<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="8351" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/8351?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-27T14:59:44+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="8330">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/01ceee5328cc54c8907a0e0a2c3be621.pdf</src>
      <authentication>5347cbce34db1313de0c90d437659fd1</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="99814">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2945</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="99815">
              <text>1992</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="99816">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2749</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="99817">
              <text>Koncepcje etnograficznego zróżnicowania kultury ludowej dzisiaj / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.1</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="99818">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.2, s.49-57</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="99819">
              <text>Węglarz, Stanisław</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="99820">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="99821">
              <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="99822">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="99823">
              <text>Stanisław Węglarz

KONCEPCJE ETNOGRAFICZNEGO Z R Ó Ż N I C O W A N I A
KULTURY L U D O W E J DZISIAJ
W s t ę p
Zagadnienie z r ó ż n i c o w a n i a e t n o g r a f i c z n e g o „ z r o d z i ł o się ze
zdobytego z p o t o c z n e j o b s e r w a c j i przekonania o niejednolitości
zjawisk k u l t u r o w y c h , jakie w y s t ę p u j ą w t y m s a m y m czasie
w różnych p u n k t a c h przestrzeni w t y m s a m y m s p o ł e c z e ń s t w i e . "
Podjęcie p r o b l e m a t y k i etnograficznej regionalizacji oznacza:
1

— po pierwsze, uznanie terytorialnej integracji o k r e ś l o n y c h
zjawisk s p o ł e c z n o - k u l t u r o w y c h w postaci przestrzeni g e o g r a f i ­
cznej ( „ r e g i o n u e t n o g r a f i c z n e g o " , „ w s p ó l n o t y l o k a l n e j " itd.)
i/lub przestrzeni społecznej ( „ r o d u " , „ g r u p y e t n o g r a f i c z n e j " itp.)
oraz
— po drugie, dostrzeżenie i z a a k c e n t o w a n i e specyfiki danej
grupy czy regionu e t n o g r a f i c z n e g o , w ł a ś c i w y c h im c e c h , które
wyróżniają je o d i n n y c h g r u p czy też r e g i o n ó w . Tak pojęta
problematyka r e g i o n a l n e g o z r ó ż n i c o w a n i a k u l t u r y l u d u jest za­
warta (implicite lub explicite) niemal w całej literaturze składają­
cej się na korpus prac d o t y c z ą c y c h e t n o g r a f i i Polski.
Zainteresowanie r e g i o n a l n y m z r ó ż n i c o w a n i e m k u l t u r y l u d o ­
wej ujawnia się w polskiej literaturze etnograficznej przede
wszystkim w trzech g r u p a c h prac:
1. w programach b a d a w c z y c h ( a n k i e t a c h , i n s t r u k c j a c h , a p e ­
lach, kwestionariuszach i t p . ) ;
2. w opisach k r a j o z n a w c z o - l u d o z n a w c z y c h , o p r a c o w a n i a c h
etnograficznych w rodzaju m o n o g r a f i i r e g i o n a l n y c h i w e t n o ­
graficznych m o n o g r a f i a c h sensu stricto;
3. wreszcie w s y n t e t y z u j ą c y c h ustaleniach d o t y c z ą c y c h et­
nograficznej regionalizacji.
Kwestię kształtowania się p r o b l e m a t y k i etnograficznej r e g i o ­
nalizacji w polskiej myśli etnograficznej w ujęciu d i a c h r o n i c z n y m
potraktowałem szeroko gdzie i n d z i e j , tutaj natomiast w s p o m n ę
jedynie, iż ś w i a d o m o ś ć r ó ż n o r o d n o ś c i „ o b y c z a j ó w p o s p ó l s t w a "
i wynikający z niej postulat s z c z e g ó ł o w e g o o p i s y w a n i a różnic
występuje w p r o g r a m a c h b a d a w c z y c h p u b l i k o w a n y c h już na
początku XIX stulecia, jak r ó w n i e ż w p i e r w s z y c h pracach o c h a r a ­
kterze r e g i o n a l n y c h m o n o g r a f i i e t n o g r a f i c z n y c h . W 1 9 3 0 r.
ukazały się zaś pierwsze prace mające a m b i c j e s y n t e t y z u j ą c e g o
ujęcia kultury l u d u w jej r e g i o n a l n y m z r ó ż n i c o w a n i u : w o p a r c i u
o opis r ó ż n o r o d n o ś c i „ z w y c z a j ó w , guseł i p r z e s ą d ó w g m i n u "
w Ludzie Polski Łukasza G o ł ę b i o w s k i e g o oraz na p o d s t a w i e
kryterium a n t r o p o f izycznego w artykule S t a n i s ł a w a R z e w u s k i e g o
Zastosowanie fizjologii do historii.* Lata 30., 4 0 . i 5 0 . u b i e g ł e g o
wieku przyniosły — o b o k z b i o r ó w pieśni, p o d a ń , p r z y s ł ó w
— t a k ż e sporo relacji z w ę d r ó w e k „ s w o j a k ó w p o s w o j s z c z y ź n i e " ,
w których e k s p o n o w a n o rozmaitość w a r u n k ó w geograficzno-przyrodniczych i zależną o d n i c h r ó ż n o r o d n o ś ć k u l t u r y l u d u
przejawiającą się w w y g l ą d z i e f i z y c z n y m , c e c h a c h c h a r a k t e r o l o ­
gicznych oraz „ w i z u a l n y c h " e l e m e n t a c h k u l t u r y (strojach, b u d o ­
w n i c t w i e , n i e k t ó r y c h o b r z ę d a c h i z w y c z a j a c h , zajęciach l u d n o ś c i
itp.)...*
2

3

Ostateczne o d k r y c i e r e g i o n a l n e g o z r ó ż n i c o w a n i a ś w i a t a
c h ł o p ó w d o k o n a ł o się w trzecim ć w i e r ć w i e c z u XIX stulecia.
Wtedy t o — g ł ó w n i e za s p r a w ą W i n c e n t e g o Pola i Oskara Kolbera
— uznano, że k u l t u r ę l u d u należy p o z n a w a ć w jej r e g i o n a l n y c h
postaciach. Głoszona przez Pola — n a w i ą z u j ą c e g o m.in. d o
p o g l ą d ó w Aleksandra H u m b o l d t a i Karola Rittera — t e z a o bez­
pośredniej zależności p i e r w o t n y c h f o r m organizacji społecznej
( „ r o d ó w " ) i kultury ludu od czynników geograficzno-przyrodniczych, jak r ó w n i e ż d o k o n a n y przez n i e g o podział l u d n o ś c i
góralskiej" czy podział obszaru d a w n e j Rzeczypospolitej w opar­
ciu o „ r ó ż n i c e m i e j s c o w e o d n o ś n i e d o m o w y " , w y w a r ł y w p ł y w
na późniejsze k o n c e p c j e etnograficznej regionalizacji.
7

Z kolei Kolberg, w p i e r w s z y m — r o m a n t y c z n y m — okresie
zainteresowań f o l k l o r y s t y c z n y c h zamierzał d o k o n a ć systematyki
p o l s k i c h pieśni l u d o w y c h , poprzez zestawienie i p o r ó w n y w a n i e
w a r i a n t ó w m e l o d y c z n y c h t y c h s a m y c h u t w o r ó w z różnych okolic
kraju, by tą d r o g ą dojść d o u c h w y c e n i a r e g i o n a l n y c h w ł a ś c i w o ś c i
m u z y c z n e g o f o l k l o r u Polski. Ta k o n c e p c j a Kolberga była k o n ­
t y n u a c j ą myśli Karola Kurpińskiego, który w s w y m artykule
o p u b l i k o w a n y m w 1 8 2 0 r. dał w y r a z przekonaniu, że muzyka
l u d o w a jest z r ó ż n i c o w a n a r e g i o n a l n i e . D o d a j m y , iż w s p ó ł c z e ś ­
nie tę linię regionalizacji k u l t u r y l u d o w e j w oparciu o kryterium
e t n o m u z y c z n e k o n t y n u u j ą w s w y c h pracach tacy badacze jak
J a n Stęszewski i B o g u s ł a w L i n e t t e .
8

9

Na przełomie lat 5 0 . i 6 0 . u b i e g ł e g o w i e k u zrodził się
u Kolberga projekt w s z e c h s t r o n n e j d o k u m e n t a c j i kultury l u d o w e j
ziem d a w n e j Rzeczypospolitej w formie panoramicznej serii
m o n o g r a f i i r e g i o n a l n y c h . O d t ą d j e g o celem stało się dążenie d o
w y r ó ż n i e n i a „ s z c z e g ó ł ó w p r o w i n c j o n a l n y c h " , które systematy­
cznie opisane złożyć się miały na e t n o g r a f i c z n y obraz kraju.
R e j e s t r o w a n ą przez siebie (i p o z y s k a n y c h dla t e g o celu w s p ó ł ­
p r a c o w n i k ó w ) r ó ż n o r o d n o ś ć k u l t u r y l u d u u j m o w a ł Kolberg w ra­
m a c h p e w n y c h j e d n o s t e k t e r y t o r i a l n y c h , które nazywał „ p r o w i n ­
c j a m i " lub „ o d d z i e l n y m i cząstkami w sobie z a m k n i ę t y m i " (choć
d o o w e g o „ z a m k n i ę c i a " nie przykładał zbyt w i e l k i e g o znacze­
n i a ) . T y m s p o s o b e m doszedł o n d o u c h w y c e n i a regionu e t n o ­
g r a f i c z n e g o j a k o rzeczywistej j e d n o s t k i badań n a u k o w y c h .
W s w o i c h dziełach w y p r a c o w a ł Kolberg p o n a d t o klasyczny
m o d e l etnograficznej m o n o g r a f i i regionalnej.
10

Przykład Kolberga oraz liczne o d e z w y n a w o ł u j ą c e d o zbiera­
nia „rzeczy l u d o w y c h " w p ł y n ę ł y na p o w s t a n i e w okresie przeło­
m u XIX i X X w i e k u dużej liczby prac o charakterze m o n o g r a f i i
e t n o g r a f i c z n y c h . Analiza t y c h prac — p o w s t a ł y c h w k l u c z o w y m
dla u k s z t a ł t o w a n i a się w i z j i etnograficznej regionalizacji okresie
—

p o z w a l a na s f o r m u ł o w a n i e m.in. następujących w n i o s k ó w :

— materiały e t n o g r a f iczne d o t y c z y ł y j e d n e j , d w ó c h , kilku lub
większej ilości w s i ( o b e j m u j ą c e j „ z i e m i e " , p o w i a t y , r e g i o n y ) ,
bądź też p o ś w i ę c o n e b y ł y s u b g r u p o m lub g r u p o m etnograficz­
n y m . Trzeba podkreślić, że w y b ó r zasięgu terytorialnego m o n o ­
grafii był często dość p r z y p a d k o w y i zależał o d w i e l u okoliczności
( n p . zainteresowań lub m o ż l i w o ś c i b a d a c z y ) . A u t o r z y często
o p i s y w a l i wsie, z k t ó r y m i byli związani czy t o pracą z a w o d o w ą
(nauczyciele, księża, u r z ę d n i c y ) , czy też w z g l ę d a m i r o d z i n n y m i ;
— k o n c e n t r o w a n o się g ł ó w n i e na t y c h elementach badanej
kultury, które b y ł y specyficzne, w y r ó ż n i a ł y ją o d i n n y c h ;
— t y p o w a zawartość merytoryczna przedstawiała się n a ­
s t ę p u j ą c o : z reguły r o z p o c z y n a n o o d o p i s u b a d a n e g o t e r y t o r i u m ,
następnie w kilku s ł o w a c h lub zdaniach o p i s y w a n o w y g l ą d
fizyczny l u d n o ś c i , dalej w p o d o b n y s p o s ó b c h a r a k t e r y z o w a n o
w ł a ś c i w o ś c i psychiczne c h ł o p ó w , z kolei w kilku czy kilkunastu
zdaniach p o d a w a n o opisy u b i o r ó w , p o d o b n i e o g ó l n i k o w o c h a ­
r a k t e r y z o w a n o b u d o w n i c t w o i w n ę t r z e chat, nieco rzadziej
w s p o m i n a n o o p o ż y w i e n i u l u d u i w ł a ś c i w o ś c i a c h lokalnej g w a r y
— te e l e m e n t y o p i s u w y s t ę p o w a ł y w większości prac; w m n i e j ­
szej ich części c h a r a k t e r y z o w a n o gospodarkę, zajęcia rolnicze
i pozarolnicze l u d n o ś c i , p o d a w a n o niekiedy i inne jeszcze infor­
macje. Takie dane składały się na k a n o n s w o i s t e g o w p r o w a d z e ­
nia. Powyższe w ł a ś c i w o ś c i s t a n o w i ł y w zasadzie opis „charak­
teru z e w n ę t r z n e g o " badanej l u d n o ś c i i z a j m o w a ł y najczęściej nie
w i ę c e j niż kilka p i e r w s z y c h stronic p r a w i e w s z y s t k i c h przeanali­
z o w a n y c h prac. N i e p r o p o r c j o n a l n i e d u ż o w i ę c e j miejsca p o ­
święcano obyczajom, zwyczajom, obrzędom, wierzeniom, wie­
dzy, p i e ś n i o m , p o d a n i o m itd. — a w i ę c t e m u , c o w ó w c z e s n y m

49

�pojęciu składało się na opis „ c h a r a k t e r u z e w n ę t r z n e g o " (a raczej
jego manifestacji).
11

Na przełomie XIX i XX stulecia oprócz p r o w a d z e n i a k o n k r e t ­
n y c h badań i p u b l i k o w a n i a ich e f e k t ó w d o k u m e n t u j ą c y c h prze­
strzenne z r ó ż n i c o w a n i e k u l t u r y l u d o w e j poprzez u k a z y w a n i e jej
regionalnej (lokalnej) specyfiki, p r o w a d z o n o r ó w n i e ż o g ó l n e
rozważania nad ustaleniem podziału e t n o g r a f i c z n e g o Polski,
zgłaszając m.in. propozycje sporządzenia m a p e t n o g r a f i c z n y c h
(atlasu). W s p r a w a c h t y c h w y p o w i a d a l i się tacy badacze jak np.
Izydor Kopernicki, A d a m Zakrzewski, J a n Karłowicz, S e w r y n
Udziela, R o m a n Z a w i l i ń s k i i in. J e d n a k ż e poza sferę p r z y c z y n k ó w
i p o s t u l a t ó w w tej materii w y s z l i w zasadzie t y l k o Zakrzewski,
— który w 1 8 8 8 r. z a p r o p o n o w a ł klasyfikację regionalną, — i Kar­
ł o w i c z , który podjął próbę s y n t e t y c z n e g o o p r a c o w a n i a e t n o ­
graficznego zarysu ziem p o l s k i c h ( 1 9 0 4 r . ) .
12

Także w d w u d z i e s t o l e c i u m i ę d z y w o j e n n y m p r o w a d z o n o s t u ­
dia nad delimitacją t e r y t o r i ó w g r u p e t n o g r a f i c z n y c h ( m . i n . prace
Seweryna Udzieli, J a n a F a ł k o w s k i e g o , R o m a n a Reinfussa, Kazi­
mierza D o b r o w o l s k i e g o , Józefa Gajka, Kazimierza M o s z y ń s k i e ­
go),
jak r ó w n i e ż o p r a c o w y w a n o etnograficzne m o n o g r a f i e .
Część t y c h m o n o g r a f i i p o w i e l a ł a w zasadzie w y p r a c o w a n y
wcześniej, a p r z e d s t a w i o n y w y ż e j schemat; część natomiast
— zwłaszcza te o p r a c o w y w a n e przez e t n o g r a f ó w z t z w . szkoły
l w o w s k i e j A d a m a Fischera — opierała się na schemacie dzielą­
c y m całość kultury l u d o w e j na trzy działy: kulturę materialną
( t e c h n i c z n ą ) , kulturę społeczną, kulturę d u c h o w ą ( u m y s ł o w ą ) .
Treść p o s z c z e g ó l n y c h d z i a ł ó w była ustalona i zamknięta w szab­
lon następujący: w s t ę p (zawierający o g ó l n a charakterystykę w s i
lub r e g i o n u ) ; opis k u l t u r y materialnej ( ł o w i e c t w o , r y b o ł ó w s t w o ,
h o d o w l a , u p r a w a roli, p o ż y w i e n i e , o b r ó b k a s u r o w c ó w , odzież,
b u d o w n i c t w o , kształt w s i , sprzęty, transport, k o m u n i k a c j a ) ;
kultura społeczna (zwyczaje i obrzędy związane z narodzinami
dziecka, w e s e l e m , p o g r z e b e m , dalej t o w a r z y s k i e , społeczne,
doroczne, p r a w n e ) ; kultura d u c h o w a (wierzenia, l e c z n i c t w o ,
w i e d z a l u d o w a , literatura, sztuka, j ę z y k ) .
13

