<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="9927" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/9927?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T15:28:46+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="9905">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/e80bbc7c3ce805a6ea62fb8ffd690525.pdf</src>
      <authentication>3cf4aedbee0ad3759409ec768b1d6612</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118077">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3217</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118078">
              <text>1987</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118079">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3014</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118080">
              <text>Etnologiczne i etnograficzne rozumienie kategorii "kultura". Szkic antymetodologiczny / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118081">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4, s.151-154</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118082">
              <text>Węglarz, Stanisław</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118083">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118084">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118085">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="118086">
              <text>Stanisław Węglarz

ETNOLOGICZNE I ETNOGRAFICZNE ROZUMIENIE KATEGORII „KULTURA"
SZKIC ANTYMETODOLOGICZNY

N a j o g ó l n i e j rzocz u j m u j ą c

w e d ł u g pozytywistycznego para­

d y g m a t u n a u k i : obdarzony a u t o n o m i ą

p o zn a w с zą —

R o f o r u j ą c wizję poznania w aktualnej refleksji

metanaukowoj

o d w o ł a m się do klasycznogo j u ż dziola T.S. K u h n a
rewolucji

badacz, p o s ł u g u j ą c się n s u k n w ą

poprzedza j u ż p r z y j ę c i e czegoś w rodzaju p a r a d y g m a t u " . Para­

m o t o d ą. k t ó r a stanowi

naukowych,

Struktura

t z n . n i e z a l e ż n y od swojej s y t u a c j i biograficznej w świoeio - —

w k t ó r y m autor piszo, żo „ s a m ą p e r c e p c j ę
8

rejestruje

d y g m a t — w znaczeniu opistemologiozirym — c z y l i s t r u k t u r a l i -

,,nagie" —• a więc oczywiste, c a ł k o w i c i e wiarygodno i nie obcią­

z u j ą c y zdarzenia wzorzec, jest w stosunku do obsorwacji u p r z e d n i

ucielośnienio

,,naturalnoj"

racjonalności

żone interpretacją — f a k t y
o d k r y c i a

ludzkiej,

oraz d r o g ą i n d u k c j i dochodzi do

p r a w . U z y s k i w a n a w ton s p o s ó b wiedza n a u k o w a

jest racjonalna, w p o l n i o b i e k t y w n a i uniwersalna, c z y l i bez­
dzisiejszej

jedynie

kakofonię

dźwięków

i b a r w g d y b y nie

ten

swoisty „ f i l t r i n t e l e k t u a l n y " , k t ó r y czyni o b s e r w a c j ę z r o z u m i a ł ą ,
s e n s o w n ą . K a ż d e p o s t r z o ż e n i e s k ł a d a się wice z nierozerwalnie

sprzecznie p r a w d z i w a .
W

i o k r e ś l a s p o s ó b percepcji zjawisk. Ж r u m i e ń d o ś w i a d c z o n i a sta­
nowiłby

nauce p o d w a ż o n o

k o n c e p c j ę a u t o n o m i i poz­
empi-

Percepcja nie jest o d b i o r o m „ c z y s t y c h " d a n y c h e m p i r y c z n y c h ,

pretensje

lecz k o n s t r u o w a n i o m f a k t u . Dlatego t e ż „ u c z o n y nie r o z p o r z ą d z a

nawczej p o d m i o t u , zanegoWii.no stanowisko radykalnego
r y z m u oraz — w konsekwencji — zakwestionowano

z w i ą z a n y c h ze s o b ą e l e m e n t ó w : d o ś w i a d c z a l n e g o i teoretycznego.

n a u k i do dostarczania wiedzy absolutnej, b o z w z g ł ę d n i e p r a w d z i -

jodnoznacznio

woj i c a ł k o w i c i e pewnej, o r z e c z y w i s t o ś c i i jej p r a w a c ł i . Zdecydo­

t o w a ć " . T y m s a m y m u p a d a j ą tezy t r a d y c y j n e j filozofii n a u k i

ustalonymi

faktami,

któro

mógłby

reintorpro-

w a ł y o t y m t r z y — j a k s ą d z ę — zasadnicze e l e m e n t y :

o „nagich faktach", „ c z y s t y m doświadczeniu", „języku proto­

1 o d k r y c i a d o t y c z ą c e ludzkiej percepcji;

k o l a r n y m " i t d . , a potwierdza się p o g l ą d Poppora o n i e m o ż n o ś c i

9

wydzielenia t e r m i n ó w obserwacyjnych i teoretycznych. W świotlo

2 w n i o s k i z metanaukowoj refleksji, a w t y m :
— k r y t y k a noopozytywistycznoj w i z j i n a u k i ,

przedstawionej

— k r y t y c z n a rointerpretacja danych h i s t o r i i n a u k i ;

okazuje się f a ł s z y w ą a n t y t e z ą , g d y ż ż a d o n badacz nie jest w stanie

3 w y n i k a j ą c a m . i n . z o s i ą g n i ę ć n a u k e t n o ł o g i c z n y c h —. r e l a t y ­
wizacja m o ż l i w o ś c i poznawczych c z ł o w i e k a (również

reprezen­

t a n t ó w nauki).

Fundamentalna
charakter

—

tooria"

teorii.

S p o ś r ó d filozofów n a u k i najdalej i d ą c e konsekwonoje z tego
twierdzenia, w y c i ą g n ą ł t w ó r c a koncepcji p l u r a l i z m u

epistemologicznego

oraz anarchizmu metodologicznego

—• P . K .

10

teza Gostaltpsychologie g ł o s z ą c a , iż m y ś l c n i o

postaciowy

„empiria

F o y e r a b e n d . N a w i ą z u j ą c do h i p o t e t y z m u Poppora i r o z w i j a j ą c

t o w a ł y n o w y rodzaj samowiedzy n a u k i obecnej doby.
ma

antynomia

p r z e d s t a w i ć f a k t ó w w o l n y c h od balastu
ostatniego

O m ó w i ę p o k r ó t c o owo t r z y g r u p y c z y n n i k ó w , k t ó r o u k s z t a ł ­

gnoseologii,

o z n a c z a ł a , żo l u d z k a poreopcja

polega na odbieraniu oddzielnych w r a ż e ń s k ł a d a j ą c y c h

nie

się na

pewne jego idee, p o d j ą ł

on połomikę z popporowską

o d k r y ć n a u k o w y c h " . Foyerabend

„logiką

poddał druzgocącej

krytyce

p o g l ą d y Poppera na t o m a t istnienia s t a ł y c h n o r m „ r a c j o n a l n e g o

p o s t r z o ż e n i o , lecz na uchwycenie postaci zjawisk, g d y ż „ p o z n a ­

krytycyzmu",

j e m y zjawiska o t y l e t y l k o , o ile u c h w y c i l i ś m y ich p o s t a ć ; inaczej

nauki

określających

oraz z a p e w n i a j ą c y c h

progresywny

charakter

ciągłość wiedzy z

rozwoju

poszczególnych

p o z o s t a j ą dla nas c h a o s e m ' . Byle to holistyczne ujęcie ludzkiego

e t a p ó w . W oparciu o w n i k l i w ą a n a l i z ę p o r ó w n a w c z ą k o l e j n y c h

poznania, opozycyjne wobec t r a d y c j i asocjacjonistycznej

wielkich

1

w psy­

teorii

fizycznych

Foycrahend

n i o p o r o w ii у w a 1 n e

zawszo jost nierozerwalnie z w i ą z a n a z i n t o r p r e t a e j ą ,

z n a c z e ń w y k o r z y s t y w a n y c h przez nie p o j ę ć ;

ponieważ

zo

stwierdził,

chologii. S t ą d p o z o s t a w a ł j u ż t y l k o k r o k do p o g l ą d u , że percepcja

względu

na

„ w r a ż e n i a z m y s ł o w o budowane s ą przez system n e r w o w y w t a k i

odpowiednich t w i e r d z e ń

s p o s ó b , żo automatycznie

p o j ę ć : wreszcie n i e w s p ó ł m i e r n o ś ć c a ł y c h

z a w i e r a j ą w sobie i n t e r p r o t a e j ę

tego,

2

co jost widziane, s ł y s z a n e czy o d c z u w a n o " . Nowoczesna

sformułowanych

iż s ą

one

niowspólmiornośe
niewspółmierność

przy pomocy takich
teorii, k t ó r y c h

twior-

psy­

dzenia te s ą s k ł a d n i k a m i . T a k i e n i e w s p ó ł m i e r n e teorie s ą e m p i -

chologia u w z g l ę d n i ł a t y m samym c z y n n ą rolę c z ł o w i e k a w procesie

piryeznio n i e p o r ó w n y w a l n e ze s o b ą , w konsekwencji czego nie

poznania w y k a z u j ą c , iż „ n i e jest b i e r n y m o d b i o r c ą b o d ź c ó w p ł y ­

można

n ą c y c h ze ś w i a t a z e w n ę t r z n e g o ale w zupolnie k o n k r e t n y m sensie

konkurencyjnymi

zastosować eksperymontów

rozstrzygających

alternatywnio

wykorzystane m . i n . przez m e t o d o l o g ó w . W . W h e w e l l , w w y d a n e j

n a u k i j a k o stopniowego i systematycznego p o s t ę p u ,

w 1940 r o k u pracy Philosophy

tycznego p r z y b l i ż a n i a się do P r a w d y . R ó w n i e ż i n n i w s p ó ł c z e ś n i

Science,

powątpiewał

teorii

wyklucza

daną

dziedzinę

of Inductive

Niewspółmierność

pomiędzy

ujmującymi

t w o r z y on swój ś w i a t " . O d k r y c i a p s y c h o l o g ó w z o s t a ł y r y c h ł o

