<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6287" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6287?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T16:27:21+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6267">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9cc40283b59aeda6cff9faa1796a75d9.pdf</src>
      <authentication>9c9abcae34ecab0296df8074c4260409</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74855">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3478</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74856">
              <text>1980</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74857">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3260</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74858">
              <text>Ze studiów nad historycznym rozwojem domu wiejskiego w południowej Polsce / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1980 t.34 z.3-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74859">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1980 t.34 z.3-4, s.167-180</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74860">
              <text>Czajkowski, Jerzy</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74861">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74862">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74863">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="74864">
              <text>Jerzy Czajkowski

ZE STUDIÓW NAD HISTORYCZNYM ROZWOJEM
DOMU WIEJSKIEGO W POŁUDNIOWEJ POLSCE

Południowa
Polska
jest
terenem
największego
zróżnicowania — w skali całego k r a j u — a r c h i t e k t u r y
ludowej. W y n i k a to z odmiennych w a r u n k ó w histo­
rycznych poszczególnych r e g i o n ó w , różnic morfologicz­
nych, gospodarczych, etnograficznych oraz pogranicz­
nego położenia z a r ó w n o pod w z g l ę d e m
politycznym,
jak i etnicznym.
Omówienie wszystkich c z y n n i k ó w , k t ó r e w p ł y w a ł y
na k s z t a ł t o w a n i e się k u l t u r y ludowej, w t y m też i b u ­
downictwa, przekracza r a m y a r t y k u ł u . Konieczne jest
jednak zasygnalizowanie w a ż n i e j s z y c h p r o b l e m ó w , bo­
wiem bez ich znajomości zrozumienie tendencji roz­
wojowych budownictwa ludowego jest po prostu nie­
możliwe.
I tak więc, obszar, przez k t ó r y p r z e p ł y w a j ą dwie
duże rzeki (San na wschodzie i Wisła na zachodzie)
zawiera k i l k a k r a i n geograficznych: Beskidy i T a t r y
(Karpaty), Podkarpacie oraz teren nizinny c i ą g n ą c y się
w głąb Polski. P r z e c i n a j ą c a z p o ł u d n i a na północ cały
obszar rzeka Dunajec o d e g r a ł a w a ż n ą rolę w historii
gospodarczej. Jej dorzecze dzieli omawiany teren na
części: w s c h o d n i ą i zachodnią, z r ó ż n i c o w a n e pod w i e ­
loma w z g l ę d a m i ( i l . 1). W orientacji geograficznej b ę ­
dziemy nieraz p o s ł u g i w a ć się t y m p o d z i a ł e m .
Na nizinach istniało stare osadnictwo rolne, zaś
w górskiej części terenu ten rodzaj osadnictwa n a p ł y ­
wającego od p ó ł n o c y dopiero od X I I I w . (na zacho­
dzie) i X I V w. (na wschodzie) napotyka na swej
drodze pasterskie l u b pastersko-rolne fale osadnicze
( X I V — X V I w.) złożone z p o ł u d n i o w y c h e l e m e n t ó w et­
nicznych ( b a ł k a ń s k i e , w ę g i e r s k i e , ruskie,
rumuńskie
i i n . ) . W w y n i k u zmieszania się t y c h e l e m e n t ó w z k o ­
lonizacją etnicznie p o l s k ą w y k s z t a ł c i ł się w g ó r a c h spe­
cyficzny t y p gospodarki rolno-pasterskiej, czasem pas­
1

2

terskiej lub rolno-hodowlanej. Rodzaj gospodarki oraz
przewaga n i e k t ó r y c h e l e m e n t ó w etnicznych z a w a ż y ł y
na u k s z t a ł t o w a n i u się grup etnograficznych .
Na omawianym terenie było do niedawna bardzo
wiele tych grup. Nie wszystkie jednak w a ż n e są
z p u n k t u widzenia rozwoju budownictwa ludowego.
Należy przede wszystkim w y m i e n i ć : g ó r a l s k i c h Ł e m ­
k ó w na wschodzie (Beskid Niski) i Podhalan z Oraw i a k a m i na zachodzie (Podhale pod T a t r a m i , Orawa);
rolniczych: P o g ó r z a n z a m i e s z k u j ą c y c h p a g ó r k o w a t y te­
ren w okolicach Krosna, Brzozowa, J a s ł a i Gorlic (na
wschodzie), D o l i n i a n w rejonie Sanoka i Leska (na
wschodzie), K r a k o w i a k ó w z a j m u j ą c y c h olbrzymi teren
od dorzecza Dunajca na wschodzie, aż po granice
Ś l ą s k a na zachodzie oraz R z e s z o w i a k ó w i L a s o w i a k ó w
na p ó ł n o c n y m wschodzie.
Pograniczne położenie p o w o d o w a ł o w z a j e m n ą w y ­
m i a n ę s k ł a d n i k ó w k u l t u r o w y c h p o m i ę d z y grupami et­
nicznymi l u b etnograficznymi, co uwidoczniło się r ó w ­
nież w architekturze ludowej. Np. przenikanie na pół­
nocną S ł o w a c j ę z Polski ś r o d k o w e j przez
Podhale
domu złożonego z sieni-izby-komory ( i l . 2). Ten sam
t y p zaniesiony został na tereny Karpat wschodnich
i Z a k a r p a c i a ( i l . 3). Z kolei ze Słowacji p r z e n i k n ą ł
do okolic Nowego Sącza spichlerz („sypaniec") z owal­
n y m zrębowym sklepieniem . Z północnych
stoków
B e s k i d ó w z a m i e s z k a ł y c h przez Ł e m k ó w
przenoszono
całe b u d y n k i ha Słowację, gdzie z tej racji zwano je
polskimi domami. W n i e k t ó r y c h regionach
Krakow­
skiego, z p o ł u d n i o w e g o brzegu Wisły (tereny silniej
zalesione) przenoszono domy, do wsi położonych na
p ó ł n o c n y m brzegu rzeki, gdzie b r a k o w a ł o odpowied­
niego budulca. Dodajmy, że w ciągu dłuższego okresu
czasu (kon. X V I I I w. — pocz. X X w.) Wisła w t y m
3

4

5

�I I . 2. C h a ł u p a tzw. centralna, 1803 r., Wierzbica k. Olkusza.

rejonie s t a n o w i ł a g r a n i c ę p o l i t y c z n ą i k u l t u r a ludowa
podlegała odmiennym czynnikom administracy jno-politycznym. Regiony wschodnie (od Krosna i Rzeszowa
na wschód) b y ł y terenem ś c i e r a n i a się i mieszania
w p ł y w ó w k u l t u r o w y c h polskich i ruskich, w t y m też
kościoła łacińskiego i greckiego. Różnice u w i d o c z n i ł y
się przede wszystkim w stylu o b i e k t ó w sakralnych.
Z kolei na zachodzie, na pograniczu ze Ś l ą s k i e m , K r a ­
kowiacy zapożyczali n i e k t ó r e f o r m y architektoniczne
zaś na p ó ł n o c n y m brzegu Wisły bogata krakowska
k u l t u r a ludowa była atrakcyjna dla ludności z po­
ł u d n i o w y c h o b s z a r ó w Kielecczyzny m a j ą c e j j u ż z w i ą ­
zki z P o l s k ą ś r o d k o w ą .
W rejonach g ó r s k i c h pewien w p ł y w na k s z t a ł t o ­
wanie się budownictwa w y w i e r a ł y czynniki atmosfe­
ryczne. Chodzi t u np. o t a k i u k ł a d zagrody, w k t ó r y m
dom jest chroniony od silnych zachodnich w i a t r ó w
przez odpowiednie ustawienie b u d y n k ó w gospodarczych
(Sądeckie, Podhale), ewentualnie otaczanie całego do­
m u l u b jego n i e k t ó r y c h części (przede wszystkim
mieszkalnych) d o d a t k o w ą ś c i a n k ą z desek. P r z e s t r z e ń
pomiędzy ś c i a n a m i w ł a ś c i w y m i , a ś c i a n k ą o c h r o n n ą ,
u s t a w i o n ą w odległości do jednego metra z a p e ł n i a n o
m a t e r i a ł a m i izolacyjnymi (liście, słoma, siano), ewen­
tualnie p r z e s t r z e ń ta służyła za s k ł a d drzewa i z b ę d ­
nych s p r z ę t ó w .
I s t o t n ą r o l ę w historii ludowego budownictwa ode­
grali właściciele ziemscy w okresie feudalnym. Wsie,
k t ó r e b y ł y w ł a s n o ś c i ą k r ó l a l u b kościoła m i a ł y w i ę k s z e
swobody budowlane, natomiast p r y w a t n i właściciele
(szlachta) narzucali często sposób budowy i rodzaj
rozplanowania domu, ograniczając najczęściej do m i ­
n i m u m potrzeby mieszkaniowe i gospodarcze c h ł o p a .
Zanim przejdziemy do o m ó w i e n i a
najistotniejszej
kwestii w badaniach nad a r c h i t e k t u r ą l u d o w ą , j a k ą
jest rozplanowanie domu, należy p o k r ó t c e w s p o m n i e ć
o n i e k t ó r y c h w a ż n i e j s z y c h sprawach z zakresu kons­
t r u k c j i ś c i a n i d a c h ó w , m a t e r i a ł u budowlanego, for­
my zagrody, czy też i n n y c h z a g a d n i e ń
związanych
z domem.
K s z t a ł t zagrody i ilość b u d y n k ó w o t a c z a j ą c y c h pod­
wórze, lub na n i m stojących, jest s p r a w ą t y l k o pozor­
nie ł a t w ą do ustalenia, b o w i e m m i ę d z y X V I I I a X X

w i e k i e m zaszły r ó ż n o r a k i e zmiany. Z powodu szczup­
łości miejsca ograniczymy się t y l k o do k r ó t k i e g o zre­
lacjonowania stanu z p r z e ł o m u X I X i X X w.
Na p r z e w a ż a j ą c e j części t e r e n ó w nizinnych typowa
b y ł a zagroda ^ i e l o b u d y n k o w a z l u ź n y m u k ł a d e m bu­
d y n k ó w . W jej s k ł a d w c h o d z i ł y dom z k o m o r ą , sto­
doła, stajnia, nieraz spichlerz. Często stajnia b y w a ł a
w ł ą c z o n a w o b r ę b domu, do k t ó r e g o dostawiano też
boisko i w o z o w n i ę .
W n i e k t ó r y c h rejonach powszechne b y ł y zagrody
czworoboczne z p o d w ó r z e m z a m k n i ę t y m z wszystkich
stron. M o ż n a w y m i e n i ć trzy rejony w y s t ę p o w a n i a tych
z a g r ó d : k r a k o w s k i (w okolicy K r a k o w a , Olkusza, Mie­
chowa i Włoszczowej), p o d h a l a ń s k i oraz rzeszowski .
W z w i ą z k u z t y m , że ten t y p zagrody znany jest w
Polsce ś r o d k o w e j i wschodniej, m o ż e m y jedynie po8

1

168

C

5

%

/Mm

I I . 3. Plany b o j k a w s k i c h c h a ł u p centralnych:
A — 1792 r., O r a w c z y k ; B — pocz. X I X w.,
Lichobory.

