<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6128" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6128?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T20:07:26+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6108">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a704b7826dbfff8cd1639387adc1d9ac.pdf</src>
      <authentication>25c850b81fef048325f1e1b03d4a54f7</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73098">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3138</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73099">
              <text>1988</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73100">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2938</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73101">
              <text>Zespoły obrzędowe Żywiecczyzny / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.1-2</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73102">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1988 t.42 z.1-2, s.61-68</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73103">
              <text>Fiderkiewicz, Maria</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73104">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73105">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73106">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="73107">
              <text>1

M a r i a Fiderkiewicz

ZESPOŁY OBRZĘDOWE ŻYWIECCZYZNY

Współczesne p r z e m i a n y ekonomiczno-społeczne w s i polskiej

na przykładzie Przebierańców

Górnej

Żabnicy.

Wyboru

doko­

powodują zanik elemontów dziedzictwa t r a d y c y j n e j k u l t u r y l u ­

nałam w o p a r c i u o f a k t , że Przebierańcy są j o d n y m z najstarszych

dowej. Postęp c y w i l i z a c y j n y doprowadził do związania z c e n t r a m i

na Żywiecczyźnie zespołów tego t y p u , kontynuującym

m i e j s k i m i i szorzoj ze światom — d a w n y c h , izolowanych

według najstarszych l u d o w y c h przekazów, niochętuio w p r o w a ­

spo­

zwyczaj

łeczności w i o j s k i c h , powodując jednocześnie rozpad w y t w o r z o n y c h

dzających do ustalonego przoz tradycję scenariusza nowo ele­

w nich struktur kulturowych.

m e n t y . Istotną rolę o d g r y w a w t y m zespole związany z n i m

W j a k i m s t o p n i u m a m y do czynienia z rozbiciem t y c h s t r u k ­

od 45 l a t W . P i w o w a r c z y k ,

t u r ? Ozy te, które pozostały, są autentyczne, czy wtórne ? W j a ­
kim

kierunku

zmierzają

przoobrażenia

tradycyjnej

kultury

o d 20 l a t „komendant" zespołu.

Celom badań była analiza zwyczaju
rycznej i współczesnej. J e g j

w phjszczyźnio histo­

rekonstrukcja

stanowiła podstawę

ludowej ? Takie i inne p y t a n i a rodzą się, mobilizując

etnografa

do określenia d y n a m i k i zwyczaju t z n . ustalenia i s t o t y , kierunków

do p o d e j m o w a n i a

z

i czynników przeobrażeń. P r o b l e m a t y k a funkcjonowania zwycza­

badań teronowych, zmierzających

jednej

s t r o n y do rejestracji zanikających zwyczajów, z drugiej zaś —

ju

do analiz porównawczych. F o l k l o r obrzędowy i jogo przeobrażenia

zespołu (33 osoby) oraz ustalenie stopnia świadomości członków

należą ostatnio do najżywiej d y s k u t o w a n a c h problemów. Specja­

zespołu w zakresie s t r u k t u r y wierzeniowej

listów frapujo szczególnie ustalonio, czy obserwowane

d y c j i . B a d a n i a uwzględniły takżo ocenę przez

przoobra-

żonia obrzędowości n p . dorocznej są konsokwoncją n a t u r a l n y c h

objęła

charakterystykę

społeczno-zawód ową
zwyczaju i jego t r a ­
współczesnych

mieszkańców w s i samego zwyczaju kolędniczego.

p r z o m i a n e w o l u c y j n y c h , czy też uznać je nałoży za doformację
w s t o s u n k u do t r a d y c y j n o j k u l t u r y l u d o w e j .

współczośnie

W Polsco do dziś spotkać można w różnych regionacli n p . na
Sądecczyźnie,

Kujawach,

Lubelszczyźnio,

Pomorzu,

Żywiec­

Tematyką p r o w a d z o n y c h przozo m n i e w l a t a c h 1985—1987

czyźnie zespoły kolędnicze chodząco po domach

od d n i a św.
południowej

torenowych badań etnograficznych w s i Żabnica n a Żywiocczyźnie

Szczepana do Trzoch Króli. N a terenach P o l s k i

była obrzędowość doroczna okresu Godów, w szczególności zaś

i

funkcjonowanie zwyczaju kolędniczego dziadów, j a k o

południowo-zachodnioj

kolędnicze

obchody

przebierańców

swoistogo

znano były o d dawna i notowane w ludowoj obrzędowości. N i o

f e n o m e n u utrzymującego się do dziś w części B e s k i d u Żywieckio-

wszędzie j o d n a k , j a k pisała w r o k u 1959 B a r b a r a Bazielich, były

go, obejmującego Sołę i j e j dopływy. Zwyczaj

one n a d a l żywotne, nie wszędzie przetrwały w swej p i e r w o t n e j

t e n przebadałam

61

�kończąc na Z a b l o c i u . W okresie o s t a t n i c h t r z y d z i e s t u l a t zwyczaj
2

zanikł o d Żywca w k i e r u n k u południowym. W Siennej i Leśnej
— wsiach w y m i e n i o n y c h przez Bazielich i Deptuszewskiogo —•
już nie istnieje. D o w s i , w których dziady

funkcjonują a u t o n -

tycznie, społniając swą zasadniczą funkcję, polegającą na składa­
niu

życzoń gospodarzom,

należą: Cięcina, Węgierska

Górka,

Cisiec, Milówka-Prusów, Kamesznica, Nioledwia, L a l i k i , Zwardoń.
Z a n i k a n i e zwyczaju

n a toronaoh położonych bliżoj

Żywca

jest niewątpliwio konsokwencją procesów u r b a n i z a c j i ( n p . b l o k i
mioszkalne w Węgierskiej Górce) j a k równioż i n n y c h zjawisk
w

sferze k u l t u r y ,

zaistniałych

w

ostatnim

czterdziestoleciu,

któro można nazwać u m o w n i e procosami „rozhermetyzowania"
się tradycyjnego m o d o l u k u l t u r y chłopskiej, a których przykładem
możo być powstanie n a w s i nowej

k a t o g o r i i społecznej t z w .

chłopo-robotnika. Istniojący do dziś w Żabnicy zespół dziadów
powstał w r o k u

1921. Wcześniej kolędowały we w s i zespoły

dziadów z pobliskiego Ciśca i Kamesznicy. I n f o r m a t o r o m szczególnio utkwił w pamięci b a r w n y zospół kolędników z Ciśca, p r o w a ­
dzony

przez T o m a s i k a . W

l a t a c h 2 0 - t y c h trasa kolędowania

dziadów z Żabnicy obejmowała oprócz własnej w s i i jej przysiół­
ków równioż

Węgiorską

Górkę i Cięcinę. W

t a m t y m czasie

Żabnica bjda wsią liczącą około 300 gospodarstw

(numorów),

oboonio liczy 636. Jednakże już w t o d y , j a k podają i n f o r m a t o r z y ,
eheąo zawitać do każdogo d o m u , dziady musiałyby chodzić cały
tydzień. Ówezośnio kolędnicy b y l i zapraszani do domów (toraz
kolędują n a podwórkach), а jednocześnie w a r s t w a słowna zwy­
czaju była bardzioj

rozbudowana.

