<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="11167" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/11167?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-27T03:11:18+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="11145">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9212ea4785c1f48d553db140dee18976.pdf</src>
      <authentication>d12e90b790f29bbaf164c94ed8b9a711</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="4">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25236">
                <text>Lud</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154689">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154690">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154691">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154692">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154693">
                <text>czasopismo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133140">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4758</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133141">
              <text>1970</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133142">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4416</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133143">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1970 t.24 z.3-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133144">
              <text>Polska Sztuka Ludowa 1970 t.24 z.3-4; s.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133145">
              <text>Kroh, Antoni</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133146">
              <text>pol</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133147">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133148">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="133149">
              <text>o dopasowywaniu w y r o b ó w ludowych
do wulgarnych
u p o d o b a ń bogatych t u r y s t ó w .
Stosunkowo niezbyt liczna grupa d z i a ł a c z y z dziedzi­
ny sztuki ludowej ma w Meksyku ogromne osiągnięcia
w zakresie zapewniania w ł a ś c i w y c h w a r u n k ó w rozwoju
autentycznej ludowej twórczości we wszystkich niemal
regionach k r a j u .
Konsekwentnie organizowane formy w s p ó ł p r a c y m i ę ­
dzy muzeami sztuki ludowej a terenem to nie tylko
atrakcyjne z a m ó w i e n i a , ale t a k ż e pomoc w zdobywaniu
w ł a ś c i w y c h s u r o w c ó w i n a r z ę d z i , m ą d r z e zorganizowana
s p r z e d a ż na specjalnych
targach,
z okazji wystaw,
w sklepach prowadzonych przy muzeach. D u ż ą rolę od­
g r y w a j ą r ó w n i e ż r ó ż n o r o d n e f o r m y propagandy, a prze­
de wszystkim u m i e j ę t n y i n s t r u k t a ż i słowa zachęty. Oto
proste sposoby pobudzania plastycznej twórczości wsi
w dzisiejszym Meksyku. Chodzi t u nie tylko o turystycz­
ną a t r a k c y j n o ś ć k r a j u i eksport inwencji plastycznej. To
t a k ż e konsekwentne dążenie do zapewnienia w koegzy­
stencji k u l t u r należytego miejsca dla k u l t u r y Meksyku.
To r ó w n i e ż czynne przeciwstawienie się kosmopolityzacji, k t ó r a z a g r a ż a ludzkości zubożeniem, prsez l i k w i d a c j ę
p r z e j a w ó w p i ę k n a r ó ż n o r o d n y c h regionów.
Nasz k r a j bogaty jest w plastyczne talenty, często
nie ujawnione, d r z e m i ą c e w zapomnieniu. R ó ż n o r o d n e
mamy d o ś w i a d c z e n i a plastyczne i warsztatowe. Istnieje
możliwość rozmaitych f o r m w ł ą c z a n i a tych niezmierzo­
nych p o t e n c j a ł ó w t w ó r c z y c h w całokształt naszej k u l ­
tury.
Obok autentycznej sztuki ludowej są możliwości kon­
tynuowania chłopskich
doświadczeń w różnorodnych
dyscyplinach r ę k o d z i e ł a artystycznego. We
wzornictwie
p r z e m y s ł o w y m p o w s t a j ą t a k ż e nowe szanse w ł ą c z a n i a
do fabrycznej produkcji plastycznej inwencji nie tylko
chłopskiej, ale i robotniczej — z a r ó w n o ludzi dorosłych,
jak młodzieży i dzieci.
Możliwości są ogromne, ale ich należyte s p o ż y t k o w a ­
nie w sensie społecznym, a t a k ż e i gospodarczym, jest
uwarunkowane s t a ł y m doskonaleniem organizacji i t w o ­
rzeniem elastycznych form w s p ó ł d z i a ł a n i a , r ó w n i e ż szyb­
k i m dostosowaniem a k t ó w normatywnych do wciąż no­
wych sytuacji i potrzeb.
Najpilniejszą jednak s p r a w ą jest problem kadr ludzi
specjalistycznie w y k s z t a ł c o n y c h i w ł a ś c i w i e wychowa­
nych. Ich zadanie to podejmowanie — ze społeczną
p a s j ą — d z i a ł a ń w zakresie u a k t y w n i a n i a i opieki nad
plastyczną twórczością r ó ż n y c h środowisk.
Dla dalszego rozwoju plastycznej inwencji t w ó r c ó w
ludowych, t a k ż e utalentowanych a m a t o r ó w , potrzebne są
dziś zastępy ludzi o głębokiej kulturze plastycznej, umie­
jących p r a c o w a ć zespołowo, z n a j ą c y c h metody maieutycznego o d d z i a ł y w a n i a na osoby z n i m i w s p ó ł p r a c u j ą c e . Kto,
gdzie i j a k ma ich szkolić? Na bazie j a k i c h dyscyplin
podstawowych oparte być winno ich k s z t a ł c e n i e ? Oto są
pytania bardzo istotne przy dyskusji o zapewnianiu dal­
szego rozwoju plastycznej twórczości ludowej.
W wypadku niedoboru działaczy terenowych, u m i e j ą ­
cych p o b u d z a ć twórczość p l a s t y c z n ą wsi, k u r c z y ć się
zacznie działalność objęta terminem „ s z t u k a ludowa".
Rzeczą p i l n ą wydaje się więc p o w a ż n a dyskusja na
temat modelu przyszłej k u l t u r y
z
wyakcentowaniem
w n i m miejsca dla spraw plastyki.
Dążenie do jej integracji z życiem społeczeństwa —
choć jest oczywiste — natrafia nieraz na milczący opór,
zwłaszcza ludzi zafascynowanych obcymi wzorcami k u l ­
t u r o w y m i i to często z lat minionych. Dla takich osób
sprawa planowego zapewniania rozwoju kadr dla reali­

