<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="10210" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/10210?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T18:20:09+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="10188">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c1b5d990433b80437bc6578a2792fbf7.pdf</src>
      <authentication>c56c5025eec72ea3f2d4fcec206f8697</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121411">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2353</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121412">
              <text>1991</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121413">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2184</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121414">
              <text>"Herody" na deskach teatru Dormana / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1991 t.45 z.3-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121415">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1991 t.45 z.3-4, s.95-98</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121416">
              <text>Fiderkiewicz, Maria</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121417">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121418">
              <text>Polski Instytut Sztuki</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121419">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121420">
              <text>Maria Fiderkiewicz

„ H E R O D Y " NA DESKACH TEATRU
JANA
Kiedy w

DORMANA

1 9 8 6 roku rozpoczęłam

na Ż y w i e c c z y ź n i e

badania

e t n o g r a f i c z n e z e s p o ł ó w o b r z ę d o w y c h , s p o t k a ł a m się z n a d ­
z w y c z a j ż y w ą w t y c h kręgach pamięcią o nieżyjącym już J a n i e
Dormanie.

1

J a n D o r m a n znany jest przede w s z y s t k i m j a k o t w ó r c a teatru
dziecka. J e g o p o n a d trzydziestoletnia działalność j a k o autora
i reżysera n o w a t o r s k i c h przedstawień dla dzieci i młodzieży, a p o d
koniec życia także dla d o r o s ł y c h , była t e m a t e m w i e l u recenzji
p r a s o w y c h oraz a r t y k u ł ó w w specjalistycznych t y t u ł a c h z zakresu
sztuki oraz p e d a g o g i k i w kraju i za granicą.
O fascynacji D o r m a n a teatrem l u d o w y m pisano n i e w i e l e . Były
to w z m i a n k i przy okazji recenzji teatralnych i relacji z imprezy
„ H e r o d y " . Najcenniejszymi źródłami s t a n o w i ą c y m i rzetelną p o d ­
s t a w ę d o analizy roli f o l k l o r u w szczególności zaś r o d z i m e g o
teatru l u d o w e g o w o g ó l n e j k o n c e p c j i teatru Dormana należą
w y p o w i e d z i s a m e g o artysty. A r t y k u ł ten p o w s t a ł w

głównej

mierze w o p a r c i u o liczne r o z m o w y p r z e p r o w a d z o n e przeze m n i e
w latach 1 9 8 6 - 1 9 9 0 (przy okazji badań ż y w i e c k i c h o b r z ę d o w y c h
z e s p o ł ó w k o l ę d n i c z y c h „ D z i a d y " i „ S z l a c h c i c e " ) na t e m a t „ H e ­
r o d ó w " — przeglądu z e s p o ł ó w k o l ę d n i c z y c h okresu b o ż e n a r o d z e n i o w e g o i n o w o r o c z n e g o o r g a n i z o w a n e g o przez J a n a Dor­

Będzin 1 9 7 3 . Herod, Zespół z Bębła, d. pow. krakowski

mana w latach 1 9 6 5 - 1 9 7 3 w Teatrze Dzieci Zagłębia w Będzinie.
S w o i c h i n f o r m a t o r ó w podzieliłam na d w i e g r u p y . Do pierwszej
zaliczyłam c z ł o n k ó w z e s p o ł ó w o b r z ę d o w y c h z Ż y w i e c c z y z n y ,
z a r ó w n o t y c h , którzy znali Dormana osobiście i brali

udział

w przeglądzie, a k t ó r y c h informacje były dla m n i e najcenniejsze,
jak i t y c h , którzy znali D o r m a n a j e d y n i e z o p o w i a d a ń . W drugiej
g r u p i e znaleźli się j e g o w s p ó ł p r a c o w n i c y ze Śląska i Zagłębia,
koledzy z teatru oraz rodzina.
Jak d o s z ł o d o p i e r w s z y c h „ H e r o d ó w " i skąd p o m y s ł przenie­
sienia obrzędu na scenę teatralną? Ż o n a D o r m a n a —
— tak m ó w i

na ten temat: „ P o w o j n i e , kiedy

Janina

mieszkaliśmy

w S o s n o w c u przyszli d o naszego d o m u podczas B o ż e g o N a r o ­
dzenia c h ł o p c y z g w i a z d ą i ś p i e w a l i kolędy. Oni byli aż z Piekar
Śląskich. W t e d y nie w o l n o b y ł o c h o d z i ć ' H e r o d o m ' ani k o l ę d o ­
w a ć . A przecież c h o d z i l i , ' M i k o ł a j e ' , ' Ł u c j e ' . Kiedyś szliśmy k o ł o
d w o r c a w S o s n o w c u , a t u idą ' H e r o d y ' , j e d e n 'diabełek' z różkami
miał c h y b a sześć lat, pozostali c h ł o p c y byli n i e w i e l e starsi. Byli
g ł o d n i i zziębnięci. M ą ż p o w i e d z i a ł d o n i c h : — Zgłoście się d o
teatru w Będzinie, będziecie w y s t ę p o w a ć na s c e n i e " .

2

Rekrutację d o pierwszego przeglądu z o r g a n i z o w a l i sami D o r m a n o w i e — zbierając o d s p o t k a n y c h na ulicy k o l ę d n i k ó w adresy
zamieszkania. W p i e r w s z y c h „ H e r o d a c h " udział w z i ę ł o siedem
z e s p o ł ó w z: G l i w i c — B o j k o w a , Czeladzi, D ą b r o w y Górniczej,
B i a ł e g o Kościoła, Z i e l o n k i i Strzemieszyc. W t y m miejscu p r z y p o ­
mnieć należy, że w p r o w a d z o n y w okresie s t a l i n o w s k i m u r z ę d o w y
zakaz k o l ę d o w a n i a o b o w i ą z y w a ł w f o r m i e o g r a n i c z o n e j w n i e ­
k t ó r y c h r e g i o n a c h kraju aż d o 1 9 8 9 r o k u . Na przykład w latach
osiemdziesiątych nie b y ł o co p r a w d a c a ł k o w i t e g o zakazu na
Ż y w i e c c z y ź n i e , ale zespoły musiały mieć z e z w o l e n i e

wydane

przez naczelnika g m i n y określające trasę k o l ę d o w a n i a oraz rodzaj
z a b a w i f i g l i k o l ę d n i c z y c h . Brak zezwolenia u p o w a ż n i a ł urząd
g m i n y d o ukarania k i e r o w n i k a g r u p y g r z y w n ą .
D o r m a n z d a w a ł sobie s p r a w ę z t e g o , że obrzęd k o l ę d n i c z y
w wersji scenicznej traci bardzo w i e l e : „ ( . . . ) przenosząc z w y c z a j
k o l ę d o w y na scenę przekształcamy sakralną z a b a w ę , z a k ł ó c a m y
przyjęty porządek, (...) obrzęd w y j ę t y ze ś r o d o w i s k a z a c h o w u j e
nadal f o r m ę r y t u a ł u , ale p o z b a w i o n y jest życia, przenosi uczest­
n i k ó w w inny ś w i a t " .

3

U t r z y m a n i e przy życiu r ó ż n y c h f o r m obrzędu b o ż e n a r o d z e n i o w e g o i n o w o r o c z n e g o — t o pierwszy w a ż n y p o w ó d z o r g a n i z o ­
w a n i a „ H e r o d ó w " . Wiązał się o n z koniecznością

przybliżenia

współczesnemu człowiekowi tradycyjnych obrzędów. Drugim,
r ó w n i e w a ż n y m m o t y w e m była fascynacja teatrem l u d o w y m ,
w efekcie której D o r m a n przeniósł niektóre e l e m e n t y k o n w e n c j i
t e g o teatru d o w ł a s n y c h inscenizacji, b o w i e m w zastanej k o n ­
w e n c j i teatru z a w o d o w e g o nie z n a j d o w a ł t a k i c h e l e m e n t ó w ,
" ( . . . ) które w z m a c n i a ł y b y k o n s t r u k c j ę k o m p o z y c j i s c e n i c z n y c h .
Brakowało w

nich jędrnego

poszczególne

fragmenty

materiału, który zespala,

budowanych

epizodów.

wiąże

Szukałem

— pisał — poza t y m s p o s o b u na interpretację w s p ó ł c z e s n e g o
t e k s t u . D a w n a m e t o d a „ w y c z u w a n i a " e m o c j o n a l n e g o , przeży­
w a n i a , kłóciła się z m o i m i założeniami e s t e t y c z n y m i . W

po­

s z u k i w a n i a c h s w o i c h z w r ó c i ł e m się d o teatru o b r z ę d ó w . A b y
nazbierać t y c h m a t e r i a ł ó w n a j w i ę c e j p o s t a n o w i ł e m z o r g a n i z o ­
w a ć Przegląd Z e s p o ł ó w O b r z ę d o w y c h . T o , że impreza nabrała
i n n e g o charakteru i o b o k m o i c h z a m i a r ó w znalazła uznanie w ś r ó d
ludzi parających się z a g a d n i e n i a m i sztuki l u d o w e j (...) myślę, że
jest zasługą z a p o t r z e b o w a n i a s p o ł e c z n e g o " .

4

Drugie „ H e r o d y " postanowił Dorman zorganizować w sposób
bardziej m e t o d y c z n y . W okresie ś w i ą t B o ż e g o Narodzenia w y j e ­
chali z żoną na w s i e z a g ł ę b i o w s k i e i p o d k r a k o w s k i e , aby o d ­
naleźć i zachęcić d o w y s t ę p ó w w teatrze k o l ę d u j ą c e t a m zespoły.
Wśród

miejscowej

l u d n o ś c i s p o t k a l i się j e d n a k z

niechęcią

i brakiem zaufania. W o b a w i e przed sankcjami ze s t r o n y w ł a d z nie
chciano

udzielać

im żadnej

informacji.

Dopiero

po

długich

i c i e r p l i w y c h w y j a ś n i e n i a c h , że intencją i c e l e m przyjazdu jest
u c h r o n i e n i e o d z a p o m n i e n i a starych z w y c z a j ó w , r o z m ó w c y d a ­
w a l i się przekonać i „ z d r a d z a l i " adresy k o l ę d n i k ó w .
W d r u g i m Przeglądzie udział w z i ę ł o j u ż kilkanaście z e s p o ł ó w .
Na imprezę przyjechali p o n a d t o z całego kraju: reżyserzy, s c e n o g ­
r a f o w i e , pisarze, reporterzy i dziennikarze z Telewizji Polskiej,
Polskiego Radia oraz Kronika F i l m o w a .
Kolejną imprezę p o s t a n o w i ł D o r m a n w z b o g a c i ć o inne, poza
„ H e r o d a m i " f o r m y k o l ę d o w a n i a . „ W i e d z i a ł e m o istnieniu ' D z i a 95

�d ó w ' i . S z a l a c h c i c ó w ' w y s t ę p u j ą c y c h w o k o l i c a c h Ż y w c a . Bliżej

nej", w warstwę symboliczno-magiczną obrzędu. „Anielę M a t u -

ich nie z n a ł e m . Ruszyłem zatem w g ó r y t y m g o r l i w i e j i z w i ę k s z y m

szczak (!) z Lalik k o ł o Ż y w c a p o z n a ł e m jeszcze przed śmiercią jej

zaciekawieniem".

ojca. Teraz, jak za życia Pytla zbierają się c h ł o p a k i , a b y przy­

5

„ P o d c z a s k t ó r y c h ś ś w i ą t B o ż e g o Narodzenia mąż „ z g i n ą ł "

s p o s o b i ć się d o k o l ę d o w a n i a . A n i e l a w okresie g o r ą c z k o w y m

się

p r z y g o t o w a ń d o świętą B o ż e g o Narodzenia musi znaleźć czas,

d o p i e r o w kilka d n i p o ś w i ę t a c h . Dotarł d o Z w a r d o n i a i Lalik,

aby w y c i ą g n ą ć r e k w i z y t y z k o m o r y , musi p r z y g o t o w a ć materiały

gdzie zauroczyły g o k o l ę d u j ą c e t a m g r u p y z w a n e „ D z i a d a m i "

d o reperacji sprzętu. Brakujące trzeba z a m ó w i ć . Ojciec z a m a w i a ł

w

górach —

wspomina

Janina

Dormanowa —

i „Szlachcicami". Maskę kolędnika z „ D z i a d ó w "
w 1 9 6 7 r. d o spektaklu Szczęśliwy

pojawił

wykorzystał

maski u Kubaszczyka. M i m o z a w i e i , m i m o m r o z u A n i e l a dociera
d o K o n i a k o w a i przedstawia prośbę rzeźbiarzowi. Kubaszczyk

książę.

