<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="9882" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/9882?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T15:58:03+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="9860">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d1a183bf782b6a03a2db327a4c162f08.pdf</src>
      <authentication>0e006b5a914430788869f040be3de929</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="4">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25236">
                <text>Lud</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154689">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154690">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154691">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154692">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154693">
                <text>czasopismo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="117607">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3959</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="117608">
              <text>1954</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="117609">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3706</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="117610">
              <text>Recenzje i sprawozdania / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1954 t.8 z.2</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="117611">
              <text>Polska Sztuka Ludowa 1954 t.8 z.2; s.119-129</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="117612">
              <text>pol</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="117613">
              <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="117614">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="117615">
              <text>B I E L I C E R W. N . : N A R O D N A J A ODIEŻDA U D M U R T O W , M A T I E R I A Ł Y К E T N O G E N E Z U
( A K . N . ZSRR. T r u d y I n s t i t u t e E t n o g r a f i i i m . E. Mikłucho-Makłaja, Nowaja Serija, t o m X ) ,
s. 142, 76 r y s .

w t y m 10 t a b l . k o l o r , n a k r e d z i e , 1 m a p a

W pracy tej autorka systematyzuje i omawia m a ­
teriały, odnoszące się d o u b i o r u U d m u r t ó w ( W o t i a k ó w ) , ogłoszone d r u k i e m , znajdujące się w m u z e a c h
i z g r o m a d z o n e osobiście p o d c z a s e k s p e d y c j i e t n o g r a ­
f i c z n y c h w 1930, 1931 i 1938 r .
S t a r a się o n a w y k a z a ć p o c h o d z e n i e poszczególnych
f o r m u b i o r u l u d o w e g o , i c h ewolucję oraz odbicie w
n i c h stosunków r o d z i n n o - p r a w n y c h i różnic społecz¬
n y c h . R ó w n o c z e ś n i e a u t o r k a p o r u s z a z a g a d n i e n i e zna­
czenia u b i o r u j a k o w y t w o r u a r t y s t y c z n e j twórczości
ludowej U d m u r t ó w .
P r a c a z a w i e r a o p i s y t e c h n i k i w y k o n a n i a ubiorów,
f o r m y k r o j u o r a z z m i e r z a d o określenia środowiska
i czasu w y s t ę p o w a n i a poszczególnych części u b r a n i a .
Autorka traktuje
ubiór j a k o d o k u m e n t h i s t o r y c z n y ,
który c h a r a k t e r y z u j e etniczną swoistość l u d u ,
jego
kulturę o r a z w y k a z u j e z w i ą z k i z l u d a m i sąsiednimi
U d m u r t o w i e , d a w n i e j z w a n i W o t i a k a m i , należą dó
północno-wschodnich F i n ó w i liczą o k . 600.000 l u d z i
T w o r z ą r e p u b l i k ę autonomiczną o obszarze 32 t y s . k m
ze stolicą I ż e w s k i e m . T r u d n i ą się uprawą r o l i . W z a ­
r a n i u s w e j ł r s t o r i i z n a j d o w a l i się U d m u r t o w i e p o d
s i l n y m w p ł y w e m d a w n y c h Czuwaszów c z y l i Bułgarów
nadwołżańskich a następnie p o d p a n o w a n i e m T a t a ­
rów o c z y m w s p o m i n a m i c h podania l u d o w e Po p o ­
konaniu
starów
Moskwa
zwolnła
Udmurtów
w 1587 r o d nłaTen-a i m
to ny
dS U d m ^ t ó w
Г
leża także t z w B e s e r m e n o w i e S t a n o w i o T z u L u r
IfzowanyszczeptatarTk"
^
" W . N . B i e l i c e r podzieliła s w o j ą pracę n a 10 r o z d z i a ­
łów: 1 — źródła; 2 — t e c h n i k a w y t w a r z a n i a m a t e ­
riałów, a w i ę c przędzenie i t k a n i e , o b r ó b k a skóry,
p r o d u k c j a wojłoku wyrób o b u w i a z łyka; 3 odzież
kobieca; 4 - u b i o r y głowy; 5 - obuwie; 6 ozdoby:
7 - zespoły u b r a n i o w e w s t r o j u k o b i e c y m ; 8 - odzież
męska- 9 - odzież B e s e r n i e n ó w ; 10 - o r n a m e n t t k a n y
i w y s z y w a n y ; w r e s z c i e zakończenie i słownik termi¬
nów w j ę z y k u u d m u r c k i m , u ż y w a n y c h w p r a c y .
:

b

t

a

n

o

w

o

m

z

u

d

m

u

r

W p i e r w s z y m rozdziale ' a u t o r k a podaje k r y t y c z n y
przegląd p r a c e t n o g r a f i c z n y c h , dotyczących U d m u r ­
tów, z k t ó r y c h n a j d a w n i e j s z e odnoszą się d o X V I I I w .
o r a z p r a c p a l e o e t n o e r a f i c z n y c h , w y c h o d z ą c z założe­
n i a , że z a g a d n i e n i a e t n o g r a f i i U d m u r t ó w są h i s t o r y c z ­
nie z w ' a z a n e ze s t a r o ż y t n y m i k u l t u r a m i d o r z e c z a K a ­
my
a w ' ę c ananińską pianoborską
czepecką
oraz
z kulturą' B u ł g a r ó w nadwołżańskich
Z a b y t k i k u l t u r y ananińskiej w y s t ę p u j ą c e w p a s i e
l a s o s t e p u , sięgają p i e r w s z e g o tysiąclecia p r z e d n . e.
B y ł y o n e ściśle z w i ą z a n e z p o ł u d n i o w y m i i z a c h o d n i o s y b e r y j s k i m i k u l t u r a m i t e j e p o k i o r a z z wcześniej­
s z y m i k u l t u r a m i e p o k i brązu.
W y n i k i w y k o p a l i s k w y k a z u j ą , że w epoce a n a n i ń ­
s k i e j , n a p o g r a n i c z u l a s u i s t e p u , przebiegał p r o c e s
m i e s z a n i a się typów
mongoloidalnych i europeidalnych.
Nadbrzeżna ludność K a m y w epoce ananińskiej n a ­
w i ą z y w a ł a s t o s u n k i ze s w y m i p o ł u d n i o w y m i sąsiadami
i wchodziła w szeroką orbitę w y m i a n y ze światem
scytyjskim.
N a p o d s t a w i e szczątków znalezionych t k a n i n oraz
płaskorzeźby n a k a m i e n n e j płycie g r o b o w e j z t e j e p o k i
p r z y p u s z c z a się, że istniały w ó w c z a s d w a t y p y o d z i e ż y :
lżejsza - z w ł ó k i e n roślinnych o r a z c i e p l e j s z a - w e ł ­
n i a n a i f u t r z a n a . O g ó l n y w y g l ą d t e i odzieży p r z y p o ­
m n ą krótką, ujętą p a s e m odzież t y p u s c y t y j s k i e g o
M a t e r i a ł y ' d o odzieży z e p o k i p i a n o b o r s k i e j ( I I I w .
p r z e d п. е. — V w . n . e.) są b a r d z o u b o g i e . P e w n e

2

M o s k w a 1951.

w y o b r a ż e n i e o u b i o r z e dają z n a l e z i o n e 3 f i g u r k i k o ­
biece. Zespół o d z i e ż o w y p r z y p o m i n a ubiór ludności z
e p o k i ananińskiej.
Następna e p o k a , od V do I X w . п. е., z p o w o d u b r a ­
k u o d p o w i e d n i c h badań a r c h e o l o g i c z n y c h , n i e w n o s i
żadnych n o w y c h d a n y c h do znajomości odzieży.
Z n a c z n i e l e p i e j p r z e d s t a w i a j ą się m a t e r i a ł y p o c h o ­
dzące z k u l t u r y c z e p i e c k i e j (od I X do X I V w . ) . A n a l i z a
t e g o materiału p o z w a l a w y j a ś n i ć w i e l e współczesnych
p r z e j a w ó w k u l t u r y U d m u r t ó w , a w szczególności do­
tyczących odzieży l u d o w e j
B a r d z o u b o g o przedstawiają się źródła a r c h e o l o g i c z ­
ne i piśmiennicze, dotyczące k u l t u r y u d m u r c k i e j z o¬
k r e s u od X V do X V I I w . Z w i e k u X V I I I pochodzą
l i c z n e w z m i a n k i o odzieży t e g o l u d u . Ź r ó d ł a l i t e r a c k i e
z X V I I I w . podają t y l k o p r z y g o d n e w y p o w i e d z i o s t r o ­
j u Udmurtów, n i e wystarczające d l a o d t w o r z e n i a i c h
pełnego zespołu o d z i e ż o w e g o . Z n a c z n i e b o g a t s z a j e s t
literatura etnograficzna o U d m u r t a c h z w i e k u X I X .
A u t o r k a s z c z e g ó ł o w o o m a w i a w s z y s t k i e dostępne j e j
źródła piśmiennicze, t a k w j ę z y k u r o s y j s k i m j a k i w
obcych — prace N . Bucha, N. Tilkego, J . M a n n i n e n a
i innych
D r u g i rozdział p r a c y , p o ś w i ę c o n y t e c h n i c e p r z y g o t o ­
w a n i a materiałów, z a w i e r a : 1 — szczegółowe o m ó w i e ­
nie p r z e b i e g u przędzenia i t k a n i a , opis u ż y w a n y c h n a ­
rzędzi i będących w użyciu t e c h n i k t k a c k i c h ; 2 — ob­
r ó b k ę skór, u ż y w a n y c h n a półszubki,
czapki,
pasy
i rękawice; 3 — produkcję wojłoku n a o b u w i e i c z a p k i ;
4 — w y r ó b o b u w i a z łyka, t z w . łapci.
O m ó w i e n i e odzieży k o b i e c e j w r o z d z i a l e t r z e c i m za­
c z y n a a u t o r k a od c h a r a k t e r y s t y k i m a t e r i a ł ó w w y k o p a ­
l i s k o w y c h , pochodzących z X — X I w . n . e. P r z e c h o ­
dząc do u b i o r ó w współczesnych w y o d r ę b n i a 3 t y p y
k o s z u l k o b i e c y c h , różniących się k r o j e m P o d a j e b a r ­
dzo szczegółowy o p i s i c h w y k o n a n i a i zasięgu i c h
użytkowania Załączony materiał i l u s t r a c y j n y « a d a
się z f o t o g r a f i i
oraz
Г rysunków k a ż d e f k o s z u h
P r z e d s t a w i o n e , z p r z o d u i z tyłu ( n a r y s u n k a c h °tZy
^znaczon^Tinia
orzarywana)
NastonTe
a u S
orzecho^
fei omóudone sa z a i S 1 n a n i S k i z a z w T c z a i b o eatoTdobione haftem W w i ^ T L
S
\
v
n o w ' a d V mało
n ^ k l n v w S p
o
a

