<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6187" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6187?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-27T02:11:06+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6167">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/70a6294751759c02c6487c319e5e08e4.pdf</src>
      <authentication>76d82ebf42d05c29cd25b5737d577499</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="4">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25236">
                <text>Lud</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154689">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154690">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154691">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154692">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154693">
                <text>czasopismo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73721">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5150</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73722">
              <text>1948</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73723">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4778</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73724">
              <text>Recenzje i sprawozdania/ LUD 1948 t. 38</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73725">
              <text>LUD 1948 t.37 s.309-415</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73726">
              <text>pol</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73727">
              <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73728">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73729">
              <text>RECENZJE I

SPRAWOZDANIA

STYS
WINCENTY, « D r o g i
Postępu
Gospodar­
c z e g o W s b&gt;. S t u d i u m szczegółowe n a przykładzie zbiorowości
próbnej w s i H u s o w a . Prace W r o c ł a w s k i e g o T o w a r z y s t w a N a u k o ­
wego, 1947, seria A, n r 4, str. 1—344+5 m a p .
T o i x &gt; n m i k o w e dzieło s i a n o w i w v n i k przeszło d w u d z i e s t o ­
letniego ślęczenia n a d m a p a m i k a t a s t r a l n y m i , księgami s a d o w y m i
na t e r e n i e w s i r o d z i n n e j , a wypełnionymi osobiści; w bezpośred­
n i m zetknięciu z b a d a n y m i . D a j e ono z a t e m n i e t y l k o p e w n y ,
o b i e k t y w n y i szczegółowy o b r a z stosunków panujących w n i e j
o s t a t n i c h l a t a c h p r z e d w y b u c h e m w o j n y W v ż w s z y s t k o iest
d o p r o w a d z o n e do s t a n u z r o k u 1937 150-tej ' r o c z n i c y - " m e t r y k i
.Józefińskiej. D a j e o n o p o n a d t o perspektywę przeszło pięciu n i i n i o n v c h s t u l e c i a wlec o k r e s u dłuższego o d t v e h l e i m d a r m c h
w i e k ó w j a k i e oddzielają H e s i o d a o d r e f o r m Solona W i ą ż e o n o
przeszłość z 'teraźniejszością odsłania m e c h a n i z m żywota t e j p o d ­
s t a w o w e i j e d n o s t k i społecznej ' j a k a d l a ' b i o l o g a jest wieś t r w a ­
jąca w z n a c z n i e większej i w l a c i i ^niż sie p o w s z e c h n i e n r z v n u szcza .
'
powszecnmc p r z v p u
ł

Dzieło W i n c e n t e g o Stvaia p r z y n o s i w i e l e w p r o s t r e w e l a c y j ­
n y c h odkryć i u n a o c z n i a j a k tdębokim p r z e m i a n o m uległa nasza
wieś w ciągu ostatniego s t u l e c i a . Z t y c h w z g l ę d ó w dzieło to p o ­
w i n n o się znaleźć w b i b l i o t e k a c h ekonomistów-; socjologów, e t n o ­
logów i antropologów, lecz też w s z y s t k i c h t y c h , którzy''interesują
Tak na przykład badania Franciszka W о к r o j a wykazały, że
założona na p r a w i e niemieckim (przypuszczalnie лу X I V wieku) *p&lt;xb
lwowska wieś Podbereżce, zupełnie pozbawiona t r a d y c j i swojej prze­
szłości, gdyż pod wpływem nacjonalistycznej propagandy przypisująca
swoją obcość pochodzeniu kozackiemW?), zachowała aż dotychczas
skład antropoligiczny wyjaśniający, że są potomkami niemieckich czy
też śląskich osadników.
1

�310
się istota przeobrażeń zachodzących w obecnie .przeżywanym o k r e ­
sie, stanowiącym b a r d z o o s t r y zakręt h i s t o r i i , p r z e d e w s z y s t k i m
społecznej.
W y n i k przypuszczalnie n a j b a r d z i e j sensacyjny d l a l a i k a
w d z i e d z i n i e badań n a d przeszłością stosunków " a g r a r n y c h s t a ­
n o w i s t w i e r d z e n i e , że graaiice łanów, w v t k i u e l v e h p r z y l o k o w a n i u
w s i na p r a w i e n i e m i e c k i m około r o k u 1385, żyja dotychczas w p o ­
staci m i e d z odgraniczających p o l e t k a chłopskie. M o z o l n e s t u d i a
n a d m a p a m i k a t a s t r a l n y m i i tytułami własności u m o ż l i w i ł y z r e k o n s t r u o w a n i e d a w n y c h łanów,'ustalenie i c h p o w i e r z c h n i i s t w i e r dzenic, że łan h u s o w s k i miał około 60 m o r g ó w a u s t r i a c k i c h , b v l
nieco większy nai z i e m i a c h g o r s z y c h i n m i e i s z y n a l e p s z y c h , a p o ­
n a d t o że m i e m i c v г końca X I V " w i e k u b y l i p i e n y s z w z e d n y m i f a ­
c h o w c a m i . P o s i a d a l i o n i b o w i e m pełne z r o z u m i e n i e d l a m i e j s c o w y r h warunków
terenowych,
j a k k o l w i e k p r a c o w a l i n a obszarze
nudo wczas ieszeze z a l e s i o n y m W z o r o w v m r o / w i a z a m e m z a g a d ­
nień m i e r n i c z y c h 1&gt;г уш szcza m i e tłumaczyć należy f a k t że° r e z u l l a t v i c h n l a n a w a i i i a urzestrzenne^o w ' ' c i a &lt; m czterech s t u l e c i
u W k tylko s u S w i ^
S i m / n i n o i n Z ogólnei l i c z b y
34 h u s o w s k eh Lmów do końca X V I I I stulecia t r z y dotrwały w nie'z i n eniónc
wsLaci « w 16TuI d o k o n a n y
r L nodzialu w 4

I
ł

*

г

i
f

i

r Z S V ^ i
t r / v k m " T Ь ^ Г о о / к Ы с nocł/iehr o Diecio
ктЫе i s^.4okrotn^
сMOD
s£ И łosi d n o i e r o s ! n w '
Ы п 1 Г Г Г п
?ntcX
,
ч З о
Лф^епГро a E i e i J u p o d d a S i ^ !
*
N i e m n i e j s e n s a c y j n y w y n i k , zasługujący na szczególna uwagę
p r z v ocenie przeobrażeń o s t a t n i e g o s t u l e c i a , s t a n o w i s t w i e r d z e n i e ,
że w ciągu o s t a t n i c h 150 l a t w H u s o w i e l i c z b a ludności wzrosła
t r z y k r o t n i e , a ilość zboża pozostającego p o o b s i e w i e przeszło d z i e w i c c i o k r o t m e (9.23). N a w y n i k t e n złożyło sie powiększanie p o w i e r z c h n i gruntów chłopskich, s p o w o d o w a n e wchłanianiem ob¬
szaru d w o r s k i e ^ w 18% co w łączności z l i k w i d a c j a lasów, n i e ¬
użytków i częściowo p a s t w i s k powiększyło . p o w i e r z c h n i e ról u p r a w l a n y c h o 17% g d y n a t o m i a s t wydajność z h e k t a r a wzrosła p r z e szło t r z y k r o t n i e ( 3 6 ) Unaoczniło to ze c z y n n i k i e m decydującym
o . o b a w i e w a r m d i w b v t u ludności było n i e powiększenie p o w i e r z c h n i u p r a w n e ! z i e m i lecz p o d n i e s i e n i e . n o z i o m u k u l t u r y ro-1n e i co t a k b a r d z o L n i e i s z y ł o odsetek'zboża odchodzącego n a zasiew D a w n i e j nochłaniał ш -Drawie 4 0 % ' a o s t a t n i o n i e w i e l e
o o n a d 10% W d &lt; X k u ta o s L t n i o t a k b a r d z o wzmożona o r o d u k H a r o ś l i n a i&gt;rzv dużei u i L w ^ o C o y v y c h daw n i e n i e o d e r v nriew^żnie Z ™ a T i a

Ш

mtejscu

J f

1

LL

Я

P

^li^b^XS

«dv

\X

w

dochodach

jicnieżnych

w s i stanów

&lt;^a т а к -

*
'j
1
•j
S'

Щ
^|
'i
^
Щ
Ш
Ш
Щ
Ш

�311
d w i e 11,9%, a po p o t r a c e n i u d o c h o d u z owoców n a w e t t y l k o 7,7%,
Lo z n a c z y u m i e j niż r e n t y i zasiłki wynoszące 8%. Z a to" p r o d u k t y
h o d o w l a n e da j a a ż 58.5%, a w y n a g r o d z e n i e za prace - 21,6%
ogólnego d o c h o d u pieniężnego w s i . Przeszło t r z y k r o t n e w z m o ż e ­
n i e się ilości zboża przypadającego n a głowę i ' w y z b y w a n i e sie
t y l k o s t o s u n k o w o n i e w i e l k i e j jeeo części, w łączności'z p o w i ę k ­
s z e n i e m p r o d u k c j i ziemniaków, tłumaczy n a m f a k t n a który już
d a w n i e j w i e l o k r o t n i e zwracałem wneę
że w o s t a t n i m pięćdzie­
sięcioleciu wzirosl n a s z y c h p o b o r o w y c h podniósł się o k i t k a c e n ­
tymetrów i zbliżył sic już dość znacznie d o średniej o p t y m a l n e i
u w a r u n k o w a n e j właściwościami r a s o w y m i ludności Sa 'to o c z y ­
wiście k o n s e k w e n c j e t e - o że - l ó d obecnie n i e dai'e sie już l a k
ż v w o odczuwać n a p r z e d n ó w k i j a k d a w n i e j a n i e d o s l a ek p o ­
woduje tylko niedojadanie najbiedniejszych Dawniej w Husow u L r ^ S i m c w i
T a k n a S ł a d w r o k u 1831 z no
w o d u ^ s t r a s m e e o " l o d u u b v ł o 56 osób a L n m S l O w
a
tach zciścia D o d a n o w v r a z n i e -łód i a k o mzvc zvne śmierć i R
у n i e k l e s i \ o Z Z , h y l r o k S47 Х
T l dem i
c z e r w o n k i ubyło 63 osób
epidemii
D l a demografa w w y n i k a c h .profesora W i n c e n t e g o Stysia n a j ­
większa niespodziankę s t a n o w i s t w i e r d z e n i e , że w miarę r o z d r a b ­
n i a n i a sie własności chłopskiej m a l e j e p r z y r o s t n a t u r a l n y l u d n o ­
ści. O k a z u j e sie, ze rodzice w w i e k u 40 d o 50 l a t w k a t e g o r i i n a j ­
d r o b n i e j s z y c h g o s p o d a r s t w (poniżej pół h e k t a r a ) m a j a przeciętnie
po t r o j e dzieci, g d y właściciele największych g o s p o d a r s t w ( p o w y ­
żej 7 hektarów) liczą i c h przeciętnie ix&gt;nad pięcioro. D o t y c h c z a s
w i e r z o n o p o w s z e c h n i e że j 4 j e n e r « i c z n i c j r o z r a d z a j a się nędzarze
Na p o d s t a w i e te«o j a k się o k a z u j e n i e u z a s a d n i o n e j przesądu
oparły się l e o r e l v W założenia n i e m i e c k i e g o r a s i z o n u " niepokojąc t a o świat i n t e l e k t u a l n y teza że istotę k r y l ó w ' c y w i l i z a c j i s t a ­
n o w i n a d m i e r n e r o z r a d z a n i e sie m n i e j * wartościowych składników
ludności Pr/ez w / . d a d na n i a d o m a g a n o sie s t o n o w a n i a d r a s t y c z ­
n y c h 'środków z a n o h i l - a N y c z y c h które l a k ' s u m i e n n i e i szerera*
z a d e . n o n s l r o w a n w okresie o k u n a c i i na z i e m i ach p o l s k i c h T y m '

emsem

S

skTei es « Ł ś r h
bard™ n l y i m - .
S s
ymi noshd^
z^lnesi i
3
,
r W r 7 v' n e E
t S

СИУТ^ПТЛОЯ^

ISh w Р,Г,Т?
n L m i e c k u r h rasislów

u w a £ n T w a

^

S

w ! J i Zu l^rt™'vJh
T u zosrało ' ? S a t l o

^vHcznei

о З

lu

l
na m e c t ^ ń t z n

�312
tego procesu, u n a o c z n i o n e g o dzięki bezpośrednim w y n i k o m b a dań gospodarczo-deinogralfczi^vcb'.
"
W o b e c tego, że właściciele większych g o s p o d a r s t w posiadają
l i c z n i e j s z e r o d z i n y , to r o z p a d a n i e się t e j k a t e g o r i i własności r o l ­
ne] postępuje s z y b c i e j . W s k u t e k tego ogólny układ stosunków s p o ł e c ^ o - g o s p o d a r c z y c h i n a o d c i n k u w i e j s k i m z m i e r z a u nas n i e ­
u c h r o n n i e k u z a h a m o w a n i u p r z y r o s t u n a t u r a l n e g o ludności. P a r ­
celacja w i e l k i e j własności, .postępująca w o s t a t n i m s t u l e c i u b a r d z o
szvbko i ciągle odraczała j e d y n i e osiągniecie s t a b i l i z a c j i d e m o " r a f i c z n e i / w tv.m s a m y m k i e r u n k u oddziaływała również i c m i - r a c j a T a w Ćia«u o s t a t n i c h 150 l a t pochłonęła p r a w i e połowę
(45 4%) p r z y r o s t u n a t u r a l n e g o ludności H u s o w a M i m o l e i t a k
b a r d z o poważnej s t r a t y l i c z b a mieszkańców potroiła"sie W X V I I I
w i e k u potroiła sie ona również n i e w i a d o m o j e d n a k " j a k w i e l u
poszło w t y m s t u l e c i u n a wschód « d z i e w t e d y t a k e n e r g i c z n i e
z a o r y w a n o o d l o d i i a k sie lo obecnie " c z y n i n a zachodzie Poczat-'
5
Jv H u s m - c l k z b a b u l i o s c i n i e musiała przyrastać tok
s z y b k o i a k nóznici skoTo w r o k u 1515 w Ш Ы
no zadożen u
wsi Hi,ÓW c C n s l ich n o d l e . J i T c ^ 4 i oódatkowi było 17 z l e - o
zv onuszrzon
&lt; T ! końcem X V I ? w i e k u i v , v c ' h 17łanach bvlo
^1 o o S r s w ' я n 7 m L s t n t v c l 17 «nustvch»
UsSarował
n L ™ ? ^ n i e w , , L C ! S ^ l w n ^ r S r Te mozłiwoic
h -1 v t ^ n k inrH7п к ,
k-ż uX:J^u\e
niszczyzn

!
I

&lt;

0

S w J S S n

™?, Д^

E

L

S

„

ЬР,ПК;Г

^

d^bHcV

^ .

ь

И

i l a Ł C

n . Z n v

Те

*

I,

Sv 1 ! !

w y n o s i m r T ' z a i e d w i e 2% h e k t o r a Jest o n o za l e m f k ^ i o k r o t n i e
mniejsze.
P r z y p u s z c z a l n i e przeważna część H u s o w i a n stanowią p o t o m k o w i e p i e r w s z y c h osadników, l o k o w a n y c h n a p r a w i e n i e m i e c k i m .
P r z e m a w i a z a ' t y m f a k t , że w X V I w i e k u , t a k samo j a k z końcem
X V I I I w i e k u , n a z w i s k a o p r z y p u s z c z a l n i e n i e m i e c k i m pochodzęn i u stanowią około piątej części. W o b e c tego można z a t e m p r z y puszczać, że wśród p i e r w o t n y c h osadników H u s o w a było zale­
d w i e k i l k a r o d z i n n i e m i e c k i c h a "łowna masę s t a n o w i l i P o l a c y
n a p r a w i e n i e m i e c k i m osadzeni. Przez w z g l ą d ' n a w y n i k i o t r z y m a n e co do n o d ' w o w s k i e i w s i Podbereźce można oczekiwać, żez a g a d n i e n i e Lo zostanie wyjaśnione po z b a d a n i u a n t r o p o l o 4 z n y m mieszkańców H u s o w a
E n e r g i i t e j t y p o w e j podgórskiej małopolskiej w s i n i e zała­
mały cios^ o s t a t n i e j w o j n y . W 560 l a t po j e j l o k a c i e , już w p i e r ­
w s z y m p o w o j e n n y m r o k u ' 8 7 r o d z i n wyruszyło n a D o l n y Śląsk n a
D a l e k i m Z a c h o d z i e i założyło l a m pięć spółdzielni p a r c e l a e y j n o -

*
d,'
Ш
—
m

^
"Ш
^

�313o s a d n i c z v c h . Przyjęli ora do s w o j e g o p i o n i e r s k i e g o zespołu jeszcze
29 rodzin ze sąsiednich w s i p o w i a l u łańcuckiego. T o , że c i o s a d ­
n i c y już w końcu s i e r p n i a 1947 r o k u . a w i e c w z a l e d w i e w r o k
po u k o n s t y t u o w a n i u się spółdzielni p o s i a d a l i więcej świń, p r a w i e
d w i e trzecie l i c z b y k o n i i p r a w i c t r z e c i a cześć bvdła, p o s i a d a n y c h
przez 645 g o s p o d a r s t w a w m a c i e r z y s t y m H u s o w i e , s i a n o w i miarę
i c h osiągnięć n a « n o w v m » . T e n ' p r z e j a w n i e s a m o w i t e j e n e r g i i
polskiego chłopa, umiejącego wyzyskiwać sprzyjająca k o n i u n k ­
turę i n i e zrażającego sie t a k łatwo przeciwnościami' a zwłaszcza
l a k ' o p o r n e g o n a wszelka propagandę m u s i każdego z a i n t e r e s o ­
wać przeszłością H u s o w a . Z l e v o p o w o d u u k a z a n i e sie s t u d i u m
profesora W i n c e n t e g o S l y s i a jest l a k b a r d z o w a ż n y m z d a r z e n i e m .
Czytając książkę te uświadamiamy sobie d o p i e r o w sposób
należyty, n a j a k strasznie nędznej gospodarce o p i e r a ! się b y t d a ­
w n e i " R z e c z y p o s p o l i t e j , w i e l k i e g o e k s p o r t e r a zboża, w ciągu s t u ­
leci pokrywającego n i e d o b o r y krajów przemysłowych Z a c h o d u ,
a też i j a k niesłychany przewrót spowodowało w p r o w a d z e n i e ż e ­
laznego Pługa i u p r a w y o k o p o w y c h , a w końcu z a s t o s o w a n i e n a ¬
w o z ó w s z t u c z n y c h . A przecież i ' teraz jeszcze gospodarze h u s o w scy sa uważani' za b a r d z o przeciętnych'nawet n a Ile w l a s n c c o p o ­
w i a t u , j a k to podkreśla a u t o r w s w o j e j m o n o g r a f i i .
'
W P o z n a n i u , d n i a 17. I X . 1948.

Jon

Czckutiowski

JÓZKF
KOSTHZK WSKI,
«Р г a s t o w i a ń s z с z v z n a».
Z a r y s dziejów i k u l t u r y P r a s l o w i a n . Z 6H r y c i n a m i i m a p k a m i .
Poznań 1946. X°. s i r . 104. Nakł. Księgarni A k a d e m i c k i e j .
N i e w i e l k a r o z m i a r a m i książka prof. J . K o s t r z e w s k i c g o za­
w i e r a b a r d z o bogata treść, podając w s k o n d e n s o w a n y m skrócie
ostatnie w y n i k i badań n a d . k u l t u r a P r a s l o w i a n . W p i e r w s z y m n a j ­
o b s z e r n i e j s z y m rozdziale p t . «Prakolebka i najstarsze dzieje ( d o
r. 300 przed'Chr.)» przedstawił a u l o r sprawę p i a o j c z v z n y Słowian
w świetle badań p r e h i s t o r y c z n y c h , h i s t o r y c z n y c h . ' językowych,
a n t r o p o l o g i c z n y c h i b o t a n i c z n y c h , uzupełniając s w e w y w o d y 'sze­
r e g i e m m a p e k ' z a s i e d l e n i a P r a s l o w i a n w różnych okresach czasu,
o r f I I I o k r e s u e p o k i brązu począwszy aż po I I w i e k po C h r .
Rozdziały 2—10 d a j a p r z e g l a d ' n a j w a z n i e j s z v c h z j a w i s k z za­
k r e s u k u l t u r y ' m a t e r i a l n e j P r a s l o w i a n ( k u l t u r y ' l u z v c k i e j ) . która
z n a m y dziś o w i e l e l e p i e j dzięki c e n n y m o d k r y c i o m w B i s k u p i n i e .
W rozdziałach t y c h po k o l e i omówione zostały najważniejsze źró­
dła u t r z y m a n i a ' ( r o l n i c t w o , o g r o d n i c t w o , z b i e r a c t w o ,
hodowla.

�3J4
zwierząt d o m u w v c h , rybołówstwo, m y ś l i s t w o ) , następnie d o m y
( i c h konstrukcja;rozkład wnętrza i urządzenie w e w n ę t r z n e ) , osie­
d l a o t w a r t e i o b r o n n e ( g r o d y , k o n s t r u k c j a i c h umocnień, sposoby
wałki, u z b r o j e n i e i t d . ) , d a l e j sposoby odżywiania i przyrządzania
pokarmów
zajęcia kobiece
ubiór, ' o z d o b y , p r z y b o r y ' t o a l e t o w e ,
wreszcie
rzemiosła
j a k garncarstwo, odlewnictwo,' kowalstwo.
Dział k u l t u r y m a t e r i a l n e j z a m y k a rozdział poświęcony s t o s u n k o m
ze świalem."
O k u l t u r z e d u c h o w e j , głównie o w i e r z e n i a c h r e l i g i j n y c h i n ­
f o r m u j e .rozdział 11, niektórych zaś działów k u l t u r y społecznej
d o t y k a rozdział 12 p t . . R o d z i n a , ród, p l e m i ę . . Poza t v m w szeregu
i n n y c h rozdziałów znajdują sie także r o z r z u c o n e wiadomości
0 różnych z j a w i s k a c h z zakresu k u l t u r y społecznej j a k n p . w r o z ­
d z i a l e 3. -Dzień P r a s i o w i a n k i * czy 9.' « W d r e w n i a n e j t w i e r d z y *
1 innych.
N a k o n i e c d w a o s t a t n i e rozdziały stanowią uzupełnienie c a ­
łości, dając krótki p o g l ą d n a późniejsze losy Prasłowian ( o d 300
r . p r z e d Ćhr. aż do w y r o j u z p r a o j r a y z n v ) oraz n a rozwój i c h
k u l t u r y w t y m o k r e s i e ' c z t w u , Omówione t u zostały k u l t u r y p o ­
m o r s k a , grobów k l o s z o w y c h , grobów j a m o w y c h z środkowego
o k r e s u e j m k i żelaza (lateńskiego^ wreszcie okres w p ł y w ó w r z y m ­
s k i c h i n a j a z d y germańskich p l e m i o n Burgundów. Golów i Gepidów.
P r a c a n a p i s a n a jest przystępnie i zajmująco, a dobór r y c i n
i m a p e k bardzo s t a r a n n y , ułatwiający w z n a c z n y m s t o p n i u ' k o ­
r z y s t a n i e z książki. N a 'końcu z e s t a w i o n a została najważniejsza
n a j n o w s z a l i t e r a t u r a , dotycząca zagadnień p o r u s z a n y c h w p r a c y .
W r e s z c i e należy podkreślić b a r d z o estetyczne i s t a r a n n e w y d a n i e
książki przez Księgarnię A k a d e m i c k a w ' P o z n a n i u .
Książka prof.' J . K o s t r z e w s k i eg o p o w i n n a się znaleźć w r e k u
łych w s z y s t k i c h , którzy interesują sie obecna k u l t u r a l u d o w a S ł o ­
w i a n , gdyż p o z n a n i e przeszłości daje g r u n t o w n a podstawę dó l e p ­
szego z r o z u m i e n i a i p o m a n i a teraźniejszości. *
Stefan
Sosek

KAZIMIERZ
MOSZYS'SKI,
. K u l t u r a
l u d o w a
Sło­
w i a n * , t o m I I , « K u l t u r a d u c h o w a * , zesz. 1, 2. Kraków
1931, 1939.
O l b r z y m i e , p o m n i k o w e dzieło prof. Moszyńskiego zostało
przed w o j n a szczęśliwie d o p r o w a d z o n e d o zeszytu trzeciego ( t o m
1I&gt;2). Szczególnym z b i e g i e m okoliczności ocalał'ten zeszyt" w c z a -

�315
sic z a w i e r u c h y w o j e n n e j i calv lorn może dziś w r e k a c h n i e t v l k o
fachowców .spełniać swoją misję n a u k o w a i słowiańska ( w n a j ­
s z l a c h e t n i e j s z y m z n a c z e n i u lego s ł o w a ) . — N i c można w r a m a c h
niniejszego s p r a w o z d a n i a o m ó w i ć w s z y s t k i c h , choćby n a j b a r d z i e j
ivpowvch
w y t w o r ó w słowiańskiej k u l t u r y . l u d o w e j
jiodanych
w tvc.h d w u w i e l k i c h zeszytach. Dzieło trzeba wziąć d o r a k i c z y ­
tać "rozdział za rozdziałem. A l e k t u r a t y c h rozdziałów n i e j c s l
t r u d n a : p i s a n e sa z o f t t o m n y m p o c z u c i e m u m i a r u n i c t u za dużo
l u b za mało zaś w y g o d y " a u t o r a n i e zmęczą n a w e t
mebardzo
interesującego się e t n o g r a f i a c z y t e l n i k a Dotychczas n i k t jeszcze
w t a k i e i f o r m i e n i c zamknął t a k o l b r z y m i e«o* i różnorodnego m a ­
teriału.
'
°
K a ż d y z n a w c a k u l t u r y d u c h o w e j Słowian z d u m i e w a się, j a k
h a f n i e i p e w n i e spośród' mnóstwa ' o p u b l i k o w a n y c h szczegółów
a u i o r w y b i e r a l o , co n a j b a r d z i e j t y p o w e i najwartościowsze.
CharakleYyzują się t v m zwłaszcza r o z s i a ł y o ]&gt;oezji l u d o w e j . Z a
przykład — a jesl i c h dużo — może posłużyć dość r z a d k i e południowo-slowiańskie porównanie «Sjaju m u se tokc k r o z b r k o v e
k o p u n mjesec k r o z b u k o v o g r a n j e ' &lt; _ Skroś wąsów świecą m u
sic srebrne o z d o b y Гоапсегпе na p i e r s i a c h I i a k n e l n v księżyc
skroś * Ы 1 b u k u j »
la klórc-o autor cvtuje i n n v n i e m n i e j ' l v p o w v w a ' m n t ( I I 2 s i r 112П A l b o i n n v p r / v t a d f r a a n l e n t u
' i e ś n i k o r o w o d o w e j ' orenhurskLch Kozaków о ' n a d z w y t ^ a i n v m
i n e l i m o w i t v m w p r o s i pięknie'- «РГсг ieflo śełkoya N a st'enk'e
vis'ela V V u noc oros vis t e l a Po m o i e m u b ' c l u I'ehi So
а

e e c a I ' c l o l a k sńe' było b'clo L
n C i t'c о как k u m a k
•odzYi f t ™ S n s u k n a ^ krasńedo K o b V h i sy H u 'eh
l-Vk / Y m f a T e X Z f Co n i c m i t ^ t e r n v m mężu I I 2 sVi 14(1
U M ^ P I ^ P ,H,i
vs^nn
1 I v inJ™H

VV

•lviТ в
' A 1:1 lo
yyo-słowwnsluej.

-

О У

To L i r&gt;? r i \-łt
w
lakich p i £ ^ w

t

Г

t i ^ fVI twri -1-е W n
! i
^
&gt; ^ "
^
i

a

i

ц

w

bo także p.z&gt; o m a w i a n i u m u ^ k i
szlulk p l a s t y c z n y c h , wierzeń
Hp - Kozdział o p o e z p l u d o w e j Słowian m a c h a r a k t e r w y s o k o
wartościowej .próby syntezy . lo, czego a u L i r zada o d przyszłego
s y n t e t y c z n e g o o p r a c o w a n i a lego działu k u l t u r y słowiańskie], z o ­
stało t u .zrealizowane k r o t k o
bez z a r z u t u . - J a k b a r d m w n i k l i ­
w i e i szeroko potraktował a u t o r przcdmio;t, może świadczyć f a k t ,
ze zainteresował*.? kwestią pochodzenia śpiewu e p i c k i e g o Słowian
Południowych. D o w o d y a u t o r a przemawiające za p o c h o d z e n i e m
tego śpiewu z lińskiego W s c h o d u (sposób śpiewania, gęśli e p i c k i e ,

�316
dziesieciozgtoskow'L etc.) będą p r a w d o p o d o b n i e w najbliższej;
przyszłości p o d t r z y m a n e d a l s z y m i , nieogłoszonymi jeszcze d o w o ­
d a m i ( A . Śimeika), które zwrócą uwagę n a związki samego d z i c sicciozgloskowca epicznego i niektórych m o t y w ó w e p i c z n e i p o e z j i
południowo-słowiańskiej z poezja e p k z n a ' T u r k ó w osmańskich
(niezależnie o d s p r a w y p o c h o d z e n i a śpiewu'epiczneąo u l v c h T u r ­
ków oraz od k w e s t i i m o ż l i w e g o i s t n i e n i a t a k i e g o śpiewu u p o ­
łudniowych Słowian p r z e d i n w a z j a T u r k ó w ) .
Spomiędzy n i e l i c z n y c h rozdziałów o p r a c o w a n y c h pobieżniej
można wymienić rozdział o przysłowiach. Został o n w ten s p o sób, t z n . krótko, o p r a c o w a n y z e ' z r o z u m i a ł y c h p o w o d ó w : d o t y c h czas materiały p a r e m i o l o g i c z n e n i e b v l v w zadowalającym s t o p ­
n i u s y s t e m a t y c z n i e p u b l i k o w a n e ; prace d l a z o r i e n o w a n i a sie
w przysłowiach narodów słowiańskich są jeszcze n i e l i c z n e , z w ł a ­
szcza w porównaniu z liczba opracowań i n n v c h działów k u l t u r y
d u c h o w e j Słowian. - • W y s t a r c z a d w a W y b r a n e przykłady b v p o ­
kazać, czego t u t a j w l u d o z n a w s f w i e słowiańskim'częściowo jeszczeb r a k , względnie co należałoby c/ynić Z e s t a w i e n i e n p m n i e j / n a n y c h przysłów: polskiego « Ó d złego dłużnika i kozę bez m l e k a ,
i 'chośrwaduesm «Od zła dużnika I koza bez inlika» (także «bez
z l e t a » ) d o w o d z i że m a m y t u ' d o c z y n i e n i a z przysłowiem z 'czasów
ws-pólnoty słowiańskiej- "pokrewieństwo t y c h nhvsłów
oczywiście
w y n i k a nie z f a k t u że o) a miały iakieś i n n e wspólne źródło P o ­
d o b n i e z e s t a w i e n i e ' d o b r z e znanego i a k sie Jdaie -łownie
c h o r w a c k i e g o frazesu &lt;&lt;deyela y o d a k i s e l l . z o o l s k m « d z i e w b t T
w &lt;к'PO k i s i e l u - &gt; b i 7
l-e^ństwó
О ^ У Г И Ы пГе /Wcie d&lt;^
bk
n o w v ^
1

Sićh

•

1

*
!
[

,

t

™ « Z liJerLohSir

siowhńsk ^ o o d ^ X . r К ^ Г ч и п С 1- we nles
wTnc^wvch
Ш I Z ^ h f w S h L
^
L i h W ? ,k H w ™ , w w E
S
3 t i - S
' n t S n
n i r m i n l &lt; l l ? Z l n£v
L L I n P Zh J i o w i T s l Ł n n c h n r b
кГи
^
, 1 , l i i
,
!ln"
I ™
, w &lt; , a / jeszcze a k t u a l n y c h cclow s ł o w w n skiego l u u o z n a w s w a porównawczego,
Rozdział za rozdziałem, s t r o n a -га s t r o n a powstają w e z v l e l n i k u szeregi asoc.jac.yj, k o m e n t a r z y rozszerzeń, zastosowań doprzejawów p o d o b n y c h do t y c h . j a k i e wybrał i przedstawił a u t o r .
R z a d k o s p o t v k a sie jakiś p r z e j a w l u d o w e j k u l t u r y , który uszedł
u w a d z e a u t o r a l u b Y m y ś I n i e został pominięty. L i c z b a la.kieh f a k łów n a w e l po n a j b a r d z i e j s u m i e n n y m przeglądzie będzie zapewne
ograniczona. T u t a j w s p o m i n a n i o j e d n y m z nich, m i a n o w i c i e
o c h a r a k t e r y s t y c z n y m d l a części południowych Słowian sposobie

i
-i
I
!
1

i

£i
Ш
Щ
Щ

�1

ж
śpiewania z w a n v m - p j e v a n j e uz tepsiju», «tepsijan je»; w v k o n u j a
go t v l k o k o b i e t y w len sposób, że śpiewaczka p o c h y l o n a i zwrócona
twarzą w stronę t r z y m a n e j przez siebie mosiężnej l u b m i e d z i a n e j
p a t e l n i («tep.sija») 'podczas śpiewu obraca te patelnię i u d e r z a
w n i a r y t m i c z n i e pierścieniem T e n sposób śpiewania, z a r e j e s t r o ­
w a n y zwłaszcza w Bośni i H e r e o g o w m i e , częściowo leż w S e r b i i
M a c e d o n i i ' i Bułgarii, utrzymał się do n a s z y c h czasów. K w e s t i a
ie«o Dochodzeni a ' n i e i est i a s n a N i e m a o n i m w z m i a n k i w K L S
bo%wrócił u w a - e b d o z n awców d o p i e r o w o s t a t n i c h l a t a c h p r z e d
w o j n a « d v a u t o r o r z y - o l o w y w a ł «&gt; „ s / y t I I t o m u - Szersze z n a ­
czenie m a i n n y już n i e t y l k o bałkański lecz także częściowo " z a d m d n i o - s l o w i a n s k i ' / w v e z a i C h o d z i ' t u o zniekształcone « К у п е
е е З / ^
(yńskic 'krleiezanie
oraz o w c h o d z e n i e u - o ' yyyrazu do w i e r s z y
refrenów oieTni
C h o r w a c i i w dzień św Te
vn»n
fHrl^\z^ch
d n i c h SłówVńrów w o l o l i c t K o h i r i d a
w dzień
^
r J &gt; W N r £ r J S
którv l i n L e s m « T ! i S
z ! Z "
str. o w i
T e d n , k ocen , czv a k i e Z i Ь
wSJr
1
d z i X synl7lyczne«4)
a k h n jest K L S i r i l e z v do a u t o r a
P o m i n a w s Z v lakłe w v p a d k i p r o f . ' Moszyński osiągnął w K L S
swój cel: książka doskonale o r i e n t u j e w każdym zakresie l u d o ­
w y c h słowiańskich w y t w o r ó w k u l t u r o w y c h n i e t v l k o l u d o z n a w ­
c o z a i n t e r e s o w a n e g o ' l a i k a , lecz l a k ż e ' f a c h o w e g o badacza p o ­
szczególnych d z i e d z i n słowiańskiego l u d o z n a w s t w a . A u t o r yy w i e l u
w y p a d k a c h wykorzystał r z a d k i e i n a w e t w n o r m a l n y c h w a r u n ­
k a c h t r u d n o dostępne źródła.
N a koniec, trzeba podkreślić jeszcze j e d n o : a u t o r miał okazję
ustalić l a k n i e p e w n e w l u d o z n a w s t w i e słowiańskim t e r m i n y w z g l .
pojęcia. Stara się również o jaśniejszą klasyfikację w y t w o r ó w
k u l t u r o w y c h ( n a w e t w próbach f u n d a m e n t a l n e g o znaczenia, gdvż
daje n p . ' całkowity system k l a s y f i k a c y j n y aktów m a g i c z n y c h ) .
M a t o w p i e r w s z y m zeszycie K L S , j a k i w o b u d a l s z y c h , trwała
wartość i z a w i e r a d v r e k t v w v d l a ludoznawców słowiańskich.
'
N i c ulega żadnej wątpliwości, że. każdy f a c h o w i e c l u d o ­
znawca, także, każdy zajmujący sie jakaś b l i s k a l u d o z n a w s t w u g a ­
łęzią w i e d z y oraz l a i k pragnący zorientować sie w p r z e j a w a c h k u l ­
t u r y Słowian z n a j d a n a p e w n o w tveh d w u zeszytach ( p o d o b n i e
jak i w p i e r w s z y m ) g r u n t o w n a orientację i o d p o w i e d n i o s k o n ­
c e n t r o w a n e i n f o r m a c j e . N a w e t ' n a j b a r d z i e j zacieśniający zakres
s w o i c h badań l u d o z n a w c a o t r z y m a t u n i e j e d n o k r o t n i e l i c z n e s u ­
gestie i wskazówki d l a s w o i c h poszukiwań. W zeszycie I I , 1,
a zwłaszcza w I I , 2 (inaczej niż w zeszycie p i e r w s z y m ) z n a j d z i e

�ш
o n l i c z n e cytacje źródeł ( f a k t l e n , oczywiście, n i e p o w o d u j e zbęd­
ności p r o j e k t o w a n e g o zeszytu ostatniego, mającego zawierać b i ­
bliografię).
Co do i l u s t r a c v j to u d e r z a i c h mała ilość w zeszycie I I , 1,
n a t o m i a s t I I , 2 o b f i t u j e , t a k j a k i I , w i l u s t r a c j e w najwyższym
s t o p n i u wartościowe i f a c h o w e , w y b r a n e ostrożnie l u b k r y t y c z n i e
skomentowane.
Zagrzeb.

Milavan

Gavazzi

К. M O S Z Y Ń S K I , « Z i z a g a d n i e ń p o c h o d z e n i a
ję­
zyka
s ł o w i a ń s k i e g o . . O d b i t k a S p r . Р. А . Г., t, X L V I I I
(1947), n r 4. str. 1 2 4 - 1 2 9 , 8».
S p r a w o z d a n i e z językoznawczej p r a c y K. Moszyńskiego, o b e j ­
mujące z a l e d w i e k i l k a s l r a n , n i e p o z w a l a zorientować się szcze­
gółowo w p r z e d s t a w i o n y m materiale, pozwala ono j e d n a k na
slyvierdizcnie, że p r a c a t a jest r e a k c j a K . Moszyńskiego na książkę
T . Lehr-Spławińskiego « О p o c h o d z e n i u i praojczyźnie Słowian*'.
K. Moszyński, o d m i e n n i e od J . C z c k a n o w s k i e g o , z a j m u j e w k w e ­
s t i i p o c h o d z e n i a i p r a o j c z Y z n y Słowian d i a m e t r a l n i e różne s t a n o ­
w i s k o , klóre określić można a n t v - a u L o c h t o n i z m e m .
N i e da sie, w e d l e a u t o r a , ściśle ustalić jeżyka, prolo-słowiańskiego, g d y ż p o s i a d a m y n a t o z b y t mało d a n y c h , te zaś którymi
d y s p o n u j e m y wskazują, że przesunął sie on m w s c h o d u n a ' z a cliodnio-środkowe Podpieprzę. Około V ' w i e k u północno-zachodnio-środkowa Małoruś była o b s z a r e m prasłowiańskim. W ó w c z a s
jeżyk prasłowiański sąsiadował z jeżykami Alazonów, a w i e c
Scyiów-roiników, którzy o d d z i e l a l i Słowian o d Scytów właści­
w y c h . D o p i e r o n a k i l k a w i e k ó w p r z e d C h r y s t u s e m rozszerzył się
z ' t e " o c e n t r u m zasic« Słowian k u nółnocy i z a c h o d o w i
sie«aiac
około n a r . C h r . p o H a l t Y k I c e n t r a l n a U k r a i n e .
' '
K

W o b r o n i e w s c h o d n i e j t e o r i i p r a o j e z v z n v Słowian, o g r a n i ­
czył .sie a u t o r w v l a c m i e d o materiału j ę z y k o w e g o , świadomie
niejako'odsunął a r g u m e n t y p r e h i s t o r y c z n e a n t r o p o l o g i c z n e i e t n o ­
g r a f i c z n e , z g o d n i e « p o r u s z ™ v m i w e wstępie z a g a d n i e n i a m i : n i e ­
zgodności zasięgów jeżyków .'i k u l t u r i wartości p a r a l e l p r e h i s t o r y c z n o - j e z y k o w 4 &gt; - e t n o g . r l i c z n \ T h . W s p r a w o z d a n i u zostały nieco
szerzej rozwinięte a r - u n i e o l y 'językowo-botaniczne z których część
wchodziła również w skład argumentów Rostafińskiego ( m o d r z e w ,
i o d l a cis b u k ) \ a l e i n a d s t a w i e s t w i e r d z a a i r t o r że flora górnego
P o d n i e s t r z a i Powiśla różniła się' i różni od środkowego P o d n i e l

a

�г

slrza obecnością: b u k a , cisu, j a w o r u , m o d r z e w i a , b r z e k i n i , trześni
i j o d l v . M a t e r i a l j ę z y k o w y świadczy o t y m , że Słowianie m i e s z k a l i
poza g r a n i c a m i zasiegów t v c h drzew. '
ta
l o k a l i z a c j a Moszyńskiego, zbliżona d o t e o r i i V a s m e r a
i Rostafińskiego pozostaje w z d e c y d o w a n e j o p o z v c j i d o tez M .
R u d n i c k i e g o , J . K o s l r z e w s k i e g o , L . Kozłowskiego, J . C z e k a n o w skiego i T . Lehr-Spławińskiego, reprezentujących
stanowisko
a u t o c h t o n i c z n e N a p o d s t a w i e s p r a w o z d a n i a t r u d n o zająć s t a n o w i ­
sko w o b e c lez a u t o r a , krótkie s p r a w o z d a n i e n i e upoważnia też do
wyczerpującej oceny samej p r a c y , która z a p o w i a d a się l a k o r y ­
ginalnie i ciekawie.
1
finick
J. G Z r C K A N O W S K L . P o l s k a
synteza
s 1 a w i s t v с z¬
n a w p e r s p e k t v w i e i ł o ś с i o w e j » . Р. А . Г. Rnapr. W v d z .
H i s t . K i l . , s. I I , i . X L V I ( l . 71), n r 2, Я \ s i r . I I — 5 0 ( s i r . 105—154).
Bodźcem do n a p i s a n i a l e j r o z p r a w y b v l a książka T . L e h r Spławińskiego «О p o c h o d z e n i u i praojczyźnie S ł o w i a n , ( p a t r z r e ­
cenzje: w X X X V I i . . L u d u . W . W a s z k i e w i c z a i w X X X V I I t .
* L u d u » S t : N o s k a ) , m i a n o w i c i e Л. Czekanowsfci
'przypomniał
w niej n i l e swoja YV formułowaniu tez aut och t o n i z m u oraz rolę
ośrodka lwowsko-poznańskic-o ( J K o s t r z e w s k i M R u d n i c k i L
K o k o w s k i J O e i a n o w s k i ) A u t o r podkreśla za- Z R y s i e w i c z e m
( « 6 praoiczyźnie Słowian* — « L u d » t X X X I V 19IJ6) n i e z d e c y d o ­
w a n e s t a n o w i s k o T I e h r - S p ł a w i ń s k i e m w tej s p r a w i e w y k a z u ­
j e ż e d o u i e r o w o s t a t n i c h alach'przeszedł o n ' w sposób zdecy­
d o w a n y na stronę •uitochlonislów d/ieło zaś T i i h r - S n l a w i n skie»o
J , dowód zwycięstwa
cz s w o i c h ^ w a r i v c h w e
« W s t ę p i e do h i s t o r i U ł o w ^ a n ^ ^ T ^ .
'
J . G z e k a n o w s k i d o c e n i a j e d n a k w y n i k i osiągnięte p r z e z Spła­
wi ńskiego, zwłaszcza o r y g i n a l n e m o d y f i k a c j e j ę z y k o w e z a w a r t e
w l e j p r a c v . p o d d a j e j e j e d n a k k o n t r o l i p r z v p r a n o c v melody i l o ­
ściowej. \V r e z u l t a c i e d o c h o d z i do szeregu ' w n i o s k ó w uzupełnia­
jących, a n a w e t odmiennie i n t e n p r e l u j a c v e h tezy i materiał T .
Spławińskiego.
A u t o c h t o n i c z n e lezv J . C z e k a n n w s k i e g o uległy, j a k s a m lo
stwierdza k i l k a k r o t n y m ' przeróbkom i uzupełnieniom, j u ż p i e r ­
w s z a r e d a k c j a z a w a r t a w e « W s l e p i e do h i s t o r i i Słowian* uległa
pod w p ł y w e m n o w y c h d a n y c h , d o s t a r c z o n y c h właśnie p r z e z ' T .
Spławińskiego pogłębieniu. Dało to okazję W t ó r o w i przez zasto­
s o w a n i e m e t o d y ilościowej do ujęcia procesu różnicowania się d i a ­
lektów prasłowiańskich. W r o k u 1935 d o d o w o d ó w a u loch t o n i z m u

�1
320
p r z y b y w a p r o b l e m r u b i e ż y e t n o g r a f i c z n e j , w v k r v l e j przez К.
Moszyńskiego. Rubież ta biegnąca krawędzią L u b e l s z c z y z n y j e s t
w e d l e J . C z e k a n o w s k i e g o śladem północno-wschodniego zasięgu
Indoeuropcjczvkow i odpowiada przypuszczalnie granicy oddzie­
lającej Słowian o d Bałtów. Różnice zaś uważa J . C z e k a n o w s k i za
r e z u l t a t oddziaływania podłoża fińskiego n a Bałtów.
S t a n o w i s k o t o w y w o ł a ł o zastrzeżenia S l . L e n c e w i c z a i K .
Moszyńskiego co do h d e r p r c l a c j i rubieży, te zaś z m o d y f i k o w a ł y
pogląd a u t o r a , który w następstwa te«o uwzględnił m o m e n t e t n o ­
g r a f i c z n y , a m i a n o w i c i e i s t n i e n i e puszczy j a k o z a p o r y m i g r a c y j ­
n e j . P r a c a T . Lehr-Spławińskiego wprowadzająca dwufazowość
i n d o e u r o p e j s k i c h m i i n a c y i i uznająca dnu«a fazę, t z w . « w e n e c k a *
za o k r y w a j ą c a się z e k s p a n s j a k u l t u r y łużyckiej spowodowała
nową r e d a k c j e ' p o . ' l ą d ó w
&gt;ek anowskie-o
Rubież e n o - r a f i c z n a
o t r z y m u j e obecnie iupełnie k o n k r e t n a " p r e h i s t o r y c z n i e u z a s a d ­
n i o n a t r e t e t n o g r a f i c z n a E k s p a n s j a w e n e c k a w Cvm u j ę c i u ' j e s t
b o w i e n na w s c h o d z i e e k s n - m s i a k u l t u r y łużyckiej z a t r z y I n a n e i n a
rubieży e l n o - r a t i e z n e i n.zez .uiszczę l i t e w s k i e
Rubież e t n o g r a ­
f i c z n a jest z a t e m w t v i n u i e e i u t v l k o k r e s e m " /asie" u ' e k s p a n s j i
weneckiej&gt;. '
'
'
'
" '
'
?

N a t v i n w y c z e r p u j e się właściwa e t n o g r a f i c z n a część r o z ­
p r a w y , w rozdziałach następnych p r z e p r o w a d z a a u t o r korektę,
p r z y użyciu m e t o d y ilościowej do materiału j ę z y k o w e g o T . Spła­
wińskiego, co do kolejności ruchów e t n i c z n y c h ' oraz s t o p n i a p o ­
krewieństwa r o z m a i t y c h i n d o e u r o p e j s k i c h g r u p j ę z y k o w y c h .
J . G.

Л. C Z E K A N O W S K I , « P e r s p e к t v w у a n t r o p o 1 o g i с zii e i e t n o g r a f i c z n e
w o j . 1 u b e 1 s к i e g o». Planowanie
przestrzenne. R e g i o n L u b e l s k i I . W a r s z a w a 1917. W v d . M i n . O d b . ,
n r 7. Dział: E t n o g r a f i a , s i r . 15--45, r y c i n 1 1 , m a p 5.
Zamieszczona w n r . 7 w y d a w n i c t w a Ministerstwa O d b u d o w y
(G. V . P . j r o z p r a w a J . C z e k a n o w s k i e g o j e s t n a j l e p s z y m d o w o ­
d e m , że n a u k a n i e stoi w m i e j s c u , ale wciąż k r o c z y naprzód. Pracę
lę przygotował a u t o r jeszcze w 1945 г.. w y d r u k o w a n a zaś została
w r. 1947. Tvme;7a;sem w okresie t y m ukazała się p r a c a T . L c h r a Splawińskiego « О p o c h o d z e n i u i praojczyźnie S ł o w i a n . , co w p ł y ­
nęło n a p e w n a m o d y f i k a c j e p o s a d ó w a u t o r a n a znaczenie t z w .
r u b i e ż у e t n o g r a f i с z n с j \ T a z m i a n a s t a n o w i s k a zazna¬
cza się wyraźnie w później n a p i s a n e j r o z p r a w i e J . C z e k a n o w ­
skiego p t . « P o l ska s y n t e z a s l a w i s t y c z n a w p e r s p e k t y w i e llościo-

i

�321
-wej», w v d a n e j w г. 1947 w R o z p r a w a c h W v d z . Hist.-Fiłozof.
P. A. U. W o b u p u b l i k a c j a c h z a g a d n i e n i e ściśle e t n o g r a f i c z n e
s p r o w a d z a się do i n t e r p r e t a c j i znanej zbieżności zasięgów k i l k u
z j a w i s k e t n o g r a f i c z n y c h , tworzącej t z w . r u b i e ż , przebiegająca
w pótnocno-wsdaodnim pasie g r a n i c z n y m . W o m a w i a n e ? roz^
p r a w c e rozważania a u t o r a ograniczają się do o b s z a r u w o j e w ó d z ­
t w a l u b e l s k i e g o , a właściwie do o b s z a r u z a w a r t e g o w pasie « r u b i e ż y » dzielącym z w a r t y obszar e t n o g r a f i c z n y P o l s k i o d obs.zarów
białoruskiego i wołyńskiego.
. L i n i e wyznaczające zasięgi: cepów g a z e w k o w y c h i k a p i c o w y c h , przęślic kreżołkowych i łopatkowych! k i j a n e k ciężkich i l e k ­
k i c h , j a r z e n i podŚarlicowych i k u l o w y c h , południowy zasięg d u h v ,
południowa- zasięg sochy,' południowy zasięg stępy k i e l i c h o w e j
a przebiegające przez w o j e w ó d z t w o ' l u b e l s k i e , przedstawił a u t o r
n a m a p i e oraz objaśni! je i l u s t r a c j a m i , zaczerpniętymi z « K u l t u r v
L u d o w e j Słowian* K. Moszyńskiego.
Rubież t a , a właściwie j e j i n t e r p i e t a c j a , była j u ż p r z e d m i o ­
t e m o s t r e j d y s k u s j i m i e d z v a u t o r e m a K . Moszyńskim, który o d ­
krył i s t n i e n i e j e j . W o m a w i a n e j r o z p r a w i e J . " Cze-kanowski r a z
jeszcze s t w i e r d z a , że n i e pozostaje w żadnym s t o s u n k u do g r a ­
n i c z n e g o p r o b l e m u p o l s k o - r u s k i e g o , a.le j e s t ' śladem d a w n e j p r z e ­
szłości, poprzedzającej m i g r a c j e słowiańskie. R o z s i e w zasięgów,
zwłaszcza n a południe od W i e p r z a , tłumaczy n i e j e d n o l i t y m ' k u r ­
c z e n i e m sie tego d a w n e g o obszaru k u l t u r o w e g o . K u r c z e n i e się t e i
p r o w i n c j i p r z y p i s u j e a u t o r e k s p a n s j i małopolskiej prącej o d W i ­
sły ona to o d p y c h a k u wschodowi'zasięgi z j a w i s k t e j d a w n e j p r o ­
w i n c j i J e d y n i e t v l k o socha miała przesunąć swój zasięg w S a n ­
d o m i e r s k i e '»'dvż puszcza stwarzała u pomyślne w a r u n k i i e i t r w a ­
n i a i r o z p r z e t t L n i a n i a s,rę.
Kolonizacja mazowiecka zbliżona p o d w z g l ę d e m k u l t u r y
m a t e r i a l n e j do w s p o m n i a n e j a r c h a i c z n e j p r o w i n c j i , n i e p o z o s t a ­
wiła t a k wyraźnych śladów — m o ż l i w e j e d n a k , że spychała ona
zasięgi niektórych z j a w i s k k u południowi ( n p . d u h v i j a r z m a k u ­
lowej).
'
A u t o r zwi-ócił uyyage, że t e m u zróżnicowaniu e t n o g r a f i c z ­
n e m u w zakresie k u l t u r y m a t e r i a l n e j odpowiadają w p e w n y m
sensie różnice g w a r o w e oraz a n t r o p o l o g i c z n e . W s z y s t k i e te zróżni­
c o w a n i a o b s z a r u Lubels-aczvzny są w e d l e a u t o r a " o d b i c i e m d a w ­
n y c h stosunków e t n i c z n y c h i " o d z w i e r c i e d l e n i e m zasięgu s t a r e j ,
przedslowrańskicj k u l t u r y zasiedlonej przez m i g r a c j e r u s k i e , m a ­
z o w i e c k i e , p o d l a s k i e i małopolskie. Ostatecznie zaś pustkę rubieżna
wchłonął p o l s k i obszar e t n o g r a f i c z n y .

