<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6687" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6687?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T15:57:25+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6667">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/e2c7fb9ec53fb6803befd220e2132786.pdf</src>
      <authentication>bc74a5e9327b567232205b4fc3d5c074</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79693">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2933</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79694">
              <text>1992</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79695">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2737</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79696">
              <text>Rzecz o pewnej propagandzie / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.1</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79697">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.1, s.41-48</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79698">
              <text>Łysiak, Wojciech</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79699">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79700">
              <text>Polski Instytut Sztuki</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79701">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79702">
              <text>Wojciech Łysiak

RZECZ O PEWNEJ PROPAGANDZIE
O d r o d z o n e u s c h y ł k u 1 9 1 8 r o k u p a ń s t w o polskie już w p i e r w ­

p o l a n , inne w a r u n k i g o s p o d a r c z e i p o l i t y c z n e w j a k i c h przyszło im

szych d n i a c h s w e g o n i e p o d l e g ł e g o b y t u n a t k n ę ł o się na p o w a ż n e

żyć w c i ą g u p o n a d 1 2 0 lat p r u s k i e g o z a b o r u , inna w

trudności e k o n o m i c z n e i p o l i t y c z n e . S z y b k o następujące

m e n t a l n o ś ć oraz szczególnie p r a g m a t y c z n y stosunek d o p r a w a ,

po

końcu

sobie w y d a r z e n i a i o g ó l n i e n i e p e w n a sytuacja w e w s z y s t k i c h

niezależnie przez k o g o s t a n o w i o n e g o , sprawiały, że o d b i ó r treści

niemal obszarach życia s p o ł e c z n e g o w y k r e o w a ł y potrzebę t ł u ­

p r o p a g a n d o w y c h będących wyrazem wspomnianych wydarzeń

maczenia ich oraz p r z e k o n y w a n i a zasadności p o s u n i ę ć w ł a d z

nie zawsze przebiegał t u tak, jak życzyliby sobie ich autorzy

centralnych r ó ż n y m i ś r o d k a m i perswazji z n a n y m i p r o p a g a n d z i e .

i organizatorzy.

Opinia p u b l i c z n a zależna jest w s z a k o d p r o p a g a n d y i ściśle z nią
związana. Ludzie najczęściej

nie t w o r z ą n o w y c h o p i n i i

lecz

Troska o p r z y c h y l n ą p o s u n i ę c i o m Rządu i Naczelnika Państwa
o p i n i ę s p o ł e c z e ń s t w a w i e l k o p o l s k i e g o s p r a w i ł a , że na łamach

przyswajają sobie o p i n i e g o t o w e , s p r e p a r o w a n e w t y m w ł a ś n i e

urzędowej

celu. Biorą je z i n w e n t a r z a z a a k c e p t o w a n y c h p o g l ą d ó w z n a j ­

p r o p a g a n d o w e hasła p r z y p o m i n a j ą c e o pożyczce, np.:

dujących się p o d ręką, nieznacznie je t y l k o m o d y f i k u j ą c . P r o p a ­
ganda b o w i e m p r o w o k u j e d o u c z e s t n i c t w a w życiu s p o ł e c z n y m ,
a opinia społeczna jest w y r a z e m t e g o u c z e s t n i c t w a . Propaganda
to, jak t w i e r d z i M a r c i n C z e r w i ń s k i , „ u r a b i a n i e p o g l ą d ó w , przy­
1

wabianie ludzi, k i e r o w a n i e z a c h o w a n i a m i " . J e d n y m z k a n a ł ó w
docierania d o mas była prasa, a jej m o ż l i w o ś c i o d d z i a ł y w a n i a
sprawiały, że najchętniej w y k o r z y s t y w a n a była w okresie kształ­
towania się p a ń s t w o w o ś c i polskiej p o I w o j n i e ś w i a t o w e j .
Chcę t u wskazać na n i e w i e l k i obszar k u l t u r y z o r i e n t o w a n e j na
masy, i m e c h a n i z m t w o r z ą c y o p i n i ę społeczną. Nie

sposób

w rozważaniach t y c h u n i k n ą ć p e r s p e k t y w y s o c j o l o g i c z n e j . Nie
chodzi mi t u j e d n a k o szeroko p o j m o w a n y p r o b l e m s o c j o l o g i i
odbioru, o p e r s p e k t y w ę s o c j o l o g i c z n ą
bardziej „ w e w n ę t r z n y "

rozumianą w

węższy,

względem tekstu sposób. Chodzi

tu

b o w i e m o analizę t z w . „ o d b i o r c y w i r t u a l n e g o " , a szerzej: całej

prasy lokalnej już w

połowie

maja p o j a w i ł y

się

„ L e p i e j o d d a j t e n grosz k r a j o w i
o p ł a c i ci się s t o k r o t n i e i zdobędziesz
zasługę.
Podpisz Pożyczkę Odrodzenia P o l s k i " . "
W t y m czasie, g d y w o j s k a polskie ruszyły w kierunku K i j o w a ,
w i e l k o p o l s k a prasa nie zamieściła ż a d n y c h paraliterackich haseł
r e a g u j ą c y c h na t o w y d a r z e n i e . J e d n a k już w tydzień po zajęciu
s t o l i c y Ukrainy, w w i e l u pismach na pierwszych

stronicach

p o j a w i ł a się taka o t o informacja:
„ K i j ó w wzięty!
Żołnierz polski stanął nad brzegiem Dniestru! Rozbił
stutysięczne armie w r o g a i olbrzymią zdobycz osiągnął.
T o u c z y n i ł żołnierz p o l s k i ,
A tyś c o u c z y n i ł dla t e g o żołnierza?
J a k m u pomagasz z w y c i ę ż a ć ?
Czy podpisałeś j u ż
POŻYCZKĘ O D R O D Z E N I A P O L S K I " .
6

2

„ p o e t y k i o d b i o r u " z a p r o g r a m o w a n e j w strukturze t e k s t u .

Ł a t w o dostrzec t u prostą grę na e m o c j a c h .

Entuzjastycznie

Przedmiotem r o z w a ż a ń będą d w a , p o z o r n i e różne, w y d a r z e n i a

przyjęte z d o b y c i e K i j o w a b y ł o w s z a k p i e r w s z y m o d odzyskania

z 1920 r o k u oraz udział w ich r o z p r o p a g o w a n i u i k s z t a ł t o w a n i u

n i e p o d l e g ł o ś c i w i e l k i m sukcesem m i l i t a r n y m Polski, e c h e m d a w ­

o c z e k i w a n y c h n a s t r o j ó w literatury p r o p a g a n d o w e j d r u k o w a n e j

n y c h z w y c i ę s t w z c z a s ó w ś w i e t n o ś c i p r z e d r o z b i o r o w e j Rzeczy­

na łamach l o k a l n e j , w i e l k o p o l s k i e j prasy. P i e r w s z y m z n i c h b y ł o

pospolitej.

uchwalenie przez Sejm U s t a w o d a w c z y 2 7 l u t e g o 1 9 2 0 r o k u

P o d o b n y c h haseł p r o p a g a n d o w y c h w p r o s t n a w o ł u j ą c y c h d o

d w ó c h pożyczek ( d ł u g o - i k r ó t k o t e r m i n o w e j ) . Pierwsza t o 5%

w y k u p u o b l i g a c j i pożyczek p a ń s t w o w y c h bardzo d u ż o z n a j ­

Pożyczka O d r o d z e n i a Polski, z w a n a „ M i l i o n ó w k ą " , d r u g a t o 4 %

d z i e m y na ł a m a c h prasy w y c h o d z ą c e j w maju i c z e r w c u 1 9 2 0

pożyczka p r e m i o w a , z w a n a p o w s z e c h n i e „ P r e m i ó w k ą " .

Obie

r o k u . O b s e r w o w a ć t u j e d n a k będziemy nie t y l k o zjawiska parali-

przeznaczone były na p o k r y c i e d e f i c y t u b u d ż e t o w e g o z w i ą z a n e ­

terackie, lecz przede w s z y s t k i m poezję p r o p a g a n d o w ą realizującą

go z t w o r z e n i e m p a ń s t w o w o ś c i polskiej oraz p r z y g o t o w a n i a m i

„ s t r a t e g i ę u c z e s t n i c t w a " , by użyć pojęcia Edwarda Balcerzana.

do w o j n y z Rosją Radziecką. Pożyczki te o s i ą g n ę ł y

J e j g ł ó w n y m e c h a n i z m o d d z i a ł y w a n i a s p r o w a d z a się d o prostych

poważne

rozmiary, s t a n o w i ą c najbardziej w y d a j n e ź r ó d ł o pokrycia
budżetowych.

3

Drugim

zaś w y d a r z e n i e m

była

wojna

7

luk

e f e k t ó w e m o c j o n a l n y c h i b e z p o ś r e d n i c h apeli, kosztem uprosz­

pols­

czeń i redukcji artystycznych r o z w i ą z a ń . O d b i ó r t y c h treści stawał

k o - b o l s z e w i c k a . Te a u t o n o m i c z n e z p o z o r u w y d a r z e n i a , w o p i n i i

się w ó w c z a s irracjonalny i zależny o d sympatii czy uprzedzeń już

społecznej t w o r z y ł y s p ó j n y i j e d n o l i t y obszar

t k w i ą c y c h w ś w i d o m o ś c i bądź p o o d ś w i a d o m o ś c i o g ó ł u o d b i o r ­

rzeczywistości

p o l i t y c z n o - e k o n o m i c z n e j s p r a w n i e w y k o r z y s t y w a n y przez s p e c ­

c ó w . Perswazja w y d a j e się być skuteczniejsza g d y nie o d w o ł u j e

jalistów o d p r o p a g a n d y Urzędu Organizacji

się w p r o s t d o e m o c j i w y ż s z e g o rzędu, lecz i m p u l s ó w

Pożyczki

Państ­

w o w e j dla byłej d z i e l n i c y pruskiej oraz r e d a k t o r ó w p o s z c z e g ó l ­
nych p o w i a t o w y c h

pism u r z ę d o w o y c h . Rozpętana

pod-

świadomościowych.

wówczas

O d czerwca hasła p r o p a g a n d o w e w znacznej mierze w y p i e r a n e

kampania p o z w a l a w y r a ź n i e dostrzec rodzaj s t o s o w a n y c h c h w y ­

są przez u t w o r y literackie p o d n o s z ą c e ten w ł a ś n i e temat. Poezja

tów. Sztuczna j e d n a k o w o ż rzeczywistość p r o p a g a n d o w a gęst­

propagandowa

nieje w w a r u n k a c h k a m p a n i i i ł a t w o m o ż e b y ć

t y l k o o d n o s i się d o p r z e d m i o t u apeli. Powstała b o w i e m

przedmiotem

obserwacji.

poświęcona

g r u n c i e toczącej się w o j n y

agitacji „ p o ż y c z k o w e j "
i to wojna

pozornie

była j e d y n y m

na

bodaj

Proces k s z t a ł t o w a n i a o p i n i i p u b l i c z n e j d e t e r m i n o w a n y jest

m o t o r e m , który w y z w o l i ł potrzebę takiej poezji. T e m u z a g a d ­

wieloma c z y n n i k a m i w y n i k a j ą c y m i na o g ó ł z u k ł a d u s p o ł e c z ­

n i e n i u c h c i a ł b y m p o ś w i ę c i ć t u w i ę c e j u w a g i , b o w i e m jest t o

nego, p o l i t y c z n e g o oraz p r z y m u s u k u l t u r o w e g o , narzucającego

n i e z w y k l e interesujący i m a ł o znany obszar literatury p o p u l a r n e j .

wzory z a c h o w a ń . P r z e d m i o t e m z a i n t e r e s o w a n i a o p i n i i p u b l i c z ­

W w i e l k o p o l s k i e j prasie lokalnej o d czerwca d o g r u d n i a 1 9 2 0

nej są przede w s z y s t k i m p r o b l e m y a k t u a l n e w y n i k a j ą c e z przeży­

r o k u p o j a w i ł o się blisko pięćdziesiąt w i e r s z o w a n y c h

wania w y d a r z e ń n i e s i o n y c h z j e d n e j s t r o n y przez środki m a s o w e ­

p r o p a g a n d o w y c h p o w t a r z a n y c h w i e l o k r o t n i e w t y c h samych

go przekazu, z d r u g i e j przez u s t n y o b i e g informacji o w y d a r z e ­

pismach.

