<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6701" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6701?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-27T10:15:30+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6681">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b7a997bbbe7e58df7b1433688e56ef94.pdf</src>
      <authentication>41565fc7c372d1500d511f8f17076674</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79834">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2365</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79835">
              <text>1991</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79836">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2196</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79837">
              <text>O książce Marka Waszkiela "Dzieje teatru lalek w Polsce" / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1991 t.45 z.3-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79838">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1991 t.45 z.3-4, s.148</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79839">
              <text>Jurkowski, Henryk</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79840">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79841">
              <text>Polski Instytut Sztuki</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79842">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79843">
              <text>Henryk Jurkowski

O KSIĄŻCE M A R K A WASZKIELA — DZIEJE
O t r z y m a l i ś m y książkę p r a w d z i w i e g o d n ą u w a g i z a r ó w n o ze
w z g l ę d u na jej u n i k a l n o ś ć , jak i w y s o k ą w a r t o ś ć d o k u m e n t a c y j n ą .
Marek Waszkiel w y d a ł Dzieje teatru lalek w Polsce,
komponując
je z d w ó c h części: Krótkiej historii teatru lalek w Polsce i z j e g o
Kroniki—
o d w i e k u XV d o roku 1 9 4 5 . Jest także część w s t ę p n a
z s o l i d n y m przeglądem b a d a ń , ale ja pragnę się skupić na
n a j w a ż n i e j s z y c h aspektach pracy. D o d a m , że jest ona z a o p a t ­
rzona w indeksy i ilustracje. Te ostatnie w y d o b y t e w w i ę k s z o ś c i
z a r c h i w ó w i z a p o m n i a n y c h czasopism.
U k ł a d książki, c o zrozumiałe, zaleca p e w n ą kolejność lektury.
N a j p i e r w Krótka historia, a p o t e m Kronika. M o g ł o b y się w y d a ­
w a ć , że w t e n s p o s ó b została ustalona hierarchia o b u części. Że
Kronika t o t y l k o d o k u m e n t a c j a , p o t w i e r d z a j ą c a tezy, s f o r m u ł o ­
w a n e w e „ w c z e ś n i e j s z e j " Krótkiej historii. Sąd taki b y ł b y p o ­
c h o p n y , p o n i e w a ż o b i e części noszą w s p ó l n ą nazwę: Dzieje
teatru lalek. Kronika zatem jest częścią Dziejów i m o ż n a założyć,
że j a k o taka s t a n o w i dzieło a u t o n o m i c z n e . Chętnie przyjmuję
takie założenie, p o n i e w a ż w i e r z ę , że każde zestawienie d o k u m e n ­
t ó w zawiera p e w n ą w i z j ę t e m a t u , k t ó r e g o d o t y c z y . O d c z u w a m
w i ę c p o k u s ę , b y o b i e części Dziejów t r a k t o w a ć o s o b n o , a n a w e t
zacząć moją w y p o w i e d ź o d o m ó w i e n i a Kroniki.
Wyobrażam
sobie b o w i e m , że p o w s t a ł a ona wcześniej i stała się p o d s t a w ą d o
