<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="7776" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/7776?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T11:12:24+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="7755">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c24a752b3302c4a3022e149b67399889.pdf</src>
      <authentication>84b4ca7abf7381c1f7d38505af986bef</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="92864">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2266</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="92866">
              <text>1990</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="92868">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2102</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="92870">
              <text>Scribo et decoro ergo sum. Uwagi do antropologii znaczeń miejskich napisów / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1990 t.44 z.2</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="92872">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1990 t.44 z.2, s.29-32</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="92874">
              <text>Kowalski, Piotr</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="92876">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="92879">
              <text>Polski Instytut Sztuki</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="92882">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="92890">
              <text>Piotr Kowalski

SCRIBO ET DECORO ERGO SUM.
UWAGI DO ANTROPOLOGICZNYCH ZNACZEŃ MIEJSKICH NAPISÓW
Kiedy ci życie zbrzydnie
i stanie się piekłem
w s a d ź g ł o w ę w sedes
i trzaśnij się d e k l e m
( 1 9 8 9 , napis w szkolnej t o a l e c i e ) .

Napisy są wszędzie. Informacyjna szata miejskiego ś r o d o w i s ­
ka, z b u d o w a n a jest z n a p i s ó w , p i k t o g r a m ó w i całej rozmaitości
z n a k ó w . Towarzyszą one c z ł o w i e k o w i stale i uporczywie, w g r u n ­
cie rzeczy w i ę c , c h o ć a g r e s y w n e i natrętne, w p i s a n e są w nasze
otoczenie tak skutecznie, że przestają być egzystencjalnym p r o ­
b l e m e m : nie o n e s t a n o w i ą o nadmiarze informacji, k t ó r y c h nie
m o ż n a przyswoić. Reakcje na nie b y w a j ą często „ p o d ś w i a d o m e "
- o w e z n a k i - n a p i s y stają się „ p r z e z r o c z y s t e " w realizowaniu
informacyjnych zobowiązań.
Pomysł o p o w i e d z e n i a o działalności n a p i s o w e j w y n i k ł z faktu
znalezienia się autora w n o w e j przestrzeni. O t o znane z każdego
miasta - n o w e osiedla. W s p a n i a ł e bloki harmonijnej z a b u d o w y ,
z rytmicznie p o w t a r z a j ą c y m i się układami a r c h i t e k t o n i c z n y m i ,
i d e n t y c z n y m i ulicami, klatkami s c h o d o w y m i . . . Ta „ b l o k o w a c i z n a " , jak m a w i a ł M i r o n Białoszewski, o w e „ s z u f l a d y d o miesz­
k a n i a " , jak m a w i a l i b o h a t e r o w i e Paciorków
jednego
różańca
Kazimierza Kutza, p o k r y w a j ą się s t o p n i o w o , w r a z z ich suk­
c e s y w n y m zasiedlaniem, z n a k a m i - n a p i s a m i . Ich d w a różne t y p y
są o d razu d o zobaczenia - n a z w y ulic, numery, w s k a z ó w k i ,
informacje, s z y l d y - r e k l a m y i o b o k „ r a d o s n a t w ó r c z o ś ć " , b a z g ­
ranina, o s i e d l o w e graffiti.
Opisanie tej n a p i s o w e j sfery osiedla w y d a w a ł o się być zada­
niem p r o s t y m , p r z y j e m n y m i z a p o w i a d a j ą c y m o d r o b i n ę rados­
n y c h przeżyć. Zwłaszcza, że materię zna się dobrze, o b s e r w u j ą c
stale nakładanie się na siebie k o l e j n y c h w a r s t w n a p i s ó w w o s i e d ­
l o w y m ś r o d o w i s k u . Księga osiedla - nazywając rzecz nieco
patetycznie - zapisuje się na oczach każdego w ę d r u j ą c e g o
c o d z i e n n i e w ś r ó d b l o k ó w o b s e r w a t o r a , n i c z y m z graffiti u c z y n i ­
my palimpsest.
Same napisy z racji banalności, t r y w i a l n o ś c i , o b s c e n ó w także
z w i a s t o w a ł y przyjemne w a l o r y p r a c y . Jak pisał o n e g d a j Stefan
K o ł a c z k o w s k i - nic tak nie skłania d o p o e t y c z n y c h i filozoficz­
n y c h uniesień, jak p r y m i t y w i z m p r z e d m i o t u o b s e r w a c j i : o n p r o ­
w o k u j e d o w y n i o s ł e g o i estetycznego dystansu. Szlachetnemu
p r o s t a c z k o w i m o ż n a w m ó w i ć d o w o l n e intelektualne głębie.
Zwłaszcza, że o n n a w e t nie w i e , c o czyni, g d y bazgrze p o
ścianach.
1

2

Próba opisania n a p i s o w e j t w ó r c z o ś c i okazała się, niespodzie­
w a n i e , o w i e l e trudniejsza i bardziej s k o m p l i k o w a n a . Stało się tak
nie t y l k o za przyczyną o w y c h szlachetnych i g ł ę b i n o w y c h w m ó w i e ń - p r o j e k c j i . P o w ó d jest o w i e l e bardziej p r y n c y p i a l n y . W t y c h
„ a k t a c h w a n d a l i z m u " , jak m ó w i ą niektórzy, pisząc o graffiti, lub
„ r a d o s n e j t w ó r c z o ś c i " , jak t w i e r d z ą inni, zawiera się materiał
i p o w ó d d o zasadniczych przemyśleń na temat współczesnej
kultury, w a r t o ś c i , p o t r z e b .
3

Napisy, graffiti, ścienne bazgraniny j a k o jeden z p r z y k ł a d ó w
kulturowej aktywności współczesnego człowieka, prowokują do
s t a w i a n i a p y t a ń p o d s t a w o w y c h . Z a r ó w n o m a s o w o ś ć zjawiska (z
d ł u g ą skądinąd t r a d y c j ą ) , j e g o t r y w i a l n o ś ć i natrętna „ o c z y w i s ­
t o ś ć " , zmuszają d o przemyślenia j e g o istoty i natury i n n y c h ,
a n a l o g i c z n y c h działań.
4

Nie wszystkie w ą t p l i w o ś c i i interpretacyjne szanse zostaną
w t y m tekście podjęte, w i ę c e j n a w e t - nie wszystkie pytania
zostaną s f o r m u ł o w a n e i nie każdy rodzaj t e k s t ó w z a u w a ż o n y . T o
t y l k o w y i m e k p r o b l e m u - pytanie o a n t r o p o l o g i c z n y sens działań
napisowych.
P r z e d m i o t e m zainteresowań są napisy, nieco u m o w n i e n a ­
z w a n e „ s p o n t a n i c z n y m i " , które odróżnia się o d „ o f i c j a l n y c h " . Te
s t a n o w i ć będą t y l k o p u n k t odniesienia a ich c e c h y p o d a n e
zostaną w skrócie w e d ł u g ustaleń Janusza Lalewicza i Teresy
Skubalanki:

