<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="10712" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/10712?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-27T01:40:59+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="10690">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/57c5a5d0402599858655391f2692a948.pdf</src>
      <authentication>eee0da1ae8754ca8b6dec330f9f3f11c</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127725">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5322</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="47">
          <name>Rights</name>
          <description>Information about rights held in and over the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127726">
              <text>Licencja PIA</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127727">
              <text>2003</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="49">
          <name>Subject</name>
          <description>The topic of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127728">
              <text>PRL - pamięć</text>
            </elementText>
            <elementText elementTextId="127729">
              <text>pamięć - aspekt antropologiczny</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127730">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4943</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127731">
              <text>Pamięć PRL, antropolog wobec doświadczenia wlasnej kultury/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2003 t.57 z.3-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127732">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2003 t.57 z.3-4; s.66-70</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127733">
              <text>Robotycki, Czesław</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127734">
              <text>pol</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127735">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127736">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127737">
              <text>CZESŁAW ROBOTYCKI

klasowy lub tak zwana sprawiedliwość społeczna, jak
się wówczas mówiło.
W drugim planie wypowiedzi o dziedzictwie PRL-u
tkwią znamienne i liczne przekonania sugerujące, by

Pamięć o PRL

jak najszybciej wyzbyć się tego dziedzictwa w życiu
społecznym, ale zapamiętać je dla historii. W innych
postulatach głosi się natom iast, by zamazać i zlikwido­
wać ślady niechlubnej przeszłości. Mamy bowiem pra­
wo do kreowania narodowej tradycji, opierając się na
własnych, a nie na narzuconych wartościach. W tym
przypadku okazuje się nie po raz pierwszy, że nośniki
pam ięci (znaki i symbole przeszłości) są alfabetem wy­
rażania współczesnych treści (Kula 2002: 122-141).
Równocześnie nie brak też głosów reprezentujących
jeszcze inne stanowisko, które rozgrzesza przeszłość
w całości lub w dużych jej częściach, posługując się ar­
gumentami bliżej nieokreślonego postępu społecznego
i cywilizacyjnego.
W takiej atmosferze musi pojawić się kwestia, o ja ­
ką historię chodzi i kto powinien ją pisać. Odpowiedź
nie jest jednoznaczna. Szeroko rozumiana historia
przełamuje się tu z figurami myślenia, stereotypami
i schematami mitycznego kreowania wizji przeszłości.
Czarno-białe schematy nie wystarczają tu do zrozu­
m ienia losów kraju i motywów postępowania jego
mieszkańców. Dlatego też socjolog wskazuje na dwa
wymiary pisania historii PRL-u: polityczny, opisujący
system i jego działanie, oraz społeczny, pokazujący jak
społeczeństwo reagowało na zmieniające się formy
opresji, a ludzie realizowali swoje codzienne małe
i większe cele. Przy tym przenikanie się tych wymiarów
w praktyce codziennego życia było nie do uniknięcia
i dopiero w takim kontekście zrozumiałe są liczne spo­
łeczne konformizmy, jakie wyrobili w sobie obywatele
Polski żyjący w ludowym państwie. Nie można zapo­
m inać o tym wymiarze życia zbiorowego (Szacki 1996:
74). Z perspektywy lat konformizmy te są obecnie
przedmiotem refleksji, a niegdysiejsze uleganie im m o­
że być politycznym oskarżeniem lub przedmiotem m o­
ralnej konfuzji.

- antropolog wobec
doświadczenia przeszłości
własnej kultury

C

zas tak zwanej Polski Ludowej to doświadcze­
nie społeczne i kulturowe żyjących obecnie
w Polsce dorosłych pokoleń obywateli naszego
kraju. Historyk Krystyna Kersten zwraca uwagę, że
w 1990 roku w Polsce 59 % ludności stanowili ludzie
urodzeni przed 1945 rokiem, a 34 % urodzeni pomię­
dzy 1945 a 1975. A więc życiorysy 93 % Polaków po­
wyżej 14. roku życia związane są z dziejami „Polski Lu­
dowej” (Kersten 1996: 16). Ich życie, szara codzien­
ność, wartości i wybory moralne, cały wachlarz postaw
em ocjonalnych wywoływał tam ten czas lub był tych
postaw istotnym kontekstem. Pozostaje więc w mocy
trafne stwierdzenie Piotra W ojciechowskiego:
„Każdy, k to choćby kawałkiem świadomego życiorysu za­
haczył o tę przedziwną, hybrydalną międzyepokę, do końca
życia będzie m iał z nią rachunki, będzie wspominał jej
krzywdy, będzie nosił w pam ięci je j łatwe słodycze. Każdy,
kto pożył sobie w Polsce Ludowej, będzie odrzucał oceny po­
lityków i historyków, będzie sobie drwił z syntez, będzie się
oburzał na pochwały, będzie podważał słowa krytyki. Każdy
z nas wie lepiej, jak było. Chcem y o tym mówić i nie może­
my, dlatego tak m iło podworować sobie w kabaretowym to ­
nie, dlatego po żarcikach przychodzi katzen jam m er i ciąg
posępnej zadumy” (W ojciechow ski 1996: 5 2 -5 3 ).