(—) Józef
T.uil, T. XXXVIII

Gajd;
VI

�322
LAUFEHSKI / ANTONI,
«Ludńość .wiejska
po w.
pyzdrs kiego
w świetle
zapisek
sądów v eh XIV
i X V w i e k u». R o c z n i k i H i s t o r y c z n e , o r g a n T o w . Miłośników H i ­
s t o r i i w P o z n a n i u p o d r e d a k c j a K . T y m i e n i e c k i e g o i Z. W o j c i e ­
c h o w s k i e g o . R o c z n i k X V , zesz. I i I I . '
D a w n e księgi i z a p i s k i sadowe, księgi testamentów i metry­
kalne stanowią bogate ź r ó d ł o ' w i a d o m o ś c i ze w s z y s t k i c h n i e m a l
dziedzin zvcia Ludności w s i 1 m i a s t , p. L a u l e r s k i uwzględnia
w swe.i pracy pnsede w s z y s t k i m materiał odnoszący się d o stanuwiska Vaw-.iw&gt;-4Twłecz.nego ksnieci p v z d r d u c h ' w w i e k u X I V
i X V . Z a s a d n i c z a idea a u t o r a jest teza o n i e i s t n i e n i u różnic s t a nowveh w ówczesnym spoleczeńswie w i e l k o p o l s k i m . Kmieć pow i a t u pvzdrskie&gt;&lt;n inó«ł pozwać przed s a d z i e m s k i l u b e r o d z k i
p a n a szlachetnego r o d u " ska.r/ac « 0 0 zabójstwo nawiązkę za r a n y .
oszczerstwo l u b wreszcie o zwrot pożyczonej W k i
Przed snd c m k m i e ć ' s t a w a ł s a m l u b dawał zastępcę najczęściej w osobie
własnego p a n a S p r a w y u m i e i s / e i w a " i rozstrzały sadv w i e j sl
wvzsza inVtanclThv v saJhziemskie l u b " r o d z k i c n a w e t na
w i e c a c h W * o b e c n o ś c i 4 r ó H załatwiano s p r a w v ^ u n i e e e W z a n i skach k u i L u T w ^ s ^
oskarżona Mvłv w v i n d k i ż e ! S
' - d z i л eh kinieci
ećz i n i e l i
Z
• ne ar i
ri7sŁ^emsrh'h
i « r o d / k i c h w S n Y role
Xrvwah Xzv HTderh.
™ l n - i C ^ l
ii « € Ы а »
S i
J l . , n 5 hvŁ» w n , ™ Й ^ n i c 11п«Гьп!ег» « &lt; 2 i '
ków : , ™ t J • być ,-ńwiVf ihS . n S i l - ń w " \ m , i d J b r h у
TCm i PI • i o s Иг cv- s ^ , , WM I r ,
i , v wv.vEn7 ^
^ '
w a c h ! na P ^ s t w i s S r
' ^ - e l / a n t w zasicW z a k r e s u działalności' sadów w i e j s k i c h należało o s i e d l a n i e
kmieci i\&amp; r o l i i n a d a w a n i e i m k a r c z e m i młynów. P r z e d sadem
w i e j s k i m zawierał kmieć -układ z i e m s k i * ze s w y m p a n e m , p r z e d
tymże sadem oddawał s w e m u następcy p r a w o z a k u p n o do włóki.
W X I V ' i X V w i e k u kmieć n i e bvł jeszcze glebae a d s c t i p l u s , mógł
wice zmienić m i e j s c e p o b y t u no' ure«ulow;miu w s z y s t k i c h swveh
zobowiązań wobec p a n a ' o b j ę t y c h n a z w a o k ł a d u z i e m s k i e g o * .
a ' w i e r po opłaceniu rzvnszu d a n i n y i ' w y p e ł n i e n i u r o b o c i z n y
Jeżeli nie miał s t ó w k i ' znajdował r e k o j e m i w osobie n o w e g o
pana zdarzało Z
j e d n a k często że kmieć uciekał nie chcąc l u b
nie ш « с ' uregulować s v v v i h zobowiązań
N o w y p a n chętnie
z b i e - a prVvitnow-d i daw&lt;d'zań e k w i w a l e n t ' w wysokości dziesię­
c i u l i - z v w i e n \ u l o r z a s t r z e c i i e d n a k ż e n i ę b v l a lo cena k u p n a
ecz raczei rodzaj r i s ^ u M , Ы b o w i e n : e i m i n zw-rotu u c i e k i ­
n i e r a S p r a w y o zbie'oshvo s tvka sie w z y s k a c h również' czę^
J

J

m

:

S

.*
~
«
i.
ж
W
f
&amp;
£
W

*
f
&amp;
—
«
W
Л

Щ
#
m
"

�323
sto, j a k i o u p r o w a d z a n i e k m i e c i z c a l v m i c h d o b y t k i e m i r o d z i n a .
Hył l e i z w v c z a j z a s t a w i a n i a k m i e c i w r a z z r o l a , n a której sie­
d z i e l i w celu spłacenia długu, w s z y s t k o t o j e d n a k , . z d a n i e m a u t o r a ,
n i e godziło w wolność osobisto k m i e c i a . K i l k a w z m i a n e k o m a ł ­
żeństwach s z l a c h c i a n e k z « p r a e o w i t v m i » k m i e c i a m i p r z y t a c z a
a u t o r j a k o jeszcze j e d e n dowód s w e j l e z v różnic s t a n o w y c h .
W ś r ó d ludności p o w i a t u pyzdr.skieąo wyróżnia się postać
sołtysa. Godność tę .piastować mógł zarówno 'kmieć j a k i m i e ­
szczanin, l u b szlachcic. D o o l w w i a z k ó w j e g o należała r e p r e z e n t a ­
cja osoby p a n a , poręczanie za długi yysi i z a s i a d a n i e w ,sadzie
w i e j s k i m . Sołectwo złożone z dwóch d o sześciu włók można bvło
kupić, l u b sprzedać. Sprzedaż b v l a najczęściej p r z y m u s o w a , j e ­
szcze przed w y d a n i e m u s t a w y o nieużytecznym i krnąbrnym soł­
tysie, zdarzały się w y p a d k i p r z y m u s o w e j ' sprzedaży sołectwa
W o k r e s i e p r z e o b r a ż a n i e sie g o s p o d a r k i c z y n s z o w e j ' w ' f o l w a r ­
czna, soltvsic włóki były zbyt c e n n y m n a b y t k i e m bv można łrylo
z n i c h zrezygnować M n i e j ważna o d sołtysa r o l e o d b y w a w ż y ­
c i u w s i włodarz: z a j m u j e on bydło w szkodzie zwołuje k m i e c i
i sądy w i e j s k i e .
O b o k k m i e c i oisiadivch na włókach, wspominają częslo za­
p i s k i o . o g r o d n i k a c h * ( « z a g m d n i k a c h » y dzierżawiących « o g r o d v » ,
tzti. włóki i pólwlóki, któVe leżafy pozo o b r ę b e m ' w s i l u b na
przednneściu. U p r a w n i e n i a i c h i "obowiązki b v l v równoznaczne
z obowiązkami i p r a w a m i k m i e c i v_ i różnica, 'że roboczne o d r a ­
b i a l i ręcznie, do czego przyczyniał sie z a p e w n e b r a k sprzężaju.
Z i n n y c h g r u p z a w o d o w y c h s p o t y k a sie w z a p i s k a c h m ł y ­
n a r z y , rybaków, k a r c z m a r z y , czasem kołodziejów i r a z t y l k o r u d ­
nika'. Młynarze i właściciele kaa*czem s t a n o w i l i n a j b o g a t s z a w a r ­
stwę ludności p o w i a t u pvzdrskiego. Oprócz dochodów z młyna l u b
k a r c z m y , czerpali o n i jeszcze z y s k i z u p r a w i a n e j p r z e z siebie r o l i .
W z a p i s k a c h u w i e c z n i o n e sa częste n a p a d v r a b u n k o w e n a m l v n v .
Mówi sie przeważnie o młynach w o d n y c h ; w s a m y c h P y z d r a c h
w iMłczatkacb X I V w . b v l o i c h k i l k a , p o d z a m c z y s k i e m był młyn
p l v w a j a c v , o c z v m w-u/omim. E. C a l l e r w swej" książce .-Powiat
p y z d r s k V w X V I stuleciu» (Poznań 1888). P. L a u f e r s k i podaje n a ­
z w y dwóch młynów w y m i e n i o n e w zapiskach* « H c r o d » w W o l i c v
i c/Kaczy m l v n » p o d Koźminkiem.
a

K a r c z m y b v l v również celem w y p r a w r a b u n k o w y c h , u p r o ­
w a d z a n o i c h właścicieli i właścicielki, jako posiadaczy
znacznej
gotówki. W e w s i , złożonej z j e d n e g o w ł ó k o w e g o g o s p o d a r s t w a ,
13 pórwłókowych i półtora o g r o d u , c g z v s l o w a t v n i e r a z 2 k a r c z m y .
W k a r c z m a c h koncentrowało się życie t o w a r z y s k i e w s i , n a i c h
terenie rodziły sie w s z y s t k i e procesy o gtówczyznę i nawiązki.
21*

�324
) '
B v l m a t e r i a l n y k m i e c i .przedstawia sie w świetle z a p i s e k d o ­
s t a t n i o ! P r z e w a ż a ł y g o s p o d a r s t w a 1 włókowe, b y ł v równie 3/4, pół
a n a w e t 1/4 w ł ó k o w e (włóka = 30 mórg, dzieliła się na plosv, s t a ­
j a n i a l u b staje i zagonv — t e r m i n y "'po dzień dzisiejszy ' z n a n e
i używane w W i e l k o p o l s c e ) . Na p o l a c h z a s i e w a n o c h m i e l , g r o c h ,
rzepę, żyto, pszenice, jęczmień i owies. Panowała p o w s z e c h n i e
łrójpolów-ka, a dzięki t e m u , że p o l a leżały d a l e k o od c i e b i e , t w o ­
rzyły s z a c h o w n i c e , co było źródłem n i e u s t a n n y c h zatargów o w y ­
pasanie ugorów i szkody w zasiewach
D l a ' kmieci ^właścicieli
licznego i n w e n t a r z a ( k i l k a p a r k o n i , kilkanaście s z t u k bydła r o " a t e c o kilkadziesiąt owiec w i e n r z v i'prosiąt n i e licząc k u r i gesD
kyyestia p a s t w i s k a m i lak była k w e s t i a b y t u Wieś miała z w y k l e
icdneoo L s t u c h a i wspólne p a s t w i s k o 7a k o r z y s t a n i e z p a s i w i ska p a ń s k i e j obowiązani b y l i S e c i e ' z a o r a ć t r z y k r o t n i e w e i a - u
r o k u i e d e n m ó r ^ z każde wdóki N k r o ^ c i z n e w y p a s a n o w l a s a c h
d e b " w v e h naŻołędziach Niektórzy k m i e c e p o s i a d a l i sady o w o COW i
Parokonne siernv i kosv
on^ kowane m e r o k o n n e к ó e
do t r a n s o o V t u ^
1
o ^ I l , i r v sok i e w s t o s u n k u do cen hi werna^va

PłU«i
słSyfy
&gt;vл™а

imeszkałnej, stodol&gt; . c h l e w u , i ze b u d y n k i były die,wmane co
ułatwiało p zenoszeme i c h w r a z e P o t r z e b z m i . j s c a n a m e j sce, w_ i n n y m z u o w w y p a d k u jest m o w a o n a p i a w i e i l e p i e n i u k o ¬
m i n a i pieca.
Zobowiązania k m i e c e polegały n a opłacaniu czynszu d z i e r ­
żawnego, w y k o n a n i u r o b o c i z n y i składaniu d a n i n y . Czynsz za
włókę V y n o s i l przeciętnie j e d n a grzywnę, p r z e k r a c z a n o j e d n a k te
normę biorąc po 2 i pól g r z y w n y . Dzień Św. M a r c i n a był t e r m i !
nem płatności, istniały jeszcze d o d a t k i w n a t u r z e , j a k zboże, k o ­
g u t y , jaja, a n a w e t s t r u c l e . Prócz czynszu płacili k m i e c i e 4 gr.
n a w y p r a w y w o j e n n e , na sady po lV-&gt; g r z y w n y co d w a r o c z k i . N a
rzecz'państwa płacono «porad'lne&gt;&gt; wynoszące 2 gr. z łanu. Oprócz
&lt; poradlnego» był jeszcze p o d a t e k ' n a d z w y c z a j n y
«wiarduneb
w wysokości 12 * / z łanu płacony w 2 r a t a c h Kościół pobierał
od k m i e c i dziesięcinę z a p i s k i p y z d r s k i e milczą o jej wysokości
w X I V i X V w i e k u . Ze w s p o m n i a n e j zaś p r a c v E . C a l l e r a doyyiad u j e m y sie że w r o k u 1564 same P y z d r y składały b i s k u p o m p o ­
znańskim z t r z e c h i pół łanów osiadłych PO 1 " . ćwierci żyta tyleż
owsa i ш 3 " . 4 m a l d r a i o v - K m i e c i n o w L s i a d ł y c h z w a b i a n o o d
w s z e l k i c h o p i a t n a lat 1 2 - 1 7 , były t o t z w « w o l n i z n v » , z których
;

�325
korzystały również wsie n a w i e d z o n e klęska żywiołowa. J a k w i ­
dać z z a p i s e k los k m i e c i p o w i a t u p v z d r s k i e g o w w i e k u X I V i X V
był z n a c z n i e lepszy o d l o s u ludności w i e j s k i e j w następnych
s t u l e c i a c h . Wolność o s o b i s t a k m i e c i a skończyła się w r a z z w p r o ­
w a d z e n i e m pańszczyzny, rozwój g o s p o d a r k i " f o l w a r c z n e j nakładał
coraz większe ciężary n a k m i e c i a , który z w o l n a przeistacza się
w p o k o r n e g o k m i o t k a , ofiarę poborcy i 'włodarza.
C i e k a w a i wartościowa praca p. L a u J e r s k i e g o n i e d a j e n a m
j e d n a k pełnego o b r a z u życia ludności w i e j s k i e j p o w i a t u p v z d r ­
skiego. Księgi s a d o w e zawierają z a z w y c z a j więcej d a n y c h "o l u ­
d z i a c h z a p i s a n y c h n a i c h k a r t a c h . S a m a u t o r ' n a s t r o n i c y 225
mówi, ż e : «księgi zachowały p e w n e wiadomości z życia c o d z i e n ­
nego k m i e c i , lecz wiadomości łych n i e p o d a j e Mówiąc o w v [ y e z a n i u o r a n i e s t w i e r d z a że w p e w n y c h w y p a d k a c h o d b y w a ł o sie
ono w sposób u r o c z y s t y a w i e c « d v chodziło o r o z - r a n i c i z e n i e
dóbr b i s k u p i c h m i e l i ' k a n o n i c y zastąpić « o p o h ń k ó w » i Płożyć u r o ­
czysta n r z y s i e - e n r / y ostał n i m końcu p a n i c z n y m
Wyznaczanie
" r a n i e ł W y ł o sie u nas ? w i e l o m a z w y c z a j a m i " n i e wyłączaiac n a ­
w e t składania o f i a r l u d z k i c h . C z y z a p i s k i n i e wspominają czasem
0 żadnych i n n y c h z w y c z a j a c h . C z y n i e n m również w z a p i s k a c h
m o w y ' o p r a k t y k a c h ' k a r c z m a r c k , zapewniających i m « d o b r v
s z v n b . Po,za l v m , czv w księgacli pvzdrskic.'h n i e z n a j d u j e sie
więcej wiadomości o' odzieży:' s t r o n v skarżące o r a b u n e k , jak
1 oskarżone przytaczają z a z w y c z a j dokładnie nazwę s k r a d z i o n e j
odzieży, materiał z j a k i e g o była u s z y t a , a n a w e t j e j barwę i cene.
Czv n i e m a również n a z w sieci i i n n e g o sprzętu r y b a c k i e g o , z a ­
b r a n e g o r y b a k o m p y z d r s k i m ? N i e w i e m v , czv z a p i s k i milczą
o t y c h szczegółach, c z y też a u t o r świadomie j e opuścił o p r a c o w u ­
jąc .pyadrski materiał' sądowy j e d y n i e z p u n k t u w i d z e n i a h i s t o I y k a

'

Z.

Malewska

J O Z E F W Ą S O W I C Z , . S t o s u n k i j e z v к o w e n a Ś 1 a¬
s к u w ś w i e t l e n a u k i n i e m i e c k i e j * . ' Książnica «Atla s».
W r o c ł a w — W a r s z a w a 19-17. Z a w i e r a 17 m a p e k .
Zainteresowanie nauki niemieckiej zagadnieniami języko­
w y m i n a śląsku b v l o zawsze ż v w e . Ujawniało"sie o n o w b a d a n i a c h
i p u b l i k a c j a c h , które n i e j e d n o k r o t n i e b v l v o b i e k t y w n y m s t u d i u m
n a u k o w y m . J e d n a z t a k i c h o b i e k t y w n y c h prac była w y d a n a w G o ­
cie w 1918 r o k u m a p a inż. J . S " p e l t a , «\ationalilatenkarte d e r
o s l l i c h e n P r o v i n z e n des DeuLschen Reiches», 1 :500.000.

�W o p i n i i n i e m i e c k i e j k r v t v k i , która rozgorzała po u k a z a n i u
się tej p u b l i k a c j i , ' m a p a S p e i l a zdecydowała o p r z e b i e g u g r a n i c
z Polską w t r a k t a c i e w e r s a l s k i m . Z n a s t a n i e m rządów n a r o d o w o s o c j a l i s t y e z n y e h , abv uniknąć p o d o b n y c h nieporozumień, o p r a c o ­
w a n o o b o w i ą z u j ą c a ' o d l a d w N i e m c z e c h syntezę zagadnień j ę z y ­
k o w y c h p o l s k o - n i e m i e a k i c h . Synteza ta .siała się p r a c a W . Geisl e r a ; « ) ) i e Sprachen- u n d NalionalitatenverhalhJsse a n den d e u l schen Ostgrenzen u n d i h r e D.arstellung. K r i t i k u m d R i c h t i g s l e l l u n g d o r SpetLschen K a r l e * . PelerniaiDiis M i t t e i l u n g e n , E r g i i n z u n " s h e f t N r 217 G o t h a 1933 w kiórei m a n a Soctta "została o r z y
w p r o w a d z e n i u i n n y c h kryteriów podziału n a obszary etniczne p o i skic i n i e m i e c k i e t e n d e n c y i n i e p r z e r o b i o n a O d tego czasu w s z y s t k i e o f i c j a l n e p u b l i k a c j e dotyczące t y c h za-adnień i d a p o l i n i i
p r a c v Geislera N a u k a n i e m i e c k a n i c Przestaje sie i c d n a k i n t e r e
* yyać p r a w d a o n . z w o i u sto u n ^
a m V o - i X c z u eol­
sko- i e r i e c k m
uwz«tedih
^
dów u n i w e r s v l i k i c h f a k k X i e l ^

"v
'
~ '
:

£

0

Г и ^ 1 ^

WrSWUJ w
co w e e

1

orof W ^ o w ^ i w e
| Г к 1 к к ш Ь
m.T.ki

Lnstm^
;

ntch rytmiko" -

Z

w v b S i « f

I L J ^ j i S a k

"

l

^

n

^

•

L

S

;

"

Szczegółowa a n a l i z a z n a l e z i o n y c h m a p , którą p r z e p r o w a d z a
p r o f . Wąsowicz, u j a w n i a n i e z m i e r n i e Interesujące f a k t y . Pier­
wsze d w i e m a p y , d o l v c z a e e ludności księstwa wrocławskiego n a
przełomie X V I i X V I I w i e k u , opierają się n a n a z w i s k a c h r e j e s t r u
p o d a t k o w e g o z r. 1577 i 1622, odnoszą sie j e d n a k d o zupełnie różn y c h w s i . W p i e r w s z e j z n i c h zaznaczrane są t v l k o w s i e o większości p o l s k i e j l u b n i e m i e c k i e j , d r u g a u j m u j e d a n e w sześcioslopn i o w a skale p r o c e n t o w e s o i i u s i l e n i a " ' r u n ludności p o l s k i e j i n i e m i e c k i e j T r z e c i a m a p k a p o d a j e język kościelny w księstwie w r o cławskim według w i z y tacy i z r. 1651/66 i p o k r y w a sie częściowo
z w y n i k a m i dwóch p i e r w s z y c h m a p D i m e w s z v s t k i c h ti-mch m a n
dolycza w s u m i e około 130 w s i okolic W r o c ł a w i a i wykazują że
od p o l o w y X V I do p o l o w v X V I I w i e k u , :
'
a ) w księstwie wrocławskim mieszkała ludność m i e s z a n a
•polsko n i e m i e c k a ,
b j obszary m i e d z y W i d a w a a O d r a oraz m i e d z y Oława
i Ślęzą były zamieszkałe z w a r c i e przez ludność polską,'a w i n ­
n y c h częściach księstwa ludność polska tworzyła znaczne w y s p y .

'j,

:
''W'
Щ
~
*

51

�l i

327
Następna g r u p a m a p i l u s t r u j e s t o s u n k i j e z v k o w e n a p o g r a n i ­
c z u p o l s k o - n i e m i e o k i m w X V I I I i X I X stuleciu. P i e r w s z a z n i c h
( r y c . 5 ) s y n t e t y z u j e w y n i k i badań m o n o g r a f i c z n y c h , o p a r t y c h d l a
w i e k u X V I I I lia pracach Z i m m e r m a r m a , d l a X I X w i e k u n a mate­
riałach H u n d r i e h a i W e i n h o l d a i w p r o w a d z a g r a n i c e j ę z y k o w a
polsko-niemiecką i p o l s i k o - m o r a w s k a z r. 1790 i 1846/7 r . G r a n i c a
z r 1790 d w o m a k u z a c h o d o w i wysuniętymi półwyspami — pół­
n o c n y m kolo T r z e b n i c y i p o ł u d n i o w y m koło O ł a w y obejmuje
Wrocław. G r a n i c a z т."ШШ7 a więc o 56 l a t późniejsza, podważa
wiarygodność p i e r w s z e j
" d v ż w v k a z u i e mało
prawdopodobne
w w a r u n k a c h p i e r w s i j p o l o w y X I X w i e k u przesunięcia n a k o ­
rzyść j e z v k a o o l s k i ^ o koło Ścinawy w p o w p r u d n i c k i m i koło
Iłrzceu w POW b r z e s k i m T o k o r z y s t n e d l a polskości s t a n o w i s k o
P O O d r o k o t o B r z e g u i d a l e k o poza Odrę koło Oławy potwierdzają
d w i e пшркi n ^ S L i c z n e Гтте 6 i 7 v ' p i e r w s z a
&lt; Die Spracie
m ^ i e i i K - e i s e n O n l C B r i e - S t r e h l e n n a c h den W a b e n v o n Z i m ^rmanń. 1 7 « " - ^
den ^
sen O h l L
™
naci! H , „ S , 1R44 Dnu Л 7 4vch m a n u w o d n i ą
hnk ГНПУС n
y
y
^ szcze-óh с
\e7^un^^l^^b^
i S w f i i r t n • - n V £ w ™ h ™ £ o 5 r v s ЛУ m n ^ S r i w s k a n
Srwyrazn^ że'И
ko \V*J.
* B a r d z o interesująca j e s t m a p k a ( r v c . 8 ) «Die S p r a c b e i m
K r e i s e B r e s l a u n a c h Z i i i u n e r m a n n 17 . . . » ( w o r y g i n a l e b r a k peł­
nej d a t y ) . W y k a z u j e , ona w X V I I I w i e k u w najbliższym sąsiedz­
t w i e wYocławia w s i e z ludnością mówiąca po -polsku] p r z y c z y m
w w i e l u w s i a c h nabożeństwa sa t y l k o p o l s k i e .
M a p k a s y n t e t y c z n a z g r a n i c a z, i . 1846 r a z jeszcze p o d d a j e
w wątpliwość m a p k a ( r v c . 9 ) . J e z v k w p o w i a t a c h s y c o w s k i m ,
t r z e b n i c k i m i oleśnickim'według B u i n d r i c h a z r. 1843, według któ­
rej d a l e k o poza te granicę występują liczne w s i e p o l s k i e . N i e ­
zgodność' p r z e b i e g u w s p o m n i a n e j g r a n i c y z r z e c z y w i s t y m s t a n e m
rzeczy, t y m s a m y m potrzebę szczególowego, p o l s k i e g o ' o p r a c o w a ­
n i a z a g a d n i e n i a potwierdzają w v w o d v P c u c k e r t a w " «Schlesische
Volkskunde» L e i p - z i " 1918 g d z i e ten o b i e k t y w n y a u t o r p r z y t a c z a
bardzo c i e k a w y rozdział " z m o n o ^ a - f i i W e i n h o l d a K . W e d ł u g
W e i n h o l d a jeszcze w X I V w i e k u « powiał jeleniogórski w y d a w a ł
sie bvć przeważnie p o l s k i * • - W X V I I w i e k u w s i e n a " l e w v m
brzegu O d r v sa leszcze przeważnie p o l s k i e a w X V I I I w p o l s z c z y ­
zna s e - a l a ' w okolice W r o c ł a w i a i S t r z e l i n a N a początku X I X w
w Strachówkach kolo W i e l k i e g o M u c h o b o r u pod W r o c ł a w i e m
młode w w i e l u o d r " - l 6 ^ d z i e w c z ę t a ś p i e w a k pieśni p o l s k i e "
a

�328

&gt;

Z w s z y s t k i c h , t u t y l k o w m a k i części, p r z y t o c z o n y c h p r z e z
P c u c k e r t a w y w o d ó w , można wywnioskować, że
a ) o d X I V w i e k u począwszy polskość p o w o l i e t a p a m i W A T O l u t e sie z l e w e g o b r z e g u O d r y , '
b ) w okresie «Kultu kampl'u» u s u w a sie n a p r a w y b r z e g
Odry.
" M a p k i z I n s t i t u t f u r L a n d e s k u n d e dostarczają d a n y c h także
d l a obszarów położonych d a l e j n a wschód. M a p y ( r y c . 13 i 14)
dają o b r a z stosunków" językowych n a Górnym Śląsku w r . 1843
i wykazują p o z a bezsprzeczną polskością tego o b s z a r , rozpoczęcie
sie ' t u procesu p o w o l n e g o przeobrażenia" p o l s k i e g o
terytorium
etnicznego n a k r a j z p e w n y m i udziałami ludności n i e m i e c k i e j .
Z e s t a w i e n i e dwóch d a l s z y c h n i e m i e c k i c h m a p e k w o d n i e s i e ­
n i u do p r a w i e zupełnie polskiego p o w i a t u k l u e z b o r s k i e g o — j e d n e j o p r a c o w a n e j jwzez prof. W . Мака, językoznawcę w r o c ł a w ­
skiego i uznającej t e n p o w i a t iz:a całkowicie z n i e m c z o n y , oraz d r u ­
giej - d r a A. Spenglera, g e o g r a f a - h i s t o r v c z n e g o ,
przedstawiają­
ceji Kluczbonskie w z w a r t y m zasięgu jeżyka polskiego świad­
czy d o b i t n i e o różnicach p o s a d ó w i d a l e k i m o d p r a w d y s t a n o w i ­
s k u niektórych u c z o n y c h n i e m i e c k i c h .
W
o d n i e s i e n i u ' d o wcześniejszych
okresów, materiałów
w . I n s t i t u t f u r Landeskunde» n i e znaleziono. Z d a w n i e j s z y c h o d ­
nośnych p r a c n i e m i e c k i c h n i e z b y t o b i e k t y w n a r o z p r a w a f r e b l i n a
M . — «Beitrage z u r S i e d l u n g s k u n d e i m ' e h e m a l i g e n F u r s t e n t u m
S c h w e i d n i t z . Darstelłungen u n d Q u e l l e n z u r schlesischen G e s c h i c h l
V I » . B r e s l a u 1908 — t r a k t u j e o p o c h o d z e n i u osad w księstwie
świdnickim w X I V i X V w wyróżniając, osady p o c h o d z e n i a sło­
wiańskiego, osady n i e m i e c k i e sprzed 1419 r. i osady n i e m i e c k i e
uo 1419 r W e d ł u g .załączonej d o p r a c y m a p y n a obszarze środko­
w y m i północnym księstwa poza n i e z n a c z n y m i w y s p a m i osad
n i e m i e c k i c h w y s t e p u i a o s a d y słowiańskie a więc p o l s k i e N a p o l u d n i u księstwa w r e j o n i e s u d e c k i m 'występują wyłącznie osady
n i e m i e c k i e o b u w y m i e n i o n y c h - и » \ i e ' n a l e ż v 'zapominać o c z y m
na p e w n o i a u t o r rozprawy wiedział że osady t z w n i e m i e c k i e
s i z e d 1 4 1 9 i w d u S n Г Drocencie Ь У 1 У o ś c i a m i ' e t n i c z n i e « o l ~
s m i a tylko l o k o w a n e
Wobec u i a w -

i
'i
'

r

}

r

nenh

w

&gt; 1 vbnwh

wv Н Е т Т с Г с Ь

m

Л

Ikowvrh

i
_

™

9

^
Ж

•

^

t ^ L m v J h ^ S o t i
оЛ^пГмЫ*
sv d c z a r o z ^ i u s t o snnkÓw e i r r r ś l S
T s i onrzeć s T n f w h s n y c h do
t b r b i e n r r r l S n m - r n ь Т н Т п Ь л Т Жек-,п b r h W S
'
ied

potwr&gt;rdzaTa postawdona w S

,

"

Ш

W

'

M

�329'
n i z a c j i Śląska tezę, że rozpoczęty w X I I I w . p r z e z kolonizację n i e ­
m i e c k a proces przeobrażania e t n i c z n i e p o l s k i e g o o b s z a r u śląskiegow n i e m i e c k i , ciągnął sie przez s t u l e c i a aż d o czasów n a m w s p ó ł ­
czesnych, lecz n i e osiągnął pożądanych rezultatów.
Marin

Suboczowr,

J Ó Z E F GAJE.K. &lt; Z a r v s
etnograficzny
zachod­
n i e j c z ę ś c i P o d o l a * . L u b l i n 1947. Nakł. U n i w . " M a r i i C u r i e Skłodowskiej, 8°, s t r . 190, 14 m a p , 26 r y c , 29 t a b l .
Jedną z głównych dróg, którymi odbywała się w y m i a n a l u d ­
ności i treści k u l t u r o w y c h i m e d z v zachodnią i w s c h o d n i a E u r o p a ,
bvł o d czasów p r z e d h i s t o r y c z n y c h d o d n i d z i s i e j s z y c h szlak b e z ­
leśnych g l e b lessowych, ciągnących się wzdłuż płyty p o d o l s k i e j .
' h a l e m i g r a c y j n e i k u l t u r o w e przelewające się t V m s z l a k i e m
pozostawiały n a P o d o l u m n i e j s z e l u b większe, ślady, których z b a ­
d a n i e s t a n o w i j e d e n z najżywotniejszych problemów zarówno d l a
nauki polskiej, j a k i rosyjskiej.
D o t y c h c z a s e t n o g r a f i a Podoła z a j m o w a n o się mało. P o * a
k i l k o m a przestarzałymi już m o n o g r a f i a m i p o w i a t o w y m i i pobież­
nymi
z konieczności
ujęciami" s t a t y s t y c z n y m i , ' s p o t y k a n y m i '
w p r z e w o d n i k a c h po P o d o l u , w r o d z a j u . p i V v J a n a F a ł k o w s k i e g o
publikowanej w w y d a w n i c t w i e z b i o r o w y m pt. «Województwo
t a r n o p o l s k i e * ( T a r n o p o l 1931), b i b l i o g r a f i a e t n o g r a f i c z n a P o d o l a
n i e z a w i e r a poważniejszych poiavcji. P r a c a J . G a l k a jest p i e r w s z a
w której bogata k u l t u r a l u d o w a P o d o l a została ujęta w sposób
możliwie wyczerpujący i t o n a p o d s t a w i e n o w y c h badań p r z m r o w a d z o n y c h p r z e z a u t o r a w terenie.
'
Objęty n i m i został spory obszar, leżący m i ę d z y Z b r u c z e m ,
D n i e s t r e m ' i Złota L i p a , p r z e d m i o t e m zaś były wyłącznie z j a w i ­
ska k u l t u r y m a t e r i a l n e j .
' '
' *
W y n i k i ujęte zostały w p r a c y według znanego s c h e m a t u ,
polecanego i stosowanego p r z e z K . Moszyńskiego. J a k sie tego m o ­
żna spodziewać n i c w e w s z y s t k i c h działach k u l t u r y udało sie
a u t o r o w i zebrać j e d n a k o w o bogaty materiał. Po krótkich ustę­
p a c h poświęconych z b i e r a c l w u , myślistwu, rybołówstwu, nastę­
p u j e obszerny rozdział o h o d o w l i , g d z i e a u t o r m . i n . opierając się
na interesującym m a t e r i a l e s t a t y s t y c z n y m c h a r a k t e r y z u j e p r z e ­
m i a n y zachodzące w ciągu k i l k u dziesiątków l a t w składzie i n t a r z a ' zwierząt d o m o w y c h . R ó w n i e obszernie o m ó w i o n e jest r o l ­
nictwo
wzechowvwanie
aanasów i p r z y g o t o w y w a n i e
strawy
W r o z d z i a l e poświęconym obróbce surowców u w a g a a u t o r a k o m -

�330

&gt;

c e n t r u j e się głównie n a w y r o b a c h z g l i n y i t k a c t w i e . B o e a t v m a ­
t e r i a l z e b r a n v jest w rozdziałach zawierających opis s t r o j u i b u ­
d o w n i c t w a . Zwłaszcza w t v m d r u g i m z n a j d u j e m y c i e k a w e o p i s y
p r v m i t v w n v c h b u d o w l i t y p u z i e m i a n k o w e g o , czv n a d z i e m n y c h ,
p l e c i o n y c h ' - p r e c i a l u b b i l v c h г g l i n v . Cześć m a t e r i a ł o w a ' z a ­
m y k a ustęp, w którym omówione s a ś r o d k i t r a n s p o r t o w e i k o m u ­
nikacyjne.
\Y u w a g a c h końcowych naświetla a u t o r zebrane materiały o d
s l r o n v genetycznej. W s k a z u j e n a krzyżujące sie n a t e r e n i e ' P o ­
dola w p l v w v h u c u l s k o - p o d o l s k i e , p o l s k i e , wolyńsko-poleskie i p o ł l a w s k o - k i i o w s k i e , które .przedostały sie t u p o d w p ł y w e m budzą­
c y c h się ruchów narodowościowych. T e r y t o r i a l n i e d z i e l i sie P o ­
dole na t r z y pasy różniące sie o d s i e b i e ' p o d w z g l ę d e m k u l t u r o ­
w y m , biegnące równoleżnikowo. Najwięcej elementów a r c h a i c z ­
n y c h p o t y k a sie w pasie południowym Północny d z i e l i się p o ­
łudników J n a d w i e części z których yyschodnia z n a j d u j e się w o r ­
b i c i e w p ł y w ó w k u l l u r ' o w v c h W o ł y n i a n a z a c h o d n i a zaś o d d z i a ­
ł y w a ł y w p ł y w y p o l s k i e P r z v c z v n e p o w s t a n i a t e r v t o r i a l n e - o zróż­
n i c o w a n i a k u l t u r o w e g o tłumaczy'autor m o m e n t a m i
geograficz­
nymi i historycznymi
°'
Ъ

P r a c a z a w i e r a 14 ma]), które jednakowoż s k u t k i e m n i e z b y t
szczęśliwie d o b r a n y c h s y g n a t u r i łączenia tychże w j e d n a całość,
nie zawsze posiadają należyta czytelność. Rysunków j e s t sporo,
n i e tyle jednakowoż, ile żyerayłby sobie c z y t e l n i k . Z d a r z a sie n i e ­
j e d n o k r o t n i e , że n a j c i e k a w s z e z j a w i s k a / s k u t k i e m z b y t l a k o n i c z ­
nego opisu i b r a k u r y s u n k u , sa t y ] k o z a s y g n a l i z o w a n e
przez
autora ( u p . s i r . 152, s k r z y n i a z k o r y . u m i e s z c z o n a n a p o d w ó j ­
n y c h płozach). N a d całością p r a c y zaciążył może p e w i e n pośpiech
który spowodował że p r z e z k o r e k t y przedarły się zwycięsko n i e ­
s z k o d l i w e zres/ta u s t e r k i 'wynikłe' z w a d l i w e j s t y l i z a c j i z d a n i a
Przykładem t a k i e g o l a p s u s c a l a m i może bvć z d a n i e w y p o w i e d z i a n e
na s i r 15 ż c ' « l f u s / c 7 пя k o n i e c służył do w y r o b u k a g a n ­
k ó w i ś w i e c Usterka n a t u r y r e d a k c y j n e j jest to t» opis k a n e l u szów męskich' znalazł 'sie ' w ustępie pośw e -miy n u b k . r o m k o b i e
c v m W ' r v s u n k u nł-u-a n a s i r 11 zakradł sie b l . d z,r b k m v nrzez
, v s o w m i k a p r z e r v s o w u i a c c - o no ryt, o szkice a u h r
skutk em
cze"o\ » r z i S
cbol siebie ri\v
s l u p i c a . co z [ ш п к ш w i d z e n i a Ł S - u k c y j n c . ^ n i e ^ s l mozUvv™
W s k a z a n e t u przykładowo niedokładności k o r e k t y b y n a j ­
m n i e j n i e pozbawiają p r a c y lej i s t o t n e j wartości, która lcżv w t y m ,
że w n o s i do p o l s k i e j l i t e r a t u r y e t n o g r a f i c z n e j p i e r w s z y pełny o p i s
k u l t u r y materialnej Podola, oparty nie n a k o m p i l a c j i d a w n y c h
u r y w k o w y c h materiałów, ale n a własnych materiałach t e r e u o -

�331
w y c h , z d o b y t y c h przez s y s t e m a t y c z n i e p r o w a d z o n e b a d a n i a . M a t e ­
riały z b i e r a n e p r z e z a u t o r a w ' l a t a c h poprzedzających w y b u c h
I I w o j n y światowej, wobec z m i a n j a k i e nastąpiły później, n a b i e ­
rają znaczenia h i s t o r y c z n e g o .
R
Reinfuss
S Z T U K A L U D O W A W POLSCE. M a l a r s t w o — R z e ­
źba G r a f i k a . Katalog wystawy w Towarzystwie
Przyja­
ciół S z t u k Pięknych w K r a k o w i e opracował T a d e u s z
Seweryn.
Kraików 1948. Nakł. Contr. I n s t y t u t u K u l t u r y , s t r . 95 - 1 n i b . ' +
t a b l . 32.
Z a p o w i a d a n a n a wiosnę 1948 r . i p r z y g o t o w y w a n a z dużym
rozgłosem w y s t a w a s z t u k i l u d o w e j w K r a k o w i e n i e budziła z r a z u
specjalnego z a i n t e r e s o w a n i a , gdyż w y d a w a ł o sie, że p o s i a d a m y
dostateczna znajomość p o l s k i e g o f o l k l o r u , o p r a c o w y w 4 n e g o s y ­
s t e m a t y c z n i e przez etnografów p o l s k i c h . G d y j e d n a k przyszło d o
o t w a r c i a w y s t a w y , wzbudziła ona niebywała senzacie л poruszyła
powszechna o p i n i e n i e t y l k o sfer a r t y s t y c z n y c h i n a u k o w y c h U k a ­
zano b o w i e m sztukę l u d o w a n i e f o l k l o r * p o d zupełnie n o w y m
a s p e k t e m w sztuce l u d o w e j o d k r y t o wartości p l a s t y c z n e w s k a l i
zupełnie ' nieprzeciętne j
Zasługa z o r g a n i z o w a n i a ' w y s t a w y ' p o d
w i i e d e i n naukowym i d y d a k l v c W ' p r / y p a d a dwom uczonym
Tadeuszowi S e w e r y n o w i * c t n o - r a f o w i i Tadeuszowi D o b r o w o l ­
skiemu, h i s t o r y k o w i sztuki.
" '
K a t a l o g w-vstawy, do którego wstęp napisał T a d e u s z S e w e ­
r y n , s t a n o w i n i e t y l k o dopełnienie w y s t a w y i n a u k o w e u j e c i e m a ­
teriału, a l e jest zarazem sformułowaniem p r o g r a m u , który stał
sie p o d s t a w a r e a l i z a c j i w y s t a w y . W s t ę p t e n m a ogólniejsze z n a ­
czenie, gdyż o b o k w i e l u i n n y c h zdobyczy, w p r o w a d z a zasadnicze
nowe u s t o s u n k o w a n i e się d o ' s z t u k i l u d o w e j , j a k o pełnowartościo¬
w e j d z i e d z i n y twórczej, n a royv.ni ze sztuka tzw". w a r s t w oświeco­
n y c h . Uwzględniając rozwój n a u k i o sztuce, k r o k u tego należało
właściwie d a w n i e j oczekiwać P r z y z n a n o b o w i e m w s z e l k i m epo­
k o m te sama a u t o n o m i e w twórczości przekreślając przestarzałe
pojęcie o r o z k w i c i e i ' u p a d k u s z t u k i
jednocześnie p r z y z n a n o
• p r a w o ' d o w y n o w i e d H w sztuce n i e t y l k o n a r o d o m c y w i l i z o w a ­
n y m l u d z i o m o 4 w i c c o n v m ' i wykształconym ale i l u d o m p r y m i ­
t y w n y m i a k i też d z i e c k u w ' d a l s z c i k o n s e k w e n c i i obłąkanym
S
e
o d k r y t o też • eorzecie n y czar w sztuce d v l e U m t o w *
a n r a t o r o w któivv n a u k i Z l i m
n eм Ы е '
'тМа£ы£}тк
Z d i m « S %
£ i w b i e r z e *e
takt
u s t o i n k ó w y ^ n o się ^ ^ \ m ^ i e d o ^ k i l J L ^ x ń d z i

�332

1

w n i e j przede w &amp; z v s l k i m f o l k l o r , wartości zdobnicze, dekoracyjne..
T e n r o d z a j s t o s u n k u d o s z t u k i l u d o w e j występował wszędzie, n i e
t y l k o u n a s , panował n i e p o d z i e l n i e . Już" j e d n a k p r z e d o s t a t n i a
wojną budzić się poczęło w Polsce i n n e n a s t a w i e n i e i to zarównow sztuce iak i w nauce. T a d e u s z D o b r o w o l s k i , pisząc o Śląskiej
Rzeźbie L u d o w e j dopatrywał się d l a niektórych d z i e l a n a l o g i i
w rzeźbie - r e c k i e j romańskiej i - o t y c k i e j , szukając wspólnego
d l a n i c h podłoża.
'
Na g r u n c i e wartości czysto p l a s t y c z n y c h staje T a d e u s z Se­
w e r y n i u z n a n i e i c h jako podłoża badań rozszerza n a w s z y s t k i e
dziedziny
twórczości' l u d o w e j ( s i r . 13) « W v * t a w a
rezygnuje
z w s z y s t k i e g o , co świadczy o z d o b n i c z y m c h a r a k t e r z e s z t u k i l u d o ­
w e j , choćby to były najpiękniejsze w świecie s k r z y n i e i s z o p k i
k r a k o w s k i e , łyżniki podhalańskie l u b w y c i n a n k i " k u r p i o w s k i e .
Intencja bowiem Departamentu Plastyki ' Ministerstwa K u l t u r y
i S z t u k i było s t w i e r d z e n i e
że s z t u k a l u d o w a n i e mieści się
w z d o b n i c t w i e a n i też w m o d y f i k a c j a c h r e g i o n a l n y c h l u b w t e m a ­
tyce r e l b d m e i Chodziło o ' p o k a r a n i e dokonań' l u d u polskiegow zakresie rzeźby m a l a r s t w a i - r a f i k i bez względu n a treść w y ­
rażona i lo n i e w świetle e t n o g r a f i i jak to c e n i o n o dotychczas
ale w świetle wartości p l a s t y c z n y c h ^
"
' "
T a k i m sfonuułowaniem w y p r z e d z a n a u k a p o l s k a b a d a n i a
n a d sztuka l u d o w a u i n n y c h narodów. Tadeus,z S e w e r y n z duża
wrażliwością na w y m o w ę czysto p l a s t y c z n a stara się również u s t a ­
lić p o d s t a w y s t y l u l u d o w e g o w sztuce. S z u k a jej przede w s z y s t ­
k i m w w y r a z i e rzeźby, n a d e p n i e w zasadzie k o m m w y e y i n e i , którą
charakteryzuje j a k o ' swobodna pozbawiona prAnmsu. Styl l u ­
d o w y p r z e j a w i a się również p r z e z s t o p i e n i e \ v z w a r t a całość c h a ­
r a k t e r u t w o r z y w a p r y m i t y w n e ^ narzędzia oraz prostaczej i nie­
s k o m p l i k o w a n e j treści przede w s z y s t k i m j e d n a k podkreśla Se­
w e r y n a n a t u r a l i s l y c a n y c h a r a k t e r ' s z t u k i l u d o w e j co tłumaczy
odrębna rzeczywistością a r t y s t y c z n a " która p o w o d u j e a n o n i m o ­
w y m twórca W samych cechach' f o r m a l n y c h wyróżnia' S e w e r y n
przedewszystkim' P r o s t o ^ ^ T n y
t y n i z a c i e i s t y l i z a c j e co p r e K z i r d e S h v o k r o t n i r d o o r ^ n S r y z a c i i f o n n - W i w ż h i e Przez
układ S
n
o s i i ntvsS, 1 n d o w v wrażenie m&lt; m-nie i t a l n o śri а /'.l^m i n r ? ™
c^ynnikien
ies!-yl,^
k i m Sb t y i l w U S ; П Г У У ^ И ^
sunęła się ш
' R ó w n i e ż i w d z i e d z i n i e m a l a r s t w a próbuje S e w e r ™ ustalić
ogólniejsze prawidła. L i n i a i k o n t u r określają jako konstytujące
formę, c z y n n i k i , b a r w a użyta j e s t w sensie d e k o r a c y j n y m . W s p ó ł -

#i

�333
n y m m i a n o w n i k i e m d l a o b u elementów o b r a z u staje się p o d o b n i e
j a k w d a w n y c h epokach płaszczyznowe t r a k t o w a n i e całości. Z j a ­
w i s k o t o łączy S e w e r v n z podłożem p s y c h i c z n y m t j . b r a k p o c z u ­
cia przestrzenności u a r t y s t y l u d o w e g o i b r a k wyobraźni p r z e ­
s t r z e n n e j p r o w a d z i go d o " p l a s k o s c i , d w u w y m i a r o w o ś c i f o r m y .
P o d o b n i e i l a p i d a r n e t r a k t o w a n i e f o r m y , j e j uogólnianie w y p r o ­
w a d z a S e w e r y n z p o b u d e k n s y c h i c z n y c h , a więc łączy ze sposo­
b e m chłopskiego myślenia, m o w y , u c z u c i a i ze sposobem b y c i a
ludu.
M e c h a n i z a c j a p r a c y wycisnęła s w e piętno s p e c j a l n i e n a m a ­
l a r s t w i e . Działanie r y t m u w m a l a r s t w i e , p o d o b n i e j a k i w rzeźbie,
j e s t dominujące, w m a l a r s t w i e s i l n i e j n a t o m i a s t zaznacza się s t y l
d e k o r a c y j n y . W m a l a r s t w i e też p r z e j a w i a sie s w o i s t y p r y m i t y ­
w i z m formy, w typie kompozycji i w n a i w n e j ekspresji, w nie­
ś w i a d o m e j ' s t y l i z a c j i . C z y n n i k i te sprawiają, że n a w e t i s t n i e n i e
p i e r w o w z o r u 'w sztuce, a przekształconego w dziele a r t y s t y l u d o ­
wego, n i e może pomniejszyć j e g o wartości.
U s t a l e n i e m p o d s t a w kształtowania i s y s t e m u f o r m a l n e g o w y ­
czerpuje S e w e r y n w s z y s t k i e z a g a d n i e n i a . " N a szczególna uwagę
zasługują j e g o 'rozważania o a n a l o g i i s z t u k i l u d o w e j do n o w o ­
czesnej p l a s t y k i . Z dużą wrażliwością w y s z u k u j e a u t o r zachodzące
związki i c h a r a k t e r y z u j e je w n i k l i w i e . W p r v m i t v w i c o b r a z u z r.
1853 z p r z e d s t a w i e n i e m Św. K a t a r z y n y (z o k o l i c T a m o w a ) w y ­
c z u w a s t y l obrazów c e l n i k a H e n r y k a ' Rousseau, zwłaszcza jego
o b r a z u M u z a p c e l y t o znów w P i e l a z R a b k i dostrzega a n a l o g i e
z M o d l i g l i a n i m w' k l a s y c z n e j prostocie f o r m y Ukrzyżowanego
(rzeźba 7 P o d h a l a M u z e u m N a r w W a r s z a w i e ) w i d z i ' s t y l M a i l lola a w dolnośląskim o b r a z k u « ś w W e n d e l i n , styl Cha­
galla Matis.se a p r z y p o m i n a S e w e r y n o w i obraz św
Magdaleny
(obr ' ol M u z e u m Tatrzańskie w Z a k o p a n e m )
«dyż konstatuic
to «samo ' u o S i e n i r f o r a ^
śmiałe oaral - c m n e l r y c z n e
razolao w a n i e i b e z c T i e n u n i a l n / d e l o r m a c i e L i k i kształtów n a t u r y *
odobnie o bra 7 ś w / o f i i 7 с(irkanii ( 7 ako o ane M u z e u m S
'
^1 i e i n os i a da к ol or\ t к t ńrv ! п ш \ а тп a 1 o^ h*' d o r dza w e ^ ^ a r n y
Tytusa cźyżewskk
l

2ldw

rzeżhl

stw-o H o s ^ n i a

Пн-уst UST
ooSn

\

™

S

S

B o l e ś c i i e j z Książ a W i e l k i e g o
p o w inie cliowsk i )
GeomeLryzacje f o n u łączy S e w e r y n z k u b i z m e m ( s i r . 16)
« Т е i i n n e znane przykłady k u b i z m u n a s z y c h światkarzy, p o c h o ­
dzą z I p o l . w X I X w., wyprzedziły w czasie a n a l o g i c z n e p o m y -

�m
s l y p a r y s k i c h a.rlv*tó\v z P a w i e m C e z a n n e m na czele, a p r z y p a ­
dające n a pocz. X l X w . » . A u t o r podkreśla s i l n i e zasadnicza róż­
nice, klóra wyróżnia «polskie, chłopskie formuły uproszczeń* o d
k u b i z m u z a c h o d n i o - e u r o p e j s k i e g o . W przeciwieństwie d o rzeźby
l u d o w e j uważa S e w e r y n k u b i z m z a c h . - e u r o p e j s k i za k i e r u n e k
m ó z g o w o refleksyj,ny, ' w v d e d u k o w a m v m e d y t a c j a .
Upraszczanien a t o m i a s t u l u d u «to n i e Świadome posługiwanie sie. b r y t a m i geo­
metrycznymi
j a k o b u d u l c e m rzeźby l u b ś w i a d o m e " n a g i n a n i e
kształtów' do f o r m g e o m e t r y c z n y c h ale p r z e d s t a w i a n i e w i z u a l n e j
s t r o n y p r z e d m i o t u w m a k s y m a l n y m skrócie i właściwy l u d o w i
n a w v k do n a d a w a n i a z j a w i s k o m ' w z * l e d n v i n f o r m y a b s o l u t n e j
J e s t ' o n p o c h o d n a f o r m a uproszczenia* D r u - i c z y n n i k w v p l v w a l
z t r o s k i b y f o r m a działała n a ' w i d z a s u b i e k t y w n i e w przeciwień­
s t w i e dó -dzieł z a c h o d n i o - e u r o o c i s k i c - o k u b i z m u który w e d l e Sew e ™ - r o d ż e " n v w a ł sie-od l K k i e V o \ c / u c ia
'
A n a l o g i e z nowoczesna p l a s t y k a f r a n c u s k a u s t a l o n e p r z e z
S e w e r y n a mają głębsze podłoże. W sztuce l u d o w e j p o l s k i e j o d ­
k r y w a m y wartości plastyczne, które ujawniają sie wówczas, g d v
podłóż* ' s z t u k i jest a n a t u r a l i s l v c z n e , a z n a c z e n i e ' decydujące na
kształtowanie sie s z t u k i m a wVobrażeniowość a r l y s l v . ' R z e c z y w i ­
stość wyobrażeń, t a k d o s k o n a l e
sprecyzowana
przez
Leona
C h w i s t k a (Wielość Rzeczywistości w sztuce) w p o l n i o d p o w i a d a
! v m c z y n n i k o m e m o c j o n a l n y m i światopoglądowym, które p o w o ­
dowały n i e z n a n y m i м я т bliżej a r t y s t a m i l u d o w y m i S t a n o w i o n a
a n t i l e z e r a c j o n a l i s t y c z n e ^ , światopoglądu т uświadomiona w p o l n i
i „ a d ' o &lt; w i d z e n i a c h o p a r t a znajomością świata r z e c z y w i s t e g o
k l o n w s z l u c e o d z w i e r c i e d l a sie w w i e r n y m "od d a n i u f o r m s p o t v k a n y c h w ' rzeczywistości V r l v s K l u d o w y d o s l r / e - i też n i e k i e d y
z i a w i s k a r e i l n e oko i e « o V h w v H ie z niesłychana spostrzegaw­
c z o ^ do d i i c h w c S mzlmosi e L nak l v k o w l e i n o s l a r i
w i aide i m u sie m v X S S
S i I o w e t , L k i e d y raie h s l ' i i
wienie w Z d i ^
rVsVv h i n n ^
vszvstk\n
icdnnk ' d m u \ Z
l• s i h i y m p i c S

|Д

! £ S i I ? S r

połączona

Światopogląd a r t y s t y c z n y ' t e g o ' r o d z a j u w v s l c p u j e w różnych
epokach i l l u u m c z v n a m s z l i i k e l v c h czasów, 'w których wartości
plastyczne n i e łączą sie ściśle z ' m a t e r i a l n a f o r m a ' określonych
obiektów. W z a j e m n e u s t o s u n k o w a n i e sie i s t o t n y c h czynników d a ­
nego światopoglądu deevduje o c h a r a k t e r z e s z t u k i . U ludów p r y ­
m i t y w n y c h p r z e d h i s t o r y c z n y c h dominują p i e r w i a s t k i ściśle w y o ­
brażeniowe, w szu.ee p r v n i i t y w n e j g r e c k i e j czy e g i p s k i e j nastę­
p u j e p e w n e wyrównanie' s t a d f o r m a b a r d z i e j «eomelryczna a k -

