<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="10629" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/10629?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-27T00:31:44+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="10607">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/66caa0649a7d277ed2f08e917106b64c.pdf</src>
      <authentication>70542c51aaa7cd024fb02d46d2b2b861</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="4">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25236">
                <text>Lud</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154689">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154690">
                <text>Licencja PTL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154691">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154692">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="154693">
                <text>czasopismo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="126653">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1921</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="126654">
              <text>1986</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="126655">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1783</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="126656">
              <text>In memoriam / LUD 1986 t.70</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="126657">
              <text>LUD 1986 t.70, s.287-401</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="126658">
              <text>pol</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="126659">
              <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="126660">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
            <elementText elementTextId="126661">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="126662">
              <text>Lud, t. 70, D36

I~ l\1ElVIORIAlVI

.\NTONI

JANISZEWSKI

(1909 - 1985)

Dnia 20 października
1985 roku zmarł Antoni Janiszewski
(ur. 28 X 19(}9 "~O
Poznaniu), były długoletni dyrektor Państwowej
Szkoły Muzycznej I stopnia Lc"
S:. Moniuszki w Zbąszyniu, postać bardzo znacząca w wielkopolskim
szkolni-cb:,~
m'tystycznym, członek PTL. Do ostatniej chwili źycie S\~ie poświęcał wypełnialc.'J
::xoistego posłannictwa - pr-zybliżaniu muzyki jak największej liczbie ludzi, z',vl],:.zcza dzieci i młodzieży. Czynił to na tych odcinkach, które uważał za najbardz:t'j
p:Jtrzebujące Jego pracy; tam też oddawał się jej bez reszty.
Jakie motywy poza członkowstwem
PTL podyktowały
zamieszcze',Lc
tog:) wspomnienia właśnie w "Ludzie"?
Odpowiadając
na tv pytanie nie sposób nie cofnąć się tu do początków J'~:;')
,',\"iązków ze Zbąszyniem, miastem, któremu pow/itał wierny przez wiele lat, ZlŻ.
(:,1 koilca swego pracowitego
życia,
Przed II wojną światową Antoni Janiszewski
pracował
w Zbąszynku
jć",-,::o
kapelmistrz orkiestry kolejowej; po wojnie powrócił tan), zakładając
dom kul~'llY i nową, działającą przy nim orkiestrę
kolejową. Stąd przenosi się nieba ,,:em
)
p;Jbliskiego Zbąszynia, gdzie organizuje Społeczne Ognisko Muzyczne, przemiano'.'!Je wkrótce na P'ailstwową Szkolę Muzyczną im, St, Moniuszki. Zarówno Zbąsz:;.:ek, jak i Zbąszyil leżą prawie w centrum szczególnegD subregionu etnograficzL&gt;
g:J - pogranicza PołudniDwo-Zac'hDdniej
Wielkopolski
i Ziemi Lubuskiej. Sub: 'glon ten charakteryzuje
się występowaniem
na jego terenie niezwykle
cenn.F"
cdmian naszego instrumentarium
ludowego: kozła białego C.vcselnego), kozIa czan',&gt;
g,,) (ślubnego, zwanego też dudkami
doślubnymi),
siclszenek,
czy też unikalny:',
;'-strunowych mazanek,
Ar,toni Janiszewski
nie pozostał obojętny wobec tych charakterystycznych
,i"Ulnentów i muzyki, która za ich spl"awą rozbrzlniewała,
dokonując
rzeczy
dzlśokreślanej
jako e",:enement w skali całego kraju.
W zorganizovvanym przez siebie ognisku muzycznym
(późniejszej szkole n
zyeznej) tWDrzy jedyną w Polsce klasę instrumentów
ludowych, zatrudniając
w n.ej
j,:ko nauczyciela znanego i cenionego koźlarm, skrzypka i budowniczego kozłów'Tomasza Słiw£; z pobliskiej Chrośnicy. Wymagało to pokonania niewątpliwych
['.er forn:aInych (Sliwa był chłopem, bez żadnego wykształcenia,
także muzycZl 1'0), jednak dału 'IV efekcie wymarz.one wprost warunki
dla nauki gry na wspo:.:nianych instrumentach.
Sliwa uczyl bowiem, przekazując
repertuar
i manierę w';f;onawczą met{)dą tradycyjną
- pamięciową, posługując
się przy tym niezwy~::',
;;achowav,:czą gwarą. Wydaje się, że powołanie wsp,Jmnianej
kl,asy instrumenh;':
Ldowych, w dużej mierze pomogło instrUl-:1entom i muzyce koźlan:kiej dotrvvać::J
s'i.\nu, w jakim prezentują
się obecnie, Po śmierci Sliwy nauczaniem
zajęli
kgo wycho\vankowie.
zaś klasć: instrumentów
łudo\vych j"tnieje \v zbąszyńsk: ,j
szkole po dzieI1 dzisiejszy.

',,3-

�388

IN MEMORIAM

,Wspomniane

folkloru,

'Po pierwsze

-

:c,vanie

podjęte
dały
w
w

instrumentów

pamięci

czasie

Janiszew,.;kicgo

na

rzecz

ochl';'-

płaszczyznach.
ludowych

młodych

istnienie

ludzi

poZ\\,d"ło

(uczniami

świadomej

na

klasy

p,,,,-

byly

przynależn(),~ci

do

clziE:~;

kCJnkrct-

go regionu,
'P{l drugie

-

i poza

,.{Że

postępowała

regi'onem

pud

kierunkiem

'2WW:;

grywali

'eC

Po

trzecie

klasy

'j'.','

\łych

.-

na

:Po

je:.i

przestrzeni

Pasj::{

_.

w

dziedzinie

pozc1szkolnym

ujGte

z inicjaty\\'y

VI

Zb&lt;js.cyniu,

td

podlęcznik

terenie

do

w

(uczniów

,-,kolic).

Większość

pTZebywania)

to

,,'ielkim

w

talencie

,Wydaje

się,

Postawę
'dora
.nnalnej,

sienia
Jego
;Jotem
True

kontakt
Cz.;;sto
doradzał
'10

piJ::'&gt;-

-

nic

do

taką

r-"wiedzieć

długiego

nie
ich

czy

inną

dokładnie,

ile

czy

W:i':y.;tkich

przeżyt,
UCZ'2:'L'1

r"cz'2j

pr(JwildLow~

p,'Zez

tutaj

tl'zŁ'ba

społeczne

:'Ó\\'~1~(;'~

juko

nie

Jego

tej

w

wychowawcy
kontakty

ograniczały

ucznia,

jego
do

postGpami

Jr;'?:J

i

sieć

zazwyczaj

ognisk
zdrJ ..

koni,:czności
z

..&gt;'

w,uunk,-,,,ci

bardziej

(J

d:r-

płaszczyz:-

co

rodziców

dzie'~i
j&lt;lko

stworzył

Zb,jszynia

.siG to

-

siG do

Zb&lt;-jszyniu,

z nich
łączylo

i kulturalne

wątpliwo~ci.

precedensu.

się

po opuszczerju

umieszczaj&lt;jc

szkołę

Lwó',&gt;;;--::a

ognisk,

pr~,'-

koniccznośc·ą

wyszuki'wał).

k{lńczył

dalej,

kiE:".·-

zc'społó-..v,

przekonywania

{ln sam

'),,;0

do

(czy
były

\\-Tspon1nicć

muzycznej

muzycznej;

z uczniami

jakimi

nigdy

następnie

Jcdnak

Pniew,

do

tych

,-

kulturG''.'

skali.

trafi

do:c;d

kwestionu;"c~

Zbclszynia,

Janiszewskiego
bez

t\\·l)rz.~~·~:e
sp:'o'Nadz

"obcych

przeby\vaniu

tych

b,yło

instrw;;cntach

uczestoikami

każdego

szkoly

prow&lt;ldzil

ze

wspomniane

za rzecz

którą

clutO.-

zwlaszc::~

nieznanych

krytyczne,

tych

i nic

a także

niż

na

dźwięków
na

,-,szałarna.ji";

sytuacją

szkoly

stancji,

Jego

pomocny

muzycznej

kilku

celowych,

z uczniami,

bez

r-,,'1uzykÓ'/\T

ludowych,

głosy

trafiłaby

twórcy

ścielgając

k'J2poprLz

nSzałan1aja~11l",

i średnich
być

Antoniego

dYl-ektor

(ezęsto
na

zespoły

się

także
do

,grupach

trzeb8

terenie,

dziecka

L' mieszkania

w szk'j,-

muzyki

Jani;:;zt'\vski,;go

umo\vnie

muzykGwaniu,

typu

muzycznej

w

możność

bardziej,

uznać

I~h uczniów

U{~~·~

lnuzyczncj

StD\varzy:szcnia

graj&lt;jcych

praktyki

nie

a wiele
dzialalność

Jako

.. ;zycznych

L&gt; 2znej,

zapewne

wychowawcze,

Interesował

i,ticv,ymi,

·.G

do

przecież

i dudach,

kr&lt;j,g graj;]cych

efekty

i

--

koźle

sprawie

wychowawczym

także

szkoly

tej

wspólnym
tego

że

ICy S&lt;j bezspornc
.J11odz,ieży

znajqcych

\vyLV . :zn:c

lnstytucjonalm',

muzyków

dziewcząt

o,graniczcnej

rnieli

ramy

.l\.nloniego

z

pod"tawowyc'J

Janiszev,,'skiego

,'t~'nieg{)

