<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="7404" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/7404?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T15:05:22+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="7384">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/af8a8fd8038424a0d20e9ecb346add94.pdf</src>
      <authentication>fc6b133934fc5509f65b7343b390fbcd</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88352">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2286</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88353">
              <text>1990</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88354">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2121</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88356">
              <text>Symbolika domu w tradycji ludowej (cz.1) / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1990 t.44 z.3</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88357">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1990 t.44 z.3, s.48-68</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88358">
              <text>Benedyktowicz, Danuta; Benedyktowicz, Zbigniew</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88359">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88360">
              <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88362">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="88366">
              <text>Danuta Benedyktowicz
Zbigniew Benedyktowicz

S Y M B O L I K A D O M U W T R A D Y C J I L U D O W E J (Cz. I)*
N i e j e d n o k r o t n i e z w r a c a n o u w a g ę na związek j a k i kryje się

Zatrzymajmy się jeszcze nad t y m obrazem " D o m u - K s i ę g i "

w ź r ó d ł o s ł o w i e " d o m " z " t w o r z e n i e m " , na związek p o m i ę d z y

z a w a r t y m w prozie N o w a k a . O t o opis t e g o o s o b l i w e g o d o m u , tak

b u d o w a n i e m i t w o r z e n i e m , czy jak w s t u d i u m M a r t i n a H e i d e g ­

jak ukazał się o n p o o d s ł o n i ę c i u o k i e n z a m k n i ę t y c h szczelnie,

1

gera - " b u d o w a n i e m - mieszkaniem - m y ś l e n i e m " . M a c i e j Ciało,
n a w i ą z u j ą c d o rozważań Heideggera, w s w o i m eseju
• "chronić

wzrastanie",

Budować

p r z y p o m i n a o t y m z w i ą z k u raz jeszcze

" S ł o w o ' d o m ' w i ą ż e się z dem:

c z ł o n e m , który w

oznaczał ' b u d o w a n i e ' , ' t w o r z e n i e ' , jak w

wyrazie

Rdzeń t e n jest o b e c n y także w ł a c i ń s k i m domus

"Rzeczywiście w

izbie p a c h n i a ł o , jak w

bibliotece

pełnej

starych, z j e d z o n y c h przez k o r n i k i d r e w n i a n y c h p ó ł e k , na którym

sanskrycie

leżą u p c h a n e c i a s n o b u t w i e j ą c e książki. D o p i e r o g d y staruszek

'demiurg'.

zdarł derki i rozwarł o k n a na oścież, p o j a ś n i a ł o w izbie o d białego

i greckim

Ten ma d o m k t o g o z b u d o w a ł , czy dał z b u d o w a ć " .

" a b y pisma ś w i a t ł o nie w y j a d ł o " .

domos.

2

d n i a , z a p a c h n i a ł o p o w i e t r z e m p r z e s y c o n y m ż y w i c ą ściekającą po
s o s n a c h p o b l i s k i e g o lasu. W ó w c z a s przed naszymi oczami zami­

Jeszcze bardziej d o c e n t r u m o w e g o z w i ą z k u p o m i ę d z y d o m e m

g o t a ł y niemal złote m o d r z e w i o w e ściany zapisane o d p o d ł o g i do

i t w ó r c z o ś c i ą , d o m e m i obrazem ś w i a t a p r o w a d z i nas m o t y w

p o w a ł r ó w n y m , w y c i ą g n i ę t y m p o d sznurek p i s m e m . Pobiegliśmy

" D o m u , k t ó r y jest zapisaną k s i ę g ą " , jaki o d n a j d u j e m y w prozie

d o t y c h ścian, p r ó b u j ą c na w y p r z ó d k i czytać p o c z y n i o n e na nich

Tadeusza N o w a k a , przedstawiciela n u r t u c h ł o p s k i e g o w naszej

zapiski.

3

literaturze w s p ó ł c z e s n e j . W s w e j książce Dwunastu ,

którą by

-

Poczekajcie, gołąbeczki moje. Pismo nie sokół, nie uleci

n a z w a ć w r ę c z m o ż n a l u d o w y m , c h ł o p s k i m a p o k r y f e m , umieszcza

pierzaście. Zacznijmy, jak się patrzy, o d t y t u ł u , o d

o n ó w z n a m i e n n y n i e z w y k ł y obraz " D o m u - K s i ę g i " , t w o r z o n e j ,

pierwszej. J a k każda księga p r a w d z i w a , zrodzona z rozsądku,

b u d o w a n e j i zapisanej "przez Józefa O d l u d k i e m z w a n e g o " . Ó w

z w i e l o l e t n i e g o p o m y ś l u n k u , r ó w n i e ż moja ma s w ó j początek.

z n a m i e n n y obraz t w ó r c y l u d o w e g o , c h ł o p a s p i s u j ą c e g o

stronicy

swą

Przeto nie Iza czytać jej na w y i m k i , byle jak i byle gdzie, szukając

księgę na ś c i a n a c h d o m u , d o k t ó r e g o p o d e j m u j ą p i e l g r z y m k ę

scen uciesznych, p o b u d z a j ą c y c h o d ś m i e c h u , scen s w a w o l n y c h

tytułowi bohaterowie

czy też g o r ą c y c h o d p o c a ł u n k ó w , o d w e s t c h n i e ń rozlicznych. Jak

Dwunastu.

" W o w y m czasie d o w i e d z i e l i ś m y się, że w e w s i śródleśnej żyje

każda księga stateczna, r ó w n i e ż m o j a w s p a r t a jest na d ę b o w y c h

starzec, k t ó r y z d a w i e n d a w n a spisuje s w ó j p a m i ę t n i k . A l e nie

w ę g ł a c h , na takichże przyciesiach. M a ona ścianę frontową

spisuje g o w k r a t k o w a n y m zeszycie, jak nasza N i e w i d k a , ani

i ścianę p ó ł n o c n ą z bali g r u b y c h , c i o s a n y c h c i e r p l i w i e toporkiem,

w g r u b y m b r u l i o n i e czy też na b r z o z o w e j korze pociętej na

w y g ł a d z o n y c h m o z o l n i e o ś n i k i e m . M a też przepierzeniowe ścia­

arkusiki w i e l k o ś c i d ł o n i , oczyszczonej z szarych w ł ó k i e n , z zaro-

nki z lichszego d r z e w a z r o b i o n e . Są w niej też przybudówki

p i a ł y c h oczek. O w ą księgą s p i s y w a n ą przez starca ze śródleśnej

mniejsze i w i ę k s z e , szopy i stryszki, p i w n i c z k i zatęchłe, wykusze

w s i miał być okazały kmiecy d o m z b u d o w a n y z o c i o s a n y c h

i d y m n i k i , w k t ó r y c h zapisane zostało t o , c z e g o n a w e t moje oko

t o p o r e m i w y s t r u g a n y c h d o o s t a t n i e g o sęczka m o d r z e w i o w y c h

nie c h c i a ł o b y p o raz w t ó r y oglądać.

b i e r w i o n . W y b r a l i ś m y się d o n i e g o w l i p c o w ą niedzielę (...)
-

M ó w i ą c t o w s z y s t k o d o p r o w a d z i ł nas staruszek d o drzwi

O j c o w i e nasi p o w i a d a l i , że piszecie księgę w i e l k ą , jakiej n i k t

i w y c i ą g n i ę t ą d ł o n i ą wskazał na o d r z w i a . D o p i e r o teraz zauważy­

jeszcze nie w i d z i a ł . M ó w i l i n a m , że cały w a s z d o m zapisany jest

liśmy, że ciągną się nad n i m i z d o b i o n e roślinne litery układające

m ą d r o ś c i a m i r o z l i c z n y m i , g a d k a m i zbieranymi z całej o k o l i c y ,

się w spory napis: ' C z e g o nie zapisał król i pan ze d w o r u , biskup

uciesznymi d y k t e r y j k a m i , ś p i e w k a m i .

i p l e b a n , zapisze ręka zdjęta z p ł u g a ' .