niach l o k a l n y c h . T r u d n o uznać o p i n i ę p u b l i c z n ą za s u m ę i n ­

Krasickiego:

d y w i d u a l n y c h o p i n i i zwartej g r u p y ludzi.* Jest t o raczej j e d n a
z form ś w i a d o m o ś c i s p o ł e c z n e j u j a w n i a j ą c a się w

kontekście

aktualiów s p o ł e c z n o - p o l i t y c z n y c h .
W i e l k o p o l s k a p o k o r z y s t n y m rozstrzygnięciu z r y w u n i e p o d l e g ­
ł o ś c i o w e g o leżała na u b o c z u w i e l k i e j p o l i t y k i i w y d a r z e ń d z i e j o ­
wych jakie w roku 1 9 2 0 r o z g r y w a ł y się na Kresach W s c h o d n i c h .
Inne w a r u n k i k s z t a ł t o w a n i a się ś w i a d o m o ś c i n a r o d o w e j W i e l k o ­

8

tekstów

Pierwszym z n i c h był p r z e t w o r z o n y u t w ó r Ignacego

„ N i e patrzajmy na w z o r k i :
Zeszły się raz d w a w o r k i ,
Pozłacany
i skórzany.
P o z d r o w i w s z y się serdecznie
Rzekł złoty: „ T o niezręcznie,
lżeś skórzany,
I obszarpany,

41

�M ł o d z i e ń c y , starce, żołnierze?
G d y z n o w u zbiorą się c h m u r y
G d y z n o w u na w a s z a w o ł a
Czy dacie serca w o f i e r z e ? "

G d y patrzę na Cię,
Żal mi cię b r a c i e " . —
— „ J a m obszarpany".
Rzekł m u skórzany,
„ L e c z każdy m n i e w i ę k s z y m s z a c u n k i e m darzy,
Bo w t o b i e pełno b a n k n o t ó w paskarzy.
J a m też nie narażony, jak t y , na straty,
Bo w e m n i e są Pożyczki Polskiej a s y g n a t y " .

1 2

W k r ó t c e p o n i m prasa d r u k o w a ł a r ó w n i e ż a n o n i m o w y wiersz pt.
Przypomnij

T r u d n o j e d n a k przejść d o s p r a w e g z e m p l a r y c z n y c h nie za­

kultury m a s o w e j , jej p e w n y m , w ą s k i m obszarem k u l t u r y s ł o w n e j ,
t o czy w y o d r ę b n i e n i e takie ma j a k i e k o l w i e k racjonalne

pod­

s t a w y ? Z drugiej zaś s t r o n y zapytać należy, czy literatura ta
p o s ł u g i w a ł a się jakąś szczególną retoryką, czy w języku przez nią
w y k o r z y s t y w a n y m kryły się jakieś szczególne w ł a ś c i w o ś c i o d ­
d z i a ł y w a n i a , inne o d t y c h j a k i m i p o s ł u g u j e m y się w r o z m a i t y c h
p o z a s ł o w n y c h systemach z n a k o w y c h ? C h o d z i mi t u o k w e s t i ę
s k u t k u s p o ł e c z n e g o , p o w o d o w a n e g o — realnie l u b c h o ć b y t y l k o
się o b i e k t y w n i e

wykryć

intencji

komunikacyjnej

— przez określony fakt k u l t u r y . I n n y m i s ł o w y , c h o d z i o miejsce
i rolę d a w n e g o tekstu w historycznie o k r e ś l o n y m s p o ł e c z n y m
procesie k o m u n i k a c j i , a m ó w i ą c najprościej — o związek t e g o
tekstu z problematyką o d b i o r u . Nie c h o d z i mi t u j e d n a k o okreś­
lenie t y c h t e k s t ó w j a k i m k o l w i e k znakiem w a r t o ś c i u j ą c y m , nie
chodzi o o c e n ę ich w a l o r ó w artystycznych. J e d y n y m

bodaj

kryterium o c e n y t y c h t e k s t ó w może być kryterium ich s p o ł e c z ­
nego skutku.
W r ó ć m y j e d n a k d o rzeczywistych inspiracji o w e j literatury. G d y
kraj u p o j o n y z w y c i ę s t w a m i na Ukrainie ś w i ę t o w a ł sukcesy p o l ­
skiego oręża, na f r o n c i e sytuacja uległa g w a ł t o w n e j zmianie na
niekorzyść Polski. O d d z i a ł y A r m i i C z e r w o n e j opuszczając K i j ó w
p r z y g o t o w y w a ł y się d o uderzenia na f r o n c i e p ó ł n o c n y m , gdzie
już d a w n o rząd radziecki k o n c e n t r o w a ł w o j s k a , osłabiając j e g o
kosztem f r o n t p o ł u d n i o w y . Po o s t a t e c z n y m u p o r a n i u się z siłami
Denikina, armia radziecka całą s w o j ą siłę skierowała p r z e c i w k o
Polsce. O f e n s y w a z f r o n t u p ó ł n o c n e g o o d b y w a ł a się p o d hasłami
n a r o d o w y m i j e d n o ś c i Ukrainy z Rosją. „ P o m i ę d z y m ł o t e m reakcji
a kowadłem

ogólnego

niezadowolenia

wywołanego

ogólną

nędzą, p a n o w i e L e n i n o w i e i T r o c c y nie w i d z i e l i dla siebie innej
ucieczki, jak poruszenie p r z y t ę p i o n y c h

uczuć

patriotycznych

w ludzie rosyjskim i zatrąbili na krucjatę p r z e c i w P o l s c e . . . "

10

Krucjata ta rozpoczęła się 1 4 maja 1 9 2 0 roku na f r o n c i e
p ó ł n o c n y m , d o w o d z o n y m przez 2 7 - l e t n i e g o w ó w c z a s M i c h a ł a
T u c h a c z e w s k i e g o . 1 2 czerwca w o j s k a radzieckie zajęły K i j ó w ,
a f r o n t przerwany został na całej niemal d ł u g o ś c i .

11

Właśnie

w ó w c z a s , g d y w o j s k a polskie b y ł y w o d w r o c i e , w prasie w i e l k o ­
polskiej p o j a w i ł się wiersz pt. Czy dacie serca
„ A kiedy w s t a w a ł a z g r o b u
Po długiej strasznej n i e w o l i .
Ojczyzna nasza...
L u d pracujący na roli,
W jarzmie s r o g i e g o w ł o d a r z a
Stanął o d b l a s k ó w o l ś n i o n y .
W zorzy p ł o n ę ł y z a g o n y ,
Bory c h y l i ł y się k o ł e m .
I k w i a t y g ł o w y chyliły.
Kobiety starce i dzieci,
I prości bracia — żołnierze,
Stali, a serca im biły...
A kiedy w r o g ó w g r o m a d a
D z w o n i ł a w ł a ń c u c h y świeże,
By z n o w u zakuć jej d ł o n i e .
Kto żył! K o m u śmierć blada,
Była zaszczytem i s ł a w ą ,
Ten niósł jej życie w ofierze...
Oczy im zaszły mgłą k r w a w ą ,
Pot z n o j n y zrosił im skronie —
A ż d o p e ł n i ł o się p r a w o !
J u ż ś w i t na n o w y m z a g o n i e ,
J u ż kłos d o ś p i a ł y się m i e n i
I zorza w blaskach już p ł o n i e !
Czy przestał k o c h a ć jak który,
Bracia w maju rodzeni?

42

w

o d w o ł u j ą c y się d o

najskrytszych

„ G d y Polska jeszcze była w g r o b i e ,
0 jej w o l n o ś c i każdy śnił!
1 o b i e c y w a ł każdy sobie,
Ze nie oszczędzi dla niej sił!
O! każdy w t e d y d a ł b y życie
I w s z y s t k o c o w skarbnicy miał!
By t y l k o w i d z i e ć ją w r o z k w i c i e ,
Całe by m n i e n i e za t o dał!
Czekałeś d ł u g o Z m a r t w y c h s t a n i a ,
Czekałeś d ł u g o na Jej z e w ,
Patrz! O t o w s t a j e Ś w i t Zarania...
J u ż boski na nas m i n ą ł g n i e w . . .
Patrz! O t o Ona wreszcie wstała
Z k a j d a n ó w , z b ó l u , k r w i i łez...
M ę c z a r n i e s w o j e przecierpiała
I przyszedł dla niej b ó l u kres!
O t o w y c i ą g a s w o j e ręce.
Na k t ó r y c h jeszcze kajdan ślad...
Czyż J ą nie wesprzesz p o tej męce?!
J u ż czas byś s w o j ą ofiarę kładł.
W miastach i siołach w k o ł o zniszczenie,
Jeszcze p a n u j e nędza i g ł ó d .
Skądże p o w s t a n i e ich Odrodzenie
Z t w e j ofiary i przez t w ó j t r u d :
S p a l o n e k t o o d n o w i sioła?
I kto tysiącom wróci dach!
Wszak t o uczynić m o c t w a z d o ł a !
T o b i e o d e g n a ł w o j n y strach!
Kto o d b u d u j e te kościoły,
W k t ó r y c h d z i ę k c z y n n y zabrzmi ś p i e w .
Kto d z i e c i o m da naukę, szkoły
Wszak t y l k o t y ! Czy słyszysz z e w ?
P r z y p o m n i j stare o b i e t n i c e !
Z z a m i a r ó w o g i e ń ś m i a ł o skrześ.
O t w ó r z bez żalu s w ą skarbnicę.
Na o d r o d z e n i e Polski nieś!
A g d y położysz s w ą ofiarę.
Dasz i n n y m d o b r y przykład s w ó j !
Polska p r z y p o m n i lata stare
I ś m i a ł o w r o g o m krzyknie: S t ó j !
A będzie silna i w s p a n i a ł a .
O d r o d z i się na n o w o kraj.
Dla Cię nagroda będzie miała!
W i ę c na Pożyczkę hojnie d a j ! "

nia takiej literatury. Jeśli b o w i e m zająć się t u przyjdzie w y c i n k i e m

dającej

obietnice

— apelem o w y k u p o b l i g a c j i Poożyczki N a r o d o w e j :

s t a n o w i w s z y się nad t e o r e t y c z n y m i m o ż l i w o ś c i a m i o d d z i a ł y w a ­

w

stare

uczuć, d o p a t r i o t y c z n e g o s u m i e n i a , z a k o ń c z o n y s i l n y m a k c e n t e m

9

ofierze,

1 3

4 lipca rozpoczęła się d r u g a o f e n s y w a radziecka. W o j s k a M i c h a ł a
T u c h a c z e w s k i e g o uderzyły siłą czterech armii i j e d n e j

grupy

operacyjnej na linie polskie, by „ p o t r u p i e P o l s k i " jak m ó w i ł
d o w ó d c a tej operacji, przenieść r e w o l u c j ę d o Europy Z a c h o d n i e j .
Rozpoczęła się t r w a j ą c a bez p r z e r w y przez p ó ł t o r a

miesiąca

o f e n s y w a , a o d w r ó t w o j s k p o l s k i c h tragiczny i d r a m a t y c z n y , k t ó r y
d o p i e r o u przedproża W a r s z a w y zamienił się w o d w r ó t Rosjan
r ó w n i e tragiczny i g w a ł t o w n y , z a k o ń c z o n y c a ł k o w i t ą

klęską

„ p o c h o d u za W i s ł ę " . Z k o ń c e m lipca A r m i a C z e r w o n a zbliżała się
d o etnicznej g r a n i c y Polski. Nie zatrzymały jej ani przeciągające
się r o k o w a n i a p o l s k o - r a d z i e c k i e , ani działania armii W r a n g l a ,
ostatniej „ b i a ł e j " armii p r ó b u j ą c e j w y r w a ć się z krymskiej p u ł a p k i .
Lenin o d r z u c i ł wszystkie p r o p o z y c j e c z ł o n k ó w KC a b y p r z e r w a ć
o f e n s y w ę na f r o n c i e p o l s k i m i s k o n c e n t r o w a ć się na W r a n g l u .
P r z e w o d n i c z ą c y Rady Komisarzy L u d o w y c h w i e d z i a ł , że „ b i a l i "
i Polacy nie będą uzgadniali s w o i c h działań. W trakcie r o z m ó w
z M a r c h l e w s k i m o s o b i s t y przedstawiciel rządu p o l s k i e g o przeka­
zał p r z e d s t a w i c i e l o w i Lenina, że p o d s t a w ą p o l i t y k i P i ł s u d s k i e g o
w

stosunku do

Rosji jest pragnienie

niedopuszczenia

„aby

reakcja rosyjska z n o w u z a p a n o w a ł a " . Sam W r a n g e l nie p r z e d ­
s t a w i a ł p o w a ż n e g o niebezpieczeństwa dla w ł a d z y r a d z i e c k i e j .

