<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="5892" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/5892?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T16:25:57+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="5872">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c09bf074001bc8251bdc184142f376a0.pdf</src>
      <authentication>3b783a04993741b3ec49d075e4512add</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="70261">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4976</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="70262">
              <text>1967</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="49">
          <name>Subject</name>
          <description>The topic of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="70263">
              <text>sztuka ludowa - teoria</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="70264">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4615</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="70265">
              <text>Zakres pojęcia sztuki ludowej/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1967 t.21 z.4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="70266">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1967 t.21 z.4; s.203</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="70267">
              <text>Olędzki, Jacek</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="70268">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="70269">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="51">
          <name>Type</name>
          <description>The nature or genre of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="70270">
              <text>czas.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="70271">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="70272">
              <text>ANNA KOWALSKA-LEWICKA

JACEK OLĘDZKI

Pan tutaj p r z e d s t a w i ł jeszcze jeden dodatkowy prosblem. Na terenie Europy jednak w t y m stopniu tych
rzeczy nie obserwujemy, p o n i e w a ż mamy w większości
p a ń s t w a jednonarodowe. Chociaż na r u b i e ż a c h Polski
mamy mniejszości, ich jednak sztuka nie będzie s z t u k ą
l u d o w ą p o l s k ą , t y l k o l i t e w s k ą czy b i a ł o r u s k ą . Podobnie
1est na terenie A m e r y k i P o ł u d n i o w e j . T a m za o b o w i ą ­
zującą, n a r o d o w ą u w a ż a się k u l t u r ę grupy kreolskiej,
fctóra tej k u l t u r y jednak nie s t w o r z y ł a , lecz p r z e j ę ł a
z Hiszpanii. N a j w i ę k s z y n ę d z a r z m ó w i ą c y po h i s z p a ń s k u
czy portugalsku zalicza się do grupy kreolskiej i czuje
się z jej k u l t u r ą z w i ą z a n y . To, co u w a ż a się tam za
k u l t u r ę „ l u d o w ą " , to k u l t u r a miejscowych I n d i a n . T y m ­
czasem k u l t u r o w o i j ę z y k o w o jest to z u p e ł n i e inny nurt,
k t ó r y został siłą wcielony, w r a z z k u l t u r ą k r e o l s k ą , do
jednego organizmu politycznego, nie m a j ą c ani jedna­
k o w y c h z k r e o l a m i t r a d y c j i , ani p r a w politycznych
i społecznych.

Sztuce ludowej w Polsce p o ś w i ę c o n o j u ż sporo prac;
zwłaszcza na lamach „Polskiej Sztuki Ludowej", a wciąż
p r z y b y w a j ą nowe i n t e r e s u j ą c e pozycje. Odczuwa się'
jednak niedostatek w i a d o m o ś c i , k t ó r e p o z w o l i ł y b y roz­
szerzyć n a s z ą o r i e n t a c j ę w t y m ^przedmiocie' o znajo­
mość s t o s u n k ó w w i n n y c h krajach europejskich, a na­
wet pozaeuropejskich.

Wydaje m i się, że p o w i n n i ś m y się t r z y m a ć t y c h norm,
j a k i e p r z y j ę l i ś m y dla terenu Europy, i u w a ż a ć za „ k u l ­
t u r ę l u d o w ą " k u l t u r ę w y t w o r z o n ą w o b r ę b i e jednego
organizmu narodowego przez te grupy, k t ó r e nie par­
t y c y p u j ą w p e ł n i w jednolitej kulturze elitarnej. Z a n i m
n a s t ą p i ł p o d z i a ł na k u l t u r ę e l i t a r n ą i l u d o w ą , i s t n i a ł a
jednolita k u l t u r a , k t ó r ą umownie m o ż e m y n a z w a ć k u l ­
t u r ą l u d o w ą sensu largo l u b , jeśli nam to bardziej od­
powiada, k u l t u r ą p l e m i e n n ą .
'
'

W y n i k i b a d a ń A . Abramowicza i K . Piwockiego po­
z w a l a j ą na s f o r m u ł o w a n i e n a s t ę p u j ą c e g o pytania: czy
rozpad k u l t u r y na o d r ę b n e n u r t y rozwojowe w i ą ż e się
z k a ż d y m w a r i a n t e m s t o s u n k ó w feudalnych? A b y odpo­
w i e d z i e ć na to pytanie jak też lepiej r o z u m i e ć s y t u a c j ę
z n a n ą nam z d o ś w i a d c z e ń europejskich, w a r t o , j a k s ą ­
dzę, sięgnąć do m a t e r i a ł u p o r ó w n a w c z e g o z Mongolii,
gdzie u s t r ó j feudalny w „ n i e s k a ż o n e j " formie z a c h o w a ł
się aż do p o c z ą t k ó w X X w .
Przedmiotem mojej w y p o w i e d z i będzie k u l t u r a l u d ­
ności pasterskiej — a r a t ó w — w okresie od p o ł o w y
X I X w . aż do czasu obecnego. Chodzi t u ściśle o l u d ­
ność C h a ł c h a , k t ó r a stanowi ok. 70% całej populacji
Mongolii.
Dobro materialne tej l u d n o ś c i a n a l i z o w a ć m o ż n a w
d w u aspektach: a — gospodarki pasterskiej i życia oso­
bistego (inwentarz n a r z ę d z i pracy, mieszkanie, u b i ó r
i jego przybranie), b — w i e r z e ń l o k a l n y c h (głównie szamanistycznych) i lamaistycznych — (przejawy artystycz­
nej twórczości malarskiej i r z e ź b i a r s k i e j ) .

203

�тжгмШШШ1шШт

Шум, imifit ШмПШШШШШШШШШШШШш

Do n a r z ę d z i pracy w gospodarce pasterskiej obok
a k a n u (uurga) i r ó ż n e g o rodzaju p o w r o z ó w należy ze­
staw n a c z y ń drewnianych, s k ó r z a n y c h , rogowych, m e ­
talowych i ceramicznych. Są w ś r ó d nich z a r ó w n o przed­
mioty wykonane przez samych pasterzy, j a k t e ż i w y ­
twory wyższego kunsztu — r z e m i e ś l n i c z e .
Pierwsze
z nich w y k a z u j ą analogie z w y t w o r a m i wczesnych k u l ­
tur. Tak np. n i e k t ó r e naczynia ceramiczne o charak­
terystycznym ornamencie grzebykowym w y k a z u j ą ana­
logie z w y t w o r a m i m ł o d s z e j epoki kamienia ( i l . 16, 17).
I n n y m z kolei p r z y k ł a d e m w y t w ó r c z o ś c i n i e r z e m i e ś l n i czej są drewniane i rogowe czerpaki ( i l . 14, 15), zdobione
na u c h w y t a c h g ł o w a m i k o n i i b a r a n ó w , p r z y p o m i n a j ą
n i e k t ó r e formy r o z w i ą z a ń dekoratorskich znane z epoki
b r ą z u na terenach A z j i Ś r o d k o w e j i p o ł u d n i o w e j Sy­
berii. Naczynia te u z n a ć wypadnie za jeden z p e ł n i e j ­
szych p r z e j a w ó w snycerstwa a zarazem r ę k o d z i e ł a a r t y ­
stycznego, j a k i m zajmowali się pasterze. W o d r ó ż n i e n i u
r

