<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6291" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6291?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T18:23:07+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6271">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d634cc4071b1d6dfcba5b003394cfc9a.pdf</src>
      <authentication>99b9360c477b1918923dc0d7abf64d76</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74899">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3482</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74900">
              <text>1980</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74901">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3264</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74902">
              <text>Postać Żyda w polskiej rzeźbie ludowej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1980 t.34 z.3-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74903">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1980 t.34 z.3-4, s.219-226</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74904">
              <text>Goldberg-Mulkiewicz, Olga</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74905">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74906">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74907">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74908">
              <text>Olga Goldberg — Mulkiewicz

POSTAĆ ŻYDA W POLSKIEJ RZEŹBIE LUDOWEJ
I I . 1. U l k ł o d o w y z głową Żyda, Jazowsko,
woj. n o w o s ą d e c k i e (obecnie wł. Muz. Etnograf.
Kraków).
Jak wskazuje t y t u ł , tematem tego a r t y k u ł u jest
recepcja postaci Ż y d a w ś w i a d o m o ś c i ludowych r z e ź ­
biarzy. Zagadnienie to w i ą ż e się oczywiście ze złożoną
problematyką
stereotypu
„obcego"
w
społeczności
0 z r ó ż n i c o w a n y m s k ł a d z i e etnicznym. Jest przyczyn­
kiem do tego zagadnienia i t e n fakt zwalnia mnie od
konieczności analizowania przyczyn, jakie w p ł y n ę ł y na
u k s z t a ł t o w a n i e s i ę stereotypu Ż y d a w kulturze ludo­
wej *. G w o l i prawdzie dodajmy, że n a l e ż a ł o b y nawet
mówić nie o jednym, a o k i l k u stereotypach funkcjo­
nujących w r ó ż n y m czasie, w r ó ż n y c h grupach spo­
łecznych. R e a l i z u j ą s i ę one inaczej w tekstach pieśni
1 przysłów, inaczej w zwyczajach i o b r z ę d a c h i jeszcze
inaczej w rzeźbie. O stereotypie Ż y d a w folklorze ust­
nym p i s a ł a m niedawno na ł a m a c h „ L i t e r a t u r y L u d o ­
wej" , p o s t a ć Ż y d a w w i d o w i s k a c h j a s e ł k o w y c h (he­
rodach), zapustnych etc. omawiana b y ł a niejednokrot­
nie w pracach o folklorze o b r z ę d o w y m i widowisko­
w y m . W y o b r a ż e n i e Ż y d a p e ł n i w nich r o l ę w y z n a ­
czoną przez scenariusz i r o l i tej p o d p o r z ą d k o w a n y jest
zarówno w y g l ą d postaci, j a k i j e j zachowanie. Nato­
miast w rzeźbie t w ó r c a ma znacznie w i ę k s z e m o ż l i ­
wości samodzielnego k s z t a ł t o w a n i a koncepcji postaci.
Nawet wtedy, gdy temat jest m u podpowiedziany, nie
narzuca m u (jak w obrzędzie) d y r e k t y w co do sposobu
jego realizacji. Rzeźba daje t e ż n i e p o r ó w n a n i e w i ę k s z ą
możliwość indywidualizacji
postaci n i ż zabawka, w
k t ó r e j celem w y k o n a w c y było osiągnięcie przy m i n i ­
m a l n y m w k ł a d z i e pracy maksymalnego efektu komicz­
nego, zwłaszcza przy w y k o r z y s t a n i u możliwości rucho­
wych.
2

8

O m a w i a j ą c p o s t a ć Ż y d a w rzeźbie ograniczamy
pole naszych z a i n t e r e s o w a ń do stosunkowo k r ó t k i e g o
okresu. Tradycyjna rzeźba przeznaczona dla ś r o d o w i s ­
ka chłopskiego m i a ł a bowiem niemal w y ł ą c z n i e cha­
rakter k u l t o w y , a pierwsze p r z y k ł a d y wprowadzenia
t e m a t y k i ś w i e c k i e j , rodzajowej, historycznej, fantas­
tycznej, p o j a w i a j ą się dopiero w latach trzydziestych.
W y j ą t e k s t a n o w i ł y f i g u r k i j a s e ł k o w e (szopkowe) o k t ó ­
r y c h jednak nie piszę, p o n i e w a ż podobnie j a k w ob­
r z ę d a c h — m i a ł y u s t a l o n ą rolę, a co za t y m idzie
s t y p i z o w a n ą f o r m ę ujęcia. D r u g i m w y j ą t k i e m , k t ó r y
j u ż wchodzi w zakres tematyczny tego a r t y k u ł u są
ule figuralne, o k r e ś l a n e przez Tadeusza Seweryna m i n nem ludowej r z e ź b y m o n u m e n t a l n e j .
P r z y s t ę p u j ą c do o m ó w i e n i a znanego m i m a t e r i a ł u
c h c i a ł a b y m podjąć p r ó b ę odpowiedzi na istotne pyta­
nia:
1 jakie pobudki k i e r o w a ł y r z e ź b i a r z a m i przy wyborze
tematu Ż y d a ;
2 jakie elementy i cechy dawnej społeczności ż y d o w s ­
kiej (a w i ę c i postaci Żyda) pozostały w pamięci
r z e ź b i a r z y i z n a l a z ł y w y r a z w i c h pracach.
Zacznijmy od wspomnianych j u ż u l i figuralnych,
w nich bowiem n a j w c z e ś n i e j (bo jeszcze zapewne w I I
połowie X V I I I w.) -pojawiła się tematyka świecka, r o ­
dzajowa '— a m . i n . p o s t a ć Ż y d a . Najbardziej znana
jest p o s t a ć chasyda, skupionego nad t r z y m a n ą w dło­
niach k s i ą ż k ą (ił. 10). Pochodzi ona z Zabierzowa,
a znajduje się obecnie w zbiorach i ekspozycji Muzeum
Etnograficznego w Krakowie. Rzeźbiona w jednym
klocu p o s t a ć n a l e ż y do mistrzowskich osiągnięć p o l 4