Okres m i ę d z y w o j e n n y zaznaczył się przede w s z y s t k i m j e d n a k
syntetyzującymi ujęciami d o r o b k u p o p r z e d n i k ó w w dziedzinie
badań nad p r o b l e m a t y k ą r e g i o n a l n e g o z r ó ż n i c o w a n i a k u l t u r y
l u d o w e j , w dziełach t a k i c h a u t o r ó w jak m.in. J a n S. B y s t r o ń ,
A d a m Fischer, Stanisław P o n i a t o w s k i . Należy w s p o m n i e ć także
o n o w a t o r s k i m podejściu d o zagadnienia g r u p y etnograficznej
( „ e t n i c z n e j " ) w pracach Józefa O b r ę b s k i e g o . "
14

W p o w o j e n n e j etnografii polskiej j e d n ą z w a ż n y c h dziedzin
badań były nadal studia m o n o g r a f i c z n e p o j e d y n c z y c h w s i , re­
p r e z e n t a t y w n y c h dla jakiegoś r e g i o n u lub zagadnienia, jak r ó w ­
nież m o n o g r a f i e o zasięgu t e r y t o r i a l n y m r e g i o n u (przeważnie
prace z b i o r o w e ) . Zasadniczej zmianie uległ natomiast cel o p r a c o ­
w y w a n i a o w y c h m o n o g r a f i i : miejsce realizowania K o ł ł ą t a j o w s kiego i K o l b e r g o w s k i e g o przesłania, w myśl k t ó r e g o s z c z e g ó ł o w e
opisy m o n o g r a f i c z n e p o j e d y n c z y c h m i e j s c o w o ś c i i w i ę k s z y c h
j e d n o s t e k t e r y t o r i a l n y c h składać się miały w sumie na obraz
e t n o g r a f i c z n e g o z r ó ż n i c o w a n i a kraju, zajęły badania nad p r o c e ­
sem przemian t z w . tradycyjnej k u l t u r y l u d o w e j . „ P r z e m i a n ę "
e t n o g r a f o w i e uznali za p o d s t a w o w ą w y k ł a d n i ę interpretacji zja­
w i s k k u l t u r o w y c h , a m o n o g r a f i e przestały służyć za ilustrację
zróżnicowania kultury ludowej rozpatrywanego w synchronii,
stały się zaś p o d s t a w ą d o analizy z r ó ż n i c o w a n i a u j m o w a n e g o
diachronicznie. Nie oznacza t o wszakże, żeby p o II w o j n i e
ś w i a t o w e j zupełnie zaprzestano z a j m o w a ć się u nas p r o b l e m a t y ­
ką etnograficznej regionalizacji u p r a w i a n ą w s t a n d a r d o w y s p o ­
sób,
niemniej j e d n a k badania te s t a n o w i ł y raczej margines
zainteresowań p o l s k i c h e t n o g r a f ó w . J e d n y m z n i e w i e l u u c z o ­
n y c h k o n t y n u u j ą c y c h prace nad delimitacją g r u p e t n o g r a f i c z n y c h
był Roman R e i n f u s s . W p o w o j e n n e j etnografii p o d e j m o w a n o
także p r ó b y oznaczenia „ t r a d y c y j n y c h " r e g i o n ó w e t n o g r a f i c z ­
n y c h na p o d s t a w i e u t r z y m y w a n i a się n i e k t ó r y c h r e l i k t ó w k u l t u r o ­
w y c h ( n p . z a c h o w a n y c h e l e m e n t ó w s t r o j ó w l u d o w y c h ) lub też
f u n k c j o n u j ą c y c h e t n o n i m ó w ( m . i n . Ryszard Kukier).
16

50

Istotną rolę w pracach n a d e t n o g r a f i c z n y m z r ó ż n i c o w a n i e m
Polski o d g r y w a ł y p o w o j n i e systematyczne badania i n w e n t a r y z a ­
cyjne t y p u a t l a s o w e g o . Pracami nad „ P o l s k i m atlasem e t n o ­
g r a f i c z n y m " k i e r o w a ł Gajek realizując t y m s a m y m postulaty
Bystronia i k o n t y n u u j ą c dzieło M o s z y ń s k i e g o , z k t ó r e g o inic­
j a t y w y w y d a n o w okresie m i ę d z y w o j e n n y m trzy zeszyty „ A t l a s u
k u l t u r y l u d o w e j w P o l s c e " . Okres p o w o j e n n y przyniósł p o n a d t o
p r ó b y k r y t y c z n e g o spojrzenia na p r o b l e m a t y k ę etnograficznej
regionalizacji w jej t r a d y c y j n y m r o z u m i e n i u , w szczególności
w p u b l i k a c j a c h A n n y K u t r z e b a - P o j n a r o w e j , J ó z e f a Burszty i in.
Konkluzję ich r o z w a ż a ń s t a n o w i ł postulat k o n i e c z n o ś c i podjęcia
na n o w o przemyślenia z a g a d n i e ń z w i ą z a n y c h z r e g i o n a l n y m
z r ó ż n i c o w a n i e m k u l t u r y l u d o w e j . N a w e t tak pobieżne zaryso­
w a n i e p r o b l e m a t y k i związanej z przestrzennym z r ó ż n i c o w a n i e m
k u l t u r y l u d o w e j pokazuje jak w i e l k ą rolę w całej historii polskiej
myśli etnograficznej o d g r y w a ł a k w e s t i a etnograficznej regionali­
zacji.
17

1 8

T r a d y c y j n e

r o z u m i e n i e

e t n o g r a f i c z n e j

regionalizacji

Za p u n k t w y j ś c i a d o p o d s u m o w a n i a d o t y c h c z a s o w y c h usta­
leń na t e m a t p r o b l e m a t y k i r e g i o n a l n e g o z r ó ż n i c o w a n i a kultury
l u d o w e j w polskiej myśli etnograficznej i p o c z y n i e n i a p e w n y c h
k o n k l u z j i , przyjmę t e o r e t y c z n e konstatacje J e r z e g o Damrosza
zamieszczone w artykule Symbolika
regionu jako
wyznacznik
odrębności.™
Z d a n i e m Damrosza „ k a ż d a p r ó b a analizy p r o b l e m a t y k i regio­
nalizacji kraju w i n n a w z i ą ć p o d u w a g ę historyczne podziały,
p o c z ą w s z y o d m o m e n t u , kiedy w o b r ę b i e m a k r o z e s p o ł u plemien­
n e g o P o l a k ó w zaczęły w y o d r ę b n i a ć się g ł ó w n e p l e m i o n a . "
I rzeczywiście „ p u n k t e m z e r o w y m " r o z w a ż a ń n a d etnograficz­
n y m u g r u p o w a n i e m l u d n o ś c i polskiej jest z w y k l e czas bezpo­
średnio poprzedzający „erę h i s t o r y c z n ą " , czyli m o m e n t rozpoczę­
cia procesu k s z t a ł t o w a n i a się p a ń s t w o w o ś c i polskiej, tj. koniec
X w i e k u . Niemal w s z y s c y badacze z a j m u j ą c y się zagadnieniem
etnograficznej regionalizacji, dla w ł a ś c i w e g o przedstawienia zró­
ż n i c o w a n i a „ e t n i c z n o - r e g i o n a l n e g o " uznają za konieczne sięg­
nięcie d o t z w . okresu p l e m i e n n e g o . Istniejące w ó w c z a s „ p l e m i o ­
na",
„ g r u p y p l e m i e n n e " , „ o d m i a n y p l e m i e n n e " , „ g ł ó w n e poko­
l e n i a " itp. t r a k t o w a n e są j a k o ź r ó d ł o i f u n d a m e n t zróżnicowania
e t n o g r a f i c z n e g o . Z a m i e s z k i w a n e przez znane h i s t o r y k o m plemio­
na polskie p r o w i n c j e g e o g r a f i c z n o - h i s t o r y c z n e , z w a n e krainami
naczelnymi ( s z c z e p o w y m i ) , s t a n o w i ą terytorialną podstawę
etnograficznej r e g i o n a l i z a c j i .
20

2 1

22

Etnograficzny obszar Polski — będący najczęściej przed­
m i o t e m d o k o n y w a n i a p o d z i a ł ó w r e g i o n a l n y c h — utożsamiany
jest z t e r y t o r i u m „ e t n i c z n i e p o l s k i m " , o b e j m u j ą c y m w przyb­
liżeniu obszar z n a j d u j ą c y się między Odrą a B u g i e m oraz Kar­
patami a B a ł t y k i e m . Uzasadnia się t o d a n y m i historycznymi,
g ł ó w n i e zasięgiem granic Polski za p i e r w s z y c h Piastów (schyłek
X s t u l e c i a ) , a także d o w o d a m i a r c h e o l o g i c z n y m i , antropologicz­
n y m i , j ę z y k o z n a w c z y m i i in., przytaczanymi m.in. przez przed­
stawicieli „ s z k o ł y a u t o c h t o n i c z n e j " g ł o s z ą c y c h , że ojczyzna Pras ł o w i a n leżała w d o l i n a c h O d r y i W i s ł y , zaś p l e m i o n a polskie
z X w i e k u w y w o d z ą się w prostej linii o d prasłowiańskich
p r z o d k ó w , poprzez lud k u l t u r y łużyckiej z e p o k i brązu i plemiona
W e n e d ó w z c z a s ó w rzymskich. Te idee „ r o d o w o d o w o ś c i " i „środ k o w o ś c i " Polski i P o l a k ó w w y z n a w a l i r ó w n i e ż etnografowie,
w z m a c n i a j ą c je d o d a t k o w y m i a r g u m e n t a m i .
Z y g m u n t Gloger pisał: „ S z e r o k a r ó w n i n a , w p o ś r o d k u starej
S ł o w i a ń s z c z y z n y , j a k b y w jej sercu p o ł o ż o n a , nachylona od
Karpat i gór o l b r z y m i c h ku morzu B a ł t y c k i e m u , przecięta Odrą,
W i s ł ą i ich d o p ł y w a m i , była o d w i e c z n ą ojczyzną p l e m i o n lechick i c h , t.j. n a r o d u m ó w i ą c e g o językiem p o l s k i m . " Jeszcze bar­
dziej d o b i t n i e ujął t o Karłowicz: „ P l e m i ę polskie zajmowało
w y j ą t k o w e w ś r ó d p o b r a t y m c ó w położenie: siedząc o d wieków
w sercu S ł o w i a ń s z c z y z n y (...) zajęło p r a w i e cały ten obszar, na
k t ó r y m siedzieli p i e r w o t n i e w s z y s c y S ł o w i a n i e " . Ta środkowość
plemienia naszego wyraziła się m.in. w j ę z y k u p o l s k i m , w którym
2 3

�„przechowała się nieznana i n n y m j ę z y k o m s ł o w i a ń s k i m roz­
maitość brzmień i o d m i a n , skupiająca w sobie p o n i e k ą d w s z y s t ­
kie znamiona o d r ę b n o ś c i i n n y c h n a r z e c z y . " P o n a d t o — t w i e r ­
dził dalej Karłowicz — „ n a r ó d nasz osiadając na ziemiach, które
po dziś dzień zajmuje, przyniósł z s o b ą nie t y l k o m o w ę , ale
i pewien zasób pojęć i w i a d o m o ś c i , które n a z w a ć m o ż n a w i e d z ą
ludową (...)." Te „ p o j ę c i a p i e r w o t n e o d b i ł y się w z w y c z a j a c h
i obrzędach prastarych; część i c h , p o m i m o w p r o w a d z e n i a chrześ­
cijaństwa, d o t ą d się u nas s p o t y k a ; s t a n o w i ą o n e w a ż n y i c i e k a w y
dział rzeczy l u d o w y c h , j a k o dziś jeszcze żyjące ś w i a d e c t w o pojęć
i żywota niezmiernie d a w n y c h p r z o d k ó w n a s z y c h . " Z d a n i e m
Karłowicza t u t a j w ł a ś n i e jest w i e l k i e zadanie dla l u d o z n a w s t w a
p o r ó w n a w c z e g o , które p o z w a l a ustalić „ c o który naród ma
własnego, a c o z a p o ż y c z o n e g o o d s ą s i a d ó w l u b z ksiąg starożyt­
nych. To zaś, c o jest czystą w ł a s n o ś c i ą p e w n e g o n a r o d u , c o m u
jest znane o d n a j d a w n i e j s z y c h c z a s ó w i nie p o w t a r z a się u i n n y c h
ludów, to w ł a ś n i e s t a n o w i znamię j e g o o d r ę b n o ś c i i n a z y w a się
cechą n a r o d o w ą , s w o j s k ą , c h a r a k t e r y s t y c z n ą . "

P o d o b n i e jak ze z m i e n n o ś c i ą t e r y t o r i u m — t w i e r d z i Davies
— m a m y r ó w n i e ż d o czynienia ze stałą mieszanką etniczną
l u d n o ś c i . Teza, iż Polacy uparcie trzymali się s w y c h ziem, podczas
g d y inne l u d y ciągle w ę d r o w a ł y na z a c h ó d , na w s c h ó d lub na
p o ł u d n i e , nie jest m o ż l i w a d o utrzymania. „ W w y n i k u tak licznych
w ę d r ó w e k l u d ó w n i e u c h r o n n i e nastąpiło o g r o m n e przemiesza­
nie l u d n o ś c i p o d w z g l ę d e m e t n i c z n y m . W związku z t y m jest
rzeczą a b s o l u t n i e n i e m o ż l i w ą w y o d r ę b n i e n i e c z e g o k o l w i e k , c o
p r z y p o m i n a ł o b y e t n i c z n y rdzeń; nie m o ż n a też, p o przeszło
tysiącu lat rozróżnić e l e m e n t ó w ras s ł o w i a ń s k i c h i niesłowiańs­
kich."
W istocie zresztą „ w przeszłości — zwłaszcza zaś
w okresie połączonej Rzeczypospolitej Polski i L i t w y w latach
1 5 6 9 — 1 7 9 5 — w z g l ę d y etniczne nie o d g r y w a ł y większej roli.
Z j e d n o c z o n a Rzeczpospolita była p a ń s t w e m w i e l o n a r o d o w o ś ­
c i o w y m , a j e g o o b y w a t e l e czerpali poczucie swej w s p ó l n e j
tożsamości nie tyle z k r w i płynącej w ich żyłach czy z ojczystego
języka, c o ze w s p ó l n e g o w s z y s t k i m posłuszeństwa w o b e c w ł a d ­
cy i p r a w a . "

Poszukiwanie t e g o , c o za B y s t r o n i e m m o ż n a określić „ z e ­
społem kultury p o l s k i e j " , b y ł o p r z e d m i o t e m d o c i e k a ń p o l s k i c h
etnografów o d Kolberga p o r e p r e z e n t a n t ó w t z w . szkoły his­
torycznej. Skutki t y c h p o s z u k i w a ń b y ł y j e d n a k d o ś ć mizerne.
Bystroń zaś stwierdził w p r o s t , że zadanie znalezienia zespołu
cech k u l t u r o w y c h charakterystycznych dla „ g r u p y etnograficznej
polskiej" i w y z n a c z e n i e w t e n s p o s ó b „ p o l s k i e g o t e r y t o r i u m
etnograficznego", c h o ć na pozór nietrudne, „nastręcza j e d n a k
przeszkody, w o b e c k t ó r y c h w dzisiejszym stanie nauki jesteśmy
bezsilni. Kultura l u d o w a jest tak z ł o ż o n a , tyle w y k a z u j e n a w a r s t ­
wień i w p ł y w ó w p o s t r o n n y c h , że t r u d n o znaleźć jest c e c h y , które
by były w s p ó l n e c a ł e m u t e r y t o r i u m j ę z y k o w o czy n a r o d o w o
polskiemu, były zaś zupełnie o b c e sąsiednim t e r y t o r i o m . "
Do
podobnych w n i o s k ó w o d n o ś n i e g e n e t y c z n y c h p o s z u k i w a ń
„macierzy", „ e t n i c z n e g o r d z e n i a " i k u l t u r y specyficznie polskiej
doszedł historyk N o r m a n Davies. Davies — będąc n e u t r a l n y m
badaczem i przy t y m d o c i e k l i w y m s c e p t y k i e m — miał o d w a g ę
zakwestionować ś w i ę t ą w i a r ę P o l a k ó w w „ r o d z i m o ś ć " naszej
ziemi, ludności i k u l t u r y , a także w s k a z a ć na z m i t y z o w a n y oraz
zideologizowany o w e j w i a r y charakter. Sądzę, iż w a r t o p r z y t o ­
czyć poczynione przez n i e g o w t y m w z g l ę d z i e konkluzje, b o w i e m
są one pouczające r ó w n i e ż dla e t n o g r a f ó w .

