<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6406" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6406?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-27T02:10:38+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6386">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/24bb67ad76dacc95f49ed82ad3272dfa.pdf</src>
      <authentication>6f450cd348cae40db2ab821c26199672</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="76335">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3589</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="76336">
              <text>1993</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="76337">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3366</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="76338">
              <text>Katolicyzm Litwinów w oczach Polaków na Wileńszczyźnie / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1993 t.47 z.3-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="76339">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1993 t.47 z.3-4, s.69-75</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="76340">
              <text>Halemba, Agnieszka</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="76341">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="76342">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="76343">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="76344">
              <text>Katolicyzm Litwinów w oczach
Polaków na Wileńszczyźnie
Agnieszka Halemba

Wileńszczyznę zamieszkuje k i l k a n a r o d o w o ś c i . N i e k t ó r e
od dawna w s p ó ł t w o r z ą jej etniczny obraz, inne pojawiły się
po wojnie w w y n i k u przemieszczeń, powszechnych w czasach
istnienia Z S R R . R ó w n i e ż pod w z g l ę d e m religii nie jest to
obszar jednorodny
w i e l o n a r o d o w o ś ć i wieloreligijność są
od dawna cechami w y r ó ż n i a j ą c y m i Wileńszczyznę.
Pośród kościołów jakie tutaj działają, najliczniej reprezen­
towana jest religia rzymsko-katolicka. K a t o l i k a m i zaś są
przede wszystkim Polacy i L i t w i n i . Ś w i a d o m i e pomijam
w tym miejscu p r z y n a l e ż n o ś ć religijną B i a ł o r u s i n ó w . Jest to
bowiem problem bardzo skomplikowany, a nieistotny dla
treści niniejszego szkicu. O k r e ś l e n i e k o g o ś B i a ł o r u s i n e m jest
trudne i problematyczne. Kryteria s a m o o k r e ś l e n i a wydają
się dla samych zainteresowanych niezbyt jasne często nie
potrafią się o n i jednoznacznie o p o w i e d z i e ć za w ł a s n ą przy­
należnością do n a r o d o w o ś c i białoruskiej b ą d ź polskiej.
Zwykle ma to miejsce w ó w c z a s , gdy są katolikami a w d o m u
używają gwary b i a ł o r u s k i e j . Religia staje się wtedy istotnym
czynnikiem określenia p r z y n a l e ż n o ś c i narodowej. Bycie ka­
tolikiem implikuje w ich rozumieniu p r z y n a l e ż n o ś ć do
narodowości polskiej. W ten więc s p o s ó b stwierdzamy, że
- w powszechnym odczuciu r o z m ó w c ó w - na Wileńszczyźnie
żyją tylko dwie n a r o d o w o ś c i katolickie: L i t w i n i i Polacy.
Od lipca 1991 do listopada 1992 roku p r o w a d z i ł a m
badania w ś r ó d P o l a k ó w mieszkających na Wileńszczyźnie.
Moimi informatorami byli m i e s z k a ń c y wsi i m a ł y c h mias­
teczek o r ó ż n y m wieku i w y k s z t a ł c e n i u . R o z m a w i a ł a m
zarówno z osobami, k t ó r e skończyły zaledwie kilka klas
szkoły powszechnej, jak i z dyrektorami szkół. Wiek roz­
mówców zawierał się między 28 a 90 rokiem życia. W y b ó r
rozmówców był ś w i a d o m y . I n t e r e s o w a ł mnie szczególnie
specyficzny dla relacji polsko-litewskich, problem stosunku
Polaków do litewskiego katolicyzmu.
Polacy przyznają, że L i t w i n i są katolikami. W trakcie
badań p r z e k o n a ł a m się jednak, że jest to opinia powierz­
chowna, zawierająca zupełnie inny ukryty sens. Zebrane
przeze mnie i k o l e g ó w m a t e r i a ł y d o w o d z ą , m o i m zdaniem,
istnienia w ś w i a d o m o ś c i P o l a k ó w obrazu L i t w i n a - p o g a n i r*- To zaś przekonanie ma w p ł y w na p o g l ą d y d o t y c z ą c e
litewskiego katolicyzmu.
Narastający antagonizm polsko-litewski, coraz większa
Jczoa n i e p o r o z u m i e ń i z a t a r g ó w między n a r o d o w o ś c i ą ,
która ostatnio zyskała w ł a d z ę na Wileńszczyźnie, a narodo­
wością, która tę w ł a d z ę kiedyś m i a ł a , jest p r z y c z y n ą tworzesię ś w i a d o m o ś c i P o l a k ó w coraz bardziej rozbudowa­
n o wizerunku L i t w i n a j a k o obcego.
Tkwiący w ś w i a d o m o ś c i P o l a k ó w obraz Litwina-poganid z o dobrze koresponduje z wizerunkiem L i t w i n a •,°bcego. Polacy przypisując L i t w i n o m p o g a ń s k o ś ć . zdecy­
dowanie o d r ó ż n i a j ą w ł a s n ą wiarę od ich wiary. Religia jest
"&gt;yt ważną s p r a w ą w życiu społeczności wiejskiej, żebv
£&gt; cy mogli p r z y z n a ć w ostatnich latach antagonistycznej
s^Pie pełny status w s p ó ł w y z n a w c ó w .
1113

w

n a

b a r

la

Polacy raczej nie zaprzeczają wprost istnieniu litewskiego
katolicyzmu, c h o ć i o takich opiniach w dalszej części
a r t y k u ł u będę pisać. Polacy wiedzą, że L i t w i n i są k a t o l i k a m i ,
ale czy rzeczywiście przyjmują to do w i a d o m o ś c i i a k c e p t u j ą ?
Na podstawie przeprowadzonych r o z m ó w d o s z ł a m do wnio­
sku, że katolicyzm L i t w i n ó w nie jest t y m samym dla
P o l a k ó w co ich w ł a s n a wiara.
Przede wszystkim Polacy p r z y z n a j ą c , że L i t w i n i są katoli­
kami, nie z a p o m i n a j ą o ich p o g a ń s k i e j przeszłości. C z ę s t o
i chętnie m ó w i ą o t y m , że L i t w i n i byli kiedyś poganami.
Widoczne są dwa sposoby przedstawiania dawnych wierzeń
litewskich.
Pierwsza postawa, to kompletne deprecjonowanie litews­
kiej przeszłości. P o g a ń s k i okres w historii L i t w i n ó w jest
k r ó t k o i dobitnie o k r e ś l a n y j a k o czas dzikości i n i e u p o r z ą d kowania.
„ T o ż to dziki naród był, co pani myśli, że oni kultura mieli jaka'.'
Żyli jak bydło takie!" ( M . , 1.80, S u ż a n y - K a j d a n e l e ) .
„Ja dzisiaj jestem stara i bym za lego Jagaiłę me szła. Brodaly.
kosmaty." ( K „ I. 55, Ż y ż m y ) .
„Przed chrztem to oni byli jak dzikusy, w nikogo nie wierzyli."
( M . , 1.60, Podumble).

