<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="9830" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/9830?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-27T04:15:54+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="9808">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/82465125ca8923c76dbee4c786627c28.pdf</src>
      <authentication>7c7d3df35509ae30c4076ef652f695a6</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="4">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25236">
                <text>Lud</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154689">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154690">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154691">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154692">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154693">
                <text>czasopismo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116941">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4868</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116942">
              <text>1969</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116943">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4517</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116944">
              <text>Recenzje / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1969 t.23 z.3-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116945">
              <text>Polska Sztuka Ludowa 1969 t.23 z.3-4; s.237-247</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116946">
              <text>pol</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116947">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116948">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="116949">
              <text>ludowy
w Polsce,
w druku.
T. S e w e r y n na podstawie
tradycji
lokalnej
częstochowskiej p o d a ł , że
Gotłieb
H a r b i c h był m a l a r z e m i d r z e w o r y t n i k i e m (por.
Polskie
malarstwo
ludowe,
K r a k ó w 1937, s. 25). W c z ę s t o c h o w ­
s k i c h księgach m i e j s k i c h n o t o w a n y j e s t H a r b i c h j a k o
„ m a l a r z " ( A r c h i w u m M i e j s k i e w Częstochowie, Księga
L u d n o ś c i 1865). S y g n o w a n e p r z e z n i e g o o b r a z k i d e w o c y j n e , j a k i e udało m i się odnaleźć, są r ę c z n i e b a r ­
w i o n y m i stalorytami.
5 M . P r z e ź d z i e c k ą , Na tropach
skulskich
ochweśników, „ P o l . Szt. L u d . " R. X I , 1957, N r 4, s. 250—256;
S t . Błaszczyk, P l a s t y k a [ w : ] Kultura
ludowa
Wielko­
polski,
r e d . J . B u r s z t a , P o z n a ń I960, t . I I , s. 603 i n a s t .
6 A.
Kunczyńska-Iracka,
Obrazy
częstochowskie,
„ P o l . Szt. L u d . " , R. X X , 1966, N r 2, s. 75—100 o r a z Ma­
larze
ludowi
z Gidel,
„ P o l . Szt. L u d . " , R. X I X , 1965,
N r 2, s. 79—100.
7 A . Jaśkiewicz,
Materiały
do historii
cechowego
rzemiosła
artystycznego
XVIII
i
pierwszej
połowy
XIX
w. w Nowej
Częstochowie,
„Archiwa, B i b l i o t e k i
i M u z e a K o ś c i e l n e " , Т . V I , 1963; A . G ł ę b o c k i ( p o d p i s a n y
j a k o G ł ę b o w s k i ) , K i t k a słów o malarstwie
w
Częstocho­

wie,
„ W i e k " , 1874, N r 24—28. S. Szymański c y t u j e go
j a k o Gołębiowskiego.
8 W s z y s t k i e c y t o w a n e f r a g m e n t y t e k s t ó w pochodzą
ze z s z y t k i d o k u m e n t ó w c e c h u m a l a r z y w C z ę s t o c h o w i e ,
znajdujących się o b e c n i e w B i b l i o t e c e M i e j s k i e j w C z ę ­
s t o c h o w i e , s y g n . 180.125.
9 J . U. Niemcewicz,
Podróże
historyczne
po
zie­
miach
polskich
między
rokiem
1811 a 1828 odbyte,
Pa­
r y ż — P e t e r s b u r g , 1858, s. 484. T e n c y t a t w y j ą t k o w o
powtarzam.
10 A . G ł ę b o c k i , o p . c i t .
11 S t . Szymański, W a r s z t a t
skulski...,
w y d . cyt.,
s. 116.
12 A . K u n c z y ń s k a - I r a c k a , Obrazy
częstochowskie...,
w y d . cyt.
13 M . P r z e ź d z i e c k ą , op. c i t .
14 S t . Szymański,
Warsztat
skulski...,
w y d . cyt.,
s. 120.
15 A . K u n c z y ń s k a - I r a c k a , Malarze
ludowi
z
Gidel...,
w y d . cyt.
16 St. Szymański,
Warsztat
skulski...,
w y d . cyt.,
s. 125.

N
Jolan Balogh, A. N E P M U V E S Z E T ES A T O R T E N E T I
p r a j z i Ertesitó", t. X L I X , 1967, s. 73—165, i l . 130.

S T l L U S O K (Sztuka

A r t y k u ł J o l a n B a l o g h składa się z d w ó c h części:
t e o r e t y c z n e j , w której a u t o r k a o m a w i a m e t o d y b a d a n i a
sztuki ludowej
— i części h i s t o r y c z n e j , g d z i e r o z p a t r u ­
j e w p ł y w r e n e s a n s u n a sztukę ludową.
W p i e r w s z e j części p r a c y a u t o r k a o m a w i a z n a c z e n i e
s z t u k i l u d o w e j d l a całości k u l t u r y w ę g i e r s k i e j o r a z w y ­
s o k i p o z i o m t e j s z t u k i n a W ę g r z e c h . W t r a k c i e badań
n a d sztuką l u d o w ą w y ł a n i a się w i e l e s k o m p l i k o w a n y c h
p r o b l e m ó w : p r z e d m i o t e m badań j e s t b o w i e m z j e d n e j
s t r o n y l u d , będący ź r ó d ł e m t e j s z t u k i , z d r u g i e j — s a m o
dzieło s z t u k i . Z t e g o w z g l ę d u , studiując sztukę l u d o w ą ,
należy p o s ł u g i w a ć się m e t o d a m i s t o s o w a n y m i z a r ó w n o
p r z e z e t n o g r a f i ę , j a k i p r z e z historię s z t u k i .
B a d a n i a n a d sztuką l u d o w ą p r o w a d z o n e b y ł y dotąd
na Węgrzech przez
etnografów,
natomiast
historycy
s z t u k i r z a d k o z a j m o w a l i się tą dziedziną. Jedną z p i e r w ­
s z y c h , która w s t u d i a c h n a d sztuką l u d o w ą stosowała
m e t o d y h i s t o r i i s z t u k i , podkreślając jednocześnie p o t r z e ­
bę s t o s o w a n i a t y c h m e t o d , b y ł a s i o s t r a a u t o r k i H e l e n a
Balogh
(Les edifices
de bois
Varchitecture
religieuse
hongroise,
B u d a p e s t 1941).
J o l a n B a l o g h s t a w i a s o b i e p y t a n i e , w j a k i sposób
m o ż n a w y k o r z y s t a ć m e t o d y h i s t o r i i s z t u k i d o badań n a d
sztuką l u d o w ą i s t w i e r d z a , że sztukę l u d o w ą
należy
r o z p a t r y w a ć z t r z e c h p u n k t ó w w i d z e n i a : 1) h i s t o r y c z ­
n e g o , t z n . badań ź r ó d ł o w y c h n a d sztuką l u d o w ą , 2) s t o ­
s u n k u s z t u k i l u d o w e j do stylów h i s t o r y c z n y c h — w r e s z ­
c i e 3) a n a l i z y cech s t y l o w y c h s z t u k i l u d o w e j i j e j o d ­
rębnej e s t e t y k i . Oczywiście a u t o r k a zdaje sobie sprawę,
że w s k a z a n e a s p e k t y n i e w y c z e r p u j ą całości p r o b l e m a ­
t y k i , a l e w y t y c z a j ą j e d y n i e z a s a d n i c z e k i e r u n k i badań
n a d sztuką l u d o w ą .
1) B a d a n i a h i s t o r y c z n e , c z y l i b a d a n i a ź r ó d ł o w e , które
według
a u t o r k i , stanowią bazę d l a w s z y s t k i c h
dal­
s z y c h poczynań, p o w i n n y
iść
w
trzech kierunkach.
W p i e r w s z y m r z ę d z i e należy przebadać s p r a w ę k o n ­
taktów w s i z i n n y m i środowiskami i znaczenie t y c h
k o n t a k t ó w j a k o źródła i n s p i r a c j i d l a s z t u k i l u d o w e j .
W a ż n ą r o l ę w k o n t a k t a c h m i ę d z y w s i ą a i n n y m i śro­
d o w i s k a m i odgrywały d w o r y . Renesans n a Węgrzech
rozszedł się z g ł ó w n e g o c e n t r u m j a k i m b y ł d w ó r k r ó ­
l e w s k i i n a zasadzie powiązań r o d z i n n y c h l u b urzędo­
w y c h dotarł d o p r o w i n c j o n a l n y c h d w o r ó w , a b y z k o l e i
oddziałać n a ś r o d o w i s k o w i e j s k i e . Z e źródeł a r c h i w a l ­
n y c h w y n i k a , że p r z y b u d o w a c h p o d e j m o w a n y c h
przez
w y ż s z e w a r s t w y społeczne, g ł ó w n i e n a p r o w i n c j i , p r a c o ­
w a l i l i c z n i rzemieślnicy w i e j s k i e g o pochodzenia,
którzy
n i e b y l i członkami cechów.
W ę g i e r s c y m a g n a c i z a t r u d n i a l i l i c z n e rzesze r z e m i e ś l ­
n i k ó w : k a m i e n i a r z y , s n y c e r z y , cieśli, g a r n c a r z y
i ko­
w a l i , k t ó r z y n i e należąc d o c e c h ó w , p r a c o w a l i t a k j a k
.profesjonalni njigstrowie. P r z y w i e l k i c h przedsięwzię­

ludowa

i

style

historyczne),

„A

Ne-

ciach
budowlanych,
j a k np. wznoszone
p r z e z króla
z a m k i , p r a c o w a l i n i e t y l k o artyści c e c h o w i , a l e także
niestowarzyszeni w cechach pomocnicy, zapewne w i e j ­
skiego pochodzenia.
Dzięki t y m w ł a ś n i e
niestowarzyszonym „partaczom" — j a k i c h wówczas nazywano —
r e n e s a n s o w e f o r m y trafiały d o s z t u k i l u d o w e j .
Obok
d w o r u niewąptliwy wpływ wywierała na wieś parafia.
K s z t a ł c e n i w k o l e g i a c h księża m i e l i możność o p a n o w a ­
n i a p e w n y c h umiejętności r y s u n k o w y c h , zwłaszcza p o ­
znania
niektórych
ornamentów
renesansowych,
jak
o t y m świadczą r ę k o p i s y kościelne, ś p i e w n i k i i t p . W
t e n sposób o r n a m e n t y t e p r z e d o s t a w a ł y się n a w i e ś .
Z d a r z a ł o się także, że s a m i księża w y k o n y w a l i p o l i ­
c h r o m i e kościelne, korzystając
z pomocy
miejscowe-*
ludności, która dzięki t e m u bezpośrednio m o g ł a zetknąć
się z renesansową f o r m ą .
Dalszym postulatem w badaniach historycznych nad
sztuką
ludową
są,
zdaniem
autorki,
poszukiwania
a r c h i w a l n e , prowadzące do u s t a l e n i a n a z w i s k i w i a ­
domości o w i e j s k i c h rzemieślnikach. W końcu a u t o r k a
z w r a c a u w a g ę n a z n a c z e n i e badań n a d d z i e j a m i p o ­
szczególnych z a b y t k ó w s z t u k i l u d o w e j .
2) S t o s u n e k s z t u k i l u d o w e j d o s t y l ó w h i s t o r y c z n y c h .
Zależności m i ę d z y sztuką l u d o w ą a s t y l a m i h i s t o r y c z ­
n y m i należy badać w p i e r w s z y m
rzędzie w o p a r c i u
o sztukę d a n e g o k r a j u , a następnie, jeśli t o m o ż l i w e ,
także w z e s t a w i e n i u ze sztuką obcą. S z c z e g ó l n e j e d n a k
znaczenie m a porównanie s z t u k i l u d o w e j z z a b y t k a m i
t e g o t e r e n u , w o b r ę b i e k t ó r e g o ją r o z p a t r u j e m y , g d y ż
n a t y m t l e można n a j ł a t w i e j w y t ł u m a c z y ć p o c h o d z e n i e
poszczególnych gałęzi s z t u k i , a n a w e t
poszczególnych
dzieł.
O m a w i a j ą c w p ł y w y s t y l ó w h i s t o r y c z n y c h n a sztukę
l u d o w ą a u t o r k a s t w i e r d z a , że s z t u k a r o m a ń s k a n i e z n a j ­
duje odbicia a n i w węgierskim b u d o w n i c t w i e
ludo­
w y m , ani w l u d o w y m ornamencie:
I n a c z e j w y g l ą d a s p r a w a ze s t y l e m g o t y c k i m , k t ó r y
zakorzenił się n a długo w sztuce l u d o w e j W ę g i e r . R z e ­
mieślnicy w i e j s c y
powtarzali
ornamenty
zaczerpnięte
ze s z t u k i g o t y c k i e j w d e k o r a c j i t a b e r n a k u l ó w , k r o p i e l nic i b r a m w j a z d o w y c h . D o a r c h i t e k t u r y w i e j s k i c h koś­
c i o ł ó w g o t y k w n i ó s ł t y p s p i c z a s t e g o hełmu, z d o b i o n e g o
niekiedy czterema
n i ż s z y m i w i e ż y c z k a m i . N i e d a się
w
pełni stwierdzić, w j a k i m - s t o p n i u oddziałały n a
sztukę l u d o w ą g o t y c k i e p r z e d s t a w i e n i a f i g u l a r n e , g ł ó w ­
n i e f r e s k i , z k t ó r y c h zresztą w i e l e określa się j a k o
dzieła p r o w i n c j o n a l n e .
W poszczególnych
warsztatach
p r o w i n c j o n a l n y c h p r a c o w a l i j e d n a k t a k ż e i artyści w i e j ­
scy, stąd w p ł y w y
t e musiały b y ć ż y w e , m i m o
że
w c h w i l i o b e c n e j n i e są już d o u c h w y c e n i a . W k o n ­
k l u z j i a u t o r k a s t w i e r d z a , że o d d z i a ł y w a n i e f o r m g o t y c ­
k i c h n a sztukę l u d o w ą można n a j l e p i e j
zaobserwować

