<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="10854" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/10854?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-27T00:02:42+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="10832">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/1f6c5001cb4b7e766423dec8b15ef595.pdf</src>
      <authentication>cf75164eb3f1beb85cd91700dcad066a</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="4">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25236">
                <text>Lud</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154689">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154690">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154691">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154692">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154693">
                <text>czasopismo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="129436">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4119</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="129437">
              <text>1957</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="49">
          <name>Subject</name>
          <description>The topic of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="129438">
              <text>tkanina dwuosnowowa</text>
            </elementText>
            <elementText elementTextId="129439">
              <text>dywany</text>
            </elementText>
            <elementText elementTextId="129440">
              <text>Podlasie - tkanina dwuosnowowa</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="129441">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3844</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="129442">
              <text>Brańskie dywany dwuosnowowe / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1957 t.11 z.2</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="129443">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - 1957 t.11 z.2; s.107-116</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="129444">
              <text>Cieśla-Reinfussowa, Zofia</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="129445">
              <text>pol</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="129446">
              <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="129447">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="129448">
              <text>B

R

A

N

S

K

I

E

D

Y

W

A

N

Y

D

W

U

O

Ś

ZOFIA

/

Dywany dwuosnowowe wystąpują na północnowschodnich obszarach Polski. Biorąc za podstawę
ich w y t w ó r c ó w , można wydzielić dwie grupy tereno­
we: jedną leżącą na zachód od Bugu, obejmującą
powiaty sokołowski, w ę g r o w s k i oraz wyszkowski,
gdzie produkcja tych d y w a n ó w koncentrowała się
wyłącznie w pracowniach o charakterze rzemieślni­
czymi, i drugą, leżącą na w s c h ó d i północ od B u ­
gu; tu warsztaty typu rzemieślniczego zdarzały się
rzadziej, natomiast umiejętność wykonywania t k a ­
nin dwuosnowowych
rozpowszechniona
jest dość
znacznie wśród kobiet wiejskich.
Na terenach wschodnich jednym z najczynniejszych ośrodków tkactwa rzemieślniczego był Brańsk
(pow. Bielsk Podlaski), którego produkcja w znacz­
nym stopniu nasycała dywanami
dwuosnowowymi
bliższą i dalszą okolicę. Dzieje tego, zamarłego już
obecnie, ośrodka stanowią interesujący przyczynek
do historii d y w a n ó w dwuosnowowych na Podlasiu.
Z p r z e s z ł o ś c i
o ś r o d k a
t k a c k i e g o
w
B r a ń s k u .
Działalność brańskiego ośrodka tkackiego
łączy
się ściśle z rodziną Namietkiewiczów, która w po­
łowie ubiegłego stulecia mieszkała w odległej o
kilka kilometrów od Brańska wsi Rudce. Według
zebranych tam informacji najstarszym z tej rodziny
był Adam Namietkiewicz,
który w
miejscowych
aktach parafialnych figuruje jako „dworianin", co
wskazywałoby, że pochodził on z licznej na Podla­
siu szlachty zagrodowej. Osoba Adama Namletkiewicza słabo już rysuje się w pamięci informatorów.
Wiadomo jedynie, że b y ł on tkaczem, który przy­
był do wsi „ze świata" i zamieszkiwał w budynku
dworskim, co pozwala przypuszczać, że sprowadzo­
ny został do wsi przez ówczesnych właścicieli Rud­
ki, pragnących mieć na miejscu rzemieślnika na
użytek dworu. Czy Adam Namietkiewicz
prócz
ozdobnych płócien na bieliznę stołową tkał również
dywany dwuosnowowe, tego już nikt we wsi po­
wiedzieć nie umiał,
Ze znajdujących się w Rudkach ksiąg parafial­
nych dowiadujemy się, że żonaty z Julianną z G ę z m ó w Adam Namietkiewicz miał czterech
synów;
Ignacego (ur. 2,1.1850), Leopolda (ur. 5.VII.1851),
Leonarda (ur. 27.VIII.1854) i Szymona (ur. 22.1.1858).
Jakie były losy Ignacego, nie udało się ustalić. B y ć
może zmarł on jako dziecko, gdyż nikt w Rudce
osoby jego nie pamiętał. Pozostali natomiast syno­
wie wyrośli dziedzicząc zawód po ojcu. Początkowo,
jak twierdzą ich dawni sąsiedzi, bracia Namietkiewicze zajmowali się g ł ó w n i e tkaniem
ozdobnych
lnianych obrusów, ręczników itp. Dopiero w czasach
późniejszych przystąpili do wyrobu d y w a n ó w dwu­
osnowowych. Który z braci pierwszy posiadł tę sztu­
kę, nie udało się z całą p e w n o ś c i ą ustalić. Ponie­
waż
jednak
Leonard b y ł człowiekiem u ł o m n y m
(według jednych głuchym, w e d ł u g innych „głupim",
czyli umysłowo upośledzonym), zaś Leopold zajmo­
w a ł się wyrobem płócien bieliżnianych i „czyno2

N

Ó

W

Ó

W

E

CIESLA-REINFUSSOWA

watych" kap w czerwono-białą kratę, przypuszczać
należy, że pierwszym wśród Namietkiewiczów tka­
czem dwuosnowowych d y w a n ó w b y ł Szymon, o k t ó ­
rego zdolnościach i obrotności dziś jeszcze wyrażają
się w Rudce z dużym uznaniem. Gdzie zapoznał się
Szymon z tą n o w ą dla siebie techniką, nie wiado­
mo. Być może posiadał on jakieś kontakty z pra­
cowniami wyrabiającymi dywany dwuosnowowe podrugiej stronie Bugu w Kosowie, Wyszkowie czy
Toczyskach Podbornych .
W czasie dwukrotnych
badań przeprowadzonych w Rudce przez pracowni­
ków Sekcji Badania Plastyki P I S znaleziono kilka
d y w a n ó w tkanych przez Szymona Namietkiewicza,
z których najstarszy, dziś już mocno zniszczony
i przeszywany nosił datę 1877 (Ryc. 9), wykonawca
jego liczył w i ę c zaledwie lat dziewiętnaście.
Około r. 1890 bracia
prowadzący
dotychczas
wspólnie s w ó j warsztat rozstają się, gdyż Szymon
prawdopodobnie w związku z małżeństwem swym
(z Felicją Łazowską) przenosi się na stałe do B r a ń ­
ska, zabierając ze sobą Leonarda, który pomagał
mu w pracy 1, jak twierdzą informatorzy. ,.nie wy­
chodził zza warsztatu". Trzeci z Namietkiewiczów,
Leopold, pozostał jeszcze parę lat w Rudce, gdzie
tkał nadal lniane obrusy i przyjmował' zamówienia
na dywany dwuosnowowe dla braci przebywających
w Brańsku. W r. 1897 i on porzucił Rudkę udając się
do Białegostoku, gdzie przez 25 lat pracował w fabry­
ce w y r o b ó w tekstylnych, później przebywał dłuż­
szy czas w Rosji, zaś po powrocie do kraju nie zaj­
m o w a ł się już tkactwem.
W dziejach brańskiego
ośrodka produkcji dwuosnowowych
d y w a n ó w nie
odegrał on żadnej roli.
8