D o r m a n miał k o n t a k t y z zespołami „ D z i a d ó w " z Pietrzykowie,

c h ę t n i e w y k o n a z a m ó w i e n i e , ale czy zdąży, trzy maski t o d u ż o .

Ż a b n i c y G ó r n e j , M i l ó w k i , Kamesznicy, Lalik i Z w a r d o n i a . W s z y s t ­

A n i e l a p o d o b n i e jak ojciec potrafi zachęcić, potrafi przekonać.

kie te g r u p y n a j p i e r w poznał w terenie, a p o t e m zaprosił d o

N i e ł a t w o zgarnąć całe t o w a r z y s t w o , kiedy u każdego w d o m u

Będzina. P o d z i w i a ł instynkt „ g ó r a l i o d Ż y w c a " , który p o z w a l a ł im

inne prace, każdy pracuje — t o w Z w a r d o n i u „ n a t a r t a k u " , „ t o

na t w ó r c z e przekształcanie scenariusza o b r z ę d u . Dzięki k i l k u l e t ­

w M i l ó w c e na k o l e i " a są n a w e t i tacy c o dzień w dzień dojeżdżają

n i m o b s e r w a c j o m t y c h z e s p o ł ó w w w a r u n k a c h n a t u r a l n y c h i na

p o c i ą g i e m d o Ż y w c a (...). R o z m a w i a m y o k o l e j n y m w y j e ź d z i e

scenie D o r m a n dostrzegł, że t o , c o b y ł o zabawą,

przybierało

zespołu d o Będzina. A n i e l a narzeka na zespół, że próżniaki,

z b i e g i e m czasu f o r m ę artystyczną. W zespołach p o j a w i a ł y się

h u n c w o t y , pijaki i g a m o n i e . Ona ma już d o ś ć t e g o w s z y s t k i e g o

n o w e postaci, które były reakcją na otaczającą rzeczywistość.

(...) A l e g d y c h ł o p c y pozbierają się w izbie, jak „ f r y g a " ugania się

Artysta podaje przykład t w ó r c z e g o p o t r a k t o w a n i a roli C y g a n ó w

przy p i e c u . W

w j e d n e j z g r u p . Para „ n o w o c z e s n y c h " C y g a n ó w , j a k o całość

przeistacza się w dziedziniec. Sufit unosi się w górę. Z a k ł a d a m

inscenizacyjna i plastyczna t o transpozycja o r y g i n a l n a i trafna.

maskę diabła — tańczę razem z n i m i " .

izbie g o r ą c o . A n i e l a rozdaje maski

(...)

Izba

8

„ L u d z i e sądziliby, że t o kradzież p o m y s ł u o d W i t k a c e g o " — z a u ­

W Lalikach na W e ł n i a k o w c e stoi d o dziś „ d z i a d o w s k a c h a ł p a "

w a ż a D o r m a n . W y n i k i p r o w a d z o n y c h przeze m n i e badań e t n o ­

— d o m L u d w i k a i Stefanii Pytel. W n i m przez pięćdziesiąt lat

g r a f i c z n y c h p o t w i e r d z i ł y spostrzeżenie D o r m a n a o intuicji artys­

zbierał się każdego roku na Szczepana i Sylwestra zespół k o l ę d ­

6

tycznej i t e m p e r a m e n c i e t w ó r c z y m c z ł o n k ó w „ D z i a d ó w " .

7

We

ników. W

n i m p r z y g o t o w y w a l i się d o o b c h o d u w s i , w

nim

w s z y s t k i c h k i l k u n a s t u z n a n y c h m i zespołach z a o b s e r w o w a ł a m

o d b y w a ł a się na zakończenie s y l w e s t r o w a p o t a ń c ó w k a . O b e c n i e

t w ó r c z e (ale j e d n o c z e ś n i e z g o d n e ze specyfiką myślenia l u d o ­

zespół „ D z i a d ó w " p r o w a d z i w Lalikach Darek M a t u s z n y , trzeci

w e g o ) podejście d o „ s c e n a r i u s z a " obrzędu i ról w n i m w y ­

w sztafecie p o k o l e n i o w e j rodziny. Dzięki w i e d z y na t e m a t o b ­

s t ę p u j ą c y c h , a także r o z w ó j plastyki o b r z ę d o w e j .

rzędu przekazanej przez matkę, t r o s k l i w i e p r z e c h o w a n y m re­

Oczywiście

s t o p i e ń i rodzaj t w ó r c z y c h rozwiązań był różny w p o s z c z e g ó l n y c h

k w i z y t o m i s t r o j o m , był w stanie po kilkuletniej przerwie reak­

g r u p a c h , bardziej l u b mniej n o w a t o r s k i ( t r e ś ć ) , czy o r y g i n a l n y

t y w o w a ć zespół złożony z ludzi m ł o d y c h , j e g o

(forma inscenizacyjna).

Zespół, k t ó r y m o p i e k u j e się jest przykładem u m i e j ę t n e g o łączenia

rówieśników.

„Dziadów"

tradycji opartej na najstarszych przekazach z eksplozją m ł o d z i e ń ­

— d w i e oceniał o n bardzo w y s o k o , a m i a n o w i c i e z Lalik i ze

czej fantazji i ż y w i o ł o w o ś c i . „ D z i a d y " — m ó w i Darek — t o pełna

Spośród znanych Dormanowi żywieckich grup

Z w a r d o n i a . W Lalikach b y w a ł bardzo często, zaprzyjaźnił się t a m

i m p r o w i z a c j a teatralna, ale o b o w i ą z k o w o z a c h o w a n e być muszą

z L u d w i k i e m Pytlem — k i e r o w n i k i e m g r u p y , oraz j e g o córką

o b r z ę d o w e sceny, które mają znaczenie s y m b o l i c z n e . Dążę d o
o d t w o r z e n i a zespołu w e d ł u g najstarszych przekazów. Szereg ról

Anielą M a t u s z n y .
L u d w i k Pytel z w i ą z a n y był z zespołem o b r z ę d o w y m „ D z i a ­

z a p o m n i a n o a l b o z a n i e c h a n o . 'Księdza', ' A n i o ł a ' , ' D z i e g c i a r z a ' . "

d ó w " o d dziecka. O d 1 9 3 7 r. d o śmierci — w 1 9 6 8 r. — k i e r o w a ł

Obrzęd jest dla zespołu zabawą integrującą w s z y s t k i c h jej c z ł o n ­

grupą. Był znaną i p o p u l a r n ą postacią w Szarych G r o n i a c h (tak

k ó w , j e d n o c z e ś n i e w s p ó l n a , t w ó r c z a zabawa działa inspirująco.

n a z y w a ł y się Laliki d o 1 9 4 7 г.). Z z a w o d u g a j o w y , przez jakiś czas

Stare role пр.: D o k t o r a , Ż y d a , Ż y d ó w k i , C y g a n k i w z b o g a c o n e

p r o w a d z i ł sklep k o l o n i a l n y , był n i e w ą t p l i w i e c z ł o w i e k i e m n i e t u ­

zostały przez i m p r o w i z u j ą c y c h a k t o r ó w o n o w e elementy. Gosz­

z i n k o w y m , o wielu zainteresowaniach i uzdolnieniach. Aniela

cząc w d o m u M a t u s z n y c h na dzień przed w y s t ę p e m zespołu

M a t u s z n y t r o s k l i w i e p r z e c h o w u j e d y p l o m , jaki otrzymał jej ojciec

w „ G o d a c h Ż y w i e c k i c h " w M i l ó w c e - N i e l e d w i m i a ł a m szczęście

w 1 9 3 7 r. za u c z e s t n i c t w o w „ Ś w i ę c i e G ó r " z zespołem o b ­

być nie t y l k o o b s e r w a t o r e m o b r z ę d u , ale stałam się także ś w i a d ­

r z ę d o w y m z Lalik. Był t o j e d y n y w tej imprezie i pierwszy zarazem

kiem p r z y g o t o w a ń d o n i e g o , c o p o z w o l i ł o m i o w i e l e lepiej

w historii „ Ś w i ę t a G ó r " zespół o b r z ę d o w y . Rola L u d w i k a Pytla

zrozumieć j e g o delikatną, magiczną strukturę. Z d a n i e m A n i e l i

kierow­

M a t u s z n y przeglądy będzińskie s t a n o w i ł y dla z e s p o ł ó w o b r z ę d o ­

n i c z y c h . Był w jednej o s o b i e o r g a n i z a t o r e m , inspiratorem, w y ­

w y c h o g r o m n ą siłę n a p ę d o w ą d o działania. Ona sama w i e l o k r o t ­

w zespole „ D z i a d ó w " nie ograniczała się d o f u n k c j i

c h o w a w c ą , w y k o n a w c ą masek i s t r o j ó w oraz aktorem — j e d n y m

nie chciała z r e z y g n o w a ć z p r o w a d z e n i a zespołu, ale D o r m a n

z „ d z i a d ó w " . P o z o s t a w i ł p o sobie d o w ó d n i e w ą t p l i w i e g o t a l e n t u

zawsze umiał ją skutecznie o d w i e ś ć o d t y c h p l a n ó w . P o n a d t o żal

plastycznego: cztery maski ( d w i e w e r s j e Żyda i d w i e Diabła)

by jej b y ł o s p o t k a ń w Będzinie, gdzie zawsze p a n o w a ł a bardzo

pełne ekpresji i p s y c h o l o g i c z n e j p r a w d y , u n i k a t o w e dzisiaj przy­

serdeczna i bezpośrednia atmosfera. W obrzędzie

kłady z zakresu plastyki o b r z ę d o w e j . J a k o m o d e l d o w y k o n a n i a

interesowała D o r m a n a f o r m a , resztę — jak w s p o m i n a

masek Żyda — „ P a c h c i a r z a " posłużył Ż y d , p r o w a d z ą c y w ó w c z a s

