<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="10254" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/10254?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-27T00:45:13+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="10232">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/50c51dc989d6cfae860657ea862e1177.pdf</src>
      <authentication>2f7a378a1e02a65f973eedf2a2b0f7cb</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121927">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4938</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121928">
              <text>1966</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="49">
          <name>Subject</name>
          <description>The topic of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121929">
              <text>kicz</text>
            </elementText>
            <elementText elementTextId="121930">
              <text>odpust</text>
            </elementText>
            <elementText elementTextId="121931">
              <text>figurki z cukru</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121932">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4577</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121933">
              <text>Odpust w Białymstoku/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1966 t.20 z.3-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121934">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1966 t.20 z.3-4; s.221-224</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121935">
              <text>Jackowski, Aleksander</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121936">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121937">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121938">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121939">
              <text>Aleksander

Jackowski

O D P U S T

Największy

odpust

W

w

B I A Ł Y M S T O K U

Białostockiem,

n a który

zjeż­

inny

( n i e podał

dżają z t o w a r e m k r a m a r z e z całego w o j e w ó d z t w a a t a k ż e

Traugutta

z Warszawy

Makowski,

i K u r p i , j e s t n a Św. R o c h a

w

Białymstoku.

- 1 9 6 5

nazwiska)

4, Skibiński,
Wołomin,

— Zielonka

pod

Warszawa-Jelonki,

Kasprzaka

R.

Warszawą,

S t e r n i c z a 29,

21 ¡m. 6. W

pośpiechu

O d b y w a się w najbliższą niedzielę p r z e d l u b p o 16 s i e r p ­

rzucają k i l k a i n f o r m a c j i . P r o d u k u j ą cały r o k , w

niedzielę

nia w kościele p o d w e z w a n i e m

l u b d n i t a r g o w e ktoś z r o d z i n y w i e z i e t o w a r i

sprzedaje,

i

najciekawszym

dziele

Kościół

sytuowany

pagórka

wieńczy

doskonale

(największym

Oskara

Sosnowskiego).

arch.

jest

znakomicie,

główną

zewsząd

św. R o c h a

arterię

widoczny.

położony

,miasta,

U

n a stoku

ul.

podnóża

Lipową,

placyk,

ulice

na

większe j a r m a r k i

i

o d p u s t y jadą

gromadnie.

i c h działalności j e s t j a k w i d a ć z n a c z n y ,
— pozwalają

n a sprzedaż

m e t r ó w . Opłaca

w

Zasięg

samochód, k o l e j

promieniu kilkuset

się p o k r y w a ć

koszty

kilo­

transportu,

mimo

opływające c y p e l z b u d o w l ą ( M a n i f e s t u L i p c o w e g o i Dą­

że f i g u r k i n i e są d r o g i e , o d 2—3 zł ( k o t k i , zajączki), d o 20

browskiego).

T a m właśnie, n a t y c h u l i c a c h , równolegle

(średnie B o b i k i ) , 25 ( Z o r r o ) ,

do

dziedzińca

p o p i e r s i a d a m i t p . ) . M ó w i ą o c e n a c h , j a k i e biorą, trochę

murów

i odpustowe
Trudno

kościelnego,

stawia

się

kramy

uchwycić

obraz

o d p u s t u podczas

jedno­

razowego p o b y t u . R u c h jest o g r o m n y , przez schody,
dziniec p r z e l e w a

się już o d r a n a tłum l u d z i ,

około 10 i r z e d n ą c y w
mów

— jeśli

trzy.

Jeden

kościele.

się

zgiełkiem,
dawców

przychodzą

to

kramów,
pod

popatrzeć

gęstniejący
właściwie

ci,

którzy

się

pokrzykiwaniem

kościół

obejrzeć

niecodzienne

i ładne, j a s n e i r o z l e g ł e n i e p r z y p o m i n a d a w n e g o ,

przed­

I l u d z i e są i n n i .