5

6

219

�7

skiej rzeźby l u d o w e j . Poza t y m ulem nie z a c h o w a ł y
się inne p r z y k ł a d y całych postaci Żyda. Czy i s t n i a ł y ?
Być może, ale trudno sobie w y o b r a z i ć , aby m o g ł y
p r z e t r w a ć okres okupacji, eksterminacji Ż y d ó w , pro­
gramowego antysemityzmu, podobnie j a k inne „poli­
tycznie neutralne" f i g u r y p r z e d s t a w i a j ą c e zakonnika,
niedźwiedzia, narzeczonych, T u r k a , szlachcica. Zacho­
w a ł o się natomiast k i l k a (jeśli nie k i l k a n a ś c i e ) d u ż y c h ,
t r o c h ę groteskowych przez przerysowanie r y s ó w , głów
Ż y d ó w w kapeluszach ( i l . 1). G ł o w y te umieszczano
na ulach k ł o d o w y c h . Pochodziły wszystkie z p o ł u d n i o ­
wej i p o ł u d n i o w o - z a c h o d n i e j części k r a j u . Znamy też
dwie p ł a s k o r z e ź b i o n e głowy Ż y d ó w umieszczone na u l u
skrzynkowym z Bobrowej.
O p e r u j ą c tak s k ą p y m m a t e r i a ł e m , a do tego ano­
nimowym, pozbawionym wszelkich komentarzy, czy to
ustnych czy pisanych, trudno jest o d p o w i e d z i e ć na
pierwsze z postawionych p y t a ń . Seweryn, r o z p a t r u j ą c
m a g i c z n ą rolę rzeźb, ustawionych w pasiekach s k ł o n ­
ny b y ł w ł a ś n i e w t y m k o n t e k ś c i e t ł u m a c z y ć w y b ó r
postaci Żyda. M i a ł a ona — w m y ś l takiej interpre­
tacji — z a p e w n i ć pasiece dostatek , Żyd uchodził bo­
wiem w n i e k t ó r y c h okolicach za synonim bogactwa.
M o t y w a c j ę t a k ą p o t w i e r d z a ł o b y m.in. znane p r z y s ł o ­
wie: „Gdzie są żydki, t a m s ą d y d k i " ' , j a k też i po­
wiązanie
w
obrzędach
dorocznych
postaci
Żyda
z funkcją
w e g e t a t y w n ą . Oczywiście m o ż l i w e
były
również inne uzasadnienia, w pasiekach stawiano f i ­
gury i n t r y g u j ą c e s w ą o d m i e n n o ś c i ą , a nawet egzotyką.
Miały przecież działać na w y o b r a ź n i ę okolicznych
mieszkańców, ś w i a d c z y ć o fantazji właściciela. Ż y d
w y w o ł y w a ł zapewne w ś r ó d p r z y g l ą d a j ą c y c h się pasie­
ce podobne w r a ż e n i e jak postacie Adama i Ewy, T u r k a
czy Zagłoby.
Po I I wojnie postać Ż y d a pojawia się parokrotnie
w ulach figuralnych, ale j u ż na prawach r e l i k t u , na­
ś l a d o w n i c t w a starych u l i . Nigdy nie służyły i nie
m i a ł y służyć swej podstawowej f u n k c j i — ula, sta­
nowiąc jedynie przedmiot p o ż ą d a n y ze w z g l ę d u na
swe walory estetyczne (ule H e n r y k a Wierzchowskiego
z Zawidza, sprzedawane w Cepelii) i poznawcze (np.
w ekspozycji Muzeum Wsi w Radomiu, Muzeum
Pszczelarstwa w S w a r z ę d z u ) .
8

ł 0

W ludowej rzeźbie figuralnej po ostatniej wojnie
p o s t a ć Ż y d a pojawia się stosunkowo często. Nie na­
w i ą z u j e jednak do w z o r ó w dawnych, z okresu d w u ­
dziestolecia. Stereotyp Ż y d a , w y s t ę p u j ą c y
w innych
dziedzinach ludowej twórczości (zwłaszcza w folklo­
rze), w r z e ź b i e nie m ó g ł się u k s z t a ł t o w a ć i u t r w a l i ć ,
z tej prostej przyczyny, że r z e ź b a ta, j a k j u ż o t y m
b y ł a mowa, aż do I I w o j n y służyła niemal wyłącznie
celom k u l t o w y m . P o s t a ć Ż y d a pojawia się w i ę c w niej
dopiero wtedy, gdy p r z e s t a ł a istnieć społeczność ży­
dowska a ź r ó d ł e m wiedzy o niej s t a ł a się pamięć,
a nie b e z p o ś r e d n i a obserwacja. Wzorce postaci stają
się historyczne, wraz z c a ł y m balastem tego zjawiska
— j a k idealizacja przeszłości, z a p a m i ę t y w a n i e poje­
dynczych, najbardziej charakterystycznych cech, a za­
cieranie się innych. Ta w ł a ś c i w o ś ć przybiera z biegiem
lat na sile. Ponadto, o czym będzie jeszcze mowa, t r a ­
gedia okupacji p o z o s t a w i ł a w m e n t a l n o ś c i n i e k t ó r y c h
t w ó r c ó w t r w a ł y ślad, widoczny r ó w n i e ż w wyborze
t e m a t y k i r z e ź b i w sposobie ich ujęcia.
Wiąże się to ze s p r a w ą motywacji, przemianami,
jakie zaszły w f u n k c j i rzeźby ludowej. Ogólnie i s k r ó ­
towo m o ż n a powiedzieć, że z c h w i l ą gdy przestano
rzeźbić dla społeczności wiejskiej przedmioty k u l t u , za­
s a d n i c z ą r o l ę w twórczości zaczęły o d g r y w a ć d w a mo­
t y w y : c h ę ć rzeźbienia, a w n i e k t ó r y c h przypadkach
w r ę c z potrzeba wypowiedzenia m y ś l i i odczuć, oraz
z a m ó w i e n i a ze strony nowego, nie — wiejskiego
odbiorcy. Z a m ó w i e n i e , czasem f o r m u ł o w a n e b e z p o ś r e d ­
nio
(z s u g e s t i ą
tematu),
częściej
p o ś r e d n i o — pod
w p ł y w e m obserwowania co r o b i ą i n n i , co jest nagra­
dzane, co się podoba nabywcom, co zyskuje przychyl­
ne oceny komisji w Cepelii, j u r y k o n k u r s ó w etc. Tak
w i ę c obok przyczyn emocjonalnych, k t ó r e s p r a w i a j ą , iż
n i e k t ó r z y t w ó r c y p o d e j m u j ą temat ż y d o w s k i , istnieją
i m o t y w y n a t u r y komercyjnej, k t ó r y c h rola wydatnie
zwiększa się w k o ń c u lat sześćdziesiątych. Powtarza­
jące się z a m ó w i e n i a na „ ż y d ó w " , zainteresowanie t y m
tematem, z a r ó w n o poszczególnych zbieraczy sztuki l u ­
dowej j a k t e ż instytucji handlowych (zwłaszcza B H Z
„Desa") p o b u d z i ł o i u k i e r u n k o w a ł o i n w e n c j ę rzeźbia­
rzy. Oczywiście w y o b r a ż e n i e Ż y d a ulega w ó w c z a s k o n wencjonalizacji, podczas gdy w przypadku twórczości

I I . 2. Żyd, drewno polichr., w y k . M a r i a n Adamski, Sobiska, w o j . siedleckie. I I . 3. M o d l ą c y się chasyd, drew­
no, w y k . H e n r y k Wierzchowski, Zawidz Kościelny, w o j . sierpeckie. I I . 4. Żyd polski, drewno polichr., w y k .
Jan M a l i k , Rybna, w o j . krakowskie.

