<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6704" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6704?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T18:22:45+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6684">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8032f93b07e5cdf5b5ffabe7cd569b20.pdf</src>
      <authentication>edcc776dc1132df858957ba034ff5675</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79863">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3223</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79864">
              <text>1987</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79865">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3020</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79866">
              <text>Święty Paweł - nawrócenie, odwrócenie i niepewność / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79867">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1987 t.41 z.1-4, s.177-183</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79868">
              <text>Wasilewski, Jerzy Sławomir</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79869">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79870">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79871">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79872">
              <text>I I . 1. Ś w . Paweł., olej na p ł ó t n i e , w y t n . 6 5 - - 5 2 c m , o k . 1850, S t a r y K o ś c i ó ł w Z a k o p a n e m

Jerzy Sławomir Wasilewski
ŚWIĘTY PAWEŁ -

Album

Aleksandra

Jackowskiego

i

NAWRÓCENIE, ODWRÓCENIE I NIEPEWNOŚĆ

Jadwigi

Jarmewkie-

usiłował sobie p o r a d z i ć nie t y l k o s ł o w o m , ale t a k ż e wizerunkiem

wieżowej Szttil-rt Iwlu połuk-icgo jest dla mnie nada) k s i ą ż k ą ей»,

m a l a r s k i m Szawla/Pawla. Prezentuje

r ó w n ą , tak j . , k był n i ą d w a d z i e ś c i a lut t o m u , k i e d y o g l ą d a j ą c

mencie upudku z k o n i a i t e w s p o s ó b najlepiej o d d a j ą c y prze­

go u t w i e r d z a ł e m

m i a n ę - - j a k o s p a d a j ą c e g o przez plecy do t y l u , g ł o w ą w dół.

-io w

decyzji studiowania e t n o g r a f i i . (Do-

KtitVm go w ł a ś n i e j a k o prezent

z

„Ody

do

mo­

ciotki

N a w r ó c e n i e zostaje oddane przez odwróconie, konwersja przez

młodości"

inwersjo. Przyjrzawszy się p o z y c j i s p a d a j ą c e g o m o ż n a o d c z y t a ć

maturalny od sędziwej

z dedykacja, zawiorujiya. czterowiersz

go w p r z e ł o m o w y m

i przykazanie by jej sh.Wii b y ł y dla m n i e „ g w i a z d ą p r z e w o d n i ą

w i ę c e j : oto nic siedzi on j u ż w siodle, ale t e ż nie s p a d ł jeszcze

przez całą d r o g ę m ł o d o c i a n i , " ) . Jest t a m reprodukowany obraz,

na z i e m i ę . G d y p r a w a noga wyrzucona jest wysoko

Па k t ó r y me p o t r a f i ł e m

d o t ą d z o b o j ę t n i e ć — n a w r ó c e n i e św.

Iow* t k w i jeszcze w strzemieniu. Wiadomo, ż e P a w e ł j u ż nie

w górę,

Pawia ze starego k o ś c i ó ł k a w Z a k o p a n e m . Akcjo, o b j a ś n i a w p i ­

jedzie, ale wciąż, nio w i a d o m o gdzie spadnie. Takio przedsta­

sane w obraz s ł o w o : w i s z ą c a nu drzewie k a r t k a „ d o Daroaska"

wienie w y r a ż a znowu f a k t p r z e ł o m u

aktualizuje czas i miejscu zdarzenia,

hater nie jeat j u ż Szuwlein, alo t o ż nie jest jeszcze Pawiem. J e s t

a podpis „ Ś . P a w e ł "

i s ł o w a b i e g n ą c e z ust Hog.i Ojeiv &gt;,&amp;(więtv) Szuwlo czego mnie
p r z e ś l a d u j e s z " - - idenl y d k u j ą

bohatera w całej jego

parado­

ujmuje c h w i l ę gdy bo­

kreska u ł a m k o w ą m i ę d z y j e d n y m a d r u g i m .
P a t r z ą c dzisiaj na t e n obraz o d c z y t u j ę go przez pryzmat

ksalnej d w o i s t o ś c i : od tej c h w i l i apostola i ś w i ę t e g o , bez d o t ą d

etnograficznej

przecież

e s t e t y k i . Nie m y ś l ę o n i m — j a k przed laty —

prześladowcy

chryoieijan. Z t ą

dwoistością

malarz

wiedzy o mechanice

symbolu, nie z a ś ludowej
w kategoriach

277

�„uroku

naiwności"

jego

f o r m y nio sprowadzam do nieporad­

ności w przedstawianiu s p a d a j ą c e g o

o ś l e p i o n y ś w i a t ł e m i zdezorientowany przez głos człowiek ro*

c i a ł a ; w s z t u c z n o ś c i od¬

poznaje w z d u m i e n i u w z j ę p o j a w i a j ą c ą się na n i e b i e " .

w r ó c e n i a do g ó r y n o g a m i w i d z ę w i ę c e j n i ż n i e z d a r n o ś ć — do­
strzegam

symbolikę

inwersji,

paradoks

transformacji, ambi-

waloncję s t a n ó w w obrzędzie przojśeia, słowem w i d z ę
gio do i n n y c h t e k s t ó w

znacząco.

analo­

kultury.

generalna

Szawla

brzmi:

czy e t n o g r a f m o ż e

na dzieło s z t u k i j a k o na p r o d u k t „ w y o b r a ż e ń

tional

zbiorowych" —

toż

ar-

tej k u l t u r y

znaczenia

np.

materialnych rekwizytów

tekstyliów

w świetle

krewioństwie

duchowym-

„E!cmontv

1

wioństwio " лууobrażonym
zvcjoin

w

których

rzadko

z imponująco

misterium

płyną

pojęciowych

który

„pewno

wszyscy

tremendum

i łańcuch

pełniając

przekształceń

no konwersyjną

Pawiową

zakopiańskiego

nosansie p r a c ę M a r t o n e ' a
mistrzowie ~

3

w poszerzeniu o

— trudno oprzeć

Michał

Anioł,

się w r a ż e n i u ,

Tintoretto,

żo

Caravaggio,

Veronese i i n n i - - p r z y b y l i na s c e n ę wydarzenia o c h w i l ę za
p ó ź n o : Pawiowe widzenie j u ż się zaczęło.

W wielkim

stwie zachodnioeuropejskim, k t ó r e od X I I w i n k u

malar­

przedstawia

feretronu

—

przedo

wszystkim

obraz
Pawia

6

l u b r ó w n o l e g l e d o ń . J u ż za c h w i l ę spadnie; m o ż e t o się d o k o n a ć
na

innyeh już p ł ó t n a c h

na

parę sposobów.

