<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6476" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6476?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-27T04:15:21+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6456">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/68ce6cc10a68b372eefc434292a3b734.pdf</src>
      <authentication>2b6f8b68510bd486ce4e80470c8f9456</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77083">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3159</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77084">
              <text>1988</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77085">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2958</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77086">
              <text>Symbol w teologii. Znaczenie analizy symboli religijnych Eliadego dla współczesnej teologii / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.3</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77087">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.3, s.155-159</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77088">
              <text>Klinger, Michał</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77089">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77090">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77091">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="77092">
              <text>II.

1. O b r a z

J . L e w i t a m i Nad

wiecznym

odpoczywaniem

Michał Klinger

SYMBOL W TEOLOGII
ZNACZENIE ANALIZY SYMBOLI RELIGIJNYCH ELIADEGO
DLA WSPÓŁCZESNEJ TEOLOGII

Symbol

jest

w religii.

U k r y t y w j e j środku. J e s t

w

t y m coś

o c z y w i s t e g o i coś z a g a d k o w e g o z a r a z e m . K a ż d y s y m b o l z g ę s z c z a
w sobie rzeczywistość

i t o w t a k i sposób, że z a c z y n a m y

o d c z u w a ć coś s a k r a l n e g o , w y z n a c z a n a
sugeruje

istnienie pewnej

rzeczywistość

kosmiczną,

Schematyczna

funkcji
której

tożsamość:

tożsamości
=

Traktacie

rozciągniętej

wartością j e s t j e j

rzeczywistość

użyłby

wokół

jest jakaś sfera r e l i g i j n y c h

doznań (ja — sacrum). M i r c e a E l i a d e w s w y m w i e l k i m

rzeka. N i e jest t o n a w e t „ m o w a " , ale bardziej objawienie.

na

sakralność.

sakralność

t u właśnie

Jako

teolog

terminu

odczuwam

C z y t e l n i k i e m swej

teraz

potrzebę

pozycji: Teologia

—

bywa

—

określenia

jest to opis

tości. Często t r z e b a w n i e j d o k o n y w a ć —
czywistością

Eliade

epifania.
przed

Rzeczywis­

j a k t o właśnie z

rekonstrukcji: historycznych

rze­

(teologia

1

historyczna

J e a n Daniólou), l i t e r a c k i c h ( b i b l i s t y k a , n p . Oscara

jest

Cullmanna,

Joachima

Jeremiasa),

wistość

jak

celem jest d o t a r c i e do Rzeczywistości i t o rzeczywistości pełnej.

najwięk­

A w t e j p e ł n i j e s t ś w i a t i j e s t B ó g , są d u c h y d o b r e i z l e , są l u d z i e

czytelna

jest

opisał E l i a d e .

szych

teologów

dopiero

Dlatego

poprzez

święte

postawiłbym

go

w

symbole
rzędzie

—

współczesności.

z

T a l m u d u i Ojców

ich eschatologicznym

i

losem

my

Kościoła). Ale

obja­

wienia

je

(hermeneutyka

r e k o n s t r u k c j i sensu

p e w n y m p o s t u l a t e m h e r m e n e u t y c z n y m , k t ó r y m ó w i , że r z e c z y ­

wszyscy

razem

wpływając n a siebie. W i a r a jest p o p r o s t u p o c z u c i e m
Symbol

nie jest

„obiektywny"

badawczo,

jest

„dla n a s " i przez to jest zawsze pewną świątynią —

„dla

odsłania l u b przysłania s a c r u m . D l a t e g o więc s y m b o l —
p r z e d m i o t badań —

uświadomiona.
jest

„mi"

„świecki"

t o sprzeczność s a m a w sobie. N i o

t o , b y s y m b o l nie funkcjonował poza obrębem oficjalnej
ności. N i e z n a c z y

mnie",

skoro

oznacza,
religij­

też, ż e b y j e g o r e l i g i j n a f u n k c j a musiała

Wydaje

dla funkcjonowania

się

nawet,

że

s y m b o l u raczej

„uświadomienie

być

sobie"

paraliżujące.

A l e j e s t t a k , że jeśli c z ł o w i e k n a p r z y k ł a d pójdzie n a d rzekę,
t y c z n y c h skojarzeń, t o z n a c z y
realnej

skojarzeń, które odrywają

r z e k i , a przenoszą

do

pewnej

literackiej

W r ó ć m y teraz znów do naszego przykładu, c z y l i n a d rzekę...
Oto

wychodzi

procesja

Śpiew: „Dziś w o d n y

z chorągwiami

i ikonami nad Jordan.

o ś w i e c a się ż y w i o ł i r o z d z i e l a

się J o r d a n ,

s w o i c h w ó d o d w r a c a n u r t , w i d z ą c , j a k c h r z c i się P a n . "
lektor

czyta

Izajasza

proroka:

łaknący

idźc o
;

2

na

Gromki
wodę,

i którzy n i e m a c i e srebra r a z e m jedzcie i p i j c i e boz srebra i ceny
w i n o i tłuszcz..." i d a l e j :
skaczącą w
się

ona

życie wieczne

odegnaniom

„...zaczerpnijcie

go o d

i niewidzialnych —

fikcji,

wołanie:

„Glos

Gospodi

Pański

i przejmijcie wszyscy

to wtedy

strachu, i objawionego

„przemówi"

—

Gospodi

wszelkich

w sferę n a z w i n a z w i s k — j e ś l i w i ę c c z ł o w i e k ś c i s z y s w ó j i n t e l e k t ,
o t w o r z ą się t a j e m n e , k r ó l e w s k i e w r o t a i

żyjemy,
tej Pełni.

wody

z weselem,

ze

źródeł z b a w i e n i a . . . " . D i a k o n w o l a n a d wodą:,, I a b y była t a w o d a

i j e ś l i b ę d z i e w s t a n i e p o z b y ć się s e n t y m e n t a l n y c h l u b r o m a n ­
samej

zawsze

pomiłuj.

zakusów

pomiłuj".

na wodach

I

aby

wrogów

okazała

widzialnych

I w śpiewie rozlega

wzywa

wołając:

się

przyjdźcie

D u c h a mądrości i r o z u m u , D u c h a

Bożego

Chrystusa."

