<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="11366" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/11366?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T15:28:00+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="11344">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6fa2973e74a6aa2f75a92c6ec8a07ad3.pdf</src>
      <authentication>9b21b810763ee874c7c9bb78d31c1753</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135423">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3526</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135424">
              <text>1979</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135425">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3304</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135426">
              <text>Jana Świderskiego widzenie sztuki ludowej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1979 t.33 z.4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135427">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1979 t.33 z.4, s.243-252</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135428">
              <text>Jackowski, Aleksander</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135429">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135430">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135431">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="135432">
              <text>П. 1. Chrystus

Aleksander

Frasobliwy,

Korytków,

woj.

zamojskie.

Jackowski

JANA Ś W I D E R S K I E G O WIDZENIE SZTUKI LUDOWEJ
P r z e d m i o t e m t y c h u w a g są z a r ó w n o w y b r a n e z d j ę ­
c i a J a n a Ś w i d e r s k i e g o j a k też i w i d z i a n y p r z e z i c h
p r y z m a t p r o b l e m f o t o g r a f i i j a k o środka d o k u m e n t a c j i
k u l t u r y a r t y s t y c z n e j l u d u . P r e t e k s t e m zaś d l a t y c h r o z ­
w a ż a ń są t r z y w y s t a w y p r a c S w i d e r s k i e g o krążące p o
k r a j u i z a g r a n i c y . J e d n a z n i c h p o k a z u j e dawną rzeź­
bę l u d o w ą d r u g a
różne d z i e d z i n y
sztuki
ludowej
t r z e c i a b u d o w n i c t w o d r e w n i a n e " . Z n a j d u j e m y się w i ę c
cały czas w kręgu k u l t u r y chłopskiej, której m a t e r i a l ­
ne p r z e j a w y z n a S w i d e r s k i j a k m a ł o k t o z e t n o g r a f ó w
i d o k u m e n t a c j i której poświęcił n a j l e p s z y o k r e s s w e g o
życia. W y s t a r c z y p o w i e d z i e ć , że w ciągu 25 l a t w ę d r ó ­
w e k p o K r a j u , w r a m a c h badań t e r e n o w y c h I n s t y t u t u
S z t u k i P A N , tłukąc się o s o b o w y m i pociągami, a u t o b u ­

s a m i , d ź w i g a j ą c ciężki sprzęt — w y k o n a ł p o n a d 50.000
zdjęć, a w i ę c u t r w a l i ł co n a j m n i e j 30.000 różnych o b i e ­
któw. N i e muszę tłumaczyć, iż w i e l e z n i c h (jeśli n i e
większość) już n i e i s t n i e j e , uległo z n i s z c z e n i u bądź r o z ­
p r o s z e n i u . Zdjęcia, znajdujące się w I n s t y t u c i e S z t u k i
mają w i ę c w a g ę b e z c e n n e g o d o k u m e n t u , którego z n a ­
czenie w z r a s t a w p r o s t p r o p o r c j o n a l n i e do procesu p o ­
stępujących p r z e m i a n w k u l t u r z e i g o s p o d a r c e
Kraju.
N i c t e d y d z i w n e g o , że f o t o g r a f i e S w i d e r s k i e g o z n a j d u ­
j e m y p r a w i e w każdej p u b l i k a c j i m ó w i ą c e j o sztuce
l u d o w e j . Z n a c z e n i e i c h określa n a j l e p i e j f a k t , iż p r o f .
R o m a n R e i n f u s s n i e w a h a ł się uznać S w i d e r s k i e g o za
współautora książki Sztuka
ludowa
w Polsce .
W al­
b u m i e Sztuka
ludu
polskiego
(Warszawa
1967), n a 521
4

5

243
I

�ilustracji

aż

A

dodać, że w r a z

należy

wybieraliśmy

197
do

jest

autorstwa

albumu

Jana

z Jadwigą
zdjęcia

150.000 d a w n y c h i współczesnych

Swiderskiego.

Jarnuszkiewiczową

spośród

co

najmniej

fotografii.

