<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6857" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6857?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T18:22:59+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6837">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/61fc00152c5300b7c2eda17b9a16ba09.pdf</src>
      <authentication>d8f4bcaee1741627f64a17250193250b</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="81748">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3250</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="81749">
              <text>1986</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="81750">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3046</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="81751">
              <text>Obrzędy żałobne i pogrzebowe Żydów polskich / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1986 t.40 z.1-2</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="81752">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1986 t.40 z.1-2, s.103-108</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="81753">
              <text>Goldberg-Mulkiewicz, Olga</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="81754">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="81755">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="81756">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="81757">
              <text>O l g a Goldberg-Mulkiewicz

OBRZĘDY ŻAŁOBNE I POGRZEBOWE Ż Y D Ó W

W t r a d y c j i żydowskiej obrzędy związane ze śmiercią, po­

POLSKICH

Całokształt obrzędów żałobnych u w a r u n k o w a n y jest zawsze

grzebem, żałobą, j a k i inne wchodzące w skład p o d s t a w o w y c h

wierzeniami odnośnie duszy człowieka, świata

pozaziemskiego.

rites de passage obwarowane są szeregiem przepisów nakazujących

Filozofia

sił

zarówno rodzinie, j a k i całej społeczności

w człowieku — należą do n i c h dusza — neszama, nefesz i ruach.

współuczestniczącej

w s m u t k u , określony sposób zachowania się. N a k a z y te prowadzą

żydowska

przyjmuje

istnienie k i l k u

żywotnych

Podczas g d y neszama opuszcza ciało człowieka o d r a z u w m o ­

żałobników przez wszystkie stadia obrzędu, zawsze w t e n sam

mencie śmierci i wznosi się do stwórcy, nefesz i ruach

sposób. R e l i g i a żydowska stworzyła przepisy, które

obejmują

spełniają n a d a l ziemskie funkcje, które przypisuje i m t r a d y c j a .

wszystkie społeczności rozrzuconej diaspory. Przyjęty powszechnie

Nefesz wędruje pomiędzy d o m e m a grobem, w którym leży zmarły

kodeks p r a w a rabinicznego Szulchan Aruch,

przez siedem d n i , a według niektórych wierzeń przez

krakowskiego r a b i n a M . Isserlesa

wraz z k o m e n t a r z a m i

częściowo

30 d n i .

p r z e z n a c z o n y m i d l a aszke-

Po upływie tego okresu rozstaje się ze zmarłym, ale nie osta­

nazyjskiego odłamu żydostwa określa dokładnie sposób postępo­

tecznie, tęskni za ciałem, które było jej powłoką, za m i e j s c a m i ,

w a n i a również i w p r z y p a d k u śmierci i obrzędów związanych

w których zmarły bywał za życia; wraca w okolice g r o b u , d o m u

z żałobą. Zarówno wierzenia dotyczące śmierci, j a k i obrzędy

zmarłego; unicestwia się ostatecznie

żałobne opierają się przede w s z y s t k i m n a f i l o z o f i c z n y c h podsta­

związana jest n a zawsze ze swą cielesną powłoką i nie opuszcza

wach r e l i g i i żydowskiej i nakazach postępowania wynikających

doczesnych szczątków człowieka n i g d y .

1

dopiero po r o k u .

liuaeh

4

z przepisów tejże r e l i g i i . J e d n a k w miarę upływu czasu, oraz

T a k i splot wierzeń p o d s t a w o w y c h sugeruje szereg postępo­

przede w s z y s t k i m w s k u t e k rozproszenia g m i n żydowskich żyją­

wań i postaw w momencie śmierci. Przede w s z y s t k i m wpływa

c y c h nieraz w znacznej izolacji, obrzędy większych skupisk na­

zasadniczo n a obowiązek grzebania ciała, szacunek d l a g r o b u ,

brały p e w n y c h odmienności. Powstała nowsza, równoległa, a nie

kości l u d z k i c h , okres żałoby. Obowiązek grzebania ciała jest

z a w a r t a w przepisach r e l i g i j n y c h w a r s t w a wierzeń i zachowań,

p o d s t a w o w y m w k u l t u r z e żydowskiej. W y n i k a o n z nakazów

której p r z y c z y n y p o w s t a n i a są r o z m a i t e .

biblii:

mąż p o w i n i e n grzebać

żonę, dzieci rodziców

(Księga

należy szukać w n a t u r a l n e j ,

Genezis 4 7 : 2 9 — 3 0 , 49:29, 50:25, I I K s . Samuelowa 21:12—14).

spontanicznej r e a k c j i człowieka n a t a k i e zjawisko j a k śmierć,

Jedną z największych k a r , j a k i e mogą spotkać człowieka, jest t a ,

osierocenie — r e a k c j i , która z czasem przestaje być spontaniczna

że n i e zostanie on pogrzebany, nie będzie miał własnego g r o b u

i

( I Księga Królewska

Źródeł niektórych zwyczajów

przechodzi

powstały

w postępowanie

n a pewno

stereotypowe.