Stałym p r z e m i a n o m p o d l e g a ł y także zjawiska k u l t u r o w e . „ W
s p o ł e c z e ń s t w i e , które b y ł o jeszcze c a ł k o w i c i e niepiśmienne, nie
da się s p o ś r ó d n i e z r ó ż n i c o w a n e j masy S ł o w i a n Z a c h o d n i c h
w y r ó ż n i ć k u l t u r y specyficznie polskiej czy też 'lechickiej'. Ci,
którzy sobie w y o b r a ż a j ą , że Polacy, czy też kultura polska, są
w j a k i m ś sensie ' r o d z i m e ' dla ziem p o l s k i c h , mylą się tak samo, jak
ci, którzy sądzą, że Europa jest p i e r w o t n ą ojczyzną Europej­
c z y k ó w . Szukają r o z k w i t ł y c h w s p ó ł c z e s n y c h k w i a t ó w w p o ­
z b a w i o n y c h etykietek paczuszkach w y m i e s z a n y c h ze s o b ą prehi­
storycznych n a s i o n . " *
Reasumując: z p o w y ż s z y c h w y w o d ó w Daviesa jasno w y n i k a ,
iż nie istnieje nic t a k i e g o jak p i e r w o t n a i stała, „ r o d z i m a "baza
terytorialna w znaczeniu p o l i t y c z n y m czy n a r o d o w y m , e t n i c z n y m
czy k u l t u r o w y m ( e t n o g r a f i c z n y m ) . Dodać należy, że nie istnieją
r ó w n i e ż żadne j e d n o z n a c z n e d o w o d y , które p o t w i e r d z a ł y b y
istnienie odrębnej i określonej polskiej w s p ó l n o t y j ę z y k o w e j
przed XII w i e k i e m (najwcześniejszy ślad języka polskiego znaj­
duje się w bulli gnieźnieńskiej z 1 1 3 6 r.)
Dla nas płynie stąd
prosty w n i o s e k , że „ p o d s t a w o w e założenie" e t n o g r a f i c z n y c h
regionalizacji kraju — głoszące, iż historyczne podziały plemienne
z X stulecia, o b e j m u j ą c e p e w n e granice terytorialne, w i n n y
s t a n o w i ć „czasoprzestrzenne r a m y " dla określenia u g r u p o w a n i a
e t n o g r a f i c z n e g o l u d n o ś c i polskiej w XIX czy XX w i e k u — jest
faktycznie p o z b a w i o n e p o d s t a w .

24

2 5

2 6

27

2 8

Davies pisał: „ N i e ł a t w o jest dać prosty opis t e r y t o r i u m Polski
Piastów. W p e w n y c h kręgach przyjęła się praktyka p u b l i k o w a n i a
mapy 'Polski w r. 1 0 0 0 ' z ukazaniem z a r ó w n o w y r a ź n i e za­
znaczonych granic, jak i ich uderzającego p o d o b i e ń s t w a d o
obszaru Polskiej Rzeczypospolitej L u d o w e j p o r. 1 9 4 5 . M a p a ta
jest jednak nieco myląca. (...) T e r y t o r i u m P i a s t ó w nie p o k r y w a ł o
się z granicami z lat o d ok. 9 9 0 d o 1 0 0 2 i z r. 1 9 4 5 w ż a d n y m
innym okresie — ani przedtem, ani p o t e m . G d y b y autorzy m a p
wzięli za p u n k t odniesienia nie w y j ą t k o w y rocznik 1 0 0 0 , lecz rok
900, 1 1 0 0 , 1 2 0 0 l u b 1 3 0 0 czy też jeszcze ważniejszy rok 9 9 1 ,
w którym t o roku p o raz pierwszy, w ' D a g o m e iudex', o p i s a n o
granice ' p a ń s t w a g n i e ź n i e ń s k i e g o ' , d o s t r z e g l i b y p e w n e istotne
różnice. Granice p o l s k i e g o t e r y t o r i u m bez przerwy się zmieniały.
Do r. 1 3 2 0 obszar t e n nie t w o r z y ł żadnej organicznej całości (...)
ustalonych granic b y ł o n i e w i e l e , p o d o b n i e jak nie b y ł o p a ń s t w a
we w s p ó ł c z e s n y m t e g o s ł o w a znaczeniu: w ł a d z c e n t r a l n y c h ,
sprawujących rządy nad w s z y s t k i m i częściami o k r e ś l o n e g o tery­
torium. W g r u n c i e rzeczy zatem, w sensie w s p ó ł c z e s n y m , nie b y ł o
żadnej 'Polski'. T e r y t o r i u m miało o w i e l e mniejsze znaczenie niż
zamieszkujący je l u d z i e . " „ M i m o żarliwej w i a r y s a m y c h Pola­
ków w 'macierz', nie da się z d e f i n i o w a ć żadnej określonej bazy
terytorialnej, która byłaby polska stale, w y ł ą c z n i e i niezmiennie.
(...) W różnych okresach d z i e j ó w Europy W s c h o d n i e j p a ń s t w o
polskie b y w a ł o wszędzie i n i g d z i e . " „ O b r a z Polski musi w i ę c
być t r u d n y d o n a m a l o w a n i a . G d y b y d o ń w ł ą c z y ć t y l k o te
dzielnice, które b y ł y ze s o b ą stale p o w i ą z a n e , t w o r z ą c w s p ó l n y
byt polityczny, d o n a m a l o w a n i a nie p o z o s t a ł o b y nic. G d y b y
natomiast w ł ą c z y ć w s z y s t k i e obszary, k t ó r y m w t y m czy i n n y m
okresie d z i e j ó w b y ł o dane cieszyć się z w i ą z k a m i z Polską, obraz
musiałby objąć p o ł o w ę k o n t y n e n t u . " „ M i m o o p o r ó w p r o p a g a ­
ndy, d a w n e j i o b e c n e j , które zaciemniają obraz, ś l a d ó w ' n a r o d o ­
w o ś c i ' i 'tożsamości n a r o d o w e j ' nie da się odnaleźć w z i e m i . "
2 9

3 0

3 1

3 2

3 3

3 4

3

3 6

Damrosz w c y t o w a n y m artykule stwierdził m.in., że istnieją
d w i e płaszczyzny analizy zjawisk s p o ł e c z n o - k u l t u r o w y c h trak­
t o w a n y c h j a k o kryteria w y o d r ę b n i a n i a r e g i o n ó w , a także związa­
ne z t y m d w i e k o n c e p c j e r e g i o n u :
— „ o b i e k t y w i s t y c z n a " , gdzie dla w y z n a c z e n i a regionu badacz
w y k o r z y s t u j e o b i e k t y w n e w y r ó ż n i k i , czyli opiera się „ n a o d r ę b ­
ności p o s z c z e g ó l n y c h o b i e k t ó w k u l t u r o w y c h " ;
— „ i n t e r s u b i e k t y w i s t y c z n a " , gdzie p o d s t a w ą dla wyznaczenia
r e g i o n u jest i n t e r s u b i e k t y w n y w y r ó ż n i k w postaci „ p o c z u c i a
odrębności w świadomości g r u p o w e j " ;
— istnieje p o n a d t o jeszcze trzecia zasadnicza koncepcja regio­
n a l i z a c j i — n a z w ę ją „ i n t e g r a l i s t y c z n ą " — polegająca na połącze­
niu ( w r ó ż n y c h zresztą p r o p o r c j a c h ) s t a n o w i s k a „ o b i e k t y w i s tycznego" z „intersubiektywistycznym".
D o t a k i c h trzech g r u p z a k w a l i f i k o w a ć m o ż n a wszystkie w y ­
stępujące w polskiej etnografii p r ó b y w y z n a c z a n i a terytorialnego
z r ó ż n i c o w a n i a „ t r a d y c y j n e j k u l t u r y l u d o w e j " , w f o r m i e ustalania
„tradycyjnych" regionów kulturowych lub grup etnograficznych,
j a k o pola czy p r z e d m i o t u e t n o g r a f i c z n y c h b a d a ń . Uściślę w t y m
miejscu — korzystając z w y s t ę p u j ą c e j w literaturze etnograficznej
k o n w e n c j i t e r m i n o l o g i c z n e j , która n o t a b e n e bardzo rzadko była
k o n s e k w e n t n i e s t o s o w a n a — że w w y n i k u przyjęcia „ o b i e k t y w i s t y c z n e j " k o n c e p c j i oraz z a s t o s o w a n i a j a k o k r y t e r i ó w p o ­
działu o b i e k t y w n y c h w y r ó ż n i k ó w , m ó w i się niekiedy o w y o d r ę b ­
nianiu r e g i o n ó w sensu stricto. W praktyce etnograficznej d o
takiej regionalizacji k u l t u r y l u d o w e j p r o w a d z i ć miały badania
a t l a s o w e i w y k o r z y s t a n i e m e t o d y kartograficznej. Z kolei stojąc
na g r u n c i e koncepcji „ i n t e r s u b i e k t y w i s t y c z n e j " i stosując kryte­
rium e t n o s o c j o l o g i c z n e , d o k o n u j e się podziału na „ g r u p y t e r y t o ­
rialne". Natomiast z a s t o s o w a n i e koncpecji „ i n t e g r a l i s t y c z n e j " .

51

�zakładającej łączne u w z g l ę d n i a n i e o d r ę b n o ś c i o b i e k t ó w k u l t u r o ­
w y c h oraz g r u p o w e g o samookreślenia, p r o w a d z i d o w y d z i e l e n i a
„ g r u p k u l t u r o w y c h " , a w i ę c g r u p stricte „ e t n o g r a f i c z n y c h . "
Proponuję przyjrzeć się nieco bliżej o w y m trzem k o n c e p c j o m oraz
k o n s e k w e n c j o m ich z a s t o s o w a n i a dla s t w o r z e n i a obrazu t e r y t o ­
rialnego z r ó ż n i c o w a n i a k u l t u r y l u d o w e j .
„ W przypadku o b i e k t y w i s t y c z n e j k o n c e p c j i r e g i o n u — t w i e r ­
dzi Damrosz — przyjąć m o ż n a j e d e n w y z n a c z n i k o d r ę b n o ś c i ( n p .
strój l u d o w y ) lub w i ę c e j niż j e d e n (czyli s y n d r o m c e c h o d r ę b n o ­
ści)."
Z d a n i e m tegoż autora „najlepszy podział opiera się
zazwyczaj na j e d n y m w y z n a c z n i k u " . J a zaś t w i e r d z ę , iż n a w e t
przyjęcie t y l k o j e d n e g o w y r ó ż n i k a o b i e k t y w n e g o — j u ż w s a m y m
założeniu arbitralne — w b r e w p o z o r o m w c a l e nie p r o w a d z i ł o d o
uzyskania j e d n o z n a c z n y c h p o d z i a ł ó w na r e g i o n y etnograficzne.
Celem uzasadnienia powyższej tezy posłużę się w s p o m n i a ­
n y m przez Damrosza przykładem stroju l u d o w e g o , który jest
0 tyle dobrze d o b r a n y , że w ł a ś n i e strój l u d o w y u z n a w a n y jest
p o w s z e c h n i e za kryterium par excellence etnograficzne. Na
początek przytoczę zdanie Pola: „ J a k wszystkie c e c h y r o d o w e ,
tak zmienia się i strój rodu w d r o b n y c h rzeczach o d w s i d o w s i
prawie, ale są c e c h y w s p ó l n e c a ł y m o k o l i c o m p o ł ą c z o n y m
w ę z ł e m jednej r o d o w o ś c i i te są i s t o t n e . "
Problem polega na
t y m , które c e c h y u b i o r ó w l u d o w y c h p o t r a k t o w a ć należy j a k o
istotne i czy w o g ó l e dadzą się w y r ó ż n i ć takie charakterystyczne
elementy stroju, na p o d s t a w i e w y s t ę p o w a n i a ( l u b braku) k t ó r y c h
można by d o k o n a ć regionalizacji s t r o j ó w l u d o w y c h . Przypomnę,
że Pol d o i s t o t n y c h cech zaliczył przede w s z y s t k i m krój stroju
3 7

3 8

3 9

1 u l u b i o n ą przez dany ród b a r w ę , gdyż j e g o zdaniem były t o c e c h y
najbardziej n i e z m i e n n e . J e d n a k ż e sam Pol regionalizacji stro­
j ó w l u d o w y c h nie przeprowadził, a p o n a d t o skądinąd w i e m y , iż
z a r ó w n o kroje jak i zestawy kolorystyczne ulegały c i ą g ł y m
przemianom.
Pierwszą c a ł o ś c i o w ą i w miarę k o n s e k w e n t n ą próbę charak­
terystyki oraz podziału u b i o r ó w l u d o w y c h przedstawił B r o n i s ł a w
M a l e w s k i . Biorąc p o d u w a g ę ś w i ą t e c z n y strój męski — a l b o w i e m
„ c o d z i e n n y jest mniej w i ę c e j wszędzie j e d n a k o w y " , natomiast
„stroje kobiece nie dadzą się tak ł a t w o , jak męskie p o d z i e l i ć "
— wyodrębnił Malewski d w a typy: wielkopolsko-mazowiecki
oraz małopolski i o g ó l n i k o w o je scharakteryzował. Podział ten
p o w t ó r z y ł następnie m.in. Fischer . Z a p r o p o n o w a n a przez M a l e ­
w s k i e g o t y p o l o g i a nie jest ściśle rzecz biorąc regionalizacją
s t r o j ó w l u d o w y c h , gdyż nie daje pełnego obrazu regionalizacji
kraju lecz p o z w a l a t y l k o na p r z e p r o w a d z e n i e p e w n y c h (dość
abstrakcyjnych) lokalizacji n i e k t ó r y c h e l e m e n t ó w l u d o w e g o o d ­
ś w i ę t n e g o ubioru męskiego ( n p . rodzaju s u k m a n y , nakrycia
g ł o w y , s p o s o b u noszenia k o ż u c h a ) .
40

4 1

4 2

43

P o d o b n i e rzecz się ma z d o k o n a n ą przez M o s z y ń s k i e g o
regionalizacją p o l s k i c h s t r o j ó w l u d o w y c h w o p a r c i u o materiał,
z j a k i e g o zostały w y k o n a n e . Na tej p o d s t a w i e uzyskać m o ż e m y
trzy zasadnicze g r u p y , oparte o trzy t y p y materiałów: „ 1 ) s t r o j e
oparte
na b i a ł y m
płótnie
s a m o d z i a ł o w y m
i owczej w e ł n i e w k o l o r a c h naturalnych,często
w postaci sukna oraz 2 ) s t r o j e , w k t ó r y c h (zwłaszcza
kobiecych) d o m i n u j e w e ł n i a n a t k a n i n a
pasiast a"
i grupa 3) „ u b i o r ó w o p r z e w a d z e
materiałów
p o c h o d z e n i a f a b r y c z n e g o " . W g r u p i e trzeciej m o ­
żemy jeszcze w y r ó ż n i ć d w i e o d m i a n y . „ D o pierwszej o d m i a n y
należeć będą te wszystkie stroje, które oparte nieraz w całości na
materiałach p o c h o d z e n i a f a b r y c z n e g o nie zatraciły o d r ę b n o ś c i
regionalnej. (...) D o drugiej o d m i a n y zaliczyć należy te stroje
l u d o w e , które oparte na materiałach p o c h o d z e n i a p r z e m y s ł o w e ­
g o uległy w p ł y w o m ó w c z e s n e j m o d y miejskiej, przejmując nie
t y l k o materiał, ale i k r ó j . " Podział s t r o j ó w l u d o w y c h ze w z g l ę d u
na rodzaj t k a n i n y użytej d o ich w y k o n a n i a , jest klasyfikacją bodaj
najbardziej abstrakcyjną. J e d n a k ż e n a w e t na tej p o d s t a w i e d o k o ­
nanie regionalizacji nie jest s p r a w ą prostą, b o w i e m w p r z y p a d k u
d w ó c h pierwszych g r u p nie jesteśmy w stanie d o k ł a d n i e określić
granic ich w y s t ę p o w a n i a , zaś g r u p a trzecia „ w ł a ś c i w i e nie
posiada określonego zasięgu terytorialnego ( w y s t ę p u j e w y s p o ­
w o ) , gdyż n a w a r s t w i ł a się na p o p r z e d n i e . . . "
44

4 6

4 7

48

Oczywiste jest t o , że jeżeli za p o d s t a w ę podziału przyjmie się
takie c e c h y stroju l u d o w e g o , jak krój, barwę, rodzaj z d o b i e ń .

