<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="8157" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/8157?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T20:07:51+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="8137">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a57260592e0759846dcbcd4356f3255e.pdf</src>
      <authentication>337f0248ec8fbe94c54c3d382720b286</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="4">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25236">
                <text>Lud</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154689">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154690">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154691">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154692">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154693">
                <text>czasopismo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="97512">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4569</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="97514">
              <text>1973</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="49">
          <name>Subject</name>
          <description>The topic of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="97516">
              <text>praktyki magiczno-religijne</text>
            </elementText>
            <elementText elementTextId="97518">
              <text>wota</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="97520">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4242</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="97522">
              <text>Wota lwowskie / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1973 t.27 z.1</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="97524">
              <text>Polska Sztuka Ludowa 1973 t.27 z.1 ; s.5-29</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="97526">
              <text>Olędzki, Jacek</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="97528">
              <text>pol</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="97530">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="97532">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="97542">
              <text>Jacek Olędzki

WOTA LWOWSKIE

Poszukując

wotów

w sławnych

ośrodkach

kultowych

w k r a j u nieczęsto natrafia się n a zbiór p o k a ź n i e j s z y . O wielu

cijaństwa,
nych

mieście

wiekach

permanentnie

klęski

pożóg

przechodzącym

wojennych,

w

daw­

dewastowanym

jednak o ś r o d k a c h istnieją wzmianki, a nawet coś więcej —

i g r a b i o n y m , w o t a nie t y l k o g i n ę ł y w n i e z n a n y c h okolicz­

obszerne r e j e s t r y c u d o w n y c h z d a r z e ń . S a m e z a ś w o t a

n o ś c i a c h , lecz s ł u ż y ł y z a s w o i s t y p i e n i ą d z o d k ł a d a n y i spo­

tych

zdarzeń

rejestrowano

świadectwem.

Stąd

ich

nieraz troskliwie. W

rodzaj

pewnych

i

były

wielkość

przypadkach

wota służyły tylko w i ę k s z e m u rozgłosowi ośrodka, w i n n y m

ż y t k o w a n y z n a s t a n i e m c z a r n e j godziny.

Oto j e d e n z z a ­

c h o w a n y c h d o k u m e n t ó w u k a z u j ą c y s p o s ó b obchodzenia s i ę
z wotami w krytycznych momentach

n a d a n i u m u s z c z e g ó l n e j r a n g i — s a n k t u a r i u m . B y ł to j a k b y

„Spis niektórych wotów

dziejowych:

znajdujących

się w

s t e r e o t y p w y k o r z y s t y w a n i a w o t ó w . Ale z d a r z a ł o s i ę , ż e w i ą ­

OO.

zano ze z b i o r a m i w o t ó w r o l ę d o d a t k o w ą . P e w n e

a n i w a r t o ś c i a r t y s t y c z n e j z a s o b ą nie m a j ą c , po

dzenia

zakonne

wykorzystywały

własnych

świętych

tylko

uwag

do

o

i

wota

do

błogosławionych.

j e d n y m , lecz

zgroma­

powoływania

Ograniczmy

najpotężniejszym

się

u

nas

Bernardynów

dzonej

we

Lwowie, które

d e t a k s a c j i przez z n a w c ę

potrzebie

wyzłocenia

ani

upoważnionego

kielichów

i

kościele

starożytności,

innych

poprze­
w

nagłej

niezbędnych

potrzeb k o ś c i o ł a s i ę s p i e n i ę ż a j ą . " D a l e j w s i e d m i u

rubry­

zakonio b r a c i m n i e j s z y c h , j a k i m i s ą oo. b e r n a r d y n i . Z a k o n

k a c h (1. l i c z b a p o r z ą d k o w a , 2. opis w o t a , 3. w a g a , 4. p r ó b a ,

ten s ł u s z n i e u w a ż a n y z a „ o t w a r t y " , a n g a ż u j ą c y s i ę w s p r a w y

5. cena r e a l n a i 6. c e n a w e d ł u g k u r s u w M . K . , 7. u w a g a )

d u s z p a s t e r s t w a w ś r ó d rzesz l u d o w y c h , p o s z c z y c i ć s i ę m o ż e

wyliczone s ą w o t a — ł ą c z n i e 85 s z t u k . Oto w y b r a n e p o z y c j e

najpokaźniejszą

w tym

liczbą

własnych,

bo

bernardyńskich

g o s ł a w i o n y c h ! . Ł a d y s ł a w z Gielniowa, Szymon z

bło­

„15—2

J a n z D u k l i oraz R a f a ł z P r o s z o w i c to b ł o g o s ł a w i e n i , k t ó r z y
byli bernardynami. Trzech

spośród wymienionych

błogos­

ł a w i o n y c h p o d l e g a ł o procesom b e a t y f i k a c y j n y m , w k t ó r y c h
ogromną

rolę

odegrały

dokumenty

cudownych

łask —

w o t a , srebrne i z ł o t e . P o d o b n i e i d z i ś prowadzone s t a r a n i a
0 oficjalne

zatwierdzenie

błogosławieństwa

Bafała

z

Pro­

szowic opiera s i ę o d o w o d y m a j ą c e c h a r a k t e r w o t ó w . S ą n i m i
s p o r z ą d z a n e n a k a r t k a c h p a p i e r u przez w i e r n y c h w y z n a n i a
(prośby

i dziękczynienia).

systematycznie

w

O d paru lat s k ł a d a n e

kościele

oo.

bernardynów

są

w

one

Warcie.

Z n a j d u j e s i ę t a m grobowiec z m a r ł e g o w 1623 r. b ł . R a f a ł a
z Proszowic, sławionego

powszechnie

w

ziemi

spisie.

Lipnicy,

sieradzkiej

2

1 okolicach .

serca

cena 1,40 (
Maryanny

razem

strzałą

przeszyte—1,4/8

). 17 — D w a s e r c a z k a r t e c z k ą
Jakubowskiej

1833

31

łuta,

przylepioną

Maja

14/8

łuta

c e n a 1.40. 18 — D w a S e r c a r a z e m z p ł o m i e n i a m i z n a p i s e m :
B o ż e pospiesz
19 — Serce

k u w s p o m o ż e n i u m e m u — 2,2/8
poncerowane

wewnątrz

z

łuta,

roku

2,37;

1842 —

1,6/8 ł u t a ; 2,6 1/5 c e n a . 20 — Serce z n a p i s e m J u l i a 1822 —
4/8

łuta;

00,35 cena.

2 i — Serce z n a p i s e m

Bóg

złączył

A . S . — 6/8 ł u t a ; 00,52 c e n a . 22 •— Serce z n a p i s e m w d z i ę c z n e
serce z a d z i e ń 23 w r z e ś n i a 1847. 6/8 ł u t a ; 00,52 c e n a (
72 — M a t k a

z

2,37

73 — K l ę c z ą c e

cena.

1,35 (

dziecięciem

).

k l ę c z ą c a . . . — 2 2/8
dziecię

w

łuta;

woalu—1,3/8;

). 78 — K l ę c z ą c a osoba we f r a k u — 8 ł u t . ,

( n a j w i ę k s z e i n a j c i ę ż s z e J O . ) . C a ł o ś ć niniejszego

9,20

wyliczenia

P r z e j d ź m y z kolei do u w a g o stanie w o t ó w w n a j g ł o ś ­

k o ń c z y : R a z e m 162,46 1/2 (cena r e a l n a ) . T a k o s z a c o w a ł e m

niejszych o ś r o d k a c h kultowych. O t ó ż w samej tylko W a r c i e

n a d z i o ń 24-go m a j a 1852 i p o d ł u g t e y t a x y z w r a c h o w a n i e m

w okresie od X V I do X V I I I

agio z a p ł a c i ł e m g d y ż p u ź n i e y s i ę dopiero p o k a z a ł o i ż d u ż o

w. złożono przy

grobowcu

bł. R a f a ł a setki cennych w o t ó w ' . D z i ś natomiast

nie

ma

z a w a ł k ó w b y ł o doleno gorsze

srybło.

w t y m m i e j s c u a n i jednego w o t u m . P o d o b n i e rzecz przeds­
t a w i a s i ę w W a r s z a w i e . N i e m a w stolicy a n i w
św.

Anny

dyńskim

(pobernardyńskim),

kościele

ani w

kościele

Michał Ostrowski

a k t u a l n y m bernar­

na Czemiakowie w o t ó w

dawnych,

Sądowy

taxator."

3

sła­

w i ą c y c h b ł . Ł a d y s ł a w a z G i e l n i o w a . T y c h s a m y c h spostrze­
żeń

dostarcza

wyposażenie

kościoła

oo.

Wcześniej

bernardynów

zaś

podobne

akty

„spisywania

wotów"

w K r a k o w i e , gdzie b y ł i j e s t c z c z o n y b ł . S z y m o n z L i p n i c y .

z i n w e n t a r z a k o ś c i o ł a z n a j d o w a ł y s i ę w gestii z a k r y s t i a n .

D o d a j m y , ż e w i n n y c h o ś r o d k a c h b e r n a r d y ń s k i c h i pober-

Może

nardyńskich

j a k to c z y n i ł o f i c j a l n y t a k s a t o r , ale n i e w ą t p l i w i e b a r d z i e j

łaskami

(pozostańmy

cudowne

tylko

wizerunki

przy

Matki

n i c h ) , gdzie
Boskiej

i

słyną

rzadziej

P a n a Jezusa, chociaż zdarzają się zbiory cennych
wotów

( S k ę p e , Ś w . A n n a k. P r z y r o w a , R z e s z ó w ,

nawet

Leżajsk,

wówczas

radykalnie
do

opłacenia

870

„spisywano"

wybierano

egzemplarze

p i l n y c h potrzeb.

z polecenia

starannie,

najodpowiedniejsze
16-go

Października

W . K s . Kustosza (Justyna

Szaflarskiego)

wartość artystyczna i dokumentacyjna

k o r a l e z a 64 Z ł r . z a k t ó r e to p i e n i ą d z e s p r a w i ł o s i ę t r o c h ę

ustę­

K s . Rudolfa

„Dnia

równie

a

(zabytkowa)

obecności

wot

K a l w a r i a Z e b r z y d o w s k a ) , i l o ś ć i c h , a co n a j w a ż n i e j s z e —
p u j e z d e c y d o w a n i e t e m u , co zgromadzono w t y c h m i e j s c a c h

w

nie

Wagi sprzedałem

wszystkie

bielizny k o ś c i e l n e j .

p r z e d s t u k i l k u d z i e s i ę c i u c z y d w u s t u laty-&gt;.
Br. Edward Rzepina
W
ze

takim

Lwowa

zestawieniu

okazuje

zbiór

omawianych

się i m p o n u j ą c y

znaczeniu. N i e z w y k ł y

w

całym

tu

wotów

tego

słowa

Zakrystianin"

jest s a m f a k t u r a t o w a n i a s i ę t y c h

w o t ó w , j a k o ż e w ł a ś n i e L w ó w b y ł b a r d z i e j n i ż inne o ś r o d k i

„ D n i a 4 go S t y c z n a 872 z polecenia i w o b e c n o ś c i P r z e w i e

n a r a ż o n y n a tragiczne d z i a ł a n i a niszczycielskie. W

lebnego K s i ę d z a J u s t y n a S z a f l a r s k i e g o s p r z e d a ł e m

t e ż o ś r o d k u n a l e ż a ł o do z w y c z a j u s y s t e m a t y c z n e
ze z b i o r ó w

tych wotów,

które

uznano

każdym
usuwanio

za niezbędne

z d o b y c i a cennego k r u s z c u . A we L w o w i e , bastionie

od P a n a J e z u s a , M a t k i B o s k i e j i B ł . J a n a

(złotych

wotów
krzy­

dla

ż y k ó w 8, z ł o t ą k l a m e r k ę ) i ś r e b n y c h r ó ż n e j f o r m y 23 s z t u k

chrześ­

za 60 Z ł r . , k t ó r e to p i e n i ą d z e u ż y ł o s i ę n a z a p ł a c e n i e r o b o t y

5

�П . 1. W y o b r a ż e n i e b ł . J a n a z D u k l i w p r z e s t w o r z a c h n ą d L w o w e m . W o t u m ufundowane przez p a t r y c j a t m i a s t a , 1648 r.
srebro, 7 3 x 4 1 c m . I I . 2. S t y g m a t y z a c j a Ś w . F r a n c i s z k a , pol. X V I I I w . srebro, 1 9 x 1 6 c m .

dwóch

ornatów

złotem

t k a n y c h przeniesionych

na

nową

m a t e r y ą przez S i o s t r y M i ł o s i e r d z i a u M a r y i i Magdaleny.

c z ą t k u X X w . P o z y c j a s p o ł e c z n a f u n d a t o r ó w wot oraz i c h
intencjo

w

dostatecznej

liczbie

przypadków

możliwe

do o k r e ś l e n i a n a w e t bez o d w o ł y w a n i a s i ę do ź r ó d e ł
Br.
1877 r . "

6

Edward Rzepka

( k o ń c o w a d a t a z a p i s ó w w tej k s i ę d z e ) .

walnych.
kilka

Kilkanaście

można

ośrodkami
W o t a z k o ś c i o ł a oo. b e r n a r d y n ó w we L w o w i e (pod wez­
waniem

ś w . A n d r z e j a ) przeniesione

zostały

po

I I wojnie

ś w i a t o w e j do R z e s z o w a oraz L e ż a j s k a . W t y m d r u g i m o ś ­
r o d k u (w m u z e u m p r z y k l a s z t o r n y m ) zlokalizowano
7

P r z e z 27 l a t w o t a to p r z e c h o w y w a n o

pakowanych

paczkach

przeprowadzonych

na

strychu

poszukiwań,

kościoła.

w nie roz­
W

wyniku

zainteresowań

liczba

piszącego

wotów

obecnie

wotów

osobami
(bez

m a znaki złotnicze, w

identyfikować

rzemieślniczymi

konkretnymi

oraz

w

złotników.

znaków

z

paru

przypadkach

Przeważająca

złotniczych)

tym

określonymi

to

jednak

wytwórczość

partaczy'.