IZnrlt

^innXŹZ

o £ v

^

Г p

ł ó c i e n n y

™rń*nji

^ . f
h

ę s c i

t ™
k o ,

ł

i e

f f
e

s t r o j u , a u t o r k a o p i s u j e odzież wełnianą, a w i ę c k a f ­
t a n sięgający d o k o l a n , n o s z o n y l a t e m i jesienią. D o
tej g r u p y należy tez k a m i z e l k a . K a m i z e l k a jest bez
rękawów. K r o j e m
u p o d o b n i a się d o k a f t a n a , sięga
rochę niżej b i o d e r l u b d o k o l a n . A u t o r k a p o r ó w n u j e
t e n ubiór z p o d o b n y m i u b i o r a m i i n n y c h l u d ó w . N a ¬
s ępnie o p s u j e sukmanę z s u k n a s a m o d z i a ł o w e g o . W
o k r e s i e z i m o w y m k o b i e t y zakładały n a s i e b i e p o k i l ­
k a t a k i c h s u k m a n . R z a d z i e j u ż y w a n e b y ł y s z u b y ze
skor b a r a n i c h .
W rozdziale c z w a r t y m z n a j d u j e m y opis l i c z n y c h o d ­
m i a n ubioru głowy kobiet.
W r o z d z i a l e p i ą t y m o m a w i a n e są płócienne p o ń c z o ­
c h y — okrętacze o r a z łapcie ł y k o w e , k t ó r e p r z y gos­
p o d a r c e k o ł c h o z o w e j zostały w zupełności zastąpione
przez o b u w i e skórzane.
W r o z d z i a l e szóstym, p o ś w i ę c o n y m o z d o b o m , a u t o r ­
k a sięga w s t e c z d o w . X . J e j z d a n i e m większość m e ­
t a l o w y c h ozdób U d m u r t ó w p r z y p o m i n a o z d o b y T a t a -

119

�r ó w i B a s z k i r ó w o r a z w y k a z u j e z w i ą z k i ze W s c h o d e m ,
z A z j ą Średnią. O z d o b y t e b y ł y dziełem w y t w ó r c z o ś c i
l u d o w e j O b e c n i e o z d o b y n a b y w a n e są w m i e j s c o w y c h
sklepach.
Rozdział siódmy o m a w i a zespoły o d z i e ż o w e ( k o s t i u m nyje kompleksy) w stroju kobiet, typowe dla pewnych
o b s z a r ó w g e o g r a f i c z n y c h . A u t o r k a w y r ó ż n i a pięć t a ­
k i c h zespołów.
A n a l i z a b a d a n i a materiału p o z w a l a następnie s t w i e r ­
dzić w y s t ę p u j ą c e w n i e d a l e k i e j jeszcze przeszłości —
i s t n i e n i e o b r z ę d o w e g o k o b i e c e g o zespołu o d z i e ż o w e g o
udmurckiego, a mianowicie: modlitewnego,
pogrzebo­
wego i weselnego. Prócz tego w u b i o r a c h kobiecych
w y r a ź n i e zaznaczały się różnice g r u p w i e k u . B y ł y t o
u b i o r y — dziecięce, d z i e w c z y n e k , dziewcząt n a w y ­
d a n i u , m ł o d y c h mężatek, m ę ż a t e k ^ a t e k i s t a r u s z e k .
Ubiór k o b i e t w y r a ż a ł też równocześnie r o z w a r s t w i e n i e
społeczne w s i u d m u r c k ' e j Zaznaczało się t o w ubóst­
w i e m a t e r i a ł ó w i ozdób u b e d o t y w s i o w e j . N a s t ę p o ­
w a ł a z a m i a n a ozdób i m o n e t z m e t a l i s z l a c h e t n y c h —
b l a s z k a m i z o ł o w i u i t p U b o g a c z ó w n a t o m i a s t samo­
działy zostały w c z e ś n i e j z a s t a p ' o n e p r z e z s u k n a w y ­
r o b u f a b r y c z n e g o . P o z a t y m z a c h o w a l i o n i dłużej b a r ­
dzo d r o g i e p r z y b r a n i e g ł o w y .
Stopniowy
w z r o s t d o b r o b y t u ludności w o k r e s i e
w ł a d z y r a d z i e c k i e j w p ł y n ą ł n a t o , że k o b i e t a u d m u r c k a m a o b e c n i e możność k u p o w a n i a t k a n i n i ozdób w y ż ­
s z y c h g a t u n k ó w . T o t e ż d a w n y ubiór l u d o w y uległ
s z e r e g o m przeobrażeń, uproszczeń i udoskonaleń, b ę ­
dących w y r a z e m n o w e g o ż y w i o ł o w e g o r o z k w i t u socja­
l i s t y c z n e j twórczości l u d o w e j .
Rozdział ósmy poświęcony j e s t o p i s o w i odzieży m ę s ­
k i e j . U k ł a d t e g o rozdziału j e s t t a k i s a m , j a k i p r z y
o p s i e odzieży k o b i e c e j . A u t o r k a w y r ó ż n i a d w a t y p y
k o s z u l i . D o o p i s u d w ó c h t y p ó w s p o d n i męskich dołą­
czone są d w a r y s u n k i . R y s u n k i są m a ł o p r z e j r z y s t e ,
w i d o c z n i e a u t o r k a n i e opanowała t e j niezbędnej d l a
e t n o g r a f a umiejętności
N a przód k o s z u l i mężczyźni
nakładają p r z o d k i o z d o b n i e w y s z y w a n e . Z w i e r z c h n i m
o d z i e n i e m l e t n i m , z a k ł a d a n y m n a k o s z u l e , są chałaty
długie d o k o l a n . Cieplejszą odzież stanowią s u k m a n y
s u k i e n n e . Podczas z i m y n o s z o n e są f u t r z a n e półszubki,
k r y t e s u k n e m . O d początku X I X w . odzież męska za­
c z y n a ulegać w p ł y w o m m i a s t a , co w y r a ż a się w k r o j u
ubrań i d o b o r z e m a t e r i a ł ó w f a b r y c z n y c h .
Wśród
młodzieży
r o z p o w s z e c h n i o n e są
kamizele.
Ważną r o l ę w u b i o r z e p o s i a d a p a s r z e m i e n n y , l u b
t k a n y , własnego w y r o b u l u b fabrycznego. W jego f o r ­
m i e i m a t e r i a l e zaznacza się związek z g r u p a m i w i e k u .
Miał o n również znaczenie obrzędowe.
Dawny
ubiór g ł o w y s t a n o w i ł y c z a p k i s u k i e n n e .
O b e c n i e rozpowszechniły się c z a p k i t y p u m i e j s k i e g o ,
nabywane w sklepach. Nogi owijano onucami i po­
w s z e c h n i e n o s z o n o łapcie z łyka.
A u t o r k a r o z p a t r u j e ubiór męski n a t l e w a r u n k ó w
e k o n o m i c z n y c h i środowiska g e o g r a f i c z n e g o w y k a z u ­
jąc, j a k k s z t a ł t o w a ł się o n w ciągu w i e l u
wieków.
Występują w n i m e l e m e n t y związane z leśną kulturą
myśliwską i ze stepową kulturą hodowlaną, p o d o b n i e ,
j a k t o się p r z e j a w i a w u b i o r z e k o b i e t .

120

R ó w n o c z e ś n i e ze z r ó ż n i c o w a n i e m n a g r u p y w y t w ó r ­
cze, ubiór U d m u r t ó w w c z e ś n i e zaczął stawać się o z n a ­
ką odrębności p l e m i e n n e j . A u t o r k a a n a l i z u j e c z y n n i k i
w p ł y w a j ą c e n a w y o d r ę b n i e n i e się i z a c h o w a n e t e g o
u b i o r u . O b e c n i e męski ubiór U d m u r t ó w p r a w i e w z u ­
pełności zatracił s w o j ą odrębność narodową, został
zastąpiony p r z e z u b i o r y m i e j s k i e , t a k i e s a m e , j a k i e
noszą r o s y j s c y chłopi i r o b o t n i c y .
Rozdział d z i e w i ą t y p o ś w i ę c o n y został o p i s o w i o d z i e ­
ży B e s e r m e n ó w . U b i ó r B e s e r m e n ó w zbliżony j e s t d o
u b i o r u U d m u r t ó w . P e w n e różnice zaznaczają się w a r ­
chaicznych elementach u b i o r u głowy. Wykazują one
jakieś p r z e d t a t a r s k i e u w a r s t w i e n i a , sięgające jeszcze
e p o k i bułgarskiej.
:

W r o z d z i a l e dziesiątym r o z p a t r y w a n y j e s t o r n a m e n t
t k a n y i w y s z y w a n y n a ubiorze Udmurtów i Beserme­
nów. A u t o r k a szczegółowo o m a w i a o z d o b n e t e c h n i k i
t k a c k i e , g ł ó w n i e technikę .,braną" — i z a s t o s o w a n i e
j e j n a poszczególnych częściach u b i o r ó w .
W k i l k u wierszach w s p o m n i a n a jest technika tkania
d y w a n ó w , k t ó r e w y k o n u j ą u d m u r c k i e kołchoźnice.
A u t o r k a z a z n a c z a , że p r z e d R e w o l u c j ą s z t u k a l u d o w a
U d m u r t ó w ograniczała się g ł ó w n i e d o t k a c t w a w z o ­
r z y s t e g o i h a f c i a r s t w a , o b e c n i e a r t y s t y c z n a twórczość
U d m u r t ó w z n a j d u j e w y r a z w różnorodnych p r z e j a ­
wach sztuki.
W o s t a t n i m rozdziale a u t o r k a p o d s u m o w u j e w y n i k i
s w o j e i p r a c y . W y k a z u i e o n a , że w y r ó ż n i o n e p r z e z nią
c z t e r y k o m p l e k s y u b i o r u U d m u r t ó w mogą b y ć s p r o ­
w a d z o n e d o d w ó c h z a s a d n i c z y c h . Są t o : j e d e n — p ó ł ­
n o c n y , z w i ą z a n y z ludnością s t r e f y leśno-rolniczej, za­
mieszkującą d o r z e c z e C z e p c y i W i a t k i , d r u g i — p o ­
ł u d n i o w y ukształtował się n a obszarze p o g r a n i c z a lasos t e p u , g d z i e szczególnie w y r a ź n i e zaznaczył się w p ł y w
stepowych k u l t u r hodowlanych.
R o z d z i a ł t e n z a m y k a p r a c ę k r ó t k i m o p i s e m życia
i k u l t u r y m a t e r i a l n e j Udmurtów, i c h gospodarki, za­
jęć, mieszkań, jadła i n a p o j ó w .
A u t o r k a z e s t a w i a w y n i k i badań e t n o g r a f i c z n y c h z
badaniami archeologicznymi i antropologicznymi, sta­
rając się w y c i ą g n ą ć z t a k i e g o
zestawienia bardziej
ogólne w n i o s k i o e t n o g e n e z i e U d m u r t ó w . „ P o W i e l k i e j
R e w o l u c j i Październikowej w r a z z u t w o r z e n i e m U d ­
murckie j Autonomicznej
Radzieckiej
Socjalistycznej
Republiki,
naród
u d m u r c k i stał się r ó w n o p r a w n y m
członkiem w r o d z i n i e n a r o d ó w F e d e r a c j i
Rosyjskiej.
Uczestniczy o n a k t y w n i e w b u d o w n i c t w i e socjalistycz­
n y m całego w i e l o n a r o d o w o ś c i o w e g o p a ń s t w a / w n o s z ą c
swój wkład do k u l t u r y r a d z i e c k i e j . "
D o p r a c y dołączony został słownik u d m u r c k i c h w y ­
r a z ó w , s p o t y k a n y c h w tekście
W. N Bielicer
b a d a ubiór U d m u r t ó w w z w i ą z k u
z historycznym
procesem
kształtowania się n a r o d u
u d m u r c k i e g o . W t e n sposób ujęty strój l u d o w y zostaje
uwydatniony jako dokument Ivstoryczny i bardziej
z r o z u m i a ł y m i stają się p r z e j a w y twórczości l u d o w e j ,
sztuka i u p o d o b a n i a estetyczne Udmurtów.
Interesująca p r a c a W . N . B i e l i c e r j e s t c e n n y m p r z y ­
c z y n k i e m d o wyjaśnienia e t n o g e n e z y U d m u r t ó w .
E. Frankowski

I

�R O M A N REINFUSS:

POLSKIE

DRUKI

L U D O W E N A PŁÓTNIE.
Państwowy
Warszawa

Instytut

Wydawniczy,

1953, s. 260, 16 tablic,

mapa.

