<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="7109" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/7109?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T18:22:44+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="7089">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/fdf2aceed8c60752283a2444a166094d.pdf</src>
      <authentication>e05933310a276e9eb2bece8cbd421c73</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="84843">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2946</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="84846">
              <text>1992</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="84848">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2750</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="84851">
              <text>Taniec wokół drzew w "Tajnej historii Mongołów" / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.1</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="84853">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.2, s.58-59</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="84855">
              <text>Kabzinska-Stawarz, Iwona</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="84857">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="84859">
              <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="84861">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="84864">
              <text>Iwona Kabzińska-Stawarz

TANIEC W O K Ó Ł DRZEW W „ T A J N E J HISTORII M O N G O Ł Ó W "
Z n a m p o w a ż n y c h u c z o n y c h , którzy b y l i b y s k ł o n n i zaliczyć X I I I - w i e c z n ą Kronikę z w a n ą Tajną historią Mongołów
do gatunku
w y s y c h a j ą c y c h źródeł, t w i e r d z ą c , że u p r a w i a n e pr/ez jej badaczy
poletka nie w y d a d z ą już n o w y c h o w o c ó w . A j e d n a k osąd taki
w y d a j e się przedwczesny. Wciąż jeszcze b o w i e m n a w e t d r o b n e
i pozornie n i e w i e l e znaczące informacje stwarzają n o w e m o ż ­
liwości badawcze. A b y w y k a z a ć , że tak jest w istocie, o t w ó r z m y
Kronikę i zatrzymajmy się na j e d n y m t y l k o , n i e w i e l k i m f r a g m e n ­
cie. Jest t o paragraf 5 7 .
P o w i a d a się t a m : „ P o t y m , kiedy A m b a k a j posłał w y s ł a n n i k a ,
wyznaczając na s w o i c h n a s t ę p c ó w Kada'ana i Kutułę, w s z y s c y
M o n g o ł o w i e Tajczi'uci zgromadzili się nad O n o n e m w miejscu
z w a n y m Korkonak D ż u b u r i obrali Kutułę c h a n e m . Radosny
nastrój u M o n g o ł ó w przejawiał się z w y k l e tak, że chcieli się b a w i ć
tańcząc i ucztując. O b r a w s z y zatem Kutułę c h a n e m , tak zapamię­
tale tańczyli w o k ó ł rozłożystych d r z e w w K o r k o n a c h Dżubur, że
aż poobcierali boki i aż kurz się unosił p o k o l a n a " [ 7 , s. 4 0 ] .
O ile mi w i a d o m o , informacja ta nie w y d a ł a się d o t y c h c z a s
badaczom g o d n a szczególnej u w a g i . Ot, zaświadczała z a m i ł o w a ­
nie M o n g o ł ó w d o t a ń c a , wskazując zarazem na j e g o w y ł ą c z n i e
ludyczny charakter. Czy rzeczywiście tak mało m o ż n a o t y m t a ń c u
p o w i e d z i e ć ? W e d ł u g mnie, p r z y t o c z o n y t u paragraf zawiera
istotne informacje m o g ą c e s t a n o w i ć p u n k t w y j ś c i a szczegóło­
w y c h analiz p r o w a d z ą c y c h m.in. d o w n i o s k ó w na t e m a t roli t a ń c a