T e n wstęp j e s t c h y b a k o n i e c z n y , w y z n a c z a
bowiem
w y r a ź n i e z a k r e s zainteresowań S w i d e r s k i e g o i c h a r a k t e r
p r e z e n t o w a n y c h przez niego w y s t a w . Z n a j d u j e m y więc
n a n i c h sztukę ludową traktowaną p r z e d e w s z y s t k i m
jako
dokument.
A
więc
bez
osobistej,
świadomie
s u b i e k t y w n e j i n t e r p r e t a c j i , bez r e ż y s e r o w a n i a s y t u a c j i ,
s t w a r z a n i a s p e c j a l n y c h zderzeń o b i e k t u z k o n t e k s t e m ,
bez w s z e l a k i e g o r o d z a j u
zabiegów t r a n s m u t a c y j n y c h .
P r z e d m i o t z a w s z e j e s t n a t y c h zdjęciach c z y t e l n y , o n i e ­
go c h o d z i , o n j e s t j e d y n y m b o h a t e r e m . F o t o g r a f p r o ­
g r a m o w o u n i k a w s z y s t k i e g o , co m o g ł o b y o d w r ó c i ć u w a ­
gę w i d z a o d p o k a z y w a n e j rzeźby czy b u d y n k u , n a r z u ­
cić m u s w o j e e m o c j e , pośrednio t y l k o z w i ą z a n e z t e ­
m a t e m zdjęcia.
T e n r y g o r y z m , zasługujący u d o k u m e n t a l i s t y n a sza­
c u n e k , n i e oznacza j e d n a k r e z y g n a c j i z a r t y s t y c z n y c h
w a l o r ó w f o t o g r a f i i . Są o n e j e d n a k w y r a ź n i e z w i ą z a n e
z dziełem, j e g o strukturą i wartościami, które A u t o r
s t a r a się m o ż l i w i e p r e c y z y j n i e ukazać. O t o
Ukrzyżowa­
ny z Płoskini (11. 2), f o t o g r a f o w a n y w w a r u n k a c h l a ­
b o r a t o r y j n y c h . Z d j ę c i e w sposób m i s t r z o w s k i w y d o b y ­
w a w a l o r y p l a s t y c z n e rzeźby. Cała u w a g a w i d z a k o n ­
c e n t r u j e się n a m o d e l u n k u t o r s u , g ł o w y i p e r i z o n i u m .
S r e b r z y s t e , „ m i ę k k i e " tło t w o r z y przestrzeń, w której
m i m o f r o n t a l n e g o ujęcia czuje się w y r a ź n i e b r y ł ę r z e ź ­
by. Światło
podkreśla
j e j ekspresję.
Koncentryczny,
biegnący k u o s i p i o n o w e j układ słojów d r e w n a m o d e ­
l u j e t o r s , t w o r z ą c układ, k t ó r y o d b i e r a m y
w
prze­
b i e g u c z a s o w y m , o d d r a m a t y c z n i e skłonionej g ł o w y aż
po p e r i z o n i u m , które j a k g r u p a a k o r d ó w w i e ń c z y i u s ­
p o k a j a r y t m t y c h słojów. R o z k ł a d światła n a p o w i e r z ­
c h n i f i g u r y p o z w a l a zobaczyć ją j e d n y m
spojrzeniem
— j a k o całość, n i m o k o nasze z a c z y n a postrzegać posz­
czególne s e g m e n t y rzeźby.
Czy S w i d e r s k i p r z e k r o c z y ł w t y m zdjęciu g r a n i c e
d o k u m e n t u ? Z a s t a n ó w m y się n a d t y m . S p r a w a
pier­
w s z a , najważniejsza — czy zdjęcie s u g e r u j e wartości,
których n i e m a oryginał? Otóż g d y się z n a rzeźbę,
ł a t w o stwierdzić, że f o t o g r a f i a j e d y n i e u c z y t e l n i a j e j
w a l o r y a r t y s t y c z n e , kładąc n a c i s k n a strukturę dzieła,
podporządkowanie elementów d e k o r a c y j n y c h
wyrazowi
emocjonalnemu,
akcentując
rolę
rytmów,
podziałów,
r ó w n o w a g i układu. Jest to w i ę c d o k u m e n t ś w i a d o m i e
komponowany. Dokument — dodajmy —
utrwalający
t y l k o p e w n e c e c h y (choć w t y m p r z y p a d k u n a j w a ż ­
niejsze). N i e w i e m y b o w i e m , j a k w y g l ą d a d o l n a część
rzeźby, j e j tył, p r o f i l b o c z n y , n i e z n a m y s y t u a c j i w
której się p i e r w o t n i e znajdowała i t d . Rzeźba d o k u m e n ­
t o w a n a j e s t w m u z e u m , t a w i ę c część i n f o r m a c j i o n i e j
z konieczności o d p a d a , j e s t n i e do z d o b y c i a . N i e d o ­
w i e m y się w i ę c z j a k i e j odległości i p o z y c j i n a nią
p a t r z o n o , g d z i e wisiała, w kościele, czy n a p r z y d r o ż n y m
krzyżu, co w n i e j d o s t r z e g a n o , w j a k i m
oświetleniu,
j a k i m i a n o do n i e j stosunek.
Niestety,
d o k u m e n t przeszłości j e s t
i tak poda­
r u n k i e m l o s u . R e j e s t r u j e sytuację zastaną, r z a d k o k i e ­
d y z d o l n y przekazać n a m i n f o r m a c j e o przeszłości o b i e ­
k t u . E w o k o w a n i e j e j p r z e z reżyserię zdjęcia j e s t już
zabiegiem
wtórnym, uzasadnionym r a c j a m i d y d a k t y c z ­
n y m i l u b a r t y s t y c z n y m i . N a s u w a się j e d n a k p y t a n i e ,
czy j e d n o zdjęcie, n a w e t t a k w i e l e m ó w i ą c e j a k t o ,
które r o z p a t r u j e m y , s t a n o w i p e ł n o w a r t o ś c i o w y
doku­
m e n t w i z u a l n y . U k a z u j e przecież t y l k o p e w i e n a s p e k t
oryginału, czasem t y l k o f r a g m e n t t o r s u czy g ł o w ę ( i l . 1).
Otóż ujęcie cząstkowe, ukazujące o b i e k t z j e d n e g o t y l ­

