<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<item xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" itemId="10128" public="1" featured="0" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/show/10128?output=omeka-xml" accessDate="2026-09-26T16:27:48+00:00">
  <fileContainer>
    <file fileId="10106">
      <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/0badab8db13de5743a8d1f5aa9e724a6.pdf</src>
      <authentication>d6e1964e6e3aaa81e6123f9635a07ae4</authentication>
    </file>
  </fileContainer>
  <collection collectionId="3">
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="25235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </collection>
  <itemType itemTypeId="1">
    <name>Text</name>
    <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
  </itemType>
  <elementSetContainer>
    <elementSet elementSetId="1">
      <name>Dublin Core</name>
      <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="46">
          <name>Relation</name>
          <description>A related resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="120505">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3547</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="40">
          <name>Date</name>
          <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="120506">
              <text>1989</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="43">
          <name>Identifier</name>
          <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="120507">
              <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3324</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="50">
          <name>Title</name>
          <description>A name given to the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="120508">
              <text>Kwitlechy z Leżajska. Prośba i dziękczynienie w kultach chasydzkich i katolickich / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1989 t.43 z.1-2</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="41">
          <name>Description</name>
          <description>An account of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="120509">
              <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1989 t.43 z.1-2, s.23-26</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="39">
          <name>Creator</name>
          <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="120510">
              <text>Olędzki, Jacek</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="44">
          <name>Language</name>
          <description>A language of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="120511">
              <text>pol.</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="45">
          <name>Publisher</name>
          <description>An entity responsible for making the resource available</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="120512">
              <text>Instytut Sztuki PAN</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
        <element elementId="42">
          <name>Format</name>
          <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="120513">
              <text>application/pdf</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
    <elementSet elementSetId="4">
      <name>PDF Text</name>
      <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
      <elementContainer>
        <element elementId="52">
          <name>Text</name>
          <description/>
          <elementTextContainer>
            <elementText elementTextId="120514">
              <text>Jacek Olędzki

KWITLECHY Z L E Ż A J S K A
P R O Ś B A I DZIĘKCZYNIENIE W KULTACH CHASYDZKICH I KATOLICKICH

M a t e i Lea c ó r k a Frydy
(prosi) szybkiego w y z d r o w i e n i a , b ł o g o s ł a w i e ń s t w a
i szczęścia tych których wykarmiła piersią
S a m u e l - C h a i m syn M a t l i Lei
(prosi) o z d r o w e c i a ł o i d u s z ę i z a p a ł w nauce
ś w i ę t e j Tory
B o r u c h A b r a m syn M a t l i Lei
(prosi) o z d r o w e c i a ł o i d u s z ę i z a p a ł w nauce
świętej Tory
Jak

niesie

wieść

1

gminna, ł a t w o

jest

rozpoznać

dziecko

ż y d o w s k i e i polskie j u ż w pieluszkach. Pierwsze kręci g ł o w ą ,
z d r a d z a j ą c p o w o ł a n i e d o z a j ę ć u m y s ł o w y c h , natomiast polskie
wymachuje r ą c z k a m i , u j a w n i a j ą c — ł a g o d n i e — p r z y s z ł e talenty
2

motoryczne. K o r e s p o n d u j ą z t y m rozpoznaniem oceny z a c h o w a ń
(emocji), pojawiające się w wielu p r z y s ł o w i a c h . Jak chłop zły,
jak Źyd zły, to śpiewa; a pan to chodzi i gwiżdże.
diabła

w uchu, chłop

bije;

T u d z i e ż inne: Pan ma

w sercu (w gardle), a Żyd

3

w stopach.

I tu

zbliżyliśmy się do istoty rzeczy, zlokalizowania cech w o l i t y w n y c h
w poszczególnych częściach ciała ludzkiego. Badaczki f o l k o r y s t k i

