<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="8605" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/8605?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-27T00:45:20+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="8583">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3225152c518d926e25d6be0e9f2a9f45.pdf</src>
      <authentication>c6882be0f82450128aa9d38e96a88234</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="102769">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3367</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="102771">
              <text>1983</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="102773">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3155</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="102775">
              <text>Pustelnicy - ludowi święci / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1983 t.37 z.3-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="102777">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1983 t.37 z.3-4, s.151-162</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="102779">
              <text>Węglarz, Stanisław</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="102781">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="102783">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="102785">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="102792">
              <text>Stanisław Węglarz

PUSTELNICY - LUDOWI ŚWIĘCI
MONASTYCYZM A EWANGELIZACJA EUROPY

W ś r e d n i o w i e c z n e j Europie d o k o n a ł a się swoista
mutacja c h r z e ś c i j a ń s t w a : z r e l i g i i w a r s t w plebejskich,
k t ó r e n a r z u c i ł y j ą cesarzowi i klasom p a n u j ą c y m , prze­
kształciło się w „ n o w e c h r z e ś c i j a ń s t w o " . C h r y s t i a n i ­
zacja s p o ł e c z e ń s t w Zachodu o d b y w a ł a się zasadniczo
d r o g ą „ o d g ó r n ą " . Decyzję o p r z y j ę c i u nowej r e l i g i i po­
dejmowali w ł a d c y — d o c e n i a j ą c y korzyści p ł y n ą c e z
p r z y j ę c i a chrztu dla k s z t a ł t u j ą c y c h się m o n a r c h i i feu­
dalnych — a wraz z n i m i ich najbliższe otoczenie.
Dopiero w drugiej kolejności n a s t ę p o w a ł y — bardzo
często dokonywane p r z e m o c ą — masowe chrzty pozo­
stałej ludności. Zastosowanie takiej „ m e t o d y misyjnej"
oznaczało katolicyzację
czysto f o r m a l n ą :
nawracana
l u d n o ś ć z a c h o w y w a ł a wierzenia, o b r z ę d y i zwyczaje
przedchrześcijańskie.
Z p r z y w i ą z a n i a w a r s t w l u d o w y c h do tradycyjnych
k u l t ó w z d a w a ł sobie s p r a w ę p a p i e ż Grzegorz I W i e l k i
(590—604), autor programu ekspansji Kościoła r z y m ­
skiego, k t ó r y w y z n a c z y ł k i e r u n k i p o l i t y k i papiestwa
na najbliższe w i e k i *. Zalecał cn misjonarzom, ażeby
nie l i k w i d o w a l i p o g a ń s k i c h miejsc i t e r m i n ó w ś w i ą t
kultowych, lecz adaptowali je do potrzeb c h r z e ś c i j a ń ­
s t w a . J e d n a k ż e inicjatywa misyjna Grzegorza I nie
s t a n o w i ł a n o v u m w zakresie takiej formy ewangeliza­
cji Zachodu. Palma p i e r w s z e ń s t w a w tej dziedzinie
przypada m n i c h o m . W drugiej połowie I V stulecia
na terenie G a l i i działa M a r c i n — m n i c h p r a k t y k u j ą c y
przez pewien czas pustelnictwo na wysepce G a l l i n a r i a
(koło Genui) i późniejszy biskup z Tours — inicjując
w i e l k i ruch monastyczny . Jest on misjonarzem sto­
s u j ą c y m praktycznie a d a p t a c y j n ą f o r m u ł ę
upowszech­
niania c h r z e ś c i j a ń s t w a : na miejscu ś w i ą t y ń p o g a ń s k i c h
wznosi kościoły i k a p l i c e . Na p o c z ą t k u V w i e k u w
Prowansji, na wyspie L ć r i n s , eremita Honorat z a k ł a d a
klasztor b ę d ą c y w a ż n y m
ośrodkiem
chrystianizacji
Około 415 r. t a k ż e w Prowansji (Marsylia) Jan Kasjan
organizuje klasztor pod wezwaniem św. W i k t o r a . W i ­
d o w n i ą n a j w i ę k s z e g o rozwoju liczebnego m n i c h ó w staje
i

3

4

5

e

7

się w V w i e k u I r l a n d i a . Preferowane w i r y j s k i m monachizmie idee zbiorowego eremityzmu znakomicie p r z y ­
s t o s o w a ł y się do starych w i e r z e ń celtyckich i t a m t e j ­
szej s t r u k t u r y s p o ł e c z n e j . Irlandzcy mnisi r e a l i z u j ą c
ascetyczny
nakaz „ w ę d r ó w e k dla Boga"
prowadzili
a k t y w n ą działalność m i s y j n ą i w k r ó t c e schrystianizow a l i celtyckich S z k o t ó w oraz P i k t ó w . N a s t ę p n i e misjo­
narze iroszkoccy podjęli a k c j ę e w a n g e l i z a c y j n ą w ś r ó d
A n g l o s a s ó w i dokonali i n w a z j i na kontynent, gdzie sta­
r a j ą c się o jak n a j s k u t e c z n i e j s z ą
infiltrację
religii
c h r z e ś c i j a ń s k i e j do ś w i a t o p o g l ą d u nawracanego ludu,
p r ó b o w a l i m . i n . obcy dla n e o f i t ó w ś w i a t pojęć c h r z e ś ­
c i j a ń s k i c h w y r a z i ć w miejscowym s ł o w n i c t w i e °.
C h a r a k t e r y s t y c z n ą cechą wczesnego monastycyzmu
zachodniego jest r o z m a i t o ś ć jego f o r m . Obok zorga­
nizowanych w s p ó l n o t klasztornych
istnieje
mnóstwo
w ę d r o w n y c h a s c e t ó w (gyrowagów), p u s t e l n i k ó w (rekluzów), „świętych ż e b r a k ó w " itp. Biskupi u s i ł u j ą zwal­
czać „ l u ź n y c h " m n i c h ó w ; p o w s t a j ą u c h w a ł y s y n o d ó w
m a j ą c e na celu ograniczenie ich i l o ś c i . W p o s t ę p u j ą ­
cym procesie unifikacji życia monastycznego
główną
rolę przyszło o d e g r a ć regule ś w . Benedykta z N u r s j i .
Poza t r a d y c y j n y m i cnotami i o b o w i ą z k a m i c e n o b i t ó w
jak czystość, u b ó s t w o ( w s p ó l n o t a d ó b r ) , p o s ł u s z e ń s t w o ,
k ł a d z i o n o w niej duży nacisk na p r z y w i ą z a n i e mnicha
do domu zakonnego (stabilitas l o c i ) . Poparta zdecy­
dowanie przez papiestwo, a później przez odnowione
cesarstwo k a r o l i ń s k i e , r e g u ł a b e n e d y k t y ń s k a
zaczyna
d o m i n o w a ć od V I I s t u l e c i a . Dla nas istotne jest, iż
klasztory b e n e d y k t y ń s k i e często z a k ł a d a n o na miejscach
p r z e d c h r z e ś c i j a ń s k i c h k u l t ó w , m a j ą c y c h t r a d y c j ę i po­
pularnych w ś r ó d okolicznej l u d n o ś c i .
Nawet tak p o b i e ż n y szkic historyczny pokazuje, że
w procesie krzewienia c h r z e ś c i j a ń s t w a poprzez akomodację — wzajemne przystosowywanie r e l i g i i c h r z e ś c i ­
j a ń s k i e j i w i e r z e ń p o g a ń s k i c h — o l b r z y m i ą rolę ode­
grał monastycyzm. Zrodzona na Wschodzie ideologia
odosobnienia została wykorzystana w charakterze „ i n 8

