<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="9982" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/9982?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T18:19:40+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="9960">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6520a4ad5323bcd25fa2cace0e91626f.pdf</src>
      <authentication>491827f10d0cd18ccdcdd17839d81f99</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118769">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3444</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118770">
              <text>1981</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118771">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3228</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118772">
              <text>pomniki ludu / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1981 t.35 z.3-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118773">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1981 t.35 z.3-4, s.131-150</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118774">
              <text>Jackowski, Aleksander</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118775">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118776">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118777">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118778">
              <text>Aleksander Jackowski

POMNIKI

LUDU

W ś r ó d m o ż l i w y c h k l a s y f i k a c j i p o m n i k ó w jedna wydaje się
w kontekście podjętego
trująca

t e m a t u s z c z e g ó l n i e p r z y d a t n a , rozpa­

relacje m i ę d z y w ł a d z ą a l u d e m . P o m n i k b ę d z i e

interesował

nas

jako

zjawisko

przynależne,

sferze

więc

ideologii,

związane z określoną wizją świata, p a ń s t w a , tradycji,

historii.

Najdawniejsze znane n a m p o m n i k i m i a ł y na celu u t r w a l e n i e
i u ś w i e t n i e n i e p o t ę g i w ł a d z y , oddanie czci b o g o m i m o n a r c h o m .
P r z y c z y n i a ł y się w i ę c do f o r m o w a n i a w ś w i a d o m o ś c i

społecznej

obrazu d z i e j ó w w i d z i a n y c h z p o z y c j i w ł a d c ó w , h i e r a r c h ó w , m o ż ­
nych

i majętnych.

Rzymskie

arki

triumfu,

p o s ą g i k r ó l ó w , w o d z ó w czy

n y c h czy o a k t u a l n y c h jest ś w i a d e c t w e m czasu w k t ó r y m powsta­

r z ą d k u książęcego, królewskiego, państwowego. Takie

je, p r z y j ę t e g o

i

p u n k t u widzenia, założeń ideowych,

stosunków

społecznych, u k ł a d u sił.

kondotierów

pomniki

N i e z a l e ż n i e b o w i e m od tego czy m ó w i on o wydarzeniach daw­

d a w n i e j i obecnie, skoro p o w s t a w a ł y

utrwalały
czy

bóstw,

wizję

po­

pomniki

powstają

wbrew

i n t e n c j o m s p o ł e c z e ń s t w a , by m u n a r z u c i ć obce t r e ś c i , a n a w e t

A ł e t e r a ź n i e j s z o ś ć nie

tylko powołuje

do

życia

pomniki,

lecz i w e r y f i k a c j e znaczenia j u ż i s t n i e j ą c y c h , s p r a w i a ż e t r o ś c i

z n i e w o l i ć d e m o n s t r a c j ą s i ł y i p o g a r d y dla o p i n i i publicznej
wolno n a z w a ć p o m n i k a m i

—

władzy.

n i e g d y ś ż y w e , a nawet b u l w e r s u j ą c e , m o g ą ulec z a t a r c i u , u s t ę ­
pując

miejsca

nowym,

niezamierzonym

pierwotnie.

Pomnik,

k t ó r y m i a l u t w i e r d z a ć w ł a d z ę k r ó l e w s k ą staje się w ó w c z a s

pa­

Skoro j e d n a k s p o ł e c z e ń s t w o , a p r z y n a j m n i e j znaczna jego
c z ę ś ć , akceptuje t r e ś c i zawarte w p o m n i k u , nawet gdy powstaje

m i ą t k ą n a r o d o w ą , d z i e ł e m s z t u k i , o d b i e r a n y m j u ż t y ł k o w kate­

on

goriach estotycznych. T a p r z e m i a n a f u n k c j i i z n a c z e ń nie zmienia

staje się w ł a s n o ś c i ą s p o ł e c z e ń s t w a , d o b r e m p u b l i c z n y m . P r z y k ł a ­

całkowicie

z inicjatywy

i środków

oficjalnych

instytucji,

j e d n a k f a k t u , iż w c h w i l i p o w s t a n i a p o m n i k w y r a ż a o k r e ś l o n ą

dem m o g ą t u b y ć zbudowane u nas po w o j n i e p o m n i k i m a r t y r o ­

i d e o l o g i ę , o k r e ś l o n y system w a r t o ś c i .

logii,

jak

Treblinka,

Majdanek,

Kadogoszcz

czy

Oświęcim.

131

�132
I

�a ż po czasy dzisiejsze.

W latach

z a b o r ó w m i a ł y te

pomniki

w y d ź w i ę k przede w s z y s t k i m p a t r i o t y c z n y , w y o s t r z o n y sytuacja,
w k t ó r e j skoro n i e m o ż n a b y ł o w p r o s t m ó w i ć o sprawach

na­

r o d u , p r z y c h o d z i ł o c z y n i ć to p o ś r e d n i o . Dedykacja. „ M i k o ł a j o w i
Kopernikowi — wdzięczni Rodacy"

nie b y ł a czczym

S p o ł e c z e ń s t w o f u n d o w a ł o ze swych s k ł a d e k p o m n i k i
Księcia Józefa

Poniatowskiego,

frazesem.

Mickiewicza,

Chopina, K o ś c i u s z k i .

Toczono

p u b l i c z n e spory o i c h f o r m ę , miejsce wzniesienia, a na.wet o s o b ę
r z e ź b i a r z a . N i e m n i e j b y ł y to p o m n i k i w mniejszej czy w i ę k s z e j
mierze o f i c j a l n e

(że p o s ł u ż ę s i ę s f o r m u ł o w a n i e m

Jarnuszkiewiczowej).

„Oficjalne"

7, zachowaniem
komitetów

odpowiednich

budowy,

uzgodnione

w
form
z

Jadwigi

t y m sensie, że
powołania
czynnikami

powstałe

społecznych
administracji

p u b l i c z n e j , zrealizowane przez wyspecjalizowane p r z e d s i ę b i o r s t w a ,
zaprojektowane

przez profesjonalnych

artystów,

poddane

fa­

chowej k r y t y c e a r t y s t y c z n e j .
A p o m n i k i
Różnicę

tę można

akceptuje,

ludu?

C z y m s i ę r ó ż n i ą od s p o ł e c z n y c h ?

wyrazić

w jednym zdaniu:

społeczeństwo

podczas g d y l u d sam wznosi swe p o m n i k i .

Istotne

jest w t y c h p o m n i k a c h z a r ó w n o co i dlaczego s i ę w z n o s i , j a k t e ż —
jfcto t o c z y n i , w j a k i m t r y b i e ( o f i c j a l n y m

czy

nieoficjalnym),

w j a k i e j p o s t a c i i dla k o g o .
Skoro p r z y j m i e m y , iż k a ż d y p o m n i k m i e ś c i s i ę w c y k l u
m y ś l e n i a o p r z e s z ł o ś c i , pierwsza i p o d s t a w o w a r ó ż n i c a
pomnikami władzy a ludu

ujawnia się w punkcie

między

widzenia.

P o m n i k i l u d u p r z e d s t a w i a j ą h i s t o r i ę (ozy r z e c z y w i s t o ś ć ) z pers­
p e k t y w y ocen i o d c z u ć mas s p o ł e c z n y c h , w p r z e s z ł o ś c i c h ł o p s k i c h ,
współcześnie

także

robotniczych (choć oczywiście

nie

tylko).

P o w s t a j ą one n i e po t o , aby f o r s o w a ć o k r e ś l o n ą w i z j ę h i s t o r i i ,
ale a b y o d d a ć s p r a w i e d l i w o ś ć w y d a r z e n i o m , c z y n o m i l u d z i o m —
w a ż n y m w ś w i a d o m o ś c i powszechnej, a p r z y n a j m n i e j znacznej
5

6
Oczywiście

im

władza

bliższa

jest

autentycznym

dążeniom

s p o ł e c z e ń s t w a t y m bardziej zaciera s i ę granica m i ę d z y p o m n i k i e m
władzy a społeczeństwa.
P o m n i k i — co w a r t o p o d k r e ś l i ć — m o g ą t e ż w p e w n y c h
sytuacjach

pełnić

świadomie

rolę legitymizatora

grupy

s i ę do o d c z u ć d u ż e j

postulowaną

przez

fundatorów

r z ą d z ą c e j , w ł a ś n i e przez o d w o ł a n i e

części n a r o d u .

Taką

sytuację

mogliśmy

o b s e r w o w a ć w Polsce b e z p o ś r e d n i o po wojnie, k i e d y t o w ł a d z a
podjęła decyzję niezwłocznej odbudowy wielu z a b y t k ó w kultury,
w t y m k o ś c i o ł ó w i z a m k ó w . Zdecydowano s i ę w ó w c z a s na rekon­
strukcję

wielu zniszczonych

w czasie w o j n y

zabytków, mimo

że i c h p i e r w o t n a w y m o w a znaczeniowa daleka b y ł a od p r z y j ę t y c h
z a ł o ż e ń ideologicznych. I s t o t n a jednak b y ł a ich nowa symbolika.,
odrodzenia ze zgliszcz, n a w i ą z a n i a do t r a d y c j i p r z e s z ł o ś c i . D o ­
konało się w t y c h pomnikach przesunięcie emitowanych treści
i s k o j a r z e ń . D z i ę k i i emu n p . K o l u m n a Z y g m u n t a , o n g i ś w y r a z
królewskiej władzy, stalą się symbolem ciągłości życia

miasta,

n i e z b ę d n y m elementem jego p e j z a ż u , z a k o t w i c z o n y m w p a m i ę c i ,
i k o n o g r a f i i , l i t e r a t u r z e . Decyzja o d b u d o w y warszawskich p o m ­
n i k ó w (podobnie j a k S t a r ó w k i czy k o ś c i o ł ó w G d a ń s k a i W r o c ­
ł a w i a ) miała, u p r a w o m o c n i ć w o p i n i i s p o ł e c z e ń s t w a n o w ą w ł a d z ę ,
świadczyć

o jej z w i ą z k u

z na.rodom, jego k u l t u r ą ,

historią.

B y ł to wice z p u n k t u w i d z e n i a s o c j o t e c h n i k i w ł a d z y

1

zabieg

tego rodzaju co zachowa.nio s y m b o l i narodowej t o ż s a m o ś c i —
h y m n u , f l a g i b i a ł o - c z e r w o n e j , w wojsku o r z e ł k a czy r o g a t y w k i .
Akceptacja

powszechna jest

nikiem p o m n i k ó w

najbardzioj

s p o ł о с z n у e h.

2

istotnym

wyróż­

Jest j e d n a k r ó ż n i c a

( z a u w a ż a l n a co p r a w d a t y l k o przez w s p ó ł c z e s n y c h ) m i ę d z y t y m
co dane przez w ł a d z ę a t y m eo zbudowane w s p ó l n y m w y s i ł k i e m .
T a k i e w ł a ś n i e s ą p o m n i k i , p o w s t a ł e zo zbiorowej w o l i s p o ł e ­
czeństwa,

zbudowane

ze

składek

publicznych,

dyskutowane

w prasie i r ó ż n y c h o b y w a t e l s k i c h k o m i t e t a c h . W i e l e t a k i c h p o m ­
n i k ó w p o w s t a ł o u nas p o c z y n a j ą c od s c h y ł k u u b i e g ł e g o stulecia

133

�c z ę ś c i s p o ł e c z e ń s t w a . P o w s t a j ą w t e d y g d y odczuwana
upamiętniania

nie jest

realizowana

przez

czynniki

potrzeba
oficjalne.

Z tego p o w o d u m o ż n a p o w i e d z i e ć , żą s ą t o p o m n i k i s p r a w i e d l i ­

tencji

straconych,

drzewa,

zmarłych,

zasłużonych.

jak w innym kręgu kulturowym

t y w y l u d u , g r u p s p o ł e c z n y c h czy l o k a l n y c h .

lumny. Wnosiły

wiejscy,

chłopscy

rzeźbiarze,

amatorzy:

r o b o t n i c y , technicy,

w i ę c n i e z a w o d o w i r z e ź b i a r z e , p o w i ą z a n i z k r ę g i e m e l i t y spo­
ł e c z e ń s t w a czy i n s t y t u c j a m i w ł a d z y . W z n o s i s i ę te

święte
na w y ­

o b r a ź n i ę w i d z a s w ą n i e z w y k ł o ś c i ą i m o n u m e n t a l i z m e m , podobnie

w o ś c i , w y p e ł n i a j ą c e l u k i w obrazie historii, w i d z i a n e j z perspek­
P o m n i k i te t w o r z y l u d , p r o j e k t u j ą je i w y k o n u j ą r z e m i e ś l n i c y

Natomiast

k u r h a n y , g ł a z y , anomalie p r z y r o d y d z i a ł a ł y

element

— o b e l i s k i , p i r a m i d y czy k o ­

n i e z w y k ł o ś c i przez

swą

imponującą

formę i trwałość (która chociaż nam może się w y d a ć wątpliwa,
w p o c z u c i u czasu z a k o r z e n i o n y m w dawnej k u l t u r z e c h ł o p s k i e j
b y ł a zapewne n i e p o r ó w n y w a l n i e silniej

odczuwana).

pomniki

W X X w i e k u , z w ł a s z c z a w jego pierwszej p o ł o w i e , wzno­

z r e g u ł y samorzutnie, poza i n s t y t u c j a m i z a j m u j ą c y m i s i ę o p i ­

szono p o m n i k i , a b y u c z c i ć w y d a r z e n i a i osoby z a s ł u ż o n e dla

niowaniem, zatwierdzaniem i budowaniem p o m n i k ó w .

n a r o d u , k o ś c i o ł a , m i e j s c o w o ś c i , p a r a f i i , a nawet b y u p a m i ę t n i ć

w ramach obiegu k u l t u r y nieoficjalnej,

niepisanej.

Powstają
Znamienne

fakty

uznane za s z c z e g ó l n i e w a ż n e przez f u n d a t o r a . P o m n i k i

jest dla t y c h p o m n i k ó w operowanie f o r m ą c z y t e l n ą , jednoznacznie

o symbolice religijnej — k r z y ż e ,

odbieraną

prób

p a m i ą t k ę z d a r z e ń i o s ó b s z c z e g ó l n i e z a s ł u ż o n y c h dla P a ń s t w a ,

plastycznych.

k o ś c i o ł a , p a r a f i i , fundatora, na miejscach w a l k , k a ź n i , t a m gdzie

przez

widzów,

b r a k wszelkich p o s z u k i w a ń

o d n o w y s y m b o l i k i , szukania n o w y c h r o z w i ą z a ń

i

kapliczki

stawiano na

Przeciwnie, widoczne jest w n i c h d ą ż e n i e do p o w t a r z a n i a f o r m

z n a j d o w a ł y s i ę g r o b y p o w s t a ń c ó w 1863 r .

i symboli, które w świadomości odbiorców zrosły się z pojęciem

wano, aby u t r w a l i ć p a m i ę ć w y d a r z e ń

p o m n i k a . N i e istnieje w i ę c p r o b l e m c z y t e l n o ś c i k o n c e p c j i , roz-

dowego, ofiar s t r a j k ó w i p a c y f i k a c j i

d ź w i ę k u m i ę d z y t w ó r c ą a o d b i o r c ą skoro d.ochodzi do i d e n t y f i ­

W c z e ś n i e j — bo w 2 p o l . X I X w . , o b e l i s k i wznoszono

k a c j i r ó l : i n i c j a t o r a , fundatora, autora, w y k o n a w c y , o d b i o r c y .

na

pamiątkę

zniesienia

6

Obeliski

dotyczących

fundo­

ruchu lu­

( w latach trzydziestych).?

pańszczyzny

i serwitutów.

8

także

Wielkie

B i o r ą c t o p o d u w a g ę m o ż e m y u z n a ć za ludowe t a k i e p o m n i k i ,

głazy

k t ó r e wznosi l u d a b y w y r a z i ć b l i s k i e m u t r e ś c i , k t ó r y c h t w ó r c a

p e ł n i ł y p o d o b n ą r o l ę do o b e l i s k ó w . U p a m i ę t n i a ł y r o c z n i c ę , f a k t

jest zarazem f u n d a t o r e m i w y k o n a w c ą , c z ł o n k i e m

odzyskania

ъ którą się identyfikuje

zbiorowości

w uczuciach, m y ś l a c h i upodobaniach

estetycznych.

a pomnikiem ludowym.

wszystkim

monument,

rzeźba

Ten

pierwszy to

umieszczona

na

przede

postumencie.

9

i t p . Zdarzało

s i ę t e ż , że

okrętu.

Znane

są również

pomniki-rzeźby

n a ś l a d u j ą c e stereotyp oficjalnego p o m n i k a .

m i ę d z y f u n k c j o n u j ą c y m w naszej p a m i ę c i stereotypem p o m n i k a
oficjalnego

niepodległości

budując

t a k i p o m n i k w y k o r z y s t y w a n o miejscowy a t r y b u t , n p . k o t w i o ę ,
śrubę

W t y m miejscu n a l e ż y p o w i e d z i e ć o jeszcze jednej r ó ż n i c y

l u b m o n u m e n t y budowane z k a m i e n i czy b r y ł w ę g l a

na

cokole,

1 0

P o m n i k i ludowe m i a ł y s w y c h i n i c j a t o r ó w , b y l i n i m i m . i n .
k s i ę ż a , nauczyciele, d z i a ł a c z e s p o ł e c z n i , z w i ą z k o w i . M i a ł y l i d e r ó w
b u d o w y . M o ż n a n a w e t w ramach t y c h p o m n i k ó w p r z e p r o w a d z i ć

R z e ź b a — dodajmy — k t ó r a usamodzielniła się i wyzwoliła od

k l a s y f i k a c j ę , w k t ó r e j n a j e d n y m k o ń c u z n a j d ą s i ę właśnie

podstawowej

0 widocznej osobie i n i c j a t o r a ( k t ó r y p o c i ą g a

symboliki

kultowej.