W XV-wiecznej

Mistrza z Hildosheim jeździec właśnie w y ­

p a d ł z siodła acz znajduje się jeszcze p o n a d k o ń s k i m g r z b i e t o m
N a t o m i a s t u M u r i l l a (Objawienie
ok

św

Pawia

Madryt

jeźdźca

g d y druga w y s t a j e p o n a d grzbietom z w i e r z ę c i a

podobnie na obrazie Taddeo Zucoariego ( f t y y m
cello a l Corso

ok

nogę
Nieco

kościół S Mar

1064 )^ N a t o m i a s t na obrazie J o h a n n a K o

t t m a y r a w k a t e d r / e w Passawie
nia się o d j e ż d ź c t

7

Prado

1655) k o ń u p a d ł j u ż na z i e m i ę p r z y g n i a t a j ą c j e d n ą

(100,3) k o ń nie pada а

uwal

z a ś P a w e ł spada n a z i e m i ę g ł o w ą prosto w

w dół^

geliści nie w s p o m i n a j ą o u p a d k u z k o n i a , P a w e ł

w o d z i ć m u s i na m y ś l obraz z a k o p i a ń s k i

jest na ogół k i o d y j u ż leży, z u p e ł n i e o b e z w ł a d n i o n y , j a k b y p r z y ­

upadku,

s t w a BelbeIło da P a v i a , о к . 1430. N a wizerunkach t y c h P a w e ł

N a w r ó c e n i e jako scenę k o n n ą , c h o ć Dzieje Apostolskie a n i ewan­
wyobrażany

„lirninalnym"

u t r z y m u j e się jeszcze n a k o n i u leżąc plecami n a k o ń s k i m grzbiecie

ostatnio

się na го-

od grupy, w

l u b X V - w l e o z n e przedstawienia w rodż-aju s p a d a j ą c e g o

scenie Nawrócenia

G d y o g l ą d a się sceny N a w r ó c e n i a — c h o ć b y te w y m i e n i o n o

odłączeniu

m a r g i n a l n y m " (A V a n Gcnncp) zawieszeniu

w manuskrypcie B a r b e r i n i w Bibliotooo W a t y k a ń s k i e j , autor­

kompe­

acz z a t r z y m u j ą c ą

grozy owego

Poi-deuono'a w katedrze w .Spiłimbcrgo kolo U d i n e , (po 1524)

j q wyrażono

wielcy

Tunics ) cvv

obok

ale b y z o b a c z y ć j a k r ó ż n i e rozumia­

w dawnej rozprawie Friedlaendera,

świadectwo

cza niestety p r z y k ł a d ó w takiego u j ę c i a ; na m y ś l p r z y c h o d z i —

przemianę i jakimi środkami symbolicznymi

wydaną, bogatą w dokumentację

to nie t y l k o

j a k i e p r z e ż y l i . T o t a k ż o opuszczenie bo-

podczas g d y k o ń p a d l na kolana"*. Fricdlaender nie p r z y t a ­

t e n t n y h i s t o r y k s z t u k i s z u k a ł b y go raczej w i l u s t r a c y j n e j gra­
fice nowotostamentowej

u s t a w a ł a , insygnit i

f a w o ł zw&lt;sa z k o n i a j a k A m a z o n k a n a a n t y c z n y m sarkofagu,

c h o ć b y w „ w i e l k i m " malarstwie n o w o ż y t n e j E u r o p y , nie t y ł o
z r o s z t ą w nadziei odnalezienia owego p i e r w o w z o r u

mają |

śniojs/.e. „ C z a s e m pokazany jest m o m e n t w ł a ś c i w e g o

moustalono. W y ­

t ę lulce w a r t o z a p o z n a ć się z i k o n o g r a f i ą

które

Są wreszcie przedstawienia j a k b y jeszcze o p a r ę c h w i l weze-

tradycyj­

(historycy sztuki)

pozostają

1

(V

w i d z i e l i " - , nie posiada swej m o n o g r a f i i . Jego e w e n t u a l n y pier­
wowzór

czj

transformacja — czy t o w e w n ę t r z n i e psychologiczna, j a k kon¬

w o w z o r ó w . E t n o g r a f n a p o t y k a t u p r ó g swej k o m p e t e n c j i : zako­
feretron,

innych,

górnym

wersja, czy u s p o ł e c z n i o n a , o b r z ę d o w a j a k inicjacja — o d b y w *

1

nej — n a l e ż a ł o b y o p r a c o w a ć s t u d i u m jego p r z e k s z t a ł c e ń i pier­
piański

i wywracają

w prawym

m i a n y . W j ę z y k u e t n o l o g i e z n y m p o w i e d z i e ć n a l e ż y , iż k a ż d a

podle­

k l u c z y — p o d s t a w o w y c h ele­

j ę z y k a symbolicznego k u l t u r y

zostawiony

przewartościowania.

się w s a m o t n o ś c i , w

mentów

Paweł

batera, jego izolacja, osamotnienie w cłiwili inicjoidalnej prze.

A więc zanim ulegnie się pokusie o d c z y t y w a n i u o b r a z u za
pomocą wszystkoodmykających

1544—45) —

r o z w i a n y m i sztandarami,

Ucieczka ż o ł n i e r z y

dekompozycjom i rekompoM

wreszcie - - j a k p o s t a ć

utraty statutu,

lub „ d u c h o w y m pukru-

tworzono ^tj setki irit&lt;*FtokHtów

g,

t r a c i ł y sens a z n a k i z n i k a ł y w momencie radykalnogo kryzysu,

Kira-

ргяоя koziosorów, аДн taczaj

gają w rekttth a r t y s t ó w licznym
er -»ł

kultury

ho Us t y сипу oh wzorach m y ś l o w y c h

1570), o d b i e g a j ą

z n a k ó w — t a k j a k b y wszelka s e m a n t y k a

kul­

k i u t l ó w , to nie da się togo p o d o b i e ń s t w a z b y ć frazesem o Jio w

Gallery, W a s z y n g t o n ,

jożdżają

innych tekstów

j e ś l i obrazv Picassa s ą podobne do m a s k i

(Lonmgrad, E r m i t a ż

;

Nawróceń^

l o d o w a t ą p r z e j r z y s t o ś ć j e d w a b i u a pozbawiono s ą jakichkolwiek

A l b o w i e m — j a k p o w i a d a j ą Barbara i Denis T e d ł o c k o w i e , f i ­
indiańskiej

Veronese'*

p o n o s z ą ich r u m a k i , k t ó r e t r a t u j ą

ebetypalno-uniwersalnych. A r c h e t y p nie spada p r z e c i e ż z nioba.

tury

Tintoretta

jest sam sobio: jego ż o ł n i e r z e czy t o w p a d a j ą do w o d y , czy to

dzieło s z t u k i , nawet ludowej, a w i ę c dzieło zin-

nezyjnie d e c y f r u j ą c y

kompozycjach

o p o ń c z y i k ł ą b ó w g a l o p u j ą c y c h k o n i . T a k ż e u T i n t o r e t t a (N»,

patrzeć

d y w i d u a ł i z o w n e , m o ż e b y ć interpretowane w kategoriach

maniorystyeznych

żołnierze, wiorzchowce, nawot psy. P e ł n o t u r o z m a i t y c h t u n i ^

by u ż y ć wyrażonia Durkheima, Hertza i wielu innych. Do ja­
kiego stopnia

W

Veronese's d o m i n u j e t u m u l t , zgiełk i p o p ł o c h . W

I w t e d y r o d z ą się w ą t p l i w o ś c i . O nich nioch b ę d z i e t e n tekst.
Niepewność

4

To co dzieje się z postaciami d r u g o p l a n o w y m i jest r ó w ^ j ,

Prawie w e r t y k a l n a i od^^róeona pozycj ъ P a w ł a p r z y
ale r ó ż n i c e w k o n i p o

z ;y c j i i s' z' c z e g ó ł a c h p oozooss t a ł j -eh
ż s z yл z%vi
c i pp a r t i i w j*kłuoza*a
u c z a j ą b&gt;l i ./.s
związ

k

gnieciony do ziemi, o t w a r t y m i oczami o g l ą d a j ą c wizję l u b prze­
żywając ją wewnętrznie, z zamkniętymi

oczyma.