155

�11. 2, 3. O b c h ó d Ś w i ę t a J o r d a n u , S a n o k 1 9 7 4 . C e l e b r u j e
(fot. Dubiec).

I

słychać szczęk w i a d e r , k r z y k i wioślarzy, l u d z i e piją, z i m n a

woda

muska

ręce,

obryzgując

płynie „skacząc w życie

twarze,

skrzypią

kry, a

rzeka

Możesz

Jordan i odbudowuje

zupełnie n i e znać w y ż e j

się o t o s y m b o l

wspomnianej

Wody.

prawosławnej l i ­
przy­

ale i s t n i e j e przecież gdzieś, właśnie w t y c h l i t u r g i a c h ,

ś w i a d e c t w o , że r z e c z y w i s t o ś ć n i e j e s t m a r t w a , ż e coś o b j a w i a
w

tylko

miejscach, które E l i a d e

z i n t e r p r e t o w a ł j a k o symbole.

—

Ważne

rzeczywistości,

jakie

przenieść

jest

w

stanie

religia.

Ale

t u r g i i , l u b j a k i e j k o l w i e k n a w e t l i t u r g i i , która t e n s y m b o l
wołuje —

doświadczeniem

wieczne".

A t y „ j a k o człowiek n a rzekę przyszedłeś...", w r a z z C h r y s t u ­
sem n a wieczysty

Metropolita Bazyli.

j a k zrozumieć

kontakt,

który

(Obecność

mitu)

—
—

ów

pozareligijny

j a k t o pięknie
ciągle

jest

rozumu. U

źródeł naszej
uczeń

„... o rzeczach

Kołakowski

udziałem

współ­

się w y r z e k ł m i t u n a r z e c z

eywilizacji rozumu, w

Pitagorasa

symbolami,

Leszek

powszechnym

czesnego człowieka, choć t e n d a w n o
Alkmaion,

kontakt z

pokazał

wypowiedział

V I I w.

p.n.e.,

znamienne

n i e j a w n y c h , j a k i o rzeczach

zdanie:

śmiertelnych jasną

w i e d z ę p o s i a d a j ą B o g o w i e , a t y l k o , o i l e d a się o n i c h w n i o s k o w a ć
m y , ludzie".

ze znaków

sferze i n t e l e k t u .

Symbol

wiąże
kubki,

Lew

Szestow wskazuje,

w o d a jest c i e m n a i z i m n a , spływa p o włosach i oczach, a t e k s t y

zostało

(np.

U

powyższe)

radują

wtedy

duszo

i zapisano

są

w

księgacli

podjęte

że z a d a n i e

przeważającej

wości,

które

do n i e j . D l a świadomości r e l i g i j n e j s y m b o l jest o w y m

Szestow w i d z i

w

K t o je jednak
t o poczynając

mierze

przedsokratyków j e d n a k kryłyby

o p r y s k a n y c h tą w o d ą , i z a k a p a n y c h w o s k i e m ś w i e c z a n u r z a n y c h

znaki,

się

„boskim

od

drodze

zarodki

Platona
intelektu.

innych

szaleństwie",

możli­

mistyce,

sztuce

i ogólnie —

naszej

tragicznej

podkreślamy t o — d o k o n a n y m mocą boską, jest — j a k t o n a z y w a

myśli

hermeneutycznej

Eliade

a n a w e t t e n d e n c j a p o w r o t u d o tej p i e r w s z e j , w y j ś c i o w e j s y t u a c j i ,

związaniem
—

rzeczywistym

hierofanią;

i

nie leży

w

więc

rzeczywistości
w

ludzkiej

oraz

mocy

„tekstu", choćby o w y m a u t o r e m była szeroko, j a k w

autora

semiotyce,

pojęta k u l t u r a . T e k s t , b y mógł zawrzeć s y m b o l e , m u s i

pozosta­

pełniejszym

na

odczyta ?

—

niem,

zagęszcze­

w

od Boga.

dawałby

T o w i e l k i e w y z w a n i e d l a człowieka stworzyło kulturę europejską.

w

znaków

więc

tę rzeczywistość

opisującym

pełen

1) B ó g

świat

m o c n i e j rzeczywistość, realno przywołuje realno: dzwonią

byłby

(Frg. В

j e s t , że s y m b o l należy d o rzeczywistości, a n i e j e s t t y l k o pojęciem

egzystencji.

3

(P.

niż t y l k o i n t e l e k t u a l n e ujęciu

Wydaje

i s t o t y była

teologicznego

rzystość i w a l k a o nią s t a n o w i p a t o s

l i t e r a c k i e , czy ogólniej —
i

najpiękniejsze

n i e mają

przez

Boga.

Dlatogo

a r t y s t y c z n e intencjo, choćby
sui

generis

mocy

żadne

najlepsze

symbolotwórczej,

c h o ć n i e w ą t p l i w i e o c i e r a j ą się i k o r z y s t a j ą z s y m b o l i j u ż f u n k c j o ­
nujących.