52

zestawy p o s z c z e g ó l n y c h e l e m e n t ó w n o s z o n y c h łącznie itd. itp.,
t o s p r a w a e w e n t u a l n e j regionalizacji s k o m p l i k u j e się jeszcze
bardziej. Przy t y m zasada będzie taka, że im większą ilość
e l e m e n t ó w składających się na całość stroju l u d o w e g o będzie się
brać p o d u w a g ę , t y m mniejsze okażą się w y d z i e l a n e tą m e t o d ą
regiony, dla k t ó r y c h określenia b ę d z i e m y szukać w s k a z ó w e k
w s t r o j u . " D o d a m , że t o , c o s t w i e r d z i l i ś m y o d n o ś n i e regionali­
zacji k u l t u r y l u d o w e j w o p a r c i u o j e d e n w y z n a c z n i k o d r ę b n o ś c i
biorąc za przykład strój l u d o w y , m o ż n a r ó w n i e ż w y k a z a ć — m u tatis m u t a n d i s — na przykładzie i n n y c h w y r ó ż n i k ó w o b i e k t y w ­
n y c h (jak język, c e c h y a n t r o p o l o g i c z n e , b u d o w n i c t w o i t d . ) .
4 9

Damrosz z a u w a ż y ł trafnie, iż badacze z a j m u j ą c y s t a n o w i s k o
„ o b i e k t y w i s t y c z n e " zakładają z w y k l e istnienie w i ę c e j niż j e d n e g o
w y z n a c z n i k a , c o stwarza p o w a ż n e t r u d n o ś c i klasyfikacyjne,
k t ó r y c h nie s p o s ó b u n i k n ą ć .
Krótko m ó w i ą c t r u d n o ś c i te
polegają na t y m , że n a w e t rozpatrując zagadnienie zróżnicowania
k u l t u r o w e g o w przekroju s y n c h r o n i c z n y m , w zależności od
przyjętych w charakterze k r y t e r i ó w o d m i e n n y c h e l e m e n t ó w kul­
tury m o ż n a otrzymać r ó ż n o r o d n e zasięgi, zaś łącząc te o b i e k t y w ­
ne w y z n a c z n i k i w r ó w n i e o b i e k t y w n e konstelacje uzyskać można
d o w o l n ą ilość r e g i o n ó w . Paradoksalnie okazuje się więc, że
przyjmując „ o b i e k t y w i s t y c z n ą k o n c e p c j ę r e g i o n u " , d o c h o d z i m y
d o iście „ r o z p a s a n e g o " s u b i e k t y w i z m u w j e g o wyznaczaniu.
J e d n y m ze źródeł t e g o paradoksu jest a s y s t e m o w e p o j m o w a n i e
kultury.
50

G d y b y badacze zajmujący się p r o b l e m a t y k ą regionalnego
z r ó ż n i c o w a n i a k u l t u r y l u d o w e j zechcieli zagadnienie t o analizo­
w a ć w przekroju d i a c h r o n i c z n y m , natrafiliby na d o d a t k o w y
k ł o p o t , b o w i e m — jak t o wyraził Bystroń — „ c e c h y kulturalne
ł a t w o ulegają przekształceniu lub z a n i k o w i , z drugiej zaś strony są
czemś p r z e n o ś n e m , c o ł a t w o się r o z p o w s z e c h n i a . " W efekcie
daje t o „ b e z m i a r k u l t u r mniejszych i w i ę k s z y c h , zachodzących
w z a j e m n i e na siebie i krzyżujących się, ciągle r u c h l i w y c h i zmien­
nych..."
E t n o g r a f o w i e przedstawiali j e d n a k ż e zróżnicowanie
regionalne k u l t u r y l u d o w e j statycznie, bez u w z g l ę d n i a n i a ciąg­
ł y c h przemian z a s i ę g ó w w y s t ę p o w a n i a p o s z c z e g ó l n y c h elemen­
t ó w kultury. O d d y n a m i c z n e g o t r a k t o w a n i a zagadnienia zróż­
n i c o w a n i a r e g i o n a l n e g o niejako z w a l n i a ł y badaczy założenia
ideologii ludoznawczej.
51

5 2

T w i e r d z o n o zatem — o d w o ł u j ą c się d o a t r y b u t u niezmienno­
ści lub z a c h o w a w c z o ś c i — że c e c h u j e kulturę l u d o w ą „ p o w o l ­
niejszy r y t m przemian i d ł u g o t r w a ł e z a c h o w y w a n i e śladów
dawnych powiązań i kontaktów k u l t u r o w y c h "
M i a ł o to p o w o ­
d o w a ć d ł u g i e t r w a n i e w kulturze l u d o w e j przynajmniej nie­
k t ó r y c h jej e l e m e n t ó w , i w k o n s e k w e n c j i d ł u g o t r w a ł e utrzymy­
w a n i e się r e g i o n a l n y c h z r ó ż n i c o w a ń . D l a t e g o też najczęściej
w y k r e ś l a n o r e g i o n y e t n o g r a f i c z n e na p o d s t a w i e u z n a w a n y c h za
najbardziej z a c h o w a w c z e , r e l i k t o w y c h e l e m e n t ó w kultury (ar­
c h a i z m ó w , p r z e ż y t k ó w ) . J e d n y m z dość ekstremalnych przy­
k ł a d ó w t a k i e g o p o s t ę p o w a n i a jest artykuł J a n a Czekanowskiego
Zróżnicowanie
etnograficzne
Polski w świetle przeszłości.** Ana­
lizując w y s t ę p o w a n i e i zasięgi r ó ż n y c h w y t w o r ó w kultury mate­
rialnej, C z e k a n o w s k i przyjął milczące założenie, iż uwzględniane
przezeń w y t w o r y t r w a j ą w d a w n y c h g r a n i c a c h o d trzech tysięcy
lat. „ C o p r a w d a — j a k z a u w a ż y ł M o s z y ń s k i — o t w a r c i e Czekano­
w s k i t e g o założenia nie w y p o w i a d a . M u s i m y je jednak przyjąć
n i e o d z o w n i e , o ile z e c h c e m y przyznać j e g o referatowi w ogóle
jakikolwiek s e n s . "
D o k ł a d n i e t e n sam m e c h a n i z m myślenia
5 5

0 kulturze l u d o w e j i jej r e g i o n a l n y m z r ó ż n i c o w a n i u , ujawnia się
także w ó w c z a s g d y badacze zajmujący się tą problematyką
u ż y w a j ą określenia „ t r a d y c y j n y r e g i o n " i j e g o p o c h o d n y c h jak
np. „ t r a d y c y j n y s t r ó j " , „ t r a d y c y j n y z w y c z a j " , t r a d y c y j n y obrzęd",
„ t r a d y c y j n y t a n i e c " , „ t r a d y c y j n e b u d o w n i c t w o " itd. Zakładają
o n i b o w i e m , że d a n y strój, z w y c z a j itp. są charakterystyczne dla
d a n e g o r e g i o n u „ o d z a w s z e " , a sam region etnograficzny jest
w istocie p o n a d c z a s o w y .
Kończąc t e n f r a g m e n t rozważań p r z y p o m n ę , że Kazimierz
D o b r o w o l s k i s t w i e r d z i ł niegdyś, iż dla r o z w a ż a ń etnograficznych
z n a m i e n n e jest m.in. s y s t e m a t y z o w a n i e f a k t ó w pochodzących
z r ó ż n y c h c z a s ó w w p e w i e n s y n c h r o n i c z n y , ahistoryczny obraz,
1 określił t o z j a w i s k o m i a n e m praesens ethnographicum.*
Dodam
o d siebie, że ó w „ e t n o g r a f i c z n y czas teraźniejszy" jest w zasadzie
6

�tożsamy z t y m , c o się n a z y w a „ b e z c z a s o w ą teraźniejszością
mityczną" lub „ w i e c z n y m teraz m i t u " . Takie p o j m o w a n i e czasu,
zawarte implicite w i d e o l o g i i l u d o z n a w c z e j , stwarzało m o ż l i w o ś ć
abstrahowania o d h i s t o r y c z n e g o patrzenia na f o l k l o r y s t y c z n ą
rzeczywistość s p o ł e c z n o - k u l t u r o w ą , a w szczególności p o m i j a ­
nia analizy d i a c h r o n i c z n e j w obrazie r e g i o n a l n e g o z r ó ż n i c o w a n i a
kultury l u d o w e j oraz s w o i s t e g o „przerzucania m o s t ó w poprzez
w i e k i " . W y r a z e m t e g o jest p r z y j m o w a n y milcząco p o g l ą d o o d ­
wiecznym istnieniu w y r a ź n y c h o d r ę b n o ś c i k u l t u r o w y c h między
terytoriami zamieszkałymi przez różne społeczności i u t r z y m y w a ­
niu się — z n i e w i e l k i m i n a j w y ż e j z m i a n a m i — o w y c h różnic
w określonych g r a n i c a c h , przynajmniej d o czasu t z w . rozpadu
chłopskiej k u l t u r y t r a d y c y j n e j . Przy c z y m istoty s p r a w y nie
zmienia t o , że „ o d w i e c z n e i s t n i e n i e " nie o d n o s i ł o się d o „ c z a s ó w
Seta", lecz miało mniej w i ę c e j o k r e ś l o n ą lokalizację historyczną.
Przejdę teraz d o rozpatrzenia zasad regionalizacji e t n o g r a f i c z ­
nej, z p u n k t u w i d z e n i a k o n c e p c j i „ i n t e g r a l i s t y c z n e j " . Ta k o n c e p ­
cja podziału k u l t u r y l u d o w e j na g r u p y e t n o g r a f i c z n e — za­
kładająca łączne u w z g l ę d n i a n i e o b i e k t y w n y c h różnic k u l t u r o ­
wych l u b / i b i o l o g i c z n y c h p o m i ę d z y g r u p ą „ X " i g r u p ą „ Y " oraz
intersubiektywnego p o c z u c i a o d r ę b n o ś c i w ś w i a d o m o ś c i g r u p o ­
wej o b y d w u g r u p — miałaby m.in. zapobiegać d o w o l n o ś c i
w przyjmowaniu o b i e k t y w n y c h wyznaczników i wydzielaniu
regionów, cechującej k o n c e p c j ę „ o b i e k t y w i s t y c z n ą " . Koncepcja
„integralistyczna" zakłada m i a n o w i c i e , że o t y m , które s p o ś r ó d
odrębnych o b i e k t ó w k u l t u r o w y c h są m i a r o d a j n e dla jakiegoś
rozgraniczenia, d e c y d u j e fakt f i g u r o w a n i a ich w ś w i a d o m o ś c i
grupowej w roli c e c h o d r ó ż n i a j ą c y c h dane g r u p y o d siebie.
M o d e l o w y w p r o s t przykład z a s t o s o w a n i a k o n c e p c j i „ i n t e g ­
ralistycznej" w praktyce b a d a w c z e j , przedstawił R o m a n Reinfuss
w artykule na t e m a t pogranicza k r a k o w s k o - g ó r a l s k i e g o . W e d ł u g
tego uczonego „ ś w i a d o m o ś ć w ł a s n e j o d r ę b n o ś c i etnograficznej
powstaje najczęściej na tle różnic g w a r o w y c h , różnic w ubiorze,
sposobie z d o b y w a n i a ś r o d k ó w utrzymania ( n p . r o l n i c t w o i pas­
terstwo) lub wreszcie w o d m i e n n y m s p o s o b i e b u d o w a n i a osie­
dli. Inne zjawiska k u l t u r o w e , j a k o trudniejsze d o z a o b s e r w o w a ­
nia, rzadko s t a n o w i ą przyczynę u ś w i a d o m i e n i a sobie o d r ę b n o ś c i
własnej g r u p y w s t o s u n k u d o s ą s i a d ó w . Z t y c h w ł a ś n i e w z g l ę ­
d ó w podczas w y z n a c z a n i a z a s i ę g ó w t e r y t o r i a l n y c h p o s z c z e g ó l ­
nych grup e t n o g r a f i c z n y c h kładzie się g ł ó w n y nacisk na w y ­
c h w y t y w a n i e w ł a ś c i w o ś c i g w a r o w y c h , c e c h stroju, b u d o w n i c t ­
wa i trybu życia, charakterystycznych dla badanej l u d n o ś c i ,
i następnie o b s e r w u j e się, jak o d r ę b n o ś c i te w p ł y w a j ą na kształ­
towanie się p o c z u c i a przynależności g r u p o w e j . "
Generalna
zasada jest przy t y m taka, że „ i s t n i e n i e z e w n ę t r z n i e dostrzegal­
nych różnic k u l t u r o w y c h z reguły p o w o d u j e u l u d u w y t w o r z e n i e
się na tej p o d s t a w i e p o c z u c i a o d r ę b n o ś c i g r u p o w e j . Z c h w i l ą g d y
zatrą się różnice o b i e k t y w n e , zaczyna zanikać i poczucie w z a j e m ­
nej obcości między c z ł o n k a m i d w u r ó ż n y c h g r u p . U ł a t w i a t o
odstąpienie o d zasady w y ł ą c z n o ś c i g r u p o w e j i d o p r o w a d z a
z biegiem czasu d o zatarcia się n a w e t tradycji j a k i e g o k o l w i e k
podziału na g r u p y e t n i c z n e . "
5 7