Skoro p y t a n i e

o bezpośrednio

odpowiedzi,

warto

z m i e n i ć m e t o d ę . G d y zawodzi ustalenie jednoznacznych

wply-

poddaje się c h r o n o b g i z a c j i . T y l k o

w ó w m i ę d z y a r t y s t a m i czy d z i e ł a m i — m o ż n a s t u d i o w a ć tra¬

umownie i zarysowo

mo-

feretronu

p i e r w o w z o r y ikonograficzne

ekstatyczne, w k t ó r y m szok p o ł ą c z o n y jest z transem, t r u d n o

Wydarzenie o t a k s k o m p l i k o w a n y m przebiegu j a k p r z e ż y c i e

zakopiańskiego

pozostaje

bez

m o ż n a s p r ó b o w a ć i l u s t r o w a ć paroma z n a n y m i obrazami kolejne

d y c j ę , a n a l o g i ę , paralelo. Dzieło s z t u k i (zwł. ludowoj)

fazy w y p a d k u . N a j p ó ź n i e j s z a f&amp;zu j a k ą d o k u m e n t u j e m a l a r s t w o

mije b o w i e m t a k ż e w szerokich relacjach h i s t o r y c z n y c h i etno­

— n i e s k ł o n n e do o d m a l o w y w a n i a dalszej t r z y d n i o w e j ś k - p o t y

graficznych, u t«* nie s k ł a d a j ą się wcale z pojedynczych w p ł y ­

P a w ł a i k o ń c z ą c e g o j ą epizodu z Ananiaszem (Dz. A p . 9, 8—18)

wów.

t o m o m e n t , gdy P a w e ł p o d n i ó s ł się j u ż częściowo z niemi,
kiedy półleżąc wsparty na r ę k u p r z e ż y w a
najdoskonalszej,
obraz
1626).

promiennie

Parmigianma,

radosnej

(Wiedeń,

O c h w i l ę ' wcześniej

pełnię ekstazy.

postaci

przedstawia

W
ją

Kunsthietorichos M u s e u m , ok.

musiał

jednak

nastąp/ć-

przełom,

Spróbujmy

zatem

naszkicować

etnograficzny

fiuikejo-

kontekst

tego w i z e r u n k u — t z n . o d w r ó c e n i a , spadania g ł o w ą w d ó ł w
momencie p r z e m i a n y .
S k ą d i n ą d , w h i s t o r i i s z t u k i nio ignorowano tej k w e s t i i , do­
strzegając

n p . r ó ż n i c ę znaczenia

m i ę d z y scenami

p r z o d u i do t y l u . Martene d o ł ą c z a do a n a l i z y
przedstawień

przedzającą

Pawła

Grzegorza Wielkiego na t e m a t u p a d k u Szawla i d w ó c h rodza­

nawró­

j ó w u p a d k u w o g ó l e : „ u p a ś ć n a t w a r z w t y m ż y c i u znaczy u z n a ć

p o d k r e ś l a w e w n ę t r z n y proces konwersji a nie b e z p o ś r e ­

k a ż d y s w ó j b ł ą d i z m y ć go ł z a m i p o k u t y . Z drugiej s t r o n y upa­

na

początku

cenia

ukazuje

Caravaggio, k t ó r y

ekstatycznego

d n i k o n t a k t z Chrystusem,

178

transu

pokazuje

prowadzącego

taki w k t ó r y m

do

l e ż ą c y na

ziemi,

wo.ośniej.sze

do

przed „ z b u d o w a n i e m " m u s i się d o k o n a ć „ s k r u s z e n i e " . T ę po­
fazę

nawrócenia

upadku

XII-wiecznych

o sześć w i e k ó w

słowa

dek do t y l u , p r z y k t ó r y m nie w i d z i się nic, jest j a k n a g ł y upa-

�p r z y zamianie prawogo i lewego; t r w o ż ą l u b b a w i ą gdy o d w r ó eoniu ulognie t o co na g ó r z o i t o co na
Wyobraźnia

p o p u l a r n a jost na

tywem

inwersji

języka

symbolicznego t r a d y c y j n e j

dolo.

pewno zafascynowana

mo­

g ó r y i d o ł u . Fascynacja t a przekracza
kultury

ludowej.

ramy

Dają

jej

w y r a z dzieci — s t a j ą c na r ę k a c h , na g ł o w i e , „ p r z e w i j a j ą c

się"

na trzepakach i k o z i o ł k u j ą c , oraz a r t y ś c i m a l u j ą c y je w

tych

pozycjach, od c z a s ó w Gier dziecięcych
„wagoniki

strachu"

pokonujące

Breughla. Lunaparkowo

zenit

„pętli

śmiorci"

służą

roalizacji tego samogo doznania z p o m o c ą t e c h n i k i . O zaawan­
sowaniu

dzisiojszogo a m e r y k a ń s k i e g o

„rollercoastor'a"

świad­

czy z b u d o w a n y o s t a t n i o —• z r e s z t ą przez J a p o ń c z y k ó w —

na

W s c h o d n i m W y b r z o ż u U S A system, w k t ó r y m w w a g o n i k a c h
jodzie się —• i pokonujo p ę t l ę ś m i e r c i — na s t o j ą c o ! K t o nio
o d w a ż y się sam s p r ó b o w a ć — dozna tego samogo z a w r o t u g ł o ­
w y p a t r z ą c na m o t o c y k l i s t ę w beczce ś m i e r c i , a nawet na s t a r ą
f o t o g r a f i ę a m e r y k a ń s k i e g o l u n a p a r k u , gdzie w joj zonioio znajdujo się rowerzysta, k t ó r y w j e c h a ł t a m z r o z p ę d o m po

dtugioj

r a m p i o . U p a d e k „ n a lob na s z y j ę " m r o z i k r e w w ż y l o c h gdy

pa­

t r z y się na inne zdjęcio z dawnego l u n a p a r k u — k o ń z s i o d z ą c ą
na jego grzbiocio k o b i o t ą skacze czy raczej spada z dwudzie­
stometrowej

wieży

do

basenu

z

wodą.