�I I . 4. Bojkowska zagroda jednobudynkowa, pocz. X X w., Czarna k. Ustrzyk
Dolnych.

wiedzieć, że z a r ó w n o pod Krakowem, j a k i pod Rze­
szowem wiąże się on z dobrymi glebami lub bogatszy­
mi gospodarstwami. Jest to też tradycyjny sposób b u ­
dowy, poświadczony wielokrotnie w ź r ó d ł a c h a r c h i w a l ­
nych z X V I I I w . Natomiast na Podhalu jest to for­
ma n i e w ą t p l i w i e młodsza, mniej powszechna, a jej po­
chodzenie jest dotychczas niejasne.
9

W całym górskim paśmie Beskidów dominowała
zagroda jednobudynkowa ( i l . 4, 5), poza k t ó r ą pozo­
stawał, jako osobny budyneczek, m a ł y spichlerz, często
ustawiony na kamiennej piwnicy. Natomiast w oko­
licy górskiej w rejonie Nowego Sącza notujemy jako
powszechny t y p z a g r o d ę w i e l o b u d y n k o w ą ( i l . 6). B y ł
to teren bardzo wczesnego (od X I I I w.) polskiego osad­
nictwa p ł y n ą c e g o z centrum Krakowskiego. Z kolei
niektóre elementy, j a k np. p o ł ą c z e n i e stodoły ze staj­
nią, są t u podobne do budownictwa Podhala.
Jednobudynkowa zagroda w wersji
biedniackiej,
a przynajmniej mniej z a m o ż n e j , często b y ł a t e ż na
nizinnych terenach.
Podstawowym m a t e r i a ł e m
budowlanym w X I X
i na p o c z ą t k u X X w . b y ł o drewno. Do przeszłości na­
leżą ściany plecione z gałęzi, chociaż w starych sto­
dołach m o ż n a je o b s e r w o w a ć do dziś. W y r a ź n e są
przy t y m dwie przyczyny zachowania tego sposobu
budowy. J e d n ą jest b r a k l a s ó w (np. na w s c h ó d od
Lublina, na p ó ł n o c od Krakowa), d r u g ą zaś obfitość
w i k l i n y p o r a s t a j ą c e j brzegi rzek, l u b drzew wierzbo­
wych, k t ó r y c h gałęzie s t a n o w i ł y dobry m a t e r i a ł do
wyplatania ścian. R z ę d y wierzb sadzonych na polach
i przy domach s t a n o w i ą do dziś charakterystyczny rys
polskiego wiejskiego krajobrazu.
Domy o ś c i a n a c h plecionych z chrustu nie b y ł y
dawniej r z a d k o ś c i ą ani w skali całego k r a j u ,
ani
też na nizinnych obszarach p o ł o ż o n y c h na północ od
Krakowa.
Na
podstawie
materiałów
archiwalnych
z X V I I I w . wiemy, że w p o b l i ż u K r a k o w a b y ł y liczne
wsie, w k t ó r y c h nie t y l k o niemal wszystkie domy, ale
r ó w n i e ż karczmy i dworskie b u d y n k i gospodarcze m i a ­
ły ś c i a n y plecione z chrustu i oblepione z obu stron
gliną. W n i e k t ó r y c h regionach (np. okolice P i ń c z o w a
i Proszowic na p ó ł n o c n y w s c h ó d od K r a k o w a oraz
okolice D ą b r o w y Tarnowskiej nad W i s ł ą i Dunajcem)
l e

wiele takich o b i e k t ó w p r z e t r w a ł o do p o c z ą t k u X X
w.
B y ł y to r e l i k t y feudalnych s t o s u n k ó w społecz­
nych, kiedy to właścicielowi wsi nie opłacało się i n ­
w e s t o w a ć w budownictwo chłopskie. Zjawisko
dłuż­
szego przetrwania c h a ł u p z chrustu należy b e z w z g l ę ­
dnie łączyć z b r a k i e m l a s ó w lub bardzo d a w n y m ich
wytrzebieniem ( i l . 1), co z kolei p o k r y w a się z d o b r ą
g l e b ą oraz g ę s t y m zaludnieniem od zarania dziejów.
Natomiast m o ż n a , z d u ż ą dozą pewności, w y k l u c z y ć
istnienie dawniej c h a ł u p z chrustu na terenach g ó r s ­
k i c h oraz w z w a r t y m kompleksie starodawnych puszcz
w w i d ł a c h Wisły i Sanu (tzw. Puszcza Sandomierska).
Czy w przeszłości budowano domy lub budynki
gospodarcze z samej gliny — trudno powiedzieć. W y ­
daje się, że na terenach, gdzie b r a k o w a ł o drewna,
a stosowano ściany c h r u ś c i a n e , m o g ł y
występować
r ó w n i e ż domy m a j ą c e ściany ubijane z gliny. Oczy­
wiście pod w a r u n k i e m , że w okolicy w y s t ę p o w a ł y zło­
ża dobrej
gliny.
Tylko
jedna
pisana
informacja
z k o ń c a X I X w. podaje, że w k i l k u wsiach pod M i e ­
chowem budowano domy bite z g l i n y . Nie u p o w a ż ­
nia to jednak do szerszych uogólnień, t y m bardziej
że mogło to b y ć lokalne p o p a ń s z c z y ź n i a n e zjawisko.
K a m i e ń jako tworzywo budowlane nie m i a ł w Pol­
sce
p o ł u d n i o w e j zbyt dużego zastosowania ( i l . 7).
W g ó r a c h u ż y w a n o go na p o d m u r ó w k i i piwnice, zaś
na terenach b e z l e ś n y c h stawiano niekiedy w okresie
feudalnym całe domy z kamienia (okolice Proszowic,
Jędrzejowa,
P i ń c z o w a ) . W większości budowali
je
właściciele ziemscy, k t ó r z y czasami m i e w a l i ambicje
ulepszania w y g l ą d u swych w s i , albo
kalkulowali
opłacalność jednorazowego w y d a t k u na b u d o w ę t r w a ­
łego domu. Trzeba p a m i ę t a ć , że do k o ń c a okresu feu­
dalnego b y ł o w zwyczaju, iż kosztami budowy i kon­
serwacji b u d y n k ó w wiejskich obciążony był dwór.
Z w y j ą t k i e m zachodnich k r a ń c ó w regionu k r a ­
kowskiego (okolice Oświęcimia, Wadowic),
gdzie w
drugiej połowie X I X w: buduje się pod w p ł y w e m
ś l ą s k i m domy ceglane, wszędzie indziej do końca X I X
w. domy murowane przyjmowane są z niechęcią i t r a k ­
towane jako biedniackie. Jedynie w północno-zachod­
nich partiach omawianego terenu w y s t ę p u j ą
często
stare murowane b u d y n k i inwentarskie, co wiązało się
1 1

1 2

1 3

169

�Zagroda ł e m k o w s k a : i l . 5 — jednobudynkowa, K r z y w a k . G ł a d y s z o w a ;
— wielobudynkowa, 1793 r., Bogusza k. Nowego Sącza.

z ł a t w o d o s t ę p n y m m a t e r i a ł e m b u d o w l a n y m (głazy na­
rzutowe leżące na ' polach), a j e d n o c z e ś n i e b r a k i e m
większych skupisk leśnych.
Ś c i a n y b u d y n k ó w d r e w n i a n y c h konstruowano w
sposób dwojaki. B e l k i na n a r o ż a c h k r z y ż o w a n o i ł ą ­
czono mniej lub więcej s k o m p l i k o w a n y m systemem
zacięć, albo na n a r o ż n i k a c h stawiano słupy, w k t ó r e
wpuszczano k o ń c e belek. Obie konstrukcje znane są
w Polsce od czasów przedhistorycznych. W Polsce po­
ł u d n i o w e j technika w ę g ł o w a b y ł a jednak powszech­
niejsza, natomiast t e c h n i k ę s ł u p o w ą stosowano g ł ó w n i e
na p ó ł n o c n y m , b e z l e ś n y m , brzegu Wisły oraz na wscho­
dzie w okolicy P r z e m y ś l a . W a r t o n a d m i e n i ć , że do
końca X I X w. p r z e t r w a ł a archaiczna technika w k o p y ­
wania s ł u p ó w w ziemię w budynkach mieszkalnych
(il. 8), a w stodołach nawet w okresie m i ę d z y w o j e n ­
nym, i to tam, gdzie w y b i t n e t r u d n o ś c i m a t e r i a ł o w e
były p r z y c z y n ą stosowania p r y m i t y w n e j plecionki z ga­
łęzi z a s t ę p u j ą c e j
ściany drewniane, a
jednocześnie
u ż y w a n o konstrukcji na sochy i ś l e m i ę (pogranicze
na wschód od Lublina, tereny na l e w y m brzegu Wisły).
1 4

Problem konstrukcji d a c h ó w na o m a w i a n y m te­
renie ogranicza się — uogólniając — do n a s t ę p u j ą ­
cych z a g a d n i e ń :
— dachy k r o k w i o w e z bantami
— dachy k r o k w i o w e bez b a n t ó w
— dachy z k o n s t r u k c j ą na sochy i ślemię
— dachy m a j ą c e
konstrukcję
n o ś n ą n i e z a l e ż n ą od
ścian.
Bezwzględnie najpowszechniejsze
b y ł y te dachy,
w k t ó r y c h k r o k w i e łączono p o p r z e c z n ą b e l e c z k ą zwa­
n ą z niemiecka bantem. W Beskidzie N i s k i m i w
170

il. 6

Bieszczadach, gdzie stawiano bardzo wysokie dachy,
często nie stosowano b a n t ó w . B y ł b y to zatem relikt
dawnego p r y m i t y w n e g o budownictwa, k t ó r y zachował
się — zgodnie z p r a w a m i rozwoju — na terenach za­
cofanych p o d w z g l ę d e m k u l t u r o w y m .
Natomiast konstrukcja na sochy, k t ó r a w przesz­
łości b y ł a znana prawdopodobnie na większości tere­
n ó w Polski, z a c h o w a ł a się do X X w. (głównie w sto­
dołach) na Ś l ą s k u i p r z y l e g ł e j części t e r e n ó w na le­
w y m brzegu Wisły oraz w b e z l e ś n y c h regionach na
wschodnim pograniczu. Nie b y ł o j e j natomiast na n i ­
zinnych obszarach p o m i ę d z y W i s ł ą a Sanem (Puszcza
Sandomierska), na terenach p o d g ó r s k i c h i górskich.
Jedyne o d s t ę p s t w o od tej zasady s t a n o w i ł y do końca
X I X w . s z a ł a s y pasterskie, m i ę d z y k t ó r y m i zdarzały
się obiekty z dachami w s p a r t y m i na sochach. Być
może, że b y ł to r e l i k t z w i ą z a n y z d a w n ą n a p ł y w o w ą
l u d n o ś c i ą p a s t e r s k ą , jako że po p o ł u d n i o w e j stronie
K a r p a t szałasy na sochach b y ł y zjawiskiem popular­
n y m . W y r a ż o n a hipoteza znajduje uzasadnienie w tym,
że w s z a ł a s a c h sochy b y w a ł y na z e w n ą t r z budynku,
podobnie j a k w b u d o w n i c t w i e mieszkalnym na Węg­
rzech i w p o ł u d n i o w e j Słowacji, podczas gdy w Pol­
sce w obiektach wiejskich na terenach nizinnych so­
chy ustawiano zawsze w e w n ą t r z b u d y n k u .
1 5

