<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6644" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6644?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T20:07:15+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6624">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d42935262a8914bb9840df46086894f7.pdf</src>
      <authentication>ebcc1e93857efdc38ee3233c2684bf9e</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="4">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25236">
                <text>Lud</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154689">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154690">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154691">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154692">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154693">
                <text>czasopismo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79206">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4213</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="47">
          <name>Rights</name>
          <description>Information about rights held in and over the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79207">
              <text>Licencja PIA</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79208">
              <text>1959</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="49">
          <name>Subject</name>
          <description>The topic of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79209">
              <text>garncarstwo ludowe - ośrodki</text>
            </elementText>
            <elementText elementTextId="79210">
              <text>Studziany Las - garncarstwo ludowe</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79211">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3929</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79212">
              <text>Ośrodek garncarski w Studzianym Lesie / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1959 t.13 z.4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79213">
              <text>Polska Sztuka Ludowa 1959 t.13 z.4 ; s.246-248</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79214">
              <text>Fryś, Ewa</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79215">
              <text>pol</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79216">
              <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79217">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="79218">
              <text>rękojeści szabli, tak charakterystyczny dla okresu
konfederacji barskiej (1768—1772) i powstania k o ś ­
ciuszkowskiego .
R ę k o j e ś ć szabli oraz swobodne
i d ł u g i e p u k l e n a t u r a l n y c h w ł o s ó w w s k a z u j ą raczej
późniejszą d a t ę powstania rzeźby od zaznaczonego
na nagrobku r o k u śmierci. Zachodzi więc t u wypadek
odmłodzenia modelu — nlie na podstawie zachowanej
jego podobizny z l a t m ł o d s z y c h , lecz przez to, że r z e ź ­
biarz n a d a ł m u s y l w e t k ę młodego mężczyzny sobie
współczesnego.
1

Istnieje pewne p o d o b i e ń s t w o formalne m i ę d z y n a ­
grobkiem a poprzednio o m ó w i o n ą a m b o n ą ; np. spo­
kojny, chociaż bardziej m i ę k k i .sposób przedstawie­
nia szat oraz przewaga u k ł a d ó w pionowych przypo­
mina rzeźbę f i g u r a l n ą z ambony, Co do strony tech­
nicznej
p ł y c i e nagrobnej w i d a ć więk?*ą bieg­
łość r ę k i wykonawcy i bardziej w y g ł a d z o n ą f a k t u r ę ,
zwłaszcza w i d o c z n ą na p i a s k o r z e ź b i o n e j postaci zmar­
łego.
w

Wszystkie trzy r z e ź b y należy n i e w ą t p l i w i e p r z y ­
p i s y w a ć jednemu wykonawcy, p o n i e w a ż w y k a z u j ą
one w s p ó l n e cechy stylistyczne z a r ó w n o w ornamen­
tyce r o ś l i n n e j jak i w ujęciach figuralnych, k t ó r e
ulegają p e w n y m zmianom wraz z w y k s z t a ł c a j ą c ą się
biegłością t e c h n i c z n ą wykonawcy. Był to p r a c u j ą c y
dla rodziny Kucharskich prawdopodobnie r z e ż b i a r z saimouk, k t ó r e g o poszczególne etapy rozwoju można
śledzić na p r z y k ł a d z i e omawianego z e s p o ł u rzeźb.
P i e r w s z ą p r a c ą , przypuszczalnie jeszcze z u p e ł n i e sa­
modzielną, bo nie n a w i ą z u j ą c ą do oficjalnej sztuki
kościelnej, b y ł o c y b o r i u m . P r a c u j ą c nad a m b o n ą rzeź­
biarz s t a r a ł się n a w i ą z y w a ć do p r z y k ł a d ó w ogólnie
w y s t ę p u j ą c e j w t y m okresie rzeźby kościelnej. Tech­
nicznie r o z w i ą z a ł ją jednak o d r ę b n i e — w y k o n u j ą c
korpus ambony z jednego pnia, o co by się żaden
Fot.