1 3

Pozycja „ g ł o w ą w d ó ł " to pozornie t y l k o to samo co

„do

g ó r y n o g a m i " — t o z p e w n o ś c i ą straszniejsza o d m i a n a inworsji.
Jost w niej groza bozwladnogo
I I . 2. J e a n Pueelle, Objawienie Św. P a w ł a ,
Joanny I I z Nawarry, ok. 1300 r.

Godzinki

spadania

a nie t y l k o

komizm

chodzenia na opak. W galerii postaci, k t ó r o b y ł y w ten s p o s ó b
przedstawiono d a ł o b y
ł a t a , licznych

się z n a l e ź ć w y o b r a ż e n i a

potępiońców i skazańców,

1 4

Judasza

a przodo

i Pi­

wszytkim

p r o r w o w z ó r ich w s z y s t k i c h —• L u c y f e r a , Szatana, A n t y c h r y s t a .
B i b l i j n e t e k s t y w y j ś c i o w e o p i s u j ą c e to wydarzenie —
dok w d ó ł z doczesnych stanowisk, k i e d y to nio jest się ś w i a ­
1 0

d o m y m p o ż y t k ó w , jakie przynosi k a r a " . Tak

więc przedsta­

wienia, w k t ó r y c h P a w e ł spada do p r z o d u s y m b o l i z u j ą p o k u t ę ,
z a ś wizerunek s p a d a j ą c e g o do t y ł u jost a l e g o r i ą d u m y i ś l e p e j
ignorancji.

Wzorami formalnymi

nia u p a d a j ą c e j

m i a ł y b y b y ć t u przedstawie­

Synagogi.

O z b l i ż o n y c h przedstawieniach s p a d a j ą c e j

na

głowę P y c h y

pifze (^wiechowski, ż e akrobat3^czne pozycje, w j a k i c h ta i inne
p r z y w a r y s ą przedstawiano na ilustracjach z X w i o k u , w y w o ­
d z ą się z r y s u n k ó w w m a n u s k r y p t a c h t r a g e d i i grockich, w k t ó ­
rych

„odpowiednio

upozowani

aktorzy

odtwarzali

kształty

1 1

liter a l f a b e t u " .
C h o ć t a k i o precyzyjnio ustalane r o d o w o d y s ą niezmiernie
sugostywne, o t n o g r a f niewiole m o ż e z n i m i z r o b i ć . D l a

ludo­

Proro­

c t w o Izajasza, 14, 12—17; Ł u k a s z 10, 18; Apokalipsa św. J a n a
20, 1—10

— nie p r o c y z u j ą w p r a w d z i e pozycji u p a d k u B o ż o g o

adworsarza, ale j u ż Rivayat,

mazdojska k s i ę g a roligijna p r z o d -

stawia jogo przobieg z w y r a z i s t y m i
Ormuzda

Aryman

zostajo

s z c z o g ó l a m i . Oto na rozkaz

spętany

jego oblicze, gdzio s ł y s z y w y r o k :

i przyprowadzony

przed

„ t o n nieczysty, ograniczony

duchowo — z r z u ć e i o go g ł o w ą w d ó l do p i e k ł a . W t o d y B a h r a m
Y a z a d z a p r o w a d z i ł nioczystogo A r y m a n a
go" t a m g ł o w ą w

do p i e k l ą

i

wrzucił

1 5

dól" .

N a d r u g i m l i t e r a c k i m k o ń c u tej t r a d y c j i podobna, acz
dostojna c h a r a k t e r y s t y k a : „ D i a b e ł b y ł a n i o ł o m , ale
k o z i o ł k a g ł o w ą w d ó ł , a ... r o s z t ą do
Nio powtarzając
pomnijmy,

góry".

znanogo m a t e r i a ł u

mnioj

wywrócił

1 6

otnograficznogo

przy­

żo „ o d w r ó c e n i e jest znakiem rozpoznawczym i s t o t

wego o b r a z u P a w i a w o l e l i b y ś m y w i d z i e ć zaplecze raczej w l u ­
dowym

ś w i a t o p o g l ą d z i e niż w detalach karoliriskioj

miniatury.

A na t y m p o l u t r u d n o o k o n k r e t n o ś ć i p r e c y z j ę r ó w n ą tej osią­

II.

3. Belbollo

do P a v i a , o k .

1430

г., m a n u s k r y p t

Barberini

ganej przez h i s t o r y k ó w s z t u k i . M o ż n a n a t o m i a s t p o k a z a ć wie­
lość

sensów

odwrócenia,

które

w

ludowym

języku

symboli­

c z n y m w i ą ż e się genoralnie ze z m i a n ą , zo s t a n a m i p r z e ł o m o ­
w y m i , k i e d y po fazie chaosu, inwersji n o r m a l n y c h
pozycji

i statusów

stosunków,

•— przestrzennych, fizycznych

i

społecz­

n y c h —- n a s t ą p i o d w r ó c e n i e i odnowa.
Oczywiścio

inwersja

leży w z i ą ć p o d

s ł u ż y ć m o ż e nie

tylko

odnowie.

u w a g ę c h o c i a ż b y niedawne obiekcjo

Needhama, k t ó r y

występując

„przeciwko

Na­

Rodneya

usypiającemu

dzia­

ł a n i u p e w n i k ó w " p o d w a ż y ł l o g i c z n ą j e d n o l i t o ś ć samego p o j ę c i a
odwróconia.
dzajach

W

kilkunastu

odwróceń

wymienionych

(przostrzonnych,

przykładowo

leksykaln ycłi,

ro­

semanty­

cznych, zamianie p ł c i i t p . ) nie z n a l a z ł on logieznogo w s p ó l n e g o
mianownika,

a

raczej

powno

Wittgensteinowskie

„podobioń­

stwo r o d z i n n e " —• r e l a c j ę , j a k a ł ą c z y wszystkie o b i e k t y danoj
12

g r u p y m i m o b r a k u jednej cechy w s p ó l n e j dla n i c h w s z y s t k i c h .
Skoro tak, to nio n a l e ż y o c z e k i w a ć , ż e niejednoznaczno o d w r ó ­
cenio b ę d z i e

służyć

wyrażeniu

jednoznacznej

idei.

A l e w t y m miejscu m n i e j interesuje nas inwersja j a k o ope­
racja logiczna. O d w r ó c e n i a w y w o ł u j ą szoroki wachlarz

reakcji.

