<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6478" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6478?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T15:05:30+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6458">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a3b1fc25594b91fe5b899a755117117f.pdf</src>
      <authentication>7e069f79f5d6b69dedd8967490b3be4d</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77102">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3156</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77103">
              <text>1988</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77104">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2955</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77105">
              <text>Symbol w etnografii / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.3</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77106">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.3, s.145-148</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77107">
              <text>Benedyktowicz, Zbigniew</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77108">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77109">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77110">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77111">
              <text>I

Zbigniew Benedyktowicz

SYMBOL W ETNOGRAFII

„Zbędną
do

jeat

sensu słowa

rzeczą

tłumaczyć,

dlaczego porozumienie

' s y m b o l ' może b y ć cenne

d l a wszelkich

co

badań

n a d sztuką c z y l i t e r a t u r ą " — pisał n i e d a w n o M a r c i n Czerwiński
w s w o i c h r o z w a ż a n i a c h , z a t y t u ł o w a n y c h Symbol

badaniem symboli.
szym

Obrazowo

5

kompendium wiedzy

„symbol"

powiedziawszy,

na temat

w t y m najśwież­

terminów

etnologicznych

r o z s y p a ł się i u k r y ł p o ś r ó d w i e l u haseł s t o p i o n y z e

Jakiej­

„ z n a k i e m " . G d y z a ś s p o j r z y się p o d h a s ł o „ z n a k " , t o w ł a ś c i w i e

k o l w i e k o d p o w i e d z i n i e udzielilibyśmy n a p y t a n i e : „ c z y p o r o z u ­

t r z e b a b y p o w i e d z i e ć , że z o s t a ł o n t a m w e p c h n i ę t y , c z y ł a g o d n i e j :

m i e n i e t a k i e jest w ogóle m o ż l i w e ? " , n i e m n i e j

„włożony".

się
w

n a m dzisiaj

każda

próba

r o z u m i e n i u tego, c z y m

prezentacji

jest

dzisiaj.

1

tę

n a d symbolem

potrzebę

precyzacji

wciąż n a n o w o

i potwierdza

samego

terminu

w

pełni

„symbol",

drążenia sonsu s y m b o l u . I

chociaż

s t u d i a t e p o d e j m o w a n e są n a r ó ż n y c h p o l a c h b a d a w c z y c h , f o r m u ­
w różnych

łowane

językach,

znaków
mina

odzwierciedla

zarówno

j a k i potrzebę ustawicznego

wydaje

stanowisk

symbol.

W i e l e studiów powstałych i podejmujących
rozważania

cenną

różnych

t o znaleźć

można

w nich

wiele

w n i c h wspólnych

wów

i podobnych

problomów.

Jeszcze

więc

moty­

bardziej

rzeczą byłoby tłumaczenie p o ż y t k ó w , j a k i e z o b c o w a n i a
studiami,

mogą

antropologii
nadal

wynieść

kultury

—

przedstawiciele
dziedzin,

d o badań n a d s y m b o l e m .

„Polskiej
samym

Sztuki

Ludowej",

pomyślanym

naukowej

wielkiego

wielkiego
Mircea

znawcy

Eliade,

Dlatego

myśli

redakcję,

tekstów

n a przywołaniu

grupę

i

wspo­

jedynie

w

ramach

szerszej

koncepcji

człowieka

E.

często

pojmowanego

jako

a n i m a l s y m b o l i c u m " , t o z 9 s z p a l t hasła p o ś w i ę c o n e g o z n a k o w i ,
miejsce

jakie

szpalty.

przeznaczono

na symbol

zajmuje

zaledwie

W t e n s p o s ó b , możnar p o w i e d z i e ć , s y m b o l

6

został przez

pół

pochłonięty

znak.

Tymczasem

w i e l u autorów — j a k пр. P. Ricoeur, M . B a c h t i n ,

S. A w i o r i n c e w

i i n . — w charakterystykach symbolu akcentuje

właśnie różnice p o m i ę d z y z n a k i e m i s y m b o l e m . R i c o e u r w
analizie

eidetycznej

rozważającej

specyfikę

symbolu

w

swej
zesta­

etnologii,

w i e n i u ze z n a k i e m , a l e g o r i ą , m i t e m : „ S y m b o l e są n i e w ą t p l i w i e
znakami

wnoszą
a t y m

twórczości

symbolicznej,

i

moim

zgromadzonych

c z y t o teologa,

czy

(...)

lecz n i e k a ż d y

Awierincew

pisząc

o

znak jest

symbolu

symbolem" .

Podobnie

uniwersalnej

kategorii

7

jako

e s t e t y k i , p o w i a d a , iż n a j l e p i e j d a j e się o n o d s ł o n i ć p r z e z p r z e c i w ­
stawienie

z przyległymi

doń kategoriami: z jednej

z o b r a z e m , z d r u g i e j zaś — ze z n a k i e m .

uczony

nie powinno,

i tekstów

czy t o filozofa,

symbole"

i

symbolowi,

1986 r o k u ,

t y m (poprzestając

także

zbędną

i s y m b o l u , j a k i m b y ł rumuński

zmarł w

o

się t a m : „ Z a s p e c j a l n ą
uznać

z tymi

też w t y m n u m e r z e

i wyobraźni

zdaniem — obok innych wypowiedzi
przez

wniosły

d l a uczczenia

hommage

badacza

mitu

etnografii,
tyle

poświęconym

jako

który

które

także

można

Cassii-era i S. K . L a n g e r ) , że „ P o j ę c i e s y m b o l u w y s t ę p u j e

p u n k t ó w s t y c z n y c h , w i e l e p o d o b n y c h i n t u i c j i , z b i e g a j ą c y c h się
linii rozumowań, wiele występujących

B o m i m o , że pisze

symbolicznych

strony

A l e c z y w ogóle słownik współczesnej ( c z y w c z o r a j s z e j )
0

której

pisał

„usuwanie
dania:

Marcin

Czerwiński,

niejasności", znającej

„dyskurs

spełniający

—

8

nastawionej

t y l k o jeden

wyostrzone

nauki,

wyłącznie n a

sposób

wypowia­

kryteria eksplicytyw-

s e m i o t y k a — zabraknąć p y t a ń o miejsce, o r o z u m i e n i e s y m b o l u

ności",

w

w stanie przyjąć i pomieścić w sobie t a k n i e p r e c y z y j n e ,

niejasne

1 niedomknięte z d a n i a i sentencjo j a k t o , które znaleźć

możemy

etnografii.
W

p r z y w o ł a n y m t u a r t y k u l e M a r c i n Czerwiński w i e l o k r o t n i e

nauki

„broniącej

na dystans, a nawet

n a j l e p i e j m o g ą n a s p r z y b l i ż y ć d o t e g o , co j e s t istotą j e g o :

języka

prymarnego

nauka

zachowuje

się t y l k o

całkowitej

(...)" . Pisze też d a l e j : „ R z e c z y w i ś c i e w ciągu w i e k ó w

wzrastała

2

nieustannie rola wypowiadania dyskursywuego

„Słowo i obraz —

p o części j a k

przeciwnik, w stosunku do s y m b o l u jest w opozycji

w bardzo wielu,

miejscu etnograf,

jaką

j ą dziś

widzimy

(czy j a k ją widziano

jeszcze

wczoraj),

sytuacja

o d początku

była

t u bardziej

dobitnym

dziś

współczesnym
miejscu

tego

dowodem

Słowniku

autorzy

jest

etnologicznym*.

odsyłają

żyje w n a s " ( J . C h e v a l i e r ) .
Czy

skomplikowana, nie

brak

hasła

W

nas do terminu:

Najbardziej

„symbol"

odpowiednim
I

„znak".

we
dlań

chociaż

najrozmaitszych

miejscach,

złączeniach,

odmianach

i

kon­

wreszcie,

z twórczością
ludowej

tą s p o t y k a m y

„Wcale

nie jest

doświadczeniem

kich

jego

czasów,

odmianach,

a —»• z n a k ,

jest

dominującym

symbol,

oznaczanie,

we wszyst­

terminem

naszych

k o m u n i k o w a n i e się

naszym
tylko

składać

częściowo

naszego zamieszkiwania

to

n a próżno szukalibyśmy o d ­

swoje

doświadczenia

poprzez

rozumiemy.