w r a ż e n i e , że nie interesują ich podobne d y r d y m a ł y . N a szczęście inne
zasadniczo zdanie mieli na ten temat Eliade l u b van der Leeuw.
Z a r ó w n o w n a j p o t ę ż n i e j s z y c h i tych najskromniejszych k u l t u r a c h
ś w i a t a w y s t ę p u j e c z ę s t o niezwykle wyraziste z r ó ż n i c o w a n i e d o t y c z ą ­
ce uznawanych i nie uznawanych o r g a n ó w czy części ciała ludzkiego,
j a k o siedliska w a ż n y c h cech osobowych. Wystarczy p o w i e d z i e ć , że
w dawnej kulturze C h i n s ą d z o n o , że n a j w a ż n i e j s z y m o ś r o d k i e m cech
osobowych c z ł o w i e k a jest w ą t r o b a , a ściślej m ó w i ą c sam woreczek
żółciowy, czyli ó w organ, k t ó r y w Europie d o s y ć niefrasobliwie
bywa usuwany przy lada s k a ż e n i u organizmu. D o dzisiaj język
chiński przechowuje z w r o t „ d u ż a w ą t r o b a " , da dan, o z n a c z a j ą c y
c z ł o w i e k a ś m i a ł e g o , o d w a ż n e g o , n i e z a l e ż n e g o . Natomiast „ m a ł a
w ą t r o b a " , to nasz t c h ó r z w znaczeniu charakterologicznym, czyli
człowiek bez serca (!), tak j a k notuje to j ę z y k francuski (sans c o e u r ) .
Zapewne istnieją k r a i n y , w k t ó r y c h w ł a ś n i e c a ł k i e m uboczne organy,
j a k ó w woreczek żółciowy, pięty, czy np. siedzenie, służyć m o g ą
symbolizacji w duchu stereotypu cech osobowych. Wszak t y l k o w
naszych s u b k u l t u r o w y c h zwrotach k r ó l u j ą epitety-etykiety, w r o ­
dzaju „ c z t e r y l i t e r y " , a t a k ż e h..., k..., p... i c i . . . . Wszelako chyba nie
ma k u l t u r y na świecie, k t ó r a w charakterystyce cech osobowych
wykluczałaby uczuciowość, tkliwość (serdeczność), poświęcenie itd.,
aby na koniec cech tych nie ł ą c z o n o w ł a ś n i e z sercem. Stereotypy
o s ą d ó w w relacjach s w ó j - o b c y , j a k w kawale p r z y t o c z o n y m na
p o c z ą t k u , p o z b a w i a j ą Ż y d ó w u c z u ć t k l i w y c h ( „ ż y d o w s k i e serce
zawsze zimne") na rzecz — oczywiście — k a l k u l a t y w n o ś c i , przebieg­
łości i wyrachowania.
6

7

Danuta Tomczyk-Baszkiewicz, Zofia M i t o s e k oraz etnolog W ł a d y s ­
ław Bartoszewski o d k r y l i w r ę c z n i e p r a w d o p o d o b n ą liczbę paraem i ó w i m i n i f a b u ł (świadczą o t y m trzy i czterocyfrowe sygnatury
N 1776, B 442) z w i ą z a n y c h ściśle z i n t e r e s u j ą c y m nas zagadnieniem.
Chłopa grzeją piersi a Żyda pięty

(B 162). Chłopu

w piersi,

Żydowi

w pięty a panu w uszy nigdy nie zimno (B 163). Pan ma ogień w uszach,
chłop w piersiach a Żyd w piętach
zawsze zimne (B 169).

(B 164). Psi nos i żydowskie

serce

4

W kulturze chrześcijańskiej n a t u r ę u c z u ć w o l i t y w n y c h (wolicjonalnych) o k r e ś l a serce. M o ż n a p o w i e d z i e ć , że t y l k o serce stanowi
siedlisko cech osobowych.

5

Czy w kulturze judaistycznej jest tak

samo? Czy m o ż e inaczej, tak aby r ó w n i e ż np. g ł o w a (rozum), brane
były pod u w a g ę ? Moje konsultacje z naszymi c z o ł o w y m i hebraistami
nie przyniosły w y s t a r c z a j ą c o

obiecujących

efektów.

Odniosłem

T r e ś ć kwitlechów ( p r ó ś b ) s t a n o w i ą c y c h przedmiot uwagi w ninie­
jszym zapisie obala c a ł k o w i c i e te k r z y w d z ą c e o s ą d y . O t o wybrane
p r o ś b y s p o ś r ó d ok. 70 k w i t l e c h ó w , p o c h o d z ą c y c h z ohelu (hebr. ohel,
namiot, t u grobowiec-kaplica) cadyka N o ' a m a Elimelecha w Leżajs­
k u . O t o Josef syn R i w k i A t i a , k t ó r y do L e ż a j s k a p r z y b y ł z A n t w e r ­
p i i , prosi o b ł o g o s ł a w i e ń s t w o i zdrowie (wyleczenie) nie t y l k o dla
siebie, lecz dla dziewięciu i n n y c h jeszcze o s ó b . O t o one: T o w a bat
( c ó r k a ) H i n d a M i l c h a , Joel Simcha, Icchak, R i w k a A t i l , Rea G i l a ,
M o s k ę Elieker, M i r i a m , J a k ó w E l i Jokel. Przybyli z U S A (z

23

�B r o o k l i n u ) D i n a c ó r k a Majanideli i Szmuel C h a i m Raw, syn A c h y ,

z ich m a r t w y c h c z ł o n k ó w (sic!), judaistycznych p r z e d m i o t ó w sakral­

p r o s z ą : ona o n a w r ó c e n i e na j u d a i z m , o n o b ł o g o s ł a w i e ń s t w o dla

nych, synagog, k i r k u t ó w oraz g r o b ó w w o g ó l e .

całej jego r o d z i n y . W y m i e n i o n y c h jest pięć i m i o n (Jechazkel Szargon

u z u p e ł n i a j ą bezcenne m a t e r i a ł y C h . Chajesa czy Iwana F r a n k o .

