<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6336" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6336?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T20:07:46+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6316">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/78e70d318cd99d660bfebf449e756ab6.pdf</src>
      <authentication>caa733c9f3bc4fa84e9a483edb2224f7</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="75481">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3180</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="75482">
              <text>1988</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="75483">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2978</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="75484">
              <text>Kilka uwag w kwestii tzw. świadomości chłopskiej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="75485">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.4, s.225-229</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="75486">
              <text>Burszta, Hanna; Burszta, Wojciech J.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="75487">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="75488">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="75489">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="75490">
              <text>Hanna Burszta, Wojciech J. Burszta

KILKA U W A G W KWESTII TZW. Ś W I A D O M O Ś C I CHŁOPSKIEJ

Dociekania n a d s t a n a m i i t r e ś c i ą ludzkiej ś w i a d o m o ś c i n a l e ż ą
z p e w n o ś c i ą do najbardziej i n t r y g u j ą c y c h t e m a t ó w
przedstawicieli n a u k

humanistyeznyeh.

zajmujących

T r u d n o ś c i , jakie

stają

zakres p r z e k o n a ń f u n k c j o n u j ą c y c h

globalnie w skali p o n a d i n -

d y w i d u a l n e j badanej g r u p y — w naszym p r z y p a d k u b ę d ą
przekonania

mieszkańców

wsi k o n s t y t u u j ą c e

to

tzw. świadomość

przed tego t y p u b a d a n i a m i , s ą r ó ż n o r a k i e j n a t u r y . Nie m a przede

c h ł o p s k ą z a r ó w n o w j e j w y m i a r z e h i s t o r y c z n y m , j a k w dobie

w s z y s t k i m zgody co do togo, czy nauka m o ż e w ogóle zasadnie

obecnej. I n n y m i s ł o w y p y t a m y : czy m o ż n a m ó w i ć o k u l t u r z e

w y p o w i a d a ć się na t e m a t ś w i a d o m o ś c i s p o ł e c z n e j , czy jedynie

chłopskiej

j a k o o specyficznym t y p i e s t r u k t u r y funkcjonalnej

ekstrapoluje ona w i e d z ę o ś w i a d o m o ś c i i n d y w i d u a l n e j na większe,

rządzącej

się

indukcyjnie

r ó ż n o t y p y d z i a ł a ń p r a k t y c z n y c h obserwowanych w tego t y p u

zdaje

się

konstruowane
wyrażać

ową

zbiory

jednostek,

globalnie

których

pojmowaną

suma

„świadomość

formami

świadomości,

regulującymi

wspólnotach.

z b i o r o w ą " ( p o u a d j e d n o s t k o w ą ) . Nie w c h o d z ą c z u p e ł n i e w zagad­
nienie, j a k i mianowicie status ontologiczny m o ż n a

własnymi

Pojęcie

„świadomości",

którym

tak

chętnie

operuje

się

przypisać

w r ó ż n y c h kontekstach, i m p l i k u j e , że m a m y do czynienia z p e w n ą

p o j ę c i u ś w i a d o m o ś c i l u d z k i e j , p r z e j d ź m y do k r ó t k i e g o zasygna­

r z e c z y w i s t o ś c i ą m y ś l o w ą z o r g a n i z o w a n ą w t a k i s p o s ó b , iż m o ż n a

lizowania m o ż l i w y c h , epistemologicznych u j ę ć tej k w e s t i i .
O t ó ż l i n i a sporu d o t y c z ą c e g o charakteru p r z e s ą d z e ń

jej

huma­

przypisać

postać

sądów

względnie

przekonań

dwojakiego

rodzaju — n o r m i d y r e k t y w ; „ ś w i a d o m o ś ć " u k r y w a się — j a k

n i s t y k i przebiega na k o n t i n u u m , k t ó r e g o dwa bieguny wyzna­

się to powszechnie u j m u j e — za ekstraspekcyjnie

obserwo wal­

czają pojęcia indywidualizmu

n y m i stanami

następująco:

gicznego.

Zgodnie

i a n t y i n d y w i d u a l i z m u metodolo­

z t y m p i e r w s z y m stanowiskiem,

w nauce

rzeczy. M o ż n a b y ł o b y p o w i e d z i e ć

etnolog m a do dyspozycji dwojakiego rodzaju dane: 1. obser­

m ó w i ć m o ż e m y j e d y n i e o t y m , co istnieje realnie — o pojedyn­

wacje —• i / l u b — dokumentacyjne

czych ludziach i i c h dyspozycjach

k u l t u r o w y c h oraz 2. p o j ę c i o w y , k l a s y f i k a c y j n y , ś w i a d o m o ś c i o w y

ludzkie

s ą ostatecznym

zachowauiowych; j e d n o s t k i

składnikiem

świata

społecznego,

im

jedynie p r z y p i s a ć m o ż n a status c a ł k o w i c i e realistyczny. Zjawiska
oraz całości s p o ł e c z n e w y j a ś n i a l n e s ą zawsze poprzez
się

do

zachowań

poszczególnych

jednostek.
będzie

odwołanie

Zwolennik

skupiać

swą

tezy

indywidualizmu

metodologicznego

n a jednostkach

nawet w ó w c z a s , g d y docelowym przedmiotem

uwagę

m i o n a , k l a s y ) , w z o r y z a c h o w a ń czy o k r e ś l o n e f o r m y

o k t ó r y m wnioskuje się b ą d ź

z d a n y m i t y p u pierwszego, b ą d ź rekonstruuje się go b e z p o ś r e d n i o
jako intuicyjnie

d a n ą sferę i d e a e y j n ą k a ż d e j k u l t u r y . W

obu

p r z y p a d k a c h p r z y j ę c i e istnienia „ m y ś l o w e j " s t r o n y k u l t u r y jest
niezbędne

do

tego,

aby

w sposób

adekwatny

klasyfikować,

wyjaśniać, interpretować i przewidywać pojawiające

się czyn­

ple­

n o ś c i i o b i e k t y k u l t u r o w e (inaczej: t ł u m a c z y ć zachowania i i c h

świado­

e f e k t y ) . T a k w i ę c k o n k r e t n y m i zachowaniami zawsze „ r z ą d z i "

jego analiz b ę d a g r u p y s p o ł e c z n e (etniczne, etnograficzne,
mości ponadindywidualnej. Jedynie t y m pierwszym

aspekt r z e c z y w i s t o ś c i k u l t u r o w e j ,

opisy c z y n n o ś c i i o b i e k t ó w

przypisze

j a k i ś system r e g u ł , k t ó r y jest wobec n i c h p i e r w o t n y i p r z y j ę c i e

on status c a ł k o w i c i e realnych „ b y t ó w " , te drugie t r a k t u j ą c j a k o

którego

abstrakcje

formowania się zjawisk k u l t u r y . Granice p o m i ę d z y p o s z c z e g ó l ­

czy u o g ó l n i e n i a (pojęcia w rodzaju

„społeczeństwa"

czy „ e t n o s u " p o s i a d a j ą w t y m k o n t e k ś c i e charakter
talistyczny). I n n y m i
wyjaśnić

instrumen-

s ł o w y : k a ż d e zjawisko s p o ł e c z n e

ostatecznie p o w o ł u j ą c

się na

odpowiednie

można
zjawiska

wyjaśnia

w ogóle fenomen

generatywności

n y m i sferami ś w i a d o m o ś c i nie zawsze s ą ostre a
zespoły p r z e k o n a ń tworzą zbiory dopełniające

procesów

odpowiednie

s i ę ; najczęściej

zdarza się t a k , że to samo przekonanie ( n o r m a t y w n e b ą d ź d y r e k t y w a l n e ) funkcjonuje j e d n o c z e ś n i e w k i l k u r ó ż n y c h

indywidualne.