Nawiasem

mówiąc, granica

między

sztuką

a

religią

j e s t f r a p u j ą c ą t a j e m n i c ą , a m o ż e p o p r o s t u n i c i s t n i e j e 'i W
m i e j s c u c h o d z i m i o t o , że a u t e n t y c z n a s y m b o l i c z n a
rzeczywistości

jest

dana

przez

Boga,

a

inwencja

tym

struktura

artystyczna

rzec,

że

dla r o z u m u daleko

by

natchnionym

kryje

się

współczesnej
możliwość,

g d y t o rzeczywistość przez z a w a r t e w niej „boskie z n a k i " z samej
swej

wać w g r a n i c a c h o b j a w i e n i a , b y ć e p i f a n i c z n y , a według określenia
być

się, ż e w e

Rieoeur'a)

wiecznym

d l a szerszego w a c h l a r z a e g z y s t e n c j i
n y m jej odczuciem

mniej przejrzysta.

postulatem r o z u m u jest

jest raczej

Można

właśnie

współezesnej

przej­

nauki.

Zaś

„postulatem", k o n s t y t u t y w ­

nieprzejrzystość; i o w o

odczyty­

w a n i e ś w i a t a , ze w z r u s z e n i e m i d r ż e n i e m , o d b y w a się w p o c z u c i u
otoczenia
Znamienne

każdego
jest

Sartre powie:

znaku

jednak,

przez

„niejasne",

że n a końcu

przez

d r o g i myśli

tajemnicę.
europejskiej

„nie m a znaków n a świecie". W y z n a n i e

to

jest

j e d n a k b a r d z i e j smutną konkluzją z d r a m a t y c z n y c h poszukiwań

m o ż e się z nią z g a d z a ć b ą d ź n i e , n a s w ą w ł a s n ą o d p o w i e d z i a l n o ś ć

niż p e w n i k i e m a t o i z m u . P o o w y c h z n a k a c h z o s t a ł y j a k b y

czarne

(Sartre).

d z i u r y i zieją w świecie c z ł o w i e k o w i j a k i m ś n i e p o k o j e m ,

który

Dlatego

powiedziałem, że a r t y s t y c z n e

konotacje

rzeki

d a n e c z ł o w i e k o w i p r z e z k u l t u r ę n i e są p i e r w o t n y m , e p i f a n i c z n y m

156

n i e z w y k l e silnie w y c z u w a l n y j e s t właśnie u S a r t r e ' a . Z d a n i e t o ,

�j a k t o z w y k l e u niego b y w a
wykształconych

u f o r m o w a n e j e s t z uczuć, ale uczuć

w t w a r d e j i s m u t n e j szkole r a c j o n a l i z m u , i t o

właśnie chrześcijańskiego! R o z u m —

ten odwieczny

potencjalny

ateista!

Zbierzmy
pewne

więc:

szczególnie

doświadczenia,

Rzeczywistość,
mocne,

hierofanie,

s y m b o l a m i . Teologia,

„Nie

m a znaków n a świecie" —

negatywem,

matrycą

pozostałą

to zdanie

po

j e s t więc

minionym,

jakby

archaicznym

spekulacją

którą

żyje

sakralne miojsce
któro

Eliade

religia,

nauczył

nas

nimi

musi

znaleźć

też

jakąś

metodę

też,

na

s y m b o l e , obrazujące pełny kształt rzeczywistości, odbierając

formę

„negatywu",

jest

pośrednim

jego

świadectwem,

świadomość

bezreligijna

współ­

Stwierdziliśmy

o b r a z i e świata ( w k t ó r y m t e z n a k i b y ł y ) , ale też, właśnie z u w a g i
tę

również

z

nazywać

jeśli ma, b y ć o p i s e m rzeczywistości, a n i e

intelektu,

b r z m i e n i a z s y m b o l a m i , jakoś je odzwierciedlić.
że

zawiera

i związane

bywa

wrażliwa

na
je

a p s y c h o l o g i c z n i e też p r z y g o t o w a n i e m n a p o n o w n e z t y m światom

j a k o m i e j s c a szczególnej ciszy, ciemności — p o d o b n i e j a k m i s t y k a ,

spotkanie.

reagująca

Pozostały

we

współczesnym

człowieku

c i e m n e w y r w y i t e j ciemności najświatlejszy
nie

w y z b y ł . R i l k e w Księdze

powie

godzin

po

Bogu

r o z u m d o d z i ś się
Bogu:

na

Podaliśmy

odszedłeś, g d y przeminął

U s t a wiejące ciemne masz
a r ę c e T w e są

czas.

symbolu

Należy

j a k las,

hebanowe.
(przel.

tyczne
cie

więc teraz rozumieć niezaprzeczalne

również

tych

bezreligijne

„ciemnych

„czarnych

dziur"

Nasuwa

się

Eckhart
od

W.

Hulewicz)

dzącej

ciemną".

że

Palamas

mistyczny
późnego

wobec

z

obraz

„nocy"

antyku,

wydaje

mistrz

s c h o l a s t y k i , św. J a n

i

w

zamykającym

końcu
wiek

m i się, ż e

t e n obraz

terminem filozoficznym

zracjonalizowania

zaczerpnięty

z

europejczyk
„ p a r y i elek­
w swoją

nocy

„noc

mistycznej,

oznaczającym

pewną

tak, jak

to

religii.

prawosławnej

symboli

chrześcijańskich
teologicznej,

musiałby

gdyby

Zasługa t e j p r a c y —

religii.
mienia

funkcjonowanie

zrywa

nie

pozostać

Eliadego

opisał

poza

obrębem

Traktat

według m n i o —

Eliade.

j a k i większość

t u s t w i e r d z i ć , że ó w s y m b o l w o d y ,

o

historii

jest d w o j a k a :

po

o n w niej z powszechną dotąd praktyką r o z u ­

symbolu jako

pewnego t y p u

znaku. „Być

symbolem"

było równoznaczne z „coś oznaczać". Niezależnie o d niezwykłej
czasem

subtelności

rozróżnień

jedzie d o R o s j i p o wtajemniczenie

jest

oddechu"

w. wobec k o n t r r e f o r m a c j i i ro­

protestanckiej

1900 r o k u —

Otóż

jakkolwiek

„ciemnego

Rzeczywistości.

wobec

mistyka X V I I

ortodoksji

Rilke, który w
tryczności" —

w

Dionizjusz

Grzegorz

oraz

się

muśnięcie

obecnych

i głęboko a u t e n ­

s y m b o l i , j a k o dotknię­

z a w s z e r o d z i się w d o b i e r o z b u j a ł e g o s k r a j n i o

Św.

i św.

