<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="11370" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/11370?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T16:27:58+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="11348">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/5fe099f4c3c55236c9e0eb33800e2c47.pdf</src>
      <authentication>4caefda4222e0351f6866c6cb852f047</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135464">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2861</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135465">
              <text>2002</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135466">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2666</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135467">
              <text>Dama z Elche / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135468">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2, s.73-78</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135469">
              <text>Grzybkowska, Teresa</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135470">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135471">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135472">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135473">
              <text>Tomasz Grygiel • ZWYCIĘSTWO SZTUKI N A D CZASEM?

S. Ossowski, U podstaw estetyki. W y d . E Warszawa 1933. Wyd.

1 8

1 9

2 1

• D A M A Z ELCHE

Szerszego przeglądu spornych dziś stanowisk wobec istoty czasu

11, Warszawa 1958, za którym cyt. s. 267 n n . , 271-279: życie

dostarczają: - R Coveney, R. Highfield, Strzałka czasu. Jak roz­

chwilą. Pojęcie to wiązało się z ujmowaniem czasu przez autora

wiązać największą

niekiedy w aspekcie świadomości „wiecznego teraz": B. Wójcik -

Poznań 1997, s. 72 n n . , 261 n n ; R Davies, Czas,

-Kartowicz, Czas w ujęciu Stanisława Ossowskiego [w:] Czas...,

rewołucja Einsteina. Przekład L. Kallas, Warszawa 2002, s. 219 n n .

s. 95-96

W odniesieniu do mechaniki kwantowej i jej mikroświata pod­

Ibidem, s. 272-273. Myślenie przyszłościowe trafnie również

nosi się nawet dyskusyjną tezę o zatrzymywaniu czasu „gdy cią­

tajemnicę nauki. Przekład P. Amsterdamski,
niedokończona

charakteryzuje, ujmujący fenomenologicznie zjawisko czasu

gle obserwujemy dany układ kwantowy": W. Itano, D. Heinzen,

R. Ingraden, dostrzegający wszakże możność przeciwstawiania

J. Bollinger, Quantum Zeno effect, „Physical Review", vol. A 4 1 ,

się sile jego upływu nie w konsumpcji sztuki, a nawet w jej

1990, nr 5, s. 2295-2300. Zob. też relacje między czasem i en­

tworzeniu, jako surogacie nieprzemijalności, lecz we wzro­

tropią w świetle adogmatycznie wyjaśnianej I I zasady termody­

ście podmiotowości jednosrki pielęgnującej w sobie „ślady by­

namiki: H . Korpikiewicz, Koncepcja wzrostu entropii a rozwój

tu niepodległego czasowi - przemijaniu": tenże,

Książeczka

świata. U A M Poznań. „Filozofia i Logika", nr 79, Poznań 1999,

i czas, s. 62-64,

s. 31-40, czy rotacyjny model kosmologiczny K. F. Gódla, do­

67. Filozoficzne treści problematyki czasu omawia w szerokim

puszczający przez reinterpretację równań polowych Einsteina,

o człowieku,

2 0

Teresa Grzybkowska

Kraków 1998, rozdz. Człowiek

ujęciu: P. J. Zwart, About Time. A Philosophical Inquiry into the

potencjalną możność podróży w przeszłość: K. F. Godeł, A n

Origin and Nature of Time, Amsderdam 1976, Por. też G . J.

example of new type of cosmological solutions of Einstein's field equ­

Whitrow, o.c.

ations of gravitation [w:] Collected Works. Edited by S. Feferman.