N a l e ż y jeszcze n a d m i e n i ć , że w y ł ą c z n i e w k i l k u
wsiach położonych na północ od K r a k o w a znajdujemy
sochy w budynkach mieszkalnych z k o ń c a X I X w.
M a r i a n Pokropek podaje, że dla s z a ł a s ó w paster­
skich oraz w b u d o w n i c t w i e gospodarczym p o ł u d n i o w e j
Polski t y p o w a b y ł a konstrukcja na półsochy szczyto­
w e ' . Przyznam jednak, że ten w a r i a n t architekto1

�niczny, poza nielicznymi p r z y k ł a d a m i d o t y c z ą c y m i b u ­
dynków gospodarczych, jest m i z terenu p o ł u d n i o w e j
Polski nieznany. B y ć może, że M . Pokropek zawie­
rzył błędnej informacji Bruno Schiera
Regiony, w k t ó r y c h w y s t ę p u j e konstrukcja na so­
chy, p o k r y w a j ą się w większości w y p a d k ó w z zasię­
giem stodół p o l i g o n a l n y c h . To zaś naszym zdaniem
rzutuje na kwestie genetyczne. Biorąc za p o d s t a w ę
teorię Kazimierza Moszyńskiego i wypowiedzi Ema­
nuela B a l a ś a
m o ż n a sądzić, że konstrukcja sochowa
umożliwiała stawianie b u d y n k ó w o lekkich plecionych
ścianach, k t ó r e same nie u t r z y m a ł y b y c i ę ż a r u dachu.
W t y m przypadku inaczej (aniżeli w konstrukcji k r o k ­
wiowej z płatwią) r o z k ł a d a j ą się siły ciążenia i roz­
pierania ś c i a n . W y r a ż o n a hipoteza znajduje t e ż uza­
sadnienie w pewnych nazwach ludowych, w k t ó r y c h
termin „kosz" odnosi się do ś c i a n z bali drewnianycn
(Śląsk). Historyczność tej nazwy p o ś w i a d c z o n a jest dla
okolic Krakowa w odniesieniu do stodół z X V I w . .
Do konstrukcji dachowej n a l e ż y t e ż zaliczyć tzw.
konstrukcję „przysłupową", przy zastosowaniu k t ó r e j
dach jest podparty szeregiem s ł u p ó w ustawionych przy
ścianach i nie obciąża ich. Praktycznie m o ż n a roze­
brać ściany domu nie n a r u s z a j ą c dachu ,
ls

1 9

20

a l

22

Konstrukcja ta znana jest przede wszystkim w po­
ł u d n i o w e j Polsce p o c z y n a j ą c od Dolnego Śląska, a k o ń ­
cząc na wschodnim
pograniczu w okolicy P r z e m y ś l a .
W y s t ę p u j e z a r ó w n o w budownictwie wiejskim, j a k
i miejskim. W z w i ą z k u z t y m , że konstrukcja „ p r z y ­
s ł u p o w ą " znana jest r ó w n i e ż u naszych zachodnich
i p o ł u d n i o w o - z a c h o d n i c h s ą s i a d ó w , Franciszek Kotula
w y s t ą p i ł z k o n c e p c j ą , że została ona w X I V w. prze­
niesiona przez o s a d n i k ó w ś l ą s k o - ł u ż y c k i c h we wschod­
nie okolice Rzeszowa
S ł u s z n e j k r y t y c e p o d d a ł ten
pogląd Stefan L e w . Sam jednak w y r a z i ł — wprawdzie
dość ostrożnie — opinię, j a k o b y i s t n i a ł a zbieżność po­
m i ę d z y zasięgiem k o n s t r u k c j i p r z y s ł u p o w e j z obszarem
państwa Chorwatów w V I I — V I I I w .
Na pewno pro­
blem ten wymaga jeszcze dalszych b a d a ń , ale kto wie,
czy genezy nie należy s z u k a ć •— podobnie j a k w kons­
t r u k c j i -na sochy — w praktycznej potrzebie unieza­
leżnienia ciężkiego dachu od słabej i lekkiej budowy
ś c i a n plecionych z chrustu.
P o m i j a j ą c wiele innych i n t e r e s u j ą c y c h szczegółów
przejdziemy do o m ó w i e n i a zagadnienia rozplanowania
domu.
Poszczególne pomieszczenia w b u d y n k u m a j ą różne
funkcje, k t ó r e m o g ą b y ć trojakie: mieszkalne, s c h ó w 23

24

2 5

I I . 7. Stary dom z kamieni, M i e r z w i n k. J ę d r z e j o w a . I I . 8. C h a ł u p a ze s ł u p a m i
n a r o ż n y m i w k o p a n y m i w ziemię, ok. 1892 r., P r z e s ł a w i c e k. Proszowic.

�Grupa

„a"

Jednym z podstawowych r o z p l a n o w a ń w tej grupie
jest dom, w k t ó r y m jedno w n ę t r z e mieszkalne znaj­
duje się m i ę d z y sienią a k o m o r ą ( i l . 2, 10 e-g). Ze
w z g l ę d u na ś r o d k o w e położenie izby znany on jest
w nowszej literaturze pod u m o w n ą n a z w ą
„dom
centralny", w starszej zaś o k r e ś l a n y jest jako typ
śląsko-spiski.
Kwestia powstania k o m o r y za izbą jest ciągle nie­
w y j a ś n i o n a . K . M o s z y ń s k i w y s u n ą ł hipotezę, że k o ­
mora m o g ł a p o j a w i ć się w w y n i k u poprzecznego po­
działu i z b y . P o w o ł u j e się on przy t y m na p r z y k ł a d y
d o m ó w fińskich i czeremiskich. Teoretycznie hipoteza
ta jest m o ż l i w a do przyjęcia, ale p r z y k ł a d ó w , k t ó r y m i
p o s ł u g i w a ł się M o s z y ń s k i nie m o ż n a d o s t o s o w a ć do
c h a ł u p y polskiej. Natomiast godne z a u w a ż e n i a s ą pew­
ne fakty.
26

II.

9.

Chałupa o układzie:
stajnia-sień-izba-komora,
ok. 1880 r., Ł o n i o w a k. Brzeska.
i

kowe oraz inwentarskie. S t ą d więc program domu
rzutuje w sposób zasadniczy na w y g l ą d i rozplanowa­
nie całej zagrody.
R o z r ó ż n i a m y k i l k a t y p ó w i bardzo wiele odmian
domów. Generalnie rzecz biorąc, n a l e ż y w y o d r ę b n i ć
trzy zasadnicze grupy, w k t ó r y c h domy m a j ą :
a. wszystkie pomieszczenia ułożone w j e d n y m szeregu
wzdłuż grzbietu dachu (tzw. jednotrakt),
b. po obu stronach sieni s ą co najmniej po dwa po­
mieszczenia ułożone obok siebie, r ó w n o l e g l e do
grzbietu dachu (tzw. d w u t r a k t j ,
c. po jednej stronie sieni są pomieszczenia (lub t y l k o
jedno) jak w punkcie „a", a po drugiej stronie są
co najmniej dwa pomieszczenia ułożone obok sie­
bie, r ó w n o l e g l e do grzbietu dachu (tzw. p ó ł t o r a trakt).
W k a ż d e j z t y c h grup spotykamy liczne w a r i a n t y
polegające na r ó ż n e j ilości pomieszczeń (od trzech do
dziewięciu) i ich przeznaczeniu. Celem uzyskania j a ś ­
niejszego obrazu o m ó w i m y t y l k o podstawowe i w a ż ­
niejsze typy, k t ó r e s t a ł y się p u n k t e m w y j ś c i o w y m dla
uformowania rozlicznych odmian.

K m m
1 S i

1

1

l l
3

I

10

A
0

Pierwszy: w X V I I I i X I X w . spotykamy na tere­
nie Polski p o ł u d n i o w e j i ś r o d k o w e j m a ł e domy złożo­
ne z izby i komory, przy czym w e j ś c i e do komory
było z izby l u b z pola. Sieni nie b y ł o ( i l . lOc).
D r u g i : znanych jest szereg p r z y p a d k ó w , gdy do
domu m a j ą c e g o sień i izbę w p ó ź n i e j s z y m czasie do­
stawiono k o m o r ę . T w o r z y ł się w ó w c z a s p l a n : sień —
izba — komora.
Trzeci: w bardzo r ó ż n y c h i odległych od siebie
regionach Polski w y s t ę p u j ą dość licznie domy, które
przy węższej, szczytowej ś c i a n i e izby, m a j ą skróconą
k o m o r ę n a k r y t ą wraz z c a ł y m domem j e d n o l i t y m da­
chem.
Czwarty: w domach ł e m k o w s k i c h w Beskidzie
N i s k i m częste s ą k o m o r y przy szczycie budynku.
W większości p r z y p a d k ó w k o m o r y nie s ą związane
konstrukcyjnie z r e s z t ą b u d y n k u i nakryte s ą osob­
n y m daszkiem. A często s p r a w i a j ą w r a ż e n i e p r y m i ­
t y w n y c h szop, m i m o że stawiane b y ł y jednocześnie
z c a ł y m obiektem.
Zatem s k ł o n n y jestem u w a ż a ć , że w typie domu
centralnego geneza k o m o r y t k w i nie w podziale we­
w n ę t r z n y m izby, lecz w dobudowaniu do niej komory.
Komora m o g ł a się też r o z w i n ą ć z p r y m i t y w n e j szopy.
Trzeba t e ż w z i ą ć pod u w a g ę w i e l k o ś ć średniowiecz­
nych jedno- czy d w u w n ę t r z n y c h d o m ó w , w których
ewentualnie m i a ł o b y się d o k o n a ć wydzielenie komory.
W izbie o w y m i a r a c h 4 X 4 m albo 4 X 5 m po prostu
nie było na to miejsca. T y m bardziej, że czy to na
ś r o d k u , czy t e ż w rogu, m u s i a ł o b y b y ć jeszcze miejsce
na ogień l u b piec.
Na k o r z y ś ć hipotezy M o s z y ń s k i e g o m o ż n a by wy­
s u n ą ć t a k i argument j a k to, że w szeregu starych
d o m ó w w e j ś c i e do k o m o r y prowadzi t y l k o z izby.
Jest to jednak d o w ó d słaby, bowiem nie znamy cha­
ł u p starszych n i ż X V I I I - w i e c z n e . M o ż e m y natomiast
s t w i e r d z i ć , że jednakowo liczne są w a r i a n t y , w któ­
r y c h w e j ś c i e do k o m o r y prowadzi t y l k o z izby, z izby
i p o d w ó r z a l u b ogrodu, albo t y l k o z z e w n ą t r z .
Bezsporny jest t y l k o jeden fakt, że historycznie
starsze s ą centralne domy, do k t ó r y c h wejście do sie­
n i umieszczone jest w ś c i a n i e szczytowej ( i l . lOe). Ale
to j u ż jest inna kwestia, k t ó r a z r e s z t ą — moim zda­
niem — nie ma w p ł y w u na typologię.