Krzyża

rąk",

poczucie

przypuszczonie,

i ciemności B o g a
racjonalizmu:

—

przykład,

refleksji
pierwsze,

Wypadki

szczególnego

jeden

l i t u r g i i e p i f a n i i C h r y s t u s a w J o r d a n i e , f u n k c j o n o w a n i a w chrześci­
jaństwie

Ale

okresy

też

—

jeśli

stosowanych
symbol

przez poszczególnych

będzie

„symbolem

autorów

czegoś",

czyli

b ę d z i e „ t y m , co coś o z n a c z a " — b ę d z i e w t e d y b e z u ż y t e c z n y d l a
t e o l o g i i , c o j e s z c z e p o s t a r a m się n a ś w i e t l i ć . P r z e n o s z e n i e

znaczeń

z j e d n e g o e l e m e n t u świata n a d r u g i , „ r e l a c j a z n a c z e n i a " w sensie
de

Saussure'a p o p r o s t u nie m a miejsca

epifania,

święle

doświadczenie
jest, staje

religijne. Po

się s y m b o l e m " ,

„symbolem

czegoś".

najodleglejsze
nia",

zgęszczenio

W

elementy

w s f e r z e sacrum.

rzeczywistości
d o s t a n i u się w

doskonale

wir sakralny

lecz n i g d y u E l i a d e g o

obrębie

symbolu

Zaś
oddaje

spotykają

świata,, l e c z n i g d y w

„coś

n i e staje
się

sensie

się

często

„oznacza­

a r a c j o n a l n e u j ę c i a t e g o s p o t y k a n i a się są c a ł k i e m

wtórne

m e t o d ę , t z w . a p o f a t y c z n ą , d o c i e r a n i a d o B o g a , t o j e s t też świa­

i d o t y c z ą u m y s ł u b a d a c z a , a n i e r z e c z y w i s t o ś c i , g d z i e d z i e j e się t o

dectwem

r e a l n i e i o d t e g o umysłu niezależnie. T e n e p i f a n i c z n y c h a r a k t e r

stanu

świadomości

religijnej

opoki. G d y

mianowicie

przerost r a c j o n a l i z m u w religii podważa i niszczy symbole, sprowa­

symbolu

dzając j e d o n a i w n y c h przedstawień, pozostają w t e d y p o n i c h zie­

n a u k o w y m , gdyż koncepcja t a pozwala n a zachowanie

jące, c i e m n e j a m y , w których j e d n a k duszo w danej epoce p r a w ­

i tradycyjnego

d z i w i e r e l i g i j n e z a g ł ę b i a j ą się, b y w t e j c i e m n o ś c i r a c z e j , n i ż g d z i e

pojmowaniu

indziej,

n i e m o ż l i w e . B o ileż t o n i e p o r o z u m i e ń p o w s t a ł o w z w i ą z k u z t a k ą

nie

doświadczyć

może.

tego,

czego

żaden

porządek

r o z u m u du,ć

właśnie

dostrzeżony przez
terminu

„symbol"

symbolu jako

„symboliczną"

Eliadego

„znaku

można nazwać

w

obrębie

odkryciem
ważnego

teologii, co,

czegoś", b y ł o b y już

interpretacją

różnych

zjawisk

przy
dłużej

religij-

157

�н у c i i t ! Oo s y m b o l i z u j e

t e n a t e n szczegół

gest l i t u r g i c z n y , t e n c z y ów święty? —

ikony, taki

a

taki

podobno pytania od lat

k i c h w o k ó ł d o p o m a g a n i a j e j — w ł a ś n i e ze w z g l ę d u n a n a s w s z y s t ­
kich,

n ę k a j ą s z c z e g ó l n i e p r a w o s ł a w n y c h ze s t r o n y z a r ó w n o i c h s a m y c h ,
j a k i chrześcijan z a c h o d n i c h ; a przecioż o d p o w i e d z i
nie można,

gdyż

daje

świadomości

się

rozłożyć

w

integralność

na aspekty

n a n i e dać

t y c h r e l i g i j n y c h fenomenów

wyznawców

—

znaczeniowe,

jest

powyższych

uwag

bez

nie

zafalszowań

w ł a ś n i e symboliczna

—
po

eliadowsku.
Po
zasługa

z

Eliadego:

zaproponował

symboliczną

interpretacji

wyłania

stronice

kolega

zilustrują m ą

Eliadego,

odgrywają

Paul

dla teologii

intuicję:

Ricoeur,

podobną,

którego

niektóre

j a k myśl

Eliadego,

rolę i k t ó r y w p o l n i E l i a d e g o p r z y j m u j e , w swej własnej

postawie

w r a c a często (i w g m n i e n i e k o n s e k w e n t n i e ) n a pozycję r a c j o n a l ­

o n coś, c o m o ż n a b y n a z w a ć

Ś w i ą t y n i a n i e dają m i właściwie n i c „ d o m y ś l e n i a " , n i c — w p o ­

Adekwatne

religii.

teraz, dochodząc w p e w n e j

się

do

rzeczy­

c z y n i przecioż

fazie a n a l i z y d o

metodę!
zjawiska,

r ó w n a n i u z t y m w s z y s t k i m , co m i w ł a ś n i e d a j ą . I j a k r o z u m i e ć t o
urzeczenie myśleniem z a i n s p i r o w a n y m s y m b o l a m i , skoro
na filozoficzna

które p r z e d t e m musieliśmy w s t y d l i w i e rozkładać metodą h i s t o ­

w

ryczną, socjologiczną,

Boga

l i t e r a t uroznawczą i t p . n a jakieś c z y n n i k i

poznanie

absolutne".