Ryc. 1. Odbitka
z klocka
o wzorze
ciętym w
drewnie.
Muzeum
w Słupsku. Wzór ten służył do zdobienia
dołu
fartucha,
spódnicy
itp.
N i e z m i e r n i e c i e k a w a t a książka, która ukazała się
n i e d a w n o , o m a w i a zagadnienie dotychczas w P o l s c e
p r a w i e w c a l e l u b bardzo mało z n a n e .
T e c h n i k a druków n a t k a n i n a c h była szeroko r o z ­
p o w s z e c h n i o n a w świecie, sięgając w k r a j a c h W s c h o ­
du odległych l a t p r z e d naszą erą W k r a j a c h euro­
p e j s k i c h d r u k o w a n i e t k a n i n zjawiło się nieco później,
a od X V T I I s t u l e c i a z n a n e jest również w P o l s c e . Z d o ­
bienie płócien techniką d r u k u przeszło u n a s różne
k o l e i e Początkowo rozwiiało sie w małych w a r s z t a ­
t a c h potem w m a n u f a k t u r a c h aż w y p a r t e przez p r z e ­
mysł f a b r y c z n y do p r o w i n c j o n a l n y c h c i a s t e c z e k
i wsi
przez długie lata bo do okresu^tórwszei w o l n y Ś w i ­
towej służyło wyłącznie p o t r z e b o m T u d n o ś T i w ^ k i e j .
A u t o r dokonał żmudnej p r a c y . N a p o d s t a w i e dostęp­
nej m u l i t e r a t u r y i w o p a r c i u o własne b a d a n i a tere­
nowe zgromadził poważny materiał p o z n a w c z y , w y ­
pełniający w n a s z y m piśmiennictwie n a u k o w y m dot­
kliwą lukę. B a d a c z e s z t u k i l u d o w e j , a zwłaszcza h i ­
storii l u d o w e j odzieży, etnografowie i h i s t o r y c y sztuki,

-СЯК

w r e s z c i e p r o j e k t a n c i opracowujący n o w e w z o r y n a t k a ­
n i n y , znajdą w książce R e i n f u s s a cenną p o m o c w s w e j
pracy.
Z a g a d n i e n i e d r u k ó w n a płóinie zostało p r z e z R e i n ­
fussa o p r a c o w a n e w s z e c h s t r o n n i e . W sześciu r o z d z i a ­
łach książki a u t o r o p s u j e d z i e j e d r u k a r s t w a t e k s t y l ­
n e g o n a g r u n c i e e u r o p e j s k i m i w Polsce. P r z e p r o w a ­
dza drobiazgową analizę o r n a m e n t u i n a t y m m a t e r i a l e
c z y n i p r ó b ę c h a r a k t e r y s t y k i ręcznych d r u k ó w t e k s t y l ­
n y c h w Polsce, porównując j e z d r u k a m i l u d o w y m i
k r a j ó w sąsiednich R e i n f u s s posługuje się p r z y t y m
dużą ilością i l u s t r a c j i i r y s u n k ó w o r a z mapą, n a której
rozmieszcza u s t a l o n e p r z e z siebie miejscowości, gdzie
znajdowały się w a r s z t a t y d r u k a r s k i e t k a n i n .
P o n i e w a ż sprawą d r u k ó w n a płótnie osobiście ż y w o
się i n t e r e s u j ę , p r a g n ą ł b y m , poza p o d k r e ś l e n i e m n i e ­
z b i t e j wartości o m a w i a n e j p r a c y , p r z y t o c z y ć p e w n e
szczegóły, które uszły u w a g i a u t o r a , i uzupełnić j e ,
co — j a k m n i e m a m — p r z y c z y n i się d o g r u n t o w n i e j szego p o z n a n i a interesującego z a g a d n i e n i a .
P r z e d e w s z y s t k i m należałoby n a m a p ę wpisać d a l ­
sze c z t e r y ośrodki, g d z i e b y ł y w a r s z t a t y d r u k ó w , a
m i a n o w i c i e : K w i d z y n ( w o j . gdańskie), K l o n o w a ( p o w .
s i e r a d z k i ) , C h o d e c z ( p o w . w ł o c ł a w s k i ) i Leśnica ( p o w .
Strzelce Opolskie).
1

G d y b y a u t o r p r z y o p r a c o w y w a n i u książki m i a ł d o
d y s p o z y c j i materiał z t y c h w a r s z t a t ó w ( w s a m y m t y l ­
k o K w i d z y n i u m u z e u m p o s i a d a b l i s k o 80 k l o c k ó w cię­
t y c h w d r e w n i e , n i e licząc g r z e b y k o w y c h ) ,
mógłby
szerzej i głębiej oświetlić o m a w i a n e z a g a d n i e n i a
O t o k i l k a d a n y c h dotyczących w y m i e n i o n y c h p r z e z e
m n i e w a r s z t a t ó w . W 1925 r . d o książki i n w e n t a r z o w e j
m u z e u m w K w i d z y n i u w p i s a n o k l o c k i , które ofiaro­
wał r a d c a m i e j s k i W a g n e r , ówczesn y właściciel f i r m y
J . H . W a g n e r — F a r b i a r n i a , założonej w 1772 r o k u .
W z o r y znajdujących się t a m k l o c k ó w są oczywiście
w p r z e w a ż n e j ilości p o d o b n e d o o m a w i a n y c h p r z e z
R e i n f u s s a , n i e m n i e j są też i o r y g i n a l n e , k t ó r y c h w
książce b r a k .
Z n a n y b y ł również s z e r o k o w p o w i e c i e w ł o c ł a w s k i m
w Chodczu warsztat d r u k a r s k i farbiarza Andrzeja G i r a u d później należący d o F r y d e r y k a K o e h l e r a , oże­
nionego z wdową G i r a u d .
Farbiarnia i drukarnia
czynne
b y ł y w l a t a c h 1826—1860. D r u k o w a n o t a m
w z o r y n a płótnie p r z y n o s z o n y m p r z e z okoliczną l u d ­
ność j a k też f a r b o w a n o p r z ę d z ę W z o r y b y ł y p r z e ­
ważnie d w u k o l o r o w e .
Z materiałów
drukowanych
szyto f a r t u c h y , spódnice i k ? p y n a łóżka.
T r z e c i pominięty w książce w a r s z t a t ,
n a którego
ślad R e i n f u s s już p r a w i e trafiał, g d y w S i e r a d z u z a ­
sięgał i n f o r m a c j i o d r u k a c h n a płótnie u k u s t o s z a
m i e j s c o w e g o m u z e u m , z n a j d u j e się w S i e r a d z k i e m . B y -

Ryc.
nica

Z. Odbitka
z klocka
do drukowania
tkanin.
Leś­
(pow. Strzelce
Opolskie).
Ze zbiorów
Muzeum
w
Bytomiu.

P i o t r G r e n ' u k : D r u k i l u d o w e n a płótnie w połu­
dniowej
Lubelszczyźnie.
„Polska S z t u k a L u d o w a "
1949 n r 9 — 1 0 .
1

121

�la n i m m i a n o w i c i e p r a c o w n i a d r u k a r z a T . W e j c h e r t a
w K l o n o w e j , k t ó r y działalność swoją p r z e j a w i a ł w p o ­
c z ą t k o w y m o k r e s i e r o z w o j u łódzkiego przemysłu w ł ó ­
kienniczego.
Dziesięć k l o c k ó w z t e g o w a r s z t a t u z n a j d u j e się w
M u z e u m K u l t u r L u d o w y c h w Młocinach.
W r e s z c i e n a ślad i s t n i e n i a w a r s z t a t u d r u k ó w n a
płótnie w L e ś n i c y naprowadzają nas z b i o r y k l o c k ó w
w m u z e u m w B y t o m i u , gdzie s a m y c h t y l k o klocków
ciętych w d r e w n i e j e s t 12, o w c a l e n i e b a n a l n y c h w z o ­
r a c h . N i e są t o zresztą w s z y s t k i e w a r s z t a t y , które
należałoby nanieść n a mapę. R o z w ó j badań w t e j d z i e ­
d z i n i e n a p e w n o z n a c z n i e ją zagęści
Poza t y m a u t o r n i e z b y t ściśle określa p o c h o d z e n i e
niektórych k l o c k ó w d r u k a r s k i c h , ograniczając się j e ­
d y n i e d o p o d a n i a miejscowości i m u z e u m , w k t ó ­
r y m znajdują s i ę z b i o r y ; w p r o w a d z a t o p e w n ą d e ­
zorientację u c z y t e l n i k a . B r a k w y j a ś n i e ń n p . o k l o c ­
k a c h z m u z e u m w Zamościu (s. 177, ISO, 181 i i n n e ) ,
które n i e m a l
wszystkie
( w l i c z b i e 32)
pochodzą
z warsztatu Chaima Flindera w Tarnogrodzie (pow.
biłgorajski). C z y t e l n i k n i e p o t r a f i
więc
ich
sobie
umiejscowić w t e r e n i e .
N a l e ż y r ó w n i e ż wyjaśnić p o c h o d z e n i e t y c h w z o r ó w
t k a n n które R e i n f u s s , opierając się n a
dokumentacji
Działu'Przemysłu Artystycznego M u z e u m Narodowego
w K r a k o w i e l o k u j e w e w s i „Modrzeniec", (na m a p i e
Modrzvniec''') w powiecie h r u b i e s z o w s k i m . M i e j s c o ­
wości o t a k ' e l n a z w ' e w p o w i e c i e h r u b i e s z o w s k i m n i e
™
N i e i s t n i e j e też . M o d r z e n i e c p o d Z a m o ś c i e m "
^47)
Jest n a t o m i a s t p o d H r u b i e s z o w e m wieś M o H r v n е - w e m i n i e M i r c z e , j a k t o zresztą p o t w i e r d z a
S n i k
GeWrafczny
Warszawa
1885. N i e m a też
„ C l
W e c i e
w s i o nazwie „Dobromieszyce"
Z 12fl D o d o r ' n o d m
88) Są n a t o m i a s t D o b r o m i e 7vre w S i e Moloduitvcze tSłowmk
Geograficzny.
Warszawa?881)
"
Są t o być m o ż e potknięcia d r o b n e i n i e o n i e m i
w t e j c h w i l i chodziło W a ż n i e j s z y m i w y d a j ą m i się
n a t o m i a s t te, k t ó r e sugerują, j a k o b y w t y c h w s i a c h
istniały k i e d y k o l w i e k w a r s z t a t y d r u k ó w n a płótnie.
J a k się orientuję, w c y t o w a n y c h miejscowościach n i e
było t e g o r o d z a j u w a r s z t a t ó w , a d r u k i , k t ó r e R e i n f u s s
o m a w i a w s w o j e j p r a c y , mogą być d w o j a k i e g o p o -

