<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="10735" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/10735?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T20:31:24+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="10713">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/91e26281182ab4c033cfae6c479ca2f7.pdf</src>
      <authentication>915ae775f29db97054901d68374ea2b3</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127959">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2875</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127960">
              <text>2002</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127961">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2680</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127962">
              <text>Kolekcja nieidealna. Pocztówka / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127963">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.1-2, s.200-206</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127964">
              <text>Baranowska, Małgorzata</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127965">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127966">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127967">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127968">
              <text>Baranowska * POCZTÓWKA

Małgorzata

obrażeniu

KOLEKCJA NIEIDEALNA

o idealnej,

zamkniętej

kolekcji.

Ale przyjemność lub nałóg zbierania
j e d n a k na n i e d o s t ę p n o ś c i tej

polega

całości.

Oczywiście można sobie wyobrazić, a nawet spotkać
kolekcjonera, który zakończył zbieranie danej

MAŁGORZATA B A R A N O W S K A

serii

i postanowił przenieść się na inną serię, albo po prostu
na i n n y rodzaj przedmiotów. Teoretycznie tylko, jeżeli
chodzi o pocztówki. Bo okaże się, że będzie jednak tyle

Pocztówka

odmianek tej samej pocztówki, w zależności o d tego
czy jest zapisana, czy nie, czy datowana, czy kolorowa­
na i jak, czy ta sama była wydana przez różnych wydaw­
ców. T r u d n o przewidzieć wszystkie możliwości. A l e by­
wają „kolekcjonerzy zdyscyplinowani", którzy stawiają
sobie jakieś tamy umożliwiające zamknięcie zbioru. By­
wają teoretycznie, jak sądzę, bo osobiście wśród zbiera­

Horror klasyfikacji i kolekcja idealna

czy pocztówek takiego nie spotkałam.
Kolekcja pocztówek t o „naturalny" k u l t u r o w y stan

Kiedy w pierwszej ćwierci w i e k u dwudziestego świat

t y c h przedmiotów - i c h formą jest o d razu kolekcja. Po

pocztówkowy wydawał się już nieco tracić na znacze­

pierwsze dlatego, że o d razu pocztówka pojęła siłę se-

n i u , rozpoczynała się epoka k i n a . 1 o n o przede wszyst­

ryjności. A właściwie ona jest po prostu „dzieckiem se-

k i m miało kiedyś zawłaszczyć umysły badaczy.

To

ryjności". To rozwój d r u k u , przemysł, powielanie, n o ­

w dużej mierze właśnie k i n o „przesłoniło" pocztówkę.

woczesne możliwości r e p r o d u k c j i w połączeniu z w y ­

Zwłaszcza że zrozumienie r o l i f i l m u pomaga uświado­

obraźnią, tęsknotą za podróżą, w połączeniu także

mić sobie, że o t o nowoczesność umieszcza nas (na ra­

z k u l t e m egzotyki i k u l t e m p r y w a t n y c h wspomnień, to

zie na zawsze), chcemy czy nie, w przestrzeni k u l t u r y

seryjność wytworzyły świat pocztówkowy.

masowej. Przy t y m można by powiedzieć, że k i n o wspi­

I teraz trzeba o d razu rozróżnić dwie podstawowe

nało się na szczyt wyobraźni masowej także za pomocą

kolekcje - jedna to kolekcja producenta, wyrażająca

pocztówki.

się w specjalizacji niektórych producentów w określo­

Powielane w nieskończoność portrety gwiazd i dra­

nej formie, n p . reprodukcje obrazów. To jest tzw. ma­

matyczne sceny z filmów nieporównanie bardziej roz­

larstwo - zbieracze używają określenia - „zbieram ma­

budzały wyobraźnię p o t e n c j a l n y c h widzów niż dzisiej­

larstwo" i nawet na wystawach pocztówek znajdujemy

sze reklamy. Odnosiły się do przestrzeni „zastrzeżonej",

taką nazwę działu. A przecież tematy w takiej k o l e k c j i

niereprodukowalnej, dla w i e l u całkowicie niedostęp­

t r u d n o zliczyć i łatwo może ona zostać częściami skla­

nej. A przecież już wcześniej, na przełomie wieków,

syfikowana jako należąca do k o l e k c j i o zupełnie i n n e j

udawało się wykreować gwiazdy sceny, baletu i piękna

nazwie. W k o l e k c j i producenta mogą się znaleźć takie
tematy jak w i d o k i okolicy. A l e nic nie stoi na prze­

jeszcze bardziej dla ogółu niedostępne.

