<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="10721" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/10721?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T19:21:45+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="10699">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7a1607650c18766ebac96dd4ecf715bf.pdf</src>
      <authentication>c6eee45756e3d302b3d9e3dccba49a28</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127824">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3292</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127825">
              <text>1985</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127826">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3086</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127827">
              <text>Wspomnienia pośmiertne: Wacław Sułkowski (1927-1985) ; Prof. dr hab. Kazimiera Zawistowicz-Adamska (1897-1984) ; Wojciech Oleksy (1903-1985) / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1985 t.39 z.1-2</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127828">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1985 t.39 z.1-2, s.121-124</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127829">
              <text>Jackowski, Aleksander; Wieruszewska, Maria; Kroh, Antoni</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127830">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127831">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127832">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127833">
              <text>W

S

P

O

M

N

I

E

N

I

A

WACŁAW

P

O

Ś

M

I

E

R

T

N

E

SUŁKOWSKI

(31.01.1927—24.0.1.1985)

Z w y k s z t a ł c e n i a b y ł h i s t o r y k i e m . Po m a g i s t e r i u m r o z o p c z ą ł
pracę

w

domach

kultury,

został nawet

dyrektorem

jednego

z n i c h . N i e c z u ł się j e d n a k w tej r o l i dobrze, n i g d y nie c h c i a ł
b y ć na
Po

„świeczniku",

prostu

kwestia

reprezentować,
temperamentu,

inicjować,

organizować.

charakteru,

osobowości.

U c z y ł w szkole, m ł o d z i e ż l u b i ł , ale m ę c z y ł go h a ł a s , nie­
ustanne n a p i ę c i e . W i ę c p r z y s z e d ł do nas,

do I n s t y t u t u

Sztuki

P A N . B y l s i e r p i e ń 1961 r o k u . W ł a ś n i e z a c z y n a l i ś m y organizo­
wać

archiwum

fotograficzne

sztuki

ludowej.

Gdy

przyszedł

b y ł o w n i m nieco p o n a d 5000 z d j ę ć . Teraz jest p r z e s z ł o 74 000.
T o a r c h i w u m b y ł o w z n a c z n y m s t o p n i u jego d z i e ł e m , z n a ł je
doskonale

i

chętnie

służył

pomocą

studentom,

etnografom,

d z i e n n i k a r z o m . K o r z y s t a l i ś m y z jego p o m o c y t a k ż e w r e d a k c j i
„Polskiej Sztuki Ludowej". W każdej przyzwoitej redakcji musi
b y ć k t o ś , k t o bierze na siebie c i ę ż a r p r a c y n i e w d z i ę c z n e j , nie­
widocznej, ale p r z e c i e ż koniecznej. W

naszej r e d a k c j i zawsze

w i e d z i e l i ś m y , że jest on, W a c e k , i że wszystko, co trzeba zos­
tanie na

czas zrobione. N i g d y

a wykorzystywaliśmy

nie

o d m a w i a ł swojej

go nieraz. On

był

zawsze na

solidny i życzliwy ludziom. Nie skażony bakcylem
tej

śmiesznej

„ważności",

„ t o do m n i e nie n a l e ż y " .
pomóc,

dlaczego m i a ł b y

kwitowanej

pomocy,
miejscu,

biurokracji,

opryskliwą

odmową

Skoro coś b y ł o potrzebne, a on m ó g ł
tego nie

uczynić. Działa! w

Związ­

k a c h Z a w o d o w y c h , w r ó ż n y c h k o m i s j a c h s p o ł e c z n y c h , b y ł ław­
n i k i e m w S ą d z i e m . W a r s z a w y . Ceniono go, b y ł b o w i e m w r a ż ­
l i w y n a s p r a w y ludzkie,

bezstronny, s p r a w i e d l i w y , m ó w i ł nie­

wiele, ale g d y z a b i e r a ł głos jego zdanie liczyło się, nie

dawał

się p o n o s i ć e m o c j o m .
N i e m i a ł t y t u ł ó w , n i c z y m nie k i e r o w a ł , nie p r z e w o d n i c z y ł .
W jego n e k r o l o g u koledzy n a p i s a l i — b y l c z ł o w i e k i e m p r a w y m .
I s t o t n i e , t a k i m b y ł . S p r a w i e d l i w y i s k r o m n y . Czy to m a ł o ? C z y m
d ł u ż e j ż y j ę , t y m bardziej p o d z i w i a m i c e n i ę t a k i c h w ł a ś n i e l u d z i
jak On. P o n i e w a ż łatwiej b y ć w y k s z t a ł c o n y m niż