Zob. też: В. Dziemidok, Teoria..., s. 75-78, gdzie też o reakcjach

Vol. I I , New York-Oxford 1990, s. 190-198; S. W. Hawking In­

na koncepcję Ossowskiego.

troductory note... (Cosmic rotation and „objective" time) [w:] ibi­

Ilość miar tych jest zaś we wszechświecie nieskończona: J. Czer­

dem. Vol. I l l , New York-Oxford 1995, s. 262-264. Aspekt przy­
szłościowy zagadnienia w oparciu o przesłanki współczesnej ko­

ny, W. Zipper, Podstaury filozofii fizyki. „Prace Naukowe Uniwer­
sytetu Śląskiego w Katowicach", nr 1716, Katowice 1998, s. 15

smologii: I . Nowikow, Rzeka czasu. Czarne dziury, białe dziury

n . Zob. też: E. Klein, Czas. Przekład M . Jarosiewicz, Katowice

i podróże

w czasie, Warszawa 1998, s. 238-265. Zob. też:

P. Davies, o.c. s. 263-281

1999, s. 35, 40 n . i aneks: Elastyczna czas teorii względności, s.
109-112

Każda rzecz ma więc dla mnie podwójne trwanie
i w czasie i kiedy czasu już nie będzie
Czesław Miłosz

M

TERESA

uzeum A r c h e o l o g i c z n e - M u s e o A r q u e o l o g i -

Dama z Elche

co N a c i o n a l , położone blisko Plaża de C o l o n ,
pomieszczone

zostało

w wielkim

GRZYBKOWSKA

budynku

w z n i e s i o n y m w l a t a c h 1866-1892 z f u n d a c j i królowej
Izabelli I I . D o m u z e u m przylega równie o g r o m n a B i ­

niezbyt wyraziste k o n t u r y zwierząt nabierają cielesności

b l i o t e k a N a r o d o w a . Zgodnie z ówczesnymi g u s t a m i

dzięki barwnej ochrze i czerwieni ( i l . 1). M i m o świado­

obie b u d o w l e m a j ą c h a r a k t e r świątynny i już samym
zestawieniem przypominają ateński A k r o p o l

mości, że nie znajdujemy się w leśnym d z i k i m ostępie,

łączący

naturalnym

galerię obrazów z biblioteką.

miejscu

prawdziwej groty,

wspaniałej majestatycznej

lecz c e n t r u m

stolicy ogromnego

niegdyś

Jednak z a n i m znajdziemy się we wnętrzu m u z e u m ,

i m p e r i u m , m r o k t u panujący daje głębokie poczucie ob­

wstąpimy do podziemnej groty A l t a m i r a , wiernej k o p i i

cowania z jedną z tajemnic archaicznego k u l t u płodno­

tej,

jaka znajduje się w odległych górach k a n t a b r y j -

ści i życia. Łania d o m i n u j e w tej przestrzeni, symbolizu­

skich. I t u o d razu czeka nas tajemnica, jaka łączy się za­

j ą c pierwiastek żeński w świecie przyrody.

wsze z w i e l k i m i dziełami sztuki. Okazuje się, że człowiek

Jaskinię

sprzed tysięcy lat, którego nazywamy p i e r w o t n y m p o ­
trafił osiągnąć w malarstwie finezję, ekspresję, syntezę.
Jaskinia

w

Altamirze

liczy

18

metrów

odkryła

p r z y p a d k o w o mała dziewczynka

M a r i a de Sautuola w r o k u 1879. D z i e c k o , bawiąc się,
nagle wpadło do g r o t y blisko S a n t i l l a n a d e l M a r , na

długości

Wybrzeżu K a n t a b r y j s k i m . Początkowo malowidła w y ­

i 9 metrów szerokości, przy wysokości około 2 metrów.

dawały się t a k niezwykłe, że zastanawiano się n a d i c h

Ponieważ malowidła bizonów i k o n i znajdują się na jej
sklepieniu, została rozstawiona j a k o Kaplica S^kstyńska
Prehistorii.

Malowidło powstało 12-10

tysięcy lat przed

naszą erą. Jego bohaterką jest prawie 12-metrowa łania,

* Tekst t e n jest f r a g m e n t e m przygotowanej przez autorkę

p o d nią kłębi się tłum bizonów skaczących lub leżących.

książki o jej podróży d o H i s z p a n i i , A z j i Mniejszej i n a Sycy­

Kiedy z bliska oglądamy te prehistoryczne gody, czarne,

lię. Książka ta nosi tytuł Podróże tajemne.

