<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="9540" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/9540?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T20:06:31+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="9518">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a619b8698163aa21382ae840a8bc6075.pdf</src>
      <authentication>4fe63868e7f217273acb06e86893f837</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="4">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25236">
                <text>Lud</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154689">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154690">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154691">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154692">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154693">
                <text>czasopismo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="113657">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:260</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="113658">
              <text>1965</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="113659">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:230</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="113660">
              <text>Polemika / LUD 1963 t.49</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="113661">
              <text>LUD 1963 t.49, s.741-750</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="113662">
              <text>pol</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="113663">
              <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="113664">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
            <elementText elementTextId="113665">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="113666">
              <text>741
POLEMIKA

W SPRAWIE

RECENZJI

W 47-vm tomie Ludu (Wrocłs.w 1952 ss. ~80-;;'34) została zamieszczo"
na reccmja o I-ym L:nie zbiorcvvej pra2Y "Keltura Ludowa vVielkc:polski",
wydanej w Pcznoniu w 1960 roku. Recenzja ta przez swą merytoryczną
zawartosć
musi budzić u czytelnikó',v zastrzeżenia
i chyba uzasadniony
nicp2kój. Po zaznajomieniu
się z nią pierwszą refleksją jest myśl, że jak
!lie każdy Clrtykuł kwalifikuje
się oel razu do druku tylko dlatego, że
jest napisany, tak też recenzja nie musi być publikowana
tylko dlatego,
że intencją autora było - napisać recenzję. RecE,mje nicdojnałe
mogą
przynosić więcej szkody niż pożytku. "Lud" cd przeszło pół wieku jest
przecież na ogół uznawany za reprezentacyjny
organ polskich etnografów.
Jego redaktorzy,
współpracownicy
i czytelnicy
są więc zainteresowani
w tym, aby dział recenzyjny obecnie i w przyszłości reprezentował
poziom
nie gorszy niż w pismach analogicznych
innych krajów czy też innych
,',¥scyplin. Z tym postulatem pozostają w związku niniejsze uwagi.
Nie ulega wątpliwości,
że recenzowanie
wielotematowych
w dodatku
obszernych prac zbiorowych nie jest rzeczą htwą. Może też zdarzyć się,
że skala specjalistycznych
tematów,
składających
się na recenzowany
tom, przekracza
zakres wiedzy szczegółowej recenzenta. W aktualnej
publicystyce naukowej
i popularno-naukowej
istnieją jednak określone zasady konstruowania
recenzji różnych typów oraz wzory, które stosując,
można nawet w takich przypadkach
dać recenzję rzeczową i wartościową. Jakość recenzji jest, jak w pracy naukowej, także sprawą rzetelności
i etyki zawodowej. Czytający recenzję szuka w niej informacji
uczciwej,
rzeczowej
i ocen obiektywnych,
uzasadnionych
konkretnymi
dowodami.
Recenzja, o której na wstępie mowa, niestety nie spełnia tych, zdawać
by się mogło, zupełnie oczywistych
warunków
metodycznych.
Ponieważ
l{JAZ:JZJ I.jJPllsAZSN.

111

;;JBZJlqAZJd aA\OraJ

a~s afBpAA\

a~u BUBMO}[nJpAI\'\ 1S3[

sfor:'[l~lłowań, którymi została przetkana. Dla oszczędności miejsca i czasu
\vystarczy
przytoczyć
trzy przykłady.
Dwa z artykułów,
wchodzących
w skład wymienionej
pracy zbiorowej, mianowicie o kowalstwie
i o plecionkarstwie.
'.\' recenzji
tej są scharakteryzowane
jako .,opr&lt;lcowania.
słabsze" (s. 582 w. 26-"27): bez żadnego uzasadnienia,
bez jakiejkolwiek
informacji
osąd t8n motywują2ej.
Na temat budownictwa,
om:nvianego
\\' ci\\"óch obszerniejszych
artykułach.
w recenzji znajdujemy
takie zdanie:
.,Sprawy chłopskiego budO\vnictwa \v Wielkopolsce zostaly dość powierz-