3 naj­

cenniejsze obiekty z c a ł o ś c i z b i o r u z n a j d u j ą c e g o s i ę w R z e ­
szowie .

z

już

są

archi­

Lwowski zbiór w o t ó w
Chociaż

możemy

nigdy

odnaleźć

nie b y ł

wzmianki

opracowywany.

o

pojedynczych

e g z e m p l a r z a c h i to w r o z p r a w a c h a m b i t n y c h , j a k n p . : Zlot10

nictwo

lwowskie ,

w którym Władysław

Łoziński

z ł o t n i c t w o we L w o w i e od. X I V do p o ł o w y X V I I

omawia
w. J a k o

te s ł o w a , w o t a lwowskio chronione s ą od 1971 r. w s p i ż a r n i

p o w ó d ograniczenia s w o i c h r o z w a ż a ń t y l k o do

rzeszowskiego

tego stulecia a u t o r w y m i e n i a m . i n . u p a d e k s z t u k i z ł o t n i c z e j ,

si

się tylko

k l a s z t o r u oo. b e r n a r d y n ó w . U w a g a t a odno­
do

części

różnego rodzaju d a r ó w

lwowskiego

zbioru. Blisko

tysiąc

(w t y m z n a c z n a c z ę ś ć w o t ó w

b r y c z n y c h z okresu m i ę d z y w o j e n n e g o )

fa­

znajduje się nadal

n a s t r y c h u . N i e jest w y k l u c z o n e , ż e p o ś r ó d nie r o z p a k o ­

siedemnas­

k t ó r a jeszcze p r z e d s t u l a t y ś w i ę c i ł a we L w o w i e p r a w d z i w e
szczyty „dobrego smaku, wykwintnej sztuki". Swoją pracę
k o ń c z y Łoziński fotografią wotum, które m a

poświadczać

ó w u z n a n y p r z e z a u t o r a regres u m i e j ę t n o ś c i i potrzeb a r ­

w a n y c h d o t y c h c z a s s p r z ę t ó w ze L w o w a s ą i n n e jeszcze w o t a .

t y s t y c z n y c h . W o t u m to nie z a g i n ę ł o . Z n a j d u j e s i ę we w s p o m ­

Ogólna

n i a n y m m u z e u m p r z y k o ś c i e l n y m w L e ż a j s k u . O d tego t e ż

liczba tych,

które

udało

się przejrzeć

wykracza

z n a c z n i e p o n a d 1000 s z t u k . S p o ś r ó d tej i l o ś c i w o t ó w
b r a n y c h z o s t a ł o 287 egzemplarzy.
8

d o k u m e n t a c j i . 50 w o t ó w

S t a ł y s i ę one

wy­

podstawą

(w liczbie t y c h 287) to

srebrne

wotum

można

b y r o z p o c z ą ć nasze r o z w a ż a n i a .

I

niechaj

b ę d z i e ono d l a n a s z n a m i e n i e m s z c z ę ś l i w e g o t r a f u i s y m b o ­
lem

przeobrażeń

upodobań,

kryteriów

wartościowania

plakietki z w y o b r a ż e n i a m i repusowanymi lub rytowanymi.

d z i e ł a s z t u k i (il. 1 i o k ł a d k a ) . P o z o s t a ł e l w o w s k i e w o t a

Wartości

dzieła

d u j ą s i ę — j a k b y ł o j u ż powiedziane — w R z e s z o w i e , albo­

s z t u k i . A l e — w y d a j e s i ę — ż e o k r e ś l e n i a tego nie n a l e ż a ­

w i e m t a m zlokalizowano po wojnie relikwie b ł . J a n a z D u k l i ,

ł o b y z a w ę ż a ć w y ł ą c z n i e do l i c z b y 50 egzemplarzy. P o b r a n a

k t ó r y b y ł p a t r o n e m lwowskiego

próba pozwala d a t o w a ć

całość zbioru. Najstarsze

wotum

S a m e z a ś w o t a w z n a c z n e j mierze b y ł y z w i ą z a n e z k u l t e m

pochodzi

Jako

można

tego b e r n a r d y ń s k i e g o z a k o n n i k a .

formalne

z

XVIII

pozwalają

w.

uznać

te w o t a

jako

siedemnastowieczne

u z n a ć nie w i ę c e j n i ż 2—3 w o t a . W o t ó w

osiemnastowiecz­

Błogosławionemu

ośrodka

znaj­

bernardyńskiego.

temu p o ś w i ę c o n o k i l k a różnej war­

n y c h w całości zbioru jest kilkadziesiąt, w t y m kilkanaście

tości o p r a c o w a ń . Nie wszystkie uznane w t y c h opracowa­

c e n n y c h plakietek. P r z e w a ż a j ą j e d n a k w o t a z X I X i po­

niach

6

wydarzenia,

związane

z

postacią

błogosławionego,

�I

m o ż n a przyjąć jako w pełni wiarygodne".
dane

są jednak

krótko,

bezsporne.

dołączając

Postaram

wiadomości

o

Najważniejsze

się przedstawić

kościele

i

je

klasztorze

zofii i teologii, pisanie d z i e ł — oto b y ł y z a j ę c i a O O . B e r ­
l a

n a r d y n ó w l w o w s k i c h " . M o ż n a by w i ę c p o w i e d z i e ć , że dzia­
ł a l n o ś ć i n t e r e s u j ą c e g o nas k l a s z t o r u p r z e b i e g a ł a w

sposób

oo. b e r n a r d y n ó w w e L w o w i e , gdzie ż y ł i gdzie r o z w i n ą ł s i ę

u n o r m o w a n y , w e d ł u g u s t a l o n y c h z a s a d . I n a w e t s t a ł e nie­

k u l t J a n a z D u k l i . K o r z y s t a m t u przede w s z y s t k i m z m a ­

pokoje

teriałów

kościół

opracowanych

przez

znanego

d z i e j o p i s a r z a N o r b e r t a Golichowskiego.
n ó w lwowskich pobudowany

bernardyńskiego
Kościół

bernardy­

z o s t a ł w I I p o ł . X V w. J u ż

w d z i e s i ę ć l a t po w z n i e s i e n i u tej b u d o w l i (1470 r.) p r z y b y w a

zajaśniał". W

Golichowski

w

jego

12

z Dukli.

tego

„ G r ó b jego c u d a m i

pełnego".

Boskiej, ś w . Wincentego

lwowskim

kościele

oo.

nych

śmierci bł. Szymona z Lipnicy, w szczególności zaś Rafała

cieszył się kult jezusowy

w

ulegał

spowodowały

1733 r. n a s t ę p u j e b e a t y f i k a c j a s ł a w n e g o j u ż

c u d a m i Z a j a ś n i a ł " . P o d o b n i e rzecz s i ę m i a ł a w p r z y p a d k u
13

nie

K u l t bł. J a n a z D u k l i , Chrystusa (Serca
Matki

b ł o g o s ł a w i o n ą ... G r ó b

bernardynów,

w całym kraju męża „cnót

torze t y m p r z e b y w a ł a ż do ś m i e r c i w 1484 r. J a k p o w i a d a
śmiercią

lwowskich

c z y m stała się śmierć J a n a

do k l a s z t o r u l w o w s k i c h b e r n a r d y n ó w J a n z D u k l i . W k l a s z ­
„umarł

ze s t r o n y n a j e ź d ź c ó w , liczne p o ż a r y , j a k i m

nim

wotów.

oraz

bernardynów

Największą

Jezusowego),

św. Teresy
całość

jednak

skupiał

gromadzo­

popularnością

i maryjny. N a trzecim

dopiero

z P r o s z o w i c . W k r ó t k i m czasie po ś m i e r c i t y c h c z c z o n y c h

miejscu w y m i e n i ć m o ż n a p o s t a ć bł. J a n a z D u k l i " . P o z y c j a

o s ó b dzieją się zdarzenia n i e z w y k ł e , uznane jako cudowne

ta

i przypisane bezpośrednio powiernictwu

k o ś c i ó ł b e r n a r d y ń s k i w c z a s a c h swojej ś w i e t n o ś c i m i a ł j u ż

tychże

świętobli­

jest

niewątpliwie

poważna,

tym

bardziej

że

lwowski

w y c h postaci. P r z e d ś m i e r c i ą a n i J a n z D u k l i , t a k j a k i R a f a ł

osiemnaście ołtarzy i tym samym jakby odrębnych

z Proszowic, czy Szymon z L i p n i c y

k u l t u . S w o j ą w y s o k ą rangę bł. J a n z Dukli

uznawanych

j a k o cudowno.

nie d o k o n u j ą

M o ż e nieco inaczej

aktów

przedsta­

1 6

f a k t o w i p r z y p i s y w a n i a m u s z c z e g ó l n y c h p o r u c z e ń w obronie

wia się historia bł. Ł a d y s ł a w a z Gielniowa. W r ó ć m y jednak

Lwowa

do

obrońcy chrześcijaństwa

błogosławionego

lwowskiego.

Według

wspomnianego

przed n a j e ź d ź c a m i ,

łączenia

jego p o s t a c i

i ostatecznie s ł u ż e n i a

Golichowskiego, p r a c a d u s z p a s t e r s k a b e r n a r d y n ó w ze L w o w a

n y m m o t y w o m s t a b i l i z a c j i p o l s k o ś c i n a wschodniej
k r a j u . Bodaj identyczne

t y k o w a n y c h oraz n a w y j ą t k o w y c h , z w i ą z a n y c h ze s z c z e g ó l ­

treści odkrywamy w

z

ideą

patriotycz­

u p ł y w a ł a n a z a j ę c i a c h powszechnie

przez t e n z a k o n p r a k ­

miejsc

zawdzięcza

rubieży

oficjalnym

k u l c i e S z y m o n a z L i p n i c y czczonego d z i ś przede w s z y s t k i m

n y m p o ł o ż e n i e m o ś r o d k a : „ I c h praca b y ł a czysto duchowna

w

że

czczony

w k o n f e s j o n a ł a c h , n a ambonie, w obozach. R ó ż a n i e c w r ę k u

w Warcie jako b ł o g o s ł a w i o n y R a f a ł z Proszowic

ogromną

i p r z y g o d y w obozach, w y p r a w a c h w o j e n n y c h obok r y c e r z y

c z ę ś ć swego ż y w o t a p o ś w i ę c i ł ochronie w s c h o d n i c h

(co z w a n o t a ń c e m ) , k s z t a ł c e n i e m ł o d z i e ż y zakonnej w filo­

przed n a j e ź d ź c a m i , w szczególności tureckimi.

ośrodku

krakowskim.

Dodajmy

jeszcze,

granic

I I . 3. W y o b r a ż e n i e C h r y s t u s a w grobie, pocz. X I X w . srebro i p o z ł o t k a , 1 0 , 5 x 6 , 5 c m . I I . 4. W y o b r a ż e n i e b ł . J a n a z D u k l i ,
p o ł . X I X w . srebro, 7 X 5,5 c m .

7

�I I . 5. W y o b r a ż e n i e C h r y s t u s a n a K r z y ż u . P r a w d o p o d o b n i e X V I I I w., srebro, 1 4 , 8 X 1 0 c m . I n i c j a ł y z ł o t n i k a — K . B .
I I : 6. C h r y s t u s 'na k r z y ż u , koniec X V I I I w., srebro, 1 5 x 1 0 , 7 c m . N a odwrocie n a p i s a t r a m e n t e m .

Wotum, o którym wspomnieliśmy na początku,

uka­

Trzeba też powiedzieć, że sztuka złotnicza w o t ó w podlegała

zuje bł. J a n a z D u k l i u n o s z ą c e g o się w o b ł o k a c h nad L w o ­

swoistym

w e m . N a p i s w y r y t y w dolnej p a r t i i p ł y t k i w y r a ź n i e o k r e ś l a

wyobrażeń,

i n t e n c j ę i sens tego w y o b r a ż e n i a . J e s t to w o t u m d z i ę k c z y n n e

p r y m i t y w n e j formie r y t u l u b t r y b u n k u . L e c z w ł a ś n i e te co-

uwarunkowaniom,
naiwności

wizji

które
a

sprzyjały barbaryzacji

nieraz

wprost

wyjątkowo

m i e s z c z a n l w o w s k i c h ufundowano w 1648 r. z o k a z j i s z c z ę ś ­

c h y formalne p o w o d u j ą nasze s z c z e g ó l n e zainteresowanie s i ę

liwego p r z e t r w a n i a przez m i a s t o

przedmiotem.

Oto wspomniane

n a j a z d u Chmielnickiego.

uwagi Ł o z i ń s k i e g o

o tym wotum:

,,

t a b l i c a ze s r e b r a , w o t u m m i a s t a L w o w a , k t ó r e nosi

Dlaczego

tak

O p r ó c z przedstawionego

datę

jest p o s t a r a m
już wotum

się

uzasadnić.

w zbiorze

lwow­

s k i m z a c h o w a ł o s i ę jeszcze t y l k o k i l k a , n a k t ó r y c h u k a z a n y

f a t a l n ą 1648 r. U r o c z y s t y s t y l d e d y k a c j i , n a z y w a j ą corona

został bł. J a n z Dukli

obsidionalis; m i a s t o p o ś w i ę c a j ą b ł . J a n o w i z D u k l i z a u r a ­

bardziej n i ż inne z w r a c a u w a g ę . J e s t to n i e w i e l k i c h r o z m i a ­

towanie

od

Joanni

ciężkich

Duclano

salutam. Tablica
wojsk

ob

niebezpieczeństw
urbem

extremo

oblężenia:
obsidionis

t a o f i a r o w a n a z o s t a ł a z a r a z po

oblężniczych,

za

Divo

może

r ó w rytowana p ł y t k a srebrna. O b y d w a wota z w y o b r a ż e ­

periculo

niem b ł o g o s ł a w i o n e g o

odejściu

formalnych,

burmistrza dr Marcina Anczow-

(il. 4). J e d n o z t y c h w o t ó w

(il. 1, 4) o k r e ś l a j ą s k a l ę

umiejętności

technicznych

możliwości

twórców

omawia­

nego z b i o r u . W zestawieniu z d r u g i m w o t u m k u n s z t pierw­

skiego, a w y k o n a n i e jej t a k jest n i e d o ł ę ż n e i n ę d z n e , ż e wie­

szego jest z n a c z n i e w y ż s z y , bodaj m i s t r z o w s k i . A l e s k r o m n y

r z y ć s i ę nie

r y t tego drugiego nie p o z b a w i o n y

chce,

aby

to b y ł o

pierwotne

votum

miasta

jest swoistego w d z i ę k u ,

L w o w a i n a s u w a s i ę podejrzenie, ż e j e s t to t y l k o p ó ź n i e j s z a

a poprzez swą. l a p i d a r n o ś ć w z r u s z a . L i r y c z n o ś ć tego wize­

podobizna

runku

odkuta

przez

jakiegoś

lichego

partacza

(...)

jest

oczywista.