244

k o p u n k t u w i d z e n i a j e s t u p r a w n i o n e , g d y uzupełniają
j e i n f o r m a c j e z a w a r t e n a i n n y c h zdjęciach. ( T a k w ł a ­
śnie p o j m u j e dokumentację S w i d e r s k i , eksponując rzecz
p r o s t a n a w y s t a w i e j e d y n i e w y b r a n e ujęcia). P e ł n ą j e ­
dnostką dokumentacyjną j e s t w i ę c d l a f o t o g r a f i i s ek w e n c j a
z d j ę ć , której wielkość zależy o d s t o p n i a
k o m p l i k a c j i zadania dokumentacyjnego. Dla przedmiotu
płaskiego, n p . w y c i n a n k i , w y s t a r c z a j e d n o ujęcie, d l a
rzeźby wolnostojącej — g r u p a k i l k u , czy w p e w n y c h
s y t u a c j a c h n a w e t k i l k u n a s t u zdjęć.
W s y t u a c j a c h , g d y o b i e k t zasługuje n a szczególną
u w a g ę , s u m a niezbędnych i n f o r m a c j i zwiększa się, a
s w o i s t y m s p r a w d z i a n e m i c h pełni staje się p o t e n c j a l n a
zdolność d o z r e k o n s t r u o w a n i a o b i e k t u n a
podstawie
u z y s k a n y c h d a n y c h . J e d n o zdjęcie o b i e k t u istniejącego
w p r z e s t r z e n i , a zwłaszcza dzieła s z t u k i , j e s t b o w i e m
zawsze ujęciem w y b r a n y m , w m i a r ę m o ż l i w o ś c i s y n t e ­
t y c z n y m . S p r o w a d z a wielość i n f o r m a c j i i r e f l e k s j i , k t ó ­
r e n a s u w a o r y g i n a ł , d o j e d n e g o „ p l a k a t o w e g o " ujęcia.
To skojarzenie z p l a k a t e m nie jest p r z y p a d k o w e , w i ę ­
kszość zdjęć, które S w i d e r s k i p o k a z u j e n a s w y c h w y ­
s t a w a c h m a właśnie cechy f o t o g r a f i i p l a k a t o w e j , n a d a ­
j e się z n a k o m i c i e n a okładkę książki czy
„Polskiej
S z t u k i L u d o w e j " ( i o c z y w i ś c i e są o n e w t y m c h a r a k t e r z e
w y k o r z y s t y w a n e ) . Są t o b o w i e m zdjęcia s t a t y c z n e , któ­
r y c h czytelność k o m p o z y c j i p o z w a l a objąć j e j e d n y m
s p o j r z e n i e m . Z r e g u ł y p u n k t ciężkości z n a j d u j e się n a
przecięciu przekątnych; p r z e d m i o t — obojętne, czy b ę ­
d z i e n i m rzeźba, człowiek w s t r o j u , czy też b u d y n e k - —
u m i e j s c o w i o n y j e s t w środku k o m p o z y c j i , n i e m a l h i e ­
ratycznie.
T e n sposób ujęcia w y n i k a n i e t y l k o z e s t e t y c z n y c h
przesłanek, była już m o w a o t y m , że S w i d e r s k i u n i k a
w s z y s t k i e g o , co może o d w r ó c i ć u w a g ę w i d z ę o d t e m a t u ,
który p o k a z u j e . D l a t e g o
w ł a ś n i e szukając
najkrótszej
c h a r a k t e r y s t y k i j e g o f o t o g r a f i i można p o w i e d z i e ć o s z a ­
c u n k u dla dokumentowanego obiektu, i o p o w a d z e ,
w i d o c z n e j z a r ó w n o w s a m y c h zdjęciach j a k i p o s t a w i e
autora.
Sądzę j e d n a k , że dążenie d o o b i e k t y w i z m u d o k u ­
m e n t u f o t o g r a f i c z n e g o n i g d y n i e m o ż e być z r e a l i z o w a n e
w pełni, po p r o s t u f o t o g r a f i a n i e j e s t obojętnym, m e ­
c h a n i c z n y m środkiem r e j e s t r a c j i . T o t y l k o w r e k l a m a c h
Kodaka
czy Canona
o k o k a m e r y w y d a j e się o b i e k t y ­
w n y m ś w i a d k i e m . W rzeczywistości j e s t i n a c z e j . F o t o ­
grafując o b i e k t t r ó j w y m i a r o w y
d o k o n u j e się w y b o r u ,
sprowadza
wielość „ o g l ą d ó w " do j e d n e g o ujęcia. P o ­
n a d t o w d o k u m e n t a c j i czarno-białej, która wciąż j e s z ­
cze s t a n o w i p o d s t a w o w ą f o r m ę s t o s o w a n e g o u nas za­
p i s u , przekład k o l o r u n a w a l o r j e s t z a b i e g i e m , w któ­
r y m z a w s z e p e w n e wartości gubią się, k o n i e c z n a w i ę c
j e s t d e c y z j a , co się c h c e ocalić. P a m i ę t a m , j a k c h c i a ­
łem kiedyś zamieścić w a r t y k u l e reprodukcję f o t o g r a ­
ficzną N i k i f o r a . M i a ł e m w ó w c z a s d o w y b o r u d w a c z a r ­
no-białe zdjęcia tego s a m e g o o b r a z u , j e d n o
wykonane
w naszej P r a c o w n i F o t o g r a f i c z n e j , o w y r ó w n a n e j sza­
r e j t o n a c j i , z w s z y s t k i m i szczegółami r y s u n k u , d r u g i e
— L e o n a r d a Sempolińskiego, p r z e k o n t r a s t o w a n e , gubią­
ce niektóre d e t a l e , a l e pełne e k s p r e s j i ,
dramatycznego
napięcia.
Zamieściłem
właśnie
t o zdjęcie,
ponieważ
p r z e k a z y w a ł o nastrój, ponieważ n a j e g o p o d s t a w i e m o ż ­
n a było u w i e r z y ć , że N i k i f o r b y ł n i e t y l k o n a i w n y m ,
a l e także z n a k o m i t y m m a l a r z e m . W y b ó r zdjęcia n i e
był więc s p o w o d o w a n y
różnicą p o z i o m u
technicznego.
O b a b y ł y d o b r e , a l e p i e r w s z e w i ą z a ł o się z większą
w i a r ą w o b i e k t y w i z m f o t o g r a f i c z n e j k a m e r y , d r u g i e zaś
w y n i k a ł o z dążenia d o u z y s k a n i a napięcia
emocjonal­
nego, które cechowało oryginał. W d o k u m e n t a c j i f o t o ­
graficznej
z a w s z e t r z e b a z czegoś r e z y g n o w a ć , w l a -