D r u g i s p o s ó b przedstawiania p o g a ń s t w a L i t w i n ó w obej­
muje z a r ó w n o zupełnie fantastyczne, pojedynczo występują­
ce opowieści, j a k i opisy funkcjonujące w całej społeczności.
W s p ó l n ą cechą tych wypowiedzi jest podawanie wielu szcze­
g ó ł ó w , k t ó r e mają s u g e r o w a ć z n a j o m o ś ć tematu przez
rozmówców.
W ś r ó d opowieści fantastycznych zwraca u w a g ę wypo­
wiedź 75-letniej kobiety ze S u ż a n , k t ó r a d o k o n a ł a p o r ó w ­
nania dawnej wiary litewskiej z w i a r ą z a b ó j c ó w Chrystusa.
Jest to niewątpliwie p r z y k ł a d deprecjonowania litewskiego
katolicyzmu.
„ M n i e kiedyś jedna dziewczyna powiedziała, ja nie wierzyła,
jakie oni byli podłe te Litwini. Oni mieli laka wiara jak le, co Pana
Jezusa chcieli zabić. T a k a mieli wiara. T a k a j a k a ś niedobra ichnia,
ja nie wiem jak ona nazywała się." ( K „ 1.75, Sużany).

Jednak większość r o z m ó w c ó w opisuje wiarę Litwinów
w s p o s ó b p r z y w o d z ą c y na myśl literackie prace d o t y c z ą c e
dziejów L i t w y z X I X wieku. J e d n ą z prac, w której wymienio­
ne są prawie wszystkie z przytaczanych w rozmowach
p r z y k ł a d ó w wierzeń litewskich, jest dzieło Teodora N a r b u t t a
Dzieje starożytne
narodu litewskiego, wydawane w latach
1835 1841. W s p o m i n a m tu o tej pracy, g d y ż m i m o wielo­
krotnej k r y t y k i , k t ó r a s p o t k a ł a Teodora N a r b u t t a j a k o
historyka, i m i m o tak odległej daty wydania dzieła, jest ono
obecnie propagowane przez w ł a d z e litewskie j a k o ź r ó d ł o
potocznej wiedzy o dawnej historii i wierzeniach Litwinów.
A u t o r był wielokrotnie krytykowany, m.in. przez Aleksand­
ra Brucknera, za wypaczanie, czy wręcz fałszowanie źródeł.
C h o c i a ż jego książka jest uznawana obecnie przez nauko­
w c ó w za dzieło literackie a nie historyczne, na Litwie jest
odbierana właśnie j a k o praca historyczna. Echa tej lektury.

69

�II. 1-5, Szawle. Góra

Krzyży

d o s t ę p n e j w wielu k s i ę g a r n i a c h , m o ż n a u s ł y s z e ć c h o c i a ż b y

w g a j a c h i na u r o c z y s k a c h , k t ó r e s ł u ż y ł y z a miejsca o b r z ę d ó w

w wypowiedziach

i s p o t k a ń p o g a ń s k i c h , m o ż e m y u s ł y s z e ć o u r z ę d z i e najwyż­

wskazujących

przewodników

w jej p o d z i e m i a c h

po katedrze

wileńskiej,

miejsce d a w n e g o k u l t u

p o g a ń s k i e g o . P o p r z e z takie w y p o w i e d z i , r a d i o , p r a s ę , telewi­
zję, p o d r ę c z n i k i

szkolne,

wiadomości

z dzieła

Narbutta

d o c i e r a j ą i do P o l a k ó w . N i e p o d e j r z e w a m w i ę k s z o ś c i m o i c h

szego k a p ł a n a

litewska

traktuje j ą n a t o m i a s t

jako

1

„Oni mieli takiego Perkuna w Wilnie. Perkun nazywał się,
z czterema mordami bałwan taki. I temu Perkunowi wierzyli
i jemu się kłaniali i ofiary dla niego składali. I to wszystko na tym
placu, gdzie teraz katedra stanęła." ( M . , 1.80, Sużany).
„ A oni w tych lasach palili ognie święte. Ot, w Wilnie koło
katedry, tam m o ż e jeszcze jest taki kamień, gdzie oni palili te
ognie. Były wybrane takie panienki, co pilnowały tego ognia. Tam
się wieczny ogień palił. Pogański jeszcze nazywał się. a potem jak
chrzest przyjęli to go zniszczyli." (K... 1.67, Janowo).
„Litwini to byli poganie. Oni w swoje bożki wierzyli. Nawet je
teraz w telewizji pokazują. Pod Solnecznikami im też takie
drewniane bożki poustawiali. Nie chcą o pogaństwie zapomnieć."
( M . , 1.63, Podworyszki).
„Litwini przed przyjęciem chrześcijan;,iwa byli poganami,
w tym miejscu, gdzie jest teraz katedra w Wilnie, był wcześniej
pogański ołtarz, który został zniszczony. Ołtarzem pogańskim,
gdzie jest teraz katedra w Wilnie, zajmował się kapłan Krywt
Krywejtis z córką Piernata." ( M . , 1.60, Suderwa).
P r z y k ł a d y o p i s ó w w i e r z e ń litewskich m o ż n a m n o ż y ć .

źródło

u p a t r u j ą c w p o p u l a r y z o w a n i u tej wiedzy

j e d e n ze s p o s o b ó w integracji n a r o d o w e j . P o l a c y z a ś w y k o ­
rzystują d o c i e r a j ą c e do nich w i a d o m o ś c i na s w ó j s p o s ó b .
Zainteresowanie o p o w i e ś c i a m i o d a w n y c h dziejach L i t w y
jest w ś r ó d P o l a k ó w d u ż e . C z ę s t o u s ł y s z e ć m o ż n a s z c z e g ó ł o ­
we o p i s y w i e r z e ń l i t e w s k i c h . O p r ó c z i n n y c h p r z y c z y n , k t ó r e
m o g ł y w p ł y n ą ć na tę p o p u l a r n o ś ć , w a ż n y m w y d a j e s i ę b y ć
p r z e k o n a n i e , ż e L i t w i n i to przedstawiciele innej w i a r y .
W i ę k s z o ś ć w i e r z e ń litewskich, o k t ó r y c h m ó w i ą

Polacy,

o p i s a n a jest t a k ż e u N a r b u t t a - w y j ą t e k s t a n o w i ą w i e r z e n i a
o d n o s z ą c e s i ę do k r ó w . T r u d n o w tej c h w i l i s t w i e r d z i ć gdzie
tkwi geneza p r z e k o n a n i a o istnieniu t a k i c h w i e r z e ń . M o ż n a
t y l k o w y s u n ą ć h i p o t e z ę , ż e ich pojawienie s i ę m a z w i ą z e k
z p r z y p i s y w a n i e m c z a s e m L i t w i n o m indyjskiego

pochodze­

nia i n a s u w a j ą c y m s i ę s k o j a r z e n i e m : I n d i e - ś w i ę t e k r o w y .
„ W i e , Litwini w krowę wierzyli. Oni do drzewa modlili się.