237

�na przykładach przemysłu a r t y s t y c z n e g o , głównie p r z e d ­
m i o t ó w c o d z i e n n e g o użytku, j a k m e b l e czy n a c z y n i a
gliniane.
N a sztukę l u d o w ą W ę g i e r szczególny w p ł y w m i a ł
r e n e s a n s , d l a t e g o a u t o r k a o m a w i a dokładnie t e n p r o ­
b l e m w d r u g i e j części s w e g o s t u d i u m .
B a r o k oddziałał n a b u d o w n i c t w o w i e j s k i e G ó r n y c h
i Z a c h o d n i c h Węgier (Felvideken, D u n a n t u l ) , gdzie spo­
t y k a się d o m y o f a s a d a c h r o z c z ł o n k o w a n y c h p i l a s t r a m i
(Gomorben). S t y l ten wywarł również w p ł y w na m e ­
b l a r s t w o l u d o w e , co z a o b s e r w o w a ć można szczególnie
w f o r m a c h krzeseł. Z n a l a z ł o n p o n a d t o o d b i c i e w l u d o ­
w e j rzeźbie f i g u r a l n e j , o c z y m świadczą l i c z n e g r u p y
U k r z y ż o w a n i a ( K a l v a r i a k ) , posągi M a t k i B o s k i e j
czy
w i e j s k i e k a p l i c z k i . J a k o przykład podaje a u t o r k a i n t e ­
resujące g r u p y U k r z y ż o w a n i a z S i e d m i o g r o d u
zacho­
w a n e w Nóprajzi M u z e u m .
W p ł y w r o k o k a n a sztukę l u d o w ą j e s t n i e w i e l k i i z a ­
z n a c z a się p r z e d e w s z y s t k i m w d e k o r a c j i m a l o w a n y c h
sufitów.
Z n a c z n i e głębszy ślad, szczególnie w a r c h i t e k t u r z e ,
p o z o s t a w i ł w sztuce l u d o w e j k l a s y c y z m , który s t a n o ­
w i ł n i e j a k o kontynuację p e w n y c h f o r m z a k o r z e n i o n y c h
n a w s i w ę g i e r s k i e i o d czasów r e n e s a n s u . W
budow­
n i c t w i e w i e j s k i m X V I I I w . wracają w p r o w a d z o n e jesz­
cze w o k r e s i e r e n e s a n s u a r k a d y w s p a r t e n a f i l a r a c h ,
k t ó r y c h łuki zastąpiono j e d n a k b e l k o w a n i e m .
M n i e j s z e z n a c z e n i e miał d l a s z t u k i l u d o w e j b i e d e r ­
m e i e r , ale z a p e w n e p o d w p ł y w e m t e g o s t y l u r o z p o w ­
szechniły się w n i e j n a t u r a l i s t y c z n e w kształcie i w k o ­
lorycie ornamenty kwiatowe.
3) A n a l i z a
cech
stylowych. Estetyka.
Uchwycenie
c h a r a k t e r u sztuki l u d o w e j jest według J o l a n B a l o g h
z a d a n i e m w y j ą t k o w o t r u d n y m . M o ż n a t o osiągnąć p o ­
przez porównywanie
zabytków
sztuki
(oficjalnej
—
p r z y p . E . S. S.) i s z t u k i l u d o w e j . P r z e j m o w a n i e
form
s z t u k i ( o f i c j a l n e j ) p r z e z sztukę l u d o w ą n i e było n i g d y
b i e r n e , g d y ż z a z w y c z a j ulegały o n e r ó ż n o r o d n y m p r z e ­
kształceniom i d e f o r m a c j i . M o t y w
zaczerpnięty
przez
sztukę l u d o w ą b y ł w i ę c j e d y n i e s u r o w c e m , z k t ó r e g o
wykształcała się n o w a f o r m a , stąd n i e k i e d y t a k t r u d n o
i e s t znaleźć p i e r w o w z ó r d l a k o n k r e t n e g o dzieła s z t u k i
l u d o w e j . F a k t , że s z t u k a l u d o w a p r z e t w a r z a istniejące
motywy
w s k a z u j e , że w
obrębie t e j s z t u k i i s t n i e j e
swoiste poczucie s t y l u .
Wiejskiego
artystę n i e krępują
klasyczne
normy
i s t y l o w e reguły, stąd n a p o t k a n a f o r m ą posługuje się
swobodnie,
k i e r o w a n y jedynie i n s t y n k t e m twórczym.
Z t e g o w z g l ę d u s z t u k a l u d o w a prześciga n i e j e d n o k r o t n i e
fantazją i p o m y s ł o w o ś c i ą sztukę c e c h o w ą .
O r n a m e n t w sztuce l u d o w e j c h a r a k t e r y z u j e się l u ź ­
n y m r y t m e m , a l e całość ujęta j e s t w s z t y w n e
ramy
k o m p o z y c j i , najczęściej s y m e t r y c z n e j i t e d w i e
prze­
c i w s t a w n e c e c h y uzupełniają się t u t a j c a ł k o w i c i e .
W sztuce l u d o w e i w y s t ę p u j ? w y ł ą c z n i e b a r w y c z y s t e .
G a m a b a r w n a n i e j e s t n a t u r a l i s t y c z n a i s p r o w a d z a się
do t r z e c h k o l o r ó w : c z e r w o n e g o , n i e b i e s k i e g o i c z a r n e g o .
Zwiększenie l i c z b y kolorów oraz n a t u r a l i s t y c z n e zesta­
w i e n i a b a r w n e w w ę g i e r s k i e j sztuce l u d o w e j są 7 i p w i s k i e m p ó f n i e j s z y m , k t ó r e z a w i e r a w sobie
wszelkie
symptomy dekadencji.
Wpływ
r e n e s a n s u
na
sztukę
ludową
Węgier.
R e n e s a n s p o j a w i ł sie n a W ę g r z e c h b a r d z o
wcześnie, m i a n o w i c i e w o s t a t n i e j ćwierci w i e k u X V
i r o z p o w s z e c h n i ł się s t o p n i o w o p o całym k r a j u . W o k r e ­
sie p ó ź n e g o r e n e s a n s u ( w i e k X V I i X V I I ) narodziły sie
l o k a l n e o d m i a n y s t y l o w e , które stały się s k a r b n i c a f o r m
dla sztuki l u d o w e j . Oddziaływanie renesansu na w ę ­
gierska
sztukę l u d o w ą
zaobserwować
można
przede
w s z y s t k i m na przykładzie a r c h i t e k t u r y i o r n a m e n t u .
Architektura.
Typ
murowanego
domu
wiejskiego
z p o d c i e n i a m i ( t o r n a c o s h a z ) u f o r m o w a ł się p o d w p ł y ­
w e m renesansowych
d w o r ó w s z l a c h e c k i c h . Z e źródeł
w i a d o m o , że już n a początku w i e k u X V I I n a o b s z a r z e
całych W ę g i e r istniały r ó ż n o r o d n e w a r i a n t y r e z y d e n c j i
szlacheckich.
Niektóre
typy
tych rezydencji
można
z r e k o n s t r u o w a ć częściowo w o p a r c i u o s t a r e s z t y c h v ,
częściowo n a p o d s t a w i e z a c h o w a n y c h zabytków, któ­
rych wygląd odpowiada opisom
siedemnastowiecznych
dworów. A u t o r k a wyróżnia t r z y t y p y t a k i c h dworów.
Są t o : p a r t e r o w y d o m z p o d c i e n i a m i
umieszczonymi
od f r o n t u , d o m z p o d c i e n i a m i biegnącymi wzdłuż czte­
r e c h b o k ó w i d o m z p o d c i e n i a m i n a piętrze. W p ł y w
późnego r e n e s a n s u w i d o c z n y j e s t także w p o s z c z e g ó l ­