— p o z o s t a w i a ł f o l k l o r y s t o m . P a s j o n o w a ł o g o także znaczenie

g o s p o d ę w Szarych G r o n i a c h . M a s k i w y k o n a n e przez Pytla żyją,

m a g i c z n e i s y m b o l i k a scen i z a c h o w a ń o b r z ę d o w y c h . D o r m a n

są n i e o d ł ą c z n y m i r e k w i z y t a m i dla w y k o n a w c ó w w s p ó ł c z e s n e g o

potrafił tak b a w i ć się z k o l ę d n i k a m i , j a k b y był j e d n y m z n i c h .

zespołu „ D z i a d ó w " , p r o w a d z o n e g o przez w n u k a —

Dariusza

Matusznego.

najbardziej
Aniela

W ł a d y s ł a w P i w o w a r c z y k już czterdzieści pięć lat z w i ą z a n y jest
z zespołem „ D z i a d ó w " z Ż a b n i c y ( n a z w a n y m przez o r g a n i z a t o ­

A n i e l a była szóstym i n a j m ł o d s z y m dzieckiem L u d w i k a i S t e f a ­

r ó w „ G o d ó w Ż y w i e c k i c h " - Przebierańcami Górnej Ż a b n i c y ) .

nii Pytel. J a k o j e d y n a z r o d z e ń s t w a pozostała w Lalikach, wyszła

Kiedy był m a ł y m c h ł o p c e m g r u p ę „ D z i a d ó w " p r o w a d z i ł j e g o

za mąż za Laliczanina i p o śmierci ojca przejęła k i e r o w a n i e grupą

stryj. Koneksje r o d z i n n e nie na w i e l e się zdały c h ł o p c u i p o d o b n i e

„ D z i a d ó w " . Jest t o sytuacja w y j ą t k o w a , aby o b r z ę d e m , d o

jak każdy

k t ó r e g o tradycja „ d o p u s z c z a ł a " w y ł ą c z n i e mężczyzn z a j m o w a ł a

„ P a c h o ł k a " . Udział w zespole był w ó w c z a s w y r ó ż n i e n i e m , s w o i ­

inny kandydat

staż w

zespole rozpoczął

od

roli

się kobieta. Rolę A n i e l i M a t u s z n y w p o d t r z y m a n i u k u l t u r y i t r a d y ­

stym a w a n s e m s p o ł e c z n y m . Po trzech latach „strzelania z b a t a "

cji l u d o w e j w

który

j a k o „ P a c h o ł e k " , szesnastoletniemu p o d ó w c z a s W ł a d k o w i p o ­

w i e l o k r o t n i e korzystał z jej w i e d z y i d o ś w i a d c z e n i a w okresie

w i e r z o n o rolę „ D i a b ł a " , c o w i ą z a ł o się z w y s t ę p o w a n i e m w mas­

o r g a n i z o w a n i a „ H e r o d ó w " i w pracach inscenizacyjnych

in­

ce. „ P o d maską można b y ł o dziołszki brudzić s a d z a m i " — w s p o ­

s p i r o w a n y c h teatrem l u d o w y m . Poza i n f o r m a c j a m i czysto t e c h ­

m i n a Pan W ł a d y s ł a w . — J a k „ D z i a d y " figla nie w y p ł a t a ł y , t o ich

nicznymi Aniela wprowadziła Dormana w świat wiedzy „ t a j e m ­

mieli za n i c " . W zespole t y m odegrał P i w o w a r c z y k wszystkie

96

Lalikach w

pełni d o c e n i ł J a n

Dorman,

�tradycją u s t a n o w i o n e role. Najdłużej, bo aż piętnaście lat był

Nieco inną w e r s j ę t e g o samego w y d a r z e n i a przekazała mi Pani

„ C y g a n e m przed k o ń m i " . „ Z a M ł o d ą Panią t y l k o nie szedłem, nie

Maria K w i e c i e ń , g ł ó w n a k s i ę g o w a Teatru Dzieci Zagłębia i bliska

c h c i a ł e m być b a b ą " — zwierza się. Kiedy miał p o n a d trzydzieści

w s p ó ł p r a c o w n i c a D o r m a n a o d 1 9 6 4 r. aż d o końca j e g o pracy

lat został „ K o m e n d a n t e m " ( o b e c n i e k i e r o w n i k zespołu) i f u n k c j ę

w teatrze. W e d ł u g niej, spektakl Choinka

tę pełni d o dziś. P o m i m o t e g o , że P i w o w a r c z y k d w a d z i e ś c i a pięć

coś w s p ó l n e g o z ' H e r o d a m i ' , był j a k b y h a p p e n i n g i e m , ale nie d o

lat p r z e p r a c o w a ł w hucie, w o d l e w n i żeliwa „ S z m i d t " w W ę g i e r s ­

k o ń c a , c h o d z i o s p o n t a n i c z n o ś ć łączącą te d w i e f o r m y t e a t r a l n e " .

9

„ ( . . . ) miał

futurystów

nie czuje się

D o r m a n był specjalistą o d afer. Kazał w y w i e ź ć j u r o r ó w , inne

h u t n i k i e m . J e g o dziad, ojciec i stryj byli b a c a m i . O n też przez trzy

w a ż n e osobistości i część p u b l i c z n o ś c i za miasto, d o g o s p o d y .

lata p r o w a d z i ł b a c ó w k ę w Rycerce G ó r n e j . Tradycje pasterskie

T a m zostali o b f i c i e uraczeni a l k o h o l e m . Potem p r z y w i e z i o n o ich

kiej Górce ( o b e c n i e Bielska

Fabryka A r m a t u r )

w rodzinie, a także w samej Ż a b n i c y miały o g r o m n y w p ł y w na

d o teatru i w p r o w a d z o n o na scenę, gdzie się s k o m p r o m i t o w a l i .

utrzymanie się ż y w o t n o ś c i obrzędu w j e g o najstarszych przeka­

Zespół został ukarany, w y k l u c z o n o g o z udziału w

zach.

a D o r m a n a z a w i a d o m i o n o , że ' H e r o d ó w ' nie b ę d z i e " . D o r m a n

Władysław

P i w o w a r c z y k kilkakrotnie brał udział w

„Hero­

Festiwalu,

interweniował u ówczesnego kierownika wydziału kultury i sztu­

d a c h " , a w 1 9 7 2 roku z d o b y ł w nich w r a z z zespołem pierwsze

ki w s p r a w i e z o r g a n i z o w a n i a dziesiątych, j u b i l e u s z o w y c h „ H e r o ­

miejsce. W 1 9 7 5 r. „ D z i a d y " z Ż a b n i c y w y s t ę p o w a ł y na scenie

d ó w " , ale ten o d p o w i e d z i a ł m u , że „ ( . . . ) nie p o w i n i e n się s w o i m i

Teatru W i e l k i e g o w W a r s z a w i e , a w 1 9 7 6 r. w M u z e u m Etno­

staraniami narażać, g d y ż w ł a d z e p o l i t y c z n e kazały o ' H e r o d a c h '

g r a f i c z n y m w W a r s z a w i e . O zespole t y m Telewizja Polska na­

raz na zawsze z a p o m n i e ć " .

kręciła także kilka f i l m ó w . P i w o w a r c z y k w s p o m i n a D o r m a n a j a k o

d a c h " , a najlepiej by było, żeby w o g ó l e ślad p o n i c h z a g i n ą ł "

człowieka

— wspomina Janina Dorman.

bezpośredniego

i kontaktowego.

Na w y s t ę p y

do

Będzina w s z y s c y c h ł o p c y jeździli bardzo c h ę t n i e . D o r m a n w n i ­

10

„Kazali m u z a p o m n i e ć o „ H e r o ­

W 1 9 4 5 roku D o r m a n założył w S o s n o w c u
Dziecka. W y s t ę p o w a ł y

w

Międzyszkolny

czym ich nie ograniczał, niczego nie zabraniał „ ( . . . ) m o g l i się

Teatr

n i m w y ł ą c z n i e dzieci, które

w y ż y ć na scenie d o w o l i , tak że n a w e t podczas t a k i c h h a r c ó w

w ł a s n o r ę c z n i e w y k o n y w a ł y dekoracje i k o s t i u m y d o spektakli.

któryś z c h ł o p c ó w spadł ze s c e n y " . P i w o w a r c z y k z rozrzew­

Z a n i m teatr otrzymał siedzibę w D o m u Górnika w S o s n o w c u ,

n i e n i e m w s p o m i n a serdeczną atmosferę, jaka p a n o w a ł a podczas

wszystkie p r z y g o t o w a n i a o d b y w a ł y się w m a l e ń k i m mieszkaniu

w y s t ę p ó w w Będzinie i bardzo żałuje, że „ G o d y Ż y w i e c k i e " tak

D o r m a n ó w , na p o d d a s z u . Zdarzało się, że dzieci

n i e w i e l e mają z tamtej n i e z a p o m n i a n e j imprezy.

spały, z p o w o d u

Na c z w a r t e „ H e r o d y " w 1 9 6 8 roku zgłosiło się kilkanaście

panującej t a m ciasnoty,

Dormanów

przykryte

świeżo

w y m a l o w a n y m i planszami s c e n o g r a f i c z n y m i . Na spektakle d o

z e s p o ł ó w i impreza t r w a ł a d w a d n i . Przyjechali na nią goście

D o m u Górnika przyjeżdżał B o l e s ł a w Bierut, bardzo p o d o b a ł y m u

z całego kraju, a p o n a d t o z B e l g i i , Bułgarii i C z e c h o s ł o w a c j i .

się w y s t ę p y dzieci, c h w a l i ł je i nagradzał c u k i e r k a m i . W teatrze

N a s t ę p n e g o roku w Przeglądzie udział w z i ę ł y dwadzieścia d w a

t y m , p o m y ś l a n y m j a k o w s p ó l n a zabawa udział brało sto d w a d z i e ­

zespoły. J a n u s z K i d a w a nakręcił f i l m d o k u m e n t a l n y

Herody,

ścia dzieci. W czasie k t ó r y c h ś wakacji letnich D o r m a n o w i e w r a z

który z r e a l i z o w a n y był w terenie i na scenie, a D o r m a n w z i ą ł

z dziećmi w y s t ę p u j ą c y m i w teatrze w y j e c h a l i d o Białki Tatrzańs­
kiej, gdzie w y s t a w i a l i bajkę o S z e w c z y k u . W niedzielę dzieci

w n i m udział j a k o aktor.
W 1 9 7 1 r o k u z okazji j u b i l e u s z u 2 5 - l e c i a Teatru Dzieci Zagłębia

c h o d z i ł y w t o w a r z y s t w i e D o r m a n ó w d o kościoła na mszę. Po