Podobnie

rytowanych

różnych

j a s k r a w i e j nie m o g ł a b y i l u s t r o w a ć u p a d k u s z t u k i z ł o t n i c z e j

w y o b r a ż e ń j e s t w i ę c e j . L e c z to w ł a ś n i e w y r ó ż n i a s i ę zdecy­

we L w o w i e od r o k u 1648,

dowanie h a r m o n i j n o ś c i ą i ł a d e m

dionalis.

tak

niedawno

tylu znakomitych mistrzów

nie

było już komu

które

mieście,

aniżeli ta biedna corona

które

dzieła,

W

jako votum

publiczne

jeszcze

miało

obsi­
liczyło

wykonać

świadczyć

po­

1 7

t o m n y m o w d z i ę c z n o ś c i ocalonego g r o d u " .
Podejrzenie

Łozińskiego,

że

wotum

miasta

Przeważająca

część w o t ó w

kompozycyjnym.
jest ze s r e b r a .

Kilkadzie­

s i ą t r a z y powtarza się p r ó b a 1 2 - ł u t o w e g o srebra. A l e zda­
r z a j ą s i ę r ó w n i e ż w o t a ze s t o p ó w i m i t u j ą c y c h srebro i w o t a
m o s i ę ż n e . G r u b o ś ć b l a c h y t a k ż e jest r o z m a i t a . Z d a r z a j ą s i ę

Lwowa

egzemplarze „ g r u b e " z b l a c h y p o n a d d w u - i t r z y m i l i m c t r o -

j e s t p ó ź n i e j s z ą k o p i ą o d k u t ą przez lichego p a r t a c z a w y d a ­

wej, j a k t e ż „ c i e n k i e " z blachy cieńszej niż milimetr. Prze­

j e s i ę nie do p r z y j ę c i a . W o t u m to jest s y g n o w a n e

w a ż a j ą w o t a stosunkowo

znakami

rzają

ze s t e m p l i p o ś w i a d c z a j ą c y c h a u t o r s t w o .

k o ś c i o ł a b e r n a r d y ń s k i e g o we L w o w i e o d n o t o w y w a n a

N i e s t e t y , nie

po­

się pokaźniejsze.

m a ł y c h r o z m i a r ó w , chociaż zda­

z ł o t n i c z y m i , a j a k w i a d o m o p a r t a c z e nie k o r z y s t a l i n a o g ó ł

Wielkość

wotów

w

inwentarzach
była

t r a f i m y u s t a l i ć do kogo n a l e ż ą owo z n a k i z ł o t n i c z e . A l e j a k

z całą s k r u p u l a t n o ś c i ą . D a w n i skrybowie notowali:

p r z e k o n a m y s i ę dalej n a tle i n n y c h w o t j a k i e p r z e t r w a ł y

małe",

do n a s z y c h c z a s ó w owo „ n i e d o ł ę ż n e i n ę d z n e " d z i e ł o

„ d u ż e " , „ w i e l k i e " , „ w i ę k s z o " ' . S ą to o c z y w i ś c i e o k r e ś l e n i a

wy­

r ó ż n i a s i ę w a r t o ś c i a m i a r t y s t y c z n y m i i nie l a d a k u n s z t e m .

8

„maluńkie",

„malunicczkie",

„wotum

„pomniejsze"

oraz

8

nieścisłe.

Dlatego

wskażemy,

że wymiary

najmniejszych

�11. 7. C h r y s t u s n a K r z y ż u , p o ł . X I X w., srebro, 1 0 , 6 x 8 , 2 c m . I I . 8. W y o b r a ż e n i e C h r y s t u s a n a K r z y ż u i m a t k i z d z i e ć m i
P r a w d o p o d o b n i e X V I I I w . , srebro, 1 4 , 8 x 1 0 c m . I n i c j a ł y z ł o t n i k a — K . B .

egzemplarzy

wynoszą

a największych

od

5,5 X 4,5

od 50 x 30 c m do

cm

do

0,5 X 5,5

73 x 40 c m .

cm,

Szczegóły,

k t ó r e t u p o d a j ę , nie s ą bez z n a c z e n i a . J a k s i ę p r z e k o n a m y ,
m o g ą one s ł u ż y ć do p r ó b y o k r e ś l e n i a s t a t u s u

społecznego

w a n i e r z e m i o s ł a . D r u g i e w o t u m (il. 3) to p o s t a ć
ze

skrzyżowanymi

rękami.

Jest

to

jedno

Chrystusa

z

częstszych

w ikonografii w z o r c ó w p r z e d s t a w i e n i a C h r y s t u s a w grobie.
W

zbiorze w o t ó w

lwowskich

znajdują

się 2

egzemplarze

f u n d a t o r ó w , a nieraz n a w e t i c h c e c h osobowych. W opisach

w t a k i s p o s ó b potraktowanego t e m a t u . Sama, p o s t a ć C h r y s ­

inwentarzowych

t u s a — to odlew ze s r e b r a wzbogacony p o z ł o t k ą . P ł y t k a z a ś ,

figurują

również

wzmianki

o

wykonania w o t ó w . W y m i e n i a się wota „dęte",
ne",

„wybijane"

(„z

okrągło

wybijanymi

sposobie

„wytłacza­
floresami"),

1

„ w o t a z w y r y c i e m " i „ w y r y t e " ' . I te s z c z e g ó ł y

również

n a której zamontowano

f i g u r ę , m a w czterech rogach p r y ­

mitywne ryty wobrażające anioły, z których dwa m o g ą b y ć
przedstawieniami

dusz

czyśćcowych.

Wotum

to

zwraca

nie s ą bez z n a c z e n i a . O k r e ś l a j ą one z a z w y c z a j k u n s z t rze­

u w a g ę nie t y l e przez oryginalne u j ę c i e t e m a t u , ile u m i e j ę t ­

miosła złotniczego i jak m o ż n a sądzić cenę

nością

przez f u n d a t o r ó w
W

zamawianych

skontrastowania

różnych

i wyczucia malarskich walorów

ofiar.

świetle źródeł archiwalnych, d o t y c z ą c y c h

różnych

technik

(rytu i

tworzywa

odlewu)

(barwy srebra

i złocenia).

ośrodków bernardyńskich, kult wotywny jaki rozwinął się

Pozostałe wyobrażenia Chrystusa,

s t a n o w i ą z b i ó r n a j b o g a t s z y i t y m s a m y m s ą one n a j b a r d z i e j

m o ż n a s ą d z i ć , k a ż d e w y k o n j r w a ł i n n y z ł o t n i k . W o t a te s ą

informatywne. P o z w a l a j ą w s p o s ó b d o k ł a d n y p o z n a ć oma­

trybowane

wianą

dywidualnych

rozległej

skali.

Intencjo

Z jednej

ofiar

dotykają

spraw

stronj^ t r e ś c i o w a d z e

wej i z n a c z e n i u h i s t o r y c z n y m

dosyć

państwo­

(il. 1), a z d r u g i e j — p r y ­

ma

lub rytowane.

inaczej m ó w i ą c

wiedzi obserwujemy

skrajnymi
istnienie

motywami

ofiary

treści głębokiej

problemy

religijne,

a

(il.

35).

wotywnej

Między

odkryć

możemy

wiary, zaangażowania

także

ślad

tymi

w

najskrytszych

ważne
przeżyć

osobistych.
Swobodne

korzystanie z podstawowych
odlewu

technik

oraz

n i a o b s e r w u j e m y w s p o s ó b n a j p e ł n i e j s z y w zestawie
z wyobrażeniami

Chrystusa

(il. 2,3,5-10).

Na

jest

twarz

Chrystusa.

Artysta

korzystał

wotów

pierwszym

z tej g r u p y w o t ó w ( s t y g m a t y z a c j a ś w . F r a n c i s z k a )
na

złot­

punktowa­

z

repusowania, u j a w n i a j ą c przy t y m wysokiej klasy

ukaza­
techniki
opano­

do n a j b a r d z i e j m u

odpowiadającej

i

jak

albo

głównych

przywiązania
formy

wypo­

w c a ł y m o m a w i a n y m zbiorze

lwows­

kim. Jest kilka w o t ó w w y k a z u j ą c y c h świetne

opanowanie

t e c h n i k i p u n k t o w a n i a . S ą to w o t a n i ż s z e j „ r e l i g i j n i e " r a n g i ,
bowiem
osób

n i c z y c h r y t o w a n i a , ropusowania,

z tych dwu

technik — r y t u i t r y b u n k u . T a k i e t e ż cechy

poty

paznokciom

rozwiązali,

artysty — akcentowanie

rozwijanie którejś

artysty

obierającym

się

O b s e r w u j e m y — z a l e ż n i e od i n ­

doświadczeń

w a t n e , t a k drobne i w y d a w a ł o b y s i ę m a ł o w a ż n e , j a k k ł o ­
z

powtarzających

ukrzy­

żowania.

dziedzinę.

Nie

to w y ł ą c z n i e

we L w o w i e nie n a l e ż y do w y j ą t k o w y c h . A l e w o t a l w o w s k i e

nie m a n a n i c h w y o b r a ż e ń postaci

boskich.

Wzorcowymi

przykładami

świętych

czy

poszczególnych

t e c h n i k s ą w p r z y p a d k u r y t u — woturn n a i l . 21, t r y b u n k u —
w o t u m n a i l . 1,2, p u n k t o w a n i a —• w o t u m n a str. t y t .
Na

wielu wotach z a c h o w a ł y się notacje

Umieszczono

je n a odwrocie.

atramentem.

Oto tylko n i e k t ó r e :

serce, „ L u t ó w w a ż y p o ł ó w p ó ł p i ą t a . I m X

Wotum

Sieniawińskie-

go (...) g r e k ó w U n i t o (...) tego n a o b r z ą d e k Ł a c i ń s k i
Votum Roku

dane

1798 D n . 11 J a ( n u a ) r i s . " W o t u m seice po-

9

�I I . 9. C h r y s t u s n a K r z y ż u oraz w y o b r a ż e n i e k o b i e t y i m ę ż c z y z n y , X V I I I w., srebro, 14 X 11,5 c m .

dwójne,
„ I n i t i o P r z y m w i e d n y m dwoia S e r c a z k t ó r e m i
t u stoi. N a T w o y o ł t a r z . G r z e s z n i l i gros. A w s w y c h p r o ś ­
b a c h z y s k odnosili. M i e y go w opiece. N i e odstopui 1876 (...)
p r z e b ł a g a y z a zbrodnie moie B o g a w s z a k s ą w a ż n e m o d ł y
T w o i e , o d d a l c h o r o b y z a r a z y . P i o t r a z a c h o w a y od s k a z y ,
c z y ń у s t a r a n i u p r z y s k o n a n i u . S. V i n c e n t y " " .

Oto z e s t a w w o t ó w s t o s u n k o w o n a j l i c z n i e j s z y c h z w y ­
obrażeniem
tych

wotów

łatwo

do

Chrystusa

na, k r z y ż u

(mam tu na

odczytania.

Na

z o s t a ł a p o s t a ć kobiety
dopełniona

jednym

PRZEZ

RATUI

Z a p e w n e jest to w o t u m ufundowane

NAS

ZE

jącą się z wychowaniem

dzieci

napisem

WYPUSZCZAY

K a ż d y z t y c h n a p i s ó w istnieje w s p o s ó b j a k b y samo­

SŁYNĄCY

Intencje

są na

z wyobrażeń

z dwojgiem

wyrazistym

5 — - 10).

(il.

fundatorów)

P ł y t k a 6,5 X 5 c m . „ B o ż e nie opuszczaj n a s i B ł o g o s ł a w
D z i e c i naszo". W o t u m serce, „ S W I E N T I
WINCENTI
NAS*'2i.

„JEZU

jest

myśli

(il.

na

WSZYSTKIE
SWEY

ogół

ukazana

8).

Całość

powierzchni:
WIEKI NIE-

OPIEKI.

J.E.S.O."

przez m a t k ę b o r y k a ­

potomstwa. Podobne wota

często

istny. Nie d o p e ł n i a j ą ich konkretyzacje plastyczne,

okreś­

z n a j d u j e s i ę w r ó ż n y c h o ś r o d k a c h . P o c h o d z ą one od kobiet,

lone w y o b r a ż e n i a .

nawet

k t ó r y c h m ę ż o w i e umarli lub w y r u s z y l i n a d ł u g o l e t n i e

Sens

zaś samych

wyznań

w t y m nielicznym wyliczeniu jak się wydaje
jasny.
były

Okazuje się, że motywy
nieraz a k t o m

kować
XIX
ły

twierdzenie,

że

rozterki

omawianym

śmiano

duchowe

występować

i s t n i a ł a silna potrzeba
w

w

ofiar

wotywnych

świętej. Można

bliskie

też zaryzy­

okresie

( X V I I —•

w.) w ś r ó d lwowskiej s p o ł e c z n o ś c i wiernych pojawia­

się

nie

spowiedzi

jest

dostatecznie

modlitwie,

lecz

dziękczynnej,
wotum.

zaprzątających

przed

natury,

z

którymi

konfesjonałem.

