<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="9832" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/9832?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-27T04:15:41+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="9810">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/550fee40b7622f5ceedac430e29f6508.pdf</src>
      <authentication>3ade3114f92681c874faa5898e823292</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="4">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25236">
                <text>Lud</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154689">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154690">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154691">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154692">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154693">
                <text>czasopismo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116959">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4741</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="47">
          <name>Rights</name>
          <description>Information about rights held in and over the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116960">
              <text>Licencja PIA</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116961">
              <text>1970</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="49">
          <name>Subject</name>
          <description>The topic of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116962">
              <text>majolika ludowa</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116963">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4399</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116964">
              <text>Z badań nad majoliką i półmajoliką ludową w Polsce / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1970 t.24 z.2</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116965">
              <text>Polska Sztuka Ludowa 1970 t.24 z.2; s.67-80</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116966">
              <text>Fryś-Pietraszkowa, Ewa</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116967">
              <text>pol</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116968">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116969">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116970">
              <text>Ewa

Z

Fryś-Pieiraszkowa

BADAŃ

NAD

MAJOLIKĄ

I

PÓŁMAJOLIKĄ

Systematycznie n a r a s t a j ą c a
literatura, dotycząca l u ­
dowego garncarstwa w Polsce, w znacznej większości
odnosi się do poszczególnych o ś r o d k ó w garncarskich lub
ich skupisk regionalnych i dotyczy przede wszystkim
historii tych o ś r o d k ó w i techniki pracy *. M n i e j uwagi
p o ś w i ę c a się natomiast samym w y r o b o m , charaktery­
styce ich form i dekoracji, przy czym zagadnienia te
rozpatrywane są na ogół t y l k o od strony współczesnej
produkcji. Wyroby garncarskie ze w z g l ę d u na swą spe­
cyfikę rzadko w y t r z y m u j ą dłuższe u ż y t k o w a n i e , a w y ­
j ą t k o w o t y l k o w n i e k t ó r y c h zbiorach muzealnych zacho­
w a ł y się w i ę k s z e serie starszych o b i e k t ó w tego typu.
J u ż na tej podstawie m o ż n a stwierdzić ogromne różnice,
jakie zachodzą w tych samych o ś r o d k a c h między pro­
d u k c j ą przed 50 — 60 laty a współczesną. Wiele form
i technik zdobniczych zarzucono, a dzisiejsi garncarze
często nie u m i e j ą ich nawet z r e k o n s t r u o w a ć poprawnie
mimo bodźców, jakie s t a n o w i ą ogłaszane dla nich co
j a k i ś czas konkursy. W z w i ą z k u z t y m uchodzi nieraz
całkowicie uwagi produkcja starsza, znana
częstokroć
tylko ze w s p o m n i e ń i o p o w i a d a ń .
W y r ó ż n i k i e m grupy ceramiki ludowej, na k t ó r ą prag­
nę zwrócić u w a g ę w t y m szkicu, jest białe tło, z k t ó r y m
wiąże się bogatsza i odmienna niż na innych wyrobach
garncarskich dekoracja m a l a r s k a . Zagadnienie to, znaj­
dujące swój w y r a z z a r ó w n o w technologii jak i zdob­
nictwie, jest niedoceniane lub w r ę c z pomijane przez za­
interesowanych garncarstwem l u d o w y m badaczy.
Naczynia wykonane z glin garncarskich po wypaleniu
w atmosferze u t l e n i a j ą c e j p r z y j m u j ą b a r w ę od k r e m o ­
wej lub r ó ż o w a w e j do intensywnie czerwonej (terakota)
w zależności od ilości z w i ą z k ó w żelaza w surowcu. Białe
tło m o ż n a na nich u z y s k a ć w zasadzie dwoma sposobami,
z k t ó r y c h łatwiejszy stanowi pokrycie powierzchni na­
czynia g l i n k ą k a o l i n o w ą , r o z p r o w a d z o n ą w wodzie. G l i n ­
ka ta czerpana jest bądź ze złóż miejscowych, b ą d ź też
sprowadzana z chrzanowskiego, kieleckiego i innych
okolic, a dawniej t a k ż e z zagranicy. Nosi ona różne naz­
w y ; do najczęściej u ż y w a n y c h należą: biała glinka, ton, po­
białka l u b pobiółka, saska albo czeska glinka, ł a g ó w k a . Na­
czynia po umieszczeniu na p o b i a ł k o w y m tle dekoracji
powlekane są w całości lub częściowo szkliwem ołowio­
wym, a następnie wypalane . W niektórych ośrodkach,
m. in. w Bolimowie, Łowiczu, Gostyninie, wyroby takie
nazywano „białą r o b o t ą " , właściwsza jednak dla nich
będzie nazwa p ó ł m a j o l i k a ,
z n a j d u j ą c a szersze za­
stosowanie w terminologii
technicznej i artystycznej .
Powyższy t e r m i n obejmuje r ó w n i e ż mniej rozpowszech-,
nione wyroby, polewane p o b i a ł k ą b a r w i o n ą lub angobam i innego koloru .
Drugą metodą
p r o w a d z ą c ą do podobnych w y n i k ó w
jest użycie k r y j ą c e g o szkliwa o ł o w i o w o - c y n o w e g o . S z k l i ­
wo to stosowane było znacznie rzadziej przez ludowych
garncarzy prawdopodobnie ze względu na to, że cyna
2

3

4

5

LUDOWĄ

W

POLSCE

należy do s u r o w c ó w
dość kosztownych i nie zawsze
ł a t w o d o s t ę p n y c h . Ponadto przygotowanie szkliwa oło­
wiowo-cynowego we w ł a s n y m zakresie było stosunkowo
skomplikowane i garncarze strzegli tej wiedzy jako jed­
nej z tajemnic zawodowych. Uzyskane w trakcie b a d a ń
terenowych receptury tego szkliwa,
niestety na ogół
m a ł o precyzyjne , w zasadzie nie odbiegają od zaleca­
nych w ceramice artystycznej. Stosunek wagowy meta­
licznego o ł o w i u i cyny w y n o s i ł najczęściej 5 : 1 lub 6 : 1
(m. i n . w S e j n a c T ł ^ C r o k u , B u d a c h - M i k o ł a j c e , Krasnopo­
lu), ale w innych warsztatach dawano t a k ż e m n i e j s z ą :
1/7, 1/8, a nawet —• jak w S o k o ł a c h — 1/10 część cyny .
Przetopiony i utleniony uprzednio na popiół ołów mie­
szano z cyną, piaskiem, solą k u c h e n n ą i topiono w pie­
cu garncarskim podczas w y p a ł u n a c z y ń . U ż y w a n o do
tego celu starannie dobranego, m i a ł k i e g o piasku k w a r ­
cowego ( „ k w a r c " , „szklany piasek"), na ogół z miejsco­
w y c h złóż. Ilość tej domieszki nie była ściśle ustalona,
najczęściej r ó w n a ł a się mniej w i ę c e j ilości u ż y t y c h top­
n i k ó w (Sejny, Sokoły, Brok). Piasek d o k ł a d n i e mielono,
czasem z dodatkiem g l i n k i o g n i o t r w a ł e j , u ł a m k ó w fa­
jansu lub porcelany (Sokoły), w z g l ę d n i e szkła (Raciążek).
W y j ą t k o w o dodawano do tego szkliwa także domieszki
organiczne, a mianowicie k r e w b y d l ę c ą .
Podczas przepalania, nazywanego czasem bufowaniem
(Sokoły), poszczególne s k ł a d n i k i topiły się i zestalały
w j e d n ą t w a r d ą bryłę, k t ó r ą po ostygnięciu kruszono,
rozdrabniano, a n a s t ę p n i e
wielokrotnie
przemielano
w ż a r n a c h z dodatkiem wody, aż do uzyskania gęstego
białego p ł y n u o jednolitej konsystencji, p r z y r ó w n y w a n e ­
go często do ś m i e t a n y . W tej postaci szkliwo było zdat­
ne do użycia. W n i e k t ó r y c h pracowniach u ż y w a n o po­
dobnego szkliwa kaflarskiego, zestawionego fabrycznie.
Było ono stosowane b ą d ź w y m i e n n i e z przygotowanym
we w ł a s n y m zakresie, zależnie od możliwości zakupu,
b ą d ź też stale — zwłaszcza w w y t w ó r n i a c h , k t ó r e łączyły
p r o d u k c j ę ceramiki u ż y t k o w e j i k a f l i . Na n i e k t ó r y c h te­
renach, np. w o ś r o d k a c h
kaszubskich, już pod koniec
X I X w. gotowe szkliwo o ł o w i o w o - c y n o w e w y p a r ł o cał­
kowicie poprzednie . Szkliwo o ł o w i o w o - c y n c w e kładzio­
no na ogół na wypalonych już raz naczyniach, a do­
piero na n i m malowano wzory. Po p o n o w n y m wypale­
niu z a m i e n i a ł o się ono w szklistą białą p o w ł o k ę , ewen­
tualnie z odcieniem s z a r o - r ó ż o w a w y m lub niebieskawym,
w zależności od barwy
b i s k w i t u i grubości w a r s t w y
szkliwa. Dlatego do w y r o b u n a c z y ń przeznaczonych pod
to szkliwo starano się d o b i e r a ć gliny o malej zawar­
tości t l e n k ó w żelaza.
Wyroby garncarskie pokryte szkliwem o ł o w i o w o - c y n o w y m nie p o s i a d a j ą — podobnie jak p ó ł m a j o l i k i —
w ł a s n e j nazwy w l u d o w y m r z e m i o ś l e , mieszczą się one
natomiast w pojęciu m a j o 1 i k a . Sporadycznie stoso­
wane były przez garncarzy białe szkliwa innego typu,
np. alkaliczne .
6

7

8

9

10

11

u

67

�2
1

71 1 Miska 0 33 cm
Wyk. 1878 r, Kwiatkowski.
Kraków.
II. 2. Miseczka,
0 15 cm
ŁmaTiltwicz,
Pruchnik,
paw. Jarosław. II. 4. Miska 0 29 cm. 2 pol XIX w., Pruchmk,
wys. 11 cm. 1877 r.,
Jarosław.

•'o*®
O
OB-t

.O"
Ots

l.j

A

•

68

t.
III.

i

IV.

II.