Białegostoku

dzielę, w

N i e odróżnisz n a co

od Krakowa

czy W a r s z a w y .

o d p u s t u , tłum jest

j a k ja,

szukający

w

tych

gipsach

przewrotnych

k a r y k a t u r y , u r o k u szmiry. A l e właś­

c i w e środowisko kupujących n i e w y b i e r a , p o p r o s t u g r a ,
k u p u j e f a n t y , z a w s z e się w y g r a , i szczęście, g d y za 2 czy
5 złotych

dostanie

się

dużą

figurę,

wartą

wielokrotnie

w i ę c e j . T o d a j e satysfakcję, a s a m g i p s j e s t t u już t y l k o
ś w i a d e c t w e m szczęścia, które dopisało, a n i e p r z e d m i o t e m
wybranym.

Chociaż

ponowanych
koniu,
są w

c z a s e m kupujący

wariantów

łabędzia
jednej

czy

chciałby

Wenusę.

określa

mieć

Bo

co z

pro­

— I n d i a n i n a na

wszystkie

te

figurki

cenie.

dzień

P y t a m o f o r m y d o o d l e w u t y c h gipsów, k t o j e w y r a ­

nie­

bia? Czy sami? Stoisko z o k r o p n y m i , t a n d e t n y m i k i c z a m i .

W

ludzie

Są t a m : s a r n a , I n d i a n i n n a k o n i u , C h r y s t u s p o d krzyżem,

Przechadzają

diabły, k o g u t y , łosie i t p . D o w i a d u j ę się, że f o r m y w y r a b i a

się

promenadzie,

ob. O g ó r e k w

do

b u d o w l a n e . O b o k s t o i s k o , g d z i e t e m a t y k a p o d o b n a , różni­

głównej

kłaniają,

ulicy

j a k po

pozdrawiają

kurortowej

sąsiadów.

m r o w i s k a o d p u s t u , t u znikają

jednak inny,

tacy

wdzięków naiwnej

u b r a n i świąteczniej, s t a r a n n i e j , s z y k o w n i e j .
po

dzień

siebie.

sprze­
młode

ulicy

pokazać

w

zwabieni

Miasto,

wojennego.

i

— jest

o d p u s t u , modlący

liczniejszy,

barwnością

widowisko,

wyrazić

uczestnicy

—

dzie­

d w i e i pół g o d z i n y p ó ź n i e j . T ł u ­

t a k można

tworzą

Drugi

figury, Bobiki,

ociągając się, g d y kupują u n i c h k o n k r e t n e f i g u r y l u d z i e

stoiska.

jest

40 ( w i e l k i e

Dochodzą

w

wrzącego

gąszczu tłumu, a b y p o

ce f o r m

Jelonkach. Tenże robi sztukaterie, roboty

nieznaczne,

za

to wszystkie

malowane

czarną

p e w n y m czasie z n ó w s t a t e c z n i e kroczyć p r z e z p r y n c y p a l -

farbą

ną ulicę, b o g a t s i

D o w i a d u j ę się t y l k o , że w y r a b i a się t e f i g u r k i n a P r a d z e .

drobiazg,
psa

(zwłaszcza

gwizdek,

dzieci)

pukawkę,

czy „ w e n u s y " ,

o jakiś

jaskrawą

g i r l a n d y smażonych

jarmarczny

figurkę

kota,

na oleju

kulek

z ciasta.
Jest

i

trzeci

tłum. D l a n i c h

r ó w k ą , a l e i okazją
Żebracy,

drobni

fotografiami
przysiadły
ziony

aż

jeźdźców,

obrazu

św.

Ostrołęki

pieski, a

gorąca,

zlani

dewocjonaliami,
Rocha,

baby

oferując

towar

ciężką

się często.

wiejskie,
z

ha­

kolorowymi

z koszyków

— wypieki

wreszcie

d l a r z y , k r a m a r z y , którzy
czas

jest

zarobku, j a k a n i e zdarza

handlarze

na schodach,
z

odpust

które

złotą.