1 4

Poglądy autorów
1 5

M i m o jednak tych a u t o r y t a t y w n y c h stanowisk p o z o s t a n ę w

A c h , A w r a h a m M i n c h a s M a n e h , Johosza czyli Jezus M i r d a c h i
Elieazar, M i l c h a M a j n i d e l Chana i jej m ą ż C h a i m ) , przy trzech

swych r o z w a ż a n i a c h w y ł ą c z n i e przy p r ó b i e rozumienia aspektu

dopisek „ d l a całej jego r o d z i n y " , a przy d w ó c h ostatnich „ w s z y s t k i e ­

mirakularnego ohelu Elimelecha, grobie ż y d o w s k i m , z w i ą z a n y m

go najlepszgo dla całej rodziny we wszystkim, zapomnienia o tros­

z o s o b ą n i e p r z e c i ę t n ą , u z n a w a n ą przez c h a s y d ó w za świętobliwą czy

kach, powodzenia we wszystkich sprawach, p o m n o ż e n i a spokoju

nawet świętą. P o n a d t o — c o jest dla nas szalenie istotne — zachowa­

i licznych d o b r y c h d n i i l a t " . Podobnie p r z y b y ł y z M a r s y l i i Israel

ła się p a m i ę ć , że do c u d o t w ó r c z y c h z d o l n o ś c i Elimelecha o d w o ł y w a l i

Mosze syn Chany Brich prosi o zdrowe ciało i powodzenie we

się nawet n i e k t ó r z y katolicy, kiedy w ciężkich chwilach z a w i o d ł y ich

wszystkich poczynaniach dla siebie i najbliższych, dla Pajgi c ó r k i

wszelkie inne m o c e :

1 6

Frodeli, Chajma D o d a , syna Pajgi, i jej c ó r k i , Frodeli, a t a k ż e dla
Meira

Jechiela syna C h a n y Frodeli,

„ Z a c h o r o w a ł c h ł o p a k w d o m u mieszczańskim, umierający, ciężko

Sary Szefry, c ó r k i Pajgi,

chory, g o r ą c z k a . N o przyszedł do tego cadyka (ktoś z rodziny

i Benjamina, syna M e r i . B y w a j ą kwitlechy na k t ó r y c h (jak z r o d ó w

chorego). —Panie rabin, c h ł o p a k chory, m o ż e by pan uzdrowił. Pyta

A t i a , G a r i n a , Peszadil, Rachil oraz Jota i B i l ) wypisanych z o s t a ł o

się (rabin) j a k jest, co jest, j a k dawno? Z d e c y d o w a ł się, u b r a ł się

8

p o n a d d w a d z i e ś c i a i m i o n ! I rzecz charakterystyczna, samych t y l k o

i poszedł. Wszedł, r o z e b r a ł się. S t a n ą ł przy łożu boleści i patrzy — ten

i m i o n , bez o k r e ś l e n i a intencji.

c h ł o p a k otworzył oczy, (też) patrzy — o d w r ó c i ł się i wyszedł. N a drugi

W kontakcie z t a k ą p r a k t y k ą religijną spotykamy się z n a j w y ż s z ą
m i a r ą s o l i d a r n o ś c i , więzi serdecznej, j a k ą t y l k o chyba Ż y d z i zdolni

dzień c h ł o p a k wstał. Z d r o w y . — Sugestia — zapytuje siebie pan Józef
Depowski i odpowiada — no, jego rzecz, co mnie t a m . "

1 7

byli w y k s z t a ł c i ć w swej s p o ł e c z n o ś c i . Jest to ten n i e z w y k ł y rodzaj

D r u g i z zapisanych przez M a r i a n n ę Ignatowicz c u d ó w Elimele­

s o l i d a r n o ś c i , o k t ó r y m m ó w i ć potrafi t y l k o pisarz: „ Ż y d z i z l u d u ,

cha wydaje się o d s ł a n i a ć w pełni m e t o d ę p o s t ę p o w a n i a znakomitego

k t ó r z y , m i m o c a ł e g o k u l t u dla c a d y k ó w , żywią jednak n i e c h ę ć do

mędrca:

tych w y b r a ń c ó w w jedwabiach i aksamitach, w y c z u w a l i

krzy­

„ P r z y c h o d z i do Elimelecha ż o n a w p i ą t e k ... (powiada) nic nie

w d ę ( p o d k r . - J O ) w y r z ą d z o n ą j e d n e m u z ich grona (reb. K u n e m u

m a m na j u t r o j e ś ć . N i e wiem co to będzie. — R o b i ł a m u wyrzuty,

i jego nieszczęsnej c ó r c e — JO), to też c h ę t n i e zapraszali go wraz

scenę m u r o b i ł a . O n m ó w i : nic takiego strasznego nie ma, tam

5

z c ó r k ą i p o d e j m o w a l i suto i szczodrze." O t o o d r u c h w s p ó ł c z u c i a

(przecież) g ą s i o r chodzi za d o m e m . W y j d ź , on się nie będzie bronił,

i litości p r z e m i e n i a j ą c y swobodnie p o s t a w ę niechęci w szczególną

złapiesz go, zaniesiesz do rzezaka, będzie co jeść, będzie szabas. I tak

życzliwość, r o z r z u t n ą g o ś c i n n o ś ć . I n n i , najwięksi z p i s z ą c y c h u j m ą tę

z r o b i ł a . P o s z ł a , jest, g ę ś d u ż a . W s p a n i a ł a , t ł u s t a . Ł a p i e gęś — nic.

k w e s t i ę tak o t o : „ - w i d z i pan, j a z Ż y d a m i jestem za pan brat — tak