220

�wychodzącej z motywacji w e w n ę t r z n y c h sposób przed­
stawienia tematu jest znacznie bardziej zróżnicowany,
nawet wtedy, gdy rzeźbiarz stawia sobie za cel jedy­
nie utrwalenie pamięci świata, k t ó r y tak nagle i t r a ­
gicznie zginął.
Chęć utrwalenia wartości historycznych, tego co
już nie istnieje, d o m i n o w a ł a w twórczości Ignacego K a raińskiego z Oraczewa koło Ł ę c z y c y . D z i w n y m zbie­
giem okoliczności jedna z pierwszych jego r z e ź b przed­
stawiająca w ę d r o w n e g o handlarza ż y d o w s k i e g o t r a f i ł a
do witryny sklepu Cepelii w N o w y m Jorku, gdzie
zobaczył ją i kupił były mieszkaniec Łęczycy. Ude­
rzony trafnym ujęciem postaci n a p i s a ł list do r z e ź b i a ­
rza, dziękując mu za wykonanie rzeźby, k t ó r a przypo­
mniała mu w ł a s n e dzieciństwo i nie istniejący już,
zniszczony przez w o j n ę świat, w k t ó r y m w z r a s t a ł * .
Wiadomość, że dzieła jego d o c i e r a j ą a ż za ocean i tam
spotykają się z odzewem, p o r u s z y ł a niezwykle K a mińskiego i przekonała go o słuszności w y b r a n e j drogi.
Stała się także impulsem i n s p i r u j ą c y m powstanie ca­
łej serii postaci Ż y d ó w w t r a d y c y j n y c h strojach, k t ó r e
autor zapamiętał z lat swojej młodości. T ę s a m ą mo­
tywację, posuniętą jeszcze dalej aż do potrzeby portre­
towania znanych a n i e ż y j ą c y c h j u ż osób, w i d z i m y w
twórczości innych r z e ź b i a r z y . N a l e ż y do nich Józef P i ­
łat, który rzeźbi miejscowy Sklepik ż y d o w s k i w Dębs­
kiej Woli (il. 9) i ustawia w n i m znane sobie posta­
cie kupca, jego córki i zięcia, k t ó r y c h nawet nazywa
po imieniu. R ó w n i e ż S t a n i s ł a w Ciszek z O s t o j o w i ,
rzeźbiąc postać kupca Feldmana ( i l . 6), obdarza go
znanymi sobie autentycznymi c e c h a m i . C h ę ć uwiecz­
nienia z a p a m i ę t a n e j , o d r ę b n e j z u p e ł n i e k u l t u r y ż y ­
dowskiej, spotykamy u w i e l u r z e ź b i a r z y i niemal
wszyscy z nich n a w i ą z u j ą do okresu m i ę d z y w o j e n n e g o .
Jedynie W a c ł a w C z e r w i ń s k i ze Swinicy, r z e ź b i ą c posta­
cie Żydów, zwraca się k u latom z a g ł a d y tej społecz­
ności. Prace jego p r z e d s t a w i a j ą Ż y d ó w w
tradycyj­
nych ubiorach, t a k i c h jakie z a p a m i ę t a ł sprzed wojny,
ale komentarz s ł o w n y artysty n a w i ą z u j e najczęściej do
późniejszego okresu. P o k a z u j ą c r z e ź b ę p r z e d s t a w i a j ą c ą
mężczyznę o skupionym wyrazie twarzy, m ó w i ł : „... on
jest taki p o w a ż n y , bo wie, że go z a m k n ą do getta".
Inną rzeźbę, p r z e d s t a w i a j ą c ą p a r ę starszych, s p o g l ą d a ­
11

l

ls

j ą c y c h na siebie osób, o p a t r z y ł komentarzem „To jest
Ż y d i Ż y d ó w k a , oni się żegnają bo w gettcie zostaną
rozdzieleni i pewno się j u ż nigdy nie z o b a c z ą " . Sce­
ny przedstawione przez C z e r w i ń s k i e g o odnoszą się więc
tematycznie do okresu okupacji, chociaż ikonograficz­
nie r z e ź b y n a w i ą z u j ą do okresu wcześniejszego. Stano­
w i ą one i l u s t r a c j ę t y p o w y c h m i e s z k a ń c ó w biednych
dzielnic przedwojennej Łodzi, w ich tradycyjnych stro­
jach i r z e ź b i a r z nie dodaje do nich r e k w i z y t ó w zwią­
zanych z życiem Ż y d ó w w czasie okupacji (np. żółtej
gwiazdy Dawida na plecach). C z e r w i ń s k i na pewno
z n a ł te r e k w i z y t y i b y ł y one na tyle wyraziste, że
m u s i a ł je z a p a m i ę t a ć , p o n i e w a ż jednak u z n a w a ł je za
przejściowe, p o m i j a ł je w swoich rzeźbach. T w o r z y ł
r ó w n i e ż prace, w k t ó r y c h p r z e d s t a w i a ł sceny z okresu
eksterminacji Ż y d ó w , np. dramatyczny w wyrazie
ostatni p o ż e g n a l n y uścisk z c ó r k ą ( i l . 8).
W szerokim wachlarzu t e m a t y k i świeckiej, a ściś­
lej historycznej, postać Ż y d a zajmuje szczególną po­
zycję przede wszystkim dlatego, że konkretny charak­
ter z a p a m i ę t a n e g o wzorca p o d s u w a ł artystom r o z w i ą ­
zania ikonograficzne. Rzadziej spotykamy wspomniane
w y ż e j łączenie rzeźbionej postaci Ż y d a z konkretnym,
znanym osobiście r z e ź b i a r z o w i człowiekiem. Najczęś­
ciej artysta l u d o w y stara się p r z e d s t a w i ć nie istnie­
jący już ś w i a t w całej o d m i e n n o ś c i i b a r w n o ś c i jego
k u l t u r y . Jest rzeczą oczywistą, że poszczególni autorzy
t w o r z ą r z e ź b y o cechach charakterystycznych dla swo­
jej twórczości. Nas interesuje t u przede wszystkim
o d p o w i e d ź na pytanie, jakie cechy
charakteryzujące
Ż y d ó w z a c h o w a ł y się w p a m i ę c i rzeźbiarzy, k t ó r e
z nich w y d a ł y się i m najistotniejsze, a najczęściej pod­
k r e ś l a n e s k ł a d a j ą się na współcześnie
funkcjonujący
stereotyp postaci Ż y d a .
W stosunkowo bogatym materiale b ę d ą c y m do na­
szej dyspozycji, uderza przede wszystkim to, że za­
c h o w a ł się w p a m i ę c i t w ó r c ó w zespół cech antropolo­
gicznych, charakterystycznych dla ludności semickiej.
T w ó r c y ludowi, nie p o s ł u g u j ą c się bynajmniej u j ę ­
ciami o charakterze k a r y k a t u r a l n y m , niemal zawsze
p o d k r e ś l a j ą d u ż y nos, duże, czasami odstające uszy
i wyraziste oczy postaci. Rysy twarzy Żydów zazna­
czone są zawsze w y r a ź n i e , a niekiedy, np. u Wiktora
u

II. 5. W ę d r o w n y handlarz, glina wypalana, w y k . K l a r a Prillowa. Kcynia, w o j . bydgoskie. 11. b'. Żyd, drewno
polichr., w y k . S t a n i s ł a w Ciszek, Ostojów, w o j . kieleckie. I I . 7. Karczmarz, drewno, w y k . W ł a d y s ł a w Naumiuk,
Bielsk Pódl., w o j . białostockie.