To

znów

aktu wiary wyrażonego

nie

tylko

właśnie

proszalnej

Jeśli przyjmiemy

nych, m o ż e m y

szczególnej

w

czy

owej

przebłagalnej,

t a k i e rozumienie
nas

i zainteresowań

lecz

społeczność.

spraw,

Dodajmy
fundatorów

tu Ukrzyżo-

wań

i

ujawniają

zasadniczo

różne

rozumienie

ostateczne

t r a k t o w a n i e tego najpopularniejszego w ikonografii c h r z e ś ­
c i j a ń s k i e j t e m a t u . W tej o d m i e n n o ś c i t r u d n o d o p a t r y w a ć s i ę
działania

przypadku.

Zbyt

rozwiązania,

dojrzałe

aby

i

można

konsekwentne
było

mówić

ż e m y dostrzec ś l a d ś c i e r a n i a s i ę k o n c e p c j i — ś m i e r c i
lub

Człowieka,

śmierci

najstraszliwszej

i w

swej

i bezimienni z ł o t n i c y , ich u m i e j ę t n o ś c i . Nie trzeba d o d a w a ć ,

d o ś w i a d c z e n i a s t y l i s t y c z n e c z y t y l k o techniczne

że

wypowiedzi.

ściśle

z mentalnością

z zakresem spraw ideowych
rali

10

się

dać

mniej

lub

tych

twórców,

i artystycznych, k t ó r y m

bardziej

świadome

sta­

świadectwo.

Zwraca

chyba najpełniejsze
ukazane

uwagę

najgłębszą,

doznania

n a i l . 6. J e s t

to

budząc

emocjonalne

dzieło złotnika,

są
ich

dyspu­

tach p o ś w i ę c o n y c h naturze śmierci Jezusowej. I tak,

o p t y m i s t y c z n e j —• odkupicielskiej. M i e s z a j ą s i ę t u

s i ę one

o

zorientowani

w t o c z ą c y c h się ó w c z e ś n i e rozmaitych sporach czy

wot. R ó w n i e w a ż n i —• j e ś l i nie b a r d z i e j — s ą d l a n a s i m i e n n i
łączyły

samych

złotników. Otóż wszystkie z przedstawionych

p r z y p a d k o w o ś c i . W y d a j e się, że artyści byli

było

wotyw­

wspomnia­

artystycznych

jakim
ofiar

od r a z u , ż e nie o g r a n i c z a m y jej w y ł ą c z n i e do

nych umiejętności

poszczególne

dalej z w i e l k ą ś m i a ł o ś c i ą d o c i e k a ć
interesującą

w a n y m nie od s t r o n y i n t e n c j i f u n d a t o r a ,

manifestacji

swoistej

boje

wojenne. S p ó j r z m y j e d n a k n a t e n r o d z a j w o t ó w z U k r z y ż o ­

mo­
Boga

grozie
również

możhwiści
zarazem

Ukrzyżowanie
którego

prace

�lwowskich wotów t y l k o do

nie o g r a n i c z a j ą s i ę w zbiorze
jedynego

przedstawienia.

Ukrzyżowali

ó w złotnik

runków

Matki

rodzaju

wyobrażeń

Udało

się ustalić,

że

z a j m o w a ł się trybowaniem

Boskiej

z Dzieciątkiem.

jego t e c h n i k a

W

tym

trybunku

wize­

k o s z a , f a n t a z y j n y c h z a k r ę t a s ó w n ó g jego p o d s t a w y i z r y t mizowanych

pasa

spowijają­

cego n i e m o w l ę . N a d c a ł o ś c i ą p o z o s t a w i ł p u s t ą

przestrzeń.

W

drugim

świetnie

z całością

prezentowanym

w

t y m szkicu

omawianych intencji m a c i e r z y ń s k i c h . W pierwszym przy­
padku
temacie

zadziwiającej

d ł o n i e w z n a n y m powszechnie

h a r m o n i i t r e ś c i i f o r m y . W o t u m to w y d a j e
z arcydzieł

sztuki

złotniczej

stosunkowo

ukryto

zostały

one w oryginalnie

Niepokalanego

Poczęcia.

dobnie w o t u m to ufundowane

się

przerażającego

wego

zepsucia „ d o b r e g o s m a k u " .
Ukrzyżowanie,
oszczędnością

o

którym

środków

mówimy,

wyrazowych.

zwraca

uwagę

Jego powagi

i

głębi

rozwiązania

upoważniają
nas

tematu,

inne

Fundatorzy

dopisku.

r o w a l i zgodnie

tywnie

potraktowane

przez

złotników

perizonium,

detale - - d e k o r a -

mnogość

atrybutów

Samo

brzemienia.
sposoby

Boskiej. Prawdopo­

z o s t a ł o na i n t e n c j ę
Do

szczęśli­

przypuszczeniu

ukazywania

tego

interesującego

s z c z e g ó l n i e w ł a ś n i e to, j a k i e u k a z u j e i l . 13.

nic nie z a k ł ó c a . N i e m a n a n i m z b ę d n e g o s z c z e g ó ł u , ozdoby,
T a k lubiane

wznosi

zaś wyobrażenie Dzieciątka Jezus złotnik w y r y ł w części
centralnej w i z e r u n k u , n a ł o n i e M a t k i

dopatrywał

Boska

geście opiekuńczym.

inąd

Łoziński

potraktowanym

Matka

p ó ź n e g o okresu, tego w ł a ś n i e , w k t ó r y m nieoceniony s k ą d ­
Władysław

wotów

powiedzieć

ł o s i ę t e m u a r t y ś c i e w temacie U k r z y ż o w a n i a d o j ś ć do t a k
się jednym

wyborze

d w a egzemplarze (il. 12 i 13) o d k r y w a j ą i n n ą jeszcze s t r o n ę

b r u t a l n ą b a r b a r y z a c j ą . A l e m o ż e w ł a ś n i e d z i ę k i niej u d a ­

mi

ukosów

zas­

wprost

kakuje s w o i s t ą t r y w i a l n o ś c i ą , m o ż n a b y nawet

tego

oprócz

(niewątpliwie

małżeństwo)

z obowiązującą

l u d o w y m —• c z y

uboższym

swoje

konwencją

troski

w

m i o j s k i m —• nie

skie­

środowisku
bezpośrednio

czy p r z e p i ę k n e symbole słońca i księżyca,

do M a t k i B o s k i o j , lecz do p o w i e r n i k a . W n a s z y m p r z y p a d k u

nie m ó w i ą c j u ż o ozdobnej bordiurzo ( j a k n a i l . 6) z o s t a ł y

j e s t n i m b ł . J a n z D u k l i . U k a z a n y on z o s t a ł w w y m i a r z e

inęki pańskiej

przez m i s t r z a po p r o s t u

c a ł e j p o s t a c i z gestem b ł o g o s ł a w i e ń s t w a i z m i a r k o w a n y m

zlekceważone.

O d r ę b n y z a s ó b trości p r z e d s t a w i a j ą wota, k t ó r e ogólnie
łączyć
dzieci

możemy
a także

z

intencjami

płodnością.

macierzyńskimi,

Interesujące

są

zdrowiem

obowiązujące

słownym
rystyczna

odpowiednikiem
esowata

wstęga

tego gestu. J e s t n i m c h a r a k t e ­
wijąca

s i ę od

strony

głowy

b ł o g o s ł a w i o n e g o ( n a w y s o k o ś c i jego u s t ) k u g ó r n e j k r a w ę d z i

t u konwencje, u m o w n o ś ć plastycznych r o z w i ą z a ń . D o naj­

p ł y t k i . Z lowej z a ś s t r o n y tej k o m p o z y c j i w y r y t e

c z ę s t s z y c h w y o b r a ż e ń zaliczy г n a l e ż y dziecko w p o w i j a k u .

popiersie

Bywa

p r z y j r z e ć , to m i m o sumiennego i g ę s t e g o s z r a f u n k u n a sza­

to

wyobrażenie

smnoistne

lub

przyporządkowano

kobiety

ze z ł o ż o n y m i

dłońmi.

Jeśli

zostało

s i ę dobrzo

n i m b y ć Chrystus,

Matka

t a c h k o b i e t y (rytowane r ó w n o m i e r n i e k w a d r a t y ) , d o j r z y m y

B o s k a , p o s t a ć ś w i ę t e g o l u b , j a k to z d a r z a s i ę w

innych

pod l e w ą joj r ę k ą , c z y l i od serca w d ó ł , p o w ś c i ą g l i w i o w y r y t y

kościoła — sanktuarium.

z a r y s postaci l u d z k i e j . J e s t to w y o b r a ż e n i e p ł o d u . N i c w n i ­

naczelnemu
zbiorach

symbolowi.
wotów,

Może

wizerunek

W l w o w s k i m zbiorze do n a j w a r t o ś c i o w s z y c h w tej „ m a c i e -

k a j ą c w w a r t o ś c i formalne tego w o t u m , w y p a d a

rzyńsko-rodzinnej"

p o m y s ł o w o ś ć rozwiązania tematu u c h o d z ą c e g o z a wstydliwy.

grupie

tematycznej

wotów

zaliczyć

n a l e ż y w y o b r a ż e n i e d z i e c k a w k o ł y s c e (il. 11). N a powierz­

W

chni

ekrytość

niewielkiej

kołyskę

z

stosunkowo

dzieckiem,

Nie

płytki

złotnik

zaniedbał

wyrył

tylko

d e t a l u — plecionki

a

p o r ó w n a n i u j e d n a k do w o t u m poprzednio
czy wstydliwość

tym samym

ściślejsza

omawianego

jest t u z d e c y d o w a n i e
konkretyzacja

podkreślić

mniejsza,

intencji.

Można

U . 10. C h r y s t u s n a K r z y ż u i w y o b r a ż e n i e d z i e c k a w p o w i j a k u . X I X w . , srebro, 11,3 X 9,2 c m . I I . 11. W y o b r a ż e n i e
d z i e c k a w k o ł y s c e . 2 p o ł . X I X w . , srebro, 8,3 X 7 c m .

11

�П . 12. W y o b r a ż e n i e Niepokalanego P o c z ę c i a , p o l . X I X w . , srebro, И х 8,5 c m
W y k . prawdopodobnie z ł o t n i k l u b e l s k i , i n i c j a ł y F G P .

przypuszczać,

że zdecydowały

o t y m momenty

otwartości czy t e ż bezpośredniości,
dzieliśmy,

można

Podobnych
lwowskim

łączyć

rozwiązań
jest

kilka

ze

tego

swoistej

k t ó r ą , j a k j u ż powie­

środowiskiem

skrytego

plebejskim.

tematu

i najprawdopodobniej

w

zbiorze

tego

samego

twórcy.

p o j a w i a j ą s i ę n a odwrocie p ł y t e k solidnie
napisy:

w i e " , albo „ N I E T R A C Ą C

wygrawerowane

POTOMSTWA.

Małżonko­

NADZIEI"".

W o t u m — twarz m ę ż c z y z n y

(il. 14) i k o b i e t y

(il. 15)

to d z i e ł a w y r ó ż n i a j ą c e s i ę ze z b i o r u . S z c z e g ó l n i e
z

W s p o m n i e l i ś m y o pewnej j a w n o ś c i w y o b r a ż e ń w s p r a ­

„NA UPROSZENIE

wymienionych

egzemplarzy

przypominającym

lapidarnością

archaiczne konwencje

pierwsze

modelunku,

plastyczne,

wy­

wach uznawanych jako wstydliwe. A l e b y l i b y ś m y w błędzie

w o ł u j e wielkiej m o c y d z i a ł a n i e . D o d a j m y , ż e w o t u m to od­

sądząc, ż e w wotach lwowskich owa j a w n o ś ć powtarza się

działuje

w

niem b a r w y s r e b r a i z ł o t a . T w a r z i o b r z e ż e n i e j e s t z ł o c o n e .

i n n y c h t r u d n y c h do w y p o w i e d z e n i a

sadnione opory do j a w n e j w y p o w i e d z i
kolejnych w o t ó w .

Wybraliśmy

22

intencjach.
poświadcza

z kilkunastu

Uza­
zestaw

egzemplarzy

dodatkowymi

w a l o r a m i •— u m i e j ę t n y m

zestroje­

I n n e g o c h a r a k t e r u — c h o c i a ż z w i ą z a n e zapewne z po­
dobnymi

intencjami s ą wota,

których

fundatorami

były

j e d n o r o d n y c h t y l k o c z t e r y (il. 14, 15, 18, 19). N a j b a r d z i e j z a ­

osoby z a m o ż n i e j s z e (il. 1 8 — 19). P i e r w s z e z w y m i e n i o n y c h

gadkowo w y d a ł y s i ę p o c z ą t k o w o d w a pierwsze •/, tej g r u p y .

wotów

S ą n i m i repusowano w y o b r a ż e n i a g ł ó w — m ę ż c z y z n y i k o ­

nie

biety.

Dodajmy, że w zbiorze-—wota

tego r o d z a j u n a j ­

zaopatrzone

zostało

n a odwrocie

budzi najmniejszych wątpliwości,

(zamożniejszymi)

byli fundatorzy:

w napis,

że właśnie

„Z Żukowice

który
takimi

Od J W .

c z ę ś c i e j s ą r y t o w a n e . P ł y t k i te w y d a ł y s i ę n a t y l e enigma­

Ryszczewskiey

t y c z n e , ż e p o j a w i ł a s i ę k o n i e c z n o ś ć p o s z u k i w a n i a analogii,

J a n u a r i o , A n n o D n i 1790. W a ż y L u t ó w 20". J e s t to w a g a

z innego m i e j s c a i c z a s u . S ą d z ę , ż e nie b ę d ę w b ł ę d z i e , j e ś l i

pokaźna.

posłużę

Fundator w y m ó g ł na złotniku położenie pozłotki na całej

rednio

się tu wyjaśnieniami
związanymi

najdobitniejszymi i bezpoś­

z identycznymi

wizerunkami. Pocho­

Kasztelanowy

Lubaczewskiey. I n

I r o z m i a r y tego w o t u m

powierzchni

płytki.