zacji nowych, społecznie w a ż n y c h zadań jest maio zro­
zumiała.
Natomiast dla działalności Cepelii, dla wzornictwa
p r z e m y s ł o w e g o , dla upowszechniania plastycznej kultury
w naszym k r a j u — stała się s p r a w ą szczególnie istotną.

MARCIN CZERWIŃSKI
P o z w o l ę sobie zwrócić u w a g ę , że system, który pani
Telakowska proponuje, będzie się opierał na szkoleniu.
Te analfabetki, ma k t ó r y c h opiera się obecna praktyka,
u s t ą p i ą w k o ń c u miejsca ludziom,
którzy będą mieli
szkołę średnią. Za lat 15 czy 10 wszyscy j a k ą ś szkołę
ś r e d n i ą b ę d ą kończyć.
P o w s t a n ą , już p o w s t a j ą kolektywy szkolone w e d ł u g
i n s t r u k t a ż u p r o b l e m ó w plastycznych. J u ż choćby dla­
tego nie będzie to autentyczna, tradycyjna sztuka ludo­
wa, ta k t ó r ą s t w o r z y ł sam z siebie lud wiejski dla ludu
bez p o ś r e d n i c t w a szkoły, zapisu, programu itp. S k ą d i n ą d
w dziełach tych m o g ą żyć inspiracje i wzory z folklo­
ru. Gdy Cepelii czy i n n y m instytucjom p o w o ł a n y m do
tego, żeby t y m rodzajem twórczości się opiekować, zale­
ca się, aby szukały kadr dla owej uczonej kontynuacji
w z o r ó w sztuki ludowej, należy powiedzieć
wyraźnie,
że twórczość taka jest oderwana od tego czym ludowość
b y ł a i nie ma powodu szukania jej koniecznie na przed­
m i e ś c i u lub na wsi, może się owe kadry znajdzie w k l u ­
bie filatelistów.