1 0

11

12

13

14

151

�П. 3. Fot. XVII-wiecznego obrazu J ę d r z e j a Ż u r a w k a z kościoła parafialnego w Opatowcu nad Wisłą.
Ptak — ż u r a w — p r z y n o s i ć m i a ł r y b y eremicie I I . 4. Obraz w T r o p i u , o ś r o d k u najżywszego k u l t u
Swierada w Polsce. Przedstawia Andrzeja Swierada oraz jego towarzysza Benedykta

strumentu misyjnego" do chrystianizacji s p o ł e c z e ń s t w
Zachodu. W kolebce c h r z e ś c i j a ń s t w a i monastycyzmu,
skalisto-piaszczyste obszary p u s t y ń s t a n o w i ł y k r ó l e s t w o
szatana, miejsce schronienia dzikich bestii oraz złoczyń­
ców (zbójców i b a r b a r z y ń s k i c h n o m a d ó w ) . M n i s i do­
konali „ o s w o j e n i a " tych t e r e n ó w : przeobrazili d z i k ą
p u s t y n i ę w obszar święty.
Na Zachodzie a n a l o g i c z n ą rolę — przestrzeni obcej
i wrogiej — spełnia las, b ę d ą c y „ p u s t y n i ą " ś r e d n i o ­
wiecznej Europy. Aż do k a r c z u n k ó w późnego ś r e d n i o ­
wiecza (i dłużej jeszcze) las dominuje w zachodnioi ś r o d k o w o e u r o p e j s k i m krajobrazie. P o k r y w a on zdecy­
d o w a n ą większość jej powierzchni. „Kiedy kończy się
las, z a c z y n a j ą się pieszczyste pustkowia, bagna, torfo­
w i s k a " . L u d z k i e osiedla, otoczone polanami upraw­
nej ziemi, b y ł y oddalonymi od siebie oazami w ś r ó d roz­
ległych lasów. M i e s z k a ń c ó w w i ę k s z y c h osad Europy
p o ł u d n i o w e j , o b y w a t e l i cywilizowanego ( = w y k a r c z o wanego) ś w i a t a , las p r z e r a ż a . J a w i się i m jako miejsce,
w k t ó r y m żyją dzikie z w i e r z ę t a (wilki!), u k r y w a j ą się
czyhający na w ę d r o w c ó w bandyci. Las jest r ó w n i e ż
siedzibą sił nieczystych, p o g a ń s k i c h d e m o n ó w oraz ich
barbarzyńskich wyznawców.
15

M a j ą c y w i e l k i e d o ś w i a d c z e n i e w walce z t y m i nie­
b e z p i e c z e ń s t w a m i atleci ascozy doskonale nadawali się
do podjęcia z a d a ń misyjnych. N i e m a ł ą f u n k c j ę w t y m
zakresie spełnili t a k ż e pustelnicy, k t ó r z y pomimo nie­
zbyt korzystnego dla siebie k h m a t u (tendencji l i k w i datorskich ze strony b i s k u p ó w ) , przez całe ś r e d n i o ­
wiecze „są wciąż obecni, wciąż n i e p o k o j ą i fascynu­
j ą " . W i ę c e j , b y w a j ą okresy szczególnego nasilania
się r u c h ó w eremickich. Idee życia samotniczego bardzo
i e

152

1 7

się p o p u l a r y z u j ą w wiekach X — X I I .
Eksplozja erem i t y z m u w X stuleciu łączy się m.in. z przepowiada­
n y m na rok 1000 k o ń c e m ś w i a t a . Z tego r u c h u pustel­
niczego w X I w i e k u f o r m u j ą się eremickie zakony
kontemplacyjne
(kameduli, k a r t u z i , wallombrozjanie
i in.) niemniej wciąż istnieje „ n i e p r z e l i c z o n e m n ó s t w o
s a m o t n i k ó w — p u s t e l n i k ó w i pustelniczek — z w i ą z a ­
nych bardzo luźno z j a k ą ś r e g u ł ą i c a ł y m kościelnym
systemem..." . Dla nas najbardziej i n t e r e s u j ą c e jest
spotkanie tendencji e r e m i c k i i ń r potrzebami misyjny­
m i °.
Dla etnologów kusząca jest hipoteza, iż z a l u d n i a j ą ­
cy lasy c h r z e ś c i j a ń s k i e j Europy pustelnicy nie osiedlali
się w miejscach przypadkowych. S ą d z i m y , że ze w z g l ę ­
du na a n a c h o r e c k ą wizję p r z e s t r z e n i , bardzo p r a w ­
dopodobne jest z a k ł a d a n i e e r e m ó w w miejscach, k t ó r e
już b y ł y u w a ż a n e za szczególnie sakralne: na g ó r a c h ,
przy źródłach, kamieniach, drzewach... Pustelnicy c h r y stianizowali b y ć może takie miejsca przez transpozy­
cję, n a d a j ą c i m nowy sens. W taki sposób ł a t w i e j mogli
p o w o d o w a ć , p r z y k ł a d e m swojego życia, stopniowe zmia­
ny w m e n t a l n o ś c i o k r e ś l o n y c h społeczności lokalnych,
a k c e p t a c j ę n o w y c h treści. Oczywiście zanim doszło do
pełniejszego przyswojenia przez k u l t u r ę l u d o w ą r e l i g i i
c h r z e ś c i j a ń s k i e j , m i a ł a ona t r w a ć w synkretycznej sym­
biozie z w i e r z e n i a m i p o g a ń s k i m i jeszcze przez długie
wieki .
P o ś r e d n i c h ś l a d ó w owych skomplikowanych pro­
cesów s p r ó b u j e m y p o s z u k a ć w historycznym, hagiograf i c z n y m oraz etnograficznym materiale d o t y c z ą c y m po­
staci k i l k u — bliskich sercom m i e s z k a ń c ó w Podkar­
pacia — ś w i ę t y c h p u s t e l n i k ó w . Zajmiemy się a n a l i z ą
pewnych „ m i t ó w l o k a l n y c h " z a w i e r a j ą c y c h
etiologię
1S

19

2

21

2 2

�przestrzeni geograficznej. M i t y te t ł u m a c z ą elementy
przestrzeni h i s t o r i ą lub l e g e n d ą (mogącą b y ć czasami
p r a w d z i w s z ą od historii), k t ó r a je u k s z t a ł t o w a ł a . Naz­
w y miejscowości, o k r e ś l e n i a miejsc, ich w y g l ą d , cha­
rakterystyczne cechy itp., z n a j d u j ą o b j a ś n i e n i e w zda­
rzeniach, k t ó r e się tam ongiś r o z e g r a ł y .
23

Takie m i t y p r z e k s z t a ł c a j ą
amorficzną
przestrzeń
fizyczną w u p o r z ą d k o w a n ą , z r o z u m i a ł ą , „ s w o j s k ą " prze­
s t r z e ń k u l t u r o w ą . Elementy tej „ u s e n s o w i o n e j " prze­
strzeni f u n k c j o n u j ą w danym systemie s p o ł e c z n o - k u l t u r o w y m jako znaki i tak też należy je t r a k t o w a ć , zys­
k u j ą c „sposób badania zjawisk społecznych i ś w i a d o ­
m o ś c i o w y c h w y c h o d z ą c y od ich obiektywnych przeja­
wów..." .
2 4

I I . 5. Pustelnik Swierad, r z e ź b a z 1830 r. w y k . przez
ludowego a r t y s t ę , Kaplica św. Swierada w Tropiu