221

�sztuki ludowej, ale j u ż nie jako zabawki, lecz jako
r z e ź b k i p e ł n i ą c e przede wszystkim funkcje estetyczna.
K a r y k a t u r a l n e ujęcie t w a r z y Ż y d a w y s t ę p u j e r ó w ­
nież w d a w n y c h i w s p ó ł c z e s n y c h maskach o b r z ę d o ­
wych. W i ą ż e się to z i c h f u n k c j ą , z ustawieniem pos­
taci Ż y d a w w i d o w i s k u . Kontynuacja t r a d y c y j n y c h
f o r m twórczości sprzyja w y t w a r z a n i u się s c h e m a t ó w ,
k t ó r e w trakcie powielania p r z y j m u j ą p r z e w a ż n i e for­
m ę s t e r e o t y p o w ą , a niekiedy w r ę c z
karykaturalną.
W p ł y w a ł na to, np. w zabawce, fakt iż stereotyp t a k i
k s z t a ł t o w a ł się przed w o j n ą na wzorach antysemic­
k i c h p u b l i k a c j i . Natomiast w powojennej rzeźbie pod­
jęcie t e m a t y k i ż y d o w s k i e j n a s t ą p i ł o w okresie, kiedy
wzory takie nie b y ł y j u ż znane, a w k a ż d y m razie
u t r a c i ł y siłę perswazji. T w ó r c y o d w o ł u j ą się do w ł a s ­
nych d o ś w i a d c z e ń , do z a p a m i ę t a n y c h sytuacji, do zna­
nych sobie k o n k r e t ó w . Rzeźby w s p ó ł c z e s n e m ó w i ą więc
przede wszystkim o t y m , co z a c h o w a ł o się w p a m i ę c i
t w ó r c ó w , a na sposób interpretacji postaci Ż y d a r z u ­
tuje obecny stosunek emocjonalny do tego tematu.
Dlatego też w e w s p ó ł c z e s n y c h r z e ź b a c h nie w y s t ę p u j ą
takie elementy dawnego stereotypu j a k np. garb.
A przecież w o b r z ę d a c h ludowych, zwłaszcza w daw­
n y m weselu, p o s t a ć garbatego Ż y d a p o j a w i a ł a się bar­
dzo c z ę s t o , a do ustalonego r y t u a ł u n a l e ż a ł o w y ­
ś m i e w a n i e garbu i bicie po n i m .
R ó w n i e ż nie wszystkie elementy s t r o j u w y s t ę p u j ą
we w s p ó ł c z e s n y c h r z e ź b a c h . Z a c h o w a ł się najlepiej za­
pewne u t r w a l o n y w p a m i ę c i s t r ó j codzienny, charakte­
rystyczna d ł u g a kapota i o b o w i ą z u j ą c e nakrycie głowy.
S t r ó j przedstawiony w znanych m i pracach nie ma
jednolitego charakteru, co t ł u m a c z y się t y m , że od­
zwierciedla on r ó ż n e odmiany noszonego w Polsce
ubioru chasydzkiego. Bardzo rzadko w y s t ę p u j e
strój
o d ś w i ę t n y , na pewno przecież znany r z e ź b i a r z o m . S ą ­
dzę, że w y n i k a to z chęci przedstawienia Ż y d a w jego
t y p o w y m odzieniu, t y p o w y m zachowaniu. Tak np. zu­
p e ł n i e nie spotyka się w y o b r a ż e ń Ż y d ó w w strojach
m o d l i t e w n y c h (tzw. t a ł e s a c h czy filakteriach) choć o w i ­
nięci w duże, b i a ł e szale mężczyźni, zgromadzeni w p i ą ­
tek czy sobotę rano w o k ó ł miejscowej synagogi, t w o ­
r z y l i charakterystyczny obraz dla m a ł y c h miasteczek
(zwłaszcza na terenie Małopolski). S t r ó j t a k i w y s t ę p u j e
natomiast w zabawce emausowej. M o ż n a więc powie­
dzieć, że powojenni r z e ź b i a r z e , p r z y w o ł u j ą c dla w s p ó ł ­
czesnych wizerunek dawnego, ortodoksyjnego
Żyda,
p o s ł u g i w a l i się a t r y b u t a m i Charakterystycznymi a za­
razem t y p o w y m i , p o m i j a j ą c szczegóły czy ujęcia mo­
gące w y w o ł a ć efekt komiczny, d y s k r y m i n u j ą c y . Nato­
miast w zabawce p r z e c h o w a ł się d a w n y schemat pos­
taci m o d l ą c e g o się Ż y d a , j u ż nie n a l e ż ą c y do w s p ó ł ­
cześnie przedstawianego stereotypu.
16

I I . 8. Ostatni pożegnalny
uścisk z córką, drewno polichr.,
wys. 20 cm. W y k . W a c ł a w C z e r w i ń s k i , Ś w i n i c a , w o j .
łódzkie.
Ć w i e r z y k a z Myślenic są owe rysy nawet nieco prze­
rysowane co wzmaga ekspresyjny wyraz, nie przecho­
dząc jednak w ujęcie groteskowe czy k a r y k a t u r a l n e .
Z k a r y k a t u r a l n y m ujęciem twarzy s p o t k a ł a m się je­
dynie dwukrotnie, raz b y ł a to rzeźba z okresu m i ę ­
dzywojennego, drugi raz w s p ó ł c z e s n a figura w y k o n a ­
na przez L u d w i k a Kubaszczyka z Istebnej . W obu
przypadkach mamy do czynienia ze z b l i ż o n y m po­
dejściem do tematu, p o d k r e ś l e n i e m dużego nosa, w y ­
ł u p i a s t y c h oczu, w p ó ł o t w a r t y c h ust opatrzonych jed­
n y m t y l k o zębem. Wzorce tego rodzaju k r ą ż y ł y z w ł a s z ­
cza w prasie antysemickiej okresu m i ę d z y w o j e n n e g o
i t a m zapewne n a l e ż a ł o b y s z u k a ć p i e r w o w z o r ó w t a k i c h
ujęć. W zdecydowanej większości r z e ź b w y s t ę p u j ą t a k ­
że charakterystyczne a t r y b u t y dawnych „ c h a ł a t o w y c h "
Żydów, oczywiście m ę ż c z y z n (bo rzeźbiono w zasadzie
tylko ich postacie) — j a k np. broda i pejsy, a t a k ż e
charakterystyczne elementy u b i o r u — j a r m u ł k a czy
chałat.
O ile jednak granica k a r y k a t u r y nie zostaje w
rzeźbie przekroczona, to inaczej się dzieje w zabaw­
kach p r z e d s t a w i a j ą c y c h Ż y d ó w . F i g u r k i takie, z w ł a s z ­
cza m a j ą c e śmieszyć widza (np. Ż y d u c i e k a j ą c y przed
pieskiem, muzykant t r z ę s ą c y głową, Ż y d k i w a j ą c y się
podczas modlitwy) cechuje często k a r y k a t u r a l n e po­
traktowanie r y s ó w twarzy. Jeszcze w ostatnich latach
m o ż n a było s p o t k a ć takie f i g u r k i na o d p u ś c i e emausow y m w Krakowie, kupowane c h ę t n i e przez zbieraczy
15