procesy

pokrewieństwa,

Symbolizować

s t r u m i e n i a doświadczeń

l u b jakiś c i e m n y ,

to

znaczy

te

cząstki

luminiscencję,

część K o s m o s u , k ą t
podziemny

labirynt

r o z j a ś n i się. (...) W k a ż d y m b ą d ź r a z i e p i e r w s z ą s y n t a k s ą o k r e ś l o ­
Jak

—

prymitywnej,

i e l e m e n t y , k t ó r e — g d y z j e d n o c z ą się — t w o r z ą

nego, wcielonego

nauk etnologicznych."

sztuki

t a k , że t o o n o współpracują

czasowe l u b trwałe p r o m i e n i e , w których

t e c o n a j m n i e j o d l a t s z e ś ć d z i e s i ą t y c h X X w . są
do

ozdabiamy

bardziej

z przepływającego

należą d o naszego obiegowego zasobu i n t e l e k t u a l n e g o . T e r m i n y
wprowadzane

się w k r ę g u

t a k , że

z

w haśle „ a n t r o p o l o g i a k o m u n i k a c j i " : —

szczególnie

czy wysokiej):

któro

,,(...) D o w o d z i się ( S . K . L a n g e r ) , ż e t e r m i n z n a c z e n i e

pomieścić

egzystencjalnym

wciąż procesów twórczości a r t y s t y c z n e j (bez względu n a t o , c z y

t e k s t a c h ( n p . w hasłach „ k u l t u r a s y m b o l i c z n a " , „ m i t " , „ s a c r u m —

c z y n i Zofia Sokolewicz

1 0

zdaje się b y ć c z y t e l n y i doniosły, g d y idzie o b a d a n i e n i e j a s n y c h

p r o f a n u m " ) , i chociaż a u t o r z y

kreślają rolę j a k ą pełni s y m b o l w k u l t u r z e , t a k j a k c h o ć b y t o

kiedy

9

p o t w i e r d z i ć m o g ł o b y w i e l u , a k t ó r y c h t o z d a ń sens

ale o wielo

pod­

mnie,

wtedy,

słownik współczesnej n a u k i m ó g ł b y

symbolami,

w t y c h różnych miejscach

są s y m b o l i c z n e

z d a n i a , których prawdę w s w o i m doświadczeniu

s a m o s ł o w o s y m b o l p o j a w i a się w i o l e r a z y n a k a r t a c h t e j k s i ą ż k i
w

według

„ N i e t y l k o m y ż y j e m y w świecie s y m b o l i , ale i świat s y m b o l i

3

odbiegała w zasadzie o d tego ogólnego w z o r c a n a u k i .

które,

( l u b p r z e d m i o t — m ó g ł b y dodać w t y m

w t r . Z. B.) —

n a pierwszy r z u t o k a " (C. G. J u n g ) .

symbolicznego" .

G d y idzie o etnografię i j e j s t o s u n e k d o s y m b o l u , t o chociaż

a

jest

z a w i e r a się w n i c h c o ś w i ę c e j niż t o , c o d a się w n i c h r o z p o z n a ć

jeśli n i e w s z y s t k i c h d z i e d z i n a c h ż y c i a s p o ł e c z n e g o . N a u k a t a k a ,
zakwestionowała powagę w y p o w i a d a n i a

symbolu,

sensu",

u

„ O ile wobec

badaczy

migotaniem

z w r a c a u w a g ę n a niechęć ż y w i o n ą w o b e c s y m b o l u p r z e z naukę,
antagonizm pomiędzy n i m i :

niestrudzonych

się p r z e d

od

ducha jest syntaksa s y m b o l i . "

już powiedziałem,
początku

stosunek

etnografii

skomplikowany. Z jednej

1 1

do symbolu b y l

strony etnografia

jako

syłacza d o „ s y m b o l u " c z y „ s y m b o l i z m u " , j a k o j e d n e g o z l i c z n y c h

n a u k a naśladowała i realizowała ó w ogólny wzorzec n a u k i n a s t a ­

wymienionych

wionej

przez

autorkę

kierunków,

które

zajmują

się

opozycyjnio

wobec

symbolu,

z

drugiej

z a ś s t r o n y , ze

145

�względu n a p r z e d m i o t
dokumentowała,
cywilizacji

i obszar

swych

ale i przyswajała

europejskiej

„twory pierwotnego

świat

zainteresowań nie t y l k o

jednostronnie

myśli

i

zorientowanej

wyobraźni

mitycznej,

umysłu", język m i t u i s y m b o l u . Odkrywała

Absolutnie
podobnych
ludów

etnologii

prymitywnego

rozpoznając

s y m b o l ;

wartość

poznawczą,

bogactwo

i

głębię.

By

ten,

chciałbym

magii

rolę

życia

itd."

posłużyć

graficznego.

Drugi

Mircea, E l i a d e g o .
sycznym

się

zestawieniom

zaczerpnięty
zaś

pochodzi

z

Przez zestawienie

tekście

dwu

obszerniejszych

jest z klasycznego
Traktatu

o

dzieła

etno­

historii

religii

t o chcę p o k a z a ć , j a k w

etnograficznym

jogo

autor

bliski

jest

kla­
Elia-

który

przy

tym

się

u

ziemię.

jest

umysłu

nie znam

pokazać wyraźniej o w ą złożoność s t o s u n k u e t n o g r a f i i do s y m b o l u
cytatów. Pierwszy

Jednym

zbywanie
przez

w

z

czy

plenności,

kształt

manifestu.

Staram

niego

do

pierwszego

c y t a t u ujawniając

g r a f a i d a l s z y ciąg j e g o w y w o d ó w , b y pokazać j a k zgodnie z p r z y ­
j ę t ą k o n w e n c j ą n a u k o w ą o b r a c a j ą się t e w y w o d y p r z e c i w

symbo­

przed

chwilą tworów

się

w n i o s k ó w . Co się

Przede w s z y s t k i m m a m y t u do czynienia z p e w n y m anachro­
nicznym

już

dzisiaj

rozumieniem

s y m b o l u . Broniąc

go d o głębokiej

p r z e d zagrażającym j e j niebezpieczeństwom z b y t n i e j

teriale a jogo

w ma­

interpretacją.

przed

Etnograf:

inwazją

m o ż n a d o m y ś l a ć się —

nadmierne i

literaokośei

cliostwa. Moszyński przestrzega

etnografii

Moszyński b r o n i

i

zalewom

pięknodu-

p r z e d pokusą t r a k t o w a n i a t y c h

wiorzeń czy, j a k p o w i a d a , t y c h „ t w o r ó w p r y m i t y w n e g o

(...), a l e n a w e t

jako

p e w n y c h p r z e d m i o t ó w (...)

bywają

metafor,

przestrzega

przed

p o j m o w a n e przez p r y m i t y w n y , niooświecony umysł w t e n sposób,

alegorycznych

interpretacji i

jak gdyby

a u t o r Kultury

ludowej

dzaju

c

tanowi'y —

mówiąc naszym językiem —

skondensowanej

przedmiotach

materii czy

lub nawet

z nimi

energii,

coś w r o ­

tkwiącej

tożsamej. Dzięki

w

temu

stosowaniem

wykładni.
pisze

Slowiun

duchowej

dotyczące k u l t u r y

każdy

o ż y w a j ą c y c h sporów, co d o s y m b o l i c z n e g o

niecywilizo­

charakteru

powiedzmy,

g d y w c i ą ż m n o ż ą się n a j r o z m a i t s z e

być

i bywa

konstrukcji

Musimy

Stanisława

Wesela

Wyspiańskiego,

t e g o d r a m a t u , i g d y d o ogłoszenia, n i e mającego sobio

skondensowaną mocą,
niem,

lecz

funkcją

poza

twardością,

t y m może

kłucia; z a m e k

t y m , co

my

nazwalibyśmy

odpornością;

być

niewątpliwie

jest

streszczoną funkcją z a m y k a n i a ; j a j k o —

cierń j e s l

cier­

pojawi

się o d s y ł a c z

też

weiąż jeszcze d a l e k o .