1

n

srjs["i|K

27

KM

Omawiany centralny dom ma w Polsce szeroki
zasięg geograficzny. Sięga on od morza Bałtyckiego
a ż po T a t r y , ale t r z y m a się g ł ó w n i e lewego brzegu
Wisły, dopiero w Polsce p o ł u d n i o w e j przechodzi na
p r a w y b r z e g . D o m centralny n a l e ż y u z n a ć za jeden
z charakterystycznych t y p ó w r o z p l a n o w a ń dla Polski.
Spotykamy go w p r a w d z i e na S ł o w a c j i (na pograni­
czu z P o l s k ą ) oraz w Karpatach Wschodnich i na Rusi
Zakarpackiej ( i l . 3), ale n a l e ż y go t a m t r a k t o w a ć jako
28

II.

10. Rozwój domu charakterystycznego dla
poŁ i l e w o b r z e ż n e g o zlewiska Wisły.

172

Polski

�element kulturowy przeniesiony z t e r e n ó w etnicznie
polskich. Droga przesuwania się tej c h a ł u p y w kie­
runku wschodnim mogła przebiegać po Podkarpaciu,
mimo że na t y m terenie t y p ten w czystej formie
spotykany jest dość rzadko. Podany zasięg w y s t ę p o ­
wania tego domu najdobitniej świadczy, że n a j w y ż s z y
już czas zaprzestać u ż y w a n i a t e r m i n u : t y p ś l ą s k o -spiski, która to nazwa pojawia się jeszcze nawet w
najnowszych opracowaniach budownictwa.
Dom złożony z sieni — izby •— k o m o r y ( i l . 2, 10 e-g)
jest bez wątpienia bardzo starym typem, ale u k s z t a ł ­
tował się już w czasach historycznych, b y ć m o ż e m i ę ­
dzy X I V a X V wiekiem, skoro w k o ń c u X V I stule­
cia znajdujemy go już w K a r p a t a c h . Ze w z g l ę d u
na specyficzność tej formy p l a n u oraz p o w s z e c h n o ś ć
występowania w Polsce, w ż a d n y m w y p a d k u nie m o ż ­
na się zgodzić z poglądem, że dom ten m ó g ł nieza­
leżnie powstać i rozwinąć się w K a r p a t a c h . B i o r ą c
pod uwagę, że nie jest on znany ani na W ę g r z e c h
ani w Rumunii, musimy p r z y j ą ć jego p o l s k ą prowe­
niencję w Karpatach Wschodnich. Tereny te w e s z ł y
w skład państwa polskiego w 1340 r., po k t ó r y m to
fakcie nastąpiła w X I V i X V w . silna kolonizacja p o l ­
skim elementem etnicznym. M o ż n a p r z y p u s z c z a ć , że
osadnicy ponieśli ze sobą z n a j o m o ś ć pewnych t y p ó w
budynków, lub inaczej m ó w i ą c — pewnych w z o r c ó w
architektonicznych, w k t ó r y c h j u ż na miejscu roz­
winęły się dodatkowe detale architektoniczne (np. spe­
cyficzny podcień z półścianką).
29

30

Hipoteza nasza o prawdopodobnym ś r e d n i o w i e c z ­
nym rodowodzie domu centralnego znajduje
również
oparcie we wnioskach w y c i ą g n i ę t y c h przez D . Stranską, która była zdania, że dom ten został przeniesiony
w rejon Spiskiej M a g u r y (na Słowacji) na p r z e ł o m i e
XVI i X V I I w i e k u . To zaś z kolei zgodne jest
z tym co podkreśla W i t o l d Krassowski, iż na Polskiej
Orawie zasiedlonej przez polskich c h ł o p ó w w t y m
samym czasie, dom ma zasadniczy u k ł a d podobny do
tego jak wskazano w y ż e j . W ą t p l i w e s ą natomiast su­
gestie Krassowskiego, że dom centralny m ó g ł się w i ą ­
zać z gospodarstwami m a ł o r o l n y m i . Przeczy t e m u olb­
rzymi zasięg geograficzny . Jego p o p u l a r n o ś ć w prze­
ciągu wielu stuleci r o z p a t r y w a ł b y m raczej w kategor­
iach funkcjonalnych. Z a s p a k a j a ł on bowiem w przesz­
3 1

82

łości m i n i m u m
potrzeb, s t a n o w i ł z w a r t y kompleks
m i e s z k a l n o - s c h ó w k o w y , a jednocześnie jako t y p b u ­
d y n k u mógł b y ć propagowany na drodze administra­
cyjnej ze w z g l ę d u na stosunkowo m a ł e zużycie su­
rowca budowlanego.
W Polsce p o ł u d n i o w e j z geograficznym zasięgiem
domu centralnego w i ą ż e się budynek złożony ze staj­
ni — sieni — izby — k o m o r y . Różni się więc od
pierwszego t y m , że pod jednym dachem znajduje się
też pomieszczenie dla z w i e r z ą t ( i l . 10 m oraz 9, 11).
We wschodniej części Polski dom ten rzadko w y s t ę ­
puje, podobnie j a k centralny t y p . Jeśli go już znajdu­
jemy, to raczej w p o d g ó r s k i m pasie p o m i ę d z y miasta­
m i N o w y Sącz •— Lesko.
Obecnie p l a n ten n a l e ż y u z n a ć za tradycyjny spo­
sób budowy, ale też m o ż n a przyjąć, że w drugiej po­
łowie X I X w. r o z p o w s z e c h n i ł się on w gospodarstwach
ś r e d n i o z a m o ż n y c h . Proces łączenia stajni (która w c z e ś ­
niej m u s i a ł a stać osobno) z b u d y n k i e m mieszkalnym
jest prawdopodobnie w y n i k i e m zmian, j a k i e n a s t ą p i ł y
na w s i po l i k w i d a c j i s t o s u n k ó w feudalnych. Dawniej
bydło, woły, konie b y ł y najczęściej w ł a s n o ś c i ą dworu.
Po u w ł a s z c z e n i u zmienił się stosunek chłopa do zwie­
r z ą t s t a n o w i ą c y c h teraz jego w ł a s n o ś ć . W y s t ą p i ł a s i l ­
niej chęć ochrony i opieki m a j ą t k u . Było to n a j ł a t ­
wiejsze w ó w c z a s , gdy z w i e r z ę t a z n a j d o w a ł y się pod
jednym dachem z ludźmi.
3 3

Wskutek zmiany stajni na d r u g ą izbę lub dobudowywanie drugiej izby obok sieni domu centralnego
(il. 10 e-g), co nie jest teoretycznym wywodem, lecz
faktem sprawdzonym wielokrotnie w terenie, powsta­
w a ł y kolejne odmiany ( i l . 10 n, o) znane w y ł ą c z n i e w
zachodniej części omawianego terenu oraz w Polsce
ś r o d k o w e j . D o m z dwiema izbami i k o m o r ą jest zja­
w i s k i e m stosunkowo m ł o d y m . Plan ten znany
jest
wprawdzie z pierwszej p o ł o w y X V I I I w. w odniesie­
n i u do karczm, b r o w a r ó w i b u d y n k ó w folwarcznych,
ale u c h ł o p ó w r o z p o w s z e c h n i ł się dopiero w drugiej
połowie X I X w. Z całą p e w n o ś c i ą było tak u górali
pod T a t r a m i , na co znajdujemy liczne dowody w źród­
ł a c h a r c h i w a l n y c h ( i l . 12).
D r u g i m podstawowym w typologii ludowego b u ­
downictwa rozplanowaniem jest dom, w k t ó r y m sień
oddziela izbę od komory, czyli t y p s y m e t r y c z n o - t r ó j -

173

�w n ę t r z n y ( i l . 13 b). Jest to u k ł a d częsty u S ł o w i a n ,
a dawniej m i a ł w y s t ę p o w a ć r ó w n i e ż na większości te­
r e n ó w A u s t r i i . Z n a j ą go też W ę g r z y . P o w s t a ł on
ze zrośnięcia się izby ze spichlerzem . W Polsce p r o ­
ces ten n a s t ę p o w a ł j u ż zapewne w X I V w., jeśli nie
wcześniej. Przypuszczenie to opieramy na fakcie, że
już od p o c z ą t k u X V w . znajdujemy w ź r ó d ł a c h pisa­
nych w i a d o m o ś c i o domach, m.in. c h ł o p s k i c h , w k t ó ­
rych pod j e d n y m dachem b y ł a izba, sień, komnata,
kiedy indziej spichlerz. Np. jeden z z a p i s ó w infor­
muje, że „...quod habet sibi stubam novam construere... et granarium... et p a l a t i u m inter stubam et granarium..." (1408 r.), drugi z a ś „...dieto kmetho stubam
i n recedendo p a r u i t de caminata..." (1436 r . ) . P a t r z ą c
u w a ż n i e na obie cytowane informacje, d o s t r z e ż e m y ,
że dotyczą one wprawdzie jednego rodzaju b u d y n k u
pod w z g l ę d e m typologicznym (typ s y m e t r y e z n o - t r ó j w n ę t r z n y ) , ale też d w ó c h odmian z p u n k t u widzenia
funkcji pomieszczeń i systemu u r z ą d z e ń ogniowych.
N i k t już w zasadzie nie kwestionuje tezy o zras­
taniu się izby ze spichlerzem, o czym w y r a ź n i e m ó w i
zapis pierwszy. Natomiast druga notatka
stwierdza
istnienie komnaty, w k t ó r e j z n a t u r y rzeczy m u s i a ł y
być u r z ą d z e n i a ogniowe. Trudno p r z e s ą d z a ć , czy w ta­
k i m przypadku m a m y do czynienia z p r z y k ł a d e m ewo­
l u c j i b u d y n k u i d ą c e j w k i e r u n k u t y l k o zmian f u n k c j i
(ze spichlerza — k o m o r y na izbę), czy t e ż z r ó w n o ­
ległym istnieniem d w ó c h w a r i a n t ó w tego samego typu.
W z w i ą z k u z t y m , że zapis z 1436 r. odnosi się do
budynku kmiecia, m ó g ł b y on t y l k o do pewnego stop­
nia p o t w i e r d z a ć h i p o t e z ę Zygmunta G l o g e r a .
3 1

3 S

36

8 7

88

Jest charakterystyczne, że w Polsce p o ł u d n i o w e j ,
na l e w y m brzegu Wisły (centrum regionu K r a k o w s k i e ­
go), c h a ł u p a z izbą — sienią — k o m o r ą b y ł a w p r a w ­
dzie znana od bardzo dawna, ale prawdopodobnie nie
s t a n o w i ł a t y p u d o m i n u j ą c e g o ( i l . 14). Natomiast sym e t r y c z n o - t r ó j w n ę t r z n y t y p b y ł powszechny na w s c h ó d
od Wisły i Dunajca, gdzie s t a n o w i ł p u n k t w y j ś c i a dla
licznych odmian ( i l . 13 d-f), k t ó r e r ó w n i e ż b y ł y częst­
sze na wschodzie.