Tymczasem

większość p o m n i k ó w ludu identyfikuje

zdecydowana

za s o b ą

1

te,

grupę)

się z formą krzyża bądź

n a t o m i a s t na p r z e c i w l e g ł y m p o m n i k i „ a n o n i m o w e " c z y l i t a k i e ,

k a p l i c z k i . M o ż n a nawet p o w i e d z i e ć , że wiele z n i c h to po p r o s t u

k t ó r e p o w s t a w a ł y z p o t r z e b y p o m n i k a t a k powszechnej i oczy­

o b i e k t y k u l t u opatrzone s t o s o w n ą d e d y k a c j ą . N a d b u d o w a artys­

wistej., że jeśli nawet k t o ś pierwszy j ą s f o r m u ł o w a ł , n a t y c h m i a s t

t y c z n a jest w p o m n i k a c h l u d u w a r t o ś c i ą d r u g o r z ę d n ą , podczas

z a t a r ł o s i ę t o w p a m i ę c i g r u p y . K t o z g ó r n i k ó w pierwszy r z u c i ł

gdy

m y ś l zbudowania p o m n i k a u p a m i ę t n i a j ą c e g o o f i a r y

w

w pomnikach oficjalnych
dużym

recepcji.

odgrywa rolę

stopniu przesądzając

bardzo

o jego a k t u a l n e j

i

istotną,
przyszłej

3

katastrofy

(w Czechowicach-Dziedzicach) 1 K t o pierwszy odczul p o t r z e b ę
p o m n i k a p o l e g ł y c h s t o c z n i o w c ó w (w G d a ń s k u ) ? P o m n i k p o w -

T a r ó ż n i c a m i ę d z y p o m n i k i e m o f i c j a l n y m i ludowym sprawia,

szechnio oczekiwany m o ż e m i e ć l i d e r a b u d o w y , ale nie i n i c j a t o r a ,

że m y ś l ą c o p o m n i k u w kategoriach h i s t o r i i sztuki t r a c i s i ę

k t ó r y rzuca p r o p o z y c j ę , na co i n n i m ó w i ą „ n o t a k , r z e c z y w i ś c i e ,

z p o l a w i d z e n i a p o m n i k i l u d u . W i ą ż e s i ę to ta,kże ze sposobem

można by taki pomnik zbudować".

u j m o w a n i a i s t o t y p o m n i k a w encyklopediach i slowHikach ter­
minologicznych

sztuk

plastycznych.

Przytoczę

typową

taką

W

T

p o m n i k a c h l u d o w y c h „ bardzo

częste

jest

nawiązanie,

a nawet i d e n t y f i k a c j a z s y m b o l i k ą , k t ó r a s i ę w y w o d z i z r e l i g i i

d e f i n i c j ę : ,,P o m n i k , m o n u m e n t , dzieło r z e ź b i a r s k i e l u b arch.-

1 k u l t u z m a r ł y c h . W i ą ż e s i ę t o m . i n . z t y m , że w powszechnym

- r z e ź b i a r s k i e wzniesione dla u p a m i ę t n i e n i a osoby l u b zdarzenia

odczuciu b l i s k i e s ą sobie p o j ę c i a p o m n i k a i nagrobka. P r z y b l i -

historycznego, n a j c z ę ś c i e j w postaci p o s ą g u l u b g r u p y r z o ź b i a r s -

ż o n i u t y c h p o j ę ć s p r z y j a ł y losy n a r o d u , zabory, p o w s t a n i a , roz­

kiej,

siane po c a ł y m k r a j u ż o ł n i e r s k i e m o g i ł y .

także

kolumny, obelisku, budowli,

sztucznie

w z g ó r z a (kopiec) czy naturalnego g ł a z u . ( . . . ) "

usypanego

4

Jeszcze teraz w ś w i a d o m o ś c i l u d z i oba te p o j ę c i a n i e m a l - ż e

W y d a j e s i ę , że d e f i n i c j ę t a k ą n a l e ż a ł o b y r o z s z e r z y ć . Przede

się p o k r y w a j ą .

P i s z ą c t e n tekst p r z e p r o w a d z i ł e m

orientacyjną

w s z y s t k i m p o d k r e ś l i ć i s t o t ę zjawiska j a k i m jest p o m n i k . A jest

s o n d ę na c m e n t a r z u P o w ą z k o w s k i m w Warszawie. O k a z a ł o s i ę ,

nim w y z n a c z e n i e

przestrzeni

ż e 6 k a m i e n i a r z y i 15 o s ó b s p o ś r ó d 18 i n d a g o w a n y c h p r z y gro­

sie

przez

antropologicznym)

rowy
są

znak,

czytelne

k t ó r e g o
dla

sakralnej

trwały,
i n t e n c j a

danej

(w sen­

t r ó j w y m i a ­
i

s y m b o l i k a

s p o ł e c z n o ś c i

bach

nazywało

w potocznej

m o w i e n a g r o b k i •—• p o m n i k a m i .

P y t a n i o r ó ż n i c ę m i ę d z y t y m i p o j ę c i a m i dostrzegali je w mieiscu

(w dawnej

p o s t a w i e n i a ( „ N a g r o b e k s t o i t a m gdzie jest pochowanie, a p o m n i k

k u l t u r z e l u d o w e j sens znaczeniowy i t r e ś ć b y ł y u t r w a l o n e w prze­

na p l a c u , na g ó r c e . . . m o ż e b y ć w s z ę d z i e " ) , w osobie f u n d a t o r a

kazie p a m i ę c i o w y m ) . U j ę c i e t a k i e przesuwa akcent z m o n u m e n t u

( „ n a g r o b e k stawia r o d z i n a , a p o m n i k p a ń s t w o ... na p o m n i k

rzeźbiarsko-architoktonicznego

zbiera s i ę do puszek p i e n i ą d z e " ) . Cztery p y t a n e osoby z w r ó c i ł y

n a wszelkie ś w i a d o m e i celowe

w y d z i e l e n i e miejsca, n i e z a l e ż n i e
k r z y ż , kapliczka, figura,

o d tego, czy w y o d r ę b n i a

czy t e ż obelisk, g ł a z , stare

je

drzewo

lub usypany kopiec.
W

u w a g ę na r ó ż n i c ę w s k a l i , d z i e s i ę ć p o w i e d z i a ł o , iż p o m n i k stawia
s i ę t a m , gdzie z g i n ę ł o w i e l u l u d z i , l u b n a p a m i ą t k ę
w y d a r z o n i a . O c z y w i ś c i e sonda, przeprowadzona na

dawnej kulturze c h ł o p s k i e j , a z w ł a s z c z a jej warstwie

znanej n a m z p r z e k a z ó w p i s a n y c h i r y s u n k o w y c h , w y s t ę p o w a ł y
5

p o m n i k i - z n a k i k u l t u , a t a k ż e „ ś w i ę t e d r z e w a " , kopce, w i e l k i e

ważnego

cmentarzu,

nio jest w o l n a o d sugestii miejsca, n i e m n i e j wskazuje emocjo­
nalnie

odczuwaną

bliskość

obu pojęć.

Każdy

rzeźbiony

czy

wzniesiony w k s z t a ł c i e obelisku nagrobek n a z y w a s i ę p o m n i k i e m ,

g ł a z y n a r z u t o w e . U p a m i ę t n i a ł y miejsca k r w a w y c h b i t e w i miejsca

c h o ć n i e k a ż d y p o m n i k jest n a g r o b k i e m . Oba p o j ę c i a

s t r a c e ń (w 2 p o l . X I X w . ) . K a ż d y z t a k i c h p o m n i k ó w wyznacza

przede w s z y s t k i m t o , że nagrobek jest p r y w a t n y , podczas g d y

różni

p r z e s t r z e ń s a k r a l n ą , k u l t o w y , hierofaniczny k o n t e k s t , u w z n i o ś -

p o m n i k — p u b l i c z n y , wzniesiony z a r ó w n o w celu u p a m i ę t n i e n i a

l a j ą c y f a k t , k t ó r y chciano u c z c i ć i u p a m i ę t n i ć . T r e ś ć p r z e s ł a n i a

o s ó b , j a k t e ż i d e i , miejsc, c z y n ó w i w y d a r z e ń . N a g r o b e k znajduje

spotęgowana b y ł a wówczas symboliką religijną krzyża,

s i ę w zasadzie na grobie, n a t o m i a s t p o m n i k nie jest

figury

czy k a p l i c z k i ; s t a w a ł a s i ę j a k b y wezwaniem do m o d l i t w y w i n -

134

związany

z k o n k r e t n y m miejscem. M o ż e b y ć — n p . p o m n i k i w O ś w i ę c i m i u ,

�11.7. Tadeusz N i e w i a d o m s k i , 1964г., Głowa

na

polu b i t w y

pod

Grunwaldem, w G d a ń s k u ,

ale

nie

musi,

i t a k n p . p o m n i k Chopina s t a n ą ł w R i o de J a n e i r o , a s t a t u a

Chrystusa,

cykl

korektur programów
magało

się g e s t ó w

Martyrologia

nauczania, poczucie s p r a w i e d l i w o ś c i
uświęconych

tradycją,

pieniędzy w publicznych zbiórkach, mimo
Odczuwalny

powszechnie

więc

związek

obu

pojęć

tłumaczyć

nie

n a r a s t a j ą c y c h symp­

t o m ó w gospodarczej katastrofy. Psycholog p o w i e d z i a ł b y w

tym

wznie­

p r z y p a d k u o reakcji c a ł y c h g r u p s p o ł e c z e ń s t w a na u p o k o r z e n i a

w y d a r z e n i a i osoby w a ż n e

i k r z y w d y doznane w poprzednich etapach h i s t o r i i , o z b i o r o w y m

t a k l i c z n y c h w o s t a t n i c h 2 latach i n i c j a t y w

sienia p o m n i k ó w u p a m i ę t n i a j ą c y c h

do­

pomników.

I n i c j o w a n o je, wznoszono w p o ś p i e c h u , nie ż a ł o w a n o na

J a n a X X I I I we W r o c ł a w i u .

może fakt

a

pomniejszano

„ o d r e a g o w a n i u " p r z e s z ł o ś c i , ale zjawiska nie m o ż n a o g r a n i c z y ć

przedtem w oficjalnych w y k ł a d n i a c h h i s t o r i i . W i d z ę ten p r o b l e m

t y l k o do sfery emocjonalno-otycznoj czy p s y c h o l o g i i grup spo­

w d w ó c h aspektach: w r a ż l i w o ś c i moralnej i n a w y k ó w k u l t u r o w o -

ł e c z n y c h . M i a ł o ono

-estetycznych. P i e r w s z y aspekt n a z w a ł b y m

t y c z n y . Jedna decyzja, jeden wzorzec d z i a ł a n i a p o c i ą g a ł p r z y

w

świadomości

Antygony.

społeczeństwa

a

pomijane

czy

k o m p l e k s e m

Jest to p r z e ś w i a d c z e n i e , iż trzeba o d d a w a ć

l e ż n ą cześć w y d a r z e n i o m i l u d z i o m
a skoro z j a k i c h k o l w i e k

z a s ł u ż o n y m dla

b ą d ź p o w o d ó w p o w i n n o ś c i tej nie

p e ł n i o n o — w i n n i to c z y n i ć c i , k t ó r z y p r z e ż y l i —

na­

ojczyzny,
do­

świadkowie

swój w y r a ź n y podtekst i kontekst

poli­

t y m zp, s o b ą ł a ń c u c h n a s t ę p n y c h . Decyzja wzniesienia jednego
drugiego.

Nie

w y s t a r c z y ł zbiorczy s y m b o l — np. p o m n i k A r m i i K r a j o w e j

pomnika

sprzyjała

podjęciu

zamiaru

budowy

czy

P o w s t a n i a Warszawskiego. Ś w i a d k o w i e — sanitariusze chcieli

p o k o l e n i a . W i n n i to p r z y t y m c z y n i ć w formie uznawanej pow­

u c z c i ć sanitariuszy, k u r i e r z y — k u r i e r ó w , ż o ł n i e r z e b a t a l i o n u X — •

szechnie za najbardziej p r e s t i ż o w ą i w i d o m ą — s t a w i a j ą c p o m ­

p a m i ę ć swego b a t a l i o n u . B y ł o

n i k i . Nic

p o m n i k ó w , lecz n a g r o b k ó w .

wystarczyła

satysfakcja

w postaci słowa

pisanego,

to m y ś l e n i e j u ż

nie

kategorią

135

�I I . 8. Tadeusz N i e w i a d o m s k i , r z e ź b y z c y k l u

Martyrologia

Aspekt d r u g i , to p y t a n i e o f o r m u ł ę p o m n i k a . Ł a t w o zauwa­

Wyeliminowanie znaków w i ą ż ą c y c h się z kultem, a zwłaszcza

ż y ć , że podobnie j a k dawniejszo p o m n i k i l u d u , t a k ż e i te, p o w s t a ł o

k r z y ż a s p o w o d o w a ł o , że jego p o j a w i e n i e s i ę z a c z ę ł o m i e ć o k r e ś l o n y

czy inspirowano w okresie p o - s i e r p n i o w y m , o d w o ł u j ą się i to

kontekst treściowy

w r ę c z manifestacyjnie do s y m b o l i k i r e l i g i j n e j . S ą d z ę , że dzieje

oficjalnym.

się t a k z a r ó w n o ze w z g l ę d u na zakorzenione? w naszej k u l t u r z e

s y m b o l i k i religijnej w okresie s t r a j k u s t o c z n i o w c ó w i we wszyst­

poczucie z w i ą z k u m i ę d z y sferą k u l t u i p o m n i k a , j a k też i na s k u t e k

k i c h p ó ź n i e j s z y c h manifestacjach o charakterze p a t r i o t y c z n y m

reakcji przeciw p r o g r a m o w e m u — w okresie p o w o j e n n y m

—

i „ s o l i d a r n o ś c i o w y m " . K r z y ż stal się wówczas symbolem odnowy,

u s u w a n i u wszelkiej s y m b o l i k i religijnej z p o m n i k ó w i oficjalnych

nawet dla l u d z i , k t ó r z y w innej s y t u a c j i h i s t o r y c z n e j i p o l i t y c z n e j

manifestacji. Wznoszone w ó w c z a s p o m n i k i b y ł y w ostatecznej

wcale b y nie chcieli i d e n t y f i k o w a ć s i ę z k o ś c i o ł e m i p o s ł u g i w a ć

insta,ncji zatwierdzane przez w ł a d z ę . P o n i e w a ż z a ś d ą ż o n o do se­

symbolami wiary.

kularyzacji

ż y c i a publicznego, starano się, aby s y m b o l i k a r e l i ­
swój

n y c h i na teren w y z n a n i o w y c h cmentarzy. Ne.wet k r z y ż p r ó b o w a ­

kultowych

no z a s t ą p i ć elementem k r z y ż o - p o d o b n y m

M a t k i Boskiej,

gdzie

towarzysząc

krąg

działaniom

nie­

demonstracyjno o d w o ł y w a n i e s i ę

Symbole to, w ł ą c z o n o w p o l i t y c z n y

gijna z o s t a ł a z niego u s u n i ę t a , z e p c h n i ę t a do s a n k t u a r i ó w kościel­
w sytuacjach,

i uczuciowy,

S t ą d też tak

znaczeniowy, s t a j ą c

się

kontekst,

wyrazem

do

rozszerzyły

t r e ś c i nie

tylko

i estetycznych, ale i p a t r i o t y c z n y c h . K r z y ż ,

obraz

msza ś w i ę t a , masowo k o m u n i e w i e r n y c h

—

to

t r a d y c y j n i e s i ę p o j a w i a ł . T a k n p . w Warszawie, na P o w ą z k a c h -

nie t y l k o ś w i a d e c t w o p o b o ż n o ś c i , lecz i tego m o d e l u p o l s k o ś c i ,

W o j s k o w y e h , dekoracja ś c i e n n a D o m u

k t ó r y sięga, do powszechnie u z n a w a n y c h t r a d y c j i

różnego
na

rodzaju

elementy

pionowe

m y ś l znak k r z y ż a . R ó w n i e ż

rozstrzelanych przez o k u p a j i t a

na

Pogrzebowego

i poziomo,

zawiera

przywołujące

grobach ż o ł n i e r z y

umieszczono z n a k i

i ludzi

przeciwstawiając

się

przemilczaniu

wypaczeniom ideologii. Zresztą,

całych

narodowych,

obszarów

historii,

jak o t y m ś w i a d c z y

historia,

krzyżo-po-

w a l k a z k o ś c i o ł e m — czy to w okresie germanizacji W i e l k o p o l s k i ,

dobne, ale w swej z e w n ę t r z n e j w a r s t w i e asocjacyjnej o d w o ł u j ą c e

czy w l a t a c h o k u p a c j i h i t l e r o w s k i e j — t y l k o p o t ę g o w a ł o p a t r i o ­

s i ę do w y o b r a ż e n i a r ę k o j e ś c i wbitego w z i e m i ę miecza. N a t o m i a s t

tyczny kontekst symboliki

n a s t a w i a n y c h w c a ł y m k r a j u p o m n i k a c h m ę c z e ń s t w a widnieje

się w ó w c z a s w ś w i a d o m o ś c i powszechnej ze

wizerunek K r z y ż a

patriotycznych,

V i r t u t i M i l i t a r i . A w i ę c k r z y ż , ale

w domyśle, przesłonięty inną, patriotyczną

136

symboliką.

jakby

Kościół

—

religijnej.
z

obroną

Znaki

kultu

utożsamiły

znakami

tradycji

najwyższych

wartości

moralnych i narodowych. Dlatego też n a s t ą p i ł o , tak

szoku ące

;

�w i e l u zagranicznych o b s e r w a t o r ó w ,

o d w o ł y w a n i e się do

religii

w czasie s t r a j k u w stoczni czy niezwykła, reakcja s p o ł e c z e ń s t w a
na

(akie w y d a r z e n i a , j a k p r z y j a z d

do k r a j u

Papieża,, zamach

na jego ż y c i e , ś m i e r ć Prymasa. Mogło to d z i w i ć —

stwierdza

Janusz T a z b i r — nawet ,,(•..) z n a w c ó w h i s t o r i i I I Rzeczypospo­
litej,

świadomych

robotnicze.

(...)

laicyzacji

jaka

objęła, w ó w c z a s

Trzeba p o w i e d z i e ć

otwarcie,

środowiska

lata

powojenne

p r z y n i o s ł y u nas w y r a ź n o zahamowanie lub na%vet cofnięcie s i ę
p r o c e s ó w laicyzacji. W s y t u a c j i , gdy w p e w n y c h okresach ambona
była j e d y n ą t r y b u n ą niezawisłej wypowiedzi, a Kościół wystę­
p o w a ł W" r o l i g ł ó w n e g o s t r a ż n i k a n a r o d o w y c h t r a d y c j i znaczenie
tej i n s t y t u c j i nie m o g ł o m a l e ć , lecz przeciwnie — w z r a s t a ł o . "
N a s t ą p i ł o p r z y t y m rozszerzenie t r e ś c i , z k t ó r y m i

1 1

kojarzą

z koroną bliski pamięci żołnierzy Września i A r m i i
Zastanawiając

się

nad

faktem

występowania

Krajowoj.
po

zjawiska p o m n i k ó w l u d u a t a k ż e p r o f u z j i i n i c j a t y w
wych w ostatnich 2 l a t a c h

1 2

m o ż n a w s k a z a ć na

wojnie

pomniko­

kilka

towa­

r z y s z ą c y c h t e m u olcoliez-iości. Są to przode w s z y s t k i m :
— w r a ż l i w o ś ć „ h i s t o r y c z n a " sporej części s p o ł e c z e ń s t w a . P a m i ę ć
w o j n y , znaczenie j a k i e s i ę p r z y w i ą z u j e do t r a d y c j i
wych,

narodo­

niepodległościowych;

— ż y w o t n o ś ć p o s t a w r o m a n t y c z n y c h i to z a r ó w n o w ś r ó d i n t e l i ­
gencji j a k i r o b o t n i k ó w ;
— głęboko

rozbudzona

1 3

potrzeba

sprawiedliwości,

wywołana

m . i n . przez l i a i l a oraz idee s o c j a l i z m u ;

się z n a k i k u l t u . StrJy s i ę one w a r t o ś c i ą d o d a n ą , d z i ę k i

której

— znaczenie s y m b o l i p a t r i o t y c z n y c h , wyniesione z okresu roz­

symbole narodowo u z y s k a ł y i d e o l o g i c z n ą k o n k r e t y z a c j ę .