świętego

w i l e ń s k a k a t e d r a . L a s , u r o c z y s k o , b a g n o , „ r o j s t " , to miejs­

potocznej w i e d z y o d a w n e j , p o g a ń s k i e j historii L i t w i n ó w ,
prawdopodobnie

Krywejte, który pilnował

c a o d p r a w i a n i a o b r z ę d ó w przez d a w n y c h L i t w i n ó w :

r o z m ó w c ó w o b e z p o ś r e d n i ą z n a j o m o ś ć wymienionej pracy.
Propaganda

Krywe

o g n i a g d z i e ś g ł ę b o k o na L i t w i e l u b w m i e j s c u , gdzie d z i ś stoi

0

t y m , ż e L i t w i n i byli p o g a n a m i , wie k a ż d y . P o l a c y nato­

miast r z a d k o p o d e j r z e w a n i s ą o p o g a ń s k ą p r z e s z ł o ś ć . Ten-

Dzikie byli [...] Nic nie rozumieli, tylko do słońca modlili się. do
krowy." (K... 1.70, Dziewianiszki).

temat

Najliczniejsze jednak

1 P o l a k ó w , a nawet jeśli tak s i ę z d a r z y , to p o l s k a p r z e s z ł o ś ć

i bardzo

różnorodne

są w

roz­

nie w z b u d z a z a i n t e r e s o w a n i a

rzadko przyznają,

że p o g a ń s t w o

rozmówców.

mogło

kiedyś

Bardzo
dotyczyć

m o w a c h opisy w i e r z e ń , o k t ó r y c h m o ż n a p r z e c z y t a ć i u N a r ­

p o g a ń s k a jest b a r d z o mglista; n i e o k r e ś l o n y jest c z a s orirf*

butta. P r a w i e k a ż d y z o p i s u j ą c y c h w s p o m i n a o l i t e w s k i m

tematyka w i e r z e ń .

bogu P e r k u n i e ; p o w s z e c h n i e p r z y t a c z a n e s ą opinie n a temat

„ - C z y Polacy kiedyś poganami byli?

czci o d d a w a n e j przez L i t w i n ó w w ę ż o m , d ę b o w i , k a m i e n i o m ,

- Polacy? Tego nie słyszałam. Nie, musi Polacy nie byli pogana­

świętym

mi. Nie." ( K „ 1.63. Bieczany).

ogniom.

Polaków

bardzo

interesują

te

aspekty

d a w n y c h w i e r z e ń L i t w i n ó w , przy opisywaniu k t ó r y c h ł a t w o

M ó w i e n i e j e d y n i e o p o g a ń s k i e j p r z e s z ł o ś c i L i t w i n ó w nie

m o ż n a w obrazowy s p o s ó b p o k a z a ć ich p o g a r i s k o ś ć i dzi­

jest w y s t a r c z a j ą c y m a r g u m e n t e m p r z e m a w i a j ą c y m z a przed-.

k o ś ć . S p o t y k a m y się z o p o w i e ś c i a m i o p o s ą g a c h , s t o j ą c y c h

s t a w i o n ą n a p o c z ą t k u t e z ą , ż e k a t o l i c y z m L i t w i n ó w nie j e *

70

�dla P o l a k ó w t y m samym co ich w ł a s n a wiara. Na szczęście
dla tezy ten argument nie jest j e d y n y m . Relacje o p o g a ń s t w i e
Litwinów nie są bowiem wyłącznie o p o w i e ś c i a m i z dawnych
czasów dotyczą t a k ż e dnia dzisiejszego.
Warto przyjrzeć się, w j a k i s p o s ó b Polacy przedstawiają
litewskie zwyczaje. O k r e ś l a n e one są j a k o inne niż polskie,
i jest to składnik o g ó l n e g o wizerunku Litwinów j a k o obcych.
Dla nas ważne jest jednak t o , że Polacy szukając genezy tych
różnic odwołują się do p o g a ń s t w a L i t w i n ó w . Bardzo często
różne o d m i e n n o ś c i argumentowane są p o z o s t a ł o ś c i a m i w l i ­
tewskich zwyczajach e l e m e n t ó w dawnych o b r z ę d ó w . Polacy
bardzo wyraźnie p o d k r e ś l a j ą p r z y w i ą z a n i e L i t w i n ó w do
dawnych obyczajów, wydaje się. że d a w n o ś ć w t y m w y p a d k u
znaczy tyle, co czas sprzed chrztu L i t w y . Określenie „ d a w ­
ny" i „ p o g a ń s k i " w k o n t e k ś c i e litewskim występują wymien­
nie, często pojawia się też wyrażenie „ z dawnych p o g a ń s k i c h
czasów". D a w n o ś ć litewska to dla P o l a k ó w czasy p o g a ń s k i e .
Najczęściej przytaczanymi i najmocniej, zdaniem roz­
mówców, z w i ą z a n y m i z p o g a ń s t w e m wydarzeniami w życiu
Litwinów są o b r z ę d y weselne, wigilia świętego Jana, oraz
zwyczaj kładzenia kamieni przed litewskimi d o m a m i . Oczy­
wiście, nie są to wszystkie przypadki przytaczane przez
rozmówców, a jedynie najczęściej się p o w t a r z a j ą c e . Pozos•ałość dawnych k u l t ó w widzą bowiem r o z m ó w c y t a k ż e
Pieśniach czy rzeźbieniu litewskich krzyży. C z ę s t o k a ż d a
odmienność wobec polskiego w z o r u traktowana jest j a k o
Pozostałość p o g a ń s k a . M o ż n a jednak z a u w a ż y ć tendencję
wykorzystywania przez P o l a k ó w wiedzy o dawnych
wierzeniach L i t w i n ó w przy wskazywaniu tych e l e m e n t ó w
" ^ o z a j ó w , k t ó r e miałyby być pozostałościami czasów p o g a ń ­
w

d

o

skich. Ogień, kamienie, d ę b y , n i e z r o z u m i a ł e śpiewy mające
swoje miejsce w dzisiejszych zwyczajach litewskich, b u d z ą
wątpliwości P o l a k ó w . T a k jest np. z obchodzeniem wigilii
św. Jana. gdzie właśnie ogień j a k o z n a c z ą c y składnik daw­
nych wierzeń litewskich, wskazywany jest j a k o d o w ó d
dzisiejszej p o g a ń s k o ś c i o b r z ę d u .
Wesele litewskie jest postrzegane j a k o o b r z ę d stary, bar­
dzo rozbudowany, obfitujący w wiele zwyczajów nie zna­
nych Polakom. W i ę k s z o ś ć r o z m ó w c ó w opisujących, b ą d ź
tylko w s p o m i n a j ą c y c h takie wesele, p o d k r e ś l a : to u nich
jeszcze z dawniejszych czasów p o z o s t a ł o . O g ó l n e stwier­
dzenia o o d m i e n n o ś c i , d a w n o ś c i oraz p o g a ń s k o ś c i litews­
kiego wesela są częstsze niż d o k ł a d n e opisy. Pojawiają się też
dłuższe opowieści z o k r e ś l e n i e m wesela j a k o o b r z ę d u prze­
c h o w u j ą c e g o zwyczaje p o g a ń s k i e :
„Wesele u Litwinów jest inne. U nich e l e m e n t ó w p o g a ń s k i c h
jest d u ż o . bardzo ciekawe, wieszają swata, wyjdą na p o d w ó r k o ,
przyszykują sznur i będą wieszać swata. Jeden z gości ubiera się za
Cygana jako poganin, bo Cygan to najgorsze co m o ż e być. O n
będzie wieszał swata. [...] Potem nad basen idą. polewają wianek
p«i mi v młodej spirytusem i płonący na w o d ę puszczają. D o tej
wody kwiatów narzucają, wianki ze świeczkami pływają. D o o k o ł a
basenu wszyscy goście stoją, śpiewają. U nich bogata symbolika,
różne pieśni, bo to z p o g a ń s t w a u nich się ciągnie. U nich wszystko
dawniejsze." ( M . , 1.65, Suderwa).