i j e g o znaczenia w o k r e ś l o n y m kontekście s y t u a c y j n y m ( o b ­
rzędowym).
Z a s t a n ó w m y się przede w s z y s t k i m nad sytuacją, która stała się
dla M o n g o ł ó w i m p u l s e m d o z a c h o w a ń o d n o t o w a n y c h przez
Kronikarza. Otóż — jak c z y t a m y — okazją d o t a ń c a stała się
elekcja n o w e g o chana. W akcie t y m taniec zajmuje miejsce
znaczące. W y k o n a n y p o p r a w o m o c n y c h w y b o r a c h zamyka z w i ą ­
zane z nimi czynności. Potwierdza ich w a ż n o ś ć , głosząc zarazem:
„ O t o m a m y n o w e g o chana. W e s e l m y się w i ę c i r a d u j m y ! " Taniec
znaczy przy t y m m o m e n t , o d k t ó r e g o c h a n rozpoczyna p a n o w a ­
nie. Kończy j e d e n rodzaj działań ( w y b o r y ) i o t w i e r a n o w y etap
w dziejach M o n g o l i i — czas w ł a d a n i a Kutuły. Kronikarz nie
w s p o m i n a , k i m byli tancerze. Nie w i e m y w i ę c np., czy należał d o
nich n o w o w y b r a n y c h a n . Brak r ó w n i e ż informacji o liczebności
g r u p y w y k o n a w c ó w , ich płci i w i e k u . Nie w i a d o m o , czy nosili
k o s t i u m y lub maski. N i e o b e c n o ś ć t e g o rodzaju d a n y c h ogranicza
w p e w n y m stopniu możliwości interpretowania przytoczonego
tutaj tekstu.
O t r z y m u j e m y natomiast dość d o k ł a d n e informacje o charak­
terze z a c h o w a ń u c z e s t n i k ó w t a ń c a , przede w s z y s t k i m o s p o s o ­
bie, w jaki się poruszali. Kronikarska informacja o p o o b c i e r a n y c h
b o k a c h tancerzy i unoszących się t u m a n a c h kurzu w s k a z u j e
d o w o d n i e na z a c h o w a n i a pełne energii, siły i d y n a m i k i . W nie­
których tekstach p o w i a d a się, że „tancerze w y d e p t a l i t r a w ę
w o k ó ł d r z e w i rozbili ziemię na w y s o k o ś ć k o l a n " [ 6 , s. 9 ] , c o
również d o w o d z i niezwykłej siły i ekspresji ich z a c h o w a ń .
N a s u w a się poza t y m przypuszczenie, że uczestnikami tańca byli
przede w s z y s t k i m , a może n a w e t w y ł ą c z n i e , mężczyźni. W k u l ­
turze m o n g o l s k i e j im t o b o w i e m p r z y s ł u g i w a ł przywilej d e m o n s t ­
r o w a n i a siły i a k t y w n o ś c i . Jest też w i e l c e p r a w d o p o d o b n e , że t o
właśnie mężczyźni uczestniczyli czynnie w w y b o r a c h n o w e g o
chana. Ich o b e c n o ś ć w t a ń c u byłaby w o b e c t a k i e g o f a k t u jak
najbardziej uzasadniona. Kałużyński [ 3 , s. 1 4 2 ] sądzi jednak, że
t e g o t y p u „ z a b a w y " nie w y k l u c z a ł y udziału kobiet, sam taniec zaś
był — w e d ł u g niego — k o r o w o d e m p o l e g a j ą c y m na okrążaniu
drzew i p r z y t u p y w a n i u w miejscu lub w kole w z d ł u ż jednej linii.
Kilkakrotnie miałam m o ż l i w o ś ć p r o w a d z e n i a badań t e r e n o ­
w y c h w różnych rejonach M o n g o l i i . P o z w o l i ł o mi t o m.in.
stwierdzić, że ruch i d y n a m i k a są t u — p o d o b n i e jak w i n n y c h
kulturach — a s o c j o w a n e z życia. W działaniach r y t u a l n y c h ,
zwłaszcza mających charakter obrzędu przejścia, stają się j e g o
s y m b o l e m [ 1 , 2 ] . Takie znaczenie s y m b o l i c z n e miał także p r z y p u ­
szczalnie taniec w y k o n a n y po w y b o r z e n o w e g o chana. Jeśli
przyjmiemy, że c z y n n o ś c i związane z intronizacją należą d o sfery