Barwy

b i o r ó w oraz h i t l e r o w s k i e j o k u p a c j i , ich rola w u m a c n i a n i u

narodowe, h y m n ,
ideowym

orzeł bie,ły f u n k c j o n u j ą

i e m o c j o n a l n y m w t e d y , gdy

w innym

występują

kontekście
„oficjalnie",

w i n n y m zaś w ó w c z a s , g d y towarzyszy i m znak k r z y ż a , obraz
ś w i ę t y czy p o r t r e t P a p i e ż a . O k r e ś l a j ą k r ą g o d n i e s i e ń i tradycje
historyczne.

Flagi

narodowe

przy

Grobach

Wielkanocnych

tożsamości narodu;
— wyczulenie

na

manipulacje

przemilczanie w a ż n y c h

symbolami

patriotycznymi,

obszarów dziejów,

znanych jeszcze

z autopsji znacznej c z ę ś c i s p o ł e c z e ń s t w a ;
— p r z e j m o w a n i e w procesie awansu k u l t u r o w e g o (po 1945

r.)

w kościele z n a c z ą co innego n i ż wieszane na, domach w d n i a c h

przez c h ł o p ó w i r o b o t n i k ó w w z o r ó w p o s t ę p o w a n i a uprzednio

ś w i a t p a ń s t w o w y c h . To same f l a g i zawieszane w czasie s t r a j k u

typowych

na W y b r z e ż u b y ł y w y r a z e m p r o t e s t u , w a l k i o g o d n o ś ć i spra­

robotnicze kolekcje dziel s z t u k i i c h ł o p s k i e m u z e a

wiedliwość. W

późniejszym

interesujące

-oinocjonalnym

argumentem propagandy, u ż y w a n y m

okresie s t a ł y s i ę w r ę c z

wizualnozarówno

przez w ł a d z ę j a k i jej adwersarzy. P o d o b n i e h y m n n a r o d o w y
m a i n n y k r ą g asocjacji w czasie o f i c j a l n y c h u r o c z y s t o ś c i a i n n y
gdy m u t o w a r z y s z y „ M i ę d z y n a r o d ó w k a " ozy choral „ B o ż e , coś
P o l s k ę " . D o i n n y c h t r a d y c j i o d w o ł u j e s i ę orzeł z k o r o n ą i bez
n i e j , nic tedy dziwnego, że w czasie r e w i n d y k a c j i t r a d y c j i p a t r i o ­
t y c z n y c h , p o m i j a n y c h c z ę s t o w p r z e s z ł o ś c i , poja,wia się

orzeł

d ł a w a r s t w o ś w i e c o n y c h . W y r a z e m togo są m . i n .
nas

nieoficjalne p o m n i k i

oraz ich

14

a tp,kże

namiastki;

— t r a k t o w a n i e p o m n i k ó w jako w y r a z u s p r a w i e d l i w o ś c i oddanej
f a k t o m i l u d z i o m z a s ł u ż o n y m dla O j c z y z n y , jako n a r o d o w y c h
nagrobków.
W

przeciwieństwie

do

tych

postaw i o c z e k i w a ń

władze

t r a k t o w a ł y p o m n i k i jako i n s t r u m e n t w y c h o w a n i a ideologicznego,
a co za t y m idzie p o d p o r z ą d k o w y w a ł y je a k t u a l n y m z a ł o ż e n i o m
politycznym.

P o m n i k i m i a ł y w y z n a c z a ć system w a r t o ś c i , obraz

I I . 9. Tadeusz N i e w i a d o m s k i , figura z c y k l u

Martyrologia

137

�IJ. 10. Tadeusz N i e w i a d o m s k i , Droga

h i s t o r i i — sugerowany s p o ł e c z e ń s t w u . N i e s t e t y b y ł on

często

krzyżowa,

K o d e ń , ok. 1965

r.

postacie, k t ó r e r z e ź b i a r z u z n a ł za s z c z e g ó l n i e w a ż n e : p i a s t o w s k i

r ó ż n y o d d o ś w i a d c z e ń l u d z i , od i c h p r z e ż y ć oraz i d e a ł ó w . M o ż n a

„woj",

p o w i e d z i e ć , że nie b y ł o b y p o m n i k ó w l u d u , g d y b y nie n a s t ę p o ­

m y k . " W o j b o w i e m w y w a l c z y ! granice dawnej P o l s k i , z a k o n n i k

w a ł o o d r y w a n i e s i ę w ł a d z y od s p o ł e c z e ń s t w a , g i ł y b y nie n a r o s ł o

szerzył w i a r ę , ż o ł n i e r z e radzieccy w y z w o l i l i k r a j spod o k u p a c j i ,

poczucie k r z y w d y

a na

wyrządzonej pamięci ludzi, którzy

walczyli

i g i n ę l i za s w ó j k r a j na w s z y s t k i c h f r o n t a c h ś w i a t a , w

Wojsku

P o l s k i m na Zachodzie, w A r m i i K r a j o w e j czy w Szarych Szere­
gach. Jak

w a ż n e b y ł y t o s p r a w y ś w i a d c z y f a k t , że gdy

s p o ł e c z e ń s t w o m o g ł o w y s u n ą ć swoje p o s t u l a t y —

tylko

znalazł

z a k o n n i k , ż o ł n i e r z A r m i i Czerwonej i K a z i m i e r z

elementarzu i p i ś m i e P r o m y k a c h ł o p i u c z y l i s i ę

i miłować

Pro­

czytać

kraj.

J e d n a k p r o g r a m i d e o w y p o m n i k a n i e z y s k a ł uznania miejsco­
w y c h n o t a b l i . „ S e k r e t a r z nie m ó g ł p r z y j e c h a ć na o t w a r c i e —

się

m ó w i ł K a m i ń s k i — bo to jest o chrzcie P o l s k i , bo jest zakon­

w ś r ó d n i c h dezyderat b u d o w y p o m n i k ó w , p r z e d t e m zakazanych.

n i k (.-•), a k s i ą d z tego nie c h c i a ł p o ś w i ę c i ć , bo z tej s t r o n y , z czer­

N i m to jednak n a s t ą p i ł o , p o m n i k i ludu m o g ł y się p o j a w i a ć t y l k o

w o n y m i g w i a z d a m i na h e ł m a c h to s ą ż o ł n i e r z e radzieccy, k t ó r z y

sporadycznie, p o k ą t n i e a c z ę s t o e g z y s t o w a ć j e d y n i e w postaci

p r z y s z l i do Oraczewa w czterdziestym p i ą t y m

n a m i a s t e k . U p a m i ę t n i a ł y one l u d z i , miejsca i zdarzenia, pole­
m i z o w a ł y z oficjalną w y k ł a d n i ą historii.

Idea
tradycji.

Jednym z przykładów takiej polemiki był spór o Millenium

ważne

kapliczki-pomnika
Z reguły

dla

mieściła

jednak p o m n i k i

społeczności,

się

w

roku."

1 6

ramach

ludowej

takie u p a m i ę t n i a ł y

podczas g d y

kapliczka

z

fakty

Oraczewa

w 1966 r. R o c z n i c ą o b c h o d z o n ą a k u r a t w okresie n a p i ę ć m i ę d z y

b y ł a w y r a z e m p r z e m y ś l e ń i decyzji t y l k o K a m i r i s k i e g o . O f i a r o w a ł

P a ń s t w e m a K o ś c i o ł e m . Propagowano j e d n o c z e ś n i e d w i e

j ą w s i , p e w n y s w y c h r a c j i , podobnie j a k d a w n i e j z c a ł y m prze­

cepcje o b c h o d ó w

tysiąclecia

Państwa

Polskiego —

kon­

partyjno-

konaniem krzewił w swym środowisku oświatę, uczył

dziejów

- p a ń s t w o w ą i k o ś c i e l n ą . Wersja oficjalna o d r y w a ł a w y d a r z e n i a

o j c z y s t y c h , z a c h ę c a ł do nowoczesnych m e t o d agrotechnicznych.

historyczne od f a k t u

P o p e ł n i ł jednak b ł ą d , s p o t y k a n y u d z i a ł a c z y n a w y k ł y c h „ n i e ś ć

Wersja k o ś c i e l n a

przyjęcia

właśnie ten

przez P o l s k ę
fakt

chrześcijaństwa.

akcentowała,

podkreślając

w l u d kaganek o ś w i a t y " — nie d o c e n i ł ś r o d o w i s k a . Ono z a ś nic

dniu

a p r o b o w a ł o p o m n i k a . W i e ś , o ile w ogóle a n g a ż o w a ł a s i ę w ob­

c e n t r a l n y c h u r o c z y s t o ś c i , w G n i e ź n i e , d o s z ł o nawet do s y t u a c j i

chody t y s i ą c l e c i a , w i d z i a ł a je w aspekcie p r z y j ę c i a przez P o l s k ę

wręcz humorystycznej. Na miasto w y r u s z y ł y dwa pochody

—

c h r z e ś c i j a ń s t w a , dlatego też nie a k c e p t o w a ł a h i s t o r i o z o f i i przed­

p a ń s t w o w y i k o ś c i e l n y . W k o ń c u z e t k n ę ł y s i ę ze s o b ą , s p l ą t a ł y ,

stawionej na ś c i a n a c h k a p l i c z k i . N i e m o g ł a t e ż z n a l e ź ć uznania

t a k że n i k t j u ż nie w i e d z i a ł z k i m idzie i p o d h a s ł e m jakiego

forma plastyczna d z i e ł a , p r y m i t y w n a r z e ź b a z drewna, niepo­

tysiącletnią

tradycję

katolicyzmu

w naszym

kraju.

W

M i l l e n i u m . W t y c h w ł a ś n i e m i e s i ą c a c h w w i e l u parafiach wznie­

radne r y s u n k i p o s t a c i . W y d a w a ł y s i ę anachroniczne w oczach

siono

l u d z i , dla k t ó r y c h p i ę k n e b y ł y f i g u r k i z porcelany czy

kilkumetrowe

krzyże

upamiętniające

rocznicę

Chrztu

gipsu,

Mieszka i D ą b r ó w k i , p o c z ą t e k c h r z e ś c i j a ń s k i e j P o l s k i . R o c z n i c ę

sentymentalne o b r a z k i dewocyjne. P o m n i k w Oraczcwie n a l e ż y

tę

więc t r a k t o w a ć jako fakt

postanowił

uczcić

również

Ignacy K a m i ń s k i

z

Oraczewa,

chłop r o z m i ł o w a n y w historii Polski i ziemi łęczyckiej, poseł

społecznej. Pod

wyjątkowy, pozbawiony

akceptacji

t y m w z g l ę d e m m o ż n a go p r z y r ó w n a ć do prac

na pierwszy sejm I I Rzeczypospolitej, o d k i l k u już l a t z a j m u j ą c y

a m a t o r ó w , w-yizolowanych ze ś r o d o w i s k a , t w o r z ą c y c h z i n s p i r a c j i

s i ę r z e ź b i e n i e m . P o d j ą ł d e c y z j ę zbudowania, w ł a s n e g o p o m n i k a

j a k i e j ś i n s t y t u c j i czy osoby, b ą d ź z w ł a s n e j p o t r z e b y . R ó ż n i go

k u czci M i l l e n i u m . Uprzedzono go, że n i a ina p r a w a tego r o b i ć ,

t y l k o jedno — k r ą g k u l t u r y , z k t ó r e j w y w o d z i s i ę a u t o r . K a ­

ż e t o co p o s t a w i zostanie zniszczone, a on sam

miński reprezentował

stanie przed

k o l e g i u m . K a m i ń s k i j e d n a k nie m y ś l a ł r e z y g n o w a ć . Skoro
b r o n i o n o m u w y s t a w i ć p o m n i k na w ł a s n e j z i e m i —

za­

zbudował

go na wodzie. N a ś r o d k u s t a w u . I p o m n i k z o s t a ł . . .
Jest to w istocie k a p l i c z k a ( i l . 2), na cokole k t ó r e j w i d n i e j ą

138

bowiem t y p

w warunkach tradycyjnej kultury

osobowości,

s z u k a ć d e t e r m i n a n t jego t w ó r c z o ś c i , a n a l o g i i do
formy samorodnych rzeźb

ukształtowany

c h ł o p s k i e j i w niej

należy

prymitywnej

wiejskich.

O ile j e d n a k d z i e ł o K a m i ń s k i e g o w i ą z a ć m o ż n a z t r a d y c j ą

�„ s z t u k i ludowej" to już ludowość innych p o m n i k ó w , p o w s t a ł y c h

w y m o r d o w a n i a całej p a r a f i i . B ł y s k a w i c z n a akcja wojsk

w o s t a t n i m ć w i e r ć w i e c z u w y n i k a z respektowania zbiorowej w o l i

l e ń c z y c h o c a l i ł a od z a g ł a d y m i e s z k a ń c ó w L i c h e n i a i o k o l i c y . "

środowiska

Jak

oraz

zachowania

warstwy

symboli

kulturowych,

t a k i c h j a k p o m n i k - k r z y ż , p o m n i k - k a p l i c z k a , obelisk, nagrobek,

Druga
l u d u p o w s t a ł y przede w s z y s t k i m po t o ,

u p a m i ę t n i ć w y d a r z e n i a w a ż n o dla miejscowej

aby

1 7

w i d a ć narzędziem Opatrzności stały się w t y m przypadku

o d d z i a ł y A r m i i Czerwonej.

kopiec.
Te p o m n i k i

wyzwo­

grupa

pomników

dziękczynnych

dotyczy

czynu

zbrojnego i m ę c z e ń s t w a n a r o d u w l a t a c h w o j n y . P o m n i k i

takie

m o ż n a s p o t k a ć w w i e l u m i e j s c o w o ś c i a c h , p r z e w a ż n i e na cmen­

społeczności:

— ponieważ wiązały się z t r a d y c j ą n a r o d o w ą i kościelną, pomi­

tarzach

wyznaniowych,

choć

bywają

również

i na

placach,

j a n ą l u b p o m n i e j s z a n ą przez s z k o ł y , ś r o d k i masowego prze­

w ó w c z a s j e d n a k i c h s y m b o l i k a i f o r m a poddane b y ł y ostrzejszej

kazu;

kontroli

—• p o n i e w a ż

upamiętniały

ważne fakty

i osoby z

niedawnej

instancji

administracyjnych,

a nawet n i s z c z e n i a .
Wrześniu

1939 r. na terenie P o l s k i u p a m i ę t n i a t r e ś c i z w i ą z a n e z wydarze­
n i a m i w o j n y i m a r t y r o l o g i ą lat o k u p a c j i . P r z y j m u j ą c
furikejonalno-treśeiowe

można

wśród

nich

wyróżnić

kryterium
pomniki:

d z i ę k c z y n n e i u p a m i ę t n i a j ą c e — l u d z i , miejsca i w y d a r z e n i a .
D z i ę k c z y n n e

o b e j m u j ą d w a aspekty —

to

miało

c h o d z i ł o do k o r o k t u r t r e ś c i n a p i s ó w , p r z e s u n i ę ć w inne miejsca

p r z e s z ł o ś c i , zachowane w ś w i a d o m o ś c i s p o ł e c z n e j .
Zdecydowana w i ę k s z o ś ć p o m n i k ó w p o s t a w i o n y c h po

podobnio j a k

miejsce z p o m n i k a m i na cmentarzach k o m u n a l n y c h , gdzie do­

Pomniki
łeczną,

18

wdzięczności

odczuwaną

nie

zaspakajają

tylko

na

istotną

potrzebę

skutek tradycji

spo­

kulturowoj,

ale i p o l i t y k i w ł a d z . Z p e r s p e k t y w y czasu m o ż n a je t r a k t o w a ć
j a k o u z u p e ł n i e n i e sieci oficjalnie wznoszonych p o m n i k ó w w d z i ę c z ­
n o ś c i , w t y m i A r m i i Czerwonej, a w i ę c j a k o k o r e k t u r ę n i e z b ę d n ą

wdzięczności

z p u n k t u w i d z e n i a o d c z u ć n a r o d u . N a p o m n i k a c h t y c h umiesz­

B o g u i w d z i ę c z n o ś c i b o h a t e r o m , k t ó r z y oddali, swe ż y c i c o j c z y ź n i e .

czano o b o k d e d y k a c j i t a k ż e e m b l e m a t y p a t r i o t y c z n e , o d w o ł u j ą c e

Pierwszo m a j ą w istocie charakter w o t y w n y . Wznoszone w po­

s i ę do t r y d y c j i n a r o d o w e j .

d z i ę c e za s z c z ę ś l i w e ocalenie o d w o ł u j ą s i ę , podobnie j a k w przesz­

stawiano je na cmentarzach m o g ł y s i ę z n a l e ź ć r ó w n i e ż w mias­

ł o ś c i , do b e z p o ś r e d n i c h s y m b o l i k u l t u . Są to w i ę c k r z y ż e i kaplicz­

tach.

k i . F u n d a t o r a m i i c h a c z ę s t o w y k o n a w c a m i s ą ludzie p r z e ś w i a d ­

amatorzy-plastycy.

czeni o t y m , że i c h ocalenie b y ł o zdarzeniom c u d o w n y m .
W t e d y , gdy p o m n i k s t a w i a ł a z b i o r o w o ś ć , i n i c j a t y w a
c h o d z i ł a , w z n a n y c h m i p r z y k ł a d a c h , od proboszcza. T a k

np.

w latach okupacji),

wystawiono pomnik w Licheniu

niej.

jak

czytamy w książeczce o tamtejszym sanktuarium: ,,W styczniu

pomników

ich

P o m n i k i t a k i e , w ł a ś n i e dlatego, ż e
byli

przeważnie

kamieniarze

u p a m i ę t n i a j ą c y c h

można

lub

wy­

r ó ż n i ć t a k i o , k t ó r e d o t y c z ą miejsca- (np. w a l k , a k c j i p a r t y z a n c k i c h
osób

bowiem

Wykonawcami

Wśród
wy­

jeszcze w 1975 г., w 30 l a t po fakcie, k t ó r y uznano za c u d o w n y ,
k. Konina. Tam

2 0

19

pochodzących

wydarzeń

w a ż n y c h dla k r a j u

z danej m i e j s c o w o ś c i lub

czy

parafii,

zasłużonych

dla

P o m n i k i u p a m i ę t n i a j ą c e miejsca w a l k l u b ś m i e r c i b o h a t e r ó w

1945 r o k u N i e m c y z g r o m a d z i l i w i e l u m ę ż c z y z n i k a z a l i w y k o p a ć

kampanii wrześniowej, a zwłaszcza partyzantki A K

niedaleko k o ś c i o ł a o g r o m n y c h r o z m i a r ó w m o g i ł ę . B y ł j u ż rozkaz

w zdecydowanej w i ę k s z o ś c i t a m , gdzie m o ż n a je b y ł o w z n i e ś ć

powstały

I I . 11. A n d r z e j K w i a t k o w s k i , Stopnica k . L i m a n o w e j

239

�i u c h r o n i ć od zniszczenia. S t a w i a l i je przede w s z y s t k i m ś w i a d ­

osobę. Projektantami

k o w i e w y d a r z e ń , uczestnicy w a l k — aby

miejsce

profesjonalni j a k t e ż a m a t o r z y i t w ó r c y l u d o w i . T a k n p . w K a ­

broni.

r o l i n i e , gdzie p o w s t a ł Z e s p ó l „ M a z o w s z e " Teodozjusz B u t y n i e c ,

boju,
W

uczcić

określone

pamięć

poległych

upamiętnić

dowódców,

d n i , Z a d u s z k i , czy

towarzyszy

rocznicę boju

spotykają

się

tych

pomników

są

zarówno

rzeźbiarze

b y ł y szef p r a c o w n i k r a w i e c k i e j z r e a l i z o w a ł p h a s k o r z o ź b ę - p o m n i k

p r z y n i c h , z a p a l a j ą znicze, s k ł a d a j ą k w i a t y . T a k n p . j a k podaje

twórcy

Cezary C h l e b o w s k i : „ W

r ó w n i e ż na zlecenie W j ' d z i a l u K u l t u r y W R N w P o z n a n i u p o m n i k

możliwość

na

1957 r. gdy t y l k o o t w o r z y ł a s i ę t a k a

langiewiozowskim

Wykusie,

gdzie stal

namiot

Zespołu

Tadeusza

Sygietyńskiego.