sprawiedliwym

i m ą d r y m , z w ł a s z c z a t ą c i c h ą m ą d r o ś c i ą , w k t ó r e j jest w y r o z u ­
m i a ł o ś ć , ale i p e w n o ś ć w r o z r ó ż n i a n i u tego co złe a eo dobre.
Szanowano go powszechnie, l u b i a n o . W z i m n y , p o c h m u r n y d z i e ń

się d z i e j a m i Sierpca. N a p i s a ł Zarys

o d p r o w a d z a ł go t ł u m

od XII

l u d z i do m o g i ł y pospiesznie

wykopanej

do XIX

wieku

w pustej, okropnej przestrzeni cmentarza na W ó l c e . T ł u m l u d z i ,

d u ż ą p r a c ę Z dziejów

gospodarczych

k t ó r y c h n i c nie o b l i g o w a ł o , stanowisko, pozycja, z a s ł u g i zmar­

Studia

1.

i Materiały

dziejów

gospodarczych

Sierpca

„ N o t a t k i P ł o c k i e " , 1972 n r 2 (66) oraz
Wyd.

Sierpca,,

(Sierpc.

Towarzystwo Naukowe

i społecznych

Płockie,

łego, ale dla. k t ó r y c h On b y ł n a p r a w d ę k i m ś w a ż n y m i d r o g i m .

O d d z i a ł w Sierpcu, P ł o c k — S i e r p c 1972). B r a ł toż u d z i a ł w ba­

O h , W a c k u , W a c k u ! p r z e c i e ż T y nawet nie z d a w a ł e ś sobie sprawy

daniach nad s z t u k ą l u d o w ą Podlasia, p r o w a d z o n y c h z e s p o ł o w o

z tego, j a k i s t o t n ą r o l ę o d g r y w a ł e ś w naszym zespole. Oczy­

pod

wiście, archiwum

s t r o j e m i o p u b l i k o w a ł w 1968 r. w 4 zeszycie „ P o l s k i e j S z t u k i

poprowadzi

ktoś

inny,

redakcja

też

jakoś

kierunkiem

prof,

dra

R o m a n a Reinfussa,

zajmował

się

sobie da radę., ale k t o z a s t ą p i Ciebie, k t o — j a k T y —- s t w o r z y

L u d o w e j " a r t y k u ł p . t . Strój

a t m o s f e r ę spokoju życzliwości i zaufania?

wspomnienia z l a t o k u p a c j i . N i e u k o ń c z y ł ich. Ś m i o r e jest strasz­

Z r e s z t ą a t m o s f e r ę t ę w y t w a r z a ł i w d o m u , i w kole
Przyjaciół

Ziemi

Sierpeckicj.

Byl aktywnym

członkiem

PTTK
togo

na,,

przerywa pracę,

łukowski.

P r z y g o t o w y w a ł do

zamierzenia,, b e z l i t o ś n i e

wkracza

druku
w

ży­

cie — tego, kogo zabiera, i t y c h , k t ó r z y po n i m p o z o s t a j ą .

K o ł a , d z i a ł a c z o m , a z i e m i ę r o d z i n n ą cenił i k o c h a ł . K i e d y m ó g ł
w r a c a ł do Sierpoa, do rodzinnego d o m u . J a k o h i s t o r y k z a j m o w a ł

Aleksander

Jackowski

121

�I

PROF. DR HAB. KAZIMIERA ZAWISTOWICZ-ADAMSKA
(19.03.1897—8.07.1984)

w obliczu s z y b k i c h p r z e m i a n polskiej w s i , j a k p o t r z e b ę

badań

p r o b l e m o w y c h . Miała ś w i a d o m o ś ć , iż n a u k i etnologiczne b u d z ą
coraz w i ę k s z e zainteresowanie i zyskują. nowe szanse
Jej Społeczność

wiejska

rozwoju.