sferach

k u l t u r y . W e ź m y c h o ć b y e t n o g r a f i c z n ą , t y p o w ą dla tej n a u k i ,
Drugi

nurt

refleksji

holistyczny — sytuuje

— antyindywidualistyczny
się na p r z e c i w n y m k r a ń c u

względnie
skali

ujęć

relacji m i ę d z y t y m , co jednostkowe, a t y m , co p o n a d i n d y w i d u a l ne. Zgodnie z h o l i s t y c z n y m u j m o w a n i e m r z e c z y w i s t o ś c i badanej,
poszczególne

grupy

społeczne

posiadają

właściwości

nieredukowalne do pojedynczych części (jednostek)

swoiste,

składających

się na te g r u p y . W o b r ę b i e a n t y i n d y w i d u a l i z m u metodologicz­
nego w y r ó ż n i ć m o ż e m y k i l k a stanowisk r ó ż n i ą c y c h się stopniem
„ostrości"

niezgody

na

wiska umiarkowanego

ujęcie

indywidualistyczne: od

po s k r a j n y a n t y i n d y w i d u a l i z m metodo­

J e d n ą z wersji stanowiska a n t y i n d y w i d u a l i s t y c z n e g o jest t a k i
prawomocne

jest

mówienie

o „ ś w i a d o m o ś c i s p o ł e c z n e j " i „ s p o ł e c z n e j p r a k t y c e " j a k o sferze
zjawisk, k t ó r a nie podlega r e d u k c j i do i n d y w i d u a l n y c h warian­
t ó w owej ś w i a d o m o ś c i i p r a k t y k i . Ś w i a d o m o ś ć s p o ł e c z n a ozna­
c z a ć t u t a j b ę d z i e z b i ó r (zespół) t y c h wszystkich s ą d ó w

funkcjo­

n u j ą c y c h we w c h o d z ą c e j w r a c h u b ę grupie, k t ó r e r e g u l u j ą orien­
tacje

wartościujące

oraz d z i a ł a n i a

k u ideom

wartościującym

tej g r u p y skierowane. S ą d y te s ą — jest to istotne u z u p e ł n i e n i e
— powszechnie w tej grupie akceptowane ( ś w i a d o m i e b ą d ź nie)
l u b — co n a j m n i e j —• s ą powszechnie respektowane. N i e oznacza
t o wcale, że p o s ł u g i w a n i e się t e r m i n e m : „ ś w i a d o m o ś ć
k o w a " jest
obejmuje

nieuprawnione,

całkowicie

albo

świadomość

że „ ś w i a d o m o ś ć
indywidualną.

tywację
niom

W

jednost­

społeczna"
propono­

w a n y m u j ę c i u chodzi jedynie o t o , i ż i n t e r e s o w a ć nas

i podobieństw

świadomościową

ludzi:

pomiędzy

„rytuałem",

„obrzę­

przypiszemy

magiczno-religijną,

obserwowanym

czysto

religijną,

działa­

obyczajową

czy jedynie p o t r a k t u j e m y owe d z i a ł a n i a j a k o n a w y k o w e ( i n ­
d y w i d u a l n e ) , m ó w i ć m o ż e m y o odpowiednich sensach t y c h dzia­
ł a ń : r y t u a l n o - m a g i c z n y c h , o b r z ę d o w y c h , obyczajowych i zwy­
czajowych.
W a r t o — j a k się wydaje — z a s t a n o w i ć się n a d z w i ą z k i e m
łączącym

1

którego

różnic

d e m " , „ o b y c z a j e m " i „ z w y c z a j e m " . Z a l e ż n i e od tego j a k ą m o ­

stano­

logiczny rodzaju, d a j m y na t o , L . A l t h u s s e r a .

jego w a r i a n t , w ramach

kwestię

będzie

pojęcie

„stanu

świadomości"

czy

„świadomości"

w ogóle, z p o j ę c i e m , k t ó r e c z ę s t o pojawia się w pracach etnologicznych i do k t ó r e g o etnologowie s ą szczególnie „ p r z y w i ą z a n i " .
Chodzi o „ w z ó r k u l t u r y " i jego pochodne, n p . „ w z o r y
chłopskiej"

i t p . O t ó ż , obydwa, te p o j ę c i a

n y p o n a d i n d y w i d u a l n y charakter;

cechuje

jeśli j a k o k u l t u r ę

kultury

wspomnia­
będziemy

t r a k t o w a ć sferę l u d z k i c h p r z e k o n a ń , r ó w n i e ż i p o j ę c i e
kulturowego"

nabiera

w

tym

kontekście

pewnego

„wzoru

trwałego,

a więc u t r z y m u j ą c e g o się przez czas d ł u ż s z y —• u ś w i a d a m i a n e g o
b ą d ź nie —• u k ł a d u s ą d ó w d e c y d u j ą c y c h o specyficznym charak­
terze ś w i a d o m o ś c i i n t e r e s u j ą c e g o nas s p o ł e c z e ń s t w a czy g r u p y .
N a marginesie d o d a j m y , że z t e r m i n e m „ w z ó r k u l t u r y "

kores­

ponduje p o j ę c i e „ k a t e g o r i i k u l t u r a " , k t ó r y m p o s ł u g u j e się A r o n
Guriewicz.

2

P r o p o n u j e m y zatem za w z ó r k u l t u r o w y t r a k t o w a ć w z g l ę d n i e
t r w a ł e f o r m y o w y c h s ą d ó w ( p r z e k o n a ń ) , k t ó r e : a. t w o r z ą system

225

�o b o w i ą z u j ą c y c h w danej grupie n o r m i d y r e k t y w p o s t ę p o w a n i a

nym

i ocen p o s t ę p o w a n i a ; b . „ p r z e k r a c z a j ą " '

t r a k t a t y z f i z y k i z a s t ę p u j ą w i a r ę w Boga.

ramy

poszczególnych

f o r m ś w i a d o m o ś c i s p o ł e c z n e j w t y m sensie, iż m i m o funkcjono­
wania w r ó ż n y c h dziedzinach k u l t u r y s t a n o w i ą ponadto
wane od swoich k o n t e k s t ó w )

w y z n a c z n i k i globalnej

(oder­

samoświa­

„racjonalnym

poglądem

na

świat",

w ramach

którego

O t ó ż w b r e w t e m u , co zdawali się s ą d z i ć e n t u z j a ś c i w rodzaju
K u c z y ń s k i e g o , z m i e n i a j ą c e się (a jest to proces ciągły) w a r u n k i
spoleczno-ekonomiczne

nie w y t w a r z a j ą

po prostu od

podstaw

d o m o ś c i tej g r u p y ; c. s t a n o w i ą rodzaj instancji ś w i a t o p o g l ą d o ­

nowej k u l t u r y ;

wej m o t y w u j ą c e j

w ś w i a d o m o ś c i s p o ł e c z n e j , n i e z b ę d n a jest w nich o b e c n o ś ć pier­

d z i a ł a n i a p o s z c z e g ó l n y c h p o d m i o t ó w ; d. po­

aby

nowe elementy

kultury

zintegrowały

się

siadają funkcję integrująco-różnicującą, tzn. pozwalają odróżniać

w i a s t k a t r a d y c j i . J a k to ujmuje Jerzy K m i t a : „ N i e m o ż n a na

członków

przykład

rzeczonej

grupy

od

nie-czlonków,

skąd

bierze

się

w szczególności n p . stosunek do obcych.

propagować

skutecznie

moralności,

obyczajowości,

s z t u k i i t p . o charakterze l a i c k i m , jeżeli społecznie zaakceptowane

O d razu jednak n a l e ż a ł o b y z a z n a c z y ć , że w p r z e c i w i e ń s t w i e

są i f u n k c j o n u j ą

kulturowo wartości

religijno-światopoglądowe;

do , świa,domości s p o ł e c z n e j " , p o j ę e i e „ w z o r u k u l t u r o w e g o " jest

nie o d w o ł u j ą c e się do n i c h , w y m y ś l o n e s p e k u l a t y w n i e : m o r a l n o ś ć ,

z z a ł o ż e n i a z a l e ż n e od preferencji badacza. Oznacza t o , żc to

o b y c z a j o w o ś ć , sztuka — s ą m a r t w e , nie m o g ą z a i s t n i e ć k u l t u r o ­

w ł a ś n i e b a d a j ą c y decyduje, k t ó r e z z e s p o ł ó w s ą d ó w zrekonstruo­

wo, nio f u n k c j o n u j ą

wanych

jako f o r m y

świadomości

analizowanej

grupy,

należy

w trybie

spoleczno-regulaćyjnym."