Butyniec

wykonał

R e y m o n t a w d a w n y m jego m a j ą t k u — K o ł a c z k o w i e . O s t a t n i o

d o w ó d c y P o w s t a n i a Styczniowego, a po o s i e m d z i e s i ę c i u l a t a c h

z a ś K o l o Z S L w Markuszowie z a i n i c j o w a ł o

d o w ó d c y oddziału A K — „ P o n u r e g o " — wystawiono kapliczkę

p o e t y c h ł o p s k i e g o J a n a Pocka. J a k p o d a ł „ T y g o d n i k K u l t u r a l n y "

M a t k i Boskiej Bolesnej przepasanej w s t ę g ą V i r t u t i

Militari."

2 1

ma

on b y ć „ z a p r o j e k t o w a n y

budowę

i w y k o n a n y czynem

pomnika

chłopskim.

T a m p o z o s t a l i p r z y ż y c i u koledzy s p o t y k a j ą s i ę co r o k u , o pół­

W t y m celu S p o ł e c z n y K o m i t e t B u d o w y P o m n i k a p r z y g o t o w u j e

n o c y z 13 n a 14 czerwca, na apelu p o l e g ł y c h .

k o n k u r s na jego p r o j e k t , k t ó r y zostanie r o z p i s a n y w ś r ó d t w ó r c ó w

P o m n i k i t a k i e p o w s t a j ą nadal, w c i ą ż b o w i e m i s t n i e j ą emocjo­
nalne p o t r z e b y i c h wznoszenia, a o b r a c h u n k i z p r z e s z ł o ś c i ą nie
są jeszcze z a k o ń c z o n o .

2 2

O ile w i ę c w poprzednich grupach nie

s t a w i a się j u ż w zasadzie n o w y c h d o w o d ó w s p o ł e c z n e j w d z i ę c z ­
n o ś c i t o w tej i n a s t ę p n y c h m o ż n a się l i c z y ć z n o w y m i
w a m i , z t y m , że w s p r z y j a j ą c y c h

warunkach politycznych

b ę d z i e j u ż p o t r z e b y i c h s k r y w a n i a czy
Następną

grupę stanowią

inicjaty­
nie

kamuflowania.

pomniki

upamiętniające

ludowych-rzeźbiarzy.
funduszów
całego

Równocześnie

z dobrowolnych

składek

rozpoczęto
wśród

gromadzenio

mieszkaiiców

C z y n n i k s p o ł e c z n y o d g r y w a w o s t a t n i c l i l a t a c h coraz w a ż ­
n i e j s z ą r o l ę w c a ł o k s z t a ł c i e procesu b u d o w y p o m n i k a . Jeszcze
do n i e d a w n a nawet popiersia p a t r o n ó w s z k ó ł f u n d o w a ł y w ł a d z e .
Coraz częściej s ł y s z y s i ę j e d n a k o i n i c j a t y w a c h

ważno

wsi

kraju".

społecznych.

Tak np. uczniowski s a m o r z ą d Liceum Ogólnokształcącego

im.

wydarzenia w ż y c i u K r o j u , p a r a f i i , g m i n y . Są to k r z y ż e , rzadziej

Tomasza Zana w P r u s z k o w i e wraz z p e d a g o g a m i i s p o ł e c z n y m

k a p l i c z k i i o b e l i s k i fundowane przez parafio i budowane zazwyczaj

komitetem

przy kościele. P o w s t a j ą najczęściej z inspiracji władz duchownych,

p o m n i k swego p a t r o n a , p r z y c z y m l i c e a l i ś c i c h c i e l i b y „ w y k o n a ć

w z w i ą z k u z M i l l e n i u m , aby

go w ł a s n y m i r ę k a m i — j e ż e l i z n a j d ą s i ę a r c h i t e k c i i r z e ź b i a r z e ,

uczcić rocznicę założenia

zakonu

czy S a n k t u a r i u m . D o tej g r u p y m o ż n a r ó w n i e ż z a l i c z y ć p o m n i k i
budowane przez m i e j s c o w ą l u d n o ś ć z okazji wyzwolenia. Jeden
z takich m o n u m e n t ó w

z b u d o w a n y c h w okresie

międzywojen­

n y m w R o z e w i u r e p r o d u k u j ę na i l . 29.

wydarzenia

ważno

dla

nich

i

społeczeństwa.

60-lecia

szkoiy

postanowił

zbudować

k t ó r z y w y k o n a j ą n a d a j ą c y s i ę do tego p r o j e k t " .
Ale p o m n i k i — popiersia w i e l k i c h P o l a k ó w w z n o s i s i ę nie
t y l k o w s z k o ł a c h czy r o d z i n n y c h m i e j s c o w o ś c i a c h . P o w s t a j ą t a k ż e
w prywatnych

N o w y m zjawiskiem są p o m n i k i powstałe z woli r o b o t n i k ó w ,
upamiętniające

obchodów

posesjach. Prasa d o n i o s ł a

niedawno o

losach

p o m n i k a gen. Sikorskiego, k t ó r y u s u n i ę t o przed k i l k u n a s t u l a t y
z o g r ó d k a p r y w a t n e j w i l l i w Z a k o p a n e m . J e ż d ż ą c po k r a j u w i ­

P o m n i k i to p o j a w i ł y s i ę w zasadzie po s i e r p n i u 1980 r. j a k o

d z i a ł e m sporo t a k i c h , m n i e j czy bardziej sprawnie w y r z e ź b i o -

przejaw zbiorowej w o l i , r e a l i z u j ą c e j

nj'ch p o m n i k ó w o g r ó d k o w y c h . P r z e w a ż a ł y popiersia K o ś c i u s z k i

s i ę z a r ó w n o w symbolice

j a k i f o r m i e p o w s t a ł e g o d z i e ł a . S ą to p o m n i k i robotnicze, a nie

S ą to wszystko prace a m a t o r ó w , inspirowane j u ż nie p o m n i k a ­

dla r o b o t n i k ó w , p o m n i k i s p o ł e c z e ń s t w a , a nie dla s p o ł e c z e ń s t w a .

m i , ale i c h j a r m a r c z n ą r e p l i k ą — f i g u r k a m i z gipsu ( i l . 16).

N a s t ą p i ł o w n i c h z b l i ż e n i e (a n i e k i e d y w r ę c z i d e n t y f i k a c j a ) r ó l
i n i c j a t o r a , f u n d a t o r a , p r o j e k t a n t a , w y k o n a w c y , o d b i o r c y i adre­
sata.

23

Z a a n g a ż o w a n i e emocjonalne z b i o r o w o ś c i i nacisk o p i n i i

Domeną amatorów, z różnych środowisk społecznych, stały
s i ę r z e ź b y — „ w i z y t ó w k i " z a k ł a d ó w p r a c y . Jest i c h s e t k i . Są
l o k a l n e p o m n i k i , stawiane przez z a k ł a d y dla w ł a s n e j

to

chwały,

s p o ł e c z n e j p o w o d o w a ł y , że nawet w ó w c z a s , gdy

projektantom

pomnika

akceptowano

d ł a w y r a ź n e g o zaakcentowania swojej r o l i w miasteczku, r o l i

t y l k o w t e d y , k i e d y w p r o s t y i sugestywny s p o s ó b p r z e d s t a w i a ł o

mecenasa,, d z i ę k i k t ó r e m u l u d z i e m a j ą p r a c ę , a w ł a d z e a d m i n i ­

był

artysta

profesjonalny

dzieło

jogo

t r e ś c i i uczucia, j a k i e zdaniom o d b i o r c ó w p o w i n i e n w y r a ż a ć ów

stracyjno

p o m n i k . Z r e g u ł y , n i e z a l e ż n i e od togo, k t o jest a u t o r e m p o m y s ł u ,

projektują

fundusze

na

inwestycje komunalne. P o m n i k i

dostrzec m o ż n a i w anegdocie p o m n i k a i w zastosowanym ma­

n i e r o w i e . S ą t o — obok r z e ź b „ z n a k ó w g r a n i c z n y c h " jedyne

t e r i a l e czy symbolice z w i ą z e k z miejscom i d o m i n u j ą c y m charak­

p r ó b y n a w i ą z a n i a do k o n w e n c j i w s p ó ł c z e s n e j r z e ź b y . Pozwala

rzeźbiarze-ainatorzy,

dekoratorzy,

takie

technicy,

inży­

t e r e m p r a c y . T a k n p . w stoczni m o ż e to b y ć ż e l a z o i s y m b o l

na to m a t e r i a ł , c z ę s t o k o n s t r u k c j e metalowe, a s z c z e g ó l n i e t r e ś ć —

k o t w i c y , a w k o p a l n i w ę g i e l i skojarzenia nie t y l k o z jego w y ­

eksponowanie t w o r z y w a l u b t y p u p r o d u k c j i owego z a k ł a d u , co

d o b y w a n i e m ale

umożliwia

i poczuciem z a g r o ż e n i a . P o m n i k

postawiony

przez z a ł o g ę w Czechowicach-Dziedzicach, p o ś w i ę c o n y
tąpnięcia,

składa

się

z ogromnych

i w a l ą c y c h s i ę na s i e b i e .
Szczególno

miejsce

brył

węgla,

ofiarom

spiętrzonych

przyjęcie

naśladujących sztukę

rozwiązań

aluzyjnych,

dekoracyjnych,

abstrakcyjną.

Coraz c z ę ś c i e j m o ż n a s p o t k a ć w o s t a t n i m okrosie lokalne

24

r z e ź b y i p o m n i k i wznoszone przez a m a t o r ó w za p r z y z w o l e n i e m

w

omawianej

grupie

mają

pomniki

w ł a d z a nawet w r ę c z p o w s t a ł e na i c h z a m ó w i e n i e .

2 6

Mają

ono

1976. Specyfika ich w y ­

u p a m i ę t n i a ć rocznice ( n p . 30-lecie P R L ) a nawet postacie w y ­

raża się w t y m , iż:

b i t n y c h P o l a k ó w . N i e trzeba w y j a ś n i a ć , że s ą to n i e m a l zawsze

— p o w s t a ł y one na f a l i r e w i n d y k a c j i s p o ł e c z n y c h , z autentycz­

prace nieudolno, p r z e k r a c z a j ą c e m o ż l i w o ś c i d o m o r o s ł e g o a r t y s t y .

t r a g i c z n y c h w y d a r z e ń l a t 1956,

1970,

W i e l e z n i c h p o k a z y w a ł na slajdach W ł a d y s ł a w H a s i o r podczas

nej w o l i r o b o t n i k ó w ;
— u p a m i ę t n i a ł y miejsca w y p a d k ó w t u s z o w a n y c h , a nawet prze­

p r e l e k c j i o sztuce , , P o l s k i p o w i a t o w e j " . P o m n i k i te i r z e ź b y
fundowane z byle okazji w ł a t a c h 70-tych ś w i a d c z ą nie

milczanych ;

tylko

— p o w s t a w a ł y w toku w a l k i politycznej jako p o m n i k i protestu,

0 r o z r z u t n o ś c i ó w c z e s n y c h w ł a d z , ale i n i s k i e j k u l t u r z e plastycznej

w a ż n e nie t y l k o dla p o t o m n y c h , ale przede w s z y s t k i m

d e c y d e n t ó w , n i e z d o l n y c h nawet dostrzec n i e p o r a d n o ś c i w p r a c y

dla

w s p ó ł c z e s n y c h , o r g a n i z u j ą c e i k i e r u n k u j ą c e z b i o r o w e emocje;
— cechuje je s y m b o l i k a , o d w o ł u j ą c a
czuwanych skojarzeń

i omocji,

s i ę do powszechnie

łączenie

tematyki

od­

patrio­

tycznej z k u l t o w ą ( p o d o b n i e j a k i w i n n y c h manifestacjach
p a t r i o t y c z n y c h czy k o ś c i e l n y c h w t y m o k r e s i e ) .

25

S ą d z ę , że o d e g r a ł o w t y m r o l ę k i l k a

c z y n n i k ó w : p r z e ś w i a d c z e n i e , że a r t y s t a - p l a s t y k coś w y d z i w a o z y
1 w e ź m i e d u ż o p i e n i ę d z y nie w i a d o m o za co, podczas gdy p o m ­
n i k i a m a t o r ó w są czytelne, w i a d o m o o co w n i c h c h o d z i , o p e r u j ą

N a s t ę p n ą g r u p ę s t a n o w i ą p o m n i k i u p a m i ę t n i a j ą c e pisarzy,
przywódców,

a m a t o r a . Dlaczego j e d n a k zwracano s i ę do n i c h a nie do r z e ź ­
b i a r z y profesjonalnych?

uczonych — zbudowane w miejscach, gdzie się

27

z n a n ą s y m b o l i k ą , s t e r e o t y p a m i , a i c h a u t o r z y są t a ń s i ,

nie-

k ł o p o t l i w i , nie p o w o ł u j ą s i ę na cennik, nie m ó w i ą o w o l n o ś c i

urodzili, mieszkali łub działali. W y r a ż a j ą c hołd dodają

jedno­

t w ó r c z e j , nie o d w o ł u j ą s i ę do k o m i s j i a r t y s t y c z n y c h . Poza t y m

c z e ś n i e p r e s t i ż u m i e j s c o w o ś c i , b o w i e m splendor, k t ó r y

otacza

a m a t o r jest zawsze na miejscu, nieraz od niego w y c h o d z i p o m y s ł

b o h a t e r a spada t a k ż e na m i e j s c o w o ś ć z k t ó r ą się w i ą ż e jego

w y s t a w i e n i a p o m n i k a , a jost p r z e c i e ż p o ż ą d a n e „ a b y s w ó j c z c i ł

Ш

�swego", w y d a r z e n i a czy o s o b ę u p a m i ę t n i a ł t w ó r c a z tej samej

w s p ó l n e j s p r a w y . „ N i e po to d a ł m P a n i B ó g t a l e n t , a b y m go

m i e j s c o w o ś c i , g m i n y czy r e g i o n u .

m a r n o w a ł t y l k o na r z e ź b i e n i e p t a k ó w dla C e p e l i i "

powiedział

28

własnej

S t a n i s ł a w Z a g a j e w s k i , g d y o g l ą d a ł e m jego ceramiczne k o m p o ­

i n i c j a t y w y i za w ł a s n e p i e n i ą d z e , z w ł a s z c z a w t e d y g d y s ą w r a ż l i ­

zycje — p r o j e k t y p o m n i k ó w i o g r o m n y o ł t a r z z ł o ż o n y z b l i s k o

Jednak

amatorzy

realizują

pomniki

również

z

w i na l u d z k ą k r z y w d ę i n i e s p r a w i e d l i w o ś ć , wzniesienie p o m n i k a

280 c z ę ś c i . N i e inaczej m y ś l a ł B u t y n i e c , t w o r z ą c p o m n i k Sy-

wydaje i m s i ę absolutnie n i e z b ę d n e , nie w i d z ą z a ś n i k o g o , k t o

gietyńskiego.

b y go m ó g ł p o s t a w i ć . Zdarza s i ę , że c z y n i ą t o l u d z i e p o z b a w i e n i
artystycznych

aspiracji,

przeważnie

jednak

podejmują

myśl

R z e ź b i a r z , jeśli nie jest w y o b c o w a n y ze ś r o d o w i s k a i po­
dobnie j a k ono czuje i m y ś l i , m o ż e s i ę s t a ć w y r a z i c i e l e m zbio­

zrealizowania p o m n i k a r z e ź b i a r z e przekonani o s w y m talencie.

rowych

Czują

odczucia, nie w p e ł n i jeszcze u ś w i a d o m i o n o .

s i ę w ó w c z a s z o b l i g o w a n i do w y k o r z y s t a n i a go w i m i ę

oczekiwań,

a nawet

skonkretyzować* w swym

dziele

I I . 12, 13, 14. A m a t o r s k i e p r o j e k t y n a d e s ł a n e na k o n k u r s na p o m n i k B o h a t e r ó w W a r s z a w y rozpisany w 1958 r.

