<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="11232" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/11232?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T16:52:24+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="11210">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ee4d10cd5c7760b971f9c3e1af6a7c34.pdf</src>
      <authentication>c9b48f0545f12112da94a718844bd90c</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133846">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4970</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133847">
              <text>1967</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="49">
          <name>Subject</name>
          <description>The topic of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133848">
              <text>sztuka ludowa - teoria</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133849">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4609</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133850">
              <text>Pojęcie sztuki ludowej/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1967 t.21 z.4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133851">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1967 t.21 z.4; s.192</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133852">
              <text>Piwocki, Ksawery</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133853">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133854">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="51">
          <name>Type</name>
          <description>The nature or genre of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133855">
              <text>czas.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133856">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133857">
              <text>KSAWERY PIWOCKI
G d y b y ś m y p o t r a f i l i o d p o w i e d z i e ć na wszystkie d w a ­
n a ś c i e p y t a ń , jakie o t r z y m a l i ś m y , to b y ł a b y to zapewne
rzecz w a g i ś w i a t o w e j dla n a u k i . Nie czuję się na siłach
s p r o s t a ć tak w i e l k i m zadaniom. Dlatego b ę d ę mógł od­
p o w i e d z i e ć t y l k o na n i e k t ó r e , i to m o ż e nie n a j w a ż n i e j ­
sze. Podejrzewam, że do z w o ł a n i a dzisiejszej narady
p r z y c z y n i ł się m ó j a r t y k u ł : Niektóre
zagadnienia teorii
sztuki ludowej opublikowany w „ S t u d i a c h Estetycznych .
Poruszam tam rzeczywiście sprawy, k t ó r e m o g ł y b y stać
się p o d s t a w ą dyskusji nad n i e k t ó r y m i w s p o m n i a n y m i
p y t a n i a m i . K ł o p o t y z ustaleniem zakresu pojęcia k u l t u r y
ludowej, a t y m samym oczywiście i sztuki ludowej oraz
jej genezy, ma przecież cała dzisiejsza etnografia euro­
pejska. Dowodem m o ż e b y ć problematyka pierwszego
n u m e r u nowego pisma „ E t h n o l o g i a Europaea", j a k i nie­
dawno się u k a z a ł , a gdzie w sposób bardzo i n t e r e s u j ą c y
m ó w i się o s f o r m u ł o w a n i u teoretycznych podstaw w s p ó ł ­
czesnej etnografii, etnografii naszego kontynentu. W s p ó ł ­
czesna anglosaska antropologia społeczna w A n g l i i i k u l ­
turalna w Ameryce w y w r ó c i ł y dokumentnie wszelkie
dotychczasowe podziały, n a w y k i i metody b a d a ń etno­
graficznych. J e ś l i dodamy do tego francuski s t r u k turalizm Levy-Straussa z jego próbą
przedstawiania
w symbolach matematycznych r o d z a j ó w i ilości stosun­
k ó w s p o ł e c z n y c h w i ą ż ą c y c h c z ł o n k ó w danej grupy ba­
danej, dla uzyskania zgeneralizowanych i zmatematyzo­
w a n y c h f o r m u ł t y c h ż e r e l a c j i — to musi to r z u t o ­
w a ć t a k ż e na badania e t n o g r a f ó w Europy, choć tamte
n a u k i i metody w y r o s ł y na tle p r o b l e m a t y k i tzw. etno­
logii czy też etnografii pozaeuropejskiej, etnografii l u ­
d ó w ż y j ą c y c h w w a r u n k a c h k u l t u r plemiennych. Wszyst­
kie te nowe p r ą d y w naukach o k u l t u r z e w mniejszym
lub w i ę k s z y m stopniu dążą do zintegrowania w o b r ę b i e
swych z a i n t e r e s o w a ń wszystkich a s p e k t ó w bytowania
c z ł o w i e k a na Z i e m i , od biologii aż po instytucje spo­
łeczne i s z t u k ę , przy czym akcent przesuwa się coraz
w y r a ź n i e j z ulubionych w dawnej etnografii europej­
skiej b a d a ń k u l t u r y t z w . materialnej na zagadnienia
k u l t u r y najszerzej p o j ę t e j . Musi to i n t e r e s o w a ć w i ę c
szczególnie ludzi i n t e r e s u j ą c y c h się n a s z ą s k r o m n ą sztu­
ką ludową.
!