A

samo

nio n a l e ż ą do m a ł y c h .

przedstawienie,

to

d z ą one z c z a s ó w , g d y o p ó r w u j a w n i a n i u s k r y t y c h t r e ś c i

j a k w c z e ś n i e j opisywane w y o b r a ż e n i e a k c e n t u j ą c o

ofiary wotywnej z o s t a ł p r z e ł a m a n y . D o d a t k o w y m uzasad­

nika i brzemienność

n i e n i e m s k o r z y s t a n i a z tego r o d z a j u p o m o c y n i e c h a j b ę d z i e

s t r ó j postaci,

fakt,

wyszukaną

że objaśnień

dostarczają

wota

pochodzące

również

z miejsc b e r n a r d y ń s k i c h . I tak, n a d z i e w i ę t n a s t o w i e c z n y c h
(samoistnych

j a k lwowskie)

wyobrażeniach

twarzy

męż­

c z y z n i kobiet, a p o c h o d z ą c y c h ze S k ę p e g o oraz L e ż a j s k a

12

kobiety,

pawiment,

draperię

(w

Mensę.

nie —
powier­

lecz „ w s k a z a n i e " n a b o g a t y

na którym
partii

klęczy

górnej).

kobieta

Całość

oraz

dopełnia

T

dekoratyw ne o b r z e ż e n i e .
Już

nieco

skromniejsze

jest

wotum

przedstawione

n a i l . 19. W p r a w d z i e z ł o t n i k n i e p r z e o c z y ł m o d n e j f r y z u r y

�u

fundatorki

i nie

ominął

zgodnie z p a n u j ą c y m

s p l e n d o r u w d r a p e r i i , ale z l e k c e w a ż y ł

zarówno

stylem

pawiment

i p a ł a c o w ą pod nim p o s a d z k ę , j a k t e ż d e k o r a t y w n ą
diurę.

Najważniejsze

jednak — w p r o w a d z i ł

(w sensie k o m p o z y c y j n y m )

bor-

równorzędną

dla reprezentacyjnej draperii

i bordiury treść naczelną Oko Opatrzności.

Jeśli

że w owym nieskrępowaniu pozycją społeczną

dodamy

fundatorki

plastycznymi

bardziej

złożonych

treści.

Kiedy

płaszczyzn,

których

pola

służą

jakby

wotum — w gór­

nej

dolnej

zwierzęta.

P o ś r ó d w y o b r a ż e ń ludzi znajduje się p o ś r o d k u

wizerunek

partii

u k a z a n i zostali

ludzie,

a w

dziecka. M o ż n a zatem o d c z y t y w a ć treść całej
w

n i e w ą t p l i w y sukces a r t y s t y c z n y .
Kończąc

opisywanie

macierzyńsko-rodzinnej,
j e d n y m egzemplarzu
Nie musimy

obiektów

nymi

pochodzenie

czych.
chyba

z

grupy

zatrzymajmy

się

że w i ę k s z o ś ć

z

jeszcze

przy

z

cechowych

ideowo-formal-

warsztatów

zapowiedziane

uwagę.

przedstawionych

zdradza swymi walorami

Natomiast

tematycznej

zasługującym na wyjątkową

podkreślać,

dotąd

wotum,

rzemieślni­
to

przykład

w y b i t n i e „ p a r t a c k i e j " d z i a ł a l n o ś c i (il. 10 i 20).

wpatrywaniu się w

to

wotum

cisną

się

lubiane

Przy
przez

n i e k t ó r y c h b a d a c z y o k r e ś l e n i a j a k : „ c z y s t y styl l u d o w y " i t d .
Z a n i e c h a j m y j e d n a k t y c h ocen.
teresujące

reprezentuje

t a k i oto

dziękę,

wotów

Albowiem

coś więcej

aniżeli

„czysty

wówczas

pozostaje

d z i e ć jedno, ż e w p r z e c i w i e ń s t w i e do w i ę k s z o ś c i
omawianych

w o t ó w — to

w s ł a b y m t y l k o stopniu
nie

ujmujmy

przejęcia

jego

się

w ł a ś n i e cechuje
kontrolowaną

twórcy

zawodem.

poprzednio

spontaniczność,

przez a r t y s t ę .

świadomości

Przeciwnie,

powie­

w

Ale

posłannictwa,

przypadku

w ł a ś n i e wotum p u n c a z ł o t n i c z a , a zatem potrzeba

tego

nieano-

Pierwsze

wyobrażeń

samych

przypisywanego

fundatorów.

wyobrażeniom

Wspomniane

a g n u s k i to

również

woskowe

powszechnie

wyobrażenia

hodowane.

pospolitszych o f i a r o w y w a n e

w

Europie.

na

naszym

cech

się nawet

Znaku

tego nie m o ż n a

w

sposób

ośrodków
uznać

bardzo

złotnictwa

jako

nie

firmowałby

o p a r t a n i n i o tej

możemy

podobnej

dziś

w i e l k i e j , bo n i e w y d u m a n e j

zwierząt,

które

z a l i c z a n e do

naj­

2

w i e j s k ą ' . M o ż n a t e ż u z n a ć w o s k o w e a g n u s k i j a k o sj'mboliczne d l a t r e ś c i g o s p o d a r c z y c h , u t y l i t a r n y c h . T r e ś c i

tych,

j a k j u ż m o g l i ś m y s i ę p r z e k o n a ć , nio p o m i j a n o w

wotach

srebrnych. Niechaj t e ż d o p e ł n i e n i e m tutaj będzie

okazale

wotum

korporacji

lwowskich

murarzy

i

kamieniarzy.

U f u n d o w a n o j e z o k a z j i 400-lecia ś m i e r c i b ł . J a n a z D u k l i .

Na

to,
czy

bliskie

kartuszu znacznych

sprawom

korporacji

t a k , ż e nie od

intencji

rozmiarów

staje

się

ukazano

lwowskich
razu

przy-

oczywista.
ogromniaste

serce g o r e j ą c e i spowite k o r o n ą c i e r n i o w ą . N a k r a w ę d z i a c h

żaden

, ,partaniny".

powiedzieć

też

tylko

jedno — p r z y c z y n i ł a s i ę do p o w s t a n i a d z i e ł a w y j ą t k o w e g o ,
dzieła

te

oficjalny

gruncie z t y c h p r o s t y c h p r z y c z y n , ż e

złotniczy

Ale

kojarzący

tych

Wota

b y ł y n a j c z ę ś c i e j przez l u d n o ś ć

pospolitość

z najsławniejszych

samoistne

(jak m o ż n a s ą d z i ć z i n n y c h

ziemność

chociaż

znaczenia

s ą ich

n i ż l w o w s k i e p r z e k a z ó w ) nie t y l k o f i g u r y b a r a n ó w c z y owiec,

wrocie

z jednym

Świadectwem

zwierząt

2

skomponowano

bliski

nie

skowych agnusków '.

rzemieślników,

ficjalny,

ale

musiało

z w y c z a j s k ł a d a n i a w l w o w s k i m k o ś c i e l e z n a c z n y c h i l o ś c i wo­

p o s ł u ż y ł s i ę z n a k i e m „ d z i e w i ę c i o g r o n u " , u k r y ł go n a od­
s i ę , ż e jest to z n a k nieo­

drugim,

gos­

p r z e d s t a w i e n i a n a p ł y t k a c h s r e b r n y c h (il. str. t y t u ł o w a ) oraz

Wotum

(il. 17). W y d a j e

po­

z bytowymi,

podporządkowują

n i m o w o ś c i w y r a z i ł a s i ę ze s z c z e g ó l n ą m o c ą . A u t o r w o t u m
płytki

rodzinne

je s i ę b y ć w i ę k s z a , a n i ż e l i w r y s u n k u (sposobie r y t o w a n i a )

były

to

intencje

b y ć s f o r m u ł o w a n e z n a c i s k i e m , skoro z ł o t n i k z d u ż ą s t a r a n ­

ale

problematyki,

swoje

kompozycji

lub s k ł a d a j ą

n o ś c i ą u k a z a ł figury — k o n i a i k r o w y . S t a r a n n o ś ć t a w y d a ­

m o ż e ono n i e s p r o s t a ć . J e ś l i z a ś s t a r a ć s i ę o p o d j ę c i e
przepastnej

łącząc

proszą,

p o m n i e j s z a j ą c ich znaczenia. Ż ą d a n i e f u n d a t o r ó w

s t y l l u d o w y " . Z a r a z e m t e m u , co z a s t y l c z y s t y s i ę u w a ż a ,
tej

s p o s ó b : fundatorzy

podarczymi.

d z i e ł o nas in­
tylko

całkiem

o d r ę b n y m wizerunkom. N a omawianym

ukazać

jego

te

sprostać, w p r o w a d z a j ą c charakterystyczne podziały równo­
ległych

m ó g ł swobodniej, a nawet z w d z i ę k i e m i s w o i s t y m h u m o r e m
detale s t r o j u , w y r a z u t w a r z y — z r o z u m i e m y

treści

s w o j ą z ł o ż o n o ś c i ą bliskie s ą e p i c k o ś c i , t w ó r c a s t a r a s i ę i m

programowo

piękności

P r a g n ą c j u ż c a ł k i e m w y c z e r p a ć uwagi o treści w o t ó w ,

11. 13. W y o b r a ż e n i e b ł . J a n a z D u k l i i k o b i e t y c i ę ż a r n e j
2 p o ł . X I X w., srebro, 10,3x9,3 c m . I I . 14. W y o b r a ż e n i e
t w a r z y m ę ż c z y z n y , pol. X I X w., srebro i p o z ł o t a , 10,8x8,5
e m . I I . 15. W y o b r a ż e n i e t w a r z y k o b i e t y , p o ł . X I X w., srebro
i p o z ł o t a . 7x0 c m .

u k a z u j ą c y c h ó w c z e s n y c h f u n d a t o r ó w i z ł o t n i k ó w od s t r o n y
ich m n i e j l u b b a r d z i e j s k r y t y c h s p r a w , postaw i p o g l ą d ó w
osobistych, p r z y j r z y j m y

s i ę jeszcze t y l k o j e d n e m u w i z e r u n ­

kowi. Jest nim w y o b r a ż e n i e m ł o d e g o m ę ż c z y z n y w
nym

s t r o j u — we

fraku.

Postać

przyklęka

na

mod­

jednym

kolanie, d ł o n i e zgrabnie unosi p r z e d s o b ą , a w a r g i j a k b y
z w d z i ę k i e m w y p o w i a d a ł y p r o ś b ę l u b d z i ę k c z y n i e n i e (il. 21).
Z ł o t n i k , n i c z y m w s p ó ł c z e s n y fotograf-retuszor,
ś w i a d e c t w o owej osobliwej
przystojność

i elegancja

m i o s ł a artystycznego

postaci

jest

nakazem

tego rze­

i służyć m a niczym zaklęcie w wia­

domej sprawie — powodzenia

czy podobania się. F a k t

w i t r y n o w e j elegancji nie u s z e d ł u w a g i n a w e t
rządzającego

przedstawił

sztuki portretowania, w k t ó r e j

rejestr w o t ó w

lwowskich,

tej

s k r y b y spo­

który

odnotował
2 4

z c a ł y m n a c i s k i e m : W o t u m - m ę ż c z y z n a we f r a k u . D o d a j ­
my,

ż e inne

dawniejszo

stroje,

choćby

nawet

cenniejsze

i w y s z u k a n e , nigdy nie b y ł y p r z e d m i o t e m uwagi s p o r z ą d z a ­
j ą c y c h rejestry. A l e t e ż p r z y s t r o j a c h t y c h (w p r z y p a d k u
mężczyzn)

figurowały

inne

(uznane) s y m b o l e

męskości —

p a ł a s z e l u b szable (il. 23). N a t o m i a s t r e p r e z e n t a n c i s p o ł e c z ­
ności
koło

chłopskiej
chudoby,

Ostatnie

(ale nie
wołów

z

tylko)

żądali przedstawiania się

łub koni czy nawet

wymienionych

krów

w o t ó w — dzieło

(il.

22)

zapewne

partacza — służyć m o ż e jako przykład powtarzających się
w r ó ż n y c h k u l t u r a c h swoistych zasad w y r a ż a n i a

środkami

13

���U. 10, ] 7. W y o b r a ż e n i e k o b i e t y z d z i e c k i e m p o d O k i e m O p a t r z n o ś c i , pol. X I X w., srebro, 12x9 c m . N a odwrocie z n a k zlot
niezy. U. 18. W y o b r a ż e n i e k o b i e t y k l ę c z ą c e j , koniec X V I I I w., srebro p o z ł a c a n e , 23,3x17 c m .

całości

umieszczono

sądzie,

że k a ż d y

osobne

figury

z nich dzierży

aniołów.

atrybut

Można

męki

by

żenia,

pańskiej.

ale

też

i

wybaczenia,

Ale p r z e l i c z a j ą c bardziej dociekliwie d ź w i g a n e przez a n i o ł y

kościoła

a t r y b u t y d o j ś ć t r z e b a do w n i o s k u , ż e s ą t u n a r z ę d z i a b l i ż ­

ludzi.

sze

n a j w z n i o ś l e j s z y m — religijnym,

tym,

uznane

jakich

symbole

używają

kamieniarze

chrystusowej.

i murarze,

To

aniżeli

parafialnego,

Ołtarz

ukrycie

intencji

nego

pod o f i c j a l n y m i i n a j b a r d z i e j u z n a n y m i z n a k a m i

dewocji

społeczności

p o b u d z a do

męki

zastanowienia.

zbiorzo

grupa

wotów:

wyobrażających

ludzkiego. W y d a j e s i ę , ż e b y ł o b y z n a c z n y m

najpokaźniejsza
organy

ciała

uproszczeniem

z

rodzaju

zdarzeń,

P o z o s t a ł a n a m jeszcze do o m ó w i e n i a
w

wiernych.

musiały

„odczytywane".

wyłącznie
powodu

symbolicznych

określonych

dziękczynień,

cierpień

cielesnych.

bowiem

jako

sobie

służył

był również

aktualnych

właśnie

instytucji

najbliższych

eelom

szczegól­

zdarzeniach

odzwierciedlenie
przez

I w t y m zakresie nie m a

tę

tyeh

społeczność

najmniejszych

w ą t p l i w o ś c i , ż e ieh sens analizowano bacznie. J e ś l i d o d a m y ,
ż e i n t e r e s u j ą c y n a s z w y c z a j r o z w i j a ł s i ę w czasie
hołowiem,

z

tak

alo
o

Wota,

być

nóg

jako

tylko

informatorium

napięć społecznych,

itd.

nie

wyrozumiałości

swoistości

miejsca s p o t k a ń

wotami

t r a k t o w a n i e t y c h w o t ó w : oczu, n o s ó w , u s z u , d ł o n i , r a m i o n ,
składanych

względnie

Nie musimy przecież podkreślać

w

społecznych,

okresie

funkcjonowania

wówczas

nasze

praw

wieloznaczności

omawianej

dowodowe . Natomiast jako fakt oczywisty u z n a ć m o ż e m y ,

religijno, w k t ó r y c h d o m i n u j e

ż e w o t a te w swej m n o g o ś c i b y ł y odbiciem niskiego s t a n u

gorące

pomyślnych

przekonanie

rozwikłali

o

bez­

chorobowych

u t r a p i e ń z i n t e r w e n c j ą o s ó b boskich, ś w i ę t y c ł i i błogosła­
wionych.

