<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="7435" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/7435?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T15:05:11+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="7415">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/594f7bd4d132bba00f3e5d21a4d93ef4.pdf</src>
      <authentication>a26198a5077213c7b5c6ffcfc32be919</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88707">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3351</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88708">
              <text>1983</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88709">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3140</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88710">
              <text>Obrazy Rozalii Barańskiej-Dzięciołowskiej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1983 t.37 z.1-2</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88711">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1983 t.37 z.1-2, s.39-50</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88712">
              <text>Jackowski, Aleksander</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88713">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88714">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88715">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88723">
              <text>Aleksander Jackowski

OBRAZY ROZALII

BARAŃSKIEJ-DZIĘCIOŁOWSKIEJ

N a Powiślu Dąbrowskim m a l u j e wiele k o b i e t . Zdobią zawszo
ściany d o m o s t w , pieC3, k a r t o n y w i e s z a n e n a d ł ó ż k i e m ; p o o s t a t n i e j
wojnio
tylko

takżo

ściany

zewnętrzne,

Ba-rańska-Dzięciolowska

budynki

malowała

gospodarskie.

święte o b r a z y ,

a

t a k i e , które miały n i o t y l k o cieszyć o c z y , ale i sprzyjać
łaniu przeżyć r e l i g i j n y c h .

Alo
więc

wywo­

P ó k i Barańska malowała ściany była taką j a k i n n o . C e n i o n o

obrazów

Barańskiej-Dzięciołowskioj

akceptowało i nio a k c e p t u j e .
pytanie

trzeba

zwrócić

różnicę m i ę d z y t y m i

świętych

obrazach.

P u n k t e m o d n i e s i e n i a s t a j e się o c z y w i ś c i e f o t o g r a f i a .

Tolerancja

dla

środowisko

nie

obrazów

dwoma

przodo

wszystkim

typami malarstwa:

na

istotną

dekoracyjnego

malarstwa odczuwane

są z n a c z n i e

rodzajami

s i l n i e j n i ż w n a s z e j . Są k a t e ­

g o r i a m i m o d e l o w y m i , p o d c z a s g d y w sztuce współczesnej
swój w y r a z i s t y k o n t u r , z d o m i n o w a n o
organizacji

przestrzeni

czy

tracą

przez inne f o r m y , czy t o

działania

na

emocje,

wyobraźnię,

M a l a t u r y w Z a l i p i u i o k o l i c z n y c h w s i a c h należą d o porządku

obraz-wizerunek

odbiegający

od

p r e s j i . D a w n a w i e ś m u s i a ł a g o d z i ć się n a r z e ź b ę c z y o b r a z
grafia

A l o już

w

latach międzywojennych

wypa,rła d a w n e

obrazy

„pry­

kolorowa

lito­

wyobrażenia,.

D e k o r a c j ę ścian postrzega,
natomia,st

ocenia

się w k a t e g o r i a c h

się w

zależności

estetycznych,

o d tego

kogo

i jak

przedstawiają. T a d e u s z S e w e r y n zwrócił uwagę, że l u d w y s t r z e g a
wartościowania
każda

estetycznego

rozmowa

n i e umieją

pośrednie

próby

na

ten

wyizolować
uzyskania

świętych

temat

obrazów.

wywołuje

k a t e g o r i i estetycznej

opinii

wydają

Jeszcze

4

konsternację.

się

ocen,

bez­

ingerowaniem

w s p r a w y n i e podlegające l u d z k i e j ocenie. N i e znaczy t o j e d n a k ,
że f o r m a o b r a z u j e s t obojętna, istnieją t y l k o o p o r y w

uświado­

m i e n i u sobio t o g o f a k t u a zwłaszcza w jego w e r b a l i z a c j i .
testowe:
na

intelekt.

na

mitywny".

Ludzie
obu tymi

więc
np.

refleksy

różnico m i ę d z y

jest

eks­

teraz

religijnego.

konwencji

normy

się

światopoglądu

o d przyjętej

cechach i n f a n t y l n y c h , p r y m i t y w n y c h , o i n n y m rodzaju

zach m o ż n a znaleźć e l e m e n t y d e k o r a c y j n e , a w z d o b i e n i u d o m ó w

k u l t u r z e chłopskiej

odbiegających

na

przystania

i r e l i g i j n e g o . Są t o w i s t o c i e d w a r ó ż n e z j a w i s k a , c h o c i a ż w o b r a ­

W

wizerunków

konieczność

Dlaczego ? A b y odpowiedzieć n a t o

2

uwagę

podobieństwie

z n i k o m a . Często żadna. Zwłaszcza, że n i e występuje
o

1

t o co r o b i , być możo n a w e t b a r d z i e j niż prace i n n y c h m a l a r e k .
Ale

tycznym

Pytanie

„ k t ó r y z t y c h obrazów chciałaby P a n i kupić, powiesić

ścianie"

pozwala

przy

właściwym

doborze

pokazywanych

i l u s t r a c j i wniknąć w niczwerbalizowaną hierarchię o c e n .

Okazuje

5

d e k o r a c y j n e g o . W p r o w a d z a j ą nastrój o d ś w i ę t n y , cieszą o k o , dają

się w ó w c z a s , ż e w i z e r u n e k m a b y ć r e p r e z e n t a t y w n y , p o d o b n y d o

zadowolenie

utrwalonego

i to

wielorakie:

estetyczne,

ambicjonalne,

presti­

w pamięci stereotypu

(o r y s a c h i w y r a z i e

twarzy

ż o w e . K i e d y w i e l e o s ó b m a l u j e w y t w a r z a się n a s t r ó j r y w a l i z a c j i , " u z n a n y m z a o d p o w i e d n i e d l a d a n e j p o s t a c i ) , „ ł a d n y " a d o t e g o
m o ż l i w i e e f e k t o w n y (złocenia, z d o b i o n a r a m a , e l e m e n t y z d o b n i c z e
r o d z ą się p y t a n i a : k t o m a p i ę k n i e j p r z y s t r o j o n y d o m , k o g o
n a szatach, w tle itd.).
środowisko wyróżnia, p o d z i w i a . O b o k s a t y s f a k c j i
estetycznej
pojawia

się

więc

pracowitością,

motyw

zaimponowania

sprawnością, fantazją

sąsiadom

talentem,

(a w i ę c n i e t y l k o

zamoż­

nością).

już

Satysfakcję
dania

W

wyłącznie estety czną i w y n i k ł ą
r

przedmiotu

sąsiadów,

dają

wywołującego

makatki

a

uznanie,

takżo

—

a

z faktu

czasem

posia­

zazdrość

n i e występujące

zrosztą

Z a l i p i u oraz

znanych

z

w

i n n y c h wsiacłi

zachowanej

Powiśla

tradycji zdobienia

u schyłku ubiegłego

w i e k u wyraźnie

Dąbrowskiego,

wnętrz m a l a t u r a m i
występowały

te d w a

porządki: estetyczny i r e l i g i j n y . Święte o b r a z y n a b y w a n o w m i a s ­
t a c h , n a o d p u s t a c h , w c e n t r a c h k u l t o w y c h . N a t o m i a , s t już
własnym

zakresie

z

b u k i e t a m i . Zaczęto też wycinać k w i a t y z p a p i e r u i umieszczać

przedstawiające

(jak w

dawnych

t a o h " ) n p . g ó r y , soenę l e ś n ą , s t a t e k n a w z b u r z o n y m

morzu itp,

Zarówno m a k a t k i j a k i „ w i d o k i " zaspakajają przede
potrzeby estetyczne.
dekoracyjnymi

O c z y w i ś c i e są r ó ż n i c e m i ę d z y

„lanszafwszystkim

malowidłami

n a ścianach, m a k a t a m i t e m a t y c z n y m i

i

„wido­

za

n a wyobraźnię

i zdolności b u d z e n i a

„ o b r a z y " —• a więc wyobrażenia
treści

ideowe

skojarzeń.

odwołują

się

do

skojarzeń.

służące c e l o m

innego

kręgu

kultu,

kultem

poprzez

emocji,

przeżyć,

3

należała

do

malowanymi

święty

sprzyja

charakter

przemian

związanych

zachodzących

w

nawy­

na

wizerunek.