3

zjawisk.

teoriami,

model

asympto­

1 1

w istnienie t z w . nagich f a k t ó w w nauce, a K . R . Popper w p r o s t

filozofowie n a u k i — K u l m , Lakatos, T o u l m i n , P o l a n y i — o d ­

z a n e g o w a ł m o ż l i w o ś ć j ę z y k a czysto obserwacyjnego

w o ł u j ą c się do k o n k r e t n y c h p r z y k ł a d ó w z joj h i s t o r i i

4

iż

„zdania

protokolarne"

wszelka obserwacja
krytyka

(Neurath)

są

stwiordzając,

konwencjonalne;
5

z a l e ż n a jest o d t e o r i i . Nawiasem

empirystyoznoj koncepcji w i e d z y naukowej

że

mówiąc

— wodlo

k t ó r e j u m y s ł teoretyczny obcuje b e z p o ś r e d n i o ze z n i e w a l a j ą c y m i

żo w b r e w

dotychczasowym

mniemaniom,

nie

wykazali,

istnieją

jakioś

c z y n n i k i metodologiczne, k t ó r e g w a r a n t o w a ł y b y o d k r y c i e w a ż ­
nych praw, sformułowanie przełomowych teorii i t p .
J e ż e l i zgodzimy się z p o g l ą d o m , iż twórczość, n a u k o w a

jest

go f a k t a m i — s t a n o w i ł a n o v u m w refleksji n a u k o w e j , lecz na

„nioustannym

gruncie filozofii n o w o ś c i ą nie b y ł a . N a wszystko

co poprzodnicy uznali za najlepsze i najpownii jszo —. po t o , b y

charakter

założeń

tooretyczuycli zwracał

przonikający

już bowiem

uwagę

K a n t , j a k r ó w n i e ż p ó ź n i e j s i zwolennicy kantowskiogo k o n s t r u k ­
tywizmu.

6

poddawaniem

w wątpliwość

togo

wszystkiego,

samemu dojść do w ł a s n y c h i o c z y w i ś c i e lepszych (wo wdasnym
1 2

przekonaniu), pewniejszych p r a w d n a u k o w y c h " ,

to wówczas

T a k ż o i n n i m y ś l i c i e l e z p r z e ł o m u X I X i X X stulecia

m e t o d y naukowe b ę d ą c e ś w i a d o m y m w y p o s a ż e n i o m d z i a ł a l n o ś c i

' W h i t e h o a d , James, D o w e y , Bergson, Husserl), w p e w n y m sensie

naukowej s p r a w i ł y b y , żo w b a d a n y c h zjawiskach d o s t r z e g a ł o b y

'.aprzeczali i s t n i e n i u „ n a g i c h " f a k t ó w w s k a z u j ą c , że f a k t y
siadają zawsze w e w n ę t r z n y i z e w n ę t r z n y h o r y z o n t
jyjny.

7

po­

interpreta-

się t y l k o t o , co daje się u j ą ć z p o m o c ą t y c h m e t o d ; reszta po­
zostawałaby

w cieniu i zamiast

p o w i e l a ł o b y się j e d y n i e ustalenia

odkrywania nowych

prawd,

p o p r z e d n i k ó w . Wskazuje

to

152

�na w e w n ę t r z n ą

antynomiczność

nowożytnego

pojęcia

metody

n a u k o w e j : jeżoli z z a ł o ż e n i a jest ona b o w i e m sposobem na u z y s k i ­

t a k ą też n a l e ż y u z n a ć „ k u l t u r ę " — j e d n ą z c e n t r a l n y c h k a t e g o r i i
dyscyplin humanistycznych.

wanie w i e d z y n i e p o d w a ż a l n e j , t o nie m o ż o j e d n o c z e ś n i e u m o ż l i ­

Bogata i doskonale znana l i t e r a t u r a p r z e d m i o t u zwalnia m n e

w i a ć eksploracji o b s z a r ó w dotychczas niezbadanych i z a p e w n i a ć

z o b o w i ą z k u u d o w a d n i a n i a , że p o j ę c i e „ k u l t u r a " b y ł o — histo­

ich w y j a ś n i e n i e . W y m ó g ł ą c z n e g o s p e ł n i e n i a t y c h d w ó c h , w g r u n ­

r y c z n i e rzecz r o z p a t r u j ą c —• w y k o r z y s t y w a n o c z ę s t o j a k o n a r z ę ­

cie rzeczy sprzecznych p o s t u l a t ó w , m o ż n a p o r ó w n a ć z ż ą d a n i e m

dzie e t n o c e n t r y z m u . W y k a z a ł a

a b y c h o d z ą c ciągle po jednej i w c i ą ż tej samej ścieżce, d o c i e r a ć do

k o w s k a w s w y c h pracach

miejsc z u p e ł n i e n o w y c h i nieznanych. N i e c a ł k i e m bezzasadnie

Profesor

n a p i s a ł w i ę c P. Medewar, iż ,,nie istniejo nic takiego, j a k metoda

n i a " , w e d ł u g k t ó r e g o „ k u l t u r a jest to w z g l ę d n i e

n a u k o w a . N i e m a ż a d n e j procedury f o r m a l n e j , ż a d n e g o ustalonego

c a ł o ś ć o b e j m u j ą c a zachowania l u d z i p r z o b i e g a j ą c o w o d l u g w s p ó l ­

z b i o r u r e g u ł , za p o ś r e d n i c t w e m k t ó r y c h m o ż n a b y r o z w i ą z y w a ć

n y c h dla z b i o r o w o ś c i spolecznoj w z o r ó w w y k s z t a ł c o n y c h i p r z y ­

nowe p r o b l e m y l u b k t ó r o m o g ł y b y z a p e w n i ć p o p r a w n ą interpre­

K ł o s k o w s k a jest a u t o r k ą

2 0

M e t o d a p o j ę t a j a k o g o t o w y i uniworsalny wzorzec do n a ś l a ­
dowania jest b y ć m o ż e odpowiednia dla „ s t r a ż n i k ó w p r a w d y " ,
lecz na pewno nie jest do p r z y j ę c i a dla „ ś w i a d k ó w p r a w d y " —
1 4

naukowców .

A.

Kłos19

tomu

zagadnioniu .

„antropologicznego

określe­

zintegrowana

swajanych w t o k u i n t e r a k c j i oraz z a w i e r a j ą c a w y t w o r y t a k i c h
zachowań" .

13

tację danych w nowych dziedzinach" .

to d o b i t n i e c h o ć b y

poświęconych

Sądzi

ona,

że n a j i s t o t n i e j s z ą

właściwością

tak

zdefiniowanego p o j ę c i a k u l t u r y jost jego uniworsalistyczny cha­
rakter.

Przy

c z y m przez

określenie

„uniwersalizm"

rozumie

a u t o r k a c e c h ę p r z e c i w s t a w n ą stanowisku w a r t o ś c i u j ą c e m u c z y l i
2 1

oceniającemu .

Stanowisko

Kloskowskiej posłuży

m i jedynie

za pretekst do egzemplifikacji tezy, żo u źródol nawot najbardziej

N i e m n i e j k a ż d o badanie w y m a g a p r z y j ę c i a j a k i e g o ś p u n k t u
widzenia, t e o r i i p o z w a l a j ą c e j o d r ó ż n i ć t o , co w e d ł u g o k r e ś l o n y c h
k r y t e r i ó w jest i s t o t n e , od togo, co nio m a istotnego

znaczenia.

Trzeba j e d n a k ż e p a m i ę t a ć , iż na. w y b ó r t e o r i i k s z t a ł t u j ą c e j apcrc e p c j ę w p ł y w a j ą nie t y l k o c z y n n i k i racjonalne (metodologiczne),
lecz r ó w n i o ż pozaracjonalne: fizyczne, biologiczne, l i n g w i s t y c z n e ,
historyczne, s p o ł e c z n e , k u l t u r o w e . . . K a ż d a teoria osadzona jost
w warstwie sub teoretycznej, s t a n o w i ą c e j j e j

1 5

„infrastrukturę" .

sejontystycznie b r z m i ą c y c h doklaracji t k w i ą akcoptowano c h o ć
niouświadamiane wartości.
„ A n t r o p o l o g i c z n e o k r e ś l e n i e " n a l e ż y do d o m i n u j ą c e g o w socjo­
logii oraz i n n y c h naukach h u m a n i s t y c z n y c h t y p u definicji k u l ­
t u r y , p o d k r e ś l a j ą c y c h j e j s p o ł e c z n y charakter.

Szczególnie do-

b i t n i o a k c e n t o w a ł to S. Czarnowski p i s z ą c m . i n . :
„ K u l t u r a jest d o b r o m z b i o r o w y m i z b i o r o w y m d o r o b k i e m ,
owocem t w ó r c z e g o i p r z e t w ó r c z e g o w y s i ł k u nieliczonych p o k o ­

Stwierdzenie istnienia swoistej „ o p t y k i k u l t u r o w e j " nio jest

l e ń " . K u l t u r a to „całokształt zobiektywizowanych elementów

w naukach etnologicznych o c z y w i ś c i e n i c z y m n o w y m . E . Sapir

d o r o b k u spolecznogo..." ; „ W s z y s t k o w c z ł o w i e k u m a p o c z ą t e k

j u ż p o n a d p ó l w i o k u t e m u z w r ó c i ł u w a g ę , iż j ę z y k w n o s i w cha­

s p o ł e c z n y i s p o ł e c z n i e jest o k r e ś l o n e , poza t y m j o d y n i e , co w y n i k a

r a k t e r y s t y k ę r z e c z y w i s t o ś c i powne t r e ś c i teoretyczne, nio w y s t ę ­

b e z p o ś r e d n i o z jego u s t r o j u p s y c h o f i z y c z n e g o " ;

pujące w danych doświadczalnych-. Pisał on m . i n . :

„widzimy,

ś r o d o w i s k i e m , w k t ó r y m ludzie s ą , rzec m o ż n a , zatopioni i k a ż d y

s ł y s z y m y i w ogóle d o ś w i a d c z a m y t a k j a k d o ś w i a d c z a m y , w d u ż e j

m i ę d z y n i m i stosunek o k r e ś l o n y jest przoz k u l t u r ę danej zbio­

mierze dlatego, że zwyczaje j ę z y k o w e naszej s p o ł e c z n o ś c i prefe­

rowości" ;

16

r u j ą pewne w y b o r y i n t e r p r e t a c y j n e " .