O bok pytania o to, co powinno podlegać opisowi,
równie ważne jest pytanie, kto ma prawo (przywilej)
do zabierania głosu w sprawie przeszłości kraju. Ze
względu na jeszcze nie całkiem historyczny charakter
czasów PRL-u tak samo pewnie czują się w wypowie­
dziach amatorzy, jak i specjaliści. O d czasu „wybuchu
wolności”, gdy odwaga staniała, pojawiło się wiele kry­
tycznych analiz, wspomnień i swoistych historycznych
ekspertyz, których autorami są osoby o różnych kom­
petencjach. Znamienny jest tu przykład autora (skąd­
inąd profesora etnologii), który uznał, iż posiadł wszel­
kie kom petencje i opublikował swoje zapiski i wspo­
mnienia, traktując je jako jedyne źródło empiryczne
dla swoich przemyśleń. Jego interpretacje i kom enta­
rze, o których napisał, że są opisem dnia codziennego
w komunistycznej Polsce dokonanym z punktu widze­
nia etnologa, dotyczą rozmaitych sfer rzeczywistości,

Gdy PR L odeszła w przeszłość, tak przecież n ie­
dawno, pojawiły się zróżnicowane postawy wobec te­
go faktu. Odezwały się głosy naw ołujące do opisu
i dokum entacji rzeczywistości upadłej form acji ustro­
jowej. Mówi się, że póki trwa ona w pamięci, póki
w zachowaniach zbiorowych widoczne są rytualne od­
ruchy rodem z PRL-u, póki istnieją jej materialne śla­
dy, trzeba je zapisać dla historii. Dzisiaj z perspektywy
kilku lat wiemy, że rzeczywistość PRL-u nie została
w pełni opisana przez etnografię i socjologię. Mamy
w tym względzie obraz jednostronny, publikowany
w oficjalnych cenzurowanych wydawnictwach n a­
ukowych. Ale winna tu była nie tylko cenzura. To by­
ła także w ieloletnia postawa badaczy dostrzegających
bardzo wybiórczo ciemne strony kultury polskiej szczególnie gdy kryterium doboru faktów był aspekt

66

�C zeslaw Robotycki ♦ PA M IĘĆ O PRL

dąc obywatelem PRL dobrze orientował się w jakim sys­
temie żyje, nie m ając szans artykulacji swoich poglądów
musiał milczeć. Teraz może nam pokazać jaki był prze­
nikliwy. Jest to jeden z charakterystycznych sposobów
pisania o PRL. Mechanizm kształtowania się takiej po­
stawy jest przedmiotem moich dalszych rozważań.
W kwestii przeszłości i uczestnictwa w życiu PRL-u
pierwsi wypowiadali się dziennikarze, artyści, politycy
i amatorzy. Takie spontaniczne, samorodne pisarstwo
trzeba uznać za przejaw poszukiwania sensu świata.
Wspomnienia lub opowieść o losach własnych lub zbio­
rowych, nawet gdy te wydają się niepojęte, jednak cze­
muś służą, najczęściej wartościom etycznym. Wspo­
mnieniowe autobiografie są też często nieświadomym
wyrażaniem siebie, znanym z psychologii sposobem re­
orientacji osobowości (trzeba sobie poradzić z własnym
życiem). Przy takim rozumieniu istoty pisarstwa wspo­
mnieniowego jest ono wyrazem światopoglądu, jest
wartością zbiorową, staje się wiedzą i tradycją grupy.
Nie wyczerpuje to jednak całości zagadnienia,
choć nie brak już wielu prób problematyzacji i ocen