174

Grupa

„b"

Istnieje t u szereg odmian, w k t ó r y c h m a m y po­
mieszczenia
mieszkalne,
schówkowe
i
inwentarskie
(stajnie, chlewy, boisko, sąsiek) pod j e d n y m dachem,
albo też inwentarskie s ą w y ł ą c z o n e . W ó w c z a s w domu
z n a j d u j ą się w y ł ą c z n i e izby i komory.
Chronologicznie n a j m ł o d s z e s ą domy z a w i e r a j ą c e
np. cztery izby ( i l . 15). Natomiast w wersji chronolo­
gicznie najstarszej b y ł a z jednej strony sieni izba i k o ­
mora, z drugiej zaś stajnia i komora ( i l . 13 1).
Rozprzestrzenienie d o m ó w z g r u p y „ b " jest w po­
ł u d n i o w e j Polsce szerokie. W y o d r ę b n i a j ą się jednak
cztery regiony. Jeden s t a n o w i ą okolice K r a k o w a , drugi
Podhale (na zachodzie), trzeci okolice Rzeszowa (na
wschodzie), a do czwartego n a l e ż ą wsie w górach
Beskidu Niskiego (na wschodzie).
Wyszczególnienie
t y c h r e g i o n ó w jest konieczne, b o w i e m domy, o k t ó ­
r y c h mowa, w k a ż d y m z nich m a j ą inne c e c h y .
Z a s i ę g tego t y p u w okolicy K r a k o w a jest bardzo
z w a r t y i w i d a ć w y r a ź n i e , że omawiany dom ekspan­
d u j ą c spod K r a k o w a w y p a r ł na dość znacznym obsza­
rze domy z grupy „a". N a l e ż ą sądzić, że w najbliż­
szym s ą s i e d z t w i e tego dużego miasta i pod jego w p ł y ­
w e m p o w s t a ł ten plan. T r u d n o jednak rozstrzygnąć
kiedy to się stało. W k a ż d y m razie w k o ń c u X V I I w.
były j u ż we wsiach domy z dwoma pomieszczeniami
po obu stronach s i e n i . Dopiero jednak na koniec
X V I I I l u b p o c z ą t e k X I X w i e k u p r z y p a d ł o szerokie
upowszechnienie się tej formy, a w n i e k t ó r y c h wsiach
dopiero po pierwszej w o j n i e ś w i a t o w e j .
Jeżeli chodzi o Podhale oraz g ó r a l s k i e wsie w oko­
licy Ż y w c a i Cieszyna to w i d a ć , że k o m o r y równo­
ległe do izb p o w s t a ł y przez dostawienie i c h do budyn­
ków, k t ó r e w c z e ś n i e j m i a ł y t y l k o izbę c z a r n ą z pie­
cem, sień i izbę b i a ł ą (wcześniej k o m o r ę ) bez pieca
(il. 12 B). M a t e r i a ł y archiwalne d o w o d z ą , że na po­
c z ą t k u X I X w . t y l k o nieliczni g ó r a l e na Podhalu mie­
l i domy z dwiema izbami i dwiema k o m o r a m i . Do­
piero po l i k w i d a c j i s t o s u n k ó w feudalnych w połowie
X I X w., a zwłaszcza „ o d k r y c i u " gór przez mieszkań89

40

41

�ców dużych miast na początku drugiej połowy u b i e g ł e ­
go stulecia proces rozbudowy d o m ó w p r z y b r a ł na sile.
W Beskidzie Ś l ą s k i m proces ten przebiegał podobnie,
ale kilkadziesiąt lat p ó ź n i e j .
Mało prawdopodobne jest, by rozwój d o m ó w na
Podhalu o d b y w a ł się pod w p ł y w e m wzoru b u d y n k ó w
z okolic Krakowa, choćby dlatego, że w programie
domu góralskiego pomieszczenia inwentarskie pozosta­
wały poza o b r ę b e m mieszkania. Poza t y m system roz­
wijania budynku przez dostawianie szop (zmieniają­
cych się później w komorę) był w X I X w. obcy (lub
zapomniany) mieszkańcom nizin. Znany b y ł natomiast
prawie we wszystkich góralskich grupach etnograficz­
nych, w t y m też na sąsiedniej Słowacji.
42

Trzeci region określony jako okolice Rzeszowa
obejmuje faktycznie obszary Podkarpacia w rejonie
miast: Krosno, Sanok, Brzozów, S t r z y ż ó w oraz pas
urodzajnych nizin w okolicy Rzeszowa, Ł a ń c u t a i Prze­
worska. Są to obszary znacznie w c z e ś n i e j zasiedlone
(XIV w.) aniżeli tereny leżące na północ i p o ł u d n i e
od nich. W kolonizacji ich oprócz elementu polskiego
brali udział r ó w n i e ż osadnicy ś l ą s k o - ł u ż y c c y i nie­
mieccy.
W tych okolicach domy z dwiema p a r a m i pomiesz­
czeń po obu stronach sieni r ó ż n i ą się w n i e k t ó r y c h
szczegółach architektonicznych od d o m ó w k r a k o w s k i c h
(por. 11. 15, 17), nie s t a n o w i ą jednak o d r ę b n e g o w a r ­
iantu pod w z g l ę d e m
typologicznym. W y o d r ę b n i e n i e
domów tego regionu ma jednak swoje uzasadnienie,
bowiem r o z w ó j ich w i ą ż e się z domami grupy „ c "
(vide niżej), czego nie stwierdzono dotychczas w oko­
licy Krakowa. Ponadto niewykluczone, że r o z w ó j ten
pozostawał w zależności od domu złożonego z izby —
sieni — stajni, k t ó r y w y s t ę p u j e t u znacznie częściej,
aniżeli za Wisłą na zachodzie. Natomiast w p ł y w pieca
na powstanie i r o z w ó j komory w z d ł u ż izby m ó g ł b y ć
podobny w obu regionach.
Czwarty w y o d r ę b n i o n y rejon to g ó r y : Beskid N i s k i
i Bieszczady z a m i e s z k a ł e przez g r u p ę
etnograficzną
Ł e m k ó w i Bojków. T u r ó w n i e ż dom r o z w i n ą ł się na
podobnych zasadach j a k w okolicy Rzeszowa,
ale
potrzeby gospodarcze d y k t o w a ł y obszerniejszy r o z w ó j
części
inwentarskiej
niż mieszkalnej. Domy
łem­
kowskie ( i l . 5) r ó ż n i ą się t e ż w sposób zasadniczy
w wielu szczegółach k o n s t r u k c y j n y c h (dach, p r z y b u ­
dówki).

II.

15. C h a ł u p a

W t y m czasie, gdy osadnicy r u s k o - w o ł o s c y osiedla­
l i się w dolinach B e s k i d ó w i s t n i a ł y j u ż prawie wszyst­
kie wsie rolnicze na Podkarpaciu. Można więc sądzić,
że ludzie p r o w a d z ą c y dotychczas koczowniczy t r y b ży­
cia nie posiadali wypracowanych w ł a s n y c h f o r m do­
m ó w . Zapożyczyli więc od r o l n i k ó w dwa podstawowe
typy:
izba — sień •— komora
izba — sień — stajnia
a n a s t ę p n i e dostosowali do w ł a s n y c h potrzeb. Nieogra­
niczone w praktyce możliwości m a t e r i a ł o w e (drewno)
u ł a t w i a ł y r o z w ó j tutejszego budownictwa.
Natomiast trzecia podstawowa forma wyjściowa,
t j . c h a ł u p a centralna (sień — izba — komora) bardzo
rzadko w y s t ę p u j e t u w czystej postaci (przynajmniej
obecnie). Dość liczne są jednak domy bardziej r o z w i ­
n i ę t e przez dodanie za k o m o r ą innych pomieszczeń
gospodarczych (np. stajni, chlewa, boiska, sąsieka •—
i l . 10 j ) . W i d a ć więc, że i trzecia podstawowa forma
typowa dla zachodniej części omawianego terenu zo­
s t a ł a na obszary wschodnie przeniesiona i już na
miejscu r o z w i n ę ł a się w części gospodarczej.
Warto zwrócić u w a g ę , że w Beskidzie wszystkie
nazwy odnoszące się do b u d y n k u mieszkalno-gospodarczego są w y r a ź n i e zapożyczone od dawniej osiadłych
r o l n i k ó w . Nawet w t a k i m szczególe j a k piec obserwu­
jemy, że t y l k o miejsce, na k t ó r y m płonie ogień, za­
chowało nazwę („watra") właściwą ludom związanym
z m i g r a c j a m i pasterskimi, pozostałe zaś części pieca
m a j ą nazwy pierwotnie polskie.
Do grupy o b i e k t ó w t r ó j w n ę t r z n y c h należy r ó w ­
nież c h a ł u p a ze s t a j n i ą ( i l . 13 g). Jest ona p o ś w i a d ­
czona w Polsce ś r o d k o w e j j u ż w X V w., a prawdo­
podobnie w t y m samym czasie b y ł a znana t a k ż e na
omawianym przez nas t e r e n i e . Nie w i e m y jednak
nic o częstotliwości jej w y s t ę p o w a n i a . B r a k również
w i a d o m o ś c i o niej w n a s t ę p n y c h stuleciach. Natomiast
jej rozpowszechnienia w XDC i X X w. było bardzo
szerokie. Spotyka się j ą w p ó ł n o c n o - z a c h o d n i e j części
omawianego terenu we wsiach m a ł o z a m o ż n y c h (piasz­
czyste i kamieniste gleby) oraz na c a ł y m Podkarpaciu,
szczególnie na w s c h ó d od Dunajca, gdzie wariant
z dwiema izbami w amfiladzie ( i l . 13 h, 18) tworzy
zwarte skupisko i w s p ó ł w y s t ę p u j e z w y k l e z domami
t y p u : izba — sień •— komora.

d w u t r a k t o w a czteroizbowa, z k o m o r a m i po bakach,
Złotniki k. Proszowic.

