu
zachowanych
emblematów
z krótkimi opisami ich formy i treści
oraz lista stowarzyszeń, o których była mowa.
Kulturze robotniczej (górniczej) tegoż miasta w Jatach późniejszych poświęcony
jest komunikat na temat Jilłejskich tradycji teatrzyków marionetkowych 2.
W kręgu podobnych zagadnień porusza się J. Cochin, piszący o specyficznym
gatunku "ludowej" grafiki przedstawiającej
"świat na opak" ". Autor omawia temat na podstawie kilkunastu zachowanych sztychów z XVIII i XIX w. z&lt;Jwiera.i&lt;;-

1 Elise Seguin, lmagerie et vie sociale a LilZe, Louis Melina 1790-1859,s. 179-232.
2 Pierre Soulier, Les marionnettes
Zilloises. Le theatre Louis et Gustave ue Boot,
3 Jacques
Cochin. Mondes a Z'envers, mondes a l'endro;t,
s. 233-257.

s. 2G7-~'f7.

�Rt'ccn:je,

jJr:eqląd,/1

w,ljclawnicttc

i c,:'Gsopis'm

:)~l

cych serie 'l-iti rycin, a przedstawiających
sceny zaskakujące niezwykłością sytuacji. Tradycyjnymi motywami są przedstawione na opak stosunki międzyludzkie,
w świecie zwierząt oraz w relacji człowiek-zwierzę. Autor zalicza te drukowane
przez popularne wydawnictwa
i rozpowszechniane
przez wędrownych
handlarzy
plansze do kręgu kultury ludowej ze względu na inspiracyjną rolę odbiorcy wiejskiego, do którego zbiorowej wyobraźni były one adresowane. Z tegoż kręgu wywodziła się zresztą ich tematyka (motywy polowania, rybołówstwa, ptasznictwa,
rolnictwa itp.). Na koniec autor próbuje' uczenie, acz nieprzekonywająco,
wyjaśnić
przyczyny zaniku omawianego gatunku anonimowej twórczości.
Pozycją dotyczącą zagadnień kultury ogólnej jest studium historyczne H. Tremaud na temat trwałości francuskich gier 4. Opierając się na źródłach pisanych -literackich (m. in. Rabelais, relacje podróżników), archiwalnych
(akta administracyjne i sądowe), wreszcie leksykograficznych
(encyklopedie zwłaszcza XVIII-wieczne, glosaria językowe) - autorka omawia rodowód, tło kulturowe i tradycje narodowych gier francuskich, przede wszystkim o charakterze sportowym, lecz
także i hazardowych. Stwierdza ona, że większość znanych do dziś gier i zabaw
wywodzi się ze średniowiecza, podlegając w ciągu wieków różnym przeobrażeniom. Niektóre z nich cieszyły się poparciem władz - np. gry o charakterze militarnym, jak łucznictwo, kusznictwo, strzelectwo - inne, uważane za grzeszne lub
niemoralne - jak np. gry hazardowe (karty, kości) lub brutalne (gra w pilkę poprzednik futbolu i rugby)
podlegały roznym ograniczeniom
i zakazom.
O trwałości gier i zabaw decydowały zresztą różnorodne czynniki, jak walory widowiskowe, moda, związek ze świętami lub porami roku, atrakcyjność towarzyszącego rytuału, wreszcie znaczenie magiczne, aktualne aż do XIX wieku. W ciągu
lat zmieniała się technika poszczególnych gier, lecz tradycje i reguły przetrwały
w świadomości zbiorowej; treść ideologiczna i społeczna pozostała niezmieniona.
Wiele gier zostało z czasem skodyfikowanych
i s[ederalizowanych
w postaci zawodów ogólnopaństwowych,
zbliżając się w tym do sportu. Niektóre przekształciły się w dyscypliny sportowe, takie jak golf, piłka nożna, rugby, tenis - zachowując równocześnie lokalnie swe pierwotne formy gier regionalnych. Ponadto do
dziś zachowało się wiele specyficznie francuskich gier regionalnych, np. prowansalskie, langwedockie i liońskie pojedynki nawodne"
pojedynki bretońskie, walki
byków w Landach i Langwedocji oraz szereg regionalnych odmian gry z kulami,
piłką itd. Niektóre tradycyjne gry francuskie zachowały więc żywotność wbr'ew
i mimo niwelującej roli kosmopolitycznego sportu.
Z kolei warto zwrócić uwagę polskiego czytelnika na interesującą
biografię
angielskiego folklorysty, Cecila Sharpa, omówioną w ATP przez E. Limeta ,:.
C. Sharp (1859-1924) był z wykształcenia matematykiem, następnie stał się nauczy·cielem muzyki, by wreszcie poświęcić się całkowicie zbieraniu ludowych pieśni
i tańców angielskich i amerykańskich. Jego droga do folkloru była zatem podobna
do tej, jaką odbył u nas O. Kolberg. Podobieństwo tych dwóch postaci uwidoczniłCl się i w tym, że Sharp podobnie jak Kolberg poświęcał na badania
wszystkie swe skromne środki nie dbając o zysk. Sharp był jednak nie tylko zbieraczem, lecz także teoretykiem folkloru i metodologiem. I te aspekty jego działalności wydobył z pracy i uwypuklił Limet, podkreślając obecną aktualność pogląTremaud.
Perennife des jeu]: Irarv·ois.
s. 259-2f;;:;.
5 Por. H. Tren1aud,
Les joule,'.,' lanqucdociennes,
ATP. R. 1G, 19fi8. s. 3-4G. nec. [w:1 •.Lud"
1972, t. 56. s. :lO9.
6 Eric Lin1et. A propos
(}'une hioqraphie:
CecU
Sharp,
his
life
ond
tVo r/;" (Lond'.&gt;n 1967).
4 Hel(~ne

S. 131-134.

�Recenzje.

przegląd-y

1.vyda.wnictw

j

czasopisrn

dów Sharpa. Z kilku wzmiankowanych
sformułowań
można się zorientować, że
omawiana
praca mogłaby dać polsl{iej folklorystyce
i etnomuzykologii
niejedną
cenną wskazówkę. Warto by ją więc przyswoić polskiej literaturze,
zważywszy
zwłaszcza, że teorie zagraniczne lepiej się u nas przyjmują niż rodzime, choćby
były identyczne.
Przechodząc do zagadnień tradycyjnej
kultury wiejskiej wymienić trzeba wyczerpujące studium z dziedziny kultury materialnej o zbieraniu i kruszeniu migdalów w Prowansji 7. Autor bardzo drobiazgowo opisuje caly proces technologiczny,
używane narzędzia,
organizację
pracy i stosunki społeczne oraz praktykowane
zwyczaje. Nie pomija również towarzyszących form folkloru zwi4zanych z uprawą
i przeróbką
migdałów, przytaczając
przysłowia, porzekadła,
pieśni, opisując gry
z migdałami i zabawki robione przez dzieci, wierzenia magiczne, wreszcie sposoby użytkowania migdałów (formy konsumpcji, wykorzystanie odpadów). Tak więc
ta wzorowa pod względem metodologicznym praca ukazuje wszechstronnie lokalny
typ kultury związanej z uprawą migdałów i wykształconej
w regionie będącym
ś'vviatowym centrum ich produkcji.
Drugą pozycją dotyczącą kultury materialnej
jest ujęty historycznie komunikat
H. Raulina na temat młotów kuźniczych o napędzie wodnym, ich tl'adycji i rozwoju technicznego".
Urządzeń tych zachowa lo się we Francji tylko kilka; autor
opisuje jeden z zabytków - kuźnicę zachowan4 w Górnej Sabaudii.
Wreszcie sprawy folkloru. Tu odnotowujemy
kolejny artykuł z serii zapoczątkowanej w poprzednim roczniku ATP !I, poświęconej ludowym tal1com pirenejskim, a mianowicie J. M. Guilchera Les formes basques de la dan~e en chaine
(s. l-54). Kontynuując
swe rozważania
nad tańcami korowodowymi autor przenosi się obecnie do Kraju Basków, gdzie tradycyjny
repertuar
taneczny jest a raczej był bardzo bogaty. Omawiane formy branIe i farandole,
odznaczały
się w Kraju Basków wyjątkową rozmaitością rozwiązań choreotechnicznych
(drobiazgowo przez autora opisanych) oraz interesującym
kontekstem
uwarunkowań
społecznych i kulturowych.
Obecnie tańce te zachowały się już tylko w pamięci
nielicznych jednostek i w kilku nieoryginalnych
wersjach folklorystycznych.
Z kolei folklorem slownym zajmuje się Ch. Joisten, opisujący na przykladzie
pewnej
narratorki
ludowej mechanizm
międzyregionalnej
dyfuzji wątków literackich l0. Pozostale pozycje rocznika są drobnymi przyczynkami
na temat sztuki
ludowej, m. in. o kapliczkach nadrzewnych w północnej Francji i o dekoracyjnych
dachówkach
we Wschodnich
Pirenejach.
Nas mogą natomiast
zainteresować
(wprawdzie ubogie) polonica zawarte w omawianym
roczniku: wykaz nabytków
dzieł obcych podaje 2 polskie pozycje - Atlas Polskich Strojów Ludowych, zeszyt
orawski,
oraz katalog
wystawy
ikon warszawskiego
Muzeum Etnograficznego.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że pozycje polskie trafiają do Biblioteki ATP najzupełniej przypadkowo
i absolutnie nie odzwierciedlają
naszego r~;nku wydawniczego w zakresie etnografii.
Bogu~lalV

Linette

7 Charles Galtiel'. De ta rćcolte
au ca:::sage
cles runan(lcs
en .Alpillcs
et Crau,
s. 55-93, fot.
s łlenri RauEn. Note sur [es 1nartinets.
s. D5-10(.i.
g Por.
ATP, R. J6, 1968, S. 259-292.
Rec. [w:1 .•Luc!"
J972,
t. 51;. s. :309-3J1.
10 Charles Joisten,
Un cas (Je Tnigration
de contes populaire.o..;: (ill- LanUIl(,([()(:
(lU Dllllpl/ine.
S. 279-2BIl.

�Recenzje,

Osterreichische

Zeitschrift

przeglądy

wyda.wnictw

fur

Nowa Seria t. 25, ogólnego
Verein flir Volkskunde.

Volkskunde.

t. 74. Wiedeń 1971, z. 3--4. Wydawnictwo:

i czasopisnt

38:5
zbioru

Profil tematyczn~· dwóch ostatnich zeszytów recenzowanego rocznika potwierdza w dalszym ciągu sygnalizowaną
wcześniej tendencję
publikowania
w nim
tego, co aktualnie wpływa do redakcji, bez jakiegokolwiek
doboru i ukierunkowania. Drukowane prace, z jednym wyjątkiem, mają tym razem charakter raczej
materiałowy.
Przysłowiowym
rodzynkiem,
notabene
bardzo interesującym,
jest
artykuł Heda Jason, Volkskunde und Computer - eine Auseinandersetzung
(z. 3).
Autorka sygnalizuje w nim, w oparciu o bogatą literaturę światową oraz własne
doświadczenia, korzyści jakie może oddać komputer w badaniach etnograficznych.
Można go wykorzystywać,
zdaniem Jason, przy zbieraniu bibliografii,
zwłaszcza
przy obecnym zalewie literatury, dalej - zestawieniu danych źródłowych o identycznej lub podobnej treści, Łącznie z dokonywaniem obliczeń statystycznych. Komputer może wreszcie sŁuż.vć, według autorki, nawet przy wypracowywaniu
problemów badawczych, zwŁaszcza historyczno-geogl·aficznych.
Przy jego pomocy można
w końcu prowadzić na bieżąco rejestr kart archiwalnych
dotyczących zabytków,
rycin, diagramów i map. W sumie zachęcające informacje.
Tradycyjnej
kultury społecznej, a w szczególności zwyczajów prawnych,
dotyczy krótka l"Ozprawka Herrnanna Steiningera, Die Prechel als Strafmittel
im niederosterreichischen
Viertel
ober dem Wi.enerwald
(z. 3). O stosowaniu kary pręgierza Steininger informuje Skl·ótOWO,na podstawie zebranych przez siebie danych
źródłowym z XVI-XVIII \Y. Podaje miejsca stawiania po wsiach i miasteczkach
pręgierzy, m. in. przed koś·cielnymi drzwiami, na rynku, ·cmentarzu. Ustala także
rodzaje przewinień
względnie
przestępstw,
za które stosowano karę pręgierza.
Autor nie pokusił się o ustalenie genezy powołania do życia tej instytucji prawa
zwyczajowego, jak i pl"Zyczyn jej zaniku.
Komunikat Karla Fiala, Freundschajt.
Uber Freunde und Gefreunde im Lande
Salzburg (z. 4) jest jego odpowiedzią na ankietę przesłaną mu przez Towarzystwo
Ludoznawcze w Wiedniu. Dotyczyła ona definicji i zastosowania terminu "przyjaźń", rozumianego
jako swego rodzaju formy współżycia pomiędzy krewnymi
i znajomymi. Inicjatorom
ankiety chodziło o uzyskanie odpowiedzi na temat definicji oraz na pytania - na czym polega przyjaźń w życiu codziennym danej społeczności lokalnej. Zdaniem Fiala, w środowisku salzburskim pod tym terminem
przyjaźń rozumie się: wzajemne odwiedzanie się, uczestniczenie w uroczystościach
rodzinnych (chrzcinach, I komunii, '.veselach, pogrzebach) oraz świadczeniu sobie
nawzajem różnego rodzaju usług. Odpowiedź informatora nie ogranicza się do prostych odpowiedzi. lecz poparta jest w każdym punkcie licznymi bardzo ciekawymi
przykladami różnych form przyjaźni.
Kolejni.) pozycję stanowi wzmianka Wernera Heimerl, Absperren als Brauchtum bei der Goldenen Hochzeit in Obersteiermark
(z. 3) z zakresu zwyczajów weselnych. Autor opisując przebieg uroczystości obchodu złotych godów pożycia małżeńskiego, zwraca szczególną uwagę na występy przebierańców.
Jednym z nich
jest zwyczaj zatrzymywania
jubilatów, podobnie jak i nowożeńców, przy na poczekaniu zrobionym plocie. Przy tej okazji nawiązuje się wesoly dialog, który kończy
się obdarowaniem zatrzymujących.
Kulturę duchową reprezentuje
artykuł Theodor·o.s Vlachos, Geister UM Diimonenvorstellungen im siidosteuropiiischen
Raum griechischer Sprachzugehorigkeit
(z. 3).
Daje on przegląd różnych występujących w kulturze wsi i miasteczek Grecji irracjonalnych postaci - duchów i demonów. Opierając się na bogatej literaturze oraz