238

n y c h f o r m a c h a r c h i t e k t o n i c z n y c h , szczególnie w sposo­
bie b u d o w a n i a a r k a d o w y c h podcieni (tornac), wśród
k t ó r y c h s p o t y k a się t r z y w a r i a n t y : r z ą d ł u k ó w w s p a r ­
t y c h na k o l u m n a c h l u b na f i l a r a c h oraz
podcienia
złożone z s a m y c h ł u k ó w .
Podcienia z rzędami łuków w s p a r t y c h n a k o l u m n a c h
wykazują w p ł y w późnorenesansowych w y s o k i c h a r k a d
toskańskich, p r z y c z y m p o w i ą z a n i a t e w i d o c z n e są r ó w ­
nież w s a m y m ukształtowaniu k a p i t e l i i b a z k o l u m n .
P o d c i e n i a z łukami na f i l a r a c h występują w
okresie
późnego renesansu oraz b a r o k u i t e n właśnie t y p w p ł y ­
nął n a architekturę l u d o w ą . J a k o trzecią o d m i a n ę w y ­
różnia a u t o r k a p o d c i e n i a złożone z s z e r e g u ł u k ó w , które
są uproszczoną f o r m ą ł u k ó w w s p a r t y c h n a f i l a r a c h .
W t y m t y p i e p o d c i e n i h i s t o r y c z n e f o r m y uległy już
przeobrażeniu p o d w p ł y w e m l u d o w e j f a n t a z j i .
Jeszcze w y r a ź n i e j r y s u j e się w p ł y w r e n e s a n s u w
w i e j s k i m b u d o w n i c t w i e d r e w n i a n y m . Wiejscy rzemieśl­
nicy t r a k t o w a l i b o w i e m formę renesansowej b a l u s t r a d y
t a k j a k b y t o był rząd k o l u m n i r o z w i n ę l i całą s e r i e
wariantów tego m o t y w u . F o r m y renesansowych a r k a d
p o j a w i ł y się n a t o m i a s t w d e k o r a c j i d z w o n n i c d r e w n i a ­
n y c h kościołów, hełmach w i e ż kościelnych,
a
także
w
różnorodnych t y p a c h d r e w n i a n y c h domów
chłop­
s k i c h . P r ó b o w a n o n a w e t u d o w a d n i a ć , że f o r m y o b r a ­
m i e ń d r z w i i o k i e n s t a r y c h w i e j s k i c h d o m ó w zostały
przejęte także z k a m i e n n e j , p ó ż n o r e n e s a n s o w e j a r c h i ­
t e k t u r y . P e w n e j e s t , że z p ó ź n e g o r e n e s a n s u w y w o d z i
się t y p b r a m y s p o t y k a n y n a t e r e n a c h zamieszkałych
przez Seklerów: b r a m y z d w i e m a o t w i e r a n y m i b r a m ­
k a m i i gołębnikiem u szczytu. P i e r w s z e przykłady t a ­
k i c h b r a m o b s e r w u j e m y już w w i e k u X V I I , a d o n a j ­
s t a r s z y c h n a l e ż y b r a m a w M i k h a z a z r o k u 1673, k t ó ­
r e j d e k o r a c j a składa się z czysto r e n e s a n s o w y c h o r n a ­
mentów.
Ornament.
Włoski
ornament
renesansowy
został
przyjęty
częściowo za p o ś r e d n i c t w e m i m p o r t o w a n y c h
z Włoch w y r o b ó w przemysłu artystycznego
(głównie
t e k s t y l i ó w ) , częściowo p o p r z e z
rzeźbione i
malowane
w y r o b y r o d z i m e g o r e n e s a n s u . D o t y c h o s t a t n i c h należą
głównie i l u m i n o w a n e m a n u s k r y p t y , d o k u m e n t y , m a l o ­
w a n e s t r o p y k a s e t o n o w e i f r e s k i , a zdobiące j e o r n a ­
m e n t y , powstałe p o d w p ł y w e m włoskich druków i w z o r ­
ników, rozpowszechniły
się w e w s z y s t k i c h gałęziach
sztuki ludowej.
Szczególne z n a c z e n i e
m i a ł o p r z e j ę c i e p r z e z sztukę
ludową
budowy
renesansowego o r n a m e n t u , o
czym
świadczą w y s t ę p u j ą c e w t e j sztuce następujące j e d ­
n o s t k i k o m p o z y c y j n e : l i n i a f a l i s t a w dużej ilości w a ­
r i a n t ó w , połączona z r ó ż n o r o d n y m i m o t y w a m i k w i a ­
t o w y m i , tworzącymi z m i e n n y r y t m ; k o m p o z y c j a
cen­
t r a l n a ; g r u p o w a n i e poszczególnych
motywów
wzdłuż
osi s y m e t r i i ; łuki w k l ę s ł e , które układają się w długie
rzędy.
D a l e j a u t o r k a w y p r o w a d z a poszczególne o r n a m e n t y
ludowe
z następujących
ornamentów
renesansowych:
w i ą z k i k w i a t ó w , t z w . w ł o s k i c h dzbanuszków, t z w . w ł o s ­
kich
wieńców,
owocu
granatu, stylizowanych
liści
a k a n t u , m o t y w u rozety, m o t y w u p t a k a (paw). O r n a ­
m e n t y znane z w e n e c k i c h wzorników z w i e k u X V I zo­
stały w y k o r z y s t a n e w l u d o w y c h t k a n i n a c h d o m o w e g o
w y r o b u , szczególnie w h a f t a c h , p r z y
czym
niektóre
z n i c h zostały z m o d y f i k o w a n e , niektóre n a t o m i a s t p r z e ­
niesiono w całkowicie czystej
formie. Wiele
spośród
ornamentów
renesansowych,
j a k różnorodne
rozety,
włoskie wieńce l u b d z b a n u s z k i trwają w
węgierskiej
s z t u c e l u d o w e j p o p r z e z całe s t u l e c i a . D o t a k i c h o r n a ­
m e n t ó w należy n p . m o t y w w i c i roślinnej, k t ó r y o b s e r ­
w u j e m y na terenie Siedmiogrodu, r y t y w drzewie i k a ­
m i e n i u , a także s t y l i z o w a n y liść a k a n t u ,
powszechnie
s t o s o w a n y n a t e r e n a c h zamieszkałych p r z e z S e k l e r ó w .
W węgierskiej
ceramice
ludowej
rozpowszechnił
sie
n a t o m i a s t włosko-renesansowy o r n a m e n t l i l i i i m o t y w
ptaka.
W zakończeniu a u t o r k a s t a r a się pokazać, j a k z m i e ­
niały się p r z e j ę t e p r z e z sztukę l u d o w ą f o r m y r e n e s a n ­
s o w e . W a r c h i t e k t u r z e nastąpiła z m i a n a p r o p o r c j i z w y ­
smukłych n a b a r d z i e j p r z y s a d z i s t e . W o r n a m e n c i e m i e j ­
sce r e g u l a r n e j s t r u k t u r y l i n i o w e j zajmują n i e p o w i ą ­
zane, s w o b o d n e r y t m y l i n i i . Reasumując a u t o r k a s t w i e r ­
dza, że w s z y s t k i e r o z p a t r y w a n e p r z e z nią z a b y t k i s z t u k i
ludowej
ukazują t k w i ą c e w l u d z i e a r t y s t y c z n e
siły
twórcze oraz bogactwo l u d o w e j wyobraźni.
Ewa

Snieżyńska-Stolot

�Piotr Galaunie, S K U L P T U R A ,
L i e t u v i u Laudies Menas.

Vilnius.

K n y g a I , 1963 i K n y g a

Ukazująca się w W i l n i e , interesująca s e r i a w y d a w ­
n i c z a książek p o ś w i ę c o n y c h l i t e w s k i e j sztuce w z b o g a ­
ciła się w ciągu o s t a t n i c h l a t o t r z y n o w e , c e n n e p o ­
z y c j e . Są t o d w a t o m y p o ś w i ę c o n e l u d o w e j
rzeźbie
w drzewie i jeden — drzeworytowi i m a l a r s t w u .
A u t o r e m w s z y s t k i c h trzech prac jest P i o t r Galaunie,
jeden z najstarszych i najwybitniejszych
etnografów
l i t e w s k i c h . Doskonała znajomość p r z e d m i o t u , z d o b y t a
p r z e z w i e l e d z i e s i ą t k ó w l a t studiów i badań t e r e n o ­
w y c h oraz f a k t w y k o r z y s t a n i a
do
publikacji
także
a r c h i w a l n y c h f o t o g r a f i i z a b y t k ó w już n i e istniejących
pozwoliły G a l a u n i e na opracowanie bardzo bogatej do­
k u m e n t a c j i , która służyć m o ż e j a k o p o d s t a w a d o w i e l u
p r a c . J e s t o n a t y m c e n n i e j s z a , że w
dotychczasowej
l i t e r a t u r z e f a c h o w e j , dotyczącej l u d o w e j s z t u k i l i t e w ­
s k i e j , b r a k było zupełnie t e g o r o d z a j u p u b l i k a c j i .
O m a w i a n e książki G a l a u n i e , a szczególnie o b a t o m y
0 rzeźbie, mają
c h a r a k t e r albumów. Główny
nacisk
położony j e s t n a stronę ilustracyjną, dominującą w y ­
raźnie n a d t e k s t e m . W s t ę p do o p r a c o w a n i a rzeźby n a ­
p i s a n y j e s t w sposób t y p o w o p o p u l a r y z a t o r s k i , n a t o ­
miast wprowadzenie
w zagadnienia d r z e w o r y t u l u d o ­
w e g o na L i t w i e m a c h a r a k t e r znacznie bardziej ważki.
J e s t t o próba s y n t e t y c z n e g o
ujęcia tego
zagadnienia.
W y d a j e się j e d n a k , że ze w z g l ę d u n a dobór i sposób
z e s t a w i e n i a m a t e r i a ł u , a także o p a t r z e n i e w s z y s t k i c h
p u b l i k o w a n y c h zabytków szczegółowymi n o t a m i k a t a ­
l o g o w y m i można w s z y s t k i e t r z y p u b l i k a c j e uważać za
opracowania o charakterze n a u k o w y m .
W d w ó c h t o m a c h p o ś w i ę c o n y c h rzeźbie z g r o m a d z i ł
Galaunie
przeszło
1000 i l u s t r a c j i (475 w
pierwszym
1 536 w d r u g i m t o m i e ) . G r o m a d z ą c m a t e r i a ł y , a u t o r
korzystał ze z b i o r ó w i a r c h i w ó w f o t o g r a f i i
muzeów
R e p u b l i k i L i t e w s k i e j , a także ze zdjęć w y k o n a n y c h
w t e r e n i e . W w i e l u p r z y p a d k a c h a u t o r musiał k o r z y ­
stać z f o t o g r a f i i w y k o n a n y c h p r z e d I I w o j n ą ś w i a t o w ą ,
p o n i e w a ż z n a c z n a część z a b y t k ó w r z e ź b y l u d o w e j n a
L i t w i e uległa w czasie w o j n y z n i s z c z e n i u . ( W p r z y p a d k u
korzystania
ze
zdjęć
przedwojennych,
pozostawiono
w opisach k a t a l o g o w y c h m e t r y k i według dawnego p o ­
działu
administracyjnego.
W
metrykach
eksponatów
f o t o g r a f o w a n y c h p o w o j n i e u w z g l ę d n i o n o n o w y podział
administracyjny kraju).

I I , 1965. G R A F I K A , T A P Y B A , V i l n i u s 1966. S e r i a :

l i t e w s k i e są w i ę c p r z e d e w s z y s t k i m w i z e r u n k a m i c h ł o ­
p ó w i chłopek, u t r u d z o n y c h , z m a r t w i o n y c h i b i e d n y c h
( C h r y s t u s F r a s o b l i w y , M a t k a B o s k a B o l e s n a P i e t a ) , ale
także z a s o b n y c h , z a d o w o l o n y c h z s i e b i e p l e b a n ó w (św.
J a n N e p o m u c e n ) czy k u p c ó w , e k o n o m ó w l u b o b s z a r n i ­
ków
(diabły).
Przedstawienia
chłopskich
gnębicieli
t r a k t o w a n e są o c z y w i ś c i e z w y r a ź n y m zacięciem s a t y ­
rycznym.
W i a d o m o ś c i , j a k i e udało się a u t o r o w i zgromadzić
o s a m y c h rzeźbiarzach, czy o czasie i m i e j s c u p o w s t a ­
n i a poszczególnych rzeźb, są, p o d o b n i e j a k w p r z y p a d k u
badań n a d rzeźbą l u d o w ą w i n n y c h k r a j a c h E u r o p y ,
b a r d z o niepełne. G a l a u n i e p i s z e j e d y n i e , iż rzeźbiarze
w y w o d z i l i się z a z w y c z a j z n a j b i e d n i e j s z y c h w a r s t w s p o ­
łeczeństwa w s i ( z w y k l e b y l i t o b e z r o l n i czy m a ł o r o l n i
chłopi) l u b spośród m a ł o m i a s t e c z k o w y c h cieśli, m u z y ­
kantów, a także twórców instrumentów
muzycznych.
T w ó r c z o ś ć rzeźbiarska stanowiła d l a n i c h
dodatkowe
źródło z a r o b k u . W społeczności w i e j s k i e j rzeźbiarze n a ­
leżeli do l u d z i n a j b a r d z i e j
c z y n n y c h i oświeconych.
W i e l u z n i c h z a j m o w a ł o się także k o l p o r t a ż e m n i e l e ­
g a l n e j p r a s y w j ę z y k u l i t e w s k i m . N i e k t ó r z y rzeźbiarze
p r ó b o w a l i s w y c h sił także j a k o k o n s t r u k t o r z y m a s z y n
p r z e z siebie p r o j e k t o w a n y c h . I n n i z n a n i b y l i o t o c z e n i u
j a k o twórcy wiejskiego teatru.
A n a l i z u j ą c c e c h y f o r m a l n e l i t e w s k i e j rzeźby l u d o ­
w e j , s t w i e r d z a a u t o r w y r a ź n e różnice s t y l o w e m i ę d z y
dwoma
zasadniczymi "regionami
etnograficznymi
—
Ż m u d z i ą i Auksztotą.
P r a c e rzeźbiarzy z A u k s z t o t y są b a r d z i e j p r y m i t y w ­
ne, w y k a z u j ą m n i e j z w i ą z k ó w z rzeźbą kościelną o r a z
charakteryzują
się w y d ł u ż o n y m i p r o p o r c j a m i p o s t a c i .
Książka G a l a u n i e jest d l a p o l s k i c h etnografów i h i ­
storyków s z t u k i n i e z w y k l e b o g a t y m źródłem materiału

II. 1. Michał
pow. Rokiszkis,

Archanioł,
Muzeum

drewno
malowane,
Krajoznawcze,

Skapiszkis,
Kretynga.

