<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="11327" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/11327?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T15:07:35+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="11305">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7c1d161db9ef32fa2d661c2737d2f10e.pdf</src>
      <authentication>4ee45141c87eff42131cc6c7e37bc5ca</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="134970">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2660</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="47">
          <name>Rights</name>
          <description>Information about rights held in and over the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="134971">
              <text>Licencja PIA</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="134972">
              <text>1998</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="134973">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2473</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="134974">
              <text>Matczyny ból nie ma granic / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1998 t.52 z.2</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="134975">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1998 t.52 z.2, s.62-64</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="134976">
              <text>Grębecka-Ćwiek, Zuzanna</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="134977">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="134978">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="134979">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="134980">
              <text>Matczyny ból nie ma granic
Opis śmierci w czasopismach kobiecych
Z u z a n n a Grębecka-Ćwiek

Chcę tu zanalizować kilka opisów nagiej, tragicznej s'mierci
zamieszczonych w pismach kobiecych. Abstrahuję od problemu,
czy przytoczone wypadki rzeczywiście miały miejsce. Wystar­
czy mi, że są przedstawiane - i prawdopodobnie odbierane przez
częs'ć audytorium - tak, jakby były prawdziwe. Podkreśleniu
prawdziwości służy podawanie danych bohaterów - imion, ini­
cjałów nazwiska, wieku, miejsca zamieszkania - oraz zamie­
szczanie zdjęć.
Pisma, z których pochodzą omawiane teksty, można podzie­
lić na dwa rodzaje. Do pierwszego należą Cienie i Blaski, Z ży­
cia wzięte i Sukcesy i Porażki. Zawierają one prawie wyłącznie
opowiadania, przedstawiane jako prawdziwe historie opisywane
przez czytelników. Historie dotyczące s'mierci pojawiają się
głównie w rubryce Ludzkie dramaty lub podobnych - Rozstania
i powroty, Na przekór przeciwnościom itp. Wyłom stanowi tutaj
opowiadanie Straciłam przyjaciela - jest ono pracą na konkurs
Największe osiągnięcie mojego życia. Opowiadania nie mają
charakteru reportażowego. Jeśli nawet pojawiają się jakieś zdję­
cia, są one tylko umowną ilustracją. Zupełnie inaczej jest w przy­
padku artykułów z pism takich, jak „Życie na gorąco", „Naj",
„Na żywo" i „Pani domu". Widać to już po nazwach rubryk,
w których zamieszczane są tego typu teksty - „Reporterzy przed­
stawiają", „W tajemnicy", „Temat tygodnia". Pojawiają się licz­
ne zdjęcia i szczegóły, dzięki którym możemy umiejscowić opi­
sywane wydarzenia.
Jak już zostało powiedziane, przedmiotem opisu jest śmierć
nagła, najczęściej w wyniku wypadku samochodowego lub z po­
wodu nagłej i niespodziewanej choroby, zwłaszcza spotykająca
osoby bardzo młode. Jeżeli mamy do czynienia z chorobą, to
uważa się że ona sama zwykle nie jest śmiertelna, zgon następuje
w wyniku błędu lekarskiego lub zaniedbania. Tylko trzy spośród
przytaczanych historii dotyczą zabójstwa, jedna samobójstwa.