141

�I I . 15. Książę

Józef

Poniatowski,

wys. 38 c m , w y k . B o l e s ł a w Suska, B u d z i s k a , w o j . siedleckie; i i . 16.
jarmarczna f i g u r k a gipsowa

Tadeusz N i e w i a d o m s k i , uczestnik p o w s t a n i a warsza.wskiego,

Zorro,

t e m u uroczysta ceremonia, msza, w o m a w i a n y m p r z y p a d k u —

u w a ż a ł za s w ó j m o r a l n y o b o w i ą z e k u w i e c z n i ć m a r t y r o l o g i ę i czyn

czas, miejsce i t r e ś ć r z e ź b y r ó w n i e ż j ą w i ą z a ł y ze sferą k u l t u .

z b r o j n y n a r o d u . M o ż e nie o d c z u w a ł b y tej k o n i e c z n o ś c i g d y b y

E m o c j o n a l n o ś ć , na co z w r ó c i ł a u w a g ę M a r i a J a n i o n

p o m n i k i t a k i e p o w s t a ł y oficjalnie

po w y z w o l e n i u .

J e d n a k nie

Także wysoka temperatura

Pomnik

różne przejawy tradycyjnej k u l t u r y ludowej.

Narodu.

Ciężarówką

przywiózł

rzeźby

jest

w o g ó l e c h a r a k t e r y s t y c z n ą c e c h ą p o w s t a w a n i a nowego f o l k l o r u .

p o w s t a ł y . W y r z e ź b i ł w i ę c w 1965 r. w i e ł o f i g u r a l u ą k o m p o z y c j ę —
Martyrologii

3 0

aktu wspólnego przeżycia

cechuje

Obserwujemy j ą

z B i a ł e j Podlaskiej do W a r s z a w y , aby m o g l i jo o g l ą d a ć w ł a ś n i e

w k o ś c i e l n y c h n a b o ż e ń s t w a c h , procesjach, l i t a n i a c h , p i e ś n i a c h ,

m i e s z k a ń c y tego m i a s t a . F i g u r y p o s t a w i ł na p l a c u obok cmen­

w o b r z ę d a c h i zwyczajach, we wszelkiego rodzaju ceremoniach.

tarza W o j s k o w e g o na P o w ą z k a c h . A l e w ł a ś n i e tego d n i a z m a r ł

M o ż n a o c z a w i ś c i e w t r ą c i ć w t y m miejscu, że w y s o k a t e m ­

Aleksander Zawadzki i milicja k a z a ł a m u u s n ą ć r z e ź b y z trasy

peratura

pogrzebu. I s t o t n i e p r z e d s t a w i a ł } ' inne u j ę c i e h i s t o r i i n i ż oficjalnie

oficjalnego p o m n i k a . T a k b y ł o z w a r s z a w s k i m

p r z y j ę t e , a symboliczne f i g u r y o t a c z a ł y w i e l k ą g ł o w ę u m ę c z o n e g o

k r a k o w s k i m Grunwaldem,

Chrystusa. Po l i c z n y c h p e r y p e t i a c h u d a ł o s i ę p o m n i k p r z e n i e ś ć

n y c h przez w r o g a m o n u m e n t ó w .

na teren S A R P u , do ogrodu (ił. 8) gdzie b u d z i ł d u ż e zainte­

p r z y c z y m w z b i o r o w o ś c i d u ż e j , niejednorodnej, nawet

resowanie p u b l i c z n o ś c i .

nięcie p o m n i k a angażuje t y l k o część społeczności. Nie ma więc

Z g ł o w ą Chrystusa w i ą ż o s i ę w y d a r z e n i e , k t ó r e m i a ł o miejsce
w k r ó t c e p o t e m . W a r t o o n i m p o w i e d z i e ć , b o w i e m rzuca ś w i a t ł o

odsłonięciu
Mickiewiczem,

p o w r o t e m na swoje miejsce zniszczo­
N i e b y ł o t o jednak

tego c h a r a k t e r u , co w ś r o d o w i s k a c h

regułą,
odsło­

zwartych, jednorodnych

R ó ż n i c a w y s t ę p u j e t a k ż e w s t o s u n k u do t a k i c h cech p o m ­
n i k a j a k jego f o r m a ( n o w a t o r s t w o , u ż y t a s y m b o l i k a ) t r w a ł o ś ć

B y ł wieczór, wigilia Święta Zmarłych. P a d a ł
kuczliwy

towarzyszyć

i stabilnych.

na p s y c h o l o g i c z n y mechanizm p o d j ę c i a przoz r z e ź b i a r z a d e c y z j i
zrealizowania p o m n i k a .

emocjonalna m o g ł a r ó w n i e ż

deszcz. N i e w i a d o m s k i p r z e c h o d z i ł

d r o b n y , do­

k o ł o miejsca,

i o k a z a ł o ś ć . W ś w i a d o m o ś c i l u d o w e j , r e l i k t y k t ó r e j znajdujemy

na

jeszcze w szerokich k r ę g a c h s p o ł e c z n y c h , p o m n i k t r a k t o w a n y

k t ó r y m s t o i obecnie H o t e l „ F o r u m " . P o d fragmentom o c a l a ł e g o

jest przede w s z y s t k i m j a k o znak miejsca a f o r m a p l a s t y c z n a

m u r u , w miejscu gdzie h i t l e r o w c y rozstrzelali k i l k a d z i e s i ą t o s ó b ,

i symbolika potęgują

l e ż a ł y w i ą z a n k i k w i a t ó w , p a l i ł y s i ę znicze. N i k t s i ę jednak nie

w i ę c f o r m a w a r t o ś c i ą s a m ą w sobie, e s t e t y c z n ą , n i e jest d z i e ł e m ,

t y l k o jego s a k r a l n y charakter. N i e jest

z a t r z y m y w a ł , n i e m o d l i ł . W t e d y z d o c y d o w a ł s i ę . M i a ł jeszcze

k t ó r e m a o l ś n i ć w i d z a i ż y ć j a k b y poza n i m , w h i s t o r y c z n e j

klocek d r e w n a , w i ę c w y r z e ź b i ł w c i ą g u n o c y p ó ł m e t r o w ą g ł o w ę

przestrzeni. N i e jest też n i e z b ę d n ą i n f o r m a c j ą , g d y ż w s p o ł e c z ­

okupacyjnego Chrystusa, nieco t y l k o m n i e j s z ą o d tej z p o m n i k a

n o ś c i n a w y k ł e j do przekazu pokoleniowego p a m i ę ć f a k t u

( i l . 7) i p o s t a w i ł p o m i ę d z y z n i c z a m i . Od razu z a c z ę l i s i ę groma­

t a k s i l n a , iż nie w y m a g a k o m e n t a r z a s ł o w n e g o czy plastycznego.

dzić ludzie. N i e k t ó r z y klękali, k t o ś płakał. Zainteresowało

Realna, f i z y c z n a o b e c n o ś ć p o m n i k a , k t ó r y

to

p a t r o l m i l i c j i . R z e ź b ę zabrano. N i e w i a d o m s k i e g o r ó w n i e ż . . . D y ­

winien

jest

przetrwać

stulecia t a k ż e jest o wiele bardziej i s t o t n a w k u l t u r z e opartej

ż u r n y oficer w K o m i s a r i a c i e nie m ó g ł p o j ą ć po co t o z r o b i ł 1 K t o

na s ł o w i e p i s a n y m . D l a t e g o w ł a ś n i e o f i c j a l n y p o m n i k — skoro

m u k a z a ł ? Trzeba b y ł o i n t e r w e n i o w a ć , t ł u m a c z y ć , że postawienie

m i a ł u p a m i ę t n i a ć i m i ę w ł a d c y , wodza, w y b i t n e g o a r t y s t y

p o m n i k a nie b y ł o ż a d n ą d e m o n s t r a c j ą , ale l o g i c z n y m d z i a ł a n i o m

p o w s t a w a ł w m o ż l i w i e o d p o r n y m na d z i a ł a n i e czasu materiale —

człowieka

s p i ż u , bazalcie, ż e l a z i e , m a r m u r z e . N a t o m i a s t p o m n i k l u d o w y

wrażliwego

na c i e r p i e n i a n a r o d u ,

a p r z y t y m głę­

2

boko w i e r z ą c e g o . "
Poddajmy

—

b y ł p r z e w a ż n i e z drewna. N i e m u s i a ł go nawet z d o b i ć napis.

analizie

ten

właśnie

dostrzec d w i e i s t o t n e cechy p o m n i k ó w

przykład.
ludu

—

on

To co w y r a ż a ł m i a ł a p r z e c i e ż z a c h o w a ć p a m i ę ć z b i o r o w a od­

emocjonalno

n a w i a n a w przekazie p o k o l e n i o w y m . W t a k i e j s y t u a c j i z a ś w a ż n a

Pozwala

p o d ł o ż e d e c y z j i i c h wzniesienia, oraz w y s o k ą t e m p e r a t u r ę zbio­

była

rowego p r z e ż y c i a

sprzyjające utrwaleniu się wydarzenia w p a m i ę c i (wiadomo było

towarzyszącą

reakcji odbiorców,

w momencie p o j a w i e n i a s i ę p o m n i k a . P r z e w a ż n i e

142

zwłaszcza
towarzyszy

przede w s z y s t k i m emocja, i n t e n s y w n e

przeżycie

w j a k i e j i n t e n c j i powstaje k o p i e c , k r z y ż czy k a p l i c z k a ) .

treści,

�J9

20

Mikołaj
Kopernik,
p r o j e k t y konkursowe, 1973 г . : i l . 17. Drewno w y s . 38 c m , w y k . S t a n i s ł a w D u ż y ń s k i , Sierpc i l . 18. R z e ź b a ceram,.
wys. 41 cm, w y k . S t a n i s ł a w S e w e r y ń s k i , O d r o w ą ż , w o j . kieleckie. K o n k u r s Wielcy Polacy ich życie i dzieła, 1974 г . : i l . 19.
Pomnik
Słowackiego,
r z e ź b a eeram. w y k . S t a n i s ł a w S e w e r y ń s k i ; i l . 10. O. Kolbe, wys. 31 c m , w y k . W ł a d y s ł a w a A d r y a n o w a , K r u c h o w o , g m .
Trzemeszno, w o j . bydgoskie.

W r a c a m y t u do j u ż zasygnalizowanego

p r o b l e m u — war­

t o ś c i estetycznych p o m n i k a , czy i d ą c dalej — jego n o w a t o r s t w a .

m e n t a m i , j u ż z n a n y m i . Czy nie podobnie k s z t a ł t u j e s i ę n a p i ę c i e
naszej u w a g i , naszego zainteresowania?

P r o b l e m t e n trzeba w i d z i e ć w aspekcie relacji m i ę d z y t y m , co

Oba e l e m e n t y : tego, co znane i tego, co nowe m o g ą t e ż

t r w a ł e i „ o d w i e c z n e " a t y m , co nowe, a w i ę c w aspekcie o p o z y c j i :

w y s t ę p o w a ć w r e a k c j i na p o m n i k . P o d s t a w o w y jest p r z y t y m

znane — nieznane, oczekiwane — z a s k a k u j ą c e , zwyczajowe —

element pierwszy. K a ż d y p o m n i k , a b y b y ł w ł a ś c i w i e o d b i e r a n y

nowatorskie. J a k s i ę m a j ą te kategorie do percepcji p o m n i k ó w

z a r ó w n o w w a r s t w i e semantycznej j a k i estetycznej m u s i za­

przez s p o ł e c z n o ś ć

będzie

w i e r a ć cechy u m o ż l i w i a j ą c e jego rozpoznanie, zrozumienie sensu

prze­

jogo przekazu, i d e i , o d n i e s i e ń s y m b o l i c z n y c h . M u s i t w o r z y ć , j a k

co

to o k r e ś l i l i ś m y — „ p r z e s t r z e ń s a k r a l n ą " , a w i ę c m i e ć te cechy,

dla

tych

wiejską,

masową?

Może

przydatne

r o z w a ż a ń przypomnienie doświadczenia, k t ó r e

prowadził

psycholog

amerykański

Edward

J.

3 1

Murray ,

p r a w d a na grupie d z i e c i , nie m n i e j w n i o s k i jego p o k r y w a j ą s i ę

k t ó r e p o z w a l a j ą o d r ó ż n i ć go n p . o d a r c h i t e k t u r y , elementu

z m o i m i obserwacjami percepcji s z t u k i przez l u d n o ś ć

koracyjnego czy fenomenu p r z y r o d y . J e d n o c z e ś n i e j e d n a k , o b o k

Murray

u m i e ś c i ! na

wyłącznie

kilku

stolikach zabawki. N a

znane j u ż dobrze

uczestnikom

wiejską.

pierwszym

eksperymentu.

Na

togo co s t a n o w i e s e n c j ę jego „ p o m n i k o w o ś c i " , m o ż e m i e ć
cechę własną, wyróżniającą

konkretny pomnik spośród

de­
on

wielu

o s t a t n i m — c a ł k o w i c i e nieznane. D z i e c i w y b i e r a ł y zawsze s t o l i k

i n n y c h . Cecha t a jest znacznie bardziej w i d o c z n a w p o m n i k a c h

p o ś r e d n i . E l e m e n t n o w o ś c i z a o s t r z a ł u w a g ę i s a t y s f a k c j ę , ale b y ł

m i e j s k i c h , profesjonalnych, n i ż w p o m n i k a c h w i e j s k i c h ,

p r z y j m o w a n y t y l k o w t e d y dobrze, g d y w i ą z a ł s i ę z i n n y m i ele­

wych. Wynika

to z a r ó w n o z r ó ż n i c w charakterze

ludo­

twórczości

143

�2 1 . Dekoracja Grobu P a ń s k i e g o , K o ś c i ó ł OO. J e z u i t ó w , Warszawa, 1981 г . ; i l . 22. K o ś c i ó ł OO. J e z u i t ó w ,
I I . 23. G r ó b P a ń s k i , k o ś c i ó ł G a r n i z o n o w y , Warszawa 1981 r.

1977

�W ł a ś n i e dlatego w powszechnym odbiorze, z w ł a s z c z a p o m ­
ników

nieoficjalnych,

widoczno jest s k w a p l i w e

przejmowanie

g o t o w y c h , oswojonych j u ż przez w y o b r a ź n i ę w z o r ó w r o z w i ą z a ń .
P o m n i k r o d z i p o m n i k , p o n i e w a ż ludzie c h c ą , ż e b y nie

budził

ż a d n y c h w ą t p l i w o ś c i . Podobnie z a c h o w u j ą się z a m a w i a j ą c

na­

grobek u k a m i e n i a r z a . W zdecydowanej w i ę k s z o ś c i p r z y p a d k ó w
nie ż ą d a j ą niczego nowego, c h c i e l i b y t y l k o u z y s k a ć

nagrobek

p o d o b n y do i n n y c h , u z n a n y c h za dobre w oczach ś r o d o w i s k a ,
t y l e że w m i a r ę m o ż l i w o ś c i jeszcze bardziej o k a z a ł y .
Dlatego w ł a ś n i e cechy, k t ó r e k o n s t y t u u j ą p o j ę c i e p o m n i k a
w kulturze wykształconej m o g ą się ujawniać w pomniku

ludowym

znacznie s ł a b i e j , a w s z c z e g ó l n y c h p r z y p a d k a c h w ogóle nie w y ­
stępować. Mamy
można

nazwać

w ó w c z a s do
namiastką,

c z y n i e n i a ze z j a w i s k i e m ,
pomnika,

które

jogo f o r m ą

za­

stępczą.
Z a c z n i j m y od s y t u a c j i , w k t ó r e j forma zostaje z r e d u k o w a n a
do zera, pozostaje j o d y n i e m i e j s c e p e ł n i ą c e w d a n y m okresie
funkcje p o m n i k a . T a k i e miejsca, k t ó r e g o znaczenie s p o t ę g o w a n e
jest f a k t e m , iż nie m ó g ł na n i m s t a n ą ć rzeczywisty p o m n i k silniej
nawet a n g a ż u j e
się s t a ć

w

uczucia i w y o b r a ź n i ę l u d z i n i ż b y

przypadku

konwencjonalnego

to

mogło

monumentu.

Brak,

n a w e t z w y k ł e g o k r z y ż a , zrekompensowany jest w t y m p r z y p a d k u
przez s p o t ę g o w a n e p r z e ż y c i e zebranych, k t ó r z y t ł u m n i e odwie­
d z a j ą t a k i e miejsca, n p . w d z i e ń Zaduszek czy rocznice p a t r i o ­
tyczne. Z a s y p a n y jest w ó w c z a s w i ą z a n k a m i k w i a t ó w , rozjarzo­
n y s e t k a m i świec i z n i c z ó w , a w ś r ó d n i c h w i d n i e j ą szkolno tarczo,
z n a k i miast, papierowe c h o r ą g i e w k i . Podobnie d z i a ł a b r a k p o m ­
nika

na

grobie m a r s z a ł k a

Rydza-Śmigłego,

spirzyjający

nieo­

czekiwanej m i t o l o g i z a c j i tego tragicznego i niefortunnego wodza.
P r z y k ł a d ten wskazuje w y r a ź n i e na t o , że w s z c z e g ó l n y c h s y t u ­
acjach p o m n i k i e m m o ż e b y ć . . . jego manifestacyjna n i e o b e c n o ś ć .
R o z p a t r z m y z k o l e i s y t u a c j ę , w k t ó r e j r e d u k c j i ulega eleI I . 24. K o s o w i sn'. M a r c i n a . Warszawa, 1981 г.
I I . 25.

Grób

na

cmentarzu wojskowym
woj. tarnowskie

w

Szczepanowicach,

udowej i profesjonalnej j a k t e ż i z odmiennego k o n t e k s t u k u l ­
r

turowego i przestrzennego. W i e l e w skazuje na t o , że w m i e ś c i e
przeżycie

emocjonalne, związane, z p e r c e p c j ą

pomnika

wiąże

s i ę silniej z f o r m ą p l a s t y c z n ą n i ż t o m a miejsce n a w s i , gdzie
przede w s z y s t k i m w a ż n a jest w a r s t w a s y m b o l i c z n a , a

dzięki

t e m u i ranga jego t r e ś c i . Z w r ó ć m y t e ż u w a g ę na t o , iż w m i a s t a c h ,
z w ł a s z c z a d u ż y c h , k i e d y p o m n i k o d b i e r a n y jest w ś r ó d ,,szumu
i n f o r m a c y j n e g o " , j a k o jeden z l i c z n y c h , p o w s t a ł y c h w r ó ż n y c h
l a t a c h p o m n i k ó w efekt jogo „ i n n o ś c i " (nowatorstwa)

okazuje

s i ę w r ę c z konieczny, uzasadniony s y t u a c j ą p e r c o p e y j u ą . T r u d n o
sobio w y o b r a z i ć m i a s t o , w k t ó r y m b y s t a ł y t y l k o podobne p o m ­
n i k i , k i l k a k o l u m n Z y g m u n t a , f i g u r a la M i c k i e w i c z , k i l k a k o n ­
nych

posągów

Ks.