a autor z równą pewnością siebie wypowiada sądy wy­
magające wiedzy historycznej, socjologicznej, urbani­
stycznej, psychologicznej i innej, przenosząc własne,
jak wspomniałem, przeżycia na poziom metatekstowej
interpretacji (Dzięgiel 1996).
Podobnie postępuje w tekście poświęconym mia­
stom w PRL. Próbkę tego tekstu poniżej zamieszczam:
„... O d samego początku opanowania władzy w Polsce
system stawiał n a wielkie aglom eracje i co najwyżej n a m ia­
sta średnie. M ałym i ośrodkam i niem al jaw nie gardził,
a w każdym razie przez wiele lat ignorował ich potrzeby i za­
niedbywał. W iedzieli o tym zarówno mieszkańcy niewielkich
m iasteczek, jak również rzesza ludności wiejskiej, która po
roku 1945, podobnie jak przed wojną nadal stanowiła więk­
szość populacji...”
„... W latach 1945 - 56 obowiązywał w nowym budow­
nictw ie styl realizm u socjalistycznego, co istotnie bywało już
przedmiotem zainteresowań historyków architektury i sztu­
ki. Zwróćmy jed nak uwagę n a specyfikę nastrojów, z jakim i

przeszłości dokonywanych przez socjologów, etnolo­
gów, historyków i historyków sztuki. Po kilkunastu la­
tach bibliografia tematu jest ogromna, ale ciągle jesz­
cze niepełna i, co ciekawe, pokazuje ona, że obrazów

przyjęto po roku 1956 trium falne odrzucenie eklektycznych
ozdób elewacji. Zaczęto budować bloki, najczęściej wolno
stojące, w surowym stylu geom etryczno - funkcjonalnym .
O gół społeczeństwa powitał tę zmianę jako jed en z przeja­

PRL-u jest tyle, ilu jest ich autorów. Zróżnicowane
punkty widzenia, doświadczenia i oceny powodują, że
wiele kwestii nadal pozostaje otwartych. Należą do
nich sprawy języka i kategorii opisowych (zob. G ło­
wiński 1990). Analizy wymagają problemy związane
z twórczością artystyczną i naukową (Głowiński 1992,
Gryglewicz, Szczerski 1999) oraz z pojęciem dziedzic­
twa narodowego (Porębski 2 0 0 2 ). A przede wszystkim
ważne tu być musi poszukiwanie właściwej metodolo­
gicznej perspektywy historycznej (Szarota 1995, Wandycz 1996) oraz etnograficznej (Robotycki 1992).
Dyskusje na niektóre powyższe tematy wiele kwestii
już uporządkowały.
Wśród badaczy ustaliło się przekonanie o równo­
ważności spojrzenia historycznego i socjologicznego

wów odejścia od znienawidzonej dogmatyki ery stalinow­
skiej. Nareszcie mamy osiedla takie jak n a Zachodzie! Ry­
ch ło jed nak okazało się, że fu n kcjonalny geometryzm
oszczędnościowy polega n a powielaniu w nieskończonej
ilość tego samego rodzaju budynku... ”
„... Budynki osiedlowe w zasadzie nie tworzyły zwartych
ulic, lecz były luźną zabudową. Kompleksy osiedli mieszka­
niowych sytuowano n a obrzeżach miast, niekiedy n a bardzo
naw et dalekich peryferiach. W ynikało to podobno z wojsko­
wej doktryny rozszeregow ania ludności n a wypadek wojny n u ­
klearnej. Zresztą pozyskanie gruntów pod zabudowę osiedlo­
wą prostsze było i tańsze n a wywłaszczonych polach niż
w obrębie miast. N ikt jasno tego nie stwierdził, chociaż po­
głoski n a tem at układów i lokalizacji osiedli krążyły wśród

na zjawisko PRL-u. Świadczą o tym prace socjologów
publikowane jeszcze w czasach Polski Ludowej. Przy­
pom nieć tu warto esej Stefana Nowaka poświęcony
subiektywnemu odczuwaniu struktury społecznej.
Opublikowany przy okazji głośnej w swoim czasie wy­
stawy sztuki polskiej zatytułowanej „Polaków portret
własny” w Muzeum Narodowym w Krakowie, tekst
S. Nowaka zawierał tezę stwierdzającą, że struktura
społeczeństwa polskiego charakteryzuje się występo­
waniem obszarów próżni socjologicznej. Wynikała ona
z alienacji instytucji państwowych wobec społeczeń­
stwa i braku autentycznych instytucji życia zbiorowe­

ich mieszkańców od dziesiątków lat. W efekcie jed nak rosła
izolacja nowych osiedli względem śródmieścia, a problemy
kom unikacyjne przez długie lata stawały się istną zmorą dla
ich mieszkańców. Sam ochód prywatny był wówczas z reguły
udziałem nader nielicznej elity finansowej. Reszta lokatorów
m usiała korzystać z transportu publicznego. Taka a nie inna
zasada lokalizacji nowych osiedli sprawiła, ze kształt urbani­
styczny m iast polskich w okresie władzy kom unistycznej zo­
stał poważnie naruszony... ”