Można postawić

hipotezę,

że główną przyczyną z m i a n był pośpiecłi spowodowany f u n k c j o ­
nującą w t e d y jeszcze silnio funkcją obyczajową, nakazującą za­
witanie z kolędą do możliwie największej liczby zagród (trzeba t o
о
П. 1. „ D z i a d y " z L i J i k — od lewej: ,,Cygan od k o n i " , „ K o n i e "
i „Komendant", k i e r o w n i k zespołu Dariusz M a t u s z n y , w n u k
L u d w i k a P y t l a ; i l . 2. Józef K u p e z a k , maska „Śmierci"

rozpatrywać w relacji rozrostu wsi), a dopiero w następnej k o ­
lejności znajdują się względy wynikające z obawy przed szkodami
i zabrudzeniem wnętrz mieszkalnych, mogącymi wyniknąć z psot
kolędników. C z y n n i k t e n stal się i s t o t n y dzisiaj k i o d y miojsce
d r e w n i a n y c h chałup z gołymi podłogami z desek zajęły m u r o w a n o
d o m y z „miejskimi" d y w a n a m i , m e b l a m i i t p . , których szkoda

f o r m i e ' . W a r u n k i szczególnie sprzyjające p r z e t r w a n i u zwyczajów
i obrzędów, według najstarszych przokazów, miały tereny B e s k i d u
Żywiockieg :&gt;, a znajdujące n a n i c h niektóre wsie jeszcze do dziś
takio sprzyjające w a r u n k i zachowały. Wśród n i c h n a p i e r w s z y m
miejscu

wymienić

należy

położenie geograficzne,

u t r z y m a n i e się tradycyjnego,

Do drugiej w o j n y światowej fuukcjonowanio zwyczaju nio
było ograniczone żadnymi zezwoleniami. Podobnio było jeszcze

kultury

zaraz po joj zakończeniu. Konieczność uzyskania zezwolenia n a
kolędowanie z określeniem trasy oraz rodzajów f i g l i p o j a w i a się

przywiązanie do t r a d y c j i mioszkańców t y c h ziem. N i e bez zna­

na początku l a t 50-tyeh. Trasa kolędnicza d l a żabnickiego zespołu

czenia

obejmowała w t e d y Węgierską Górkę i Żabnicę. Jodon z najstar­

c z y n n i k i e m było

był f a k t , żo Żywiecczyzna

modelu

W latach 1978—1980 utrwalił się ostatecznie we w s i zwyczaj
w i t a n i a przebierańców w drzwiach domostw.

takżo silno, świadomo

ołdopskiej. Ważnym

hermetycznego

ułatwiając©

jost wystawiać na k o n t a k t z żywiołowymi kolędnikami.

pozostawała p o d

zaborem

a u s t r i a c k i m w r a m a c h t z w . a u t o n o m i i galicyjskiej. Należy także

szych czlonko.v „przebierańców" wspomina,, że kolędnicy p r z y j ­

przypomnieć o działającym o d początku X X w i e k u r u c h u l u d o ­

m o w a n i b y l i wo.vezas przez gospodarzy

w y m ( m . i n . w okresie 20 l a t międzywojennego Z M W R P „ W i c i " )

hucznie, częstowano i c h obiadem, p i w o m i t p . „Może się ludzie
my

wszyscy

byli

a nawet

na rzecz u t r w a l e n i a t r a d y c y j n e j k u l t u r y chłopskiej i dostosowania

bardziej

spanoszyli.

joj do warunków współczesności (działalność Cicrniaka i Solarzów).

wszyscy

dziady l u b i l i , a teraz ludzio mówią o kolędnikach, że

T r u d n o się więc dziwić, żo w Beskidzie Żywieckim zachowało się

„dziadują" — snuje roflokejo na t e m a t s t o s u n k u d o „ d z i a d ó w "

do dziś wiole t r a d y c y j n y c h zwyczajów i obrzędów. Wśród n i c h do

dawniej a dziś — t e n sam i n f o r m a t o r .

szczególnie żywotnych nałożą kolędujące z dawien dawna n a po­

Pierwej

serdeczniej,

dziadami, to

3

N a l a t a 70-te p r z y p a d a szczyt popularności

Przebierańców

żegnanie starego i p o w i t a n i o nowego r o k u — zespoły szlachciców

spowodowany

i dziadów, te ostatnie zwano takżo współcześnie przebierańcami,

miejsce w „Heroda/m" w r o k u 1972, występ w Teatrze W i o t k i m

bałamutami,

u p a t r u j o genezę

w Warszawie w r o k u 1975, k i l k a filmów nakręconych przoz T V P ,

szlachciców w p o p u l a r n y c h w X V I w i e k u wędrownych widowis­

zainteresowanie M u z e u m Etnograficznego w K i a k o w i e . Miejscowi

włóczęgami.

Jedna

z

hipotez

k a c h i comedii doll'arte, a także X V I I - w i c o z n y c h

komediach

odniesionymi przoz

zespól sukcesami:

pierwsze

chłopcy garnęli się do zespołu, mieszkańcy Żabnicy wspominają,

rybałtowskich. B a r b a r a Bazielich i Stefan Deptuszewski, opierając

żo do Przebierańców

się n a relacjach mieszkańców Zablocia koło Żywca, któro zdaje

p u n k t u widzenia była to więc e k s k l u z y w n a g r u p a n i e f o r m a l n a .

się być głównym ośrodkiem t r a d y c j i dziadowskiej, u s t a l i l i cztery

Wstępujący do zespołu otrzymywał n a początek mniej znaczącą

wersje pochodzenia dziadów, spośród których najbardziej p r a w ­

funkcję, n p . „pachołka".

było t r u d n o się dostać. Z socjologicznego

dopodobna wskazywałaby na wołoskie i c h pochodzenie. A n a l i z a

Zakładano w Żabnicy inne zespoły, ale i c h żywot był krótki.

porównawcza zasięgu występowania dziadów w r o k u 1957 i 1987

To b y l i najczęściej „mali przebierańcy". K a ż d y w olał być w ze­

wskazuje,

spole t r a d y c y j n y m " — w s p c m i i a jeden z byłych kolędników.

żo zwyczaj

t e n w przeciwieństwie

do szlachciców

r

(które wykazują tendoncje zanikowe) jost n a d a l bardzo żywotny.

Rozpadanie się g r u p „małych przebierańców" wynikało z k i l k u

W 1957 odnotowano występowanie dziadów w dolinie Soły i jej

p r z y c z y n wśród których do najważniejszych należały p r o b l e m y

dopływów, w poludniowo-zachodniej

organizacyjne, finansowo, a przede w s z y s t k i m b r a k przywódcy

północy nie przekraczając

62

części Żywiecczyzny, n a

Soły, a więc

wyłączając

Żywiec,

„komendanta", o u z n a w a n y m przez społeczność wiejską a u t o r y -

�I

tecie. Należy też wiedzieć, że m a l i „przebierańcy" czy też „mali

R a m a o k r y t a jost kapą uszytą z kolorowego, kwiecistego m a ­

kolędnicy" — j a k ich w Żabnicy nazywano —• często o b r y w a l i

teriału, wykończoną n a b r z e g i c h

cięgi od starszych w i e k i e m g r u p k o n k u r e n c y j n y c h .

przyozdobiona jost czapą o f a n t a z y j n y m

Powstanie

w l a t a c h 70-tyoh istniejącego do dziś w Żabnicy

frędzlami. Głowa kolędnika
kształcie, wykonaną

z drewna, oklejona k o l o r o w y m i bibułkami, „ z ł o t y m i " i „srebrny­

Dolnej analogicznego zespołu Przebierańców świadczy o wysokiej

m i " p a p i e r k a m i . Łączna waga wszystkich elomontów Konia

randzo zwyczaju w środowisku, j a k toż o równie wysokiej p o z y c j i

nosi około 20 k g . Zachowanie Koni

g r u p y prowadzonej

którogo umioszczone p r z y r a m a c h d z w o n k i wydają głośny dźwięk.

przoz P i w o w a r c z y k a

i podyktowanej

tymi

f a k t a m i chęci naśladowania j e j .