ANTONI KRO.H
P o j ę c i a : „sztuka ludowa", „współczesna sztuka ludo­
wa", „ t w ó r c a ludowy", „ s z t u k a jarmarczna" są bardzo
r ó ż n i e pojmowane. N ą w s t ę p i e określę więc,
w jakim
sensie b ę d ę ich u ż y w a ć w niniejszej wypowiedzi.
Pod pojęciem „sztuka ludowa" b ę d ę r o z u m i a ł przed­
mioty sztuki plastycznej, utrzymane w konwencji pow­
szechnie uznanej w k o n k r e t n y m regionie etnograficznym
mniej więcej na p r z e ł o m i e X I X i X X w.
Pod pojęciem „współczesna sztuka ludowa" będę ro­
z u m i a ł przedmioty sztuki plastycznej, n a w i ą z u j ą c e bez­
p o ś r e d n i o w swej formie do sztuki ludowej. P o n i e w a ż
gusty i upodobania ludności wiejskiej zmieniły się w cią­
gu ostatniego półwiecza zasadniczo, współczesna sztuka
ludowa (poza nielicznymi w y j ą t k a m i ) nie zaspokaja gu­
s t ó w ś r o d o w i s k a wiejskiego.
Pod pojęciem „ t w ó r c a ludowy" b ę d ę rozumiał w y ­
twórcę, p r o d u k u j ą c e g o na z a m ó w i e n i e Cepelii lub innej
tego typu instytucji przedmioty współczesnej sztuki l u ­
dowej. W y t w ó r c a wiejski p r o d u k u j ą c y w dawnej kon­
wencji plastycznej dla swego ś r o d o w i s k a jest t a k ą rzad­
kością, że m o ż n a go tu p o m i n ą ć bez obawy popełnienia
większego b ł ę d u .
O k r e ś l e n i e , co rozumiem pod pojęciem „sztuka jar­
marczna", zastąpię w t y m miejscu wyliczeniem. S z t u k ą
j a r m a r c z n ą b ę d ą w i ę c : m a k a t k i , gipsowe f i g u r k i zwie­
rząt; serwetki, Obrazy (jelenie, łabędzie itp.), niektóre
fotografie (zwłaszcza portrety), odznaki z celuloidu, obra­
zy zdobiące strzelnice jarmarczne czy karuzele itd. Sztu­
ka jarmarczna — m ó w i ą c ogólnie — zaspokaja gusty
plastyczne ś r o d o w i s k a chłopskiego i robotniczego.
Wyroby współczesnej sztuki ludowej są natomiast od­
zwierciedleniem g u s t ó w inteligencji. To określa ich cha­
rakter. Muszą m i e ć — choćby pozorną, to nikomu nie
szkodzi — w a r t o ś ć etnograficzną, a jednocześnie m a j ą
161

�162

�26

27

28

Metaloplastyka
i kowalstwo
artystyczne.
11. 21. Zabytkowa
spinka góralska,
wł. Muz. Tatrzańskie,
Zakopane. II. 22.
Spinki mosiężne,
wyk. 1958 r. Franciszek
Bednarz-Gąsienica,
Zakopane. II. 23. Spinki sprzedawane obecnie na ba­
zarach. U. 24. Autentyczna
„kotwiczka"
w oknie szopy, pow. Pińczów i adaptacje współczesne.
II. 25, 28 adaptacje
współczesne
„kotwiczki":
podstawka
do książek,
wyk. Stanisław
Pitek, Trzebunia,
pow. Myślenice,
Świecznik
7-ramienny, wyk. 1966 r. Stanisław
Kawecki
z Kielc na konkurs kowalstwa artystycznego.
II. 26. Tradycyjna
„wykładka" do drzwi, wyk. Jan Krawczyk
z Łagowa, pow. Opatów. Ił. 27. Adaptacja
motywu kogutka na popielniczce,
wyk.
Bronisław
Pietrak,
Gutanów,
pow.
Puławy.
163