222

Analizowany m a t e r i a ł pozwala o d p o w i e d z i e ć nie
t y l k o na pytanie, j a k w y g l ą d a Ż y d zachowany w pa­
mięci l u d o w y c h t w ó r c ó w , ale t a k ż e k i m on jest. Wśród
r z e ź b w y r ó ż n i a j ą się dwa najbardziej rozpowszechnione
ujęcia ikonograficzne: w ę d r o w n y handlarz i mężczyzna
z księgą. Pierwszy z nich stanowi synonim ż y d o w s k i e ­
go zawodu; często spotykane w i z e r u n k i
wędrownych
handlarzy u k a z u j ą n a m zawsze p o s t a ć z w o r k i e m na
plecach, p r z e w a ż n i e z l a s k ą , k t ó r a m i a ł a p o m a g a ć w
drodze i c h r o n i ć przed w i e j s k i m i psami (11. 5). Rzeźby
te u j ę t e są w k o n w e n c j i charakterystycznej dla posz­
czególnych a u t o r ó w . Na szczególną u w a g ę z a s ł u g u j e t u
p o s t a ć m ę ż c z y z n y wykonana w glinie przez K l a r ę P r i l l o w ą z K c y n i ( i l . 5). F i g u r k a ta, r z e ź b i o n a w sposób
t y p o w y dla P r i l l o w e j p e ł n a jest w y r a z u . Widoczne na
t w a r z y z n u ż e n i e i u d r ę k a , w p o ł ą c z e n i u z i n n y m i ele­
m e n t a m i c h a r a k t e r y s t y k i postaci nie p o z o s t a w i a j ą w ą t ­
pliwości, że m a m y przed sobą z m ę c z o n ą postać w ę d -

�rowca, obarczonego ciężkim workiem. Z kolei M a r i a n
Adamski z Sobisk pokazuje handlarza, chodzącego po
wsiach i skupującego d r ó b (il. 2). Do w ł a s n e j p a m i ę c i
odwołuje się też Józef Piłat (il. 10). Przedstawia on
sklepik żydowski, ale z pustymi p ó ł k a m i , ogołoconymi
z jakiegokolwiek towaru. Autor chciał w ten sposób
podkreślić nędzę tego rodzaju instytucji
wiejskich.
Ułożone na półkach książki napewno nie były przed­
miotem handlu na wsi, lecz n a w i ą z u j ą do innego ste­
reotypu Żyda — o czym będzie jeszcze mowa.
W rzeźbie ludowej, poza w y o b r a ż e n i a m i sklepika­
rzy, a przede wszystkim w ę d r o w n y c h handlarzy, dość
często spotykamy
postać
żydowskiego
muzykanta,
względnie grupy m u z y k a n t ó w tzw. k l e z m e r ó w , w y s t ę ­
pujących często na wiejskich i m a ł o m i a s t e c z k o w y c h
uroczystościach. Na szczególną u w a g ę z a s ł u g u j ą muzy­
kanci Adama Zegadły z K r z y ż k i k. Kielc, k t ó r z y w g
słów rzeźbiarza p r z e d s t a w i a j ą k o n k r e t n ą g r u p ę z Bo­
dzentyna, a poza t y m harmonista Józefa P i ł a t a . Raz
jedynie natrafiłam na reprezentanta ż y d o w s k i e j inte­
ligencji — w rzeźbie Jana M a l i k a z Rybnej, k t ó r y
opatrzył ją tytułem Zyd polski; przedstawia ona ma­
łomiasteczkowego inteligenta ubranego w surdut, z go­
łą głową, w r ę k u trzyma on c h a r a k t e r y s t y c z n ą t o r b ę ,
wskazującą na to, że pierwowzorem postaci był za­
pewne miejscowy lekarz (il. 4).
Na tym kończy się wachlarz z a w o d ó w przedstawio­
nych w zbadanym materiale. Ciekawe, że nie spoty­
kamy wśród przedstawionych postaci tak licznej i zróż­
nicowanej grupy r z e m i e ś l n i k ó w , m i e s z k a j ą c y c h z w ł a s z ­
cza w małych miasteczkach i ś w i a d c z ą c y c h rozliczne

U. 9. Sklepik

żydowski,

usługi dla okolicznej ludności polskiej. Nie w y s t ę p u j e
też postać k a r c z m a r z a . Jest to fakt godny zastano­
wienia, bowiem karczmarz n a l e ż a ł do postaci szczegól­
nie eksponowanych, przy czym z r e g u ł y był n i m Żyd.
Jeszcze w okresie m i ę d z y w o j e n n y m w w i e l u miejsco­
w o ś c i a c h karczmy i szynki z n a j d o w a ł y się w r ę k a c h
ż y d o w s k i c h . Argument, że „żydzi rozpijają w i e ś " na­
leżał do czołowych h a s e ł antysemickich, powtarzany
w r ó ż n y c h k r ę g a c h społeczeństwa. Ż y d — karczmarz
w y s t ę p u j e natomiast bardzo często w folklorze słow­
n y m ; np. powiedzenie „ w i d z i a ł się z Abramkiem",
oznacza człowieka p i j a n e g o . Żyd w w i e l u tekstach
jest p r z y c z y n ą nieszczęść rodzinnych, gdyż jemu od­
nosi gospodarz przeznaczone dla domu zboże. Czasem
jest on bohaterem w i e l u zabawnych scen, ś w i a d k i e m
s p ę d z a n y c h w karczmie w e s o ł y c h c h w i l . Dlaczego
więc nie spotykamy postaci karczmarza w rzeźbie?
Sądzę, że da się to objaśnić t y m , iż w pierwszych
latach po wyzwoleniu, gdy t w ó r c y l u d o w i podejmowali
w swych pracach k r y t y k ę poprzedniego okresu i , zda­
w a ł o b y się, w ą t e k wyzysku chłopa przez karczmarza
b y ł j a k najbardziej na miejscu, z r ó ż n y c h p o w o d ó w
pomijano p o s t a ć Żyda, zwłaszcza w ujęciu
krytycz­
n y m (m.in. ze w z g l ę d u na ż y w ą jeszcze p a m i ę ć t r a ­
gedii tego narodu w czasach okupacji). Natomiast w l a ­
tach sześćdziesiątych i później t w ó r c y ludowi, m a j ą c
na uwadze p a m i ą t k a r s k i charakter w y t w a r z a n y c h rzeźb
i ich funkcje wspomnieniowe, u n i k a l i drastycznych te­
matów.
W ę d r o w n y handlarz, klezmer i lekarz — to przy­
k ł a d y z a w o d ó w ż y d o w s k i c h , k t ó r e nastawione były na

drewno polichr., w y k .
Wola, w o j . kieleckie.