napisania Krótkiej
historii.
Waszkiel pierwszy zebrał — w Kronice — wszystkie d o s t ę p n e
dziś d o k u m e n t y , w s p o m n i e n i a , w z m i a n k i , n o t a t k i , zapiski itp.,
k t ó r y c h autorzy p o t w i e r d z a l i o b e c n o ś ć teatru lalek w Polsce,
a czasem n a w e t p r ó b o w a l i g o opisać. Kronika zatem posiada
bezcenną w a r t o ś ć dla każdego badacza teatru.
T e g o rodzaju zbiór d o k u m e n t ó w z natury rzeczy pozostaje
o t w a r t y . Będzie u z u p e ł n i a n y w przyszłości, c h o c i a ż t r u d n o ocze­
k i w a ć j a k i c h ś rewelacji w najbliższym czasie. W i e l e u z u p e ł n i e ń
d o k o n a jeszcze sam Waszkiel, który okazał się nie t y l k o p i l n y m
c z y t e l n i k i e m i n n y c h a u t o r ó w , ale także z n a k o m i t y m szperaczem
0 n i e z a w o d n e j i n t u i c j i . T o j e m u zawdzięcza Kronika
bogatą
dokumentację cudzoziemskich teatrów lalkowych i mechanicz­
n y c h z pierwszej p o ł o w y XX w i e k u oraz s k o r y g o w a n i e obrazu
p o l s k i e g o teatru lalek z okresu m i ę d z y w o j e n n e g o . W b r e w a p o l o ­
getom (Encyklopedia P W N ) pierwszeństwa Warszawskiego
„ B a j a " w p o b u d z a n i u r o z w o j u p o l s k i e g o teatru latek, Waszkiel
u d o w o d n i ł ostatecznie, że ś r o d o w i s k o poznańskie posiadało nie
mniejszą d y n a m i k ę i znaczenie. W t y m kontekście z a d z i w i a j ą c o
wyraziście j a w i się przed nami s y l w e t k a Stefana P o l o n y i - P o l o ń s k i e g o , lalkarza trzech miast, i r e g i o n ó w : K r a k o w a , K a t o w i c
1 Poznania.
Lektura Kroniki
jest zajęciem f a s c y n u j ą c y m . Odsłania ona
dzieje sztuki lalkarskiej, umieszczanej zazwyczaj w ś r ó d p o p u l a r ­
n y c h w i d o w i s k l u d o w y c h . Była ona rzedziej o p i s y w a n a niż teatr
aktorski, t o p r a w d a , ale miała szeroki zasięg o d d z i a ł y w a n i a .
Posiadała w ł a s n ą i w c a l e niemałą p u b l i c z n o ś ć z a r ó w n o w krę­
g a c h m a g n a c k i c h , jak i w ś r ó d ulicznej g a w i e d z i ; w ś r ó d w i d z ó w
sceny n a r o d o w e j , którzy dla marionetek z a n i e d b y w a l i d r a m y
i tragedie w y s t a w i a n e przez L u d w i k a O s i ń s k i e g o , jak i w społecz­
n o ś c i a c h miast i w s i , o b s e r w u j ą c y c h s z o p k o w ą tradycję.
Kronika pokazuje teatr lalek w Polsce w całej j e g o r ó ż n o r o d n o ­
ści: z j e g o p r y n c y p a ł a m i c u d z o z i e m s k i m i i r o d z i m y m i , z j e g o
n i e z l i c z o n y m i o d m i a n a m i , które w sumie s t a n o w i ł y p r a w d z i w e
t h e a t r u m m u n d i i n w e n c j i artystycznej i inżynieryjnej; z j e g o
n i e d o l a m i , które określały losy w ę d u j ą c y c h lalkarzy.
Kronika
u p r z y t o m n i a także przemijanie d a w n y c h f o r m teatru i n a r o d z i n y
n o w y c h . A jeśli już któraś z t y c h f o r m okazała się — jak szopka
— w y j ą t k o w o t r w a ł a nie t r u d n o z a u w a ż y ć , że i ona podlegała
nieustającej e w o l u c j i .
D o k o n u j ą c zestawienia d o k u m e n t ó w Waszkiel nic nie uronił
z ich naturalnej a u t o n o m i c z n o ś c i . Przemawiają samodzielnie
148