-

Księga, jak księga. Różnie rzecz całą n a z w a ć m o ż n a . W e d l e

P o d t y m napisem, jeszcze w i ę k s z y m i literami, malowanymi

m n i e każdy c h ł o p s k i d o m p r z y p o m i n a księgę. Tyle j e n o , że nie

n a j w i d o c z n i e j pędzelkiem, z d o b i o n y m i t y m razem ptasio, ciągnął

zapisaną literą, s ł o w e m w y r a ź n y m , a p i s m e m k o r n i k ó w , p a j ą k ó w ,

się t y t u ł księgi: Ż Y W O T A C H Ł O P S K I E G O D O L E I NIEDOLE

zwierząt d o m o w y c h , p t a k ó w gnieżdżących się w strzesze, pis­

- spisane przez Józefa O d l u d k i e m z w a n e g o , w c h w i l a c h wolnych

m e m naszych rąk d o t y k a j ą c y c h p r z e d m i o t ó w , źrenicami naszymi

o d pracy, k u nauce i przestrodze j a k o też g w o l i zabawienia tych

w i d z ą c y m i nie t y l k o c h l e b r o z k r o j o n y na stole, ale i duszę t e g o

w s z y s t k i c h , którzy o w ą księgę czytać z e c h c ą ' . "

chleba. T o p o m y ś l a ł e m sobie, k u p u j ą c o n g i ś książki rozliczne

D o t e g o obrazu " D o m u - K s i ę g i " i m o t y w u p o w r ó c i m y jeszcze

u kramarzy, u Ż y d ó w z o k o l i c z n y c h miasteczek, że ja też napiszę

w s t o s o w n y m miejscu naszej analizy. P r z y w o ł a l i ś m y g o t u zaraz

s w o j ą księgę. A l e nie na papierze, który w y j a d a słońce, który

na w s t ę p i e , by z a s y g n a l i z o w a ć i pokazać jak ó w związek pomię­

b u t w i e j e i kruszy się w palcach, j e n o na d r z e w i e t w a r d y m jak

dzy b u d o w a n i e m i t w o r z e n i e m , d o m e m i t w ó r c z o ś c i ą pojawia sił

żelazo h a r t o w a n y m w glinie. I tak m o j e d u m a n i e p o n o c a c h nad

w trzech r ó ż n y c h refleksjach, w r o z w a ż a n i a c h filozofa, poety-

księgą przybrało kształt d o m u . B o w i e m księga p r a w d z i w a , d o

-architekta, prozie pisarza. Pod t y m w z g l ę d e m , dysponując*

której się w r a c a , przy której się o d p o c z y w a , nad którą się rozmyśla

o g r o m n y m materiałem ź r ó d ł o w y m prace e t n o g r a f i c z n e pozostają,

nie t y l k o o pietruszce, jest jak d o m ludzki, w k t ó r y m się mieszka

d a l e k o w tyle. W większości prac e t n o g r a f i c z n y c h tak starszych,

codziennie."

jak i w s p ó ł c z e s n y c h , w syntezach, p o d r ę c z n i k a c h , monografiach
r e g i o n a l n y c h i p r z e d m i o t o w y c h , g d y m o w a o d o m u t o pojaw*

* Są t o f r a g m e n t y p r z y g o t o w a n e j d o d r u k u książki Dom w kul­
turze ludowej. W skład t e g o o p r a c o w a n i a w e s z ł y p r z e r e d a g o w a ­
ne części pracy magisterskiej D a n u t y B e n e d y k t o w i c z
Doświad­
czenia domu i bezdomności
w kulturze ludowej
i
twórczości
artystycznej
napisanej p o d k i e r u n k i e m D o c . dr hab. A n n y Z a m b r z y c k i e j - K u n a c h o w i c z , oraz prac Z. B e n e d y k t o w i c z a d o t y c z ą ­
c y c h m o t y w u d o m u w e w s p ó ł c z e s n e j kulturze artystycznej (por.
Przestrzenie
pamięci
w : Film i kontekst,
Ossolineum 1 9 8 9 ) .
W d r u g i e j części t e g o o p r a c o w a n i a , które ukaże się w n a s t ę p n y m
zeszycie " P o l s k i e j Sztuki L u d o w e j " o m a w i a n e będą kolejne
w ą t k i s y m b o l i c z n e j struktury d o m u ( d o m - d r z e w o , d r z e w o życia;
dom-człowiek, dom-antropokosmos, dom-rodzina, dom-uczta,
d o m siedziba dusz zmarłych, d o m - g r ó b , d o m - p r z e s t r z e ń d e m o n i ­
czna).

48

się o n n i e o d m i e n n i e w dziale o m a w i a j ą c y m t z w . k u l t u r ę m a t e r s '
ną ( b u d o w n i c t w o , architekturę, o s a d n i c t w o , gospodarkę itd.)O d czasu pamiętnej k w e r e n d y Poszukiwań,

ogłoszonej Р в в

J a n a Karłowicza na temat Chaty i p r o w a d z o n e j w niemal w s z y ł *
4

kich rocznikach " W i s ł y " , d o m rozpatrywany był w
e t n o g r a f i c z n y c h przede w s z y s t k i m j a k o element kultury

P

r a c

mater

*^

C

nej. M i m o f u n d a m e n t a l n y c h na naszym g r u n c i e i prekursorskW
względem współczesnej

refleksji a n t r o p o l o g i c z n e j prac J*f£
5

S t a n i s ł a w a Bystronia i Stefana C z a r n o w s k i e g o o s y m b o l i c z n a
w a r t o ś c i o w a n i u przestrzeni i p o d e j m u j ą c y c h tę p r o b l e m a t y *
6

k i l k u prac n o w s z y c h , brak jest nadal jakiejś syntetycznej P**"

