<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="10192" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/10192?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T18:22:48+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="10170">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b4985661ebfddcb561c594906a7e4e65.pdf</src>
      <authentication>d6d3597e41057ff7cd1eb196e2129d41</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121230">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2918</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121231">
              <text>2002</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121232">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2722</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121233">
              <text>Dom artysty- relikwiarz twórczości: muzeum Johna Soane'a / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.3-4</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121234">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.3-4, s.241-246</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121235">
              <text>Pieńkos, Andrzej</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121236">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121237">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121238">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="121239">
              <text>D

omy własne architektów stanowią oczywiście
wśród siedzib artystów przypadek szczególny.
O ile w odniesieniu do pisarzy czy rzeźbiarzy
mamy często do czynienia z ich amatorskim wkładem
projektowym albo nawet wykonawczym, to dom archi­
tekta był przecież po prostu jedną z jego zawodowych
realizacji. Domy architektów wprawdzie bardzo często
stawały się polem ich eksperymentów albo dziełami po­
pisowymi, niemniej jednak stanowią zawsze integralną
część ich profesjonalnej działalności. Miejsca tej części
wszakże mogły być w całej twórczości rozmaite.
Muzeum Sir Johna Soane'a (1753-1837), znajdujące
się w jego domu-pracowni przy placu Lincoln's Inn Fields
nr 12-14, zaliczane jest dziś do głównych atrakcji Londy­
nu. Atrakcji interesujących nie tylko historyków sztuki
i architektury, ale także zwykłych turystów traktujących
je jako kuriozum na miarę gabinetu figur woskowych
Madame Tussaud. Dom własny Soane'a bowiem z tru­
dem daje się oceniać w kategoriach architektury: twórca
przekroczył tu wszelkie granice ekstrawagancji, które na­
wet w domach artystów romantycznych można spotkać.

ANDRZEJ

PIEŃKOS

Dom artysty
- relikwiarz twórczości:
muzeum Johna Soane'a

1

Wbrew pierwszemu wrażeniu, jakie można odnieść
po wizycie w muzeum (zwłaszcza wieczornej, gdy dzien­
na niezwykłość wnętrz staje się mroczną niesamowitością), Soane nie był szaleńcem żyjącym w przepełnionej
osobliwościami graciarni, ale powszechnie uznanym ar­
chitektem. Przez prawie pół wieku wypełniał obowiązki
budowniczego Banku Anglii w Londynie, którego sala
operacyjna, podobnie jak kilka innych dzieł Soane'a,
zaliczana jest do kanonu arcydzieł europejskiego neoklasycyzmu. Projektował rezydencje, budynki użytecz­
ności publicznej, grobowce. Nie przestając być poetą-wizjonerem architektury, Soane pozostawał praktycz­
nym Brytyjczykiem. Jego letnia, podlondyńska rezyden­
cja Pitshanger Manor za monumentalnym „rzymskim"
portykiem kryje pięknie na antyk wystylizowane, ale
z nowoczesną prostotą zaplanowane wnętrza. Od 1806
r. Soane był profesorem architektury w Royal Academy
w Londynie, w której wygłaszał wykłady. Jest powszech­
nie uznawany za jednego z największych architektów
XIX wieku w Europie. Należy te fakty mocno podkre­
ślić, bowiem jego londyński dom własny nie robi wraże­
nia dzieła z podręczników historii architektury. W ofi­
cjalnej historii architektury zresztą dom przy Lincoln
Inn z wyraźnym trudem i tylko w pewnych swoich
aspektach uzyskał należne mu miejsce. Wydaje się bo­
wiem, że należy on do niej w takim samym stopniu, jak
do owej „nie-architektury", którą tworzą w XIX i XX
wieku pojedyncze przykłady domów artystów. I jest przy
tym w dorobku Soane'a istotnie wyjątkiem.
Czynnikiem, który decyduje o niezwykłości wyglądu
i atmosfery domu Soane'a, jest to, że stanowił on zara­
zem zamieszkany dom artysty, jego rodziny i służby, „ofi­
cjalną" siedzibę uznanego architekta, zapalonego ko­
lekcjonera i akademickiego pedagoga w jednej osobie,
wreszcie przeznaczony był na muzeum tj. idealną wizję
sztuki tegoż. Skomplikowany dom Soane'a nie został