TEATRU

LALEK

W

POLSCE

w a g ą z a w a r t e g o w nich ś w i a d e c t w a . T w o r z ą „ w ł a s n e " dzieje
teatru lalek w Polsce. W y o b r a ż a m sobie, że niezależnie o d t e g o
jak badacze teatru lalek m o g i l b y i n t e r p r e t o w a ć zebrane materiały,
zawierają o n e już p e w i e n , u t r w a l o n y w Kronice, obraz lalkarstwa
w Polsce. Jest t o rezultat a u t o r s k i e g o zamierzenia. W Kronice
o d z w i e r c i e d l a się o b i e k t y w i z m i kultura b a d a w c z a jej autora.
O c z y w i ś c i e , Waszkiel nie poprzestał na Kronice o c z y m ś w i a d ­
czy Krótka historia.
Nie znam zresztą autora, który b y się p o ­
w s t r z y m a ł przed szansą s k o m e n t o w a n i a zebranych m a t e r i a ł ó w .
Waszkiel zdaje sobie s p r a w ę , że jeszcze nie czas na k o m p e t e n t n e
i w y c z e r p u j ą c e dzieje teatru lalek w Polsce. D y s k u t u j e w i e l e
niejasnych p u n k t ó w . Pokazuje t r u d n o ś c i w o p r a c o w a n i u genezy
szopki ( m . i n . p o d w a ż a moją hipotezę o p o c h o d z e n i u szopki
z ołtarza szafiastego — r e t a b l o ) . Ostrożnie traktuje interpretacje
d a w n y c h niejasno s f o r m u ł o w a n y c h d o k u m e n t ó w . Przyjmuje
t y l k o te w n i o s k i , które da się p r z e k o n y w a j ą c o u d o w o d n i ć .
Waszkiel z d e c y d o w a ł się w y z n a c z y ć p u n k t graniczny dla
s w y c h rozważań na rok 1 9 4 5 . T ł u m a c z y się t o f a k t e m , że
lalkarstwo przed t y m r o k i e m b y ł o w y r a z e m i n d y w i d u a l n y c h
u p o d o b a ń czy k o n i e c z n o ś c i a l b o też s p o ł e c z n y c h z a p o t r z e b o w a ń
i s t y m u l a c j i . Po roku 1 9 4 5 zostało o n o p o d p o r z ą d k o w a n e w ł a ­
d z o m p a ń s t w o w y m , które p o w o ł a ł y d o życia t w ó r d o t ą d nie
znany: p a ń s t w o w e teatry lalek. Z g o d a na taką cezurę, a c z k o l w i e k
nie w i e m y , czy „ p a ń s t w o w e teatry lalek" nie były t y l k o i n c y d e n ­
t e m w dziejach naszego lalkarstwa.
Dzieje d o roku 1 9 4 5 są dość b o g a t e , by stać się p r z e d m i o t e m
u w a ż n e j analizy. W y m a g a j ą też starannej periodyzacji. Waszkiel
przyjął to w y z w a n i e , ale o d p o w i e d z i a ł na nie w s p o s ó b dość
niejasny. O t o t y t u ł y r o z d z i a ł ó w : „ S z o p k a " ; „ P o c z ą t k i lalkarstwa
w P o l s c e " ; „ W stronę teatru dla d z i e c i " ( „ P i e r w s z e teatry dla
dzieci"; „ N o w e ś r o d o w i s k o " ) ; „Szopka satyryczna"; „ W o j n a
i l a l k i " . Wskazują o n e na duże t r u d n o ś c i o k l a s y f i k o w a n i u
materiału. „ P o c z ą t k i l a l k a r s t w a " i „ W o j n a i l a l k i " — w y n i k a j ą
z kryterium c z a s o w e g o , „ S z o p k a " i „ S z o p k a s a t y r y c z n a " — z kry­
t e r i u m g a t u n k o w e g o , „ W stronę teatru dla d z i e c i " — z kryterium
s o c j o l o g i c z n e g o . Zdaję sobie s p r a w ę , że porządkując materiał
historyczny t r u d n o o żelazną k o n s e k w e n c j ę . E w e n t u a l n y krytyk
p o w i n i e n zatem spojrzeć na zawartość r o z d z i a ł ó w , która czasem
i g n o r u j e t y t u ł , korzystający z licencji literackiej. D o k o n a w s z y
takiej w ł a ś n i e w e r y f i k a c j i materiałem, dostrzegamy w p r a w d z i e
porządek c h r o n o l o g i c z n y , lecz pozostajemy w p e w n y m z a d z i ­
w i e n i u , że „ S z o p k a " pozostaje ciągle przed rozdziałem „ P o c z ą t k i
lalkarstwa w P o l s c e " .
D o t y k a m y t u zagadnienia s k o m p l i k o w a n e g o i m o ż l i w i e , że
k l u c z o w e g o w k o n c e p c j i Waszkiela. W latach sześćdziesiątych
w r a z z J a n e m S z t a u d y n g e r e m i H e n r y k i e m Rylem w y d a ł e m
książkę Od szopki
do teatru lalek, przyjmując o c z y w i s t ą dla
a u t o r ó w tezę, że ś w i a d o m o ś ć naszych lalkarzy jest określona
przez tradycję s z o p k o w ą . Waszkiel nie zgadza się z t y m p o g l ą d e m ,
c z e m u dał w y r a z i w i n n y c h p u b l i k a c j a c h . W p r a w d z i e w o m a w i a ­
nej książce przyznaje że „ S z o p k a jest s p e c y f i c z n y m g a t u n k i e m
teatru lalek, jest j e g o o d m i a n ą " , ale r ó w n o c z e ś n i e pragnie za­
przeczyć w s z e c h w ł a d n e j d o m i n a c j i szopki. Pisze: „ T e a t r lalek
istniał i r o z w i j a ł się w Polsce niezależnie o d s z o p k i " . Oba te
stwierdzenia są słuszne, ale nie znaczy t o , że szopki nie można
w p i s a ć w c h r o n o l o g i c z n i e p o m y ś l a n e dzieje teatru lalek w P o ­
lsce. „ W p i s a n i e " t o jest m o ż l i w e i n a w e t konieczne, jeśli c h c e się
objaśnić słabość lalkarstwa „ p o z a s z o p k o w e g o " .
Z g o d n i e z rozdziałem „ P o c z ą t k i lalkarstwa w P o l s c e " — począ­
tki te t r w a j ą dość d ł u g o , b o o d w i e k u XV aż d o w i e k u XIX, kiedy t o
(jego koniec) podjęto próby organizowania pierwszych zespo­
ł ó w s t a ł y c h . Lalkarzy p o l s k i c h b y ł o n i e w i e l u . Większość w y ­
s t ę p u j ą c y c h t o c u d z o z i e m c y : W ł o s i , Francuzi, N i e m c y . Próby
p o l s k i e g o lalkarstwa były efemeryczne. Natomiast p o c z ą w s z y o d