życia

amatorsk,iej

o

z nich
we

na

nazwanych

do

szkół

mimo

gry

lat

rozszerzyła

udział

czynnych

:-:]oż'mych

dodatku

, osób

daje

k,,;:-

adeptó\v sztuki koźlaL;kiej.

przez

siC; w

i ~lieustępliwość

,.j,,'

osób

go

i popularyzo'.vania
VI

Janisze\vskiC'go

nauki

kilkuY·i.astu

wprowadzania

.. :lZycznych,

krqg

\v ~\\TiadorI1o~~ci

ochror;y

.t\ntolljego

Odzywaly

.,trurcentów,
,"ja

się

t'l rozbrzmiewały

zost&lt;lły

skupi2jącego

instrunlcntach,

z N!RD,

- sadność

występ,;-

w Wi\rszawie;

ograniczyć:

muzyczne

instru:nentću.',

ludowych),

poszerzyl

m'O'żna

Instrumenty
cechy

~\"le

:)~)lu (l&lt;l'CZCj zesp8łów)
dl

nie

i

koźlarzy,

centralnych

instrumentów

wydatnie

ludo'Nych.

rcpertu&lt;lru

cOlocznieekipy

doy,ynkach

klasy

lat

aziałar;ja

gruncie

{)statn:ch

tyrn

na

i byn&lt;J.jnlnicj

p;JSz.eTZ~lniLl repertuaru

"L:;:

Śliwy

On

szkoły.

~T()rzcn:e -·,d"'.':ych

popularyzacja

organizował

uczniowie

utr\'val(:l.j~I,c

czwarte
ni;

",',t

też

instrumentów

uczniów

skiej

in.

TOLoasza
tam

:_,na o/::rągło-'J,

szeroka

(m,

i instrulnenty

~zyk~'

y

Antoniego

w kilku

w klasie

folkloru

przedłużało

przez

efekty

n,lUczanie

tutejszego

młodzież),
&gt;

działania,

miejscowego

w

przez

odpowiedniej

nich
szkole

szkoly

nL,-

średni",

j,

wyższą.
życi'orysów

w

t(~n

sposób

uksztalto.vał,

ilu

�389

IN :VEM0R:,~M

wiej;;kich chlopcó .•v bez Jcgo p&lt;&gt;mocy i rady nie tl afiło'by nigdy do wy.i;szych szk:,:
n~uzycznych (także uniwersyteckich
katedr etn&lt;Jgrafii), ilu nie zasiadłCJ~'y l.d puip'tarni filharmonii
czy oper, ilu nie posiadłoby
umiejętności
gry na rzadkim instrL:r'1encie ludo'Nym, Żywo intereso',v&lt;Jł się studi'ami i pracą swych wychowankó,';,
z,a~ladając na wet osobliwe archi wum, w którym
umieszczai
ich fotografie,
cz·'
kore:ipondcncję
z nimi.
Dla tych, którzy mieL szczęśliwą
możn&lt;Jść ob-.'0wania z Jego szczególną osbJxośc:ą, pozostanie On w pam:ęci na zawsze,
Kazimier.:'

Dudzik

PA:vIIĘCI :\lA'RII ŁOMNICKIEJ-BUJAKOWEJ
(1901 - 19:815)

Odznuczona \V 1977 r, dyplomem ho"Barv-i" im. Oskara Kolberga
w uznaniu
zasług dla kultury
ludo'Nej,
~.Taria I3ujakowa
jest niewątpliwie
jednil z ostatnich "legendowych
postaci zakopiul1skich", choć o legendę nie db;)]a, a
i czas, w którym przyszlo Jej działać, leg&lt;:ndom nic sprzyjał. Urodzon&lt;.l IV 1901 r.
w Kolomyi,
najstarsza
córka
profesora
'l:niwersytetu
L .•vowskiego, mlodość miała
hartowną, bo utraciwszy
matkę w osiemnastym roku życia została głową domu
i opiekunką
młodszych d ,\ióch braci oraz
cnorego ojca. W latach 192;; -:W ucz&lt;;szczaia do w:edeńskiej
szkoly rzemiosł art y~:ycznych (Kunstgewcrbeschuie)
specj:łliZ'..1jąc 5ię w dziedzinie haftu ; koyonkar"·,va, potem kontynuowała
studia
art ys:yezne we Lwowie u Kazimierza
Sichul~:-{iegopodejmując równocześnie pracę nac;;:zyci(!lki rysunku i komp(lZycji w lwow&lt;dch szkołach
za wodO\vych. W 1934 r.
v,'y:;zla Z,l mąż za inż. Jakuba
Bujaka,
,,;;:&gt;inistę i zdobywcę Nanda Devi w Hima;,ljach (193'9). Została więc synową profes&lt;Jra uniwersytetów
lwowskiego i krakows~icgo, historyka
Franciszka
Bujaka, twórcy histori,i gospodarczej
Galicji i pozyty,\'istyczncgo
działacza
ludowego.
Osiadla
wraz z mężem w Warszawie,
gdzie
oojęła kierownictwo
Pall.stwowego Liceum Odzie,żowego. Nawiązała
też wsp:;ipracę,
z warszuwską spółdzielnią
artystyczną
"Ład" (wyrosłą na tradycjach
"Sztuki Stosowanej"
i "Warsztaló\\'
Krako\\iskieh"),
której ideą przewoonią
było tworzenie
polskiej nowoczeslwj sztuk: użytkowej
w oparciu o krajowe surowce, na zasadzie
lcgiki m,ltel'ia!u, na:'zc;dzi oraz ~()n3trukcji wewnętrznej
przedmiotu
f.:.')[0·,Vy111

�390

IN MEMORIAM

Przedwojenne
osiągnięcia Marii Bujakowej
to stworzenie
nowoczesnego sty;'.!
\\ pDIskiej kOrDnce klockowej, która przestała być synonimem luksusu i dziewię:'~"stowiecznego nowo bogactwa, eklektyzmu i secesji - a stała się integralną częsciel tkaniny, jej logicznym dalszym ciągiem i zakończeniem,
rozplywającym
się w
p~'zemyślnych a prostych ażurach. Używane przez artystkę nici z wiejskiego lnu,
bz,]'wione naturalnymi
barwnikami
roślinnymi przydawaly
jej koronkom dyskretl1f j szlachetności,
walorów dekoracyjnych
i fakturowych
oraz swoistej "zgrzeb]1;~'ci", która była podówczas nDwatorstwem
i wspólczcsnym
odczytaniem
duchJ
sztuki ludowej.
Unikatowym dziełem Marii Bujakowej był,a ogromna haftowana opona ściennć',
..\ :-'konana według projektu artysty-malarza
Mieczysła wa Szymańskiego
na ś..",iato",ij
wystawę paryską w J9,3!7 r. Przedstawiała
króla Jana Sc'bieskiego wraz z Cc'',,~'zem w oto'czeniu orszaku rycerstwa po wiktorii wiedeńskiej. Owa transpozycja
::',;darstwa na haft była bez precedensu w polskiej sztuce XX w. i uzyskała Grani
p ,'x na paryskiej wystawie. Różnorodność użytych materialów: len, jedwab, szych,
.p;;ciorki - nadawała dzielu coś z atmosfery drogocennego ornatu czy sarInackicgJ
O:·ientu.
Druga wojna światowa zniweczyła małżeilstwo Marii Buj,lkowej: mąż jej prac.wał w Anglii w przemyśle samolotowym,
a gdy w )9,405 r. zglosił swój powrót
óo kraju - zginął w górach Kornwalii w okolicznościach nigdy nie wyjaśnionych.
i\iaria BujakDwa wraz z dwojgiem dziecoi osiadła w Zakopanem,
ściągnięta przez
g:':..lpkę przyjaciół lwowian. Przybyła ze wsi, od rodziny teścia, konnym wozem,
:Ylając jako majątek jedynie kożuszek i maszynę do szycia: w czterdziestym czw,;:tym roku życia zaczynała więc od zera. Podjęla natychmiast
pracę w zakopiańsJ&lt;:iej szkole koronkarskiej
(zalożonej w 11::33 1'. przcz Helcnę Modrzejewskzl), cd.
19-ł'6 r. wstała jej dyrektorką,
podniDsła z okupacyjnego
upadku i p rzez d wadzieścia pięć lat kierownictwa
doprowadziła
do rozkwitu, znaczenia i presti,żu szkoły
\\' regionie. Rozbudowala ją o działy tkactwa i hafciarstwa
i związala mocno z życiem gospodarczym
regionu, współproacując ze Spóldzielnią
Samopomoc Chlopsk;"
p:'zejętą Dd 1950 r. przez ZakDpiańskie Warsztaty Wzorcowe (CPLiA). Wykształcił" setki tkaczek, ha,fciarek i koronczarek
stanowiących
dziś kadrę stałych pracownic bądź chałupniczek
ZWW, nauczycielek
tkactwa i samodzielnych
artystek-tJ&lt;:aczek, a wśród nich nawet kilka cudzoziemek, zwabionyc'h znakomitą renomą
szkoly zakopiańskiej,
dla której wystarała się D nadanie imienia założycielki Helcny Modrzejewskiej,
nawiązując
dD pozytywistycznej
tradycji -"nicsienia
ludowi
{)~wiaty i zawodu". Warto tu przypomnieć anegdotę Dpowiedzianą mi przez Maril~
Bujakową, jak góralka przyprowadziła
do niej córkę prosząc: ,,!l0 dy pani ModrzC'jcvsko, przyjmicież moje dziewce do waszy śkoły.,."
Kiedy IV 1959 r. dyrektorka
odchodziła na emeryturę - uczenice żegnały ją wierszem (Tadeusza Staicha), z ktć':'ego cytuję charakterystyczny
fragment:
Dwie ino byly - pamiętacie ludzie
Wielkie Dwie Panie na naskim Podholu
Ta Modrzejewska, i ta, co jom tu widz'c'e'
Wywianowały nas więcy jako złotem
l to ostatnie nom na cale zycie
Nom, i tym po nos. Teraz - i na pDtem.
Nie ma w tych slo wach ani retoryki, ani sztucznego p,ltosU, Maria
Jódarowała
Podhale przede wszystkim jako artystka,
która stworzyła

Bujako\\c
w Polsc~
l.