p o w s t a ł a w w y n i k u wielomiesięcz­

n y c h b a d a ń wsi Z a b o r ó w . Jest t o k s i ą ż k a r o d z a j u bardzo rzadko
spotykanego w l i t e r a t u r z e n a u k o w e j . N i e m a w niej — o c z y m
p i s a ł p r o f . J a n S z c z e p a ń s k i w przedmowie — wielkiej d b a ł o ś c i
o u j m o w a n i e zjawisk w o b i e k t y w n e kategorie, z b y t n i e j t r o s k i
0 przejrzyste klasyfikacje i przedstawienie w y n i k ó w . Jest nato­
m i a s t nieoceniony obraz procesu z ż y w a n i a się z b a d a n y m i l u d ź m i ,
z d o b y w a n i a i c h zaufania. W efekcie jest to k s i ą ż k a

mówiąca

n a m w i ę c e j i głębiej o b a d a n y m ś r o d o w i s k u a n i ż e l i m o g ł y b y to
z r o b i ć preoj zyjne badania

sondażowe.

K i e d y po 35 l a t a c h p r a c o w a ł a m n a d p o w t ó r n ą

monografią

Z a b o r o w a , m i a ł a m m o ż l i w o ś ć s p o t k a n i a Jej d a w n y c h i n f o r m a ­
t o r ó w , k t ó r z y d a r z ą do d z i ś b y ł ą „ d o c h t ó r k ę " ż y w ą , s e r d e c z n ą
p a m i ę c i ą . Trzeba jednak p o d k r e ś l i ć , że jest t o p a m i ę ć zaskarbiona
Jej w ł a s n ą t r w a ł o ś c i ą , d o b r o c i ą i c i e p ł e m .
C e n i ł a sobie P a n i Profesor nie t y l k o s w y c h w i e l k i c h m i s ­
trzów :

Maussa.,

Czarnowskiego,

Krzywickiego,

ale

często

T

z w dzięcznością w s p o m i n a ł a spotkania z p r o s t y m i l u d ź m i w s i .
T

Ż y c i e , k t ó r e d o b i e g ł o swego kresu domaga się we wspomnie­

U m i a ł a dostrzec i c h m ą d r o ś ć , u s z a n o w a ć t r u d , p o t r a f i ł a zaskar­

n i u u j ę c i a p e ł n e g o , syntetycznego. O n i e ś m i e l a to t y m bardziej,

b i ć sobie i c h s y m p a t i ę i p r z y j a ź ń , k t ó r a pokonyw-ala czas. Pa­

iż m a m ś w i a d o m o ś ć , że w s z y s t k o co n a p i s z ę o d ł u g i m , n i e s t r u ­

m i ę t a m , j a k c z ę s t o o p o w i a d a ł a s t u d o n t o n i o swoich badaniach

dzenie

t e r e n o w y c h , k i e d y to w ś r ó d l u d z i wsi c z u ł a się „ b l i ż s z a suro­

pracowitym życiu

wicz-Adamskiej
pozostała

odda

dla t y c h

Pani

Profesor

zaledwie część

K a z i m i e r y Zawisto-

tego

K i m była

i

Jaką

wej p r a w d y ż y c i a " .
D o ostatnich lat życia

w s z y s t k i c h , k t ó r z y m i e l i szczęście i p r z y ­

wilej J ą z n a ć . J e ś l i p r z y w o ł a m w p a m i ę c i Jej wszystkie z a s ł u g i

wymianj-

na rzecz tego, eo z y s k a ł o sobie m i a n o „ ł ó d z k i e j s z k o ł y

społeczności

g r a f i c z n e j " , to i t a k b ę d z i e to zaledwie fragment Jej

etno­

dokonań

myśli

z tymi,

zachowali c h o ć b y

B y ł a w ś r ó d t y c h n i e l i c z n y c h p r o f e s o r ó w , k t ó r z y zaraz po

potrzebę

współżycia

w pamięci

swego

wiejskiej

dzieciństwa.

r o b o t n i k ó w łódzkiej fabryki

..Lodex". To

eo c e c h o w a ł o Jej stosunek do ł u d z i w t r a k c i e b a d a ń , p r z e n o s i ł a

I I w o j n i e t w o r z y l i w robotniczej Ł o d z i pierwszy w dziejach tego

z ujmującym

m i a s t a u n i w e r s y t e t . Przez d ł u g i e l a t a p a t r o n o w a ł a

naturalna

Pani Pro­

klimat

S t ą d Jej uczestnictwo w posiedzeniach K l u b u M i ł o ś n i k ó w F o l ­
kloru zrzeszającego

w e t n o g r a f i i i dla e t n o g r a f i i .