�743

742
chownie pormzone
w dwóch artykułach"
(s. 581 w. 42-43).
Także i tu
czytelnik nie dowiaduje się ani na czym rzekoma powierzchowno,;ć
polega
ani też, jak, wg opinii autora recenzji powin:1o wyglądać właściwe ujęcie
zg"mionycb opracowań.
Vvreszcie inny, wyjątkowo
szczegółowo wypracowany, artykuł
(o włókiennictwie)
z:1ajduje także ocenę podobną,
jako
" ...doŚć ogólnikowy i pobieżny ..." (ó. 532 w. 35-36).
Jak w przykładach
poprzednich,
tak i tu nie znajdujemy
ani słowa uzasadnienia
tej oceny.
Jedyna zaś rzeczowa uwaga recenzenta,
dotycząca folowania płótna gładzonymi stęporami
(s. 400) jest właśnie błędna. Było tak, jak o tym
napisał autor artykułu:
w Wielkopolsce
chłopi folowali płótno gładzonymi stęporami.
Brak jakichkolwiek
uzasadnień
dla formułowanych
ocen ze strony
recenzenta
stawia czytelnika w dość kłopotliwej
sytuacji. Albo powinien
"na wiarę" przyjąć te subiektywne
wartościowania
i w takim razie implicite przyjąć,że
autor recenzji jest równie dobrze zorientowany
w szczegółowych zagadnieniach
tkactwa co i kowalstwa,
budownictwa
I innych.
Albo zwątpić w wartość takiej recenzji. I tak jest w omawianym
tu
przypadku.
Nie mamy podstawy
do przyjęcia
założenia, że autorka recenzji zna się równie dobrze na włókiennictwie,
co i na szczegółowej
problematyce
z innych specjalności.
Okoliczność ta na pewno nie godzi
w etnograficzne
wartości prac autorki. Czytelnik ma jednak prawo powątpiewać
w obiektywną
wartość recenzji, w której
autor podaje mu
swoje subiektywne
oceny.
\"1 omawianej
recenzji autorka z tym się nie liczy. Pochwaliwszy
nie
przypadkowo
kilku autorów, a resztę mocno zganiwszy, podsumowuje
te
oceny, dla których nie znalazła rzeczowego uzasadnienia
stwierdzeniem,
że "...poziom poszczególnych artykułów ... jest bardzo niejednolity" ... (s. 584).
Wobec tego uważa za konieczne udzielić redaktorowi
wydawnictwa
rady,
że ,....należy dążyć do jak najlepszego ustalania z autorami charakteru
ich
opracowaf1" .
Powstaje
oczywiste pytanie, co czytelnikowi
ma dać taka recenzja?
Czy tylko ma przekazać mu subiektywne
przekonanie
autorki, że recenzowana książka jest mierna, słaba? Czy tylko o to chodzi? Czy też może
o to, że wytykana
przez recenzentkę
słabość niektórych
opracowań
dyskwalifikuje
książkę w jej charakterze
naukovqm?
Czy też może w jej
charakterze
popularno-naukowym?
Z recenzji także to nie wynika.
Tak się złożyło, że piszący te uwagi jest jednym z współautorów
recenzowanej
książki. Ale jest także jednym z czytelników,
którzy dział
recenzyjny
Ludu, czytają
chętnie
i dokładnie.
Nie jest też zapewne
odosobniony w t~'m, że pragnie w rzeczowej i fachowej krytyce widzieć
czynnik
twórczy, bodziec postępu
w naszej
dyscyplinie.
\Vspołautorzy
recenzowanego
tomu bynajmniej
nie odczuwają zapotrzebowania
na oceny
łaskaw,; i komplementy
nieuzasadnio:1e. Tym mniej, że I-y tom "Kultury

ludowej
Wielkopolski",
uzyskał
już spor2, liczbę recenzji
fachowych
pozytywnych,
krajowych i zagranicznych.
Na ich tle krytyczna,
So nawet
w intencjach
tak nieprzychylna
ocena jak ta, o której tu mo\va, mogła
bv mieć dia nas duże znaczenie z uwagi na zamierzone
i reolizowane
d~ls/.2 tomy tego wydawnictwa.
Oczywiście tylko wtedy, gdyby spełniała
postulaty,
"o których
już była mowa. To bowiem decyduje
o tym czy
recenzja
jest dobra czy nie. Wielotematycznych,
etnograficznych
monografii regionalnych
w naszym kraju wyjdzie jeszcze sporo. Wartu zatem
zwrócić uwsgę na zagadnienie
techniki ich recenzowania.
T. Wróblewski