�IN MEMORIAM

391

L ;j;)""l'j regionalny
slyl w koronce, hafcie i tkaninie artystycZ~1ej. Od znanej w
';·.'",dziesloleciu
arlyslyki-tkaczki,
Eleonory Plutynskiej,
odnowicielki
bialoslock:ej
'~.,niny ludowej przejęla my:';1 odnowienia
tradycyjnego
tkactwa na Podhalu.
'::;" ;1',\,'anic byla prosla, 00 poza tkaninami
odzieżowymi, jak plótno i sukno £010.. ' ':le _. tkal:two dek{)racyjne bylo ubożuchne i sprowadzało
się do juhaskich
to. ,.; z długim: frędzlami,
b:alo-brunatnych
derek
'",'elnianych
oraz chodników
"artych kolorowych szmat.
Ja tej skromnej i surowej tradycji Maria Bujako',va
..:·la dziesi'1lki projektów
kililnów grze byczkowych
i plochowych,
gobelinó'"
.,ywanów oraz tkanin haftowanych
kolorowymi
wełnami pracując
w nadzorze
~:.·,;tycznym ZWW do końca życia, tj. przez trzydzieśei pięć łat.
Począlki były skromne: zaczęła od współpracy z paroma góralkami, z któryc'h
". :,l!'zyna Ciulaczowa wspomina: "to byl czlowjek! jeden na tysiąc~ nie tylko f&lt;:, " . .';iec, a!e doradca i przy jacie!" ". Zachowany tekst wspomnieniowy
Marii BLi),,\·ej nadaje zasługi przede wszystkim zespoło\vi ludzi dobrej woli w spółdzielni,
') "Jb:e wspomina skromnie:
"Wełna pochodziła
z jarmarku
w Nowym Targu,
,~:1ie pLZ(;dziona z runa owiec górskich, od białej poprzez wszystkie odcienie
'nowej,
sZ&lt;lrcj, do burej, brąz&lt;l\vej i czarnej. Kilimy były w kolorach wełny nc;,.;nej z dod" lkami barw ciepłych, czerwieni i żólci. Projekty
musiały liczyć
z suro wet'm,
C7l;Sto należało spożytkować resztki wełen - stąd drobne elementy
''"OWl',
proste i łatwe w wykon&lt;lniu. Tak zaezęły rodzić się kilimy uznane późza zakopi&lt;\!'lskie, a nawet polskie".
Warto zauw'ażyć, że nie ma tu ani słowa opisu kompozycji owych kilimów, ale
l~enie sic: z surowcem", czyli logiką materiałową
i techniczną było przecież ha:;.Cl
estetyki
"Ladu", na klól'ym chowalo się pan~ pokoleń artystów
polskich,
'.. tym samym czasie rzeźbiarz, Antoni KenaI', notował w Zakop&lt;lnem: "Nie w
'.' c'. ;yce prZ&lt;.'dmiDtu, &lt;l w jegD logi·cznym sensie jest jego piękno, Prawie zawsze
,;. ":;auta jest sumq nielogicznyc'h rozwiąz'ań. Logika jest szerDką skalą możliwości,
.: '. I:ŻY od talentu,
ale jest jedynym
źródłem prawdy,
czyli pojęcia dobra, Nie
~ . ,.:eje p:c;kno bez logiki, Jl!Śli zdarza się twierdzenie
odwrotnie, to w wypadkach
, , ;jania brzydocie 'estetycznej' powierzchni",
Takie myślenie o sztuce było wspólne całej grupie artystów związanych tnva:.
:o cub
lużn:ej z "Ładem" i wzic:ło się z gruntownej
znajomości i głębokiego prze~. l.d. ducha
sztuki ludowej, w której dostrzeżono
wreszcie wartości równorzędne
L:.
artościami
sztuki "uczonej", Do owego równouprawnieni'a
dochodziło powoli
·,por&lt;lmi, bowiem program Norwid&lt;l "podnoszenia Ludowego do Ludzko:';ci" art y::1terpretowali
róźnie, w zależności od epoki i uwarunkowań
społecznych,
~ic miejsce tu na analizę problemu (o którym obszernie pisalam) - wystarczy
'Krócie stwierdzić, że stosunek artystów do sztuki ludowej cd czasów działal':i Stanisława
WitkicwiCZ&lt;l w Zakopanem, a więc od lat 1890 - przeszedł przez
.'.-jne fazy interpretacyjne:
artyści sięgali po inspiracje
ludowe "po szlachecku",
" mieszczaósku"
i wreszcie "po chłopsku", Maria Bujakowa
należała do owej
f.,z)' ostatniej,
w ten sposób zaczerpn&lt;)wszy od ludu podhalańskiego
jego własne
'.'.'i&lt;lciczenia twórcze, potraJiła mu je zwrócić z nawiązką, a więc iS\{ltnie "wy,:rlOwala na leraz i na potem".

Halina

Kenaro:ea

�392

IN MEMORIAM

BIBLIOGRAFIA

Mar·;a B u jak o w a, :-'1a::zynop:s wspomnie!'l z okazji XXV -lecia Z\VW.
Mar:a B u jak a Vi a, Trzy zeszyty dokumentacji
prac 1a6l9 -19,34 (rc;kopis).
"erzy B e d n a l' a w s k:, Sport artystycznie
utkany,
Dysk
Olimpijski
11 :l, 197:
,Józef G l' a b o w s k i, T~an;na
wyrosła na Poohalu, "Przeglqd
Artystyczny"
nr .
1965.
Józef
G r a b a w s k i, \\Tielobarwny
haft
zakopiańsk',
"Rękodzieło
AriystyCZJI';
Maria Ł a m n i c k a - B u jak o wa, Koronkarstwo
klockowe (Kursy korespondct
cyjne Państwov.:ego Seminarium
Nauczycielek
Rzemiosł) nr 1. Warszawa 19:j.;
'nr l, 1976.
Józef G l' a b o w s k i, :YIaria B u j Clk o wa - Kolorowe pasje, "Pocl/a/ r::c" wios!!!;
law

1976.

hena H u m l, Tkactwo dzieci \\.: szkole zakopiańskiej,
"Projpk;"
nr 2, 1954.
],ena H u m l, Ha.fty :vIarii Bujakowej, ".projekt" nr 5, 1196'6.
Ire:1a H u m l, Artyści Zakopanego
(wstęp do katalogu "Desy" w W-wic) 1973.
Halina K e n a r o w a, Plastyka zakopi'ańska ].9():9- 1973, Kraków 1973.
Halina K e n a r o wa, Trzy najstarsze
szkoły zawodowe w Zakopanem
(M{)nogr&lt;!
La Zakopanego 11a 400-1ec:e -- w druku).
]{,ystYrlCl K o n d r a t i u k, Współczesna
polska
tkanina
artystyczn&lt;l
(W:3tc:p d
katalogu XV Festiwalu Sztuk Plastycznych
w Sopocie) 19:62.
Anna M i c i ń s k a, Tkanina
Haft Koronka
(wstęp do katal\igu
wysL\ \v,
szkoly im. M{)drzejewskiej w W-wie) 1966.
Irena T. S l a w i ń s k a, Malowane
wełną, "Trybuna
R.obotniczo" (Magazyn ?,);r'-,
dzielny) Katow'ice 197± n 1&amp;2.
Wanda T e l a k o w s k a, S·ztuka hafciarska,
"Arkady" ,nr 2, 193'6.
Vvanna Ge n t i 1- T i p P e 11h ~1 U e r, 50 lat plastyki zakopiailskiej
(wstęp do kat;,,,
logu) Zakopane 1963.
Danuta W l' Ó b l c w s k a, Wy\\'iad z Marią Bujakową,
"Projekt"
nr H-l, 198,1.
(:1ajważniejsze pozycje z ponad 50 kaw]ogów wysta\',~