Уг.'.'М-.^-гЛ-у^

Z\ [i )z
:

:

&lt; V . ' Y / "

0

^' '^ 'Ж'-Д .^4ч°
:

:

-

••~-;:.:fr.4&gt;

"( ()i I;

Л-А

r/xi-VSYV

:

Ryc.
4. Odbitka
z klocka
do drukowania
tkanin z war­
sztatu
T. Wejcherta
w Klonowej
(pow. sieradzki).
Ze
zbiorów
Muzeum
Kultur
Ludowych
w
Młocinach.

a

М

О

Ю

С

Ш

У

1

c h o d z e n i a . J e d n e ( r y c . 149, 150 i 154, s. 177 i 180) w y ­
konane były w n i e d a l e k i m od Modryńca miasteczku
K r y l o w i e , w powiecie h r u b i e s z o w s k i m , względnie w
odleglejszym
Tarnogrodzie
—
( p o r ó w n a j r y c . 86,
s. 120, z r y s u n k i e m w m o j e j p r a c y , s. 283), zaś pozostałe
( r y c . 152 i 153, s. 179 i 180) w s a m y m H r u b i e s z o w i e .
T w i e r d z e n i e t o o p i e r a m n a spostrzeżeniu, że oby­
d w i e g r u p y w z o r ó w są zupełnie o d s i e b i e o d m i e n n e
i n i e są t y p o w e d l a j e d n e g o w a r s z t a t u . P i e r w s z e z g o ­
d n e są całkowicie z o p i s e m , j a k i R e i n f u s s p o d a j e , że
„ g w i a z d k i b a r d z o zbliżone d o p r z e d s t a w i o n y c h n a r y c .
149, t y l k o s t a r a n n i e j w y k o n a n e , o d b i j a n o r ó w n i e ż w
T a r n o g r o d z i e , k ą t y zaś, w z g l ę d n i e k ą t y z k r o p k a m i ,
znaleźć m o ż n a w ś r ó d w z o r ó w n a d e s k a c h z e b r a n y c h
w m u z e u m w Z a m o ś c i u " (s. 178). O p s t e n poszerzę
o d a n e , że p r a w i e i d e n t y c z n e „ k ą t y z k r o p k a m i " s t o ­
sował r ó w n i e ż w a r s z t a t d r u k a r s k i w K r y ł o w i e ( p a t r z
p r a c a m o j a s. 279). Charakteryzując zaś w z o r y d l a
całości t e r e n ó w L u b e l s z c z y z n y , R e i n f u s s s t w i e r d z a , że
„ u l u b i o n y m u k ł a d e m z d o b n i c z y m b y ł układ p a s o w y ,
składający się z s z e r e g u biegnących d o s i e b i e r ó w n o ­
legle l i n i i p r o s t y c h , z y g z a k o w a t y c h , ząbkowanych, f a ­
l i s t y c h l u b ze szlaków w p o s t a c i l i n i i p r o s t e j , p r z e k r e ­
ślonej
poprzecznie
p o w t a r z a j ą c y m i się e l e m e n t a m i
w kształcie c y f r y „ 8 " .
T a k i s t o t n i e było. D l a t e g o t o d r u g a g r u p a w z o r ó w
jest czymś zupełnie r ó ż n y m i n a t y m t e r e n i e całko­
wicie odrębnym m o t y w e m zdobniczym.
Najprawdo­
p o d o b n i e j m o g ł y o n e powstać w w a r s z t a c i e h r u b i e s z o w ­
s k i m , o k t ó r y m w s p o m i n a R e i n f u s s (na s 84—85), że
p r z y d r u k o w a n i u płócien n a odzież s t o s o w a n o t a m
technikę s z a b l o n u . D r u k i t e m o g ł y r ó w n i e ż przedostać
się n a t e r e n H r u b i e s z o w s k i e g o drogą w y w i a n o w a n i a
„ p a n n y m ł o d e j " pochodzącej z i n n e g o t e r e n u . W każ­
d y m r a z i e łączenie o b u t y c h - g r u p w z o r ó w r a z e m i l o ­
k o w a n i e i c h w w a r s z t a c i e d r u k ó w n a płótnie w M o dryńcu j e s t niesłuszne. W t a k i c h m a ł y c h w s i a c h w a r ­
sztatów d r u k a r s k i c h z a z w y c z a j n i e było, lecz obsługi­
w a n e o n e b y ł y p r z e z w ę d r o w n y c h m a l a r z y . Błąd t a k i
m ó g ł s p o w o d o w a ć t y l k o ktoś z p r z y g o d n y c h z b i e r a c z y
eksponatów z d r u g i e j ręki,
skoro dla dokumentacji
w m u z e u m k r a k o w s k i m n i e podał n a w e t w ł a ś c i w e j
n a z w y w s i , a czynił t o t y l k o j a k w i d a ć z z a w o d n e j
pamięci.
P r a g n ą ł b y m jeszcze
uzupełnić
twierdzenie autora,
który m ó w i , że w e „ w z g l ę d n i e r e a l i s t y c z n i e w y k o n a :

Ryc.

222

3. O d b i t k a z k l o c k a d o drukowania
tkanin.
zbiorów
Muzeum
w
Kwidzyniu.

Ze

�n y c h m o t y w a c h roślinnych twórca b y n a j m n i e j n i e s i l i
się n a konsekwencję w sensie p r z y r o d n i c z y m " (s. 101).
P r z y k ł a d ó w — poza t y m j e d n y m z M u s z y n y , że „for­
m a roślinna składająca się z łodygi, p i e r z a s t y c h liści
oraz rozczłonkowanego k o r z e n i a w y k o n a n a t a k , j a k b y
to miał być r y s u n e k w k l u c z u służącym do o z n a c z a n i a
roślin (tabl. V I I I
7 ) " — i est więcej. O t , chociażby
b a r d z o r e a l i s t y c z n i e , wyraźnie b o t a n i c z n i e p o t r a k t o ­
w a n y liść k a s z t a n u ( k l o c e k z tejże M u s z y n y ) , gałąz­
ka konwalii (klocek z K w i d z y n i a )
czy wreszcie ga­
łązka z k w i a t a m i ładniczki ( l u d o w a n a z w a
Birza^in e s e ^ T ^ ^ ^ ^ J ^ ^ z
liśTicy
Ciekawy
o r z v t y m i M t t u ш в а f a k t w y b i t n i e r e a l i s t y ^ ego
S Ł a n i a
r o f l k T i M v
zaś n a t u r a l s t y c z n e g o
W ^ z u c i T d ^
tówTrzynaim^ieTw^ód
klockóT nolskl
S ^ b y l o
u ^KóT^rozwtóe&gt; w d u ^ s S S .
W r e s z c i e n a zakończenie należy podkreślić i tę c e n ­
ną stronę p r a c y R e i n f u s s a , że podał wyczerpującą l i t e ­
raturę p r z e d m i o t u . A c z k o l w i e k c z y t e l n i k p o l s k i będzie
miał p e w n e trudności w j e j p r z y s w o j e n i u , gdyż jest
w językach o b c y c h , n i e m n i e j d l a specjalistów będzie
ona dużym u ł a t w i e n i e m
S a m a zresztą p r a c a R e i n ­
f u s s a p o t r z e b y te z a s p o k a j a w dużej m i e r z e i ze w s z e c h
m i a r d o b r 7 p sie stało
została o r w i b l i k o w a n a N i e
z n a c z y - t o j e d n a k ż e t e m a t z o s t a ł ?uż w s z e X t r o n n i e
o S t o i
dz%Taln^ć teao c z y
nneao T a r S u
d r X S e o
n a ołótnte chociaż w i e ^ y h i ż o w ' e l u
ш М е i k * d v S t n U ł v Z e b r a n e m S a h i hedz° ^'eVz
cze^stosunkowe"atw*
bo żyją mZ
którzy udztelą
P

Ryc. 5. Odbitka
z klocka
do drukowania
tkanin.
ten służył do zdobienia
narożników
chustek
lub
sów. Ze z b i o r ó w M u z e u m w K w i d z y n i u .

Wzór
obru­

i n f o r m a c j i o tej f o r m i e z d o b n i c t w a t k a n i n Jest t o t y m
b a r d z i e j p o t r z e b n e , że w i e l u spośród p l a s t y k ó w s z u k a
i n w e n c j i d l a s w o i c h p r a c twórczych w t r a d y c y j n y m
d o r o b k u s z t u k i l u d o w e j , d l a t a k szeroko występującej
dziś s z t u k i u ż y t k o w e j . B ę d z i e t o jednocześnie c e n n y
dorobek w dziedzinie upowszechnienia k u l t u r y n a r o ­
d o w e j , t a k m o c n o w ł ą c z a j ą c e j się dziś w b u d o w ę so­
cjalizmu w naszym kraju.
Piotr Greniuk

W Y S T A W A POKONKURSOWA SZTUKI I RĘKODZIEŁA L U D O W E G O
W GRAJEWIE
Prezydium
łymstoku
w

Wojewódzkiej

i Prezydium

Grajewie,

Ligi

przy

Kobiet,

sztuki

i

udziale

otwarcie

Narodowej

CPLiA,

zorganizowały

rękodzieła

Uroczyste

Rady

Powiatowej

ZSCh,

ZMP

oraz

pokonkursową

powiatu

wystawy

Bia­

Narodowej

wystawę

ludowego

w

Rady

grajewskiego.

nastąpiło

dnia

15-go

c z e r w c a u b . r . w obecności l i c z n y c h p r z e d s t a w i c i e l i i g o ­

w

k o l o r a c h pomarańczowym

i ciemno-niebieskim, po­

siadał z a r ó w n o w ą t e k j a k i o s n o w ę w e ł n i a n ą . Ś r o d k o ­
we

jego pole

wypełnione

było

rzędami ośmioramiennych g w i a z d

sześcioma

pionowymi

( 8 x 8 cm), rozmiesz­

czonych na tle drobnej szachownicy

( o k . 0,5 c m ) . B o k i

zdobiły s z e r o k i e s z l a k i (29 c m ) p r z e c h o d z ą c e w e f r ę d z l e .
D r u k i „ s e j p a k " , t k a n y czarną w e ł n ą n a c i e m n o - ż ó ł t e j

ści. W y s t a w ę p o p r z e d z a ł k o n k u r s ogłoszony n a t k a n i n y

osnowie

wełniane

w z b o g a c o n y j e d n a k skośną, o z d o b n i e r o z w i ą z a n ą kratą

hafty,

i l n i a n e , rzeźbę, c e r a m i k ę ,

zabawki,

ozdoby,

stroje

ludowe,

wikliniarstwo i pisanki.

prezentowane

ków k o n k u r s u nagrodzonych
stawie

stopniu r e ­

były w y r o b y siatkowe, ceramika, p i s a n -

karstwo i pieczywo jarmarczne.
pokazano

Spośród 96 u c z e s t n i ­

zostało 28 osób. N a w y ­

eksponaty

nagrodzone

za

wartość artystyczną i w c e l a c h d y d a k t y c z n y c h
wiono

przykłady

negatywne,

czeństwie z r y w a n i a

świadczące o

z tradycyjną

Najciekawszą pozycję w y s t a w y
tkaniny

tzw. „sejpaki"

z 1895 r o k u .