o d c z u w a ł a P a n i Profesor

którzy

w d z i ę k i e m na stosunki z l u d ź m i

„wyrozumiałość

dla l u d z k i c h

w o g ó l e . Owa

s ł a b o ś c i , k l ę s k i nie­

T

fesor wszelkim p o c z y n a n i o m b a d a w c z y m i w ydaw niczym w prze­

p o w o d z e ń dla w y g ó r o w a n y c h d ą ż e ń i n i e s w p ó h u i e r n i o

k o n a n i u w a ż n o ś c i i p r z y d a t n o ś c i e t n o g r a f i i w r ó ż n y c h dziedzi­

o s i ą g n i ę ć , dla, szorstkich i b r u t a l n y c h o d r u c h ó w nieufności

n a c h ż y c i a k r a j u . Jej pomoc m e r y t o r y c z n a z a z n a c z a ł a się z a r ó w ­

niechęci"

no w u p r o f i l o w a n i u

jaźni. Potwierdził

T

r

„Łódzkich Studiów Etnograficznj'eh" jak

2

małych
czy

s t a w a ł a się r z e c z y w i ś c i e n i e z a w o d n ą r ę k o j m i ą p r z y ­
to p o ś w i ę c o n y p a m i ę c i

P a n i Profesor

wie­

i „ P r a c i M a t e r i a ł ó w M u z e u m Archeologicznego i E t n o g r a f i c z ­

c z ó r w Ł ó d z k i m Oddziale P T L , k t ó r y z g r o m a d z i ł

nego w Ł o d z i " z w y o d r ę b n i o n ą S e r i ą E t n o g r a f i c z n ą , co oczy­

uczonych ale i r o b o t n i k ó w z K o l a

wiście nie u m n i e j s z a ł o w k ł a d u r e d a k t o r ó w i a u t o r ó w o b u czaso­

fabryce

p i s m . Z a s ł u g ą P a n i Profesor b y ł o stworzenie ś r o d o w i s k a n a u k o ­

borowdan. R z a d k o k t ó r y badacz m o ż e p o c h w a l i ć się t a k ser­

wego,

któro

Etnografii

mimo

komplikacji

w

funkcjonowaniu

U Ł ( d w u k r o t n i e zawieszana

Katedry

rekrutacja), dzięki

Jej

w o l i i p r z e k o n a n i u s k u p i a ł o l u d z i oddanych e t n o g r a f i i . B y l i to
p r a c o w n i c y i studenci K a t e d r y E t n o g r a f i i

U Ł , pracownicy M u ­

decznym
Profesor

„Lodex".

profesorów,

Miłośników Folkloru

przy

O d c z y t a n o telegram k o n d o l e n c y j n y od

odzewom

ze

strony

środowiska,

jak

właśnie

Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a . Ona sama z r e s z t ą

zaPani

traktowała

s w o j ą p r a c ę лее wsi j a k o rodzaj p o w o ł a n i a , k t ó r e g o i d e a ł uosa­
b i a ł dla N i e j zawsze J ę d r z e j Cierniak — o ś w i a t o w i e c , s p o ł e c z ­

zeum, c z ł o n k o w i e Ł ó d z k i e g o O d d z i a ł u Polskiego T o w a r z y s t w a

nik, działacz kultur}'. Dzięki Niej przywołane

Ludoznawczego,

1 dziś zastanowienia, m y ś l i tego syna wsi polskiej. Jedna z nich

którego

prezesem b y ł a

Pani

Profesor

przez

wiele l a t . Obraz o ś r o d k a d o p e ł n i a ł a Ł ó d z k a Pracownia .Etnogra­

zasługuje

ficzna Z a k ł a d u

wet

Etnografii

Polski I n s t y t u t u Historii

Materialnej P A N f u n k c j o n u j ą c a

Kultury

w latach 1954—1971.