Byle

j a k , pośpiesznie,

J a k w i d a ć ogólnopolskie c e n t r u m p r o ­

dukcji

gipsów

Notuję

repertuar

tematów:

wzór

gumowych),

zajączek,

lwie,

świnia,

(onże

tandetnie.

mieści

się,

jak

z

małą

pies,

w

stolicy!

kotek,

piesek

koń,

kobieta

skaczący

t a n c e r k a , służący

występuje

przystało,

Pimpuś,

jeździec

modyfikacją

na

(na
na

koniu

jako

Indianin),

tyle

tematami

p u d e l , jeleń.
Poszczególne

stoiska

gipsów, co s p o s o b e m

różnią

się

nie

i c h w y k o n a n i a i z d o b i e n i a . Są w i ę c

armia

han­

stoiska

całymi r o d z i n a m i pracują

pod­

j a s k r a w e i b a r d z i e j r e a l i s t y c z n e , c z a r n e ze złotem i brą­

pokrzy­

z o w e ze złotem. P r z y całej d o b r e j w o l i t r u d n o w y r ó ż n i ć

potem,

kilkutysięczna

kozy,

i

Znów Warszawa.

przywie­

ciasta,

(nitro)

zziajani,

nieustannie

kujący, p o d a j ą c y t o w a r n a l a d ę s p r a w n i e , s z y b k o ,

z figurkami malowanymi w

c i a p k i , są

bardziej

ciągle

jakąś w z g l ę d n i e ładną figurkę. N i e kupuję n i c i(w Ł o w i ­

n a najwyższych o b r o t a c h , bo t o t y l k o d w i e — t r z y g o d z i n y

c z u — m y ś l ę , b y ł y ładniejsze r z e c z y , c z y t o Z o r r o — i l .

i n i e w o l n o m i n u t y przegapić. D l a n i c h o d p u s t zaczął się

na

wcześniej.

Musieli

- s k a r b o n k a — i l . n a s. 168).

wywalczyć

dobre miejsce,

przygotować

towar,

przewieźć

zaaranżować e f e k t o w n i e

go,
kram

i w a l c z y ć o k a ż d y g r o s z z konkurencją, o k a ż d e g o k l i e n t a .
Przyjeżdżali

z

daleka.

Gipsowe

s t a w i a się n a stołach i s p r z e d a j e
loterię, w

Wyładowują

rówki.

paki.

Całe

robię

odwiedzić,
tych

g d y będą

właśnie

niechętnie

zapraszają

m i e l i więcej

sprzedawców

i

do

roz­

w

Kolnie

dekoracyjny

konik-

U w a g ę moją z w r a c a t e r a z s t a r u s z k a sprzedająca
prostyńskie. T u t a j ?
Mazowieckiej,

pierwszy

raz

je w
je

walizce

zrobiła,

dla

zarobku.

aż

j e sprzedają, w i ę c chciała dorobić, b o m a ciężko, i spró­

domów,

aby ich

Notuję

producentów

ale

adresy

gipsowych

f i g u r e k . C z e s ł a w P y w a s z e w s k i , W a r s z a w a , M o k o t o w s k a 96,

bowała.

O s t r o w i kiedyś r o b i o n o

kozy

z Ostrowi

przyjechały

cięża­

nich w

Przywiozła

U

odpowiadają,

czasu.

robiony

na

j e ze s t a r e j , p o j e m n e j

Pytani

i m zdjęcia,

które

154, c z y

fantów

formie

której k a ż d y n u m e r w y g r y w a ,

z Warszawy.
gdy

figurki,
w

s.

Ale

się

opłaci. O b o k
dobrze

co

Obarzanki,
wożą

i

b o i , czy

inna

młoda

gdzie

się

których

przeważnie

wiele
z

jej

takie kozy,

się

podróż

dziewczyna,
opłaci.
w

i

z
już

dziś

t a k daleka

Kurpi,

Bywała

stoiskach

Zambrowa

z

a i

ta wie

wszędzie.

piekarskich, do­

Łomży.