Niesie j ą — nic. N o i wszyscy (gęś) z j e d l i . "

18

mniej więcej w y g l ą d a ł a jego o d p o w i e d ź (Lechonia — JO) — i ze

Niestety nie ma relacji o dokonaniach Elimelecha, p o c h o d z ą c y c h

mnie spec o d ż y d o l o g i i , t a k i , że m ó g ł b y m t r a k t a t n a p i s a ć . C i co

o d samych c h a s y d ó w . Zapewne w i n n y m z u p e ł n i e świetle ukazywa­

Ż y d ó w nie z n a j ą , m y ś l ą że o n i s ą chytrzy, p r z e w r o t n i , wyrafinowani,

łyby one cadyka i jego cuda. Z drugiej jednak strony wczytując się

z i m n i — a dopiero trzeba n a p r a w d ę z n i m i b e c z k ę śledzi zjeść, żeby

w t c h n ą c e autentyzmem opisy chasydyzmu, takie jakie odnajdujemy

wiedzieć, że o n i są n a i w n i . A l e c a ł a rzecz w t y m , że to jest n a i w n o ś ć

w k s i ą ż k a c h Singersa, rodzi się natychmiastowe p o r ó w n a n i e święto­

doczepiona

bardziej

b l i w y c h c a d y k ó w z n i e k t ó r y m i postaciami b ł o g o s ł a w i o n y c h i świę­

romantyczni o d Szopena) doczepiony d o trzeźwości, o n i są u w a ż a

tych w katolicyzmie. O t ó ż tych pierwszych wydaje się charakteryzo­

pan, n a i w n i e n i e n a i w n i ( p o d k r . — JO) i romantycznie trzeź­

wać,

wi."

do c h y t r o ś c i a t a k ż e r o m a n t y z m (bo są

1 0

Kim

j a k o b y rzadko p o j a w i a j ą c a

się u drugich, p r z y z i e m n o ś ć

(historia z gęsią), ś w i a d o m a rezygnacja ze wzniosłości, wreszcie tak
b y ł cadyk Elimelech, k t ó r e m u z a w d z i ę c z a m y

fenomen

W i a d o m e są d o k ł a d n i e daty jego narodzin i śmierci, 1717—1787.

u d e r z a j ą c a prostota żelaznej argumentacji w udzielanych radach lub
teatralizacja w d o b r y m znaczeniu w d o p e ł n i a n y c h

w ę d r ó w k i d o jego g r o b u Ż y d ó w z najdalszych stron ś w i a t a ?
11

czynnościach

(wszedł, r o z e b r a ł się, s t a n ą ł , patrzy). Nieraz naturalnie tworzone

N i m p r z y b l i ż o n a zostanie C z y t e l n i k o w i oficjalna wiedza o d o k o n a ­

opozycje, skontrastowanie

niach ś w i ę t o b l i w e g o m ę ż a , w s p ó ł t w ó r c y chasydyzmu, w a r t o o d w o ­

p r z e c z ą c y c h ) w udzielanych radach oraz podobne skontrastowanie

ł a ć się d o przechowywanej o n i m p a m i ę c i w ś r ó d

w samym p o s t ę p o w a n i u , m o ż n a łączyć z g ł ę b o k i m

mieszkańców

sądów orzekających

(twierdzących i
poczuciem

L e ż a j s k a . Przed t y m jeszcze k r ó t k a informacja o t y m miasteczku,

h u m o r u , a więc ś w i a d o m i e c e l e b r o w a n ą z a b a w n o ś c i ą . Rabinackim

j a k i m b y ł o ono przed n i e s p e ł n a p ó ł wiekiem. Pod koniec okresu

czy chasydzkim m i s t r z o m s ł o w a , zdaje się, nigdy nie t o w a r z y s z y ł o

m i ę d z y w o j e n n e g o m i e s z k a ł o w n i m 4 tysiące P o l a k ó w i 4 tysiące

to, co z w y k l i ś m y o g ó l n i e o k r e ś l a ć j a k o ponure namaszczenie i ciężką

Ż y d ó w . Ponadto z a m i e s z k i w a ł a Leżajsk bliżej n i e o k r e ś l o n a liczba

p o w a g ę , ó w stan c z ę s t o n a w i e d z a j ą c y p r z y w ó d c ó w , fatalnych dyda­

Ukraińców, Rusinów (unitów, greko-katolików, prawosławnych),

k t y k ó w i w s p ó ł c z e s n y c h uzdrowicieli, e n e r g o t e r a p e u t ó w , mesmerys-

O r m i a n , K a r a i m ó w , C y g a n ó w i chyba T a t a r ó w . Leżajsk

tów i in.

słynie

zcudownego s a n k t u a r i u m Najświętszej M a r i i Panny w i m p o n u j ą c e j ,