Konie

F u n k c j o n o w a n i e kolędniczego zwyczaju

dziadów o d b y w a się

wy­

polega n a tańcu, w r y t m

przeskakują nawzajom przez siobio, a takżo przez

dźwiedzia, padają symulując śmiorć, Cygan

Nie­

przywraca

od Koni

w oparciu o dziedziczoną przez wiele pokoleń wiedzę n a t e m a t

i m życie udorzoniami b a t a . Zanikł j o d y n i e zwyczaj p o d k u w a n i a

jego i s t o t y . W i e d z a t a przokazywana jost drogą bezpośrodniej

k o n i przez Cygana.

obserwacji, uczestnictwa, w formie przokazu ustnego najczęściej

Cyganów —• k o w a l i t e n elemont w i d o w i s k a stracił rację b y t u .

przez

najbliższych,

ojców

i

dziadków

przyszłych

członków

zespołu. J a k nakazuje t r a d y c j a , uczestnikami pokazu obrzędo­
wego mogą być wyłącznie mężczyźni. W . P i w o w a r c z y k

prowadzi

zespół w o p a r c i u o przokazy dziadka, ojca oraz s t r y j a po którym
przejął funkcję k o m e n d a n t a . Wszyscy o n i b y l i bacami podobnie
j a k Władysław P i w o w a r c z y k ,

który przez t r z y lata prowadził

bacówkę w Rycerce Górnej. Należy pamiętać, że jego społecznio
nio k w e s t i o n o w a n y a u t o r y t o t j a k o „komendanta dziadów" w y ­
n i k a —• obok walorów osobistych — z f a k t u k o n t y n u o w a n i a
w rodzinio odpowiedzialnego,

wymagającego

cocli

spocjalnych

zawodu bacy. Tradycjo pasterskio w rodzinie, a takżo w całej
Górnej Żabnic\ miały o g r o m n y wpływ na ukształtowanie się
r

w a r s t w y wiorzeniowej

(treści) zwyczaju, poprzez swoistą i n t e r ­

pretację p r a s t a r y c h scon

symboliczno-magicznych.

W y n i k i badań pozwalają, okroślić kolędniczy zwyczaj dziadów
wzrosła liczba postaci, u m o w n i o z w a n y c h ,„rolami", podczas g d y
nioktóro rolo zanikły. Do t y c h ostatnich należy r o l a Pana Młode­
go. D o t y c h , które pojawiły się w t r a k c i e istnienia zospołu i u t r z y ­
mały się, można zaliczyć: Telefonistę, Cygana

od koni, parę Cy-

ganiątek, Matoła, Żydówkę, a do t y c h , któro pojawiły się i zostały
zaniechane: Górala, Doktora,

Kosmonautę. D o ról, których liczba

nie ulogta zmianie należą: Komendant,
Garkarz

Panna

Młoda,

(były t o zawsze role jednoosobowo) oraz

(zawsze rolo dwuosobowe).

Śmierć,
Kominiarze

Od c h w i l i powstania zespołu w r o k u

1921, do dnia dzisiejszego zwiększono liczbę następujących ról:
Niedźwiedź — z 1 do 2, Żyd — z 1 do 2, Konie — z 2 do 3, Cyganka
— z 1 do 2 (duża i mała), Sznurkarz

— z 2 do 4, Pachołek —

z 2 do 3, Diabeł z 2 do o. Cygan z 1 do 2, Żydowica z 1 do 2.
Skład k a p e l i w ciąg i l a t również uległ zmianie. D o r o k u 1939

wraz z z a n i k i e m wędrownych

(obocnio d w a , p i o r w o t n i o o d jodnego do d w u )

Niedźwiedzie

ubierano są w n a t u r a l n y kożuch b a r a n i . I c h rola polega n a b r a n i u
się za b a r y i zmaganiu zo sobą w ta,ńcu. Podobnio, j a k w p r z y ­
p a d k u zachowania Koni,

Niedźwiedź pada, d r u g i bijo go b a t e m ,

przeskakuje przoz niego, p o t e m stara się przywrócić go do życia.
Joden

z m o i c h rozmówców

wspomina,

że

(...)

„wspaniałym

był T o m a s i k , silny chłop zapinał się do wozu

Niedźwiedziem

i ciągnął go j a k k o ń " (...)*. Obocnio

zachowują

Niedźwiedzie

się bardziej u m i a r k o w a n i e jeśli chodzi o płatanio f i g l i gospo­
d a r z o m . Zniknął łańcuch, nieodłączny dawnioj r e k w i z y t
pamiątka

dźwiedzia,

wędrownych

kuglarzy,

chodzących

Nie­
po

j a r m a r k a c h z niodźwiedziem na łańcuchu. Biorąc p o d uwagę
t r a d y c y j n y scenariusz zwyczaju, zachowanie Niedźwiedzi
nie j a k Koni

j a k o zjawisko dynamiczne, przeobrażające się w czasie. Znacznie

Najczęściej

podob­

nie uległo zasadniczym z m i a n o m . Nastąpiły n a t o ­

miast z m i a n y w warstwie treściowej.
i Niedźwiedź — obok Kozy

Koń

— były

najpowszochnioj

w okresio Godów występującymi m a s z k a r a m i symbolizującymi
zimowe przosilonie. Piorwotnio Koń stanowił uosobienie sił wege­
t a c y j n y c h ożywiających przyrodę i l u d z i , a s y m b o l o m t e j w i a r y
były w y k o n y w a n e

przez niego s k o k i i tańce. Niedźwiedź

zaś

dawniej owinięty g r o c h o w i n a m i , symbolizował zimę, aczkolwiek
czynione

przez niego s k o k i zwiastowały odradzanie

się życia.