23

24

2 5

k u l t u r a jost

i n d y w i d u a l n a t w ó r c z o ś ć jest s p o ł e c z n i e u w a r u n ­
2 6

k o w a n a i przebiega w społocznio u s t a l o n y c h f o r m a c h " .

U w i k ł a n i e badacza w k u l t u r z e nio ogranicza się z r e s z t ą jedynie
do z a l e ż n o ś c i o d s t r u k t u r j ę z y k o w y c h ,

2 2

albowiem w

procesie

P r z y j ę c i e metodologicznej zasady, wedle k t ó r e j k u l t u r a to
ponadorganiczna

i ponadindyw idualna c a ł o ś ć , jest ściśle skore­

socjalizacji otoczenie w p a j a k a ż d e m u c z ł o n k o w i s p o ł o c z o ń s t w a —

lowane

poprzez t y s i ą c e ś w i a d o m y c h i n i e ś w i a d o m y c h b o d ź c ó w — z ł o ż o n y

s z ą c e j , że podstawowe n o r m y i d y r e k t y w y m e t o d Jogiczne s ą

system

kryteriów

dotyczących

wyboru

oraz

oceny

z akceptacją

tezy n a t u r a l i z m u metodologicznego

gło­

wartości,

w s p ó l n e dla n a u k p r z y r o d n i c z y c h oraz d y s c y p l i n s p o ł e c z n o - h u -

m o t y w a c j i , c e n t r ó w z a i n t e r e s o w a ń i t d . , k t ó r e trzoba u z n a ć za

manistycznych. K u l t u r a w t y m ujęciu — n a z w ę j ą socjokulturą

nieusuwalne d e t e r m i n a t y

— to b y t ( l u b proces) sui generis, w k t ó r y m z a c h o d z ą systema­

poznania.

J a k o się r z e k ł o o d k r y c i a te p o d w a ż y ł y koncepcjo a u t o n o m i i
poznawczej

podmiotu,

uzasadniającoj

uzyskiwanie

wiodzy

tyczne

prawidłowości;

obdarzony

27

w p e ł n i o b i e k t y w n e j , w a ż n e j zawsze i w s z ę d z i e , n i e z a l e ż n i o o d

jednostek .

jego u s y t u o w a n i a m . i n . w świecio k u l t u r y .

-humaiiistycznych z socjokulturą

P o s t a w i ł o to p o d

znakiom z a p y t a n i a „ w y r ó ż n i o n y pod t y m w z g l ę d e m

charakter

n a u k i j a k o s z c z e g ó l n e g o rodzaju w i o d z y i szczególnej drogi do­

prawami

U t o ż s a m i a n i e przedmiotu b a d a ń nauk

dywidualizmem

oraz

społeczno-

ł ą c z y się z r e g u ł y z a n t y i n -

metodologicznym,

dokonania eksplanacyjnej
mości społocznej

1 7

chodzenia do p r a w d y " .

własnymi

f u n k c j o n u j ą c y n i e z a l e ż n i e od z a m i a r ó w czy w o l i p o s z c z e g ó l n y c h

który

przeczy

możliwości

r e d u k c j i zjawisk z zakresu

do zjawisk z zakresu

świado­

świadomości

indywi­

2 8

Obecnie k s z t a ł t u j e się n o w y rodzaj samowiedzy n a u k i : eksplikowanie — c z ę s t o g ł ę b o k o u k r y t y c h
założeń

dotyczących

n a u k i samej,

człowieka,

i nieuświadomionych

społeczeństwa,

świata

k t ó r e d e c y d u j ą o akceptacji o k r e ś l o n o g o

—
oraz

dualnej .
Podstawowymi n a r z ę d z i a m i analizy tak

pojmowanej

sfery

socjokultury s ą takie pojęcia j a k : wzór, norma, model, struktura,

ideału

system i t p . Celem i c h jest ujęcie t y c h zjawisk s p o ł e c z n o - k u l t u r o ­

n a u k i , w y b o r z e teorii n a u k o w y c h czy stanowisk poznawczych,

w y c h , k t ó r e c e c h u j ą się w y s o k i m stopniem r n w a r i a n t n o ś c i , sys-

jest dzisiaj o b o w i ą z k i e m n a u k o w c ó w .

temowości, powtarzalności,

1 8

O c z y w i ś c i e nio j e s t e ś m y w stanie u j a w n i ć i p o d d a ć k r y t y c e

t r w a ł o ś c i . . . Stwarza

to

możliwość

zastosowania m e t o d i l o ś c i o w y c h , n a d z i e j ę m a t e m a t y z a c j i ,

reali­

w s z y s t k i c h z a ł o ż e ń naszej w i e d z y , ale dociekania n a d u w a r u n ­

z a c j ę p o s t u l a t u ścisłości i t p . , a w i ę c spełnionio w a r u n k ó w n a u k o ­

k o w a n i a m i poznania p o w i n n y d o p r o w a d z i ć do o s i ą g n i ę c i a ele­

w o ś c i rozumianej j a k o p r z e d s i ę w z i ę c i e nomotetyczne.

m e n t u r e l a t y w i z m u wobec w ł a s n y c h p r z e k o n a ń .

wzięcie

I chyba

więcej o s i ą g n ą ć nie m o ż e m y , g d y ż nasza interpretacja

nic

świata

zawsze b ę d z i e l u d z k a , a n t r o p o m o r f i c z n a i m i t y c z n a . P r ó b y dezantropomorfizacji

nauki przypominają

wysiłki

barona

Mun-

nomotetyczne

czyli

nie

opisywanio

Przedsię­

osobliwości

locz

formułowanie praw.
Nomologiczny

ideał

Hempla-Poppera)

wyjaśniania

naukowego

(tzw.

z a k ł a d a , ż e wiedza n a u k o w a p o w i n n a

model
mieć

chausena, c i ą g n ą c e g o się za w ł a s n y harcap, a b y w y d o s t a ć się

charakter o g ó l n y . Jeden z a p o l o g e t ó w t a k i e j w i z j i n a u k i n a

z t r z ę s a w i s k a . Istnienie n i e m o ż l i w e g o do w y e l i m i n o w a n i a oraz

gruncie

zrelatywizowanego

k o n i e c z n o ś c i dokonania opisu k u l t u r y j a k i e j k o l w i e k g r u p y spo­

do

otoczenia

przyrodniczego

i

społeczno-

2 9

etnologii napisał

kiedyś,

żo badacz

„stojący

wobec

-kulturowego w s p ó ł c z y m i i k a humanistycznego, jest w a ż n ą c e c h ą

łecznej

charakterystyczną

istotne od d r u g o r z ę d n e g o , b y n a s t ę p n i e z a r y s o w a ć p a r o m a kres­

wszelkiego poznania.

Oznacza t o m . i n . , ż e

podobny

jest

karykaturzyście

muszącemu

oddzielić

kategorie poznania humanistycznego s ą z k o n i e c z n o ś c i r e l a t y w n e

kami

i w a r t o ś c i u j ą c e , a nie sensu s t r i c t o uniwersalistyczne i „ c z y s t o "

Dlatego też p o s t a w ę t a k ą o k r e ś l i ł e m m i a n e m „ e t n o l o g a - k a r y k a -

opisowe. W dalszej części a r t y k u ł u b ę d ę c h c i a ł w y k a z a ć , iż za

t u r z y s t y " . N a c z y m polega specyfika tej p o s t a w y ? P o s ł u g u j ą o

152

t o , co charakterystyczne,

zasadnicze,

najważniejsze"

3 0

�się w i z u a l n ą m e t a f o r y k ą m o ż n a o d p o w i o d z i o ć , żo na oryginalnej

czorpania

o p t y c e : „ o t n o l o g - k a r y k a t u r z y s t a " z w y k ł p a t r z o ć na k u l t u r ę —

model w y j a ś n i a n i a nomologicznego nie s p e ł n i a ł b y

wszolkich okoliczności

wyjaśnianego

stanu

j a k o p r z e d m i o t s w y c h b a d a ń — z daleka. Ostatecznym

rzoczy,

nakładanych

zadaniem

n a ń w a r u n k ó w , g d y ż p r a w a z definicji s ą t w i e r d z e n i a m i d o t y c z ą ­

h o ł d u j ą c e g o t a k i e j w i z j i n a u k i etnologa, jost poznanie i o s ą d z e n i e

c y m i w l a ś n i o klasy z d a r z e ń . N a o g r a n i c z o n o ś ć naturalistycznogo

c z ł o w i o k a z t a k o d l e g ł e g o p u n k t u widzenia, k t ó r y

i d e a ł u w i e d z y n a u k o w . ' j , u p a t r u j ą c e g o w d ą ż e n i u do o d k r y w a n i a

pozwalałby

u e z y n i ć t o w o d e r w a n i u o d cech u z n a n y c h t u za p r z y p a d k o w o ,
3 1

a u z a l e ż n i o n y c h od o k r e ś l o n e j „ o p t y k i k u l t u r o w e j " .