Chrzest źródeł, drzew i kamieni
Nad Dunajcem, w pobliżu Jeziora Czchowskiego,
leży wieś Tropie. Tutaj „każdy z a k ą t e k , k a ż d a ścieżka,
k t ó r ą w ę d r u j e m y nad brzegiem rzeki przez las, drży
o p o w i e ś c i a m i o ś w . Swieradzie
zwanym
Jędrzejem
Ż ó r a w k i e m , pustelniku ż y j ą c y m na p r z e ł o m i e X i X I
w i e k u " . Swierad (ur. około 980 г., zm. w r. 1034),
pierwszy ś w i ę t y polskiego pochodzenia (kanonizowany
w 1083 г.), uznawany jest za postać h i s t o r y c z n ą .
Je­
d y n y m historycznym ź r ó d ł e m informacji o n i m jest V i t a
napisana przez Maurusa
biskupa
Pięciukościołów.
Dziełko to traktuje o ostatnich latach życia ś w . Swierada czyli okresie, w k t ó r y m — pod zakonnym i m i e ­
n i e m Andrzeja — p r z e b y w a ł w pustelniach:
opodal
klasztoru b e n e d y k t y ń s k i e g o na górze Zobor (koło N i t r y )
oraz na Skałce nad Wagiem niedaleko Trenczyna (Sło­
wacja).
Tamtejsza tradycja łączy z jego imieniem
m.in. p i e c z a r ę i źródło na górze Zobor, a t a k ż e g r o t ę
(ze ś l a d a m i k r w i i o t w o r a m i p o s i a d a j ą c y m i moc lecze­
nia chorych r ą k ) w S k a ł c e . Przy czym erem w S k a ł c e
kojarzony jest r ó w n i e ż z osobą ś w . Benedykta, pustelni­
ka i m ę c z e n n i k a , ucznia S w i e r a d a . O św. Benedykcie
wspomnimy p ó ź n i e j , teraz w r ó ć m y do k u l t u A n d r z e j a -Swierada w T r o p i u , a l b o w i e m r z e c z y w i ś c i e „kult t r o p ski jest w y j ą t k o w o p a s j o n u j ą c y m tematem dla hagiologa-etnografa" . Najstarsze dane ź r ó d ł o w e dotyczące
h i s t o r i i k u l t u na t y m terenie pochodzą od Jana D ł u ­
gosza.
Z jego relacji w y n i k a , że już w połowie X V
w i e k u i s t n i a ł a w T r o p i u pustelnia Swierada i ż y w e
było przekonanie o jego pobycie w tych stronach. H i ­
storycy piszący o św. Swieradzie p r z y j m u j ą , iż bogactwo
tradycji miejscowej w p o ł ą c z e n i u z i n f o r m a c j ą D ł u ­
gosza, dają d o s t a t e c z n ą p o d s t a w ę do uznania, że rzeczy­
wiście działał on t u t a j .
L u d o w e podanie głosi, iż w
miejscu eremu Swierada i s t n i a ł n i e g d y ś p o g a ń s k i gaj
i ś w i ą t y n i a . G d y w t y m lokalnym ośrodku przed­
c h r z e ś c i j a ń s k i e g o k u i t u p o j a w i ł się nasz pustelnik, n i k t
z m i e s z k a ń c ó w nie chciał m u udzielić
schronienia
i przed bezdomnym Swieradem pękł d ą b , aby w jego
dziupli mógł o s i ą ś ć .
Z b u d o w a ł t u kaplicę, w y c i n a ł
drzewa w lesie (zwanym przez długi czas „puszczą
Swierada"), uczył uprawy r o l i i e w a n g e l i z o w a ł t u b y l ­
ców.
W y s t ę p u j e więc w miejscowym folklorze r e l i g i j ­
n y m w charakterze swoistego bohatera kulturowego.
2 S

26

27

2 8

w i e l k ą pieczarę, k t ó r a s p e ł n i a ć m i a ł a funkcję
łoża.
W zbudowanej t u kaplicy 16 lipca o d b y w a j ą się u r o ­
czystości odpustowe k u czci ś w . ą t e g o , na k t ó r e rokrocz­
nie p r z y b y w a j ą rzesze okolicjnych m i e s z k a ń c ó w . Po­
wyżej kaplicy, w odległości k i l k u d z i e s i ę c i u k r o k ó w znaj­
duje się źródło, z k t ó r e g o pustelnik pijał w o d ę . W e d ł u g
powszechnej
opinii ma ona
własności
lecznicze .
Sprzeczne są p o g l ą d y na temat miejsca pochodzenia
S w i e r a d a . D l a nas i n t e r e s u j ą c y jest fakt, iż p o m y ł k a
M a r c i n a Baroniusza z a i n s p i r o w a ł a r o z w ó j k u l t u A n d r z e ja-Swierada (vel J ę d r z e j a Ż u r a w k a ) w Opatowcu nad
W i s ł ą . Jeszcze w pierwszych d z i e s i ą t k a c h X X w i e k u
wskazywano t a m cudowne źródełko, koło k t ó r e g o ere­
mita miał mieć swoją p u s t e l n i ę .
3 8

3e

40

4 1

4 S

2 e

30

I I . 6. Cudowne źródełko św. Swierada

31

3 2

33

?5

CG

Przypisuje się m u t a k ż e moc czynienia c u d ó w . W e d ­
ług relacji M a r c i n a Baroniusza z J a r o s ł a w i a w dniu
16 lipca 1569 г., kiedy to „ h e r e t y c y " napadli na p r o ­
cesję tutejszej ludności ś w . Swierad zjawił się z k i j e m
ognistym w dłoni i p r z e g n a ł „ n i e g o d n y c h l u t e r a n ó w " ,
w i e l u na ś m i e r ć p o r a ż a j ą c . Siadem tego wydarzenia
jest odcisk stopy świętego na Krzemiennym głazie.
3 7

Zasadniczym jednak dowodem pobytu Swierada w
T r o p i u (poza s z c z ą t k a m i d ę b u ) jest s k a ł a t w o r z ą c a nie-

153

�I I . 7. „Ci święci — to b y l i a r t y ś c i
— najcudniejsze ustronia obierali
sobie za siedzibę. To wzgórze z
kapliczką (...) owiane czarem prze­
cudnych w i d o k ó w — tak p r z y k u ­
wa myśl i serce, iż nie dziw, że
pustelnik t u pozostał, jako w m i e j ­
scu, gdzie Bóg m i a ł być wszyst­
kim..." ( M . S a n d o z ó w n a )

Cytowany M a r c i n Baran p r z y c z y n i ł się r ó w n i e ż do
s p o t ę g o w a n i a lokalnego k u l t u innego pustelnika o i m i e ­
n i u Just. Z a n o t o w a ł on na p r z e ł o m i e X V I i X V I I w i e k u
w Vitae sanctorum
quatuor fratrum Polonorum
eremitarum Camaldulensium
confesscrum...,
że w e d ł u g re­
lacji ludu z tych okolic gdzie żył święty Just, m i a ł on
p u s t e l n i ę na górze Ł o b z ó w i był towarzyszem Swiera­
da.
B r a k jest innych źródeł historycznych ś w i a d c z ą ­
cych o a u t e n t y c z n o ś c i tej postaci.
Najprawdopodob­
niej i n s p i r a c j ą dla religijnego f o l k l o r u b y ł a legenda
świętego Jodoka, pustelnika ryjącego na terenie Nor­
mandii w V I I wieku, k t ó r y mógł b y ć d r u g o r z ę d n y m
patronem tutejszej p a r a f i i .
Współcześnie na wzgórzu
nad Dunajcem (koło T ę g o b o r z a przy Jeziorze R o ż n o w ­
skim), w miejscu pustelni Justa, znajduje się otoczony
starymi l i p a m i drewniany kościółek. „Opowieść o jego
życiu i cudach nabiera innej b a r w y ; w t y m otoczeniu,
na tle miejscowej przyrody, treść jej staje się bliska,
bardziej w z r u s z a j ą c a " .
Pomimo, że tuż obok prze4 3

41

46

46

154

I

biega r u c h l i w a szosa łącząca Brzesko z N o w y m S ą c z e m ,
podczas budowy k t ó r e j zasypano s t u d z i e n k ę z c u d o w n ą
w o d ą — źródło świętego Justa ". Lecz legenda wciąż
t r w a dlatego, że jest zawsze p i ę k n a i bliższa sercu n i ż
r z e c z y w i s t o ś ć . 8 w r z e ś n i a k a ż d e g o r o k u (dzień odpustu)
zbiera się t u po k i l k a tysięcy ludzi, nie tylko z bliska
ale i z dalszych okolic, a ż e b y czcić p a m i ę ć swojego
świętego.
Trzecim pustelnikiem, l u d o w y m ś w i ę t y m czczonym
w tych stronach jest święty Urban (Urbanek, j a k piesz­
czotliwie go t u z w ą ) . M i e s z k a ł on w lasach koło I w k o wej na w z g ó r z u i przy źródle, z k t ó r e g o woda „od nie­
p a m i ę t n y c h c z a s ó w " b y ł a u w a ż a n a za skuteczny ś r o d e k
na chore oczy, g a r d ł o i „różne d e f e k t a " . K u l t ś w i ę ­
tego Urbanka t r w a tutaj od bardzo dawna pomimo,
iż „postać pustelnika Urbana nie znajduje potwierdze­
nia w ż a d n y c h , nawet p ó ź n y j h ź r ó d ł a c h . . . " . Prawdo­
podobnie cześć dla Urbanka jest l o k a l n y m w a r i a n t e m
rozpowszechnionego w całej Europie k u l t u świętego
4

48

49

�Kapliczka murowana, postawiona w X V I I I w. na miejscu pustelni Swierada: i l . 8. ryc. z p r z e ł o m u X I X i X X w.;
i l . 9. Współczesny w y g l ą d kaplicy. T y l n ą ścianą stanowi głaz, t w o r z ą c y n i e w i e l k ą g r o t ę