P r z y s z ł o Jej ż y ć w czasach, g d y d e z a k t u a l i z o w a l y się dawne

ny

na

szczególną

te same d z i a ł a n i a
oddźwięk.

no-oświatowej

Istotą

uwagę:

„w każdym

znajdują

swój

być

warte

środowisku

na­

o d r ę b n y , niepowtarzal­

ś w i a d o m i e prowadzonej

powdnno

zostały,

dostosowanie

pracy

jej

do

kultural­
lokalnych

etnograficzne

m o ż l i w o ś c i i do l o k a l n y c h potrzeb ś r o d o w i s k a , p o z w o l i ć m u b y ć

a w s p ó ł c z e s n o ś ć d o m a g a ł a się now-ego samookreśloniu, d y s c y p l i n y .

s o b ą , bo to bodaj czy nie n a j w u ę k s z a jego siła t w ó r c z a " . D z i ś

T a k j a k we w s z y s t k i c h naukach h u m a n i s t y c z n y c h s t a w a ł y przed

zapewne ta. sama m y ś l z n a l a z ł a b y w y r a z w f o r m u l e p o d m i o t o ­

k i e r u n k i , o d c h o d z i ł y w n i e p a m i ę ć dawne s z k o ł y

3

e t n o g r a f i ą dwa cele : osingn ięeia, mmkow e i ich p r a k t y c z n e zastoso­

wości wsi czy t e ż jej t o ż s a m o ś c i .

wanie. P i s a ł a : „ z w i ą z e k z ż y c i e m b i e ż ą c y m , z d y n a m i k ą przemian

d e c y d u j ą c e o z a k w a l i f i k o w a n i u p o s z c z e g ó l n y c h wsi do t a k i e j l u b

k u l t u r o w y c h jest r ę k o j m i ą w a ż n o ś c i i p r z y d a t n o ś c i naszej dyscy­

innej k a t e g o r i i u z n a ł a Profesor

p l i n y w r ó ż n y c h dziedzinach ż y c i a p o l i t y c z n e g o , k u l t u r a l n e g o

- s p o ł e c z n y c h . \ V lyc.h r a m a c h p r z e d m i o t e m k o n k r e t n y c h b a d a ń

i społecznego."

1

Zawsze d b a ł a o p r e s t i ż e t n o g r a f i i r o z u m i e j ą c

jej p o w i n n o ś c i bardzo szeroko.
W i d z i a ł a z a r ó w n o k o n i e c z n o ś ć prowadzenia b a d a ń i n w e n t a r y z a e y j n o - d o k u m e n t a e y j n y c h , z d o b y w a n y c h w w y ś c i g u z czasem

122

Za

podstawowe

układ stosunków

kryterium
gospodarezo-

b y ł a organizacja p r a c y z e s p o ł o w e j , jej p o d s t a w y i uzasadnienie.
D b a ł a o t o , aby gromadzenie m a t e r i a ł u nie g r z e s z y ł o p r z y p a d ­
k o w o ś c i ą , a b y prace prowadzone

b y ł y z określonego

widzenia, u p o w a ż n i a j ą c do w n i o s k ó w uzasadnionych.

punktu

�Główna

myśl

przewodnia

badań

podstawowego sensu i s t n i o j ą c y c h

zmierzała

powiązań

do

cjonalnych w obrębio społeczności lokalnych.

Odnajdujemy

ją

w a r t y k u ł a c h P a n i Profesor p o ś w i ę c o n y c l i p r o b l e m a t y c e r e g i o n u ,
6

4

była

rozwoju.

W

problematyce

zainteresowań

systemów

więzi

krewniaczych

społecznej

splatała

z innymi badaniami prowadzonymi pod kierunkiem

Pani
w

ich

się

ona

Profesor.

To same z a ł o ż e n i a p r z e w i j a j ą się w Jej rozwa­

przestrzeniach, j a k o s t a ł y element ludzkiego w s p ó ł ż y c i a , m i a ł a

stronach analizy w b a d a n i u
nurtem

kultury.

s t a ć się u k o r o n o w a n i e m Jej naukowej p r a c y w dziele 0
T o b y ł o Jej

7

zainteresowań

-Adamskiej b y ł a k u l t u r a a r t y s t y c z n a .