204

bowiem od sytuacji, znanej nam z doświadczeń euro­
pejskich, na terenie Monogolii nie odnajdujemy p r z y ­
k ł a d ó w s p o ż y t k o w a n i a w i e l k i c h n a d w y ż e k czasu w o l ­
nego dla uprawiania rozmaitych zajęć snycerskich.
N a j w a ż n i e j s z ą pozycję w u r z ą d z e n i a c h z w i ą z a n y c h
z k o c z o w n i c z ą g o s p o d a r k ą p a s t e r s k ą z a j m o w a ł o samo
mieszkanie — j u r t a (ger). Jest ono j e d n y m z najbar­
dziej w y r ó ż n i a j ą c y c h się w y t w o r ó w k u l t u r y pasterzyk o c z o w n i k ó w . K o l i s t y k s z t a ł t j u r t y u m o ż l i w i a ł maksy­
malne wykorzystanie powierzchni mieszkalnej, k t ó r a ,
m i m o najprostszego, nie dzielonego u k ł a d u w n ę t r z a ,
r o z w i ą z y w a ł a wiele zasadniczych f u n k c j i b y t o w y c h (w
t y m r ó w n i e ż gospodarczych). C a ł a budowla przystoso­
wana b y ł a znakomicie z a r ó w n o do m o n t a ż u i d e m o n t a ż u
poszczególnych e l e m e n t ó w , j a k też do ich p r z e w o ż e n i a .
W a ż n ą w t y m rolę o d g r y w a ł o wysoko r o z w i n i ę t e rze­
miosło stolarskie. K r ą g s p i n a j ą c y l i s t w y u szczytu oraz
d r z w i — n a j w a ż n i e j s z e elementy k o n s t r u k c j i — w y k o ­
nywane były przez s p e c j a l i s t ó w stolarzy. P o z o s t a ł e m a -

�I L 13. Fragment ozdoby srebrnej na siodle, pocz. XX w.,
somon Charchorin. II. 14. Czerpak z drewna brzozowego,
pocz. XX w. Muzeum Centralne,
Ułan-Bator.
II. 15.
Czerpak z rogu antylopy, koniec XIX w. Muzeum Cen­
tralne. II. 16. Garnek zasobowy, kultura zlocka. Polska,
2.poł. III w. p.n.e. II. 17. Garnek zasobowy, коп. XIX w.
Somon Charchorin.

t e r i a ł y , przede wszystkim wojłok, pochodziły z w y t w ó r ­
czości pasterskiej.
Odpowiednio utrzymana j u r t a , starannie wzmocniona
powrozami, p o k r y t a nie zniszczonymi p ł a t a m i w o j ł o k u ,
m o g ł a s t a n o w i ć dobre ś w i a d e c t w o zamożności i zarad­
ności właścicieli. T y m samym m o g ł y w niej z n a j d o w a ć
w y r a z aspiracje o charakterze reprezentacyjno-prestiż o w y m . I s t o t n y m akcentem plastycznym w w y g l ą d z i e
j u r t y b y w a bogata malatura na z e w n ę t r z n e j stronie
drzwi.
W t r a d y c y j n y m systemie gospodarki pasterskiej nie
ma b u d o w l i gospodarczych. Sposób zagospodarowania
otoczenia j u r t y cechuje s k r o m n o ś ć i u b ó s t w o . Ś w i a ­
dectwem zasobności, okazją w y r a ż e n i a potrzeb reprezent a c y j n o - p r e s t i ż o w y c h b y w a w tej sytuacji stado, zwie­
r z ę t a juczne, przede wszystkim jednak wierzchowce prze­
t r z y m y w a n e przed j u r t ą . Charakterystyczne przy tym,
że za dnia konie trzymane są prawie zawsze pod siod­
ł a m i . A l e też u p r z ą ż , w szczególności siodła nabijane
srebrnymi ozdobami, dekoracyjnie aplikowane i w y s z y ­
wane, to najcenniejsze i najbardziej r o z w i n i ę t e w i n w e n ­
tarzu pasterskim przejawy r z e m i o s ł a artystycznego (il.
13). Natomiast nie w y k o r z y s t y w a n o dla potrzeb reprezen­

tacyjnych ś r o d k ó w transportu. Na obszarach M o n g o l i i
z a c h o w a ł się wóz z osią r u c h o m ą — jedna z n a j p r y m i ­
tywniejszych k o n s t r u k c j i p o j a z d ó w , jakie znamy. Do­
dać jednak trzeba, że obok tego t y p u wozu w y s t ę p o w a ł
sporadycznie inny, z n i e r u c h o m ą osią, o k o ł a c h szpry­
chowych. W ó z ten ś w i a d c z y o w y s t ę p o w a n i u tam r ó w ­
nież r z e m i o s ł a kołodziejskiego ( i l . 35).
N i e w i e l k i e stosunkowo możliwości wykorzystania pod­
stawowych s p r z ę t ó w i u r z ą d z e ń pasterskich dla f u n k c j i
r e p r e z e n t a c y j n o - p r e s t i ż o w y c h , przy b r a k u zagrody, o b e j ś ­
cia ( e l e m e n t ó w tak istotnych w kultarach rolniczych),
w p ł y w a ł y na zogniskowanie tych f u n k c j i w pewnych
t y l k o w y t w o r a c h . N a l e ż ą do nich np. siodła, a w w i ę k ­
szym jeszcze stopniu przedmioty u ż y t k u osobistego —
tabakierki, toczone z nefrytu i agatu, sztylety, krzesiwa
ozdoby stroju kobiecego, w szczególności kunsztowne
usztywnienia fryzur ( i l . 18), a t a k ż e zastawy s t o ł o w e
(czarki i konwie). Wszystkie te w y t w o r y obok f u n k c j i
reprezentacyjno-prestiżowej odgrywają również istotną
rolę w a k u m u l a c j i i zabezpieczeniu d ó b r materialnych.
Przy dość s ł a b e j dynamice przemian k u l t u r y t r a d y ­
cyjnej a r a t ó w nie m o ż e dziwić duża s t a b i l n o ś ć form,
w y s t ę p u j ą c a szczególnie w y r a ź n i e w ubiorze (chałat-deli),
k t ó r y p r z e t r w a ł niezmieniony po dzień dzisiejszy (il. 21).
Jednym z w a ż n i e j s z y c h c z y n n i k ó w w p ł y w a j ą c y c h na
charakter k u l t u r y l u d ó w stepowych b y ł a ich znaczna
m o b i l n o ś ć przestrzenna. Istotne znaczenie m i a ł o r ó w n i e ż
p o w a ż n e ograniczenie m o ż l i w o ś c i w y t w ó r c z y c h w ra­
mach gospodarki pasterskiej i w y n i k a j ą c e z tego f a k t u
u z a l e ż n i e n i a nabywcze.
W tradycyjnej k u l t u r z e pasterzy M o n g o l i i dość w y r a ź ­
ne r ó ż n i c e m i ę d z y w y t w o r a m i r z e m i e ś l n i c z y m i i nie-