3. Mapa:

s.

i te

Asi

&gt;.oU
II.

¿53

A"

wO O "

O'«

o

37

° A

"

• &lt;&lt;9

s

A

0

5 I

i
•50

3 5

10

0-16

I

m

o

57

AĄf«
«

A

VI

y,—t

VII

/

A£
o j "

/

7

/
\
'l

u

®

Wyk. 2. pol XIX w. Antoni
pow. Jarosław. II. 5. Garnek,

'

^

VIII

Garncarskie

ośrodki

produkcji

pólmajoliki

i majoliki

w

Polsce.

�W zdobnictwie w y r o b ó w p o b i a ł k o w a n y c h zdecydowa­
nie p r z e w a ż a malowanie wykonywane t e c h n i k ą r o ż k o w ą
lub pędzlem, w z g l ę d n i e oboma sposobami łącznie. Rza­
dziej malatury nanoszone są za p o m o c ą g ą b k i , przy czym
s t a n o w i ą one bądź j e d y n ą d e k o r a c j ę , b ą d ź też u z u p e ł ­
niają p o p r z e d n i ą (m. in. Szczerców, Ł ą ż e k
Ordynacki,
K r a k ó w — i l . 1). P o d o b n ą funkcję
spełnia
nasączanie
wilgotnej jeszcze w a r s t w y p o b i a ł k i k r o p l a m i barwnych
polew. R o z p ł y w a j ą się one na t y m tle w delikatne w ł o s kowate desenie, zwane p a j ą c z k a m i
(m. i n . Obrzycko,
Leżajsk, J a r o s ł a w , Pruchnik — i l . 2, 5), l u b — przy
energicznym w s t r z ą ś n i ę c i u _— dają efekt tzw. m a r m u r k u . Rzadziej na b i a ł y m tle w y s t ę p u j e f l a d r o w a n i e
(il. 4). W nielicznych tylko o ś r o d k a c h z n a j d o w a ł a zasto­
sowanie technika sgraffita, czyli r y t u ostrym n a r z ę d z i e m
przez w a r s t w ę wilgotnej p o b i a ł k i do odsłonięcia czer­
wonego czerepu { i l . 8 ) . Okonturowany w ten sposób
rysunek b y w a ł n a s t ę p n i e zabarwiony. T e c h n i k ę t ę poza
o ś r o d k a m i kurpiowskiej Puszczy B i a ł e j ,
gdzie nosiła
n a z w ę flamerowania , stosowano na Kaszubach, a w y ­
j ą t k o w o w y s t ę p u j e ona także w innych o ś r o d k a c h , jak
Raciążek i W i e r u s z ó w ,
gdzie jest raczej zjawiskiem
nowszym. S t o s u j / ją też współcześnie garncarz w Oła­
wie, repatriant / Pokucia, k o n t y n u u j ą c y ściśle tamtejsze
1 3

14

15

16

Legent ., Ośrodki
produkcji
półmajoliki:
I —
miejskie
zamane, I I — miejskie
czynne, III — wiejskie
zamarłe,
IV — wiejskie
czynne; Ośrodki produkcji
majoliki: V —
miejskie
zamarłe,
VI — miejskie
czynne, VII — wiej­
skie zamarłe,
VIII
— wiejskie
czynne; Wykaz
ośrod­
ków:
1 — Police
pow.
Szczecin,
2 — Sikory
pow.
Szczecinek, 3 — Kościerzyna,
4 — Chmielno, pow.
Kar­
tuzy,
5 — Kartuzy,
6 — Gdańsk
(kon. w. XVIII
—
w. XIX), 7 — Tolkmicko,
pow. Elbląg (w. XVIII),
8 —
Leszczewo
pow. Suwałki,
9 — Krasnopol
pow.
Sejny,
10 — Sejny, 11 — Gruczno pow. Świecie, 12 —
Chodzież,
13 — Boruszyn
pow. Czarnków,
14 — Obrzycko
pow.
Szamotuły,
15 — Tomaszów
Maz., 16 — Koło, 17 — Ra­
ciążek
pow.
Aleksandrów
'Kuj., 18 — Osięciny
pow.
Radziejów
(?), 19 — Kowal pow. Włocławek
(?), 20 —
Gostynin,
21 — Radzanów
pow. Mława,
22 —
Mława,
23 — Nidzica (?), 24 — Topór pow. Węgrów
(?), 25 —
Pasym (?), 26 — Szczytno (?), 27 — Myszyniec
pow.
Ostrołęka,
28 — Budy-Mikołajka
pow. Łomża,
29 —
Łomża, 30 — Sokoły pow. Łapy, 31 — Krasnosielc
pow.
Maków
Maz., 32 — Pułtusk.
33 — Serock
pow.
Nowy
Dwór Maz., 34 —• Wyszków,
35 — Brok
pow.
Ostrów
Maz., 36 — Siemiatycze,
37 — Osieck pow. Otwock, 38
— Łowicz,
39 — Bolimów
pow. Łowicz,
40 —
Mszczo­
nów pow. Grodzisk
Maz., 41 — Pobiedna pow.
Rawa
Maz., 42 — Rawa Mazowiecka,
43 — Podkonice
pow.
Rawa Maz., 44 — Mogielnica
pow. Grójec, 45 — Nowe
Miasto pow. Rawa Maz., 46 — Warka pow. Grójec
(?),
47 — Firlej pow. Lubartów,
48 — Ostrów Lubelski
pow.
Lubartów,
49 — Oława, 50 — Wieruszów,
51 — Chojny
pow. Wieluń, 52 — Burzenin pow. Sieradz, 53 — Szczer­
ców pow. Bełchatów,
54 — Małogoszcz
pow.
Jędrzejów
(?h 55 — Strumień
pow. Bielsko-Biała,
56 —
Skoczów
pow. Cieszyn, 57 — Kraków (w. XVI, XIX), 58 — Dębina
pow. Bochnia, 59 — Okulice pow. Bochnia, 60 — Bratucice pow. Bochnia, 61 — Skomielna Biała pow.
Myśleni­
ce, 62 — Rabka pow. Nowy Targ, 63 — Chochołów
pow.
Nowy Targ, 64 — Nowy Sącz (w. XVI), 65 —
Grybów
pow. Nowy Sącz (?), 66 — Biecz pow. Gorlice (XVII
w.?).
67 — Miechocin
pow. Tarnobrzeg
(w. XVII—XIX),
68 —
Modliborzyce
pow. Janów Lub., 69 — Łążek
Ordynacki
Pow. Janów Lub., 70 — Domostawa pow. Nisko, 71 —
Krzeszów
pow. Leżajsk,
72 — Sokołów
Małopolski
pow.
Kolbuszowa,
73 — Leżajsk,
74 — Rzeszów
(XVII
w.),
75 — Łańcut (w. XVII),
76 — Jarosław,
77 —
Pruchnik
pow. Jarosław,
78 — Sławków
pow. Olkusz (w.
XVI),
79 — Kołaczyce
pow. Jasło, 80 — Jodłowa pow. Jasło, 81 —
Mosina pow. Srem, 82 — Piaseczna pow. Zgorzelec, 83 —
Zawidów
pow. Lubań, 84 — Leśna pow.
Lubań.

tradycje. Sgraffito było r ó w n i e ż u ż y w a n e — w e d ł u g nie
potwierdzonych m a t e r i a ł o w o p r z e k a z ó w — w Ostrowie
Lubelskim oraz w Bratucicach koło Bochni, a szerokie
zastosowanie znalazło r ó w n i e ż w zdobnictwie ludowych,
m. in. krakowskich k a f l i . Zdobnictwo m a j o l i k i w zna­
nych dotychczas o ś r o d k a c h polskich ograniczało się do
malowania.
1 7

69

�6a

6b

II. 6. Miski: a) 0 26 cm. Wyk. 1932 r. Tomasz Rączka, Rabka pow. Nowy Targ, b) 0 23 cm. Wyk. 1887 r.
Wojciech
Smoleń,
Skomielna
Biała, pow. Myślenice.
II. 7. Dzbanek, wys. 27 cm. Wyszków.
II. 8. Dzbanek. Wyk. 1950 r. Ste­
fan Konopczyński,
Bolimów,
pow. Łowicz. II. 9. Dwojaki:
a) wys. 20 cm, b) wys. 19,5 cm. Ok. 1910 r.,
Borysławice
Kościelne,
pow.
Koło.

70

�Ob
I

Dekorację malarską
w obu omawianych technikach
w y k o n y w a n o najczęściej w kolorze zielonym i r ó ż n y c h
odcieniach b r ą z u . Zieleń
uzyskiwano p r z e w a ż n i e
we
w ł a s n y m zakresie przez utlenianie miedzi, podczas gdy
drugi kolor daje b ą d ź silnie żelazista glinka, b ą d ź też
tlenki metali, najczęściej pod postacią zendry k o w a l ­
skiej lub rudy darniowej. Znacznie rzadziej ze względu
na t r u d n o ś c i z nabyciem u ż y w a n e są
inne b a r w n i k i ,
np. kolor niebieski (tlenek kobaltu),
brunatno-liliowy
(tlenek manganu), czy żółty (tlenek chromu). Gotowe
farby ceramiczne, zwane też o g n i o t r w a ł y m i , z k t ó r y c h
większość przeznaczona
jest
do innych
warunków
i temperatury w y p a ł u , często nie zdają egzaminu w pra­
cowni garncarskiej. Zastosowanie na w i ę k s z ą skalę zna­
lazły one tylko u garncarzy kaszubskich.
P r z e c h o d z ą c do o m ó w i e n i a m o t y w ó w i
ornamentów
stosowanych w wymienionych rodzajach ceramiki ludo­
wej zastrzec się trzeba, że s k ą p a ilość m a t e r i a ł u nie po­
zwala na przeprowadzenie szerszej analizy. W trakcie
b a d a ń w o ś r o d k a c h , gdzie produkcja ta już u s t a ł a , uzy­
skiwano na ten temat w i a d o m o ś c i bardzo ogólnikowe,
k t ó r e nie zawsze p o z w a l a j ą nawet na zorientowanie się
w charakterze ornamentu (esy-floresy, fiksy-faksy itp.).
Najczęściej jednak p o w t a r z a j ą się informacje o malo­
waniu k w i a t ó w i liści, a nieco rzadziej p t a k ó w — jako
m o t y w ó w g ł ó w n y c h , natomiast uchodzą
uwagi orna­
menty u z u p e ł n i a j ą c e , jak dekoracja kołnierzy na misach
czy talerzach, w z g l ę d n i e w y l e w ó w i szyjek innych na­
czyń. W d o s t ę p n y m materiale zabytkowym znajdujemy
p e ł n e potwierdzenie, że m o t y w y r o ś l i n n e były we wszy­
stkich o ś r o d k a c h najbardziej rozpowszechnione. Jedynie
na flamerowanych
wyrobach kurpiowskich
dekoracja
geometryczna m i a ł a r ó w n o r z ę d n e , a w pewnych przy­
padkach
dominujące
nawet
znaczenie. Powierzchnia
zdobnicza d z b a n ó w z tych o ś r o d k ó w była rytmicznie
dzielona na pola o swobodnej dekoracji p r z e d s t a w i a j ą ­
cej, np. r o ś l i n n e j czy r o ś l i n n o - z w i e r z ę c e j na przemian z
g e o m e t r y c z n ą (il. 7); w tej ostatniej najczęściej w y s t ę ­
p u j ą c y m m o t y w e m b y ł a u k o ś n a k r a t k a i pasy z y g z a k ó w