5 8

Z p o w y ż s z e g o w y n i k a , że w e d ł u g k o n c e p c j i „ i n t e g r a l i s t y c z ­
n e j " — w w a r i a n c i e p r e z e n t o w a n y m przez Reinfussa — istnieje:
— p o pierwsze, ścisła zależność między ( n i e k t ó r y m i p r z y n a j m ­
niej) o b i e k t y w n y m i w y z n a c z n i k a m i o d r ę b n o ś c i i g r u p o w ą ś w i a ­
domością o w y c h różnic k u l t u r o w y c h , oraz
— p o drugie, zależność ta jest j e d n o s t r o n n a , gdyż „ r z e c z o w e
podstawy zróżnicowania" determinują świadomość odrębności.
O d n o ś n i e pierwszej przesłanki: Reinfuss stwierdził, iż materia­
ły na temat s t o s u n k ó w m i ę d z y g r u p o w y c h k t ó r y m i d y s p o n o w a ł ,
potwierdzają „ d o s t a t e c z n i e z g o d n o ś ć granic w y z n a c z o n y c h
przez lud z u s t a l o n y m i na drodze o b i e k t y w n e j analizy w y b r a n y c h
e l e m e n t ó w k u l t u r y l u d o w e j . " Otóż nie w i e m y niestety d o k ł a d ­
nie jakimi materiałami d o t y c z ą c y m i p o c z u c i a o d r ę b n o ś c i k u l t u r o ­
w y c h c y t o w a n y autor f a k t y c z n i e d y s p o n o w a ł —
określenie
poczucia o d r ę b n o ś c i w ś w i a d o m o ś c i g r u p o w e j w y m a g a bez
w ą t p i e n i a d ł u g i c h i p o g ł ę b i o n y c h badań t e r e n o w y c h , i d l a t e g o
p o w o ł y w a n i e się na p r z y t o c z o n e przez L u d w i k a M ł y n k a zdanie
j e d n e g o r e s p o n d e n t a ( J a n a M y j a k a — poetę l u d o w e g o z L i c h w i n a ) j a k o w y r o c z n i na t e m a t g r a n i c y między „ G o r o l a m i " a „ L a ­
c h a m i " , w y d a j e się a b s o l u t n i e niewystarczające — lecz m o i m
5 9

zdaniem w y c i ą g a n i e s f o r m u ł o w a n e g o w y ż e j w n i o s k u z d a n y c h
z a w a r t y c h w artykule jest n i e u p r a w n i o n e . D o w o d z i t e g o c h o ­
ciażby zamieszczona t a m mapa pt. Granice Góralszczyzny
pol­
skiej i zagadnienie
poczucia przynależności
grupowej
ludności
pogranicznej,
na której zaznaczono m.in.: „ w s i , których miesz­
kańcy uważają się za G ó r a l i " ; „ w s i e , k t ó r y c h m i e s z k a ń c ó w inni
u w a ż a j ą za G ó r a l i " ; „ w s i e , k t ó r y c h mieszkańcy uważają się za
L a c h ó w " ; „ w s i e , k t ó r y c h m i e s z k a ń c ó w inni uważają za La­
chów."
Otóż teza Reinfussa o absolutnej z g o d n o ś c i okreś­
lonych obiektywnych wyznaczników odrębności z poczuciem
owej odrębności byłaby prawdziwa w t e d y i tylko wtedy, gdyby
w e w s z y s t k i c h w s i a c h o „ c e c h a c h k u l t u r y w ł a ś c i w e j l a c h o m " , ich
mieszkańcy uważali się za „ l a c h ó w " i za t a k o w y c h byli uważani
z a r ó w n o przez i n n y c h „ l a c h ó w " , jak i przez „ g ó r a l i " , a także oni
sami uważali m i e s z k a ń c ó w w s i „ l a c h o w s k i c h " za „ l a c h ó w " oraz
m i e s z k a ń c ó w w s i o „ c e c h a c h k u l t u r y g ó r a l s k i e j " za „ g ó r a l i " (i
vice versa). Z a r ó w n o z mapy, jak i z treści artykułu w y n i k a jednak,
iż są np. takie w s i e , k t ó r y c h mieszkańcy uważają się za „ l a c h ó w " ,
zaś l u d n o ś ć sąsiednia określa ich „ g ó r a l a m i . " M o i m zdaniem
p o d w a ż a t o rzeczoną tezę — c b d d . Dlatego też bliższy p r a w d y
jest p o g l ą d , że „ m i ę d z y zakresem ś w i a d o m o ś c i g r u p o w e j a za­
kresem nie oznaczonej bliżej ilości p o s z c z e g ó l n y c h w y t w o r ó w
k u l t u r o w y c h zachodzi s t o s u n e k d w ó c h kół t y l k o c z ę ś c i o w o
pokrywających s i ę . "
6 0

6 1

6 2

U s t o s u n k u j ę się teraz d o t w i e r d z e n i a o istnieniu w p ł y w u
o b i e k t y w n y c h o d r ę b n o ś c i k u l t u r o w y c h l u b / i b i o l o g i c z n y c h na
g r u p o w ą ś w i a d o m o ś ć o d r ę b n o ś c i . Pogląd ten jest etnograficzną
m u t a c j ą socjologicznej „ h i p o t e z y o d m i e n n o ś c i j a k o p o d s t a w y
o b c o ś c i " , d l a t e g o też o d w o ł a m się d o t e g o , c o na ten temat
napisał Florian Z n a n i e c k i . „ O t ó ż przyjąwszy hipotetycznie, że
' o b c y ' w o d n i e s i e n i u d o d a n y c h ludzi t o są ci, którzy się o d nich
różnią b i o l o g i c z n i e lub kulturalnie albo też i biologicznie i k u l ­
turalnie, m u s i m y dalej przyjąć (...), że istnieje s t o p n i o w a n i e
o b c o ś c i uzależnione o d s t o p n i o w a n i a r ó ż n i c " . Przy czym różnica
i o b c o ś ć muszą p o z o s t a w a ć „ w s t o s u n k u prostym d o siebie
a w stosunku o d w r o t n y m do podobieństwa i swojskości".
Okazuje się jednak, iż „ r ó ż n i c e i p o d o b i e ń s t w a między d a n y m i
z b i o r o w o ś c i a m i lub o s o b o w o ś c i a m i ludzkiemi w niektórych
w y p a d k a c h przynajmniej nie dają się zrozumieć, ani n a w e t
w y z n a c z y ć na m o c y s a m e g o t y l k o o b j e k t y w n e g o ich p o r ó w n a n i a
w taki s p o s ó b , aby na ich p o d s t a w i e m o ż n a było j e d n ą z t y c h
z b i o r o w o ś c i ująć j a k o w t a k i m lub i n n y m s t o p n i u o b c ą w o d ­
niesieniu d o d r u g i e j ; w p r o w a d z e n i e zaś pierwiastka s u b i e k t y w ­
nego zmusza d o stwierdzenia licznych w a h a ń i n i e w y t ł u m a c z o ­
nych w y j ą t k ó w . "
Konstatacja ta z a c h o w u j e w a ż n o ś ć również
na g r u n c i e e t n o g r a f i c z n y m .
6 3

Nie ma w a l o r u u n i w e r s a l n o ś c i także teza Reinfussa o j e d n o ­
stronnej i j e d n o k i e r u n k o w e j relacji zależności ś w i a d o m o ś c i o d ­
rębności g r u p o w e j o d istnienia o b i e k t y w n y c h w y z n a c z n i k ó w
o d r ę b n o ś c i , z której w y n i k a ł w n i o s e k , że „ n i w e l a c j a kultury
l u d o w e j u ł a t w i a zacieranie a n t a g o n i z m ó w w y n i k a j ą c y c h z przy­
należności d o różnych g r u p e t n i c z n y c h " . Często b o w i e m
„ o d m i e n n o ś ć kulturalna b y w a umyślnie p o t ę g o w a n a dla odróż­
nienia się o d ' o b c y c h ' " . W t y m przypadku „ o d m i e n n o ś ć " nie
jest w i ę c przyczyną, lecz s k u t k i e m poczucia o b c o ś c i .
6 4

6 5

D o d a m , iż w koncepcji „ i n t e g r a l i s t y c z n e j " w y s t ę p u j ą inne
jeszcze sprzeczności. Na w i z e r u n e k g r u p y „ X " ( „ o b c e j " ) f u n k c ­
j o n u j ą c y w ś w i a d o m o ś c i g r u p y „ Y " ( „ s w o j e j " ) — jak wykazały
m.in. badania Józefa Obrębskiego, a także dane zawarte w c y t o ­
w a n y m artykule Reinfussa — składają się faktycznie nie tylko
w y m i e n i o n e o d r ę b n e c e c h y k u l t u r o w e (tj. g w a r a , strój, tryb życia,
o d m i e n n e b u d o w n i c t w o ) , ale r ó w n i e ż takie elementy jak np.
c e c h y w y g l ą d u fizycznego, c e c h y psychiczne oraz inne różnice
k u l t u r o w e . Z n a j d o w a ł o t o w y r a z w różnych o p o w i a d a n i a c h ,
p o w i e d z o n k a c h , porzekadłach, piosenkach i t p . Nie w i a d o m o
zatem dlaczego w ł a ś c i w i e należy ograniczać się t y l k o d o czterech
w s p o m n i a n y c h w y r ó ż n i k ó w o d r ę b n o ś c i , zaś pozostałe t r a k t o w a ć
66

— jak t o uczynił Reinfuss — j a k o „czerpane z f a n t a z j i " oraz
„ o d z n a c z a j ą c e się d u ż y m s u b i e k t y w i z m e m " i odrzucać? Czyż nie
b y ł o b y bardziej zasadne uznanie w s z y s t k i c h cech k u l t u r o w y c h
— f i g u r u j ą c y c h w w i z e r u n k u g r u p y „ o b c e j " oraz p o d n o s z o n y c h
w ś w i a d o m o ś c i społecznej g r u p y „ Y " d o g o d n o ś c i zasady
różnicującej — za r ó w n o p r a w n e w y z n a c z n i k i odrębności i łączne

53

�przyjęcie ich bądź —

p o pierwsze — za zespół c e c h o b i e k t y w n i e

w y r a ź n e rozróżnienie, na które d o t ą d zbyt małą z w r a c a n o u w a g ę .

charakteryzujących g r u p ę będącą p r z e d m i o t e m d a n e g o w i z e r u n ­

C z y m i n n y m jest w s w e j istocie:

ku i jej kulturę, bądź też —

—

po w t ó r e —

za zespół

cech

po pierwsze, określenie n a d a w a n e sobie przez daną społecz­

i n t e r s u b i e k t y w n y c h ze w s z y s t k i m i t e g o k o n s e k w e n c j a m i . W pier­

ność lokalną, inaczej m ó w i ą c samookreślenie g r u p o w e ;

w s z y m przypadku jednak k o n c e p c j a „ i n t e g r a l i s t y c z n a " będzie

—

tożsama z k o n c e p c j ą „ o b i e k t y w i s t y c z n ą " z t y m , że s u b i e k t y w i z m

inne społeczności, tj. bliższych i dalszych s ą s i a d ó w , a w i ę c g r u p y

p o drugie, określenie n a d a w a n e l u d n o ś c i z danej o k o l i c y przez

badaczy zostanie zastąpiony r z e k o m y m o b i e k t y w i z m e m przed­

„obce";

stawień i s f o r m u ł o w a ń z a w a r t y c h w w i z e r u n k u g r u p y „ o b c e j "

—

(co być może b y ł o b y słuszne, ale t y l k o w ó w c z a s jeżeli uzna się za

graficznej w charakterze n a z w y danej g r u p y e t n o g r a f i c z n e j .

p o trzecie wreszcie, określenie przyjęte w literaturze e t n o ­

p r a w d z i w ą l e n i n o w s k ą „ t e o r i ę o d b i c i a " ) . W d r u g i m natomiast

Przyjmuję dla uproszczenia — stosując k o n w e n c j ę t e r m i n o l o ­

przypadku koncepcja „ i n t e g r a l i s t y c z n a " jest tożsama z k o n c e p c j ą

g i c z n ą — iż w p i e r w s z y m p r z y p a d k u b ę d z i e m y m ó w i ć o „ e n d o e t -

„ i n t e r s u b i e k t y w i s t y c z n ą " , d o analizy której o b e c n i e przechodzę.
Etnograficzna regionalizacja zakładająca k o n c e p c j ę

„inter­

nikonie" („endoetnonimie"), w drugim o „egzoetnikonie" („egz o e t n o n i m i e " ) , zaś w trzecim o „ e t n i k o n i e " ( „ e t n o n i m i e " ) .
J a k się rzekło, e t n o g r a f o w i e dość rzadko zaznaczali różnicę

s u b i e k t y w i s t y c z n ą " , tj. w y k o r z y s t u j ą c a kryterium e t n o s o c j o l o g i czne, w b r e w

p o z o r o m jest najtrudniejsza

do

jednoznacznej

między egzo- i e n d o e t n o n i m a m i , j e d n a k ż e kilkadziesiąt przy­

interpretacji. Większość badaczy z a j m u j ą c y c h s t a n o w i s k o „ i n t e r -

k ł a d ó w p r z y t o c z o n y c h przez Udzielę w artykule

s u b i e k t y w i s t y c z n e " utożsamia —

ne--etnograficzny

zakładając implicite —

wyrażając t o explicite lub też

kryterium e t n o s o c j o l o g i c z n e z „ p o c z u ­

ciem odrębności t k w i ą c y m w ś w i a d o m o ś c i

mieszkańców" .
6 7

Najbardziej ś w i a d o m y w y r a z p o s t a w a taka uzyskała w d o c i e k a ­

opis

wsi polskich

w Galicji

Topograficz­

wskazuje jedno­

znacznie, że niemal w s z y s t k i e e n d o e t n o n i m y są n a z w a m i p o ­
c h o d z ą c y m i o d n a z w w s i , które dana l u d n o ś ć zamieszkuje.
konkluzję p o t w i e r d z a j ą r ó w n i e ż inne ź r ó d ł a .

70

Tę

71

niach Obrębskiego. Przedmiotem p r o w a d z o n y c h badań dla o k r e ­

Jeżeli c h o d z i o e g z o e t n o n i m y , t o d o m i n u j ą w n i c h określenia

ślenia istniejących z r ó ż n i c o w a ń e t n o g r a f i c z n y c h p o w i n n a być

o charakterze p r z e z w i s k o w y m . Karłowicz zebrał kilkadziesiąt tego

— z d a n i e m O b r ę b s k i e g o — s p o ł e c z n a sfera z r ó ż n i c o w a ń w y r a ż a ­

t y p u określeń z a w a r t y c h w literaturze e t n o g r a f i c z n e j

jąca się w p o s t a w a c h oraz w y o b r a ż e n i a c h c z ł o n k ó w i a d h e r e n ­

jąc, że „ n a z w y m i e s z k a ń c ó w w i e l u w s i i o k o l i c zawdzięczają

72

zauważa­

t ó w b a d a n y c h społeczności, a l b o w i e m g r u p a etnograficzna ( w

początek s w ó j ironicznej, szyderczej lub p o g a r d l i w e j żyłce sąsia­

stylistyce Obrębskiego „ e t n i c z n a " ) t o nic i n n e g o jak „ r z e c z y w i s t a

d ó w . . . " . Bystroń przytoczył n a t o m i a s t kilkaset t a k i c h określeń

czy potencjalna sfera a d e k w a t n o ś c i społecznej i k u l t u r a l n e j " , tzn.

dzieląc je na „ n a z w y i p r z e z w i s k a " , które w s k a z u j ą na: topografię,

sfera z a c h o w a ń , w a r t o ś c i itd., z k t ó r y m i dana j e d n o s t k a się

w ł a ś c i w o ś c i j ę z y k o w e , ubiór, c e c h y fizyczne lub moralne, stan

identyfikuje uważając je za s w o j e .

g o s p o d a r c z y i społeczny, u l u b i o n e p o t r a w y i in. Stwierdził o n , że

68

7 3

Obrębski

poza g r u p ą n a z w i przezwisk t o p o g r a f i c z n y c h , w s z y s t k i e rodzaje

ustalił, że „ p o c z u c i e o d r ę b n o ś c i d o m i n u j e t u zawsze nad ś w i a d o ­

określeń g r u p o w y c h „ m a j ą b e z w z g l ę d n ą p r z e w a g ę przezwisk,

Badając p o d t y m kątem ś w i a d o m o ś ć społeczną

mością w s p ó l n o t y " , w k o n s e k w e n c j i c z e g o w i z e r u n e k
„ o b c e j " jest bardzo wyrazisty, m o c n o z a r y s o w a n y ,

grupy

natomiast

n a d a w a n y c h przez s ą s i a d ó w o d p e w n y c h w ł a ś c i w o ś c i , które im
się w y d a j ą z t e g o czy i n n e g o p o w o d u ś m i e s z n e " .
74

w i z e r u n e k g r u p y własnej jest mglisty, słabo z a r y s o w a n y . W e d ł u g

P o d s u m o w u j ą c w s t ę p n i e d o t y c h c z a s o w e rozważania o e n -

Obrębskiego „ w i z e r u n e k w ł a s n y g r u p y jest w t ó r n y i zależny; jest

d o e t n o n i m a c h c h c ę podkreślić, iż w literaturze etnograficznej

o n p o prostu n e g a t y w e m t y c h w s z y s t k i c h o b r a z ó w , w k t ó r y c h

w y s t ę p u j e w y r a ź n a d y s p r o p o r c j a p o d w z g l ę d e m i l o ś c i o w y m na

u j m u j e o n a rzeczywistość o b c y c h g r u p e t n i c z n y c h . "

Wizerunek

korzyść e g z o e t n o n i m ó w . M o ż n a t o t r a k t o w a ć j a k o potwierdzenie

własnej g r u p y w ś w i a d o m o ś c i tejże g r u p y , p o w s t a j e zatem na

tezy O b r ę b s k i e g o o d o m i n a c j i „ p o c z u c i a o d r ę b n o ś c i " nad „ ś w i a ­

zasadzie antytezy c e c h s t a n o w i ą c y c h o o d r ę b n o ś c i g r u p y „ o b ­

domością wspólnoty".

c e j " . W y n i k a z t e g o , iż wyrażenie „ g r u p a w ł a s n a " oznacza tyle

r ó w n i e ż , że e g z o e t n o n i m y —

6 9

Z tego, co wyżej

napisałem

wynika

w p r z e c i w i e ń s t w i e d o endoet-

i t y l k o tyle, że jest g r u p a „ n o n o b c a " i nic poza t y m p o z y t y w n e g o

nonimów —

ze ś w i a d o m o ś c i g r u p o w e j na t e n t e m a t w y d o b y ć nie m o ż n a . Jej

p e j o r a t y w n ą k o n o t a c j ę . W literaturze etnograficznej znaleźć moż­

istnienie jest w y ł ą c z n i e „ n e g a t y w n e " .

na w i e l e p r z y k ł a d ó w na p o t w i e r d z e n i e t e g o .