73

�Teresa Grjybkowska

• DAMA Z ELCHE

autentycznością. O d tego czasu badania uczonych D e chelette, M a t c e l l i n o de Santuola, markiza de C a r r a l ba, wreszcie księdza Breuil, uczyniły z tej małej groty
pierwsze dzieło dające początek dziejom sztuki wyła­
niającej się z otchłani czasu. D o dziś jednak nie znale­
ziono odpowiedzi na pytania dotyczące powodów po­
wstania tego artystycznego czynu; obyczajów, k u l t u ,
magii ludzi, któtzy je stworzyli.
Zdumiewa talent obsetwacyjny twórców A l t a m i r y .
Artyści ci potrafili uchwycić rozpęd skaczącego byka
i ukazać w pełnym r u c h u , rozciągnięte w biegu ciało
zwierzęcia. Malowidła w A l t a m i t z e można porównać
z t y m i , jakie w t y m czasie powstawały w A f r y c e i we
Francji w grocie Lascaux.
Chłód wnęttza groty kontrastuje z gorącym powie­
trzem upalnego dnia, ale te patę kroków dzielących
Altamirę o d m o n u m e n t a l n y c h schodów zdobionych
żeliwnymi sfinksami ( i l . 2) wprowadzającymi do m u ­
zeum to prawdziwy szok spowodowany wejściem do
swoistej kapsuły czasu, przenoszącej k i l k a tysięcy lat
bliżej naszych czasów, bliżej naszej

rzeczywistości.

Oślepiająca jasność słonecznego dnia już w h a l l u sa­
mego M u z e u m ustępuje miejsca półmrokowi i chłodo­
w i przyjaznemu myślom.
M a d r y c k i e M u z e u m Archeologiczne zawiera obrazy
najwspanialszych dzieł sztuki, jakie zrodziły się na t y m
półwyspie, oddzielonym o d Europy masywem Pirene­
jów, ale o t w a r t y m na Morze Śródziemne, skąd przypły­
w a l i Fenicjanie, Kartagińczycy, Grecy, Rzymianie, W i zygoci, wreszcie M a u r o w i e — zdobywcy, kupcy, dalecy
poszukiwacze n o w y c h ziem, bogactwa i przygód. M o ­
żemy więc oglądać dzieła pochodzące z Egiptu, Grecji,
E t r u r i i , Rzymu, także średniowieczny Skarb

Guarraza,

będący zbiorem złotych w o t y w n y c h k o r o n wizygock i c h , odnaleziony blisko Toledo, ceramikę islamską o d ­
krytą w M e d i n a A z Zahata, w pałacu blisko Kotdoby.
A l e jest t u dzieło najbardziej tajemnicze i magne­
tyczne, o którym wiedziałam i dla którego zobaczenia
podjęłam hiszpańską podróż, myśl o n i m przejmowała
m n i e pewnego rodzaju trwogą, jak przed spotkaniem
z kimś bardzo ważnym, a nieznanym. W głębi m u ­
zeum, pośrodku wielkiej sali, tak że wchodząc podąża
się k u n i e m u , w osobnej gablocie oświetlonej p u n k t o ­
w y m światłem stoi wyrzeźbiony w k a m i e n i u wizerunek
kobiety nazwanej D a m ą z Elche ( i l . 3 ) .
Otacza ją szczególna aura majestatu zmuszająca
przybysza do zwolnienia k r o k u , zattzymania się, c h o ć ­
by na chwilę, by oddać jej hołd. K i m była D a m a z El­
che? Czy jest to p o r t r e t idealny, czy też wizerunek nie­
i l . 1. Malowidło na stropie w grocie w A l t a m i r z e .

znanej n a m władczyni lub kapłanki? O d pierwszej

Kopia w M u z e u m Archeologicznym w Madrycie.

c h w i l i , kiedy ją o d k r y t o , wzbudzała zachwyt nadal

12-10 tysięcy lat przed naszą erą. Strop w tej grocie

trwający. W

m a 18 metrów długości i 9 metrów szerokości

stulecie jej odnalezienia w 1997

w paryskim G r a n d Palais zorganizowano wystawę

roku
Les

Iberes. To niezwykle dzieło sztuki stało się znów p o w o ­

i l . 2. Sfinks u wejścia d o M u z e u m A r c h e o l o g i c z n e g o
w Madrycie

dem do refleksji i rozważań nad sztuką iberyjską.
Wciąż panuje niepewność co do istoty tej sztuki.

i l . 3. D a m a z Elche, wapień p o l i c h r o m o w a n y , c m wysokości.