PAMIF:£I

E:-.'IILA JlElWS'lEJEWICZA

FL\DKINA

Dnia 20 czerwca 1984 r. zmarł w Leningradżie
Emil Jewsiejewicz
Fr,adkir.
starszy pracownik naukowy ;eningradz.kiego oddziału Instytutu Etnografii AN ZSRR
weteran - inwalida II wojny światowej, pełen entuzjazmu
badacz - paleodnogr;ti
czarujący człowiek " mający w P{)lsce wielu {)ddanych przyjaciół.
Emil Jewsiejewi'cz Fradkin 2 urodził się \II Moskwie 30 X 1921 1'. M!-odość spP.·
dzi! w pełnej egzotyki Bucharze, skąd wyniósł zainteresowania
l'tnogral'i;1 i archen·
l{)gią. Ukończywszy szkołę średnią w 1'9''10r. został powołany do Armii Ri1dziecklc'.:
Po wybuchu wojny z Niemcami poszedł na front jako telefonista, ;1 pn ukcńczen: '.i

l Por.
Redakcja,
(w) "Sovetskaja
Etnog,rafija",
1985, N. 2, s. 122. Do ciepłych
słów Rcdak
wkradia
się pomyłka
odnośnie
miesąca Jego Smierci.
'Za
pomoc w Lbieraniu
danych
biograficznych
serdecznie
dZliękujG p31liom Lubow
La '..
żonie Zmarłe,go
oraz Rycie Razumows.k:iej
i Kirze 'Sieriebrowskiej
z Instytutu
Etnografii
AX

cji

ZSRR

w Leningr.dzie,

�IN ME~'IOR1AM

393

k.l'·SU oficerskiego
jako podpo!'uan;k
został dowódcą plut0nu
fizylierów.
W lisLp,:dzie 1943 r. broniąc
przepr;1\\'Y przez Dniepr
pod Perejeslawem
Chmielnick:rr,
,;.)st&lt;l1 ci&lt;:2ko ranny (a PO\\'st&lt;1le !la skutek rany kompLkacje
stały się po .fI l.i!,,2h bezpośrednim
pc)\vodell1 Jego śmierci).
Po powrocie ze szpitala polo',\'ego na fr&lt;Jnt, a lipcu 1944 r. powtórnie
ranny, p',
(;:ugotrwałym
leczeniu
zdl'!11ob;i:zo\\'a!1Y został jako inwalida
wojenny.
UdeKoFl',;;my Orderrll1 Czel'\\'onej
G\\'~ilzdy za udział w wyzwoleniu
Kijowa, medalem
za
z··'yci&lt;:stwo nad ~iemcam:
i innym: odznaczeniami,
\'1 latach
Ul-t-ł· 19·1iJ s.ludio\\·ai
!la \Vydziale
Historycznym
Uniwersytetu
Li:.
n':lg~'adzkiego,
Był uczniem
£\;;:adl'mika B. B. Piotrowskiego,
słuchał
wyklad6,':
·,,'\'bitnych
ucwnyc!l
jak W. \\'. St~'u\Ve, W. W. Ma\\'l'odin,
W. I. Rawdonika,
S v.i, OkUł'1 i in. Pracować
2&lt;\CZ:11 jeszcze
jako student,
początkowo
jako p;'z",
wodnik, a od 1957 l', praco\\'ni).;, nauko\\'Y leningradzkiego
oddziału
Instytutu
Eln,,·
g:',lf;: AN ZSRR. Od lat stuci,'!1ckich
do końca lat sześćdziesiątych
uczestn:czy'
'l: wykopaliskach
kierowanych
p:zez B. B. Piotrowskiego
na ur'lrtejskiej
twierdz:,'
Karmił-Błur
(Tejszebaini)
w -".rmen:i, oraz IV badaniach
terenowych
nad \~'ołg!,
i &gt;\' Ob'N, ro;;towskim.
W pracy
n::ukowej
gab:;)L'to',\'ej opierał
;;ię na bogatych
materiałach
źródh··
'A'ych zgromadzonych
w l'vluzcum Antropologii
i Etnografii
im, Piotra
AN ZSRJR.
'i: Leningradzil'.
Zbiory te poz''',! 'oardzo dobrze". Podstawową
tematyką
jego pra"
f'"ukowych
,t:ln()w:!a
;;ztuka &gt;polccwr'l;;tw pierwotnych,
Pisał prace o sztuce -(,,,",żylnego
:YIck;;yku, pradziejo\\'Y:11 Chorezrnie,
o zabytkach
archeologi'cznych
Palef::yny, starożytnych
kulturach
Kub~', o Czukaczach,
Eskimosach,
Tli!1Jgitach, o sztL'eć chit'\;;ki('j,
Najwięcej
j('dn~l~ czasu i pracy
poświGcil początkom
sztuki
piCI'
s:ycznej i jej najdawniejszym
przejawom.
Badając
sla\\'ną na cały świat, zgl'O:nadzoną przez P. P. Jdimienkę,
ko!c!i:cję za.bytkó,,, sztuki paleolitycznej
z Kostie!1eK [
ob·.\'. \\'or&lt;Jneski, E, Fradkin
jo).;,ona! nie tylko szeregu
"\''lżnyc'h odkryć, v,,.ydz:cL1jąc z nicj dzida sztuki nicz:1ane ',\'cześniej,
ale i od nowa \veryfikując
znane:
T,T. in. odkrył zjawisko,
które :uz',\'ał poliejkonizrnem,
polegające
na przedstawieni']
na jednym kawałku
kamienia,
',\' jednej kompozycji,
kJku wyobr'lżgeń
głów z',',:c·
rzęcych, Ch:ll'akterystycZl1c1
jego o;oobliwością
jest wzajemne
przechodzenie,
p:'Z,,'
v-:ykol'Zysty\\'aniu
tych samych
pi,l&gt;zczyzn
i linii, jednego
obrazu
w drugi,
Zjawisko to ma ogólniejszy
charakter.
Prześledził
je nie tylko w sztuce paleolitu.
aj.~
,nem
7. D. :\.
Siergiejewem
:akże
sztuce współczes!1)Th
plemion
pierwot!lyci',
CZUKCZÓW,
E;;kimosów
i Tling:!ó',\';'
i \\'ykazał,
że uni\':e,'salność
zjawiska
Z\\':ą1.Zl-

'POL
L. G. Necacva,
T. A. Popova,
V. V. Fedorov,
E. E, Fradkin,
Al'cheo!ogiCzskoe
S'),
branija
Muzeja antropoLogii
i etnogra·fi.i im, Petra VcLlkogo Akademii
nauk. SSSR, "SbornL
Muzeja
Antrnpologi
i Etnografii",
t. xx:rr, 1964, s, 150 - 168; E. J. Fradl&lt;'n,
Zbiol'y
al'chcol'"
p'czne w Muzeum
,1ni ropologii
i Etnografii
im. Piotra I Akademii
Na1&lt;k ZSRR w Leningra '
(joe, "Wadomo';ci
Archeologezne",
t. XXXV, 1970, s. 119 - 122; E. E. Fradkin,
T. A. POPOV;),
/.rcheoLogiceskie
kollekcii
[{unstkamery
Muzeja
antropologii
i etnografii
Imeni
Petra
[
i :ch znacenie dla razviti.ja
otecestl'olnoj
archeologii
i etnografii,
[w:] Godicnaja
Nallcnaj(J
Scsija
Instituw
Etnoomfii.
AN SSSR, Kratkoe
saderzane dokladov,
Leningrad
1974, s. 49·51.
, E, E. Fradkin, Potiejkoniccsk&lt;lja
sf,;ulptura iz verchna pa!eoliticeskOj
stojanki
Kostenk,1.
"SO\'etskaja
Etnografija",
1969, N. l, s. 135 - 142; tegat,
Osobyj
vid iskusstvlI
perVabylnog9
ce!oveka,
"Veslnik
Akademii
Nauk SSSSR",
1969, nr lO, s. 53 - 58.
'Por.
D, A, Scrgeev.
E. E, Fradkin.
Poliejkonija
na severo-vostoke
Cukotki,
(w:) Krallwe
mderzanie dokladov
godicnoj
sessli Instltata
Etnografii
AN SSSR 1970, Leningrad
1971, s. 115- 116; ciż, ZoomorJ'Ilye, alltropomorf"yc
po!tckoniceskie
kompoztcii
na ..1&lt;rytatych premecach"
drelinego Bertngmor'ja,
[w:l Novejsir otkryttja
sovetskleh
archclogov,
lezisy
dokladov
konfereneit, Kiev 19''5, c. 1, s. 29.