ODPOWIEDŹ

RECENZENTKI

Zagadnienie
pisania recenzji zarówno z proc zbiorowych, jak różneg&lt;;
rodzaju wydawnictw
ciągłych posiada duże znaczenie i wartoby go poddac
szerszej dyskusji. Tematyka
prac tego typu z reguły przekracza
zakres
wiedzv szczegółowej jednego recenzenta.
Podejmowano
wiele prób recenzowar;ia tego typu wydawnictw
przez zespoły specjalistów,
jednakże na
ogół kończyły się one niepowodzeniem
ze względu na niechętne
podejmowanie tej pracochłonnej
i niewdzięcznej
pracy 1. W wyniku tego stanu
rzeczy specjaliści
podejmują
siG tego typu recenzji najczęściej
w przypadku, gdy czują się kompetentni
w stosunku do tematyki części artykułów, zamieszczonych
w danym wyd'lwnictwie,
a równocześnie
zaintereso··
wani innymi, nie odbiegającymi
zbytnio od ściślejszej ich specjalizacji.
Autorce piszącej różnego typu recenzje, tak o charakterze polemicznym, jak
i spnwozdawczym,
troska o uczciwe i rzetełne recenzowanie
prac naukowych nie jest tak całkowicie
obca, jak to sugeruje
czytelnikom
autor
polemiki. 0,10. to właśnie nakazuje
mi sprostowanie
pewnych niedopracowań stvlistvcznvch
tekstu recenzji i wyjaśnienie
niedomówień.
Na s.' 581" napisałam:
"sprawy chłopskiego budownictwa
w vVielkopolsce zostaly dość powierzchownie
poruszone w dwóch artykułach" ... Zdanie
to nie miało zawierać krytycznej
oceny żadnego z tych artykułów.
Chodziło tu o stwierdzenie,
które wydawało mi się dość oczywiste, a widocznie oczY'Nistym nie było, że żaden z tych artykułów nie omavda IN sposób
syntetyczny
choćby w formie popularnonaukowej
ogólnej problematyki
wielkopolskiego
budownictwa
wiejskiego. Ani artykuł J. B l\ l' S z t y, sni
obszerniejsze
opracowanie T. \"1 rób l e w s k i e g o, oparte przede wszystkim na etnograficznych
badaniach
terenO\\7ych, tego typu zadań sobie
nie 5t2wiOlło. Zapewne
takie opraco',\anie
ukaże się jako jedno z zal Przvtacz.:;n1
l1oLatk~ O niektórych
pr3ca21l t. XLI .. Luc1l1"', którCi }2St przykłćiClen1
ni+~&lt;~pelr:j'Gnycll n'.;nierzd:l ~ \V .. I&lt;\\-;]rL~11łlil..;,.u
Historii
Kult. :I\1ćJ.t." 1J56. IV. 153-6.

�744
p~wiedzianych
przez Redakcję
"Kultury
ludowej \Vielko;:JOlski", opracowań monograficznych.
Ocenę krytyczn'l
zawierało natoriliast zdanie: "do slabszych
artykulóuo' ;wleża oyracowania
Z. J a s i e w i c z a o kClcalstwie
i O. P o d l e ws k i e g o . o plEcionkarstwie
wiejskim"
(s.. 5(2). Wydaje się, że na tym
zestowieniu
dwóch artykułów
o nicrównomiernej
wartości poleg'l niedopracowanie
przeze mnie recenzji.
Z. J a s i e w i c z dażył w swym artykule do bardzo popularnego
przedstawier,ia
dziejów kowalstwa wiejskiego
od wczesnego średniowiecza
do czasów naj nowszych. Wyjątkowe ubóstwo
materiałów
do dziejów kowalstwa
sprawiło, że synteza ta nie wypadła
prztokonywająco.
Najeży jednak podkreślić
staranne
wykorzystanie
przez
autora różnego typu żródeł. NatomLlst artykuł
O. P o dl e w s k i e g o
porusza tylko czę~;ć zagadnień plecionksrstwa
wiejskiego. Autor omawia
wyroby z v,likliny, slomy i korzeni, przedstawiając
ich technikę produkcji
na podstawie badell\ etnograficznych
w paru wsiach \vielkopolskich.
Jedna
z naj starszych
ludowych
technik
produkcyjnych
została potraktowana
w sposób fragmentaryczny,
nie wyczerpując
ani wszystkich
możliwości
bazy surowcowej
ani sposobów wytwarzania
plecionek.
Reszta zarzutów autora polemiki opiera się na niezrozumieniu
tekstu
recenzji. Połowę całego omówienia poświęciłam
najbardziej
mnh~ interesujących
artykułów
W. S o b i s i a l, a i A. G l a p y, zamieszczając
wiele rzeczowych uwag. Autor polemiki przytoczył
jedną z nich. Oczywiści", że tkaniny w foluszach folowano gładzonymi
stęporami,
nie zaś
stępami,
ta uwaga terminologiczna
jest chyba zrozumiała
dla każdego
histOrYka włókiennictwa.
R~szta polemiki dotyczy wniosków końcowych recenzji, pod którymi
czuję się w obowiązku podpisać po raz drugi i pozwolę sobie jeszcze raz
je przytoczyć, gdyż metoda wyrywania
zdań z kontekstu, może zniekształcić każdą wypowiedż:
"Z omówienia tego wynika, że poziom poszczególnych artykułów
wydawnictwa
"Kultura
ludowa Wielkopolski"
jest bardzo niejednolity.
Niektóre z nich to studia znanych badaczy tego terenu
opJrte
na znacznym
materiale
etnograficznym
i studiach
hL"'rycznych. Inni badacze poszli za pierwotnymi,
jak się zdaje, sugestiami redakcy jnymi i stworzyli
opracowania
o charakterze
zbyt popularnym
(np. artykuł
S o b i s i a k a i in.). Inni wreszcie oparli swe artykuły jedynie na materiale
uzyskanym
ze współcześnie
prowadzonych
bada!: terenowych, które na terenie Wiel1wpolski nie przynosz;:: już podst'-nvowego
materiału
do żadnej prawie dziedziny chłopskiej kultury materiall~ej i na
literaturze.
Pewnych niejednolitości
nie można uniknąć w żadnej pracy
zbiorowej, jednakże należy dążyć do jak najlepszego ustalenia z autorami
chnrakteru
ich oprncowań w da.lszych tomach projektowanego
wydawnict\va. Jako postubt
wyda'\'lliczy
należałoby
zgło:oić lepsze powiązanie
materiałów
z mapami miejscowosci przebadanych,
a dalej ilustracjt, nawet