Polacy twierdzą też! że L i t w i n i lubią k o ł o swoich d o m ó w
umieszczać kamienie. C h c i a ł a b y m t u podkreślić, że nie jest
m o i m zamiarem śledzenie e l e m e n t ó w p o g a ń s k i c h w obycza­
jach i zachowaniach L i t w i n ó w . Nie twierdzę, że w j a k i m k o l ­
wiek opisanym przeze mnie litewskim zwyczaju są p o z o s t a ł o ­
ści dawnej wiary L i t w i n ó w . M o i m celem jest pokazanie

77

�w jaki

sposób

obraz

L i t w i n a - k a t o l i k a jest

u

Polaków

z d o m i n o w a n y przez w i z e r u n e k L i t w i n a p o g a n i n a . D l a t e g o
w t y m w y p a d k u w a ż n e jest nie to, czy L i t w i n i k ł a d ą k a m i e n i e
p r z e d s w o i m i d o m a m i , ale to, w j a k i s p o s ó b ten a u t e n t y c z n y
za

bardzo w a ż n y s k ł a d n i k d a w n y c h w i e r z e ń litewskich, w y ­
stępuje w opowieściach dotyczących k a p ł a n ó w pilnujących
ś w i ę t e g o ognia, litewskich modlitw, ś p i e w ó w i t a ń c ó w w o k ó ł
r o z p a l o n y c h ognisk. G d y z d a m y sobie s p r a w ę z tej wiedzy
P o l a k ó w na temat litewskiej o b r z ę d o w o ś c i p o g a ń s k i e j , nie
b ę d z i e n a m s i ę w y d a w a ć d z i w n y m k o j a r z e n i e przez n i c h
o b c h o d z e n i a wigilii ś w . J a n a z p o g a ń s t w e m . P o l a c y n a d a j ą
w s w o i c h w y p o w i e d z i a c h temu ś w i ę t u c h a r a k t e r w y ł ą c z n i e
Doeański

jednocześnie

stanowczo

odcinaiac

sie od

ieeo

o b c h o d z e ń a i uznając obrzęd świętojański za zwyczaj wyłą­
c z n i e litewski U w a ż a j ą

ż e n a j w a ż n i e j s z y m elementem ś w i ę ­

ta jest d l a L i t w i n ó w m i e n i e ognisk i ś o i e w y w i c h ś w i e t l e
n a t y c h m i a s t k o j a r z o n e iest z k u l t a m . p o g a ń s k i m i
nazwa

nie c h r o n i

tego ś w i ę t a

przed

takimi

co

Katolicka
wyraźnymi

ocenami
T a k ż e w ś r ó d innych z w y c z a j ó w litewskich Polacy w i d z ą
pozostałości pogańskiej przeszłości. R o z m ó w c y
i komentują

np. specyficzne

zauważają

rzeźbienia litewskich

L i t w i n o m jest t e ż p r z y p i s y w a n a s z c z e g ó l n a c z e ś ć d l a dębu
D ą b jest w y m i e n i a n y j a k o element d a w n y c h w i e r z e ń litews!

c z y w y i m a g i n o w a n y fakt jest o d b i e r a n y przez P o l a k ó w .
J a k j u ż p i s a ł a m , o g i e ń jest u w a ż a n y przez P o l a k ó w

z p o g a ń s t w a . " ( M . , 1.65, Sużany).
„Litwini inaczej rzeźbią swoje krzyże. Mnie się nie podobają u.
krzyże, wielkie." ( K „ 1.86, Sużany).

krzyży

o r a z m a t e r i a ł , z k t ó r e g o s ą one n a j c z ę ś c i e j w y k o n y w a n e . N i e
o b u r z a j ą s i ę , czego m o ż n a by s i ę s p o d z i e w a ć , n a o b a r c z a n i e
symbolu c h r z e ś c i j a ń s k i e g o elementami, w e d ł u g nich, p o g a ń ­

kich z a r ó w n o

przez

N a r b u t t a , j a k i przez

rozmówców

W e d ł u g P o l a k ó w s z c z e g ó l n y s z a c u n e k m a j ą d l a niego L i t
w i n i , t a k ż e d z i ś . T o w ł a ś n i e u s t ó p d ę b ó w P o l a c y umiej),
c a w i a j ą s p o t k a n i a i festiwale litewskie, p r z y nich z b i e r a j ą sk
L i t w i n i c h c ą c u c z c i ć j a k i e ś ś w i ę t o , p r z y n i c h ś p i e w a j ą dawnj
p i e ś n i . T a k ż e oficjalne o k a z j e s ą p o d k r e ś l a n e przez sadzenie
drzewek d ę b o w y c h .
„Ja to już dawno słyszałam, że oni byli poganami i że u nich bót
to był d ą b . Rzeczywiście oni teraz wszędzie dęby sadzą, bo to jui
nazywają święte drzewa. Nawet w Niemenczynie jak ta Litwa
s w o b o d ę dostała, to posadzili też d ą b k o ł o kinoteatru i tańczyli
tam Litwini za ręce się wziąwszy i śpiewali te litewskie pieśni.
Tańczyli, to bardzo dziko w y g l ą d a ł o [...] Ale d ą b został u nich
i teraz świętym drzewem. Gdzie Litwini nie sadzą, to sadzą tylko
d ę b y . " ( K , 1.40, Janowo).
„ - No tak, d ą b to u nich święte drzewo. D ą b to najmocniejsze
drzewo na Litwie.
- Skąd się wzięło to święte drzewo?
- Jak kiedyś oni byli pogany, to to też było ich święte drzewo.
A teraz tak samo lubią dęby, jakieś wianki plotą, jak kto się
zasłuży, to z d ę b o w y c h liści najwięcej. T o chyba, że z pogaństwa
z o s t a ł o . " ( K „ 1.67, Janowo).
Litwini

są także

posądzam

o

okazywanie

szczególnej

s \ m p a t n w ę ż o m z a r ó w n o d a w n i e j , j a k i teraz. C i e k a w e jesłj

s k i m i . K r z y ż litewski pozostaje k r z y ż e m . Jego zdobienie c z y

zestawienie s ą d ó w n a temat litewskiego

m a t e r i a ł , z k t ó r e g o jest w y k o n a n y , nie s ą t r a k t o w a n e