„ I n f o r m a c j a pozostaje g ł ó w n y m celem napisu, j e d n a k ż e w a r t o
zaznaczyć, że jest t o informacja szczególna, utożsamiająca d a n ą
n a z w ę z d e s y g n a t e m i jednocześnie lokalizująca znak j ę z y k o w y
w konkretnej przestrzeni. W a r t o ś ć deiktyczna napisu w y n i k a
z f a k t u , że jest o n ' k o m u n i k a t e m p r z e d m i o t u lub m i e j s c a ' . "
W e d ł u g o p i s ó w Lalewicza, napisy takie mają najczęściej c h a r a ­
kter n o m i n a l n y lub a p e l a t y w n y . Cechami w a ż n y m i dla charak­
terystyki ich k o m u n i k a c y j n e j o s o b l i w o ś c i jest a t e m p o r a l n o ś ć ,
nabieranie w a l o r u p r z e d m i o t o w o ś c i oraz a n o n i m o w o ś c i , tzn.
praktyczne u w o l n i e n i e o d n a d a w c y .
Z n a k i - n a p i s y t e g o rodzaju, w y p e ł n i a j ą c f u n k c j e i n f o r m a c y j n e
czy perswazyjne, stają się k o l e j n y m i p r z e d m i o t a m i w miejskiej
przestrzeni, są „ a u t o n o m i c z n y m i k o m u n i k a t a m i " .
S t a n i s ł a w Barańczak, pisząc o t r a n s p a r e n t a c h - h a s ł a c h k i b i ­
c ó w , zauważył, że „ p o ś r ó d w i e l u g a t u n k ó w współczesnej litera­
tury popularnej należą o n e d o n i e l i c z n y c h , które są a u t e n t y c z n y m
dziełem s p o n t a n i c z n e j t w ó r c z o ś c i mas. (...) W g r u n c i e rzeczy
w i ę c t r a n s p a r e n t o w e hasła są s t o s u n k o w o najbardziej zbliżone
d o idealnego m o d e l u f o l k l o r u . "
5

6

7

Transparenty te są s w o i s t y m i k o n t r t e k s t a m i , ich sensy w i e l e
zawdzięczają o p o w i e d z e n i u się w o b e c o f i c j a l n y c h , w i ę c - a n o n i ­
mowych, „obiektywnych", przedmiotowych
wypowiedzeń:
„ ( . . . ) s p o n t a n i c z n a ' o d d o l n a ' t w ó r c z o ś ć r o z p o w s z e c h n i a się
w ł a ś n i e za p o ś r e d n i c t w e m środka przekazu, który w n o r m a l n y c h
P R L - o w s k i c h w a r u n k a c h kojarzy się z treśćmi ' o d g ó r n y m i ' i naj­
dalszymi o d s p o n t a n i c z n o ś c i : t e n sam c z ł o w i e k , który niechętnie
i z p o c z u c i e m przymusu d ź w i g a ł transparent w p o c h o d z i e p i e r w ­
s z o m a j o w y m , niesie z o c h o t ą s w ó j w ł a s n y transparent na piłkar­
ski stadion.(...) Dzięki t r a n s p a r e n t o w i ta w y p o w i e d ź ma zostać
a w a n s o w a n a d o rangi oficjalnej i p o w s z e c h n i e o b o w i ą z u j ą c e j
prawdy."
8

Zderzenie p o r z ą d k ó w : oficjalności i nieoficjalności, „ p r z y m u ­
s u " i „ s p o n t a n i c z n o ś c i " , staje się w i ę c nie t y l k o k w e s t i ą s w o i s t e j
potrzeby, ale także i w a ż n y m ź r ó d ł e m w y t w a r z a n i a znaczeń, c o
p o t w i e r d z a j ą liczne o b s e r w a c j e w s p ó ł c z e s n e g o języka polskie­
go.
Z obserwacji spontanicznej t w ó r c z o ś c i n a p i s o w e j można w y ­
p r o w a d z i ć w n i o s k i ogólniejsze. A n o n i m o w o ś ć przekazów, apel a t y w n o ś ć , atemporalność n a p i s ó w o f i c j a l n y c h i z w i ą z a n a z nimi
apodyktyczność koresponduje z bezosobowością stosunków
w społeczeństwie z uprzedmiotowioną wyobraźnią, z instrumen­
t a l n y m i n a s t a w i e n i a m i postkartezjańskiego d z i e d z i c t w a .
Transparenty i graffiti t o d o m e n a s p o n t a n i c z n o ś c i i p o d m i o t o ­
w o ś c i . Napis jest mój, czyjś - c h o ć a u t o r s t w o może się zacierać,
jest o n o w nim m o c n o podkreślane. N a p i s o w y gest jest znakiem
włączenia się d o w s p ó l n o t y , c o w i ę c e j - jest także j e d n y m
z gestów współkonstytuujących ową wspólnotę. Podmiotowość
a u t o r s t w a o d p o w i a d a także p o d m i o t o w o ś c i o d b i o r u . N a w e t
w t a k i m „ a n o n i m o w y m " , bez p o d p i s ó w , d i a l o g u s z k o l n y m : „ K t o
nie lubi G r y g l e w s k i e j , niech się t u podpisze.
9

10

- A ja lubię.
- Trzeba być idiotą, żeby ją l u b i ć " (Opole, 1 9 8 8 ) .
Przy w e j ś c i u d o b l o k u p r z y t w i e r d z o n o tablicę. „ Z a szkody
w y r z ą d z o n e przez dzieci ( w y b i t e szyby, m a l o w a n i e za ścianach,
zanieczyszczenie otoczenia) o d p o w i e d z i a l n o ś ć ponoszą rodzice.
Zarząd S p ó ł d z i e l n i . "
Dziecięcymi literami p r z y o z d o b i o n o ją d o d a t k o w o :
„Zdzichu to fajfus"
„Malina to człowiek"
„ I w o n a kocha P i o t r a "
„ S z u k a m zony jak s z a l o n y "

29

�Bezduszność a d m i n i s t r a c y j n e g o napisu zostaje „ o d c z a r o w a ­
n a " , j a k b y w z i ę t o w nawias znajdujący się t a m zakaz. Styl
u r z ę d o w y zaś t y m bardziej zostaje w y d o b y t y . A k t u a l i z u j e się
w t y m zderzeniu tak w a ż n a dla w s p ó ł c z e s n e g o języka polskiego
opozycja s t y l ó w o f i c j a l n y c h i n i e o f i c j a l n y c h . Różnice s t y l o w e są
zaś zapisem p o d s t a w o w e j waloryzacji a n t r o p o l o g i c z n e j : „ M y " :
„ D n i " ; „ I c h " : „ N a s z e " . Spółdzielnia ma być w p r a w d z i e nasza, ale
t o „ O n i " w y d a j ą rozporządzenia i przysyłają n o w e r a c h u n k i d o
płacenia.

istnienie ł a d u , k t ó r e g o sam jestem miarą i o ś r o d k i e m . W utylitarny
porządek geometrycznej przestrzeni na p o w r ó t trzeba w p i s a ć
a n t r o p o l o g i c z n y , całościujący i w a l o r y z u j ą c y ł a d . Gesty m a g i ­
cznego ś w i a t o p o g l ą d u należy w y k o n a ć raz jeszcze. S ł o w o - z n a k
ma tu możliwości wyjątkowe.

