<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="8373" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/8373?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-27T06:57:00+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="8352">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9217b31ecdc308b926ee6691445637d2.pdf</src>
      <authentication>3b6352f7e96ef914fdddcfeb9358886b</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="4">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25236">
                <text>Lud</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154689">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154690">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154691">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154692">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154693">
                <text>czasopismo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="100050">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3968</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="100051">
              <text>1954</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="100052">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3714</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="100053">
              <text>Recenzje / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1954 t.8 z.3</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="100054">
              <text>Polska Sztuka Ludowa 1954 t.8 z.3 ; s.190-191</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="100055">
              <text>pol</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="100056">
              <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="100057">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="100058">
              <text>W A N D A B O R U D Z K A : „ M A L O W A N E D O M Y " . Instytut Wudatimiczu „Nasza Księgarnia",
D r u k a r n i a N a r o d o u a ш Кгакоиле, 1954. Nakład 30 000 egz

Nie
zem

znam podobnej
odpychająca,

a

zara­

reprodukowania

a jednocześnie

dyle­

która

książki. Zachwycająca,

mistrzowska,

t a n c k a , rzecz w y s o k i e j

k l a s y , a p r z y t y m poniżej p o ­

wypadła

m i s t e r n y c h ażurów
w

tiulu

i

koronek,

książce bez n a j m n i e j s z y c h

przesu­

nięć, c z y s t o i dokładnie, choć s y n c h r o n i z a c j a ^ a

raczej

z i o m u . K a r t y t e j książki t o łąka, pełna r o d z i m y c h k w i a ­

syntopizacja

tów o dorodnej

skarbnicy sztuki l u ­

w a . W j e d n o b a r w n y c h w y c i n a n k a c h użyto k o l o r ó w n i e

d o w e j w y d o b y t o w i e l e klejnotów i rozrzucono je h o j n i e

m i e s z a n y c h , d l a t e g o k o l o r i c h j e s t z a w s z e c z y s t y . Słabą

po w s z y s t k i c h

zaś stroną

krasie. Z bogatej
stronicach.

r y s u n k u n a d w ó c h w a l c a c h n i e była

barwnej

szaty

„Malowanych

łat­

domów"

jest

n i e j e d n o l i t a k o l o r y s t y k a o d b i t e k całego nakładu, co w y ­
Z w y c i ę s t w o

o f f s e t u

n i k a z trudności natężenia f a r b y w c a ł y m nakładzie.

J e s t n a c z y m o k o zatrzymać. A z a m i e s z c z o n e w k s i ą ż ­

M a g a z y n

ce b a r w n e i l u s t r a c j e są l e g i t y m a c j ą t e c h n i c z n y c h i a r ­
tystycznych
Narodowej

osiągnięć

mistrzów

offsetu

w

Drukarni

w K r a k o w i e . M o ż e m y bez u c h y b i e n i a k s i ą ż ­

kę tę położyć n a stole, g d z i e z a p r e z e n t o w a n o
w e współczesne dzieła
I

popiso­

offsetowe.

Tą

dobrze

wyraziła

opanowaną

Drukarnia

l u d o w e j

dzieci
techniką

Narodowa

druku

pośredniego

malowanki

z

Powiśla

D ą b r o w s k i e g o , m a l o w a n y w k w i a t y d o m i stajnię, a n a ­

t o w ł a ś n i e j e s t dodatnią stroną „ M a l o w a n y c h d o ­

m ó w " . Dokładność zaś i w y t w o r n o ś ć

. s z t u k i
dla

kolorystycznych

w e t psią budę kwiecistą, a w s z y s t k o
koronki koniakowskie i bobowskie,

niuansów osiągnięto p r z e d e w s z y s t k i m w r e p r o d u k c j a c h

skie,

tkanin

oszczypków, p i s a n k i r z e s z o w s k i e i białostockie,

ludowych.