Przedstawione uwagi, zaledwie z a r y s o w u j ą i to g r u b y m k o n t u ­

barokowej bazylice oo. B e r n a r d y n ó w — i z niezwykle skromnego

rem niezwykłe, nieprawdopodobnie barwne postaci c a d y k ó w . Przy

ohelu, nie m a j ą c e g o ż a d n y c h w a r t o ś c i stylowych. Ó w ohel o c a l a ł na

b r a k u lepszych ź r ó d e ł nieocenione o k a z u j ą się t u opisy Singersa:

miejscowym kirkucie, prawie d o s z c z ę t n i e zniszczonym. G r o b o w i e c

„ W r e s z c i e p o c z ę t o z w r a c a ć się do reb Borucha, owego „ b a b s k i e ­

opromienia k u l t c a d y k a - c u d o t w ó r c y Elimelecha. Przed w o j n ą mias­

go cadyka".

to p o s i a d a ł o zabytkowe synagogi, c e r k i e w k ę z 1831 r. i p r o ś w i t ę .

specjane amulety m a j ą c e p r z e m ó c z a r a z ę . S p r z e d a w a ł też w worecz­

Ż a d n a z tych b u d o w l i nie o c a l a ł a . N a t o m i a s t ohel Elimelecha

kach rozmaite suszone zioła. O d u r o k u m i a ł bursztyn, p o c h o d z ą c y

Reb

B o r u c h p r a c o w a ł c a ł y m i d n i a m i , wypisując

p r z e t r w a ł w o j n ę i jego ocalenie łączy miejscowa l u d n o ś ć z wydarze­

od cadyka z Kozienic ( w przypisie: u w a ż a n e g o za c u d o t w ó r c ę

niem c u d o w n y m :

w X V I I I w . — JO), k a w a ł k i osmolonego c u k r u z c z a s ó w pradziada,

„ W czasie wojny N i e m c y chcieli (ten g r ó b ) r o z k o p a ć , ale nic się
nie u d a ł o ; ten co z a c z ą ł k o p a ć — j a t a m nie wierzę, ale — d o z n a ł
przestrachu. Z a c z ą ł u c i e k a ć w lasy, w pola. Z w a r i o w a ł . "
„W

czasie w o j n y

trzech e s e s m a n ó w

grób

p r o r o k a , bo m ó w i o n o , że b y ł o n w z ł o t y m c a ł u n i e pochowany.
R o z k o p a l i g r ó b , ale dostali przestrachu, zlękli się czegoś, zaczęli
uciekać, a potem z w a r i o w a l i . "

opaski i c z a r o d z i e j s k ą oliwę z Safedu. Wszystkie jego c ó r k i (cztery,
niewidome — JO) p o m a g a ł y m u przy p a k o w a n i u ziół, nalewaniu

1 2

z a c z ę ł o niszczyć

sznury wilczych z ę b ó w , czarne „ d i a b e l s k i e paluszki", jedwabne

1 3

A l i n a C a ł a i W ł a d y s ł a w Bartoszewski niezwykle dociekliwie

o l i w y i szyciu opasek.
D o b ó ż n i c y w c i ą ż p r z y b i e g a ł y kobiety, o t w i e r a ł y

drzwiczki

świętych arek z r o d a ł a m i i o c h r y p ł y m i o d nieustannego p ł a c z u
g ł o s a m i w o ł a ł y do świętych z w o j ó w pergaminu: — Litości dla
mojego dziecka, z m i ł o w a n i a dla źrenicy mego oka!

umieszczają przekonania o c u d o w n y m przetwaniu ohelu Elimelecha

Z twarzami p r z e s ł o n i ę t y m i c h u s t k ą , u k r y w a j ą c się przed wzro­

w szerszych o wiele mniemaniach o nadprzyrodzonych, czy wprost

k i e m m ę ż c z y z n , s n u ł y się po b ó ż n i c a c h , p o d c h o d z i ł y do m o d l ą c y c h

diabelskich p r z y m i o t a c h samych Ż y d ó w , to z n ó w sił e m a n u j ą c y c h

i płakały:

24

�— Módlcie się, Ż y d z i , za Ł a j ę c ó r k ę C h a n y - D w o j r y ! O d m ó w c i e
psalmy z S y m c h ę Majera, syna F a j g i - H u d e l ! "

Ż y d z i . W t y m też duchu w y j a ś n i a n a jest geneza k w i t l e c h ó w w oficjal­
nych opracowaniach j u d a i s t y c z n y c h .

19

21

N i e k t ó r z y cadycy, c h r o n i ą c się w ś r ó d swych w y z n a w c ó w przed

I z n o w u nieodparcie nasuwa się potrzeba sięgnięcia do singerow-

przytłaczającą ich p o p u l a r n o ś c i ą , g o t o w i byli — w e d ł u g Singersa

skich o p i s ó w , aby p r z y w o ł a ć obraz religijnych p r a k t y k chasydzkich,

— nawet p r z e k l ą ć zbyt n a t r ę t n y c h :

w k t ó r y c h w a ż n ą , a nieraz z a s a d n i c z ą rolę o d g r y w a ł y niepozorne

„ A gdy k t ó r a ś bardziej n a t r ę t n a

(niewiasta) d o m a g a ł a

się

natychmiastowego b ł o g o s ł a w i e ń s t w a , cadyk nie cofał się nawet
przed p r z e k l e ń s t w e m .
— D o kroćset d i a b ł ó w ! — w y b u c h a ł . — C z e g ó ś c i e się mnie uczepiły.
Nie możecie p o j e c h a ć gdzie indziej? Wszak nie b r a k c a d y k ó w na
świecie."