F r a p u j ą , o k s c y t u j ą , j a k p r z y zamianie p ł c i ; ś m i e s z ą j a k
odwróconiu

togo

co

wewnętrzne

na

zewnątrz;

przy

zastanawiają

179

�Na

t y m s a m y m tle w i e r z e n i o w y m p o j a w i ł y się przepowie­

dnie, iż w l a t a c h 1881, 1961 i t p . — k t ó r e to d a t y m o g ą
identycznie czytane po

odwróceniu

w pionio

być

— będzie

mieć

2 2

miejsce koniec ś w i a t a .
Eschatologiczna inwersja jest zarazem p o w t ó r z e n i e m
odwrócenia

podstawowych

stosunków

istniały w minionym, rajskim

tego

przestrzennych,

świoeie. Molanozyjski

jakie

k u l t cargo

przonosi to o d w r ó c e n i e na p ł a s z c z y z n ę s t o s u n k ó w s p o ł e c z n y c h —
relacji

biali-tubylcy

( „ k i o d y ś to m y

byliśmy biali, a

towary

b y ł y nasze; t a k b ę d z i e t e ż w p r z y s z ł o ś c i , a dzisiejsi b i a l i b ę d ą
2 !

u p r a w i a ć dla nas
Meksykański
krainy

ryż") .
(indiański)

rytuał

pielgrzymki

do

mitycznoj

p r z o d k ó w u o g ó l n i a to o d w r ó c e n i o na c a ł ą sferę zacho­

w a ń k o m u n i k a c y j n y c h — k i o d y mara'akame,
imieniem

Ramon

prowadzi

grupkę

i n d i a ń s k i szaman

Huicholów

na

pustynię

W i r i k u t a , gdzie jost ich m i t y c z n a , a t a k ż o i rzeczywista koleb­
ka

by

tam

zbierać

kaktusy

narkotycznego

peyotlu

—

ję­

z y k , k t ó r e g o u ż y w a j ą jost o d w r o t n o ś c i ą z w y k ł e g o . O d w r ó c o n y ,
odmieniony,

inny

znaczy

bowiem

szlakach po k t ó r y c l i w ę d r u j e m y
d z i m y różno rzeczy r o b i m y

„Na

wszystkich

t a k ą z a m i a n ę . To dlatego, bo

y o t l jest bardzo bardzo ś w i ę t y . To
c a m y . Dlatego k i o d y w i d z i m y psa
jeszczo przed

święty.

do k r a i n y p o y o t l u , k i e d y w i ­

osiągnięciem

świętej

pe-

dlatego wszystko o d w r a ­
2 4

to jest to k o t " .
krainy

wszystko

Czasom
zostaje

o d w r ó c o n e i z r ó w n a n e ze s w y m p r z e c i w i e ń s t w e m . Z n a n y ś w i a t
II.

4. Objawienie ś w . Pawia, P a r m i g i a n i n o , ok.
1525 г., Kunsthistorachos M u s e u m , W i e d e ń

zostaje o d w r ó c o n y t y l e m do p r z o d u i do g ó r y n o g a m i , starzec,
staje się dzieckiem nio t y l k o w j ę z y k u i o d t ą d n p . nie zbiera
drzewa n a opal — to ino jest zajęcie dla dziecka; uczestnicy
w i t a j ą się o d w r a c a j ą c się do siebio t y l e m i m ó w i ą c „ d o widze­

17

podziomnyeh i d e m o n i c z n y c h " . Trzoba j o d n a k tQ uproszczone
u o g ó l n i c n i o z dawnej l i t e r a t u r y u z u p e ł n i ć o w y m i a r p o z y t y w n y :

nia".
Bo

Slońco

musi b y ć

jest

księżycem

tak

jak

i

2 5

o d w r o t n i e " ... T a k t o jest.

powiodziano na

początku

W dawnych

26

o d w r ó c e n i e p r o w a d z i p r z e c i e ż do p o w t ó r n e g o narodzonia. Me­
chanizm s y m b o l i c z n y m o ż e się t o o d w o ł y w a ć do biologii ludz­

czasach" .
O d w r ó c e n i e j ę z y k a i zachowania to nie t y l k o p r o s t y ś r o d e k

kiego zarodka — f a k t u , żo pozycja prenatalna jost w l a ś n i o po­

mnomotochniczny

z y c j ą do g ó r y n o g a m i . D u c h y z m a r ł y c h p r z y j m u j ą

raczej

ją w

na-

sposobom

na

opisanie

zlikwidowania

innego

świata.

Zamiana

przeciwieństw

dzioi na p ^ w t ó r n o n a r o d z i n y —• t a k R o b e r t Graves i Raphael

cznych dla dzisiejszego ś w i a t a . , , W p r z y s z ł o ś c i —• m ó w i R a m o n —

Patai interpretują

ż y d o w s k i e (zapisane w Midraszach) wiorze-

K s i ę ż y c stanie się j a ś n i e j s z y a S ł o ń c e pociemnieje. N i e b ę d z i e

nia, ż e m i o s z k a ń o y r a j u —• E n o c h , Mojżesz — s t o j ą na g ł o w a c h ,

więcoj r ó ż n i c y . A n i k o b i e t a n i m ę ż c z y z n . A n i dzieci ani doro­

a c h o d z ą na r ę k a c h . S t ą d w t a k i o j p o z y c j i p o j a w i a j ą się p r z y ­

s ł y c h . W s z y s t k o się zamieni m i e j s c a m i " . A u t o r k a

27

wołane

przez b i b l i j n y c h

Zbliżoną

zaklinaczy d u c h y

interpretację

odwróconia

zmarłych .

oforujo

znany

obrażenia

o

duszach dla

noworodków

k o s m i c z n y m g ł o w a m i w d ó ł czy
której

rosnących

badacz

na

wy­

drzewio

c h i ń s k a s y m b o l i k a fasoli —•

ziarno przoehodzi w ziemi c a ł k o w i t o o d w r ó c e n i e , k i e d y

r o s n ą c y p ę d wynosi jo nio poddane r o z k ł a d o w i , z n o w u na
wierzchnię —

dają

po­

a s u m p t do u o g ó l n i e n i a , ż e „ w s z y s t k o

jest joszczo wo w n ę t r z u , nionarodzone, co nie w y s z ł o n a
1 9

t ł o dzienne — m u s i nalożoć do ś w i a t a o d w r ó c o n e g o .

przywodzi
światło

Mitologia ta

do

wspólnego

mianownika

i ciemność,

odwrócenio

ma

tak

wymiar

i

narodziny

i

powszechny, żo z ł a t w o ś c i ą
Guliwer,

żo „ u m a r ł y c h g r z e b i ą prosto, g ł o w ą w dół, p o n i e w a ż u t r z y m u j ą ,
żo po jedenastu t y s i ą c a c h k s i ę ż y c ó w wszyscy z m a r l i m a j ą zmar­
t w y c h w s t a ć , żo w ó w c z a s ziemia, k t ó r ą w y o b r a ż a j ą sobie p ł a s k ą ,
p r z e w r ó c i się na d r u g ą s t r o n ę i t y m sposobom w czasie swogo
z m a r t w y c h w s t a n i a wszyscy b ę d ą s t a ć j a k n a ł o ż y
Ogólne odwróconie

t o p o d s t a w o w y element

eschatologii. M o t y w a c j a ,

że ś w i a t o d w r ó c i

"

2 0

.

profetycznych

się w

dzień

Sądu

Ostatecznogo t o w a r z y s z y ł a o d w r ó c o n y m p o c h ó w k o m , k t ó r e

—

w postaci j a k b y d o k ł a d n i e zo Swifta, pionowo, g ł o w ą do d o ł u - znamy z XIX-wieeznej

Anglii. Odnotujemy

gwoli

rzotelności

icłi s p o r a d y c z n o ś ć , w r ę c z u n i k a l n o ś ć — p o m y s ł o d a w c a m i

byli

cksccntrycy kierujący

zre­

sztą

sporo k ł o p o t y

w

się t r a d y c j ą

zakresio pogrzebowej
2 1

do togo p o c h o w a ć się n p . k o n n o .