2

3

4

A l b e r t o C i r e s e słusznie, j a k m i się wydaje, zwraca
u w a g ę , że wzorce metodyczne czerpane z antropologii
k u l t u r a l n e j , o p e r u j ą c e j przede w s z y s t k i m m a t e r i a ł e m
„ e g z o t y c z n y m " , nie o d p o w i a d a j ą w p e ł n i potrzebom na­
szej wiedzy o tzw. europejskiej k u l t u r z e ludowej. R ó ż ­
nica g ł ó w n a leży w niezaprzeczalnym fakcie, iż wszel­
k i e u s i ł o w a n i a „ u h i s t o r y c z n i e n i a " antropologii k u l t u ­
ralnej, podejmowane np. przez szkołę Boasa, napoty­
k a j ą w w a r u n k a c h w i ę k s z o ś c i k u l t u r pozaeuropejskich
niepokonalne niemal t r u d n o ś c i w y n i k a j ą c e z b r a k u ź r ó ­
deł historycznych. Tymczasem nasza wiedza o ludach
europejskich jest przede w s z y s t k i m w i e d z ą h i s t o r y c z n ą
i to musi r z u t o w a ć na nasze p o d e j ś c i e do f a k t ó w etno­
graficznych, a t y m bardziej na s a m ą definicję t y c h ż e
f a k t ó w . Z w r a c a ł j u ż na to u w a g ę Antonio ' Gramsci
w Osservazioni sul folklore. C z y t a j ą c Gramsciego, m y ś l a ­
ł e m o k i l k u swoich a r t y k u ł a c h teoretycznych i o Histo­
rycznej genezie polskiej
sztuki ludowej, k t ó r a swego
PRZYPISY

1 K s a w e r y Piwocki, Niektóre zagadnienia teorii sztu­
ki ludowej. „ S t u d i a Estetyczne" T. 3: 1966.
2 A l b e r t o Cirese, Alterite et denivellement
culturels
dans societes dites superieures.
„ E t h n o l o g i a Europaea",
I , 1, 1967 s. 12.
3 E.R. Leach, Rethinking Anthropology, London 1961,
4 A . Cirese, op. cit.