�38J

Recen.zje,

przeglądy

lvydawnictw

i

cUlsopism

własnych badaniach, autor staral się zrekonstruować rozwój historyczny oraz stan
c.zisiejszy demonologii. Vlachos wyróżnił kilkanaście
grup demonów oraz złych
duchów (Neraides, Wrikolakes, Anaskelades, Lamies, Telania, Kalikantzari, Strigles,
Gorgone, Gello, Empousa, Wrachnas, Aerika, Drimes, Koutzo), podobno szkodzących
ludziom, zwierzętom i roślinom. Analizując każdą grupę omówił kolejno: pochodzenie oraz warianty nazw, miejsce występowania postaci (w wodzie, powietrzu,
ziemi, drzewie), rodzaje demonów pod którymi występują, czas ukazywania się,
skutki oddziaływania oraz środki zaradcze. Szkoda, że autor ograniczyI się tylko
do przeglądu, a nie dał monograficznego opracowania. Niektóre z omawianych demonów, jak np. Wirkolak, są odpowiednikiem naszego wilkołaka.
Następne pozycje, to w swej większości krótkie komunikaty.
Pierwszy Margit Grohsl, Das Symbo~ des Lebensbaumes
auf Sparbehiiltern
(z. 4), informuje
o umiejscawianiu
stylizowanych wzorów symbolicznego drzewka życia na skarbonkach i woreczkach do pieniędzy. Umieszczony na tego rodzaju obiektach pomnaża i przysparza pieniędzy. Kolejny - Augusta Sutter, Zu den Sagen aus Trofaiach
(z. 3), podaje krótką wzmiankę na temat opowiadań o tzw. Wildfrauen, tj.
swego rodzaju "złych kobietach" - czarownicach. Następne dwa - Emila Schneeweisa, specjalisty od etnografii religii, dotyczą tym razem sztuki sakralnej. Pierwszy z nich, krótszy, pt. St. F~orian a~s So~datenpatron,
przedstawia opisy dwóch
szerokosłupowych kapliczek przydrożnych zawierających napisy, świadczące o kulcie św. Floriana jako patrona żołnierzy. Drugi, ZUl' re~igiOsen Vo~kskunde des
siidlichen

Stadtrandes

von

Wien.

Die

Bi~dstOcke,

Kreuze

und

Wegsiiulen

von

Ober-

jest swego rodzaju sprawozdaniem z badań terenowych, do którego dolączono odręcznie wykonane ryciny. Autor opisuje znajdujące się na przedmieściach Wiednia przydrożne krzyże, kapliczki i kapliczki słupowe.
Dane o każdym zachowanym obiekcie uwzględniają: genezę postawienia figury, fundatora, konstrukcję, wystrój i obecnego opiekuna. Wymienione kapliczki stanowiły
kiedyś nieodzowny element kultowy wsi. Obecnie są jednym z niewielu reliktów
tradycyjnej
kultury ludowej znajdujących
się w obrębie dużego ośrodka miejskiego. Poruszona tamże problematyka
wchodzi, zdaniem autora, w zakres tzw.
etnografii wielkiego miasta (GTosstadtvolkskunde).
W recenzowanym roczniku wyczuwa się, zarówno przy lekturze poszczególnych
prac jak i zamieszczonych w nim recenzji, duże zainteresowanie etnografią religii.
Dział ten zajmuje w etnografii austriackiej ważną pozycję, w przeciwieństwie de
naszej, w której jest raczej pomijany. Warto więc. chociażby z tego względu, zapoznać się bliżej z zawartością ostatnich zeszytów.

und

Unter~aa

sowie

Rothneusied~,

Walerian

Sobisiak

Prace
Etnograficzne.
"Zeszyty Naukowe Uniwersytetu
Jagiellońskiego"
ków 1971, t. XXI-XXIII. z. 5. Nakładem Uniwersytetu Jagiellońskiego.

(Kra-

W ostatnim zeszycie znajdujemy bardzo ciekawy zestaw 6 prac o dość zróżnicowanej tematyce. Pierwszą z nich jest Andrzeja Wali górskiego, Kierunek
ewolucyjny
w etnografii
(1860-1890),
następną
Jana Bujaka. Znaczenie
regionalizmu
i krajoznawstwa
d~a rozwoju
muzeów
i zbiorów
etnograficznych,
dalszą Bogdany

�380
Pilichowskiej. Z l1i.~(orii nauk etnograficznych
we WIoszech, kolejną Ewy Niehorskiej, Z badali nad J~1.il(ll1'(f:ludową Sląska CieszYl!skiego, piątą Mieczysława Gładysza. Chlopski kalendarz ideograficzny
i wreszcie ostatnią Ewy Krasińskiej, Wiedza ludowa

(J

(jlciJach i jej znac:::enie dla pl'aktyki

l'olniczej.

Artykuł A. Walig{lrskiego bardzo wnikliwie i wyczerpująco
zaznajamia
czytelnika z l;icrunkiem ewolucyjnym.
Temat jest, moim zdaniem, doskonale opracuwany. Artykuł informuje o podstawowych założeniach teoretycznych oraz o największych
ctnognfad1-ewolucjunistach
podanego
w tytule
okresu.
Praca
jest
dalszą informacją doLycząq przeglądu ruzwoju nauki - etnografii i antropologii.
Doniesienie J. Bujaka
przedstawia
rozwój regionalizmu
krajoznawczego
ze
szczególnym podkreśleniem
ruchu krajoznawczego
w Karpatach,
Tatrach, Pieni. nacho Ruch ten mial wg autOl·a dwa aspekty: naukowy i artystyczny. Bujak podkreśla wielki wkład pracy działaczy ruchu krajoznawczego
i Towarzystw Krajoznawczych. ZWl·aca uwagę na współczesne poglądy dotyczące istoty krajoznawstwd
i regionalizmu, które warle sc~rozpropagowania.
B. Pilichowska podaje w swej pracy krótki przejrzysty, chronologiczny przegląd rozwoju nauk etnograficznych
we Włoszech począwszy od drugiej połowy
XIX w. do czasów nam wspólczesnych. Wymienia wybitnych naukowców, którzy
wnieśli sw(ij wkład do historii rozv.roju tej dyscypliny, podaje także warunki
rozwoju etnografii w poszczególnych latach. Zwraca również uwagę na wyraźny
podzial naukowców na etnologów i antropologów kulturowych,
jaki zaznaczył się
w drugiej polowie XX wieku. Praca daje raczej ogólny tylko pogląd na rozwój
tej nauki we Włoszech. Przybliża ją jednak polskiemu czytelnikowi, który nie ma
możności bliższego poznania etnografii włoskiej,
Z pracy E. Niehorskiej dowiadujemy
się o stanie badań nad kulturą ludową
Sląska, a zwłaszcza () zt"óżnicowaniu wewnątrzregionalnym
pod względem administracyjnym,
terytorialnym,
językowym i etnograficznym.
Praca jest swego rodzaju przegl&lt;j(1l'rn dorobku etnograficznego tego regionu Polski.
Artykuł M. G laclysza wpnJwadza czytelnika w malo znaną problematykę
kalendarzyobrazkowych.
Autor przedstawia konstrukcję i symbolikę kalendarza sporZ'ldzonego pl·zez ciJlOIJa-anall'abetę. Kalendarz
mial służyć do celów gospodarczych. Eksponat przechowuje sic: obecnie w Muzeum w Cieszynie. Według autora,
je.;t on Wil'lk'l rzadkością w skali europejskiej. M. Gładysz podaje m. in. miejsce
i czas powstania kalendarza, technikę wykonania, system rachuby czasu, adnotacje
zjawi&lt;;k meteorolugicznych
i astronomicznych.
Pracę ilustrują
interesujące
ryciny.
Ciekawym przyczynkiem do wiedzy ludowej o glebach jest wystąpienie E. Krasińsldej, stanowi&lt;\ce fragment więk'&gt;zej rozprawy naukowej na temat Tradycyjne
i nowoczesne źródło omz środki przekazywania
i upowszechniania
wiedzy rolniczej
w Małopolsce południowej
w d1'Ugiej polowie XIX i XX w. Autorka na podstawie
wywiadów prz(·~pr(Jwaclzony('h na Polskim Spiszu i w Limanowskiem
określa rozwój hisluryczny wiedzy ludowej z dziedziny klasyfikacji gleby. W swoich rozważaniach wykorzystała
także źródla z X:VII i XVIII wieku. Z przeprowadzonej
przez ni,! analizy wynika, iż zarównu w minionych wiekach, jak i w obecnej dobie
za kryleri um klasy fikacji gleby lud przyjmuje nadal jej skład mechaniczny, który
łączy z warunkami
ekologicznymi. Właściwości gleby określa ponadto na podstawie znajomości roślin na niej rosnących.
Czasopismo "Pmce Etnograficzne"
jest przeglądem wartościowych
prac ośrodka krakowskiego.
Aldona
25 -- LucI.

t. LVII

Rudzka

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10580" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10558">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/980dbbd89ac039dc3220ee23b4129434.pdf</src>
        <authentication>94146c5744ffcf1bb2670bb3ad748165</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125984">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1445</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125985">
                <text>1973</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125986">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1337</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125987">
                <text>In memoriam/ LUD 1973 t.57</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125988">
                <text>LUD 1973 t.57,s.399-406</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125989">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125990">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125991">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="125992">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125993">
                <text>VI.

I

N

M

E

M

o

R

I

A

M

Lud, t. 57, 1973

TADEUSZ WROBLEWSKI
WSPOMNIENlE

(1914-1972)

POSMIERTNE

W dniul~
lipca 1972 roku zmarł w Poznaniu jeden z najbardziej
znanych
i popularnych
w Wielkopolsce etnografów, docent dr Tadeusz Wróblewski. Znali
go wszyscy radiosłuchacze
z coniedzielnych audycji, w których swobodnie, w gawędziarskim
stylu, wolnym od ciężkiej uczoności, omawiał niby pospolite, ale
charakterystyczne
zjawiska kulturowe. tłumaczył ich sens i uczył patrzeć na nie
jako na dokumenty
wiecznie zmiennego
życia. Byl najbardziej
"poznańskim"

ze wszystkich poznańskich etnografów. Urodził się w Poznaniu 10 lutego 1914 roku.
Tu chodził do szkoły i uzyskał w r. 1933 w Gimnazjum im. Karola Marcinkowskiego
świadectwo maturalne. W 1'. 1936 podjął w Poznaniu pracę w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i zapisał się na studia etnograficzne. Przerwała je wojna i wy-

�400

1n Hł(:morianć

siedlenie do Ostrowca Świętokrzyskiego. Po powrocie do Poznania kontynuuje studia, pelniąc równocześnie
funkcje
asystenta-wolontariusza.
Zajęcia \V Katedrze
Etnografii wypełniały mu cały wolny czas poza godzinami urzędowania w Zakładzi'2
Ubezpieczel1 Społecznych, gdzie zarobkowo nadal pracował do r. 19!)O.
Roboty w Katedrze Etnografii bylo wtedy sporo. Należało po wojnie wszystko
organizować od nowa. Pomagał więc profesorowi Frankowskiemu
przy re;lytuow:\niu katedry. Szczególnie dużo wysiłku wlożyl \V gromndzenie księgozbioru, urqdzanie pomieszczeri Katedry i zdobywanie najniezbt~dniejszych
:;prz(:lów. Przsllużają się więc studia Wróblewskiego. KOliczy je w r. 1048 dyplomem magistra ril,)zofii "w zakresie antropologii,
etnografii
z etnologią i prehistorii".
W I'. 19~O
uzyskuje w Katedrze etal sLarszego a'iystenta i odtąd może bez reszty zaj'lć siq
pracą naukową. IN 1'. 195:) awansuje na stanowisko adiunkta. W trzy lata później
doktoryzuje się na podstawie pracy Chlopski dom w Wielkupolsce
-- jego rozwój
i p1·zeobl'ażenia. W'reszcie w r. 1964 uzyslmje na Uniwersytecie
im. A. Mickiewicza
w Poznaniu stopiel1 naukowy docenta. Tematem pracy habilitacyjnej
były Wspólne
elementu
w ludowych
ktllturach
środkowej
Europy.
\V trzy Jata później powierzono mu w Katedrze UAM kierownictwo Zakładu Folklory:;Lyki.
Wróblewski należał do naukowców, którzy nie gromadzili wiedzy na własny
tylko użytek, dlatego lubił zajęcia dydaktyczne. Dawały mu one okazję do przekazywania swoich osiągnięć badawczych młodemu pokoleniu etnografów, do wdrażania studentów w dyscyplinę naukową. Dba! o rzeczow4 treść i staranną [orm,~
wykladu. Lubil rzetelną robotę i tylko taką ceni!. Sam starał się pracować rzetelnie,
nie tylko w zakresie swej dyscypliny, ale r6wnież na odcinku społecznym w Związkach
Zawodowych
czy organizacjach
naukowych,
między innymi jako
długoletni członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego czy
jako sekretarz Komisji Etnograficznej
Poznańskiego Towarzystwa Przy jaci6ł Nauk.
Vł pracy naukowej był Wróblewski zwolennikiem
stopniowego rozszerzania problematyki
badawczej i systematycznego
doskonalenia
warsztatu.
Na tej zasadzie
zainteresowania
naukowe Wróblewskiego rozwijają się wszerz i w głąb z rzadko
spotykaną
kOll3ekwencją. Zł'azu koncentrują
się na budownictwie
wielkopolskim,
a nawet na wąskim jego odcinku - budownictwie podcieniowym. HeJiktowe okazy
tego budownictwa
Wróblewski sumiennie zinwentaryzował
i zanalizował. Doszedł
wtedy do przekonania, że wok6ł problemu chłopskiego budownictwa wielkopolsJ&lt;iego
naroslo wiele nieuzasadnionych
poglądów, gł6wnie z powodu podejścia do tego zag3dnienia interesujących
się nim badaczy niemieckich z pozycji nacjonalistycznej.
Rozszerzając tedy studia, poddaje analizie różne formy dom6w chłopskich występujących w Wielkopolsce. \Vyniki swych dociekal1 przedstawil we wspomnianej pracy
Chlopski
dom w Wielkopolsce
jego l'ozwój
i pl'zeobmżenia.
Wróblewski dał
w niej - jak to podkreśli! prof. BUl'szta - krytyczny przegląd dotychczasowych
ujęć przedmiotu i to z obu stron barykady dzielącej polskich i niemieckich badaczy.
Oddzielił i odrzuci! stronę polityczną w interpl'etacji
naukowej. W obiektywnej
analizie wy\,aza! błędy w dotychczasowych
założeniach badawczych i bt"aki faktograficzne w publikacjach. W szerokiej perspektywie przestrzennej
i czasowej uwypuklił problem rodzimości. Obalił hipotezę o wschodnio-niemieckim
rodowodzie
domu wielkopolskiego. Zwrócił uwagę na elementy niezmienne domu, które mimo
wielowiekowej
ewolucji jego kształtu i mimo różnorakich
wpływów przetrwaly
do naszych czasów. Wróblewski przestrzega jednak przed traktowaniem
rodzimości
form w wąskim aspekcie regionalnym i zwraca uwagę na występowanie
rzekomo
typowych, tylko dla określonego regionu, zjawisk na obszarach daleko większych
niż tereny zasiedlone przez różnorodne ludy i narody.