�П.

2.

Ukrzyżowany,

Płoskinia,

w o j . elbląskie.

Wł.

Muzeum

w

Olsztynie.

245

�śnie p o t o , a b y ujawnić wartość w d a n y m p r z y p a d k u
najważniejszą.
N i e m a przecież d o k u m e n t a c j i j e d n e j ,
p e ł n e j , a b s o l u t n e j j e s t o n a b o w i e m związana z postawą
badacza, z p y t a n i a m i , które sobie s t a w i a .
W b a d a n i a c h n a d sztuką ludową będzie t o p r z e d e
wszystkim
sprawa
kontekstu przedmiotu, kontekstu
w p i e r w s z y m rzędzie k u l t u r o w e g o . Rzeźba, w y c i n a n k a ,
h a f t , chałupa, strój występują w s z a k ż e w określonych
związkach c z a s o w y c h i p r z e s t r z e n n y c h . W i ą ż ą się ze sferą
p s y c h o l o g i i działań t w ó r c z y c h , z w a r u n k a m i g o s p o d a r ­
c z y m i , ze ś w i a t o p o g l ą d e m , z funkcją pełnioną w k u l t u ­
rze. Są dziełem człowieka, z w i ą z a n e ze środowiskiem,
j e g o a m b i c j a m i , p o t r z e b a m i , poglądami. Są t o rzeczy
wiadome, wielokrotnie omawiane
i bez t r u d u
można
wskazać o p r a c o w a n i a , w których z w i ą z k i t e są w s z e ­
c h s t r o n n i e p r z e d s t a w i o n e . R ó w n i e ł a t w o można znaleźć,
między i n n y m i w d o k u m e n t a c j i p r o w a d z o n e j przez S w i ­
d e r s k i e g o w t e r e n i e , s e k w e n c j e f o t o g r a f i c z n e , ukazujące
różne r e l a c j e między o b i e k t e m a o t o c z e n i e m ,
dziełem
a twórcą i t d . P r z y k ł a d e m j e s t chociażby zdjęcie z w y ­
s t a w y ( i l . 11) określające konfigurację i c h a r a k t e r t e r e n u
n a k t ó r y m s t o i c e r k i e w k a (z D u b n e g o ) . A l e m i m o sza­
c u n k u , a n a w e t z a c h w y t u , który budzą w e m n i e p r a c e
p o k a z y w a n e n a w y s t a w a c h n i e mogę się oprzeć o d c z u ­
c i u p e w n e g o n i e d o s y t u . P r z e d s t a w i a n e o b i e k t y są piękne,
k l a r o w n e , ale w całym s w y m zestawie
robią w r a ż e ­
n i e j a k b y w y a b s t r a h o w a n y c h z życia, z n u r t u
otacza­
jącej j e k u l t u r y . M o ż e w r a ż e n i e t a k i e stąd w y n i k a ,
że b r a k w n i c h człowieka, s y t u a c j i , które t ł u m a c z y ł y b y
fotografowane przedmioty.
N i e d o s y t u t a k i e g o n i e o d c z u w a m oglądając z a b y t k i
a r c h i t e k t u r y , ślady m i n i o n e j przeszłości, dzieła
sztuki
w i e l k i e j , które zdają się istnieć poza czasem i p r z e ­
strzenią. A l e w t e d y , g d y patrzę n a zdjęcie p r z e d m i o t u