Urbana. Ten kanonizowany p a p i e ż (pontyfikat w l a ­
tach 222—230) czczony b y ł jako patron w i n n i c , b o w i e m
dzień uroczystości patronalnej świętego Urbana I (25
maja) kojarzony b y ł z r o z m a i t y m i zwyczajami r o l n i ­
czymi, zwłaszcza u p r a w ą w i n o r o ś l i .
Od p r z e ł o m u X V I i X V I I stulecia tradycja ludowa
łączy w y r a ź n i e tych trzech p u s t e l n i k ó w : Swierada, Justa i U r b a n k a . U w a ż a n i są za w s p ó ł c z e s n y c h sobie t o ­
warzyszy (czy nawet braci): „mieszkali o n i na w z g ó r ­
kach, tak że się mogli w i d z i e ć "
oraz „jedno źródło
m i e l i , jeśli k t ó r e m u z a b r a k ł o wody, to do drugiego
p r z y s z e d ł i ten m u j ą posłał c u d o w n y m s p o s o b e m " .
W ogóle „lud rzewnem podaniem r o z j a ś n i a ich serdecz­
ny stosunek s ą s i e d z k i " .
Zgodnie z w c z e ś n i e j s z ą
zapowiedzią,
poświęćmy
jeszcze k i l k a słów ś w i ę t e m u B e n e d y k t o w i . Biskup M a u rus pisze o n i m , że b y ł uczniem Andrzeja-Swierada
i ś w i a d k i e m jego heroicznego ż y w o t a .
Po śmierci
mistrza, przez trzy lata samotnie m i e s z k a ł w grocie
na S k a ł c e . P r z y c h o d z ą c y m do niego ludziom udzielał
rad i pomocy. Z n a ł się na właściwościach leczniczych
ziół, k t ó r y m i k u r o w a ł ludzi i z w i e r z ę t a . Pewnego razu
napadli n a ń zbójcy, uprowadzili, a n a s t ę p n i e zamordo­
w a l i i ciało w r z u c i l i do Wagu. Dopiero po d ł u ż s z y m
czasie n i e t k n i ę t e zwłoki odnaleziono w wodzie, za
wskazaniem o r ł a .
K u l t Benedykta został
zaaprobo­
wany na synodzie w ę g i e r s k i m w 1083 r. Jest czczony
szczególnie na W ę g r z e c h , Słowacji i Morawach. Nato­
miast w Polsce aż do X V I wieku nie z a c h o w a ł y się
ż a d n e ślady k u l t u świętego Benedykta. Dopiero od tego
stulecia k u l t w y s t ę p u j e zawsze łącznie z k u l t e m A n d r z e ­
ja-Swierada.
W literaturze przedmiotu łączy sio. nie­
kiedy Benedykta z dwoma p o z o s t a ł y m i towarzyszami
Swierada, lub u t o ż s a m i a z j e d n y m z Pięciu Braci M ę ­
czenników.
60

61

5 2

и

5,1

5 5

5 6

57

5 8

Z p o ł u d n i o w e j strony Karpat p r z e n i e ś m y się p o ­
nownie na polskie Podkarpacie, t y m razem o k i l k a ­
d z i e s i ą t k i l o m e t r ó w na p o ł u d n o w y wschód od naddunajeckiej okolicy wyznaczonej i r ó j k ą t e m T r o p i e - S w i ę t y
Just-Iwkowa, w Beskid Niski. Około trzech k i l o m e t r ó w
w k i e r u n k u p o ł u d n i o w y m od D u k l i , w pobliżu masywu
Cergowej, „na Z a ś p i c i e " znajduje się sanktuarium zwa­
ne „puszczą b ł o g o s ł a w i o n e g o Jana z D u k l i " . O życiu
i działalności bł. Jana nie ma wiele danych historycz­
nych. Urodził się b y ć m o ż e w r o k u 1414 w D u k l i . Jego
lata dziecięce i m ł o d o ś ć są okryte t a j e m n i c ą . Zapewne
około 1435 r. w s t ą p i ł do f r a n c i s z k a n ó w , gdzie dał się
p o z n a ć m.in. jako zdolny kaznodzieja. W 1463 r. roz­
począł się b e r n a r d y ń s k i okres jego ż y w o t a monastycz­
nego, k t ó r e g o większość spędził we L w o w i e . Z m a r ł
29 w r z e ś n i a 1484 r. N i e m a l nazajutrz po pogrzebie roz­
poczyna się k u l t Jana z D u k l i , oficjalnie zaaprobowany
w 1733 r. L u d o w a warsja Hagiografii b ł . Jana —
uchwytna w ź r ó d ł a c h od X V I I stulecia — podaje, że
w młodości był on pustelnikiem w lasach koło D u k l i .
Tradycja miejscowa wskazuje lokalizację d w ó c h jego
e r e m ó w : na Zaśpicie oraz u p o d n ó ż a góry Cergowej
(przy „złotej studzience"). „ N a j p i e r w m i e s z k a ł błogosła­
wiony Jan z D u k l i przez jeden sezon na Cergowej,
k o ł o złotego ź r ó d e ł k a . Potem m u s i a ł s t a m t ą d odejść, bo
j a k się modlił to pastuchy r z u c a ł y w niego kamienia­
m i . P r z e n i ó s ł się na górę Zaszpit i b y ł tu trzy lata.
Tutaj też w y k o p a ł ź r ó d e ł k o . Oba są bardzo popularne
u l u d z i " . Ojciec Cz. Bogdalski O F M (który na prze­
ł o m i e X I X i X X w i e k u z e b r a ł „bardzo s k r z ę t n i e wszel­
kie opowieści o b ł o g o s ł a w i o n y m Janie, k u r s u j ą c e w ży­
wej tradycji w okolicach Krosna i D u k l i " ) wspomina
m.in., że niedaleko K o m b o r n i jest źródło z w o d ą o
u z d r a w i a j ą c e j mocy. Przy n i m m i a ł odpoczywać J a n .
Z a s ł y n ą ł on r ó w n i e ż i n n y m i c u d a m i .
;

6 9

6 0

6 1

82

63

155

�K o l e j n y m etapem naszej w ę d r ó w k i ś l a d a m i pustel­
niczych tradycji b ę d z i e malownicza okolica nad rzecz­
k ą S t r a d o m k ą . Od wsi D ą b i e na p ó ł n o c y do Wierzbanowej na p o ł u d n i u , ciągnie się p o r o ś n i ę t y lasami długi
w a ł górski, z trzema w y b i t n i e j s z y m i
wzniesieniami:
Grodziskiem, Księżą i Cietniem. U p o d n ó ż a wschod­
nich s t o k ó w Księżej leży n i e z w y k ł a osobliwość p r z y ­
rodnicza — Diabelski K a m i e ń . Stanowi go s p ę k a n a ł a ­
wica ciężkowickiego piaskowca o długości 55 m , wyso­
kości ponad 17 m i 12 do 25 m szerokości. D i a b l i K a ­
m i e ń w podaniach miejscowej ludności kojarzony jest
z działalnością sił nadprzyrodzonych, zwłaszcza diabel­
skich. „ J a k budowali klasztor w Szczyrzycu, to d i a b e ł
chcąc p r z e s z k o d z i ć w budowie w z i ą ł głaz i niósł na
klasztor, żeby go zniszczyć. Kiedy z n a j d o w a ł się już
blisko Szczyrzyca zapiał k u r , złe moce p r z e s t a ł y dzia­
łać, diabeł upuścił k a m i e ń . Teraz leży tutaj i są na
n i m widoczne ślady p a z u r ó w diabelskich".
64