szkodzie, by tworzył serie, jak n p . nieskończone ilości

Przy t y m wszechobecna pocztówka okazała się kop­
ciuszkiem badań nad kulturą masową. A

przecież

serii z k o b i e t a m i : piękności warszawskie, wielkie ak­

stwarza ona nieprawdopodobnie rozległe, i zupełnie

t o r k i , kobieta i moda, kobieta jako symbol miłości, na­

niewykorzystane, możliwości. T r u d n o jednak badać

dziei, wiary, symbol sztuk, m e l o d i i , uczuć.

„świat", chyba że chodziłoby o kosmologię. Wydaje m i

Oczywiście w epoce nowoczesnej seryjności zawsze

się, że właśnie paradoksalnie „nadmierna masowość"

wykorzystuje się specjalnie skomponowane serie, by sku­

i pewne nienasycenie wyobraźniowe zepchnęło ją z t o ­

sić nabywcę do kupienia kolejnego w serii przedmiotu.

r u badań.

W t y m pocztówka odznacza się wyjątkową już łatwością.

Świat pocztówkowy jest rodzajem nieskończenie

Bardzo często „kolekcja producenta"

mechanicznie

mnoży okazy wyłącznie poprzez zupełnie powierzchowne

licznej p o d względem zakresu i niepoliczalnej właści­
wie p o d względem eksponatów, k o l e k c j i . N a w e t jeśli

ujednolicenie wizualne. Bywają jednak serie bardzo pre­

rozumiemy, że określenie „nieskończony" jest w pew­

cyzyjnie i zaskakująco obmyślone. N a przykład, trzy nad­

n y m , matematycznym, sensie nadużyciem i że m a m y

zwyczajne serie z Napoleonem., który był jedną z najważ­

do czynienia z o b i e k t a m i policzalnymi, to nie ma wła­

niejszych figur pocztówkowych: dwie po dziesięć kart

ściwie sposobu, by t e n kosmos dzisiaj odtworzyć a n i

i jedna złożona z dwunastu. N a każdej z n i c h jest wy­

dokładnie zbadać. C o oczywiście nie znaczy, że nie na­

obrażona jakaś ważna scena z życia Napoleona, a wszyst­

leży próbować i takie próby są p o d e j m o w a n e .

kie razem układają się w wielką jego postać.

1

Nie

znaczy też, że i n n e zbiory przedmiotów nie ograniczo­

Bardzo niedługo po zalegalizowaniu przez pocztę

ne jakąś wyraźną, zaprojektowaną z góry serią, są do

otwartej karty pocztowej, na przełomie wieków X I X

k o ń c a policzalne. K o l e k c j o n o w a n i e

i X X zaczęła się największa m o d a na ilustrowaną kar­

ne

jest w dużej

mierze

na

ufundowa­

nadziei,

na w y ­

tę pocztową. Weszła ona w ramy już jakby specjalnie

200

�Małgorzata Baranowska

• POCZTÓWKA

�Maigonuta Baranowska • POCZTÓWKA

Francuska seria erotyczna. F o t o m o n t a ż z d o m a l o w a n y m tłem. N a awersie i n f o r m a c j a L. A r j a l e w , p h o t . O k . r. 1900.,
z k o l e k c j i Małgorzaty Baranowskiej (ostatnia pocztówka na stronie o b o k )