z i n n e g o kręgu k u l t u r o w e g o , p r z e d m i o t u , który właśnie
w t y m kręgu miał s w o j e
u z a s a d n i e n i e — chciałbym

246

zrozumieć j e g o rolę, j e g o znaczenie. Rzeźba, którą o d ­
c z y t u j e m y t y l k o j a k o dzieło s z t u k i , z d o l n e swą formą
budzić u nas e m o c j e ,
była przecież d l a społeczności
chłopskiej p r z e d m i o t e m k u l t u , o c e n i a n o ją w i ę c
ina­
czej, niż m y to c z y n i m y . D l a t e g o w ł a ś n i e t a k t r u d n o
w f o t o g r a f i i dokumentować kulturę ludową, d o k u m e n ­
t o w a ć t a k , a b y w j e d n y m czy k i l k u zdjęciach ukazać
nie t y l k o wizerunek obserwowanej
rzeczy, ale i p r z e ­
słanki d l a j e j z r o z u m i e n i a .
7

O d c z u w a n y niedosyt w y n i k a więc n i e t y l e z k o n ­
c e p c j i r e c e n z o w a n y c h w y s t a w , co p r z y c z y n n a t u r y b a r ­
d z i e j ogólnej, z m e t o d o l o g i c z n y c h
założeń badań n a d
kulturą społeczności chłopskiej, z przyjętych
tuż p o
w o j n i e rozwiązań o r g a n i z a c y j n y c h . A t o m i z a c j a
badań,
rozproszenie i c h w r a m a c h k i l k u placówek n a u k o w y c h
( I n s t y t u t S z t u k i , I n s t y t u t Badań L i t e r a c k i c h , I n s t y t u t
Historii
Kultury
Materialnej, katedry
uniwersyteckie,
m u z e a i t d . ) s p r a w i ł o , iż n i e d o k u m e n t u j e się k u l t u r y
l u d o w e j j a k o całości ( n i e d o c e n i a się zwłaszcza
sfery
życia d u c h o w e g o i j e j związku ze „ s z t u k ą " ) .
O c z y w i ś c i e w s z y s c y zdają sobie s p r a w ę z p o t r z e b y
ujęć całościowych ( k o m p l e k s o w y c h — j a k t o się p r z y ­
jęło m ó w i ć ) , a l e w b a d a n i a c h t e r e n o w y c h poszczegól­
n y c h i n s t y t u c j i n i e zawsze j e s t n a to czas i m i e j s c e ,
d y l e m a t — n p . z d o k u m e n t o w a ć w i ę c e j wnętrz czy też
m n i e j , lecz w sposób b a r d z i e j pogłębiony b y w a
roz­
s t r z y g a n y n a korzyść p o d s t a w o w y c h
zadań i n s t y t u c j i ,
zwłaszcza w s y t u a c j i , g d y ślady przeszłości giną za­
straszająco s z y b k o , a właśnie o n e interesują daną i n ­
stytucję n a j b a r d z i e j .
Tak więc p e w i e n niedosyt
„ ż y c i a " , który
odczu­
wam
oglądając
fotografie
Świderskiego, w y n i k a n i e
t y l e z j e g o t e m p e r a m e n t u czy t y p u w r a ż l i w o ś c i , co
przyjętego p r o g r a m u d o k u m e n t a c j i .
P o w i ą z a n i e badań n a d sztuką ludową z I n s t y t u t e m
S z t u k i miało oczywiście p o z y t y w n e
uzasadnienie, da-