Postacie Niedźwiedzia odzianego raz w g r o c h o w i n y , gdzie indziej
w słomę l u b f u t r o — kożuch oprowadzane są jeszcze dzisiaj przez
Cyganów po wsiach R u m u n i i , Węgier, Bułgarii i Jugosławii.
W wyobrażeniach l u d o w y c h niedźwiedź uważany był za zwierzę
p r z y c h y l n e człowiekowi, za zwierzę święto, gdzieniegdzie wręcz
sądzono, żo był czlowiekiom w kosmatej skórze . Obecnie archa­
5

iczna

warstwa

wierzeniowa

uzyskała

lokalną

pasterską. N a przykład w czasie a k c j i Konie

interpretację

przeskakują przez

zdarzało się, że kolędnikom przygrywała t y l k o h a r m o n i a (holi-

Niedźwiedzia.

gonka), bądź zospól w składzie: heligonka, skrzypce, basy, w y ­

następująco:

mienia się czasami trąbkę i gajdy. Po wojnio doszodł bębon,

„zarazy", mieszkańcy u b i e r a l i się w skórę niedźwiedzia i szli do

Władysław
„kiedy

Piwowarczyk

w odległych

interpretuje tę scenę

czasach

panowały

we w s i

który wycofano, a na jego miejsco wprowadzono począwszy o d

bacówek w góry. T a m udawało i m się uniknąć c h o r o b y " . Skok

1976 r. „ w a k a t " ( p r y m i t y w n y i n s t r u m e n t p o r k u s y j n y p r z y p o ­

przez Niedźwiodzia jost więc skróconym s y m b o l i c z n y m przekazem

minający i odpowiadający
okolicach „diabelskie

instrumentowi zwanemu w innych

skrzypce").

t a m t y c h odległych faktów. Podobną intorprotację r o l i Niedźwie­
dzia w „dziadach" przedstawił i n n y i n f o r m a t o r : „ w czasie z a b o r u

O d początku istnienia do c h w i l i obocnoj zespół powiększył

austriackiego w Żabnicy panowała epid.smia cholery i czerwonki.

swój skład z 18 do 33 osób (prawie 1 0 0 % ) . Liczba ról g r a n y c h

Mioszkańey, chcąc się uchronić przed śmiercią wkładali n a siebie

w maskach zwiększyła się równomiernie w stosunku do w z r o s t u

skórę niedźwiedzia, która m a tę właściwość, że posiadając grubą

liczby wszystkich członków zespołu. P r z y

osiemnastoosobowym

warstwę tłuszczu, nie przepuszcza

zarazków c h o r o b y . F a k t t o n
6

skladzio — 5 ról w maskach, p r z y trzydziestotrzyosobowym —•

wiąże się z wiarą w locznicze właściwości sadła niedźwiodziego

11 ról w maskach. Zwiększeniu uległa wylącznio liczba t y c h ról,

w medycynie

ludowej.

w p r z y p a d k u których zabieg t a k i uzasadniony b y l względami

lub dwu­

Obocnio Koń znajdujo interpretację uproszczoną — jost
s y m b o l e m sił w i t a l n y c h . Ważną funkcję spełniają jego d z w o n k i ,
których dźwięk wraz zo świstom biczów pachołków miał od­
straszać dziką zwierzynę.

Sukcesywne zwiększanie w s t o s u n k u do składu z l a t dwudzies­

znaczonio magiczno — służył do odstraszania złych m o c y . Dzisiaj

l o g i c z n y m i i pozostawał w zgodzio z tradycją n p . Żyd —
Cygan

-— Cyganie,

Koń —-.Konie;

Żydzi,

nio zwiększyła się n a t o m i a s t

liczba aktorów grającycłi role obwarowano przez tradycję j a k o
jednoosobowe n p . Śmierć,
osobowe n p .

Komendant,

Panna

Młoda

Głośny hałas, który towarzyszył zwyczajowi, m i a l p i e r w o t n i e

Kominiarze.

t y c h liczby Przebierańców

spowodowane

zostało rosnącym po­

członkowie zespołu Przebierańców znają t o archaiczne znaczenie

wodzeniem i znaczeniem zespołu wo w s i . Wzrosła liczba chętnych

czynionogo

do udziału w zespole.

pretację inną, z\viązauą ściśle z zakresem i c h doświadczoń życio­

Wygląd j a k toż zachowanio Koni
zasadniczym z m i a n o m . K o s t i u m Konia
skioj

i drowniancj r a m y

opasującoj

w ciągu w i o k u nio uległy
składa się z głowy końkolędnika n a wysokości

t o r s u , do której na całym obwodzi*! przymocowane

są d z w o n k i .

przoz n i c h hałasu, lecz sami znają i podają i n t e r ­

w y c h . K i o d y na owce napadały w i l k i , można jo było odgonić
hałasem, dlatego

bacówki budowane

były blisko siebie, stąd

używano t r o m b i t j a k o instrumentów służących do
przed

niebezpieczeństwom bardzioj

oddalonych

ostrzegania

baców. Dziką

63

�Para Cyganów i Cyganka Duża — chodzą razem. D o i c h zwy­
czajowych zachowań należ}': wróżenie, żebranie, Cyganka

prosi

gospodarzy o pieniądze na mloko d l a „dziecka" (lalka w k o s z y k u ) .
Przewija

plączące „niemowlę". Przebrani są „ p o

Cyganka

m a t w a r z uczornioną sadzami. Cygan

wykonanej

przez miojscowego

Towarzyszy
Malej

i m Mała

Cyganki

cygańsku",

jest w

masce

rzeźbiarza M a r i a n a Chowańca.

Cyganka.

Obecny,

poszerzony

(o

rolę

i Cygana przed końmi) w s t o s u n k u do pierwotnego

m o t y w „cygański" w zwyczaju „ d z i a d ó w " wpłynął na wzbogaconie f o r m y i treści zwyczaju o nowe elomerrty, które pozostają
jednakże w zgodzie z n a j s t a r s z y m i , t r a d y c y j n y m i przekazami.
Patrząc k a t e g o r i a m i całości zwyczaju — wzbogacił jego d r a m a ­
turgię, nie powodując jednocześnie zakłóceń p r o p o r c j i .
Rolo Żyda i Żydówki mają charakter w y b i t n i e s a t y r y c z n y , n a
co wskazują zarówno i c h stroje, j a k i zachowanie. W

latach

dwudziestych bieżącego stulecia w Żabnicy żyło czterecłi, j a k
oceniają i n f o r m a t o r z y , b o g a t y c h Żydów, z których jedon — n a j ­
bogatszy —• m i a l t a r t a k , karczmę, oraz sklop, oraz k i l k u n a s t u
biedniejszych Żydów. I c h odmienna, ogzotyczna w odbiorze l u d ­
ności autochtonicznej k u l t u r a wycisnęła silne piętno n a treściowej
sferzo zwyczaju Przebierańców, o czym świadczą iż n p . najstarsze
role Żydów rozróżniały postać Żyda-Chasyda od i n n y c h . Żyd ten
o nazwisku Rosental s t a l się p r o t o t y p e m r o l i w

Przebierańcach.

Z opisów byłych członków zespołu w y n i k a , że t y p postaci biorąc
p o d uwagę wygląd zewnętrzny, został do dziś zachowany w Prze­
bierańcach. Jest to postać z g a r b o m , m a brodę i pejsy.

Żyd

u b r a n y jost w płaszcz i c y l i n d e r , w ręce t r z y m a r e k w i z y t —
dzidę, dawniej zakończoną jeżową skórką, która służy równo­
cześnie j a k o m i a r a do odmierzania podwórek i domów
U.

3. J . Kupcv.-.k. imt«k» „Diabłu"; И. 4. Maska

..Diuhlu"

przy

transakcji k u p n a .
Podobnie j a k role Cyganów, Żydzi wykonują czynności p o d ­
suwane przoz życie. Dlatego powne czynności w y k o n y w a n o przez
Żyda dawniej nie są k o n t y n u o w a n e obecnie, a zastąpiono jo

zwierzynę odstraszali bacowio trzaskaniem z bata (długim n a
2—5 m ) , do tego celu stosowano takżo p r o c h strzelniczy.

W

zespolo z batów strzelają Pachołki (nazwa obecna), z w a n i wcześ­
niej również Baciarzami

i Furmanami.