�w i e k u XVII stale n a p o t y k a m y w z m i a n k i o szopce. T o p r a w d a , że

l u d o w e o d w i e l u lat torują s o b i e d r o g ę — i z p o w o d z e n i e m — d o

szopka była p o k a z y w a n a okazjonalnie, że wiązała się z o b r z ę d a m i

k o m p l e k s o w y c h o p r a c o w a ń d z i e j ó w teatru.

B o ż e g o Narodzenia, ale w ś w i a d o m o ś c i n a r o d o w e j miała ten sam
o d d ź w i ę k , c o k o m e d i a P u n c h a i J u d y w A n g l i i , teatr G u i g n o l a w e
Francji, czy wreszcie przestawienia l a l k o w e g o Fausta w
m c z e c h . Ilu z n a k o m i t y c h pisarzy i f o l k l o r y s t ó w , ludzi

Nie­

kultury

p o ś w i ę c i ł o swą u w a g ę szopce j a k o s w o j s k i e j f o r m i e teatralnej,
o t w a r t e j na treści aktualne? Ilu z n a k o m i t y c h s c e n o g r a f ó w brało
z szopki inspiracje dla s w o i c h rozwiązań s c e n i c z n y c h ?
O c z y w i ś c i e Waszkiel t e m u nie zaprzecza. Pragnie t y l k o z racji
o k a z j o n a l n o ś c i szopki i jej o b r z ę d o w o ś c i umieścić ją poza g ł ó w ­
n y m n u r t e m teatru lalek. Czy jest t o uzasadnione? Szopka ze
s w y m p o d s t a w o w y m t e m a t e m Narodzenia Chrystusa jest relik­
t e m teatru misteryjnego. I t o m o g ł o b y b y ć w s k a z ó w k ą . Przecież
nikt z h i s t o r y k ó w
liturgicznego