Grupa „ s w o j a " o k a z u j e się w i ę c być bardzo s w o i s t y m b y t e m ,
który w g r u n c i e rzeczy jest raczej „ n i e b y t e m " : nie t y l k o nie jest
bowiem —

jak c h c e t e g o O b r ę b s k i —

mają charakter p r z e z w i s k o w y , zawierają wyraźnie

tworem

Z a t e m konotacja

czy w y s t ę p u j e o n o w roli e n d o - czy też e g z o e t n o n i m u .

t w o r e m k o n k r e t n y m , ale

nie jest n a w e t — w b r e w z a p e w n i e n i o m O b r ę b s k i e g o —

78

d a n e g o określenia zmienia się zasadniczo w zależności o d tego,
76

S p o ś r ó d i n n y c h w ł a ś c i w o ś c i o m a w i a n y c h określeń należy
koniecznie z w r ó c i ć u w a g ę na ich z m i e n n o ś ć w czasie, a przede

w y o b r a ż e n i o w y m . „ G r u p a e t n i c z n a " O b r ę b s k i e g o jest t o zaiste

w s z y s t k i m na s w o i s t e z r e l a t y w i z o w a n i e

przestrzenne ,

d z i w n a g r u p a s p o ł e c z n a , która m a p o c z u c i e o d r ę b n o ś c i , lecz nie

d o w o d z i , że r ó w n i e ż d e n o t a c j a t y c h określeń jest bardzo w z g l ę d ­

ma p o c z u c i a w ł a s n e j j e d n o ś c i i t o ż s a m o ś c i . P o g l ą d y O b r ę b s ­

na.

77

które

k i e g o — tak c h ę t n i e a c z k o l w i e k d o ś ć b e z k r y t y c z n i e p o w t a r z a n e

Nie w d a j ą c się w dalsze rozstrząsanie tej p r o b l e m a t y k i s k o n -

przez n i e k t ó r y c h dzisiejszych e t n o g r a f ó w — o k r e ś l i ł b y m „ n e g a ­

k l u d u j ę , że p o d m i o t o w a analiza f u n k c j o n u j ą c y c h w ś w i a d o m o ś c i

t y w n ą t e o r i ą g r u p e t n o g r a f i c z n y c h " . D o d a m , iż daleki j e s t e m o d

społecznej e t n o n i m ó w d o w o d z i , iż z a s t o s o w a n i e kryterium et-

zaprzeczania p r a w d z i w o ś c i ustaleń d o k o n a n y c h przez O b r ę b s ­

n o s o c j o l o g i c z n e g o nie może d o p r o w a d z i ć d o uzyskania realnego

kiego —

podziału

zostały o n e zresztą w i e l o k r o t n i e p o t w i e r d z o n e

na

i n n y m materiale — w i ę c e j , u t r z y m u j ę iż p o c z y n i o n e przez n i e g o

na p o j m o w a n e substancjalnie

grupy

etnograficzne.

P o t w i e r d z a t o r ó w n i e ż fakt, że jak u s t a l o n o w i e r z e n i o w e , pare-

o b s e r w a c j e są bardzo t r a f n e i rzucają n o w e ś w i a t ł o na p r o ­

m i o l o g i c z n e oraz f a b u l a r n e dane składające się na wizerunek

b l e m a t y k ę e t n o g r a f i c z n e j regionalizacji. Sądzę j e d n a k , że sam

g r u p y „ o b c e j " , j a k o efekt m e c h a n i z m u mityzacji „ n i e mają się

O b r ę b s k i , jak i j e g o z w o l e n n i c y , nie w y c i ą g n ę l i stąd ostatecz­

nijak d o rzeczywistości, ani nie są przez nią w e r y f i k o w a n e " .

nych w n i o s k ó w .

7 8

W z w i ą z k u z t y m , iż będące w y r a z e m p o c z u c i a

odrębności,

U p r o s z c z o n y m , lecz w praktyce p o w s z e c h n i e s t o s o w a n y m d o

t k w i ą c e w ś w i a d o m o ś c i społecznej w y o b r a ż e n i a o „ o b c y c h "

tworzenia obrazów etnograficznego zróżnicowania ludu i jego

przynależą d o p o r z ą d k u m i t y c z n e g o , ich kształt zależy nie tyle od

kultury w a r i a n t e m koncepcji „ i n t e r s u b i e k t y w i s t y c z n e j " , jest w y ­

realnych w ł a ś c i w o ś c i p r z e d m i o t u , ile o d s t r u k t u r systemu mitycz­

korzystywanie dla c e l ó w etnograficznej regionalizacji f u n k c j o n u ­

nego p o d m i o t u poznania. D l a t e g o też trzeba z g o d z i ć się z t y m , że

jących w ś w i a d o m o ś c i społecznej n a z w (przezwisk) określają­

zespół i n t e r s u b i e k t y w n y c h p o s t a w i w y o b r a ż e ń k o n s t y t u u j ą c y c h

cych p e w n e g r u p y l u d n o ś c i , czyli t z w . e t n o n i m ó w l u b e t n i k o -

w i z e r u n e k g r u p y „ o b c e j " , charakteryzuje j e d y n i e ś w i a d o m o ś ć

n ó w . O m a w i a j ą c tę kwestię, c h c ę przede w s z y s t k i m w p r o w a d z i ć

zbiorową grupy

54

będącej

podmiotem

(„nosicielem")

danego

�wizerunku. Inaczej: p o n i e w a ż „ w y o b r a ż e n i a g r u p y A o g r u p i e
B przynależą d o dyskursu m i t y c z n e g o i j a k o takie nie muszą mieć
żadnego odniesienia d o r z e c z y w i s t y c h w ł a ś c i w o ś c i , c e c h czy
postaw g r u p y B (...); c o zaś z p o w y ż s z e g o w y n i k a —

nie m o g ą

być w ż a d n y m w y p a d k u ź r ó d ł e m d o p o z n a n i a g r u p y B ani też
realnych relacji s p o ł e c z n y c h między g r u p a m i A i B. Są natomiast
te w y o b r a ż e n i a n i e z w y k l e c e n n y m materiałem d o analizy ś w i a d o ­
mości z b i o r o w e j g r u p y A . "

7 9

Nie muszę d o d a w a ć , iż taki w n i o s e k

ma niezwykle d o n i o s ł e k o n s e k w e n c j e dla zagadnienia

etno­

graficznej regionalizacji.
J a k o j e d e n z p i e r w s z y c h , d o s f o r m u ł o w a n e j w y ż e j konkluzji
doszedł B y s t r o ń . Interesująca jest przy t y m e w o l u c j a j e g o p o ­
glądów w t y m zakresie. W 1 9 2 5 r. pisał o n , że p o d m i o t o w o
pojmowane e t n o n i m y są p o m o c n e w w y d z i e l a n i u g r u p e t n o ­
graficznych i bardzo często „ z samejże n a z w y w z g l ę d n i e prze­
zwiska w n i o s k o w a ć m o ż e m y o jednej z c e c h danej g r u p y , która
była tak w y r a ź n a , że dała początek t e r m i n o w i " . W 1 9 2 7 r. o b o k
m

twierdzenia, iż n a z w y i przezwiska służyć m o g ą d o

badania

polskiego t e r y t o r i u m e t n o g r a f i c z n e g o oraz charakterystyki p e w ­
nych grup, d o d a w a ł że przydatne m o g ą być o n e r ó w n i e ż d o
charakterystyki myślenia l u d u .

8 1

W Megalomanii

narodowej

na­

tomiast Bystroń u t r z y m y w a ł już t y l k o , że zbiór u ż y w a n y c h przez
lud określeń na „ o b c y c h " , „ m o ż e być w i ę c e j c i e k a w y m p r z y c z y n ­
kiem d o naszego t e m a t u , d o p s y c h o l o g i i niechęci czy n i e n a w i ś c i
p l e m i e n n e j " . Niestety sam nie w y c i ą g n ą ł z t e g o w n i o s k u i nie
82

wycofał się z k r e o w a n e g o przez siebie obrazu

„ugrupowania

etnicznego l u d u p o l s k i e g o " ; o b r a z u , który będąc —

podobnie

zresztą jak p r ó b y p o d z i a ł u kraju na terytoria e t n o g r a f i c z n e d o k o ­
nane przez Fischera, P o n i a t o w s k i e g o i in. —

„niekonsekwentnym

połączeniem r o z m a i t y c h s t a n o w i s k b a d a w c z y c h i n i e p e ł n y c h
w y n i k ó w o b s e r w a c j i t e r e n o w y c h " , w s z e d ł j e d n a k na t r w a ł e d o
ro

świadomości e t n o g r a f ó w . A przecież o d z a w a r t e g o w
lomanii narodowejtwierdzenia

Mega­

o roli e t n o n i m ó w oraz w y r a ż o n e ­

go tam p o g l ą d u , iż g ł o s z o n a przez Karłowicza teoria „ ś r o d k o w o ści" polszczyzny p r z y p o m i n a w istocie charakterystyczne

dla

myślenia m i t y c z n e g o przekonanie o „ ś r o d k o w o ś c i " w ł a s n e j g r u ­
py, był już t y l k o krok d o s t w i e r d z e n i a u n i w e r s a l n o ś c i działania
mechanizmów m i t y z a c j i .

84

M e c h a n i z m y mityzacji „ o b c e g o " w e d ł u g p o g l ą d ó w Bystronia
—

zreferowanych przez L u d w i k a S t o m m ę —

wyglądają na­

stępująco: „ S k o n k r e t y z o w a n e p o c z ą t k o w o s y m p t o m y o b c o ś c i
podlegać zaczynają s z y b k i m p r o c e s o m idealizacji w trzech w y ­
miarach. Pierwszy z n i c h , który m o g l i b y ś m y określić j a k o w y o b ­
rażeniowy, t o p o s t ę p u j ą c a deformacja (i z reguły deprecjacja)
obrazu o b c e g o . (...) D r u g i t o rozciąganie sądu i n d y w i d u a l n e g o
na całą g r u p ę (...). S t e r e o t y p przestaje r ó ż n i c o w a ć . (...) Trzecim
wreszcie w y m i a r e m jest idealizacja h i s t o r y c z n a . . . "

85

Stawiając

kropkę nad „ i " w t y c h w y w o d a c h p o w i e m , że a n a l o g i c z n y m
mechanizmom

mityzacji

p o d l e g a myśl e t n o g r a f i c z n a

kreując

obrazy świata c h ł o p ó w , z j e g o podziałami na g r u p y czy regiony.
Sądzę,

iż p r o b l e m a t y k a

etnograficznej

regionalizacji

jest

szczególnym p r z y p a d k i e m o g ó l n i e j s z e g o zagadnienia, które g e ­
neralnie s f o r m u ł o w a ć m o ż n a w postaci t w i e r d z e n i a , że istotę
zainteresowań l u d o z n a w c z y c h oraz etnografii j a k o d y s c y p l i n y
badawczej s t a n o w i idea „ o b c o ś c i " c h ł o p ó w i ich kultury. Nie
zamierzam teraz o c z y w i ś c i e d o w o d z i ć słuszności tej tezy, ani też
w o g ó l e z b y t n i o r o z w i j a ć t e g o zagadnienia. Z w r ó c ę

uwagę

jedynie na kilka s p r a w z t y m z w i ą z a n y c h .
Czyż o t y m , że w w y o b r a ż e n i a c h l u d o z n a w c ó w i e t n o g r a f ó w
chłopi i ich ś w i a t j a w i ą się j a k o abstrakcyjnie „ o b c y " nie ś w i a d c z y
już c h o ć b y sam p r z e d m i o t z a i n t e r e s o w a ń b a d a w c z y c h ? W e t n o ­
graficznym d o r o b k u — z t a k i m t r u d e m i z a a n g a ż o w a n i e m g r o m a ­
d z o n y m przez kilkanaście p o k o l e ń badaczy — s k ł a d a j ą c y m się na
obraz l u d u i j e g o k u l t u r y , z n a j d u j e m y d o k ł a d n i e te same elementy,
które k o n s t y t u u j ą w i z e r u n e k g r u p „ o b c y c h " a w y n i k a j ą z p o ­
czucia o d r ę b n o ś c i . Czy w samej —
—

postawie w o b e c

a p o l o g e t y c z n e j najczęściej

k u l t u r y l u d o w e j , nie przejawia się

owa

„ w y o b r a ż e n i o w a idealizacja" p r o w a d z ą c a d o postępującej d e f o ­
rmacji oraz gloryfikacji z reguły ( c o nie zmienia istoty rzeczy,
b o w i e m taka apoteoza jest „ s y s t e m o w ą i n w e r s j ą " deprecjacji)
obrazu „ o b c e g o " ?
W p o g l ą d a c h e t n o g r a f ó w d o t y c z ą c y c h zagadnień regional­
nego z r ó ż n i c o w a n i a k u l t u r y l u d o w e j znajduje się o g r o m n a ilość
p r z y k ł a d ó w p o t w i e r d z a j ą c y c h działanie r ó w n i e ż d r u g i e g o m e ­
c h a n i z m u procesu mityzacji „ o b c e g o " , a m i a n o w i c i e s ą d ó w
u o g ó l n i a j ą c y c h . J u ż sama k o n c e p c j a stroju „ r e g i o n a l n e g o "
b u d o w n i c t w a „ r e g i o n a l n e g o " , m u z y k i czy tańca „ r e g i o n a l n e g o "
i w o g ó l e k u l t u r y „ r e g i o n a l n e j " o t y m świadczy. P o n a d t o już
w samej idei n a z w g r u p e t n o g r a f i c z n y c h zawarta jest zasada
generalizacji. Chcę przy okazji z w r ó c i ć u w a g ę , że f u n k c j o n u j ą c e
w literaturze etnograficznej e t n o n i m y t o p r a w i e w y ł ą c z n i e e g z o e t n o n i m y lub też n a z w y ukute przez s a m y c h e t n o g r a f ó w .
Bardzo nieliczne przypadki ś w i a d c z ą o p o k r y w a n i u się e t n o n i ­
m ó w z e n d o e t n o n i m a m i , należałoby jeszcze pomniejszyć o efekt
działania „ s a m o p o c z u c i a w m ó w i o n e g o " , o k t ó r y m pisał F a l k o w ­
s k i . S p o ś r ó d p o z o s t a ł y c h e t n o n i m ó w m o ż n a w zasadzie — dla
uproszczenia — p o m i n ą ć n a z w y u k u t e przez e t n o g r a f ó w , gdyż
jest ich s t o s u n k o w o n i e w i e l e
i nie wszystkie przyjęły się
w literaturze p r z e d m i o t u , a poza t y m spełniają o n e d o k ł a d n i e rolę
e g z o e t n o n i m ó w i ich efekt u o g ó l n i a j ą c y jest e w i d e n t n y . Przejdę
zatem d o e t n o n i m ó w b ę d ą c y c h e g z o e t n o n i m a m i . Otóż stając się
e t n o n i m a m i e g z o e t n o n i m y nie straciły nic ze s w y c h p i e r w o t n y c h
w ł a ś c i w o ś c i , t y l k o teraz zostały z r e l a t y w i z o w a n e d o p o g l ą d ó w
p o s z c z e g ó l n y c h a u t o r ó w d o k o n u j ą c y c h podziału i o p i s ó w g r u p
e t n o g r a f i c z n y c h . Wystarczy c h o ć b y p o r ó w n a ć rozmaitość w y ­
dzielanych przez r ó ż n y c h badaczy g r u p w ś r ó d np. ludności
góralskiej.
86

