<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6705" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6705?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T09:36:02+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6685">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a1a523bb697061e9f0caf03351a4edc1.pdf</src>
      <authentication>b6624cdf302b91506813e7de82eb5605</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79873">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3224</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79874">
              <text>1987</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79875">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3021</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79876">
              <text>"Gość w dom, Bóg w dom" i obcy jako bogowie / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79877">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4, s.185-195</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79878">
              <text>Benedyktowicz, Zbigniew</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79879">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79880">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79881">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79882">
              <text>Zbigniew Benedyktowicz
„ G O Ś Ć W D O M , B Ó G W D O M " I OBCY JAKO B O G O W I E

W

klasycznym

już

zbiorze

stereotypowych

wyobrażoń

M o s z y ń s k i — fantazja

ludowa s n u j ą c podobne w ą t k i , t w o r z y

o o b c y c h J.S. B y s t r o n i a przeciwstawienie „ s w ó j - o b c y " p r z y j m u j e

obrazy

k s z t a ł t w y r a ź n e j opozycji. W t y m jednoznacznym dychotomiez-

góralo ruscy z a m i e s z k u j ą c y lasy karpackio u w i e r z c h o w i n Z ł o t e j

n y m schemacio p o d k r e ś l a n e s ą jedynie cechy negatywno o b c y c h .

B y s t r z y c y , czasami w i d u j ą podobno t a ń c e nawek ( m a j ą to b y ć

Obcy

demony

1

są

dzicy, b a r b a r z y ń s c y ,

zwiorzęcy,

nieczyści.

Bystroń

p e ł n e p r a w d z i w i e p i o r w o t u e j grozy. T a k , p o w i o d z m y ,

pozbawiono zupołnio p l e c ó w ) . W z i ą w s z y

się za

ręco

w y b i j a wiec na p l a n pierwszy swojej i n t e r p r e t a c j i takio elementy

t a ń c z ą ono koleni, pod granie p i s z c z a ł k i . D o t a ń c a p r z y g r y w a im

obrazu obcych j a k i c h c z a r n o ś ć , ś ł o p o t ę , i n n y ( n i o n a t u r a l n y )

czart. (...) O d b y w a ы'&lt;? t a k i taniec raz na r o k ; gdziekolwiek z a ś

s p o s ó b urodzenia, dofekty fizyczno, anomalio, p r z y k r y zapach

n a w k i raz p r z e t a ń c z ą t a m j u ż t r a w a n i g d y nie p o r o ś n i o . "

Obcy s ą n i e m i , głusi „ n i e i n c y , g l u c h o n i e m c y " to okroślonio

o b c y c h , przekonanio o t y m , żo o b c y s ą l u d o ż e r c a m i . I n t e r p r e ­
tacja

taka

rysujo

przód

nami

skrajnie

jodnoznaczny

obraz

6

i przezwisko o d n o s z ą c e się do r ó ż n y c h grup

regionalnych,

nazw

obcego i jednoznaczny stosunok do obcych. Obcy to w r ó g b ą d ź

okolic i i ] ) , „ n a g ł u c h o n i e m c a c l i " j a k o k r e ś l a się obszar P o d g ó r z a

zagrożenie.

od

Zasadniczą

obrazowi jost postawa

zaś

tondoncją

towarzyszącą

takiomu

Owszem, trzoba p r z y z n a ć , żo obcy przedstawiani s ą j a k o
nio-ludzio, z w i e r z ę t a , n i e m i , g ł u s i , ś l e p i , c z a r n i , u ł o m n i , g ł u p i ,
z w i ą z a n i ze ś m i e r c i ą , j u l o w o ś c i ą . T o co l u d o w y s t e i o o t y p ujmuje
bardzo

dosadnie,

Nonti

ksierja

przysłów...

podaje

w

bardziej

oufoministycznej f o r m i e : „ O d z i e Niemiec staje t a m t r a w a nio
2

3

r o ś n i o " ; „ c y g a ń s k i m b i o t e m " n a z y w a się wszystkie n i o u ż y t k i ,
na

których

dołów

Sanockich

po

Gorlico, S z y m b a r k

i Pilzno; wyraz

„ n i e m i o c " u ż y w a n y b y ł w charaktorze pospolitego a p o l a t y w u :

ksonofobiczua.

Cyganom pozwalano r o z b i j a ć

obozy,

„cygańskim

4

m i ę s o m " — m i ę s o z d e c h ł y cli z w i e r z ą t . „ J e ż e l i k t o orzo r o l ę
k o n i e m , k t ó r y o d w o z i ł k i o d y ż y d o w s k i o g o t r u p a , to c h o c i a ż b y
pole b y ł o najurodzajniejsze, nio w y d a ż a d n e g o p l o n u albo bardzo
5

lichy" .

niemiec —

niomy (mężczyzna),

n i e n i k a —• nioma

(kobiotą),
7

zanim nazwa ta p r z y l g n ę ł a do zachodnich s ą s i a d ó w S ł o w i a n ) " .
Obcy b o ł k o e ą , ich m o w a jest n i e z r o z u m i a ł a . O b c y
9

piszczą ,

1 0

gęgają ,

kwiczą",

12

1 3

świszczą ,

gwiżdżą ,

8

szczokają ,
1 4

krzyczą .

P r z y c z y n ą b e ł k o t u s ą d ł u g i o j ę z y k i , k t ó r o obcy m u s z ą w gębio
1 5

zawijać ,

„posklojane"

czy

rzadkio

i

„szczerbate"

zęby

1 6

( „ g w i z d " oznacza z r e s z t ą i szczorbę m i ę d z y z ę b a m i , m i ę d z y p a l ­
17

c a m i u n o g i ) . N i e t r u d n o w i ę c i t u w obrazie o b c y c h , w przed­
stawianiu i podkreślaniu

ich u k r y t y c h a n o m a l i i i deformacji

f i z y c z n y c h , o d n a l e ź ć paralelo zbliżające; ich do i s t o t demonicz­
n y c h . Z ł ą c z o n e b ł o n ą palco s t ó p , stopy o n i c n o r m a l n o j liczbie
p a l c ó w (w k t ó r y c h b r a k jodnego p a l c a ; l u b s t o p y o trzoch czy
1 8

1 9

Gdy j o d n a k s p o j r z y m y na stereotyp obcego i na w c h o d z ą c e

sześciu palcach), ptasio, zwierzęco n o g i ; b r a k k c i u k ó w , b r a k

w jogo s k ł a d wspomniane w y ż e j elementy w szerszym k o n t e k ś c i e

dziurek w nosio, b r a k k r ę g o s ł u p a ; c z a r n e , ż e l a z n e , spiczas­

w i e r z e ń l u d o w y c h , t o zobaczymy, ż e nie t y l k o o k s e n o f o b i ę t u

te , rosnące w podwójnych rzędach , zwierzęce

chodzi, lecz t a k ż e jeszcze o c o ś z u p e ł n i o innogo.

Uderzający

2 0

2 3

21

2 4

2 6

25

l u b rzadkie

i szczerbato z ę b y ; obfito o w ł o s i e n i e , s i e r ś ć , d ł u g i o w ł o s y

jest t u dla nas p a r a l c l i z m p o m i ę d z y wierzeniami nu temat obcych

oto n i e k t ó r o t y l k o z wielu cocli i a t r y b u t ó w

a wierzeniami d o t y c z ą c y m i d e m o n ó w . „ N i e k i e d y —

demoniczne i s t o t y .

pisał K .

2 2

2 7

—

charakteryzujących

185

�I I . 2. Trójca Święta,
t a l e r z y k na p r o s f o r k ę , pocz. X I V w . ,
N o w o g r ó d ; i l . 3. Trójca
Święta,
1366 г., P o k r o w s k i j S o b ó r
w Aleksandrowie pod M o s k w ą

Podobnio i w p r z y p a d k u c z a m o ś c i obcych — ,,ślepy M a z u r
od

ciemnej

gwiazdy"

2 8

—

ó w szorszy k o n t e k s t wierzoniowy

T a k n p . ludzio zamioszkali poza g r a n i c a m i

Państwa Środka"

zarówno Europojczycy, j a k i najbliżsi sąsiedzi nazywani b y l

u p e w n i a nas, żo nie t y l k o o c z a r n o ś ć f i z y c z n ą , b r u d , n i o c z y s t o ś ć

„ z a m o r s k i m i d i a b ł a m i " , „ z a m o r s k i m i g o ś ć m i " . Hastings

w storootypie o o b c y c h t u chodzi.

tlumaczonio tego c h i ń s k i o g o o d p o w i e d n i k a dla greckiego

G d y r o d z i się człowiok, na niobie p o j a w i a się gwiazda,
palono zostaje w niebie ś w i a t ł o , ś w i e c a , k a ż d y

r o d z i się p o d

swoją, g w i a z d ą ; g d y umiera

gwiazda zostaje s t r ą c o n a ,

jej

zostajo

gaśnie,

plonvoii

świecy

człowiek

ma

wraz

urodzeniem

z

własną

solno

zdmuchnięty

towarzyszącą

Opatrzność

—

gwiazdę,

zawiesiła

w

za­

światło
(„każdy

którą

mu
2 9

obłokach..." ,

3 4

baros", ł a c i ń s k i e g o „ b a r b a r u s " przoz „ f o r e i g n d e v i l s " .

1

podaje
„barU nas,

j a k ś w i a d c z y o t y m X V - w i o c z n y zabytek polskiogo p i ś m i e n n i c t w a
historycznego,
z wyglądu

p r z y b i o r a l d i a b o ł p o s t a ć M u r z y n a -— „ s t r a s z n y

ma

postać

najobrzydliwszego

3 5

Etjopa" ,

według

Bohomolca na sabatach czarownic: „ D w ó c h d i a b ł ó w r z ą d z i t y m i
3 6

r e d u t a m i : iedon w i e l k i M u r z y n nazwiskiom L e o n a r d " . Ukazujo

„ K a ż d y r o d z ą c y się człowiok ma dla siebie o s o b n ą g w i a z d ę na

się u nas

niebie, k t ó r a m u świoci pokiela ( d o k ą d ) żyje (...) G d y c z ł o w i e k

-hiszpańskim

d i a b o ł przode w s z y s t k i m w n i e m i e c k i m , niemiecko-

u m i e r a jogo gwiazda spada. T u gdzie gwiazda z m a r ł e g o upadla,

t e a t r z y k u jarmarcznego na H a m b u r s k i o j G ó r z e , w swojej glossio

stroju.

3 7

H . Hoino, k t ó r y obsorwował

spoktaklo

ostanie po niej k i e b y p l a m a " . Obcy w i ę c — w ś w i e t l e t y c h

do F a u s t a , w k t ó r e j u w z g l ę d n i a szeroko t r a d y c j ę l u d o w ą , p o w i a -

w i o r z o ń — u m i e j s c o w i o n y jest j u ż od swego urodzonia w po-

da iż na sabacio czarownic m o ż n a z o b a c z y ć m i e s z a n i n ę s t r o j ó w

r z ą d k u ś m i e r c i , jego gwiazda jest j a k gwiazda człowioka z m a r ł e g o

zo w s z y s t k i c h epok i k r a j ó w . N a j b a r d z i o j a r y s t o k r a t y c z n e i „ p i ę -

czarna, w najlepszym p r z y p a d k u jost to p o r z ą d e k ż y c i a jalowogo,

no ogoniaste"

3 0

d i a b ł y noszą, „ s t a r o h i s z p a ń s k o - b u r g u n d z k i

strój

a l b o w i o m i m gwiazda mocniejsza, t y m mocniejszo ż y c i e ' , „ I m

albo c a ł k i e m czarny, albo k r z y c z ą c o ezorwony (...) C h o ć p i ę k n i o

gwiazda j a ś n i e j s z a , t y m s z c z ę ś l i w s z y człowiek, jeżeli nierzetelna,

z b u d o w a n i i p i ę k n i o o d z i a n i ( t a k i m i o k a z u j ą się na pierwsze wej­

3

:

p r z y m g l o n a , ciemnawa, to i ż.yc o takiego c z ł o w i e k a

W k o n t e k ś c i e tyeli w i e r z e ń p o d z e w n ę t r z n ą w a r s t w ą
ujawnia

się w i ę c

głębsza

symboliczna

warstwa

32

rzenie), j e d n a k czogoś i m b r a k , j a k i e g o ś s z c z e g ó ł u , a p r z y b l i ż s z y m

stereotypu

p r z y j r z e n i u się w y c h o d z i na j a w w i c h caloj istocie pewna dys-

bylojakio".

wyznaczona

o b c y : ś w i a t milczenia, ciszy: c i e m n o ś c i : b r a k ż y c i a : ś m i e r ć
(bolkot, w r z a s k ) .
T a k i e o l c m o n t y w i z o r u n k u obcych, j a k groza, n i e s a m o w i t o ś ć ,
z w i e r z ę e o ś ć , c z a r n o ś ć , z a n i m p o z n a m y je w stereotypie o t n i c z n y m
j a k o k w a l i f i k a c j o o charaktorzo o t n i c z n y m , i j a k o w y i a z ujemnego
w a r t o ś c i o w a n i a i opisu, s ą przodo w s z y s t k i m ś r o d k a m i w y r a z u
z n a n y m i i oboonymi w o g ó l n e j s t r u k t u r z e r z e c z y w i s t o ś c i

h a r m o n i a o b r a ż a j ą c a oko i u c h o " .
i Małgorzacie

n a s t ę p u j ą c y m ciągiem skojarzeń:

sakralnej

3 8

U Bułhakowa w

Mistrzu

s p o t k a n y na P a t r i a r s z y c h P r u d a c h d i a b e ł j a w i się

pod r ó ż n y m i p o s t a c i a m i :
„'Niemiec'... — pomyślał Berlioz.
' A n g l i k ' . . . p o m y ś l a ł B e z d o m n y . — ' T a k i u p a ł a ten siedzi
w r ę k a w i c z k a c h ! ' (...)
— P r o s z ę m i w y b a c z y ć — z a c z ą ł nieznajomy. M ó w i ł z c u ­
dzoziemskim akcentem, alo s ł ó w nie k a l e c z y ł — że nie b ę d ą c

o j a k i e j m ó w i l u d o w a wizja ś w i a t a . W y s t a r c z y w s p o m n i e ć t u ,

z n a j o m y m p a n ó w o ś m i e l a m się... ale p r z e d m i o t naukowej

że c z a r n y m i s ą p l a n o t n i c y , topielcy, czarownico, i s t o t y demonicz­

k u s j i p a n ó w jest t a k i n t e r e s u j ą c y , i ż . . .

33

ne, że g w i z d jost m o w ą d i a b l a , by dojść do powszechnie w y s t ę ­
p u j ą c e g o skojarzenia obcyclr z d i a b ł a m i .

186

dys­

T u nieznajomy uprzejmie z d j ą ł beret i pisarzom nie p o z o s t a ł o
nic innego, j a k w s t a ć i u k ł o n i ć s i ę .

�' N i e to raczej Francuz...' — p o m y ś l a ł B o r ł i o z .