zaprojektowany w sposób, w jakim architekt europejski
początku XIX wieku budował miejską siedzibę dla zwy­
kłej rodziny. Soane zaprojektował mieszkanie dla siebie
i dla kolekcji, jako swojej „życiowej partnerki" - ta zaś
z kolei miała służyć pouczeniu studentów architektury
i stworzeniu jednolitego wzorca połączenia wszystkich
sztuk, do którego to ideału Soane dążył. W publikacji
z 1827 r. dom Soane'a został określony jako Academy of
Architecture. Wcześniej już wprawdzie inny wybitny pro­
fesor akademii londyńskiej, malarz Joshua Reynolds,
traktował swój dom jednocześnie jako miejsce naucza­
nia i galerię pokazową, ale w wypadku Soane'a funkcja
ta została uwidoczniona w szczególny sposób.
2

Dom przy placu Lincoln's Inn w każdej swojej części
nosi charakterystyczne piętno twórcy, wręcz wydaje się
każdym rozwiązaniem architektonicznym i każdym de­
talem manifestować kult tworzenia oryginalnego.
Kwintesencja romantyzmu? Przy tym, mimo że powsta­
wał przez kilkadziesiąt lat, że był powiększany, prze­
kształcany, wzbogacany, stanowi materializację zadzi­
wiająco jednolitej wizji. Jakby stworzony został w pory­
wie natchnienia albo budowany był pod wpływem nie­
uleczalnej obsesji.
Prace nad nim Soane podjął po zakupieniu pierw­
szego segmentu w 1792 г.; ich główne natężenie przy­
pada na lata 1808-1812 (gdy m.in. powstała okazała
fasada części środkowej zespołu); jeszcze w 1824 г.,
w wieku 71 lat, dokupiwszy ostatni segment, zmieniał
koncepcję, dodając m.in. tzw. dziedziniec i piwniczną
„celę Mnicha", fikcyjnego Padre Giovanniego (który
był żartobliwym alter ego Johna Soane'a), z jego gro­
bem, w którym w rzeczywistości pochowano psa. Jesz­
cze w 1829 г., na pólpiętrze schodów Soane wygospo­
darował miejsce na zakątek Szekspira, gdzie zgroma­
dził obiekty związane z kultem poety w Anglii.
3

Fasada domu z konsolami pochodzącymi z rozbie­
ranego średniowiecznego pałacu Westminster oraz
klasycznymi posągami, naśladującymi Kory z ateńskie­
go Erechtejonu, wyróżnia się w pierzei placu. Jako
przykład typowej architektury Soane'a bywa niekiedy
traktowana osobno, w separacji od „nie-architektury"
wnętrz domu. A przecież ostentacja jej historycznego
241

�Andrzej Pieńkos • DOM ARTYSTY - RELIKWIARZ TWÓRCZOŚCI: MUZEUM JOHNA SOANE'A

programu ściśle się wiąże z całościową koncepcją domu-akademii-muzeum.
Soane osobiście opublikował od 1830 r. trzy dro­
biazgowe opisy-analizy (w których zresztą pojawia się
pierwiastek autoironii w stosunku do takich pomysłów
jak powyższy) swojego domu: zadbał o przyszłe jego in­
terpretacje. Używał już w nich słowa museum. Ostat­
nia z nich, wydana w 1835 r. wraz z francuskim tłuma­
czeniem, zawierała także jako aneks testament archi­
tekta. Zadbał też - jeszcze za życia, w 1833 r. - by par­
lament londyński zagwarantował specjalną uchwałą,
że zapisane społeczeństwu The John Soane Museum
pozostanie takim, jakim twórca je pozostawi - bez
zmian, i będzie dostępne dla studentów, uczonych
i wszystkich, którzy by chcieli korzystać z jego kolek­
cji. Nie zapisywał więc po prostu budynku i zbiorów,
lecz miejsce jako całość, wraz z jego atmosferą i tre­
ścią, architekturę - owszem - ale właśnie pojmowaną
jako siedlisko myśli, twórczego życia, historii ludzkiej.
4