20

karteluszki, c z ę s t o — z uwagi na p o t r z e b ę (ze strony wiernego)
zwielokratniania p r o ś b y i uczynienia ich l e k k i m i , tak aby u n i o s ł y się
w podrzucie d ł o n i ą do g ó r y , a n a s t ę p n i e ł a g o d n i e o p a d ł y — tak
m a ł e , że t r u d n o b y ł o skrybie w y p i s a ć na nich o d p o w i e d n i tekst:
„ D z i a ł o się to dwunastego

dnia m i e s i ą c a T a m u z , na

przypada rocznica śmierci starego cadyka nieszawskiego,

który
ojca

obecnego cadyka reb M e ł e c h a . Z j e c h a ł o się wielu w i e r n y c h . N a

Kwitlech znaczy d o s ł o w n i e karteczka. Wszystkie też przejrzane
w ohelu Elimelecha kwitlechy o k a z a ł y się najskromniejszymi karteluszkami, część nawet ś w i s t k a m i papieru n i e d o k ł a d n i e przedartego

cmentarzu, nad grobem cadyka, paliły się setki świec, a Ż y d z i rzucali
tysiące karteczek (z p r o ś b y m i o wstawiennictwo na t a m t y m świecie
— JO). Szamesi siedzieli przy stolikach, pisali k w i t k i i t a r g o w a l i się:

czy wydartego z zeszytu. O d n o s i ł e m w r a ż e n i e , że przybysze z najod­

— M i e d z i a k ó w nie w e z m ę , mniej o d k o r o n y nie w e z m ę — m o w y nie

leglejszych stron, j a k też chasydzi miejscowi, z n a j ą c y nasze realia,

ma!

w ostatniej c h w i l i zaopatrywali się w najbardziej d o s t ę p n y papier,

K o b i e t y w chustkach n a s u n i ę t y c h a ż na oczy stały na uboczu, nie

dzienniczek czy zeszyt w k r a t k ę . Nonszalancja albo nie p r z y w i ą z y ­

m a j ą c odwagi zbliżyć się do grobowca cadyka, gdzie b y ł o t y l u

wanie uwagi do spraw d r u g o r z ę d n y c h ? Inaczej zasadniczo, aniżeli

m ę ż c z y z n . I m s t a ć przystoi z daleka, j a k ż e b r a k o w i

w znanych m i p r a k t y k a c h w o t y w n y c h , przy k t ó r y c h

ogromnego

o j a ł m u ż n ę w drzwiach. Biedni c h ł o p c y sprzedawali z k o s z y k ó w

nieraz znaczenia n a b i e r a j ą w ł a ś n i e d r u g o r z ę d n e cechy przekazu,

świeczki, papier, a nawet placuszki i w ó d k ę . Ż y d z i b o w i e m p o p i j a j ą

przyjmując p o s t a ć k u n s z t o w n ą , nierzadko w s p a n i a ł ą artystycznie.

„ n a z d r o w i e " na c m e n t a r z u . "

błagającemu

22

W przypadku wielu w o t ó w m o ż e m y na pewno m ó w i ć , że obcujemy

P r z y p o m n i j m y co z n a c z ą s ł o w a , hebr. chasid „ p o b o ż n y , bogobo­

z dziełami sztuki. N a t o m i a s t nic takiego nie s p o s ó b w y p o w i e d z i e ć ,

j n y " , hebr. cadik „ s p r a w i e d l i w y " . Elimelech n a l e ż a ł do trzeciej j u ż

oglądając najstaranniejsze

generacji c h a s y d ó w . M a j ą c p o w o ł a n i e rabinackie m ó g ł w otoczeniu

nawet p o d w z g l ę d e m pisma kwitlechy.

W y s t ę p o w a ł b y t u j a k i ś p o g ł o s o s t r z e ż e ń i z a k a z ó w przed obrazowa­

przekupnych s z a m e s ó w ,

niem? Być m o ż e tak w ł a ś n i e . A l e nie n a l e ż y w y k l u c z y ć , że do tych

Josie

religijnych

wyznań

pisanych, p r z e n i k n ę ł y

bezpośrednie

wzorce

z p o k w i t o w a ń , p r a k t y k kupiecko — h a n d l o w y c h z j a k i c h korzystali

Kaleba,

takich j a k i c h poznajemy na stronicach

z n a j d o w a ć dostatecznie wiele z a c h ę t y , s z c z e g ó l n e g o

rodzaju b o d ź c ó w do rozwijania i doskonalenia oryginalnej, własnej
d o k t r y n y . Zaliczany jest do chasydzkich a s c e t ó w .