5

Ś w i a d o m o ś ć w s p ó ł c z e s n y c h m i e s z k a ń c ó w wsi polskiej wydaje

t r a k t o w a ć j a k o wzorcowe, t y p o w e , c h c i a ł o b y się rzec e t ł i o s o w e .

się stale o s c y l o w a ć p o m i ę d z y w a r t o ś c i a m i

Wyrażając

d o w y m i a r o z s z e r z a j ą c y m się zakresem w a r t o ś c i ś w i e c k o - ś w i a t o -

się jeszcze inaczej:

przekonań w obowiązujący

wzajemnego

zestawienia

wzór kulturowy

dokonuje

tych

religijno-światopoglą-

badacz,

p o g l ą d o w y c h . Nie wydaje się, a b y ś m y m o g l i m ó w i ć o d o m i n a c j i

k t ó r y pragnie u w y p u k l i ć te cechy m y ś l e n i a , k t ó r e u k s z t a ł t o w a ł y

k t ó r e j k o l w i e k z t y c h waloryzacji, c h o c i a ż o c z y w i ś c i e w r ó ż n y c h

się w rodzaj s t r u k t u r d ł u g i e g o t r w a n i a .

momentach jedna z n i c h wysuwa się na czoło. Sytuacja jest jednak

Z a n i m przejdziemy do o m ó w i e n i a pierwszych

nasuwających

0 t y l e specyficzna, iż wiele e l e m e n t ó w t r a d y c j i k u l t u r o w e j ulega

się w n i o s k ó w z w i ą z a n y c h z analizowaniem ś w i a d o m o ś c i współ­

s t a ł e j destrukcji (przede w s z y s t k i m powszechnie

czesnych m i e s z k a ń c ó w wsi p o d k ą t e m możliwości ich s k o d y f i -

moralność,

k o w a n i a w system p r z e k o n a ń , jeszcze jedna uwaga o

stanu k u l t u r y f u n k c j o n u j ą

terze w p r o w a d z a j ą c y m .

Jak

charak­

j u ż wcześniej z a z n a c z y l i ś m y ,

ba­

tywnych

o której

za

c h w i l ę ) , natomiast

respektowana

elementy

nowego

szczątkowo pod w p ł y w e m

alterna­

w i z j i ś w i a t a , z k t ó r y c h ż a d n a nie stanowi

zwartego

zbioro­

b l o k u m o g ą c e g o b y ć ź r ó d ł e m autentycznie p r z e ż y w a n e g o ś w i a t o ­

wości ludzkiej jest zadaniem t y l e ż n ę c ą c y m , co p e ł n y m p u ł a p e k .

p o g l ą d u . Stale jeszcze obserwujemy proces k o n f r o n t a c j i t r a d y ­

Zaniedbujo

cyjnych

danie

i opisywanie

stanu

świadomości

się b o w i e m jeden

jakiejkolwiek

z najistotniejszych

elementów

s y s t e m ó w p r z e k o n a ń z t r e ś c i a m i w y n i k a j ą c y m i z roz­

p r a w i d ł o w o prowadzonej analizy — w y k a z a n i a d w ó c h r o d z a j ó w

szerzania

determinant

świadomości

w i ę c 1. t r a d y c j a k u l t u r o w a w s i (szczególnie t r a d y c y j n y ś w i a t o ­

m i e s z k a ń c ó w wsi. O s p o ł e c z n e j akceptacji e l e m e n t ó w ś w i a d o m o ś c i

p o g l ą d ) staje się coraz bardziej s z c z ą t k o w a , niekiedy ś w i a d o m i e

współdecydujących

np.

o

stanie

s p o ł e c z n e j — w skali o g ó l n o n a r o d o w e j , w e w n ą t r z k l a s o w e j
choćby

środowiskowej

—

decyduje

(będąc

owej

czy

akceptacji

się

„świata

poznawczego"

się z niej rezygnuje, n a d a j ą c

współczesnej

wsi.

Tak

jej u j e m n y walor aksjologiczny

b ą d ź w r ę c z neguje. J e d n o c z e ś n i e 2. nie ogarnia się w p e ł n i zło­

„życio­

żoności d o b y w s p ó ł c z e s n e j z jej i n f o r m a c y j n y m n a t ł o k i e m , nie

w e j " p r a k t y k i s p o ł e c z n o ś c i (w naszym w y p a d k u —

wiejskiej).

w p e ł n i w niej p a r t y c y p u j e j a k o , m n i e j l u b bardziej, z w a r t y m

To jedna sprawa. D r u g ą d e t e r m i n a n t ę ś w i a d o m o ś c i

społecznej

systemie w s k a z u j ą c y m

w a r u n k i e m n i e z b ę d n y m ) ich f u n k c j o n a l n o ś ć

względem

„ s t y l ż y c i a " wraz z jego , w a r t o ś c i a m i

stanowi zastana t r a d y c j a k u l t u r o w a , k u l t u r o w e wzory m y ś l e n i a

naczelnymi i p o c h o d n y m i . D e c y d u j ą c e

i o g l ą d u ś w i a t a . A zatem o i s t n i e j ą c y c ł i formach

świadomości

względzie swoista f i l t r a c j a przekazywanych treści przez „ l u d o w y "

z a r ó w n o o b i e k t y w n e w a r u n k i spo-

o g l ą d ś w i a t a . Ś w i a t o p o g l ą d c h ł o p s k i n i g d y nie b y ł ś w i a t o p o g l ą ­

m i e s z k a ń c ó w wsi d e c y d u j ą
leczno-ekonomiezne

(zmiany w sposobach gospodarowania

r o l i , z a j ę c i a o charakterze r o l n i c z o - p r z e m y s ł o w y m ,
wanie
nowo

standardów"

itd.), jak

pojawiających

„wyrówny­

i myślowo-genetyczny

się e l e m e n t ó w

kultury

na

związek

z istniejącą

jej

dem

explieite,

był

utajony,

znaczenie m a

zakładany

tyce społeczności c h ł o p s k i e j .

6

R ó w n i e ż i obecnie u p r z e c i ę t n e g o

m i e s z k a ń c a , wsi nie posiada postaci s k o d y f i k o w a n e j , a ponadto

t r a d y c j ą . W i e l u badaczy negliżuje szczególnie d r u g ą z p o d a n y c h

w s p ó l w y z n a e z a j ą go treści niejednorodne
jak typowo świeckie.

tycznie niejako p o c i ą g a j ą
w

sferze

za

świadomościowej,

mianem „ r o z p a d u
etnologiczne

tradycji".

nie

są

sobą

takież

których

równolegle

nie

wahają

Niestety, r ó w n i e ż i

wolne od

tego

typu

społeczności

czesnej.

określać

opracowania

zwulgaryzowanych

s ą d ó w ; s t ą d m . i n . bierze się t a k ostre przeciwstawianie
nej

zmiany

się

wiejskiej zmodernizowanej

tradycyj­

wsi d o b y

współ­

3

Na

styku punktów

1 wybiórczej

tradycji

„wulgarnego

propagowanych

przez

i drugiego

(ów p a n o s z ą c y

jako synonim „ d o b r e j " tradycji)

—

religijne,

szczątkowej

się powszechnie

oraz n o w y c h s t a n ó w

nowoczesny

t w o r z y się owo niejednorodne

światopogląd

folklor
kultury

nowożytny,

„ m y ś l o w e zaplecze" w s p ó ł c z e s n e ­

go c h ł o p a . E w o l u c j a ś w i a d o m o ś c i s p o ł e c z n e j — wbrew zamie­

materializmu"

połączonego

z

klasycznym

j a k o t a k i e j , procesem całkowicie ż y w i o ł o w y m , k t ó r y
światopoglądowa

cowanie J ó z e f a K u c z y ń s k i e g o p t . Postawy

tłumaczącego

światopoglądowe

chło­

pów. I n t e r e s u j ą c y nas autor zakłada, po prostu, że takie zdobycze
cywilizacyjne,

jak możliwość

o lotach

umożliwiającą

słuchania

radia,

oglądania

kosmicznych, s ą w y s t a r c z a j ą c ą

wyrugowanie

raz

na

zawsze

ze

TV,

przesłanką
świadomości

przebiega

r ó ż n i e , zależnie od u w a r u n k o w a ń pokoleniowych. D y s h a r m o n i a

p r z y k ł a d e m „ w i s h f u l t h i n k i n g " , s i ę g n i j m y po kuriozalne opra­

czytania

pierwszego

— zarówno

rzeniom ideologiczno-polityeznym — jest na wsi, a i w Polsce

A b y w s p o s ó b d o b i t n y i jednoznaczny u k a z a ć sedno omawia­
nego

żywiołowo,

r

k t ó r e g o odpowiednie p a r t i e w y k s z t a ł c i ł y się zw yczajowo w p r a k ­

determinant, s ą d z ą c , że z m i a n y spoleczno-ekonomiczne

automa­

jedynie

w tym

charakteryzuje

—

swoisty

jednoznacznie

brak
jego

spójnego
sens

i

oglądu

świata,

zorganizowanie

—

przede w s z y s t k i m pokolenie l u d z i , k t ó r y c h w y ­

chowanie odbywa.Io się jeszcze w ramach powszechnie o b o w i ą z u ­
j ą c e g o ś w i a t o p o g l ą d u religijnego. Proces ewolucji

świadomości

u tego pokolenia, nie d o ś ć , że c a ł k o w i c i e ż y w i o ł o w y ( n i k t t y c h

c h ł o p s k i e j „ f a ł s z y w y c h p o j ę ć , supozycji, p r z e ś w i a d c z e ń i p r a k t y k ,

ł u d z i nie „ u c z y ł " p a r t y c y p a c j i w z m i e n i a j ą c y m się zorganizowa­

sprzecznych

n i u m y ś l o w y m ś w i a t a , jeśli nie liczyć p s e u d o z a b i e g ó w wiadomego

z naukowymi prawami przyczynowości

i logiką,

a b ę d ą c y c h jedynie w y t w o r e m naiwnego m y ś l e n i a , p r y m i t y w n e j
wyobraźni
drugi

4

i uczuciowych s k o j a r z e ń " .

człon

myślenia

przytoczonego

zdania

Pomijając

doskonale

już fakt,

oddaje

iż

sposób

właśnie K u c z y ń s k i e g o , zawartość merytoryczna

tego

okresu), p r z y b r a ł p o s t a ć wiedzy fragmentarycznej

i niespójnej.

