<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="6052" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/6052?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T16:52:59+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="6032">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7f1883f7cd84469efe3d578ebef6c48f.pdf</src>
      <authentication>20b76c3a88d2d2c276ff65e9bcc263f2</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="72192">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2261</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="47">
          <name>Rights</name>
          <description>Information about rights held in and over the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="72193">
              <text>Licencja PIA</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="72194">
              <text>1990</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="72195">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2097</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="72196">
              <text>Wstęp do teorii kawału / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1990 t.44 z.2</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="72197">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1990 t.44 z.2, s.3-9</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="72198">
              <text>Raszewski, Zbigniew</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="72199">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="72200">
              <text>Polski Instytut Sztuki</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="72201">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="72202">
              <text>Zbigniew Raszewski

WSTĘP DO TEORII KAWAŁU
1. Jest rzeczą g o d n ą u b o l e w a n i a , że kawał, o d g r y w a j ą c y tak

i w ś w i a d o m o ś c i o s ó b bardzo w y b r e d n y c h z a c h o w u j e o d c i e ń

w i e l k ą rolę w życiu dzisiejszej Polski, nie doczekał się d o t y c h c z a s

grubiański. T y m t ł u m a c z y się p r a w d o p o d o b n i e u ż y w a n i e delikat­

o s o b n e g o o p r a c o w a n i a . Brak t a k i e g o o p r a c o w a n i a jest jednak

niej brzmiących s y n o n i m ó w „ k a w a ł u " lub o p a t r y w a n i e g o za­

f a k t e m i nic d z i w n e g o , że s a m o p o c h o d z e n i e k a w a ł u n a s u w a tyle

strzeżeniem „ t a k z w a n y " . S z w e y k o w s k i , ścisły jak z w y k l e , obrał

w ą t p l i w o ś c i . Z y g m u n t S z w e y k o w s k i uznał g o za g a t u n e k litera­

tę d r u g ą metodę. M ó w i ł o t z w . kawale. Osoby w y ż e j ceniące

cki i w s p o m n i a ł g o w z n a k o m i t y m w y k ł a d z i e

delikatność niż ścisłość w o l ą m ó w i ć o „ d o w c i p i e " , c o jednak

systematyce g a t u n k ó w

poświęconym

literackich, w y g ł o s z o n y m na

Uniwer­

sytecie Poznańskim w 1 . 1 9 4 5 - 4 7 . W w y k ł a d z i e t y m S z w e y k o w ­

w y d a j e się niedopuszczalne w b a d a n i a c h n a u k o w y c h .
Pojęcie d o w c i p u ma n i e w ą t p l i w i e i n n y zakres niż

pojęcie

ski wyraził przypuszczenie, że poprzedniczką dzisiejszego k a w a ł u

k a w a ł u . Zakresy t y c h pojęć w p r a w d z i e się przecinają, jednak nie

była fraszka. Przypuszczenie t o t r u d n o uzasadnić. W ś r ó d dzisiej­

p o k r y w a j ą się ze sobą, g d y ż d o w c i p n e b y w a j ą także inne u t w o r y ,

szych k a w a ł ó w przejawia się tyle i tak r ó ż n o r o d n y c h tradycji, że

i nie t y l k o u t w o r y ( b o także ludzie b y w a j ą d o w c i p n i ) . Co w i ę c e j ,

t y l k o bardzo d o k ł a d n e

kawał, c h o ć zawsze ma r o z b a w i ć słuchaczy, niekoniecznie musi

badania m o g ł y b y s p r a w ę

wyświetlić.

Słuszne w y d a j e się za t o t w i e r d z e n i e , że m a m y tu d o czynienia
z o d r ę b n y m g a t u n k i e m literackim, przynależnym zresztą d o litera­

być d o w c i p n y . (I nie zawsze jest.)
Zatem z n a u k o w e g o

punktu

widzenia

„dowcip"

nie jest

tury, która p o w s t a j e bez p o m o c y pisma, przeznaczona nie tyle dla

s y n o n i m e m „ k a w a ł u " . Nie jest n i m r ó w n i e ż „ a n e g d o t a " . Wiele

c z y t e l n i k ó w , ile dla słuchaczy. Po f r a n c u s k u t e g o rodzaju t w ó r ­

osób

czość n a z y w a się literaturą m ó w i o n ą , litterature

orale. Badacze

z a u w a ż y ć , że t o w p ł y w rosyjski, g d y ż w języku rosyjskim t o samo

zgadzają się na o g ó ł c o d o t e g o , że literatura m ó w i o n a z n a m i o n u ­

zjawisko, które nasz język nazywa k a w a ł e m , oznacza się s ł o w e m

je w c z e s n e etapy c y w i l i z a c j i i w y p r z e d z a literaturę pisaną, toteż

„ a n e g d o t " . Stąd też w Polsce s ł o w o „ a n e g d o t a " w znaczeniu

nazywa

wprawdzie

kawały anegdotami, ł a t w o

jednak

c i e k a w y w y d a j e się fakt, że w Polsce, jak zresztą w e w s z y s t k i c h

' k a w a ł ' słyszy się przeważnie z ust starszych o s ó b p o c h o d z ą c y c h

krajach socjalistycznych, zaszedł o s t a t n i o o d w r o t n y proces. Kraje

z b. zaboru rosyjskiego, zwłaszcza z Kresów.

te miały już

bogatą

literaturę

pisaną, g d y

nastąpił w

p o n o w n y r o z k w i t literatury m ó w i o n e j , d o której

nich

Czysta polszczyzna naszych c z a s ó w d o k ł a d n i e rozróżnia „ a n e ­

niewątpliwie

g d o t ę " i „ k a w a ł " j a k o n a z w y d w ó c h różnych zjawisk. M ó w i się:

należy k a w a ł . Nie s p o s ó b t u d o c i e k a ć przyczyn t e g o zjawiska.

„ o p o w i e m ci a n e g d o t ę , a p o t e m k a w a ł " , c o znaczy, że o p o w i a d a ­

Wystarczy

jący najpierw zamierza przytoczyć p r a w d z i w e zdarzenie, z j a k i c h ś

stwierdzić, że idzie o n o

w

parze z

oczywistymi

z m i a n a m i , jakie zaszły i nadal z a c h o d z ą w pisanej

literaturze

k r a j ó w socjalistycznych. W Polsce zmiany te dały się już zaobser­
wować

podczas w o j n y ,

która też z a p o c z ą t k o w a ł a

przyczyn g o d n e u w a g i , a p o t e m krótki u t w ó r oparty na w y d a r z e ­
niu f i k c y j n y m .

dzisiejszy

Należy stwierdzić, że o b a g a t u n k i cieszą się dzisiaj d u ż y m

r o z w ó j k a w a ł u . W a r t o j e d n a k zaznaczyć, że prócz w a r u n k ó w ,

p o w o d z e n i e m . A n e g d o t a ma n a w e t s w o i c h u l u b i o n y c h b o h a t e ­

które zarysowały się w kraju poczynając o d 1 9 3 9 roku, r o z w o j o w i

r ó w , czasem żyjących (Tadeusz P r z y p k o w s k i ) , częściej nieżyją­

k a w a ł u m o g ł y r ó w n i e ż sprzyjać dawniejsze tradycje i w ł a ś c i w o ś c i

c y c h (Franz Fiszer, Leon Schiller), ale - w o d r ó ż n i e n i u o d k a w a ł u

naszej kultury, np. u p r z y w i l e j o w a n e miejsce r o z m o w y .

Kawał

- z a w s z e p r a w d z i w y c h . Zawsze też t w i e r d z i , że o p i e w a p r a w ­

często, jak się zdaje, p o w s t a j e podczas r o z m o w y i w i e l e zdaje się

d z i w e czyny s w y c h b o h a t e r ó w i s ł o w a , które oni

zawdzięczać r o z m o w i e , g d y c h o d z i o środki w y r a z u , a na o g ó ł

p o w i e d z i e l i , podczas g d y k a w a ł może mieć p r a w d z i w y c h b o h a t e ­

uważa się, i c h y b a słusznie, że w Polsce, p o d o b n i e jak w Rosji,

r ó w , jak np. Bierut, Dzierżyński, C y r a n k i e w i c z , ale w y d a r z e n i a

naprawdę

r o z m o w i e p o ś w i ę c a się w i ę c e j czasu niż w krajach z a c h o d n i c h .

i słowa

W o g ó l e w i ę c e j się m ó w i .

prastarymi m o t y w a m i literackimi w rodzaju historii przyszłości czy

2. S ł o w o „ k a w a ł " j a k o n a z w a g a t u n k u literackiego musiało
wejść w użycie nie tak d a w n o t e m u . S ł o w n i k warszawski nie zna
jeszcze t a k i e g o znaczenia w

haśle K A W A Ł . Rejestruje t y l k o :

sam sobie t w o r z y ,

nieraz

posługując

się przy

tym

r o z m o w y umarłych.
N a w e t w t e d y , kiedy cały sztafaż jest ściśle realistyczny, k a w a ł
chętnie ucieka się d o fantastyki, jak w n a s t ę p u j ą c y m przykładzie.