(Dzięgiel 2001: 5 9 ,60,69)
Czym jest tego rodzaju tekst. Czy jest to opis etno­
graficzny, czy raczej zaprawione zgryźliwą postawą au­
torską wspomnienie, w którym banalne prawdy i obser­
wacje zanurzone są w dużej ilości negatywnych ocen.
Dodam, że ich autor nie tylko w tej wypowiedzi daje
wyraz przekonaniu, że on „zawsze” wiedział lepiej. B ę­

go. Niełatwo było to wówczas powiedzieć przy doty­
czącej każdego tekstu cenzurze prewencyjnej (Nowak
1979). Innymi ważnymi przykładami prac, które trze­
ba wymienić, by oddać zasługi socjologom, były publi­
kowane w „drugim obiegu” prace Jakuba Karpińskie­

67

�Czeslaw Robotycki ♦ PAM IĘĆ O PRL

go, opisujące kolejne kryzysy władzy komunistycznej
w Polsce. Są to wnikliwe studia pokazujące, jakimi
sposobami sterowania społecznego (od terroru po ca­
łą gamę innych środków socjotechnicznych) posługi­
wano się w PRL. W ymienione studia doczekały się
wreszcie wspólnego wydania (Karpiński 2001).
Socjologiczne badania społeczeństwa polskiego
czasów PR L zostały podsumowane w wydawnictwie
zbiorowym wydanym w Londynie pod redakcją M iro­

Taka m ateria źródłowa, ciekawa i sugestywna, da­
ją ca wrażenie niepodważalnej prawdziwości, rodzi
problemy znane z teorii prozy dokum entarnej. C h o ­
dzi o problem perspektywy koniecznego zdystanso­
wania przy równoczesnej ten d en cji do uogólniania
własnego lub cudzego indywidualnego doświadcze­
nia. Ogląd poprzez pam iętnik (często pisany do szu­
flady), własne wspomnienie lub stwierdzenie: „wiem,
bo doświadczyłem”, grozi pułapką, o której pisał
M artin Heidegger, wskazując na wagę tak zwanego
myślenia źródłowego:

sławy Marody (1991). Należy ono do tych opracowań,
o których nie można zapominać, gdy mówimy o epoce
Polski Ludowej. Jest to chyba najlepszy zbiorowy por­
tret polskiego społeczeństwa czasów schyłkowego so­
cjalizmu. Autorom udało się z powodzeniem przyjąć
taką uogólniającą perspektywę interpretacyjną, dzięki
której mogli opisać powszechne wówczas mechanizmy
społeczne, nie tracąc przy tym indywidualizujących
szczegółów.
Wspomniane wyżej prace łącznie z ukazującymi się
(już w czasach PRL-u, także w „drugim obiegu”) kolej­
nymi tomami najnowszej historii Polski W ojciecha

„[...] każdy przekład narażony jest n a wszelkie możliwe
nieporozum ienia, jeśli się go bierze w oderwaniu od przyna­
leżnej doń wykładni. A lbow iem każdy przekład jest sam
w sobie wykładnią. N ie wysłowiając ich, przekład zawiera
w sobie wszystkie tend encje, aspekty, płaszczyzny wykładni,
z której się zrodził [...] D latego także w obrębie własnej m o­
wy dokonujem y - jako że przecież słowa i pisma w mowie
ojczystej często wymagają wykładni - stale nieodzownego
przekładu [...] Tylko źródłowe myślenie kryje w sobie ów

Roszkowskiego (1 9 8 2 -8 7 ), rozważaniami M ichała
Głowińskiego o języku i rytuale PRL-u oraz wspania­
łym kalendarium kultury polskiej M arty Fik (1989) są
niezbędnym elem entem kontekstu, bez którego trud­
no rekonstruować kolejne obrazy życia upadłej forma­
cji ustrojowej. Wiadomo, że nie są to jedyne warte cy­
towania studia o PRL. W ymieniłem je jako szczególnie

skarb, nigdy nieobejm ow alny myślą, którą zawsze można
zrozumieć lepiej, to znaczy lepiej niż tekst w swym bezpo­
średnio ujmowanym brzmieniu [... ] S tąd m yśliciele i tylko
m yśliciele doświadczają, że w pewnym m om encie lepiej ro­
zum ieją swe dawniejsze pomyślenia, w następstwie którego
to doświadczenia cała dotychczasowa konstru kcja nagle
ulega zawaleniu, jakkolw iek zawsze myślą oni jed no i tożsa­