745
tabel barwnych, z tekstem autorskim. W omawianym tomie wYd"wnict\~o
utrudniło
czytelnikowi
korzystanie
z tabel barwnych
przez rozrzuceme
ich po całym tomie, inne ilustracje
w dość dowolny spos.ób powiązano
z T"k,,'pm
.T~ćli l'wqnj to pomogą w redakcji nasteT'llYoh tomow KULTURY
LUDOWEJ WIELKOPOLSKI
- Bdanie recenzentki
będzie spełnione.
Irena Turnau
KILKA UWAG O PRZYSŁOWIACH
I CHARAKTERYSTYCZNYCH
POWIEDZENIACH
NA ŚLi\SKU CIESZYŃSKIM

LUDOWYCH

Udostępnione nam w opracowaniu
J. O n d r u s z a Przysłowia
i pTZym0uisku
lw:lmL'e ze Stqska Cieszyńskieqo
(PRACE I MATERIAŁY ETNOGRAFICZNE
t. XV cz. 2, PTL, Wrocław 1960) liczą 8 566 pozycji, cyfrę
imponującą,
która jest zaskakująca
nawet dla tyoh czytelników,
którym
sorawy te są bliskie, a sądzę że i dla znawców przedmiotu. Cdyby nawet
o;ęść pozycji, różniącą się od siebie nieznacznie, czasem jedynie wskutek
dodania
lub odmiany czasownika
ozy zaimka (jak np. przy pozycJach
nr 637: Chodzi słószny jak kocur '.'1 kiermasz;
nr 2913: Je słó,3zny jak
kocur w kiermasz;
6429: Słószny jak kocur w kiermasz;
i podobnie
przy nr 762 i 7262, 1071 i 1125, 3429 i 3433 i innych) została - nie ~ez
trudności z uwagi na konieczność z3chowania form podanych przez zbIeraczy w jakiś sposób ściągnięta
i zredukowana,
to i tak liczba ta
zmniejszyłaby
się tylko nieznacznie.
.
W miarę szczegółowego zapoznawania
się z treścią tej interesująceJ
publikacji
stwierdza
się, że i ten ogromny materiał,
zebrany niewątpliwie z wielkim trudem i pieczołowitością,
można jeszcze uzupełnić dalszymi
pozycjami. Wynika to stąd, że nawet w niezbyt odległych od s~e?ie ~iejscowościach napotyka
się na powiedzenia
i przysłowia całkowIcIe roznorodne oraz takie, które mają tę samą treść, lecz inną terminologię.
Kilkadziesiąt
z nich, używanych w miejscowości Ustroń Ciesz. i najbliższej okolicy, a nie objętych
o:Tlawianą publikacją,
podaję poniżej
w dosłownym fonetycznym
brzmieniu,
czyniąc tym samym jednocześnie
zadość apelowi autora.
1. Aleksander
szeł na wander
2. Babskigo
drzistu byś nie chcioł'? (nazwa znajdującego
się dawniej
w handlu tzw. tureckiego miodui
3. Bulaty w karku
(niedołęga)
4. Buła graniato (wielki głupiec)
5. Był kocór w trómbie? (erotyczne)
6. Chodzi jak pitómy (jak ogłupiaJy)
7. Chodzi jak z pypciym (naprzykrza
się)
3. Ciśnie sie jak cygón do pierzin

�747

746
9.

Cosi

mu

na

muzg

10.
J1.

Cycek
Czuje

12.

Drzist
do pidła!
Cdo robi,
świętym

13.

jak rzymiyń
ryme
(domyśla

15.

Cdo traci,
tyn
Gdyby
nie to

16.

Cwizdkóm

17.

Jak

14.

pizło

to

to

18.

Jak

19.

Je

tam

20.
21.

Ja

ci wyżynym

robisz

po

diable,

warzóny

twoji

22.
24.

Kraje
Lepi

25.

Leje

26.

M8rne

mu

sie
sr.

za

Mo

ciulke

Mo

na

30.
31.

Mo psi dni
Mory
go bieróm
My som chłopi,

36.

z besu

niom

Ni mo za
Ojczynasz,
Pieje

'19.
40,
41.

]Jónkni

43.

kark

Poszel
Stroji

mu

w

na

(phallus

sie.
sie

hóślach

jak

Szurzi

kaj

jaki

dała

(--

(robi

mojigo

Wybrali
Wyglónc!o

jak

49.