Stefan

w y k s z t a ł c o n y r z e m i e ś k i i c z o rzeźbiarz nie był p o k u ­
sił. Wreszcie w p ł y c i e nagrobnej osiągnął swój szczyt
rozwoju z a r ó w n o w oryginalnej kompozycji j a k i bieg­
łości technicznej. Przeciwko przypuszczeniom, że autor
rzeźb m ó g ł b y b y ć r z e m i e ś l n i c z o kształcony, przema­
wia r ó w n i e ż fakt, iż p o z o s t a w i ł je w s u r o w y m drze­
wie -, co dla X V I I I w i e k u jest zjawiskiem dosyć osobli­
w y m . Z p o w y ż s z e g o wynika, że artysta b y ł samou­
kiem. Z a n i m jednak Kucharscy powierzyli m u prace
r z e ź b i a r s k i e , c z y m ś m u s i a ł n i e w ą t p l i w i e zwrócić ich
u w a g ę na swoje zdolności. W e d ł u g wszelkiego p r a w ­
d o p o d o b i e ń s t w a były to poprzednio już wykonywane
przez niego na użytek w s i rzeźby świętych, k t ó r e
potem odbiły sie_ 'pewnym cenom w fisuritsich spo stołów i anioła przy ambonie.
A u t o r e m omawianego zespołu r z e ź b z kościoła
w Kraszewie 'byłby więc działający w pierwszej po­
lowie X V I I I w i e k u anonimowy rzeźbiarz l u d o w y 3
k t ó r e g o prace wykonywane dla w s i uległy od tego cza­
su prawdopodobnie już c a ł k o w i t e m u zniszczeniu, lecz
pewne o nich pojęcie d a j ą opisane rzeźby, a z w ł a s z ­
cza ich partie bardziej tradycyjne. S t a n o w i ą one
zespół z a b y t k ó w niezmiernie w a ż n y c h dla bliższego
poznania X V I I I - w i e c z n e j rzeźby ludowej.
(

PRZYPISY
1

S k ł a d a m p o d z i ę k o w a n i e prof. d r o w i Zb. B o c h e ń ­
skiemu z Muzeum Narodowego w K r a k o w i e za ł a s k a ­
wą konsultację.
- Do 1952 r o k u wszystkie omawiane r z e ź b y były
w s u r o w y m drzewie i nie w y k a z y w a ł y ż a d n y c h Sia­
d ó w polichromii. Potem zostały niestety pomalowane
f a r b ą olejną, co zmieniło ich ogólny charakter zde­
cydowanie na niekorzyść.
» Poszukiwania w archiwaliach dotyczących k o ś c i o ­
ła w Kraszewie i rcdziny Kucharskich nie daty ż a d ­
nych w y n i k ó w .
Deptuszewskl.

«

Ewa

Fryś

OŚRODEK

GARNCARSKI

W

STUDZIANYM

Wioska Studziany Las, głęboko u k r y t a w lasach
nad C z a r n ą H a ń c z ą , s k ł a d a się zaledwie z ok. 20 do­
m ó w . W e d ł u g t r a d y c j i — w k a ż d y m prawie domu
p r a c o w a ł „ d a w n i e j " garncarz. D a w n i e j oznacza t u
czasy przed p i e r w s z ą w o j n ą ś w i a t o w ą i okres m i ę ­
dzywojenny. W okresie m i ę d z y w o j e n n y m gdy zbyt­
nio w y p y t y w a n o tych wiejskich w y t w ó r c ó w o u p r a w ­
nienia rzemieślnicze — ilość ich zaczęła topnieć. N a j ­
dłużej, bo do 1947 r. p r a c o w a ł .jako garncarz F r a n ­
ciszek Jurgielewicz, u w a ż a n y zreszitą za najlepszego
fachowca w tej dziedzinie. U m a r ł w k i l k a lat p ó ź n i e j .
Studziany Las jako o ś r o d e k garncarski z a m a r ł
więc zaledwie przed 10 laty, m o ż e m y zatem t r a k t o ­
w a ć go jako p r a w i e w s p ó ł c z e s n y . W niedalekim
246

LESIE,

POW.