ważne, dlatego że są to pierwsze przykłady literatury
przedmiotu. Tak więc przy przeglądaniu naukowych
analiz lub zapisów dokumentacyjnych życia codzien­
nego, polityki i kultury PRL stwierdzamy, że wypowie­
dzi o form acji ustrojowej określającej życie trzech po­
koleń Polaków wielce się zróżnicowały, ale do syntezy
lub całościowego fresku nadal jest daleko. Kalendaria,
leksykony, rozmowy, wywiady, wspomnienia, studia,
artykuły, prace zbiorowe i książki - wszystko to już jest.
Jednak obraz nie układa się w całość. Zbyt różne pozo­
stają oceny i punkty widzenia, tak jak różne mogą być
sposoby przeżywania i oglądu świata. Brak też w nich
często perspektywy metatesktowej albo postawy auto­
ironicznej. W ymienione formy wypowiedzi można już
klasyfikować z punktu widzenia ich retoryki lub typu
genologicznego, by następnie dokonać ich dekonstrukcji.

m o. Lecz owo jed no i tożsamo nie jest nużącą pustką jedna-

Wśród gatunków wypowiedzi o PRL-u te oparte na
pamięci stanowią duży procent. Pojawiają się tu wypo­
wiedzi o przeszłości, wspomnienia doświadczania
„tamtego” czasu i współcześnie spisane przekonania
autorskie, nie spisane, a użyte bezpośrednio w tekście
jako przedmiot analizy lub jako dowód. Są tu również
cytaty i interpretacje cudzych zapisów pam iętnikar­
skich, dzienniki świadków epoki. M ogą to też być ana­
lizy źródeł wywołanych, na przykład wspomnień prze­
siedleńców, wywiadów etnograficznych, mówionych
biografii i innych synkretycznych form analizowanych
przez folklorystów.

niem odpowiednich m etod ujęcie historycznych przekazów

kości, która stanowi jedynie pozór tożsam ości. Inni n a to ­
m iast, którzy nie m ają pojęcia o wewnętrznym wzburzeniu
tożsamości, puszą się, iż to, co myślą m ając lat siedemdzie­
siąt, wiedzieli już w ostatniej klasie gimnazjum” (Heidegger
1993: 2 0 7 -2 0 8 ).

Cytowaną myśl tak skomentował i, rzec można,
rozjaśnił H ans-G eorg Gadamer:
„[... ] Heidegger natom iast pokazał, że rozumienie tekstu
pozostaje trwale zdeterminowanym przez uprzedzający ruch
rozumienia wstępnego. H erm eneutyczną konsekw encją jest
zadanie konkretyzacji świadomości historycznej, której do­
maga się od interpretatora wewnętrznego zdania sobie spra­
wy ze swych własnych poglądów i przesądzeń wstępnych
oraz takiego przeniknięcia każdorazowego procesu rozumie­
n ia świadomością historyczną, aby dokonane z zastosowa­
nie wyrachowywało z n ich tego jedynie, co uprzednio wtło­
czył w nie sam interpretator” (Gadam er 1993: 231).

Wskazywane przeze mnie liczne formy wypowiedzi
posługujące się pamięcią są dla mnie, i myślę, że łatwo
się ze mną zgodzić, dialogiem z przeszłością i tym sa­
mym są, tak jak wskazuje na to teza Heideggera, „sta­
le nieodzownym przekładem”, jaki dokonuje się w każ­
dej sytuacji kulturowej. Jako dowód przypomnę tu pe­
wien banał stwierdzający, że kultura istnieje w dialogu,
przekładzie i interpretacji samej siebie.

68

�C zeslaw Robotycki ♦ PA M IĘĆ O PRL

We wspomnianych subiektywizujących interpreta­
cjach i narracjach zdarza się, że używane w nich języ­
ki i konw encje opisu są tak dobierane, by pokazać, że
autor nie uczestniczył w opisywanym świecie zdarzeń,
był poza nim, wiedział w ięcej, w rzeczywistości zajmo­
wał pozycję widza. M ichał Głowiński taką postawę
nazwał antykomunizmem bezobjawowym (Głowiński
1996: 3 8 ). Przy tego rodzaju analizach język relacji
nacechow any jest negatywnie, oddaje podział świata
w kategoriach „my / oni”, jest antypersonalny (brak
konkretnych przykładów), często służy tezie o spisko­
wej teorii dziejów. Kolejnym przykładem przykładem