�401

In memoriam

Problem t:lki zachęcał do badań nie tylko na polu budownictwa. Wróblewski,
który chciał drogc! precyzyjnej analizy faktograficznej
dojść do odróżnienia tego
co wspólne, od tego co właściwe tylko dla etno su czy regionu, podjął się zadania
prześledzenia poel tym kątem widzenia zasobów kulturowych
ludów otaczających
polski obszar etniczny. Rezultatem tych dociekań była wymieniona rozprawa Wspólne elementy w ludowych
kulturach
środkowej
Europy. Autor wyszedł z założenia,
że ustalenie elementów wspólnych warunkuje
dopiero wykazanie różnic j:lko zja-·
wisk znamiennych ella określonych regionów. Podjęcie przez Wróblewskiego tak
szeroko zakreślonej problematyki, wymagającej znacznej znajomości faktograficznej
i wielkiej erudycji, było możliwe dzięki wielokierunkowym
studiom szczegółowym.
Rezultatem tych dociekań są prace i artykuły poświęcone szczególnie kulturze Po-morza i pogranicza polsko-niemieckiego,
liczne recenzje i omówienia aktualnych
publikacji polskich i obcych, jak i hasła opracowane dla Słownika
starożytności
słowiańskich.
Wymienić tu przykładowo można takie tytuły, jak: Pomorze Zachodnie w niemieckich
atlasach etnograficznych
(Szczecin 1959), Germaliskie
elementy
w kulturze
słowiańskiej
([w:] Słownik
starożytności
słowiańskich,
t. 2), Pogranicze
polsko-niemieckie
w świetle
materiałów
etnograficznych
("Lud" t. 50) czy Etnograficzny

zarys

Pomorza

Zachodniego

([w:]

Pomorze

Zachodnie

-

nasza

ziemia

Poznań 1960). Wróblewski zdawał sobie sprawę z ogromu zamierzeni:ł
badawczego i ze skromnych wyników własnych dociekań. Swą pracę traktował też
jedynie jako wskazującą kierunek badań.
We wszystkich swych badaniach Wróblewski dążył do zajęcia właściwej postawy wyjściowej, do poprawnego procesu myślowego, do prawidłowego i rzetelnego wnioskowania i do wysuwania hipotez dostatecznie uzasadnionych oraz twierdzeń w pełni udokumentowanych.
Nie zadawalał się jednostronnym
naświetleniem
zjawiska, jednokierunkowym
ujęciem problemu. Starał się przedstawić
to samo
zagadnienie w aspekcie różnych szkół i kierunków badawczych i wykazywać zależność rezultatów dociekań od celów badawczych i związanych z nimi założeó
metodologicznych. W ten sposób zwracał uwagę na względny charakter
ustaleó
i potrzebę nieustannej ich rewizji jako warunku postępu w nauce. Często też dostrzegał i tropił w obcych publikacjach metodyczne błędy, a chcąc ich sam uniknąć,
poświęcał wiele uwagi zagadnieniom metodologii i starał się nią zainteresować na
wykładach i seminariach swoich studentów. Bezustannie podkreślał przy tym konieczność uściślania pojęć, precyzowania nazewnictwa, właściwego interpretowania
treści znaczeniowej tkwiącej w słowie, nazwie, terminie. I rzecz znamienna - gdy
dał studentom do ręki opartą na obszernej literaturze i własnych przemyśleniach
część I swego Wstępu do etnografii
(poznań 1969), obejmującą
rozważania nad
zakresem i przedmiotem etnografii jako nauki o kulturze, to wysunął na czoło
rolę języka w poznaniu naukowym, czyli zagadnienia terminologii.
Smied przerwała Wróblewskiemu pracę nad II częścią Wstępu do etnografii,
która miała objąć zasady klasyfikacji przedmiotu badań oraz omówienie głównych
kierunków badawczych i ich założeń metodologicznych. Smierć nie pozwoliła mu
też zrealizować opracowań syntetycznych, do których zmierzał po licznych i roz-ległych studiach szczegółowych nad ludową kulturą polską jako składową częścią
środkowoeuropejskiego
obszaru kulturowego i jej powiązań z kulturą tego obszaru.
Usiłował te związki wykazywać już nie tylko w kulturze materialnej,
od której
badania rozpoczął, lecz coraz szerzej w kulturze społecznej i duchowej, w naj-szerzej pojętym folklorze. O rozległej erudycji Wróblewskiego w tych dziedzinach
świadczą omówienia publikacji polskich, zwłaszcza zaś zagranicznych, zamieszczane
w czasopismach etnograficznych, np. w "Ludzie", czy hasła we wspomnianym Słowojczysta,

"fi

Lud.

L LVll

�402
niku

In memoriam

starożytności

tUTze ludowej

slowial1skich

Wielkopolski,

(Egzo- i endogamia,

którego

to wydawnictwa

oraz at'tykuly w Kulbył jednym z głównych ini-

Demony)

cjatorów (Pojęcia o świecie, Demony i wyobrażenia demonologiczne).
W jego folklorystycznych
zainteresowaniach
i dociekaniach
niepoślednie miejsce
zajmował świat wyobrażeil. i wiel'Zeń ludowych, świat zjawisk wykraczających
poza
zmysłową rzeczywistość, stanowiących
jednak na równi z realiami islolne elementy
w kulturze
ludzkości. Dostrzegał je szczególnie w kulturach
Wschodu i nimi si&lt;~
interesowa!.
Już w młodości, zanim zaczął studia etnograficzne,
kontaktował
sit;
z nielicznymi
w Polsce wyznawcami
buddyzmu. To pozwoliło mu później napisać
do cejlońskiej
Encyklopedii
buddyzmu rozprawkę-hasło
Buddyzm
w Polsce (1957).
Chęć naukowego
poznania
owych rozległych
światów,
pełnych niezbadanych
tajemnic, była chyba powodem zapisania się młodego U1'zędnika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
na fascynujące
etnograficzne
wykłady
prof. Frankowskiego
i wreszcie oddania się bez reszty umiłowanym
studiom. Zatapianie się w bezbrzeżnych dziedzinach
ludzkiej
myśli, ludzkiej
działalności,
a nade wszystko ludzkiej
wyobraźni jako głównego motoru kulturotwórczego,
odrywało go od świata realnego
i przenosiło w świat irracjonalny,
w którego istotę, nie tylko metodami naukowego
poznania, wniknąć usiłował. To czyniło z Wróblewskiego
naukowca, człowieka
nieco zagadkowego.
Jego sądy cechowa lo zwykle jakieś niedopowiedzenie,
wyczuwało się w nich nie tylko ostrożność, ale też wahanie, rozległe obszary wąlpliwoś:i
naukowych. Z tymi wątpliwościami
odszedł w zaświaly.
Stanislaw

PUBLIKACJE

TADEUSZA

Zestawił

Blaszczylc

WROBLEWSKIEGO

S. Blaszczyk

1954
Etnografia

1'adziecka

znawstu;ie,

"Lud" 1954, t. 41, s. 36-65.

Kilka

uwag

a zagadnienie

o geograficznym

zasięgu

etnogenezy
występowania

w

świetle

prac

Stalina

krosien

poziomych

o języko-

i pionowych,

"Lud" 1954, t. 41, s. 677-698.
Rec.: "Anthropos"
t. 48, 1953, "Lud" 1954, t. 'H, s. 977-98!l.
Rec.: "Sol'ets;~aja EtnograJUa" z. 4, 1951, "Lud" 1954, t. 41. s. 8/0-888.
1956
Budownictwo
111dowe w pracach O. Kolbe1"ga, "Lud" 1956, 1. 42, s. 115-142.
1957
Buddhism
in Poland,
[w:] Encyclopaedia
of Buddhism,
t. 2, Paradenia
(Ceylon)
1957, s. 186-194.
Starożytne
krosna egipskie, "Z Otchłani Wieków" 1957, z. 4, s. l!J6-204.
1958
budownictwo
podcieniowe
w Wielkopolsce
w XIX i XX w., "Zeszyty
Naukowe Uniwersytetu
im. A. Mickiewicza",
Al'cheologia,
Etnografia,
z. 1, Poznań
1958, s. 99-222.
Jeszcze o krosnach i tkactwie,
"Kwartalnik
Historii Kultury Materialnej"
1958, t. 6,
z. 1-2, s. 61-32.
Zagadkowe
ślady na ścianach kościolów
w Wielkopolsce,
"Studia i Materiały do
Dziejów Wielkopolski i Pomorza" 1958, t. 4, z. 2, s. 195-205.
Uwagi do a1"tykulu J. Tomaszewskiego
"Z badań nad integmcją
spoleczną na Ziemiach Zachodnich",
"Przegląd
Zachodni"
1958, R. XIV, t. 3 (nr :1-6), s. 450-45:ł.
Chlopskie

�403

in 71wrno";'am

Rec.: Antropologia

w tomach

SS-57

(R.

czasopisma

1953-1955)

"Ame1'ican

lugisC', "Czlowiek w Czasie i Przestrzeni" 1958, t. 1, z. :3, s. 162-164.
Ret:.: ,J. I3lat:hnio, Ozriuby nariszczytowe
na Ziemi
Chelmi1iskiej

.,Studia i Materialy

do Dziejów Wielkopolsl&lt;;i i Pomorza"

1958,

Anthropo-

i Michałowskiej,

t. 4, s. 446--449.

19,;9
Zac/wdnie
UJ niemieckich
atlasach etnogwricznych,
"Szczecin. Miesięcznik
Pomorza Lachociniego" 1!l59, z. 8··9, s. J 37-155.
Rec.: J\. Dobl"Owolska, Budownictwo
ludowe na Pomorzu Zachodnim,
"Studia i Materialy tlo Dziej,'"", Wielkopolski i Pomorza" 1959, t. 5, s. :36:;-368.

Pomorze

1960
Dom

i za(J1'Oda, Iw:]

Etnograficzny

zarys

Kultum

Pomorza

ludowa

t. 1, Poznań

Wielkopolski,

Zachodniego,

[w:]

Poznar, l!J(jO, s. 19B-Z20.
Red. oprac. materiałów:
B. Stelmachowska,
Slupska" (Poznań) 1960, t. 5.

Pomorze

Zachodnie

1960,
-

s. 107-162.

nasza ziemia

ojczysta,

Sprawozdanie

z dzialalności

poznaliskiego

Budownictwo
oddzialu

"Biblioteka

Słowiltców,

Polskiego

Towarzystwa

Ludo-

znawczego, "Lud" 1IWO, t. 45, s. 5:'i1l-560.
Hec.:

t. 50, 1955, "Lud" 1!H:iO, t. 4:;, s. ;j411··;3:'iB.

"Anthropos"

Ret:.: "AntiLmpos"

t. S " 1D!Jii, "Lud" HloO, l. 4\

s. :35ll-:36B.

1961
Budowle

nawodne,

tzw.

palafity,

[w:] Slownik

starożytnoŚC"i słowiańskich,

t. 1, 1961,

s. 173-174.
Budulec.

Sciany.

Budynki

mieszkalne,

Chlopski

dom w Wielkopolsce,

UAM,

Hec.:
Rec.:
Hec.:
Rec.:
,.Lud'
Rec.:
Hec.:
Rec.:

Dach,

[w:]

[w:]

Słownik

Slownik

starożytności

starożytności

jego rozwój

t. 1, 1961, S. 182.
t. 1, 1961, s. 186-18B.
Wydawnictwo Naukowe

słowiańskich,
slowia1iskich

i przeobmżenie.