280

literacką, ryzykujący
logistyki,

u k i — k i o d y powiada, że zastosowanie t y c h

odwróceń

stwierdzeniu iż w s z y s t k o jest j e d n o ś c i ą . T a k

jak w raju

na­

służy
lew

b ę d z i e lożoć obok baranka, t a k toż „ o p o z y c j o b ę d ą leżoć obok
siebie",

konflikty

i

przeciwieństwa

pojęciowo) z o s t a n ą ostatecznio u s u n i ę t e

(także
2 8

to

abstrakcyjno,

.

Czło­

powrót.

poddaje się p a r o d i i . To o m i o s z k a ń e a c l i L i l l i p u t u p i s a ł

wiedzi — n a j p i o r w n a j ę z y k B i b l i i , p o t e m n a j ę z y k p o j ę ć

co

stowuje się b y z n o w u w e j ś ć g ł o w ą w d ó ł w c i e m n o ś ć . Pozycja
śmierć,

relacji,
wypo­

świa­

w i e k r o d z i się g ł o w ą w d ó ł z w r ó c o n y k u ziomi, po c z y m w y p r o ­
płodowa

tej

B a r b a r a M y o r l i o f f dokonuje d w u k r o t n e g o p r z e k ł a d u toj

1 8

archaicznej s y m b o l i k i , Carl Hentze. P o ł u d n i o w o a z j a t y c k i e

i

jest

charakterysty­

każąc

Tl. 5. M u r i l l o , Objawienie św. P a w ł a , ok. 1055 г., P r a d o , M a d r y t

�zaniu

do

podobnych

praktyk

inicjacyjnych

u

innych

pisze E l e m i r e Zolla w swej poetyckiej refloksji
chetypów:
dla

„Jak

może wrażliwe

tarantuli? W

serco o p r z e ć

tka

ludów

tomat

się

Galatinie [ A p u l i a ] jost ona

gnificansem a r c h o t y p ó w :

na

ar­

uwielbieniu

pierwotnym

sieć w trzech fazach,

si-

kosmogo-

nicznie, n a j p i e r w r z u c a j ą c się g ł o w ą w d ó ł i zwisa, k i w a j ą c 6ię
na nitce [ j a k i n i c j o w a n y

zrzucany] aby p r z e ż y ć uczucie —

w nagloj ś m i o r c i — momentalnego o d w i j a n i a się całego

jak

filmu

3 3

życia" .
Z drugiej s t r o n y , skakanio g ł o w ą w d ó ł i inna „ d i a b l a a k r o b a t y k a " jest — wraz z burleskami z a w i e r a j ą c y m i olomont od­
w r ó c e n i a , częścią p o w a ż n y c h coremnii r o ł i g i j n y c h , np. u
P r e r i i . G d y na p l a c u t r w a j ą

uroczystości,

łuje zejść z p ł a s k i c h d a c h ó w o k o l i c z n y c h d o m ó w po
g ł o w ą w d ó l : „ W ó d z S ł o ń c a " , k t ó r y sam

Indian

grupa k l o w n ó w

usi­

drabinie

był t a k i m

koyemshi,
3 4

opisuje w swej biografii j a k s c h o d z i ł w dól po l i n i e . Jost to
t y l k o jodno z w i e l u o d w r ó c o n y c h

zachowań,

którymi

klowni

b ę d ą b a w i ć p u b l i c z n o ś ć w c i ą g u całego o b r z ę d u .
Ani

pozytywnego

sensu k o m i z m u

obrzędowego,

ani

tym

bardziej i s t o t y jego z w i ą z k u z d e r n o n i c z n o ś c i ą z jednej a inicja­
cją z drugiej s t r o n y nio da się z r o z u m i e ć bez o d w o ł a n i a się do
postaci t z w . t r i c k s t e r a j a k o z w o r n i k a p o m i ę d z y t y m co diabelskie,
co b ł a z o ń s k i o i co
cjacyjny.
Tl.

6.

przechodzi w d a n y m momencie proces i n i ­

Trzeba

przedstawić

długie

continuum

osób,

któ­

r y c h imiona t o w planie m i t u — trickster, w planie o b r z ę d u —•

H a n s B a l d u n g G r u n , Objawienie ś w .
P a w i a , ok. 1508 г., M o n a c h i u m

k l o w n r y t u a l n y , z a ś w planie widowiska
pospołu metaforyznją

— arlekin,

a

które

proces ż y c i o w e j i n i c j a c j i . To z zasadni­

czej korespondencji m i ę d z y t y m i postaciami w y n i k a

formalno

p o d o b i e ń s t w o scen, k t ó r y c h s ą b o h a t o r a m i . T a k w i ę c na j e d n y m
k o ń c u komiczne d i a b ł y w y p r o w a d z a n e w pole przez sprytnego
Daleko

odeszliśmy

od

dcnioniczno-infornahiyoh

o d w r ó c o n i a . Trzeba do nich p o w r ó c i ć
zek

a;;poktów

p o k a z u j ą c wieszcio z w i ą ­

piekielnej sfery z a k r o b a t y c z n ą c y r k o w o ś c i ą , a to

dlatego,

żo

Paweł

cyrkowca. W

w

scenie

każdym

jakaś niosamowitość

nawrócenia

akrobatycznym

przypomina

odwróceniu

jost
dzia­

łanie w b r e w n a t u r z e . To c h y b a sprawia, że p a t r z ą c na

akro-

podejrzewam^'

Związek

cyrk

o

międ-.y k r a i n ą

kumentować

w

dwóch

uwagę

eiala

widza, jakieś

batów

co p r z y k u w a

nazbyt

choćby

alians z

cyrku

a sforą

aspektach i na

dwa

sposoby.

symboliki

akrobacji,

tak

jak

przedstawia! to

do­

Sposób

tanatyczWaldemar

Deonna. D r u g i , u s t a l a j ą c y w s p ó l n o t ę o b u sfer na obszerzo ko­
m i z m u , j a k to czyni! M i c h a ł
Doonna w

sposób

dość

akrobatyki starożytnej
listej

drogi

zwinięty

Bachtin.
dosłowny

odczytywał

zapis p r z e b i e g ó w

w

kosmicznych —

umioraj.-juogo i r o d z ą c e g o się s ł o ń c a .

w

kolo

akrobat4i

symbolizował

,,W

żalobnogo

D u a t , z a ś w i a t y albo słońce u m i e r a j ą c o co d z i e ń a b y
dzić.