w s k u t e k zapożyczenia

Inne

odrębności

p e w n y c h wierzeń

14:11). T r o s k a o zmarłego

powodowana

jest też chęcią zapewnienia sobie pomyślności, gdyż z m a r l i mogą

czy zachowań o d okolicznej ludności nieżydowskiej, względnie

oddziaływać n a świat doczesny, a więc są w stanie odwzajemnić

w s k u t e k konieczności podporządkowania się poszczególnych g m i n

przysługę, której doświadczyli w momencie k r y t y c z n y m d l a n i c h ,

żydowskich zakazom o charakterze a d m i n i s t r a c y j n y m , ograni­

w czasie g d y przechodzli do innego świata, innego życia (Księga

czającym z zewnątrz zachowanie się Żydów. Zakazy te z czasem

I Samuelowa 28:15—20). Szacunek d l a ciała zmarłego podkreślał

utraciły swą m o c prawną, zostały zapomniane j a k o restrykcje

zwyczaj n i e o d k r y w a n i a raz zagrzebanych kości, nieprzenoszenia

przez obie s t r o n y , zarówno nakazującą j a k i podporzodkowującą

g r o b u , t a k c h a r a k t e r y s t y c z n y d l a żydowskiej t r a d y c j i .

się, ale pozostały j a k o określone, t r a d y c y j n e rodzaje zachowań.

Z j a w i s k o śmierci t r a k t o w a n e jest przez społeczność żydowską

żałobnych

j a k o n a t u r a l n e , w i a d o m o , że człowiek m a przepisane szereg l a t

i pogrzebowych Żydów p o l s k i c h , zdajemy sobie sprawę z niemoż­

do przeżycia n a ziemi (siedemdziesiąt) a p o t e m u m i e r a . R o z m o w y ,

ności opracowania całości zagadnienia w r a m a c h artykułu; dwie

rozważania n a t e n t e m a t nie stanowią t a b u znanego w i n n y c h

są k u t e m u podstawowe

k u l t u r a c h . Śmierć człowieka jest przejściem z jednego, doczesnego

Przystępując do rozważań n a t e m a t obrzędów

przyczyny.

P o pierwsze, społeczeństwo żydowskie żyjące w Polsce do

kręgu, do następnego. Dlatego też t r a d y c j a wytworzyła szereg

okresu ostatniej w o j n y światowej było zróżnicowane. Składało

porównań, powiedzeń

się z szeregu g r u p , których stopień zaangażowania w sprawy reli­

śmierć porównywana jest z narodzeniem — człowiek r o d z i się

gijne

płacząc, t a k samo i u m i e r a — jest t o więc p o d o b n y stan. W okre­

b y l bardzo

różny i t o właśnie tworzyło

zróżnicowanie

o

czekającym

każdego

końcu.

Często

obrzędowości w w a r s t w i e , w której było t o możliwe, t z n . w tej

sach radości należy wspomnieć o śmierci, a b y c h w i l i następnej

istniejącej poza pionem o p a r t y m n a nakazie r e l i g i j n y m . Inaczej

nadać głębsze znaczenie, zastanowić się n a d znikomością życia.

wyglądał pogrzeb

Nakazy

2

mitnagdów.

3

w społeczności

chasydzkiej, inaczej

wśród

P o n a d t o i w r a m a c h poszczególnych g r u p istniały

duże różnice, n p . obyczaje przyjęte p r z y c h o w a n i u c a d y k a nie
obowiązywały w społeczności chasydzkiej n a pogrzebie zwykłego,
szarego człowieka. Wyniszczanie tego jest niemożliwe w r a m a c h
krótkiej p r a c y , zaś uboga l i t e r a t u r a p r z e d m i o t u ogranicza możli­
wość odesłania c z y t e l n i k a do k o n k r e t n y c h , głębszych opracowań.

te s p o t y k a się często , j e d n y m z najbardziej charak­
5

t e r y s t y c z n y m jest taniec śmierci w y k o n y w a n y podczas chasydz­
kiego

wesela.