Pod nazwą Iberowie kryją się rozmaite p l e m i o n a . Pół-

Muzeum Archeologiczne w Madrycie

74

�Teresa Grzybkowska

* D A M A Z ELCHE

wysep Iberyjski był o t w a r t y na Morze Śródziemne, E u ­
ropę i Afrykę - mieszały się t u wpływy różnych kultur,
a to u t r u d n i a jednoznaczną definicję. O Ibetach za­
chowały się sprzeczne wiadomości przekazane przez
H e r o d o t a , Tukidydesa, Strabona, wynikające ze złożo­
ności i c h kultury. Dotychczas nie udało się odczytać
i c h pisma, W i l h e l m H u m b o l d t w 1821 t o k u uważał, że
Iberowie to Baskowie, a n i e m i e c k i filozof H u b n e r sta­
rał się zebrać zachowane napisy w dziele

Monumenta

Lingve de Iberica. Przez długi czas Iberia była pomijana
przez archeologów, których bardziej pociągały Grecja
i Bliski Wschód. D o p i e r o wielkie międzynarodowe w y ­
stawy w 1873 r o k u w W i e d n i u i w 1878 w Paryżu o d ­
słoniły tajemnicze piękno sztuki iberyjskiej. W Paryżu
pokazano wówczas odlewy rzeźb o d k r y t y c h w 1860 ro­
ku w miejscowości C e r r o de los Santo ( A l b a c e t e ) . A l e
ich autentyczność podważono. D o p i e r o L e o n Heuzy,
konserwator sztuki orientalnej z L u w r u , po podróży do
M a d r y t u wskazał, które z tych rzeźb były prawdziwe,
a które fałszywe. W latach 1880-1890 dwóch młodych
archeologów francuskich, członków szkoły archeolo­
gicznej w A t e n a c h Ecole

d'Athenes

-

Artur

Engel

i Pierre Paris - penetrowało Hiszpanię, badania trwa­
ły długo. D o p i e r o w 1982 r o k u wykopaliska z Cerro de
los Santos, Osuną i A l m e d i n i l l a wystawiono w m u ­
zeum a Sainr-Germain-en-Laye.
Czerpiąc z Fenicji, Kartaginy, Grecji i Etrurii, Ibero­
wie wytworzyli fascynującą sztukę. Łączyli cywilizację
preindoeuropejską z indoeuropejską, szczególnie celtyc­
ką. W A n d a l u z j i istniały kolonie greckie i fenickie. Ibe­
rowie i Celtowie byli ludem walecznym mieli, świetną
broń, wśród niej oryginalne miecze z zakrzywioną głow­
nią zwane falcata, której strasznie bali się Rzymianie.
D o kształtowania rzeźby używali kamienia, brązu, cera­
m i k i . Orientalizujący styl rzeźb powstawał zwłaszcza
w Andaluzji, wytwarzano t a m też ceramikę zwaną wła­
śnie „orientalizująca" ( i l . 4-5). Zachowane przedmioty
pochodzą od V I I I - I w. p.n.e. N a wspomnianej wystawie
paryskiej można było oglądać kamienną tzeźbę lwa ze
zbiorów prywatnych datowaną na V w. p.n.e. ( i l . 6 ) .
Z M u z e u m N a c i o n a l d ' A r t de Catalunya w Barcelonie

i l . 4. Waza ceramiczna o d e k o r a c j i orientalizującej

zaś pochodzi niewielkie terakotowe naczynie na perfu­

odnaleziona w C a r m o n a , S e w i l l i , 6 5 0 - 5 5 0 p.n.e.