�na temat s y m b o l i k i d o m u . Stało się j u ż p r a w i e regułą, że materiał

prac, stawiając w c e n t r u m s w e j u w a g i niezależne o d a b s t r a k c y j ­

dotyczący wierzeń, zwyczajów, obrzędów związanych z d o m e m ,

nych uogólnień naukowych sposoby

magiczno-symbolicznego

i wartościowania

wartościowania

przestrzeni

domu

przestrzeni

percepcji,

odczuwania

przez c z ł o w i e k a , o d w o ł u j ą

się

których

częstokroć d o b a d a ń p r o w a d z o n y c h przez e t n o g r a f i ę , e t n o l o g i ę ,

o m a w i a się szczegóły architektury, t y p y k o n s t r u k c j i , r o z w i ą z a ń

antropologię kultury. Gdy m ó w i ą o współczesnym d o ś w i a d ­

umieszcza się na k o ń c u zasadniczych r o z w a ż a ń , w

t e c h n i c z n y c h , r o z p l a n o w a n i a w n ę t r z a i ich f u n k c j i . Materiał t e n ,

czeniu " m i t y c z n e j przestrzeni" i o " m i t y c z n y m m i e j s c u " , w t y m

ujęty częstokroć w s p o s ó b z d a w k o w y i p o w i e r z c h o w n y , o g r a n i ­

także o d o m u j a k o przestrzeni m i t y c z n e j , d o c h o d z ą d o t y c h

czający się z w y k l e d o k i l k u i n f o r m a c j i na temat m a g i i ciesielskiej,

s a m y c h konstatacji a r t y k u ł o w a n y c h już w c z e ś n i e j przez a n t ­

obrzędu zakładzin, r o z m a i t y c h w i e r z e ń d o t y c z ą c y c h d o m u , jest

r o p o l o g i ę k u l t u r y . Z w r a c a j ą u w a g ę na t o , że: " M o ż e najbardziej

jedynie p e w n e g o rodzaju d o d a t k i e m , aneksem, s p e ł n i a j ą c y m

uderzającą cechą s p o s o b u , w jaki c z ł o w i e k p o j m u j e przestrzeń

raczej rolę o z d o b n i k a w całości o p r a c o w a n i a , aniżeli p r z e d ­

w

m i o t e m , który b y z a s ł u g i w a ł na p o w a ż n i e j s z ą analizę i głębszą

przestrzeni d o p r a k t y c z n e g o p o z i o m u działania i d o ś w i a d c z e ń

refleksję. Z drugiej zaś s t r o n y s p o c z y w a o n w o g r o m n y m roz­

zmysłowych."

proszeniu i nie d o ś ć jeszcze z i n t e r p r e t o w a n y p o ś r ó d r o z m a i t y c h

ś w i a d c z a n y ś w i a t o t o c z o n y jest znacznie szerszą strefą znaną

działów, z a j m u j ą c y c h się s y m b o l i c z n y m działaniem c z ł o w i e k a ,

p o ś r e d n i o przez s y m b o l e " " .

a w i ę c n p . w dziale d o t y c z ą c y m m a g i i i w i e r z e ń , o b r z ę d o w o ś c i
rodzinnej i d o r o c z n e j , i t p .

s w o i m ś w i e c i e , jest fakt, że n i g d y nie ogranicza o n
1 1

tej

Podkreślają i t o , że " m a ł y , b e z p o ś r e d n i o d o ­

Wszystkie te z a s y g n a l i z o w a n e p o b i e ż n i e n u r t y w s p ó ł c z e s n e g o
myślenia, tak różne jeśli idzie o cel s w y c h s z c z e g ó ł o w y c h b a d a ń ,

J e d n y m z zadań i c e l ó w , jakie s t a w i a m y sobie w tej pracy jest

w s p ó l n i e p o d n o s z ą i akcentują z j e d n e j s t r o n y w a r t o ś ć d o m u jako

rekonstrukcja struktury s y m b o l i c z n e j d o m u . Idąc t r o p e m w s p ó ł ­

s w o i s t e j kategorii interpretacyjnej dającej się s t o s o w a ć w o b r ę b i e

czesnej refleksji a n t r o p o l o g i c z n e j ( M . Heidegger, M . Eliade, G .

p o s z c z e g ó l n y c h nauk, dla r o z u m i e n i a r ó ż n y c h zjawisk k u l t u r y .

Bachelard, G. v a n der L e e u w ) c h c e m y spojrzeć na d o m w ł a ś n i e

Z drugiej zaś s t r o n y m ó w i ą o w a r t o ś c i d o m u j a k o s y m b o l u .

od strony j e g o f u n k c j i s y m b o l i c z n e j . T y m , c o i n t e r e s o w a ć nas t u

J e ś l i b y przyjąć najbardziej lapidarną " d e f i n i c j ę " s y m b o l u , sfor­

będzie najbardziej jest d o m , j a k o i s t o t n y składnik i element

m u ł o w a n ą przez C G . J u n g a , która m ó w i , że " s ł o w o l u b obraz są

"znaczący" szerszego zjawiska, które w s p ó ł c z e s n a h e r m e n e u t y ­

s y m b o l i c z n e w t e d y , kiedy zawierają w sobie coś w i ę c e j niż t o , c o

ka i f e n o m e n o l o g i a

da się w n i c h rozpoznać na pierwszy rzut o k a " , t o z p e w n o ś c i ą

s y m b o l u określa m i a n e m " m y ś l i "

bądź

"wyobraźni symbolicznej".

d o m jest t a k i m s y m b o l e m . W d o ś w i a d c z e n i u d o m u o d n a j d u j e m y

Interesować nas t u będzie zatem d o m j a k o przestrzeń " m o c n a " ,

r ó w n i e ż wszystkie c e c h y p r z y p i s y w a n e s y m b o l o w i w

innych

" ś w i ę t a " , " s a k r a l n a " , "przestrzeń pełna z n a c z e ń " . D o m , j a k o

" d e f i n i c j a c h " . J a k każdy s y m b o l , tak d o m łączy w sobie t o , c o

przestrzeń p a m i ę c i , d o m j a k o struktura mityczna organizująca

z m y s ł o w e , i t o , c o d u c h o w e , t o , c o k o n k r e t n e , i t o , c o abstrakcyj­

obraz i przeżycie egzystencjalne ś w i a t a .

ne, t o , c o realne, i t o , c o nierealne, w s k a z u j e coś poza sobą

Takie p o d e j ś c i e nie jest t y l k o j a k i m ś m e c h a n i c z n y m o d w r ó c e ­

i zastępuje t o sobą.

niem o m ó w i o n e j przed c h w i l ą p e r s p e k t y w y w jakiej z w y k ł o się

S p o ś r ó d w i e l u a n t r o p o l o g i c z n y c h analiz s y m b o l i c z n y c h f u n k ­

było u j m o w a ć z a g a d n i e n i e d o m u w b a d a n i a c h e t n o g r a f i c z n y c h .

cji d o m u , s k u p m y naszą u w a g ę na k o m p l e m e n t a r n y c h w o b e c

Lecz w przyjęciu t a k i e g o p u n k t u w i d z e n i a zawiera się t o samo

siebie r o z w a ż a n i a c h Heideggera, Eliadego, B a c h e l a r d a , g d y ż ich

przekonanie o znaczeniu i f u n k c j i s y m b o l u , o k t ó r y m tak pisze

g ł ó w n e w ą t k i s t a n o w i ć będą kardynalne p u n k t y dla naszej dalszej

jeden z badaczy: " W c a l e

analizy i rekonstrukcji struktury s y m b o l i c z n e j d o m u w kulturze

nie jest tak, że o z d a b i a m y

swoje

doświadczenia s y m b o l a m i , ale o w i e l e bardziej tak, że t o o n e

ludowej.

współpracują z naszym d o ś w i a d c z e n i e m poprzez procesy, które
tylko c z ę ś c i o w o r o z u m i e m y . S y m b o l i z o w a ć t o znaczy składać
z przepływającego strumienia d o ś w i a d c z e ń te cząstki i elementy,

Martin Heidegger - doświadczenie egzystencjalne domu

które, g d y zjednoczą się, t w o r z ą l u m i n i s c e n c j ę , c z a s o w e l u b
trwałe p r o m i e n i e , w k t ó r y c h część K o s m o s u , kąt naszego zamie­
7

szkiwania, l u b jakiś c i e m n y p o d z i e m n y labirynt rozjaśni s i ę " .