14

W t y m czasie, g d y na f r o n c i e p o d n o s i ł się s t o p i e ń d r a m t u r g i i ,
a pozycje polskie systematycznie przesuwały się na z a c h ó d , g d y
b o j o w e hasło b o l s z e w i k ó w „ n a W a r s z a w ę ! " zastąpiło hasło „ n a
B e r l i n ! " , w o d l e g ł e j W i e l k o p o l s c e o d p o ł o w y lipca zaczynało
coraz częściej p o j a w i a ć się paraliterackie hasło:

�„ P o l s k i bagnet i polski
pieniądz
są Europie dzisiaj rękojmią
odrodzenia, Polsce g w a r a n c j ą
wspaniałej p r z y s z ł o ś c i " .
15

W y d a j e się, że w t y m w y p a d k u , a także w p r z y p a d k u w s z y s t k i c h
i n n y c h , teksty paraliterackie d r u k o w a n e na całej, bądź p o ł o w i e

J a k i ś gorsik.
Pełen trzosik
Chcecie s c h o w a ć ,
Zdeponować
Ostatecznie
I bezpiecznie. —
M o j a rada:
Niechaj składa

Każdy grosze.
C h o ć potrosze
Polsce naszej!
C h o ć na spłaty.
Zysk na raty
I bez straty
Dostaniecie
Asygnaty".
17

pierwszej stronicy l o k a l n y c h c z a s o p i s m , miały o d d z i a ł y w a ć w i z u ­

W trzecim wierszu autor apeluje o p o m o c Polsce w o b e c za­

alnie, a w połączeniu z t w o r z y w e m leksykalnym spełniać f u n k c j e

grożenia, w i a d o m e g o raczej, a c z k o l w i e k n i e n a z w a n e g o :

inspiratorskie. W p r o p a g a n d z i e c h o d z i przecież nie t y l k o o t o ,
żeby ludzi przekonać, ale także, a może przede w s z y s t k i m , aby
pobudzić ich d o c z y n u , w y z w a l a ć energię t k w i ą c ą w masach.
W s p o m i n a ł e m na w s t ę p i e o potrzebie analizy w e w n ą t r z t e k s t o w e j treści p r o p a g a n d o w y c h , a w p r z y p a d k u badania k u l t u r y
m a s o w e j , o potrzebie badania t z w . o d b i o r c y w i r t u a l n e g o i p o e t y ­
ki o d b i o r u w p i s a n e j w s t r u k t u r ę tekstu literackiego. W
takim interesowała

nas "będzie o s o b o w o ś ć

ujęciu

odbiorcy w

nim

„ G d y ś p o l s k i m jest o b y w a t e l e m
S w e szczęście w Polski znajdziesz losie;
G d y cel s w ó j z Polski złączysz celem
J e j siłą będzie T w o j a siła.
Dzisiaj w p o b u d k i polskiej głosie
Słyszysz t ę s k n o t ę sercu miłą:
„ N a p o m o c P o l s c e ! " trąbka w o ł a ,
„ R a t u j s w ą ziemię, miasta, sioła,
Daj na Pożyczkę O d r o d z e n i a !
A B ó g ofiarność tę o c e n i a . . . "
18

„ z a p r o g r a m o w a n a " , j e g o „ w e w n ą t r z t e k s t o w y p o r t r e t " , intereso­
w a ł nas będzie ten zespół e l e m e n t ó w t e k s t u , który

określał

miejsce i rolę czytelnika w e l e m e n t a r n y m procesie k o m u n i k a c y j ­
nym, jaki t w o r z y się w o k ó ł d a n e g o tekstu k u l t u r y . O c z y w i ś c i e nie
odrzucam t u s t a n o w i s k a b a d a w c z e g o , p r o p o n o w a n e g o
socjologię k u l t u r y i m a j ą c e g o charakter raczej

przez

„zewnętrzny",

które zakłada b a d a n e z a c h o w a n i a i reakcje realnych o d b i o r c ó w .
C h c i a ł b y m j e d n a k podkreślić znaczenie „ w e w n ę t r z n e g o " , s o c ­
j o l o g i c z n e g o ujęcia w o b s e r w a c j i „ w e w n ę t r z n e g o " z a p r o g r a m o ­
wania „ p o e t y k i o d b i o r u " p o s z c z e g ó l n y c h t e k s t ó w .

Przyjmując

taką p o s t a w ę w o b e c tekstu nie m o ż n a o g r a n i c z y ć się t y l k o d o
rejestracji s k u t k ó w s p o ł e c z n y c h już zaistniałych na g r u n c i e j e g o
recepcji. C h o d z i t u raczej o p r z e w i d y w a n y s k u t e k o d d z i a ł y w a n i a
treści p r o p a g a n d o w y c h d o s t r z e g a n y w s a m y m tekście, a m o ż l i w y
d o o d c z y t a n i a d r o g ą analizy w e w n ą t r z t e k s t o w y c h

czynników

o w ą recepcję p r o g r a m u j ą c y c h . D r o g a ta z a p r o w a d z i nas d o
odkrycia

propagandowych

mechanizmów

maniulacyjnych,

u b e z w ł a s n o w a l n i a j ą c y c h o d b i o r c ę . S p ó j r z m y zatem na trzy w i e r ­
sze p r o p a g a n d o w e d r u k o w a n e w l i p c u 1 9 2 0 r o k u d o t y c z ą c e
Pożyczki P a ń s t w o w e j , w o b e c z u p e ł n e g o załamania się f r o n t u .
Pierwszy z n i c h s a m y m j u ż t y t u ł e m Przekleństwo

zdradza i n t e n ­

cje n i e z n a n e g o autora w o b e c nieprzystąpienia d o w y k u p u o b l i ­
gacji:
„ O b y ś nie zaznał o d p o c z y n k u ciszy.
G d y myśli grają jak g r a m o f o n stary,
O b y ubrania t w e p o j a d ł y myszy,
I m ó l się zakradł d o każdej kotary,
O b y ś miał zawsze sacharynę w k a w i e ,
I ż o n ę , która p r z e m a w i a b u c i k i e m .
O b y ś mieszkania szukać miał w W a r s z a w i e ,
I całe życie zostać u r z ę d n i k i e m ,
O b y ci szklanki nie p o d a n o p i w a ,
G d y ś zjadł na o b i a d w ę g i e r s k i e salami,
O b y ś c o d z i e ń jeździć m u s i a ł k o l e j a m i ,
O b y ś c o r o k u , bracie, miał bliźnięta,
I nie doczekał się śmierci t e ś c i o w e j ,
O b y ci z b u t ó w w y ł a z i ł a pięta.
Jeśli nie kupisz Pożyczki P a ń s t w o w e j " .
1 6

W d r u g i m zaś w i e r s z u , b ę d ą c y m k o l e j n y m p r z e t w o r z e n i e m u t w o ­
ru I g n a c e g o Krasickiego, treści p r o p a g a n d o w e w c i ą ż jeszcze
mają charakter m a ł o a g r e s y w n y :
„Panie Janie!
W k a ż d y m stanie
Zyskać m o ż n a
M y ś l ostrożna
Obrać u m i e ,
Gdy rozumie,
I obiera,
Gdy otwiera:
T o w czem treści,
W i ę c boleści,
Się ustrzega
Zapobiega,
W czem ma stracić
W czem z b o g a c i ć .
Ten ucztuje,
Ten paskuje.
B l i ź n i c h zdziera.
T a m t e n sknera,
Zbiera grosze,
I potrosze

W banku chowa.
T o nie z d r o w a
Jest lokata.
B o ( d o kata)
Precent mały
Tam dostały
Kapitały!
I n n y c h trując
Maltretując
I paskując
Będzie z t e g o
Nic d o b r e g o :
Honor mały!
Kryminały,
Bo szalbierstwo,
Pasek, z d z i e r s t w o .
Źle p r o w a d z i .
Zawsze zdradzi!
A w i ę c bracie,
Jeśli macie

O b i e , ź r ó d ł o w e k w e s t i e o m a w i a n e j literatury

propagandowej

łączy k o l e j n y tekst, k t ó r e g o f u n k c j a perswazyjna musiała z p e w ­
nością o d d z i a ł y w a ć na społeczne emocje:
„ W y t r w a l i m na kresach, jak d a w n i e j pradziady,
C h o ć stal w nas g o d z i ł a , c h o ć grzmiały kul grady,
C h o ć d y m y n a m oczy zamgliły c z e r w o n e
I usta o t w a r t e na w ę g i e l s p a l o n e
Na p r ó ż n o w z d y c h a ł y za w o d ą . Naboje
Kładź w lufę, mierz dobrze, raz, d w a , pal!... ja stoję...
I nic j u ż nie w i d a ć , huk, g r z m o t i kurzawa,
I nic już nie słychać, piekielna z a b a w a .
Sam jestem p i o r u n e m . B ó g w o j n y m n i e niesie,
W ś r ó d piekła na ziemi, w y t r w a l i m na kresie!
A dziś — j a m służby nie zaparł Ojczyźnie
J a m w i e r n y jej żołnierz. C h o ć nie w n o w e j bliźnie!
R o d a k u ! k i m jesteś, p ó j d ź ze mną, kto ż y w y !
Na szańce, na szańce, kraj ma być szczęśliwy!
Rzucał im o c h o t n i e : k r e w , życie na szale,
Dziś grosza nie skąpmy; N i e c h k w i t n i e w s p a n i a l e .
N i e c h rośnie ojczyzna w b o g a c t w a i siły.
Którą d ł o ń nasza i pierś o b r o n i ł y ,
W p o d d a ń s t w o o b c e g o pieniądza nie d a m y —
W y t r w a l i m na kresach i w d o m u w y t r w a m y ! "
A k t y w n o ś ć tej literatury ulega nasileniu z początkiem sierpnia,
g d y w o j s k a radzieckie z n a j d o w a ł y się już w Brześciu i prze­
kraczały B u g . O d p o c z ą t k u t e g o miesiąca p r o p a g a n d o w e u t w o r y
literackie d r u k o w a n e w prasie są krótkie i j a s n o wyrażające s w o j e
przesłanie. Język tej p r o p a g a n d y , dzięki prostocie nazywania
i o p i s y w n i a rzeczy, u ł a t w i a ł agitację w s p r a w a c h w ó w c z a s tak
w a ż k i c h . Wszak t o o n o d g r y w a czynną rolę w p e r c e p o w a n i u
przez ludzi otaczającego ich ś w i a t a . Rola ta jest d w o j a k o u w a r u n ­
k o w a n a . Po pierwsze w y n i k a z f a k t u , że jak każdy język s ł o w n y
jest o n w a ż n y m s k ł a d n i k i e m s u b i e k t y w n e j strony procesu p o ­
znania. D l a t e g o , c o b y ł o czytelne w w y ż e j c y t o w a n y c h tekstach,
nie musi o n za każym razem w y p o w i a d a ć o t w a r c i e w ł a ś c i w y c h
treści l u b d o k o n y w a ć ich j a w n e g o w a r t o ś c i o w a n i a . Język p r o p a ­
g a n d y d o k o n u j e zmian w ś w i a d o m o ś c i ludzkiej dzięki s w o i s t y m
w ł a ś c i w o ś c i o m t k w i ą c y m w n i m s a m y m j a k o narzędziu interp­
retacji. Po d r u g i e , szczególnie c z y n n a rola języka p r o p a g a n d y
w k s z t a ł t o w a n i u ś w i a d o m o ś c i ludzi jest s p o w o d o w a n a t y m , że
j e g o t w o r z y w o leksykalne służy r ó ż n y m t e c h n i k o m p r o p a g a n ­
d o w e j perswazji. Często, jak np. w n a s t ę p u j ą c y m wierszu:
„Wszystko minęło co było niewolą,
W s z y s t k o odeszło c o k u ł o kajdany,
Lecz rany jeszcze zostały i bolą
Czy słyszysz? Nasi biją w tarabany.
Czy słyszysz? — Nasi w z y w a j ą : „ d o b o j u ! "
Czy słyszysz? — Nasi krzyczą: „ d o o b r o n y ! "
B o niema jeszcze w Ojczyźnie s p o k o j u —
Jeszcze p o b u d k a brzmi na w s z y s t k i e s t r o n y "
operuje z b i t k a m i s ł ó w o d u ż y m ł a d u n k u e m o c j o n a l n y m i w k o n ­
s e k w e n c j i kieruje l u d z k i m działaniem.
1 9