Dodajmy, że na P o g ó r z u znajduje się wiele podob­
nych m a s y w ó w skalnych. Należą do nich m . i n . tzw.
Kamienie B r o d z i ń s k i e g o w pobliżu L i p n i c y M u r o w a n e j
oraz skalne „grzyby", z k t ó r y m i są z w i ą z a n e analo­
giczne legendy. W bliskiej odległości od w s i Leksandrowa, na w z g ó r z u Bukowiec leży oryginalny grzyb
skalny, zbudowany z k i l k u ł a w i c piaskowcowych o r ó ż ­
nej odporności, przy czym czapa grzyba jest z materia­
łu najbardziej odpornego. Podanie głosi, że k a m i e ń ten
opuścił na ziemię w czasie piania koguta diabeł, k t ó r y
chciał n i m p r z y w a l i ć klasztor k a r m e l i t ó w w N o w y m
Wiśniczu.
We wschodniej części rezerwatu „Diable
S k a ł y " koło w s i Bukowiec (Pogórze Ciężkowickie), ster­
czy k i l k u n a s t o m e t r o w y skalny „ d i a b e ł " . W dolnej części
skały są o d c i ś n i ę t e diabelskie szpony, w k t ó r y c h b y ł a
niesiona z W ę g i e r , zanim upuszczono j ą na głos p i e j ą ­
cego koguta. Inne podanie o t y m głazie m ó w i , iż służył
on za p o g a ń s k i c h czasów jako o ł t a r z c a ł o p a l n y .
Rów­
nież na Jaworzynie K r y n i c k i e j znajduje się diabelski
k a m i e ń w k s z t a ł c i e grzyba, o k t ó r y m k r ą ż y podobna
legenda (diabeł chciał n i m n a k r y ć k r y n i c k i e źródła
lecz gdy zapiał k u r , m u s i a ł go p r z e d w c z e ś n i e zrzucić
na z i e m i ę ) . W y l i c z a n k ę t a k ą
m o ż n a by jeszcze długo
k o n t y n u o w a ć , użyjemy jedna* „ b r z y t w y Okhama", gdyż
nie w n i o s ł a by ona wiele nowego.
65

66

e7

l e g ł y m echem podobnej f u n k c j i kamienia. Przyznajemy,
że nasza hipoteza b r z m i dość r y z y k o w n i e . J e d n a k ż e
szczęśliwie dla nas, w sukurs d o m y s ł o m e t n o l o g ó w i d ą
d o m y s ł y a r c h e o l o g ó w . W 1952 л działała na tych tere­
nach n i e w i e l k a ekspedycja archeologiczna, w y k o n u j ą c
powierzchniowe badania w trzech obiektach (Grodzis­
ko, Klasztorzysko, D i a b l i K a m i e ń ) , nazwanych umow­
nie z e s p o ł e m poznachowickim . W s t ę p n e badania prze­
prowadzone przy D i a b l i m K a m i e n i u , u j a w n i ł y dwie
w a r s t w y k u l t u r o w e . Wykonano tu m . i n . m a ł ą o d k r y w ­
kę w u r w i s k u , z n a j d u j ą c elementy ceramiki (zaliczonej
do typu ł u ż y c k o - p o m o r s k i e g o ) , p o ł u p a n e kości zwie­
rzęce oraz p e w n ą ilość w ę g i e l k ó w . Na podstawie do­
konanych u s t a l e ń , A. Ż a k i wysnuwa
przypuszczenie
o istnieniu w Podkamieniu miejsca k u l t o w e g o . Su­
geruje on ponadto k o n i e c z n o ś ć przeprowadzenia dal­
szych b a d a ń , przy innych tego typu grzybach skalnych.
Nałożenie się d o m y s ł u a r c h e o l o g ó w na h i p o t e z ę etnologiczną dodatkowo j ą uprawdopodabnia. Niestety frag­
m e n t a r y c z n o ś ć m a t e r i a ł ó w nie pozwala nam, w c h w i l i
obecnej, u z n a ć jej za u d o w o d n i o n ą . W k a ż d y m razie
utrzymujemy, że istnienie miejsca kultowego przy D i a b ­
l i m K a m i e n i u jest m o ż l i w e , n możliwość nie należy do
kategorii m a ł o prawdopodobnych. Dodamy jeszcze, iż
na szczycie Diablego K a m i e n i a znajduje się — z pew­
nością nienaturalna — w n ę k a , z u t r z y m u j ą c ą się w niej
stale w o d ą o p a d o w ą ( „ m a r t w a w o d a " ) .
K o ń c z ą c tę d y g r e s j ę o diabelskich kamieniach na­
leży wreszcie w y j a ś n i ć , dlaczego ją t u w ogóle po­
czyniono. Jaki to ma z w i ą ż e * z pustelnikami? Otóż
w ł a ś n i e w Podkamieniu zlokalizowany jest, zamieszki­
w a n y nieprzerwanie od p o c z ą t k u X I X w i e k u , prze­
p i ę k n i e p o ł o ż o n y erem. O jego historii i czasach obec­
nych napiszemy w i n n y m a r t y k u l e . Teraz
chcemy
s t w i e r d z i ć jedynie, że drewniany krzyż umieszczony
na szczycie Diablego K a m i e n i a tuż obok pustelni, ma
w y m o w ę głębokiego („dającego wiele do m y ś l e n i a " ,
choćby o t r w a ł o ś c i pewnych s t r u k t u r ) symbolu i spina
k l a m r ą nasze — p e ł n e dywagacji — r o z w a ż a n i a na
temat pustelnictwa w r e l i g i j n y m folklorze.
n

74

75

7e

77

0 3

Wydaje się, iż przytoczone
przykłady
(pomimo
skromnej ilości) u p o w a ż n i a j ą do stwierdzenia, że w l u ­
dowych podaniach d o t y c z ą c y c h diabelskich k a m i e n i w y ­
r a ż a się ich mediacyjny charakter (jednoczą opozycje
typu: diabeł, siła niszczycielska, noc, obcość, zło —
klasztor, kreacja, dzień, swojsicość, dobro itp.). P o t w i e r ­
dzeniem tej tezy jest t a k ż e fakt, że często głazy takie
b y ł y wykorzystywane jako „ n a t u r a l n e " granice teryto­
rialne . Szczególnie w y r a ź n i e w i d a ć to na p r z y k ł a d z i e
naszego głównego bohatera, Diablego Kamienia spod
Szczyrzyca, k t ó r y s t a n o w i ł miejsce graniczne p o m i ę d z y :
p o s i a d ł o ś c i a m i , osiedlami, wsiami, ziemiami, powiatami,
gminami, w o j e w ó d z t w a m i i Bóg wie czym jeszcze.
W Podkamieniu
schodzi się tak wiele granic, iż ś m i a ­
ło m o ż n a D i a b l i K a m i e ń n a z w a ć „ w ę z ł e m granicznym"
lub „ g r a n i c ą granic". Owa, tak s p o t ę g o w a n a , graniczn o ś ć " w płaszczyźnie horyzontalnej, prowokuje do po­
stawienia hipotezy o jego meciiacyjności w płaszczyź­
nie w e r t y k a l n e j ; k a ż e się z a s t a n o w i ć nad wykorzysta­
niem Diablego K a m i e n i a do r c l i ł ą c z n i k a z rzeczywis­
tością t r a n s c e n d e n t n ą ( n a d p r z y r o d z o n ą ) . Na k o r z y ś ć do­
m y s ł u o u ż y w a n i u Diablego K a m i e n i a dla celów k u l t u ,
przemawia zanotowana w X I X w i e k u tradycja istnie­
nia w t y m miejscu pradawnej ś w i ą t y n i „ s ł o w i a ń s k i e g o
bożyszcza P e r u n a " . Wspomniane wyżej podanie o jego
z w i ą z k u z siłami diabelskimi, także mogło by b y ć o d ­
6 9

Pustelnictwo a religijność

ludowa

P r z y s z ł a pora na podjęcie p r ó b y k r ó t k i e g o podsu­
mowania oraz s f o r m u ł o w a n i a przynajmniej n i e k t ó r y c h
spośród n a s u w a j ą c y c h się w n i o s k ó w . Trzeba dodać, że
nie jest to podsumowanie p i l n e — to u m i e ś c i m y w
epilogu szkiców o pustelnictwie, po Obrazkach z życia
pustelników.
W y p u n k t u j e m y więc k i l k a konkluzji.
Po pierwsze, wszystkie — f u n k c j o n u j ą c e
głównie
w folklorze r e l i g i j n y m — legendy o pustelnikach za­
c z e r p n ę l i ś m y ze stosunkowo niewielkiego obszaru Po­
górza Karpackiego. W y n i k a z tego, że tereny te są bar­
dzo bogate w tradycje erenvekie. S t ą d nasz postulat
podjęcia szerszych b a d a ń etnograficznych nad t y m te­
matem.