„ S t a r z y na on o k w i p a ż p a r s k a l i zo ś m i e c h u ,

'Polak...' — p o m y ś l a ł Bezdomny.

A c h ł o p i ż e g n a l i się m ó w i ą c że po świccio

N a l e ż y o d razu s t w i e r d z i ć , że n a poecie

cudzoziomioc o d

J o ź d z i w e n o c k i d i a b e ł w niemiockioj k a r e c i e . "

42

pierwszego s ł o w a z r o b i ł o d p y c h a j ą c o w r a ż e n i e , natomiast B o r l i o -

Sama z a ś inwazja obcej m o d y skojarzona zostajo t u t a j zo ś m i e r ­

zowi raczej się s p o d o b a ł , a m o ż o nio t y l e się s p o d o b a ł , alo j a k b y

telnym

t u się w y r a z i ć . . . z a i n t e r e s o w a ł go czy c o . . . " .

35

zagrożeniem,

mnszkarada,

L a p i d a r n i o j ó w z w i ą z e k diabla z o b c o ś c i ą u j m u j e

jednak,

zapusty

uchwycona

zostajo

w

— post. Rozpoznana

k a t a s t r o f y i k o ń c a pewnego

języku

A c h j a p a m i ę t a m czasy k i e d y do Ojczyzny

„ P r z e d e w s z y s t k i m opisywany nio u t y k a ł na ż a d n ą n o g ę , nio b y ł

Pierwszy raz z a w i t a ł a m o d a

a n i m a ł y , a n i o l b r z y m i , t y l k o po p r o s t u w y s o k i . Co z a ś d o t y c z y

G d y r a p t e m p a n i c z y k i m ł o d o z obcych k r a j ó w

drogi szary g a r n i t u r i dobrane p o d kolor zagraniczne

francuszczyzny!

W t a r g n ę l i do nas h o r d ą g o r s z ą od N o g a j ó w !

pantofle.

P r z e ś l a d u j ą c w o j c z y ź n i e Boga, p r z o d k ó w w i a r ę ,

Szary borot dziarsko z a ł a m a ł n a d u c h o m , p o d p a c h ą n i ó s ł l a s k ę

P r a w a i obyczaje, nawot suknie staro.

z c z a r n ą r ą c z k ą w k s z t a ł c i e g ł o w y p u d l a . L a t na oko m i a ł p o n a d

Żałośnie było widzieć wyżółklych

czterdzieści. Usta jakgdyby krzywe. Gładko wygolony. Brunet.

G a d a j ą c y c h przoz nosy, a c z ę s t o bez n o s ó w ,

Prawe c k o czarne, Iowo nie wiodzieć czemu ziolono. B r w i czarno,

Opatrzonych w broszurki i różno

ale j e d n a

G ł o s z ą c y c h nowe w i a r y , p r a w a , t o a l e t y .

ziemiec".

umieszczona

wyżoj

nad

drugą.

Słowem

znak

świata:

j a k zapewnia autor, jego najbardziej t r a f n y s p o ś r ó d wielu r y s o p i s :

z ę b ó w , to z lowoj b y ł y p l a t y n o w o , a z prawej z ł o t e . Miał na sobie

sacrum:

zostaje j a k o

—• cudzo­

40

młokosów,
gazety,

(...)
K r z y c z a n o na m o d n i s i ó w , a brano z n i c h w z o r y :

Obcy j a k o b a r b a r z y ń c y , nio-ludzie, czarni z w i ą z a n i zo ś w i a t e m
c i o m n o ś o i , ś m i o r c i . Obcy j a k o d i a b ł y . . .

Zmieniano w i a r ę , m o w ę , p r a w a i u b i o r y .
B y ł a to maszkarada, zapustna swawola,

To zaledwio jedna t y l k o strena m e d a l u , a w ł a ś c i w i o m o ż n a

Po k t ó r o j m i a ł p r z y j ś ć w k r ó t c o w i e l k i

p o w i e d z i e ć zaledwie fragment bardziej z ł o ż o n o g o i s k o m p l i k o ­

post — n i o w o l a ! "

4 3

wobec

A l e nie t y l k o w tej stereotypowo j , locz r ó w n i e ż i w g ł ę b s z y c h

d i a b ł a , j a k w i d a ć , b u d z i się wahanie). P o b i e ż n y nawet p r z e g l ą d

warstwach symbolicznych o d n a l o ź ć m o ż e m y o b e c n o ś ć skojarzenia

wanego

obrazu

obcych i stosunku

rozmaitych ksenofanii

41

do o b c y c h

(nawot

pozwala n a m o w ą z ł o ż o n o ś ć i s k o m p l i ­

kowanie u c h w y c i ć . Bezpioczniej zatem

byłoby

stwierdzeniu, żo obcy to katogoria sakralna.

poprzestać

na

o b c o ś c i (obcego s t r o j u ) z k r a i n ą ś m i e r c i , podziemia, z a g r o ż e n i a
i eschatologicznymi z n a k a m i k o ń c a .

Charakterystyczne

T a k i o skojarzenie s t r o j u z o b c y m p r z y b y w a j ą c y m z z e w n ą t r z ,

b o w i o m , że k o n t a k t o m z o b c y m i i t y m co nieznane towarzyszy

z

zachowanie

sonsie da s i ę w y c z y t a ć w (kwestionowanych n i e k i e d y ) interpre­

n i e m a l religijne.

Na

widok

Podczaezyea ubranego po „ n i e m i e c k u "

I I , 4. Gościnność

Pana

Tadeuszowego

(franeufcku)

Abrahama,

zaświatów

w

najbardziej

kosmologiczno-eschatologicznym

tacjach r z e ź b y p r z e d s t a w i a j ą c e j w ł a d c ę k r a i n y u m a r ł y c h

Yamę

m i n i a t u r a z Ewangeliarza a r m e ń s k i e g o , 1316 г . , E r e w a n

187

�I I . 5. Trójca

Święta,

p ł y t a przegrody ołtarzowej z cerkwi monasteru w
1012—1030 r. M u z e u m S z t u k i w T i b i l i s i

w I n d i a c h : „ W r o k u 1295 W i r a n a r a s i m h a d c w a z d y n a s t i i Hojsa-

Szio-Mgwimc,

z w ł a ś c i w ą sobie l e k k o ś c i ą i s k ł o n n o ś c i ą do p i k a n t o r i i C. L ó c i -

lów k a ż o w swej rozydoncji w z n i o ś ć ś w i ą t y n i ę . B u d o w a n o j ą lat

-Strauss. Pisze o n : „(...) k o m i s j a m n i c h ó w zakonu św. H i o r o n i m a

p r z e s z ł o 70. Jeden z a n o n i m o w y c h r z o ź b i a r z y , k t ó r e m u polecono

jost w z r u s z a j ą c a z a r ó w n o z p o w o d u s k r u p u l a t n o ś c i (...) j a k i dla­

w y k o n a n i e p o s ą g u Y a m y , u h r a l go w europejski p ł a s z c z z k h i p a m i ,

tego, że rzuca ś w i a t ł o na p o s t a w y u m y s ł o w o e p o k i . W

spodnio właściwo europojskioj garderobio o w y c h c z a s ó w i bardzo

prawdziwej

nioindyjskic n a k r y c i o g ł o w y . Możo w i ę c Y a m a w y r z e ź b i o n y z o s t a ł

najbardziej nowoczesnych k a n o n ó w , zadano k o l o n i z a t o r o m p y ­

na k s z t a ł t Marco Polo, k t ó r y do I n d i i z a w i t a ł w r o k u 1288 i nat­

t a n i a z m i e r z a j ą c e do ustalenia, czy ich zdaniem ' I n d i a n i e b y l i b y

chnął rzeźbiarza swym
w

wyglądom".

4 4

ankiety

psyehosocjologicznej,

zdolni ż y ć samodzielnie na

budowanoj

poziomie w i e ś n i a k ó w w

trybie
według

Kastylii'.

M i t y o pochodzeniu z z a ś w i a t ó w obcego-bialego znajdujemy

Wszystkie odpowiedzi b y ł y n e g a t y w n e : ' W o s t a t e c z n o ś c i

tradycji

w n u k o w i e ; locz t u b y l c y s ą tak w y s t ę p n i , żo m o ż n a w to w ą t p i ć '

afrykańskiej.

„Afrykanie

piorwotni

piorwszy

raz

icli

z e t k n ą w s z y się z człowiokiom b i a ł y m , dojrzeli w n i m g o ś c i a z za­

(...) I j a k o j e d n o m y ś l n y wniosok: 'Jest lopioj dla I n d i a n ,

światów, Afrykanina

stali się n i e w o l n i k a m i , niż pozostali z w i e r z ę t a m i nu w o l n o ś c i ' (...)

j a k o n i , k t ó r y przoz ś m i e r ć w ł a s n ą zbielał

i po wskrzeszeniu z o s t a ł z e s ł a n y w nieznanej m i s j i na
p a d ó ł . J a k a m i a ł a to b y ć misja? N a to p y t a n i e m i t y

czarny

plomioimo

W t y m s a m y m z r o s z t ą czasie na sąsiednioj wyspie (...) I n d i a n i e
zajmowali

się c h w y t a n i e m b i a ł y c h i t o p i e n i o m i c h ;

następnie

różnio

t y g o d n i a m i stawiali s t r a ż p r z y topiolcach, ż e b y p r z o k o n a ó się,

b y w a koncepcja gonozy c z ł o w i e k a

czy c i a ł a i c h p o d l e g a j ą g n i c i u . Z tego p o r ó w n a n i a a n k i e t w y n i k a j ą

r ó ż n ą d a j ą o d p o w i e d ź — p o l n ą nadziei l u b t r w o g i —
w szczegółach formułowana

aby

b i a ł e g o . A l o w koncepcji tej jodon olemont powszechnie się po­

d w a w n i o s k i : b i a l i p o w o ł y w a l i się na n a u k i s p o ł e c z n o , podczas

w t a r z a , gone t y c z n y z w i ą z e k c z ł o w i e k a b i a ł e g o zo ś w i a t o m escha­

gdy

tologicznym".

Zaledwie Hiszpanio weszli do T o n o c h t i t l a n u , serca i m p e r i u m
A z t e k ó w , j u ż ujrzeli w I n d i a n a c h i s t o t y p o z o s t a j ą c e
diabla.

46

I n d i a n i e m i e l i raczoj zaufanie

do n a u k

przyrodniczych;

i g d y b i a l i głosili, żo I n d i a n i o s ą z w i e r z ę t a m i , c i o s t a t n i ograni­

45

w mocy

P r z y b y c i o Corteza i H i s z p a n ó w zaś skojarzono zo spol-

nioniom p r o r o c t w o powrocie Boga Quotzalkoatla. „ I c h b i a ł a j a k
w a p n o s k ó r a , w ą s k i o szpady, a r m a t y , p l y w a j ą c o d o m y , konie,

czali się do podejrzenia, żo b i a l i s ą b o g a m i . B i o r ą c p o d

uwagę

jednakową

pewno

niewiedzę,

bardziej godno l u d z i " .

postępowanie

Indian

było

na

4 8

*

z b r o j e , t a przebogata tajemnicza a p r z e r a ż a j ą c a c a ł o ś ć — u ś w i ę ­
c o n y ś w i a t — m u s i a ł a z o s t a ć wpisana do S a c r u m " .

4 1

Nacisk j a k i k ł a d z i o n o w interpretacjach na

takio e l e m e n t y

Drastyczne testowanie obcego, j a k i e n a s t ą p i ł o w z e t k n i ę c i u

w i z e r u n k ó w obcych, j a k cechy zwiorzęce czy demoniozne oraz na

się B i a ł y c h z I n d i a n a m i w p o c z ą t k a c h X V I w. opisuje i k o m e n t u j e

z w i ą z a n e z t y m reakcje obrzydzonia, w s t r ę t u , l ę k u , u n i k a n i a ,

188

�do

r a k t e r , c h c i e l i b y ś m y w l a ś n i o zwrócić t u u w a g ę . M o ż n a b o w i e m

obcych, gdzie pozostawali o n i k i m ś z z e w n ą t r z , albo b y w a l i u t o ż ­

p o w i e d z i e ć za O t t e m , żo owo piorwotne n u m i n o t y c z n o d o ś w i a d ­

u s u w a ł z pola widzenia d r u g i biegun z ł o ż o n e g o stosunku

s a m i a n i z i s t o t a m i b o s k i m i , i s t o t a m i boskiogo pochodzonia l u b

czenie świętości (sacrum) ściśle z w i ą z a n e jest z d o ś w i a d c z o n i e m

zwiastunami bogów.

o b c o ś c i — (obcość znajdujo się w s a m y m c e n t r u m d o ś w i a d c z e n i a

Ludzie z plemionia Orang-Ot z Borneo s p o t y k a j ą c się z o b c y m i

tego, co ś w i ę t o : „ r o l i g i j n a t a j e m n i c z o ś ć , p r a w d z i w o m i r u m , jest

o d w r a c a j ą się do nicli plecami, k u c a j ą na ziemi i z a s ł a n i a j ą sobie

— b y m o ż l i w i e n a j t r a f n i e j w y r a z i ć — czymh i n n y m ,

twarze. T ł u m a c z ą to zachowanio przez powiedzenio, żo w z r o k

a n j a d , a l i e n u m , a l i u d valde, c z y m ś o b c y m i d z i w n y m ,

obcych powodujo u n i c h z a w r ó t g ł o w y i atakuje ich oczy, j a k

co w ogóle w y p a d a z z a s i ę g u rzeczy z w y k ł y c h ,

światło słoneczne.

thateron,
czymś,

zrozumiałych

52

i znanych, a więc s w o j s k i c h . . . " ) .

4 9

Stosunok do obcych p r z y p o m i n a stosunek do sacrum. Prze­

Obcy m a

charakter

sakralny. Najlepszym

potwierdzeniem

ciwstawienie swoi-obcy uzyskujo t u r o z w i n i ę c i e w relacji „ l u d z i e

i najbardziej l a p i d a n r y m uchwyceniem tego z w i ą z k u m o ż o )&gt;3'ó

—- p r o r o c y , zwiastunowie b o g ó w — bogowie". Podana t u p r z y k ł a ­

znane u nas p r z y s ł o w i e : „ G o ś ć w d o m , B ó g w d o m " .

dowo reakcja

na o b c y c h , z j a k ą s p o t k a l i ś m y się w k u l t u r z o

p ł o m i e n i a Orang-Ot, p r z y p o m i n a opisy m ó w i ą c e o z e t k n i ę c i u się
l u d z i z Bogiom, z jego z w i a s t u n a m i i p r o r o k a m i . T w a r z M o j ż e s z a
z s t ę p u j ą c e g o z t a b l i c a m i p r z y k a z a ń z G ó r y Synaj po rozmowio
z Bogiom promioniojo t a k niobezpiccznie dla oczu w i e r n y c h , że
m u s i j ą s k r y w a ć za z a s ł o n ą : ,,(...) a oto lśniła się s k ó r a t w a r z y

D b a ł a zazwyczaj w ustalaniu i o d n o t o w y w a n i u a n t y c z n y c h
i b i b l i j n y c h ź r ó d e ł p o s z c z e g ó l n y c h p r z y s ł ó w Nowa księga,
przysłów
polskich poprzestaje t u t y l k o na wspomnieniu o staropolskiej
g o ś c i n n o ś c i . N i e c h ż e w i ę c dalsza część t y c h r o z w a ż a l i b ę d z i e
t a k ż e p r z y p o m n i e n i e m i r o z b u d o w a n i e m m i t o k gieznego i b i b l i j ­
nego t ł a k r y j ą c e g o się za t y m p r z y s ł o w i e m .
5 3

jego, i b a l i się p r z y s t ą p i ć do niego (...) A p ó k i Mojżesz m ó w i ł
z n i m i , m i e w a ł na t w a r z y swojej z a s ł o n ę " (Exodus

34,

29—35).