Podobnie

najbardziej

znanych

i

cenionych

w

środowisku

malarek.
Barańską

„odkrył"

w

latach

międzywojennych

Tadeusz

S e w e r y n , k t ó r y przyjechał do Z a l i p i a , znając już a r t y k u ł H i c k l a .
Zafascynowany
wiole
do

kolorowych

inwentarza

„zębów",

prostokątnych

Muzeum

Etnograficznego

ustalić, że było t o już w 1928 r . W y d a j e

i

dekoracyjnych

w p i s u t y c h obiektów
w

Krakowie

poświęconych Barańskiej ( w książce i k a t a l o g u w y s t a w y
r y t u , rzeźby i m a l a r s t w a )

o d c h o d z i się o d f o r m p r o s t y c h ,

geometrycz­

n y c h i t p . (wskazują n a t o wyraźnie w y p o w i e d z i k o b i e t z Z a l i p i a ) .
Ale

i takie dawne

bodźce

w

postaci

zdobnictwo
konkursów

można tolerować, skoro
i

odpowiedniej

polityki

7

pozwala

się, sądząc p o n o t a c h

jest t o l e r a n c j a n a dekorację niż obraz święty, chociaż i w
nictwie zdecydowanie

zachęcił d o prób m a l o w a n i a
uzasadnione.

obrazów.
W

Wyróżnienie

istnieją

było

n i e zawodziła Seweryna i n t u i c j a i wrażliwość. B y ł przede

artystycznych

nigdy
wszyst­

I n a c z e j j e d n a k r e a g u j e się n a „ o b r a z y " . S ą t o p r z e c i e ż w i z e r u n k i

kim

ś w i ę t e , w i ę c d o p o d o b i e ń s t w a p r z y w i ą z u j e się d u ż ą w a g ę . I s t n i e ­

i n n y w t a m t y c h l a t a c h . Pedanterią j e d n a k n i e grzeszył, zdarzały

ją z a k o r z e n i o n o

m u się p o m y ł k i w y n i k a j ą c e z n i e d o k ł a d n e g o z a p i s u l u b n i e u w a g i ,

s c h e m a t y t w a r z y M a t k i B o s k i e j , C h r y s t u s a , św.

był

rzeczy a n i o p r z y p a d k o w y kształt k o n k r e t u . N i e miał więc z b y t ­

świętych,

nich

twarzo

znane

są z f o t o g r a f i i

(np.

Andrzeja

czy

skrupułów
takim

w

roztargniony.

Ważna

„podrasowywaniu"

przedstawieniu

faktów,

była

dla niego

nikt

t y c h schematów n i e b y w a k w e s t i o n o w a n a a powoływanie n o w y c h
których

dość

znał i rozumiał j a k c h y b a

F r a n c i s z k a , Św. A n t o n i e g o , Św. J ó z e f a , ś w . T e r e s y . W i a r y g o d n o ś ć

B o b o l i , O. M a k s y m i l i a n a K o l b e g o ) sprzyja p r z e k o n a n i u o a u t e n ­

bowiem

a sztukę ludową

sprawach

właśnie

Barańskiej

nagród.

artystą,

drzewo­

że właśnie j e j t a l e n t zwrócił szczególną

uwagę S e w e r y n a . W s k a z u j e n a t o jeszcze i n n y f a k t — ją
napewno

6

m a l o w a n k a m i k o b i e t z Powiśla wydostał o d n i c h

k a c h e s t e t y c z n y c h i u p o d o b a n i a c h społeczności w i e j s k i e j . W i ę k s z a
zdob­

ścianie

Barańska, która w t r z y d z i e s t y c h l a t a c h

kartonów z m o t y w a m i k w i a t o w y m i . D a t a

Zróżnicowaniu o d b i o r u dekoracji i przedmiotów
z

Natomiast

otaczano

szybą o b r a z u , t a k że otaczały

czyniła także R o z a l i a

k a m i " , ale różnice t o występują w s t o p n i u umowności, w działa­
niu

obrazów

we

jedliną, k w i a t a m i

i

obrazy

Ramy

je, zdobiono

w Z a l i p i u — „ w i d o k i " czyli konwencjonalne w s w y m charakterze
tematyce

papieru.

przystrajano

muzealnych

które

nie

istota

eksponatów

zmieniając

ich

39
T

�istoty wyglądałyby efektowniej.

8

Pisząc p o raz pierwszy o Barań­

s k i e j n a s t r . 33 i 3 4 książki o m a l a r s t w i e t r z y r a z y n a z y w a
Zofią, c z t e r y —

Rozalią. P o d o b u i m i o n a m i figuruje w

inwentarzowej Muzeum. W

katalogu wystawy

1948 —

z której później czerpali i n f o r m a c j e i n n i a u t o r z y —
Barańską

konsekwentnie —

Zofią.

Choć

jest

w t e d y w m a l o w a n i u , j a k teraz, bo

ją

koło

księdze
w

Wtedy,

nocie,

nazywa

Rozalią.

1928 —

już

(Za

obrazów

kwiaty z

bibuły.

m n i e się w y d a j e ,

wyglądało

źle.

że t o b y l r o k 3 2 — 3 3

(był

A . J . ) d o w i e d z i a ł się o Z a l i p i u p a n p r o f .

to

0 Barańskiej (w k a t a l o g u ) przedstawiał jej o b r a z y j a k o

n i e dając żadnego w y n a g r o d z e n i a

malarstwa
1885 —

ludowego

zerwana

nagło p o j a w i e n i e

p o s i a d a szczególne znaczenie
(s. 4 4 , 4 5 ) . S e w e r y n
w

w

tych

zjawisko

sztalugowego

t y m , że miało

Etnograficznego

w

i zabierał te rzeczy do m u z e u m ,
a resztę z a m a w i a ł n a

Mówił m i P a n Seweryn aby były dawniej­

sze k w i a t y m a l o w a n e ,

t o m t a k n a jego

słowo

robiła..

Barańskiej
to

miejsce

pierwszo z a k u p y obrazów d l a ówczesnego

Muzeum

t o się s p o d o b a ł o

przy'szlość. (...)

okolicach ok. r.

talentu

w historii polskiej sztuki l u d o w e j "

stwierdza przy

1935 r . T y m c z a s e m

Państwowego

została

się s a m o r o d n e g o

Seweryn

malowałam różno k a r t o n y , b y ł y też ząbki, j a k n a półki,
jemu

, , Z u w a g i n a t o , że ciągłość t r a d y c j i

nie

z K r a k o w a i zaczął do n a s przyjeżdżać. J a w t y m czasie

C u r y l o w o j z m i e n i ł i m i ę z F e l i c j i n a R o z a l i ę ) . G o r z e j , żo w n o c i o

samorodne.

t y l k o r o b i l i n a ściany
To

Krakowie

zostały

d o k o n a n e , j a k w y n i k a z księgi i n w e n t a r z o w e j , w 1933 r. D o tego

Kiedy

Seweryn

pojawia

Po raz pierwszy

się

w

Zalipiu

jej malowaniem

Barańska

interesuje

ma

21 l a t .

się, i t o p o w a ż n i e ,

ktoś z m i a s t a , a u t o r y t e t . P r z y j a z d Seweryna oznacza d l a Z a l i p i a ,
a zwłaszcza d l a naszej m a l a r k i wejście w n o w ą fazę
sztuki

egzystencji

ludowej.

t r z e b a dodać, że Barańska w c a l e n i e z własnej i n i c j a t y w y zaczęła
malować
uwagi

obrazy.

na

szkoda

Zapewne

ciągłość

tylko,

Sewerynowi

tradycji

zależało

ludowych.