43

1875 r.,

175

�Dotychczasowe badania w odniesieniu do Polski
nie p o z w a l a j ą jeszcze na kategoryczne stwierdzenie autochtonizmu l u b przeszczepienia domu t r ó j w n ę t r z n e g o
ze stajnią z i n n y c h t e r e n ó w . M ó g ł b y się on w i ą z a ć
z kolonizacją n i e m i e c k ą , j a k sugerowali to niemieccy
i i n n i badacze . Obecnie jednak teoria niemieckiego
pochodzenia domu ze s t a j n i ą ( „ W o h n s t a l l h a u s " ) jest coraz częściej k w e s t i o n o w a n a , chociaż — trzeba p r z y znać — bez mocnych d o w o d ó w .
44

45

G r u p a „c
Współczesne m a t e r i a ł y etnograficzne w y k a z u j ą , że
w domadh ze s t a j n i ą dokonywano często p o d z i a ł u izby
równolegle z piecem, szczególnie w ó w c z a s , gdy piec
był o d s u n i ę t y od rogu ( i l . 13 g, j ) . Ewolucja taka w y n i k ł a po prostu z konieczności posiadania komory,
w k t ó r e j przechowywano ziemniaki, k a p u s t ę , odzież
itp.
Można sądzić, że t ą d r o g ą o d b y ł a się r ó w n i e ż w
przeszłości ewolucja domu ze s t a j n i ą i dzięki temu

176

u f o r m o w a ł się mieszany t y p domu z k o m o r ą i izbą po
jednej stronie sieni oraz s t a j n i ą po drugiej (11. 13 j ,
19). U k s z t a ł t o w a n i e się tej odmiany n a s t ą p i ł o dawno,
skoro znane nam obiekty z pierwszej i drugiej poł o w y X V I I w . b y ł y w ten sposób b u d o w a n e . To
z kolei musi u t w i e r d z a ć w przekonaniu, że t y p domu:
izba — sień — stajnia znany b y ł od bardzo dawna,
We wschodniej części omawianego terenu często
w i d u j e się p o d z i a ł p o d ł u ż n y w gospodarczej części do­
m u ( i l . 13 d—f). Jest to r ó w n i e ż w y n i k ewolucji, ale
domu t y p u komorowego ( i l . 13 b). N a l e ż y przy okazji
n a d m i e n i ć , że na Podkarpaciu (na w s c h ó d od D u n a j ca) w domach t r ó j w n ę t r z n y c h z k o m o r ą ( i l . 13 b) bydło
trzymano w izbie. Z j a w i s k o to b y ł o dość powszechne
jeszcze na p o c z ą t k u X X w., chociaż j u ż w X I X w.
starano się p o d w ó j n ą f u n k c j ę izby o g r a n i c z y ć wyłącznie do mieszkalnej (bardzo rzadko w X V I I I w.). Jeśli
nie posiadano osobnego b u d y n k u dla z w i e r z ą t , w ó w czas robiono s t a j n i ę z dawnej komory, l u b j e j części
( i l . 13 d, e). W t ó r n i e w i ę c zmieniano k o m o r o w y typ
46

�I I . 16. C h a ł u p a p o g ó r z a ń s k a , d w u t r a k t o w a , w e w n ą t r z dwie izby, sień, komora i stajnia, k o ­
niec X I X w., Borek k. Krosna. I I . 17. C h a ł u p a d w u t r a k t o w a ze s t a j n i ą i w o z o w n i ą z boków,
1849 r., Liszki k. K r a k o w a . I I . 18. C h a ł u p a za c h o d n i o - p o g ó r z a ń s k a , przed 1830 r., Szerzyny k.
Jasła.

domu' na t y p chlewowy lub chlewowo-komorowy. Jest
to oczywiście t y l k o p r z y k ł a d współczesnego powstawa­
nia domu ze stajnią poprzez z m i a n ę f u n k c j i n i e k t ó r y c h
pomieszczeń ( i l . 21).
R ó w n i e ż z domu t r ó j w n ę t r z n e g o z k o m o r ą wywodzi
się dom z izbą i k o m o r ą po jednej stronie sieni oraz
izbą po drugiej stronie ( i l . 13 k ) . W y s t ę p u j e on na
Podkarpaciu na zachód od Dunajca, a w pierwszej
połowie X V I I I w. b y w a ł r ó w n i e ż w okolicy K r a k o w a
(il. 20). Zapisy archiwalne p o z w a l a j ą s t w i e r d z i ć , że zna­
no t ę o d m i a n ę na wsi j u ż w X V I I w., zaś w budow­
nictwie folwarcznym dla Krakowskiego i Mazowsza
poświadczona ona jest w w i e k u X V I " .
Na terenach położonych na w s c h ó d od Dunajca
stare domy z grupy „ b " i „ c " w y s t ę p u j ą z w y k l e w
przemieszaniu w tych samych wsiach, co dowodzi ich
wzajemnego z w i ą z k u . Uogólniając, nie b y ł o icth jednak
dawniej w w i d ł a c h Wisły i Sanu na terenie Puszczy
Sandomierskiej oraz na terenach leżących p o m i ę d z y
Wisłą (w okolicy Lublina) a Bugiem, gdzie do lat
1920-tych powszechne b y ł y domy złożone z izby - sieni — k o m o r y .
4 8

Natomiast na zachodzie sytuacja jest inna. Z n a j ­
dujemy t u zaledwie k i l k a odmian p l a n ó w z grupy „c",
przede w s z y s t k i m na p r a w y m brzegu Wisły ( p o m i ę ­
dzy O ś w i ę c i m i e m a K r a k o w e m ) oraz we wsiach pod­
górskich. Zasięg geograficzny p l a n ó w „ c " nie jest prze­
mieszany z p l a n a m i grupy „ b " na c a ł y m obszarze
jego w y s t ę p o w a n i a , t y l k o na jego k r a w ę d z i p o ł u d n i o ­
wej. M o ż n a więc sądzić, że na t y m terenie plany g r u ­
py »c" p o w s t a ł y w w y n i k u k r z y ż o w a n i a się starego
u k ł a d u „ a " z p ó ź n i e j p o w s t a ł y m u k ł a d e m „ b " . Nieste­
ty, trudno określić, kiedy doszło do takiej k r z y ż ó w k i .
Kończąc n a l e ż y s t w i e r d z i ć , że w ś w i e t l e znanych
nam m a t e r i a ł ó w w i d a ć , że dom w i e j s k i w p o ł u d n i o ­
wej Polsce p r z e c h o d z i ł p e ł n ą d r o g ę rozwoju, poczy­
nając od b u d y n k u j e d n o w n ę t r z n e g o ( p o r ó w n a j sche­
maty rozwoju, i l . 10, 12, 13 oraz i l . 22, 23). B r a k bogat­
szych źródeł archeologicznych dla tej części naszego
k r a j u zmusza do p o s ł u ż e n i a się m a t e r i a ł a m i archeolo­
gicznymi z i n n y c h t e r e n ó w .
Z w y k o p a l i s k archeologicznych w G d a ń s k u wiemy,
że 10 proc. d o m ó w (13 szt.) z X I I — X I I I w. p o s i a d a ł o
dwa l u b w i ę c e j pomieszczeń. Sporadycznie z d a r z a ł y
się dwuizbowe (lub d w u w n ę t r z n e ) domy w Radomiu
( V I I I — I X / X w.), w Opolu ( X I I w.), Santku ( X / X I

w.), Wolinie ( X I I w.) oraz c z t e r o w n ę t r z n y w Cieszacinie ( X I I w . ) .
D w u w n ę t r z n e domy b y ł y r ó w n i e ż w Giitzkow na
zachód od Odry, na Rusi w X I — X I I w. (Nowgorod,
Stara Ladoga, Biełgorod, Biełooziero, B e r d y c z ó w ) , na
Słowacji ( Z ś b l a c a n y )
i w i n n y c h regionach. W t y m
samym czasie w y k s z t a ł c a ł o się j u ż podcienie w w ę ż ­
szej ścianie z w r ó c o n e j do ulicy, pod k t ó r y m wchodziło
się do w n ę t r z a domu (np. Wolin, Szczecin) . Nie ulega
więc w ą t p l i w o ś c i , że u m i e j ę t n o ś ć konstruowania do­
m ó w m a j ą c y c h więcej niż jedno w n ę t r z e znana b y ł a
S ł o w i a n o m j u ż dawno. Co w i ę c e j , wykopaliska w
miejscowości L e v y Hradec pod P r a g ą ( I X w.) oraz w
Biełooziero i Biełgorod na Rusi ( X I — X I I w.) p o ś w i a d ­
czają istnienie d o m ó w , w k t ó r y c h sień oddziela dwie
izby l u b izbę od k o m o r y . Wszystko to nie świadczy
jednak o częstszym w y s t ę p o w a n i u d o m ó w d w u w n ę t r z nych. W r ę c z przeciwnie, na pewno powszechne były
b u d y n k i j e d n o w n ę t r z n e , ale od znajomości pewnego
f a k t u kulturowego (tzn. b u d y n k u d w u w n ę t r z n e g o ) do
jego rozpowszechnienia b y ł t y l k o jeden krok. Koniecz­
ny do tego b y ł j a k i ś impuls, k t ó r y w a r u n k o w a ł b y
zmiany w zakresie ludzkich potrzeb. Jest oczywiste,
że zmiany te d o k o n y w a ł y się najpierw w warstwach
uprzywilejowanych i w grodach. Przyczyny zaś w p r o ­
wadzania nowości b y ł y różne. Sądzę, że nie m o ż n a
l e k c e w a ż y ć takiego f a k t u j a k wchodzenie jakiegoś k r a ­
j u w orbitę zainteresowań międzypaństwowych, jak
wytwarzanie się wyspecjalizowanych grup rządzących,
k t ó r y c h zabudowania m u s i a ł y się różnić na korzyść
od m i e s z k a ń ogółu ludności, czy też powstanie licz­
nych k l a s z t o r ó w , k t ó r e w o w y m czasie były źródłem
p o s t ę p u gospodarczego. Ten zaś już bezpośrednio w a ­
r u n k o w a ł z m i a n ę potrzeb w zakresie budownictwa
mieszkalnego i gospodarczego. K o n k r e t n y m ś l a d e m te­
go są liczne w i a d o m o ś c i o oborach i chlewach dla
z w i e r z ą t , p o c h o d z ą c e ze źródeł pisanych w X I V w .
4 9

50

6 1

52

6 3

5 4

Wczesne ś r e d n i o w i e c z e wniosło duże zmiany w za­
kresie gospodarki hodowlanej i rolnej łącznie z popu­
l a r y z a c j ą p ł u g a i t r ó j p o l o w e g o systemu upraw. W X I V
wieku, i to w pierwszej jego p o ł o w i e n a s t ą p i ł o u nas
umocnienie się w ł a d z y p a ń s t w o w e j i silne ruchy m i ­
gracyjne ludności polskiej p o m i ę d z y
poszczególnymi
dzielnicami p a ń s t w a , szczególnie z Polski ś r o d k o w e j
i p o ł u d n i o w e j w k i e r u n k u p o ł u d n i o w o - w s c h o d n i m . Na­
s t ą p i ł t e ż znaczny n a p ł y w obcego elementu koloniza-

177

�I I . 19. C h a ł u p a d o l i n i a ń s k a , półtoratraktowa, ok. 1900 r., Paszo­
w a k. Ustrzyk Dolnych.

cyjnego (w t y m też N i e m c ó w ) do regionu Podkarpa­
cia, rozwój rzemiosła, a zwłaszcza wzrost w y d a j n o ś c i
w uprawie zbóż. Wszystko to sprzyjało rozprzestrze­
nianiu się pewnych w z o r c ó w architektonicznych (tym
bardziej, że nie z m i e n i a ł y się zasady
konstrukcji),
a jednocześnie r z u t o w a ł o na zmiany w zakresie pot­
rzeb mieszkalnych i gospodarczych.
Rzeczą c h a r a k t e r y s t y c z n ą jest, że nie m o ż n a do­
s z u k a ć się bezspornych d o w o d ó w w p ł y w u ś r e d n i o w i e c z ­
nej kolonizacji niemieckiej na budownictwo w oma­
w i a n y m rejonie Polski. W większości osadnicy niemiec­
cy przychodzili z zachodu, ale Spisz, Podhale oraz nie­
k t ó r e beskidzkie wsie b y ł y kolonizowane m.in. przez
N i e m c ó w i d ą c y c h z p o ł u d n i o w e g o Spiszą. Jednak w s z ę ­
dzie tam do p o c z ą t k ó w X I X w. budownictwo ludowe
było bardziej p r y m i t y w n e aniżeli w rolniczych wsiach
nizinnych.