192

czasu b y ł a tak ostro zwalczana przez e t n o g r a f ó w . Dziś
nie t y l k o — po oczywistym oczyszczeniu z p o m y ł e k —
b y ł b y m s k ł o n n y p o d t r z y m a ć swoje s p o s t r z e ż e n i a , ale
uczynić jeszcze k r o k dalszy. Zagadnieniem k l u c z o w y m
jest naturalnie pojęcie „ l u d u " . J e ś l i k t o ś zajmuje się
s z t u k ą l u d o w ą , to ma do czynienia z dwoma s ł o w a m i
o niesprecyzowanej treści semantycznej. Nie bardzo w i e ­
my, co to jest sztuka, i t a k ż e , co to jest l u d . To ostat­
nie słowo zrodziło się w k l i m a c i e idei J.J. Rousseau
jeszcze w X V I I I w., ale jego sens, nadany m u w cza­
sach r o m a n t y z m u i romantycznego nacjonalizmu, t k w i
w nas wszystkich, u wszystkich z a j m u j ą c y c h się k u l ­
t u r ą i s z t u k ą l u d o w ą . L u d był podmiotem w a l k i z feudalizmem i g ł ó w n y m o ś r o d k i e m r o d z ą c e g o się w s p ó ł c z e s ­
nego pojęcia narodu. Miał on być w i e c z n o t r w a ł y m pod­
łożem k a ż d e g o narodu Europy, jego niezniszczalnym
z r ę b e m , wiecznie ż y j ą c y m . P o j ę c i e to jest w i ę c w y r a ź ­
nie p o j ę c i e m metahistorycznym. L u d •— t a k ż e j a k o
t w ó r c a sztuki — to jeszcze dzisiaj w o p i n i i w i e l u ba­
daczy pewna hipostaza obdarzona w i e c z n o t r w a ł y m i w a ­
l o r a m i m o r a l n y m i , szczególnymi z d o l n o ś c i a m i artystycz­
n y m i , u j a w n i a j ą c y m i się spontanicznie, dziedziczonymi
tradycyjnie od „czasów n i e p a m i ę t n y c h " . I s t n i e j ą więc
dzieła ludowe „ s a m e przez s i ę " czy „ s a m e w sobie" —
s t r u k t u r a l n i e niejako r ó ż n e od innych, nieludowych.
Pozytywistyczne poczynania szkoły Tylora, gdy zaczęsto z d a w a ć sobie s p r a w ę z n i e p r a w d z i w o ś c i tezy r o ­
mantycznej, szły w k i e r u n k u szukania ..survivals", prze­
ż y t k ó w , k o n t y n u a c j i w k u l t u r z e i sztuce ludowej t a k ż e
w s p ó ł c z e s n e j . P r ó b o w a n o w ten sposób p r z e k s z t a ł c i ć
niejako e t n o g r a f i ę e u r o p e j s k ą w „ e t n o l o g i ę " o g ó l n o ­
ś w i a t o w ą , w s k a z u j ą c na zbieżności t y c h ż e „ p r z e ż y t k ó w "
z d a n y m i m a t e r i a ł ó w p o r ó w n y w a l n y c h z k r ę g ó w poza­
europejskiej i przedhistorycznej k u l t u r y . Te ciągoty obok
romantycznych są w c i ą ż jeszcze ż y w e i zapewne nauko­
w o niekiedy n a p r a w d ę i n t e r e s u j ą c e czy zgoła r e w e l a c y j ­
ne. Wydaje m i się, że ulega i m nawet np. Levy-Strauss,
k t ó r y swój ahistoryzm p o k r y w a niekiedy marksistow­
skimi p r z e s ł o n a m i słów. Te t y l o r o w s k i e r e l i k t y poczęły
w ę d r o w a ć od z a m i e r z c h ł y c h czasów poprzez kraje, ludy,
l ą d y i morza — t w o r z ą c całe ł a ń c u c h y f o r m k u l t u r y m a ­
terialnej i duchowej, p o w i ą z a n y c h najczęściej ich f u n k ­
cją życiową, g o s p o d a r c z ą czy społeczną. S t a ł y się chyba
g ł ó w n y m przedmiotem b a d a ń t a k ż e k u l t u r y ludowej
europejskiej, gdyż ich „ r e l i k t o w o ś ć " z d a w a ł a się nie­
rozerwalnie z w i ą z a n a z pojęciem ludu jako s p o ł e c z n y m
p o d ł o ż e m możliwości „ z a i s t n i e n i a " tego rodzaju prze­
żytków.
Czterdzieści lat t e m u p i s a ł e m s w ą p r a c ę o drzewo­
rycie l u d o w y m i w ó w c z a s j u ż — choć oczywiście p o s ł u ­
g i w a ł e m się t r a d y c y j n y m pojęciem ludu — z w r a c a ł e m
u w a g ę na to, że wydobycie różnic dzielących s z t u k ę
l u d o w ą danego czasu od sztuki nieludowej jest m o ż l i w e
t y l k o d r o g ą p o r ó w n y w a n i a j e j dzieł ze s z t u k ą i n n ą niż
ludowa. Dziś w i d z ę jeszcze j a ś n i e j , ż e metoda ta odnosi
się chyba do wszystkich f a k t ó w k u l t u r o w y c h . Gramsci
powiada, ż e pojęcie l u d u jest zmienne, r ó ż n e w r ó ż n y c h
systemach s p o ł e c z n y c h . Np. dla uczonych b e n e d y k t y n ó w
w Polsce X I w i e k u „ b a r o n e s " o t a c z a j ą c y księcia byli
zapewne t a k i m i s a m y m i b a r b a r z y ń c a m i j a k kmiecie czy
w ł a d y c y . Wietor czy Baryczka, a nawet t a k i r z e m i e ś l n i k
j a k Santi Gucci mogliby zaliczyć ś m i a ł o do l u d u (gdyby
takie pojęcie w ó w c z a s istniało) s z l a c h e t k ę z Mazowsza,
choć nie m i e l i jego społecznych prerogatyw. Jeśli p o j ę ­
cie l u d u — wedle Gramsciego — jest zmienne, to nie
m o ż e ono d a ć ż a d n e g o solidnego oparcia dla badacza
5