Ale

jeśli

przyjmiemy,

cielesne m i e w a j ą swoje

że

określone

ź r ó d ł o nie t y l k o w

na­

poważne

podstawy

27

ówczesnej
nękających

cierpienia

działaniu

uzyskują

o

i t o ś c i t y c h w o t ó w . W s k a z u j ą n a to ż y w e do dzisiaj p o s t a w y
związku

wotów

osobliwycłi

domysły

bez-

N i e w ą t p l i w i e cierpienia b y ł y p o d s t a w ą m n o g o ś c i i r o z m a ­

pośrednim

grupy

r

siln\ ch

o k r e ś l a n y c h nieraz a n a r c h i ą l u b

medycyny,

stałych

epidemii

i ciężkich

chorób

człowieka.

Próbując

zrekapitnlować

zgromadzone

dotąd

spos­

t r z e ż e n i a , t a k i e oto r o d z ą s i ę refleksje. W s z y s t k o w s k a z u j e ,

t u r a l n y c h c z y n n i k ó w c h o r o b o t w ó r c z y c h , lecz r ó w n i e ż w n a j ­

że

rozmaitszych konfliktach społecznych, w ó w c z a s

u c z u ć religijnych i parareligijnych, k o m p e n s u j ą c y c h

dopuścić

dodatkowe,

czy

odrębne

należałoby

rozumienie

w o t ó w w y o b r a ż a j ą c y c h o r g a n y c i a ł a ludzkiego.

intencji

Być

może

ofiary

wotywne

były

osobliwym

środkiem

wyrażania
usta­

lony, a b y nie p o w i e d z i e ć o b w a r o w a n y r o z m a i t y m i r y g o r a m i
zestaw

najważniejszych

w

katolicyzmie

sposobów

kon­

niektóre z tych w o t ó w b y ł y swoistą manifestacją ukierun­

taktowania

k o w a n ą w s t r o n ę w i n o w a j c ó w . I w ó w c z a s kontekst intencji

t o t a m i . Z e s t a w t e n nie b y ł ubogi. W o t a s t a n o w i ł y w n i m

znacznie s i ę p o s z e r z a . T a k w i ę c nie m o ż n a w y k l u c z y ć

swoisty

n i e n i a w tej m a n i f e s t a c j i

16

pierwiastków

skargi czy

ist­

oskar­

służyć

się wiernych z czczonymi

„wentyl"

pozwalający

r o z s t r z y g a n i u nie

postaciami,

regulować,

rozwiązanych

czy

czy

is­

po

prostu

przez inne

formy

�ż e j e s t to dziedzina f r a p u j ą c a . A l b o w i e m k i e d y ś n a pewno
p o t r a f i k t o ś w y p e ł n i ć te s k r o m n e p r z e j a w y s z t u k i w n i k l i w ­
szą analizą.
S p ó j r z m y jeszcze n a o c a l a ł y z b i ó r , s t a r a j ą c s i ę o d c z u ć
jego

walory

ideowo-formalne.

Nie

wiemy

jakim

on

w c z a s a c h d l a niego n a j ś w i e t n i e j s z y c h , w okresie od

był
XVII

do k o ń c a X V I I I w. W o c a l a ł y m zestawie p r z e w a ż a j ą egzem­
plarze m a ł y c h r o z m i a r ó w i p o c h o d z ą one g ł ó w n i e z X I X w .
M i m o sporej i l o ś c i d o k u m e n t ó w

a r c h i w a l n y c h , nie

wiemy

d o k ł a d n i e c z y pierwotnie t a k i e w ł a ś n i e w o t a — n i e p o k a ź n e
pod w z g l ę d e m w i e l k o ś c i — gromadzono w k o ś c i e l e ś w . A n drzeja
aby

we

Lwowie.

przypuszczać,

Istnieją

że

jednak

poważne

wielokrotnym

aktom

powody,

przetapiania

u l e g a ł y wota r o z m i a r ó w p o k a ź n i e j s z y c h . Dlatego t e ż niechaj
czytelnik

wybaczy

lwowskich

monumentalności.
sztuki

piszącemu,

złotników

wotywnej

tak,

że

aby

fotografował

wydobyć

cechy

dzieło
T

jego

W y d a j e się, ż e fakt niedoceniania u nas
uzasadnia

ten

zabieg,

odbiegający

od z a s a d w i e r n e j d o k u m e n t a c j i . M i m o z m i a n w k r y t e r i a c h
oceny

dzieła

od

czasów

Władysława

Łozińskiego,

d a w n a s z t u k a podlega d o s y ć c z ę s t o nie w p e ł n i
cym

się s z t y w n y m zainteresowaniom

nadal

tłumaczą­

(ustalonymi

dziedzi­

nami twórczości) i w i ą ż ą c ą się z t y m s w o i s t o ś c i ą surowych
ocen.

Przy

tej

surowości

n i e z b ę d n a — j a k się wydaje - -

doza t o l e r a n c j i w s y s t e m i e w a r t o ś c i o w a n i a d z i e ł p o j a w i a s i ę
p r z e w a ż n i e w s t o s u n k u do t y c h d z i e d z i n t w ó r c z o ś c i ,
jak

architektura, rzeźba,

malarstwo

i niektóre

artystyczne s ą u nas d o g ł ę b n i e badane i
('elowość.

pełniejszego

zainteresowania

w y p ł y w a nie t y l k o z antropologicznej

popularyzowane.

się

sztuką

postawy

W y d a j e się, ż e twórczość wotywna — złotnicza,
j a k m a l a r s k a (malarstwo wotywne)

które

rzemiosła
wotów

piszącego.
podobnie

stanowi d o s y ć

zwartą,

w y o d r ę b n i a j ą c a ; s i ę d z i e d z i n ę , ale t e ż w i ą ż ą c ą s i ę z i n n y m i
I I . 19. W y o b r a ż e n i e k o b i e t y k l ę c z ą c e j p o d O k i e m O p a t r z n o ś c i , pocz. X I X w., srebro, 9,5 X 8 c m . I I . 20. W y o b r a ż e n i e postaci
k l ę c z ą c e j . N a p i s — PRZY JM
MOJE
INTENCJE,
2 p o ł . X I X w . , srebro, 9 , 3 x 7 , 8 c m .

zachowań

kultowych

spraw,

które

nurtowały

wiernych

w r ó ż n y m n a t ę ż e n i u i formie. A l e w o t a m i e ś c i ł y s i ę w sys­
temie s t r u k t u r a l n e j z a l e ż n o ś c i —• u z a l e ż n i e ń od
zachowań

kultowych

rygorami.

Dlatego

zazwyczaj

też

ustalonych

obwarowanych

rygory

obowiązujące

ścisłymi

inne

akty

w i a r y p r z e n i k a ł y r ó w n i e ż do p r a k t y k w o t y w n y c h . T y m t e ż
niewątpliwie

należy

tłumaczyć

zarówno

ezoteryczność

jak i enigmatyczność wotywnych przekazów, rozwój
nych stałych, powtarzających

się rozwiązań

pew­

kompozycyj­

nych, sposobów wypowiadania określonych treści, jednym
s ł o w e m •— s e m a n t y c z n o ś ć i n t e r e s u j ą c e j nas s z t u k i i nie t y l k o
sztuki.

Kamuflowanie

niektórych

intencji,

przy

niepoz-

b a w i e n i u i c h z n a c z n e j p o m y s ł o w o ś c i , ale t e ż p r z e w r o t n o ś c i ,
prowadzącej
formalnych

do
w

wieloznacznych

wyobrażeniach

rozstrzygnięć

plastycznych

ideowo-

wotów,

jest

bez w ą t p i e n i a p r z e j a w e m z a l e ż n o ś c i o m a w i a n e g o t u p r z e d ­
miotu

od

całości

praktyk

religijnych

ukształtowanych

w i n t e r e s u j ą c y m n a s systemie i d e o w y m . C o w y p a d a , a czego
nie

n a l e ż y — generalna

formalnych
Sposób
wotum

złotniczej

rozwiązania
serc

zasada
sztuki

intencji

podwójnych,

tej

idei

wotywnej
w

które

emanuje
i jej

omówionym
na

z

cech

pogranicza.

powierzchni

wcześniej
niczego

nie z d r a d z a j ą , a n a odwrocie zaopatrzone z o s t a ł y w g ł ę b o k i e ,
obszerne w y z n a n i e f u n d a t o r a , n i e c h a j b ę d z i e t u t a j a k c e n ­
t e m z a m y k a j ą c y m nasze u w a g i (il. 27). P r z y j m u j ą c z w i ą z e k
strukturalny

wotów

z

całością

zasad

obowiązujących

w p r a k t y k a c h r e l i g i j n y c h p o w o ł a n y c h przez k o ś c i ó ł k a t o l i c k i
m u s i m y p r z y j ą ć , ż e w p r z y p a d k u wielu w o t ó w nigdy
dowiemy

się o ich intencjach, uczuciach

fundatorom.

nie

towarzyszących

A l e w ł a ś n i e dlatego o ś m i e l a m s i ę p o w i e d z i e ć ,

17

�pielęgnowanymi
wota,

których

jako

r o d z a j a m i s z t u k i religijnej. Z d a r z a j ą
cechy

symboliczne

ideowo-formalne

dla

sensu

mogą

owych

być

się

uznane

uprzywilejowanych

dziedzin w y p o w i e d z i a r t y s t y c z n e j , k t ó r e w y r o s ł y z i n s p i r a c j i
chrześcijaństwa. Natomiast

nie t r z e b a c h y b a

pełniejszych

u z a s a d n i e ń , b y s t w i e r d z i ć , ż e wiele w o t ó w i to t y c h w y d a ­
wałoby

się najmniej

ciekawych

formalnie

(owe

standar­

dowe w y o b r a ż e n i a oczu, n o s ó w , n ó g , r a m i o n , serc i d ł o n i )
s t w a r z a poprzez s w ó j m n i e j l u b bardziej j a w n y s u r r e a l i z m
(ale
mi

nie

tylko) p ł a s z c z y z n ę

tendencjami
Można

sztuki

jednak

dla

powinowactwa

współczesnej

przyjąć,

z o s t a n ą zakwestionowane.

że

z

pewny­

(il. 28-30,

34-36).

przedstawione

sugestie

W ó w c z a s i n t e r e s u j ą c y nas p r z e d ­

m i o t swobodnie p o m i e ś c i s i ę w r o z l e g ł e j sferze s z t u k i n a z y ­
wanej p r y m i t y w n ą c z y n a w e t l u d o w ą . W ó w c z a s

t e ż nale­

żałoby u j m o w a ć p r o b l e m a t y k ę w o t ó w z pozycji p r z y r ó w n u ­
jących

j ą do

innych

rodzajów

wypowiedzi

artystycznej,

w i ą ż ą c e j się z nieoficjalnymi nurtami rozwojowymi sztuki.
Zarysowuje się tu

sporo

szczegółowych

zagadnień,

któro

w y m a g a j ą z b a d a n i a . Oto t y l k o n i e k t ó r e : o s o b l i w o ś ć t w o r z y ­
wa,

umiejętności

twórców,

dzieł — zachodzące

ich s t a t u s s p o ł e c z n y ,

relacje.

Przystępując

do

funkcja

wstępnych

uwag, jakich dostarcza analiza w o t ó w , część spośród

tych

z a g a d n i e ń s t a r a ł e m s i ę j u ż o m ó w i ć . W s k a z y w a ł e m n a swoiste
paradoksy
ność

2 8

uzależnień:

tych

fundator — t w ó r c a .

uzależnień

potwierdzają

Paradoksal-

również

materiały

l w o w s k i e . A l e w ś w i e t l e z w a r t o ś c i i pewnej n a w e t jednorod­
n o ś c i z b i o r u ze L w o w a

m o ż n a p o k u s i ć się o skromne

pełnienie dawniejszych

do­

uwag.