Sądzę, że do k o ń c a ś r e d n i o w i e c z a powszechne były
u c h ł o p ó w domy j e d n o w n ę t r z n e i d w u w n ę t r z n e , przy
czym te drugie p r z e t r w a ł y dość licznie aż do na­
szych czasów. A l e już przy k o ń c u x r v w. (a w wars­
t w i e szlacheckiej zapewne wcześniej) m u s i a ł y pojawić
się na wsi domy złożone z trzech pomieszczeń.
I c h program funkcjonalny b y ł z w i ę k s z o n y i do­
stosowany w p ó ź n e j fazie ś r e d n i o w i e c z a do potrzeb
ludzkich, k t ó r e b y ł y już inne, aniżeli w okresie X—
— X I I I w.
B r a k liczniejszych ś l a d ó w archeologicznych na na­
szym terenie nie m o ż e b y ć bezspornym dowodem, że
w X I V w . nie było d o m ó w w i e l o w n ę t r z n y c h . Natomiast
trzeba z a k ł a d a ć , że f a k t rozpowszechniania się domów
t r ó j w n ę t r z n y c h m u s i a ł w y p r z e d z a ć w czasie pojawie­
nie się o nich pierwszych informacji pisanych pocho­
d z ą c y c h z p o c z ą t k u X V w.

PRZYPISY
1

S. Zachorowski, Węgierskie
i polskie
osadnictwo
na Spiszu do poł. XIV w., „ R o z p r a w y A k a d e m i i U m i e ­
jętności", t. X X V I I , K r a k ó w 1909, s. 51, 234.
A . Fastnacht, Osadnictwo
ziemi sanockiej
w la­
tach 1340—1650, W r o c ł a w 1962, passim; K . Pieradzka,
Na szlakach
Łemkowszczyzny,
K r a k ó w 1939, passim;
D. Krandzalov, Znaczenie
i charakter
wpływów
ru­
muńskich
w Karpatach
Zachodnich
ze
szczególnym
uwzględnieniem
Wołoszczyzny
Morawskiej,
(w:)
Pas­
terstwo Tatr Polskich
i Podhala, t. V, W r o c ł a w — W a r ­
s z a w a — K r a k ó w 1963, s. 179, 209; K . Dobrowolski, Dwa
studia nad powstaniem
kultury
ludowej
w
Karpatach
zachodnich, K r a k ó w 1938, passim.
J. S. B y s t r o ń , Ugrupowania
etniczne ludu
polskie­
go, K r a k ó w 1925; R. Reinfuss, Łemkowie
jako
grupa
etnograficzna,
„ P r a c e i M a t e r i a ł y Etnograficzne", t.
V I I , 1948/49; R. Reinfuss, Pogranicze
krakowsko-góralskie w świetle
dawnych i najnowszych
badań
etnogra­
ficznych,
„ L u d " , t. 36, 1946; J. Czajkowski,
Historycz­
ne i etniczne podstawy
kształtowania
się grup
etno­
graficznych
w południowej
części woj.
rzeszowskiego,
„ M a t e r i a ł y Muzeum B u d o w n i c t w a Ludowego w Sano­
k u " , n r 9, 1969.
N . N . Gracjanskaja, lipy
krestajanskogo
żiliszcza ukraińskich
Karpat
XIX
•— nacz. XX ww.
(w:)
L'idove
stavitel'stvo
v karpatskoj
oblasti,
Bratislava
1974, s. 143 stwierdza, że b y ł to w X V I I I — X I X w.
najbardziej rozprzestrzeniony t y p domu, a j e d n o c z e ś ­
nie na tej samej stronie oświadcza, że domy t r ó j w n ę t r z ne w u k r a i ń s k i c h Karpatach r o z w i n ę ł y się przez we­
w n ę t r z n e p o d z i a ł y d o m ó w d w u w n ę t r z n y c h . Nie ma na
to jednak ż a d n y c h d o w o d ó w .
J. Czajkowski,
Budownictwo
wiejskie
między
Białą a Popradem,
„Rocznik Muzeum Etnograficznego
w Krakowie", t. I , 1966, s. 159.
* J. Czajkowski, Ze studiów
nad
budownictwem
ludowym w Krakowskiem,
„ L u d " , t. 61, 1977 s. 99.
8

8

4

5

178

7

J. Czajkowski, Budownictwo
wiejskie
w północ­
nej części
Krakowskiego
w XVIII
wieku,
„Rocznik
Muzeum Etnograficznego w K r a k o w i e " , t. V, 1974, s.
76—78. Z a u w a ż y ł to j u ż przed p r z e s z ł o 100 laty autor
opisujący w i e ś K r u s z y n ę k o ł o Radomska. Pisał on:
„ D o m y mieszkalne po w i ę k s z e j części ... zabudowano
w j e d n ą linię ... w c a ł y m u r z ą d z e n i u i fizjonomii wsi
w i d a ć r ę k ę o r g a n i z a c y j n ą jednego z dziedziców, któ­
r y ... wsie d o p r o w a d z a ł do p o r z ą d k u . Obecnie ... w mia­
r ę starzenia się d a c h ó w , w ł o ś c i a n i e s p r z e d a j ą dachów­
k ę i p r z y k r y w a j ą domy gontami l u b s ł o m ą ; w miarę
zaś potrzeby przebudowania, rozdzielają się i budują
pojedyncze mieszkania" (Encyklopedia Rolnicza, 1874,
t. I I , s. 1087).
8

J. Czajkowski, Z b a d a ń nad budownictwem
wiejs­
kim w powiecie olkuskim;
„Rocznik Muzeum Etnogra­
ficznego w K r a k o w i e " , t. I I , 1967, s. 78; J. Czajkowski,
Budownictwo
wiejskie
w
Krakowskiem,
„Materiały
Muzeum B u d o w n i c t w a Ludowego w Sanoku", 1975, nr
21; F. Kotula, Typy wiejskich
drewnianych
budynków
na Pogórzu
w województwie
rzeszowskim,
„Ochrona
Z a b y t k ó w " , 1958, z. 1—2.
* J. Czajkowski, Budownictwo
wiejskie
w północ­
nej części Krakowskiego
w XVIII
wieku, op. c i t , s.
35, 37—42.
1 0

Ibid., s. 59—62. K . Moszyński, Kultura
ludowa
Słowian,
K r a k ó w 1929, t. 1, s. 492; K . Liske, Cudzo­
ziemcy w Polsce, L w ó w 1876, s. 312, relacja niemiec­
kiego p o d r ó ż n i k a Józefa Kauscha z 1794 r.; Inwentarze
dóbr szlacheckich
powiatu
kaliskiego,
w y d . W. Rusiń­
ski, t. I (od X V I do p o ł o w y X V I I I wieku), Wrocław
1956, passim; Materiały
do dziejów
chłopa
wielkopol­
skiego w drugiej
połowie
XVIII
wieku, wyd. J. Deresiewicz, t. I i I I , W r o c ł a w 1956, passim; M . Pokropek, Budownictwo
Ludowe
w Polsce, Warszawa 1976,
s. 90.

�I I . 20. C h a ł u p a p ó ł t o r a t r a k t o w a ,
X I X w., Jaszczew k. Krosna.

1 1

Najwięcej
zebranych m a t e r i a ł ó w
źródłowych
znajduje się w pracy J. Czajkowskiego,
Budownictwo
wiejskie
w północnej
części
Krakowskiego
w
XVIII
wieku, op. cit., s. 56—62 oraz aneks, passim.
S. Ciszewski, Bitka,
Lepianka,
Ziemianka,
Murowanka, „Wisła", t. I I , 1888, s. 366—368.
Np. ksiądz Sebastian Sierakowski z d u m ą pisał
w swym dziele w y d a n y m w 1812 r., że w y b u d o w a ł
już 18 murowanych d o m ó w w miejsce powszechnie
stosowanej konstrukcji s ł u p o w e j ze ś c i a n a m i plecio­
n y m i z chrustu (Architektura
obeymuiąca
wszelki
ga­
tunek murowania i budowania, t. 1, s. 255).
J. Czajkowski, Rozplanowanie
chałup
w
rejonie
przemyskim,
„ M a t e r i a ł y Muzeum B u d o w n i c t w a L u d o ­
wego w Sanoku", 1974, nr 19, s. 14.
J. Czajkowski, Wiejskie
budownictwo
mieszkal­
ne w Beskidzie
Niskim
i na przyległym
Pogórzu,
„Rocznik m u z e ó w w o j e w ó d z t w a rzeszowskiego", t. I I ,
1969, s. 158.
M . Pokropek, op. cit., s. 100.
B. Schier, Hauslandschaften
und
Kulturbewegun­
gen im östlichen
Mitteleuropa,
Reichenberg 1932, s. 49.
J. Czajkowski, Konstrukcja
sochowo-ślemieniowa
w budownictwie
wiejskim
na terenie Polski,
„Rocznik
Muzeum Etnograficznego w Krakowie, t. 4, 1972, passim.
K . M o s z y ń s k i , op. cit., s. 472; E. B a ł a ś , Vznik
a vyvoj
polygonälnich
stodol, „ C e s k o s l o v e n s k a Etno­
grafie", 1961, z. 3, s. 305—309.
J. Czajkowski, Konstrukcja
na sochy w
budow­
nictwie wiejskim
w Polsce (w:) L'idove
stavitel'stvo..,
op. cit., s. 174—175.
Z. Gloger, Budownictwo
drzewne
i
wyroby
z drzewa w dawnej Polsce, Warszawa 1909, t. 2, s. 123,
1 8

1 8

1 4

1 5

1 6

1 7

1 8

1 9

8 0

8 1

I I . 21. C h a ł u p a

Inwentarz
dworu w Modlnicy,
1582 r.: „stodoła w gum­
nie dosyć wielka o trzech k o s z a c h albo zasiekach".
M . Pokropek, op. cit., s. 90 k w a l i f i k u j e wspom­
n i a n ą k o n s t r u k c j ę do „ s y s t e m u w ę g ł o w e g o i ł ą t k o w e ­
go" s t a j ą c w sprzeczności z w ł a s n y m opisem infor­
m u j ą c y m , że na niej opiera się dach, a w sprawie
jej genezy o d w o ł u j e się do koncepcji F. K o t u l i (v.
przyp. 24), nie zaś do nowszego opracowania tego te­
matu przez L w a (v. przyp. 25).
K . Moszyński, op. cit., s. 498; B. Schier, op.
cit.; H . Richter, Formen
und Entstehung
des
Umgebindes, „ S c h l e s i s c h e B l ä t e r für Volkskunde", 1941, z.
2, s. 72—&lt;84; E. Deutschmann, Lausitzer
Holzbaukunst,
Bautzen 1959.
F. Kotula, op. cit., s. 40-^42; F. Kotula,
Pocho­
dzenie domów przysłupowych
w Rzeszowskiem,
„Kwar­
t a l n i k H i s t o r i i K u l t u r y Materialnej", 1957, nr 3/4, s.
551—562.
S. Lew, Dom przysłupowy
w górnym
i
środko­
wym
dorzeczu
Sanu, „ L u d " , 1966, t. L , s. 473-479
i 515.
K . M o s z y ń s k i , op. cit., s. 548.
Dla informacji w a r t o podać, że wiele zachowa­
nych najstarszych o b i e k t ó w (np. z r o k u 1729, 1770,
1770, 1815, 1833 i in.) posiada dwa wejścia do komory,
czasem t y l k o t r a f i a j ą się bardzo stare domy (np. z 1795,
1828 r.), w k t ó r y c h jest wejście t y l k o z izby. M a t e r i a ł y
archiwalne z X V I I I w . w y k a z u j ą , że większość d o m ó w
ma p o d w ó j n e d r z w i . Por. J. Czajkowski,
Budownictwo
wiejskie
w okolicy Częstochowy
w połowie XVIII
wie­
ku, „Pol. Szt. Lud.", R. X X V , 1971 nr 2, s. 105—106
oraz J. Czajkowski, Budownictwo
wsi Kołomia
(pow.
W ł o c ł a w e k ) w 1787 r., „Pol. Szt. Lud.", R. X X I V ,
8 2

8 8

2 4

2 5

8 6

2 7

p ó ł t o r a t r a k t o w a ze s t a j n i ą przy kuchni, 1. poł. X I X w.,
j e d n o w n ę t r z n a , pocz. X X w., Zawoja k. Suchej

L i s z k i k. K r a k o w a .
Beskidzkiej.