„ K a w a ł e k przen. rub. figiel, psikus, sztuczka, żart, psota, farsa,
szpas: w z i ą ć k o g o na K. ( = w y p r o w a d z i ć w pole, zakpić, zadrwić,

Lotnik o b s e r w u j e z helikopteru sztuczny zalew na D u ­

w y s t r y c h n ą ć na d u d k a , urządzić psikusa, zażartować, oszukać;

najcu. Na falach w i d z i kapelusz góralski, który j e d n a k

zażyć z m a ń k i , pokazać gruszki na wierzbie, o t u m a n i ć ) . Stary lis

w p e w n y m m o m e n c i e zawraca p o d prąd, p o t e m z n ó w

bierze ludzi na kawał. Brać ludzi na K. Zap. Ten c z ł o w i e k ma s w o j e

zdaje się płynąć z p r ą d e m i z n ó w zawraca kursując bez

kawały ( = w y b i e g i , k o n c e p t y , d o w c i p y ) . " Bruckner w

przerwy na t y m s a m y m o d c i n k u . G ł ę b o k o z d u m i o n y , lotnik

s ł o w n i k u e t y m o l o g i c z n y m t w i e r d z i , że znaczenie ' f i g i e l '
w tym wypadku

p i e r w o t n e . ( S ł o w o ma p o c h o d z i ć

swym
było

zdaniem

Brucknera z d o l n o n i e m i e c k i e g o „ k a v e l " ) .

pyta m i e j s c o w e g o sołtysa, c o by t o m o g ł o znaczyć.
- A t o Cisoń - o d p o w i a d a Sołtys. To t w a r d y c h ł o p .
M ó w i , że w d... ma z a l e w i dalej orze s w o j e pole.

Otóż t o znaczenie utrzymuje się jeszcze w dzisiejszej polszczyźnie. M ó w i się: zrobić k o m u ś k a w a ł . Często m a się w t e d y na myśli
to, c o A n g l i c y nazywają practical

jocks. O b o k t e g o znaczenia fest

j e d n a k w p o w s z e c h n y m użyciu drugie, tu opisane. O p o w i a d a się
k a w a ł y , słucha się k a w a ł ó w . S ł o w n i k D o r o s z e w s k i e g o w i e już
o t y m i w haśle K A W A Ł przytacza zdanie: „ S t a ś przyniósł dziś
n o w y k a w a ł " . Rzecz z n a m i e n n a , że w t y m s a m y m haśle rejestruje
s ł o w o „ d o w c i p " j a k o s y n o n i m „ k a w a ł u " . („Słyszałem dziś parę
dobrych d o w c i p ó w politycznych.")

P o d o b n i e ujmuje sprawę

s ł o w n i k w y r a z ó w b l i s k o z n a c z n y c h S k o r u p k i . Także w y m i e n i a
„ d o w c i p " j a k o s y n o n i m „ k a w a ł u " . Otóż w y p a d a stwierdzić, że
taka w y m i e n n o ś ć

„dowcipu"

i „kawału"

istotnie

występuje

w naszym obyczaju j ę z y k o w y m . P o c h o d z i t o c h y b a stąd, że
s ł o w o „ k a w a ł " nie ma jeszcze p e ł n y c h p r a w w języku literackim

Nie ulega w ą t p l i w o ś c i , że d o m e n ą k a w a ł u jest fikcja literacka,
c o m o c n o się już zakorzeniło w ś w i a d o m o ś c i * j ę z y k o w e j o g ó ł u ,
gdyż zdarza się, że p o w y s ł u c h a n i u jakiejś n i e p r a w d o p o d o b n i e
brzmiącej historii, którą o p o w i a d a j ą c y podaje za p r a w d z i w ą ,
słuchacze m ó w i ą : „ t o n i e p r a w d a , t o k a w a ł " .
Ten fakt, o p e r o w a n i e fikcją literacką w celu r o z b a w i e n i a
słuchaczy, każe zaliczyć k a w a ł d o dziedziny t w ó r c z o ś c i , a zara­
zem o d r ó ż n i ć g o o d a n e g d o t y .
Co d o „ f r a s z k i " , s ł o w e m t y m oznacza się dzisiaj u t w ó r pisany,
najczęściej w i e r s z o w a n y , podczas g d y k a w a ł może być najwyżej
z a p i s a n y (a p o w s t a j e , jak się rzekło, bez użycia pisma)
i przeważnie jest prozaiczny. D o w y j ą t k ó w należą w i e r s z o w a n e
k a w a ł y w rodzaju s t w i e r d z e n i a :

3

�Czy się robi,

ani na emigracji nie ma d o t y c h c z a s dobrej a n t o l o g i i k a w a ł u , a ze

czy się leży,

w z g l ę d ó w wyżej wyrażonych

tysiąc z ł o t y c h

n a w e t taka a n t o l o g i a p o w s t a ł a , n i e w i e l e by się z niej można

się należy.

d o w i e d z i e ć o naturze k a w a ł u . Kto c h c e zrozumieć, skąd bierze się
u nas p o w o d z e n i e

A l b o zwięzłe relacje z p r a w d z i w y c h zdarzeń, np. ze śmierci

należy się o b a w i a ć , że g d y b y

kawałów,

ten

nie p o w i n i e n

ich

czytać.

P o w i n i e n słuchać.
4. Fakt, że k a w a ł o b y w a się bez pisma, a w i ę c musi być

Bieruta w M o s k w i e w 1 9 5 6 :

p o w i e d z i a n y z pamięci, d y k t u j e m u małe rozmiary, c h o ć trzeba
Pojechał w f u t e r k u .

przyznać, że w y t r a w n i kawalarze m i e w a j ą w repertuarze r ó w n i e ż

W r ó c i ł w kuferku.

długie

utwory

o zawiłej, szkatułkowej

kompozycji, od

razu

zdradzającej w s c h o d n i e p o c h o d z e n i e . Przykład.
U t w o r y te są przeważnie l u d o w e g o p o c h o d z e n i a i z różnych
przyczyn (o k t ó r y c h dalej) w i n n y być zaliczone d o pogranicza

W d n i u przeznaczonym na p r z y j m o w a n i e skarg i zażaleń
p e w i e n Ż y d , d r o b n y w y t w ó r c a , zjawia się w M i n i s t e r s t w i e

kawału.
W o l n o zatem twierdzić, że k a w a ł jest k r ó t k i m u t w o r e m literac­
kim, w zasadzie o p a r t y m na w y d a r z e n i u f i k c y j n y m ( c o odróżnia
g o o d a n e g d o t y ) , m ó w i o n y m , najczęściej prozaicznym ( w o d r ó ż ­
n i e n i u o d fraszki).

Handlu Wewnętrznego.

Prosi o audiencję

u ministra.

Szefuncia nie ma - oznajmia w o ź n y . Ż y d z n ó w w y c h o d z i ,
znów

wraca

i c i e r p l i w i e czeka. Po g o d z i n i e

zaczyna

o p o w i a d a ć w o ź n e m u następujące zdarzenie. W W i d z e w i e

Na zakończenie d o d a m y , że s p o t y k a się jeszcze inne n a z w y
t e g o zjawiska, jak np. „ w i c " (z niem. W i t z ) , z d e c y d o w a n i e jednak
ustępujące miejsca „ k a w a ł o w i " , które t o s ł o w o w y d a j e się
o b e c n i e najpopularniejszą a zarazem najtrafniejszą n a z w ą o m a ­
w i a n e g o g a t u n k u , c o s p r a w i a , że będziemy się n i m tutaj p o ­
s ł u g i w a l i nie bacząc na j e g o brzmienie.

żył przed laty kupiec Majer, k t ó r e m u zrobił się d u ż y w r z ó d

S ł o w o „ k a w a ł " rzeczywiście brzmi nieelegancko. Cóż z t e g o ,

grzebać. Kiedy się g r o b y o t w o r z ą w d n i u Sądu Ostatecz­

skoro sam przedmiot nie jest pachnący.

na siedzeniu. Chirurg stwierdził, że trzeba t u

wyciąć

kawałek ciała, c o Majera bardzo z a k ł o p o t a ł o . Był p o b o ż n y
i troszczył się o t o , że w d n i u Sądu O s t a t e c z n e g o m ó g ł b y
z m a r t w y c h w s t a ć tak w i d o c z n i e oszpecony. Chirurg p o r a ­
dził m u na t o , by część odciętą podczas operacji

po­

nego - t ł u m a c z y ł M a j e r o w i - z j e d n e g o g r o b u w s t a n i e sam

3. Na charakter k a w a ł u duży w p ł y w zdaje się w y w i e r a ć sztuka
t z w . kawalarzy, a w i ę c o s ó b o p o w i a d a j ą c y c h

kawały, jakby

Majer, z d r u g i e g o odcięta część, obie połączą się ze s o b ą
i z m a r t w y c h w s t a n i e o d b ę d z i e się w s p o s ó b p r a w i d ł o w y .

r a p s o d ó w naszej e p o k i . Osoby te zawsze b a w i ą s w o i c h słuchaczy

Majer, c a ł k o w i c i e u s p o k o j o n y p o d w p ł y w e m t y c h per­

w s p o s ó b b e z i n t e r e s o w n y nie pobierając za t o żadnej opłaty, są

swazji, zgodził się na operację, pogrzebał o d c i ę t ą część,

w i ę c w ł a ś c i w i e a m a t o r a m i , w y r ó ż n i a j ą się j e d n a k

jak m u poradził c h i r u r g , i w r ó c i ł d o interesów. W jakiś czas

szczególną

„ p a m i ę c i ą d o k a w a ł ó w " , m i e w a j ą bogaty, nieraz oszałamiająco

później

r ó ż n o r o d n y repertuar, a n a d t o odznaczają się w ł a ś c i w o ś c i a m i

zatonął, a ciało Majera spoczęło na dnie o c e a n u . Nadszedł

naśladowczymi

rolę

dzień Sądu Ostatecznego. G r o b y się o t w i e r a j ą , w i e r n i

w litteratureorale. Z ł a t w o ś c i ą udają jąkanie, m ó w i ą z rosyjska lub

z m a r t w y c h w s t a j ą . Pan B ó g liczy ich i pyta: A gdzie jest

odgrywającymi

zwykle

pierwszorzędną

musiał p o p ł y n ą ć

statkiem d o A m e r y k i .