�335c e n t o w a n i e bryły, w sztuce średniowiecza, roniańszezyzny i ąot v k u d o s t r z e g a m y n i e j e d n o k r o t n i e przewagę p i e r w i a s t k a ' e k s p r e ­
s j i , tu ,znów s i l n i e j s z e a k c e n t o w a n i e f o m w . W sztuce o p a r t e j n a
t a k i c h p o d s t a w a c h farma p l a s t y c z n a s t a j e ' s i e bezpośrednim c z y n ­
n i k i e m w y r a z u , niezależnie o d j e j z w i a z a n k .z p r z e d s t a w i o n y m
m o t y w e m ' f i g u r a l n y m CZY o b i e k t e m .
' A k a d e m i c k a sztuka" X I X w., d a l e k a b v i a o d t a k i c h dążeń,
panował p o w s z e c h n i e k o n w e n c j o n a l i z m f o r m n a l u - r a l i s l v c z n v c h ,
a wysiłek twórczy, który dokonał się w n o w o c z e s n y c h k i e r u n k a c h
a r t y s t y c z n y c h X I X i X X w., p o z w o l i ł n a m dojrzeć wartości p l a slvczne. T e same wartości zupełnie n i e o c z e k i w a n i e pojawiły sic
w* tak wspaniałej postaci w sztuce l u d u p o l s k i e g o . Nasze p o k o ­
lenie, stajać n a g r u n c i e z d o b y c z y n o w o c z e s n e j myśli p l a s t y c z n e j ,
z p o d z i w e m p a t e v n a piękno p l a s t y c z n e z a w a r t e ' w sztuce l u d o ­
wej
W y p r z e d z a * o n a niewątpliwie czasowo, p e w n e
zjawiska
w sztuce n o w o c z e s n e j , które "są j e j p o k r e w n e . P o k r e w i e ń s t w o to
w y n i k a z niektórych wspólnych"podstaw kształtowania ale odkryc­
ie też możemy w i n n y c h o k r e s a c h r o z w o j o w y c h
D l a Cvnriana
N o r w i d a stanowiła sztuka l u d o w a l o t y l k o światki b e z w y r a z u
Renesans odwracał sie tez do ootvfcu j a k o o k r e s u barbarzyństwa'
a n a s t c p u i a c y p o renesansie b a r o k ' do n i e d a w n a uchodził A
sztukę u p a d k u /en u c h sn
^
z u * sie ż e i u ż
^
o arte n a k o . e n e i a - ł n ,
nieknn
J e r n ^
ystów Z
l e T K
L V
s Z n e k do S

isi\a z n y c h

; S
lulTe

C

nie

SSIVX5

S

r

I^./en.a

у a az o

O d k w w c z e . n o w e s p o j r z e n i e n a sztukę l u d o w a , które w y ­
stępuje w e wstępie S e w e r y n a do k a t a l o g u w y s t a w y k r a k o w s k i e j ,
znalazło pełne p o t w i e r d z e n i e w n a g r o m a d z o n y c h " n a w y s t a w i e
dziełach. Wszczęło zarazem n o w y etap w b a d a n i a c h n a u k o w y c h
nad s z t u k a l u d u polskiego, wysuwając ja n a czołowe m i e j s c e
zainteresowań, co niewątpliwie dokonało sie n i e bez oddziaływa­
n i a a k t u a l n y c h założeń twórczych. T r u d n o przewidzieć w s z y s t k i e
następstwa 'tego z j a w i s k a , na p e w n o n i c ograniczą sie o n e ' t y l k o
do d z i e d z i n y czysto n a u k o w e j .
,
'•
H

}

] } l

P R Z E G L Ą D SOCJOLOGICZNY. K w a r t a l n i k Polskiego I n ­
s t y t u t u Socjologicznego. T . V I I I i I X , Lodź 1946 i 1947.
Pierwszy powojenny
r o c z n i k «Przegladu
Socjologicznego*
w y d a n y w r." 1946 nawiązuje w pełni d o ' p r o b l e m a l y k i * z a w a r t e j

�336
w tomach p o p r z e d n i c h lego czasopisma, tworząc j a k g d y b v o r g a ­
n i c z n a całość z o s t a t n i m p r z e d w o j e n n y m , nieukończonym tomem
V I I . Zewnętrznym w y r a z e m tego związku jest przejęcie do b i e ­
żącego tomu artykułów p r z y g o t o w a n y c h p r z e d wojną dla n i e w y d a n y c h n i g d y zeszytów 3 i ' I t o m u V i i ( A l . H e r t z , . Z a g a d n i e n i e
socjologii w o j s k a i wojny», I ) . M . Goodfellow, " E l e m e n t y ekono­
m i i w e t n o l o g i i . , G. K a g a n , . D u - r k h c i m i M a r x . ) , uzupełnienie w y ­
suniętych przez n i e zagadnień . p r z e d r u k i e m przedwoieameeo r ó w ­
nież (druk w czasop « M a r c h o ł M artykułu B r . M a l i n o w s k i e g o pt.
.Śmiertelny p r o b l e m a t * oraz n o w o " n a p i s a n y m J . Obrębskiego
. T e o r i a ' e k o n o m i c z n a i ' m e t o d a socjologiczna w b a d a n i u społe­
czeństw^ oierwotnvch»
wreszcie szere™ tych s a m y c h co p r z e d
w o j n a n a z w i s k zarówno w "składzie K o m i t e t u r e d a k c y j n e j i a k
i wśród autorów d r a k m y m i y c h i m p r a w W ś r ó d tych osLatnićh sa
z p i e t y z m e m umieszczone nazwSka autorów już n i e żyjących
fraomen у n e d i S i
d o h d n i ^ i e i c h trać daw^iefs?vch
i wo ieimvch П K m S i
&lt;&lt;P er w-o na s z k o H u o b v w a t e l n i e n i a T
w i a T i H e d o ™Veszłośc n ie w s K dzac sie sweso d o t y c h c ^ s o V e « o
dorobku
\ K ies T ,
n
K
S
3
?
2 1 ' so, L di t n i l
ffi,H Д &gt; T f h ^ i ń s k f
że n , S
vn'itvk'i
n.3wniPnn7 m i
,
™ ł и ™ da « n
K a t
, W
\ i , 1 v a ona Я
™
Г
ш
А
^
^
?i 7 , Л
« i T 7
w
E 7 ч 1 и и п ь
s i ę ' w ciągu р о Ы е п , И Г !
S l t y £ ę £ i &gt;
O d ' c h w i l i swego zafożenia dzięki ' i n i c j a t y w i e p r o f . U n i w .
Poznańskiego V, Z n a n i e c k i e g o w 1930 r. . P r z e g l ą d , stanowił wa­
żną pozycję w r o z w o j u nie. t y l k o socjo-, a l e i e t n o l o g i i . N i e było
n i e m a l ' t o m u , w którym b y ' obok r o z p r a w t e o r e t y c z n y c h czoło­
w y c h socjologów, Z n a n i e c k i e g o , Z n a m i e r o w s k i e g o , S z c z u r k i e w i ­
cza i i . , yyyników n a j n o w s z y c h badań n a m a t e r i a l e p o l s k i m C h a Jasińskiego, Bychlińskieyo i i . , projektów z m i a n i d o s k o n a l e n i a
m e t o d b a d a w c z y c h s o c j o " r a f i i i s o c j o l o g i i , ocen i k r y t y k p r a c p o l ­
skich i (.bevch'ilp
n i e znalazły sie prace z p o g r a n i c z a t y c h d w u
d y s c y p l i n dotyczące zagadnień' nans w a i spoleczeńslwa p i e r w o t ­
nego' z w y c z a j u m a g i i czy społecznej f u n k c j i w y t w o r u (Bystroń
K r z y w i c k i K r z y ż a n o w s k i ' S e w e r y n M a l i n o w s k i ) " Drukując prace
z po-ranićza n a u k « P r z e » t a d » do p e w n e c o s t o p n i a przeciwstawił
sio c P y s S e m o - i a f i c / n e i oprsowej n i e k i e d y f i l o l o g i c z n e j p o s t a w i e
m v y i m o w a u c i n r z e z ' autorów drukujących równocześnie w . L u ­
dzie.cowiccei
w a r t y k u l e O b e b s k i e ' o dotyczącym p r o b l e m u
emic^ych I S n r / d —
n e i e d n o k r o t i u e przez
J

P

ed3rafów^

ich noie ^ j ^ i c i n e .

ujęcie

�337
W a r t y k u l e p i . «Zasadnic.ze s t a n o w i s k a w e współczesnej so­
c j o l o g i i p o l s k i e j * , d r u k o w a n y m w o b e c n y m V I I I t o m i e «P.rzeglądu», Chalasiński pisze o .1. Obrębskini,'że t e n « ( z a s w o i m m i ­
s t r z e m B r . M a l i n o w s k i m ) r e p r e z e n t u j e kienuinck e t n o l o g i i .socjolo­
g i c z n e j , zmierzający d o socjologicznego pogłębienia p r o b l e m a t y k i
e t n o l o g i i i etnografii». Z a p e w n e l a właśnie u z n a n a p r z e z s o c j o l o ­
gów p o s t a w a m e l o d y c z n a M a l i n o w s k i e g o i jego szkoły otworzyła
f m o d p i e r w s z e j c h w i l i łamy . P r z e g l ą d u . , którego niewątpliwa
zasługa jest w p r o w a d z e n i e n a z w i s k a M a l i n o w s k i e g o z p o w r o t e m
do l i t e r a t u r y p o l s k i e j , w JklóiTJ n i c występował o&gt;d r. 1915 ( p r a c a
0 . W i e r z e n i a c h p i e r w o t n y c h * , d r u k o w a n a przez A k a d e m i e U m i e ­
jętności).
P i e r w s z y p o w o j e n n y l o m « P r z e g I a d u » n i c p r z y n o s i , jeśli c h o ­
d z i o p o g r a n i c z e socjo- i' e t n o l o g i i żadnego n o w e g o n a z w i s k a p o l ­
skiego. Z autorów obeveh p o d a n a jest w tłumaczeniu r o z p r a w k a
n e o f m i k c j o n a l i s t y G o o d f e l l o w a , którego p o s t a w a b a d a w c z a zostaje
p o d d a n a s i l n e j ' k r y t y c e w e w s p o m n i a n y m już w y ż e j a r t y k u l e
Obrebskiego
żądającego od etnologa
b v p r z y b a d a n i u społe­
czeństw p i e r w o t n y c h analizę e k o n o m i c z n a p U - z e d z a ł a n a l i z a so•ciolo«iczna i h i s t o r y c z n a Jeszcze w i ę c e j ' ż ą d a o d e t n o l o g a M a l i ­
n o w s k i . Każe m u ' . b y ć o b y w a t e l e m całego świata, przeszłego
1 dzisiejszego*, nim-iee czerpać ze z b i o r o w e g o doświadczenia l u d z ­
kością widzieć istotę, w o j n y ( g d y ż o n a jest t u t a j l e m a t e m r o z w a ­
żań a u t o r a , n a przykładach c z e r p a n y c h z różnych g r u p i k u l t u r )
«obiektvwnie. i beznamiętnie, t a k a . j a k a o n a jest w 'rzeczywisto­
ści; widzieć- j a w jej . p r a w d z i w e j ' p e r s p e k t y w i e poprzez n a j w i ę k ­
sze odległości czasu i p r z e s t r z e n i * .
N i e ulega wątpliwości, że coraz h a r d z i e j wzrastają w y m a ­
gania s t a w i a n e n i e t v l k o e t n o l o g o m , lecz i e t n o g r a f o m zarówno
przez p r z e d s t a w i c i e l i - p o k r e w n y c h n a u k , j a k przede
wszystkim
przez n i c h s a m v e h . W z m a g a się n a c i s k n a b a d a n i a
terenowe
p r z e p r o w a d z a n e w sposób w i e l o s t r o n n y . Zacieśniają sie p o w i ą z a ­
n i a z n a u k a m i p o k r e w n y m i m . i . także .z socjografią i 'soc jologią.
Zwycięża t e n d e n c j a syntetycznego s p o j r z e n i a n a człowieka 1 jego
kulturę. T o też dziś może więcej niż przed w&lt;u n a znaleźć można
podobieństw m i e d z y p o s t a w a ' M a l i n o w s k i e g o i j e « o szkoły a tą
która przyjmują' i n n i .uczeni wyrośli z i n n y c h szkół C o ' w i ę c e j
w większym n i z k i e d y k o l w i e k s t o p n i u budiza dziś z a i n t e r e s o w a ­
n i e n i e ' t y l k o e t n o l o « ó w lecz i etnografów V n a u k o w e - o p u n k t u
widzenia'podchodzących do b a d a n y c h zagadnień artykuły o c z y slo s o c i o l o , u &lt; v n c i ' n ^ b l e m a t y c e
u s t a h h e c pojęcia bez których
d z i s i a j obyć się n i e m n h r a n W e l w
Zjpros^ejpracy^nsowej,
Lud, T. XXXVIII

22

�338
t a k i e j a k środowisko (artykuł Szczepańskiego), w a r s t w y s p o ­
łeczne ( R v c h l i n s k i ) CBV zespół osób ( Z n a m i e r o w s k i ) . T o t e ż ' « P r z e &lt;dad» dobrze sie zasłużył umieszczając r o z p r a w y n a ten właśnie
temat.
\
*
"
N a z w i s k a różnych u c z o n y c h pracujących n a p o g r a n i c z u e t n o i s o c j o l o g i i w y m i e n i a C h a ł a s i W we w s p o m n i a n y m już a r t y k u l e
s v n l e l v c a i v m ; stanowiącym f r a g m e n t p r z y g o t o w y w a n e j większej
p r a c y / M a m v t u p o r a i p i e r w s z y w n a u c e ' - z e s t a w W o b o k siebie
oceny p o s t a w b a d a w c z y c h K r z y w i c k i e g o , B v s t o o n i a , P o n i a t o w ­
skiego, C z a r n o w s k i e g o , zwięzłe, k w t v c m e , choć może n i e supełn i e wystarczające z p u n k t u w i d z e n i a p o t r z e b etnologa.
Następny I X t o m « P r z e g l a d u » powraca również w a r t y k u l e
St, S t e m p o w s k i e g o do omówienia s y l w e t k i K r z y w i c k i e g o , już n i e
z n a u k o w e g o j e d n a k , lecz p u b l i c y s l y c z n o - b i o g r a t i c z n e g o punktu
w i d z e n i a , J . Chałasiński vv m l y k u l с Poświęconym s o c j o l o g i i współ­
czesnej określa j e j d z i s i e j s z e "tendencje rozwojowe jako z w r o t k u
b a d a n i o m szczegółowym
s o c j o - r a f i c z n y m , oraz k u przeszłości
ST&gt;ołeczno-go poL-czej
(przede w s z y s t k i m P o l s k i
XIX w).
W tych d w u k i e r u n k a c h z m i e r z a je»'o z d a n i e m również p r o b l e ­
m a t y k a obecnego tomu «Prze"ladu» N i e odbiega wiec ona w za­
sadniczej l i n i i o d zagadnień które i d l a e W r a f a stanowią klucz
do z m S m i e n i a tła b a d a n e i ' nrzez nie&lt;«o k u l t u r y t r a d y c y j n e j T o
też n a p i e r w s z y m m i e j s c u jeśli chodzi o z a i n t e r e s o w a n i e elno-rafa
oostaw r należy artykuły' « P r z e « . h d u » które t y m właśnie nostu-'
latcmi o d n o t v i a d a i ' i T

|
I
I

Sl

ч п Х Г е w Król es Iw Ś e К on " reso w у in w okre s i e 1Ь1 5 - 8 1 6 W
tnld K u b w S Z p m ' S T ! ™
Vi«,łec7nv»
vvsnwn s ^ ^ ^

« ™ £ ч/
i, u
J
g

w^-j

nl™-4ki

: L

,°tSЛ r S ^ w i r

« t T\tŁ
!
„'

L

flZ^lZ
f Г

2
Г

4

S

Ш

n

! S lin1, ń J
It
b
f
t

c

r

o

U

C

w

&gt;

t

J
c

h

nosci związanra b a d a n y c h wytworów i i n s t y t u c j i z i c h tłem s p o lecznyrn.
Na dalszym miejscu postawi etnograf w swojej h i e r a r c h i i
zainteresowań artykuły teoretyczne Z n a m i e r o w s k i e g o ( « J a » s p o i e e z n e » ) i M . O s s o w s k i e j ( « E g o i z m i a l t r u i z m a IY^Y stosunków
społecznych»i, rozważania N . A s s o r o d o b r a j n a l e m a t społecznej
s e l e k c j i młodzieży a k a d e m i c k i e j .zgrupowanej n a k u r s a c h p r z y g o l o w a w c z y c h , artykuł Szczepańskiego z a j m u j m y się p r a k t y c z n y m i

%
Ц
Щ
Ш
Ш
Щ
Ш
Щ

�339
możliwościami zastosowania w i c d z v socjologa ( s o c j o l o g i a ,
ideo­
l o g i a a t e c h n i k a społeczna.), j a k ' r ó w n i e ż s i l n i e
rozbudowany
n o w y dział «РгоЫищу i prądy*.
* N a zakończenie wspomnieć trzeba o d z i a l e recenzyj u m i e ­
szczonym w obu o m a w i a n y c h toniach, w tomie I X ponadto o prze­
glądzie czasopism, k r o n i k a c h i s p r a w o z d a n i a c h z działalności róż­
n y c h ośrodków s o c j o l o g i c z n y c h .
A. Kutrzebianka
i I.
Turnau

K A L E N D A R Z D L A MAZURÓW. Nakl. Instytutu Mazur­
skiego. R o c z n i k X V I I (1947). 8o, str. 96. R o c z n i k X V I I I (1948), 8 .
str. 136.
n

Dwa popularne
tomiki
- K a l e n d a r z a M a z u r s k i e g o , za r o k
1947 i 1913 nawiązały do d a w n e j s w o j e j t r a d y c j i , a l e j a k w f o r ­
m i e g r a f i c z n e j , t a k i ' w treści sa dostosowane d o n o w e j s y t u a c j i
p o l i t y c z n e j Mazurów. N a o b i , t o m i k i w i n i e n zwrócić u w a g ę i e t n o ­
graf,'gdyż r e d a k c j a k o n s e k w e n t n i e w p r o w a d z a d o k a l e n d a r z a m a ­
teriał e t n o g r a f i c z n y z o r y g i n a l n y m i i l u s t r a c j a m i , te zaś w o b e c
ubóstwa materiałów z M a z o w s z a P r a s k i e g o ( W . Kętrzyński, J .
S c m b r z Y c k i E S u k e r t o w a i M T o e p e n ) podnoszą w a l o r cale«*o
wydawnictwa.
Na szczególna uwagę zasługują d w i e n o t a t k i H . S k u r p s k i e g o :
« 0 sztuce ludnwej» (R. X V I I , str. 5 4 - 5 9 . r v r i n 9) o r a z "Nasza
rzeźba l u d o w a . (R. X V I I I , sl;r. 8 2 - 8 4 , r y c i n 3). Główna wartość
tych artykułów p o l e g a n a m a t e r i a l e i l u s t r a c y j n y m ; są t o ; m a l o ­
w a n a s z a f k a z «roga1em», z y d e l , c z e p k i haftovvane złotymi nićmi,
szczvt chałupy z p o w . szczycieńskiego, k a f l e z l a l 1 9 3 8 - 3 3 , l u ­
dowe d z b a n k i ! cztery m a l o w i d ł a n a szkle, k i l i m l u d o w y z o k . 1788
r„ rzeźba f i g u r a l n a z X V I I w i e k u , rzeźby przedstawiające św Ro­
cha i Św. Mikołaja z o k o l i c O l s z t y n a .

•,

N i e z b y t d o h r v p a p i e r i farba obniżają, wartość t y c h i l u slracyj.
Na uwagę również zasługują n o t a t k i materiałowe. A. Śliwy,
«Ta.bakiera .na W a r m i i . (R. X V I I , s t r . 7 7 - 8 ) , Biesa. « W e s o ł e o p o ­
wieści m a z u r s k i e * , « W e s e l e m a z u r s k i e d a w n y m i l a t y . (R. X V I I I ,
str. 8 6 - 7 ) . a d a l e j w s p o m n i e n i e o W o j c i e c h u Kętrzyńskim i i n n e
d r o b i a z g i . Treść t y c h artykułów jest b a r d z o ogólnikowa, o p i s y zaś
mało plastyczne, to też R e d a k c j a p o w i n n a zwrócić uwagę n a te
niedociągnięcia i czeipać pełna ręka z c i e k a w e j k u l t u r y Mazurów.
p o w i n n a leż sięgać równomiernie do w s z y s t k i c h działów k u l t u r y .

�340
P r z y tej o k a z j i należałoby w v r a z i c Życzenie, b v prowadzący t a k
ożywianą działalność I n s t y t u t * M a z u r s k i b o d a j w b i u l e t y n a c h l u b
w ' j a k i e j ś osobnej s e r i i poświęcił uwagę e t n o g r a f i i ' M a z u r ó w .
J . G.
ROMAN
etnografii
i potrzeby
W y d . Instytutu

REINFUSS,
«Z a g a d n i e n i a
i
po trzeb v
na Śląsku Środkowym i D o l n y m . S t a n
nauki
p o l s k i e j n a D o l n y m Ś l ą s k u».
śląskiego. 8», str. 5 1 - 5 7 . K a t o w i c e - W r o e ł a w 1917.

W e wstępie a u t o r s t w i e r d z a , że n a u k a p o l s k a , jeżeli i d z i e
o znajomość stosunków e t n o g r a f i c z n y c h n a Śląsku D o l n y m i Środ­
k o w y m , skazana jest n a k o r z y s t a n i e ' wyłącznie ze źródeł i o p r a c o ­
wań' n i e m i e c k i c h . Materiałom t y m d a l e k o j e d n a k do o b i e k t y w i ­
z m u , sLale b o w i e m i wszędzie e l i m i n o w a n o w s z y s t k i e te e l e m e n t y
k u l t u r y l u d o w e j , które świadczyły o polskości tv'ch z i e m . T e n s t a n
rzeczy' w y m a c a s w e a n i z o w a n i a ' n a większa skale badań t e r e n o ­
w y c h poświęconych e l e m e n t o m śląskiej k u l t u r y l u d o w e j a także
badań n a d k u l t u r a ludności n a p ł y w o w e j z P o d o l a , W o ł y n i a P o ­
lesia i Białorusi. ' A u t o r z w r a c a ' r ó w n i e ż uwagę n a konieczność
b a d a n i a m e c h a n i z m u p r z e j m o w a n i a treści k u l t u r o w y c h p r z e z l u d ­
ność napływowa ' o r a z towarzyszącym "procesom w y r ó w n a w c z y m
Reszle rozważań ooświeca a u t o r ' techniczne i s t r o n i e o r g a n i z a c j i
badań przez Katedrę e t n o - r a i i i e t n o l o g i i U n i w e r s y t e t u ' W r o ć t o w s k i o oraz I n s t v t n l s h s r i
"
"'
J С

MARIA
Z N A M1 E RО W S K А - PR fj F F E R O W A,
«О с h r o n a
z a b y t k ó w k u l t u r y l u d o w e j . . P o r a d n i k . 8&lt;\ 48, 45 r y c i n .
E d . Ć. I . K. W a r s z a w a 1947.
A u t o r k a l i c z n y c h p r a c e t n o g r a f i c z n y c h , a zwłaszcza c e n n y c h
prac o rybołówstwie, opracowała t y m r a z e m p o r a d n i k d l a z b i e r a ­
czy przedmiotów z z a k r e s u l u d o w e j k u l t u r y m a t e r i a l n e j . P o r a d ­
n i k ten jest równocześnie w y r a z e m t r o s k i p o t r z e b M u z e u m T o ­
ruńskiego, w którym a u t o r k a ' k i e r u j e działem e t n o g r a f i c z n y m . Z a ­
chęta i p o u c z e n i e ' d l a zbierających — oto " ł o w n y cel książki. N a ­
t o m i a s t p o r a d n i k t e n o c h a r a k t e r z e k w e s t i o n a r i u s z a m a ' t ę wadę,
że n i e jest o b l i c z o n y n a określony t v p zbieracza ( h a r c e r s t w o , n a u ­
c z y c i e l s t w o k l e r działacze w i e j s c y i t p ) . F a k t t e n n i c pozwolił
a u t o r c e przystosować p o r a d n i k a dó określonego p o z i o m u umysło­
wego, z a w o d u oraz w i e k u zbieracza. S k u t k i e m tego p o r a d n i k j e s t

�341
właściwie s k o n d e n s o w a n y m przeglądem zagadnień, t r u d n y m do
p r z e t r a w i e n i a przez a m a i o r a - z b i e r a c z a . N i e j e s t t o j e d n a k winą
a u t o r k i , lecz raczej następstwem zamierzeń w y d a w n i c z y c h C e n ­
t r a l n e g o I n s t y t u t u K u l t u r y , który t e n p o r a d n i k wydał.
U w a g i a u t o r k i n a lemat k u l t u r y l u d o w e j i metod zbierania
są n a p i s a n e ż y w o i j a s n o . W a r t o b y j e d n a k p r z y t a k i e j o k a z j i
zwrócić uwagę*' że z j a w i s k a k u l t u r y l u d o w e j w Polsce n i e sa j e d ­
n a k o w e n a całym obszarze, a z a d a n i e m e t n o g r a f i i j e s t właśnie r ó ż ­
n i c e t e wytłumaczyć, jest t o b o w i e m z a g a d n i e n i e budzące zawsze
•zaciekawienie w s z y s t k i c h l u d z i , j e s t też p r z e d m i o t e m n a u k i .
P o r a d n i k p o w i n i e n znaleźć się w każdej b i b l i o t e c e p e d a g o ­
g i c z n e j , gdyż w ręku n a u c z y c i e l a może stanowić doskonały p r z e ­
w o d n i k d o " p r o w a d z e n i a l e k c j i j e z v k a p o l s k i e g o czy g e o g r a f i i n a
t e m a t najbliższego środowiska. Może również oddać usługi p o ­
czątkującym e t n o g r a f o m w czasie badań t e r e n o w y c h .
J . G.

A D O L F N A S Z , « O p o l e » . Biblioteka archeologiczna pod
red. K. M a j e w s k i e g o . W r o c ł a w 1948. S i r . 02, G r y s . w tekście - I V
tablice.
Szereg r e w e l a c y j n y c h odkryć z e p o k i w c z e s n o h i s l o r v c z n e j ,
d o k o n a n y c h w ciągu o s t a t n i c h k i l k u n a s t u l a t w Gnieźnie, P o z n a ­
n i u , Kłecku, S a n t o k u . O p o l u i i . rzucających światło n a kulturę
m a t e r i a l n a P o l s k i z o k r e s u , w którym zawodzą źródła h i s t o r y c z n e ,
powoduje,* że e t n o g r a f o w i e ' z wzrastającym z a i n t e r e s o w a n i e m śle­
dzą w y n i k i osiągnięte w t o k u p r d i i s t o V v o z n y c h badań w y k o p a ­
liskowych.
'
'
N i e w ą t p l i w i e j e d n y m z n a j c i e k a w s z y c h odkryć w e z e s n o h i s t o r v c z i w c h n a z i e m i a c h p o l s k i c h było częściowe r o z k o p a n i e g r o d u
w O p o l u , d o k o n a n e jeszcze przez N i e m c ó w n a parę l a t przed w y ­
b u c h e m I I w o j n y światowej.
Nieslelv jednak Niemcy z przyczyn natury politycznej, nie
chcąc dać świadectwa w y s o k i e g o p o z i o m u k u l t u r y p o l s k i e j z c z a ­
sów poprzedzających okres n i e m i e c k i e j k o l o n i z a c j i , w o l e l i m a ­
teriałów o p o l s k i c h w sposób należyty n i e publikować, a s a m m a ­
teriał z e b r a n y zaginą! gdzieś w czasie w o j e n n e j z a w i e r u c h y . J a k o
j e d y n y ślad "robót w y k o p a l i s k o w y c h , p r o w a d z o n y c h w O p o l u p o ­
została garść s k r o m n y c h w z m i a n e k i sprawozdań p u b l i k o w a n y c h
w n i e m i e c k i c h czasopismach oraz przez n i e l i c z n y c h p o l s k i c h p r e h i s t o r v k o w , którym udało sie n a teren w y k o p a l i s k o w y przedostać
w czasie p r o w a d z e n i a robót.

�342
Rozprószony t e n m a t e r i a l , b a r d z o f r a g m e n t a r y c z n y , często
w szczegółach sprzeczny, zebrał z duża skrupulatnością ' w o m a w i a n e j t u p r a c y A . Nasz, dając n a j b a r d z i e j wyczerpujący j a k i się
dotychczas okazał opis w y k o p a l i s k o p o l s k i c h .
Dzięki b a r d z o umiejętnie p r z e p r o w a d z o n e j i n t e r p r e t a c j i e t n o logicz.nej p u b l i k o w a n e materiały straciły właściwa większości prac
p r e h i s t o r y c z n y c h m u z e a l n a martwotę, 'nabrały rumieńców życia
i o b r a z k u l t u r y wczesnohisWvcznvch mieszkańców O p o k w y p a d ł
dzięki t e m u b a r d z o p l a s t y c z n i e i .przekonywująco.
"
P r a c a p o d z i e l a n a jest wewnętrznie ' n a t r z y główne części.
W p i e r w s z e j d a j e ' a u t o r pis zabytków o p o l s k i c h zrekon­
struowany na podstawie'dotychczasowych publikacji i nielicz­
n y c h o r y g i n a l n y c h z a b y t k ó w ' z n a j d u j ą c y c h sie w M u z e u m Ślą­
skim w ' l S y L o i n i u i o r a z ' p a r u k o p i i p r z e c h o w y w a n y c h w O p o l u .
W d r u g i e j " r e f e r u j e przekazy h i s t o r y c z n e odnoszące' się d o g r o d u
w O p o l u , w trzeciej zaś materiały o p o l s k i e omawia n a s z e r o k i m
t l e porównawczym dzisiejszej k u l t u r y l u d o w e j Słowian i i c h n i e ­
których sąsiadów zwracając uwa-ę c z y t e l n i k a na proces c o f a n i a
*ie ' k u w s c h o d o w i zasięgów p e w n y c h z j a w i s k e t n o g r a f i c z n y c h ,
które dziś n o t o w a n e są n a Polesiu,' w czasach p r e h i s t o r y c z n y c h
zaś występowały również w O n o ! u W t e i części o r a e v wVkazuie
a u t o r duzi znajomość m a t e r i a l - ' . e t n o l o » i c z n e « o i b i a ł o ś ć we wła­
daniu n i m .
^ " "
'°
"

!

P
•

„

fll

I

П

A u t o r n i e o g r a n i c z a sie do m e c h a n i c z n e g o z e s t a w i e n i a m a t e r i a l u a r c h e o l o g i c z n e g o i elnologicznego, lecz s t a r a sie j e stopić
w jedną syntetyczną całość.
if
R

Re n

LISS

S T A N I S Ł A W ROSPOND, « S ł a n i p o t r z e b y
języko­
z n a w s t w a p o l s k i e g o n a Ś l ą s k u , ze s z c z e g ó l n y m
u w z g l ę d n i e n i e m D o l n e g o Ś l ą s k a » W v d . Inst. Śląski.
8», s t r . 5 8 - 6 9 . K a l o w i c e - W r o c ł a w 1947.
'
Szkic ten, poświęcony s p r a w o m d i a l e k t o l o g i i Śląska, a wiec
s p r a w o m językoznawstwa, n i e może być obojętny d l a e t n o g r a f i i
p o l s k i e j , na p o g r a n i c z u b o w i e m rzeczy i wyrazów i s t n i e j e w i e l e
wspólnych zagadnień, interesujących' zarówno etnografów j a k
i językoznawców. B a d a n i a d i a l e k l o l o g i c z n e p o w i n n y być p r o w a dzone łącznie z e t n o g r a f i c z n y m i . P r o p o n o w a n e przez a u t o r a b a d a n i a h i s t o r y c z n e n a d ' t o p o n o n i a s t y k a moga sie okazać płodne d l a
r o z w a ż a ń ' e t n o g r a f i c z n y c h , zwłaszcza jeżeli i d z i e o w y t y c z e n i e
d a w n y c h g r a n i c p l e m i o n śląskich.
' '
J . G.

ł
.

I

c '
J

7
'
ЗГТ

t

.Ж
Щ

�E T N O G R A F I A W Z. S. R. E . Ukazał się n i e d a w n o w d r u k u
•i-ci zeszyt . S o w i e c k i e j
e t n o g r a f i i» z a r . 1948 w y d a n y
przez A k a d e m i ę N a u k ZSRR, K o m i t e t redalk. r e d a k t o r p r o f . S. P.
Tołstow (8o, str. 211). Z n a j d u j e m y w n i m szereg c e n n y c h p r a c
z z a k r e s u e t n o l o g i i i e t n o g r a f i i , kronikę, s p r a w o z d a n i a z działal­
ności I n s t y t u t u E t n o g r a f i c z n e g o i m . N . N . Mikłuchy-Makłaja, oraz
dział k r y t y k i i b i b l i o g r a f i i .
Z p r a c w y s u w a się n a p i e r w s z y p l a n r o z p r a w a I . I . P o t e •china, który p o d d a j e s u r o w e j k r y t y c e k i e r u n e k f u n k c j o n a l n y
w e t n o g r a f i i , panujący dziś w E u r o p i e .zachodniej. Z a r a z na p o ­
czątku a u t o r c y t u j e słowa Żdanowa o współczesnej i d e a l i s t y c z n e j
f i l o z o f i i , że stoi o n a p r z e d n a m i « w s w v m n o w y m wstrętnym,
b r u d n y m jestestwie, odbijającym całą głębokość niskośc i ohydę
u p a d k u b u r ż u a z j b , i tę .charakterystykę rozciąga n a burżuazyjną
socjologię Szkoła f u n k c j o n a l n a - mówi c b l c f I I PotechhY ^
stoi całkowicie n a u s h i a c h i m p e r i a l i z m u ! b r y t y j s k i e j
Liczni
u c z e n i w r a z z Rronisławem M a l i n o w s k i m , twórcą t e j szkoły,
u z n a i a stosowanie z d o b y c z y n a u k o w y c h e t n o g r a f i i do celów n o l i lyki kolonialnej W . Brytanii.
"
F a l a ruchów wolnościowych, która .po r e w o l u c j i październi­
k o w e j ogarnęła W s c h ó d : A f g a n i s t a n , I n d i e , E g i p t , Turcję, K o r e e ,
S v r i e , Palestynę, s t r a j k i i .powstania w k o l o n i a c h afrykańskich,
w N i g e r i i i D a h o m e j u zmusiły r z a d i m p e r i u m b r y t y j s k i e g o d o
z m i a n y l i n i i postępowania. P o s t a n o w i o n o traktować u j a r z m i o n e
ludy 'inaczej, stwarzając p o z o r y samodzielności, podtrzymując
ustrój radowopłemieimy a i n a w e l wlac.zajac. pogańskie obrzędy d o
chrześcijańskich j a k nip • i n i c j a c j e młodzieży d o k o n f i r m a c j i '
N o w a l i n i a postępowania wymagała znajomości obyczajów
ludów u j a r z m i o n y c h , i c h wierzeń i u s t r o j u społecznego.
P o m o c w t y m m o g l i okazać e b i o g r a f o w i e . K o n g r e s między¬
n a r o d o w y w Oksfordzie^ лу i ' . 1946 powołał s p e c j a l n y k o m i t e t , którv
miał opracować p l a n p r a k t y c z n e g o l o s o w a n i a z d o b y c z y n a u k o ­
wych e t n o g r a f i i i a n t r o p o l o g i i w celach a d m i n i s t r a c y j n y c h i spo­
łecznych yyfadz k o l o n i a l n y c h . Szkoła f u n k c j o n a l n a jest w y n i k i e m
k r y z y s u k o l o n i a l n e g o systemu inmerialistYC-znego 'i rozpatrywać
j a ' n a l e ż y j a k o narzędzie do z w a l c z a n i a t e - o krVzysu. I I P o t e chin uważa szkołę f u n k c j o n a l n a za .wstrętna syntezę zacofania,
r e a k c j o n i z m u i ' amtinaukowości, które otrzymała w spadku, po e t n o ­
g r a f i i i socjologii ubiegłego s t u l e c i a * .
O b o k M a l k i o w s k i e g o ! twórcy szkoły f u n k c j o n a l n e j , który n a
j e d n v m z seminariów e t n o g r a f i c z n y c h w londyńskiej Szkole E k o ­
n o m i c z n e j wyraźnie powiedział, że . e t n o g r a f i a p o w i n n a być nauką

fa

�1

p r a k t y c z n i e stosowana do p o t r z e b a d m i n i s t r a c j i k o l o n i a l n e j * , s t a ­
w i a P o t e c h i n S. S m u l s a , najważniejszego członka rządu p t d . a f r y kańskiego-j członka L i g i Narodów. S. S m u t s założył p o d w a l i n y
f i l o z o f i c z n e i • p o l i t y c z n e ' f u n k c j o n a l i z m u . Dzieło j e g o ' . H o l i s m a n d
E v o l u t i o n * , w y d a n e w r . 1926 doczekało się » wydań w ciągu 10
lat. W p r a c y •tej S. S m u t s n i e p r z y z n a j e .racji a n i m a t e r i a l i s t o m
a n i s p i r y t u a l i s t o m , którzy t r z v m a i a się ślepo d o g m a t u p r z Y c z y n o wości. P o n a d d u c h e m i m a t e r i a głosi S. S m u t s , i s t n i e j e ' j e s z c z e
« e o i » jest t o - r e c k i e «holos» a n i e l s k i e - - w h o l e . T o .coś* n i e
jest a n i d u c h e m a n i m a t e r i a a raczej j e d n y m i d r u « i m z a r a z e m •
«coś» jest całością*' twórcza'istota życia• «'eałość» można poznać
j e d y n i e przez i n t u i c j e r o z u m b o w i e m nie jest w stanie .całości*
pojąć O n a n i z m p r z e d s t a w i a t a k a «całość» złożona z części które
p e n i i a r o z m a i t e m n k c i e w z a i e m n i e uzupełnia i ас-" sie zależnie o d
położenia l a k i e z a i n m i a w całości Q r - a n i z i n wiec* p r z e d s t a w i a
liaiZmL
nie m a ani p r z y ­
szyci

an

"~

nrzeszłości

i e s P l e teraŻnie 2 o 4 c C z l o w ćk iest
&lt;&lt;caTościa? P o d o W
rtecy
ndzkiTSnizГ snnltynvT^t rLltcż
г Я ,
Pro"
w £ e nłd n f r y k S
.ZcSt
' czvli
J S r i • nłri
н!1!
L d Ь rinl 'a t , i
.Sa

t a £ r ^ n S

frT,, n J i p S
?™SSS

w

™

ż ^ T J f f , Ta*
n
l
1
;

1 q i f 4™ n i Trnnnn™™! ,f.

flnlSp
3
w

i пи
i-i
К".™»

4tvvLt
w « J S

1 1 , , vi\ u Vi Г An 7

p u n k t b z e z j t o w y swego r o z w o j u W ь 192J S m u t s v, głosił s z u e g
odczytów w M o i y c h przedstawił p r o g r a m działań n a t u с m t Z w iąz k u A i r y k i p l d . O d c z y t y w y d a n e w r. 1930 doczekały się 2 w y d a ń .
W j e d n y m z r u c h zatytułowanym . P o l i t y k a t u z i e m n a .
Smuts
uważa za w i e l k i błąd d e z a t r y k a n . z o w a n i e tubylców i p r z e r a b i a m e i c h n a europejczyków, chociaż o d b y w a sie t o p o d hasłem h u n a u t y c z n y c h ideałów f r a n c u s k i e j r e w o l u c j i . W s k u t e k stosowam a t y c h haseł zniszczono stare i n s t y t u c j e r o d o w o - p l e m i e n n e i d a ­
w n e t r a d y c j e , przygotowując t y m s a m y m o d p o w i e d n i e podłoże d l a
.de, k o m u n i s t y c z n e j R z ą d W . B r y t a n i i p o w m . e n dązyc do u t r z y ­
m a n i a o r g a n i z a c j i p l e m i e n n e j oraz i n n y c h m s l y t a i c y j społecznych
i r e l i g i j n y c h , gdyż one t y l k o stanowić mogą s o l i d n e oparcie p o l l t y k i k o l o n i a l n e j . Państwo i m p e r i a l i s t y c z n e i społeczeństwo L u b y l czc tworzą .całość, złożoną z f u n k c y j w z a j e m n i e się uzupełniając y c h , t u b y l c y potrzebują o p i e k i białych, bez n i e b A f r y k a wróciłaby
do czasów p r z e d h i s t o r y c z n y c h . Poglądy powyższe S. S m u t s a i j e g o
zwolenników, G l u k m a n a , K f r k a , Brookesa r e a s u m u j e n i e j a k o p r o f .
M a l i n o w s k i mówiąc, że: « A f r y k a współczesna p r z e d s t a w i a całość

^
j f r
^
-

j&amp;
J |
JM
* g
Ш
Щ
J^H

�345
i
1

lt

złożona z .państw e u r o p e j s k i c h i ludności m i e j s c o w e j .
Funkcje.
Europejczyków polegają n a d o s t a r c z a n i u kapitałów, m a s z v n , i n ­
żynierów ' i kierowników p r a c y . F u n k c j e społeczeństwa" t u b y l ­
czego — n a d o s t a r c z a n i u siły roboczej». Szkoła f u n k c j o n a l n a n i e u z n a j e zasady przvcAuiowxxsci, p o d o b n i e j a k i Sniuits, który t w i e r ­
d z i , że n i e można'poznać n o w e g o z j a w i s k a opierając sie Aa p r z e ­
szłości; z j a w i s k a funkcjonaliści badają t a k i m i , j a k i m i ' są w t e j
c h w i l i a n i e j a k i m i b v l v l u b w j a k i sposób powstały. F u n k c j o ­
nalizm
m j e skra j n v a h i s i o r y z m . r a s i z m a n g i e l s k i , stokroć n i e ­
bezpieczniejszy o d n i e m i e c k i e g o oraz biolo-izację życia w d u c h u
spencei-owsko^bastianowskiin.
u a i

poddaje

f

ф

'

L
"*
i' '
i

R ó w n i c druzgocącej k r y t y c e
Potechin funkejonalizmr amerykański. którv jest w istocie o d m i a n a
angielskiego..
C h a p l c i Goon. p r z e d s t a w i c i e l e l u n k c j o n a l i z m u amerykańskiego,
w dziele s w v m . P r i n c i p l e s of A n t h r o p o l o g y * , potępiają a h i s t o r y z m M a l i n o w s k i e g o , lecz w e d l u * i c h pojęcia h i s t o r i a jest proce¬
sem s t o p n i o w e g o k o m p l i k o w a n i a sie stosunków m i e d z y ludźmi.
N a zmianę stosunków wywierają w p ł y w z m i a n y geograficznegośrodowiska, w y n a l a z k i techniczne, z j a w i e n i e sie t a k i c h postaci,
i a k B u d d a C h r y s t u s M a h o m e t . H i s t o r i a j a k o proces p r z y r o d n i e z o i i s t o r v c z n v 'dla n i c h nie i s t n i e j e W c h w i l i obecnej powikłanie
stosunków' osiągnęło w y s o k i stopień n a s i l e n i a - z a d a n i e m e t n o g r a ­
f i i iest s t w o r z e n i e wspólnej p l a t f o r m y d l a poszczególnych d v s c v m i n j a k socjologia ' «оойгаКа p s y c h o l o g i a 'które z b o l a ł y b y 'tei starałyby ^ " u z d r o w i ć s c h o r z a K o i - a n i z m k a o i t a i i s t v e z nego u s t r o j u .
"'
" •
"
' " ' ° Prócz szkoły f u n k c j o n a l n e j istnieje jeszcze w A m e r y c e p o ­
k r e w n a szkoła psychologiczna.' Szkoła f u n k c j o n a l n a a k c e n t u j e
psychologie g r u p y rodzinnej, psychologiczna — psychologie i n d y ­
widualną" O b i e te szkoły sa w i e r n y m i służkami i m p e r i a l i z m u
i t y m s a m y m zamykają przed sobą w s z e l k a przyszłość.
W d z i a l e materiałów a n t r o p o l o g i c z n y c h ' i e t n o g r a f i c z n y c h
z n a j d u j e sie krótki artykuł A. M . ż i g u l e w a , który I n f o r m u j e c z y ­
t e l n i k a o f o l k l o r z e z r o d z o n y m n a f r o n c i e ; n a f o l k l o r ten składają
sie głównie przysłowia i a f o r y z m y . « w k i l k u słowach zawierające
całe" księgi mądrości., j a k określił M . G o r k i i . teim r o d z a j u twór­
czość l u d o w a : Przysłowia w o j e n n e sa w y r a z e m nienawiści d o
w r o g a i pełnej e n t u z j a z m u miłości o j c z y z n y oraz przywiązania do
naczelnego w o d z a
W y c h w a l a j ą one rzutkość i energie
szarego
tłumu żołnierskiego. Przysłowia zrodzone n a f r o n c i e przechodzić
z u s t do u s t stawały sie w końcu hasłami b o i o w y n i i Ż i « u l e w p r z v tacza dłu°i '^zere. przysłów m p e m i e n o w y c h ' l u b d a w n i e j z y c h
z m i e n i o n y c h ' i z a s t o s o w a n y c h do n o w y c h warunków."Agitacja p o -

stosunki

�346
l i t v c z m a p r o w a d z o n a n a f r o n c i e posługiwała się przysłowiami
i a f o r y z m a m i , j a k o środkiem n a j l e p i e j p r z e m a w i a j ą c y m do serca
I roanmiu. r a d z i e c k i c h żołnierzy.
Praca I . S. W d o w i n a : « I z i s t o r h obszczestwenogo stroją C z u k czej», o m a w i a b a d a n i a n a d organizacją społeczna Czukczów; r o z ­
poczęto j e z a l e d w i e w d r u g i e j p o l o w i e X I X s t u l e c i a . P i e r w s z e j e d ­
n a k m a t e r i a h zebrane przez M a j d l a , i s p r a w n i k a z K o l y m y , n i e
prizedstaw-iaia w i e l k i e j .wartości i a k o że n i e zawierają d a n y c h h i ­
s t o r y c z n y c h D o p i e r o W . G. B o g o r a z zbadał dokładnie życief C z u k ­
czów, i c h u s t r o i społeczny i d a w n i e iszc ieao formy i a k również
i f o l k l o r . Pracę swą w y d a l w języku, a n g i e i l s k i n . w ' r . 1909. B o g o r a z jest zdania* że ród "nic istniał n i g d y u Czukczów, p o d o b n i e j a k
nie z n a l i « o w « łoc.helson-a K o r i n W i E s k i m o s i istniała na I n m i a s t «-rum' r o d z i n n a stanowiąca ™ l e d w i e zawiązek u s t r o h i r o ­
d o w e g o A u t o r zarzuca B o Z r a
sie
z nracaiiui F E n g e l s a i
C
m
ocen z i a w i s k z D m i k U i w i
dzenia s u b i e k t v w n e i socioioei?
Jeśli^ u s L i rodow-y n i e istniał
u C z t ó
w i r a t ^ sororal oraz
п п Г т ч ^
k t ó r e ' \\ i
i r 1 I w v e z y t l -ów
.andi m o T n ^ S ' ^

sno t l - a m

IONI

v-STlLi

sh'tn 1

o

rt,TZ

и

Г ™КЧУ
Г е Г
i e L , 1
Z',

I &gt;ZnX

n

w

i

Ы

РО/л a l a ^ . e k o n s t m k c ę d a w n y c h i o i m i .*dz пч sLosui k o w m a l /ensk(»-.,od/maijch Małżeństwa m i &lt; d z t osobn L u n tej samej
k r w i są n a porządku d z i e n n y m , z a b r o n i o n e są t y l k o s l o s u n k , mał­
żeńskie między TOdzicann ii dziec.mii . między r o d z i m y m i
r «
i s i o s t r a m i l Czukczów istniała jeszcze do. n i e d a w n a i n s t y t u c j a
m a .żeńska t z w . « n e w - l u m g y t . - k o b i e t a t o w a r z y s z ; tworzą j a
małżeństwa d w u l u b k i - l k u b r a c i ciotecznych którzy nabywają się
n a w z a j e m n e w - - t m n g y t ,z 2 l u b k i l k o a n a s m s t r a n u c i o t e c z n y m i . T a
f o r m a małżeństwa p r z y p o m i n a hawajską «punalna&gt;&gt;, z której w e ­
dług E n g e l s a rozwinęła się . i n s t y t u c j a r o d u , \ e w - l n m g y t p o d o b ­
n i e j a k p u n a l u a » d z i e l i społeczeństwo n a 2 g r u p y z czego p o ­
w s t a j e r o d d w u f r a t o a i - n y ,z egzogaimą. U p a d e k t e j o s t a t n i e j , w y ­
wołany p r z y c z y n a m i w y ż e j o m ó w i o n y m i , pociągnął za sob a u p a ­
d e k u s t r o j u uiaŁnai-chalno-rodowego. po którym zostały u Czuk¬
czów przeżytki w postaci łewiratu, s o r o r a t u , zemsty
krwawej
i z w y c z a j u wysługiwania żon. D o przeżytków małżeństwa g r u p o ­
w e g o u Czukczów z a l i c z a a u t o r , o p i s y w a n y przez podróżników
z w y c z a j w y m i a n y żon -między przyjaciółmi.
t

r

�347
I

4

W i e l k a rodzima p a t r i a r e h a l n a powstała u Czukczów w r a z ze
zmianą warunków g e o g r a f i c z n y c h , wśród których p o d s t a w a b v t u
.stalą sie p r a c a mezcravznv, j a k l o w i e c b w o i h o d o w l a renów oraz
rybołówstwo. Osady nadbrzeżnych Gaukozów składają sie z a z w y ­
czaj z k i l k u rodtzin złączonych w j e d n a spóilnoite r o d z i n n a n i e t y l k o
węzłami pokrewieństwa, lecz i p o d względem W y t a r ł a b y m i ' g o s p o d a i c r v m . P o ł m w r y b i l o w v n a w i e l o r y b y zraeszały p o m o r ­
s k i c h Czukczów p o d władza «.najstarszego» n a wspólnej łodzi « b » i da,nze». w której się mieściło do 40 mężczyzn. W a l k a z R o s j a n a m i
w X V I I I w i e k u wymacała większych sił t o też n a m o r z e WVDIYw a l o kilkanaście bajd'ar'z i k i l k o n i a tysiącami wojaków. «Starszyna»
też «падвЫ-эду» .natriarcha-lnei apflnotv Czukczów p o m o r s k i c h
nosi m i a n o «kierównika l o d z i . R o d z i n a p a t r i a r c h a Ina Czukczów
hodowców renów miała ten sam u s t r o i .Listarsze«o z w a n o n a ­
czelnikiem U i l a l z e m , u l
пщ^еЫка
nie b v h n i e o - r a n i " o n a W i e l k i e r o d z i n y czukoekie w w i e k u
X V 1 1 I ule«a3 \ n o d z i i ł o w i w miarę m m S u
stad reniferowych
1 tón' ( V u k c z e ' h o I o w a
sani п Г Д ^ ^ Х п .
П и Е
W
« ^a ad nc i,n. i ści
o s c o^ f z X

CZY

&lt;aiatUc^e4wn» w Ł

z

1

•
I

!
i
i
!

RiJI , W , w
S
i , „T ^ w r w r l t ń s S ó w f r ^ v O d ^ k r v «
ckich wt-sbnych p ^ l S z ^ n
n ^ podbój Czukczów
"
T r o i i c k a j a A.' L., « I z i s t o r i i n a r o d n o g o t e a t r a i c i r k a w U z b e klstanie». A u t o r k a artykułu zorganizowała k i l k a e k s p e d y c j i n a u ­
k o w y c h do d o l i n y Feirganu w c e l u z b a d a n i a mało dotychczas z n a uego t e a t r u uzbekistańskiego. Członkowie ekspedycji' z e b r a l i b o ­
gate materiały z d z i e j ó w t e a t r u . Z g r o m a d z o n o wiadomości, o i s t ­
niejącym d o 'r. 1936 cechu artystów U z b e k i s t a n s k i c h , z a p o z n a n o
sie z r e p e r t u a r e m i treścią sztuk oraz t y p a m i t e a t r u . P o z n a n o r ó ­
wnież t a j n a - w a r e aktorów zbliżona ba-ndU do с у - m s k i e - ' o «arabcz,o» D o p r a c y n a d z b i e r a n i e m materiałów wciągnięto n i i e d z v i n ¬
n v m i jednecó ' i / n a j w y b i t n i e j s z y c h a r K s t ó w - k o m i k ó w * k y z y k a
lusupdżana Dżakardżanowa.
'
'
' '
T e a t r l u d o w y w U z b e k i s t a n i e dtoieli sie na teatr m a r i o n e ­
tek i kukiełek i teatr w którym występują «kyzvc.zki» c z y l i k o ¬
m i c y w g r o t e s k a c h i farsach. T e a t r t e n , p o d o b n i e j a k t e a t r chiń­
s k i 'i i n d y j s k i , n i e posiada sceny a n i w i d o w n i , n i e m a w n i m d e ­
k o r a c j i a n i kostiumów. Treść s z t u k i przeważni'' i m p r o w i z o w a n a ,
to z j a d l i w y żart k i n c o o f i a r a padają n.ie t y l k o t y p y u j e m n e
i s z k o d l i w e w sensie społecznym, często -zdarza się b o w i e m , że
ostrze -dowo 1Т)и ^odzi w osobę c h a n a l u b jego dostojników, a WY¬
śmiewanie słabostek i ułomności l u d z k i c h n a b i e r a cech s a t y r y p o ­
l i t y k o - s p o ł e c z n e j , dlatego f a r s y kończyły się często t r a g i c z n i e

�348
śmiercią z b y t śmiałego d c y z y c z k b . Prócz fars i -grotesek ,.| t e a ­
t r a l n e g o r e p e r t u a r u należą t z w . « t a n k i d » , są to stare l u d o w e p a ­
r o d i e obrzędów n a r o d z i n o w y c h , w e s e l n y c h i p o g r z e b o w y c h . D w o r y
emirów i chanów u t r z y m y w a ł y n a d w o r n y c h artystów, "którym p o ­
z w a l a n o za odpowiednią opłatą złożoną'ich właścicielowi "wystę­
pować n a i r a i v o h d w o r a c h .
0

P r z e d s t a w i e n i a odbywają sie podczas świat l u d o w y c h , k a ­
l e n d a r z o w y c h , j a k o święto Ramaizainu, i r o d z i n n y c h . Również
k l u b y męskie urozmaicają swe z e b r a n i a występami "artystów tea­
t r a l n y c h . W d o l i n i e F c r g a n u istniała szkoła «kyzyczki&gt;&gt;. N a u k a
trwała 10 l a t , czasami dłużej. G e s t y k u l a c j a , m i m i k a , złośliwe
d o w c i p y , g r a słów, umiejętność wysłowienia się, o p o w i a d a n i e
pnayvdViwNx-h i zmyślonych zdarzeń, stanowiły główne p r z e d m i o t y
k u r s u , p r z y t v m w y b i e r a n o ,na uczniów o-dpowiednio u z d o l n i o n y c h
malców. Prócz tego każdy « f c y z v c z e b posiadał umiejętność g r a ­
n i a n a p a r u p r z y n a j m n i e j i n s l m m e u t a e h tańczył śpiewał b y t
linoskoczkiem i ż o n i r c m
Artyści do 1936 r należeli do c e c h u
w a n e « o . m e c h t e r l r b . Po r o k u 1936 cech rozwiązano członkowie
i e - o w e s z l i do Z w i ą z k u pracowników s z t u k i Cech w s i a d a ł s t a ­
t u t który nakładał p e w n e o b o w b z k i n a s w y c h członków' kierował
i c h postępowaniem i iK&gt;ucza ó boskilin D o c h o d z e n i u ińst r u m e n 7

w
m
S
^
i
h
Ł
Na c z e e c c X stal &lt;o a ^
yyn&gt;żniai асу- s e ieśl I S a n
t T zaletami charakteru i m '
z m u a r i v S D o cer' u należeli ar yści t e a l i u c y r k u T e a t r L h i
1-UHńskiW
sk P Z

t^Z

w

t

k

m

S

L

?