Józefa.

Odrębność

pomników

nie

tylko

u ł a t w i a ich d o s t r z e ż e n i e , ale i t w o r z y u r o d ę m i a s t a . Jest w ó w c z a s
w i ę k s z a szansa n a t o , iż p o m o i k o k a ż e s i ę w a r t o ś c i o w y m d z i e ł e m
sztuki.
N a t o m i a s t w k r ę g u k u l t u r y p o p u l a r n e j , c h ł o p s k i e j , na w s i ,
p o m n i k s t a n o w i przede w s z y s t k i m skonwencjonalizowany prze­
jaw funkcji sakralizująccj. Nie musi swą formą t ł u m a c z y ć k o m u
l u b czemu jest p o ś w i ę c o n y , p o n i e w a ż w m a ł y c h s p o ł e c z n o ś c i a c h
l o k a l n y c h k a ż d y o t y m wie. P a m i ę ć zbiorowa przechowuje sens
i przyczyno p o w s t a n i a p o m n i k a . W a ż n e jest w i ę c p r z y wzno­
szeniu nowego p o m n i k a o d w o ł a n i e s i ę do wzoru j u ż zakorzenio­
nego w z b i o r o w e j ś w i a d o m o ś c i . P o d o b n i e j a k

to

w folklorze i w o g ó l e w c a ł y m m o d e l u k u l t u r y

l u d o w e j , p.roees

ma

miejsce

t w ó r c z y realizuje s i ę poprzez n i e w i e l k i e p r z e k s z t a ł c e n i a podsta­
wowego w z o r u , w a r i a e y jność r o z w i ą z a ń a nie, j a k w ś r o d o w i s k a c h
e l i t y k u l t u r o w e j X X w . , przez zanegowanie f o r m j u ż i s t n i e j ą c y c h
i poszukiwania nowych. Słusznie tedy konstatuje Marian Grześczak, i ż : „ l u d wcale nie d ą ż y do o d k r y w c z e j perfekcji.
e l i t a r n o ś ć jest m u obca, a w i ę c i e l i t a r n o ś ć

sztuki."

Każda,

3 2

145

�cytowanie

pomnika

Poległych

Stoczniowców

treści, które on wyrażał ( i l .

w

Gdańsku

do

).

-i
O g l ą d a n o te G r o b y w stanie podobnego s k u p i e n i a i w z r u ­
szenia, j a k i t o w a r z y s z y ł u r o c z y s t o ś c i o m o d s ł o n i ę c i a p o m n i k ó w .
W

scenerii G r o b ó w p o j a w i a ł y s i ę z r e s z t ą w y r a ź n e

odwołania

do k o n w e n c j i p o m n i k o w e j , do z w r o t ó w s y m b o l i c z n y c h znanych
z r z e ź b i p l a k a t ó w , n p . r ę c e w y r a s t a j ą c e z z i e m i , r o z w a r t e czy
zaciśnięte w pięść, trzymające

bochen

chleba,

błogosławiące,

w y c i ą g n i ę t e w g e ś c i e b ł a g a n i a , m o d l i t w y . P o r ó w n u j ą c znane m i
w c z e ś n i e j s z e G r o b y i te z w i o s n y 1981 r. o d n o s z ę w r a ż e n i e , iż
nastąpiło

w nich

przesunięcie

akcentu

—• z t y p u

rozwiązań

scenograficznych n a c h a r a k t e r y s t y c z n y d l a p o m n i k ó w . Prawdo­
p o d o b n i e w p ł y n ę ł a n a t o w y j ą t k o w a i c h r o l a w t y m okresie.
Obserwując

te analogie

w a r t o z w r ó c i ć u w a g ę na

różnice

m i ę d z y charakterem d z i a ł a n i a dawnego i w s p ó ł c z e s n e g o p o m n i k a .
Już

sam

fakt

rozwoju

technik reprodukcyjnych

sposobie o d b i o r u p o m n i k a , p r z e j ś c i u o d o g l ą d u

zaważył

na

bezpośredniego

( k i e d y odczuwa s i ę w y j ą t k o w o ś ć p o m n i k a , k t ó r y jest t y l k o t u ,
w t y m m i e j s c u , na t l e k o n k r e t n e g o m i a s t a , placu) do percepcji
pomnika jako „ w i z e r u n k u " ,

j a k o d z i e ł a artystycznego,

które

s i ę zna i p a m i ę t a n i e z a l e ż n i e o d tego czy s i ę go w i d z i a ł o w rze­
c z y w i s t y m otoczeniu. N i e k a ż d y s t u d e n t A k a d e m i i S z t u k P i ę k ­
n y c h w Warszawie m o ż e sobie w y o b r a z i ć efekt j a k i w y w o ł u j e
oglądanie

posągu

Colleoniego

czy

Mojżesza

w

rzeczywistej

s y t u a c j i . K o n d o t i e r , k t ó r e g o k o p i ę codziennie o g l ą d a , s t o i nawet
na i n n e j w y s o k o ś c i , a w i ę c z m i e n i a s i ę k ą t patrzenia, h o r y z o n t
etc.

Znamy

Balzaca

( R o d i n a ) , ale m a m y

w pamięci

w s z y s t k i m r e p r o d u k c j ę . Zaciera s i ę ś w i a d o m o ś ć

przede

rzeczywistych

w y m i a r ó w d z i e ł a . (Zdarza s i ę , ż e w i d z ą c po raz p i e r w s z y o r y g i n a ł ,
p r z e d t e m znany z r e p r o d u k c j i o d c z u w a m y zaskoczenie, że jest
mniejszy czy w i ę k s z y , a n i e k i e d y w r ę c z go n i e

rozpoznajemy

w pierwszym momencie.)
Pomnik
formy

—

w

naszej

współczesnej

kulturze — ma

istnienia: jedną — rzeczywistą,

związaną z

d r u g ą — „ p o c z t ó w k o w ą " j a k o r e p r o d u k c j a konkretnego
Chopin

k a ż d y odpowie —

z n a m . A l e zna t y l k o jego zarys. D z i e ł o staje s i ę
Charakterystyczne
partyzant,

r z e ź b a Jerzego

dzieła.

z Ł a z i e n e k znany jest m i l i o n o m l u d z i w c a ł y m z a s i ę g u

I n t e r w i z j i . N a z a p y t a n i e — znasz tego Chopina,

П . 26. Mały

dwie

miejscem,

i ważne pomniki

egzystują

stereotypem.

nie t y l k o

jako

m o n u m e n t y , r z e ź b y , lecz t a k ż e w f o r m i e i l u s t r a c j i , m i n i a t u r y ,

Jarnuszkiewicza

t a n d e t n e j p a m i ą t k i . Jest t o z j a w i s k o , k t ó r e g o korzenie

sięgają

X V I I I w i e k u . N a b i u r k a c h i e t a ż e r k a c h w m i e s z c z a ń s k i c h do­
mach

stały

przecież

zminiaturyzowane

wizerunki

pomników

z b r ą z u i ż e l a z a , K o ś c i u s z k i , Napoleona, M i c k i e w i c z a . A l e w s p ó ł ­
cześnie

kultura

masowa

w

niepomierny

sposób

zwiększyła

z a s i ę g tej w ł a ś n i e , w t ó r n e j , f o r m y poznania p o m n i k a .
ment trwałości, zastąpiony jednorazowym przeżyciom, spotęgo­
w a n y m miejscem, n a s t r o j e m , s c e n e r i ą — G r o b y

Pańskie.

Druga

uwaga.

Emocjonalna

reakcja

na

pomnik

podlega

W m o m e n t a c h p r z e ł o m o w y c h dla k r a j u G r o b y te, w ł a ś n i e przez

z m i a n o m . Najsilniejsza jest w momencie o d s ł o n i ę c i a i w t e d y ,

s w ą s y m b o l i k ę i ł ą c z e n i e p r z e ż y c i a religijnego z t r e ś c i a m i p a t r i o ­

g d y p o m n i k zostaje na s k u t e k z a c h o d z ą c y c h w y d a r z e ń t r a k t o ­

t y c z n y m i s t a w a ł y s i ę n a m i a s t k ą p o m n i k ó w . Starsi m i e s z k a ń c y

w a n y j a k o ż y w y s y m b o l d ą ż e ń . T r w a ł o ś ć b r ą z u n i e gwarantuje

W a r s z a w y dobrze p a m i ę t a j ą G r o b y z l a t o k u p a c j i , z pierwszej

p r z e t r w a n i a w p a m i ę c i l u d z k i e j osoby i c z y n ó w bohatera. N a w e t

W i e l k a n o c y po p o w s t a n i u w a r s z a w s k i m . U t r w a l i ł je w fotogra­

p o m n i k b u d z ą c y emocje w p i e r w s z y m okresie, p ó ź n i e j staje s i ę

f i a c h S t a n i s ł a w Miedza-Tomaszewski, t w ó r c a najbardziej

t y l k o r z e ź b ą , t a k i m elementem m i a s t a do k t ó r e g o s i ę p r z y w y k a

przej­

m u j ą c y c h z t y c h G r o b ó w . . . W t y c h f o t o g r a f i a c h , nie jeden raz

i w k o ń c u t r a k t u j e go j a k o s k ł a d o w ą

j u ż p o k a z y w a n y c h na

miasta.

wystawach,

Groby

egzystują

na

tych

samych p r a w a c h co p o m n i k z innego m i a s t a , zachowany w naszej
pamięci,

reprodukowany

ua

G r o b y 1981 r. n a w i ą z u j ą c e
darzeń, niepokojów

ilustracjach.
bezpośrednio

Trudno

zapomnieć

do ó w c z e s n y c h

i n a d z i e i . D o k o ś c i o ł ó w na

część t o ż s a m o ś c i

tego

S p ó j r z m y teraz z tej p e r s p e k t y w y na f o r m y z a s t ę p c z e p o m ­
n i k a . D o s t r z e ż e m y , ż e reakcja na G r o b y jest w istocie podobna

wy­

do t e j , k t ó r a t o w a r z y s z y emocjonalnej fazie percepcji p o m n i k a .

warszawskiej

R ó ż n i c a , i t o zasadnicza, d o t y c z y t y l k o c z y n n i k a p o w t a r z a l n o ś c i .

S t a r ó w c e n i e m o ż n a s i ę b y ł o d o c i s n ą ć . K o l e j k a do J e z u i t ó w za­

P o m n i k jest i w k a ż d e j c h w i l i m o ż e m y do niego w r ó c i ć , nieogra­

czynała się przy świętej Annie.

niczona jest l i c z b a l u d z i , k t ó r z y go m o g ą o b e j r z e ć , d z i ś , j u t r o

Symbolika Grobów

związana

b y ł a t a k śeiślo z t r e ś c i a m i p a t r i o t y c z n y m i , że elementy sakralne

czy za k i l k a l a t . Egzystuje t e ż w ś w i a d o m o ś c i s p o ł e c z n o j przez

s c h o d z i ł y nieraz w r ę c z na d r u g i p l a n . U s t ó p ogromnego p o m n i k a ,

fotografie, m i n i a t u r y , p a m i ą t k i z jego w i z e r u n k i e m . N a t o m i a s t

i m i t u j ą c e g o g d a ń s k i , leżała w z a w i c i u m a l e ń k a f i g u r a

Chrystusa.

Trzeba b y ł o dobrze s i ę p r z y g l ą d a ć , a b y j ą dostrzec. W s z ę d z i e
p r z e w a ż a ł y t r e ś c i narodowe. G r o b y s t a w a ł y s i ę r ó w n i e ż , a m o ż e
i

przede w s z y s t k i m , p o m n i k a m i . U p a m i ę t n i a ł y

miejsca

246

masowej

zagłady.

Nawiązywały,

przez

martyrologię,
bezpośrednio

Groby są wydarzeniem

jednorazowym

i funkcjonują

jedynie

w p a m i ę c i t y c h , k t ó r z y je w o k r e ś l o n y m czasie w i d z i e l i .
I n n ą n i ż G r o b y P a ń s k i e f o r m ą n a w i ą z a n i a do p o m n i k a s ą
w s p ó ł c z e s n e r z e ź b y l u d o w e . W p e w n y c h sytuacjach

m o ż n a je

n a w e t u z n a ć za n a m i a s t k ę p o m n i k ó w . R z e ź b a l u d o w a zawsze

�c z e r p a ł a ze s c h e m a t ó w i k o n o g r a f i c z n y c h i r o z w i ą z a ń k o m p o z y ­

Zorra

cyjnych,

z leningradzkiogo p o m n i k a Piotra

z tym

że d a w n i e j

(kiedy

powstawała

dla

własnego

— jak z a u w a ż y ł a J. Jarnuszkiewiczowa — w y w o d z i
Wielkiego)?

5

się

Wiele rzeźb l u ­

ś r o d o w i s k a ) s z u k a ł a oparcia we wzorach z a p o ż y c z o n y c h z k o ś ­

dowych przedstawiających

c i o ł ó w i kapliczek, n a t o m i a s t obecnie (oo n a j m n i e j od 25 lat)

bohatera, t o w istocie m a ł e p o m n i k i . W t y p o w y dla p o m n i k ó w

szuka ź r ó d e ł i n s p i r a c j i m . i n . t a k ż e i w p o m n i k a c h . W i ą ż e s i ę

sposób

to

proporcjo c a ł o ś c i , a n a w e t c o k ó ł .

z podjęciem

których

tematów

zachęcają

historycznych i patriotycznych,

rzeźbiarzy

symbolizacja

tematu,

Jest z r e s z t ą sytuacja, w k t ó r e j z a r ó w n o rzeczywiste p o m n i k i
j a k i ludowo m i n i a t u r y p o m n i k o w e z n a j d u j ą w s p ó l n y m i a n o w n i k .

Obok r o z w i ą z a ń

Jest n i ą o g l ą d a n i e jednj^ch i d r u g i c h na fotografiach. N i e lekce­

własnej

wyobraźni

np.

kompozycja,

na

na

tematyczne

jest

postać

W i e l k i c h P o l a k ó w , K o p e r n i k a , W o j s k o Polskie i jego t r a d y c j e .
opartych

konkursy

clo

traktowana

wydarzonia historyczne lub

częste

jest

w t a k i c h r z e ź b a c h o d w o ł a n i e s i ę do j u ż i s t n i e j ą c e g o w z o r u pom­

w a ż m y tego ź r ó d ł a i n f o r m a c j i . M i m o masowo r o z w i j a j ą c e j

n i k a , znanego z i l u s t r a c j i czy schematu ikonograficznego.

t u r y s t y k i w c i ą ż p o d s t a w o w y m ź r ó d ł e m naszej w i e d z y o r ó ż n y c h

Jest to z r o z u m i a ł e . R z e ź b i a r z e p o d e j m u j ą c n o w y dla siebie

się

p o m n i k a c h jest r e p r o d u k c j a , i l u s t r a c j a . P r z e d m i o t z a ś , o ile

t e m a t o p i e r a l i s i ę n a j c h ę t n i e j na j u ż i s t n i e j ą c y c h u j ę e i a c h p o m n i ­

nio jest w y s k a l o w a n y przez i n n y , t o w a r z y s z ą c y m u na

k ó w , a k i e d y b y ł o t o n i e m o ż l i w e — na schemacie „ b o h a t e r a na

percepowany jest zgodnie z jego p r o p o r c j a m i . Powoduje t o , iż

c o k o l e " l u b „ b o h a t e r a na k o n i u " . T y p o w e dla r z e ź b y

oglądając

zwłaszcza przedstawiającej

ludowej,

w y b i t n e postacie, jest d ą ż e n i e

i c h h i e r a t y z a c j i . W y w o d z i s i ę ono nio t y l k o z t r a d y c j i
chłopskioj

i niedostatku

wiedzy

warsztatowej

do

kultury

(nieznajomość

a n a t o m i i , t r u d n o ś ć w p r z e d s t a w i e n i u p o s t a c i w r u c h u ) , ale i ze
w z o r ó w , na k t ó r y c h s i ę o p i e r a j ą w s p ó ł c z e ś n i t w ó r c y .
u c z ą s i ę p r z e d s t a w i a ć te postacie w ł a ś n i e na

na

konkretny pomnik jak

i dzieło

ludowego

i l u s t r a c j a c h , o d b i e r a m y je w p o d o b n y

sposób.

To z a ś w epoce k u l t u r y w i z u a l n e j , opartej na t e c h n i k a c h repro­
d u k c y j n y c h , zaciera ostro granice m i ę d z y p o m n i k a m i a i c h l u ­
dowymi

Przecież

monumontalizującej

zarówno

rzeźbiarza

zdjęciu,

namiastkami.

W a r t o t e ż d o d a ć , że l u d o w e r z e ź b y — p o m n i k i
przeważnie

w związku

z konkursami, przy

czym

powstają
prawdopo­

k o n w e n c j i p o m n i k ó w ! M o ż n a t o b y ł o o b s e r w o w a ć na k o n k u r s a c h

d o b n y m i c h o d b i o r c ą s ą muzea e t n o g r a f i c z n e T a m , na w y s t a w a c h

t y p u „ K o p e r n i k w r z e ź b i e l u d o w e j " czy „ W i e l c y P o l a c y . . . " N a

l u b w s t a ł y c h zbiorach, o g l ą d a j ą j o t y s i ą c e l u d z i . M a j ą w i ę c te

p i e r w s z y m z n i c h p o j a w i ł o s i ę n p . sporo r z e ź b

rzeźby

b e z p o ś r e d n i o do p o m n i k ó w wielkiego
i Warszawie.

nawiązujących

astronoma — w

Toruniu

już

w intencji

twórcy

charakter p u b l i c z n y .

Niekiedy

p o w s t a j ą w r ę c z j a k o n a m i a s t k a p o m n i k a , spontaniczna i n a t y c h ­

33

m i a s t o w a reakcja na w a ż n e , d r a m a t y c z n e w y d a r z e n i a . T a k

K o n w e n c j a p o m n i k a z a u w a ż a l n a jest nawet w ó w c z a s , g d y

właśnie

stało

po

zabójstwie

prezydenta

Kennedy'ego,

się

któro

wielokrotnie

pokazywano w telewizji. Znam 7 t w ó r c ó w , k t ó r z y

p i e r w o w z o r u , i z m i e n i a je w e d ł u g swojej w o l i . T a k n p . B o l e s ł a w

przejęci

głębi

Suska r z e ź b i ą c na k o n k u r s „ W i e l c y P o l a c y . . . " ks. J ó z e f a

postać

twórca

nie

rozumio b ą d ź

niatowskiego

posłużył

się

nie

akceptuje

pewnych

thorwaldsenowskim

elementów
Po­
3

schematem. *

P o n i e w a ż jednak widok k s i ę c i a w „nocnej koszuli" w y d a ł
s i ę w s t r ę t n y , p r z y o d z i a ł go w s u r d u t , z a p i ę t y

pod

mu

szyję

na

tym

Prezydenta.

morderstwem

Wszyscy

niezwłocznie

przedstawiali

go

wyrzeźbili

hieratycznie,

w k o n w e n c j i p o m n i k o w e j . Jeden z n i c h — Z y g m u n t S k r ę t o w i c z —
p r z y j e c h a ł n a w e t do s t o l i c y z dalekiej w i o s k i w w o j . s z c z e c i ń s k i m ,
aby

ofiarować

r z e ź b ę Ambasadzie A m e r y k a ń s k i e j .