Statek

zawołanych

Majer z W i d z e w a ? Szukać M a j e r a ! A n i o ł o w i e latają w o b e c

działaczy i u r z ę d n i k ó w . Kawał zdaje się liczyć na t o . Wyraźnie daje

t e g o , trąbią i w o ł a j ą : Majer z W i d z e w a ! Co jest? Sąd

k a w a l a r z o m pole d o p o p i s u w y p e ł n i a j ą c nieraz całe u t w o r y g w a r ą

Ostateczny! Nic. Z n ó w latają. Z n ó w trąbią. Aż t u , niech

z c h ł o p s k a , trafnie naśladują maniery retoryczne

lub j ą k a n i e m . Chętnie stosuje r ó w n i e ż - tak w a ż n e w w y p a d k u

pan sobie w y o b r a z i - k o ń c z y Ż y d s w o j ą o p o w i e ś ć z w r a c a -

u t w o r ó w w y g ł a s z a n y c h - nagłe zmiany intonacji i natężenia

jąc się d o zasłuchanego w o ź n e g o - w y c h o d z i skądś k a w a ł

g ł o s u . Przykładem może być j e d n a z o d p o w i e d z i radia Erywań.

d... i m ó w i : szefuncia nie ma.

Pytanie: Dlaczego w a s o s t a t n i o tak źle słychać?
O d p o w i e d ź ( s z e p t e m ) : B o m y już m ó w i m y z Kamczatki.

Trzeba jednak stwierdzić, że k a w a ł y tak d u ż y c h

rozmiarów

słyszy się dzisiaj rzadko. Na o g ó ł dzisiejsze k a w a ł y

bywają

m i n i a t u r a m i literackimi, c h o ć w k a ż d y m w i e l k ą , c h y b a zasadniczą
Zdarza się, że p r a w i d ł o w a interpretacja k a w a ł u w y m a g a w y d a ­
w a n i a d ź w i ę k ó w n i e a r t y k u ł o w a n y c h , np. sapania, w z d y c h a n i a ,
d m u c h a n i a , jak w n a s t ę p u j ą c y m k a w a l e .

rolę o d g r y w a zaskoczenie. Im t r u d n i e j przewidzieć, c z y m się
k a w a ł skończy, t y m większe z a d o w o l e n i e słuchaczy. W y b i t n y
kawalarz stara się jeszcze p o w i ę k s z y ć t o zaskoczenie. Sam n i g d y
się nie śmieje, przy p o m o c y głosu i gestu stara się utrzymać klimat

Pewien

dyrektor

doznaje

zadziwiającego

uczucia.

p r a w d o p o d o b i e ń s t w a , póki nie dojdzie d o szokującej p o i n t y . To

S t w i e r d z a , że staje się lżejszy o d p o w i e t r z a i w z n o s i się na

także - jak się zdaje - p o b u d z a t w ó r c ó w d o s w o i s t e j

w y s o k o ś ć c z w a r t e g o piętra. W ó w c z a s spostrzega piękną

konstrukcyjnej, w

kobietę, która uśmiecha się d o n i e g o z b a l k o n u i prosi

t w ó r c z y polega na o p r a c o w a n i u p o i n t y .

o

nadęcie d z i e c i n n e g o

balonika.

Dyrektor

spełnia

jej

której największy, czasem j e d y n y

pracy

wysiłek

Niemałą rolę o d g r y w a j ą w t y m w y p a d k u w y r a z y n i e p r z y z w o i t e ,

prośbę - a p f u , a p f u , a p f u - lecz w ł a ś n i e w t e d y budzi się

z w y k l e p o j a w i a j ą c e się w zakończeniu niespodzianie.

p o d s u r o w y m w e j r z e n i e m sekretarza POP.

p o j a w i e n i e się t a k i e g o w y r a z u często idzie w parze z operacją,

- Cóż t o , t o w a r z y s z u - m ó w i sekretarz - nie dość że
śpicie na zebraniu p a r t y j n y m , t o jeszcze się nadymacie?

Nagłe

która w y d a r z e n i a o p i s y w a n e w gazetach w s p o s ó b w z n i o s ł y
i - z d a n i e m kawalarzy - nieścisły s p r o w a d z a na g r u n t rzeczywis­
tości znanej s ł u c h a c z o m z d o ś w i a d c z e n i a . P o d o b n i e ma się

Przykłady te pozwalają poznać, d o j a k i e g o s t o p n i a w y m o w a

s p r a w a z k o n c e p c j a m i n a u k o w y m i , które uczeni w y k ł a d a j ą z kate­

dobrego

dry, a w k t ó r y c h kawalarze d o p a t r u j ą się n a i w n o ś c i . I w t y c h

w y k o n a n i a z a p e w n i a p o w o d z e n i e , ale s p r a w i a , że n a w e t najlep­

w y p a d k a c h atakuje się teorię n a u k o w ą przy p o m o c y niespodzia­

k a w a ł u zależna jest o d interpretacji, c o w w y p a d k u
szy k a w a ł blednie p o zapisaniu.

nej p o i n t y , przedstawiającej s p r a w ę z p u n k t u w i d z e n i a z d r o w e g o

Trzeba zresztą zaznaczyć, że n i e w i e l e k a w a ł ó w się zapisuje.
Kawalarze z reguły recytują je z pamięci. Czasopisma k r a j o w e
d r u k u j ą k a w a ł y , lecz t y l k o te, które puszcza cenzura, a w i ę c
z w y k l e najsłabsze. Emigracyjna „ K u l t u r a " d r u k u j e o d p e w n e g o
czasu k a w a ł y polityczne. Rozporządza jednak małą częścią krajo­
w e j t w ó r c z o ś c i , u t w o r y dobiera w s p o s ó b n i e w y b r e d n y , a zapisu­
je n i e f a c h o w o zacierając ich m ó w i o n y charakter. A n i w kraju.

rozsądku, często operującej w y r a z e m n i e p r z y z w o i t y m .
Po s t w i e r d z e n i u

tych faktów

posuniemy

się t r o c h ę

dalej

w analizie k a w a ł u i s t w i e r d z i m y , że najczęściej jest t o prozaiczna
m i n i a t u r a literacka, przeznaczona d o w y g ł o s z e n i a w o b e c n o ś c i
słuchaczy, najsilniej oddziałująca przy p o m o c y p o i n t y .
5. P o c h o d z e n i e k a w a ł ó w , jak w s z y s t k o , c o d o t y c z y genezy
t y c h u t w o r ó w , jest niejasne. Większość o b e c n i e k o l p o r t o w a n y c h

�k a w a ł ó w jest n i e z a w o d n i e p r o d u k c j i k r a j o w e j . I m p o r t w

tej

Audycje

te znajdują w

Polsce c h ę t n y c h

słuchaczy,

choć

dziedzinie, przed w o j n ą i podczas w o j n y o d g r y w a j ą c y p o w a ż n ą

w i ę k s z e g o w p ł y w u na r o z w ó j p o l s k i e g o k a w a ł u zdaje się nie

rolę, dziś jak się zdaje, maleje. Jeszcze podczas w o j n y i m p o r ­

w y w i e r a j ą . Polski k a w a ł rzadko b y w a aż tak zwięzły. Na o g ó ł ma

t o w a l i ś m y z Niemiec k a w a ł y o Hitlerze, G o e r i n g u , Goebbelsie.

większą r o z l e w n o ś ć , z n a m i e n n ą dla r o z m o w y , która w y d a j e się

O b e c n i e nie ma c h y b a k a w a ł ó w i m p o r t o w a n y c h z Niemiec. Tuż

p o d s t a w o w ą strukturą j ę z y k o w ą naszego k a w a ł u .

p o w o j n i e Polacy b a w i l i się a b s u r d a l n y m i k a w a ł a m i angielskimi,

Jeśli jest coś takiego jak klasyczny k a w a ł polski drugiej p o ł o w y

p r a w d o p o d o b n i e p r z y w i e z i o n y m i przez z d e m o b i l i z o w a n y c h żoł­

XX w i e k u , t o j e g o strukturę j ę z y k o w ą z p e w n o ś c i ą

nierzy p o l s k i c h z Z a c h o d u . W latach czterdziestych napłynęła d o

f r a g m e n t r o z m o w y , poprzedzonej k r ó t k i m w s t ę p e m lub t y l k o

Polski cała seria czeskich k a w a ł ó w o G o t t w a l d o w e j . A l e t o był

informacją, kto d o k o g o m ó w i .

stanowi

o d o s o b n i o n y w y p a d e k . O s t a t n i o stały i m p o r t m a m y c h y b a t y l k o

Obie o d m i a n y zilustrujemy na przykładach, przy czym szcze­

ze W s c h o d u . M o w a o c z y w i ś c i e o o d p o w i e d z i a c h radia Erywań.

g ó l n ą u w a g ę czytelnika trzeba z w r ó c i ć na pierwszy z n i c h . Jest t o

Są t o , jak z a p e w n i a j ą z n a w c y , autentyczne p r o d u k t y ormiańskie,

k a w a ł w rodzaju, który p u b l i c z n o ś ć z w y k ł a określać

a docierają d o nas przeważnie z M o s k w y , gdzie d o w c i p ormiański

„ z a b ó j c z y " , „ m o r d e r c z y " , „ p i e k i e l n y " . Powstał w

jest o d d a w n a c e n i o n y . U t w o r y te mają o d r ę b n y klimat, t e c h n i k ę ,

i - jak na k a w a ł - odznacza się skrajnym realizmem. C e n y są t u

k o m p o z y c j ę . Są bardzo zwięzłe, na o g ó ł mają postać jednej

prawdziwe,

audycji składającej się z pytania i o d p o w i e d z i . D o

(Najniższa pensja w

wyjątków

należą cykle a u d y c j i . Przykład.

wysokość

pensji
Polsce w

najzupełniej

mianem

roku

1965

prawdopodobna.