Szmaciak

kielecki

z

Wierzchowisk

( s t r . 63), s z m a c i a k m a z u r s k i z W i e l h o r s k a w p o w . m r ą gowskim

( s t r . 65), t k a n i n y

dziuszka

białostocka

opoczyńskie

( s t r . 74), r a -

( s t r . 73), p a s i a k i ł o w i c k i e ,

czyńskie, p i o t r k o w s k i e , k i e l e c k i e , m a z o w i e c k i e
( s t r . 76 i 77) — t o r e p r o d u k c j e , k t ó r e

piowskie
kuwają

i

oczy n i e t y l k o s m a k o s z ó w s z t u k i

grafia w obecnym stanie r o z w o j u technicznego

przy­

foto­

nie m o ­
a częś­

c i o w o w p o z y t y w a c h u s u w a się z k l i s z z b y t e c z n e t o n y
b a r w n e , p o p r a w i a błędy, podkreśla z b y t słabe t o n y o r a z
i c h r y s u n e k . T e n właśnie zabieg t e c h n i c z n y ,
wany

po

mistrzowsku

przez

Narodowej,

zadecydował

reprodukcji

offsetowej.

sto zawodnej

o wyrazie
W

miejsce

sek — i t y m s p o s o b e m

przy pomocy

przez stosowanie

kolorystycznym

w i c k i , obraz na szkle m a l o w a n y

nakładania m a ­

zaś k o l o r y s t y c z n e

szmaciaku

n p . żółcieni, d w ó c h c z e r w i e n i ,

t u również

ceramika

z Medyni

Głogowskiej.

cz3'ńskich, r a w s k i c h , ł o w i c k i c h i k u r p i o w s k i c h , o d h a f ­
t ó w l u b e l s k i c h , opoczyńskich, pułtuskich, k a s z u b s k i c h ,
w i e l k o p o l s k i c h , k u j a w s k i c h i podhalańskich.

Wspania­

le wystąpiły t u t a j s z m a c i a k i k i e l e c k i e i m a z u r s k i e i w
ogóle

tkactwo:

sokolska

tkanina

dwuosnowowa,

pstrucha wielkopolska, b u r o n k a kurpiowska,' radziuszka

białostocka,

pasiak

łowicki,

tkaniny

opoczyńskie

i piotrkowskie, kieleckie, k u r p i o w s k i e i wielkopolskie.
To wszystko

zebrano

zmagazynowano

w

w

jednej

sposób

książeczce d l a d z i e c i ,

encyklopedyczny

i

rozse-

g r e g o w a n o , ale j a k ?
U k ł a d

g r a f i c z n y

uzyskano

i czarnej

I

oto w k r a c z a m y

się t e j p r a c y , n i e

wszędzie
metodę

pracy,

wzruszoną

efekt

wystarczy
sama

stosowania

w y n i k a z samego c h a r a k t e r u

szczęśliwe
zmuszeni

zasadę

pomysły.
jesteśmy

graficznego

Analizując
przypomnieć

układu

książki:

s k o m p o n o w a ć każdą stronę z osobna,

się z ł o ż y " ,
czego

bo w t e d y

chce l e w i c a .

obejmować p o w i n n y

prawica
Ramy

n i e będzie

układu

strony

b i j a n i u n i e bezpośrednio — z f o r m y d r u k a r s k i e j , l e c z

z charakterem graficznym

pośrednio — z g u m y . S k u t k i e m t e g o k o l o r y w

t o j e s t n p . n a s t r . 6 1 , umieścić p i ę k n i e w

wychodzą w d r u k u mało i n t e n s y w n e i wymagają

zasi­

lenia k o l o r a m i dodatkowymi.