5

Sama w sobie kolekcja Soane'a, pomijając już fakt jej
przestrzennej aranżacji, jest niezwyczajna. Liczy przeszło
3000 obiektów, 30 000 rysunków i 8000 książek. Oprócz
arcydzieł Canaletta, Hogartha, Reynoldsa, Fiissliego, Piranesiego, Turnera, prac angielskich malarzy i rzeźbiarzy
XVII-XIX wieku i rysunków wielkich architektów, są
w niej wazy greckie, małe egipskie przedmioty, odlewy
rzeźb, urny i medale rzymskie, zegary, figury szachowe,
narzędzia tortur, kości zwierząt i ludzkie szkielety, korko­
we modele świątyń starożytnych, grobowców etruskich
i neolitycznego kręgu Stonehenge, liczne szekspiriana.
Soane starał się przy tym, aby trafiały do jego zbioru
obiekty - czasem małej wartości artystycznej - nazna­
czone w ten czy w inny sposób historią, np. pochodzące
z wyprzedaży zbiorów sławnych jego poprzedników. Ku­
pił więc np. obiekty należące do twórców wielkości kla­
sycznej architektury angielskiej: Christophera Wrena
i lorda Burlingtona, część kolekcji architekta Roberta
Adama, grafika Piranesiego - dwóch twórców, którzy
dostarczali mu inspiracji, pamiątki po wielkim aktorze
Davidzie Garricku (m.in. jego szekspiriana), biurko Horace'a Walpole'a, a także szpadę i dwa pistolety, które
należały do Napoleona Bonaparte. Soane był jednym
z pierwszych nowoczesnych Europejczyków, uważnie śle­
dzących rynek sztuki, bywalcem aukcji u Christie's,
bacznym obserwatorem archeologicznych znalezisk
i stałym klientem handlarzy antyków. Liczył się dlań
oczywiście wygląd przedmiotów, ale też ich nasycenie
treścią, znaczenia nadane im przez historię lub legendę.
6

Kolekcji nie traktował Soane jako zbioru przed­
miotów, lecz jako strukturę porządkowaną zasadami
historycznych narracji. Narracje te tylko pozornie są
chaotycznie porwane i fragmentaryczne . Opowiadają
„muzeum obsesji" właściciela .
Wielki romantyczny architekt jawi się jednocześnie
jako spadkobierca nowożytnej „kultury osobliwości" i ja­
ko pionier nowoczesnego muzeum programowego. So­
ane nie różniłby się przecież znacznie od typowych dla
7

8

242

epoki zbieraczy osobliwości i dzieł sztuki, gdyby jego za­
kupy nie miały ponadto specyficznego celu do spełnienia:
miały bowiem być swoistym budulcem domu myślanego
jako muzeum. „Architektura jest Królową sztuk, jedno­
czącą je wszystkie..." - pisał Soane, zapraszając swoich
studentów na dzień przed i dzień po wykładzie do prowa­
dzenia studiów przy Lincoln's Inn . Nie chodziło jednak
0 gloryfikację architektury jako takiej, lecz o uświetnie­
nie sztuki w ogóle (albo może: kreatywności). Tak chyba
należy rozumieć sformułowanie Soane'a - poetry of archi­
tecture. Intensywność przetwarzania rozmaitych skoja­
rzeń, stopienie historii, natury i poezji w sugestywnej wi­
zji jednostki - takie pojmowanie tworzenia dzielił Soane
ze swoim dobrym znajomym Williamem Turnerem.
Z eksponatów kolekcji-muzeum Soane tworzył prze­
myślne kompozycje, reżyserując wędrówkę po swoim
muzeum; gabloty, a nawet całe otwierane ściany z obra­
zami (w 1824 r. zaaranżował w ten sposób Picture Ro­
om), kotary zasłaniające różne niespodzianki, skompli­
kowane systemy oświetlenia (m.in. z wykorzystaniem
barwnego szkła i współtworzących kolekcję starych wi­
traży), zaskakujące skojarzenia pobudzane widokami
przez okienka i prześwity... Obiekty natury, historii,
sztuki poddawał metamorfozom, wchłaniając je w ten
sposób we własny świat, w romantyczną wizję idealnej
rzeczywistości. Rozwiązania techniczne stosowane we­
wnątrz domu przez Soane'a, zaskakują przy tym pomy­
słowością, niektóre z nich (np. świetliki w dachu czy
szklane płytki w podłogach) zdają się wręcz niemożliwe
w mieszkaniu powstającym w epoce napoleońskiej!
9