N a ikonach z p r a c o w n i Toofana Greka, czy R u b l o w a przed­
s t a w i a j ą c y c h Przemienienie

Pańskie

— „ J e g o twarz

zajaśniała

j a k s ł o ń c e , odzienie z a ś s t a ł o się b i a ł e j a k ś w i a t ł o " (Mat. 17, 2) —•
znajdujemy

niomal te same gesty: A p o s t o ł o w i e o d w r a c a j ą się

p r z y k u e n i ę c i do ziemi, c h r o n i ą swe oczy i g ł o w y przed a t a k u j ą ­
c y m ich blaskiem.
bóstwa

w sztuce p i e r w o t n e j , z w r a c a ł

uwagę

Stanisław

I g n a c y W i t k i e w i c z , gdy p i s a ł : „ C i e k a w o jest — f a k t , k t ó r y zaob­
serwowałem

w muzeach

australijskich, n i e p o r ó w n a n y c h

bogactwo etnograficznego
stosunkowo

jako

m a t e r i a ł u — że u dzikich o w i ę k s z e j

kulturze, wyobrażających

w drzewio i k a m i e n i u

swoje b ó s t w a , twarze t y c h ostatnich s t a n o w i ą z u p e ł n e przeci­
w i e ń s t w o t y p u posiadanego przez ich t w ó r c ó w " .

5 0

bowiem obcy w y o b r a ż a n i s ą j a k o bogowie, ale i sam B ó g objawia

wobec obcych u j a w n i a j ą

się Boga A b r a h a m o w i w osobach trzech a n i o ł ó w - p o s ł a ń c ó w (por.
Geacsis,

IS). I c h o c i a ż ta o p o w i o ś ć , k t ó r a s t a ł a się ź r ó d ł e m ikono­

graficznego t e m a t u Trójcy
nialszym

jego

Świętej

przetworzeniem

z n a j s ł y n n i e j s z y m i najwspa­
w

ikonie A . R u b l o w a ,

zatem przoplatanio się poczucia

jest wcale b ł ę d o m a n i p o m y ł k ą t ł u m a c z k i , czy a u t o r a
0 Trójcy

rozważań

R u b l o w a ( M . A ł p a t o w a ) , g d y p i s z ą : „ W b i b l i j n e j opo­

lęku,

ziemcy, k t ó r y c h s ę d z i w y p a t r i a r c h a wraz z ż o n ą s w o j ą ,
że zjawił się u niego sam B ó g " . W p o d o b n y m k i o r u n k u

z o d p y c h a n i e m . P o d t y m w z g l ę d e m stosunek do o b c y c h p r z y p o ­

interpretacja

m i n a stosunek do świętości (sacrum) i wykazuje

rosłej w k r ę g u Aggady

elementów

doświadczenia

W

t o k u prowadzonej

wydobycia

na

jaw

podobioństwo

numinotyeznego,

którego

5 1

Sarą

p o d e j m o w a ł p o d d ę b e m w dolinie M a m r o , d o m y ś l a j ą c się w d u c h u ,

a nawot grozy z f a s c y n a c j ą i d ą ż e n i e m do z b l i ż e n i a , p r z y c i ą g a n i a

struktinę badał Rudolf Otto.

mówi

5 4

o „ t r z e c h l u d z k i c h postaciach", „ t r z e c h m ę ż a c h " , to jodnak nio

wieści jost m o w a o t y m , j a k do A b r a h a m a z a w i t a l i trzej cudzo­

Opisywano przez e t n o l o g ó w w y o b r a ż e n i a o obcych i reakcje

do w i e l u

naj­

lepiej t a m , gdzie ksonofania ł ą c z y się z e p i f a n i ą Boga. N i o t y l k o
się pod p o s t a c i ą obcych, j a k opowiada o t y m historia objawienia

N a w y s t ę p o w a n i e tego co obco, inne, nieznane w w y o b r a ż e ­
niach

Ó w ścisły z w i ą z o k p o m i ę d z y d o ś w i a d c z e n i o m obcości a d o ś ­
wiadczeniom sacrum, p o m i ę d z y o b c o ś c i ą a sacrum w i d a ć

5 5

jaką

znajdujomy

w tradycji

biegnie

rabinistycznej

wy­

( , , I nie m ó w c i e m i , żo A b r a h a m w i e d z i a ł ,

żo jego goście s ą a n i o l a m i - p o s l a ń c a m i . O n m i a ł ieh za p r o s t y c h
5 6

arabskich w ę d r o w c ó w p u s t y n i " ) . To u ż y c i e s ł o w a „ i n o s t r a n c y "

przoz O t t a analizy, z m i e r z a j ą c e j

pierwotnych

znaczeń

pojęcia

do

„świętość"

(por.

„mostrannyj",

„strannyj")

na

określenie

przybyszów

z nieznanej, obcej, innej s t r o n y , z innego ś w i a t a nio jest zatem

i tego co ś w i ę t e , o d p a d a j ą kolejno moralno-otyczne orzeczniki

w t y m miejscu b ł ę d e m . P o d o b n ą i r r a c j o n a l n ą

kojarzone z p o j ę o i o m „ ś w i ę t y " . Ś w i ę t y to nie t y l k o i nio t y l e ,

nadwyżką

co d o b r y , d o s k o n a ł y , p r a w y (z c z y m m a m y do czynienia n p .

obcych, o d z n a c z a j ą się analogiczne s ł o w a w i n n y c h j ę z y k a c h —

w

racjonalnym

uschomatyzowaniu

i

w

praktyce

potocznej

m o w y , gdy m ó w i m y n p . „ ś w i ę t y c z ł o w i e k " ) , ilo przede w s z y s t k i m

znaczeniową

podkreślającą

franc. „ L ' E t r a n g e r " , ang, „ S t r a n g e r "

(numinotyezną)

dziwność,

tajemniczość

( w y w o d z ą c e się o d ł a c .

e x t r a n e u m ) , czy w m n i e j s z y m s t o p n i u ang. „ F o r e i g n e r " , staro-

n i e z w y k ł y , d z i w n y , n a p a w a j ą c y ł ę k i e m , niesamowity, i n n y . N a

-franc. „ f o r a i n " (od p ó ź n o - ł a c . „ f o r a n o u s " i „ f o r a s " , gdzie wszyst-

p l a n pierwszy w y s u w a się t u clomont i r r a c j o n a l n y

kio ź r ó d l o s l o w y ł a c i ń s k i e z n a c z ą : „ p o z a " , „ n a z e w n ą t r z " ,

świętości,

b ó s t w a , n u m i n o s u m . E l e m e n t grozy (tremondum), m o c y (gniew
b o ż y , „ o r g o t h o u " , „ i r a d e o r u m " ) , olemont wszechmocy
jostas), wobec
elomont

k t ó r e j człowiek

tajemnicy

czujo się „ p r o c h o m

(mystorium) —

którym

(mu-

i pyłem",

towarzysza,:

lęk,

„poza drzwiami").

-przybyszów zostało użyto „właściwie", m ó g ł b y świadczyć równioż
1 f a k t , że na gruncie a p o k r y f i c z n y m , w sztuce

i

grozy

M o t y w epifanii

t u wciąż ambiwalcncję:

towarzyszy

fascynacja

(element

uczuciom

strachu

fascinans);

po­

czarnoksięskiej

w z y w a się a n i o ł y i demony j a k o „ n o m i n a b a r b a r i i " .

poczucie b o j a ź n i i t r w o g i .
Otto podkrośla

np.

Ż e słowo inostrancy na o k r e ś l e n i e a n i o l ó w -

5 7

Boga j a k o obcego p o j a w i a się szczególnio

w y r a ź n i e we w s p ó ł c z e s n e j filozofii ( E . Lcvinas — Epifania
kiej

8

twarzy)' ,

ludz­

poezji (T.S. E l i o t —- „ k t o jest ten trzeci, k t ó r y
5 9

60

czucie n i e z w y k ł o ś c i (element m i r u m ) , c u d o w n o ś c i ; wzniosłości,

idzie o b o k . . . " ) , t e o l o g i i .

wzniosłości

odczuwanio

w i n n o t o d z i w i ć , ś w i a d c z y ł o b y t o jedynie o chrystocentryzmio

obserwując

tej teologii. K t ó ż b o w i e m , j a k nie Chrystus jost w i e l k i m O b c y m

wzajemne ich relacjo i odcienie, p r z y d a j ą c i m nazwy O t t o stale

w E w a n g e l i i . J u ż sam f a k t , żo jest Galilejczykiem — p o c h o d z ą c y m

numinosum

wobec niogo szacunku

(elomont

a u g u s t um),

i czci. Ś l e d z ą c to elementy,

W t y m o s t a t n i m p r z y p a d k u nie po­

zmiorza do w y k a z a n i a i p o d k r e ś l e n i a , że n u m i n o s u m (przedmiot

z nieczystej, przemieszanej etnicznie „Galilei p o g a n " („galil ling

religijnego d o ś w i a d c z e n i a ) dany jest w p r z e ż y c i u j a k o tajemnica

g o j i r n " — dzielnicy p o g a n ) , j u k o

odpychająca

na drodze do Emaus... (Łuk.

i pociągająca

t r e m o n d u m

ot

zarazem.

fascinosu

Żo jest

m у s t er iu m

m . N a ten wlaśnio n u m i n o -

61

0)103-

(niozmiji m y ) pojawia się

24, 13). „ R y l e m W w i ę z i e n i u , a nie

p i z y s z l i ś c i e do m n i e " — m ó w i o sobio. — „ B y ł e m g ł o d n y , a nie
62

t y c z n y i a m b i w a l o n t n y eharaktor stosunku do obcych, w y n i k a ­

daliście m i j e ś ć " , „ B y ł e m przybyszem ( g o ś c i e m ) , a nie p r z y j ę -

j ą c y z zasygnalizowanych t u w najbardziej o g ó l n y s p o s ó b w y o b r a ­

liśeio m n i o " (Mat.

żeń o obcych, p r z e d s t a w i a j ą c y c h i c l i j u ż to w postaci

a swoi go nie p r z y j ę l i " (Jan,

diabłów,

j u ż to j a k o b o g ó w , b ą d ź a k c e n t u j ą c y c h ich demoniczno-boski cha­

25,

46).

„ D o swojej

własności

1, 11). W Apokalipsie,

przyszedł,
gdzie pier­

wiastek t r e m o n d u m dochodzi do głosu z n a j w i ę k s z ą chyba m o c ą ,

289

�p r a w d a w o l n y c h , alo nie c i e s z ą c y c h się p o l n i ą praW o b y w a t e l s k i c h ,
Księga

Powtórzonego

Prawa

przyrównywała

do w d ó w i sierot

i na r ó w n i z n i m i b r a ł a ich w o p i e k ę : „ N i o b ę d z i e s z ł a m a ł p r a w a
obcokrajowca i sieroty a n i nie w e ź m i e s z w zastaw o d z i e ż y

od

w d o w y . P a m i ę t a j żeś b y ł n i e w o l n i k i e m w Egipcie i w y b a w i ł cię
s t a m t ą d t w ó j B ó g J a h w e ; dlatego to ja ci n a k a z u j ę z a c h o w a ć to
p r a w o " (Deuteronomium.
wiązywało

24, 17). D r u d z y cieszyli się czcią i obo­

wobec n i c h

sakralne r o z t a c z a ł o

powszechno p r a w o g o ś c i n n o ś c i .

także opiekę nad

zbiegłymi

Prawo

niewolnikami

(„nio wydasz p a n u niowolnika, k t ó r y się schroni do ciobie od swego
w ł a ś c i c i e l a . Z t o b ą b ę d z i o p i z o b y w a ł w t w y m k r a j u , w miejscu,
k t ó r e sobio w y b i e r z e " — Deut. 23, 16). O g ó l n ą z a s a d ę stosunku do
o b c y c h f o r m u ł o w a ł a Księga

Kapłańska:

„Będzie li przychodzień

m i e s z k a ł w ziemi waszej, a b ę d z i o p r z o b y w a ł m i ę d z y w a m i , nio
u r ą g a j c i e m u , alo niech b ę d z i o m i ę d z y w a m i j a k o syn

ziemi

waszej; i b ę d z i e c i e go m i ł o w a ć j a k o sami siobio, boście i w y b y l i
p r z y c h o d n i a m i w ziemi o g i p s k i o i " (Leviticus,

19, 33). W z w i ą z k u

z t y m i n a k a z a m i f o r m o w a ł się zwyczaj pozostawiania w n a r o ż n i ­
k a c h p ó l części n i o z ż ę t e g o z b o ż a i p l o n ó w z w i n n i c y dla o b c y c h :
„ K i o d y ż ą ć b ę d z i e c i e zbożo ziemi waszej, nio b ę d z i e s z żął aż
do samego skraju pola i nie b ę d z i e s z z b i e r a ł k ł o s ó w p o z o s t a ł y c h
na p o l u . Nio b ę d z i e s z o g o ł a c a ł w i n n i c y i nie będziosz z b i o r a ł togo,
co s p a d ł o na z i e m i ę w w i n n i c y . Zostawisz t o dla ubogiego i dla
p r z y b y s z a " (Lev.

19,

9);

„ J e ż e l i b ę d z i o s z ż ą l we ż n i w a na swoim p o l u i zapomnisz
snopka na r o l i , nio w r ó c i s z aby

go z a b r a ć , locz zostanie

dla

w d o w y , sieroty i obcego, aby c i b ł o g o s ł a w i ł t w ó j B ó g , J a h w e ,
we w s z y s t k i m , co c z y n i ć b ę d ą t w e r ę c o .
J o ś l i będziosz z b i o r a ł o l i w k i , nio b ę d z i e s z d r u g i raz
g a ł ę z i ; niech zostanie coś dla

trząsł

obcego, sioroty i w d o w y .

będziosz z b i e r a ł w i n o g r o n a , nio szukaj p o w t ó r n i e

Gdy

pozostałych

w i n o g r o n ; nioch z o s t a n ą dla obcego, sioroty i w d o w y " (Deut.

24,

19—22).
I I . 6. Przemienienie

pańskie,

W zwyczajach pozostawiania ofiary dla o b c y c h w

X V I w., Jarosław

pola spostrzegano źródła, p ó ź n i e j s z e j
gielnogo,

przywiązywania

symboliki

szczególnej

wartości

narożniku

kamienia
do

wę-

kamienia

ł ą c z ą c e g o węgiel — n a r o ż n i k b u d o w l i (Chrystus jest „ k a m i e n i e m
m ó w i o sobio: „ O t o s t o j ę u d r z w i i k o ł a c z ę " (Ар.