?

;

7.,Г,п n n S i r t "

w y w a r ł a równieżlwó w p l v w m
rnwlni^JSaS
'
W d z i a l e poświeconym materiałom i b a d a n i o m ' e t n o g r a f i c z ­
n y m i a n t r o p o l o g i c z n y m " w k r a j a c h zarubieżnych z n a j d u j e sie
artykuł N . I . W - c o w - a s e r b s k i j epos i i s t o t i a * . '
A u t o r rozpoczyna s w a pracę słowami M . G o r k i e g o w y p o w i e d z i a n y m i n a zjeździe p i s a r z y r a d z i e c k i c h w r . 1934:
« O d czasów n a j d a w n i e j s z y c h f o l k l o r jest nieodłącznym t o ­
w a r z y s z e m hislovii». W słowach powyższych wyraził w i e l k i p i ­
sarz 'swoje pojecie f o l k l o r u j a k o p r o d u k t u 'i jednocześnie o d z w i e r ­
ciedlenia historycznego i k u l t u r a l n e g o r o z w o j u narodu.
Epos p o w s t a j e z c h w i l a . gdv należy utrwalać i przekazywać
następnym p o k o l e n i o m ważniejsze z d a r z e n i a h i s t o r y c z n e I społe­
c z n o - p o l i t y c z n e . E p o s jest w i e c u s t n a h i s t o r i a danego n a r o d u i p o d
t y m k a t e m w i d z e n i a należy rozpatrywać epikę serbska. H i s t o r y c z -

_
.
?t И
"
ł

�349
.ność eposu serbskiego o p r a c o w v w a . n o p o d w y r a ź n y m w p l v w e m
r o s y j s k i c h u c z o n y c h E p o s należy traktować j a k o utwór p o e t y c k i ,
lecz nie j a k o o p o w i a d a n i e h i s t o r y c z n e ; prace serbskie o eposie
ograniczają się d o porównania taktów h i s t o r y c z n y c h z m o t y w a m i
pieśni e p i c z n e i . E p o s p r z e d s t a w i a w p e w n y m s p e c j a l n y m świetle
z d a r z e n i a i postacie h i s t o r y c z n e i d l a t e g o ' n i e należy utożsamiać
h i s t o r i i z o p i e w a n y m i w eposie z d a r z e n i a m i . Młodzi badacze eposu
serbskiego o d m a w i a l i a m u w s z e l k i e j wartości h i s t o r y c z n e j . A . L .
P o « o d i n ° „СТОПУ r o s y j s k i z a r z u c a e p o s o w i s e r b s k i e m u a i p e m a
i - n o r a n e j e w ' s t o s u n k u do przeszłość
T r i f o n o w ' bułgarski k r y ­
t y k l i t e r a c k i uważa że pieśń l u d o w a ' z a c h o w u j e n i k l e t y l k o za­
r y s y zdarzeń h i s t o r y c z n y c h przeważają zaś w n i e j n o w s z e c h n i e
znane m o t y w y wędrowne N a s i e n n i e N K r a w c ó w p r z y t a c z a cechy
eposu serbskiego które s t w i e r d z a n i kV-o h i s t a r y c ^ o ś ć
Poniiedzy
2 1 , X v ^ d a m i w ^ i v m iest to że twórcy eposu serbskiego
b v l i Śwaadklmi a ć z e ^ u c z e s t n i k a m i m.iew- i i y c h przez nich w v

oadkÓ^

I W k Ż,4V

^ z y s h r i c h fTktów
w , 1 ' ó^«h.

ZX°" , ! H-H ? S • omnsć Ind, ' se -stie^o i а к nn S ! £
Гт„гЬ,п; f^nns lid r t l
S ' J I I ^ псе
ni- wvn' ii bUlnmt t 'Ь Г Г S b
w
rill У, nZk . h S
^Ir/l^Sm^
iГ n , Z „ J S h
a
E i', n S b , «vn^
J

P

1

Ł i c z o y c b ^ S f t a d y ' ' ! ' d ^ iiaśladowania
W 'tymże dziale materiałów etuograi'iermych R u i c z e u podaje
d w i e pieśni młodzieży d a r c h a t s k i e j , jako przykłady folkloru m o n ­
golskiego powstałe w l a t a c h w o j n y światowej.
W n o t a t k a c h i r e f e r a t a c h 'S. A . A n d i e j c w - K r i w i c z m ó w i
o w p ł y w i e f o l k l o r u k a u k a s k i e g o n a P u s z k i n a i s t o s u n k a c h tego
ostatniego z Szora N o g m o w e m z n a n y m k a u k a z o l o g i e m .
W.' F a l e j e w a i M . K o m e n s k a j a d a j a s p r a w o z d a n i e z badań
n a d sztuką l u d o w a estońskich kołchoźników, w okręgu l o n i n g r a d z k i m zaś A . I . Bobakidizie pisze o przeżytkach k u l t u r y b y n a t e r e ­
n i e gruzińskiej S. S. R.. n a p o d s t a w i e materiałów z e b r a n y c h przez
T r i a l e c k a ekspedycje n a u k o w a . K r a j T r i a l e c k i odegrał niegdyś
ważna r o l e w t w o r z e n i u sie k u l t u r y gruzińskiej. W 3 0 l a t a c h X I X
stulecia o s i e d l o n o t u t a j uchodźców e r z e r u r n s k i c h , w skład których
w e s z l i G r u z i n i O r m i a n i e i Grecy objęci wspólna n a z w ą Urumów.
Otóż w u r u m s k i e j m e d y c y n i e l u d o w e j s p o t y k a Vie c i e k a w e p r z e ­
żytki k u l t u r y b y . W p e w n y c h c h o r o b a c h stosuje się proszek 7 S ' U saoneeo w t r ^ a " i okłady z tejże r v b y w s t a n i e s u r o w y m Pstrąg
u g o t o w a n y bez s o l i wpływa n a zwiększenie pokarmu.'spożywają

�350
go m a t k i karmiące, a z a p o b i e g l i w e g o s p o d v n i e ' da j a te potrawę
k r o w o m . Kąpiel w basenie /inajduijacVjn sie k o l o kościoła w Gol i a n c e , w k l o r v . n i są ż v w e pstrągi, u s u w a bezpłodność, p r z e c i w
której również p o m a g a z a s t o s o w a n i e wewnętrzne z v w c j r v b v . K o ­
b i e t y u r u m s k i e z K a r l i i zdobią s w a bieliznę, o r n a m e n t e m z r v b ;
w М щ е г е Ш zaś noszą n a sobie podczas ciąży cząstki r v b v , co z a ­
p e w n i a l e k k i poród, O s e t y n i i C z e r k i c s i o d d a w a l i cześć 'bóstwom,
w o d n y m , które b v l v bosKvaaiw r y b W Dagestanie znaleziono p h t o
k a m i e n n a z d r z e w e m życia w "postaci r v b v K o l c h i d z k i e miecze
brązowe 'ozdobione sa o r n a j m e r t e m z r v b W i d a ć z t e « o że l u d y
k a u k a s k i e oddawały cześć .rybie Początek 1е,ч&gt; k u l t u sre-a daleko
w przeszłość i wiąże sie z k u l t e m w m e r y i s k W o bóstwa Żywiołu
w o d n e g o E a p r z e d s t a w i a n e g o z w y k l e w kształcie pólezlowieka
p o l r v b v - d o ćzinności i c o należało s t w o r z e n i e ^ z t o w e k a " i O r a ­
w i a n i e ' c h o r y c h ś w i a t ™ l e suniorx i s k i e i a s s v r v i s k i e n o i a X l v
z w v k l e baseny z ż w t S i i r v b a m i noświecone b o - u F-, W i e l k i e
. m i c z « i i H v b v w żvciu ™ ! a r c / v u , m i « / k a n e ó w D w m e m
ьХпг',Ы

slYrż^^
ma h v r l l
W ś^tlb
rvnv u Ь rfów k - n k , s l -£ h
'Scbve^macSnla

Z

e i Z l ^ \ o i i пЫе^Д
a o w m i a l c i nabierają

Artykuł I . S. G u r w i o z a , &lt;&lt;Kosmogenic,zeskije predsta-wlenja
i pereżiilii todemiczeskogo k u l t a u n a s c i e n j a O l e n e k s k o g o r e j c o a * ,
z a z n a j a m i a e z v l e l n i k a z k o s ' m o g o n i a Jakutów. P o d s t a w a tej k o s i u o g o n i i jest d u a l i z m . W s t w o r z e n i u świata działają d w i e siłv:
j e d n a w postaci czarnego k r u k a «Chara-Suor». d r u g a uosabia
p t a k • - Gagara. W w y ż s z y m systemie r e l i g i i m v m oba p t a k i p r z e o ­
brażają sie\v bóstwa'antropomorfiozne- A j y v - ' t o i o n i A l l a r a a - o - o n i o r . A i w - t o i o n p o w o ł u j e do życia zwierzęta i rośliny pożyte*™ e
Allaraa-ogonior s z k o d l i w e . ' W k o s m o g o n i i .mieszkańców o W
n c k s k i c a o r c a k m u p t a k i o d * r v w a i a ważna r o l e ( p t a k Ga»ara o r z v uosi z d n a m o r s k i e ^ z i a r n k o p i a s k u z które-o powsta'je' zieiniaY
dlatego zapewne pojęcia l o t e m L i e lacza poszczególne'rodv p r z e ­
ważnie z p t a k a m i ' p t a k i - t o t e m y otaczano o p i e k a " w razie p r z y p a d ­
k o w e g o u m i e r c e n i a c h o w a n o ie n a a r a n - a s i e (pochówek o a l o w v V
o c z y m świadczą pióra ptasie z n a S * a S , k S f t l i n L l C d żonycb w r a z z n i e b o s z c z y k i e m ' \ - o-ÓI m i t v k o s m o - o n i c z n e l u d ­
ności o l e o e k s k i e i n i e ' t w o r z ą c a l o w i sa t o f r a - m e n t v " w s i H &gt; l n e n o •muze e ^
analiza 7 a s ^ i n i c z e ich
T

L

7

v X l ?

wśródI IWv
piętn

Wd « * Х т

^

h I b j ^ ^ T ^ n m n L ? wwisnetv Ж е Ь ^ ^
"
™'
^&gt;ч«1еь na lcB
1

Ш

г

е

ъ

с

п

п

s z a

u l u n l

J n

i

�;!5i
Imponująco p r z e d s t a w i a sie dział poświecony k r o n i c e : z a ­
w i e r a o n p r z e d e w s z y s t k i m inforanacje o p r a c a c h I n s t y t u t u E t n o ­
g r a f i i i m . N . N. M i k t u c h v - M a k l a j a w г.-1947.
Rok ten przeznaczono, n a dalsze o p r a c o w a n i a zagadnień roz­
poczętych w l a l a c h p o p r z e d n i c h oraz n a z a p o c z ą t k o w a n e szeregu
prac n a u k o w y c h , mbjetvch pięcioletnim p l a n e m a k a d e m i c k i m . P l a n
r o k u 1947 r e w i d u j e pracę z b i o r o w a n a d w i e l o t o m o w y m dziełem
« N a r o d y świata* oraz n a d dziełem «Skład a n t r o p o l o g i c z n y narodów
E u r o p y Z a c h o d n i e j * . P r a c o w n i c y I n s t y t u t u p r z y g o t o w a l i *ezęść
e u r o p e j s k a Z. S. R. R. E u r o p a w s c h o d n i a * stanowiąca t o m I I " N a ­
rodów świata»; t o m . V I I I : « A f r y k a » , tom I X : « A m e r v k a » , t o m y :
•Półnoona A z j a » , «Australia», ' " O c e a n i a * ,
« K a u k a z * pójdą do­
d r u k u w 1948 1949 roku P r a c a z b i o r o w a n L «Sklad a n t r o o o l o «icanv narodów E u r o p y z a c h o d n i e j * w które! uczestniczą B a r a k
C z e b c k s a r o w L e w i n Baszkirów r z u c i nowe światło na wiele z a &lt;v dniXintrop.oilo«i.cznych E u r o p y z a c h o d n i e j
*
Pracownicy W t u L u Etnograficznego poza w y m i e n i o n y m i
działami wykończyli 11 p r a c m n i e j s z y c h , z których zwraca p r z e d e
w s z y s t k i m uwagę ' m o n o g r a f i a M . A. S i e r g i e j e w a p l . «Niekapitali&gt;
sfyczna d r o g a r o z w o j u narodów s y b i r s k i e h * . M o n o g r a f i a ta w s k a ­
z u j e d o d a t n i wpływ, j a k i w y w i e r a ustrój s o c j a l i s t y c z n y n a r o z ­
wój n a j b a r d z i e j z a c o f a n y c h ludów północy. P r a c a У1 E." Pieszezer o w c j o k o b i e t a e h - a m e a r z a d i w A z j i środkowej otrzymała n a ­
grodę W y d z i a ł u H i s t o r i i i F i l o l o g i i A k a d e m i i N a u k Ż. S. R. R.
a

N a j w i ę k s z y m z a i n t e r e s o w a n i e m ciesiza sie prace poświęcone
h i s t o r i i n a u k i . N a u k a o ojczyźnie .zawarta jest w szeregu a r t y k u ­
łów i szkiców ogłoszonych w r o k u 1947. Zaliczyć do n i c h należy
prace z h i s t o r i i ' s o w i e c k i e j e t n o g r a f i i , a n t r o p o l o g i i i f o l k l o r y s t y k i
z ostatniego 30-leeia. H i s t o r i a M u z e u m a n t r o p o l o g i c z n e g o i ' e t n o ­
graficznego A k a d e m i i N a u k Z. S. R. R. «Materialv A. E . A z j i środ­
k o w e j r 30 o s t a t n i c h bt» N . A Kiślakowa i F I W . G a f f e r b o e r a
.Oddział a n t r o p o l o g i c z n e g o m u z e u m A E w c i a u 30 lat władzy
s o w i e c k i e j * P \У J a k i m o w a o r a z E . M . K r a ^ W h v «Polilpro's w e t n i b o t a ' M u z e u m Л E w c i a " U 30 l a l władzy so.wiec.kiej»
W ś r ó d « г а с k r v l v c z m v c h oceniających współczesna b u r z u a z v i n a
e t n o - r a f i e wyróżnia'sie D A O l d e r o e e «Fu«c.ionalna szkoła c t n o - r a f k z n a ' w \n-dii» oraz \ V B u t i n o w a . N a j n o w s z e szkoły e t n o ­
graficzne w W n i i * P r a c e ' t e demaskują ahislnryzm'współczesnej
e t o o - S i i \ m e r v k i ' i E u r o p y z a c h o d n i , oraz i c h f a s z y s t o w s k i e
S M i e lost no/a t y n i w - k r o n i c e d S i szere- l i s ó w e t n o i a ficzn^Th
z n a m - uwZ
)Г к / H e Z
Dz e ' ^
M O Koswen w r o z p r a w i e " ' " i y t u S a n e j . B o l s z a ?
c&gt;

DOSZCZLS

�Ж!
sączonej
n m a w i a n v i n zeszycie . E t n o g r a f i i ' s o w i e c k i e j * . I . M .
L i c h t c n b e r g pisze o s y s t e m i c pokrewieństwa n a w y s p i e R a g a * .
Etnografię r e p r e z e n t u j e p r a c a P. I . K u s z n e r a : . G r a n i c e e t n i ­
czne a etniczne t e r y t o r i a * . I n s t y t u t E t n o g r a f i c z n y prócz w y m i e ­
n i o n y c h wyżej prać, p r z y g o t o w u j e s z e r e g ^ m o n o g r a f i i , w y k o ń c z e ­
n i e których p l a n o w a n e j e s t n a r o k 194S-1950. Największy z n i c h
test d w u t o m o w a m o n o g r a f i a «Siowiauie w s c h o d n i * , obejmująca
kulturę m a t e r i a l n a w s c h o d n i c h R o s j a n , Ukraińców i Białorusinów.
Z a s t o p o w a n o t u s y s t e m p r a c y zespołowej: a n t r o p o l o d z y , e t n o g r a ­
f o w i e h i s t o r y c y i ' l i n g w i ś c i opracowują poszczególne o d c i n k i m o ­
n o g r a f i i P o d o b n y zespół naukowców o r z g o l o w u j e . E t n o g r a f i c z n a
т а р е E u r o p y lac/nie / K a u k a z e m * oraz «Ilość i rozmieszczenie
gaaip e t n i c z n y c h ' poza •* r a n i e a m i Z S R R p o k r e w n y c h l u d o m
w

7 S R tt, K o l e k l v w antropologów m z y g o t o w u i e . P r o b l e m v p o ­
d l i c z e n i a H o m o Sapiens i procesy p o w s h a w a n i a ras* o r a * ' . Z a ­
l a l i euie e i k u m e n y i na idawdiie'isze m i g a c i e » m „ ' l u d z k i c h *
P o z a , r a c a w X w u i c Д m s t v t u i m z a d Д żiazdy n a u k o w e e k s p o ™
м- M u ze u m \ К 1 w y s m w y I W k ^ w ^ S e
i i n we u ^ i c y j ^
*^ш.к..
* ' P r a c o w n i c y I n s t y t u t u E t n o g r a f i c z n e g o p r o w a d z a prace w t e ­
r e n i e od S a c h a ł W do Z a k a i r p a c i a i m l P a m i r u do U r a l u . W d a l ­
s z y m ciągu k r o n i k i s p o t y k a m y sie z ponowna k r y t y k a f u n k c j o n a l i z m u ; Rada N a u k o w a ' I i r s t v f u t u E L n o g r a f k z n e g o i m / N . N . M i kluchy-Makłaja o m a w i a ł a w ciągu k i l k u posiedzeń niedociągnię­
cia w ' p r a c a c h I n s t y t u t u z zakresy f o l k l o r y s t y k i , p o d d a j e p r z y t y m
s u r o w e j ocenie prace W I P m p p a P. G. B o ^ a l v r e w a o r a z A . ' N .
W e s e l o w s k i e - o P r a c e te u z n a n e jednogłośnie za' nieagodne z m e ­
toda m a r k s i s t o w s k o - l e n i n o w s k a u t y m s a m y m za s z k o d l i w e РгоГ
8 G B o » a l v r c w ' u z n a ł słuszność s t a w i an veli m u zarzutów i p r z y ­
rzekł w z i ą ć ' j e p o d ' u w a g ę ' w p r z y s z ł y c h ' s w y c h p r a c a c h .
'
Prof.' S. P. T o ł s l o w " d y r e k t o r I n's tv t u t u * ł i m ograficznego, m ó ­
wiąc o f o l k l o r y s t y c e s o w i e c k i e j podkreśla b o g a t y j e j d o r o b e k
w o s t a n i m 3 0 - l e c i u , j a k i osiągnęła dzięki t r o s k l i w e j opiece rządu
i p a r t i i , oceniających w zupełności znaczenie w y c h o w a w c z e f o l ­
ki')™ Folkloryści sowieccy p o w i n n i n i e t y l k o zbierać i o p r a c o w y ­
wać materiały f o l k l o r y s t y c z n e , lecz i prowadzić zwycięska walkę
7 przestarzałymi t e o r i a m i f o l k l o r u Przełom w d z i e j a c h f o l k l o r u
r a d / i e c k i c n o wiąże sic ściśle z w i e l k a . p o ł c i a i proletariacki eg o p i ­
sarza M a k s y m a * Goi kie«o j e - o przemówienia i artykuły S D W O dowaly zerwanie z h u r z u a z y j n v m sucjolomzmem i a m i m a r k s i ­
s t o w s k i m i t e o r i a m i ' które p a n o w a ł v w^ f o l k l o r z e r o s y j s k i m w l a ­
t a c h ' 20 ;w.
n

W

d z i e d z i n i e p r a c y ideologicznej

należy [wstępować w myśl

�353
wskazówek i o s l a n o w i e ń p a i r t i i . Zerwać w i e c należy z h o ł d o w n i ­
c z y m s t o s u n k i e m do z a g r a n i c y , zwalczać k i e r u n e k ' f u n k c j o n a l n y ,
u z n a n v pr2.cz państwa o usŁroju k a p i i t a l i s t y c z n y m i b a c z n i e śledzić,
czy do prac n a u k o w y c h n i c zakradają się s z k o d l i w e , r e a k c y j n e
wpływy/sprzeczne z m a t e r i a l i z m e m d i a l e k t y c z n y m i i s t o t n y m " Ы stonzmem.
*
"
' W końcu k r a n i k i z n a j d u j e sie o b s z e r n y artykuł poświecony
p r a c y n a u k o w e j w Polsce. P o krótkim omówiraiin, d e w a s t a c j i , j a k i e
uczyniła w o j n a i o k u p a c j a .niemiecka, w nauce p o l s k i e j , a u t o r
s z k i c u j e obecny s u m e t n o g r a f i i w Polsce p r a v z n a j a c pierwszeń­
s t w o w- p r a c y n a u k o w e j P o l s k i e m u T o w a r z y s t w u L i m o z n a w c z e m n
w L u b l i n i e , które n i c z a d a w a l a się t y l k o działalnością w y d a w n i ezą za k r o i ona n a szeroka skate, lecz p r z y g o t o w u j e P o l s k i A t l a s
fclnooraficW
gromadząc' potrzebne k u t e n m materiały d r o - a a n ­
k i e t i badań''-terenowych. P r a c a n a d P. A. E . s p o t y k a się u l i c z ­
n y m i trudnościami co n i e z m n i e j s z a b v n a i m n i e i e n t u z j a z m u
i'ofiarności szczupłego zespołu pracowników z k i e r o w n i k i e m t e j
pni сV Г
Ш czele.
iP

' W p e r s o n a l i a c h z n a j d u j e sie krótka w z m i a n k a poświecona
pamięci j e d n e g o z najpoważniej szyci, historyków r a d z i e c k i c h W .
I P i m e t y . Z p r a c j e g o z w r a c a uwagę . R e f o r m a r o l n a Z y g m u n t a
A u g u s t a n a L i t w i e i Rusi» oraz «\Vołoe^naja u s t a w a K o r o l e w y
ПОПУ» i « P r o w i e r k a p r a w n a z c m l u w i m i e n i a c h K o r o ł o w y B o n v » .
P r a c e te rzucają c i e k a w e światło n a p o w s t a n i e g o s p o d a r k i pań­
szczyźnianej, obalenie, istniejącej wówczas na L i t w i e i Rusi t o r m y
wspólnego władania z i e m i a i o g r a n i c z e n i e s w o b o d y k m i e c i Spe­
cjalne zainteresowanie budzi
recenzja
W
I Pic'zety o ksiażeo
T Lehr-Spławińskiego « О p o c h o d z e n i u i pranjc7.yin.ie S ł o w i a n .
Pic/eta zarzuca p r o f ' \ e h r - S p l a w i ń s k i e m u jednostronność i r e a k cyjność u l e g a n i e w p ł y w o m n i e m i e c k i e j a r c h e o l o g i c z n e j szkoły r a ­
s i s t o w s k i e j "ponieważ p r z y p i s u j e rozwój kultmy^słowiańskiej za­
c h o d n i m pradxm, m i g r a c y j n y m
'
"
W działe k r y f v k i i ' b i b l i o g r a f i i N. N . Czeboksarow
omawia
k o n f e r e n c j e poświecona z a g a d n i e n i u ludów ugrofińskich w Z.S.R.R.
\ a k o n f e r e n c j i tej o d c z y t a n o 54 s p r a w o z d a n i a z badań języko­
znawczych, archeologicznych,
etnograficznych
i historycznych.
O f i c j a l n a n a z w a k o n f e r e n c j i , która sie o d h v l a p r z y U n i w e r s y t e c i e
państwowego Lening.radzkie.go o r d e r u L e n i n a b r z m i : « W s z e c h związkowa" n a u k o w a " k o n f e r e n c j a w s p r a w i e zagadnień ugrofiń­
skiej f i l o l o g i i z i r w z - d e d m e n i e m h i s t o r i i i e t n o g r a f i i l u d ó w " u g r o ­
fińskich. W t e n sposób w i e d z a o l u d a c h ugrofińskich w myśl o r g a ­
nizatorów k e n f e r e n c i i Ti W R u h r i c h a p r o f ' W I C i u r jusa i d o ­
centa A. I . P a p o w a , u z n a n a została za osobną dyscyplinę naukową.

Lud. т. XXXVIII

23

�354

X . N . Czeboksarow n i c zgadza się z p o d o b n y m p o s l a w i c n i e m
s p r a w v . podkreślając fałszywe d o n i e j podejście. P r z e d e wszyst­
k i m Cgrofinowic n i e stanowią j e d n o s t k i a n i e t n i c z n e j a n i k u l ­
t u r o w e j R o z r z u c e n i n a różnych t e r y t o r i a c h , s a bliżej związani ze
s w v i n i sąsiadami n i ż m i e d z v soba, j a k rap. W ę g r z y ze Słowia­
n a m i n a d d u n a i s k i m i L'-rofinów .podzielić należy n a g r u p y : d u n a i s k a bałtycka w o ł - o - k a m s k a i o b s k a i r&gt;rz prowadzać n a d n i m i
b a d a n i a w związku z°ludami sąsiednimi W dalszy™ cia«u recen­
z j i N N Czeboksarow poddaje ocenie k r y t y c z n e j ' a r t y k u ł y i rozD r a m - e m w a f i c m e i h i s t o r y c z n e umieszczone w piśmie ^SowiecLie
finnougroweclenier
Z w ł a s z c z a " Praca
D К ' Zelenina
" o w s I X S c l i
yv s t a r o r u s k i c h i fińskich s f c r o i a c b b u ­
d z i i e e « z a i i v e T e r i P o n i e w a ż / e l e n i n o r z y p i s u i e wspólność t y c h
elen^nów^ie
Ь
ш v
6

hh k o n ^
•очуп1еГ -™?^

Wodłu«

7

w

s
U

i

v

i

f

l

X

l ^ S h ' i ó r l r f

l

v T o n , fińJ &lt; Z T \ r o s y S - o

, 1 lóTJh W ^ n o r ^ e k

t

S

7elenS

nochn

cześH s t m i n

s m S % ^
Stp
Następnie M . L e w i n p i s z e ' n p r a c v ' I . I . Rogozińskiego, « \ o w y j e t e o r j i prolschożdenja czcłowieka». Jest t o w r k ł a d o m a w i a ­
jący n o w e teorie a n t r o p o g e n e z v . Rogińskij jest z w o l e n n i k i e m teo­
r i i ' s h n i a l n c j . która .popiera n o w y m i d o w o d a m i , zaczerpniętymi
7 materiałów, j a k i e dostarcza n a u k a sowiecka. N a j c i e k a w s z a jest
cześć p r a c y , w której Rogińskij mówi o c z y n n i k a c h sprzyjających
p o c h o d z e n i u człowieka. W p r z e b i e g u e w o l u c j i ozłowieka ulegały
z m i a n i e n i e t v l k o jego a n a t o m i c z n e właściwości, lecz z m i e n i a i y
się również c z y n n i k i ' ' e w o l u c j i . Dobór stwarzał formy zdolne do
łączenia sie w k o l e k t y w y wytwórcze n i e podlegające już p r a w o m
d o b o r u Z j a w i a sie istota żyjąca życiem G r o m a d n y m produkująca
broń i narzędzie p r a c v u m i e j ą c a ' m m i e c i ć o-ień' Z o k r e s u życia
na d r z e w a c h wstępuje' o n a w okres życia n a z i e m n e g o i k r o c z v
nową drogą d a l s z e j r o z w o j u .
" '' '
"
''
' N . B u t i n o w poświecą dłuższa recenzje .zbiorowej p r a c v p r z e d ­
s t a w i c i e l i amerykańskiej p s y c h o l o g i c z n e j szkoły A b r a h a m a K a r d i n e r a , C o r v d u B o i s . R. L i n tona. James W e s t c a u t . « T h e p s y c h o ­
l o g i c a l F r o n t i e r s of Society*; A b r a h a m K a r d i n e r — p s y c h o l o g
i R. L i n t o n — e.tnoeraf. sa z d a n i a , że różne z j a w i s k a k u l t u r o w e
so j a k g d v h v p r o j e k c j a p s y c h o l o g i c z n y c h kompleksów, które po­
wstając u ' dziecka p o d w p ł y w e m różnorodnych przeżyć. W s z y s c y

" 3 1

�355
członkowie danego społeczeństwa posiadają w l a s n v « p i o f i l p s y ­
c h o l o g i c z n y . — . b a s i c p e r s o n a l i t y * , n i e jest o n r e z u l t a t e m h i s t o ­
r i i , r a c z e j ' k i e n q j e h i s t e r i a . K w d i n c r . Ссия d u Ruis. R. L i n t o n .
James W e s t starają sie przedstawić . p r o f i l p s y c h o l o g i c z n y * t r z e c h
społeczeństw I n d i a n , K o m a n c o . ludności vvvsjpv АЫ i mieszkań­
ców m i a s t a amerykańskiego p o d zmyślona ' n a z w a « P l e i w i l » H u l i n o w zarzuca a m o r o m n i e e t y c z n e postępowanie z I n d i a n a m i K o ¬
i mieszkańcami w y s p y Ałor, ponieważ przedstawiają * p r o i i l p s y c h o l o g i c z n y * jednostek*o m a l e j wartości m o r a k i e w co rzuca
cień na cale społeczeństwo, a p r z y t y m podają a u t e n t y c z n e i m i o n a
informatorów.
Dodać należy, że A m e l i e . A n t h r o p . Assoc. skierowało do
О. X . X. odezwę, której podstawę tworzą teorie szkoły p s y c h o l o -iczno-rasisitowskiej.
Prócz powyższych r e c e n z j i zeszyt «Sowiec.koj e t n o g r a f i i * za­
b i e r a s p r a w o z d a n i e o b a d a n i a c h t e r e n o w y c h p 4 c p r o w a d m . i v eh
r.rzez I n s t y t u t H i s t o r i i i K u l t u r y M a t e r i a l n e j , r e c e n z j e z p r a c y D v r m k o w e j \ S z o r s k i j f o l k l o r , , A. J , J a r o c h a , « О altajo-Sajańsikk-h
T i m k u h . oraz G u r w i c z a « 0 współczesnej j a k u c k i e j twórczości
l u d o w e j i n a i w y b i t n i e j s z y c h jej p r z e d s l a y v i e i e l a c b . ' W z m i a n k i
n pracach i w y d a w n i c t w a c h etnograficvnvch w e F r a n c j i i u Siow i a n p o h a ł n i o W h kończą c i e k a w y i wartościowy t o m I I I « S o * o r k o i e h w r a f i i . Szkoda' że cenne to w y d a w n i c t w o n i c posiada
i n d e k s u który w przyszłości m ó " ł b v oddać c z y t e l n i k o m i sludłui a c v i n ' w i e l k i e usługi: '
" '
"
'
Zofia
Malewska
l w а н а : Omówienie p r a c y M . O. K o s w e n a «Senicjua.ja O b szczino- odłożone zostało z b r a k u m i e j s c a do następnego t o m u
Ludu».
:;

XARODOPISXY
SB0RX1K.
С a so pis
X a r o d o p i sn e h o O d b o r u M a t i c e S l o v c n s k c j * . Rocznik V I - V I I ,
zeszyty 1—2 i 3-- 1 (T943—1946), r o c z n i k V I I I (1948), zeszyty 1
i 2. Turczański Św. M a r c i n .
W v d a w a n v przez Sekcje E t n o g r a f i c z n a M a c i e r z y Słowackiej
* N a r o d o p i s n y Ś b o r n i b wycodził do r. \Ш, k i e d y p o w s t a n i e sło­
w a c k i e uniemożliwiło dalsza publikację; po w y z w o l e n i u w v d a . i v
został r o c z n i k V I i V I I r a z e m w l a l a c h 1MÓ i 1916, a r o c z n i k i e m
V I I I 0947") w y d a w n i c t w o powróciło do r e g u l a r n e j p u b l i k a c j i .
W o m a w i a n y c h dwóch r o c z n i k a c h zwracają uwagę artykuły

�з.у&gt;

&lt;

n a l e m a l v teoretyczne i p r o g r a m o w e , będące d o w o d e m dużej no
l v m p o l u p r a c v c l n o g r a f i k i słowackiej, j a k artykuł A, M e l i c h e r c-ika, o d n i e d a w n a d o c e n t a e t n o g r a f i i ' n a u n i w e r s y t e c i e w R r a t v slawic (autora niedawno w v d a n e i pracv . T e o r i a narodopisu*.
L i p t o v s k ' v Sv. M i k u l a s , 1945), " E t n o g r a f i a a k o v e d a » ( V I - V I I ,
1—2), l u b p r a s k i e g o profesora V . Prażaka, « U k o l v a o r g a n i z a c e
slovenskeho n a r o d o p i s u v p r i t m n e dobe» ( Z a d a n i a i o r g a n i z a c j a
słowackiej e t n o g r a f i i w obecnej d o b i e ) ( V I I I , l').
D w i e r o z p r a w y poświecone sa l e o r e l v e z n v m
rozważaniom
w zakresie stroju, l u d o w e g o : ' S . Kovaćevićove.j-Zuffovej, « Z a k o n i tosl d i a n i a a v i m t o r n a p o d m i e n e n o s t zmień j e d n o t l i v y c h j a v o v
v k r o j o v e j oblasli» ( V I V I I , 1—2) i lej a u t o r k i «SemioIogicke
p r o b l e m v vazLianskebo kroja» ( V I I I , 2 ) .
A. Polonec daje szkic « Р Ы е ш с 1 у о n a S l o v e n s k u * ( V I I I , 1).
bedacv w s l e p e m do o p r a c o w a n e j przez a u t o r a p r a c v dotyczącej
płócienniclwa na O r a w i e .
'
'
O b s z e r n a r o z p r a w a R. R e d n a r i k a , « Р г о Ы е т у
slovenskeho
l ' u d o v e h o umenia» ( V I I I . 1) porusza w s z y s t k i e z a g a d n i e n i a zwią­
zane ze słowacką s z t u k a l u d o w a .
P r o b l e m ó w związanych z poezja l u d o w a d o l v k a V . K o c h o ! .
0К s e m a n l i k c s l o v e n s k e j ' l u d o v e i poe.zie* ( V I , l - 2 ) , z o p o w i e ­
ścią l u d o w a A. M e l i c h e r o i k . « P r i s e v o k к s k u m a n i u l u n k c i i T u d o \ej rozpravkv» ( V I — V I I . 3 — 4 ) , tenże a u t o r bada ' f u n k c j e « n i e foiklorvslvcznej&gt;&gt;
pieśni w l u d o w y m środowisku
w artykule
«I'unkćia' n e f o l k l o r n e j piesne v d e d i n s k o m p r o l r e d b ( V I I I . 1).
Z Rokesova w p r a c v « S b v e n s k v h u d o b u v f o l k l o r л- h u d o l m e j
tvorbe» ( V I — V I I , 1 - 2 ) b a d a w n i v w m e l o d i i l u d o w y c h na twór­
czość m u z y c z n a słowacka aż do n o w s z y c h с га s ó w ' Za«adnienia
związane z obrzędem w e s e l n y m sa p r z e d m i o t e m s t u d i u m \ M e l i e h c r e i k a «Svadobnv o b r a d a k o V n a b ( V I 1 - ^ a / w v e r a je
v

P

1 o b r z ę d y ' z w i ą z a n e 'ze świętami Roże-o \ a r o d - e n " i a w R u m u n i
Słowacji ' o m a w i a rumuński ' 4 c z o n v % a j m u i a c Y sie f o l k l o r e m
'hmackim
P
O l t e a n u w ' n acv ' - Y h n o c u e r m n u n s k e s v i a t k v
•&gt; X c i Z su z r e V k o i na ^ o v e n s k o • ' ( V I - V I I
&lt;&gt;-4)
bedacei
o z u p e h . i e n i e m i nawiązaniem do p,асу C a r a m a n a "
J. Hroziencik w V r t v k u l c «Z d e j i n slovenskvch selranikov*
( V I — V I I . 3—4) podaje dane dotvezace t a j n e g o j e z v k a . k t o r v m
posługiwali sie o l e j k a r z e słowaccy. W r e s z c i e M e l i e h e r c i k w n o ­
t a t c e ' « M o t i v y odbój a s l o v e n s k e h o ' l ' u d u v ńsluem p o d a n i * ( V I V I I , 3 — 4 ) o m a w i a ' t w o r z e n i e sie n o w y c h pieśni na tle t r a d y c j i
w a l k p a r t y z a n c k i c h w l a t a c h 1944 45.
Poza artykułami o r y g i n a l n y m i «Sboruik» z a w i e r a przekłady,
j a k dalszy ciąg artykułu K a g a r o w a i a r t v k u l Roasa o M u r z y n a c h .

�357
O słowackim etnografie s p r z e d stu l a l C s a p l o v i c s u pisze S l .
Krćmery ( V I — V I I I , 3 - 4 ) . W dziale r e c e n z j i m i e d z v i m i v i n i o m ó ­
w i e n i e Vracv G u n t l i e r o v e j - M a v e r o v e j , . S l o v e n * * Y u d o v c s o S k v
(1944). o słowackich rzeźbach l u d o w v e h i A. Speszą . P s y c h o l o ­
gia s l o v e n s k v c h I ' u d o y y c h p o v i e r . (1944) o słowackich 'wierze­
n i a c h l u d o w y c h . A. Uelichcrćik o m a w i a rozwój e t n o g r a f i i c h o r ­
w a c k i e j w lalach 1939- 1947.
Jan

Reychman

NARODOPISXY
SHOBNIK,
Ga s o p is
X a r o d o p i s¬
n e l i o O d b o r u M a l i c e S I о у e s к e j * . R o c z n i k V I I . zeszył 3.
г. 1947.

i
I
•}
U
I
•
,i
U
J3 . I
P
Ł
8
U
Щ
Щ

Czasopismo to z a w i e r a k i l k a r o z p r a w z działów e t n o g r a f i i
zupełnie u nas nien praco wan yen a l b o o p r a c o w a n y c h n i e d o s t a t e c z ­
nie. Poza l v m z n a j d u j e sie łam s p r a w o z d a n i e z kursu d l a p r a c o w ­
ników na p o l u łudoimawslwa, który odbył sie s t a r a n i e m Oddziału
E t n o g r a f i c z n e g o M . S. w Bańskiej B v s l r z v c v w dniu 6—8 czerwca
1947 4 . R e f e r a t y
wygłosili: V a c l a v i k A n t . , K o y a c e w j c - Z u f f o v a .
MeHcherćik A., Y l a s l a n B o h . , M j a r l e m J . i Polonec A n t . Recenzje
z prac F e k c l c St.. B l a l i y A. i M . L u k n i s z a kończą 3 zeszyt « X ń rodopisneho S b o r n i k u * . '
Z prac u m i e s z c z o n y c h w «Sburn.iku» zwraca przede w s z v s t k i m uwagę c z y t e l n i k a r o z p r a w a o m i e j s c a c h odpustów p. Fekete
Stefana p t . «Vzuik, rozłożenie a y y z n a u i s l o v e n s k v c h p u l n i c k v c h
m i e s K j a k o omawiająca z a g a d n i e n i e dotychczas w p o l s k i e j e t n o g r a f i i n i e p o r u s z a n e . Z w y c z a j o d b y w a n i a ' p i e l g r z y m e k do grobów
świętych i męczenników, przede w s z y s t k i m zaś do g r o b u Z b a w i cielą,'sięga s w y m początkiem p i e r w s z y c h w i e k ó w chrześcijaństwa.
Miejsca poświecone k u l t o w i X , M F powstały znacznie'później
co n i e przeszkodziło b y n a j m n i e j t e m u że osia-nely one w cza-'
sach d z i s i e j s z y c h p i z e w a g e nad i n n y n i i m i e j s c a m i ' o d p u s t o w y m i .
W Słowacji n.a większa intensywność r o z w o j u miejsc n d p u M n w y c h wpłynęły w a l k i r e l i g i j n e między k a t o l i k a m i a p r o t e s t a n t a m i : w i e k ' X V I - X V I I I zaznacza się ' p o w s t a n i e m największej
liczby miejscowości poświeconych czci M a t k i Bożej.
Prócz' w p ł y w ó w r e l i g i j n y c h , ważna r o l e w r o z w o j u m i e j s c
ściągających o i e l g r z y . n k i . ' odgrywały i odgrywają c z y n n i k i geo­
graficzne', p o l i t y c z n e i względy czysto l u d z k i e , j a k np. donacje.
O d hojności d o n a t o r a zależ*, w dużej m i e r z e przekształcenie sie
jakiejś mało z n a n e j miejscowości w „Środek, do ulorego daza pąt¬
n i c y z całego k r a j u . Położenie geograficzne, sąsiedztwo dróg b i -

�ЗГ&gt;8
I v c h i w o d n y c h , ukształtowanie t e r e n u , gęstość z a l u d n i e n i ; ) , piękne
b r o m a n t y c z n e otoczenie s p r z y j a r o z w o j o w i m i e j s c o d p u s t o w ' v c h .
U j e m n i e ' n a t o m i a s t działu bliskość g r a n i e państwowych.
Z n a c z e n i e m i e j s c o d p u s t o w y c h zależy o d ilości nawiedzają­
c y c h j e p i e l g r z y m e k . Słowacja posiada t a k i e m i a s t a , j a k S a s t i n
(100.000), M a r i a n k a .(80.000), l u b N i t r a , do której p r z y b y w a r o c z ­
n i e o d 30.000 d o 100.000 pątników. Sa lo m i e j s c a ' o d p u s t o w e , które
m a j a znaczenie dla całego' k r a j u . Obok n i c h sa m n i e j s z e , o d w i e ­
dzane p r z e z p i e l g r z y m ó w t y l k o z najbliższej o k o l i c y .
ż y c i e miejscowości o d p u s t o w y c h kształtuje się n a podobień­
s t w o życia miejscowości, w których o d b y w a j ą się d o r w z n e j a r ­
m a r k i . ' t y m b a r d z i e j że o d p u s l 'łączy się często z j a r m a r k i e m .
H a n d e l spoczywa częściowo w rękach k r a m a r z y wędrownych
i o b e j m u j e przeważnie d a w o c j o n a l i a , słodycze i wiktuały potrzebne
pątnikom. Mieszkańcy t y c h m i a s t trudnią sie h o t e l a r s t w e m i w y ­
n a j m o w a n i e m noclegowe P o d w z » l o d e m językowym p i e l g r z y m k i
sprzyjają w v r o w u a n h i różnic d i a l e k t y c z n y c h . Z n a n e są w y p a d k i
że p r z e w o d n i c y p i e l - r z y m e k układali śpiewniki zrozumiałe d l a
palników rekrutujących sie z różnych o k o l i c Słowacji którzy mó­
wią różnymi d i a l e k t a m i . ' * '
' '
Ł

Praca p. Fekcte, o p a t r z o n a t a b e l a m i i m a p k a m i , p r z y p o m i n a ,
że na p o d o b n e o p r a c o w a n i e czekają p o l s k i e m i e j s c a o d p u s t o w e .
Następna .równie cenną pracę daje
pt.: « G e s t a k o z n a k » .

p. Jsaczenko

Aleksander

A u t o r o p i e r a s w a prace n a glotogenicznej t e o r i i N . Л. M a n a .
Z n a n y ten l i n g w i s t a s o w i e c k i , stawiając hipotezę swa o p o w s t a ­
n i u m o w y dźwiękowej w ' ś c i s ł y m związku z « m o w a ' r ą b . p r z e ­
kreśla u t a r t e pojecie o drugorzędnej r o l i gestu, jako środku p o r o ­
z u m i e w a n i a sie P Isaczenko k l a s y f i k u j e g c s l v i m - e k s p r e s y w n e ,
l o n e l v e z n e p o j e V m w o - o n m n n t o p e i V t v c z n c «e,sK diziccięre i obrzę­
d o w e p i e r w s z e d w i e g r i m y służą do wyrażenia stanów e m o c j o ­
n a l n y c h mówiaceoo i ]Jo
s t o s u n k u d o ' otoczenia oraz własnych
i e - o ' p r z e ż y ć s4 również" w M U z e m ic»t. w o l i Gest pojęciowy t o ­
w a r z y s z y z w y k l e uJbwmlrt^Am
i n k o i l u s t r a c j a czasami
m z y n i e r a n a w e t t o m i e . A f i c z u a f ' e s t y wskazujące) Gesty użvw m w
środowisk u d z i S ' v m ^ n i e w a ż n i e - n r z e / v t k a u i i « e sló
z nn eh w cnnr-r^ l e u d ? l n c i l n a w e t i
czasach Z ' d z i e i
X n K c h
ial nn slladan
r k^
S e

ńł^z^
W
^
у
' v l S m l , inź^z
S ó d o w si o
c^

£ 1 ,

П

dz iś

i Ikr, n a i w n e urósł y
1
ben ' i
m i' l " I X
r a Л U п,
и
"
'sie z Л - a m t i n n v u i
wieś'

Ж-

�359
W ogóle gestv j a k o d z i e d z i n a mało z b a d a n a , zwłaszcza gesty
obrzędowe, przedstawiają wdzięczne z a d a n i e d l a etnografów.

S T R A N S K A D R A I I O M I R A , « ż i v o 1 к v а К a b a 1 к v S I o-

venskych

k r a j u».

Wśród różnorodnych ubiorów kobiet słowackich wyodrębnia
autorka 3 zasadnicze 4 v p v . Do t y p u pierwszego należy z w v k ł v

m i b a c , noszony w Chorwacji j a k o odzież spodnia, na rubacz
wkłada się 2 zapaski, przednia węższa — gra role fartucha, tylna
zaś zachodzi brzegami na przód ciała. T y p drugi odzieży składa
się ze spódnicy z przyszytym d o n i e j stanikiem czyli z v w o t k i e m ,
spódnica zapina się l u b o w i ą z u j e na przódzie. O b i e części ubrania
uszyte sa najczęściej z płótna, czasami do spodmicv płóciennej
przyszyty jest j e d w a b n y a k s a m i t n y l u b sukienny żywotek zdarza
s i e ' z c ' s i W L i c a i zvwotek sporządzone sa z wełny, t y p d r u g i spo­
tyka sie w okolicach Trenczraa Liptowa na Spiszu i d Tv,p trzeci
ubrania skinowi spódnica ze szwem na praodzie i żywolek który
wkłada sie osobno zwany p r u c l i k l u b leibik krój jeeo iest bardzo
różnorodni
szyje sic "o
drogich n w t e i S ł ó w jak jedwab lub
brokat i adamaszek Ten typ ubraniaRozpowszechniony ieśl n a
X i r w i e w ^ ^ X l i c a ^ ' l a S a w y ; N i t r y ' w Zwmeńsku
Z v w o t k i typu drugiego'uwarża autorka za typ najstarszy,
o czym świadczy ich nieskomplikowany k r ó j ; zasięg ich ogarnia
c a l a ' środkowa 'Europe. Żywołki t y p u ' drugiego sporządzone sa
/ jednego prostokątnego kawałka płótna, przód posiada wvciecie
czworokątne, pod r a m i o n a m i sa wycięcia półokrągłe. Charaktery­
styczna cecha żywotków płóciennych jest brak usztywnienia j a k i m
jest podszewka z grubego płótna która spotvkamv w żywotkach
o k r o j u 'analogicznvm lecz uszytych z aksamitu l u b fedwabur
podszewka laka nadaje /vwotkom'pewna sztywność która zwięk­
szają" .zaszewki l u n trzcina wszyta w p r z o d y ' l u b w'plecy' wzdłuż
linii ł ^ s ł u i n a Wycięcia ż y w o l k ó w A k s a m i t n y c h l u b ' i e d w a b nvch zdobi asma b ^ V
l u b ? ł o t v galon do n r z o l
w-me sa haf c i lub к к inerl i które służą do sznurowani! zywntka
P
Sir i S a
nodaie S^^óioZ
opisy zvw"ików noszo ych
w .h4d?nwei i
S
blasku Cie
szvnsk t
na M o ^ Z T ^ C ^ c W h
Kwoiki
rS
S ' "tJ
n Z h t v m że w t d r k
S v ^ L r J J^nninw n n l l v t «
™
vvVl nrVi

ip Iу\v

^?пт11

t i trńil чtna ' t t ^ w b

uk, śnie od ramion do pasa

i

r e s k i e wvr« /
w^vlo
est

LriS

n™lv

s a ^ r4 pi p

w p r w i ^ e n \ * w i e do żywy t u i - » s h

�No­
w a c k i e g o , których p r z o d y tworzą r o g i t z w . « p v s k i » sterczące vvvsoko k u górze.
'
W p l v w v m o d v panującej na d w o r a c h królewskich w v w a . l v
swe piętno na s t r o j u l u d o w y m za pośrednictwem sferv ziemiań­
s k i e j i mieszczańskiej. X i e b v l o to j e d n a k ślepe naśladownictwo
m o d v , raczej s t o p n i o w e p r z y s w a j a n i e p e w n y c h j e j elementów, j a k
u s z t y w n i a n i e ż y w o l k ó w ! p r z v s z v w a n i e do d o l n e g o b r z e g u p l i s
z g r u b e g o płótna, l u b małych" wałeczków, abv spódnica l e p i e j sie
układała i w y c i n a n i e tegoż b r z e g u w języczki czy kla.pecz.ki zdo-*"
h i e n i e h a f t e m złotym Tub p a c i o r k o w y m i j e d w a b n y m przodów
i pleców z v w o l k a .

i
'

ft

Z v w o l e k noszą nie t y l k o w Słowacji i w najbliższych są­
s i e d n i c h k r a j a c h . Ubiór len s p o t y k a sie w całej E u r o p i e : ' o d w y ­
brzeży M o r z a Śródziemnego d o ' S z w e c j i , i od k r a j u ' B a s k ó w p o
Białoruś. K o b i e t y Szwecji". F i n l a n d i i . Białorusi i E s t o n i i noszą
odzież s p o d n i a , która jest o d p o w i e d n i k i e m c h o r w a c k i e g o r u b a c z a .
czeskiej v o b l e c k i i słowackiej l e k n i e y . A u t o r k a p o m i j a m i l c z e n i e m
p o l s k a ciasnoche, s t a n i k i śląskie i łowickie, b r v z i c h e . czv b r z v z i che opoczyńska,* j a k też i r o s y j s k i s a r a f a n . W s p o m i n a n a t o m i a s t
o a n d a r a k u białoruskim który j e j z d a n i e m przenieśli n a Bia¬
łoruś koloniści n i e m i e c c y podczas « d v \ J L e b i e d i e w a w p r a c y
s w e j o k u l t u r z e m a t e r i a l n e j l u d o w e j u źródeł D e s n y i O k i p r z y ­
p i s u j e p o w s t a n i e a n d a r a k a ( s a r a f a n a uszvte«o z 'materiału f a ­
b r y c z n e g o ) w p l v w o r n sąsiedniej I i t w v ' L i n i a Z O M C - U a n d a r a k a
o d p o w i a d a l i n i i ' p a n i c z n e j m i e d z v państwem m o s k i e w s k i m a W
K s . L i t e w s k i m w początkach w X V
'
Geneza żywołka z d a n i e m a u t o r k i nie d a się wyraźnie u s t a ­
lić. Mógł o n powstać w epoce wczesnego renesansu droga przeo¬
brażenia j e d n o l i t e j szatv średniowiecznej w ubiór- d w u d z i e l n y
złożony z obcisłego s t a n i k a i spódnicy. W e d ł u g i n n e j t e o r i i mógł
rozwinąć sie żywotek, j a k chcą Svcnsson. Heickeł i S i r e n i o s . z r a miaczek czy szelek p o d t a v m u j a e v e h s u k n i e . Chociaż w Słowacji
iak i w i n n y c h k r a j a c h słowiańskich s u o t v k a sie n i e j a k o p r o t o ­
t y p takiego u b i o r u w postaci r u b a c z a z' o p l e c k i c m u m o c o w a n y m
p.. r a m i e n i u za pomocą taśmy p ' Strańska uważa pokład p o w y ż s / za słuszny j e d y n i e ' w z a s t o s o w a n i u 'do krajów nadbałtyckich

~

"
i
*

2V

V

dzie m a &gt;e r i a l odńos -. y sie do ubiorów l u d o w y c h p o z w a l a na
t w o r z e n i e szeregów e w o l u c y j n y c h
"
B r a k większej Mości d a n y c h h i s t o r y c z n y c h j a k o też d o k l a d m-ch opracowań s t r o j u l u d o w e g o n a obszarze Słowacji n i e p o z w a l a n a wyjaśnienie uenezv z v w o l k a . Można j e d v n i e stwierdzić,
że nalevv on do w y t w o r ó w środkowoeuropejskiej k u l t u r y .
Zofia
Malewska
7

1C

^
ĘL
-^P"
Ш
:

�WĘGIERSKIE
WY DAW NICTWA
ETNOGRAFICZNE
Z L A T 1915—1947. W w y m i e n i o n y m okresie w v s z l v
przede
w s z y s t k i m d w a zeszyty czasopisma e t n o g r a f i c z n e g o ' węgierskiego
«Ethnographiu
- N e p ć l e b ( n r \ - &gt; i : i - 4 ) za r o k 1947 o b e j m u ­
jące b o g a t y m a t e r i a l ze w s z y s t k i c h działów e t n o g r a f i i 0 » ó h i v r l i
ł a d n i e l i ' d o l y k a A . D o b r o v i l s w ' a r t v k u l e «УаГочйс n u W es
s z i m b o l u m * (Rzeczywistość m i t i s y m b o l ) o z a g a d n i e n i a :z p o « r o nicza a n t r o p o l o g i i zahacza ' j N e m c s k e r i w artVkule - T i m ^ k u l a tas jelle-kutatas, (Badanie
typów
b a d a n i e 'charakterów)
u w y - l e d n i a i a c y m V nowsze n n c e O e k a n o w s k i c ' ' , ) i S l o i v h w v
C h o c k i e t n o l o " M Gavazz w a r t y k u l e ' « K u l l u m r a m l a l o k P a n noniaban» Х ч Ч Ь k i e r u n e k M k u l t u r o w y c h o d d / i - d v w u i a e v c h n a
Panonię.
" ' '
'
•
•
K

D w a artykuły starają się określić stosunek e t n o g r a f i i d o i n ­
n y c h galezi n a u k i : J . W e l l m a n n a «Nepraj:z ćs g a z d a s a g t o r t e n e t ,
(Etnografia i h i s t o r i a g o s p o d a r c z a ) oraz f . Mendo la «Neprajz es
fóldrajz* ( E t n o g r a f i a i g e o g r a f i a ) .
Ż z a k r e s u k u l t u r y ' m a t e r i a l n e j t r z y dłuższe i zaopatrzone
w l i c z n e r v s u n k i i zdjęcia r o z p r a w y zasługują na szczególna
uwagę. Z n a n a b a d a c z k a s t r o j u l u d o w e g o G. P a l o t a v w p r a c v
. M a g y a r h a l a s o k a r o m a n o k ruhózataban K a l o t a s z e g e n ćs Videkćn»7 będącej o w o c e m badań a u t o r k i w terenie podczas w o j n y ,
a n a l i z u j e węgierski w n l v w n a strój Rumunów w o k o l i c y K a l o f a s c « w S i e d m i o g r o d z i e - 'również / badań podjętych podczas w o ' i n v
na terenie S i e d m i o g r o d u pochodzi c i e k a w e d l a n a U c h badaczy
pasterstwa "orskie- ., s t u d i u m L К
Kovacsa « A d a tok a balyó'n v o s v a r a l i a H o i o s j u h a . z a t h o z * (Pr/v'czvnki do p a s l e r s t w a i g o s p o ­
d a r k i m l e c z n e j w o r a c h B a l v 4 v o s v ń r &lt; d i a ) bedaee o w o c - m s/cmkirh prac podietu-b ostatnio n a d elno-rafia we-ierskie-0 p a stcrslw- М Ь 1 е . " Г ( e d n a ' m / m o w a
również z ' -ó, " i e d n i ^ n o d z k i c h o ' ł o w ш h v h w czasie w o m y w - e o - r a f i e m v e h &lt;FÓldrai/i
Kóz e n r ^ v o k ^
В G u n d e V wreszcK I ' R a l o - h w dłuższe
n , r S i k , l - -iż n l f i i d i тяол-аг hZti
zolfinekhez
L J
Г
gatv m a t ! S l d o l v c z ! J v in"ejsca n ^ S T Ł S
Alfołdu.
Z

1

W zakresie k u l t u r y d u c h o w e j ' k r v l v c z n i e ocenia'"zagadnienie
«poezji l u d o w e j * K. Marót w interesującym a r t y k u l e «Mi a n e p kólleszet». I . Rano w a r t y k u l e &lt; &lt; M e s e n . o r f o l o ^ . m e s e l e l l a m ( M o r ­
fologia b a j k i , w i e d z a o bajce), p o l e m i z u j e z a r t v k u l e m L . Degh
(z «Elhnographia» у 1Ш4): równocześnie umieszczona jest i o d ­
powiedź L . Degh (tejże a u t o r k i osobna praca «Rodrogkózi m e s e b .
poświęcona b a j k o m ' z o k o l i c y Bodnmkóz w v s z l a też n i e d a w n o ,
w 1945). W r e s z c i e A. V a j k a i ' w n o t a t k a c h « A z órdó.ngós l n o l m i r -

�362
legenv» daje nami m a t e r i a l d o l v c z a c v występującej w z a b o b o n a c h
postaci opętanego p r z e z d i a b l a ' młynarczyka j ' w ogóle młynarzy,
m ł y n ó w etc. w zabobonie.
P. Gergely w n o t a t c e « V i k a r B e l a g v u j L o u t j a i n v o m a n » p o ­
d a j e wiadomość o m a t e r i a l e n m z v c z n v m z b i e r a n y m ' przez tego
zasłużonego, n i e d a w n o zmarłego "zbieracza m e l o d y j l u d o w y c h .
D a n e dotvczace badań e t n o g r a f i c z n y c h śród t a k z w a n y c h W e n dów w k r a j u z w a n e g o P r e k m u r j e ( M u r a k o z ) między Murą i D r a w a
w l a t a c h o k u p a c j i tego k r a j u p r z e z W ę g r ó w ( 1 9 4 1 - 1 9 4 4 ) , p o d a j e
l i . Bałint. W r e s z c i e L. D e g h (.Be.s/im^ló ш l84&lt;S-a,s n e p h a g v o m a n y g v u j f e s e d d i g i tapasztalaŁrób) z d a j e sprawę г d o t y c h c z a s o ­
w y c h doświadczeń w z a k r e s i e sprawozdań t r a d y c j i l u d o w e j d o t y ­
czącej 1848 r o k u .
Dział d r o b n y c h materiałów, recenzje i k r o n i k a uzupełniają
czasopismo. W a r t o dodać, że w r. 1942 ukawał się i n d e k s a r t y k u ­
łów d o 50 roczników « E l h « o g r a p h i a » sporządzimy przez Z. Śzend r e y a . (Równocześnie wyszedł i w v k a z d o 32 roczników « N e p r a j z i
M u z e u m Ertesitóje. spoYzydzony p r z e z K. Cs. Sobestyena).
Poza t y m i ] u i b i i k a c j a m i p e r i o d y c z n y m i ukazało sie na W ę ­
grzech nieco n o w s z y c h p u b l i k a c j i e t n o g r a f i c z n y c h ; w y m i e n i a m y
te. które mogą przede w s z y s t k i m zainteresować z a g r a n i c z n y c h ,
a wiec i p o l s k i c h b a d a c z y . W zakresie zagadnień l e o r e l v e z n v c h
w y m i e n i ć m u s i m v rozprawę znanego e t n o g r a f a , obecnie w C l u j u ,
P&gt;.' G u n d y « A l' u n к i ' o n a 1 i z n i u s к e r d e s ę a n e p r a j zb a n » (Kwestia
funikciouałizmu w e t n o g r a f i i )
Clui
(Kolozsvar
1915). Z a g a d n i e n i a ' p r o g r a m o w e porusza I . Tałasi « A z A l 16 I d
z i k u l a ł a 's a n а к k e r d e s ę i ć s p r o b 1 ć n i a i»
f S/e-ed'l94f&gt;) to i est « K w e s t i e i u r o b i e n i v b a d a n i a e t n o " r a f i c z ое.'оГ v i r s i d u . P r o b l e m y e l u o - r a f i с ш е z w h / a n e z o s t a t n i m i m i
•час i a n i i ludaiościow • i sc e renie^ W e " i e r ( r e f o r m a ' r o l n a r e n a I r h h
Wc-rów
w y s vi e n k Szwabów itdS o m a w i a
ornlesor
e n iial'ii Uniwersytet
w I h i d m e s z c i e i m n i s l e r oświaty Gv
f
'
" . r wie
\ „i &lt; m о « у a r
e 1 sй у T n d o r 1 ? ś
•
i n ć &gt;, • z' 1 u t I
st w z b i o r k u
Ket c l ó a d i s ? R u d "
r (

' Г '

;

r

S ' !

s i l

i

e

уć1 z

t П n к e s a In i h a I r a van&gt;&gt; (SzegS Ш « )

"

R u d n w e t r z c i n o w y c h chał w Sa.rret o m a w i a S. Sziics w
p r a w i e « A s ó i- r e 1 i n ; i d l i a z ć s ć 1 . i e» w V I I I zeszycie
d a w a n y c h przez M u z e u m E t n o g r a f i c z n e « Л n e p r a j z i M u z e u m
z o t e i » . ' 0 wyszyćiach w o k o l i c i ' D r a v a s z o g jest n o w a praca S,
n v e v a . « D r a v a s z ó ц i h iщ z e s e k » ( B u d a p e s z t 1944).

roz­
wy­
FuGó-

L

�D w a n o w e w y d a w n i c t w a poświecone sa tańcom l u d o w y m :
J. M o l n a r a
.Magyar
1 a n с h a . V 0.111 a n у o b
(Budapeszt
1947) i E . L u g o s s y i ' S. Gónyeya . M a g y a r n ć p i t a n с о к » .
g

Jan

Reychman

MILO VAN GAVAZZI, . P r z e g l ą d E t n o g r a f i i
Chor¬
w a l ó w * (Prcglcd Etnograf i je Hrvata), w v d a n i c K l u b u A B C ,
lorn p i e r w s z y , Z a g r e b 1940, s i r . 80 z 54 i l u s t r a c j a m i w tekście!