Tancorki o

zwinnych

niach

pogrzobowyeh,

u

ciałach

bram

formach

Ozyrysa,
sę

odro­

ceremo­

umarłymi,

p r z e w r o t y i k o z i o ł k i s ą i n t e g r a l n ą częścią r y t u a ł u , co
dzają

;

występował)' w

grobowca, przed

ko­

Egipcio

a

cia, b i o d a - d m i k u nad

głową w

gdy

jest z a t r z y m a n y m

minacji,

przełomu

tylko zakrywała

dół będzio

utkwić

woda...

absurdalne

35

i komiczne

na

(takim

polowie,

zusadzio s t o p - k l a t k i obrazem
zatrzymanym

i .a m o m e n t

kul­

adeptem

inicjacyjnego p r z e j ś c i a , w y g l ą d a j ą c y m poczwa'*uio i groteskowo
j a k k a ż d y wizerunok o g l ą d a n y w p o w i ę k s z e n i u p o d

l u p ą , jest

w ł a ś n i e t r i c k s t e r ) . K i o d y po o d w r ó c e n i u n a s t ę p u j o ruch do g ó r y ,
odrodzenio — k o m i z m

scony m i j a , wraca z d o l n o ś ć

p r z e k a z u mistycznego. Znano przodstawieuia

wyrażania

św. Piotra ukrzy­

ż o w a n e g o g ł o w ą w dól w y j a ś n i a ć trzeba nie jego s k r o m n o ś c i ą
i l ę k i e m przed n a ś l a d o w a n i e m Jezusa, lecz t y m , że j a k on
mówi w apokryficznych

Akiach

Filipa

—

b i o r ą p o s t a ć pierwszogo czlowioka, protos
j a w i ł się na z i e m i g ł o w ą w
Ukrzyżowanio

znacznie

cielca w i e j ,

u

Bachtina:

pierwotna

jest

św.

czyniąc

tak

anlhropoa,

sam
przy­

który

po­

3 6

dół .

Piotra

koresponduje

więc

z

upadkiem

nia. Z t ą toż i n t e n c j ą b y ł y zestawiane naprzeciw siobie, w

logika i m e c h a n i k a c i a ł a : „ w najprostszych ruchach j a r m a r c z ­

wał odwróconogo

[gdzio] zad uparcie stara się z a j ą ć miejsco g ł o w y ,

a g ł o w a miejsce zadu [dostrzoc m o ż n a j rozgrywanio trzech

za­

sadniczych a k t ó w z ż y c i a groteskowego c i a ł a , mianowicie a k t u
p ł c i o w e g o , a k t u agonii [...] oraz a k t u p o r o d u " ; o c z y w i ś c i e
pografia cielesna nabiera t a k ż o w y m i a r u
zejścia

do

fikaniu

koziołków" .

piekieł

jest

implicite

kosmicznego

zawarty

w

to­

(„temat

najzwyklejszym

N i o zawsze s ą to „ z w y k ł o " fikołki. N a w o t w profosjonakrym
cyrkowym,
technicznych

retronu,
lował

p r a y zaawansowanej a k r o b a t y c o do
dochodzi

też

blokada

tru­

psychologiczna,

p r z y t r u d n e j technice skoku g ł o w ą w dół w

przeszkodę,

3 1

gdzio ś c i a n k a maskujo o t w ó r . Cóż dopiero w r e l i g i j n y c h
inicjacyjnych

japońskich

yamabushi,

gdzio

ce­

adept

musi s k o c z y ć g ł o w ą w dół ze stromego u r w i s k a i p r z e ż y ć szok,
3 2

z a t r z y m a n y s z a r p n i ę c i o m u w i ą z a n e j w kostce l i n y . W

nawią­

3 7

wnętrzach

szczonego

kościelnych .

Caravaggio,

P i o t r a , wcalo nio t a k

naprzeciw — ś w .

z P a w i e m do g ó r y n o g a m i
ukrzyżowania

Piotra.

który

przedstawił

tych

namalo­
—

umie­

Pawia. A u t o r zakopiańskiego
między

obra­

odpowiodniości między

znaczeniami, jest w s p ó l n y k o n t e k s t s y m b o l i c z n y , r ó w n i o
oo

strzałki

konkretnio

fe­

b y ć m o ż e n i g d y nie nama­

Korespondencje

zami i s t n i e j ą m i m o t o , s ą bowiom
żny

3 0

remoniach

odległym

„Dzisiejszych

w t e d y g d y do n i k ą d nio p r o w a d z i , g d y k o ń c z y się w

nego k l o w n a

np.

Dantejskich

k a n a ł e m i dajo d o ń n u r a — b y

g ł o w ą w dnie, k t ó r o lodwie

samych

dności

w

ś w . P a w ł a — oba s ą p r z y k ł a d a m i p r z e ż y c i a ś m i e r c i i odrodze­

2 9

występie

s t a w u ze s m o l ą

112—138). Na d r u g i m ,

c z a s ó w " w k t ó r o j Charlie w y c h o d z i rano zo swej oazy szczęś­

potwior-

teksty" .

Inaczej,

g ł o w ę do

k o ń c u — przekomiozna scona z Chu.pl inowskieh

Odwrócenie

interna m o ż n a

na

Złych Dolach (Piekło, X X I I ,

dcmonicznością.

pierwszy, ś m i e r t e l n i e p o w a ż n y — przoz ujawnianie
ncj

oszusta, s k a c z ą

ich
wa­

ustalonych

autorskich w p ł y w ó w

istniojo

kontekst

i zależności.
Pytanie,

gdzio w l a ś c i w i o

ten

oczywiście kłopotliwo. Nio w jodnym,

dairym

może

obrazie, to

być
ja­

sno — alo t e ż p r z e c i e ż nie t y l k o w g ł o w i e badacza. Z a w a r t y
o n jest w t e k ś c i e k u l t u r y , k t ó r y trzeba r e k o n s t r u o w a ć , nio t w o ­
rząc przy t y m

jakiojś nieistniejącej

metafizyki.

Zresztą,

roz­

t e r k i b ę d ą zawsze. S p a d a j ą c y P a w e ł , j u ż nie w siodle a jeszcze
nie na ziemi na zawsze pozostanie dla m n i e w p ó ł d r o g i m i ę d z y

181

�I I . 7. Cyrkowy „ s k o k H a n l o n a "

wielkim

archetypom a m a ł y m ogniwem ł a ń c u c h a przekształ­

hermeneutyką

etnologu a

„ d o t r z y m u j ą c ą z o b o w i ą z a ń " idio-

ceń, m i ę d z y uniwersałiami reguł i z n a o z e ń a k o n k r e t n ą reali­

grafią historii sztuki, s ł o w e m w miejscu nieustannych pokus

zacją z p o m o c ą indywidualnych ś r o d k ó w , m i ę d z y „ o b i e c u j ą c ą "

i wieoznyoh w ą t p l i w o ś o i .