Impulsem

do p o w s t a n i a r z e ź b - p o m n i k ó w b y ł y r ó w n i e ż b e a t y f i k a c j a

g u z i k i ( i l . 15).
Źródłem

do

myślenia

stereotypem

pomnika

są

ilustracjo,

Ojca

K o l b e g o , w y b ó r P a p i e ż a - P o l a k a , zamach na Jego ż y c i e .

а z w ł a s z c z a r ó ż n e skonwencjonalizowano w z o r y f i g u r o k ,

typo­

P o m n i k o w o ś ć ujęcia polegała w tych rzeźbach zarówno

wych

gipsy

h i e r a t y z a c j i p o s t a c i i jej u w z n i o ś l e n i u , j a k t e ż na p o s ł u ż e n i u s i ę

(wzór

t y p o w y m i dla niej

dla

dawnych wnętrz

przedstawiające

np.

mieszczańskich,

Kościuszkę

ozy

joźdźca

jarmarczne
na

koniu

na

rekwizytami.

147

�mowy

wzór ikonograficzny

zaczęła

funkcjonować

wśród

tzw.

r z e ź b i a r z y l u d o w y c h i a m a t o r ó w (il.27,28). B y ł a p r z y t y m

tak

daleka o d głów-nego n u r t u t w ó r c z o ś c i z n a k o m i t e g o a r t y s t y , że
nawet poczta w y d a j ą c

znaczek z „ M a ł y m

P o w s t a ń c e m " przy­

p i s a ł a a u t o r s t w o i n n e m u r z e ź b i a r z o w i ! W i d y w a ł e m w pierwszych
l a t a c h po w y z w o l e n i u
biurku

ówczesnego

bowskiego, u E w y

Małego

Powstańca-

Ministra

u wielu ludzi, stał

Kultury

Szelburg-Zarębiny.

i

Sztuki

Ona

Stefana

też rzucając

myśl

stworzenia C e n t r u m Z d r o w i a D z i e c k a z a p r o p o n o w a ł a , aby
jego d z i e d z i ń c u s t a n ą ł Mały

Powstaniec

szony. W a r s z a w i a c y w i d z i e l i go

na
Dy­
na

odpowiednio p o w i ę k ­

z kolei jako pomnik,

który

p o w i n i e n s t a n ą ć n a S t a r ó w c e . Jeszcze w k w i e t n i u 1981 r . jeden
z c z y t e l n i k ó w „ Ż y c i a W a r s z a w y " z w r ó c i ł s i ę w tej sprawie do
r e d a k c j i . Odpowiedziano m u , że decyzja j u ż z a p a d ł a i p o m n i k
w k r ó t c e zostanie zrealizowany.
Z a i s t n i a ł a w i ę c s y t u a c j a k i e d y to m a l e ń k a f i g u r k a s t a l ą się
w świadomości ludzkiej pomnikiem, przy czym w przeciwieństwie
do

normalnego

toku

wydarzeń,

p o m n i k , a dopiero p ó ź n i e j

kiedy

to

najpierw

powstaje

jego z m i n i a t u r y z o w a n e

wizerunki,

t y m razem k o l e j n o ś ć s i ę o d w r ó c i ł a i m a ł a f i g u r k a

poprzedziła

pojawienie s i ę „ p r a w d z i w e g o " p o m n i k a .
K r ą g s i ę z a m k n ą ł . Ś l e d z ą c losy l u d o w y c h p o m n i k ó w dosz­
l i ś m y do s y t u a c j i , w k t ó r e j d z i e ł o profesjonalnego a r t y s t y s t a ł o
s i ę „ l u d o w e " , bezimienne — j a k p i e ś ń . S t a ł o s i ę t o
gdyż

właśnie

w . tej

rzeźbie

stworzył

możliwe,

Jarnuszkiewicz

prosty

i wzruszający symbol w a l k i i m ę s t w a narodu.
N o dobrze, z a p y t a j e d n a k c z y t e l n i k . A w i ę c ś w i ą t e k i r z e ź b a
amatora, p r z y j ę t a

g o r ą c o przez ś r o d o w i s k o , i d z i e ł o

artysty,

k t ó r e z d o b y ł o b e z i m i e n n o ś ć — s ą „ l u d o w o " ? A jeśli t a k ,
c z y m jest t a

l u d o w o ś ć , co o n i e j s t a n o w i ? O t ó ż

to

odpowiem,

p o j ę c i e l u d o w o ś c i z m i e n i a s i ę . Z m i e n i a je ż y c i e , d o ś w i a d c z e n i a ,
sytuacjo. M a w i ę c obeenie i n n y zakres znaczeniowy n i ż to m i a ł o
miejsce przed k i l k u d z i e s i ę c i u l a t y . W ó w c z a s , w l a t a c h jeszcze
tradycyjnej sztuki chłopskiej, m o ż n a było m ó w i ć o stylu, typowości, formalnym

pokrewieństwie

dzieł pochodzących

z tego

samego r e g i o n u , k r ę g u k u l t u r o w e g o . Obecnie j e d n a k l u d o w o ś ć —
w tym

i pomnika —

rozpatrywać

trzeba przede

w d w ó c h aspektach — osoby twórcy i tożsamości
nymi

И . 29. P o m n i k na R o z e w i u , k a m i e ń p o l n y

wszystkim

dzieła

z

powszech­

odczuciami.
Osoba t w ó r c y sprowadza s i ę j e d n a k , w s p ó ł c z e ś n i e t y l k o do

jednego ograniczenia — nie m o ż o n i m b y ć a r t y s t a profesjonalny,
i to — d o d a j m y — t a k i a r t y s t a , k t ó r y jest u k s z t a ł t o w a n y i t w o r z y
w

kręgu problematyki współczesnej sztuki, k u l t u r y

elitarnych.
S z c z e g ó l n y m p r z y p a d k i e m , k i e d y r z e ź b y j u ż w s a m y m za­

Twórcami

ludowych

pomników

mogą

środowisk
więc

r z e ź b i a r z e c h ł o p s c y , z w i ą z a n i jeszcze z t r a d y c j ą swej

być

dawnej

m i e r z e n i u m i a ł y b y ć p r o j e k t a m i p o m n i k a b y ł k o n k u r s na P o m n i k

kultury.

B o h a t e r ó w Warszawy (Zachęta,

ogromne

wiejscy i miejscy — a nawet w k o n k r e t n y c h d z i e ł a c h ( v i d e Jar­

zainteresowanie, a p o n i e w a ż m i a ł c h a r a k t e r o t w a r t y , znalazly

nuszkiewicz) czy całej l i n i i swej t w ó r c z o ś c i , a r t y ś c i profesjonalni,

s i ę na

kiedy są rzeczywiście bliscy

nim

także projekty

1965

г.). B u d z i ł on

amatorów

(ił.12—14).

Wszystkie

oparte o stereotypowo u j ę c i a , bogato w alegoryczne postacie.

M o g ą n i m i b y ć r z e ź b i a r z e s a m o r o d n i , a m a t o r z y —•

ciśnienia

wzorów

kulturze

środowiska

ludowej,

plastycznego

i

niezależni
presji

od

prądów

między

a r t y s t y c z n y c h okresu, w k t ó r y m d z i a ł a j ą — i k i e d y (to trzeba

pomnikiem a m i n i a t u r ą , o k t ó r y m warto wspomnieć w kontekście

koniecznie d o d a ć ) i c h d z i e ł o zostaje aprobowane i przyswojone

tych

przez m i e j s c o w ą s p o ł e c z n o ś ć . Z n a m w Polsce jeden t a k i p r z y k ł a d

Jest

jeszcze jeden

rozważań,

interesujący

jako że najpierw

przykład

powstała

relacji

rzeźba-miniatura,

a dopiero p o l a t a c h zdecydowano s i ę z r e a l i z o w a ć j ą w

wersji

Jest t o r z e ź b a p r z e d s t a w i a j ą c a
czyka w s p a d a j ą c y m

na

—• t w ó r c z o ś ć A d a m a R z ą s y ( v i d e jego Pieta
i l . na str.

powiększonej — jako pomnik.
małego powstańca,

oczy h e ł m i e , w za

dużych

chłop­
butach,

Oświęcimska

—

tyt.).

N a j w a ż n i e j s z y m jednak k r y t e r i u m l u d o w o ś c i wydaje m i się
obecnie i d e n t y f i k a c j a

dziełem,

Dlatego

jego

uważam

przesłaniem,

u p a d k u P o w s t a n i a Jerzy Jarnuszkiewicz i m a ł a f i g u r k a , odlewana

t a k i e p o m n i k i , k t ó r e w y r a ż a j ą t r e ś c i b l i s k i e masom s p o ł e c z n y m ,

walki

artystyczną.

z

symboliką,

w w i e l u egzemplarzach, s t a ł a s i ę s y m b o l e m n i e r ó w n e j

formą

odbiorcy

z rozpylaczem w r ę k u ( i l . 26). S t w o r z y ł j ą w k i l k a m i e s i ę c y po

za

ludowe

c z y n i ą t o zgodnie z ich m o ż l i w o ś c i a m i i n a w y k a m i percepcyjny-

c a ł e g o s p o ł e c z e ń s t w a z w r o g i e m . P o j a w i ł y s i ę jej r y s u n k i , n a ś ­

m i , zgodnie z i c h w y o b r a ż e n i a m i o t y m , j a k i p o w i n i e n

ladownictwa, świadome

pomnik.

148

i nieświadome

plagiaty. Jako

anoni­

być

�P R Z Y P I S Y
1

Decyzje o d b u d o w y p o m n i k ó w m i a ł y charakter s e l e k t y w n y ,
podobnie j a k n a w i ą z y w a n i e do s y m b o l i k i p a t r i o t y c z n e j . R z ą ­
d z i ł a n i m i zasada akceptowania t y l k o t y c h w a r t o ś c i , k t ó r e nie
m o g ł y k o l i d o w a ć z p r z y j ę t y m i zasadami i d e o w y m i i k t ó r e w pa­
m i ę c i s p o ł e c z n e j nie w y w o ł y w a ł y skojai-zeń uznanych w t a m t y m
okresie za n i e p o ż ą d a n e . N i e z a l e ż n i e od r ó ż n i c ideologicznych
dostrzegalnych w p o s z c z e g ó l n y c h etapach o d b u d o w y k r a j u
w s p ó l n a wydaje się idea o d c z y t y w a n i a p r z e s z ł o ś c i przez t e r a ź ­
n i e j s z o ś ć , r z u t o w a n i a wstecz a k t u a l n y c h s y m p a t i i czy a n t y p a t i i .
2

A n a l i z u j ą c relacje m i ę d z y p o m n i k a m i w ł a d z y a l u d u
obserwujemy szeroki k r ą g postaw. N a j e d n y m k r a ń c u m a m y
w i ę c p o m n i k i l u d u , s p o ł e c z e ń s t w a — na d r u g i m p o m n i k i budo­
wane bez s p o ł e c z n e g o poparcia, w celach propagandowo-ideol o g i c z n y c h . P o m i ę d z y n i m i m i e s z c z ą się spotykane najczęściej
f o r m y p o ś r e d n i e . T a k n p . u nas, po w o j n i e , m o ż n a w y r ó ż n i ć
pomniki:
— wzniesione przez l u d , l u b t e ż akceptowane p i z e z e ń g o r ą c o
ze w z g l ę d u na t r e ś ć i f o r m ę ;
— odbudowane przez w ł a d z e , g o r ą c o p r z y j ę t o przez s p o ł e c z e ń ­
stwo ;
— aprobowane w swej i d e i (np. u p a m i ę t n i a j ą c e ofiary w o j n y
i m a r t y r o l o g i ę , w y b i t n y c h P o l a k ó w ) , ale zrealizowane w t r y b i e
o f i c j a l n y m , bez u d z i a ł u s p o ł e c z e ń s t w a w wyborze s y m b o l i k i
i formy;
— oczekiwane z w i e l k i m z a a n g a ż o w a n i e m e m o c j o n a l n y m , ale
zrealizowane w postaci m o d y f i k u j ą c e j pierwotne z a ł o ż e n i a
ideowe, co nie p o z o s t a ł o bez w p ł y w u na p ó ź n i e j s z y o d b i ó r
p o m n i k a (np. przemiana i d e i P o m n i k a Powstania W a r ­
szawskiego w N i k e W a r s z a w s k ą ) ;
— aprobowano t y l k o przez ezęść s p o ł e c z e ń s t w a , w y w o ł u j ą c e
w ś r ó d i mej części reakcjo negatywne ze w z g l ę d u na demons­
t r a c y j n o p o m i j a n i e n p . c z y n u zbrojnego o d d z i a ł ó w W o j s k a
Polskiego w a l c z ą c y c h na froncie zachodnim i p o ł u d n i o w y m ,
A r m i i Krajowej i t p . ;
— p r z y j ę t o ze z r o z u m i e n i e m i n t e n c j i fundatora p o m n i k a ;
— p r z y j ę t o o b o j ę t n i e (np. p o m n i k i „ p r e s t i ż o w e " w ł a d z l o k a l п у з Ь , m i a s t , granic w o j e w ó d z t w , z a k ł a d ó w p r z e m y s ł o w y c h ) ;
— b u d z ą c e sprzeciw b ą d ź ze w z g l ę d u na s w ą f o r m ę p l a s t y c z n ą ,
bądź treść.
3

Z a s t a n a w i a j ą c ! się n a d s z a n s ą powstania p o m n i k a —
t w ó r c z e g o d z i e ł a s z t u k i , m o ż n a z a u w a ż y ć , iż wszystkie w s p ó ł ­
czesne realizacje i p r o j e k t y , uznane przez k r y t y k ę za w y b i t n e ,
p o w s t a w a ł y w ó w c z a s , g d y a r t y s t a p r o p o n o w a ł wizję, nie zmu­
szony do p o d ś w i a d o m y c h czy ś w i a d o m y c h k o m p r o m i s ó w . I n ­
n y m i s ł o w y , g d y o p i n i a z a l e ż a ł a od w ą s k i e g o k r ę g u e k s p e r t ó w
a c z y n n i k i d e c y d u j ą c e z a u f a ł y r z e ź b i a r z o w i , iż jego wizja nawet
b u d z ą c a p o c z ą t k o w o sprzeciw p u b l i c z n o ś c i ( n a w y k ł e j do innej
k o n w e n c j i p o m n i k a ) z b i e g i e m czasu zostanie przez n i ą zrozu­
m i a n a i akceptowana. Sytuacja t a k a w y s t ę p u j e z w ł a s z c z a w t e d y ,
g d y p o m n i k nie b u d z i szczególnie ż y w y c h emocji s p o ł e c z e ń s t w a ,
gdy nie jest p o d d a n y ostrej k o n f r o n t a c j i z w y o b r a ż e n i a m i
i postulatami odbiorców.
N a t o m i a s t t a m , gdzie p o m n i k w y w o ł u j e ż y w y o d d ź w i ę k
a k r ą g o s ó b d e c y d u j ą c y c h o wyborze p r o j e k t ó w (zwłaszcza
k o n k u r s o w y c h ) jest szeroki, p r z e p a d a j ą propozycje skrajne,
w t y m najbardziej t w ó r c z e , p r z e c h o d z ą zaś p r o j e k t y niekontrowersyjne, p r z e w a ż n i e konwencjonalne.
P o m n i k i l u d u , p o w s t a j ą c w ścisłej symbiozie b u d o w n i c z y c h
i ś r o d o w i s k a w y r a ż a j ą w istocie jego ś w i a d o m o ś ć e s t e t y c z n ą .
Cechuje je raczej k o n w e n c j o n a l n o ś ć s y m b o l i i f o r m y , odpowia­
d a j ą c a powszechnym w d a n y m czasie w y o b r a ż e n i o m na t e m a t
tego, j a k i m p o w i n i e n b y ć p o m n i k
4

Słownik
terminologiczny
sztuk pięknych,
K o z a k i e w i c z a , Warszawa 1969, s. 287
5