�w a ł o szansę całościowego s p o j r z e n i a
n a kulturę róż­
nych warstw
n a r o d u , dostrzeżenie z w i ą z k ó w
między
sztuką cechową czy „ w i e l k ą " a chłopską i t d . ale j e d n o ­
cześnie o d s e p a r o w y w a ł o o d badań „nie-sztuki", z j a w i s k
związanych
z
determinantami
ludowej
kultury,
a n i e mieszczących się w p r z y j ę t y m m o d e l u " s z t u k i " .
Postaram
się n a k i l k u przykładach pokazać, j a k
z a w ę ż e n i e zainteresowań t y l k o d o p r z e d m i o t u a r t y s t y c z ­
nego w p ł y n ę ł o n a s w o i s t e l u k i d o k u m e n t a c y j n e . O t o
n p . Z a l i p i e . Jest w d o k u m e n t a c j i I n s t y t u t u b l i s k o d w i e
s e t k i zdjęć m a l o w a n y c h
domów, staranna
rejestracja
wielu
konkursów, dzięki k t ó r y m
tradycja
t a wciąż
jeszcze się u t r z y m u j e . A l e są to t y l k o f o t o g r a f i e
zdo­
b i o n y c h chałup. Można w i ę c n a i c h p o d s t a w i e
po­
wiedzieć j a k m a l u j e
Stefania
Łąezyńska
czy
Maria
Szlosek, c z y m
się różnią i c h p r a c e
wcześniejsze o d
n o w s z y c h i t d . , n i e w i a d o m o j e d n a k j a k w y g l ą d a wieś,
j a k się mają d o m y „ k o n k u r s o w e " d o i n n y c h , co się
znajduje
w mieszkaniach, j a k i e obrazy, ozdoby. N i e
istnieje więc d o k u m e n t a c j a
rzeczywistego Zalipia, w
którym
występuje
zarówno
układ
tradycyjny, jak
i n o w y , patrząc n a zdjęcia n i e w i e się czy istnieją,
i j a k i e , p r z y k ł a d y w z a j e m n e g o p r z e n i k a n i a się d a w n e j
i współczesnej e s t e t y k i . A d l a z r o z u m i e n i a
fenomenu
Z a l i p i a t r z e b a przecież w i e d z i e ć i o n o w y c h t r z y k o n dygnacjowych
d o m a c h , które z a p e w n e pełnią o b e c n i e
podobne
funkcje
prestiżowe, co d a w n e
malowane.
Drugi

przykład. N a p o d s t a w i e

architektury

bardzo

niewiele

fotografii

możemy

drewnianej

dowiedzieć

się

I I . 3. Chrystus
u słupa, Ł a b u n i e , w o j . z a m o j s k i e . W ł . M u z e u m Zamość. I I . 4. Sw. Jan Nepomucen,
Bystrzyca,
w o j . rzeszowskie.
I I . 5. Chrystus
ukrzyżowany,
Krasnobród,
w o j . zamojskie.
Wł. M u z e u m
Zamość.
I I . 6.
Matka
Boska
z Dzieciątkiem,
Brzozowy
K ą t , w o j . ostrołęckie. Wł. M u z e u m E t n o g r . w K r a k o w i e . I I . 7.
Święci,
K r ó l o w a R u s k a , w o j . nowosądeckie. W ł . M u z e u m O k r ę g o w e w N o w y m
Sączu.