205

��r z e m i e ś l n i c z y m i p r z y j m o w a ł y niekiedy charakter
za­
sadniczy, j a k o ś c i o w y . Najlepszym p r z y k ł a d e m są wozy
wykonane przez kołodziejów i pasterzy, drewniane na­
czynia z k o r y brzozowej i w y r o b y o cechach w y t w ó r ­
czości bednarskiej, proste g a r n k i oraz porcelanowe wazy.
Różnice dotyczyły całości dobra materialnego pasterzy
i nie łączyły się one z i s t n i e j ą c y m z r ó ż n i c o w a n i e m spo­
łecznym.
Do czasu r e w o l u c j i socjalistycznej w s p o ł e c z e ń s t w i e
istnieli z jednej strony f e u d a ł o w i e : chanowie, wangowie,
t a j d ż i (świeccy przedstawiciele arystokracji) i d y g n i ­
tarze kościoła lamaickiego, a z drugiej strony szerokie
masy l u d n o ś c i pasterskiej — a r a t ó w . I s t n i a ł a r ó w n i e ż
z r ó ż n i c o w a n a w a r s t w a p o ś r e d n i a , złożona z r z e m i e ś l n i ­
k ó w , obsługi karawan, k u p c ó w , a t a k ż e z pomniejszych
m n i c h ó w klasztornych.
A l e w w a r u n k a c h p r a w i e z u p e ł n e g o b r a k u gospo­
d a r k i rolnej stosunki społeczne w M o n g o l i i u k ł a d a ł y się
na zgoła odmienej p ł a s z c z y ź n i e zależności aniżeli w f e u ­
dalnej Europie. W M o n g o l i i zależności te o k r e ś l a ł y p o d ­
stawowe cechy i w ł a ś c i w o ś c i pasterskiej
gospodarki
koczowniczej. Wobec w y j ą t k o w o n i k ł e j gęstości zalud­
nienia (na 1 k m przypada obecnie 1 mieszkaniec, p o d ­
czas gdy w I n d i a c h — 135, w Chinach — 71, Nepalu —
67) i zarazem w i e l k i e j r u c h l i w o ś c i m i e s z k a ń c ó w prawo
w ł a s n o ś c i ś r o d k ó w p r o d u k c j i rozciągało się na stada
zwierząt, uprząż, narzędzia i sprzęty, służące prowa­
dzeniu gospodarki pasterskiej, Prawo to nie o b e j m o w a ł o
jednak samej ziemi •— t e r e n ó w wypasu, a jeśli nawet
2

dotyczyło tych o b s z a r ó w , to w zakresie m i n i m a l n y m ,
s p r o w a d z a j ą c się do w ł a s n o ś c i w o d o p o j ó w czy miejsc
dogodnych do przepraw (brody, mosty).
U t r z y m y w a n i e stad z w i e r z ą t hodowlanych w stanie
na pół dzikim, bo nie dozorowanych przez pasterzy ani
też nie chronionych w czasie zimy jakimikolwiek po­
mieszczeniami, o g r a n i c z a ł o udział siły roboczej do m i ­
n i m u m , a zarazem nie s t w a r z a ł o g w a r a n c j i t r w a ł o ś c i
posiadania t y c h stad. Masowe ich w y m i e r a n i e w czasie
surowych zim p o w o d o w a ł o częste w y p a d k i pauperyzacji
n a j z a m o ż n i e j s z y c h w a r s t w s p o ł e c z e ń s t w a mongolskiego.
Z drugiej z n ó w strony p o m y ś l n y r o z w ó j h o d o w l i w p ł y ­
w a ł niekiedy na awans w h i e r a r c h i społecznej jednostek
ze szczebla najniższego — pasterzy a r a t ó w .
Dane, j a k i e dotychczas u d a ł o się z g r o m a d z i ć , w s k a ­
zują, że w ś r ó d ó w c z e s n e j , z r ó ż n i c o w a n e j społeczności
l u d n o ś c i C h a ł c h a nie n a s t ą p i ł , j a k w i n n y c h w a r i a n t a c h
feudalizmu, rozwój d w u o d r ę b n y c h n u r t ó w k u l t u r o w y c h
— ludowego i elitarnego. W y s t ę p o w a ł y oczywiście r ó ż ­
nice w stanie posiadania d ó b r materialnych, nie m i a ł y
one jednak charakteru różnic j a k o ś c i o w y c h . W tradycyj­
nej k u l t u r z e nie został w y k s z t a ł c o n y ani t y p mieszkania
i s p r z ę t ó w , ani ubioru, z a p r z ę g u czy nawet j a k i c h ś drob­
nych w y t w o r ó w u ż y t k u osobistego, k t ó r y b y ł b y p r z y w i ­
lejem w a r s t w z a j m u j ą c y c h
n a j w y ż s z y szczebel h i e ­
r a r c h i i s p o ł e c z n e j . I m o ż n o w ł a d c a , i arat mieszkali w
j u r t a c h . I c h mieszkania r ó ż n i ł y się t y l k o w i e l k o ś c i ą ,
stopniem zadbania, bogactwem s p r z ę t ó w .
Stosunkowo n a j w y r a ź n i e j