�być tak bardzo ludowe w formie, że są często „o wiele
bardziej ludowe"
od swych X I X - w i e c z n y c h w z o r ó w .
P r z y k ł a d e m rzeźby Henryka Zegadły.
Ta moda, te wymagania odbiorców w s p ó ł c z e s n e j sztu­
k i ludowej, zakreślają od razu ramy działalności t w ó r ­
cy ludowego. P o w o ł u j e go do życia nie związek z trady­
cjami plastyki wiejskiej, lecz moda w ś r o d o w i s k u i n t e l i ­
genckim. Często zdarza się — rzecz chyba bez preceden­
su w historii sztuki ludowej — że wyroby nie odpowia­
dają gustom w y t w ó r c y . Dlatego też inicjatywa ze stro­
n y t w ó r c y ludowego ma dla niego na ogół złe skutki.
T w ó r c a ludowy wymaga stałej opieki artystycznej i etno­
graficznej. Etnograf t ł u m a c z y mu, co jest ludowe a co
nie; plastyk go poucza, co jest ł a d n e a co nie.
C e p e l i i więc nie tylko opiekuje się współczesną sztu­
ką ludową, ale jest p o d s t a w ą jej istnienia. Wykorzysta­
nie w ten sposób resztek tradycyjnej wiejskiej k u l t u r y
plastycznej jest rzeczą g o d n ą najwyższej p o c h w a ł y , choć­
by z tego względu, że Cepelia przysparza dewiz, tak po­
trzebnych naszemu p a ń s t w u . Natomiast przekonanie,, że
działalność Cepelii spowoduje r e a n i m a c j ę dawnych gu­
stów wiejskich na wsi współczesnej
—
jest utopijne
i śmieszne.
Eyć może, dla „miłośników swojszczyzny" zdania po­
wyższa nie b ę d ą zbyt miłe. Panuje bowiem przekonanie,
ż s w a r t o ś ć a r t y s t y c z n ą ma tylko sztuka ludowa. W prze­
ciwieństwie do tego sztukę j a r m a r c z n ą określa inteligen­
cja epitetami w rodzaju „kicz", „ s z m i r a " itp. A tymcza­
sem p r a w d z i w ą k o n t y n u a c j ą sztuki ludowej jest w ł a ś n i e
sztuka jarmarczna.
Sztuka jarmarczna
— jak przez całe dzieje Polski
gust ludu — jest u „ w a r s t w w y ż s z y c h " w pogardzie.
Sztuka ludowa m i a ł a swych e n t u z j a s t ó w — ale zawsze
w c h w i l i zaniku, nigdy w momencie szczytowego roz­
woju danej konwencji. Tak samo jest i teraz. Inteligenci
ozdabiają swe mieszkania
przedmiotami współczesnej
sztuki ludowej, ale nie słyszałem jeszcze, aby ktoś z „eli­
ty" manifestując swe uznanie dla wiejskiej estetyki, po­
wiesił w swym pokoju łabędzia czy jelenia, i był prze­
konany, że to dzieło sztuki m u się podoba.
Dopóki między robotnikami i c h ł o p a m i a inteligencją
będą istnieć zasadnicze różnice kulturowe, dopóty nie
może być mowy o adaptowaniu aktualnych gustów jeddnej grupy przez drugą, jako że poglądy estetyczne są
m. in. manifestcją przynależności do danego środowiska.

STANISŁAW BŁASZCZYK
Głosy d w ó c h moich p r z e d m ó w c ó w , dra C z e r w i ń s k i e ­
go i red. Małachowskiego, p o r u s z a ł y problemy, k t ó r e
były tematem ogólnopolskiej sesji naukowej w Pozna­
niu w czerwcu 1969 r. W zasadniczym referacie, w y g ł o ­
szonym na owej sesji, stwierdza prof. Burszta, że szero­
kie upowszechnienie się z a i n t e r e s o w a ń a r t y s t y c z n ą k u l ­
t u r ą ludową, szczególnie folklorem, niesie ze sobą roz­
maite iformy ich zaspokajania. Najczęściej są to impre­
zy i widowiska o charakterze masowym, inscenizacje l u ­
dowych obrzędów i zwyczajów z recytacjami i ś p i e w a ­
m i czy pokazy regionalnych t a ń c ó w w efektownych ko­
stiumach ludowych. Problemy, k t ó r e w y p ł y w a j ą z tych
zjawisk na odcinku folkloru taneczno-muzycznego i na
polu plastyki ludowej, omawiano w d w u dalszych re­
feratach. Starano się w nich — podobnie jak w refe­
racie zasadniczym — w y k a z a ć , że rozliczne formy przed­
stawiania bogactwa folkloru polskiego na użytek w s p ó ł ­
czesnego widza czy też rozbudzania w t ó r n e j działalności
artystycznej w duchu ludowym i uprawiania ludowej