Inaczej potoczyły się losy Szymona i Leonarda.
Po osiedleniu się w Brańsku prowadzili oni pra­
cownię tkacką, w której na ręcznym warsztacie tka­
li dwuosnowowe dywany, rozchodzące się po oko­
licznych wsiach, zamawiane również dla d w o r ó w
i kościołów. Około r. 1910 zawarł Szymon Namiet­
kiewicz spółkę z Dyonizym Pomianem, b y ł y m spinerem w tkalni Zyberta i Klugego w Ciechanowcu,
który w tym czasie przeniósł się do BrańskaJ^Pomian wniósł do spółki półtora tysiąca rubli, które
pozwoliły
Namietkiewiczowi
na unowocześnienie
warsztatu przez kupno krosien żakardowych,
co
zwiększyło znacznie jego możliwości
produkcyjne.
Ponieważ Szymon Namietkiewicz zajęty był spra­
wami organizacyjnymi, a Leonard nie nadawał się
widać do obsługi żakardu*, zatrudnili spólnicy
u siebie Andrzeja Arnolda, robotnika z fabryki
tkackiej Freimarka w Ciechanowcu, który wpraw­
dzie początkowo nie umiał obchodzić się z żakar­
dem, ale nauczył się tego szybko pod kierunkiem
Namietkiewicza.
Spółka z Pomianem została rozwiązana po I woj­
nie ś w i a t o w e j . Szymon Namietkiewicz, który widać
w dalszym ciągu myślał o rozbudowie nieźle pro­
sperującego warsztatu, zaczął oglądać się za innymi
spólnikami. Jednym z nich został Ignacy Płoński,
który po 20 latach pobytu w Ameryce powrócił w
r. 1918 do Brańska ze znaczną gotówką, drugim

197

�właściciel młyna w Brańsku,
Jan
Kierznowski,
trzecim zaś szwagier Namietkiewicza, Antoni Ł a ­
zowski. Ten ostatni z racji swych uzdolnień pla­
stycznych i studiów (przebywał dwa lata w k r a ­
kowskiej Akademii Sztuk Pięknych) miał zajmować
się artystyczną stroną produkcji. Działalność nowo­
powstałej spółki była dosyć wszechstronna. Naby­
to i uruchomiono drugi żakard do tkania d y w a n ó w
dwuosnowowych, na starym ręcznym warsztacie N a mietkiewiczów zaczęto produkcję
wełnianych
sa­
modziałów ubraniowych, przy
młynie
urządzono
folusz, a przy tkalni własną gręplarnię i przę­
dzalnię. Kierownictwo całości spoczywało w rękach
Płońskiego, który jako człowiek energiczny i zna­
jący się na interesach
umiał
zabiegać o dobro
przedsiębiorstwa. Spółka trwała zaledwie lat kilka.
Po
śmierci
Szymona Namietkiewicza w r. 1921
(zmarł na tyfus plamisty) pozostali spólnicy rozcho­
dzą się. Sprzedają folusz do Ciechanowca, pozby­
wają się przędzalni i gręplarni. Jedne krosna ża­
kardowe
zabiera
Płoński (wraz z zatrudnionym
przy ich obsłudze Andrzejem Arnoldem), drugie
zaś Antoni Łazowski, który w międzyczasie nauczył
się tkać i zaczął teraz samodzielnie wyrabiać dwuosnowowe dywany przy pomocy kart otrzymanych
podczas podziału majątku spółki. W miejsce jedne­
go dużego, powstały w Brańsku dwa konkurencyj­
ne warsztaty tkackie, wyrabiające na krosnach ż a ­
kardowych dywany dwuosnowowe. Większą ż y w o t ­
ność wykazała pracownia Płońskiego, który zrzu­
ciwszy pracę przy krosnach na Arnolda zajmował
się organizacją obróbki i barwienia przędzy (co
w y k o n y w a ł y dla niego zakłady Freimarka i Klugego
czy M^iera w Ciechanowcu!. Pr^cz robót z materiału
dostarczonego pr2ez klientów tkał on również dy­
wany z w ł a s n e g o surowca, które sprzedawał na­
stępnie w różnych większych miastach Polski (War­
szawa, Poznań i inne).
Jednym z jego odbiorców
był również domokrążny handlarz, Rumun, który
w Polsce sprzedawał kilimy rumuńskie, a do R u ­
munii w y w o z i ł brańskie
dywany
dwuosnowowe.
Pracnwnia Płońskiego czynna była do r. 1939, kiedy
to urządzenia warsztatowe spłonęły wraz z domem
w czasie działań wojennych; sam właściciel zginął
w r. 1941.
Łazowski, który przetrwał szczęśliwie zawieru­
chę wojenną, nie posiadał energii Płońskiego. War­
sztat jego pracował głównie na potrzeby wsi, prze­
rabiając
materiał
dostarczany przez okolicznych
chłopów. Podeszły wiek i osłabiony wzrok nie po­
zwalały już Łazowskiemu na intensywną pracę. Z a m ó ­
wienia ciągnęły się miesiącami,
nie wykonywane
w oznaczonym terminie. W parę lat po zakończeniu
I I wojny światowej przestał
w
ogóle
pracować
przy warsztacie. W r. 1955 jako 80-letni starzec
przebywał jeszcze Łazowski w Brańsku, posiadając
zmontowany, ale już bezczynny
warsztat
żakar­
dowy oraz komplet kartonów, którymi posługiwał
się przez lat kilkanaście.
W ten sposób zamarł
czynny od r. 1890 brański ośrodek wyrobu dywa­
nów dwuosnowowych.
P r o d u k c j a
W pierwszej fazie
swej
działalności
wyrabiał
Szymon Namietkiewicz dywany dwuosnowowe na
krosnach ręcznych. Jak świadczą o tym wszystkie
wykonane przez niego dywany, posługiwał się on
krosnami o długiej płosze, pozwalającej na pro­
dukcję tkaniny o szerokości dochodzącej do 150 cm.
Brak informatorów, którzy potrafiliby przedstawić
przabieg procesu technologicznego w pracowni N a ­
mietkiewicza, nie pozwala na szczegółowe o m ó w i e ­
nie sposobów, jakie stosował on tkając dwuosno­
wowe dywany 5. Na podstawie analizy samych wy­
robów ustalono, że ręcznie wykonywane
dywany
108