H. 18. Strój aratki (w środku) i stroje księżniczek,
lata dwudzieste XX
wyroby złotników,
XIX w. Urga. II. 20. Krzesiwo pasterza, wyrób złotników,
odświętny
pasterza.
20

charakter

tych

różnic

za-

w. II. 19. Krzesiwo
i sztylet
feudała,
XIX w. Urga. II. 21. Współczesny
strój

21

�22

rysowuje się w wyrobach artystycznych. Sztylety, krze­
siwa ( i l . 19, 20), t a b a k i e r k i , naczynia stołowe, meble oraz
elementy stroju ( i l . 18) nie r ó ż n i ł y się stylem. Trudno
jest nawet m ó w i ć w w i e l u wypadkach o r ó ż n i c a c h w
tworzywie. W ł a ś c i w i e t y l k o stopień
pracochłonności
w wykonaniu określonych wytworów może być świa­
dectwem ich odmiennych w a r t o ś c i . F a k t y te w s k a z u j ą
na stosunkowo w y s o k i poziom m o ż l i w o ś c i nabywczych
szerokiej rzeszy a r a t ó w . W s k a z u j ą one r ó w n i e ż na
szczególnych u k ł a d zależności, j a k i w y s t ę p o w a ł m i ę d z y
g o s p o d a r k ą stepowego feudalizmu Mongolii a s ą s i e d n i m i
k r a j a m i o z r ó ż n i c o w a n y c h i r o z w i n i ę t y c h strukturach
gospodarczych.
W y m i a n a towarowa z Chinami, Tybetem czy nawet
I n d i ą i I r a n e m m i a ł a tradycje s i ę g a j ą c e g ł ę b o k o w
przeszłość M o n g o l i i . W X I X w . n a s t ą p i ł ponadto r o z w ó j
s t o s u n k ó w handlowych i p r z e m y s ł o w y c h z i m p e r i u m
rosyjskim. W a ż n ą rolę w w y m i a n i e towarowej p e ł n i ł y
rodzime o ś r o d k i w y t w ó r c z o ś c i r z e m i e ś l n i c z e j , nie m i a ł y
one jednak do X I X w . oparcia o miejskie skupiska l u d ­
ności. B r a k u k s z t a ł t o w a n y c h o r g a n i z m ó w miejskich nie
s p r z y j a ł z r ó ż n i c o w a n i u rzemiosł oraz k s z t a ł t o w a n i u się
w y t w ó r c z o ś c i o d p o w i a d a j ą c e j r ó ż n e j skali potrzeb i m o ż ­
liwości nabywczych.
Widoczne jest to r ó w n i e ż na p r z y k ł a d z i e twórczości
artystycznej z w i ą z a n e j z potrzebami k u l t o w y m i , a w i ę c
z r ó ż n y m i l o k a l n y m i wierzeniami szamanistycznymi,

208

23

przede wszystkim zaś z lamaizmem. Wierzenia te w y ­
s t ę p o w a ł y dawniej w swoistej koegzystencji i jeszcze
na p o c z ą t k u X X w. lamaizm w s w y m g ł ó w n y m cen­
t r u m , w Urdze (dzisiejszy U ł a n - B a t o r ) , a d a p t o w a ł na
mocy oficjalnej sakralizacji najbardziej wsteczne t r e ś c i
szamanizmu. Proces przejmowania przez lamaizm treści
w i e r z e ń szamanistycznych odnosi się n i e w ą t p l i w i e do
znacznie w c z e ś n i e j s z y c h o k r e s ó w .
W latach trzydziestych w w y n i k u w a l k i z k o n t r r e w o ­
lucją, k t ó r e j przewodzili lamowie, zburzona
została
ogromna ilość k l a s z t o r ó w . Z l i k w i d o w a n e zostały w ó w ­
czas instytucjonalne podstawy lamaizmu. Do dziś czynny
jest t y l k o jeden klasztor na Gandanie w U ł a n Bator,
a o szamanizmie, jako ż y w e j postaci w i e r z e ń , m o ż n a
m ó w i ć w odniesieniu do bardzo nikłego procentu l u d ­
ności z a m i e s z k u j ą c e j n i e k t ó r e rejony p ó ł n o c n e j M o n g o l i i .
W p o z o s t a ł y c h częściach k r a j u u t r z y m u j ą się nadal w
postaci r e l i k t o w e j takie przejawy szamanizmu, jak s k ł a ­
danie ofiar i d a r ó w oraz korzystanie z a m u l e t ó w ( i l .
22—24).
P r y m i t y w n e i najbardziej umowne w y o b r Ł ż e n i a , w y ­
w o d z ą c e się z w i e r z e ń lokalnych, w y s t ę p o w a ł y w bez­
p o ś r e d n i e j styczności z obiektami k u l t u lamaistycznego
o w y r a f i n o w a n e j ikonografii i zasadniczo odmiennej,
wysoko r o z w i n i ę t e j technice w y k o n a n i a .
Tak w i ę c w j u r c i e z n a j d o w a ł się o ł t a r z w y p o s a ż o n y
w toczone lub kute w m o s i ą d z u kielichy na ofiary (z su-

�II. 22. Ofiara z ziarna prosa i łoju. Klasztor
Gandan,
Ulan-Bator. II. 23. Współczesny
amulet — lis, dzwonki
i stare monety. Somon Bajan. II. 24. Amulet z pocz.
XX w. Okolice pustyni Gobi. II. 25. Psy ze srebra, ko­
niec XIX w.

rowych w n ę t r z n o ś c i z w i e r z ą t , jedzenia, wody), podobne
naczynia do palenia ognia, kadzielnice, księgi m o d l i t w
t y b e t a ń s k i c h oraz element n a j w a ż n i e j s z y — kapliczka
w k s z t a ł c i e szafki, w k t ó r e j z n a j d o w a ł y się m o s i ę ż n e
lub ceramiczne f i g u r y i obrazki malowane na p ł ó t n i e
(il. 25—28). W n i e k t ó r y c h j u r t a c h zawieszano r ó w n i e ż
u szczytu pojedyncze obrazy w i ę k s z y c h r o z m i a r ó w .
Rzeźba i malarstwo w y s t ę p u j ą c e w j u r t a c h pasterzy
nie r ó ż n i ł y się cechami ideowo-f o r m a l n y m i od spotyka­
nych masowo f i g u r i o b r a z ó w w klasztorach. W tych
ostatnich z n a j d o w a ł y się obiekty okazalsze i cenniejsze,
ale nie r ó ż n i ą c e się pod w z g l ę d e m stylu. U d a ł o się co
prawda odnaleźć pewne p r z y k ł a d y twórczości r z e ź b i a r ­
skiej i malarskiej o cechach stylistycznych, p r z y p o m i ­
n a j ą c y c h niekiedy e u r o p e j s k ą s z t u k ę l u d o w ą ( i l . 26).
W k o n w e n c j i tych dzieł przetworzenie oficjalnego wzoru
ikonograficznego zdradza swoiste uproszczenie, zagu­
bienie z b ę d n y c h detali czy nawet d e f o r m a c j ę ( i l . 27, 28).
T w ó r c a m i tych dzieł p o c h o d z ą c y c h g ł ó w n i e z 2.poł.
X I X w. i p o c z ą t k u X X w., podobnie j a k t w ó r c a m i ca­
łej sztuki sakralnej, b y l i lamowie. Mogłoby się w y d a w a ć ,
że w y t w o r y te r e p r e z e n t u j ą s z t u k ę p r z e z n a c z o n ą dla
masowego odbiorcy o mniejszych wymaganiach, np,
pasterzy. Tak jednak nie jest. M a m y wiele p o w o d ó w ,
aby sądzić, że twórczość ta w p r z e w a ż a j ą c e j mierze
przeznaczona b y ł a na potrzeby samego klasztoru, p e ł ­
niącego funkcje r e l i g i j n e w stosunku do całości spo­
ł e c z e ń s t w a wiernych. Z a s a d ę z a p e ł n i a n i a ścian w ś w i ą ­
t y n i w i e l k ą ilością kapliczek, w n ę t r z wylepianych szczel-