„ H e r o d o m " t o w a r z y s z y ł o s y m p o z j u m p o ś w i ę c o n e sztuce l u d o ­

p o w r o c i e z w a k a c j i teatr otrzymał n o w e g o k i e r o w n i k a , a D o r ­

w e j . W k o l e j n y m , t r w a j ą c y m już trzy d n i , przeglądzie udział w z i ę ł y

m a n a , bez uprzedzenia, p o w o ł a n o na trzymiesięczne ć w i c z e n i a

czterdzieści d w a zespoły z w o j e w ó d z t w : k r a k o w s k i e g o , kielec­

w o j s k o w e w poznańskie. P o n a d t o teatr otrzymał „ o p i e k u n a " ,

k i e g o , k a t o w i c k i e g o , rzeszowskiego. O d b y ł o się

seminarium

k t ó r y c z u w a ł nad repertuarem, ingerując w teksty scenariuszy

p o ś w i ę c o n e p r o b l e m a t y c e o b r z ę d ó w l u d o w y c h oraz ekspozycja

pisane przez D o r m a n a . W 1 9 4 9 г., kiedy M i ę d z y s z k o l n y Teatr
Dziecka był j u ż p o p u l a r n y w ś r o d o w i s k u i o d n i ó s ł w i e l e s u k ­

pt. „ E d y c j e traktujące o o b r z ę d a c h " .
W d z i e w i ą t y c h ( 1 9 7 3 ) „ H e r o d a c h " liczba b i o r ą c y c h udział

c e s ó w na r ó ż n y c h pokazach i f e s t i w a l a c h w kraju i poza j e g o

z e s p o ł ó w wzrosła d o pięćdziesięciu. Imprezie t o w a r z y s z y ł y : sesja

g r a n i c a m i — został z l i k w i d o w a n y . D o r m a n o w i nie p o z w o l o n o

n a u k o w a , projekcje f i l m ó w o o b r z ę d a c h , w y s t a w a f o t o g r a m ó w

zabrać, kiedy o d c h o d z i ł z teatru, kronik i d o k u m e n t a c j i f o t o ­

Stefana D e p t u s z e w s k i e g o (IS P A N ) . Z e s p o ł y w y s t ą p i ł y p o n a d t o

graficznej w y k o n a n y c h za w ł a s n e , p r y w a t n e pieniądze. Wszyst­

w Wojewódzkim

kie lalki oraz dekoracje s p a l o n o . Stolarz z a t r u d n i o n y w

W

tym samym

Parku Kultury i W y p o c z y n k u w
roku

Dorman

na zaproszenie

Chorzowie.

organizatorów

domu

k u l t u r y „ G ó r n i k " u r a t o w a ł z o g n i a d w a t o m y kronik d o k u m e n ­

obrzędowe

t u j ą c y c h działalność M i ę d z y s z k o l n e g o Teatru Dziecka oraz k i l ­

w N a n c y i Paryżu. Dziesiąte, j u b i l e u s z o w e „ H e r o d y " nie o d b y ł y

kanaście zdjęć. Te u r a t o w a n e k r o n i k i , jak r ó w n i e ż jeszcze kilka

festiwalu

folklorystycznego

zaprezentował

grupy

i n n y c h , p r o w a d z o n y c h przez D o r m a n o w a zginęły p o t e m z ich

się.
Władze polityczne w o j e w ó d z t w a katowickiego

początkowo

l e k c e w a ż y ł y tę imprezę nie dostrzegając jej f a k t y c z n e g o , k u l t u r o ­

d o m u w tajemniczy sposób.
D o r m a n nie z r e z y g n o w a ł j e d n a k z p r o w a d z e n i a Teatru Dziecka.

t w ó r c z e g o znaczenia. U w a ż a n o , że znajduje się ona na mar­

Zaczął starać się u księdza w

ginesie zasadniczej działalności Teatru

Dzieci Zagłębia i nie

w d o m u parafialnym. Ksiądz bezpłatnie p o z w o l i ł korzystać m u

Będzinie o w y p o ż y c z e n i e sali

s t a n o w i zagrożenia dla o b o w i ą z u j ą c y c h w ó w c z a s założeń p o l i t y ­

z sali, a także doradził, aby zapisał się d o PZPR. „ G d y b y nie

ki kulturalnej s y s t e m u . D o p i e r o , kiedy impreza nabrała r o z m a c h u ,

zapisał się d o partii, nie b y ł o b y teatru — m ó w i J a n i n a D o r m a n .

s w o i m zasięgiem ogarnęła cztery ó w c z e s n e w o j e w ó d z t w a i stała

— W t y m czasie o t r z y m y w a ł tak s k r o m n e dotacje z Miejskiej

się p o p u l a r n a d a l e k o poza g r a n i c a m i kraju, d e c y d e n c i p o s t a n o ­

Rady, które m o g ł y być j e d y n i e a r g u m e n t e m , że w o g ó l e coś dają,

w i l i ją z l i k w i d o w a ć . Pretekstem stał się spektakl Choinka

ale za t o teatru nie d a ł o się p r o w a d z i ć " . Całe życie D o r m a n a i j e g o

tów

futurys­

w e d ł u g M a j a k o w s k i e g o w y s t a w i o n y poza k o n k u r s e m na

r o d z i n y p o d p o r z ą d k o w a n e b y ł o t e a t r o w i . W 1 9 4 5 r. w y m u s i ł na

Festiwalu T e a t r ó w L a l k o w y c h w O p o l u . Z relacji ż o n y artysty

żonie, aby z r e z y g n o w a ł a z pracy w

d o w i e d z i a ł a m się, że spektakl ten był p o m y ś l a n y przez D o r m a n a

niewielką, ale regularną pensję — i p o m o g ł a m u w p r o w a d z e n i u

szkole — gdzie

maiała

w t e n s p o s ó b , że j e g o akcja r o z g r y w a ł a się w d w ó c h p l a n a c h ,

teatru: „ J a sobie sam rady nie d a m " —

c z ę ś c i o w o na scenie w O p o l u , c z ę ś c i o w o w g o s p o d z i e , u s y t u o ­

Dormanowa

w a n e j poza m i a s t e m , gdzie udała się z D o r m a n e m część fes­

i n a w e t teatr zaczął się jej p o d o b a ć . G r y w a ł a w s p e k t a k l a c h , zdała

t i w a l o w e j p u b l i c z n o ś c i . W o d p o w i e d n i m czasie grupa ta miała

też aktorski egzamin eksternistyczny.

p r z e k o n y w a ł żonę.

kilka lat żałowała tej decyzji, p o t e m

przywykła

w r ó c i ć d o teatru i w ł ą c z y ć się w akcję r o z g r y w a n ą na scenie.

„ N a s z y m d o m e m był przecież teatr. M u s i a ł być d o m e m , skoro

T y m c z a s e m „ j a k a ś pani z M i n i s t e r s t w a " , (jak określiła tę osobę

zawsze bardziej liczyły się w a r u n k i pracy teatru, niż te, w k t ó r y c h

D o r m a n o w a ) „ u p r o w a d z i ł a " D o r m a n a , w k o n s e k w e n c j i czego

m y musieliśmy mieszkać. (...) W i e l o k r o t n i e słyszeliśmy w d o m u

koncepcja

'narady' t y p u : c o robić dalej. Nie liczyły się w t e d y

przedstawiania

nie została zrealizowana,

spektakl

„ w y g w i z d a n y " , a D o r m a n p o s ą d z o n y o sabotaż p o l i t y c z n y .

domowe

p r o b l e m y . N a p r a w d ę szkoda, że w ł a ś c i w i e n i g d y nie b y ł o w t y m
97

�regionie Polski o d p o w i e d n i e j atmosfery d o s p o k o j n e j , t w ó r c z e j

„ P o t e m już m ę ż o w i tak d o k u c z a l i — k o n t y n u u j e s w o j e w s p o ­

pracy. Charakter zatrudnienia na terenie Śląska i Zagłębia sprzyjał

mnienia J a n i n a D o r m a n , — że musiał odejść z Teatru. J e g o

r o z w o j o w i m a s o w e j r o z r y w k i , często na niezbyt w y s o k i m p o z i o ­

następca otrzymał specjalne, w y s o k i e dotacje

mie a r t y s t y c z n y m . Taki stan k u l t u r y był p o p i e r a n y przez w ł a d z e

trzykrotnie wyższą o d męża pensję. M ą ż był r o z g o r y c z o n y , chciał

i być może d l a t e g o , częste i r ó ż n o r o d n e w y j a z d y

uciec w g ó r y i t a m zamieszkać".

pozwalały

na teatr

oraz

' t r w a ć ' i w r a c a ć z n o w ą porcją o p t y m i z m u i n o w y c h p o m y s ł ó w "
— pisze w e w s p o m n i e n i a c h o o j c u I w o n a D o w s i l a s .

„ O d s z e d ł e m sobie bo sadzawka zaczęła się p o k r y w a ć zieloną

11

D o r m a n o w i nie u d a ł o się m i m o c h ę c i i starań n i g d y reak­

rzęsą i nie m i a ł e m siły i o d w a g i p o d n i e ś ć s t a w i d ł a , żeby te

t y w o w a ć „ H e r o d ó w " . Z a k a z o w i o r g a n i z o w a n i a tej imprezy t o ­

wszystkie o k r o p n o ś c i się w y l a ł y " — pisał w liście d o p. P o l a k o w ­

warzyszyły także inne sankcje, m i ę d z y i n n y m i D o r m a n nie otrzy­

skiej.

13

m y w a ł z e z w o l e ń na w y j a z d y ze spektaklami i z „ H e r o d a m i " na
f e s t i w a l e i przeglądy zagraniczne: „ P o lekturze l i s t ó w Ojca p o raz

O d c h o d z ą c na emeryturę miał D o r m a n za sobą trzydzieści trzy

kolejny p r z e k o n u j ę się, że g ł u p o t a ' m a l u c z k i c h ' zwłaszcza, bez­

lata pracy w Teatrze Dzieci Zagłębia. „ P r z y p o m o c y nielicznego

p r a w n i e panoszy się i t r i u m f u j e . W 1 9 7 4 roku przez g ł u p o t ę

g r o n a p o t r a f i ł e m przebrnąć przez ć w i e r ć w i e c z e , a później następ­

u r z ę d n i k ó w Urzędu W o j e w ó d z k i e g o w K a t o w i c a c h (brak z g o d y )

ne pięć lat. D z i ę k u j m y sobie n a w z a j e m i t r w a j m y uparcie przy

Ojciec nie m ó g ł w y j e c h a ć z ' H e r o d a m i ' d o Parmy na Festiwal

s w o i m teatrze (...) Zespół e l e m e n t ó w , z k t ó r y c h t w o r z y się teatr,

Teatrów Uniwersyteckich i L u d o w y c h . Zgoda Ministerstwa Kul­

jest tak rozległy, że aby ogarnąć i p o c z u ć się w n i m s w o b o d n y m

t u r y nie była istotna dla w s z e c h w ł a d n y c h w ł a d z l o k a l n y c h (...) Po

t w ó r c z o , potrzeba tak w i e l u wyrzeczeń... Dla każdego, k t ó r y chce

o d e j ś c i u na emeryturę b r a k o w a ł o w i ę c O j c u nie t y l k o w ł a s n e g o

się t e m u p o d d a ć czeka g o d r o g a t r u d n a . Czy w i e l u zrozumie tę

Teatru, ale b r a k o w a ł o też z a b r o n i o n y c h przez w ł a d z e partyjne

prawdę?" —

' H e r o d ó w ' — pisze córka a r t y s t y .

trzydziestolecia Teatru Dzieci Z a g ł ę b i a .