Cukiernicy

m i e j s c o w i uważają, że l e p i e j się k a l k u l u j e w y r ó b

pierni-

221

�ków,
z

łakoci

(na

prowincji

w a l i z k i , t u muszą

tarnych,

sprzedają

stosować

skrupulatnie

się

do

towar

prosto

zarządzeń

przestrzeganych,

tak

sani­

przy

pro­

d u k c j i , j a k s p r z e d a ż y — stąd w i t r y n y , b i a ł e czyste k i t l e ) .
W

tych

kramach

cukierniczo-karmelkarskich

się b a r w n e f i g u r k i z c u k r u , k t ó r e są c h y b a
twórczością

ludowo-odpustową,

wiam

ją

oddzielnie).

centa

zabawnych

jaką

Odnotowuję

szklanych

sprzedaje

najciekawszą

dostrzegam

jeszcze

domków

{oma­

adres

produ­

(po 7, 10 i 15 z ł ) :

Hościło, Ełk, K o ś c i u s z k i 3.
N a t e r e n i e o b s z e r n e g o dziedzińca kościelnego zawodzą
dziady,

żebracy,

kilkanaście
dewocjonalia,
medaliki,

którzy

stołów,

ściągnęli

przy

kolorowane

łańcuszki,

fotografie

P r ó b u j ę ująć jakoś w

na

wędrowni

miejsce,

więc

też

Kramy

i punkty

Loterie

z o b r a z u św.
do

N i e zgadza
jaką

wystarczającą

sprzedaży

Rocha,
stoiska,

się z

podaję

ktoś

miejsca
nie

orientację

jest

o pro­

t o z a k i l k a l a t odnotować

na

ulicach

z figurkami gipsowymi

loterie z i n n y m i

też

nabożeństwa.

się, ciągle

przenoszą

statystyka

f i l u s t o i s k i i c h ilości. P o z w o l i
zmiany.

stoi

sprzedają

liczbach te odpustowe

handlarze

zupełnie ścisła, a l e d a j e
zaszłe

daleka,

zakonnice

świece, książeczki

chodzę i liczę. S p r a w d z a m .
przybywa,

tu z

których

9

fantami

4

loterie i r z u t y do celu o gipsy

i inne fanty

2

loterie z zabawkami (lalki, szklane d o m k i ,
obrazki
loteria

n a szkle

z

itp.)

12

cukrami

1

zabawki, galanteria

36

z a b a w k i d r e w n i a n e , w i a t r a c z k i , wózki
sprzedawcy
sztuczne

3

baloników

kwiaty,

14

kręciołki

celuloidowe,

p t a s z k i z piórek i t p .
kapelusze

2

.„sombrero" z r a f i i

fotograf

„5-minutowy"

szklane

k u l e ze s c e n k a m i

i słomy

1

z ekranem malowanym
w

wodzie

1
1

cukry, kolorowe figurki cukrowe

28

pieczywo dekoracyjne

10

inni
na

2
schodach

kościoła,

tarasach

i

dziedzińcu

stoliki

z dewocjonaliami

(siostry)

stoliki

z

(bractwa

kobiety

dewocjonaliami
sprzedające

k r a m y mieszane:

6
świeckie)

świece

dewocjonalia,

6
oznaki

szeryfów

z D a l l a s , łańcuszki, książeczki i t p .
cukry
kozy

3

4

(figurki)

1

prostyńskie

4

różne
ż e b r a c y urzędujący

3
na schodach

Fotografował

i dziedzińcu

autor.

16

�1

Aleksander

K

O
Do

Jackowski

L

O

R

O

najciekawszych

należą k o l o r o w e
sztuki
(obok

mają

jak

kontroli

F

tzw. sztuki

wykształcone

tradycyjnie

z

Wykonują

je

nowych).

melarze,

zjawisk

E

I

i

„partacze",

i

ustalone

pokolenia
zarówno
pracujący

władz s a n i t a r n y c h i

na

do

formy,

pokolenie

U

Gdy

przez i n n y c h wytwórców.