Jednakże treść domu-muzeum Soane'a nie wyczer­
puje się w tym zadziwiającym wkomponowaniu zbiorów
w architekturę mieszkalną. Jest to bowiem w jego po­
myśle szczególny dom: grobowiec i pomnik nieśmiertel­
ności zarazem. Albo inaczej mówiąc - relikwiarz twór­
czości, sztuki pojmowanej jako czynność sakralna, jej
rozmaitych źródeł, pomocy i rezultatów. Projekty i wi­
doki realizacji Soane'a wiszą w całym domu, a sam dom
jest jego dziełem najbardziej wypracowanym. Architek­
tura tego kuriozum, przy jej rzucającej się w oczy, a na­
wet innymi zmysłami odczuwanej osobliwości, jest
wszakże głęboko przemyślana i konsekwentna. Z jednej
strony wydaje się, że jest „w służbie tajemnicy", z dru­
giej zaś jest logiczna i czytelnie odsłania określoną ideę.
10

Nagromadzenie obiektów, kontrastowe efekty
świetlne, stanowią niewątpliwie realizację koncepcji
malowniczości, które zostały w angielskiej myśli este­
tycznej ostatecznie sformułowane około 1800 r. Rzecz
jednak w tym, że w swojej twórczości architektonicznej
Soane nie wydaje się hołdować takim koncepcjom: tyl­
ko jego dom własny byłby ich realizacją. Rozmaitość
1 malowniczość, jak się wydaje, są tylko pochodnymi
ekspresji wyżej wspomnianej, określonej idei. Jakiej?
Gdy pokonamy już wąski i wysoki korytarz, o ścianach
zawieszonych do ostatniego miejsca gipsowymi odlewami,
na przemian ciemny i oświetlony, otwiera się przed nami
widok na przestrzenne i treściowe jądro domu. Kopia po11

�Andrzej Pieńkos • DOM ARTYSTY - RELIKWIARZ TWÓRCZOŚCI: MUZEUM JOHNA SOANEA

243

�Andrzej Pieńkos • DOM ARTYSTY - RELIKWIARZ TWÓRCZOŚCI: MUZEUM JOHNA SOANEA

244

�Andrzej Pieńkos • DOM ARTYSTY - RELIKWIARZ TWÓRCZOŚCI: MUZEUM JOHNA SOANE'A

sągu ApoUa Belwederskiego, rzeźby uważanej w końcu
XVIII wieku za ucieleśnienie ideału piękna antycznego,
oświetlana słońcem przez barwne przeszklenia, dominuje
pośród um i fragmentów architektonicznych nad kilkukondygnacyjną „kryptą" z egipskim sarkofagiem. Towa­
rzyszy jej wyrzeźbione przez Fredericka Chantreya popier­
sie Soane'a (1830), jakby przypadkowo ustawione nad
„kryptą", w chaosie urn i posążków . Aby wyraziście za­
akcentować przewodnią ideę śmierci, czyniącą z jego do­
mu swoisty egipski grobowiec, Soane uczynił jego central­
nym miejscem nie salon lub pracownię, lecz właśnie tę
przechodzącą przez wszystkie kondygnacje (od piwnicy po
szklany świetlik) pionową przestrzeń. Owa niby-krypta,
do której otwierają się pomieszczenia kilku kondygnacji,
zapełniona jest urnami i odlewami nagrobków z różnych
epok (głownie antyku i średniowiecza) oraz reliktami
dawnej architektury. Pozornie nawiązuje ona do kilkukondygnacyjnych hallów w starych angielskich pałacach
i jak one wypełniona jest „trofeami". Ich program jest jed­
nak swoisty: dominujący nad całością Apollo-opiekun
muz (i muzeum) ma dla przeciwwagi w dole spoczywają­
cy wspaniały sarkofag faraona Setiego I , zakupiony przez
architekta w 1825 r. i stanowiący chlubę jego zbioru.
12