T r a d y c j a mówi, że każdy

koń m u s i mieć Pachołka. P i e r w o t n i e takżo Niedźwiedzie

miały

swoich pachołków. D o rozróżnionia i c h służyły umowne z n a k i —
Pacltołkowie od Niedźwiedzi m i e l i na głowie baranicę, a o d

Koni

- - miniaturkę k o n i a na czapce. U b r a n i b y l i w spodnie góralskie
i krótki kożuszek. Strzelali z batów (3—5 m ) dłuższych od
obecnych (2 m ) . Ważny wpływ na skrócenie długości bata w zwy­
czaju miały i m p r e z y

folklorystyczne

n p . „Gody

Żywieckie",

któro te czynności pasterskie sprowadziły do wyczynów sporto­
w y c h . Jeden z b y l y e h członków zespołu mówi „(...)

Dawniej

się oceniało po sile strzału, gdzie są Przebierańcy. Różnio k o m b i ­
n o w a l i , żeby j a k najgłośniej strzelić. B a t y długie były, teraz mają
krótkie b a t y , bo j u i y na konkursach liczy częstotliwość ude­
rzeń" (...) .
7

i n n y m i , bardzioj współczesnymi. N a przykład przostal o n „za­
bijać" d r z w i do „wychodka", co wiążo się z poprawą s y t u a c j i
sanitarnej na w s i , natomia,st upowszechniła się m o d a n a w y ­
mierzanie przez Żyda d o m u , sprawdzanio czy jost z b u d o w a n y
zgodnie z p l a n e m . T r a d y c y j n i o już Żydzi handlują zo sobą, w y ­
mierzają podwórko, targują się. D a w n i e j nieodłącznym r e k w i z y ­
t e m Żyda b y l t a l m u d . R o l a Żyda grana jest w masce w y k o n a n e j
przez Józefa K u p c z a k a . Nałoży ona do najbardziej „gadanycli"
ról w zwyczaju

„dziadów". Wymaga

też o d jego

wykonawcy

szczególnych predyspozycji, polegających na umiejętności „ga­
dania po żydowsku".

Żydowi

towarzyszy

Żydówka.

Jest

to

postać k r z y k l i w a , kłótliwa, zaczepia wszystkio postacie w zespole,
przeszkadza „ m ę ż o w i " w „ p r a c y " . Pierwotnie nosiła ona sztuczno
warkocze uplecione z l n u .
Sznurkorze,

n a z y w a n i też Macinułami,

uchodzą za najwięk­

szych figlarzy. U b r a n i są w p r a w d z i w i e „dziadowskie" strojo —
potargane,

wystrzępione

łachy. Co c h w i l a jakaś

dziewczyna

z p i s k i e m odgania się o d n i c h , uszczypnięta l u b umazana sadzami.

Z r o l a m i zwierzęcymi i pachołkami związana jest najsilniej

P i e r w o t n i o i c h k o s t i u m był w y k o n a n y ze sznurów p a p i e r o w y c h

Postać t a u t w o r z o n a została na wzór Cy­

zwisających do pięt i szmat, na wzór o k r y c i a dziadów p r o s z a l n y c l i

gana, który wo wsi założył własną kuźnię, a o którym do dziś

odwiodzających wioś. Nioodłącznymi r e k w i z y t a m i były w y p c h a n y

krążą bardzo dobre opinio. W s p o m i n a się takżo o dwóch wę­

królik i „mecherzyna". Obecny k o s t i u m Sznurkorza

d r o w n y c h kowalach z m i e c h a m i , pojawiających się w Żabnicy

strój błazna i g d y b y nie nazwa, t r u d n o b y było skojarzyć wygląd

rola Cygana od Koni.

wcześniej, w l a t a c h 2 0 - t y c h . B y l i o n i p r o t o t y p a m i postaci Cygana

z t y p e m postaci. Bywało d a w n i e j , że Sznurkorze

z najwcześniejszego

piorowe m a s k i .

starszymi

tradycyjnymi

zawszo Cyganka,
folklorom
kradnie,

okresu istnienia zespołu. Zgodnio
przekazami,

której zachowanie

z

naj­

towarzyszy

Cyganowi

inspirowano jest również

cygańskim (tańczy, m a dziocko w k o s z y k u , wróży,
dawniej

dmuchała

w miechy

kowalskie). A k t u a l n i e

w zespole jost dwóch Cyganów i dwie Cyganki,
Cygan przed Końmi

a mianowicie:

i Cygan oraz Cyganka Mała i Cyganka

Rola Cygana przed końmi polega n a : przeganianiu Koni,
bata, h a n d l u Końmi

Duża.

z użyciom

z Żydami i gospodarzami —• mioszkańeami

w i o s k i . Należy ona do t z w . ról g a d a n y c l i . Polega ona na i m p r o ­
w i z o w a n y c h rozmowach na tomat t r a n s a k c j i kupna—sprzedaży
Kuni

64

i „bekaniu", na konie.

Obecność Kominiarza

przypomina
zakładali p a -

w zespolo wróży szczęśliwy n o w y r k .
0

T a k i e właśnie znaczenie symboliczne k o m i n i a r z a jost żywotne,
do dziś. D a w n i e j Kominiarze

w d r a p y w a l i się na stodoły, dachy

domów, w y m i a t a l i k o m i n y , płatali różne figle n p . w y n o s i l i wozy
na dachy domów, z a t y k a l i k o m i n y . Obecnie i c h rola ogranicza
się do s y m u l o w a n i a t y c h czynności. K a ż d y chco być u m a z a n y
przez Kominiarza

sadzami — wróży t o szczęście w nadchodzącym

roku.
W

zespole jest a k t u a l n i e pięciu Diabłów

(dwóch c z a r n y c h ,

dwóch czerwonych i jeden czerwono-czarny), dawnioj były d w a
(czarny i czerwony). Zwiększenie liczby Diabłów w zespole i n -

�terprotowaó można j a k o konsekwencję

ludowych

wyobrażeń,

zgodnie z którymi „moce piekielne mają p r a w o się rozmnożyć".
Diabeł występujący w k u l t u r z e ludowej zasymilował się z czło­
wiekiem, przestał być wyłącznie symbolom sił d e s t r u k c y j n y c h .
Posiada, także cechy p o z y t y w n e (np. pomaga chłopu) i swojskie
(pozwala

się chłopu oszukać). Wyraża siły w i t a l n e związane

z s y m b o l i c z n y m przedstawieniem

c y k l u wegetacyjnego

ziemi .
8

I n f o r m a t o r z y relacjonują, żo wo wsi krążyły opowieści o diabłach,
ponoć wierzono

dawniej

w istnienio diabłów i bano się i c h .

Były t o zawsze rolo w maskach, które należą do j e d n y c h z n a j ­
efektowniejszych

używanych

przez

zespół.

Uzupełnione

są

o r y g i n a l n y m i r o g a m i z barana i n a t u r a l n y m f u t r e m . D o zwyczajo­
w y c h zachowań Diabła należy: płatanio różnych f i g l i — „diabel­
skich sztuczek",

smarowanie

sadzami, „nabieranie" na widły

i „zabieranie do piekła". Nieodłączny r e k w i z y t — widły. Pier­
w o t n i e Diabeł był rolą „gadaną", obocnie t e n eloment zanika
w zwyczaju. Najbardziej Diabła boją się dzieci. Trzeba przyznać,
żo jego wygląd jost istotnio bardzo sugestywny. Najstarsi ludzie
we w s i gadają, że dawniej t o t a k i o Diabły chodziły, co dzieci n a
widły brały i n a dach l u b do k o m i n a wrzucały. Wspominają
także, żo n a początku w i o k u , z a n i m powstał zospół dziadów
w Żabnicy, chodził także Anioł

z dziadami

z Ciśea. Jego rola

polegała na zbiorauiu datków. Była t o n a biało u b r a n a postać ze
skrzydłami i w w i a n k u na głowie. W zespole żabnickim rolę Anioła
przejęła

Panna

Młodym.