„Sejpaki",

oraz

formą

wysoką
wysta­

niebezpie­

ludową.

stanowiły d w i e
„dywan"

stare

zeszyte z dwóch płatów, w y ­

c i u 4 n i c i e l n i c i ręcznie p r z e t y k a n e .
terze geometrycznym

Wzór

w y k o n a n y był w

uży­

o charak­

d w u kolorach.

T e c h n i k a t k a n i a „sejpaków" występowała w p o w i a t a c h
grajewskim,
„sejpaków"
osnowy.

augustowskim

i suwalskim. Do

używano wątku z czystej

Niekiedy

wyrobu

wełny i lnianej

zarówno wątek, j a k i osnowa

k o n a n e były z l n u . Jeden z w y s t a w i o n y c h

pozwala

zasadniczo

wzór

podobny,

niestety

wy­

„sejpaków",

określić

czasu

powstania

obu

„sej­

paków".
„Dywan" dwuosnowowy

wełniany, w k o l o r a c h czer­

w o n y m i ciemno-brązowym, zaopatrzony
boku

w t k a n y napis: „Wiktoria

Środkowe

pole

„dywanu"

był z jednego

Żbikowska R o

pokrywała

1895".

skośna

krata

o linii haczykowatej,

która w y s t ę p u j e z a r ó w n o w s t a ­

rych

mazurskich

„dywanach"

Kompozycja

2-osnowowy

k o n a n e były n a wąskich k r o s n a c h t k a c k i c h p r z y

posiadał

oraz k i l k u m o t y w a m i d o d a t k o w y m i . B r a k d a n y c h n i e

W w y n i k u k o n k u r s u z e b r a n o p o n a d 200 eksponatów,
głównie z zakresu t k a c t w a , w m n i e j s z y m

lnianej,

zurskie z X V I I I w.
Do
ny"

jak

i

białostockich.

bordiury żywo przypomina „dywany" m a ­

rzadszych
wełniane

1

tkanin
w

należały

ciemnych

również d w a

barwach,

„dywa­

wykonane

splo­

t e m r z ą d k o w y m p r z y p o m o c y 20 t z w . p r ą d k ó w , u m o ż l i ­
w i a j ą c y c h osiągnięcie w y n i k ó w o d p o w i a d a j ą c y c h

uży­

c i u 20 n i c i e l n i c . T e c h n i k ę

jako

tę o b e c n i e

zarzucono,

z b y t s k o m p l i k o w a n ą , chociaż p o p r z e d n i o b y ł a o n a r o z ­
powszechniona

w

całym

województwie

białostockim.

„ P o l s k a S z t u k a L u d o w a " 1950 n r 7 — 1 2 , s. 112, r y c .
5 i 6.
1

123

�Z

innych tkanin

dekoracyjnych

wspomnieć

należy

Grajewskiego

ze S z c z u c z y n a .

Dostarczył o n różne n a ­

„płachtę" wykonaną „po p i k o w e m u " , t j . s p l o t e m rząd­

czynia użytkowe z czerwonej, n i e polewanej g l i n y , zdo­

k o w y m w d r o b n e k w a d r a c i k i , sporządzoną p r a w i e w y ­

b i o n e p a s k a m i z pobiałki, i różne d r o b i a z g i , p r z e w a ż ­

łącznie ze s z t u c z n e g o

w ł ó k n a z nieznaczną t y l k o d o ­

nie zabawki, j a k f l a k o n i k i , dzbanuszki, dwojaczki.

mieszką w e ł n y , o r a z

różne o d m i a n y

rozpowszechnio­

n y c h t u t k a n i n p r z e t y k a n y c h t y p u t z w . „radziuszek",
t k a n y c h wełną n a l n i e l u b z samego l n u .
Wśród

tkanin

białych

wyróżniono

P i s a n k a r s t w o w i d o c z n i e już z a n i k a w p o w i e c i e
j e w s k i m , g d y ż n a k o n k u r s dostarczyła p i s a n e k
Szkoła P o d s t a w o w a

obrus

zszywany

gra­

jedynie

n r 2 ze S z c z u c z y n a . P i s a n k i w y k o ­

n a l i u c z n i o w i e . Niektóre z n i c h nawiązują w

podziale

z d w u płatów, t k a n y l n i a n y m w ą t k i e m n a b a w e ł n i a n e j ,

i poszczególnych m o t y w a c h ( n p . k ó ł k o z w a c h l a r z y k o -

podwójnie

wato

i

skręconej

kanwowym.

Jest

osnowie

splotem

płóciennym

to stara t e c h n i k a obecnie

jeszcze

Ciekawie

wypadły

próby

zastosowania

sztucznych

włókien, j a k n p . „wistry", w j e d n o k o l o r o w y c h i b a r w ­
n y c h t k a n i n a c h l u d o w y c h , g d z i e n i e rażą o n e b y n a j ­
m n i e j , a p r z e c i w n i e — d o b r z e n i e r a z podkreślają

wzór

w y d o b y w a n y dotychczas w t k a n i n a c h j e d n o k o l o r o w y c h
jedynie przy pomocy splotu.
W s p o m n i e ć jeszcze należy o t k a n i n a c h n i e n a g r o d z o ­
n y c h , e k s p o n o w a n y c h m i m o to, j a k o u j e m n y przykład
n a ś l a d o w n i c t w a w z o r ó w f a b r y c z n y c h . Są t o p r z e w a ż n i e
w

nowszych

czasach

(łącznie

15 s z t u k )

wełniane

„dywany"
oraz

dwuosnowowe

lniane

przetykane

(7 s z t u k ) t y p u t z w . „ k a p o w e g o " , t j . naśladujące
l u b więcej
jak

w i e r n i e k a p y fabryczne.

np. „dywan"

dwuosnowowy

Niektóre

mniej
z

nich.

z 1909 r o k u ,

mają

obok t r a d y c y j n y c h motywów starych, m o t y w y

przejęte

z robótek k r z y ż y k o w y c h . I n n e n a t o m i a s t , j a k n p . „ d y ­
w a n " z o r ł e m i d r u g i o d e k o r a c j i k w i a t o w e j , naśladują
w

zupełności układ i o r n a m e n t y k a p o w e .

smutny objaw
jewskiego

zatracenia

linii

Stanowi to

przez t k a c z k i p o w i a t u

tradycyjnej

oraz

wszelkiej

gra­

inwencji

t w ó r c z e j , czego n p . n i e można zarzucić i c h t o w a r z y s z ­
kom

z p o w i a t u sokolskiego,

zrzeszonym

n i a c h C P L i A w Wasilówce, P r z y s t a w c e
Ceramika p o w i a t u grajewskiego
ła

tylko

przecinkami)

przez

jedynego

w
i

spółdziel­

Sitawce.

reprezentowana b y ­

czynnego

garncarza

Z

innych wyrobów

wełną, w y r o b y

nizowały

znalazły

Wystawę

Wydział

Łodzi

Kultury

zeum

Etnograficzne
zasięgiem

w

WRN

w

powiaty

zorga­

oraz M u ­

Tomaszowie Maz.

obejmowała

wym

Wystawa

piotrkowski,

koszykowe

tkanin

na, dobrze rozmieszczona.

innymi

„kra­

e k s p o n a t a m i , które

przez Wydział

Kultury

zo­

WRN

z eksponatów pozostałych p o w y s t a w i e „ S z t u k i i r ę k o ­
dzieła l u d o w e g o

w o j . łódzkiego" o t w a r t e j w

ub. r. w Łodzi,

bądź

trwania

eksponatów

spoza

wystawy
konkursu

t e r y t o r i a l n y przegląd

wej

w y p o ż y c z o n e z t e r e n u n a czas

wystawy.

Organizatorzy
i

styczniu

zamierzali
dać

krótki

całokształtu

o r a z pokazać, w j a k i e j m i e r z e

przy

pomocy

historyczny

twóczości

eksponaty

ludo­
dostar­

c z o n e w r o k u u b i e g ł y m n a k o n k u r s nawiązują d o t r a ­
d y c j i , a co wnoszą n o w e g o .

124

pie­

Szczu­

ekspozycja

ograniczała

się

Możetza bardzo

dominowało

n a d całością s t o i s k o h a n d l o w e C P L i A , mieściło się o n o
bowiem

n a scenie

wszelkiego

i z konieczności

zwracało

uwagę

rodzaju towarem. Z wyrobów regionalnych

były t a m j e d y n i e w y r o b y tekstylne, t j . „ d y w a n y " d w u ­
osnowowe,

lniane

pasiaki

i

kraciaki

oraz

„krajki",

reszta t o t o w a r t z w . „chodliwy", czyli z a b a w k i i p a ­
m i ą t k a r s t w o (obce d a n e m u t e r e n o w i ) o r a z d r o b n a g a ­
l a n t e r i a , k t ó r e z a p e w n i ł y s t o i s k u dość o ż y w i o n y
Atrakcyjne

Społeczeństwo g r a j e w s k i e
teresowaniem

wystawę

młodzieży.

spotkało z w i e l k i m z a i n ­

otwarcie wystawy sztuki ludowej.

P o m i m o , że w G r a j e w i e
stawę po r a z p i e r w s z y ,

organizowano

wypadła

podobną w y ­

ona —

n y c h niedociągnięć — n a d s p o d z i e w a n i e

mimo

Przeździecka

MAZOWIECKIM

Z z a k r e s u t k a c t w a p r z e g l ą d b y ł dosyć
Pokazano f a r t u c h i gorset
powszechnie
w

stosowaną
powiatach

drob­

dobrze.

Maria

stulecia

ruch.

z a b a w k i rozłożone n a s t o i s k u p r z y c i ą g a ł y

u w a g ę , zwłaszcza z w i e d z a j ą c e j

urozmaicony.

rawski wykonany

w

drugiej

połowie

opoczyńskim

i

techniką
ubiegłego

rawskim.