1 9 6 5 roku w y n o s i ł a 7 5 0

zł

miesięcznie.) O t o treść t e g o u t w o r u , który w p r a w d z i e n i k o g o nie
rozbawił, za t o w s z y s t k i c h zastanowił:

Audycja 1
Pytanie: J a k i e jest najpiękniejsze miasto świata?
O d p o w i e d ź : Erywań.

zł miesięcznie. Niestety - o d p o w i a d a k a n d y d a t - muszę

Audycja 2

mieć 1 6 2 0 zł miesięcznie. Dlaczego akurat 1 620? - d z i w i

Pytanie: Ile potrzeba b o m b a t o m o w y c h
Erywania?

do

zburzenia

O d p o w i e d ź : Najpiękniejszym miastem świata jest Tbilisi.
O d p o w i e d z i radia Erywań nie są na o g ó ł tak drastyczne, jak
polskie k a w a ł y . Przeważnie odznaczają się bardzo r z e c z o w y m
t o n e m . O c z y m może zaświadczyć audycja „ n a d a n a " tuż p o
z e r w a n i u Chin z Rosją.

się referent.
- T o bardzo proste. M a m żonę, matkę i d w o j e dzieci.
M i e s z k a m y kątem u brata, w i ę c na mieszkanie nic nie
w y d a j e m y . Nie liczymy na t o , b y ś m y sobie m o g l i kupić
b u t y a l b o ubranie. Wszędzie c h o d z i m y p i e c h o t ą . M o j a
matka nie jada śniadań ani kolacji. J a t y l k o o b i a d , o b i a d
w s t o ł ó w c e , jak się przekonałem, kosztuje 10 zł. A w i ę c
5 x 10 = 5 0 zł. Tyle c o d z i e n n i e m u s i m y mieć na o b i a d y . Na

Pytanie: Czy o b ó z socjalistyczny nadal się rozwija?
O d p o w i e d ź : Tak. J u ż są d w a .

śniadanie j e m y - żona, dzieci i ja - po suchej bułeczce
i p o p i j a m y w o d ą . Bułeczka kosztuje 5 0 gr. A w i ę c 4 x 5 0 gr
= 2 zł. Tyleż kosztuje nas kolacja. A w i ę c dziennie na

D u ż o w n i c h a u t o i r o n i i , np. z a b a w y z w r o d z o n e j O r m i a n o m
dyskrecji. Tuż po o b a l e n i u C h r u s z c z o w a radio Erywań „ n a d a ł o "
taką audycję:

utrzymanie rodziny muszę mieć: 5 0 zł + 2 zł + 2 zł = 5 4 zł.
A w i ę c jeśli się m a m y

utrzymać

przy życiu

- jedząc

w p o ł u d n i e o b i a d , zaś rano i w i e c z ó r p o suchej bułeczce
- t o p o w i n i e n e m zarabiać 5 4 zł x 3 0 = 1 6 2 0 zł miesięcznie.

Pytanie: Czy możecie p o w i e d z i e ć , c o się dzieje z Chruszczowem?
O d p o w i e d ź : A kto t o taki?
Uderzający jest szacunek radia Erywań dla nauki, która w y ­
stępuje w j e g o o d p o w i e d z i a c h j a k o najwyższy autorytet. Przy­
kład.
Pytanie: Czy d w ó c h mężczyzn może mieć z sobą dziecko?
O d p o w i e d ź : Nauka nie rozwiązała jeszcze t e g o p r o b l e m u ,
lecz p r ó b y w c i ą ż są c z y n i o n e .
N a u k o w y charakter miała także audycja p o ś w i ę c o n a C z a j k o w ­
skiemu.
Pytanie: Czy t o p r a w d a , że C z a j k o w s k i był homoseksualis­
tą?
O d p o w i e d ź : P r a w d a , ale c e n i m y g o nie t y l k o za t o .
Dużym zainteresowaniem

D o H u t y " W a r s z a w a " zgłasza się k a n d y d a t na urzęd­
nika. Referent personalny p r o p o n u j e m u posadę za 1 6 0 0

darzy radio

Erywań

teoretyczne

p r o b l e m y k o m u n i z m u , nie wyłączając najdonioślejszych, a zara­
zem najtrudniejszych zagadnień p o s t a w i o n y c h przed k o m u n i s ­
t a m i przez Lenina.
Pytanie: Czy m o ż n a z b u d o w a ć k o m u n i z m

w,państwie

o t o c z o n y m przez p a ń s t w a kapitalistyczne?
O d p o w i e d ź : M o ż n a , ale p o co?
N i e o b c y jest r ó w n i e ż t y m a u d y c j o m - nieznany
k a w a ł o w i - t o n filozoficznej z a d u m y .
Pytanie: Czy jest życie na Marsie?
O d p o w i e d ź : Też nie ma.

polskiemu

A t o przykład d r u g i e g o t y p u :
A m e r y k a ń s k i reporter d o p o l s k i e g o dygnitarza:
- Ile w y n o s i najniższa pensja p o l s k i e g o robotnika?
Odpowiedź:
- A w y gnębicie murzynów.
6. Szczególna rola d i a l o g u zdaje się c h w i l a m i u p o d o b n i a ć
nasz k a w a ł d o d r a m a t u . Jest t o jednak z p e w n o ś c i ą p o w i e r z ­
c h o w n e p o d o b i e ń s t w o . J a k na dramat, k a w a ł jest s t a n o w c z o
zbyt j e d n o s t r o n n y . ( J e d n o s t r o n n o ś ć należy bodajże d o p o d ­
s t a w o w y c h c e c h k a w a ł u , idzie w ślad za j e g o w p ł y w a m i i stąd
c h y b a tyle jej w u t w o r a c h d r a m a t y c z n y c h M r o ż k a , które są
w g r u n c i e rzeczy m o c n o r o z b u d o w a n y m i kawałami.) D i a l o g
k a w a ł u , tyle zawdzięczający r o z m o w i e , nie w y w o d z i się c h y b a
z teatru. Raczej z satyry, w której o d n i e p a m i ę t n y c h c z a s ó w
o d g r y w a ł zasadniczą rolę. ( D o ś ć zajrzeć d o naszych satyr z X V I I I
w., by się o t y m przekonać.) Także g d y c h o d z i o t e c h n i k ę ,
m o t y w y , k o m p o z y c j ę , kawał, tyle- mający w s p ó l n e g o z satyrą,
w y d a j e się g a t u n k i e m z g r u n t u e p i c k i m , i t o n a w e t w t e d y , kiedy
brak w n i m relacji z jakiegoś w y d a r z e n i a , g d y ogranicza się d o
d i a l o g u . Epickiego p o c h o d z e n i a są w każdym razie t y p o w e
m o t y w y k a w a ł u , np. w z m i a n k o w a n e t u t a j obrazy przyszłości czy
r o z m o w y umarłych.
Należy jeszcze zaznaczyć, że prócz w ł a ś c i w e g o k a w a ł u m a m y
dziś d o czynienia z u t w o r a m i , które by można uznać za p o g r a n i c z e
k a w a ł u , b o c h o ć pełnią j e g o f u n k c j e nie ma w nich ani zdarzenia,
ani n a w e t d i a l o g u ( b o nie ma p o s t a c i ) . Otóż w y d a j e się rzeczą
z n a m i e n n ą , że t u także rozpoznajemy tradycje epickie w s t o s o w a ­
niu t a k i c h t e c h n i k jak np. zagadka czy list.
Najczęściej na t y m p o g r a n i c z u s p o t y k a się c h y b a zagadki
zaczynające się o d s ł ó w „ C o jest szczytem?" ( n p . n i e p r a w ­
d o p o d o b i e ń s t w a , bezczelności, p o d e j r z l i w o ś c i ) . A l b o - jeszcze

�częściej - o d p y t a n i a , jaka jest różnica p o m i ę d z y t y m lub o w y m

P o d o b n i e ma się s p r a w a szmoncesu, a w i ę c k a w a ł u ż y d o w s ­

z j a w i s k i e m . Przykład.

kiego, który przed w o j n ą s t a n o w i ł b u j n ą dziedzinę t w ó r c z o ś c i
będącej zresztą dziełem s a m y c h Ż y d ó w . Wraz z zagładą Ż y d ó w

- Jaka jest różnica p o m i ę d z y k o m u n i z m e m i kapitaliz­

p o l s k i c h ź r ó d ł o tej t w ó r c z o ś c i w y s c h ł o . W o b i e g u u t r z y m u j ą się
stare szmoncesy.

mem?
- W kapitalizmie m a m y ucisk c z ł o w i e k a przez c z ł o w i e ­

Nowych

prawie

nie ma. O t o ostatni, jaki

o p o w i a d a n o w Warszawie w lutym 1966.

ka, a w k o m u n i z m i e jest o d w r o t n i e .
D o rabina przychodzi Ż y d w średnim w i e k u .
- Rabbi, w s z y s t k o już z r o z u m i a ł e m , t y l k o jednej rzeczy
jeszcze nie m o g ę zrozumieć: jaka jest różnica między
materializmem h i s t o r y c z n y m a dialektycznym?

Elementem, który łączy w ł a ś c i w y k a w a ł z j e g o p o g r a n i c z e m ,
jest n i e w ą t p l i w i e p o d s t a w o w a rola p o i n t y , też charakterystyczna
dla epiki, a ściślej m ó w i ą c dla miniatur e p i c k i c h ( n p . dla bajki
zwierzęcej a l b o dla n o w e l i ) .