N i m osiadł

I I . 1. K w i t l e c h y w ohelu cadyka z Radomska. Fot. M o n i k a
Krajewska, i l . 2. M o n i k a Piwowarska, z c y k l u „ T r a w y " , frottage
z gwaszem

25

�w L e ż a j s k u , wraz z bratem Zusyamem z A n n o p o l a w ę d r o w a ł od wsi

zdrowego ciała duszy

d o wsi, zjednując sobie z w o l e n n i k ó w p o n a d k a h a ł a m i ( g m i n a m i

b ł o g o s ł a w i e ń s t w a szczęścia

ż y d o w s k i m i ) , przypisanymi do r a b i n ó w , uczonych t a l m u d y s t ó w ,
c z ę s t o g a r d z ą c y c h swymi amoracami (hebr. am ha-arec

„nieuk,

p r o s t a k " ) . Była t o kontynuacja p r a k t y k t w ó r c y chasydyzmu Baal
Szem T o w a . Pierwsze dwa s ł o w a t ł u m a c z o n e są j a k o c u d o t w ó r c a , co
jest r ó w n o z n a c z n e z p o j ę c i e m s ł a w n e g o c z ł o w i e k a , a w k o n t e k ś c i e
T o w , Pan

(lub „ p o s i a d a c z " ) dobrego imienia. W e d ł u g

Witolda

2 3

T y l o c h a , m o ż e to nawet z n a c z y ć „ d o b r y c u d o t w ó r c a " . I n i e w ą t p l i wie — ś w i a d c z ą o t y m dzieła cadyka — ideał ten

przyświecał

Pejaga Dejszel c ó r k a Brochy Rojzel
zdrowego ciała duszy
b ł o g o s ł a w i e ń s t w a szczęścia
Chanineja Joat c ó r k a Brochy
zdrowego ciała i duszy b ł o g o s ł a w i e ń s t w a
powodzenia w poczynaniach wszystkich
Rachil Brajandel c ó r k a H i n d y

Elimelechowi w s t o p n i o w y m doskonaleniu g ł o s z o n y c h nauk. W ę d ­

zdrowego ciała duszy

rując o d wsi do wsi, rozwijał właściwe rozumienie ascetyzmu. O t ó ż

spokoju i p r z y j e m n o ś c i

nie w y m a g a ł go o d innych! W y c h o d z i ł z z a ł o ż e n i a , że „ m u s i m y j e ś ć " .

błogosławieństwa

A więc nie m o ż n a w y k l u c z a ć tego istotnego faktu z egzegezy. Hebr.

szczęścia

24

dewekut, „ p r z y l g n i ę c i e , zgłębienie się w B o g u " , w y n i k a j ą c e z dewek u t nakazy d o t y c z ą c e p o w i n n o ś c i doskonalenia życia duchowego,
w e w n ę t r z n e g o , p o t r a f i ł g o d z i ć z w y m o g a m i materialnego bytowa­
nia. M ó w i ą c inaczej nie rozdzielał d w ó c h naczelnych kategorii

Ten pacierz m o ż n a by p r z e d ł u ż y ć do k i l k u stron i zawsze będzie
sią p o w t a r z a ł o — „ c i a ł o " przed „ d u s z ą " .
K a ż d ą halachę

( k a ż d e s f o r m u ł o w a n i e prawne w misznie) nieod­

egzystencjalnch, b y ć i m i e ć . W i ą z a ł o się z t y m przekonanie, że

parcie kojarzy się z K o r a n e m . W ó w c z a s kiedy czarni muzumanie

p o w i n n o ś c i ą baal szema, cadyka, a więc m ę ż a sprawiedliwego jest

uczyli mnie w j e d n y m z wielu swoich m e c z e t ó w

nie t y l k o piecza nad d u c h o w o ś c i ą powierzonych m u w y z n a w c ó w ,

liturgicznego śpiewu, p o ł ą c z o n e g o z t a ń c e m , l i , l i , l i i i lach. Wydawa­

lecz r ó w n i e ż zjednoczenie z ich powszednimi troskami. T a k i m i

ło m i się też, że p o z n a j ę prawa moralne, ostateczne. P o w s t a ł y one na

w ł a ś n i e , j a k i e o d k r y w a m y w leżajskich kwitlechach:

kontynencie s ą s i e d n i m .

w

Dakarze

Pod koniec życia Elimelech wycofał się z p o w i e n n o ś c i wobec
Barach N a t a n syn H i n d y zdrowego ciała

gminy leżajskiej. Poświęcił się r o z m y ś l a n i o m i kontemplacji absolu­

duszy p o s t ę p ó w w nauce T o r y

t u , s p o s o b i ą c się do śmierci nie w religijnej ekstazie, lecz w mistycz­

Periada Szefrinda c ó r k a H i n d y

n y m d o ś w i a d c z e n i u (hebr. dewekut

zdrowego ciała duszy b ł o g o s ł a w i e ń s t w a

w Bogu").

powodzenia we wszystkich sprawach

„przylgnięcie, zgłębienie się

N o ' a m Elimelech w p a m i ę c i m i e s z k a ń c ó w Leżajska z a c h o w a ł

A h e r e n C w i syn Jechebeli zdrowego ciała

m i a n o d o d a t k o w e , syna Eleazara L i p m a n a . D ł u g o po jego śmierci,

duszy b ł o g o s ł a w i e ń s t w a powodzenia

w t y m ż e miasteczku k o n t y n u o w a ł n a u k i Elimelecha rebe Meilech

w sprawach wszystkich

Weisblum.