że chcąc ją unaocznić

Miał

na

zwróceniu

oczywiście

posłużył

rację,

się a r g u m e n t o m

nioprawdziwym.
Spróbujmy

Dotąd malowała
Starzy

kontynuowali dawne

wzory,

szło już z a n o w ą m o d ą . P r z y b y c i e
w i ę c , o p i e r a j ą c się n a d o k u m e n t a c h i l i s t a c h o d

m a l a r k i o d t w o r z y ć , n a i l e się d a , j e j ż y c i o r y s a r t y s t y c z n y .

tosza

w

czasu

Barańska

k r a k o w s k i m m u z e u m , sytuację

c o n y już przez
braci.

Trzech

wyjechało

później

do

Stanów,

inni

p o z o s t a l i p r z y o j c u , k t ó r y gospodarował n a 10 h e k t a r a c h z i e m i .
Wszystkio

dzieci —

pisze

—

ukończyły

4 klasy

ale pokolenie
Seweryna,

wchodzi

w

nowy

tę

etap

Barańskiej

ówczesnego

zmieniło.

—

kus­

Od

togo

sztuki ludowej

dla

o b c y c h . W c h o d z i p i e r w s z a . Z m i e n i a sposób m a l o w a n i a n a z a r z u ­

U r o d z i ł a się w Z a l i p i u 2 8 k w i e t n i a 1 9 0 7 r . M i a ł a d w i o s i o s t r y
1 dziesięciu

d l a siebie, d l a środowiska, w n i m tkwiła

i w j e g o r a m a c h się r e a l i z o w a ł a . J e j g u s t b y ł g u s t e m r ó w n o l a t k ó w .

szkoły

chce

d l a w i e j s k i e j d z i e w c z y n y , żo t a k i P a n — a c h c e m i e ć j e j m a l u n k i !
P r z e c i e ż n i e c z u j e się a r t y s t k ą , n i e w i e n a w e t c o t o z n a c z y ,
bez

sprzeciwu

p o d s t a w o w e j , j a k i j a . Ojciec n i e dał żadnego d z i e c k a d o

Seweryn".

w y ż s z e j s z k o ł y z t e g o p o w o d u , żo d z i e c k o z o w s i c h o ć b y

znajduje

się w y u c z y ł o n a z d o l n e g o

wie.

człowieka, t o b y w t y m czasie

rówieśniczki, n i e m o d n y ; z m i e n i a , ponieważ

t e g o S e w e r y n . K l i e n t , k t ó r y n a w e t r u e p ł a c i , a l e c ó ż t o za. z a s z c z y t

godzi

się

Siedemnaśeio
się

w

zbiorach

t a k malować,
jej

j a k sobie

malowanek

Muzeum

„w

więc

życzy

„Pan

dawnym

Etnograficznego

stylu"

w

Krako­

r o b o t y n i e d o s t a ł o . T y l k o się m o g ł y u c z y ć d z i e c i m i a s t o ­
we (...)Tylko

my

dwie

byłyśmy

specjalnie

uzdolnione,

j a i ś r e d n i a z m o i c h s i ó s t r , T o s i a . T r u d n i ł a się w y s z y w a n i e m
d a w n y c h koszul,różnych k r y z o k oraz zapasek i miała duży
popyt
i

odbiorców. T o

co zrobiła szlo n a w e t

za granicę. J a pracowałam

u ojca

w

do muzeum

gospodarce

Po

paru

w

propozycję

W

nowa

Malowa­

do

malowania

dużej

sali

w

czasie n i e było m a l a r e k w Z a l i p i u

wej,

sama.

też

robiłam

szkole

Tar­

Seminarium

Żeńskiego i m . Bł. K i n g i , n a L i p o w e j , w T a r n o w i e . W t y m

rozrobioną m l e k i e m i n a

proszku. Pędzelki

idącą,

1 9 3 4 r o k u n a m ó w i ł m n i e k s . J ó z e f Chrząszcz z

k a r t o n i e rozrabiałam k l e j e m , b o n i o szlo kupić f a r b y g o t o ­
tylko w

dalej

i od

m a l o w a n i a różnych k o p i i i wzorów n a papierze.

była

jeszcze

mieście.

s z k o l n e j ł a w y m i a ł a m zdolności d o rysunków, a później d o
ł a m n a ścianaołi farbą k l e j o w ą

latach, otrzymała

w y m a l o w a n i a ścian w s z k o l e , a d o t e g o już n i e w Z a l i p i u , lecz

sama

i

z włosia o g o n a końskiego. W d o m u zdobiłam ściany, s u f i t ,

Malowałam

do dwunastej w

przez

jeden

i musiałam

tydzień

pojechać

czasu,

w

dzień

nocy.

piec. D a w a ł a m różne k o l o r y i ślicznie t o w y g l ą d a ł o . Z a w s z e
m o i m m a r z e n i e m było piękne m a l o w a n i e

w mieszkaniu.

M a l o w a ł a m w i ę c l u d z i o m u n a s i w sąsiednich
piece,

ściany,

sufit}'. Sufit,

co

go

50 l a t t e m u u

w Z a l i p i u wymalowała w a p n e m i utraliną
j e s z c z e się d o b r z e

trzyma.

wioskach
ojca

Wiem

z

Pytani

więc,

książki
czy

Seweryna,
malowała

że

Barańska

również

święte

zdobiła

kaplicę.

postacie.

Zdziwie­

nie...

(ultramaryną?)
C o ś się p e w n i e P a n u S e w e r y n o w i

9

p o m y l i ł o ! T o byda sala

n i e k a p l i c a , więc j a k można w szkole święte o b r a z y robić 1
M a l a r s t w o Z a l i p i a istniało już w czasie,

g d y Barańska

zaczęła

zdobić ściany swego d o m u , o d 2 0 — 2 5 l a t . T o n i e w i e l e , ale i dużo,
upodobaniach

ludności

ciężkości z t r a d y c j i

wiejskiej,

przesuwanie

lokalnej na wzory

innych

się

punktu

warstw

społecz­

n y c h . S y m p t o m e m t y c h p r z e m i a n , które w efekcie

doprowadzą

do przejęcia przoz wieś w z o r ó w k u l t u r o w y c h „ n i ż s z y c h " środo­
w i s k m i e j s k i c h jest przechodzenie
na

roślinną,

coraz

młoda dziewczyna
ornamentem
Ewolucja
u

jej

zdobi

bliższą

zna dawne
„zęby"

upodobań

z o r n a m e n t y k i geometrycznej

wzorom

przyrody.

wzory,

prostym

przyczepiane

następuje

w

do

Barańska,

jako

geometrycznym
krawędzi

t y m samym

półek.

czasie,

co

i n n y c h k o b i o t . N a l e ż y d o środowiska i j a k w y n i k a z j e j włas­

n y c h r e l a c j i o d g r y w a w n i m r o l ę , j e j z d o b i e n i e p o d o b a się, n a j ­
lepszy

d o w ó d , że proszą j ą sąsiadki, a b y p o m a l o w a ł a i m ściany

mieszkania, sufit i piec. O d d a j m y
W
i

40

jej głos:

w

sioni,

n a ścianach.

Namalowałam

tę

salę

w

t o stwierdzić n a

stylu

krakowskim.

styl k r a k o w s k i . Wielkie zdziwienie
czyna
Zapytuję,
doszło.

z wiochy

kiedy

Barańska

tak potrafi

zaczęła

malować

przypomina

i sensacja,

wyszedł

że

dziew­

malować.

święte

sobie,

obrazy, i j a k do

kiedy

t o było...

tego

Pewnie,

p i s z e w l i ś c i e , w 1 9 3 5 r . D a t ę tę m o ż n a j e d n a k n a p e w n o p r z e s u n ą ć
conajmniej
wpisano
w

1933 r .

usilnie

o

dwa

lata,

pierwsze

do inwentarza M u z e u m
1 0

zakupione
w

obrazy

Krakowie

S e w e r y n przyjechał wówczas do Z a l i p i a i namawiał

Barańską,

uczyć w „Szkole
gorycznie

bowiem

Etnograficznego

aby

przyjechała

do

Krakowa

i zaczęła

S z t u k P i ę k n y o h " . Odmówiła, ojciec

Zalipie

nie

słynęło

się

się k a t e ­

sprzeciwił. N i e wierzył, żo d a sobie radę, że

znajdzie

sobie pracę gdzieś, w o b c y m mieście. Została w d o m u .