*

E t n o g r a f i a jugosłowiańska posiada w szeregu s w o i c h n a u ­
k o w y c h p r z e d s t a w i c i e l i p o z y c j e b a r d z o w i e l k a — jest n i a n a z w i ­
sko i d o r o b e k n a u k o w y p r o f e s o r a U n i w e r s y t e t u w Z a g r z e b i u dra
M i l o v a n a Gavazzieqo. Działalność p r o f . Gavazziego zarówno па
stanowisku k i e r o w n i k a katedry etnografii w Unfwersvlecie. j a k
i w charakterze dyrektora M u z e u m Etnograficznego, a zarazem
r e d a k t o r a E n c y k l o p e d i i C h o r w a c k i e j - • z n a n a jest n i e t y l k o w J u ­
gosławii. W l a t a c h 1922—1932 piszący te słowa miał sposobność
zetknąć sie osobiście z p r o f e s o r e m GaVazzhn i r z a d k a sposobność
/ w i e d z e n i a z a - r z e b s k i e g o M u z e u m EŁno«rafic/nego'pod o s o b i s t y m
k i e r o w n i c t w e m j e g o zasłużonego d y r e k t o r a . "
*
Już w o w v m czasie p r o f . G a v a z z i reprezentował pogląd, że
każda praca d l a l u d u i z l u d e m może rokować z d e c y d o w a n e w y ­
niki wtedy tylko, kiedy odpowiedni pracownik na polu kultur)-,
a l e i urzędnik p o z n a l u d . wśród którego żyje. W r o k u 1938 w y ­
sunięto p o d a d r e s e m M i n i s t e r s t w a Oświaty w Białogrodzic p o ­
stulat w p r o w a d z e n i a do szkol jugosłowiańskich w s z y s t k i c h s t o p n i
z u n i w e r s y t e t a m i włącznie n a u k Г e t n o g r a f i i j a k o p r z e d m i o t u o b o ­
wiązkowego w r o k u " zaś 1939 o d b v l sie p i e r w s z y k u r s e t n o g r a f i i
dla pracowników oświatowych
K i e r o w a l i n i m - prof
Gavazzi
i ih.airimir Bratanic.
'
'

ł

л
*

Uwzględnienie przez o d p o w i e d n i e c z y n n i k i p o s t u l a t u z o b o ­
wiązało M . Gavazziego do ułatwienia jego r e a l i z a c j i , a w i e c do
n a p i s a n i a nieistniejącego w p r z e d m i o t o w e j
l i t e r a t u r z e jugosło­
wiańskiej podręcznika e t n o g r a f i i , z którego u c z n i o w i e i s t u d e n c i ,
a niezależnie o d n i c h i p r a c o w n i c y oświatowi m o g l i b y poznać
s w o i l u d . P r o f . G a v a z z i .podjął sie lego t r u d n e g o z a d a n i a ' i w r o k u
1940 wyszedł w Z a g r z e b i u p i e r w s z y ' t o m - E t n o g r a f i i C h o r w a t ó w , .

.,..„

P r a c a to r o z m i a r a m i s w o i m i n i e w i e l k a , dzięki
natomiast
zawartości i w z o r o w e j m e t o d z i e n a u k o w e j , która zastosow a l Y u l o r . s i a n o w i w a l n a pozycje n a u k o w a i samego a u t o r a , i i u goslowiańskiej n a u k i . J a k pojął a u t o r s w o j e zadanie, m ó w i o t y m

swojej

s

�ш
sam w e wstępie do «Prze.gladu» podkreśla j a r , że, b v poznać d o ­
kładnie i bez reszty o l b r z y m i s k a r b e t n o g r a f i c z n y j u d u c h o r w a ­
ckiego, należało znaleźć i ' przestudiować materiał, który p o z w o ­
liłby odpowiedzieć n i e t y l k o n a Ш Ю pytań, j a k i e sformułował
d l a ' etnografów A. l l a d i ć ' w «Zasadach z b i e r a n i a i b a d a n i a m a ­
t e r i a ł ó w ^ żvciu l u d u * ( O s n o v i za s a b i r a n j e i p r o u c a v a u j e g r a d je
0 n o r o d n o m ' z i v o t u ) . ale pytań sto r a z y więcej.
P r a c a p r o f . Gavazziego, stanowiąca pierwszą część z a m i e r z o ­
n e j całości, d z i e l i sie na siedem rozdziałów, w których a u t o r o m a ­
w i a następujące z a g a d n i e n i a : wies. d o m i jego urządzenie, g r o ­
m a d z e n i e pokarmów
myślistwo i rybołówstwo,
pszczelarstwo,
hodowlę bydła i r o l n i c t w o . T a k zatytułowane sa k o l e j n e rozdziały,
z których n a j o b s z e r n i e j p o t r a k t o w a n o
d o m * i jego urządzenie.
W r o z d z i a l e z a t y t u ł o w a n y m : « W i e ś » p r z e d s t a w i a a u t o r różne
pod w z g l ę d e m z a b u d o w a n i a ' t y p y w s i c h o r w a c k i e j , zwracając
uwagę n a d w a główne rodzaje
w s i : wieś z b i t a
(ściśnięta)
1 r o z r z u e o n a , zależnie o d tego, czy c h a t y stoją j e d n a tuż o b o k
d r u g i e j czy też i s t n i e j e m i e d z y n i m i w c a l e spora'przestrzeń w o l n a
od zabudowań. T y p p i e r w s z y występuje z d e c y d o w a n i e w ośrod­
k a c h nadjadrańskich ( J a d r a n
A d r i a t y k ) , szczególnie w m i e j ­
scowości O m i s a l j na w y s p i e K r k . C h a r a k t e r w s i zależy o d t e r e n u ,
na którym o n a powstała od warunków e k o n o m i c z n y c h j e j m i e ­
szkańców (osiedleńców). '
O d z a g a d n i e n i a typów w s i p o d względem z a b u d o w a n i a i a r ­
c h i t e k t u r y i c h d o m o s t w p r z e c h o d z i a u t o r «Przegladu E t n o g r a f i i
Chorwatów^ do o p i s u c h a t y w i e j s k i e j i j e j urządzenia, poświęca­
jąc t e m u z a g a d n i e n i u najwięcej m i e j s c a w s w o j e j pracv.
W c h o r w a c k i e j w s i przeważa - ' j a k c z y t a m y - d o m d r e w n i a n y ,
n a m o r s k i m pobrzeżu m u r o w a n y z kamienia"prehodząrego z n a j ­
bliższych w s i kamieniołomów k r v t v słoma l u b k a m i e n n y m i pły­
t a m i ' w z n o s z o n y często n a d r e w n i a n y c h f i l a r a c h , s t o s u n k o w o n i ­
s k i c h o sciaonch w y p l a t a n y c h ezesto' / prętów . . r u b »sci palca l u b
też w y b i j a n y c h d e s k a m i . '
"
"
'
Wnętrze c h a t y c h o r w a c k i e g o wieśniaka h v w a nu ogół bardzo
skromne,'świadcząc o n i e z b y t ' w y s o k i e j stopie k u l t r r a l n e j m i e ­
szkańców. .Mało w y s z u k a n e krzesła i krzesełka, cztero- l u b trójnożne, z o p a r c i e m w kształcie serca , ( w i c ś panońska) l u b bez
opancia. Może n a j h a r d z i e i r h a r a k l e : v s l v c z n v m sprzętem sa pół­
okrągłe krzesła trójnogi c h a t y z a c h o d n i o d y n a r s k i e j , stanowiące
ślad " d a w n e j chaty i l b s k i c j I aw.a leżanka ' ( t a p c z a n ) i łóżka, V d
najniższych w Bośni d o b a r d z o w y s o k i c h z mnóstwem pościeli
w Sławonii i W o j w o d i n i e - k i l i m y ' i p a s i a k i własnego w y r o b u :
s z n u r y do w i e s z a n i a i suszenia odzieży oraz s k r z y n i a (sąsiek) n a

I

i

�365
,

•

K

I
i
4
t
f

!
L
j

zboże
• o t o i cnie p r a w i e urządzenie przeciętnej c h a t y c h o r w a ­
ckiego wieśniaka.
" W i e l k i p r v m i t v w i z m cechuje chłopa c h o r w a c k i e g o również
w zakresie sposobów g r o m a d z e n i a pokarmów i o d ż y w i a n i a sie.
J a k w v n i ' k a z d a n y c h rozdziałów p i . . G r o m a d z e n i e ż v w n o ś c i e
chłop c h o r w a c k i iest w zasadzie jaroszem, któremu w y s t a r c z a j a ­
d a l n a Пога i pląsie j a j a .
W rozdziałach 'następnych o m a w i a p r o f . G a v a z z i k o l e j n o zag a d n i e n i a : myślistwa i rybołówstwa, poświęcając t o m u d r u g i e ­
m u sporu t i w a g tyczących k r a i n n a d m o r s k i c h ; p s z c z e l a r s t w a , o d
leśnego j a k o n a j b a r d z i e j p r y m i t y w n e g o do n o w s z y c h m e t o d h o ­
d o w l i pszczół z d o k ł a d n y m ' o p i s e m b u d o w y różnorodnych ułów
i pasiek- h o d o w l i b v d l a i o w i e c , górskiego'i n i z i n n e g o : ' wreszcie
r o l n i c t w a stanowiącego i s t o t n a ' gałąź Gospodarstwa
wiejskiej
n a w e t w n a j w y ż e j ' p o ł o ż o n y c h ' r e g i o n a c h k r a j u , z o p i s e m narzę­
dzi r o l n i c z y c h ' o d p r v m i t y v n e j lecz ciągle jeszcze g d z i e n i e g d z i e
używanej d r e w n i a n e j ' sochy do n o w o c z e s n e g o .phi«a oraz n o w s c l r narzędzi r o l n i c z y c h ' które w y p i e r a i a % v s t e m a l v c z n i e n a ­
rzędzia p r y m i t y w n e o d ' c z a s u k i e d y ' s t a r y c h o r w a c k i ' p o e t a r o l n i
k o w ' l o s i p S t i e n a n Helikoyić' t a k p i s a ł ' w s w o i m poemacie n i
• K u r n i k , ((^podarz, X m o w n i i ) z roku 17%:
/Vi

P

« N i c ganię d a w n y c h , s t a r y c h z w y c z a j ó w .
Którym się próżno c i sprzeciwiają,
Co w s z y s t k o stare precz b y r z u c a l i
I w n o w y m sVzescia lepszego s z u k a l i ;
L e c z sic w a m p r z v z n a m do tego szczerze:
Stare poprawiać o c h o t a bierze"..
(przekład

podpisanego)

Rozdziałem o sposobach s t o s o w a n y c h przeiz
chorwackiego
cld.-pa w r o l n i c t w i e kończy prof. M i l o v a n Gavazzi p i e r w s z a n i e ­
z m i e r n i e wartościowa cześć z a m i e r z o n e j . E t n o g r a f i i Chorwatów*.
S. Phi

W I L H E L M S C H M I D T . «R a s s e n u n d V ó 1 к e r i n V o r geschichte
u n d G e s с h i с h l e d e s A h e n d 1 a n d e s».
Śammlung S l o c k c r . lierausgegeben v o n Profcssoren de U n i v e r s i ­
t y F r e i b u r g ( S c h w e i / ) , L u z e m 1916.
- A d a m a n l i n n s . • s t a l o w y , t a k i p r z y d o m e k nadała s t a r o ­
żytność chrześcijańska j e d n e m u z w i e l k i c h myślicieli i p i s a r z y
g r e c k i c h szkoły a l e k s a n d r y j s k i e j , O r y g a n e s o w i . N a len s a m « e p i -

�te t o n ornans» zasłużył sobie d z i s i a j n i e p o z v l v w s w e j p r a c y n a u ­
k o w e j , p i s a r s k i e j i o r g a n i z a c y j n e j Ó. W i l h e l m S c h m i d t . Z m u s z o n y
po «Anschlussie» opuścić założony przez siebie z t a k i m t r u d e m
warsztat etnologiczncj pracy p o d W i e d n i e m w Moedling, n i e za­
łamał sie. A skończył j u ż ' w t e d y l a t 70. Przeniósł cały I n s t y t u t
A n t h r o p o s wra-/ z c z a s o p i s m e m do S z w a j c a r i i b v p o d F r y b u r g i e m
prowadzić dzieło swe d a l e j .
"
W okresie w o j n y o s t a t n i e j w y d a j e d w a dalsze t o i n y w i e k o ­
p o m n e g o dzieła « r r s p r u n g d e r Gottesidee», za które nazwał go
jeden z religiologów współczesnych H e r o d o l e m n o w o ż y t n y m ; jest
to t o m V I I i V I I I . W r. 1947 oddał d o d r u k u t o m I X . Niestety n i e
mógł n a m dotąd jeszcze przesłać do P o l s k i żadnego e g z e m p l a r z a
w s p o m n i a n y c h d w u tomów « d v * p r a w i e cały nakład w M o n a s t e ­
r s uległ z n i s z c z e n i u n a s k u t e k z b o m b a r d o w a n i a ; ocalało j e d y n i e
oO e g z e m p l a r z y C z c i g o d n y a u t o r obiecał j e d n a k przysłać d o j e d ­
n e j z b i b l i o t e k ' p o l s k i c h po e g z e m p l a r z u
D l a t e g o z' omówieniem
i c h m u s i m y poczekać.
"
'
Oprócz «Drsprung des Gollesidee» rozpoczął O. W . S e l i m i d l
tuż p r z e d w o j n a interesujące s t u d i u m n a t e m a t własności w k u l ­
t u r a c h einologicznycłi. W r . 1938 ukazał się I . t o m t e j p r a c y p l .
«Das K i g e n t u m a u f d e n a l t c s t e n S t u l e n der M e n s c h h e i b . W c z a ­
sie o s t a t n i e j w o j n y ukazały sie d w a następne t o m y tego dzieła;
I I . t. &lt;&lt;Das E i g e n t m n b c i d e n H e r d e n v i e l i z u c h l e r n A s i e n W . I I I t.
&lt; Das E i g e n t u m b e i d e n H c r d e n v i e h z u c h t e r n A f r i k a s * . I lego dzieła
d w a ostatnie t o m v t r u d n o jest d z i s i a j nabyć
O s t a t n i a p r a c a w i e l k i e g o etnologa, j a k a ukazała sie po w o j ­
n i e w r. 10-16 w S z w a j c a r i i , j e s t «Rassen u n d V o l k e r i n V o r g e scłiichle u n d Gescbichte des Abend!andes». Składają sie n a to
dzieło t r z y t o m i k i : I . «Rassen des Ahendlandes», I I . « D i e V o l k e r
des Abcndlandes», I I I . «Gegenwarl u n d Z u k u n f t des A b e n d l a n dcs». T r z e c i t o m , o ile. n a m w i a d o m o , dotąd jeszcze n i e wyszedł
z d r u k u . W e wstępie d o Lrzecie^o w y d a n i a t e j książki p o w i a d a
a u t o r że h i s t o r i a p o w s t a n i a lego" dzielą jest z a r a z e m cząstka h i s l m i i ' c z a s ó w o s t a t n i c h l a l 20. W ,-. 1920 wygłosił o n n a zaprosze­
nie w S t u t t g a r c i e d w a o d c z y t y n a t e m a t «Rasa i lud», które u k a ­
zały sie w Ш27 w «Horhland'» a wkrótce p o l e m j a k o ' o s o b n a o d ­
bitka u Kosel-Pusleta
B r o s z u r a ta j e d n a k n i e obudziła n a ' r a z i e
w i e k s z e - a z a i n l e r e s o w a n h * D o p i e r o w r l w k i e d y to n a r o d o w y
s o c j a l i z m / a c T - a ł b u d o w a ć ^ w o i i n o t c e p o l i t y c z n a n a id«i r a s i z m u
p r / y p o m P i - m o ' i - , sobie' «" POP msz ш Г W S e ł n d d t a o c h \ i « i e T v l a n i e l e i b r o s z u r y ' 1 ó r a \ 'e r o U s z b r&gt;rawie w J e d n y m r o k u W y
dan с K c k ó r e n Дк . 1 Ш ™ J
leszcze S o d n i e
rozcho­
dź Гч1с P- \ i c ć/c
n-i s l ' i i И
1 m o w W M i I n a na d o l i

�sie n a i n d e k s n a z i s t o w s k i i zaliczono broszurę le d o p u b l i k a c j i
z a k a z a n v c h w N i e m c z e c h , l d i ' a r a s i z m u oparła sie n a określonych
z g o r y przesłankach światopoglądowych r u c h u na.rodtfwo-socjalislvcznego i w i . n i e tego protestowała p r z e c i w w y n i k o m naukowVch badań a n t r o p o l o g i c z n y c h . p r e h i s t o r y c z n y c h i h i s t o r y c z n y c h .
Stąd to trzecie o p r a c o w a n i e p i e r w o t n e g o t e m a t u «Rasa i lud»
rozrosło sie w trzv t o m i k i , f o r m a t u 16. z -których d w a p i e r w s z e
liczą p o n a d 300 s t f o n .
* N a s k u t e k aktualności z a g a d n i e n i a przeszedł a u t o r z d z i e ­
d z i n y czvsto teoretycznego, n a u k o w e g o rozważania n a t e r e n h i ­
s t o r i o z o f i c z n y z podstawą n a u k o w a . W p i e r w s z y m t o m i e a n a l i ­
zuje podłoże i r a c j o n a l n e r u c h u r a s i s t o w s k i e g o : jego dzieje, p r z e ­
jecie przez n a r o d o w y s o c j a l i z m , z b u d o w a n i e n a n i m n o w e g o
światopoglądu s k u t k i d l a życia społecznego i n a r o d o w e g o . N a ­
stępnie p r z e c h o d z i d o omówienia r a c j o n a l n e j i d e i r a s y , s t o s u n k u
rasv d o ciała d o d u s z y i d o k u l t u r y — W t o m i e d r u » i m o m a w i a
l u d v zachodu' i iego rasy p o w s t a n i e ludów z a c h o d n i c h i i c h w ę ­
drówki w y t w o r z e n i e sie k u l t u r i n d o e u r o p e i s k i c h i i c h m i g a c i e
wyodrębnienie sie jeżyków indo«ermańskich i i c h w e d r o w a n a '
stosunek I n d o t w . . i c i c ' z v k o w do "ałtajskich
ludów p a s t e r s k i c h
i wreszcie German e r n d o e i n w e i n z y c y i P n , l o ndoeuroneiczvcv
na zachodzie
A u t o r w y w o ł u j e w sposób żv\vv przed o c z y czytelników p r z e ­
szłość i u o b e c n i a teraźniejszość, b y tak obudził- świadomość w i e l ­
k i e j wspólnej odpowiedzialności z a c h o d u . D a j e s z e r o k i przegląd
w i e l k i c h -związków d z i e j o w y c h n i e t v l k o ludów E u r o p y ale c a ­
łego p r a w i e świata od początków h i s t o r i i l u d z k i e j . « N a t a k i e j to
obszernej i g r u n t o w n e j płaszczyźnie d o c h o d z i c z y t e l n i k do g l e b szego z r o z u m i e n i a i d e i z a c h o d u i jego ciężkiego* k r y z y s u w " d o ­
bie. obecnej. Nestor etnologów i w i e l k i badacz h i s t o r i i w c z e s n e j
k u l t u r y kreśli wspaniała "syntezę historycznego- r o z w o j u
który
doprowadził -zachód d o jego' obecnej g o d z i n y d z i e j o w e j * . '
1

E. Bulanda

T. ./.

A N N A L I L A T E R A N E N S I (Publieazione del Ponłifizio M u seo Missionari-o E l n o l o g i c o ) . t o m X I . w y d a n y w r o k u 1947, p r z y ­
nosi j a k i w d a w n i e j s z y c h r o c z n i k a c h c i e k a w e r o z p r a w y f l v m
razem c z t e r y ) , кlóre m o g l i interesować n i e t v l k o e t n o l o g ó w ' i e t n o ­
grafów, a l e ' i znacznie p e r s z e koła humanistów.
Naprawdę ściśle i wyłącznie e t n o g r a f i c z n a jest t v l k o О. I I .
Sehrodera S. V . I&gt;. « Z u r Escalalogio d e r T o g o S'eger». D w i e prace
poświęcone są A b i s y n i i (V. M o n n e r e t de V i l l a r d i R. L e f e v r e )

�,468
•л wreszcie czarta Ks. J . M . M i n h a p r z e d s t a w i a n a m « L a c m i c e p t i o n c o n f u c i e n n e de Г Ь ш п т е » .
W r o c z n i k u p i e r w s z a jest praca D e V H l a r d a ( s t r . 9 - 9 0 ) ,
drugą K s . M i n h a (str. 9 1 — 2 4 0 ) , następna O. Sehrodera ( s t r . 2 4 1 —
254), a o s t a t n i a p. R. L e f e v r e ( s t r . 255—342). R o c z n i k konczv sie
(str. 343 i n a s ł a n e ) szczegółowo o p r a c o w a n y m i n d e k s e m .
'
'
J a k w i a d o m o « А т т а П L a t e r a n a n s U . kióre r e d a g u j e k o m i t e t
złożony г O. Michała S c h u l i e n a S. V . D „ O. P a n k r a c e g o M a a r s c h a l k e r w c c d O. F . M . i d o k t o r a P a w i a h r a b i e g o D a l i a ' T o r r e d i
S a n g u i n e t t o , ogłaszają artykuły w jeżykach f r a n c u s k i m , n i e m i e ­
c k i m , a n g i e l s k i m , hiszpańskim, włoskim i łacińskim. Szkoda, że
wśród l v i u jezvkow, k t o r v m stoją o t w o r e m
lamy
Aimałi nie
został uwzględniony żaden z jeżyków słowiańskich Ciągle jeszcze
m i m o że posługuje sie n i m i znacznie więcej l u d z i aniżeli n o
hiszpańskim' włoskim l u b n i e m i e c k i m jeżyki słowiańskie w w i e k i
k o t a c h z a c h o d u sa t r a k t o w a n e jako drugorzędne Л przecież n a ­
w e t sama n a u k a p o l s k a n i e mówiąc już o całości n a u k ludów
słowiańskich b y n a j m n i e j n i c m a powodów uważać no hiszpań­
s k i e j j a k o stojącej n a wyższym p o z i o m i e .
'
Z w r a c a n i "na ten fakt dlatego uwagę, że s k o n . odstąpiło sie
od zasadv jednojezycznośei ( ł a c i n a ) l u b dwujęzvczności ( « р . ła­
c i n a i f r a n c u s k i ) , to szczerzy z w o l e n n i c y «ЛшпаИ» mogą sie czućdotknięci, że i c h j e z v k n i e jest t r a k t o w a n y j a k o równorzędny
z wyżej w y m i e n i o n y m i .
' Artykuły j r a n a ' M u n n e r e l de V i l i a r d . «La M a d o n n a d i S. M a ­
rin Maggiore'e nilu»trazionc dci mivaooli d i M a r i a i n A b i s s i n i a .
i p a n a R. L e f e v r e . «Riliessi e t i o p i c i nełla c u l t u r a c u r o p e a del
Medioevci e del Rinaścimenhv. trzeba omawiać r a z e m . Chociaż b o ­
w i e m każdy z autorów z a j m u j e sie i n n a g r u p a problemów, to
j e d n a k zdaje sie m i m o w o l i , n a w z a j e m sie uizupelniają.
P a n de V i l i a r d w s w o j e j p r a c v p r z e p r o w a d z a w sposób b a r ­
dzo w n i k l i w y i z z e s t a w i e n i e m b o y a l c g n materiału historycznego,
dowód w p ł y w u s z t u k i włoskiej, \ v t y m w y p a d k u szczególnie
o b r a z u M a d o n n y S. M a r i a M n g g i o r e w ' R z y m i e , na u s t a l e n i e się
t y p u i k o n o g r a f i c z n e g o Ma d o n n y \ v A b i s y n i i . W y c h o d z i zo s t w i e r ­
dzenia, że do p o l o w y X V I w nie i s t n i e j e w A b i s y n i i «una łmmag i n e tipo» M a d o n n y . Następnie d r o b i a z g o w o p r z e d s t a w i a n a m
d r o g i , j a k i m i kopie' S. M a r i a M a g g i o r e dostały sie do A b i s y n i i .
T y c h możliwych do przyjęcia dró&lt;&gt; bvło k i l k a
Z a p e w n e sama
a n a l i z a a l I v s l v c z n a i a k i l u / e s t a w i e n i e p o d o b i z n i różnic o b c h o ­
dzi raczej historyków s z l u k i . N a t o m i a s t ze wszech m i a r ważnym
rest dla h i s t o r i i ' w т - ó l e т d h h i s t o r i i k u l t u r y w szczególności
zapoznanie nas z d r o g a m i ' i w a r u n k a m i , w j a k i c h w p ł y w y e u r o -

�ж
p e j s k i c przenikały d o A b i s v n i i . W i d i z i m v , że istniało w z a i e m o e
szukanie, k o n t a k t u , i że w ' R z y m i e p r z y w i ą z y w a n o poważne z n a ­
czenie do stosunków z A b i s y n i a . N a t u r a l n i e świetnie p o d w p ł y ­
w e m m e t o d y c z n y m p r z e d s t a w i o n y w p ł y w włoski na k r y s t a l i z o ­
w a n i e się wyobrażenia M a d o n n y A b i s v n s k i e j , to t v l k o j e d e n
i w d o d a t k u u b o c z n y szczegół wynikający :ze stosunków R z y m u
z państwem L w a z p o k o l e n i a J u d y . W t y c h s t o s u n k a c h chodziło
przecież o rzeczy znacznie podówczas poważniejsze W k o n c e p ­
c j i r z y m s k i e j suinowiły'one cześć p r o g r a m u n a który już n i e j e d ­
n o k r o t n i e .pokrótce'historycy z w r a c a l i °uwa&lt;'e ( m i e d z y i n n y m i P a ­
stor i i )
O b o k p r a g n i e n i a z j e d n o c z e n i a * Kościoła' k o p t y j s k i e e o
z Rzymem
myślano "o p o w a ż n y m u a k t y w n i e n i u sił abisyńskich
p r z e c i w k o "wsnólnem.u niebezpieczeństwu .nożaremu ze s t r o n y
s i a n u W o r a e v de Y i l l a r d a : n a t u r y rzecz" to w s z y s t k o /ostało
v l t o f f l ™
\ 4 t c m i a s t te m o ^ i e n t v w v s e o u i a w
s z S l o v v i i i myt п Ч a w i ^ n m
n l v Z R
• n a t o I c l e v r ea
&lt;Ś
ess-i et o o i c i n d
Ś ^r, e o&gt;
c SS^d z w u ' k i J 5 S Л

S iPo p e j s1k iмe j w
w
e« u

cwi eJ kravc b
h

N i e s t e l v w r o c z n i k u z r o k u 1947, który m a m w tej c h w i l i
p r z e d sobą, została ogłoszona już cześć trzecia t e j naprawdę n a ­
der c i e k a w e j p r a c v . P i e r w s z e d w i e części b v l v (.głoszone w d a w ­
n i e j s z y c h t o m a c h ' . A r a i a l b . a m i a n o w i c i e w ' V I I I (z r o k u 1944)
i I X (z r o k u 1943). Obecnie ogłoszona cześć trzecia o b e j m u j e czasv
O d r o d z e n i a , p r z v c z v m a u t o r przeprowadził szczegółowe b a d a n i a
a r c h i w a l n e w y d o b y ł w i e l e ważnych a dotychczas n i e z n a n y c h w i a ­
domości, a wreszcie n a s t r o n a c h 3 3 3 - 3 4 2 podał n a m w całości
k i l k a c i e k a w y c h dokumentów z a r c h i w ó w r z y m s k i c h .
W ś r ó d t y c h szczególnie z n a m i e n n y jest l i s t papieża G r z e ­
gorza X I I I , r o k u 1579 ( C l a u d i o s e r e n i s s l n m Regi A e t i o p i a e ) i m e ­
moriał złożony temuż papieżowi w p r z e d m i o c i e u n i t kościołów
Aleksandrii i 'Konstantynopola z Rzymem.
W w i e k u X V I . zważywszy w s z y s t k i e istniejące trudności n a ­
t u r y p o l i t y c z n e j i k o m u n i k a c y j n e j , istniejące s t o s u n k i m i e d z y
A b i s y n i a a R z y m e m m u s i m y uznać za b a r d z o żywe. P r z y t y m
nie t y l k o R z v n i stara ,ic przezwyciężać tak b a r d z o w i e l k i e p r z e ­
szkody, j a k i c h nastręcza k o m u n i k a c j a przez k r a j e mahometańskie.
ale i A b i s y n c z v e v dokładają ze s w o j e
s t r o n y starań o u t r z y m y ­
w a n i e k o n t a k t u . 'Uderza nas przv t v m , że obok m n i e j l u b więcej
o f i c j a l n y c h p r z e d s t a w i c i e l i o b u s t r o n . R z y m s t a n o w i atrakcję i d l a
dość l i c z n y c h n i e b ' r z v i n o w k t o r z v pokonują n a własne r v z v k o
trudności i niebezpieczeństwa dążąc cło g r o b u Św. P i o t r a i Pawła.
z

szczególnie ważne. A
gg

Lurt. T- x x x v i i i

zainteresowanie
21

�370
n i m i w z r a s t a , « d v sio d o w i a d u j e m y , że n i e r a z n i e kończ:, sie n a w e t w H z v m i e . Sa k o n t y n u o w a n e i do d a l s z y c h m i e j s c cieszących
się duża podówczas czcią, czasom n p . aż d o Compos teł la w H i ­
szpanii.
A u t o r k o l e j n o zapoznaje nas z n i e s t n i e j a c v m już d z i s i a j ,
a l a k b a r d z o t e l n i a e v m życiem w X V I w i e k u kościołem Św. Ste­
rana Dcgli A b i s s i n i " i zlnezonvm z n i m klasztorem. T e n ostatni
stanowił siedzibę osiadłych w R z y m i e d u c h o w n y c h i mnichów
a b i s v n s k i e h , oraz p u n k t ' z h o r n v dla p i e l g r z y m ó w "przybywających
z p o b u d e k !K.bożnvrh. j a k i osób jawiących sie z i n n y c h p r z y czyn. Pątnikom poświęca a u t o r osobny 'rozdział' s i r . 257 i n. '

'

,
—
-i"

C i e k a w e są dzieje f u n d a c j i i społeczności c l i o p s k i e j św. Ste­
fana. W i d z i m y , że przez calv czas swego i s t n i e n i a fzn. do p i e r w ¬
szej połowy X V I I w i e k u , jest o n a n i e t y l k o siedzibą zakonników
i ośrodkiem d l a przybyszów a b i s v n s k i e h , ' ale o d g r y w a i p e w n a rolę
p o l i t y c z n a , a n a d t o w n i e j ogniskują sie i wcale poważne s t u d i a
nad Abisynią.
P r z v t y m liczba zakonników była czasowo dość znaczna n p .
p r z y w y b o r z e przełożonego za czasów L e o n a X d o w i a d u j e m y sie.
że było i c h podówczas 30 stale w R z y m i e zamieszkałych i u t r z y ­
m y w a n y c h przez K u r i e . A b i s v n c z v k ksiądz T o m a s z Ścioano, p o ­
tocznie n a z y w a n y T o m a s z A b ' i s v n s k i . który w t e d y został w y b r a n y
z g o d n i e z życzeniem papieża, posiada p o w a ż n e znaczenie i d l a p o czątków n a u k i o A b i s y n i i . L' św. Stefana J a n P o t k e n z K o l o n i i
nauczył się jeżyka etiopskiego i w r o k u 1513 w v d a l p i e r w s z a d r u ­
k o w a n a książkę w t y m jeżyku a m i a n o w i c i e Psałterz D a w i d a
P r z y t v m ' w " p r z e d m o w i e wyraził podziękowanie m n i c h o m św
Stefana j a k o s w o i m n a u c z y c i e l o m .
P o d każdym w z g l ę d e m duża p o w a g a , a również a u t o r y t e l e m wśród zajmujących sie s t u d i a m i e t i o p s k i m i cieszył sie ksiądz
Tesla Tsión b a r d z i e j z n a n y j a k o P i o t r E l i o p e j c z v k . D o w i a d u j e m y
sie p r z y t v m , że w t y m czasie s t u d i a e t i o p s k i e były dosyć m o d n e .
Kównież S ksiądz P i o t r który odgrywał i p e w n a ' r o l e p o l i t y c z n a
i cieszvl się z a u f a n i e m k i l k u papieży, posiada d l a h i s t o r i i n a u k i
ooważne znaczene Współcześni w y s t a w i l i m u świadectwo n a d e r
pochlebne Mówią że b v l człowiekiem k u l t u r a l n y m , i n t e l i g e n t n y m
i miłym t o w a r z y s k o że wkadał ł m - l e tak/e jeżykiem włoskim
i chętnie udzielał l e k c j i s w e " . , ie/vka o j e z v s t e - o S l v s z v m v z r e o k i l k o w y b i t n y c h Włochaci.'' którzy o p a n o w a l i ten b v n a j m n i e ! nie V n w v jeżyk P o w o l i mnnża sie przekłady i n t'ezvk
c t i o i i i i o d w r o l n i e ' V n a d l n pojawiają sje p i e r w s z e poważne
ksiażl
o \lisvn
'
'

r

.,

1

,

,
JiL
^
'***•
Ш

�371
D r u g i ośrodek stosunków z A b i s y n i a stanowiła m a l a g m i n a
na Cvprze, która czasowo posiadała własnego b i s k u p a . Z a P i u s a I V
zostaje n i m tak b a r d z o u w a g i g o d n y przełożony św. Stefana i k a ­
p e l a n p a p i e s k i J a n C h r z c i c i e l A b i s v n e z v k ( w r o k u 1565). X a
uwagę zasługuje i jest b a r d z o znamienne', że o p o n o w n a obsadę
b i s k u p s t w a , którego siedziba była N i k o s i a . zabiegał poseł W e n e c j i ,
do której podówczas C y p r należał. Z je«o zajęciem przez T u r k ó w
k o l o n i a e t i o p s k a n a Cyprze znikła.
^
1
Z konieczności ' p o m i j a m y b a r w n e p r z e d s t a w i e n i e
przez
a u t o r a losów i l u d z i tych o b u ośrodków a b i s v n s k i e h , oraz z a m i e ­
r z e n i a r e l i g i j n e i p o l i t y c z n e , j a k i m podług planów K u r i i miały
one służyć. W a ż n y m jest dla nas szczególnie, że a u t o r tak jasno
potrafił n a m przedstawić, i a k b a r d z o o ż y w i o n e było z a i n t e r e s o ­
w a n i e Abisynią i bezpośrednie związki k u l t u r a l n e w czasie O d r o ­
dzenia. A w s z y s t k i e s w o j e t w i e r d z e n i a u z a s a d n i a równocześnie
ścisłymi f a k t a m i , zaczerpniętymi z a r c h i w ó w i ówczesnej l i t e r a ­
t u r y ' N i e s t e t y n i e d o w i a d u j e m y sie j a k i r z e c z y w i s t y w p ł y w w y ­
wierały n a kulturę A b i s y n i i d r u k o w a n e d l a n i e j w R z y m i e książki
i osobiste k o n t a k t y zarówno w K u r e n i e z A b i s v n o z v k a m i j a k i n a
m i e j s c u za p o - r e d n i c l w e m dość l i c z n i e wysyłanych m i s j o n a r z y
Jasne jest j e d n a k , że z tego p o w o d u nie możemy winić a u t o r a . ' '
N i e z w y k l e cenna i w p r o s i r e w e l a c y j n a j e s l obszerna r o z ­
p r a w a księdza J a n a M a r i i
M i n h a «La conception confucienne de ł'homme» (Essai p s v c h o - m e t a p h v s i q u e d'apres le c a n o n
eonfueien).
N i e trzeba przypominać, że l i t e r a t u r a e u r o p e j s k a na temat
K o n f u c j u s z a i jego n a u k i i znaczenia, w chińskim i pozachińskhn
życiu k u l t u r a l n y m j e s l od d a w n a b a r d z o bogatą. S a m a u t o r p o ­
daje n a m ja częściowo. Że n i e podał jej w całości jest wobec j e j
ilości z r o z u m i a l e .
Z a p e w n e ze s t a n o w i s k a ściśle n a u k o w e g o pozostawiają w i e l e
d.o życzenia najstarsze przekłady i a n a l i z y w i e l k i c h myślicieli
chińskich d o k o n a n e np. przez O . ' M . Rizzi T . J . ( 1 5 5 2 - 1 6 1 0 ) l u b
O. N . T r i g a u ł l J ' . J . (1577—1628). Za mało sie j e d n a k d z i s i a j p a ­
mięta, że' o d k r v w a n v od X V I I w i e k u d l a E u r o p y świat myśli
chińskiej, budził n i e t y l k o z a i n t e r e s o w a n i e , a l e i p r a w d z i w y p o ­
d z i w o c z y m świadczy i -mezytnosć poważnie pojętych dziel j a k
np. I i a r l h e l e m v d J I e r b o l e i (1625- Ш Г » p i . . R i b l i o t b e q u e O r i e n ­
t a l (nierws./ć w v d Paryż 1697). d a l e j w i e l o t o m o w y zbiór w y ­
d a w a n y w P m v z u w l a l a c h 1776 do 1*11 p l A l e m o l r e s c o n c e i n a n t
r i i i s l o i r e les Sciences les m o e u r s des ( " h i n o i s * i i n W y s t a r c z a
n a w i a s e m wspomnieć ' z j a k i m i w y r a z a m i en tuz ja z n m o d z y w a sie
właśnie o K o n f u c j u s z u s t a r y sceptyk V o l t a i r e .
'
' '
м-

�1

372
Z lego w s z y s t k i e g o a u t o r przvtaeza t v l k o О. K r . Noel 'Г. J .
П1551-1619) « L i b r i elassicisinensis I m p e r i i ( w v d . Paryż 1711).
Nie. chce b v i i a j u r n i e i poruszając lę sprawę w y w o ł y w a ć w r a ­
żenia, j a k o b y z lego p o w o d u praca księdza M i n h a w c z y m k o l ­
w i e k traciła n a wartości. C h o d z i m i o coś i n n e g o . W w i e k u X I X
w czasie s i l n e j i b y n a j m n i e j p o d z i w u n i e godnej k u p i e c k o - b a n ­
k i e r s k i e j e k s p a n s j i • k o l o n i a l n e j słabnie p o p r z e d n i głęboki i szczery
podziw dla czterdziestoletniej h i s t o r i i i L l t u r v C h i n i jej w i e l ­
k i c h p r z e d s t a w i c i e l i . Z wywołująca częstokroć wrażenie d o r o b k i e w i c z o w s k i e j wyższości o c e n i a n o n i e j e d n o k r o t n i e w i e l k i e k u l t u ­
r a l n e i o pierwszorzędnej wartości osiągnięcia lego k r a j u . Jego
polityczne
w o j s k o w e n i e p o w o d z e n i a usiłowano często uzasadniać
nie c h w i l o w a wyższością l e c h n i c . n o lecz niższa k u l t u , - a I n a w a r ­
tością w porównaniu z eu me s k a D z i s i a j k i e d y la krótka^epoka
p r z e w a - i t e c h n i c z n o m a t e r i i l n e i należy do przeszłości a k u l t u r o
emuoeiska m z e m n
о . . ^ Г sie w v r a z a i - с poważne przesilę
nie E l
Г
i ' d o w n e r n o d z i w u d l a myśli c h m s k l e i len
śźe' j e j a £ i ^
uważam z a r z e c z w a z n t
' Praca ksiedza°Minha jest właśnie d o w o d e m , j a k w i e l e m o ­
g l i b y sie właśnie od s t a r y c h Chińczyków nauczyć n a s i współcześni
f i l o z o f o w i e w s z y s t k i c h kierunków, 'którzy t y l e dyskutują o czło­
w i e k u . N i e t v l k o zresztą o d K o n f u c j u s z a ' i j e g o d a w n i e j s z y c h
i późniejszych uczniów ( n p . M e n g - T s r h c , L i - T s c h e i i n n y c h ) . ' a l e
i ód tak bardzo od n i c h różnego L a o - T s c h e . Ksiądz Minii'słusznie
zaznacza na początku s w o j e j p r a c v : « Z w v k l e z n a sie l e p i e j e l v k e
Konfucjusza
której p r z e d s t a w i e n i e
znajduje
sie' n i e m a l w e
w s z y s t k i c h s t u d i a c h s n o k w i c z n v c h aniżeli s a m p r z e d m i o t tej
e ł c k i człowieka którego p r o b l e m y p s v c b o - n i o t a f i z v c z n e oczek: j ' !
jeszcze s y s t e m a t y c z n e g o vvykladu» (itr'. 9 1 ) .
' '
Musze w t v m m i e j s c u zaznaczyć, że ksiądz M i n i i , wzorując
sie na przykładach m i s h / c w chińskich, jesl z b u s k r o m n y . .1 v , 4 i
dotychczas rzeczywiście taka l u k a istniała, z c z y m sie w zupeł­
ności z g a d z a m , to nie można już tego samego u l r . z v m v w a e właśnie
r o w y d a n i u je«o p r a c y Zapełnia ona przecież b a r d z o szczęśliwie
l
naprawdę dotychczas d o t k l i w a próżnie N a t u r a l n i e sad mój
o p i e r a n i niestety t v l k o na znajomości myślicieli chińskich z p r z e ­
kładów.
' •
'
'
J

Praca poza p r z e d m o w a , w y k a z e m
i wstępem została p o d z i e l o n a na d w i e
u je I v i l l i w n i o s k a m i ( s t r . 237—239).
' Cześć p i e r w s z a ( s i r . 1 1 3 - l S l ) jest
ii e m u a s p e к t o w i с z 1 o w i с к a.
waża a u t o r wyobrażenia konfucjańskie

najważniejszej b i b l i o g r a f i i
części, a zakończona jasno
poświecona d v n a m i с zOddzielnie przv t y m roz­
o człowiek- w jego c z v n -

�373
ilościach i n t e l e k t u a l n y c h , a o d d z i e l n i e m o r a l n y c h . N i e o g r a n i c z a
sie j e d n a k t y l k o do n a u k , samego Konfucjusza", a l e szeroko o m a ­
w i a poglądy różnych i to n i e t y l k o n a j s t a r s z y c h , ale i późnie i szych jego 'komeidatorów.
'
W
części d r u g i e j , zatytułowanej a s p e k t
statyczny
c z ł o w i e k a ( s i r . 182—236),'omówionym został j e g o ustrój p s v c h o - f i z y c z n y z szczególnym zwróceniem u w a g i na t a k b a r d z o w a ­
żne w k o n c e p c j i chińskiej o c e n i a n i e go j a k o m i k r o k o s m o s u , p o ­
zostającego w .szczególnym s t o s u n k u do wszechświata. P o w s z o c h nie jest rzeczą z n a n a , że samo to pojęcie jest w C h i n a c h n i e z m i e r ­
nie stare, powstało i zostało sformułowane' w czasach b a r d z o o d ­
ległych, których i w przyibłiżeniuj o i t e sie o r i e n t u j e oznaczyć n i c
możemy. N i e r a z j e d n a k ' n i e d o s t a t e c z n i e sie uwzględnia
jak'ściśle
łączy sie o n o także z cała s y s t e m a t y k a c l v k i K o n f u c j u s z a p o d o b ­
n i e 'zresztą l a k i z nauką" laik b a i d z o od niego różnego L a ó - T s c h e .
W dalszym, ciągu p r a c v c i e k a w i e sa p r z e d s t a w i o n e w y o b r a ­
żenia slaro-rnińskie o u s t r o j u p s y c h o - f i z j o l o g i c z n y m o r g a n i z m u
ludzkiego, i t d .
Szczególna uwagę poświecą dalej a u t o r w d r u g i e j części p r o ­
b l e m o w i , który określa: «da n a t u r e d u p r i n e i p e v i t a l de l ' h o m m e » .
C l i o d z i t u o w s z e c h s t r o n n e s p r e c y z o w a n i e już w tej odległej epoce
tzw. «vis у i t a l i s * .
Jesl rzeczą d l a nas b a r d z o cenną, że z p r z e d s t a w i e n i a księ­
dza M i n h a d o w i a d u j e m y się także o poglądach neokonfucjonistów
chińskich. Różnią sie o n i j a k się o k a z u j e p o d nie j e d n y m w z g l ę ­
d e m z l v m . o c z v m nas pouczają s i n o l o g o w i e e u r o p e j s k o - a m e r y ­
kańscy.
W r e s z c i e w sposób przekonywujący stara się n a m a u t o r o d ­
powiedzieć n a l i c z n e wyłaniające się trudności i n t e r p r e t a c y j n e ,
opierając sie ścisłe n a nauce klasyków, a t o zarówno o i l e c h o d z i
0 ich p o j m o w a n i e duchowego pierwiastka duszy l u d z k i e j , j a k
1 o j e j nieśmiertelność.
Krótko, p r e c y z y j n i e i n i e z m i e r n i e j a s n o u j m u j e a u t o r w z a ­
kończeniu w n i o s k i , ' d o j a k i c h d o p r o w a d z a c z y t e l n i k a n a p o d s t a ­
w i e ścisłej a n a l i z y źródeł.
Kończąc nasze u w a g i n a d tą cenną p r a c a n i e można sie p o ­
wstrzymać, od p o s t a w i e n i a p y t a n i a , czy n i e b v l o b v l e p i e j , żebv
ukazała sie o n a osobno, a n i e w « A n n a l i » , które są w p r a w d z i e
zawsze w y s o k o wartościowe, ale mogą liczyć t y l k o n a o g r a n i c z o n e
grono czytelników.
'
'
«'A u r E s c h a t o l o g ! e d e r T o g o N e g e r » d a w n e g o m i ­
s j o n a r z a O. H e n r y k a Schródera S. V . D . z a p o d a j e nas z m a t e r i a ­
łem o b s e r w a c y j n y m z e b r a n y m przeszło 30 l a l t e m u . Rękopis, który

�;i74
b v l przez lala w .posiadaniu znanego badacza i m i s j o n a r z a śp.
O. A n i o n i e - , ) W i l l e S. V. D. zosta! obecnie ogłoszony przez J e ­
rzego HóldUera.
O b i e k t y w n i e i s p o k o j n i e zapoznaje nas a u t o r ze s w o i m i o d
d a w n a p r o w a d z o n y m i spostrzeżeniami. O d c z u w a sie, że chce sie
7. n a m i podzielić t'vlko t v m , c o rzeczywiście widział i słyszał, czv
lo przedstawiając . / a p a l r v w a n i a tubylców szukających o d p o w i e d z i
na p y t a n i e 1) d l a c z . U l u d z i e m u s z a umierać, l u b 2 ) j a k śmierć
- l a l a " sic łotyszem o p i s u j e dalej 3 ) ' j a s n o i prosto z w y c z a j e p o ­
grzebowe Murzynów k r a j u T o - o a wreszcie i c h w i e r z e n i a o duszy
f d u s z a c h zmarłych.
Praca istotnie uzupełnia i wzbogaca wiadomości e t n o g r a f i ­
czne dolvezace tej części A f r y k i .
Leon
Halban
ALHKHT

MAIUNTS,

« L e m i l i e u s o с i a b , P.ruksela 1941.