Namietkiewicza tkane były przeważnie nicią pod­
wójnie sprzędzioną, w y j ą t k o w o zaś tylko przędzioną pojedynczo. Gęstość tkaniny wynosiła
5X5,
względnie 6 X 6 nitek na 1 cm^. W jednym tylko
wypadku zanotowano gęstość mniejszą (4X4 nitki
na cm ).
*
2

Ręcznie
tkane
dywany Namietkiewicza s ą pod
względem technicznym bardzo starannie wykona­
ne. Deseń na polu środkowym dywanu jest z re­
guły precyzyjnie rozmieszczony, w bordiurach r ó w ­
nież, jedynie w narożnikach zdarzają się czasem
pewns nieregularności (Ryc. 4). Poszczególne moty­
wy wykonane są bardzo czysto. Ilość w y s t ę p u j ą ­
cych na dywanach pomyłek jest minimalna i ogra­
nicza się z reguły do nieistotnych drobiazgów. Jak
widać z jego prac, Namietkiewicz b y ł doskonałym
tkaczem, dbającym o poziom swej pracowni. Ręczne
tkanie d y w a n ó w dwuosnowowych
jest
zajęciem
pracochłonnym. W pracowni N a m i e t k i e w i e z ó w wy­
konanie jednego dywanu trwało przy 8—10 godzin­
nym dniu pracy prawie cały tydzień, a do krosien
zasiadali najczęściej obaj bracia.
Nie posiadając
odpowiednich
urządzeń Namietkiewicze
nie
wy­
kańczali tkanych przez siebie d y w a n ó w , ale do wy­
kończenia i prasowania oddawali je do tkalni w
Ciechanowcu.
Zastosowanie do produkcji d y w a n ó w
dwuosno­
wowych krosien żakardowych zmieniło zupełnie styl
i tempo pracy w zakładzie. W miejsce dwóch osób
pracuje przy warsztacie tylko jedna, która na przy­
gotowanych poprzednio krosnach wykonuje dzien­
nie jeden a nawet dwa dywany.
Najżmudniejszą
częścią pracy przy tkaniu na żakardzie było przy­
gotowanie osnowy. Zajmowała się tym osoba ob­
sługująca krosna, która jednorazowo snuła osnowę
na kilka dywanów. Ignacy Płoński do wyrobu dy­
wanów
dwuosnowowych
przyjmował
najchętniej
w e ł n ę niesprzędzioną* którą oddawał do przeróbki
w przędzalni mechanicznej w Ciechanowcu. Na je­
den dywan o wymiarach ok. 200X150 cm potrzeba
było ok. 3,5 kg w e ł n y sprzędzionej, z czego na sam
dywan wychodziło mniej więcej 3 kg, reszta zaś szła
na frędzle, ścinki osnowy, odpadki przy snuciu itp.
W wypadku jeśli klient oddawał do tkania w e ł n ę
niesprzędzioną, w ó w c z a s musiał jej dostarczyć oko­
ło Va kg więcej na ubytki w czasie przędzenia.
Dywany żakardowe tkane były z reguły z przędzy
pojedynczo przędzionej. Zazwyczaj gęstość tkaniny
w dywanach dwuosnowowych wyrabianych na ża­
kardzie wynosiła 5X5 nitek na cm^ względnie 4
nici osnowy na 5 w ą t k u .
Gdy Płoński próbował
zastosować nitkę cieniej sprzędzioną, tkane nią dy­
wany okazały się zbyt słabe. Wykańczanie i praso­
wanie d y w a n ó w odbywało się w ramach warszta­
tu. W pracowni Płońskiego zatrudniona była spec­
jalna wykańczarka, której zadaniem było wyszuki­
wanie i usuwanie drobnych b ł ę d ó w powstałych na
dywanach w czasie tkania (np. wypruwanie poje­
dynczych n i e w ł a ś c i w i e biegnących nitek), wykony­
wanie frędzli itp. Dziennie wykańczała ona w ten
sposób 6—7 dywanów.
Zastosowanie żakardów usunęło z produkcji dy­
w a n ó w dwuosnowowych
w s z e l k ą swobodę
wpro­
wadzania zmian we wzorze w czasie tkania. Pod­
czas gdy pracując na krosnach ręcznych posiadał
tkacz możność indywidualnego
traktowania posz­
czególnych m o t y w ó w ,
wypełniania
dodatkowymi
zdobinami
niespodziewanych
luk
(Ryc. 7)
czy
wkomponowywania
dat i inicjałów
właścicieli
(Ryc. 7, 14), w dywanach żakardowych wzór powsta­
w a ł w sposób mechaniczny, uzależniony od przygo­
towanych wcześniej „kart żakardowych".
Namietkiewicz kupując w Łodzi do spółki z Pomianem używany żakard
otrzymał
równocześnie
i karty, które zadecydowały o wzorach jego pierw­
szych
dywanów,
tkanych na tym
warsztacie.

�T A U 1.1 C A II
Motywy dekoracyjne występujące na du)uosnoiui.]UJHch dywanach żakardowych wyrabianychU' Brańsku
n) Motsimt) występujące wyłącznie na polach środkowych:
! {»w niezapominajki^). 2 (»w liście i r ó ż e ) . 3 (»u&gt; róże*), 4 (»białostocki«). 5 i 6 (»grodzieński«i. 7 (»w kwa­
draty). 8 (&lt;&gt;UJ gu)iazdu«), 9 (»lurecki«), 10 ( kllirnoiuy • l. i l (ni' orlu«l
h) wyłącznie na bordiurach 12--21
(19 1 21 motywy bordiuri) opracommit) prite/ Antoniego ŁazoiLskiego do wzoru *w urły*.)

hysowała Maria Czarnecka

�TABLICA I

Motywy dekoracyjne z ręcznie tkanych dywanów dwuosnoiuowych uj.ykonanut h przez Szymona Namietkieuiicza
a) Motywy występujące uiyłącznie na polarh środkowych:
1. i, 9, i4 - 22
hi wyłącznie na bordiurach'
2, 3, 6, 10, li - 13. 24
40
c i na polarh środkowych i bordiurach:
4, 7. 5. 23