2 0

S t o s o w a n i e ' j ę z y k a p r o p a g a n d y d o k o n u j e się w
kontekście

społecznym

i wymaga

określonym

podporządkowania

formy

języka jeszcze i n n y m r e g u ł o m niż k o m p e t e n c j e j ę z y k o w e . Są t o
zasady o sensie s o c j o l o g i c z n y m , w y n i k a j ą c e b o w i e m z f a k t u , że
k o m u n i k a t s f o r m u ł o w a n y w języku p r o p a g a n d y o d n o s i się d o
z r ó ż n i c o w a n y c h społecznie g r u p l u d z k i c h , dla k t ó r y c h dana seria
z n a k ó w ma ściśle określony sens. Z a t e m w układzie n a d a w ­

a j

�c z o - o d b i o r c z y m spełnia t e n język f u n k c j ę fatyczną polegającą na

nia. A u t o r z y tej p r o p a g a n d y d r o g ą k o n t r a s t u o d w o ł u j ą się d o

p o d t r z y m a n i u k o n t a k t u między n a d a w c ą a o d b i o r c ą w y p o w i e d z i

patriotycznych o d r u c h ó w z czasów zaboru pruskiego,

— w i d z i a n e j e d n a k w p e r s p e k t y w i e c e l ó w tekstu z w i ą z a n y c h

c h ł o p w i e l k o p o l s k i „ d a w a ł nieskoro, g n ą c kark p o d b i c z e m " .

kiedy

z o d d d z i a ł y w a n i e m na o d b i o r c ę . Kolejną f u n k c j ą t e g o języka jest

Funkcja k o n a t y w n y t y c h t e k s t ó w w y r a ż a się j e d n o z n a c z n y m

funkcja k o n a t y w n a , by użyć t u t e r m i n o l g i i z a p r o p o n o w a n e j przez

apelem o s p r a w y doraźne, mając na u w a d z e d o b r o o g ó l n e .

Romana J a k o b s o n a .

21

Funkcja ta polega na b e z p o ś r e d n i m u s i ł o ­

w a n i u w p r o w a d z e n i a z m i a n y w p o s t ę p o w a n i u o d b i o r c y . Skala
m o ż l i w o ś c i o p e r a c y j n y c h tej f u n k c j i rozkłada się o d n e u t r a l n e g o
stwierdzenia jakiegoś f a k t u , d o n i e d w u z n a c z n e g o , rozkazu. Taki
p r a w d o p o d o b n i e zamiar miały r y m o w a n e u t w o r y , które „ z a l a ł y "
w p r o s t w i e l k o p o l s k ą prasę u r z ę d o w ą w

początkach

sierpnia

w z y w a j ą c d o o d s t a w y zbóż, b o w i e m w t y m czasie kraj przeżywał
p o w a ż n e t r u d n o ś c i ż y w n o ś c i o w e z w i ą z a n e z zaopatrzeniem
f r o n t u . Teksty, o k t ó r y c h m o w a , d r u k o w a n e b y ł y aż d o p o ł o w y
października, n a w e t w ó w c z a s , g d y t ł o b o l s z e w i c k i e g o zagrożenia
przestało być już tak o b o w i ą z u j ą c e jak w s i e r p n i u . A g i t a c j i tej

„ Z ł y m jest d o r a d c ą p u s t y żołądek,
C h o ć b y ś d o ń m ó w i ł — nie w i e m jak czule;
Z b o ż e o d s t a w i ć każde rozsądek, •
B o przestać m o ż e m zbierać w o g ó l e .
U w a ż a j c i e hej rolnicy.
Że u g r a n i c ! b o l s z e w i c y ! "
„ T r z y złóż rzeczy na Polski Ołtarzu
Ich n a z w a : zboże, zboże, zboże.
o m ł ó ć , o d s t a w je w lot g o s p o d a r z u .
B o t o ojczyznę d ź w i g n ą ć m o ż e . "
„ N a j w y ż s z y już.
R o l n i k u czas,
Dostarczyć zbóż,
Dla g ł o d n y c h m a s . "
31

3 2

3 3

sprzyjał też fakt, że r o l n i c y przystąpili d o o m ł o t u t e g o r o c z n y c h
zbiorów. Dziewięć tekstów adresowanych było wprost d o w i e l ­
kopolskiego ziemiaństwa:
„ C i co wiodą rozhowory.
Ojczyzny nie z b a w i ą .
J e n o o w e polskie d w o r y .
Co zboże o d s t a w i ą . "
„Ziemianinie!
O m ł ó ć zboże, spiesz z o d s t a w ą ,
Bacz, że dzisiaj kraj w potrzebie;
Toczy za Cię w a l k ę k r w a w ą .
Byś m ó g ł żyć na T w o j e j g l e b i e ! "
„ W każdym się d w o r z e
W s ł a w i s z przykładem.
G d y oddasz zboże
Przed s w o i m s ą s i a d e m . "
„ G d y zada ci ktoś pytanie,
Kto c z u w a nad Polski p o p r a w ą .
M y w s z y s c y — o d p o w i e s z — ziemianie
Zbóż m ł o c k ą , o d s t a w ą .
N i m taką dasz j e d n a k o d p o w i e d ź .
W p r z ó d c z y n e m jej p r a w d y sam d o w i e d z . "
„ D o w s z y s t k i c h należy,
By g m a c h onej Macierzy.
Wznosić, kuć od podstaw;
I ty ziemianinie,
Spiesz s t a w i ć się w czynie;
Zboże z m ł ó ć i o d s t a w . "

34

22

3 5

2 3

24

2 5

2 6

„ C h c e s z b y w Polsce b y ł o dobrze,
O m ł ó ć , o d s t a w zboże szczodrze.
K o m u z ziemian kraj nasz d r o g i ,
Z młocarzami marsz p o d s t o g i !
M i m o przemądrej z e w s z ą d k r y t y k i ,
S p r a w a skończyła się tak.
Że j e m y zboże aż z A m e r y k i ,
Że w Polsce zboże dziś brak.
O d s t a w w i ą c zboże, hej ziemianinie.
Bo kraj u o b c y c h brnie w d ł u g i .
By nikt w społecznej życia ruinie,
Nie chciał t w e j dojrzeć z a s ł u g i . "
„ D l a P o l a k ó w bardzo w i e l k a
Jest Ojczyzna w i e r z y c i e l k a ;
Ten największe ma zasługi:
Kto jej w pełni spłaca d ł u g i :
Żołnierz d ł u g t e n w k r w i s w e j płaci
A ziemianin w tej p o s t a c i ,
Że s w ą rolę, orze, s p r a w i a ,
Zboże młóci i o d s t a w i a . "

3 7

3 8

3 9

końcu zwrócić

uwagę

na s i e d e m

tekstów

u t r z y m a n y c h w p o d o b n y m t o n i e i o tej samej, c o p o w y ż s z a ,
t e m a t y c e . Teksty te a d r e s o w a n e są p r a w d o p o d o b n i e d o w s z y s t ­
k i c h m i e s z k a ń c ó w w s i b o w i e m adresat nie został w n i c h o k r e ś ­
lony. Zasadniczą f u n k c j ą społeczną t y c h t e k s t ó w jest n a k ł o n i e n i e
d o zalecanych z a c h o w a ń . G o s p o d a r k a Rzeczypospolitej Polskiej
przeżywać musiała w i e l k i e t r u d n o ś c i z zaopatrzeniem w ż y w n o ś ć ,
c o daje się t ł u m a c z y ć w y n i s z c z a j ą c y m i działaniami f r o n t u w s c h o ­
d n i e g o . S t ą d z r o z u m i a ł y m się staje, iż f u n k c j a k o n a t y w n a treści
p r o p a g a n d o w y c h s k i e r o w a n a była ku W i e l k o p o l s c e , n a j p o w a ż ­

2 8

niejszego rezerwuaru ż y w n o ś c i w ó w c z e s n y c h g r a n i c a c h a d ­

„ Z i e m i a n i n i e ! Kraj z g ł o d z o n y
A w i ę c latem, a w i ę c zimą
Spiesz z o m ł o t e m , spiesz z o d s t a w ą . "
„ B a c z n o ś ć ziemianinie!
Hej, o b y w a t e l u !
Każdy niech stanie dziś d o a p e l u :
Młócić, odstawić,
Zboże, coprędzej.
Ażeby poprawić
Wartość pieniędzy."
S ł o w a p r o p a g a n d y związanej z potrzebą szybkiej o d s t a w y zbóż
o r i e n t o w a n e na w i e l k o p o l s k i c h c h ł o p ó w , c h o ć p r z y p o m i n a j ą
poprzednie, niosą i n n y nieco ł a d u n e k s e m a n t y c z n y . W d z i e w i ę c i u
c y t o w a n y c h poniżej tekstach nie ma już treści u k r y t y c h , w s z y s t k o
jest t u jasne i czytelne, b o w i e m o d b i o r c a musi b y ć przekonany d o
p r z e d m i o t u agitacji. T o też wyraźnie-został w n i c h określony w r ó g
oraz n i e b e z p i e c z e ń s t w o w y n i k a j ą c e z b o l s z e w i c k i e g o zagroże­
2 9

44

3 6

Chciałbym tu w

27

30

„ S p i e s z zboże z m ł ó c i ć , o d s t a w i ć .
By los r o d a k ó w p o p r a w i ć .
Czas k ł a m zadać t y m , c o mruczą,
Że niektórzy z g o s p o d a r z y ,
Z odstawą umyślnie zwłóczą,
W nadzieji z y s k ó w p a s k a r z y . "
„Gospodarzu!
Chcesz l i c h w ę ukrócić,
Dolę Polski p o p r a w i ć .
T o spiesz zboże o m ł ó c i ć ,
I natychmiast o d s t a w i ć ! "
„ B a c z n o ś ć rolnicy.
W r ó g na g r a n i c y .
Baczność raz wreszcie;
Bierność p o r z u ć c i e .
Zboże omłóćcie,
Z o d s t a w ą spieszcie.
Coś Prusaczyźnie
D a w a ł nieskoro.
G n ą c kark p o d biczem,
Dzisiaj Ojczyźnie,
Ofiaruj s p o r o
Z chętnym obliczem."
„ N a w r o t a c h w e swej komorze
W y p i s z r o l n i k u takie s ł o w a :
, O m ł ó ć , o d s t a w zboże,
Jest t o p o w i n n o ś ć n a r o d o w a . ' "
„ O j c z y z n a dzisiaj w potrzebie,
Czas zaniedbania n a p r a w i :
R o l n i k u zacznij o d siebie,
M ł ó ć zboże, spiesz je o d s t a w i ć . "
„Hej włodarze,
Gospodarze,
Najważniejsza dzisiaj s p r a w a ,
O m ł o t zboża i o d s t a w a . "

m i n i s t r a c y j n y c h kraju.
„ W y w c z a s na p o t e m
W r ó g u przed proza!
Spieszcie z o m ł o t e m ,
Z odstawą zboża!"
„ P o m n y zasług żołnierzy,
Jeśli duszę masz p r a w ą .
U c z y ń c o się należy,
Spiesz ze zboża o d s t a w ą . "
„ M i n ą klęski, n i e p o k o j e .
Jeśli każdy spełni s w o j e .
Nie patrzcie w i ę c na sąsiada.
O d s t a w , c o na cię p r z y p a d a . "
„Ten krajowi dopomoże
Dobrobyt poprawi,
Kto w y m ł ó c i s z y b k o zboże
I wszystko o d s t a w i . "
4 0