12

pisał w

p u b l i k a c j i w y d a n e j z okazji j u b i l e u s z u
14

PRZYPISY
J a n D o r m a n żył w latach 1 9 1 2 — 1 9 8 6
Wszystkie c y t o w a n e w artykule w y p o w i e d z i J a n i n y D o r m a n
p o c h o d z ą z r o z m o w y p r z e p r o w a d z o n e j przeze m n i e z żoną artysty
w jej d o m u w Będzinie, w październiku 1 9 9 0 r.
J . D o r m a n , Moje uwagi i spostrzeżenia
na marginesie
im­
prezy „Herody"
( w : ) „ P o l s k a Sztuka L u d o w a " , 1 9 7 1 r. Nr 4 s.
217
J . D o r m a n , Wzniosie i frywolne,
( w : ) „ P o l s k a " Nr 7 ( 1 9 1 ) s.
43
' J . D o r m a n , Moje uwagi i spostrzeżenia
... o p . cit. s. 2 1 8
Tamże, s. 2 2 8
' M . Fiderkiewicz, Zespoły obrzędowe
Żywiecczyzny,
(w:)
„ P o l s k a Sztuka L u d o w a " , r. 1 9 8 8 Nr 1 - 2 s. 61 - 6 8
J . D o r m a n , Moje uwagi i spostrzeżenia...
o p . cit. s. 2 3 0 .
W tekście J a n a D o r m a n a zostało p o m y ł k o w o zniekształcone
1

2

3

4

6

8

n a z w i s k o A n i e l i z Lalik. Brzmi o n o p r a w i d ł o w o M a t u s z n y ( a ) a nie
Matuszczak.
Fragmenty r o z m o w y p r z e p r o w a d z o n e j przeze m n i e w paź­
dzierniku 1 9 9 0 r. z Panią Marią K w i e c i e ń , w Teatrze Dzieci
Zagłębia w Będzinie.
Fragment z r o z m o w y z Marią K w i e c i e ń .
I. D o w s i l a s , „ W y j a z d y , p o w r o t y " w s p o m n i e n i a o J a n i e
D o r m a n i e ( I V ) ( w : ) „ S z t u k a dla d z i e c k a " Poznań Nr 3 ( 2 2 ) 1 9 9 0
r. s. 27
Tamże, s. 19
Tamże, s. 18
„ T e a t r Dzieci Z a g ł ę b i a " w y d . W y d z . Kultury i Sztuki Urzędu
W o j e w . w K a t o w i c a c h , W o j Rada Z w i ą z k ó w Z a w o d o w y c h ,
Związek Z a w o d o w y G ó r n i k ó w , Z w i ą z e k Z a w o d o w y C h e m i k ó w ,
K a t o w i c e 1 9 7 5 r. s. 9 8
9

1 0
1 1

1 2

1 3

1 4

Będzin 1 9 7 1 . Zespól „ H e r o d ó w " Józefa Z o n i a , Libiąż M a ł a , w o j . krakowskie. Fot. S . Deptuszewski

98

�Eugenio Barba

TRZECI B R Z E G R Z E K I *
Pamięć jest d u c h e m p r o w a d z ą c y m nasze działania. Jest t y m ,

Ta o p o w i e ś ć była dla mnie w i e l k ą iluminacją. P o z w o l i ł a mi

c o czyni m o ż l i w y m penetrację p o d p o z i o m e m s k o r u p y c z a s ó w

u p r z y t o m n i ć sobie p e w n e intuicje i w y j a ś n i ć niektóre sytuacje,

i p o m a g a znaleźć liczne d r o g i p r o w a d z ą c e z p o w r o t e m d o źródeł,

które przeżyłem razem z O d i n Teatret. Będąc c z ł o w i e k i e m teatru

d o d n i a p i e r w s z e g o . Na t y c h d r o g a c h i s k r z y ż o w a n i a c h nasi

w i e d z i a ł e m , że p o w i n i e n e m dążyć w k i e r u n k u t e g o co n i e w i d z i a l ­

p o p r z e d n i c y s p o t y k a l i się ze s w o i m i d e m o n a m i i z potrzebami ich

ne, c o ukryte, ku p o d z i e m n e j historii; z w i e l o k r o t n i ć ścieżki, które

czasów. M y o d k r y w a m y na n o w o te s k r z y ż o w a n i a , kiedy w i d z i m y

oficjalni l u b partyjni historycy duszą p o d u s z k a m i s ł ó w . W i e m , że

ich o d b i c i a w książkach h i s t o r y c z n y c h i klasyce. T o u m o ż l i w i a
n a m utrzymanie w i ę z i z naszymi źródłami i u m o ż l i w i a nam w g l ą d
w naszą tożsamość, odległą i konkretną. Dlatego kiedy się chce
oślepić j e d n o s t k i a l b o g r u p y ludzi,należy s p o w o d o w a ć utratę ich
łączności ze ź r ó d ł a m i , z t a j e m n i c z y m i o b j a w i a j ą c y m się znacze­
niem ich pamięci. Ci, którzy chcą d o m i n o w a ć

nad

innymi,

interpretują przeszłość i mieszają rozliczne d r o g i , które są żyjącym
węzłem czasów.
Historia jest często p o r ó w n y w a n a d o rzeki, d o bystrego prądu

m o i m zadaniem jest nie z a p o m n i e ć . W i e m , że muszę o d r z u c i ć
amnezyjny instynkt m o j e g o s p o ł e c z e ń s t w a . W i e m , że każdego
dnia muszę reprezentować bez retoryki i a n o n i m o w o , pamięć
c z a s ó w i d r ó g , k t ó r y m i p o d r ó ż o w a n o . T o jest mój sens u p r a w i a ­
nia z a w o d u . Nie c h c ę t e g o z g u b i ć w w y c z e r p u j ą c y m labiryncie
d n i i lat, p o w o d u j ą c y c h erozję złudzeń, w i e r z e ń , energii. P o ­
trzebuję nici z a p e w n i a j ą c e j t r w a ł o ś ć i charakter m e g o z a c h o w a ­
nia, nici łączącej m n i e z m o i m i ź r ó d ł a m i .

zmiatającego w s z y s t k o , c o spotka na s w o j e j drodze. Są tacy,

J a k i e są te m o j e źródła? Kim byli m o i antenaci? Na płaszczyźnie

którzy wierzą, że można uciec o d t e g o p r ą d u , i b u d u j ą d o m y na

z a w o d o w e j jest przede w s z y s t k i m „ d z i a d e k - t o t e m " — S t a n i s ­

o b u brzegach rzeki. Wierzą, że nie będą n i e p o k o j e n i przez prąd
rzeki. A l e rzeka w y l e w a , zgarniając ze sobą zwierzęta, dzieci,
s i l n y c h ludzi, b e t o n o w e d o m y .
Czasami zbieżność c z a s ó w p o j a w i a się, by ukryć

kierunek

naszej d r o g i . D o ś w i a d c z e n i e artystyczne m o ż e później o d s ł o n i ć
błysk nitki łączącej nas z naszymi ź r ó d ł a m i . Zdarzyło się t o
ostatnio w

Brazylii. U w i e l b i a m słuchać r ó ż n y c h historii. Luis

O c t a v i o Burnier i Paolo D o u r a d o o p o w i e d z i e l i mi Trzeci

brzeg

rzeki. P e w i e n stary c z ł o w i e k mieszkał ze s w o j ą rodziną w p o b l i ż u
rzeki. Któregoś d n i a w z i ą ł łódź i w y p ł y n ą ł na w o d ę , w i o s ł u j ą c ku
ś r o d k o w i rzeki, gdzie prąd był silniejszy i t a m pozostał.

Nie

p o w r ó c i ł na ląd. C o d z i e n n i e j e g o syn przynosił m u p o ż y w i e n i e
i prosił g o by p o w r ó c i ł d o d o m u , na brzegu. A l e ojciec uparcie
k o n t y n u o w a ł w i o s ł o w a n i e p o d prąd. I czynił tak dzień p o dniu,rok
po roku, aż d o nocy, w której umarł. O świcie następnego dnia j e g o
syn dotarł d o ł o d z i , w y p ł y n ą ł na środek rzeki, i w i o s ł o w a ł p o d prąd.
Końcowe przemówienie na QOSCO 87, siódmym spotkaniu teatralnym
w Urubamba, Peru w październiku 1987 r.
4 0

ł a w s k i . M a m też i n n y c h d z i a d k ó w : M e y e r h o l d a , W a c h t a n g o w a ,
C o p e a u , Eisensteina. M a m starszego brata

— Grotowskiego.

A k t o jest moją babką? Czy były k o b i e t y u m o i c h źródeł? W ś r ó d
m y c h a n t e n a t ó w m o g ę w y m i e n i ć G o r d o n a Craiga. A l e dlaczego
żadna z książek nie w y m i e n i a j e g o siostry Edy? W

końcowej

analizie, ona jest moją babką. M o j ą babką, t w o j ą babką. P o n i e ­
w a ż g r u p y teatralne nie były s t w o r z o n e ani w latach sześć­
dziesiątych, ani w latach d w u d z i e s t y c h przez niemiecki
Grupa teatralna została s t w o r z o n a

na p o c z ą t k u t e g o

agit-prop.
wieku

w A n g l i i , przez sufrażystki, k o b i e t y w a l c z ą c e o p r a w o d o g ł o s o ­
w a n i a . Te kobiety, aby w czasie s p o t k a ń i w i e c ó w silniej w y r a z i ć
o c z y w i s t ą n i e s p r a w i e d l i w o ś ć s w e j sytuacji z w r ó c i ł y się d o t y c h ,
które z r a c j i

swej

profesji

miały c e n n e

doświadczenia

w życiu p u b l i c z n y m : d o aktorek. W ten s p o s ó b zostały s t w o r z o n e
g r u p y teatralne składające się t y l k o z k o b i e t . Nie miały a n i celu
a r t y s t y c z n e g o , ani estetycznego, raczej c h o d z i ł o i m o nadanie
i n n e g o znaczenia t y m relacjom między l u d ź m i , które n a z y w a m y
teatrem.
99

�Edy Craig jest moją babką. Jej brat stał się s ł a w n y z p o w o d u

m i m o w i e , i aktorzy t r a d y c y j n y c h t e a t r ó w W s c h o d u zaprzeczają

s w o i c h w i e l k i c h r o m a n s ó w i s w o i c h w i e l k i c h w i z j i . A l e t o ona, o d

s w o j e j „ n a t u r a l n o ś c i " i b u d u j ą siebie i n n y m i ś r o d k a m i z a c h o w a ń

pierwszej w o j n y ś w i a t o w e j aż d o 1 9 2 5 r o k u , szła p o d prąd ze

s c e n i c z n y c h . Przebyli o n i proces w y m u s z o n e j „ a k u l t u r a c j i " n a ł o ­

s w o j ą grupą — Pioneer Players w L o n d y n i e .