„Malowanych domów" czterema b a r w a m i z

dwie

na rozwarciu, a potem

parzenice

n i c h daje

P r z e w a ż n i e j e d n a k posługiwano się w i l u s t r o w a n i u
zastosowa­

n i e m f a r b k r a j o w y c h . G o d n a u z n a n i a j e s t też

precyzja

ich
nie­
nie
„jak

załamanego
Takich
więcej.

tegoż

w

prostokącie

kształcie,

przeciwawgę w postaci

fragmentu

przykładów

roślinnej
jest

obie

układu

całości. N i e w y s t a r c z y , j a k

geometryczne

się o b o k

związek

wie­

graficznego

z zasady przede w s z y s t k i m

o f f s e t u , j a k o d r u k u pośredniego, p o l e g a j ą c e g o n a o d ­
offsecie

Czasznicka

k a ż e D u c h B o ż y " , w t y m przeświadczeniu, że „całość
działa,

ilośfii k o l o r ó w

mieli

nadto

i n f o r m a c j i , że konieczność

doboru

i H e n r y k Gaczyński, którzy podjęli

d w ó c h błękitów,

n a słońce w i ­

problematykę zarówno
Zofia

użyto

— i osiągnięto tą skalą

w

materiału, j a k i układu g r a f i c z n e g o .

dać w

190

boli­

Z a r o i ł o się o d w y c i n a n e k i n a l e p i a n e k s a n n i c k i c h , o p o -

b r u j e s u b t e l n y m i t o n a m i , j a k oryginał. T u t a j n a l e ż y d o ­
większej

Kozłowską. Jest

z Wierzchowisk

t a k i , że t o o f f s e t o w e d z i w o w y s t a w i o n e
formie

p r z e z chłopca z M a -

m o w s k a , s i e r a d z k a , iłżecka, k a s z u b s k a , l u b e l s k a z P a ­

czę­

sześciu, a n a w e t s i e d m i u k o l o r ó w . W

pięknym

szarej

Drukarni

niezmiernie usprawniono i udo­

s k o n a l o n o pracę. B o g a c t w o

barwy

zastopo­

żmudnej, a

do

malo­

p r a c y ręcznej r e t u s z e r a z a s t o s o w a n o t u ­

taj retusz mechaniczny

osobliwie

pracowników

formę

w a n e p t a s z k i ż y w i e c k i e , „ k o z y prostyńskie", pająk ł o ­

włowa i Łążka, a rzeszowska

że oddać bezbłędnie w s z y s t k i c h w y c i ą g ó w k o l o r o w y c h —
przeto, j a k w i a d o m o , retuszem w negatywach,

i

lenę R o j

fotografią

filmów kolorowych. 2e jednak

czerpak

kur­

Miąższ t k a n i n o r a z i c h strukturę w y d o b y t o p r z y p o ­

z zastosowaniem

łyżnik,

niowów n a P o d h a l u , a d r u g i przez jego mistrzynię H e ­

ludowej.

stosunek tonów b a r w n y c h uzyskano

podhalański,

opo­

m o c y f o t o g r a f i i o b i e k t ó w naświetlonych z b o k u , a w z a ­
jemny

zydel

z Zalipia. Także
koszyki k u r p i o w ­

w

jeśli

dla

hakowato

malowanki.

„Malowanych

domach"

�gęste

stło­

czenie

Gdzie

próbek t k a n i n n a dwóch s t r o n i c a c h oraz

indziej

zbyt

ciasne

rozmieszczenie

jednym

daje

zakwestionowałbym

się

koronek w

zbyt

mało

zbyt

tle, skutkiem

„powietrza",

Zresztą a u t o r k a z d a j e

czego

innym

się t o rozumieć, b o p i s z e

„ A w s z y s t k o , co t u w a m m ó w i ę , n i e w i e l e

znaczy,
bo

tkaninę, j a k o b r a z ,

j a k rzeźbę,

nie jest

cić n a s t r o n i c y ( n p . s t r . 59).
szczęśliwie

wykonane

zostały

akwarelowe

S z k o d a t y l k o , że d o t e g o w n i o s k u doszła a u t o r k a d o ­
p i e r o w t e d y , g d y skończyła s w o j e długie o p i s y

i k o l o r z e , a n a o g ó ł przeżółcone, za c o n i e w i e m , czy
odpowiedzialność p o n o s i m a l a r z , c z y

drukarnia.

W a d l i w y j e s t też s t o s u n e k a u t o r ó w układu
ki.