Jest to j a k b y b y t o w a n i e p o m i ę d z y t r a d y c j ą k u l t u r o w ą

(którą

p o t r a f i się jeszcze w szerokim zakresie a k t u a l i z o w a ć — o c z y m
wiedzą

najlepiej

7

etnografowie) ,

a

respektowaniem

sądów,

s ą d u jest taka o t o : po wieka-ch pa,no\vania sfera religii na p r z e ł o ­

k t ó r e o b o w i ą z u j ą o ś w i e c o n e g o m i e s z k a ń c a wsi k o ń c a X X w i e k u ;

mie l a t 50-tych i 60-tych w s p o s ó b nieuchronny jest j u ż w zde­

oczywiście

c y d o w a n y m odwrocie, c h ł o p z a ś opowiada się za j e d y n i e s ł u s z ­

respektowanie owo p r z y b i e r a c z ę s t o f o r m ę z w y k ł e g o w e r b a l i z m u .

226

w

optyce

przedstawicieli

omawianego

pokolenia

�narzucających

i sposoby i c h o s i ą g a n i a . Powoduje t o , że te same w a r t o ś c i mo­

się za p o ś r e d n i c t w e m p o n a d l o k a l n y c h o d d z i a ł y w a ń w s p ó ł c z e s n e j

Integrowanie t r e ś c i ś w i e c k o - ś w i a t o p o g l ą d o w y c h ,

ralne czy n o r m y je w y z n a c z a j ą c e m o g ą b y ć r ó ż n i e pojmowane

k u l t u r y , jest n i e p e ł n e i dalekie od p e ł n e j akceptacji czy nawet

w z a l e ż n o ś c i od k o n t e k s t u ś w i a t o p o g l ą d o w e g o ; ponadto w ra­

poprawnej

sobie

mach tego samego systemu ś w i a t o p o g l ą d o w e g o w a r t o ś c i moralne

treści ł ą c z y się zc s t a ł y m k o n f r o n t o w a n i e m ich w a r t o ś c i

o tyle m o g ą u l e g a ć zmianie, o ile n a s t ą p i zmiana w i n t e r p r e t a c j i

tych
z

interpretacji. Powierzchowność

dotąd

akceptowanymi

(choć

często

przyswajania

utajonymi)

normami

ś w i a t o p o g l ą d u religijnego w szerokim sensie. Z jednej

strony

w y z n a c z a j ą c e g o je przekazu.
J a k o że w a r t o ś c i moralne s ą w y t w a r z a n e przez

przekazy

p o d k r e ś l a się stale u t r z y m u j ą c y się dystans wsi w stosunku do

ś w i a t o p o g l ą d o w e , k t ó r e , historycznie rzecz b i o r ą c , n a l e ż a ł y do

m o ż l i w o ś c i , j a k i e daje m i a s t o ; z drugiej z a ś w ł a ś n i e aglomeracje

r ó ż n y c h form świadomości społecznej

miejskie u w a ż a s i ę za rozsadnika

świecko-światopoglądowej),

wszelkiego zła s p o ł e c z n e g o .

formy

(magii, religii i filozofii

tej

świadomości

są

jedno­

A więc z a u w a ż m y : pragnie się modernizacji, w t y m t a k ż e prze­

cześnie

m i a n w m e n t a l n o ś c i c h ł o p s k i e j , ale j e d n o c z e ś n i e c h c i a ł o b y się

waloryzacji

narzucić

obyczajowo-

łeczności z a l e ż y mechanizm w a l o r y z a c j i „ m o r a l n e j " poszczegól­

n i e g d y ś ( t z n . w czasie, g d y pokolenie,

n y c h sfer k u l t u r y . P r z y j ę c i e p o w y ż s z y c h z a ł o ż e ń stawia w i n n y m

mieszkańcom

-moralne o b o w i ą z u j ą c e

miast

wartości

i normy

o k t ó r y m m o w a n a b i e r a ł o d o j r z a ł o ś c i społecznej) na wsi.

przemian

świadomościowych

spowodowa­

n y c h przede w s z y s t k i m r o z s z e r z o n ą p a r t y c y p a c j ą w orbis

exterior,

pretenduje w y ł ą c z n i e do z n a j o m o ś c i i akceptacji ś w i a t a w u j ę c i u
proponowanym

przez

kulturę

masową,

przez

W

z w i ą z k u z t y m f a k t e m , od

światopoglądowej

dominującej

świetle p r o b l e m t z w . klasowego

Młodsze pokolenie wsi — wychowane i w y k s z t a ł c o n e w trak­
cie p r z y ś p i e s z o n y c h

moralnotwórcze.

oddziaływania

typu

w określonej

charakteru

spo­

moralności;

otóż

mechanizm w a l o r y z a c j i m o ż e b y ć i d e n t y c z n y dla r ó ż n y c h w a r s t w
s p o ł e c z n y c h i rodzaj tej w a l o r y z a c j i determinuje moralne nace­
chowanie d z i a ł a ń r ó ż n e g o

typu.

W a r t o ś c i moralne s t a n o w i ą m o ż l i w y do o d r ó ż n i e n i a
w a r t o ś c i n a d r z ę d n y c h , ostatecznych, f u n k c j o n u j ą c y c h

zespół

w sposób

obliczone na k s z t a ł t o w a n i e ś w i a d o m o ś c i w s p ó ł c z e s n e g o c z ł o w i e k a

analogiczny, j a k dzieje się to w w y p a d k u ś w i a t o p o g l ą d u . J e ś l i

w duchu postępującej p r y w a t n o ś c i i moralności

— za A n n ą P a l u b i c k ą

neomieszczań-

1 0

— p r z y j ą ć , że dla s p o ł e c z n o ś c i c h ł o p s k i e j

skiej. Aspiruje się z a t e m do ż y c i a zgodnie z p u n k t e m d r u g i m —•

p r z e ł o m u w i e k ó w charakterystyczna

z n o r m a m i ś w i a t o p o g l ą d u ś w i e c k i e g o (o d o m i n u j ą c y c h

światopoglądu, wysuwająca

wartoś­

i dominująca

była

forma

w a l o r y z a c j ę religijną z p o z o s t a ł o ś ­

ciach k o n s u m p c y j n y c h ) , p r z e w a ż a j ą c e g o we wszelkich przekazach

ciami magicznymi, analogiczną postać powinny posiadać wartości

treści

moralne. P r z y j r z y j m y

oddziałujących

na

świadomość

(poza

Kościołem,

rzecz

jasna!). W i d a ć t ę s z c z e g ó l n ą d b a ł o ś ć o manifestowanie

swojej

się bliżej sugerowanemu

tu

związkowi.

W y d a j e się, że j e d n ą z p o d s t a w o w y c h d e t e r m i n a n t ś w i a t o ­

p r z y n a l e ż n o ś c i do k u l t u r y — n a z w i j m y j ą — bez p i ę t n a l o k a l n o ś c i

poglądu

(nie m a n p . regionalnych w a r i a n t ó w video l u b m u z y k i

pop).

ziemi. Los c h ł o p a b y l t a k silnie z w i ą z a n y z p r z y r o d ą , od zjawisk

A b y o d w o ł a ć się do obrazowego s f o r m u ł o w a n i a — mieszka się

n a t u r y zależało jego przetrwanie biologiczne, a więc nic dziwne­

w orbis

go, iż przekazy ś w i a t o p o g l ą d o w e

interior

( k t ó r y notabene t r a c i cechy swoiste), ale u w a ż a

za p e ł n o p r a w n e g o uczestnika orbis

wyobrażenia

9

exterior .