Na skraju lasu, t a m gdzie z szosy skręca boczna d r o g a ,
umieszczono b i a ł o c z e r w o n y słup z tablicą o p a t r z o n ą g o d ł e m
i napisem: „ L a s y P a ń s t w o w e . N a d l e ś n i c t w o Opole. L e ś n i c t w o
T u r a w a " . Nieco poniżej, na drugiej tablicy, g u s t o w n i e o d m a l o ­
w a n y obrazek w y o b r a ż a j ą c y c h o i n k ę z d r a p i e ż n y m skrzydłem
z n a c z ą c y m „ o g i e ń " . „ L a s p ł o n i e szybciej niż r o ś n i e " - napis
r e d u n d a n t n i e p o w t a r z a przesłanie p i k t o g r a m u .

Przy wjeździe d o O p o l a , przy stacji O p o l e - G r o s z o w i c e , w ł a ś ­
c i w i e - p o n a d nią, stoi stara w i e ż a ciśnień: rozpadająca się,
p o n u r a , żelazna konstrukcja z w i e ń c z o n a w i e l k ą banią zbiornika,
z którego w i a t r i ząb czasu zerwały f r a g m e n t y poszycia. C y w i l i z a ­
cyjny o d p a d e k , p o r z u c o n y „ w s p o r n i k p a m i ę c i " p o z b a w i o n y
u t y l i t a r n y c h z a s t o s o w a ń , p u n k t orientacyjny. A na n i m , s w o b o d ­
n y m g e s t e m , m e t r o w y m i literami w y m a l o w a n y napis: „ K o c h a m
O l k ę ! " . A p o t e m - niezbyt starannie, b o w c i ą ż napis pozostał
czytelny, gest u n i c e s t w i e n i a j e g o przesłania: ślady z a m a l o w y w a ­
nia. Inną farbą p o w y ż e j , z przekorną i zaczepną inwersją d o p i s a ­
no: „ I w o n ę k o c h a m ! " .

11

Napisy i znaki takie same, jak w miejskim o t o c z e n i u . W g r u n c i e
rzeczy są t y m s a m y m i umieszczono je w takiej samej g e o m e t r y c z ­
nej, u ż y t k o w e j przestrzeni. Tablica jest napisem n o m i n a l n y m :
„ d r z w i d o l a s u " , etykietką naklejoną na przedmiot, pełniącą
f u n k c j ę d e i k t y c z n ą - wskazanie w y i m k a przestrzeni. A p e l a t y w
z t a b l i c y ostrzegawczej przyczepiony jest d o d e i k t y c z n e g o n a p i ­
su: „ O t o las". Deiktyczność i i n f o r m a c y j n o ś ć są n i e w ą t p l i w e :
w i e m y gdzie się z n a j d u j e m y , w j a k i m leśnictwie, w i e m y też - i t o
jest najważniejsze - że t o las. Efekt a n t r o p o l o g i c z n y tablicy jest
nieco paradoksalny. N i e o s w o j o n ą przestrzeń lasu z t r a d y c y j n e g o
i m a g i c z n e g o myślenia zmienia w g e o m e t r y c z n y , u p o r z ą d k o w a ­
ny, utylitarnie postrzegany obszar, który zostaje n a z w a n y i w ł ą ­
c z o n y w eksploratorskie myślenie c z ł o w i e k a .
1 2

Las w d a w n i e j s z y c h k u l t u r a c h był przestrzenią „ o b c ą " - t a m
t r u d n o b y ł o p o s ł u g i w a ć się „ n a t u r a l n y m i " , o b r o n n y m i mechaniz­
m a m i w y z n a c z a n i a k i e r u n k ó w , o r i e n t o w a n i a się w e d ł u g w ł a s ­
nego c e n t r u m ś w i a t a . T o był Chaos, w k t ó r y m „ z ł e " m o g ł o
w o d z i ć g o d z i n a m i i aż d o zatracenia. N a w e t p r z e d m i o t y przynie­
sione s t a m t ą d miały o s o b l i w e w ł a ś c i w o ś c i : p r z y p i s y w a n o im nie
t y l k o z d o l n o ś c i lecznicze, lecz także, o g ó l n i e j - magiczne. Ś w i a t
o b c y t o d o m e n a d e m o n ó w , „ i n n e g o " , t o t r e m e n d u m i fasc i n a n a n s - coś, c o budzi lęk i bardzo p o c i ą g a . Opozycja polegała
w i ę c nie na operacjach g e o m e t r y c z n y c h ( d a l e k i e - b l i s k i e ) , ale
zawsze na w a r t o ś c i o w a n i u : dobre-złe, s w o j e - o b c e , o s w o j o n e -nieoswojone.
1 3

G e o m e t r y c z n e w y z n a c z n i k i u p o r z ą d k o w a n i a przestrzeni spra­
w n i e spełniają s w o j e f u n k c j e u ż y t k o w e i o d p o w i a d a j ą „ i n s t r u m e ­
n t a l n e m u " u m y s ł o w i c z ł o w i e k a . Są nimi tablica informacyjna,
lepiej lub gorzej w y t y c z o n e trakty i ścieżki, w i d o c z n e słupki, na
k t ó r y c h zaznaczono granice p o s z c z e g ó l n y c h r e w i r ó w lasu. D o
t e g o trzeba d o d a ć s p o k ó j w s y m e t r y c z n y m porządku d r z e w ,
t e r e n ó w w y r ę b u i zalesień...
1 4

Z n a k i , tablice, liczby r e w i r ó w - t o gesty w p r o w a d z a j ą c e ład,
który zawsze przepędza d e m o n y . N i e w ą t p l i w i e - coraz trudniej
z g u b i ć się w przerzedzonych b o r a c h . A jednak, las - n a w e t
z d y s c y p l i n u j ą c y m i w y o b r a ź n i ę znakami - pozostaje C h a o s e m ,
który trzeba p o w t ó r n i e oswajać; na słupie p o w i a d a m i a j ą c y m
o w c h o d z e n i u do lasu, odnaleźć m o ż n a inne jeszcze inskrypcje.
Kozikiem w y r y t e serce z zamazanymi inicjałami, o b o k deklaracja
- „ K o c h a m K a r i n ę " i jeszcze - „ B y ł e m t u - Ziutek K . "
Oto
paradoksalna sytuacja: p i e r w o t n y c h a o s boru zostaje okiełznany
przez kulturę, a później - p r z y z w y c z a j o n e m u przez nią p r z e c h o d ­
n i o w i zdaje się, że musi mieć z n a k o w e p o ś r e d n i c t w o w w i d z e n i u
ś w i a t a - aby m ó g ł d o t k n ą ć „ n a t u r y " , ktoś musi m u p o w i e d z i e ć , że
t o w ł a ś n i e czyni. T o paradoksalny efekt a n t r o p o l o g i c z n y n o w o ­
żytnej estetyki - artefakty m o g ą wracać d o porządku natury, jako
przedmioty, j a k o jej elementy.
15