87

W charakterze c i e k a w o s t k i p o d a m , iż zdaniem Udzieli d o k o ­
nany przez Pola podział r o d ó w zamieszkujących p ó ł n o c n e stoki
Karpat „ o p i e r a ł się t y l k o na s a m y c h n a z w a c h , bądź t o n a d a ­
w a n y c h m i e s z k a ń c o m jednej w s i przez sąsiadów, bądź też
określających miejsce, z k t ó r e g o p o c h o d z ą . " Ten sam Udziela
przez s w ó j podział górali p o l s k i c h — na „ g ó r a l i b e s k i d o w y c h " ,
„ K l i s z c z a k ó w " , „ P o d h a l a n " i „ L a c h ó w " — przyczynił się m.in.
nie t y l k o d o u t r w a l e n i a w literaturze etnograficznej e t n o n i m u
„ K l i s z c z a k i " , lecz uczynił z „ K l i s z c z a k ó w " j e d n ą z zasadniczych
g r u p góralskich (podczas g d y u Pola był t o mały ród zamiesz­
kujący pomniejszą k o t l i n ę rzeki R a b y ) . Otóż Reinfuss podaje, że
podczas badań t e r e n o w y c h nad p o g r a n i c z e m k r a k o w s k o - g ó r a l s k i m , na z a d a w a n e r e s p o n d e n t o m pytanie w s p r a w i e t z w . Klisz­
c z a k ó w „ n i e padła ani j e d n a p o z y t y w n a o d p o w i e d ź . Nikt tej
n a z w y nie z n a ł . " Przykład ten dobrze pokazuje jak e t n o n i m y
g r u p e t n o g r a f i c z n y c h mają się d o rzeczywistości.
8 8

89

9 0

Pozostał jeszcze trzeci z B y s t r o n i o w y c h m e c h a n i z m ó w m i t y ­
zacji „ o b c e g o " — idealizacja historyczna. Ten w y m i a r mityzacji
jest w dziedzinie p r o b l e m a t y k i etnograficznej regionalizacji naj­
bardziej w i d o c z n y i nie w y m a g a c h y b a specjalnych uzasadnień.
Zresztą zagadnienie t o poruszałem już w t y m artykule.
W y k a z a ł e m zatem — c h c ę wierzyć, że w zadawalającym
s t o p n i u — iż w y o b r a ż e n i a l u d o z n a w c ó w i e t n o g r a f ó w na temat
l u d u i j e g o k u l t u r y w o g ó l n o ś c i , zaś na temat regionalnego
z r ó ż n i c o w a n i a ś w i a t a c h ł o p ó w w szczególności, podlegają t y m
s a m y m u n i w e r s a l n y m m e c h a n i z m o m mityzacji, które zawsze
kształtują w i z e r u n e k g r u p „ o b c y c h " . W y n i k a stąd m.in. i t o , że
prace traktujące o ludzie i j e g o kulturze w aspekcie zróżnicowania
r e g i o n a l n e g o , wyrażają przede w s z y s t k i m p o g l ą d y badaczy
0 o w y m z r ó ż n i c o w a n i u , w mniejszym zaś s t o p n i u dotyczą
rzeczywistego z r ó ż n i c o w a n i a e t n o g r a f i c z n e g o przedmiotu b a ­
dań.
Z a k o ń c z e n i e
Podejmując p r o b l e m a t y k ę etnograficznej regionalizacji czoło­
w i reprezentanci polskiej myśli etnograficznej —

o d Kolberga

1 Pola poczynając, poprzez Zakrzewskiego, Karłowicza i in., a na

55

�Bystroniu, Fischerze oraz w s p ó ł c z e s n y c h e p i g o n a c h t e g o zasad­
niczego nurtu kończąc — u j m o w a l i ś w i a t c h ł o p ó w j a k o u n i w e r sum, w którym:
— p o pierwsze, istnieją w y r a ź n i e w y o d r ę b n i a j ą c e się o b i e k t y
w postaci r e g i o n ó w l u b / i g r u p e t n o g r a f i c z n y c h ( r o d ó w i t p . ) .
T r a k t o w a n o je j a k o „ f a k t , na który wszędzie n a t r a f i a m y " ( P o l ) .
Byty te posiadały c e c h y inherentne, a w i ę c t k w i ą c e w samej ich
istocie, za które u z n a w a n o bardzo różne elementy: o d w a r u n k ó w
fizjograficznych i cech a n t r o p o l o g i c z n y c h l u d n o ś c i , poprzez dane
historyczne ( w y n i k a j ą c e z p o d z i a ł ó w p l e m i e n n y c h , na które
później nakładały się podziały polityczne, administracyjne itd.),
j ę z y k o w e , charakterystyczne zjawiska k u l t u r o w e sensu stricto
(stroje, b u d o w n i c t w o , obrzędy i t p . ) , p o poczucie o d r ę b n o ś c i
i funkcjonujące etnonimy. Takim cechom inherentnym nad­
a w a n o różne znaczenie p r i o r y t e t o w e , w zależności o d przyjętej
koncepcji regionu l u b / i g r u p y etnograficznej, przy d o k o n y w a n i u
p o d z i a ł ó w . W y b ó r o k r e ś l o n y c h k r y t e r i ó w podziału ( t r a k t o w a ­
nych j a k o tożsame z cechami i n h e r e n t n y m i o b i e k t ó w ) , s t a n o w i ł
p o d s t a w ę d o kategoryzacji: wszystkie o b i e k t y mające jakąś cechę
lub zbiór cech w s p ó l n y c h zaliczano d o tej samej kategorii ze
w z g l ę d u na te cechy. W efekcie o t r z y m y w a n o j e d n a k bardzo
różnorodne podziały etnograficzne. Przyczynę t e g o stanu rzeczy
u p a t r y w a n o bądź w c z y n n i k a c h natury s u b i e k t y w n e j (brak o d ­
p o w i e d n i e j ilości i jakości m a t e r i a ł ó w e t n o g r a f i c z n y c h , m y l e n i e
cech p r z y p a d k o w y c h z i n h e r e n t n y m i oraz z w i ą z a n y z t y m d o b ó r
n i e w ł a ś c i w y c h k r y t e r i ó w podziału i t d . ) , bądź też w c z y n n i k a c h
o b i e k t y w n y c h (jak proces zmian k u l t u r o w y c h o d b y w a j ą c y c h się
g ł ó w n i e p o d w p ł y w e m c z y n n i k ó w z e w n ę t r z n y c h — np. miasta
czy „ c y w i l i z a c j i " — oraz nasilania się k o n t a k t ó w m i ę d z y g r u p o w y c h , c o n i e u c h r o n n i e p r o w a d z i ć miało d o niwelacji różnic
i unifikacji), a najczęściej w o b u t y c h g r u p a c h c z y n n i k ó w
jednocześnie.
— p o drugie, o b i e k t y w n i e istniejące g r u p y l u b / i r e g i o n y e t n o ­
graficzne, mające ustalone c e c h y inherentne oraz należące d o
różnych kategorii, w c h o d z ą stale w określone związki między
sobą. Te relacje są także o b i e k t y w n e , a polegają na m i g r a c j a c h ,
dyfuzjach, n a w a r s t w i e n i a c h itp. Celem badania w z a j e m n y c h
w p ł y w ó w p o s z c z e g ó l n y c h o b i e k t ó w na siebie, miało być d o ­
p r o w a d z e n i e za p o m o c ą analiz p o r ó w n a w c z y c h , d o odkrycia
przede w s z y s t k i m „ p i e r w o t n y c h w ł a ś c i c i w o ś c i " czy „ c e c h pier­
w i a s t k o w y c h " — utożsamianych z cechami inherentnymi — i o d ­
różnienie ich o d naleciałości „ o b c y c h " czy z e w n ę t r z n y c h zapoży­
czeń. Kontakty k u l t u r o w e między p o s z c z e g ó l n y m i s p o ł e c z n o ­
ściami, c h o ć o b i e k t y w n e istniejące, b y ł y t r a k t o w a n e przez e t n o ­
g r a f ó w j a k o zło konieczne, b o w i e m z d e c y d o w a n i e u t r u d n i a ł y
d o k o n a n i e precyzyjnej d e l i m i t a c j i .
91

Reasumując: streszczony w y ż e j s p o s ó b podejścia d o p r o ­
blematyki przestrzennego z r ó ż n i c o w a n i a k u l t u r y l u d u , który n a PRZ
A. K u t r z e b a - P o j n a r o w a , Zagadnienie
regionu w
etnografii
polskiej a współczesne etnograficzne
prace terenowe na obszarze
północno-wschodniego
Mazowsza,
[ w : ] Kurpie. Puszcza Zielo­
na, p o d red. A. K u t r z e b a - P o j n a r o w e j , W r o c ł a w 1 9 6 2 , s. 2 5 i n.
1

Zob.: S. Węglarz, Regionalne
zróżnicowanie
kultury
ludo­
wej. Polska myśl etnograficzna
a rzeczywistość
spoleczno-kulturowa ( r o z p r a w a d o k t o r s k a , mszp w dyspozycji I n s t y t u t u Et­
nologii U A M ) , s. 2 1 — 7 3
2

Chodzi m.in. o s ł y n n y list Kołłątaja d o J a n a M a j a , ankiety,
instrukcje, apele i zadania k o n k u r s o w e w y d a n e przez U n i w e r s y t e t
W i l e ń s k i , T o w a r z y s t w o Warszawskie Przyjaciół Nauk, Tadeusza
Czackiego, W a w r z y ń c a S u r o w i e c k i e g o , W i n c e n t e g o Krasińskie­
g o i in., a także prace B a n d t k i e g o , G r a b o w s k i e g o , M ą c z y ń s k i e g o
oraz L u b i c z - C z e r w i ń s k i e g o .
3

Ł. G o ł ę b i o w s k i , Lud Polski. Jego zwyczaje,
zabobony.
Warszawa 1 8 3 0 ; S. R z e w u s k i , Zastosowanie
fizjologii do historyi,
„ P a m i ę t n i k Fizycznych, M a t e m a t y c z n y c h i S t a t y s t y c z n y c h U m i e ­
jętności z Z a s t o s o w a n i e m d o P r z e m y s ł u " , z. 4 , W a r s z a w a 1 8 3 0 , s.
334—345, 367—382
4

56

z w i e m y t r a d y c y j n y m , jest s z c z e g ó l n y m p r z y p a d k i e m s t a n o w i s k a
o b i e k t y w i s t y c z n e g o , zaś będąca j e g o e f e k t e m regionalizacja
etnograficzna — klasycznej teorii kategoryzacji. O b i e k t y w i s t y c z ny p u n k t w i d z e n i a oraz zasady klasycznego d e f i n i o w a n i a k a t e g o ­
rii z d e t e r m i n o w a ł y z a r ó w n o s p o s ó b o p i s u s p o ł e c z n o - k u l t u r o w e j
rzeczywistości będącej p r z e d m i o t e m etnograficznej eksploracji,
jak i jej interpretację. Znalazło t o s w ó j w y r a z m.in. w przed­
s t a w i a n i u ś w i a t a c h ł o p ó w poprzez m o n o g r a f i c z n e obrazy p o j e ­
d y n c z y c h w s i , z e s p o ł ó w w s i itd., aż d o m o n o g r a f i i g r u p l u b / i
r e g i o n ó w , na bazie k t ó r y c h b u d o w a n o syntezę etnograficzną
całego kraju, np. w f o r m i e w i z j i u g r u p o w a n i a e t n o g r a f i c z n e g o
l u d n o ś c i . Obraz c a ł o ś c i o w y ś w i a t a c h ł o p ó w w całej j e g o r ó ż n o ­
r o d n o ś c i miał zatem być s u m ą ( z b i o r e m ) o w y c h „ m o n o g r a f i c z ­
n y c h o b r a z k ó w " , o d p o w i a d a j ą c y c h p o d z i a ł o w i na kategorie,
subkategorie, s u b s u b k a t e g o r i e itd. Takie u j m o w a n i e rzeczywis­
tości s p o ł e c z n o - k u l t u r o w e j miało przede w s z y s t k i m w i e r n i e ją
o d z w i e r c i e d l a ć . Inaczej: opis k u l t u r y l u d u za p o m o c ą przed­
s t a w i a n i a jej j a k o p o d z i e l o n e j na g r u p y ( s u b g r u p y ) czy regiony
( s u b r e g i o n y ) e t n o g r a f i c z n e — w p r z e k o n a n i u e t n o g r a f ó w — pa­
s o w a ł d o ś w i a t a c h ł o p ó w t a k i e g o , j a k i m o n w s w e j istocie był.
T w i e r d z ę , iż takie substancjalne (esencjalne) p o j m o w a n i e
p r z e d m i o t u b a d a ń , które narzuca A r y s t o t e l e s o w y obraz świata
i klasyczna teoria kategoryzacji, nie o d d a j e inherentnej struktury
s p o ł e c z n o - k u l t u r o w e j rzeczywistości, nie s t a n o w i jej a d e k w a t ­
nego o p i s u , lecz rzeczywistość tę w o k r e ś l o n y m sensie defor­
muje. Odkładając — ze w z g l ę d u na o g r a n i c z o n e ramy tego
a r t y k u ł u — p r z e d s t a w i e n i e a l t e r n a t y w n e g o s p o s o b u podejścia do
p r o b l e m a t y k i z r ó ż n i c o w a n i a e t n o g r a f i c z n e g o p r z e d m i o t u badań
na inną okazję p o w i e m j e d y n i e , że w y k r e o w a n y przez e t n o g r a f ó w
obraz p o d z i a ł ó w ś w i a t a c h ł o p ó w na g r u p y ( r e g i o n y ) z literatury
n a u k o w e j i p o p u l a r n o n a u k o w e j trafiał „ p o d s t r z e c h y " , w dużym
s t o p n i u kształtując ś w i a d o m o ś ć społeczną. W szczególności
m o n o g r a f i e e t n o g r a f i c z n e , o b e j m u j ą c s w y m zasięgiem określony
obszar przyczyniały się d o w y o d r ę b n i a n i a d a n e g o terytorium
g e o g r a f i c z n e g o l u b / i s p o ł e c z n e g o tak w nauce, jak i w społecznej
ś w i a d o m o ś c i . Szczególnie duże znaczenie w t y m procesie miało
s w o i s t e p o ś r e d n i c t w o — w o w y m r o z p r o p a g o w y w a n i u etno­
g r a f i c z n e g o w i z e r u n k u regionalizacji — i d e o l o g i i r u c h u ludo­
w e g o i r u c h u r e g i o n a l n e g o , które n o t a b e n e były w w i e l u punk­
t a c h zbieżne z p o g l ą d a m i ś r o d o w i s k a n a u k o w e g o e t n o g r a f ó w . Tą
d r o g ą m.in. i d e o l o g i a l u d o z n a w c z a o d d z i a ł y w a ł a silnie na stosu­
nek d o w ł a s n e j tradycji s p o ł e c z n o ś c i c h ł o p s k i c h , kształtując np.
pojęcie „ m a ł e j o j c z y z n y r e g i o n a l n e j " . O b e c n i e zaś tradycyjna
k o n c e p c j a etnograficznej regionalizacji ś w i a t a c h ł o p ó w — nieja­
k o rykoszetem o d b i t a — w r a c a j a k o p r z e d m i o t zainteresowań
e t n o g r a f ó w w postaci zjawiska f o l k l o r y z m u . Szczególnie tzw.
w y s t a w i e n n i c t w o f o l k l o r u t r a k t o w a n e b y w a często „ s e r i o jako
k o n t y n u o w a n i e tradycji l u d o w e j bądź przejaw ż y w o t n o ś c i tej
tradycji"' .
2