Poznań 1961.

t. 52, 1957, "Lud" 1961, t. 46, s. 378-388.
t. 53, 1958, "Lud" W61, t. 46, s. 388-397.
"Baessle1' Archiv",
t. I-III
i V, 1952-1957,
"Lud" 1961, t. 46, s. 416-424.
T. P. Bank, Botanical
and ethnobotanical
Studies in the Aleutian
Islands ..
19{ij, t. 46, s. 4:~;~-4:~4.
"L'J.:thnouraphie"
t. 50, 1955, "Lud" 1n61, t. 4H, s. ~397-40:3.
"L'Ethnof}l"apl!ie"
t. 51, H156, "Lud" 1961, t. 46, s. 403-408.
:S. Erixon, A. Hultkranz, L. Bodker, International
D"ictionary of reg"ional Euro··
peen .!lnth1"Opology and FolkloTe, "Lud" 1961, t. 46, s. 428-430.
Rec.: L. P. Potapov, Narody juznoj Sibiri, "Lud" 1961, t. 46, s. 358-:361.
"Anthropos"
"Anthmpos"

1962
Ciesielstwo,
Demony,
Egzo-

I w:]

[w:j

Słownik

sta1'ożytności

Słoumi1c starożytności

i endogamia,

[w:]

Słownik

t. 1, z. 2, 1962, s. 268-269.
t. 1, z. 2, 1962, s. 335-338.
slowiańskich,
t. 1, z. 2, 1962, s. 446-

słowiańskich,

słowia'hskich,
sta1'ożytności

44B.
Prof. dr g Fran]wwski.
t. 30, s. 94-96.
Z

badań

nad

zabytkami

Wspomnienie
drewnianego

pośmiertne,

"Kronika

budownictwa

Miasta Poznania"

chłopskiego

tv

1962,

Wielkopolsce,

"Sprawy Oświc\ty i Kultury Województwa Poznańskiego" 1962, t. 2, s. 103-107.
Rec.: J. Burszta, Dawne budownictwo
na sochy w Wielkopolsce
i jego zanik; "Studia i Materialy do Dziejów Wielkopolski i Pomorza" 1962, t. 7, s. 355-:356.
Rec.: L'Ethnographic"
t. 52, 1957, "Lud" 1962, t. 47, s. 571-578.
Rec.: S. W. Kiselev, Kratldj
ocerk drevnej
istorii Chakasov, "Lud" 1962, t. 47,
s. 540·-544.

�404

lnentorianŁ

In

Rec.: Z. Radacki, Budownictwo
wiejskie
na Pomorzu Zachodnim,
.,Studia i Matel'jały do Dziejów Wielkopo1s1,i i Pornot'za" 1962, t. 7, s. :195-:m7.
Rec.: J. Stankiewicz, Piotr Loewen budowniczy
żulalOski, "Studia i Materialy
do Dziejów Wielkopolski i PomOl'za" 1962, t. 7, s. 40H-409.
Rec.: J. Stankiewicz, Zabytki
a1'chitektul'y
i budownictwa
na 2ulnwach,
,.Studia
i Materiały do Dziejów Wielkopolski i Pomorza" 1962, t. 7, s. 411-41:J.
1963
Witold Klinger.
Wspomnienie
pośmiertne, "Luci" 196:1, t. 4H, s. 571-577.
Red. oprac. materiałów:
B. Stelmachowska,
Słowii!cy
i ich kulturn,
,.Biblioteka
Słupska" (Poznań) 1963, t. 11.
Prof.

1964
Budownictwo

gospoda.rcze,

[w:]

Kultura

ludowa

Wielkopolski,

t. 2, Poznań

Germańskie

slowiańskiej,

[w:]

elementy

w kulturze

t. 2, PoznaJ'! 1D64,

Wielkopolski,

s. 52--111. Współautor: .J. Burszt&lt;l.
Ciesielstwo.
[w:] Kultura
ludowa

s. 447-46·1.

1964,

Słownik

starożytności

slO1uiall-

skich, t. 2, z. l, 1964, s. 97-99.
Wspólne

elementy

kulturach
środkowej
Europy, "Prace Wydziału
UAM". Sel'ia EtnograCiczna, nr 3, Poznań HJl;4.

Filo-

"Lud"

1966,

w ludowych

zoficzno-Historycznego
1966
Pogranicze

lJolsko-niemieckie

w

świetle

materinlów

etnograficznych,

t, 50, cz. II, s. 431-466.
Przemiany
Zngadki

"Argumenty"
1966, nr 17, s. 4,
"Mówią Wieki" 1966, R. IX. nr 11, s. 1-:1.

w ob1'Zędowośc-i rodzinnej,

histOl'ii kultury,

Ill.

1967
Demony

i

wyobrażenia

demonologiczne,

znań 1967, t. 3, s. 437-455.
Pojęcie o świecie, [w:] Kultura
Rozwój

ludowa

zaintereso1L'a1'! ludoznawczych

Z

dziejów

pojęcia

Z

zagadnień

budownictwa

KultuTa

wiejskiego

ludowa

Studia

"Lud"
Etnograficzne"

Ziemi

Kamieńskiej,

Wielkopolsce,

Po-

Wielkopolski,

L :1, Poznań

Wielkopolski,
UJ

"Łódzkie

etnografii,

[w:]

1!W7. s. 505-540.

lOG7,
UHj7,

s. B:~-9Z.

1. 51.
l.

,.Hocznik

n.

s.

11-21.

Kamivński"

1967, t. 2, s. 107-151.
1968
Zarys

historii

badali.

nad

duchową

kulturą

ludową

w

Polsce,

"Lud"

H)Gll, t. 51,

cz. II, s. 45:3·-484.
1969
Katedra Etnogmfii
t. 13, s. 129-143.

U AM

w Poznaniu

li'

latach

1945-1967,

"Etnografia

Polska"

l n69,

w ujęciu Bruno Schiera, "Lud" 1969, t. ;;:l, s. :323-:ł:n.
cz. I, Etnografia, lud, kultum, Poznań 19G9.
Rec.: "Anthropos"
t. 61, 1966, "Lud" 1969, t. 53, s. 402-406.
Rec.: "Anthropos"
t. 62. 1967, "Lud" 1969, t. 53, s. 406-411.
Rec.: L'Ethnogmphie"
t. 60-61. 1966-1967,
"Lud" 1969, t. 53, s, 39B·-400.
Niemiecka

"MitteletLropa"

Wstęp do etnog'rafii,

1970

Rec.: "AnthTOpos"

t. 63-64,

1968-1969,

"Lud" H170, t. 54, s. 26:~--269.

1972

Rec.:
salen

Teodor

Wilhelm

Systematik

del'

Danzel,

Ethnologische

Kulturwissenschaften,

Kulturkunde.
Hamburg

s. 292-295.
Rec.: R. Śmialowski i E. Dąbska, Budownictwo
Ziemi Lubuskiej, "Rocznik Lubuski" 1972, t. a.

Vel'such
1967,

drewniane

"Lud"
i mlyny

einer

univert.

:16,

wi.etrzne

na

1972,

�In

menHH'ialn

ADOLF NASZ
Dnia 7 kwietnia
1973 roku zmarł w wieku 57 lat, po ciężkiej chorobie,
doc.
dr Adolf Nasz, znakomity
znawca kultury ludowej Śląska Dolnego i Opolskiego.
Nauka polska straciła wybitnego nauczyciela
i uczonego, fakt ten szczególnie boleśnie dotknął wrocławskie środowisko akademickie.
Adolf Nasz po ukończeniu
studiów na kierunku
prehistorii
i etnologii, a następnie uzyskaniu stopnia doktora filozofii na Uniwersytecie
Jagiellońskim
w Krakowie wyjeżdża w 1946 roku do Wrocławia aby na stałe związać się z Uniwersytetem.
W 1954 r. uzyskuje
stopień docenta. Na Uniwersytecie
Wrocławskim
pełni
szere2, funkcji, a mianowicie:
kierownika
Katedry Etnologii (od 1952 r.), kierownika Zakładu Etnografii
Polski
0955_1969 r.), kierownika
Katedry
Etnografii
Polski O %0-1969
r.), prodziekana
Wydziału Filozoficzno-Histerycznego
a oskltnio
kierownika
połączonych katedr etnografii
(od 1972 r.). Głównie Jemu Uniwersytet
Wrocłmvski zawdzięcza zorganizo\vanie
i rozwój kierunku
etnografii.
Był pedagogicm wybitnym, wykształcił
i wychował wielu magistrów
i doktorów. Pod Jego
opieką powstało szereg rrac naukowych
i popularno-naukowych.
Wykładał
również na Wyższ,-'j Szkole Pedagogicznej
w Opolu. Od początku
swej działalności
naukowej
doc. dr A. Nasz był członkiem
i działaczem
Polskiego
Towarzystwa
Ludoznawczego,
pełnił szereg odpowiedzialnych
funkcji,
a mianowicie:
Zastępcy
Sekretarz&lt;l G eneralnego,
ostatnio Wiceprezesa
Zarządu Głównego PTL i Prezesa
Oddziału Wrocławskiego
PTL. Był członkiem Towarzystw
naukowych
i regionalnych Wrocławia i Opola.
Jego i przez niego inspirowane
liczne publikacje
pozwalają
nam bliżej poznać kulturę ludową Sląska.
Okrutna
choroba nagle przerwała
życie doc. dr A. Nasza w okresie, kiedy
rozwijał szeroko zakrojone badania naukowe indywidualne
i zespołowe nad kulturą ludową Śląska, której był najwybitniejszym
znawcą.
Odszedł w chwili, kiedy środowisko akademickie
Wrocławia potrzebowało
najbardziej Jego pomocy.
Pomimo ciężkiej i długotrwałej
choroby do ostatnich godzin swego życia zajmował się dydaktyką,
pracami naukowymi
młodszych kolegów oraz uczestniczył
w pracach redakcyjnych
przygotowywanej
do druku "Wsi śląskiej".
Nie zdążył
napisać podręcznika etnografii śląskiej i wielu innych prac.
Jego nagłe odejście jest bolesną stratą dla nauki polskiej i naszego Towarzystwa.
Edward

Ozgowicz

MARIA KAMO CK A
W dniu ):) marca 1072 r. zmarła w Krakowie
mgr Maria Kamocka, pracownik
naukowy Miejskiej Biblioteki Publicznej. Zmarła była autorką kilku rozpraw z zakresu stroju ludowego. Była długoletnim
członkiem Oddziału Krakowskiego
PTL,
w którym ostatnio pełniła funkcję członka Komisji Rewizyjnej.
Elżbieta

JOZEF

Królikowska

LIGĘZA

Dnia 24 grudnia 1972 r. zmarł nagle w wieku 62 lat doc. dr Józef Ligęza, dyrektor Muzeum Górnośląskiego
w Bytomiu, wybitny
badacz folkloru
i kultury
ludowej SJilska. autor i ]'C,ilizalor licznych, cennych inicjatyw h:ulturalnych i badaó
naukowych, zasłużony dla regionu śląskiego działacz społeczny.

�{OH

In memoriam

Ze Śląskiem związal się trwale w 1934 r. po ukol1czeniu studiów historycznych
etnograficznych na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Był jednym z pierwszych, którzy w latach międzywojennych
podjęli badani,)
i gromadzenie śląskich pieśni ludowych wznowionych,
znów dzięki Jego inicjatywie, w 1950 r. i utrwalonych w zapisie magnetofonowym.
Zmarły pracował w wielu towarzystwach
naukowych, regionalnych i kulturalny,ch. Z Jego inspiracji śląskie placówki muzealne prowadzą własne prace badawcze, wydawni·cze i oświatowe, W latach 1959--,1962 był jednym 7. organizatorów
Śląskiego Instyt.utu Naukowego w Katowicach, jako .ieg&lt;) wicedyrektor
i przewodniczący Komisji Etnograficznej.
Polem Jego szczególnie umiłowanej
działalności były bn.dania naukowe w zakresie kultury ludowej na Śląsku, folkloru robotniczego, folklGl'u muzycznego i literatury ludowej. Tematom tym poświęcił wnikliwe i cenne publik&lt;1cje.
Doc. dr Józef Ligęza należał do tych pracowników
naukowych,
którz.y SW~l
wiedzę i doświadczenie oddali do dyspozycji społeczel1stwu,
Jego odejście jest dotldiwą stratą w nauce i w /izeregach nas:'.Cgu Towar7.ystw~l,

Maria Suboczowa
JANUSZ

OPTOŁOWICZ

W dniu 14 września 1972 r. zmarł mgr Janusz Optołowicz, kustosz Działu Etnografii Muzeum Okręgowego w Lublinie, wieloletni,
zasłużony członek Polskiego
Towarzystwa Ludoznawczego.
K,. !lsi!f
SEBASTIAN

IW

.\1areal;

FLIZAK

Dnia 28 listopada 1972 1'. zmarł dr Sebastian Flizak, Honorowy Członek PTL.
Zmarły był współzałożycielem
Oddziału PTL w Mszanie Dolnej, któremu przewodniczył przez całe ćwierćwiecze.
WLADYSŁA W STOŻEK
Dnia 29 listopada 1972 r. zmarł Władysław Stożek. Był zapalonym entmjastą
ludoznawstwa oraz długoletnim członkiem Oddzialu PTL w Mszanie Dolnej.
Piotr

Kale(;ial~

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10579" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10557">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a545fc1d1bcfabe41137527f5fe5869c.pdf</src>
        <authentication>4ef0783863a80e28fbec039ae214f3e5</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125974">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1444</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125975">
                <text>1973</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125976">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1336</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125977">
                <text>Kronika / LUD 1973 t.57</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125978">
                <text>LUD 1973 t.57,s.387-398</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125979">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125980">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125981">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="125982">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125983">
                <text>v.

o

R

K

N

K

I

A
t.

Lud,

XLVII

\VALNl&lt;:

XLVII
oobyło

,,(O

nała

prof.

ty:

l li-liI

dr

Kazimiera

obrad,

--

doc.

dr

niego

WZD:

nego;

5.

Adolfa

Oddziałów

PTL;

i

-

prezes
-

przewidywał
4.

S. Zatwierdzenie

przyszłego

WZD;

10.

1. MinuUj

ciszy

-

członka

Rudnickiej

z

Warszawy,

uczczono

pamięć

honorowego

2.