Philippe Aries pisząc o stosunku do nagłej śmierci w średnio­
wieczu, przeciwstawiają śmierci zapowiedzianej, poprzedzonej
znakami. „Skoro śmierć miała być w ten sposób zapowiedziana,
nie mogła być nagła, repentina. Kiedy nie uprzedzała o sobie,
przestawała być koniecznością groźną, ale oczekiwaną i chcąc
nie chcąc akceptowaną. Burzyła wtedy porządek świata, w który
wszyscy wierzyli, stawała się bezsensownym narzędziem przy­
padku, a czasem przejawem gniewu Bożego." W analizowanych
artykułach przeciwstawia się nagłą śmierć raczej chyba śmierci
ze starości, a przynajmniej w późnym wieku, ale również, jak
u Ariesa, jest ona czymś, co burzy porządek świata. Dlatego naj­
pierw pokazuje się bohatera tuż przed nieszczęściem, jeszcze
wpisanego w ten porządek.. „ [Dzieci] beztrosko wracały do do­
mu. Szły poboczem drogi, trzymając się za ręce..." [15] , „Przez
kuchenne okno obserwowałam, jak mój synek wskakuje na rower
i pędzi po naszej ulicy." [6] Nic nie wskazuje na zbliżające się
nieszczęście, życie toczy się w pełni normalnie. Nie ma żadnych
znaków zapowiadających tragedię. Podkreślony jest spokój pa­
nujący w naturze. „Wtedy przed rokiem też był piękny, wiosenny
dzień." [6]. Znaki pojawiają się dopiero po fakcie, wskazują na
to, że porządek już został naruszony. „Po półgodzinie
usłyszałam
syrenę karetki pogotowia." [6], ,J*rzed blokiem stał wóz policyj­
ny, klatka pełna była gapiów." [2]
Śmierć w pewnym sensie zaburza następstwo czasów,
w którym przyszłość jako oczywista konsekwencja teraźniejszo­
ści jest możliwa do przewidzenia, zaplanowania. Pokazuje dy­
stans, który w rzeczywistości je dzieli. Podważa wiarę w sens
myślenia o dniu jutrzejszym. „Wszystkie nasze plany okazały się
niewiele warte. Tamtego dnia mieliśmy pojechać do rodziców
mojego ukochanego, by powiedzieć im, że będą mieli wnuka."
[12] Zmarły powinien żyć, jest silnie związany ze światem. Te
związki pokazuje się przez umieszczenie go w porządku spo[

2

I Mimo złego stanu zdrowia po porodzie lekarze wypisali panią Barbarę do domu n 2 Rodzice 3-letniej Mitenki nie mogą pogodzić się ze śmiercią swego dziecka

62

�łecznym - zwykle jest osobą posiadającą liczną rodzinę, która go
potrzebuje. „Bogdan osierocił dwoje dzieci: 10-letnią Zuzie,
i 9-letniego Bartka. Na pogrzebie strasznie płakały." [10] Pod­
kreślają to zdjęcia rodziny zmarłego (il. 1.) To zachwianie po­
rządku szczególnie wyraźne jest w przypadku s'mierci dzieci.
Daje się tu do zrozumienia, że zmarły one zbyt wczes'nie, nie
przeżywszy w pełni swego życia. „Syneńku, w bólach cię urodzi­
łam, tyle cię pielęgnowałam, a teraz ja, matka, muszę przycho­
dzić na twój grób. Zamiast doprowadzić do pierwszej komunii,
opłakuję ciebie..." [5] W tej wypowiedzi wyraźnie widać prze­
konanie, że sytuacja, w której dziecko umiera przed rodzicami,
jest nienormalna, nienaturalna.
Początkowo, aby ratować zagrożony porządek s'wiata, bliscy
zmarłego odrzucają złą nowinę, nie przyjmują jej do wiadomo­
ści. „Ofiary? Jakiej ofiary?! - nic do mnie jeszcze nie docierało."
[2] ,Moie to nie o ich dziecko chodzi? Milenka jeszcze wczoraj
była przytomna (il. 2). Płukanie żołądka nie jest przecież aż tak
skomplikowane?!" [9] Bliscy nie mogą uwierzyć, że ktos', kto je­
szcze do niedawna należał do s'wiata żywych, ich s'wiata, może
umrzeć lub być zagrożony s'miercia. W opisie podkreśla się jego
dobrą kondycję fizyczną. „To musi być pomyłka! Jesteś naj­
zdrowszym i najbardziej wysportowanym człowiekiem, jakiego
znam!" [3] Również dołączone zdjęcia przedstawiają przyszłego
zmarłego, gdy jeszcze jest żywy i zadowolony z życia.
Sam opis s'mierci jest zazwyczaj bardzo oszczędny. Oczywi­
ście zdarzają się drastyczne szczegóły. „Widziałam, jak porusza­
ły się jego oczy, a potem Michał zaczął sinieć." [5] Ale to należy
do rzadkos'ci. Moment s'mierci bywa czasem wręcz pomijany.
„Po roku Jacek zachorował na AIDS. Minęło dziewięć miesięcy,
zostałam sama." [4] Być może dzieje się tak dlatego, że nagła
s'mierc stanowi wyrwę w normalnym funkcjonowaniu s'wiata,
otwiera wrota chaosowi. Czytelnik chce zachować do tego dy­
stans, obserwować chaos tylko z daleka. Poza tym, tak jak opis
cudzego cierpienia kieruje nasze myśli ku własnemu cierpieniu,
opis cudzej s'mierci przypomina nam o własnej s'miertelnos'ci.
Prawdopodobnie zresztą dokładny, kliniczny opis agonii byłby
zbyt drastyczny dla odbiorców. Masowy odbiorca wcale nie pra­
gnie, by opis był bardzo realistyczny. Jak twierdzi Dwight Macdonald, kultura masowa „odbiera treść zarówno głębszej rzeczy­
wistości (seks, śmierć, porażka, tragedia) jak prostym, sponta­
nicznym uciechom, ponieważ rzeczywistość byłaby zbyt realna,
a uciechy zbyt żywe ".
3