Powszechnie uważa się, że ciężkie konanie jest karą za złe
życie, w i e r z y w t o , że cadycy umierają spokojnie.
Oswojenie z myślą o śmierci nie oznacza j e d n a k rezygnacji
ze starań o powrót umierającego do zdrowia. Póki człowiek od­

Drugą przyczyną utrudniającą napisanie niniejszego a r t y k u ­

dycha — walczy się o jego życie, podejmuje różne zabiegi, do n a j ­

łu jest p o d s t a w o w a trudność oddzielenia w a r s t w y filozoficznej,

bardziej powszechnych należy pójście n a grób c a d y k a l u b bliskiej

stałej, o d wierzeń i zwyczajów wywodzących się ze źródeł leżących

' c h o r e m u osoby, względnie do synagogi, a b y modłami wybłagać

poza filozofią i religią żydowską. Rozważania tego t y p u n a pewno

powrót chorego

przyczyniłyby się d o pogłębienia szeregu

niekiedy równą w z r o s t o w i chorego, albo zrobioną z t y l u pudów

o m a w i a n y c h poniżej

do zdrowia. Składa się ofiarę, zapala świecę,

problemów, ale z k o l e i przechyliłyby p r o f i l p r a c y w k i e r u n k u

w o s k u ile waży chory. Częstym zabiegiem jest z m i a n a i m i e n i a

rozważań religioznawczych, co nie jest naszym celem.

choremu, nadanie m u nowego, które p o t e m nosi już do końca ży-

103

�I I . 1. K i r k u t ( c m e n t a r z

żydowski), Sieniawa

k. Przeworska,

stan

obecny

Pogrzeb w i n i e n się odbyć j a k t y l k o można najszybciej

cia. G d y jednak to i inne zabiegi nie pomagają-, przygotowuje się

—

się m u konieczność odmówienia

ciało zmarłego nie p o w i n n o pozostawać w d o m u następną noc po

odpowiednich modłów, przebłagania za. grzechy, ponadto w p o k o j u

śmierci, a w żadnym wypa,dku nie na, sobotę l u b święto. Jedynie

chorego do śmiorci. Sugeruje

chorego zbiera- się grupa odczytująca dniem i nocą odpowiednie

w niektórych p r z y p a d k a c h czekano z pogrzebem jeden dzień - -

psalmy.

sam, луга/,

przede w s z y s t k i m wówczas, g d y miały przyjechać dzioci zmarłego,

z z e b r a n y m i p r z y jego łożu najbliższymi, względnie członkami

szczególnie synowie. Wiąże się t o z p o d s t a w o w y m nakazem religii

b r a c t w a pogrzebowego. W

Przebłaganie

za grzechy

odmawia

chory

żydowskiej, który zobowiązuje syna do odmówienia

specjalnej

mężczyźnie mężczyźni, p r z y kobiecie k o b i e t y . G d y chory sam n i e

modlitwy

grzebanie

jest w stanie odmówić, ani powtórzyć odpowiednich iiiodlów%

zmarłego obowiązywało wśród nomadów, żyjących w ciepłym

t y m celu gromadzą się przy c h o r y m

c z y n i t o w jego i m i e n i u jeden ze zgromadzonych.
konającego

p o w i n n a palić się świeca. Cliasydzi

ugrupowań m y l i przed

P r z y łożu

z niektórych

śmiercią ręce i wycierali je następnie

klimacie;
W

n a d grobem
postępowanie

społeczeństwach

rodziców.
takio

Natychmiastowe

było

wówczas

europejskich, szczególnie

koniecznością.
chrześcijańskich,

zwyczaj ten budził sprzociw i p r z y c z y n i a ! się do powstawania,
różnych przesądów i posądzeń dotyczących żydowskich p r a k t y k

w tales.
Umierający nie powinien pozostawać sam, obecni przy zgonie

pogrzeb owy cli.

zapewniają sobie zasługę po śmierci, pozostaje wdęc |)rzy kona­

Pogrzeb ogłaszany był najczęściej publicznie i wówczas każdy,

jącym zarówno rodzina,, j a k i bliscy m u . szczególnie nabożni

k t o t y l k o usłyszał wiadomość zamy kał sklep czy warsztat i szedł

mężczyźni, jodynie w niektórych okolicacłi istniał zakaz przy­

za zwłokami. Uczestniczenie

p r o w a d z a n i a dzieci do loża umierającego, mający chyba niezbyt

którą zalicza się każdemu po jego śmierci. Ażeby w ogóle mógł

r

w pogrzebie jest bowiem

zasługą,

długą tradycję. Również i ciało zmarłego nie p o w i n n o pozostawać

się odbyć, m u s i brać w n i m udział p r z y n a j m n i e j dziesięciu do­

a n i clvwili bez o p i e k i . D o m o m e n t u zgonn opiekuje, się umiera­

rosłych mężczyzn (minian),

jącym rodzina, bliscy m u , względnie członkowie b r a c t w a opieku­

odmówić przepisanych m o d l i t w .

jącego się c h o r y m i , o ile t a k i e istnieje w" danej gminie. P o śmierci
funkcję tę p r z e j m u j e b r a c t w o pogrzebowe; — cheirra

htdisza*.

gdyż w p r z e c i w n y m razie nie można

Istnieje szereg zwyczajów i wierzeń związanych z wynosze­
n i e m zmarłego z d o m u , oraz

z pogrzebem.