U k ł a d i l u s t r a c j i , zwłaszcza w t o m i e p i e r w s z y m , j e s t
bardzo czytelny i konsekwentny. A u t o r pokazuje
naj­
p i e r w s a m e g o t w ó r c ę , j e g o narzędzia i sposób p r a c y
(ił. 2 — 8), następnie p r z y k ł a d y r z e ź b najbliżej z w i ą ­
z a n y c h ze sztuką oficjalną ( i l . 9 — 15), k a p l i c z e k w j a ­
k i c h u m i e s z c z a n o n a L i t w i e d r e w n i a n e ś w i ą t k i ( i l . 22 —
26), następnie p r e z e n t u j e w y b r a n y z e s t a w rzeźb l u d o ­
w y c h w kolejności ilustrującej j e g o koncepcję o c e n y
t e j gałęzi twórczości. P r z e d s t a w i e n i a
Chrystusa Fra­
s o b l i w e g o , św. A g a t y , św. F l o r i a n a ( i l . 27 — 60) u m i e s z ­
cza n a początku, j a k o p o s t a c i e ś w i ę t y c h
najbliższych
l u d o w i , uosabiających s a m y c h w i e ś n i a k ó w i i c h p o w ­
s z e d n i e t r o s k i , następnie p r z e d s t a w i a „ w i z e r u n k i r o ­
d z i n y " — św. R o d z i n ę , M a t k ę Boską z D z i e c i ą t k i e m ,
P i e t ę , św. A n n ę z M a d o n n ą ( i l . 61 — 101). W d r u g i e j
części t o m u a u t o r g r u p u j e r z e ź b y poszczególnych t w ó r ­
ców o z n a n y c h m u nazwiskach l u b zestawia
razem
r z e ź b y , k t ó r e , ze w z g l ę d u n a c e c h y f o r m a l n e , p r z y ­
p i s u j e t e m u s a m e m u artyście.
Tom
drugi
pomyślany
był przez
Galaunie
jako
uzupełnienie p i e r w s z e g o . W m n i e j m o ż e k o n s e k w e n t n y m
i p r z e j r z y s t y m p o r z ą d k u r e p r e z e n t o w a n e są t a m w z a ­
sadzie w s z y s t k i e g r u p y rzeźb wyróżnionych w
tomie
pierwszym. N o w y m i g r u p a m i tematycznymi, jakie autor
dodaje
do u p r z e d n i o
w y m i e n i o n y c h , są
kompozycje
wielofiguralne,
przedstawienia
diabłów
i
drewniane,
r z e ź b i o n e m a s k i z a p u s t n e . T o m t e n w y d a j e m i się b a r ­
d z i e j interesujący p o d w z g l ę d e m w a r t o ś c i a r t y s t y c z n e j
r e p r o d u k o w a n y c h rzeźb.
W s z k i c o w y m o m ó w i e n i u zagadnień n a j i s t o t n i e j s z y c h ,
zdaniem autora, dla ludowej
r z e ź b y d r e w n i a n e j 'na
L i t w i e w y s u w a się n a p l a n p i e r w s z y j e j oryginalność
i samodzielność w t r a k t o w a n i u t e m a t u o r a z r ó ż n o r o d ­
ność f o r m . T r a d y c y j n a i k o n o g r a f i a chrześcijańska i n t e r ­
p r e t o w a n a j e s t , j a k sądzi G a l a u n i e , t a k b a r d z o
swo­
b o d n i e , że dzieła chłopskich r z e ź b i a r z y n i e mają już
n i c w s p ó l n e g o ze s w y m i k o ś c i e l n y m i
pierwowzorami.
Odkrywają
natomiast
cechy
charakterystyczne
dla
p r z e d s t a w i c i e l i poszczególnych k l a s społecznych. Ś w i ą t k i
гзд

�p o r ó w n a w c z e g o , t y m c e n n i e j s z y m że, p o d o b n i e j a k n a
L i t w i e , w P o l s c e rzeźba należy d o s z c z y t o w y c h
osiąg­
nięć s z t u k i l u d o w e j . B e z p o ś r e d n i e sąsiedztwo a p r z e d e
w s z y s t k i m w i e l o r a k i e związki o b u narodów, wynikające
z f a k t u współistnienia w j e d n y m p a ń s t w i e w ciągu
k i l k u w i e k ó w , n i e pozostały bez w p ł y w u także n a k u l ­
turę ludową. K o r z y s t a n i e z t y c h s a m y c h l u b b a r d z o
zbliżonych w z o r ó w k u l t u r y w a r s t w o ś w i e c o n y c h s p o ­
wodowało w dziedzinie p l a s t y k i l u d o w e j
przedstawia­
jącej t w o r z o n e j p r z e z P o l a k ó w i L i t w i n ó w i s t n i e n i e
w i e l u zbieżności ( p r z e d e w s z y s t k i m jeśli i d z i e o i k o n o ­
g r a f i ę , która j e s t szczególnie n a Ż m u d z i b a r d z o zbliżona
d o p o l s k i e j ) . Jednocześnie odmienność i n t e r p r e t a c j i t y c h
s a m y c h czy a n a l o g i c z n y c h w z o r ó w p r z e z p o l s k i c h i l i ­
t e w s k i c h twórców pozwala t y m wyraźniej obserwować
odrębności n a r o d o w e . W y d a j e m i się, że rzeźba w d r z e ­
w i e jest j a s k r a w y m przykładem tego właśnie z j a w i s k a .
W większości p r z y p a d k ó w z a r ó w n o w p o l s k i e j , j a k
w l i t e w s k i e j rzeźbie, p o w t a r z a j ą się t e same t e m a t y
ikonograficzne. Przede w s z y s t k i m Chrystus Frasobliwy,
wizerunek
najbardziej
chyba charakterystyczny, nie­
j a k o s y m b o l l u d o w e g o świątka w o b u k r a j a c h . Z a w ę ­
drował t e n t e m a t n a Żmudź niewątpliwie z P o l s k i ,
w y d a j e się też, że w ś r ó d r z e ź b F r a s o b l i w e g o r e p r o d u ­
k o w a n y c h p r z e z G a l a u n i e niektóre m o g ł y b y być n a w e t
i m p o r t a m i z P o l s k i . ( T o m I — i l . 19, 20, 36, Т . I I —
i l . 218, 234). Jednakże o g r o m n a większość j e g o p r z e d ­
stawień
powstała
jako
oryginalne
dzieła
rzeźbiarzy
m i e j s c o w y c h , o d m i e n n e w w y r a z i e o d p o l s k i c h , choć
analogiczne do typów przedstawień s p o t y k a n y c h w P o l ­
sce, szczególnie w r e g i o n a c h północnych.
Do bardzo p o p u l a r n y c h zarówno w Polsce, j a k na
L i t w i e , należą także p r z e d s t a w i e n i a C h r y s t u s a N a z a reńskiego ( t e n w i z e r u n e k C h r y s t u s a w P o l s c e s p o t y k a n y
jest przede w s z y s t k i m na Mazowszu i K u r p i a c h i w y ­
daje się p r a w d o p o d o b n e , że d o r o z p o w s z e c h n i e n i a
się
j e g o p r z y c z y n i ł a się sława c u d o w n e j s t a t u y C h r y s t u s a
związanego na A n t o k o l u w W i l n i e ) . Rzeźby P i e t y i M a t ­
k i B o s k i e j B o l e s n e j w i n t e r p r e t a c j i l u d o w y c h rzeźbiarzy
l i t e w s k i c h zdają się być •— j a k t o słusznie podkreśla
G a l a u n i e — p o r t r e t a m i s t r o s k a n y c h chłopek i często
p r z e d s t a w i a n e są w s t r o j a c h l u d o w y c h , co w r z e ź b i e
p o l s k i e j z d a r z a się r z a d k o . W p r z e d s t a w i e n i a c h t a k i c h
świętych, j a k A n t o n i , Roch, J a n N e p o m u c e n
równie
w y r a ź n i e rysują się różnice f o r m a l n e , p r z y
analogicz­
n y m ujęciu i k o n o g r a f i c z n y m .
Z w i ą z k i ze sztuką „ o f i c j a l n ą " w y d a j ą
się być w
świetle p r z e d s t a w i o n e g o
materiału m n i e j bezpośrednie
n a L i t w i e niż w P o l s c e . Z j a w i s k o t o tłumaczy z a p e w n e
p r z e d e w s z y s t k i m m n i e j s z a l i c z b a m i a s t i późniejszy
i c h r o z w ó j o r a z późniejsza o k i l k a w i e k ó w c h r y s t i a n i ­
z a c j a L i t w y . N a L i t w i e działało z n a c z n i e m n i e j w a r ­
sztatów c e c h o w y c h , m n i e j też było kościołów, a i z o l a c j a
w s i większa niż w P o l s c e .
T o m poświęcony d r z e w o r y t o w i i m a l a r s t w u zawiera,
j a k już w s p o m n i a ł a m , n i e t y l k o bogatą d o k u m e n t a c j ę
materiału, zwłaszcza z z a k r e s u d r z e w o r y t u , a l e także
s t a n o w i p i e r w s z ą p r ó b ę s y n t e t y c z n e g o ujęcia
zagadnie­
n i a g r a f i k i l u d o w e j n a L i t w i e . Z e w z g l ę d u n a t o , że
tekst rozprawy Galaunie zawiera wiele cennych i no­
w y c h i n f o r m a c j i , a napisany jest po l i t e w s k u , w y d a j e
się c e l o w e p r z e d s t a w i e n i e j e g o z a s a d n i c z e j treści. *
Zainteresowanie
autora drzeworytem
l u d o w y m na
L i t w i e d a t u j e się o d 1911 г., k i e d y w k o w i e ń s k i m M u ­
z e u m odnalazł d w i e o d b i t k i d w u s t r o n n e g o k l o c k a d r z e w o r y t n i c z e g o . W 1927 r . G a l e r i a C z u r l i o n i s a w W i l n i e
zorganizowała I w y s t a w ę d r z e w o r y t u l u d o w e g o , o p i e ­
rając się p r z e d e w s z y s t k i m n a f a k s y m i l o w y c h o d b i t k a c h
z Teki
Łazarskiego,
d o których d o d a n o k i l k a o d b i t e k
p o s i a d a n y c h przez galerię. W k a t a l o g u p o d a n o m . i n .
i n f o r m a c j ę , że w 2. poł. X I X w . w y k o n y w a n o w D a r b i e n i a c h d r z e w o r y t y oraz że żyją jeszcze n a Ż m u d z i
drzeworytnicy. Jakkolwiek wystawa
n i e cieszyła się
z b y t d u ż y m p o w o d z e n i e m , pobudziła z a i n t e r e s o w a n i a tą
dziedziną s z t u k i l u d o w e j n a L i t w i e . M u z e a
litewskie
zaczęły g r o m a d z i ć k l o c k i i o d b i t k i . W 1938 r . w s z y s t ­
k i e znalezione
do t e g o czasu k l o c k i z g r o m a d z o n o
w
M u z e u m W i t o l d a W i e l k i e g o w K o w n i e . W 1939 r . n a j ­
lepsze d r z e w o r y t y l u d o w e w y s ł a n o n a w y s t a w ę ś w i a ­
tową do N o w e g o J o r k u .
W l a t a c h 1940—1941 p r z e p r o w a d z o n o
w
Darbień, P o ł ę g i i S a l a n t u b a d a n i a t e r e n o w e
* Dziękuję
bieńskiej.