25

�II. 26. Bóg Lhama (fragm. obrazu), płótno,
tempera, 14 X 20 cm, koniec XIX w. Klasztor w Cecerleg. II. 27.
Lama, blacha miedziana, wys. 4 cm. Wyrób
rzeźbiarzy,
2.poł. XIX w. Klasztor Gandan, Urga. II. 28. Bóg
Czojdżin,
brąz pozłacany,
wys. 7,5 cm, koniec XIX w. Urga.

nie obrazkami, wreszcie umieszczanie w tych kapliczkach
setek niewielkich figur k s z t a ł t o w a ł o masowe z a m ó w i e ­
nie. Jest rzeczą n a t u r a l n ą , że w w y n i k u takich z a m ó w i e ń
m u s i a ł y p o j a w i ć się r o z w i ą z a n i a uproszczone, k t ó r e o d ­
bieramy jako stylistycznie sugestywniejsze aniżeli poje­
dyncze egzemplarze dzieł, k t ó r e wykonane zostały ze
szczególną dbałością. Dlatego też trudno b y ł o b y w i ą z a ć
takie uproszczone r o z w i ą z a n i a n i e k t ó r y c h dzieł z od­
r ę b n o ś c i ą ś w i a t o p o g l ą d u artystycznego o k r e ś l o n e j grupy
społecznej. S t y l i s t y k i tej nie m o ż e m y łączyć z p o j ę ­
ciem ludowego ś w i a t o p o g l ą d u artystycznego. M o ż n a na­
tomiast dopuszczać w y s t ę p o w a n i e w
światopoglądzie
ł a m ó w — malarzy i r z e ź b i a r z y — tych c z y n n i k ó w , k t ó r e
d o c h o d z ą do głosu niezależnie od czasu i miejsca w róż­
nych społecznościach, kiedy pojawia się k o n i e c z n o ś ć
zwielokrotnionej, masowej
wytwórczości,
konieczność
powtarzania
wzoru o k r e ś l o n e g o przedstawienia.
Ale
m o ż n a też w s p o m n i e ć , że d u c h o w i e ń s t w o lamaistycziie
różni się niekiedy w s p o s ó b zasadniczy od d u c h o w i e ń ­
stwa Kościoła c h r z e ś c i j a ń s k i e g o . Różnice te widoczne
są szczególnie w y r a ź n i e w c z y n n o ś c i a c h r e l i g i j n y c h . Za­
r ó w n o w jednej, j a k i w drugiej r e l i g i i w y s t ę p u j e wiele
podobnych, niekiedy identycznych, form
zachowania.
W lamaizmie dostrzega się jednak ściślejsze p o w i ą z a n i e
hieratycznych czynności k a p ł a ń s k i c h z powszednimi,
niekiedy najbardziej prostackimi f o r m a m i z a c h o w a ń .
L a m a i z m m i m o w y r a f i n o w a n e j rytualizacji
obrządków
r e l i g i j n y c h dopuszcza, nawet jako z a s a d ę , przestrzeganie
tych form zachowania, k t ó r e m o g ą się nam w y d a w a ć

210

p r y m i t y w n e , aby nie p o w i e d z i e ć ludowe. Tolerancyjny
stosunek lamaizmu wobec w i e r z e ń
szamanistycznych
dotyczy r ó w n i e ż szeroko rozumianego obyczaju.
W z e t k n i ę c i u ze w s p ó ł c z e s n y m i przejawami t w ó r ­
czości artystycznej, k t ó r a znajduje n a j p e ł n i e j s z e p o w i ą ­
zanie z o s i ą g n i ę c i a m i t r a d y c y j n y m i , n a s u w a j ą się jesz­
cze pewne uwagi ogólne. Odnoszą się one do tych cech
formalnych twórczości, k t ó r e n a j ł a t w i e j dostrzec p r z y ­
byszowi z k r ę g u europejskiej t r a d y c j i artystycznej.
W kulturze pasterzy mongolskich nie odnajdujemy
w i e l u dziedzin twórczości artystycznej, k t ó r e w ł a ś n i e
w europejskich grupach pasterskich r o z w i n ę ł y się n a j bujniej. B r a k r o z w i n i ę t e g o snycerstwa u pasterzy m o n ­
golskich trudno t ł u m a c z y ć b r a k i e m odpowiednich, sprzy­
j a j ą c y c h w a r u n k ó w naturalnych, np. niedostatkiem d r e w ­
na. Wiadomo bowiem, że r o z w i n ę ł y się na t y m terenie
u m i e j ę t n o ś c i o b r ó b k i s u r o w c ó w nigdy tam nie w y s t ę ­
p u j ą c y c h , np. szlachetnych g a t u n k ó w drewna oraz kość;
s ł o n i o w e j . Natomiast obfitość t a k i c h s u r o w c ó w j a k ser
czy w e ł n a nie w p ł y n ę ł a na r o z w ó j odpowiednich u m i e j ę t ­
ności (rzeźbiarskich, dekoratorskich, t k a c k i c h czy k o bierniczych). Na f a k t ten zwraca u w a g ę w i e l u badaczy
k u l t u r y l u d ó w pasterskich, m.in. K . M o s z y ń s k i , k t ó r y
z a j m o w a ł się u nas t y m zagadnieniem: „ P r z e c i ą ż e n i e k o ­
biet p o s p o l i t ą c o d z i e n n ą p r a c ą z jednej strony, a bardzo
znaczne r o z l e n i w i e n i e ( p o d k r e ś l e n i e moje) m ę ż ­
czyzn oraz zogniskowanie przez nich prawie całej uwagi
na trzodach i rozboju jako ź r ó d ł a c h bogactwa i p r e s t i ż u ,
poza t y m zaś t a k ż e i koczowniczy t r y b życia przeszka-