Czasem bliski dowiaduje się o nieszczęściu w ogóle dopiero
po fakcie, od osób trzecich. „W słuchawce usłyszałem zapłakany
glos szwagierki: „Bogdan... nie żyje. Rozbił się pod niemiecką
granicą". [10], „Nazajutrz dowiedziałam się, że miał wypadek,
prowadząc samochód po pijanemu. Uderzył czołowo w zaparko-

waną ciężarówkę. Zginął na miejscu." [1] To dodatkowo oddala
s'mierc. Zamiast szczegółowego opisu umierania pojawia się
szczegółowy opis miejsca i okolicznos'ci s'mierci, często wzboga­
cony zdjęciami, ( i l . 3.) Zaspokaja to potrzebę uczestnictwa
u czytelników. Zwłaszcza zdjęcia dają im możliwos'ć przeniesie­
nia się na miejsce tragedii. Przeniesienia intelektualnego, bo nie
cielesnego, a też nie do końca emocjonalnego. Czytelnik może
poznać i zrozumieć tragedię bez konieczności osobistego jej
przeżywania. Staje się kimś' w rodzaju widza w stanie czystym,
opisanego przez Edgara Morina. „Widz się przygląda. Widzem
jest w równym stopniu czytelnik dziennika czy czasopisma. Nowe
techniki wytwarzają typ widza w stanie czystym, to znaczy ode­
rwanego fizycznie od widowiska, ograniczającego się do bierne­
go patrzenia. Wszystko się rozgrywa przed jego oczami, ale on
nie może niczego dotknąć, nie może włączyć się cieleśnie w to, co
obserwuje. W zamian za to wzrok widza dociera wszędzie, zarów­
no do buduaru Brigitte Bardot, jak i do międzyplanetarnej
rakie­
ty Titowa." A także na miejsce tragicznej s'mierci.
To, co powiedziałam do tej pory, skłania do stwierdzenia, że
w gruncie rzeczy to życie, a nie s'mierc, jest tematem tych histo­
rii. Wszystkie one koncentrują się wokół osób bliskich zmarłe­
mu, ich przeżyć. Wyrażają to choćby niektóre tytuły opowiadań
- „Matczyny ból nie zna granic" czy „Nie chciałam ślubu, teraz
bardzo żałuję". Podkreślają one więzi łączące bliskich ze zmar­
łym. Również na zdjęciach przyszły zmarły jest pokazany w oto­
czeniu rodziny. Przywoływane są przedmioty, które należały do
niego. ,Mariola z kąta wyciąga rowerek. (...) Teraz dzieci jeżdżą
po podwórku na rowerkach, a ja mojego synka jut nie zoba­
czę..." [5] Kontrast między trwałością rzeczy materialnych
a nietrwalos'cia, ulotnos'cia życia ludzkiego podkreśla grozę
s'mierci. W dodatku pamiątki pozostałe po zmarłym przypomi­
nają o nim, powiększając żal i ból bliskich. Duże wrażenie robi
zdjęcie matki z rowerkiem należącym do jej zmarłego dziecka
(il. 4.) czy rodziców w pokoiku, który od s'mierci dzieci nie zo­
stał przemeblowany. Takie przywoływanie pamiątek po zmar­
łych jest zgodne z tradycją. Odnajdujemy to choćby u Kocha­
nowskiego, który rozpoczyna tren V I I słowami:
nieszczęsne
ochędóstwo, żałosne ubiory/ mojej najmilszej cory!/ Po co me
smutne oczy za sobą ciągniecie,/ żalu mi przydajecie?"
Warto
odwołać się wlas'nie do Trenów, gdyż ich temat - nagła s'mierc
dziecka - jest analogiczny do tematu rozważanych tu opisów ga­
zetowych. I podobnie jak w tych ostatnich chodzi o przeżycia
osób bliskich zmarłemu, w Trenach s'mierc Urszulki jest w grun­
cie rzeczy tylko pretekstem do pokazania przeżyć Kochanow­
skiego.
Ą