58

o b r z ę d ó w i n i c j a c y j n y c h i że w interesującym nas p r z y p a d k u
z a c h o w a n y został t y p o w y dla n i c h porządek zdarzeń ( w r a z
z p r z y p i s y w a n ą im s y m b o l i k ą ) , t o m o ż e m y — jak sądzę — w y s u ­
nąć tezę, iż taniec s t a n o w i ą c y element o b r z ę d u inicjacyjnego
w y s t ę p o w a ł t u nie t y l k o j a k o s y m b o l życia, lecz także — s y m b o l
przejścia, zmiany, przekroczenia g r a n i c y między d w o m a stanami.
J a k p o d a n o w Kronice, n o g i tancerzy b y ł y s p o w i t e kurzem d o
w y s o k o ś c i k o l a n . W j a k i m ś s t o p n i u kurz t e n był z p e w n o ś c i ą
n a t u r a l n y m e f e k t e m ich d y n a m i c z n y c h r u c h ó w , nie w y k l u c z a ł a ­
b y m t u j e d n a k działania c e l o w e g o . W n i e k t ó r y c h sytuacjach
o b r z ę d o w y c h M o n g o ł o w i e p r z y p i s y w a l i b o w i e m o b ł o k o m kurzu
znaczenie s y m b o l i c z n o - m a g i c z n e . Kurz s t a w a ł się s y m b o l e m
życia, m n o g o ś c i , przede w s z y s t k i m j e d n a k — z m i a n y ( d o takich
w n i o s k ó w doszłam m.in. analizując znaczenie w y ś c i g ó w i zapa­
s ó w m o n g o l s k i c h ) [ 1 , 2 ] . S t u d i a w zakresie z a c h o w a ń ludyczn y c h l u d ó w Azji p r z y w i o d ł y m n i e r ó w n i e ż d o w n i o s k u , że
s y m b o l e m g r a n i c y i rytualnej z m i a n y m o g ą być także kolana...
Kronikarz nie i n f o r m u j e , kiedy o d b y ł a się elekcja Kutuły. Nie
w y m i e n i a d a t y ani p o r y d n i a . H i s t o r y c y znają z a p e w n e o d ­
p o w i e d ź na t o pytanie, j e d n a k ż e na p o d s t a w i e interesującego nas
źródła określenie c z a s o w e g o k o n t e k s t u w y b o r ó w , a następnie
t a ń c a w y k o n a n e g o p o n i c h , nie jest m o ż l i w e . W i a d o m o również,
że M o n g o ł o w i e rozpoczynali w s z y s t k i e istotne dla n i c h działania,
noszące c e c h ę n o w o ś c i , w okresie pełni lub pierwszej k w a d r y
księżyca. Nie jest j e d n a k p e w n e , że uczynili tak r ó w n i e ż w y b i e r a ­
jąc Kutułę i w p r o w a d z a j ą c g o na t r o n , c h o ć z a p e w n e w o l n o nam
tak sądzić.
Z ł a t w o ś c i ą natomiast w s k a ż e m y przestrzenny kontekst w y d a ­
rzeń, o k t ó r y c h m ó w i się w c y t o w a n y m paragrafie. W y m i e n i o n a
t a m b o w i e m została n a z w a rzeki ( O n o n ) , a interesujące nas
w y d a r z e n i a ( w y b o r y , t a n i e c ) l o k a l i z o w a n e są w nadbrzeżnym
lesie Korkonak Dżubur. W w i e r z e n i a c h m o n g o l s k i c h w o d a ( w
postaci rzeki, morza lub s t u d n i ) w y s t ę p u j e j a k o granica, pełniąc
zarazem f u n k c j e mediacyjne. Fakt, że d r z e w a rosnące w Korkonak
D ż u b u r z n a j d o w a ł y się zarazem nad brzegiem rzeki zda się w i ę c
d o d a t k o w o p o t w i e r d z a ć l i m i n a l n y charakter a n a l i z o w a n e j przez
nas sytuacji i takąż jej s y m b o l i k ę .
Miejsce elekcji c h a n a w y b r a n o z p e w n o ś c i ą z największym
n a m y s ł e m , nie zdając się na przypadek. Przypuszczam, że Kor­
k o n a k Dżubur, t o t z w . ś w i ę t y gaj — obszar w y o d r ę b n i o n y z reszty
t e r y t o r i u m należącego d o danej g r u p y , np. r o d u , s t a n o w i ą c y
c e n t r u m w s p ó l n o t y . Tu o d b y w a ł y się najważniejsze obrzędy, tu
c h o w a n o zmarłych p e ł n i ą c y c h za życia w a ż n e role społeczne, tu
z n a j d o w a ł a się sfera sacrum.
Drzewa okrążane przez tancerzy określone zostały w Kronice
j a k o rozłożyste, rozgałęzione. Kronikarz nie precyzuje, d o jakiego
g a t u n k u należały, ani czy r e p r e z e n t o w a ł y któryś z g a t u n k ó w
u z n a w a n y c h przez M o n g o ł ó w za ś w i ę t e ( d o g r u p y tej należały
np.: w i e r z b y , brzozy, j o d ł y , w i ą z y górskie i s o s n y ) . Informacje te
nie w y d a j ą się j e d n a k k o n i e c z n e dla analizy z n a c z e n i o w e j tańca,
c h o ć — przyznam — m o g ł y b y uczynić ją bardziej precyzyjną
i w i a r o g o d n ą . O w i e l e ważniejszy w y d a j e się natomiast fakt, że
d r z e w a rosnące w n a d b r z e ż n y m lesie, w y o d r ę b n i a n e z obszaru
lasu przez okrążających je i z a m y k a j ą c y c h w e w n ę t r z u kręgu
tancerzy, s t a n o w i ł y centralny p u n k t w przestrzeni tanecznej. Jak
przypuszczam, w o k r e ś l o n y m t u kontekście s y t u a c y j n y m stano­
w i ł y o n e o d p o w i e d n i k d r z e w a k o s m i c z n e g o ( d r z e w a życia).
Badania a r c h e o l o g i c z n e p o t w i e r d z a j ą w y s t ę p o w a n i e idei drze­
w a k o s m i c z n e g o na obszarach zamieszkałych przez l u d y m o n g o l ­
skie i ich p r z o d k ó w c o najmniej w g ó r n y m paleolicie. Świadect­
w e m jej istnienia są m.in. rysunki naskalne. W kulturze mongols­
kiej, jak w w i e l u i n n y c h k u l t u r a c h , obraz t e g o d r z e w a wyraża
określoną w i z j ę w s z e c h ś w i a t a , j e g o b u d o w y , z zasadniczym
p o d z i a ł e m na trzy g ł ó w n e obszary. Każdy z t y c h p o z i o m ó w
s y m b o l i z o w a n y jest przez o d p o w i e d n i o rozmieszczone wizerunki
p t a k ó w , zwierząt k o p y t n y c h i żmij. W t e n s p o s ó b przedstawia się
jednocześnie ideę w s z e c h i s t n i e n i a oraz t r w a ł e g o z w i ą z k u żyją­
c y c h z m i n i o n y m i i przyszłymi p o k o l e n i a m i . Ideę następstwa