M a l a p i w a ta s i a n o w i poważny p r z y c z y n e k do współczesnej
d y s k u s j i n a d c e l a m i i istota s o c j o l o g i i . Szczególny n a c i s k kładzie
a u t o r na stosunek j e d n o s t k i d o społeczeństwa. N a d t o p r a c a za­
w i e r a szere» u w a " i sugestii które d l a n a u k i okażą sie niewątpli­
w i e nader pożyteczne.
'
S a m p r o b l e m znaczenia i i s t o t y środowiska społecznego jest.
jak w i a d o m o , b a r d z o s t a r y m i od d a w n a poświecą sie m u uwagę
w badaniach historycznych historii k u l t u r y i 'prawa, psycholo­
gicznych, geograficznych
i t d . W i e c z n i e leż pozostaje a k t u a l n e
j e - o 'znaczenie w całokształcie n a u k społecznych 'zarówno ze
względów l e o r c l y c / n o - p o z n a w c z y c h .
jak i praktvrzjnveh.
' A u t o r d z i e l i s w o j a prace n a d w i e zasadnicze części. A m i a ­
n o w i c i e a ) « L c m i l i e u s o r i a k środowisko społeczne jako t a k i e
i Ы « L e m i l i e u social et le f o l k l o r e * , środowisko społeczne w jego
ч1,ч,oku do f o l k l o r u .
W części p i e r w s z e j w o d d z i e l n y c h ustępach zostało o m ó ­
w i o n e : 1) środowisko fizyczne i społeczne. 2) socjologia, n a u k a
o s t o s u n k a c h m i e d z y j e d n o s t k a m i . .')) środowisko społeczne jest
wyobrażeniem o s o b i s t y m { L e m i l i e u social est
e representation
n e r s n n n o l l o t 4) i n s t y n k t poczucie
dziedziczność społeczna n i e
istnieją ( I / i n s l i n c t , la conscience. lJióreditć soriales sont i n e s i slanles'). 5) kształtowanie społeczne. « ) spoleezeńslwo jest iluzją
( L a socieló est une i l l u s i o n ) ,
wreszcie ' ) k o n k l u z j e ' i wnioski",
u n

Już same tytuły niektórych rozdziałów świadczą o k i e r u n k u ,
w j a k i m a u t o r r o z w i j a swoje myśli, przeciwstawiając j e często
i n n y m poglądom, klóre slanowczo odrzuca.

�375
-Niewątpliwie możemy sic zgodzić rozważając p r o b l e m śro­
d o w i s k a , na odróżnianie środowiska fizycznego i środowiska spo­
łecznego.
Chociaż każda j e d n o s t k a z konieczności żyje w o b u . lo n i e
należy zapominać, że b y n a j m n i e j n i e zawsze pokrywają sie o n e
ze sobą.
"
P a n M a r i n u s uważa, że środowiska fizycznego n i e należy
l y l k o p o j m o w a ć jako środowisko geograficzne, n a którym d a n a
jednostka i g r u p a społeczna żyje, lecz znacznie szerzej. Jest z d a ­
n i a , że należy p o d l v m względem rozumieć caia przestrzeń, z któ­
r e j j e d n o s t k a czerpie pi z g n i o t y , służące do zaspokojenia
swvcb
potrzeb. W k o n s e k w e n c j i z tego założenia d o c h o d z i
logicznie'do
t w i e r d z e n i a że d l a człowieka c y w i l i z o w a n e - o : «konieczne środo­
w i s k o fizyczne ostatecznie p o k r y w a cała kulę z i e m s k a * .
A l e ' t v i n s a m y m i p o j e c i e środowiska f i z y c z n e g o staje sie
czvmś ściśie i n d y w i d u a l n y m , ' z a l e ż y o d r o z n v r h pragnień i o d c z u ­
w a n y c h p o t r z e b ' p r z e z poszczególne j e d n o s t k i .
T o też m i m o całej bez wątpienia c i e k a w e j a r g u m e n t a c j i , t a ­
k i e i n d y w i d u a l i s t y c z n e p o j m o w a n i e środowiska f i z y c z n e g o , j a k
i s k r a j n e analogiczne p o j m o w a n i e środowiska społecznego może
budzić w i e l e wątpliwości. W każdym razie p o w i n n o skłonić do
poważnej d y s k u s j i .
J'eoria', klóra p o j m u j e socjologie wyłącznie, l u b przede
w s z y s t k i m j a k o naukę o s t o s u n k a c h i n d y w i d u a l n y c h , była już
n i e j e d n o k r o t n i e rozważana i szeroko d y s k u t o w a n a . N i e ulega w ą t ­
pliwości, że j a k każda d v s k u s j a b v l a ona pożyteczna i zapłod­
niła poważnie naukę. A u t o r stara się j a p o d p e w n y m i ' w z g l ę d a m i
mać w sposób o r y g i n a l n y . J e d n a k m i m o całej nader s u g e s t y w n e j
a r g u m e n t a c j i , w o l n o wątpić czv zdoła pr./ekunać w s z y s t k i c h c z y ­
telników.
Sadze, że n i e całkiem o d p o w i a d a to n a s z e m u doświadczeniu,
że w g r u n c i e rzeczy ( s i r . 21) w społeczeństwie: -każdy n a d a l żyje
d l a s i e b i e , a współżycie n i e p o w s t a j e i nie u t r w a l a sie j a k
t y l k o z p o z o r e m p e w n e j h a r m o n i i , j a k ' d ł u g o każda ( j e d n o s t k a )
n a d a l z n a j d u j e możność z a s p a k a j a n i a s w o i c h p o t r z e b osobistych
i - d v n i c nie' t a m u j e w z a j e m n y c h i k o n i e c z n y c h i c h stosunków
A w i e c n i e jest tak', j a k twierdziła bez p r z e d s t a w i e n i a dowodów,
większość socjologów ponieważ udzielają sobie ( l u d z i e )
w z ai o m u e j p o ni о с У. Jeszcze raz ( w I v r h w z u j e m n v c h s t o s u n k a c h
społecznych) c h o d z i o prosta w y p a d k o w a ( r e s u l l n n l e ) ,
Jeżeli sie zdarzy cokolwiek,' co z n a t u r y rzeczy l a m u j e sto­
sunek m i e d z y j e d n o s t k a , a l v m co uważa za s w o j e k o n i e c z n e śro­
d o w i s k o , ' t a ' p o z o r n a h a r m o n i a , 'to p s e u d o s k n p i e u i e ( t z n . spole-

�376
czeństwo) n a t y c h m i a s t sie r o z b i j a . I n d y w i d u a l n o ś ć
z a ws z e w e ź m i e g ó г e n a d z b i o r o w o ś c i a.
W rzeczywistości j e d n o s t k i znoszą sie n a w z a j e m t v l k o o t y l e ,
o i l e n i e c z u j a sie a n i k r e p o w a n e (genes), l u b p o s z k o d o ­
w a n e (leses&gt;. "
Z a p e w n e dalsze w v w o d y trochę osłabiają wrażenie tego
ustępu, który m u s i budzić poważne zastrzeżenia.
' Że środowisko sipołeczne j e s t n a t u r y p s y c h i c z n e j ( s t r . 2 5 ) n a
to można sie godzić p o d w a r u n k i e m j e d n a k , że n i e d o c h o d z i się
ostatecznie d V t w i e r d z e n i a , że społeczeństwo jest iluzją ( L a s o ciete est u n e i l l u s i o n ) .
Z a p e w n e ze s t a n o w i s k a f i l o z o f i c z n e g o t a k i e u j m o w a n i e i s t o t y
społeczeństwa n i e j e d n o k r o t n i e b y ł o u z a s a d n i a n e . P o j a w i a ł y się już
t v l c r a z v k i e r u n k i także wśród' prawników, które kwestionowały
realność i państwa i społeczeństwa. J a k o przeciwieństwo do s k r a j ­
ności, do j a k i c h dochodziła n i e r a z t z w . teoria o r g a n i c z n a , t a k i e
p r z e c i w s t a w i e n i e jest rzeczą zrozumiałą. N i e sądzę j e d n a k , że
przyjmując iż społeczeństwo jest w s w o j e j istocie n a t u r y p s y ­
chiczne j można twierdzić, że nie jest o n o czymś r e a l n y m l u b że
nie. i s t n i e j e .
N i e w ą t p l i w i e społeczeństwo składa sic z j e d n o s t e k . J e d n a ­
kowoż n i e znaczy to b y n a j m n i e j , że jest ono t v l k o z b i o r e m j e d ­
nostek i n i c z y m ' i n n v m . T r u d n o też sie zgodzić,' że l e n zbiór 'jed­
nostek jest t v l k o : . a k c j a i r e a k c j a j e d n y c h j e d n o s t e k n a d r u g i e .
N i e m a n i c z e g o i n n e g o w życiu społecznym* '(str. (10).
W h i s t o r i i i d o g m a t y c e p r a w a , chociaż często i z k o n i e c z n o ­
ści z a s t a n a w i a sie n a d istota społeczeństwa, w której n o r m y p r a ­
w n e odgrywają zgoła niepoślednią role, przestało sie poważnie
dyskutować n a d jego realnością, l u b nierealnością. R ó w n i e ż dość
p o w s z e c h n y m j e s t dążenie do u s t a l e n i a d l a k a ż d e j e p o k i s t o s u n k u
zarówno m i e d z v j e d n o s t k a m i j a k i j e d n o s t k a a społeczeństwem.
W i e m v przecież c z e « o zresztą i a u t o r nie n e g u j e że istota tego
s t o s u n k u n i c jest stała i może'sie b a r d z o różnie przedstawiać i jest
j e d n y m słowem z m i e n n a Z a p e w n e jest rzeczą b a r d z o kusząca
z n a l e z i e n i e ostatecznego rozwiązania l a k ze wszech m i a r zawsze
a k t u a l n e g o p y t a n i a j a k i m jest w z a j e m n y stosunek j e d n o s t k i ' i spoleezenstvva Ale czv ' e s t to w oróle właśnie ze w z g l ę d u ' n a c i a - l a
zmienność'rzeczą możliwa?
°
N i e ulega n a t u r a l n i e ' wątpliwości, że t e n l e m a t zasługuje z a ­
wsze poważnie n a z a s t a n o w i e n i e . Różność zaś o d p o w i e d z i , j a k i e
d o t y c h c z a s otrzymywaliśmy, jest s p o w o d o w a n a w b a r d z o znacznej
m i e r z e odmiennością e p o k ' i stosunków, w j a k i c h dociekający żyli'.
l u b którym się przede w s z y s t k i m zajmują.

.

Д

�i

;i77
Osia l i i i ustęp p r a c y p a n a M a r i n u s a poświęcany jest z a g a d ­
n i e n i u środowiska społecznego i f o l k l o r u . Zastrzegając sie i słu­
sznie p r z e c i w k o w s z e l k i e j przesadzie, a u t o r p r z e k o n y w u j ą c o p r z e d ­
s t a w i a konieczność uwzględniania f o l k l o r u , j a k o ważnego c z y n ­
n i k a z j a w i s k społecznych obok i n a równi z e k o n o m i a , p r a w e m
zjawiskami m o r a l n y m i , religia, l i n g w i s t y k a i t d .
Możemy do lego dodać, że bez uwzględnienia w y n i k ó w b a ­
dań f o l k l o r y s t y c z n y c h , n i e można sobie d z i s i a j wyobrażać także
h i s t o r i i porównawczej p r a w a , e k o n o m i i . czv r e l i g i i .
Z a z n a c z o n e zastrzeżenia co d o niektórych lez a u t o r a n i e
oznaczają j e d n a k , żebym « L e m i l i e u s o c i a l * uważał za prace n i e zasługujaca n a poważną uwagę.
W r ę c z p r z e c i w n i e , ż v w a i pełna t e m p e r a m e n t u a r g u m e n t a c j a
a u l o r a , która c z y t e l n i k o w i ułatwia lekturę i c z y n i ją n a d e r p r z y ­
jemną, dalej żądanie ścisłego odróżniania środowiska f i z y c z n e g o
i społecznego, c i e k a w a a r g u m e n t a c j a dotycząca p r o b l e m u j e d n o s t k i
i społeczeństwa, lo w s z y s t k o .zagadnienia, które wymagają o b e c n i e
szczególnie p o n o w n e g o i w s z e c h s t r o n n e g o rozważania. P a n M a r i n u s " i s t o t n i e j e ułatwia. D a j e b o g a t y s u b s t r a k t d o poważnej d y ­
s k u s j i i również n i e .zgadzający sie z ie&lt;*o s t a n o w i s k i e m r z v leż
z niektórymi t w i e r d z e n i a m i p o w i n n i a u t o r o w i być wdzięczni za
obdarzenie

L. H.

S T U D I A F K X N I C A revue de l i n g u i s t i q u e et
d'ethnologie
finnoises. T o m e Ve, H e l s i n k i 1947. P u b l i c e p a r D r . M a r t t i H a a v i o ,
Docent a l ' U n i v e r s i t e , D r . L a u r i H a k u l i n c n . D o c e n t a l ' U n i v e r sitć, D r . J o u k o H a u t a l a , D o c e n t a l ' U n i v e r s i t e , Secretaire de la
R e d a c t i o n , D r A a r n i P e n t t i l a , Professeur a Tfieolc des HauLes
Etudes P e d a g o g i q u e s .
Z a d a n i a p e r i o d y k u - S t u d i a F e n n i c a * sa d w o j a k i e g o r o d z a j u .
Z j e d n e j s t r o n y m a o n informować, k o l a n a u k o w e i to t a k w F i n ­
l a n d i i , j a k przede w s z y s t k i m poza j e j g r a n i c a m i , o p u b l i k a c j a c h
fińskich z zakresu, e t n o l o g i i i l i n g w i s t y k i , z d r u g i e j zaś s t r o n y z a ­
d a n i e m jego jest wzbogacać naukę n o w y m i , o r y g i n a l n y m i " ' p r a ­
c a m i . O s t a t n i t o m - S t u d i a Fennica» spełnia z n a k o m i c i e o b i te
z a d a n i a stanowiąc p r a w d z i w a k o p a l n i e wiadomości d l a każdego
l i n g w i s t y czy etnologa zajmującego sie bliżej F i n l a n d i a .
W dziale i n f o r m a c y j n y m n a j c e n n i e j s z a p o z y c j a jest w y c z e r ­
pująca i bardzo o b f i t a ' b i b l i o g r a f i a ułożona przez S u l o H a 1 t s o n e n a. obejmująca lata 1939—ШИ. N a s i r . 129—104 m a m y ze-

�i/8
sławione p u b l i k a c j e l i n g w i s t y c z n e , n a s i r . 1 5 4 - 1 8 8 zaś ,prace e t n o logiczne. I n d e k s autorów z a m v k a prace ( s i r . 189—191). B i b l i o g r a ­
f i a jest dwujęzyczna. O b o k tytułów fińskich m a n i v i c h przekłady
na język niemiecki, co umożliwia orientację także o s o b o m nie z n a ­
jącym jeżyka lińskiego. Z n a c z e n i e b i b l i o g r a f i i polega
przede
w s z y s t k i m na t y m , że o b e j m u j e o n a okres w o j e n n y , w którym b y ­
liśmy j a k najdokładniej odcięci od F i n l a n d i i i j e j r u c h u w y d a w ­
niczego. Uzupełnieniem n r a c v b i b l i o g r a f i c z n e j S. H a l t s o 'n e i i i\
jest zbiór krótkich recenzji ( L i b r i recenles str ' W - 2 3 5 ) w je­
ż y k u ' f r a n c u s k i m a n g i e l s k i m i n i e m i e c k i m omawiających n a j ­
ważniejsze p u b l i k a c j e " mskie z zakresu e t n o l o g i i i językoznawstwa
z l a t 1 9 4 0 - 1 9 4 7 C i e k a w e t u sa w p i e r w s , z y n w z e d z i e ' a n a l i z y t r u
i,
Polsce dostępnych prac z zakresu d i a l e k t o l o - i i fińskie i
( d i a l e k t y s u o m i i n i v ' i s k i e w e n s k i e ' i I n d y j s k i e ) oraz z z a k r e s ;
badań n a d fińska p o e z i a ludowo D./rił i n l m m i v uv uzmfełnh
• o l y k u l J o o k o H u t a 1 a m i e n l u h c v w огоЫеп och S k i e . o
mSe-Un.Vlw-'i
e t n o L i c z n e i , ( 1Ъ
F i n n i s h l i t e r a t u r e Society s i r .
f

l 0

w

Rozpraw \ o r y g i n a l n e ' w p i e r w s z e j p o l o w i e t o m u poświecono
sa s t u d i o m n a d k u l t u r a d u c h o w a l u d u fińskiego. Uwagę l i n g w i s t y
z w r a c a pivzede w s z y s t k i m praca. R. E . N i г у i p l . «Die K r s c h e i nung des T a b u a i s w a r t g c s c h i c h t l i c h c r F a k t o r * ( s t r . 47—102).
T a b u c z v l i n o r m y z w y c z a j o w e zabraniające użycia . p e w n y c h w v ,a/ow w określonych okolicznościach życia, fu pole wspólnych b a ~
dań e Ino logów i ' j o w k o z n a w c ó w . A u t o r nawiązując do " s w o i c h
,,rac d a w n i e j s z y c h i do w i e l k i e g o d/ieła r o s y j s k i e g o etnologa I&gt; К
Ź e l e n i n a p t . ' « T a b u w y r a z o w e u narodów w s c h o d n i e j e u r o p y
i północnej A z j i » . bada lole t a b u w d z i e j a c h wyrazów fińskich
Z a k a z y w y r a / o w e a n a l i z o w a n e przez \ i г v i'e»o w y n i k a ja przede
w s z y s t k i m z o a i w n e - o wyobrażenia że Bwierzcta m o « i z r o z u m i e j
l„ ' n ' , o n i c h mówią ludzie a z r o z u m i a w s z y u c i e c ' o r z e d n i m i
T a b u występuje wiec w p i e r w s z y m rzędzie' w i e z v k u nnś i w i c h
którzy u n i k a i a n a z w a n i a zwierząt d z i k i c h i c h y y b ś c i v V n a z w ^
z o b a w y b v i c h n i e spłosz у Г T a k i m
ak 1
£rVede
ws/yslk'iin fińskie n a z w n i e d / w i e d / h w i l k a ' i
, я п г Л 1 Е
a l m i z a c h obiel- w y r a / y
т i i c , san o oo n w W
y

l i w s k a nsy U d P o d o b n i e a l d z i k e ok z w
E Ł
n z n m i e ć ' n o w e hi ' l / 1 . i w \ w • • и 7 1 п , Г 2
i h f
al « ™ l
tlwbitn,'. /
S
n i t Г7..-У- w n i N I f c ' I
mlSn
Aninm

• - 1 , • 1-1 i i i - i ,

S

ь i ,,,, , t n
d u c h a m i morza,

'i

i 1

i-i
V
które można

/

ktote
' '' •
\
rozgniewać
4

N

w u

!

T

n

^

ToJi™-tT
Z

znaczą a narzędzia
!;t niebacznym
J

z

p

r

z

e

d

słowem.

�Г

;

.479

O s o b n v rozdział poświecony jest zakazom b a r m i c z v m , których
źródłem jest zabobonna t r w o g a nrźe-d « z l v m słowem* m o g ą c y m
w y wołać ucieczkę l u b w y m a r c i e r o j u pszczelnego. T a b u i z a e j a tego
t y p u objęła w y r a z y oznaczające p s z c z o ł ę * i « m i ó d * . Z n a c z e n i e
t'vch w s z y s t k i c h częściowych l u b zupełnych zakazów l i n g w i s t y c z ­
n y c h d l a e w o l u c j i jeżyka polega na l v m że z i c h powodu m u ­
siano wprowadzić w miejsce s u . b u i z o w a n v c h w y r a z i w i c h eufe­
m i s t y c z n e s v n o n i m v , co pociągało za soba poważne z m i a n y w sy­
stemie l e k s y k a l n y m E u f e m i z m y te tworVono w d w o j a k i ' s p o s ó b
a m i a n o w i c i e badż z materiału językowego własnego, badż obcego
Najczęściej dro-a'pi/enośni l u n k o m n u z v c j i w y r a z ó w
rodrłiuwh
lw&lt; rz-mu n i e w i n n e s y n o n i m y w y n z ó w z a b r o n i o n y c h I t a k w d i a ektaĆh 1'ińskicb i tn eia dl-i o/nac/enia ^niedźwiedzia* t a k i e w y ..•e
'a
i ™
Г
metsan
m e s lezbwiek
eśnv&gt;
•n e
a 1 e 1 l w i iaszek k-śnyl у a n . a m i e s X i a r T c z ł o w i e b '
e s i " m .u e n b l f m ć s i к a l ' l a d a m z m i o d u ш d I V
I T , ós • I h „ m v . s i a n o w i d o п Д т е ^ s Z h t m n ^ i
I ,
, ^ s i ' " , wvr.zu n e ł Ź w f e d ż
Л
,,iorwn nie . H d a c t ) ' I n d u ,
f

и

?

ile?

i ' - inn

S

v l
^ Ы Ч
I
r lv
n J , ™ v i , &lt; lv X
л o l к. bądz
1 к s, bądz b u n d . piz&gt; czym p i y w s z j z l u l . _ w &gt; razow zapożyczony j c s z n ^ j ^ k n g o , d u g i
łotewskiego, t r z e c i
/.as z n i e m i e c k i e g o Jes lo przykład b a r d z o pouczający, к l o r y d o w o d / i /с р./ węd.owkach \ \ u a z u \ / j e d n e g o języka do d . u giego d u z a rolę. o d g r y w a z i j a w i s k o t a b u .
G ł ó w n y m p r o b l e m e m e t n o l o g i i fińskiej jest g r o m a d z e n i e i ba­
d a n i e b o g a l e j poezji l u d o w e j k r a j u , p o e z j i , której najsławniejszym
w v l w o r e i n jest c v k l u l w o r o w e p i c z n v c h z n a n y c h p o d nazwą K a le'yala. T e m u też/problemowi poświęcone sa w o m a w i a n y m t o m i e
prace I I a u l a l i i S i i n o n s u u r Tego. Artykuł J o u k o H a u t a l i pf. « Г Ь е г A r h e i s w e i s e u n d M o g l i c b k e i t e n bej der E r f o r 4 ' l i u t ! " a l ! f i n n i s c h e r R u n e n d i c b l u i i " * ( s i r 25—1."&gt;) .poświecona iest
metodzie b a d a n i a dziejów poematów l u d o w y c h Pm-zatkowo celem
badań była r e k o n s t r u k c j a ' u n i f o r m * tych noemalów ' Metodę l v c h
r e k o n s t r u k c j i r o z p o w s z e c h n i l i z F i n l a n d i i jeszcze w ' X I X w . J u ­
l i u s i К a a v 1 e К r o h n s W y c h o d z i l i o n i z założenia że każdy
o o e m u l u d o w y występuje w l i c z n y c h w a r i a n t a c h "a w a r i a n t y ' t e
. do siebie 'uudnhnieisze i m w y s t e o u i a n . Niższych sobie
(ibszarach \Vol er U - o na eżv przypuszczać że różnice m i e d z y
w m l S m i i nieśni 1 H m v v c l n o w s t a l v w s k u t e k i c h wędrówek n o le"a с c i i na s t o p n i i w y . . . с ddab n i u sie od' m i e j s c a ' p o w s i a d a
J

v

Ш

m

s

�ш
W praktvcc w i e c z e s t a w i a m , w a r i a n t y pieśni l u d o w e j z p e w n e g o
o b s z a r u i wiersz po w i e r s z u u s t a l a n o ^postać a o m i a b i a * pieśni
dla d a n e j o k o l i c y . Następnie z e s t a w i a n o n a j p o d o b n i e j s z e
"posta­
cie n o r m a l n e * , do n i c h dołączano i m najbliższe, aż u z y s k a n o łań­
cuch s t o p n i o w o przekształcających się postaci. P u n k t wyjścia tego
łańcucha f o r m pozwalał n a u s t a l e n i e m i e j s c a i c z a s u ' p o w s t a n i a
poematu oraz n a określenie dró^ jeao wędrówki. Znając w len
-posób historię u t w o r u w y b i e r a n o p e w n a ilość apostaci n o r m a l ­
n y c h * 7 o k o l i c b l i s k i c h p u n k t o w i ego p o w s t a n i a i porównując
ir- ze sobą r e k o n s t r u o w a n o .praforme'..poematu i t o ozesto w n a j drobnie js/veh s z c z e b l a c h
H a u t a i a p r z e d s t a w i w s z y założeń a
tej łiistory'czno-»eonraficznej m e t o d y p i i c h o d z i n a s i e n n i e d o jej
k r v t v k i N o w s z e Ы ^ w i a w y k a ^ k y n d a n o w i c i c że pieśniarze l u ­
dowi n i e ucza sie s w y c h ooenratów n a pamięć 'lecz że i e \ a każ­
d y m razem n a n o w o к о п р о п ш
co p r z e k a z y w a n e T ś t
tradycja со ш , 7 ™ Ь « tlZ b'vć n r z e d m i o t e n i badań historyczno.-eo.; •a'ir'znvch Yo t v l k o same w a l k i L e m a t ó w oraz p e w n e stole
Р

oz ohv s f v h ^

formuły

i slrnlv 7 y e h T n ^
Z , ' „
Ezdvm n
łn
ż ^
S L O T S '

„

Ł « i г«?7., ™
Г

n E i l l
£

™u l iS

wiesze

śmew-il
H H ^ h n S wiec

Ь
i

hl

unZJl

wąiKow u e s u o w y c i i oraz OZCIOD s i y u s t y c z m c n . L , a i \ t e n р ю ш е ш
w &gt; k r a z : a znacznie poza_ i a . m etn&lt; l o g u vi lazc się o n b , m , ra
p o d s t a w o w y m zagadnieniami melody n a u k
^
^
^
^
t

h

w L yvszy SLKicn ,y i n ш и к а n w&gt; •arna się M i m « z n u . c U U U Z K «д...*
częsc, społecznej tworów l u d z k i c h o d ,cb części i n d y w i d u a l n e j .
P i e r w s i d o k o n a l i lego bngvvisci oddzielając za de S a u s w r e m częsc
społeczną m o w y a m i a n o w i c i e język ( l a h n g u e
o d j e j częsc,
i n d y w i d u a l n e j , t j . od mówienia ( l a p a t r o l e ) . P o d o b n e
tenden­
cje zaznaczają się w b a d a n i a c h n a d l i t e r a urą i to t a k ludową,
j a k i artystyczną. I t u również badacze oddzielają , i n n y m , m e ­
t o d a m i analizują częsc społeczną, tradycyjną utworów, i n n y m i
zas wkład i n d y w i d u a l n y samego t w o r c v .
P r z y c z y n k i e m do badań w a ł k ó w fińskich legend m i t o l o g i c z ­
n y c h , badań p r o w a d z o n y c h w d u c h u założeń p r a c v H a u t a l i
jesl a r t v k u l L a u r i S i m o n s u u r i'ego p t . "Notes o n t h e C o l ­
lection, ' C l a s s i f i c a l i o n a n d L i f e of F i n n i s h M y t h o l o g i c a l F o l k L e ­
g e n d s , ( s t r . 1 0 3 - 125). A u t o r p r z e d s t a w i a h i s t o r i e prac n a d z g r o ­
m a d z e n i e m legend l u d o w y c h w F i n l a n d i i a następnie o m a w i a
p r o b l e m k l a s y f i k a c j i i c h wątków. R o z p r a w a ta s t a n o w i do p e w -

�381
nego s t o p n i a fińska p a r a l e l e do p o l s k i c h prac p r n f . J . K r z y ż a n o w ­
skiego o m o t y w a c h b a j e k l u d o w y c h .
\ \ i e c o odosobnione s t a n o w i s k o w obrębie o m a w i a n e g o łamu
z a j m u j e artykuł E l s a E n a j i i r v i - I I a a v i o, p t . « T h e S u n D a n ­
ces o n Easter M o r n i n g * ( s i r . 5—24), w którym a u t o r o m a w i a
różne f o r m y tańca r y t u a l n e g o o w s c h o d z i e słońca w różnych k r a ­
j a c h E u r o p y północnej ( S z k o c j a , F i n l a n d i a , R o s j a ) .
J a k w i d z i m y całość t o m u daje doskonały przegląd z a g a d ­
nień, j a k i m i obecnie z a j m u j e sie e t n o l o g i a i n n g w i s t v k a fińska
i n a t y m przede w s z y s t k i m polega jego wartość d l a b a d a c z y
polskich.
'
Tadeusz
NOWE KIERUNKI
CHEOLOGII

Milewski

ANTROPOLOGII KULTURALNEJ.

I ANTROPOLOGII

AR­

FIZYCZNEJ.

Artykuł t e n jest krótkim p r z e d s t a w i e n i e m ogólnych k i e r u n ­
ków w a n t r o p o l o g i i o d czasu p r z e r w y w w y m i a n i e m i ę d z y n a r o ­
d o w e j i n f o r m a c j i w r. 1939. Używa sie tutaj t e r m i n u antropologia
w na szerszym z n a c z e n i u , włączając antropologię f i z y c z n a , e t n o l o ­
gie, e t n o g r a f i e , a n t r o p o l o g i e ' s o c j a l n a i archeologię, t a k jak to
z w y k l i robić I J r v l v j c A c v ' i ' A m e r y k a n i e . W t y m piśmie podział
będzie t y l k o n a 'antropologię k u l t u r a l n a a r c h e o l o g i ę ' i a n t r o p o l o ­
gie f i z y c z n a I n t e n s y w n a działalność n a w s z y s t k i c h tych p o l a c h
dostarczyła'dużo nowego materiału, który przyniósł nowe k o n cenly i przeprowadziła d r a s t y c z n i e r e w i z j e w i e l u d a w n i e j s z y c h
O g r a n i c z e n i e czasu i p r z e s t r z e n i w v k h u c z a szczegółowe o m a w i a n i e
k t ó r e g o k o l w i e k / ' tvel tematów i t y l k o z r o b i s i e ^ w z m i a n k e o tych
r o z w o j a c h które w e d l u ' n m e m i r i a autora' maia yyyróLiaiacc
znaczenie M i n o to lista n i e będzie w c a l e łamndetna Dysł u
sia i Ь Ы ^
r ! • ań s к i (' ale u w i z a no za st os o wal e włączyć
l »r\rn\r
"
n'
I
I
S
To s T o s o h l S
odnoś? d o
Г
•I r y c i h
2 , 1
'l i V ^ r n o i
I
I
' „ 1 ? n u doh™ -cli
sl . 1 ^

wy.r.naleriaie

giomadzenm bibliofil atu w n o -

Można się do n i e g o odnieść za [.uśrednićlwem D e p a r t a m e n t u
S o c j o l o g i i i A n t r o p o l o g i i , B r o o k l y n College B e d f o r d A v e n u e i A v e ­
nue H . — B r o o k l y n 10, N o w y J o r k . U . Ś. A.

�:ss'&gt;
Antropologia
K u l l u r a l i i i i (1). W niedawnych la­
lach zarysowała sie wyraźna tendencja do przełamania l o r m a l n v r h zapór pomiędzy r o z m a i t y m i n a u k a m i s o c j a l n y m i . Posunięto
się z t y m t a k d a l e k o , że obecnie jest p r a w i e n i e m o ż l i w y m z d e f i ­
niować g r a n i c e , gdzie sie kończy socjologia i p s y c h o l o g i a socjalna.
0 gdzie sie z a r z y n a socjalna antropologia. Wskazówka tego k i e ­
r u n k u było założenie I n s t y t u t u Stosunków L u d z k i c h n a U n i w e r ­
sytecie w Yale i D e p a r t a m e n t u Stosunków S o c j a l n y c h n a U n i w e r ­
sytecie w H a r v a r d a w o b u współpracują u c z e n i n a k i l k u u o l a c h
Obecnie m a n n - b a r d / o dużo k o l l a b o r a c j i k o o p e r a c j i i k o o r d y n a ­

cji

wśród specjalistów

\ i e tylko z a w e z w a n o a n ' L n h « ó w d o

współudziału w rozwiązywaniu zagadnień na t a k i c h p o l a c h i a k
zbliżenie umysłowe życic r o d z i n n e ' o p i e k a dziecka i i - o rozwói
1 h v « i e n a j a k o tez i' a d i n i n i s l r i c i a i s t o s u n k i m i e d z y i u o a i n i ale
jeszcze pojawiają sic t o m v o b h w i a i a c e różne asoekla n a u k 'so
ecznvel
m W o o /uki waniach V h S
Vul~
luralno-elnmoi^
czysto o i n s c - w e ^
runrhinela
,veh i
u ore ' V Hnowsrc 1 - t ™ l
,
,
h
2
„ S I L
i
P e , ^ n
m
^
l
1- miЖ za a l L L - W ^ ^ ^

™

/

T

1^,

i L ? »

' L

L

Mv,

Т г ъ ; i

L

'

IZ l ^ L m \ i , L ^
!
Г k u l l u i z e .zwłaszcza
oziu, к dw,e dziedzic
zanuere&gt;owm
b y n a j m n i e j nie_ « &gt; kluc/ają M C yyzajcmme . oba podejścia z a z w y c z a j znajdują się
w pojedynczych opracowaniach.
W ' o b e c n y m k i e r u n k u k u l t u r a l n e j a n t r o p o l o g i i amerykań­
skiej n i e ivle jest chęci u n i k a n i a .teoretycznego podejścia do r z e ­
czy,' j a k strzeżenia się p r z c s c h e m a t v z o w a n v c h p o z v e v j b a r d z i e j
k,an,
szl,:,i. I w t e o r i i i w wvkon.awc.zej m e t o d z i e zaznacza
sic k i e r u n e k do e k l e k t v n m i i d o syntezy k i l k u sposobów p o d e j ­
ściu do rzeczy obramveh i s t o s o w a n y c h do natychmiastowego z a ­
g a d n i e n i a . Jeden z 'głównych wysiłków lvcl,', którzy p r z e d s t a ­
w i a ja l a k z w a n a szkole s l i u k l i n a l i s t v e z n a polega n a ' o p i s i e k u l ­
t u r i n t o t o i no u s t a l a n i u I n n u i c h nadających sie do analizy
komponentów (składników) odnośnie do s t a n o w i s k a
zajętego
w szacowaniu
Ich podstawowe stanowisko bardzo
jest zbliżone do (i e s 1 a 1 l\&gt;svrholn&lt;4slów w l v m że u zna la w oso­
b l i w y c h k u l l u i ach i n d y w i d u a l n e " p o s m a k i ' n i e c o odmlenne od
„ m v ,-zesci m o ż l i w y c h ' d o rozróżnienia l a k osobowość osobnika
lak l e n ethos /daje sie wypuszczać ped y' c-oh t w o . u c p r o j e k c y j n e
l

J

�Ж1
s v s t e m v i osobowości k u l l u r v g r u p y . P o d s t a w o w e koncepcje lej
szkoły wyrażani sie w używaniu t a k i c h terminów ( w y r a ż e ń ) j a k
e l l i o s i k o n f i g u r a c j a / s z a b l o n i l e m a t , ale w a l k a o jasność t r w a d a l e j .
Dane są dość-jasne, także i i n l e r p r e l a e j e osobników pracujących
na l v m n u l u a l e s e m a n t y k a te&lt;&gt;r&gt; podejścia do rzeczy jeszcze p o ­
zostaje do u s t a l e n i a . K l u e k h o r n ( S p i r a . N o t a B i b l i o g r a f i c z n a , 2)
zrobił propozycje
by używano wyrażenia «wzór&gt;= d l a określenia
s h a i k t u a b e j ^ e o u ł a r n o ś c i w o ! w a r t e j k u l t u r z e Nie ma j e d n a k
dotąd j e d n o litości w dokładnej d e f i n i c j i t y c h e t y k i e t a n i n a r i e - •.
używania poziomów a b s t r a k c y j
d l a których ' sa
przeznaczopi
Obrabianie kultury w l e r m i n - H i strukturalnej" 'analizy
Pok-a
isloin e
a b a d a n i u wartości - r u n i ' / e w n e l r z n v e h o b j a w ó w za
dmw-niesie
^
z iSrtmiiktu
' i d ze n i , , -/eh-, zlać i m I z v
wot
Nie
Г Г т
'.in ii
j v -

:

'
-~
l i
^

g|.

1

m i l с ona Ina
. v " o T 3

(

J

P

l

i

I H ™

S

osobo

^Srtnienb
^ S / H w

P ^ i t S

it™ n

"X : „ , ^ " Г &gt; ^ и i'Sili? 2
f
.ь ^ i- 1
m
,od , p k n i i . . i lakz, na _ mii.ej*/v&lt; h podziałach, j a k g i n , n a ( о , а/,
na mniejszościach mających specyficzne nacjonaline począlki.
Z d r u g i e j s t r o m ' b a d a n i e kształtowania sie osobowości jesł
a n a l i z a n o r m z a c h o w a n i a się g r u p y , j e j p s v c h o l o g i i t v m p o d o b ­
n y c h , wewnątrz s t r u k t u r a l n e j r a m y i r o z p o z n a n i e m odchyleń o r a z
ich m i e j s c a w e w n ą t r z d a n e j k u l t u r y . T o podejście pociąga za soba
izolacje p o d s t a w o w e j osobowości, również j a k i k l a s y f i k a c j e oso^
bowości t y p ó w w e w n ą t r z g m i n y a l b o k u l t u r a l n e j g r u p y i r o z p o z n a n i e i k l a s y f i k a c j e ' l u b opatrzeńie e t y k i e t a m i u w a r u n k o w u j a eveh czynników Wśród używanych t e c h n i k sa s t r u k t u r a l n e i f u n k c j o n a h i e a n a l i z y specyficznego 'tła k u l t u r a l n e g o k o n c e n t r a c j a n a
o k r e s a c h niemowlęctwa i dzieciństwa odnośnie do o b c h o d z e n i a
sie s t a n o w i s k a i stosunków m i e d z y dorosłymi a dziećmi
miedzv
dziećmi a dorosłymi i „ ż y c i e projektywńei t e c h n i k i t a k i e j j a k
a n a l i z a z a b a w d z i e c i n n y c h " - i e r oraz użycia P o r t e u s
Rorschach
T e m a t y c z n e j W r c n r i i W i e l e n o w v v r h " r u n i wspólnych n a u k
1 ońib n n i te midciścii do rzeczy O d w r o l i i i i zaś -ile m a ł o " u v
a S . w Г?
n ś e smsowar^ interore4-u-ie n i v e l a m , i
\rme 1 ^
i zdefinioS
u E ! kuUurą' a o s o b o w S i i ; ! .
Chociaż w i c i e prac dobrze a n t y d a t u j e okres, o którym mówili
l u b y l c z e a u t o b i o g r a f i e i r a c h u n k i , i półfikcja. klóra k o m p e t e n t n i e
а

I";
'i

his o vczia
Е и ^ 1

i i 1 1 , 1 Г т Й л J r £ ™ i
minii
ч ™ f i wvnH^are
z r e ^ i i ^ k.d n S n v e h

™ L T

-«

П

J

�384
j e d n o c z y e t n o g r a f i c z n e da-tv w k o n s e k w e n t n e , w z o r o w a n e o p o w i e ­
ści ż w i o w e w i d z i a n e p r v m i i v w n v m i o c z a m i , to jes/rze sa i n n e
sposoby używania przez szkoły ( 6 ) . T e sposoby z o g n i s k o w u j a ostro
p o s m a k d a n e j k u l t u r y , wartość z a c h o w a n i a sie ludów, i p r z y n a j ­
m n i e j przez i m p l i k a c j e , p r o j e k t y w n e systemy,' n o r m y i o d c h y l e ­
n i a p o d s t a w o w e j osobistości, procesy i ' s t o p n i e a k u l t u r a c j i osob­
ników i g r u p y .
N a p r a k t y c z n e j płaszczyźnie szkoła t a r z u c a dużo światła na
zagadnienia akulturacji, z m i a n y k u l t u r y , a d m i n i s t r a c j i i stosun­
ków przemysłowych i k l a s o w y c h . Robią też próby w i e l u uogól­
nień l u d z k i e g o z a c h o w a n i a sie, do których było' sic doszło n a
p o d s t a w i e r o z p a t r y w a n i a j e d y n i e naszej własnej k u l t u r y .
T r o c h e o d m i e n n e podejście do p o d o b n y c h przedmiotów u j a ­
w n i a się w dziele G. P. M u r d o c k a o p o m i a r a c h krzyżówki
k u l t u r , p r o w a d z o n y c h przez I n s t y t u t Stosunków L u d z k i c h U n i ­
w e r s y t e t u w Y a l e "(7). C e l e m t y c h badań j e s t uzupełnienie e t n o ­
graficznego o b s z a r u m o ż l i w i e największej ilości r o z m a i t y c h k u l ­
t u r , a p o t e m s p r a w d z e n i e uogólnień p r a w d o p o d o b n e j asocjacji
i k o r r e l a c j i przez s t a t y s t y c z n a analizę z a n o t o w a n y c h z j a w i s k .
'
I n n a m e t o d a a n a l i z y k u l t u r o p i e r a sie n a d e f i n i c j i k u l t u r a l ­
nej a n t r o p o l o g i i j a k o w i e d z y stosunków l u d z k i c h . W próbie zre­
d u k o w a n i a takiego b a d a n i a do o b i e k t y w n e j t e c h n i k i przedstawiają
C h a p p i e i C o o n \ s ) a n a l i t y c z n e narzędzie .poszukiwań, a m i a n o ­
w i c i e o b i e k t y w n a d e f i n i c j e i ilościowe p o m i a r y w z a j e m n e g o o d ­
d z i a ł y w a n i a ' n a siebie m i e d z y o s o b n i k a m i i «rupami W t e n ' s p o ­
sób .ustalone w z o r y stosunków rzucają światło n a f u n k c j o n a l n e
znaczenie i n s t v l u e f i n a f o r m y s p e c y f i c z n y c h i n s t y t u c j i . W o d p o ­
w i e d z i na i c h k o n t e k s t y i n a procesy ciągłości'kultury j e j r o z ­
p o w s z e c h n i e n i a i jej p r z e m i a n Należy zwrócić u w a « e n a n o w v
materiał dostarczony przez !e ściśle f u n k c j o n a l n a szkole a m i a n o ­
w i c i e na d w a pośmiertne w y d a n i a M a l i n o w s k i e g o '
Naukowa
t e o r i a k u l t u r y f T , n r / e d s i a w i a iasnc sformułowanie i roz
biór je»o teo e vc/ne-o n o d e S
do
те
кa
P r zein a n k u l t u r y
m a r 'a szeroko i n a f r y b ń i i m m a l e
a i ł ^ s m a w d z a m o z l wość
nieci a d m i n i T l r n
rzerTv nie
'j" X
"c śle n n Z n n ć
i,™ E
i ^ S
n samo d X n i o Г b a i n i a nV
Л n v rivni m Г
S Z i S m
W ,
S
n
S
l
S
11nA*\L
n'ws!nsunŁ
] i , ! ^ j Л / ^ Л ?h b f i l Ui г S Го oj dv Vi nte -racj-Y
J a k o ' przeżytek z m o d y f i k o w a n y '"starszego
ewolucjonistvoznego podejścia d o meczy należy wymienić szkołę n e o - e w o b e j o n i slyczną myśli z L . A. W h i l e ' e m na'czele ( 1 1 ) . G r u p a ta dotąd w a l -

ьЗАТГ

r

v

�r z v г teoretyczna formułą 11a w s z y s t k o i wytłumaczeniem k u l t u r y
i j e j r o z r o s t u . G r u n t u j e s w e podejście d o ' r z e c z y n a k o n s u m p c j i
«p'er гарПл» e n e r g i i . Należy zrobić w z m i a n k ę ' o p r a c y jeszcze
jednej g r u p y w p r a w d z i e m n i e j ostro zarysowanej i z n m i e j w y ­
raźny m a n t r o p o l o g i c z n y m a n i m u s z e m . Jest t o t a k z w a n a Szkoła
S o c j o l o g i c z n a (12), która z a j m u j e się a n a l i z a społeczności w e ­
wnątrz n a s z e j c y w i l i z a c j i . W t e o r i i i w o p e r a c y j n e j t e c h n i c e p o ­
dejście j e i d o rzeczy jest j e d n a k głównie e t n o g r a f i c z n e i e t n o l o «iczne przez to że członkowie j e j kombinują le same rozważania
kultury
materialnej
instytuc/yj f u n k c j o n a l n y c h
konftguracyj
strukturalnych
uwarlościowań' g r u p o w y c h
i ' w y t w a r z a n i a sie
osobowości' które charakteryzują nowożytne b a d a n i a p r y m i t y w ­
n y c h niepiśmiennych k u l t u r Gd'v spora
i c h p r a c v obecnej
jest p i e r w o t n i e s k i e r o w a n a n a klasę i kasie a n a l i z u j e leż i n n e t e ­
m a t y l u b też uwzględnia j e " i m p l i c i t e - w s w o i m k i e r u n k u .
' Obecne k i e r u n k i k u l t u r a l n e j a n t r o p o l o g i i w A m e r y c e w s k a ­
zują, że chociaż p o l e u p r a w y n i e m a o z n a c z o n v e h g r a n i c , p l o n
d o j r z e w a . Jeszcze pozostaje w i e l e d o z r o b i e n i a , co się t y c z y s f o r ­
mułowania i wyjaśnienia'teorii i m e t o d o l o g i i , w i e l e z tego", czego
n a u c z o n o się w" l a b o r a t o r i u m p r o s t s z y c h k u l t u r , s t o s u j e się teraz
bezpośrednio do z r o z u m i e n i a zagadnień wewnątrz n a s z e j własnej
c y w i l i z a c j i . Opierając się n a powszechności 'pozvraek k u l t u r a l ­
n y c h k o n f i g u r a c j a c h s t r u k t u r a c h osobowości i t p ' p r z y j m u j e sie
p o w s z e c h n i e jedność' p s y c h i c z n a człowieka i ta przesłanka jest
r n p l i c i t e P r a k t y c z n a w e w s z y s t k i c h pracach d z i s i a j ' p r o w a d z o v c h ( d v do t c » o leszcze d o d a m y k o n c e p c i e k u l t u r y j a k o s y s t e m
u c z o n e - o X r • ' ż y c i a b a d a n i e k u l t u r y staje sie a n a l i / a r e a k e v i
sob i k a i l v
n a siły które s p r a w i a i a rozwój i zmianę i s i t y
które^,4iKb ^ ^ v i M y r t ^ i *
ЬпчтмГыу^иЪ
ostatecTnafoSie ku t u r ^
D o i -żałość ohecneac. r,&lt;
dciśc!I iest s t w t X ^ ^
ie"o
« л S w
i
le» ^РГ
™ ™
iS
s i e b t sa m v r h i rabini en И
z l c S ^
A r c h e o l o g i a ' ( 1 3 ) . W czasie o s t a t n i c h l a t rozwinęło się
k i l k a z d r o w y c h kierunków n a p o l u a r c h e o l o g i i . P o m i m o tego, że
a r c h e o l o g o w i e d o l a d p r z y k r o rozumieją niestosowność s w y c h d a t
i s k u t k i e m t e g o skłonni 'są d o u l l r a k o n s e r w a t y z m u w s w y c h u s i ­
łowaniach b v u n i k n ą ć z b v t łatwych i b e z p o d s t a w n y c h uogólnień,
objawiają rosnącą tendencje do i n t e n w e t a c j i s w y c h w y n i k ó w n a
tle s z e r s z y m o d i c h własnych l o k a l n y c h i t e c h n i c z n y c h wyczynów-.
T e usiłowania p o d p a d a i a ' p o d d w i e główne k l a s y Ż j e d n e j strony
jest u z n a n i e a r c h e o l o g i i j a k o t e c h n i k i h i s t o r y c z n y c h badań u m i e ­
j ę t a i e p r z e d s t a w i a n e V i z C h i l d e ' a ( 1 4 ) , g d z i e "słuszne dedukcje
m

g

*
ш..
l i
-

Lud. T. XXKVIH

25

�5S6
i
odnośnie do r o z w o j u k u l t u r y i c y w i l i z a c j i są zależne o d z y s k a ­
n e j e w i d e n c j i . D a l s z e rozszerzenie tego podejścia do rzeczy p r o ­
w a d z i bezpośrednio do a n a l i z y p r o t o - h i s t o r y c z n v c h okresów i d o
k o n s e k w e n t n e g o łączenia p r z e d h i s t o r y c z n y c h i h i s t o r y c z n y c h k u l ­
tur- w j e d n o szerokie i z r o z u m i a l e c o n t i n u u m .
Z drugiej strony jest uznanie archeologii j a k o techniki etno­
l o g i i . T e n pogląd t k w i w trosce u j a w n i o n e j p r z e z k i l k u a r c h e o l o ­
gów w czasie b a d a n i a i d y s k u s j i t e o r e t y c z n y c h i m p l i k a c y j i c h
wyczynów i i n t e r p r e t v w n y c h procedur.
W s p e c y f i c z n y c h działach sa stałe postępy, przeważnie j e s t
s p e c j a l i z o w a n i e się w p r z y r o d z i e i n i e p o t r z e b a o t v m t u t a j mówić..
Po większej części przedstawiają w y r a f i n o w a n i e i b a r d z i e j
dokładne z r o z u m i e n i e w z o r ó w i stosunków już u s t a l o n y c h a l b o
spodziewanych.
-Na przykład n a B l i s k i m W s c h o d z i e g ł ó w n e z a i n t e r e s o w a n i e
s k u p i a się n a u s t a l e n i u c h r o n o l o g i i i s e k w e n c j a m i już o p r a c o w a ­
n y m i d l a różnych areałów. Może n a j c i e k a w s z e z n o w y c h w y k o p a ­
l i s k sa w T e l l H a s s u n a ( 1 6 ) w Północnym I r a k u , gdzie odkryło
k i l k a ^ r a t y f i k o w a n y c h pokładów p r z e d - H a l a f s k i e j d a l v p o d H a l a f s k i m i złożami. Materiał H a l a f s k i ; z n a n y m był o d d a w n a w k i l k u
miejscowościach, ale t u t a j z d a r z a się p o ra.z p i e r w s z y n a t r a f i e n i e
na okoliczności które dostarczają dużo dat odnośnie do w c z e s n y c h
okrętów n e o l i t y c z n y c h B l i s k i e g o " W s c h o d u .
D l a a r c h e o l o g i i e u r o p e j s k i e j stała r e w i z j a w dół d a t o w a n i a
od Żelaznego W i c k u może m a największe znaczenie z p u n k t u w i ­
d z e n i a h i s t o r i i (17). Obecnie jest w d r u k u szczegółowa m o n o g r a f i a
N e o l i t y c z n y c h k u l t u r w Bułgarii. T o dzieło znanego d r . J a k u b a
G a u l a w y d a j e amerykańska Szkoła P r e h i s t o r y c z n y c h Poszukiwań.
M o r i u s wydał doskonałe dzieło o a r c h e o l o g i i ' w południowe г
i w s c h o d n i e j A z j i ( 1 8 ) . Praca ta n i e t y l k o daje geologiczne к о relacje, a l e także w i e l k i areał k u l t u r narzędzi do łupania, o d m i e ń n v c h o d przemysłów d w u - o b l i e z o w v c h Z a c h o d u .
N a p o l u amerykańskim zauważa się k i l k a ważnych r o z w o ¬
j ó w i stały w z r o s t w u l e p s z a n i u wzorów już u s t a l o n y c h . O s o b l i w i e
znaczące jest zrównanie k u l t u r y T e o t i h u a c a n z kulturą M a y a Starego Cesarstwa, bo przez to z y s k u j e sie korelację s e k w e n c y j m e k s v k a r i s k i c h i M a y a (19).
"
I n n e postępy polegają n a g e o l o g i c z n y m d a t o w a n i u m i e j s c o ­
wości L i n d e n m e i e r a i i n n y c h F o l s o m s k i c h . ; w epoce pleistoceńskiej
a l b o zaraz po n i e j . T o , łącznic ze s z k i e l e t a m i o d f c r v l v m i w M i n ­
nesota i Терехрап, o których sie zapomniało p r z y a n t r o p o l o g i i
f i z y c z n e j , wyraźnie u s t a l a wczesna' date z a l u d n i e n i a " A m e r v k i . A r ­
tykuły w d z i e n n i k a c h n i e d a w n o t e m u donosiły o o d k r y c i a c h w N e ~

*
Ш
Ж
W
^
JŁWW

J

�387
brasee, k l o r v c h datę o d n o s i się d o środka o s t a t n i e j e p o k i l o d o w e j .
B r a k jeszcze a u t e n t y c z n e j n a u k o w e j i n f o r m a c j i .
N a południowym wschodzie t r w a dalej d e f i n i c j a sub-areałów i r e g i o n a l n e rozróżnianie i zdaje się, że p o r o z d z i e l a n i e k u l t u r
A n a s a z i , H o h o k a m i M o g o l l a n , j e s t n a stałe. O d s z u k u j e się fale
m i g r a c y j n e i ciągłość z k u l t u r a m i ludów h i s t o r y c z n i e z n a n v c h .
N o w e g o materiału dostarczyła dotąd jeszcze n i e w y d a n a
p r a c a L a r s e n a i K a i n e y w I p u l a k P o i n t H o p e i A l a s k a , oddalając
wstecz d a t y najwcześniejszych, d o s t r z e g a l n y c h influksów z S y ­
berii (20).
A n t r o p o l o g i a
F i z y k a l n a : (21) A ) Człowiek F o s y l n v ( 2 0 ) : O d k r y c i e i o p u b l i k o w a n i e dużego n o w e g o materiału
losyłnego rzuciło niemało światła n a e w o l u c j e e z l o w f e k a i dodało
k i l k a punktów k o n t r a w e r s j i .
N a J a w i e d o d a t k o w e o d k r y c i a k i l k u specymenów P i t e k a n t r o pusa j a s n o określiły t y p ogólny i ustaliły b l i s k i e p o w i n o w a c t w o ze
s p e c y m e n a m i S i n a M r o p u s a z C h o i k o u t i e n . Płeistoceńskie złoża n a
Jawie zwane Megantropus Paleojavanicus przez W e i d c n r e i c h a
i K o e n i g s w a l d a i t r z y w i e l k i e zęby p r v m a l a z a p e w n e Płeistocens k i e j d a t y a l e znalezione na półce D r o g e r i i w H o n g - K o n g i o p a ­
t r z o n e e t y k i e t a «Gi-antopitecus» B l a c k i p r z e z tychże autorów,
w z n o w i ł y ' n v l a n i e olbrzymów wśród w c z e s n y c h protoplastów czło­
w i e k a T e n n i e c o p r o w o k a c y j n y pogląd n i e jest p o w s z e c h n i e p r z y ­
jęty przez antropologów a l e ' n i e b r a k m u c z y n n i k a m o ż l i w o ­
ści (й!^. '
°
'