ze

z t y m c o m ó w i s i ę o B i a ł o r u s i n a c h . W r o z m o w a c h dotyczą*

c h o ć r o z m ó w c o m raczej sie nie p o d o ­

c y c h jednej i drugiej n a r o d o w ś c i w ę ż e p o j a w i a j ą się j a t o

szczególna niechęcią

s t o s u n k u do węży

b a j ą . S ą to d l a n i c h kolejne p r z y k ł a d y p o z o s t a ł o ś c i p o g a ń s t -

zwierzęta hodowane w domach. W e d ł u g P o l a k ó w ,

wu w ś r ó d dzisiejszych L i t w i n ó w .
„Poczucie dawnej wiary pogańskiej u Litwinów jest, w e ź m y

rusini t r z y m a j ą w ę ż e ze w z g l ę d ó w u t y l i t a r n y c h

krzyże, z jakiego drzewa oni je robią? Z dębu. Ja liczę, że to ostatek

72

Biało­

„gdzie wąi

jest t a m j u ż m y s z y nie m a " , n a t o m i a s t L i t w i n i l u b i ą węże,
ponieważ

kiedyś,

za c z a s ó w

pogańskich

„czcili

ich

jak

�r

I 5
świętych u nas, taki obrzad mieli. K a r m i l i ich czym mieli
najlepszym".
Wśród r ó ż n o r o d n y c h zwyczajów litewskich Polacy ko­
mentują tylko te, k t ó r y c h o d m i e n n o ś ć m o ż e być uzasad­
niona przez p o z o s t a ł o ś c i p o g a ń s t w a . W wielu o b r z ę d a c h
Polacy widzą więc elementy p o g a ń s k i e , i to i m w konsekwen­
cji pozwala na ukazanie katolicyzmu Litwinów j a k o nie
w pełni w a r t o ś c i o w e g o . W pokazanych p r z y k ł a d a c h Pola­
kom chodzi nie tylko o p o d k r e ś l e n i e różnicy w zwyczajach,
ale też o zaakcentowanie tej różnicy w wierze.
W czym jeszcze Polacy dostrzegają p o g a ń s t w o Litwinów?
Jest w rozmowach kilka p r z y k ł a d ó w świadczących o t y m , że
pewne ich negatywne cechy charakteru, j a k . . b e z k u l t u r n o ś ć " .
„zajadłość", „ z a w z i ę t o ś ć " , są związane z nimi j a k o poganami.
Z rozmów tych wynika, że Litwa dla P o l a k ó w zawsze była
dzika, że Polacy przynieśli t u chrzest, a wraz nim kulturę, lecz
mimo ich s t a r a ń i dzisiejsi L i t w i n i dzikimi w j a k i m ś stopniu
pozostali. R o z m ó w c y o d p o w i a d a j ą c na pytanie o charakter
Litwinów czy stosunki z nimi uzasadniają czasem swoje
negatywne opinie stwierdzeniami: jakże oni m o g ą być kul­
turalni, dobrze wychowani dobrzy skoro dopiero niedawno
[600 lat temu'] zostali wprowadzeni przez P o l a k ó w l ' ] w krąg
ludów cywilizowanych T o że przed chrztem L i t w i n , byli bez
kultury" i żyli jak dziczka" jest odnoszone do "czasów
obecnych, bo przecież oni niedawno zostali ochrzczeni"
" d o o P o l a c y k u ł t u r e i m p r z y n i e ś l i " Z a j a d ł o ś ć " litewska
związana jest z p o g a ń s k i m i czasami " L i t w i n i wtedy tylko
bili się, Walczyli, żyh niemal j a k zwierzęta:
pier

„Litwini są zawzięci. To z pogaństwa u nich we krwi taka
*awzictość. teraz oni katolicy, ale kiedyś byli poganie. Bić się
mogli ciągle." (K., 1.72, Piłałówka).
. ' n n y m problemem poruszanym w rozmowach, k t ó r y c h
mterpretacja dostarczy nam dobitnych a r g u m e n t ó w przema­
k a j ą c y c h za tezą p r z e d s t a w i o n ą na p o c z ą t k u pracy, jest

z a u w a ż a n y przez P o l a k ó w ś w i a d o m y n a w r ó t L i t w i n ó w do
dawnej wiary. Szczególnie ta sprawa wymaga b a d a ń t a k ż e
w ś r ó d samych L i t w i n ó w , bez nich bowiem nie wiemy ile
prawdy, a ile fikcji jest w o p o w i e ś c i a c h P o l a k ó w na ten
temat. Potoczne obserwacje skłaniają do wniosku, że działa­
cze litewscy ze szczególnym pietyzmem o d n o s z ą się do
przedchrześcijańskiej przeszłości swojego kraju. Szeroko
rozpowszechniana jest omawiana j u ż przeze mnie książka
Teodora Narbutta, w s p o m n i a ł a m też o p o d r ę c z n i k a c h szkol­
nych, pełnych opowieści o K r y w e Krywejte, Perkunie,
Giedyminie. S p o t k a ł a m się z zestawem p o c z t ó w e k , usiłują­
cych w r ó ż n y s p o s ó b w p ł y n ą ć na ugruntowanie litewskich
uczuć narodowych, między innymi przez ukazanie scen silnie
k o j a r z ą c y c h się z p o g a ń s k i m i o b r z ę d a m i . Ustawienie po­
piersi postaci historycznych w muzeum w K o w n i e
Jagiełło
stoiacy gdzieś z b o k u i wielki oosag W i t o l d a - te i wiele
innych f a k t ó w świadczy o nastawieniu działaczy litewskich.
Jednak w z w i ą z k u z brakiem na ten temat b a d a ń , dla nas
pozostaje na razie faktem tylko to że często litewskie
pielęgnowanie tradycji jest odbierane przez P o l a k ó w jako
cheć p o w r o t u do p o g a ń s t w a Ruch w k i e r u n k u p o d k r e ś l a n i a
własne, h i s t o r i i . tradycji w ś r ó d L i t w i n ó w jest przez P o l a k ó w
z a u w a ż a n y i komentowany Spotkania festiwale litewskie sa
postrzegane r t k o orzeiawy n a w r o t u do p o g a ń s t w a Polacy
uważnie o b s e r w u j ą takie fakty i k o j a r z ą ich elementy z daw¬
ną litewską w i a r ą
„1 teraz te pogańskie zwyczaje wśród Litwinów odżywają.
Zbierają się przy dawnych grodziskach, stare, pogańskie pieśni
śpiewają. One się jeszcze przechowały. Zakładają kluby świętej
rossy, w Kiernowie jest bardzo silny ten klub. Na całą noc zbierają
się, ognie palą, śpiewają." ( M . , 1.65. Suderwa).
Wielu P o l a k ó w zwraca u w a g ę na istnienie t a k ż e obecnie
L i t w i n ó w - p o g a n . D u ż a część s p o ś r ó d tych, k t ó r z y na wstę-