teatru e u r o p e j s k i e g o

nie p o m i j a

i m i s t e r i u m t y l k o d l a t e g o , że były

dramatu

odgrywane

o k a z j o n a l n i e z g o d n i e z kalendarzem k o ś c i e l n y m . N a w e t o d w r o t ­
nie — dramat liturgiczny uważa się za kolejne źródło sztuki
teatralnej.
O c z y w i ś c i e p r o b l e m szopki jest bardziej s k o m p l i k o w a n y . Szo­
pka nie stała się n i g d y egzemplifikacją teatru przeszłości, p o n i e ­
w a ż była teatrem ż y w y m , o t w a r t y m na n o w e impulsy (aż d o
c y t a t ó w z XIX w i e c z n y c h d r a m a t ó w p a t r i o t y c z n y c h i o p e r e t e k ) ,
łączyła d a w n e treści religijne z n o w y m i m o t y w a m i ś w i e c k i m i .

M a r e k Waszkiel nic nie z a g u b i ł z naszej w i e d z y o szopce, t o
p r a w d a , ale p o z b a w i ł ją należnego jej u c z e s t n i c t w a w dziejach
g a t u n k u . Raz jeszcze p o w r a c a m d o f a k t u p o p u l a r n o ś c i szopki
w o b e c n i k ł y c h p o l s k i c h p r ó b lalkarskich i n n e g o rodzaju. Niezale­
żnie o d t e g o , czy mieliśmy t u d o czynienia z o g r a n i c z e n i e m
i n s t y n k t u teatralnego w a r s t w l u d o w y c h (jak sądzi Kazimierz
M o s z y ń s k i ) , czy też z w ł a ś c i w o ś c i ą n a r o d o w ą ( t r a d y c y c j o n a lizm) szopka w rękach p o l s k i c h lalkarzy była d o m i n u j ą c ą formą
teatralną w XIX w i e k u . Sądzę w i ę c , że w p i s a n i e jej w ciąg
w y d a r z e ń teatralnych może z a o w o c o w a ć w a ż n y m i k o n s t a t a c ­
jami do dziejów świadomości narodowej.
P o d o b n i e p o t r a k t o w a ł Waszkiel szopkę satyryczną. U h o n o r o ­
w a ł ją o s o b n y m rozdziałem, p o z b a w i a j ą c należnego jej teatral­
n e g o k o n t e k s t u . Stąd np. wrażenie, że nie d o c e n i ł f a k t u , że
zainteresowanie teatrem lalek w Polsce XX w i e k u b y ł o w i e l o ­
k i e r u n k o w e . R ó w n o c z e ś n i e p o w s t a n i e teatru lalek dla dzieci,
teatru artystycznego Dienstla oraz k a b a r e t o w y c h szopek satyry­
c z n y c h s t a n o w i ą istotną jakość p r z y g o t o w a n ą w p o p r z e d n i m
w i e k u , zmianę w postrzeganiu lalki j a k o aktora. Fakt ten jest mniej
w i d o c z n y , g d y dzieje g a t u n k ó w p r z e d s t a w i a m y o s o b n o .
Ten spór o m e t o d ę nie p o w i n i e n przesłaniać zalet

Krótkiej

M a r k a Waszkiela. Każdy rozdział p r z e d s t a w i a n a j i s t o t n i e j ­

W g r u n c i e rzeczy jest o n a ś w i e t n y m p r z y k ł a d e m procesu laicyzo-

historii

w a n i a się misterium na Boże Narodzenie. T o p r a w d a , że t e n

sze zjawiska i p r o b l e m y , które składają się na b a r w n y i ż y w y obraz

proces d o k o n y w a ł się „ o k a z j o n a l n i e " i t o na p o z i o m i e w y o b r a ź n i

teatru lalek w Polsce. Najbardziej k o m p l e t n y i najlepiej u d o k u ­

plebejskiej i l u d o w e j , ale t o nie p o w i n n o być przeszkodą. Teatry

mentowany.