Rabin myśli d ł u g o , coraz bardziej zasępiony.
- Wiesz, j a k a k o l w i e k by była, t o stąd lepiej w y j e c h a ć .

W s z y s t k o t o każe n a m zaliczyć k a w a ł polski d o m ó w i o n y c h
miniatur e p i c k i c h .

Często są k a w a ł y o Polakach, z z a b a r w i e n i e m a u t o i r o n i c z n y m .

7. D o k ł a d n a klasyfikacja k a w a ł u nie jest m o ż l i w a , p o prostu
d l a t e g o , że n a w e t najlepszy kawalarz nie zna w s z y s t k i c h u t w o ­

Przykład.

r ó w z dziedziny s w o j e j specjalności. M o ż n a t y l k o z grubsza
podzielić wszystkie kawały na dziełka ściśle r o z r y w k o w e oraz

W Ghanie, gdzie p r z e b y w a o b e c n i e w i e l u e k s p e r t ó w

przejawy literatury zaangażowanej o charakterze mniej lub w i ę c e j

p o l s k i c h , minister s p r a w z e w n ę t r z n y c h kategorycznie za­

p o l i t y c z n y m . W pierwszej g r u p i e zakres t e m a t ó w b y w a na o g ó ł

bronił zjadać P o l a k ó w i w y b r a ł się w p o d r ó ż p o kraju, by

tradycyjny (dzieci, kobiety, księża, pederaści, żołnierze, jąkały,

s p r a w d z i ć czy zarządzenie t o jest przestrzegane. Nie uje­

wariaci). Tradycyjne

chał daleko, g d y ujrzał ś p i ą c e g o p o d palmą, w y r a ź n i e

bywają

również w

tej g r u p i e

motywy,

o b j e d z o n e g o M u r z y n a . Budzi g o tedy i w o ł a :

czasem bardzo stare, jak np. r o z m o w y zwierząt. Przykład.

- Zjadłeś Polaka, przyznaj się!
- Nie zjadłem!

D w i e pchły w y c h o d z ą z teatru.
towarzyszki - p ó j d z i e m y p i e c h o t ą czy w e ź m i e m y psa?

- Taki piękny w i e c z ó r

- m ó w i małżonek d o

swojej

- Znać t o p o t o b i e , zjadłeś, nie w y p i e r a j się!
- Nie zjadłem, przysięgam!

(Z repertuaru W a c ł a w a Z a w a d z k i e g o , z w a n e g o Puchat­

- Chuchnij!

kiem.)

Z a w r o t n ą karierę w p o l s k i m kawale p o w o j e n n y m zrobili Ros­

Zwierzęta w y s t ę p u j ą n a d t o w k a w a ł a c h o tematyce erotycznej
(kury, k o g u t y ) . Przykład.

r o z r y w k o w y c h . W zasadzie wyrażają o n e p o l i t y c z n e nastawienie
a u t o r ó w , kawalarzy i p u b l i c z n o ś c i , w i ę c w t y m rozdziale w s p o m i ­

S a m o c h ó d M i k r u s przejechał kurę. Po c h w i l i kura w s t a ­
je i m a m r o c e :
- Szatan nie k o g u t .

namy je t y l k o dlatego, by nie w r a c a ć w i ę c e j d o kręgu t e m a t y c z ­
nego d o t y c z ą c e g o r ó ż n y c h n a r o d o w o ś c i .
Prócz wielkiej ilości uderza t u jeszcze niesłychana d o s a d n o ś ć
wyrażająca się m.in. w d o b o r z e t a k i c h m o t y w ó w i s ł ó w , że w i e l u

W a r t o w t r ą c i ć , że k a w a ł y na tematy erotyczne s t a n o w i ą o s o b n ą
p o d g r u p ę w g r u p i e k a w a ł ó w r o z r y w k o w y c h . Najśmielsze z nich,
najmniej dyskretne, noszą w języku p o t o c z n y m n a z w ę „ ś w i ń s ­
kich k a w a ł ó w " .
Trzeba także zaznaczyć, że kręgi tematyczne są w p r a w d z i e
tradycyjne w tej grupie, ale same tematy ciągle się o d n a w i a j ą , c o
zrozumiałe, gdyż charakterystyczną cechą k a w a ł u jest szybka,
czasem w r ę c z b ł y s k a w i c z n a reakcja na aktualne

janie. Kawały na temat Rosjan t r u d n o jednak zaliczyć d o u t w o r ó w

wydarzenia

i p r o b l e m y . Stąd np. w u t w o r z e p o ś w i ę c o n y m żołnierzom, którzy
z d a w i e n d a w n a b y w a j ą b o h a t e r a m i k a w a ł u , tak aktualne dzisiaj
zagadnienie testu i badań t e s t o w y c h .
P e w i e n kapral p o s t a n o w i ł zbadać żołnierzy przy p o m o ­
cy testu. W y c i ą g n ą ł w t y m celu c h u s t k ę d o nosa i pytał p o
kolei p o d k o m e n d n y c h , z czym się im c h u s t k a kojarzy.
- Z matką - o d p o w i e d z i a ł pierwszy.
- Dlaczego z matką?
- B o kiedy szedłem d o w o j s k a , matka w y s z y ł a na m y c h
c h u s t k a c h moje m o n o g r a m y .
- A tobie?
- Z narzeczoną.
- Dlaczego?
- B o na peronie p o w i e w a ł a mi chusteczką.
- A tobie?
- Z d...
- Dlaczego z d...?
- Bo m n i e się w s z y s t k o z d... kojarzy.
Ponadto można zaobserwować znamienną ewolucję, gdy
c h o d z i o proporcje, jakie mają dziś poszczególne kręgi tematycz­
ne w g r u p i e k a w a ł ó w r o z r y w k o w y c h . Wyraźnie zanika np. żart
z przywar r ó ż n y c h n a r o d ó w . Kawały na temat s k ą p s t w a S z k o t ó w ,
częste jeszcze w latach czterdziestych, dziś już c h y b a zanikły.

u t w o r ó w na t e m a t y rosyjskie w p r o s t nie s p o s ó b n o t o w a ć . M o ż n a
t y l k o stwierdzić, że niektóre z nich osiągnęły o g r o m n ą p o p u l a r ­
ność p o z o s t a w i a j ą c n a w e t ślady w języku p o t o c z n y m .

(Np.

T o n k u j u aluzju poniała, Po w s i e c h , p o w s i e c h ! , Puszkina z n a jesz?, A ty - dzierżiś!)
W p i e r w s z y c h latach p o w o j n i e n a j w i ę c e j u w a g i p o ś w i ę c a n o
w

tych kawałach samym

R o s j a n o m , ich

charakterystycznym

o b y c z a j o m , reakcjom i n a w y k o m . Przykład.
W r o k u 1 9 4 5 żołnierz rosyjski pyta p r z y p a d k i e m n a p o t ­
k a n e g o Polaka:
- Słuchaj pan. Tyle hałasu z w a s z e g o p o w o d u . Czy w a s
n a p r a w d ę tak dużo?
- No, d o s y ć d u ż o .
- To ilu w a s jest?
- Jakieś dwadzieścia pięć m i l i o n ó w .
- I t o ma być dużo? U nas tyle w łagrach siedzi!
Inny przykład.
W roku 1 9 4 6 żołnierze rosyjscy w
o p r o w a d z i ć p o Zoo.

Polsce każą się

- Co t o jest? - pytają p r z e w o d n i k a .
- Żyrafa.
- U nas też są, t y l k o większe. A to?
- Lampart.
- U nas też są, t y l k o większe. A to?
- Struś.
- U nas tez są, t y l k o większe. A to? - pytają wreszcie
przed klatką ze s ł o n i e m .
- Wesz - o d p o w i a d a z n u d z o n y p r z e w o d n i k .
- Popatrz, popatrz - d z i w i ą się żołnierze - u nas w s z y t o
nie większe o d pięści, ale za t o m n o g o , m n o g o !

�W późniejszych

latach polski k a w a ł interesował się raczej

C.

( O k o ł o roku 1 9 5 3 . )

ustrojem i zasadami rządzenia w Rosji niz Rosjanami. Ślad t a k i c h

W dużej fabryce p r z o d o w n i c a pracy ma otrzymać n a ­

zainteresowań znać w g ł o ś n y m kiedyś kawale o m u m i i .

grodę. Załoga, pełna n i e n a w i ś c i d o koleżanki, która p o d ­
bija normy, śledzi przebieg uroczystości. Kiedy w y c h o d z i

W Egipcie znaleziono m u m i ę , której uczeni z a c h o d n i nie
umieli z i d e n t y f i k o w a ć .

Zwrócono

się w o b e c

tego

na j a w , że n a g r o d ą jest k o m p l e t dzieł Lenina, z sali o d z y w a

do

się m ś c i w y głos:

M o s k w y . M o s k w a zgodziła się zbadać m u m i ę p o d w a r u n ­

Dobrze jej tak!

kiem, że otrzyma ją na sześć t y g o d n i d o swojej w y ł ą c z n e j
d y s p o z y c j i , c o też nastąpiło. Po sześciu t y g o d n i a c h m u m i a

D.

w r ó c i ł a na Z a c h ó d z karteczką: T o jest Ramzes X I I I . A l e jak

Na j e d n y m z zebrań, o ż y w i o n y c h coraz śmielszą p o ­
s t a w ą l u d n o ś c i , d y s k u t a n t usiłuje w p r a w i ć partyjnego
prelegenta w zakłopotanie.

d o t e g o doszliście? - zdziwili się uczeni.
- Sam się przyznał.

- Proszę pana - pyta - a jak t o w ł a ś c i w i e b y ł o z t y m
C u d e m nad Wisłą?