•"&gt;, 20). A l e r ó w ­

n i e ż i w k u l t u r z e ludowoj — nio t y l k o w k a n t y c z k a c h i k o l ę d a c h

ż y w y m " , „ k a m i e n i e m węgielnym, którego odrzucono" —
1 list Ap.

Piotra,

2,

por.

i—9).

( „ N i e b y ł o miejsca w gospodzie...") — znajdujemy ten m o t y w ,

W r e l i g i i s t a r o ż y t n e g o R z y m u i s t n i a ł y dwie kategorio b ó s t w

Chrystusa j a k o obcego. Zwraca n a ń u w a g ę c y k l r y s u n k ó w W ł a ­

— „ b o g o w i e k r a j o w i " (di indigotes) i bogowio obcy, „ b o g o w i e

dysława

p r z y b y s z e " (di n o v e n s i d e s ) , a s t a r o ż y t n o ś ć grecka z n a ł a i czciła

Chajca,

stale j a k

refren

Chrystusa —

gdzio w

o b j a ś n i a j ą c y cli

podkreślenie

podpisach

powraca

o b c o ś c i , t w o r z ą c swoisty obraz

„obcego-nic-nieposiadającogo":

69

Zeusa z p r z y d o m k i e m „ K s e n i o s " , pod jego o p i e k ą
się

obcy,

wędrowcy,

żebracy,

„Odyseja"

przybysze.

—• „ W s z a k

znajdowali

Wspomina

dziećmi

Kronida

o

nim

są

tu-

„ C h r y s t u s się u r o d z i ł w stajence niesfojej (1)

wielokrotnie

W j a s t do Jeruzalem na o s i o ł k u w y p o ż y c z o n e m niona sfojom (2)

t u l a c z e " , „ o d Zeusa p r z y c h o d z ą wszyscy o b c y (goście) i ż e ­

70

7 1

Chrystus jedzie ł o d z i o m z J u d e j i do K a p c r n a u m n a u c z a ć l u d z i

bracy".

Ł u ć w y p o ż y c z a n a nie na sfojoj

m o ż o w ogóle s t a n o w i ć dla naszego t o m a t u swoisty rodzaj ency­

(3)

Homerowa

opowieść

o

losach

„boskiego

tułacza"

Chrystus czyli syn ozłowioczy nio m a gdzie g ł o w y s c h r o n i ć (4)

k l o p e d i i , ezy t o ż w r ę c z ksenoopopoi, z a w i e r a j ą c e j najrozmaitszo

Chrystus oczymujo szaty na odziesz o t p o b o ż n y c h Niewiast (5)

w ą t k i i obrazy o d z w i e r c i e d l a j ą c e z ł o ż o n y stosunek do obcych.

Chrystus p o c h o w a n y nie (w) w ł a s n y m Grobio t y l k o darowany
Chrystus nie p o s i a d a ł nic.

(fi)"

Ze kategoria „ o b c y " s t a n o w i k a t e g o r i ę s a k r a l n ą ,

świadczyć

m o ż o stosunek do n i e w o l n i k ó w , toj bezsprzecznie najpodlojszej
k l a s y „ n i e - l u d z i " s t a r o ż y t n o ś c i . 1'odczaa gdy o ich n a t u r ę uczeni
m ę ż o w i e i filozofowie
obejmowało

tych

toczyli swój

obcych

świata

Znajdujemy

w niej w i ę c , w y r a ż o n y na

różny sposób, motyw

związku bogów z obcymi, jak choćby w przekonaniu o niezwykłej

6 3

spór

6 4

—

prawo sakralno

starożytnego

swą

ochroną.

cnocie c z a r n y c h E t i o p ó w ż y j ą c y c h n a n a j d a l s z y m k r ę g u ś w i a t a
nad Okoanosem r z e k ą o k r ą ż a j ą c ą dysk ziemi na p o ł u d n i u , cnocie,
k t ó r a sprawia, żo g o s z c z ą u nich bogowie. To do nich udaje się
prześladujący

Odysa

Posejdon

—

„Szczęściom

bóg

ten

byl

odszodl a ż na E t y j o p y / z a m i e s z k u j ą e o ziemi r u b i e ż e o s t a t n i e " .

72

zbiegli

O w p o g l ą d o n i e z w y k ł y m , n a d l u d z k i m charakterze E t i o p ó w spo­

n i e w o l n i c y b y ł a ś w i ą t y n i a D i a n y w Efezie, nawet k w e s t o r o w i

t y k a m y jeszezo i u H e r o d o t a , o p i s u j ą c e g o ich j a k o n a j r o ś l o j s z y c h

rzymskiemu

i n a j p i ę k n i e j s z y c h zo wszystkich l u d z i .

Takim

miejscem a':yiu, do k t ó r e g o m o g l i się s c h r o n i ć
odmówiono

do niej s c h r o n i ł .

6 5

wydania

jego n i e w o l n i k a ,

który

się

Religia L a r ó w i s t n i a ł a dla n i e w o l n i k a t a k samo,

j a k dla jego pana. Prawo sakralno z e z w a l a ł o na

uczestniczenie
6 6

w n a b o ż e ń s t w i e , z w a l n i a ł o go w te d n i od p r a c y i w y s i ł k u ,

7 3

M a m y t u też K i m m o r y j -

e z y k ó w z a m i e s z k u j ą c y c h na k r a ń c a c h ś w i a t a w n a j b l i ż s z y m są­
siedztwie wojścia do Hadesu, k t ó r z y ż y j ą w wiecznej c i e m n o ś c i —•
7 4

„ Z a w s z e t e ż l u d ten n ę d z n y w grubej nocy b r o d z i " . A o ta­

u z n a w a ł o jego ś l u b , p r z y s i ę g ę , oraz &lt;Vi, Mones, a jego g r ó b u w a ż a ł o j e m n i c z y c h m i e s z k a ń c a c h obcej ziemi, do k t ó r o j u d a ć się m a
Odys p o s w y m powrocie do I t a k i i k r w a w e j rozprawie z zalot­
za „ ł o c u s r e l i g i o s u s " .
n i k a m i , o c z y m m ó w i przepowiednia Tojrosjasza, p o w i a d a się
W t r a d y c j i p r a w a sakralnego Starego Toe l a m e n t u r o z r ó ż ­
67

niano dwie kategorio obcych — „ g e r " i „ n o k r i " .
zamieszkujących

wśród

Izraela

i drugich

6 8

Pierwszych

przybyszów.

Tych

pierwszych, p o z b a w i o n y c h czci, e z ę s t o i ś r o d k ó w do ż y c i a , co

190

I

że „ r ę k a

7 5

ich soli przenigdy do s t r a w y nie s y p i e " .

(Pośród

licznycłi i n t e r p r e t a c j i toj przepowiedni znane s ą i takio, k t ó r e
wskazywały

na

konieczność

o d b y c i a przez

Odysa

wędrówki

�okspiacyjnej

za okaloczonio P o l y f o m a , co zgodnie z r y t u a ł o m

oczy.szczonia w y m a g a ł o opuszczenia k r a j u i udania się w obce,
odlegle

strony,

by

złożyć

ofiary

przoblagalno

za

popełnione

7 6

przestępstwo ).
A l o nie na

opisy k o l e j n y c h obcych

ludów

napotykanych

przoz Odysa — K i k o n ó w , L o t o f a g ó w , K y k l o p ó w ,

Lajstrygonów

i i n n y c h , o k t ó r y c h się t y l k o zdawkowo opowiada w Odysoi —
o p i s y , p o d n o s z ą c o te same sygnalizowano j u ż t u olementy obrazu
o b c y c h ( o b c y - o l b r z y m i , l u d o ż e r c y , polni grozy, dzicy, nieokrze­
sani), a n i t o ż na uczucio l ę k u i t r w o g i p o ł ą c z o n o z zaciekawieniem
i f a s c y n a c j ą t o w a r z y s z ą c ą t y m s p o t k a n i o m , na w c i ą ż powraca j ą e o p y t a n i e p r z y w k r a c z a n i u do obcego k r a j u i coraz to p o w t a ­
r z a j ą c e s i ę badanie „ k t o t a k i siedzi w n i c h : czy dzicz j a k a , j a k i e
h t i j d a m a k i / d r a p i e ż n e , z p r a w ś w i ę t o ś c i ą w wiocznoj n i e p r z y j a ź n i . / Czy l u d g o ś c i n n y , w bożoj ż y j ą c y b o j a ź n i "

7 7

— chciolibyśmy

t u z w r ó c i ć u w a g ę . N i e na t y m polega i nie w t y m wyczerpuje
się ź r ó d ł o w a w a r t o ś ć H o m e r o w e j ksenoopopoi. T y m , co w y s u w a
się t u na czoło, jost powszechnie znane w świccio s t a r o ż y t n y m
prawo g o ś c i n n o ś c i — „ p h i l o - k s e n i a " .

7 8

N i e m a a n i jednej p i e ś n i

w „ O d y s e i " , k t ó r a b y nio w s p o m i n a ł a o n i m , w niejednej z a ś
stajo się ono z a s a d n i c z ą osią, w o k ó ł k t ó r e j r o z g r y w a j ą się dra­
matyczno w y p a d k i .

7 9

8 0

Obcy p r z y j m o w a n i s ą z r a d o ś c i ą , c z c i ą ,
8 1

82

jako niosący błogosławieństwo b o ż o , jak bogowie , przysłu­
guje i m centrulno miojsco u ogniska d o m o w e g o

83

- - „ w popiele",

są p o d o p i e k ą b ó s t w d o m o w y c h , ofiarowuje się i m zaszczytne
8

1

miojsca o b o k k r ó l ó w , sadza na tronie " , synowie, c ó r k i w ł a d c ó w
i najznamienitsi z ich otoczenia
nacierają

jego

8 5

ciało o l i w ą ,

u s ł u g u j ą p r z y ablueji gościa,

ubierają

w ofiarowano

gościom
81

najlopszo szaty, obcy s ą o b d a r o w y w a n i c e n n y m i p o d a r k a m i . '
Nad

związkioin

między

gościem

-Ksemos ( G o ś c i n n y ) , z w i ą z e k
jak

i gospodarzem czuwa

Zens-

t a k i staje się nawet dziedziczny,

ś w i a d c z y o t y m „ T l l i a d a " w o p o w i e ś c i o Gluukosio T r o -

j a ń c z y k u i Diomedosio Greku p r z e r y w a j ą c y c h w a l k ę , g d y prze­
k o n a l i się. że ł ą c z y ich dziedziczna g o ś c i n n o ś ć .
prawo g o ś c i n n o ś c i przostrzogano

87

Owo powszochne

I I . 7. Przemienienie

Pańskie,

X V I w., Jarosław

jost i przoz o b c y c h . K o r z y s t a

z niego c z ę s t o i obficie Odys, p r z y b i e r a j ą c niejednokrotnie celowo
8 8

(„używając fortelu") postać ż e b r a k a , by wprowadzić w błąd
p r z e c i w n i k ó w . J a k wielkie jest zaufanio do owego prawa ś w i a d ­
czy c h o c i a ż b y t o , że nawet w obliczu grozy i n i e b e z p i o c z o ń s t w a
w spotkaniu z K y k l o p o m przeważa ciokawość,
i c h ę ć bycia p r z y j ę t y m

zaintorosowanio

j a k g o ś ć — „ C z e m u ż nio s ł u c h a ł e m ,

chciało m i się go p o z n a ć , b y ć j a k gość p o d j ę t y m , Lopicj
się n i g d y nie s p o t k a ć z p r z o k ł ę t y m " .

było

Z w y k ł e b o w i o m w w i d o m e j postaci się j a w i ą ,
Z a s i a d a j ą wraz z n a m i , j e d z ą , p i j ą ,

bawią,

Z w ł a s z c z a jeśli i c h s u t y m uczcimy p r a ż n i k i o m ,
L u b t e ż z s z e d ł s z y się w drodze z s a m o t n y m

pątnikiem,

B i o r ą k s z t a ł t l u d z k i , c h ę t n i e k u m a j ą się z n a m i ( . . . ) "

8 9

9 5

M o ż n a b y t u jeszczo w s p o m n i e ć o p o w i e ś ć o Filemonie i Baucis,
home-

do k t ó r y c h p r z y b y l i Zeus i Hermes p o d p o s t a c i ą d w ó c h w ę d r o w ­

r y c k i b y ł d a l e k i od p o g l ą d u , żo zawszo i w s z ę d z i e 'homo h o m i n i

J a k zwraca na to u w a g ę P a r a n d o w s k i — „ C z ł o w i e k

c ó w i k t ó r y m n i k t o p r ć o z tej p a r y s t a r u s z k ó w nio c h c i a ł u d z i e l i ć

lupus',

g o ś c i n y , o p o w i e ś ć o p r z y j ę c i u a p o s t o ł ó w P a w ł a i B a r n a b y uzna­

co pierwszy w y p o w i e d z i a ł

Płautus

w k i l k a s o t ł a t po

Homerze, a co z t a k ą s w a d ą r o z w i n ę l i f ilozofowio Bacon i Hobbos
w t y s i ą c kilkasot lat po Plaucie. W y g n a n i e c , t u ł a c z , ż o b r a k nie

9 6

n y c h za Zeusa i Hcrmosa (Dzieje

Ap.

14).

Obcy p r z y j m o w a n i s ą j a k o bogowie ( i woboc k t ó r y c h istnieje

b y ł skazany na z a g ł a d ę . W y r a z , k t ó r y m o k r e ś l a n o w s z y s t k i c h

zawsze podejrzenio, że m o g ą b y ć bogami). Bogowie

o b c y c h : 'ksenos', n i i a l w y s o k i ł a d u n e k życzliwości. Obcy, czy

p o s t a ć obcych, c u d z o z i e m c ó w .

przyjmują

w ś w i e t n y m s t r o j u , czy w ł a c h m a n a c h , b y ł gościom, n a l e ż a ł o m u

Alo nie t y l k o — rzecz jost bardziej s k o m p l i k o w a n a — A t e n a

się najlopszo p r z y j ę c i o . Zachowanio się z a l o t n i k ó w wobec Odysa

ukazujo się Telomacliowi j a k o „ t a f i j s k i k s i ą ż ę " , ale t e ż i p o d

w ż e b r a c z y m przebraniu ś w i a d c z y o i c h w y s t ę p n o j

dzikości".

9 7

9 0

O b c y p o d e j m o w a n i s ą najlepszym j a d l o m , w y d a j e się na ich
9 1

p o s t a c i ą najbliższogo m u opiekuna

Mentora, a Nausykai

cześć u c z t y , ofiarowuje się i m nawot r ę k ę k r ó l o w s k i o j c ó r k i , j a k

„ c ó r k i Dymasa ż e g l a r z a " .