I I . 22.

Chałupa

179

�1970 nr 2, s. 110—111; S. Rosiński, Osadnictwo
i bu­
downictwo
na obszarze puszczy kozienickiej,
„Rocznik
Muzeum Narodowego Rolnictwa w Szreniawie", 1976,
t. I X , s. 33—37; H . Ś w i ą t k o w s k i , Łowickie
chałupy
XIX
i pierwszej
połowy
XX wieku, ibid., s. 57—59.
R. Reinfuss, Z badań nad budownictwem
ludo­
wym
w województwie
kieleckim,
„Pol. Szt.
Lud.",
R. X X V , 1971 nr 2, s. 73. J. Czajkowski,
Budownictwo
wiejskie
w Krakowskiem...,
op. cit.
H . I . Bidermann, Die ungarischen
Ruthenen,
ihr
Wohngebiet, ihr Erwerb
und ihre Geschichte,
Insbruck
1862, s. 85—86.
Bor. przyp. 4. R ó w n i e ż D. Stranska, Lidove
stavby na Spiske
Magurę,
Praha 1936, s. 10, sądziła, że
ten typ m o ż e mieć albo p o l s k ą albo r u s k ą prowenien­
cją. Ta druga wersja musi być b ł ę d n a , bowiem rusko-wołoskie osadnictwo z k o ń c a ś r e d n i o w i e c z a nie m o g ł o
mieć w p e ł n i u k s z t a ł t o w a n y c h już t y p ó w b u d y n k ó w
mieszkalnych, a raczej nawet nie miało, z w y j ą t k i e m
bardzo p r y m i t y w n y c h form.
D. Stranska, op. cit.
W. Krassowski, Chałupa
polska
na
przełomie
XVI
i XVII
wieku,
„Pol. Szt. L u d . " , R. V I I , 1953,
nr 4—5, s. 285.
J. Czajkowski, Ze studiów
nad
budownictwem
ludowym w Krakowskiem,
„ L u d " , 1977, t. 61, s. 104.
N . M . Listowa, Kriestjanskoje
żiliszcze
Germanii,
Austrii
i Szwejcarii
w XIX w. (w:) Tipy selskogo
ziliszcza w stranach zarubieżnoj
Ewropy,
Moskwa 1968,
s. 212.
J. Toth, Nepi ipitószetiink
Hagyomdnyai,
Budapest 1961, s. 174, i l . 281.
Znakomity historyk ś r e d n i o w i e c z a ,
Kazimierz
Tymieniecki podaje d u ż ą ilość p r z y k ł a d ó w z lat 1408—
—1458, k t ó r e p o t w i e r d z a j ą tezę polskich e t n o g r a f ó w
(K. Tymieniecki, Procesy
twórcze
formowania
się spo­
łeczeństwa
polskiego
w wiekach
średnich,
Warszawa
1921, s. 237—239). Por. też T. L a l i k , Zagroda na
Ma­
zowszu w XV w., „ K w a r t a l n i k H i s t o r i i K u l t u r y M a ­
terialnej", 1957, n r 3/4, s. 483—493. W Polsce po raz
pierwszy zwrócił na to u w a g ę L u d w i k Puszet, Studya
nad polskiem
budownictwem
drewnianem,
I , Chata,
K r a k ó w 1903, s. 45—47, a n a s t ę p n i e u z n a ł to i p o p a r ł
dowodami K . Moszyński, op. cit., a za n i m w i e l u i n ­
nych badaczy.
K . Tymieniecki, op. cit., s. 239, przyp. 80 i 85.
Z. Gloger, op. cit., s. 173.
Por. J. Czajkowski, Wiejskie
budownictwo
miesz­
kalne..., op. cit., passim; R. Reinfuss, Budownictwo
lu­
dowe na zachodniej Łemkówszyźnie,
„Lud", 1934, t. 33,
passim.
P o ś w i a d c z a j ą to m a t e r i a ł y archiwalne, k t ó r e p u ­
blikuje J. B i e n i a r z ó w n a , O chłopskie
prawa,
Kraków
1954, s. 231. Ten sam t y p w budynkach dworskich ma
jeszcze s t a r s z ą t r a d y c j ę , co najmniej s z e s n a s t o w i e c z n ą .
Bogate m a t e r i a ł y archiwalne d o t y c z ą c e tego te­
matu publikuje J. Czajkowski, Budownictwo
wiejskie
w Krakowskiem,
op. cit.
M . Pokropek, op. cit., s. 62.
K . Tymieniecki, op. cit., s. 241. Natomiast no­
2 8

2 8

8 0

8 1

8 2

8 3

8 4

8 5

8 4

8 7

3 8

8 9

4 0

4 1

4 2

4 8

II.
Opra. rys.,

180

tatka s ą d o w a z 1471 r. p o ś w i a d c z a z a m k n i ę t e pomiesz­
czenie dla b y d ł a pod n a z w ą „ o b o r a " w okolicy Krosna
(Księgi
sądowe
wiejskie,
w y d . B. Ulanowski, K r a k ó w
1921 t. I s. 255.
B.'Schier, op. cit., s. 177—178. V. P r a ź a k , K problemytice
zakladnich
pudorysnych
typu lidovych
staveb
w Ceskoslovensku,
„Ceskoslovenska
Etnografie",
1958, nr 4, s. 338—345.
45 v . Frolec, Pfispevek
k
moravsko-slovenskym
vztahom v lidovsm
stavitelstvi
na üzemi Bilych
Kar­
pat, „ S l o v e n s k y Narodopis", 1966, nr 2, s. 300; V. Fro­
lec, Lidova
architektura
na Morave
a ve
Slezsku,
Brno 1974, s. 34—35; J. Vafeka, Kulturni
vztahy v lidovem
stavitelstvi
slovenskych
Karpat
ze
zfetelem
k byvale nemecke diasporę
(w:) L'udove
stavitel'stvo...,
op. cit., s. 62. Ostatni autor p o w o ł u j e się w swoich
wywodach na w y n i k i w s p ó ł c z e s n y c h b a d a ń niemiec­
k i c h H . Rieda, G. Eitzena i K . Baumgartena.
Tego rodzaju p o d z i a ł ma dom ze w s i Dąbrówka,
k t ó r e g o część mieszkalna z k o m o r ą pochodzi z 1681 r.
(obecnie w skansenie w Sanoku). M i a ł go również, już
n i e i s t n i e j ą c y , dom z pierwszej p o ł o w y X V I I w . w Pniowie koło G l i w i c . Istnienie k o m o r y za izbą w okolicy
Krosna p o ś w i a d c z a notatka s ą d o w a z 1645 r. (B. Ula­
nowski, op. cit., s. 60 i 61).
W ź r ó d ł a c h a r c h i w a l n y c h z 1692 r. znajdujemy
opis takiej c h a ł u p y w Koniuszowej koło Nowego Są­
cza, natomiast Z. Gloger, op. cit., s. 62 i 226 podaje
analogiczne opisy drewnianych folwarcznych budyn­
ków z X V I w.
Jak w y k a z u j ą badania, na w y m i e n i o n y c h obsza­
rach c h a ł u p a złożona z izby — sieni — komory roz­
p o w s z e c h n i ł a się dość późno, b y ć m o ż e w X V I I I w.
W c z e ś n i e j zaś d o m i n o w a ł y t u f o r m y prymitywniejsze.
Por. Z. Staszczak, B u d o w n i c t w o c h ł o p s k i e w woj. lu­
belskim (w X I X i X X wieku), „ P r a c e i M a t e r i a ł y Et­
nograficzne", 1963, t. X X I V , s. 152 oraz J. Furdyna,
Plan budynku
mieszkalnego
Lasowiaków
od
połowy
wieku
XIX
po czasy dzisiejsze,
„ L u d " , 1975, t. 59,
s. 116.
R. Barnycz-Gupieniec, Drewniane
budownictwo
mieszkalne
w Gdańsku
X—XIII
wieku,
G d a ń s k 1974,
s. 17, 25. A . Ż a k i , Archeologia
Małopolski
wczesno­
średniowiecznej,
Wrocław-Warszawa.-Kraków-Gdańsk
1974, s. 94.
J. Kostrzewski, Budynki
mieszkalne
(w:) Słownik
starożytności
słowiańskich,
W r o c ł a w — Warszawa —
K r a k ó w 1961, t. I , s. 184; P. J. Zasurcew, Ziliszcza
driewniego
Nowgoroda,
„ M a t e r i a ł y i issliedowanija po
archeologii SSSR", 1963, nr 123, s. 61.
J. J a n ć a f , K vyvoji
sideł a bydleni
v Bilach
Karpatach
(w:) L'idove
stavitel'stvo
op. c i i , s. 213.
Z. Radacki, Tradycyjne
budownictwo
wiejskie
w województwie
szczecińskim,
„Szczecin" — Miesięcz­
n i k Pomorza Zachodniego, z. 8—9, 1959, s. 117.
W. Hensel, Słowiańszczyzna
wczesnośrednio­
wieczna, w y d . I I , Warszawa 1956, s. 363; J. Kostrzewski,
op. cit.
Zarys
historii
gospodarstwa
wiejskiego
w Pol­
sce, t. I , Warszawa 1964, s. 355.
4 4

4 6

4 7

4 8

4 8

5 0

6 1

5 2

5 3

54

23.

Z a e h o d n i o p o g ó r z a ń s k i biedniaoki dom (sień
w amfiladzie), koniec X I X w .

map

oraz lot.

(z wyj.

U . 11) J .

Czajkowski

I I . 11

i

2

izby

Archiwum M B L Sanok

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