4 1

4 3

42

�„ Ż o ł n i e r z w a l c z ą c na w o j n i e
G o t ó w za kraj umierać,
Byś t y w d o m u s p o k o j n i e
M ó g ł orać, siać i zbierać.
P o m n y zasług żołnierzy,
Jeśli duszę masz p r a w ą .
U c z y ń , c o się należy,
Spiesz ze zboża o d s t a w ą . " "
„ B i e r n o ś ć rzuć.
Zboże m ł ó ć ,
I oddaj krajowi:
Plony T w y c h p ó l .
Zmniejszysz b ó l ,
Bliźnich, Kraj o z d r o w i . " *
„ G ł ó d nie czeka
A jest rdzeniem
I p o d s t a w ą Burzl
Niech nie z w l e k a
Nik z m ł ó c e n i e m
I odstawą zbóż."

miała z p e w n o ś c i ą r e k l a m a - h a s ł o , jakie p o j a w i ł o się w t y m czasie
w e w s z y s t k i c h niemal w i e l k o p o l s k i c h p i s m a c h l o k a l n y c h i n f o r ­
m u j ą c e o przedłużeniu m o ż l i w o ś c i w y k u p u o b l i g a c j i d o 1 w r z e ś ­
nia:
„ P o l s k a u b o g a nie zdoła się o b r o n i ć
przed z a l e w e m b o l s z e w i z m u l
S u b s k r y b c j ę Pożyczki O d r o d z e n i a
przedłużono d o 1 września."
49

Dostrzec t u m o ż n a , że p r o p a g a n d a na język p r y m a r n y nakłada
sensy w t ó r n e . Z j e d n e j s t r o n y robi t o ze w z g l ę d u

na

pod­

k o l o r y z o w a n i e zalecanej r z e c z y w i s t o ś c i , z d r u g i e j , by ukryć t o ,

5

czego o d b i o r c a nie p o w i n i e n w i e d z i e ć . Z r o z u m i a ł y m jest prze­
cież, że dezinformacja przypisana jest j a k b y d o p r o p a g a n d y , jest
jej d r u g i m o b l i c z e m . Praktyka taka w y n i k a z samej istoty p r o p a g a ­
ndy, b o w i e m

u p r a w i a j ą c ją zmierza się d o jak

najszerszego

o d d z i a ł y w a n i a . W p r o p a g a n d z i e s k a l k u l o w a n e jest z g ó r y , iż ta

48

retuszuje zastane bądź zamierzone, c e l o w o przeszkadza d y s k u s j i ,

Zwraca u w a g ę , iż p o w y ż s z e teksty operują p e w n y m i stałymi

nie w n o s i ż a d n y c h o d k r y ć . J e j treści są zaś f o r m u ł o w a n e i roz­

w a r t o ś c i a m i m a j ą c y m i na celu w y w o ł a n i e p o ż ą d a n y c h reakcji

p o w s z e c h n i a n e w p e w n y m szerszym o t o c z e n i u , które je r e l a t y w i ­

społecznych. Język tej p r o p a g a n d y w p r o s t o d d z i a ł u j e na o d b i o r ­

zuje i d e z a w u u j e . By osiągnąć s w e cele p o s ł u g u j e się m a n i p u l a -

cę, nie ma w y s z u k a n y c h s f o r m u ł o w a ń . Język ten dzięki prostocie

t o r s t w e m s y m b o l i c z n y m , b ę d ą c y m w istocie p r z e d s t a w i e n i e m

nazywania i o p i s y w a n i a rzeczy i zjawisk u ł a t w i a k o m u n i k a c j ę ,

symbolicznego poznania.

łatwiej dociera d o szerokich w a r s t w s p o ł e c z n y c h , a przecież j e g o

Właśnie w

przededniu

50

i w

dni

b i t w y warszawskiej

obok

zadaniem jest tak przedstawić treści p o d d a n e p r o p a g a n d z i e , by te

k o m u n i k a t ó w f r o n t o w y c h p o j a w i ł y się w prasie lokalnej teksty

były ł a t w o odczytane. T w o r z y w o leksykalne służy r ó ż n y m t e c h ­

propagandowe, w

n i k o m p r o p a g a n d o w e j perswazji. Często operuje z b i t k a m i s ł ó w

perswazyjna, nierzadko o d w o ł u j ą c a się d o s y m b o l u :

o znacznym ł a d u n k u e m o c j o n a l n y m . Przykładem może być zbitka
„ o d s t a w a z b o ż a " różnorako o d m i e n i a n a w p o w y ż s z y c h k i l k u n a s ­
tu tekstach, które w k o n s e k w e n c j i w i n n y k s z t a ł t o w a ć

ludzkie

z a c h o w a n i a . J e d n a k w tekstach p r o p a g a n d o w y c h o d n o s z ą c y c h
się d o rzeczywistości s p o ł e c z n o - p o l i t y c z n e j

1 9 2 0 roku język

propagandy pełni jednocześnie f u n k c j ę p o z n a w c z ą i f u n k c j ę
nośnika w a r t o ś c i e m o c j o n a l n y c h .

47

Właśnie w ó w c z a s , gdy pod

Warszawą w o j s k a polskie odpierały i p r z e ł a m y w a ł y b o l s z e w i c k ą
nawałnicę na p i e r w s z y c h s t r o n i c a c h w s z y s t k i c h niemal w i e l k o ­
polskich O r ę d o w n i k ó w p o j a w i ł się tekst, który c h o ć a l t e r n a t y w n y
z założenia, p o d s u w a ł o d b i o r c y j e d n o c z e ś n i e w y b ó r i nalegał na
wsparcie:

k t ó r y c h szczególnie czytelna jest

funkcja

„ P o l s k a w s w y m d u m n y m majestacie,
W świętości swego zmartwychwstania.
Dzisiaj się ku w a m w s z y s t k i m skłania
I pyta c i c h o : „ C z y m n i e z n a c i e ? "
Ku każdej polskiej idzie chacie.
Na ustach b l a d y c h drżą pytania
„Powracam do was bom z wygnania —
Co dla m n i e w sercach s w o i c h m a c i e ? "
W s p o m ó ż c i e — dajcie grosze w d o w i e —
Dajcie — przechyli się w n e t w a g a . . .
Bo c h o ć dziś j e s t e m b i e d n a , naga
K r ó l e w s k o ś ć drga w m e m k a ż d y m s ł o w i e .
Nadzieja jutra b ó l m ó j zmaga
N i e c h resztę serce w a m d o p o w i e . . . "
5 1

„ M o r d , rozbój, rzezie,
spustoszenie pól i l a s ó w ,
bezrobocie, strajki,
nędza, o g ó l n e u b ó s t w o ,
zastój przemysłu, b a n d y t y z m
rządy pięści i nahajki:
Oto b o l s z e w i z m

Praca, b e z p i e c z e ń s t w o o b y w a t e l i ,

Wkrótce

r o z k w i t r o l n i c t w a i przemysłu,
społecznych,
s p r a w i e d l i w e rządy, r o z b u d o w a
dobrobyt i wolność
chrześcijańska:
O t o przyszłość
Rzeczypospolitej Polskiej

Co w o l i s z ?
Jeżeli nie uczyniłeś w s z y s t k i e g o dla o b r o n y kraju.
Jeżeli nie poparłeś całą siłą Pożyczki Odrodzenia Polski,
W i d o c z n i e w o l i s z ujrzeć Polskę g n i j ą c ą
W k r w a w e j n o c y anarchii i r e w o l u c j i . "

4 8

Przykład ten przekonuje, że język p r o p a g a n d y p o s ł u g u j e się
z w y k l e zespołem g o t o w y c h

określeń

i wypróbowanych

już

technik przez s p o ł e c z e ń s t w o p r z y s w o j o n y c h . Język t e n p o s ł u g u ­
je się o b i e g o w y m i z w r o t a m i , efektami j u ż s p r a w d z o n y m i , ale
wciąż jeszcze działającymi na o d b i o r c ó w . J e d n a k o b o k e l e m e n ­
t ó w u t w i e r d z a j ą c y c h system s p o ł e c z n y c h o c z e k i w a ń , język p r o ­
pagandy zawiera także n o w e elementy w z b o g a c a j ą c e społeczne
oczekiwania. W p r z e d s t a w i o n y m przekładzie język p r o p a g a n d y
służy k s z t a ł t o w a n i u n a s t r o j ó w p o l i t y c z n y c h , a poprzez nie p o ­
staw p a t r i o t y c z n y c h m a n i f e s t u j ą c y c h się c z y n n y m

poparciem

Pożyczki Odrodzenia Polski. Perswazja w n i m w y r a ż o n a jest
w

pełni uzasadniona

i nie p o z o s t a w i a

miejsca

na

n i m , na j e d n e j

szpalcie „ O r ę d o w n i k a

Polskiego

Sztabu

Generalnego

Powiatu
Wojska

o sytuacji na linii f r o n t u , Tadeusz Kończyc d r u k u j e

p a t r i o t y c z n y wiersz

pt. Pójdziemy

wszyscy,

posługujący

się

retoryką w a l k i :

krajowej cywilizacji i kultury,

ż y d o w s k i w Rosji.

po

O b o r n i c k i e g o " o b o k Komunikatu

równouprawnienie warstw

domysł.

Nadawca konstruując p r z e d s t a w i o n y w y ż e j k o m u n i k a t , b u d u j e
go tak, by a d r e s a t o w i u ł a t w i ć p o d j ę c i e określonej decyzji, zatem
w pragmatycznej f u n k c j i języka c h o d z i w g r u n c i e rzeczy o efekt
k o ń c o w y w i e ń c z ą c y zabiegi perswazyjne. T a k i m c e l o m służyć

„Pójdzeimy wszyscyl
z bronią, czy bez b r o n i
Pieszo, czy w k o n n y m b o j o w y m o r d y n k u !
I nie zaznamy rozkoszy s p o c z y n k u ,
I nie w y p u ś c i m d o t ą d miecza z d ł o n i ,
Aż w r ó g s w ó j k r w a w y łeb d o nóg nam skłoni!
Pójdziemy w s z y s c y !
J a k o w o n e lata,
Kiedy dla c h w a ł y R z e c z y p o s p o l i t e j ,
R z u c a n o g n i a z d a , mienie i zaszczyty.
G d y się zrywała husarja skrzydlata
I szła jak w i c h e r , c o p o s t e p a c h lata!
Pójdźmy wszyscy!
Przez ciernie i g ł o g i ,
Z u ł a m k i e m szabli b o d a j ! z k r w a w ą blizną!
Zraszając p o t e m i k r w i ą ziemię żyzną,
Przez ukraińskie i poleskie d r o g i
I białorusko-litewskie rozłogi!
Pójdziemy w s z y s c y !
Póki sił w y s t a r c z y ,
B ę d z i e m y w a l c z y ć , Polsko, o T w e szczęście!
A g d y zabraknie armat, ta na pięście!
Na kosy, jeśli b a g n e t ó w nie starczy!
I p o w r ó c i m y „ z tarczą l u b na t a r c z y " !
A ci c o s p o c z n ą w s a m o t n e j m o g i l e
Na w i e l k i m stepie, śród leśnej g ę s t w i n y .
Strzeżeni j e n o przez dzkie b a d y l e .
Ni z g i n ą w szarym z a p o m n i e n i a pyle
I będą w i e c z n i e żyć przez s w o j e c z y n y !
J u ż rozpętała się ofiarna fala!
Fala z a p a ł u ! — fala b o h a t e r s t w a !
Drgnęła u c z u c i e m każda dusza czerstwa
I o g n i e w sobie niezmiernie rozpala.