„... Uzyskanie atestu, jak zresztą czegokolwiek, co
byłoby świadectwem pozytywnej oceny realizatora pla­
nu przez decydentów i sterników planu, wymagało
opłaty. Od przejawiania minimum obywatelskiej lojal­
ności do trwałej i żarliwej kolaboracji z czekistami cy­
wilnymi i wojskowymi. Continuum obejmowało wiele
rodzajów opłat (wymaganych czy wnoszonych przez
zainteresowanych bez wezwania do kasy) Mówić /pisać można o wielostopniowej, otwartej skali zaangażo­
wania się w premie w zamian za opłaty.
Motywacje starających się / zabiegających są zróż­
nicowane. W ykonują je: arywiści i kombinatorzy, ryzy­

takiego stylu wypowiedzi jest tekst J. Goćkowskiego
o życiu codziennym uczonych w PRL. Napisany bez
jakichkolw iek przypisów spełnia wszystkie warunki
wymienione przez Głowińskiego.
„... Ciągłością treści było sprawowanie przez partokrację kontroli teatru życia naukowego (w tym zwłasz­
cza nauki akademickiej) na zasadzie pelengacji i korek­
cji, a przede wszystkim regulacji spraw kadr, logistyki,
subsydiów, statusu instytucji i osób preferencji tem a­
tów i programów badań itp. Zmienność form y polegała
na manipulowaniu ruchomym pastuchem elektrycznym.
Zastępowano układy personalne i instytucjonalne - in­
nymi. Liberalizacją / dem okratyzacją ustroju było przej­
ście od formuły wybierajcie samochód, w jakim chcecie
kolorze —byle w czerwonym do formuły wybierajcie sam ochód, w jakim chcecie kolorze byle z naszej fabryki.
Czas realnego leninizmu jest czasem potrójnego
uzależnienia ludzi nauki akadem ickiej 1) od komuni­
stycznego pracodawcy i szafarza; 2) od komunistycznej
policji i cenzury; 3) od komunistycznych orzeczeń
o ortodoksyjności poglądów i obrazowań świata. Jeśli
posłużymy się skalą (zamkniętą czy otwartą) oprymowania wolności wykonywania zawodu przez aktorów
teatru życia naukowego, to stwierdzić możemy zmien­
ność pozwalającą konstatować przeplatanie się okre­

kanci i asekuranci, zelanci i hipokryci, renegaci i neo­
fici. Opłaty wnoszą też osoby dążące do uzyskania cze­
goś potrzebnego (w większej ilości, lepszym gatunku,
innej odmianie, przez czas dłuższy) dla siebie (często
dla innych) do wykonywania pracy naukowej w spo­
sób zadawalający krytycyzm intersubiektywny i dający
autorowi satysfakcje. Badanie owych motywacji to za­
jęcie pasjonujące dla psychologów moralności. Dla so­
cjologa patologii teatru życia naukowego ważne są ro­
dzaje opłat wnoszonych przez kandydatów do nagród
polepszających warunki pracy w uniwersytetach pe­
erelowskich. W analizach i interpretacjach owych
opłat przydatne będzie rozróżnienie między deklaracja­
mi i gestami świadczącymi o oportunizmie czy nawet
wskazującymi na karierowiczowstwo a kłamstwami
i fałszerstwami w tekstach prezentowanych jako prace
naukowe czy szkodzenie kolegom przez praktyki dela­
tora, sykofanta, intryganta, prowokatora (Goćkowski
2001: 95, 101, 105)
Analizy oparte na subiektywnej materii dokumenta­
cyjnej wymagają swoistego podejścia interpretacyjnego.
Rozbiory wybranych zagadnień rzeczywistości społecz­
nej czasów PRL-u odnoszą się do różnych poziomów
uczestnictwa kulturowego. Znajdziemy tu nie tylko wy­
powiedzi kompetentnych użytkowników kultury wyso­
kiej (np. literaci), ale też, o czym mówiłem, wspomnie­
nia wywołane przez badaczy świadomości społecznej, są
wreszcie własne wspomnienia traktowane jako dowód,
argument lub źródło. Wszystko to zmusza do postawie­
nia jeszcze jednej antropologicznej kwestii.
Teoria narracji pozwoliła uzmysłowić antropolo­
gom, że ich sposoby pisania o kulturze są równocze­

sów (o zróżnicowanej długości) przykręcania śruby i od ­
kręcania śruby...”
„... Elita partii wewnętrznej uważa się za właściciela
uniwersytetów. Zachowuje się tak jak ich właściciel.
Świadczą o tym działania zmierzające do urządzenia
uniwersytetów państwowych na wzór i podobieństwo
szkół wyższych sektora nauki typu sowieckiego. Także
działania skierowane przeciw tożsamości KUL-u. Po­
sługując się odpowiednimi ludźmi (administratorami
kontroleram i, korektorami, legistam i), partokracja
uprawia to, co nazywa polityką naukową. Partyjna
strategia, taktyka i technika polityki wobec nauki oraz