73

�1

pie r o z m o w y o k r e ś l a j ą L i t w i n ó w j a k o k a t o l i k ó w , w d a l s z y m
jej t o k u w y r a ż a d a l e k o i d ą c e w ą t p l i w o ś c i c o d o a u t e n t y c z n o ­
ści litewskiego k a t o l i c y z m u . P o l a c y p o d e j m u j ą c y ten temat
p o d c h o d z ą do niego w d w o j a k i s p o s ó b . C z ę ś ć r o z m ó w c ó w
u w a ż a , ż e tak n a p r a w d ę w s z y s c y lub p r a w i e w s z y s c y L i t w i n i
to poganie, k t ó r z y u d a j ą t y l k o k a t o l i k ó w . Jest to w y r a ź n e
stwierdzenie o d m i e n n o ś c i litewskiej w i a r y .
„Oni nie przyznają ni Boga ni wiary, oni tylko dla oka." ( M . , 1.
77, Widiniance).
W i ę k s z o ś ć r o z m ó w c ó w twierdzi j e d n a k , ż e L i t w i n i o t w a r ­
cie p r z y z n a j ą się d o w y z n a w a n i a p o g a ń s k i e j w i a r y . T a k i e
w y p o w i e d z i d o t y c z ą raczej k o n k r e t n y c h grup czy o s ó b n i ż
o g ó h i L i t w i n ó w . Informatorzy m ó w i ą z a r ó w n o o tym, że
w p o s z c z e g ó l n y c h w y p a d k a c h L i t w i n i nigdy nie przestali b y ć
poganami, j a k i o tym, ż e w ostatnich latach m a s o w o
z w r a c a j ą się k u s t a r y m ' k u l t o m . O p i n i e z b l i ż o n e d o tej
ostatniej s ą c z ę s t s z e . L i t w i n i nie d o c e n i a j ą w i a r y k a t o l i c k i e j
i c h c ą w r ó c i ć d o d a w n e i religii O d b i e r a i a ia i a k o religie
w ł a s n a nrzez n i k o e o nie n a r z u c o n a n i e z a l e ż n a od P o l a k ó w
P o i a w i a i a sie relacie m ó w i ą c e o m e t e n s i a c h L i t w i n ó w d o
P o l a k ó w k t ó r z y s i ł ą p r z y n i e ś l i i m n o w ć | wiarę*
„Jest parę takich, nawet moich przyjaciół z Maciuć, że bardzo
tęsknią za dawnymi czasy i tej religii naszej nie chcą uważać.
Katolickiej religii nie uważają. My nie widzieli boga, Polaki
naszego boga nie widzieli, a niechby było tak jak było. Chcieliby
wrócić do swojej wiary dawniejszej, do pogańskiej, do dawnych
zwyczajów." ( M . , 1.80, W o ł k o w s z c z y z n a ) .
„Litwini wracają do tych swoich zwyczajów. U nich jest
pogańskie zwyczaje. Młodzież jest u nich religii pogańskiej. Oni
m ó w i ą : my jesteśmy religii pogańskiej. Niedawno w Wilnie było
takie ich zebranie. M ł o d z i e ż z długimi włosami szła do pałacu
sportu i tam obchodzili te swoje o b r z ę d y " ( K . , 1.50, Dziewianiszki).
„Ja byłem kierowcą i jeździłem na L i t w ę ' to z niejednym
Litwinem rozmawiałem co chciał na starą wiarę wracać. Ż e też
mnie matka ochrzciła, jeden mówił. Trzeba wracać na stara wiara.
Jakby kto odkrył pogański kościół teraz to więcej by w nim było
ludzi co w katolickim." &lt;M., 1.72, Dziewiamszki).
W e d ł u g P o l a k ó w s ą w ś r ó d L i t w i n ó w i tacy, k t ó r z y nigdy
nie p r z e s t a w a l i b y ć p o g a n a m i i o t w a r c i e m ó w i ą o swej
wierze. P r z y t a c z a n e s ą w r o z m o w a c h k o n k r e t n e d e k l a r a c j e
p o s z c z e g ó l n y c h o s ó b , t w i e r d z ą c y c h , ż e są p o g a n a m i . P o l a c y
s t a w i a j ą siebie w t y m w y p a d k u n a p o z y c j i o s o b y relac­
jonującej, starają się s t w o r z y ć pozory n i e w a r t o ś c i o w a n i a
litewskich p o s t a w , b a r d z o c z ę s t o u m i e s z c z a j ą o p i s y w a n e
w y d a r z e n i e w k o n k r e t n y m czasie i m i e j s c u , c h c ą c u c z y n i ć
s w o j ą w y p o w i e d ź bardziej w i a r y g o d n ą . T w i e r d z ą s t a n o w ­
czo, ż e p r z e k a z u j ą m i w r o z m o w i e nie swoje w ł a s n e s ą d y ale
to co m ó w i ł L i t w i n . W t y m p r z y p a d k u nie o c e n i a j ą oni
z w v c z a i ó w l i t e w s k i c h nie o o d e i r z e w a i a t e ż L i t w i n ó w o u k r y ­
wanie n r a w d z i w y c h zaDatrvwari na religie S t a r a i a sie o o k a
z a ć w roli o b i e k t y w n y c h o b s e r w a t o r ó w k t ó r z y t y l k o m ó w i ą
mi o litewskich deklaracjach.