O d y s o w i w y r z u c o n e m u przoz

n a j b l i ż s i przyjaciele, k r o w n i a c y . N i o m a t u m o w y o

morzo

na brzeg k r a j u

Foaków:

jako

joj r ó w i e ś n i c z k a , j e j n a j b l i ż s z a p r z y j a c i ó ł k a i d r u h n a , p o d p o s t a c i ą
9 8

Bogowie u k a z u j ą się więc j a k o swoi,
żadnym

„ O b y ż za s p r a w ą Zousa, A t o n y i Foba / M ą ż j a k t y , i jakiego

przeciwstawieniu

w ł a ś n i e n a m potrzeba, / Trafił się dla mej d z i e w k i , a dla m n i e

i opozycja. Rzecz polega w ł a ś n i e na t y m , żo bogowie s ą „ s w o i m i "

za z i ę c i a ! / Z o s t a ł b y ś zawszo z n a m i . R ę k a j e j do wzięcia, / W i a n o
sute, d o m , w ł o ś c i — wszystko w z i ą ł b y ś po n i e j " .
razem

obcy p r z y b y w a j ą c y

9 2

I n n y m znów

podczas wesela, zaproszeni

na

nie

9 3

„ s w o i - o b c y " , nie jest

to ż a d n a

dychotomia

i „ o b c y m i " jednocześnie, „swoimi-obcymi" nalożaloby wyma­
w i a ć j e d n y m tchem. O t o j a m b i w a l o n c j i , niejasnych
i podejrzeniach

uczuciach

ż y w i o n y c h wobec swoich n a j b l i ż s z y c h i obcych

s t a j ą się jego o z d o b ą , wszak icli p r z y b y c i o i o b e c n o ś ć podczas

p i s a ł najlepiej T . M a n n : „ T a k ą

uroczystości

odczuwali ludzie, do k t ó r y c h w postaci w ę d r o w c a albo ż e b r a k a

czytywana

jest

znakiem

błogosławieństwa

za o b o c n o ś ć samych

bogów, bądź

bogów zjawiających

p o s t a c i ą obcych, p o d r ó ż n y c h , w ę d r o w c ó w

9 4

po­

się p o i ł

(wspomniana

opo­

przyjemność

l o b j a k i e g o ś k r e w n i a k a czy znajomka

— mawiano

—

p r z y ł ą c z y ł się b ó g , by

z n i m p o r o z m a w i a ć . Po t y m — m ó w i o n o — poznawali go albo

wieść o B o g u w gościnie u A b r a h a m a w w y r a ź n y s p o s ó b nawiazujo

raczej p o d e j m o w a l i s z c z ę s n y d o m y s ł . P r a w d z i w a

do powszechnie znanych opowiości i w i e r z e ń z w i ą z a n y c h z fiło-

j a k a ich p r z e n i k a ł a , b y ł a dla t y c h l u d z i oznako, ż e ton, k t ó r y

ksonią):

z n i m i r o z m a w i a ł , b y ł w p r a w d z i e w ę d r o w c e m albo ż o b r a k i e m ,

„ T o znak, żo b o g i m a j ą j a k i ś cel oddzielny.

przyjemność,

l u b t y m a t y m znajomkiem czy k r e w n i a k i e m , i że n a l e ż y z c h ł o p -

191

�obcych i c u d z o z i e m c ó w , p r z y b y w a j ą c y c h

z dzikim

krzykiem,

wrzaskiem, g w i z d o m , h a ł a s e m , b ą d ź m i l c z ą c y c h i n i e m y c h —
j a k d i a b ł y w n i e k t ó r y c h przodstawioniacli —
t y l k o na m i g i .
Znamienna

rozmawiających

1 0 1

jost

t u ambiwalencja

tego co obce,

zarówno

Cygana, N i e m c a , Ż y d a , k t ó r z y , j a k w i d z i e l i ś m y , n i o s ą z a g r o ż o n i e
ż y c i a , kojarzeni s ą z j a ł o w o ś c i ą , ś m i e r c i ą , a j e d n o c z e ś n i e
życio, k o j a r z e n i s ą z p ł o d n o ś c i ą . W ś r ó d
postaci p o j a w i a j ą c y c h

dają

charakterystycznych

się w o b r z ę d z i o weselnym, Cygan, Ż y d ,

baba, d z i a d — n a z y w a n y niemcem, przebrano obce postacie s ą
z w i a s t u n a m i p o m y ś l n o ś c i dla m ł o d e j p a r y . W y r a ź n a jest r ó w n i o ż
plodnościowo-wegetacyjna
w

obchodach

symbolika

kolędniczych,

w

tych

postaci

„Horodach",

„obcych"

„Mikołajkach",

chodzoniu z k o z ą , t u r o n i e m .
I s t o t n ą dla zrozumionia tej a m b i w a l e n c j i o b c y c h w y d a j e się
b y ć t u uwaga R . Caillois'a: „ W s z e l k a siła w c i e l a j ą c a

sarcum,

m a t o n d o n c j ę do rozszczepiania s i ę ; j e j p i e r w o t n a w i e l o z n a c z n o ś ć
r o z k ł a d a się na p i e r w i a s t k i antagonistyczne

i dopołniające się,

w stosunku do k t ó r y c h c z ł o w i e k ż y w i odpowiednio uczucia po­
w a ż a n i a i odrazy, p o ż ą d a n i a i t r w o g i , jakio b u d z i z g r u n t u wielo­
znaczny

charaktor

sacrum.

Lecz, g d y siła rozszczepiwszy

się,

w y ł o n i owo bioguny, k a ż d y z nich w ł a ś n i e dla togo, ż e m a charakter
sakralny, zaczyna b u d z i ć te samo ambiwalentne

reakcjo,

które

w ł a ś n i e s p o w o d o w a ł y ich oddzielenie się o d siebie. P o d z i a ł sacrum
p o w o ł u j e do istnionia zło i dobre d u c h y , k a p ł a n a i czarownika.
(...) Boga i diabla, ido postawa w i e r n y c h woboc k a ż d e j z t y c l i
c z ą s t k o w y c h postaw

sacrum w y k a z u j e t ą s a m ą

j a k a c e c h o w a ł a stosunek do jogo p r z e j a w ó w

ambiwałencję,

całościowych".

Wspomniano na p o c z ą t k u , p r z e r a ż a j ą c o d o m o n y N a w k i
k r ą ż ą c o w s w y m s z a l e ń c z y m t a ń c u , po k t ó r y m
I I . 8. Przemienienie

РнААч'г,

1 0 2

—

„gdziekolwiek

raz p r z o t a ń c z ą , t a m t r a w a n i g d y nio p o r o ś n i o " — w o d ł u g o p i n i i

Muzoum K r e m l

ludowej s ą „ c u d n i e

piękno".

1 0 3

Pozostaje w i ę c na koniec p y t a n i o : czy w k r ę g u k u l t u r y l u ­
dowej, w k r ę g u s z t u k i zwanej l u d o w ą , p i o r w o t n ą , n a i w n ą , s z t u k ą
s k i m r o z s ą d k i e m o d n i e ś ć się do tej r z e c z y w i s t o ś c i i odpowiednio
z a c h o w a ć , alo —• w l a ś n i o b i o r ą c p o d u w a g ę o w ą
przyjemność

—

uwzględnić

jednoczośnio

wszelkie

zaskakującą
możliwości

w y k r a c z a j ą c o poza n i ą . J e d n o c z c s n o ś ć jest n a t u r ą i f o r m ą

bytu

wszechrzeczy,

tym

rzeczywistość

wydaje

się

poprzebiorana,

I n n y c h , z tale c h a r a k t e r y s t y c z n ą dla n i c h n u m i n a l n ą w r a ż l i w o ś c i ą ,
j e s t e ś m y t u na a n t y p o d a c h

W Elegiach

duinejskich

R . M . Rilke pisał:

p r z e r a ż e n i a p o c z ą t k i e m (...)

9 9

straszliwy jest k a ż d y a n i o ł . "

Stefan Czarnowski p i s a ł o specyficznym oswajaniu
w religijności i k u l t u r z e l u d o w e j .

S,

„(...) A l b o w i o m p i ę k n o jest t y l k o

niomniej ż e b r a k jest ż o b r a k i e m , p o n i e w a ż b y ć m o ż o j a k i ś b ó g
p r z y b i e r a jego p o s t a ć " .

s z t u k i wysokiej przoz wiolkie

czy ł ą c z y jo t o samo d o ś w i a d c z o n i e 1

1 0 0

sacrum

O oswajaniu sacrum w k u l ­

turze ludowej napisano wiele. A l e c z y ż nio jest r ó w n i e

charak­

„ K a ż d y a n i o ł p r z e r a ż a . Lecz biada m i , d l a was
z a ś p i e w a m , o was, nieomal z a b ó j c z e p t a k i

duszy,

t e r y s t y c z n y m j e j rysem swoista ogzotyzaeja ? O t o B ó g w ob­

w i e d z ą c y o was. G d z i e ż s ą d n i Tobiasza,

chodach „ H e r o d ó w " , czy ś w i ę t y j a k w „ M i k o ł a j a c h " ,

g d y jeden z P r o m i e n i e j ą c y c h s t a n ą ł u p r o s t y c h w r ó t d o m u ,

pojawiają

się w a s y ś c i e diabla, ś m i e r c i , p r z e r a ż a j ą c y c h istot demonicznych,

w na w p ó ł p o d r ó ż n y m s t r o j u i j u ż nio b u d z ą c y g r o z y . . . "

1 0 4

P R Z Y P I S Y
1

J.,4. B y s t r o ń , Megalomania,
narodowa,
Warszawa
1936;
część tego z b i o r u t a k ż o [ w . ] J.S. B y s t r o ń , Temidy, które mi odra­
dzano, pisma
etnograficzne
rozproszone.
Wybrał i opracował
L . S t o m m a , Warszawa 1980
Nowa księga, przysłów
polskich w oparciu o dzido Samuela
Adalberga, p o d red. J . K r z y ż a n o w s k i e g o , Warszawa 1969, t . I I ,
я. 603. D o s a d n i c j s z ą w e r s j ę podaje s ł o w n i k B . Lindego w h a s ł o
„ N i e m i e c " , k t ó r ą z n a l e ź ć m o ż n a również [ w : ] . . W i s ł a " t . X I I I ,
1894, s. 792
Nowa księga...,
t . 11, s. 344
t a m ż e , s. 345
W . K o s i ń s k i , Materiały
z Galicji
zachodnie],
„Materiały
Antropologiczno-Archeologiczno i E t n o g r a f i c z n e " t . V I I , 1904,
s. 30
K . M o s z y ń s k i , Kultura
ludowa Słowian,
Warszawa 1967,
t. I I , oz. 1, s'. 640
K . M o s z y ń s k i . Kultura
ludowa..., t . I I , oz. 2, s. 834—835
„ S z c z e k a ć po n i e m i e c k u " — zapis z b a d a ń terenowych
a u t o r a , W a r p o c h y . Podlasie 1976
M . Fedorowski, Lud białoruski,
K r a k ó w 1897, t . I , s. 232
O M a z u r a c h , O. K o l b e r g , Dzieła wszystkie t . 27, s. 383
A . Bruckner' zwraca u w a g ę na z w i ą z e k „ g ę g a n i a " z j ą k a n i e m ,
b e ł k o t e m , n i e m o t ą : „ g ę g a ć " — u nas p r z e w a ż n i o o glosie g ę s i ,
2

3

4

5

6

7

8

9

1 0

192

d ź w i ę k o n a ś ł a d o w c z e . P r a s ł o w i a ń s k i e ; alo cerk. „ g ą g n i w y j " ,
rus. „ h u h n i w y j " (o p a p i e ż u psoudo-Piotrzo, w d o g m a t y c z n y c h
sporach z ł a o i n n i k a i n i , o d s t ę p c ą o d prawdziwego P i o t r a , m i a ­
n o w a n y m o d X ] w . ) nie od „ g ę g a n i a " gęsiego, locz od „ b e ł k o t u " ,
w i ę c n i b y „ j ą k a ł a " , albo „ m ó w i ą c y przoz nos, z t r u d e m " , nawet
0 n i e m y m u ż y w a n e . Podobno w y r a z y s ą i p o i n n y c h j ę z y k a c h ,
l i t . „ k a g o n t i " , gr. „ g o n g y d y . o " — „ m r u c z ę " , pers. „ g u n g " —•
, , n i o m y " ( ? ) (...), s ł o w i e ń . „ g o n g n j a m " — „ j ą k a m s i ę " , czes.
„ h u h n i a t i " , „ h u h l a t i " - - „ m ó w i ć przez n o s " (por. A . B r u c k n e r ,
Słownik
etymologiczny języka polskiego, Warszawa 1974, s. 139).
O. K o l b e r g , Dzieła wszystkie t . 7, s. 25
„ W ę g r z y ś w i s c o m " — w e d ł u g zapisu z bad. t o r . ze S p i s z ą
( w : L . S t o m m a , Antropologia kultury wsi polskiej XIX w., W a r ­
szawa 1980, s. 34).
G w i z d jest d n b l o t o m do ś w i s t u , por. A . B r u c k n e r , Słownik
etymologiczny...,
s. 165: „ g w i z d a n i e , " t o ż co „ ś w i s t a n i o " , lecz
1 „ g w i z d " t o ż co „ c h w i s t " (o „ p r z o b r a n y c h " i „ p r z e b i e r a n i u s i ę " ,
bo m a s k a jest pusta, w i a t r w niej świszezo — gwizda). Obok t y c h
d ź w i ę k o n a ś l a d o w c z y c h , zwierzę- yeh cech m o w y obcych o d s ł a n i a
się w i ę c t u i demoniczny j o j charakter. Cochą d e m o n ó w jost ich
pustka, w y d r ą ż e n i e , „ l a r w o w a t o ś ć " — por. o demonicznym
charakterze m a s k i : P. Flororiski, Ikonostats,
Warszawa 1974,
s. 73
1 1

1 2

1 3

�obcych i c u d z o z i e m c ó w , p r z y b y w a j ą c y c h z d z i k i m krzykieh.
1-» 0 z w i ą z k a c h „ k w i c z e n i a " — „ k r z y k u " — „ w r z a s k u " —
w r z a s k i e m , gwizdem, h a ł a s e m , hądi m i l c z ą c y c h i n i e m v h
f i k a n i a " — p o r . A , B r u c k n e r , Słownik etymologiczny..., e. 275,
j a k d i a b ł y w n i e k t ó r y c h przedstawieniach — rozmawia"
,
j
л ntto'ooiooia fctiltuTw wsi
tylko na m i g i . " "
"УЧоуЦ 2^0
H O l-'raueuzacli, p o r . b . n t o m i ,
' ^ f e L u
[
polskie]-, s. 3*. W a r t o p i z j p o n
.
lZnamienna jost t u ambiwalencja tego
jeeyk" № tez ^ e c h ą (Ипша
^ ^ •
Cygana, N i e m c a , Ż y d a , k t ó r z y , j a k w i d z i e l i ś m y , n i o s ą z a g r o ż ę ^ f. j sztuce gotyckie), u a .
73
grach.
i T a m z o , o Mazurach. W
\ \ęeei
życia, kojarzeni s ą z jałowośtią, śmiercią, a jednocześnie d » J
s. 105
życio. kojarzeni s ą z p ł o d n o ś c i ą . W ś r ó d ' c h a r a k t e r y * -cz
17 д . B r u c k n e r , W W ' t
, Г
'••'"»»r i 'fc I I cz 1
618,
i * K . M o s z y ń s k i , Kultura ludowo Słowian,
t . i r , &lt;^z. J ,
postaci p o j a w i a j ą c y c h się w o b r z ę d z i e weselnym, Cygan"
baba, dziad — • n a z y w a n y niemeem, przebrano obco postaci
| 9 H . F a p r z y c a , Poglądy religijne przodków
naszych, 2 kronik
А

t

i

K

o

r

n

e

i

d

m

l l g l

w

po

ie

b

в 2 1

z w i a s t u n a m i p o m y ś l n o ś c i d l a m ł o d e j p a r y W y r a ź n a "osT
płodnośoiowo-wegetttDyjnu
w

obchodach

symbolika

kolędniczych," w

chodzeniu z k o z ą , t u r o n i e m .