PISY
Z o b . m.in.: Romantyczne
wędrówki
po Galicji. Wybrał,
o p r a c o w a ł i p r z e d m o w ą poprzedził A . Zieliński, W r o c ł a w 1987
5

W . Pol, Rzut oka na północne
krainy, K r a k ó w 1 8 5 1
6

stoki

Karpat

i przyległe

im

W . Pol, Rzecz o dijalektach
mowy polskiej, [ w : ] Dzieła
Wincentego Pola wierszem i prozą, 1.10, seria 2: Dzieła prozą, t. 5,
Pisma pomniejsze,
L w ó w 1 8 7 8 , s. 8 2 — 1 3 6
7

K. Kurpiński, O pieśniach w ogólności, „ T y g o d n i k Muzycz­
n y " 1 8 2 0 , nr 8, s. 2 9 — 3 0 ; nr 9, s. 3 3 — 3 4
8

J . Stęszewski, Uwagi o etnomuzycznej
regionalizacji
Polski,
[ w : ] Dyskurs o tradycji, W r o c ł a w 1 9 7 4 , s. 3 2 3 — 3 4 8 ; B. Linette,
Obrzędowe pieśni weselne w Rzeszowskiem:
typologia
wątków
muzycznych
jako kryterium
wyznaczania
regionu
etnograficz­
nego, Rzeszów 1 9 8 1
9

1 0

Por.: D W O K , t. 2, s. 6 i n.

W n i o s k i te o p a r ł e m na analizie p o n a d pięćdziesięciu prac
0 charakterze e t n o g r a f i c z n y c h m o n o g r a f i i , o p u b l i k o w a n y c h na
przełomie X I X i X X w . g ł ó w n i e w „ Z W A K " , „ M A A E " , „Wiśle"
1 „Ludzie".
1 1

�A. Zakrzewski, Nasz obszar etnograficzny,
„ W i s ł a " , t. 2,
1 8 8 8 ; J . Karłowicz, Rys ludoznawczy,
[ w : ] Opis ziem zamiesz­
kanych przez Polaków..., t. 1 , W a r s z a w a 1 9 0 4 , s. 4 9 7 — 5 1 6
1 2

Por.: J . F a l k o w s k i , O wewnętrznym
układzie
graficznych, „ L u d " , t. 3 5 , 1 9 3 8 , s. 1 6 2 — 1 6 8
1 3

prac

etno­

Zob.: J.S. B y s t r o ń , Powstanie
nazw i przezwisk
polskich
grup etnograficznych,
[ w : ] Studia społeczne
i
gospodarcze.
Księga Jubileuszowa
dla uczczenia 40-letniej
pracy
naukowej
Ludwika Krzywickiego,
W a r s z a w a 1 9 2 5 , s. 5 3 — 6 2 ; tenże, Ugru­
powanie etniczne ludu polskiego, K r a k ó w 1 9 2 5 ; tenże. Wstęp do
ludoznawstwa
polskiego,
L w ó w 1926 (2 w y d . Warszawa-Poznań 1 9 3 9 ) ; tenże Nazwy i przezwiska polskich grup
plemien­
nych i lokalnych,
„ P M A A E " , t. 4, 1 9 2 7 , s. 9 5 — 1 5 1 ; tenże,
Megalomanja
narodowa. W a r s z a w a 1 9 3 5 ; A. Fischer, Lud polski.
Podręcznik
etnografii
Polski, L w ó w 1 9 2 6 ; tenże,
Etnografia
słowiańska, z. 3, Polacy, L w ó w - W a r s z a w a 1 9 3 4 ; S. P o n i a t o w s k i ,
Etnografia Polski, [ w : ] Wiedza o Polsce, t. 3, W a r s z a w a b r w
(1932)
1 4

J . Obrębski, Problem grup etnicznych
w etnologii
i jego
socjologiczne
ujęcie, „ P r z e g l ą d S o c j o l o g i c z n y " , t. 4, 1 9 3 6 , s.
1 7 7 — 1 9 6 ; tenże. Dzisiejsi ludzie Polesia, „ P r z e g l ą d S o c j o l o g i c z ­
ny", t. 4 , 1 9 3 6 , s. 4 1 4 — 4 4 6 ; tenże. Problem etniczny
Polesia,
„ S p r a w y N a r o d o w o ś c i o w e " , t. 1 0 , 1 9 3 6 , s. 3 — 3 5

4 8

Tamże, s. 3 9 9 , 4 0 2

5 0

J . Damrosz, Symbolika

5 1

J.S. B y s t r o ń , Wstęp..., op.cit., s. 1 0

Z o b . m.in.: R. Reinfuss, Pogranicze
w świetle
dawnych
i najnowszych
badań
„ L u d " , t. 3 6 , 1 9 4 6 , s. 2 2 2 — 2 5 5

krakowsko-góralskie
etnograficznych,

K. M o s z y ń s k i , Atlas
Kraków 1 9 3 4 — 1 9 3 6
17

kultury

ludowej

w Polsce,

z.

1—3,

Zob. m.in.: A. K u t r z e b a - P o j n a r o w a , Kultura ludowa i jej
badacze. Mit i rzeczywistość.
W a r s z a w a 1 9 7 7 ; J . Burszta, Region
i regionalne monografie
etnograficzne.
Problemy i metody
badań,
„ L u d " , t. 5 1 , 1 9 6 8 , cz. 2, s. 5 9 9 — 6 1 1
1 8

Zob.: J . Damrosz, Symbolika
regionu jako
wyznacznik
odrębności,
[ w : ] D. S i m o n i d e s ( r e d . ) , Symbolika
regionów.
Studia etnologiczno-folk/orystyczne,
O p o l e 1 9 8 8 , s. 9 — 2 8

Tamże.

5 3

A. K u t r z e b a - P o j n a r o w a , Kultura

Damrosz, Symbolika...,

o p . c i t , s. 1 9

Por.: N a t a n s o n - L e s k i , Zarys
najstarszej, W r o c ł a w 1 9 5 3 , s. 6
2 1

granic

i podziałów

Polski

historyczna

2 4

J . Karłowicz, Rys ludoznawczy,

2 5

Tamże, s. 4 8

2 6

Tamże, s. 4 9

ziem

dawnej

K. M o s z y ń s k i , Niektóre przyczyny
zróżnicowania
kultury
ludowej w Polsce, „ L u d S ł o w i a ń s k i " , t. 4 , z. 1 , 1 9 3 7 , s. 7 3 B i n.
5 5

Zob.: K. D o b r o w o l s k i , Drogi rozwoju
„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. 1 , 1 9 5 8 , s. 7 5
5 6

5 7

228

Tamże, s. 5 0 i n.
J.S. Bystroń, Wstęp..., op.cit., w y d . 1 , s. 1 0

N. Davies, Boże igrzysko. Historia
s. 103 i n.
2 9

3 1

Tamże, s. 6 4

3 2

Tamże, s. 6 2 i n.

3 3

Tamże, s. 8 0

3 4

Tamże, s. 6 2

3 8

Tamże, s. 8 0 i n.

3 6

Tamże, s. 1 0 5

Polski, 1 . 1 , K r a k ó w 1 9 8 9 ,

Zob. np.: R. Reinfuss, Pogranicze
op. cit.,
3 7

3 8

5 8

Tamże, s. 251

5 9

Tamże, s. 2 4 6

6 0

Tamże, s. 2 4 9

6 1

Tamże, s. 2 4 7

6 2

J . Damrosz, Symbolika

6 4

248
6 5

6 7

J . Damrosz, Symbolika

6 8

J . Obrębski, Problem

6 9

Tamże, s. 1 8 7

Zob.: K. M o s z y ń s k i , Geograficzne
ludowej
w Polsce, „Kalendarz llustr.
1 9 3 8 , s. 6 8 — 7 7

krakowsko-góralskie...,

ubiorów

ludowych,

op.cit., s. 1 7 2

regionu...,

op.cit., s.

op.cit., s. 12

grup..., op.cit., s. 1 8 5

Zob.: S. Udziela, Topograficzno-etnograficzny
polskich w Galicji, „ M A A E , t. 6, 1 9 0 3 , s. 1 — 1 2 3

opis

wsi

Z o b . m.in.: A. R u m l ó w n a , Z mili kwadratowej
obszaru nad
rzeczką Kosówką w pow. białostockim.
Garść notat
krajoznaw­
czych, „ W i s ł a " , t. 1 6 , 1 9 0 2 , s. 5 7 i n.
Zob.: J . Karłowicz, Imiona
niektórych
plemion
i ziem
dawnej Polski, „ P a m i ę t n i k Fizyjograficzny", t. 2, Warszawa 1 8 8 2 ,
s. 4 9 7 — 5 1 6
7 2

7 3

Zob.: „ W i s ł a " , t. 8, 1 8 9 4 , s. 1 9 9

7 4

J.S. B y s t r o ń , Megalomanja...,

op.cit., s. 91

Z o b . m.in.: W . Pol, Rzut oka..., op.cit., s. 1 2 3 , 130; J.S.
B y s t r o ń , Megalomanja...,
op.cit., s. 1 5 6 , 1 6 6 i n, et passim; T.
Ż u l i ń s k i , Kilka słów do etnografii
Tucholców...,
„ Z W A K " , t. 1,
1 8 7 7 , s. 1 1 0 ; M . W a w r z e n i e c k i , Współczesne zewnętrzne
strony
życia ludu, K r a k ó w 1 9 1 1 , s. 11

kultury

7 9

Tamże, s. 1 4

8 0

J.S. B y s t r o ń , Powstanie

8 1

J.S. B y s t r o ń , Nazwy

wsi

polskiej

nazw i przezwisk...,

i przezwiska...,

XIX

w..

op.cit., s. 56

op.cit., s. 9 5

8 2

J.S. B y s t r o ń , Megalomanja...,

8 3

A. K u t r z e b a - P o j n a r o w a , Kultura

op.cit., s. 8 9

8 4

Por.: J.S. Bystroń, Megalomanja...,

op.cit., s. 2 3

8 5

L. S t o m m a , Antropologia

op.cit., s. 6 i n.

8 6

Zob.: J . Falkowski, Etnografia

ludowa...,

kultury...,

op.cit., s. 7 9

górali..., op.cit., s. 9

D o g r u p y tej należą m.in. „ P o ł o n i ń c y " Kopernickiego,
„ N a d r a b i a n i e " Ś w i ę t k a , a także p r a w d o p o d o b n i e „ C z u c h o ń c e "
i „ K u r t a k i " Pola oraz „ G ó r a l e B e s k i d o w i " r o m a n t y c z n y c h p o ­
d r ó ż n i k ó w p o Galicji.
8 7

zróżnicowanie
odzieży
Kuriera C o d z i e n n e g o " ,

K. H e r m a n o w i c z - N o w a k , Odzież, [ w : ] Etnografia
Polski.
Przemiany
kultury
ludowej,
t. 1 , M . Biernacka i in. (red.),
W r o c ł a w 1 9 7 6 , s. 4 0 0
Tamże, s. 4 0 2

op.cit., s.

krakowsko-góralskie...,

7 8

4 3

4 7

nad antagonizmem...,

R. Reinfuss, Pogranicze
2 4 7 i n.
6 6

L. S t o m m a , Antropologia
W a r s z a w a 1 9 8 6 , s. 7

Zob.: A . Fischer, Właściwości
etnograficzne
ludności pol­
skiej, „Kalendarz llustr. Kuriera C o d z i e n n e g o " , 1 9 3 4 , s. 9 4 — 1 0 0

Tamże, s. 4 0 1

F. Z n a n i e c k i , Studia

krakowsko-góralskie...,

7 7

Tamże, s. 3 0 6

4 6

R. Reinfuss, Pogranicze

Z o b . m.in.: W Pol, Prace z etnografii..., op.cit., s. 8 7 i n.;
M.Cz. C h o l e w a , Stroje ludowe Ziemi Sądeckie/..., „ L u d " , t. 3 6 ,
1 9 4 6 , s. 2 6 2 i n.; J . F a l k o w s k i , Etnografia
górali
środkowych
i wschodnich
Karpat Polskich, Warszawa 1 9 3 8 , s. 5 i n.

Tamże

B. M a l e w s k i , Próba charakterystyki
„ W i s ł a " , t. 1 8 , 1 9 0 4 , s. 3 0 2
4 1

4 5

op.cit., s. 12

F. Z n a n i e c k i , Studia nad antagonizmem
do obcych, „Prze­
g l ą d S o c j o l o g i c z n y " , t. 1 , k w i e c i e ń 1 9 3 0 — marzec 1 9 3 1 , s. 1 6 9

7 6

J . Damrosz, S y m b o l i k a regionu..., op.cit., s. 11

4 4

regionu...,

op.cit., s.

Z o b . m.in.: W . Pol, Rzut oka..., op.cit., s. 1 3 2 ; J.S. Bystroń,
Megalomanja...,
op.cit., s. 1 5 6 i n.; L. Czarkowski, Wzajemny
stosunek stanów na Podlasiu, „ M A A E " , t. 1 , 1 8 9 6 , s. 15

W . Pol, Prace z etnografii
północnych
stoków Karpat, J .
Babicz ( w y d . ) , „ A r c h i w u m E t n o g r a f i c z n e " nr 2 9 , W r o c ł a w 1 9 6 6 ,
s. 1 9 3

4 2

krakowsko-góralskie...,

polskiej...,

6 3

3 9

4 0

R. Reinfuss, Pogranicze

etnografii

7 5

2 8

Tamże, s. 5 3

Polski,

op.cit., s. 4 0

2 7

3 0

op.cit., s. 2 7 5

7 1

Zob. m.in. cyt. prace Z a k r z e w s k i e g o , Karłowicza, Bystronia,
Fischera, P o n i a t o w s k i e g o
Z. Gloger, Geografia
Kraków 1 9 0 0 , s. 9

ludowa...,

Zob.: J . C z e k a n o w s k i , Zróżnicowanie
etnograficzne
Polski
w świetle przeszłości,
„ S p r a w o z d a n i e P A U " , t. 4 0 , 1 9 3 5 , s.
64—67

7 0

2 2

2 3

op.cit., s. 12

5 4

19

2 0

regionu...,

5 2

1 8

1 6

Tamże, s. 4 0 0 , 4 0 2

4 9

8 8

rodów

S. Udziela, Etnograficzne
ugrupowanie
i
rozgraniczenie
Górali polskich, „ P r z e g l ą d G e o g r a f i c z n y " , 1 . 1 , 1 9 1 8 , s. 83

8 9

Por.: W . Pol, Rzut oka..., op.cit., s. 1 2 3

9 0

R. Reinfuss, Pogranicze

255

krakowsko-góralskie...,

Z o b . np.: S. Udziela, Etnograficzne
ugrupowanie...,
s. 8 0 i n.; J.S. Bystroń, Wstęp..., op.cit., s. 111
9 1

9 2

R. Sulima, Literatura

op.cit., s.
op.cit.,

a dialog kultur. Warszawa 1 9 8 2 , s. 56
57

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