13

Trzeba pamiętać, że inne wybitne dzieło architekto­
niczne Soane'a, Dulwich Gallery pod Londynem,
pierwszy w Europie budynek zaprojektowany na galerię
obrazów (1811), mieści prawdziwe mauzoleum wlaścicieli-kolekcjonerów: Petera Francisa Bourgeois, Noela
Desenfansa i jego żony. Soane tak wymyślił ciąg komu­
nikacyjny w budynku, żeby nie można było przejść
przez galerię bez oddania hołdu i chwili zadumy w cen­
tralnie położonym mauzoleum. Z drugiej zaś strony: do
mauzoleum nie można wejść inaczej, niż przechodząc
przez galerię obrazów. Centralnym elementem głównej
fasady Dulwich Gallery jest bryła mauzoleum. Sakral­
ne pojmowanie domu jako świątyni sztuki, a jednocze­
śnie mieszkania i grobowca człowieka oraz pomnika je­
go nieśmiertelności osiągniętej dziełem tworzenia
(w tym przypadku wyłącznie kolekcji) znalazło tu swój
wyraz także na zewnątrz. Grobowiec właścicieli jest
częścią muzeum, ale jednocześnie czymś więcej: jego
zwornikiem i centrum. Ten pomysł Soane'a wymaga
rozważnego namysłu antropologicznego. Wydaje się, że
skojarzenie pierwsze: idea memento moń pośrodku mu­
zeum jako „cmentarzyska" reliktów sztuki jest zbyt
efektowne i powierzchowne . Może chodziło o swoiste
uświęcenie kolekcji; być może należy ten koncept in­
terpretować w sprzężeniu z wielowątkową koncepcją
jego własnego, Soane'a, domu-pomnika-muzeum. Tam
przecież, kilkanaście lat później, Soane dopowiedział
„śmiertelny" wątek swojej architektury w konwencji
capriccio, wręcz nawet żartobliwego, niedaleko sarkofa­
gu faraona uśmiercając na niby Padre Giovanniego.
14

W podziemiach domu Soane zaskakuje widza czar­
nym humorem Celi Mnicha, w której jednak oprócz
czaszek i szkieletu znajdujemy także nastrojowo oświe­
tlone (co nie bez znaczenia) liczne obiekty kolekcji:
245

odlewy architektonicznych detali, posążki, medale. By­
ło to studio architekta, ironiczna (w charakterystyczny
dla romantyzmu sposób) trawestacja „gotyckiej" mody
końca X V I I I wieku, a także idei pustelni jako miejsca
tworzenia. Capriccio to staje się przecież w autorskim
opisie Soane'a z jego „przewodnika" czymś więcej niż
tylko zabawną mistyfikacją i uzyskuje kluczowe dla ro­
zumienia całej koncepcji jego domu znaczenie:
„Z pokoju padre Giovanniego uwagę przyciągają
ruiny klasztoru. Zaciekawienie powstałe w umyśle wi­
dza w czasie zwiedzania mieszkania mnicha nie słabnie
podczas błąkania się wśród ruin jego wspaniałego nie­
gdyś klasztoru. Bogate sklepienie i inne dekoracje te­
go szacownego miejsca nie zawiodą w powstawaniu
najpotężniejszych doznań w umysłach czcicieli poboż­
ności naszych przodków, którzy wznieśli takie kon­
strukcje dla kultu Wszechmocnego Rządcy wydarzeń.
Grób mnicha pomnaża ponurą scenerię tego świę­
tego miejsca, w którym każdy drobny szczegół przycią­
ga uwagę. Podziemie, ułożone z wierzchołków i spodów
zbitych butelek i z kamyków znalezionych w żwirze wy­
kopanym przy budowie klasztoru, symetrycznie zapla­
nowane, dostarcza nadzwyczajnej lekcji prostoty i eko­
nomii oraz pokazuje niezmożoną wytrwałość pobożne­
go mnicha. Kamienna budowla u wezgłowia grobu
mnicha zawiera resztki Fanny, wiernej towarzyszki, ra­
dości i pociechy w godzinach wytchnienia".
15

