<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="10246" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/10246?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T12:23:37+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="10224">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d4b25d519164e461052e1729dfccfa67.pdf</src>
      <authentication>0052f3666bfe404a151186951701ec9b</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121793">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4933</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121794">
              <text>1966</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="49">
          <name>Subject</name>
          <description>The topic of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121795">
              <text>sztuka ludowa</text>
            </elementText>
            <elementText elementTextId="121796">
              <text>sztuka nieprofesjonalna</text>
            </elementText>
            <elementText elementTextId="121797">
              <text>kicz</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121798">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4572</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121799">
              <text>Kicz - sztuka jarmarczna - sztuka ludowa/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1966 t.20 z.3-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121800">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1966 t.20 z.3-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121801">
              <text>Piwocki, Ksawery</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121802">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121803">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121804">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121805">
              <text>KSAWERY PIWOCKI
Dyskusję
gramu.

znam

Daje

tylko

mi

to

z

możność e x p o s t objęcia
wania

się w

nieautoryzowanego

pewien

handicap,

całości w y p o w i e d z i

panujących

w

steno­

ponieważ
i

t y m względzie

mam

zoriento­

w

naszym

środowisku poglądach — z d r u g i e j s t r o n y j e d n a k

pozba­

wia

której

atmosfery

stenogram
chyba

dyskusji

n i e jest

wszelkie

w

żywej

stanie

możliwe

i

interesującej,

odtworzyć.

aspekty

Poiruszyła

zagadnienia

równocześnie j e d n a k — m o ż e z w i n y wstępnej
B e y l i n a — rozbiegała
nieco

bez

celu

— w

składu

i

miarę

właśnie p e w n y c h
Zacznijmy

się w
ładu.

moich

ona

kiczu,

wypowiedzi

najrozmaitszych kierunkach
Spóźniony

mój

możliwości

—

propozycji

głos

ma

porządkujących.

— tak, j a k mnie

ongiś

uczono

l w o w s k i e j s z k o l e — o d zajęcia się p o j ę c i o w ą

w

dobrej

pojemnością

słowa k i c z , j e g o hipotetyczną genezą i p r z e m i a n a m i
treści. M ó w i ę

na

wprowadzenie

„hipotetyczną",

gdyż

jego

n i e m a m czasu (ani

ochoty) prowadzić specjalnych, n a p e w n o

pracochłonnych

badań

u nas i

nad pojawieniem

indziej.

Tym

niemniej

będzie zbliżona
pojawia
w

się t e g o słowa
myślę,

że

„intuicyjna"

d o rzeczywistości.

się — n i e

cofając

się

Pojęcie

aż

do

niemieckich

kolegów,

nie

czy

gotyckiej,

a

więc

sztuki
—

wyśmiewającego

znających

„ w i e d z y " o sztuce, a l b o u V a s a r i e g o ,
gookiej

„złej"

starożytności

X V I co n a j m n i e j w . , n p . u D u r e r a ,

nieuctwo

gdzie

hipoteza

włoskiej

gdy mówi o

barbarzyńskiej.

sztuce
U

nas

p o d o b n i e pisze o sztuce średniowiecznej jeszcze S e b a s t i a n
S i e r a k o w s k i w początkach X I X w . S k a r b u c z o n e j
artystycznej

pielęgnowano

na

akademiach

wiedzy

sztuk

pięk­

n y c h , p r z y c z y m chodziło p r z e d e w s z y s t k i m o umiejętność
„ustawiania"

perspektywy,

ale

także

o

naukę

o

porcjach,

światłocieniu, o anatomię i t d . M i e s z a ł y

elementy

wiedzy

oddawania
nami

o

sposobach

obserwowanej

przekazanymi

artyści

nazywali

możemy

lesdńskiego,,

u

przez

dzieła

wyczytać

poprawnego

natury
nieuków

Schmitta

impresjonistów

w

i

antyczną.
bohomazami,

do

kano­

„Uczeni"
jak

Grabowskiego,

jeszcze

chyba l a t X I X w . N i e inaczej

wiernego

z prawidłami

tradycję

u Ambrożego

i

pro­

się t u

u

to

KieB7

siedemdziesiątych

p i s a n o jeszcze o

korespondencjach

z

pracach

Paryża.