Wyglóndo
Z Bogym,

jak os1;ltni
I---':anko, bo

8.

Clupio

9.

Góni

straszaka

w

ziymiokach

kury

małpa)

a

zniszczone

dzisio

niczego
(-

że

mo

gołóm

14.

Kajś

15.

Krynci

jak

ziymiok
uż jad."m

do

niego)

śledż)
z piwnice
(Ż3rtobliwa

formułka

pożegnania)

por.

nr

nr

nr

l3-l3)

2032)

2164)

2280)
robióm

mysz.v

niech

podob~

nr

6716)

mojigo

Jónln

był

jak

bicz
jz·k

chłopi
na

rcśli?

swojÓP.1

polrzeszczóny

miynso

co

cncom

(por.

nr

7.626-7)

st;lre

babki

(por.

nr

1558)

grani,

(Dor.

Late

19.

M:óndry

20.
21.

Mówi
jak we wrzodzie
( od
N" Boże Ciało
do wody
śmiało

bić,

jak

Salamónowe

2Z.

Na. złodzieja

23.

Pieh

ni

starce

to

se grejcie

sami

(por.

27.

Tak

28.

Ctni

se mlyko
tej

wyrazy

stanu

n:eczy,

gdyby

Prosty

lud

posługiwał

rzad7.iej

-

Wymawiane

więcej

cenzuralne,

SZ!2

anJżc'li

\v

(por.

(por.

z jedli

trzeba

słów

parę

sprzyjać
terminologii,

nr

że
nimi

je

(749)

nr

7624).

kategorii
się

ktoś

jakiś

szczególny

elziś

jeszcze

bez

\vyrażet'l,
ni.eświ"ldom
wulgaryzm.

-

0::1 nadawania

jedn,lk

prostota,

choolaż
im

w8rtościowania

już

8kcentu
1;0.

mniej

v.' potocznej
)TIc,wie. Co pr&lt;:wda
suro'.\'pracy \v niektÓI'y~i-1
ośrodk~~~l1 t::t.c~-

powsta\\-aniu
są

nr

por.

pewnej
My lilb."

cechuje

\varunki

por.

zjedli;

poświęcić

i posługuj,~

one

55P)

7567)
słów:

daleki

ale

4-H)

6763)

nieparlamentarne.

rażą

p::&gt;r. nr

zdumieni9,

nr

(gra

z naturalną
nie

rolnict\\'ie

mogiy

k~~'h surowszej

nosym

się

4423)

5957)

(wyraz

p:Jwszechnie,

lub

nr

musi

kościół

twierdził.

spt'cśności.

rnyslo\\-ych

sie

tzw.

3856)
nr

rzeczy,
bełkoce,
(por. nr ;J',3)

do syra (por. nr
(por. nr 6386)

pod

ckazji

nr

(por.

1620)

gąsiąt

głupi
bije

3543)

6920)
(por.

(pcr.
nr

a robić
a piyńć

sie jak
sie cygóna

nr

d\Viyr.~e

(por.

3248)
nr

3799)

pić

zómka

oka

Rusi,

wajca,

(por.

a rozolke

ma

do

sóm

Sztyry

źeróm

nr

Lacne

łate

nr

C90r.

13.

na

psy

(por.

skóre

17.

coraz

rzemieślnik
się

nr

(por.

(por.

2707)

zawieraj2cych

beczy

(por.

widnie

sie kryncóm

Przy

miYle)

(o żartownisiu,

nie

mu

1568)

poniewiyro

a i po

to ostatki,

wóm

np.:

gałuszki

3911)

si:? w piekle

J2k

ubranie)

(nagana)

(dobra:-Jo

harynek

napadła

2'1. \V Nierodzimiu
mocno

tyn

nr

12.

sie

jak

miała,

1290)
nr

(por.

(por.

Jak

się

rada

1191)
nr

(por.

iska

se mignie

po\vicher

ostatki

też

5093)

fartucha
sie

nr

(por.

sie nie zawiyro
ni ma dóma
to

:W. Smi"je
bo ciQ nadepnę)

(p')r.

cygón
tyn

(por.

Cymba
mu
Jelk kocóra

25.
siq

go

10.
11.

2-1. Husi

kraść

fusa

a odbiyro,

go

przedstawiają
baba

czasi::

maminego

figle

jak

16. Loce

(usuń

pal1skc;

majster
młode

zno

nr

się)

stoc!ołóm,

V/szyst1dgo
mu

mi

jak

zdrowia!
za

dowo

Gdo

se byka
złym

spod

rod;

442)

podój

piska,

7.

babe

nr

przi

sie

6a. Gdo

13.

z glupim

krok
(przybywa
dnia)
posr ...
(o niezdecydowanym)

(pijany)
lecóm
(ma

gymbóm

lynia

krnąbrność)

pozbiyrać

przistómpiym

46.