Seweryn

poprosił ją wówczas b y m u namalowała o b r a z . Tłumaczyła,

t a m t y m c z a s i e m a l o w a ł o się n a p a p i e r z e r ó ż n e k w i a t y
przybijało

t a szkoła jeszcze j e s t , m o ż n a

M a l o w a n o w t e j szkole różne style, ale n a j l e p i e j

j e ś l i z w a ż y m y , żo w ł a ś n i e n a t e n o k r e s p r z y p a d a i s t o t n a z m i a n a
w

Przecież
miejscu.

n i e u m i e . że n i e d a s o l n e r n . d y . a l e w k o ń c u u l e g ł a
i n a m a l o w a ł a m u j a k p i s z e „ o b r a z Św. T e r e s y

że

namowom

w bardzo

ładnym

�II.

s t y l u '.

Tadeusz

Seweryn

zabrał go do m u z e u m . '
zów. W s z y s t k i e

1

1. R o z a l i a

przyjechał

i

Barańska-Dzięciolow-ska

j a k mówi

Barańska,

N a m a l o w a ł a później jeszcze k i l k a o b r a ­

oczywiście d l a

Seweryna.

ne s w o i m

drobnomioszczańskiej.
tkanin, malowanek.

jednak

mało

wyszłam

bowiem

za maż

w

1935 r . n a gospodarkę d o w s i L u b i c z k o za Dzięeiołowskieg o . T r z o b a b y ł o d o m b u d o w a ć , więc n a jakiś czas o d m ó ­
1 2

w i ł a m m a l o w a n i a . D o p i e r o j a k d o m stanął, z n o w u zabrałam
się z a p r a c ę . T o b y ł o
obory
zrobiło

t a k , gospodarka,

budowa

domu,

i s t o d o ł y , d z i e c i , n o i m a l o w a n i e , a l e się w s z y s t k o
n a czas, b o j a k jest

W

Nikt

nie malował

ścian,

dekoracyjnych

Z a l i p i u n a w e t n i e wiedzą, że t a k a

wieś

i s t n i e j e . Z a p o m n i a n o więc o Barańskiej, a i o n a w n o w y m środo­
w i s k u n i e miała

Malowałam

podwórzu

t a l e n t t o ciągnie.

bodźców

do m a l o w a n i a .

A n i ścian, a n i o b r a ­

zów.
Ale

rodzina

Dzięciolowskich

w

Stanach

Zjednoczonych

pamiętała o j e j sławie m a l a r s k i e j . P i s a l i , p r o s i l i b y i m przysłała
swe

m a l o w a n k i , t a m n a obczyźnie

chcieli mieć pamiątki z r o ­

d z i n n y c h miejsc. W r ó c i ł a więc d o m a l o w a n i a . B y ł o t o w l a t a c h
sześćdziesiątych. J e d n a k n i e poświęciła t e m u zajęciu z b y t w i e l k i e j
uwagi.

Otoczenie

n i e stwarzało

konkursów n a m a l o w a n e
wami

zachęty,

w L u b i c z k u n i e było

d o m y . B ą d ź m y ściśli. O z d o b i ł a

k w i a t o w y m i przedpokój. T a m te dawne

ludowo

moty­
dekoro­

K i l k a obrazów z łat p r z e d w o j e n n y c h zakupiło M u z e u m E t n o g r a -

w a n i e w y d a ł o się j e j n a m i e j s c u . A l e j u ż n i e w p o k o j u . N a t o m i a s t

g r a f i c z n e w K r a k o w i e . O s t a t n i , w p i s a n y d o r e j e s t r u już w 1948 r .

budynki

pochodził

m o d ą , t a k a b y się t o p o d o b a ł o , , l u d z i o m " . S a m a

zapewne

także

Barariska-Dzięciołowska
pisze t r z y o b r a z y

z

l a t 1937—1938.

malujo

nadal,

jednak

Po

wyzwoleniu

niewiele.

przedstawiła, n a k o n k u r s i e w P o d l i p i u

gospodT.rcze

i obejście

wymalowała

zgodnie

z

nową

o t y m pisze:

Jak
(1948)

Stodołę

i stajenkę

oraz

garaż

pomalowałam

na kolory,

i dostała za n i e nagrodę pieniężną. B y ł t o j e d n a k j e d y n y k o n ­

n a g a r a ż u p i k a s o , c o się l u d z i e n i e m o g ą n a p a t r z y ć , s z t a ­

kurs

c h e t y o g r o d z e n i a w p i ę k n ą k r a t ę , j e s t się n a c o p o p a t r z e ć !

obejmujący

następnego r o k u

obszar

całego

Powiśla.

1 3

konkursy przeprowadzano

Już poczynając
jedynie

W p ł y n ę ł o n a t o s k u p i e n i e właśnie w t e j w s i największej
malarek,

a także

energia

od

w Zalipiu.
liczby

Ale o t o p o w y s t a w i e „ I n n i " w warszawskiej „ Z a c h ę c i e " (1965 г.),

i a u t o r y t e t F e l i c j i Curyłowej,

która

n a której pokazano

p r z y c z y n i ł a się d o t e g o , i ż w ś w i a d o m o ś c i o g ó ł u m a l o w a n e

domy

jej zaczyna

z a c z ę ł y s i ę k o j a r z y ć t y l k o z Z a l i p i e m . O n o t e ż s t a ł o się o ś r o d k i e m
uwagi

etnografów,

turystów,

prasy

i dziennikarzy.

Natomiast

Czy
PAN

maluje?

4 obrazy

Barańskiej-Dzięciołowskicj

budzić zainteresowanie.
N a listy

wysłane

do F e l i c j i Curyłowej

Gdzie mieszka?

osoba

Czy

żyje?

przeze m n i e z I n s t y t u t u S z t u k i

i K s . Proboszcza Parafii w Z a l i p i u

L u b i c z k o było z b o k u . W odróżnieniu o d Z a l i p i a , gdzie t r a d y c j e

p r z y c h o d z i i c h w s p ó l n a o r l p o w i o d ź -— z d n i a 14 l i p c a 1!M'7 r . - -

l u d o w o wciąż b y ł y ż y w e , w o d l e g ł y m o kilkanaście

adres

kilometrów

L u b i c z k u oddziaływały w z o r y k u l t u r y , n a z w i j m y ją u m o w n i e

—

m a l a r k i . Interesuje

się nic, B i u r o

Handlu

Zagranicznego

„ D e s a " . D l a n i c h m a l u j e w 1 9 7 2 r . n o w ą wersję M a t k i

Boskiej

41

I

�I I . 2. Sw. Kinga

(1.7),

obraz

dany

we Włoszech

w

na falach

morza,

f a r b a k l e j o w a na p a p i e r z e , w y m . 0 3 x 5 0 cm, 1937

p o k a z a n y następnie n a w y s t a w i e w Spoloto i sprze­

r o k później

(przez Galerię L a F e l u c a ) .

Ludwig

Dociera

do

niej

Z i m m e r o r , k o m p l e m e n t u j e , zachęca

do

początku w i e k u , t e r a z Z i m m e r e r prosił, a b y m u malowała
obrazy,

j a k i e sprzedawała p r z e d wojną

do muzeum. W

radził, b y obejrzała sobie d a w n e m a l a r s t w o w książce

takie

listach

Seweryna,

m a l o w a n i a . K u p u j e o d t e g o czasu stale j e j o b r a z y , aż d o c h w i l i ,

wysłał jej n a w e t n u m e r „Polskiej S z t u k i L u d o w e j " z r e p r o d u k ­

gdy

cjami

w

1981 r. p a n i

Barańska-Dzięciolowska

z żalem, że już o c z y o d m ó w i ł y j e j

zawiadamia

go

posłuszeństwa.

starych

Malarka

obrazów.
próbowała

nawiązać do s w y c h d a w n y c h

p r a c , ale

t o już n i e b y ł y t a k i e same o b r a z y . N i e łatwo powrócić d o czasów
N a p o z ó r s y t u a c j a s t a j e się p o d o b n a d o t e j z c z a s u , g d y d o
p.