4

Urzeka

w Delfach: „poznaj

aluzję d o t a j e m n i c y śmierci —
l a s t y k : „ A w w y r a ż e n i u rozumieć

jego

integralności, tożsamości,

a

właściwie

możemy teraz po­

w i e d z i e ć z a E l i a d c m , a l e i z a ealą t r a d y c j ą : s y m b o l , e p i f a n i a

—

wynikający
wyprzedza

go też w y r o c z n i a ,

siebie" —

„ z r o z u m i a l e " , m n i e j „ n a i w n o " — jednocześnie j e d n a k odzierając
z całej

5

W

przeciwstawiam podmiot

siebie

się z d a j e ,

t y m p r z e c i w s t a w i e n i u głosi

k o n c e p c j ę p o d m i o t u k o n s t y t u u j ą c e g o się w r a z ze

n a k t ó r e m u s i a ł a się o n a g o d z i ć , jeśli c h c i a ł a z a c h o w a ć

we

wzajemnym

związku —

od

lecz r o z u m i e ją n i e m a l j a k scho­

ze z r o z u m i e n i a p o d m i o t o w i , k t ó r e m u
rozumienie".

się

„znak"

co starożytni c z y t a l i , j a k o

już bez p o p r z e d n i c h rodukcjonizmów, t a ' i b o l e s n y c h d l a t e o l o g i i ,
sensowny

żad­

i n t e r p r e t a c j a s y m b o l i n i g d y nie przekształci

to

zjawisko

„symbol

daje do myślenia" nie u r z e k a m n i e , j a k o teologa wcale. K r z y ż ozy

i i s t o t y , i , co t u d u ż o m ó w i ć , z a b i j a j ą c j e —

ale w

że

Ricoeur

zrozumieniem,

t e n sposób f a k t y c z n i e

staje

d i a l o g z n a u k ą . T e r a z zaś n a u k o w a a u t o n o m i a t e o l o g i i m o ż e b y ć

n a g r u n c i e f o r m u ł y św. A n z e l m a o ż y c i u z w i a r y w s p ó ł k o n s t y t u -

zachowana.

Dyskursywna, naukowa

u j ą c y m się w r a z ze z r o z u m i e n i e m

pod

miejsca

pewne

badanej

analiza

podprowadza

rzeczywistości

religijnej,

nas

zatrzy­

m u j e się n a p e w n e j g r a n i c y i m i l k n i e , b y m ó g ł p r z e m ó w i ć

„inny

ś w i a t " , s y m b o l — j a k go opisał E l i a d e . Ś w i ą t y n i a , P i s m o n a t c h ­
n i o n e , święty starzec,

Krzyż, sakrament nigdy, m i m o

wielkich

wysiłków zarówno wszelkiej s c h o l a s t y k i , j a k i różnych ateizmów,
n i g d y n i e d a w a ł y się „ p o j ą ć " , z r o z u m i e ć , w y t ł u m a c z y ć . . . J e d y n i e
to podprowadzenie
bolu

stwarza

i z a t r z y m a n i e się d y s k u r s u n a g r a n i c y

pewną

nadzieję

wiary i rozumu. Badacz

na spotkanie,

i to

sym­

autentyczne,

j e s t j a k M o j ż e s z , k t ó r y z b l i ż a j ą c się d o

k r z a k u gorejącego n a p u s t y n i , b y „zobaczyć z j a w i s k o t o w i e l k i e ,
czemu
zżuj

n i c zgorzeje t e n k r z a k " , usłyszał:

obuwie

z nóg t w o i c h : miejsce

„Nie

bowiem,

przystępuj t u ,

na którym

stoisz,

ziemią świętą j e s t . " ( E x . 3, 3 — 5 ) .
ГЛа

uniknięcia

t e r m i n znak

nieporozumień

icł)

nio daje,

więc

nie znajdziemy
„relacji
znak"

należy

też

stwierdzić,

może czasem być s y n o n i m o m eliadowskiego

l u . G d y starożytni mówili

dotyczyć

t o będzie

też

daje

Bóg"

aforyzmu

w t y m wyrażeniu a l u z j i do jakiejś

znaczenia",
raczej

o „znakach, które

wiążącej

dwa

j a k góra, której

elementy.

szczyt

tonie

w

że

symbo­
(bądź

Sartro'a)

autentycznej

Jest

ten

„boski

nieprzeniknionej

według określeń R u d o l f a O t t o . B ę d z i e t o więc s u g e s t i a

zaprasza­

podstawowy

jasnych lub ciemnych.
Na

zakończenie

tam tormin

piękny tekst J u r i j a
tylko

d a l e j , że s y m b o l

i

pamięcią k u l t u r y "

pamięci.
całej

Łotman

między

„semiotyczny

„treści"'!

sugeruje,

że

t e k s t wiąże w

ja,ki

chciałbym

jeszcze

poruszyć

dwie

treść".
tekstu

znaczeń,

nie narzuca

ontologiozny

„treść"

jest

w

ich

„treścią

się

łatwo

przyznaje

refleksji

t y m , co
Tak

(logos).

czy

„sensownym t e k s t o m " , którego

i wprost

z

semantyki

„zwykłej",

a t y l k o „ p r z e ś w i t u j e " i t y m r ó ż n i ł b y się o d t e k s t ó w
t e n sposób więc m a m y

pojęcie

tekstu",

całość, c z y l i j e g o s e n s e m

w s y m b o l u pewne

zwykłych.

zagęszczenie zna-

czeń, a n i e rzeczywistości, j a k t o b y ł o u E l i a d e g o .