lub t r ó j k ą t ó w wykonane rytem. K r a t k ą zdobiono także
kołnierze misek .
P r z y k ł a d półmajolik
zdobionych w y ł ą c z n i e wzorami
geometrycznymi s t a n o w i ą misy z Rabki i sąsiadującej
z nią Skomielnej B i a ł e j , k t ó r y c h dekoracja ograniczała
się na ogół do k i l k u koncentrycznych p a s k ó w , l i n i i fa­
listych i ł u k ó w (il. 6a, b). Skromna dekoracja linearna
w y s t ę p o w a ł a t a k ż e m. in. na dwojakach wielkopolskich
i mazurskich ( i l . 9a, b). Zwarte u k ł a d y o ś r o d k o w e w
postaci rozet g w i a ź d z i s t y c h (il. 10) l u b w i r u j ą c y c h spo­
tykamy niezbyt często, mimo że dobrze k o m p o n u j ą się
na dnach talerzy i mis. Należy do nich m. i n . dość w y ­
j ą t k o w a na tle ornamentyki kaszubskiej tzw. gwiazda
kaszubska Necla, czy n i e k t ó r e
geometryczno-roślinne
ornamenty z Ł ą ż k a Ordynackiego.
Do najczęściej w y s t ę p u j ą c y c h
motywów
roślinnych
należą drobne gałązki i luźne rzuty kwiatowe (il. 11),
a przede wszystkim rozbudowane bukiety, potraktowane
swobodnie ( i l . 9) lub symetryczne (il. 1, 12). K w i a t y w
bardziej wyspecjalizowanych o ś r o d k a c h , np. na Kaszu­
bach, Kurpiach, w Bolimowie czy K r a k o w i e przybiera­
ją często k o n k r e t n ą p o s t a ć tulipana l u b róży ( i l . 1, 9,
13), na ogół jednak posiadają uproszczoną, s y n t e t y c z n ą
formę (Bolimów, Boruszyn, Ł ą ż e k Ordynacki).
18

Z m o t y w ó w zoomorficznych szczególnie często spoty­
ka się w y o b r a ż e n i e ptaka. W y s t ę p u j e on b ą d ź jako uzu­
p e ł n i e n i e dekoracji r o ś l i n n e j , b ą d ź też jako samodzielny
element zdobniczy. R ó w n i e ż i tutaj obserwujemy r ó ż n e
sposoby traktowania formy, począwszy od prawie reali­
stycznej sylwetki ptaka na misce z okolic C z ę s t o c h o w y
(il. 14) do dekoracyjnie r o z w i ą z a n y c h , charakterystycz­
nych form p t a s z k ó w bolimowskich ( i l . 13, 17), ł ą ż e c k i c h
(il. 16, 17), b o r u s z y ń s k i c h , czy wreszcie maksymalnie
przestylizowanych p t a k ó w siemiatyckich ( i l . 18, 19). Sto­
sunkowo rzadko ptak przybiera k o n k r e t n ą formę, ł a t ­
w ą do o k r e ś l e n i a przyrodniczego, jak np. postać koguta
na misce z W a r s z a w y , pelikana w Bolimowie, czy też
bociana na talerzach z pracowni Meissnera w K a r t u ­
zach . Wydaje się, że te ostatnie były
przypadkowo
1B

20

21

71

�11

10

11. 10. Miska,

0 29 cm. 1877 r. Mosin,

pow. Srem. 11. 11. Miska,

włączone
do tradycyjnego
zestawu
ornamentalnego
i stosowano je bez niezbędnego przetworzenia artystycz­
nego. Sporadycznie prócz p t a k ó w p o j a w i a j ą się także
inne zwierzęta, j a k np. królik w malaturach S t a r t k ó w ,
krowa u K u ź n i a r z a w Ł ą ż k u Ordynackim, pies u Meis­
snera.
Również rzadko spotyka się na omawianych w y r o ­
bach m a l a r s k ą d e k o r a c j ę a n t r o p o m o r f i c z n ą . Najbogatszy
dotychczas, przekazany przez t r a d y c j ę zestaw m o t y w ó w
figuralnych stosowany był w 2 poł. X I X w. przez garn­
carzy w o ś r o d k a c h b o c h e ń s k i c h (Bratucice, Dębina, O k u lice). Malowano tam kwiaty, a także z w i e r z ę t a (ptaki,
ryby), p r z e w a ż a ł y
jednak m o t y w y
antropomorficzne.
Szczególnie często w y s t ę p o w a ć
m i a ł a na p ó ł m a j o l i k o w y c h misach „ w e s e l n y c h " wiejska kapela w tradycyj­
nych krakowskich strojach, złożona z dwóch s k r z y p k ó w ,
basisty i klarnecisty, w z g l ę d n i e — na mniejszych m i s ­
kach — tylko jeden l u b dwóch m u z y k a n t ó w . Z d a r z a ł y
się też na miskach pojedyncze
postacie
kobiece —
„ p a n n y " . Na k o ł n i e r z a c h dużych talerzy oraz na b r z u ś cach p o b i a ł k o w a n y c h d z b a n ó w umieszczano postacie or­
szaku weselnego z młodą p a r ą na czele. Oprócz misek
z malaturami o tematyce związanej z weselem,
która
m i a ł a t u być najbardziej typowa, z jednej pracowni na­
leżącej do garncarza N o w a k a wychodziły w y r o b y po­
siadające podobno bardziej rozbudowane pod w z g l ę d e m
anegdoty malatury. Z a p a m i ę t a n o np. m i s k ę z m a l o w i d ­
ł e m p r z e d s t a w i a j ą c y m b ó j k ę dwóch mężczyzn oraz i n ­
ną, na k t ó r e j namalowany był aresztant zbiegający po
linie przez okno więzienia. Tego typu swobodne k o m ­
pozycje były rzadkością, zdarzały się jednak i w innych
ośrodkach. Np. w Ł ą ż k u Ordynackim, gdy w k t ó r e j ś
pracowni podczas zdobienia naczyń zebrała się grupka
rozbawionej młodzieży, p o w s t a w a ł y
czasem
malatury
odbiegające dość znacznie od t y p o w y c h dla tego ośrod­
ka; ponadto pisano na wyrobach w ł a s n e nazwiska, ad­
resy, „na śmiech się takie robiło".
2 2

Do takich nietypowych p r z y p a d k ó w wydaje się r ó w ­
nież należąc p o s t a ć mężczyzny
z fajką, widoczna na

72

0 28 cm. Kołaczyce,

pow.

Jasło.

dwojakach p u b l i k o w a n y c h przez J a n i n ę K r a j e w s k ą , m i ­
mo że m o t y w y figuralne w y s t ę p o w a ł y na dawnej cera­
mice kaszubskiej . Natomiast nie były dziełem przy­
padku kompozycje figuralne na wyrobach z Pomorza
Zachodniego,
j a k np. scena pojedynku na dzbanie
z r. 1817, znalezionym w pow. k o s z a l i ń s k i m c z y nie­
zbyt jasna t r e ś c i o w o wielobarwna scena z r o g a t y m i po­
staciami na talerzu z pow. S ł a w n o (ił. 20). „ M a l o w a n e
chłopy z f a j k a m i "
z d a r z a ł y się, jak z a p a m i ę t a n o , na
dawnych misach z S o k o ł o w a M a ł o p o l s k i e g o .
Postać
człowieka w y s t ę p o w a ł a r ó w n i e ż na ceramice w y s z k o w ­
skiej i być może z tego w ł a ś n i e o ś r o d k a pochodził bar­
dzo i n t e r e s u j ą c y talerz ze z b i o r ó w
dawnego muzeum
etnograficznego w Warszawie ( i l . 2 1 ) . Na dnie tego
naczynia przedstawiono m y ś l i w e g o z psem podczas po­
lowania na p t a k i . Podobna scena m y ś l i w s k a
zdobiła
brzusiec dzbanka, przypisywanego
ośrodkowi łążeckiem u . Bardzo rzadko w y s t ę p u j ą
w ceramice ludowej
m o t y w y p e j z a ż o w e i architektoniczne. W y m i e n i a je A g ­
nieszka Dobrowolska jako typowe obok k w i a t ó w i mo­
t y w ó w figuralnych dla produkcji o ś r o d k a w Policach
koło Szczecina . Stosowane były one r ó w n i e ż prawdo­
podobnie przez r o d z i n ę garncarzy P a n a s ó w
w
Soko­
łach . W ostatnim ze wspomnianych o ś r o d k ó w n a j w i ę k ­
szą u w a g ę p r z y k ł a d a n o jednak do zdobienia majolikowych święconek, czyli mis przeznaczonych do ś w i ę c e n i a
wielkanocnego jadła. Na miskach tych malowano naj­
częściej g a ł ą z k i z k w i a t a m i i ptaki. Na dnach w i ę k s z y c h
mis jako m o t y w centralny umieszczany
był rysunek
p r z e d s t a w i a j ą c y baranka wielkanocnego, a na brzegach
okazjonalne
napisy
w
rodzaju „Wesołego A l l e l u j a " .
Ś w i ę c o n k i wyrabiano t a k ż e w i n n y c h o ś r o d k a c h na
Podlasiu i Mazowszu, m. i n . w P u ł t u s k u . Napisami typu
„ S m a c z n e g o " i „Szczęść
Boże
Młodej
Parze" zdobił
r ó w n i e ż p o b i a ł k o w a n e misy weselne garncarz w Chocho­
łowie na Podhalu, ojciec p r a c u j ą c e g o t a m obecnie Sta­
n i s ł a w a Tokarskiego. Ogólnie jednak napisy zdarzały
się na omawianej ceramice t y l k o sporadycznie.
23

25

2S

2 7

28

29

Zdobnictwo malarskie r o z w i j a ł o

się najsilniej na

ta-

�12

II. 12. Miska, 0 36 cm. Koniec XIX
lenty Konopczyński,
Bolimów,
pow.

13

w. Łążek
Łowicz.