Było

t o płótno l n i a n e t k a n e w 4 l u b 6 n i c i e l n i c i p r z e t y k a n e
chu

uzupełnionej

użytkowe oraz

c u k r e m ) w y k o n a n e p r z e z D o m i n i z i a k ze

Wobec przewagi

w

bądź d o s t a r c z o n e

czysto

g ł ó w n i e d o w y k o r z y s t a n i a ścian, była n i e p r z e ł a d o w a ­

brzeziński i r a w s k i . Nosiła o n a c h a r a k t e r w y s t a w y p o ­
(konkurs na tkaniny, wycinanki i

rozpowszechnione

czyna.

konkursowej
stały

się

Józefa

Tomaszowie Mazowieckim.

swym

szanki")

wos­

c z y w o j a r m a r c z n e ( s y l w e t k i zwierzęce u b r a n e k o l o r o ­

W d n i u 24 m a j a 1953 r . o t w a r t o w y s t a w ę s z t u k i l u ­
w

pisanek

w Białostockiem s e r w e t y s i a t k o w e w y s z y w a n e k o l o r o w ą

W Y S T A W A SZTUKI L U D O W E J W TOMASZOWIE

dowej

dość s i l n i e d o

k i e m i b a r w i o n e w łupach o d c e b u l i .

stosowana.

tkane

ułożonymi

k u r p i o w s k i c h . Wszystkie p i s a n k i były w y k o n a n e

p a s k i c z e r w o n ą i czarną b a w e ł n ą . P a s k i n a f a r t u ­
b y ł y szersze (do 2 c m ) , n a g o r s e c i e w ę ż s z e ( o k .

1 cm). Przegląd

t k a c t w a uwzględniał

skompletowane

s t r o j e k o b i e c e pochodzące z p o w i a t ó w r a w s k i e g o ,
zińskiego i p i o t r k o w s k i e g o . S t r o j e z d w ó c h

p o w i a t ó w w y s t ę p o w a ł y już n a w y s t a w i e łódzkiej
wą

zaś p o z y c j ę

stanowił

strój p i o t r k o w s k i

śię o n ze s t a n i k a z k u p n e g o
zdobionego
Г

stebnówka

- k o l o r o w e
oranatnmri

Тi e Г
r/
ówn
ż

i z

Welone

n a w nionnwe

zТa o 1
o i o1
ny

materiału
wełniaka"

żółte

spódnicy

buraczkowe

na r z a r n v m t l e

Fartuch

i c i e m n o z i e l o n e,

ciemnobrązowe,
^anaiowe
™ ; '
r o z o w e i zołte) p a s y p i o n o w e , t k a n y „ w deskę
C

no¬

Składał

seledynowego
czyli

różowe

™^ r oó zż n
n ooK
k o il o rr oow
we
w

brze­

pierwszych

'
i przy-

�brany

wełnianą koronką szydełkową w k o l o r z e

kowym

z

deseńfem

czerwonym

(gałązką)

i żółtym. Koszula

marszczonym
powyższy,

w

kolorach

o kroju

przyramkowym

została d o b r a n a o d i n n e g o

z

wyjątkiem

śliw­

zielonym,

stroju.

Strój

k o s z u l i , pochodził z g m i n y

wycinanki

k u r p i o w s k i e i mogła służyć

szkodliwego
Ujemnym
ska

przemieszania

jako

odrębności

przykład

regionalnych.

p r z y k ł a d e m była też w y c i n a n k a

z Olszowca,

która

n i e posiadała

piotrkow­

zrównoważonej

k o m p o z y c j i . Z b y t duże k o g u t y u m i e s z c z o n e

u szczytu

B o g u s ł a w i c e . D r u g i strój, z g m i n y Golesze, składał się

wycinanki

z zapaski n a r a m i o n a c h w k o l o r o w e (brązowe, zielone,

d e k z a n a d t o obciążają o p t y c z n i e w ą t ł ą p o d s t a w ę . N i e ­

fioletowe i buraczkowe)

uzasadnione

p a s y p i o n o w e n a pomarańczo¬

w y m t l e oraz z „wełniaka" w t y c h s a m y c h
lecz o s z e r s z y c h

kolorach,

pasach.

tów w

oraz

były-rawskie

jest

gdzie

drobnych

m u „ w deskę" w k o l o r a c h różowym, żółtym, c z a r n y m ,

akcenty

pomarańczowym

wprowadzono

n a jasnobrązowym tle,

d r u g i , późniejszy, p r z e t y k a n y „ w k o z i o ł k i " n a b i a ł y m
tle w b a r w a c h

(bawełna) pomarańczowej,

niebieskiej, oliwkowej

i czerwonej

szeroką

(15 c m ) białą koronką s z y d e ł k o w ą z o z d o b a m i

w tych

samych k o l o r a c h oraz k i l k a i n n y c h t k a n i n .
T k a n i n y wyróżnione
niny

na

k o n k u r s i e t o płótna, t k a ­

wełniane i „ d y w a n y "

technik

nawiązujące

i zestawień k o l o r y s t y c z n y c h ,

a

do starych

równocześnie

d o n o w y c h p o t r z e b życia, n p . c h u s t k a n a g ł o w ę z w e ł ­
ny,

tkana w

pasy

(w

żółtym, f i o l e t o w y m

k o l o r a c h różowym,

zielonym,

oraz pomarańczowym n a c i e m n o ­

z i e l o n y m t l e ) l u b ręczniki l n i a n e z w e t k a n y m i
mi

barwnymi

(zielone,

czerwone,

fioletowe

szlaka­

i

poma­

rańczowe).
W y c i n a n k i i „kraszanki" (jajka
wyłącznie

te, k t ó r e n a g r o d z o n o

n i c h znajdowały

zdobione)

pokazano

n a k o n k u r s i e . Wśród

się „ k r a s z a n k i " o w z o r a c h

tradycyj­

n y c h w y k o n a n y c h w o s k i e m p r z e z 70-letnią staruszkę.
„Kraszanki"

te były

najczęściej

podzielone

n a 8 pól

p r z e z 2 k r z y ż u j ą c e się n a b i e g u n a c h o b w o d y
oraz

jeden

poziomy

przeprowadzony

pionowe

równikowo. L i ­

n i e p o d z i a ł ó w stanowiła k r e s k a z j e d n y m l u b d w o m a
szeregami

kropek,

łuków względnie

„pazurków"

(3

kółek

Oprócz

wicza

podzielone

Ziome l u b w o r ó l e h e / o o d z i a ł u
nvmi
mi

motvwami

e.nwptv™

bvłv na 3 strefy po
orLhinne krz J n w a
4

nnłńwk*

wU^dniJirh

w v.tkip

Wśród

ciernnym tle

wycinanek

były

jeanoKoiorowy

typowe

skiego k w a d r a t y rozpowszechnione

dla powiatu
w zbliżonej

raw­
formie

również w P i o t r k o w s k i e m , d r z e w k a zwane w P i o t r k o w skiem

„rózgami", ponadto

oraz

kompozycje

obok

siebie

ków.

Na

poziome

umieszczonych
ogół

tła.

Główne

obwód,

gdzie

kółek.
znalazły

garncarskie

wyko­

Maz. Były

tu

użytkowe:

polewane

częściowo

b i a ł y m i p a s k a m i . C i e k a w ą próbą

do starej

nany

to f o r m y

techniki polewania

p r z e z Józefa

malachitowym,

Butkiewicza o polewie

która

jednakże

nawro­

był dzbanek
była

w

wyko­
kolorze

spieczona

i

bez

połysku.
Na
i

wystawie

pokazano

„kraszanki" oraz

t k a c t w o , strój, w y c i n a n k i

garncarstwo. Pominięto

rzeźbę ludową, chociaż w

Sulejowie

natomiast

(pow. p i o t r k o w ­

s k i ) rzeźbi K a z i m i e r z A j s , a w T o m a s z o w i e M a z . Ż a k
i Wąchała, którzy, m i m o p e w n e g o p r z e s z k o l e n i a ,
zują jeszcze d o r z e ź b y l u d o w e j . W

nawią­

Tomaszowie Maz.

z n a j d u j e się p o d o b n o m a l a r k a l u d o w a , k t ó r e j p r a c e m o ­
g ł y b y n a s r ó w n i e ż zainteresować. N i e s t e t y , p l a s t y k ę l u ­
dową

pominięto

całkowicie.

Natomiast

garncarstwo

przedstawiono

n i e k o m p l e t n e , ograniczając

do

Tomaszowa

produkcji
Brzeziny
i

oraz

Maz.,

a

się

ośrodki g a r n c a r s k i e

j a k Edwardów,
Sulejów,

wystawa

Rawę

w-powiecie

Norbertów,

chociaż

jedynie

pomijając

Poręby,

obejmowała

również i te p o w i a t y .
uchybień n a t u r y o r g a n i z a c y j n e j

należy

zaliczyć

niedbały sposób z e b r a n i a e k s p o n a t ó w z t e r e n u , w w y ­
n i k u czego n i e w i a d o m o

n a w e t w przybliżeniu, k i e d y ,

p r z e z k o g o i g d z i e d a n a r z e c z została w y k o n a n a , n i e

4 7

biały w z ó r M

i

szeregiem

eksponatów

również w y r o b y

z Tomaszowa

i ozdobione

Do
_

kolorze

t o środek

g a r n k i , dzbanki, m i s k i czerwone,

Grocholice

bochni (now rawski)

założenie

było

n a n e p r z e z E d w a r d a A r k u s z y ń s k i e g o i Józefa B u t k i e ­

piotrkowskim,

podział i m o t y w y l u b też j a k n p u Z o f i i K u b i c z z L u -

—

wymienionych

się n a w y s t a w i e

ki)

podobny

o t y m samym

wyżej

w y p e ł n i a ł y k r o p k i , g w i a z d k i (3 przecinające się k r e s ­
k r a s z a n k i " posiadały

otoczone

kogu­

na konkursie

charakteryzowało

koło

śro­

wielobarwność przez n a k l e j a n i e n a sie­

k r e s k i u s t a w i o n e do siebie p o d p e w n y m kątem). Pola
Inne

duże

kolorystyczne

Maz.,

lub litery

postaci

bie różnokolorowych, coraz m n i e j s z y c h

fioletowej,

i obszyty

umieszczenie

piotrkowskie

centralne,

„ d y w a n y " n a łóżka, j e d e n z n i c h t k a n y o k . 50 l a t t e ­
i fioletowym

również

i masywny

dwóch k i e r u n k a c h . Wyróżnione

naklej anki

Z tkanin nie ubraniowych wystawione

mało z r ó ż n i c o w a n y

wycinanki

4- i 8-promienne
składające

się

gwiazdy
z

szeregu

postaci l u d z k i c h l u b p t a ­
piotrkowskie

zbliżone d o r a w s k i c h . W y j ą t k o w o

są

wycinanka

z R z e c z y c y p r z y p o m i n a ł a w założeniu k o r o n y

bardzo
rawska
drzewka

m ó w i ą c już o l u d o w y c h n a z w a c h

l u b innych danych,

k t ó r e p r z y t e j o k a z j i można b y w y k r y ć . W t a k i c h w y ­
padkach mówi
nieczności
pomocy

się z a z w y c z a j

korzystania

przy

osób n i e o b e z n a n y c h

o braku
zbieraniu

czasu

i o ko­

eksponatów

dostatecznie

z

z

zagadnie­

n i e m . Dość ł a t w o j e d n a k usunąć t e b r a k i —

wystar­

czy

wręczyć

każdej

z osób

zbierających

eksponaty

k a r t k ę z o d p o w i e d n i m i p y t a n i a m i , co u ł a t w i i skróci
czas p r z e p r o w a d z e n i a

małego

wywiadu

o

przedmio­

t a c h z b i e r a n y c h . W t e n sposób u z y s k a n e d a n e n i e z a w -