�394

IN l\LEMOłUA:ll

jesl ze strukturą
pierwotrwgo wieloznaczlll'go
myslenia. Zjawisko po1:ejk()]1izn:')
f.:-,że slużyć do badan ideologii spoleczeń przedkb:,o\\·ych.
Drugim ważnym osi4gnięciem
studiów nad materialami
z Kost:l'llek było l"~L yc'e
wyob,'aże1'l twarzy
ludzkich,
których
zn;uny tylko kilka. Hl')WnOCZL'~!1::';
F'"dkin
wykazal bl&lt;;&lt;iność określeiI całego szeregu \\'ylworów plastycznych.
ll'.\',~ż:J.,,)ich za wyobrażenia
części ciala kobiecego, a które wg niego Sil przl'lisl;\',viell:-';,'!)
zwierząt. Zmi81ld ilościowa wyobrażeó żcnskich i zwierz'lt jest w;lżnym a,'g",;',',ćntem dla zmiany poglądów na temat islnic'nia matriarchatu.
Fr,1dkin równi(·.~,
:&gt; .•. ·zależnie od prof. A. Lewi-G{JUrhana,
zwrócil uwagę na korelacjc
IV
rozrnie:'zl~'.niu zabylków sztuki ruchomej
w sanktuarium.
wL!żonYIll w wielkiej buOO·,\·i.i
,L:,;olitycznej'
w Kostienkaeh,
Uzyskane wyniki st,lnowiły pcdsl;\wf.; jego liysl'rL:,':i
~i.."·idydackiej pl. Zabytki
paLeolitycznej
s;:tul\i
Kostiell""
1 ". Odkryci;1 Fra:ik· ...:)
....~budzily szerokie wintercsowanie
badaczy'.
Ostanie lata życia poświęcił On problemo\\'i
pocz;ltkó''''' szluki, )J1·/.t~d.&lt;l&lt;\\\·jaNc
.•..:asną koncepcję na tem&lt;lt czasu i przyczyn jej pojawiŁ'nia. Pr&lt;lcę If.; UkOI'ICZylj"i
c',:żko chory. r-&lt;ajwa-żniejszc wyniki, poprzedzonc
nlożen;,lIni
metodycznymi s ukaz,"y się po śmierci Autora H. Szczególowe Ob."Ł'r\\·acje krzemiennych
matcriall'.'!
cj'prowadzily
do wyodrębnienia
niezrozumialyC'h \\'cześnicj zabytków, które zinl, .•···
)))Ttowal jako okazy miniaturowej
rzeźby okresu mustierskiego
a na wet ;lszl'l«ego.
Wśró·d krzemiennych
wyrobów, wczdnil'j
określanych
m. in. jako ,..&lt;krobant'" i "retuszowane
odłupki", odnalazł on osobli\\'e formy z ,.niepotrzl'bnymi
lila
;c:·, funkcji występami,
wnękami,
zaokrągleniami.
Kształty te okaz,t!y sil~ n&lt;l~,;;')~:ast niezbędne dla uzyskania
plastycznych
wyobrażel1 zwierz;lt, łatwych do :~::tLL'iażenia przy ·odpowiednim obrocie wyrobu. Fradkin stwierdza, że te pierwsze w)'',~:'ażenia sztuki plastycznej
związane były z przygotowyw,miem
narzędzi pr'lcy.
\\o'ykonując sam{) narzędzie kamienne czlowipk pracowal już jako rzeżbiarz. Pl'?Y
:.'arzeniu
kamiennego
dzida artystycznego
wykorzystywal
te same m;lterialy i te
,,;:'ne nawyki pracy. Nic dziwnego więc, że pierwsze
okazy sztuki powstawaly
z ,dpadków
surowca, wykorzystywanego
do wyrobu narzędzi produkcji,
w Afry(:(~
z ")azaltu, w Europie z krzcmienia
- nikt nie może stwierdzić, że najdawniej:;3e
''''l'Zęlizia mogły być i drewnianymi ", PO\,,1stanie ~ztuki plastycznej
ZWi;jZ,1I1Cbył·eJ
;',1

III

'E.
E. B'radkin,
Pamjatniki
paleolitiCeskogoiskusstva
Kostenok
l, Avtorcfc'rat
kan.di(:"~sl,oj dissertacii,
ln&gt;;titut Etnografii
AN SSSR, Leningract
1975, ss. 28.
; M. in. G. F. Korobkova.
Hezllltaty
binokularnogo
isslcdovanija
mergelja
i.: verc1lTlep,,:coliticcskoj
swjanki
Kostcnki
l, "Sovetskaja
Etnografija",
,1961. N. I. s. 142, 14:1. Por. też:
J. Gruba,
Odkrycie
na pulkach
magazynu,
"Z otchłani
wieków",
R. XXXVI.
1!170. s. 200, 20~;
.l. K. Kozlowski,
Mury
cyklopów,
Wrocław
1971, s. Ill;
tegoż.
Arcl'~ologia
Jll'I\llistoryeZll&lt;l,
c=.. l, Stm'sza epol&lt;a kamieni.'!. Paleolit, Kraków 1972. s. 195; J. Gurba Irce.). E. E, Fradkin,
poliejkoniceskaja
...
,.Archeologia
Polski",
t. XII,
1972. s. :!1:;; J. K. Kozlowski.
S. K. Koz!fJwski, Pradzieje
E'uropy od Xl -IV
tysiąclecia
p.l1.e.,
\\'arszawa
1975. s. 35.
.. E. E. Fradkin.
l{
voproslL o v'remcni
voznikrlovenija
sku[lJtury
iz
krenulja
(v
SVjLl2'l
s problcmoj
proizchozdenija
paleoliticeskogo
iskusstva),
['w:] Krutkoe
soderzanie doktado/) s~s;;
i,,'tituta
etnografii
AN SSSR, posvjścenlloj
JUO-letiju so:aanija
pervogo (l!&lt;naemiCeskogo etno[if"Joantropotogiceslwgo
centra. Leningra&lt;l
1980, s. 90, n.
'Tegoż,
K vOp"osu
o wremeni
i pricinaeh
vozniknol'en&lt;ja
izobrazitelnogo
tskustva,
(w:)
C;odil'naja naucnaja sessija
Instituta
EtnograFii
AN SSSR. Kratkoe
soderźanie
dokładov
1!}83y.,
Leningrad
i::ob"azitelnogo
iskustva,
..Sovetslcaja
Etnogmjtj,,",
1985, N. 1, s. 111- 127.
H Najstarszy
i narazie
pojedynczy
rysunek
ol'\l'e~u n1l1stierskiego
odkrył
\\.' Molodow:e
l. A. Czernysz (O l:r(;'men.i vo~niknovenijft
]:.alcoLitU:-eskogo
i;-;-Kllsstl;a
v svjnzi
c issf('dovanija!ł{i
1'J-;5 g
siojanki
Motdo1.~a 1. [\\':] U istokov
tvori.·('stl"tl.
Nnvosybirsk
" Por. J. Gruba
(rec.), R. Gansiniec.
EjJoka dr?l"c"''' ... Ardll'ołogia",
l~h':.&gt;t...,10giCi " t. vIJ
jQ55, Z. 2 19,;7 1958, s. 189.
1

1

1978, s. lU - :.!:.n.
t. III, 19W. [\\"1 ,.••••...

�IN MEMOBIA:VI

395

.. ~ Fr&lt;.:dkina z wykonywaniem
narzędzi pracy i bezp~ś:'ednio
na \\-,ązywało po.d
.,~dy,]] względem da tcj działalności
twórczej, natomiast
\\'ytwory sztuki z po··
. '-.elu ich formalnego
podobicństwa
do narzędzi, na co pierwszy
z\\Tacał UW&lt;1g&lt;-;
~ N Zamiatin 12, bardzo jest trudno
wyróżnić. Fradkin
\\iysU;puje jednak prz'2,':,oko hJpotezie Z,:mialina ois-tnieniu
kultu kamienia.
Uważa. że potrzeba sztt;:ci
"",;;tycznej i,tniała u człowieka już na progu jego pov:stania i ocdzielenia
się cd
&lt;a;a z·,\·:crząl. Proponujc 'więc rozszerzenie przestarzalego
już pojęcia "bidogicz;··
. &lt;::" li'iady -- trzech najważniejszych,
różniących czlo\-vieka cd zwierzęcia ele:ne:,··
'.&lt; "'-,
jak różnica chodu, dłoni i mózgu, o uznanie duchowej działalności
łącząCej
.. sobie i z·dolnoś·ci tworzenia dzieł sztuki. Sztuka produkt
duchowej p;;y.. ,cznej działalności
człowicka pojawia
się jako zjawisko
społeczne z potrzeby
,zckazy-,\'ania emocji i uczuć, Człowieka zawsze miały charakteryzować
dwa ję7.Y"i mo\\'y i sztuki, będącej podstawą duchowego porozumienia.
Dla potwierdz2',; wczc;;nych j('j początków Fradkin
podkreśla,
że wspaniałą
sztukę plastyczrq
. ,incgo paleolitu musiał przecież poprzedzać
długi jej rozwój w starszychoklYc·h. Tak jak w ostalni'ch dzjesi~cioleciach
zmienily się poglądy na czas pojawi-E:, się człowieka, powstania
trwałych domostw itp., tak należy oczeki wać zmiany
" ,gl'1dów na czas pojawienia się sztuki.
Drukuj'lc pracę Fradkina redakcja "Sowieckiej Etnografii"
zda\'iała sobie S!Jr,,'
.'i z dyskusyjnego
charakteru
publikacji, nie wykluczyła jŁ'dnak, że kcntynuoN,(!}i~.
" go pO'ózukiwaó w ostateczności
może doprowadzić
do odkrycia takich wyrobó',y
: ~'.łki pa!l'olitycznej,
które bezspornie
zostaną uznane przez większość specj,.E"'.',\-'. Redakcja podkreśla,
że prace dyskusyjne
szczególnie pobl'dzają
myśl b&lt;:d&lt;i.~:•. i już tym samym przyczyniają
się do dalszego roz .•••..
oju nauki u. Sam Auter
'.• :, zdawał sobie sprawę, że może zostać obwiniony o zbytnią fantazję, jeśli chcd:"i
&lt;)Znaczenic P{)s2czególnych gatunków
zwierząt, łecz samo odkrycie najstarszych.
:,::zim' sztuki plastycznej
i próba wyjaśnienia
przyczyn jej powstania
jest bez··
~ecznie wielkim jego osiągnięciem.
:E. Fr:ldkina jako badacza charakteryzowała
nadZ\vyczajna
żywotność i niesp.-:(c1Oaśmiałość myśli, mno:gość zainteresowań
i umilowanie
pracy bezpośrednio
z·~
;; lidłami oraz pełna niezależność
od przyjętych,
dogmatycznych
form myślele;:'.,
\'):,daje się, że te cechy przyciągały do niego ludzi, zwłaszcza młodzież.
Dla rodziny, przyjaciół
i kolegów zawsze zostanie
niezastąpionym
człowic,.',)1.