240

I

za p o m o c

w

okolicach
w czasie

tłumaczeniu p . A l d o n i e

Łu­

II. 2. Chrystus
Szawle,
Muz.

niosący krzyż,
Etnogr.
i Hist.,

drewno,
Kriksztanai,
Szawle.

wo%~

których z g r o m a d z o n o w i e l e n o w y c h z a b y t k ó w , a także
zebrano w i e l e wiadomości o d r z e w o r y t n i c t w i e
przede
w s z y s t k i m drogą w y w i a d ó w e t n o g r a f i c z n y c h , a częścio­
w o także badań a r c h i w a l n y c h .
Wszystkie odnalezione dotychczas d r z e w o r y t y
litew­
s k i e pochodzą ze Ż m u d z i . Jest i c h około 150.
K l o c k i drzeworytnicze,
j a k i e złożyły się n a T e k ę
Łazarskiego,
n i e pochodzą z d a n i e m G a l a u n i e z ż a d n e g o
ze żmudzkich k l a s z t o r ó w , j a k t o podał K i e s z k o w s k i .
W c h o d z i ł y o n e w skład k o l e k c j i z a k u p i o n e j o d r o d z i n y
kowieńskiego zbieracza
V i t k o n s k a s a . G a l a u n i e uważa,
że żaden z d r z e w o r y t ó w Teki...
n i e p o c h o d z i ze Ż m u d z i ,
określa j e ogólnie j a k o l i t e w s k i e . Z d a n i e t o p o z o s t a j e
w sprzeczności z p o p r z e d n i m j e g o s t w i e r d z e n i e m , p o ­
partym
też
reprodukowanym
przezeń
materiałem,
z k t ó r e g o w y n i k a , że w s z y s t k i e o d n a l e z i o n e d r z e w o r y t y
l i t e w s k i e w y w o d z ą się ze Ż m u d z i . D r z e w o r y t y będące
o d b i t k a m i z k l o c k ó w , j a k i e znalazły się w T e c e
Łazar­
skiego,
są zresztą w p r a c y G a l a u n i e dość l i c z n i e r e p r e ­
z e n t o w a n e (dwadzieścia t r z y r y c i n y ) .
Tematyka
l i t e w s k i c h drzeworytów
ludowych
jest
wyłącznie r e l i g i j n a , a i k o n o g r a f i a w i e r n a w z o r o m czer­
p a n y m z o f i c j a l n e j s z t u k i kościelnej. Z u p e ł n y b r a k d r z e ­
w o r y t ó w świeckich tłumaczy G a l a u n i e rolą, jaką d r z e ­
w o r y t spełniał w c h a c i e c h ł o p s k i e j . W i z e r u n k i B o g a c z y
świętych wieszano w izbie dla o c h r o n y p r z e d c h o r o b a ­
m i czy klęskami ż y w i o ł o w y m i , a l e w a r u n k i e m p o s i a ­
d a n i a p r z e z n i e t e j m a g i c z n e j m o c y było p o ś w i ę c e n i e
ich
p r z e z księdza.
Księża
zaś o d m a w i a l i
święcenia
w i z e r u n k ó w z b y t p r y m i t y w n y c h i d a l e k o odbiegających
od w z o r u .
Sprzedawano
d r z e w o r y t y przede w s z y s t k i m na o d ­
pustach. Rozpowszechnianiem
i c h t r u d n i l i się g ł ó w n i e
handlarze, którym
drzeworytnicy
sprzedawali
klocki.
Handlarze natomiast w y k o n y w a l i sami odbitki. Sami
twórcy drzeworytów nie s p r z e d a w a l i i c h n a m i e j s c u
w s w y c h d o m a c h , j a k sądzi a u t o r , z o b a w y p r z e d , p o l i c j ą

�b i e n i a c h r z e ź b i a r z o w i ś w i ą t k ó w i ołtarzy i p o s i a d a c z o w i
dużej k o l e k c j i obrazów. W ś r ó d 42 d r z e w o r y t ó w s p r z e ­
danych
w
20-leciu międzywojennym
do
Warszawy,
a pochodzących o d V i n k u s a , z n a j d o w a ł y się e k s p o n a t y
ze Ż m u d z i , a l e także n i e m i e c k i e i białoruskie. Z a r ó w n o
t e n f a k t , j a k w y n i k i badań p r z e p r o w a d z o n y c h w D a r ­
b i e n i a c h , p o w o d u j ą , że n i e sposób ustalić j a k duży
był e w e n t u a l n y w k ł a d t w ó r c z y s a m e g o V i n k u s a w d r z e worytnictwo — konkluduje Galaunie.
Poczesne miejsce wśród drzeworytników żmudzkich
zajmują
Tadeusz i Stefan J u r e w i c z o w i e . Tadeusz syg­
n o w a ł w i z e r u n e k św. A n t o n i e g o d a t o w a n y 1787 ( i l . 28),
co j e s t d o t y c h c z a s j e d y n y m ś w i a d e c t w e m j e g o t w ó r c z o ­
ści. S t e f a n J u r e w i c z urodził się w 181B r . w Birżach,
umarł w 1893 r . W 1940 r . żył jeszcze w B i r ż a c h j e g o
w n u k , również Stefan. W d o m u jego znaleziono k i l k a ­
dziesiąt d r z e w o r y t ó w pozostałych p o d z i a d k u ( i l . 30—47).
M a t e r i a ł t e n , p o d o b n i e j a k spuścizna V i n k u s a , j e s t n i e ­
j e d n o l i t y i p o z w a l a się domyślać k i l k u r ó ż n y c h t w ó r c ó w .
Jeden z t y c h drzeworytów sygnował pełnym i m i e n i e m
i n a z w i s k i e m T o m a s z O s t r o w s k i ( i l . 40), d r u g i n o s i p o d ­
p i s T o m a s z Os., w r e s z c i e t r z e c i inicjały Т . О . ( i l . 41).
Niektóre z z a c h o w a n y c h
o d b i t e k przypominają prace
p r z y p i s y w a n e K u n e i c e . Część z a c h o w a n y c h e k s p o n a t ó w
j e s t o d b i t k a m i z t e g o s a m e g o k l o c k a , co ś w i a d c z y ł o b y
o i c h p r z e z n a c z e n i u n a sprzedaż.
J a k o ostatniego z drzeworytników — autorów k l o c ­
k ó w , k t ó r e należały d o V i n k u s a , w y m i e n i a G a l a u n i e S a ­
m u e l a S t e f a n o w a . Z d a n i e m j e g o , b y ł o n Białorusinem,
a p r a c e j e g o b a r d z o w y r a ź n i e odróżniają się o d p o z o ­
stałych d r z e w o r y t ó w j a k i e z n a l e z i o n o u r o d z i n y V i n k u ­
sa. Jaką drogą V i n k u s m ó g ł j e zdobyć, n i e w i a d o m o .
P r z y o b e c n y m s t a n i e badań n i e można w p r a w d z i e
przesądzić, j a k t o podkreśla a u t o r , czy w s z y s t k i e o d n a ­
lezione przez niego n a z w i s k a l u d z i związanych z drzew o r y t n i c t w e m n a Ż m u d z i b y ł y n a z w i s k a m i t w ó r c ó w , czy
j e d y n i e h a n d l a r z y , n i e m n i e j udało m u się uzyskać w i e l e
c e n n y c h i n f o r m a c j i . W a ż n e j e s t zwłaszcza
odnalezienie
prac sygnowanych.

II. 3. Chrystus
Frasobliwy,
drewno
nis, pow. Dobiakai,
Muz. Sztuki
im.

malowane,
Czurlionisa,

CzekoKowno.

carską, która k o n f i s k o w a ł a w s z e l k i e d r u k i , także d e w o cyjne, nie opatrzone stemplem cenzury.
A u t o r o w i i j e g o w s p ó ł p r a c o w n i k o m udało się z g r o ­
madzić p e w n ą liczbę i n f o r m a c j i o t w ó r c a c h i s p r z e d a w ­
c a c h d r z e w o r y t ó w , p r z e d e w s z y s t k i m drogą w y w i a d ó w
z ż y j ą c y m i jeszcze członkami i c h r o d z i n .
Pierwszym
chronologicznie
znanym
dotychczas
drzeworytnikiem
j e s t w ś w i e t l e t y c h badań S t e p a s K u n e i k a , t w o r z ą c y
w T e l s z a c h w 1. poł. X I X w . K l o c k i , które pozostały
p o n i m w r o d z i n i e ( i l . 60 — 71), w y k a z u j ą t a k z n a c z n e
rozbieżności f o r m a l n e , że należy sądzić, iż K u n e i k a
p r a c o w a ł z p o m o c n i k i e m n a r a z i e bliżej n i e z n a n y m .
P i e r w s z e p r a c e p r z y p i s y w a n e K u n e i c e różnią się też
b a r d z o z n a c z n i e o d późniejszych.
K a i e t a n o s G r j g a l a u s k a s urodził się w B a r d z i u - M o s e d z i u w o k r ę g u K r e t y n g i , z m a r ł w 1880 r . P r a c e s w e
miał sprzedawać jeżdżąc p o o k o l i c y . N a p o d s t a w i e m e ­
t r y k i (Sporządzonej przez M u z e u m w Ausoros, S i a u l i u ,
przypisywane
m u są d w a d r z e w o r y t y
( i l . 95 i 96).
A l e k s a n d o s V i n k u s u r o d z o n y w D a r b i e n i a c h w 1832 r .
zmarł tamże w 1912 r . W s t ą p i ł d o darbieńskiego k l a s z ­
t o r u , niedługo j e d n a k go opuścił i jął się r z e ź b y , a n a ­
stępnie zaczął h a n d l o w a ć
dewocjonaliami
w Darbie­
n i a c h . M a t e r i a ł y p r z y w o z i ł z W i l n a i K ł a j p e d y , a także
z W a r s z a w y i K r a k o w a . H a n d l o w a ł też d r z e w o r y t a m i .
Z d a n i e m d z i e c i V i n k u s a miał o n 60 d o 70 k l o c k ó w . B y ł y
one przeznaczone
z a r ó w n o do o d b i j a n i a
wizerunków
dużych
formatów
(62—66 X 78—84
cm)
składanych
z 4 k l o c k ó w , średnich (31—35 X 39—43 c m ) , j a k m a ł y c h
(11—13 X 12—15 c m ) . N a j w i ę k s z y m
powodzeniem
cie­
szyły się o d b i t k i duże. K z i s B a r z d y s , s y n d r z e w o r y t n i k a ,
u r . w 1867 r . i d r z e w o r y t n i k J . P a u l a u s k a s r o z p o z n a l i
w
1940 r . p e w n ą liczbę z z a c h o w a n y c h w
rodzinie
V i n k u s a d r z e w o r y t ó w j a k o j e g o p r a c e ( i l . 1—17). A u t o r ­
s t w o i n n y c h przypisywać można Jozasowi V i n k u s o w i ,
o j c u A l e k s a n d r a , k t ó r y p r a w d o p o d o b n i e był d r z e w o r y t ­
n i k i e m , a część A n t a s o w i K l a u n i u s o w i z n a n e m u w D a r ­