z a m k i e m , ale jest

też

cie,

ostrością

lo m . i n skondensowane

życie i n s t a t u nascendi, a podwójny klos l u b orzech i t p . to m . m .

jako

1 4

A u t o r o w i Kultury

praktykującemu

rozmaitsze

losy

równych,
w którym

na Weselu,

do e t n o g r a f i i i do świata k u l t u r y

czy

streszczoną

poecie ,

ludowej
znane

1 5

i przygody

to

„symboliczne" interpretacje

s t u d i u m S t a n i s ł a w a P i g o n i a Goście z zaświata

być

że

te partie

czy „imaginacyjnego"

a l b o k a w a ł e k ż e l a z a są m . i n . z w y k ł y m k a m i e n i e m o z y k a w a ł k i e m
tego mogą

jakichś

pamiętać,

żelaza,

ale oprócz

umysłu"

nich

w czasie niesłabnących i coraz

u j m o w a n y przez

może

do

ją, a zwłaszcza

owych

w a n y umysł z d w u l u b n a w e t k i l k u s t r o n . Kamień,

taki przedmiot

ją

poetyzaeji,

„ J a k j u ż p o części w i e m y , n i e t y l k o c e c h y ( n p . t w a r d o ś ć , ostrość
i f u n k c j e (...)

przez

s y m b o l i c z n y c h uznać za s y m b o l e ?

przed symbolem —

zawartą

wręcz

wniknąć

Moszyńskiemu o p i s a n y c h

l o w i . J a k k o n w e n c j a t a , przyjęta przez togoż e t n o g r a f a , p r o w a d z i
sprzeczności p o m i ę d z y p r a w d ą

symbol

n a u k i wobec s y m b o l u , przybierającej

antysymbolicznego

autora-etno-

powrócę

jajko —

N i e w y s t a r c z y poprzestać n a p r z y t o c z e n i u togo jeszcze j e d n e g o
przykładu opozycji

z a n i m i k r y j e ? Co n i e p o z w a l a

nazywa

Traktatu

poglądu n a d

1 3

w i n t e n c j o t y c h t a k zaskakująco s p r z e c z n y c h

autor

tworów

terminem:

kłos g r a w l u d o w e j

„hierofanią".

t o , co

tu

się

naiwniejszogo

podwójny

d o w s k i e m u opisowi i r o z u m i e n i u s y m b o l u , j a k na wiele l a t przed
opisuje

najjaskrawszych

omówionych

etnologii

płodności

przykłady

niooświeconych

posługiwanie

głosi, że p o w i e d z m y ,
symbolu

niezliczone

wszystkich

Eliadem
Potem

ludowej,
wresz­

Słowian

musiały

być

naj­

s y m b o l i z m u n a gruncie poezji,

nie

w y ł ą c z a j ą c o w e g o s k r a j n e g o w y n a t u r z e n i a j a k i e osiągnął s y m b o ­

s k o n d e n s o w a n y s p ó r , c z y l i m o ż n o ś ć , p l e n n o ś ć (a p r z e z t o i szczęś­

l i z m w p o e z j i r o s y j s k i e j (choćby w twórczości A . Biełego, tooro-

cie), l t d . "

tyka

M.

Eliade:

tego

ruchu,

autora

pracy

1910).

Symwolizm,

T a k w i ę c m o ż n a p o d e j r z e w a ć i d o m y ś l a ć się, ż e g d y M o s z y ń s k i

„ T a m n a p r z y k ł a d , g d z i e m ó w i się o ' k u l c i e k a m i e n i ' , n i e w s z y s t k i e

u ż y w a słowa „ s y m b o l " , t o s y m b o l j e s t t u d l a niego

k a m i e n i c u w a ż a się z a ś w i ę t o . Z a w s z e s p o t y k a m y t y l k o

p o e t y c k i e j przenośni, m e t a f o r y , m o ż e n a w e t a l e g o r i i . W

pewne

synonimem
każdym

k a m i e n i e , k t ó r e c z c i się z r a c j i i c h k s z t a ł t u , wielkości l u b p o w i ą z a ń

b ą d ź r a z i e s y m b o l w t e j p e r s p e k t y w i e j a w i się j a k o coś n i e osa­

obrzędowych. Z o b a c z y m y

dzonego w e t n o g r a f i c z n y m

zresztą, że n i e cłiodzi t u o k u l t k a m i e n i

k o n k r e c i e , j a k o coś

abstrakcyjnego,

i ż e o w e k a m i e n i e są c z c z o n e o t y l e t y l k o , o i l e n i e są j u ż z w y k ł y m i

a r b i t r a l n e g o , zależnego wyłącznie o d człowieka, o d t w ó r c y

bądź

k a m i e n i a m i , l e c z h i o r o f a n i a m i , a w i ę c c z y m ś i n n y m niż z w y k ł y m i

interpretatora

symbolu

bądź

,przedmiotami'.

interpretatora

powoływanego.

(...)

Jakiś

przedmiot

staje

się

s a k r a l n y m o t y l e o ile w c i e l a o n ( t z n . o b j a w i a )

przedmiotem

coś i n n e g o ,

coś

przede

i

dowolnie
Jawi

przez

tegoż

twórcę

się w

t y m ujęciu

w s z y s t k i m j a k o coś o d ś w i a t a k u l t u r y l u d o w e j

różnego o d siebie. N a r a z i e o b o j ę t n e j e s t , c z y tę .inność' n a l e ż y

c z e n i e o d l e g ł e g o , j a k o coś l i t e r a c k i e g o i w y m y ś l o n e g o ,

przypisać o r y g i n a l n e m u k s z t a ł t o w i , c z y też skuteczności l u b p o

j a k b y zarezerwowanego dla wyrafmowanej

prostu

(party­

twórczości

tego p r z e d m i o t u w jakimś s y m b o l i z m i e , c z y też w y n i k a

„symbol",

,mocy',

cypacji)

c z y toż w y w o d z i

się o n a z u c z e s t n i c t w a

z obrzędu k o n s e k r a c j i , c z y też d o b r o w o l n e g o
umieszczenia

l u b niedobrowolnego

p r z e d m i o t u w obszarze p r z e p o j o n y m

(strefa święta, czas ś w i ę t y , jakiś , p r z y p a d e k ' :
Wróćmy
można

zatem

do

pierwszego

cytatu

ludowej

fragmentu,
Eliadego...
ryeznych

i zobaczymy
wniosków

i pokrewnego

itp.)"

zaczerpniętego

bo o n t o bowiem

Słowian,

t a k bliskiego

sakralnością

piorun...

b y ł o o d r a z u się d o m y ś l e ć ) z K a z i m i e r z a

Kultury

1 2

może

kultury

dla wszystkich
ludowej,

być

t y m , co

dością,
życie
m.

my

jest a u t o r e m

i n statu

nascendi,

i n . skondensowany

t o i szczęście), l t d .

146

(...)

a

Świadomie

powtarzam
oddać

spór,

czyli

ale oprócz t e g o m o g ą

skondensowaną
to

podwójny

ludów

przed

i

chwilą

dla

świata

przytaczał,

l i e b k e i t ) , pośród p r z e d s t a w i c i e l i a k m e i z m u , c z y z jaką s p o t y k a m y

żelaza,
—

przykłady

ezji i w estotyee n u r t u „nowej przedmiotowości" (Die neue Sach-

w nich kontradykcji.

jajko

nieoświeconych

których

togo

a l b o k a w a ł e k ż e l a z a są m . i n . z w y ­

nazwalibyśmy

odpornością

terminu

empirycznym

m o ż e p r z y p o m i n a ć t ę s a m ą niocłięć i b y ć o d w z o r o w a n i e m k r y t y c z ­

się u p o w r a c a j ą c e g o d o a n t y c z n y c h ź r ó d e ł p o j m o w a n i a
Osipa Mandelsztaina, który
opatrywał

kawałkiem

do

badaniom

n e j p o s t a w y w o b e c s y m b o l i z m u j a k a p o j a w i ł a się n a g r u n c i e p o ­

ową

czy

ku

(jak

spoiwo z następnym a k a p i t e m mieszczącym w n i o s k i . B y

kamieniem

więc Moszyńskiogo

zwrot

i o p i s o w i t y c h pojęć i „ t w o r ó w p s y c h i c z n y c h " , t a k c h a r a k t e r y s ­
tycznych

u r y w k i t o g o z n a n e g o już n a m f r a g m e n t u , b y oddać w i e r n i e o w o

kłym

postulowany

wyłącznie

przerafinowanej

w duchu z tekstom M .

prowadzić.