202

�Małgorzata Baranowska • POCZTÓWKA

Francuska seria erotyczna (ostatnia pocztówka z serii)
K a r t a specjalnie przesiana d o zbioru, o c z y m świadczy liścik: „ K o c h a n e j grzecznej i m i l u t k i e j L u c i posyła d o zbioru wraz
z c a ł u s e m tę kartę C i o c i a Rózia". F o t o m o n t a ż , k o l o r o w a n a , o k . 1900., z k o l e k c j i Małgorzaty Baranowskiej
„Cleo de M e r o d e " f o t o g r a f i a k o l o r o w a n a . N a k ł a d B c i . Rzepkowicz. Warszawa, o k . 1900., z k o l e k c j i Małgorzaty
Baranowskiej (awers i rewers)
„Król Z y g m u n t 111 Waza". N a rewersie napisy: W y d . G . U l r y c h - Warszawa. R e p r o d u k c j a w z b r o n i o n a . G e p . U . Freig. D .
D . K . D e u t s . Presseabt. W a r s c h a u , d . 2Д 1917. T. N r 4 0 8 1 . D r . N r 2. L i t . „Concordis" Warszawa. P O C Z T Ó W K A . ,
z k o l e k c j i Małgorzaty Baranowskiej

203

�Małgorzata Baranowska * POCZTÓWKA

Seria z N a p o l e o n e m w y d a n a we Francji z napisami rosyjskimi. N a rewersie napis „Made i n France". Fotografia k o l o r o w a n a ,
o k . r. 1905. Patrz też „Konteksty" 1992 n r 3/4, gdzie w a r t y k u l e M . B . Pocztówka masowa i fotogtafia uczuć r e p r o d u k o w a n a
francuska seria 12 pocztówek ze „składanym N a p o l e o n e m " z o k . 1905 г., z k o l e k c j i Małgorzaty Baranowskiej

204

�Małgorzata Baranowska • POCZTÓWKA

dla niej przygotowanej przestrzeni salonu, właściwie

pełnienia

o d razu jako kolekcja - kolekcja kolekcjonera. Raczej

w dwudziestoleciu międzywojennym. A więc nie ma­

może k o l e k c j o n e r k i , bo albumy z pocztówkami, j a k

my już przeważnie do czynienia z „albumem - przed­

wcześniej sztambuchy, były domeną kobiet.

m i o t e m codziennego użytku", t y l k o z a l b u m a m i ułożo­

Zresztą producenci mieli świadomie nawiązywać do
tradycji sztambuchowej. Zwłaszcza że karty pocztowe

początku

wieku

dwudziestego

albo

n y m i przez późniejszych kolekcjonerów.
Dzisiejsze kolekcje pocztówek nierzadko również

2

w wielu wypadkach wcale nie były wysyłane pocztą,

wyglądają jak dawne gabinety osobliwości.

ale stanowiły wręczaną osobiście pamiątkę z podróży al­

zbietaczy nie może się oprzeć ciekawości - co jeszcze

3

Wielu

bo prezent do kolekcji, na którym wypadało wpisać ży­

takiego można w pocztówce znaleźć? Trzeba by przy-

czenia l u b sentencje. A l b o przynajmniej się podpisać.

jąć, że te właśnie kolekcje obrazują najsilniejsze dąże­

Przykładem może być typowy prezencik pocztówko­

nie d o zbudowania jakiejś aż niemożliwej k o l e k c j i ide­

wy - ręcznie k o l o r o w a n a fotografia znanej piękności

alnej, która miałaby w p e w n y m sensie symbolizować

z przełomu X I X i X X w i e k u , Cleo de M e r o d e , której

„świat".

liczne w i z e r u n k i krążyły po Europie. W i d z i m y ją t u

Zasadą k o l e k c j i osobliwości jest niejednorodność

z rozpuszczonymi długimi włosami, wpattzoną w widza

obiektów i i c h niewspółmierność. I t u t a j następuje za­

swymi sławnymi w i e l k i m i ,

sadnicza

c i e m n y m i oczami. Pod

trudność określenia, czym właściwie

jest

spodem podpis, wskazujący, że t o naprawdę ona, na ja­

zbiór k a r t pocztowych. Nigdzie dotąd nie ttafiłam na

snym tle. Tutaj też niewielkie miejsce służy do k o r e ­

przekonującą definicję albo przynajmniej próbę ogar­

spondencji, bo o d w r o t n a strona przeznaczona, wyłącz­

nięcia całości p r o b l e m u .