my, w kształcie głowy. Istniały też tego typu naczynia

49 x 75 c m . M a i r i e de C a r m o n a

wykonane z btązu, jak te z końca V I w. p.n.e. wykopa­

i l . 5. C e r a m i c z n a waza z m o t y w e m ptaków, odnaleziona

ne w Albacete. Rzeźbiona głowa pięknego wojownika

w C a r r a l de Saus, M a g e n t e ,Valencia, I I I - I I w. p.n.e.,

z pierwszej połowy V w. p.n.e. z M u s e u m w Jaen ( i l . 7)

12 x 13,4 c m , M u s e u m Prehistoryczne, D o m i n g o F l e t c h e r

nosi wyraźne znamiona orientalne. W tymże muzeum

w Walencji

znajduje się fragment innej tzeźby - w o j o w n i k w zbroi
prowadzi konia za uzdę ( i l . 8 ) . Fragment innego reliefu

i l . 6. Lew, A n d a l u z j a , 5 0 0 - 4 3 0 p.n.e., piaskowiec,

z I w. p.n.e. z M u z e u m Archeologicznego w Madrycie

75 x 132 c m , k o l e k c j a p r y w a t n a

ukazuje młodzieńca dmącego w róg (ił. 9). Wszystko to

i l . 10. Fragmenty d i a d e m u z V I I - V I w. p.n.e. znalezione

są ułomki d a w n y c h c a ł o ś c i , jednak i c h wysoka klasa ar­

w Sanlucar de Barrameda, Evora,16,3 x 7,7 c m . M u z e u m

tystyczna i zawarty w tych głowach i torsach niebywały

A r c h e o l o g i c z n e w S e v i l l i oraz k o l c z y k i znalezione w La

wdzięk, elegancja każą myśleć o tajemniczych arty­

C o n d o m i n a V i l l e n o A l c a n t e V I - V w. p.n.e. średnica 3,8 c m ,

stach, których nazwisk i losów nigdy nie poznamy. A l e

M u s e u m A r c h e o l o g i c z n e Jose M a r i a Soler w V i l l e n a . D r u g i
kolczyk znaleziony w Castillarejo de Penarroja, V i l l a r d e l

popiersie kobiety zwanej D a m ą z Elche przewyższa

A r z o b i s p o , W a l e n c j a , V I I - V I w. p.n.e., złoto, 4,5 c m

wszystko swoją urodą, majestatem i nie ma żadnych o d -

V w. p.n.e., M u z e u m Prehistoryczne w W a l e n c j i

75

�Teresa Grzybkowska

* DAMA Z ELCHE

niesień. O d k r y t a została w końcu X X wieku i prawie

stycznych k u l . Wzdłuż policzków zwisają sznury za­

natychmiast wywieziona do Paryża, stolicy ówczesnego

kończone m o t y w e m przypominającym n i to amfory, n i

świata.

pazury lwa. D a m ę okrywa szeroki płaszcz, silnie roz­
chylony na piersi. Pod płaszczem głęboko wycięta p o d

11 sierpnia 1897 r o k u na święto Wniebowzięcia do
przybył Pierre

szyją t u n i k a . Szyję zdobią trzy rzędy grubych, plastycz­

Paris, by zobaczyć rzeźbę niezwykłej piękności, tydzień

nie wyrzeźbionych łańcuchów d e k o r o w a n y c h zwisają­

wcześniej odkrytą w wiosce A l c u i d a (blisko Elche)

c y m i małymi a m f o r k a m i . K l e j n o t y te, przypominające

w posiadłości d o k t o r a C a m p e l l o , na terenach dawnej

nieco złote ozdoby z V I - V w . p.n.e. z muzeów archeolo­

k o l o n i i rzymskiej. Hiszpanie nazwali j ą Królową M a u ­

gicznych w Sewilli i W a l e n c j i (ił. 10), stanowią opra­

retańską. Egzotyczność stroju i dekoracji głowy zdu­

wę dla wspaniałej, ponadczasowej twarzy o m o c n o za­

miała archeologa. Tego samego wieczoru 11 sierpnia

znaczonych

Paris wysłał fotografię do L u w r u . Z pomocą bankierów

zgrabnym w y d a t n y m nosie, ustach nieco

Salomona i N o e l Bardac zakupiono rzeźbę do tego

trycznych, jakby nagle zatrzymanych w poruszeniu,

m u z e u m za sumę 4 tysięcy franków. Operacja ta prze­

w trakcie wypowiadania życzenia lub zaklęcia.