5 Ksawery Piwocki,
Warszawa 1934.

Drzeworyt

ludowy

w

Polsce,

�k u l t u r y tegoż ludu. Może by s p r ó b o w a ć o d r z u c i ć w ogóle
pojęcie „ l u d u " ? Co by się wtedy stało? S p o ł e c z e ń s t w a
europejskie o tak bogatej, zmiennej i historycznie „ w y ­
m i e r n e j " przeszłości p o s i a d a j ą obecnie i p o s i a d a ł y daw­
niej k u l t u r ę n i e j e d n o l i t ą , r o z w a r s t w i o n ą . Chodzi t u nie
t y l k o o rozwarstwienie klasowe, m a j ą t k o w e i różnice
p o z i o m ó w k u l t u r a l n y c h (choć te o d g r y w a j ą oczywiście
rolę n a j w a ż n i e j s z ą ) . I s t n i a ł y i i s t n i e j ą w tych s p o ł e c z e ń ­
stwach liczne grupy, k t ó r e z najrozmaitszych p o w o d ó w :
geograficznych, gospodarczych, religijnych, zawodowych,
psychicznych itd., żyły i żyją w swoistej izolacji. K a ż d a
z takich grup jest potencjalnym nosicielem specyficz­
nych dla siebie możliwości tworzenia o d r ę b n e j k u l t u r y
czy przynajmneij n i e k t ó r y c h e l e m e n t ó w takiej k u l t u r y .
M a m t u na m y ś l i nie t y l k o takie znane w y o d r ę b n i o n e
grupy j a k getta Ż y d ó w czy s t a r o w i e r ó w , ale r ó w n i e ż
np. sitarzy b i ł g o r a j s k i c h , o c h w e ś n i k ó w skulskich, m a ­
larzy c z ę s t o c h o w s k i c h (że pozostaniemy w zakresie t w ó r ­
ców sztuki i rzemiosła). J a k a ż to jest kultura? Inna,
odmienna od k u l t u r y otoczenia dla grup mniejszych,
a dla grup s p o ł e c z n y c h w i ę k s z y c h inna od standartu,
p r z y j ę t e g o jako reprezentatywny dla elity społecznej
czy r z ą d z ą c e j .
W y n i k a z tego, że etnografia europejska powinna
z a j m o w a ć się wszystkimi i n n y m i g r u p a m i społecznymi
niż nosiciele k u l t u r oficjalnych w danym czasie i miejscu.
Zdarza się wszak często, że modele k u l t u r y p r z e c h o d z ą
od jednej w a r s t w y społecznej do innej i elementy k u l ­
t u r y oficjalnej danego czasu stają się „ l u d o w e " w innej.
A w i ę c nie lud, jako pojęcie metahistoryczne i t y m sa­
m y m abstrakcyjne, ale grupy społeczne r ó ż n e w r ó ż ­
nych okresach dziejowych i miejscach są nosicielami
innych s t r u k t u r k u l t u r o w y c h i one to m o g ą i p o w i n n y
być przedmiotem b a d a ń , k t ó r e m o ż e m y tradycyjnie nazy­
w a ć etnograficznymi. W y c i ą g a m s t ą d wniosek, że w ł a ś ­
ciwą m e t o d ą tych b a d a ń jest ciągłe p o r ó w n y w a n i e w y ­
t w o r ó w tych wszystkich grup ze w s p ó ł c z e s n y m i m standartem k u l t u r o w y m p a n u j ą c y m „oficjalnie" w danej
epoce i danym k r a j u . Nie w i e c z n o t r w a ł e w i ę c cechy
i w a r t o ś c i ani nie odwieczne r e l i k t y dają w ł a ś c i w y ma­
t e r i a ł dla b a d a ń t a k ż e sztuki ludowej, ale ciągła k o n ­
frontacja z faktami k u l t u r o w y m i i artystycznymi innych
„ p r z o d u j ą c y c h " czy „ p o w s z e c h n i e uznanych" grup spo­
łecznych.
To, o czym t u m ó w i ę , nie jest oczywiście do k o ń c a
p r z e m y ś l a n e . A l e już dzisiaj inaczej niż przed d w u ­
dziestu l a t y o d p o w i e d z i a ł b y m na pytanie: co to jest styl
ludowy? Pytanie to bowiem m o ż e b y ć sensowne t y l k o
dla f a k t ó w czy ich zespołu w o k r e ś l o n y m czasie, miejscu
i dla o k r e ś l o n y c h t w o r ó w .
S u m u j ą c , jestem s k ł o n n y t w i e r d z i ć , że różnice m i e ­
dzy e t n o g r a f i ą e u r o p e j s k ą a „ a n t r o p o l o g i ą " czy etnolo­
gią innych k r ę g ó w cywilizacyjnych polegają nie tyle
na r ó ż n i c a c h morfologicznych czy nawet s t r u k t u r a l n y c h
r ó ż n y c h f a k t ó w k u l t u r o w y c h , ale na s k o m p l i k o w a n y m
u nas u k ł a d z i e p o z i o m ó w k u l t u r a l n y c h . Nasza tzw. k u l ­
t u r a ludowa jest i b y ł a już od dawna poddana zjawisku
bikulturalizmu,
a może multokulturalizmu,
że w i ę c
s t r u k t u r y k u l t u r o w e u nas dalekie są i b y ł y od dawna
od tego zintegrowania, p r z y k ł a d ó w d o s t a r c z a j ą nam ba­
dacze k u l t u r plemiennych. Co w i ę c e j , m y ś l ę , że w b r e w
powszechnym p o g l ą d o m r ó ż n i c e j u ż co prawda nie po­
z i o m ó w k u l t u r y , ale ich jakości nie t y l k o nie b ę d ą się
zmniejszać, ale r o s n ą ć . Wszyscy stajemy bezradni wobec
zasobu w i a d o m o ś c i i d o ś w i a d c z e ń z t y m z w i ą z a n y c h j e d ­
nych ludzi, p r a k t y k i życiowej i zawodowej drugich,
p r o b l e m ó w ż y c i o w y c h t r a p i ą c y c h znów innych. M a l u j ą
nas ś r o d k i tzw, k u l t u r y masowej na jeden kolor, coraz