--

jako

zmarłych

PTL,

literatki

z

sklad
jako

Ad

XLVI
dr

byłego

Janiny

Ad

Komisji

L

odbytego
Ja'worska

Porządek

prof.

dr

Bolesława

Towarzystwa;
z

mgr

Warszawy,
mgr

sekretarz

Janiny

Karola

Lutosławy

Gdańsku-Oliwie

\V

-

Słu-

Hajówny

we

generalny

3 osoby:

powołano

dr

z działalności

:l. Sprawozdanie
Ocenił

on

z

Longina

listy

-

Kraków,
\Vanda
-

mgr

Skuła
-

Warszawa,

-

Zarządu

doc.

prac

pozytywnie

llal';:\llalnienie

Januszkiewicz
recka

obrad.

członków:

prezesa

PoraziJ1skiej

Wnioskowej

przedstelwiła

rZ'ldowi.
Ar! H. Spr,l\vozdania
mgr

WZD,

Bronisława

pl·zewodnicz;.jcego,

4. Sprawozdanie

strzębski.

ski

wnio-

wrzesnlU

PJ'L.

Tekst

prof.

Malickiego

dr

i mgr

Franciszka

Zofię

Neyman

członków.

du :31 maja
lfJ72
na s. :j(J:J-400.

lował

oraz

Głównemu;

bez zastrzeżeń.
;{. W

Ad
Wokroja
-

Protokół

L. odczyta !:l doc.

Pl'zyj(;to

bilansu

Zamknięcie

Głów-

Sprawozdania

Zarządowi

go(:kiego z Poznaniu,
mgl' Marii
Kamockiej
z Krakowa,
i Czesława
WiU,owskiego
z oddziału
I.;:rakowskiego.
Ad

6.

bez zmian.

Olszewicza

l!)71

punk··

z poprzed-

Zarządu

Rewizyjnej;

absolutorium

PTL.

następujące
protokołu

Sprawozdanie

Komisji

udzielenie

Głównego

przewodnicząceg')

2. Odczytanie

Dyskusja;

OSTROŁĘCE

Ludoznawczeobrad
doko-

Zarządu

jednomyślnie

Wnioskowej;

7.

miejsca

PTL

Głównej

Wnioskowej,

terminu

ten przyjęto
Ad

Komisji

W

1972 R.

wybranego

członków;

wnioski

NAUKOWA

Polskiego
Towarzystwa
w Ostrołęce.
Inauguracji

wicepr'ezesa

zmarłych
i

i Komisji

9. Ustalenie

przez

Nasza,

p:lmi&lt;;ci

:1. Powołanie

GKR

SESJA

Zawis1&lt;)wicz-Adarnska

przedstawiony

Sprawozdanie

z działalności

I

CZERWCA

Zgromadzenie
Delegatów
dniu
1B czerwca
HJ72 1'.

1. Uczczenie

sków

PTL

W DNIACH

Walne
się w

l'urządek
WZD

ZGROMi\.DL::ENIE

57, 1973

dr

Głównej

Mszana

Poznań,
prof.

mgr

-

Dolna,
Lidia

przedstawili:

Lublin,

mgr
Świel'c

Wojciechowska
Godlewski

Jan
-

lipca

mgr

J.

Bolesław
Frączak
Opole,

Łańcut,
Bolesław

Zofia

mgr

Za-

Łopuszań-

mgr

mgr

Ja-

Postu-

absolutorium

Wrocław,

1971
dalej

Głównego.

Toruń,
-

od

drukowany
złożył

Zal"ządu

o udzielenie

mg!" Jerzy

ell' Aleksander

tekst

Rewizyjnej

wniosek

oddziałów

Schreiter

w okresie

(zob.

działalności

Zgłosił

z działalności

Głównego

Jaworska
Komisji

całokształt

członków.

Regina

B.

Jeż-Ja-

Bernadetta

�388

Kronika

Turno -- Zabrze, dr Wanda Jostowa - Zakopane, mgr Ludwik Oleksy - Zielona
Góra . .sprawozdanie
Oddziału w Koszalinie odcz.vtała doc. dr B. Jaworska z powodu nieobecności delegata, zaś pozostałe Oddziały (Gdańsk, Olsztyn, Przemyśl,
Sanok) nie przygotow·ały i nic przeelstawiły swych sprawozdań.
Ad 7. W dyskusji prof. dr M. Znamierowska-PrLifferowa
- wiceprezes PTL
zaproponowała,
aby w ramach akcji "Kullura
ludowa dobrem narodu" członkowie PTL zewidencjonowali
i przygotowali
do druku istniejące
kwestionariusze
etnograficzne,
które należałoby wydać VI' dwóch wersjach: l"Ozwinięte - dla specjalistów, upro.:;zczone ella amatorów
(w tym młodzieży) zbierac2Y zabytków
kultury ludowej. Prof. PrLifterowa zaproponowała
także wydrukowanie
przez PTL
plakatu
związanego z wymienioną
akcją. Prócz tego, prof. PruHerowa
zgłosiła
potrzebę wyjaśnienia
k'Nest ii, C2Y członkom PTL można płacić za wygłoszone na
zebraniach odczyty.
Prof. dr A. Kutrzeba-Pojnarowil
przedstawiła
swoje refleksje
związane ze
sprawozdawczością:
informacje
Zarządu
Głównego powinny
być przedstawiane
członk,om pi.semnie; .sprawozdania ZG winno się powielać i wysyłać do Oddziałów.
Ponadto - zdaniem dyskutantki - trzeba przeanalizować formy pracy Oddziałów.
Powinno się kontynuować akcję odczytową, zarówno w formie popularyzatorskiej,
jak i naukowej. W pracy Oddziałów powinny pomagać instytucje naukowe, o co
winny zabiegać zarządy Oddziałów. Prof. Pojnarowa poparła propozycję prof. PrLifferowej w sprawie ewidencji kwestionariuszy.
Wypowiedziała
się za wzajemnym
powiadamianiem
Oddziałów o organizowanych
sesjach i ciekawszych spotkaniach.
W ogóle pożądane jest zacieśnienie
współpracy
międzyoddziałowej.
Powinno się
pamiętać o tym, że PTL jest jakby związkiem zawodowym etnogl·al'ii, posiada ono
możliwości prawne występowania
w interesie etnografów. M. in. dzięl,i interwencji
PTL etnografia weszła w skład Komisji Socjologicznej PAN.
Prof. dr K. Zawistowicz-Adamska
poparła wniosek w sprawie ewidencji kwestionariuszy etnograficznych
i zgłosiła potrzebę zorientowania
się, jakie kwestionaI·iusze opracowano w poszczególnych ośrodkach. Ostateczny plan tej akcji należy
ustalić po pr2yznaniu odpowiednich
funduszy, aktualnie zaś należałoby przygotować krótkie ankiety na temat opisu kultury ludowej, przeznaczone dla harcerzy.
Doc. dr B. Jaworska
nawiązała
do poprzednich
wystąpień.
Stwierd2iła,
że
w różnych ośrodkach zostalo przygotowanych
wiele kwestionariuszy
na podobne te-o
maty, należałoby
więc je 2ebrać i zewidencjonować;
praca ta powinna mieć
charakter
redakcyjny.
Na najbliższych zebraniach PTL należałoby zastanowić się
nad formą opracowania
zbioru, a po wstępnym opracowaniu
należałoby zwrócić
się do instytucji (ZNP, PTTK) o pomoc w wydrukowaniu
go. W sprawie odpłatności za odczyty wygłaszane przez członków PTL zostaną przejrzane odpowiednie
rozporządzenia
i podjęta będzie przez ZG PTL uchwała. Zarząd Główny będzie
się starał rozsyłać powielone materiały do Oeldziałów (materialy typu sprawozdawczego) oraz do poszczeg6lnych CZłonków (materiały typu informacyjnego).
Ad 8. W głosowaniu jawnym zatwierdzono jednogłośnie .sprawozdanie Zarządu
Głównego i GKR i na wniosek Komisji Rewizyjnej jednomyślnie
udzielono ZarZ&lt;ldowi Głównemu absolutorium.
Z kolei zebrani ustosunkowali
się elo wniosków, które wpłynęły do Komisji
Wnioskowej. Wniuski pl'zec!stawił Pl"Of.dr F. \Vokroj:
1. Oddział kmkowski
PTL zło;'.ył wniosek () przY2l1anie członkostwa honorowego pmf. dr Tadeuszowi Sewerynowi. Wniosel, umotywowano tym, że pmI'. T. Seweryn jest obecnie jednym z najstarszych
żyjących etnografów polskich, zasłużonym na polu naukowo-badawczym
i muzealnym. Jest autorem wielu cennych prac,

�Kronika

głównie z zakresu kultury materialnej i sztuki ludowej. W dużej mierze jego dziełem jest Muzeum Etnograficzne
w Krakowie. Stało się ono jedną z wiodących
płacówek tego typu w kraju. Prof. dr T. Seweryn związany był z PTL jeszcze
w okresie międzywojennym.
Był długoletnim członkiem Zarządu Głównego i pełnił przez kilka kadencji funkcję prezesa Zarzcidu GlÓwnego. 'Wniosek o przyznanie
członkostwa honorowego prof. dr Tadeuszowi Sewerynowi
przyjęto jednogłośnie.
2. W związku z uchwałą podjętą na posiedzeniu w Krakowie w dniu 7 czerwca 1972 r. przez Komisję Urbanistyki i Architektury
Oddziału krakowskiego PAN
o sprzeciwieniu się zabudowie polany Szymoczkowej na Gubałówce w Zakopanem,
XLVII Walne Zgromadzenie PTL w Ostrołęce popiera uchwałę Komisji, motywując swe poparcie koniecznością zachowania aktualnego stanu Gubałówki i niedopuszczenia do jej zabudowy. Wniosek przedstawiła
dr Wanda Jostowa i przyjęto
go jednogłośnie.
:l. Postępująca
szybko industrializacja
i urbanizacja
kl'aju wiąże się często
z zajmowaniem terenów rolniczych i wysiedlaniem z nich zasiedziałej od pokoleń
ludności zachowującej
tradycyjną
kulturę.
Charakterystyczny
przykład
stanowi
właśnie sprawa Szymoczkowej Roli koło Zakopanego. Walne Zgromadzenie Delegatów zobowiązuje ZG PTL do energicznego przeciwdziałania
wysiedlaniu
grup
ludności, która reprezentuje
folklor unikalny w skali polskiej. Ponadto zobowiązuje ZG PTL o wystąpienie do odnośnych władz o powiadamianie
PTL o mających nastąpić wysiedleniach, aby można było w porę przeprowadzić
szczegółowe
badania etnograficzne grup wysiedlanych. Wniosek ten przedstawiła
mgr M. Suboczowa z Oddziału Śląskiego. Delegaci głosowali także za udziałem etnografów
w innych akcjach podejmowanych w celu ochrony zabytków kultury ludowej. Opinia etnografów powinna być brana pod uwagę w planach rozwoju perspektywicznego kraju.
4. Następny wniosek pochodził także z Oddziału Śląskiego. Jak wiadomo, na
ob:;zarze naszego kraju mieszkają niewielkie odrębne kulturowo
grupy ludności
tabrskiej,
greckiej, białoruskiej,
ukraińskiej
i litewskiej, żywo zachowujące kulturę tradycyjną. Walne Zgromadzenie Delegatów uchwala wniosek i zobowiązuje
ZG do podjęcia starań o zdobycie funduszy na zorganizowanie szczegółowych badań etnograficznych
tych grup w porozumieniu
z zarządami
odnośnych Towarzystw.
5. Oddział w Toruniu - w związku z wzrastającą rolą Ośrodka Dokumentacji
i Informacji Etnograficznej
w Łodzi oraz pilną potrzebą dostarczania
społeczeństwu informacji etnograficznej,
zwłaszcza w związku z II Kongresem Nauki Polskiej - wysunął potrzebę powołania dla Ośrodka jeszcze jednego etatu. Jednogłośnie wyrażono zgodę na przyznanie dodatkowego etatu dla Ośrodka Dokumentacji
i Informacji w Łodzi.
6. Prof. dr M. Znamierowska-Prilfferowa
zaproponowaia,
aby ze względu na
brak etnografów w terenie podjęto starania o reaktywowanie
studiów w ośrodkach
uniwersyteckich w Lublinie i Toruniu. Mgr B. Januszkiewicz zgłosił postulat zwiększenia limitu w istniejących już ośrodkach. Prof. dl' A. Kutrzeba-Pojnarowa
sprzeciwiła się zwiększeniu limitów, gdyż - jak na przykład z ośrodka warszawskiego
- mało osób wyjeżdża w teren. Wobec tego zebl'ani zasuge1'Owali przyznanie jakichś przywilejów
pracownikom
muzeów
regionalnych.
Nad wnioskiem
prof.
dr M. Znamierowskiej-Prilfferowej
będzie jeszcze dyskutował
Zarząd Główny
i zostanie sformułowane odpowiednie pismo do wyższych instancji.
7. Oddział Toruński uważa za wskazane, :łby PTL organlzowało
zespołowe
wyjazdy zagraniczne dla swych czlonków w cell! w:,rmiany doświadczeil naukowych