Kysouału. Maria Czarnecka

�W czasach późniejszych -tkacze brańscy
(Namietkiewicz, Płoński, ŁazowsKi) zamawiali karty do ż a ­
kardów u niejakiego Webera w Białymstoku, który
był pracownikiem jednej z tamtejszych fabryk tek­
stylnych. Weber wybijał karty żakardowe w e d ł u g
wzorów
rysowanych na papierze
kratkowanym,
która dostarczali mu zamawiajucy (Ryc. 3). Wyko­
nanie kompletu kart do produkcji kosztowało we­
dług
informacji córki Płońskiego,
Ireny,
około
500 zł, co przy cenie 16 zł za tkanie jednego dywa­
nu było wydatkiem bardzo znacznym.
Nic w i ę c
dziwnego, że tkacze brańscy rzadko zamawiali kar­
ty do swych żakardów ograniczając do minimum
ilość produkowanych w z o r ó w i wykorzystując po­
siadane karty do ostateczności. Dla obniżenia kosz1/w nabycia kart żakardowych korzystali oni praw­
dopodobnie również z różnych okazyjnych możli­
wości zakupu, co mogłoby również tłumaczyć fakt,
że wzory d y w a n ó w żakardowych nie nawiązują w
zasadzie do starszych wzorów miejscowych, u ż y w a ­
nych w tkactwie ręcznym.
Monotonię, jaka wkradła się do ornamentyki dy­
w a n ó w dwuosnowowych po wprowadzeniu żakardu,
starali się tkacze zmniejszyć przez odpowiednie
operowanie kartami do tkania wzorów brzeżnych
(bordiur), kombinując je w różny sposób z kartami
do tkania pól środkowych. W wypadku gdy klienci
zamawiali dywany z datami i inicjałami, haftowano
je na żakardowych dywanach ręcznie. Dywanu ta­
kiego nie udało się jednak odnaleźć w czasie ba­
dań t-renowych.
Prócz d y w a n ó w używanych do nakrywania łóżek,
wyrabiali też tkacze brańscy na żakardach dwuosnowowe w ą s k i e chodniki oraz „gardyny", czyli
portiery. Przy ich wykonywaniu stosowano zazwy­
czaj różne kombinacje m o t y w ó w bordiurowych.
Wraz z zastosowaniem techniki żakardowej wzro­
sła bardzo wydatnie ilość produkowanych w pra­
cowni dywanów, obniżyła się natomiast ich cena.
Przed I wojną ś w i a t o w ą
ręcznie
tkany
dywan
dwuosnowowy
„kosztował tyle co dobra krowa",
przed I I wojną za żakardowy dywan płacono 60 zł.
Według informacji córki Ignacego Płońskiego rocz­
na produkcja jego pracowni wynosiła około 300
sztuk
dywanów.
Zatrudniony w tej pracowni
Andrzej Arnold uważa tę cyfrę za zbyt niską.
B a r w y

i

w z o r y

Wykonywane ręcznie dywany Szymona Namietkie­
wicza były przeważnie dwubarwne, przy czym jednym
z kolorów, który powtarzał się prawie we wszyst­
kich dywanach, był czerwony, drugim zazwyczaj
niebieski (szafirowy). Zamiast tego ostatniego wy­
stępował czasem czarny, rzadziej brązowy, niekiedy
zielony lub szary
(będący b y ć może
spłowiałym
zielonym lub niebieskim).
Raz tylko zanotowano
zestawienie kolorów czerwonego z bordowym. Obok
dwubarwnych tkał też Namietkiewicz dywany t r ó j ­
kolorowe, czegD przykładem są dwa okazy pocho­
dzące z ostatniej ćwierci ub. wieku.
Starszy z nieb, noszący datę 1878, posiadał pole
środkowe w kolorach czerwonym i szafirowym, zaś
bordiurę wzdłuż boków dłuższych w kolorach czer­
wonym i 2ielonym.
Efekt ten uzyskał Namietkie­
wicz nawijając jedną warstwę osnowy w kolorze
czerwonym, drugą zaś w dwu kolorach, z których
niebieski stanowił szeroki pas środkowy, zaś zielo­
ny dwa pasy boczne. Wątek tkał on trzema kolora­
mi, z których czerwony przerzucał przez całą sze­
rokość tkaniny, niebieski tylko przez szerokość po­
la środkowego, a zielony wyłącznie w partiach bordiury.
Wzdłuż dłuższych boków pola środkowego
na krawędzi bordiury zielone i niebieskie nitki
wątku zahaczały się wzajemnie, przez co unikał
tkacz w tym miejscu osłabienia tkaniny. Przy bo­

kach krótszych w partii równoległej do pola środko­
wego miesza się w bordiurze nitka szafirowa osno­
wy z zieloną nicią wątku.
Drugi dywan posiadający datę 1883 wykonany
jest w kolorach czerwonym, szafirowym oraz po­
marańczowym. Skomponowany on jest pod w z g l ę ­
dem kolorystycznym w formie kraty, która
po­
wstaje przez przenikanie się wzajemne szerokich pa­
sów trójbarwnej osnowy i w ą t k u . Jedynie bordiura wzdłuż boków dłuższych utrzymana jest w ko­
lorze czerwonym i szafirowym.
Zestawienia te przeszły i na starsze dywany ż a ­
kardowe, które w swej początkowej
fazis
były
również dwu- lub trójbarwne. Z czasem ilość ko­
lorów powiększyła się, szczególnie zaś w pracowni
prowadzonej samodzielnie przez Płońskiego. Lubił
on kolory stonowane, niezbyt jaskrawe. Spotykamy
tu różne odcienie ugrów, cynobrów, brązów, zieleni
oraz naturalny kolor szarej i czarnej w e ł n y .
Nie
widać w jego dywanach tak często
stosowanych
przez Namietkiewicza zestawień czerwieni z b ł ę k i ­
tem, czy czerwieni z zielenią. Płoński miał podobno
całe godziny trawić nad kolorystyczną kompozycją
swoich dywanów.
Wielobarwne tkanie zwano w warsztacie P ł o ń ­
skiego , przeróbką". Polegała ona na tym, że snu­
to osnowy w kilku kolorach pasami różnej szero­
kości, a potem również zmieniano
kolor
wątRu.
Powstawała w ten sposób krata, którą w różny
sposób wkomponowywano
w deseń. Przez umie­
jętne podkreślanie akcentami kolorystycznymi róż­
nych elementów wzoru osiągał Płoński ten skutek,
że dwa dywany tkane przy użyciu
tych
samych
kart żakardowych nabierały zupełnie innego w y r a ­
zu plastycznego. Antoni Łazowski, mimo że b y ł pla­
stykiem, mniej zwracał uwagi na zestawienie kolo­
rystyczne.
W
ręcznie
tkanych dywanach Namietkiewicza
występuje stosunkowo dość znaczna ilość m o t y w ó w
zdobniczych. Liczba ich sięga czterdziestu, z czego
9 przypada na g ł ó w n e wzory, wyp3łniające pola
środkowe d y w a n ó w (Tabl. 1.14—22), 14 używanych jest
do zdobienia najszerszego szlaku bordiury
(Tabl.
1.11, 12, 23—34), resztę zaś stanowią drobne prze­
ważnie elementy o drugorzędnym znaczeniu, sto­
sowane głównie jako wąskie obrzeżenia, lub dla
dekoracji i lepszego związania ze sobą obu warstw
tkaniny w obrębie pola środkowego.
Wszystkie wspomniane w y ż e j
motywy
możemy
podzielić na dwie grupy, z których jedną stanowią
wzory geometryczne, drugą roślinne.
Z wzorów
geometrycznych
najliczniejsze są różnego rodzaju
gwiazdy (Tabl. I I . 11, 19), do których tkacze zali­
czają również kwadratowe lub rombowate kompo­
zycje o bogato rozczłonkowanych brzegach (Tabl. I .
6—9, 14—16). Poza tym występują w grupie wzo­
rów geometrycznych elementy i motywy w postaci
rombów (Tabl. I . 1), trójkątów, prostokątów itp.
Do tej grupy należy zaliczyć również motyw w po­
staci litery X , z umieszczonymi
w
narożnikach
wydłużonymi sześciobokami (Tabl. I . 17, 18).
Motywy roślinne reprezentowane są przez różne­
go rodzaju zgeometryzowane
formy liści, rzadziej
kwiatów lub gron i w ą s ó w winorośli
(Tabl. I,
23—34) oraz bardzo często w dywanach Namietkie­
wicza występujący motyw palmety. Liście posia­
dają
najczęściej
kształt sercowaty o brzegach
gładkich (Tabl. I , 30) lub częściej z głębokimi wy­
cięciami po brzegach (Tabl. I 26, 31, 33). Obok nich
zdarzają sic też drobne listki lancetowate (Tabl. I
24), względnie przypominające liście dębu (Tabl. 1
32). Prócz liści i tulipanowatych k w i a t ó w (Tabl. I
12, 13, 28) do m o t y w ó w roślinnych zjawiających się
niekiedy na bordiurze lub polu środkowym należy
jodelkowats drzewko, osadzone na trójkątnej podsta­
wie (Tabl. I 23; ryc. 4).
1