W l a t a c h d w u d z i e s t y c h p a r a t a u b r a n a była w stroje

Młoda,

która

pierwotnio

chodziła

z

Panem

górali żywieckich, w k t ó r y c h brało się ślub. Tańczyli, zapraszali
na „wieniec" i zbierali d a t k i . W l a t a c h pięćdziesiątych zaczyna
chodzić Panna

Młoda bez Pana Młodego. Jej strój uległ zmianio,

w miejsce s t r o j u góralskiego p o j a w i a się „ m i a s t o w y " — biała
układana spódnica i biały sweter. Podobnie obecnie strój
Młodej jost odbiciem m o d y m i e j s k i o j . Twarz Młodziuchy

Panny
— jak

się ją toż w Żabnicy nazywa — jest ostro, kolorowo w y m a l o w a n a .
Śmierć

pełni w obrzędzie funkcję moralizatorską.

Zabiera

do nieba, i piokła oraz nakazujo rozliczyć się z poczynań całego
r o k u . „Za śmierć szed najwyższy chłop, co był p o n a d chalpę" —
wspomina jeden

z informatorów . N a pojawienie
9

reagowano żartem (...)

się śmierci

„Jeszcze nas nio biorzcie, idźcie t a m

d a l e j " . Tańczono zo śmiercią, podobnie, j a k prawie ze wszyst­
1 0

k i m i postaciami w zospole. Obecnie mieszkańcy w i o s k i nie uczest­
niczą t a k czynnie j a k dawnioj w „występach" zospolu.

Przebie­

rańcy są również m n i e j a k t y w n i . W y n i k a t o między

innymi

z f a k t u , że obecnie zachowania kolędników rogulowane są przoz
decyzje naczolnika g m i n y . Każdego r o k u przed nadchodzącym
t e r m i n e m chodzonia

Przebierańców

naczelnik ustala trasę k o ­

lędowania, j a k również i n f o r m u j e , j a k i rodzaj psot i f i g l i został
w d a n y m r o k u dopuszczony, wpływając t y m s a m y m na formę
zwyczaju
Gorkorz

i jego treść.
p i e r w o t n i e n a z y w a n y też był Błacharzcm, ponieważ

łatał g a r n k i i naprawiał parasole. Obwieszony

był g a r n k a m i ,

którymi „szczyrkoł" (hałasował) i różnymi b l a c h a m i . Podobnie,
j a k p i e r w o t n i e , t a k i teraz nosi n a plocacłi skrzynkę z narzę­
d z i a m i , płata różno figle n p . „zabija" ubikacje, w większości
symuluje wykonywane
reklamuje

swojo

kiodyś autentyczno

umiejętności,

czynności. Głośno

skrzynkę z pleców

zdejmuje,

narzędzia n a zewnątrz wykłada, w każdej c h w i l i g o t o w y jest do
w y k o n a n i a usługi. Pierwotnie Blacharz

m i a l wymalowaną t w a r z ,

teraz chodzi w masce. J e d n y m z najsłynniejszych Blacharzy

był

w Żabnicy Józef K r z u s .
Telefonista

i Matoł są n o w y m i p o s t a c i a m i , które pojawiły się

w zospole około dziesięciu l a t t e m u . Telefonista
pożyczony z wojskowej

t o pomysł za­

telefonii polowej. Przywędrował

wraz

z powracającym ze służby wojskowej żołnierzem. M a przewieszoną
na piersiach skrzynkę, w której znajduje się a p a r a t tolofouiczny.
Matoł t o postać wiejskiego głupka, cyrkowego clowna, który

pierwsze l o t y kosmiczne. Rola t a polegała n a w y c h o d z e n i u na
płoty, dachy stodół, a następnie zeskakiwaniu z n i c h , co pozo­
rować miało „ l o t " k o s m o n a u t y .
Kiorownik nazywany

też K o m e n d a n t e m

p i l n u j e porządku,

przegania Przebierańców, reguluje r u c h e m kolędowania t a k , a b y
można było zdążyć odwiodzić j a k najwięcej domów. „Jak coś
źle zrobią, t o i m Władek gumą p r z y l e j o " — mówi jeden z m o i c h
rozmówców .
11

żołnierski
Musi

Kiorownik

przyozdobiony

spełniać

kilka

nosi

m u n d u r „oficerski"

różnymi

podstawowych

orderami

(mundur

i

błyskotkami).

warunków

decydujących

o jego autorytecie w zespole. Poza t a k i m i niezbędnymi cochami
ełiarakteru j a k : odpowiedzialność, zmysł organizacyjny, w a r u n ­
k i e m sine qua n o n jest posiadanie wiedzy n a t e m a t i s t o t y z w y ozaju.
Zaobserwowano

w

ciągu

wieku

przeobrażenia

zwyczaju

dziadów pozwalają na następujące k o n k l u z j o :
ł. W s t o s u n k u do składu zespołu w r o k u 1920 skład liczbowy
zespołu zwiększył się. A l e z m i a n y to nie odbyły się w sposób
p r z y p a d k o w y . Nio wynikły ono takżo, w myśl częstego ostatnio,
z b y t płytko umotywowanogo twierdzenia, j a k o b y przeobrażenia
w t e j warstwio zwyczaju były s k u t k i e m chęci uzyskania e f e k t u
widowiskowości w w a r u n k a c h . . . estradowych występów f o l k l o ­
rystycznych .
2. Satyryczno-parodystyczny

charakter zwyczaju zasadza się n a

t y m , że k p i się, naśmiewa i szydzi z l u d z i obcych, znajdujących

k p i z różnych otaczających go s y t u a c j i n p . z miejskiego strojenia

się poza zamkniętym kręgiem społeczności wiejskiej. Występujące

się wiejskich dziewczyn, alo również d r w i z samego siebie.

w „dziadach" postaci wywodzące się ze świata obcego, znajdują­

W latach sześćdziesiątych pojawiła się i istniała w
rańcach przoz k i l k a l a t postać Kosmonauty,

Przebie­

będąca reakcją n a

cego się w jakiś sposób poza światem społeczności wiejskiej można
rozdzielić n a następująco kategorie:

65

�11. 5. „ D z i a d y " z Żabnicy Górnej, odpoczynek, od lewej siedzą: , . Z y d " , „Panna Młoda'', „Tele­
f o n i s t a " ; stoją: „Cyganka", „Śmierć", „ Ż y d " , „Pachołek"

1 — ludzie wędrujący, „luźni", bądź obcy k u l t u r o w o , osiadli
we w s i {Cygan, Blacharz,
rzęta

{Koń,

3 —

Żyd, Sznurkorz);

2 —- zwie­

i s t o t y pozaziemskie

przez R.

Roinfussa

1971—1974.