70

7 1

72

156

Po w t ó r e , we wszystkich podaniach m a j ą c y c h z w i ą ­
zek ze zjawiskiem pustelnictwa ciągle p o w t a r z a j ą się
pewne charakterystyczne miejsca, b ę d ą c e znakiem (śla­
dem i symbolem) działalności e r e m i t ó w . Dla uprosz­
czenia u j m i j m y tę k w e s t i ę w f o r m i e n a s t ę p u j ą c e j ta­
belki:
Wypada zaznaczyć, że powyższa tabelka ma jedynie
p o g l ą d o w y charakter i nie aspiruje do statystycznego
zestawienia. J e d n a k o w o ż dość ewidentnie z niej w y n i ­
ka, iż z miejscem pobytu p u s t e l n i k ó w kojarzone są
przede wszystkim źródła i kamienie (wzgórza, skały,
groty). Bardzo silne jest przekonanie o szczególnej
„ c u d o w n o ś c i " tych miejsc,

�Nazwa eremu
(określenie
miejscowości
związanej z
działalnością
eremitów)

Imię pustelnika
kojarzonego
z danym
eremem

1

Zobor

Swierad

+

+

+

2

Skałka

Swierad,
Benedykt

—

""Г

+

Lp.

3

źró­
dło

Swierad
Tropie
Opatowiec

Swierad

5

Hw. Just

Just

6

Iwkowa

Urbrnek

7

Zaśpi t

8

Cergowa

9

Podkamień

4

Charakterystyczne
miejsca

Jan z Dukli
- "

1

+

Występowanie
przekonania
o sakralności
kamień
miejsca pobytu
(wzgórze,
pustelnika
grota)

drze­
wo

+

+

+

—

—
4-

+

+
1

+

i

~ь

i

+

M o ż n a w y s n u ć z tego kolejny wniosek: działalność
p u s t e l n i k ó w nie łączy się z d i w o l n y m i (przypadkowy­
mi) miejscami. W z w i ą z k u z t y m mamy n a s t ę p u j ą c e
możliwości:
a — pustelnicy osiadali w miejscach p r z e d c h r z e ś c i j a ń ­
skiego k u l t u , c h r y s t i a n i z u j ą c je przez
transpo­
zycję;
b — z a k ł a d a l i eremy w miejscach o już w y r o b i o n y m
znaczeniu (niekoniecznie k u l t o w y m ) , n a d a j ą c i m
nowe t r e ś c i ;
с — ze w z g l ę d u na a n a c h o r e c k ą wizję idealnego eremu
(góra, jaskinia, źródło, drzewo), zamieszkiwali w
miejscach „ ś w i a t o p o g l ą d o w o o b o j ę t n y c h " dla l o k a l ­
nej społeczności, semantycznie je n a z n a c z a j ą c do­
piero swoją działalnością;
d —• wszystkie trzy w a r i a n t y są prawdopodobne i po
trosze prawdziwe.
G ł ó w n i e ze w z g l ę d u na brak odpowiednio szerokiej
bazy m a t e r i a ł o w e j , k t ó r a notabene jest n i e m o ż l i w a do
zdobycia, musimy t r w a ć w sferze d o m y s ł ó w . S ą d z i m y ,
że najbliższa prawdy jest wersja kompromisowa: dzię­
k i bliskiej ś w i a t o p o g l ą d o w i mitycznemu koncepcji prze­
strzeni c h r z e ś c i j a ń s k i eremityzm mógł zostać zaakcep­
towany i znaleźć t r w a ł e miejsce w kulturze ludowej.
Niemożność jednoznacznsgo r o z s t r z y g n i ę c i a na k o ­
rzyść k t ó r e j ś z p o w y ż s z y c h hipotez jest w y m o w n a i na­
suwa n a s t ę p n ą k o n k l u z j ę : w swoich badaniach mamy
do czynienia z religijnością l u d o w ą , k t ó r a nie jest ani
„ c z y s t y m " c h r z e ś c i j a ń s t w e m , ani też nie zawiera w so­
bie „ k r y s t a l i c z n y c h " e l e m e n t ó w w i e r z e ń p r z e d c h r z e ś c i ­
j a ń s k i c h . Stanowi natomiast system, b ę d ą c y ich prze­
t w o r z o n y m p o ł ą c z e n i e m . Bardzo charakterystyczne
w
t y m względzie jest częste p r z e w i a n i e się w tekście a r t y ­
k u ł u daty: p r z e ł o m X V I i X V I I stulecia. WÓWCZAS
powstaje większość —• ż y w y c h do dzisiaj — ludowych
p o d a ń i legend o pustelnikach. P r z e ł o m X V I i X V I I
w i e k u to czas zasadniczego k s z t a ł t o w a n i a się r e l i g i j ­
nego f o l k l o r u . Kluczowa dla chrystianizacji wsi pol­
skiej rola okresu potrydenckiegc — wielokrotnie już
uzasadniana — znalazła potwierdzenie także w t y m
przypadku.

—

Uwagi

+
+
4~

U podnóża
góry
Na Diabel­
skim Kamie­
niu jest „mar­
twa woda"

Wreszcie na z a k o ń c z e n i e — p a r a f r a z u j ą c s ł o w a H .
Delahaye'a, k t ó r e ongiś z a i n s p i r o w a ł y L . S t o m m ę do
b ł y s k o t l i w y c h w y w o d ó w — powiedzmy, że elementem
o k a p i t a l n y m znaczeniu przy p r ó b a c h uchwycenia od­
ległych p o c z ą t k ó w k u l t u jest zgodność m i e j s c . Jest
to drugi p r z y k ł a d dobitnie w s k a z u j ą c y t r w a ł o ś ć ludo­
wych przyzwyczajeń.
78

PRZYPISY
1

Por. J. Le Goff, Kultura
średniowiecznej
Europy,
Warszawa 1970, s. 154
Por. E. Potkowski, Kościoły
terytorialne
i pań­
stwowe we wazesnym
średniowieczu,
[w:]
Katolicyzm
w c z e s n o ś r e d n i o w i e c z n y , praca zbiorowa pod red. J. K e l ­
lera, Warszawa 1973
Zob. t a m ż e , s. 51; t a k ż e : H . Daniel-Rops,
Kościół
wczesnego średniowiecza,
Warszawa 1969
Z r e s z t ą sam Grzegorz I posłużył się m n i c h a m i do
chrystianizacji B r y t ó w , w y s y ł a j ą c ich g r u p ę dla zorga­
nizowania w A n g l i kościelnej h i e r a r c h i i .
W 361 r. M a r c i n z Tours założył klasztor w L i g u g ś ; w r. 375 w M a r m o u t i e r . Por.: J. K ł o c z o w s k i ,
Wspólnoty
chrześcijańskie.
Grupy życia
wspólnego
w
chrześcijaństwie
zachodnim od starożytności
do XV wie­
ku, K r a k ó w 1964, 83 n.
Por. H . Daniel-Rops, dz. cyt.
Zob. J. K ł o c z o w s k i , dz. cyt., s. 71; t a k ż e : J. Le
Goff, dz. cyt.
P r a c ą p o d s t a w o w ą o i r y j s k i m monastycyzmie jest:
J. Ryan, Irish monasticism.
Origins and early
develop­
ment, D u b l i n 1931. Zob. t a k ż e dzieło o postaci ś w . Pa­
t r y k a , misjonarza I r l a n d i i : L . Bieler, The Life
and
Legend
of St. Patrick,
D u b l i n 1949. R ó w n i e ż : S. Czar­
nowski, Kult bohaterów
i jego społeczne
podłoże.
Świę­
ty Patryk
bohater narodowy Inandii,
[ w : ] Dzieła, t. 4,
Warszawa 1956
Por. L . Weisgerber, Die Spuren der irischen
Mis­
sion in der E n t w i c k l u n g der deutschen Sprache, „ R h e i nische Vierteljahresblatter", 17, 1952, s. 8—41
O okresach w rozwoju historycznym monasty­
cyzmu zachodniego we wczesnym ś r e d n i o w i e c z u , zob.
J. Wierusz K o w a l s k i ,
Monastycyzm
wczesnośrednio­
wieczny,
[ w : ] Katolicyzm
wczesnośredniowieczny,
dz.
cyt., s. 177—191
Por. E. Potkowski, dz. cyt., s. 19 п.; t a k ż e : J.
Wierusz K o w a l s k i , dz. cyt., s. 179 n .
Zob. Starożytne
reguły zakonne, Warszawa 1980,
s. 179—234
Por. J. Wierusz Kowalski, dz. cyt., s. 181
2