Cześć Jego pamięci~

Jan

l~

aja
13

N.
Zamjatin,
Mżnjatu'rnye
skulptury
Archeologija",
t. X. 194a. s. 86·113.
Tamże, s. l~:!.

S.

v

neolite

Severo-Voscoćnoj

Gurba

Evropy.

"SO\-E:'"

�396

IN

MEMORIAM

DR GIZA FRANKEL
(1895 - 1984)
JJokt01'at z zakresu historii i literatl&lt;ry słowiańskiej
uzyskała
na Uniwersytecie Wiedeńskim
w roku 1922, a wlatac:
1!}2C- 28 studiowała
etnografię
i etno10gię na Uniwersytecie
im. Jana
Kazi,
mierza we Lwowie pod kierunkiem
pro;
A. Fischera
i tam pracowała
jako asys·
tent w latach
1928 - 39. Po 'wojnic spędzonej
w Zwiqzku
Radzie:ckim
podjęło·
pracę
w Zakładzie
Etnologii
UMCS ':
Lublinie,
po czym w latach
1947 - ł95"
była kustoszem
w muzeum
przy Zydowskim Instytucie
Historycznym
w Warsza
wie. Po wyjeżdzie
w r. 1950 do IzraeL
p:'acowala
do roku 1980 \V Muzeum Etnografii i Folkloru w Haifie.
Na początku
swej pracy naukowej
dl
G. Frankel
interesowała
się głównie zwyczajami i sztuką Zydów w Polsce i Europie Wschodniej.
Już w 19 2'9 r. opublikowała
w "Ludzie"
artykuł
Wycinank,
żydowska
w Polsce jako pierwsze
opr"cowanie
z tej dziedziny.
Od tego czas~,
wycinanka
żydowska
- zarówno
w Polsce jak i w śvJiecie - .stala się głównym
tematem
Jej badar\ naukowych.
Z tego
zakresu opublikowala
wiele artykułów
w różnych językach
(19:30, 193~5, 1964, 1967)
aż do pozycji książkowej
w języku
hebrajskim,
także w tłumaczeniu
angiel;;kim, pt. The Art of Jewish P:rper-Cut
098(3). Równocześnie
z tymi publikacjam:
organizowała
wystawy
wycinanek
żydowskich
(np. 1955 r. w Jerozolimie,
polen'
-.\[ Haifie i in.). Efektem
tej Jej działalności
bylo odrodzenie
się w lzr,lclu
i \\
ś.vi ecie żydowskiej
sztuki wycinankarskiej.
Jako wieloletni
pracownik
muzealny
(w Warszawie
1947 - 50, od 1956 do eme;'ytury
w 1980 1'. \V Haifie, gdzie była wspólinicjatDrem
i założycielem
tego muzeum) zajmowała
się także innymi dziedzinami
kultury
żydowskiej,
zwłaszcza strojami, zwyczajami
i obrz&lt;;dami. Z ty,ch też dziedzin dr G. Frankel
ma spory dorobek naukowy
w postaci wielll artykułów,
katalogów
wystaw, przeglądów
sytuacj'
\V
muzealnictwie
europejskim,
publikowanych
w różnych
cza,:l,)j c m&lt;lch świato',\'ych i w różnych językach. Na uwagę zasługują
Jej prace w j&lt;;zyku p()hkilr., publikowane
w różnych
tomach
"Ludu",
także w "Etno;grafii
Polskiej"
(1,96'1). W lac
lach 19'55 -1,962 opublikowała
po polsku 20 artykułów
w czasopismach,
jak "Nowi~lY", "Nowiny
Izraelsk:e",
"Nowiny
Poranne'
czy "Nowiny-Kurier".
Dotyczą onegłównie wierzeń,
zwyczajów,
obrzędów
rodzinnyCh
i dorocznych
oraz sztuki ludu
żydowskiego.
Gdyby można bylo zebrać te artykuly
i wydać razem
w jednym tomie, byłby to bardzo interesujący
materiał
do odtworzenia
kultury
Zydów p;)lskich.
1

opracowano

na podstawie

do

ze

PTL

materiałów

przez

p. Std!ę

przestanych
Rebhun

z Haify
J. B.

�lN

PAMIĘCI

GR:ACJ:ANA

MEMORIAM

397

BOJ!AR,A FIJA:ŁKOWSKI.EGO

.N XII
1~84 1'. zmarł
w Koszalinie
-.Jo!1ek Oddziału
Polskiego
Towarzystwa
l. udoma wczcgo, dr Gracjan
Bojar Fijał',l\\'sk:. Z wykształcenia
historyk,
będąc
. rż na emeryturze
uzyskał na Vniwersy',,'cle im. Adama
Mickiewicza
w Poznn'u doktorat,
a jcgo rozprawa
otrzymala
1978 r. NagrodE; III stopnia
Min;ster..va Szkolnictwa
Wyższego i Techniki
w
'. mkcHs"e im. Adama Zaw:ldzkiego,
Wo. mll'
losy oraz W&lt;llki w armitich
tilian,,:',ch na Zachodzie skierowały
zaintercsc. ,mia B:Jjara Fijałk()wskicgo
na naukowe
J:sanie lVa.1k wyzw()lcilczych
i losów jeń,)'}.; W;Jjellllych r:a Pomorzu.
S'tąd temat
',go dy.'ert~cji
.,- Losy jeńców
wojen:. uch na f'omor.:u
Zachoclnim
i Meklem. .'arii w latach 1939 - 1945, wydanej
przez
'.ION w 1979 1'.
.Jedn~kżt.'
i;':l&lt;l t~ln(1tyka,
bH'JarZj".;ząJcmu przez ostatnich
d\\iadzieśeia
kiJ-·t
lat, związaJa Go z P.olskim T{lwarzys'.·;."n Ludozlla wczyrn. Z pasją godną za,)dowcgo etnografa
całą swą twórczość
: ,,,racką
pr święcił
słowin1'1skim dziejom
Pomorza
Zachodn:ego,
\Vprowadz:ł
oC)
'J:egu literackiego
i spopularyzował
baśnie, podania
i legendy
ludoAe,
za\','a,'&gt;~
archi\\'ach,
przybliżył
szerokim
rzeszom
czytełnikó\v
najdawniejsze
słowi2ris;ó~
.. :eje na,zego regionu.

Czlnnek ,:wiązku
Literatów
Polskich,
opubJikowtił
efekt s\\'ych ptisji poszukćc!.\'czych - zb:ory legend i baśni: Morze szumi jak dawniej
(19'61), Pieśi!. Swan·
bora (1964), Powilc&lt;:e (opowitidania
- I'nu, Le.gendy koszali7iskiego
grodu
(19712),
~ ;Jgcndy
znad
Drcnc~kich
.1ezi(Jr ;(1974), Legendy
ze slowiJiskiej
checzy
(1976),
'iitry
Drahimia
(J;984) oraz ostatnia
pozycja
Wróżba
Swantewita
(19-8·5).
Jego ksi'lŻki zawierają
nie tylko wartości
powaweze,
lecz roz\vijają
,'ównicż
,tl ioty l.m, pozwałaji1
powiązać
dtiwne losy Pomorza
?:achodniego
ze wspólczesscią, S,! także cennym ogniwem zesptilającym
kulturę
dawnych
ziem pomorskich
kultur:; pozostalych
regionów.
Gracjan
B.ljnr Fijałkowskl
byJ nieprzeciE;tnyrn
człowiekiem.
W jego o.sDbi,-'
otkaly siC; te w.-;zystkie cechy, których lak często pos~:ukujemy,
a tak l'Ztidko zna'ljemy - urok osobisty,
wiedza, doświadczenie
życiowe, pasja, wiełGstron!1ość
ZlC""e,·esowurl.
Ten skromny
człowiek,
odznaczony
wieloma
odznaczeniami
pa1'1stwo.'. y:ni (m. in. Krzyżem
Srebrnym
Orderu
Wojenneg.o
Virtuti
Milita;:-i, K.ć·zyże:1\
0:icersk;m
Orderu Odl'Odzenia Polski, Krzyżem \Vałecznych
i Krzyżem Pa::-ty::"ncjen), najb:::rdziej
cenił Order Zasługi dla Narcdu ze Srebrną
Gwiazdą
Jugo;;iaw':l,
,:i został Mu nadany za jego udział w walkach
wyz.vole1'1czych w tym ttik bl's;..:() P,,1~2e lur.ju.