bardziej j e d n o l i t y i pospolity, ale pod n i m , pod tą
w a r s t w ą , n a r a s t a j ą różnice coraz w z r a s t a j ą c y c h d o ś w i a d ­
czeń: pilot i buchalter m o g ą s ł u c h a ć jednego p r o g r a m u
telewizyjnego, ale t r e ś ć ich życia w e w n ę t r z n e g o , a w i ę c
i t r e ś ć ich k u l t u r y są z u p e ł n i e czy niemal z u p e ł n i e
r ó ż n e . Pod w a r s t w ą jednolitej farby rodzi się z u p e ł n i e
różny materiał ludzki.
W n o s z ę stąd, że etnografia, jako nauka p o r ó w n u j ą c a
r ó ż n e poziomy i „ s u b s t a n c j e " k u l t u r o w e , b ę d z i e istnieć
nadal. Standart oficjalny ma tendencje u n i f i k u j ą c e , ale
r ó ż n i c e r o s n ą , co na odcinku mnie i n t e r e s u j ą c y m , od­
cinku twórczości plastycznej, uwidacznia się zapewne
m . i n . t a k ż e coraz szerszym rozprzestrzenianiem się sztu­
k i nieoficjalnej, zwanej najczęściej a m a t o r s k ą czy s z t u k ą
w s p ó ł c z e s n y c h p r y m i t y w ó w . Odpowiadam tu g ł ó w n i e
na pytanie d o t y c z ą c e tego, j a k i e są determinanty powsta­
wania zjawiska o k r e ś l a n e g o jako sztuka ludowa.
A . J a c k o w s k i : A j a k Pan Profesor w i d z i problem
sztuki ludowej, ustawia wobec siebie takie zjawiska j a k
malarstwo ludowe i malarstwo cechowe?
Jeśli o d n o ś n i e do X V I w i e k u nie m a m y ż a d n y c h
p r z e k a z ó w , ż a d n y c h z a b y t k ó w „ s z t u k i l u d o w e j " z za­
kresu m a l a r s t w a czy rzeźby, to znaczy prac, k t ó r e t w o ­
rzył „ l u d w i e j s k i " — to wedle mojej o p i n i i nie w y n i k a
z tego wcale, że do zakresu b a d a ń w ł a ś n i e etnograficz­
nych nie p o w i n n y w e j ś ć zainteresowania s z t u k ą i n n ą
niż standartowa owego czasu. M a m na m y ś l i s z t u k ę
c e c h o w ą , a raczej s z t u k ę n i e k t ó r y c h o ś r o d k ó w tej sztuki.
Przy sposobności z w r ó c ę u w a g ę , że nasza sztuka o f i c j a l ­
na np. d w o r u k r ó l e w s k i e g o tego czasu — rozpatrywana
w p o r ó w n a n i u np. ze s z t u k ą d w o r s k ą W ł o c h — robi w r a ­
ż e n i e n i e m a l „ l u d o w e j " . Podobny odskok m o ż n a dostrzec
m i ę d z y p r o d u k c j ą c e c h ó w k r a k o w s k i c h czy l w o w s k i c h
a obrazami z dalekich k o ś c i ó ł k ó w wiejskich. W y d a w a ł o
m i się zawsze i wydaje dotąd, że gdy z a i s t n i a ł y ekono­
miczne i psychiczne w a r u n k i dla odbioru o b r a z ó w w f o r ­
mie masowej przez chłopa w X I X w i e k u — d o ś w i a d ­
czenia tego „ o d s k o k u " p o z i o m ó w — b y ł y g ł ó w n ą k o m ­
p o n e n t ą nie t y l k o p r o c e d e r ó w technicznych, ale i stylu
„ l u d o w y c h o b r a z ó w " . D l a k a ż d e g o w i ę c p r z e k r o j u dzie­
jowego trzeba b u d o w a ć r ó ż n e w a r s t w y p o z i o m ó w sztuki,
co nota bene nie ma nic w s p ó l n e g o z ich w a r t o ś c i ą a r t y ­
s t y c z n ą , j a k to j u ż gdzie indziej wielokrotnie p o d k r e ś l a ­
łem.