�p o k o l e ń wyrażali też M o n g o ł o w i e za p o m o c ą k o m p o z y c j i z ł o ż o ­
n y c h z a n t r o p o m o r f i c z n y c h f i g u r k o b i e c y c h , określanych przez
badaczy k u l t u r y m o n g o l s k i e j j a k o „ d r z e w o ż y c i a " [ 6 , s.
1 0 6 — 1 0 9 ] . M o t y w d r z e w a k o s m i c z n e g o i d r z e w a życia, które
dało początek ludzkiej egzystencji na ziemi, p o j a w i a się także
w m i t a c h . W roli żeńskiego praprzodka M o n g o ł ó w przedstawiana
jest t a m najczęściej w i e r z b a lub w i ą z górski.
Wierzenia i obrzędy m o n g o l s k i e w s k a z u j ą na s y m b o l i c z n y
udział d r z e w , k t ó r y m p r z y d a w a n y jest w a l o r sakralności, w p r o c e ­
sie k o m u n i k a c j i między c z ł o w i e k i e m a m o c a m i , o d k t ó r y c h
uzależnia o n s w ó j los ( w s p ó ł c z e ś n i n a m M o n g o ł o w i e określają te
siły o g ó l n y m m i a n e m Natury, m ó w i ą też o jej g o s p o d a r z u , w ł a d c y
itp). Drzewa t w o r z ą p o m o s t , drogę, p o której płynie m o d l i t w a
szamana lub p o której o d b y w a się s w e rytualne podróże.
Istotną rolę w e w s p o m n i a n y m procesie pełnią także tańce,
w p l e c i o n e np. w obrzędy d o r o c z n e i rodzinne. J a k m ó w i l i m o i
informatorzy, reprezentujący różne m o n g o l s k i e mniejszości et­
niczne zaliczane d o t z w . M o n g o ł ó w z a c h o d n i c h ( O j r a t ó w ) \
tańce przeznaczone były dla N a t u r y i / l u b jej g o s p o d a r z a , dla
Nieba,Ziemi — naszej planety i in. W y k o n y w a n o je, a b y z a p e w n i ć
pasterzom przychylność t y c h sił, ucieszyć je, u s p o k o i ć . O d
s t o s u n k ó w między c z ł o w i e k i e m a siłami, które n i m w ł a d a ł y
zależał b o w i e m j e g o byt, p o g o d a , k o n d y c j a stad, o b f i t o ś ć w ó d
i dostatek paszy dla zwierząt. Tańce o b r z ę d o w e pełniły w i ę c
niezwykle ważne dla t r w a ł o ś c i pasterskiej egzystencji f u n k c j e
magiczne.
Uzyskane przeze m n i e informacje d o t y c z ą w p r a w d z i e okresu
znacznie późniejszego niż t e n , o k t ó r y m m ó w i Tajna
historia
Mongołów, w y d a j e mi się jednak, że f u n k c j e a n a l o g i c z n e d o t y c h ,
jakie pełniły tańce k o ń c a XIX — pierwszej p o ł o w y X X w . m ó g ł
spełniać a n a l i z o w a n y tutaj taniec X l l - w i e c z n y . J a k sądzę, taniec
ten w y k o n a n o również, by z a p e w n i ć n o w o w y b r a n e m u c h a n o w i
M o n g o ł ó w przychylność w s z e c h p o t ę ż n y c h sił, zwłaszcza Nieba
i Ziemi, ich p o m o c i opiekę.
Tajna historia
w i e l o k r o t n i e zaświadcza w i a r ę m o n g o ł ó w
w opiekuńczą m o c Niebios i Ziemi ( n p . §§ 1 1 3 , 1 2 5 , 2 4 0 ) . D o
nich wyciągali ręce najwięksi p r z y w ó d c y , prosząc o p o m o c
w szczególnych m o m e n t a c h życia, zwłaszcza przed w a l k ą . Z a p e ­
w n e p o d o b n i e postąpił Kutuła. Przeczuwał o n z p e w n o ś c i ą , że
czas j e g o p a n o w a n i a będzie n i e s p o k o j n y . Czekało g o n i e z w y k l e
trudne zadanie. Krewni i wasale w y b r a l i g o b o w i e m przede
wszystkim na s t a n o w i s k o naczelnego w o d z a , by w z i ą ć o d w e t na
Tatarach i Dżurdżenach za zabicie A m b a k a j a [ o o k o l i c z n o ś c i a c h
w y b o r u Kutuły patrz: 3, s. 1 9 2 ] .
Charakterystycznym rysem t z w . tradycyjnej k u l t u r y m o n g o l s ­
kiej jest wiara w o b e c n o ś ć zmarłych p r z o d k ó w w ś r ó d ż y w y c h
i m o ż l i w o ś ć ich o d d z i a ł y w a n i a na ludzkie losy. W i e l e zależało o d
ich przyzwolenia i b ł o g o s ł a w i e ń s t w a . S t r a s z l i w y m w y k r o c z e ­
niem, m o g ą c y m z n i w e c z y ć w s z y s t k i e plany, była obraza p r z o d ­
k ó w z a r ó w n o m i t y c z n y c h , jak i l u d z k i c h . Jest w i e l c e p r a w ­
d o p o d o b n e , że n o w o w y b r a n y c h a n rozpoczął p a n o w a n i e o d
błagalno-dziękczynnych m o d ł ó w skierowanych zarówno do
W y s o k i e g o Nieba, które b y ł o u w a ż a n e za j e g o m i t y c z n e g o Ojca,
jak i d o s w y c h z n a k o m i t y c h nieżyjących już p o p r z e d n i k ó w ,
których określamy dziś j a k o p r z o d k ó w r z e c z y w i s t y c h . J e g o
działania w s p o m a g a n e były przez tancerzy krążących w o k ó ł
drzew. Te zaś — p r z y p o m n ę — j a k o o d p o w i e d n i k i d r z e w a
k o s m i c z n e g o s y m b o l i z o w a ł y w i ę ź z p r z o d k a m i ; p o n a d t o — dzięki
mediacyjnej f u n k c j i d r z e w p r o ś b y c h a n a , w z m a c n i a n e przez
tancerzy, d o c h o d z i ć miały d o o d p o w i e d n i c h adresatów.
Dla zaistnienia o w e j łączności w a ż n e znaczenie miał charakter
ruchu t a n e c z n e g o , w t y m p r z y p a d k u — okrążanie w y o d r ę b ­
nianego przez tancerzy c e n t r u m . Z g o d n i e z ustaleniami m.in. J .
Kowalskiej, w t a ń c a c h t e g o t y p u o b w ó d koła pełni rolę granicy.
Na t y m ś w i ę t y m obszarze „ o d b y w a się p r z e p ł y w b y t ó w i energii
PRZ
Interesującym i nie w y j a ś n i o n y m d o dziś zjawiskiem jest brak
tańca u największej g r u p y etnicznej zamieszkującej M o n g o l i ę
— C h a ł c h a s ó w , p o t w i e r d z o n y o d c o najmniej XVIII w . Więcej
informacji o t a ń c a c h l u d ó w m o n g o l s k i c h wraz z ich analizą
p o d a j ę w pracy doktorskiej pt. Zachowania
ludyczne
pasterzy
1