Profesor
8

Zawistowiez-

P r z y c z y m , to co

Ż y c i e o k a z a ł o s i ę za k r ó t k i e .
Traktat

Ją

o przyjaźni

Będziemy

niesienie a k c e n t ó w z w y t w o r u , d z i e ł a s z t u k i , na samego t w ó r c ę .

przyjdzie nam

Widziała

wartości,

w n i m przede w s z y s t k i m t w ó r c z ą o s o b o w o ś ć na
uwikłań

we

własnym

i poza w ł a s n y m

tle

środowis­

przyjaźni.

marzenie, k t ó r e g o czas nie p o z w o l i ł z r e a l i z o w a ć .

w y r ó ż n i a ł o w sposobie u j m o w a n i a tej p r o b l e m a t y k i b y ł o prze­

różnorakich

zakresem

problematyka

I t a k w i ę ź s p o ł e c z n a indagowana w d ł u g i m t r w a n i u i szerokich

5

ż a n i a c h o konkrecie i k o n t e k ś c i e j a k o d w ó c h u z u p e ł n i a j ą c y c h się
Osobnym

indywidualnym

Profesor

dawności i teraźniejszości w badaniach

społeczności lokalnej,
etnograficznych.

Bardzo

wykrycia

strukturalno-funk-

przywoływać

z o s t a ł napisany w naszych sercach.
jego

przesłania

zawszo

wtedy,

gdy

s t a w a ć w obronie p r a w d z i w i e h u m a n i s t y c z n y c h

kiedy

odczujemy

potrzebę

przypomnienia

Jej

ar­

g u m e n t ó w , dobroci i m ą d r o ś c i .

kiem.

Maria

Wieruszewska

P R Z Y P I S Y
1

K a z i m i e r a Za-wistowioz-Adaniska, Granice
horyzonty
kultury wsi w Polsce, Warszawa 1976, s. 38 ( P W N )

2

wiejska.
1937—

badań

wych 19 --20 w r z e s i e ń 1962 i inne a r t y k u ł y w zbiorze:
dranice
i horyzonty
badań...
Zawistowicz-Adamska, Przemiany
więzi społecznej
w spo­
łeczności lokalnej, „ R o c z n i k i Socjologii W s i ' ' 1965, t . 4, t a k ż e ;
Granice i horyzonty
badań...
K . Zawistowicz-Adamska, Granice
i horyzonty
badań...
Zob. rozdz. p t . Konkret i kontekst w badaniach
etnograficz­
nych (z uwzględnieniem
problematyki
zmiany kulturowej)
[w:]
Granice i horyzonty badań...
s. 114—130
Z o b . z b i ó r a r t y k u ł ó w w r o z d z i a ł o Ludowa
kultura
artys­
tyczna [ w : ] Granice i horyzonty badań... s. 131—178
5

K a z i m i e r a Zawistowicz-Adnmska, Społeczność
Wspomnienia
i materiały
z badań terenowych, Z a b o r ó w
1938. W y d . I I , Warszawa 1958, s. 187, L S W

6

3

K . Za wistowicz-Adamska, Wspomnienia
o Jędrzeju
Cierniaku, W y b ó r i opracowanie Z. M a z u r o w a i L . W y s z o m i r s k a ,
Warszawa 1982. L S W , s. 30
4

K.
Materiały

Zawistowiez-Adamska, Region
i
wojewódzkiej
narady
towarzystw

regionalizm
[w:]
kulturalno-oświato­

7

8

WOJCIECH OLEKSY
(1903-1985)

28 stycznia, 1985 r o k u z m a r ł w Paszynie k. Nowego .Sącza
Wojciech

Oleksy, z w a n y we w s i W o j t k i e m , jeden z najciekaw­

szych w s p ó ł c z e s n y cli r z o ź b i a r z y l u d o w y c h

w Polsce.

oto W o j t e k ,

c h ł o p po s z e ś ć d z i e s i ą t c e , z a c z ą ł n a g ł e r o b i ć

coraz bardziej konsekwentne. W r a z z t y m p r z y s z ł a s ł a w a , zaro­

U r o d z o n y w 1903 r o k u , przez cale ż y c i e p r a w i e nio opusz­
czał rodzinnej m i e j s c o w o ś c i . B y ł gluelionieniy,

I

ogromne, szybkie p o s t ę p y . Jego prace s t a w a ł y się coraz dojrzalsze,

słaby

fizycznie,

bek i ludzkie p o w a ż a n i e . B y ł p i e r w s z y m p a s z y n i a k i e m , k t ó r e g o
r

pokazano w t e l e w i z j i . Ze sto razy pisano o n i m w gazetach.