SEJNY

stosunkowo s ą s i e d z t w i e czynne są do dziś takie o ś r o d ­
k i , j a k A u g u s t ó w czy Sejny, a niedawno jeszcze Su­
w a ł k i , k t ó r y c h produkcja z a r ó w n o pod w z g l ę d e m
form w y r o b ó w , jak i techniki ich wykonania nie
w y r ó ż n i a się szczególnie w ś r ó d znanej i stosowanej
powszechnie na terenie Polski. Natomiast garncarstwo
w Studzianym Lesie jest tak n i e s ł y c h a n i e pod k a ż ­
d y m w z g l ę d e m p r y m i t y w n e , że zasługuje na osobną
wzmiankę.
Studziany Las wymienia W ł o d z i m i e r z H o ł u b o w i C i
w swojej pracy „ G a r n c a r s t w o wiejskie zachodnich
t e r e n ó w B i a ł o r u s i " \ jednak prawdopodobnie nie znał
o ś r o d k a tego z autopsji, g d y ż mie p o w o ł u j e się na
żadne pochodzące stamtąd materiały.

�Wyroby garncarskie ze Studzianego Lasu ograni­
czają się do k i l k u zaledwie f o r m . Są to mianowicie:
g a r n k i , „ d z i e ż k i " c z y l i „ m l e c z n i a k i " , misy, „ m a k o t r y " ,
„ ł a c h a ń k i " oraz „gaiki do sieci". W y j ą t k o w o w y r a ­
biano jeszcze podobno dwojaki i dzbanki. Z w y m i e ­
nionych f o r m znamy t y l k o dzieżki, m a k o t r y i ł a ­
c h a ń k i . Dzieżki, u ż y w a n e do przechowywania mleka
(ryc. 3), p o s i a d a j ą p r o f i l e s o w a ł y , z bardzo słabo w y ­
chylonym b r z u ś c e m .
Ś r e d n i c a w y l e w u jest nieco
większa od ś r e d n i c y dna. Dzieżki te nie p o s i a d a j ą pod
w z g l ę d e m formy o d p o w i e d n i k ó w w ś r ó d n a c z y ń p u ­
blikowanych przez H o ł u b o w i c z a , a w p e w n y m t y l k o
stopniu n a w i ą z u j ą do w y r o b ó w ze wsi Siemieniuki,
K u r n i k i , czy Z a b o r c ę .

1
I

M a k o t r y (ryc. 1) s ł u ż ą do tarcia m a k u . Mają lekko
w y p u k ł e , rozszerzające się k u górze ścianki boczne
i zbliżone są k s z t a ł t e m do formy donicy ze wsi Za­
borcę. Charakterystyczne dla donic jest p o d k r e ś l e n i e
w y l e w u „śladzikiem", k t ó r y p o w s t a ł dzięki z w ę ż e n i u
ścianki na k r a w ę d z i naczynia. Tego sposobu zdobie­
nia H o ł u b o w i c z w ogóle nie notuje w ś r ó d p u b l i k o ­
wanego m a t e r i a ł u .
i

Ł a c h a ń k i (ryc. 2), czyli formy do wypiekania c i a ­
sta, w y g l ą d e m swoim p r z y p o m i n a j ą owalne półmiski,
o d o s y ć wysokich, prostych, u k o ś n i e w y c h y l o n y c h
ś c i a n k a c h bocznych. M i m o to nie s ą one ani w p o ł o wie tak wysokie, jak ś c i a n k i na t z w . „ p o d ł u ż n y c h
misach" opisywanych przez H o ł u b o w i c z a .

i
i

„Gałki do sieci" b y ł y to wrzecionowate c i ę ż a r k i
z otworem w z d ł u ż osi, k t ó r e służyły okolicznym r y ­
bakom do obciążania sieci.