V£ST

H o m o Soloensis г górnych pleistoceńskich złóż ngandeńs k i c h J a w y może być obecnie u w a ż a n y m za późniejszy i h a r d z i e j
p o s u n i ę t y ' t w ó r g r u p y P i l e c a n t r o p u s '— S i n a n t r o p u s . " P o g l ą d , że
człowiek' N o a n d e r t a l s k i j e s t odroślą w s c h o d n i o - a z j a t v e k i c h K p ó w ,
został sformułoyyany i jest p o d d y s k u s j a .
W P o ł u d n i o w e j A f r y c e seria z n a l e z i o n y c h szczątków f o s y l nycłi, dorosłych członków g r u p y A u s t r a l o p i l e c u s zaczęta przez
B r o o m a w r." 1936 i d a l e j p r o w a d z o n a , rzuciła światło n a z a g a d ­
n i e n i e f o r m przejściowych w l u d z k i e j e w o l u c j i ( 2 4 ) . Dotąd n i e
m a p e w n e j d a t y d l a t y c h Australopiteków, chociaż w i e l u włącza
i c h do g r u p y średnio-pleistoceńskiej, B r o o m u t r z y m u j e , że 'jest
możliwość u s t a l e n i a że sa d a t y góino-plioccńskiej": T e o k a z y d o ­
rosłych pochodzą z S t e r k f o n t e i n ( P l e s i a n t r o p u s
Transvaalensis)
i z K r o m d i a a i ( P a r a t h r o p u s R o b u s t u s ) i pokazują zarówno l u d z ­
k i e i małnie cechy w uzębieniu t w a r z y i czaszce Dłubie kości
i świeży jeszcze n i e o - l o s z o n y materiał wska./vna n a postawę w v prostowaL^ 1 k o o p e r a t y w n a f o r m e życia R o z m i a r
pojemności
c z a s z k o w e j jest o d 480 cc d l a P l e s i a n t h r o p u s a . d o 650 cc d l a P a 25*

�m
r a n t h r o p u s a . A k t u a l n e znaczenie U c h Australopiteków będzie w i a ­
d o m e , g d y o d k r y j e sie s p e c y m e n y w złożach, pozwalające n a d o ­
kładna datę. G d y b y się ustaliło Plioceńska dale może n i e p o t r z e ­
b o w a ł o b y się wykluczać i c h zupełnie z l u d z k i e g o szeregu, a l b )
uważać i c h l i t y l k o j a k o pouczającą i analogiczną odrośle.
W Zachodniej E u r o p i e mało nowego dodano do r z e k o m y c h
znalezień wczesno p a l e o l i t y c z n y c h o d czasu o d k r y c i a czaszki
S w a n s m m b e w г.
(25). S p e c y m e n ó w pochodził z achcuicańskiego k o n t e k s t u i w i e l u uważa, że w o b e c b l i s k i e g o podobieństwa
d o czaszek z P i l t d o w n i G a l l e y H i l l użycza o n t y m w c z e s n y m i d v s p u t o w a n y m szczątkom n i e c o większej szacowności.
'
N i e w s z v s c y j e d n a k godzą sie n a tę interpretację. P o w s z e c h ­
niejsze j e s l wytłumaczenie, że m o r f o l o g i c z n i e posunięty t y p w c z e ­
snego człowieka istniał w Z a c h o d n i e j E u r o p i e w czasie, w którym
mieszkańcy W s c h o d n i e j A z j i b y l i w okresie P i t h e c a n t h r o p u s S i n a n t h r o p u s . P o t r z e b a więcej materiału do wyjaśnienia tej i n t e r ­
p r e t a c j i i z tego względu a u t o r uważa, że g e o g r a f i c z n e r o z m i e ­
szczenie k u ł t u i i « o f c o r e , i łupanych narzędzi d o d a j e w i a r y g o d ­
ności. N i e d a w n o t e m u doniosły d z i e n n i k i , że D o l n e g o P a l e o l i t y c z ­
nego Człowieka z n a l e z i o n o w e F r a n c i i Mogłoby to iwsłużyć do
wyjaśnienia s p r a w y Dotąd j e d n a k n i e w i e m y n i c o L i e fosvla
a n i o okolicznościach t o w a r ^ z ą c y c h j e g o z n a l e z i e n i u .
'
'
Przyszła wiadomość z B a i s u n w U z b e k i s t a n i e (26) i z T a n ­
g i e m w ' M a r o k k u o o d k r y c i u szczątków n e a n d e r l a l s k i c h . O g ł o ­
szono już szczegółowo z n a l e z i e n i e o d m i e n n y c h Neanderlałoidów
w r o k u 1982 n a Górze K a r m e l u w P a l e s t y n i e (27). Jeszcze n i e
w i a d o m o , czy m a m y t u szczątki t y p u przejściowego czy b y b r i d a ,
ale n a r a z i e jest skłonność d o uważania i c h za h v b r i d y z a c j e m i ę ­
d z y postępowymi a k o n s e r w a t y w n y m i f o r m a m i N e a n d e r t a l u , a l b o
m i e d z y k o n s e r w a t y w n y m Neandertałoidem a b a r d z i e j postępo­
wymi typami.
W A m e r y c e świeżo z n a l e z i o n o i s t o t n i e i n d y j s k i t y p w T e p e x p a n (28) w M e k s y k u i p r z y p i s u j e m u się datę górno-pleistoceńską. Uacznie ze s z k i e l e t e m z M i n n e s o t y (29) j e s t t u n i e t y l k o
p o t w i e r d z e n i e e w i d e n c j i a r c h e o l o g i c z n e j " odnośnie do wczesnej
d a t v z a l u d n i e n i a A m e r y k i , a l e również i p o p a r c i e i n t e r p r e t a c j i
w y s n u t e j z lego, co z n a l e z i o n o w Asselar, G r i m a l d i , Górnej J a ­
s k i n i w C h o u k o u t i e n i l p . , ż e zróżniczkowanie nowożytnych ras
już było w pełni w czasie późnego pleisloceńskiego o k r e s u .
B) S t u d i a
specjalne.
P r a c u j e sie d a l e j n a d analizą
ras d l a określenia i c h typów f i z y c z n y c h i r o z m i e s z c z e n i a . M o ż e

�389
najważniejsza p r a c a o ezvsto o p i s o w v m c h a r a k t e r z e jest i d e n t y ­
f i k a c j a płaskowzgórza irańskiego, W a r i a n t u śródziemnomorskiej
rasy p r z e z F i e l d a .
S t u d i a n a d r a s a po większej części zwracają się dziś do z a ­
g a d n i e n i a trwałości i d z i e d z i c z e n i a wzorów- I v p o w o b e c n y c h , l u d ­
ności t r a k t u j e sie więcej j a k o j e d n o s t k i i b a d a sie a s p e k t r a s o w y
odnośnie d o h i s t o r y c z n e g o o t o c z e n i a i g e n e t y c z n y c h w z g l ę d ó w ( 3 1 ) .
Częściowo przez r e a k c j e n a złe zastosowanie i 'nadużycie k o n c e p ­
c j i r a s o w e j w o s t a t n i c h łatach a n t r o p o l o g o w i e stawiają z n a k za­
p y t a n i a n a d ważnością i z n a c z e n i e m różnic r a s o w y c h ' i zwracają
uwagę n a i n n e s t r o n y ' budzące z a i n t e r e s o w a n i e do b i o l o g i i czło­
w i e k a . W ś r ó d o b e c n y c h kierunków zaznacza się wysiłek, a b y r z u ­
cić więcej światła n a genetyczne z a g a d n i e n i a c z ł o w i e k a ' ( 3 2 ) D o ­
c h o d z i sie do tego przez b a d a n i a f a m i l i j n e s p e c y f i c z n y c h c h a r a k ­
terów i przez analizę a n t r o p o m e t r y c z n y c h d a n y c h z a n o t o w a n y c h
0 ludnościach, b a d a n i e typów k r w i oraz i c h "cech
odziedziczo­
n y c h (33) i przez doświadczenia l a b o r a t o r y j n e robiące próbę g r a ­
n i c zdolności g e n e t y c z n y c h d o r o z w o j u kości zależnego o d m u ­
s k u l a r n e g o u w a r u m k o w a n i a . D r u g i m areałem z a i n t e r e s o w a n i a b a ­
d a w c z e g o j e s t obecnie a r e n a r o z r o s t u i s t a r z e n i a się badań. N o r ­
m a l n y r o z w ó j i w a r i a c j e s p o w o d o w a n e p r z e z specjalne w a r u n k i
t a k i e " j a k d i e t a otoczenie i p a t o l o g i a zwracają u V siebie o s o b l i w a
uwaNa 1 v m p o l u powstają p r z y c z y n k i do p e d i a t r i i i o r l h o donoji. "
'
' " . ' . '
' N a p o l u f i z y c z n e j a n t r o p o l o g i i jest o b e c n i e najwięcej k o n ­
t r o w e r s j i , c h o d z i m i a n o w i c i e o ' k o n s t y t u c j o n a l n ą -.antropologię,
a l b o a n t r o p o l o g i e o s o b n i k a . T e o r i a K r e t s c h m e r a , że i s t n i e j e k o r relacja m i e d z y dającymi się odróżnić t y p a m i m o r f o l o g i c z n y m i
1 p s y c h o l o g i c z n y m , , została znów podjęta'i o b r a b i a n a przez S h e l doiia i i n n y c h . ' W s w e j obecnej f o r m i e k o n c e p c j a ta wyraża sie
w t e r m i n a c h trzech f i z y c z n y c h komponentów, które wznoszą t r z o n
z e m b r i o l o g i c z n v c h pokładów z n a n y c h j a k o e n d o d e r i n , m e s o d e r m
i e k t o d e r m . P o d e t y k i e t a endomerfił. m e s o m o r l n i e k l o m o r f i i
w s z y s t k i e t r z y składniki tkwią w różnym s t o p n i u w k a ż d y m osob­
n i k u . Głównym p r z y c z y n k i e m tego n o w e g o podejścia d o rzeczy
jest rozwój s k a l i s z a c o w a n i a i t e c h n i k i z j a k a przystępuje sie do
oceny r e l a t y w n e j siły każde-o składnika przez co z y s k u j e sie
możność p o z n a n a ' i z b a d a n i a s t o p n i pośrednich m i e d z y r z a d k o
zdarzającymi się krańcowymi t y p a m i . '
Ułożono p o d o b n a skale d l a m i e r z e n i a t e m p e r a m e n t u i d o n i e ­
siono o w y s o k i e j k o r e l a c j i m i e d z y o b o m a . Chociaż w i e l k i w y ­
siłek d a l e j idzie w k i e r u n k u - rozjaśnienia i w y r a f i n o w a n i a l e c b -

�390
niki,
i chociaż lego sposobu jeszcze dość n i c w y p r ó b o w a n o
w skrzvzowamach rasowveh, k u l t u r a l n y c h i iraivch kontekstach,
stosuje' sio go o p e r a c y j n i e d o m e d v e v n v k l m i c z n e i i w p e w n y m
s t o p n i u do przystosowań o s o b o w y c h w przemyśle.
C a l a l a szkoła narażona jest n a o s t r a krytykę ze s l r # n v
w i e l u antropologów, którzy wierzą, że j e j k o n c e p c j e n i e dadzą sie
utrzymać, a j e j t e c h n i k a jest n i e p e w n a . Jeśli można robić z a r z u t y
s a m e m u podejściu d o rzeczy, j e d n a k j e g o p o t e n c j a l n a użytecz­
ność i ogólne i m p l i k a c j e mają haram doniosłe znaczenie.
M n i e j znaczący, a l e także zasługujący n a w z m i a n k ę j e s t
jeszcze j e d e n dalszy a s p e k t f i z y c z n e j a n t r o p o l o g i i . T v m j e s t s t o ­
s o w a n i e a n t r o p o m e t r y c z n e j t e c h n i k i do s p e c y f i c z n y c h zagadnień
w z o r u . Podczas w o j i i v w y k o r z y s t y w a n o antropometrię d o o z n a ­
c z a n i a p r z e s t r z e n i przeciętnie i'częstotliwość w z r o s t u m i a r y c i e l e ­
snej j a k o p o d s t a w o w y c z y n n i k obmyślenia i w y t w o r n i u b i o r u
i e k w i p u n k u . Przeróżne przemysły posługują się t v m w t e n s a m
sposób i d z i s i a j .
Literatura.
Następująca b i b l i o g r a f i a b y n a j m n i e j n i e
jest k o m p l e t n a i służy t v l k o do o r i e n t a c j i w r o d z a j u p r a c v p r z e d ­
siębranej obecnie. Artykuły o s o b l i w i e interesujące p o j a w i ł y sie
w różnych gazetach zajmujących się a n t r o p o l o g i a , a r c h e o l o g i a ;
socjologia, p s y c h o l o g i a , genetyka i dziedzicznością, b i o l o g i a , f i ­
zjologia i m e d v e y n a ! w t r a n s a k c j a c h w i e l u a k a d e n i i j : w b i u l e t y ­
n a c h l i c z n y c h i n s t v t u c v j ; i w różnych m o n o g r a f i a c h i s p e c j a l n y c h
s t u d i a c h . Obfitość ' ś w i e ż e j l i t e r a t u r y j e s t t a k a , że porządne s t r e ­
szczenie n i e iest m o ż l i w e Obecnie n i e z n a m żadnego dzieła z d z i e ­
d z i n y s o c j a l n e j a n t r o p o l o g i i które b y z a d o w a l n i a j a c o obejmowało
w s z y s t k i e n i e d a w n e m / w o j e które sie t u t a j wspomniało « Z a r v s
Ant'ropolo"ii» p r z e z H c o b s Y i S t e r n a ' jest b a r d z o e l e m e n l a r n v r n
w p r o w a d z e n i e ! n w rzecz N o w a książka p o d tytułem• «Dro&lt;d Człowiek-P pi Г
. v i G i l l i n w l aśnie teraz s t a H sie p z v ^ e p i r i i d o b r z - m o ż e /ad n a m i ć te n o w e l e O b f i t e sie a ,4ko- « W m w a
dyenie S t u d ^ u ^
w r a b dziedzino A n t r 3 o " i i &gt; &gt;
AntmpoTogii Z

L

Kroel&gt;era Г wiosną 1948

r

W

D l a fizycznej a n t r o p o l o g i i p o p r a w i o n e w v d a n i e V.. A. H o o l o n a : « W z w v ż o d M a i p v . jest n a j k o m p l e t n i e j s z v m i n a czasie
przeglądem, ' w B i b l i o g r a f i i , chociaż poukładałem różne dzieła
t r o p i k a l n e , w i e l e z n i c h właściwie należy umieścić p o d więcej
j a k j e d n v m u a d p i s e m . T o się o s o b l i w i e o d n o s i d o p r a c p o d n a ­
główkami «Struktura. Osobowość. Kształtowanie i W s p ó l n e S t u ­
dia".

�391
Nowe

pisma

Antropologia
Stosomina.
Zagadnienia organizacji ludzkiej. Chap­
pie E. D. ( w v d . ?) t o i n I , 1948. Towarzystwa dla Antropologii Stosowa­
nej. K w a r t a l n i k , Boston. Mass,
Gazeta Badań Bliskiego
Wschodu* Gazeta Departamentu Wschod­
nich Jeżyków i L i t e r a t u r Uniwersytetu w Chicago, t o m I , n r 1, 1942.
Uniwersytet w Chicago, Prasa K w a r t a l n a .
Południowo-Zachodni
Dziennik Antropologii
Albuquerque N o w y
Meksyk, tom 1, n r 1. Wiosna 1915. K w a r t a l n i k .
1. O g ó l n e . Nowe prace więcej lub mniej interesujące:

(

i

i
#

i
I

B o a s P r . , Basa, Język i Kultura, Macmillan. N o w v Jork 1940.
C o o p e r C o l e , F a y , L u d r i e Malezji. D. von Nostrant, N o w v
Jork 19J5. Przegląd Etnograficzny. Essaye przedstawione A l f r e d o w i M.
Tozzer.
Maya i ich Sąsiedzi, U. A p p l e t w i Centurv, N o w v Jork, L o n d v n
1940.
CJ i 1 l i n J a n, Drogi Człowieka, D. Appleton Centurv, N o w y Jork
1947—8. Właśnie, wychodzi napisane przez, wydawcę jako wstęp do całej
dziedziny antropologii fizycznej i kulturalnej.
H e r s k o v i t - s , M e l v i l l e .1., życie ekonomiczne
ludzi
pier­
wotnych.
Л, A. Knopf. N o w y J o r l i — L o n d y n 1910.
Początki człowieka. Wstęp do antropologii.
Uniwersytet w C h i ­
cago. Księgarnia 1945. Nos. 20, 21.
J a k o b s M. i S t e r n В., Zarys antropologii.
Serie Zarvsow,
Barnes i Noble, Nowy Jork 1947.
K r o c b e r Л. L.. Kulturalne
i naturalne areały tubylczej
ludno­
ści Ameryki
Północnej. Uniw. w K a l i f o r n i i . D r u k . Berkeley C a l 1939.
L o w i e H o b e r t П., Dzieje teorii etnoiogicznej.
Rinehart i Sp.,
N i w y Jork 1937.
L o w i e Л. I I . , Wstęp do antropologii
kulturalnej.
F a r r a r i Rine­
hart, N o w y Jork 1940. (Rev. ed.).
M u r d o c k Г.. P., Etnograficzna
bibliografia
Ameryki
Północnej.
Yale, Studio a n t r o p o l , toni I .
S t e w a r d J u l i a n , Podręcznik Indian Południowo
Amerykań­
skich. B i u r o Etnologii Amerykańskiej, B i u l e t y n 149, Waszyngton D. C.
1946, 5 tomów zaprojektowanych. W v d a n o t o m I , Plemiona
krańcowe,
t o m I I , Cywilizacja
Andów.
S w a n t o n J a n R.. Indianie
Południowo
Wschodnich
Stanów
Zjednoczonych.
B i u r o Etnologii Amerykańskiej, Biuletyn 137, Waszyng­
ton D C. 1946 Pomiar etnograficzny.

�392
V a i ] 1 a 111 J e r z y С, Aztekowie
Meksyku.
Początek, rozrost
i upadek narodu Azteków. Doubtcday Doran i sp., Gaden City, N o w y
Jork 19-11.
'l. Inkorporacja różnych aspektów nauk społecznych:
G o t t s c h a l k , K l u c k ł i o h n i A n g e l l , Użycie
dokumentów
osobistych w historii. Antropologia
i Socjologia.
Rada Badań Nauk Spo­
łecznych. B i u l e t y n 53, N o w y Jork 1945.
H u n t J ó z e f Mc V i c k e r (ed.), Osobowość i zaburzenia
zacho­
wania. Podręcznik oparty na badaniach eksperymentalnych
i
klinicz­
nych. The Ronald Press, N o w y Jork 1944. Zawiera artykuły Batcsona
G., « Т Ь k u l t u r a l n e osobowości*.
L i n t o n R. (ed), Wiedza człowieka w przesileniu
światowym.
Uniwersytet w Columbii. D r u k . N o w y Jork 1945. Artykuły o antropolo­
gii k u l t u r a l n e j (strukturalnej), psychologii i socjologii.
M u r d o c k G. P. (ed), Smlia nad nauką społeczną. Uniwersytet
w Jale, Press. New. Haven, Conn., 1939. H . M i l f o r d - O x f o r d U n i w . Press.
London, przedstawione A. G. Kellerowi.
R i c e S t u a r t A. (ed). Metody w naukach społecznych. Książka
przygotowana przez Komitat Metod N a u k o w y c h w naukach społecz­
nych. D r u k . Uniwersytetu w Chicago. Chicago 1931. Zawiera artykuły
Kro-ebcra, Sapira i Spiera.
S p i e r L , H a 11 o w с 1 Л. I . , N с w m a n S. S. (eds), Język, kul­
tura i osobowość. Pamiątkowy Fundusz Publikacyjny, Menasha, Wiss.
1941.
3. Sposób, s t r u k t u r a i wytwarzanie sie osobowości:
B e n c d i с R. F., Chryzantem
i miecz. Wzory kultury
japońskiej.
Houghton, Mifflin i Ska, Boston 19-16. Cechy s t r u k t u r y narodowości
i kształtowanie się typów narodowej osobowości.
B e n e d i c t ' 1 1 U . Wzory kultury. Houghton, Mifflin i ska, Boston
1934. nowe wydanie. Wydanie Pelikana, Książki Pcnguina, N o w y Jork
19411. Zajmuje się głównie idealnymi wzorami k u l t u r y i osobowości
wśród Zuniów, Kwakiullów i Dobii.
D a v i s , A l l i s o n .i D о 1 t а г d J a n , Dzieci ujarzmienia.
Rozwój
osobowości młodzieży murzyńskiej w Miejskim Południu. Amerykańska
Rada Kształcenia, Waszyngton D, C. 1910.
D a v i s , A 11 i s o n, Ojciec człowieka. Boston 1947.
E w a n s - P r i t c h a r d E. E,, Nuer, Oxford 1939. Analiza
turalistyczna.

struk-

D u b o i s C o r a , Ludy z Alor. Studium
socjałno-psychologiczne
południowej wyspy Indyjskiej
z analizami przez A. K a r d i n c r a i F. Oberh o k e r a . Prasa Uniwersytetu w Minnesota, Minneapolis 1941.

�Ml
F i r t h , 11 а у m o n d, My Tikopia
L o n d y n I f f i , Analiza s t r u k t u ralistyczna,
G o r c r G o d f r y d , Wieś himalajska.
Michał Jozef L t d . , L o n ­
dyn 1938. Studium gminy w strukturze i osobowości.
G o r c r G o d f r y d , Tematy w kulturze japońskiej. Trans, z No­
wego Jorku. Akademia Umiejętności, marzec 1943. Artykuł o kształtowa­
niu się s t r u k t u r y i osobowości.
k o c h c l К A., Organizacja
polityczna
i drogi praw Indian Ko­
mańczom. A m Anth Ass. Pamiętnik 54, Menasha Wis. Ш .
K U i с к h o h n С. i L e i g h t o n D„ Nawahoesy.
Druk. Uniwer­
sytetu w H a r w a r d . Cambridge Mass. 1946. Kształcenie sic struktury
i osobowości,
Kroebcr
A. L , Konfiguracja
wzrosła kultury.
Uniwersytel
w K a l i f o r n i i , Berkeley 194-1. Strukturalne podejście do historii c y w i l i ­
zacji. L i t e r a t u r a , sztuka, filozofia i wiedza są zgrupowane jako pro­
dukty i wyrazy wzorów k u l t u r y wewnątrz większych k o n f i g u r a c j i ; l u ­
dzie są brani j a k o .symptomy k u l t u r a l n y c h przymusów.
L e i g h t o n 1). i K l n c k h o h n C, Dzieci ludu. D r u k . U n i w e r ­
sytetu w H a r w a r d , Cambridge Mass. 1946. Kształtowanie sie osobowo­
ści i akulluracja wśród dzieci Nawaho.
L i n t o o R., Kulturalne
tto osobowości, D. Appleton-Century,
N'owv Jork- - L o n d v n 1945, Wykłady na ten temat.
L i n t o n R a l f , Studium człowieka, D. Appleton-Centurv, N o w y
J o r k - L o n d y u 193(1 Punkt wyjścia, na którym opiera się późniejszedzieło Lintona i Kardinera o kształtowaniu się podstawowej osobowości.
L l e w e l l y n К. N. i I l o e b e l F. A., Droga Cheyenne.
Druk.
Uniw. w Oklahoma. Norman. Okla 1911. Studium strukturalne.
M e a d M a ł g o r z a t a i B a t e s o n G r z e g o r z , Charakter BaUnese. Analiza fotograficzna.
Akademia Umiejętności w Nowym Jorku.
N o w y Jork 1912. Studium osobowości.
" O p l e r M o r r i s , Sposób życia apasza. Instytucje
ekonomiczne,,
socjalne i religijne Indian CMricahaa. D r u k a r n i a Uniw. w Chicago. Chi­
cago 1941. Kształtowanie sic s t r u k t u r y i osobowości.
O p l e r M o r r i s , Tematy jako siły dynamiczne
w kulturze
ame­
rykańskiej. Dziennik Soe. Ж5. Artykuł z pomysłem s l r u k t u r a l n y m .
R j c l i a r d s o n J., Prawo i ustrój Indian Kiowa. Augustin, N o w y
Jork 1910. Amer. Ketu. Soe. Monografia 1. Studium struktury i osobo­
wości.
T o m p s o n L a u r a i J o s e p h A l i c j a , Droga Hopiów. D r u k .
Uniw. Chicago, Chicago. Studium s t r u k t u r y i kształtowania sic oso­
bowości.
W h i t i n g J a n W. M , Stając się Kwoma, D r u k . Uniw, w Yale,
New Haven 1943. Studium kształtowania i osobowości.
:

ijŁ.

�394
R a u m O t t o F„ Dzieciństwo Chaga. Opk tubylczego
wychowania
wschodnio-afrykańskiego
plemiona.
D r u k . Uniw. Oxford'. L o n d y n 19-10.
•1. Studia wspólnoty:
B e a t s R a l f L , Cheran: wieś Sierra Tarascan. Smithsonian I n ­
stitution. Jnst. Soc. Antr-op. Pub. n r 3. Waszyngton D. C. 1945,
E m b r e c J a n , Suye Mura. Wieś japońska. D r u k . Uniw. w C h i ­
cago. Chicago 1939.
G i 11 i n J a n , Moche. Peruwiańska społeczność nadmorska. S m i t h •sonian Institution. Inst. Soc. Antrop. Pub. ш 3. Waszyngton D. C. 1945,
M i n e r H o r a c v, St. Denis. Parafia franemko-kanadyjska
Druk.
U n i w . w Chicago. Chicago 1939.
Redfield
R o b e r t , Kultura
ludowa Juknlanu.
Druk. Uniw.
w Chicago. Chicago 1941.
W e s t J a k u b , Plainville.
U. S. A. D r u k . U n i w . w Columbia. Noлуу Jork 1945.
Y a n g M a r c i n ( M o u - c h ' u n ) , Wieś chińska Taitou.
Prowincja
Shantung. D r u k . Uniwersytetu w Kolumbii. N o w y Jork 1915.
5. Kształtowanie się podstawowej

osobowości:

K a r d i n e r A., Jednostka i jego społeczność. D r u k . U n i w . w Ko­
lumbii. Nowy Jork 1939. Interpretacja psychiatryczna rzutowych syste­
mów wewnątrz danych historycznych i stosunek tych systemów do
kształtowania się podslawowcj osobowości.
Kardiner
A., Psychologiczne
granice
społeczeństwa. D r u k .
Uniw. w K o l u m b i i , Nowy Jork 1915. Dalszy rozwój techniki i stosowania
j a k jest przedstawione w «Jednostce i jego społeczności*.
G. Autobiografia

i pól-fikcja:

A r s e n i e w V. K., Traper Dersu. D u l t o n , Nowy Jork 1941.
C o o n C. S., Mięso dzikiego wołu. M o r r o w , N o w y Jork 1932.Саре,
London 1932. Pol-fikcvjnc studium marokańskiego plemienia K i l u .
D y k W a l t e r , ' .Syn starego Ilata. Harcount, Nowy Jork 1938.
Autobiografia Navaho.
F a s t H o w a r d , Ostatnia granica. Klub Czytelnika, Nowy Jork
1942.
F o r d C i e l i a n S t e a r n s , Д у т z ich ognisk. Życie
wodza
Kwakiutlów. Instvt. Stosunków Ludzkich. D r u k . Uniw. w .Tale, New
Hven 1941.
H a m b l v W i l f r e d , Jamba. N o w v Jork 1947. Biografia z fikcja
Ovimbimda.
M a r r i o t t A l i c j a , Dziesięć babek. D r u k . Uniw. w Oklahoma.
Norman, Okla. 1945. Uosobieniowo-pól-fikcyjne studium szczepu Kio-wa.

I

�395
O p l e г М. Е., Brudny chłopak. А. А. Л. Mem. N r 52, 1938. Czę­
ściowa biografia apasza.
R a d i л P a w e ł (ed), Grzmiący Piorun,
Indianin
Winnebago.
D. Appleton 192G. D r u k . Uniw. w K a l i l o r . 1921).
S i m m o n s L e o n W. (Wvd.), Wódz słońca; autobiografia India­
nina Hopi. D r u k . Uniw. w Vale, New Haven 1912. H . M i l f o r d , D r u k .
Uniw. w Oxiordzie, Londyn.
•
'

ł

7. K u l t u r a skrzyżowań:
S i m m o n s L e o W., Koła starych w społeczeństwie,
pierwotnym.
D r u k . U n i w . w Yale, New Haven 1945.
M u r d o c k G. P., Hozdwajające się mieszanie. Próba teoremów.
A n t r o p o l o g Amerykański, 49, s i r . 511—59, 1947,
M u r d o c k G. P „ «Korrclacje instytucji matrilinealnycJi i p a t r i Jinealnvch» w Studiach
Wiedzy Społecznej. Studia przedstawiane
A. G.
Keielrawi.
\Vvd. Murdock; D r u k . Uniw. w Yale. New Haven, I I . M i l f o r d .
D r u k . Uniw. 'w Oxfordzie, Lomdvn 1937.
M u r d o c k G. P., Przegląd skrzyżowania kulturalnego.
Przegląd
Socjologiczny Amerykański, łom 5, sir. 361, r. 1940.
M u r d o c k G, P. ( i F o r d C. S. Hudson, A. E. i inne), Zarys
mate­
riałów kulturowych.
Przegląd krzyżowania się k u l t u r . Instytut Stosun­
ków Ludzkich. D r u k , U n i w . Yale 1915.
8. Wzajemne oddziaływanie:
C h a p p i e E. D„ Inżynieria antropologiczna,
jej pożytek dla ad­
ministratorów. Antropologia
Stosowana.
Styczeń—marzec. 1943.
C h a p p i e E. D. Różnice osobowości są opisane przez niezmienno
AvlasnoM jednostek w oddziaływaniu wzajemnym. Postępowania nat.
Akademia Umiejętności, tom 2C&gt;, 1940,
C h a p p i e E. D., Mierzenie
stosunków ludzkich.
Monografia genetyczno-psychoł, 1910.
9. Funkcja:
M a 1 i n o w s к i B„ Naukowa teoria kultury
i inne studia. D r u k .
Uniw. w Karolinie. Chapel H i l l 1941 Teoria analizy funkcjonalnej.

•

'
i

10. A k u l l u r a c j a :
Amerykański Antropolog. Join 11, NS. n r 2, 1943. Artykuły o o k k u l t uracji prze? R. К e n n e d у,' M. M e a t , J . S t e w a r t , R. B e n e d i c t ,
С. K ł u c k h o h n, R. L i n t o n
K r a b r c c J. l ' , Akkulturacju
wśród Japończyków Kona,
Ilawai.
А. А. Л. Mcm. N r 59. 1941.

�396
G o I d f r a n k К., Zmienne
konfiguracje
w organizacji
socjalne;
Czamvnogicgo
Plemienia
w okresie
rezerwatu.
Ameryk. Etnol. Tof.
Monogr. 8. Augustin, NOWY J o r k 1945.
H a w t h o r n e I I .В., Maori: Studium akkulturacji. А. А. А. Меш.
N r 64. 1944.
H e r s k o v i t s M e l w i l l e J., Akkulturaeja,
studium
kontaktów
kulturowych.
Augustin, N o w y Jork 1938.
K e e s i n k F. M , Morza Południowe w świecie, nowożunum. Jan
Day — N o w y Jork 1911.
L a К u r g e O l i v e r , Zmieniający sic Indianin.
D r u k . Uniw.
w Oklahoma. N o r m a Okla. 1942.
L e w i s O., Skutki kontaktu z białym w czurnonogiej
kulturze.
Am. E t h . Soc. Monografia G. Augustin, N o w v Jork 1932.
L i n t o n R a l f ( W y d ) , Akkulturacja
'w siedmiu indiańskich ple­
mionach
Ameryki.
D. Appleton-Century. N o w y Jork. Londv.n 1940.
L o c k e A l a i n i S t e r n B e r n h a r d J. (Wyd.), Gdy się ludy
spotkają. Hinds, Haydcn i Eldredge. Nowy Jork, Filadelfia 1942 1940.
L o r a m С. F. i Mc I I w r a i t h Т. F. (Wvd.), Dzisiejszy
Indianin
północno amerykański. D r u k . U n i w . w Toronto. T o r o n t o 1913.
M a c G r e g o r G., H a s s r i c k 1\. B. i H e n r y W. E„ Wojow­
nicy bez oręża: Studium rozwoju społecznego i osobowości Indian
Sioux
w Pineridge.
D r u k . U n i w . w Chicago. Chicago 1940.
M a l i n o w s k i В.,
Dynamika
zmian
kultury.
D r u k . Uniw.
w Yale, New Haven 1945.
T h o m p s o n L a u r a , Granie Fidżi. Amer. Rada, Instytut Sto­
sunków Pokojowych, X X I I I . Studia Pacvfiku NT 4. San Francisco 1940.
T h o m p s o n L a u r a , Guam i jego lud. Studium zmian
kultury
i wychowania
kolonialnego.
Amer. Rada, Instytut Stosunków Pokojo­
wych. San Francisco, N o w y Jork 1941: Princeton, N. J. 1947.
11. Neo-ewolucjonisla:
W h i t e L e s l i e Л.. Energia
i ewolucja
kultury.
Amerykański
Antropolog.
T o m . S3, n r 3, część 1. 1943, str. 325. ff.
W h i t e L e s l i e A., Stopnie
ewolucyjne,
postęp i
szacowanie.
kultury. Południowo-Zachodni
Dziennik
Antropoł. T o m . 3. n r 3. 1947.
12 Szkota socjologiczna:
A r e n s b e r g С. M. i K i m b a l l S. Т.. Rodzina
w Islandii. D r u k . Uniw. w H a r w a r d , Cambridge 1940.
A r e n s b e r g K o n r a d M., Chłop islandzki. Mac
Nowy Jork 1917. Mac Milian. Lo.iulyn.
D a v i s A., G a r d n e r В. Б. i G a r d n e r M. П.,
łudnie. Społeczna-untropałagiczne studium klasy i kasty.
w Chicago, Chicago 1941.

i społeczność
Milian i Ska,
Głębokie Po­
D r u k . Uniw.

�397

&lt;

E m b r c c J a n F , Japończycy. Instytut Smithsański, Waszyng­
ton D. a i m Studia tła wojny.
E m b r c c J a n F„ Naród japoński. Przegląd Społeczny. F a r r a r
i Rinehart, N o w y Jork 1945.
F e i И , Życie chłopów w Chinach. Rout ledge. L o n d y n 1939.
H o r m a n s fi. C , Wieśniacy angielscy w wieka XIII. D r u k . U n i w .
w H a r w a r d . Cambridge 1940.
Powderanaker
H o r t e n s j a , Po swobodzie.
Studium
kultury głębokiego Południa. D r u k . V i k i n g Nowv Jork 1939.
W a r n e r W. L., Serie stolicy Yankesów. 6 tomów. D r u k . Uniw.
w Yale. New Haven 1941.. Antropologiczne s t u d i u m nowożytnej wspól­
noty nowej Anglii przez okres 10-lecia.
13. Archeologia

I
i
I
j

4
J
i
'
J

zainteresowania:

14. Przypiski

archeologiczne:

C h i l d e V. G, Co się wydarzyło w historii. Książki Penguina,
Inc., Nowy Jork 1946.
C l a r k G r a n a m e , Od dziczy do cywilizacji.
Cobbet, L o n d y n
1946.
C l a r k G r a h a m * , Archeologia i społeczeństwo. M e d i u m , L o n ­
dyn 1939. Cobbet, Londyn 1946. Zwięrfc streszczenie

t

,
f
V

15. B r e w J. ()., Archeologia
krańca Alkali.
Południowo-wschodnie Utah. Papiery Muzeum Peabody, X X I , Cambridge, Mass. 1946. Zwlaszcza rozdział «Użycie i nadużycie Taxonomii».

!
k**

K l i i c k h o h n C, R e i t e r P., e t a l , Przedwstępny
raport
o wykopaliskach
z r. 1937. В. C. 50—51, Kanion Chaco, Nowy
Meksyk.
Uniwersytet w N o w y m Meksyku. Biuletyn 315. Serie Antropologiczne

и

i

ogólnego

B r e w J . O., Wybór bibliograficzny
amerykańsko-indyjskiej
ar­
cheologii tut wschód od Gór Skalistych. Klub E x k a w a t o r o w , Cambridge,
Mass. 1943.
С h i 1 d e Y. G., Przedhistoryczne spoieoznosci na Wyspach
Bryhnskich. W. i R. Chambers, Ltd., Londyn i E d y n b u r g 1916.
J o h n s o n F r e d (Wyd,), Człowiek w północno-wschodniej
Ame­
ryce Północnej. Peabody Muzeiun, Audover. Mass. 191(1.
M a r t i n P. S., Q u i m b v G. J., C o l l i e r D., Indianie,
przed
Kolumbem.
Dwadzieścia tysięcy lat amerykańskiej historii
odkrytej
przez archeologię. D r u k . Uniw. w Chicago, Chicago 1947.
Z e u n e r F r y d e r y k E., Datowanie przeszłości. Wstęp do ge.oclu-onalogii.
Mcthun i Ska, Londyn 1916.
Z c a n e r E , Okres plcisioceński, jego klimat, chronologia
i na¬
stępstwa fauny. Towarzystwo Hay. В. Quaritch L t d . , L o n d y n \Ш.

�398
»

V. 3. N r 2. Zwłaszcza K l u c k h o h n a teoretyczna dyskusja o i n t e r p r e t a ­
cji i Uxonom.ii.
R o u s с I r w i n g. Prahistoria, w Haiti. D r u k . U n i w . w Yale. N e w
Haven 1939. Zwłaszcza rozdziały ((Technika konceptualna)) i ((Proce­
dural
skiego

16. L l o y d S e t o n , ((Preliminarz raportu)). Dziennik
Wschodu, tom IV, n r 4. 1945.

17. H e n с к e n H u g o , «Londyiiskie konferencje
1943 i 1944. J. li .1. 1., tom. С I I . 1947.

Studiom

Bli­

o archeologii*

18. M o v i u s H a l l a m L. J r . , Wczesny człowiek 1 stratografiapleistoceńska w południowej i wschodniej
Azji. Papiery Muzeum Peabody. V. X I X , n r 3. Cambridge Mass. 1914.
juyu,

19. K i d d e r , J e n n i n g s i S h o o k , Wykopaliska
w
KammatGuatemala. 50 gl. 561. Instytut Carnegie w Waszyngtonie, 1946..

20. G e i s t O ł t o i R a i n c y F r o h l i c h C , Archeologiczne
kopaliska
w Kukulik.
Wyspa St. Luwrence,
Alaska. Waszyngton
1936—7.

wy­
D. C.

21. f i z y k a l n a antropologia ogólnego zainteresowania:
И o o t o n E. A , Ubodzy krewni
człowieka. Doubleday, D o r a n
i Ska, Garden City, N o w y Jork 1942. W y b o r n y przegląd studiów n a d
antropoidami i niższymi p r y m a t a m i .
I I o o t o n E. A., Wzwyż od małpy. 2-gie w y d . Mar. Milian, N o w y
Jork 1946. Najbardziej przejrzysty i nowożytny przegląd ogólnej dz-ie"dziny antropologii fizycznej.
' H o v e l s W. W , Ludzkość tak dalece. Doubleday, Doran i Ska„
Garden City, N o w y Jork 1945. Przyjemny do czytania wstęp do fizycz­
nej antropologii.
K r o g n i a i i W . M., Bibliografia
ludzkiej morfologii
VJU—19S9.
D r u k . U n i w . w Chicago, Chicago 1941.
S h a p i r o H . L „ Migracja
i otoczenie. Studium fizycznych
cech
japońskich imigrantów do Hawai i skutki otoczenia na ich potomków.
Londyn. D r u k . U n i w . L o n d y n . N o w y Jork. Toronto 1939.
22—29. Człowiek fossylny:
22. M a c C u r d y G. G. (Wyd.), Wczesny człowiek. I . B. Lippincott, Philadelpia 1937.'Symposion*
M a h o n y D. J., (iPossylna czaszka K a i l o r i geologiczne świade­
ctwo starożytności*, .(Problemat starożytności człowieka w Australii)).
Oba w Mem. Nat. Muz. Melburne N r 13. 1913.
wiek

23. D c T e r r a H e 11 ni u t, Pleistoceńska geologia i wczesny
na Jawie. Trans. Phil. Soc. NS 32. 1943, str. 437—464,

czło­

�ж
W e i d e n r e i c h F„ Małpy, olbrzymy
i człowiek. Chicago 1946.
Rozrzucone wykłady publiczne.
W e i d e n г e i c.h F r a n z, Wczesny człowiek olbrzym
z Jawy
i z południowych Chin. Anth. Papiery, t o m 40, Pt, 1. A m . Muz. N a t u r .
Hislor., N o w y Jork 1945. Opis morfologiczny.
W с i d e n r e i с h F r a n z, Czaszka Sinanthropis
Pckineusis.
Stu­
d i u m porównawcze o czaszce pierwotnego I l o m i n i d a .
21. Palcont.

Sin., NS N r 10, str, 1—484.

13 r o o m F. R. S. i S c h e p e r s G. W. H., Południowo afrykań­
skie fossylne malpo-hidy.
Austrah-piłhecinae.
Memorial, Transvaal M u ­
zeum, N r 2. Pretoria 1946.
25. C l a r k W. F... L e G r o s i M o r a n F G . M„ Raport o czaszce
Swanscombe.
J. R. A. J., tom L X V I I I . 1938.
K e i t h S i r A r t u r, Nowy przegląd anatomicznych
cech czaszki
z Piltdown, z kilkoma uwagami o świeżo odkrytej czasce z Swanscombe.
Dziennik Anatomiczny,
toni L X X I I I . 1938—9.
26. O k l a d n i k o f A. P., Człowiek z Neanderthal
w Centralnej
Azji. Azja, tom XL. 1940.
27. M c G o w n T. D, i K e i t h S i r A r t u r ,
Góry Karmelu,
tom I I . Ludzkie szczątki fossylne z
rian. Druk. Clarendon, Oxford 1939.

i jego

kultura

Epoka
kamienna
IsCualloi-so-Moustc-

28. D e T e r r a H e l i m u t, Przedwstępna nota o odkryciu
czło­
wieka fossylne.go w Tepe.rpan w Dolinie Meksyku. Starożytność
Amery­
kańsku, toni 13, n r 1. 1947,
29. J e n k s A. I-i., Człowiek doliny z Minnesoty Browna. Л. A. A.
Mem, N r 49. 1937.
J e n k s A l b e r t E r n e s t , Człowiek pleislocc liski w Minnesota,,
fossylny homo sapiens, D r u k . U n i w . w Minnesota, Minneapolis 1936.
(30-31) Rasa:
3». F i e l d H e n r y k , Przyczynki
do antropologii
Iranu. A n t h .
Serie, f i e l d Muz., Nat. Hist, tom XXIX, n r 2. Ogl. n r 159. 1039.
31. В e i i e d i e t R.
Rasa, wiedza i polityka. Książki czasów no­
wożytnych. Nowy Jork 1910, D r u k . V i k i n g , Nowy Jork 1915.
С o o n С. S., Ras,; Europy. Mac Milian, 1939. Bardzo waż-ne. W n i ­
k l i w y przegląd, opis i analiza typów fizveznveh Europy od czasów pa­
leolitycznych, do dzisiejszych Że szczególnym uwzględnieniem tła h i ­
storycznego i archeologicznego.
Levis Julian
H e r m a n , Biologia
Murzyna.
Druk. Uniw.
w Chicago, Chicago 1942.

�•400
S h a p i r o H. L , Miyracja i otoczenie. Prasa U n i w . w O x f o r d * * ,
Nowy Jork i Londyn 1939.
S t e g g e r d a M o r r i s , Indianie
Маца Yukatanu. Instytut Car­
negie, Waszyngton D. C. 1941.
:S2. Genetyki:
B r u e s A l i c j a M„ Podobieństwa Sibling, jaka stwierdzenie
ge­
netycznej determinacji
cech oka. skóry i włosów u człowieka. MS. 1944.
D o b z h a n s k i T c o d o z y , Genetyka i początek rodzajów. 2-gie
wydanie przejrzane. D r u k . Uniw." w Columbii, Nowv Jork 1941.
D u n n L. C. i D o t o z h a n s k y T h . , Dziedziczność, rasa i społe­
czeństwo. Wydanie Pelican, Książki Penguin, Inc. N o w y Jork 194(1
G a t e s R. R u g g l e s , Ludzka genetyka Mac M i l i a n , N o w y Jork
1946.

\
»

Xi. Serologia:
С a n d e 1 a P. B„ Wprowadzenie
errupy krwi В do Europy.
Ludzka
Biologia, tom X I V . 1943.
B o y d W. C, Grupy krwi. Tab. Biol,, tom) X. 1943.
S c h i l'f F r H z i B o y d W. C , Technika grupowania
krwi. Miedzvnaukowe Inc. W v d a w e o w , Nowv Jork 1942.
Wiener Aleksander
Ś.. Grupy krwi i transfuzja.
Karo!.
C. Thomas, 1943. — 3-cie wydanie.
34, Wzrost i starzenie:
Cowdry
t''.. V, (Wyd.). Zagadnienia
starzenia
sie. Williams
'i W i l k i n s Co., Baltimore 1939.
G r o u) i c h W. W. i T h o m a s
H e r b e r t , Wzrost
i rozwój
pelvisu indywidualnych
dziewcząt przed, podczas i po puhertas. Dzien­
nik Biologii i Medycyny w Yale, tom X V I I , nr 1. 1944.
35. Antropologia konstytucjonalna:

"

D r a p e r G„ D u p e r t u i s C. W. i С o n g h e у I . J . J u n , Konstytucja ludzka w medycynie
klinicznej.
P. B. Hoeber Incl.. N o w y Jork
i L o n d y n 1941.
H e a t h C l a r k W.. Czym są ludzie. D r u k . Uniw. w H a r v a r d ,
Cambridge 1945. Studium Grania.
H o o t o n E, A„ Młody człowieku, jesteś normalnym.
G. P. Putn a m * Synowie, N o w y Jork 1945. Popularnie napisany r a p o r t o studiach
Granta.
L e s s a W. A., Ocena konstytucjonalnych
ttjpologij. A. A. A. Mem.
N r G2. 1943. Studium porównawcze i historyczne tej dziedziny jako ca­
łości

I

1
.
'*" t
j

•I
A

�401
S h e l d o n \V. П., S t e v e n s S. S. i T u e k e s W. В..
Różnorod­
ności ludzkiej fizyki. Harper i Bracia N o w v Jork 1940. Wraz z «Różnorodnośriami iemperamrnlm* jest to fundamentem obecnego zaintereso­
wania i p r a w na polu aintropologii konstytucjonalnej.
S h e l d o n W. H. i S t e v e n s S. S.,*Eożnorodnos'c(
temperamentu.
Harper i Bracia, N o w v Jork 1942.
R o b e r t W. E h r i c h . Departament
Socjologii
i
Antropologii
Brooklyn
College. B r o o k l y n , N o w v Jork, U. S. A.
Robert IV. Erich,
Brooklyn'College
J O H N R. S W A N T O N , « T h e e w o l u t i o n o f n a t i o n s . .
C i t v of W a s h i n g t o n , 1942, s t r . 2 3 — 8 .
&lt;-A г с w .a r s i n с v i 1 a b I e?». C i t v o f W a s h i n g t o n . 1943,
sti-. 36.
I.
W W a s z y n g t o n i e i s t n i e j e o d r o k u 184В — wnioskując z p i e ­
czątki na okładce wydawnictwo .Smithsonian Institution..
D w i e piiwyższe p u b l i k a c j e pochodzą z tego właśnie w y d a w n i c t w a .
P r a w d o p o d o b n i e coś j a k u nas d a w n i e j " " - B i b l i o t e k a "(Ha w s z y s t ­
k i c h . . . W b l v m razie p i e r w s z a z w y m i e n i o n y c h prac- m a t a k i
charakter.
A u t o r rozważa w s,pusób p o p u l a r n y . p r o b l e m «cwolucji n a r o ­
dów*, opierając sie na z n a n y m m u , l e c z n i c c y t o w a n y m m a t e r i a l e
e l n o l o g i e z n v m i h i s t o r y c z n y m . N a p r z e s t r z e n i 23 ' s t r o n zdołał
umieścić h i s t o r i e k i l k u n a s t u p l e m i o n i n d y j s k i c h oraz
prawie
w s z y s t k i c h z n a n y c h narodów świata. Załatwiwszy sic, zresztą słu­
sznie, w d w u z d a n i a c h , « p o s p o l i t y m przesądem*\ j a k o b y n a ­
rody i plemiona, w ograniczonej liczbie, bvłv a o l o w v m t w o r e m
determinacji haskiej l u b n a t u r a l n e j w y k a z u j e na przykładach
Irokezów Crikńw D a k o t a
A r i k o r a l t d Że a n i t e r y t o r i u m a n i
wspólny i e z v k w i e r z e n i a z w y c z a j e t y m m n i e i wspólna władza
polityczna
n i e stanowią' ani" o jedności l u d , , a n i p l e m i e n i a
v sensie j e d n o l i t e i . . r u n y społeczne i N i e można też utożsamiać
l u d u z p l e m i e n i e m a n i przyjmować że n l e m i e jakieś czv z w i ą ­
zek p l e m i o n «od nrc74tku»&gt;" iest d o l a d iakaś n i e z m i e n i o n a w i e l ­
kością ( s i r . 3 ) .
z w r a c a j ą c sie o d p l e m i o n do więcej
zaawansowanych
państw albo « n a r o d ó w » — z n o w u s t a j e m y wobec b r a k u j a k i e g o ­
k o l w i e k c z y n n i k a łączącego, względnie zespołu czynników, m a ­
jących u s p r a w i e d l i w i ć ' d o g m a t o niezmienności i c h l i c z b y , a l b o
ich k o n s t y t u c j i - ( s t r . 4). A u t o r sadzi, że «naród» jest d o p i e r o p r o ­
d u k t e m e w o l u c y j n y m , który narastał p o w o l i p o d w p ł y w e m róż-

1.4.1. T- XXXVIII

2Ci

�m d i p r z v c z v n , j a k w o j n a , zabór, częściowe l u b całkowite p o m i e ­
szanie się z i n n y m i l u d a m i , p r z e j m o w a n i e . ia.z t a k i e j raz i n n e j
n a z w y , przeważnie j e d n a k c z y n n i k d o l n e j w o l i , to znaczy chęci
życia" razem, Uważa, iż W i e l k a B r y t a n i a ' j e s t n a j l e p s z y m h i s t o ­
r y c z n y m przykładem t a k i e j właśnie e w o l u c j i . O Polsce' pisze t y ­
leż t a k :
«Polska p o d o b n i e j a k Hosja zaczęła (swój b v t h i s t o r y c z n y )
j a k o p e w n a l i c z b a w o l n y c h i niezależnych państewek, k t ó r e ' * c z a ­
sem p o d d a n e z o s l a l v j e d n e m u rządowi.' P o d Bolesławem I I I osiąg­
nęła znaczną potęgę,'jednakże król t e n podzielił państwo m i e d z y
s w o i c h synów i o d 1138 d o 1305 nastąpił p o n o w n y okres p o d z i a ­
łów, podczas czego w r. 1241 i 1259 fa-udności wewnętrzne powięk­
szyły sie w s k u t e k n a j a z d u Mongołów. W r. 1230 w p r o w a d z i ł P o l ­
s k i Król Z a k o n teutoński n a wybrzeże Bałtyku, n i e przewidując
że przez to kładzie f u n d a m e n t p o d nowoczesne N i e m c y i s p r o w a ­
dza n a Polskę n i e p r z e w i d z i a n e wstrząsy K a z i m i e r z I I I
1370) jeden /' największych monarchów' usiłował zor-aiiizować
klasę mieszczański \V V 1396 L i t w a - 'k lora poczęła sie r o z w i jać w X I I I ' w i e k u n a północno-wsch - n n i c a c ł i P o l s k i i z a r z e h
podbijać coraz wieks/c o b s r . r v nołaczybi sie v P o l s k - . V U п и żeńslwo w X i c « o
O d 'te&lt;4&gt; czasu o a n u h w P o r t c e c Ł ^ z - n n u ^ M w e w n e t r z n e ń-,
w X ^ n c ^ w b s z c z i or/ez n, ele'rs ie
S
w
h
Ь
n"
ów &lt;I), I r o n u
S I
ńrze-z w o i n y •/ I
E
t klńrlćh P o l s k o

n НИ S

rh^h,,S m z v Z

772 Sf\
Prusy

1Ж _

Ros e

levvnEn

L s h - P •( W ^ ^ , ^ d ^ l

Jrnr'WfcKL КчДн«;
uc/упшпл

W копе» m zez | v

W , , 1 R r t 7

nwpodlcg^m

i Rosję w r. S ( s f r

1

14).

^

nzh „

Połski zostało n n r t i ń l n n e , S

^ "

.

И \™Xm
Й
^

P&lt;*«"*'&lt;»«

^

Т

f

Г

i
"
'

P l

A

'

S

lw»
о

" ' ^
n»M«

*
'

^

"
!;

&gt;&gt;»imcj

T a k wygląda h i s t o r i a P o l s k i w oczach A m e r y k a n i n a , p r z y "
n a j m n i e j j e j najważniejsze d a t y z w r o t n e .
W .zakończeniu w y p o w i a d a a u t o r k i l k a ogólnych wniosków.
W i d z i następujące składniki wpływające na t w o r z e n i e się n a r o *
d ó w : d o b r o w o l n e l u b p r z y m u s o w e łączenie sie w z a j e m n e poszcze­
gólnych p l e m i o n ezv imńslw, względnie o b a ' t e składniki r a z e m ;
przykładem k l a s y c z n y m , &gt; i c r w s z e g o \ v p u S z w a j c a r i a i St. Z j e d n o X
czone. d r u g i e g o ' s u i r v W s c h ó d , R z v m i A z t e k o w i e . Łączenie to
^
opiera się w e d l e a u t o r a n a c o d z i e mas» a n i e na rządzie
l'orinie rządu rasie c z y n n i k a c h " c o n a f i c z r i v c h i e z v k u czv k u l Щ
turze. W i e l k ą rolę o d g r y w a p r z y K m z d a n i e m a u t o r a - n j e o k r e A
ślone bliżej p r a g n i e n i e ' i uczucie.' że los n i e t y l k o gospodarczy.