śnie sposobami jej wyjaśniania. W zajem ne wpływy
konw encji literackich i epistemologicznych ujawnił
poststrukturalizm. Rozpatrując w tych kategoriach
niektóre teksty, można zasadnie stwierdzić, że narracja
stała się substytutem zewnętrznego świata, rozpatry­
wanego dotąd przez antropologów i nie tylko przez an­
tropologów, ale każdego twórcę tekstów. Powstaje
więc pytanie, czy obraz z pamięci, jako narracja, jest
cytatem z rzeczywistości. N a pytanie to odpowiada
ciekawie Ryszard Nycz, pisząc, że taka jego legitymiza­
cja polega na:

obfita twórczość piszących o walorach tej polityki god­
ne są uwagi naukoznawców sensu propio gwoli obra­
chunku z praktyką urządzania życia naukowego w uni­
wersytetach apologetyką tej praktyki. Chodzi o dia­
gnozę dotyczącą zachowań się komunistycznych poli­
tyków, technologów i ideologów uczestniczących
w kształtowaniu uniwersytetów czasu realnego leninizmu... ”

69

�Czeslaw Robotycki ♦ PAM IĘĆ O PRL

F ik M .

„[... ] uznaniu tożsamości podmiotu (egzystencjalnego

1989 K ultura p olska po Jałcie. K ron ika lat 1 9 4 4 -1 9 8 1 , Wyd. Polonia,

oraz tekstowego), który czyni siebie gwarantem autentycz­

Londyn

n ości indeksalnych inferencji. Literackie dokum enty tego

Gadamer

rodzaju bowiem tematyzują lub przynajmniej eksponują ogół

1 9 9 0 K oło ja k o struktura rozum ienia, [w:] W okół rozum ienia. Studia

kontekstowych, pośrednich odniesień, określających i rów­

i szkice z herm eneutyki, (wyb. i oprac. G. Sow iński), W yd. PAT, K ra­

nocześnie uwiarygodniających znaczenia referencjalne. Są

ków, s. 2 2 7 -2 4 3

tak zbudowane, by warunkiem poznania pewnej prawdy

G ł o w i ń s k i M.

H-G.

1990, N o w om ow a p o polsku, W yd. PEN, Warszawa

o faktach uczynić w sposób konieczny poznanie ich pragma­

1991 Rytuał i dem agogia, Wyd. O pen, Warszawa

tycznego uw ikłania i zdeterminowania. Jest to jednak praw­

1992 P R L- ow skie mity i realia, [w:] Spór o P R L, (red. P W andycz),

da pewna w obu razem znaczeniach. Płynie bowiem z tego

W yd. Znak, Kraków, s. 3 7 -4 2

samego aktu podmiotowego przyświadczenia, który orzeka­

G o ć k o w s k i J.

ją c - relatywizuje ją jednocześnie. Jest to więc prawda i per­

1993 Zycie codzienn e uczonych w realnym leninizmie, [w:] P R L z p a ­

spektywiczna i zinterpretowana. Prawda jakaś, czyjaś, kiedyś

m ięci, „Prace Etnograficzne” ZN U J z. 36 , s. 9 3 -1 1 8 , Kraków

poznana, tak - nie inaczej - artykułowana. Prawda, za k tó ­

G r yg l e w i c z T . , S z c ze r s k i A.
1997 Sztu ka w okresie PR L-u, W yd. IH S UJ, Kraków

rą zawsze coś lub ktoś stoi; k to sprawdza sobą - swoim ży­

Heidegger

ciem, wiedzą, doświadczeniem - owe rzeczy powiedziane

M.

1992 O lepszym rozum ieniu m yśliciela, [w:] W okół rozum ienia. Studia

nam uprawom ocnienia” (Nycz 2000: 3 2 0 ).

i szkice z herm eneutyki, (wyb. i oprac. G. Sow iński), W yd. PAT, K ra­
ków, s. 2 0 7 -2 0 8

Podobnego zdania jest Katarzyna Kaniowska, prze­
konana, że w pracy antropologa kwestia tego, czy jego
praca może być oparta na pamięci, jest zasadniczym

Kaniowska

problemem metodologicznym. Co pozostaje podstawą
tej pracy, czy:

K a r p i ń s k i J.