Elche jako reporter pisma Illustration,

łukach

brwi,

oczach l e k k o

skośnych,
niesyme­

biegła szybko przy niezadowoleniu Niemców i A n g l i ­

Ta olśniewająca postać dzięki doskonałości formy

ków. W t y m czasie bogate państwa, opłacające bada­

wytwarza psychiczną więź z patrzącym. D w a tysiące

nia archeologiczne, czyhały tylko, by wyrwać dzieła

sześćset lat, które nas o d niej dzieli, wydaje się nie­

sztuki z rąk b i e d n y c h narodów, t a k i c h jak wówczas

istotne, bez znaczenia wobec f a k t u głębokiego porozu­

Hiszpanie. W t y m klimacie międzynarodowej k o n k u ­

mienia z tą kobietą symbolizującą, jak łania z groty

rencji Pierre Paris utworzył w Bordeaux Ecole des

hau-

w A l t a m i r z e , wieczną kobiecość. N i e ulega wątpliwo­

przekształconą później w presti­

ści, że stoimy przed bóstwem nieustająco żywego m i t u

żową Casa de Valaztjuez- U c z e n i t a m s k u p i e n i prowa­

ponadczasowej kobiecości, realizującym się w wiecznej

tes etudes hispaniąues,

dzili wiele wykopalisk, w y d a w a n o też fachowe p u b l i ­

teraźniejszości. Ta rzeźba opowiadająca czasy dawne

kacje. W 1914 r o k u powstała instytucja Service des an-

jest jak u t r w a l o n a w k a m i e n i u sentencja Tablicy

tiquites espagnoles. Ta służba wzbogaciła o wiele dzieł

Szmaragdowej. To co jest niżej, jest jak to, co jest

muzea Hiszpanii. N o t a b e n e w Luwrze D a m a nie zna­

a to co jest wyżej, jest jak to, co jest niżej, dla

lazła szczególnie wyeksponowanego miejsca, ginęła

cia cudów jednej rzeczy-

w natłoku i n n y c h rzeźb.

wyżej,

przeniknię­

Rzeźba ukazuje kobietę-bóstwo w c e r e m o n i a l n y m

W czasie I I w o j n y światowej, w sytuacji międzyna­

stroju. Wspaniała biżuteria, majestat jej pięknej, d u m ­

r o d o w y c h napięć, generał Petain oddał D a m ę z Elche

nej twarzy zapowiada patos i archaizm hieratycznego

generałowi Franco. Jako embłematyczną figurę tajem­

ceremoniału d w o r u toledańskiego i madryckiego kró­

niczych Iberów rzeźbę przekazazano Prado, a p o t e m

lów hiszpańskich czasów nowożytnych - Karola V i je­

przeniesiono do M u z e u m Archeologicznego w M a d r y ­

go syna Filipa I I . Spokojna twarz D a m y wyraża suro­

cie, gdzie pozostaje do dziś. Z n a m y dokładnie dzień

wość, ale też ponadczasową moc wiecznej kobiecości.