„Malowanych

Potraktowano

domów"
ją

jako

specjalnie

materiał

l u b trudności

kładaniec
i

z t e g o całkiem

wycinanek

i pisanek

tkaniny dwuosnowowej

Z

względów

obsługującymi

graficz­

wycinan­
zapychania

i n crudo

wyci­

niepożądany

prze­

( s t r . 27),

tych

wycinanki

( s t r . 71), w y c i n a n k i i m a l o ­

w a n k i ściennej ( s t r . 78) i t p .

nie zgadzamy

Instytut

Wydawniczy

dzieci

dyskretną

harmonią

p o s ł u g i w a n i a

l u d o w ą

j a k o
n i a

Zaczęliśmy
strony

„ — Nie, nie zgadzam

omawianie

„Malowanych

i estetycznej,

że technikę r e p r o d u k c j i o r a z układ

barwnych

uważamy

za fundamentalną

żeczek d l a d z i e c i . R e a l n e
ka

domów"

dopiero

wtedy,

racjonalności
które do niego

wartość

ksią­

któremu

książ­

się n a t o ,

kazać m i czytać

wiersze!"

— m y też się n i e z g a d z a m y .

„Nasza K s i ę ­

Propagowanie

pięk­

w

rzeczywiś­

tej

książeczce

się. D z i e c i szukają

w

zwie­

rząt, a w ogóle a k c j i , d l a t e g o w z r o k i c h s p ł y w a z w y ­
k w i n t n y c h w kształcie w y c i n a n e k i o r n a m e n t ó w

geo­

metrycznych — k u koszykarzowi, ogrodnikowi, garn­
c a r z o w i , d r w a l o w i , prządce, p a s t e r c e i t d . Z a dużo w i ę c
ślizgują

obrazków,

po

się, poszukując

których

strawy

oczy

jemu

dziecka

ze­

właściwej.

Książeczka

dorośli, w i ę c e j

tym

właśnie

„Puppenhuizen",

koniakowskich l u b bobowskich.

w

jest do rozkoszowania

okna

ją l u ­
I na

Przypominają

których

kochali
pokojów,

„ P u p p e n h u i z e n " stały n a c o ­
pokoju, w

dziwiać l i l i p u c i e a d a m a s z k o w e

którym

dzieci

Dziecko

się w y k w i n t n ą

har­

ramikę
nych,

z Delft,

towaroznaw­
z rozróżniania

gatunków

już d a w n o

płótna. G d y b y

było inaczej,

sprzedawano

b y próbki

w

płócien l u b

ogóle t k a n i n , j a k o z a b a w k i d l a d z i e c i .
trzeba

wychowania.

wrażliwości

przejść

Wszakże

kolorystycznej

i

m i n i a t u r o w y c h ludzi,
inne

karzełkowe
jedynie

W

rodziców —

za d r o g i e pieniądze, r z e k o m o

i

domkach

klas u p r z y w i ­

lejowanych.
ale w

tych

zakupowanych

burżuazji

przez

d l a dzieci,

istocie d l a siebie — odzwierciedlał

obłuda

stroj­

drogocenne

się

k u p i e c k i e j bez w z g l ę d u

egoizm

na to, w

j a k i m k r a j u gromadziła b o g a c t w a . D o m y l a l e k b o w i e m
były

upodobaną

zabawką

naówczas

także

w

Niem­

czech i F r a n c j i , a w w . X V I I I r ó w n i e ż w A n g l i i i W ł o ­
Między

domami"

tymi

i

domami

nie ma wiele
drugie

więcej
jakby

lalek

a

„Malowanymi

a n a l o g i i , a l e łączy
bawiły

starszych,

przewidując

j e t o , że
niż

dzieci.

zainteresowanie

s t a r s z y c h , umieściło n a końcu książeczki s p i s p o s z c z e ­

Szkoda
Świadczą

eksponatów

zaopatrzonych

j a k dotychczas,

w

w

t y l k o , że spis t e n aż p s t r z y się
o n e o co

frasobliwym

najmniej

stosunku do

metryki

książkach

od

błędów.

lekkomyślnym

ludowego

—

dla dzieci

artysty

i

nie­

i

jego

dzieła. P r z y t o c z ę w a ż n i e j s z e o m y ł k i .