!

I

'

•

!

Naczynia wykonane w Studzianym Lesie charak­
teryzuje ogólnie bardzo p r y m i t y w n e wykonanie. Poza
w y m i e n i o n y m w y ż e j „ ś l a d z i k i e m " , nie w y s t ę p u j e na
nich ż a d n a dekoracja. Naczynia długo u ż y w a n e po­
k r y t e są c z a r n ą , g ł a d k ą , l ś n i ą c ą p a t y n ą , p i e r w o t n y
ich kolor jest ciemnobrunatny z szarym odcieniem.
Szerokość ś c i a n e k w p r z e k r o j u wynosi p r z e c i ę t n i e
0,7—1 cm. W p r z e ł o m i e naczynia w i d a ć d o m i e s z k ę
grubego piasku.
Surowiec s t a n o w i ł a glina raczej t ł u s t a , w dwóch
gatunkach, czerwona i siwa, wydobywana w odle­
g ł e j o 10 k m wsi K a r o l i n . Z czerwonej wyrabiano
ł a c h a ń k i i makotry, z siwej — mleczniaki i g a r n k i .
A b y glina b y ł a chudsza dodawano do niej grubego
piasku. Piasek ten o t r z y m y w a l i garncarze przesiewa­
jąc na sicie p o t ł u c z o n e otoczaki, przepalone uprzednio
w ognisku łaźni. W e d ł u g informacji syna n i e ż y j ą ­
cego już garncarza — na 50 k g gliny dodawano m n i e j
w i ę c e j 20 k g piasku. Prawdopodobnie w rzeczywi­
stości stosunek ten b y ł nieco inny. D o m i e s z k ę tego
t y p u stosowano powszechnie w omawianych przez
H o ł u b o w i c z a b i a ł o r u s k i c h o ś r o d k a c h garncarskich.
S c h u d z o n ą uprzednio glinę wyrabiano w ten
sposób, że deptano ją nogami, a n a s t ę p n i e — rzucano
b r y ł y o ziemię. Naczynia formowano na dwutarczow y m k r ę g u (ryc. 4). B y ł to k r ą g czterosponowy, na
nieruchomej osi, osadzonej w drewnianym, p r z e n o ś ­
n y m klocku. Dolna tarcza, znacznie większa od g ó r ­