I tak d o k o n u j e się ó w paradoks: przestrzeń, c h o ć i n s t r u m e n t a l ­
nie i praktycznie u p o r z ą d k o w a n a , przybiera coraz bardziej na
a n o n i m o w o ś c i , coraz w i ę c e j a u t o m a t y z m u w naszych na nią
reakcjach. A n o n i m o w o ś ć i a u t o m a t y z m , t o efekt o s o b l i w e g o
p o w r o t u d o stanu w y j ś c i o w e g o , taka przestrzeń zdaje się b o w i e m
tracić z n a m i o n a w s z e l k i e g o u p o r z ą d k o w a n i a , staje się czymś na
kształt „ N i c o ś c i " z f i l m o w e j o p o w i e ś c i dla dzieci Niekończącej
się historii. T o także d i a g n o z a s t a w i a n a tracącemu w y o b r a ź n i ę
p r a k t y c z n e m u i zaborczemu u m y s ł o w i . Wszystko trzeba roz­
poczynać o d początku - "zaznaczać s w o j ą o b e c n o ś ć , p o t w i e r d z a ć

30

1 6

Co w i ę c znaczy serce z inicjałami? Kto m ó w i ? Kto ma odebrać
informację? Czy c h o d z i o posiadaczy inicjałów? Co znaczy gest
p o z o s t a w i e n i a inskrypcji? Czy można m ó w i ć o z w y c z a j n y m ,
a w i ę c i n s t r u m e n t a l n y m , i n f o r m a c y j n y m przesłaniu?

Co n a p r a w d ę znaczy t e n tekst? Czy jest p o w i a d o m i e n i e m :
„ O z n a j m i a m , że k o c h a m . . . " ; p r ó b ą w y m u s z e n i a o d p o w i e d z i ,
n i c z y m w ś r e d n i o w i e c z n y m rycerskim w y z w a n i u ; chęcią s p r o w o ­
k o w a n i a działań: „czyż nie w a r t jestem uczucia, skoro..." A może
t o deklaracja, licytacja hierarchii? Kto m ó w i , kto jest adresatem?
Jaki jest cel? Inaczej - c o znaczy, że m ó w i ę , piszę, maluję znaki
i n a w e t nie muszę ich p o d p i s y w a ć ?
W e d ł u g Teresy S k u b a l a n k i te w ł a ś n i e s p o n t a n i c z n e napisy
w y p e ł n i a j ą przede w s z y s t k i m f u n k c j e ekspresywne. W y d a j e się
jednak, że klasyfikacja f u n k c j i m o w y i języka w e d ł u g Buhlera- J a k o b s o n a , nie wystarcza w t ł u m a c z e n i u t a k i c h działań.
W y p o w i e d z i , takie jak p r z y t o c z o n e p o p r z e d n i o , d o s k o n a l e
ilustrują w a r t o ś c i u j ą c y stosunek d o p r z e d m i o t u i adresata k o m u ­
nikatu. O s o b l i w o ś ć o w e g o w a r t o ś c i o w a n i a polega na j e g o
kreacyjnym wymiarze: stwarzania, p o d p o r z ą d k o w y w a n i a , o s w a ­
jania, z a c z a r o w y w a n i a otaczającego Kosmosu i o s ó b w ł a ś n i e
dzięki s ł o w n e m u g e s t o w i . „ O b i e k t y w n y " , m e c h a n i c y s t y c z n y
świat zamienić się ma w p o z n a w a l n y i bezpieczny lebenswelt: t o
ludzki świat, w k t ó r y m u s t a n a w i a się porządek, znaczenia,
w a r t o ś c i , międzyludzkie s t o s u n k i .
Z n a k i i napisy takie przykleja się d o miejsc przestrzeni. Nie są
o n e już jednak, „ n o m i n a l n y m i " , a u t o n o m i c z n y m i k o m u n i k a t a m i ,
nie s t a n o w i ą też „ z a s t ę p n i k ó w " d e s y g n a t ó w . Przeciwnie - t o
desygnaty, jak L e ś m i a n o w s k a łąka „raz nazwana p o imieniu,
rozpozna się w ś r ó d reszty p r z e s t w o r u " , tak i t u w naszym
lebenswelt,
bo „ d o t k n ą ł e m ich myślą s w ą " ( L e o n a r d C o h e n ) .
Pisanie służy a n t r o p o l o g i c z n e m u okiełznaniu świata. Napisy
p o m a g a j ą w b e z p i e c z n y m w n i m istnieniu.
Krajobraz szkoły - korytarze z obrazami, g a b l o t k a m i i gazetkami
ś c i e n n y m i . „Szata i n f o r m a c y j n a " : dziecko ma dobrze się o r i e n ­
t o w a ć , gdzie jest gabinet muzyczny, gdzie p o k ó j nauczycielski
i toaleta. M a także p o d l e g a ć p e r m a n e n t n e m u w y c h o w a w c z e m u
o d d z i a ł y w a n i u . Trzeba w c i ą ż d o niego m ó w i ć . Żeby jednak
usłyszało, musi najpierw samo p r z e m ó w i ć , odnaleźć się w prze­
strzeni. I z n ó w będą napisy: w toaletach, na ścianach, na ł a w k a c h
w y r y t e scyzorykiem, w g n i e c i o n e d ł u g o p i s e m . M o ż e t o być trupia
g ł ó w k a i napis: „ U w a g a ! s z k o ł a ! " „ W a m p i r szuka h o n o r o w e g o
k r w i o d a w c ę k r w i ! " „ D z i e w c z y n y jesteście g ł u p i e ! - A ty jeszcze
głupszy! - J a k ty, t o nikt nie jest taki g ł u p i ! " „ С С С Р Cygan
Cygance Cyce Pieści" „ D e m p s e j i M e k p i s " „ W o l ę h... orać pole
niż się uczyć w takiej szkole" „Erosy na l o s y "
Krajobraz w y p e ł n i o n y jest „ o f i c j a l n y m i " inskrypcjami, t o f r a g ­
m e n t y czegoś, c o s w o i m istnieniem p r z e d m i o t o w y m w y p r z e d z a
zjawienie się n o w e g o mieszkańca przestrzeni. To n a p i s y - p r z e d m i o t y , f r a g m e n t y Kosmosu. To posłania, które przynależą d o sfery
„ i c h " , instytucji. Jak cała przestrzeń świata i ta w y m a g a podjęcia
z a b i e g ó w zawłaszczenia, tzn. u p o r z ą d k o w a n i a , w p i s a n i a w nią
siebie. Trzeba w niej w y z n a c z y ć s w o j e c e n t r u m , p o s t a w i ć znak
istnienia. Z przestrzeni trzeba uczynić „ A n t r o p o k o s m o s " - z c e n t ­
rum i różnymi d r o g a m i . "
Inskrypcje układają się w z d u m i e w a j ą c e k o m p o z y c j e . M o ż n a
b y ł o b y je k l a s y f i k o w a ć w e d ł u g f u n k c j i , f o r m y p o d a w c z e j , o b e c ­
ności p i k t o g r a m ó w itd. M o ż n a w t e d y b y ł o b y m ó w i ć np. o „ w y -