12

Wśród

zanikania masok
badaczy

obrzędowych

latach
istniojo

{Śmierć,

domn:ema,iiio, że obserwowany n a Żywiecczyźnie ronesans m a s k i
jest w y n i k i e m f o l k l o r y z m u , między i n n y m i s k u t k i e m oddziały­

na przojśeiu między stanom p a n n y a mężatki).

w a n i a p o p u l a r n y c h imprez

N a d całością panuje dosłownio i w przenośni, w znaczeniu s y m ­

w y m a g a szczegółowych badań. Dotychczasowo

b o l i c z n y m k i e r o w n i k ( k o m e n d a n t ) , którego należy utożsamiać

nio potwierdzają tego przekonania.

z chłopem — mieszkańcem t o j w s i .
3. Zwyczaj

w

f o l k l o r u obrzędowego

Młoda (znajdująca się w s y t u a c j i wyjątkowej,

Niedźwiedź);

Diabeł); 4 — Panna

Kominiarz,

„Żywieckie

Gody".

Problem

mojo

Według s t a n u n a 31 X I I 1986 r. zespół Przebierańcy

dziadów oddaje szczególną wymowę Godów, okresu

składał się z t r z y d z i o s t u trzech członków oraz

Żabnicy

ten

obsorwacje
Górnej
trzy-

w którym dochodzi do k o n t a k t u l u d z i zo światem o b c y m , n a d ­

osobowoj k a p o l i . Przoważająca większość (24) uczestników zespołu

przyrodzonym.

pochodziła z r o d z i n chłopsko -robotniczych. Daleko

4. Zwyczaj z f o r m y słowno-pantomimicznej oscylujo w k i o r u n k u

rozdrobnienie gruntów żabniekich o d dawna już zdetorininowało

formy pantomimicznej.

we w s i t y p gospodarki, który opierał się n a dwóch źródłach

6. Sposób w y k o n a n i a ról zwierzęeye h nie ułogł zmianie. Wystąpiły

d o c h o d u : p r a c y n a r o l i oraz p r a c y zarobkowej

z m i a n y w warstwie treściowoj, odnoszącoj się do sposobów p o j ­

gospodarstwem.

posunięte

poza własnym

Jedynie dziewięć osób zadeklarowało się j a k o

mowania symboliki.

chłopi. Rodzieo, podobnie j a k dziadowie, u t r z y m y w a l i się z r o l ­

6. Zarówno sferę treści, j a k i sposobu w y k o n a n i a ról postaci

n i c t w a l u b h o d o w l i , głownio owiec, podejmując w sposób do­

l u d z k i c h inspiruje życie. Przeobrażonia t y c h postaci przebiegają

rywczy

zgodnie ze z m i a n a m i w s i (np. postać Cygana), j a k równioż zmia­

Górka l u b podejmując praco nakładczo w' d o m u (w t e n sposób

n a m i o charakterze ogólniejszym (np. pojawionio się r o l i K o s m o ­

wspieraja

nauty),

to uczniowie, z czego trzech uczęszcza do szkoły

7. Bole

symboliczne

wykazują najmniejszo

przoobrażenia t a k

w zakrosio treści, j a k i f o r m y , co jest związane z t y m , żo w prze­

inne prace, n p . sezonowo w Nadleśnictwie Węgierska

fc

budżet d o m o w y k o b i e t y ) . D w u n a s t u członków zospołu
podstawowej

w Żabnicy, dziewięciu do zasa.dn. szkól zawodowych.

Pozostali

są w większości p r a c o w n i k a m i f i z y c z n y m i z a t r u d n i o n y m i w nie­

ciwieństwie do ról postaci l u d z k i c h nie mają związku z życiom

w i e l k i c h zakładach przemysłowych (filiach), usługowych i rze­

i

mieślniczych, na miejscu w Żabnicy, w pobliskiej

cechującą

go zmiennością, n a t o m i a s t j a k o role postaci zo

Wegiorskioj

są dość

Górce i k i l k a osób najdaloj, w B i o l s k u i Żywcu. Dogodna l o k a l i ­

rygorystycznio strzeżone przez tradycję.

zacja zakładów p r a c y i szkół nie pozostaje bez wpływu n a uczest­

8. W w i e l u p r z y p a d k a c h członkom zespołu znane jest archaiczne

n i c t w o w zespole Przebierańców i stosunek członków do kułtywo-

znaczenie w a r s t w y wierzeniowej zwyczaju, ale sami j a k o wersję

wanogo zwyczaju.

bardzioj przekonywującą w i c h odczuciu podają lokalną i n t e r ­

wolnego, t y m bardzioj, że d w u d z i e s t u spośród n i c h to kawalo-

pretację pasterską, wynikającą z ich i n d y w i d u a l n y c h doświadczeń.

r o w i o . Dzięki codziennemu

9. D o l a t t r z y d z i e s t y c h X X w i e k u zwyczaj miał charakter bar­

wieństwie do w i e l u młodych l u d z i mieszkających ealy tydzień

dziej spontaniczny niż obocnio.

w i n t e r n a t a c h l u b hotelach r o b o t n i c z y c h i odwiedzających wioś

świata pozaziemskiego (który zawsze budził respekt)

Należy założyć, żo mają o n i więcej

czasu

k o n t a k t o w i z Żabnicą (w przeci­

10. W zakresie p l a s t y k i obrzędowej przebrania oraz k o s t i u m y

t y l k o w niedzielę) i c h stosunok do t r a d y c j i będącej dziedzictwem

wykazują tendencje rozwojowe. R e k w i z y t y obrzędowe stały się

pokoloń just p o z y t y w n y , nie ulogł bowdom zakłóceniu w z o r a m i

bardziej dokoraoyjne. Szczególny r o z k w i t nastąpił w dziedzinio

miejskiego st}du bycia. N i e wstydzą się uczestnictwa w zespole.

masek obrzędowych. Jest to zjawisko przeciwne do stwierdzonego

Jeden z n i c h mówi: „Inni się spanoszyli, j a k zaczęli wyjeżdżać

66

�do m i a s t na budo\cy albo do kopalń, j a k przyjeżdżają do w s i

Jest t o rola zajmująca wysoką pozycję w h i o r a r c h i i w s z y s t k i c h

to się dziwią, żo m y to o d g r y w a m y , już zapomnieli, j a k śmigali

ról w zespole. Wiążo się ona z władzą i odpowiedzialnościąm a prawo decydować o składzie Koni

(obsadzaniu

ról

w m a l y e h przebierańcach". Stwierdziłam, że większość m o i c h

Cygan

rozmówców czuje silny, r o d z i n n y związek z tradycją kolędniczą

o d p o w i e d n i m i — według niego — osobami) p o n a d t o odpowiada

„ d z i a d ó w " — któryś z najbliższych rodzinie mężczyzn (dziadek,

za konsekwencje i c h wybryków. Według Józofa

ojciec, b r a t ) b y l (byli) członkami zespołu Przebierańców. Związek

dobór właściwego mężczyzny do r o l i Konia

z tradycją jest toż w y m i e n i a n y j a k o ważna m o t y w a c j a

nie każdy w y t r z y m u j e bowiem k o n d y c y j n i e całodzienno tańce

uczest­

n i c t w a w zespole. „ T o jost regionalne, zawsze było i będzie.

i g o n i t w y , dźwigając na sobie ciężar około 20 k g .