w i t a l n e j między p o z i o m a m i k o s m o s u " . Jest t o w a r u n e k niezbęd­
ny dla realizacji o c z e k i w a n y c h w y d a r z e ń [ 4 , s. 1 1 5 — 1 1 6 ] .
Jeśli m ó w i m y o znaczeniu t a ń c a , m u s i m y w z i ą ć p o d u w a g ę nie
t y l k o charakter z a c h o w a ń w y k o n a w c ó w ( d y n a m i k a , ekspresja,
siła) i porządek r u c h u t a n e c z n e g o ( p o k o l e ) , lecz także j e g o
kierunek. W y s u n i ę t a przeze m n i e hipoteza, z g o d n i e z którą taniec
w o k ó ł d r z e w miał — dzięki s w y m m a g i c z n y m w ł a ś c i w o ś c i o m
— z a p e w n i ć Kutule p o m y ś l n e p a n o w a n i e , p o z w a l a z kolei
przypuszczać, że tancerze poruszali się „ze S ł o ń c e m " . Ten
kierunek b o w i e m w a l o r y z o w a n y jest w kulturze mongolskiej
d o d a t n i o , a s o c j o w a n y z górą, N i e b e m , p o m y ś l n o ś c i ą , r o z w o j e m
i o t w a r c i e m w przyszłość [ 8 ] . Nie m o ż e m y jednak w y k l u c z y ć , że
w interesującej nas sytuacji, s t a n o w i ą c e j kontekst tańca, część
tancerzy poruszała się „ze S ł o ń c e m " , część zaś tańczyła w stronę
p r z e c i w n ą . Taki porządek r u c h u b y ł b y b o w i e m w ł a ś c i w y z p u n k t u
w i d z e n i a logiki i symetrycznej k o m p o z y c j i rytuału, zwłaszcza
w ó w c z a s g d y p o t r a k t u j e m y taniec j a k o przykład działania m a g i ­
c z n e g o . W s t o s o w a n y c h przez M o n g o ł ó w zabiegach, których
celem jest p r z y w o ł a n i e p o m y ś l n o ś c i m a m y b o w i e m niekiedy d o
czynienia z d w o m a p r z e c i w s t a w n y m i kierunkami r u c h u okręż­
n e g o [patrz: 8, s. 1 0 5 — 1 0 7 ] . W s p o m n i a n y porządek tańca byłby
także uzasadniony w ó w c z a s , g d y w zjednoczeniu d w ó c h prze­
c i w n y c h k i e r u n k ó w dostrzeżemy s y m b o l i k ę pełni związanej se­
m a n t y c z n i e z kategorią c e n t r u m [ 4 , s. 9 9 ]
Sądzę, że porządek
ten m o ż e m y r ó w n i e ż i n t e r p r e t o w a ć j a k o s y m b o l i c z n y p o w r ó t ku
p r z o d k o m a zarazem w y c h o d z e n i e w przyszłość, j a k o p o d t r z y m a ­
nie życia i nadanie m u b i e g u w p o ż ą d a n y m kierunku oraz
o t w a r c i e g r a n i c y między różnymi stanami.
2

Reasumując, taniec w o k ó ł d r z e w , o k t ó r y m jest m o w a w para­
grafie 5 7 Tajnej historii nie może być t r a k t o w a n y w y ł ą c z n i e jako
efekt r a d o s n e g o nastroju M o n g o ł ó w s p o w o d o w a n e g o w y b o r e m
Kutuły na t r o n chana. W tej sytuacji b o w i e m — c o starałam się
ukazać — należałoby g o przede w s z y s t k i m uznać za s y m b o l życia
i zmiany, u s t a n o w i e n i a n o w e g o porządku: historyczno-społecz­
nego oraz r o z p a t r y w a n e g o na p o z i o m i e obrzędu inicjacyjnego
wraz z p r z y p i s y w a n y m m u znaczeniem s y m b o l i c z n y m . J a k mi się
w y d a j e , w s p o m n i a n y taniec s y m b o l i z u j e treści w ł a ś c i w e dla t e g o
rodzaju o b r z ę d ó w . Z n a j d u j ą o n e w y r a z w s y m b o l i c e ruchu oraz
k o n t e k s t u s y t u a c y j n e g o i doborze w y k o n a w c ó w . Przypuszczal­
nie taniec w o k ó ł d r z e w pełnił także f u n k c j e magiczne. M i a ł
z a p e w n i ć n o w e m u c h a n o w i przychylność i opiekę p r z o d k ó w .
Taniec t e n był zarazem ś r o d k i e m k o m u n i k a c j i między ludźmi oraz
między c z ł o w i e k i e m a w ł a d a j ą c y m i n i m siłami. K l u c z o w ą rolę
w t y m procesie o d g r y w a ł y drzewa s t a n o w i ą c e o d p o w i e d n i k
d r z e w a k o s m i c z n e g o ( d r z e w a życia).
LITERATURA
1 Kabzińska-Stawarz I., Eriin gurvan naadam — „three games of
the men"in
Mongolia,
„ E t h n o l o g i a P o l o n a " , vol. 13: 1 9 8 7 , s.
45—89
2 Kabzińska-Stawarz I., Gry mongolskie
w cyklu rocznym. Próba
wyjaśnienia przyczyn ich sezonowości, „ E t n o g r a f i a Polska", t.
3 2 : 1 9 8 8 , z. 1 , s. 1 4 3 — 1 6 9
3 Kałużyński S., Dawni Mongołowie,
Warszawa 1 9 8 3
4 Kowalska J . , Elementarne
składniki
kulturowych
koncepcji
rzeczywistości
w symbolice
ruchu tanecznego.
Część I. Kul­
turowe
kwalifikacje
ruchu a symbolika
ruchu
tanecznego,
„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. 3 0 : 1 9 8 6 , z. 1 , s. 8 3 — 1 3 8
5 Mongol'skijteatr:
tradiciiinovatorstvo
[brakautora] ,„Novosti
M o n g o l i i " , nr 2 9 , 2 2 V I 1 1 9 9 0 , s. 9
6 N o v g o r o d o v a E. A., Drevnjaja Mongolija,
Moskva 1989
7 Tajna historia
Mongołów.
Anonimowa
kronika
mongolska
z XIII w., przełożył z m o n g o l s k i e g o S. Kałużyński, Warszawa
1970
8 W a s i l e w s k i J . S., Symbolika
ruchu obrotowego
i rytualnej
inwersji. „ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. 2 2 : 1 9 7 8 , z. 1 , s. 8 1 — 1 0 8
PISY
mongolskich.'mp\s,