45

�A t o c o b y ł o liche — w p r o c h obala!
Słyszysz o Polsko! t e n szum groźnej f a l i !
Słyszysz jak bije o T w ó j p r ó g daleki
Krwią się zrumienią bezimienne rzeki.
Krwią T w o i c h s y n ó w , lecz k r w i ą m o s k a l i !
Tak się d o k o n a czyn c o Cię o c a l i !
O t o najwyższa zebrała się Rada
W j e d n y m w y s i ł k u m ę s t w a , a nie t r w o d z e !
Idą w szeregu żołnierze i w o d z e !
C h ł o p ostrzy kosę, szlachcic na k o ń w s i a d a !
Któż śmiałby t w i e r d z i ć , że Polak upada?
Pójdziemy w s z y s c y !
Za j e d n y m rozkazem!
I z w y c i ę ż y m y teraz, czy też p ó ź n i e j !
Nic już tej spójni d u c h ó w nie rozluźni
I z w y c i ę ż y m y — O g n i e m i żelazem
I tern, że w s z y s c y dziś idziemy r a z e m ! "

W p o d o b n y m d u c h u i t o n i e utrzymany jest inny w i e r s z z t e g o
okresu, pt. Wroga pognębi!'Ten

Pożyczki

Odrodzenia Polski:
„ W r o g a p o g n ę b i m o c oręża,
M y ś l , c o w j e d n a k i m biegnie celu,
M ł o d o ś ć , c o dąży d o a p e l u ,
W i a r a , c o w przyszłość w z r o k w y t ę ż a .
W r o g a p o g n ę b i d u c h nasz p r a w y ,
W s p ó l n e j radości zrozumienie,
W i e l k i e Ojczyzny O d r o d z e n i e ,
Umiłowanie jednej sprawy!
A j e d y n ą tą w i e l k ą naszą w s p ó l n ą s p r a w ą ,
J e d y n y ten w a m ś w i ę t y cel j e d n o c z ą w s o b i e
A r m j a i Pożyczka O d r o d z e n i a !
Kupuj Pożyczkę jeżeli z orężem w ręku nie możesz
w a l c z y ć za o j c z y z n ę ! "

52

54

Język p r o p a g a n d y oscyluje między n a k ł a n i a n i e m , i n f o r m a c y j n o ś cią i rytualnością opierając się na d o m i n a c j i f u n k c j i fatycznej.
P a ń s t w o musi wszak jakoś p r z e m a w i a ć d o o b y w a t e l a , muszą
istnieć hasła i w y s t ą p i e n i a . Co p r a w d a p o w t a r z a n i e t y c h s a m y c h
f o r m u ł zakrawa na parodię o b r z ę d ó w r e l i g i j n y c h i ma w sobie
cechy magii. W s p ó l n e z magią jest przekonanie, że s ł o w e m
można w y w o ł a ć

jednak p o ł ą c z o n y został z k o l e j ­

n y m apelem ó w c z e s n y c h p r o p a g a n d z i s t ó w o w y k u p

rzecz, że rzeczywistość można

zaczarować.

Język tej p r o p a g a n d y ma f u n k c j ę kreacyjną i c h c e nie t y l k o
o p i s y w a ć rzeczywistość, ale r ó w n i e ż ją t w o r z y ć . W s p r a w a c h
społecznych nie jest t o uproszczenie bezzasadne, b o w i e m rzeczy­
w i s t o ś ć społeczną w dużej mierze t w o r z y t o , c o ludzie o niej
sądzą. Z kolei zaś na myślenie i uczucia można w p ł y w a ć przy
p o m o c y dostatecznie u p o r c z y w i e p o w t a r z a n e j p r o p a g a n d y .
O b o k t e g o w języku p r o p a g a n d y f o r m u ł o w a n y jest opis rzeczy­
w i s t o ś c i . Na o g ó ł nie jest jej f o t o g r a f i ą . Obraz p o s z c z e g ó l n y c h
w y d a r z e ń w ł a ś c i w i e przestaje być ich o p i s e m , staje się j a k b y
formą, w którą t o , c o się dzieje, jest bez w z g l ę d u na s w ą treść
u j m o w a n e . W y s t ę p u j e t u coś w rodzaju p o d w ó j n e g o z a k o d o w a ­
nia, które utrudnia rozszyfrowanie t e k s t u , ale g o nie u n i e m o ż ­
l i w i a , b o w i e m w języku t y m w i e l e jest „ w a t y s e m a n t y c z n e j " ,
gdzie w y p o w i e d z i służą często j a k o s z u m , nie mający sam w sobie
w i e l e znaczenia, lecz przeznaczony d o u t r u d n i a n i a

publicznej

dyskusji o i s t o t n y c h s p r a w a c h s p o ł e c z n y c h . W i a d o m o przecież,
że istnieją c h w y t y i s p o s o b y j ę z y k o w e charakterystyczne dla
wszelkiej p r o p a g a n d y , istnieją takie, które w ł a ś c i w e są p r o p a g a n ­
dzie p o l i t y c z n e j , a za taką uznać należy p r o p a g a n d ę związaną
z wojną polsko-bolszewicką.

N a t o m i a s t w k o ń c u sierpnia 1 9 2 0 r o k u , kiedy sytuacja na
f r o n c i e już czytelna, a c z k o l w i e k d o k o ń c a jeszcze nie rozstrzyg­
nięta, na ł a m a c h kilku w i e l k o p o l s k i c h pism l o k a l n y c h p o j a w i ł się
wiersz s ł a w i ą c y t o w i e l k i e z w y c i ę s t w o :
„ M i j a j ą j u ż udręczeń c h w i l e ,
Okrzykiem dzisiaj jest: z w y c i ę s t w o !
Stanęła Polska w g n i e w u sile.
B ł o g o s ł a w i o n e jest jej m ę s t w o .
N i e c h jej nieznane będą s w a r y
Stare n i e z g o d y , stare „ v e t o " —
Przyszłość ze w s p ó l n e j rąk ofiary
Niech dzisiaj będzie j u ż p o d n i e t ą ! "

5 5

C h c i a ł b y m w k o ń c u z w r ó c i ć u w a g ę na k o l e j n y t r w a ł y element
p r o p a g a n d y j a k i m jest nakłanianie, c h o ć p o części j u ż nań
w s k a z y w a ł e m . W y d a j e się o n o być s z c z e g ó l n y m rodzajem f u n k c j i
k o n a t y w n e j , b l i s k i m f u n k c j i perswazyjnej. W p r z y p a d k u t e g o
c z y n n i k a sytuacja jest najbardziej bodaj p o w i k ł a n a . O t o b o w i e m
na p o w i e r z c h n i tekstu m a m y m n ó s t w o apeli, w e z w a ń , z o b l i g o w a ń i zachęt, k t ó r y c h skuteczność m o ż e być r ó w n i e iluzory­
czna, jak i n f o r m a t y w n o ś ć s t w i e r d z e ń w p r o s t w z i ę t y c h z p o w i e r z ­
c h n i t e k s t u . Należy przyjąć, że skukteczność o d d z i a ł y w a n i a
t a k i e g o tekstu leży w n i m s a m y m , t z n . w fakcie j e g o istnienia.
A k c e p t a c j a społeczna t a k i e g o tekstu — j e s t akceptacją r z e c z y w i ­
stości przezeń p r o m o w a n e j , a o t o t u przecież c h o d z i , by
s t y m u l o w a ć działania t y c h ludzi, na k t ó r y c h teksty te o d d z i a ł u j ą
poprzez k s z t a ł t o w a n i e ich p o s t a w . Taką rolę spełniały k o l e j n e ,
paraliterackie hasła d o t y c z ą c e Pożyczki, w c h w i l i g d y f r o n t
w s c h o d n i w dalszym c i ą g u systematycznie o d s u w a ł się o d
c e n t r u m Polski.

Wówczas, gdy wskutek „ b i t w y warszawskiej" wojska Michała
T u c h a c z e w s k i e g o zostały o d p a r t e , a w części rozbite, g d y f r o n t
przełamany został na całej niemal d ł u g o ś c i , o d trzeciej d e k a d y
sierpnia p r o p a g a n d a z u p e ł n i e zmienia s w e oblicze. Coraz mniej
już t e k s t ó w n a w o ł u j ą c y c h d o o d s t a w y zboża, a c z k o l w i e k w c i ą ż
jeszcze sporadycznie d r u k o w a n y c h , w i ę c e j natomiast u t w o r ó w
o rozwiniętej f o r m i e n a w o ł u j ą c y c h d o ostatecznego

rozbicia

w r o g a . Z n a m i e n n y m jest epitet w j e d n y m z wierszy określający
najeźdźcę: „spieszcie z w y c i ę ż y ć piekła c z y n y ! " Wiersz, który 21
sierpnia p o j a w i ł się w kilku „ O r ę d o w n i k a c h " jest j e d n y m z t y c h ,
które najmocniej musiały o d d z i a ł y w a ć na ludzkie emocje:
„ P o l s k a dziś żąda T w e j p o m o c y
T w e j służby, rady i ofiary...
Po d ł u g i m śnie, p o d ł u g i e j n o c y .
L e d w i e przeświecił d z i o n e k szary.
G d y szatan c h c e zagasić s ł o ń c e .
W o ł a w i ę c Polska w ś w i a t a k o ń c e .
Spieszcie, c o macie w sercu B o g a ,
Spieszcie z w y c i ę ż y ć piekła c z y n y !
Na barbarzyńcę i na w r o g a ,
Spieszcie szlachetnych matek syny!
Spieszcie z o d w a g ą i s u m i e n i e m ,
Z mieczem, g r a n a t e m l u b s w y m m i e n i e m !
Niech nikt nie szczędzi dziś ofiary
Precz s k n e r s t w o , próżność, bagatele!
J e d n a dziś s p ó j n i a ! j e d n e cele.
Bo nie u n i k n i e nikt s w e j kary,
B o nie u n i k n i e nikt s w e j z g u b y
Nastał dzień w a l k i b o — dzień p r ó b y . "
5 3

46

„ B y dać m o ż l i w o ś ć s u b s k r y b o w a n i a Pożyczki
Odrodzenia o b y w a t e l o m ziem p o l s k i c h
oswbodzonych od okupacji sowieckiej
M i n i s t e r s t w o Skarbu zarządziło
przedłużenie s u b s k r y b c j i w całej Polsce
do 1 października."
56

Kiedy w o j s k a polskie b y ł y już bliskie z w y c i ę s t w a o s t a t e c z n e g o ,
a A r m i a C z e r w o n a niemal rozbita, w i e l k o p o l s k a prasa lokalna na
pierwszych stronicach donosiła i apelowała:
„ Ż m i j a zdeptana jeszcze syczy!
Z w y c i ę s t w o jeszcze nie z u p e ł n e !
Groza zaczajona jeszcze czyha u d r z w i !
Nie w o l n o zasypiać!
Jeszcze nie czas na laury i w y t c h n i e n i e !
Każda na Pożyczkę O d r o d z e n i a s u b s k r y b o w a n a
marka o j e d n ą c h w i l ę skraca ż y w o t b o l s z e w i z m u ,
o j e d e n s t o p i e ń zbliża nas d o c e l u . "
2 3 września J ó z e f Piłsudski ubiegając uderzenie radzieckie
rozpoczyna o f e n s y w ę w k i e r u n k u na G r o d n o i B r z o s t o w i c ę oraz
W o ł k o w y s k . 2 6 września Polacy zajęli G r o d n o , a w trzy d n i
później — Lidę i Pińsk. 2 8 września T u c h a c z e w s k i nie m o g ą c
w y k o r z y s t a ć s w e j p r z e w a g i zarządza o d w r ó t . Polacy z d o b y w a j ą
N i e ś w i e ż , S t o ł p c e i N o w o g r ó d e k . O d w r ó t w o j s k radzieckich
nabiera charakteru ucieczki. W ręce polskie dostają się dziesiątki
tysięcy j e ń c ó w i sprzęt w o j s k o w y . Pościg armii polskich dociera
za A r m i ą C z e r w o n ą d o Słucka i M i ń s k a . Tutaj jednak o f e n s y w a
została w s t r z y m a n a , g d y ż o d 18 października 1 9 2 0 roku o b o w i ą ­
z y w a ł p o d p i s a n y w Rydze sześć d n i wcześniej układ r o z e j m o w y . W o j n a była zakończona.
5 7

