<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="10695" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/10695?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T08:35:00+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="10673">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/52c22bbe514b4d498f7df1cb5a1b42da.pdf</src>
      <authentication>0d87cf363f7253860140432027bbc800</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="10">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136967">
                <text>Barbarzyńca </text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="37">
            <name>Contributor</name>
            <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="138652">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="138653">
                <text>umowa licencyjna z Wydawcą</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="138654">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="138655">
                <text>czasopismo nieregularne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127444">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5544</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="47">
          <name>Rights</name>
          <description>Information about rights held in and over the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127445">
              <text>Licencja PIA</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127446">
              <text>2008</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127447">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5155</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127448">
              <text>Sztuka służebna / Barbarzyńca 2008 nr 1 (11)</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127449">
              <text>Barbarzyńca - pismo antropologiczne; 11-17</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127450">
              <text>Steblik, Jakub</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127451">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127452">
              <text>Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury”</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127453">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="127454">
              <text>J a k u b
S t e b I i k

I

S

t

u

d

e

n

t

111 r

o

k

u

etnologii na UJ oraz V roku studiów europejskich na Uniwersytecie

I

E k o n o m i c z n y m w Krakowie. Interesuje go kulturowy w y m i a r architektur/, źródta

I

i przejawy wtadzy oraz procesy kształtowania kapitalizmu jako formy produkcji

|

i związane z nimi kwestie racjonalności.

Sztuka służebna
czyli o t y m , j a k a r c h i t e k t u r a p o m a g a ł a i d e o l o g i i f a s z y s t o w s k i e j
k r e o w a ć „słuszny" o b r a z świata

„Przypomnij sobie, że dobra architektura wywiera takie wrażenie,
jakby wyrażała myśl. Chciałoby się odpowiedzieć jej gestem"
1

Ludwik Wittgenstein

G

hcę zaprezentować narodowy socjalizm
perspektywy oddziaływania na masy
ideologii, która znajdowała ucieleśnienie
w architekturze. Totalitaryzm „[...] przeprowa­
dza w kraju eksperyment polegający na ciągłym
przekształcaniu rzeczywistości w fikcję [...]" ,
tworzy, a następnie propaguje jedyny, niepodlegający kontestacji i negocjacji, jednoznaczny
obraz świata. Osamotnione jednostki zlewają się
chłonącą treści propagandowe zawarte
bezpośrednio w sloganach, p r z e m ó w i e n i a c h
oraz w przedmiotach materialnych. Architektu­
ra przez swą permanentną obecność niemoż­
ność dialogu i modyfikacji
nieustające lici""
rzucanie przesłania (przez formę zaopatrzoną
symbole czy przez Scinicj w sobie wielkość)
2

W

L. Wittgenstein, Uwagi różne, Wydawnictwo KR, Warszawa 2000, s. 43.
1

m i ) nm mminn

stawała się obszarem, którego perswazyjnego
wykorzystania władza nie mogła pominąć. Pod
zawężonym pojęciem architektury rozumiem
urbanistykę oraz budynki miejskie tworzone dla
władzy i w myśl jej ideologii. Przedmiotem ni­
niejszych rozważań jest architektura rozumiana
jako sztuka kształtująca przestrzeń, która z kolei
formuje nową jednostkę i nowe społeczeństwo.
Traktuję równoprawnie architekturę istnieją­
cą kiedyś faktycznie, a teraz jedynie obecną na
fotografiach i planach, jak i tę, która pozostała
w sferze projektów. Wynika to z tego, że bu­
dynki które nigdy nie powstały były logiczna
kontynuacją myśli nazistowskiej; to że nie po­
wstały było spowodowane jedynie przyczynami
ekonomicznymi i czasowymi Uwzględnienie
H . Arendt, Korzenie totalitaryzmu, t. 1, Niezależna
Oficyna Wydawnicza, Warszawa 1989, s. 304.