13

Heideggera określa się j a k o filozofa e g z y s t e n c j i , j a k o f e n o ­
menologa m o w y .

1 4

Zainteresowanie symbolem, symboliczną f u ­

W o s t a t n i m czasie daje się coraz częściej z a u w a ż y ć , że w w i e l u

nkcją m o w y nie jest u Heideggera abstrakcyjne, ani n a u k o w e . Nie

pracach z zakresu a n t r o p o l o g i i k u l t u r y d o m p o j a w i a się nie t y l k o

idzie t u ani o badanie, ani o k o l e k c j o n o w a n i e s y m b o l i , s y m b o l i c z ­

jako p r z e d m i o t s z c z e g ó ł o w y c h b a d a ń i analiz, ale także j a k o

n y c h znaczeń. Za z n a m i e n n ą t u dla nas sentencją filozofa, która

swoista kategoria interpretacyjna. Z n a m i e n n a p o d t y m w z g l ę d e m

głosi, że: " M o w a j e s t d o m e m b y c i a " , kryje się coś w i ę c e j .

może być dla nas w y p o w i e d ź Claude'a Levi-Straussa: " B y l i ś m y

T e m u s f o r m u ł o w a n i u , d o c i e k a j ą c e m u istoty m o w y , t o w a r z y s z y

skłonni s t a w i a ć p o j e d n e j stronie s p o ł e c z e ń s t w a , które bada

przeświadczenie, że w m o w i e zapisane jest d o ś w i a d c z e n i e e g ­

historia i s o c j o l o g i a , a z d r u g i e j s p o ł e c z e ń s t w a p r y m i t y w n e , które

zystencji c z ł o w i e k a . Stąd pytania o sens l u d z k i e g o d o ś w i a d ­

sobie r e z e r w o w a l i ś m y . W

czenia e g z y s t e n c j i , o sens bycia s t a w i a n e są przez f i l o z o f a samej

ostatnich

latach m e g o

nauczania

•terałem się w p r o w a d z i ć d o naszej t y p o l o g i i n o w ą dla e t n o l o g ó w

m o w i e . Stąd bierze się postulat H e i d e g g e r o w s k i e g o " p o w r o t u d o

kategorię. M ó w i l i ś m y zawsze o klasie, rodzinie, języku, s p o s t -

ź r ó d e ł " , " p o w r o t u d o rzeczy", sięganie d o g ł ę b o k i c h w a r s t w

ftegłem j e d n a k , że w bardzo w i e l u b a d a n y c h przez e t n o l o g ó w

z n a c z e n i o w y c h jakie kryją się w m o w i e . Stąd u s t a w i c z n e w s ł u ­

•połeczeństwach te kategorie nie mają z a s t o s o w a n i a i że j e d y n e j

c h i w a n i e się filozofa w t o , c o m ó w i m o w a . S t ą d bierze początek

kategorii t a m s t o s o w a n e j p o w i n n i ś m y szukać w historii naszych

H e i d e g g e r o w s k a hermeneutyka s ł u c h a n i a .

•Połeczeństw. Jest nią ' d o m ' w znaczeniu np. ' d o m orleański',

"Jeszcze

dla

naszych

dziadów

'dom', 'studnia',

znajoma

•tom sabaudzki'. Jest t o m o s t , który m o ż e m y przerzucić między

d z w o n n i c a , ba w ł a s n e ubranie i płaszcz b y ł y czymś nieskończenie

Społeczeństwami

sposób

w i ę c e j nieskończenie lepiej z n a j o m y m : niemal każda rzecz - n a ­

Levi-Strauss m ó w i o d o m u j a k o kategorii społecznej. Radziecki

składali. Teraz p c h a j ą się t u przez o c e a n , z A m e r y k i rzeczy p u s t e

badanymi

• naszymi s p o ł e c z e ń s t w a m i . "

przez nas w

tradycyjny

8

c z y n i e m , w k t ó r y m z n a j d o w a l i coś l u d z k i e g o i coś l u d z k i e g o

**»&gt;iotyk J u r i j Ł o t m a n umieszcza d o m p o ś r ó d s ł ó w - k l u c z y k u l -

i o b o j ę t n e , rzeczy pozorne, atrapy życia... D o m w

**V-* Z a i n t e r e s o w a n i e t e m a t e m d o m u w i d o c z n e jest w

wielu

a m e r y k a ń s k i m , amerykańskie j a b ł k o czy tamtejsza latorośl nie

l i c a c h rozwijającej się w s p ó ł c z e ś n i e t z w . geografii h u m a n i s ­

mają nic w s p ó l n e g o z d o m e m , o w o c e m , g r o n e m w i n n y m , które

tycznej.

10

A u t o r z y należący d o t e g o k i e r u n k u skupiają s w o j ą

D*agę b a d a w c z ą na s p o s o b a c h w j a k i c h c z ł o w i e k d o ś w i a d c z a
PRestrzeni" i " m i e j s c a " . W y c h o d z ą o n i o d przekonania, że
?°Pagowana w

naszej c y w i l i z a c j i t e c h n i c z n e j , analiza

geo-

rozumieniu

p r z y j m o w a ł y w siebie nadzieję i z a d u m ę naszych p r z o d k ó w . . . "
- c y t u j e Heidegger f r a g m e n t listu R . M . R i l k e g o z 1 9 2 5 r o k u
w j e d n y m ze s w o i c h e s e j ó w .