Abstra­

3 7

l u b konstruowania p r a w cel swego poznania — z w r a c a ł j u ż u w a g ę
m . i n . Hegol w s k a k u j ą c , że pojęcie p r a w a zawiera

wewnętrzną

h u j ą c j u ż o d tego, ż e realizacja takiego zadania z p e w n y c h za­

s p r z o c z n o ś ć : nio m o ż e w y r a ż a ć j e d n o c z e ś n i o powszochnoj

sadniczych w z g l ę d ó w , o k t ó r y c h w c z e ś n i e j b y ł a m o w a , jost co

n o ś c i i r ó ż n o r o d n e j k o n k r e t n o ś c i ; z y s k u j ą c na o g ó l n o ś c i , t r a c i na

najmniej w ą t p l i w a , n a l e ż y s t w i e r d z i ć , iż t a k i e widzonio przed­

konkretności .

m i o t u b a d a ń nie o b y w a się bez p o w n y c h k o s z t ó w .

Patrzenie

w y ł ą c z n i e z d u ż o g o dystansu powodujo n i o m o ż n o ś e d o s t r z o ż o n i a

ogól­

3 8

Postawa b a d a j ą c e g o w y ł ą c z n i e s o c j o k u l t u r ę

„etnologa-kary­

k a t u r z y s t y " jest s z c z o g ó l n y m p r z y p a d k i e m t r w a j ą c y c h od d w u ­

coch i n d y w i d u a l n y c h , k t ó r e n a d a j ą obrazowi b a r w y . A l b o w i e m

dziestu p i ę c i u w i e k ó w d ą ż e ń do zdobycia w i o d z y niekwestiono­

„ k r a j o b r a z b a r w n y z bliska staje się szary na horyzoncie. L u d z i e ,

w a n e j , pewnej i doskonalej o r z e c z y w i s t o ś c i i j o j p r a w a c h . Staro­

3 2

ż y t n y idoał epistome — w i o d z y z a w i e r a j ą c e j twierdzenia pewno

D ą ż o n i e za w s z e l k ą c e n ę do ścisłości, p o w a o ś c i , o b i e k t y w i z m u

o p r a w d a c h koniecznych i o g ó l n y c h , k t ó r e u m o ż l i w i a ł y b y doduk-

i t p . powoduje, ż e poznanie stajo się n a z b y t abstrakcyjne i sche­

cyjne wyprowadzonio n o w y c h t w i o r d z o ń

matyczne.

badań,

czy i s t o t ę rzeczy — o d n o w i o n y w n o w o ż y t n y m ideale wiedzy

k t ó r e g o zachowanie jest z koloi najistotniejszym celem „ o t n o -

n a u k o w e j , zakwestionowany z o s t a ł przoz o d k r y c i a samoj n a u k i .

grafów-portrecistów''.

P o d a m dwa p r z y k ł a d y z dy.so3'plin otoczonych a u r ą szczególnej

na k t ó r y c h p a t r z y się z daleka, s t a j ą się szarym

Traci ó w i n t y m n y

tłumom".

k o n t a k t z przedmiotom

O d w o ł u j ą c się do znanej m o t a f o r y Lovi-Straussa, o k r e ś l a j ą c e j
etnologię mianem astronomii nauk

spoloczao-humanistyeznyoh

33

tłumaczących

doskonałości.
W fizyce w s p ó ł c z e s n e j d a w n y , d e t e r m i n i s t y c z n y obraz przo-

m o ż n a rzec, iż ludzie ż y j ą nie t y l k o na planocio Ziemi łożącej

biogu w s z y s t k i c h zjawisk, z o s t a ł z a s t ą p i o n y obrazom

w

lecz

ministycznym.

pod

powności; prawa

Układzie

Słonecznym

pośród

i n n y c h ciał niebieskich,

t a k ż e na p e w n y m j e j s k r a w k u z n a j d u j ą c y m

się r ó w n i e ż

naturę

Pojęcio

prawdopodobieństwa

mająco

charaktor

niedetor-

wyparło

absolutny

i

pojęcie

nieodwołalny

c h m u r a m i . C h o ć b y z tej p r z y c z y n y t r u d n o się z g o d z i ć z p o g l ą d o m ,

z o s t a ł y z a s t ą p i o n o przez p r a w i d ł o w o ś c i

żo j e d y n i e wiedza „ a s t r o n o m i c z n a " jost dla c z ł o w i e k a

t y c z n y m i t d . T y m sposobom n a u k i przyrodnicze u t r a c i ł y n i m b

intoro-

39

o charakterze statys­

s u j ą c a ; zapewne nie m n i e j w a ż k i e p o w o d y m a o n do tego, a b y

doskonałości.

z a j m o w a ć się z j a w i s k a m i „ m e t e o r o l o g i c z n y m i " .

o g r a n i c z e ń m e t o d y dedukcyjnej u d o w a d n i a j ą c , żo w bogatszych

Uczestnictwo w ż y c i u s p o ł e c z n y m nio t y l k o u n i f i k u j e , u n i formizuje l u d z i oraz t y p i z u j e i c h zachowania, ale równioż w y z w a l a
t e n d e n c j ę do i n d y w i d u a l i z a c j i

jednostek l u d z k i c h . Człowiek nie

jest w y ł ą c z n i e b i e r n y m „ u ż y t k o w n i k i e m " k u l t u r y ,
j e j t w ó r c ą , nio t y l k o m y ś l i

lecz

alo i w y m y ś l a . . . J ę z y k

takżo

myślonia,

logika, o b r z ę d y i zwyczaje, m i t y i wierzenia i t d . , i t p . , boz w ą t p i e ­

W logico K . Godol W y k a z a ł istnicnio ważkie!]

systomaoh a k s j o m a t y c z n y c h z n a j d u j ą się zdania, k t ó r y c h praw­
dziwości n i o da się u d o w o d n i ć na gruncio p r z y j ę t y c h a k s j o m a t ó w
(twierdzenie o n i e z u p o ł n o ś c i ) . U d o w o d n i ł o n t a k ż o

twierdzenie

o n i e s p r z e c z n o ś c i o r z e k a j ą c o , iż nio m o ż n a w y k a z a ć n i e s p ó j n o ś c i
bogatszych s y s t e m ó w

dedukcyjnych.

40

Twierdzenia Godela u k a z u j ą w a ż n ą b a r i e r ę , k t ó r e j nie m o ż n a

n i a m a j ą charakter s p o ł e o z n y , ale zawsze naznaczone s ą p i ę t n e m

p r z o k r o c z y ć w procesie intelektualnego poznania

indywidualności, subiektywności,

J e d n ą z konsekwencji togo jest u ś w i a d o m i e n i e , żo zakres systemu

intymności. Jak

nie p o d l e g a j ą c e j

n a p i s a ł M . de U n a m u n o :

dyskursowi

„(...) jednostka

—

rzeczywistości.

p o j ę c i o w e g o danej t o o r i i — podobnio j a k wszelkich s y s t e m ó w

b ę d ą c a w pewnej mierze s p o ł e c z e ń s t w o m — i s p o ł e c z e ń s t w o —

f o r m a l n y c h — jest ograniczony t a k , iż pewne m o ż l i w e do sfor­

b ę d ą c e zarazem j e d n o s t k ą •— j a w i ą się p o ł ą c z o n e w jedno i za-

mułowania

p r o b l e m y p o z o s t a n ą poza jego z a s i ę g i e m .

p ł a d n i a j ą s i ę w z a j e m n i e . . . " . „ S p o ł e c z n e " oraz „ i n d y w i d u a l n e "

s ł o w y , wszystkie systemy teoretyczne, m e t o d y czy

w k u l t u r z e t o d w a bieguny, k t ó r e rozdzielić m o ż n a

poznaw cze

34

w celach a n a l i t y c z n y c h . P r z y p o m n ę

w t y m miejscu

jedynie
postulat

Sapira, m ó w i ą c y o t y m , iż „ w a r t o się z m u s i ć do spojrzenia

na

r

naznaczone s ą p i ę t n e m ograniczenia,

Innymi

stanowiska

cząstkowości,

f r a g m e n t a r y c z n o ś c i . W s z y s t k i e p r z e d s i ę w z i ę c i a teoretyczne

na­

znaczone s ą p e w n ą i d e a l i z a c j ą , m o d e l o m p r z e d s t a w i a j ą c y m , inter­

d o w o l n ą l u d z k ą c z y n n o ś ć z o b u p u n k t ó w widzenia, w a r t o się

pretującym lub wyjaśniającym

p r z e k o n a ć o jałowośoi takiej klasyfikacji

postępków,

w i s t o ś c i . K a ż d y z t y c h a s p e k t ó w zawiera p r a w d ę c h o c i a ż jest ona

znaczenio

w z g l ę d n a . W z w i ą z k u z t y m trzeba się z g o d z i ć z istnieniem wielu

która

zakłada,

ż e i c h jednostkowe

stanowi właściwość i m m a n e n t n ą " .