Słowo

„kicz", „ b o h o m a z " oznaczało w i ę c sztukę n i e „ u m i e j ą c ą "
poprawnie

i

w

myśl

wypracowanych,

uczonych

reguł

naśladować w d z i e l e m a l a r s k i m l u b r z e ź b i a r s k i m
l u b u z n a n y c h za w z o r c o w e p r a c

natury

które

„przetrwały"

względów

i

uznaną

tości, a l e d l a m n i e
w

latach

dziewięćdziesiątych

XIX

w.

się

doraźnym

uważa­

wem

kicz

piętnować

„nieautentyczne",

dzieła

złe

tyce, w y p r a c o w a n e j

zaczynają

artystycznie,

n i e odpowiadające

ta trudna

pojawia

a k a d e m i c k i c h p r z e c i w n i k ó w . C i , k t ó r z y dotąd b y l i
bohomazów,

sprawa

łączy się bezpośrednio z z a g a d n i e n i e m

—

sło­

wtórne,

współczesnej

przez pionierów n o w y c h

najrozmaitszych

jakich

już

uderza

i twórców

z

Z

— chyba

i u nas s ł o w o k i c z , które, j a k o d b i t y b u m e r a n g ,
n i za „ n i e u k ó w "

wartość

względów?

M u s i a ł b y m t u zagłębić się w r o z w a ż a n i a c h z t e o r i i w a r ­

poprzedników.

Po w i e l k i m zwycięstwie impresjonistów

mają

bezspornie.

este­

kierunków.

Myślę, ż e t o j e s t i s t o t n e i d o dziś o b o w i ą z u j ą c e

słowo

hasłem

bieżących,

a więc właściwie

zawikłana

nie

k i c z u , które

i

jest

subiektywnych

polemik,

błahym.

D l a t e g o w y d a j e m i się, ż e s t r z e l a n i e d o k i c z u z a r m a t
s t r u k t u r a l i z m u a l b o łączenie u ż y c i a t e g o s ł ó w k a z p r o b l e ­
m e m świadomości a r t y s t y c z n e j , a w i ę c p s y c h o l o g i i

twór­

czości, z a s t a n a w i a n i e się n a d i n t e n c j a m i t w ó r c y i o d b i o r ­
cy

etc. n i e j e s t

przydatne.

Szczególnie

wobec

organizatorów d y s k u s j i , którzy z o r g a n i z o w a l i ją

intencji
wyraźnie

„ k i c z " j e s t t o p o p r o s t u s y n o n i m e m oznaczeń: „ z ł e d z i e ł o

pod

sztuki",

Choć w p r a w d z i e n i e k i e d y u ż y w a się d l a z j a w i s k , o które

„obskurne

artystycznej".

W

dzieło

t y m sensie

prostu zagadnieniem
t u r a l n i e zależne
był

kicz

Cybisa, W o l f a

„dzieło

zagadnienie

wartościowania

o d każdorazowych

n y c h d a n e g o czasu
innym

sztuki",

czy d a n e j

dla

wartości

kiczu jest

dzieła s z t u k i
poglądów

Tichy'ego,

czym
w

po

i na­

artystycz­

grupy artystycznej.

czy K a n t o r a . K i c z

określeniem wartościującym

bez

innym

Czym

jest

dla

m o i m odczuciu

jest

doraźnie i w

ogniu

aktual­

n e j p o l e m i k i , niechętnie przecież u ż y w a n y m p r z e z h i s t o ­
r y k ó w s z t u k i , którzy n a o g ó ł mają d o c z y n i e n i a z dzieła­
mi

178

„sprawdzonymi"

estetycznie

i

historycznie,

takimi

kątem

chodziło
jednak

zainteresowania

organizatorom,
chodzi

tutaj

dla

tego

„kiczu

samego

— j a k sądzę

jarmarcznego".

słowa

— o

„kicz",

rzecz

inną, d o której n a l e ż y też stosować i n n e m e t o d y
cia niż p r z y
Dla

r o z p a t r y w a n i u „kiczu

pisujących

wspomniałem

o

sztuce

w

to

zupełnie
podejś­

oficjalnego".

XIX

w.

— jak o tym

n a w s t ę p i e — była o c z y w i ś c i e

t y l k o jarmarczna, ale i ludowa, kiczem czy

sztuka nie
bohomazem.