Jeszcze później weszły na w o k a n d ę zagadnienia p o l s k o - r a ­
dzieckiej w s p ó ł p r a c y gospodarczej. Ten temat o p r a c o w a n y jest
w kawale pt. Szczyt n i e u f n o ś c i . Co jest szczytem nieufności
- zapytali któregoś dnia kawalarze.

- Nie b y ł o ż a d n e g o c u d u - cedzi przez zęby prelegent.
Nasi dali Ruskim w d... i tyle.
E.

- W y w i e r c i ć dziurkę w

( O k o ł o roku 1 9 5 6 . )

( O k o ł o roku 1 9 6 0 . )

Rurociągu Przyjaźni, aby się

- T o w a r z y s z u M a j e w s k i , dlaczego nie byliście na ostat­

przekonać, w którą stronę t o płynie.

n i m zebraniu?
- O, g d y b y m wiedział, ze t o ostatnie, t o b y m przyszedł.

8. P o w o j e n n y k a w a ł p o l i t y c z n y jest p r o b l e m e m

niewyczer­

p a n y m juz t o ze w z g l ę d u na n i e w i a r y g o d n ą o b f i t o ś ć p r o d u k c j i

Częste w kręgu realistycznym są r ó w n i e ż scenki r o d z a j o w e ,

(może o n a w y n o s i ć ok. 1 0 0 0 u t w o r ó w r o c z n i e ) , już ze w z g l ę d u

w k t ó r y c h skuteczność p o i n t y polega na jakiejś aluzji albo grze

na w i e l k ą d y n a m i k ę tej o d m i a n y .

s ł ó w . Te k a w a ł y umierają najszybciej, żyją t y l k o w

pewnych

Nie ulega w każdym razie najmniejszej w ą t p l i w o ś c i , że k a w a ł

o k o l i c z n o ś c i a c h . S t o s u n k i p o m i ę d z y ZSRR i C h R L muszą być np.

p o l i t y c z n y przytłumił o b e c n i e wszystkie inne o d m i a n y , osiągnął

bardzo napięte, a sytuacja PRL bardzo delikatna, by rozchodził się

najwyższy p o z i o m i w y k a z u j e największą ż y w o t n o ś ć p r z y s w a j a ­

k a w a ł o klientce, która prosi w sklepie o herbatę.

jąc sobie w s z y s t k i e m o ż l i w e t e c h n i k i i m o t y w y , n a w e t dialogi
zwierząt. Przykład. ( K a w a ł p o w s t a ł y ok. 1 9 5 7 . )

- Jakiej pani sobie życzy herbaty, chińskiej czy radziec­
kiej?

D w a psy spotykają się na g r a n i c y polsko-czeskiej. Polski

- T o ja już poproszę o k a w ę .

pies idzie d o Czech, czeski d o Polski. Po c o idziesz? - pyta
czeski polskiego.

K a w a ł y na temat s t o s u n k ó w p a ń s t w a z Kościołem, tak w a ż ­

- Po buty. A ty?

nych w dzisiejszej Polsce, zawierają się, rzecz c i e k a w a , przeważ­

- Poszczekać.

nie w kręgu realistycznym. Ś w i a d c z ą o t y m następujące przy­

G d y c h o d z i o p o s t a w ę w o b e c świata i życia, polski k a w a ł jest
w zasadzie n e g a t y w n i e n a s t a w i o n y d o o b o w i ą z u j ą c e j filozofii,
ideologii, panującego

ustroju, zasad rządzenia i w ł a d z y .

Do

kłady.
Pierwszy z nich obrazuje nastawienie l u d n o ś c i d o oficjalnej
i d e o l o g i i (ok. r. 1 9 4 9 ) .

w y j ą t k ó w należy kawał, w ł a ś c i w i e p r o r z ą d o w y .
Dwóch

warszawiaków

spotyka

się

na

ulicy.

Skąd

idziesz? - pyta j e d e n .
- Z r-r-radia.

M ó w c a przybyły na w i e ś d ł u g o o p o w i a d a zebranym
o z g u b n y m w p ł y w i e W a t y k a n u na losy Polski, p o czym
o t w i e r a dyskusję. Po c h w i l i milczenia zgłasza się najstar­
szy, p o w a ż n y c h ł o p .

- Ty z radia? A cóżeś tam robił?

- Prosę, cy m o g ę o c o ś zapytać?

- Brałem udział w k - k - k o n k u r s i e .

- Ależ naturalnie, po t o jest dyskusja.

- Bój się B o g a , w jakim?

- To ja b y m się chciał d o w i e d z i e ć , dlaczego k r o w y robią

- Na s p - p - p i k e r a .

p l a c k a m i , kozy b o b k a m i , a kunie p u n c k a m i ?

- No i co, przyjęli cię?

- A cóż t o ma d o rzeczy?

- Nie, t y l k o p - p - p a r t y j n y c h przyjmują.

- Jak się pytać, t o się pytać, ja b y m t o chciał w i e d z i e ć .
- Ależ ja się na t y m nie z n a m .

Inny podział p o w s t a j e , g d y za zasadę rozróżnienia w e ź m i e m y

- Słysyta chłopy?

mówi

na t o starzec z t r i u m f e m

rodzaj w y d a r z e ń , o których kawalarz o p o w i a d a . W ten s p o s ó b

o d w r a c a j ą c się d o g r o m a d y - na g

w y o d r ę b n i a j ą się d w a zasadnicze kręgi: realistyczny i fantastycz­

a o papizu c h c e gadać.

to się nie zna,

ny. W kręgu realistycznym bardzo często t e m a t e m b y w a zebranie:
p r o p a g a n d o w e , partyjne, s z k o l e n i o w e ( t z w . szkolenie i d e o l o g i ­
czne). Przykłady.
A.

( O k o ł o roku 1 9 4 6 . )
O b y w a t e l e ! - w o ł a prelegent d o z g r o m a d z o n y c h - ten
orzeł t o obraz tej Rzeczypospolitej. Ta g ł o w a t e g o orła t o
jest t e n nasz prezydent. T o lewe skrzydło t o jest ta Polska
Partia Socjalistyczna. Głos z sali:
- A ta pierzato d... t o ty.

B.

Drugi przykład d o t y c z y nastawienia l u d n o ś c i d o działaczy (ok.
r. 1 9 5 3 ) .

( O k o ł o roku 1 9 5 0 . )
Prelegent na w s i przez w i e l e g o d z i n m ó w i o Karolu
Marksie i j e g o nauce, p o czym o t w i e r a dyskusję. Proszę
pana - pyta pierwszy d y s k u t a n t - a czy t o p r a w d a , że na
t y m Marksie żyją ludzie?

Stara c h ł o p k a , której zdechła k r o w a , g ł o ś n o m o d l i się
przed ołtarzem o 8 0 0 0 zł na k u p n o n o w e j k r o w y . Przed
kościołem zatrzymuje ją sekretarz partyjny.
- W i d z i c i e m a t k o - m ó w i t o n e m ł a g o d n e j perswazji
- ten wasz Pan B ó g to w a m nic nie da. Nasza partia nie
może w a m dać całej sumy, ale 4 0 0 0 t o w a m da.
I wręcza jej pieniądze. C h ł o p k a natychmiast w r a c a przed
ołtarz i m ó w i :
- Dziękuję Ci Panie Boże za w y s ł u c h a n i e mojej m o d l i t ­
w y . W p r a w d z i e ten sekretarz zatrzymał sobie p o ł o w ę , ale
dobre i to.

�W trzecim przykładzie m a m y obraz c o d z i e n n y c h s t o s u n k ó w na

- O d w e t za zburzenie S o b o r u na Placu Saskim.*

w s i , być może zaskakujący dla k o g o ś , kto w i e d z ę o dzisiejszej
Polsce czerpie w y ł ą c z n i e ze źródeł d r u k o w a n y c h (ok. r. 1 9 6 5 ) .

Najzłośliwsze, najbardziej sarkastyczne b y w a j ą epitety. Przy­
kład:

G r u p a działaczy p a r t y j n y c h p r z y b y w a d o

wiejskiego

proboszcza i prosi o w y p o ż y c z e n i e sali parafialnej. Pro­

- W a n d a W a s i l e w s k a : M a t k a Boska Katyńska.

boszcz nie c h c e się na t o zgodzić.
- Nie da ksiądz sali? - pytają działacze z p o s ę p n y m i

Inny przykład:

m i n a m i . - T o m y nie będziemy nosić b a l d a c h i m u na Boże
Ciało.

- W i t o l d Filier: Eichman h u m o r u .

- A, nie będziecie nosić baldachimu? - w o ł a ksiądz,
niesłychanie d o t k n i ę t y - t o ja w a m nie będę pisał s p r a w o ­
zdań p a r t y j n y c h .

9. T r u d n o dociec, kto jest g ł ó w n y m t w ó r c ą p o l s k i c h k a w a ł ó w ,
p r o d u k o w a n y c h w kraju. W bardzo nielicznych w y p a d k a c h znani

- Nie będzie ksiądz pisał sprawozdań? - krzyczą roz­

są autorzy. Np. a u t o r e m d w u w i e r s z a pt. N a g r o b e k Jaszcza na

g n i e w a n i działacze - t o my się nie będziemy s p o w i a d a ć

p e w n o jest

i g... ksiądz będzie wiedział, c o się w partii dzieje!

większość k a w a ł ó w p o w s t a j e w Warszawie. S t w i e r d z o n o w każ­

p.

Szczepkowski,

aktor.