3 5

albo

ludzkich
spoloczno

Bez z n a j o m o ś c i

tego,

co

t y l k o n i e k t ó r e a s p e k t y rzeczy­

równoważnych systemów pojęciowych, w których można i należy

w k u l t u r z e — zobiektywizowane, s t a n o w i ą c e dorobek z b i o r o w y ,

a r t y k u ł o w a ć n a s z ą w i e d z ę o r z e c z y w i s t o ś c i (niozalożnio od tego,

z e w n ę t r z n e wobec jednostek, t r a d y c y j n e — nie m o ż n a z r o z u m i e ć

j a k i jest j e j status o n t y c z n y ) . W a ż n ą

tego, co w niej i n d y w i d u a l n e , niepowtarzalne. I vice versa: p e ł n o

d o b y — w y n i k a j ą c ą z u ś w i a d o m i e n i a sobie t y c ł i k w o s t i i — jest

4 1

zrozumienie k u l t u r y w y m a g a u w z g l ę d n i e n i a „ w y m i a r u antropo­

„bezdogmatyczność",

logicznego", s u b i e k t y w n o ś c i p r z e ż y t e g o d o ś w i a d c z e n i a ;

poglądów.

inwencji

„otwartość",

cechą nauki

sprzeciw

wobec

obocnoj

unifikacji

twórczej, oryginalności, a więc a s p e k t ó w heurystycznych

dzia­

łalności kulturowej; p r o b l e m ó w związanych z egzystencją

ludzi

cepcja p l u r a l i z m u epistomologicznogo Feyerabenda. P r z y p o m n ę

w k o n k r e t n e j r z e c z y w i s t o ś c i . Zagadnienia k o n s t y t u u j ą c e zakres

raz jeszcze, iż w y k a z a ł on dobitnie, żc wbrew zasadzie a u t o n o m i i

owej „ h u m a n i s t y c z n e j

i d i o k u l -

z a k ł a d a j ą c e j n i e z a l e ż n o ś ć f a k t ó w o d t o o r i i , „ n i e t y l k o opis k a ż d e g o

t u r y . Jej badanie leży w gestii „ e t n o g r a f a - p o r t r e c i s t y " , z pie­

p o s z c z o g ó l n e g o f a k t u z a l e ż y od j a k i e j ś t e o r i i " , locz „ i s t n i e j ą r ó w ­

t y z m e m p o d c h o d z ą c e g o do s z c z e g ó ł ó w . I d i o k u l t u r a nie m o ż e b y ć

nież f a k t y , k t ó r e m o g ą b y ć o d k r y t e t y l k o i w y ł ą c z n i e za p o m o c ą

36

m e t o o r o l o g i i " n a z w ę sforą

przedmiotem zainteresowań akceptującogo
nauki

„etnologa-karykaturzysty".

n o m o t o t y c z n y ideal

Wyjaśnienie

typu

nomolo-

gicznego t r a k t u j e b o w i e m zawsze w y j a ś n i a n y p r z y p a d e k
element

klasy z d a r z e ń

analogicznych

i dlatego

—• bo w y j a ś n i a ć nie m o ż e — i n d y w i d u a l n y c h cech

nie

jako

T e n s t a n ś w i a d o m o ś c i motodologicznej dobrze w y r a ż a

kon­

r

teorii a l t e r n a t y w n y c h w stosunku do t e j , k t ó r a podlega

spraw­

d z e n i u ; s t a j ą się ono n i e d o s t ę p n o , jeżeli t y l k o w y k l u c z y się takie
alternatywne

4 2

teorio" .

W

ujęciu

Feyerabenda

różnorodność

wyjaśnia

o p i n i i w nauce nie jest j e d y n i e w s t ę p n y m s t a d i u m wiedzy, k t ó r o

konkretnego

k i e d y ś w p r z y s z ł o ś c i zostanie z a s t ą p i o n o przez J e d n ą P r a w d z i w ą

zdarzenia, w y r ó ż n i a j ą c y c h go s p o ś r ó d j e m u p o d o b n y c h . W y j a ś ­

T e o r i ę , lecz m e t o d o l o g i c z n ą k o n i e c z n o ś c i ą .

nianie przez p r a w a p o m i j a z z a ł o ż e n i a specyficzne cechy danogo

r a l i z m s t a n o w i b o w i e m conditio sine qua non wszelkiej wiedzy

zjawiska

zgłaszającej

traktując

je j a k o

„nieistotne",

„naddane",

„irrole-

w a n t n e " . W t y m sensie „ n i e k o m p l e t n o ś ć " tego rodzaju w y j a ś ­
n i a n i a jest nie do u n i k n i ę c i a , a l b o w i e m w p r z y p a d k u p r ó b y w y -

43

Teoretyczny

pretensje do o b i e k t y w n o ś c i oraz jost

plu­

najbardziej

zgodny z h u m a n i s t y c z n y m p o g l ą d e m na ś w i a t .
Parafrazując

s ł o w a Lovi-Straussa m o ż n a p o w i e d z i e ć , iż na

153

�p e w n y c h otapuch b a d a ń n a u k o w y c h jest p o s t a w ą z d r o w ą u w a ż a ć ,

-hermeneutyczno s p e ł n i a j ą --• j a k j u ż w s p o m n i a ł e m — w a r u n k i

żo p r z y d a n y m stanie w i e d z y t y l k o jedna interpretacja m o ż o

przedstawiane a l t e r n a t y w n y m t e o r i o m , z p u n k t u widzenia zasad

w ł a ś c i w i e z d a w a ć s p r a w ę zo w s z y s t k i c h zjawisk p o d l e g a j ą c y c h

p l u r a l i z m u epistemologicznego. S ą one b o w i e m :

b a d a n i u . B ł ą d polega na rezygnacji z u s i ł o w a ń

1 niezgodne w dziedzinach, w k t ó r y c h się p o k r y w a j ą .

do p r z e z w y c i ę ż e n i a
Wracając

tego.

zmierzających

44

kładowo: strukturaliści wyjaśniają

do „ e t n o l o g a - k a r y k a t u r z y s t y "

— uznającego

za

(Przy­

t o , co znane przez t o , co

nieznane; c z y l i t o , co b e z p o ś r e d n i o dane t ł u m a c z ą t y m , co t y l k o

i s t o t n ą dla b a d a ń sferę s o c j o k u l t u r y , a k c e p t u j ą c e g o naturalis-

,,obsorwowalno", t z n . u k r y t e g ł ę b o k o p o d w a r s t w ą fenomenal­

t y c z n y ideal n a u k i i model w y j a ś n i a n i a nomologicznego — oraz

n ą . H e r m e n e u c i n a t o m i a s t s p r o w a d z a j ą , t o , co nieznane

„ o t n o g r a f a - p o r t r o c i s t y " — b a d a j ą c e g o i d i o k n l t u r ę i nie t r a k t u j ą ­

tego, eo znane, a w i ę c dane w d o ś w i a d c z e n i u b e z p o ś r e d n i m ) ;

cego n a u k i j a k o p r z e d s i ę w z i ę c i a nomototyeznego — m o g ę teraz

2 n i e w s p ó ł m i e r n e — o p e r u j ą systemami p o j ę c i o w y m i , k t ó r e s ą

s t w i e r d z i ć , żo s ą t o postaw3' r ó w n o w a ż n e p o d r ó ż n y m i w z g l ę d a m i ,

46

wzajemnie n i e r e d u k o w a l n e .

a w i ę c a l t e r n a t y w n e . Te dwa, s p o ś r ó d w i e l u m o ż l i w y c h p o d e j ś ć

W t y m u j ę c i u postawa zapatrzonego w y ł ą c z n i e w s o c j o k u l t u r ę

do badania k u l t u r y , c e c h u j ą się d i a m e t r a l n y m p r z e c i w i e ń s t w e m :

,, e t n o l o g a - k a r y k a t u r z y s t y "

jawi

l e ż ą c y c h u ich podstaw p r z e s ł a n e k t e o r e t y c z n y c h , w y z n a w a n y c h

swojogo

postawy

wizji

potwierdzają

n a u k i oraz samych koncepcji k u l t u r y

jako przedmiotu

do

zaprzeczenia
s i ę one

—

się j a k o

tlo konstytutywne

„etnografa - portrecisty":

wzajemnio i wzajomnio sobie

przeczą.

b a d a ń . E g z e m p l i f i k a e j ą o w y c h postaw w naukach etnologieznych

S ą d z ę , że ł ą c z n e stosowanie t y c h d w ó c h postaw p o z w o l i ł o b y n a

d n i a dzisiejszego s ą orientacje strukturahio-somiotyczna i fono-

uwydatnieni*! t r u d n o ś c i z w i ą z a n y c h z k a ż d ą z n i c h z

menologiczno-hermeneutyczna, rozumiano j a k o pewno całościowe

i j e d n o c z e ś n i e d o s t a r c z y ł o b y ś r o d k ó w do i c l i r o z w i ą z a n i a .

oraz w z g l ę d n i e s p ó j n e formacjo i n t e l e k t u a l n e .

osobna

O p o w i a d a m się w i ę c za stworzeniem w naukach etnologiez­

W k o n t e k ś c i e tego, co z o s t a ł o powiedziano, w i d a ć w y r a ź n i e ,

n y c h takiego p a r a d o g m a t u , dla k t ó r e g o charakterystyczna b y ł a b y

żo toczony n i e g d y ś na ł a m a c h czasopism etnograficznych s p ó r

postawa p a r a d o k s a l n a ,

p o m i ę d z y z w o l e n n i k a m i o b u t y c h postaw ( L . S t o m m ą i Z . Bone-

niacji

przeciwieństw;

p o l e g a j ą c a na r ó w n o c z e s n e j

bezpośrednim

zderzeniu

dwóch

afirstron

d y k t o w i c z o m ) , ze w z g l ę d u n a b r a k n i o z b ę d n e g o w t y m colu

s p r z e c z n o ś c i — w s p ó l w y s t ę p u j ą e y c h i r e l a t y w i z u j ą c y c h się wza­

consensus o m n i u m — m . i n . w s p ó l n i o a k c e p t o w a n y c h r e g u ł za­

jemnie — p o m i ę d z y k t ó r y m i nie m o ż e b y ć m e d i a c j i .