Jeszcze Stanisław W i t k i e w i c z n i e m ó g ł się przekonać d o
obrazów

na

podhalańską".

szkle,

choć

Oznaczenie

tak
dzieł

wysoko
tego

stawiał

typu

„sztukę

słowem

kicz

�przetrwało z t y c h w ł a ś n i e o d l e g ł y c h czasów. P o „ r e h a b i l i ­

i

tacji" sztuki l u d o w e j

wartości, g d y ż w i d o c z n i e

zwycięskim

w

początkach

Wkroczeniu

prymitywów

—

do

słowo

naszego

panteonu

kicz

w i e k u , po

sztuki

wszelkich

zarezerwowano

już

teraz

ustalić

językiem

twórczą

leżącą

tylko dla s z t u k i j a r m a r c z n e j , n i e l u d o w e j i w t y m z n a c z e ­

zdolni

polemikach

i

kierunkami

„kicz"

artystycznymi

słowem

przeciwników

albo

autentycznej",

akademickiej

aktualnie czczona

passeistów,

obrzuca

twórców

albo

po

sztuki

prostu innej,

i modna — pozostawiono

niż

równocześnie

także

estetyczne

tak, by

je dla swych

mej

młodości

— należy

jej

podstaw,

u

uznać

jej

a

walory

formalne

Spośród w s z y s t k i c h z a w a r t y c h w s t e n o g r a m i e d y s k u s j i
wypowiedzi
wiczowej.

n a j b a r d z i e j b l i s k i m i j e s t głos p . J a m u s z k i e Kicz

jarmarczny

jest

sztuką

tyw wszelkiego

rodzaju

windowany

piedestał

na

więc o n i e s p o k o j n e j
wewnętrznej

też

wówczas

„wielkiej

n i e mógłby
sztuki".

być

Słyszymy

s t r u k t u r z e t e g o r o d z a j u dzieł, o i c h

sprzeczności

formalnej, o banalnej

powta­

peryferii,

p r o d u k t e m g r u p społecznych p o z b a w i o n y c h
k i e g o ś w i a t a " , n a oślep. T y m c z a s e m

prymi­

wolę

artystyczne,

turowych. Przejmuje

nie dlatego, że dzieła t e są n i e u c z o n e , b o przecież

poznać

będziemy

dziesięciu l a t p r y m i t y w y „ l u d o w e "

Już

ich

odbiorców.

wówczas

to określenie też d l a dzieł i n n y c h , niż czczone o d k i l k u ­
i „autentyczne".

przyjąć

mają

treściowe.

się
„nie­

kryteria

Mówiąc

niu n i e p r y m i t y w n e j . P o d c z a s g d y w

między

jej

jest

tradycji kul­

o n obce m o t y w y , czerpane

z „wiel­

— j a k głęboko

wie­

rzę — w s z e l k i e i s t o t n e wartości, także a r t y s t y c z n e ,

rodzą

się w o p a r c i u o t r a d y c j ę l u b też w

z nią

gwałtownych

s t a r c i a c h . M y ś l ę , że rację m a M a l r a u x pisząc, że a r t y s t a
n i e kształtuje

się s p o n t a n i c z n i e ze s t a d i u m dzieeiectwa»

l e c z p r z e z r o z p r a w i e n i e się z obcą, dojrzałą formą, którą

rzalności l u b „ p o w i e l a l n o ś c i " t y c h t w o r ó w . Z a r z u c a się —

poprzednicy

tej j a r m a r c z n e j

s t r u k t u r i treści z a s t a n y c h leży u p o d s t a w każdej h i s t o r i i

sztuce

ność, p o d e j r z e w a

— stereotypowość

karykatural­

się t w ó r c ó w t y c h p r a c o czystą i b e z ­

myślną interesowność,

o

dzieła

dla „maluczkich". W s z y s t k i e
w wypowiedziach
w i d z i m y , że

i

naszej

coraz

perfidnie

te elementy

produkowane
można

p o l e m i k i . Rozpatrując

częściej

od

prób

znaleźć
je

określenia

bliżej

„kiczu"

sztuki

okazali

wielkiej

prawidłowości,

czy

światu. O d r z u c a n i e
„małej".