Były

one różne

Członków b r a c t w a pogrzebowego należało zawiadomić n a t y c h ­

w r o z m a i t y c h miejscowościach i j a k już zaznaczono, różne w po­

m i a s t ; zdarzało się więc, że i nocą wysyłano posłańca a b y uderza­

szczególnych grupach k u l t u r o w y c h . D o najbardziej

jąc w umówiony sposób w okna. obudził i c h i zwołał do d o m u ,

n i o n y c h należało umieszczenie

rozpowszech­

zmarłego n a desce, n a której

w którym był zmarły. D o obowiązków członków b r a c t w a należało

następnie kładło się go na m a r y . D e s k i tej nie kładziono do grobu

przede

go

wraz z ciałem, służyła n a k o l e j n y c h pogrzebach. Zamiast deski

wszystkim

dokonanie

w śmiertelne szaty i zadbanie

ablucji

zmarłego,

ubranie

o pogrzeb. P r o b l e m szat śmier­

używano niekiedy białej chusty, prześcieradła, n a którym prze­

t e l n y c h wyglądał rozmaicie na terenie Polski. Jeszcze w okresie

noszono zwdoki przed włożeniem i c h do g r o b u . T r u m n a , jeśli

międzywojennym

sobie

w niej chowano zmarłych, była zawsze bardzo prosta, drewniana,

istniało wierzenie,

śmiertelnego u b r a n i a zapewnia

że

przygotowanie

7

długie życie, ale nie było ono

niezdobiona, jedynie pomalowana n a czarno. P o d głowę kładzio­

powszechne, zdarzały się g m i n y , gdzie członkowie m i e l i przygo­

no zmarłemu zazwyczaj poduszkę, ale nie mogła ona być wypeł­

towane odpow iednic stroje n a w y p a d e k śmierci wśród członków

n i o n a pierzem z k u r .

gminy,

ale najczęściej

stroje

takie p r z y g o t o w y w a n o

ad hoc.

Różniły się też one w różnych okolica,cli. Jedną z cccii wspólnych,
choć nie d l a w s z y s t k i c h g m i n . było, że robiono je z białego płótna,
dartego

104

—

nie krojonego,

szytego nićmi bez użycia węzłów.

8

9

Ciało wynoszono z d o m u zawsze n o g a m i k u p r z o d o w i , w kie­
r u n k u wyjścia. Wynosząc ciało, otwierano szeroko d r z w i i o k n a ,
a b y umożliwić duszy (nefesz) opuszczenie d o m u wraz ze zwłokami.
Zdarzało się, że po wyniesieniu zmarłego gwałtownie d r z w i za-

�m y k a n o , a b y uniemożliwić duszy powrót. Zabiegi, które miały

terenie P o l s k i już w z a n i k u , a w niektórych g m i n a c h zastąpiono

ułatwić duszy

go i n n y m . Mianowicie, zaraz po śmierci bliskiej osoby, rodzina

opuszczenie

znajomych

jej kątów były

liczne.

Cały splot czynności związany był z wodą — w y l e w a n o resztki

zmarłego udawała się n a cmentarz wraz z kobietą, która pełniła

w o d y aby dusza sie nie utopiła; wynoszono naczynia napełnione

w babińcu synagogi funkcję przewodniczącej n a d modłami (tzw.

wodą przed d o m , a b y mogła się umyć przed dalszą wędrówką,

w jidisz zoderka, względnie beterka).

t a k j a k u m y t o ciało zmarłego; zostawiano nieco w o d y a b y dusza

wiednie

napiła się n a drogę i t p . W d o m u zostawiono zapalone światło,

zmarłym Maawar

a b y opuszczając d o m , dusza nie zgubiła drogi, a b y łatwo mogła

jej płacząc.

wyjść.

fragmenty

Ona t o odczytywała odpo­

z książki zawierającej
Jabok,

t e k s t y modłów po

a zgromadzona

rodzina

wtórowała

14

Po powrocie z cmentarza rozpoczyna się okros żałoby, który

Istniały zwyczaje związane z rozbijaniem naczynia po w y ­
niesieniu

zmarłego

z domu. Albo

rozbijano

gliniany

garnek

wiąże zarówno rodzinę zmarłego j a k i najbliższą społeczność su­
rowymi

przepisami

dotyczącymi

sposobu

zachowania

się.

15

i w y r z u c a n o s k o r u p y (Brześć n a d B u g i e m ) , l u b też w n o w y m

D z i e l i się o n n a cztery zasadnicze fazy, a przepisy różnicują się

g l i n i a n y m g a r n k u zagotowywano wodę, którą następnie wylewano

w zależności od stopnia pokrewieństwa w s t o s u n k u do zmarłego.

poza domem a następnie rozbijano garnek i wyrzucano s k o r u p y
(Kołomyja).
Orszak pogrzebowy

nie o i l razu udawał się na cmentarz,

często przed wyruszeniem okrążano t r z y k r o t n i e d o m . Porządku
pogrzebu,
członek

formowania

bractwa

się orszaku pilnował

zazwyczaj

pogrzebowego. N a czele k o n d u k t u

jeden

wieziono

zawsze zwłoki, jedynie w niektórych okolicach, g d y umarł czło­
w i e k uczony, o dużym autorytecie, na. czele orszaku szli młodzi
chłopcy

wołając

,,Niech

kroczy

przed

tobą

sprawiedliwość*'.