45

dowalającego

wyjaśniania

— jest

4 7

Najbardziej ś w i a d o m e stanowisko s a n k c j o n u j ą c e t ę p o s t a w ę

nicrozstrzygalny. Obydwie

m e t o d y s ą w równym s t o p n i u naukowo — o c z y w i ś c i e t y l k o w ra­

formułował

m a c h akceptowanego przez siebie i d e a ł u n a u k i — i empiryczno.

p o r s p o k t y w i z m u n a u k i ora.z dialogiczności m y ś ł o n i a .

równoczesnej

deprecjacji postawy k o n k u r e n c y j n e j , w y n i k a ć

wynika

m o ż e j e d y n i o z c z y n n i k ó w estetycznych, psychologicznych czy

i

uwzględnienia

ideologicznych, a nie stricte metodologicznych.

ności, k t ó r e u m y k a j ą

strukturalno-semiotyczne

oraz

fonomenologicznoI' R Z

I

W . T a t a r k i e w i c z , Historia filozofii, t . 1.11, Warszawa 1959,
s. 396
.1. B r o n o w s k i , Źródła wiedz// i wyobraźni.
Warszawa 1984,
в. 50
L . u r n B e r t a l a n f l y , Ogólna teoria systemów.
Podstawy,
rozwój, zastosowanie. Warszawa 1984, s. 231
z o b . : K . R . Popper, The Logie of Scientific Diseoci ry, L o n d o n
1959, s. 107 et passim ( w y d . p o l s k i e : Logika odkrycia na iikoirego.
Warszawa 1077)
z o b . : W . W h c w o l l , Philosophy aj Induetire Scicn-v. L o r d o n
1940, s. 39—49
* n p . E . Cassircr zdecydowaniu p r z e c i w s t a w i a ł s;ę tezie nol n i n a ł i s t y c z n e g o e m p i r y z m u , p r z y z n a j ą c e j piorwot.ność logiczną
w poznaniu elementarnym wrażeniom, k t ó r e jakoby miały b y ć
n a s t ę p n i e konstruowane w c a ł o ś ć .
p o r . : A . Sehutz, Potoczna i naukowa interpretacja ludzkiego
działania,
( w : ) Kryzys i schizma, 1, Antyscjcntystyczne
tendencje
w socjologii współczesnej,
W a r s z a w a 1984, s. 139 u .
T.S. K u l m , Struktura rewolucji naukowych. Warszawa 1968,
s. 137 i 129
t a m ż e , s. 137
z o b . : P . l v . Feyorabend, Jak być dobrym empirystaj, W a r ­
szawa 1979, t e g o ż , Again"/, Method, Outline of Anarchistic Theory
of Knowledge. L o n d o n 1975
per.: Fe\ r r a b e n d , Jak być..., s. 227 n .
\ V . Z o n n , Nauka a sztuka ( I I , Naiwny pitagureizm) ( w . )
W . Z o n n , A . F i n k e l s z t c i n , 0 nauce. Warszawa 1977, s. 1 0 1 ; p o r .
t a k ż e : B r o n o w s k i , Źródłu...,
s. 10(5 n .
P. Medewer, Tła; Suture of Knowledge, ( w : ) The, Encyklopedia
of Ignorance, Pergamon Press 1977, s. 15 ( c y t . za: J . Ż y c i ń s k i ,
Język i metoda, K r a k ó w 1983)
p o r . : B r o n o w s k i , Żródla....
s. 130
p o r . : A . W . Gouldner, Tcorel.yczicy kontekst socjologii ( w : )
Kryzys i. schizma, s. 112 n .
E . Sapir, Kultura, język, osobowość. W a r s z a w a 1978, s. 89
p o r , : S. A m s t e r d a m s k i , Między
historią a metodą.
Spory
o racjonalność
nauki, W a r s z a w a 1983, s. 92, 118 n .
t a m ż e . s. 26 n .
z o b . : A . K l o s k o w s k a , Kultura masowo. Krytyka, i obrona,
Warszawa 1980; t e j ż e , Z historii i socjologii kultury, Warszawa
1009; t e j ż e , Socjologia kultury. Warszawa 1984
K l o s k o w s k a , Kultura musowo..., s. 40
tamże
S. Czarnowski, Kultura
( w : ) Dzieła, i I . Warszawa 1956,
s. 13
a

3

4

5

7

8

9

1 0

I I

1 2

1 3

1 4

1 5

1 6

1 7

1 8

1 9

2 0

2 1

2 2

ją

również

koncepcje

Propozycja zajęcia postawy paradoksalnej w badaniach n a d
kulturą

Metody

alo w y r a ż a j ą

4 8

Opowiedzenie się po stronie k t ó r e g o ś ze stanowisk poznawczych,
przy

Feyorabend,

chęci

zo złożoności

zjawisk

społeczno-kulturowych

wielorakich a s p e k t ó w

ludzkiej

działal­

zdogmatyzowanym teoriom, absolutyzu­

j ą c y m swoje p a r t y k u l a r n e p e r s p e k t y w y .
P I S Y
2 3

t a m ż e , s. 20
t a m ż o , s. 15
t a m ż e , s. 14
t a m ż e , s. 23
nie ulega w ą t p l i w o ś c i , żo t a k i o p o j m o w a n i e k u l t u r y jest
wytworem określonych w a r u n k ó w społeczno -historycznych; por.:
A . W . Gouldner, Teoretyczny kontekst..., s. 123
p o r . : J . K m i t a , Szkice z teorii poznania naukowego, W a r ­
szawa 1976. s. 20 n .
p o r . : A m s t e r d a m s k i , Między
historią...,
e. 47 n .
L . S t o m m a , Determinanty polskiej kultury ludowej
XIX
wieku, „ P o l . Szt. L u d . " , R . X X X I I I , 1979 n r 3, s. 131
p o r . : C. Levi-Strauss, Smutek tropików,
Warszawa 1964,
s. 51
A . K ę p i ń s k i , Schizofrenia, Warszawa 1974, s. 49
z o b . : O. Levi-Strauss, Antropologia strukturalna, Warszawa
1970, s. 4S2 u . ; t e g o ż , W prowadzenie do twórczości
Marcela
Maussa, ( w : ) „U. Muuas, Socjologia i antropologia,
Warszawa
1973. s. L V I I
M . de U n a r u u n o , O poczuciu tragiczności
życia wśród ludzi
i wśród narodóie, K r a k ó w — W r o c ł a w 1984, s. 168
Sapir, К u Hura..., s. 149
p o r . : Levi-Strauss, Antropologia..., s. 465; t e g o ż , Wprowa­
dzenie..., s. X X X ; B . Suchodolski, Wstęp
( w : ) Levi-Strauss,
Antropologia....
s. 46 n .
p o r . : A m s t e r d a m s k i , Między historią...,
s. 47 n .
p o r . : G . W . Hegel, Fenomenologia ducha, Warszawa 1963,
s. 172 n .
p o r . : Ż y c i ń s k i , Język...,
s. 6 n .
t a m ż o , s. 212 n .
p o r . : v o n B e r t a l a n f f y , Ogólna..., s. 116 n .
Feyorabend, Jak być..., s. 41
t a m ż e , s. 25 п . , 47 п . , 108 п .
p o r . : Levi-Strauss, Antropologia...,
s. 154
zob.: Z . B e u e d y k t o w i c z , O niektórych zastosowaniach metody
fenomenologicznej
w studiach nad religią,
symbolem i
kulturą,
„ E t n o g r a f i a Polska", t . X X I V , z. 2, s. 9—47; L . S t o m m a , Magia
dzisiaj. Ituzicażaniu.
o metodzie, „ P o l . Szt. L u d . " , R . X X X I I ,
1978 nr 3—4, s. 136 n .
2 4

2 5

2 6

2 7

2 8

2 9

3 0

3 1

3 2

3 3

3 4

3 5

3 6

3 7

3 8

3 9

4 0

4 1

4 8

4 3

4 4

4 5

4 6

4

z o b . : Feyerabond, Jak być...,

' p o r . : l v . P o m i a i i , Człowiek
s. 68, 81 u .
4 e

s. 133 n .

pośród

rzeczy, Warszawa 1973,

z o b . : W . B i b l e r , Myślenie
jako dialog, Warszawa
J . L i t w i n , Nieokreślenie
i człowiek, Warszawa 1976

1982;

�Czesław Robotycki

KLEJNOT I REKLAMA
1

Możliwości m e c h a n i z m ó w m i t y z u j ą c y c h d z i a ł a j ą c y c h w k u l ­

tego m o ż o

b y ć p l a k a t Tub

grafika

książkowa.

Równoczośnie

R o l a n d a Ba.rthes'a, nieograniczone.

jednak w i n n y c h j o j g a ł ę z i a c h k r ó l u j e u r z ę d o w o zatwierdzona

T o w a r z y s z ą c y m i t y z a c j i proces degradacji i przeniesienia z n a c z e ń

b y l e j a k o ś ć , zła k o m p o z y c j a , brudno k o l o r y , niski poziom w y k o ­

(Barthes'a słowo skradziono i z w r ó c o n o ) d o t y c z y ć m o ż e k a ż d e g o

nania i b r a k p o m y s ł ó w na opakowania, n a l e p k i , z n a k i firmowe,

turze masowej są, wodlug

elementu

kultury.

1

To

zuaue

tezy o d n o s z ę j u ż na

wstępie,

d r u k i reklamowe i t p . S t ą d m o ż e m a m y n o w ą „ g r a f i c z n ą " p o l s k ą

u p r z o d z a j ą c inno interpretacjo, do s z c z e g ó l n y c h z n a k ó w , k t ó r e

s p e c j a l n o ś ć : „ e t y k i e t ę z a s t ę p c z ą " oraz a m a t o r s k i kicz.

c z ę s t o w y k o r z y s t u j e się w r ó ż n y c h rodzajach g r a f i k i u ż y t k o w e j .

w y n i k a j ą c e z takiej s y t u a c j i nie są. s p r a w ą b ł a h ą . Granico togo

Wnioski

M y ś l ę o herbach w ich formie poprawnej heraldycznie lub w w y ­

co estetyczne s ą p ł y n n o . Nie b ę d z i e m y n i g d y p e w n i co

myślonej

k s z t a ł t u j e zbiorowy gust, galerie s z t u k i czy codziorme otoczenie

stylizacji.