Oto pozornie oczywiste sensy gubią się w mroku,
refleksach luster, zmieniają się w zależności od punktu
spojrzenia, zostają ośmieszone lub rozszerzone. Soane
gra z widzem-gościem swojego domu, czyniąc go, na­
wet po śmierci demiurga, cząstką materii swojego two­
rzenia. Daleko tu jeszcze do Edmonda de Goncourta
narracji Domu artysty, ale pomysł Soane'a zdaje się się­
gać dalej i głębiej w tajemnice twórczości.
Można w domu-muzeum klasycysty Soane'a widzieć
typowy przejaw romantyzmu i byłoby w tym wiele racji.
Należy jednak pamiętać, że podobnych realizacji domu
jako swoistego pomnika mieszkańca-artysty czy jego au­
toportretu, będzie w XIX i XX wieku wiele. Wspomnieć
też można np. muzea wielkich współczesnych Soane'a,
rzeźbiarzy Canovy i Thorvaldsena, potem także Antoine'a Wiertza. Dom taki i jego wnętrze spełniać mają
szereg funkcji innych niż tylko funkcjonowanie jako
mieszkanie i pracownia, mają mieścić kolekcję (która
z kolei współtworzy i warunkuje mieszkanie), mają
kształtować mieszkańca, ale też i jego gości - także tych,
którzy przyjdą po jego śmierci, mają wreszcie unaoczniać
ideę, która jest sensem życia autora takiego domu. Ta
gra w dom-muzeum odbywa się przecież u zarania „ery
muzealnej", epoki sugestywnej wizualizacji. Dom So­
ane'a otwiera szereg tych skomplikowanych świątyń wy­
obraźni, w których tak oryginalnie wypowiadać się bę­
dzie romantyzm, a których szczególny urodzaj zapanuje
na przełomie XIX wieku. Jest wszakże wśród nich przy­
kładem może najpełniej przemyślanym, najdoskonalej
wcielającym ideał narracji domu artysty.
16

17

18

�Andrzej Pieńkos • DOM ARTYSTY - RELIKWIARZ TWÓRCZOŚCI: MUZEUM JOHNA SOANE'A

Przypisy
1

Sformułowanie G. Metkena, John Soane's Haus und Museum, w:

1

Pisałem o nim w: Dom architekta Johna Soane'a, „Dom i Wnę­

tegoż, In Kunstlers Lande gehen. Berschreibungen und

trze", 1997, nr 2, s. 54-59. Najpełniejsze analizy tego obiektu

Munchen 1988, s. 166

zawietają prace Susan Gail Feinberg: Sir John Soane's „Museum": An Analysis

of the Architect

House-Museum

'

Tę stronę działalności architekta najpełniej ptezentuje wspania­
ła monografia D. Watkina, The Lectures of John Soane, Cam­

in Lin­

bridge 1996

coln's Inn Fields, diss., 2 vol., Ann Arbor-London 1980; tejże,
The Genesis of Sir John Soane's Museum Idea 1801-1810, „Jour­

0

nal of the Society of Atchitectural Historians", 43, 1984, Octo­

Gandyego. Inspirowane przez samego Soane'a liczne malarskie
wizje jego architektury pędzla jego ucznia stanowią ztesztą jesz­

wym opisem wnętrz prezentuje znakomicie wydawana regular­

cze jeden specjalny „dyskuts dzieła". W szczególności Bank of

nie od 1955 r. A New Description of Sir John Soane's Museum,

England i dom Soane'a uzyskały w tym malarstwie interpretacje

London 2001

wyjątkowo bogate, zróżnicowane, jakby inne życie i poszetzoną

(wyd. X, powiększone i ilustrowane). Piszący

o domu Soane'a używali rozmaitych okteśleń, usiłując uchwy­

historię. Zob. B. Lukachet, John Soane and his draughtsman Jo­

cić jegt) specyfikę. Pot. np. tytuły kilku omówień obiektu: D.

seph Michael Gandy, „Daidalos", 25, 1987, September, s. 51-64.

„Magazine

Beaux-Atts",

1

1985; R Bexte, Das Museum eines Einsamen Mannes, „Frankfur­
ter Allgemeine Magazin", 1986, Januar; R Thornton, An Archi­
Magazine Antiques", 1987, January.

12

W całym domu jest ztesztą wiele podobizn właściciela, m.in.

3

Soane kupił go pt) rezygnacji British Museum, po czym na trzy

14

Takie sugestie wykorzystuje J. Elsner w swojej interpretacji mu­

portret pędzla T h . Lawrence'a.
dni otworzył swój dom, umożliwiając jego oglądanie chętnym.