3

4

5

6

7

8

9

10

1 1

1 2

13

157

I

�5 4

Р о г . Т. Manteuffel, Zakony Kościoła
katolickiego
do potowy XIV wieku, [ w : ] Szkice z dziejów
papiestwa,
Warszawa 1958, s. 7
P. R i c h ś , Zycie
codzienne
w państwie
Karola
Wielkiego, Warszawa 1979, s. 28
J. Le Goff, dz. cyt., s. 189
Por.: J. K ł o c z o w s k i , dz. cyt., s. 183 п.; t a k ż e :
T. Manteuffel, dz. cyt., s. 14; także: J. Le Goff, dz.
cyt., s. 188
K a ż d y spodziewany „koniec ś w i a t a " (a było ich
w ś r e d n i o w i e c z u wiele), powoduje ogromny wzrost po­
p u l a r n o ś c i z a c h o w a ń ekspiacyjnych. Jednym z najbar­
dziej uznanych w z o r ó w takich d z i a ł a ń były ucieczki od
świata.
J. Le Goff, dz. cyt., s. 188
Por.: J. K ł o c z o w s k i , Eremityzm
na ziemiach
Sło­
wiańszczyzny
Zachodniej
w X—XI
w., „ S p r a w o z d a n i a
z C z y n n o ś c i Wydawniczej i P o s i e d z e ń Naukowych oraz
K r o n i k a Tow. Naukowego K U L " , t. 13, L u b l i n 1953, s. 91
A n a c h o r e c k ą wizję przestrzeni (jej rolę w k o n ­
taktach Bóg-człowiek; n i e j e d n o r o d n o ś ć ; c h a r a k t e r y s t y k ę
idealnego eremu itd.), o p i s a l i ś m y w poprzednim szkicu
Ojcowie
pustyni
Zagadnienie to było rozpatrywane w ogromnej
ilości prac. Na szczególną u w a g ę zasługuje dzieło: F.
Graus, Volk, Herrscher
und Heiliger
im Reich
der
Merowinger,
Praha 1965, s. 140—195
Por.: M . Bachtin, Problemy
literatury
i
estetyki,
Warszawa 1982, s. 404
C. Levi-Strauss, Antropologia
strukturalna,
War­
szawa 1970, s. 383
J. W i k t o r , Pieniny
i ziemia
sądecka,
Kraków
1965, s. 426
L i t e r a t u r a o św. Andrzeju-Swieradzie jest bardzo
bogata. O b s z e r n ą bibliografię prac t r a k t u j ą c y c h o tej
i n t e r e s u j ą c e j postaci o p r a c o w a ł o. R. Gustaw O F M [ w : ]
Hagiografia
Polska, t. 1, P o z n a ń 1971, 89—93
Vita Sancioyum
ertemitarum Andteae sen
Zoerardi cpnfessoris
et Benedicti
martiris,
a beato
Mauro
episoopo
Quinqueecclesiastensi
descripta
została n a p i ­
sana w latach 1064—1070. Inne wczesne źródła — przede
wszystkim Legenda Sancti Stephani regis (maior), z lat
1077—1083 — są od dzieła Maurusa zależne. Zob. J.T.
M i l i k , Święty
Swierad,
Roma 1966, s. 8; t a k ż e : H . K a p i szewski, Cztery źródła do żywota
św. Swirada,
„Na­
sza Przeszłość", 19 (1964), s. 5—31
Por. H . Kapiszewski, Eremita
Swirad
w
Panonii,
„Nasza Przeszłość", 10 (1959), s. 17—69
Por. J.T. M i l i k , dz. cyt., s. 87. A u t o r wspomina
tam r ó w n i e ż o pustelni w D ó m ó s .
Por. Polski Słownik
Biograficzny,
t. 1, K r a k ó w
1935, s. 423; t a k ż e : Hagiografia
Polska, dz. cyt., s. 114
J.T. M i l i k , dz. cyt., s. 101
J. Dlugossii sen L o n g i n i Canonici Cracoviensis,
Historiae
Poloniae
Libri
X I I , 1, K r a k ó w 1873, s. 158
(pod r o k i e m 998); tegoż: Liber
beneficiorum,
2, K r a ­
k ó w 1864, s. 248
Zob. T. Wojciechowski, Szkice historyczne
jede­
nastego wieku, K r a k ó w 1951, s. 74—78; t a k ż e : W . Sem­
kowicz, Andrzej
Swierad
[ w : ] Polski
Słownik
Biogra­
ficzny, dz. cyt., s. 100 n.
Zob. W. Demetrykiewicz, Dunajcem z niziny nad­
wiślańskiej
w Tatry, K r a k ó w 1911, s. 56; t a k ż e : M . Sand o z ó w n a , Melsztyn
i jego okolice,
L w ó w 1911, s. 91;
t a k ż e : J. W i k t o r , dz. cyt., s. 428 п.; t a k ż e : H . K a p i ­
szewski, Eremita
Swirad
na ziemi rodzinnej,
„Nasza
Przeszłość", 23 (1966), s. 67; t a k ż e : Tropie 1982
Zob. J. W i k t o r , dz. cyt., s. 428; t a k ż e : H . K a p i ­
szewski, Tysiąclecie
eremity polskiego. Swirad
nad Du­
najcem, „Nasza Przeszłość", 8 (1958), s. 63; t a k ż e : T r o ­
pie 1982
Zob. J. W i k t o r , dz. cyt., s. 427; п.; t a k ż e : Tropie
1982
Zob. M . Baronius Jaroslaviensis Clericus, Vitae
sanctorum
quatvar fratrum Polonorum eremitarum
Camaldulensium
oonfessorum...,
Fors sectmda,
Kraków
1609, s. 28
Odpust odbywa się 16 lipca zapewne na p a m i ą t k ę
wspomnianego wydarzenia. P a t r c n a ł y polskie, s ł o w a c ­
kie i w ę g i e r s k i e w y m i e n i a j ą Andrzeja-Swierada (wraz
z Benedyktem) pod r ó ż n y m i datami. P r z y k ł a d o w o : w
X V I w . w y s t ę p u j ą w patronale polskim pod
datą
1 lipca; od p o c z ą t k u X I X w. rubrycele m a j ą ich 21
lipca; Skarga pisze o J ę d r z e j u Polaku pod dniem
6 maja; F. Jaroszewicz natomiast — 17 lipca.
1 5