Bezpośrednio za zwłokami szła najbliższa rodzina, p o t e m męż­
czyźni i n a końcu k o b i e t y , zwyczaj t e n nie był jedna,k przestrze­
gany we wszystkich skupiskach. Bardzo często orszak pogrzebowy
b y l przemieszany. Z n a n y jest w niektórych okolicach
że male dzieci brały udział jedynie

w pogrzebio

zwyczaj,

matki;

Okres pierwszy, trwający zazwyczaj zaledwie parę godzin,
obejmuje czas pomiędzy śmiercią a. pogrzebem. Wówczas domow­
n i c y przede w s z y s t k i m przygotowują d o m na czas żałoby: za­
trzymują zegar, odwracają do ściany lustra.,

otwierają okna,

16

wyprowadzają z d o m u wszystkie zwierzęta. Z n a n y jest też z l i ­
teratury

zwyczaj

przewracania

łóżek,

względnie

odwracania

ieli czy też w y w r a c a n i a w łóżkach pościeli. O ile m i wiadomo
nie był on k o n t y n u o w a n y w o s t a t n i m półwieczu przed drugą
wojną światową. W okresie t y m dorośli mężczyźni nie uczest­
niczą w codziennych modłach, nie zakładają

filakterii.

Okres następny sziwa — nazwa pochodzi o d słowa szewa —
siedem — obejmuje siedem d n i . Okres t e n m a jeszcze n i e z b y t

gdy

wyraźny i nie przez wszystkich przestrzegany podział wewnętrzny

umarł ojciec, nie zabierano najmłodszych dzieci n a cmentarz.

na pierwsze t r z y d n i ? cztery pozostałe. Jest t o czas, w którym

Zwłoki wieziono n a furmance, l u b też niesiono.

najbliższa rodzina zmarłego obłożona jest najostrzejszymi re­

Powszechnym

było postępowanie, że w w y p a d k u zwykłego, przeciętnego pogrze­

s t r y k c j a m i . W skład osób, które sziwa

b u używano p o j a z d u , n a t o m i a s t zwłoki czy t r u m n a osoby pow­

wchodzą: rodzeństwo zmarłego, mąż l u b żona, dzieci, rodzice.

szechnie poważanej były niesione przez członków g m i n y , którzy

Wszyscy o n i o d m o m e n t u p o w r o t u z cmentarza nie opuszczają

obowiązuje bezwzględnie

uważali t e n obowiązek za zaszczyt. W w y p a d k u wiezienia zwłok,

d o m u , przebywają w wspólnym p o k o j u , siedzą n a n i s k i c h sto­

f u r m a n siedział zazwyczaj bezpośrednio n a t r u m n i e , czasem na

łeczkach l u b k a m i e n i a c h , które następnie po zakończeniu żałoby

wozie, n i g d y n i e szedł obok. Podczas pogrzebu f u r m a n nie używał

w y r z u c a się daleko od d o m u .

b a t a na konie. Orszak pogrzebowy

starał się omijać drogę kolo

synagogi, ale nie zawsze, zdarzało się, że przechodzono obok sy­
nagogi umyślnie, zwłaszcza g d y zmarły był u c z o n y m w piśmie.
Wówczas

zatrzymywano

się

przed

budynkiem,

odprawiano

modły. Drogę koło synagogi zawsze odbywano w o l n o , w przeci­
wieństwie do d r o g i koło kościoła, którą starano się przebyć j a k
najszybciej, czasem nawet b i e g i e m .

Po przyjeździe p o d bramę

10

cmentarza uderzano w nią t r z y k r o t n i e , przed o t w a r c i e m ; tłu­
maczono

t o potrzebą

zawiadomienia

leżących n a c m e n t a r z u

zmarłych, że p r z y b y w a n o w y towarzysz, oraz koniecznością w y ­
płoszenia złych m o c y

grasujących

t a m . Jeżeli konie,

zatrzy­

mawszy się p o d bramą cmentarną nie chciały iść dalej, był t o
zły znak — oznaczało to b o w i e m , że złe moce nie wpuszczają
orszaku.