N a w s t ę p i e niniejszych uwag w s p o m n i e l i ś m y j u ż o k w e s t i i
rysujących

się t r u d n o ś c i w orzekaniu o stanach

s p o ł e c z n e j ; d o b i t n y m tego f a k t u

świadomości

w y r a z e m m o g ą b y ć etnogra­

ficzne badania nad ś w i a t o p o g l ą d e m c h ł o p s k i m i sferą m o r a l n o ś c i .
Główną

funkcją

przekonań,

światopoglądu

przekazów

jest

dostarczanie

światopoglądowych

zespołów

reprezentuj ą c y c h

wizję ,,całej r z e c z y w i s t o ś c i " . Systemy ś w i a t o p o g l ą d o w e wyzna­
c z a j ą , z jednej s t r o n y , g r u p ę p o z y t y w n y c h w a r t o ś c i ostatecz­
n y c h , w s k a z u j ą c y c h , n a j o g ó l n i e j , sens ż y c i a , z drugiej negatywnie
aksjologicznie t r a k t u j ą

o wartościach

n e g a t y w n y c ł i . Owa wa­

loryzacja ś w i a t o p o g l ą d o w a celów d z i a ł a ń c z ł o w i e k a i p o ś r e d n i o
samych t y c h d z i a ł a ń , przebiega odmiennie w zależności od t y p u
s p o ł e c z e ń s t w a i k u l t u r y . H i s t o r y c z n i e dane ś w i a t o p o g l ą d y w y ­
suwają

zawsze na

społecznej. Idąc

p l a n pierwszy j e d n ą

tropem Маха

z form

Webera

wyróżnić

świadomości
można

trzy

zasadnicze o d m i a n y ś w i a t o p o g l ą d u — magiczny, r e l i g i j n y i no­
w o ż y t n y ; p a m i ę t a ć jednak n a l e ż y , iż rzadko w y s t ę p u j ą one w
„ c z y s t e j " formie, najczęściej ł ą c z ą c elementy p o c h o d z ą c e z r ó ż ­
n y c h o k r e s ó w . Zgodnie z k o n c e p c j ą r o z w i j a n ą przez Jana G r a d a
(o k t ó r e j

z b r a k u miejsca

zjawiska

moralne

nie m o ż e m y

szczegółowo

dziedzinę

funkcjonującego

stanowią

9

mówić)

łecznie ś w i a t o p o g l ą d u , k t ó r y stanowi w r ę c z m y ś l o w e

spo­

zaplecze

m o r a l n o ś c i . M o r a l n o ś ć danej g r u p y , w naszym w y p a d k u miesz­
k a ń c ó w wsi, to zespół s p o ł e c z n i e respektowanych
akceptowanych)

wartości,

t j . przekonań

ludowego

(czy w r ę c z

normatywno-dyrek-

b y l sposób

związane

z

produkcji

oparty

na

uprawie

z a w i e r a ł y przede w s z y s t k i m

relacją

człowiek-przyroda.

Charak­

terystyczne b y ł o więc przekonanie o b r a k u j a k o ś c i o w e j r ó ż n i c y
m i ę d z y n a t u r ą a l u d ź m i , k t ó r z y stanowili j e j część i n t e g r a l n ą —
podobnie j a k r o ś l i n y , z w i e r z ę t a , zjawiska atmosferyczne

itd.

1 1

M o ż n a wobec tego w n i o s k o w a ć , że na tej p ł a s z c z y ź n i e n a d r z ę d n ą
w a r t o ś c i ą b y ł o dla l u d u u t r z y m a n i e (podtrzymanie) s o l i d a r n o ś c i
ż y c i a w przyrodzie. Z w i ą z e k p o m i ę d z y t ą w a r t o ś c i ą
glądową

a szeregiem

podrzędnych

ujawnia

się w ramach

jej

wartości

w a l o r y z a c j i religijnej.

światopo­

„życiowych"

Jako

przykład

i l u s t r u j ą c y ten s p o s ó b waloryzacji nicłi s ł u ż y z a k ł a d a n e m i l c z ą c o
na gruncie k u l t u r y c h ł o p s k i e j przekonanie d y r e k t y w a l n e , k t ó r e
można

zwerbalizować

pod postacią

sądu:

„aby

nie

naruszyć

o b o w i ą z u j ą c e j s o l i d a r n o ś c i z p r z y r o d ą , n a l e ż y rzetelnie p r a c o w a ć
na r o l i " . T y m s a m y m „ r z e t e l n a p r a c a " j a k o w a r t o ś ć p r a k t y c z n i e
uchwytna, składająca
(„gospodarowanie")
uzyskuje

sankcje

się z c z y n n o ś c i
i

powiązana

z

światopoglądowe.

techniczno-użytkowych
praktyką

Na

tym

podstawową,
polega

główna

r ó ż n i c a m i ę d z y p r a c ą p o j ę t ą współcześnie, k t ó r a jest d z i a ł a n i e m
s k i e r o w a n y m jedynie na zabezpieczenie potrzeb
(wynik

waloryzacji n o w o ż y t n e j ) ,

tradycyjnych.

Podmiot kultury

„rzetelnej pracy" manifestował
lonej p o w y ż e j

a

pracą

chłopskiej

w

materialnych
społecznościach

realizując

wartość

t y m samym akceptację

okreś­

wartości nadrzędnej. F a k t ten komunikowany

b y l obyczajowo za p o m o c ą o k r e ś l o n y c h o b r z ę d ó w , n p . kropienie
w o d ą ś w i ę c o n ą p ł u g a , k o m a i oracza przed r o z p o c z ę c i e m

orki

czy k r e ś l e n i e z n a k u k r z y ż a .

t y w a l n y c h o d n o s z ą c y c h się do s t o s u n k ó w m i ę d z y l u d z k i c h

oraz

W t y m miejscu w a r t o z a u w a ż y ć , że o b o w i ą z u j ą c e w s p o ł e ­

działań,

tych

c z e ń s t w i e t r a d y c y j n y m przekazy ś w i a t o p o g l ą d o w e b y ł y n i e s ł y ­

które

stosunków,

intencjonalnie

ale w y w i e r a j ą

bezpośrednio

na nie w p ł y w

nie d o t y c z ą
decydujący;

chodzi

chanie r e s t r y k t y w n i e r e g l a m e n t o w a n e

więc t a k ż e o relacje c z ł o w i e k - p r z y r o d a czy c z ł o w i e k - „ s i l y nad­

znaczonych

przyrodzone".

kary — zwykle o

Umiejscowienie

sfery

moralności

w

obrębie

przez

nie

wartości

charakterze

12

i nierealizowanie w y ­

pociągało

za

sobą

przeróżne

pozainstytucjonalno-prawnym;

ś w i a t o p o g l ą d u p o c i ą g a za s o b ą konsekwencje, o k t ó r y c h teraz

j a k o p o t ę p i e n i e powszechne z p u n k t u widzenia

c h c i e l i b y ś m y szerzej p o d y s k u t o w a ć . Przede w s z y s t k i m p o w i ą z a ­

poza p r a w e m ś w i a t o p o g l ą d u . Podobnie rzecz m a się z p r a k t y k ą

nie ś w i a t o p o g l ą d u

obyczajową

które

determinują

z moralnością
systemy

implikuje,

ż e te

światopoglądowe,

czynniki,

determinują

r ó w n i e ż m o r a l n o ś ć . Po drugie, wszelkie n o r m y moralne n a l e ż y

Charakteryzując
zapomnieć,

kazy

jednak

charakteryzują

odpowiednie

wartości

praktyką

komunikującą

wypełnienie

norm

owego ś w i a t o p o g l ą d u .

r e l a t y w i z o w a ć do w ł a ś c i w e g o i m ś w i a t o p o g l ą d u , g d y ż to prze­
światopoglądowe

jako

dominującego

ś w i a t o p o g l ą d „ t y p u l u d o w e g o " nie m o ż n a

że j e d n y m z g ł ó w n y c h

odpowiednio

jego k o m p o n e n t ó w

przetransformowane

oficjalne

były

przekazy

227

�religii c h r z e ś c i j a ń s k i e j (przede w s z y s t k i m k a t o l i c y z m u ) . Wszelkie

s t r o n y g r u p y . P r z y j m o w a ł y one n a j r ó ż n i e j s z e f o r m y , n p . opro­

elementy s k ł a d o w e p r z y r o d y , w t y m t a k ż e człowiek,

wadzania po wsi na „ w s t y d i s r o m " czy z e l ż e n i a p u b l i c z n e g o .