Zjod

wedle

z bzu)

włóczyć

47.
-l8.
50.
51.

raz
łaskach)

(o grużliku)

(-

opica

Szeł nap"jtany
Szróty
ś-niego

H. 'J.'rurino
45. Wczora

Fabryka

(ochotę)

rozumu
nasz,
kozali

bo cie

pusa

Dzierży

(jest rozgnieviany)
co sie nie bojymy

smyki

Dobro

(mOl kłopoty)

chrapke

pnur
tata

4.
li.

twą

nonse

mlyka,

5.

wiatru

Na No,"y
Rok na kurzi
N;e wiy gdo mu rz ...

37.
33.

42.

jak

kapka

ryby

w

raki,

Cncesz
Dobro

podwyżkę)

tego

(--

2.

cpu':Jlikowan:'-ch,

i miał

(por.

3.
d ....

(łobuzie)

29.

24.

d ... na

. . prociw

2B.

35.

do
(jest

bzdury

pik'
(przekleństwo)
z mądrym
stracić

l'vIilijóntniku!

33.

raz

do

chłop

war20wała

kónia

pieczóny

pcdo':Jne

raz

dano

i w

z szumnego

Jyndrys,
Maryna!
Kaj idziesz?
- Do

32.

byłyby
(gwiżdżącym

Był

czegoś)

zustanie

płaci.
gdyby,

spaść

l.

obawia

się

poprawili

już

Da1sLe,

(uderzyło)

to

i ku!tv\'.!owaniu
przypadki

nieliczne.

w

t\-ch
.

ośrocl-

�'748
W ogromnej większości przy~łów przeważa żartobliwa
forma i ironia.
Do';ć powiedzieć,
że wyrazy
smutek
i strapienie
spotyka
się zaledwie
kilka razy. Przysło\',:ia ilustrują
w sposób pogodny znakomicie
w~zystkie
przejawy
życia ludności,
ich wzaj'"mne
stosunki
i zależności
ustrojowo
społeczne.
Na uwagę zasługują
kapitałne
przysłowia
dotyczące
pracy.
Hasła: pilny, praca, pracowitość,
robota, robić, robotnik odsyłają jo ponad
stu pozycji; jest to więc ogólnej ilości procent niemały, materiał dla prakseologa nie do pogardzenia.
Nie brak też akcentów ukrytego lub jClwnego
buntu społecznego \v takich np. powiedzeni:1ch jak:
nr 1018: Czego panowie nawarzórn,
tym si;:; poddani pc-parzóm;
nr 5522: Panowie wiedzóm jak chlapa okroczyć;
nr 5524: Panowie wiedzóm jak robotnika zaprzóng:lóć;
nr 5526: Panowie wiedzóm lla co sie stawio palarni2 (gorz91clic);
nr 5528: Panóm bóty liże;
nr 5924: Procny chlyb na pa11skim;
nr fi-Bel: Slóż ty panu wiernie, ón ci za to p ...
Zebrane
w publikacji
przysłowia
i powiedzenia
obfitują
w liczne
z\vroty i przenośnie, które, w odnies:eniu
do niektórych
pozycji, JUŻ teraz
budzą pewne wątpliwości,
a z biegiem czasu staną się coraz trudniej zrozumiałe.
Olbrzymi
skok w dziedzinie
oświaty
i kultury
w ostatnich
latach, mający swe żródło w potężnym
oddziaływaniu
takich zorganizowanych środków jak szkolnictwo
wszełkich typów, książka i prasa, radio
i telewizja,
dalej postęp techniczny,
zmiany strukturalne
spoleczeństwa,
a wreszcie i migracja, powodują nieustanne
wypieranie
wyrażell ludowych
na rzecz slownictwa
ogólnopolskiego,
obumieranie
i zanik szeregu wyrażeń, a krąg osób, którym znane jest jeszcze ich znaczenie,
gwałtownie
się zacieśnia.
Należy żałować, że występujące
tu i ówdzie objaśnienia
tekstu są tak
nieliczne.
Nie objaśnione
pozycje stanowią
bowiem w niektórych
wypadkach
prawdziwą
pulapkę
dla czytelnika,
który może mieć poważne
trudności przy odczycie sensu niektórych
powiedzeń. Dla ilustracji
podam
kilka przykładów". Tak więc oznacza:
nr 406 Bydzie jeść (jod) wielkóm łyżkóm -- Będzie starostą weselnym;
nr 441 Byl jak we wrzodzie Byl w takim stanie jak podczas
ataku epileptycznego;
nr 644 Chodzi z muzykóm -- Jest chory wenerycznie:
nr 3269 Kansi chycił muzyke - Nabawił się gdzieś choroby wenerycznej;
nr 3325 Krew a mlyko a świllsko szkl1clna T.:rodziwa niewiasta;
nr 7728 Wrzód go obrożo -" Cierpi na epilepsję;
nr 8160 Zaś sie dzisio żyni - Jest w zlym humorze;
nr 8429 Zrobili go inszpechtorym:
dali mu dekle - CClyniono z niegu
bezrobotnego:
pozbawiono
go pracy.