Pierwsze t r z y d n i żałoby przeznaczone

wówczas płakać, głośno lamentować — co m a
uzasadnienie. Przez następne cztery

złożenia w n i m zwłok oraz

modły sprawowane

n a d grobem

psychologiczne

d n i ogranicza się głośne

wyrażanie bólu, czas t e n przeznaczony

jest przede w s z y s t k i m

na wspominanie zmarłego, wyliczanie jego cnót. Okres t e n w myśl
założeń psychologii przeznaczony
wypowiedzenie

jest n a proces t e r a p i i przez

j a k najwięcej myśli, odczuć, co pozwala n a od-

seporowanie się o d zmarłego, uznanie nieodwracalności s t r a t y ,
pogodzenie się z realnością tego co się wydarzyło. Przez cały ten
czas w d o m u żałoby odbywają się przepisane rytuałem modły.
Rodzinę obowiązuje zakaz

czytania Biblii

(gdyż jest t o zawsze

czynność dająca radość, zadowolenie), poza t e k s t a m i żałobnymi
j a k Księga Hioba,

Zarówno wielkość g r o b u , j a k też sposób jego w y k o n a n i a ,

są n a opłakiwanie

zmarłego. Mają na celu wyzwolenie pierwszego s m u t k u — należy

Treny

Jeremiasza.

W całym d o m u panuje spo­

kój, mówi się przyciszonym głosem, niewiele g d y idzie o sprawy
świeckie, poza wspominaniem zmarłego. W d o m u p a l i się przez

określone są ścisłymi przepisami, których p o d s t a w y leżą w war­

cały t e n okres świeca. Żałobników obowiązuje surowy

stwie filozoficzno-religijnej

jakiejkolwiek

P r z y grobie

t r a d y c j i żydowskiej.

grzebowej, zwanej mekonenet
dzących z A f r y k i . Zwyczaj

1 1

zakaz

transakcji handlowych,

zgodnie

spisywania umów i t p . N i e noszą o n i nowego u b r a n i a a n i też

I n s t y t u c j a płaczki po­

takiego, które było prane jeszcze za życia zmarłego (zakaz t e n

l a m e n t o w a n o n a d ciałem

z tradycją sięgającą czasów b i b l i j n y c h .

p r a c y , przeprowadzania

zmarłego,

istnieje do dziś wśród g r u p pocho­

obchodzi się powszechnie w t e n sposób, że czyste ubranie wkłada

t e n istniał i wśród Żydów polskich,

na chwilkę ktoś z żałobników i w t e n sposób t r a c i ono swą świe­

cnót

żość). Najbliższy p o t o m e k , t e n który odmawiał kadisz n a cmen­

zmarłego, a zwłaszcza wspominanie i c h n a cmentarzu odejmuje

t a r z u chodzi w u b r a n i u , które n a d grobem zostało naderwane,

trzecią

uszkodzone. Żałobnicy nie noszą skórzanego o b u w i a , t y l k o p a n ­

u m o c n i o n y powszechnym

przekonaniem, że wychwalanie

część jego cierpień pośmiertnych.

12

Toteż w poszczegól­

n y c h t r a d y c y j n y c h g m i n a c h żydowskich istniały k o b i e t y , które

tofle z materiału, l u b na gumowej podeszwie.

angażowano do opłakiwania zmarłych po śmierci, oraz podczas

sować żadnych zabiegów kosmetycznych (nie naciera się ciała

pogrzebu.

olejkami

Były

ono p o pogrzebie

wynagradzane

pieniędzmi

w

myśl

pierwotnego

N i e należy sto­

przepisu), mężczyźni nie golą

przez rodzinę zmarłego. Opłakując zmarłego wyrażały żal i roz­

zarostu. Nie należy w t y m czasie utrzymywać stosunków seksual­

pacz osieroconej r o d z i n y , niepokój o t o , co się stanie z dziećmi

n y c h . Należy powstrzymać się o d wszelkich radości. Żałoba t r w a

i żoną, a także wychwalały zasługi zmarłego.

Płacz t y c h k o b i e t

j a k już wspomniano siedem d n i , ale przerwana jest przez sobotę

b y l zawsze bardzo głośny, o k r z y k i pełne ekspresji. Zdarzało się,

l u b inne święto, jeżeli w y p a d a w t y m czasie. Można wówczas

że płaczki wybiegały z d o m u zmarłego n a ulicę i t a m krzyczały

wyjść z d o m u , odwiedzić znajomych, sąsiadów, następnie k o n ­

rozpaczając. Zwyczaj

t y n u u j e się t e n sam sposób postępowania.

13

t e n był w okresie międzywojennym n a

105
i

�D o m żałobników należy odwiedzać; wchodząc nie p o z d r a w i a
się n i k o g o , a n i nie w i t a , nie podaje się ręki (podawanie
zwłaszcza k o b i e t o m przez mężczyzn wogóle n i e jest
przez

niektóre g r u p y religijne), często odwiedzający

w s z y s t k i m n a psychiczne i rzeczywiste wyzwolenie się z t r a g e d i i ,

ręki

powrót do normalnego życia. W okresie t y m nie w o l n o korzystać

przyjęte

z j a k i c h k o l w i e k r o z r y w e k , n i e w o l n o wchodzić w związki mał­

czekają

żeńskie, nawet g d y d a t a ślubu została wcześniej już ustalona

z rozpoczęciem r o z m o w y n a inicjatywę żałobników. N i e należy

(rzecz której w zasad zie nio zmienia się z żadnej innej p r z y c z y n y ) .

przynosić prezentów, ale najbliżsi sąsiedzi przynoszą
Szczególnie podkreślany jest zwyczaj

jedzenie.