2

�12

Jakub Steblik

projektów jest w a r u n k i e m koniecznym zrozu­

- J.S.] f u n k c j i " . Jawi się to jako negatyw estety­
5

m i e n i a architektury nazistowskiej, p o n i e w a ż

k i kaniowskiej, odróżniającej

to w n i c h bez ograniczeń i bez skrępowania
możliwościami technicznymi i ekonomicznymi

- gwarant estetycznej kontemplacji, od interesu
zmysłów określającego przyjemności i od interesu

mogła zrealizować się myśl nazistowska będąca
jej fundamentem.

rozumu określającego dobro.

bezinteresowność

Bezinteresowność jest w r o g i e m totalitary­

Architektura była pośrednikiem ideologicz­

z m u , który próbuje z a p a n o w a ć n a d czasem

n y m , potwierdzającym i sankcjonującym ab­

i przestrzenią jednostek. Masy, w myśl ideolo­
g i i totalitarnej, p o w i n n y kroczyć tą samą drogą

solutną i niepodważalną dominację partii na­
zistowskiej i jej niepodzielną władzę. Była też
świadectwem autorytetu i potęgi tej władzy. Nie­
mniej jednak „narodowy socjalizm nie stworzył
jakiejś jednolitej teorii sztuki. Był to konglomerat
poglądów [...] z położeniem szczególnego naci­
sku na gust i upodobania drobnomieszczańskie"
(i chłopskie, jak dodaje Piotr Krakowski w i n n y m
miejscu). Grupy te, mówiąc językiem Pierre'a
Bourdieu, charakteryzują się „gustem ludowym",
3

ich estetyka opiera się na afirmacji ciągłości
między sztuką a życiem — co oznćxczćx podporzadkowanie formy funkcji - albo jeśli kto w o l i
na odmowie odmowy lezacei u podstaw estetyki
uczonej" Sztuka więc a tym samym architek
4

tura staje się również wyrazicielka politycznej
ideolopi Dostosowuie sie do gustów i unodo
bań ludowych staie sie bardziei zrozumiała co

zwrócone k u jednemu, odległemu i wymaga­
jącemu ogromnego wysiłku celowi. Z w o l n i e ­
nie czy zatrzymanie się w marszu jest niedo­
puszczalne. Zawsze istnieje niebezpieczeństwo,
że inne jednostki uczynią to samo, co jest j u ż
zagrożeniem dla prawidłowego funkcjonowania
systemu. Bezproduktywność, autoteliczność to
przestępstwo, a kontemplacja to zagrożenie dla
jednomyślności. Wiąże się z t y m również zakaz
spontaniczności jak zauważyła H a n n a h Arendt
a t y m samym nakaz podporządkowania sie r e '
gulom przepisom zasadom Przeiawia sie to
zarówno w kodeksach i ówczesnej etyce, j a k
i w regularności i h a r m o n i i estetycznej planów
urbanistycznych. Urbanistyka odgrywała w i e l ­
ka role w programach społecznych i politvcz
nvch n a z i s t ó w " * Miasta m i a ł v sie stać czytelne"

zachęca do uczestniczenia w nie, i w niesion'vm

nrzeirzvste l o a i r z n e i

nrzez nia nroaramie światonodadowvm Z a r m e

L k n w L t r s n f f n r m ^ m i . l t n . n m e r i e natnln

r ż e n i e m i nnnlcti, widzenia w ł a d c a zarazem

gicznycn zwyrodnień przeszłości stworzenie 00

•

•

l

p n

P

.

,„

o

H

hin™A

lie

,iP h r . k

KonseKwencją ^aia oamorcow; staje się oraK
Konieczności jej Kontemplacji i retieKsji. rostota przeKazu nie wymaga poświęcenia energii
i czasu na zrozumienie architeKtury, Który to
czas powinien byc przeznaczony na budowanie
potęgi państwa. Medytacja nad sztuKą z punKtu
widzenia retoryki władzy, byłaby zbędną stratą
czasu. „ U w a ludowa estetyka podporządkowuje
lormę i samą egzystencję obrazu [czyli sztuki