749
Również niektóre objaśnienia
haseł \V indeksie, prawidłowe
w od nie ..
sieniu do samego wyrRzu, nabierają
czasem innego znaczenia
w treśd
przysłów.
Kilka tych hasel pragnę
uzupełnić,
a kilka sprostować
jRk
następuje:
dekiel to rówlllez
twarda
okładka
książki;
dać komuś
dekl~'
(nr 8429; to przeno~nia pochodząca
od dawnej książeczki pracy oprawnf~j
w sztywne okładki; książeczkę
tę pracodawca
zwracal robotnikowi
przy
zwalnianiu
go z pracy;
delina - to deska, a deliny -- podłoga z desek;
drzyk (drzik) - to rakarz, a w odniesieniu
do chłopca - urwipołeć;
drzysnąć
(drzisnąć) - znaczy również uderzyć (jak np. w nr 2492);'
dzichta - płachta,
to w przeno~ni lafirynda,
i tak należy rozumieć
dwuznacznik
w przysłowiu
nr 3924;
facka - objaśniana
jako policzek, w powiedzeniach
nr 1441 i 3571 c1o~;tać lub kupić coś za facke - oznacza nabycie czegoś za bezcen, okazyjnie;
fujać trwonić, rozrzucać,
może mieć również inne znaczenie, np.
śniyg fujo - śnieg pada; nafujało - śnieg spadł obficie; fujawica - zamieć śnieżna;
gich - wyraz objaśniony jako prawdopodobna
miara, oznacza w istocie czynność; skrót t~n stosowany bywa np. w takich zdaniach: Nic mu
nie zrobil, a ón go gich w gymbe; Jo sie dziwóm, a óna gich \'Jody do
mlyk:t; Było pieknie, a tu nogle gich z nieba;
graczka - to również zabawka;
handra
objaśniona
jako szmat.a, odzienie,
oznacza w przenOSl11
lafiryndę. i tuk należy rozumieć ten wyraz w powiedzeniu nr 6457 o Francku smykajacym
się z handrami po dziedzinie;
karlus - to w sensie pozytywnym
dzielny chłopiec, w sensie negatywnym - gagatek;
kuwikać - znaczy również chorować;
muski objaśniony
jako męski nie jest przymiotnikiem
jecz rzeczownikiem;
mówi się np. jedyn muski, co oznacza: pewien mężczyzna;
podob:li2 szumno żyńsko - to okazała, urodziwa kobieta;
nadbyć - oznacza również być zbędnym i tak trzeba rozumieć przysłowi2 nr 1969;
llO'jJytać - oznacza również zgodzić do pracy;
narnanny
- w powiedzeniu nr 4570 - namazany jak czyk - ozn3cza
pij-my do nieprzyto:nności:
naNahny
i nawabny
rozdzidone
w indeksie
na te dwa hasła
mimo że w treści nr 8137 i 6870 m:lją ten sam temat: nawa16ny
OZ:1aczają pijany;
pi'Oczki - w przenOSl1l oznaczaj,! w nr 254 i 8205 manatki,
a w nr
nlG dawne sprawy nie warte wzmianki;