Rozalii

przyjechał

Seweryn.

Ale

podobny

jest

tylko

fakt

młodości, odnaleźć w sobie spontaniczną naiwność. P r z e d
malowała j a k mogła, j a k umiała. B y ł y t o o b r a z y

z n a l e z i e n i a r e z o n a n s u p o z a w ł a s n y m ś r o d o w i s k i e m . I n n a j e s t cała

szczere. T e r a z musiała powtarzać

o t o c z k a . P a n i Barańska-Dzięciołow ska

działa,,

m a w c h w i l i swego po­

r

w r o t u d o m a l a r s t w a 6 1 l a t . J e j u p o d o b a n i a d a l e k o już
od

tych

z

l a t dzieciństwa,

zmieniły

się

ambicjo

odeszły

artystyczne,

że

tamte

twarze

śwdętych

samą siebie,
były

wojną

w t y m sensie

a przecież

niedoskonałe,

wie­

j a k na

o b r a z k a c h d z i e c i . A l e w i ę k s z a ś w i a d o m o ś ć b y n a j m n i e j n i e szła
w parze

ze s p r a w n o ś c i ą r y s u n k o w ą . J e s z c z e n i e z n a l a z ł a

nowej

środowisko. G d y W 1973 r . prosił ją o o b r a z y L u d w i g Z i m m e r o r ,

f o r m u ł y , w k t ó r e j b y się m o g ł a w y p o w i e d z i e ć a p r z y t y m z a d o ­

malarka

wolić w y m a g a n i a

przesłała

m u „Słoneczniki",

malowane

n a wzór

Van

G o g h a . Z i m m e r e r kupił j e ( i l . 17), ale prosił, a b y namalowała, m u
t a k i e o b r a z y j a k i e robiła d a w n i e j , l u d o w o .

1 4

N i e w i e m co p o m y ś l a ł a

p a n i Barańska-Dzięciołowska,, alo musiało ją c h y b a z d z i w i ć , że
l u d .do z m i a s t a c i ą g l e p r o s z ą o t o , c o b y ł o , c o p r z e s z ł o , o o j u ż n i e
jest modno. Kiedyś Seweryn

42

d o m a g a ł się w z o r ó w , j a k i e b y ł y n a

klientów. Otoczenie

w niczym

n i e mogło

jej

pomóc, p o d z i w i a n o „Słoneczniki", alo n i e l u d o w o o b r a z k i . Wieś
b y ł a j u ż n a i n n y m e t a p i o , p o d o b a ł y się k o l o r o w a n e
reprodukejo w pismach, idealizowane

fotografie,

o b r a z k i świętych.

W p i e r w s z y c h l a t a c h nawiązuje do d a w n y c h p r a c . Pochodzą­
c a z 1 9 7 2 r . Matka

Boska

stojąca

na globie

( i l . 7) w y r a ź n i e

przy-

�I I . 3. Śtr.

pominą

schemat

św. B a r b a r y

ryna.

Widać

jednak

wania

t e m a t u . Co p r a w d a

ornamentalny,

chęć

~ Matką

z obrazu,

bardziej
dolny

farba klejowa

Boską,

r a p a p k rze. w y m . 47 5 ; &lt; 3 6

zrobionego

d l a Sewe­
potrakto­

k i e r u n k a c h — r o z b u d o w y ra,my o b r a z u ( b o r d i u r y ) oraz

wyłącznie

w pozostałym p o l u zminiaturyzowanego

pas m a charakter

s u g e r u j e p r z e s t r z e ń , g ł ą b . P o j a w i a się h o r y z o n t , f a l i s t a l i n i a s u g e ­

wyraz

w

tych

roślinno-kwiatowych

rująca

obraz

są

coraz

Tło

postaci

staje

się

partia

obrazu

że

dekoracyjnego

krajobraz.

górna

przypuszczenie,

zróżnicowane,

t o już n i e u m o w n a , płaska k u r t y n a n a której p r z e d s t a w i o n a

jest

powierzchnię

postać

lilii,

podnosi

świętej. P r o s t o t a ,

rysunku

i

umowności

rozbudowania

obrazu.

widoczna

w

atrybutów,
W

innej

kompozycji,

ustępuje

wersji

rytmie

miejsca

Matki

bardziej

realistycznie

potraktowane

lwie

próbom

Boskiej

l i l i e tworzą już w istocie rozwibrowaną płaszczyznę.
się

11)37

realistycznego

płasko, alo już

zaryzykowaJbyin

cm

Doświadczenie

odległy

malowany

Анна

(ił.

8)

Pojawiają

paszcze.

Zanika

ciekawsze.

wysiłki

na

obrazu,

idą

w

dwóch

osadzenia

w i z e r u n k u świętej osoby.

malarstwa

Kwietny

przeznaczoną

atrakcyjność

jej

artystki

znajduje

bordiurach. Z

obrazu

otok

zmniejszyć

rysunek
tworzy

z

pozwala
postaci

niego

a

przy

radosną,

tym
bujną

a r a b e s k ę l i ś c i , k w i a t ó w , w i j ą c y c h się g a ł ę z i . Są t o k w i a t y z t e j
samej

konwencji,

drobno, bardziej

którą

spotykamy

w"

malowidłach

naturalistycznie traktowane

lizowanych kwiatów z przedwojennych

Zalipia,

o d dużych,

obrazów.

s t a r a się ł ą c z y ć w j e d n ą w i ć r ó ż n e k w i a t y . L i n i e f a l u j ą c e ,

tła s u g e r u j e

kiedy

s p o k o j n y m , w i r o w y m r u c h u gałęzi. D r z e w o z zupełnie już
konwencji

innej

malarskiej.

rzut

odzyskuje

prześledzić

przypomina

poczucie

harmonii,

renesansowy
ciężaru

nie­

motyw.

Malarka

kompozycji,

sumujo

doświadczenia sprzed ćwierć w i e k u . Z n ó w jost z n a k o m i t a , znów m a
własny

Trudno

gałązki

styli-

Dzięciolowska

p r o s t o t a i celność k o m p o z y c j i p i e r w s z y c h o b r a z ó w . Górna p a r t i a
pejzaż, pagórki, wśród n i c h w i e l k i e drzewo o nie­

na

t o k myślenia

i działań

malarki.

Sama

o t y m n i e m ó w i , ale n a p o d s t a w i e k i l k u obrazów z l a t 1 9 7 2 — 1 9 7 5

1 4

styl.

Początkowo
postacie.

Zarzeka

jakby
się

w

.nio

ufała

swojej

l i s t a c h , że n i g d y

wyobraźni,

malując

nie przyglądała

się

43
\

�II.

4 . Matka

farba

Boska,

r e p r o d u k c j o m c u d z y c h obrazów, alo być może n i e pamięta
p r ó b , a m o ż e s ą d z i , ż e t a k i e p o m ó w i e n i e m o g ł o b y ją
tować?

W

serii

pierwszych

nawiązuje do l u d o w e g o
wybiera

te wzory,

Powiśla

Dąbrowskiego.

inspirowanych

z

sceny.

krzyża,

stylistycznie
To

najbliższe

do prac

lecz

już

takiego

przez

właśnie

artystkę

zdjęcia

czy

bardziej
własnych,

Dodajmy
treści

—

wy­

przedstawia­

dzieła

jest

„Ukrzyżowaniem''

Zdjęcie
( i l . 12).

Obraz Ukrzyżowanie nie jest Starego T e s t a m e n t u ,
pana

ja

malowałam
list

jak mi

od pana

kto

kazał

Zimmerora

i

do
a

że

rzymianie

księdza,

krew

44

drzewo

się

ożywiło ?

Poszłam

i p r o s z ę a,by m i w y t ł u m a c z y ł ,

suchym.

do

parafii

co t o

znaczy,

o n m i m ó w i , że C h r y s t u s j a k zawisł n a k r z y ż u t o

wałam
zo

to

proszę

wytłumaczył.

i pisze,

niegdyś m a l o w a l i n a krzyżu Chrystusa n a drzewie
Dlaczego

polała

i 1o d r z &lt; w n

jakem

słojami.

moślała.