P. Krakowski, Sztuka Trzeciej Rzeszy, Międzynarodowe
Centrum Kultury, Kraków 1994, s. 23.
P. Bourdieu, Dystynkcja. Społeczna krytyka władzy sądze­

3

4

fimkrionalne

C e l e m hvła

podstaw nowego ładu. idea - c e n t r u m stanowiła
podstawową zasadę przebudowy, w o k o l niego
miała byc zorganizowana przestrzeń. Mieściły się
tam glowne budynki partu 1 siedziby ministerstw.
Stamtąd rozchodziły się dwie szerokie arterie
komunikacyjne, przy których znajdowały się
budynki mniej ważne, oza miasto eksmitowano
l u d z i zbędnych produkcyjnie oraz tych, którzy
zagrażają p o r z ą d k o w i społeczno-pohtyczne-

nia, Scholar, Warszawa 2005, s. 45.
Ibid., s. 56.
P. Krakowski, op.cit., s. 66.
5

6

BARBARZYŃCA

1(111 ? 0 D 6

�Sztuka służebna

13

mu . Regularność i szczegółowe zaplanowanie
miały zagwarantować nieskazitelność przestrze­
ni, pozbawić ją niespodzianek i zagadkowych
zakamarków, a to „jest dla rozwoju odpowie­
dzialności [...] ziemią jałową, jeżeli nie zatrutą.
Odpowiedzialność nie zakiełkuje w przestrzeni
bez niespodzianek. Osoby moralnie dojrzałe
rodzą się tam, gdzie króluje różnorodność" .
Konsekwencją jednolitości architektury miał być
konformizm obywateli, pozornie równych i niezróżnicowanych, tworzących jedną całość. Plan
miał sprawować władzę nad decyzjami ludzi.
Raz ustalony stawał się nieodwołalny i ostatecz­
ny. Tym, którzy mu się podporządkowali, obie­
cywał szczęście w doskonale zorganizowanej
przestrzeni, ale też poczucie bezpieczeństwa
w „dobrze urządzonym" państwie. Niezadowo­
lonych wyrzucało się poza jego obszar. Hitler
narzekał na chaotyczność biegu ulic, mieszanie
się stylów architektonicznych. To nieskoordyno­
wanie trzeba było zmienić, by funkcja zdomino­
wała przestrzeń. Konsekwencją zamierzeń urba­
nistycznych oraz samej ideologii miała się stać
„śmierć ulicy [...] jako pola walki sprzecznych
sposobów jej użytkowania, domeny przypadku
i wieloznaczności" . Bezdomni i włóczędzy byli
przeszkodami dla tej nieskazitelności, zatorami
w idealnie funkcjonującej komunikacji i poten­
cjalnymi kontestatorami rzeczywistości. Całości
przebudowy towarzyszyła niespotykana giganto­
mania. Dotyczyło to planów architektonicznych
(arterie komunikacyjne w Berlinie miały liczyć
38,5 km oraz 50 km), jak i samych budynków
(hala zebrań w Berlinie miała pomieścić 180
tysięcy osób). Hitler mawiał, że „kto wejdzie