N a t o , a b y odczuć s z l a c h e t n e zestroję b a r w
samodziałów,

lub kurdybanowe obi­

d z i w y , które były m o n o p o l e m

nie spotykana.

t y c h , k t ó r e studiują

sprzęty,

uperuczonych,

c i — z

s t w o — n i e mają ż a d n e g o z a d o w o l e n i a

przez

j e g o ścian, b y p o ­

c i a ścian, l i l i p u c i e o b r a z y h o l e n d e r s k i c h m i s t r z ó w , c e ­

gólnych

kształcenie

w

d o m k u l u b do w y j m o w a n i a

rzecz r a c z e j ,

estetycznego

gabinety,

środku s p e c j a l n e g o

pasiaków, i t o jeszcze p o d a n y c h w w y c i n k a c h . D z i e ­

drogę

czyli

sprzętów i l u d z i . T a k i e

monią k o l o r ó w szmaciaków, r a d z i u s z e k , d y w a n ó w l u b

chłopskich

nieporozumienie.

ły t o m i n i a t u r y d o m ó w , a w n i c h m i n i a t u r y

Wydawnictwo,

rych

idzie. Kupują
niż d l a d z i e c i .

się b o g a c i k u p c y z U t r e c h t u , H a g i c z y H a a r l e m u . B y ­

ronczarek

w

d o m y "

się n a m h o l e n d e r s k i e d o m y d l a l a l e k z w . X V I I , t z w .

jedne

sklepach C P L i A

„M a l o w a n e

d l a siebie,

polega

się k o r o n k a m i , a n i n i e p o d z i w i a m i s t e r n e j r o b o t y k o -

wyjątkiem

i

„Malowane d o m y "

dzie

szech.

Poza t y m należy z a u w a ż y ć , że d z i e c k o a n i n i e b a w i

niezdolne

stajemy

n i e m o g ł y b a w i ć się s a m e . T u t a j p a n i l u b p a n d o m u

o b r a z k a c h p r z e d e w s z y s t k i m człowieka, szukają

tutaj

tej sprawie

kole

pomieszczonymi

Larwnościami. A l e n i e ł u d ź m y

dano

W

po stronie dziecka.

w p r o w a d z a l i gości i zachęcali i c h d o p o z i e r a n i a

tę książeczkę?

się

radziuszek.

środków,

i

że c e l t e n częściowo osiągnął, g d y ż d z i e c i
interesują

i

służyć,

ma

na s z t u k i l u d o w e j wśród dzieci. N i e ulega wątpliwości,
cie

szmaciaków

aprobatę

wiodą.

wydając

Księgar­

uszczęśliwianie

społeczną

Co m i a ł n a c e l u I n s t y t u t W y d a w n i c z y
garnia",

ilustracji

p r a w a b y t u posiada

gdy otrzyma

celu,

od

co b y n a j m n i e j n i e

„Nasza

żeby o s z m a c i a k a c h

s z t u k ą

w y c h o w a ­

e s t e t y c z n e g o

technicznej

oznacza,

się

ś r o d k i e m

tkanin.

pedagogami,

T o t e ż g d y n a s t r . 63 d z i e c k o p r o t e s t u j e :

P u p p e n h u i z e n
P r o b l e m

się z

n i a " , a n i też z autorką, g d y c h o d z i o

niedopowiedze­

układu zapełniono

n a n k a m i . Powstał

do

do

d z i u r , s k u t k i e m czego w s z y s t k i e l u k i ,
nia

łatwo

tłumaczyć."

plansze f i g u r e k g l i n i a n y c h , n i e z d e c y d o w a n y c h w b r y l e

nego

doprawdy

po

p r o s t u o b c i n a się narożniki, g d y n i e mogą się z m i e ś ­
Niezbyt

na

s t r 74:

niektó­

S t r . 84: Z o f i a

Wiechno

długą

a nie w Łowiczu;

gdyby

życka, a n i e P y r z y c a ;

rzeczywiście

kowie, a nie w

mieszka

wydmuszki robi

w

Wierznowicach,

Franciszka

Elżbieta Ż a c z e k m i e s z k a w

Łowiczu;