łych

post c'

„ H e r o d a c h " ^ Д['к
'

"' '

l^k
0

4

J

^

I s t o t n ą d l a zrozumienia tej ambiWalencji obcych wydaje

i e

№

t

l

n

4 1

.t.-ii

i dyplomatów
przed w. XVI, „ W i s ł a " 1902, t X V I , s ulti
top. F l e r e ń s k i , Ikonostas,
c y t . w y d . , 8. U : „ i a r o w n o nie niieckio lcgeiKly, j a k i rosyjskie b a j k i u z n a j ą silę m ę c z y ł a
- y d r ą ż o n ą w ś r o d k u , p r a y p o m i n a j ą c ą k o r y t o , czy
I"?'
vrogoslupa. owego podstawowego umocnienia с и п а , a ' '
„jeurtociala, a co za t y m idzie za pseudo-byty. iNatomiąsi,
ь
L c z ą t k u r e a l n o ś c i i szczęśliwości, Ozyrysa, w y o w a z a n o
V ™ Unrnawalowo К Szajnocha ł ą c z y ł z p o s t a c i ą okrutnego
r o ż y t n y m Egipcie za p o ś r e d n i c t w e m s y m b o l u uzi-aj , w i
jr
1 •
Г
шюйстоШо]
w s i Wenecja zwanego „ k r w u w y m
d o p a t r z e ć się m o ż n a b y ł o schematycznie przeustawioji. и,
ч
wiaseicicia w
i
i
^
, . ą z a l je
melupa O z y r y s a " . O motywie „ b i a k u pN-v.ow _ „
^
l i i J t o J i a n s k m i f i g u r k ą s z k l a n ą ( c z ę s t o w postaci
plecach" istot demonicznych w s p o m i n a M O . Z . M K
\z nurkiem
K*U &gt;
' w y p e ł n i o n y m w o d ą i m c z y i n u szklądiabeiKaj, po и
ч popularny jako zabawka wyrubnuia
ludowa Słowian,
t . I I , cz. 1, к.
).
s' К . M o s z y ń s k i , Kultura
ludowa btowvin...,
••
_
' ś w i a d c z y ż e zabawki t a k i e z d a w n a sprze
w W onocji. w
»
• .
^
bramarzo. J . K r z y ż a
г м - a m ż e ; M . Federowski, Lud badorusku t . 1, ^ •
n a w a l i po wsiaci
a
t'
. i a r y z o w a l a s i ę u nas nuzwu
p o z n a j ą po t y m d u c h y nieczyste, k r ą ż ą c - j i o . i
'
„.&gt;
в. 216 — „jidc p r z y ś n i s i ę , ze ząl&gt; wypaur
«&gt;«&lt;J ^
"Ti
' / i T ńldUble weneckie" i wl-szla do p o e m a t u . P o r
(tiabet I U D р о ш ш ш
.
Waiszawa
K . M o s z y ń s k i , Kultura
ludowa Słowian,
s.
*Л
' 1 - )'
mioiscu o d n o t o w a ć w s p ó ł c z e s n e zna
= tamże
19Ы1,
s. 6 i , w a r t e w ш * j •
terenowych w G w o ź 25 tamże
,- •• ,
czeiue z jalam się spotttaien l o • ^
p o d r ó ż y ' n a Ś l ą s k , na
+ . , т / , - n o r Y a n der T.oeuw, Fenomenologia, religii, narш о у ; mlormatoTKa, o p o w a a ą
\ ^
roczek" (pierwsza
lo-S* к Я*! •
W e d ł u g ludowych wierzeń współczesnoj
uroczystość rottemną uo
'
; £
,], cJ;ie stroje"
n ldi-o roz" t i i w i m o z ę h v u t r u d n i a j ą u t r z y m a n i e Muszy ;
i-ocznica chrzcui), u ż y ł a p a r o k r o t n i e v.i i . u c i n a „ w e n e e *
\
' . l - " m i i - V ' V takie z ę b y żvj« k r ó t k o . Zarazem jednak ula_
n o d k r e ś l e n i a i c l i uroczystego, o d ś w i ę t n e g o c h a r a k t o i u
Г
4 ono (iostep substancji' duszv, totoż e z ł o w i c k o t a k i c h
i p o d n i o s ł e j o p r a w y tego obchodu ( „ d z i e c i iniaty weneckie stroje )
\ X m a n a t u r ę erotyczna. J u ż H o m e r w i e d z i a ł , ż o z ę b y
_
zapis t o r . , G w o ź n i c a 1980
t
w i a &lt;hcrl-os odouton' — j a k m ó w i Hassling".
A M i c k i e w i c z , F u n Tadeusz, k s . I , w . 415 i n
" л ь ^ у п ч к ! Kidfttm ii.doirrr Słowian,
s. 612
M К B y r s k i , Upadek Wiśmawilry,
[ w : ] Obrazy шшШ
=8 L ' G o ł ę b i o w s k i
Lwi polski, jego zwyczaje г zabobony,
białych,
p o d r e d . A . Z a j ą c z k o w s k i e g o , W a r s z a w a 1973 s. li
W i i - z w i 1830 s 58 G o ł ę b i o w s k i n o t u j e jedynie to p r z y ś l e wio
« \ V . L e o p o l d , A . Z a j ą c z k o w s k i , Czarm patrzą, [ w : |
ra*y
, *, '
I pi-'obV i n t c r i n e f i v . j i , p o w o ł u j e się nft m a t e r i a l z „roz¬
świata
-iA. K
t Coi .l łbbeorw
zamieszcza w
yjaśnienie Grap
иш białych,
u m v j , ^ , s.
». 138
—
„ ,, ,
Warszawa 1972. s K:
rawv .-l-oi.kur-.owej".
O
g zamieszcza
wyjaśnieni*
por. F . B e m t z , I n a i a n w z I U C M - J L U , , ł ^ i ^ «
1 SO J
nerta" (studia n a d j w d a n i a m i , PMioieka
Warszawska
a z l u

"&gt;

" O
K o l b e r g DXVOK, t . 7, s. 212, ur 51
38 H . Heme, Faust, poemat taneczny wraz г
osoWiu^'
^ ,
czarownicach, tudzież « sztuce poetyckiej
diabłach,
(1851), p r z e k ł a d p o l s k i | w : ] H . H e m o , boce. florensk-te, przoi
A. Szczerbowski, Warszawa 1951, a. 130
M . B u ł h a k o w , Mistrz i Małgorzata,
t ł u m . i . Lowai.ao ь •
W . D ą b r o w s k i , Warszawa 1983, a. U ,
" T a m ż e , s. 12—13
^
,
P o d p o j ę c i e m t y m r o z u m i e m wszelkie zrociia. swiau •
.
d o t y c z ą c e s t o s u n k u do o b c y c h i f a k t ó w , w k t ó r y c h u j a w n i a ыг
co objawia obcose. A
j Saaw
wiiąąz u j ę rt u uo
v.„„t..ni«
c o ś . co
obcość. X
onofania ^
- cos,
p o j ę c i a Eliade'go „ h i e r o f a n,iA".
i a " p o r . M . b l i a d e , lraklat o msi,
religii, W a r s z a w a 1966
" i A Mickiew.cz Pan Tadeusz, к э . I , w . 415—452. W y r a ;
żonie wenecki d i a b e ł
różnie bvlo wyjaśniane — por. przypi'
'l w 4 i f i w oDracowimiu S t a n i s ł a w a T i g o n i a , [ w : ] A . M i c k i e w i c z :
IP
Vadeus" B i b l i o t e k a N a r o d o w a , W r o c l a w 1982, а. 46, t a m ż e
wH' orZ"Pierwszy
k o m e n t a t o r p o e m a t u E . Breza w i ą z a ł
Dioiiogra
•
e p o p u l a r y z o w a n y m i przez weneckie uliczno

w

4

n

'

J

b y ć t u u w a g a R . Cailloia'a; „ W s z e l k a siła w c i e l a j ą c a а а г с ц ^

Ш

ma t e n d e n c j ę do rozszczepiania s i ę ; jej p i e r w o t n a wieloznaczność

J

r o z k ł a d a się na p i e r w i a s t k i antagonistyczne i d o p e ł n i a j ą c e s'
w stosunku do k t ó r y c h c z ł o w i e k ż y w i odpowiednio uczucia

2'

M

0

a

s

o

h

B

k

i

m

w

w

ь

w a ż a n i a i odrazy, p o ż ą d a n i a i t r w o g i , ' j a k i e budzi z g r u n t u wioto

з

д

flu

znaczny charakter sacrum. Lecz, g d v siła

1

c

w y ł o n i owe b i e g u n y , k a ż d y z nich w l a ś n i o dlatego! ż e r n a c h a m k t e i
s a k r c l n y , zaczyna b u d z i ć to .4i ьп1г&gt; ttmljiw^ lontu fi г в л к с *

Ir tA

'

h

w

s ( &gt; 1 )

l

o

p

c

y

l u

4 1

w a ś n i e spowodowa'y .ch oddzielenie się o d siebie. P o d z i o b с ^ i

а 1 о г с

Г

4

p o w o ł u j e do istnionia złe i dobre d u c h y

n

k a p ł a n a i c z a r ó w ika I

7

У

Н

ń

v

(•••) Hoge, i diabla, a ł e postawa w i e r n y c h

к &lt;

П

1

c z ą s t k o w y c h j m s t a w sacrum w s k a z u j e t ą s a m ą a m b i w a L i c

t

w(

j a k a c e c h o w a ł a stosunek do jego p r z e j a w ó w c a ł o ś c i o w y c h " ' ' i ' '
Wspomniane na p o c z ą t k u , p r z e r a ż a j ą c o d e m o n y N a w k i k r ą ż ą c e w n v v m s z a l e ń c z y m t a ń c u , po k t ó r y m
Tl.

S. Przvmicienir

Гч&amp;яШ.

Muzeum K r e m l

raz p r z e t a ń c z ą , t a m t r a w a n i g d y n i e p o r o ś n i o "
ludowej s ą „ с u d n i e

przyjemno^

w l a ś n i o b i o r ą c ] i o d irvvagQ owij. ки^кн]ц)?11&lt;?а

^ - uwzględnić:

j&lt;*[jio*z^jm&gt;

w y k r a c z a j ą c e po?.a n i ą . J e d n o c z e s m o ś ć
wszechrzeczy,

rzeczywistość

0

wydajo

W Elegiach

niemniej ż e b r a k jest ż e b r a k i e m , p o n i e w a ż b y ć m o ż e •. k i ; tby 'm
przybiera jego p o s t a ć " . "
"
' ' J"
°&amp;

л

т

p i ę kno".'°J

о

duinejskich

R . M . Rilkc pisał:

prsorazv-ша p o c z ą t k i e m

(...)'

straszliwy jest k a ż d y a n i o ł . "

sacrum

w religijności i k u ł turz* ludowej. '«&lt;&gt; 0 oswajaniu sacrum w k u l ­
„ K a ż d y a n i o ł p r z e r a ż a . Lecz biada m i , d l a was

turze ludowej napisano wiele. A l e c z y ż n i e jest r ó w n i e charak­

z a ś p i e w a m , o was, nieomal z a b ó j c z e p t a k i duszy,

t e r y s t y c z n y m j e j rysem swoista egzotyzacja ? Oto B ó g w ob­
chodach „ H e r o d ó w " , czy ś w i ę t y j a k w „ M i k o ł a j a c h " ,

g d y jeden z P r o m i e n i e j ą c y c h s t a n ą ł i i p r o s t y c h w r ó t domu

się w a s y ś c i e d i a b ł a , ś m i e r c i , przerażających istot demonicznych

w na w p ó ł p o d r ó ż n y m s t r o j u i j u ż nie b u d z ą c y g r o z y . . . ' " ° *

( U 1 U

4fi w%.. . w-, TP Kurtlt.i?
4 6

linieć - 99) w e d ł u g k t ó r e g o „ w y r a ż e n i e ś l e p o t y M a z u r a p o ­
wstało za c z a s ó w W ł a d y s ł a w a H e r m a n a , k i e d y Mazowsze t r w a ł o
ic-zcze ' w b a ł w o c h w a l s t w i e . U r o d z o n y c h w b a ł w o c h w a l s t w i e
do czasu p r z y j ę c i a c h r z t u ś w i ę t e g o , k r o n i k i t a k ż e ś l e p y m i z o w i ą
(O K o l b e r g i UWOK, t . 24, я. 38). O c z y w i ś c i e t a k i e historyczno
W i a ś n i m i k : m e u c h y l a wcale f a k t u , *e n i a m y do c z y n i e n i a
z p e w n ą s t r u k t u r ą m i t y c z n ą w c h ł o n i ę t ą przez h i s t o r i ę i u ż y w a n ą
ptzez a u t o r ó w k r o n i k .
**0, K o l b e r g , D I I ' O K , t . 17, s. 71
0 . K o l ł i e r g , t , 7, s. 31
ludowa Slowia
Słowian,
s. 463- -464
,j.
.- , i - Kultura
•
Шока
4
1
.
K
o
l
b
e
r
g
,
A
M
I
f
f
t
.
t
.
.
,
.
świadczy
3* 0 . K o l b e r g , i &gt; l ( O / i , t . i , a. .il
• ' Ż o g w i z d jest r o d z a j e m „ d e m o n i c z n a ™o У
'
^
c h o ć b y лт1еггоше m o w . ą c e , zo „ a t j j i l i a o i
'л
przyjdzie
s t a n ą ć na k r z y ż o w y c h d r o g a c h , a s t o r o t&gt; ^
' ' K lehw.sniK t r z y k r o t n i e to c z o i t n K W W K i
^.^
.
n , w , k i , Lnd bad„,asl,i,_t.
l, s. " ' ' J ; ^..^
™i anift
7. t y m c h y b a pozostaje,
1
r j | ( M ' , . 7,
w Н
i t оi iшu иu ;; O . . u i a i i l c g w i z t i K u , I • •
o'
J