do Kancelarii Rzeszy, musi odnieść wrażenie,
że znalazł się przed panem świata [...]" . Wiel­
kość powstających budowli zapowiadała ambicje
ekspansjonistyczne. Budowanie ponad miarę,
ponad rozsądne możliwości było jednocześ­
nie kreowaniem tożsamości narodowej nowych
Niemiec. Znajdowało to odbicie w masywności
konstrukcji, która - poza budzeniem respektu
- w czasie wojny miała pełnić funkcję schro­
nów. Trwałość miała właściwie być wieczna,
wyobrażano sobie bowiem, że ruiny przetrwają
setki, tysiące lat i - jak to miało miejsce w przy­
padku starożytnego Rzymu czy Grecji - staną
się pomnikami, niezaprzeczalnym dowodem
wielkości cywilizacji. Niemożliwe byłoby doce­
nienie wielkości i monumentalności, gdyby nie
istniało odniesienie, porównanie. Retoryczna
organizacja przestrzeni wymaga wzmacniania
perswazyjności każdego detalu architektonicz­
nego. Dlatego budynki, a w szczególności po­
mniki, umieszczano w pustej przestrzeni, by
widz został wystawiony całkowicie na ich od­
działywanie bez możliwości skrycia się w cieniu
innego obiektu, by był bezradny i zdany na ich
łaskę. Spokój i pewność mógł odnaleźć jedynie
w tłumie. Zastosowanie wielkich przestrzeni
sprowadzało się do zapełniania ich t ł u m e m
uczestniczącym w defdadach, przemówieniach
lub świętach narodowych.
Odwołując się do opinii Michela Foucaulta,
można powiedzieć, że głównym celem archi­
tektury było usprawnienie kontrolowania jed­
nostek. Funkcjonowanie jednostek w obrębie
architektury (tam, gdzie jest ona widziana) jest
jednoznaczne ze stanem ciągłego nadzoru i kon-

Taki schemat przyjęto w dwóch największych miastach:
Berlinie i Monachium. W Norymberdze miała być jedna
trasa komunikacyjna. Pozostałe miasta (około 40) były
planowane z mniejszym rozmachem, dlatego nie zostały
uwzględnione w niniejszej pracy.
Z. Bauman, Globalizacja, PIW, Warszawa 2000, s. 57.
Różnorodność jest rozumiana tutaj jako przeciwieństwo

schematyczności i przewidywalności. Objawia się ona
w zagadkowości przestrzeni, jej nieoczywistości. Regular­
ność jest z kolei takim planowaniem, które ma zapewnić
oczywistość, przewidywalność i brak niespodzianek
w przestrzeni.
Ibid., s. 53.
P. Krakowski, op.cit., s. 61.

7

8

9

7

8

mi)

im

BARBARZYŃCA

10

9

10

�14

Jakub Steblik

troli. Znajdowanie się poza zasięgiem architek­
tury daje iluzoryczne poczucie braku dozoru,
złudne, gdyż on ciągle istnieje. Można zdawać
sobie z niego sprawę lub może on pozostawać
w sferze nieświadomości. Gigantyczna kuba­
tura budynków, częste posługiwanie się otwar­
tymi przestrzeniami wewnętrznymi utrudniały
ukrycie się i znalezienie miejsca, skąd nie jest się
widocznym. Okna, głęboko tkwiące w ścianach,
mogły sprawiać wrażenie permanentnie obser­
wujących oczu, które wiedzą wszystko i widzą,
co j est w ich zasięgu. Władza potwierdzała swoj ą
prawomocność przez swoją wizualną obecność
i sugestie równie intensywnei opieki" nad oby¬
watelami. Wrażenie bycia widzianym staje się
ciągłe co pozbawia prywatności i czym środo
wisko wrogim zmuszając jednostkę do szuka­
nia wsparcia w grupie „[...] działanie na ciała
odbywa sie w zgodzie z" prawami optyki i me
c h a n i k i r 1 bez odwoływania sie n r z v n a i m n i e i
-

w z a s a d z i e do n r z e m o c v siłv i crwałtn"

11

Można

s t w i e r d z i c i e w ł a d z a dó snrawneao e a z e k w o
w a n i a swoich n l a n ó w nie notrzehnie h e z n o ś r e d
niei d ł v f w J n e i "

wvJrr v
7

« J

a

_

materialna

mej siiyrizycznej , wystarczy sama materialna
opecnosc Która w y r a ż a grozpę zastosowania
bezpośredniego przymusu. ArcmteKtura, stwa­

rzając i podtrzymując w mieszkańcach trwa­
le i świadome przeświadczenie o widzialności
zapowiadającej inwigilację, sprawia, ze władza
staje się automatyczna i przynajmniej teore­
tycznie me wymaga czynnika ludzkiego. Miała
ona „spowodować, by nadzór byt nieprzerwanie
M. Foucault, Nadzorować i karać, Aletheia, Warszawa
1998, s. 174.
Wydaje się to paradoksalne, jednak wystarczy się odwo­
łać do książki Ericha Fromma Ucieczką od wolności i do
stwierdzenia autora, że ucieczka ta wynikała z poczucia
niepewności odosobnionej jednostki, które było spowo­
dowane zerwaniem więzi pierwotnych zapewniających
jednostce bezpieczeństwo. Stwierdzić można wtedy, że
podporządkowanie się wynikało nie z uległości, ale z po­
trzeby. Władza nie oddziaływała przymusem fizycznym
11