p o w r o t u D a m y do Hiszpanii. Stało się to w niedzielę

D a m a z Elche ukrywa tajemnicę nieprzemijającej mło­

9 lutego 1941 r o k u . K a r o l Estreicher w swoich Dzien­

dości będącej a t r y b u t e m bogini. N i e można oderwać

na stronie 314 zanotował

oczu o d tej jednej z najpiękniejszych twarzy kobiecych

nikach wypadków

1939-1945

pod datą 11 listopada: „Słynna D a m a z Elche (moje

świata, jakie przekazała n a m sztuka. O b o k egipskiej

wrażenie, że jest to rzeźba jońska, a nie iberyjska) zo­

Nefretete, królowej Hatszepust, U t y z fasady katadry

stała zwrócona z L u w r u Hiszpanii i przyjechała przed­

w N a u m b u r g u , pięknych M a d o n n , M o n a Lizy i prze­

wczoraj do Prado, gdzie będzie wystawiana. N i e wia­

pięknej C e c y l i i Gałerani zwanej D a m ą z gronostajem

d o m o dlaczego ta rewindykacja ma miejsce. Czy to

z M u z e u m Czartoryskich w K r a k o w i e , stoi D a m a z El­

N i e m c y Francuzów zmusili, czy Francuzi postępują tak

che, a jednak różni się o d t y c h wszystkich z n a k o m i ­

dobrowolnie?" - pytał polski historyk sztuki, jednak

t y c h kobiet bezwzględną dumą bóstwa, jej surowa uro­

w jego w s p o m n i e n i a c h nie ma już słowa o D a m i e . N i e

da nie wykazuje najmniejszego śladu k o k i e t e r i i . Może

w i a d o m o , czy Estreicher złożył jej wizytę. Zapewne to

też brak p o l i c h r o m i i rzeźby przydaje Hiszpance maje­

uczynił, b o w i e m należał do tego rodzaju ludzi, którzy

statu. Zachowały się tylko ślady farby na ozdobach

w t r u d n y c h i niebezpiecznych m o m e n t a c h życia zwra­

i czerwieni na ustach. Ta kobieta stała się dla m n i e

cali się właśnie ku sztuce, w niej szukali wsparcia

symbolem całego tajemniczego k r a j u . Wszystko i n n e

i znajdowali radę.

łączy się z jej postacią. Wspomniane w i z e r u n k i kobiet
można bardziej lub mniej związać z jakąś szkołą arty­

K i m była ta kobieta, boginią czy i d e a l n y m wizerun­

styczną. A l e wizerunek niezwykłej D a m y z Elche po­

k i e m władczyni Posągiem k u l t o w y m czy urną f u n e r a l 7

zostanie na zawsze anonimowy, będąc esencją pełnego

ną? Piękną spokojem twarz zamknięto w ramy nieby­

spokoju bóstwa królewskiej kobiecości.

wałej złotej zapewne biżuterii, najbardziej wyraziste są
dwa koła w i e l k i c h zausznic o formie zbliżonej do amo­
nitów. Ciężką ozdobę podtrzymuje szeroka, wielowar­
stwowa przepaska na czole, zdobiona m o t y w e m pla­

76

�Tcresu Grzybkowska

• DAMA Z ELCHE

Kadzielnica, Camarles, Tarragone, I V w. p.n.e. różowa g l i n k a , 16,1 c m . M u z e u m A r c h e o l o g i c z n e . Barcelona
Kadzielnica z brązu. L a Q u e j d a San Pedro, A l b a c e t e , к. V I w. p.n.e., 25,7 c m wysokości, M u z e u m w A l b a c e t e
8. Jeździec prowadzący k o n i a , C a r r i l a Blanco, Porcuna, Jaen, V w. p.n.e. wapień, 9 0 x 105 x 4 0 c m . M u z e u m w Jaen
7. G ł o w a młodego w o j o w n i k a , C a r r i l l o B l a n c o , Porcuna, Jaen. l.poł. V w. p.n.e., wapień, 37 x 20 x 24 c m , M u s e u m w Jaen
9. Młodzieniec d m ą c y w róg , O s u n ą , Sewilla, I w. p.n.e. wapień, J08 x 56 x 3 1 c m , M u z e u m A r c h e o l o g i c z n e w M a d r y c i e

77

�Barbara Czarniawską

• O ZAPOTRZEBOWANIU N A SYMETRYCZNĄ

Peter B r e u g h e l starszy, Przysłowia flamandzkie, 1559,

78

ETNOLOGIĘ

B e r l i n , Deutsches M u s e u m

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