klasyfiko­

Sankcje z a ś j a k o takie w c h o d z ą w zakres k o m u n i k o w a n i a oby­

k i e m b o s k i m , u z n a n y m s p o ł e c z n i e za fundament

czajowego.

w a r t o ś c i po­

zytywnych, i antagonistycznym — diabelskim. J e d n ą z wartości
nadrzędnych,

zawartą

w przekazie

o „religijnym"

dualizmie

Wracając
przejawów

j e d n a k do w a r t o ś c i poszanowania

jej respektowania

może

ulec

ż y c i a —• opis

dalszej

komplikacji,

ś w i a t a , b y ł o oddawanie czci B o g u . N i e t o b y ł o jednak s p e c y f i c z n ą

jeśli o d w o ł a m y się do n a s t ę p n e g o przekazu, t j . do m i t u kosmo-

wartością

gonicznego,

światopoglądu

ludowego,

r a m y oficjalnego ś w i a t o p o g l ą d u
to

także

do

wywodzącej

wyznaczały

ją

chrześcijańskiego.

zbawienia duszy

będącego

źródłem

dualistycznego

pojmowania

ś w i a t a , gdzie „ b o s k i e " t o dobre, a „ d i a b e l s k i e " —• z ł e . T e n rodzaj

światopoglądowej,

k l a s y f i k a c j i stosowano do całej r z e c z y w i s t o ś c i , r ó w n i e ż w odnie­

z d o k t r y n y chrześcijańskiej,

sieniu do z w i e r z ą t i r o ś l i n . P o d s t a w o w y m , c h o ć —• p o d k r e ś l m y

—

się przecież r ó w n i e ż

bowiem

Odnosi się

wartości

a zaadaptowanej na gruncie l u d o w y m . Obie w a r t o ś c i ostateczne

— nie j e d y n y m k r y t e r i u m

o d g r y w a ł y i s t o t n ą r o l ę w ż y c i u c h ł o p ó w . M i m o iż nie b y ł y one

p o r z ą d k ó w ś w i a t a b y ł y opozycyjne kategorie:

charakterystyczne t y l k o i w y ł ą c z n i e dla tej w a r s t w y , to jednak

— „ s z k o d l i w o ś ć " , oceniane z p u n k t u widzenia przede w s z y s t k i m

przekonania

całej z b i o r o w o ś c i . W t y m momencie nasz zakaz „ n i e z a b i j a j "

dyrektywalne wyznaczające

s p o s ó b i c h realizacji

p r z y n a l e ż n o ś c i do k t ó r e g o ś z

tych

„pożyteczność"

b y ł y związane z typowo „ l u d o w y m " wyobrażeniem świata. To

ulega u s z c z e g ó ł o w i e n i u , п р . : „ n i e zabijaj, nie niszcz

w ł a ś n i e d e c y d o w a ł o o o d m i e n n o ś c i tej sfery ś w i a t o p o g l ą d u o d

p r z y c z y n i a się do p o m y ś l n o ś c i i d o b r o b y t u g r u p y " . Analogicznie

wyznaczonego przez K o ś c i ó ł . R ó ż n i c a w i ą z a ł a się przede wszyst­

j a k poprzednio, w a r t o ś ć poszanowania ż y c i a okazuje się t u nie

k i m z wartościami praktycznie u c h w y t n y m i ;

b e z w z g l ę d n a , lecz r e l a t y w n a . Dopuszczalne b y ł o b o w i e m w k u l ­

regulujące

osiągnięcie

zbawienia,

otóż dyrektywy

ż y c i a wiecznego,

czy

odda­

turze c h ł o p s k i e j — j a k o moralne — zabijanie

w a n i a czci B o g u , b y ł y j e d n o c z e ś n i e p r z e k o n a n i a m i w y z n a c z a j ą ­
cymi

postępowanie

człowieka

wobec

przyrody

(jako

świata

tego,

co

„szkodników".

P o t y m n i e z b ę d n y m — naszym zdaniem — sięgnięciu „ w s t e c z "
do w y b r a n y c h k w e s t i i ś w i a t o p o g l ą d u „ t y p u l u d o w e g o " i ludowej

n a l e ż ą c e g o do p o r z ą d k u boskiego). K a ż d e wykroczenie przeciw

moralności

naturze,

charakter czysto sygnalny, nie p r e t e n d u j ą c do o b j ę c i a c a ł o k s z t a ł ­

t j . łamanie

więzów

solidarności

z nią, było

jedno­

(chyba nie trzeba

p o d k r e ś l a ć , iż u w a g i te

miały

cześnie wykroczeniem przeciw B o g u , przeciw n o r m o m religij­

tu

nym.

p o g l ą d o w e j i „ m o r a l n e j " ze w s p ó ł c z e s n ą s y t u a c j ą w s i polskiej.

W

osiągania

ten s p o s ó b
wartości

wachlarz

dyrektyw określających

światopoglądowych

p r z e k o n a ń niereligijnych,

poszerzał

drogi

się o szereg

c z ę s t o k r o ć o zabarwieniu m a g i c z n y m .

K o n c e p c j a grzechu z o s t a ł a t y m s a m y m p o d p o r z ą d k o w a n a l u ­
d o w e m u systemowi w a r t o ś c i .

1 3

p r o b l e m u ) , s k o n f r o n t u j m y mechanizm
Zauważmy

zatem,

iż

przede

m ó w i ć o s p ó j n y m systemie

waloryzacji świato­

wszystkim

norm moralnych

trudno

obecnie

charakterystycz­

n y c h t y l k o i w y ł ą c z n i e dla ś r o d o w i s k a wiejskiego, b o w i e m , j a k
j u ż w y ż e j z a z n a c z y l i ś m y , na w s p ó ł c z e s n y ś w i a t o p o g l ą d „ l u d o w y "

Skoro m ó w i m y o ś w i a t o p o g l ą d z i e l u d o w y m , t r a k t u j ą c wszelkie

s k ł a d a j ą się przekonania

w y w o d z ą c e się z r ó ż n y c h

systemów

n o r m y moralne za zrelatywizowane do w ł a ś c i w e g o i m ś w i a t o ­

ś w i a t o p o g l ą d o w y c h . Ż a d e n z n i c h nie stanowi na tyle

p o g l ą d u , t e d y specyficzna m o r a l n o ś ć l u d o w a i m p l i k o w a n a jest

całości, nie posiada

przez przekazy magiczne i religijne odpowiedniego ś w i a t o p o g l ą d u .

powszechnego

G ł ó w n y m w y z n a c z n i k i e m k a t e g o r i i owej m o r a l n o ś c i jest analo­

wyznaczona p r z e z e ń m o r a l n o ś ć m o g ł a b y ć j e d n o r o d n y m z e s p o ł e m

giczna do o m ó w i o n e j j u ż w a l o r y z a c j i ś w i a t o p o g l ą d o w e j o charak­

przekonań.

terze r e l i g i j n y m

dominujący

i

— waloryzacja „ m o r a l n a " sfery

k o m u n i k a c y j n e j omawianej

kultury.

Po

praktycznej

drugie,

moralność

l u d o w a jest m y ś l o w o - g e n e t y c z n y m n a w i ą z a n i e m do m o r a l n o ś c i

— s p o ł e c z n i e reglamentowanej

obowiązywania

Dysharmonia

ta

światopogląd

t r e ś c i laickie,

bardzo

zwartej

—

mocy

(w sensie respektowania),
jest

t y m bardziej

nowożytny,

aby

widoczna, iż

wysuwa

na

czoło

c z ę s t o nie t y l k o nie k o r e s p o n d u j ą c e

ze

ś w i a t o p o g l ą d e m r e l i g i j n y m , lecz d e k l a r a t y w n i e j e m u przeciw­

„ m a g i c z n e j " , czego efektem b y ł o ciągłe jeszcze funkcjonowanie

stawne.

w a r t o ś c i m o r a l n y c h c h a r a k t e r y s t y c z n y c h dla innego k o n t e k s t u

jednoczesnym rozpadzie całościowej w i z j i ś w i a t a d o t ą d o b o w i ą ­

T e n specyficzny

stan

„wymieszania"

wartości,

przy

ś w i a t o p o g l ą d o w e g o . Przejawem tego b y ł y o d s t ę p s t w a o d obo­

z u j ą c e j , p o w o d u j e : 1. funkcjonowanie obok siebie przeciwstaw­

w i ą z u j ą c e j e t y k i k a t o l i c k i e j . W r ó ć m y do relacji

nych wartości moralnych dotyczących

człowiek-przy-

i

roda.
Pierwszą g r u p ę wspomnianych przekazów światopoglądowych
wiązać

trzeba

z przekonaniem

o solidarności

w

przyrodzie,

k t ó r a zawiera — o c z y w i ś c i e nie a r t y k u ł o w a n ą w p r o s t — k o n c e p c j ę
ż y c i a i ś m i e r c i ; ź r ó d ł e m j e j b y ł y jeszcze wierzenia p r z e d c h r z e ś c i ­
j a ń s k i e . C e c h ą p r z y r o d y b ę d ą c e j dla c h ł o p ó w z i n t e g r o w a n y m ,
ż y j ą c y m organizmem, b y ł a r y t m i c z n o ś ć : n a r o d z i n y — ś m i e r ć —.
odrodzenie. S t ą d i m p l i k o w a n a przez t e n przekaz w a r t o ś ć mo­
r a l n a poszanowania