Pawłów

leży

w

PrzyZła-

powiecie

m o g ł o zaczynać się o d końca, n i e p r z e d s t a w i a ł o b y ż a d ­

Chełm, a n i e K r a ś n i k ; J a n W i e r z b i c k i m i e s z k a w B a r ­

nego p r o b l e m u wychowawczego.

czewie, a n i e w

Tymczasem,

wiado­

m o , d z i e c i n i e uraczą się T y c j a n e m , M a n e t e m l u b R e ­
noirem.

Sieradzu.

S t r . 85: H e l e n a
a nie w Kadzidle,

Fąk mieszka
zaś R o z a l i a

we wsi
Skrodzka

Czarnotrzew,
w

Swidwi-

191

�borku;
a

María

nie w

Kołaczyńska

mieszka

Ł o w i c z u . Chustkę

we

wsi

reprodukowaną

ítetki,

na stro­

n i e 60 w y k o n a ł a M a r i a P i s z c z e k , a n i e P i s z c z a k .
nież p a r z e n i c e

góralskie

wykonał

Rów­

J a n Jędrol,

a nie

Jędral, i Stanisław F a t l a , a n i e W a t l a .
Str.
Ni&lt;
zem
tanci
ziorr.
tów

86: K a r o l i n a

( p o w i a t Szczytno),

Bębenek

mieszka

Wycinankę

kurpiowską

stronie

79 w y k o n a ł a

Maria

kurpiowską

w

Wielbarku

(powiat

Mrą­

reprodukowaną

Bałdyga

a n i e M a r i a Bałon z K a d z i d ł a ,

ze

wsi

tak jak i

ze s t r o n y 88 w y k o n a ł a

Jak

po \

To
Jť
ce t
tyst

wszystko,

tycznia

się

nam w

napisanym
darzony

o czym

na

Wach,

wy

przez

Wandę

G d y b y nieboszczyk

we
I
moi
niu
tka
(stí
dzi
CZ}

:

pic
kuI

się t a k i m

z gwiazdami

K o r o n k i

Jest

t a k ,

cieplej

domów",

było n a w i e t r z e

Albo taki

wiersze

m u pod nim..."

„ K i l o m e t r y i r z e k i , i szosy,
w ą s k i e łany p s z e n i c y

s i a k a . A n a l o g i ę tę wyjaśnić d z i e c k u n i e t r u d n o .
t o p a s e k n i e b i e s k i , szosa t o p a s e k s z a r y , łan
to

Chwilowo

tego

zarówno

wiadał m i z n a j o m y

tów

z

synhendrion konsulen-

Wydawniczego

„Nasza

fachowych

Księgarnia"

etnografów.

Dla­

żółty,

a

kilometr? Jakiego
zapomniałem,

transatlantyckiej:

pisarz swoje

„Jechaliśmy,

zobaczyłem n a h o r y z o n c i e

jechaliśmy,

było

cie, t a k było d a w n i e j , b o dziś w i e s z a się k a l o s z e i śnie­

wierszach

nie-wierszach

gowce.

m ó w i ą c j ę z y k i e m a u t o r k i , t r u d n o doszukać się p o e z j i ,

Od autorki

dowiadujemy

się, że

„Górale

w

to był równik." —
i

Zdaje

podobnie.