n a t y c h m i a s t p o p o s t a w i e n i u p y t a n i a o n a j d a w n i e j s z e dzieje
kraju. O p o w i a d a j ą c o chrzcie Litwy Polacy z w r a c a j ą u w a g ę
n a to, ż e jest o n w y d a r z e n i e m n i e d a w n y m , ż e w m o m e n c i e
c h r z t u L i t w y P o l a c y j u ż od d a w n a byli k a t o l i k a m i i ż e
w ł a ś n i e o n i p r z y n i e ś l i na L i t w ę n o w ą w i a r ę . S i l n i e p o d k r e ś ­
l a n a jest p o l s k o ś ć J a d w i g i , k t ó r a „ t e g o n i e d ź w i a d k a , tego
durnia Jagiełłę przecież przechrzciła". Katolicyzm Litwinów
iest m ł o d s z y i Drzez to mniei e o d n v s z a c u n k u P o l a c y
w y s t e n u i a w roli n a u c z y c i e l i k t ó r z y m u s i e l i s i ł a z m u s i ć
n i e n n k n r n y c h I i t w i n ó w d o n o d n o r z a d k o w a n i a sie n o w r i
™ S ™ T a k i e n ^ t r ^ a n i e ,rhrzti, m o ż e h v r ź r ó d ł e m wiehi
interpretacji, jest to m a t e r i a ł n a o s o o n ą p r a c ę . vv t y m miejscu
e n c ę z w r o c i e u w a g ę n a to iz sime p o a K r e s i a m e wtasnej roli
p r z y c n r z c i e L i t w y daje f o l a K o m p r a w o a o s t a w i a n i a wtasnej
w i a r y w y ż e j niz w i a r a L i t w i n o w :
„ L i t w i n o m się trzeba pokłaniać dla Polski! Bo polska Jadwiga
ochrzciła ich z dziczki." ( M . , 1.67, Bieczany).
„Jagiełło to był król litewski i on ożenił się z Jadwigą, z Polką
i dal jej Wilno. O n a ochrzciła Litwinów, bo wcześniej byli
poganami, w kamienie wierzyli." ( K . , 1.60, Świątniki).
„Ja sobie przypomnę, u nas był w pracy taki jeden mężczyzna
[...] No i on zawsze śmiał się - wy [Litwini] taki pogański naród
byl, niczego nie mieliście, w khimpiach chodziliście, dla tego dęba
modliliście się, na tym dębie siedzieliście. Przyszli Polacy, was
zdjęl. z tego drzewa, ochrzcili, teraz juz wy zrobiliście sie
chrześcijanie i nas nie przyznajecie. (1.40, Janowo).
N i e t y l k o fakt c h r z t u L i t w y w niedalekiej p r z e s z ł o ś c i jest
k o m e n t o w a n y w r o z m o w a c h . Z d a r z a j ą s i ę t e ż c z ę s t o wypo­
wiedzi, k t ó r e p o d d a j ą w w ą t p l i w o ś ć p r a w o m o c n o ś ć litews­
kiego c h r z t u .
C z ę ś ć r o z m ó w c ó w p o d e j r z e w a , ż e nie w s z y s c y Litwini
zostali o b j ę c i c h r z t e m . W c z a s a c h p o g a ń s k i c h L i t w i n i miesz­
k a l i po l a s a c h , k t ó r e s t a ł y się k r y j ó w k ą przed P o l a k a m i
u s i ł u j ą c y m i z m u s i ć i c h d o p r z y j ę c i a w i a r y k a t o l i c k i e j . Do
wszystkich L i t w i n ó w trudno w i ę c b y ł o P o l a k o m dotrzeć
i s t ą d w ą t p l i w o ś ć , c z y n i e k t ó r z y z n i c h nie zostali pozos­
t a w i e n i bez c h r z t u j e s z c z e przez d ł u g i e l a t a , m o ż e i d o dziś:
Litwini to chrześcijanie katoliki tutaj [...]. T u u nas nie ma
p o g a n ó w , m o ż e gdzieś na Litwie g ł ę b o k o . " ( K . 1.63, Wojdagi).
„ - A wszystkich wtedy Jadwiga ochrzciła?
- Gdzie tam wszystkich m o g ł a ochrzcić. Potem już ich łapali tych
Litwinów, chrzcili pojedynczo, oni uciekali, chowali się." (M.,
1.82, Sużany).
I n n i r o z m ó w c y z w r a c a j ą u w a g ę na s p o s ó b przeprowadze­
nia o b r z ę d u c h r z t u . M a m y d o czynienie z a r ó w n o z opisami,
k t ó r e p o d k r e ś l a j ą n i e d o p e ł n i e n i e p e w n y c h , z d a n i e m Pola­

„Przychodzili różni ludzie pożegnać się ze zmarłym. Przyszedł
też jeden Litwin. Ludzie wiedzieli, że nie chodzi do kościoła. N o
więc przyszedł do domu i zdjął czapkę. Przywitał się i powiedział,
że on jest poganin, ale przyszedł pożegnać człowieka. O n mówił:
jestem poganin, nie niewierzący." ( K . , 1.80. Dziewianiszki).
G d y p r z y p a t r z y m y s i ę teraz w y p o w i e d z i o m P o l a k ó w to
otrzymamy subiektywny obraz w s p ó ł c z e s n e g o życia L i t ­
w i n ó w j a k o p r z e s i ą k n i ę t e g o elementami p o g a ń s k i m i . M u s i ­
m y j e d n a k c a ł y czas p a m i ę t a ć o p i e r w s z y c h d e k l a r a c j a c h
P o l a k ó w w k t ó r y c h o k r e ś l a j ą oni L i t w i n ó w i a k o k a t o l i k ó w
A h v m ó c w nelni z a k w a l i f i k o w a ć w i a r ę l i t e w s k a iako i n n a
n i ż w ł a s n a P o l a c y m u s z a o d n o w i e d n i o u s t o s u n k o w a ć sie d o
l i h w d t i f w , k a t o l i c y z m u P n e a ń s t w o n o e a ń s t w e m ale nr^e
cież Litwini oc^
C h r a e s t L i t w y jest w y d a r z e n i e m w a ż n y m d l a P o l a k ó w .
Postacie J a d w i g i i J a g i e ł ł y p o j a w i a j ą s i ę p r a w i e z a w s z e

74

l i . 6. Frgm. pomnika dla wsi Ablinga, spalonej przez N i e m c ó w . I # |
(stoi tam zespół przeszło 20 figur, wyk. przez różnych autorów)
Fot.: Gasparas Rabkonis - il. 4, 5; L . M r ó z - il. 2 i 3

1

�ÓW koniecznych w a r u n k ó w , aby chrzest byl w pełni prawo­
mocny j a k i z takimi, k t ó r e mówią o chrzcie j a k o o wydarzeS z ł a d n y m i n i e u p o r z ą d k o w a n y m - na pewno nie jest to
X a z pozytywny Chrzest L i t w i n ó w nie jest wydarzeniem
k

|
. Obraz chrztu L i t w &gt; ' t o t ł u m ^ t o k i c h U t w n ^ siłę,
zmuszanych przez P o l a k ó w d o poddania się o b r z ę d o w i ,
polacy deprecjonują znaczenie litewskiego chrztu, nie c h c ą c
uznać L i t w i n o w za przedstawicieli tej samej wiary:
„Te Litwiny kiepskie, których Jadwiga kiepsko chrzciła. Jad­
wiga ich chrzciła w jeziorze. Ona niegramotna była i żle sobie
obliczyła i nie dla wszystkich Litwinów starczyło długich, białych
koszul do chrztu. Tym dla których nie starczyło ona pomalowała
nogi wapnem na biało, a założyła im tylko krótkie koszulki. To ci
» kiepsko ochrzczeni." ( M „ 1.50, Podumble).
„Mówili, że Jagiełło kupował jakiś materiał i dawał na koszulę
po dwa metry czy ile tam i ludzie szedli gdzieś do jakiejś rzeki,
oblewali się wodą i to taki chrzest był." (K., 1.67. Janowo).
„Litwini byli poganami, nie przyznawali Boga, całymi tabuna­
mi wchodzili do rzeki." ( M . , 1.70, Wojdagi).
„Litwini ochrzcili się. Nie zrobili tego jednak z własnej woli.
tylko Polacy gnali ich kołami do rzeki Jordan." ( K „ 1.80,
Widiniance).
Wszystkie sprawy, o k t ó r y c h d o tej pory m ó w i ł a m , m a j ą
związek z p o g a ń s t w e m L i t w i n ó w . Rzeczywiście, p o g a ń s t w o
jest podawane zdecydowanie najczęściej j a k o wyznacznik
bądź przyczyna o d m i e n n o ś c i wiary i zwyczajów. Lecz m i m o
występowania p o g a ń s k i c h e l e m e n t ó w w litewskiej kulturze,
rnimo deklaracji n i e k t ó r y c h L i t w i n ó w , że wyznają w i a r ę
pogańską, m i m o negatywnego obrazu chrztu L i t w y w świa­
domości P o l a k ó w , przyznają o n i , że w większości L i t w i n i są
katolikami, a przynajmniej stwarzają takie pozory. Jak
wobec tego Polacy oceniają L i t w i n ó w j u ż j a k o k a t o l i k ó w ,
jak widzą ich p o b o ż n o ś ć ? N a to pytanie nie m o ż n a udzielić
ednoznacznej odpowiedzi. Z d a r z a j ą się wypowiedzi bardzo
ostre, zarzucające L i t w i n o m nawet profanację k o ś c i o ł ó w
oraz fckie, k t ó r e nie w i d z ą w t y m przypadku ż a d n y c h różnic
między Polakami a L i t w m a m i Czasem ci sami ludzie k t ó r z y
opowiadają o b e z ł a d n y m litewskim chrzcie nie oceniają
negatywne uczestnictwa L i t w i n ó w w życiu kościoła D o w o ­
dzi to u nich istnienia bardziej n i e ś w i a d o m e j niż ś w i a d o m e j
chęci o d r ó ż n i e n i a wiary litewskiej o d własnej.
e g 0