125

�sze zresztą

znajdą

stawianego.
najmniej

się n a m e t r y c z c e

Metryczka

przedmiotu w y ­

p o w i n n a posiadać j e d n a k co

nazwę ludową p r z e d m i o t u i miejsce

pocho­

a n i r z e c z o w y , a n i też s p e c j a l n i e
umieszczono

d z e n i a o r a z czas w y k o n a n i a (może być w p r z y b l i ż e n i u ) .

pują

W

ekspozycyjny

wypadku

tryczek

nieumieszczenia

obowiązują

przy

przynajmniej

eksponatach m e ­

napisy

orientacyjne

dobrany pod wzglę­

d e m e s t e t y c z n y m . O b o k t k a n i n i luźnych części s t r o j ó w

rze

g a r n k i i w y c i n a n k i , chociaż d a l e j

wystę­

o n e też j a k o zespoły w y o d r ę b n i o n e . T e n nieład
m o ż e być w y t ł u m a c z o n y w p e w n e j

szczupłością

miejsca

częściowo

mie­

zastosowaniem

charakteryzujące g r u p y eksponatów. N a w y s t a w i e t o ­

oprawy

maszowskiej

Zwłaszcza stoiska i t a b l i c e d y d a k t y c z n e , n i e p r z y s t o ­

niektóre p r z e d m i o t y ( g a r n k i i k i l k a

n i n ) n i e posiadały m e t r y c z e k , a czasem t r u d n o
b y ł o stwierdzić, k t o n p . d a n y g a r n e k
Ekspozycja
udanych.

wystawy

Przede

tomaszowskiej

wszystkim

tka­
nawet

n i e należała

do

konsekwent­

n e g o układu, n i e b y ł t o b o w i e m układ a n i t e r y t o r i a l n y ,

pozostałej p o w y s t a w i e

do rozmiarów sali tomaszowskiej,

wrażenie

wykonał.

n i e miała

sowane

plastycznej

i

Należy

łódzkiej'.
potęgowały

przeładowania.
podkreślić,

z zainteresowaniem

że

społeczeństwo

tomaszowskie

przyjęło wystawę s z t u k i l u d o w e j ,

o c z y m świadczy l i c z n a f r e k w e n c j a

już w

pierwszym

d n i u o t w a r c i a w y s t a w y , zaś obsługujący w y s t a w ę
1

M . Przeździecka: W y s t a w a

dowego województwa

s z t u k i i rękodzieła l u ­

łódzkiego. „ P o l s k a

Sztuka L u ­

sonel M u z e u m Etnograficznego
jącym f a c h o w y c h

M a r i a Przeździecka

V I I I POWOJENNY KONKURS SZOPEK W
D n i a 22 g r u d n i a 1953 r . odbył się w K r a k o w i e , w l o ­
k a l u miejskiego M u z e u m Historycznego, V I I I
powo­
j e n n y k o n k u r s n a najpiękniejszą szopkę.
L i c z b a szopek zgłoszonych n a t e n k o n k u r s była n a j ­
niższą ze w s z y s t k i c h k o n k u r s ó w p o w o j e n n y c h . Z j a ­
w i s k o t o tłumaczy się w , z n a c z n y m s t o p n i u p r z y c z y ­
n a m i natury ekonomicznej.
Wykonanie szopki jest
p r z e d s i ę w z i ę c i e m k o s z t o w n y m i pochłaniającym dużo
czasu.
Szopkarz
stający d o k o n k u r s u
opracowuje
swą szopkę z a z w y c z a j k i l k a miesięcy, poświęcając k a ż ­
dą c h w i l ę wolną o d p r a c y z a w o d o w e j ; p o n a d t o p o n o s i
1

1.

126

Fragment
szopki
z pierwszą
odsłoną
bajki
Misiu
n i e r o b i e " . Wyk. A l e k s a n d e r K u d ł e k .

KRAKOWIE

znaczne koszty,
zakupując materiał,
zwłaszcza zas
b a r w n e m e t a l o w e f o l i e , dosyć t r u d n e d o n a b y c i a .
W czasie p i e r w s z y c h p o w o j e n n y c h konkursów, g d y
n a g r o d z o n e s z o p k i b y ł y jednocześnie k u p o w a n e p r z e z
różne i n s t y t u c j e i muzea, wkład p r a c y włożonej w szop­
k ę opłacał się w y k o n a w c y dosyć d o b r z e . O b e c n i e m u ­
zea s k o m p l e t o w a ł y s w o j e z b i o r y w t y m s t o p n i u , że
s z o p e k już n i e kupują, a n i e z b y t w y s o k i e n a g r o d y
( I n a g r o d a w 1953 r . w y n o s i ł a z a l e d w i e 600 zł) s t a n o ­
wią właściwie t y l k o z w r o t wydatków poniesionych
p r z v z a k u p i e p o t r z e b n e g o materiału.
Po k o n k u r s i e
szoókarz s p r z e d a j e s w o j ą szopkę p r y w a t n e m u o d b i o r ­
c y za k i l k a s e t złotych, co s t a n o w i cenę n i e w s p ó ł m i e r ­
n i e niska wobec rzeczywistego wkładu p r a c y w y k o ­
nawcy.
D l a t e g o s z o p k a r z e chętniej robią s e r y j n i e m a ł e s z o p e c z k i , k t ó r e s p r z e d a w a n e p o kilkadziesiąt złotych z a ­
pewniają i m zysk znacznie większy.
S p r a w a u t r z y m a n i a zamierających t r a d y c j i s z o p k i
k r a k o w s k i e j łączy się, o c z y m pisaliśmy już k i l k a k r o t ­
nie, z dostosowaniem j e j f u n k c j i do a k t u a l n y c h potrzeb
n o w e j rzeczywistości — p o z w o l i ł o b y t o s z o p k a r z o m
w y k o r z y s t a ć w pełni s w e doświadczenia i t a l e n t , a z a ­
r a z e m z a p e w n i ł o b y i m szerszą możność z b y t u szopek.
D r o g ą w i o d ą c ą d o t e g o c e l u j e s t d a l s z e zeświecczenie
s z o p k i i przekształcenie j e j w k u k i e ł k o w y t e a t r z y k d l a
użytku świetlic s z k o l n y c h i p r z e d s z k o l i , t e a t r z y k , w
którym n a t l e bajecznej a r c h i t e k t u r y stworzonej
orzez szonkarzy — mogłyby same dzieci reżyserować
i wystawiać p o p u l a r n e b a j k i , opowiadania i t p
Organizatorzy konkursu
niejednokrotnie
zwracali
się w t e j s p r a w i e d o s z o p k a r z y — lecz bez r e z u l t a t u .
Z t y m większym zainteresowaniem m u s i m y więc s p o j ­
rzeć n a szopkę, którą w r o k u u b i e g ł y m p r z e d s t a w i ł
A l e k s a n d e r K u d ł e k , z d o b y w c a I n a g r o d y z r o k u 1952
( r y c . 2). S z o p k a j e g o z u m i e s z c z o n y m n a d scenką n a ­
pisem
„Krakowski
teatrzyk
kukiełkowy
»Jacuś«"
świadczy o pierwszej próbie p r z e m i a n y szopki n a t e ­
a t r z y k d l a dzieci.
Por. dane
Rok

„O

per­

zwiedza­

wyjaśnień.

d o w a " 1953 n r 3.

Ryc.

n i e szczędził

1948
1949
1950
1951
1952
1953

statystyczne:
Ilość

s z o p e k zgłoszonych
na konkursach
38
40
26
34
29
21

�Ryc.

2.

Szopka
krakowska.
Aleksander
Kudlek
(II
nagroda)

Wyk.

Ryc.

3.
Wyk.

Szopka
krakowska.
Wacław
Morys
(I
nagroda)

A r c h i t e k t u r ą swą n a w i ą z u j e o n a d o f o r m t r a d y ­
c y j n y c h . J e s t t o s z o p k a średniej w i e l k o ś c i (szerokość
p o d s t a w y w y n o s i o k . 70 c m ) , j e d n o p i ę t r o w a , o pięciu
wieżach, w z o r o w a n y c h n a w a w e l s k i c h . Środkowa —
n i e c o w i ę k s z a o d i n n y c h — j e s t w i e r n i e oddaną w i e ­
żą Z y g m u n t o w s k ą . D w i e n i s k i e w i e ż y c z k i , u m i e s z c z o ­
n e między ś r o d k o w a a b o c z n y m i , p r z y p o m i n a j ą kształ­
tem wieżę Srebrnych Dzwonów
Część
środkową
p i e r w s z e g o piętra s t a n o w i m o t y w zaczerpnięty z e l e ­
w a c j i bocznej S u k i e n n i c .
Pod a r k a d a m i pierwszego
piętra w i d o c z n e są a k t u a l n e hasła: „ Ż ą d a m y p o k o j u n a
c a ł y m ś w i e c i e " , „ N i e c h ż y j e przyjaźń p o l s k o - r a d z i e c ­
k a " oraz sztandary biało-czerwony
i
czerwony
P i ę t r o j e s t o d d z i e l o n e o d p a r t e r u balustradą p o m y s ł o ­
w o w y k o n a n ą z t o c z o n y c h k o ł e c z k ó w Podobne b a l u ­
s t r a d y dzielą w i e ż e b o c z n e n a t r z y k o n d y g n a c j e
S z o p k a w s w e j g ó r n e j części u t r z y m a n a j e s t w c i e ­
p ł y m t o n i e o p r z e w a d z e k o l o r u złotego. D w i e d o l n e
k o n d y g n a c j e w i e ż b o c z n y c h zdobią p o s t a c i e c z e r p a n e
z podań k r a k o w s k i c h , j a k L a j k o n i k , T w a r d o w s k i n a
Księżycu. D o d e k o r a c j i s z o p k i , poza s t a n i o l e m , p o r a z
p i e r w s z y zastosował
Kudłek szklane k o r a l i k i , d i a ­
menciki i j e d w a b n y sznur dekoracyjny.
Umiejętnie
r o z m i e s z c z o n e błyszczące, r ó ż n o k o l o r o w e k o r a l i k i z n a ­
k o m i c i e podkreślają f o r m ę architektoniczną s z o p k i .
Z n i c h w kształcie m i s t e r n e j m o z a i k i ułożone sa także
p o s t a c i e L a j k o n i k a . N a t o m i a s t postać T w a r d o w s k i e g o ,
umieszczona n a parterze, jest wycięta z k a r t o n u i p o ­
m a l o w a n a temperą. E f e k t u dopełniają w i t r a ż e w o k ­
nach wież bocznych, m a l o w a n e n a szkle bardzo sta­
rannie.
Pomimo wielkiego
wysiłku, j a k i Kudłek
włożył
w swoją szopkę, n i e udało m u się uniknąć p e w n y c h
błędów,
spośród k t ó r y c h
wymienić
należy p r z e d e
w s z y s t k i m niejednolite p o d względem k o l o r y s t y c z n y m
i f a k t u r o w y m t r a k t o w a n i e całości. P o d c z a s g d y górna
część s z o p k i była u t r z y m a n a , j a k w i e m y , w k o l o r z e
złota i o z d o b i o n a s e t k a m i m i g o c z ą c y c h w ś w i e t l e k o l o ­
r o w y c h szkiełek, w części d o l n e j n a p l a n p i e r w s z y w y ­
b i j a się c z a r n a p l a m a k u r t y n y , o z d o b i o n a n a t u r a l i s t y c z n i e p o t r a k t o w a n ą girlandą róż, o r a z
wykonane
temperą m a t o w e m a l a t u r y , p r z e d s t a w i a j ą c e T w a r d o w ­
s k i e g o n a t l e n i e b a , p o m a l o w a n e g o farbą niebieską
D o l n a część s z o p k i m a r ó w n i e ż p e w n e b ł ę d y a r c h i ­
t e k t o n i c z n e — j e s t m i a n o w i c i e z b y t l e k k a i za m a ł o
r o z b u d o w a n a w s t o s u n k u d o części górnych.