5

Aby uratować porządek s'wiata, bliscy udają, że zmarły nadal
należy do s'wiata żywych, przynajmniej w takim sensie, że moż­

3 Hżb/eta Шивка г Rom/adom nie może otrząsnąć się po trageśi, jaka ją spotkała
ni

�na coś dla niego zrobić, a tym samym włączyć go jako przyczy­
nę w swoje działania. Takim działaniem może być szukanie od­
powiedzialnych za nieszczęście. ,JMatczyny ból nie ma granic,
może czas przyniesie ukojenie. Ale teraz Mariola szuka odpowie­
dzi na pytanie: kto jest winien." [5] Dość często odpowiedzialno­
ścią za nieszczęście obarczają siebie samych, jak w artykule pod
znamiennym tytułem „Czy odpowiadam za śmierć mojego bra­
ta?". Jeśli istnieją jacyś faktyczni sprawcy tragedii, osoba bliska
może czuć się współwinna, jak matka zamordowanej dziewczy­
ny, która wyznaje: „Do dziś nie mogę sobie wybaczyć, że odra­
dziłam Ani wezwanie policji. Może wtedy nic by się nie wydarzy­
ło... " [2] Znalezienie winnego jest ważne również dlatego, że do
pewnego stopnia neguje przypadkowość śmierci. Staje się ona
konsekwencją czyichś działań, a więc znajduje swoje miejsce
w porządku świata.
Inną tego typu działalnością jest dbanie o grób zmarłego.
Grób jest czymś, z czego zmarły będzie niejako korzystał. Cza­
sem bywa to interpretowane bardzo dosłownie. „Grób Michała
jest murowany: Mariola uczepiła się myśli, że trzeba zrobić tak,
aby ziemia swoim ciężarem nie uwierała dziecka." [5] Wszystko
to pozwala wierzyć, że zmarły jeszcze nie całkiem odszedł,
a przynajmniej funkcjonuje w uporządkowanym świecie. Skoro
ciągle można coś dla niego zrobić, jest w jakiś sposób obecny, quasi-żywy. Skrajnym przejawem tej tendencji jest udawanie, że
zmarły żyje. Philippe Aries, opisując śmierć we współczesnym
świecie, pisze o wystawianiu zwłok w sali domu pogrzebowego.
„Czasem pokazują go w specjalnej inscenizacji, jak gdyby jeszcze
żył, przy biurku, w fotelu, a nawet z cygarem w ustach." Ale jed­
nak kiedyś wreszcie życie wraca do normy. Może okazać się wte­
dy, że śmierć ta była dla bliskich w jakiś sposób przydatna. „To
doświadczenie sprawiło, że patrzę na świat trochę inaczej niż moi
6

rówieśnicy. Na pewno rozumiem więcej i częściej zastanawiam
się nad życiem" [3].
Podsumowując, schemat takich opisów wygląda następująco.
Pokazane jest normalne życie zwykłych ludzi, na których nagle
spada nieszczęście w postaci niespodziewanej śmierci kogoś bli­
skiego i kochanego. W pierwszy momencie odrzucają oni tę wia­
domość, potem cierpią, a cierpienie to jest zwiększane przez
przedmioty przypominające o zmarłym. Następnie skupiają się
na realnym działaniu, które ma i m ułatwić zaakceptowanie nie­
szczęścia - szukanie winnego, opieka nad grobem. W końcu ży­
cie wraca do normy. Opisywane zdarzenia nie są w żaden sposób
niezwykłe, w tym sensie, że nie ma nic niezwykłego w sposobie
przeżywania cierpienia przez ich bohaterów. Wiadomo, że prasa
brukowa żywi się sensacją, niezwykłością. A jednak nie publiku­
je się tekstów o zmarłym, który byłby złym człowiekiem, które­
go śmierć stanowiłaby dla rodziny szczęśliwe zrządzenie losu.
Bohaterkami nie bywają matki, które wiadomość o śmierci
dziecka skwitowałyby wzruszeniem ramion.
Dlaczego opis naturalnego sposobu przeżywania tragedii
jest atrakcyjniejszy od opisu przeżycia niecodziennego? Tym,
co najbardziej niepokoi czytelnika, jest moim zdaniem zagro­
żenie porządku świata. Nagła śmierć jest tym silniej przeżywa­
na, tym bardziej wstrząsa czytelnikiem, i m bardziej burzy ład.
Dlatego ważne jest pokazanie harmonii, która panowała, zanim
nastąpiło nieszczęście. Dlatego też podkreśla się, jak bardzo
bliscy kochali zmarłego i jak wielki jest ich ból po jego stracie.
Na myśl o tym, że takie nieszczęście mogłoby stać się kiedyś
jego udziałem, czytelnik odczuwa lęk. Ale odczuwa też zado­
wolenie, widząc, jak wielkie cierpienie go omija. Aby czytelnik
był w pełni zadowolony z artykułu, matczyny ból musi nie mieć
granic.