12

skuteczny, nawet jeżeli nie będzie ciągły w dzia­
łaniu, by doskonałość władzy czyniła zbędnym
jego stałe sprawowanie, by ten architektonicz­
ny aparat stał się mechanizmem do tworzenia
i podtrzymywania zależności od władzy" . Siła
architektury (w tym miejscu ulokowanej w naj­
większym i najdonioślejszym budynku publicz­
nym mieszczącym się w centrum miasta) tkwi
w potencjale i gotowości, ciągłym czuwaniu
i pozornym uśpieniu. Strażnik taki jest zawsze
nći rriiejscu rriu wyznaczonym niepodatny n&lt;ł
próby przekupstwa i wierny. Trwa tak długo jak
Władza która potwierdza a precyzyjniej- pro­
wadzi nadzór w jej imieniu.
13

Hitler negatywnie wypowiadał się o budow­
lach sakralnych; uważał, że narodowy socjalizm
powinien propagować kult rozumu i naukę narodowo-polityczną, a nie ocierać się o religijny
mistycyzm. Niemniej jednak tworzenie świąt
narodowych, wyposażanie ich w rytualny cha­
rakter oraz towarzyszące temu inscenizacje su­
gerowały, iż tworzy się nowa religia o świeckich
fundamentach metafizycznych, jednak równie
bogata w inscenizacje. Niszczyła swoją trady­
cyjną formę i powoływała do życia nową, niewy­
powiedzianą wprost, rytualno-inscenizacyjną.
Tłem jej części teatralnej, na którym budowano
całość inscenizacji, była architektura monumen¬
talna. Dla Goebbelsa hale zebrań miały się stać
kościołami przyszłości" . Całość konstrukcji
była dostosowana do pewnego wojskowego po
rządku i hierarchiczności. Ceremonie charak14

na tych, którzy „potrzebowali" się jej podporządkować.
M. Foucault, op.cit., s. 196. Foucault pisze w swojej
książce głównie o rytuałach kary, formach więzień i wię­
zieniu idealnym, czyli Panoptykonie - figurze architekto­
nicznej w kształcie pierścienia, w której mieszczą się cele.
W jej środku znajduje się wieża strażnicza. Patrząc na ten
model, można zobaczyć w nim idealne miasto nazistow­
skie o układzie osiowym wokół najważniejszego budynku
partii nazistowskiej.
P. Krakowski, op.cit., s. 89.
13

14

BARBARZYŃCA

1(111 ? 0 D 6

�Sztuka służebna

15

teryzowały się ustalonym porządkiem, miały
wyznaczoną część dla pocztów sztandarowych,
zorganizowane drogi przemarszu, miejsca dla
orkiestr, flag i innych symboli mających spo­
tęgować emocje. Kulminacyjnym momentem
rytuału było pojawienie się wodza, któremu
towarzyszyło głośne powitanie i fanfary. Całość
wyrażała antydemokratyczną zasadę wodzadyktatora panującego nad ludem. Architektura
stanowiła
których odgrywany był spek­
takl. Samo przedstawienie miało na celu inte­
growanie, ujednolicanie i podporządkowywanie
sobie ludzi z jednoczesnym legitymizowaniem
władzy Pojawiają sie następujące podobieństwa
do konstrukcji kościoła- środkiem przechodziły
poczty sztandarowe cześć przednia była pod
wyzszona iak prezbiterium pośrodku - niczym
ołtarz - stało popiersie Fuhrera za nim na
podobieństwo krucyfiksu flaga ze swastyka
mównica nrzynominała a m b o n ę ' Architektura
p yp
c •
5