Nikodem

sio

ożywiło,

Zrobiłam
ciało

z

krzyż

Krzyża

Chrystusa

Drzewo,

które

a

aniołowie

było

suche

z boleścią

odbijają

ożywiło

ręce

się,

oczekują

Chrystusa.

liście

i

kwiaty

tożem sama wymyśliła i jest ładnie...
Kiedy

zapytałem, malarkę

wiec

się

o obrazy,

n a k t ó r y c h się w z o r o w a ł a ,

mając n a myśli zbieżność m i ę d z y j e j w y o b r a ż e n i e m M a t k i
a

wiele

nicznej

razy

reprodukowanym

z Otfinowa

1 5

tego

obrazu, nio zna w
zaczerpnęła

ikonograficzny

obrazem

Nigdy,

ogóle

wzór.

czy

prac,

w

też

uznała, że

każdym

razie

dotknięta

Seweryna

Oczywiście,

i kompozycyjny,

wiem,

której, j a k

tylko

czy zawiedła

t a k i e nawiązanie

i

że

nie­

ją, p a ­

obniża, w a r t o ś ć

stwierdziła,

jej

wszystkie

t e m a t y obrazów obmyśliła sama. Rzeczywiście, wiele z n a n y c h m i ,
zwłaszcza
dziełom

z

lat

1974—1981

jest

już

całkowicie

oryginalnym

malarki.

ja

wymalo­

J a o k a ż d y m obra,/,io m a m d u ż o d o p o w i e d z e n i a , ,

dębowy,

j a k się co r o b i ,

a

o

osoby

schemat

kolorystykę

piękny,
zdejmuje

Grom­

i rozżalona

z

przejęła

zmieniając

kategorycznie

Boskiej

Boskiej

napisała m i , n i c widziała

książki

które szczegóły o b r a z u ( i l . 10). N i e
mięć,

Matki

p o c z u ł a się g ł ę b o k o

posądzeniem, że p r z e r y s o w u j e .

sądziłem

Przyszedł

cm

święto M a r i a , J a n i M a t k a J e z u s o w a

wyraźnie

zupełnie

wyobraźnią.

wym. 43x51

są m a l a r s t w u

mniej

lekturą, przemyśleniem

Przykładom
nazwane

tych

dyskredy­

bordiurą"

naśladowanie,

odskocznię

nie wzorem

obraźnią pobudzoną
nej

,,z

n a papierze,

m a l a r s t w a M a ł o p o l s k i ( i l . 1 0 ) , bezbłędnie,

któro

świadome, stanowi

obrazów

klejowa

jakimś

obrazie

l o m u s i sio ro/umioć.
t o m pożyczyła

ponieważ

X i , , mając

książkę

Starego

wiedzy
Testa-

�1

�10

9

m e n t u , musiałam ją przeczytać a później wziąć
do głowy

i dopiero

malować —

wszystko

a n i e z, ż a d n y c h

pojęć,

dzaniem
Inny

Oświęcimia) a odległymi s c e n a m i z dziejów

jest

stopień

j a k P a n m i p i s z e . J a się n a t o d e n e r w u j ę . J a n i g d z i e n i e

лл-szelkich r o z m y ś l a ń s c e n y

widziała

wano

potopu

lub raju

a

obrazy

powstawały,

a

K o l b e . B y ł a m w Oświęcimie i widziałam w s z y s t k i e

też

domy

raczej

biblijnych.

j e j zaangażoлvania. l ^ v i e d z i a l b y m , że m i m o
,,ze S t a r e g o

u n ^ v n i e , podczas

gdy

T e s t a m e n t u " są t r a k t o ­

postać

Ojca

Kolbego

—

ekspresyjnie.

o r a z b l o k ś m i e r c i , p r o s z ę P a n a , a ż e m się z t e g o r o z c h o r o ­
wała. B y ł o t o d l a m n i e w i e l k i m s z o k i e m i zrobiłam z tego
obraz Kolbego,
Pana

j a k o n b i e d n y za d r u t a m i s t o i . J a proszę

wszystkie

narodzenie

obrazy

Pana

robiłam

Jezusa

mogło być. Namalowałam

naukowo.

wyobraziłam

12)

zaliczam

Kompozycja
łów. W

do

1 9 8 1 г.

ролл^аЬу

I

też

(...).

świętych

najlepszych,

Przypominają

księgach,

misternie

miniaturę.

znanych

m i prac

naśлл-ictla] i

artystki.

się

iluminacje

cyzelowane

w

i

znów

miniatury

w

pozwala

a,rtystce

z drugorzędnych elementów. K o m p o z y c j a

na

рггуглл-ус7» ^опа
tylko lampy

otoku

oczyszczenie

sceny

W

do

elektryki, bo

паглл'а „ s z t u k ą l u d o w ą " . P o

łzawowy.

Coś

na

лл-si j e j

nio

było,

та1олл-а!а

t a k j a k umiała, t a k

1 9 6 8 r . g d y ś w i a d o m i e лл-róciła d o

l u d o w e j s t y l i s t y k i , uczyniła t o n i e z własnej p o t r z e b y , lecz p o d
лургулл-от

zaskoczeniu,

d u ż y m f o r m a c i e , płasz­

woreczek

naftowe.

młodości Dzięciołowska

w a n a u m o w n i e , płasko. N i e w i e l k a przestrzeń tła w t e j s y t u a c j i
W

spalili

n i c z e g o n i e лл-idzę i m a m лу1о1ка

j a k i n n i . N i e лл-iedziała j e s z c z e , ż e t a k i e m a l o w a n i e l u d z i e z m i a s t a

w y d a j c się m a l a r c e n i e d o p u s z c z a l n a .
T

gdym
miała

b i e d ę o j e d n y m o k u . A t o się p r z e z t o s t a ł o , ż e n i e b y ł a m

proporcjo

jest z w a r t a , p o t r a k t o ­

mi

p o m o g l i , alo już teraz

dawnych,

d o w i z e r u n k u s p r a w i a j ą , że o d b i e r a m y g o j a k

Format

газлу1есНа l a m p ę , k t ó r a

m i się b a r d z o ł z a w i ć . P o j e c h a ł a m d o K r a k o w a , t a m m i j e

Ukrzyżowanie

b a r w n y c h , roślinno-kwiatowych ornamentów. Właśnie
części d e k o r a c y j n e j

Barańskiej-

s i l n ą гаголуке i t o o k o o d t e j l a m p y się z e p s u ł o , z a c z ę ł o

jest wyważona, n i e zakłócona n a d m i a r e m szczegó­

historii.

Rozalii

n i c b y n i e b y ł o , ż e b y m j a o k a n i o zepsuła. W i ę c

malowała s u f i t t o m sobie

o b r a m i e n i u r o ś l i n n o - k w i a t o w y m s t a j e się j a k b y c y t a t e m

boskiej

obrazy

лл' c z a s i e , g d y та!олл-а!а salę w t a r n o w s k i m s e m i n a r i u m .

0

z

ostatnie

tam

(baranka), dałam

O c z y w i ś c i e są t o p r a c o j a k n a j b a r d z i e j o r y g i n a l n e .
(il.

przykład
jak

pastuszków j a k g r a l i n a pisz­

czałkach, i n n i p r z y n o s i l i p r e z e n t y
piękną choinkę

Na

sobie

W

Dzięciołoлл-skiej. O d лл-ielu l a t m i a ł a k ł o p o t y z o c z a m i . Z a c z ę ł y się

inspiracji
że

z

zcAvnatrz.

лл-łaśnie

tego

Niewątpliwie

chcą

klienci

po

pierwszym

zaczęła

odczuwać

c z y z n a r a z i ł a s w ą p u s t k ą , t o t e ż m a l a r k a u s i ł o w a ł a ją, z a b u d o w a ć

satysfakcję

d e t a l a m i l u b potraktować j a k o przestrzeń, w której t r z e b a

n a b r a ł o полуе^о s e n s u . S t a ł a się p o t r z e b n a , лл-ażna. W i e , żo j e s t

było

z

uznania

d l a słvych

prac.