�398

IN MEMORIAM

~agła śm;c:"ć !)rze:"'::ała :vfu zbieranie
m:JteriaJów do nowej k.'iążki, związ;z początkami chrześcijal1stwa
na Pomorzu Zachodnim"
Z żalem żegnaliśmy naszego kolegę, G" acj;:ma Boj:1fa Fijalko\Vskieg{] \V;coz·,.::.
że :akich jak 0:1 ludzi spotyka siG tak rz·adko, Cześć jego pamięci!

112]

."Inna

Mosiewir.::::

PROF. DR MAXI:vIlLIAN BRAUN
(6 II 1903 - 17 VII 1984)

:"Japływ informacji
kulturalnych
i naukowych
z innych krajów do Polski l "'
z;;wszc jest dostatcczn'e
;;zyb;';:i. Tak się zdarzyło i IV wypadku
śmierci jednc;;, ..
z czołowych sla'\'i,tów
Zachodniej Europy, prof. dra Maximiliana
Brauna, któn~•.,;
uzialalność nauko\\"a wcszła na stale do historii. Był on znanym nie tylko w RF·';
lecz na całym świecie jako świetny znawca literatury
i epiki ludowej Słowia
Prof. dr Maximilian
Braun urodził się w Piotrogodzie
6 lutego
1903 r. B..
synem germanisty
i histo:'yka, Theodora Brauna, pracownika
nauko\\icgo Akaden;.
Kauk carskiej Rosji. }1ieszkal z rodzicami w Rosji, by po wybuchu Wielkiej R:'woJucji Październikowej
wraz z ojcem v;yemigrować
do Niemiec jako 15-le~.·
chłopiec. Zamieszkał \Ii Lipsku. W Jatacl: 1921 - 1924 studiował
w WyŻS!.f~j Szkól':
~ztuk Pięknych w Berlinie i Lipsku. Potem rozpoczął studia slawistyczne
na Ur· we:'sytecie Lip~l-cim, któ:'e ostatecznie
ukierunkowaly
jego zainteresowania
nauk""..}-,bada',\'cze, PoczątkO\\"o interesowały
go języki słowiańskie
i bałtyckie.
P:.t""1 rozszerzył ~\\"ój ;';rąg zainteresowaI1
sluchając
wykładów z historii i filon:'
V'; 19'30 roku obronił pracę doktorską
z językoznawstwa
rosyjskiego" Dużo uw;,';"
p.,)';więcał także kulturze,
historii, literaturze
i twórczości
ludcl\vej narGdów J..g'Jsiawii. W 1933 r. habilitował
się" Temat pracy habilitacyjnej
brzmiai: Pocą!"
e~lropei::acji
w literatllr:e
Slowi.an muzulmai!skich
Bośni i Hercegowiny.
Liczne
jego prace poświęcone
bylinom rosyjskim
i epice ludowej Serbów, Macedończ:,
ków, Chorwató\v i Cza;'nogórcó·.v,
:vfaximilian
Braun
\vraz z Gerhardem
Gesemannem,
Aloi.sE'm Schmau&gt;c·
i He:"berŁem Peukertem
byl twór·cą współczesnej
slawistyki
niemieckiej.
Od l g;o'
d;) 1£68 r., kiedy przeszedł na emeryturę,
kierował
slawistyką
na Uni".versytei·'·
w Gottingen,
kontynuując
dzieło Johanna
GoUL-ieda Herdera
i Jacoba
Grimn,
Gottingen,
dzięki ::vraximilianowi Braunowi
stało się głównym
ośrodkiem
sla \'
stycznym w RFN,
Prze"tało
bić se,"ce Niemca, jednego ze szczerych przyjaciól
Słowian. W je.;;licznych pracach z sym;:Jatią podkreślał bogaty dorobek duchowej kultury Słowi,·
która stała się jego pasją. Prof. dr Maximilian
Braun wykładał i na uni \ver&gt;y: ."
tach USA, był częstym go~ciem uniwersytetów
jugosłowi&lt;1ńskich. Brał czynny ud z; ,
lii"
l:cznych międzynarodo\vych
imprezach
naukowych
kongresach,
sympozja'
i konferencjach.
Był członkiem 1YIiędzynarodowego Komitetu Slawistycznego,
a ,', J
mil r. członkiem ko:"espondentem
Ser&lt;bskiej Akademii Nauk i Umiejętności . .Je;,
śmierć jest dużą stratą dla s12".\'istyki. Odszedl wielkiej rangi uczony, wierny prLj,iciel Słowian, p,'opagator
ich oryginal:lej
i bogatej epiki lud:)\\'cj na Zachodz
Gdy kanclerz
RFN _-\denaue:' na czele delegacji pojechał de ]Vlv~kIVy na rozmo\'."
.~ pr'zywĆl" 'ami ZSRR, prof, d,' ~1aximilian B:"aun towarzyszył
mu jako t1uma~:.

�·1N

'ł.fEMORIAM

399

ś\\'il'tnie
jqzyk rosyjski
i !1;" sprawialy
mu trUd!10Ści pozostałe
języki ,&lt;!)'N',łl1skie, Jego prace naukO\I'o-bada\vćze
dobitnie
świadczą
o jego erudycji,
Ps;:c]cy te słowa
mial okazjq poznać tego niestr\'dzont'go
i wytraw~('go
cntuzjLh!.c;
!l;c;'atur i bDh,lterskieg{) eposu lucio',vego Slowieln.
Prof. dr Maxilniłian
Braun był arbitrem
obiektywnym
i 11" ró"ni
t'·&lt;lktov. '
'l/i,,11,;e jak i male 1uciy slo\\'i&lt;1l'l").;:;e. Sw'obodnie
poruszał
siE; na n;wie ic'h cp,"
Ld~Tej,
Był autorem
d\I'óch cick&lt;lwych monografii
o jugosłowiarlskiej
epice Ld,",n~j, Poruszal w nich podstawowe
pojęcie a boh&lt;lterskim eposie lu·dowym i o je;,
!;tyb'ty&lt;:e, o rzeczywistości
zawartej
w wątkach
rozsianych
w róż.nych regionL':~'
k:-aju: podkreślal
spn!l'czne znaczenie
utworów
epickich,
pisał o pieśniarzach
i r; ibi':&gt;rcach tych utworów,
o w;qzi epiki z historią
oraz dokonał
systematyki
mo~,&gt;
V.:l) II' epickich,
Główny nacisk kładł na funkcję
epiki ludowej
w ;~yc:u kultur:·;Dy:n ludu. Zwracał
uwagG na stosunek
rzeczywistości
i stylizacji
w epice lud{)I'."2'.
By! on także autorem
oryginalnej
pracy, poświcc.onej
GÓ1'skiemu Wieńcowi
pe,,':
Njegosa. Analizując
te:1 utll'ór romantyczny
Brann t\V~erdził, iż. literałizacja
boh:trrsk:cj
epiki ludowej
w!&lt;lśnic \I' Górskim
Wif'ńcu
znalazla
swoje od7.wicrci:ile:lic,
N'a,tqpnc plJko1cni,l Słowian
In1ziGcznością
będą wspominały
imię tego v.. .',.b.·i:il'go slawi,ty
niemieckiego,
któ,'y cide swoje życic poświęcił
dla ekspDnol\~l:;"
ie:) j~zykóI\'. literatur
i epiki ludo\\'ej.
2n,11

7

Kole

JCLIAN TOLIŃSKI
1910 - 1986

Juli,):) T111ill,ki urodził się 19 czerwC;) l!HO L II' Hybitwaeh.
PC1\I'. Wieliczka,
]',';l1j'lc 19 hL IV roku 19:!9 UkOI\CZ}'! Pal1,;;',~'(l',,'c' :VTę·-kic Seminarium
Xauczycie!s\:c \\- KriJko\\"ie.
Już od 19':;2 r. pr;lcO\I',ll 1\' 3-kbsn .I'ej
';:kole pO'.I'szechncj
\\' Pwę!J:c
Wielkiej,
pl1\I', Li'nanolVa.
W roku 193:1 objął po,;idę ;)auczyciela
w Publicznej
Szkole Pow-zcchnej
nr 1 IV Mszanic Dolnej,
\\' roku
19,~16 ukO!\czyl
Pcu\stwowy
v..~yż~zy l~urs Nauczycielski
\\\' L\yo\\'ic
-- przc'dmioty:
fizyka i geografia,
Oprócz
tych przedmiotów
uczyl róll'nież
"v.f. II'
star:')zych

klasach,

a także

nauczał

Ś9iC'\VU.

d.;)póki SZKoła nic otrzymała
~pccj3listóI"
d,l tych pl'zed miotów.
Pon:cważ
już od szkoly P:)',I',;zechnej
inie]'('s,1\I'al s~q harecrst\\'em,
!)atur&lt;lłnie,
jsko nauczycicl
zalożyl drużynG harcerskq, Organ:zo\\'ał
w niedzielę
',I'~'eicczki
z ~;,rCl'r2,lmi,
a plJdCZ,l'; fer;i
letnich

Simic::i JCH'

�400

IN MEMORIAM

urządzał
'}yeh

obozy

szkóL
Obok
kurs

il:

'niał

harcerskie.