�znaniach m i ł o s n y c h " , b l u ź n i e r s t w a c h , przezwiskach, o b s c e n a c h ,
n a z w a c h z e s p o ł ó w , s a m o c h o d ó w , d i a l o g a c h , sentencjach. Kla­
syfikacja musi zostać p r z e p r o w a d z o n a , aby s p r e c y z o w a ć dalsze
ustalenia, teraz jednak w y p a d a poprzestać na z a r y s o w a n i u jednej
z m o ż l i w y c h interpretacji zjawiska.
Czasem, na jednej płaszczyźnie znajdują się o b o k siebie teksty
r ó ż n o r o d n e i t w o r z ą o s o b l i w e silva rerum, collage, s w o i s t y
n o t a t n i k istnienia:
,,Odra P a n y "
„Baby do garów - 8 marca"
„ J e s t e ś z d o l n y m c z ł o w i e k i e m - t o p o c o ci jeszcze d z i e w c z y n y "
,,Hevimetal"
„ S e r c e i strzała t o znak p e d a ł a "
„ W r ó ć d o mnie - Lesser"
„ Z a b i j policjanta w s o b i e "
„ S z k o ł a i kości t o znak miłości ( O p o l e , w i a t a k o ł o szkoły
podstawowej, 1989)
W większości z n i c h m o m e n t „ r a d o s n e j t w ó r c z o ś c i " , ulegania
w y z w a n i u pustej ściany, w y d a j e się p o t w i e r d z a ć p o w r a c a j ą c e
stale intencje. Natura horret vacuum. Horror
vacui w y z w a l a
potrzebę działania p o r z ą d k u j ą c e g o , o s w a j a j ą c e g o świat. To nie
kwestia metafizycznego dreszczu, lecz a n t r o p o l o g i c z n a koniecz­
ność. „ A k t y w a n d a l i z m u " m o g ą o k a z y w a ć się gestami egzysten­
cjalnej afirmacji przestrzeni, c h o ć w y n i k a j ą z o s o b l i w e g o prze­
kształcenia „ l ę k u " tak jak o p i s y w a ł g o w opozycji d o „ s t r a c h u "
A n t o n i Kępiński. W o s i e d l o w e j „ b l o k o w a c i z n i e " to strach, a nie
lęk jest psychiczną r z e c z y w i s t o ś c i ą . P r z e d m i o t o w y porządek
miejskiej przestrzeni, n a w e t z jej a n o n i m o w y m i , o f i c j a l n y m i
napisami, można o d c z u w a ć j a k o a n t r o p o l o g i c z n ą pustkę.
18

Osiedle, jak całe miasto, jest przestrzenią skrajnie u p o r z ą d ­
k o w a n ą . To tekst, który s w o j ą sztucznością, k o n w e n c j o n a l n o ś cią, zdaje się być najbardziej nienaturalny i w y p r o d u k o w a n y .
J e g o a n t r o p o l o g i c z n y p r o g r a m o d p o w i a d a kartezjańskiej, i n ­
strumentalnej w y o b r a ź n i w s p ó ł c z e s n e g o c z ł o w i e k a . O d p o w i a d a
także - w kategoriach e p i s t e m o l o g i c z n y c h - „ i n s t r u m e n t a l n e j
r a c j o n a l n o ś c i . " N a s t a w i e n i e na s p r a w n o ś ć i praktycyzm t e g o
p r o g r a m u znajduje u d o k o m e n t o w a n i e w informacyjnej szacie
- p o w i a d a m i a n i e i a p e l a t y w s t a n o w i ą g ł ó w n e przesłanie n a p i ­
s ó w : nazw ulic, g i g a n t y c z n y c h n u m e r ó w na b l o k a c h , z n a k ó w
drogowych, szyldów.
19

Przez s w o j ą p r z e d m i o t o w o ś ć i a u t o n o m i c z n o ś ć znaki te w t a ­
piają się w przestrzeń. Gest dzieci m a l u j ą c y c h ściany, d o r o s ł y c h
z d o b i ą c y c h m a l u n k a m i b a l k o n y b l o k ó w , jest j a k b y w t ó r n y m
zabiegiem o s w a j a n i a , w y z n a c z a n i a „ l u d z k i e g o w y m i a r u " w „ n a ­
t u r a l n e j " , „ u p r z e d m i o t o w i o n e j " przestrzeni miasta.
Znaki i napisy „ s p o n t a n i c z n e " służą w i ę c zawłaszczeniu prze­
strzeni. Porządek i granice w y z n a c z o n e zostają przez inskrypcje
i z d o b n i c z e i n w e n c j e u ż y t k o w n i k ó w . To j e g o w t ó r n e o s w a j a n i e
jest d o k ł a d n y m , f u n k c j o n a l n y m o d p o w i e d n i k i e m działania m a g i ­
c z n e g o . W t y m być może streszcza się j e d n a z p o d s t a w o w y c h
f u n k c j i magii. Sama czynność pisania jest realizacją magicznej
f u n k c j i m o w y , „ k t ó r a - jak pisał badacz - przejawia się w naszej
kulturze najczęściej w postaci r ó ż n e g o rodzaju t a b u i eufemiz­
m a c h , a jej celem jest p o r z ą d k o w a n i e świata na p o d s t a w i e
bieżących potrzeb ludzi ( p r z y k ł a d e m k o m u n i k a t ó w , w k t ó r y c h
f u n k c j a ta w y s t ę p u j e za znaczącym nasileniem są t z w . w y l i c z a n k i
dziecięce)."
20

P o d o b n i e rzecz u j m o w a ł B r o n i s ł a w M a l i n o w s k i , akcentując
r ó w n i e ż emocje, które w t a k i m działaniu są z a w a r o w a n e : „ W c z e ­
sne s ł o w a u ż y w a n e w d z i e c i ń s t w i e są ź r ó d ł e m ekspresji, a c o
ważniejsze, s k u t e c z n y m s p o s o b e m działania. Dziecko żyje
w ś w i e c i e s k u t e c z n y c h s ł ó w . Podczas g d y dla d o r o s ł y c h , w p e w ­
n y c h sytuacjach, s ł o w a m o g ą stać się realną siłą - w t y m sensie, że
ich w y p o w i e d z e n i e jest r ó w n o z n a c z n e z b e z p o ś r e d n i m działa­
niem f i z y c z n y m - dla dziecka są o n e takie zawsze. Dają m u
zasadniczą w ł a d z ę nad rzeczywistością i dostarczają s k u t e c z n y c h
ś r o d k ó w poruszania, przyciągania l u b o d p y c h a n i a p r z e d m i o t ó w
z e w n ę t r z n y c h i w y w o ł y w a n i a zmian w e w s z y s t k i c h elementach
otoczenia."
21