J e j życie

i

o p r a c o w a ć d a l s z e p l a n y . T a k w ł a ś n i e p o s t ę p u j e лл- o b r a z a c h , k t ó r o

jedną z o s t a t n i c h k o b i e t , które n i e naśladują l u d o w e j

t r a k t u j e b a r d z i e j r e a l i s t y c z n i e , b ą d ź ze лл-zględu na, i n t e r e s u j ą c ą

а

j ą a n e g d o t ę , ( j a k t o m a m i e j s c e лл' Xarodzcniu

dzieciństwa i młodości. N a jej oczach

— • i l . 13, bądź też

^л-огга,

sięgając

do

własnych

doświadczeń,

malarstwo
stylistyki,

do pamięci

z r e a l i z o w a ł się c a ł y

lat
cykl

d l a t e g o , że t e m a t p r z e ż y w a s z c z e g ó l n i e g ł ę b o k o . P r z y k ł a d e m —•

malarstwa

o b r a z y p r z e d s t a л v i a j ą c e O j c a K o l b e g o ( i l . 1 5 ) . Z n a m k i l k a , луа,г1ап-

лvcześniojszych,

tów togo t e m a t u , w

n i e лл-ystępuje k w i e t n a b o r d i u r a .

o b e c n y e t a p m a l a r s t o v a n a p ę d z a n e g o k o n k u r s a m i , mode]oлл-anego

I n s t y n k t o w n i e wyczuлл-a, a r t y s t k a r ó ż n i c e m i ę d z y o b r a z o m ze z n a ­

o c e n a m i j u r y , a лл-ięc l u d z i , k t ó r z y w i o d z ą l e p i e j o d i n n y c h , j a k ą

n e j j e j r z o c z y w i s t o ś c i ( p r z e ż y c i a w o j n y , s z o k s p o w o d o ł v a n y /Avio-

„ролущпа"

46

żadnym

zalipiańskiego.
któro

O d pierwszych

jeszcze

być sztuka l u d o w a

widziała

1 6

.

kartonów,
będąc

form naj-

dzieckiem,

po

�I I . 9. D e k o r a c j a o b r a z u M a t k i B o s k i e j t y p o w a d l a Z a l i p i a , 1 9 6 4 ;
i l . 1 0 . R o z a l i a B a r a ń s k a - D z i ę c i o l e w s k a , Matka
Boska
z
Dzieciąt­
kiem,
tempera n a kartonie, w y m . 5 3 x 4 2 , 5 om. 1973; i l . 1 1 .
Matka
Boska
z Dzieciątkiem,,
t e m p e r a n a k a r t o n i e , w y m . 53 X
43,5 o m , 1977

Z l i s t ó w 70 l e t n i e j m a l a r k i p r z e b i j a d u m a i r a d o ś ć z t e g o , że
j e j p r a c e cieszą, się u z n a n i e m z a r ó w n o w k r a j u j a k i —

nawet,

Z d a n y c h , d o k t ó r y c h u d a ł o m i się d o t r z e ć , w y n i k a i ż
się i n . i n . n a n a s t ę p u j ą c y c h

znalazły

wystawach:

za granicą.Pisze o w i z y t a c h p a n i W e i n h o l d z B e r l i n a Zachodniego
oraz

i n n y c h miłośników

sztuki

ludowej:
1948

M o j e p r a c o z n a j d u j ą się z a g r a n i c ą i w e W ł o s z e c h , b o m i ę
powiadomiono

i r a d i o m ó w i ł o , ż e b ę d ą się c i e s z y ć

dzieci

włoskie, b o mają je p o d choinką i t e n W ł o c h (p. Querel
A . J . ) b y ł u m n i o osobiście kupić coś. Z "Niemiec
dużo

bardzo

Pan

Ludwig

Zimmerer,

który

jest

zadowolony.

i

Wystawa

domu

Barańskiej-Dzięciołowskiej

n i o m a żadnej

jej

pracy.

N i o sądzę. Malowała przecież

utrwalania

zawsze d l a l u d z i , n i e d l a

swego śladu, n i c p o t o , a b y przelać w

p . n . Sztuka

do

Łodzi,

1956

Exhibition

1959/60

Poljski

Sopotu,
Polish

Royal-Water

1907

Inni.

Powiśla

ludowa

Kraków,

P i ę k n y c h . (4) ( W y s t a w a

Dąbrowskiego

w

Sztuk

i

Poznania).

L o n d o n , Galleries o f the

Art,

Colour Society

Primitivni

Malarstwo,

Przyjaciół

p r z e n i e s i o n a została następnie

Wrocławia

Folk

Polsce.

Tow.

(1)

Belgrad, Zagrzeb, Maribor,

Umetnici,

(!)
Od Nikifora

Warszawa.

do Głowackiej,

„Zachęta"

(4)

Czy t o t y l k o p r z y p a d e k , n a t r ę c t w o gości, k t ó r z y z a b r a l i o s t a t n i
obraz?

malarstwa

obrazy)

drzeworyt,

Rjeka
W

wystawa

P o d l i p i u (3

rzeźba,

Federal­
Bardzo

kupił

1948

—

n y c h t e ż p r z y j e c h a l i i k u p i l i , b o i m się p o d o b a ł y .

Konkurs
w

1907

Naive

Kunst

aus Polen,

Schlossplatz

te kartony

Art

cząstkę swego j a .

Naif

Stuttga,rt, Kunstgebaude

am

(3)

Polonais,

N e u c h a t o l , Musóe des

Art

Poland,

Beaux-Art

(3)
1968
(...)

Otóż m i a ł a m św. J a n a , stał w rzece i p o l e w a ł b a r a n k a .

Był

to

obraz

bardzo

Chrystus. Bardzo

naukowy,

bo

t y m barankiem

był

1972

ładna b y ł a p o l a n a koło r z e k i J o r d a n ,

były piękno d r z e w a ,

krzewy

i k w i a t y , t o wszystko j a k b y

1974

mają.

Gallery

Naifs

delia

Naive

from

1978

Polonia.

n a d t y m , zwłaszcza że już n i e m o ż o m a l o w a ć .

,,Starość'

wia" —

15 Festival

w

Krakowie,

obrazów m a M u z e u m

Etnograficzne

33 p o w s t a ł e p o 1 9 7 3 r . są w k o l e k c j i Z i m m c r c r a .

P r a c o m a l a r k i w i e l o k r o t n i e p o k a z y w a n o w k r a j u i za granicą.

Spoleto,

dei due Mondi,

der

Gegenwart

in

Regensburg,

Polen,

(4)

Weinachtsmarkt
Wystawa

1 9 7 9 — 8 1 Kunst

zdro­

des

Sammlung

p i s z e zc s m u t k i e m . N a s z c z ę ś c i e n i e w s z y s t k i e j e j p r a c e

uległy rozproszeniu. Siedem

London

am

Berlin

Funkturm,

Zachodni

(4)
1979

ciśnienie, s t a w y oraz w z r o k , t o j o s t e a l y k o m p l e t m o j e g o

South

(2)

prac

z kolokoji L .

Państwowo M u z e u m
Boleje

London,

(3)

Kunst

Museum

skończyło, co n a w e t d z i e c i m o j e p a m i ą t k i p o s w o j e j m a m u s i
nie

Art

Palazzo Collicola

p r z e m a w i a ł o , a l e się t o s p o d o b a ł o j e d n e m u k s i ę d z u , co m u
J a n b y ł o n a i m i ę i z a w s z e l k ą c e n ę z a b r a ł m i i n a t y m się

Primitive

Zimmerera,

polnischen

Volks.

Zimmerer,

Kolonia,

999

K l o p p e n b u r g , Essen, Munster,
1982

Malowanki

Powiśla

Etnograficzne

w

Warszawa,

Etnograficzne.

Dąbrowskiego,
Warszawie

Arbeiten
Brema,

aus

der

Hamburg

Getynga
Państwowe M u z e u m

(3 o b r a z y

oraz

8 malo­

wanek) .