O t ó ż wydaje się, że wota są tą dziedziną sztuki sakralnej,
w k t ó r e j silniej nieraz n i ż w j a k i e j k o l w i e k innej u j a w n i a s i ę
sens c h r y s t i a n i z m u

jako sprzymierzeńca

człowieka.

u ł o m n o ś c i •—• g r z e s z n o ś ć , r o z t e r k i duchowe,
dości
do

(nie m ó w i ą c

pryncipiów

potrzeba

już o takim czy innym

doktrynalnych

Kościoła),

przywiązaniu
wreszcie

s p o ł e c z n a — „ d i a l o g u " z Bogiem,

są

tych

spraw

bezpośrednim

jednostek,

ideą
—

w wymiarze postaw

różniących

się

indywidualnie,

p o c h o d z ą c y c h z o d r ę b n y c h środowisk czy warstw społecz­
n y c h . Ale wspomniane
ekspozycji

wotów

j u ż w c z e ś n i e j funkcje

b y w a ł y •— j a k

można

ołtarzowych

przypuszczać —

c z y n n i k i e m p o b u d z a j ą c y m w k a ż d y m c z ł o w i e k u te n a m i ę t ­
ności,

które

niewiele

mają

w s p ó l n e g o . J e ś l i p r z y j ą ć to d u a l i s t y c z n e rozumienie

sensu

wotów,

z

pojęciem

wówczas

miłości

bliźniego

rodzi się dodatkowa

zachęta

do

dalszej

p e n e t r a c j i l i c z n y c h i nie z b a d a n y c h o ś r o d k ó w tej t w ó r c z o ś c i
w kraju.

PRZYPISY

1

Literatura

poświęcona

zakonowi

oo.

bernardynów

jest d o s y ć obszerna. N a j p o w a ż n i e j s z ą d o t ą d p o z y c j ę z a j m u j e
d w u t o m o w e d z i e ł o x . K a m i l a K a n t a k a , Bernardyni
Lwów

1933. W s p o m n i e ć

t e ż m o ż n a jedno

o p r a c o w a ń , A d a m C h r u s z c z e w s k i , Zakony
XVIII

wieku,

(w:) Księga

t. 1, L u b l i n 1969, s.
'

P o r . Prośby

tysiąclecia

z

polscy,

najnowszych

w Polsce

katolicyzmu

XVII—
w

Polsce,

z Proszowic,

rkps.

110—116.

i ofiary do Ы. Bafala

J e s t to w i e r n y spis p o n a d 100 c u d o w n y c h z d a r z e ń . A r c h i w u m
P r a c o w n i S z t u k i Nieprofesjonalnej

I S P A N w Warszawie.

P o z w o l ę sobie z a c y t o w a ć t y l k o j e d e n opis z d a r z e n i a z 1965 r . :

18

11. 2 ] . P o s t a ć m ę ż c z y z n y k l ę c z ą c e g o p o d O k i e m O p a t r z n o ś c i ,
2 p o ł . X I X w., srebro, И X 7,5 c m .

na ołta­

odzwierciedleniem

i co jest w a ż n e — odzwierciedleniem
konkretnych

stała

stały się

p r z e w o d n i ą t w ó r c z o ś c i w o t y w n e j . W o t a wieszane
rzach

Jego

cierpienia i r a ­

I I . 22. W y o b r a ż e n i a postaci l u d z k i c h i z w i e r z ą t , pocz. X I X
w., srebro, 8 , 2 x 7 c m .

�19

�П . 25. W y o b r a ż e n i e m ę ż c z y z n y z s e r c e m g o r e j ą c y m , koniec X V I I I w . l u b pocz. X I X w . , srebro 8 x 9 , 3

U w o l n i e n i e od oszczerstwa, r a t u n e k w s ą d z i e .

Franciszka

cm.

o t r z y m a ł a m wezwanie do s ą d u n a r o z p r a w ę i proces s ą d o w y .

K a r o l c z y k z a m i e s z k a ł a w Z a b r z u u l . D w o r c o w a 8 m . 18 —

Moje modlitwy

c z ę s t o p r z e b y w a j ą c a u s w y c h k r e w n y c h w W a r c i e zeznaje

O . R a f a ł a o r a t u n e k . W czasie procesu n a ł a w i e

co n a s t ę p u j e :

nych

p r a w i e ż e nie

s p r a w a , k t ó r e j s i ę o b a w i a ł a m i m y ś l a ł a m , ż e z niej nie w y b r ­

o

mnie

nę.

0 . R a f a ł m ó j opiekun stoi przy mnie i całą t ę s p r a w ę

r. 1965 s p o t k a ł a

mnie bardzo

przykra

O t ó ż pewnego d n i a p r z y s z e d ł do m n i e do m i e s z k a n i a

młody
Ja

W

mężczyzna,

starsza

i

przedstawiając

sama

kobieta

s i ę , ż e jest

użalałam

się

z

ORMO.

do

co

sam

nie u s t a w a ł y ,

pytano,

prowadzi. I

słuchałam
ale

wciąż

rzeczywiście

modliłam

s i ę n a d a l do b ł .

rozprawy.
miałam

oskarżo­

Odpowiadałam

przeczucie, ż e b ł .

bł. Rafał

cudownie

on

mnie

niego

u r a t o w a ł . N a t y m procesie z o s t a ł a m przez s ą d c a ł k o w i c i e

o swoich stosunkach sąsiedzkich, o t y m żo u s u n i ę t o mnie

u n i e w i n n i o n a , u r z ę d o w o z r e h a b i l i t o w a n a , a n a s t ę p n i e unie­

z mieszkania d a j ą c mieszkanie z przeciekami. P o c z ę s t o w a ­

w i n n i o n a w opinii s p o ł e c z e ń s t w a w Z a b r z u .

ł a m go ś n i a d a n i e m . J a k s i ę p ó ź n i e j o k a z a ł o r z e k o m y c z ł o n e k
ORMO

okazał

się złodziejem

i przed paroma

godzinami

u k r a d ł sąsiadce p i e n i ą d z e . P o s ą d z o n o mnie, ż e w ł a ś n i e j a
p r z e t r z y m a ł a m go i s t a ł a m s i ę jego w s p ó l n i c z k ą .

r a z y t ł u m a c z y ć s i ę , niestety bezskutecznie. Moje z e z n a n i a
Komendzie

MO

nie

pomogły.

Wniesiono

oskarżenie

do s ą d u . W t y m czasie c h c ą c o c h ł o n ą ć i u s p o k o i ć s i ę p r z y ­
j e c h a ł a m do r o d z i n y do W a r t y . W k o ś c i e l e oo. b e r n a r d y n ó w
codziennie g o r ą c o m o d l i ł a m s i ę do b ł . O j c a R a f a ł a i b ł a g a ­
ł a m go o r a t u n e k w tej p r z y k r e j d l a m n i e s p r a w i e . P r z e z
dwa

tygodnie

codziennie

ze

łzami

w

oczach

błagałam

b ł . R a f a ł a o p o m o c w s ą d z i e o uwolnienie m n i e od oszczerstw,
o u n i e w i n n i e n i e m n i e w procesie s ą d o w y m .
Wróciłam

20

do

Zabrza,

a drugiego

d n i a po

publiczne

bł. Rafałowi

za tę wielką

łaskę

najser­

i ratunek
opiece."

O p i s ten s p o r z ą d z i ł i u d o s t ę p n i ł m i o. Z e n o b i u s z F l i s .
Tą
3

drogą

składam

P o r . Archivum

Observantium
snmptum
1, s.
4

Por.

nardinorum,
5

ad

anno

M u najserdeczniejsze
conventus

Beatissimam
Domini

1726,

Varihensis
V.

M.

Rkps

podziękowanie.

ordinis

Minorum

A S S U m p t a m rea-

A P B sygn.

X V I —

75—82.

Akta

tarze r.
powrocie

składam

podziękowanie

m i o k a z a n y i p o l e c a m s i ę n a d a l jego p r z e m o ż n e j

Oskarże­

nie to w n i ó s ł n a m i l i c j ę j e d e n z s ą s i a d ó w . C h o d z i ł a m k i l k a
na

Niniejszym
deczniejsze

Archivum

conventus

1629—1916,
klasztoru

1785—-1920.

oo.

Bessoviensis

patrum

ber-

s. 56 i n .
bernardynów

Uporządkował

we

Lwowie.

Inwen­

o. H o n o r i u s z R ą c z k a ,

K r a k ó w 1959. R k p s A P B s y g n . X X I I - j - 3 , s. 417 i n .

�I I . 26. F r a g m e n t w y o b r a ż e n i a k o b i e t y z d z i e c k i e m p o d O k i e m O p a t r z n o ś c i , p o ł . X I X w., srebro. C a ł o ś ć a w e r s u i r e w e r s
n a i l . 16 i 17,

21

�27

I I . 27. W z o r c e w o t ó w : serco p o d w ó j n e z i n s k r y p c j ą n a odwrocie i p ł y t k a z w y o b r a ż e n i e m t w a r z y m ę ż c z y z n y i d w ó c h
serc. I I . 28. W o t a — w y o b r a ż e n i a o r g a n ó w c i a ł a i s y m b o l e d e w o c y j n e . I I . 29. W o t u m — oczy, p o ł . X I X w . , srebro,
5 x 9 c m . I I . 30. W o t a — n o s y , p o ł . X I X w., srebro, 9 , 5 x 8 , 5 c m .
28

22

�23

�* Registra
lectilis

Eclesia

Conventus

Apostolum
Severini

Patrum
Ryszkowski

diani

CONSCRIPTA

Anno

Domoni

s.

Sacrari

Custodialis

et

Reliquae

Leopoliensis

Bernardinorum
L.J.D.H.
ad

sub

1775 4 Octobris.

Supeł-

S.

Andream

Regimine

profunc
Capitidam

Omnis
ad.

AR

Custodis

et

Solcalii

Pris
Gwar­

celebrandum

R k p s A P B sygn.

XXII-j-2,

72—73.
7

obrazie.

Naswietsza

Panny

tabliczek

wotów

pragnę

najserdeczniej

podziękować

oj­

c o m •— p r z e o r o w i k l a s z t o r u oo. b e r n a r d y n ó w w R z e s z o w i e —
C y p r i a n o w i Ż y w o t o w i i .Sekretarzowi W i c e p o s t u l a t u r y B e a ­
r

tyfikacji i Kanonizacji
tanowi

tablica iedna

(...)

Prow . oo. b e r n a r d y n ó w mgr K a j e ­

Grudzińskiemu.

8

Por. S z c z e g ó ł o w a dokumentacja w Archiwum P r a ­

s

N a o b e c n y m etapie b a d a ń nie m o ż n a jeszcze m ó w i ć

Sztuki

Nieprofesjonalnej

I S P A N w Warszawie.

z c a ł ą p e w n o ś c i ą , ż e b r a k z n a k ó w z ł o t n i c z y c h ś w i a d c z y o po­

Władysław

wiekach,
ч

Lwów

1484 do r.
1 2

Łoziński,

Zlotnictwo

1384—1640, L w ó w

lwowskie

1911; t e g o ż , Cuda

1908, L w ó w

w

daw­

1889.

1 6

N . G o l i c h o w s k i , Kościół

00.

Bernardynów

„ W i e l k i o ł t a r z , m a j ą c y w gloryi b ł . J a n a z D u k l i ,

OO.

Bernardynów

bł. Jana

z Dukli

od

Por. O. Czesław

1 4

1 5

z Proszowic

Bogdalski,

(Stanisław

'

czasem

Wielebny

Budek),

G o l i c h o w s k i , op. cit., s.
Z

Sługa

Lwów

7

W . Ł o z i ń s k i , op. cit., s.

Eclesia

jednakże — jak

można

składanych

wotów

na

Jw.
Por. zdjęcie inskrypcji na t y m wotum w archiwum

I S P A N oraz i l . 27.

Wskazy­

poszczegól­
1733-—

' Wota

z

napisami

tego

rodzaju

stanowią

wyraz

j u ż nie t y l k o p r ó ś b lecz b ł a g a ń . J e ś l i p r z y j m u j e m y o k r e ś ­
lenie w o t a proszalne, to n a l e ż a ł o b y r ó w n i e ż m ó w i ć o w o t a c h

d a t a b e a t y f i k a c j i b ł . J a n a z D u k l i . A l e j u ż znacznie w c z e ś ­

przebłagalnych

niej w z r a s t a w y r a ź n i e p o p u l a r n o ś ć t e g o ż

o

błogosławionego.

Registra

1 9

2

wielość

98—99.

op. cit., s. 76 i n .

2 0

sądzić — kult

n y c h o ł t a r z a c h . Momentem p r z e ł o m o w y m jest rok

conventus

op. c i t . , s. 69 i п . , i i n .

121.

do togo s t o p n i a , ż e staje s i ę p i e r w s z o p l a n o w y m .
n a to

Archivum

Boży

1933.

b ł . J a n a z D u k l i w z r a s t a w k o ś c i e l e ś w . A n d r z e j a we L w o w i e
wałaby

Dukli."

1909.

G o l i c h o w s k i , op. cit., s. 8.

O. Rafał

stanął

a z drugiej s t r o n y od w s c h o d u u r n a s r e b r n a z r e l i k w i a m i
bł. J a n a z

1 8
1 3

op. cit.,

najważniejszego:

o k o ł o r o k u 1733. P r z e c h o w u j e s i ę n a n i m N . S a k r a m e n t ,

O . N o r b e r t G o l i c h o w s k i , Kościół

we Lwowie,
r.

Agnusek

N a obrazie. S . Antoniego T a b l i c z e k c z t e r y " . N a t o m i a s t
w t y m ż e d o k u m e n c i e j u ż n a d a l s z y c h s t r o n a c h (s. 2 6 ) :
, , U N a s w i ę t s z e y P a n n y M a r y e y n a obrazie (...) T a b l i c z e k
t a k m a ł y c h i a k у w i e l k i c h o k u l a r o n nozek 118 (...)". N a t o ­
miast: „ W o t a u Grobu B ł o g o s ł a w i o n e g o J a n a . Tabliczek
w s z y s t k i c h 260 (...)". N i e c o z a ś dalej (s. 44) w y l i c z o n o
„ U G R O B U B . J A N A Z D U K L E " w o t ó w 311. I n n ą z a ś
r ę k ą dopisano „ I n n u m e r i T a b l i c z e k u G r o b u B ł o g o s ł a w i o ­
nego J a n a . 354".

s. 21. O p i s o ł t a r z y r o z p o c z y n a a u t o r od
1 0

dziesiat.