n i e p i ś m i e n n y . Nie założył r o d z i n y , m i e s z k a ł z b r a t e m i bratow ą —

O d czasu, gdy z d o b y ł p i e r w s z ą n a g r o d ę w konkursie W s p ó ł c z c s -

t r o c h ę j a k o podopieczny, t r o c h ę j a k o parobek. P a s a ł

krowy,

suej R z e ź b y L u d o w e j K a r p a t Polskich w 1972 r o k u b y ł o n i e m a l

w y k o n y w a ł lżejsze prace gospodarskie. M i a ł jasne, ciepłe oczy,

r e g u ł ą , że gdy Oleksy bierze u d z i a ł w konkursie, w i a d o m o j u ż ,

delikatny

k o m u p r z y p a d n i e pierwsza nagroda. R ó ż n i „ p a n o w i e " z P o l s k i

uśmiech.

Bardzo p o t r z e b o w a ł

ludzkiej

życzliwości,

bo na szacunek nie l i c z y ł .

i zagranicy p o c z y t y w a l i

P i e r w s z y m bodaj c z ł o w i e k i e m spoza r o d z i n y , k t ó r y

okazał

m u s e r d e c z n o ś ć i zrozumienie, b y ł ksiądz, E d w a r d N i t k a ,
s z y ń s k i proboszcz. W o j t e k

kupić Wojtkowa

pn-

pod r ó ż n y m i p r e t e k s t a m i z a c h o d z i ł

Widywalein

sobie za szczęście, gdy

u d a ł o i m się

figurkę.
go w t a m t y c h czasacli d o ś ć c z ę s t o . Obserwo­

w a ł e m z r a d o ś c i ą i wzruszeniem, j a k W o j t e k

prostuje grzbiet,

c z ę s t o na p l e b a n i ę , b y o g l ą d a ć obrazy i r z e ź b y , w ł a s n o ś ć k s i ę d z a .

nabiera, g o d n o ś c i . K u p i ł sobie g a r n i t u r , b i a ł e koszule, k r a w a t .

Dużo rozmawiali

K u p i ł telewizor, aby o g l ą d a ć siebie u siebie, na s w o i m . Wieczorem

o sztuce — na m i g i , m o n o s y l a b a m i .

Pewnego razu, g d z i e ś w p o ł o w i e l a t s z e ś ć d z i e s i ą t y c h ,

wy­

o g l ą d a ł t e l e w i z j ę , b y s p r a w d z i ć , czy z n o w u czegoś nie „ p u s z c z ą "

s t r u g a ł Oleksy bardzo uieporadne f o r m y z d r e w n a : monstrancje,

o panu Wojciechu Oleksym. „ W a d c huba, otu pana" — oznajmił

k i e l i c h y mszalne, chrzcielnice, p t a s z k i — i z a n i ó s ł k s i ę d z u N i t c e ,

z d u m ą k s i ę d z u , co z n a c z y ł o : W ł a d e k (brat) pa-sie k r o w y , a j a

po p r o s t u c h c ą c s p r a w i ć m u p r z y j e m n o ś ć . Proboszcz ogromnie

jestem panem. Szanowny Pan

ucieszy! się z p o d a r u n k ó w , u s t a w i ł je na h o n o r o w y m

miejscu

s t a w a ł l i s t y . Napisano o n i m dwie prace magisterskie. D o s t a ł

w j a d a l n i . M o ż n a w ł a ś c i w i e p o w i e d z i e ć , że w t a m t y m momencie

n a g r o d ę i m . B r a t a A l b e r t a . W jego zachowaniu b y ł a j e d n o c z e ś n i e

rozpoczęła-

n i e ś m i a ł o ś ć i d u m a . J u ż bez o b a w y w y c i ą g a ł r ę k ę na p o w i t a ­

się

historia

paszy oskiego

ośrodka

plastyki

ludo­

Oleksy — t a k i e

do­

nie.

wej.
Obaj przyjaciele. W o j t e k

i k s i ą d z , zaczęli o d t ą d

rozwijać

swo w y b i t n e uzdolnienia, jeden d z i ę k i d r u g i e m u : W o j t e k
w k s i ę d z u N i t c e p u b l i c z n o ś ć , dla k t ó r e j w a r t o b y ł o
a

Wojciech

proboszcz

chłopskich

stawał

artystów,

się

wspaniałym

animatorem,

coraz skuteczniej

d a k t y c z n e i terapeutyczne w a r t o ś c i

tworzyć,

opiekunem

wykorzystującym

sztuki,

miał

dy­

L u d w i g Zinimerer w p a d ł k i e d y ś

na p o m y s ł , b y

Wojtek,

k t ó r y dotychczas r o b i ł bardzo o s z c z ę d n e w formie ś w i ą t k i
sobliwy,

Pieta,

wielofiguralnej.
Bożej.