l u b niemowlęciem

szybko

Form

nie

ogonie,

ornamentem geometrycznym,
kłe,
i

nieartystyczne

łebkiem, zajączki,

w

łapkach,

zajączki

lizaki

zdobione

g r u s z k i , jabłka — n o i z w y ­

wyroby,

jak

pałeczki

z

makiem

poszczególnych

warsztatów

dzielnie

cukrowniczych

jako
Marii

kilkunastu

szczególnie

warsztatów

udane

Chmielewskiej

i

znanej

wyróżnić

starannie

z Knyszyna,

Ze

wyrabia
Liszewski

jeden

z

(Młynowa

Zauważyłem,

że

103). W

wykonane

p o w . Mońki

nestorów

Białymstoku
tego

mi

chciałbym
wyroby
(ul. Gro­

dzieńska 97) i z t e j ż e miejscowości — Stanisławy
skiej ( u l . Grodzieńska

Sikor­

ładne c u k r y

zawodu

Władysław

44).
figurki

cukrowe

kupione

od

t a c z y " straciły p o k i l k u miesiącach intensywność
wyblakły, podczas g d y w y r o b y

K

R

cała r o d z i n a zajęta
pracowni i

czystość.

pracy

U

W

jest

szklanych

bardzo

była

mieszkaniu
gablo­

już w y ­

nieskompliko­
jeszcze m a ­

„par­
koloru,

d o b r y c h mistrzów c u k i e r ­

n i c z y c h i p o r o k u z a c h o w a ł y pełną intensywność

barwy.

Dlatego po dokładne i n f o r m a c j e o t e c h n i c e w y r o b u z w r ó ­

odciskające

i

w

wycinania

rybkę

łapki

(sprzedawaną

z a j ą c z k o w i ) , sztance

lizaków,

są
od­
do

kocioł.

T e c h n i k a w y r o b u . C u k i e r j a s n y , r a f i n o w a n y (po 13 zł)
się

do

wrzącej

wody,

dodaje

syrop

i

gotuje

aż d o c h w i l i g d y się zupełnie rozpuści, a ciecz osiągnie
pożądaną

temperaturę.

Liszewski

sprawdza

ją

skrupu­

l a t n i e t e r m o m e t r e m , gdyż j e d y n i e właściwa t e m p e r a t u r a
Tak

odpowiednią

np. na „grzybek"

zimny

wykonania.

U

blachą, p r z e d w o j e n n a

l u b wkładaną

wrzuca

ności

produkcji

formy

zdobienia

w

precyzji

sterylna

Sam warsztat

wgłębione

różni się w szczegółach o p r a c o w a n i a f i g u r k i , w i n t e n s y w ­
barwienia,

do niego,

cukierków. W

stół w y ł o ż o n y

zapewnia

miodem, cukierki i t d .
Produkcja

niemal

C

s z y n k a z w a l c e m mosiężnym, n a k t ó r y m u m i e s z c z o n e

k u r k i w g n i a z d a c h , k o g u t y z jeźdźcami, k a c z u s z k i , f i g u r k i
rybą

Z

przyszedłem

uderzała

wany,

j e s t zresztą w i e l e : k o g u t k i o s p i r a l n i e z w i n i ę t y m

z

I

t a c h zastałem pełny a s o r t y m e n t p r z y g o t o w a n y c h
robów.

bez

K

właśnie w y r o b e m

ukradkiem,

podatkowych.

dam, grzybki z czekoladowym

R

mistrzowie kar-

F o r m y są z b l i ż o n e ; n o w e i u d a n e „ w y n a l a z k i "
są p o d c h w y t y w a n e

G

jarmarcznej

c u k r y . Zaliczyć j e należy właściwie

ludowej,

przekazywane

W

lecie

spoistość
masa

140°. G d y m a s a
żelazny

np. Olszewski,

blat,

i

musi

twardość
mieć

w

twardnieje, wylewa

gdzie

Krycia —

szybko

stygnie.

smarują

wyrobu.

zimie

127°,

się ją n a
(Niektórzy,

b l a t oliwą, ż e b y

się

c u k i e r n i e p r z y l e p i a ł ) . N a b l a c i e c i ą g n i e się go w rękach,
aż d o pożądanej grubości p a s m a , które stygnąc s t a j e
zupełnie
wylewa
cukru
i

białe.