Na o g ó ł

sądzi się, że

d y m razie, że poza W a r s z a w ą n o w e k a w a ł y p o j a w i a j ą się z p e w ­
Kawały

na temat

polityki zagranicznej

i

międzynarodowej

n y m o p ó ź n i e n i e m . O d o s ó b w y j e ż d ż a j ą c y c h d o stolicy w spra­

obracają się często, c o też c i e k a w e , w kręgu f a n t a s t y c z n y m . Tu

w a c h s ł u ż b o w y c h żąda się p o p o w r o c i e także n o w y c h k a w a ł ó w .

w ł a ś n i e często s p o t y k a się obrazy przyszłości i r o z m o w y umar­

W W a r s z a w i e za kuźnię n o w y c h k a w a ł ó w u w a ż a się k a w i a r n i e

ł y c h . Trzeba j e d n a k przyznać, że także s p r a w y p o l i t y k i w e w n ę t r z ­

uczęszczane przez literatów, u s y t u o w a n e przeważnie w o k o l i c y

nej, szczególnie g o s p o d a r c z e j , p o j a w i a j ą się w obrazach przy­

K r a k o w s k i e g o Przedmieścia. Jest t o przypuszczalnie słuszne.

szłości. Ś w i a d c z ą o t y m d w a przykłady. Pierwszy.

Kawał j a k o g a t u n e k

literacki na p e w n o w i e l e

zawdzięcza

starym t r a d y c j o m l u d o w y m i t o najoczywiściej zwiększa j e g o
Dziadek d o w n u c z k a :

u n i w e r s a l n e o d d z i a ł y w a n i e , gdyż pasjonują się nim

- Widzisz maleńki, t u ludzie zadeptali babcię w kolejce.

p r o f e s o r o w i e u n i w e r s y t e t u jak r o b o t n i c y , ale r e d a g o w a n y jest

- W jakiej kolejce, dziadziu?

z p e w n o ś c i ą przez jakichś pisarzy.

- Kolejki p o w s t a w a ł y , g d y ludzie ustawiali się p o mięso.

zarówno

Z n a w c y p r z e d m i o t u w y m i e n i a j ą w i e l u pisarzy, którzy mają być
autorami najlepszych k a w a ł ó w . Rzecz g o d n a u w a g i , że d r u k o w a ­

- A c o t o mięso?

ne u t w o r y t y c h pisarzy odznaczają się przeważnie daleko p o s u ­
niętym k o n f o r m i z m e m i uderzającą niedbałością k o n s t r u k c j i , c o

I drugi.

n a s u w a podejrzenie, że ich t w ó r c z a energia w y ł a d o w u j e się
A n d e r s i Mikołajczyk, n o w i w ł a d c y Polski, idą z Bel­
w e d e r u na miasto. W o k o l i c a c h A g r i k o l i zwraca ich u w a g ę
stary żebrak w ł a c h m a n a c h . Ależ t o G o m u ł k a ! - w o ł a
A n d e r s - no, t e g o nie p o w i n n o być. W p r a w d z i e to
k o m u n i s t a , ale zasłużony, p o w i n i e n mieć jakąś rentę.

w m ó w i o n e j miniaturze epickiej nie mając siły na w y p e ł n i e n i e

- Tak o d p o w i a d a M i k o ł a j c z y k - ja już n a w e t m ó w i ł e m

je się w y s o c e p r a w d o p o d o b n e , niestety, s p r a w d z i ć je t r u d n o ,

o t y m p r e m i e r o w i , ale t e n C y r a n k i e w i c z taki zawzięty, nie

intelektualną i artystyczną tkanką t a k i c h k o n s t r u k c j i , które by
m o g ł y u d ź w i g n ą ć jakieś bardziej s k o m p l i k o w a n e p r a w d y o ś w i e ­
cie i życiu, a w i ę c z natury rzeczy m u s i a ł y b y być większe i nie
m o g ł y b y się z a d o w o l i ć błyskami p o i n t y . Przypuszczenie t o w y d a ­
g d y ż kawał, jak się rzekło, jest z reguły a n o n i m o w y .
M a też wszelkie c e c h y s p o n t a n i c z n e j t w ó r c z o ś c i a n o n i m o w e j .

chce się zgodzić.

W k o l p o r t a ż u n i e w ą t p l i w i e ulega deformacji, często zamierzonej,
G o d z i się zaznaczyć, że C y r a n k i e w i c z bardzo często w y s t ę p u j e
w

dzisiejszych k a w a ł a c h jako premier polski p o d

gdyż w y b i t n i kawalarze d o s t o s o w u j ą poszczególne u t w o r y d o

wszelkimi

s w o i c h u p o d o b a ń i m o ż l i w o ś c i interpretacyjnych. Nikt nie ma

m o ż l i w y m i rządami. ( N a w e t p o d p a n o w a n i e m C h i ń c z y k ó w j a k o

0 t o d o n i c h ż a d n y c h pretensji. Kawały z d e z a k t u a l i z o w a n e bez

Ju-Tsy-Ran.)

ceremonii d o s t o s o w u j e się d o n o w y c h o k o l i c z n o ś c i .

Pojęcie

o r y g i n a ł u nie ma tutaj z a s t o s o w a n i a , p o d o b n i e jak w

innych

D o k a w a ł ó w p o l i t y c z n y c h należy wreszcie zaliczyć w s z e l k i e g o
rodzaju parodie n a p i s ó w , n a g r o b k i , epitety, zagadki, przekorne

g a t u n k a c h literatury m ó w i o n e j . Nikt nie oczekuje o d kawalarza

r o z w i ą z y w a n i e s k r ó t ó w , d o b i e r a n i e s ł ó w , które brzmią jak n a z w y

w i e r n o ś c i a u t o r o w i , natomiast w s z y s c y żądają o d niego absolut­

cudzoziemskie.
w

(Przykład: J a p o ń s k a nazwa sklepu

Polsce L u d o w e j : Nagie Haki.)

Niektóre z t y c h

mięsnego

nej aktualności

utworów,

twórczość

i nowości.

Kult

nowości,

całego ś w i a t a , najjaskrawiej

przenikający

przejawia się

dziś
chyba

należących t y l k o d o pogranicza k a w a ł u , ale najoczywiściej peł­

w p o l s k i m kawale. Nie ma większej o b e l g i dla kawalarza, jak

niących j e g o funkcje] w y d a j ą się ze w s z e c h miar g o d n e u w a g i , jak

posłyszeć z ust słuchaczy w y r z u t : stary k a w a ł !

np. f i k c y j n y

napis na transparencie n i e s i o n y m w

pochodzie

p i e r w s z o m a j o w y m (ok. r. 1 9 6 0 ) :

10. Funkcje dzisiejszego

kawału, jakkolwiek

doniosłe,

nie

w y d a j ą się zbyt r ó ż n o r o d n e . J e d n ą z n i c h spełniała d a w n i e j prasa,
a p o części także teatr i literatura d r u k o w a n a .

O b y w a t e l u ! Żyjąc powiększasz d e f i c y t p a ń s t w a !

Polega o n a na t y m , że kiedy w gazetach p o j a w i się dzisiaj jakaś
o p i n i a , która nie przekonuje p u b l i c z n o ś c i , a n a w e t budzi jej

Dar Stalina, Pałac Kultury i Nauki w z n i e s i o n y w

centrum

W a r s z a w y przez a r c h i t e k t ó w rosyjskich, w y w o ł a ł całą serię k a w a ł ó w - k o m e n t a r z y . O t o niektóre z n i c h .

sprzeciw, w k r ó t c e

na t e n sam t e m a t

p o w s t a j e jakiś

kawał

1 natychmiast obiega stolicę, a p o t e m cały kraj. Tę f u n k c j ę m o ż n a
by nazwać polemiczną. D a w n i e j j e d n a gazeta

polemizowała

z d r u g ą . Dziś wszystkie gazety piszą t o samo, a p u b l i c z n o ś ć
- Koszmarny sen p i j a n e g o cukiernika.
Broniewskiemu.)

(Przypisywane

polemizuje z nimi przy p o m o c y k a w a ł ó w . D r u g ą funkcję, którą
dziś pełni kawał, można by nazwać piętnującą: ludzi, s t o s u n k i ,
kariery. Obie f u n k c j e nadają k a w a ł o w i w i e l k ą d o n i o s ł o ś ć s p o ł e ­

- Mały, ale g u s t o w n y . ( T o - zdaniem kawalarzy - miał
powiedzieć

Gerard

Philippe

podczas

swego

czną i p o l i t y c z n ą i d e c y d u j ą o j e g o p o w o d z e n i u dziś. Publiczność

pobytu

z w y k ł a o c z e k i w a ć s p r a w i e d l i w o ś c i o d k a w a ł u , toteż n i e p o k o i się,

Warszawsko-Wiedeńskiej

* Sobór p r a w o s ł a w n y na Placu Saskim z b u d o w a l i Rosjanie w
I. 1 8 9 4 - 1 9 1 0 . M i a ł o n nadać ś r ó d m i e ś c i u charakter rosyjski.
Rozebrano g o w I. 1 9 2 4 - 2 6 .

w Warszawie.)
- Dawny

dworzec

w stanie erekcji.
8

Kolei

�g d y jakieś gorszące w y d a r z e n i e d ł u g o nie w y w o ł u j e o c z e k i w a n e j
riposty. Cóż, nie ma k a w a ł ó w ? - w y p y t u j ą w t e d y słuchacze. Nie
ma - o d p o w i a d a j ą z a w s t y d z e n i artyści. Z j a w i s k o takie b y w a
k o m e n t o w a n e na r ó w n i z klęskami ż y w i o ł o w y m i . Kolportaż
n o w e g o k a w a ł u w y w o ł u j e w takiej c h w i l i ł a t w o w y c z u w a l n e
uczucie ulgi jak p i o r u n p o u p a l n y m d n i u .