�28

�II. 29. Antylopa

pod drzewem

jabłoni,

nefryt,

20 X 9 cm. Wyrób

dzały znaczniejszemu rozwojowi specjalizacji w zakresie
technik czy rzemiosł.
Bardzo przeszkadza temu r ó w n i e ż (a nawet m o ż e
p r o w a d z i ć do zaniku n i e k t ó r y c h i s t n i e j ą c y c h technik
rodzimych) nader silnie r o z w i n i ę t y u licznych l u d ó w
pasterskich wschodniej i p ó ł n o c n e j A f r y k i oraz A z j i w y ­
mienny handel z e w n ę t r z n y . Pobudkami, k t ó r e do jego —
tak znacznego rozwoju p r o w a d z i ł y , b y ł a z jednej strony
znana nam j u ż n i e c h ę ć m ę ż c z y z n do wszelkiej pracy
fizycznej (więc i do pracy o b a r c z a j ą c e j od dawien daw­
na p ł e ć m ę s k ą , j a k o b r ó b k a drzewa czy metali), a ze
strony drugiej wielka ł a t w o ś ć nabywania potrzebnych
p r z e d m i o t ó w od s ą s i e d n i c h l u d ó w niepasterskich w za­
m i a n za hodowane z w i e r z ę t a i p r o d u k t y hodowli..."
B e z p o ś r e d n i e k o n t a k t y z g r u p a m i pasterzy mongol­
skich p o t w i e r d z a j ą słuszność p o g l ą d ó w K. M o s z y ń s k i e g o .
Zarazem jednak w w y n i k u przeprowadzonych b a d a ń
okazuje się, że niezajmowanie się o k r e ś l o n ą w y t w ó r ­
czością przez pasterzy nie oznacza b r a k u k u temu od­
powiednich u z d o l n i e ń , u m i e j ę t n o ś c i . W j e d n y m z o ś r o d ­
k ó w w M a n d a ł - G o b i i , dzięki szczególnym staraniom,
u d a ł o się n a k ł o n i ć k i l k u starych pasterzy, aby uczest­
niczyli w konkursie tradycyjnej twórczości artystycznej.
Pasterze ci nie zajmowali się j a k i m i k o l w i e k pracami
artystycznymi, k i e d y ś tylko sporadycznie rzeźbili d r e w ­
niane f i g u r y s z a c h ó w (szachy mongolskie w y o b r a ż a j ą
ludzi i zwierzęta). Dzieło tych, j a k b y p o w i e d z i a ł M o s z y ń ­
ski, n i e c h ę t n y c h pracy fizycznej pasterzy zdumiewa
jednak pod k a ż d y m w z g l ę d e m . Oto jeden z p r z y k ł a d ó w :
antylopy przy drzewie j a b ł o n i ( i l . 29). F i g u r y w y r z e ź ­
bione zostały w p ł y t c e nefrytu.
Podobne s p o s t r z e ż e n i a o n i e z w y k ł o ś c i artystycznych
u m i e j ę t n o ś c i n a s u w a j ą prace dzieci. Oto p r z y k ł a d r z e ź ­
bionych w gipsie figur z w i e r z ą t ( i l . 30). Prace te w y ­
k o n a ł y dzieci n a j n i ż s z y c h klas szkoły somonowej w
Erdene D a ł a j , w części Mongolii najmniej d o s t ę p n e j ,
położonej na k r a w ę d z i gobijskiego obszaru. I w t y m
w y p a d k u zwraca u w a g ę u m i e j ę t n o ś ć radzenia
sobie
w m a ł o znanym t w o r z y w i e i •— co n a j w a ż n i e j s z e — roz­
budowana, daleka od surowego p r y m i t y w u forma przed­

212

współczesny,

Muzeum

Mandat

Gobi.

stawienia. Obydwa p r z y k ł a d y w y r a ż a j ą t y p u m i e j ę t n o ś c i
samorodnych, nie k s z t a ł c o n y c h .
Znane nam s ą zdolności manualne pewnych zbioro­
wości, np. l u d o w y c h w X I X w . na terenie Europy,
w t y m r ó w n i e ż Polski. W i ą ż e m y je z d o ś w i a d c z e n i e m
zdobywanym w czasie rozmaitych prac fizycznych. Jest
to d o ś w i a d c z e n i e swoiste, o z u p e ł n i e i n n y m charakterze
aniżeli to, k t ó r e w y s t ę p u j e u l u d ó w nie obciążonych
p r a c ą fizyczną. D o ś w i a d c z e n i e manualne
zdobywane
w czasie prac rolnych, gospodarczych, m o ż e r o z w i j a ć
się w p e w n y m o k r e ś l o n y m k i e r u n k u . Wydaje s i ę , że
u ł a t w i a ono r o z w ó j najbardziej zasadniczych r u c h ó w
dłoni, ale raczej nie sprzyja jej uelastycznieniu. Nato­
miast w Mongolii, w w a r u n k a c h w i e l k i c h n a d w y ż e k
czasu wolnego, r o z w i n ą ł się niezwykle bogaty i roz­
m a i t y program gestykulacji d ł o ń m i . P o d s t a w ą
były
przede wszystkim gry towarzyskie, ale r ó w n i e ż system
informacji, przy k t ó r e j znak czyniony r ę k ą , palcami
p e ł n i ł w a ż n ą rolę ( i l . 31—33). N a j ż y w s z a gestykulacja
łączyła się z przekazem treści religijnych. W czasie
m o d l i t w y w y k o n y w a n o wyszukane ceremonialne gesty.
Charakter tej gestykulacji u k a z u j ą przedstawienia b ó s t w
lamaickich j a k t e ż samych ł a m ó w . O b s e r w u j ą c p r a c ę
malarza-lamy, k t ó r y co j a k i ś czas przerywa malowanie
na m o d l i t w ę , i na o w ą g e s t y k u l a c j ę d ł o ń m i , odnosi się
w r a ż e n i e , ż e ćwiczenie s p r a w n o ś c i manualnej tego t w ó r c y
jest permanentne. D o d a ć też trzeba, że charakterystyczne
cechy ludzi to w i e l k i spokój w e w n ę t r z n y , m a ł a stosun­
kowo r u c h l i w o ś ć , w r ę c z f l e g m a t y c z n o ś ć . P o ś p i e c h w za­
chowaniu codziennym i w pracy to najrzadziej spoty­
kane cechy osobowości. W pracy z a r ó w n o n i e k s z t a ł c o nego artysty, j a k i uczonego l a m y zwraca u w a g ę jego
pozycja: siedzenie z p o d w i n i ę t y m i nogami, n i e r u c h o m o ś ć
(il. 34). Nawet n i e w i e l k i e pomieszczenie j u r t y l u b celi
w klasztorze nie jest wykorzystane w całej powierzchni.
Wszystko, co konieczne do pracy, zlokalizowane jest
w zasięgu r ą k . B y w a nawet, że w ich zasięgu ma t w ó r c a
u k r y t e w odpowiednich schowkach jedzenie. Nie zmienia
on w ó w c z a s pozycji nawet w czasie posiłku. Jego pracy
towarzyszy skupienie, bodaj w i ę k s z e aniżeli ś r e d n i o -