�szą

0 j e j kontekście p r z e s t r z e n n y m , o związku
chałup}
z konfiguracją t e r e n u . A przecież, jeśli m o w a o i n s p i ­
r a c j a c h , które m o ż e m y czerpać z l u d o w e j t r a d y c j i , to
coraz w a ż n i e j s z e w y d a j ą się w ł a ś n i e w z o r y h a r m o n i j ­
nego współżycia z o t o c z e n i e m , w t o p i e n i e się w
kraj­
o b r a z , kształtowanie go ś w i a d o m e i często w r ę c z d o ­
skonałe. Sądzę, że te doświadczenia
mogą być b a r ­
dziej
p r z y d a t n e , niż s z u k a n i e
inspiracji w
kształcie
chałup czy i c h d e k o r a c j i .

wkładem

do

naszej

starzy

ludzie,

godnością,
niezwykłą

dostojnie.
urodę

I

mimo

tego

stroju,

P r z y k ł a d e m współczesnej s y t u a c j i d a w n e g o o b i e k t u
są n a w y s t a w a c h
Ś w i d e r s k i e g o zdjęcia
młyna,
wia­
t r a k a ( i l . 10). A l e współczesna s y t u a c j a p r z e d m i o t u r e ­
l i k t o w e g o to n i e t y l k o stan jego z a c h o w a n i a , ale i spo­
sób w j a k i r e a g u j e n a n i e g o otoczenie. K t o się dziś m o d l i
u stóp s t a r y c h k r z y ż y i k a p l i c z e k ? K t o i j a k reagują
na p r o c e s j e w Ł o w i c z u czy K a d z i d l e ?
J a k kształtuje
s'ę t a r e l a c j a uczestników i w i d z ó w ? K i m są c i w i d z o ­
w i e ? J a k reagują? A j a k w y g l ą d a r e a k c j a w i d z ó w n a
zespoły h e r o d o w e ?
W j a k i m s t o p n i u publiczność
daje
się wciągnąć w zabawę? W ś r ó d zdjęć S w i d e r s k i e g o w i e ­
le p o k a z u j e te s y t u a c j e , i sądzę, że d l a następnych p o ­
koleń e t n o g r a f ó w będą o n e w a ż n e , dokumentując n i e
t y l k o s a m f a k t , a l e i j e g o społeczny odbiór, n i e t y l k o
r e l i k t , ale i j e g o f u n k c j o n o w a n i e w czasie i środowisku.
W a r c h i w u m I n s t y t u t u znajdują się r ó w n i e ż zdjęcia
S w i d e r s k i e g o z różnych i m p r e z o r g a n i z o w a n y c h w m i a s ­
t a c h , n p . z konkursów n a szopkę w K r a k o w i e , z T a r g ó w
S z t u k i L u d o w e j , C e p e l i a d , F e s t i w a l i . Są t o t e m a t y chęt­
nie fotografowane
przez foto-reporterów. A l e S w i d e r ­
skiego n i e interesują e f e k t o w n e czy śmieszne ujęcia, s t a ­
ra się utrwalić dzieła, strój, t w a r z e l u d o w y c h artystów.

wie­

Sumując te u w a g i chciałbym wskazać na d w i e p o d ­
stawowe
sprawy:
n a rolę
k o n t e k s t u
k u l t u r o ­
wego
i czasowego.
Kontekst kulturowy
dotyczy
zawężenia p o l a w i d z e n i a , a w i ę c w s k a z u j e n a potrzebę
rozszerzenia
s e k w e n c j i d o k u m e n t a c y j n e j o d p l a n u sze­
r o k i e g o do szczegółu, o d tła' z j a w i s k a d o j e g o f o r m y .
K o n t e k s t czasowy w y m a g a
wyraźnej decyzji
dotyczą­
cej p u n k t u o d n i e s i e n i a . C z y j e s t n i m przeszłość, czy
teraźniejszość.
Czy
pokazując
n p . chałupę
czynimy
z niej możliwie
„czysty"
d o k u m e n t przeszłości,
czy
tez u w z g l ę d n i a m y j e j obecną, rzeczywistą sytuację ( n p .
tło współczesnego
d o m u , słupy
wysokiego
napięcia;.
Czy strój r e g i o n a l n y f o t o g r a f u j e się n a c z ł o w i e k u , do
którego o n należy, czy też na w s p ó ł c z e s n y m m o d e l u .
W zdjęciach Ś w i d e r s k i e g o — za co m u chwała
—
strój d a w n y w y s t ę p u j e w e w ł a ś c i w e j m u f u n k c j i . N o ­

Na

swych

w y s t a w a c h , Świderski

nak t y l k o do p o k a z a n i a d a w n e j
dzę, że za t o należy
peliowskie"

oglądamy

czym

sztuka

była

ograniczył

autentycznej

się j e d ­

sztuki.

być m u w d z i ę c z n y m . S y t u a c j e
bez p r z e r w y .

ludowa.