Ordynacki, pow.

lerzach i misach ze w z g l ę d u na to, że prócz u ż y t k o w e j
p e ł n i ł y one t a k ż e , a może przede wszystkim,
funkcję
d e k o r a c y j n ą . Naczynia te bowiem, zależnie od lokalnych
zwyczajów, wieszane na ścianie, ustawiane na p ó ł k a c h
kuchennych, listwach i w kredensach s t a n o w i ł y istotną
ozdobę w n ę t r z a miesakalnego na terenie
niemal całej
Polski, dopóki nie w y p a r ł y ich z tego miejsca fabrycz­
ne talerze fajansowe i porcelanowe. Misy w r a z z dzba­
nami i k u b k a m i l u b k u f l a m i na piwo tworzyły z a s t a w ę
stołową podczas w i ę k s z y c h uroczystości, zwłaszcza we­
selnych, co p o d k r e ś l a ł a tematyka zdobnicza b o c h e ń s k i c h
półmajolik. Rzadziej zdobione były w ten sposób inne
wyroby, j a k np. dwojaki,
kropielniczki i odciskane z
form plakiety treści religijnej, czy z nowszych •— fla­
kony i doniczki na k w i a t y .
Produkcja ceramiki p o b i a ł k o w a n e j , a także polewa­
nej k o l o r o w y m i angobami, u t r z y m a ł a się do
naszych
czasów zaledwie w k i l k u o ś r o d k a c h . Na ogół jednak, ze
w z g l ę d u na skomplikowane przemiany, j a k i m ulegała
pod w p ł y w e m c z y n n i k ó w i n g e r u j ą c y c h z z e w n ą t r z , nie
z a c h o w a ł a ona tradycyjnego charakteru. P r z y k ł a d e m te­
go są przede wszystkim ogólnie znane w y r o b y z pra­
cowni Necla w Chmielnie ( i l . 22) i Stefana K o n o p c z y ń ­
skiego w Bolimowie koło Ł o w i c z a ( i l . 9, 17), k t ó r y c h
zdobnictwo ogranicza się do stosunkowo w ą s k i e g o ze­
stawu charakterystycznych,
stale powtarzanych moty­
wów
i rozwiązań
o r n a m e n t a l n y c h . Reaktywowanie
flamerowanych półmajolik przez g a r n c a r z y - s p ó ł d z i e l c ó w
w P u ł t u s k u nie wyszło jeszcze poza stadium p r ó b . W y ­
roby p o b i a ł k o w a n e s t a n o w i ą t y l k o margines produkcji
garncarzy w Wieruszowie ( i l . 23) i pobliskich Chojnach.
U p a d ł r ó w n i e ż w y r ó b majolik w Siemiatyczach,
gdzie
w ostatnich latach prowadzony jest już tylko w jednej
pracowni — M i c h a ł a Lewkowicza ( i l . 18, ,19). Na t y m
tle w y b i j a j ą się zdecydowanie
na pierwszy plan ze
względu na ogromne bogactwo m o t y w ó w
zdobniczych
i u k ł a d ó w kompozycyjnych p o b i a ł k o w a n e naczynia z
Ł ą ż k a Ordynackiego, pow. J a n ó w Lubelski i jego ośrod­
ków
satelitarnych w Modliborzycach i Domostawie,
30

Janów

Lubelski.

II. 13. Talerz, 0 20,5 cm. Wyk

Wa-

Charakteryzuje je twórczy stosunek
do
tradycyjnego
zasobu m o t y w ó w , wzbogacanie i przetwarzanie dekora­
cji w ramach t y p o w y c h dla tego centrum e l e m e n t ó w
0 przewadze t e m a t y k i r o ś l i n n e j swobodnej i zgeornetryzowanej. P o n i e w a ż jednak ceramika łążecka stanowi te­
mat osobnego o p r a c o w a n i a , nie b ę d z i e m y jej na t y m
miejscu szerzej o m a w i a ć .
3I

Na temat przeszłości w y r o b ó w p o b i a ł k o w a n y c h i naaj o l i k o w y c h w garncarstwie l u d o w y m niewiele niestety
ze względu na brak źródeł historycznych m o ż n a p o w i e ­
dzieć. Posiadane w i a d o m o ś c i p o c h o d z ą g ł ó w n i e z b a d a ń
terenowych, prowadzonych w ostatnim 2 5 - l e c i u , k i e ­
dy to w większości o ś r o d k ó w zarzucono j u ż od dawna
ten rodzaj produkcji i jedynie na podstawie w s p o m n i e ń
starych garncarzy l u b ich rodzin ustalić m o ż n a było, że
jeszcze przed kilkunastu czy k i l k u d z i e s i ę c i u laty w y r a ­
biano tam naczynia p o b i a ł k o w a n e l u b — rzadziej
—
majoliki.
32

Tradycje te w y s t ę p u j ą na ziemiach polskich w dość
szerokim rozprzestrzenieniu,
k t ó r e obrazuje
powyżej
załączona m a p k a . N a j w i ę k s z e zagęszczenie zaznacza
się w dwóch skupiskach, z k t ó r y c h jedno obejmuje ob­
szar mazowiecko-podlaski, drugie zaś — nieco mniejsze
— Małopolskę. W pierwszym k r ę g u do najbardziej ak­
tywnych należały wspominane t u j u ż k i l k a k r o t n i e o ś ­
r o d k i kurpiowskie Puszczy B i a ł e j , niestety dotychczas
dość słabo opracowane. Na t y m terenie k o n c e n t r o w a ł a się
produkcja majolik, k t ó r e j kontynuatorem b y ł a do ostat­
nich lat tylko pracownia Lewkowicza w Siemiatyczach
33

1 prawdopodobnie druga pod Siedlcami. W k r ó t c e po I I
wojnie ś w i a t o w e j z a m a r ł y warsztaty w B r o k u nad B u ­
giem, z a o p a t r u j ą c e przede wszystkim
P u s z c z ę Zieloną
w misy majolikowe malowane w rózgi, k w i a t k i i p ą c z k i ;
w okresie m i ę d z y w o j e n n y m zarzucili ostatecznie tę tech­
n i k ę zdobniczą garncarze w M ł a w i e i niedalekim Ra­
dzanowie, a jeszcze przed p i e r w s z ą w o j n ą ś w i a t o w ą —
w Sokołach, gdzie (mimo że było k i l k a pracowni garn­
carskich) tylko rodzina P a n a s ó w szczyciła
się
tymi
u m i e j ę t n o ś c i a m i . P r z y n i ó s ł je w e d ł u g rodzinnej trady-

73

�cji Jan Panas (zmarły ok. r. 1890), l i t e w s k i szlachcic (?),
zbiegły t u przed służbą w o j s k o w ą . Niewielkie znaczer.ia w całokształcie produkcji m i a ł a majolika iw pozoblsłych o ś r o d k a c h , gdzie — jak np. w M y s z y ń c u czy B u
riach-Mikołajce
— garncarze znali ją wprawdzie,
ale
: t r s o w a l i t y l k o sporadycznie. Najbardziej oddalony od
tego skupiska ośrodek wyrobu majolik s t a n o w i ł y przed
1914 r. Sejny i pobliski Krasnopol.
Garncarstwu
mazurskiemu
poświęcono
dotychczas
znacznie mniej uwagi, niż np. malowanym kaflom
—
mimo że m i a ł o ono r ó w n i e ż i n t e r e s u j ą c e o s i ą g n i ę c i a ( i l .
2*). Należy p r z y p u s z c z a ć , że w y r ó b n a c z y ń i k a f l i pro­
wadzono w tych samych w a r s z t a t a c h , nie wiadomo
jednak, gdzie b y ł y wyrabiane białe naczynia, sprzeda­
wane jeszcze iw okresie m i ę d z y w o j e n n y m na lokalnych
targach.
34

Z w i e l u publikacji i wzmianek dotyczących o ś r o d ­
k ó w kaszubskich n a j w i ę c e j informacji na temat majo­
l i k i półmajolik dostarczyła praca Janiny K r a j e w s k i e j .
W y r ó b i c h był r ó w n i e ż prowadzony na Pomorzu Za­
chodnim, choć z p u b l i k o w a n y c h wzmianek nie zawsze
w y n i k a , czy omawiane ośrodki p r o d u k o w a ł y je syste­
mem r z e m i e ś l n i c z y m , czy też m a n u f a k t u r o w y m . Do
35

36

14

U. 14. Miska
II. 16. Talerz,

15

z okolic Częstochowy.
II. 15. Dwojaki.
Wyk.
ok. 1950 r. Stefan Konopczyński,
Bolimów,pow.
0 26 cm. Łążek Ordynacki,
pow. Janów
Lubelski.
II. 17. Miska, 0 21 cm, 1948 r., Łążek

Łowicz.
Ordynacki.