Kamień, powiedzmy,

umysłowej. Niechęć

czy

symbol
nieskoń­

Moszyńskiego

d o j a k i c h zaskakujących i k o n t r a d y k t o -

w i e r n i e cały d r a m a t z a w a r t e j

1

w

i

zachowały

zamieszkujących

błędów

j e n a ПОЛУО, z b i e g i e m c z a s u c o r a z b a r d z i e j w n i k l i w i e i ś w i a d o m i e ,
ich

bezsporne

pojęć

m.in

mocą, t w a r ­

skondensowano

kłos l u b o r z e c h i t p . t o

możność,

p l e n n o ś ć (a p r z e z

wręcz

niechęć

mianem

ów literacki i poetycki
„lżesyrnbolizmu".

do s y m b o l u u Moszyńskiego,

postulacie rzeczowego opisu t w o r z y w a

1 6

Być

przy

symbolu

symbolizm
możo

więc

jednoczesnym

t y c h p i e r w o t n y c h pojęć,

m a t o s a m o źródło i w p r a k t y c e nie t y l e jest p o w o d o w a n a

nie­

chęcią w o b e c s y m b o l u w ogóle, i l e niechęcią w o b e c

możliwości

„Iżo-symbolistycznych"

etnografii.

interpretacji

zagrażających

J a k k o l w i e k daleko nie wnikalibyśmy w intencje a u t o r a
ludowej

Słowian,

jakkolwiek

nie

tłumaczylibyśmy

niechęci w o b e c t e r m i n u „ s y m b o l " , f a k t y pozostają

sobie

Kultury
jego

f a k t a m i . —-

M i m o , że w e w s t ę p n y c h r o z w a ż a n i a c h d o t o m ó w k u l t u r y d u c h o -

�wej

1 7

M o s z y ń s k i z wielką o s t r o ż n o ś c i ą i z w i e l o m a z a s t r z e ż e n i a m i

p r z y j m u j e z a ł o ż e n i e , iż n i e m o ż l i w e j e s t m ó w i ć o p o s t ę p i e w r e l i g i i
i

sztuce

(przynajmniej

była m o w a

w

takim

w poprzedzającym

znaczeniu

postępu,

o

jakim

tomie, w odniesieniu do

m a t e r i a l n e j ) , t o zza przytoczonego

wiedziach

kultury

po

dziś

dzień

znajduje

swe

kontynuacje.

Nadal,

p o m i m o w i e l o s t r o n n e g o r o z w o j u współczesnych badań n a d m i t e m
i s y m b o l o m , d a j e się o b s e r w o w a ć w e t n o g r a f i i niechęć i r e z e r w a
wobec

fragmentu, gdy mowa o sym­

symbolu

i

symbolicznych

interpretacji. Nadal

symbol

abstrakcyj­

i s y m b o l i z m t r a k t u j e się j a k o coś n i e r z e c z y w i s t e g o ,

b o l u , j a k i z c a ł e g o o p u s w y r a ź n i e r y s u j e się o s t r y p o d z i a ł n a

nego,

świat

l u d o w e j . P o d s t a w o w e zaś z a ł o ż e n i e p r z y j ę t e p r z e z M o s z y ń s k i e g o

człowioka

pierwotnego,

nieoświeconego,

prymitywnego

dowolnego

i odległego o d świata „ a u t e n t y c z n e j "

kultury

umysłu i świat człowieka k u l t u r y p i s m a , rozwiniętej c y w i l i z a c j i ,

i wyzierające zza jego rozumienia: s y m b o l u , mówiące o zasadni­

świat, d o którego

czej

obu

światami

należy

istnieje

też i w s p ó ł c z e s n y b a d a c z .
Oczywiście

przepaść.

Pomiędzy

zbędnym

p r z y p o m i n a ć , że w t e j k o n c e p c j i ó w p i e r w s z y świat
jest myślenia s y m b o l i c z n e g o

byłoby

pozbawiony

i s y m b o l u w t a k i m sensie, w

jakim

odmienności

pomiędzy

światem

pierwotnego

„prymityw­

człowieka a ś w i a t e m c z ł o w i e k a w s p ó ł c z e s n e g o

nego"

badacza),

w nieco z m o d y f i k o w a n e j

(światem

f o r m i e w c i ą ż się u t r z y m u j e .

M o d y f i k a c j a t a p o l e g a n a p e w n y m przesunięciu. U

Moszyńskiego

m o ż e o n w y s t ę p o w a ć i p o j a w i a ć się w ś w i e c i e d r u g i m . W y o s t r z a ­

s y m b o l i s t n i e j e j e d y n i o i wyłącznio w świecie k u l t u r y

jąc j e s z c z e b a r d z i e j tę k w e s t i ę i s t a w i a j ą c k a r y k a t u r a l n i e m o ż e

bądź

b r z m i ą c e p y t a n i e : „ c z y chłop ( c z ł o w i e k z a m i e s z k u j ą c y ó w ś w i a t

istnieje

pierwotny)
niejako

może myśleć symbolicznie ?" —

znacznej

odpowiedzi

—

Moszyński

udziela

i w wielu i n n y c h miejscach

w t y m fragmencie

„nie może". „Nic

takiego

jedno­

jak symbol

w p i e r w o t n y m umyśle nie i s t n i e j e " .
fragmentu,

odrzucającego

interpretacji w etnografii,

odsłania o w ą p r z e p a ś ć d z i e l ą c ą ś w i a t p r y m i t y w n e g o ,
człowieka o d świata człowioka c y w i l i z o w a n e g o ,
czesnego, pisząc
„Nie

całkiem

chicznych, z jakimi zapoznajemy
ścisłe p o j ę c i a . W
gdzie władają
odmiennego,

każdym

jasne

podświadomości,

wierzchołki".

człowieka współ­

oddać

istotę

tworów

razie

korzenie,
a

oczom

psy­

się w t e j c h w i l i . I c h z u p e ł n i e
się u j ą ć w

n i e należą

one do

i

pnie

naszym

nasze
świata,

sądy i trzeźwe myśli, lecz d o

którego

mający

odbicie koncepcji Levy-Bruhla

ukazują

myślenia prelogicznego

istnieć

w

świecie

jasnego i jednoznacznego

umysłu,' z w r a c a
pojęciowej,

pierwotnego

człowieka,

zwartego

na

uwagę

n a cechujący

zmienność

i

opisując

twory

pry­

je b r a k

przelewnośó

wy­

zawartych

w przypisywaniu t y m

n y c h ze s o b ą znaczeń, w t o w a r z y s z ą c y c h i m l u d o w y c h i n t e r p r e ­
tacjach.
symbol

strony

jednej

jako

w r o z u m i e n i u Moszyńskiego
coś

i oderwanego

coś z b l i ż a j ą c e g o

abstrakcyjnego,

jawi

się

nierzeczywistego,

o d k o n k r e t u , z d r u g i e j zaś s t r o n y j a k o

się d o j e d n o z n a c z n o ś c i j a k a c e c h u j e

myślowe

pojęcia. W

o b u p r z y p a d k a c h s y m b o l m a c h a r a k t e r raczej

lektualny.