W

Sądzę, ż e „ k i c z j a r m a r c z n y "

dziełem

charakterystycznym

przejściowym,

t y p y , a l e które jeszcze n i e umieją

W

dyskusji

wysunęli

tezę,

badacze
że

sztuki

„kicz

ludowej

jarmarczny"

i

innych.
etnografowie

jest

po

współczesną sztuką l u d o w ą , że spełnia t e s a m e
co „ d a w n a " s z t u k a l u d o w a , n a l e ż y go w i ę c
w ramach

tych

samych,

co

sztukę

prostu
funkcje

rozpatrywać

tradycyjną

warstw

ludowych. T a k j a k r e h a b i l i t a c j i podległa u p r o g u w i e k u
X X t a o s t a t n i a , t a k t e r a z nadszedł czas n a u z n a n i e w a r ­
tości t w o r ó w j a r m a r c z n y c h n o w e j , i m a s o w e j

sztuki ludo­

wej. Odrzucają

pejoratywne

i proponują
zytywnego .
1

funkcje

w

więc w

z a s a d z i e określenia

wypracowanie

kryteriów

Jeśli

sztuka

bowiem

dzisiejszym

ta

czy podejścia
pełni

określone

społeczeństwie, t o n a l e ż y

wać ją r ó w n i e s e r i o , j a k j a k ą k o l w i e k inną gałąź

Kicz
Roy

źródłem
inspiracji.
U. 67. Władysław
Lichtenstein:
Otworzywszy
ogień.

po­

Hasior:

trakto­
sztuki

Sflv,

czujemy

spójne i p r z y p a d k o w e .

k t ó r y m już n i e wystarczają

czy

pozbawionym

tradycję,

się z a g u b i e n i i n i e s p o k o j n i , , a nasze dzieła stają się n i e ­

od s t r o n y f o r m y i s t r u k t u r y uciekać się m u s i m y d o k r y ­
społecznych

asymilowanie

świecie

u g r u n t o w a n y c h przez

teriów

pozaartystycznych,

i

dla

dawne, wypróbowane

n o w y c h . Chwytają w s z e l k i e w z o r y

i n i e mogą

jest

warstw,
stereo­

stworzyć

o b c e w ł a ś n i e n a oślep

i bez sensu. N i e mają m o c y i c h p r z e t w o r z e n i a i z a s y m i ­
l o w a n i a , b o n i e mają d o czego a s y m i l o w a ć , j a k t o c z y n i l i
dawni

twórcy

ludowi.

Dlatego

myślę,

że

przedmioty

o m a w i a n e n i e są współczesną sztuką ludową, b o w a r s t w a
ich

nosicieli n i e jest

rodzi

się

dopiero

„ l u d e m " , a l e mgławicą,

nowy

układ

wartości

i

w

której

nowa

„wola

t w ó r c z a " . M a o n a ( t a w a r s t w a ) — j a k myślę — c h a r a k t e r
czasowy i p r z y dzisiejszym

t e m p i e r o z w o j u właśnie b a r ­

dzo

N i e wróżę

w

czasie o g r a n i c z o n y .

marcznej

przyszłości, b o j e j n o s i c i e l e

więc

sztuce

jar­

n i e będą — m a m

nadzieję — m i e l i czasu n a w y t w o r z e n i e własnych t r a d y c j i
i własnych stereotypów. Ł u d z ą nas t u t a j niektóre z j a w i s -

Mikołaj,

technika

mieszana,

wys.

142 cm.

1961 г. II.

68.

es

179

�П. 69. Szyld

ka,

przedwojenny.

II. 70, 71. Szyldy

j a k nip. „ d y w a n y "

malowane

przez Kotulę. Łudzą nas dlatego,

1963—1965.

n a płótnie, a

opisane

że u n a s „ l u d " jeszcze

i s t n i e j e i m a zdolność a s y m i l a c j i
choć w c o r a z m n i e j s z e j

z lat

nowych

skald. D y w a n y

treści i

form,

t e stały się jeszcze

sztuką l u d o w ą i zostały z a s y m i l o w a n e

w

jakiejś

mierze,

a l e przecież j e s t rzeczą charakterystyczną, że r o z p o w s z e c h ­
niły się o n e t y l k o n a w s i i t o w e w s c h o d n i c h
kraju.