ż o n y na n i c h z zewnątrz: s p o s o b y stania, c h o d z e n i a , z a t r z y m y w a ­

Najważniejszą rzeczą, by nie z a p o m n i e ć d z i e d z i c t w a p o z o s ­

nia się, patrzenia, siedzenia — różne o d c o d z i e n n y c h .

t a w i o n e g o n a m przez naszych p r z o d k ó w . T o d z i e d z i c t w o łączy

T e c h n i k a „ a k u l t u r a c j i " czyni s z t u c z n y m i ( l u b „ w y s t y l i z o w a n y ­

nas z naszymi ź r ó d ł a m i , p r o w a d z i d o transcendencji naszej pracy

m i " , jak się często m ó w i ) z a c h o w a n i a aktora. A l e zarazem t w o r z y

i rzutuje jej znaczenie w przyszłość.

inną jakość energii. M o g l i ś m y t o w s z y s c y d o ś w i a d c z y ć obser­
w u j ą c klasycznego aktora H i n d u , czy aktora J a p o ń c z y k a , t a n ­
cerza w s p ó ł c z e s n e g o a l b o m i m a . Taki w y k o n a w c a - , , p e r f o r m e r "

Technika — „ j a k "

jest na tyle f a s c y n u j ą c y na ile u d a ł o m u się z m o d y f i k o w a ć w ł a s n ą
S ł o w o re-prezentacja o d n i e s i o n e d o określenia p r z e d s t a w i e ­

„ n a t u r a l n o ś ć " , przekształcając ją w lekkość

— jak w

balecie

nia, zawiera ideę p o d w ó j n e j prezentacji, p o d w ó j n e j o b e c n o ś c i

k l a s y c z n y m czy w krzepkości d r z e w a , jak w t a ń c u n o w o c z e s n y m .

aktora — j a k o istoty historycznej i z a w o d o w e j . Ta o b e c n o ś ć

T e c h n i k a akulturacji d e f o r m u j e naturalność, by o d t w o r z y ć istotę

przekształcana jest przez w i d z a w d o ś w i a d c z e n i e w s p ó ł o d c z u -

postaci w bardziej p r a w d z i w y i bardziej zaskakujący s p o s ó b .

w a n i a i r o z u m i e n i a , w s u b i e k t y w n e wrażenie i w y p o w i a d a n ą

U ż y w a m t e r m i n u „ p e r f o r m e r " a nie aktor, p o n i e w a ż na d r o d z e

refleksję. Ta „ p o d w ó j n a prezentacja" zawsze o d b y w a się w k o n ­

akulturacji n i e m o ż l i w e jest rozróżnienie p o m i ę d z y a k t o r e m a t a n ­

tekście h i s t o r y c z n y m , który d e t e r m i n u j e z a r ó w n o o d b i ó r p u b l i c z ­

cerzem. Zresztą na W s c h o d z i e tancerz jest także ś p i e w a k i e m

ny, jak i w a r t o ś ć artystyczną. Jest t o kontekst w y j ą t k o w y i zara­

i a k t o r e m . „ A k u l t u r a l n y " performer, przejawia jakość i p r o m i e n i o ­

zem z m i e n n y . Nie może być o n przeniesiony w inne miejsca bez

w a n i e energetyczne, które jest istnieniem g o t o w y m d o prze­

z m i a n y znaczeń samego

uwzględnienia

kształcenia się w taniec a l b o teatr, z g o d n i e z intencją lub tradycją.

A ż e b y w t y m kontekście bardziej s u g e s t y w n i e s p r a w i ć , że

i o d c i e n i c o d z i e n n e g o z a c h o w a n i a oraz d o zasadniczej j a k o ś c i

przedstawienia,

bez

istoty najbardziej i n t y m n e j w i ę z i z w i d z a m i .
postać zyska swą h i s t o r y c z n o - b i o g r a f i c z n ą identyfikację, aktor
p o s ł u g u j e się r ó ż n y m i f o r m a m i z a c h o w a n i a , działania, s u g e r o w a ­
nia, łudzenia, przeistaczania się... t y m , c o określa się m i a n e m
t e c h n i k i . Cechuje t o każdego „ w y k o n a w c ę " i istnieje w e w s z y s t ­
kich t r a d y c j a c h teatralnych. Poddając analizie zjawiska w y k r a ­
czające poza k u l t u r y ( Z a c h o d u , W s c h o d u , P ó ł n o c y , P o ł u d n i a ) ,
poza g a t u n k i i rodzaje (balet klasyczny, taniec

nowoczesny,

opera, operetka, m u s i c a l , teatr literacki, teatr ekspresji i r u c h u ,
teatr klasyczny, teatr w s p ó ł c z e s n y , teatr k o m e r c y j n y , teatr t r a d y ­
cyjny, teatr e k s p e r y m e n t a l n y i t d . ) , przechodząc przez t o w s z y s t k o
d o c i e r a m y d o dnia p i e r w s z e g o , d o p o c z ą t k ó w , kiedy t o prezenta­
cja zaczyna krystalizować się w t e c h n i k ę , w t o jak przedstawiać,
p o s ł u g i w a ć się t e c h n i k ą z a c h o w u j ą c szacunek dla w i d z a . D o ­
strzegam d w a p u n k t y w y j ś c i a , d w i e d r o g i p o s t ę p o w a n i a .
Na pierwszej aktor p o s ł u g u j e się s w ą s p o n t a n i c z n o ś c i ą , n a t u ­
r a l n y m s p o s o b e m s w e g o z a c h o w a n i a , które f o r m o w a ł o się o d
m o m e n t u j e g o inicjacji w kulturę i ś r o d o w i s k o , w k t ó r y m się
w y c h o w a ł . A n t r o p o l o d z y d e f i n i u j ą jako „ i n k u l t u r a c j ę "

proces

p a s y w n e g o s e n s o - m o t o r y c z n e g o w c h ł a n i a n i a c o d z i e n n y c h za­
c h o w a ń danej kultury. Organiczna adaptacja dziecka d o p r z e w o ­
dnich i życiowych norm jego kultury (warunek „naturalności")
zezwala na s t o p n i o w e i o r g a n i c z n e przekształcenia, k t ó r e s ą t a k ż e
wzrostem.
Największy w k ł a d m e t o d o l o g i c z n y w n i ó s ł t u

Stanisławski,

dążąc d o uzyskania przez aktora naturalności w y n i k ł e j z „ t e c h n i k i
i n k u l t u r a c j i " . Z ł o ż y ł y się na t o procesy „ o ż y w i a j ą c e " w y r a ż o n ą
naturalność aktora. A k t o r b o w i e m , stosując magiczne „ g d y b y "
na p o z i o m i e k o d y f i k a c j i

u m y s ł o w e j , zmienia s w e

codzienne

z a c h o w a n i e , n a w y k i , s p o s ó b bycia, ucieleśniając się w roli, którą
ma zagrać. Ten kierunek myślenia dostrzeżemy także u Brechta
w j e g o t e c h n i c e u z y s k i w a n i a „ e f e k t u o b c o ś c i " . Istnieje o n zawsze
t a m , gdzie aktor w

procesie pracy nad rolą m o d e l u j e

swe

naturalne, c o d z i e n n e z a c h o w a n i a , tak by w y k o r z y s t a ć je przy
k s z t a ł t o w a n i u z a c h o w a ń s c e n i c z n y c h w b u d o w a n y c h w rzeczy­
w i s t o ś ć społeczną bądź w p o d t e k s t y roli.

D r o g a inkulturacji p r o w a d z i także d o b o g a c t w a

wariantów

działania g ł o s u , t e g o c o m ó w i o n e . A k u l t u r a c j a i inkulturacja
czynią m o ż l i w y m osiągnięcie p r e - e x p r e s y w n e g o p o z i o m u : o b e c ­
ność g o t o w ą r e - p r e z e n t o w a ć .
Nie w o l n o j e d n a k z a p o m i n a ć , że akulturacja jest kolonizacją,
narzuceniem, i g d y g o d z i m y się na nią, staje się inną f o r m ą naszej
o b e c n o ś c i . P r z y s w o j o n a staje się „ d r u g ą n a t u r a l n o ś c i ą " .

Nie

m o ż e m y się już o d niej u w o l n i ć . D o ś w i a d c z y ł t e g o każdy, kto
p r a c o w a ł j a k o m i m czy tancerz w balecie k l a s y c z n y m . Porusza się
i zatrzymuje w s p o s ó b z d e t e r m i n o w a n y , d y n a m i c z n y , c o w y n i k a
z przyjęcia p o s t a w y , p o z y c j i , mającej s w e ź r ó d ł o w kręgosłupie,
w dążeniu d o r ó w n o w a g i . Każdy szczegół jest s k o d y f i k o w a n y .
Kodyfikacja oznacza formalizację, precyzyjną f o r m ę , która musi
być r e s p e k t o w a n a . Wzór, który musi być p o w t a r z a n y . Tancerz
a l b o m i m zostaje z n i e w o l o n y przez te w z o r c e . Interesującym jest
o b s e r w o w a n i e ich w a l k i o u w o l n i e n i e się o d w y u c z o n y c h t e c h n i k
i p r ó b oduczenia się t e g o , c o im zabrało tak w i e l e lat nauki.
Akulturacja prowadzi do kodyfikacji, sformalizowanej obecno­
ści r o z p o z n a w a l n e j w t a k i c h g a t u n k a c h , jak balet, sztuka m i m u ,
Kathakali, No. Ta s f o r m a l i z o w a n a o b e c n o ś ć jest niezbędna dla
t e g o , k t o c h c i a ł b y wyrażać się artystycznie w

tradycyjnych

g a t u n k a c h . A l e dla performera w e w s p ó ł c z e s n y m p r z e d s t a w i e ­
n i u , który c h c i a ł b y w y e l i m i n o w a ć granice p o m i ę d z y t a ń c e m ,
teatrem, pieśnią, operą, cyrkiem... najbardziej niebezpieczną p u ­
łapką jest r o z w ó j s f o r m a l i z o w a n e j o b e c n o ś c i w d a n y m g a t u n k u .
Najważniejszą

rzeczą jest osiągnięcie

postawy

respektującej

transkulturalne zasady, które zostały s t w o r z o n e w e w s z y s t k i c h
a k u l t u r a c y j n y c h t e c h n i k a c h , zezwalającej j e d n a k na z b u d o w a n i e
t e c h n i k i o s o b i s t e j , p o s t a w y opartej n a o s o b i s t e j

kodyfika­

cji.
Takie jest zadanie t r e n i n g u : o p u ś c i ć pole p s y c h o l o g i i i d a w n e
m e t o d y k o n s t r u u j ą c e życie postaci scenicznej, ażeby s k o n c e n t ­
r o w a ć się na t w o r z e n i u p o s t a w y opartej na osobistej k o d y f i k a c j i ,
akulturacji s k i e r o w a n e j ku p r e - e x p r e s y w n e m u z a c h o w a n i u .
Uczeń

może

podążać

a l b o drogą

inkulturacji

albo

drogą

T e c h n i k a grania, która p o s ł u g u j e się r ó ż n y m i f o r m a m i „ i n k u l ­

akulturacji. Z o b i e k t y w i z o w a n ą sumą o b u jest t o t a l n o ś ć , s p o t ­

t u r a c j i " jest transkulturalna. „ C h ł o p s k i " teatr w O x o l o t l a n s t w o ­

kanie i integracja k o m p l e m e n t a r n y c h b i e g u n ó w , które na począt­

rzony przez w y i z o l o w a n ą społeczność t u b y l c ó w na górze, w M e ­

ku nie były p o ł ą c z o n e : każdy r o z p o c z y n a j ą c y z „ m a g i c z n y m

k s y k u , u ż y w a t e c h n i k i opartej na inkulturacji. Jest t o ta sama

g d y b y " a l b o z j a k i m k o l w i e k i n n y m procesem m e n t a l n y m m u s i

t e c h n i k a , którą m o ż e m y odnaleźć w L i v i n g Theatre, w Khardaha

zmaterializować

w Kalkucie, gdzie aktorzy są farmerami, r o b o t n i k a m i , czy s t u d e n ­

n i e n i e ) , która jest odbierana z m y s ł o w o przez w i d z a . I każdy, k t o

t a m i . Istnieją s p o s o b y bycia a k t o r e m w Europie, A m e r y c e , Azji

poznał „ z a c h o w a n i a a k t u a l n e " m u s i

i w A u s t r a l i i , manifestujące się poprzez t e c h n i k i i n k u l t u r a c j i .

poznawczo-emocjonalny

ten

proces

w

prezentację
zintegrować

(zaist­
swój

w s z e c h ś w i a t . J e d n a droga

W t y m s a m y m czasie m o ż e m y z a o b s e r w o w a ć w e w s z y s t k i c h

nie jest lepsza o d d r u g i e j . B y ł o b y k r ó t k o w z r o c z n o ś c i ą myśleć, że

k u l t u r a c h inną d r o g ę dla w y k o n a w c y : posłużenie się specyficz­

teatr t e c h n i k a k u l t u r o w y c h jest lepszy. Nie. D w i e d r o g i mają te

n y m i t e c h n i k a m i ciała r ó ż n i ą c y m i się o d u ż y w a n y c h w c o d z i e n ­

same p o b o c z a , na które performer może zbłądzić: p o b o c z e pustej

n y m ż y c i u . Tancerze baletu tak w s p ó ł c z e s n e g o , jak i klasycznego,

formy, technicznych stereotypów, dynamicznych manieryzmów.