w takiei formie

\ 1 s ł u ż v ł a do orcranizacii tłu

mównodrzasnrorzvstośriii do irh uniform zarii

nad skolonizowaną i zdominowaną przestrzenią
w sposób ciągły, niezmienny i ostateczny.
„Architektura jako pomnik, pomnik jako
architektura" - to kolejny element konsekwen­
tnie wdrażanego planu. Starano się przekazać
pamięci potomnych idee i historyczne wyda­
rzenia; za pomocą symbolicznych form uzyskać
ponadestetyczne i polityczne o d d z i a ł y w a n i e .
Ponieważ ideą naczelną narodowego socjalizmu
była walka, głównym przedmiotem uhonorowa­
nia był żołnierz, wojownik i bohater oddający
swoje życie za wspólną sprawę. Czczono go
poprzez pomnik, unieśmiertelniając jego czyny
budując tym samym nową historię i tradycję.
Walczącego przekonywało to, że będzie się o nim
pamiętało, a jego pojedyncza- wydawać by się
mogło, że bez z n a c z e n i a - śmierć zostanie
pamiętana i uwieczniona w zbiorowości Nawet
wtedy iednostka miała pozostać częścią narodu
który będzie o mei pamiętał a tym samym będzie
żyła wiecznie" skłaniaiac Jednocześnie T l do
identyfikowania sie z bohaterami historycznymi
18

y

_

c

y

y

miała pomagać w inscenizowaniu wszelkiego'
masowych
^Odwo
rodzaju masowycn przedsięwzięć ...j . uowolując się ponownie do opinii t-oucauita można
powiedzieć ze takie przedstawienia Pyły tormą
egzaminu dla władzy, Która udowadniała swoją
potęgę i u z y s K i w a l a prawo do kolejnych przed­
stawień, bwicta narodowe stwarzały „ ...j okazje
do ostentacyjnej, chociaż wymiernej manifestacji
władzy były one zbytkownymi wyrazami potęgi,
przesadną i ustaloną zarazem »zatratą«, gdzie
władza odzyskiwała swoją energię. Mniej czy
bardziej, ale zawsze przypominały tryumf
władzy nad potencjalnymi! utajonymi wrogami
chcącymi ją zdetronizować. Przedstawienia były
starannie zaplanowanym i zorganizowanym
„marnotrawstwem . Architektura triumfowała

lub z ofiarami oraz do deklaracii wiary imnliku
jących składanie ofiary ze swego życia w atmo
sferze zhiorowei egzaltacii" Z

Porównanie pochodzi z książki P. Krakowskiego, s. 90.
Ibid., s. 92.
M. Foucault, op.cit., s. 183.

P. Krakowski, op.cit., s. 84.
J. Maisonneuve, Rytuały dawne i współczesne, Gdańskie
Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 1995, s. 57.

L

L

15

16

17

l j l l ) ł\U

BARBARZYŃCA

19

tei nersnektvwv
nnmniki fnnkrinnnw.lv iikn w . k i n i k n.d J , r v
pomniKirunKcjonowaiyjaKowsKazniKnadający
osamotnionym jednostkom kierunek działania,
w sposop gwarantujący im unieśmiertelnienie
i wieczną pamięć, której nie mogły juz zaznać
w grupach pierwotnych (rodzina, społeczność
lokalna;, ponieważ ich znaczenie oraz zdolność
do samoreprodukowania się zostały ograniczone
przez inwazyjne i totalne państwo narodowe,
lomniki, jak cała architektura, stwarzały aurę
ponadczasowosci, niewzruszalności i wieczno­
ści. Osiągano to przez sytuowanie ich na wzgó­
rzach, cyplach i w innych wyróżniających się
w przestrzeni miejscach. Informowały, ze nie ma
18