5 8

�Nie została j e d n a k z a k o ń c z o n a k a m p a n i a p r o p a g a n d o w a t y ­
cząca się b e z p o ś r e d n i o Pożyczki O d r o d z e n i a Polski. D o k o ń c a
grudnia 1 9 2 0 r o k u , kiedy akcja ta ustała, o p u b l i k o w a n o na
łamach w i e l k o p o l s k i e j prasy s i e d e m jeszcze wierszy o znacznie
zmienionej f o r m i e . Z n i s z c z o n y kraj, czy raczej ś w i a d o m o ś ć t a k i e ­
go f a k t u sprzyjały r o z w i j a n i u tej akcji oraz u c z e s t n i c t w a w e ń
w i e l k o p o l s k i e j s p o ł e c z n o ś c i . Forma treści p r o p a g a n d o w y c h n a ­
kłaniających d o w y k u p u o b l i g a c j i jest dalece ukryta. Nie ma t u j u ż
bezpośrednich apeli i w e z w a ń . N i k t nie z o b o w i ą z u j e n i k o g o d o
czynu w p r o s t , a j e d n a k m o ż l i w o ś c i o d d z i a ł y w a n i a wyrażają się
s p e c y f i c z n y m rodzajem f u n k c j i k o n a t y w n e j . M a n i f e s t u j e się o n
t y m i s z c z e g ó l n y m i c z y n n i k a m i , które d e t e r m i n u j ą l u b u s i ł o w a ł y
d e t e r m i n o w a ć fizyczne l u b materialne z a c h o w a n i e o d b i o r c y i t o
z d e t e r m i n o w a ć w s p o s ó b p o ś r e d n i , niejako u t a j o n y , nie zaś
drogą b e z p o ś r e d n i c h n a k a z ó w czy zaleceń. T e g o rodzaju o d ­
d z i a ł y w a n i e n a z y w a m y za S t a n i s ł a w e m Barańczakiem f u n k c j ą
perswazyjną, która w e d ł u g n i e g o polega „ n a u s i ł o w a n i u uzys­
kania realnego w p ł y w u na s p o s ó b myślenia l u b p o s t ę p o w a n i a
o d b i o r c y — j e d n a k ż e nie d r o g ą b e z p o ś r e d n i e g o rozkazu, a m e t o ­
dą utajoną i pośrednią, tak że w w y p o w i e d z i d o m i n u j e z p o z o r u
inna niż k o n a t y w n a f u n k c j a j ę z y k o w a n p . f u n k c j a estetyczna,
poznawcza, e m o t y w n a . "
Funkcja perswazyjna j a k o naczelna
wyraża się w d w ó c h w i e r s z a c h d r u k o w a n y c h w październiku
1 9 2 0 r o k u , z k t ó r y c h pierwszy z a t u ł o w a n y jest Pan
Jacenty
i podatki, a d r u g i W botanicznym
ogrodzie.
6 9

„ M ó w i ł sobie pan Jacenty
Sześćdziesiąt przeżywszy latek
„ C o ja zrobię. Boże ś w i ę t y ,
N o w y c o d z i e ń płać p o d a t e k .
Toć towarzysz mój jedyny.
Burek o p r ó c z k r o m k i chleba
T r o s k o m daje dziś przyczyny.
Podatek zań zapłacić trzeba.
M y ś l i , m y ś l i , z lulki d m u c h a ,
Zal m u Burka, żal pieniędzy.
Wtem wstąpiła w e ń otucha,
Paltot kładzie s w ó j c o p r ę d z e j .
Nie zapłacę j u ż f e n i g a
Na p o d a t e k o d g o t ó w k i ,
C h o d ź , m ó j Burek, z a m i e n i m y
Wszystko, wszystko w m i l j o n ó w k i . "
„ K o c h a m C i ę " — szeleszczą liście,,
„ K o c h a m " — m ó w i ą oczy ł z a w e ,
„ T y m n i e kochasz? r z e c z y w i ś c i e ! "
„ Ś w i a d k i e m d r z e w a złote, k r w a w e " .
„ D a j m i d o w ó d ! " — chyli g ł ó w k ę ,
„ D a j m i d o w ó d — nie w y k r ę t y " .
O n jej p o d a ł : M i l j o n ó w k ę
I odebrał w n e t procenty.
A na s ł o n k u na ł a w e c z c e
Pan M i k o ł a j , Pan H i e r o n i m
Rozgorzali w ż y w e j sprzeczce —
„ G d z i e przed biedą m y się s c h r o n i m ? "
„Wierzę w długoterminową"
„ T o jedyny schron g o t ó w k i " .
„ A ja w k r ó t k ą " — s ł o w o w s ł o w o
Wzięli o b a j : M i l j o n ó w k i !
Wiezie B o b o w w ó z k u niania
Śliczne m u p i o s e n k i ś p i e w a ,
S ł o ń c e się z u ś m i e c h e m kłania,
A l e B o b o w c i ą się g n i e w a ,
Płacze, krzyczy, bije, c h w y t a .
Rzuca piłką, m a ł p k ę , k r ó w k ę —
„ C o c h c e s z ? ! " niania wreszcie pyta
B o b o c h c e mieć M i l j o n ó w k ę . "

percepcji treści p r o p a g a n d o w y c h p e r s w a d u j ą c y c h w y k u p „ P r e miówki":
„ N a rynku w Kiszkowie
Stanęli p a n o w i e ,
Wkrąg wróble obsiadły d a c h ó w k i :
Rzekł burmistrz, skroń c h y l i ,
A inni w t ó r z y l i :
„Kupujmy, kupujmy Premiówki!"
W cukierni w M o s i n i e ,
O pewnej godzinie.
Zeszły się mężatki i w d ó w k i
Nie g w a r z ą o m o d z i e
J a k z w y k l e w t y m grodzie
Lecz szepcą: „ K u p u j m y P r e m i ó w k i ! "
W ś r ó d l a s ó w śnią Gadki
Nie s ł a w ę , p a m i ą t k i —
Lecz mądre s w y c h mieszczan r o z m ó w k i ;
Tradycje j u ż prysły,
Lot d u c h a o b w i s ł y
Dziś g w a r z ą na temat: P r e m i ó w k i . "
6 2

Pożyczka O d r o d z e n i a Polski w listopadzie 1 9 2 0 roku stała się
treścią j e d n e g o jeszcze wiersza p r o p a g a n d o w e g o , w

którym

w a r t o ś ć p o d s t a w o w a jaką jest apel, przestała j a k b y istnieć na
powierzchni tekstu:
„ S m u t n a jest pora listopada,
Z a w i e w a zima, d n i są krótkie —
I s m u t e k w serce się zakrada
I w m g ł ę o w i j a myśl o jutrze.
D n i szare, s m u t n e , d n i bez s ł o ń c a ,
Pędzą za morza t ł u m y p t a c t w a —
Czekam t y g o d n i a t e g o k o ń c a .
Czekam... i tęsknię d o b o g a c t w a .
Bo w i e m ( t o j e d n o m i ę p o d n i e c a ) ,
M o ż e podążę hen za n i m i —
Jest c o ś , c o szczęście m i o b i e c a ;
Sen o dalekiej ciepłej ziemi...
Sen o dalekiej gdzieś podróży.
Z dala o d l u d z k i c h trosk i nędzy —
Coś m i w c i ą ż szepce, c o ś m i w r ó ż y .
Że d u ż o będę miał pieniędzy.
I na t o dusza moja czeka.
Pełna nadzieji i o c h o t y —
J e d n a pociecha dla c z ł o w i e k a :
Czekać w y g r a n e j c o s o b o t y . "
6 3

6 0

W g r u d n i u t e g o roku na ł a m a c h w i e l k o p o l s k i e j prasy urzędowej
p o j a w i ł y się jeszcze trzy teksty literatury p r o p a g a n d o w e j z w i ą z a ­
nej z Pożyczką. B y ł y t o zarazem ostatnie już u t w o r y tej p r o p a g a n ­
dy. Perswazja w y r a ż o n a w t y c h u t w o r a c h o d w o ł u j e się d o pełnej
ś w i a d o m o ś c i c z ł o w i e k a a g i t o w a n e g o . N a d a w c a tak b o w i e m
k o n s t r u u j e tekst, b y o d d z i a ł y w a ć na w y o b r a ź n i ę o d b i o r c y , j a k np.
w następującym wierszu:
„ T y s i ą c Ojczyźnie — m i l i o n s o b i e !
T o w c a l e niezły jest rachunek.
Spiesząc Ojczyźnie na ratunek
M i l j o n i k zagarniesz w ręce o b i e .
Ojczyzna będzie t o b i e w d z i ę c z n a
Za t o , żeś k o c h a ł ją o b f i c i e —
I w d z i ę c z n o ś ć ta nie spełznie marnie.
Będzie t o w d z i ę c z n o ś ć w s z a k t y s i ę c z n a . "

64

P o d o b n i e jest w k o l e j n y c h d w ó c h i o s t a t n i c h zarazem wierszach
tej k a m p a n i i , które nie w p r o s t nakłaniają d o w y k u p u obligacji.
W y d a j e się, że wszystkie niemal teksty k u l t u r y

zorientowane

perswazyjnie „ z a c z y n a j ą " s w o j e o d d z i a ł y w a n i e na o d b i o r c ę o d
swoistego spraliżowania możliwości refleksyjno-intelektualnych

6 1

P o d s t a w o w ą m e t o d ą s t o s o w a n ą przez każdą p r o p a g a n d ę jest
w a r t o ś c i o w a n i e polegające na d y n a m i c z n y m s t o s o w a n i u z n a ­
k ó w j ę z y k o w y c h . S k u t e c z n o ś ć o d d z i a ł y w a n i a perswazji jest t y m
większa, im w a r t o ś c i bardziej u t a j o n e . O d b i o r c a b o w i e m nie chce
z d a w a ć sobie s p r a w y z t e g o , iż jest o b i e k t e m m a n i p u l a c j i ,
a przecież dzieło w p e w i e n s p o s ó b n i m steruje, z w a l n i a j ą c g o
jakby z o b o w i ą z k u p o d e j m o w a n i a samodzielnej decyzji. Nie
przypadkiem w w i e r s z u pt. Echa prowincji
autor o d w o ł u j e się
d o s y m b o l i c z n e g o znaczenia jakie dla m i e s z k a ń c ó w W i e l k o p o l s k i
miały trzy m i e j s c o w o ś c i : K i s z k o w o , M o s i n a i Gadki. Pierwsza
znana była z s ł y n n y c h s ą d ó w , d r u g a z s w o j e g o eleganta, zaś
Gadki ze s w e g o „ p i e r d o ł y " . W a r t o ś c i te u t r w a l o n e w w i e l k o p o l s ­
kim folklorze, a przez t o znane w c a ł y m regionie sprzyjały

i s p o t ę g o w a n i a z d o l n o ś c i d o o d c z u w a n i a emocji poprzez ukryte
o d d z i a ł y w a n i e na e m o c j e .
„ Z a m i a s t n i e p e w n y c h spekulacji
B r z y d k i e g o h a n d l u , l i c h w y , pasku.
Który dziś w Polsce jest w z w y c z a j u .
Przyspórz Ojczyźnie szczęścia blasku.
Dbaj o ' d o b r o b y t s w e g o k r a j u !
Jest w tern r a c h u n e k — d u ż o racji:
Z o b y w a t e l s k i e j przecież c n o t y .
Kraj się p o d n o s i i w z b o g a c a —
Interes także w tern jest złoty:
Interes piękny, d o b r y , czysty,
O g ó l n y i t w ó j osobisty:
Za tysiąc Polska m i l i o n z w r a c a ! "
6 5

47

�„ S p ó j r z , czy tysiączek masz w s w e j kasie.
Spiesz, by nie przeszły szczęścia c h w i l e —
Jeśli cię los z o s t a w i w tyle,
Będziesz ż a ł o w a ł p o niewczasie.
Jeśli p o w t a r z a ć będziesz „ p ó ź n i e j " ,
M i n i e szczęśliwa t w a g o d z i n a —
Żelazo c h ł o d n ą ć w n e t zaczyna
H e n ! w tajemniczej losu k u ź n i . "

t e k s t ó w prozatorskich o szczególnie s u g e s t y w n e j , a c z k o l w i e k