109

�Ryc. 1. Dywan dwuosnowowy, TĘCZ
riy, w koioracn czerwonym i czar
nym, bordiura żóita.
Wykonał
Sz
Namietkiewicz w 1896 roku.

�Kompozycja poszczególnych wzorów jest najczęściej
ośrodkowa, rzadziej jednoosiowa (Tabl. I 23, 24),
względnie asymetryczna (Tabl. I 25—33).
Najpospolitszym z m o t y w ó w ośrodkowych, stosowa­
nych przez Namietkiewicza do w y p e ł n i a n i a pól środ­
kowych, jest motyw składający się z rombu (Tabl. I
21, 22) lub gwiazdy (Tabl. I 20) i czterech na krzyż
ułożonych palmet (Tabl. I 20—22). Oddzielne odmiany
stanowią wzory, w których pomiędzy palmetami
umieszczony jest rodzaj dekoracyjnie potraktowanego
pączka kwiatowego (Tabl. I 21) lub zdobiny, s k ł a ­
dającej się z ł a m a n e g o łuku, w e w n ą t r z którego znaj­
duje się mała rozetka, a na zewnątrz szereg kropek
(Tabl. I 22), W zależności od kształtu palmet bar­
dziej lub mniej w y d ł u ż o n y c h całość opisywanego tu
wzoru zamyka się w kwadracie (Tabl, I 20, 22) lub
prostokącie (Tabl. I 21).
Asymetryczne motywy roślinne zdobiące bordiury
(Tabl. I 25—33) mimo swej pozornej różnorodności
zbudowane są w e d ł u g jednego schematu w postaci
ukośnie biegnącej gałązki załamanej poziomo przy
gńrnym końcu, s t a n o w i ą c e j jak gdyby przekątne pro­
stokątnego pola, równomiernie w y p e ł n i o n e g o wyrasta
jącymi na boki listkami, kwiatami lub opadającymi
w dół winnymi gronami.
Jak to już poprzednio wspomniano, z chwilą wpro­
wadzenia krosien żakardowych ilość w z o r ó w stoso­
wanych w produkcji d y w a n ó w dwuosnowowych znacz­
nie zmalała. Zmienił się również ich zestaw.
Według informacji Andrzeja Arnolda, który przez
blisko trzydzieści lat pracował przy brańskich żakar­
dach, w pracowni P ł o ń s k i e g o tkanych było zaledwie
16 wzorów, z czego 7 stanowiły wzory bordiurowe.
Motywy wypełniające pola środkowe d y w a n ó w po­
siadały swoje nazwy, którymi określano je w pracy
warsztatowej. Nazwy te bądź wiązały się z charak­
terem wzoru: wzrr , w róże" (Tabl. I I 3), ,,w nieza­
pominajki" (Tabl. I I 1), „w liście i róże" (Tabl. I I 2),
„w gwiazdy" (Tabl. I I 8), „w kwadraty" (Tabl. I I 7),
„turecki" (Tabl. I I 9), „kilimowy" (Tabl. I I 10),
względnie w s k a z y w a ł y na miejsce jego pochodzenia:
wzór „białostocki" (Tabl. I I 4) i „grodzieński" (Tabl.
I I 5 i 6).
Jest rzeczą niezmiernie charakterystyczną, że tym
samym w zasadzie zestawem wzorów, łącznie z bordiurami, posługiwał się zarówno Antoni Łazowski
jak i Ignacy Płoński. Różnica w zasobie m o t y w ó w
obydwu pracowni polegała jedynie na tym, że Ł a z o w ­
ski nie posiadał wzoriA kilimowego (Tabl. I I 9), n a ­
tomiast tkał opracowanjktprzez siebie wraz z bordiurą '
wzór „w orły" (Tabl. I r \ l , 1S).
Z wyliczonych w y ż e j w z o r ó w używanych przez oby­
dwie brańskie pracownie w2ory: „w róże", .niezapo­
minajki", „liście i róże", „gwiazdy" oraz wzór „tu­
recki" należały do „starych", tzn., że b y ł y one sto­
sowane już w pierwszych latach działalności spółki
Namietkiewicza z P ł o ń s k i m , Kierznowskim i Ł a z o w ­
skim, a nawet i w c z e ś n i e j , kiedy Namietkiewicz
współpracował z Fomianem.
Wzór , grodzieński" wprowadzić miał do wspólnego
jeszcze warsztatu Łazowski, ktćry ponoć zobaczył
go u jakiejś kobiety jadącej pociągiem z Grodna (stąd
nazwa wzoru) i w y k o n a ł jego kopie. Wzór .kilimowy"
został „odrobiony" z kilimu wypożyczonego w tym
celu przez pewnego księdza, w czasie kiedy Płoński
prowadził swój" warsztat samodzielnie.
P o r ó w n u j ą c motywy, w y s t ę p u j ą c e w dawnych ręcz­
nie tkanych dywanach Namietkiewicza. z tymi, które
znalazły zastosowanie w tkactwie żakardowym, stwier­
dzamy nie bez wrażenia p?wnego zawodu, że poza
wzorem „w kwadraty" (Tabl. I 17), jednej z .gwiazd"
(Tabl. I 15) oraz motywu gałązki (Tabl. I 31), która
dostała się tu ze znacznym opóźnieniem za pośred­
nictwem wzoru „grodzieńskiego", nic z dawnych mo-

Ryc.