Był

wymieni·onych
chemii,
Był

przekazać

Od

im

początku

g". Kiedy

w

O!{niska
nr
~dch 50-tych.
I tu
'!Lal

.\ &lt;:t i do

obrali

prezesem

się

zajęcia
nagrody.

roku

limanowskiego,

Plowadził
żyć

szkoły

przer\vy

samej,
1965,

r&gt;:~lncj,

".lu. nlicsiąc~_:

a

,\:,~~ c-o. l'oku

\v niej

csła

niego

oprócz

Jak
.. idu

by

było

có.:-;że na
Ddnej,
L,lIże
J»

do

Osobny
! zystwie
1

na

'\],zanie
Lr',erytów,
plowadził

1960

", ;,nie

trzy
do

piękna

Toliilski

i z t,)

&gt;C'-

Ul'ZL1-

il nc1.-

młodz't'żą
p:':y

zclobywC\jijC

przl'dlniuU·~'l/

PL'ltc'k

udzil'1ał

do

ri1d

szkół

l'

l-

\\·'k:'l(')\\'c!~.

G3 lata.
czę.-;to

n,)\\'a

kolon:L'

Nie

mógł

chol'iJ\\C\ły.

SzkoLł

letnie.

j~d··

jC!Ż

)OJ

l \\' \I;;z~l;::.~~

b:ndw

z L'Ó~:~lych

Ty,;iqcJl'cic;

kol.

.Z ~·11lt.HiziC'j:i;1 ~-które

Tldi!':;-;k~

urz'ldz(~l

krt1ju,

;)l.!'()ll

'N

p.'.:::&gt;_~Z

\\'yCiL'l'zlzi

_"ię p,d,;b:lly.

-

do

do

różne

,\

P!Hl..'-

\\·Kn')tct..'

n:.1.'&lt;::2

krajobrazu

ZC'stai

to

Niezależnie'
a

w

dLl

Lub~)llLI.'r:!:U
Ci01H)~L~~

{)Si\.lgn:~U~

\\-P:'~l-

jego

do
\\.

jegoJ

członkt'h\'.

którego

cz,lsil'

Uc!.~~zcz,;!
\V

~VIsL~l!LC

"d

["gu

wsLll

\V

Polskim

funkcję
PTTK

czlullkami

To\\:,:-

członka

j,i\łOŻY! Oddzi~\ł

Oddzi,lł

przy;!:',)'

{)kup(~cji.

dział,llnos('
~pr&lt;l \\'lJ\\'i\i

Z

'~-'1

23 11 1980:3 1'. 1\ ~(;l·~:.;ł

Tu

l)()lt1l'].

n:lleż,';

TIC'llCLSt(l\\' i [n&gt;l''';-

przyjt;ty

następnie

Mszan;l'

J. TolilL'k;

LudD~n~)',vclcgo

nauczaniu

w Habce.

prezesem,

koi.

Enlt'ryt()\\'

i Demok,·ację.

J, Tolinskil'go

krajoznawstwo

już

~.V

:'ZkOL.lC~:

ucznios1\.;llJ,

rn:al

\\'iele"

'0.,Tycieczk:

vv t;Jjn:n(1

i Inwalidów

mj.odzieży

za

Towarzyst\\a

o Wolność

krajozna

Junkcj:

Zwi~jZku

Towarzystwa

końca.

jego

sklepJ":'::L'111

l1~ld

tej

stanowczo

Połskie.go
tego

wycieczki

pokolenia

\\'

roku.

prcv-/ac:zil

kol.

będąc

Popularyzował
\" "l

k~l?,dy

tll

l'lll.&lt;kę",

i~1s1rukt()1 i.l do

użytku

opiekę

Należ'lc

udzL.llu

pracy

Rencistów
liczne

było

\\" S z~~iJll' P(ld~ t. 11r

pr(lco\v&lt;.11

lnlodzież

ł955

Bojowników

Dolnej,

do

organizo\\'aC:~

Lajć;ć' już

członka

dov·/odó\v

roku

zawody,

czlo]]ko',\-:c

dotychczas.

Turystyczno-Krajoznel\vczym

i.qduod

SportO\Vl~

nE\j'lc

Lit'

\V sprav\-ro\vaniu

Oddzialu

dział

Kolo
tl're:l.

n&lt;111czycit'lki

gorczailskich,

te od

D'olnej,

Związku

\\~ykazaniu

Kol.
.,W

emeryturę

-oddana

spra\vowal

tych

zebrania

chociaż

:\

\\'ycieczki

\\'

Pol"k~,,'-

\dcdy

zaistr~ialych
.potrz~'b kol. ToL~\~k~ 1()·:1.~O\\'LI1 \\'
l\'ItlleJ nr 1 l nr 2, a l1i.lstępn:c'
O'~LI"N.l~l' ldt,(.t
'IX

społecznych.

dt,;'.v \v IVIszanie

lU

których

za trudnie

by\vala

czynności
nie

dwa.

jel.dz:!
po

na

uczył

pieśni

to\var.

organizacji

NauczyciPlstwa

ZKP

;;:oL ToliJlskieg:,.

w

~l ponieważ

tych koloniach

nauki

zakupiony

.'. '-:, pl'owadz'lc

.,le

P·o1,')ka.

~V za~eżn?~ci. od
Ol.zo\vce,
\V KaSUlce
~L 2., gdzie

Z~hJL"-

ella ",'.vych po'CLp,ecznych.

zaczęto

k-olonjach

Z\\'i,jZku

PU\Vi;,l!:O\\'ego

lekcjej,

została

mł-odzież

ll.a

-' t.:'~ni poznała

okoL::z-

ukoóczył
od ucznió\\'.

ZNP,

Szkolne

na

przeszedł

w której

letnie n8

uczył

też

otrzyrllal

kiedy

dla

z "Ll funkcjij

i młodzieży,

roku

. okolicę,

ze wszystkich

J. Tohlc:kii'go

klJL

wycil'czk:

otwarte
1'.

do

członków

po\volclr':'y

związku

197,3

w tej

~\l:_,zanie

działania

połudl1lu:

łekcje

l11ic.si&lt;łcach

Od

haree,'ską

Ogn:sk0

OgnLska

,--

hospitując

września
bez

L&gt;lnej,

':.J

i w

również
l

~~\Vóch

pole

zostal

,I'atu

tego

Prowadził

po

19'57

lldleżał

podzielono

nauczycieli

Czechosłowacji,

z chemią

,:"

no\ve

dla

Lzyk:

Od

nauczycielskiej
Dołnej

otwarło

';rganizował
i,y:n liczne

n:e młodz~eź

wiedzę,

pracy

l

na

przedmiotów
uczył
także
chemi',
dlatego
bardzo
dobrym
nauczycielem,
wymag:lł

Mszanie

wycieczki

\\7

biorąc

hufcowym.

Z,-

PTTK

lJl'zy

,o'

Zwi,!z:'.u

tL-go Z',\'iil~'"cJ

wcze.
i turystykę

szkołnej
ll&lt;lSZ('j

w

ojczyzny

\\'o:-(,d
duehu
i jej

m!()d:cieży

szkolm'':.

p~ttriotyzll1u,

wzbudzili

z:;bytkl)\\'.

BLl! uclzi&lt;ił

\\'yCilG'-

Z:lnLb·

z n1i"J·.

�4tH

IN :\lS:\10HIAl\l

'~:'i,,'ż'l w dorocznych Zlot,~ch i\1lodzieżowych Odelz:alu PTTK Rabka. Ostat;1~ł
., jcic'czkt;' prowadził w dniu 27 listopada 1935 r.
Za pract;' swą, tak \V zawodzie nauczycielskim,
jak i \V PTTK otrzymał liczl1e
.,'.!:n:aczen'a. m. in.: Złotą Oc,z.nakc; ZNP (1968), Krzyż Zo;sługi cI)a ZHP -(1914),
T';:'i Odznakc; PTTK, Złali] Odznakc; -' Zasłużony Działacz Turystyki.
Odznaki; Z:t
:',; lat w FTTK i 100 lwt Turystyki
Polskiej, Złotą Odznakę za zasługi dla woj.
:~'.·:()s,]dl'cJ':l'g(). Zloty Krzyż Zasługi, Krzyż Kawalerski
Orderu Odrodzenia Pols:':i,
:'.1,dal .JO-lecia PRL.
Kol. Julian Tol'ński nigdy nic odpoczywal, serce jego było stale zmęczone, ,l'e
.1 ".'c dziwnego,
że zgasło nagle \V dniu 14.01.l!H16 r. z ',\'yczerpan:a - na zawsze
Maria

.'lnto.&gt;, Antonina

Lubecka

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