Rzadko mamy d o czynienia z t a k śmiałymi atakami na
Litwinów-katolików j a k to widzimy w wypowiedzi 72-letniej
kobiety z P o w i e w i ó r k i , o p o w i a d a j ą c e j o zachowaniu się
Litwinów stojących p o jednej ze stron w konflikcie d w u

księży:
Jak się Litwini dowiedzieli to przyszli do kościoła i w ten
wieczór to nie był kościół. Bili starego księdza, do zakrystii
zapędzili. Jeden Litwin na ołtarz wskoczył i nie dał mu mszy
odprawić ani polskiej, ani litewskiej."
O wiele częściej słyszy się opinie na temat małej frekwencji
na litewskich mszach. R o z m ó w c y nie b i o r ą p o d u w a g ę np.
małej liczby L i t w i n ó w m i e s z k a j ą c y c h w danej miejscowości.
Zauważają natomiast prawie pusty kościół w czasie litews­
kiej mszy i dobrze z a p a m i ę t u j ą ten fakt:
„Litwini to katoliki tak jak my [...] Ale większość z nich to nie
chodzi. Jak była dla nich specjalna msza w kościele to bardzo mało

ludzi do kościoła przyszło, parę osób tylko." (K., 1.60, Stare
Troki).
Czasami m a m y też d o czynienia z zarzutem o d m i e n n o ś c i
wobec litewskich o b r z ę d ó w kościelnych. N i e z n a j o m o ś ć języ­
ka litewskiego i n i e m o ż n o ś ć zrozumienia t e k s t ó w litewskich
n a b o ż e ń s t w , stała się dla k i l k u z moich r o z m ó w c ó w preteks­
tem d o przypuszczenia, że treści wypowiadane podczas
litewskiej mszy nie o d p o w i a d a j ą d o k ł a d n i e temu, co dzieje
się w czasie n a b o ż e ń s t w a polskiego. T a k ż e słowa wypowia­
dane przez L i t w i n ó w w momencie czynienia znaku k r z y ż a
o b u d z i ł y wątpliwości u jednego z moich r o z m ó w c ó w . Twier­
dził o n że L i t w i n i ż e e n a i a sie nie w i m i e O i c a S v n a i D u c h a
Ś w i ę t e g o " ale w imię Boga Ojca Syna i Ducha Ś w i ę t e g o "
i u w a ż a ł io za bardzo z n a c z ą c e różnicę. Sądził, że jest
w posiadaniu taiemnicy którei L i t w i n i strzeea krviac o d ­
m i e n n o ś ć swojej wiary przed Polakami:
„My żegnamy się w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, amen.
A Lit winu jak w dupę wsypał Polak jeden, to oni przyznali Boga.
że Vardau Piewo Tewo - imię Boga Ojca. Czy to prawda jest?! Oh.
oh, to tylko ty wiesz [...] Żegnają się do końca, tylko jedno słowo
jes , że oni wierzyli w Boga Ojca Tak to jest różnica " (M I 68
Bieczany).
S p r a w ę postrzegania p o b o ż n o ś c i litewskiej o p i s a ł a m nie­
zbyt szeroko, g d y ż t o nie t u pada g ł ó w n y akcent polskich
z a r z u t ó w wobec litewskiej wiary. Podstawowym argumen­
tem P o l a k ó w jest domniemane p o g a ń s t w o L i t w i n ó w , przeja­
wiające się na r ó ż n e sposoby w ich życiu. O n o właśnie jest
g ł ó w n y m s k ł a d n i k i e m i uzasadnieniem o d m i e n n o ś c i litews­
kiej wiary.
S t a r a ł a m się p o k a z a ć , że katolicyzm na Wileńszczyźnie
jest cechą tylko pozornie w s p ó l n ą Polakom i L i t w i n o m .
T o ż s a m o ś ć polskiego i litewskiego katolicyzmu widoczna
jest t y l k o w najbardziej powierzchownych wypowiedziach.
Przy głębszej refleksji okazuje się, ż e Polacy nie c h c ą
d o p u ś c i ć L i t w i n ó w d o pełnego w s p ó ł u c z e s t n i c t w a w wierze.
L i t w i n i są dla P o l a k ó w obcymi. Polacy m ó w i ą c o litewskim
p o g a ń s t w i e p o r z ą d k u j ą świat, o d b i e r a j ą c obcej i wrogiej
n a r o d o w o ś c i prawo d o wyznawania tej samej wiary. Religia
jest bardzo w a ż n a w s a m o o k r e ś l e n i u P o l a k ó w na Wileńsz­
czyźnie, w y r a ż e n i e Polak katolik występuje powszechnie.
Polacy c h c ą z m o n o p o l i z o w a ć katolicyzm iako t o co i c h
o d r ó ż n i a od innych grup W y ł ą c z n a p r z y n a l e ż n o ś ć d o jedy­
nej ich zdaniem prawdziwej wiary m o ż e k o n s o l i d o w a ć
g r u p ę Polacy m ó w i ą co prawda o B i a ł o r u s i n a c h - k a t o l i k a c h
i Litwinach katolikach z r o z m ó w wynika ,ednak że Biało­
rusini katolicy to właściwie Polacy o s k o m p l i k o w a n y c h
losach prawdziwi B i a ł o r u s i n i " sa zaś p r a w o s ł a w n i Nato¬
miast r o z m a h e w a t p h w o ś
Z . s t a r a ł a m sie n

czynylno

^

^

^

S

S

^

^

^

^

3

^

v

Ó

S

Z

^

^

dopdSeS^ch^Sru^jakoo^h^

p S

^

^

T

^

L l t w i n o w

L

s a

P R Z Y P I S Y
1

Rojst [z Ht] - mokradło, torfowisko, bagno. (Wł. Kopaliński,
tomik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych. Warszawa 1985).

2

Polacy z Wileńszczyzny często mówią „Litwa", mając na myśli
Litwę w granicach przedwojennych. Tak jest i w tym przypadku

75

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