Brocha Rojzel c ó r k a H i n d y

Sam

zaś Elimelech p o z o s t a w i ł dzieła takie, j a k

Va-Yikara,

zdrowego ciała duszy spokoju p r z y j e m n o ś c i

n a s t ę p n i e Shelah oraz Va- Yera. D o c z e k a ł się u c z n i ó w , w y z n a w c ó w

b ł o g o s ł a w i e ń s t w a wszystkim poczynaniom

na świecie, a t a k ż e paru o p r a c o w a ń , w ś r ó d k t ó r y c h zwraca u w a g ę ,

powodzenia

A . H . S. B . Michelson, Ohel Elimelekh,

Rachel D i n a c ó r k a Brachy Rojzel

Elimelekh

mi Lyzansk,

1914, czy B. Landau, R.

1963.

PRZYPISY
1

T ł u m a c z y ł a z jidisz pani dr A l i n a C a ł a .

2

R w i e się d o ł o p a t y — tak to b r z m i d o s ł o w n i e .

3

W . Bartoszewski, Kategoria

ludowej (na przykładzie

żydowskiej

miejscowej szkoły, Józefa Depowskiego, w 1975 r o k u pani M a r i a n ­
nie Ignatowicz.

,,swój — obcy" w polskiej
mniejszości

etnicznej),

kulturze
Warszawa

1 3

A . C a ł a , Wizerunek Żyda

w polskiej

kulturze ludowej, Instytut

Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, 1987, s. 136

Etnografii

1 4

U n i w e r s y t e t u Warszawskiego pod k i e r u n k i e m Pana prof, d r W i t o l ­

1 5

T a m ż e s. 143

da D y n o w s k i e g o .

1 6

W . Bartoszewiski, op. cit., s. 109. A l i n a C a ł a nie podziela tego

1980,

4

s. 81—82, 90; praca magisterska w Katedrze

D . T o m c z y k Baszkiewicz, „Zewnętrzne

komparatywne

nad przysłowiem

-macedońskich,

(w:) Ludowość

etnicznym

5

i stereotypy,

badania

1 7

Zapis M a r i a n n y Ignatowicz.

Fokłorystyczne.

1 8

Zapis M a r i a n n y Ignatowicz.

W r o c ł a w 1974;

op. cit.

O. H u g o l i n L a n k a m m e r O F M , Słownik

biblijny,

Katowice

1984, K s i ę g a r n i a Ś W . Jacka, s. 138
6

Wiadomość

zawdzięczam

stwierdzenia.

bułgarsko-

z terenów

dawniej i dziś. Studia

W r o c ł a w 1973; Z . M i t o s e k , Literatura
Bartoszewski,

i wewnętrzne"

T a m ż e , s. 135

1 9

Singers, op. cit., s. 166

2 0

T a m ż e , s. 232

2 1

W . T y l o c h , Judaizm,

K A W , Warszawa 1987, s. 248; „ C a d y k a

u t r z y m y w a l i jego zwolennicy, k t ó r z y odwiedzali go, aby o t r z y m a ć

pani H u

Pei

Fang. Z

chińską

o d niego rady lub specjalne zachwalane ś r o d k i pomocy (hebr.

k o n c e p c j ą uznawania w ą t r o b y j a k o siedliska u c z u ć w o l i t y w n y c h

segullot),

koresponduje znaczenie przyznawane n e r k o m w Starym Testamen­

powodzenie i t p . W zamian za to obdarzali go p i e n i ę d z m i (hebr.

cie. N e r k i — siedlisko r a d o ś c i (Prz 23, 15), w o l i i sumienia (Ps 16, 7;

pidjon

26,2), s m u t k u (Ps 73, 21), p o s p o ł u z sercem, duchowe w n ę t r z e

z k r ę g u swych z w o l e n n i k ó w oraz na utrzymywanie swego d o m u .

c z ł o w i e k a (Jr 11,20; 17, 10; 20, 12; A p 2, 23).

P r o w a d z i ł o to nieraz do tego, że n i e k t ó r z y gromadzili

7

G . van der Leeuw, Fenomenologia

8

Tłumaczyła Alina Cała.

9

Izrael Josne Singers, Josie Kalb, P I W , Warszawa 1961, s. 256

religii, Warszawa 1978

" w y k u p " ) , k t ó r e p r z e z n a c z a ł na wspieranie p o t r z e b u j ą c y c h
osobiste

bogactwa i żyli niezwykle z a m o ż n i e . W i ę k s z o ś ć jednak c a d y k ó w żyła
skromnie i w u b ó s t w i e z d o b y w a j ą c sobie uznanie w i e d z ą i świętobli-

1 0

W . Gombrowicz, Wspomnienia polskie,

1 1

Encyklopedia

1 2

W i a d o m o ś ć przekazana przez h i s t o r y k a L e ż a j s k a , d y r e k t o r a

Judaica,

o b e j m u j ą c e spisane na k a r t k a c h m a j ą c e z a p e w n i ć zdrowie,

Warszawa 1987, s. 166

Jerusalem 1972, v o l . 6, s. 661

wością".
2 2

Singers, op. cit., s. 217

2 3

T y l o c h , op. cit, s. 245

2 4

Przekład: Alina Cała.

�</text>
            </elementText>
          </elementTextContainer>
        </element>
      </elementContainer>
    </elementSet>
  </elementSetContainer>
</item>