t

ц

1

0

| м

M

m

в

z d

Г R ZY p I s Y

Q

S

, ' - B y s t r o ń , Megalomania
narodowa,
Warszawa
ezęse tego zbioru t a k ż e | w : ] J.S. B y s t r o i i Tematu kuWe
Lt„
durno, pisma
ctnaejrujiczne
rozpros-onc
t\Vl.r,,'l " i . «
, i
L , S t o m m a , Warszawa 1980
'
'
'
opracowuj

d z w i ę k o n a ś l a d o w c z e . P r a s ł o w i a ń s k i e ; ale ccrlc
„gągniwyj"
гия.
„ I n i h n i w y j " (o paj.ieżu pseudo-Piotrze w r l o ™ a w i . V ń w b
sporach z l a c i n i i i k a u u , o d s t ę p e n od prawdziwego P i o t m
Ч
n o w a n y m o d X I w . ) nic | „ g ę g a . i i u " gęsiego' lecz o d b ^ b t »
Nowa księga przysłów polskiej, w oparciu o ,1-i-h,
komuch,
w i ę c n i b y „ j ą k a l e " . a i l , „ „ m ó w i ą c y przez no* z t r u d o m " n a w e t
Adalberga. p o d red. . 1 . K r z y ż a n o w . - k i o g o , Warszawa I W ) t TT
0 n i e m y m u ż y w a n e . Podobno w v l a z v s ą i po innych i e ż y k n e h
s. « 0 3 . IJosiidniejszrj wersję podaje słownik В 1 indoco w |,',T«'
h t . „ k a g e n t ; " , gr. . . p &gt; , d z „ " - - - m r u c z ę " p e r
i„„„-. 1
j ^ ' n i e c ^ ^ k t o i a z n a l e ź ć m o ż n a również f w ] , , W i s ] ' ' 1, \ ш
„ n i e m y ' {?) (.,.). s!,.wień. . . g m i g n j . t m " —
i ą k a m sie" ozes
Л'..-«-« księga....
t . 11, ДТ4
„ h u h n i a t i " , „ I m h U t j " - . . m ó w i ć p rzez nos" "(nor A B ' i c k n n r "
t a m ż e , s. 345
Slowmk etymologiczny jeżyka polskiego, W a r s z a w a ' 1974 T t l
O. K o l b e r g , Dzieła wszystkie t. 7, s. 25
' '
' W
K o s i ń s k i , Materiały
z Galicji
zachodnie,
MatorinTv
„ W ę g r z y ś w i s c o m " _ w e d ł u g zapisu z b u d t e r ze, ЯЫяул
Antropologiczno-Arclieulogiczno i Etnograficzne'- t V I ! 1!Ю4
Ы: L . S t o m m a , Antropologia kultury wsi vohkiei'xi
r
Tszuwa BISU, я. 34).
'
paisKiej Л1Л u., \Var* * « * r " * k i . Kultura lodowa
Słmria
riffii,
Warszawa
HH)7
t. TI, cz. 1. s. fi4fl
Gwizd jest dubletom do ś w i s t u , p o r .Д , B r i i c k n c r
„ g i i z d a n i e " t o ż co ś w i s t a n i e " locz
K.
-Moszyński. Kultura
lądowa...,
t . 1Г, cz. -&gt;
844- -Ч"1" etymologiczny..., «. Ц ;
1 „ g w i z d ' t o ż eo „ c h w i s ! " (o „ p r z e b r a n y c h " i przebieraniu , i "
„Szczekać j w u ś m i e c h u "
, 'j [ ', '
"laska jest p u s t a , w u i t r w mej świszczę - - c w i z d a l r i l ^ t » ? . » '
a u t o r a , W a r p e c ł i y . Podlasie )97(i
t'-r« i w w w . h
d ź w i ę k o n a ś l w b w c z y c l i , z w . c r ^ ę ych &lt;-,„-l, , „ , 1 „ , , , ; , , '
M I . Fedorowski, Lud białoruski,
K r a k ó w 1897 t I s
się Więc t u i demoniczny iej charakter fV.-hn Л«
'
' '*
" O M a z u r a c h , O. K o l b e r g , Dzieła ws-ystkie
t W s ' ЗКЧ
pustka, wydrążeń..iwow-itość" _
W ™ * ™ J«et i c h
A. B r u c k n e r zwi-лсл u w a g ę
związek
a ę g m i a " z " iakaniem
' ' ' '
charakterze m , w k i • p " К1«,гм'«и' 'n
' , ,
° domoniemym
bełkotem, niemotą: „gęgać" --. „ „
zerw,M»m
o glosie g ę s i '
.
' ' ^ H«&gt;«»^&gt;.
U a r s z a w a 1974,
2

o

:

b

С

(

J

t

l c v

it

s

"

» T Hastings
.1. Hastings

boillgll

4, lO .

«

t

^ KeUginn and ethics. E d i n •
ustnie.
J G a w l i k o w s k i , U' p&lt;iń*»«'«
69—133
^
iy
,

Fuieyvlnwl™
л , у j

1.1-0, s.

(

•

V a r a K a W f t

7 3 j

, ,
(ków
c v tc. ywt y. dza:
-,
*
3s i«o»»»«"&lt;"*
v
V'^&gt;7o
i«f Historka
t tmezych...,
V I s. 589,
II. P a p i z y c a , r o i ( V
^
„patowi Cystersów
*• .-'! ,
' u c ^ . ' . ' i u n z o ' r n w m i o z o polów,,aniu demonów
w Wąchocku w 1
( Uomwent;
Połoninę
Ui*t»ricu,
l

W

u

i

)

n

e

mt0(

3

s

d

i

u

b

e

ч

4

2

t o

1 3

7

Г ) :

ч

T

f t

И

lS afl

п

л

J k s

pr

m

K

192

,

l

i

l

i n.

4 7

tamże
C. Levi-Strausa, Smutek
H a s t i n g s , Encyclopaedia

4 8

4 9

tropików Warszawa 1964.
cyt
oj Religion

..Stranger", в. 784
so т и
W tkiewicz
Znaczenie,
l . b . VVitKiewicz. i ^ ^

w i f &gt; ( U l

(&lt;

m

1

|o

k

T

o

n

i

k

I

i

u

l r z L :

i w l

s t

w

t

) r

n

H

e

e f f I C

(

т

1

l O i i ' nr 'a 7 4 1 °
s n o r k ' o t t o ^'wiffość, Warszawa 1008
!-?
\ ЧВ
- t a m ż e , a. J O
_
a c z e n i a tl /.» «1t t *
ss• „ T ,r z yj sludzkie
ł o „ G o postacie"
ś ć " , Nowa księgat ł u m
przystaw
',c
nleem
r 33„ t r z e j m ę ż o w i e " — w g tliimaczeiiia B i b " p * ^
t e ż w g p r z e k ł a d u rosyjskiego Biblii w y d . przez , &gt;i.v , j . , . - .
'Towarzystwo B i b l i j n e ( „ t r i m u z a " ) O p o w i e ś ć t a m o / e ..
p r z y k ł a d e m p r z e n i k a n i a się k u l t u r y ludowej popularne i z
a o k ą " : „ U r y w e k m a l o w n i c z o , w rysach l u d z k i c h , u w \ t , . . t i . - j a .
z a ż y ł o ś ć p a t r i a r c h y A b r a h a m a z B o y e m . l a j o m n i c z &gt; •-••м
t o Jahwe i dwaj a n i o ł o w i e . K a n w ą c a ł e g o o p o w i a d a n i a n . . ^ ,
b y ć o p o w i e ś ć g m i n n a mies-лка cow n a d Morzom Л1Л - j
odpowiednio dostosowana de pojec o Bogu , e r t y n y m i « \&gt;*
•
A b r a h a m i e " — k o m e n t u j e 1Шш Tysiącleom
twg
ж c y t o w a n y c h dalej f r a g m e n t ó w ) .
^
^
=

1 &gt; o r

i a

sk

4

s i

M . Alpatow,

Ruhlow,

tłum.

J- Guzo,

Wars-.aw,.

l

"ir
''R-II-S-I'
\ V liczbie c u d ó w Św. Jacka jest jeden
, .Vi
i '
L kob'ictv i u i bhskiei ś m i e r c i (szlachetnej T o •/. L U m v u i u i i . i l , *
Z d z i s ł a w a ) od ' d w u d e m o n ó w , j a k b y
m..,l.„v.\. zony
•
ją
drogach śliskich
r . t j o p o w . Kto iż.,
ł • &lt;
- J '
Kadlublci „ w y s t ę p u j ą
' "' ' &gt; " - . ; ,
, . e ń w . e do ś w i a t ł a i j . w n o ś c i ; ' I gwiaady
j n z c i Ы-jopi
1
p a l c a m i E t Jopów nic z c z e m i e j ą "
i.aj,-zaiiiicjsz\n
i _
najbliższe p o r ó w n a n i e o p ę t a n e g o
(-iij—.oij. „
c h e ł m s k i e m u : ' E t j o p s k ó r y swej nie
nastięcza s ę I
^ ^
zioz&gt;
t u ifc - , .
^
, c v t . za: O. K o l b e r g ,
y j l I Y J K t ° 7 « -'źli - В Gustawie*, 0 ł u d : ^ podhalańskim
w ogól„'j .„ ^-~„„-ćh
w s-cugółuOM-i, „ L u d ' ' 1900, t. V I , a. 30 —
' I P a b l i w y o b r a ż a j ą sobie w postaci m u r z y n a z rogami i z ogonem,
'zicj-K-ego o&lt;nucm z g ę b v " r

A. «9

, , „ „ . „ ; , „ , и- ro-woiu *ро
mu yu ишит u la.uvjo
^
„Litci-ttuu-a
Lmk.wa

!1

3

K

a

4 4

?

w i e d z ą c y o was. Gdzież s ą d n i Tobiasza,

pojawiają

l

4 i

,.(...) A l b o w i e m p i ę k n o jost t y l k o

1 H

Stefan Czarnowski pisał o spocyficznym oswajaniu

И

d

K

Pozostaje wiec i m koniec p y t a n i e : czy i v k r ę g u k u l t u r y 1ц
dowej, w k r ę g u s z t u k i zwanej ( u d o w ą , p i e r w o t n ą n a i w n ą sztuka
I n n y c h , z tale c h a r a k t e r y s t y c z n ą dla nieb n u m i n a i n ą w r a ż l i w i ś e i a
j e s t e ś m y t u na a n t y p o d a c h s z t u k i wysokiej przez wielkie s'
czy ł ą e / y j o |
doświadczenie? '
'

skim r o z s ą d k i e m o d n i e ś ć się .io toj r z e c z y w i s t o ś c i i odpowiednio
a a c l i o w a ó , alo —

„gdziekolwiek

e

)

0

.,

4 0

E

"

icAj

e

_

„

.

W

f

»*
'' "
»»*'^ *" '^ . XenXon
,md den Quelte.n ncuerzahU una n.
y_J
1

0

t

(

,-,., /. . ,.„
t

Jiikub

a usaM

a

W

J P«-

l

tochmeih, H e r d e r , !•
^ »
Л •'
^
.
„ . 187
= Van der Leouw, tenominowjia
'
"
5в E . Levinas, Humanism* de I Autre Ытпте, Ł t t r ^ i i
Morgana, M o n t p e l l i e r 1972; t e g o ż , То(и(*(е ef łn,/tn-i, м . . M j n y n
o m ó w i e n i e filozofii M . Lovmaea i w s p o m n i a i » b , o t
La Haye
шуь1еп
m o t y w u epifanii l u d z k i e j t w a r z y | w : j JJ.. 1 lfaCiinor.
1982, s.s. 1,0—180
według wartości, K r a k ó w 1982,
4» T.S. E l i o t , Z i e m i a V«tott-«, f w : j t e g o ż . Pw^sjti wybrane.
c

y

t

w

v

d

s

7

?

Warszawa I960, s. 109
«M.
i n Michel de Cocteau, КEtranger
ou ' ' * ^ { ™ °
difference, Deselee de Bronwer, 19u&lt;J — t r a g m e u t
} ^ • 4[w 1 Znak - K r a k ó w
p u b l i k o w a n y b y l w t ł u m p o l p t . , Obc\
1971 er -37
u

d

193

�Reprodukcje p o d i o d z ą z k s i ą ż e k - г - ;
Moskw,

m

o

,

л

J

-

t e n ż e , TAecphanee d ^ Z u ^ l ^ ^ T l

АаШ

°*Ч*&gt;

Moskwa 1981 i l 1

4

T

i i a c o \ \ . CJmjea z kolokej. L . Z i m ę тега,

�6 1

Р о г . Т . Z i e l i ń s k i , Hellenizm a Judaizm,
Warszawa 1927,
oraz X . L e o n — D u f o u r SJ, Słownik Nowego Testamentu,
Poznań
1981, s. 267 — „ N a z y w a się t a k ż o ' G a l i l e ą p o g a n ' dla u p a m i ę t ­
nienia n a j a z d ó w asyryjskiego i chaldejskiego, w s k u t e k k t ó r y c h
doszło do wielkiego przemieszania l u d n o ś c i i do osiedlania się t a m
w rezultacie w i e l u p o g a n " .
W g t ł u m a c z e n i a Bibłii
Gdańskiej.
R y s . w y k o n a n y na jednej kartce, n r w nawiasaoh ozr.aczyloin p o s z c z e g ó l n e jego k w a t e r y , s t a r a j ą c się z a c h o w a ć o r y g i ­
n a l n ą p i s o w n i ę a r t y s t y . R y s . znajduje się w k o l e k c j i L . Z i m m o r e r a w Warszawie, sygn. Chajec n r 57, r y s u n k i osobne 1978. D z i ę ­
k u j ę P a n i K a r i n i e Z i m e r e r za u m o ż l i w i e n i o w y k o n a n i a z d j ę ć
r y s u n k u i r z e ź b y W . Chajca.
B . Bolz, Niewolnicy
w pismach Cycerona,
P o z n a ń 1963,
P o z n a ń s k i e Towarzystwo Przyjaciół Nauk. W y d z i a ł Filozofii
i F i l o l o g i i . Prace K o m i s j i Filologicznej, t . X X I , z. 4
t a m ż e , s. 66
t a m ż e , s. 16, 67
р о г . T . Z i e l i ń s k i , Religia Rzeczypospolitej
rzymskiej,
t. I ,
Warszawa 1933, s. 341 — „ W dzielnicy R z y m u , zwanej Vehib r u m , z n a j d o w a ł o się miejsce, gdzie k a p ł a n i s k ł a d a l i o f i a r y d u ­
szom n i e w o l n i k ó w (dis M a n i b u s s o r v i l i b u s ) " .
Por. Hastings, Encyclopaedia
of the Bible,
Edinbourgh
1908, t . I I I . T . Z i e l i ń s k i stosuje t r a n s l i t o r a c j ę „ n o c h r i " — p o r .
t e g o ż , Hellenizm a Judaizm,
c y t . w y d . , t . I I , p a r a g r a f 42 Gor
i n o c h r i 55—60, obie transliteracje u p r a w n i o n o . W a r t o z w r ó c i ć
u w a g ę w t y m miojscu, że B u ł h a k o w s k i Chrystus w „ M i s t r z u
i M a ł g o r z a c i e " n a z y w a n y jost w ł a ś n i e „ H a - N o k r i " .
Por. T . Z i e l i ń s k i , Religia rzeczypospolitej
rzymskiej, cz. I ,
Warszawa 1933, s. 238—239 i n „ gdzie a u t o r podaje f o r m u ł y
e w o k a c j i skierowane do „ b o g ó w n o w o o s i a d ł y c h " . Por. t a k ż e
t e g o ż : Rzym i jego religia, [ w : ] Szkice antyczne, K r a k ó w 1971,
s. 75 i n . ; t a m ż e o r o l i j a k ą o d e g r a ł a idea „ b ó s t w p r z y b y s z ó w "
w hellonizacji i o r i e n t a l i z a c j i r e l i g i i r z y m s k i e j .
H o m e r , Odyseja, p r z e k ł a d L . S i e m i e ń s k i , B i b l i o t e k a N a r o ­
dowa, W r o c ł a w — W a r s z a w a — K r a k ó w — G d a ń s k — Ł ó d ź 1981, s.
116, P i e ś ń V I , w . 208—209; w dalszym c i ą g u c y t a t y z Odysei
podaję w t y m przekładzie.
6 2