Występują

r o z m a i t y c h w y r o b ó w , na

one

w

nieprzeliczonej

opakowaniach, e t y k i e t a c h ,

masie

szyldach

i formy

użytkowe.

lopioj

3

i w r e k l a m a c h . W bogatej, t a k zwanej europejskiej k u l t u r z e kon­

Polska z l i t e r y p r a w a i p r a k t y k i s p o ł e c z n e j jest p a ń s t w e m

sumpcyjnej dobra materialne są t ą sferą z e w n ę t r z n o ś c i , o k t ó r ą

e g a l i t a r n y m . J u ż k o n s t y t u c j a m a r c o w a (1921) pierwsza w odro­

p o d p r e s j ą m o d y stale się zabiega, b o w i e m posiadanie n o b i l i t u j e .

d z o n y m p a ń s t w i e w a r t y k u l e 96 s t a n o w i ł a , iż p a ń s t w o polskie nie

W sferze t a k i c h z a c h o w a ń herby na w i e l u p r z e d m i o t a c h z n a c z y ć

b ę d z i e u z n a w a ł o ż a d n y c ł i h e r b ó w , t y t u ł ó w i p r z y w i l e j ó w dzie­

m o g ą p o s t a w ę n a z y w a n ą w literaturzo fachowej „ m i e ć j a k o b y ć " .
P o r z u c a j ą c europejski w y m i a r zjawiska r o z o j r z y j m y się w o k ó ł

dzicznych.

siobio. Z mojej k r a k o w s k i e j p e r s p e k t y w y z a u w a ż y ł e m na p r z y k ł a d :

niem

wina owocowe, m a r k o w e nazwane Radwan

państwa

Lubicz.
Poraj,

Spotkalom
Nowina,

też

Dołęga.

restauracje

i Lcliwa,

sos p i k a n t n y

z zawołaniom

w

nazwie:

Polskie g o d ł a rodowe p o j a w i a j ą się też

w k o m p o z y c j a c h d r u k ó w r e k l a m o w y c h , na opakowaniach i na
naklejkach.

2

Wykorzystywanie

wzorców

rodzimej

heraldyki

to w skali polskioj s z t u k i i obyczaju sprawa marginesowa, p r o ­
p o n u j ę j e d n a k nie t r a c i ć jej z oczu i p r z y j r z e ć się z j a w i s k u

bliżej

Najnowsze

przekształcenia

egalitarystyczno,

które

d o k o n a ł y się formalnio i p r a k t y c z n i e po r o k u 1945 w r a z z nasta­
demokracji

ludowej,

stanowego. W i e l u

zlikwidowały
badaczy

ostatecznie

relikty

dostrzega j e d n a k

wciąż

pewien h i s t o r y c z n y fenomen, s t w i e r d z a j ą c , że w sferze obyczajo­
wej

wo

współczesnym

ludowym

państwie

przetrwały

pewne

w z o r y k u l t u r y s z ł a c h e c k i o j . S p o ł e c z n ą b a z ę ich istnienia t w o r z ą
dzisiaj przedstawiciele w s z y s t k i c h

środowisk

bez

względu

na

w a r s t w o w ą g e n e a l o g i ę . S ą to na t y l e w a ż n e części s k ł a d o w e p o l kiego othosu, żo ten etnologiczny f a k t c h ę t n i e e k s p o n u j ą i roz­

w k o n t e k ś c i e p e w n y c h osobliwości s t a ł e obecnych w naszej k u l ­

ważają

turze. D w i e z t y c h o s o b l i w o ś c i trzeba n a j k r ó c e j , c h o ć b y , o m ó w i ć ,

obyczaju i dzisiaj p r o b l e m m a bardzo b o g a t ą l i t e r a t u r ę . *

historycy,

historycy

literatury,

socjologowie,

znawcy

b o w i e m s ą one w a ż n e dla sygnalizowanego t u p r o b l e m u . Jedna

D o ł ą c z o n e t u p r z y k ł a d y i l u s t r u j e o b y d w i e o m ó w i o n e osobli­

d o t y c z y k u l t u r y plastycznej w naszym k r a j u , druga — t r a d y c j i .

w o ś c i . W p r z y p a d k u w i n a b i a ł e g o , owocowego, m a r k o w e g o ( i l . 3)

Grafika

użytkowa

w

niektórych

dziedzinach

reprezentuje

w Polsce bezspornie w y s o k i p o z i o m profesjonalny a p r z y k ł a d e m

s t y l i z o w a n y rysunek g ł o w y w h e ł m i e z p r z y ł b i c ą n a t l e sztandaru
w

białoozerwoną

szachownicę

jednoznacznie o d w o ł u j e

się

do

155

�3

rycersko-szlacheckiej t r a d y c j i . Całość w oryginale u t r z y m a n a jest

bliżej n i e o k r e ś l o n e g o „ w y r o b u w d a w n y m s t y l u " oraz

w t o n a c j i b i a l o - r ó ż o w e j i czerwonej z c z a r n y m l i t e r n i c t w e m .

r e k l a m u j ą c e g o warsztat u s ł u g o w y ( i l . 6 i 7) p o s ł u ż y l i się w k o m ­

Przepisu na p i k a n t n y sos p o l s k i o nazwie herbowego g o d ł a

afisza

Lubicz

p o z y c j i p o p r a w n y m i heraldycznie h e r b a m i p o l s k i m i . P o z o s t a ł e

nie z n a l a z ł e m a n i w k s i ą ż k a c h k u c h a r s k i c h warszawskiej L u c y n y

elementy k o m p o z y c j i t o r ó w n i e ż polska wspomniana o s o b l i w o ś ć .

Cwierciakiewiczowej

i w galicyjskiej M a r i i Monatowej a n i t e ż

N a o p a k o w a n i u jest n i ą rozmazany m o t y w k w i a t o w y n i e o k r e ś l o ­

w „ s t a r o p o l s k i e j k u c h n i " . E t y k i e t a skomponowana jest z b a r w

nej b a r w y „ r z u c o n y " na czarne t ł o . Afisz r e k l a m o w y jest d w u -

stosowanych w polskiej heraldyce: srebrnej, czerwonej i niebies-

b a r w n y . Czarny d r u k i rysunek umieszczono na j a s n o z i e l o n y m

skiej. W s t ę g a z n a z w ą sosu n a w i ą z u j e f o r m ą do w s t ą g z dewizami

p o d ł o ż u . T a k z w a n y „ s e l e d y n " t o b a r w a kanoniczna w Polsce,

h e r b o w y m i ( i l . 5). Technicznie lepiej dopracowana ś w i a d c z y j a k b y

j a k m o ż n a b y s ą d z i ć s p o g l ą d a j ą c na t y n k i i ś c i a n y w mieszkaniach,

o s w o i m polsko-zagranicznym zapleczu. A u t o r z y

k l a t k a c h schodowych, u r z ę d a c h i gabinetach.

opakowania

I I . 1. R e k l a m a p i w a z Niemiec Z a c h o d n i c h , z herbem k s i ą ż ę c y m ; i l . 2, 3. W z o r y zatwierdzone u r z ę d o w o
I I . 4. Opakowanie szwajcarskiej c z e k o l a d y ; i l . 5. P r o d u k t f i r m y polonijno-zagranicznej

'Scbokr

Maurtnus Ałpenrahm-Nue-Scho!«?iatJc,

156

�N o w o k o n t o k s t y , w k t ó r y c h u ż y t e z o s t a ł y herby l u b i c h n a z w y
nio n a w i ą z u j ą

do polskiej t r a d y c j i . W p r z e s z ł o ś c i sposoby

wania herbu b y ł y gwarantowane przywilejami
obwarowane p r a w o m . R o z w ó j

o d n a j d u j e m y we w s p ó ł c z e s n o ś c i , k i e d y m ó w i się o

inteligencji,

uży­

postawach l u b charakterze n a r o d o w y m P o l a k ó w . Z j a w i s k a te s ą

i rygorystycznie

d u ż o trwalsze n i ż prawno regulowania u s t a n a w i a j ą c e l u b z n o s z ą c e

i stosowanie w p r a k t y c e

odpo­

w i e d n i c h „ k o n s t y t u c j i " — j a k nazywano k i e d y ś postanowienia

przywileje

społeczne.

5

H e r b b y ł z n a k i e m t o ż s a m o ś c i . H e r b y polskio w s k a z y w a ł y na

sejmów — strzegących stanowych przywilejów i odrębności w y ­

z w i ą z k i rodowe. J e d n y m horbem p o s ł u g i w a ł o się n a w e t

tworzyły

dziąsiąt rodzin. M o t y w y godeł b y ł y w większości

z czasem b o g a t ą

obyczajowość,

hierarchię

wartości

i n o r m y — c z y l i t o , co n a z y w a się ethosem szlacheckim. H i s t o ­
r y c y nieraz p r ó b o w a l i z r e k o n s t r u o w a ć t e n ethos n a

kilka-

pochodzenia

6

r o d z i m e g o . T e n r o d o w y charakter h e r b ó w oraz s p o s ó b i c h u ż y c i a

podstawie

j a k i z a c h o w a ł się w sztuce (ozdoby architektoniczno, p o r t r o t y ,

odpowiednich ź r ó d o ł i l i t e r a t u r y . M i s t r z e m w t e j m a t e r i i b y ł

r z e ź b a , n a g r o b k i ) z d e c y d o w a ł y , ż e s t a ł y się one c z ą s t k ą h i s t o r i i .