Por. R o m u l u s Vulcanesco, Kolumna
1979, s. 32 i n a s t ę p n e
6

pod red.
niebios,

Stefana

Warszawa

W i c i e k r z y ż y ufundowano po u p a d k u powstania stycz­
niowego. „ W z n i e s i o n o je na s a m o t n y c h m o g i ł a c h p o w s t a ń c ó w
p o l e g ł y c h w walce o w o l n o ś ć , s z c z e g ó l n i e w Polsce p ó ł n o c n e j " —
pisze Tadeusz Seweryn, Kapliczki
i krzyże przydrożne
w Polsce,
Warszawa 1958, s. 11. N i e k t ó r e z n i c h p r z e t r w a ł y do p o c z ą t k ó w
X X w . P r z y p o m i n a o t y m n p . zanotowana przez J ó z e f a Czaps­
kiego, w y p o w i e d ź znanego d z i a ł a c z a z Cleveland, k t ó r y w y ­
j e c h a ł z Polski w l a t a c h p o p r z e d z a j ą c y c h I w o j n ę : „ K i e d y szed­
ł e m k i e d y ś d r o g ą z ojcem (...) t o b y ł o jeszcze w Polsce, b y ł e m
m a ł y c h ł o p a k , s p y t a ł e m go co z n a c z ą dwa b i a ł e k a m i e n i e p r z y
k r z y ż u p r z y d r o ż n y m . P o w i e d z i a ł m i , że t u pochowano d w ó c h
p o w s t a ń c ó w , w t e d y p o s t a n o w i ł e m , że zawsze b ę d ę P o l a k i e m .
— Tej h i s t o r i i nie w y m y ś l i ł Ż e r o m s k i . To f a k t " — k o n k l u d u j e
Czapski (Tumult i widma, P a r y ż 1981, s. 93).
K r z y ż e stawiano w r o c z n i c ę n p . b i t w y pod R a c ł a w i c a m i ,
na 500 locie b i t w y p o d G r u n w a l d e m ( t y l k o na P o d t a t r z u : na
Galicowej Grapie w P o r o n i n i e , na Giewoncie, na R a n i s b o r k u ,

w Szaflarach). C h ł o p i po I wojnie w z n i o ś l i k r z y ż na p r z e ł ę c z y
k . C h y ż ó w k i , gdzie t o c z y ł y z w y c i ę s k ą b i t w ę o d d z i a ł y dowodzone
przez R y d z a - Ś m i g ł o g o . (Po w r z e ś n i u 1939 r. posadzono w o k ó ł
k r z y ż a g ę s t o k r z a k i , a b y go p r z e s ł o n i ć i u r a t o w a ć od zniszczenia
przez wroga. Po w y z w o l e n i u miejscowa m ł o d z i e ż p i e l ę g n u j e
k r z y ż , ostatnio zabetonowano jego fundament, pomalowano
s ł u p i r a m i o n a w u k o ś n i e b i e g n ą c e b i a ł o - c z e i w o n e pasy.) Z inicja­
t y w y p r o b o s z c z ó w fundowano k r z y ż e na p a m i ą t k ę M i s j i , piel­
g r z y m k i czy w y d a r z e ń w a ż n y c h dla p a r a f i i . P o w s t a w a ł y t e ż
k r z y ż e w k o n k r e t n y c h intencjach, n p . w Ś w i d n i k u k . Nowego
S ą c z a , z r a c j i z a k o ń c z e n i a procesu z dziedzicem.
K a p l i c z k i budowano na miejscach b i t e w , t a k ż e b y u p a m i ę t ­
n i ć w a ż n e wydarzenia w h i s t o r i i n a r o d u . Z d j ę c i e t a k i e j w ł a ś n i e
k a p l i c z k i o t r e ś c i p a t r i o t y c z n e j z L e ż a n k . Krosna, ( p o w s t a ł e j
w 1903 r . ) zamieszcza A n t o n i K r o h w k s i ą ż c e Rzeźba
ludowa
Karpat
Polskich,
W r o c ł a w 1979. Za p r z y z w o l e n i e m A u t o r a
r e p r o d u k u j ę fotografie p ł a s k o r z e ź b z tej k a p l i c z k i . P r a g n ę t e ż
g o r ą c o M u p o d z i ę k o w a ć za udzielono informacje, z k t ó r y c h k o ­
r z y s t a ł e m opracowując zarówno ten jak i dwa n a s t ę p n e przy­
pisyK a p l i c z k i budowano toż dla uczczenia p a m i ę c i o s ó b du­
c h o w n y c h , szczególnie ś w i ę t o b l i w y c h (np. k u czci „ S ł u g i B o ż e g o "
Paprzyckiego — w Podegrodziu k . Nowego S ą c z a ) , b ą d ź zasłu­
ż o n y c h dla w s i , r u c h u ludowego j a k n p . ks. S t o j a ł o w s k i . D z i a ­
ł a c z o w i t o m u wzniesiono z r e s z t ą k i l k a p o m n i k ó w w r ó ż n y c h
m i e j s c o w o ś c i a c h , m . i n . w S o k o ł o w i e k . Rzeszowa (wg szkicu
a r t . malarza Z y g m u n t a W i e r c i a k a ) , w J e ż o w e m , p o w . N i s k o
„ w d n . 7 . V I I . 1 9 1 2 r. (...) z d o b r o w o l n y c h s k ł a d e k u f u n d o w a l i
w i e r n i w ł o ś c i a n i e swemu w o d z o w i " , w 1913 r. — w Jaworznie
(d. ролу, chrzanowski) — r ó w n i e ż ze s k ł a d e k g ó r n i k ó w i r o b o t ­
n i k ó w . P o w y ż s z e dane, j a k t e ż fotografie p o m n i k ó w zawiera
Deklaracja
programowa
Związku
Ghrześcijańsko-Ludowego
śp.
Ks. Stanisława
Stojalowskiego,
K r a k ó w 1927. D z i ę k u j ę serdecznie
p . mgr L e s z k o w i P u d ł o w s k i e m u za z w r ó c e n i e m i u w a g i na t ę
pozycję.
7

N p . w M e l s z t y n i e , w o j . t a r n o w s k i e ; w K a s i n i e k . Mszany

Dolnej
8

N p . w Gostwicy i Świniarsku, woj. nowosądeckie

9

N p . w Rozewiu
N p . w O t f i n o w i e i we w s i T o n i ą . O p o m n i k a c h t y c h pisze
w t y m numerze p. A l i c j a M a ł e t a
1 0

1 1

Janusz T a z b i r , Czy naprawdę
relikty
„ K u l t u r a " n r 33(948) z d n i a 16.08.1981 r.

szlachetczyznyl,

1 2

T y l k o w c i ą g u 1981 r. w y n o t o w a ł e m z prasy p o s t u l a t y
zbudowania 24 p o m n i k ó w a, są to na pewno nie wszystkie inicja­
t y w y . W t y m ż e r o k u o d s ł o n i ę t o b ą d ź budowano co n a j m n i e j
15 p o m n i k ó w
1 3

Por. Ojczyzna, solidarność
i romantyzm, z M a r i ą J a n i o n
r o z m a w i a K r y s t y n a K u c z y ń s k a , „ C z a s " n r 15(324) z d n i a 12.04.
1981 r.
1 4

K o l e k c j ę p l a s t y k i nieprofesjonalnej g ó r n i k ó w m a n p .
B r o n i s ł a w K r a w c z u k z Zabrza. O izbach regionalnych i p r y ­
w a t n y c h muzeach c h ł o p s k i c h s z t u k i l u d o w e j p a t r z : M a r i a n
P o k r o p e k , Przewodnik
po izbach regionalnych
w Polsce, W a r ­
szawa 1980; E w a O ź m i n k o w s k a ( K o r u l s k a ) , Chciałem mieć dom
ładny...
(Julian
Brzozowski
i jego muzeum),
„ P o l . Szt. L u d . "
R . 3 1 , 1977 n r
3
Pseudonim l i t e r a c k i K o n r a d a P r ó s z y ń s k i e g o
(1851—
1908) autora i w y d a w c y t y g o d n i k a „ G a z e t a Ś w i ą t e c z n a "
1 5

1 6

W o j c i e c h Siemion, Ignacy Kamiński
Szt. L u d . " R . 19, 1975 n r 3, s. 189, 190

1883—1974,

„Pol.

1 7

K s . Eugeniusz M a k u l s k i , Historia
sanktuarium
w Li( w y d . w S a n k t u a r i u m , b.d.) s. 47
N a cmentarzach k o m u n a l n y c h p o m n i k i ideologicznie
obce „ k o r y g o w a n o " o p a t r u j ą c i n n ą d e d y k a c j ą , przesuwano na
m n i e j eksponowane miejsca, a nawet usuwano. N p . w Warszawie
p o m n i k O r l ą t L w o w s k i c h p i z e s u n i ę t o z g ł ó w n e j alei cmentarza
wojskowego w p o b l i ż e m o g i ł p o w s t a ń c ó w 1863 г., zmieniono na
n i m t a b l i c ę z t e k s t e m . Podobnie „ s k o r y g o w a n o " tablice na
Grobie Nieznanego Ż o ł n i e r z a . U s u n i ę t o w 1963 r. z P l a c u L i ­
tewskiego w L u b l i n i e p o m n i k K o n s t y t u c j i 3 M a j a , u f u n d o w a n y
w 1916 r. przez s p o ł e c z e ń s t w o (wrócił na swoje miejsce 3 maja
1981 r.)
cheniu

1 8

1 9

N p . w Paszynie k . Nowego S ą c z a wzniesiono na c m e n t a r z u
z i n i c j a t y w y ks. E d w a r d a N i t k i m o n u m e n t — g r ó b s y m b o l i c z n y
w y k o n a n y przez miejscowych r z e ź b i a r z y l u d o w y c h
2 0

T a k i w ł a ś n i e „ a m a t o r s k i " p o m n i k — s y m b o l i c z n y na­
grobek znajduje się w Warsza,wie na cmentarzu ewangelicko-augsburskim p r z y u l . M ł y n a r s k i e j
2 1

Blizny, z Cezarym C h l e b o w s k i m r o z m a w i a P a w e ł
czorkiewicz, „ K u l t u r a " , nr 31(946) z d n i a 2.08.1981 r.

Wie­

149

�2 2

Opracowując ten a r t y k u ł korzystałem z informacji m . i n .
p . mgr Z o f i i J a r e c k i e j , k t ó r a w s k a z a ł a m i jednego z d z i a ł a j ą c y c h
r z e ź b i a r z y w w o j . t a r n o w s k i m . D z i ę k u j ę Jej za pomoc, a t a k ż e
w s z y s t k i m m o i m respondentom. C y t u j ę fragmenty z o t r z y m a ­
n y c h od n i c h l i s t ó w :
„ K o ł o Z B O W i D p o d j ę ł o w 1978 r. u c h w a l ę b u d o w y p o m ­
n i k a 200 p o l e g ł y c h i p o m o r d o w a n y c h za. o j c z y z n ę w l a t a c h
1939—1945. Sprawa t r w a j u ż 3 r o k , ale n a p o t y k a na w y r a ź n y
sprzeciw ze s t r o n y w ł a d z . . . "
„ J e s t jeszcze na terenie naszej g m i n y 4 miejsca gdzie b y l i
m o r d o w a n i Polacy, n i c z y m nie oznaczone ( z w ł o k i z o s t a ł y po
w o j n i e ekshumowane i s p o c z y w a j ą na p o b l i s k i c h cmentarzach).
C h c i a ł e m te miejsca o z n a c z y ć , lecz n a p o t k a ł e m t r u d n o ś c i ze
s t r o n y w ł a d z , k t ó r e do w y d a n i a zezwolenia ż ą d a j ą d o k ł a d n y c h
d a n y c h k t o t a m z o s t a ł z a m o r d o w a n y , k i e d y , przez j a k ą p o l i c j ę ,
dlaczego i czy z a m o r d o w a n i nie b y l i p r z y p a d k i e m p r z e c i w n i k a m i
obecnego u s t r o j u — co jost d z i ś r z e c z ą n i e m o ż l i w ą do dowie­
dzenia — w i ę c p o s t a n o w i ł e m z n i e w i e l k ą g r u p ą k o l e g ó w miejsca
te u p a m i ę t n i ć po k r y j o m u , a n o n i m o w o . Sprawa t a jest w t o k u
realizacji".
Podobne informacje o t r z y m a ł e m z w o j . w o j . n o w o s ą d e c k i e g o ,
rzeszowskiego, lubelskiego, kieleckiego. C y t u j ę u r y w e k jednego
z l i s t ó w (z Woj. t a r n o w s k i e g o ) : „ W czasie ostatniej w o j n y wiole
d z i a ł o się w naszej g m i n i e , r u c h o p o r u b y ł bardzo dobrze zorga­
n i z o w a n y i te s p r a w y n a l e ż a ł o b y u p a m i ę t n i ć dla p r z y s z ł y c h
p o k o l e ń , ale j a k d o t ą d nie u d a ł o się tego z r o b i ć . S p o ł e c z e ń s t w o
jest za b u d o w ą , ale nie m a z b y t w i e l u c h ę t n y c h do pracy. N i o
m n i e j j e d n a k z z a m i a r u tego n i g d y nie zrezygnuje i jeśli jeszcze
t r o c h ę p o ż y j ę t o go w y k o n a m , a j e ż e l i nie, to w testamencie
p r z e k a ż ę dzieciom s w o i m t ę s p r a w ę , a w i e r z ę , że j ą w y k o n a j ą . "
W jednej m i e j s c o w o ś c i p o ł . P o l s k i d a w n y ż o ł n i e r z A . K .
w y r a b i a p ł y t y z cementu, opatrzone i n f o r m a c y j n y m napisem
i umieszcza je w lasach i na r o z d r o ż a c h , t a m gdzio toczono
w a l k i z w r o g i e m i g i n ę l i Polacy. Dlaczego to r o b i ' ! „ K t o ś m u s i —
o d p i s a ł , a Z B O W i D nie c h c i a ł " . W k ł a d a w t ę p r a c ę m a s ę w y ­
s i ł k u , p i e n i ą d z e z a o s z c z ę d z o n o ze skromnej u r z ę d n i c z e j pensji.
P o w o ł u j ę się na konstatacje J a d w i g i Jarnuszkiewiczowej
zawarte w referacie na s y m p o z j u m p o ś w i ę c o n y m p o m n i k o m
(Zielona G ó r a , w r z e s i e ń 1981). A u t o r c e z a w d z i ę c z a m wiele
i n s p i r u j ą c y c h m y ś l i , z k t ó r y c h k o r z y s t a ł e m p i s z ą c ten a r t y k u ł
Por. „ S o l i d a r n o ś ć " , n r 36, 1981
N p . w dekoracjach k o ś c i o ł ó w na p r z y j ę c i e w ę d r u j ą c e g o
obrazu M a t k i Boskiej C z ę s t o c h o w s k i e j , w dekoracji d o m ó w ,
u l i c i p l a c ó w podczas w i z y t y w Polsce P a p i e ż a J a n a P a w ł a I I ,
a t a k ż e w scenografii G r o b ó w P a ń s k i c h w K o ś c i o ł a c h
T a k n p . w O t r ę b u s a c h pod W a r s z a w ą s t a n ą ł p o m n i k
z gazo-betonu, u p a m i ę t n i a j ą c y 30-lecio P R L a zarazem 500-lecio
Otrębus
2 3

2 4

2 5

2 6

2 1

Z r e g u ł y w p o m n i k a c h a m a t o r ó w w y s t ę p u j e stereoty­
powa s y m b o l i k a n p . : orzeł z r y w a j ą c y się do l o t u , r o z r y w a j ą c y
k a j d a n y ( ł a ń c u c h y ) . Polska w y o b r a ż a n a jest j a k o n i e w i a s t a ,
zawsze j a s n o w ł o s a , w k o s z u l i l u b j a k o a n i o ł w y c h o d z ą c y z ciem­
n i c y , r o z p y c h a j ą c y b l o k i skalne, k t ó r e m i a ł y go p r z y g n i e ś ć .
O s i ą g n i ę c i e m y ś l i l u d z k i e j przedstawiane jest j a k o t o r , k t ó r y m
pnie się w g ó r ę r a k i e t a ( p r z y p o m i n a s z y n y w „ w e s o ł y m mias­
t e c z k u " , po s t r o m i ź n i e k t ó r y c h pcha s i ę c i ę ż a r e k n a k ó ł k a c h ) ,
slogan „ S t ą d j e s t e ś m y , t u b ę d z i e m y " obrazuje M i e s z k o w y woj
s t o j ą c y hardo z w b i t y m w z i e m i ę mieczem.
Jeden z p r z y k ł a d ó w pokazuje i l . 1 1 , uzyskana d z i ę k i po­
m o c y p . A n t o n i e g o K r o h a . Jest to p o m n i k w S t o p n i c y k . L i m a ­
nowej z b u d o w a n y przez miejscowego amatora A n d r z e j a K w i a t ­
kowskiego. S y m b o l i k a s k a ł p r z y g n i a t a j ą c y c h z o b u s t r o n orla
nie w y m a g a k o m e n t a r z a .
P r z y k ł a d o m p o m n i k a n a ś l a d u j ą c e g o i n n y , już i s t n i e j ą c y ,
jest S a b a ł a (postawiony w d w ó c h z b l i ż o n y c h wersjach w Mszanie
i Rabce) w y k . przez Tomasza N a w i e ś n i a k a z O l s z ó w k i , na w z ó r
zakopiańskiego pomnika.
Por. A . J a c k o w s k i , Współczesna
rzeźba zwana
ludową,
„ P o l . Szt. L u d . " R . 30, 197C n r 3—4, s. 210; t e g o ż w s t ę p ka­
t a l o g u w y s t a w y : Stanisław
Zagajewski,
Paris 1974 (opr. i w y d .
przez M u z e u m K u j a w s k i e we W ł o c ł a w k u )
W r a ż l i w o ś ć Niewiadomskiego na m a r t y r o l o g i ę , cierpienie
i k r z y w d ę m o ż e m i e ć z w i ą z e k z jego o s o b i s t y m i p r z e ż y c i a m i .
J a k o 14 l e t n i c h ł o p i e c w a l c z y ł w p a r t y z a n t c e A K , po w y z w o l e n i u
p o z o s t a ł wraz z o d d z i a ł e m w p o d z i e m i u . Aresztowano go, ska­
zano na 15 l a t w i ę z i e n i a , z czego o d s i e d z i a ł w i ę c e j n i ż p o ł o w ę .
P ó ź n i e j z n o w u z o s t a ł skazany w procesach p o z n a ń s k i e g o czerwca
1956 r. W y u c z y ł się zawodu s z t u k a t o r a , p r a c o w a ł w s t o l a r n i ,
w Pracowniach Konserwacji Z a b y t k ó w . Szczególnie bliska m u
jest r z e ź b a m o n u m e n t a l n a , wielofigurowa kompozycja, tema­
t y c z n a — j a k wspomniana „ M a r t y r o l o g i a " , „ P o w s t a n i e W a r ­
szawskie" czy „ D r o g a K r z y ż o w a " z ł o ż o n a z 75 n a d n a t u r a l n e j
w i e l k o ś c i d r e w n i a n y c h f i g u r , ustawiona w K o d e n i u na w z g ó r z u
k . k l a s z t o r u ( i l . 10). P e r y p e t i e warszawskie, opisano w t e k ś c i e
znam z a u t o p s j i
M . J a n i o n , Ojczyzna,..,
op. c i t .
E d w a r d J . M u r r a y , Motivation
and emotion, N . Yersey
2 8

2 9

3 0

3 1

3 2

M a r i a n G r z e ś c z a k , Moja
obsesja,
n r 142 z 20—21 czerwca 1981 r.

„Życie

Warszawy",

3 3

Por. Mikołaj
Kopernik
w rzeźbie ludowej, M u z e u m E t n o ­
graficzne w T o r u n i u , 1973 г.; A . J a c k o w s k i , Kopernik
w ludo­
wej rzeźbie, „ P o l . Szt. L u d . " R . 28, 1974 n r 1
3 4

A . J a c k o w s k i , Współczesna

rzeźba...,

op. c i t . , s.

221

3 5

J . Jarnuszkiewiczowa, głos w d y s k u s j i na t e m a t k i c z u ,
„ P o l . Szt. L u d . " R . 20, 1966 n r 3/4, s. 154

Fot.: St. Deptuszewski, il. ]; GieilińsK, U. 2; Cz. Knapik, il. 25, 30; A. Kroh, il. 3, 4; E . Kozlowska-Tomczyk: il. 7—9;. L . Pudłowski, il. 5, 6;
St. Sierciak, U. 11; M. Steioboni, il. 21—25; J . Świderski, il. 15—20, 26—28: K. Zakrzewska, il. ]2—14.

I I . 30. P o m n i k u p a m i ę t n i a j ą c y miejsce z b r o d n i h i t l e r o w s k i e j ,

I

Rychwald-Olszówka

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