Trochę

n a dyktę
nakłada

rozciąga

cukru

(wolniej

się

stygnie).

następnie

formując

farbuje

w

jeszcze

pasmo
„kluch"

kształt.

F a r b k i k u p u j e się w h u r t o w n i . Są t o b a r w n i k i
„Boruta"

ze

Zgierza,

służące

do

ż y w n o ś c i o w y c h . S t o s u j e się k o l o r y pomarańczowy
„Partacze",

i

się

kubkach,

Ufarbowane

n a ciepły

pożądany

się

barwienia

firmy

artykułów

zielony, p u r p u r o w y ,

cytrynowy.

zamiast

syropu,

dodają

przy

gotowaniu

c i ł e m się w ł a ś n i e d o W ł a d y s ł a w a L i s z e w s k i e g o ( u r . 1905 r .

c u k r u o c e t (2 łyżeczki n a 3 k i l o — i n f o r m a c j a J . K r y c i ) .

w

Wtedy

Białymstoku).

jednak po p e w n y m

czasie k o l o r

blaknie.

Syrop

223

�jest

jednak

dostępny

nie

d l a każdego,

w

woj.

biało­

O

stockim zezwolenie n a zakup jego w h u r t o w n i m a t y l k o

2

7 osób, w

60.000

mieście — t y l k o

Wyroby

najlepsze

Liszewski.

są świeże, toteż p r o d u k u j e się i c h

n i e w i e l e , t y l e a b y starczyło n a k i l k a
sprzedaje
dorośli

się i c h l a t e m . K u p u j ą

d l a dzieci.

Cukry

tygodni.

przeważnie

sprzedaje

żona

w e c z w a r t k i n a t a r g u w Białymstoku. W o z i
daje w y r o b y

Liszewskiego

warsztatów.

Przed

gipsowych

Wielkanocą
zajączki

i

wyrabia

cukru
zł

(w

rocznie.

Liszewski

t y m koszt

się

baranki cukrowe.

(odlewa)
Formy

podatki

wynoszą

Rocha"

straganów

b y ł o „ z e 300,

całą u l . D ą b r o w s k i e g o p o o b u s t r o n a c h i Św.

(obecnie M a n i f e s t u Lipcowego).

Obecnie

ograniczają działalność k a r m e l a r z y , z e z w o l e n i a
t y m , którzy mają
częste i s u r o w e

władze

dają t y l k o

o d p o w i e d n i l o k a l . Przeprowadzają
k o n t r o l e sanitarne, większe

są

podatki

k a r m e l a r z e należeli d o c e c h u , m i e l i u b e z p i e c z e n i a ,

opłaty,

sięgają

1850

zł

rocznie.

też

również

b ó w są o b e c n i e następujące: g r z y b k i ( d o d a j e

i

była

pamięta

t e sporządza co k i l k a l a t — z n a j o m y m u r a r z . C e n y w y r o ­
się z a p a c h y ,

ok.

roczny

P r z e d w o j n ą k a r m e l a r z y było b . w i e l u , m n i e j s z a

zajmowały

własną

i

przerób
obrót

k o n k u r e n c j a w y r o b ó w przemysłowych. L i s z e w s k i
пр., że n a odpuście św. R o c h a

białostockich

podaje

materiału

też i

sprze­

świadczy

36.600 z ł ) .

Liszewskiego

h a n d l a r z , posiadający

furmankę. B i e r z e t o w a r w k u f r a c h z k i l k u
z form

Najwięcej
dzieci l u b

wielkości p r o d u k c j i rocznej

ton

Dawniej
rentę,

pomadę i czekoladę n a k a p e l u s z — 50 gr„ k o g u t y 2 zł,

obecnie przeniesieni do d r o b n e j wytwórczości

zające z r y b k ą 2 zł, k u r k i w

są t y c h świadczeń. Z a w ó d u p a d a , z a m i e r a , s t r o n i o d niego

zajączków)

Ш

1/л

224

gnieźdznie 1,50 zł, r y b k i

10 g r , duże 50 gir i t d .

(od

młodzież.

pozbawieni

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