Symbol

nic

pierwotnego,

człowieka

występuje

w

a przynajmniej

rzeczywistości
nie w

inte­

kultury
i nie

takiej roli

w t e n s a m sposób j a k w k u l t u r z e człowieka należącego d o r o z ­
winiętej

cywilizacji. W

innych

miejscach

dzieła

Moszyńskiego

s y m b o l w y s t ę p u j e j a k o s y n o n i m z n a k u b ą d ź p o j a w i a się w
w a ż a n i a c h dotyczących
Poświęciłem
skiego

nie t y l k o

tyle

turą

dziele

reprezentanta

współczesnego

wymiarze

zależności

i n n y c h d y s c y p l i n zajmującego

człowieka,

etnologicznym,

toj

z Moszyńskiego

odwrotnie:

jeśli

od

przy­

się

symbol

kiedykolwiek

czy Kolberga)

rozwiązań, rozstrzygnięć

w

w

bądź

kul­
swym

ogóle

istniał,
(właśnie

w k u l t u r z e człowioka

uwagi

i

miejsca

rozważaniom

wierzeń

dochodzi,

a

wnioskami,

sprzeczności

dzy

człowiekiem

chłopem
takich
na

archaicznym

dawnym

uzyskanych

niach

w

kultury

badań,

ekspłieite
gubi

wyrażonych

częstokroć

odeń

więc

różne,

indywidualne, oryginalno

dziwnego,

że

interpretacje —
jako

z

ów

jo

wymiar

tej perspektywy symbol i
abstrakcyjnego,

kiego.

Co więcej, ów m a r t w y

czenie

poznany.

Symbol

(z p e r s p e k t y w y

takiej

poza

często

i jednostkowe.

j a k d a w n i e j u Moszyńskiego -

coś n a d d a n e g o ,

chodzącej

traktować

jedynie

przekona­

tego

co

każe

strategia

opartych

góry

—

literac­

się j a k o

skoń­

j a k d l a Moszyńskiego

„empirycznej",

świat

j a w i ą się n a d a l

nierzeczywistego,

skansen t r a k t u j e

nadal

Nic

symbohstyczne

anegdotycznej,

wioski N . i informatora X . ,

—

nie wy­
etnografii)

jest czymś p r z y n i e s i o n y m „ z g ó r y " przez i n t e r p r e t a t o r a .
D l a t e g o n a j w i ę k s z ą zasługą p r a c M i r c e a E l i a d e g o j e s t , w m o i m
naukę
nie

t o , iż z n o s z ą

podział

zacierając

na

Symbol

pomiędzy

symbole,

i

różnie,

udziałem

poety,

cywilizacji

pogłębiany
i

wskazują,

„człowieka

że

społeczności
człowieka,

—

„jest
mowę

ono

myślenie

pierwotnego",

с/Лопка

wyprzedza

wioskowej
archaicznego

konsubstancjalne

i rozum

s t r o n y rzeczywistości —

dyskursywny.
najgłębsze

się w s z e l k i m i n n y m ś r o d k o m p o z n a n i a .

m i t y nie

są

nieodpowiedzialnymi

spełniają p e w n ą f u n k c j ę — o b n a ż a n i a
'po prosta

człowieka'.,.".

—

Obrazy,

wytworami

psy­

najskrytszych mo-

dalności b y t u . D l a t e g o właśnie z b a d a n i e i c h p o z w a l a
poznać człowieka

przez

cywilizowanego,

miasta,

współczesnego:
—

sztucznie

prymitywnego

nimi

zarówno

odsłania p e w n e

które opierają

one ów

człowieka

z ludzkim bytem

chiki;

wypo­

współczesnym,
Cała

z

l u d o w e j . Przywołałem t u rozważania Moszyńskiego także dlatego,
wyraźne piętno

że

jako m a r t w y skansen, nastawiona jedynie n a uchwycenie

że p r e z e n t o w a n e przezeń r o z u m i e n i e s y m b o l u , p o m i m o ż e n a z w a ­
n a s t o s u n k u e t n o g r a f i i do s y m b o l u i nadał w r o z m a i t y c h

człowiekiem

współczesnym.

sądach),

dziedzictwa.,

dziecka

dziedzictwa

ł e m j e j u ż dziś a n a c h r o n i c z n y m , o d c i s n ę ł o s w o j e

wywiadzie

psychopaty,

owych

nie pada) to znaczy,

empirycznych

(wierzeniach,

symbolicznego

a

chłopem

współczesnych,

których

pozwalają m u użyć t e r m i n u „symbol'* w o d n i e s i e n i u d o
wierzeń i z j a w i s k należących d o duchowego

a

jest

nie

poszukuje

g o t a m n i e m a . W t e n s p o s ó b u t r z y m u j e się o w ą p r z e p a ś ć p o m i ę ­

symboliczne

założenie,

terenowych

—

chłop

wypowiedzi

najbardziej

powzięte

badań

i i n t e r p r e t a c j i słowo s y m b o l (a raczej

i

z góry

czy

s k u t k i e m , n o b o jeśli n i e p a d n i e w „ a u t e n t y c z n e j "

pewne, z góry przyjęte, historycznie u w a r u n k o w a n o i ograniczone
także

pytanie

wiadomym

przedstawiciela

a

na

z

ludowych

do

odpowiedzi

ompirycznych

i

symbolu,

i nie t y l k o dlatego

Moszyń­

i

(rap. człowiek współczesny) może myśleć s y m b o l i c z n i e
się na. g r u n c i e

b y pokazać j a k

rozumienie

w

co n a j w y ż e j

t o miało t o miejsce j e d y n i e w d a w n e j k u l t u r z o l u d o w e j

przekonaniu

b y wskazać n a źródła głębokiej

magiczno-religijmeh
swym

—

stosownym

p i s e m d o „ L u d u " , K o l b e r g a , F i s c h e r a i t d . ) , a także często i d l a

roz­

zdobnictwa.

p o m i ę d z y t y m c o u z y s k a ł 011 w m a t e r i a ł o w y m o p i s i e
w

(opatrzonych

narodził, jeszcze nie ukształtował i n i e występuje; u w i e l u b a d a c z y

t w o r o m p r y m i t y w n e g o u m y s ł u n a j r o z m a i t s z y c h , często s p r z e c z ­

z

terenowych

rogionu czy t e m a t u —

nastawionego

się i k o ń c z y n a w ł a s ­

tylko

wyrafinowanej

to z pewnością

w n i c h treści, n a l i c z n e n i e k o n s e k w e n c j e

dalekiego

się w s t a d i u m

i świat człowieka c y w i l i z a c j i ) . D l a współ­

współczesności s y m b o l u już n i e m a . N a d a l — za M o s z y ń s k i m

prawa

Reasumując:

badaniach

wioski,

widzieć

z jego podziałem n a świat czło­

etnografa, d l a którego e t n o g r a f i a zaczyna
nych

a nio

t y m podziale

p u j e . U M o s z y ń s k i o g o s y m b o l w k u l t u r z e l u d o w e j j e s z c z e się n i e

same

t e t a k o d m i e n n e i odległe o d świata b a d a c z a

razistości

w

tkwią

1 8

treściowo, m y ś l o w e g o p o j ę c i a . Moszyński, w i e l o k r o t n i e
mitywnego

(Można

wysokioj

współczesnej,

przeszłości, człowieka a r c h a i c z n e g o , a o b e c n i e już t a k n i e w y s t ę ­

d z i a ł a l n o ś c i u m y s ł u , „ s y m b o l " j a w i się j a k o s y n o n i m , jeśli n i e

dalej

kulturze ludowej.

kultury

całkiem

rozgałęzienia

a m o ż l i w y j e d y n i e w świecie w y s o k i e j k u l t u r y i
precyzyjnego,

skomplikowanej

w i e k a p r y m i t y w n e g o , i n f a n t y l n e g o , znajdującego

T y m r a z e m znów, w świetle t y c h słów, o d r z u c o n y p r z e d chwilą,
nie

w

badacza.,

dokładnie

e l e m e n t a r n a , żywiołowa p r o s t o t a nie daje

w

Moszyński
pierwotnego

dosłownie:

sposób

obrębie

c z e s n e g o b a . d a c z a , s z c z e g ó l n i e zaś d l a e m p i r y c z n i e

Parę wierszy dalej o d cytowanego
możliwość s y m b o l i c z n y c h

w

n a m lepiej

1 9

147

�Jak

widzieliśmy,

opisu myśl

materiałowego

W

E l i a d o g o z b i e g a się z m y ś l ą M o s z y ń s k i e g o . J e d n a k ż e

na poziomic

empirycznego,

wowe

r o z u m i e n i e s y m b o l u jest u E l i a d e g o
ciwieństwie do

Moszyńskiego

całkiem o d m i e n n e . W

symbol nie jest czymś

wistym, abstrakcyjnym, zakotwiczony
O pracach Eliadego
wiedzieć

słowami

Borysa

Pasternaka:

„U

tym

symboliczne

ponieważ

hierofaniczna

jest

znaczące".