15

"Żyjemy w

czasie

marnym"
1 6

p o w i a d a filozof, p o w t a r z a j ą c i rozwijając zdanie i n n e g o p o e t y ,

• " i c z n a przestrzeni, oparta na m e t o d a c h i l o ś c i o w y c h , p o m i j a

w czasie wszechogarniającej t e c h n i k i zasłaniającej

'totne aspekty w i e d z y i d o ś w i a d c z e n i a l u d z k i e g o . A u t o r z y t y c h

k o n t a k t z istotą rzeczy. T e c h n i k i zmieniającej w s p o s ó b i s t o t n y

pierwotny

49

�nasze d o ś w i a d c z e n i a egzystencjalne. T o jeszcze j e d e n w ą t e k ,

k i w a n i e jest s p o s o b e m w jaki Śmiertelni są na Z i e m i . G d y tylko

jeszcze j e d e n m o t y w , jeszcze j e d e n p o w ó d " p o w r o t u d o źródeł

p o m y ś l i m y o t y m , że bycie c z ł o w i e k a polega na zamieszkiwaniu

m o w y " , " p o w r o t u d o rzeczy", zastanawiania się filozofa n a d t y m ,

- że jest " p o b y t e m Ś m i e r t e l n y c h na Z i e m i " , p y t a m y dalej - takie

c z y m była t e c h n i k a w p i e r w o t n y m znaczeniu g r e c k i e g o

pytanie s t a w i a filozof - c o znaczy " n a Z i e m i " ? -

c z y m jest dzisiaj, jak w p ł y w a

na d o ś w i a d c z e n i e

techne,

egzystencji

"... 'na Z i e m i ' znaczy ' p o d N i e b e m ' . O b a określenia oznaczają

współczesnego człowieka. Jakiego skoku, jakich zmian w d o ­

też ' p o z o s t a w a n i e w o b l i c z u Istot B o s k i c h ' i 'należąc d o w s p ó l n o ­

ś w i a d c z e n i u bycia d o k o n u j e .

ty l u d z i ' . Wszystkie cztery: Ziemia i N i e b o , Istoty Boskie i Śmierte­

Ó w w ą t e k " c z a s u m a r n e g o " d o t y c z y r ó w n i e ż k w e s t i i języka
i w p ł y w a w s p o s ó b istotny na język w y p o w i e d z i f i l o z o f a , która
kształtuje się tak o d m i e n n i e o d t e g o , d o czego

zmierza(ła)

i przyzwyczaiła nas w s p ó ł c z e s n a nauka. " B o przecież w s z y s c y

lni m o c ą jakiejś p i e r w o t n e j

j e d n o ś c i są j e d n y m . ( . . . )

Śmiertelni są l u d ź m i . N a z y w a j ą się Ś m i e r t e l n y m i ,

bowiem

m o g ą umierać. Umierać znaczy p o d o ł a ć śmierci j a k o

śmierci.

T y l k o c z ł o w i e k umiera, i t o nieustannie, tak d ł u g o , jak pozostaje

żyjemy w 'czasie m a r n y m ' - pisze k o m e n t a t o r myśli filozofa

na Z i e m i , p o d N i e b e m , w o b l i c z u Istot B o s k i c h . M ó w i ą c : Smierte-

- w czasie t e c h n i k i , gdzie s ł o w o staje się ś r o d k i e m t e c h n i c z n y m ,

% i i , m y ś l i m y już także Ziemię, N i e b o , i Istoty Boskie, nie bierzemy

narzędziem d o osiągnięcia p e w n y c h c e l ó w . Gdzie s ł o w a coraz
częściej służą j e d y n i e d o o p a n o w a n i a sytuacji, a ideałem m o w y

j e d n a k p o d u w a g ę prostoty ich w s z y s t k i c h .
Prostotę tę n a z y w a m y c z w o r o k ą t e m

(das Geviert). Śmier­

staje się m a k s y m a l n i e precyzyjny język sztuczny " " . T y m c z a s e m

telni są w c z w o r o k ą c i e , m i e s z k a j ą c . Zaś p o d s t a w o w y m rysem

dla Heideggera, który pyta o istotę d o ś w i a d c z e n i a egzystencjal­

zamieszkiwania jest z a c h o w y w a n i e . Śmiertelni mieszkają zacho­

n e g o zapisanego w m o w i e - " I s t o t y m o w y nie w y c z e r p u j e t o , że

w u j ą c c z w o r o k ą t - t o znaczy dając w o l n e pole j e g o i s t o c i e . " (s.

m o w a znaczy, nie jest też ona czymś z n a k o w y m i c y f r o w y m .

321)

P o n i e w a ż m o w a jest d o m e m bycia, zatem d o b y t u d o c i e r a m y

Z a m i e s z k i w a n i e jest z a c h o w y w a n i e m t e g o c z w o r o k ą t a . Śmier­

nieustannie przechodząc przez ten d o m . Idąc d o s t u d n i i przez las,

telni mieszkają o tyle, o ile ratują Ziemię, Śmiertelni mieszkają,

zawsze idziemy przez s ł o w o ' s t u d n i a ' i poprzez s ł o w o 'las', n a w e t

0 ile g o d z ą się na N i e b o j a k o N i e b o [ " P o z o s t a w i a j ą

jeśli nie w y m a w i a m y t y c h s ł ó w i o n i c z y m m o w n y m nie m y ś ­

1 k s i ę ż y c o w i ich b i e g , g w i a z d o m ich tor, p o r o m roku ich dob­

limy."

1 8

słońcu

r o d z i e j s t w o i ich d o k u c z l i w o ś ć , nie robią z n o c y d n i a , a z dnia

" C z y m jest z a m i e s z k i w a n i e ? " , " n a c z y m polega b u d o w a n i e ? " ,
" c o znaczy b u d o w a ć ? " - o t o pytania, jakie Heidegger s t a w i a
samej m o w i e .

nieustannej za czymś p o g o n i " (s. 3 2 2 ) ] .
Śmiertelni mieszkają, o ile oczekują Istot B o s k i c h j a k o Boskich
("Czekają na znaki ich nadejścia i nie zapoznają z n a m i o n ich

W s ł u c h u j ą c się w t o , c o ma d o p o w i e d z e n i a m o w a , Heidegger

b r a k u " ) . Śmiertelni mieszkają, o ile posłuszni są w ł a s n e j istopie

zwraca u w a g ę na zatarcie i zagubienie p i e r w o t n e g o sensu, jaki

- t e m u m i a n o w i c i e , że m o g ą p o d o ł a ć śmierci j a k o śmierci. (...) To

s p o c z y w a w znaczeniu s ł o w a " b u d o w a ć " . Ó w p i e r w o t n y sens

z a c h o w y w a n i e c z w o r o k ą t a nie b y ł o b y m o ż l i w e , g d y b y "...było

przesłonięty jest przez schemat, w j a k i m m y ś l i m y o b u d o w a n i u

t y l k o p o b y t e m na Z i e m i , p o d N i e b e m , w o b l i c z u Istot Boskich,

i z a m i e s z k i w a n i u . Zazwyczaj u j m u j e m y b u d o w a n i e i zamiesz­

w e s p ó ł ze Ś m i e r t e l n y m i . A l e nie jest t y l k o t y m - jest raczej zawsze

k i w a n i e j a k o d w i e o d r ę b n e c z y n n o ś c i . O b u d o w a n i u i zamiesz­

już p o b y t e m przy rzeczach. I w ł a ś n i e w rzeczach, przy których

k i w a n i u myśli się oddzielnie. " B u d u j e się p o t o by zamieszkać."

przebywają Śmiertelni zamieszkiwanie j a k o z a c h o w y w a n i e prze­

Ten schemat celu i środka zasłonił p i e r w o t n y sens s ł o w a b u d o ­

c h o w u j e c z w o r o k ą t . " (s. 3 2 3 )

w a ć . Heidegger sięgając d o e t y m o l o g i i w s k a z u j e , że: " S t a r o - g ó r n o - n i e m i e c k i e s ł o w o u ż y w a n e na określenie
' b u a n ' , oznacza 'mieszkać'. To zaś znaczy:

Cały ten t o k rozważań Heidegger w i e ń c z y

etnograficznym

budowania

przykładem, o p i s e m c h ł o p s k i e g o d o m u , w k t ó r y m przechowywa­

pozostawać, prze­

n y jest ó w " c z w o r o k ą t " : Ziemia - N i e b o - Istoty Boskie - Śmierte­

b y w a ć . W ł a ś c i w e znaczenie s ł o w a b u d o w a ć - a m i a n o w i c i e

lni w s w o j e j p i e r w o t n e j j e d n o ś c i :

mieszkać - jest dla nas s t r a c o n e " , (s. 3 1 8 ) Ukryty ślad t e g o

" P o m y ś l m y przez c h w i l ę o jakiejś zagrodzie w Schwarzwal­

znaczenia daje się odnaleźć w s ł o w a c h " N a c f i b a r " (sąsiad). " D e r

dzie, którą jeszcze przed d w u s t u laty b u d o w a ł o c h ł o p s k i e zamie­

Nachbar jest der ' N a c h g e b u r ' , der ' N a c h g e b a u e r ' , ten

który

szkiwanie. D o m urządziła t u m o c o t w i e r a n i a rzeczy dla p r o s t o ­

mieszka w p o b l i ż u . C z a s o w n i k i buri, buren, b e u r o n oznaczają

t y Ziemi i Nieba, Istot B o s k i c h i Ś m i e r t e l n y c h . Postawiła ona

wszystkie zamieszkiwanie, siedzibę mieszkalną." S ł o w o " b u a n "

zagrodę na o s ł o n i ę t y m o d w i a t r u , p o ł u d n i o w y m zboczu góry,

nie t y l k o m ó w i n a m , że b u d o w a ć t o w ł a ś c i w i e mieszkać, ze

p o ś r ó d hal, w p o b l i ż u źródła. Dała m u szerokoskrzydły gontowy

b u d o w a n i e jest już w sobie s a m y m z a m i e s z k i w a n i e m , ale r ó w n i e ż

d a c h , s t o s o w n i e ukośny, by m ó g ł u d ź w i g n ą ć ciężar ś n i e g u , nisko

w s k a z u j e , jak daleko sięga istota t e g o zamieszkiwania.

'Bauen

opadający, by o c h r o n i ć izby przed burzami w d ł u g i e zimowe

( b u d o w a ć ) , b u a n , b h u , beo t o m i a n o w i c i e nasze s ł o w o ' b i n '

noce. Nie zapomniała o kącie ze ś w i ę t y m i obrazami nad wspól­

w z w r o t a c h : ich b i n (ja j e s t e m ) , d u bist (ty jesteś), w t r y b i e

n y m stołem, przyznała w

rozkazującym bis, s e i . " S p o s ó b w jaki " j a j e s t e m " i w jaki " t y

i 'drzewu umarłych' (Totenbaum)

j e s t e ś " , s p o s ó b w jaki my, ludzie, j e s t e ś m y

nazywają t r u m n ę - i w ten s p o s ó b r ó ż n y m p o r o m życia wytyczyła

na Z i e m i , t o

izbie u ś w i ę c o n e miejsce połogowi
- tak w t a m t y c h stronach

" b u a n " , zamieszkiwanie. " B y ć c z ł o w i e k i e m oznacza, być na

p o d j e d n y m d a c h e m tor ich w ę d r ó w k i przez czas. Zagrodę tę

Ziemi jako śmiertelny, oznacza: mieszkać." D a w n e s ł o w o " b a u ­

zbudowało

e n " - b u d o w a ć m ó w i , że c z ł o w i e k j e s t o ile mieszka. Heidegger

k i w a n i u i u ż y w a jeszcze s w y c h narzędzi i p r z y b o r ó w jako rzeczy.-

zwraca

u w a g ę , że jednocześnie s ł o w o

"budować"

rękodzieło, które samo miało źródło w zamiesz­

oznacza

T y l k o w t e d y g d y jesteśmy z d o l n i d o mieszkania, możemy

otaczać opieką. W i d a ć t o w t a k i c h złożeniach języka niemiec­

b u d o w a ć . Gdy w s k a z u j e m y na zagrodę z S c h w a r z w a l d u , n»

kiego jak: " d e n Acker b a u e n " - u p r a w i a ć rolę, " R e b e n b a u e n "

c h o d z i n a m o c z y w i ś c i e o t o , ze p o w i n n i ś m y byli i moglibyśmy

- h o d o w a ć w i n n ą latorośl. B u d o w a n i e jest w t y m znaczeniu

p o w r ó c i ć d o b u d o w a n i a t a k i c h zagród. C h o d z i nam o to, by

c h r o n i e n i e m wzrastania, które samo z siebie w y d a j e o w o c e . W e

pokazać, jak z d o l n e było b u d o w a ć z a m i e s z k i w a n i e ,

właściwym

było."

b u d o w a n i u tzn. zamieszkiwaniu

zawarte są oba

które

(s. 3 2 2 - 3 3 3 )

s p o s o b y b u d o w a n i a - opieka, łac. " c o l e r e " , " c u l t u r a " i w z n o s z e ­
nie b u d o w l i - " a e d i f i c a r e " . Te d w a aspekty z n a c z e n i o w e b u d o ­
w a n i a przesłaniają jednak ó w p i e r w o t n y sens, jaki d a n y jest

M i r c e a E l i a d e - S y m b o l i c z n e d o ś w i a d c z e n i e domu-•„.Dom w "symbolizmie centrum"

w b u d o w a n i u . B u d o w a n i e w p i e r w o t n y m s w y m sensie j a k o
zamieszkiwanie, tzn. bycie na Z i e m i , " w y p r z e d z a "

budowanie

j a k o w z n o s z e n i e b u d o w l i . Heidegger, sięgając d o źródeł m o w y ,

c

c

W oparciu o b o g a t y materiał w i e r z e n i o w y , m i t o l o g i c z n y , * * f '

podkreśla w s p o s ó b istotny, że " t y l k o w t e d y , g d y jesteśmy z d o l n i

nując

d o mieszkania, m o ż e m y b u d o w a ć " , (s. 3 3 3 )

w s k a z u j e , jak c z ł o w i e k religijny w a r t o ś c i u j e czas i przestfUL

Słuchając, co m o w a m ó w i o s ł o w i e b u d o w a ć , słyszymy w i ę c ,
że: 1. B u d o w a n i e jest w ł a ś c i w i e z a m i e s z k i w a n i e m . 2. Zamiesz­

50

przeglądu

najrozmaitszych

typów

1S

hierofanii ,

s w e g o bycia na Z i e m i . C z ł o w i e k religijny pragnie żyć w "owY*
czasie" (illud

tempus),

o k t ó r y m o p o w i a d a mit, historia ś w i * *

�W czasie m o c n y m , r z e c z y w i s t y m , r e a k t u a l i z o w a n y m ,

całkiem

i n n y m o d p o w s z e d n i e g o . Poprzez obrzędy, rytuały, obrazy
go:

imitore)

odtwarza

ów

czas, o w ą

świętą

(ima­

rzeczywistość.