N a obrazie. S . A n n y T a b l i c z e k 5 zescy (...)
N a obrazie. S . M i c h a ł a t a b l i c z k a 1
N a obrazie. S . F r a n a s z k a T a b l i c z e k c z t e r y .
p i ą t y . (...)

c h o d z e n i u w o t ó w z w a r s z t a t ó w p r o w a d z o n y c h przez p a r t a c z y .

nych

krzizikow

Coralie w s z y s e t c i c h w liczbie szesc

Z a p o m o c o k a z a n ą w odnalezieniu i o p r a c o w y w a n i u

lwowskich

cowni

Na

у Agnoskow.

lub

takich właśnie

błagalnych.

motywach

Często

uznawane

jednakże
są jako

ofiary
przejaw

(...)

o g ó l n e j p o s t a w y d z i ę k c z y n n e j . I n a j c z ę ś c i e j t e ż powiada s i ę :

L e o p o l i e n s i s F F . B e r n a r d i n o r u m ads. A n d r e a m Apostolus.

w o t a d z i ę k c z y n i e n i a . S p r z y j a t e m u swoista s y m b o l i k a form

Oto

wybrane

z a p i s k i z : Inventarium

rerus

Capituae

A n n o d m . 1624. R k p s A P B s y g n . X X I I - j - 1 . : „ U . G R O B U .

( d ł o n i e , s e r c a i t d . ) , a t a k ż e w ogromnej

B.

p a d k ó w ukrywanie intencji.

Jana

tabliczek s r e b r n y c h m a ł y c h у w i e l k i c h n a

wota

oddanych t a k ż e krzizikow у Agnoskow wszysetcich a wszysetcich

w

liczbie

Tablica

wazy

cistych

Tabliczek

sto

czterdziescy

czerwonych

złotych.

srebrnych

dwie.

6.

Tamże

Dziesięć.
у

sczerozłota
Tamże

Decima

zło­

korolowa.

2 2

większości przy­

I n t e r e s u j ą c y c h — j a k s i ę w y d a j e -—• s p o s t r z e ż e ń dos­

t a r c z a j ą losy w o t ó w w y o b r a ż a j ą c y c h piersi kobiece. W i n ­
nych

krajach

Grecja)

katolickich

(Włochy,

w o t u m —- piersi jest

I I . 31, 32. F r a g m e n t y w o t ó w — serca, i n i c j a ł y I H S , po). X I X w.,

srebro, 1 0 x 9

równie

Hiszpania,
popularne

a

także

jak

nasze

cm, 11,5x8,3 cm.
32

�I I . 33.

Wyobrażenie

złotników —

w

Matki

B o s k i e j z D z i e c i ą t k i e m i r a m i e n i a , pocz. X X w., srebro, 1 0 x 8

o w a l u oraz p u n c a z ł o t n i c z a z n a p i s e m o k r ę ż n y m — J O A N E S
napis a t r a m e n t e m z 1903

w o t a — s e r c a , d ł o n i e , nogi. W
ły

się

przypadki

Poświadczają

to

przedstawiająca

zbiorze l w o w s k i m

ofiarowywania
zapiski

owych

archiwalne:

piersi"; „ B l a c h a

zdarza­

w o t ó w — piorsi.
„Blacha

srebrna

srobrna

s

10, p o z y c j a

dziękczynny

s i ę b y d ł o w i o d ł o p r z y s ł a n o przez j a k i e g o ś k s i ę d z a or­
d.

10.

stycznia

1857

r." Wszystkie

te

wota

zaginęły.
2 3

P o r . D o k u m e n t a c j a fotograficzna w o t ó w ze S k ę p e g o

w Archiwum

IS PAN.

10

2 4

P o r . Registra

i 21. N i e s t e t y , w zbiorze j a k i p r z e t r w a ł do n a s z y c h c z a s ó w

2 5

A g n u s e k — od ł a c . A g n u s D e i , to s z c z e g ó l n y rodzaj

nie

L w o w i e , sygn. X X I I - j - 6 ,

N a odwrocie

r.

miańskiego

przedstawiająca

g ó r n ą c z ę ś ć c i a ł a k o b i e t y " ; por. W o t a w k o ś c i e l e O O . B e r ­
n a r d y n ó w we

aby

cm. Z n a k cechu lwowskich

DUCLANO.

z n a j d u j e s i ę a n i j e d n a z t y c h b l a c h s r e b r n y c h przed­

wotum. O

Eclesia

„Agnuskach"

op. cit., s. 69, p o z y c j a

dowiadujemy się tylko

z

13.

najw­

s t a w i a j ą c y c h „ g ó r n ą część ciała kobiety". W o t a takie b y ł y

cześniejszych zapisów archiwalnych, sporządzanych w koś­

i s ą u w a ż a n e u nas j a k o w s t y d l i w e . J e ś l i s i ę p o j a w i a ł y —

ciele oo.

zawieszano

n i e w a ż j u ż w d z i e w i ę t n a s t o w i e c z n y c h i n w o n t a r z a c h nie

je

na

przetrzymywano

ołtarzach
w

w

schowkach

miejscach

niewidocznych,

zakrystii,

a

ostatecznie

bernardynów

pisywano

we

tych wotów,

Lwowie

można

(por.

sądzić,

p r z y p i s 15).
że

zwyczaj

Po­
za­

zanikł

przetapiono. T a k i t e ż zapewne los s p o t k a ł w o t u m — piersi

w c z e ś n i e j , prawdopodobnie pod koniec X V I I I w. A g n u s k o m

m a ł e : „ J ó z e f a K a s l e r o f i a r o w a ł a v o t u m piersi n a S r e b r n e i

sporo

blase m a ł e " . Registra

Staropolska

Eclesia

op.

cit.,

s.

71,

poz.

21.

L e k c e w a ż o n o t a k ż e z a s a d n i c z o i n n y rodzaj w o t ó w —
wyobrażenia

krów.

Wprawdzie

do

lwowskiego

s k ł a d a n o t a k i e w o t a . P o ś w i a d c z a j ą to z a p i s k i

kościoła

archiwalne:

„ k r o w a I " , „ k r o w a I " , albo z d o p i s k i e m p r z y obliczeniach
„krowa I =

1", por. A P B r k p s , s y g n . X X I I - j - 7 , s. 50—51.

W i n n y m dokumencie (Registra Eclesia
zanotowano:

„Dwa

woły

z jakiejś

op. cit., s.

70)

kompozycji — wotum

uwagi

Autor

poświęcił

grafika

przyrównuje

w XVII

Tadeusz

ludowa,
agnuski

w i o k u p r z y s z ł y do

„charaktery",

tj. znaki

Seweryn

Warszawa
do
nas

tzw.

1956,

w

publikacji:
s.

162—165.

charakterów:

„Już

z zachodu drzeworytowe

magiczne, k t ó r e n a

postrach

de­

m o n o m lub zarazie nosili ludzie p r z y sobie, dzieciom w k ł a ­
dali

pod

Zazwyczaj

poduszkę

lub

„charaktery"

krzyż Zachariasza,

przybijali

nad

zaopatrzone

drzwiami
były

w

domu.

magiczny

p o s i a d a j ą c y dwie przecznice rozwidlone

25

���u

końców

(idź precz

(...)

i napisy

w

rodzaju:

Vade retro satane!

a g n u s k i w y m i e n i a n e s ą j a k o ostatnie. A l b o inaczej m ó w i ą c ,
rejestrowane s ą n a s a m y m k o ń c u l i s t y w o t ó w

szatanie),

F u g i t o p a r t e s adversae! (uciekajcie w r o g i ) , C r u x

sacra

składanych

p r z e d o k r e ś l o n y m obiektem k u l t u . N a t o m i a s t , j e ś l i nie z a ­

sit m i h i l u x , n o n d r a c o sit m i h i d u x (niech k r z y ż b ę d z i e m i

kwestionuje

ś w i a t ł e m , a nie s z a t a n p r z e w o d n i k i e m ) i inne podobne.(...)

robiono

Podobną

się stwierdzenia

T . Seweryna, że „ w

j u ż a g n u s k i w X V I w i e k u " — to n a l e ż y

Polsce
również

poświęconego

p r z y j ą ć , ż e — j a k o wota z t a ń s z e g o n i ż srebro, bo z w o s k u

w R z y m i e w o s k u z niedopalonej ś w i e c y z w a n e j p a s c h a ł e m ,

s u r o w c a — p o c h o d z i ł y od r e p r e z e n t a n t ó w u b o ż s z y c h w a r s t w

r o z m i ę k c z o n e g o oliwą z dodatkiem balsamu i wody

społecznych.

rolę

pełniły

agnuski

odlewane

z

krzyż-

Solidną

mowej. A g n u s k i p o ś w i ę c a ł dawniej p a p i e ż w s i ó d m y m roku

może

swego r z ą d z e n i a i co siedem l a t . p r z y c z y m i l o ś ć p o ś w i ę c e ń

wotywnego

(Jasna

a g n u s k a z w i ę k s z a ł a jego moce n a d p r z y r o d z o n e .

i

w

(...) M i a ł y

b y ć fakt,

XVII

w.

podbudową

że w

dla

takiego

najsławniejszych

Góra)

wniosku

ośrodkach

składano

takie

znacznych ilościach.

Wota

wota
te

w

kultu
XVI

traktowano

one z a b e z p i e c z a ć d o m p r z e d p o ż a r e m i g a s i ć o g i e ń s k u t e c z ­

j a k o surowiec do w y r o b u ś w i e c k o ś c i e l n y c h . Z w y c z a j t e n —

niej n i ż s ó l ś w . A g a t y , c h r o n i ć p r z e d z ł y m d u c h e m i n a j ś c i e m

już w t a m t y c h czasach — s p o t y k a ł się z s u r o w ą

c h o r ó b . (...) W P o l s c e robiono a g n u s k i j u ż w X V I w i e k u ,

( o f i c j a l n ą ) ; p o r . : zalecenie c h r o n i e n i a t y c h w o t ó w , przeds­

ale r z y m s k i e b y ł y zawsze w i ę c e j cenione."

tawione

przez S t a n i s ł a w a R e s z k e w

et ordinationes
Do

tego

okrojonego

( „ w y kropkowanego")

rejestru

1585 г . :

krytyką
Visitationes

1577—1747, A r c h i w u m J a s n o g ó r s k i e n r 2407,

s. 15. P o n a d t o — w y d a j e s i ę t u nie bez z n a c z e n i a — f a k t ,

z n a c z e ń przypisywanych agnuskom m o ż n a b y tylko d o d a ć ,

że

ż o b y ł y w o t a m i . A w i ę c f o r m ą w y p o w i e d z i , albo o c h a r a k ­

utrzymał

terze

interwen­

zentantów

agnusków

o p ó ź n i o n y c h w rozwoju s p o ł e c z n y m . Por.: Jacek Olędzki,

dziękczynnym,

cyjnym.

Jednakże

albo

proszalnym — czyli

inter w e n c y j n o ś ć

wotywna

zwyczaj

b y ł a — j a k s i ę w y d a j e —• c z y m ś z a s a d n i c z o i n n y m , a n i ż e l i

Pierwiastki

interwencyjność

ludu

jemy

tak zdecydowanie

z opisu a g n u s k ó w

magiczna, j a k ą

przedstawionego

pozna­

przez T a d e u s z a

Seweryna.
2 6

Podstawą

siednie,

do

takiego

twierdzenia

są

dokumenty

archiwalnych,

dotyczących

ośrodka

lwowskiego

włoga

tradycyjne

wiejskiego,

w

kościołach

naszych czasów

społeczności

wiejskich,
we

wotów

zaliczanych

współczesnym

zamieszkującego

woskowych

wyłącznie wśród
do

repre­
tzw.

światopoglądzie

tereny popuszczańskie

i są­

(w:) „ R o c z n i k Z i e m i M a z o w i e c k i e j " , 1962, s. 2 8 9 —

303; t e g o ż :

l w o w s k i e (por. p r z y p i s 15), j a k t e ż inne ś w i a d e c t w a . W z a ­
pisach

składania

s i ę do

Wielka,

Symboliczne

Wota woskowe

ze wsi

Brodowe

Łąki

i

Krzyno­

„ P o l . S z t . L u d . " , R . X I V , 1960, n r 1, s. 3 — 2 2 ;
ofiary woskowe ze wsi Kadzidło,

tamże, R . X V I ,

1962, n r 2, s. 9 2 — 9 6 ; t e g o ż , Wota woskowe i srebrne w

wiejs-

I I . 34. W o t a — r a m i ę ( w y s . 18 c m ) i serce ( w y s . 11 c m . ) , k o n i e c X I X w . , srebro. I I . 35. W o t a — d ł o ń ( 1 4 X 6,7 c m . ) i palec
( 5 , 4 x 4 , 9 c m . ) , srebro. N a „ d ł o n i " — podpis z ł o t n i k a : T o s i u n .
i

28

�П . 36. W o t u m — d ł o ń , koniec X I X w., srebro 7,7 X 14,7 c m .

Mej obrzędowości
1968, s.
2 7

religijnej,

„ B o c z n i k Socjologii W s i " , t. V I I I ,

171—188.

Można

by

odwołać

się tu

do

wielu

znakomitych

o p r a c o w a ń p r z e d m i o t u . A l e i c h w i e l o ś ć i r o z m a i t o ś ć nie poz­
w a l a p i s z ą c e m u w s k a z a ć sprawiedliwie c h o c i a ż b y n a p o z y c j e
główne. Pragnie jednak w s p o m n i e ć tylko jedną,

niezrów­

nanego z n a w c y

w

kręgu

l w o w s k i m . M y ś l ę o W ł a d y s ł a w i e Ł o z i ń s k i m , autorze

Sztuki

lwowskiej,
Prawem

Złotnictwa
i lewem,

23 Wota
nr 2, s.

dawnej

kultury ukształtowanej

lwowskiego
Lwów

srebrne,

ale t e ż w s p a n i a ł e g o d z i e ł a :

1931.

„Pol.

Szt.

Lud.",

Pv. X X I , 1967,

67—92.

Fotografował I rysował: Autor
Obiekty z klasztoru o.o.

bernardynów w Rzeszowie. I I . 3—26, 28—36. Obiekty z Muzeum o.o. bernadynów w Leżajsku—il. 1, 2.

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