twórczości plastycznej na s p r z e d a ż do miasta różnią się
f u n k c j ą i w znacznej mierze też f o r m ą od tradycyjnego
f o l k l o r u czy tradycyjnej plastyki ludowej. Proponowa­
no ów p r ą d s p o ł e c z n o - k u l t u r a l n y , k t ó r y przynosi nowe
zjawiska z dziedziny k u l t u r y ludowej, określić mianem
folkloryzmu, celem o d r ó ż n i e n i a go od dawnego f o l k l o r u
żywego.
Otóż r ó w n i e ż dr C z e r w i ń s k i posłużył się w swej w y ­
powiedzi terminem folkloryzm na o k r e ś l e n i e nowych zja­
wisk w świecie współczesnej ludowej twórczości pla­
stycznej, k t ó r e nie p o z w a l a j ą u t o ż s a m i a ć jej z tradycyj­
ną plastyką ludową.
Zgadzam się z p o g l ą d e m dra Czerwińskiego, że sztu­
ka ludowa była w y k ł a d n i k i e m określonej kultury, w isto­
cie swej autonomicznej. Obumieranie owej autonomicz­
nej k u l t u r y ludowej w warunkach współczesnego życia
polityczno-społecznego z d e z a k t u a l i z o w a ł o jej w y k ł a d n i k
— s z t u k ę l u d o w ą . Powstaje tedy zasadnicze pytanie,
czy współczesne w y t w o r y artystyczne, k t ó r e są przed­
miotem działalności propagandowej i handlowej Ce­
pelii, m o g ą nadal być zaliczane do sztuki ludowej, sko­
ro — jak m ó w i dr C z e r w i ń s k i — współczesne zjawiska
tak zwanej ludowej twórczości plastycznej m a j ą się tak
do tradycyjnej sztuki ludowej,
j a k imprezy folklorys­
tyczne do oryginalnego, żywego folkloru. Sądzę, że na­
leżałoby z tego stwierdzenia w y c i ą g n ą ć praktyczne wnio­
ski.
J e s t e ś m y — co już p o d k r e ś l o n o — ś w i a d k a m i po­
wszechnego zainteresowania s z t u k ą l u d o w ą . W Polsce
zostało ono szczególnie silnie rozbudzone. N i e m a ł a w t y m
zasługa Cepelii. Przede wszystkim jednak jest to sku­
tek wspomnianego p r ą d u społeczno-kultural.iego, który
nazwany został na sesji p o z n a ń s k i e j folkloryzmem. Ter­
m i n u tego użył po raz pierwszy
Hans Moser,
znany
w Niemczech etnograf i działacz na polu folklorystyki.
N a z w a ł on tak wszystkie zjawiska z w i ą z a n e z wykorzy­
stywaniem zasobów dawnego, w zasadzie już o b u m a r ł e ­
go f o l k l o r u dla potrzeb współczesnego, masowego odbior­
cy. W folkloryzmie m a m y tedy do czynienia nie z ży­
w y m folklorem, tylko z imprezami o charakterze wido­
wiskowym, w k t ó r y c h z u ż y t k o w u j e się wybrane dzie­
dziny dawnego f o l k l o r u dla celów nie m a j ą c y c h związku
z jego b y ł ą „ n a t u r a l n ą " egzystencją. Wskrzeszony w ten
sposób folklor, jego druga, współczesna egzystencja, jest
więc zjawiskiem w t ó r n y m .
W dziedzinie twórczości plastycznej sprawy przed­
s t a w i a j ą się podobnie. Artystyczny dorobek l u d u z okre­
su, kiedy jego k u l t u r a w y k a z y w a ł a najwięcej cech auto­
nomicznych, znalazł się p r z e w a ż n i e w muzeach. Produk­
cja na w ł a s n e potrzeby wsi ustała, bo z a b r a k ł o na nią
odbiorcy we w ł a s n y m ś r o d o w i s k u . A l e pojawił się nowy
odbiorca i to odbiorca bardzo złakniony. Jest n i m miasto.
1 dlatego zapotrzebowanie na s z t u k ę l u d o w ą stale roś­
nie — w m i a r ę coraz powszechniejszego uwielbiania jej
w a l o r ó w przez ś r o d o w i s k o miejskie, czy po prostu w mia­
r ę szerzenia się mody na s z t u k ę l u d o w ą . D o s t a w c ą po­
szukiwanych w y t w o r ó w jest głównie
Cepelia, dążąca
wraz z i n n y m i p o w o ł a n y m i do tego instytucjami do pod­
trzymania z a n i k a j ą c e j , oryginalnej twórczości w środo­
wiskach, w k t ó r y c h sztuka ludowa była do ostatnich dni
ż y w o t n a . Tam zaś gdzie sztuka ludowa j u ż z a m a r ł a , usi­
łuje się j ą p r z y w o ł a ć na nowo do życia. W w y n i k u tych
p o c z y n a ń idących naprzeciw
potrzebom rozbudzonym
przez folkloryzm — t w ó r c y są albo kontynuatorami ży­
wych do niedawna tradycji artystycznych, często jednak
działającymi już pod w p ł y w e m inspiracji, albo nawet
ś w i a d o m y m i n a ś l a d o w c a m i stylu ludowego, w twórczości
figuralnej u p r a w i a j ą c y m i tak z w a n ą t e m a t y k ę ludową.

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