Analiza
formalna
p u b l i k o w a n y c h przez
Galaunie
d r z e w o r y t ó w m o g ł a b y , j a k sądzę, pogłębić jeszcze w ą t ­
p l i w o ś c i j a k i e nasuwał m u p r o b l e m a t r y b u c j i
drzewo­
r y t ó w . N p . p r a c e c y t o w a n e j a k o dzieła K u n e i k i w y d a j ą
się być t w o r a m i d w u różnych rąk, p o d o b n i e j a k d r z e ­
w o r y t y p r z y p i s y w a n e j e g o n i e z n a n e m u bliżej w s p ó ł ­
p r a c o w n i k o w i . D w a d r z e w o r y t y , których d o m n i e m a n y m
a u t o r e m miał być G r i g a u l a u s k a s t a k z n a c z n i e różnią się
p o z i o m e m , że n i e w y d a j e się p r a w d o p o d o b n e , b y w y ­
konał j e t e n s a m a u t o r . T a
sama wątpliwość dotyczy
prac p r z y p i s y w a n y c h V i n k u s o w i .
Poważne wątpliwości n a s u w a a u t o r o w i p r o b l e m d a ­
t o w a n i a d r z e w o r y t ó w . Sądzi o n , że n i e można w n i o s k o ­
wać na p o d s t a w i e dat umieszczonych na z a c h o w a n y c h
o d b i t k a c h . N a j d a w n i e j s z a z n i c h , 1710, z n a j d u j e się p o d
w y o b r a ż e n i e m św. J e r z e g o •— następna 1787 — n a w i ­
z e r u n k u św. A n t o n i e g o ( i l . 66). O b a d r z e w o r y t y uważa
G a l a u n i e za z n a c z n i e późniejsze. G d y b y o d b i t k i p o c h o ­
dziły z X V I I I w . n i e p r a w d o p o d o b n y b y ł b y doskonały
s t a n i c h z a c h o w a n i a ; należałoby r a c z e j przypuszczać, że
d a t y zostały p r z e z d r z e w o r y t n i k ó w s k o p i o w a n e ze s z t y ­
chów, j a k i e służyły i m za p i e r w o w z ó r .
O słuszności
t a k i e g o w n i o s k o w a n i a m o ż e świadczyć u m i e s z c z o n y n a
d r z e w o r y c i e św. A n t o n i e g o n a p i s „ n a d z i n a k a r c i e 4 3 8 " ,
co z a p e w n e oznacza, że w i z e r u n e k j e s t kopią i l u s t r a c j i
u m i e s z c z o n e j w książce n a s. 438. B y ć m o ż e d r z e w o r y t
t e n przypisać można J u r e w i c z o w i ( i l . 66). P o d o b n i e k w e ­
s t i o n u j e G a l a u n i e datę 1821 n a p r z e d s t a w i e n i u C h r y s t u ­
sa w o t o c z e n i u A r m a C h r i s t i , znajdującą się p r z y n a p i ­
sie d r ( d r u k o w a n y ) w W i l n i e . P o w o ł u j ą c się n a P i w o ć k i e g o , G a l a u n i e s t w i e r d z a , że d r z e w o r y t ó w l u d o w y c h
p r a w i e n i g d y n i e o d b i j a n o p o d prasą drukarską. N a p i s y
d r u k o w a n e w W i l n i e czy w W a r s z a w i e , p o j a w i a j ą c e się
n i e k i e d y n a d r z e w o r y t a c h żmudzkich, odczytać należy
j a k o chęć z m y l e n i a c a r s k i e j c e n z u r y . W o l n o było s p r z e ­
dawać t y l k o o b r a z k i posiadające j e j p l a c e t , a w ł a ś n i e
te m i a s t a b y ł y s i e d z i b a m i u r z ę d ó w c e n z o r s k i c h .
Jako okres r o z k w i t u
drzeworytnictwa
na Żmudzi
w y m i e n i a a u t o r p r z e d e w s z y s t k i m 1. poł. X I X w . P o ­
szukując g e n e z y d r z e w o r y t n i c t w a l u d o w e g o n a L i t w i e ,
z w r a c a G a l a u n i e uwagę przede w s z y s t k i m na p r a c o w n i e
d r z e w o r y t n i c z e d r u k a r n i wileńskich.
Sądzi, że t w ó r c y
drzeworytów l u d o w y c h t a m właśnie m o g l i terminować.
B r a k u j e dotychczas d a n y c h , które mogłyby potwierdzić
hipotezę o i s t n i e n i u c e n t r ó w d r z e w o r y t n i c z y c h w k l a s z ­
t o r a c h żmudzkich. P o n i e w a ż j e d n a k w i a d o m o , że w y -

241

�chowankowie
seminarium duchownego
w Wilnie w y ­
k o n y w a l i o b r a z k i d e w o c y j n e techniką d r z e w o r y t u , n i e
j e s t w y k l u c z o n e , że t r u d n i l i się tą sztuką także z a k o n ­
nicy.
Wśród
zachowanych
drzeworytów
żmudzkich
z w r a c a u w a g ę n i e t y p o w y o r n a m e n t zdobiący p r z e d s t a ­
w i e n i a C h r y s t u s a U k r z y ż o w a n e g o ( i l . 96) i M a d o n n y
R ó ż a ń c o w e j ( i l . 95). P r a w d o p o d o b n i e
a u t o r e m t y c h prac
b y ł F r a n c u z pozostały n a Ż m u d z i p o k a m p a n i i n a p o ­
leońskiej. W i a d o m o też, że p r a c o w a l i n a Ż m u d z i d r z e ­
worytnicy
z a t r u d n i a n i p r z e z feuda-ów.
O n i również
m o g l i być m i s t r z a m i a r t y s t ó w w i e j s k i c h .
M i s t r z e m K u n e i k i m ó g ł b y ć (jeśli d a t a n a p r z y p i ­
sywanym m u wizerunku
św. J a n a N e p o m u c e n a
jest
prawdziwa)
Stanisław C e r s k i , m i e d z i o r y t n i k z Sałant,
wykonujący w i z e r u n k i świętych przypominające mocno
drzeworyty.
Niezależnie od k i l k u d r o b n y c h u w a g , j a k i e zanoto­
wałam wyżej, praca
Galaunie
zachęca d o d y s k u s j i
z a u t o r e m w s p r a w i e n i e k t ó r y c h ogólniejszych k o n k l u ­
z j i dotyczących o c e n y d r z e w o r y t u l u d o w e g o n a L i t w i e .
N i e dość p r z e k o n y w a j ą c a w y d a j e się m o t y w a c j a t e z y
kwestionującej możliwość i s t n i e n i a drzeworytów l u d o ­
w y c h n a L i t w i e w X V I I I w . Małe prawdopodobieństwo
zachowania
w dobrym
stanie
o d b i t e k pochodzących
z t e g o czasu n i e przesądza w i e k u k l o c k ó w . J a k w i a d o ­
m o , w y t r z y m a ł o ś ć i c h była b a r d z o duża i k o r z y s t a n o
z n i c h długo. W n i o s k u j ą c zaś p r z e z analogię z d r z e w o ­
r y t e m l u d o w y m w P o l s c e , a także
innych
krajach
E u r o p y , nie m a m y podstaw, by kwestionować p r a w d z i ­
wość d a t umieszczonych
na drzeworytach
litewskich.
P r z y p u s z c z e n i e , że d r z e w o r y t y l u d o w e musiały w y s t ę ­
p o w a ć n a L i t w i e już w X V I I I w . c z y n i , j a k sądzę, p r a w ­
d o p o d o b n y m także f a k t i s t n i e n i a t a m wówczas obrazów
datowanych, o charakterze f o r m a l n y m l u d o w y c h p r y ­
mitywów.
N a j b a r d z i e j d y s k u s y j n y w y d a j e m i się s t o s u n e k G a ­
l a u n i e do g r u p y drzeworytów r e p r o d u k o w a n y c h p o r a z
p i e r w s z y w T e c e Łazarskiego,
określanych w p o l s k i e j
literaturze
fachowej
jako
pochodzące
z
pogranicza
ż m u d z k o - p r u s k i e g o , o n i e z n a n e j bliżej
proweniencji.
P o l s c y b a d a c z e określili t e d r z e w o r y t y j a k o pochodzące
z t e g o s a m e g o w a r s z t a t u , n a co wskazują p o d o b i e ń s t w a
f o r m a l n e zachodzące m i ę d z y n i m i , p o z w a l a j ą c e z k o l e i
w y r a ź n i e odróżniać tę b a r d z o
interesującą g r u p ę o d
pozostałych d r z e w o r y t ó w s p o t y k a n y c h n a t e r e n a c h p o l ­
s k i c h , a t a k ż e żmudzkich.

G a l a u n i e w s p o m i n a j ą c o Tece Łazarskiego
stwierdza,
że n i e było w n i e j d r z e w o r y t ó w żmudzkich, j e d n o c z e ś ­
n i e j e d n a k r e p r o d u k u j e w s w e j książce około 20 o d b i t e k
z t y c h s a m y c h k l o c k ó w , z których odbijał Ł a z a r s k i ,
n i e p o w o ł u j ą c się j e d n a k n a n i e g o w b i b l i o g r a f i i . D r z e ­
w o r y t y t e G a l a u n i e d z i e l i n a g r u p y , przypisując
je
k i l k u a u t o r o m , k t ó r y c h określa j a k o m i s t r z ó w , n p . św.
B a r b a r y , czy św. H e l e n y , w e d ł u g i k o n o g r a f i i
postaci,
którą uważa za n a j b a r d z i e j charakterystyczną d l a d a ­
n e g o zespołu d r z e w o r y t ó w . T a k i podział n i e w y d a j e się
n a j b a r d z i e j szczęśliwy, g d y ż d z i e l i n i e c o s z t u c z n i e w i ę k ­
szą, n i e w ą t p l i w i e jednolitą g r u p ę , przesuwając
punkt
ciężkości z z a g a d n i e n i a
zasadniczego n a niewątpliwie
drugorzędne.
P r o b l e m główny
n a t o m i a s t wyjaśnienia
g e n e z y t e j n i e z w y k l e c i e k a w e j g r u p y dzieł s z t u k i l u ­
d o w e j powstałych
najprawdopodobniej
na pograniczu
p o l s k o - l i t e w s k i m , pozostaje n a d a l
nie
rozstrzygnięty.
O p i n i a p o l s k i c h b a d a c z y , lokująca o w ą g r u p ę n a p o g r a ­
n i c z u , w y d a j e się n i e p o d w a ż o n a w z e s t a w i e n i u z n o ­
w y m m a t e r i a ł e m , j a k i p j r z y n o s i książka G a l a u n i e . G r u ­
p a t a j e s t b a r d z o w y r a ź n i e różna f o r m a l n i e o d w i ę k s z o ­
ści d r z e w o r y t ó w żmudzkich.
Z z a g a d n i e n i e m podejścia d o p r o b l e m u d r z e w o r y t ó w
z Teki
Łazarskiego
w i ą ż e się ściśle d r u g i e d y s k u s y j n e
zagadnienie — s p r a w a w z a j e m n y c h r e l a c j i między d r z e ­
w o r y t e m l u d o w y m n a L i t w i e i w P o l s c e . Szukając ź r ó ­
deł g e n e t y c z n y c h
d r z e w o r y t u l u d o w e g o w sztuce w i e l u
k r a j ó w E u r o p y , j a k F r a n c j a , W ł o c h y czy R o s j a , a u t o r
n i e ustosunkował się w y r a ź n i e j d o z a g a d n i e n i a
związ­
k ó w z P o l s k ą . W s k a z u j e j e d y n i e n a k i l k a szczegółowych
p r z y p a d k ó w i m p o r t u z P o l s k i n i e k t ó r y c h ze z n a l e z i o ­
nych na Żmudzi odbitek drzeworytniczych.
Przedstawio­
n y p r z e z e ń materiał z a b y t k o w y s u g e r u j e , j a k się z d a j e ,
znacznie większą wagę tego p r o b l e m u . Także h i s t o r i a
n a r o d ó w p o l s k i e g o i l i t e w s k i e g o n i e w y d a j e się u z a s a d ­
niać t w i e r d z e n i a a u t o r a , że n a p o z i o m i e w a r s t w l u d o ­
w y c h n i e było w z a j e m n y c h
r e l a c j i m i ę d z y sąsiadami
współżyjącymi przez cztery w i e k i w e wspólnym pań­
stwie.
Poszukując w z o r ó w , z j a k i c h m o g l i korzystać d r z e ­
worytnicy,
należałoby, j a k się z d a j e ,
zwrócić uwagę
przede w s z y s t k i m na polskie sztychy dewocyjne, o czym
przekonują m . i n . p o l s k i e
napisy
z a p e w n e właśnie
z n i c h k o p i o w a n e . P o d a n i e p r z e z G a l a u n i e (za K i e s z kowskim) jako pierwowzorów kompozycji w i e l k i c h m i ­
strzów m a l a r s t w a europejskiego,
j a k Rubens czy V a n