nej, przystosowana była do n a p ę d u nożnego. K r ą g
w y k o n y w a n o w całości z drewna.
Garncarz s i a d a ł do toczenia na ł a w i e , k r ą g umiesz­
czając między nogami. Jedno p c h n i ę c i e k r ę g u d a w a ł o
zaledwie 2 obroty d o k o ł a osi. Szybki r u c h w i r o w y
nie był t u jednak konieczny, g d y ż p r z y formowaniu
naczynia stosowano p i e r ś c i e n i o w ą t e c h n i k ę
wyle­
s i a n i a . N i e w i e l k ą b r y ł ę gliny r o z p ł a s z c z a n o na k r ę g u ,
w y g n i a t a j ą c p ł y t k ą miseczkę. N a s t ę p n i e do ś c i a n e k
tej m i s k i doklejano p i e r ś c i e n i e z w a ł k ó w gliny, do­
k ł a d n i e zacierając ś l a d y łączenia. Doprowadzone do
zamierzonej wysokości naczynie obtaczano, w y g ł a ­
dzając ś c i a n k i d r e w n i a n y m
„nożem",
zbliżonym
w k s z t a ł c i e do sztyletu. Ł a c h a ń k i , k t ó r y c h długość
była w i ę k s z a od ś r e d n i c y g ó r n e j tarczy k r ę g u , for­
mowano na drewnianej, owalnej podstawce, poło­
ż o n e j na k r ę g u .
Wyrobem n a c z y ń glinianych zajmowali się m ę ż ­
czyźni. W y j ą t e k s t a n o w i ł a jedna t y l k o kobieta, i m i e ­
niem Ł u c k a , k t ó r a p r a c o w a ł a jeszcze przed p i e r w ­
szą w o j n ą ś w i a t o w ą .
W y p a ł n a c z y ń o d b y w a ł się w n o r m a l n y m piecu
do w y p i e k u chleba, w n i e k t ó r y c h w y p a d k a c h nieco
w i ę k s z y m od p r z e c i ę t n y c h . W piecu, po uprzednim
przepaleniu, u k ł a d a n o kunsztowny pomost ze szczap
wpoprzek d w ó c h w i ę k s z y c h polan b i e g n ą c y c h przez
całą długość paleniska. Na pomoście, z w a n y m t u
„uściółka", kładziono naczynie, k t ó r e przez c a ł y d z i e ń
w y g r z e w a ł o s i ę w c i e p ł y m piecu, t r a c ą c resztki w i l ­
goci. Wieczorem podpalano uściółkę, k t ó r a p ł o n ę ł a
około trzech godzin. K i e d y się zwęgliła, s ł y c h a ć b y ł o
„ g r u c h " . O b s u w a ł y się w ó w c z a s naczynia, już w y ­
palone. Miały one wtedy podobno kolor czerwony.
G o r ą c e jeszcze w y c i ą g a n o w i d e ł k a m i z pieca i zanu­
rzano w zakwaszonym rozczynie z ż y t n i e j m ą k i , po
czym w k ł a d a n o je z p o w r o t e m do pieca, gdzie su­
szyły się „na żarze" i n a b i e r a ł y ciemnej b a r w y . Czyn­
ność tę informator nazywa „ f a r b o w a n i e m " , natomiast
u H o ł u b o w i c z a nosi ona n a z w ę „ h a r t o w a n i e " . Po­
j e m n o ś ć pieca była niewielka, t o t e ż np Franciszek
Jurgielewicz w okresach w z m o ż o n e g o p o p y t u na ce­
r a m i k ę w y p a l a ł co drugi dzień p e ł n y piec n a c z y ń .
Zbyt w y r o b ó w zapewniony b y ł w najbliższej oko­
licy. Zajmowali się t y m sami w y t w ó r c y . Przed p i e r w ­
szą w o j n ą
(a w czasach p ó ź n i e j s z y c h już bardzo
rzadko) jeździli oni z towarem na j a r m a r k i d o Sejn,
S u w a ł k , czasem do Augustowa c-zx-Ql££ka»-przeważnie
jednak sprzedawali swoje w y r o b y na miejscu, p r z y ­
b y w a j ą c y m do ich d o m ó w chłopom, oraz systemem
d o m o k r ą ż n y m , objeżdżając f u r m a n k ą w i o s k i nieco
bardziej oddalone. Wyjazdy takie najczęściej b y w a ł y
jednodniowe, tylko w okresach z w i ę k s z o n e g o zapo­
trzebowania (np. na ł a c h a ń k i i m a k o t r y — przed
Wielkanocą) w y j e ż d ż a n o na dwie doby. Należność
garncarze pobierali w p i e n i ą d z a c h lub w naturze.
W y p ł a c a n o j ą zbożem: j ę c z m i e n i e m lub owsem,
w ilości takiej, jaka p o m i e ś c i ł a się w sprzedawa­
n y m naczyniu. D u ż y m powodzeniem cieszyły się
naczynia ze Studzianego Lasu zwłaszcza w zamiesz­
k a ł e j przez R u s i n ó w wsi Pogorzelec.
247

�Ryc. 1. „Makotra", wys. 18 cm. Ryc. 2. „Łachemka", wys. 9 cm, dl. 43,5 cm, szer. 23,5 cm. Ryc. 3.
„Dzieżka",
wys. 23 cm. Wyk. Fr.
Jurgielewicz.
Studziany
Las, pow. Sejny. Ryc. 4.
Sponowy
krąg garncarski (zdekompletowany)
ze Studzianego Lasu, pow. Sejny.