epickiej, a p u b l i c z n o ś ć przyzwyczaja się zaspokajać przy p o m o c y
t e g o g a t u n k u tyle potrzeb d u c h o w y c h , każe się lękać, że m i m o
ś w i e t n e g o r o z w o j u k a w a ł nie u d ź w i g n i e j e d n a k w s z y s k i c h zadań,
jakie w n o w o c z e s n y c h s p o ł e c z e ń s t w a c h s p o c z y w a j ą z w y k l e na
barkach literatury.
1966

Nic d z i w n e g o , że kawalarze, którzy m i e w a j ą najświeższe k a w a ­
ły, zajmują u nas w y s o k i e s t a n o w i s k o w hierarchii społecznej
i towarzyskiej. Tak jest zresztą w e w s z y s t k i c h krajach socjalistycz­
nych.
W W a r s z a w i e m ó w i się, że na o s t a t n i m zjeździe p r a c o w n i k ó w
radiofonii w M o s k w i e p o s ł o w a c h „ p r o s i m y na t r y b u n ę przed­
stawiciela radia E r y w a ń " na sali rozległy się b u r z l i w e b r a w a .
Zdaje się jednak, że był t o j e d y n y tak o t w a r c i e w y r a ż o n y h o ł d ,
z ł o ż o n y t w ó r c o m k a w a ł ó w . Na o g ó ł nie m o g ą oni liczyć i nie liczą
na p u b l i c z n e uznanie. S ł a w ę zagarniają za nich z reguły kawalarze
kolporterzy, którzy nie b y w a j ą a u t o r a m i .
K o l p o r t o w a n i e k a w a ł ó w , p o d w z g l ę d e m materialnym zupełnie
bezinteresowne, daje d u ż o z a d o w o l e n i a i, jak się rzekło, w y s o k i e
miejsce w hierarchii społecznej i towarzyskiej. Nie zawsze b y w a ł o
bezpieczne. Za czasów Stalina groziło za t o aresztowanie, n a w e t
obóz koncentracyjny, co upamiętniono w o s o b n y m kawale:
- Kto z b u d o w a ł kanał W o ł g a - D o n ?
- Anegdotcziki.

Dziś kolportaż m ó w i o n y nie natrafia na t r u d n o ś c i .
Fakt t e n t ł u m a c z y się bardzo prosto. S t w i e r d z o n o , że d o
najwdzięczniejszych słuchaczy k a w a ł u należą c z ł o n k o w i e Biura
P o l i t y c z n e g o s t a n o w i ą c y najwyższą w a r s t w ę g r u p rządzących.
Wiele k a w a ł ó w p o l i t y c z n y c h p o w s t a j e p o d o b n o w sferach w y s o ­
kich d y g n i t a r z y p a r t y j n y c h .
1 1 . Przegląd w s z y s t k i c h z a g a d n i e ń tutaj p o r u s z o n y c h n a s u w a
następujące w n i o s k i . ( 1 ) Kawał, będąc w zasadzie nielegalną
dziedziną t w ó r c z o ś c i , najlepiej, jak się zdaje, spełnił wszystkie
postulaty, jakie na p r o g u Polski L u d o w e j p o s t a w i o n o naszej
literaturze: stał się - j a k o j e d y n y ! - g a t u n k i e m m a s o w y m , pas­
j o n u j ą c y m wszystkie w a r s t w y s p o ł e c z e ń s t w a , a d o t e g o na
w s k r o ś w s p ó ł c z e s n y m , b o ściśle w y n i k a j ą c y m z naszego życia
i skrajnie z a a n g a ż o w a n y m . U p o d o b a n i e , jakie budzi w sferach
rządzących, zdaje się ś w i a d c z y ć , że spełnił s w o j e zadanie w s p o ­
sób c a ł k o w i c i e zaspokajający o c z e k i w a n i a i aspiracje literackie
o b e c n y c h m e c e n a s ó w literatury. ( 2 ) J u ż z u w a g i na t o k a w a ł
bezspornie p o w i n i e n się stać p r z e d m i o t e m badań n a u k o w y c h .
( 3 ) Potrzeba badań w y n i k a także stąd, że k a w a ł stał się w Polsce
L u d o w e j n a j ż y w o t n i e j s z y m g a t u n k i e m literackim p o d w z g l ę d e m
a r t y s t y c z n y m . Jest - t o nie ulega najmniejszej w ą t p l i w o ś c i
- znacznie bardziej zajmujący o d dzisiejszej n o w e l i czy p o w i e ś c i
polskiej, a w c a l e nie jest o d nich bardziej o r d y n a r n y . Dlatego też
badacze dobrze by uczynili p o ś w i ę c a j ą c k a w a ł o w i c h o ć część tej
i n w e n c j i b a d a w c z e j , którą p o ś w i ę c a j ą współczesnej prozie d r u ­
k o w a n e j . ( 4 ) Znaczenie, jakie k a w a ł zyskał w dzisiejszej Polsce,
budzi r ó w n i e ż p e w n e o b a w y . Fakt, że t y l u t w ó r c ó w zdaje się
w y c z e r p y w a ć energię t w ó r c z ą w niepisanej, ulotnej miniaturze

POST S C R I P T U M
O d kiedy istnieje w Polsce Drugi Obieg? Należy sądzić, że o d
c h w i l i , w której tekst uchylający się o d k o n t r o l i cenzora był
w stanie docierać d o różnych ś r o d o w i s k c z y t e l n i c z y c h . A r c y przykład: Biuletyn K O R u , p r z e p i s y w a n y na z w y k ł e j maszynie d o
pisania, za t o w takiej ilości, że m ó g ł spełnić o b a w y l i c z o n e w y ż e j
warunki.
W i e l k i e przełomy m i e w a j ą s w o i c h s k r o m n y c h p o p r z e d n i k ó w .
D r u k o w a n y t u Wstęp do teorii kawału m o ż n a d o t a k i c h poprze­
d n i k ó w zaliczyć. G d y się p o j a w i ł na p r z e d w i o ś n i u 1 9 6 6 , był
czytany i d y s k u t o w a n y w j e d n y m t y l k o ś r o d o w i s k u . Za t o
napisany był już bez myśli o cenzorze. ( C o zresztą jasno z j e g o
treści w y n i k a . )
Liczba o d b i o r c ó w nie zawsze rozstrzyga o d o n i o s ł o ś c i z j a w i s ­
ka. W i d z i m y t o na przykładzie d r u k o w a n e g o t u t e k s t u . W r o k u
1 9 6 6 miał o n n i e w i e l u c z y t e l n i k ó w , za t o - trzeba przyznać
- w y j ą t k o w o k o m p e t e n t n y c h . Recenzję j e g o pierwszej wersji
napisał dr Jerzy T i m o s z e w i c z ( k t ó r e m u na t y m miejscu w y r a ż a m
gorące p o d z i ę k o w a n i e ) . Wersja d e f i n i t y w n a , przepisana na m a ­
szynie i w ł ą c z o n a d o większej całości, została p o p r a w i o n a p o d
w p ł y w e m u w a g dr. T i m o s z e w i c z a .
O d c h w i l i u k o ń c z e n i a tej wersji u p ł y n ę ł o bez mała ć w i e r ć
w i e k u . W t y m czasie k a w a ł literacki żył jeszcze i n a w e t w z b o g a c i ł
się o n o w e arcydzieła ( b y w s p o m n i e ć c h o ć b y z n a k o m i t y cykl
l e n i n o w s k i ) , nie d o t r w a ł j e d n a k d o k o ń c a ancien r e g i m e ' u ,
w y p a r t y p o d koniec m i n i o n e j epoki przez żart r y s u n k o w y . ( W tej
c h w i l i osiągający przypuszczalnie a p o g e u m s w e g o r o z w o j u . )
Fakt t e n stawia autora w szczególnej sytuacji. H i s t o r y c z n y jest
już dziś b o w i e m i temat, i j e g o ujęcie i - m ó w i ą c j ę z y k i e m
u r z ę d o w y m - „ s p o s ó b r o z p o w s z e c h n i a n i a " , charakterystyczny
dla życia i n t e l e k t u a l n e g o p e w n y c h g r u p inteligencji polskiej lat
sześćdziesiątych naszego w i e k u .
A t r a k c y j n o ś ć tekstu zmniejszyła się przez t o . N i e może o n już
dziś tak b a w i ć , jak czynił t o w c h w i l i s w e g o p o w s t a n i a . N i e p o ­
strzeżenie natomiast stał się z a b y t k i e m , w z b u d z a j ą c zaintereso­
w a n i e czasopisma n a u k o w e g o w y d a w a n e g o przez Polską A k a ­
d e m i ę Nauk.
Ten ostatni w z g l ą d z a d e c y d o w a ł o s p o s o b i e j e g o w y d r u k o w a ­
nia. O p u s z c z a m y w n i m dzisiaj j e d e n kawał, z u w a g i na t o , że
m ó g ł b y zabrzmieć n i e s p r a w i e d l i w i e . Resztę p o z o s t a w i a m y bez
z m i a n , w przekonaniu że najważniejszy dla dzisiejszego c z y t e l ­
nika może się okazać charakter zabytku, d r o b n e g o w p r a w d z i e
i p o k r a c z n e g o , ale też przez t o w ł a ś n i e z n a m i e n n e g o dla t a m t y c h
czasów.
ZR
W a r s z a w a , 1 5 listopada 1 9 8 9

„ Ś w i ę t o W i o s n y " , W a r s z a w a 1 9 8 9 . F o l . : Krzysztof S a b a k

9

�Fot.: Erazm C i o ł e k

ty
4 1

...'j.

V

Fot.: Krzysztof S a b a k

-.*

ft

.v

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