W l u d o w y m m a g i c z n y m ś w i a t o p o g l ą d z i e mieściły się działania
p o d o b n e . „(...) d a w n i e j - pisze D o r o t a S i m o n i d e s - w y p i s y w a n o
w n i e w i d o c z n y c h miejscach d o m u , o b o r y , magiczne s ł o w a , które

miały m o c a p o t r o p e i c z n ą . Były t o następujące brzmienia: Sator,
A r e p o , Tenet, Opera, R o t a s . "
A p o t r o p e i c z n y sens umieszczania inskrypcji był o c z y w i s t y .
Gesty ośmieszania i o d p o w i a d a n i a na nie w e w s p ó ł c z e s n y c h
napisach, umieszczania ich w o k r e ś l o n y c h miejscach, f u n k c ­
j o n a l n i e t a m t y m g e s t o m o d p o w i a d a j ą . Na ł a w k a c h m ł o d s z y c h
klas znajdują się np. takie napisy silnie e m o c j o n a l n i e n a c e c h o w a ­
ne, w k t ó r y c h znaczenia s ł o w n i k o w e s ł ó w m o g ą być d z i e c i o m
prawie niedostępne:
22

23

„Irena to szmata"
„Jacek to dziwkarz"
„Kryska t o k u r w a "
„ T u siedziałem, t u pisałem, t u s w e życie z m a r n o w a ł e m " .
Czarowanie świata d o t y c z y ć może kilku różnych działań. M o ż e
c h o d z i ć o w y m u s z e n i e spełnienia się b u ń c z u c z n y c h o ś w i a d c z e ń
k i b i c ó w (o czym pisał Barańczak), o p o j e d y n e k na s ł o w a -ośmieszania, przekleństwa. Przede w s z y s t k i m służy w y z n a c z a ­
niu g w a r a n t u j ą c y c h p o c z u c i e bezpieczeństwa granic s w o j e g o ,
a w i ę c u p o r z ą d k o w a n e g o i r o z p o z n a w a l n e g o świata. Nie można
także w y k l u c z y ć , że ostateczny p o z i o m znaczenia k u l t u r o w e g o
działań i ś w i a t o p o g l ą d u m a g i c z n e g o s p r o w a d z a się d o u s e n s o w nienia społecznie t w o r z o n e g o ś w i a t a .
21

P o w o d ó w u p r a w i a n i a n a p i s o w e j t w ó r c z o ś c i może być jeszcze
wiele. W n o w e l i M r o ż k a Ostatni husarz - bohater o w ł a d n i ę t y jest
ideą politycznej w a l k i . A że posiada r o m a n t y c z n e w y o b r a ż e n i e
0 potędze s ł o w a , na c h w i l ę n a w e t nie s p o c z y w a w s w y m
niebezpiecznym i służącym także samorealizacji procederze:
myląc p r z e c i w n i k ó w , zamyka się w p u b l i c z n y c h toaletach, aby
t a m umieszczać s w e p ł o m i e n n e inskrypcje. G d y przez d z i w n ą
z m o w ę w r o g a , zamknięto szalety - o d w a ż n i e kreśli napisy na
ś n i e g u . M r o ż k o w s k i żart odsyła d o terapeutycznej m o ż l i w o ś c i
opisu j ę z y k o w e j działalności, tu c e l o w o pomijanej. R ó w n i e ż
d l a t e g o , że posiada o b f i t ą już literaturę. Obscena, w u l g a r y z m y ,
s t a n o w i ą jeden z g ł ó w n y c h t e m a t ó w „sztuki k l o z e t o w e j "
25

1 w o g ó l e w s z e l k i c h n a p i s ó w n a ś c i e n n y c h . Tak s k o m e n t o w a ł tę
s p r a w ę J a m e s Barkę: „ C h a m s k i e f o r m y o r g a n i z o w a n i a przez
sztukę ś w i a d o m o ś c i i w r a ż l i w o ś c i seksualnej mają d ł u g i r o d o ­
w ó d . W dzisiejszej Brytanii manifestują się n a j d o b i t n i e j na
ścianach ubikacji p u b l i c z n y c h . Czy na w s i , czy w m a ł y m lub
w i e l k i m mieście, gdzie t y l k o ubikacje oferują k a w a ł e k w o l n e j
ściany, znaleźć można teksty i rysunki wyrażające g w a ł t , n i e n a ­
w i ś ć , obrzydzenie, w s t r ę t i pogardę, uciechę, rozkosz, pragnienie
i śmieszność p ł c i . " Jest to „ w e r b a l n a i graficzna ekspresja
płciowa."
26

2 7

Napisy łamiące t a b u p r z y w o i t o ś c i t o o c z y w i s t e d o w o d y złego
s m a k u , gry i n s t y n k t ó w , mentalności i p o z i o m u kultury. G d y
o g l ą d a się p o d o b n e inskrypcje na s z k o l n y c h ł a w k a c h , m a l u n k i
w p o d r ę c z n i k a c h i g r y z m o ł y m ł o d s z y c h dzieci, można w n i c h
zobaczyć także i inny p o z i o m użycia języka. Ł a m a n i e t a b u
p r z y z w o i t o ś c i j ę z y k o w e j , przekraczanie granic w s t y d u - często
m e c h a n i c z n e i naśladowcze, służy w istocie d o o b r o n y t a b u
o w i e l e ważniejszego, być może o r g a n i z u j ą c e g o p o d s t a w o w e
struktury w a r t o ś c i określonej s u b k u l t u r y .
Z a u w a ż y ł a t o Hanna S z e w c z y k pisząc o subkulturze m ł o d z i e ­
ż o w e j . O s o b l i w o ś c i jej k o d ó w mieszczą się w s k ł o n n o ś c i d o
b u d o w a n i a s y s t e m ó w „ m o w y t a j e m n e j " . Z n a k i - g e s t y znaczą
w niej często przez sam fakt p o j a w i a n i a się, a nie przez odesłania
d o p o w s z e c h n i e a k c e p t o w a n e j semantyki. Szczególna zaś rola
przypada pisaniu: „ S ł o w o napisane jest n i e o d w o ł a l n e , nie m o ż n a
się g o w y p r z e ć , przekształcić, zmienić s e n s u . "
28