100

�I inne p o b o c z e f o r m : cielesnej, z m y s ł o w e j , g n i e w u s p o ł e c z n e g o ,
p o e t y c k o ś c i , intencji p s y c h o l o g i c z n y c h .

Nie m o g ę radzić jak osiągnąć t e n p o z i o m . W i e m , że w y m a g a t o
jakichś dziesięciu lat p r a w i e nieludzkiej pracy. Tak d ł u g o zajęło

Proces ulega o k a l e c z e n i u , jeśli m o b i l i z u j e t y l k o w e w n ę t r z n ą ,
n i e w i d z i a l n ą , mentalną energię, która nie stapia się z t y m , c o
materialne, w i d o c z n e , fizyczne, z t y m c o postrzega w i d z . T e g o
n a m często brakuje w procesie inkulturacji u aktora w y w o d z ą c e ­
g o się z teatru t r a d y c y j n e g o , k t ó r e g o n a w y k i u m y s ł o w e ( m e n t a l
b e h a v i o u r ) nie są zakorzenione w z a c h o w a n i a c h f i z y c z n y c h , i nie
p o z w a l a j ą u j a w n i ć się przekazowi w e w n ę t r z n y c h treści. Z drugiej
strony jeśli aktor k o d y f i k u j ą c y , n a w e t z g o d n i e z w ł a s n ą wizją, nie
osiąga z a m i e r z o n e g o efektu łącząc k o h e r e n t n i e d y n a m i k ę e m o t y w n y c h z a c h o w a ń z n a w y k a m i p s y c h i c z n y m i , także przeistacza

moim aktorom doprowadzenie mnie d o niespodziewanego spos­
trzeżenia, że o n i zamiast działań, b y l i - w - p r o c e s i e życia. M o g ę
tylko powiedzieć w co głęboko wierzę: pracować,

pracować,

p r a c o w a ć , k o n t y n u o w a ć mękę p o w t ó r e k , p o m i m o pustej s k o r u ­
py r u c h ó w , p o w i e r z c h o w n o ś c i t e c h n i k i bez życia, z a w r o t ó w
g ł o w y p o w o d o w a n y c h m o n o t o n i ą . A l e trzeba w a l c z y ć p r z e c i w k o
inercji, myśląc z pełną energią u m y s ł o w ą , z całą

inteligencją

fizyczną, próbując szukać jak w y m y ś l e ć , jak przekopać s w o j ą
w ł a s n ą dróżkę ku p r o c e s o w i - b y c i a - w - ż y c i u , które zawiera i o d ­
k r y w a nasze p o c z ą t k i .

się w byt niepełny, w gimnastyczną z a b a w k ę , działania c y r k o w e ,

Jest t o w y z w a n i e dla każdego z w a s . Jest t o w y z w a n i e dla

w d w u w y m i a r o w e g o w i r t u o z a . M o ż e o n być w stanie olśnić nas

c a ł e g o r u c h u teatru p e r u w i a ń s k i e g o . D ł u g a , nieprzerwana prze­

czymś, c o nas zaskoczy, z p o w o d u j e g o w ę ż o p o d o b n y c h z d o l n o ­

strzeń d n i , miesięcy i lat czekających na w a s i żądających w y s i ł k u

ści a k r o b a t y c z n y c h i t e c h n i c z n y c h u m i e j ę t n o ś c i , ale nie osiągnie

w

on wymiaru, o którym mówiliśmy wcześniej: wymiaru pamięci,

kulturę w a s z e g o kraju. J a k ojciec, który dotarł d o środka rzeki

pamięci g e n e t y c z n e j , pamięci e m o c j o n a l n e j , pamięci czasów,

i w i o s ł o w a ł p o d prąd, wasze d z i e d z i c t w o dla t y c h , którzy przyjdą

mitycznej pamięci p r z o d k ó w .

p o w a s będzie przykładem k o n s e k w e n t n e g o z a c h o w a n i a i o p o r u .

każdej c h w i l i . Jeśli nie zrezygnujecie, zmienicie

teatralną

P o n i e w a ż żadna z f o r m t e r m i n o w a n i a nie jest t e r m i n o w a n i e m
w z a j m o w a n i u pozycji, w nie zdradzaniu d u c h a p r z o d k ó w , w nie

Czynić i być w życiu

zapominaniu początków.

Podczas t e g o t y g o d n i a oglądając pracę i t r e n i n g d e m o n s t ­
r o w a n y przez g r u p y p e r u w i a ń s k i e , zdałem sobie s p r a w ę , że o t o

„Dlaczego": znaczenie

jestem twarzą w t w a r z z w y j ą t k o w y m f e n o m e n e m . Dzisiaj, na tej
planecie nie ma kraju, w k t ó r y m uczeń może mieć miejsce startu,

S p o g l ą d a j ą c w przeszłość n a p o t y k a m na d r o g i , k t ó r y m i p o ­

z g o d n e w istocie z zasadami a n t r o p o l o g i i teatralnej, p r o w a d z ą c e j

d r ó ż o w a ł e m : zgęszczone w y d a r z e n i a , książki, s p o t k a n i a , głosy,

d o osobistej k o d y f i k a c j i . T o n a d z w y c z a j n e . Peru jest j e d y n y m

p r z y p a d k o w e zdania, w y p a d k i . M ó w i ą c o t y m , p r ó b u j ę sobie

krajem gdzie t o istnieje. W każdym i n n y m kraju, istnieją szkoły

w y j a ś n i ć , dlaczego robię teatr, d l a c z e g o stale t o robię. W a ż n e jest

teatralne i m i s t r z o w i e , istnieje t r a d y c y j n y „ i n k u l t u r u j ą c y " teatr,

j a k się robi teatr. A l e jeśli będę dosyć szczęśliwy, by osiągnąć

istnieją g r u p y , które trenują i „ a k u l t u r u j ą s i ę " , istnieją specyficzne

t e c h n i c z n ą k o m p e t e n c j ę i o b i e k t y w n ą w i e d z ę , które z a p r o w a d z ą

g a t u n k i , takie jak balet i taniec n o w o c z e s n y , w s z y s t k o oddzielnie,

m n i e w k o n s t r u k c j ę r o z m a i t y c h p o z i o m ó w przedstawienia i j e g o

c h c ę przez t o p o w i e d z i e ć , że w y s t ę p u j e fragmentaryzacja, może

z w i ą z k ó w z w i d z a m i , t o p o s t a w i o n e t u pytanie p o w r ó c i , n a w e t

n a w e t p ł o d n a , może p r o w a d z ą c a d o e k l e k t y z m u , ale utrudniająca

w bardziej kategorycznej formie: dlaczego t o robię? Czy z p o w o ­

opis genezy prezentacji i re-prezentacji. Z r o z u m i e n i e istoty a n t ­

du ekshibicjonizmu?

r o p o l o g i i teatru p o z w o l i ł o p e r f o r m e r o m p e r u w i a ń s k i m osiągnąć

społeczny? A ż e b y być kimś, k o g o ludzie m o g ą p o d z i w i a ć , pożą­

Dla pieniędzy? A ż e b y osiągnąć

prestiż

t e n sam p o z i o m prezentacji jaki ma n o w o c z e s n y tancerz a l b o

dać? A b y uciec o d w ł a s n e g o u w a r u n k o w a n i a , mojej skóry, m o i c h

aktor W s c h o d u .

myśli? A b y p o m ó c t y m , którzy n i g d y nie prosili o p o m o c ? Żeby

Oglądając waszą pracę, d o c e n i a m wasze k o m p e t e n c j e . A l e
często j a k o w i d z b y ł e m ś w i a d o m y t e g o , ż e t o w y t o w y k o ­
n u j e c i e . J a k t o się zdarza w pracy teatralnej, w c h o d z i l i ś c i e
w kolizję z b i e g u n o w o ś c i ą : czynić i b y ć - w - ż y c i u .

zmienić s p o ł e c z e ń s t w o ?

W p i e r w s z y m d n i u s p o t k a n i a , podczas próby sceny z b i o r o w e j
zapadła na sali szczególna cisza. Z n a m tę nasyconą ciszę w i d o ­
w n i . Zdarza się, g d y w i d z o w i e stają twarzą w t w a r z z w y m i a r e m
p r o w a d z ą c y m poza t o , c o oglądają. W t y m p r z y p a d k u dziesięcio­
letnia d z i e w c z y n k a , p u l c h n a i p o w a ż n a , która nic nie robiła, p o
prostu pieściła k a m i e ń . N i c z e g o nie t w o r z y ł a . N i c z e g o nie u d a ­
w a ł a . Nie p r ó b o w a ł a być t w ó r c z a . Ona b y ł a - w - p r o c e s i e życia,
z tą charakterystyczną, świetlistą o b e c n o ś c i ą dziecka w teatrze.
Dzieci nie robią niczego. O n e s ą - w - p r o c e s i e życia. D o k ł a d n i e tak,
jak zwierzęta w p r o w a d z o n e na scenę, fascynują nas. Nie działają.