�;SŁ

403
ale w ogóle przeznaczenie poszczególnych członków n a r o d u zależy
e d tego « r a z e m - l r w a n i a » , co w r e z u l t a c i e p o w o d u j e role « r a z e m trwania».
N i e wdając sie w d v s k u s j e z poszczególnymi t w i e r d z e n i a m i
zaznaczyć trzeba, że a u t o r o w i n i e j e s l obca l i t e r a t u r a socjologiczna
n a t e m a t y n a r o d o w e . P o j e c i e «naród» dotąd n i e jest s c i s l e V r e ślone. N i e m n i e j praca m a c h a r a k t e r p r o p a g a n d o w y w k i e r u n k u
u s t a l e n i a poglądu, że wolność i swoboda w r o z b u d o w i e k u l t u r a l ­
nej sa n a c z e l n y m i ideałami narodów.

II.
Głębsza jest p r o b l e m a t y k a d r u g i e j p r a c v S w a n l o n a — «czv
w o j n v są n i e u n i k n i o n e . .
'
W c wstępie określa a u t o r wojnę, j a k o «najbardzicj g w a ł ­
t o w n y stosunek między " r a p a m i społecznymi*. Jest ona « j e d n y m
ze sposobów u s t a l a n i a różnic między państwem,, a obecnie jest
«jedna z i n s l v t u c v j społecz,nvch». Celem r o z p r a w y jest «zbadać
początki w o j e n i różne i c h o b j a w y , wykazać niemożliwość o d d z i e ­
lenia problemu wojen miedzv plemionami l u b narodami od za­
mieszek wewnętrznych podać p r z e s a d różnych m o t y w ó w p o w o d u i a c v e h wojnę zbadać stosunek miedzy władza c y w i l n a a w o j ­
skowa
porównać wojnę w snnłeeznWi p r y m i t y w n e j a więcej
rozwiniętej
i uwypuklić wewnętrzny związek m i e d z y p o b u d k a m i
prowadzącymi do w o l n y T o d o p r o w a d z i do z a s t a n o w i e n i a sie n a d
U d k a m i k o n t r o l i n a d różnicami m i e d z v
stosunkamivvewnetrzi ™
„ °
,
- ,
,uiedzvnarodowwm^
n

l

v

m

D

r a v v o

a

s r o 4 u n k

a

n i i

onar v m i na r o l i w a n i a c K i t r a k t a t a c h d o norównania państw
oSar vc na zaborach в o o a r l v t h n a ^ 7 i e dó zhadania v v X ™
mi l
w i ' n m r Z m
^ ^ m v v S
ins v не i i w o m v w śwh^ e c i i ó
^ . Е Л ^ п ^
S p i s k a a n t m S
ПОЬШпу
o p r a c o w a n e są
?

Chara klei- książki «dla w s z y s t k i c h * skłania j e d n a k a u t o r a do
b a r d z o skróconego t r a k t o w a n i a l v e h zagadnień. Z d a n i e m a u t o r a
«woj,ra n i e jest p i e r w s z a i n s t y t u c j a l u d z k a . , za co uważał j a n p .
G u m p l o w i c z . W ś r ó d małp s p o t y k a m y w p r a w d z i e niektóre g a t u n k i
napadające n a siebie a!c wśród g o r y l i i orangutanów jest to r a ­
czej t y l k o spór o samicę, wyczerpujący sie w p o j e d v n k a c h , a n i e
g r o m a d n e i walce. Pogląd że pożywienie roślinne w p ł y w a n a za¬
miłowanie p o k o j u , a mięsne n a w o j n y , n i e p o t w i e r d z a się w życiu.
Japończycy- i Chińczycy żvwia się przeważnie ryżem, a p i e r w s i

2G*

�401
z i m n i sa z zamiłowania do w o j n v . Ślady w o j e n s p o t y k a m y wśród
l u d z i o d n a j d a w n i e j s z y c h czasów, jednakże r o z m a i t e l u d y r o z ­
m a i c i e sie do w o j n y ustosunkowywały. Jedne były a g r e s y w n e ,
w o j o w n i c z e , d r u g i e p o k o j o w e , co najwyżej znające r o d z i n n e p r a w o
zemsty za m o r d e r s t w o l u b kradzież.
A u t o r przytacza różne n a z w y p l e m i o n amerykańskich, ocea­
n i c z n y c h , a z j a t y c k i c h , afrykańskich z których j e d n e zapisały się
« k r w a w o * , i n n e .pokojowo.. Spośród różnych p r z v c z v n , które
mogą wywołać wojnę, a u t o r p r z y t a c z a jedenaście, które h i s t n r v c z n i e najczęściej się powtarzają: " r e w a a ż (odpłata, z e m s t a ) , honor
z chęcią *połeeziie4 w y n o s z e n i a sic n a d i n n y c h , p o d j u d z e n i e
zwłaszcza l u d z i młodych
którym w o j n a p r z e d s t a w i a się i a k b y
sport obowiązek r e l i - i i i i v ' w t v m z n a c z e n i u Że niektóre p l e m i o n a
sadza iż rozgniewane bóstwo m o * a przejednać o f i a r a « l ó w o b e v e h
P l e m i o n takaż o f i a r a . m o * a zapewnić sobie o b f i t e żniwa u s i a n i e
L r a z v a n a w e t słuszność' swe i « t e z v » w sporze w e w n ę t r z n y m
Osobna « a * e ooświeca a u t o r w o i n m n r e l i g i i n v n , mahonieiańskhn
Dalece t v n o w c м и z v c z v n v w o i ^ w e d l e чи1 &gt;гл• p o r y w a n i e k o b i e t '
lieiolników
osobistego znaczenia

» &lt;
1
P
* ,
t
*
t

won&gt;wn ka r X i i n i k

Г

z a w ł a ^ I T S m k o S e

nad dro-

p r / e d nai&gt;adem
"
Ilóżne spory m i e d z y j e d n o s t k a m i d a n e j społeczności, w v n i kajace przeważnie z tve'h s a m v e h motywów, c o i w o j n v między
n a r o d a m i . u d a j e sie reguIować r o z w o j e m p r a w a p u b l i c z n e g o i kar"nego państwowego! W ł a d z a c y w i l n a o d n o s i w t e n sposób w y ż szość nad w o j s k o w a , która r e d u k u j e sie w łonie państwa do za­
dań p o l i c y j n y c h . U d a j e się to zwłaszcza w państwach o p a r t y c h
n a zgodzie, a n i e na zaborze w b r e w w o l i p o d b i t y c h . D z i s i a j , m ó w i
a u t o ? n i e m a już w o j s k a W l i i p r z e c i w w o j s k u S z k o c j i H a w a r i i
przeciw l h u s c m k a n i o n u l ' r f przeciw k a n i o n o w i Schwvc M n v a l den Państwa te z i e d n o c z v l v sie w r a m a c h j e d n o l i t e g o prawa
w o i s k o zaś p o w y d z i e l e n i u "zeń h i s l v t u c i i p o l i c y j n e j m a za z a ­
d a n i e u t r z v n ać nokói i niezależność t a k z b u d o w a n y c h Państw o d
C

wtwnę^

}

.
4
~$

!

|
f .
ŁT 1
Г
*\ '
%. '
*gf

'

J a k k o l w i e k d a l e k a jeszcze w y d a j e sie a u t o r o w i droga do
zjednoczenia całego świata, j a k o j e d n e g o państwa, j a k k o l w i e k k o ­
nieczność u l r z v . m v w . a n i a w o j s k a d l a o b r o n y niezawisłości przez
poszczególne państwa jest jeszcze d z i s i a j koniecznością — p r z e cięż t a k a e w o l u c j a jest' możliwa. I w t v m właśnie, w tej e w o l u c j i
k u j e d n e m u państwu i p r a w u w i d z i a u l o r możliwość uniknięcia
w przyszłości w o j e n .

"#**•&gt;

�405
Potrzeba t v l k o d o b r e j w o l i , b v do takiego zespolenia dojść.
O b r a k tej d o b r e j w o l i rozbijają się j e d n a k dotąd szczytne w y ­
siłki.
(_)
ks. Franciszek
Mirek
CU. K. C H A M R L 1 S , . T h e b o t a n v a n d h i s t o r y o t
Z i z a n i a A q u a l i с a L . ( w i l d , r i c e &gt; . S m i t h s o n i a n Report f o r
1940, 9 r v c . P u b l i c a t i o n ;i622. W a s z y n g t o n 1Г441. 8", s i r . ;f69—;МЧ2.
1) Labi. ( l o t . 17).
R o z p r a w a ta jest p r z y c z y n k i e m d o h i s t o r i i u p r a w y zbóż. Z a ­
g a d n i e n i e tej rośliny należącej do r o d z i n y Festucaceae
omówił
już zresztą w l i t e r a t u r z e p o l s k i e j A. M a u r k i i o . w p r a c y : . P o ż y ­
w i e n i e roślinne i r o l n i c t w o w r o z w o j u d z i e j o w y m , (str*. 30 i п.).
W o k o ł o tej pożywnej i p l e n n e j rośliny powstało wśród róż­
n y c h szczepów I n d i a n mnóstwo legend i baśni. P o w s z e c h n i e przez
n i c h używana n a z w a «manornin», co znaczy «dobra j a g o d a . , p r z e ­
szła do b i a l v c h osiedleńców w d o l i n i e górnej M i s s i s s i p p i . F r a n c u z i
i A n g l i c y n a d a l i j e j r o z m a i t e n a z w y j a k : d z i k i owies, c z a r n y ryż,
w o d n y róż, ryż T u s k a r o r ó w » i t p . , p o m i m o , że roślina t a n i e jest
w c a l e g a t u n k i e m rvżu a n i o w s a
Jeden spośród e u r o p e j s k i c h
u c z o n y c h , którzy rozpoczęli w y p r a w y do A m e r y k i , a b y badać j e j
florę, 'S.zwed, Heter K a i m , przywiózł w r o k u 1751 duża k o l e k c j e
okazów d z i k i e g o rvżu i t a k o n i m pisze:
«\V Północnej A m e r y c e , gdzie roślina ta rośnie d z i k o , uży­
w a n a jest j a k o pożywienie, przez w s z y s t k i e d z i k i e p l e m i o n a , które
zbierają ją w w i e l k i c h .ilościach*. T r u d n o j e d n a k b v l o sprowadzić
do Europy- n a s i o n a wysiadające siłe kiełkowania. D o p i e r o w r o k u .
1791 p r z e w i e z i o n o je w słojach z wodą; s z w e d z k i b o t a n i k L i n e u s z
nazwał ją Zizania
Aąuatica. D o lego czasu «de b r a j a g o d a * n i e
była z n a n a u c z o n y m p o m i m o że przez w i e k i ż y w i ł y sie n i a d z i ­
k i e l u d y a przez b l i s k o m
łat dostarczała pożywienia l i c z n y m
e u r o p e j s k i m p r z y b y s z o m T r a w a la rośnie w Północnej A m e r v c e
od iezicr W i m i p e - a ż d o Z a t o k i Meksykańskiej i na w s c h ó d ' o d
Gór S k a j i s l v c h aż do wybrzeża A t l a n t y k u \a"lycłi wybrzeżach jest
na p o p u h r n eisVó ze w s z y s t k i c h
roślin w o d n y c h
VosnVvch
w nhlkić
Jeziorach i w o l n o o l v n a c v c h s t r u m i e n i a c h ' \ a W i n o ' veh
w h o d n eh krańcach v c h o k . ic X v w a o n a często o o '
arese h e n r ó w / о т Г
ie
tai п п к г ^ Г ы
Г ^ Г У Г Г О Г М П И

' Ł C k f c i ? i eh

S

i Л. Maurizio loc. cii.

�1
406
się w j e z i o r a c h bez o d p l v w u . Rośnie n a j l e p i e j w m i e j s c a c h , g d z i e
k o r z e n i e j e j uczepić sie m o g a głębokich pokładów mułu bez
względu n a g a t u n e k glebv. Żizania
Aquatica
iest jednoroczną,
w o d n a , saniorozsiewającą "się t r a w a o w y s o k i c h , p r o s t y c h , c y l i n ­
d r y c z n y c h wewnątrz p u s t y c h łodygach, zakończonych kiścią k w i a ­
t o w a i ' z a o p a t r z o n y c h w cztery d o sześciu długich, płaskich liści
z g r u b y m n e r w e m środkowym. N a s i o n a są długie i wąskie, p o ­
k r y t e brązowa owłosiona 'łuską
dojrzewają
nierów-nomiĆrnie
dojrzale j a d r o ' j e s t purpuroweczarne.
W okresie g d v Zizania
Aquatica
dojrzewa, głównym lema­
t e m rozmów wśród I n d i a n j e s t ryżowe żniwo. Gromadzą się o n i
w z a l e s i o n y c h m i e j s c a c h w pobliżu pól ryżu i rozbijają t a m obozy.
G d y już w i a d o m o , że p r z y n a j m n i e j j e d n a c z w a r t a n a s i o n dojrzała,
mężczyźni, k o b i e t y , s t a r s i chłopcy i dzieyyczęta siadają w wąskie
łódki ' ł a t w o w y w r o t n e k a n o e którymi wjeżdżają w łany r y ż o ­
w e g o s z m v a r u ' W każdej łódce sa 2 osoby j e d n a s t o i n a ' d z i o b i e
i za pomocą długiej r o z w i d l o n e j żerdki p o p y c h a i k i e r u j e łódka
d r u g a z w y k l e k o b i e t a ( s q u a w ) s i e d z i w środku łódki i d w o m a
p a t y c z k a m i stracą dojrzałe n a s i o n a n a d n o łódki N a s i o n a suszy
sie "następnie n a słońcu rozkładając ie n a skórach k o c a c h l u b
b r z o z o w e j korze P o k i l k u d n i a c h oraży sie n a s i o n a w w i e l k i c h
żelaznych kotłach a b y ie n r z v - o l o w a c ' d o d'ilszeeo oczyszczania'
O d b y w a sic l o DO o r o s t u w w y k o o a n y c h w z i e m i d o l a c h w v S o n y c b T s k ó r ^ n i w któryrł n r z S T n l n n i c o k l z i e b sie \ S « ort
łusk
^ ^ ^ ^ i T \ ^ ^ ^ ^ ^ ^ T J ^ x ^ 7 \ - x T m
w Urn smtsóh o^vVzV^
soosóh , r z y s z c z , n i , , i n n t E
L , , dn .'e m n r l n k r o w ełe W
5 v n i ż O r z V u&gt;lc\u m i t v n
ndhnie Z i Hko i i ™ ' P rvln
d/iiilffo n t l i d o
f

N n 2

w S I S к

t

ш

- о ? t i

ikZ'

m i n Г i H r S W i n n S « ^ O K IP f
T ' l
/
n,f ь г
i C ^ i s i e j ^ stair ^ c o m n i ) w r o k u 1634, dokąd
przybył, z wybrzeży A t l a n t y k u . Według t r a d y c j i indiańskiej
szczep M e n o m n u jest o d iiiepam.ętiiych czasów związany z Z i z a i i ą . S a n i c h n a z w a znaczy «lud d a k i e g o ryzu». W i e r z o n o n a ­
wet, ze g d y t y l k o M e n o m m . osiądą w jakiejś o k o l i c y t o d z i k , r y z
u k a z u j e sie t a m , a z n i k a g d y ją opuszczą. Żyli o m wyłącznie z m y ­
ślistwa , roślin n i c wymagających u p r a w y . W y s o k o c e n i l i Z i zan.ę, uważając j ą za d a r d o b t y c h bogów i z tego p o w o d a s t a n o ­
wiła o n a podstawę uczt r e l i g i j n y c h . и1дг. W r. 1852 R z ą d F e d e ­
r a l n y przydzielił n n leśne obszary n a d W i l c z ą Rzeką ( W o l f R i ­
v e r ) , к ore d o ckis zamieszkują j u z m e j a k o - l u d dzrkiego r y z u » ,
łecz j a k o r o b o t n i c y l e s m .
W

�г
407
W dzisiejszych stanach W i s c o n s i n i Minnesota w w i e l k i e j
d o l i n i e znajdują się niezliczone płytkie j e z i o r a i l e n i w e s t r u m i e ­
n i e , które b v l v r a j e m d l a czerwono s k o r y c h , dostarczając n i e w y ­
c z e r p a n y c h zasobów żywności. Poza d z i k i m ryżem, r y b a m i i z w i e ­
rzętami w o d n y m i , okolice te obfitowały w zwierzęta lądowe, ce­
n i o n e l a k dla'mięsa, jak i skór. T o Leż t e r e n y le były p r z e d m i o ­
t e m n i e u s t a n n y c h , k r w a w y c h w a l k pomiędzy szczepami S i o u x
i C h i p p e w a W r e s z c i e w r "l862 r z a d oddał &gt; n i e p o d z i e l n i e C h i p ­
p e w a D z i k i ryż dostarczał żywności z d r o w e j łatwej do p r z e c h o ­
w a n i a i przewożenia R y ż w »otowaniu p e r n i i c i e i mała ilością
można w e l u l u d z i nakarmić co o d p o w i a d a Gościnnemu c h a r a t e r o w i I n d i a n : n i e o c z e k i w a n y / a zawsze m i l e w i t a n y gość n i e
s n r a w i kłnr.ntu ffdvż w y s t a r c z y dolać w n d v do knfła 'ahv «estei
b r v i d l a w s z y s t k i c h starczyło ' U l u b i o n a p o t r a w a c e n i o n a n a w e t
orzez białych iesl^ «lassamanonny&gt; t i b n i a 2 t d t i k ^ o n - ż u k u kurvdzv
r v b ' 1 3 h
ш е т
R v • r o z g o t o w a n y rm n\iaz"e
z a s t e n u i e I n d i ^ Z сЫеЬ i n ^ a S na sucho dostarcza n i e t v k
w
^ r S r ^
Umlcinym

P«^«iema

tt u
b oo tt nn ii uh
mliicz zJymm lroo D

Rozprawka
i l u s t r o w a n a jest pięknymi f o t o g r a f i a m i , N i e
m n i e j podkreślić należy, że l i t e r a t u r y p r z e d m i o t u a u t o r n i e w y ­
czerpał.
J. D.

JOHN GILLIN, «Мое h e a P e r u v i a n C o a s t a l C o m •ro u n i t v » . S m i t h s o n i a n I n s t i t u t i o n , I n s t i t u t e of Social A n t h r o ­
pology. P u b l i c a t i o n No. 3, W a s h i n g t o n 1947.

••I.
Ł
9

•

O k r e s , o d o s t a t n i c h l a t p r z e d w o j e n n y c h począwszy, c h a r a k ­
t e r y z u j e w z r o s t z a i n t e r e s o w a n i a etnologów p ó ł n o c n o a m e r y k a ń ­
s k i c h z a g a d n i e n i a m i A m e r y k i Południowej, p r z y c z y m rolę p r z e ­
w o d n i a g r a S m i t h s o n i a n I n s t i t u t i o n . N a j l e p s z y m tego w y r a z e m
jest ^ i n i c j o w a n i e m o n u m e n t a l n e g o dzieła. ^ H a n d b o o k of" S o u t h
A m e r i c a n I n d i a n s * , w y d a w a n e g o "z udziałem północno i południowo-amerykańskich u r z o n v c h * którego d w a p i e r w s z e t o m y już
sie ukazały ' P o tej samej l i n i i zainteresowań i d z i e seria w y d a w n i c t w nod'ietvch przez I n s t i t u t e of Social A n t h r o p o l o g y , 'której
t e c i m 7 k o l e i t o m e m jest książka G i l l i n a «Moche a P e r u v i a n
Coastal C o m m u n i t y . .
^
T e r e n e m zainteresowań G i l l i n a jest osada Moche, leżąca n a
p a c y f i c z n y m wybrzeżu peruwiańskim, około 7 k m o d s t o l i c y d e p a r l a m e n t u T r u j i l l o . Mocheros, mieszkańcy osady Moche, r a s o w o
r z

J

'
*
1Ш-

�408
wykazują duży jeszcze procent k r w i indiańskiej. J a k k o l w i e k sa
chrześcijanami, mówią po hiszpańsku i k u l t u r a l n i e n i e w i e l e róż­
nią się od sąsiadującej z n i m i ludności hiszpańsko-peruwańskiej.
uważają s i ę ' j e d n a k za I n d i a n i s i l n i e zaznaczają swą odrębność.
P o d s t a w a odrębności i .poczucia wewnętrzne i łączności jest gospo­
d a r k a k o l e k t y w n a , obe m u j a c a w s z y s t k i c h mężczyzn, r o d o w i t y c h
Mocheros. a będąca przeżytkiem czasów p r z e d k o l u m b i j s k i c h . '
I n s t y t u c j a g o s p o d a r k i k o l e k t y w n e j jest j e d n a z n a j c i e k a w ­
szych f o r m u s t r o j u społeczno-gospodarczego P I d . A m e r y k i . I s t n i e j e
Lam s i l n i e rozwinięte poczucie własności p r y w a t n e j z i e m i , z a b u ­
dowań i w s z e l k i c h .ruchomości, wspólną n a t o m i a s t jest praca
w s z y s t k i c h meżczv:zm p r z y u p r a w i e pól, b u d o w i e i u t r z y m y w a n i u
urządzeń i r y g a c y j n y c h o r a z p r z v b u d o w i e domów. T a p o z o r n a
sprzeczność poczucia własności przedmiotów m a t e r i a l n y c h i wspól­
n o t y p r a c v p o l e - a na prześwdadczeniu o zupełnej i c h niewspólmierności' P r a c a " j e s t w pojęciu Mocheros czymś zapełnię o d m i e n ­
nym
czymś n i e w v n . W n v n v m n a p r z e d m i o t y m a t e r i a l n e l u b i c h
s y m b o l , pieniądze.: Pracę można oddać t y l k o praca.
W części p i e r w s z e j , obejmującej zebrany materiał, a u t o r n i e
p r z e p r o w a d z a j e g o s e l e k c j i . X a równi t r a k t u j e n p . a r c h a i c z n e l o ­
dzie plecione z " t r z c i n y , używane w rybołówstwie m o r s k i m , j a k
i lodzie b u d o w a n e z i m p o r t o w a n y c h desek p r z e z s p r o w a d z a n y c h
majstrów, l u b f a k t , że czas m i e r z y sie w e d l e przelatujących 'sa­
molotów pasażerskich l i n i i l o t n i c z y c h F a u e e t t a .
D o p i e r o w o s t a t n i m rozdziale stara się a u t o r w v l a e z v c z c a ­
łokształtu k u l t u r y M o c h e e l e m e n t y p r z e d k o l u i m b i j s k i e , w p ł y w y
k u l t u r y s i e r r y i ' w p ł y w y e u r o p e j s k i e d a w n e i współczesne, przv
c z y m dochodzi do k o n c e p c j i k u l t u r y m i e s z a n e j , d l a której u r a b i a
t e r m i n k u l t u r y k r e o l s k i e j ( h i s z p . «'criollo»).
1

K u l t u r a .kreołska. z d a n i e m a u t o r a , jest syntezą elementów
c z e r p a n y c h z różnych źródeł, między i n n y m i z r o d z i m y c h k u l ­
t u r indiańskich. Hiszpańskie piętno "jest t u j e d n a k l a k ' s i l n e , że
na całym obszarze A m e r y k i Łacińskiej jesL ona n i e m a l j e d n o l i t a .
I d e o l o g i a jej jest raczej h u m a n i s t y c z n a , ' z p r z e w a g a l o g i k i i d i a ­
lekt y k f naci e m p i r y z m e m i p r a g m a t y z m e m . S ł o w o posiada w i ę k ­
szą wartość niż rzecz ( s t r . 151—452).' W l y m o s t a t n i m w i d z i a u t o r
p r z v c z v n e z j a w i s k a że idee sa chętnie i wchłaniane przez kulturę
Li-eolską 'niż w y t w o r y m a t e r i a l n e i towarzyszące i m t e c h n i k i .
K u l l u r a M o c h e jest, z d a n i e m

a u t o r a , typową kulturą k r e o l -

Sierra - górskie partie Peru. stosunkowo dobrze
i o klimacie chłodniejszym niż okolice nadmorskie.
1

nawodnione

=
.'Я

'l'
.'Mi
» -

—

—

=

i

�mi

\

ska. Szczegółowa j e j a n a l i z a daje o b r a z m e c h a n i z m u p o w s t a w a ­
n i a i części składowych k u l t u r v k r e o i s k i e j .
W b a d a n i a c h G i l l m n i e "odrzuca, w p r a w d z i e m e t o d e t n o l o g i c z n v c h , polegających n a bezpośrednim k o n t a k c i e z badaną l u d ­
nością, za najwartościowsze uważa j e d n a k ankietę i statystykę..
Sadzi ( s i r . 2 — 3 ) , że. byłoby wielką pomocą d l a n a u k i , g d y h v ' w s z e l ­
kie z j a w i s k a k u l t u r o w e mogły być z r e d u k o w a n e do procentów..
P o z w o l i ł o b y l o n i e t y l k o n a dokładniejsze u s t a l e n i e p o z y c j i r ó ż n v e h z j a w i s k w całokształcie k u l t u r y , ale także dostarczyłoby b a r ­
dziej precyzvj.nvc.il p o d s t a w d l a z m i e r z e n i a zachodzących w n i e j
zmian
'
'
^ '
A.
Kowalska

«G o u l o u г о ГС u 1 l u r e i n I n d o n e s i a » b v R A Y M O N D
K E N N E D Y . F r o m the S m i t h s o n i a n R e p o r t for №3, pages 5 1 3 —
522, S m i t h s o n i a n I n s t i t u t i o n W a s h i n g t o n . 8«, 1 m a p a , VI t a b l i c .
Z w i e l u względów w y s p y I n d o n e z j i sa b a r d z o c i e k a w y m m a ­
teriałem d l a etnologa. T u : b o w i e m z n a j d u j e m y początki'historii
człowieka. J-awajczyk, który żvł s e t k i tvsiecv l a t t e m u jest p n i e m
genealogii- I n d o n e z j i , a d o p i e r o później n i e z l i c z o n e fale p r z y b y ­
szów osiedlały się n a w y s p a c h . P r z o d k o w i e p i e r w o t n y c h m i e ­
szkańców T a s m a n i i i A u s t r a l i i , M e l a n e z j i i P o l i n e z j i w i e k i t e m u
przeszli przez I n d i e W s c h o d n i e S p l o t y h i s t o r i i sa t u b a r d z i e j z a ­
gęszczone niż . . d z i e k o l w i e k i n d z i e j i n n y m z n a m i e n n y m f a k t e m
iest' że do dziś zachowały sie w s z y s t k i e h i s t o r y c z n e w a r s t w y
j ' ż e ' w ś r ó d 'różnych szczepów t u l i y l c / v c h w i d o c z n e sa ślady
w s z y s t k i c h c y w i l i z a c j i które t u w przeszłości istniały Sposób ży­
cia ' k o c z o w n i c z y c h szczepów n a S u m a t r / c ' i R o m e o ' jesl p r a w d o ­
p o d o b n i e n i e n a r u s z o n y , , o d b i c i e m ogólnych warunków życia n a
u c h i o e l a . - u s m z e d ' W tvsiecv l a l i t a k i e s a m e w s o r v starożytne i
k u i t u r y można znależY wśród n w c h szczetrów T a k wiec o b e n i a
I do e / i i e s f i ^ b ^
iacуm o W roz
N4 i n t-m?eiv/e СУwi izac i Jest t o i e d n a z ' n i e l ^ z m X c z ^ Ś c i
wbl
nnżn a o h Ś o w iwać i e s z e z e T
TWO i S s l S
hvb
f
r7,i1\\Ze
w i e l k b ' ' okre&lt;d sV do , Г Г
S b
w. l x I n
!em
H , e n d e r s k a ^ d n i n is.'rae 1 k n l S a I . Г 1 а Н п е

Tfoti

i.lhv,L
jednak

S
r
v
S ^ n i , r
t z \ n n i k i e m w .zaennvsamu

HV »

'l " к pci" H ^ u V t e j \-as

7

,™ЫтР
h , £ v
louzmiej KUUU,\
Ku^ura ^ib

Z
JISI

и 11 ч ne

w !
ogionet"

�-НО
n i c szerokie zasięgi, o d n a j p r o s t s z e j w świecie do w v s o k o r o z w i nietej i dawno ugruntowanej cvwilizacji.
Długo p r z e d świtem p i s a n e j h i s t o r i i p r z o d k o w i e I n d o u e z v j ezyków z a m i e s z k i w a l i te w v s p v , o s t a t n i p r z v p l v w późniejszych
Matejczyków miał m i e j s c e około 2 tvsiace l a l' p r z e d C h r . J e d y n a
obca domieszką o d lego czasu h v l i n i e l i c z n i H i n d u s i , A r a b o w i e ,
Chinczvey i ostatnio E u r o p e j c e .
D w i e główne r a s o w e gałęzie lo wcześniejsi i późniejsi M a i a j o w i c Oprolo- i d e u l e r o - M a l a v ) , są o n i m a l i , ' o brązowej skórze
i f a l i s l v c h l u b p r o s t y c h włosach. Lecz wcześniejsi M a l a j o w i e , p r z v h v l i z A z j i m a j a l v p b a r d z i e j k a u k a z o i d a l n v t j . niżsi, o b a r d z i e j
krętych wdosach i węższych głowach. T y p późniejszych M a l a j ó w
jest "bard/Jej m o n g o l o i u a l n y o g r u b s z y c h ' i J o s t v e h wdosach i b a r ­
dzo s z e r o k i c h t w a r z a c h . Wcześniejsi M a l a j o w i e , zamieszkujący
przeważnie niedostępne o k o l i c e sa w większości n o a a n a m i u l e ­
gają o n i t y l k o c z c ś d o w o w p l v w o m " c y w i l i z a c j i h i n d u s k i e j i raahom e h m s k i e i b r a k i m postępowej k u l t u r y i zachowują starożytną
n i - a n i z a c i e społeczna N a t o m i a s t późnie fsi M a ł a i o w i e zamieszkują
nrzoważn e o b r z e ż a T»rzesz o n i - , e z s l n y w p ł y w h i n d u s k i sa
wyznania mahomePinsldcX
nos a d a i a duży zasób t e c h m k i w v t w o r c l ' j i o d d^iwiw
f o r m y rządów.
m

P o m i m o lycłi różnic'jest w i e l e elementów j e d n o l i t e j k u l t u r v .
J e d n v m z n i c h j e s t jeżyk. Z a w y j ą t k i e m t r z e c h ośrodków posłu­
gujących sie bliżej n i e s k l a s v f r k o w a n v m jeżykiem t z w . . p a p u a s k i i n . : . w s z y s t k i e l'udv I n d o n e z j i używają jeżyka o t v m s a m v t n
podłożu I j . ' m a l a j o - i K d i n e z v j s k h n . Mało k t o . u r n i e czytać l u b p i ­
sać, ci co umieją posługują się starożytnym p i s m e m ' p o c h o d z e n i a
h i n d u s k i e g o l u b a l f a b e t e m a r a b s k i m , jednakże m i s j o n a r z e i szkoły
w p r o w a d z a rzymski.
'
'
P o d s t a w a działalności gospodarczej j e s t
rolnictwo,
w nie­
których t y l k o jeszcze okręgach ludność żvje z myślistwa i z b i o ­
rów" d z i k i c h roślin. N a z a c h o d z i e u p r a w i a n y j e s t ' p r z e w a ż n i e rvż,
w c e n t r a l n y m okręgu k u k u r y d z a , a n a w s c h o d z i e sago. U p r a w a
k u k u r y d z y ' j e s t s t o s u n k o w o n o w a , d a w n i e j zastępowało ją proso.
( H o w n v m i zwierzętami d o m o w y m i sa psy, k o t v , k u r w ' świnie
i kozy'- nnniei r o z p o w s z e c h n i o n e ' b v d l o i bawoły- w o d n e sa p o c h o ­
d z e n i a h i n d u s k i c h k o n i e i k r o w y - e u r o p e j s k i e g o . Rybołówstwo,
na równi z r o l n i c t w e m j e s l podstawą w y ż y w i e n i a ludności.
P r a w i e w s z y s t k i e d o m y sa prostokątne, z d r z e w a l u b b a r o ­
b u s u , k r y t e strzecha, często w z n o s z o n e n a p a l a c h . Są one czasem
małe, j e d n o r o d z i n n e , l u b też o l b r z y m i e , mające s e t k i stóp długo­
ści. Poza t y m sa jeszcze d o m y różnych K p ó w пр.: sezonowe sza­
łasy ludów k e w z o w n i c z v e h , « u l o w e » 'okrągłe m i e s z k a n i a , pływające

i

.
4

'—

�411
-chaty n a t r a t w a c h i domki o okrągłych l u b o w a l n y c h d a c h a c h .
Kamień, r z a d k o używany d o b u d o w l i , służy d o w z n o s z e n i a o l b r z y ­
m i c h rzeźbionych pomników. D a w n e , m e g a l i t y c z n e z a b y t k i w s k a ­
zują, że w przeszłości używano k a m i e n i a do b u d o w l i przeważnie
religijnych.
W " c e n t r a l n y m Celebesie ludność u ż y w a k o r y , liści i m a t d o
w y r o b u ubrań, t k a c t w o przybyło względnie późno. Obróbka m e ­
t a l i j e s t wcześniejsza i b a r d z i e j r o z p o w s z e c h n i o n a , w y r ó b m a t ,
koszyków i rzeźba z d r z e w a sa w y k o n y w a n e p r z e z w s z y s t k i c h .
N a j b a r d z i e j p r y m i t y w n e l u d y noszą t y l k o p r z e p a s k i n a b i o d r a c h ,
w y r a b i a n e z k o r y , w niektórych o k o l i c a c h obywają sie n a w e t bez
tego S t r o j e m n a t o m i a s t p o w s z e c h n y m jest s a r o n g i ' b l u z k a d l a
k o b i e t a d l a mężczyzn sarong l u b ' s p o d n i e z k o s z u l a , w s z y s t k o
z materiałów własnego w y r o b u l u b n a w e t n a b y t y c h . D o n a j b a r ­
d z i e j n o s z o n y c h ozdób należą f a n t a z y j n e p r z y b r a n i a - ł o w y k o l ­
c z y k i n a s z y j n i k i i pierścienie n a r e k a c h i n o c a c h
Okaleczenia
c i a ł a ' w celach e s t e t y c z n y c h jest n i e z m i e r n i e
rozpowszechnione
nrzew-Tmie o r z e k b w a n i e u s z u aż do n a d i n i c r n e - o r o z c i a m i i e c i a
m a ł ż o w i n y i n i t o w a n i e zębów 'zdarzają sie leż sztuczne d e f o r m o ­
w a n i a d L v ta u o w a n i e f a r b a lub żywica i t p У a broń służą
S
Z*v/ '
nńec/c m równi z l u k a m i
wiahówLmiPodró
e

!u
p k cea cshi e w

waskTclflódHcl
a pizc-пом
Drzenos
loakacn, a

tl oo w
w a- ri yv

w

koszach na

O r g a n i z a c j a społeczna z n a j d u j e sie n a t r z e c h p o z i o m a c h :
1) n i e l i c z n e nowoczesne m i a s t a , gdzie ludność jest częściowo z e u ­
r o p e i z o w a n a , 2) t u b y l c z e państewka, przeważnie n a w p ó ł n i e z a ­
leżne, f o r m a h i n d u s k i e j o r g a n i z a c j i sprzed 1500 l a t i 3 ) szczepowa
l u b w i e j s k a społeczność, która jest najważniejsza p o d s t a w o w a j e d ­
n o s t k a o r g a n i z a c y j n a . Każda t a k a g r u p a Żyje zupełnie niezależnie
od i n n y c h t a k p o d w z - l e d e m e k o n o m i c z n y m j a k i p o l i t y c z n y m ,
to samo o d n o s i sie do szczepów k o c z o w n i c ^ - c h P r z e w a ż a j ą c y ' s y ­
s t e m rządów t a k wśród szczepów osiadłych j a k i k o c z o w n i c z y c h
jest d e m o k r a t y c z n y \ V o d z o w i e sa w y b i e r a n i za iz-oda ogólna n a ­
w e t ie/eli w z a d l e n u t r z y m u j e sie t y l k o w jednej -ałezi r o d z i n ­
nej - d v / n i e o d p o w i e d n i następca n i e m a szans v v v b o r u ' P o n a d t o
rada w i e i s k a składa a&lt;-a sie z a z w y c z a j ze wszystkich'dorosłych
m e ż c / w n r z e c z y wiście k o n t r o l n i e c z v n v w o d z a E k o n o m i c z n e slowspólna w - b s n o l h z i e m i i . Х , ! ^ ^ ! ™
l l ^ n S
w z » Z ^
rednostką socjalne jest п Х ш Г ^
slovlli
N a r o d o w a r e l i g i a i n d o n e z y j s k a ' o p i e r a sie n a t r z e c h p o d s t a ­
w a c h : 1) w i e r z e n i a dotyczące s i l m a g i c z n y c h , 2 ) duchów w s z e l -

�412
kiego rodzaju i 3) duchów przodków. N a w e t , gdzie d o t a r l v h i n ­
d u i z m , m a h o m c t a n i z m i chrześcijaństwo, utrzymują się k u l t y po­
gańskie i s i l n i e zabarwiają n a b y t e r e l i g i e . Siły m a g i c z n e w y ł a ­
niają -sie z k o m p l e k s u z d o b y w a n i a głów- l u d z k i c h , co jest o b o ­
wiązkiem, r e l i g i j n y m , o b l i c z o n y m n a w z b o g a c e n i e zasobów s i l d u ­
c h o w y c h społeczności, przez ' z d o b y w a n i e " od i n n e j społeczności
g ł ó w ' i n a d p r z y r o d z o n y c h sił кlóre'one rzekomo posiadają W i e l e
ceremonii dąży do t e » o s a m e - o celu l j . z d o b y w a n i a i pow'iek.van i a sił m a g i c z n y c h znajdujących sie w e wszechświecie Celem t e - o
jest "łownie leczenie c h o r y c h u l e c z a n i e p l o n ó w itp lecz używa
się też czarnej m a - i i p r z e c i w k o w r o g o m W i a r a w d u c h y d o b r e
i złe m a n a celu z j e d n a n i e sobie przychylności p i e r w s z y c h i z w a l ­
czanie z l v c h zamiarów drugich B a r d z i e j p o p u l a r n e s a ' d u c h y niż
vze f z i e n i i w o d y p o w i e t r z a
o'
jako a w i e i Z e p n e Z i o w i e k a N-iiważnieiszym i e d n a k k u l t e m iest cześć o d d a w a n a d u
chom^

u i X e к

^ s ^ T ^ i &amp; l ^ h S

L

S

kami m i e d z y ż y l t y m f n h 1 n i f d u c h . n
rib'Eo
ZhTZ^^Ć
S S
7 leYn haw-y
с 7 с Г ^

In -Ł у v i ,Z

ĆZ

!Z

ń n rv. „ ! ! , ! • ! ,.ь

Fi У

nl.

bvć ,
w J

n ,i!r

B

"

uZL

•

'

m i 112\ 1 Z Z- ,ь ^ п . / T
y

}

d u i z m szuzy się w lia-lt, m a h o m e t a n i z m (w_ m z i y d i s t o p n i a c h
,czysLosci»), na S u m a t r z e , J a w i e i n a wybrzeżach ł b r n e o , Cele­
bes; chrześcijan j e s l t y l k o około Ж tysięcy, z których t y l k o p o ­
l o w a to tubylcy a c h r z e s c . j a i i s t w o r o z k i z c w i a się wsrod plemion,
do kitory.ch h i n d u i z m i m a h o m e t a n i z m jeszcze n i e d o t a r t y .
T a k więc na w s c h o d n i c h w y s p a c h i w g l e b i większych l ą d ó w
zachowały sie n a j d a w n i e j s z e o k a z y rasy i k u l t u r y . W b a r d z i e j do­
stępnych 'okolicach zachował się l v p wczesnych Malajów, a poziera
k u l t u r y jest średni. N a t o m i a s t n a wybrzeżach -zachodniej I n d o n e ­
z j i t a k l v p v j a k i k u l t u r a sa n a j b a r d z i e j nowożytne.
Jadwiga
Dembińska
H . G. D K I G N A N . « S i a m l a n d o f f r e e m e n . , S m i l h s o n i a n I n s t i t u t i o n , W a r B a c k g r o u n d studies N o 8, p u b l i c a t i o n 3703,
W a s h i n g t o n 1943. 8", s t r . 4 n i b . + 18 + 2 n i b . , 1 m a p a , 8 tab!,.
(16 f o l . ) .
o

!
I
*
—'
l

Rozgrywający się d r a m a t ludów i n d o n e z y j s k i c h , walczących
niezależny b y t p o l i t y c z n y i .zrzucenie u c i s k u ekonomicznego.

~.

v

�413
laczv się ściśle ? d o j r z e w a n i e m i c h s a m o w i e d z v n a r o d o w e j . Jesl
l o d o w o d e m , żc w kręgu malajsko-chińskim 'dojrzewają -brze­
m i e n n e w następstwa p o l i l v c z n e w y p a d k i , które ' j e d n a k k o r z e ­
n i a m i s w o i m i sięgają /ę-boko w z a g a d n i e n i a etniczne.
N i c w i e c d z i w n e g o , że w l i t e r a t u r z e a n g l o s a s k i e j mnożą sie
rozmaitego
t y p u o p r a c o w a n i a tego p r o b l e m u , t u też należy r o z ­
p r a w k a m i . G. D e i g n a n a o S i a m i e .
A u t o r w sposób przystępny, p o p u l a r y z a t o r s k i daje
synte­
tyczny o b r a z całości, szkicując' w a r u n k i ' geograficzne, historię
k r a j u , skład e l n i r a w , gospodarkę i sytuację "''polityczną. W ujęciu
t v m półwysep M a l a j s k i r v s u j e sie j a k o pomówi, przez który p r z e ­
walały się różne l a l e ludów znęcone b o g a c t w e m kraju). Ód pół­
nocy wdzierały się l u d y M o n g o l i i , o d północnego w s c h o d u l &gt; r a w i d z i którzy k r a j s k o l o n i z o w a l i , a następnie m i s j o n a r z e b u d d y j ­
scy N i e bez w p ł y w u pozostały na ia^dv m o r s k i c h piratów K r y ­
s t a l i z o w a n i e sie świadomości n a r o d o w e j t a k i c h ludów, j a k Мой,
A n n a m i c i Shan L a o S i a m przerwała w X V I w i e k u i n t &amp; r w e n c t a
państw e u r o p e j s k i c h P o r t u g a l i a H o l a n d i a F r a n c j a i A n g l i a r o z ­
poczęły walkę o b o g a c t w a k r a j u W r e s « r i e półwysep n i b y G a l i a
starożytna n o d z i d o n v został n a t r z y strefy p o l f t v c z n - П ' a n i e l ­
ska w s c h Khńa
B u r m c Shair' П
francuska
/a h o d n i obein и 4
Kambodże \ n n a m ' i w i e l k a cześć o b -

tzrr w źtrn

śn e • n o m edzy S i l
ludzi 1 1 т Ь
'™
'iiińl

n ^ c a r s t w e u n m e hk\ch

S h m ' I r ai
t a k i e roz7zł&lt;mko
4w L m w e f fil
rokuWH)
h "

SnXSr ,ЗГ
™

I womie

'z*.\ L „ С f n n u u - T s ^ , ^ ^ ^ ^ ^ ^ ń ^
]

/;иш o w . doprowadź, p r a w d o p o d o l m . e do le„o. м M a i m z с у staną
się z n o w u ' i w o l n y m l u d e m * .
S i a m nowoczesny, to S i a m c e n t r a l n y z B a n g k o k i e m (800 t v s .
l u d n . ) , j a k o s t o l i c a królestwa, założona d o p i e r o w X V I I I s t u l e c i u ,
c e n t r u m n a u k i , s z t u k i i ząbkującego przemysłu.
T u t a j w z d u m i c w i a j a e v m p r z e c i w s t a w i e n i u stoją n a p r a w i w
siebie stary S i a m i n o w e ' T h a i . D o n i e d a w n a ludność .poza stolica
prowadziła życie n i e w i e l e różniące się o d życia przodków. O b r a cało sie o n o ' w o k o ł o sadzenia, u p r a w i a n i a r o l i i żniw, p r z e r v w a n v c h d o r o c z n y m i uroczystościami r e l i g i j n y m i , Nędza w zachódn i m z n a c z e n i u , bvła n i e z n a n a . P o m i m o tego, że przeciętna r o dżina m a ł o miała do c z y n i e n i a z. pieniędzmi, j e d n a k d o m b a m b u s o w y można było zbudować w d w a d n i . D r z e w a owocują t a m
całe r o k . u b r a n i a w y r a b i a sie w d o m u , o b u w i a mało s i ę ' n o s i .
}

fc"

Ppfk:.
fiŁ
Шш\

:

�415.

414

,
„ „
,
- o s / v U i sie wzdłuż d o l i n y r z e k i S a l w i n , m i e I Ш У И każdy m i e s z k a n i e c p o s i a d a trochę «runlu l , , h m , , •
n a s t i a . Kes-oa
д
i c z a . Głównymi g r u p a m i zamieszkujaw y k a i k o w a n i a .kawałka l a s u w
bo zaludniomf n b f r T
Л Zl
S i a m sa- T h a i ( &gt; w o l n i l u d z i e » ) c z y l i właściwi S i a m d a t k i sa n i s k i e można je spłacić, p a r o m a d " i r i a y
ft
^ n o w i ł w ostatnich Ы а с Г ^ С - " c i i ^
S
^ - v
r e s z t k i szczepów, które g e j
£
t

l

р

и

0 Z D 1

l u b v

s I a

w s r o d ludności w i e j s k i e j stanowiącej z n a c „ ; S '
^ ?
^
S i a m u . PPo, sdt a„ n
o w i o n o „u .pTr a' w. i a - ш
szkańców Sh»m„
J...,.-„__
^"ększosc m i e - b a w e ł n ę , zaprowadzić systematyczne n a w a d n b n i i \
.
dla e n e r g i i e l e k t r y c z n e j , podnieść r o l n i c t w o i b „ , ' i T"T 2ró"
pewnić —
r o l-n=i k• o m zbyt,'dbać
o zdrów
iT L l o-otiowlę
1 n1 \ bydła,
v
' za
przeszkodziła w z r e a l i z o w a n i u t y c h jirojektów
"
°
a

2

4

f

/

n

a

( 2

n

s

ę

1

,

L

h

U

I

z

a

1

t y l o ń

3

2 a

W

j

n

r

w ' T h a i , i Shan, p o c h o d n y od Lao-Г1a
с
'
XIV
w s c. h o d n i e j części KH, ,umr imv .y . WWł a
ł aśścci w
i waa hhi si st toor ri ai a b^i a m u" s p i^* * ^ ^
л » .w Test
m a n a zz «Pongsawadon
«Pongsawadon M
Шu aa n
Nu
IUKJ ^ - ^ j
w
jest znana
n gg N
« aa»» ^^ O^CoZ n
v c h zU i KLS,
Jest to zbiór
a n,cszartNcn
ych z o p i ­
~" urzędowych sprawozdań z m i e s z™
sem c u d o w n y c h zdarzeń. I n t e r p r e t a c j a t y c h z r o d c l * s k a z u e, ^
S i a m z a m i e s z k a n y p i e r w o t n i e przez l u d w y w J ^ &gt;
£
szczepu M ó u - K h m e r , który osiedlił się w s r o d
* ^
^ i
hod^v przynosząc ze soba religię i z w y c z a j e 3 *
^
^
^
, , p o m o r z y ł y się .państewka stale w a l c z y
d

L

n

i

U

Z

d

ь

n

o

n

i

s

l

(

n

v

dał zarys k o l o n i z a c j i p o i w v s p u Г j S Ц Й Т
^
starszą w a r s t w a I m ł n n L ^ L J :
&gt; ^ ' " " e j . Naj
•starszą warstwą ludności s t a n o w i N g o z a m i e i k n ^ T ,
- '
\
w y s p u M a l a j s k i e g o , karłowata c z a m o s k ó r
l i t t f i
',' ? °
m i e d z y sobą.
.
. . , • .
. „uiacvch
i w o spokrewniona z t u b v l c a m w v s n S l /
?
'
~
D a l s z a część p r a c y poświęcona jest I f "
" ^ / ' ^ г F i l i p i n . A u t o r &gt;rzvp-,szcza że ies\ o fń™
V " W
* "
sobie królestw. N a j s t a r s z y m było S u k h o t a i , kto. с
wątpliwie j e d n a k k u l t u r o w a w a r s t w , L ™
. !
" E t y c z n a . Nie¬
n r z e d C h r y s t u s e m było sporą wioską położoną n a pomoc o
,
.......
. _
« d wa-istua ta odpowiada l u d n o - i
razniejszc«o B a n g k o k u . W i o s k a pomału p r z e k s z l a d i a l a
g
sno-paleolitycznej
Ostateczn
, 3
Г
?
'
' « Ь и м И wczes t w ^ " w r ^ z c i c królestwo przez s y s t e m a t y c z n y podbój
t r u d n e , ze w « l « | „ , u b Ł lozw.ikłan.e lego z a g a d n i e n i a jest
W y s ł a n n i c y cesarza chińskiego w M I w . w s p o m i n a j ą ze k r a r
czej późny n e o l i t
' w y k o p a l i s k , które reprezentują r a ¬
z a m i e s z k a n y l ) v l przez ludność zajmującą się P ^ e w a z r IL^ P
^
.
^
o slatnich k i l k u tysiącleci przybyła d n m a f.,,, ,
rv7„ i w y r o b e m c u k r u , w sposobie życia m a i o . ш . . * . ^ v
dow p o c h o d z e n i a mongolskiego', która usuwając n m , i , !
Г
IZe
szych mieszkańców S i a m u . A r c h i t e k t u r a , k l o i c j siady je
n e g r i l o s w gory, zajęła i c h m i e j s c e , i stworzyła t o r ^ . ? - y ' r TZ
n
o z o s l a l v , p r z y p o m i n a trochę zdegenerowaną j u z a y h U e k Amiam;
h p o t o m k a m i są Мой, A n n a m i c i m i e ś , л " г ? "
i m - f n K Kambodży. Królestwo to doszło do szczytu swej y o l L i
dzy, j a k też l i c z n e półdzikie m n i e j s z e szczem- : ™
l
w Р о с т к и X I w . Obejmowało ono większość państwa L a o n a
P r a w d o p o d o b n i e d w a c z y t r z y tysiące Ы ^
^
° "
nółnocv i w s z y s t k i e południowe królestwa M a m u
' " f ^
p r z y b y c i u М о й - A r m a n i , 'przewaliła sie n r i ź ь я
' ™°
°
f&gt;r,ez I c z e n K h m e r . M i e s z a n i n a tych szczepów dala początek l w u
d o l i n y I n r a w a d i fala i v b e o - b u r m a ń s £ E ,
Л
,
T b ! f r i l i S i a m c z v k o m . W X I V w. największe znaczenie m ak,
szkańcom J h i r m y . D o p i e r o stos.ml пъп i V
Р«ив1ек m i e b ^ L t w o U y m h i a ' k t ó r e zjednoczyło wszystkich S r a m c z y k1 o' w łr.1tak,
szczepu CYan. M e o i t p . ) w y g n a n e w 3 ;
^
™°
^po­
królestwo
rt\uui
. J
^
w o ; . « dwóch naslępż e n w « l i sławić c z o b potężnym sąsiadom. ,-slkicb S i a n i c z y k o w t a k ,
l i t y c z n y c h , przy-łiyjy do S b r r m t v s ? - w " °
P ł o d ó w pociągu dwóch naslępwają z d a l e k i e j póinocy l i d y 1 е Г 8 - ^
*
°pły
^ W v i c l ^ w \ u d d v z i n "ostatecznie zapanował w całym k r a j u
^ Podczas g d y Мой i K h n i e r ' a s i c d l a i r ' s i e
лг&gt; l i l k t m y c h w i e l k i m .koszt.-m m i a s t a c h powstały w s p a n i a l e
częscach I n d o c h i n , p o w o l i wznosząc sie ze s i a l u i ' npołudniowych
nH^" "' '^
•К
w s t y l u który d o d z i s i a j u t r z y m u j e się w S i a m i c .
w p ł y w e m kolonistów i I n d i i , szczepy które za i r ź o s H w r
—°
w
t-VT
F u r o n . ; . a c z ^ n a interesować się S i a m e m a p i e r w s z e
lan
. „.„,..„.,.
vary się w góry, wpadając p o d j a r z m o n o w o p r z t - h X o
T'
miejsce
J J zZunuir
aJj m u4j e H
n ou
Г
' d -i a . -W połowie
w a h HX V
- II Iz.e'w
„w
pf rł ay n
wcyu sfcrya nkcaut -o_ J'ego u d u z północy z n a d J „ g 4 e , i ? a n e g ^ d Z £ Z i Z V '
i s j^
onо
a r z»e osiedlają s,e w А л " 1 Ь ы . ^ , е
^
hecy' mш
rt
M
być
ba
a rr d
d zz oo ll ii cc zz n
n ii ,, gdyż
gdyż zakładali
zakładali к ^ 1« ,« Г '' T/ Г
skie staja się coraz silmejsze. L e c d _ ^
e
nie
A iuussiieelhi h
yc b
,
'; i
\-^ ;nzonc"zostaia
w i e l k i e r e f o r m y : zniesienie n i e s w e j własnej o j c z y z n y i dążyli do o n a n o w a n а Д1
1 ^
*
^
X I X w. w p r o w a ° ^ "
J.
rozpowszechnienie
oświaty,
nakze i c l i zamiłowanie do życia k o c z o w n i c z e . ! V n „ н
w o l n i c t w a , sądy nieza
,
^
.
j y się w w i e l ^
szcie i c h u p a d e k . W X I I I \ .
p o w a ł o wreręgularna^luzba * ° J ^ • j
^
i nowoczesnego państwa.
pokonał i c h i rozproszył w c w s z y s t k i c h k i m n W h г '
w A s a n , i n n i w H u r m i e , gdzie przez d w a S 5
T
]
T
*
8

0

S ) n i k t i l I

z

J

g t M

t

h

r

p

U

t m

8

Ш

1

п

Ł

n

n a

s l e

u

;

Ш

3

f

l u )

J

W

p

C

v

a

i

a

c

l

s i e

a

w

a

u

W

u

l

b

o

s

t

w

1

u

i

a

;

П

c

Ł

a

J 3 C e

п

Р

m

8

r y

е

P

W 2 t l l u ż

1

:

J

J

p

c

z

y

z

n

y

]

e

m

w

n

a

:

u

z

4

w

i

ż

d

1

4 3

0

1

P

w

m

a

i

e

s

c

c

z

a

m

i

e

Н

о

Ь

а

W

1

n

Z

Ь

Т а 1

S l a ]

4

w

e

n

c

e

s

a

r

z

d

l

e

P

d

n

o

l

i

l

0

p

i r o n r l l

J"p •^ .

k Q l c

(&lt;J

v

:

r z v c z y n i

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