Łudzą nas także niektóre w y t w o r y

regionach

swoim

pozio­

m e m a r t y s t y c z n y m , jakoś n a m o d p o w i a d a j ą c y m . O c z y w i ś ­
cie wśród g r o m a d y

w y t w ó r c ó w muszą się znaleźć

także u t a l e n t o w a n i , c i e k a w i , mający „coś d o

ludzie

powiedzenia"

własnego, „ a u t e n t y c z n e g o " , j a k b y chciał B e y l i n . T o artyści-prymitywi

współcześni,

którzy

przypadkiem

zabłąkali

się w ś r ó d w y t w ó r c ó w j a r m a r c z n y c h . N i e ratują o n i całości
p r o d u k c j i i n i e m o g ą pasować j e j n a n o w ą sztukę l u d o ­
w ą . Są p o p r o s t u — j a k R o u s s e a u
w i e n i a się t w ó r c z e g o z w z o r c a m i

— zdolni

do

rozpra­

o b c y m i , a l e n a własną

rękę, i n d y w i d u a l n i e ; d m y ś l ę , ż e n i e stworzą o n i n o w y c h
tradycji
I
się

„nowej

sztuki

ludowej".

jeszcze d w a z a g a d n i e n i a :
możliwością

nadania

Czerwiński

tworom

entuzjazmował

jarmarcznym

wartości p r z e z w p r o w a d z e n i e

i c h do wnętrz

wanych

t a k , mogą

jak

intelektualistów.

rozbñe f o r t e p i a n y

stawach

No

czy szafy

czy p r a s o w a n e

nowych

wysublimo­

być

t a k użyte,

n a współczesnych

karoserie

samochodów.

wy­

Z

mego

p u n k t u w i d z e n i a s z t u c z k i t e g o r o d z a j u n i e mają z z a g a d ­
nieniem

t e j twórczości

wartością

n i c wspólnego,

D r u g i m o w i e l e ważniejszym zagadnieniem
wa

s t o s u n k u t e j twórczości

czesnej.
Sztuka

Zdaje
epoki

biznes,

z

a n i także

jej

artystyczną.

m i się,
kultury

państwo,

do k u l t u r y

że

są

masowej

społeczne

to

jednak

jest

jest

masowej

spra­
współ­

rzeczy

różne.

organizowana

przez

organizacje

etc.

Zjawiska,

o których m ó w i m y , mają c h y b a c h a r a k t e r i n n y : stoją n a
peryferiach
oraz

na

jeszcze

n i e t y l k o s z t u k i współczesnej

peryferiach
żyje,

ale

sztuki

także

sztuki masowej nawet
rają m a s o w y
prawnym
swoją

na

wtedy,

ludowej,

przez duże S

tam

peryferiach

gdzie

gdy produkty jej

przybie­

c h a r a k t e r . Jest t a twórczość (biednym

dzieckiem

chłopską,

warstw,

które

straciły

małomdeszczańską,

udane

pewno

ich twory,

należy
jako

rzemieślniczą

czasów

nie­
naj­

w

zdołają się z a k o t w i c z y ć w t r a d y c j i

społeczeństw

i

będziemy

Być

i

dotąd

ciekawszych

wówczas

społeczeństw.

może

zdolni

ze
czy

nowym

udane

ich elementy
wiedliwie

historii

dokumentować

znaki

nie­

kontakt

inną tradycją — a n i e zyskały j e s z c z e o p a r c i a w
świecie. N a

oma

organizowanej

może

jakieś
nowych

ocenić

spra­

i c h w a r t o ś ć n i e t y l k o historyczną, a l e i a r t y ­

styczną, g d y ż s t a n i e się r ó w n i e ż wartością

„sprawdzoną",

niezależną o d c h w i l o w e g o w y b r y k u c z y g u s t u , m o d y
przypadkowej

czy

a n a l o g i i z jakimś dziełem „wielkiej s z t u k i " .

Fot.:
Stefan
Deptuszewski
— il. 17, 39, 52, 53, 57,
Adam
Karaś
— il. 66; Janusz
Krippendorf
— il.
Wiesława
Rolkę
— il. 68; Stanisław
Stępniewski
il. 2, 6, 14, 20; Jan Swiderski'—
il. 1, 3—5, 7—13,
19, 21—24, 26—38, 40—51, 54—56, 60, 64, 65, 67, 69,
Witalis
Wolny
— i l . 61—63;
Krystyna
Zakrzewska
il. 15.

58;
71;
—
18,
70;
—

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