2. Wzór „białostocki"
u&gt; opraeuwaniu dwubarwnym. Pracownia
.1. Płońskiego
lr
Brańsku.

(mTiTmrriTnTr
Hyc. 3. Wzór dywanu dwuosnowowego,
tzw. „gr&lt;i
dzieński'',
opracowany prze? A. Łn:otrsJf i&lt;&gt;j/o do u &gt;,
1

k&lt;&gt;nav.\u kiirt

żdkardowt.cli.

Hi

�Ryc. 4. Fragment dywanu dwuosnowowego ręcznego, w kolorach czer­
wonym i niebieski n. Wykonał
Si.
Namietklewicz w 1891 roku.

Ryc. 5. Dywan dwuosnowowy. Wy­
konał
Szymon Na nietkiewicz
w
1887 roku.

Ryc. 6. Dywan dwuosnowowy,
ręcz­
ny. W kolorach
pomarańczowym,
niebieskim i czerwonym.
Wykonał
Sz. Namietkiewicz w 1883 roku.

�c. 8. Dywan dwuosnowowy, reczW kolorach czerwonym,
brązo­
wi i niebieskim. Wykonał Sz. Namtetkiewicz w 1896 roku.

�Ryc.

10. Dywan
dwuosnowowy.
Wykonał
L . Namietkiewicz
w 1879 roku.

Ryc. 11. Dywan dwuosnowowy, ża- ]
kardowy, wzór „turecki"
w ko.orach żółtym i czerwonym.
Wykonał
A. Łazowski
w 1941 roku.

Ryc. 12. Fragment dywanu dwuosnowowego
ręcznego.
Wykonał
Sz. J
Namietkiewicz w 1896 roku.

�Ryc.
wzór

13. Dywan
dwuosnowowy,
„białostocki",
wielobarwny,
z pracowni J.
Płońskiego
w
Brańsku.

-

Uiyc. 14. Dywan dwuosnowowy, ręcz­
ny, w kolorach czarnym i pomarań­
czowym. Wykonał Sz. Namietkiewicz
w 1894 roku.

J y c . 15. Dywan dwuosnowowy, żaardowy, wzór „w gwiazdy". Wyko­
nał J. Płoński.

^ ^ ^ ^ ^ ^ ^ ^ ^ ^ ^ ^ ^

�t y w ó w nie przeniknęło do ornamentyki d y w a n ó w
tkanych mechanicznie. Bordiury występujące w dy­
wanach żakardowych o pasowych układach roślin­
nych (Tabl. I I 12—17) w ogóle nie posiadają żad­
nych powiązań z wzorami znanymi z dawnych ręcz­
nych d y w a n ó w (Tabl. I ) .
1

Z punktu widzenia kompozycji zarówno dywany
ręcznie tkane jak i żakardowe oparte s ą na tym sa­
mym schemacie. Posiadają one wyraźnie wyodrębnio­
ne pole środkowe oraz szeroką obrzeżającą je z czte­
rech stron bordiurę, zwaną w brańskich pracowniach
„burka". W obu rodzajach d y w a n ó w układ zdobin
w polu środkowym posiada charakter tzw. „ w y p e ł ­
nienia rytmicznego", względnie „raportu nieskończo­
nego", polegającego na równomiernym wypełnieniu
pola
powtarzającymi
się motywami
zdobniczymi
(Ryc. 10).
W ręcznie tkanych dywanach Namietkiewicza pole
środkowe wypełniają najczęściej znacznych rozmia­
rów motywy ośrodkowe (Tabl. I 15—22), bądź jed­
nakowe (najczęściej palmety, Tabl. I . 22) i w ó w c z a s
są one rozmieszczone w układzie naprzemianległym
(Ryc. 8), bądź dwa różne, powtarzające się" na zmianę
w układzie szachownicowym (Ryc. 5, 6) lub na­
przemianległym (Ryc. 15). Rzadko stosunkowo zdarzasię, że obok m o t y w ó w głównych występują w wol­
nych partiach tła regularnie rozmieszczone drobniej­
sze motywy zdobnicze jak np. wzór jodełki (Ryc 4)
czy różnego rodzaju zdobiny ośrodkowe (Ryc. 1), sto­
sowane jako elementy dekoracyjne. Do rzadkich wy­
jątków należą tkane przez Namietkiewicza dywany,
w których pole środkowe wypełniają w całości drob­
ne zdobiny, np. małe gwiazdki w układzie naprzemian­
l e g ł y m (Ryc. 14) lub gwiazdy i złożone z kropek rom­
by biegnące ukośnymi pasami (Ryc. 4).
W lewym dolnym rogu pola zdobniczego, przy w ę ż ­
szym boku umieszczał Namietkiewicz zwykle datę
wykonania dywanu i inicjały właściciela (Ryc. 7, 14).
Wyjątkowo tylko zdarzało się, że data czy napis, po­
dający nazwiska fundatorów przy dywanach oddawa­
nych do kościoła, znajdowały się na bordiurze
(Ryc. 1).
Bordiury obrzeżające ręcznie tkane dywany składały
się z reguły z kilku (3—6) równolegle obiegających
pole środkowe układów pasowych, z których jeden
środkowy b y ł najszerszy i wypełniony rytmicznie
powtarzającym się motywem roślinnym, nie zawsze
wzdłuż wszystkich boków jednakowo usytuowanym
(Ryc. 8), lub dwoma powtarzającymi się na zmianę
(Ryc. 2, 4). Pozostałe szlaki wchodzące w skład
bordiury były węższe, wypełnione powtarzającymi
się motywami geometrycznymi, jak gwiazdki, trójkąty
itp. (Ryc. 1, 8) i pełniły rolę przerywników, oddzie­
lających wzór pola środkowego od głównego szlaku
bordiury, i jego zewnętrzne obramienie. Od zewnątrz
zamyka bordiurę przy bokach dłuższych szlak złożony
z poziomych żeberek (Tabl. I . 37), które wzdłuż boku
krótszego przechodzą w szereg naprzemianległych wy­
dłużonych trapezów (Tabl. I . 36). Zakończenie krót­
szych boków stanowi jak wiemy szeroki na 5—10 cm
szlak grubej pojedynczej tkaniny (Ryc. 7, 14).
W dywanach żakardowych kompozycja wzoru jest
uboższa, Pole środkowe rozwiązane jest najczęściej
w postaci kraty, której okna wypełnia ten sam powta­
rzający się motyw np, ,,w niezapominajki" (Tabl. I I .
1), „w gwiazdy" (Tabl. I I . 8), „róże" (Tabl. I I . 3),
i „kwadraty" (Tabl. I I . 7). Rzadziej zdarza się układ
szachownicowy (wzór „grodzieński") (Ryc, 3), „liście
i róże" (Tabl. I I . 2) a do wyjątków należy naprzemianległy reprezentowany jedynie przez wzór „tu­
recki" (Ryc. 11) i „białostocki" (Ryc. 13). Bordiurę
stanowi ź reguły pojedynczy szlak o motywach ro­
ślinnych (Tabl. I I , 12—17), oddzielony czasem od po­
la w e w n ę t r z n e g o w ą s k i m prążkiem.
116