Ryc.
Wyk.

4. Szopka
krakowska.
Franciszek
Tarnowski
(I
nagroda).

T e w ł a ś n i e niedociągnięcia s p o w o d o w a ł y , że K u d ł e k ,
należący dziś d o g r u p y n a j z d o l n i e j s z y c h k r a k o w s k i c h
s z o p k a r z y , musiał z a d o w o l i ć się n a o b e c n y m k o n k u r ­
sie I I nagrodą.
D l a t e a t r z y k u swego, który o d i m i e n i a s y n k a a u t o r a
n o s i n a z w ę „ J a c u ś " , K u d ł e k napisał k r ó t k ą sztuczkę
w t r z e c h odsłonach „ O M i s i u n i e r o b i e " . T r e ś ć j e j j e s t
b a r d z o p r o s t a . M i ś b u d z i się w y g ł o d n i a ł y ze s n u z i m o ­
w e g o i cieszy się, że będzie m ó g ł podbierać miód
pszczołom:
W r e s z c i e skończył się s e n z i m o w y ,
M o ż n a odetchnąć p o w i e t r z e m t r o c h y ,
Już k w i a t u s z k i , j a k w i d z ę , z a k w i t a ł y ,
G ł u p i e pszczoły m o c r o b o t y będą miały.
W y p r a w a M i s i a d o d z i u p l i , g d z i e mieści się r ó j , k o ń ­
czy się n i e p o w o d z e n i e m .
P s z c z o ł y pokąsały r a b u s i a ,
który obolały i spuchnięty l e ż y w łóżku. D z i ę k i p o m o ­
c y d o k t o r a Z i ó ł k o , leczącego c h o r e g o z a s t r z y k a m i , M i ś
p r z y c h o d z i d o z d r o w i a , a l e z a r z e k a się, że już n i g d y
nie będzie „bumelantem", żyjącym z cudzej p r a c y .
Pszczoły, litując się n a d c i e r p i ą c y m M i s i e m i w z r u ­
szone j e g o obietnicą p o p r a w y , przynoszą m u s a m e m i ó d
w słoiku. T r e ś ć s z t u k i , zakończonej m o r a ł e m , n a w i ą ­
z u j e d o l i c z n y c h o p o w i a d a ń d l a d z i e c i , w f o r m i e zaś,
zwłaszcza w
„kalwaryjskim"
sposobie
rymowania
z n a j d u j e m y e c h a d a w n y c h tekstów s z o p k o w y c h .
Z d w u w y m i e n i o n y c h d e k o r a c j i , które wykonał K u ­
dłek d o s z o p k i , j e d n a ( r y c . 1) p r z e d s t a w i a p o k ó j M i s i a
i k r a j o b r a z , d r u g a ł ą k ę n a t l e gór, ze s t a r y m w y p r ó c h niałym d r z e w e m n a p i e r w s z y m p l a n i e . D e k o r a c j e , w y ­
k o n a n e b a r d z o umiejętnie, p r z y p o m i n a j ą m o d e l e sce­
n o g r a f i c z n e , mają j e d n a k tę zasadniczą w a d ę , że c h a ­
r a k t e r e m s w y m zupełnie odbiegają
o d zewnętrznej
o p r a w y t e a t r z y k u — o d s z o p k i . P r z e p r o w a d z o n a próba
zastąpienia t y c h s k o m p l i k o w a n y c h d e k o r a c j i płaskim
tłem w y m a l o w a n y m ręką d z i e c k a , dała już l e p s z e r e ­
z u l t a t y N i e u l e g a w ą t p l i w o ś c i że K u d ł e k w s w y c h
d a l s z y c h p r a c a c h n a d t e a t r z y k e m k u k i e ł k o w y m i tę
trudność zdoła z c z a s e m p r z e z w y c i ę ż y ć .
Jeśli t a k w i e l e m i e j s c a p o ś w i ę c i l i ś m y n a o m a w i a ­
nie „teatrzyku kukiełkowego", to m a to swoje uzasad­
n i e n i e . P o k i l k u l a t a c h o c z e k i w a n i a została d o k o n a n a
p i e r w s z a próba zupełnego zeświecczenia s z o p k i i d o ­
s t o s o w a n i a j e j d o p o t r z e b t e a t r z y k u dziecięcego. P r ó ­
ba t a n i e osiągnęła jeszcze p e ł n e g o
wyniku.
Przed
u z d o l n i o n y m szopkarzem k r a k o w s k i m stoi ważne za-

127

�d a n i e n a przyszłość dalsza rozbudowa architektury
szopki, umożliwienie kukiełkom większej s w o b o d y r u ­
c h u (obecnie mogą się one poruszać t y l k o w obrębie
scenki), przygotowanie nowego typu dekoracji dosto­
s o w a n y c h do w y g l ą d u szopki, a możliwych do w y k o ­
n a n i a p r z e z dzieci, w r e s z c i e o p r a c o w a n i e z e s t a w u t y ­
p o w y c h kukiełek, które d z i e c i mogłyby ubierać w s p o ­
sób zgodny z treścią różnych reżyserowanych p r z e z
siebie b a j e k i opowiadań.
Próby
przeprowadzone
n a scenie
„Krakowskiego
t e a t r z y k u kukiełkowego » J a c u ś « " wykazały, że d z i e c i
niesłychanie s z y b k o zapoznają się z a r k a n a m i n i e ­
s k o m p l i k o w a n e j reżyserii kukiełkowej i b a w i ą się t e ­
atrzykiem znakomicie.
Jeżeli wysiłek podjęty p r z e z k r a k o w s k i e g o s z o p k a r z a n i e m a rozpłynąć się w próżni, należałoby z a a p e ­
lować do kierowników p r z e d s z k o l i i świetlic dziecię­
c y c h , a b y się jego t e a t r z y k i e m bliżej z a i n t e r e s o w a l i .
I n n e s z o p k i zgłoszone n a ostatni k o n k u r s n i e w i e l e
odbiegały od t y c h , które widzieliśmy n a p o p r z e d n i c h
k o n k u r s a c h — poziom
był wyrównany,
przewaga
szopek średniej wielkości, f o r m y t r a d y c y j n e , oparte n a
elementach architektury krakowskiej. D w i e pierwsze
nagrody przyznano Wacławowi Morysowi,
zdobywcy
I I n a g r o d y w 1952 г., i F r a n c i s z k o w i T a r n o w s k i e m u ,
który po d w u l e t n i e j p r z e r w i e znów stanął do k o n ­
kursu.
S z o p k a w y k o n a n a p r z e z M o r y s a ( r y c . 3), jednopię­
t r o w a , o t r z e c h wieżach, z których boczne w z o r o w a n e
są n a wieży Z y g m u n t o w s k i e j , p o s i a d a część frontową
opartą n a m o t y w a c h zaczerpniętych z S u k i e n n i c . P o d ­
stawę s z o p k i stanowią m u r y o b r o n n e W a w e l u , z w n ę ­
k a m i , w których
u m i e s z c z o n e są h e r b y
Krakowa.
Szopka Morysa jest bardzo kolorowa, w y k l e j o n a b a r w ­
n y m i błyszczącymi foliami. N i e s p o d z i e w a n y
kontrast

Fotografował

stanowią wieże boczne w y k l e j o n e j e d n o l i c i e c z e r w o ­
n y m papierem.
'
Szopka F r a n c i s z k a Tarnowskiego (ryc. 4) jest śred­
n i e j wielkości i m a pięć wież.JSzopka t a b a r d z o p r z y ­
p o m i n a s w y m kształtem i układem szopkę tego a u l o r a z 1948 г., znajdującą się w M u z e u m H i s t o r y c z n y m
w Krakowie.
P e w n a j e d n a k różnica między o w y m i
s z o p k a m i p o l e g a n a t y m , że wieże b o c z n e n o w e j , n a ­
wiązujące do wyższej wieży kościoła M a r i a c k i e g o , p o ­
siadają dookoła — z a m i a s t małych wieżyczek — s t r z e ­
liste dwuspadowe daszki. Szopka Tarnowskiego, w y ­
k o n a n a b a r d z o p r e c y z y j n i e , w y k l e j o n a j e s t błyszczą­
cymi foliami w kolorach pastelowych. P r z y k r y d y ­
sonans stanowi jedynie czerwona p l a m a dachu, w y ­
pełniającego przestrzeń
między wieżami,
oklejona
zwykłym c z e r w o n y m p a p i e r e m z Ы а Т у т n a d r u k i e m ,
mającym imitować dachówkę. P a r t e r od piętra o d ­
g r o d z o n y j e s t ażurową balustradą.
Drugie nagrody oprócz A l e k s a n d r a K u d ł e k a —
otrzymali Tadeusz R u t a i Antoni Wojciechowski.
S z o p k a R u t y j e s t s t o s u n k o w o większa o d p o z o s t a ­
łych, m a 2 piętra i 7 wież. W o j c i e c h o w s k i przedstawił
szopkę n i e różniącą się w i e l e od t y c h , j a k i e robił w l a ­
tach poprzednich.
T r z y trzecie nagrody u z y s k a l i — nestor k r a k o w s k i c h
szopkarzy, m u r a r z Stefan Mitka, oraz A d a m D u d z i k
i Ryszard Kijak.
W porównaniu z l a t a m i ubiegłymi zauważyć można
było n a o s t a t n i m
k o n k u r s i e częste w y k o r z y s t y w a n i e
k r a k o w s k i c h elementów
architektonicznych, czerpa­
n y c h z W a w e l u (np. zakończenie wież), S u k i e n n i c ( a t t y k a , e l e w a c j a boczna), c o r a z m n i e j n a t o m i a s t w i d u j e
się elementów g o t y c k i c h , zwłaszcza zaś d a w n i e j chęt­
n i e naśladowanego gotyckiego zakończenia wieży k o ś ­
cioła M a r i a c k i e g o .
-

Roman

Reinfuss.

Stołeczne Z a k ł a d y G r a f i c z n e N r 1. W a r s z a w a , Wiślana 6. Z a m . 900. P a p . i l u s t r a e . k l . Ш 100 g :
A l f k a r t o n biały V k l . 100 g B I . N a k ł a d 3 000 egz. 5-B-16084. K l i s z e w y k o n a ł a D r u k a r n i a
A k c y d e n s o w e , W a r s z a w a , T a m k a 3.

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