A r c h i w u m I H K M P A N w Warszawie.

W t y m miejscu c h c i a ł a b y m serdecznie p o d z i ę k o w a ć dr J .
Kowalskiej za u w a g i , które były mi p o m o c n e przy pisaniu t e g o
tekstu.
2

59

�RECENZJE
Piotr Kowalski, Współczesny
folklor i folklorystyka.
O przed­
miocie poznania
w dzisiejszych
badaniach
folklorystycznych.
W r o c ł a w 1 9 9 0 ( t o m zbiorczy „ L i t e r a t u r y L u d o w e j " za rok 1 9 9 0 ) ,
1 4 8 s.
Wcześniejsze zainteresowania Piotra K o w a l s k i e g o związane
były g ł ó w n i e z k u l t u r ą p o p u l a r n ą i m a s o w ą . Z a g a d n i e n i o m t y m
p o ś w i ę c i ł o n w i e l e a r t y k u ł ó w i s t u d i ó w , zaś j e g o pracę z w a r t ą
0 polskiej kulturze m a s o w e j lat s i e d e m d z i e s i ą t y c h traktuję j a k o
syntezę j e g o d o t y c h c z a s o w y c h przemyśleń.
W y d a j e się, iż niemały w p ł y w na r o z w ó j warsztatu n a u k o w e g o
Kowalskiego w y w a r ł o n o w e miejsce pracy. Od 1 9 8 7 r. jest o n
b o w i e m p r a c o w n i k i e m Katedry Foklorystyki W S P w O p o l u , którą
kieruje prof. Dorota Simonides. W t e d y też poszerza pole swej
obserwacji o n o w e zjawiska k u l t u r o w e , g ł ó w n i e te, które są
najbliższe p r z e d m i o t o w i badań w s p ó ł c z e s n e g o folklorysty. S w ą
pasją b a d a w c z ą o b e j m u j e w i ę c przede w s z y s t k i m ten zespół
p r o b l e m ó w , który d o t y c z y m e t o d o l o g i i w s p ó ł c z e s n e j f o l k l o r y s ­
tyki oraz f o r m i s p o s o b ó w istnienia f o l k l o r u w d o b i e rozwijającej
się kultury m a s o w e j .
1