2 0

Rzeczywistość

symboliczna,

,,par exellencc

istniejącą" (mocną, skuteczną), j a k w p r z y p a d k u

hierofanii kamienia (tak j a k pojawia
dowych).

Symbol

posługuje

się

nie jost

pojęciem

rzeczywistością

się o n w

synonimem

symbolu

jest

w

wierzeniach l u ­

jednoznaczności.

sposób

luźny,

2 6

Eliade

nieskrępo­

samym

coraz

większy

krąg

pozostałych

Pierwsza

trzeciej
mity,

więc

—

samym

przez

inne

przejawy

sacrum. Można

i t o jest czwarta f i g u r a rozumienia —

symbolu

Perspektywa

ulegają

scaleniu

taka pokazuje

czyzny

—

kosmiczną,

cjalną,

scalając

liczne

doświadczenia.

j a k s y m b o l i n t e g r u j e różne

teologiczną,

wszystkie

sfery

pokazać

jak w tym

te

antropologiczną,

poziomy,

ale

nie

stapiając

„Etymologicznie

symbolicznych,

ze

słowem

imitare

imaginatio —
je,

biorąc

(obraz),
—

wyobraźnia

naśladować,

odtwarzać.

naśladuje, i m i t u j e w z o r c e —

reaktualizuje,

powtarza

imaginatio

bez

końca.

obrazy —
Mieć

odtwarza

wyobraźnię

widzieć świat w j e g o pełni, gdyż m o c i zadanie

polega

na

konceptualizacji".

2 1

ukazywać

to

wszystko,

T o , co zasługuje

co

t u przede

„Prawdziwy

nie

zaś j e d n o

to

obrazów

wymyka

się

wszystkim na

podkreślenie, t o polisemantyczność i wielowarstwowość
—

oraz

Wyobraźnia,

znaczy

t y m , aby

wiąże

wyobrażenie, naśladowanie,

różnie
łac.

jest

amplificare:

Hermeneutyką
rzeczy",

To

włączając

obok

remityzacji"

2 2

istotną

z

do symbolu rozwija

rozdziałów

cechę

symbolu

swej

—

dalej

Paul

hermeneutyki

„Symbol

daje

Ricoeur,

gdy

rozważającej

do

myślenia",

tę
tak

wiązuje
typ

sensie,

j a k E ł i a d e , d l a k t ó r e g o s y m b o l a m i są z n a c z e n i a

zarówno

giczne,

s a m o r z u t n i e u k s z t a ł t o w a n e i d a n e ; t a k się m a r z e c z ze
wody

j a k o zagrożenia, k i e d y m o w a

j a k o oczyszczenia, g d y m o w a
Tę

myśl

o

o

chrzcie".

wielowarstwowości

symbolu

(w

ścisłym

oraz

2 3

symbolu

rozwija

znaczeniu

Ricoeur
.niejedno­

—

'to

(Heidegger),

2 8

jakim

—

to

znaczy

Heidegger

A

skupieniu

u

Ricoeura,

który

domaga
to

się a k t u i n t e r p r e t a c j i (...)

jakiego

słowa

użyjemy

b y je

i zadanie

t o bez względu n a

w.yrazić, n a r z u c a

n a t u r a s y m b o l u , k t ó r y jest j a k b y kłębkiem sensu
się z s e n s ó w z a m k n i ę t y c h j e d n e w d r u g i c h , , . " ,

nam

sama

składającym

nazywa

ten

oneself

przypomnienie

sobie,

j a k s k u p i e n i e , zbiórkę w
mówi

n a m , że

legein

—

—•
to

reminis­

t y m znaczeniu,
mówić

to

także

s k u p i e n i e i z b i ó r k a , j a k t o s a m d o s t r z e g a w lese w n i e ­

m i e c k i m Weinlese,
Prace Mircea
grafii i wezwanie
różnych

tycznego,

czyli w i n o b r a n i u " .

Eliadego

3 0

stanowią wciąż

wyzwanie

dla etno­

d o podjęcia t a k i c h r e k o l e k c j i . Dziś w

punktów

widzenia

fenomenologicznego ,
3 1

—

strukturałistycznego,
i w

różnych

obliczu

prowadzonych
semio-

dziedzinach, j a k

choćby

w humanistycznej folklorystyce, po studiach podejmu­

jących

wysiłek

grafii

chowanie

etnografia

2 5

znaczenia

Durand na­

sensie w y r a z u , r e k o l e k c j a ' ; z n a c z y

z
drugiogo

29

r e k o l e k c j i "

wiele

„ T e n s p l o t sensów, t o odsyłanie j e d n e g o sensu d o

Durand

d o jeszcze j e d n e g o określenia t e j h e r ­

r o z w o j u l i c z n y c h badań n a d m i t e m i s y m b o l e m ,

2 4

nurt,

„hermeneutyką

z n a c z n y ' ) , która nie m a jednego sensu, która p r z e d s t a w i a w zbitce
sensów".

to

Bachelarda,

Gilbert
ją

2 7

do

„hermeneu­

który

prace

nazywając

„ h e r m e n e u t y k ą

recollect

(od
która

„powrotu

podczas w i n o b r a n i a (...)".

znajdujemy

cencję, w s p o m n i e n i e ,
w

„niejednoznacznej
wyrazu

(Eliade),

symbolicznej

w najmocniejszym

legoin —

także n a i n n y m m i e j s c u , g d y m ó w i o swoistej
strukturze

o potopie,

źródeł"

słuchania"

„Remityzacji,

jakie

podejścia

,, (...)

znaczeniem

—

wzmacniać),

unosić się s i l e j e g o i n t e g r a c j i " .

mianem,

t u bezpośrednio

meneutyki,

pisze: „ B ę d ę wszakże ujmował s y m b o l w n a j b a r d z i e j r a d y k a l n y m
analo­

powiększać,

wyobraźni

j a k grona

która

amplifikującą"

autorów

badacz

ich

znaczeń

hermeneutyki,

wspomnianych

wspólnym

odniesienia".

do

„hermeneutyką

obejmuje

licznych planów

typu

tyką r e k o n s t r u k c j i " (G. v a n der Leeuw).
francuski

podejście

jednym

„powrotu

symbolu

jego

togo

„Hermeneutyką

rozszerzać,

j e s t więc o b r a z j a k o t a k i , j a k o zespół znaczeń,
z

do

—

poszerza s y m b o l , „pozwalając

zbieranego
w

nawiązuje

nazywana:

płasz­

egzysten­

w jedno. Takie rozumienie symbolu, j a k i taka lektura

rzocz

które

kamienia).

d a n y s y m b o l r o z u m i e ć się b ę d z i e p r z e z j a k i ś o b r z ę d

a

ponadto

ogarniała

w a n y i u ż y w a go c z ę s t o k r o ć o b o e z n i e z p o j ę c i e m o b r a z u i m i t u .
się ze s ł o w e m i m a g o

podsta­

.

symboli,

wykazują pokrewieństwo z d a n y m s y m b o l e m (wody,
i

jest

symbol"

n i u danego s y m b o l u przez jakiś i n n y s y m b o l , będzie

W

życie

przez

s y m b o l u . D r u g a f i g u r a r o z u m i e n i a będzie polegała n a r o z u m i e ­

telne,

że

symbolu

polega n a w y d o b y w a n i u i z e s t a w i a n i u w i e l u wartości tego samego

p o d s t a w t e g o l e ż y m y ś l , że o b c o w a n i e ś m i e r t e l n y c h j e s t n i e ś m i e r ­
i

„rozumienia

prze­

jest zawsze w k o n k r e c i e .

powieści

Ricouer opisuje cztery

i hermeneutyce

figury

nierzeczy­

i jego r o z u m i e n i u s y m b o l u można b y po­

bohatera

Egzystencji

musi

r e i n t e r p r e t a c j i materiałów,
głowy

w

uznać,

że

empiryczny
istnieje

nie

piasek.

również

ochroni

etno­

„Empiryczna"

empiria

symbolu.