�18

17

najsilniej r o z w i n i ę t y c h należał ośrodek w Policach ko­
ło Szczecina, specjalizujący się w wyrobie malowanych
mis i talerzy na eksport do p o ł u d n i o w e j Szwecji i Da­
nii. Spora ilość białych, malowanych skorup znajdowa­
nych w S ł u p s k u w s k a z y w a ł a b y , że i t u istniały pracow­
nie w y r a b i a j ą c e c e r a m i k ę p o b i a ł k o w a n ą
Produkcja majolik i p ó ł m a j o l i k w Bydgoskiem wed­
ług dotychczasowego rozeznania nie r o z w i n ę ł a się sze­
rzej. Misy i k u b k i malowane na b i a ł y m tle wyrabiano
na p o c z ą t k u w i e k u X X w Grucznie. W R a c i ą ż k u nato­
miast, gdzie jeszcze w okresie m i ę d z y w o j e n n y m robio­
no m i s k i polewane szkliwem o ł o w i o w o - c y n o w y m ,
ale
niemalowane, przed kilkunastu laty garncarz Aleksan­
der P o ł c z y ń s k i stosował p o b i a ł k ę jako tło m. i n . dla
m a ł y c h g a r n u s z k ó w i d w o j a k ó w , k t ó r e zdobił
rytym
ornamentem r o ś l i n n y m lub k r a t k ą . Wyroby te kupowa­
li przede wszystkim kuracjusze z pobliskiego Ciecho­
cinka jako p a m i ą t k i .
W Wielkopolsce, gdzie garncarstwo należy do rze­
miosł niemal już nie istniejących, najbardziej reprezen­
tacyjne ze znanych nam półmajolik wyrabiane były w
Boruszynie koło Czarnkowa. P r z y k ł a d e m ich są zwłasz­
cza talerze z k o ń c a X I X w., publikowane przez Szemb e k ó w n ę . Zdobiły je swobodnie i pewnie malowane
ptaki i gałązki z k w i a t a m i . K w i a t y s t a n o w i ł y r ó w n i e ż
dekorację mis w y k o n y w a n y c h w
pracowni H e y n o w i czów w Obrzycku koło S z a m o t u ł ,
czynnym do k o ń c a
X I X w . Być może na starszych wyrobach z tego w a r ­
sztatu malatury m i a ł y bogatszą t e m a t y k ę , gdyż w rodzi­
nie z a c h o w a ł o się wspomnienie, że
ojciec
ostatniego
garncarza, A n t o n i (zmarły ok. r. 1865), m a l o w a ł różne
sceny historyczne, np. skok księcia Józefa do Elstery,
na kaflach. I n t e r e s u j ą c e mogły być r ó w n i e ż znane nam
tylko z jednego p r z y k ł a d u ( i l . 10) wyroby garncarzy w
Mosinie. N a j d ł u ż e j na t y m terenie, bo do 1939 r., utrzy­
mała się produkcja półmajolik w n i e k t ó r y c h pracow­
niach garncarskich w Kole .
Podobnie jak w Wielkopolsce sytuacja garncarstwa
Przedstawia się na Śląsku. M i m o że teren ten był daw­
3 8

39

niej dość silnie nasycony c e r a m i k ą i n t e r e s u j ą c y c h nas
t y p ó w , nie posiadamy p r a w i e m a t e r i a ł ó w p o z w a l a j ą c y c h
na p o w i ą z a n i e jej z twórczością
konkretnych
ośrod­
k ó w . P r z e w a ż a ł y tu charakterystyczne zielonkawe tale­
rze majolikowe z b o g a t ą d e k o r a c j ą r o ś l i n n ą o p i e r w o ­
wzorach renesansowych ( i l . 25). Naczynia te, na ogół
zaopatrzone w daty (1657—1800), zwane są fajansami
ż y t a w s k i m i lub ł u ż y c k i m i .
Poszukiwania centrum ich
wyrobu nie dały dotychczas pewnego w y n i k u . Innego
typu b i a ł e m i s k i malowane w i ą ż ą się przypuszczalnie
z o ś r o d k a m i w L e ś n e j i Zawidowie pcw. L u b a ń lub w
Piasecznej pow. Zgorzelec . Pod koniec X I X i w po­
c z ą t k a c h X X w. b i a ł a polewa była jeszcze stosowana
w n i e k t ó r y c h warsztatach na pograniczu ś l ą s k o - k r a k o w skim, a mianowicie w Strumieniu i Skoczowie .
4 0

41

4Z

Małopolska stanowiła, jak wspomniano w y ż e j , dru­
gie znaczniejsze skupisko produkcji ludowych p ó ł m a ­
j o l i k . W K r a k o w s k i e m z a c h o w a ł y się z nich tylko nie­
liczne obiekty, m. i n . miski wykonane w K r a k o w i e pod
koniec X I X w . przez garncarza Kwiatkowskiego ( i l . 1).
Stosunkowo sporo miejsca p o ś w i ę c o n o już tradycyjnym
wyrobom o ś r o d k ó w z
okolic Bochni, k t ó r e prawdopo­
dobnie należały do najbogaciej zdobionych na t y m te­
renie. Natomiast półmajoliki z Rabki, Skomielnej Białej
i Chochołowa dekorowane były najprostszym
sposo­
bem, przez n a k r e ś l e n i e k i l k u p a s k ó w i ł u k ó w na w i r u ­
j ą c y m naczyniu. Tradycje malowania
na
pobiałce w
X I X i ewentualnie jeszcze w p o c z ą t k a c h X X w. zacho­
wały się we wszystkich w a ż n i e j s z y c h o ś r o d k a c h cecho­
wych Rzeszowskiego, a przede wszystkim w L e ż a j s k u ,
gdzie w y r ó b k a f l i i n a c z y ń s k u p i a ł się w tych samych
pracowniach . Pod w p ł y w e m garncarzy z Rzeszowskie­
go r o z w i n ę ł a się produkcja malowanych n a c z y ń w Ł ą ż ku Ordynackim położonym na pograniczu
woj. lubel­
skiego. Poza t y m na Lubelszczyźnie wspomnienia o ma­
lowaniu, p o ł ą c z o n y m ze sgraffito, zanotowano w zasa­
dzie tylko w Ostrowie pow. P a r c z e w , gdyż p ó ł m a j o l i ­
k i z Firleja prawdopodobnie nie były malowane.
43

44

75

�S z u k a j ą c genezy ludowej ceramiki pobialkowej i majolikowej zdobionej malowanymi wzorami, musimy się­
g n ą ć do renesansu, k t ó r y w szczególny sposób oddzia­
łał na rozwój produkcji garncarskiej w Europie, a t y m
samym i w Polsce. Do Polski w X V I w. n a p ł y w a ł y w y ­
roby majolikcwe włoskiego przede wszystkim pochodze­
nia, wykonane z białej gliny pokrytej c y n o w ą polewą,
bogato malowane i t a ń s z e od nich wyroby p ó ł m a j o l i k o we zwane bianchetto lub mezzamaiolica z gliny żelazistej, z z e w n ą t r z p o b i a ł k o w a n e i malowane pod oło­
w i a n ą g l a z u r ą . Importowane lub n a ś l a d o w a n e we wszy­
stkich niemal krajach Europy m a j o l i k i w ł o s k i e
wy­
w a r ł y ogromny w p ł y w nie tyle na formy w y r o b ó w ce­
ramicznych, co na ich d e k o r a c j ę . Dzięki n i m zaczął się
r o z p o w s z e c h n i a ć w garncarstwie ornament
roślinny.
C y n o w o - o ł o w i o w e szkliwa białe i barwione w
Polsce
zostały u ż y t e n a j w c z e ś n i e j w pierwszych
dziesięciole­
ciach X V I w. na kaflach wawelskich, p o c h o d z ą c y c h z
pracowni Bartosza w Kazimierzu. Twórczość ta wskazu­
je na p o w i ą z a n i a ze ś r o d o w i s k i e m w ę g i e r s k i m i austria­
ckim. P o n i e w a ż kontakty między K r a k o w e m a B u d ą
były w t y m czasie ożywione, przypuszcza się, że tajem­
nicę tego szkliwa mógł p r z y n i e ś ć
do K r a k o w a „bądź
4 5

II. 18. Miska.
II. 20. Talerz,

Wyk. 1955 r. Michał Lewkowicz,
0 35 cm. Pow.
Sławno.

Siemiatycze.

II.

19. Motywy

ptaka

z misek

Michała

Lewkowicza.

18

nasz kaflarz z w ę d r ó w k i cechowej, bądź też rzemieślnik
w ę g i e r s k i p r z y b y ł y do Polski" . Pierwsze serie nowa­
torskich kafli przeznaczone były dla k r ó l e w s k i e g o zam­
ku, ale dalsze rozchodziły się już szerzej . Wydaje się,
że tak istotnej nowości technicznej
nie
m o ż n a było
przez dłuższy czas u t r z y m a ć jako tajemnicy jednego
warsztatu. P r z y p u s z c z a ć też należy, że ze względu na
powszechne do niedawna
łączenie
zawodu
kaflarza
i garncarza p r ó b o w a n o
szkliwo
ołowiowe
stosować
t a k ż e przy produkcji naczyń. W r. 1583 Włoch Antonio
de Stesi podejmuje się w K r a k o w i e produkcji majolik
włoskich, na k t ó r ą o t r z y m a ł k r ó l e w s k i przywilej w y ł ą c z ­
ności. W z w i ą z k u z tą p r o d u k c j ą , k t ó r a się nie powiod­
ła, toczył się proces przeciwko Włochowi. Zamieszczona
w aktach s ą d o w y c h wzmianka „iż prości ludzie w S ł a w ­
kowie tu w Polsce robią p i ę k n ą r o b o t ę "
pozwala przy­
puszczać, że w t y m okresie były w Polsce
wyrabiane
naczynia ozdobne, choć nie tak doskonałe jak włoskie,
być może półmajoliki. Również w N o w y m Sączu produ­
kowano w ó w c z a s białe, glazurowane kafle i garnuszki
z „białego szkła" .
M a j o l i k i włoskie s t a n o w i ł y źródło inspiracji dla ośrod­
k ó w garncarskich z n a j d u j ą c y c h się w Rzeszowie i Ł a ń ­
cucie, k t ó r y c h działalność o k r e ś l a n a jest na X V I I lub
ewentualnie koniec X V I w . . R ó w n i e ż w pierwszych,
podobnie datowanych fazach produkcji o ś r o d k a w M i e chocinie z a u w a ż a się duży w p ł y w
ornamentyki w ł o s ­
kiej . Brak pełniejszej dokumentacji nie pozwala
w
c h w i l i obecnej na stwierdzenie, s k ą d pochodzi tak silna
zależność półmajolik rzeszowskich. Czy były one n a ś l a ­
downictwem importowanych majolik, czy też — co w y ­
daje się bardziej prawdopodobne — garncarze przeszli
przeszkolenie w nie znanym dziś o ś r o d k u k r a j o w y m , k t ó ­
ry już w c z e ś n i e j t ę p r o d u k c j ę rozpoczął.
46

47

48

49

5 0

51

Pod koniec X V I w. r ó w n i e ż warsztaty garnarskie w
G d a ń s k u p o d e j m u j ą w y r ó b majolik pod w p ł y w e m du­
żego i m p o r t u f a j a n s ó w z D e l f t . Typowo r e n e s a n s o w ą
o r n a m e n t y k ę p o s i a d a ł y t a k ż e majolikowe talerze ś l ą s 52

76

�21

22

II. 21. Talerz

kurpiowski.