charakter n o w a t o r s k i . Część p o s t u l a t ó w zgłaszanych przez Ko­
w a l s k i e g o f o r m u ł o w a ł o już wcześniej w i e l u f o l k l o r y s t ó w , by
t y l k o p r z y w o ł a ć t u takie znane na naszym g r u n c i e nazwiska, jak
D o r o t a S i m o n i d e s , J a n i n a H a j d u k - N i j a k o w s k a , J ó z e f Burszta,
Czesław Hernas.
W y d a j e się n a d t o , iż n o w o c z e s n a f o l k l o r y s t y k a , u w z g l ę d n i a j ą ­
ca p e w n e przesłanki a n t r o p o l o g i c z n e , nie może o d ż e g n y w a ć się
o d s w y c h korzeni, np. o d klasyki g e n o l o g i c z n e j wyrosłej na
g r u n c i e f i l o l o g i c z n y c h d o ś w i a d c z e ń . P o d s t a w o g l ą d u teoretycz­
nego trzeba przecież nadal u p a t r y w a ć w b a d a n i a c h empirycz­
n y c h , u m o ż l i w i a j ą c y c h korektę z a r ó w n o t r a d y c y j n y c h ustaleń,
jak i m o d y f i k a c j ę zbyt w y b u j a ł y c h hipotez t e o r e t y c z n y c h w y ­
s n u t y c h przy b i u r k u . Systematyczna obserwacja w s p ó ł c z e s n y c h
zjawisk f o k l o r y s t y c z n y c h i p a r a f o l k l o r y s t y c z n y c h zdaje się d o p i e ­
ro g w a r a n t o w a ć dojrzałą analizę przemian z a c h o d z ą c y c h w e
w s p ó ł c z e s n e j kulturze. Przykładem m o g ą być badania t y c h
specjalistów, którzy tradycję f o l k l o r y s t y c z n ą traktują j a k o proces
k u l t u r o w y ulegający c i ą g ł y m przeobrażeniom. W i e l o k r o t n i e ak­
c e n t o w a n y przez n i c h proces zmian j a k o w a r u n e k sine q u a n o n
t r w a ł o ś c i f o l k l o r u i p o k r e w n y c h zjawisk m o ż n a już zaliczyć d o
klasyki w b a d a n i a c h f o l k l o r y s t y c z n y c h . W o b e c w s p ó ł c z e s n y c h
przemian c y w i l i z a c y j n o - k u l t u r o w y c h , r o z w o j u w i e l u szczegóło­
w y c h d y s c y p l i n w n a u k a c h s p o ł e c z n y c h nie s p o s ó b w y z n a c z y ć
s z t y w n y c h granic między obszarami, k t ó r y m i z a j m o w a ć m o g ł a b y
się w y ł ą c z n i e j e d n a nauka. Na p e w n o trzeba z g o d z i ć się z K o w a l ­
s k i m , który p o s t u l u j e poszerzenie pola b a d a w c z e g o tradycyjnej
f o l k l o r y s t y k i , bazującej przede w s z y s t k i m na osiągnięciach litera­
t u r o z n a w s t w a . P r z e d m i o t e m badań w s p ó ł c z e s n e j folklorystyki
nie m o g ą w i ę c być p o s z u k i w a n i a o g r a n i c z o n e t y l k o d o t r a d y c y j ­
n y c h zjawisk k u l t u r o w y c h . N o w o c z e s n a f o l k l o r y s t y k a musi
w s p o s ó b z d e c y d o w a n y poszerzyć zakres s w y c h zainteresowań
i objąć n o w e obszary b a d a w c z e , „ z i e m i e n i c z y j e " , w y k o r z y s t u j ą c
m e t o d ę k o n t e k s t u a l n ą , która u m o ż l i w i o g l ą d nie t y l k o samego
t e k s t u , ale i sytuacji, w której zaistniał, czyli r ó w n i e ż i j e g o
nosiciela oraz o d b i o r c ó w . M o ż n a t u p r z y w o ł a ć polskie badania
nad f o l k l o r e m ś r o d o w i s k o w y m ( J . Ligęzy, J . C i e ś l i k o w s k i e g o , D.
S i m o n i d e s , D. Czubali, J . M a c i e j e w s k i e g o i i n . ) , t a k i m i „ n o w y m i
g a t u n k a m i " , jak o p o w i e ś ć w s p o m n i e n i o w a ( J . Ligęzy, D. S i m o ­
nides, J . H a j d u k - N i j a k o w s k i e j , D. C z u b a l i ) , p a m i ę t n i k dziecięcy
( D . S i m o n i d e s ) , list l u d o w y ( J . K o l b u s z e w s k i e g o ) , graffiti (P.
K o w a l s k i e g o ) , r ó w n i e ż nad nosicielami f o l k l o r u (K. D. Kadłubca,
H. Kapełuś, T. S m o l i ń s k i e j ) . W o b e c e k s p a n s y w n y c h w p ł y w ó w
k u l t u r y m a s o w e j i r o z w o j u p o k r e w n y c h nauk s p o ł e c z n y c h rodzą
się o b a w y , d o t y c z ą c e r o z m i a r ó w s a m o d z i e l n o ś c i współczesnej
f o l k l o r y s t y k i , u n i k n i ę c i a z d o m i n o w a n i a jej przez inne nauki
społeczne i z e p c h n i ę c i a jej d o roli d y s c y p l i n y u s ł u g o w e j .
W o b e c w i e l o k r o t n i e zgłaszanych przez f o l k l o r y s t ó w p o s t u l a ­
t ó w o „ k o m p l e k s o w o ś ć s p o j r z e n i a " na w s p ó ł c z e s n ą rzeczywis­
tość k u l t u r o w ą , m o ż n a e k s p o n o w a ć znaczenie samej p o s t a w y
badacza „ o t w a r t e j i z o r i e n t o w a n e j na a u t e n t y c z n y repertuar".
Taki stosunek specjalisty p e n e t r u j ą c e g o teren d o t e g o wszyst­
kiego, c o m u ludzie o p o w i a d a j ą , w y m a g a w efekcie j e g o g r u n ­
t o w n e g o i w s z e c h s t r o n n e g o p r z y g o t o w a n i a , aby m ó g ł uniknąć
„zniekształceń już na etapie g r o m a d z e n i a d o k u m e n t a c j i reper­
t u a r o w e j " . Stąd też w y p ł y w a k o n i e c z n o ś ć u w z g l ę d n i e n i a w ba­
d a n i a c h f o l k l o r y s t y c z n y c h r ó ż n o r o d n y c h m e t o d i t e c h n i k , umoż­
l i w i a j ą c y c h w praktyce korektę e w e n t u a l n y c h niedopatrzeń.
2