życia (sformułowana

zresztą w Dekalogu

j a k o zakaz „ n i e z a b i j a j " ) , t r a k t o w a n a b y ł a przez
tradycyjną
nanie:

społeczność

d o s y ć swoiście. O t ó ż z w i ą z a n e z n i ą b y ł o przeko­

„nio

zabijaj, jeśli

nie

zachodzi

potrzeba

zachowania

2. coraz

bardziej

zarysowującą

tej samej sfery

się d o m i n a c j ę

życia

waloryzacji

n o w o ż y t n e j . K o n s e k w e n c j ą p u n k t u drugiego jest t o , że d z i a ł a n i a ,
które

dotychczas

uzyskiwały

sankcje

światopoglądowo

nacechowane m o r a l n i e , a u t o n o m i z u j ą
nościami

czysto

(np.

będąc
czyn­

omawiana

wcześniej

„ r z e t e l n a praca"). Z a t e m : w y k o n a n i e całego b l o k u

czynności,

k t ó r e dotychczas

praktywcznymi

się i s t a j ą

waloryzowane b y ł y „ m o r a l n i e " , obecnie

k o m u n i k u j e rzeczonych w a r t o ś c i tego

nie

typu.

J e ś l i m ó w i ć jeszcze m o ż e m y o specyfice m o r a l n o ś c i c h ł o p s k i e j ,
dzieje się t a k t y l k o dlatego, iż nadal ( m i m o u s i l n y c h o d d z i a ł y ­
w a ń t z w . o d g ó r n y c h ) stosunkowo wiele sfer ż y c i a

podporząd­

k o w a n y c h jest ś w i a t o p o g l ą d o w i religijnemu, a charakterystyczna

c z y j e g o ś ż y c i a " , przekonanie, k t ó r o p o w o ł u j ą c się na s p e c y f i c z n ą

d l a ń waloryzacja „ m o r a l n a " — eo ipso — jest s t r u k t u r ą d ł u g i e g o

koncepcję

t r w a n i a . Dlatego w ł a ś n i e d z i a ł a n i a

śmierci,

określało

j a k o moralne l u b niemoralne

skutki

odpowiedniego

działania

w odczuciu s p o ł e c z n y m . I

tak

człowiek m ó g ł ś c i ą ć drzewo z przeznaczeniem na b u d o w ę d o m u
l u b s t o d o ł y , ale c z y n n o ś ć ś c i n a n i a drzewa n a s p r z e d a ż t r a k t o w a n a
była

1

j u ż jako niemoralna. * W

techniczno-użytkowycli
przekazów

ten s p o s ó b efektom

przypisana

światopoglądowych

została

za

działań

pośrednictwem

(odpowiodnich w i e r z e ń )

pozy­

„światopoglądowe"

propa­

gowano przez oficjalne ś r o d k i o d d z i a ł y w a n i a s p o ł e c z n e g o ,
biorące

pod uwagę

zastanej

tradycji

umierają

w

nie

momencie

swoich n a r o d z i n . T r a k t o w a n i e t r a d y c j i n a s p o s ó b K u c z y ń s k i e g o
p r z y n o s i o b f i t e ż n i w o p u s t k i . Z drugioj s t r o n y nie z a p o m i n a j m y ,
że o d d z i a ł y w a n i e K o ś c i o ł a w sferze powszechnie
moralności

cechuje

również

pogłębiająca

się

obowiązującej
nieskuteczność.

t y w n a l u b n e g a t y w n a w a r t o ś ć m o r a l n a ; d z i ę k i o k r e ś l o n e j walo­

Dzieje się t a k dlatego, iż n i e m o ż l i w o staje się perswadowanie

ryzacji

n o r m ś w i a t o p o g l ą d u religijnego w s y t u a c j i , g d y

„moralnej"

uzyskały

one

sankcję

światopoglądową.

alternatywne

P o n a d t o d z i a ł a n i a te p o w i ą z a n e s ą r ó w n i e ż ze s f e r ą symboliczno-

(chociaż genetycznie p ó ź n i e j s z e , n a w i ą z u j ą c e d o ń ) f o r m y ś w i a t o ­

-komunikacyjną,

bowiem ich wykonanie wyrażało

akceptację

p o g l ą d u , na dobre z a d o m o w i ł y się w ś w i a d o m o ś c i w s p ó ł c z e s n y c h

o k r e ś l o n e j w a r t o ś c i m o r a l n e j , z a ś w momencie jej

odrzucenia

m i e s z k a ń c ó w wsi i m o r a l n o ś ć , „ k a r m i ą c a s i ę " dotychczasowym

pojawiały

228
i

15

wane b y ł y w oparciu o p r z y n a l e ż n o ś ć czy p o w i ą z a n i a z p o r z ą d ­

się c z ę s t o n i e i n s t y t u c j o n a l n e sankcje

negatywne

ze

sposobem w a l o r y z a c j i religijnej

ulega d e s t r u k c j i , g d y ż

takiej

�I

d e s t r u k c j i ulega ó w d o m i n u j ą c y ś w i a t o p o g l ą d . B ę d ą c y w fazie

rości sobie p r a w o do bycia rodzajem ś w i a t o p o g l ą d u „ z a s t ę p c z e ­

k s z t a ł t o w a n i a i k r y s t a l i z a c j i n o w y „ w e l t a n s c h a u n g " n a d a l nie

go".

jest o w y m

nie uczestniczy się w religii, obyczaju, nie manifestuje

„oglądem

przynajmniej

świata", któremu można by

przypisać,

w s p o s ó b r a m o w y , cechy specyficzne i o d r ę b n e

„ R o b i ą c " folklor, e d u k u j ą c

w zachowaniach

tego

typu,
postaw

w a r t o ś c i u j ą c y c h , ale jedynie p a r t y c y p u j e w k u l t u r z e artystycznej

dla g r u p y l u d n o ś c i z a m i e s z k u j ą c e j wsie. D e s t r u k c j i t a k ż e uległ

( m a m y t u , j a k w i a d o m o , całą s k a l ę —• o d „ n a t u r s z c z y k ó w " do

dotychczasowy s p o s ó b u p r a w i a n i a e t n o g r a f i i ; zadaniem

cyrkowych

jącym

się przed „ n o w ą

etnografią"

(cokolwiek to

rysu­

określenie

m i a ł o b y z n a c z y ć ) , jest c h o ć b y o d p o w i e d ź na pozornie

proste

zaiste,

i podobających

podobająca

jest t a k a a nie i n n a ? A jeśli inna, to dlaczego ? Gdzie przebiega

festowania respektowanego

linia

potraktowany

demarkacyjna

pomiędzy

„świadomością

lokalną"

(vide:

popisów
folklor

jest bezpieczny, bo to jest owa „ d o b r a t r a d y c j a " —&gt;• k o l o r o w a ,

p y t a n i a : dlaczego ś w i a d o m o ś ć w s p ó ł c z e s n y c h m i e s z k a ń c ó w w s i

chłopską), a narodową?

się najbardziej,

g i m n a s t y k ó w z „ M a z o w s z a " i jemu podobnych). S t ą d
się na z e w n ą t r z , a nie o b c i ą ż o n a p i ę t n e m
jako

światopoglądu, który

„zacofany"

czy

mani­

mógłby być

„tradycyjny"

w

sensie

tradycji w rozumieniu Kuczyńskiego.