D. Hudson, Joshua Reynolds. A personal Study, London 1958, s.
73. Być może należy widzieć w pewnym stopniu taką koncepcję

zeum Soane'a, op. cit., s. 154- Na temat motywu grobowca,

domu „akademika" w statszej tradycji włoskiej, np. Ficina oraz
Zuccariego poświęcenia domu Akademii. Zob. na ten temat H .

mauzoleum w twórczości architekta zob. J. Summerson, Sir John

P. Schwatz (ted.), Kunstlerhduser:

Eine Architekturgeschichte des

Soane and the Furniture of Death, „Architectutal Review", 1978,

Privaten, Frankfurt am Main 1989 (katalog wystawy w Deut­

March; G . Waterfield (red.), Soane and Death, Dulwich 1996
(katalog wystawy).

sche Architekturmuseum), s. 55
Wówczas powstał też pierwszy szkic koncepcji muzeum, rękopis

5

z komentarzem H . Dorey w: Visions of Ruin: Architectural fanta­

6

wy w The John Soane's Museum).

(pod red. R. Zimanda), Warszawa 1983, s. 87-104. O stawaniu

Najpełniejszą intetpretację tej fasady ptzedstawił A. Jackson,

się domu Soane'a muzeum ciekawie pisze J. Elsner, op. cit.

The Facade of Sir John Soane's Museum: a Study in Contextualism,

6

Zob. m.in. O . Batschmann, Ausstellungskunstier. Kult und Karriere im Modernen Kunstsystem, Koln 1997, s.. W drugiej poło­

December, s. 417-429

wie X I X wieku „świątynno-grobowcowc" konotacje domu arty­

Problem tego typu zapisów artystów czeka na optacowanie. Pot.

sty rozpowszechnią się w różnych formach. Warto wspomnieć

np. przypadki A. Wiertza i G. Moteau z X I X w. czy G. B. Sha-

np. o willi Vincenzo Veli w Ligornetto, gdzie rzeźbiarz nakazał

wa z X X w.

wystawić swoje zwłoki, zanim pracownia stanie się jego mu­
zeum.

Interpretację kolekcji Soane'a w sposób najbatdziej chyba rzes

„Ciąg dalszy" tej historii opisuję w. Dom poetycki, dom grotesko­

jects from Sir John Soane's Museum, London 1992

wy. Miejsce wyobrażone

Narrację nieco podobną, pozornie ułożoną z malowniczą dezyn-

s. 43-48 (inna wersja tekstu w: Miejsce rzeczywiste - miejsce wy­

wolturą, miał też nieco wcześniej dom kolekcjonera Thomasa

obrażone. Studia nad kategorią miejsca w przestrzeni kultury. Ma­

Hope'a w Deepdeene niedaleko Londynu. Por. m.in. I. Trech-

Victora Hugo, „Konteksty", 1999, nr 3,

teriały z seminarium w Kazimierzu Dolnym w 1998 г., Lublin

(red.),

1999, s. 59-75). Ale 100 lat później podobna siatka napięć zna­

von der Renaissance bis zur Gegenwart, Zurich-

czeniowych pojawi się w obiekcie pozornie z romantyczną tta-

-Munchen 1985, s. 175. Komplikacje historystycznego myślenia

dycją niezwiązanym, w domu własnym architekta J. Plecnika

Soane'a odsłania J. Elsner, A Collector's Model of Desire:

w Lublanie (zob. takie zestawienie w: H . R Schwarz, op. cit., s.

sel, Das Soane Haus
Kunstlerltauser

in London,

w: E . Hiittinger

The

House and Museum of Sir John Soane, w: tegoż i R. Catdinal, The
Cultures of Collecting, London 1994, s. 162 i n.

246

[

7

„Journal of the Society of Architectural Historians", 51, 1992,

telny przedstawiają P. Thornton i H . Dorey, A Miscellany of Ob­
7

Na temat domu i książki Goncourtów zob. studium E . Grab­
skiej, Dom artysty, w: Porównania. Studia o kulturze modernizmu

sies and Designs for Garden Follies, London 1999 (katalog wysta­

5

Cyt. za: В. Mądra-Shalcross, Dom romantycznego artysty, Kra­
ków 1992, s. 207

Soane'a Crude Hints towards an History of my House, wydany

4

Taką interpretację wnętrz domu przedstawia, za licznymi praca­
mi J. Summersona, I. Trechsel, op. cit., s.

tectural Kaleidoscope: Sir John Soane's Museum in London, „The

'

Tę jej rolę uwypuklają widoki (także nocne, fantazyjne) J. M.

ber, s. 225-237. Muzeum z jego historią, zbiorami i szczegóło­

Watkin, Un labyrinthe 'pittoresąue',

2

Essays,

154).

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