�I

wiecznym i l u m i n a r z o m w c h r z e ś c i j a ń s k i c h klasztorach.
O k r e ś l o n y rodzaj s p r a w n o ś c i manualnych jak też
pewne powszechne cechy osobowości to t y l k o n i e k t ó r e
spośród w i e l u c z y n n i k ó w w p ł y w a j ą c y c h na charakter
f a r m a l n y dzieł. Dochodzą jeszcze tak istotne w p ł y w y
na w y o b r a ź n i ę a r t y s t y c z n ą j a k o k r e ś l o n e dziedzictwo
k u l t u r o w e . W przypadku M o n g o l i i szerokie rzesze spo­
ł e c z e ń s t w a m i a ł y b e z p o ś r e d n i ą styczność, nawet w cza­
sach ustroju feudalnego, z w y t w o r a m i o n a j w y ż s z e j r a n ­
dze artystycznej.
Wydaje się w i ę c , że dopiero w najnowszych czasach
w y s t ą p i ł y podstawy, z a r ó w n o społeczne, j a k i gospodar­
cze, k t ó r e w p ł y n ą ć m o g ą na z m i a n ę monolitycznego cha­
r a k t e r u k u l t u r y Mongolii. B y ć m o ż e j e s t e ś m y ś w i a d ­
k a m i k s z t a ł t o w a n i a się w ł a ś n i e teraz p r o c e s ó w p o l a r y zacyj'nych w k u l t u r z e tego k r a j u . Przy egalitarnych za­
ł o ż e n i a c h socjalizmu w y d a w a ć się m o ż e paradoksalnym
fakt w y s t ą p i e n i a dopiero w t y m p o s t ę p o w y m ustroju
m n i e j l u b bardziej elitarnej k u l t u r y , a t y m samym
r ó w n i e ż k u l t u r y , k t ó r ą łączyć m o ż e m y z p o j ę c i e m l u ­
dowej. Proces ten dokonuje się najprawdopodobniej
w k u l t u r z e w i e l u nowych p a ń s t w , w szczególności w y ­
zwolonych k r a j ó w A z j i , A f r y k i czy A m e r y k i P o ł u d n i o ­
w e j . Niemniej jednak szczególna z u p e ł n i e s t r u k t u r a
demograficzna Mongolii, u k s z t a ł t o w a n a w ostatnich k i l ­
k u d z i e s i ę c i u latach, jest w y j ą t k o w o s p r z y j a j ą c y m m o ­
mentem dla w y s t ą p i e n i a wspomnianych różnic w k u l ­
turze. Na nieco w i ę k s z ą aniżeli m i l i o n l u d n o ś ć M o n ­
golii blisko 300-tysięczna jej część zamieszkuje U ł a n -

l i . 30. Koń,

baran,

jak

i owca, gips, wys.

Bator. Nawet przy nowoczesnych ś r o d k a c h przekazu,
j a k radio, szkoła, prasa, społeczność m i e j s k ą U ł a n - B a t o r
izolują od pozostałej l u d n o ś c i ogromne obszary tego
k r a j u . N a j w a ż n i e j s z e jednak, że w u ł a n b a t o r s k i m zespole
o s i e d l e ń c z y m p o w s t a ł y szerokie możliwości k s z t a ł c e n i a
się znacznej grupy l u d n o ś c i r ó ż n i ą c e j się od pozostałej
części s p o ł e c z e ń s t w a poziomem i stylem życia. Do grupy
tej zaliczyć należy przede w s z y s t k i m ś r o d o w i s k o pisarzy,
a r t y s t ó w , ludzi nauki, dziennikarzy i b y ć m o ż e r ó w n i e ż
część p r a c o w n i k ó w instancji centralnych. Ś r o d o w i s k o
to znajduje znacznie szersze i ściślejsze p o w i ą z a n i e
z o g ó l n o l u d z k i m dorobkiem k u l t u r o w y m . Zarazem jest
ono predysponowane do głębszego rozumienia i przyswo­
jenia rodzimej t r a d y c j i k u l t u r o w e j .
J e d n o c z e ś n i e zwraca u w a g ę fakt, że instytucje zaj­
m u j ą c e s i ę r e a k t y w o w a n i e m dawnych u m i e j ę t n o ś c i r ę k o ­
dzielniczych (artele r ę k o d z i e ł a artystycznego — odpo­
w i e d n i k i naszej Cepelii) z n a j d u j ą się w sytuacji nadal
aktualnych potrzeb i z a i n t e r e s o w a ń w y t w o r a m i „ l u d o ­
w y m i " ze strony mas pasterskich. Mongolskie s p ó ł d z i e l ­
nie r ę k o d z i e ł a artystycznego w y t w a r z a j ą ozdobne, n a b i ­
jane srebrem siodła, malowane elementy j u r t , meble,
wszelkich r o z m i a r ó w naczynia fajansowe na kumys,
srebrne czarki i wreszcie m a k a t k i - a p l i k a c j e ( i l . 36).
J e ś l i z t r a d y c j i muzycznych, dzięki specjalnie u k ł a d a ­
n y m programom r a d i o w y m , działalności teatru i i n .
instytucji, korzysta w jednakowej mniej w i ę c e j mierze
całe s p o ł e c z e ń s t w o mongolskie, to wymienione w y ż e j
w y t w o r y sztuk plastycznych przeznaczone s ą p r a w i e w y ­

7 cm. Prace dzieci ze szkoły

w Mandał

Gobi.

213

�т

�33

II. 31. „Dund
gra polegająca

churu" — gra polegająca
na ćwiczeniu
zręczności

na odnajdywaniu średniego
serdecznego palca. Zwyczaje
Ulan-Bator.