U. 22. Talerz,

0 29 cm. Wyk.

1956 r. Leon

5 3

k i e , twórczość stylowa nie b y ł a więc
na
ziemiach
polskich czymś w y j ą t k o w y m . W pierwszej fazie w y r o ­
by tego typu produkowane przez o k r e ś l o n ą liczbę pra­
cowni, więc na o g r a n i c z o n ą skalę, przeznaczone były
n i e w ą t p l i w i e przede wszystkim dla elity,
ewentualnie
warstw ś r e d n i c h , gdzie z a s t ę p o w a ł y kosztowny import.
Garncarze, znający t a j e m n i c ę szkliw i wyspecjalizowa­
ni w zdobnictwie, n i e c h ę t n i e dzielili
się posiadanymi
u m i e j ę t n o ś c i a m i , zatem produkcja
majolik
względnie
p ó ł m a j o l i k prowadzona
była
początkowo
prawdopo­
dobnie w w ą s k i c h , izolowanych k r ę g a c h . Jednak cecho­
wy system k s z t a ł c e n i a zawodowego z o b o w i ą z y w a ł
do
w ę d r ó w e k czeladniczych l u b co najmniej zalecał je dla
doskonalenia się w rzemiośle. Z drugiej strony w ę d r ó w ­
ka taka była często n i e z b ę d n a dla znalezienia korzyst­
niejszych w a r u n k ó w pracy, gdy miejscowy cech wyzna­
czał normy zatrudnienia, ograniczając liczbę czeladników
w poszczególnych warsztatach, liczbę pracowni i t p . J u ż
w ceramice ś r e d n i o w i e c z n e j z obszaru ś r o d k o w e j Euro­
py zaznaczają się p o d o b i e ń s t w a
stylowe i techniczne,
przypisywane w ł a ś n i e w ę d r ó w k o m czeladników, którzy
byli nosicielami i propagatorami n o w o ś c i . Tą drogą
poszerzał się r ó w n i e ż k r ą g w y r o b u uszlachetnionych w y ­
robów garncarskich, jakie s t a n o w i ł y majoliki.
54

Z czasem m a j o l i k i zaczęły jednak wychodzić z użycia
w ś r ó d warstw zamożniejszych, z a s t ę p o w a n e przez naczy­
nia metalowe oraz delikatniejsze i cenniejsze
fajanse
manufakturowe, a nieco później i p o r c e l a n ę . Ośrodki
garncarskie p r a c o w a ł y nadal, szukając z konieczności
odbiorcy w niższych warstwach społecznych. W t y m ce­
lu trzeba było obniżyć cenę w y r o b ó w , a więc zmniejszyć
n a k ł a d pracy, co pociągało za sobą m. in. uproszczenie
dekoracji malarskiej. Zjawisko to zaobserwowano w y r a ź ­
nie w osiemnastowiecznych wyrobach z M i e c h o c i n a ,
zaznacza się ono r ó w n i e ż w ó w c z e s n y c h fajansach g d a ń ­
skich
( i l . 26). Podobne zmiany zachodziły w zdobnic­
twie wspomnianych poprzednio f a j a n s ó w
łużyckich .
W czasie tego procesu u t r w a l i ł y się i jednocześnie roz-i
S5

5 6

57

Necel,

Chmielno,

pow.

Kartuzy.

p o w s z e c h n i ł y pewne ogólne zasady o r n a m e n t y k i rene­
sansowej, przede wszystkim d o m i n u j ą c e znaczenie deko­
racji r o ś l i n n e j , jak r ó w n i e ż stosowanie m o t y w ó w f i g u ­
ralnych, k t ó r e do naszych
czasów w y r a ź n i e odróżnia
l u d o w ą c e r a m i k ę p o b i a ł k o w a n ą i m a j o l i k ę od z w y k ł y c h
czerwonych w y r o b ó w garncarskich zdobionych p r z e w a ż ­
nie ornamentem geometrycznym.
Na r o z w ó j i rozpowszechnienie
majolik
ludowych
w p ł y w a ł y także n i e w ą t p l i w i e manufakturowe w y r o b y
fajansowe i porcelanowe, nie m o ż n a jednak tego w p ł y ­
w u przeceniać. B e z p o ś r e d n i e p o w i ą z a n i a o ś r o d k ó w ludo­
wych z manufakturami, np. w w y n i k u usamodzielniania
się p r a c o w n i k ó w manufaktur i z a k ł a d a n i a przez nich
pracowni garncarskich t y p u rzemieślniczego, praktycz­
nie nie mogło mieć miejsca, gdyż r o z w i n i ę t y w manu­
fakturach podział pracy u t r u d n i a ł jednemu pracowniko­
w i opanowanie całokształtu produkcji.
Rozmieszczenie
manufaktur p r o d u k u j ą c y c h c e r a m i k ę nie wykazuje w y ­
raźniejszych
z w i ą z k ó w z lokalizacją
rzemieślniczych
ośrodków w y r a b i a j ą c y c h m a j o l i k i lub półmajoliki. Wy~,
j ą t k o w o tylko w p ł y w ó w takich m o ż n a by się doszuki­
w a ć w Siemiatyczach, czy ewentualnie w B o l i m o w i e .
Na próżno s z u k a l i b y ś m y jednak takich p o w i ą z a ń w K i e ­
leckiem, gdzie w X V I I I — X I X w i e k u w y t w ó r n i e cera­
miczne rozwijały się szczególnie l i c z n i e , a mimo to
nie posiadamy z tego terenu ż a d n y c h p r z e k a z ó w o majolikach czy p ó ł m a j o l i k a c h ludowych. B y ć może szero­
ko znana i ceniona jakość techniczna kieleckich w y r o ­
bów garncarskich z a p e w n i a ł a i m tak duży zbyt, że t a m ­
tejsi garncarze nie potrzebowali u a t r a k c y j n i a ć ich deko­
racją w z o r o w a n ą na majolice.
Ogólnie jednak m o ż n a
przypuszczać, że chęć upodobnienia w y r o b ó w garncars­
kich do ceramiki manufakturowej
stanowiła
istotną
przyczynę, k t ó r a s k ł a n i a ł a garncarzy cechowych, a w dal­
szej kolejności i wiejskich do w y r a b i a n i a n a c z y ń pob i a ł k o w y c h . Było to n i e z b ę d n e ze w z g l ę d u na wzrasta­
jącą k o n k u r e n c j ę w y r o b ó w m a n u f a k t u r o w y c h , a później
fabrycznych. Podobnie miała się rzecz ze zdobnictwem,
53

59

77

�w k t ó r y m można się d o p a t r y w a ć zapożyczeń z ceramiki
manufakturowej i p r z e m y s ł o w e j w postaci np. asyme­
trycznych gałązek i r z u t ó w kwiatowych, czy też m o t y ­
w u p r z y p o m i n a j ą c e g o festony.
M i m o znacznego rozprzestrzenienia się szlachetniej­
szych technik w garncarstwie l u d o w y m , znajomość ich
nie b y ł a wcale powszechna. Podczas b a d a ń terenowych
niejednokrotnie spotykano się z p o d k r e ś l a n i e m , że b i a ł ą
r o b o t ę otaczano t a j e m n i c ą i n i e c h ę t n i e przekazywano ją
uczniom.
Garncarze, k t ó r z y nie znali techniki wyrobu
naczyń majolikowych czy p ó ł m a j o l i k o w y c h , z zazdrością
patrzyli na powodzenie ceramiki z B r o k u lub Ł ą ż k a
Ordynackiego. Garncarz z S o k o ł ó w p o d k r e ś l a ł z d u m ą ,
że jego rodzina to nie zwyczajne zduny, ale polewnicy.
Toteż produkcja ta u t r z y m y w a ł a się przede wszystkim
w o ś r o d k a c h miejskich, zwłaszcza cechowych.
Bardzo
późno p r z e j ę t a ona została przez nieliczne zresztą o ś r o d ­
k i wiejskie.
I s t n i a ł r ó w n i e ż związek między naczyniami p o b i a ł k o w a n y m i m a l o w a n y m i kaflami. W w i e l u o ś r o d k a c h , jak
np. w K r a k o w i e , L e ż a j s k u , Obrzycku, a także na Kaszu­
bach czy Mazurach w y r ó b ich o d b y w a ł się w tych sa­
mych pracowniach. Dlatego z a s t a n a w i a j ą c y m zjawiskiem
są stosunkowo słabe zbieżności
w
zdobnictwie tych
dwóch gałęzi produkcji
garncarskiej. Czasami jednak
garncarze w y k o r z y s t y w a l i d o ś w i a d c z e n i a zdobyte przy
malowaniu mis i innych
naczyń do dekoracji k a f l i ,
o czym ś w i a d c z y ł y b y np. kafle leżajskie o bogatej deko­
racji, złożonej z m o t y w ó w r o ś l i n n y c h i p t a k ó w . R ó w ­
nież tematyka scen figuralnych na p o b i a ł k o w a n y c h na­
czyniach,
zwłaszcza tych znanych jedynie z tradycji,
6 0

H. 23. Doniczka. Wyk. 1955 r. Lucjan Serwaciński,
Wie­
ruszów. II. 24. Talerz, 0 29 cm. II. 25. Talerz, 1726 r. II.
26. Talerz, 0 33 cm. 1820 r.
23