�Prymitywny
sposób w y r o b u naczyń, stosowany
do niedawna w Studzianym Lesie, nie posiada ana­
logii w ż a d n y m z poznanych dotychczas na terenie
naszego k r a j u o ś r o d k ó w garncarskich. Wprawdzie
sponowego k o ł a garnacarskiego, k t ó r e jeszcze w X V I I I
i w p o c z ą t k a c h X I X w i e k u zdobiło pieczecie c e c h ó w
garncarskich, u ż y w a n o jeszcze niedawno w M r z y głodzie, o ś r o d k u garncarskim położonym na północ
od Sanoka * jednak z a r ó w n o r ę c z n e lepienie garn­
ków, jak i schudzanie g l i n y t ł u c z o n y m kamieniem,
wypalanie n a c z y ń w piecach piekarskich, czy harto­
wanie c z e r e p ó w po w y p a l e n i u — s t a n o w i ą formy,
k t ó r e na teTenie naszego k r a j u zaginęły od dawna
i bez ś l a d u . Najbliższe analogie do omawianej t u
techniki znajdujemy w opisie Jagmina*, d o t y c z ą c y m
garncarzy z Szereszewa, m a ł e j m i e ś c i n y leżącej na
wschód od Puszczy B i a ł o w i e s k i e j , oraz na pozosta­
ł y c h terenach B i a ł o r u s i , s k ą d m a t e r i a ł y
publikuje
Włodzimierz Hołubowicz.
Bliskie s ą s i e d z t w o Studzianego Lasu ze z n a j d u j ą ­
c y m i się już na terenie ZSH.lt o ś r o d k a m i garncarski­
m i (jak np. Pieszczanka pod Grodnem), k t ó r e p o s ł u ­
g u j ą się podobnymi technikami produkcji, pozwala
p r z y p u s z c z a ć , że garncarstwo Studzianego L a s u jest
genetycznie z w i ą z a n e z garncarstwem obszaru b i a ł o ­
ruskiego, i stanowi — b y ć może — niezbyt nawet
odległy czasowo jego odprysk.
Przypuszczenie to
znajduje potwierdzenie w miejscowej tradycji, k t ó r a
m ó w i , że pierwszym garncarzem m i a ł t u być Rusin,
unita, nazwiskiem S o b ó t k o , k t ó r y podobno pochodził
spod Grodna (być m o ż e z wymienionej w y ż e j Pieszczanki), a w Studzianym Lesie osiedlił się pod koniec
ubiegłego wieku. M i e s z k a ń c y wioski, k t ó r z y dotych­
czas szukali dodatkowych możliwości zarobkowania
przede wszystkim w zajęciach z w i ą z a n y c h z eksploa­

Fol.