�390

Kron1.lcCl

(zaznajomienie się z kulturą ludową innych kraje',w oraz (li:ialalnosci,! placl)\\'l'k naukowych i społecznych).
8. W formie wniosku zostały zgłoszone i uchwalone uprzednio przedstawione
przez prof. dr M. Znamierowską-Prilffel'Ową:
sprawa ewidencj i kwestionariuszy
etnograficznych
oraz wydrukowanie
plakatu związanego 7. al';cj'l "Kult.ura ludowa
dobL"em narodu".
9. Oddział PTL w Poznaniu zwrócił się do Zarządu Clc)wneg() {) doręczenie
zweryfikowanym
członkom PTL legitymacji
członkowskich
clo końca 1!J72 roku.
Ad 9. Oddział lubelski PTL zaproponowal
zorganizowanie
XLVIII Zjazdu PTL
w roku 1973 w Lublinie, na początku czerwca, lub na przełomie czerwca i lipca.
DL" B. Linette zwrócił uwagę na to, że w lipcu 7.aczynają się egzaminy wsl~pne.
w związku z czym członkowie PTL pracownicy katedr nic moglib~' brać
udzi&lt;Jlu w Zjeździe. Propozycję przyjęto jednogłośnie pozostawiaj~"lc Zarz&lt;ldowi decyzję co do wyboru terminu.
Ad 10. Przewodniczqcy
WZD doc. dr A. Nasz z'-lmykaj;lc obrady złożył podziękowanie
miejscowym
działaczom: Jadwidze Chętnikowej
- etnogrnl'owi, Wlodzimierzowi
Parzychowskiemu
kierownikowi
Komitetu
Kultury
Sztuki
w Ostrołęce, Z. Wasążnikowi
- przewodniczącemu
FJN i posłowi Ziemi Łomżyńskiej, Spółdzielni "KUl'pianka"
w Kadzidle, gospodarzom
Wydziulowi Kultur."
w Łomży, kierownictwu
Międzyzakładowego
Domu KUltUl'y w Wojciechowicach
oraz Muzeum w Łomży i Nowogrodzie, a także Oddziałowi Warszaws\,icrnu
PTL.
\"1 dniach 16-17 czerwca 1972 1'. odbyła się w Ostrołęce- Wojciechowicach
sesja
naukowa poświęcona działalności naukowej i spolccznej doc. dr Adama Chęlnika.
połączona z wycieczką autokarową
do Muzeum w L&lt;)m;?~'.W otW&lt;ll'Ciu se:&lt;ji uczestniczyli m. in. były marszałek Sejmu PRL Cze:;iaw Wyc{'ch, kicrownik Wydziału
Propagandy
KP PZPR .Jerzy Kijowski, przewodniczący
P1'l'z.vclium PRN Józef Włoczkowski, sekretarz Prezydium PRN - Jan Tomczak, kierownik Powiatowego Komitetu Kultury i Sztuki - Włodzimierz Parzychowski.
kierownik W~"działu Kultury Prezydium PRN - Ryszard Kurpiow:&lt;ki, prezes TowarzysL\\"a Ziemi
Łomżyńskiej
Edmund Cibol'Owski. \V sesji uczestniczyli
także czlonkowie rodziny A. Chętnika: żona - Jadwigo, brat - Józef, siostra - Julia Pałuck&lt;l or;}z
synow&lt;J Zofia Chqtnik. Inaugurucji
obmcl dokonała pro!'. dl' K. Z,t'NistowiczAdamska. VV pierwszym dniu obradom przewodniczvl
clvn~k(or Państ.w()\V{'p,o Muzeum Etnograficznego
w Warszawie - dr Kazimierz Pictkiewicz.
Wyg!oszon() nast.ępujące referaty: Krzysztof Makuiski, "Założenia czLE~r()letnic~()prClgl':lmu ()ChrClny dóbr kultury ludowej pod hasłem »Kultura ludowa dobrem narodu«"; Ann'l
Kutrzeba-Pojnarowa,
"Dorobek etnograficzny
Adam;! Chc;tnika na tle historii badań nad rejonem kurpiowskim";
Maria Znamiel'Owsl,a-Prilf!'crowa,
,.I::a i ntc'resowania naukowe i postawa społeczna Adama Chętnika";
Edmund Ciborowski. ,.Ż\·ciorys Adama Chętnika (wspomnienia)";
Marianna Mior1uchowskil ... Udział Adam:]
Chętnika w tworzeniu ruchu młodzieży wiejskiej":
Tadeusz Żlll'Owski. ,.Dzialalnoś"
muzelana Adama Chętnika".
Cze,ław Wycech w imieniu Zjednoczonego Stronnictwa
L\.Ido\ve'~;()podzięli:Owal
Polskiemu
Towarzystwu
Ludoznawczemu
za zorganizownnic
5e:.;.ii. Podlucślił
do·
niosłość WZD i sesji naukowej poświęconej wielkiemu miłośnikowi i dokumentatorowi kultury ludowej regionu kurpiowskiego
doc. clI' Adamowi C!lętniko\~"i.
Cz. Wycech omówi! wkład A. Chętnika do rozwoju kultury polskiej i zgłosił. wniosek opublikowania
jego prac pozostających
jeszcze w r&lt;:!\Opi·-;il'.Do pod:t.i(;;;o,,·,;;i
dołączył sic; Józef Chętnik,

�391

Kronika

Na zakoliczenie picrw~;zego dnia obrad uczestnicy udali się do Kadzidła, gdzie
mieli możność ocenić dorobek i dzialalność Spółdzielni art.-przem.
"Kurpianka"
oraz obejrzeli występ znanego ludowego Zespołu Pieśni i Tańca "Kurpianka".
W drugim dniu sesja naukowa odbywała się calkowicie w plenerze, w bezpośredniej styczności z kurpiowską twórczością ludową. Uczestnicy udali się autokarami najpierw do Łomży, gdzie zwiedzili Muzeum (dzialające pod kierownictwem
Jadwigi Chętnikowejl
oraz pokonkursową
wystawę związaną z obrzędami obchodzonymi w czasie świąt godowych. Stamtąd udano się do Muzeum w Nowogrodzie
(Muzeum kiemwane również przez J. Chętnikową), aby obejrzeć skansen oraz wystawę biograficzną
poświęconą
pamięci
A. Chętnika.
Dzialalność obu muzeów
w zakresie gromadzenia,
ekspozycji i dokumentowania
kultury ludowej regionu
kurpiowskiego i':asluguje na duże uznanie.
Na podstawie protokołów
Małgorzaty Orlewicz i Zofii Jeż-Jarecl~:iej
opracował Medard Tarko

SPRAWOZDANIE
ZARZĄDU GŁOWNEGO POLSKIEGO
TOWARZYSTWA
LUDOZNA WCZEGO Z DZIAŁALNOŚCI W OKRESIE OD 1 LIPCA 1971 R.
DO :31 MAJA 1972 R.
L Stan

organizacyjny

Towarz.vslwo nasze posiada 19 Oddziałów, za pośrednictwem
wadzona działalność statutowa. Są to następujące Oddzialy:

Lp.
1.
2.
3.
4.

5.
6.
7.
8.
9.
lU.
11.
12.

n.
14.

15.
16.

17.
HL

19.

których

jest pro-

liczba członków

Oddzial

--~----"- _ ...

11
24
65
15
23
21
58
39
13
19
23
70
17
67
94
70
18
11
12

Gdańsk
Kielce
Kraków
Koszalin
Lublin
Łalieut
Łódź
Mszana Dolna
Olsztyn
Opole
Przemyśl
Poznań
Sanok
Toruli
Warszawa
Wrocław
Zabrze
Zakopane
Zielona Góra
Razem:

670

.--- -----

�392

Kroni.ka

W stosunku do 1971 r. nastąpił nieznaczny wzrost liczby członl,ów z GW do (;70.
Przy kilku Oddziałach istnieją specjalne koła naukowe lub terenOWl': w Kral&lt;owie
- Koło Zainteresowań Kulturą Indian, przy Oddziale ToruJlskim - Kol() w Kcyni.
przy Oddziale Łódzkim - Koło w Opocznie. Ponadto w l'oZJ1CUliu/.lok'tiizow'ln·\ jes~
Sekcja Amerykanistyczna,
a w Łodzi Ośrodek Dokumentacji
i lill'oi'macji Et nograt'icznej.
Władze Towarzystwa
\v okresie sprawozdawc/.ym
nie uległy zmianie: sldao
Zarządu Głównego był następujący:
prof. dr' Kazimiera Zawistowicz-Adamska
-pr'ezes; prof. dr Maria Znamierowska-PrUfferowa
- wicepreze~; doc. dr Adolf Nasz
- wiceprezes;
doc. dr Bronisława
Kopczyńska-Jaworska
-- ~ekretarz generalny;
dr Leszek Itman - z-ca sekretarza generalnego; pro!'. dl' Stani~law Bąk - skarbnik; dr Stanisław Błaszczyk - z-ca skarbnika; prof. dr Józef Burseta - przewodniczący Rady Wydawniczej. Członkowie: prof. dr Mar'ja Frall!.;.owsk'l, duc. dr Zbigniew
.Jasiewicz, mgr Piotr Kaleciak, dr Anna Kowalska-Lewicka,
ell' L-ongin Malicki,
dr Kazimierz Pietkiewicz,
prof. dr Anna Kutrze~)a-l'ojna['()wa.
pro!'. dr Roman
Reinfus.s, mgr Maria Suboczowa, prof. dr Franciszek
Wolu-oj. mgr Aleks:lllde:'
Posern-Zieliński.
Z-cy członków: prof. dr Aleksander Godlew.,ki, mgr Slel'an Lew
i mgr Janusz Optołowicz. W skład Głównej Komisji TI(~wizyjnej wchodzili: [gnacv
Kuźniewski przewodniczący;
mgr Józef Jastrzębski
,-- sekretarz:
ell' Bo.~(usla'V
Linette - członek; dr Jan Dekow:&gt;ki i mgr Przemysław Niedźwicclziilski - z-c.\'
członków. Skład Sądu Koleżeńskiego:
dl' Tadeusz Prm-Wiśniowski
przewodniczący; dr Maria Biernacka, dr Wanda Jostowa, mgr Antoni Kuczniski i mgr Józef
Lech - członkowie.
II.

D z i a ł a l n ość

Za

l'

zą d u G Ió w n e g o

W okresie sprawozdawczym
odbyło się jednu posiedzenie ZarzClt]u Głównego,
trzy posiedzenia
Prezydium
Zarządu oraz dwa posiedzenia
Rady Wydawniczej.
Główna Komisja Rewizyjna
przeprowadzila
jedną kontrole; działalności
Zal'zqd!\
Głównego PTL. Sąd Koleżeński nie odbył żadnego posiedzenia. O.l4ł'aniczenie iloś;-i
zebrań było spowodowane ograniczeniem funduszu na delegacje.
Tematem
posiedzenia
plenarnego,
pmiedzell
Prezydium
Zap.:)du oraz Hady
Wydawniczej były sprawy organizacyjno-naukowe,
aclministracyjnn·-finansowe
ora;',
wydawnicze. Sprawom administracyjno-fincll1sowym
i wydawniczym poświęc()na jest
dalsza część sprawozdania.
A. Sprawy

organizacyjno-nuukowc

Główną uwagę poświęcono akcji zainicjowanej
w roku 1!J7:2 przez Ministerstwo
Kultury i Sztuki pod hasłem "Kultura ludowa - dobrem nal'Odl.I". W ramach powyższej akcji:
&lt;J.) przystąpiono
do organizowania specjalnych komitetów woje\\·(Jozi.;ich (w Puznaniu, Gdańsku, Lublinie, Wrocławiu i in.), przy czym (ormy i zakres ich pracy
zostały zróżnicowane w zależności od miejs&lt;:owych potrzeb i inicjatyw (np. inwentaryzacja zabytków budownictwa,
przygotowanie
ankiet, kwestionariu:;zy, drobnych
publikacji itp.). Kilka Oddziałów wystąpiło z inicjatywą
przygotowania
popul'lrnych monografii kultury ludowej swoich regionów (Lublin, Zabrze);
b) zebrano wśród członków zgłos:.:enia osób, które moglyby wygla ;1.'1':: odpowiednie prelekcje;
c) sporządzono plan s~'rii wydawnielw popularnycil
(uk. OJ ad~. druku), mają-

�Kronika

cych slu:i:,n' jako insiru'd:.Ji.e i poradniki riLl uC;I,(";iniczqcych w programie organizacji społccznych:
d) pocijc;to starania w Minisicl'stwie Kultury i Sztuki, CRZZ i [undacji kościuslkowsl,iej o n'cdycję wyczerpanyc:1 zeszytów Atlasu Polskich Strojów
Ludowych,
cie&gt;zących sit: dui.yrn zainteresowaniem
w kraju oraz wśród Polonii, a które równocześnie mogłybv stanowić cenne uzupełnienie programu "Kultura ludowa - dobrem
narodu" :
e) opracowano i rozkolportowano in[ormację bibliogra[iczl1Cj, ob&lt;:,jmując w układzie regionalnym wyclawnicLwćl i publikacje PTL.
S e k c j a A m e ryk a n i s t y c z n a. Ogólnopolska
Sekcja
Amerykanistyczna
PTL z siedzib,! w Poznani u skupia obecnie :30 członków, reprezentujących
różnorodne dyscypliny nauki z szeref~U ośrodków naukowych w kraju. W skład Zarządu
Sekcji \vchodz:j: prezes - prot. dl' Maria Frankowska (Pozn,u1): wicepre"e; - vacat:
sekretarz - dl' Maria Paradowska (Poznań): z-ca sekl'. - mgr Alel;slnder PosernZieliliski (Pozniui): sk,ll'bnik - dl' Barbara Walendowska (Poznań): członkowie Zarządu prol'. dr Jadwig:l Klimaszewska
(Toruń), clI' Marcin Kula C'vVarszawa),
mgr Krystyna Małkowska (Warszawa) i mgr ini.. Andrzej Krzanow3ki (Kraków).
Sekcja poniosła niepowetowaną stratę, bovJiem w styczniu 1972 L zmad wielce
z'lsłużony dla rozwoju polskiej amerykanistyki
viceprezec&gt; S2kcji Amerykanistycznej
prof. dł' Bolesław Olszewicz, który był jednym z inicjatorów powstania Sekcji.
W okresie sprawozdawczym
odbyło się 10 posiedzer'l ścisłego Zarządu Sekcji, n~
których prowadzono dysku&gt;je dotyczące amerykanistycznej
problematyki badawczej,
aktualnie podejmowanej przez poszczególne osoby: omawiano także możliwości różnych [onn d,:iałalności Sel,cji.
Członkowie Sekcji brali czynny udział w zorganizowanej przez Pracownię Dzie·
jó\\' Ameryki Llcińskiej
i Afryki Instytutu Historii IV Warszawie - konferencji
poświęconej D/,iejom Ameryki Lacińskiej
w XIX i XX w., ,&gt;vyghszajćłc referat
(prof. ~r M. Frankow:&gt;ka) i Zi-l
bierając głos w dyskusji. PonacHo wygłosili szereg
odczytów nauko\\',vch i p'Jpularnonaukowych,
m. in. IV Kole Zainteresowań
Kultur,!
Indian IV Krakowie, w Poznańskim Towarzystwie Przyjaciół Nauk i w Szkole Podstawowej w Poznaniu: uczestniczyli także w audycji telewizyjnej, poświęconej wyprawie B. SzwaJ'c-Bronikowskiego
do Amel'yki Południowej (mgr A. Posern-Zieli11ski). Członkowie Sekcji brali również udział w zorganizowanym
przez Muzeum
Etnograficzne w Kl'akowie, Oddział Krakowski PTL i Kolo ZClinteresowań Kultur,!
Indian przy tymże Oddziale - Sympozjum Kultury Indian, wygłaszając szereg od ..
czytów (doc. dr A. Wicrciński, dr T. Marszewski, mgr inż. R Mańkowska, mgr
inż. A. Krzano\\'ski, A. Wala) i z,lbiel'ając głos w dysl·i:\lsji.
W ostatnim okresie podjęto przygotowania
do V Etnograficznego
Seminarium
Amerykanistycznego,
k1ól'e odbędzie się we wrześniu lub na początku października
187:3 l'. W Poznaniu.
Opracowano profił tematyczny
Seminarium,
który dotyczyć
będzie problemu ks/'Li!towania się auiorytetów,
władzy społec,~no-polityczncj
i jej
ośrodków w społecznościach tubylczych Ameryki IV przeszłości i obecnie. \V związku
z V Etnograficznym Seminarium Amerykanistycznym
płanuje się zorg'lnizowanie zcbraniCl poszerzonego Zarzqdu we wrześniu 1872 1'. W Poznaniu.
W okresie sprawozc:awczym członkowie Sekcji opublikowali oraz oddali do druku szereg artykukJw naukowych i popularnonaukowych,
recenzji oraz omówień.
Działalność
Ośrodka
Dokumentacji
i Informacji
Etnog~iJf i c z n e j P T L. W połowie 1968 r. Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, wopar,
ciu o specjalną dotację PAN, powołało do ż~'eia Ośrodek Dokumentacji i Informacji

�Kroniko.