19

�Jakub Steblik

16
się wpływu na los i na historię, a tym samym „ [...]
przygotowywały masy - zgodnie z odpowiednim
rytuałem oddawania czci poległym - do ponie­
sienia ofiary życia za nazistowskie ideały" .
Z punktu widzenia podbitych krajów pomniki
reprezentowały potęgę nowych władców, stano­
wiły dowód anektowania i panowania nad obcą
przestrzenią.
Przechodząc od generalnej wizji miasta do
konkretnych form architektonicznych, schodzi­
my teraz na najniższy poziom, czyli styl i mate­
riał. Piotr Krakowski wyróżnia nurt półmodernistyczny, chłopsko-rękodzielniczy i neoklasyczny.
Wraz z umacnianiem swojej władzy naziści
eliminowali nurt półmodernistyczny, pozosta­
wiając monumentalno-klasyczny (przedmiot
niniejszej analizy) i rękodzielniczo-rodzinny.
Podstawowym materiałem budowlanym był
kamień, uważany za najbardziej trwały budulec,
który miał w postaci ruin świadczyć w przy­
szłości o potędze Rzeszy i oddziaływać na w i ­
dza . Kamień ciosany można również rozumieć
jako metaforę jednostki poddawanej obróbce,
ujednolicanej, powielanej i upodabnianej do
innych jednostek, które razem mają tworzyć
wielkie Niemcy. Kamień-jednostka stanowiłby
więc podstawę, substancję pierwszą, z której się
tworzy i na której się opiera budynek - państwo.
Architektura miała być wyrazem „[...] rdzenności, prostoty, trwałości, wielkości, potęgi, ucie­
leśnienia niezłomnej siły i zdatności bojowej
[...]" . Wymagało to więc nie tylko samej formy,
ale również materiału, dość godnego, by mógł
nieść takie właśnie przesłanie. Wrażenie solidno­
ści, trwałości i niezawodności potęgowane było
przez ręczne dopracowywanie ich powierzchni

i detali. Podkreślało to nieseryjność produkcji
i jej charakter rzemieślniczy, elitarność i arystokratyczność. Budynki tak tworzone odróżniały
się tym samym od jednorodnej pod względem
surowca architektury przemysłowo-inżynierskiej. Próbowano w ten sposób stworzyć iluzję
wspólnoty cechowej i substytut zanikających
więzi lokalnych. Ukrywano jednocześnie ma­
sowość produkcji, by nie kojarzyła się z kapita­
lizmem, tworząc złudzenie jej rzemieślniczego
pochodzenia. Sprawiało to tym samym wrażenie,
że takie budownictwo jest naturalne i doskonale
wkomponowane w system społeczny. Powielane
było przekonanie, że służy ono tym, na których
pracy się opiera i od których czerpie siłę i po­
twierdzenie prawomocności. Istotne jest w tym
miejscu przypomnienie o dystansie koniecznym
do ogarnięcia całości budowli i równocześnie do
skutecznego jej oddziaływania. Najprostszym
zabiegiem było wyizolowanie obszaru, w którym
dana budowla pozbawiona byłaby konkurencji
i miałaby monopol na szerzenie treści w niej
tkwiących. Wykorzystywano do tego place oraz
szerokie ulice, skierowane bezpośrednio na takie
budynki i otwierające się na daną budowlę. Po­
tęgowało to wrażenie dominacji i władzy takich
budowli, a podporządkowanie im całości po­
rządku urbanistycznego świadczyło jednoznacz­
nie o władzy i naczelnym znaczeniu w nich ucie­
leśnionych. Innym zabiegiem mającym na celu
stworzenie monumentalności było zastosowanie
specyficznego cokołu: obiegał całą konstrukcję,
a jego masywność sprawiała, że budynek zyski­
wał na wielkości. Można było to odczytywać
jako
silnych i niezniszczalnych podstaw

P. Krakowski, op.cit., s. 85.
Wznoszenie budynków z kamienia dotyczyło tylko
najbardziej reprezentacyjnych obiektów, w przypadku
innych często stosowano zabieg polegający na pokrywaniu
płytami kamiennymi konstrukcji żelbetowej, by stworzyć

iluzję. Nie stosowano natomiast kamienia przy konstruk­
cjach techniczno-drogowych, gdzie wykorzystywano
praktyczniej szy i tańszy beton.
Ibid., s. 65.