łącznie dla odbiorcy z p r o w i n c j i , dla ludności paster­
skiej. W ś r o d o w i s k u miejskim w y t w o r y te nie z n a j d u j ą
uzasadnienia utylitarnego, a ich znaczna w a r t o ś ć ma­
terialna nie dopuszcza też, aby m o g ł y pełnić funkcje
dekoracyjne.
W a ż n ą rolę w rozwoju l o k a l n y c h u m i e j ę t n o ś c i a r t y ­
stycznych opartych o tradycyjne wzory p e ł n i ą tzw. czer­
wone k ą c i k i — instytucja pracy k u l t u r a l n o - o ś w i a t o w e j
somonu. W k ą c i k a c h tych wiele uwagi p o ś w i ę c a się roz­
w i j a n i u u m i e j ę t n o ś c i w rzeźbieniu, hafcie, aplikacjach.
Obok spółdzielni r ę k o d z i e ł a artystycznego stworzone
zostały w Mongolii zespoły m a l a r z y - k o p i s t ó w . Do ich
z a d a ń należy m.in. kopiowanie (w d u ż y c h ilościach
egzemplarzy) pewnych t e m a t ó w malarskich opracowa­
nych dla szerokiego odbiorcy z o ś r o d k ó w somonowych.
Obrazami t y m i przystraja się zajazdy, świetlice, sto­
łówki, kina. Z d a r z a j ą się zestawy paru o b r a z ó w , ale
często r ó w n i e ż ekspozycje o charakterze galerii. Pewien
procent k o p i s t ó w r e k r u t u j e się z dawnych l a m ó w - m a larzy. Dzieło k o p i s t ó w r ó ż n i się zasadniczo od tych
prac, k t ó r e prezentuje oficjalna galeria sztuki w s p ó ł ­
czesnej w U ł a n - B a t o r . Malarstwo k o p i s t ó w ma pewien
w s p ó l n y charakter, k t ó r y określić by m o ż n a pojęciem
naiwnego realizmu. N a i w n o ś ć treści w y r a ż a j ą tak sfor­
m u ł o w a n e tematy j a k : „ w i e l b ł ą d z i c a — przodownica
w w y d a j n o ś c i mleka i sierści", „rozjuszona w i e l b ł ą d z i c a
w a l c z ą c a z w i l k i e m " , albo temat: „przyszłość".

palca. II. 32. Gra „dembe". II. 33. „Jadam" —
ogólnomongolskie.
11. 34. Lama — malarz.

�M ó w i ą c o w s p ó ł c z e s n e j twórczości artystycznej, nie
m o ż n a p o m i n ą ć działalności amatorskich zespołów p i e ś n i
i t a ń c a . Mongolia m o ż e poszczycić się d u ż ą ilością t r u p
artystycznych, k t ó r y c h działalność w i ą ż e się ściśle z ży­
ciem k u l t u r a l n y m s o m o n ó w . W programach tych zespo­
łów p r z e p l a t a j ą się u t w o r y rodzime, tradycyjne, ze
w s p ó ł c z e s n y m i i w y b r a n y m i z klasycznych r e p e r t u a r ó w
europejskich. O b s e r w u j ą c reakcje w i d o w n i s k ł a d a j ą c e j
się z ludności pasterskiej — a r a t ó w , dostrzegamy przede
wszystkim p e ł n ą i w r ę c z e u f o r y c z n ą a k c e p t a c j ę treści
swojskich, rodzimych. S t ą d też i w tej dziedzinie ist­
nieją naturalne podstawy dla rozwoju twórczości n a w i ą ­
zującej do t r a d y c y j n y c h f o r m wyrazowych.

*
W ś w i e t l e m a t e r i a ł ó w z M o n g o l i i zagadnienie zróż­
nicowania k u l t u r y p r z y j m u j ą c e j p o s t a ć d w u g ł ó w n y c h
n u r t ó w rozwojowych — ludowego i elitarnego — roz­
p a t r y w a ć należy nie t y l k o w aspekcie n i e r ó w n o ś c i spo­
łecznych, ale r ó w n i e ż systemu funkcjonowania gospodar­
czego o k r e ś l o n e j zbiorowości. Dopóki jest ona oparta
0 tego t y p u n i e r o z w i n i ę t ą g o s p o d a r k ę , j a k ą jest paster­
stwo koczownicze, nie ma podstaw do w y s t ą p i e n i a zja­
wiska polaryzacji k u l t u r y . I dlatego w ś r ó d determinan­
t ó w o d r ę b n y c h n u r t ó w w k u l t u r z e (sztuce) w s k a z y w a ł ­
bym — obok o k r e ś l o n e g o stopnia z r ó ż n i c o w a n i a spo­
łecznego — przede wszystkim osiadłość, r o z w ó j rolnictwa
1 r z e m i o s ł a , pojawienie się wsi i miast.
II. 35. Wóz z osią ruchomą.

Sądzę, że f a k t pojawienia się miast w k a ż d e j k u l ­
turze jest wydarzeniem o doniosłych konsekwencjach,
z a r ó w n o w k s z t a ł t o w a n i u się w y t w ó r c z o ś c i , jak też o k r e ś ­
lonych g u s t ó w i u p o d o b a ń . O ś r o d k i w y t w ó r c z o ś c i m i e j ­
skiej są zdolne o d d z i a ł y w a ć na r ó ż n i c o w a n i e się potrzeb.
Pojawienie się miast to w y s t ą p i e n i e t a k ż e odmiennych
w z o r c ó w k u l t u r o w y c h , odmiennych s t y l ó w życia: m i e j ­
skiego i niemiejskiego. Z procesem t y m w i ą ż e się oczy­
wiście zjawisko stopniowej polaryzacji k u l t u r y i w n i m
d o p a t r y w a ł b y m się genezy sztuki elitarnej i ludowej.
Wraz z rozwojem miast sztuka plemienna zyskuje p o s t a ć
ludowej.
Proces ten zachodzi w s p ó ł c z e ś n i e i w Mongolii, gdzie
np. szamanistyczne r e k w i z y t y k u l t u r y plemiennej spo­
t y k a j ą się obecnie z a k c e p t a c j ą w y ł ą c z n i e w a r s t w l u ­
dowych. Natomiast r e k w i z y t ó w tych nie odnajdujemy
dziś z u p e ł n i e w życiu inteligencji.
Wolno p r z y p u s z c z a ć , że jeszcze w stosunkach feudal­
nych r e k w i z y t y te działały silniej na w y o b r a ż e n i a szero­
k i c h rzesz pasterzy niż na inne grupy ówczesnego spo­
ł e c z e ń s t w a . Stopniowe odchodzenie od t r a d y c j i szamanistycznych, w k t ó r y m to procesie p r z e w o d z i ł y nie­
w ą t p l i w i e w a r s t w y uprzywilejowane, było
podstawą
swoistej sublimacji powszechnie d o s t ę p n y c h t r e ś c i z w i ą ­
zanych z lamaizmem. Na tej też drodze d o k o n y w a ł a się
w s t ę p n a elitaryzacja k u l t u r y , p r o w a d z ą c a do w y k s z t a ł ­
cenia się już w naszym czasie n u r t u k u l t u r y o charak­
terze zdecydowanie e l i t a r n y m .

Okolice somonu Bajan. II. 36. Krąg
drewniany jurty.
rękodzieła
artystycznego.
Ułan-Bator.

Współczesny

wyrób

spółdzielni
35

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