Powoli

Powielana,

styczną,

która

nowskiego,
że
i

częścią m a s o w y c h

Swiderski
mądrość.

zachwycała

Szczepkowskiego
przypomina

Są­
„ce­

zapominamy

zwulgaryzowana,

p o k a z y w a n a t a n d e t n i e , o d r y w a n a o d s w e g o podłoża
się o b e c n i e

9

248

z

koloru odczuwamy

j e g o architektonikę ( i l . 16).

Podobne
uwagi
budzi
dokumentacja
kapliczek.
U t r w a l a się z a z w y c z a j t y l k o i c h kształt, najbliższe o t o ­
czenie, p o d c z a s g d y o d g r y w a ł y o n e przecież rolę w b u ­
dowaniu
przestrzeni
otaczającej
człowieka,
w
rela­
cjach
między
człowiekiem
a ziemią
i niebem.
Nie
z w r a c a się d o s t a t e c z n e j u w a g i n a rolę krzyża i k a p l i ­
czek w ż y w y m k u l c i e . G i n i e r e l a c j a między p r z e d m i o ­
t e m k u l t u a c z ł o w i e k i e m . A j a k j e s t o n a ważna, ś w i a d ­
czyć mogą fascynujące f o t o g r a f i e A d a m a B u j a k a , k t ó ­
r e g o z a i n t e r e s o w a n i a d l a o b r z ę d ó w , w s z e l a k i c h kultów
1 w i e r z e ń stały się i s t o t n y m
dzy o k u l t u r z e l u d u .

go

braku

staje

i m p r e z . T r a c i rangę a r t y ­
niegdyś

Chopina,

czy

Stopkę.

Dobrze

jej

wielkość,

jej

Szyma­
więc,
urodę

�П. 8. K o ż u c h o w a n i e d o m u z b u d o w a n e g o
w 1929 r. P u z d r o w i z n a , w o j . o s t r o ­
łęckie. I I . 9. Z d o b i e n i e w o z u , O p a c i o n k a , w o j . krośnieńskie. 11. 10. M ł y n w o d n y ,
W o j k o w a , w o j . nowosądeckie.

P R Z Y P I S Y

Dawna rzeźba ludowa w fotografii
Jana
Swiderskie­
go: W a r s z a w a , K l u b M P i K ns Ścianie W s c h o d n i e j , X I I
1970 — I 1971; Z a k o p a n e , M u z e u m Tatrzańskie, I — 1 1 1
1971; R a d o m , K l u b S t o w . „ P A X " , I V 1971; K i e l c e , K l u b
„ P A X " , V I — V I I 1971; N o w y Sącz, M u z e u m , V — V I 1972;
Płock, M P i K
„ R u c h " , V I — V I I 1972; W ł o c ł a w e k , M u ­
z e u m K u j a w s k i e , I — I I I 1975 ( r a z e m z rzeźbami S t a ­
nisława Z a g a j e w s k i e g o ) .
Sztuka
ludowa
w fotografiach
Jana
Swiderskiego:
Warszawa, Państwowe M u z e u m Etnograficzne
(wystawa
towarzysząca j u b i l e u s z o w i 3 0 - l e c i a „ P o l s k i e j S z t u k i L u ­
d o w e j " I — I I 1977; M y ś l e n i c e , M u z e u m R e g i o n a l n e
(w
D o m u G r e c k i m ) , V I I — V I I I 1977; B u d a p e s z t ,
Ośrodek
I n f o r m a c j i i K u l t u r y , I X 1978.
1

2

Drewniane
budownictwo
ludowe
w Polsce:
War­
s z a w a , I n s t y t u t S z t u k i P A N ( w y s t a w a towarzysząca j u ­
b i l e u s z o w i 30-lecia I n s t y t u t u ) , X I — X I I 1979; Z a k o p a n e ,
M u z e u m Tatrzańskie I — I I I 1980; O l s z t y n , Wyższa S z k o i a
Rolniczo-Techniczna.
K a t e d r a B u d o w n i c t w a Lądowego,
X I I 1979; W a r s z a w a , M u z e u m E t n o g r a f i c z n e , I V — V 1980.
3

Klisze w a r c h i w u m fotograficznym Instytutu, War­
s z a w a , Długa 28, o d b i t k i n a k a r t a c h f o t e t e k o w y c h P r a ­
c o w n i S z t u k i N i e p r o f e s j o n a l n e j oraz d u b l e t y w k r a k o ­
wskiej Pracowni Dokumentacji Sztuki Ludowej.
1

5

sce,

R. R e i n f u s s , J . Ś w i d e r s k i , Sztuka
K r a k ó w 1965 (216 i l u s t r a c j i ) .

ludowa

w

Pol­

249

�250

�251

�252

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