�751

750
p:;baba
znana mi jest w znaczeniu
ostatniego
d:lia pracy przy
jesiennych
zbiorach,
zakOllczonej
obfitszą
niż zazwyczaj
kolacją
z 0:::&gt;0v.·iE,zk'J'.vym kołaczem;
\vieczerza
ta slano\vi
jedyny
ekwiwalGnt
dla
pracujących
w tym dniu ochot:1ików
spoza grupy zgodzo:1ych
do pracy
robotników;
poczynać
- ma w nr 5470, 5669 i 5670 inne znaczenie
aniżeli w nr
2·151 i 2695, oznacza
bowiem pysznić się, naclymać się;
smykać
się znaczy
ra::zej włóczyć
się; tak określa
się również
tzw. chodzenie
z osobą pIci odmiennej;
s7.lapa objaśniona
jako łapa, noga, oznacza
również
st0pę;
Telijan - wymav;ia
się również Talija:L którym to epitetem
obdarza
się osobę słuchającą
kogoś z rcztargnieniem;
wurszt kiełbasa,
ma w nr :3983 inne znaczenie,
mianowicie
obojęt:lOŚĆ;
warzonka
to grzana \vódka z palrmym cukrem,
cynamonem
; gożdzikami, rzadziej
z miodem
i masłem
(krupnik);
przysłowie:
Zabija::zka
bez warzónki...
(nr S016) oznacza: Świniobicie
b2z krup:1iku ...
wymieszyć
posiada
częstszą
formę wymiszyć,
a i łudowa
nazwa
kastrJtora
brzmi: miszkorz;
zocny ---:- nie oznacza
dostrzegalny,
lecz ceniony,
cenny, snnowany,
t.Ylko takle znaczenie
mają wszystkie
pJZycje
wymieni:xle
przy tym
hasle.
Ponadto w powiedze:1iu
nr 31 bania oznacza róvmi2ż pJEczek, tj. u:le··
rzeDle w twarz, a w nr 1250 wyraz śpi bywa wymawiany
soi.
. Zauw~żYłerr: kilka błędów drukarskich:
pod nr 3332 zamiast: Każdy ...,
wl~no byc: Kazdymu ... ; również pierwszy
wyraz v..; nr 6145 zdaje się być
zDlekształ~o:1Y; pod nr 70~7 wydrukowano
błędnie 4047; w itldek,ie
hasło
"bulaty"
zawiera objaśnienie
"niedotF;żny"
zamiast "niedołężny";
nazwisko
Szczyrba
z nr 4666 zmienio:10 w ind.eksie na Szczerba,
ale umieszczono
je tim dopiero pa haśle szczypta. W niektórych
wy!)adkach
hasła indeksowe odsyłają mylnie do numerów,
nie zawierających
przysłów z tymi wvrazami, a to: drzystać
do 4085, gospoda 4052, iskać 4634, kłósko 5995 k~kot 3433, koń 7536, kot 8533, lechty 2847, mandon
1776-1781
mora '31'&gt;4
h '
'
napac ac 5844, noczniak
4192, nóż 6065, ojciec
4'15, pański
22.71, pytany
4111, smutny
16, stodoła
2271, wróbel
875, Wysznia
Brona 732 natomia~t
J;~lsl() _,.
ko!1ót nie odsyła
do nr 3432 i 3433 ' a hasło p an urywa
'.
Slę na
nr 150:1, :hoc w.ystępuJe
ono jeszcze wielokrotnie
tak w liczbie pojedynczeJ Jak l mnogieJ, np. nr 5517, 5518, 5520-5528,
5530, 6203, 6434.
oJ

Alojzy

Prcissller

,

WANDA

z

u

M

A

E

JOSTOW A
MUZEUM

TATRZAŃSKIE

Muzeum Tatrzańskie
w Zakopanem
powstało w r. 1883; założone przez
grono entuzjastów
Tatr i Podhala,
dla uczczenia
zasług dr Tytusa
C h a·
ł u b i ń s k i e g o pod jego imieniem.
Aby zrealizować
ten pomysl powołano Towarzystwo
Muzeum
Tatrzańskiego
imienia dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem.
Protokół
pierwszego
posiedzcnia
Towarzystwa
znajdujący
się w archiwum
Mu'cum
podaje
nazwiska
założycieli:
prof. dr
Ignacy
B a l' a n o w s k i, dr. Adam B a u e re r t z, dr Władysław
F l o 1'k i e w i c z, Robert
H e l' s e, Henryk
K u c h a r z e w s k i, 'Władysław
K u d e l s k i, dr Konstanty
Kar wow s k i, Michał
]\'[ u t n i a ń s k i,
prof. Antoni
Ś l ó s a r s k i, dr Feliks
S o m m e 1', Adolf
S c h o l t z e.
Statut Towarzystwa
uzyskał zatwierdzenie
w sierpniu
1888 r.
Celem towarzystwa
określonym
w § 1. statutu
było "gromadzenie
przedmiotów
naukowych
i artystycznych
odnoszących
się do Tatr Polskich,
a także zbieranie
wytworów
przemysłu
miejscowego
oraz okazów przyredy
z Tatr i najbliższych
okolic i utworzenie
z tychże lVIuzeum pod nazwaniem
"J\luzeum Tatrzańskie
imienia Dra Tytusa Chalubińskiego
w Zakopanem"
L.
Przyszłe
działy Muzeum
zostały przewidziane
w § 2 statutu.
W skład
Muzeum wchodzą stcscwnie
do jego przeznaczenia:
a. Zbiory
mineralogiczne,
zoologiczne,
botaniczne,
etnograficzne,
archeologiczne
b. Zbiory

it.p.
przemysłu

licznej.
c. Książki,

rysunki,

i produktów
plany

i mapy

wytwórczości
dotyczące

Tatr

miejscowej
i Podhala

i oko ..·
Tatrzań-

skiego" 2.
W ówczesnych
warunkach
galicyjskich
bodaj pierwsze
w Polsce Muzeum regionalne
nosilo w zaczątku
swym charakter
prywatny.
Istnienie
Muzeum opieralo się na środkach
finansowych
pc chodzących
z:
a. z wkładów
jednorazowych
i periodycznych
od członków.
b. z opłaty za zwiedzanie
Muzeum.
c. z ofiar dobrowolnych
i zapisów, z odczytów, zabaw i koncertów
na
rzecz Muzeum urządzanych
3.
Członkowie
Towarzystwa
dzielili się na członków:
założycieli,
którzy
na urządzenie
lub utrzymanie
Muzeum ofiarowali
jednorazowo
w zbiorach

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