1 6

1 7

1 8

1 9

2 0

2 1

2 2

2 3

2 4

2 8

2 6

27

2 8

2 9

3 0

3 1

3 2

3 3

8 4

3 5

3 6

3 7

3 8

158

1

3 9

Zob. J. W i k t o r , dz. cyt., s. 428; t a k ż e : H . K a p i ­
szewski, Tysiąclecie
eremity..,
dz. cyt., s. 63; t a k ż e :
HP, dz. cyt., s. 86; t a k ż e : Tropie 1982
Sz. Morawski, Sądecczyzna,
K r a k ó w 1863, s. 35.
Autor u t o ż s a m i a wspomniany przez M . Baroniusza Opa­
towiec z Zakliczynem. Zob. t a k ż e : J.T. M i l i k ,
dz.
cyt., s. 108
Znacznie przesadzone jest zdanie H . Kapiszewskiego, że „ t r a d y c j a lokalna o pochodzeniu św. S w i r a ­
da z Opatowca ma znamiona wiarogodności...". Zob.
tegoż: Eremita Świrad na ziemi rodzinnej, dz. cyt., s. 83.
Por. HP, dz. cyt., s. 86
M . Baronius, dz. cyt., s. 30 n.
Pozbawiona podstaw jest sugestia H . Kapiszewskiego, że „ J u s t był p o s t a c i ą r z e c z y w i s t ą i w s p ó ł c z e s n ą
św. Swiradowi". Zob. tegoż: Tj/siqeleeie eremity...,
dz.
cyt., s. 69
Por. J.T. M i l i k , dz. cyt., s. 109. O J u ś c i e zob.
t a k ż e : M . S a n d o z ó w n a , dz. cyt., 105 n n . et passim;
t a k ż e : J. W i k t o r , diz. cyt., s. 419; t a k ż e H. Kapiszew­
ski, Tysiąclecie
eremity..., dz. cyt., s. 65—71 et passim;
t e n ż e , Eremita
Swirad
na ziemi rodzinnej,
dz. cyt.,
s. 75—79
J. W i k t o r , dz. cyt., s. 419
O istnieniu cudownego ź r ó d e ł k a na Sw. J u ś c i e
w z m i a n k u j ą : M . S a n d o z ó w n a , dz. cyt., s. 109; t a k ż e :
H . Kapiszewski, Tysiąclecie
eremity,
dz. cyt., s. 66,
O jego zasypaniu inf.: Sw. Just 1982
M . S a n d o z ó w n a , dz. cyt., s. 100. A u t o r k a p r z y ­
tacza tam r ó w n i e ż podanie n a s t ę p u j ą c e o źródle U r b a n ­
ka: „ J a k chłop puścił k a c z k ę u Urbanka do tej wody,
jak poszła tak poszła i aż w C z ę s t o c h o w i e w y s z ł a " .
Podczas b a d a ń terenowych w I w k o w e j (1982 r.) zano­
towano jeszcze inne podanie: „ D a w n i e j źródełko bar­
dzo s z u m i a ł o , ale j a k i ś pan w y k ą p a ł w n i m parszy­
wego psa, k t ó r y w y z d r o w i a ł — lecz ź r ó d e ł k o od tego
czasu szum s t r a c i ł o " . M . Sandoz wspomina t a k ż e o ros­
n ą c y m przy kapliczce w i e l k i m grabie, na k t ó r y m obja­
wił się Urbanek. I n f . z I w k o w e j (opiekujący się kaplicz­
ką) twierdzi, że przed k i l k u n a s t u laty ściął grab, bo­
w i e m z a g r a ż a ł kapliczce. D o d a ł r ó w n i e ż , iż z n a j d o w a ł y
się na n i m ś l a d y k r w i .
H . Kapiszewski, Tysiąclecie
eremity...,
dz. cyt.,
s. 72
Dowodem słuszności naszej hipotezy o pustelni­
k u U r b a n k u jako zmitologizowanej w e r s j i
hagiografii
Urbana I — poza tradycyjnie o d b y w a j ą c y m i się t u
u r o c z y s t o ś c i a m i z i e l o n o ś w i ą t k o w y m i (procesje do k a p ­
liczki Urbanka) — jest fakt, że z n a j d u j ą c y się w k a p ­
liczce obraz przedstawia w ł a ś n i e tego ś w i ę t e g o . Por.
opis ikonografii Urbana I [ w : ] L . R ć a u , Iconographie
de l'art Chretien,
[ w : ] Iconogrrapfue des Saints,
Paryż
1958—1959, s. 1294
Por. H . Kapiszewski, Tysiąclecie
eremity...,
dz.
cyt., s. 65
I w k o w a 1982
M . S a n d o z ó w n a , dz. cyt., s. 96
t a m ż e . Na t y m absolutnie nie w y c z e r p a l i ś m y ist­
n i e j ą c e j nad Dunajcem t r a d y c j i ludowej o pustelnikach.
P r z y k ł a d o w o : w Siemiechowie istnieje podanie, że żyło
t u siedmiu m n i c h ó w (uczniów Swierada). Ponadto w
Kamionce M a ł e j znana jest p o s t a ć pustelnicy K a t a r z y ­
ny. Zob. M . S a n d o z ó w n a , dz. cyt., s. 110 п.; t a k ż e :
H . Kapiszewski, Tysiąclecie
eremity...,
dz. cyt., s. 73;
t e n ż e : Eremita
Swirad
na ziemi rodzinnej,,
dz. cyt.,
s. 81
M . i n . na podstawie relacji Benedykta n a p i s a ł
Maurus swoje Vita...
Por. J.T. M i l i k , dz. cyt., s. 19
Por. HP, dz. cyt., s. 115
Por. t a m ż e , s. 112
Por. H.E. Wyczawski O F M , Błogosławiony
Jan
z Dukli. Zycie i cześć pośmiertna,
K r a k ó w 1957, 18 n .
Trzciana 1981
C. Bogdalski O F M , Błogosławiony
Jan z
Dukli.
Wspomnienia
z jego życia
i czci pośmiertnej,
Kraków
1903, s. 6
tamże, s. 25
Wykaz jego c u d ó w z a w i e r a j ą akta p r o c e s ó w bea­
tyfikacyjnych z lat 1615—1732 oraz akta z toczącego
się od 1948 r. procesu kanonizacyjnego.
Pogorzany
1981; K r z e s ł a w i c e
1981;
Szczyrzyc
1981; D ą b i e 1981
Leksandrowa 1982
Por. W. K r y g o w s k i , Beskidy.
Wyspowy,
Sądec­
ki..., Warszawa 1977, s. 370
t a m ż e , s. 330 n.
4 0

4 1

4 2

i 3

4 4

4 5

4 6

4 7

4 8

4 9

6 0

5 1

5 2

5 3

6 4

5 5

5 8

5 7

5 8

5 9

8 0

8 1

8 2

8 3

8 4

8 5

8 8

8 7

�I I . 10. Na wzgórzu św. Justa stoi drewniany kościółek, na p a m i ą t k ę pustelnika. W g ó r n e j czę­
ści o ł t a r z a znajduje się obraz w y o b r a ż a j ą c y Justa jako starca z d ł u g i m i w ł o s a m i i b r o d ą ,
w b i a ł y m habicie

II.
ka

11. X V I I - w i e c z n a murowana kapliczka w lasach na I w k o w a , w miejscu eremu pustelni­
Urbanka. W kapliczce znajduje się malowany na desce obraz p r z e d s t a w i a j ą c y świętego
w mitrze, prawdopodobnie jest to wizerunek p a p i e ż a Urbana I

�9 8

Ciekawe podanie o skalnym grzybie w Bigoszówce podaje za A . G o r c z y ń s k i m S. Pagaczewski,
Z tobołkiem
za Kraków,
K r a k ó w 1979, s. 132
O mediacyjnym charakterze granic pisał m . i n .
L . Stomma. Zob.: t e n ż e , Słonce
rodzi się 13 grudnia,
Warszawa 1981, 34 n.
O. R. Raj SOCist. b y ł ł a s k a w u d o s t ę p n i ć m i i n ­
f o r m a c j ę — w y d o b y t ą z dokumentu znajdującego się
w szczyrzyckim klasztorze — z k t ó r e j jednoznacznie
w y n i k a , że j u ż w X I V w. D i a b l i K a m i e ń t r a k t o w a n y
był jako zwyczajowa granica między p o s i a d ł o ś c i a m i .
Ponadto dla p r z y k ł a d u podajmy, iz obecnie rozgranicza
on wsie: D ą b i e , K r z e s ł a w i c e i Pogorzany oraz woje­
w ó d z t w a krakowskie i n o w o s ą d e c k i e .
P o d k a m i e ń —• to stare o k r e ś l e n i e najbliższej oko­
licy Diablego K a m i e n i a .
Z a n o t o w a n ą przez A . G o r c z y ń s k i e g o w i a d o m o ś ć
przytacza S. Pagaczewski. Zob. tenże, dz. cyt., s. 133
Zob.: A . Ż a k i , Zespół
osadniczy
Poznachowice
Górne,
pow. Myślenice,
w świetle
badań
wstępnych,
„ S p r a w o z d a n i a Archeologiczne", 4 (1957), s. 107—130
t a m ż e , s. 122
tamże.
t a m ż e , s. 125
Wg inf. ter. (Pogorzany 1981; K r z e s ł a w i c e 1981):
„ w o d a na D i a b l i m K a m i e n i u nigdy nie wysycha, ale
jest ona m a r t w a . Jakby ktoś u ż y w a j ą c jej się na przy­
kład ogolił, to włosy p r z e s t a ł y b y m u r o s n ą ć " . Do za­
gadnienia „ m a r t w e j w o d y " na D i a b l i m K a m i e n i u po­
w r ó c i m y szerzej w n a s t ę p n y m a r t y k u l e .
Por. L . Stomma, dz. cyt., s. 5
8 9

7 0

7 1

7 2

7 3

7 4

7 5

7 8

7 7

7 8

I I . 12. Ź r ó d ł o „ c u d o w n e j w o d y " w Zaszpicie k. D u k l i ,
w sanktuarium zwanym „puszczą bł. Jana z D u k l i "
11. 13. Jeden z „ d i a b e l s k i c h k a m i e n i " , w z g ó r z e B u k o ­
wiec k. Leksandrowej

I I . 14. Erem w Podkamieniu, lata 30-te X I X w., Rye. K . Auera z albumu Galicja w obrazach; I I . 15. D i a b l i K a ­
m i e ń , widok od północy. K r z y ż na szczycie to symbol chrystianizacji p o g a ń s k i c h w i e r z e ń I I . 16. S z c z ą t k i d ę b u
przy tropskim kościele, k t ó r y sam m i a ł się rozpaść aby w jego dziupli mógł z a m i e s z k a ć pustelnik

�Fot.: Z. Zagajewski

�т

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