Anna

Jan

tacją lasu, zaczęli go n a ś l a d o w a ć , zwłaszcza że g a r n ­
carstwo na t y m poziomie technicznym nie b y ł o za­
wodem skomplikowanym, nie w y m a g a ł o poza t y m
w i ę k s z y c h w k ł a d ó w finansowych.
W odległości k i l k u n a s t u k i l o m e t r ó w od Studzia­
nego Lasu pracowali garncarze miejscy, z k t ó r y c h
wyrobami s t y k a l i się w y t w ó r c y ze Studzianego Lasu
na jarmarkach. Nie w p ł y n ę ł o t o j e d n a k a n i na zmia­
nę formy ich w y r o b ó w , ani też na ulepszenie tech­
n i k i produkcji.
Na utrzymanie się na r y n k u p r y m i t y w n y c h n a c z y ń
ze Studzianego Lasu m i a ł y , b y ć m o ż e , pewien w p ł y w
ich zalety. Naczynia te bowiem, dzięki d u ż e m u do­
datkowi s c h u d z a j ą c e g o piasku i hartowaniu, dosko­
nale w y t r z y m u j ą gotowanie na ogniu, czego nie mo­
żna powiedzieć o wyrobach garncarzy
miejskich.
Nawet w domach m i e s z c z a ń s k i c h z Sejn, nie w y ł ą ­
czając miejscowych garncarzy, u ż y w a n e są „ ł a c h a n i e "
ze Studzianego Lasu, k t ó r e u c h o d z ą za nie z a s t ą p i o n e
w swej doskonałości naczynia do pieczenia ciasta
i mięsa.
Ceramika ze Studzianego Lasu, k t ó r a p r y m i t y ­
wem form, sposobem przygotowania m a t e r i a ł u i tech­
n i k ą wykonania przypomina n i e k t ó r e zabytki archeo­
logiczne z wczesnego średniowiecza, mogła, j a k w i ­
dać, z w y c i ę s k o k o n k u r o w a ć z n o w o c z e s n ą p r o d u k c j ą
garncarską.

PRZYPISY
1

Wł. Hołubowicz, Garncarstwo wiejskie zachodnich
terenów
Białorusi,
T o r u ń 1930, s. 30.
* J. Falkowski, B. Pasznycki, Na pograniczu
łemkowsko-bojkowskim,
L w ó w 1935, s. 41.
* St. Jagmin,
Garncarstwo
w zapadłych
kątach
Puszczy Białowieskiej.
„ W i s ł a " t. X X , s. 25S.

Swiderski.

Kunczyńska

S P R A W O Z D A N I E
T W Ó R C Z O Ś C I

Z

W Y S T A W Y

L U D O W E J

Wystawy plastyki l u d o w e j organizowane są przez
Muzeum Lubelskie od k i l k u już lat, niezależnie od
s t a ł e g o działu p o ś w i ę c o n e g o sztuce ludowej. W 1956 r.
o g l ą d a l i ś m y tam bardzo i n t e r e s u j ą c o p o k a z a n ą t w ó r ­
czość wszystkich o ś r o d k ó w garncarstwa ludowegoczynnych na L u b e l s z c z y ź n i e , a ostatnio, w pierwszym
półroczu 1959 r. — „Rok o b r z ę d o w y na L u b e l s z c z y ź ­
nie".
Obie ekspozycje były recenzowane w „ P o l ­
skiej Sztuce L u d o w e j " '.
Z a ł o ż e n i e m w y s t a w y o t w a r t e j w X V rocznicę w y ­
zwolenia Polski b y ł o zademonstrowanie współczesnej

W S P Ó Ł C Z E S N E J
L U B E L S Z C Z Y Z N Y

p l a s t y k i ludowej na terenie w o j . lubelskiego. Jako za­
s a d ę klasyfikacji e k s p o n a t ó w p r z y j ę t o podział na
poszczególne dziedziny plastyki, w k t ó r y c h z kolei
w y o d r ę b n i o n o ośrodki t w ó r c z e . Staranny d o b ó r ekspo­
n a t ó w , t r a f n y z a r ó w n o z p u n k t u widzenia ich w a r ­
tości etnograficznej jak i w a l o r ó w artystycznych, oraz
k u l t u r a l n a , przejrzysta ekspozycja s t a ł y się w M u ­
zeum Lubelskim już nieomal t r a d y c j ą . Na ostatniej
wystawie budzi pewne w ą t p l i w o ś c i jedynie sposób
eksponowania t k a n i n drapowanych na stelażach, co
ł a m i e i zaciera ich p o r z ą d e k kompozycyjny.
249

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