J e s t t o więc

j a k b y „ m e t a - z n a c z e n i e " ł ą c z ą c o t e k s t s y m b o l i c z n y ze z g ę s z c z o n ą
pamięcią,

kulturą.

D l a t e o l o g i i j e d n a k o w a semiosis
b u j e o n a świata, a nie j o g o
Jednak w
unikany

świata, t o za m a ł o :

potrze­

znaczenia.

teologii t e r m i n

„symbol"

i zawszo też p o j m o w a n y

ciągle j e s t n i e l u b i a n y ,

nie p o e l i a d o w s k u , lecz

kwestie:

nie WG F r a n c j i , która d l a siebie E l i a d e g o

na polu

niewątpliwie

metody"

pewną

kondensator"

status

Podstawowe

inaczoj, byłby s y m b o l p e w n y m

W

Oto

symbolu)

synchronią

z n a l e coś z a s t ę p u j ą c y . J e s t o c z y w i ś c i e p e w n a

j a k p r z e d s t a w i a , się n a d a l r o l a „ s y m b o l i c z n e j

jedno.

przez wyrażenie, a w y ­

(namekajet)

„pośrednik...

jako

w

i k o n i e (i w ogóle

sugeruje

somiotyezriej,

owej

„tekstu"

sens

W

terminy „symbol"

łączy

O d r a z u n a s u w a się p y t a n i e , k t ó r e toż m o ż n a p o s t a w i ć

6

szkole

dany

to

często

(liś m e r c a j e t )

aluzyjnie

1

„znak"

Łotmana:"

... treść t y l k o p r z e ś w i t u j e
rażenie

jąca n a s d o o d c z y t y w a n i a świętych s y m b o l i bądź wejścia w m i s ­
tyczną ciemność. „ B o s k i e z n a k i " mówią d o nas m o w ą s y m b o l i ,

(intellectus).

T e o r i a s y m b o l i we współczesnej s e m i o t y c e
i

mgle, jest to „wyrażenie niewyrażalnego", „forma j a w n o - s k r y t a "

w mniejszości, a n a w e t

frakcja,

odkryła,

w opozycji

jako

szczegól­

lecz j e s t o n a

7

do

„oficjalnej

d l a n i e j m a c i e r z y s t y m , a więc w e t n o l o g i i ; oraz n a p o l u d l a n i e j

t e o l o g i i " . N p . w i e l k a s y n t e t y c z n a p r a c a Bilans

właściwym, a więc w

w y m i e n i a E l i a d e g o t y l k o r a z , omawiając współczesną psychologię

teologii.

N i o będąc e t n o l o g i e m a n i religioznawcą, będę mógł w pierwszej
kwestii

wypowiedzić

właściwie

pytaniem

Otóż wydaje

t y l k o pewną
do

intuicję,

tej, tak m i

która

niech

sympatycznej

będzie

dziedziny.

m i się, żo w W a s z e j d y s c y p l i n i e n i e z w y k l e

j e s t u t r z y m a ć się n a a u t e n t y c z n e j p o z y c j i E l i a d e g o

ciężko

i nie zbaczać

religii.

Zaś

jeden

z

w i e l k i c h biblistów

teologii

XX

niemieckich,

w.

8

zapytany

przeze m n i e , dlaczego w badaniach b i b l i j n y c h w Niemczech
ma

prawie

śladu

nie t y l k o

Eliadego,

ale R i c o e u r ' a ,

a

nie

nawet

R u d o l f a O t t o , s t r u k t u r a l i z m u , s e m i o t y k i i t p . — zawołał: „i B o g u
dzięki". W

1986 r. uczestniczyłem w s e m e s t r a l n y m s e m i n a r i u m

c i ą g l e n a starą p o z y c j ę s y m b o l u j a k o z n a k u . D a l e j w y d a j e m i się,

t a k otwartego teologa, j a k H a n s K u n g , p t . „Problemy hermeneu­

że d z i e j e

t y k i o d czasu K a r l a B a r t h a i R u d o l f a B u ł t m a n a " , które p r o w a ­

się t a , k d l a t e g o ,

uwypuklić —

oznacza

że p o z y c j a

ta —

j a k t o s t a r a ł e m się

p e w i e n s a k r a l n y r e a l i z m , a w i ę c zakłada-,

dził

on

wraz

b a — w y m a g a w i a r y , a więo jest właściwa raczej teologii. W R u ­

Robinsonem.

munie

otwarci

Eliadem,

odczuwam
badacza.

związanym

raczej
Zaś

użytecznej

w

nikt

teologa
inny

teologii

przecież

z

tradycją

rzeczywistości

pośród

i przez

etnologów

niż

prawosławia,

„obiektywnego"

nie przedstawił t a k

to t a k kluczowej

koncepcji.

To

ze

znanym

Dodajmy,

n a wszelkie

Amerykanie

nowiny,

rewelacje

teologiem
są

i

w

Jamesem

teologii

rewolucje.

ale

nawet

nowe
wiek,

a

c e n t r a l n y m było
Dominuje

„Hermeneutyka"

pytanie

o

to, jakie

więc socjologia,

z b i e r a w ł a ś n i e t e o l o g i a , a n i e ż a d n a i n n a n a u k a . T o z a ś , że t e o ­

mienia,"

chrześcijaństwa.

l o g i a c i ą g l e s o b i e ze s w ą r o l ą n i e n a j l e p i e j r a d z i o b l i g u j e

kurioza

jak kult

Kung

t z w . Serca

oznaczała

na

Eliadego,

tam

teologii?