W
o

m i się, że z

tych

rymach

rzetelnego

( s t r . 40), a u w a g a t a

j e s t o t y l e interesująca, że, j a k w i a d o m o , n a

Mazow­

dla

o p i s u , czy też r e a l i z m u c e l u , k t ó r e m u

przykładu,

a b y stwierdzić,

że

to c h y b a

wyrabiają

i w

Wielkopolsce

papierowej

używa

się

lub bakelitu. A

sprzętów

ze

w

Beskidzie

tymże

szkła,

„Na

Śląsku, w

Koniakowie, Jaworzynie,

D o pajęczyny

pr:

naukowe,

Jeżeli sieć pajęczą

ci&lt;

n i g d y w d z i e j a c h n i e o r a n o sochą, jeśli pług w

ba

polsce z n a n y b y ł już w w . X I I I .

znajdziesz
bo

n a w e t d r e w n i a n ą sochę,

dotychczas

sądziliśmy,

że

na

oraczo­
Podhalu
Mało­

k t ó r e

N;

k o r o n k i . D o czego
—

w

lesie

ujrzeć

Podobne

z a b a w k a c h ,
n i e

są

urodziła się n a k o r o n c z a r k ę

z a b a w k a m i

w a m się

zdarzy,

Małgosia,

bo n a Śląsku każda Ślązaczka o d święta czółko z k o ­

odstępstwo o d p r a w d y c e c h u j e autorkę n a ­

wet wtedy, gdy dzieciom opowiada o zabawkach: „ A p i ­

r o n k i nosi.
L i s t k i , gałązki, k o r z o n k i
splatają

se

w kołnierzykach, m a n k i e t a c h ,

1

koronka?

Małgosia

sanka? C z y t o n i e j e s t ładna z a b a w k a ? " — N i e , w c a ­

v

jest podobna

w i e d z c i e , że j e s t t o ś w i e t n e dzieło k o r o n k a r z a .

le n i e , b o j a j k a n i e służą d o z a b a w y . D o z a b a w e k

ř

Istebnej

—

pająka!

ta

к

nie dla

s a m a o n i c i i o szydełko p r o s i ,
O

w¡

0

mają
wiersz

dzieci pisano:

w i t w a r d e j z i e m i — macochę". J e s t t o w a ż n e o d k r y c i e

v

nie-rymach,

o n e służyć. W y s t a r c z y przeczytać k t ó r y k o l w i e k

mają"

r e j szopie

b

i

siejszy

sprzęty z d r z e w a

tymi

arealistycznych

B e s k i d z i e Śląskim, n a s k a l n y m P o d h a l u p o dzień d z i ­

gr;

d

nagle

kilometrami

( s t r . 80). O c z y w i ś ­

że

tí

aż

może?

się u powały... k i e r p c e

— t o są w s i e t a k i e górskie, p o d n i e b n e

b;

opo­

by

1 n a P o d h a l u o d k r y ć można jeszcze i n n e c u d a : „ W s t a ­

ni

raz

r ó ż o w y pasek... Co t o być

masy

pi
Oí

kilometr?

że

wrażenia z podróży

z ;

st

jest

Rzeka

pszenicy

t e g o a u t o r k a pisze, że w k u r p i o w s k i e j i z b i e d l a o z d o ­
wiesza

A

koloru

ale pamiętam,

jer

st.

( s i r . 64).

i p r o s a . . . " ( s t r . 65).

szu

re

stylis­

M a t o b y ć a n a l o g i a układu b a r w w n a t u r z e d o p a ­

poetyckiej

me

icl

nie

wierszyk:

wiedzy

weny

zaba­

nie-różami

d o t e g o dodać należy s p o r o niezręczności

dziłby, że u n a s k a ż d y c z ł o w i e k j e s t n i e t y l k o l e k a ­

Instytutu

izby,

Małgosi l a ­

i różami

ale

niewy-

autorka, j a k i

tego a u t o r k a

„..siebie także p a s i a k i e m osłonił,

uplas­

Stańczyk wstał z g r o b u , s t w i e r ­

się bez p o m o c y

pająkiem,

w"

nie-różach".

w y s u w a stół n a środek

nie-gwiazdami

r z e m , ale i e t n o g r a f e m — p o p r o s t u z u r o d z e n i a . D l a ­

obywa

go\

bawi

on

braku

pająkiem

tycznych w rodzaju:

oraz pedagogicznego u z d o l n i e n i a .

kę

dziecko

z niedostatecznej

0 o p i s y w a n y m przedmiocie,

Nai

powyżej,

„Malowanych

Borudzką.

z trzech przyczyn:

z

pod powała.