P R Z Y P I S Y

I

B . i D . Tedlock, Text and Textile, „ J o u r n a l o f A n t h r o p o ­
logical Research", t . 41,1985, s. 143
J . W o ź n i a k o w s k i , G ł o s w d y s k u s j i ( w : ) Słowo i obraz. M a ­
t e r i a ł y S y m p o z j u m K o m i t e t u N a u k o Sztuce P A N p o d r e d .
A . M o r a w i ń s k i e j , Warszawa 1982, s. 224
W . Friodlaondor, Caravaggio Studies, P r i n c e t o n 1956; T h .
M a r t o n e , The Theme of the Conversion of Paul in Italian
Paintings
Prom the Early Christian Period To the High Renaissance,
New
Y o r k — L o n d o n 1985. Nieocenionemu Sergiuszowi M i c h a l s k i e m u
z a w d z i ę c z a m d o s t ę p do tej i k i l k u i n n y c h referowanych t u
pozycji.
Friedlaondor, op. c i t . , s. 23
t a m ż e , s. 3
M a r t o n e , op. c i t . , t a b . 104
repr. w J . Schultze, Paulus. Recklinghausen 19(14, s. 39—40
repr. w S.J. Freodberg, Painting
in Italy
.1600—1000,
H a r m o n d s w o r t h 1971, t a b . 211
repr. w В . H u b a l a , Johana, Michael Rotlmayr,
W i o n 1981,
t a b . 104
M a r t o n e , op. c i t . , s. 169—171
Z . Ś w i o c h o w s k i , „Psychomachia"
z Clermont ( w : )
Funkcja
dzieła sztuki. M a t e r i a ł y Sesji SHS, Warszawa 1972, s. 101, r y c . 7
R . N o e d h a m , Against
the Tranquility
of Axioms,
San
Francisco 1984, s. 98—116
r o p r . w M . B r i s t o l , Acting out the Utopia. The Politics of
Carnival,
„ P e r f o r m a n c e " t . 1 n r 6 1973, s. 13—28
Ź r ó d ł a r e p r o d u k c j i t a k i c h p r z e d s t a w i e ń podaje W . D o o n u a ,
Le symbolisme
de I'acrobatie
antique,
..Collection L a t o m u s " ,
v o l I X . B r u x e l l o s 1953, s. 92 p r z y p . 3
G. D u m e z i l , The Destiny of the Warrior,
Chicago—London
1970, s. 119
J . B a r b e y d ' A u r o v i l l y , Diable sprawy,
p r z o ł . J . Guze,
Warszawa 1978, s. 10
Handwdrlcrbuch
des deutschen
Aberglaubens,
s.v. „ U r n k e h r " , t . 8, s. 1322, B e r l i n 1936/7
8

3

4

5

6

7

8

9

1 0

I I

1 2

1 3

1 4

1 5

1 6

1 7

182

1 8

R . Graves, R . P a t a i , Hebrew Myths. The Book of Genesis'
L o n d o n 1966, s. 73—74
C . H e n t z e , Tod, Auferstehung,
Wellordnung.
Das
mythische
Bild in altesten China, in den grossasitischen
und
zirkumpazifischen Kulturen,
Z u r i c h 1955, s. 103—105, 189
J . S w i f t , Podróże Gulliwera, Warszawa 1957, s. 65
H . H a l p e r t , „The World Will Turn Upside Down":
An
Unusual
Burial
Explanation
in Folklore
and Literature
(w:)
Folklore
Today, B l o o m i n g t o n 1970, s. 193—207
J . Simpson, The World Upside Down Shall Be. A Note on
the Folklore of Doomsday,
Journal of American Folklore, t. 9 1 ,
1978, s. 559—67
W . M u h l a m a n n , Das Myihologem
der verkehrlcn
Welt,
„ K ó l n e r Zeitschrift fur Soziologie u n d Psychologie", n r 4/1961,
s. 614—624. Podobnie W . W . I w a n o w , К semioticzeskoj
tieorii
karnawału kak inwiersii dwoicznych protiwoposlawlenii,
Semeiotike.
Trudy po znakowym sistemam,
t . 8, s. 45—64, T a r t u 1977
В . Myerhof, Return to Wirikuia:
Ritual Reversal and Sym­
bolic ontinuily
On the Peyote Hunt of the Huichol Indiana ( w : )
The Reversible
World. Symbolic
Inversion
in Art and
Society,
ed. B a r b a r a Babcock, I t h a c a a n d L o n d o n , s. 237
B . Myerhoff, Peyote and Huichol Worldview:
The
Structure
of a Mystic Vision ( w : ) Cannabis and Culture, ed. V e r a R u b i n ,
Haguo-Paris 1975, s. 421—422
t e j ż e , Return to Wirikuta,
s. 239
t e j ż e , Peyote...,
s. 421
t e j ż e , Return to Wirikuta,
s. 232
Doonna, o p . c i t . , s. 82—83
M . Baclvtin, Twórczość Franciszka
Rabelais' go a
kultura
ludowa Średniowiecza
i Renesansu,
Warszawa 1975, s. 482, 537
P a t r z n p . i m p o n u j ą c y skok g ł o w ą w d ó ł do p i a n i n a , u p r a ­
w i a n y przez bra'-i H a n l o n w latach 70-tych X I X w i e k u , J .
Towson, Clowns, New Y o r k 1976, s. 179—180
C. Blocker, Catalpa Bow, Cambridge 1979
E . Z o l l a , Archetypes,
L o n d o n 1981, s. 137
1 9

8 0

8 1

8 2

2 3

2 4

2 5

2 6

2 7

2 8

2 9

3 0

3 1

3 2

3 3

�I

I I . 9. R o w e r z y s t a w „ p ę t l i ś m i e r c i " , Colorado, 1905

3 4

Wódz Słońca.
Autobiografia
I).O.
Talayesvy,
Indianina
z plemienia Hopi, Warszawa 1964, s. 206
por. m o r a l i z u j ą c y wiorsz Jaeoba Catsa, De kindcmpclcn,
--k o m e n t a r z do p r z e d s t a w i e ń „ G i e r d z i o c i r m y c h " :
S p ó j r z oto c h ł o p c y stoją, na g'.owio
I w y c i ą g a j ą p r z y t y m n o g i do g ó r y (...)
J e s t e ś m y j a k c i , co p o s t r a d a l i r o z u m
Głowami zaryliśmy w ziemię
3 5

r.

P o k a z u j e m y B o g u podeszwy.
C y t u j ę w p r z e k ł a d z i e E w y T o n i a k za j o j p r a c ą m a g i s t o r s k ą
Mundus inversus. Ikonografia
„świata na opak" w n i d e r l a n d z k i e j
i niemieckiej grafice i m a l a r s t w i e X V I i X V I I w . , I n s t y t u t
H i s t o r i i S z t u k i U W 1986
J.Z. S m i t h , Birth upside down or right side up?, , , H i s t o r y
o f R e l i g i o n " , t . 9, 1970 n r 4, s. 289
Friedlaender, o p . c i t . , s. 7
3 6

3 7

183

�I I . 1. Trójca

Święta,

ok. 1230 г., Suzdal

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