Ricoeur'a.

bardzo

Otóż

o d c z y t a n i e c h r z e ś c i j a ń s t w a , k t ó r e m u s i o t w i e r a ć się n a X X

l e c z z chęci p o m o c y c z ł o w i e k o w i , k t ó r e g o p y t a n i a , f u n d a m e i r t a l n o
wszyst-

amerykańskim

że

s e m i n a r i u m t y m a n i r a z u nie padło n a z w i s k o nie t y l k o

podporządkowanie teologii i n n y c h n a u k nio w y n i k a z jej p y c h y ,

158
I

d w a przykłady

wielki

następna

w i s t o ś c i s k o n s t r u o w a n i e t e r m i n u symbol
Możemy

Oto

n e g o ujęcia ś w i a t a . J u ż s a m a u r z e k a j ą c a g o s e n t e n c j a
już

drugie,

metodą

pytających.

Niech

pastoralne

funkcje

p o l i t y k a , szukanie

są

„zrozu­

raz zawołał:

Jezusowego!"

„Są
W

jeszcze

gruncie

takie
rzeczy

�I

c h o d z i ł o c h y b a o t o , że n a l e ż y c h r z e ś c i j a ń s t w o o c z y ś c i ć ze s t a r y c h

cja s y m b o l i m i m o wszystko w teologii zachodniej zachodzi, Eiiade

s y m b o l i , n a rzecz pełniejszego sensu i

pozostaje

racjonalności.

C z y j e d n a k t y l k o w t y m k r y j e się n i e c h ę ć d o p o j ę c i a , , s y m b o l "
we

współczesnej

teologii'!

Jeśli c h o d z i o t e o l o g i ę r z y m s k o - k a t o l i c k ą t e r m i n t e n „ s k o m ­
promitował

sic"

w

(z 1 9 0 7 r . ) Pascendi
i

rozumność

jako

kontrowersji

tak

teologii

wiary

pojmowaniu

niedokładnie

„pospolicie nazwanej
W

modernistami.

Encyklika

Piusa X przeciw n i m p r z e c i w s t a w i a pewność

dogmatu

formuły

z

oddającej

symbolem".

protestanckiej,

go

u

jej

modernistów,
przedmiot,

sam.

J e d y n i e w t e o l o g i i prawosławnej, której współcześnie
do

stopnia

do

rozwoju

symbolu,

teologii

lecz

—

zachodnich,

przy

znać

jakby

daleko

tęsknotę

jednoczesnym

zakwestionowaniu

samego pojęcia „ s y m b o l " . Z a k w e s t i o n o w a n i e

t o o p i e r a się z n ó w

0 staro jego pojęcie: j a k o
Oto

że

na

przykład

„znaku

wielce

czegoś".

inspirujący

dziś

prawosławny l i -

turgista z A m e r y k i , ks. Aleksander Szmeman w licznych pracach

9

d o k t r y n a l n i e nie t a k

drażliwej,

rekonstruujących

autentyczną

teologię

liturgii

prawosławnej

wielkie

w a l c z y z t z w . „symboliczną interpretacją" sakramentów, s y m b o ­

d z i e ł o B u l t i n a m i a , ściślej p r z e z t ę j e g o część, k t ó r ą n a z w a ł o n

l i z m o w i p r z e c i w s t a w i a j ą c realność z j a w i s k d z i e j ą c y c h się w o b r ę ­

sytuacja

symboli

religijnych

została

zaburzona

problemem demitologizacji Objawienia.
dla

mnie

1 0

Jest w t y m programie

jakieś s m u t n e n i e p o r o z u m i e n i e :
a z

niezwykło

wrażliwy,

wprost

n a t c h n i o n y teolog,

bogatej

m i t o l o g i i c z a s ó w h e l l e n i s t y c z n y c h n i e w y d o b y ł się z o-

kreślenia m i t u , j a k o p e w n e j

drugiej

przez

s t r o n y głęboki

znawca

r e l i g i j n e j f i k c j i , baśni, k t ó r a

swego

bie m i s t e r i u m sakramentalnego.
Eucharystia.

Misterium

wienia:

ujętą

w

—

„realność"

T

n i e m o ż e ! M i t , który przecież z n a o n t a k dobrze, n i e m ó w i m u

wystarczalność,

n i c w i ę c e j niż n a s z y m u c z n i o m Mity

uczyniła chlob t y l k o c h l e b e m —

Oto

kilka

zdań

Bultmana:

ze

wspomnianego

Nowy

Testament

Parandowskiego!

„manifestu
zawiera

teologicznego"

prawdę,

która

niezależna o d m i t y c z n e g o światopoglądu; b y ł o b y z a t e m
teologii,
Czy

by

może

wiekowi

chrześcijańskie

chrześcijańskie

kazać

przyjąć

T o jest nonsens

przepowiadanie

zwiastowanie

mityczny

i niemożliwość."

odmitologizować.

ośmielić

światopogląd,

jest

zadaniem

się

dziś

jako

czło­

prawdziwy?

telnego

(...). Z e r o z b i t a z o s t a j e

ny

—

komunią,

śmiertelne
śmierć

W

w

kuriozum...

i

poniżeniem

wiary

do

poziomu

mechanizmu...

raju

z

Bogiem.

W m i t a c h w i a r a może znaleźć wskazówkę (intelektualną) o t r a n s ­

drzewami...

cendencji

Szmemana

(s.