Etnograficznej, lokując go w Łodzi. Dotacja PAN zo;;tala ponowiona w UJ70 r., zaś
od 1971 r. do chwili obecnej ODiIE działa w l'a111&lt;1chbudżetu PTL. Od II kwartału
1971 r. zatrudnia
2 pracowników
(w wymiarze 1/2 etatu), pracujących pod kierunkiem naukowym
doc. dr hab. B. Kopczyńskiej-Jaworskiej,
kierownika
Katedry
Etnografii Uniwersytetu
Łódzkiego. Budżet Ośrodka za rok 1971 zamknął się kwotą
19500, - zł plus koszty uposażenia pracowników,
które ponosi Zarząd Główny PTL.
ODUE gromadzi, selekcjonuje
i analizuje posiadane materiały, na które składają się ankiety o pracach badawczych katedr i muzeów etnograficznych,
informacje uniwersytetów o magisteriach, doktoratach i habilitacjach z etnografii, informacje
poszczególnych Oddziałów PTL oraz wycinki prasowe. Z danych uzyskanych z powyższych źródeł założono i prowadzi się bieżąco 10 następujących kartotek: 1) członków PTL; 2) działaczy terenowych na polu etnografii; 3) prac magisterskich, doktorskich i habilitacyjnych
z etnografii; 4) muzeów i skansenów - uzupełniana informacjami
prasowymi;
5) badań
terenowych
katedl' i muzeów etnograficznych;
6) twórców
ludowych; 7) zespołów regionalnych:
8) wystaw
etnograficznych;
9) fe·
stiwali oraz konkursów zespołów i twórców ludowych; 10) Jilmów etnograficznych
(w trakcie opracowania).
Kartoteki 1 i 2 prowadzone są podwójnie: w układzie tel'enowym i alfabetycznym z krótką analizą treści prac, 4 - w układzie terenowym, !) - w układzie terenowym i tematycznym ośrodków naukowych. Km·toteki od 6 do 10 opl'acowywane
są wieloaspektowo na kartach selekcyjnych.
Niezależnie od prowadzonych
kartotek gromadzone są informacje o zjazdach,
sympozjach i konferencjach
etnograficznych
w kraju i za granicą, dane dotyczące
zagadnień
informacji
i dokumentacji,
wyjazdów
zagl'anicznych
naukowców-etnografów.
O istnieniu ODiIE poinformowano
Wydziały Kultury PRN w całym kraju prosząc jednocześnie o dostarczenie
materiałów
dotyczących organizowanych
w terenie, regionalnych imprez o charakterze ludoznawczym.
Równolegle
do informacji
w kraju staramy
się powiqkszvć krąg instytucji
współpracujących
z nami za granicą; zaliczamy do nich muzea etnograficzne w krajach demokracji ludowej, Ośrodek Dokumentacji Instytutu Etnografii (Narodnopisny
Ustav) SA V oraz ośrodki krajów kapitalistycznych,
m. in. w Belgii, FI·ancji. USA
i Iranie. Nawiązany został kontakt z Centrum Dol&lt;umentacji Nauk Społecznych przy
UNESCO. Współpraca
z Centralnym
Ośrodkiem
Dokumetacji
Nauk Społecznych
UNESCO wyraża się opracowywaniem
dla nich selekcyjnej bibliografii polsl,ich wydawnictw etnograficznych z :1971 r.
W wyniku nawiązanych kontaktów zagranicznych, rozpoczęte zostały prace nad
gl'Omadzeniem dokumentacji
o zagranicznym
ruchu naukowym
\V
zakresie etnologii i folkloru. Opierają się one o wyciągi z nadsyłanych do PTL publikacji, jak:
Deutsche Gesellschaft
.fiiT Volkskunde
(NRF); Societe International
d'Ethnologie
et de Folklmoe (Francja);
Institut
d'Ethnologic,
archives et documents
(Francja):
Venner Green Foundation
.for Anthropological
Research (USA); The Smithsonian
Institution
(USA); Linguistic Society o.f America (USA).
Opracowane materiały w formie zestawień drukowane są \\. czasopiśmie "Lud"
w dziale "Kronika".
dalszych planach, poza kontynuacją
prac już rozpoczętych, projektuje
się
opracowywanie
bibliografii
polskich wydawnictw
etnograficznych.
Ośrodek stara
się informować
środowisko etnograficzne
o swej działalności dro;;'-l publikowani'ł
sprawozdań w "Ludzie". Prosimy również członków PTL o nadsyłanie informac.ji
na temat dzialalności
placówel, i ośrodls()w, W których pracujq, lub z którymi

"V

�Kroniku

utrzymuj;l
kont.akl.\', gdyi. wszyst.kie t.e uane ułatwią
realizację
zadań i celów
ODilK
'Wydatki ODilE (hez uposażenia
pracowników)
wyniosły w okresie sprawozda\\'czym ok. 6300 zł. z czego 3700,wynoszą prace zlecone, 2250,wycinki prasowe, a ok. 400,- zł drobne wydatki biumwo-admini.stracyjne.
B. Sprawy

organizacyjno-administracyjne

Zgodnie z uchwalą Zarządu Głównego opracowano
i posiano w 1972 r. do
Polskiej Al"lclemii Nauk wniosek w sprawie podwyższenia uposażeń i zmiany stanowisk pl'acowników Zal'ządu i Redakcji Dziel wszystkich
O. Kolberga. Wnioski
te spotkały się z poparciem merytorycznym Wydziału L
B i b l i o t e k a i w y m i a n a w y d a w n i c t w. W okresie od 1 I do 31 XII
1971 I'. Biblioteka wzbogaciła
się o 668 voluminów, w tym: z kupna 198, wymiany 449, z darów 11 i własnych wydawnictw
10 vol. Ogólna wartość nabytków
4297D,.'l0 zł. Wszystkie nabytki wpisano do inwentarzy
i skatalogowano,
dokonano
wyceny wydawnictw
z wymiany zagranicznej.
Z księgozbioru skorzystało ogółem
1909 czytelników,
którym wypożyczono 8503 vol. Na zewnątrz Biblioteki wypożyczono 1000 vol. - 4DO czytelnikom
(studentom, pracownikom
naukowym, Bibliotece Uniwersyteckiej, domom kultury itp.).
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 1972 r. przybyło ogółem :330 vol., w tym
z zakupu 3D, z wymiany 290 i wydawnictw własnych 10 voL Z księgozbioru liczącego !)27B vol., skorzystało ogółem 941 czytelnikó'N. Na zewnątrz Biblioteki wypożyczono 510 vol. -- 2Ui czytelnikom
(pracownikom
naukowym, studentom, Bibliotece Uniwersytecl&lt;iej, domom kultury).
Przeprowad&lt;.ono
inwentaryzację
czasopism s7.wajcarskich,
pirenejskich
i węgierskich. Komisja stwierdziła zgodność stanu faktycznego z zapisami ksiąg inwentarzowych, z wyjątkiem
1 pozycji o wartości
zł 15 (według zapisu inwentarza).
Planuje się dalszą inwentaryzację
czasopism (niemieckich).
Biblioteka współpracuje
z Zakładem KatCllogów Centralnych
Biblioteki Narodowej w Wars/.awic, wysyłając opisy dzieł zwartych otrzymywanych
z. zagranicy
(kart takich za rok UJ71 wysłano 176), oraz. z Działem Katalogów
Centralnych
Biblio~eki Polskiej Akademii Nauk w vVarszawie (opi'.y czasopism zagranicznych).
Tytułv ważniejszych zagl'anicznych publikacji zwartych i sel-yjnych (bez czasopism) wpływających
do Biblioteki ogłaszane są bieżąco \V rocznikach "Lud".
W 1971 I'. przeprowaozono
w Bibliotece prace związane z bibliografią
etnografii polskicj.
\V .'. d a w n i c t vv a
i c h p o [J u l a r y z a c j a. W okrc;ie
sprawozc!aw(;zym
ukaZ'lto siG 5 pozycji:
I) ..Lud", l. !)!) (red. J. I3urszta)
27,f) ark. wyci.
~. Obrzędy weselne 'W Lubelskiem
(red. W. Kwaśniewicz)
17.:3
:) ..Literatura Ludowa" 111' 1/72 (red. Cz. Bernas)
:i,O
4) .. Litera\.ul'a Ludowa" nr 'l/n (red. Cz. Hemas)
5,13
5) O. Kol berg. Dzieła wszystkie,
t. 6:3 Studia, 1'Ozpmwy
i aTtykuly
(pod l·ed. nacz. J. Burszly)
:W,5
fi) .. Lódzkie Studia Etnograficzne",
t. 1;) (red. K. Zawistowic:'.-Aclamska)
l t,O
Razem
znajdowały sil; na:&gt;tępuj&lt;!ce pozycje:
1) IT. Rnmatiska. Mity, le(Jendy i podania polinczy;js7de,
-Zieli liski ego

106.0

\V druku

pod red.

A. PoscJ'n-

�t. 56, pod reel. J. Burszty

2) "Lud",

3) "Literatura
4) O.
red.

Ludowa",

nr 3172, pod re~l. Cz. HlTn,lsa

DzieZa

Kolberg,

nacz. J. Burszty
5) "Lódzkie
Studia

wszystkie,

t.

San:Jckic-1(1'(':5nimi.'!:ie

4!J-50

t. l4, pod

Etnogra[iczne"

red.

cz.

I-II,

pod

K. ZawisLO\vicz-Ad&lt;llTlskil',j

VV przygotowaniu:
1) E. Ozgowicz,

SZąska rzeźba
Dumy

2) M. Kasjan,
\V opracowaniu

pod

w drewnie,

pod red. A. Nasza

J. Klimaszewskiej.

red.

redakcyjnym:

1) B. Gawin,

Bibliografia.

2) E. Kucharska,
dróży

ludowa

ukraińskie,

etnografii

A. Nasz,

pol,slcie/i. pod

H. 13itLrwr-Sz&lt;ówczykowej

reel.

Opolszczyzna

S. Rospond,

w

1840 r. -

Relacja

3) "Literatura
Ludowa",
nr 4-5:72, pod red. Cz. Hern;;';;1
4) Atlas Polskich
Strojów
L1ldotvych,
Strój ci'?SZY1'ts1ci\V opracowaniu
pod red. A. Kutrzeby-Pojnarowej
5) O. Kolberg,
Dziela wszystkie,

t. 1-36
t.

t. 47 Chelmskie

cz. I-II,
Ruś

56-57

ar·k.

z po-

I. Sriezniewskiego

wyd.).

Czerwona
Druk

d.o planu

na

cz.

I-II

3 z tych

lata

1973-1974.

tekstowe

i muzyczne

tIo

i P1'Zemyskie,

t. 51 Sanockie-Kr(Jsnieliskie

cz. III,

i 61-1)2 Pisma

muzyczne

ok.

pozycji

(nr

51, 61--62)

Pozostałe

W opracowaniu
autorskim
W tece redakcyjnej
PTL

Komentace

1.. 37-38

G. Fierli,

tytuły

cz.

I-II

rozpocznie

(!;lcznie

siG w

S&lt;l przygotowywane

znajdują
się
w oczekiwaniu

wszystkie
na druk

bieżącym
na

nastr;pne
znajdu.i:1

220
roku

lata

dalsze.

torny DWOK.
si'; ll'ls1.ępu.icłce

po-

zycje:
Bajki

1) K. Simiczijew,

2) "Literatura
Ludowa"
Odnośnie
"Lit.erat.ury
wydawnictwa

na

Ludowej"

jest

jednego
PTL

już

tomu

1972 zost.al

w

na

pod red . .T. Klimaszewskiej

nr 6'72, pod red. Cz. Hel·nasa.
Ludowej"
należy
nadmienić,
wykonany.

posiadaniu

(rocznika)

funduszy

terialy

rok

macedo1iskie,

materialów

zaległego.

wydanie

W

zaległego

do

tomu,

kilku

uz.vskania

będzie

tego

,.Literatur\·

numerejworaz

z

można

1'l'(l:1i,c,I'jn,l'

redakcja
ZarZądu

cia

Głównego

r,ic/:wlocznie

odda"

ma-

do druku.