ZOFIA SZYFELBE.IN-SOKOLEWICZ
Zespół p y t a ń przedstawionych przez R e d a k c j ę został
w r ę c z prowokacyjnie w y b r a n y i nie c h c i a ł a m dać się
s p r o w o k o w a ć aż do momentu wypowiedzi prof. Piwockiego. Pan profesor d o t k n ą ł sprawy, k t ó r a w etnografii
jest n i e s ł y c h a n i e w a ż n a , i to z a r ó w n o od strony teore­
tycznej, jak i od strony b a d a ń k o n k r e t n i e historycznych,
b a d a ń empirycznych; chodzi tu o m o ż l i w o ś ć cbjęcia
j e d n ą a p a r a t u r ą p o j ę c i o w ą i w y c i ą g a n i e w n i o s k ó w z ba­
d a ń nad tzw. s p o ł e c z e ń s t w a m i p i e r w o t n y m i i k u l t u r a m i
europejskimi łącznie. To, co nazywamy s p o ł e c z e ń s t w a m i
p i e r w o t n y m i , stanowi całość bardzo r ó ż n o r o d n ą , w ob­
r ę b i e k t ó r e j m o ż e m y o d n a l e ź ć tzw. k u l t u r y c h ł o p s k i e .
Na p r z y k ł a d prace d o t y c z ą c e części A m e r y k i P o ł u d n i o w e j
to w ł a ś n i e prace d o t y c z ą c e s t r u k t u r agrarnych. H i s t o ­
rycy i e k o n o m i ś c i toczą d ł u g i e dyskusje, czy te s p o ł e ­
c z e ń s t w a kopieniacze m o ż n a n a z w a ć c h ł o p s k i m i . W tej
c h w i l i przewaga jest po stronie tych, k t ó r z y sądzą, że
są to k u l t u i y t y p u chłopskiego. W z w i ą z k u z t y m w y ­
daje m i się, że podobnie j a k w badaniach nad podsta-

193

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