II. 4. Opatrzność
Boska,
karton,
tempera,
Uknievie.
11. 5. Sw. Stanisław
Szczepanowski,
61 X 51 c m , Jurgiczai,
woj. Szawle.
Muz. Etnogr.
i Hist., Szawle. II. 6. Sw. Jerzy,
drzeworyt,
Żmudź.

papier,
farba
wodna,
dat. 1710, 70,8X60,8
cm,

�D y c k p r z y p o m i n a interesujące z j a w i s k o o g r o m n e j p o ­
pularności i p o p u l a r y z a c j i i c h dzieł w d o b i e b a r o k u , n i e
wyjaśnia j e d n a k bezpośrednio z a g a d n i e n i a jaką drogą
i poprzez j a k i e r e p l i k i zawędrowały one n a Żmudź.
G a l a u n i e pisze, że d r z e w o r y t n i c y działający n a L i ­
t w i e p o s ł u g i w a l i się j ę z y k i e m p o l s k i m j e d y n i e d l a t e g o ,
że u k a z c a r s k i zabraniał u ż y w a n i a j ę z y k a
ojczystego.
Z d a n i e m j e g o n i e t y l k o o d b i o r c y , a l e także
twórcy
drzeworytów języka polskiego nie znali.
J a k o dowód
p r z y t a c z a b r a k napisów p o d n i e k t ó r y m i o d b i t k a m i , tłu­
macząc, że zasłaniano j e p r z y o d b i j a n i u , p o n i e w a ż n i e
b y ł y d l a c h ł o p ó w zrozumiałe.
W a r t y k u l e umieszczonym w „Dekoratiwnom Iskusst w i e " (1969, m a r z e c , n r 136) G a u l a n i e p o d a j e n i e c o inną
interpretację tego z j a w i s k a , informując o z a k r y w a n i u
w t e n sposób n a p i s ó w l i t e w s k i c h j a k o z a k a z a n y c h p r z e z
cenzurę.
Czy rzeczywiście d r z e w o r y t n i c y żmudzcy nie z n a l i
z reguły języka polskiego? N a p i s y na d r z e w o r y t a c h nie
przekonują o t y m w pełni. N p . i n s r k y p c j e w y p i s y w a n e
p r z e z J u r e w i c z a ś w i a d c z y ł y b y r a c z e j , że j ę z y k t e n znał.
.Nazwisko jego w s k a z u j e poza t y m n a pochodzenie r a ­
czej słowiańskie. N a z w i s k o T o m a s z a O s t r o w s k i e g o p o ­
z w a l a przypuszczać, że nosił j e P o l a k z p o c h o d z e n i a .
W r e s z c i e błędy w p i s o w n i n a d r z e w o r y t a c h
znalezio­
n y c h n a Ż m u d z i są b r a d z o p o d o b n e g o c h a r a k t e r u j a k
spotykane na zabytkach odnalezionych na terenach p o l ­
s k i c h i w n i e k t ó r y c h p r z y p a d k a c h zdają się być p r z e d e
wszystkim
świadectwem
niedostatecznej
znajomości
sztuki pisania i l i t e r a c k i e j polszczyzny.
W y d a j e się, że j e d y n i e głębsze s t u d i a n a d w z a j e m ­
n y m i z w i ą z k a m i i zależnościami m o g ł y b y w i e l e z t y c h
p r o b l e m ó w w y j a ś n i ć i poszerzyć w i e d z ę o sztuce l u d o ­
w e j o b u n a s z y c h k r a j ó w , n i e umniejszając
osiągnięć
żadnej z n i c h .

M a l a r s t w o r e p r e z e n t o w a n e w książce G a l a u n i e p r z e ­
szło 150 r e p r o d u k c j a m i n i e stało się p r z e d m i o t e m t a k
w n i k l i w e g o j a k d r z e w o r y t z a i n t e r e s o w a n i a a u t o r a , co
z n a j d u j e w y r a z w szkicowości p o ś w i ę c o n e j m u części
wstępu.
N i e m n i e j dobór i l u s t r a c j i j e s t , p o d o b n i e j a k
w dziedzinie rzeźby
i
drzeworytu,
bardzo
staranny
i p r z y n o s i w i e l e c i e k a w e g o i c e n n e g o materiału.
Najwięcej zabytków m a l a r s t w a ludowego
zachowało
się n a Ż m u d z i .
N i e znaczy t o j e d n a k , j a k wyjaśnia
G a l a u n i e , że n a pozostałych o b s z a r a c h L i t w y b r a k b y ł o
tego r o d z a j u s z t u k i , lecz świadczy o wcześniejszym j e j
zaniku na t a m t y m terenie.
Zachowane
o b r a z y są w o g r o m n e j większości n i e
sygnowane.
B y ć m o ż e sygnaturą j e s t n a p i s „Sziponis
1762".
P u b l i k o w a n y p r z e z G a l a u n i e materiał o b e j m u j e sze­
r o k i z a k r e s c h r o n o l o g i c z n y o d 1716 r . — j a k d a t o w a n y
j e s t n a j s t a r s z y z z a c h o w a n y c h o b r a z ó w ( i l . 180) •— do
1880 r . T r u d n o j e d n a k p r z e p r o w a d z i ć j a k ą k o l w i e k k l a ­
syfikację w czasie o b r a z ó w n i e d a t o w a n y c h , w o b e c i c h
d a l e k o posuniętej p r y m i t y w i z a c j i o p o d o b n y m c h a r a k ­
t e r z e z a r ó w n o w X V I I I w . , j a k sto l a t p ó ź n i e j .
Obrazy
umieszczano
przede w s z y s t k i m w kaplicz­
k a c h stojących n a t e r e n i e z a g r o d y , n a słupach p r z y ­
drożnych, r z a d z i e j n a c m e n t a r z a c h . O i c h t w ó r c a c h b r a k
o b e c n i e bliższych w i a d o m o ś c i . N a p o d s t a w i e
znanego
m u materiału z a b y t k o w e g o
wyróżnia
Galaunie dwie
g r u p y twórców: n i e u c z o n y c h m e j s k i c h m a l a r z y i świątk a r z y zarazem
o r a z m a l a r z y , k t ó r z y p o b i e r a l i naukę
z a w o d u . D l a t e j d r u g i e j g r u p y można już odnaleźć p e w ­
ne materiały d o k u m e n t a c y j n e . Po zamknięciu W i l e ń ­
s k i e j A k a d e m i i S z t u k P i ę k n y c h w 1832 r . w i e l u j e j
w y c h o w a n k ó w , n i e mając m o ż l i w o ś c i ukończenia s t u ­
diów, k o n t y n u o w a ł o p r a c ę malarską, a t a k ż e p r z e k a z y ­
w a ł o swą niepełną w i e d z ę i n n y m , jeszcze m n i e j w t a -

243

�Na p o w i e r z c h n i deski, m i m o p o k r y c i a jej warstwą f a r ­
b y , w i d a ć w y r a ź n i e dość g ł ę b o k i e draśnięcia. W ś w i e t l e
m a t e r i a ł u r e p r o d u k o w a n e g o w książce
Galaunie naj­
b a r d z i e j o r y g i n a l n ą , ' a także n a j b a r d z i e j
charaktery­
styczną gałęzią m a l a r s t w a l u d o w e g o
na
L i t w i e jest
twórczość m a l a r z y - s a m o u k ó w działających i n d y w i d u a l ­
n i e , n i e dająca się połączyć w jakieś w i ę k s z e zespoły.
S c h e m a t y i k o n o g r a f i c z n e , a także k o m p o z y c j a p r z e d ­
s t a w i a n y c h scen i p o s t a c i p o z w a l a j ą domyślać się w z o ­
r ó w p o d o b n y c h do t y c h , z j a k i c h k o r z y s t a l i twórcy
drzeworytów.
Napisy
objaśniające
jakiego
świętego
o b r a z p r z e d s t a w i a l u b ( r z a d k o ) k t o był j e g o f u n d a t o r e m
są, p o d o b n i e j a k w d r z e w o r y t a c h , z r e g u ł y p i s a n e p o
p o l s k u . T w o r y pędzla m a l a r z y - p r y m i t y w ó w
odbiegają
j e d n a k ż e o d p i e r w o w z o r ó w z n a c z n i e d a l e j niż d r z e w o ­
r y t . S w o b o d a i n t e r p r e t a c j i z a p e w n e często p o d y k t o w a n a
b y ł a p r z e d e w s z y s t k i m n i e d o s t a t k i e m znajomości r z e ­
miosła m a l a r s k i e g o p r z e z
malarzy-samouków, j e d n a k
k i e r u n e k p r z e p r o w a d z a n y c h uproszczeń i e k s p r e s j a d e ­
f o r m a c j i p o s t a c i są już i c h nezaprzeczalną własnością
i s t a n o w i o w y s o k i e j r a n d z e a r t y s t y c z n e j i c h dzieł.

П. 7. Chrystus
cm,
Żmudź.

Ukrzyżowany,

drzeworyt,

wym.:

37,8X27,4

j e m n i c z o n y m . O i l e dzieła t w ó r c ó w , k t ó r y c h można z a ­
liczyć d o g r u p y p i e r w s z e j , c h a r a k t e r y z u j e szczera n a ­
iwność p r y m i t y w u , w
drugiej wyraźna
jest
przede
w s z y s t k i m dążność naśladowania s z t u k i kościelnej.
A r t y ś c i s a m o u c y u ż y w a l i j a k o podłoża n i e w i e l k i c h
k a w a ł k ó w płótna l u b desek. M a l o w a l i f a r b a m i o l e j n y m i ,
g r u n t o w a l i p o k o s t e m . K o n t u r z a m i e r z o n e j sceny s z k i c o ­
w a n o n a p a p i e r z e , następnie p r z e n o s z o n o r ó ż n y m i s p o ­
s o b a m i . N a j e d n y m z o b r a z ó w m a l o w a n y c h n a desce
w i d a ć w y r a ź n i e , że posłużono się w t y m c e l u szydłem.
Repr.

Irena

z: Lietuviu

Kostkeviciute,

Laudies

Menas.

VINCAS

Skulptura.

SVIRSKIS

Anna

Knyga I, II,

(Wincenty

Książka I r e n y K o s t k e v i c i u t e j e s t monografią w y ­
b i t n e g o l u d o w e g o rzeźbiarza l i t e w s k i e g o .
Opracowanie
m a c h a r a k t e r p o p u l a r n o n a u k o w y , jest bogato
ilustro­
w a n e i c h a r a k t e r y z u j e się w s z e c h s t r o n n y m w y k o r z y s t a ­
niem literatury przedmiotu.
J a n W i n c e n t y S w i r s k i urodził się, j a k t o w y n i k a
z p u b l i k o w a n e g o p r z e z autorkę a s p i s a n e g o p o p o l s k u
a k t u c h r z t u , 28.1.1835 r . w e
wsi Glitony
(Gliteny).
Z m a r ł w r o k u 1916. I n n e w i a d o m o ś c i o życiu S w i r s k i e go z n a n e są a u t o r c e z u s t n y c h p r z e k a z ó w . W o c z a c h l u ­
d z i S w i r s k i uchodził za d z i w a k a i s a m o t n i k a bez r o d z i ­
n y i d o m u . B y ł o c z y w i ś c i e s a m o u k i e m , który w ę d r o w a ł
o d w s i do w s i wykonując n a zamówienie
rzeźbione
„krzyże".
R z e ź b a w d r z e w i e r o z w i j a ł a się n a L i t w i e b a r d z o
b u j n i e i odznaczała się n i e b y w a ł y m b o g a c t w e m
oraz
różnorodnością f o r m . S w i r s k i należał w i ę c d o o g r o m n e j
r z e s z y rzeźbiarzy, s n y c e r z y ,
majstrów
wykonujących
r o z m a i t e k r z y ż e i f i g u r y p r z y d r o ż n e , a l e twórczość j e g o
w y r ó ż n i a się p o z i o m e m a r t y s t y c z n y m .
D o r o b e k a r t y s t y c z n y S w i r s k i e g o s t a n o w i o k o ł o 200 f i ­
g u r p r z y d r o ż n y c h , określanych p r z e z autorkę m i a n e m
„ k r z y ż y " , z k t ó r y c h zachowała się t y l k o n i e w i e l k a część
r o z r z u c o n a w obrębie sześćdziesięciu t r z e c h w s i w o k o ­
licach Kiejdan (Kedainiai).
Wśród w y k o n a n y c h przez
S w i r s k i e g o f i g u r , k t ó r y c h wysokość d o c h o d z i d o pięciu
m e t r ó w , a u t o r k a w y r ó ż n i a trzynaście t y p ó w . F i g u r y t e
składają się z t r z o n u i r o z s z e r z o n e j części g ó r n e j z w i e ń ­
c z o n e j k r z y ż e m , która p r z y b i e r a r ó ż n o r o d n e kształty o d
b a r d z o p r o s t y c h , o z d o b i o n y c h k r y s t a l i c z n y m i nacięciami