Jest s w o i s t y m paradoksem r z e c z y w i s t o ś c i polskiej, iż m i m o
totalnego n i e u w z g l ę d n i a n i a d z i e j ą c y c h s i ę , f a k t y c z n y c h p r o c e s ó w

F o l k l o r i f o l k l o r y z m jest t o j e d n o c z e ś n i e sfera zjawisk po­

k u l t u r o w y c h we w s p ó ł c z e s n y m s p o ł e c z e ń s t w i e , odnosi się jedno­

z w a l a j ą c a m ó w i ć o o d r a d z a j ą c y c h się, resentymentach l o k a l n y c h

cześnie sukcesy w t z w . perswazji k u l t u r o w e j o k r e ś l o n y c h , w y ­

—• „ r o b i ą c " folklor, pokazuje się swój orbis interior

b r a n y c h i „ w y p r e p a r o w a n y c h " ze ś w i a t o p o g l ą d u t r e ś c i dziedzic­

strony

t w a w s i . D o s k o n a ł y m tego p r z y k ł a d e m jest zjawisko znane p o d

folklor z przekonaniem, żo oto na i c h oczach dokonuje się (czy

dla

uczestników

orbis

exterior,

którzy

z najlepszej

„kupują"

ów

o k r e ś l e n i e m f o l k l o r y z m u . Jest t o p r z y k ł a d „ t r a f i e n i a " w t r a d y c j ę ,

t e ż m a j ą o n i w r ę k a c h ) t r a d y c j a w s i , regionu, etnosu wreszcie.

skutecznego podsuwania przez p o l i t y k ę k u l t u r a l n ą t r e ś c i , k t ó r e

W

szybko i n t e g r u j ą się w ś w i a d o m o ś c i m i e s z k a ń c ó w w s i . Dlaczego

d e t e r m i n a n t a t r a d y c j i w procesie akceptacji t r e ś c i ś w i a d o m o ś c i

tak

w ł a ś n i e się dzieje? O t ó ż w r a m a c h d z i a ł a ń „ w

omawianym zjawisku widać

wyraźnie,

jak

zaznacza

się

temacie"

-— o d w o ł u j ą c s i ę do j e j e l e m e n t ó w m o ż n a , j a k s i ę okazuje, edu­

f o l k l o r u perswaduje się (żo n a d u ż y j o m y tego słowa) m i e s z k a ń c o m

k o w a ć m ł o d y c h m i e s z k a ń c ó w wsi w i c h w ł a s n y m dziedzictwie

wsi p e w n ą w a r t o ś ć i c h dziedzictwa •— jest to jednak sfera, j a k

kulturowym.

się r z e k ł o , c a ł k o w i c i e oderwana o d tradycyjnego ś w i a t o p o g l ą d u ,

się era p o s t f o l k l o r y z m u , a co za t y m idzie, dalsze ogniskowanie

Obserwując

t y m zakresie

sytuację

treści k u l t u r y

widzimy,

że j e d n a k

wydaje się

zbliża

w k o n t e k ś c i e k t ó r e g o s t a n o w i ł a fragment i n s t r u m e n t a l n i e p o d ­

się na

p o r z ą d k o w a n y ogólniejszej w i z j i ś w i a t a , k t ó r a b y ł a respektowana

swe m o ż l i w o ś c i , b ą d ź — co t a k ż e c z ę s t e —• p r o w a d z i ć do zjawisk

wyczerpywać

i s t a n o w i ł a p o d s t a w ę procesu k o m u n i k o w a n i a się. F o l k l o r y z m

k a r y k a t u r a l n y c h . A l e to j u ż osobna o p o w i e ś ć . . .

P R Z Y P I S Y

1

N a t e n t e m a t zob. c h o ć b y : J . Szmatka, Jednostka i spo­
łeczeństwo.
0 zależności
zjawisk indywidualnych
od
społecznych,
Warszawa 1980; patrz t a k ż e s y s t e m a t y z a c j ę zagadnienia w
pracach J . K m i t y .
Chodzi o jego p r a c ę Kategorie
kultury
średniowiecznej,
W a r s z a w a 1976. W k s ą ż c e Problemy średniowiecznej
kultury
ludowej A . Guriewicz stara się j u ż raczej „ s k ł a d a ć " kategorie
k u l t u r y — przechodzi zatem o d „ a n a t o m i i " do „ f i z j o l o g i i " roz­
ważań.
Na t ę wulgaryzację połączoną z jednoczesną mityzacją
badanej przez e t n o g r a f i ę r z e c z y w i s t o ś c i w s k a z u j ą c h o ć b y St.
W ę g l a r z i Cz. R o b o t y c k i . Proces m i t y z a c j i d o t y c z y w r ó w n y m
s t o p n i u t z w . t r a d y c y j n e j k u l t u r y l u d o w e j , j a k „ k u l t u r y ludowej
w dobie p r z e o b r a ż e ń " .
* J . K u c z y ń s k i , Postawy
światopoglądowe
chłopów,
War­
szawa 1961, s. 9—10
J . K m i t a , Tradycja kulturowa a proces przemian
świadomości
społecznej,
„ M ł o d z i e ż i W i e ś " , B/1986, s. 73—74
L . N o w a k , U podstaw marksistowskiej
aksjologii.
Warszawa
1974, s. 117
Należy jednak unikać błędu traktowania aktualizowanych
przez i n f o r m a t o r ó w t r e ś c i k u l t u r y , a k t u a l i z o w a n y c h na potrze­
b y badacza, a r z e c z y w i s t ą „ k u l t u r ą o p e r a c y j n ą " p o d m i o t ó w
społeczności chłopskiej. Partycypacja w kulturze „ t y p u l u ­
d o w e g o " przejawia się obecnie n a „ g ł ę b s z y m " poziomie, a n i ż e l i
deklaracje przepytywanego na t a k ą t o a t a k ą o k o l i c z n o ś ć x - a !
Oba te p o j ę c i a w y s t ę p u j ą t u t a j w nieco z m o d y f i k o w a n y m ,
„ u m e t a f o r y c z n i o n y m " sensie.
J . G r a d , Moralność
— dziedzina funkcjonującego
społecznie
2

3

5

6

7

8

9

światopoglądu,
(w:) O kulturze i jej badaniu. Studia z filozofii
kultury, K . Z a m i a r a (red.), Warszawa 1985, s. 265—283
A . P a ł u b i c k a , Przedteoretyczne
postaci historyzmu,
War­
szawa 1984
Podobne
stanowisko zajmuje
S. Z a p a ś n i k
twierdząc
m . i n . , że człowiek ś r e d n i o w i e c z n y p r z y j m o w a ł p r z y r o d ę j a k o
i n t e g r a l n ą część samego siebie, t o t e ż p r z y r o d a i s p o ł e c z e ń s t w o
p o d l e g a ł y t e m u samemu ł a d o w i m o r a l n e m u . Rozdzielenie t y c h
d w ó c h p o r z ą d k ó w n a s t ą p i ł o dopiero w X V I I w . i to w „ k u l ­
turze o ś w i e c o n e j " ; S. Z a p a ś n i k , Uschnięte drzewo
(Europejszyk
wobec przyrody), „ C z ł o w i e k i Ś w i a t o p o g l ą d " , n r 11/1974, 8.93—100
J . K m i t a , O kulturze symbolicznej, Warszawa 1982, s. 130
W s p o m i n a p t y m ' W . W i t o s p i s z ą c : „ . . . grzechem b y ł o
p o ł o ż e n i e bochenka chleba do g ó r y plecami na stole albo ł a w i e ,
wzięcie do ust jedzenia przed u m y c i e m i pacierzem, patrzenie
dzieci do s t u d n i , uderzanie k i j e m w o g i e ń l u b w o d ę , o g l ą d a n i e
się w K o ś c i e l e , w y p r y m u ś n e u b i o r y i t d . " ; W . W i t o s ,
Moje
wspomnienia,
t . 1, P a r y ż 1964, s. 95
Szereg p o d o b n y c h p r z y k ł a d ó w p o d a j ą W . I . Thomas,
F . Z n a n i e c k i , Chłop polski w Europie i Ameryce, t . 1, Warszawa
1976, s. 189—190. Z a c y t u j m y t a k ż e fragment z
Konopielki
E . R e d l i ń s k i e g o : „ T e g o k l o n a nie masz p r a w a t k n ą ć , zasrancu,
c h o ć b y p a l i ć s ł o m o p r z y s z ł o , m ó w i ę , on m ó j b r a t ! (...) A c z y m
majo z i m o w piecach p a l i ć ? G o t o w a ć , g r z a ć trzeba, trzeba
i ś c i n a ć i to nie grzech. A l e bez p o t r z e b y drzewo ściąć a ł b o po­
k a l e c z y ć , o, grzech straszny!" (s, 7 1 , w y d . z r o k u 1974).
Szerzej
patrz:
M . Wieruszewska-Adamczyk,
Sankcje
systemu kontroli społecznej
wobec rodziny wiejskiej,
„Łódzkie
Studia E t n o g r a f i c z n e " , t . 13,1971
1 0

1 1

1 2

1 3

1 4

1 5

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