Anna Schiller

DEDYKACJA

4

/ -7*

fi
(

.

7,*"

J

V

Nie t a ń c o w a ł — jak R e y m o n t — przez całą n o c na c h ł o p s k i m
w e s e l u . P e w n i e n a w e t — inaczej niż W y s p i a ń s k i — n i g d y na n i m
nie był. S a m nie zbierał pieśni l u d o w y c h — j a k K o l b e r g , ale znał je
z Kolberga. Z książek też p o z n a w a ł tańce, obrzędy, a życie
i obyczaje l u d u z o p o w i e ś c i p i s a n y c h . M a r n a jest taka w i e d z a ,
p a p i e r o w a , j a ł o w a , m a r t w a . Jej posiadaczy zwą w teatrze p o g a r ­
d l i w i e „ b i b l i o t e k a r z a m i " , czasem nie bez racji.
Kiedy j e d n a k w i e d z a ta jest w ł a s n o ś c i ą w i e r n e g o Tomasza,
który nie musi d o t k n ą ć zmysłami, by u w i e r z y ć , w t e d y w i a r a jest
t w ó r c z ą w y o b r a ź n i ą , i p o z w a l a ujrzeć jak ż y w e t o c o znane
i k o c h a n e j e d y n i e z b l a d e g o o d b i c i a . O d b i c i a t r w a l s z e g o niż
o r y g i n a ł c o c i c h o dogasa w n o w o c z e s n y m z g i e ł k u . A jeśli ó w
w i e r n y Tomasz t o p o n a d t o artysta, d a n e m u jest nie t y l k o ujrzeć,
ale w oczyszczonej, s u b l i m o w a n e j postaci wskrzesić t o c o
ukochał.

*

JCr k. ą

Cv

W Pastorałce, Godach weselnych,
w e fragmentach
Wielkano­
cy na p o w r ó t t c h n ą ł życie w t w ó r c z o ś ć l u d u . / w imię
prawdy
artystycznej, jedynie Go obowiązującej,
uczynił t o na s p o s ó b jaki
p r z y p i s y w a ł l u d o w e j fantazji; w stosunku do przeszłości
estetycz­
nie i twórczo,
nie zajmując się człowiekiem
„z krwi i
kości",
a sięgając głębiej, do duszy
jego.
I ułożył te w i d o w i s k a z bliską l u d o w e j a niezwyczajną na j e g o
a r t y s t o w s k i c h w y s o k o ś c i a c h prostotą. Zrodziły się o n e w N i m
z r o m a t y c z n o - m ł o d o p o l s k i e j t r a d y c j i , i ze w s p ó l n e j z l u d e m w i a r y
religijnej, i wreszcie z t k w i ą c e g o w J e g o duszy pierwiastka
p o p u l i s t y c z n e g o , który w ludziach w r a ż l i w y c h b u d z i się na w i d o k
k r z y w d y , jaką ś w i a t społecznie wyższy n i e o d m i e n n i e l u d o w i
wyrządza.
Śmiem jednak twierdzić,
że na dnie rewolucyjnych
śpiewów
tkwi zawsze pierwiastek
religijny, pisał w 1 9 1 5 r o k u . Jeśli b y w a ł
r e w o l u c j o n i s t ą w s w e j sztuce, t o w s p o s ó b nieuczony, i m p u l s y w ­
ny, tak jak r e w o l u c y j n y jest l u d ; k t ó r e g o duszę rozumiał, w s p ó ł ­
czuł z j e g o dolą, p o d z i w i a ł jego silę twórczą i wrodzoną, a wysoce
rozwiniętą
moralność.

Dedykacja L e o n a Schillera dla siedmioletniej córki - A n n y , na książeczce

dla dzieci Polskie stroje ludowe J a n i n y Mieszkowskiej

Chciał mieszkać na polskiej w s i p o d Paryżem — jak m a w i a ł
żartobliwie.
149

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