6 3

6 4

6 5

6 6

6 7

f &gt; 8

6 9

7 0

7 1

t a m ż o t e n sam werset j a k w y ż e j w p r z e k ł a d z i e f i l o l o ­
g i c z n y m — p o r . o b j a ś n i e n i a : „ w o r y g . 'od Zeusa p r z y c h o d z ą
wszyscy obcy (gościo) i ż o b r a c y ' w y g l ą d a na p r z y s ł o w i o w e sfor­
m u ł o w a n i e ś w i ę t e j dla G r e k ó w zasady g o ś c i n n o ś c i " .
7 2

H o m e r , Odyseja,
H e r o d o t Dzieje
H o m e r , Odyseja,
H o m e r , Odyseja,
Por. k o m e n t a r z
w y d . , s. X X I X
H o m e r , Odyseja,
7 3

7 4

7 5

1 6

7 7

c y t . w y d . , I , 26—27
c y t . w y d . I I I , 19—22, s. 211
c y t . w y d . , X I , 14—19
X I , w przekładzie J. Wittlina.
do p i e ś n i X I w : H o m e r , Odyseja,

cyt.

c y t . w y d . , I X , 181—186

7 8

Gr. philo-ksenia: „ m i ł o ś ć tego co o b c e " ; o p o w s z e c h n o ś c i
tego p r a w a g o ś c i n n o ś c i w świecie s t a r o ż y t n y m , p r z y j ę c i u go
przez S t a r y Testament i r o z w i n i ę c i u w N o w y m p o r . m . i n . : X .
L e o n - D u f o u r , Słownik
Nowego Testamentu,
c y t . w y d . , s. 279;
J . Hastings, The Dictionary of the Bible, c y t . w y d . , h a s ł a „ F o reigner", „ G u e s t " ( t . I I ) , „ S t r a n g e r " ( t . I V ) , t a m ż e a u t o r z y
h a s e ł z a m i e s z c z a j ą sporo m a t e r i a ł u etnograficznego, X I X -wiecznogo i w s p ó ł c z e s n e g o i m , d o t y c z ą c e g o p r a w a i z w y c z a j ó w
g o ś c i n n o ś c i p o ś r ó d k o c z u j ą c y c h p l e m i o n arabskich, m a t e r i a ł u
s ł u ż ą c e g o do r e k o n s t r u k c j i z w y c z a j ó w s t a r o ż y t n y c h . G o ś c i n n o ś ć
u A r a b ó w jost m i a r ą r e p u t a c j i . „ C z ł o w i e k m n ó s t w a p o p i o ł u "
( „ A m a n o f m u o h ashes") jest p e ł n y m p o d z i w u i z a z d r o ś c i o k r e ś ­
leniem. W i e l k o ś ć s t e r t y p o p i o ł u , z n a j d u j ą c e j się o b o k jego na­
m i o t u , wskazuje n a s t o p i e ń jego g o ś c i n n o ś c i i ilości p r z y g o t o ­
w y w a n y c h p o s i ł k ó w , k t ó r y m i podejmuje gości. Podobnie i „ C z ł o ­
wiek, k t ó r e g o pies szczeka g ł o ś n o " — ze w z g l ę d u na t o , żo w ę ­
d r o w c y m o g ą iść za g ł o s e m tego psa i z n a l e ź ć nocleg, g o ś c i n ę .
N a m i o t szejka s t a ł zazwyczaj w obozie w miejscu p o ł o ż o n y m
n a j b l i ż e j drogi, b y o f i a r o w a ć j a k o pierwszy g o ś c i n ę i j a k o p i e r w ­
szy p o d e j m o w a ć p r z e c h o d z ą c y c h t r a k t o m p o d r ó ż n y c h i w ę ­
drowców.
79 O prawie g o ś c i n n o ś c i , r y t u a l e i zwyczajach recepcyjnych
p o r . H o m e r , Odyseja, c y t . w y d . , I , 115—160; I I I , 30—75, 415
i п . ; I V , 45 i п . , 560—565; V , 75—89; V I , 190 i п . ; V I I , 180 i п . ;
V I I I , 10—25, 366—405, 518—630; I X , 95—96, 277 i п . ; 500—
503; X , 110—115, 460 i п . ; X I , 189—190, 317—350; X I I , 16
i п . ; X I I I , 205 i п . ; X I V , 36—57, 76, 265—290, 410—420, 470
i п . ; X V , 65 i п . , 106 i п . , 230—250, 619—620; X V I , 46, 83—86,
400—407; X V I I , 338 i п . , 393 i п . ; X V I I I , 210 i п . , 397—398;
X I X , 40 i п . , 251 i п . ; X X , 175 i п . ; X X I , 341 i n .
H o m o r , Odyseja, c y t . w y d . , V I I I , 390
tamże
H o m o r , Odyseja, c y t . w y d . , I V , 27—28; V I , 149 i п . , 280
H o m o r , Odyseja, c y t . W y d . , V I I , 151—152
t a m ż o , 160—161
t a m ż e , I V , 60
t a m ż e , I V , 560—566; X V , 106 i п . ; X V I , 83 i n .
8 0

8 1

8 2

8 3

8 4

8 5

8 6

8 7

H o m e r , Illiada,
V I , 119 (w t ł u m a c z e n i u K . J e ż e w s k i e j ,
Biblioteka Narodowa, W r o c ł a w — W a r s z a w a — K r a k ó w — G d a ń s k ,
s. 131).
H o m o r , Odyseja, c y t . w y d . , X V I I , 330
t a m ż e , I X , 238—240
J . P a r a n d o w s k i , Homer, [ w ] H o m e r , Odyseja, W a r s z a w a
1965, s. 23
H o m e r , Odyseja, c y t . w y d . , V I I , 186 i u .
t a m ż e , V I I , 309—313
tamżo, I V
O s z c z e g ó l n y m znaczeniu pojawienia się obcego, p r z y ­
b y w a j ą c e g o z daleka podczas u r o c z y s t o ś c i p o r . zdarzenie opisane
przez J.S. Wasilowskiego podczas jego b a d a ń p r o w a d z o n y c h
w s p ó ł c z e ś n i e w M o n g o l i i (J.S. W a s i l e w s k i , Po śmierci
wędrować,
„ T e k s t y " 1979, n r 3, s. 113).
H o m o r , Odyseja, V I I , 200—205
Owidiusz, Przemiany, w . 670—724. Sporo u w a g i m o t y w o w i
„boga-gościa" w średniowiecznych tradycjach dynastycznych
i w p o d a n i u o P i a ś c i e poświęcił ostatnio J . Banaszkiewicz, p r z y ­
w o ł u j ą c wzorco b i b l i j n e , t a k i o j a k n p . g o ś c i n n e p o d j ę c i e w So­
domie w y s ł a n n i k ó w B o g a — a n i o ł ó w przez L o t a , p o m i j a j e d n a k
autor c e n t r a l n y wzorzec b o g a - g o ś c i a , o b j a w i a j ą c o g o s:ę p o d po­
stacią p r z y b y s z ó w , j a k i znajdujemy w opowieści o Abrahamio
i B o g u w gościnie u A b r a h a m a — p o r . J . Banaszkiowicz, Podanie
o Piaście
i Popielu,
studium porównawcze
nad
wczesnośrednio­
wiecznymi tradycjami dynastycznymi,
Warszawa 1986
H o m o r , Odyseja, I , 115
t a m ż e , V I , 22
T . M a n n , Józef i jego bracia, Warszawa 1967, t . 2, s. 207
8 8

8 9

0 0

9 1

9 2

4 3

9 4

9 5

9 6

9 7

9 8

9 9

1 0 0

S. Czarnowski, Kultura
religijna
ludu polskiego, [ w : ]
Dzieła, Warszawa 1966, t . I , s. 88—107. W t e j swojskiej i oswo­
jonej w i z j i sacrum, o k t ó r e j pisze Czarnowski — ( M a t k a B o s k a ,
j a k p a n i e n k a ze d w o r u w s t a w i a j ą c a się za s w y m i p o d d a n y m i ,
P i ł a t u b r a n y w p o l s k i s t r ó j , w delii i w f u t r z a n y m k o ł p a k u , P a n
Jezus c h o d z ą c y z P i e t r o p a w l o m po wioskach b y d o r a ź n i e prosto­
w a ć k r z y w d y ) — nie b r a k i n a poziomie i n t e r p r e t a c j i „ e g z o t y c z nogo skojarzonia", g d y uczony dla o p o w i e ś c i o w ę d r ó w k a c h
Pana Jezusa z P i e t r e m p a w l e m odnajduje a n a l o g i ę w o p o w i e ś c i a c h
0 kalifie H a r u n i e a l Raszydzie, k t ó r y w t o w a r z y s t w i e swogo
jednego, jodynego w e z y r a d o g l ą d a czy n a m i e s t n i c y i w y k o n a w c y
w o l i k a l i f a nie n a d u ż y w a j ą swej w ł a d z y — t a m ż e , s. 94
1 0 1

p o r . J . Czajkowski, Jedlińskie
kusaki,
„ P o l s k a Sztuka
L u d o w a " 1963, n r 3, s. 132—140; t a m ż e : s. 133 — „ D i a b ł o m
nie w o l n o r o z m a w i a ć a p o r o z u m i e w a ć się m o g ą t y l k o mruczeniem
l u b na m i g i . " ; Z . C i e ś l a - R e i n f u s s o w a , Obrzędy ludowe w konkur­
sowych pokazach i w terenie, „ P o l s k a Sztuka L u d o w a " , 1969, n r 2,
s. 125—129. A u t o r k a w s p o m i n a m . i n . o w p r o w a d z a n i u n o w y c h
postaci egzotycznych, n p . i n d i a n i n a w p i ó r o p u s z u do o b c h o d ó w
k o l ę d n i c z y c h ; s z c z e g ó l n ą u w a g ę e l e m e n t o m grozy, h a ł a s u , d z i ­
k o ś c i p o ś w i ę c i ł w s w y c h pracach o obchodach Mikołajów
J.
K u r e k . Por. m . i n . t e g o ż : Próby ustalenia genezy obrzędów dorocz­
nych Mikolai,
Szlachciców,
Dziadów
występujących
współcześnie
we wsiach Beskidu Śląskiego
i Żywieckiego,
„ P o l s k a Sztuka L u ­
d o w a " , R . X X V I I , 1973 n r 3, s. 149—158; t e g o ż , Mikołaje
—
obrzęd doroczny we wsiach Beskidu Śląskiego,
„ P o l s k a Sztuka L u ­
d o w a " , R . X X V I I , 1973 n r 4, s. 199—207; p o r . t a m ż e J . Spyra,
Mikołaje
z Ł ą k i , s. 2 0 7 — 2 1 1 ; p o r . B . B a z i e l i c h , S. Deptuszewski,
Szlachcice
i dziady widowiska ludowe, „ P o l s k a S z t u k a L u d o w a " ,
R . X I I I , 1959 n r 1/2, s. 20—40; O
płodnościowo-wegetacyjnej
symbolice postaci z obchodów kolędniczych
por. J . Domanska- K u b i a k , Wegetacyjny
sens kolędowania,
„ P o ł s k a Sztuka L u ­
d o w a " , R . X X X I I I , 1979 n r 1
R . Caillois, Żywioł i ład, Warszawa 1973, s. 66
1 0 2

1 0 3

W e d ł u g tego samogo zapisu j a k i z n a j d u j e m y u M o s z y ń ­
skiego, por. p r z y p i s 6. F r a g m e n t o d d a j ą c y najlepiej pomioszanie
grozy i fascynacji b r z m i : „ . . . m a j ą to z a ś b y ć d e m o n y 'cudnie
p i ę k n e ' , ale pozbawiono z u p e ł n i e p l e c ó w . W z i ą w s z y się za r ę c e
t a ń c z ą one k o ł e m p o d granie p i s z c z a ł k i t a k szybko, żo samych
ich nie w i d a ć wcale, t y l k o przed o c z y m a p a t r z ą c e g o czerwieni
się ( t z n . k r w a w i ) ooś na o w y m miejscu, g d y ż o d s t r o n y p l e c ó w
m a j ą wszystko o t w a r t e " . N a g ł ę b o k i z w i ą z e k p o m i ę d z y t y m co
obce, dziwne, cudowne w s k a z u j ą a n a l i z y etymologiczne. Obcy
w przekazach l u d o w y c h częściej w y r a ż a n y jest za p o m o c ą s ł o w a
„ c u d z y " (cudak, c u d a c k i , i t p . ) : „ c u d , dawniej cudo o d c z u ć ,
c u d n y , cudak, c u d a c k i : ' t o co w p a d a w czucie ( s ł u c h ' , j a k dziw
' t o co w p a d a w o k o ' pierwiastek s k j u (p. c z u ć " ; „ c u d z y , w z ł o ­
ż e n i a c h cudzoziemiec, (...) c u d z y s ł ó w , czes. c i z i , rus. c z u ż o j ,
cerk. c z u ż d ' , t u ż d ' , s z t u ż d T a o d m i e n n o ś ć n a g ł o s o w a d o w o d z i ,
że n a g ł o s b r z m i a ł p i o r w o t n i e s k j u d : s t ą d te r ó ż n i c e ; i t o m o ż n a
b y w i ę c o d p n i a S k j u (p. c z u ć ) w y w o d z i ć : „ o b c e " i „ c u d e m "
b y w a . " ( p o d k r . Z B ) —• A . B r u c k n e r , Słownik
etymologiczny,
c y t . w y d . , s. 67. P o r . t a k ż e p r z e g l ą d r ó ż n y c h stanowisk w : E .
Decaux, De la parentć etymologique de mots „CUD" et
„CUDNY",
Prace Filologiczne, t . X V I I I , cz. 4, Warszawa 1905.
1 0 4

R . M . R i l k e , Poezje, p r z e k ł a d M . J a s t r u n , K r a k ó w
1 i I I , elegia, s. 2 0 1 , 207

1974,

195

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