J a n S t a n i s ł a w B y s t r o ń i w s p ó ł c z e ś n i e i d ą c y jego t r o p a m i Janusz

Ale s ą dziedzictwem szczególnym.

T a z b i r . A u t o r z y ci wskazali na c h a r a k t e r y s t y c z n y s p o ł e c z n y r y s

czesnym

kultury

szlacheckiej.

herby pozostały jako znaki, k t ó r y c h treść została

chodziło

o stale zabiegi szlachty b y z a c h o w a ć

w

społeczeństwie.

W

postawionej

Praktyka

t u kwestii

społeczna

heraldycznej
swoją

pozycję

weryfikowała

jednak

u s t a w o d a w s t w o . W relacjach m i ę d z y w a r s t w o w y c h , j a k w k a ż d y m

braku

znajomości

P r z y powszechnym

heraldyki

(szezegółowogo

współ­
kodu)

zapomniana.

Z a c h o w a ł y n a t o m i a s t p e w n ą f u n k c j ę oznaczania — s t a ł y się one
emblematami historii lub historycznośei.
R e k l a m a k o r z y s t a z p e w n y c h c h w y t ó w r e t o r y c z n y c h (meta­

s p o ł e c z e ń s t w i e , t a k ż o i w p o l s k i m , d o c h o d z i ł o p r z e c i e ż przez w i e k i

fora, m e t o n i m i a ) . Przekaz

do

m u s i m i e ć p o j ę c i o w o u c h w y t n e znaczenie — pisze jeden ze zna­

sytuacji konfliktowych

powstałych

na

różnym

tle —

od

reklamowy musi być

semantyczny,

gospodarki po w y z n a n i e . P o j a w i a ł y się n o w e w a r s t w y s p o ł e c z n e ,

nych autorów.

w z r a s t a ł o przechodzenie

etykieta) możo b y ć k a m u f l a ż e m , przesadą, m i m i k r ą .

l u d z i ze s t a n u do s t a n u . K a ż d a

sytuacja prawna strzegąca

barier s p o ł e c z n y c h r o d z i ł a

ich

to

obchodzenia.

Budziło

u s t a w o d a w c z ą , co p r o w a d z i ł o

kolejną

szlachecką

więc

sposoby

inicjatywę

do p o s t a n o w i e ń s p o ł e c z n i e

niere­

7

Reklamowy zewnętrzny

wystrój

(opakowanie,
8

Przykłady

polskiej g r a f i k i u ż y t k o w e j s t o s u j ą c e j h e r b y l u b ich n a z w y j a k o
elementy

kompozycyjne podlegają

t y m ogólnym

H i s t o r y c z n o ś ć polskiego h e r b u w ł ą c z o n a w szeregi

prawidłom.
semantyczne

a l i s t y c z n y c h a coraz bardziej s z c z e g ó ł o w y c h . P r a w o r e g u l o w a ł o

d e g r a d u j ą c e j k u l t u r y masowej ł a t w o o s i ą g a p o z i o m b a n a ł u w y ­

w i ę c n a w e t f o r m y u b i o r u , z a k a z y w a ł o szlachcie o k r e ś l o n y c h za­

r a ż o n y , na p r z y k ł a d , w j ę z y k u p o t o c z n y m n a z w ą

w o d ó w i c z y n n o ś c i (handel, r z e m i o s ł o ) , m ó w i ł o o utracie k l e j n o t u ,

Leliwa".

dziedziczeniu o b c y c h t y t u ł ó w i t d . Postanowienia t a k i e p r a k t y k a
życiowa

zamieniała

w s z c z e g ó ł obyczajowy, l i t e r a t u r ę ,

folklor

i n o r m y p o s t ę p o w a n i a , k t ó r o w specyficznych przetworzeniach

„ j a b c o k —•

P o z o s t a j ą c p r z y tej s k r o m n o j ilości p r z y k ł a d ó w , k t ó r o zgro­
m a d z i ł e m j a k o s y g n a ł zjawiska, u m y ś l n i o p o m i n ą ł e m

„importy'

— t o jest h e r b y i i c h stylizacje niepolskie z n a j d u j ą c e się na przed

11. 6. Opakowanio w y r o b u f i r m y r z e m i e ś l n i c z e j „ w d a w n y m s t y l u " ; i l . 7. P r y w a t n a , a m a t o r s k a r e k l a m a u s ł u g r z e m i e ś l n i c z y c h

&gt;Dohr/,e wiedzieć
[

by skor/yslu&lt; &lt;&lt;
• o"•"•&gt; "o i

siei ilp.

ttmph, кетчп

•

t * « w » e ~ - •*&gt;&lt;•»&lt;&gt;&lt;»

IJXTO,

О,-

, .

1

Л

&gt;&lt;тщЛ

W|W»kj« * " A r i e t o * wlavipck » po«wn»»r&lt;*&gt; «XI ll*«em,- «&gt;ub
РЯГМН'К* i piu.,.4jbie&lt;slw itjHl|№til»it||Ut» &gt;* toś««* *8(«!iKKh
SPECJALISTYCZNY Z A M AD USŁUO М ! Ш К А № 0 » У С Н

ADAM KAROL KOCZANOWSKI
u l ^ w U m i l w g t 4 (kdo KooMtiiritwjJ
JGtCSZENIA

W GODZINACH
i . . Z.

7Ш.П •

31-127
O D 10.00 D O 18.08

1 MO

157

�I

m i o t a c h p o c h o d z ą c y c h z t a k zwanego „ z a c h o d u " . T y c h jest t a k

w t y m w t ó r n y m u ż y c i u m o ż e też b y ć z n a c z ą c e w ś w i e t l e polskiej

wiele, ż e t r u d n o jo zliczyć. Ł a t w i e j

tradycji.

funkcję

też p r z y p i s a ć

im

oznaczania dobrogo g u s t u u ż y t k o w n i k a , l u b

wtórną
wysokiej

j a k o ś c i w y r o b u . T o , żo t a k niewiolo r o d z i m y c h h e r b ó w pozostaje

W s z y s t k i o te kwestie ledwo t u d o t k n i ę t e

wymagają

n a m y s ł u etnologa w s p ó ł c z e s n o ś c i , b ę d z i e w i ę c c z y m

zapełniać

n u m e r y „ S z t u k i L u d o w e j " — jeżeli redakcja p o z w o l i .

P R Z Y P I S Y
1

R o l a n d Barthes, Mit dzisiaj (w:) t e g o ż a u t o r a , Mit i znak —
w y b ó r e s e j ó w , Warszawa 1970, s. 30—49
J a k w i a d o m o w heraldyce polskiej o b o k znamienia wzroko­
wego (godła i k l e j n o t u ) w y s t ę p o w a ł r ó w n i e ż znak s ł u c h o w y - —
z a w o ł a n i e . Z o b . n p . Słownik
terminologiczny sztuk pięknych,
red.
Stofan K o z a k i e w i c z , Warszawa 1976, s. 174—177
Zobacz na ten t e m a t na p r z y k ł a d : P i o t r K r a k o w s k i , O sztuce
nowej i najnowszej,
Warszawa 1984; A l i c j a K u c z y ń s k a , Wzory
modne w życiu
codziennym,
Warszawa 1983; Reno K o e n i g ,
Potęga i urok mody, Warszawa 1979
* Janusz Tazbir, Kultura
szlachecka — struktura i wzorce oby­
czajowe, (w:) Narodziny
i rozwój nowoczesnej kultury
polskiej,
W r o c ł a w 1976, s. 9—36; t e n ż e , Kultura
szlachecka w
Polsce,
Warszawa 1978; Swojskość i cudzoziemszczyzna w dziejach
kultury
polskiej (pr. zb., red. Zofia Stofanowska) W a r s z a w a 1973;
Tradycje
szlacheckie w kulturze polskiej
(pr. zb., red. Z o f i a Stefanowska),
Warszawa 1976. Zobacz t e ż prace K a z i m i e r z a W y k i , J a r e m y
2

3

Pot.:

Maciszewskiego, Tadeusza Ł e p k o w s k i e g o ,
Bohdana Cywińskiego i wielu innych.

Jerzego

Jedlickiego,

5

Jan S t a n i s ł a w B y s t r o ń , Dzieje obyczajów
w dawnej
Polsce,
t . 1 i 2, Warszawa 1976; Janusz Tazbir, prace cytowane w y ż e j ;
J ó z e f C h a l a s i ń s k i , Społeczna
genealogia
inteligencji
polskiej,
Warszawa 1946. W a r t o w t y m miejscu p r z y p o m n i e ć t a k ż e z b i ó r
z n a k o m i t y c h e s e j ó w o g ł o s z o n y c h w t o m i e : Polaków portret
własny,
(red. Marok R o s t w o r o w s k i ) , K r a k ó w 1979, w y d a n y j a k o suple­
m e n t do w y s t a w y p o d t a k i m s a m y m t y t u ł e m .
6

D z i a ł o się t a k w p r z e c i w i e ń s t w i e do t r a d y c j i zachodnio­
europejskiej, gdzie k a ż d a rodzina m i a ł a s w ó j herb. Z o b . Gert
Oswald, Lexikon
der Heraldik,
L e i p z i g 1984, s. 310, h a s ł o : Połnische
Heraldik.
7

Giłlo Dordles, Człowiek
s. 242—243
8

t a m ż e , s. 284—287

Z. Pijak

zwielokrotniony,

Warszawa

1973,

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