Szacunek d o u t r w a l o n e g o znaku nie w y n i k a z j e g o n o m i n a l n o ści czy d e i k t y c z n o ś c i , t o przede w s z y s t k i m w i a r a w j e g o magiczność. O b s c e n y w m ł o d z i e ż o w y c h tekstach m o g ą w i ę c oznaczać
o b r o n ę t a b u amore sacro przez ostentację m ó w i e n i a o amore
profano. Ten j ę z y k o w y w y b i e g nie w y c z e r p u j e znaczeń nieprzy­
z w o i t y c h n a p i s ó w : może być, o czym w s p o m i n a n o , także m a g i ­
c z n y m , e m o c j o n a l n i e n a c e c h o w a n y m gestem. S e m a n t y k a o g r a ­
nicza się w t e d y d o e m o c j o n a l n e j aury - b l u ź n i e r s t w o , przekleńst­
w o t o p o r z ą d k o w a n i e świata w e d ł u g magicznej w i a r y w s p r a w ­
cze m o ż l i w o ś c i g e s t ó w . „Sator, A r e p o , Tenet, Opera, R o t a s " - t o
s ł o w a - a m u l e t y , które mają bronić, o b r a ź l i w e - p o w i n n y działać
czynnie. S ł o w n i k ( p o s z u k i w a n i e e t y m o l o g i i ) n i e w i e l e t u przesą­
dza.

31

�D w a w n i o s k i w tej materii muszą w y n i k a ć z lektury n a p i s ó w .

„naszego ś w i a t a " , granic

kompetencji

i bezpieczeństwa.

Są

Ostentacja w p o s ł u g i w a n i u się o b s c e n a m i , o b o j ę t n o ś ć o d r y s o -

gestami, które wykreślając s o c j o p s y c h o l o g i c z n e granice, obszar

w a n y c h z n a k ó w , n a z w z e s p o ł ó w , znaki agresji, b l u ź n i e r s t w a ,

w ich w n ę t r z u czynią d o m e n ą s w o j s k o ś c i , miejscem w s p ó l n o t y .

m o g ą służyć d o b u d o w a n i a w s p ó l n o t y , społeczności, g r u p y ,

Radosne i d r a m a t y c z n e eksklamacje p o z w a l a j ą wierzyć

we

która zna klucz d o języka t a j e m n e g o . Na ścianach powtarzają się

w ł a s n e istnienie, są b o w i e m gestami w p i s y w a n i a się w świat,

u p o r c z y w i e konstrukcje składające się z serca, i n i c j a ł ó w prze­

p o t w i e r d z a n i a s w o j e j o b e c n o ś c i , w szarym, u t y l i t a r n y m i a n o n i ­

d z i e l o n y c h z n a k i e m d o d a w a n i a i j a k o suma litery W M , czasem

m o w y m świecie.

w y n i k może być inny - W R M , ale o b o k może p o w s t a ć W S R M . Te

Taka była geneza subway

graffiti

style w sztuce w s p ó ł c z e s n e j :

skróty są licytacją i afirmacją m i ł o ś c i : W i e l k a M i ł o ś ć - W i e l k a

„ W w y p a d k u a u t o r ó w graffiti najważniejszy jest fakt, że w ich

R o m a n t y c z n a M i ł o ś ć - W i e c z n a Szalona R o m a n t y c z n a M i ł o ś ć .

w ł a s n y c h oczach - p o d p i s y przez nich składane były piękne, że

29

O t o napisy, które p o s t r o n n e m u c z y t e l n i k o w i nie p o w i e d z ą nicze­

były dziełami sztuki. Robiąc jeszcze j e d e n krok w ich kierunku

g o , a t y m , którzy znają klucz nie oznajmią nic p o n a d t o , c z e g o

m o ż n a p o w i e d z i e ć , że nie b y ł o to dzieło sztuki p o d p i s a n e , ale

wcześniej nie wiedzieli. Znaki a d r e s o w a n e są d o

s p e ł n i o n e w s a m y m fakcie p o d p i s u . "

p o t w i e r d z a j ą zakorzenienie w n i e j .

wspólnoty,

3 1

Napisy, bazgranina na ścianach t o gesty i n d y w i d u a l i z m u , który

30

Rekonesans w ś w i a t n a p i s ó w zaledwie przeprowadził rozpoz­

najbardziej potrzebuje

potwierdzenia

przez w p i s a n i e się

we

nanie materii, z której o c z y w i s t o ś c i ą p r z y c h o d z i n a m o b c o w a ć na

w s p ó l n o t ę . S w o i m gestem z a c z a r o w u j ę świat, żeby o w a I w o n a

c o dzień. Jej niezauważalna, stała natarczywość w y w o ł u j e gesty

chciała mnie kochać, żeby „ n a s i " w y g r a l i , a Irka była gorsza, inna,

s p r z e c i w u i o d r z u c e n i a . O w e „ a k t y w a n d a l i z m u " m o g ą być dla

poza naszą grupą. M a g i c z n o ś ć jest głoszeniem afirmacji g r u p y ,

o b s e r w a t o r a w a ż n y m i przesłaniami. Zaświadczają o stanie k u l ­

d o której należę i która gest m ó j o d c z y t a i będzie w i e d z i e ć , c o

tury, ś w i a d o m o ś c i

znaczy konstrukcja z r a d o s n y m serdecznym p i k t o g r a m e m :

i mentalności

ich a u t o r ó w i c z y t e l n i k ó w .

Napisy w y d a j ą się być f u n k c j o n a l n y m o d p o w i e d n i k i e m d a w n y c h
g e s t ó w m a g i c z n y c h . J a k w t r a d y c y j n y m ś w i a t o p o g l ą d z i e - służą
I + P = WSRM

zawłaszczeniu przestrzeni, jej w a l o r y z a c j i , tj. w y t y c z e n i u granic