Geneza

i

przemiany
brańskich

wzorów

Z dwóch okresów, na które dzieli się produkcja
d y w a n ó w dwuosnowowych brańskiego ośrodka tkac­
kiego, niewątpliwie bardziej- interesujący jest okres
pierwszy, kiedy tkane były one ręcznie w pracowni
Szymona Namietkiewicza. Motywy, które na tych dy­
wanach występują, posiadają na terenie północnowschodniej Polski liczne analogie.
Motyw winorośli, zdobiący niektóre bordiury dywa­
n ó w Namietkiewicza, spotykamy na dywanach w k o ń ­
cu ub. wieku w okolicach Siemiatycz, Milejczyc
(1875), Kleszczel (1863), W a s i l k ó w k i (pow. Sokółka).
Należy on do tradycyjnych w z o r ó w pracowni Składanowskich z Wyszkowa a spotykamy go również
na dywanach mazurskich z I poł. ub. stulecia . Do
dziś utrzymuje się on na całym obszarze północnowschodniego Podlasia i w B i a ł o s t o c c z y ż n i e , gdzie
kwitnie tkactwo dwuosnowowe.
Nieco węższy, ale też spory zasięg posiada ośrod­
kowy motyw złożony z czterech palmet, przy czym
najbardziej rozpowszechniona jest odmiana z ł u k o w a ­
tymi zdobinami w narożnikach (Tabl. I . 22). Spotyka­
my go jako w y p e ł n i e n i e pól środkowych zarówno na
niektórych dywanach na lewym pobr2eżu Bugu w po­
wiecie sokołowskim i siedleckim, jak i w okolicach
Siemiatycz, Białegostoku, Sokółki czy Grajewa. R z a ­
dziej zdarza się wzór palmetowy bez dodatkowych
ozdób w narożnikach (Tabl. I . 20), występujący tu
i ówdzie we wschodniej części pow. sokołowskiego,
a także koło Siemiatycz, Bielska Podlaskiego i So­
kółki, Najrzadziej i w największym zasięgu (powiat
Bielsk Podlaski) notowano motyw palmetowy z pącz­
kami kwiatowymi w narożnikach (Tabl. I . 21). Wąski
zasięg terytorialny tej zdobiny, występującej w po­
bliżu Brańska, pozwala przypuszczać, że stanowi ona
lokalną odmianę, b y ć może związaną w y ł ą c z n i e z pra­
cownią Namietkiewicza.
Motyw w kształcie litery X z wydłużonymi sześciobokami w narożnikach (Tabl. I , 17, 18) w y s t ę p u j e na
starszym dywanie z Kleszcz"] (1891), widuje się go
też w okolicach Siemiatycz. Większość drobnych zdo­
bin znanych z d y w a n ó w Namietkiewicza (Tabl. I . 2,
6—11, i in.) posiada swe analogie na innych, szczegól­
nie zaś starszych dywanach z różnych stron B i a ł o ­
stocczyzny i północnego Podlasia, a niektóre z nich
(Tabl. I , 2, 11) mają swe odpowiedniki w dawnych
dywanach mazurskich *.
Dziś przedwczesnym byłoby jeszcze dociekać szcze­
gółowo pochodzenia każdego z m o t y w ó w zdobiących
dywany Namietkiewicza i szukać dróg, którymi przenikły one do ludowego tkactwa. Na razie wystarczy
stwierdzić, że na terenach północno-wschodniej Pol­
ski, gdzie wyrabiane są dwuosnowowe dywany, istnie­
je pewien zasób m o t y w ó w , których stosunkowo sze­
rokie zasięgi świadczą, że jest to zasób dosyć stary.
Z niego to czerpał wzory dla swych d y w a n ó w Szymon
Namietkiewicz w pierwszej fazie swej tkackiej dzia­
łalności, przypadającej na schyłek ub. wieku.
Z dawnego tradycyjnego zasobu w z o r ó w tkackich,
używanych w zdobnictwie d y w a n ó w dwuosnowowych,
przedostały się do tkactwa żakardowego jak wiemy
jedynie nikłe szczątki, reszta musiała ustąpić pod
naporem wzorów nowych, najzupełniej obcych. Jaka
była tego przyczyna?
N i e w ą t p l i w i e nie była nią zmiana gustu wśród od­
biorców. W okolicach Bielska Podlaskiego, Siemiatycz,
Ciechanowca do dnia dzisiejszego wzory ze starych
d y w a n ó w Namietkiewicza cieszą sie p e ł n y m powo­
dzeniem. Tkaczki w Siemiatyczach, Żalach, Zarębach,
Twarogach, Dziatkowicach do dziś odrabiają z nich
dla swych klientek wzory d y w a n ó w z palmetami,
w i n n ą latoroślą, w gwiazdy i in.
Jeżeli wzory te przed laty czterdziestu nie prze­
dostały się na karty żakardu, przyczyna tkwiła naj6