Zdarza się, że w t y m okresie mężczyzna zmienia swoje

stałe

niespożywania własnego,

miejsce w synagodze, nie g o l i zarostu. W okresie t y m nie m a l u j e

domowego jedzenia po powrocie z cmentarza. W zasadzie żałob­

się mieszkania, nie k u p u j e n o w y c h rzeczy do d o m u . I t e n okres

n i c y nie jedzą wiele, zwłaszcza w pierwszych trzech d n i a c h żałoby,

kończy się pójściem n a cmentarz i odprawieniem odpowiednich

wówczas też najczęściej nie gotuje się w d o m u . Jedzenie, które

modłów.

przynoszą sąsiedzi w i n n o być bez s m a k u , bezbarwne, gdyż i p o d ­

Ostatecznym

zakończeniem

okresu żałoby

jest

rocznica

czas spożywania posiłków nie należy mieć przyjemności. Jedząc

śmierci. D o tego czasu należy postawić n a c m e n t a r z u p o m n i k ,

należy podkreślać, że nie jest się głodnym, nie może człowiek n i ­

a b y p r z y n i m odprawić przepisano rytuałem modły. W pierwszą

czego przełknąć. Istniały w t r a d y c y j n y c h społecznościach ży­

j a k i wszystkie następne rocznice śmiorci p a l i się w dormuprzez

dowskich opowieści, które mówiły j a k t o po śmierci b l i s k i e j

cały dzień świecę, o d p r a w i a odpowiednie modły w

osoby, r o d z i n a przez t r z y d n i niczego do u s t nie wzięła. N a j ­
częściej obrzędowym posiłkiem w okresie żałoby są j a j k a ugoto­
wane n a t w a r d o i o b w a r z a n k i , które przynoszą sąsiedzi. Odwie­
dzających d o m żałoby nie częstuje się jedzeniem, wyjątkiem są
d o m y chasydzkie, gdzie podaje się ciastka i a l k o h o l , czasem też
herbatę. P o d a w a n i e m togo poczęstunku zajmuje się nie najbliższa
r o d z i n a zmarłego, ale k o b i e t y spokrewnione z rodziną zmarłego,
które też przebywają w d o m u żałoby. Okres sziwa

kończy się

pójściem w s z y s t k i c h żałobników n a c m e n t a r z , gdzie o d p r a w i a się
odpowiednie modły.
Następny, t r z y d z i e s t o d n i o w y okres żałoby, zwany

się po t r z y d z i e s t u d n i a c h o śmierci nawet najbliższej osoby, tego,
oprócz modłów w synagodze obowiązuje t y l k o k i l k a godzin żałoby
— okres w którym p o w i n i e n zjednoczyć się z pamięcią, wspomnie­
n i a m i po zmarłym, n a t o m i a s t nie obejmują go wszystkie inne prze­
pisy zachowania, gdyż są one poza u s t a l o n y okres nieprzenośne.
Kończąc te krótkie rozważania, należy wrócić do założeń
artykułu —

ukazuje

splot przopisów r e l i g i j n y c h , wierzeń

i zwyczajów, nie w s z y s t k i c h , alo t y c h , które wydawały się autorce
najbardziej

szloszim

synagodze

W a r t podkreślenia jest obyczaj mówiący, że k t o dowiedział

charakterystyczne,

skrajnie

odmienne,

względnio

bezpośrednio zapożyczone z obrzędowości polskiej. I n t e r p r e t a c j a

— o d słowa trzydzieści — obowiązuje przede w s z y s t k i m dzieci

t3 ch w s z y s t k i c h wderzeń i zwyczajów nie leżała w planach a u t o r k i ,

zmarłego, męża względnie żonę. Jest t o czas przeznaczony przede

nie była celem niniejszego artykułu.