20

21

22

20

21

władzy, systemu politycznego i całej I I I Rzeszy.

22

BARBARZYŃCA

1(111 ? 0 D 6

�17

Sztuka służebna

Silne fundamenty, tak jak silne korzenie, są nie­
zbędne, by potęga mogła zaistnieć i trwać nie­
wzruszona wobec zwrotów dziejowych. „Duże
powierzchnie ścian - oblicowane płytami ciosa­
nymi - miały w z m a g a ć zwartość architektury
i ów jakiś twierdzowy, obronny jej charakter" .
Masywność i spójność budynku miały symboli­
zować takie same cechy narodu niemieckiego.
Forma budynku była narodem w miniaturze.
Zwarta i jednorodna forma architektury miała
odzwierciedlać jednocześnie zgodność i jedność
narodu. Niezmienność i wieczność znajdowała
odbicie w „absolutyzacji statycznych systemów
ramowych i powierzchniowych co prowadziło
do wyciszenia wszelkiego dynamizmu, wszel­
kiego wrażenia ruchu" Ruch mógłby sugero
wać zmianę a tym samym możliwość utraty wła­
dzy do czego system w żaden sposób nie mógł
dopuścić Miał bowiem trwać przez wieczność
niezmienny i niewzruszony być ona rei em dla
23

24

y

y&gt; y

p

ludzi niczym fundament dla budynku Sugero­
wał stałość i Dewność przekonania do treści iakie
wai siaiosc pewność przeKonama uo iresci, jaKie
hnrlvnek oferował tvm którzv ero ocrladaia Prze
konania r n dn irh J L n n ś H nikt i nie nie mooło
Konania co ao cn słuszności nikt nic nie mogio

podważyć, PO tym samym zacnwiaiaoy się kon­
strukcja całości systemu, j a r a n o się wprowadzić
„jedną, w y r a ź n i e określoną jakosc w wyniKu
świadomego redukowania wielowartosciowosci

23

24

25

Ibid., s. 65.
Ibid., s. 65.
Ibid., s. 66.

m i ) im mminn

znaczeniowych i wyrazowych" . Naczelnym
celem tej eliminacji przeszłości i tworzenia „czy­
stego" i autentycznie niemieckiego stylu była
chęć udowodnienia i przekonania oglądających,
że stoją oto przed symbolem władzy i panowa­
nia, którego nie sposób do niczego porównać.
System totalitarny potrzebował rzemieślnika,
odtwórcy idei j u ż raz ustanowionej, nie artysty,
nie wyemancypowanego wytwórcy. „Wszelkie
żywiołowo ukształtowane mechanizmy życia
zbiorowego miały zostać usunięte, a ich miejsce
zająć miały formy zaprojektowane racjonalnie
i funkcjonalnie" . Była to sztuka zniewolona
i sprowadzona do rzemieślniczej dokładności
i poprawności. Sztuka podporządkowana ideo­
logicznemu systemowi, który miał ją niemal­
że na utrzymaniu i żądał w zamian uległości
i pomocy w krzewieniu przesłania narodowo-politycznego wśród rodaków o różnym
gazowaniu i wierze w ideę nacjonalistyczną.
Była to sztuka bogata w funkcje i cele polityczne
pozbawiona jednak została celu nadrzędnego
-bezinteresownej kontemplacji piękna
25

26

Fotografie architektury opisanej w tekście można
obejrzeć na stronach Wydziału Kultury Urzędu Miej­
skiego Norymbergi, www.kubiss.de/kulturreferat/reichsparteitagsgelaende/stationen/stationen.htm

W Broniewski, Sztuka świata, t. 9, Arkady, Warszawa
1996, s. 184.

26

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