n

18

1 9

Józef

Piłat,

Dębska

223

�224

�świadczenie usług ludności
nieżydowskiej
i
miały
z nią częste kontakty o charakterze osobistym. Nato­
miast postać Żyda z książką jest n i e w ą t p l i w i e ste­
reotypem związanym z w e w n ę t r z n y m życiem społecz­
ności żydowskiej. Powszechna znajomość „ d z i w n e g o " ,
innego alfabetu, poświęcanie j u ż od wczesnego dzie­
ciństwa wielu godzin na studiowanie k s i ą g religijnych,
wytworzyły wśród ludności wiejskiej stereotyp Ż y d a
„uczonego", biegłego w tajemniczej, n i e d o s t ę p n e j dla
nie — żydów w i e d z y . Toteż k s i ę g a
jako a t r y b u t
Żyda pojawia się już w najstarszej ze znanych nam
rzeźb, przedstawiającej modlącego się chasyda (ił. 10).
Motyw książki powraca często, jako księga, k t ó r ą czy­
tają czy niosą (do synagogi?) z a r ó w n o starsi j a k i zu­
pełnie młodzi mężczyźni ( i l . 3). R ó w n i e ż scena ze
„sklepiku" Józefa P i ł a t a ( i l . 9) potwierdza w a ż n o ś ć
tego atrybutu, który nie t y l k o z n a l a z ł się na p ó ł k a c h
sklepowych, ale widać go t a k ż e w r ę k u m ł o d e g o zię­
cia właściciela sklepiku. B y ć m o ż e s t a n o w i ł o to od­
bicie często spotykanej w t r a d y c y j n y c h rodzinach ż y ­
dowskich sytuacji, kiedy m ł o d y m ą ż o d d a w a ł się stu­
diom, utrzymywany przez p r a c u j ą c ą żonę, l u b jej ro­
dzinę. Wątek Żyda czytającego księgę jest tak cha­
rakterystyczny, że m o ż n a go w y o d r ę b n i ć spośród po­
zostałych ujęć, w y s t ę p u j e on r ó w n i e ż w r z e ź b a c h w
glinie oraz w tradycyjnej emausowej zabawce. Pier­
wowzorem tego w ą t k u w rzeźbie m ó g ł b y ć wspomnia­
ny już parokrotnie u l k ł o d o w y p r z e d s t a w i a j ą c y sku­
pionego nad k s i ą ż k ą chasyda . T u ł ó w postaci stanowi
obłą bryłę, z zaznaczonymi jedynie r ę k o m a i Księgą,
cała uwaga r z e ź b i a r z a skupiona została na interpretacji
głowy. Rysy twarzy starego c z ł o w i e k a wykonane są
starannie, ale mimo to r z e ź b a nie ma charakteru por­
tretowego. U w a g ę zwraca d ł u g a broda, pejsy i t r a d y ­
cyjna j a r m u ł k a . T c h n ą c y spokojem i skupieniem w y ­
raz twarzy nie pozostawia ż a d n e j w ą t p l i w o ś c i , że ma­
my prze/*-sobą starca zatopionego w m o d l i t e w n y m czy­
taniu.
^ ś r e d n i ą k o n t y n u a c j ę tego ujęcia spotyka­
my w Kilku współcześnie w y k o n a n y c h r z e ź b a c h (np.
il. 3). Od ula-chasyda r z e ź b a H e n r y k a Wierzchow­
skiego różni się jedynie t y m , że księga, k t ó r ą trzyma
w r ę k u Żyd, opuszczona jest k u dołowi, co praktycz­
nie uniemożliwia jej czytanie. Wszystkie t u wspomniane
figurki m a j ą a t r y b u t y charakterystyczne dla postaci
Żyda: długie brody, opuszczone w dół w ą s y , włosy,
które o p a d a j ą c na ramiona z a s ł a n i a j ą pejsy, na gło­
wach j a r m u ł k i . B r y ł o w a t e ujęcie sylwetek nadaje i m
monumentalny charakter i zbliża do p i e r w o w z o r u m o d ­
lącego się chasyda. A l e mimo to istnieje zasadnicza
różnica p o m i ę d z y pierwowzorem a jego k o n t y n u a c j ą .
W większości
rzeźb w s p ó ł c z e s n y c h
brak
jest
se­
mickich r y s ó w t w a r z y i jedynie o k r e ś l e n i e t y c h r z e ź b
przez ich t w ó r c ó w , jako „ p r z e d s t a w i a j ą c e ż y d ó w " upo­
ważnia nas do i d e n t y f i k o w a n i a ich z o m a w i a n y m ste­
reotypem. M o ż n a w i ę c p r z y p u s z c z a ć , że znajomość je­
dynie a t r y b u t ó w z w i ą z a n y c h z p o s t a c i ą Żyda, przy s ł a ­
bej orientacji w t y m , j a k ten Ż y d w y g l ą d a ł , u n i e m o ż ­
liwiła artystom p e ł n e w y w i ą z a n i e się z zadania.
20

21

s

Reasumując
nasze r o z w a ż a n i a n a l e ż y
rozpatrzyć
interesujące nas zagadnienie w d w u podstawowych
płaszczyznach:
— postać Ż y d a
wej;

w całokształcie

t e m a t y k i rzeźby ludo­

— stereotyp Ż y d a w rzeźbie na tle stereotypu w y s t ę ­
pującego w i n n y c h dziedzinach sztuki ludowej.
Jeśli idzie o problem pierwszy na p o d k r e ś l e n i e za­
sługuje fakt, że ikonografia postaci Ż y d a i jej prze­
miany są ściśle p o w i ą z a n e z przemianami, k t ó r e zaszły
po wojnie w tematyce polskiej r z e ź b y ludowej. P o s t a ć