T

II. 2, 3. Memory z k i r k u t u w L u b a c z o w i e ; i l , 4.K i r k u t w

106

Grójcu, z n i s z c z o n y w l a t a c h o k u p a c j i

�P R Z Y P I S Y

U r o d z o n y i działający w K r a k o w i e r a b i n Mojżesz Isserles
(1525 l u b 1530—1572) wydał w r o k u 1569—71 Szulchan
Aruch
wraz z własnymi k o m e n t a r z a m i
Ha-mappa.
W r e l i g i i żydowskiej nie m a naczelnej władzy organiza­
cyjnej a n i k o d y f i k a c y j n e j . Postępowanie opiera się przede
w s z y s t k i m n a przepisach z a w a r t y c h w tekstach, co daje możli­
wość różnic w i c h i n t e r p r e t a c j i .
"' G r u p a , która ukształtowała się j a k o reakcja n a r u c h cha­
s y d z k i , z czasem, p o d wpływem filozofów, szczególnie Gaona
z W i l n a , wykształciła zdecydowane odrębności zarówno w r y ­
tuale, j a k i całokształcie k u l t u r y . Istniała przede w s z y s t k i m n a
terenach P o l s k i północno-wschodniej i L i t w y .
J . Trachtenberg, Jewish
Magic
and Superstition,
Now
Y o r k 1975, s. 61
Kojarzenie momentów radosnych z wspomnieniom o s m u t ­
n y c h jest charakterystyczne d l a k u l t u r y żydowskiej. Najbardziej
dobitnie występuje w powszechnym zwyczaju wspominania
tragedii zburzenia świątyni jerozolimskiej w m o m e n t a c h r a ­
dosnych, czy też podniosłych.
T e r m i n , który miał kiedyś szersze znaczenie, oznacza
przede w s z y s t k i m b r a c t w o pogrzebowe. Obowiązkiem członków
b r a c t w a jest dostarczenie wszystkich usług zmarłemu. Koniecz­
ność powstania b r a c t w a w y n i k a z n a k a z u religijnego, głoszącego,
iż nie można czerpać korzyści m a t e r i a l n y c h ze śmierci. Dlatego
też żadna f i r m a o charakterze k o m e r c y j n y m nie może świadczyć
usług pogrzebowych.
T r u m n a występuje n i e z b y t konsekwentnie w t r a d y c y j n e j
obrzędowości, ale istnieje o d czasów najdawniejszych. Chowanie
w innej pozycji aniżeli leżąca nie jest znane żadnej grupie ży­
dowskiej. N a t o m i a s t powszechnym jest zwyczaj chowania zmar­
łego z n o g a m i w k i e r u n k u wschodnim, w k i e r u n k u Jerozolimy,
aby mógł wstać i iść w momencie Sądu Ostatecznego. Wierzenia
1

2

4

5

6

7

związane z poruszaną t u problematyką p a t r z : R. L i l i e n t a l o w a ,
Przesądy żydowskie, „ W i s ł a " , t . 12, 1898, s. 277—284; tejże,
Wierzenia,
przesądy i praktyki
ludu
żydowskiego, „ W i s ł a " ,
t . 18, 1904, s. 1 0 4 — 1 1 1 ; t . 19, s. 148—176; Ch. Chajes, Olajbungen un minhagim
in farbindung
mitn lojl (Wierzenia
i zwy­
czaje związane ze śmiercią; jidisz),
w : „Filologisze S z r i f t n " ,
1928, t . I I , s. 281—328
C h . Chajes, op. c i t . , s. 324
„Istnieje b o w i e m powszechne, głęboko zakorzeniowe prze­
konanie o związkach zachodzących między tymże p t a c t w e m
a d e m o n a m i , taż więc poduszka wypełniona pierzem przedłużyć
b y mogła agonię konającego". Trachtenberg, op. c i t . , s. 74
A z . A n - s k i , Dos jidysze etnografisze program,
der mensz
(Żydowski program
etnograficzny,
człowiek; jidisz), Petrograd
1914, s. 203—226. Jest t o klasyczny przykład dawnego n a k a z u
m i j a n i a biegiem świątyni k a t o l i c k i e j , który obowiązywał Żydów
w j e d n y m miasteczku i rozprzestrzenił się j a k o dość powszechny
obyczaj.
^Księga Jeremiasza
9:17, 18, I I Księga Samuelowa
1:17
R. L i l i e n t a l o w a , Wierzenia
op. c i t . , s. 111, p . 226
N p . : O j , O j , O j dlaczego nas opuściłeś! (...) J a k jasno
świecącą gwiazdę przysłoniła nagle czarna c h m u r a ! (...) K t o teraz
w y c h o w a dzieciątka, k t o opłaci i c h naukę (heder)! (...).
Ch. Chajes, op. c i t . , s. 3 1 1 , 312
P. Palgi, Death, Mourning
and Bereavement
in
Israel,
Jerusalem Academic Press, s. 46
L u s t r a p o w i n n y być zasłonięte a zegary zatrzymane
przez całe siedem d n i żałoby. A c z k o l w i e k często p r a k t y k o w a n e ,
nie są t o zwyczaje t r a d y c y j n i e żydowskie. Powszechne w k u l ­
t u r a c h otaczających Żydów, zostały przez n i c h zapożyczone,
nie wspominają b o w i e m o n i c h żadne źródła hebrajskie, do czasów
średniowiecza włącznie.
8

9

1 0

1 2

1 3

1 4
1 5

1 6

F o t . : J o a n n a S k i p i e t r o w , i l . 1—3; Czesław

Olszewski, i l . 4

107

�108

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