P a n i b y nio chodziła, j a k b y była w Ż a b n i c y ? " t e n rodzaj m o ­
t y w a c j i podawały osoby starszo wiekiem w s t o s u n k u do pozosta­
łych ( r o c z n i k i : 1951, 1952, 1958). Zaznaczyć nałoży, żo na związek
z tradycją, j a k o dodatkową, obok zasadniczoj m o t y w a c j i uezostn i c t w a wskazało 22 osoby.
Zespól Przebierańców jest źródłom satysfakcji i dajo możliwość
samorealizacji osiemnastu członkom, p r z y c z y m wszyscy mówili
o b r a k u możliwości atrakcyjnego spędzenia wolnego czasu, t a k
w Żabnicy, j a k i najbliższej
następująco w y p o w i e d z i :

o k o l i c y . Między i n n y m i

„Szyję

padały

własnoręcznie, sam wszystko

ozdabiam według własnego pomysłu. Uważam, że m a m t a l e n t
a k t o r s k i , jostom urodzony do t e a t r u , ale gdzio się t u uczyć?
Pozostaje t y l k o wyżyć sic w Przebierańcach.

Podoba m i się,

cieszy m n i o , k i e d y n i o g ; być kimś i n n y m chociaż raz n a r o k " .

1 3

jedenaście osób umotywowało swój udział w zespole Przebierań­
ców chęcią zabawy,

„wyszalonia się", „popsocenia" i „pofigło­

wania".
Zespołu

nie eechujo

nadmierna

fluktuacja

—•

najwięcoj

uczestników łogitymujo się stażom o d 2 do 8 l a t . N a tej podstawie
można stwierdzić, że s t r u k t u r a wewnętrzna g r u p y jest silna,
sprzyjająca p r z e t r w a n i u treści wierzeniowych zwyczaju. A k t u a l n y

Piwowarczyka,

jest bardzo ważny,

Postawa ogółu mieszkańców Żabnicy nacechowana jest apro­
batą

d l a zespołu

Przebierańców.

W

większości

przypadków

aprobata ta wiąże się z szacunkiem i poważaniem, j a k i m obdarzo­
ny

jost Władysław

Piwowarczyk.

J a k k o l w i o k spotkałam

się

z o p i n i a m i k r y t y c z n y m i w s t o s u n k u do jego osoby n p . „Stary
chłop jost, mógłby so dać spokój z t y m i wygłupami. Tyło l a t
z n i m i dokazuje, a co z togo m a ? Czy rentę z tego dostanio ? " .
14

N a ogól mieszkańcy Żabnicy wyrażają żal, że zanikają

stare

obyczaje, obrzędy i zwyczaje. Sądzą j e d n a k , że kolędniczy zwy­
czaj

dziadów, k u l t y w o w a n y obecnie

przez

Przebierańców n a

pewno w Żabnicy nie zaginio. „ W czasio w o j n y c h o d z i l i , w czasie
s t a n u wojennego też c h o d z i l i , t o co i m się możo s t a ć ? " — odpo­
wiedział na mojo p y t a n i e dotycząco perspektyw istnienia zwyczaju
we wsi jeden z rozmówców.

13

„Ludzie gadają, gadają że popijają,

nabałaganią, ale każdy w stary гак w oknio siedzi i wygląda n a
n i c h . M o g l i b y t y l k o nio przyjść, t o b y P i w o w a r c z y k o w i
we w s i łob u r w a l i " —• dodajo

d r u g i rozmówca.

16

chyba

„Kiedyś to

mówili, żo dziadują, że na żobry wychodzą, alo toraz mało k t o
t a k mówi (...)

Żabnicy boz Przebierańców nie możo b y ć " mówi

jedna z informatorok.

17

wyznaczył już swojego

Porządkując informacje uzyskane z rozmów z mieszkańcami

następcę. Jost n i m jego k r e w n y , o d jedenastu l a t związany

Żabnicy wysunąć można następująco w n i o s k i : przywiązanie do

z Przebierańcami

t r a d y c j i , której elemontom jest zwyczaj

„komendant" zespołu W . P i w o w a r c z y k

Józof P i w o w a r c z y k . Zgodnie z tradycją odgry­

wał po kołei różne rolo — Pachołka, Kominiarza,

Diabła,

Żyda,

z poczuciem p a t r i o t y z m u lokalnego

„dziadów", połączone

właściwe jest p r z e d s t a w i ­

którą uważa za najpięk­

cielom najstarszej generacji. Wśród średniego pokolenia przeważa

niejszą. „ D o tej r o l i trzeba mieć werwę, ale trzeba ją też przeżyć.

a p r o b a t a dla Przebierańców i potrzeba k o n t y n u o w a n i a z w y c z a j u

kończąc na r o l i Cygana przed Końmi,

Myślałem, żo nie pójdę w t y m r o k u , nic nie miałem przygotowane.

we w s i . T y l k o bardzo nieliczni traktują zwyczaj

Alo jest atmosfera we w s i do Przebierańców. M o j a siostra toż nie

zacofania. Wśród młodego pokolenia daje się zauważyć t e n d e n c j a
rewaloryzacji

pewnych

cecli k u l t u r y

jako synonim

mogła się n a Przebierańców doczekać. W o wsi są n a t u r a l n o w a r u n k i

do

(ma na myśli zwyczaj) wejdzio się n a dach, s t r y c h , czy do p i w n i c y ,

f o l k l o r u (np. język). Przebierańców uważają za element niezbędny

ludowej

np. stroju,

n i k t człowieka nio w y g o n i . W e wsi czuje się człowiek i n a c z e j " .

i stały, wpisanv w pejzaż Żabnicy.

6?

�U . 7. L u d w i k P y t e l rzeźbi maskę.

P R Z Y P I S Y

Bazieliebówna В., Deptuszewski S., .Szlachcice," i „Dziady",
zwyczajowe
widowiska,
[ w . ] „Polska Sztuka L u d o w a " , 1959
nr 1
Bazieliebówna В., Deptuszewski S., op. c i t .
J a n Pawlus, u r . 1956 w Żabnicy
Michał Wojtyła, u r . 1903 w Żabnicy
Moszyński K . , K u l t u r a L u d o w a Słowian, t . 3, s. 278—282
Michał Wojtyła, u r . 1903 w Żabnicy
J a n Pawlus, u r . 1956 w Żabnicy
T o m i c c y J . i R „ Drzewo życia (ludowa wizja świata i czło­
wieka), Warszawa 1975, s. 28—37
1

2
3

4

5

6
7

8

W a l e r i a K u p c z a k , u r . 1911 w Żabnicy
j-w.
Stanisław D u d k a , u r . 1923 w Żabnicy
Reinfuss R., Przebrania
w widowiskach
ludowych i ich
współczesne przeobrażenia, „Polska Sztuka L u d o w a " , 1971 n r 4,
s. 203—216
J a n Jurasz, u r . 1963 w Żabnicy
A n i e l a Żyrek, u r . 1936 w Żabnicy
Stefan C h u d y , u r . 1923 w Żabnicy
Józef Gluza, u r . 1933 w Żabnicy
A n i e l a Żyrek, u r . 1936 w Żabnicy
9

1 0

1 1

1 2

1 3

1 4
1 5

1 6

1 5

F o t . : Jan Hulłowbki, i i . 7; Tomasz K u r a , i l . 2, 3; Jerzy Mirski, i l . t , 4, 5, 6

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