Ż y d a pojawia się co prawda jeszcze w latach t r z y ­
dziestych, ale są to p r z y k ł a d y bardzo nieliczne, t w o ­
rzone przez r z e ź b i a r z y z pogranicza miejskiego. P o s t a ć
Ż y d a m u s i a ł a ich zapewne f r a p o w a ć swoją o d m i e n n o ś ­
cią, s w o i s t ą egzotyką, skoro przedstawiali j ą obok i n ­
nych w y o b r a ż e ń „obcego". A l e w ł a ś n i e ta egzotyka
p o w o d o w a ł a , iż w tematyce ż y d o w s k i e j dostrzegano je­
dynie cechy r z u c a j ą c e się w oczy, a p o p r z e s t a j ą c na
charakterystyce
z e w n ę t r z n e j przedstawiano
stereotyp
Ż y d a znacznie uboższy, niż i s t n i a ł w innych dziedzi­
nach ludowej twórczości. W folklorze s ł o w n y m , o b r z ę - '
dzie, zabawce, f o r m o w a ł się on przez d ł u g i e lata i to
zapewne w p ł y n ę ł o na jego z a w a r t o ś ć
znaczeniową.
Znajdujemy więc w n i m odbicie w i e l u cech istotnych
dla społeczności ż y d o w s k i e j tego okresu, w z g l ę d n i e
znajdujemy w n i m przerysowanie t y c h ż e cech, być mo­
że pod w p ł y w e m propagandy antysemickiej etc. Ale
w rzeźbie okresu m i ę d z y w o j e n n e g o Żyd jest t y l k o
p o s t a c i ą r ó ż n i ą c ą się od otaczającego ś w i a t a wiejskie­
go strojem, rysami, zajęciem.
W rzeźbie okresu powojennego w y r a ź n i e dają się
w y o d r ę b n i ć dwie fazy. Pierwsza t r w a do połowy lat
pięćdziesiątych, po niej n a s t ę p u j e druga, t r w a j ą c a do
c h w i l i obecnej. W pierwszym okresie gdy dopiero za­
częto p o d e j m o w a ć t e m a t y k ę ś w i e c k ą wiązało się to ze
z m i a n ą f u n k c j i rzeźby, z n o w y m i motywacjami, w k t ó ­
r y c h i s t o t n ą rolę o d e g r a ł y konkursy i z a m ó w i e n i a m u ­
zealne. P o s t a ć Ż y d a jest w ó w c z a s tematem rzadko po­
dejmowanym przez t w ó r c ó w . Nie znajdujemy jej r ó w ­
nież w ś r ó d tak popularnych wtedy ujęć rzeźbiarskich,
k t ó r y c h celem jest przeciwstawienie „ s t a r e g o " i „ n o ­
wego". Zaczyna się on dopiero p o j a w i a ć jako temat
historyczny u K a m i ń s k i e g o , a jako odbicie przeżyć oku­
pacyjnych artysty — u C z e r w i ń s k i e g o . Motywacje te
widoczne są r ó w n i e ż i obecnie u poszczególnych rzeź­
biarzy.
R o z w ó j t e m a t y k i „ ż y d o w s k i e j " , zwłaszcza w latach
sześćdziesiątych z w i ą z a n y jest — jak j u ż wspomnia­
ł a m — z dalszą p r z e m i a n ą f u n k c j i rzeźby, z n o w y m
zadaniem u p a m i ę t n i e n i a
czasów i ludzi, k t ó r y c h za­
b r a k ł o , z r o s n ą c y m zainteresowaniem t ą t e m a t y k ą (za­
r ó w n o za g r a n i c ą jak i w ś r ó d zbieraczy krajowych).
Zainteresowanie tematem ż y d o w s k i m jako „ p a m i ą t k ą " ,
widoczne zwłaszcza pod koniec lat sześćdziesiątych •—
s p r a w i ł o , że w i e l u r z e ź b i a r z y podejmuje temat Żyda,
a nawet powiela go, aby s p r o s t a ć z a m ó w i e n i o m . Oczy­
wiście w p ł y w a to na ujęcia r z e ź b i a r s k i e . F i g u r k i Ż y ­
d ó w coraz bardziej zbliżają się do wzorca idealizu­
jącego m i n i o n ą przeszłość. Niejednokrotnie też rzeź­
biarz stara się u t r a f i ć w nieznane m u na ogół gusty
anonimowego odbiorcy, a jednocześnie boi się bardziej
i n d y w i d u a l n y m r o z w i ą z a n i e m zrazić ewentualnego na-'
b y w c ę . Przyczynia się to do podejmowania t e m a t ó w
niekontrowersyjnych, ahistorycznych, m a j ą c y c h na ce­
l u d o k u m e n t a c j ę ś w i a d o m i e l u b n i e ś w i a d o m i e ideali­
zowanej przeszłości. S i ę g a n i e do w ł a s n y c h w s p o m n i e ń
jest n a j c z ę s t s z y m ź r ó d ł e m inspiracji t w ó r c ó w . Dlatego
t a k często s p o t k a ć m o ż n a r z e ź b y konkretnych osób,
sytuacji z a p a m i ę t a n y c h z przeszłości. P r z y k ł a d y tego
dostarcza z a r ó w n o Zegadło jak i P i ł a t (sklepik) czy
Ciszek, rzeźbiący konkretnego, znanego sobie kupca
Feldmana. A l e w ł a ś n i e dlatego, że postacie
Żydów
rzeźbią z r e g u ł y ludzie, k t ó r z y p a m i ę t a j ą dawne czasy
i sięgają do swych w s p o m n i e ń i przeżyć m o ż n a sądzić,
że temat Życia zniknie już w niedalekiej przyszłości,
kiedy zabraknie ludzi, k t ó r z y m i e l i jeszcze bezpośredni
kontakt z l u d n o ś c i ą ż y d o w s k ą . Stereotyp Żyda, w y s t ę ­
p u j ą c y w i n n y c h dziedzinach twórczości ludowej, ż y ­
w y w okresie m i ę d z y w o j e n n y m , r ó w n i e ż nie będzie
m ó g ł o d e g r a ć r o l i czynnika inspirującego. Dziedziny te
2 2

23

2 2 5

�bowiem t a k ż e z a n i k a j ą albo zmienia się ich funkcja
i przestają służyć ludności wiejskiej. P a m i ę ć Ż y d a za­
nika, coraz częściej okazuje się, że nawet w w i d o w i s ­
kach o b r z ę d o w y c h wykonawcy nie w i e d z ą już j a k i był
strój Ż y d a , jakie b y ł y charakterystyczne cechy mowy,
tzw. „żydłaczenia".
Jak więc z tej relacji w y n i k a , we w s p ó ł c z e s n e j
rzeźbie ludowej o d m i e n n o ś ć społeczności
żydowskipj
została uchwycona i z a p a m i ę t a n a przede wszystkim w
zakresie powierzchownych cech, najbardziej
rzucają­
cych się w oczy obserwatorowi z z e w n ą t r z . Na u w a g ę
zasługuje też brak t e m a t ó w odnoszących się do życia
w e w n ę t r z n e g o grupy. Do r z a d k o ś c i zaliczamy rzeźby
w rodzaju Wesela Adama Zegadły, k t ó r e p o d k r e ś l a j ą
odrębność ż y d o w s k i c h z w y c z a j ó w rodzinnych. Przed­
miotem zainteresowania r z e ź b i a r z y jest z r e g u ł y postać
m ę s k a . Kobiety bardzo rzadko s t a n o w i ą temat rzeźby,
mimo że r ó w n i e ż z a j m o w a ł y się handlem, w ę d r o w a ł y