nie

na

adres,

co

wskazuje,

że

to

pocztówka

Oczywiście dużo i j a k najbardziej mechanicznie roz­

prawdopodobnie sprzed r o k u 1904. Nakład Bci. Rzep-

wiązuje sama poczta, któta wprowadziła

kowicz, Warszawa. Spodziewalibyśmy się jakichś po­

normę. Tutaj nie może się spotkać, j a k w gabinecie

zdrowień czy wiadomości, ale nie: to cytat z Roman-

osobliwości, wielka kość dinozauta ze słoniem rzeźbio­

i M i c k i e w i c z a Miej serce i patrzaj

n y m w ziarnku g r o c h u . Tego p r o b l e m u w ogóle nie

tyczności

w serce!

stosowną

T a m , gdzie p o w i n i e n się znaleźć adres, znajduje się

ma. A więc może t o coś j a k zbióf znaczków poczto­

pięknym pismem napisana dedykacja:

wych? F a k t e m jest, że istnieją zbieracze statający się
nadać swym z b i o r o m charakter k o l e k c j i znaczków. A l e

„Droga Loluś!

nigdy nie widziałam, żeby się t a k i pomysł do k o ń c a

Przyjm, droga moja, tę bagatelkę o d szczerze Cię

udał. Po pierwsze, m i m o jakichś swoich cen pierwot­

kochającej

n y c h i antykwarycznych pocztówki nie mają nic z war­

Halki".

tości materialnej znaczka. Bo przecież znaczek może

Specjalne albumy, które zdobiły salony, stanowiły
przedmiot d u m y i służyły do rozpoczynania k u l t u t a l n e j
konwersacji, o d razu stworzone były d o k o l e k c j i .

być bez żadnych zmian o d razu p o t r a k t o w a n y j a k o l o ­
kata kapitału.
Całe miliardy z tych miliardów istniejących pocztó­
wek nie mają żadnej wartości materialnej, za to niezwy­

W każdym razie drugą podstawową kolekcją pocz­
tówki jest zbiór kolekcjonera. I c o k o l w i e k mielibyśmy

kle często mają wartość uczuciową. Jako takie tylko

do zarzucenia k o l e k c j i p r o d u c e n t a jako nazbyt już me­

w niezmiernie rzadkich przypadkach nabierają wartości

chanicznej i tylko bardzo rzadko odznaczającej się ja­

z wiekiem. Przeważnie tracą ją bezpowrotnie z chwilą

kimś naprawdę świadomym k o l e k c j o n e r s k i m w y b o ­

śmierci właściciela lub w następnym pokoleniu, które

r e m , t o w trakcie rozpoznawania k o l e k c j i p r y w a t n y c h

jeszcze je czasem przechowuje ze względu na sentyment

natrafiamy na problemy klasyfikacyjne nie do p o k o n a ­

do zmarłego. Oczywiście mówimy t u o kolekcjach często

nia. A przecież to w posiadaniu kolekcjonerów pry­

nawet jako kolekcje w ogóle niepostrzeganych. W każ­

w a t n y c h znajduje się większość zbiorów pocztówek.

d y m razie uczucia, jakie wzbudza pocztówka, zupełnie

M i m o że większość kolekcjonerów przyznaje się d o

nie odpowiadają uczuciom do znaczków pocztowych.

jednego lub k i l k u głównych tematów, zazwyczaj oka­

Możemy potraktować pocztówki j a k „tapetę", jako

zuje się, że nie są w stanie powsttzymać się przed włą­

papier listowy, chociaż na przełomie wieków, w złotym

czeniem do zbiorów pocztówki po prostu rzadkiej i cie­

okresie n i k t na te karty nie patrzył w t e n sposób i prze-

kawej. N i e bez znaczenia jest fakt, że m a m y t u do czy­

ważnie bardzo dokładnie je wybierano. W każdym ra­

nienia ze zbieractwem stale drożejącym, ze względu na

zie w w i e l k i c h zbiorach korespondencji w licznych

pewną modę i powiększającą się wiedzę o t y c h k a r t o ­

muzeach i w rękach p r y w a t n y c h pocztówka jako pocz­

n i k a c h , ale jednak ze zbieractwem nie tak kosztow­

tówka nie jest wyodtębniona.

n y m jak i n n e .