23 n.) —

granicach

a więc wskazówki filozoficzne,

P o d o b n ą filozoficzną

postawę w y c z u w a m

naszej

egzystencji

ale c z y

religijne?

u Rieoeur'a,

, , s y m b o l d a j e d o myślenia-...". N i e s t e t y , p o d o b n e

któremu

p y t a n i e widać

też u J e a n a D a n i e l o u : „ c o m o ż n a d l a współczesnego
zachować z opowieści o „rajskim w ę ż u " i „ j a b ł k u . . . " .

człowieka"
1 1

Destruk-

P R Ż

M . E l i a d e , Traktat
o historii
religii
(z f r a n c , t ł u m . J . W i e r u s z - K o w a l s k i ) , W a r s z a w a 1966. L i c z n e m i e j s c a , i m p l i c i t e , ale często
i o x p l i c i t e — p o t w i e r d z a j ą t ę t o ż s a m o ś ć , n p . s. 2 3 , 2 5 , 3 2 , s z c z e ­
g ó l n i e b o g a t y t e o r e t y c z n i e j e s t p a r a g r a f 4 8 , s. 1 5 8 — 1 6 1 i i n n e .
1

T e k s t y „ W i e k i e g o poświęconia w o d y "
(w języku
SCS)
w g T r e b n i k , W a r s z a w a 1 9 2 5 , k a r t y 1 8 3 ( n a o d w r o c i e ) d o 192
(odwr.).
2

P o r . n p . j e g o , Sola
9—16).
3

s.

fide

— tol'ko

wlroju,

P a r y ż 1966 (szczeg.

essai

sur Freud,

P . R i c o e u r , Egzystencja
i hermeneutyka,
S. C i c h o w i c z a , W a r s z a w a l i / 7 5 , s. 2 5 1 .
5

P a r i s 1SG5,

wybór

pod red.

inną

niż

Bożą

istotę

grzechu

i

która

śmiertelnym p o k a r m e m

w

Boskim

nieśmiertelne

(s.

i

śmier­

Chrystusie

życiu, przez
pochłonięta

136, p o d k r . m o j e ,

eliadowska

którą
zostaje

p o r . też

Tak

Nie

terminologię:
jako Bogowio",

s. 1 3 1

właśnie

Odczuwam

w

Raju

który

grzech

samo­

związku. Pełni świata
Bóg

przechadzał

się

w

a l e , spośród współczesnych

o s t r y m sensie

tego

myśli­

współbrzmienia.

chodzi t u o dalekie podobieństwo czy możliwość

nia" —

wraz

między

jakąś d z i w n ą przyst-awalność o p i s u k s .

i opisu Eliadego,
—

rzeczywistości
grzech,

jest rzeczywistości ż y w e g o , b o

współobecnośeią,

cieli, t y l k o Eliadego

ale właśnie o h a r m o n i ę , która „ n i e fałszuje".

„pogodze­
Mógłbym

w i ę c t e r a z z a r y z y k o w a ć t e z ę , że E l i a d o o p i s a ł n a m r z e c z y w i s t o ś ć
Raju.

Y P I S Y

Simwol
w sisUml
kultury,
w : Trudy
po znakowym
sistemam,
T a r t u 1987. P r z e d r u k o w a n y w t y m zeszycie „Polskiej S z t u k i
Ludowej".
N p . w i e l k i i u z n a n y teolog J . D a n i e l o u , p r z y końcu życia
m i a n o w a n y kardynałem często go c y t u j e .
Praca zbiorowa, w językach n i e m . i franc. Casterman,
T o u r n a i — Paris — H e r d e r K . G. E r e i b u r g / B r . 1970
P o r . Breviarium
fidei,
oprać. J . M . S z y m u s i a k S I , S . G ł o w a
S I , k s i ę g a r n i a ś w . W o j c i e c h a 1 9 6 4 , s. 4 0
P o r . n p . jego pracę programową n a t e n t e m a t :
Neues
Testament
und Mythologie.
Das Problem
der
Entmythologiesierung der neutestamentlichen
Verkundigung,
M u n c h e n 1941, 1985,
P o r . j e g o Au commencement,
P a r i s 1963
Ewcharistija.
Tainatwo
Carstwa,
Paryż 1984
6

7

8

9

1 0

* P . R i c o e u r , De l'interpretation,
s. 5 1 6 . C y t . z a S. C i c h o w i c z e m .

w

wystarczalności p r z e c i w s t a w i o n y

i n t e l l e c t u s . . . " (s. 1 5 ) .
życia-,

stanowi

polegał n a pokusie „ b y ć

ożywionego

celach

uświęcony przez

t o j n i e z w y k l e c i e k a w e j próbie o p i s u świętej

Wypełnienio p o d o b n e g o żądania b y ł o b y w y m u s z o n y m s a c r i f i c i u m

Boga,

się

zwycięstwie"

w

byłaby

tę

ten,

i przezwyciężona t a jogo samo­

uczestnictwem

obleka

wane.

mitologii

właśnie

chleb

1 in.).

(s. 1 4 ) .

nowotestamentowej

przedstawić

człowieka, komunią g r z e c h u i śmierci. Ze w

zastosowano

akceptacja

która

pracy

przeciwsta­

n a s z z i e m s k i p o k a r m . . . z n ó w s t a j e się t y m , d l a c z e g o b y ł s t w o r z o ­

„ N a s z e eale myślenie zostało nieodwołalnie p r z e z naukę u f o r m o ­
Ślepa

od

usiłuje

j a k w szystko w świecie, j a k i s a m świat zostaje

zaklętego kręgu fikcyjności przekroczyć k u jakiejś rzeczywistości
Jana

fundamentalnej

misterium sakramentalnym: „że

wcielenie

greckie

swej

wychodząc

12

symbol"

„tylko

realność

W

Królestwa ,

1 1

1 2

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