7

8

�prawdopodobniej w wysokości kosztów, które się
z tym wiązały. Gdy z początkiem obecnego stulecia
w związku z mechanizacją większych przemysłowych
ośrodków tekstylnych wycofywane z nich krosna ża­
kardowa zaczęły przenikać do małych rzemieślni­
czych pracowni tkackich, przedostawały się wraz
z nimi i gotowe zestawy kart żakardowych, które
przypuszczalnie wykonywane były przez odpowied­
nich specjalistów od razu w kilku egzemplarzach,
skoro identyczne wzory spotykamy w różnych pra­
cowniach tkackich. Przykładem tego są pracownie
Płońskiego i Łazowskiego, które tkają z takich sa­
mych kart żakardowych, pracownia Wiktora Pacelta
w Toczyskach Podbornych, posługująca się kartami
do tkania wzoru „w róże", czy pracownia Bronisława
Kowalskiego w Kosowie (obydwie miejscowości leżą
w powiecie sokołowskim), gdzie używano kart do
tkania d y w a n ó w „w gwiazdy" .
Trudno jest udowodnić, że stosowane w Brańsku
wzory żakardowe były bezpośrednio
przeniesione
z tkactwa przemysłowego, gdyż produkcja przemysło­
wa zmieniała się i rozchodziła bez jakiejkolwiek do­
kumentacji. Niemniej wyraźne w niektórych moty­
wach w p ł y w y secesji (Tabl. I I . 1, 17), czy tendencja
do naturalistycznego traktowania niektórych wzorów
(Tabl. I I . 2, 3) wyraźnie wskazują, że mamy tu do
czynienia z działalnością zawodowych projektantów,
którzy z początkiem bieżącego stulecia zasilali swymi
pracami fabryczny przemysł tekstylny.
Nie wiadomo, jak wiejscy odbiorcy przyjęli ową bądź
co bądź rewolucyjną zmianę we wzornictwie dywa­
nów, którą przyniosła ze sobą technika żakardowa.
Są pewne dane wskazujące na to, że w pierwszych
latach po zainstalowaniu żakardu wyrabiano w Brań­
sku nadal dywany ręczne o starych wzorach. Wskazy­
wałoby to, że spółka musiała liczyć się z wymaga­
niami bardziej konserwatywnych klientów, którzy nie
godzili się na wzory tkane techniką żakardową. Niższa
cena za wykonanie dywanu sposobem mechanicznym
i urok nowości płynącej z „szerokiego świata" zrobiły
jednak z czasem swoje.
Dywany żakardowe nie tylko przyjęły się po
wsiach w szerokim promieniu od Brańska (głównie na
terenie powiatu bielskiego i siemiatyckiego), ale są
obecnie przez wiejskie tkaczki odrabiane na ręcz­
nych warsztatach. Mamy wiele przykładów tego ro­
dzaju kopii wykonanych w ostatnim dziesięcioleciu.
Najczęściej wśród kopiowanych wzorów występują
dywany „w róże", „kwadraty", czasem „liście i róże".
1(

Fotografował:

7, DOŚWIADCZEŃ NAD S T O S O W A N I E M
W DOKUMENTACJI ETNOGRAFICZNEJ

Poztom techniczny i artystyczny owych kopii bywa
różny i zależny od biegłości tkaczki. Jedne potrafią
„odrobić" żakardowy dywan z niewolniczą dokład­
nością, inne wprowadzają pewne zmiany idące w kie­
runku uproszczeń.
Losy brańskiego ośrodka tkackiego stanowią inte­
resujący przykład ilustrujący proces
wzajemnego
przenikania e l e m e n t ó w dawniej już w kulturę l u ­
dową wrośniętych z nowymi, które przedostają się
na wieś w wyniku oddziaływania przemysłu fabrycz­
nego. Na naszym odcinku proces ten w i ą ż e się ściśle
z ogólnymi przemianami, zachodzącymi w systemie
produkcji kapitalistycznej na przełomie X I X i X X w.
Ułatwiły
one
unowocześnienie
techniki tkackiej
w drobnych rzemieślniczych warsztatach, ale r ó w n o ­
cześnie uczyniły z nich ośrodki transmitujące na w i e ś
nowe wzory czerpane z wzornictwa przemysłowego,
które z kolei wnikają do wytwórczości ludowego r ę ­
kodzieła i przyjmują się w kulturze ludowej obok
form bardziej tradycyjnych.
1 R. Reinfuss: Sztuka ludowa Podlasia zachodnie­
go, Polska Sztuka Ludowa 1952, s. 279, 280.
2 Praca niniejsza oparta jest w całości na mate­
riałach zgromadzonych w Archiwum Sekcji Badania
Plastyki Ludowej P I S w Krakowie.
3 R. Reinfuss j . w .
4 Leonard Namietkiewicz zmarł w r. 1920 w B r a ń ­
sku. Od dłuższego czasu nie zajmował się on tkac­
twem, skoro w księdze zgonów określono go jako
rolnika.
5 Wiadomości o sposobie wyrobu d y w a n ó w dwuosnowowych podaje Z . Staronkowa w pracy pt.:
Technika tkania d y w a n ó w dwuosnowowych, Pol. Szt.
Lud. 1955, s. 206—216.
6 Z. Cieśla-Reinfussowa: Dywany dwuosnowowe
braci Składanowskich z Wyszkowa, Pol. Szt. L u d .
1954, s. 44, ryc. 15.
7 Konrad Hahm: Ostpreusische Bauernteppiche,
Jena — Berlin 1937.
8 R. Reinfuss: Pokonkursowa wystawa sztuki l u ­
dowej w Augustowie i Kolnie, Pol. Szt. L u d . 1951,
s. 187, ryc. 3.
9 K . Hahm: Ostpreusische.., s. 78, tabl. X X X I V .
10 R, Reinfuss: Sztuka lud. Podlasia zachodniego,
s. 281, ryc. 15,
Jan

Swiderski.

FILMU

Roman Reinfuss

Precyzyjna dokumentacja badanego zjawiska jest
w każdej pracy naukowej czynnością podstawową.
Szczególnie jednak ważna staje się ona w dziedzinie
etnografia której przedmiot badań — kultura ludo­
wa, ulega tak silnym przemianom w czasie, a ostat­
nio g w a ł t o w n i e zanika pod w p ł y w e m wzmagającej się
z roku na rok fali urbanizacji. Etnograf pracujący
w terenie zdaje sobie z tego sprawę, że przeprowa­
dzona przez niego dokumentacja jest często jedynym,
niepowtarzalnym już utrwaleniem dla c e l ó w nauko­
wych ginącego zjawiska. W tej sytuacji każda nowa
metoda, która może przyczynić się do usprawnienia
prac dokumentacyjnych, musiała spotkać się ze stro-

ny etnografów z należytym zainteresowaniem. Dotyczy
to i oczywiście filmu, który jest jedyną i najdosko­
nalszą formą utrwalania wszystkiego, czego istotą
jest ruch. Opis słowny, rysunek czy fotografia nigdy
nie da pełnego obrazu zjawisk takich, jak taniec,
oL rzędy i zwyczaje, zabawy i gry młodzieży, wyko­
nywanie pewnych czynności etc. We wszystkich tych
wypadkach niezastąpioną formą dokumentacji jest
oczywiście taśma filmowa, rejestrująca w sposób
ścisły przebieg obserwowanego zjawiska.
W Polsce z pierwszymi próbami zastosowania fil­
mu dla celów etnograficznych spotykamy się już
w okresie międzywojennym, kiedy znany fotografik
127

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