C o my właściwie zbietamy? W i z e r u n k i świata? A l e

Wczesne kolekcje pocztówek wyglądały często j a k

przecież nie idzie wyłącznie o w i d o k i . Pocztówka to ob­

dawne gabinety osobliwości, zwłaszcza że często zależ­

raz uczuć, idei, marzeń, odbicie sztuki epoki i m u z e u m

ne były o d prześcigających się w dostarczaniu cieka­

sztuki dawnej, alegoria, dowcip, ale i zbiór potworów

w y c h okazów przyjaciół i znajomych. Coraz rzadziej

ludzkich i zwierzęcych. Cała klasyfikacja sama zaczyna

można natrafić na albumy nie ruszane o d swego w y ­

m i m o c h o d e m przypominać m u z e u m osobliwości.

205

I

na

�Małgorzata Baranoiusl,ka • POCZTÓWKA

czyli

O n i byli pierwszymi, którzy zobaczyli w pocztówce

- powiedzmy — przykłady tego, co pocztówka może

Ja

sama zbieram „wyobraźnię" pocztówki,

prawdziwy potencjał p o e t y c k i , źródło wyobraźni maso­

wytworzyć, kreując własny świat. N a podstawie wła­

wej, egzotyzm życia codziennego, podobny d o egzoty -

snej i cudzych k o l e k c j i wytworzyłam sobie pogląd, co

zmu d a l e k i c h podróży i egzotycznych kultur. O n i też

p o w i n n o się przede wszystkim znaleźć w takiej ideal­

wprowadzili kolekcję pocztówek do repertuaru i c h k o ­

nej kolekcji wyobraźni pocztówkowej, zarówno jeśli

lekcji fundujących wyobraźnię - jak kolekcje snów, za­

idzie o pewne tendencje, jak i o k o n k r e t n e pocztówki.

p o m n i a n y c h artystów tajemniczych sztuk, p o m n i e j ­

A l e do tej k o n c e p c j i należą przecież przykłady z c u ­

szych mistyków, dzieł czarnego h u m o r u i i n n y c h zja­

dzych zbiorów czy przypadkiem obejrzane w a n t y k w a ­

wisk przez ogół pogardzanych l u b niezauważanych.

r i a t a c h i nie k u p i o n e .

Dzięki t e m u , że repertuar p r o p o n o w a n y c h przez surre­

O s t a t n i o widziałam pocztówkę, na której na czar­

alistów i d e a l n y c h k o l e k c j i wyobraźni został w końcu

n y m tle był narysowany biały, schematyczny portret

przez publiczność przyjęty i zaważył na poczuciu este­

Zygmunta I I I Wazy w owalu. N a czole króla znajdowa­

t y k i w i e k u X X , ilustrowana karta pocztowa zyskała

ła się biała kropka. Pod obrazkiem podpis nakazujący

należną sobie pozycję.

oglądającemu pocztówkę wpatrywanie się w ową k r o p ­
kę i liczenie przy t y m do czterdziestu dziewięciu, a po­
t e m przeniesienie wzroku na sufit. Pocztówka obiecy­

Przypisy
1

wała, że oglądający zobaczy ów wizerunek na suficie.