Pragnie żyć w c e n t r u m , w s a m y m środku " r z e c z y w i s t o ś c i par
excellence i s t n i e j ą c e j " . W c e n t r u m rzeczywistości sakralnej.
"Powiedzmy

o d razu, ze d o ś w i a d c z e n i e
2 0

imago

mundi.

(s. 7 8 )

B o g a t y materiał e t n o g r a f i c z n y , f o l k l o r y s t y c z n y , w i e r z e n i o w y
p o z w a l a p o t w i e r d z i ć tę tezę, iż d o m na skalę m i k r o k o s m i c z n ą
o d t w a r z a w s z e c h ś w i a t . D o m jest m i k r o k o s m o s e m .

niejednorodności

przestrzeni - t o p r a d o ś w i a d c z e n i e , które można p o r ó w n a ć d o
'ustanawiania ś w i a t a ' . "

a także chce, aby j e g o w ł a s n y d o m z n a j d o w a ł się w ś r o d k u i b y ł

B u d o w a n i e , w z n o s z e n i e b u d o w l i , za­

Człowiek kultur archaicznych, człowiek społeczeństw tradycy­
j n y c h , c z ł o w i e k religijny pragnie żyć w ś w i e c i e m o c n y m , c z y s t y m ,

kładanie siedziby ludzkiej ( d o m u , w i o s k i , miasta) jest " s t w a r z a ­

p e ł n y m i u p o r z ą d k o w a n y m , w Kosmosie. Pragnie żyć w ś w i e c i e

niem ś w i a t a " , jest przekształcaniem a m o r f i c z n e j , bezkształtnej

ś w i ę t y m , w Kosmosie t a k i m j a k i m był na p o c z ą t k u , g d y w y s z e d ł

przestrzeni Chaosu w Kosmos. B u d o w a n i e jest n a w i ą z a n i e m d o

z rąk s t w ó r c y . Pragnąc p r z e b y w a ć w t y m świecie, o d t w a r z a

k o s m o g o n i i , jest w e j ś c i e m w t r u d b o g ó w , jest n a ś l a d o w a n i e m

rytualnie i s y m b o l i c z n i e ó w Kosmos t a k i m , j a k i m był " i n p r i n -

trudu b o g ó w .

c i p i o " , w mitycznej c h w i l i s t w o r z e n i a .

C z ł o w i e k religijny, c z ł o w i e k kultur p i e r w o t n y c h , a r c h a i c z n y c h ,

Eliade podkreśla paralelizm: miejsce ś w i ę t e , ś w i ą t y n i a - d o m ,

obierając s o b i e siedzibę, b u d u j ą c d o m , pragnie b y ć " j a k najbliżej

siedziba ludzka. Gerardus van der L e e u w idzie jeszcze dalej, g d y

b o g ó w " , (s. 9 5 ) T u bierze początek cały k o m p l e k s

analizując a n a l o g i c z n y materiał p o w i a d a : " D o m i ś w i ą t y n i a są

symboli

i o b r a z ó w , który Eliade określa m i a n e m „ s y m b o l i z m u ś r o d k a " ,

zasadniczo j e d n y m . "

„ s y m b o l i z m u c e n t r u m " . Obierając miejsce na siedzibę, c z ł o w i e k

ruje van der L e e u w w d o ś w i a d c z e n i u d o m u c h ł o p s k i e g o , gdzie

2 1

Tę tożsamość w s p o s ó b szczególny u p a t ­

poszukuje " p u n k t u s t a ł e g o " , " ś r o d k a " , osi wszelkiej przyszłej

ma miejsce ż y w e o b c o w a n i e z ż y w y m s y m b o l e m . ( D o m c h ł o p s k i

orientacji. W t y m dążeniu poszukuje m o c y miejsca ś w i ę t e g o ,

jest p o s t a w i o n y na ziemi, w z n i e s i o n y z " ż y w e g o " d r z e w a , p ł o n i e

uważnie w y p a t r u j e z n a k ó w i z w i a s t u n ó w o b j a w i a j ą c y c h tę m o c ,

w n i m " ż y w y o g i e ń " . ) A także w j e g o s y m b o l i c z n e j strukturze.

a n a w e t , kiedy te nie p o j a w i a j ą się, w r ę c z p r o w o k u j e je.
Miejsce ś w i ę t e s t a n o w i przerwanie j e d n o r o d n o ś c i przestrzeni.
Ów " p u n k t s t a ł y " , " ś r o d e k " jest jednocześnie m i e j s c e m u m o ż ­
liwiającym łączność z B o g i e m , łączność ze w s z y s t k i m i sferami
rzeczywistości sakralnej ( n i e b o - z i e m i a - p o d z i e m i e ) .
tego przerwania j e d n o r o d n e j

Symbolem

przestrzeni jest o t w a r c i e ,

które

umożliwia przejście z j e d n e g o r e g i o n u k o s m i c z n e g o d o i n n e g o ,
z jednej sfery d o innej. T u , " w ś w i ę t y m k r ę g u , m o ż l i w e jest
nawiązanie łączności z b o g a m i ; muszą w i ę c istnieć jakieś ' d r z w i '

" D o m i ś w i ą t y n i a są w i ę c t y m s a m y m - pisze autor
logii

religii

Fenomeno­

- ' d o m e m b ó s t w a ' . Także ołtarz i o g n i s k o są t y m

s a m y m - ołtarz jest w ś w i ą t y n i s t o ł e m i o g n i s k i e m b o g ó w " , (s.
4 4 1 ) Tak jak stół jest w d o m u ołtarzem a o g n i s k o j e g o m i e j s c e m
szczególnie ś w i ę t y m - można d o d a ć , by streścić tę lapidarnie
w y r a ż o n ą myśl van der L e e u w a o zasadniczej j e d n o ś c i d o m u
i świątyni.
Obaj - z a r ó w n o Eliade, jak i v a n der L e e u w - podkreślają t o , c o

prowadzące ku górze, przez które b o g o w i e m o g ą s c h o d z i ć na

p o z w a l a u c h w y c i ć s p e c y f i c z n y charakter d o m u j a k o

Ziemię, a ludzie - s y m b o l i c z n i e w s t ę p o w a ć w N i e b i o s a " (s. 6 5 )

ś w i ę t e g o , w y o d r ę b n i o n e g o ze ś w i e c k i e j , c h a o t y c z n e j , a m o r f i c z ­
W

swych

miejsca

- pisze Eliade i p r z y w o ł u j e opis o b j a w i e n i a się o b e c n o ś c i Bożej,

nej przestrzeni " t e g o co na z e w n ą t r z "

objawienia się miejsca ś w i ę t e g o , w k t ó r y m p o j a w i a j ą się obrazy

przestrzeni s y m b o l i c z n e j d o m u kładą akcent na granice sakralne

analizach

" B r a m y " i D o m u j e d n o c z e ś n i e : " G d y J a k u b w Haran ujrzał w e

oddzielające j e d n ą przestrzeń o d d r u g i e j , na o w e s y m b o l e przejś­