W i e m , że teatr może radykalnie zmienić coś w s p o ł e c z e ń s t w i e :
s a m e g o siebie, s w ó j s p o s ó b p o s t ę p o w a n i a , p r e z e n t o w a n i a sie­
bie, r e - p r e z e n t o w a n i a siebie, rozmyślania nad sobą s a m y m . W i e m
t o , p o n i e w a ż w s k a z u j e na t o w i e l e d r ó g p r o w a d z ą c y c h z p o ­
w r o t e m d o m o i c h p o c z ą t k ó w . S p o g l ą d a j ą c w przeszłość, w kie­
r u n k u dnia pierwszego, s p o t y k a m G r o t o w s k i e g o , m o j e g o star­
szego brata. M ó g ł b y m także nazwać g o m o i m o j c e m , m o i m
d z i a d k i e m , m o i m t o t e m e m . T o nie ma znaczenia. P o d s t a w o w ą
rzeczą jest rozpoznanie z w i ą z k ó w s y n o w s k i c h i bycie z n i c h
d u m n y m . U j e g o b o k u nauczyłem się p e w n y c h p o d s t a w o w y c h
zasad t e g o , jak robić teatr. D o k ł a d n i e j : u j e g o b o k u i n t u i c y j n i e
w y c z u ł e m osobiste znaczenie z a w o d u , t o dlaczego robi się teatr.
We wczesnych

latach sześćdziesiątych

w

Polsce,

władze

Po prostu są w procesie życia. Cały czas t e r m i n o w a n i a polega na

w y m a g a ł y w y k o n y w a n i a n o r m p r o d u k c j i . Ustalonej w c z e ś n i e j

dążeniu d o c z y n u , d o u a k t y w n i e n i a s w e j o b e c n o ś c i

ilości przedstawień i premier na każdy sezon. T o ilość była w a ż n a ,

przez

środki działania, d o przeobrażenia się w h o m o a g e n s, c z ł o w i e ­

liczba w i d z ó w , liczba p r z e d s t a w i e ń . Ludzie, poszczególni i w y j ą t ­

ka działającego, który p o w o d u j e zmianę i sam się zmienia.

k o w i nie istnieli. Byli stadem k r ó w , o w c a m i . T o s z a l e ń s t w o

N a d c h o d z i c h w i l a , kiedy o b e c n o ś ć aktora musi przemienić się

p r o d u k c j i i ilości, ta iluzja liczb i statystyk była n a z y w a n a polityką

w

re-prezentować

kulturalną, kulturą demokratyczną, teatrem p o p u l a r n y m . G r o t o w ­

pamięć c z a s ó w . Nie można się ograniczać t y l k o d o u k a z y w a n i a

ski nie chciał robić o ś m i u , sześciu, trzech n o w y c h p r z e d s t a w i e ń

m o c y , trzeba r ó w n i e ż osiągnąć p o d a t n o ś ć na zranienie, w ł a ś c i w ą

w r o k u . Chciał p r z y g o t o w a ć t y l k o j e d n o , ale dobrze. Dać n a j ­

b y c i u - w - p r o c e s i e życia.

W w a s z y m p r z e d s t a w i e n i u były c h w i ­

w i ę c e j . Przedstawić je o g r a n i c z o n e j liczbie w i d z ó w , ale tak, aby

le kiedy z a p o m i n a ł e m o w a s z y c h u m i e j ę t n o ś c i a c h , o w a s z y c h

z m a k s y m a l i z o w a ć k o m u n i k a c j ę , by u s t a n o w i ć z t y m i n i e w i e l o m a

mentalne

u-obećnienie

dla w i d z a

i musi

z d o l n o ś c i a c h . A l e t o c o w y d a j e mi się n a j w i ę k s z y m

niebez­

w i d z a m i przestrzenne i e m o c j o n a l n e s t o s u n k i , które k o n s t y t u u j ą

p i e c z e ń s t w e m , jakie w a m zagraża, t o — o paradoksiel — fakt, iż

s p o t k a n i e , d i a l o g z s a m y m sobą, medytacje nad czasem. A ż e b y

stosujecie zasady, aby osiągnąć k o d y f i k a c j ę s w y c h z a c h o w a ń .

w y p e ł n i ć s w o j e p o w o ł a n i e , musiał w a l c z y ć p r z e c i w k o

Panujecie nad t y m i zasadami tak dobrze, że stają się dla w a s

czasom, musiał p o w r a c a ć na ścieżki p r o w a d z ą c e k u p o c z ą t k o m

swym

rzeczywistością o b i e k t y w n ą a nie i n s t r u m e n t e m , p o z w a l a j ą c y m

i p o w t ó r n i e o d k r y w a ć , u s w o j e g o przodka S t a n i s ł a w s k i e g o , teatr

w a m w z n i e ś ć się na wyższy p o z i o m , kiedy t o działanie staje się

j a k o l a b o r a t o r i u m , j a k o u p r z y w i l e j o w a n e miejsce d o t w o r z e n i a

procesem b y c i a - w - ż y c i u , re-prezentacją pamięci.

n o w y c h w z a j e m n y c h s t o s u n k ó w . „Teatr u b o g i " G r o t o w s k i e g o
101

�nie był techniką. Nie był s p o s o b e m — jak robić teatr. D l a t e g o

g o " — naszą w e w n ę t r z n ą potrzebą. Teatr, który w

w ł a ś n i e robił teatr.

krajach naszej planety s p o t y k a się z p o w s z e c h n ą obojętnością,

W ó w c z a s w latach 1 9 6 1 , 1 9 6 2 , 1 9 6 3 , nieraz t y l k o trzy l u b
cztery o s o b y p r z y c h o d z i ł y na j e g o przedstawienia. W

niektórych

a w i n n y c h może n a w e t k o s z t o w a ć życie t y c h , którzy g o t w o r z ą .

czasie

Sądzę, że z a r ó w n o aktorzy O d i n Teatret, jak i ja, należymy d o

trzech lat m e g o p r z e b y w a n i a u n i e g o , w i d z i a ł e m , iż j e g o upór

t e g o s a m e g o g a t u n k u c o stary c z ł o w i e k , który o p u ś c i ł s w o j ą

m o g ł a zrozumieć t y l k o garstka w i d z ó w . T o t e n u p ó r G r o t o w s ­

rodzinę, o d b i ł o d brzegu i na ś r o d k u rzeki w i o s ł o w a ł p o d p r ą d .

kiego, t o j e g o w i o s ł o w a n i e p o d prąd, o d s ł o n i ł o t e a t r o w i naszego

M o g ł o by się w y d a w a ć , że mieszkańcy b r z e g ó w , którzy śmiali się

w i e k u inną d r o g ę s p o ł e c z n e g o istnienia, p r o w a d z ą c ą d o t e g o ,

z nas, mieli rację. Przeminęły dwadzieścia trzy lata, na naszych

aby być l o j a l n y m w o b e c w ł a s n e j t o ż s a m o ś c i .

t w a r z a c h p o j a w i ł o się w i e l e zmarszczek, s i w i e j e m y , w y c z e r p a n i

J e d e n z najbardziej poruszających i d w u z n a c z n y c h

mitów

naszymi latami i naszą profesją. A l e teraz już nie jesteśmy sami,

c y w i l i z a c j i z a c h o d n i e j o p o w i a d a historię c z ł o w i e k a p o s z u k u j ą c e ­

Poza naszą łodzią są też inne. Niektóre o b o k nas, niektóre przed

g o s w o i c h p o c z ą t k ó w . Na d r o d z e p r o w a d z ą c e j ku s w e j t o ż s a m o ­

n a m i . Jesteśmy małą flotyllą na ś r o d k u rzeki. Jesteśmy trzecim

ści zabija w ł a s n e g o ojca, p ł o d z i s y n ó w - b r a c i z w ł a s n ą matką,

brzegiem. W d n i u , w k t ó r y m rzeka w z b u r z y się — zmiecie nas. A l e

s p r o w a d z a plagi na całą l u d n o ś ć . Idzie na w y g n a n i e . . .

wraz z nami także w i e l k i e b u d y n k i z ich p l u s z o w y m i siedziskami,

Ktoś

j e d n a k podąża j e g o śladami, m ł o d a d z i e w c z y n a — A n t y g o n a . Po
latach kiedy

p o w r a c a d o s w e g o miasta T e b a ń c z y c y

walczą

j a s k r a w y m i ś w i a t ł a m i , które są t a m , na d w ó c h brzegach. (...)
Należą d o teatralnej rodziny, której b a b k a m i są: A n t y g o n a i Edy

z T e b a ń c z y k a m i , bracia czerpią przyjemność z t o r t u r o w a n i a braci,

Craig. Rodzina ta ma także i n n y c h c z ł o n k ó w . . .

dzieci noszą b r o ń , n a u c z o n e zarzynania. G w a ł t i przerażenie. Teby

i m ł o d e d z i e w c z y n y , m ó w i ą c y c h r ó ż n y m i j ę z y k a m i , działających

są j ą d r e m c i e m n o ś c i .

młodzieńców

na rozmaite s p o s o b y , udających się w p r z e c i w n y c h k i e r u n k a c h ,

Stykając się z w o j n ą d o m o w ą , w której bracia jej zabijają się

którzy n i g d y m n i e nie s p o t k a l i , którzy l e d w i e dostrzegają m n i e

n a w z a j e m , A n t y g o n a p o d e j m u j e decyzję. Nie b r o n i s w o j e g o w u j a

poprzez

Kreona i p r a w

rodzina znająca s w o j e p o c z ą t k i , w i e d z ą c a jak rozpoznać s w y c h

p a ń s t w a , które o n

reprezentuje, ani też

nie

historię czy przykłady

innych

g r u p teatralnych.

To

przyłącza się d o armii brata w w o j n i e p r z e c i w k o p a ń s t w u . Zna

p r z o d k ó w , s w y c h starszych braci, nie zapominająca o s w o j e j

rolę, którą w y b r a ł a . Działa w s p o s ó b p o z w a l a j ą c y jej być lojalną

przeszłości. Rodzina, która się nie utożsamia ze s p o ł e c z e ń s t w e m

w o b e c tej roli. Nocą opuszcza miasto i udaje się na w i e ś , z garścią

o g a r n i ę t y m amnezją, która pragnie z a c h o w a ć pamięć czasów,

ziemi, by p o s y p a ć

ś w i a d o m a t e g o , iż pamięć, którą m o ż e p r z e d s t a w i ć ma dla garstki

nią ciało brata, k t ó r e m u

Kreon

odmówił

p o g r z e b u . S y m b o l i c z n y t o rytuał,zda się p o z b a w i o n y i s t o t n e g o

w i d z ó w znaczenie s y m b o l i c z n e .

znaczenia i n i e w s p ó ł m i e r n y w o b e c kary grożącej za j e g o d o p e ł ­

D l a t e g o też słuchając w Brazylii w e r s j i o p o w i e ś c i Guimaresa

nienie, lecz A n t y g o n a d e c y d u j e się na t o , płacąc cenę w ł a s n e g o

Rosa Trzeci brzeg rzeki p r z e c z u w a ł e m już, ile lat pracy zajmie mi

życia. Garść ziemi A n t y g o n y , garść w i d z ó w G r o t o w s k i e g o . Jakże

praca nad nią. D l a t e g o w 1 9 7 6 roku n a z w a ł e m w Belgradzie O d i n

śmieszny upór, na przekór czasom, w i o s ł o w a n i e p o d prąd. A l e m y

Teatret i inne zbliżone d o n i e g o g r u p y , tak jak się t o czyni

nie m o ż e m y t y c h działań w y m a z a ć z naszej p a m i ę c i . Są zaczynem

z d r o g i m i nam l u d ź m i , jedną nazwą: Trzecim Teatrem.

i b o d ź c e m d o k o n t y n u a c j i , dzień p o d n i u , m i m o iż tak o d o s o b ­
n i o n e , nierozsądne, s k r o m n e i niebezpieczne. T o jest teatr: pusty
i bezskuteczny rytuał, który m y w y p e ł n i a m y naszym „ d l a c z e ­
Fot. T o n y D'Urso. Zdjęcia ze spektaklu „Pokój w pałacu c e s a r s k i m " , A y a c u c h o 1 9 8 8

102

tłum. z angielskiej wersji
Richarda Fowlera

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