W Polsce taką ptóbą jest ptaca zbiorowa Aksjosemibtyka karty
pocztowej, pod red. P. Banasia, Wroclaw 1992. Tutaj też już we

N i e kupiłam tej pocztówki, ale włączyłam ją na­

wstępie Banaś za A . Byattem [Picture Postcards and The Publi­

tychmiast do swojej k o l e k c j i idealnej. Po pierwsze:

sher (1894-1919),

skolekcjonowałam ją czy nie? Ja uważam, że tak. A l e

Malvern 1978] podaje, że „Wedle szacunko­

wych obliczeń w A n g l i i w latach 1894-1914 było w obiegu ok.

rozumiem, że zdania mogą być podzielone. Po drugie:

20 miliardów kart! W Niemczech - tylko w jednym 1905 r. -

co właściwie było na pocztówce? Przecież dopiero

ok. 7 miliardów. Uwzględniając wszelkie okoliczności sprzyjają­

czynność przeniesienia złudzenia na sufit tworzyła peł­

ce zniszczeniu i rozproszeniu, przyjmuje się, że właśnie tylko 7 miliardów — zachowało się do naszych dni z tzw. złotego okre­

ną formą tej pocztówki. Po trzecie: jak ją sklasyfiko­

su katty pocztowej". Trudno uwierzyć, ale inne źródła podają, że

wać, gdyby się ją miało? D a ć ją do „Warszawy", bo

na przykład w roku 1899 w samych tylko Niemczech, które

Z y g m u n t z Kolumny, d o „historii Polski", do tzw. h u ­

miały wówczas 50 milionów mieszkańców, wydrukowano w ro­

m o r u , do „różne pomysły pocztówki", jak o g o n w y d r u ­

ku 1899 aż 80 milionów кап pocztowych. A . Kyrou Ldge d'or de

kowanego kota, będący prawdziwą metalową sprężyn­

la carte postale. Paris 1966. Trzeba też pamiętać o modzie

ką, a może „pocztówka zabawka"? ( W czasie między

i o tym, że poszczególne tiimy działały na terenie catej Europy.

złożeniem tego tekstu do d r u k u a korektą pocztówka

Być może nawet tych jeszcze nie wysianych pocztówek było
w Niemczech w roku 1899 więcej.

z Z y g m u n t e m I I I Wazą stała się jednak moją własno­
ścią, co dowodzi, że kolekcja to zjawisko „w r u c h u " ) .

2

Kolekcja idealna to kolekcja skrajnie subiektywna,
nia przez każdego zbiór, nawet gdy jest sam w sobie
cenny, służy jakiemuś celowi metaforycznemu. Jak to
J

pocztówki.

Najpiękniejsze

K i e d y k o l w i e k staramy się dociec, co to ta­

kiego ów świat pocztówkowy początku w i e k u , m u s i m y
trafić na surrealistów.

206

W książce Zbieracze osobliwości. Paryż. Wenecja. X V I - X V U l wiek

stawiają. Zwłaszcza rozdział Kultura ciekawości, z podrozdziałami
Pomniejszanie wszechświata

sam doskonale wiedział też, czym jest przemysł pocz­
n y m czasopiśmie „Minotaur" artykuł p t .

Zebrała i ułożyła Z. DR. Nakładem

K. Pomian niezwykle wnikliwie zanalizował nie tylko samo zja­

On

tówkowy, i w r o k u 1933 opublikował w surrealistycz­

na imieniny, urodziny itd. oraz toastów

i wierszy do pamiętników.

wisko gabinetów osobliwości, ale także obrazów, któte je przed­

zaskakujący, w jego własnym, może należałoby także
4

tówki i zbiór powinszowań

i drukiem E. Bartels Weisensee (Berlin) ok. 1910

ła w a l b u m a c h ułożona, w sposób dla i n n y c h zbieraczy
dodać surrealistycznym, p o e t y c k i m porządku.

i literacka

rów wpisów na pocztówki: 200 przepięknych wierszyków na pocz­

której widzialna podstawa, czyli możliwy do zobacze­

było w przypadku Paula Eluarda, którego kolekcja by­

J. Dunin Kartu pocztowa - perspektywa księgoznawcza

w: Aksjosemiotyka karty pocztowej... podaje przykład zbioru wzo­

i Pożądanie całości doskonale mogą

także obrazować sttukturę uniwersum pocztówkowego.
Ą

Kolekcja Eluatda - patrz A . Ripert, C. Frere, La carte postale,
son histoire, safonction sociale, Lyon 1983

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