św.

Wojciech,

Zamówił

anioły)

spróbował

u niego c y k l Siedem

Boleści

B y ł t o ogromnio t r u d n y t e m a t , dla W o j t k a

(Fra­

kompozycji
Matki

jakościowo

z u p e ł n i e n o w y . T r o c h ę p o m ó g ł b r a t , t r o c h ę Franciszek P a l k a .

123

�124

�K s i ą d z d e n e r w o w a ł s i ę ogromnie, eo z tego w y j d z i e . P o t e m l u b i ł
s t a w i a ć n a j w c z e ś n i e j s z e , p r y m i t y w n e prace W o j t k a

obok dzieł

najnowszych i ś m i a ł się g ł o ś n o z r a d o ś c i .

W o j c i e c h Oleksy j u ż w ó w c z a s o d d ł u ż s z e g o czasu nie r z e ź b i ł
O b s e r w u j ą c w y n a t u r z e n i a , j a k i m p o d l e g a ł a i w eoraz w i ę k ­
s z y m s t o p n i u podlega w s p ó ł c z e s n a sztuka l u d o w a , s t y k a j ą o się,

P o d koniec l a t s i e d e m d z i e s i ą t y c h z m a r ł W ł a d y s ł a w Oleksy,

z j a k ż e c z ę s t y m t u hochsztaplerstwem, b l a g ą ,

sankcjonowanym

b r a t W o j c i e c h a , jego podpora, j a k b y ojciec. W s i e r p n i u 1981 r o k u

k i c z e m i z w y k ł ą , , l i p ą , " nieraz z a d a w a ł e m sobie p y t a n i e , czy

z m a r ł k s i ą d z E d w a r d N i t k a . „ P a n o w i e " m i e l i w ó w c z a s co innego

w a r t o b y ł o w ogóle p o ś w i ę c a ć tej robocie spory k a w a ł e k ż y c i a ,

na g ł o w i e , n i ż kolekcjonowanie r z e ź b y

ludowej.

czy w i e l k i f i n a n s o w y

Gdy Wojewódzki Ośrodek K u l t u r y w N o w y m Sąezu robił

i organizacyjny

W o j t k o w i j e s i e n i ą 1984 r o k u w y s t a w ę , ostania w y s t a w ę za ż y c i a

Przykład

a r t y s t y , eksponaty

w y k a z u j e d o b i t n i e , że b y ł o w a r t o .

wypożyczono z muzeum w N o w y m

Sączu

wysiłek,

Wojtka

i

niektórych

innych

chłopskich

i Rabce, z p a s z y ń s k i e j p l e b a n i i i od k i l k u o s ó b p r y w a t n y c h .

S

U

M

M

A

R

I

E

S

jaki

podjęto

u nas d l a o c h r o n y i r o z w o j u s z t u k i l u d o w e j , m i a ł w o g ó l e sens
artystów

Antoni

•

Р

Е

З

Ю

М

Kr oh

Е

SUMMARY OF ARTICLES

Jaeek

Olędzki

—

SIGNS OF E X I S T E N C E

T h e a u t h o r discusses the p r o p e r t y signs f o u n d on several
e x h i b i t s (anchors, sausepans, oars) i n the village museum i n
M u r z y n ó w near P ł o c k . H e refers this k i n d o f signs to similar

examples o f signatures appearing on the walls o f the Gothic
church i n R o k i ć , ie. the parish church o f M u r z y n ó w . H e assumes
t h a t p r o p e r t y signs were applied b y peasants i n t h i s p a r t о
P o l a n d between the 17th a n d the 19th c e n t u r y a n d t h a t the
custom, t h o u g h already i n decay, persisted even t i l l the f i r s t

125

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