24

n a w i ą z u j e do scen w y s t ę p u j ą c y c h na kaflach (polowa­
nie, sceny rodzajowe) . Współcześnie proces przenosze­
nia tradycyjnej ornamentyki z naczyń na kafle zaobser­
wowano w Ł ą ż k u Ordynackim. N i e z b ę d n a w kaflarstwie
u m i e j ę t n o ś ć p o s ł u g i w a n i a się formami do w y t ł a c z a n i a
gliny dała prawdopodobnie p o c z ą t e k m a j o l i k o w y m pla­
kietom o tematyce religijnej, k t ó r e spotyka się czasem
wmurowane w ściany kapliczek, np. w K r a k o w s k i e m
i Rzeszowskiem .
61

B2

Na podstawie przytoczonych w y ż e j m a t e r i a ł ó w przy­
puszczać można, że m a j o l i k i i półmajoliki są w kulturze
ludu polskiego zjawiskiem stosunkowo p ó ź n y m , p r z e j ę ­
t y m z r z e m i o s ł a cechowego w okresie, kiedy ten rodzaj
ceramiki zaczął już tracić uznanie dotychczasowego k r ę ­
gu odbiorców z wyższych w a r s t w społecznych. P r z y c z y n ą
tego zjawiska b y ł a zapewne konkurencja ceramiki i m ­
portowanej, jak r ó w n i e ż rozwój krajowych manufaktur
fajansu i porcelany.
Proces powyższy p r z y p a d a ł na
X V I I I w., o czym ś w i a d c z y ł y b y m a t e r i a ł y z G d a ń s k a
i Miechocina. Konieczność szukania masowego odbiorcy,
rozporządzającego s k r o m n y m i
środkami
materialnymi,
s p o w o d o w a ł a znaczne uproszczenie dekoracji i dostoso­
wanie jej do gustu ludowego nabywcy. Poszerzenie się
k r ę g u odbiorców tej ceramiki s p o w o d o w a ł o z kolei iloś­
ciowy wzrost pracowni i ośrodków, gdzie była ona w y ­
rabiana. Nadal jednak g ł ó w n y m producentem majolik
i p ó ł m a j o l i k dla wsi pozostały cechowe miejskie ośrodki
garncarskie i ewentualnie dawne dworskie — j a k M i e chocin. Dopiero w 2 poł. X I X w. ten rodzaj w y t w ó r c z o ś c i
p r z y j ą ł się w nielicznych zresztą o ś r o d k a c h wiejskich,
co wiązało się często ze s p o w o d o w a n ą w z g l ę d a m i eko­
nomicznymi m i g r a c j ą na wieś garncarzy miejskich. Cha­
rakterystycznym p r z y k ł a d e m tego jest Ł ą ż e k Ordynacki,
gdzie geneza w y r o b u malowanych półmajolik wiąże się
z osiedleniem garncarzy z o ś r o d k ó w cechowych w Krze­
szowie, Sokołowie M a ł o p o l s k i m i Leżajsku.
W z w i ą z k u z dostosowaniem produkcji majolik i pół­
majolik do potrzeb ludowego odbiorcy uległy przemia­
nie r ó w n i e ż formy dekoracji. S k ą p a ilość zachowanego
do dziś m a t e r i a ł u zabytkowego nie pozwala na szczegó­
łowe rozpatrzenie tego zagadnienia. O p i e r a j ą c się jednak

78

�26

25

na p r z y k ł a d a c h dostarczonych przez wykopaliska z M i e chocina w i d a ć jak w m i a r ę odchodzenia od pierwotnej
dekoracji stylowej p o j a w i a ł y się nowe m o t y w y , a stoso­
wane poprzednio były t w ó r c z o przetwarzane, co nada­
wało wyrobom ludowy charakter. W n i e k t ó r y c h przy­
padkach na białe tło przenoszono tradycyjne motywy
geometryczne,
występujące
na
ceramice
czerwonej.
Trudno byłoby już na obecnym etapie silić się na o k r e ś ­
lenie ogólnych cech stylu ludowego w wyrobach p o b i a ł kowych i majolikach. Można jedynie stwierdzić, że i n ­
dywidualnego stylu d o p r a c o w a ł y się n i e k t ó r e ośrodki,
jak np. wspomniany k i l k a k r o t n i e
Łążek
Ordynacki
w woj. lubelskim, B o l i m ó w w Ł o w i c k i e m , czy ośrodki
kurpiowskie.
Materiałów,
k t ó r e u m o ż l i w i ł y b y pełniejszą a n a l i z ę
zjawiska, dostarczyć m o g ą wykopaliska na terenie w y ­
branych o ś r o d k ó w garncarskich i to z a r ó w n o miejskich,
jak np. Sokołów Małopolski, W y s z k ó w lub P u ł t u s k , jak

i wiejskich, np. Bratucice koło Bochni. Wiele cennych
m a t e r i a ł ó w dotyczących omawianych r o d z a j ó w ceramiki
na obszarze Polski m o g ł y b y dać r ó w n i e ż zbiory m u z e ó w
w Leningradzie i L w o w i e , gdzie znajduje się sporo na­
szych w y r o b ó w garncarskich, zgromadzonych w 2 poł.
X I X w.
Produkcja m a j o l i k i i półmajoliki ludowej w Polsce
nie jest zjawiskiem izolowanym. Szczególnie często spo­
tykamy się z t y m i wyrobami na terenie Europy Zachod­
niej, przy czym większość z nich posiada p o d o b n ą tema­
t y k ę dekoracji malarskiej. Różnica polega m . i n . na t y m ,
że np. w krajach niemieckich czy w Czechach granica
między wyrobami l u d o w y m i a nieludowymi jest nie­
kiedy trudna do precyzyjniejszego o k r e ś l e n i a , u nas na­
tomiast z chwilą, gdy m a j o l i k i i p ó ł m a j o l i k i przeszły
w skład inwentarza k u l t u r y ludowej, wzory stosowane
w zdobnictwie uległy uproszczeniu i przetworzeniu w du-,
chu ornamentyki ludowej.

PRZYPISY
1 E. F r y ś - P i e t r a s z k o w a , Stan b a d a ń nad garncarst­
wem, „Pol. Szt. L u d . " R. X V I I I . 1964, s. 220—224.
2 P r ó c z takich zdarzają się także naczynia pokryte
p o b i a ł k ą , ale niemalowane, m. in. miednice, g a r n k i pob i a ł k o w a n e tylko w e w n ą t r z , m a ł e k u b k i i garnuszki,
podstawki.
3 Współcześnie, ze w z g l ę d ó w oszczędnościowych sto­
sują garncarze na ogół jednorazowy w y p a ł , podczas gdy
dawny dwurazowy d a w a ł znacznie lepsze w y n i k i ;
por.
R. Reinfuss, Garncarstwo
ludowe, Warszawa 1955, s. 24.
4 N a z w ą p ó ł m a j o l i k a , mezzamajolika
lub półfajans
..określa się wyroby o czerepie w y k o n a n y m ze z w y k ł e j
gliny, p o k r y w a n y m białą p o l e w ą , na k t ó r e j maluje się
d e k o r a c j ę farbami podszkliwnymi i kryje przejrzystym
szkliwem": Słownik
Terminologiczny
Sztuk
Pięknych,
Warszawa 1969, s. 105.
5 Barwne polewy stosowane są przede wszystkim
w Chmielnie i w Starym Sączu, dawniej m. in. w K o ­
łaczycach i Brzostku. W Ł ą ż k u Ordynackim tło malatur s t a n o w i ą wymiennie p o b i a ł k a , czerwona glinka oraz
polewa cielesna,
powstała
przez
zmieszanie
białej
i czerwonej.

6 Doświadczeni garncarze
zestawiali je często „na
oko". Ponadto w i e l u z nich nie p a m i ę t a już d o k ł a d n i e
proporcji, inni do teraz n i e c h ę t n i e je u j a w n i a j ą .
7 Wg R. Krzywca
przeciętnie
daje się 8—12°/o do
20% cyny; Podstawy technologii
ceramiki, P o z n a ń 1950,
s. 58.
8 Czyli w temperaturze ok. 900°, podczas gdy w y ­
starczyłoby ok. 400 'C, Krzywiec, op. cit., s. 58.
9 Janina Krajewska, Ceramika kaszubska z końca
X I X i początku X X w., „Pol. Szt. L u d . " R. X I I , 1958,
s. 164.
10 T a m ż e , s. 164.
11 „ F a j a n s w ł a ś c i w y , wypalany w temp. ok.
900°C
z g l i n zabarwionych z d o m i e s z k ą wapnia, k r y t y
nie­
przejrzystym b i a ł y m szkliwem o ł o w i o w o - c y n o w y m ; m a ­
lowidła wykonuje się albo ceramicznymi farbami pod­
szkliwnymi (na surowym
szkliwie
niewypalonym np.
m a j o I i k a), albo farbami naszkliwnymi na w y p a l o n y m
szkliwie". Słownik
terminologiczny...
s. 105. Pod WEP
(Wielka
Encyklopedia
Powszechna
PWN), fajans; K r z y ­
wiec, op. cit., s. 76.