SPIS W Y K O R Z Y S T A N Y C H
1. Straciłam przyjaciela, „Cienie i Blaski", nr 6, czerwiec 1997, Praca
konkursowa: Największe osiągnięcie mojego tycia.
2. Tragiczna miłość, „Z życia wzięte", nr 4 (37), 14 02 - 27 02 97, ru­
bryka „Ludzkie dramaty".
3. Zostanę z tobą aż do końca, „Sukcesy i Porażki", nr 10 (23), 02 05
- 15 05 97, rubryka „Na przekór przeciwnościom".
4. Tylko rodzice wiedzą, Że jestem nosicielką wirusa HIV, „Nąj",
nr 28/97 (146), 7 lipca - 13 lipca 1997, rubryka „W tajemnicy".
5. Matczyny ból nie ma granic, „Ш}", nr 20/97 (142), 1 2 m ą j a - 18maja 1997, rubryka „Reporterzy przedstawiają".
6. Przed nami cale życie, „Sukcesy i Porażki", nr 14, 29.06 - 10.07.97,
rubryka „Rozstania i powroty".
7. Czarna seria w tczewskim szpitalu, „Życie na gorąco", nr 43, czwar­
tek, 23 października 1997, rubryka „Temat tygodnia".
8. Zamordowano moją przyjaciółkę, „Z życia wzięte", nr 19, 12.09

9.
10.
11.
12.
13.
14.
15.

ARTYKUŁÓW:
- 25.09.97, rubryka „Ludzkie dramaty".
W szpitalu szukali ratunku..., „Życie na gorąco", nr 1, wtorek, 30
grudnia 1997, rubryka „Temat tygodnia".
Czy odpowiadam za śmierć mojego brata?, „Naj", nr 51/97 (173),
rubryka „W tajemnicy".
Popełniłam wielki błąd, „Z życia wzięte", nr 22, 24.10. - 06.11.97,
rubryka „Ludzkie dramaty".
Me chciałam ślubu, teraz bardzo żałuję, „Na żywo", nr 11, wtorek,
27 maja - 9 czerwca 1997, rubryka „To jest miłość!"
Nie potrafdam ocalić jej przed śmiercią, „Cienie i Blaski", nr 11, li­
stopad 1997, rubryka „Wieczne wyznania".
Rodzice oskarżają - Marcin byl torturowany! Popełnił samobójstwo!,
„Pani domu", nr 15, środa, 9 kwietnia 1997, rubryka „Temat tygodnia".
Pobocza śmierci, ,Życie na gorąco", nr 22, środa, 28 maja 1997, ru­
bryka „Temat tygodnia".

PRZYPISY:
1

Philippe Aries, Człowiek i śmierć, tł. Eligia Bąkowska, PIW, Warszawa
1992, p. 24
Liczby w nawiasach kwadratowych odsyłają do numeru artykułu
w spisie zamieszczonym na końcu tekstu.
Dwight Macdonald, Teoria kultury masowej, [w:] Kultura masowa,
red. Cz. Miłosz, Paryż 1958, s. 29
Edgar Morin, Kultura czasu wolnego, [w:] Antropologia kultury,

2

3

4

64

red. Grzegorz Godlewski, Wydawnictwa UW, Warszawa 1995,
s. 494
Warto też zauważyć, że zarówno przedmioty należące do zmarłego, jak
i miejsce śmierci (wypadku) mają charakter mediacyjny, należą zarówno
do świata żywych, jak i do świata zmarłych. Za zwrócenie mi na to uwa­
gi dziękuję Tomkowi Rakowskiemu.
Philippe Aries, op. cit., ss. 588-589
5

6

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