Waśkie-

e t n o g r a f i ą

powiedziano

tekście

b y c kłopot

n i e , a b y j e j się n a przyszłość odechciało t a k i e j

wycinankę

Julianna

z

może

łek, a p o t e m p r z y c h o d z i tatuś i spuszcza

A

N i e p o r o z u m i e n i a

większy

nie mówi, ale j a w i e m :

wicz, a n i e Daszkiewicz.

dow

jeszcze

n a s t o l e s t a w i a stołek, a p o t e m w c h o d z i n a t e n s t o ­

a nie w Wielhorsku

gowo).

Á

„ g w i a z d a c h — n i e - g w i a z d a c h i różach —

licza a u t o r k a również weselne

szyszki, którymi

za­

obsy­

się ze sobą w k o r o n k a c h ,

połyskiliwych

serwetkach.

p u j e się młodą parę, o r a z d y n g u s o w y w ó z e k z k o g u t ­

Macie t u siatki,

k i e m . Ż e zaś z w ó z k i e m t a k i m w

ś w i e r k o w e gałązki,

ezyńskiem,
chodzili

Rawskiem,

dawniej

Sieradzkiem, Opo-

Skierniewickiem i

dorośli

parobcy,

przeto

świeczki,
szyszeczki,

Łowickiem

koła, g w i a z d y ,

mowa

W s z y s t k i e śląskie k o r o n k i są śliczne." ( s t r . 13—14).

jest

różyczki,

śnieżyczki.

t u c h y b a o z a b a w c e n i e t y l e d l a d z i e c i , i l e d l a rosłych

Koronki

drągali.

N i e u l e g a w ą t p l i w o ś c i , że w P o l s c e j e s t dosyć

wam

A

muszę

potem

czytamy:

dzbanuszek

„Z

z jajka

szek". D l a c z e g o w y d m u s z e k ,

kolei
—

teraz

pokazać

łowicki

wydmu­

a nie wydmuszka?

Otóż

d l a t e g o w y d m u s z e k , że go „ n i e w o l n o ruszać, m ó g ł b y
się stłuc a l b o z w i a t r e m polecieć, j a k p u s z e k " . A

więc

w w i e r s z y k a c h d l a d z i e c i w o l n o zmieniać r o d z a j

rze­

c z o w n i k ó w , jeśli t e g o r y m w y m a g a ?
być

kłopot

z małą

czy

jajko

może

292

Małgosią,
latać

gdy

Poza t y m może

zapyta: Mamusiu,

po p o w i e t r z u ,

jak

puszek?

ratów

t a k , ale w i e r s z y k n i e !

z prawdziwego

z rozkoszą p o d j ę l i b y
wanych

zdarzenia,

którzy

się n a p i s a n i a t e k s t u

lite­

niezawodnie
do

„Malo­

domów".

N i e s t e t y , t a k i e z a m ó w i e n i e » s p o ł e c z n e n i e dotarło d o
nich. Zadecydowali

o t y m l u d z i e p o n u r z y l u b zepsza-

l i , l u d z i e , którzy a l b o z a p o m n i e l i o s w y m dzieciństwie,
a l b o się d o d z i e c k a n i g d y n i e zbliżyli.
Tadeusz

Seweryn

�C z a s o p i s m a P a ń s t w o w e g o I n s t y t u t u S z t u k i są d o n a b y c i a w w i ę k s z y c h k i o s k a c h
P . P . K . „ R u c h " o r a z w księgarniach n a u k o w y c h „ D o m u K s i ą ż k i " .
Z e w z g l ę d u n a n i s k i e nakłady w s k a z a n e j e s t z a m a w i a n i e c z a s o p i s m P.I.S. w p r e ­
n u m e r a c i e P . K . O . , k o n t o P . P . K . „ R u c h " n r 1-110-14000. N a b l a n k i e c i e P . K . O . należy
podać tytuł i n u m e r y a b o n o w a n e g o

czasopisma.

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