K.

1993 Opis. K lu cz d o rozum ienia kultury, „Łódzkie Studia Etnograficz­
n e ” t. X X X IX
1 9 9 4 W ykres gorączki. Polska p o d rządam i kom unistycznym i, Wyd.
U M C S , Lublin

„[... ] wiedza może być oparta n a fundam encie pamięci,

Kersten

K.

a nie n a dowodzie udokumentowanym źródle, opisie czy tek ­

1 9 9 6 Bilans zam kn ięcia, [w:] Spór o P R L (red. P. W andycz), Wyd.

ście o jakiejś konkretnej m aterialnej formie, które dają się

Znak, K raków

zinterpretować, poznać, zrozumieć. Pytanie to brzmi po pro­

Kula

stu tak - czy pam ięć m a jakąkolw iek wartość poznawczą,

1995 N ośn iki pam ięci historycznej, W yd. D iG , Warszawa

a co ważniejsze - wartość naukową. Odpowiedź [...] wydaje

M a r o d y M.

M.
(red.)

1 9 9 6 „C o n am zostało z tych la t...” Społeczeństw o p olskie u p ro g u zm ia­

się prosta - pam ięć jest taką wartością, o ile uznamy ją za

ny system ow ej, Wyd. A n eks, Londyn

elem ent procesu poznania. N atom iast relacja: pam ięć - wie­

Nowak

S.

dza wymagałaby osobnych, głębokich zapewne interdyscy­

1 9 7 9 Przekon an ia i od czu cia w spółczesnych, [w:] P olaków portret w ła ­

plinarnych studiów” (Kaniowska 1999: 83)

sny (praca zb.) Wyd. Literackie, s. 1 2 2 -1 4 5 , Kraków

W świetle znanych nam krytycznych wypowiedzi
antropologów z kręgu krytyki kultury (G. Marcus,
J. Clifford, V. Crapanzano), pamięć wymieniona przez
K. Kaniowską jako „element procesu poznania” wy­
maga natychmiastowego komentarza, określającego
jej możliwości i kontekstowy charakter. Nadto, by p a­
mięć służyła w procesie poznania, konieczny jest wyso­

Ny c z R.
1 9 9 6 Tekstow y świat. Poststrukturalizm a w iedza o literaturze, Wyd.
Universitas, Kraków
Porębski

M.

2 0 0 2 Polskość ja k o sytuacja, W yd. Literackie, Kraków
Robotycki

Cz .

1992 E tn ografia w o b ec kultury w spółczesnej, Wyd. U J Kraków, (Roz­
prawy hab. Nr 2 3 2 ).

ki stopień samowiedzy badacza, postulowany przez cy­
towanych wyżej Gadamera i Heideggera. Inaczej,
przywołane stwierdzenie Kaniowskiej pozostanie ży­
czeniem.
Okazuje się, że problem opisu rzeczywistości PRL-u to
w równej mierze problem etnograficznego szczegółu,
co kwestii metodologii i epistemologii. Nie można
o tym zapominać w ferworze polemik, ocen i naduży­
wania wspomnień.

R o s z k o w s k i W . (ps. A ndrzej A lbert)
1 9 8 2 -1 9 8 7 N ajn ow sza historia Polski, W yd. Krąg
S z a c k i J.
1 9 9 6 D w ie historie, [w:] Spór o P R L, (red. P W andycz), Wyd. Znak,
K raków
Szarota

T.

1995 Zycie codzienn e w Peerelu — propozycja ba d a w cz a , [w:] Polska
1 9 4 4 /4 5 - 1989.
Studia i m ateriały, t. 1, s. 2 0 1 -2 1 5 , Warszawa
W a n d y c z P. (red.)
1 9 9 6 Spór o P R L , Wyd. Znak, K raków
Wojciechowski

P.

1996 D ziedzictw o zam ętu, [w:] Spór o P R L , s. 5 1 -6 7 , Wyd. Znak,

Literatura

K raków

D z ię g ie l L .
1 9 9 6 S w o bo d a n a smyczy. W spom niena 1 9 4 6 -1 9 5 6 , Kraków
2 0 0 0 P aradise in a con crete cage, W yd. A rca n a , Kraków
2 0 0 1 M iasta w filozofii w ładzy P R L-u i społecznej praktyce. W yzw anie
d la b a d a c z a kultury, [w:] P R L a p a m ięć „Prace Etnograficzne” ZN UJ
z. 36, s. 5 9 - 8 0

70

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