PRZ
1

Nad zagadnieniem t y m p r a c u j ę od k i l k u lat,
ogólne wytyczne pracy r e f e r o w a ł a m na seminarium
antropologicznym w Saint Antony's College uniwersy­
tetu w Oksfordzie (rok akad. 1975/6), na seminarium
folklorystycznym uniwersytetu Columbia w New Y o r ­
k u (rok akad. 1976/7) oraz na V I I Ś w i a t o w y m Kongre­
sie Nauk Judaistycznych w Jerozolimie (sierpień 1978).
Ponadto wytyczne pracy publikowane są w artykule
Kawim l dmuto szel ha jehudi b 'jecira
ha amamit
ha polanit
(Wytyczne do problemu k s z t a ł t o w a n i a się
postaci Ż y d a w polskiej kulturze ludowej), w : „ F o l k lore Research Center Studies", v o l . I , Jerusalem 1970.
O. Goldberg-Mulkiewicz, „Obcy w obrządzie
we­
selnym,
wprowadzenie
postaci Zyda do akcji
obrzę­
dowej, „ L i t e r a t u r a Ludowa", 1975, nr 2 oraz The
Ste­
reotype of a Jew in the Polish Folklore,
[ w : ] (księga
p a m i ą t k o w a k u czci prof. D. Noy'a), Jerusalem, (w d r u ­
ku).
Por. np. I . D o m a ń s k a - K u b i a k , Wegetacyjny
sens
kolędowania,
„Pol. Szt. L u d . " , r. 33, 1979 n r 1; O. Gold­
berg-Mulkiewicz, Le Stereotype
dans des
representantions ceremonielles
annuelles,
[ w : ] Premier
Congres
International
D'Ethnologie
Europenne,
Paris 1971.
T. Seweryn, Ludowa
świecka
rzeźba
monumen­
talna, „Pol. Szt. Lud.", r. 9, 1955 nr 2.
Poza rzeźbami, k t ó r e znam z autopsji, korzysta­
ł a m z dokumentacji fotograficznej Pracowni D o k u m e n ­
tacji Sztuki Ludowej I n s t y t u t u Sztuki P A N .
T. Seweryn, op. cit.
C a ł o s t r o n i c o w e zdjęcie fragmentu r z e ź b y znalazło
się np. w albumie: A . Jackowski i J. Jarnuszkiewiczowa, Sztuka Ludu Polskiego,
Warszawa 1967, i l . 118.
T. Seweryn, op. cit.
Nowa Księga
Przysłów
i Wyrażeń
Przysłowio­
wych Polskich,
t. I I I , Warszawa 1972, s. 980.
I . D o m a ń s k a - K u b i a k , op. cit.
A . Jackowski, Ignacy
Kamiński
—
rzeźbiarz
z Oraczewa, „Pol. Szt. Lud.", r. 12, 1958 nr 2.
L i s t ten o d c z y t y w a ł K a m i ń s k i dosyć często od­
w i e d z a j ą c y m go gościom; autorka po raz pierwszy
2

8

4

5

6

7

8

8

1 0

1 1

1 2

po wsiach z towarem i ich k o n t a k t z chłopami czy
ludnością m a ł y c h miasteczek b y ł r ó w n i e częsty jak
i mężczyzn. Zapewne mężczyźni ze w z g l ę d u na pejsy,
zarost, uczesanie i o d r ó ż n i a j ą c y ich od polskich chłop ó w strój ł a t w i e j stali się synonimem odrębności Żyda.
P o w i e r z c h o w n o ś ć obserwacji społeczności żydows­
kiej daje się zresztą z a u w a ż y ć i w stereotypach, ufor­
mowanych w i n n y c h dziedzinach ludowej twórczości.
T a k ż e w m a t e r i a ł a c h folklorystycznych
spotykamy się
z powierzchownymi relacjami na temat życia we­
w n ę t r z n e g o gminy
żydowskiej, a obrzędy
religijne
i doroczne b y w a j ą p r z e w a ż n i e odczytane n i e p r a w i d ł o ­
wo, czasem w najdziwniejszy sposób interpretowane **.
K o ń c z ą c te r o z w a ż a n i a c h c i a ł a b y m jeszcze raz pod­
k r e ś l i ć w a ż n o ś ć i o d r ę b n o ś ć stereotypu postaci Żyda
w polskiej rzeźbie ludowej. Stereotypu, k t ó r y ukształt o w a ł się i r o z w i n ą ł w okresie, kiedy społeczność ży­
dowska już nie i s t n i a ł a .

PISY
słyszała go na zjeździe t w ó r c ó w ludowych, zorgani­
zowanym w Łodzi z okazji w y s t a w y „ S z t u k a Ludowa
Ziemi Ł ó d z k i e j na X X - l e c i e P R L " w maju 1964 r.
B. K . Erber, Współczesna
rzeźba ludowa ze zbio­
rów
Muzeum
Narodowego
w Kielcach,
Kielce 1978,
s. 49.
Notatki autorki
z rozmowy przeprowadzonej
z C z e r w i ń s k i m w jego domu, w p a ź d z i e r n i k u 1965 r.
E. Ozgowicz, Śląska
rzeźba
ludowa w
drzewie,
W r o c ł a w 1973, ryc. 101.
O. Goldberg-Mulkiewicz,
Obcy..., op. cit.
P o s t a ć karczmarza, o czym A u t o r k a
artykułu
nie m o g ł a wiedzieć, w y r z e ź b i ł przed k i l k u laty Wło­
dzimierz N a u m i u k . Monografista r z e ź b i a r z a , Jacek Wo­
łowski, w niewydanej d o t ą d pracy tak pisze o tej
postaci: „ s t w o r z y ł (Naumiuk) karczmarza takiego, jaki
został w p a m i ę c i m i e s z k a ń c ó w wsi. N a d a ł m u w wy­
razie t w a r z y cechy stereotypu Ż y d a , zachowane w ich
ś w i a d o m o ś c i . T a k i c h y t r y uśmieszek...". (Przypis re­
dakcji).
Nowa Księga Przysłów...,
op. cit., t. 1, s. 4; t. 3,
s. 979.
O. Goldberg-Mulkiewicz,
The
stereotype
of
a Jew..., op. cit.
Widoczne to jest zwłaszcza w scenach z wido­
wisk herodowych, kiedy Herod w z y w a rabina, aby mu
w y c z y t a ł przyszłość z tajemnych ksiąg.
W zachowanej r z e ź b i e k s i ą ż k a ta u l e g ł a znisz­
czeniu, nie ma jednak w ą t p l i w o ś c i , że i s t n i a ł a .
A . Jackowski, Współczesna
rzeźba
zwana
ludo­
wą, „Pol. Szt. L u d . " , r. 30, 1976 nr 3—4, s. 199—225.
23 P r z y k ł a d e m grupa m u z y k ó w Adama Zegadły,
k t ó r ą wielokrotnie p o w t a r z a ł , gdyż cieszyła się zaimeresowaniem o d b i o r c ó w , a t a k ż e stereotypowe figurki
S. Szulca. Zagadnienie dotyczy z r e s z t ą nie tylko te­
m a t y k i ż y d o w s k i e j , powielanie identycznych rozwiązań
spotykamy t a k ż e w innych tematach np.
Frasobliwych
S t a n i s ł a w a Denkiewicza.
O. Goldberg-Mulkiewicz, The stereotype...,
op. cit.
1 8

1 4

1 5

1 0

1 7

18

1 9

2 0

2 1

2 2

2 1

Fot. S. Deptuszewski, il. 3; M. Maśllński, il. 1, 10; J. Swiderski, il. 2, 4—6, 8, 9; J. Wołowski, il. 7

i
.
I
I
I

t
j

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