P R Z Y P I S Y

M . C z e r w i ń s k i , Symbol
dzisiaj,
„Polska Sztuka L u d o w a "
1 9 8 7 , n r 1 — 4 , s. 1 0 0
Tamże.
T a m ż e , s. 1 0 4
* Słownik etnologiczny,
terminy
ogólne p o d r e d . Z o f i i S t a s z c z a k ,
W a r s z a w a — P o z n a ń 1987
T a m ż e , s. 2 6 — 2 7
T a m ż e , s. 3 8 0
P . R i c o e u r , Egzystencja
i hermeneutyka,
wybór, opracowanie
i p o s ł o w i e S t a n i s ł a w a C i c h o w i c z a , W a r s z a w a 1 9 7 6 , s. 1 1
S. S. A w i e r i n c e w , Simwoł,
( w : ) Kratkaja
lilieraturnaja
encikłopedija,
M o s k w a 1 9 7 1 , t . 7, s. 8 2 6 ; p o r . t ł u m a c z e n i e z a ­
mieszczone obok.
C y t . z a : G e r d H e i n z M o h r , Lexilon
der Symbole,
Biłder
und
Zeichen
der chrisUichen
Kunst,
Dusseldorf, K o l n 1972,
s. 9
Tamże.
R . R . N i e b h u r , Harvard,
Divinity
Bulletin,
October- N o v e m b e r 1 9 8 1 , s. 3
M . E l i a d e , Traktat
o historii
religii,
tłumaczył J a n Wierusz- K o w a l s k i , W a r s z a w a 1 9 6 6 , s. 1 9
1

2

3

5

6

7

8

9

1 0

1 1

1 2

148

1

K . M o s z y ń s k i , Kultura
ludowa
Słowian,
W a r s z a w a 1967
t . 2, c z . 1 , s. 3 1 6
S t a n i s ł a w P i g o ń , Goście z zaświata na Weselu,
( w : ) tenże,
Poprzez
stulecia.
Studia
z dziejów literatury
i kultury,
Warszawa
1 9 8 5 , s. 4 4 2 — 4 7 8
Obok
u p r a w i a n i a poezji Moszyński studiował
również
w k r a k o w s k i e j A k a d e m i i Sztuk Pięknych w p r a c o w n i Mehoffera;
p o r . W . S t o e z k o w s k i , Uczony
— postać fauMyczna,
(w:)
Szkice
i próby etnołogiczne,
Studenckie Zeszyty Naukowe TJJ", Kraków
1 9 8 5 ; p o r . X Y , Ż y c i o r y s I I , N a u k a P o l s k a t , 9, 1 9 2 8
P o r . S. S. A w i e r i n c e w , o p . c i t . , s. 8 3 0 ; p o r . O . M a n d e ł s z t a m , Słowo i k u l t u r a , W a r s z a w a 1972
K . M o s z y ń s k i , o p . c i t . , s. 15
T a m ż e , s. 3 1 7
M . E ł i a d e , Sacrum,
mit, historia,
W a r s z a w a 1 9 7 0 , s. 3 3
B . P a s t e r n a k , Doktor
Żiwago,
P a r y ż 1 9 7 6 , s. 4 4
T a m ż e , s. 4 1
T a m ż e , s. 3 6
P . R i c o e u r , Symboł
daje
do myślenia
(w:)
Egzystencja
i hermeneutyka,
W a r s z a w a 1 9 7 5 , s. 14
* T a m ż e , s . 78
1 3

1 4

1 5

1 6

1 7

1 8

1 9

2 0

2 1

2 2

2 3

2

�Tamże.
Tamże.
Chodzi t u o t e n t y p h e r m e n e u t y k i , który przeciwstawia
się „ h e r m e n e u t y c e d e s t r u k c j i " j a k n a z w a ł j ą P . P l i c o e u r , o p .
c i t . , s. 7 7 — 9 4 , 8 0 . O t y m p o d s t a w o w y m r o z g r a n i c z e n i u n a
d w a t y p y h e r m e n e u t y k i pisze też G. D u r a n d :
biorąc z g r u b ­
sza, istnieją d w a t y p y h e r m e n e u t y k i t e które redukują s y m b o l
d o c z e g o ś c o j e s t (...) t y l k o s k u t k i o m (...) s y m p t o m e m i t e , k t ó r e
p r z e c i w n i e p o s z e r z a j ą s y m b o l , p o z w a l a j ą c unosić się s i l e j e g o
i n t e g r a c j i , ażeby uzyskać dostęp d o p e w n e g o r o d z a j u przeżytej
„nadświadomości" —
G . D u r a n d , Wyobraźnia
symboliczna,
W a r s z a w a 1 9 8 6 , s. 1 1 8
2 5

2 6

2 7

P . R i c o e u r , o p . c i t . , s. 8 1
G . D u r a n d , o p . c i t . , s. 1 1 9
P . R i c o e u r , o p . c i t . , s. 8 0
Na
temat
kierunków
strukturalnego,
scmiotycznego
i fenomenologicznego w badaniach n a d m i t e m i symbolem por.
Antropologia
kultury
w Polsce
— dziedzictwo,
pojęcia,
inspiracje,
„ P o l s k a S z t u k a L u d o w a " R. X X X I V n r 1, 2 1 9 8 0 , R. X X I V ,
n r I . 1 9 8 1 , Tamże o m ó w o n a obszernie s y l w e t k a M . E l i a d e
i j e g o prace w r a z z bibliografią.
2 8

2 9

3 0

3 1

N a gruncie polskiej e t n o g r a f i i m a m t u n a myśli prace, które
podjęły wysiłek t a k i e j r e i n t e r p r e t a c j i e t n o g r a f i c z n y c h
źródeł
i materiałów, nawiązując zresztą częstokroć d o studiów M .
E l i a d e g o , a w i ę c p r a c e t a k i o j a k n p . J . R. T o m i c c y ,
Drzewo
życia, W a r s z a w a 1 9 7 6 ; L. S t o m m a , Słońce rodzi się 13
grudnia,
W a r s z a w a 1 9 8 1 , t e g o ż , Antropologia
kultury
wsi polskiej
XIX
w.;
J . S. W a s i l e w s k i , Podróże
do piekieł,
Warszawa
1979, tegoż,
Symbolika
ruchu
obrotowego
i rytualnej
inwersji,
Warszawa
1 9 7 8 , „ E t n o g r a f i a p o l s k a " , t . X X I I , z. 1 . T r u d n o w t y m m i e j s c u
n i e w y r a z i ć z d u m i e n i a że j e d n a z p r z e ł o m o w y c h p r a e d l a p o l s k i e j
e t n o g r a f i i z a j a k ą u w a ż a m L. S t o m m y Magia
Alkmeny
(ogłaszana
w r ó ż n y c h m i e j s c a c h , p o r . m . i n . Słońce
rodzi
się 13
grudnia
s. 2 4 — 4 5 ) , g d y i d z i e o i n t e r p r e t a c j ę n i e t y l k o s y m b o l i k i w ę z ł ó w
ale o u k a z a n i e integrującej różne płaszczyzny doświadczenia
l u d z k i e g o f u n k c j i m i t u , a t a k ż e ze w z g l ę d u n a k o n s e k w e n c j e
metodologiczne, i wagę tej p r a c y d l a i n t e r p r e t a c j i t r a d y c j i l u ­
dowej dotyczącej wierzeń n . t . czasu, p r z e s t r z e n i , d e m o n o l o g i i
i t d . z o s t a ł a z u p e ł n i e p o m i n i ę t a w c y t o w a n y m Słowniku
terminów
etnologicznych,
o t y c h p r a c a c ł i L. S t o m m y n i e w s p o m i n a się
w b i b l i o g r a f i a c h a n i p o d h a s ł e m Magia,
a n i w b i b l i o g r a f i i ogól­
nej.
T