Plan

wydawniczy

poniższego

na

rok

1972

przewiduje

wydanie

1. "Literatura

Ludowa"

01'010

i podania

polinezyjskie

6. Sląska

rzeźba

Dzieła

8. O. Kolberg,
"Lódzkie

W

Studia

okresie

pokrywać

wszystkie,

będzie

wydawnictw

czasie

planuje

koszty

Opolszczyzna
na
się

rok

3U.O ark.
27,0

wyci.

;m,5
;{5.0

t. 50
t. 11

1;;.0

laD,::

Razem
Towarzyst.wo

ukl'ui1iskie,

S. Rosponda

Sprzedaż
bliższym

według

7.0

t. 63

Etnogl'aficzne"

Towarzystwem
Dumy

Kasjana

1\.. Nasza,

arhlszv

7.0

tv drewnie

sprawozdawczym

jawsko-Pomorskim
"ównież

ludowa

DzieZa wszystkie

O. Kolberg,

9.

lBU

12,0
17.:,

4. Wesele ludowe w Lubelskiem
5. Dumy ukraińskie
7.

ok.

zestawienia:

2. "Lud", t. 56
3. Mity, legendy

centa

chwili

d;:l1szych

wypadku

p[;m

;i,e

VI obl'Cnt~j

ut.rzymywało

Kulturalnym,
oraz

z Opolskim

związane

dals!:,v

finansl.ljqcym
z

Towarzystwem
wydaniem

Iwntakt

cz(~ściowo

Naukowym,

pracy

J\.

!: Ku-

pracę

doIdó)'0

Kucharskiej,

w 1840 r.
1972 planowano

uaktywnienie

sprzedai:y

w wysokości
poprze!:

'!!l~ (01).- zl. W naj\\'ydanil~

:l')\\'ego

kata-

�logu wydawnictw, jak l'ówmez
zacjami spoleczno-kulturalnymi
i Wydawnictw "Ruch·'.

przez nawiązanie ściślejszych kontaktów z organioraz z Przedsiębiorstwem
Upowszechniania
Prasy

D z i a i a l n ość
[i n a n s o w a. Sprawozdaniem
objęto rok 19'71 i pierwszy
kwartał roku 1B72. Działalność finansowa Towarzystwa prowadzona była w ramach
preliminarzy
budżetowych
zatwierdzonych
Pl'Z2Z Polską Akademię Nauk. Wykonanie budżetu Towarzystwa na rok lB71:
Dochody
ogółem:
Plan dochodów ogółem został wykonany w 91,:3%: z planowanych
dochodów
zł 2,025000 wykonywano zł 1 848,609. Z sum tych przypada na:
a) dochod,v ze ,kłac!ek członkowskich
plan
41880 wykonano
11 895
b)
ze sprzedaży wydawnictw
531 350
420075
c)
z zadarl zleconych
157 150
121 819
d) dotacja PAN
1 294 820
1294820
Nie vV:ykonano planu dochodów ze składek członkowskich;
w dalszym ciągu
konieczne są wysiłki Oddziałów w celu bieżącego egzekwowania składek członkowskich. Również nie osiągnięto planowanych
dochodów ze sprzedaży wydawnictw;
dotyczy to Redakcji Dzieł wszystkich
O. Kolberga.
Koszty
ogółem:
Plan kosztów ogóle m zmtaŁ wykonany
w ;BII(o: z zaplanowanych
kosztów
zł 2025 ODO wykonano zl 1 GHO(j·lO. Z sum tych przypada na:
a) koszty popularyzacj i wiedzy plan
7~) 55G wykonano
77945
b)
bibliotek
84082
75058
c)
administracyjne
20lJ 910
182167
d)
wydawnicze
l 4B5 102
1218401
e)
zadań zleconych
157 150
127066
W roku 1971 wydatkowano
na działalność popularyzacyjną
w ramach poszczególnych Oddziałów więcej niż w poprzednich
latach. Oszczędności
poczyniono
głównie w wydatkach na administrację.
Nie wykonano planu kosztów w zakresie działalności wydawniczej,
tak własnej jak i zleconej. Wiąże się to w szczególności z opóźnieniem w wydawaniu
zeszytów "Literatury Ludowej" na skutek reorganizacji Redakcji.
Merytoryczne
i finansowe sprawozdanie
z działalności
Towarzystwa
za rok
1971 zostaŁo sporzc]c1zone w terminie i przyjęte przez Polską Akademię Nauk.
Stan majiltkowy Towarzystwa
na dziel'! 31 XII 1971 r. zamykał się kwotą
fi 461 654,56 zł, z kt(,rej przypada n;l:
a) zapasy wydawnictw
zł :; 053 630,05
b) ruchomości
214527,46
c) księgozbiory
" 1712110,d) nakłady na przyszłą produkcję
" l ZOO659,43
e) saldo bankowe, należności
250364,80
f) materiały
24 B12,10
Zobowiązania
Towarzystwa
na dzień 31 XII 1971 r. wynosiły 522998,61
zł.
W zusacizie sumę tę stanowić] w całości wp raty subskrybentów
Redakcji DWOK.
Budżet Towarzystwa
lEl rok 1972 opj'acowano w zwiększonych
wielkościach
tak po stl'Onie dochodów, jak i kos~~tów. Wyższe dochody przewidziano
ze sprzedaży wydawnictw
zł 100 ODO oraz w zwiększonej dla Redakcji DWOK dotacji
Polskiej Akademii Nauk - również zł 100 ODO. 'Wyższe koszty przewidziano w działalności popularyzacji Oddziałów oraz w działalności wydawniczej.
'Wykonanie budżetu za pierwszy kwartał 1972 1'. przedstawia
się następująco:

�398

Kronika

Dochody
ogółem:
Na zaplanowane
dochody zl 2063932
wykonano
:1B!1047,zł, z tego przypada na:
zł :H7000
a) dotację
42 lJ47
h) dochody własne
Koszty
ogółem:
Na zaplanowane koszty zł 20639:12, wykonano 652 711(),~-- zł, z tego przypada na:
:i79 39:3 zł
a) działalność vvydawniczą
73 387 zł.
b) działalność
popularyzacy jn'1, bibliotek i administracji
Plan pracy Towarzystwa
na rok 1972 przewiduje - zgodnie z perspektywicznym planem na laLa 1970-1975 - realizację:
L Rocznych planów wyd,nvniczych
2, Pomoc w realizacji planów Oddzialów
:~, KontynuacjG prac specjalnych Zarządu Głównego:
a) gromadzenie i opracowywanie księgozbioru
b) kontynuowanie prac ODiIE
c) kontynuowanie
prac Sekcji Amerykanistycznej
d) jak najszerszy udział Zarz'ldu Glównego w centralnych
pracac.'J. komitetu
akcji "Ku!tlll'a ludowa ~- dobl'em narodu",
Jednocześnie
jednak musimy sobie uświadomić,
że w najbliższym czasie cze~
kają nas nowe prace specjalne - podjęcie szerokiej dyskusji nad pr:?yszlym prol'iIem dzialalności Towarzystwa,
Zdaniem Zarządu Głównego plan pracy PTL, zarówno jego agend cenh'alnych,
kierowanych
bezpośrednio
przez Zarząd Główny, jak i poszczególnych Oddzialów
Towarzystwa,
powinien nawiązywać
do ustaleń ogólnopolskich
dyskusji nad kie!'Unkami działania i organizacją nauki polskiej, jakie się toczą po VI Zjeździe Partii,
Przed towarzystwami
naukowymi
specjalistycznymi
i regionalnymi
stoi więc problem: jak realizować nowe cele w aktualnych
warunkach
kadrowych i organizacyjnych? W jakim kierunku i w jaki sposób działać? Tym zagadnieniom
poświęcono sporo społecznej uwagi organizując
dyskusje wstępne w ramach prac Rad~;
Towarzystw Naukowych przy PAN, Rada planuje ogólnopolski zjazd reprezentantów
Towarzystw
w październiku
IBn r. Zjazd ten poza omówieniem
form i zakresu
działalności
Towarzystw
Naukowych
ma przygotować
dezyderaty
poszczególnych
środowisk na II Kongres Nauki Polskiej, Jest rzecz'! oczywistą, że IV wypowie~
cl:?:iachtych nie może zabraknąć głosu przedstawicieli PTL,
W związku z tym zapraszamy do jak najszerszej
dyskusji na t.en temat. pl'O~
simy ponadto o paesyła.nie
sugestii i inicjatyw oraz wszelkich uwag krytycznych
zarówno indywidualnych,
jak zespołowych, celem przygotowania
uwag na zebranie
Rady Towarzystw Nauko'Nych, Sugerowalibyśmy
zorganizowanie we wl'ześniu U172 J'.
zebrań dyskusyjnych
w Oddziałach i przesłanie protokólów z tvch zebrclll do ZarZ&lt;ldu Głównego na ręce Sel&lt;retarza Generalnego,
Szczególną uwagę należałoby
zwrócić, zdaniem Zarządu Głównego, na integrację
w naszych szel'egach dwóch grup członków:
"zawodowych"
etnografów
i "miłośników"
ludoznawstwa,
na rozwinięcie maksymalnej
współpracy z placówkami naukowymi, działającymi
na polu etnografii oraz na pomoc w pracach organizowanej obecnie Sekcji Etnograficznej
przy Komitecie Nauk Socjologicznych PAN,

Sekretarz

Opracowali :
WiCcpl'czes Adolf Nasz
Generalny
Bronislawa
Jaworska

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10578" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10556">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/47fc821d282349ee113479b5d2e47650.pdf</src>
        <authentication>6a133ec26819805f5e1220d8030c3f4f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125958">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6608</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125959">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125960">
                <text>2004</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125961">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="125962">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="125963">
                <text>wesele - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125964">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6178</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125965">
                <text>Nazwy odwiedzin rodziców w celu przedślubnego obejrzenia gospodarstwa, najczęściej kawalera/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125966">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.8: Zwyczaje i obrzędy weselne cz.I: Od zalotów do ślubu cywilnego, red nauk. Agnieszka Pieńczak s.115 ( mapa nr16 )</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="125967">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.8: Customs and wedding rituals, part I: From courtship to civil marriage l</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125968">
                <text>Pieńczak, Agnieszka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125969">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125970">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125971">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125972">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125973">
                <text>16. Nazwy odwiedzin rodziców w celu
przedślubnego obejrzenia gospodarstwa,
najczęściej kawalera
Oprac. Agnieszka Pieńczak

Kwestionariusz PAE nr 9, Zwyczaje i obrzędy weselne, oprac. Józef Gajek przy współudziale Feliksa
Olesiejuka:
26. W niektórych miejscowościach literatura odnotowuje:
a) „targi przedślubne",
b) lub tak zwane „oględziny" („wyglądy"). Zbadać, czy terminy te (nazwy) są lub były we wsi znane oraz
opisać — na czym zwyczaj ten polegał, a więc kto bral w nim udział, w jakich okolicznościach, jaką rolę
grat w nich swat? może swatka?
27. a Czy „oględziny" i „swaty", zmówiny to dwa akty równoczesne, czy dwa odrębne, w pewnych odstę­
pach czasu?
Objaśnienia znaków: 1 — „oględziny"; 2 — „oględy"; 3 — „rozglady", „rozgliady"; 4 — „słęby";
5 — „osłębiny"; 6 — „opatry", „spatry" (29.18.111, 27.16.VIII); 7 — „opatrowiny"; 8 — „starosty";
9 — inne nazwy; 10 — zwyczaj jest znany, ale nie posiada konkretnej nazwy; 11 — brak tradycji;
12 — brak odpowiedzi.
Uwagi: Mapę sporządzono na podstawie materiałów pochodzących z lat 70. XX wieku.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10577" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10555">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/60b1961df91a0629b88c0337f13c48d4.pdf</src>
        <authentication>4693779b5dac962967596c1912718d5f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125943">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6609</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125944">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125945">
                <text>2004</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125946">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="125947">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="125948">
                <text>swaty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125949">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6179</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125950">
                <text>Określenie odmowy używane podczas swatów/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125951">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.8:Zwyczaje i obrzedy weselne cz.I: Od zalotów do ślubu cywilnego, red nauk. Agnieszka Pieńczak s.126 ( mapa nr 17)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125952">
                <text>Pieńczak, Agnieszka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125953">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125954">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125955">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125956">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="125957">
                <text>17. Określenie odmowy używane podczas swatów
Oprac. Agnieszka Pieńczak

Kwestionariusz PAE nr 9, Zwyczaje i obrzędy weselne, oprac. Józef Gajek przy współudziale Feliksa
Olesiejuka:
26. W niektórych miejscowościach literatura odnotowuje:
a) „targi przedślubne",
b) lub tak zwane „oględziny" („wyglądy"). Zbadać, czy terminy te /nazwy/ są lub były we wsi znane oraz
opisać — na czym zwyczaj ten polegał, a więc kto brał w nim udział, w jakich okolicznościach, jaką rolę
grał w nich swat? może swatka?
27a. Czy „oględziny" i „swaty", zmówiny to dwa akty równoczesne, czy dwa odrębne, w pewnych odstę­
pach czasu?
28. Jak postępowano i zachowywano się, jakie formuły wygłaszano, gdy wynik tych przetargów był nega­
tywny? Czy podawano wówczas „poczęstne" wyrażające odmowę? Czym częstowano? Czy wypowiadano
jakieś formuły słowne? Jeżeli tak, należy je zapisać [...]
Objaśnienia znaków: 1—„dostać słomiany wianek"; 2 — „dostać grochowy wieniec", „wianek gro­
chowy"; 3 — „dostać kosza"; 4 — „dostać kipę" (kosza); 5 — „panna usiadła na koszu"; 6 — „dostać
arbuza"; 7 — „dostać czarną polewkę", „szarą polewkę"; 8—„dostać czerninę"; 9 — „dostać łopatę";
10 — inne odpowiedzi (zob. komentarz do mapy); 11 — brak tradycji; 12 — brak odpowiedzi.

�Uwagi:
1) mapa dotyczy stanu zjawiska w czasie prowadzenia badań terenowych (lata 70. X X wieku),
2) punkty z pionową kreską oznaczają informacje pochodzące od ludności napływowej (przesied­
leńcy z Kresów Wschodnich i osadnicy z różnych stron Polski).

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
</itemContainer>