Kowalski, traktując f o l k l o r y s t y k ę j a k o samodzielną d y s c y p l i n ę
n a u k o w ą , u w i d a c z n i a d o t y c z c z a s o w e k ł o p o t y w w y z n a c z a n i u jej
pola b a d a w c z e g o oraz n i e k o n s e k w e n c j e m e t o d o l o g i c z n e . Stąd
też już w p i e r w s z y m rozdziale z a t y t u ł o w a n y m „ W s p ó ł c z e s n e
perypetie f o l k l o r y s t y k i " , o p o w i a d a j ą c się za a n t r o p o l o g i c z n y m
m o d e l e m tej d y s c y p l i n y , p r z y w o ł u j e s t a n o w i s k a b a d a w c z e re­
prezentowane przez różnych u c z o n y c h , tropiąc rozmaite przy­
kłady „ z a c h o w a w c z o ś c i m e t o d o l o g i c z n e j i m e t o d y c z n e j " . W re­
zultacie Kowalski stawia w i e l e p y t a ń , na które w i n i e n znaleźć
o d p o w i e d ź w s p ó ł c z e s n y folklorysta. P o d s t a w o w e pytania d o t y ­
czą z w i ą z k ó w folklorystyki z i n n y m i d y s c y p l i n a m i h u m a n i s t y c z ­
nymi (etnografią, e t n o l o g i ą , l i t e r a t u r o z n a w s t w e m , historią, s o c ­
j o l o g i ą ) , p r z e d m i o t u badań tej d y s c y p l i n y , a w z w i ą z k u z t y m pyta
również o status folklorysty, który w e d ł u g niego b y w a k o l e k c ­
j o n e r e m , muzealnikiem, strażnikiem tradycji, interpretatorem,
a także w s p ó ł t w ó r c ą f o l k l o r u .
W swej pasji k r y t y c z n e g o teoretyka K o w a l s k i m o m e n t a m i
szydzi z t r a d y c y j n e g o (?), p o t o c z n e g o (?), p u b l i c y s t y c z n e g o (?)
p o j m o w a n i a w s p ó ł c z e s n y c h p r z e j a w ó w tradycji folklorystycznej
1 ich badaczy, w y t y k a j ą c w s p ó ł c z e s n y m zbieraczom t e r e n o w y m
s k ł o n n o ś c i autokratyczne. A b y u d o k u m e n t o w a ć w ł a s n e racje,
rozprawia się — jak pisze — z „ p o d s t a w o w y m i z a g a d n i e n i a m i
s p o r n y m i " t a k i c h kategorii p o z n a w c z y c h , jak ustność, l u d o w o ś ć ,
plebejskość. W y n i k i e m w i e l o s t r o n n e j p o l e m i k i K o w a l s k i e g o , z o ­
g n i s k o w a n e j w o k ó ł p r z e d m i o t u poznania f o l k l o r y s t y k i i jej s t a t u ­
su j a k o samodzielnej d y s c y p l i n y , staje się przedłożony „ p r o g r a m
a n t r o p o l o g i c z n y " autora, i m p o n u j ą c y b o g a c t w e m n a u k o w e j re­
fleksji, c h o ć z p e w n o ś c i ą r ó w n i e ż dyskusyjny. K o w a l s k i p r ó b u j e
w i ę c z d e f i n i o w a ć obszar badań w s p ó ł c z e s n e j f o l k l o r y s t y k i i jej
narzędzi, p r o p o n u j ą c jednocześnie j a k o kryteria f o l k l o r u takie
j e g o w y z n a c z n i k i , jak nieoficjalność, s p o n t a n i c z n o ś ć , stereotypowość i formuliczność.
W e d ł u g autora o m a w i a n e j pracy, p o s t a w i o n e przezeń pytania
oraz zgłoszone p o s t u l a t y w i n n y u ł a t w i ć n o w o c z e s n e j f o l k l o r y s ­
tyce wyjście z t r u d n e j sytuacji. W y d a j e się, że w a r t o ś c i książki
K o w a l s k i e g o można u p a t r y w a ć przede w s z y s t k i m w j e g o o t w a r ­
tej p o s t a w i e na zadania n o w o c z e s n e j , z o r i e n t o w a n e j a n t r o p o l o ­
gicznie, f o l k l o r y s t y k i , c h o ć nie wszystkie j e g o spostrzeżenia mają
PRZ'
Z o b . P. Kowalski, Parterowy
masowej
lat siedemdziesiątych,
-Gdańsk-Łódź 1988.
1

Olimp. Rzecz o polskiej
kulturze
Wrocław-Warszawa-Kraków-

Z o b . np.: D. S i m o n i d e s , Zmiana - gwarancją
żywotności
folkloru, „ S t u d i a Śląskie", t. 2 6 : 1 9 7 4 ; tejże, Współczesna
Śląska
proza ludowa, O p o l e 1 9 6 9 ; tejże, Z metodyki badań nad współ­
czesną prozą ustną, „Literatura L u d o w a " 1 9 7 6 , nr 1 ; tejże.
Współczesność
a tradycja w nowszych
opowiadaniach
ludo2

60

3

Teresa Smolińska
PISY
wych, ( w : ) Z zagadnień twórczości ludowej. Studia foklorystyczne p o d red. R. G ó r s k i e g o i J . K r z y ż a n o w s k i e g o , Wrocł a w - W a r s z a w a - K r a k ó w - G d a ń s k 1 9 7 2 ; tejże, O procesie zmian
w folklorze
słownym
( w : ) Tradycja i przemiana.
Studia nad
dziejami i współczesną
kulturą ludową. Red. nauk. J . Jasiewicz,
B. Linette, Z. Staszczak, Poznań 1 9 7 8
J . H a j d u k - N i j a k o w s k a , Wybrane problemy
metodologiczne
badań nad współczesnym
folklorem,
( w : ) Z polskich
studiów
slawistycznych.
Seria V, W a r s z a w a 1 9 7 8 , s. 2 9 6
3

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