P R Z Y P I SY

Nasze napisy niestety nie są tak bogate, jak przytoczone przez
M.F. w „ T y g o d n i k u K u l t u r a l n y m " ( 2 2 maja 1 9 8 8 , s. 1 4 ) .
S. K o ł a c z k o w s k i , Nasz stosunek estetyczny do poezji
ludo­
wej, ( w : ) tenże. Portrety i zarysy literackie. W a r s z a w a 1 9 6 8 .
P r e z e n t o w a n y szkic jet pierwszą przymiarką d o w i ę k s z y c h
s t u d i ó w . Stąd w y n i k a j e g o o g r a n i c z o n y zakres - przyjęcie jednej
t y l k o , a n t r o p o l o g i c z n e j p e r s p e k t y w y i t o w kategorii teorii p o ­
trzeb. Kwestie inne - charakterystyki r o z m a i t y c h o d m i a n , klasyfi­
kacje t e k s t ó w , p r o b l e m y teoretyczne (akty m o w y , k o m u n i k a ­
cja...), p y t a n i a historyczne, f u n k c j o n o w a n i e w ramach „ k o n t r k u l t u r y " , s w o i s t e j anarchiczności n a p i s ó w , p o w i ą z a n i e z tradycjami
karnawalizacji kultury - t o t y l k o niektóre p r o b l e m y , które roz­
w i j a n e będą później.
J.S. B y s t r o ń , Napisy, ( w : ) tenże, Tematy, które mi
odradzano.
Warszawa 1980.
T. S k u b a l a n k a , Język napisów miejskich na tle
polszczyzny
potocznej,
( w : ) Miejska polszczyzna
mówiona.
Metodologia
badań, K a t o w i c e 1 9 7 6 , s. 6 7 .
J . Lalewicz, Napis i wypowiedź,
„ T e k s t y " , 1 9 7 3 nr 1, s. 104.
Wiąże się z t y m p e r s p e k t y w a g o d n a o s o b n y c h przemyśleń.
Uprzedmiotowienie to przypomina jeden z ważnych dylematów
n o w o ż y t n e j estetyki - m i m e t y c z n o ś c i , ale także i t w o r z e n i a
a r t e f a k t ó w ( J . B i a ł o s t o c k i , Pięć wieków
myśli o sztuce. W a r ­
s z a w a 1 9 7 6 , t u : „Barok":
styl, epoka, postawa).
Kwestia pers w a z y j n o ś c i bądź p r o d u k o w a n i a p r z e d m i o t ó w w ł ą c z a j ą c y c h się
w porządek natury, k o r e s p o n d u j e z n a s t a w i e n i a m i racjonalistycz­
n y m i . Tu zaczynają się pułapki i n s t r u m e n t a l n y c h p o s t a w w o b e c
K o s m o s u (R. K w a ś n i c a , Dwie racjonalności.
Od filozofii sensu ku
pedagogice
ogólnej, W r o c ł a w 1 9 8 7 ) .
Barańczak, W kręgu stadionu: „Nasza wola - Polska
gola!",
( w : ) tenże, Czytelnik ubezwłasnowolniony,
Paryż 1 9 8 3 , s. 4 4 .
Tamże, s. 4 5 .
T. S k u b u l a n k a , op. cit.
R. K w a ś n i c a , o p . cit., K.T. Toeplitz, Kartezjusz, sierota, ( w : )
Kartezjusz, Rozprawa o metodzie. W a r s z a w a 1 9 8 0 .
W . Lubas, Badania nad językiem
mieszkańców
Katowic,
( w . ) Miejska polszczyzna...,
o p . cit.; B. D u n a j , Sytuacja
komuni­
kacyjna a zróżnicowanie
polszczyzny
mówionej, „ J ę z y k P o l s k i "
LXV ( 1 9 8 5 ) , z. 2 - 3 ; R. Hoggart, Spojrzenie na kulturę
robotniczą
w Anglii, W a r s z a w a 1 9 7 6 .
J , Dorst, Si/a życia. Warszawa 1 9 8 7 .
L. S t o m m a , Antropologia
ku/tury wsi polskiej XIX wieku.
W a r s z a w a 1 9 8 6 ; A. Zadrożyńska, Powtarzać
czas
początku.
W a r s z a w a 1 9 8 5 ; J . L o t m a n , O pojęciu przestrzeni
geograficznej
w średniowiecznych
tekstach staroruskich,
„ T e k s t y " , 1 9 7 4 nr 3.
1

2

3

4

5

8

7

8

9

1 0

1 1

1 2
1 3

32

I

R. K w a ś n i c a , o p . cit.
J.S. B y s t r o ń , o p . cit.
J . Olędzki, Znaki istnienia, „ P o l s k a Sztuka L u d o w a " , R.
XXXIX, 1 9 8 5 , nr 1-2.
D. S i m o n i d e s , Śląski antropokosmos
ludowy, „ K w a r t a l n i k
Opolski" (w druku).
Jest t o t e n sam p r o b l e m m e c h a n i z m u z d e g e n e r o w a n y c h
w a r t o ś c i , c o zamiana kategorii „ k a t h a r s i s " na „ r e l a k s " , które
opisał B. S u ł k o w s k i , Zabawa. Studium socjologiczne.
Warszawa
1985.
R. K w a ś n i c a , op. cit., por. także, Człowiek w nauce współ­
czesnej. Rozmowy
w Castelgandolfo.
Paris 1 9 8 8 .
J . B a n a c h , Konstruowanie
irecepcja wypowiedzi
językowej,
Wrocław 1984.
B. M a l i n o w s k i , Ogrody koralowe
i ich magia. Język
magii
i ogrodnictwa,
[ w : ] Dzieła, t. 5, Warszawa 1 9 8 7 , s. 115.
D. Simonides, Wierzenia i zachowania
przesądne,
[w:]
Folklor G ó r n e g o Śląska, K a t o w i c e 1 9 8 9 , s. 2 7 2 .
F. Kotula, Smieciarze,
„ P o l s k a Sztuka L u d o w a " , R. X I I I ,
1 9 5 9 , nr 1-2.
P. Berger, T. L u c k m a n , Społeczne tworzenie
rzeczywistości.
Warszawa 1983.
S. Mrożek, Opowiadania,
Kraków 1974.
Polityczność o w y c h n a p i s ó w także b y w a p r o b l e m a t y c z n a .
O t o inskrypcja z k o ń c a XIX w i e k u p r z y p o m n i a n a (?) w d w o r ­
c o w y m szalecie ( 1 9 8 9 ) :
Sraj Polaku c o masz siły
Niech w i e Europa cała
Że ze w s z y s t k i c h w o l n o ś c i jakie były
Ta ci j e d n a pozostała.
J . Barkę, Pornografia i sprośność w literaturze i społeczeńst­
wie, „ L i t e r a t u r a na ś w i e c i e " , 1 9 7 3 , nr 8 - 9 s. 1 7 8 .
H. Szewczyk, O niektórych
tekstach subkultury
uczniows­
kiej, „ P o l s k a Sztuka L u d o w a " , R. X X X V I I , 1 9 8 3 , nr 3 - 4 , s. 1 9 6 .
N a p i s - z n a k staje się p u b l i c z n ą w ł a s n o ś c i ą . M o ż n a g o w i ę c
u n i e w a ż n i ć , p r z e l i c y t o w a ć w o d w r a c a j ą c y m geście ośmieszenia.
Wystarczy dopisać d o miłosnej deklaracji: „ S e r c e i strzała t o znak
p e d a ł a " . Słownikowe znaczenie s ł ó w nie jest t u istotne - w a ż n i e j ­
szy sam gest, zmiana już istniejącego napisu.
P o d o b n i e jest z adresatem haseł k i b i c ó w s p o r t o w y c h , S.
Barańczak, op.cit.
W. J a w o r s k a , Kilka uwag o folklorze plastycznym
w środo­
wisku miejskim, „ P o l s k a Sztuka L u d o w a " , R. X L I , 1 9 8 7 , nr 1-4.
1 4

1 5

1 6

1 7

1 8

1 9

2 0

2 1

2 2

2 3

2 4

2 5

2 6

2 7

2 8

2 9

3 0

3 1

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