47
i

�T l . 1 2 . Ukrzyżowanie,

tempera

n a kartonie , w y m . 5:1,6x43,5
1

cm

P R Z Y P I S Y

Pojawiło się co p r a w d a n a k o n k u r s a c h parę k a i t o n ó w
0 t e m a t y c e „ ś w i ę t e j " ale wyraźnio w celu z d o b y c i a przychylności
j u r y . Same a u t o r k i wyrażają się n e g a t y w n i e o t y c h p r a c a c h .
Wypowiedzi malarek przytoczone w artykule A . Jackowskiej,
Poglądy
Zalipianek
na sztukę, w s k a z u j ą d o b i t n i e n a r o l ę j u r y
1 konkursów w u t r z y m y w a n i u t r a d y c j i Z a l i p i a i kształtowaniu
c h a r a k t e r u m a l a r s t w a t e g o ośrodka, a także n a eoraz większy
rozdźwięk m i ę d z y t y m , c o się r o b i ( n a s k u t e k b o d ź c ó w z zew­
nątrz) a t y m co się l u b i i c o n i .
1

r

Por. wypowiedzi
kowskiej.
2

W
kategorię
3

c y t . wyżej
„obrazu".

T . Seweryn,
s. 6 7 , 6 8
4

mahuek

w

c y t . wyżej

artykule

Jac­

48

Władysław H i c k o l , Malowanki
ludowe
w Powiślu
Dąb­
„ L u d " , 12, 1900,s 113—121
T . S e w e r y n , o p . c i t . s. 3 2 , 3 3 ; t e n ż e : Sztuka
Ludowa
w Polsce.
Malarstwo,
rzeźba,, grafika,.
K i a k ó w 1 9 4 8 , s. 4 4 , 4 5 ,
jest t o k a t a l o g w y s t a w y w T o w a r z y s t w i e Przyjaciół S z t u k Pięk­
n y c h , opracowany przoz T . Seweryna
S t w i e r d z a m t o na p o d s t a w i e rozmów a takżo faktów,
z a o b s e r w o w a n y c h w czasie współpracy p r z y organizacji w y s t a w
s z t u k i l u d o w e j , oraz p i z y o p r a c o w y w a n i u t e k s t ó w n a d e s ł a n y c h
przez Tadeusza Seweryna do r e d a k c j i „Polskiej S z t u k i L u d o w e j "
( n p . w j e d n y m t y l k o , o g r a f i c e l u d o w e j , b y ł o p o n a d 100 nieścis­
łości w w y p i s a c h a r c h i w a l n y c h ) .
6

rowskim,
7

8

artykule

Polskie

malarki

Malarstwo

wyraźnie

Ludowe,

odróżniają

Kraków 1937,

O c e n a p i ę k n a t w a r z y l u d z k i e j n i e z a w s z e p o k r y w a się
z oceną t w a r z y n a ś w i ę t y c h o b r a z a c h . I n t e r f e r u j e w treść t y c h
ocen m o d a ( w p r z y p a d k u o c e n y t w a r z y chłopca c z y d z i e w c z y n k i )
i przyjęta k o n w e n c j a
M a t k a B o s k a p o w i n n a być piękna, ale
5

w r a m a c h t y p u u r o d y , k t ó r y J e j p r z y s t o i . Z n a m i e n n e , że p a r a ­
f i a n i e jeszcze p o k i l k u l a t a c h n e g a t y w n i e oceniają Madonnę,
wymalowaną przez Jerzego Nowosielskiego w Weselej, p o d
Warszawą (w konwencji bizantyjskiej ikony).

P r z y g o t o w u j ą c t e k s t o B a r a ń s k i e j z w r ó c i ł e m się d o n i e j
z prośbą o p o d a n i e swego życiorysu. Szczegóły sprzeczne z dotąd
p u b l i k o w a n y m i w e r s j a m i wyjaśnialiśmy w korespondencji p r o ­
w a d z o n e j w 1982 r . L i s t y z n a j d u j ą s i ę w a r c h i w u m P r a c o w n i
9

�II.

1 3 . Narodzenie,

tempera,

S z t u k i Nieprofesjonalnej I S P A N . Cytująe l i s t y , w p r o w a d z a m
w nie niewielkie p o p r a w k i ortograficzne
W k r a k o w s k i m M u z e u m E t n o g r a f i c z n y m z n a j d u j e się
7 obrazów m a l a r k i :
Ostatnia
Wieczerza,
i n w . GG17, z a k u p 1 9 3 3 r .
Św. Katarzyna,
i n w . 6 0 1 8 , z a k u p w 1933 r.
Św. Barbara,
i n w . 8863, z a k u p w 1937 r.
Matka
Boska
Żniwna,
i n w . 8867, z a k u p w 1937 r.
Św. Anna
z Matką
Boską, i n w . 8 8 6 8 , z a k u p w 1 9 3 7 r .
Św. Kingu
na falach,
i n w . 13040, z a k u p w 1936 r.
Św. Anna
z Matką
Boską, i n w . 2 2 3 0 5 , p o z y s k w 1 9 4 8 r .
Brak
n a t o m i a s t i n n y c h obrazów, w y m i e n i o n y c h
w
książce
Seweryna, przedstawiających
m . i n . św. Stanisława, M . B .
P o c i e s z e n i a , św. A n t o n i e g o , św. F r a n c i s z k a .
Obrazu takiego w zbiorach M u z e u m n i e m a . Być może
m a l a r k a n i e pamięta dokładnie tytułu, być może też obraz t e n
1 0

1 1

Fot.: D.

Alverman,

wym. 53x42

cm

S e w e r y n zaohował d l a siebie. Córka o b r a z u t e g o n i e pamięta,
n i e było go p o śmierci Profesora.
W i n n y m liście pisze m a l a r k a : „ M ó j mąż b y ł z z a w o d u
s t o l a r z e m , p r o w a d z i ł w a r s z t a t w d o m u . M i e l i ś m y 2,5 h a z i e m i
Mieliśmy 3 synów, jeden jest górnikiem w T u r o s z o w i e , d r u g i
s t o l a r z e m w C i e p l i c a c h , a t r z e c i objął p o nas gospodarkę".
P o r . Z d z i s ł a w S z e w c z y k , Konkurs
na malowanki
dą­
browskie,
„ P o l . S z t . L u d . " , R . 2 , 1 9 4 8 n r 1 1 — 1 2 s. 4 2 — 4 6 o r a z
t e n ż e : Malowanki
Powiśla
Dąbrowskiego,
katalog
wystawy
w Pań­
stwowym
Muzeum
Etnograficznym
w W a r s z a w i e , 1 9 8 2 г., s. 6 .
K o r z y s t a m z d o k u m e n t a c j i znajdującej się w k o l e k c j i
L . Z i m m e r e r a . Dziękuję za i n f o r m a c j e p . K a r i n i e Z i m m e r e r oraz
p. Wolfgangowi Rederowi
1 2

1 3

1 4

Z e s t a w i e n i e p u b l i k u j ę w a r t . Obrazy na płótnie
„ P o l . S z t . L u d . " , R . 3 1 , 1 9 7 7 n r 4 , s. 1 9 7
Por. A. Jackowske, op. c i t .
1 5

i

papierze,

1 6

i l . 1; J . Świderski, i l . 2 - 1 7

49

T

�I I . 14. Maksymilian
Kolbe,
t e m p e r a n a k a r t o n i e , w y m . 47,5 X 36,5
c m ; i l . 1 5 . Nauczanie
Błogosławionego
Ojca Maksymiliana
Kolbe,
t e m p e r a n a k a r t o n i e , w y m . 38 X 5 0 , 5 c m

17

I I . 1 0 . Potop,

50

t e m p e r a n a k a r t o n i e , w y m . 5 1 , 5 x 4 3 c m ; i l . 1 7 . Sio eczniki,
1947- - 1 9 7 2

tempera, w y m . 5 0 x 4 0 c m . Malowane po wojnie, w

latach

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