śnie drabinę sięgającą nieba, p o której w c h o d z i l i i schodzili

cia jakimi są p r ó g i d r z w i w każdym d o m u . G. van der L e e u w pisze:

aniołowie, i usłyszał ze szczytu Pana, który p o w i a d a ł : ' J a m jest

" W d o m u m o c jest podzielona na różne części. W z o r c o w y m

Pan, B ó g A b r a h a m a ' , zbudził się zdjęty t r w o g ą : 'O jakże miejsce

przykładem jest tu d o m rzymski, j a k k o l w i e k na c a ł y m ś w i e c i e

to straszne! Nie jest t u nic inszego, j e n o d o m Boży, a brama

z n a j d u j e m y p o d o b n ą sytuację. A w i ę c przede w s z y s t k i m d r z w i :

niebieska'. Wziął k a m i e ń , na k t ó r y m spał, p o s t a w i ł g o 'na znak'

d r z w i , które odgradzają przestrzeń d o m u o d m o c y znajdującej się

i nalał nań o l i w y . N a z w a ł t o miejsce ' B e t h e l ' , t o znaczy ' D o m

na zewnątrz, d r z w i , które c h r o n i ą i s t a n o w i ą przejście z t e r e n u

Boży' (Księga Rodzaju 2 8 , 1 2 - 1 9 ) . S y m b o l i k a zawarta w w y r a ż e ­

ś w i e c k i e g o na teren ś w i ę t y . W Rzymie w e j ś c i e stało się J a n u s e m ,

niu 'brama niebieska' jest bogata i s k o m p l i k o w a n a :

teofania

b o g i e m , który jako pierwszy w z y w a n y jest w m o d l i t w i e .

Próg

uświęca miejsce przez sam fakt, że ' o t w i e r a ' je ku górze, t o znaczy

jest granicą sakralną, której przysługuje szczególna m o c . N a w e t

czyni zeń miejsce łączności z n i e b e m , p u n k t paradoksalny przejś­

dzisiaj w Palestynie matka nie może na p r o g u karmić dziecka ani

cia od j e d n e g o porządku d o i n n e g o " , (s. 6 5 )

g o karać. Dziecko zbite na p r o g u m o g ł o b y ciężko z a c h o r o w a ć . Na

Świątynie, które są " w r o t a m i b o ż y m i " i u m o ż l i w i a j ą łączność
z transcendencją j e d n o c z e ś n i e , jak w s k a z u j e t o b o g a t y , p o ­
chodzący z r ó ż n y c h o b s z a r ó w k u l t u r o w y c h materiał, d o t y c z ą c y
symboliki a r c h i t e k t o n i c z n e j , są o d w z o r o w a n i e m K o s m o s u , m o ­
delem świata. Ś w i ą t y n i a , miejsce ś w i ę t e jest obrazem świata
• Imago M u n d i . J u ż w p r z y w o ł a n y m przed c h w i l ą opisie miejsca
świętego w w i z j i J a k u b a - (drabina sięgająca nieba, B ó g przema­
wiający ze szczytu) - w i d a ć e l e m e n t y całego c y k l u s y m b o l i c z ­
nego, który Eliade n a z y w a " s y m b o l i z m e m ś r o d k a " , " s y m b o l i z ­
mem c e n t r u m " . Należą d o ń takie obrazy jak " ś w i ę t a g ó r a " , " g ó r a

s t a n o w i p r ó g . " L i c z n e obrzędy towarzyszą przekraczaniu p r o ­
gu d o m u : składa m u się p o k ł o n , bije c z o ł e m , d o t y k a p o b o ż n i e
dłonią itp. Próg ma s w o i c h ' s t r a ż n i k ó w ' : b o g ó w i d u c h y , które
bronią wejścia z a r ó w n o przed z ł o ś l i w o ś c i ą ludzką, jak przed
p o t ę g a m i d e m o n i c z n y m i i niosącymi c h o r o b ę
się ofiary b ó s t w o m

Na p r o g u składa

o p i e k u ń c z y m . T a m też niektóre

kultury

paleoorientalne ( B a b i l o n , Egipt, Izrael) z l o k a l i z o w a ł y s ą d . " (s.
65).

kosmiczna", " o ś ś w i a t a " - A x i s M u n d i i paralelne d o n i c h obrazy

Ó w akcent, jaki kładą obaj badacze na ukazanie sakralnego

kolumny universalis", " k o l u m n y świata p o d t r z y m u j ą c e j p r a w i e

charakteru d o m u , d o m u j a k o miejsca ś w i ę t e g o w y o d r ę b n i o n e g o

Wszystko c o j e s t " , " k o l u m n y n i e b i o s " , słupa, drabiny, s c h o d ó w

z otaczającej przestrzeni na zewnątrz, m ó g ł b y s u g e r o w a ć - czego

l e g a j ą c y c h nieba, " d r z e w o ś w i a t a " , czy wreszcie interferujący

w istocie w o b u analizach nie znajdziemy - dość j e d n o s t r o n n y

* t e idee obraz " d r z e w a ż y c i a " .
-

p r o g u nie siada się, nie pracuje i t d . " Eliade podkreśla r ó w n i e ż t o
w y o d r ę b n i e n i e przestrzeni d o m u i sakralny charakter g r a n i c y jaką

Analizując dalej materiał w i e r z e n i o w y

i " s t a t y c z n y " obraz. J e d n a k ż e w tradycji l u d o w e j d o m j a w i się nie
symboliki

"środka",

•%mboliki c e n t r u m d o t y c z ą c y kraju, miasta, ś w i ą t y n i , d o c h o d z i

t y l k o j a k o miejsce ś w i ę t e , m o c n e ,

Kosmos

przeciwstawiony

C h a o s o w i , ale r ó w n i e ż jako miejsce pełne m o c y n i e b e z p i e c z n y c h ,

^fiiade d o z n a m i e n n y c h dla nas w n i o s k ó w . Wskazuje, jak charak-

zagrażających c z ł o w i e k o w i , zwraca u w a g ę r ó w n i e ż d e m o n i c z n y

Jterystyczna dla s p o ł e c z e ń s t w t r a d y c y j n y c h jest ta w i e l o ś ć " ś r o d -

charakter przestrzeni w e w n ą t r z d o m u . M o ż n a m ó w i ć w i ę c r ó w ­

j^W" i p o w t a r z a n i e się o b r a z ó w ś w i a t a na coraz mniejszą skalę:

nież o p o l i s e m a n t y c z n o ś c i , n i e j e d n o z n a c z n o ś c i i a m b i w a l e n c j i

stara się żyć jak

s y m b o l u d o m u i j e g o d o ś w i a d c z e n i a w tradycji l u d o w e j . B e z p o ­

^ j b l i ż e j środka ś w i a t a . W i e , że j e g o kraj znajduje się faktycznie

średnio w ten obszar w i e l o z n a c z n o ś c i s y m b o l i c z n e j , jaka j a w i się

*°8&gt;odku z i e m i ; że j e g o m i a s t o s t a n o w i pępek ś w i a t a , a nade

w i n d y w i d u a l n y m d o ś w i a d c z e n i u d o m u i ekspresji artystycznej

^ V s t k o ś w i ą t y n i a bądź pałac są p r a w d z i w y m i ś r o d k a m i ś w i a t a ;

(literackiej), w p r o w a d z a j ą nas niektóre refleksje Bacheiarda.

у człowiek s p o ł e c z e ń s t w

prawspółczesnych

51

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