244

Z e s p ó ł o d r ę b n y i w y j ą t k o w y n a t l e pozostałych z a ­
bytków
malarstwa
ludowego
na
Litwie
stanowią
22 o b r a z y n a p a p i e r z e r e p r o d u k o w a n e n a końcu książ­
k i ( i l . 150—172). A u t o r w y r ó ż n i a j e j a k o osobną g r u p ę ,
określając m i a n e m „ k o l o r o w y c h r y c i n " . Zespół t e n r z e ­
c z y w i ś c i e b a r d z o w y r a ź n i e różni się o d z a b y t k ó w m a ­
l a r s t w a l i t e w s k i e g o i n i e z n a j d u j e żadnych bliższych
a n a l o g i i w pozostałych. O b r a z y t e mają c e c h y f o r m a l n e
p o z w a l a j ą c e w n i o s k o w a ć , że p o w s t a ł y o n e w t y m s a ­
m y m , dużym w a r s z t a c i e . P e w n o ś ć i s w e g o r o d z a j u w i r ­
t u o z e r i a r y s u n k u , połączona
z
w i d o c z n ą niedbałością
i pośpiechem w y k o n a n i a , w s k a z y w a ł a b y n a jakieś duże
c e n t r u m , prowadzące
„seryjną" produkcję.
Grupa ta
wykazuje
tak
uderzające
podobieństwo do p o l s k i c h
obrazów
ludowych
reprezentowanych
licznie
przede
w s z y s t k i m w dzielnicach centralnych i na Kielecczyźn i e , a s p o t y k a n y c h też n a P o d l a s i u , że m o ż n a j e u w a ż a ć
za i m p o r t y z P o l s k i . Z n a l e z i e n i e i c h n a Ż m u d z i w t a k
dużej s t o s u n k o w o l i c z b i e w y d a j e się u s p r a w i e d l i w i o n e
z a r ó w n o częstymi p i e l g r z y m k a m i Ż m u d z i n ó w d o C z ę ­
s t o c h o w y (z którą, j a k sądzę, t e n t y p o b r a z ó w z w i ą z a n y
jest genetycznie), j a k i penetracje obraźników p o l s k i c h
n a t e r e n y ż m u d z k i e czy z a o p a t r y w a n i e się w „ t o w a r y "
w Polsce przez szkaplerzników l i t e w s k i c h .

Vilnius

1963, 1965. Grafika,

Tapyba.

Kunczyńska-Iracka
Vilnius

1966.

S w i r s k i ) , V i l n i u s 1966, s. 169, i l . 163
w z g l ę d n i e o f o r m i e m e d a l i o n u , p o p r z e z f o r m y zbliżone
d o k a p l i c z e k aż do p o s t a c i l u d z k i e j l u b g r u p y p o s t a c i .
K u n s z t rzeźbiarski
Swirskiego
p r z e j a w i a ł się z w y k l e
w o p r a c o w a n i u t e j części f i g u r . Z a z n a c z y ć r ó w n i e ż n a ­
l e ż y , że łączył o n w sposób h a r m o n i j n y r z e ź b ę i a r c h i ­
tekturę.
W odróżnieniu o d i n n y c h a r t y s t ó w l u d o w y c h , k t ó r z y
w y k o n a n e u p r z e d n i o posągi p r z y m o c o w y w a l i d o t r z o n u
k r z y ż a , S w i r s k i rzeźbił całość w j e d n y m z a z w y c z a j d ę ­
bowym pniu.
R z e ź b y f i g u r a l n e S w i r s k i e g o osiągają w y s o k o ś ć j e d ­
nego m e t r a , a czasem n a w e t n a t u r a l n e r o z m i a r y . Roz­
m i e s z c z o n e są z j e d n e j w z g l ę d n i e
z
czterech stron
„krzyża", p i e r w o t n i e p o k r y t e były polichromią. S w i r s k i
stosował p l a s t y c z n y m o d e l u n e k p o s t a c i , które c e c h u j e
m o n u m e n t a l n a f o r m a i duża doza e k s p r e s j i . S t y l r z e ź b
S w i r s k i e g o n a w i ą z u j e d o e p o k i b a r o k u . Jednakże a r t y ­
s t y c z n a k o n c e p c j a t e g o s t y l u nabrała w j e g o dziełach
c e c h s z t u k i l u d o w e j . S w i r s k i stosował b o w i e m t y l k o
poszczególne b a r o k o w e e l e m e n t y o c h a r a k t e r z e d e k o r a t o r s k i m o r a z giętkość l i n i i i m a l a r s k i e t r a k t o w a n i e
f o r m . N i e zaciemniło t o j e d n a k c h a r a k t e r y s t y c z n e j d l a
s z t u k i l u d o w e j t e k t o n i k i o r a z n i e naruszyło s y m e t r i i
i równowagi. Powstałe nawet w bardzo późnym okresie
życia r z e ź b y S w i r s k i e g o n i e straciły n i c ze s w o j e j n i e ­
z w y k ł e j e k s p r e s j i , p r z y c z y m f o r m a j e g o dzieł ulegała
s t a l e u p r o s z c z e n i u i stała się p r a w i e l a k o n i c z n a .
Kończąc
swoje
rozważania,
s t w i e r d z a , że S w i r s k i
„twórca

Irena
Kostkewićiute
przydrożnych krzyży

�245

�5

4
i
i

k a p l i c z e k " jest j e d n y m z najbardziej
niezwykłych
o r y g i n a l n y c h twórców w historii l i t e w s k i e j sztuki.
Popularnonaukowy charakter monografii Wincentego
S w i r s k i e g o tłumaczy z a p e w n e f a k t , że a u t o r k a t e j c e n ­
nej i c i e k a w e j p r a c y I r e n a K o s t k e v i c i u t e n i e poświęciła
zbyt w i e l e miejsca sprawie i k o n o g r a f i i oraz nie p r z e d ­
stawiła twórczości S w i r s k i e g o n a t l e p o r ó w n a w c z y m .
W a r t o stwierdzić, że p o d w z g l ę d e m i k o n o g r a f i i r z e ź ­
b y S w i r s k i e g o u t r z y m u j ą się w k r ę g u k u l t u r y łacińskiej.
Przeważają t u p o p u l a r n e także n a t e r e n i e P o l s k i p r z e d ­
s t a w i e n i a św. św. M a r i i M a g d a l e n y , J e r z e g o — p a t r o n a
chłopów l i t e w s k i c h , A g a t y , A n t o n i e g o , J a n a N e p o m u ­
cena, F l o r i a n a , U p a d e k p o d k r z y ż e m o r a z w i z e r u n k i
cieszącego się s z c z e g ó l n y m k u l t e m w W i l n i e św. K a ­
z i m i e r z a , j a k i C h r y s t u s a Nazareńskiego, p r z y c z y m t o
o s t a t n i e p r z e d s t a w i e n i e r o z p o w s z e c h n i ł o się szczególnie
w południowej Małopolsce.
Materiał p o r ó w n a w c z y do s t a r y c h l i t e w s k i c h i żmudz­
k i c h f i g u r p r z y d r o ż n y c h , k t ó r y c h f o r m y w y w o d z ą się
z a p e w n e jeszcze
z
czasów pogańskich, p o d a j e J u r g i s
Baltruśaitis ( L i t h a u n i a n F o l k A r t , M u n i c h 1948, s. 3 6 —
53). Baltruśaitis w y r ó ż n i a t r z y t y p y f i g u r : k r z y ż z d o ­
b i o n y dekoracją rzeźbiarską, słup z w i e ń c z o n y z a k o ń c z e ­
n i e m w f o r m i e „grzyba" oraz w f o r m i e l a t a r n i . N a t y m
d o p i e r o t l e u w y p u k l a się i n d y w i d u a l n y c h a r a k t e r „ k r z y ­
ży" Swirskiego.
W Polsce wśród d r e w n i a n y c h f i g u r przydrożnych
p o k r y t y c h dekoracją rzeźbiarską w y r ó ż n i ć m o ż e m y d w a
z a s a d n i c z e t y p y . P i e r w s z y z n i c h t o słup z w i e ń c z o n y
Repr.

I

z:

Irena

Kostkeviciute,

formą l a t a r n i , w e w n ą t r z której umieszczano rzeźby, spo­
t y k a n y głównie n a terenie w o j . kieleckiego i k r a k o w ­
skiego^ D r u g i — t o k r z y ż e , słupy i k o l u m n y z grupą
figuralną u s z c z y t u , o b o k a c h o z d o b i o n y c h z c z t e r e c h
s t r o n u m i e s z c z o n y m i w płycinach płaskorzeźbami l u b
rzeźbami (Strzelce Małe, p o w . Brzesko, Z a k r z e w o , p o w .
Rawicz; Kuklinów, p o w . K r o t o s z y n ;
Kowalew, pow.
Pleszew, Kleszczowa
Górna, p o w . O l k u s z ; W i e r z b i c a ,
p o w . O l k u s z ; Ołudza S t a r a , p o w . W ł o s z c z o w a ; K i d ó w ,
p o w . O l k u s z ) , w y s t ę p u j ą c e w obrębie d w ó c h w y m i e n i o ­
nych województw
oraz w południowej
Wielkopolsce
(St. Błaszczyk, Rzeźbiarze
ludowi
południowej
Wielko­
polski,
„ P o l . Szt. L u d . " , R. X I I , 1958, s. 3—36). T e z d o ­
b i o n e f i g u r y , g ł ó w n i e z końca w i e k u X I X , s t a w i a n e
były, p o d o b n i e j a k i „ k r z y ż e " l i t e w s k i e , n i e t y l k o p r z y
d r o g a c h , ale i n a c m e n t a r z a c h w c h a r a k t e r z e n a g r o b ­
k ó w . T r a d y c j a t a 'Utrzymywała się d o czasów I I w o j n y
światowej, j a k świadczy n a g r o b e k J a n a Potęgi n a c m e n ­
t a r z u w Słupi, p o w . J ę d r z e j ó w , p o s t a w i o n y w 1927 r .
S t y l rzeźb S w i r s k i e g o w y k a z u j e p e w n e podobieństwa
z rzeźbami zdobiącymi figurę przydrożną w W i e r z b i c y ,
p o w . O l k u s z , którą w y k o n a ł W a w r z y n i e c S z w e j a ( z m .
około 1914 г.). ( W y w i a d O l g i M u l k i e w i c z , A r c h i w u m
PBSL
I S , L . i n w . 58845). C e c h y
wspólne, o j a k i c h
t u można m ó w i ć , n i e w y n i k ł y o c z y w i ś c i e z wzajemnego^
o d d z i a ł y w a n i a n a s i e b i e o b u t w ó r c ó w , ale ze w s p ó l n e ­
go źródła i n s p i r a c j i , j a k i m t a k d l a S w i r s k i e g o , j a k i d l a
S z w e i była s z t u k a b a r o k o w a .
Ewa
Snieżyńska-Stolot
Vincas

Svirskis,

Vilnius

1966.

�Vincas
Svirskis:
II. 4. Kapliczka
II. 6. Sw. Anna
z Marią, fragm.
Panna,
fragm.
krzyża,
Jogniskiai.

z rzeźbą św. Agaty.
krzyża. II. 7.
Rzeźba

II.
z

5. Pieta,
krzyża,

fragm.
Użbaliai.

krzyża,
II. 8.

Rukai,
Maria

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