79

�12 W szkliwach alkalicznych topnikami
są związki
metali alkalicznych, np. sodu, potasu, por.: S ł o w n i k ter­
minologiczny..., s. 337. Szkliwa zestawionego z potasu
i g l i n k i u ż y w a ł w k o ń c u w. X I X garncarz w Chodzieży.
13 Por. T. Szetela, Ceramika z Miechocina. „Pol. Szt.
L u d . " , R. X X I I I , 1969, s. 18.
14 Reinfuss, op. cit., s. 58.
15 W prostszej formie w y s t ę p u j e sgraffito na cera­
mice czerwonej. Znane są też p r z y k ł a d y n a ś l a d o w a n i a
sgraffito przez w y p e ł n i a n i e r y t u i n n y m kolorem,
por.
Reinfuss, op. cit., s. 60.
16 M . Zywirska, Garncarstwo w
Puszczy
Białej,
„ P r a c e i M a t e r i a ł y Etnograficzne" T. V I I , 194B/9, s. 340.
17 R. Reinfuss,
Ludowe
kafle malowane,
Kraków
1966, s. 31 i nast.
18 Ż y w i r s k a . op. cit., s. 344, i l . 5.
19 Z. S. (Z. S z e m b e k ó w n a ) , Dalsze przyczynki
do
etnografii
Wielkopolski,
„Materiały
Antropologiczno-Archeologiczne i Etnograficzne", T. X I I , 1912, s. 8—9.
20 M . Waiwrzeniecki, The peasant A r t of Russian Poland, „The Studio", 1912, i l . 482.
21 B. Stelmachowska, Sztuka ludowa na
Kaszubach,
P o z n a ń 1937, i l . 85.
22 Z m a r ł przed r. 1890, pochodzić m i a ł zza Wisły.
23 Krajewska, op. cit., s. 226; H . F. Secker, Die alte
Topferkunst Danzigs und seiner Nachbarstadte, „Cice­
rone" r. V I I , 1915, s. nlb.
24 W zbiorach Muzeum Pomorskiego w S ł u p s k u .
25 F. Kotula,
Materiały
do
dziejów
garncarstwa,
Rzeszów 1956, s. 101.
26 Publikowany przez Wawrzenieckiego (op. cit., i l .
481) bez m e t r y k i ; przez E. Frankowskiego — w grupie
ceramiki z Mazowsza (Sztuka ludowa, (w:) Wiedza o Pol­
sce, Warszawa 1932, T. I I I , s. 364, i l . 47), a przez
T. Szafrana w grupie ceramiki kurpiowskiej (Garncar­
stwo ludowe w p r z e m y ś l e ceramicznym, „Przemysł. Rze­
miosło. Sztuka", R. I V , 1924, nr 2, tabl. do s. 15).
27 M . P r z e ź d z i e c k a , Wystawa sztuki ludowej B i ł g o rajszczyzny, „Pol. Szt. L u d . " , R. V I I I , 1954, s. 62.
28 A . Dobrowolska, M a t e r i a ł y
do ludowej k u l t u r y
artystycznej
Pomorza Zachodniego,
„Pol. Szt. L u d . " .
R. X , 1956, s. 184.
29 Z. Ciesielski, Z b a d a ń nad garncarstwem ludo­
w y m w w o j . białostockim, „ L u d " R. L I I , 1968, s. 223.
30 B. Stelmachowska, Współczesna ceramika ludo­
wa na Kaszubach, „Pol. Szt. Lud.", R. I V , 1950, s. 100—
103; Reinfuss, Garncarstwo...,
s. BI—2.
31 Monografia przygotowana do d r u k u przez a u t o r k ę
tego a r t y k u ł u .
32 P o d s t a w o w ą b a z ę m a t e r i a ł o w ą tego opracowania
s t a n o w i ą m a t e r i a ł y archiwalne Zespołu Dokumentacji
Sztuki Ludowej I n s t y t u t u Sztuki P A N w Krakowie.
33 M a p ę sporządzono na podstawie p o w y ż s z y c h ma­
t e r i a ł ó w oraz cytowanej w przypisach literatury. W roz­
r ó ż n i e n i u miast i wsi p r z y j ę t o współczesny status m i e j ­
scowości, s t ą d k i l k a tradycyjnych
o ś r o d k ó w miejskich
figuruje na mapie jako wsie. W wykazie o ś r o d k ó w po­
dano w nawiasach p r z y b l i ż o n ą d a t ę działalności o ś r o d ­
ka, jeśli w y k r a c z a ł a wstecz poza X I X w. lub znak za­
pytania, jeśli w i a d o m o ś c i dotyczące charakteru produk­
cji ośrodka w y m a g a j ą sprawdzenia.
34 A. Skurpski, Kaflarstwo mazurskie,
„Pol. Szt.
L u d . " R. I X , 1955, s. 244; J. Grabowski, Sztuka ludowa
W a r m i i i Mazur, „Pol. Szt. L u d . " , R. I I I , 1949; por. Rein­
fuss, Ludowe
kafle... Liczne, bogato zdobione naczynia
z tych t e r e n ó w publikuje
K . H . Clasen,
Ostpreussen,
Weimar 1942, i l . 158—160 i i n .
35 Krajewska, op. cit., s. 161—6, 216—26.
36 Dobrowolska, op. cit., s. 184.

37 Zbiory Muzeum Pomorskiego w S ł u p s k u . Mate­
r i a ł y w opracowaniu.
38 Z. S. ( S z e m b e k ó w n a ) , op. cit.. s. 8—9.
39 Były to pracownie Józefa P i e r c z y ń s k i e g o i Lenar­
towicza, k t ó r y c h w y r o b y z n a j d u j ą się w zbiorach Od­
działu K u l t u r y i Sztuki L u d o w e j Muzeum Narodowego
w Poznaniu. Pierwszy z nich n a w i ą z y w a ł do tradycyj­
nych technik zdobniczych pod w p ł y w e m nauczyciela-ludoznawcy, I . Ziębowicza. Za p o w y ż s z ą i n f o r m a c j ę dzię­
k u j ę serdecznie mgr S t a n i s ł a w o w i Błaszczykowi.
40 V. Scheufler, Katalog ż i t a v s k y c h fajansi, „Ćesky
L i d " , R. L , 1963. s. 279—&lt;84; tenże, Ź i t a v s k e fajanse,
„ C e s k o s l o v e n s k a Etnografie", R. V I , 1958, s. 163—165.
41 R. Weinhold, Tópferwerk
in der Oberlausitz,
Ber­
l i n 1958, s. 104.
42 L . Dubiel, Cieszyńska ceramika ludowa, „Pol. Szt.
L u d . " , R. X I , 1957, s. 200 i nast.
43 F. Kotula, Leżajski o ś r o d e k ceramiczny. „Pol. Szt.
L u d . " , R. V I I , 1953, s. 27; T. Szetela, Malowane kafle
z L e ż a j s k a , „Pol. Szt. L u d . " , R. X V I I , 1963, s. 181 i nast.
44 St. K o p c z y ń s k i , Przemysł
ludowy na tle
stosun­
ków gospodarczych
pow. włodawskiego,
Warszawa 1930,
s. 184.
45 Por. H . Z a ł ę s k a , Ceramika.
Techniki
produkcji,
T o r u ń 1954, s. 146; B. Z b o i ń s k a - D a s z y ń s k a , B. K o ł o d z i e jowa, „ C e r a m i k a europejska od ś r e d n i o w i e c z a do naszych
dni , Katalog wystawy, K r a k ó w 1964, s. 24 i nast.
46 M . P i ą t k o w i c z - D e r e n i o w a , Kafle wawleskie
okre­
su wczesnego renesansu.
„ S t u d i a do dziejów Wawelu",
T. I I , K r a k ó w 1961, s. 337, 339.
47 T a m ż e , s. 369.
48 F. P i e k o s i ń s k i , Dawne
ślady
wyrobu
majolik
w Krakowie,
Sprawozdania K o m i s j i H i s t o r i i Sztuki,
T. I I I , 1888, s. 7, 9.
49 I . Baranowski. Przemysł
polski w XVI w., War­
szawa 1919, s. 24.
50 F. Kotula, Rzeszowska majolika ludowa, „Pol.
Szt. Lud.", R. V I I , 1953, s. 311; tenże, Materiały...,
s. 24,
56 i nast.
51 Szetela, Ceramika..., s. 20 i nast.
52 T. K r u s z y ń s k i , Zdunowie g d a ń s c y w dawniejszych
czasach, „ P r z e m y s ł . Rzemiosło. Sztuka", 1922, z. 4, s. 30.
53 J. Dobrzycki,
Ś l ą s k a w y t w ó r c z o ś ć ceramiczna w
X V I I I w., „ P r z e m y s ł . Rzemiosło. Sztuka" R. I I I , 1923,
z. 1/2, s. 47.
54 M . Kwapieniowa, Przygotowanie garncarzy do za­
wodu w świetle polskich s t a t u t ó w cechowych, Studia
z dziejów r z e m i o s ł a i p r z e m y s ł u , W r o c ł a w — W a r s z a w a —
K r a k ó w 1966, T. V I , s. 104 i nast.
55 Szetela, Ceramika..., s. 97 i nast.
56 Secker, op. cit.
57 Scheufler, 2itavske..., s. 164—5.
58 W Siemiatyczach i s t n i a ł a w pocz. w. X X w y t w ó r ­
nia ceramiki B. Maliniaka (por.: Pamiętnik
wystawy
ceramiki, Warszawa 1913), z k t ó r ą k o n t a k t o w a l i się m i e j ­
scowi garncarze. O Bolimowie •— zob. Reinfuss, Garn­
carstwo..., s. 82.
59 E. Kowecka, Wytwórnie
i produkcja
ceramiki
szlachetnej
w regionie
sandomiersko-kieleckim
w
XIX
w., W r o c ł a w — W a r s z a w a — K r a k ó w 1968.
60 Szetela, Malowane
kafle..., s. 177.
61 Reinfuss, Ludowe
kafle..., s. 89 i in.
62 M . in. w kapliczkach w Siołkowej pow. Nowy
Sącz, z k t ó r y c h jedna jest datowana (1836) i autoryzo­
wana. T a k ż e St. Tomkowicz, Siady fabrykacji majolik
znajdowane w okolicach K r a k o w a ,
Sprawozdania K o ­
misji do badania historii sztuki w Polsce, T. V I I I , 1912,
s. 298—301.

Właścicielami
eksponatów
są: Muzeum Narodowe,
Kraków — il. 1, 2, 4, 5, 6b; Muzeum Narodowe, Poznań — il. 9b,
10; Muzeum Mazurskie,
Szczytno — il. 9a, 24; Muzeum im. Orlcana, Rabka — il. 6a; Muzeum Etnograficzne,
Kra­
ków — il. 12; Muzeum Śląskie,
Wrocław — il. 25; Muzeum Pomorskie,
Gdańsk — i l . 26; Muzeum, Słupsk — il. 20;
Muzeum, Lwów — il. 11.
Fot.: Stefan Deptuszewski
— il. 9a, 8, 13, 17, 22, 24, 25; Jan Swiderski
— il. 1, 2, 4—7, 9b, 10, 12, 16, 18, 20, 23;
Barbara Brachacka
— il. 15; Eugeniusz Frankowski
— il. 11; Andrzej Rokicki
— il. 26. Rys.: Magdalena
Reinfuss
i Anna Kunczyńska
— il. 19; Maria Czarnecka
wg opr. Ewy
Fryś-Pietraszek
— il 3. Repr.:
A. Fischer,
LUD
POLSKI,
Lwów, Warszawa, Kraków
1926 — il. 14; „Peasant art in Russia", „The Studio", 1912 — il. 21.

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