Siergiej Awierincew

SYMBOL

S Y M B O L

artystyczny

rozpoznawcza)

—

dająca

się o d s ł o n i ć

tegorii

o b r a z u

rąc

słowa

wziętym

znacznością
obraz

jest,

kategoria
sobą,

można

aspekcie

obdarzonym

całą

w

to kategoria

jakiejś

jest

sensu

występują

w

strukturze symbolu

się p o m y ś l e ć

dające

o b r a z u swoją

jeden

możliwość

bez

jako

drugiego

kosmicznego

v e r s u m . J u ż t o s a m o , żo j a k i ś s y m b o l w o g ó l e m a s e n s s y m b o l i ­
zuje g o t o w ą obecność sensu w świecie. „ O b r a z i e świata, w słowie

wielo­

(i

wszelki

na

to,

żeby

pogrążyć

stronie

nym"

lecz

i głęboki

7

(w heglowskim

sensie) p r z e z

k u l t u r o w y rozwój,

napięcie, w

którym

Przecłiodząc

znajduje

w

sens

„przeziera,

jako

sensowna

symbol

swojej

nieodpowiedniości

sensu.

Od

mitu

(niesprostania.)

symbol
na

odziedziczył

które

względem

obraz

staje

przezeń

sensowna

się

własnego

j e g o społeczne

funkcje,

traci

bez

tak

obraz

bez

w e d ł u g l i n i i przełamania, kawałki j e d n e j płytki, które składając,

nazywały

wskazuje

etymologia

i komunikacyjne

nie

między

sobą

drugiego

się i s t o t a s y m b o l u .

prześwieca"
głębia,

tworzące

wywie­

d z i o n y z t o ż s a m o ś c i z s a m y m sobą i u ś w i a d o m i e n i a s o b i e

się u s t a r o ż y t n y c h

„swoi".

terminu:

Greków

się j a k o p r z y j a c i e l e .

drugiego,

cząstkowe

o b j a w i e n i u całościow y o b r a z ś w i a t a . N a t y m z a s a d z a się p o k r e ­

ludzie powiązani związkiem dziedzicznej

od

każde

odnieść

w ż y w i o l e p o c z ą t k ó w i s t n i e n i a i dać w t y m

objawienie (zjawisko)

cześnie

jeden

można b y

wieństwo s y m b o l u z m i t e m . S y m b o l jest także i m i t e m „zniesio­

dwa bieguny

i m o c o b j a w i a n i a się, a l b o

jest

Pasternaka

jeśli

z obrazem,

sens

ukierunkowana

t e słowa B o r y s a

samym

lecz

obraz

—

s e n s u r o z s y p u j e się n a s w o j e s k ł a d n i k i ) , a l e są t o b i e g u n y j e d n o ­
rozdzielone

—

i ludzkiego u n i -

do s y m b o l i k i każdego wielkiego poety. Sama s t r u k t u r a s y m b o l u

własne r a m y , n a

(albo

d o pełni

objawiony"

na drugiej

i n t y m n i e złączonego

świata,

znakiem

tożsamości z

poza

i d e i całości

on

obrazem

akcent

do

obrazem

symbolem);

obrazu

d y m r a z e m o d n o s i się d o t e g o , c o n a j b a r d z i e j i s t o t n e i w a ż n e

jest

i że j e s t

mierze,

stawia

drugiej. Bio­

symbol

przedmiotowej

symbolu

z

n i e będącego z m m tożsamym. P r z e d m i o t o w y
sens

cecha

najlepiej

i niewyczerpaną

mitu

symbol

na wychodzeniu

jakiegoś

żo

znakowości,

Wszelki

obrazu wymaga

obecności

znak,

estetyki

z n a k u

powiedzieć,

organicznością

chociażby

i

strony,

swojej

obrazu.

jego i s t o t y —

kategoria

w p r z e c i w s t a w i e n i u d o przyległych doń k a ­
z jednej

szerzej
w

(grec. ' s y m b o l o n ' —

uniwersalna

„symbola",

pasujące

przyjaźni

do

siebie,

rozpoznawali

P o s y m b o l u p o z n a j ą się i r o z u m i e j ą

W

odróżnieniu

o d alegorii, która

jeden

może

być

„przeźroczysty";

d e s z y f r o w a n a i p r z e z „ o b c e g o " , w s y m b o l u j e s t ciepło zespalającej

dany

tajemnicy.

będąc

dokładnie

p e r s p e k t y w a

wy­

W

epokach

podobnych

i średniowieczu w r o l i poświęconych

klasycznemu

antykowi

(wtajemniczonych)

wystę­

m a g a j ą c a n i e ł a t w e g o w c h o d z e n i a w nią. S e n s s y m b o l u n i e m o ż e

p u j ą całe n a r o d y i s z e r z e j — k u l t u r o w o - w y z n a n i o w e s p o ł e c z n o ś c i ;

być

p r z e c i w n i e , w burżuazyjnej epoce s y m b o l f u n k c j o n u j e w r a m a c h

deszyfrowany

wysiłkiem

samego umysłu, trzeba

„ w ż y ć się". Dokładnie n a t y m polega zasadnicza
dzy

symbolem

jakiejś

formuły,

bądź którą można

którą

można

b y z o b r a z u wyjąć.

czącym i oznaczonym
w

niego

a a l e g o r i ą : sens s y m b o l u n i e i s t n i e j e w

racjonalnej

tożsamości

w

różnica pomię­

„włożyć"

Stosunek

jakości

w

obraz

między

zna­

jest w s y m b o l u d i a l e k t y c z n y m stosunkiem

nietożsimiości:

każdy

obraz

powinien

być

p o j ę t y j a k o t o , c z y m o n jest, i dzięki t e m u b r a n \ ' jest j a k o t y l k o
t o , c o o n o z n a c z a " ' . ( S e h e l l i n g , Filozofia
teraz

n a l e ż y szukać

kategorii

sztuki).

W

także s p e c y f i k i s y m b o l u w

t y m miejscu

odniesieniu

z n a k u . Jeśli d l a c z y s t o u t y l i t a r n e g o s y s t e m u

p o l i s e m i a jest t y l k o beztreściowym p o m i e s z a n i e m , które
funkcjonowaniu
im

bardziej

jest

znaku, to symbol
wieloznaczny;

w

t y m bardziej
końcowym

jest

do

znaków

elitarnych,
adeptom

rachunku

treść

jakiegoś s y m b o l u , p o p r z e z pośrednie s e n s o w n e złączenia, za każ­

się

kręgów
pośród

dając

możliwość

„jednolitego

i

swoim

zrównanego

d u c h o w o tłumu" („rawnodusznoj t o ł p y " ) . Ale i w t y m p r z y p a d k u
symbol

zachowuje

przedmiot

i sens,

jednoczącą

i

jednocześnie

pokochali i zrozumieli ów

zespalającą
„łączy"

sens.

zo

naturę:
sobą

Artystyczna

wym"

i

„szczególnym"

przeciwstawia
zwycięża, go

zgodnie

się s p o ł e c z n e m u

ze

swą

wola

naturą

wyobcowaniu,

„łącząc"

ludzi,

którzy

przezwycię­

żenia przepaści m i ę d z y istotą a widzialnością, m i ę d z y

szkodzi
treściwy,

środowiskowych

rozpoznawać

„całościo­

symbolicznie

chociaż n i e p r z e ­

realnie.

Sensowna s t r u k t u r a s y m b o l u jest w i e l o w a r s t w o w a i obliczona
na

aktywną
Sens

gotowa,

wewnętrzną

symbolu

praco

obiektywnie

obecność, ale j a k o

tego, który

go p r z y j m u j e .

urzeczywistnia

dynamiczna

się

tendencja:

nie

(...)
jako

o n nie jest

149

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