Kampanie p r o p a g a n d o w e 1 9 2 0 roku nie s p r o w a d z i ł y się d o

ł e c z n y c h . Nie można z a p o m i n a ć t u o tysiącach apeli i w e z w a ń

ukrytej perswazji. W e ź m y np. u t w ó r pt. Jak Maciej
u bolszewików",

byl

sołtysem

k t ó r y w niezliczonych ilościach p r z e d r u k ó w

i o d p i s ó w zalał d o s ł o w n i e w i e ś w i e l k o p o l s k ą , c h o ć znany b y ł
przecież w całej Polsce.
O p e r a t y w n o ś ć p r o p a g a n d y 1 9 2 0 roku wyrażała się poza t y m

6 6

udziałem w e ń l i d e r ó w w s z e l k i c h u g r u p o w a ń p o l i t y c z n y c h i s p o ­

p r e z e n t o w a n y c h t u ś r o d k ó w perswazji. Nie przebiegały tak, jak

d r u k o w a n y c h w prasie, a s y g n o w a n y c h przez s t a r o s t ó w i b u r m i s ­

można by w n i o s k o w a ć z t y c h t e k s t ó w . Literatura p o p u l a r n a była

t r z ó w . P o w a ż n y m e l e m e n t e m tej k a m p a n i i były w k o ń c u o d e z w y

j e d y n i e w ą s k i m w y c i n k i e m p r o p a g a n d o w e j m a c h i n y , a może

W i n c e n t e g o W i t o s a i a u t o r y t e t Naczelnika P a ń s t w a . W s z y s t k o t o

raczej t ł e m dla niej.

tu

składało się na potężną m a c h i n ę p r o p a g a n d o w ą , która w efekcie

zaprezentowane. Poza licznymi tekstami paraliterackimi i u t w o r a ­

okazała się i s t o t n y m zapleczem w o j n y z b o l s z e w i z m e m i p r ó b

mi w i e r s z o w a n y m i , w o b i e g u s p o ł e c z n y m z n a n y c h b y ł o w i e l e

g w a ł t o w n e j n a p r a w y polskiej g o s p o d a r k i .

Nie całe jej

bogactwo

mogło

być

PRZYPISY:

1

M . C z e r w i ń s k i , Przyczynki
do antropologii
współczesności.
Warszawa 1 9 8 8 , s. 1 3 5
zob. M . G ł o w i ń s k i , Wirtualny odbiorca w strukturze
utworu
poetyckiego,
( w : ) Studia z teorii i historii poezji, W r o c ł a w 1 9 6 7 , s.
1; tenże. Style odbioru. Szkice o komunikacji
literackiej,
Kraków
1 9 7 7 ; E. Balcerzan, Perspektywy
„poetyki
odbioru",
( w : ) Pro­
blemy socjologii
literatury, p o d red. J . S ł a w i ń s k i e g o , W r o c ł a w
1971
Z. L a n d a u , Pożyczki wewnętrzne
państwa,
(w:)
Encyklope­
dia Historii Gospodarczej
Polski do 1945roku. W a r s z a w a 1 9 8 1 , t.
2, s. 1 2 9
W literaturze p r z e d m i o t u o p i n i ę p u b l i c z n ą u z n a w a n o w ł a ś n i e
za s u m ę i n d y w i d u a l n y c h o p i n i i d o t y c z ą c y c h w s p ó l n y c h z a g a d ­
nień dla historycznie z w a r t y c h g r u p ludzi, t a k i c h jak klasa,
w a r s t w a , naród. Por. S. Kuśmierski, Teoretyczne problemy
propa­
gandy i opinii publicznej.
W a r s z a w a 1 9 8 0 , s. 2 0 0 — 3 2 9 ; tenże,
Świadomość
społeczna,
opinia publiczna,
propaganda.
War­
szawa 1 9 8 7 , s. 4 7 — 2 3 0 ; F. Ryszak, Wstęp do nauki o polityce
(Uwagimetodologiczne).
W a r s z a w a - P o z n a ń 1 9 7 8 , s. 1 3 9 — 1 4 0
„ O r ę d o w n i k P o w i a t o w y . U r z ę d o w y o r g a n dla p o w i a t u g r o ­
dziskiego oraz miast Grodziska, O p a l e n i c y i B u k u " , 1 2 maja 1 9 2 0 ,
R.l, nr 3 0 , s. 1
Tamże, 15 maja 1 9 2 0 , R.l, nr 3 9 , s. 1
E. Balcerzan, Poezja polska w latach 1939—7965.
Strategie
liryczne, cz. 1 , W a r s z a w a 1 9 8 2 , s. 3 7 — 7 1
Ze w z g l ę d u na t o , w przypisach p o d a w a ł będę informację
o pierwszej p u b l i k a c j i d a n e g o u t w o r u .
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 1 0 czerwca 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 6 6 , s. 2
„ K u r i e r W a r s z a w s k i " , 16 l u t e g o 1 9 2 0 , nr 4 7
M . Heller, A . Niekricz, Historia ZSRR. Rządy utopii, L u b l i n
1 9 8 7 , t. 1 , s. 1 2 9 — 1 3 0
„ O r ę d o w n i k P o w i a t o w y . U r z ę d o w y o r g a n dla p o w i a t u g r o ­
dziskiego...", op.cit., 16 czerwca 1 9 2 0 , R.l, nr 4 8 , s. 1
Tamże, 2 8 c z e r w c a 1 9 2 0 , R.l, nr 5 2 , s. 1
M . Heller, A . Niekricz, o p . c i t , s. 131
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 17 lipca 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 8 2 , s. 1
Tamże, 1 lipca 1 9 2 0 , R. LXIV, nr 7 5 , s. 1
Tamże, 17 lipca 1 9 2 0 , R. LXIV, nr 8 2 , s. 1
Tamże, 2 0 lipca 1 9 2 0 , R. LXIV, nr 8 3 , s. 1
Tamże, 15 lipca 1 9 2 0 , R. LXIV, nr 8 1 , s. 1
Tamże, 3 sierpnia 1 9 2 0 , R. LXIV, nr 8 9 , s. 2
R. J a k o b s o n , Poetyka
w świetle językoznawstwa,
(w:)
Współczesne
teorie badań literackich
za granicą, p o d red. H.
Karkiewicza, K r a k ó w 1 9 7 2 , s. 2
„Orędownik Powiatu Żnińskiego.Urzędowy organ publika­
cyjny. O r ę d o w n i k dla miast Ż n i n a , J a n o w c a , R o g o w a i G ą s a w y " ,
4 sierpnia 1 9 2 0 , R. X X X I I I , nr 6 1 , s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
„ O r ę d o w n i k na p o w i a t S z u b i ń s k i " , 1 2 sierpnia 1 9 2 0 , R.l, nr
7 6 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 21 sierpnia 1 9 2 0 ,
R.LXIV, nr 9 5 , s. 2
„ O r ę d o w n i k na p o w i a t C z a r n k o w s k i " , 2 6 sierpnia 1 9 2 0 , R.
L X V I I I , nr 9 9 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u Ż n i ń s k i e g o . . . " , op.cit., 4 sierpnia
1 9 2 0 , R. X X X I I I , nr 6 1 , s. 2
2

3

4

5

6

7

8

9

1 0

1 1

1 2

1 3

1 4

1 5

1 8

1 7

1 8

1 9

2 0

2 1

2 2

2 3

2 4

2 5

2 6

2 7

2 8

2 6

3 0

3 1

48

3 2

Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
„ O r ę d o w n i k na p o w i a t S z u b i ń s k i " , 5 sierpnia 1 9 2 0 , R.l, nr
7 4 , s. 5
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 7 sierpnia 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 9 1 , s. 2
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u Leszczyńskiego. O r g a n u r z ę d o w y dla
p o w i a t u oraz dla miast Leszna, R y d z y n y , Osiecznej i Ś w i ę c i e c h o w y " , 11 sierpnia 1 9 2 0 , R. L X V I I I , nr 1 1 0 , s. 2
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 2 6 sierpnia 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 9 9 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u Ż n i ń s k i e g o . . . " , op.cit., 4 sierpnia
1 9 2 0 , R. LXIV, nr 6 1 , s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
Tamże, s. 2
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u Leszczyńskiego...", op.cit., 11 sierpnia
1 9 2 0 , R.l, nr 5 9 , s. 1
„ O r ę d o w n i k na p o w i a t C z a r n k o w s k i " , 2 8 sierpnia 1 9 2 0 , R.
L X V I I I , nr 1 0 0 , s. 1
Tamże, 31 sierpnia 1 9 2 0 , R. L X V I I I , nr 1 0 1 , s. 1
por. S. Kuśmierski, Świadomość
społeczna...,
op.cit., s. 2 1 3
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 1 4 sierpnia 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 9 4 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t o w y . U r z ę d o w y o r g a n dla p o w i a t u g r o ­
dziskiego...", op.cit., 7 sierpnia 1 9 2 0 , R.l, nr 6 3 , s. 1
M . C z e r w i ń s k i , op.cit., s. 1 3 7
„ O r ę d o w n i k p o w i a t o w y . U r z ę d o w y o r g a n dla p o w i a t u g r o ­
dziskiego...", op.cit., 11 sierpnia 1 9 2 0 , R.l, nr 6 4 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 1 4 sierpnia 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 9 4 , s. 2
„ O r ę d o w n i k na p o w i a t C z a r n k o w s k i " , 21 sierpnia 1 9 2 0 , R.
L X V I I I , nr 9 7 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 2 6 sierpnia 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 9 9 , s. 1
„ O r ę d o w n i k na p o w i a t C z a r n k o w s k i " , 31 sierpnia 1 9 2 0 , R.
L X V I I I , nr 1 0 1 , s. 1
„ O r ę d o w n i k na p o w i a t S z u b i ń s k i " , 2 września 1 9 2 0 , R.l, nr
8 2 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 1 8 września 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 1 0 9 , s. 1
M . Heller, A . Niekricz, op.cit., s. 1 3 4 ; A . O s t o j a - O w i s i a n y ,
Rok 1920 w krzywym zwierciadle propagandy
iw
rzeczywistości,
W r s z a w a 1 9 8 1 , s. 6 7
S. Barańczak, Czytelnik
ubezwłasnowolniony.
Perswazja
w masowej
kulturze literackiej PRL, Paryż 1 9 8 3 , s. 31
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u Ż n i ń s k i e g o . . . " , op.cit., 17 października
1 9 2 0 , R. X X X I I I , nr 9 1 , s. 1
Tamże, 2 7 października 1 9 2 0 , R. X X X I I I , nr 9 5 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t o w y . U r z ę d o w y o r g a n dla p o w i a t u g r o ­
d z i s k i e g o . . . " , op.cit., 6 listopada 1 9 2 0 , R.l, nr 8 9 , s. 1
Tamże, 2 0 listopada 1 9 2 0 , R.l, nr 9 3 , s. 1
„ O r ę d o w n i k P o w i a t u O b o r n i c k i e g o " , 21 g r u d n i a 1 9 2 0 , R.
LXIV, nr 1 4 7 , s. 2
„ O r ę d o w n i k P o w i a t o w y . U r z ę d o w y o r g a n dla p o w i a t u g r o ­
d z i s k i e g o . . . " , o p . c i t , 2 2 g r u d n i a 1 9 2 0 , R.l, nr 1 0 2 / 1 0 3 , s. 2
Tamże, s. 2
J . M a z u r , Jak Maciej byl sołtysem
u bolszewików.
War­
szawa 1 9 2 0
3 3

3 4

3 5

3 6

3 7

3 8

3 9

4 0

4 1

4 2

4 3

4 4

4 5

4 6

4 7

4 8

4 9

5 0

5 1

5 2

5 3

5 4

5 5

5 6

5 7

5 8

5 9

8 0

6 1

6 2

6 3

6 4

6 5

6 6

6 7

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
